PRACE KOMISJI ETNOGRAFICZNEJ POLSKIEJ AKADEMJI UMIEJĘTNOŚCI Nr. 12.

HENRYK BIEGELEISEN

LECZNICTWO
LUDU POLSKIEGO

(z 100 rycinami)

Wersja elektroniczna: Adrian (Sauron) Siemieniak

W

K R A K O W I E

1929

POLSKA AKADEMJA UMIEJĘTNOŚCI
SKŁAD GŁÓWNY W KSIĘGARNIACH GEBETHNERA I WOLFFA, WARSZAWA - KRAKÓW - LUBLIN - ŁÓDŹ - PARYŻ — POZNAŃ WILNO - ZAKOPANE

PRACE KOMISJI ETNOGRAFICZNEJ POLSKIEJ AKADEMJI UMIEJĘTNOŚCI Nr. 12.

HENRYK

BIEGELEISEN

L

E

C

Z

N

I

C

T

W

O

LUDU POLSKIEGO

(z 100 rycinami z klinik uniw. lwow.)

W

K R A K O W I E 1929

POLSKA AKADEMJA UMIEJĘTNOŚCI

Autor przedstawił Komisji Etnograficznej pracę niniejszą już po jej wydrukowaniu. Książka ta nie przeszła więc przez korektę redakcyjną Komisji, czem tłómaczą się niektóre odchylenia od ustalonego w „Pracach Komisji Etnograficznej" typu wydawniczego.

Słowo wstępne.
U w a ż a m j a k o w i e l k i d l a s i e b i e z a s z c z y t , ż e k s i ę g ę tę, o w o c mozolnych studjów, wiedzy i kunsztu pisarskiego poprzedzić m o g ę słowem w s t ę p n e m . Przedmiot pracy Dra Biegeleisena wchodzi w zakres, który z d a w n a budził moje ż y w e zainter e s o w a n i e . O n o też zbliżyło m n i e d o a u t o r a w c z a s a c h jeszcze, g d y z zapałem śledziliśmy pierwszy rozpęd w i e d z y f o l k l o r y s t y c z n e j . N a z r ę b a c h , k t ó r e założyli w i e l c y m i s t r z o wie nauki ludoznawczej, bracia Grimm, Kolberg, Karadzić, w z n i ó s ł się i r o z r a s t a ł g m a c h n o w e j n a u k i , b a r d z i e j ścisłej, głębiej ku przyczynom i p o c z ą t k o m sięgającej. We Francji, W ł o s z e c h , N i e m c z e c h , Anglji, A m e r y c e p o w s t a w a ł y n o w e pisma: „Melusine" Gaidoza, „Revue des traditions p o p u laires" Sebillota, „Archivio delie tradizioni popolari" Józefa Pitre, „ A m U r q u e l l " K r a u s s a i „ Z e i t s c h r i f t f u r V o l k s k u n d e " Weinholda. O n e nieustannie przynosiły nam n o w e przyczynki n o w e pęki światła W t e d y to również w Warszawie mąż niezwykłego umysłu, Jan Karłowicz stworzył i dla Polski p o d o b n ą k u ź n i c ę n a u k o w ą . J e g o k o s z t e m i z a c h o d e m u k a z a ł a się „ W i s ł a " , dla l u d o z n a w c ó w polskich źródło n i e u s t a n n e g o z a i n t e r e s o w a n i a . K a ż d y j e j p r z y c z y n e k b u d z i ł n o w e myśli, k a ż d a jej stronica p r a w i e w y w o ł y w a ł a p o w a ż n e refleksye lub entuzjazm.

W ó w c z a s i m y t e ż o b a d w a j zaprzęgliśmy się w r y d w a n boginki folkloru uprzęży jej do dzisiaj nie zdjęliśmy z siebie. U b i e g ł o s p o r o lat, P o l s k a n i w a f o l k l o r y s t y c z n a , n a k t ó r e j w o k r e s i e m i ę d z y 1 8 9 0 a 1 9 0 0 tyle k ł o s ó w ś w i e t n y c h dojrzało, opustoszała w latach następnych. Zeszli do g r o b u Karłowicz, Łopaciński, Gloger, Majewski, Świętek, M a r y a n Udziela. Szczęście, że Seweryn Udziela, niestrudzony, energiczny i pełen światłego umysłu pozostał nam, aby rzucić n i e j a k o p o m o s t m i ę d z y s t a r s z e i m ł o d s z e p o k o l e n i a i że w y n u r z y ł y się n o w e a t a k w i e l e o b i e c u j ą c e n a z w i s k a J a n a Bystronia i A d a m a Fischera, znakomitych uczonych, o k o ł o k t ó r y c h u k ł a d a się c a ł y w i a n e k i n n y c h , m ł o d s z y c h sił, a b y u t r z y m a ć u nas p o z i o m f o l k l o r y s t y k i i e t n o l o g j i na odpowiedniej wyżynie. W t e j w ł a ś n i e chwili p r z e ł o m o w e j H e n r y k B i e g e l e i s e n rzucił się z c a ł y m z a p a ł e m do z a p e ł n i e n i a luki w n a s z e , t w ó r c z o ś c i n a u k o w e j . A t e m to g o d n i e j s z e u z n a n i a i p o dziwu, iż rozwinął tak żywą działalność w porze życia, kiedy z a z w y c z a j inni w s t ę p u j ą w ś l a d y g r e c k i e g o s t a r c a , o k t ó r y m ś p i e w a Józef M a r j a H e r e d i a , z e z a s i a d a p r z v o g n i s k u , a b y o p r z e s z ł o ś c i t y l k o roić. Dla autora „Matki i dziecka" „Wesela", „ U kolebki, przed ołtarzem, nad mogiłą", trzech dzieł o rozmiarach i m p o n u j ą c y c h ( p o 5 0 0 - 6 0 0 stron), p o d e szły w i e k n i e istnieje. W d n i a c h g d y s z r o n s t a r o ś c i s k r o n i e o b i e l a , on z m ł o d z i e ń c z y m z a p a ł e m i z n i e w y c z e r p a n ą e n e r g i ą p r z e b i j a się p r z e z k n i e j e f o l k l o r u c u d z o z i e m s k i e g o i s k ł a d a n a ołtarzu p o l s k i e j w i e d z y o w o c s w o j e j p r a c y w p o s t a c i k s i ą g , b e z k t ó r y c h d z i s i a j ż a d e n l u d o z n a w c a nie b ę d z i e się m ó g ł o b y ć . F o l k l o r s k ł a d a się z m n ó s t w a e l e m e n tów. Biegeleisena pociąga głównie obrzędowa strona. Czynniki psychiczne tego pociągu są zrozumiałe. O b r z ę d y to u z e w n ę t r z n i e n i a t a j e m n i c z y c h sił m y ś l o w y c h c z ł o w i e k a pierwotnego. Wszystko, co na horyzoncie duszy pierwotnej u k ł a d a się w z w a r t a m a s ę p r z y z w y c z a j e ń , c z ł o w i e k p i e r w o t n y otacza aureolą mistycyzmu, a następnie w y o b r a ż e n i o m tym n a d a j e o d p o w i e d n i ą w a g ę społeczną. T a k rodzi się

obrzęd. Z jednej strony przykuwa on duszę człowieka do światowych tajemnic, z drugiej ustala jej łączność z życiem z a r ó w n o jednostki, jak ogółu. Krystalizuje więc w sobie o b r z ę d n a j w a ż n i e j s z e czynniki, z k t ó r y c h s k ł a d a się ż y c i e społeczeństw pierwotnych. M a t e z p o d s t a w o w e z n a c z e n i e religijne. Na podścielisku b o w i e m m i s t y c y z m u w y r a s t a p r z y k a ż d y m o b r z ę d z i e o b f i t a flora religijna: z a b o b o n , w i e r z e n i e i w r e s z c i e j e d n o cząca je w pewien system mitologja. Nic więc dziwnego, ż e t e n w y t w ó r s p o ł e c z e ń s t w a p i e r w o t n e g o — b o folklor nie jest niczem innem, jak pozostałością tego społeczeństwa— p o c h ł o n ą ł u w a g ę b a d a c z a o u m y ś l e t a k w n i k l i w y m , jak u m y s ł Biegeleisena. „ W e s e l e " „Matka i dziecko" tudzież „U kolebki, p r z e d o ł t a r z e m , n a d m o g i ł ą " , o d s ł a n i a j ą n a m d z i ę k i jemu najtajniejsze głębie duszy prawiekowej. Obecnie niestrudzona Arachna jego umysłu zeszła k u l e c z n i c t w u l u d o w e m u . Z d a w a ł o b y się, ż e o n o leży n a u b o c z u o d w i e l k i c h m o m e n t ó w o b r z ę d o w y c h , w istocie j e d n a k r z e c z m a się w p r o s t p r z e c i w n i e . Z d r o w i e c z ł o w i e k a w e d l e w y o b r a ż e ń p i e r w o t n y c h nie z a l e ż y b y n a j m n i e j o d n o r m a l n e g o u k ł a d u w e w n ę t r z n y c h sił i f u n k c y j o r g a n i z m u . W s p o ł e c z e ń s t w i e w s p ó ł c z e s n e m lek a r z i m e d y c y n a m a j ą n a celu u t r z y m a n i e t e g o n o r m a l n e g o układu, a w razie nadwerężenia przez czynniki c h o r o b o twórcze, z r ó w n o w a ż e n i e jego p o n o w n e . Dla człowieka p i e r w o t n e g o siły w e w n ę t r z n e o r g a n i z m u , ich g r a w z a j e m n a , ich r o z k ł a d i o d p o r n o ś ć nie p o s i a d a j ą n a j m n i e j s z e j w a g i . C z ł o w i e k p i e r w o t n y nie d o m y ś l a się ich istnienia. Jest o n p r z e k o n a n y , ż e p r z y s z e d ł n a ś w i a t i istnieje j a k o m o c n i e u g i ę t a , k t ó r a ż y ł a b y n i e s k o ń c z e n i e d ł u g o , g d y b y nie g r a s o wali czarownicy, co nasyłają nań chorobę. C h o r o b a stanowi czynnik zupełnie postronny, on działa z zewnątrz, o p a n o w u j e o r g a n i z m w s p o s ó b , k t ó r e g o c h a r a k t e r y s t y k ą jest cierp i e n i e i s t o p n i o w e w y c z e r p a n i e . G d y się t e n c z y n n i k z e w n ę t r z n y w y p ę d z i , c z ł o w i e k s t a j e się t a k i m , j a k i m b y ł p r z e d t e m i ma d a l e j ż y ć ad infinitum.

Chyciło mię coś w b o k u — m ó w i wieśniak polski, w t e n s p o s ó b w y r a ż a n a j d o k ł a d n i e j myśl p i e r w o t n ą . „ C o ś " — to j a k a ś zła siła z z e w n ą t r z . P o t r z e b a ją w y p ę d z i ć , j a koż zamówienie lub spalenie w ogniu lekkim, (jak spalenie róży przez pęk kłaków), p o n a d t o o d p o w i e d n i e zaklęcie przec i w k o złej sile w y m i e r z o n e to lek p i e r w s z o r z ę d n e j w a r t o ś c i . B a d a c z e m e d y c y n y p i e r w o t n e j , n a k t ó r y c h czele n a l e ż y p o s t a w i ć Bartelsa, autora dzieła „Die Medizin der N a t u r v o l k e r " , w y o d r ę b n i l i r o z m a i t e f o r m y tej z e w n ę t r z n e j siły c h o r o b o w e j i rozmaite s p o s o b y jej w y p ę d z a n i a . Z n a j d u j e m y tam u wielu ludów wybitniejsze choroby mające s w e g o demona. Wypędzanie z a ś jest w y s t r a s z e n i e m z a p o m o c ą hałasu i zabiegów czynnych, zaklinaniem, nareszcie — bardzo d o d a t k o w o — usuwaniem przez p o d a n y środek roślinny, organiczny lub anorganiczny. Ale praktyki guślarskie, o postaci rytualnej, trzymają prym w tej symfonji etnograficznej. W s p ó ł c z e s n e l e c z n i c t w o l u d o w e o p i e r a się i u n a s na tych prastarych p r a k t y k a c h . P o d ł u s k ą ich pęcznieją zarodki metod racjonalnych. Metody owe, często bardzo jeszcze niewystarczające, posiadają mimo wszystko niezap r z e c z o n e z n a c z e n i e . Dr. M a r j a n U d z i e l a w y k a z a ł t o k i e d y ś w s w e m w y b o r n i e o p r a c o w a n e m dziele „ M e d y c y n a i p r z e s ą d y l e c z n i c z e l u d u p o l s k i e g o " . O d 1891 r o k u , w k t ó r y m d z i e ło to wyszło, b a d a n i a polskie i zagraniczne przyniosły wiele n o w e g o . Na wyróżnienie zasługuje znakomite dzieło TalkiHryncewicza o lecznictwie ludu ruskiego. Dr. Biegeleisen ł ą c z ą c o w e wyniki w jeden obfity pęk i w i ą ż ą c je wstęgą s w y c h rozległych znajomości, ukazuje nam w n o w e m świetle lecznictwo ludu polskiego. Istny t o k a l e j d o s k o p z a b y t k ó w p r z e d d z i e j o w y c h , a w ś r ó d n i c h k i e ł k u j ą i w listki się stroją z i a r n a z c z a s ó w p ó ź n i e j szych. W s z y s t k o to razem tworzy w tej tak starannie opracowanej książce przedziwny obraz epok zamierzchłych tudzież czasów nowszych i coraz to n o w s z y c h . — Ż y w y obraz, zajmujący zarówno badacza z a w o d o w e g o , jak histo-

ryka medycyny, etnografa, jak człowieka wykształconego wogóle. Miejmy nadzieję, że zdumiewająca skrzętność polskiego badacza, wsparta o wielką jego wiedzę, niejednem jeszcze dziełem równej doniosłości, jak szereg już wydanych, wzbogaci ojczystą literaturę ludoznawczą. Paryż, w marcu 1929.

Dr. med. Włodzimierz Bugiel
Wiceprezes To w. antropologicznego w Paryżu.

Gazda Juraszek, zwany Ślopek, z Jeleśni (p żywiecki, stynny na daleką okolicą chirurg wiejski (f 1908 r.). Fotografja w Muzeum etnograficunem w Krakowie.

(Z kliniki chorób dziecięcych uniw lwow. Prof. na Klinice chorób dziec. Groera) Dziecko u baby na garnuszku ży wione. Groera. . ) Słoniowacizna wrodzona nogi u dziecka (Elephantiaris) Czyraki t. Dr. psiurki Zdjęcie fotogr. (Zdjęcie fotograf. z Kliniki chorób dziecięcych Prof.Wyprysk zwany Ognikiem LUB Koszulą. z. Dr.

te i tym podobne zabiegi. upiói. p. Na skarbnicę sztuki leczniczej naszego ludu złożyły się obok praktyk grubej err. nasłanie złego ducha. i szczątki średniowiecznej magji. mistyczne wyobrażenia o chorobie. powstają z wiatru lub z wody. zwanego prystrytem. tych najstarszych źródeł sztuki lekarskiej. wyjęcie drzaski z białka. czerpane pośrednio z nauki i sztuki lekarskiej. nasłania. Rulikowski w Zbiorze antrop. według mniemania Rusinów. Jewdokja Bojczuk. uroki. straczieta (=duch dziecięcia. nie odbiegają od stanu lecznictwa innych ludów. złożona z kamyków. 109. czaiy. g d j w posiadaniu jej znajdą się włosy.) Choroby dziecinne. nieraz bezcelowych. pozbawionego życia przez własną matkę). paznokcie lub coś z odzieży. a nawet szkodliwych. są własnością wszystkich ludów. Lecznictwo ludu polskiego to pstra mozaika. przekleństwa. „Róża powstaje z przelęknienia" i t. Reumatyzmu. aż na sam próg książkowej medycyny. Lud 1907 XIII 216). przeciągającej się do 19 wieku. 1879. spotykamy tu obok przeżytków z doby przedchrześcijańskiej. że „chorobę może spowodować zły duch. a nawet z prostym rozsądkiem. należących do różnych epok.pirji.Przyczyny chorób. By oślepić . dostaje się w mniemaniu ludu ukraińskiego. — I w wierzeniach wyspiarzy sycylijskich choroba pochodzi z powodów nadprzyrodzonych: czarów. lubo i przyrodzone przyczyny się są wykluczone. „gdy ktobosą nogą nastąpi robaka. któr3 siedziała na zdechłym raku". znachorka z Bortnik na Pokuciu. złego oka i tp. W pojęciu żydów polskich chorobę a nawet śmierć powoduje czarownica. <St. czy okrycie rany chłodzącemi ziołami. Piotrowicz. rodzicielki medycyny doświadczalnej. Pomoc dawana przez matkę dziecku. Pojęcia naszego ludu o chorobach i sposoby ich leczenia. utrzymywała. Wiele z tych wyobrażeń i praktyk. III. Podobnie i kurzą ślepotę dostają ci. wydają się na pozór jedynie zbiorem przesądów sprzecznych z nauką. przepojone atawizmem kultury wygasłych wieków. któremi kroczyła myśl lecznicza cd pierwszych j e j zawiązków. djabeł. (E. Chorobę raka zaszczepia „mucha. chorobę nasyła też bardzo często wróg. przy bliższem jednak poznaniu odsłaniają one nieznane drogi. np koszula. Jako najważniejsze p r z y c z y n y chorób uznane są wśród naszych włościan: Dopust Boży. reminiscencje z czasów rzymskich. praktykowane u nas na wsi. który wierci w drzewie lub ziemi". wyłaniających się z samozachowawczego instynktu i pomocy bliźniego. Znachorka i wróżba. skąd rozchodzą się do dziś między ludem różne wiadomości. dotykającej ciała danej osoby. „co na śmiecisko koło chaty nastąpili".

Lud w Jaćmierzu (paw. Czynności bowiem kultu i lecznictwo. Nasze lecznictwo ludowe przypisuje powstanie chorób przedewszystkiem czarom. żywiołom chorobotwórcze własności. z duchami. Brodawki (kurzejkę lub kokaszankę) wywołuje w mniemaniu Dobrzyniaków „woda. (np. ze j mu je strachem" bo zapowiada „ciężkie choroby". którą żaba z pyska wyrzuca". co jest tylko odgłosem średniowiecznych pojęć. doli i niedoli człowieka. W razie zaćmienia — utrzymuje lud ze Smardzcwa pod Sieradzem —trzeba zamykać studnie. tj. którzy — jak np. są ciała i zjawiska niebieskie. od najstarszych pomników piśmiennictwa. szkielet wężowy i tym podobne przedmioty. czarownica przeciąga włos jego przez oko żaby. jak smoła i czuć je strasznie". a zajęciem ich jest nietylko leczenie. nabywa przymiotów tychże zwierząt. w mniemaniu ludu polskiego. wojny. że wiatr wogóle jest sprawcą chorób. Już Akadcwie w 7 wieku przed Chrystusem przypisywali zarazę i inne choroby epidemiczne zgubnemu wpływowi gwiazd Przyczyną rozlicznych chorób bywa zdaniem naszych włościan — pzeciąg. spotykamy bowiem w wykopaliskach z tej ery zęby zwierząt. kierownictwo obrzędów i tp. I „gwiaździsty deszcz p. Zaćmienie słońca albo księżyca powoduje choroby i śmierć wśród ludzi i bydła. sprawców choroby. iż „złe wiatry" sprowadzają choroby (L. 143 . Zaćmienie opada na ziemię. do dziś używane w celach leczniczych lub magicznych. pomarliby". owczarze i kowale zna tury swego zajęcia mieli sposobność bliższego zapoznania się z organizmem ludzkim (zwierzęcym) a nabyli znajomości tajemniczego obcow: ni?. przeszczepianie na zwierzęta lub rośliny. Z małemi zmianami odnajdujemy tu podobne formy zamawiania i zaklęcia choroby. aby się nie przeziębić. Ma gierowski Przyczynek do wierzeń ludowych Lud 1897 III. jak zły duch. którym daje . wojnę i tym podobne klęski. które zgodnie z innemi ludami europejskiemi przestrzegają do dziś najciemniejsze warstwy naszej ludności. miały pierwotnie na celu przebłaganie niewidomych potęg. jak np. chorobę podłożyć i usunąć. Noszenie amuletów dla ochrony przed chorobą lub oczarowaniem było już zwyczajem w epoce kamiennej i bronzowej. Przyczyną chorób. nie przewietrzają izb. kocie pazury. Najstarsze źródła literatury leczniczej (magicznej) w Mezopotamji. że kto je nosi. roślin (trucizny) lub kamieni (twardości) Etjologja ludowa przypisuje tz. istnienie najgłówniejszych pr?kiyk. pijąc wodę. Czarodziejów i czarownice. Na ziemiach Rzeczypospolitej w : erzą. Wiąże się z niemi wiara. a „zaraz złe opanowuje te miejsca".człowieka. siły). ale także wróżbiarstwo. spotykamy na wszystkich stopniach uspołecznienia. „jest czarne. Egipcie. Indji i Persji wykazują. i Sejm piekielny (1622) przypisują wichrowi zarażenie powietrza.kometa zapowiadająca mór. zostające w organicznym ze sobą związku. Postępek prawa czartowskiego z 1570 r. bo wtedy ludzie i bydło. Zadać i odczynić czary. i inne choroby. aby zaćmienie nie wpadło do niej. na kilka tysięcy lat przed erą chrześcijańską. dla tego np. umieją ludzie. burz. wypędzanie jej na lasv lub pustkowia. Sanocki) wierzy. odmiany księżyca-nów i pełnia . a więc mór. którą potem puszcza na wolność.

Lud białoruski nad Niemnem wierzy. także duchów tej lub owej choroby. zły sąsiad rzuca uroki na dziecko i t. Ludnasz wyobraża sobie obok duchów złych. Kolberg Lud Warszawa 1867 III 52). jakby echo odwiecznej klątwy: -A rodaj się choroba utłukła!" (O. oprawcą obłędu bywa zły duch. Augustyn. Słyszesz często powiedzenia: „Choroba dotknęła go" albo „przechodzi". albo każe się na barkach przenieść przez rzekę. „Zimno ją trzęsło" i t. Broni się przed nim. że duchy ciemności. Zły duch. . Demony chorób są zarazem demonami lasów. co uwydatniają w wyrażeniu: „Tłukła go choroba". a pierwotny sposób leczenia zostaje w ścisłym związku z kultem drzew. Ludy indoeuropejskie wyobrażały sobie. wychodziły ze swych kryjówek. opuściła chorego". p. W tych wyrażeniach pozostał ślad pojmowania choroby jako dzielą obcego ducha. wody lub dotknięcia na inne osoby. wyobraża sobie. Południca opada zasypiających na polu w południe. kłótnie i wszelkie nieszczęścia. chwyta i trzyma". których sprawcami mienił demony leśne. gdzie wiatr „hulał". Wyrażenie „złe go posiadło" stoi w związku z prastarem pojęciem choroby przez lud. nietupą). — jak mówią wieśniacy — to włazi w niego. przyprawiają ludzi o różne choroby. W lesie szukał człowiek dziki pomocy w chorobach. . że jakiś duch z zewnątrz wyrządza mu szkody albo wcisnąwszy się do jego wnętrza. czyli „wda się w kogoś". obcy. których nabywa się przechodząc przez wicher. wstąpiwszy na to miejsce. wrogi człowiekowi. W wierze naszego ludu jest choroba czems demoniczuem. mieszkające pod ziemią. który od niepamiętnych czasów źródła jej szukał w postaci demonicznej. p. aby człowiekowi szkodzić. Wichry. jako złe siły. Lud ruski i serbski przypisuje różne choroby „owianiu" przez wiatr. nie zaś nieokreślonej. czarownicy. stosowane jednak przez owego znachora środki każą raczej przypuszczać istnienie osobowo pojętego ducha. zwierzęta a nawet drzewa. lecz poprostu chorobę". Sprawcą choroby według mniemania naszych włościan — bywa. gdy upodoba sobie. wywołuje w nim chorobę. Wchodzi ona do ciała człowieka podstępnie lub niewidocznie. u nas zarówno jak w innych krajach. zsyłane przez „nieczyste siły". bezosobowej niemocy. Ta lub owa choroba — jak nasza śmierć — przysiędzie na wozie jadącego do wsi. Mówią też „gorączka ustąpiła. które ciała ludzkie lub zwierzęce „uderza. nierzadko słyszeć można. czarownica zadaje chorobę przez podrzucenie rupieci u progu. iż „leczący chorego znachor wypędza z ciała pacjenta nie ducha choroby. zły duch.3 wyraz Św. jakiemi się posługują na Kujawach. występujący przeciw mylnemu pojmowaniu demonów wichrów jako sprawców chorób. Zatykają przed temi wiatrami szczeliny chat ziołami (np. latają poświecić i do domów wnoszą choroby. w g' rach i lasach. miotając nań nóż. czasem wyskakuje do góry. przeciw którym broni się środkami magicznymi Choroba pochodzi od Boga albo częściej od czarta i jego pomocników. który „opętał" chorego. wywołując w niem różne dolegliwości. Wśród przekleństw. na trzęsawiskach. które je mogą komu chcą narzucić. że „złe wiatry". nieczystej mocy. Zauważono. biorącej chorego w swe objęcia. p. Przenosi się zapomocą powietrza.sprowadzających człowieka na bezdroża. Zabobonny włościanin. zarazy i t.siedzi w środku i dokazuje: krzyczę ryczę.

Zapatrywania te ludu na chorobę odbiegają daleko od naszych pojęć. zadać jej np. ogonów. słabość. czarownicy. którym przypisuje też różne dolegliwości. zwłaszcza u dzieci. jak nitka i ten sprawia chorobę. niemoc. są to szczątki wiary w oddzielne duchy chorobowe. robaka) lub przedmiotów martwych. zimne ludzie" podziomkami.4 Zło lub choroba. a nawet kapryśne. by jej nie ściągnąć na siebie. zgodnie z pierwotnem wyobrażeniem choroby. wogóle przesądach i praktykach leczniczych naszego ludu. która może być zraniona cierniem czy kamieniem. Są to istoty na pól ludzkie. jak tylko po ludzku pojmowanym duchem. Jako jeden z najskuteczniejszych przeciw niej środków zaiecają „macicę zbrzydzić" tj. (włosa'. O chorobie mówią nasze włościanki z uszanowaniem. Przyczynę bolu zębów i chorób wewnętrznych widzi lud nasz. zwierzęcia (np. a na pół zwierzęce. z obawy. w postaci robaków. a podrażniona zatapia swe szpony i sprawia straszliwy ból. Demonologja naszego ludu — zgodna z wyobrażeniami demonach u ludów pierwotnych — rozróżnia głównie dwa rodzaje sprawców słabości ludzkich (i zwierzęcych). wroga albo też zmory (gniotącej człowieka we śnie). niewidzialne. są to małe robaczki sprawiające różne choroby i dolegliwości. Przebywa ona w wnętrznościach człowieka w okolicy pępkowej. bardzo zmienne. to w wyobrażeniach ludu polskiego istoty żyjące. trochę końskiego łajna w wodzie. Druga kategorja demonów chorób ma charakter i postać człowieka. jeżeli siedzi w bydlęciu dziewięć dni — liczba mistyczna — to rozmnaża się w dziewięcioro i przemienia w strzygę. W okolicach Gorlic opowiadają o kurdzielu. Mamy liczne ślady nosabiania chorób. opartych na anatomji i fizjologji. ten wygląda blado (kobiety dostają błędnicy). cierpi na bezsenność i osłabienie członków. zwłaszcza robaki. nie może być niczem innem. niechętnie bierze się do pracy. demonem. Gościec i zimnicę wyobraża sobie nasz lud jako istoty żywe. mienią bowiem macicę do niej z kształtu podobną. wędrującą z jednego miejsca na drugie. nogami i ostremi pazurami". Krasnoludki — wedle opowiadania mieszkańców z okolicy Olsztynka . przypominają smoki i tym podobne potwory. chudnie i umiera. wogóle części ciała kilkakrotnie pomnożone. odnajdujemy przykłady obu kategoryj sprawców chorób. w febrze trzęsieniem itp. że to taki robaczek cienki a długi. Kto ma tych gnomów. dające o sobie znać różnemi objawami bólów: w konwulsjach miotaniem chorego o ziemię. zrodzone w dziecinnej wyobraźni ludów pod wpływem ogromu i grozy zjawisk przyrody. dodają. W naszych zamawianiach i odczynianiach chorób. Używają też wątroby miętusa. przybierające postacie potworne lub groteskowe. nietylko u kobiet ale i u mężczyzn. mające wiele głów. że przyczyną rozlicznych chorób są zwierzątka. utworzone w strachu i gorączce. czy ekskrementów. Do pierwszej kategorii zaliczają się duchy nieokreślonej postaci. Do choroby róży i bielma przemawiają jak do osoby. Macicę. Lud nasz wierzy. nie chcąc jej drażnić. która doznaje wstrętu na widok plwocin. Choroba. złego ducha. Włościanie polscy w Prusiech mienią „białe. gdy mówią o niej: „z przeproszeniem". przedstawiają sobie na Mazowszu pruskiem jako „robaka o ciele okrąglem z niezliczonem.

e wyłączając maści białej".. róża czerwoną. zielone itp Robaki te mają króla. Wyglądały obrzydliwie. temi wrotami duszy i może być — przy pomocy egzorcyzmu wypędzony z ciała. czerwony i żółty". Wówczas odejdą odeń przez usta robaki. zgodnie z pojęciem ludzi pierwotnych. Zazwyczaj symptomaty czyli oznaki choroby określają kolor demonów. u Szwabów. czerwonym i białym. Przy zażegnywaniu ich tnie się SI (3X3=9. który chorego opętał. inne na palec długie". dwunastkowym popiołem. zielone i żółte" demony. przypisuje lud nasz. a więc w sakramentalnej liczbie siedmiu kolorów. a zamawiający je Hindu ma im „rozpłatać głowy".r. zebranym w czasie świąt od Bożego Narodzenia do Trzech Króli. a zatem żółtaczka jest żółtą. twarzą ku ziemi. jedne zaledwie długości cala. Staroszwabski zamówienie robactwa uśmierca czarne. pełzną za nim wszystkie owe zwierzątka. „niepodobna ich dojrzeć golem okiem. Nietylko do usunięcia krasnoludków posługują się t. o której powiadano. co odpowiada trzem stadjom zabarwienia wrzodu czy puchliny. Wróż czeski zamawia „czerw biały. z czarną zazwyczaj główką. niszczą go. że to rodzaj robaków czerwonej barwy. Robaki jako sprawcy chorób ludzi i bydła są i u Rusinów pstrej barwy. puchlina mieni się kolorami: niebieskim. robaków bardzo rozmaitej wielkości. inna „ciotunia" zadała chorej . zostawiając ślady na popiele: jeżeli choćby jeden z nich wypełznął napowrót (przez usta) do chorego. czarnym i czerwonym na Mazurach pruskich. Choroby występują najczęściej w postaci robaków o trzech kolorach: białym. gdy ten z chorego wychodzi. aby nie gryzł konia. żołądku. zielone i białe. Popiołu tego używa się też do djagnozy choroby. którego traoiły od lat wielu krasnoludki w postaci mnóstwa. tak że chory wysycha. czarne. bierze się popiół wypalony między Bożem Narodzeniem a Nowym Rokiem i posypuje się podłogę. W Józefowej. niebieskie. wogóle w ciele człowieka. 3X9= 27. stawach. czarne. W staroindyj skiej Atharwa-weda robaki będące w woli są również „różnobarwne. na której kładzie się chorego. siwe. W innych okolicach opowiadają o tych sprawcach chorób. wsi powiatu Przasnyskiego. zwanej wielką chorobą. żyłach. Chcąc je wypędzić. białe i czerwone robaki. Mazury w okolicy Olsztynka opowiadają o młodzieńca. niebieskie. duchowi. z. wchodzi on do wnętrza czło wieka ustami lub nosem. czerwone. ile z nich utonie w wodzie. Łotyszów i in. niebieskie. ten nie wyzdrowie.czarownica trzy razy wsadzała w nią „złego". Łotysze gubią w zamówieniu róży „białe. siwe. W zażegnaniach włościan polskich z Prus wschodnich „małe i arobne ludki" są czerwone. czerwone. Nasze krasnoludki lśnią niby pstre gąsienice — niemal tęczowemi kolorami. 3X27=81) patyczków i rzuca na wodę. w Bawarji. była włościanka chorą. W opisie demonów uderza przedewszystkiem jaskrawość koloru. Obłąkanie i zbliżone do tego stanu napady epilepsji. miały ogromne głowy różnej barwy: czarne. Istoty te dostawszy się do wnętrza człowieka. obecność ich w ciele ludzkiem poznaje się po kolorowych prążkach na wydzielinach ludzkich". że . — to robaki różnej wielkości. w członkach. n . tyle duchów siedzi we krwi. żółte.

ze robak go toczy. Bole zęba . nic się nie stanie. Kiedy kropicie wodą czarowną. ale także „naprowadzić je na drugich przekleństwem. czary. takiej bowiem kobiecie. a „choroba rozlazła się po całej wsi" i dziesiątkowała ludność. Jeśliś słodka. diabeł zasię mówi. co najwięcej woła: „O biadaż mnie! To mię parzysz pleszowaczu (kleryku) już ci wynijdę. jak np. gryziu. Świat ten tajemniczy można sobie pozyskać. Jako lekarstwa używają roś iny. bo się bolę Szerokiej" A cóż tu tedy djabeł inszego czyni. kłuje. konwulsje. utai się. w Częstochowie i innych miejscach świętych. 1396 1. choćby ją bić żelazem. Tyfus. a ma zęby. ale gdy zaczął okładać kołem. Kolberg Pokucie III 160).ydu chciał ją zabić. 102-3). bo kajsik we świat poszła". Tradycja ludu ruskiego na Pokuciu widzi „przyczynę chorób w hezustannem działaniu na organizm ludzki mnóstwa istot. gdy zburzono piec. Ja ciebie zagryzę.' Dopitro gdy włościanie usłyszeli" straszne gwizdanie na kalenicy" (grzbiecie strzechy) „choroba ustała. w najrozmaitszy sposób czynią człowieka od siebie zawisłym. to jest tę.iżę. to spluję. Gryziu. „Kiedy wasze zaklinacze mówią: „Wynidź djable Bożą mocą. zwany przez lud krakowski łożnicą. na Rusi zwanego hryziem. łamie. lecz za oddane przez siebie usługi żąda pewnych danin i ofiar. wylazła stamtąd choroba. ni mocy. Panny Marii mocą i wszystkich świętych mocą" (tych samych słow używają do dziś zażegnywacze chorób). przybywającego pod piecem. powiada jeden z kaznodziei 15 w. że to jakaś potworna istota. — Zamawiaczka gryząc bolące miejsce i spluwając. Można więc „wykupić się od chorób objetnicami i darami". Z zamawiań gośćca. któremi niemiłosiernie gryzie. określa lud brzeski słowami: „ochwat włazi w lewą rękę". aby was zwiódł.zdaniem ludów europejskich — pochodzą stąd. ale dwie osoby w chacie umarły na tyfus. Jeśliś gorzka. jeno szydzi wami a wrzekomo jakoby wyszedł. pochodzą wyłącznie od nieczystej mocy. od gryzieira. Choroby. inne choroby wywołuje zły wiatr (podwiej i zawiej) uroki. zwanej od tego ochwatnikiem (bodziszek leśny). to ja ciebie zjem. której się włościanie podczas żniw nabawiają. Mąż ze ws.6 babie aż dwunastu djabłów. albo-. i tym podobne nadzmysłowe przyczyny. antrop. to z'. abyście jemu cześć i chwałę dawali". którą się zboże chwyta i przytrzymuje. aby nowy postawić. na Skałce. tak się do gryzia odzywa: U ciebie trzy zęby a u mnie siedm. . które wpływając na powstanie. gdyż „djabeł do niej się przedzierzgnął". rozrost i przebieg choroby. a od wpływu tego wyzwolić się chory niema prawa. padaczka. tedy djabeł. Wereńko Przyczynek do lecznictwa Mat. całe zaś ciało ludzkie siecze. wyobrażają sobie włościanie z Lipnika jako demona. połamał go na niej. naśmiewając się: „Toć mię Szeroka piecze". obłąkanie. dowiadujemy się. złą wolą" (O. F. czy też duchów nadziemskich. która żywi się krwią ludzką. Wytykając ludowi praktykę wyrzucania djabłów przez zaklinaczy na Wawelu. Niemoc w ręce (lub nodze).

(macica). Za te dary. 171). ta zaś po spożyciu ofiary ułatnia się. Szwab w po- . w roku. czy straszy duch dobry. O chorym. kupują bydełko ofiarne (kurban) i rzucają je na drogę. Bresl.y duch zostawia ślad okrągły z ° pazurami (St. posty i ofiary uśmierzyć srogich duchów i zjednać sobie ich łaskę Podobne obrzędy i uroczystości przeznaczone są ala demonów chorób ludzi. Podobne wyobrażenia mają Zmudzini o m a c i c y (Mitteilungen 1. Dla' go jednym z najgłówniejszych sposobów lecznictwa ludów jugosłowiańskich jest wypędzenie każdorazowego ducha choroby z ciała przezeń opęcaiiego zapomocą czarów. Lud na Pokuciu chcąc się przekonać. Podrażniona — albo z podźwignięcia ze ^wego miejsca wysunięta — obejmuje scvemi ramionami wnętrzności człowieka i silnem ściskaniem ich powoduje boleści. że „w każdym człowieku — bez różnicy płci siedzi m a h t e". . A niedźwiedzią siłę. skąd przyszła. czy zły. wykurzenia itp. a ramiona grubości mocnego szczura. aby jej szkód nie wyrządzał" Były to niegdyś dnie uroczyste. wyrządzających o pewnej perze roku masowe spustoszenie ludności. w których ludność przez ofiarę zwierząt stara się względy demona uzyskać. (Ad.u 185S str. B. Obchodzą więc „czarny wtorek" w cześć choroby Ustrel (Zastrzał—Postrzał). aby przez modły. Ma ona — jak żaba — cztery nogi. posypuje podwórze i podłogę w chałupie popiołem i czeka w nocy: jeżeli straszy duch dobry. którą przechodzić ma Boleszczyca. gryzą Hołdy. Ludy serbski i bułgarski „poświęcają demonom choroby i śmierci oznaczone dnie. ssącej krew (Krwopilnicy). mającym nudności. I lud litewski w Prusiech wierzył.że go opanował robak sercowy (Herzwurm). Bezzenberger Ober Aberglauben der Litauer. aby wróciła. obchodzone przez lud cały w celu ułagodzenia" srogich demonów zarazy i moru. klóia wywołuje chorobę i śmierć. powiadają Niemcy w hrabstwie Hohe-istein. z. Piotrowicz.Bo ja mam wilcze zęby. od której zachowania się zawisło jego zdrowie. nieczystego wiatru (Neczisti vjetar) czarownicy (Wjesztica) i in. Lud 1907 XIII. występują w popiele ślady ludzkie. Znachorka. Heidelberg 1880 I. Serbowie w Bośni i Hercegowinie wymieniają złych duchów chorób w postaci zarazy (Kuga). Stąd pochodzą nazwv wielu chorób ułożone z wyrazem Wurm (robak) (H. Ciało ludzkie — w mniemaniu ludu niemieckiego — toczą. podobna do ropuchy. Wraczki umieją też darami miłościowemi (miłostynia) czyli ofiarami przychylnie usposobić Boleszczycę. iż w ciele człowieka tkwi istota. 410). Połowa tych uroczystości poświęcona owym niszczycielkom bydra i statka domowego. środków. I. 127). zamawiania. objawjającej się gwałtownem kłuciem. Łotysze utrzymują. Der Aberglaube des Mittelalters. Mitteilungen der litauischen Gesellschaft. wywołując boleści. Schindler. 396). „dobre dzieci" w postaci małych robaczków. które opętały obłąkanych. poświęcają „szaloną środę" w zapusty uśmierzaniu i zaklęciom duchów. U położnic zmiana położenia macicy powoduje niebezpieczną chorobę. c.. zebrane po chatach. (Przekład z ruskiego).

a wprost niebezpiecznem. ostatecznie wrzucona do wody traci swą moc. 85). a gdy to nie pomaga." po pewnym czasie „znajdują sprawczynię złego w ostygłej wodzie pod postacią pazurków wilczych lub szpon drapieżnych ptaków-1. Szkodliwem jest. w postaci podwójnej figurki. aby chorego łaskawie oszczędziła albo raczyła odwiedzić jakiego niegodziwca. najgroźniejsze są na nowiu". Wedle Atharda-wedy starożytnych Indów jest choroba działaniem złego demona. wielce rozpowszechnionego śród ludów pierwotnych. (K. na kilka tysięcy lat przed erą chrześcijańską. febrę (takman). Talizmanem przeciw bólom w plecach jest bałwanek wyobrażający „postać ludzką z unoszącym się na plecach ptakiem". Trąd wśród Gilaków i Ajnów Lud 1912 XVIII. Aby chorobę od siebie odwrócić i udobruchać. jak może. jak wydawał z siebie głosy. że jakiś „obcy duch wstąpił w ciało ludzkie . sprawiającego silne bole w plecach. Lud 1900 VI. nie wyjmując nawet najkulturalniejszych krajów Europy zachodniej. błogosławioną. która wlazła do chorego. aby oszukać demona . Chorobę w wyobrażeniu Chinooków nad brzegiem Oceanu spokojnego można pochwycić i wrzucić do kotła wrzącej wody. by wcielić się w kogoś" z żyjących. nazywa ją lud niemiecki kumą. (J. Czerwono-skórzy Indjanie. ludy Polinezji. a wiara ta sięga głęboko w starożytność. gdy do gardła się dostana. Nowej Zelandji i in. Dajaków na wyspie Borneo. Gilacy na Sacha linie odczuwają nadwyczajny lęk przed zmarłymi na leprę (trąd). Haase Śprichwórter Am Urquell 1892 III. gdy zbyt wiele ich się namnoży. pramieszkańców Chaldei. Grecy jak zaświadcza Hippokrates w dziele swem 0 epilepsji — mienili ją świętą chorobą. Człowiek pierwotny patrzał na wijącego się konwulsjach i słyszał. Goldowie i Gilacy w krajach nadamurskich przedstawiają złego ducha. który siedział w chorym. kto jej nazwę wymieni". spotykamy ją bowiem u Akkadów. Róża w wyobrażeniu Sycylijczyków poczytywana za „nasłanie złośliwego demona" budzi w nich „tajemniczy postrach". zamieszkujące półwysep malajski. pierwotni mieszkańcy Ameryki północnej. E. Objawy te tłómaczył sobie na swój sposób: sądził. który do ciała osobnika wszedł i stamtąd ma być usunięty. grożą jej. złożonej z chorego człowieka i owego złego ducha. (B Piłsudski. Duch zły może wcielać się w ciało człowieka. Dlatego ją zowią „rzeczą brzydką". Że tu wymienię tylko napół dzikie plemię Mintirów. sądzą bowiem. 166). że choroby powstają pod wpływem demonów. Wedle wyobrażenia. prze- . ohu zrośniętych plecami. Dlatego np. 232). z których nie poznawał chorego.a chory wstaje zdrów. złe auchy nawiedzając człowieka. „Choroba broni się.8 łudniowych Wegrzech mówi: „Robak sercowy rusza się we mnie"." W wyobrażeniu Żydów „każdy człowiek ma robaki w sobie i bez nich żyćby nie mógł. W ciężkiej słabości Rumuni 1 Żydzi zmieniają choremu imię chrzestne — widocznie. iż „zły duch. „przeklinają. bo „róży dostać może każdy. zanoszą do niej prośby. tak. wywołują najrozmaitsze choroby. Witort Filozofja animizmu. zazwyczaj niedźwiedzia. jest już oswobodzony i czeka tylko sposobności. iż nikt nie śmie nazwać jej po imieniu. bo mogą człowieka udusić. Powszechne było we Francji wieków średnich mniemanie. a wierzenia na tem tle spotykamy we wszystkich częściach świata.

Warszawa 1882 XXXIV. praktyki lecznicze. D. naturalnie złego ducha. Stosownie do etjologji chorób jest i terapia. W pierwszym i drugim wypadku używa się pewnych formuł i znaków tajemniczych. noszą ślady pochodzenia z tych czasów pierwotnych.w języku ludu polskiego — z a d a ć albo u c z y n i ć . czyli zniweczyć to złe i wyleczyć ze słabości lub jej niedopuścić. że „wszelkie choroby nasyłane są przez duchy". który chwytał duszę danego osobnika. paraliż i artretyzm (zdaniem owczarzy w Kieleckiem). mającego nakłonić nieczyste moce do odstąpienia od chorego. gdzie się chory znajduje. poczytują złego fetysza za jej sprawcę. to wszystko są przeżytki pogańskiego kultu. należy go przebłagać i rzucić mu cząstkę kurczęcia ze słowami: oto masz. dokonywane na czczo. wspólna jest wszystkim rasom. potrząsanie i bicie demonów. zawieszane przez chorych na ołtarzach. albo z otoczenia i miejsca. a których używał tu wobec niewidzialnych mocy: w zażegnywaniach groźby. jak kołtun. (N. Choroby. Z drug iej znów strony ofiary. podwalina wiary w demoniczne pochodzenie choroby. polegająca na odparciu siły demonicznej.agnozie odpowiada terapia. Przypomina to walkę z nieprzyjacielem Tu i tam przyświecał jeden cel: zniszczenie. w poście." związane . Plemię Kai w Nowej Gwinei odnosi nawet samobójstwo do demonicznych wpływów. Odczarować zaś. Jeżeli wrogiem tym jest świeżo zmarły. puszczanie krwi w zastępstwie krwawych ofiar. pochodzą z podłożenia albo z zadania: „ P o d ł o ż e n i e polega na tem. — Czarować czyli złe komuś wyrządzić. Zabiegi lecznicze naszego ludu. zowie się -. str. któremi posługiwał się w życiu. wtedy przybijają do drzwi podejrzanego jakiś znaczek. albo odpędzanie złego duchu choroby. że „uczynek traci swą skuteczność. podobnie jak w starożytnych świątyniach greckich składane bogom dary w postaci wyleczonych (lub mających być wyleczonemi) części ciała chorego.konani są. Lud w okolicach Warszawy wierzy. Trzeba przedewszystkiem demona z chorego wypędzić. któremi zmusza ducha do oddania „skradzionej" duszy. Zwyczaje Negrów Wędrowiec. zgodnie z analogiczną procedurą innych ludów. na wzięciu podstępem wrogiego czarownika. a najdrobniejsze uchybienie lub zmiana. jakim ulega w różnych krajach. kto z domowników próg ten przestąpi. kiedy to człowiekowi groziły zewsząd niebezpieczeństwa: są to środki obrony i natarcia. wołając: Tyś nasłał fetysza! I oskarżają go sądownie. Chorobę uważał umysł pierwotny za działanie obcego. Mimo zmian. w leczeniu sympatycznem oszukiwanie. napędzić chorobę. Na szczęście ma czarownik sposoby. gdy się monetę i włosy chorego. H. że chorobę można podrzucić. Gdy u Negrów (w kotlinie rzeki Kongo) ulegnie kto niemocy. nazywa się o d c z y n i ć . wezwania. że z chorej osoby zebrane w ł o s y . 281). jak i środki zaradcze stoją na gruncie wiary demonicznej. choćby jednego słowa. Do tych nadprzyrodzonych przyczyn chorób stosuje się sposób leczenia. sprawia. suchoty. za podżegacza zaś tego fetysza znachorzy podają jakiegoś wroga. kładą się pod p r ó g domu. okręcone w szmatę. jedz! Jeżeli zaś według wskazania znachora podżegaczem złego fetysza jest ktoś z żyjących. dotknięty zostanie chorobą kołtuna". odparcie wroga czy choróbska. U wszystkich ludów tak przyczyna choroby. wyprosić.

kasza śniedzieje. drzazgę koło komina lub kamyk pod słupek a zaraz wchodzi tam z ł e w to miejsce i sprowadza nieszczęście. mają mistyczne własności. słomkę pod próg. Chorobę można „podłożyć lub zadać na czas ograniczony (np. i dać zażyć osobie nieprzychylnej. A kołtun zacznie się zwijać.) kołiona. Przedmioty wywołujące chorobę lub śmierć osoby. tłuk. boHona. (O. na nowiu. Wreszcie „podkładać lub zadawać choroby mogą owczarze. bolącego na rok i sześć niedziel (albo aż do samej śmierci) w inię czarta przeklętego i wszechmocnego. zaklinając ją w te oto słowa: „Zadaję Janowi (Stachowi i tp. ił osob\ przez całe życie" w następujący sposób: „Udaje się w nowy czwartek. „żeby nie opuszc. Pewnego dnia świnia ryjąc . nim trzecie słonko wzejdzie". Guśiarze siewierscy zadają kohuna. Lud 1886 XVII 213 . którym zamyśla się szkodzić. (O. pod którą zos ały podłożone. urok. pod wrota. (M. wyczesanych z bolejącej głowy. Amen. \aż przez mne osoby". kobiety „pęk włosów. Kolberg Lud 1S35 XVII 214). Fedorow ski Lud 188) II 230-1). Po takich gusłach urzeczona osoba doznaje bolu głowy i wymiotów. tj. Wódkę tę. którą podają danej osobie. dla uwolnienia się od słabości a zaczarowania lub zarażenia drugich" (J. zmieszać z tabaką. Aby cierpiącego głowa boleć przestała. zboże się psuje itp. poczem wciągnąwszy jej trochę w usta." Amen. chorobę — pada bydło lub konie. jak tego dowodzi charakterystyczny przykład z Różanki: „Pewnemu gospodarzowi w tej wsi chorowała ciągle żona i dzieci i bydło zdychało. Kolberg Radomskie 1888 XXI 169). położy na miejscu. Włosy te moczą od zachodu do zachodu słońca. którędy ludzie przechodzą: Kto pieniądz podejmie. Chorobę raka owczarze w Kieleckiem zadają następującym sposobem: „Potrzeba złapać raka. przez to. następnie utłuc na proszek. albo też w szczeliny ścian sąsiada". zakładają między węgły. że ból ten przeniesie się na sąsiada. a ta z pewnością dostanie choroby raka" >0. Oto przykład z okolic Zamościa „zalo żenią czarów" w celu pozbyc . (a wtedy chory musi umrzeć)". wrzucić nieznacznie do kieliszka wódki. nieszczęście można w rozmaity sposób: „Podłoży się coś np. -Podrzucają sobie lub pcdtykają pod ściany. już to sami bezpośrednio. zabierze z sobą chorobę. a się choroby. na kiika lat) albo też na zawsze. przypić należy do owej osoby. a w tymże czas : e ped oknem coś zawsze piszczało. włożyć go do flaszy napełnionej wodą. Gluziński w Archiwum domowem Warszawa 1856). podając kieliszek lewą ręką i wymówić w duchu następujące zaklęcie: „Zadaję ci Stachu. Kolberg. wypluć napowrót do kieliszka. w wódce. żeby cię tłuk. Z a d a n i e choroby odbywa się też w ten sposób. na kirkut (cmentarz). łamiącego. trzeba wydłubać szczyptę brudu z pod paznokcia u palca lewej ręki . po wymoczeniu nóg lub z umytej głowy. zmieszaną z brudem i śliną zadającego urok. a skutek nie zawiedzie. obcięte kołtuny — podlewają sobie nawet pomyje.w szmatce. Aby zadać urok znienawidzonej osobie. Podłożyć chorobę. moczyć przez dziewięć dni. że w napoje lub potrawy wsypuje się proszek z rozmaitych ziół tym osobom. gdzie o północy o be na trochę włosów z głowy po odkopaniu trupa". targał i miotał w imię czarta przeklętego i wszechmocnego".

Udziela Mater etr. Udzielę w Zbiorze antropol. „jeżeli pjwróz. Gdy mięso to i kłaki wyniesiono na granice pola i tam zaczęto palić. przenosząc tą drogą różne choroby na człowieka lub bydlę. 1890 XIV 135). a niezadługo wła. X 114). podczas gdy grób dlań wybiera i daje potajemnie nieprzyjacielowi swemu wypić ją z wodą. że wszystkich chciało porozdzierać. (Kielce Ks.cgr. wtedy tam się ona przeniesie" (z Bobrowej) (S Udziela w Zbiorze antiop. w lewą stronę kręcony. wbiwszy nóż w brzozę i mówiąc: „żeby cię kolki kłuły!" a dopóty będą go kolki kłuły. co póty trwać i powtarzać się będzie. ma tę własność. Aby się owce darzyły. a wówczas cierpienia ustąpią same. W podobn sposób można cholerę przerzucić z jednej wsi do drugiej. podkładają w progu chaty kredę dziewięć razy oświeconą na Trzech Króli (Kopcowa wola). Siarkowski w Zbiorze wiad. kawałek paschala" (świecy kościelnej) iip. wyrzekając się Pana Boga i wszystkich świętych. Aby komuś uczynić tj. używany do spuszczenia trumien do grobów. I odwrotnie „owce będą zdychać. zabiera ziemi z pod umarłego.wygrzebała pod cżorse mięso i kłaki. może nań zesłać kolki. jeżeli się pod próg owczarni podłoży miesiączkę z kobiety". (S. rwie liście dębu. dopóki noża nie wyjmie (z Brzeżowki). rzuci sę do innej wsi. dre zcze. ciciel owej koszuli umrze". Trądu. tak z całym domem niech schnie gospodarz i dzieci". nogi z cieląt. Kto się gniewa na drugiego. Ze środków do . „właścicielka owych rzeczy uczuje darcie w członkach i straszne w całem ciele drganie. psa lub kota zdechłego. Pragnąc sprowadzić śmierć na swego wroga. stuły strzępek. na organy w kościele". Świderek ten. ale od tego czasu wiod'0 się iuż chłopu dobrze". Oto kilka prz' kładów z . Chorobę można komuś potajemnie podrzucić. (Ó Kolberg Lud krakowski Warszawa 1874 Vii 84). bez przyczynku lekarzy". wwierca w ślad wyciśnięty w ziemi stopą znienawidzonego człowieka. który od tych czarów otrzymuje zranioną stopę (w Tarnowskiem). do której się ma zawiść. radzą w Kieleckiem „pod próg owczarni zakopać coś z rzeczy kościelnych np. od czego zdechła. złapany w maju i palony w cgni:i na proszek. wrzodów i tym podobnych wyrzutów można zadać w następujący sposób: „Kret. A za lażdem uderzeniem o klawisze organów. ta wkrótce trądami obsypana zostanie". gdy" się one odezwą. zadać ranę w stopie. poczem ten poczyna powoli usychać i po nijakim czasie umiera (z Łopuszny).zatyka w ściany. a do tego rodzaiu uwziątków należy „wrzucenie jakiejbądź rzeczy. „bierze się kawałek szmaty z jego koszuli i kładzie pod głowę pierwszemu lepszemu nieboszczykowi. Aby się od takich czarów ubezpieczyć. kawałka szmaty czy innej części noszonego ubioru tej osoby. Guślarze zakopują pod progiem domu lub obory kooyta końskie. zakląwszy:„Jako te liście uschły. w Zbiorze antropol 1886 X 115). iż posypawszy nim osobę jaką nienawistną. Gdy ktoś chce drugiemu zaszkodzić.dania i podłożenia choroby z okolicy Ropczyc (podanych przez S. przed wschodem słońca. tak piszczało przeraźliwie. 1879 III 47). czarownik „robi świderek" w Wielki piątek. w której jeszcze nie było cholery. cały nago. dopóki włożony przedmiot wyjęty nie zostanie z organów. suszy je o nowiu. Gdy wiedźma (czarownica) w Kaiiskiem chce zaszkodzić komu na zdrowiu. szmaty i tym podobne rzeczy. do antropol.

którego pogrzeb się odbywa. osobliwie kłócie. płótna i tp. czarrranki. w popiół obróconych. czy też na drogę. ę w nowy czwartek na mogiłki. na osikowym ogniu. kto po nich przejdzie. Odczyniacz. Przyczyną epidemicznych chorób owiec (czerwonki. Lud okolic Żarek 1889 II. boście już z uczynkiem za woda puszczeni. unikając spotkania człowieka. bo ten mu pokrzyżować może zamiary. głowę lub który z członków trupa chrześcijańskiego. okadza ie jałowcem". (O. zakopane o północy w nowy czwartek t j. szczególniej gdy rzecz ta za kołem młyńskiem popłynęła. z. przepowiada: „N. o północy. (M. na mogiłki i zabrawszy jakąś część ocgizebanych zwłok zastępuje je też kawałek ścierwa końskiego -. pod progiem albo wewnątrz owczarni. poczem odmawiając trzy pozdrowienia. Gusła p r z e z p o d ł o ż e n i e szkodzą nietylko człowiekowi. Fedorowski. „ucina mu rękę luD nogę i obdziera niedawno pochowanego z koszuli i wszelkich oznak religijnych". przy odmówieniu diabelskiego pacierza" (zażegnania). a wodą stąd otrzymaną pokrapia chore owce raz o wschodzie. chcący podłożyć swemu nieprzyjacielowi na trapiankę.anki) mier. ale niszczą także jego dobytek. zebranej z ust umarłego człowieka" (Ks. choroby albo i śmierci najniebezpieczniejszemu są przedmioty. gdy „jakakolwiek rzecz (kawałek wstążki. żółc. iż owce zdychają od podłożenia im w owczarni trupa żydowskiego albo piany (t. gdzie z wygrzebanej trumny zabiera dwie przeciwne sobie deski i podkłada je pod . „palce z wisielców" „proch i kości z cmentarzy". 31).— „Uczynek zadany nie da się już odczynić.e wyjdziecie. wydobywszy na kierkucie zwłoki umarłego. a choroba z niego powstała. mające bezpośredni związek z umarłym. pasield. rychło skończyć się ma śmiercią". Lud krakowski VII 82-4). Żeby jagnięta uchronić od chorób. a następnie o zachodzie słońca". Siarkowski z Zbiorze antrop 1879 III. darcia i łamania a!bo i śmierć. Mający zamiar podtożyć swemu nieprzyjacielowi jaką chorobę udaje się na nowiu. Jiierwszą kwadrę.i lud z Siewierza ciało. „zwite włosy i paznokcie wzięte z umarłego. Przeciw tym chorobom owczarz używa następujących czarów: Idzie o północy manowcami na kieikut. na jaką chorobę owe przedmioty podkłada". Za powrotem do domu „gctuje cząstki zwłok wśród nocy. by złe (chorobę) usunął. jako nieuleczalna. która poprzednio już dostała w wódce lub piwie proch ze spalonego kołtuna lub innych części ciała z umarłych. chustki czy innej części noszonego ubioru) osoby zaczarowanej. „guślarz p>zegania ]e w nowy czwartek trzykrotnie przez miejsce. czyli drugi czarownik wezwany.12 zadania komuś czarów. Owczarz. Żądane wewnętrznie (w potrawie lub napoju) albo zewnętrznie zakopane ood próg. jak np. Złodzieja wykrywa się i zadaie mu śmierć przez wrzucenie pczoetałej cząstki rzeczy skradzionej (resztki skradzionego zboża. 235—7) W Kieleckiem utrzymują. wyszczególniając przy zaklinaniu. to się więcej nie wraca".) do trumny pierwszego nieboszczyka. chorobę. podkładanych przez ludzi złej woli. owczarni i tp. w którem zakopał c i a ł o ż y d o w s k i e g o d z i e c k a .albo przynajmniej deskę z wygrzebanej trumny. Kolberga. podrzuca je pod prcg znienawidzonego domostwa. . podłożone w narożnik domu.idajt s . a co już raz "popłynęło. sprowadzają niechybnie na tego. „skonania"). jest rzucona przez czarownika na bieżącą' wodę.

żeby człowiek wzrok utracił. przeto „moc jego czarów przepadła" a chora z rodziną wróciła do zdrowia. Stosownie do tego używa odpowiednich środkow odczynienia. włościanie w Sieradzkiem przepędzają je przez sznur od wisielca albo dają sznur ten do naczynia. przezcoby kobieta jeszcze gorzej na zdrowiu zapadła. 250). odczynić rzucony czar. Zwyczaj zadawania lub podrzucenia chorób przez lud nasz da się historycznie wywieść z wieków średnich. gdzie się zwykle stado pasie. wyleczyć chorobę. końskie kopyto. a zawiązując potrójny supełek. zdechłego psa lub kota" (A. Aby odczarować rzucony na owce urok. przyczem odmawia pewne zaklęcie i w taki sposób podłoży chorobę. Jeżeli zaś guślasz życzy sobie tylko na pewien czas zaniewidzieć człowieka. albo wbiją stary gwóźdź z trumny w próg owczarni.. Gusła mogą być na szkodę człowieka wykonywane przez zawiązanie. guślarz stara się o włos z głowy tego człowieka.13 progiem owczarni. dowiaduje się przedewszystkiem „przez kogo. Fedorowski Lud z okolic Żarek 1889 II. Stanisław z Gór Poklatecki w dziełku: Pogrom na czarnoksięskie błędy (w Krakowie 1595) przestrzega w tych słowach przed podłożeniem . należy „zadanie" choroby przez „zakopanie jakichś rzeczy w ziemi lub na rozdrożu. przewleka przez oczy ropuchy. za nią zaś zapaloną świecę. przywraca napowrót zwrok temu. nic mu wziąć nie dała. Saloni Lud Łańcucki Materjały antrop. 234) Czarownik lub guślarka. a z jego postaci. jak i czem" była owa choroba zadana. wymawia pewną formułę zaklęcia i zabę puszcza w świat. chorobę lub śmierć. a rozplątawszy supeł. (M. Jeszcze cierpiąca poszła do kumotra (czarownika sąsiedniej wsi). że pierwszy czarownik powróci i zechce u c z y n e k swój powtórzyć. umiejący zadać komuś czary. Oto przykład: Czarownik z Modlnicy zadał kobiecie z rodziną jakąś chorobę. to ropuchę z przewleczonemi oczyma zachowywa w garnku i po pewnym czasie wywleka włos. wlos ten zawlekłszy o zachodzie słońca w nowy czwarfek (na nowiu) w igłę. Do wody wrzuca tajemniczo ziarnko. urobionej przez rozpuszcen e w wodzie wydaje s ą d : „czem i w jaki sposób był czar z. Wszelako moc pierwszego u c z y n k u (czaru) przywraca się w zupełności. do którego wlewają napój dla owiec. Oto czary tej kategorji w celu oślepienia znienawidzonej osoby: „Chcąc. przeciw którym jako niezgodnym z nauką chrześcijańską występowali kaznodzieje polscy w pierwszej połowie 15 wieku. W tym celu stawia na stole szklankę z wodą. któremu go na pewien czas zawiązał". Do przesądów i guseł leczniczych. „Aby zaszkodzić bydłu sąsiada. jeżeli pierwszemu czarownikowi uda się „na odchodnem zabrać ze sobą jakąkolwiek rzecz należącą do osoby przezeń oczarowanej. zakopują pod progiem jego stajni nogę z cielęcia.dany". Przestrzegł ją jednak. a przez przeciwnika odczynionej". 1903 Vi. — może zło zadane przez innego czarownika odczynić. Czarownik w Krakowskiem mając chorobę odczynić. na przegonie lub na ugorze. kiedy. porywając przed odejściem jakąś rz. który jej to złe odczynił. Mająca się na baczności kobieta.cz z chałupy. która stado owiec zniszczy doszczętnie. aby zadane zło zniweczyć. którą trzy śmiertelnice (śmiertelne koszule) uszyto. Czarownik —• zwłaszcza potężniejszy. posiadają zarazem środki. dość przejść przez nie aby nabawić się choroby".

Opowiadają np. iż „mogą być zdrowi. zakorzeniony jest bowiem przesąd. kości. Anna Szymkowa na „w n 1 n y c h torturach" dręczona w Nieszawie (nad Wisłą) 1721 r. Erndtel w dziełku Varsovia physice lllustrata (Dresno 1730) opowiada o „znakomitej za jego czasu Polce k. podejrzanych o rzucenie na nią czarów. W akcie sądowym z 1737 r spisanym w Lublinie.ą ciot. K. na zepsowanie zdrowia Imościów" — zapewniała. że „we dworze pod kominkiem walkierza zakopała gnaty. H. Czarownica na Kujawach umiała zadać komuś jednego lub kilku djabłów w jadle. iż państwo Zygwultowie godzili na . druga. obwinione 1721 r o zadawanie czarów. na śmierć i życie. pierwsza. któreby czarownik w ziemię wprawił. pracowitym i zapobiegliwym.14 choroby: „Uczynić trzeba pilność cozorną. która ich tam zaklęła. że mogą oni u c z y n i ć lub z a d a ć złe. abo zakopanie rzeczy jakich abo jaki inszy znak. w ogóle obcych. tak że ta przez rok cały tańcowała choćby na mrozie. jak liść na osice". Z aktów sądowych w Bochni z 1679 dowiadujemy się. należy „odłożyć i znieść z tego miejsca abo drewno. Owe włościanki Zofja Pędziszka i Anna Szymkowa. po Wielkiej nocy z dołu wyoranym. czarowników. Nie cierpią one czarownicy. w okolicy Andrychowa. aby czego nie uczyniła". sierść wilczą na czary. Lekarz przyboczny króla polskiego Augusta II. bo od tego czasu trzęsie księdzu głowa. Poznań 1854 II. ale się do żadnego nie ozwą. że z tych samych względów wyprawiają czarownicę „dobrze jej zapłaciwszy. spalić na stosie". zeznała. przyznaje się na torturach. połączone z lękiem dla włóczęgów. Nie darmo się odgrażał. to już i wyleźć z niego nie chcą. Nakłaniają do bójek z innenii czarownicami. który może być nie tylko złym. bojąc się. ale łatwo ustąpią: niech się Imci Pan uda do Zadusznik. prosząc o wsparcie. Ci djabli bardzo Jegomości po kościach łamią. bo głusi są. kazała trzynaście swoich poddane!:. będzie od nich uwolniony". Djabły takie — opowiadał włościanin z Rakutora — jak się w kogo dostaną.óra chorując na wodną puchlinę. a nie czując żadnej uigi z lekarstw zażysvanych. iż proszek jakiś żółty „w płatek zawiniony. tylko trzeba to wykopać i wybrać (wyjąć)". w kuchni na kołtun samemu Jegomości". bo to djabeł w babie serce wyrwie i gardło rozsadzi Kobietę obłąkaną uważa lud również za ofia. odszedł ze słowami groźby i przekleństwa. utrapionej (chorej na melancholię). Zadała ich (djabłów) Jegomości Zofja Pędziszka w pasternaku. zeznają przed sądem wójtowskim w wspomnianej Nieszawie. zatknęła w kąt za słupek. ale także rządnym. Powszecliy wśród ludu polskiego jest poważanie. Jednej z nich. Osoba nawiedzona zależną jest zupełnie od wewnątrz w niej siedzącego diabła. ciota przywiązała czartów do serca. chyba że ich wypłoszy modlitwa. (R Berwiński Studja. oskarżają małżonkowie Hańscy. 175). w napoju. którym posłuszny czart bywa dc każdej wolej czarownikowi". jeśliż nie masz gdzie w domu abo około domu zakopanych czarów abo pod progiem" a gdy się to okaże. żebraków. (Płowce). popędliwym i obżartym. że „jeden z takich włóczęgów przyszedł do księdza. jako „prawdziwa czarownica" oskarżona. a gdy mu ksiądz nic nie dał. że „Jegomość (właściciel wsi) ma przy sobie 12 djabłów.

. jedna. 1879 III. kTóry wyłudził u biedntgo włości&nina oicniądze za to. antropol. śmierć lub wcgole nieszczęście. zaporztk i grzebień" i że taż baba czary te uc^ynwa na to. po dziewięciu dniach dawała je roztarte na proszek owej osobie. (E. jaja. że „temuż Jegomości w pasternaku djabłów dwunastu na zepsowanie zdrowia zadały". 1879 UL 107). sprawę niedźwiednika (prowadzącego niedźwiedzia na łańcuchu). Chorobę. 1S2). która od tego „pękała". Wszakże „spostrzeżone w czas dańje. kością i ziołami. 1887 XL 198).. Czarownik lub czarownica „potizebuje tylko pomyśleć o nasłanie człowiekowi pijącemu wodę a ien wnet zachoruje i we wnętrznościach jego powstaną mu żaby i jaszczurki — płód djabelski — i pazurami Dęda drapać po gardle. nogi i ręce wyłamało. wylane na dolny zawias drzwi (na próg) albo pod piec. „napiwszy się jej człowiek marnieje. (J. Nabawić się choroby przez podłożenie lub zadanie w napoju mogą też inne ludy słowiańskie. śmierć. napełnił ją ową szmatą. spowodowane czarami. druga.15 ich ż j c i e . polecając v a b i e „pod wrotami Hań. kto je pedał". 85-6). (St. Oto jeden typowy przykład: Do komsarza obwodowego w Wieluniu (Poznańskie) oodano 1S69 r.^iiftat garść kłosów w kwitnącem życie i zawiązuje się kilku ź d ź b i M ^ J ^ ^ t N J w i a j ą c zaklęcie na tego. może drugi czarownik (ca) odczynić. pocznie go dusić kaszel i chory umrze w przeciągu tego czasu. Celem sprowadzenia śmierci lub nieszczęścia na znienawidzonego człowieka. i zażądał wynagrodzenia. tyl wy wlekło.'eby Ichmościów państwa Hańskich wykorzeniło i język Imości panu b a ń skiemu i1. z którego kilka sztuk zdechło. Jeszcze w 1902 r.. 227). Lud polaki i ruski w wielu okolicach do dziś wierzy. wywie r cil we drzwiach wchodowyci dziurę. lub p o d ł o ż y ć . oczy wywróciło. . Wreszce obie zeznają. znachorka Jawdocha B)jczuk ze wsi Bortnik na Pokuciu posługiwała się następującymi cza ami: Wycłubawszy żabie oczy. Kopernicki z Jurkcwczyzny Zbiór antrop. Zakrętka z b j ż a w polu sprowadza chorobę. kich zakopać kłódkę. (Lud 1S04 X. wpłynęły dj sadu powiatowego w Wojniczu dwie skargi. t. że chłop"Jan Przeklasa „swej zmarłej przed dwoma miesiącami żony włosy obcięte (kołtun) pod budynkiem Jana Byśka podrzuć**". P'0tr0Wi'cz Znacho*ka i wróżka Lud 1907 XIII. że odczymł „założenie" na marniejące bydło. Rudkowski Zapiski z Ukrainy w Zbiorze a n t n p . zakopywała je pod progiem domu wrogiej osoby. Na osobę znienawidzoną lud ruski z Wołynia zsyła dańje t j. szkodliwość dania zwraca na tego. Na Polesiu i Ukrainie czary te robią w następujący sposób : Skręca się w odwrotną . a zabiwszy je korkiem. aki mu znachor naznaczy. E + jologja chorób — w wyobrażeniu g jinu ukraińskiego — nie różni się od naszej. \Ł chcrcbę można człowiekowi p o d r z u c i ć . (E. c h o r u j i umiera".k ludzi. zadany w wódce. Przeklesie do garnka kołtuna z rćżnem świństwem". które rzuciła jakaś osoba: czarownik lub czarownica. rzekł: „Teraz już ci czary szkodzić nie będą". że ów Jan Bysiek oodczas gotowania nresa „wrzucił J. zadając mu danie". zboże na polu nie rodziło". jak i bydła. Ruli owski w Zbiorze wiad. Tak np. choroby z przeziębienia pochodzące poczytują za powstałe z zadania (cańja). OLO wyszperał on kość owiniętą w szmatę i zioła. proszek z jadowitego węża lub ropuchy.

Hexen Mfinchen 1S. a kto pierwszy w tę nieczyst iść wbrodzi.K -i po dziewięciu dniach wylewa ją p r zed progiem chaty. (Grohmann \bergl. 1128 służba hr Dietricha z Alzacji spaliła białogłowę. spalono 1023 r.11 I.16 do kogo pole należy. dostanie kalectwa w nogach albo wpadnie w chorobę i umrze". albo śm . Bóhm. włoży do garnka i nalewa wodą n enapoczętą (czerpaną przed wschodem słońca). I Łotysze wierzą. Zadawanie lub podkładanie choroby stosują źli ludzie w innych krajach Europy. wlewa w garne. że hrabiemu Wilhelmowi z Angouleme. że chorobę uszu powoduje zadany robak. 118). Do dziś utrzymują Tyrolczycy. przy słupie.Zalecają też i głowy przeciwnika. kob. 1887 XI 19P). przy zaklęciu gotuje się w garnku razem z gwoździami.eści żołądkowe. byra u iudów europejskich w wiekach średnich powszechną i surowo karaną. cstremi przedmiotami. bierze się ziemi ze śiadów jego stóp. w nocy zakopie ten garnek z mięsa w samym rogu cha+y na zatylu. albo ńaieszcie jej gnoju. która rzuciła przekleństwo. Chcąc w Czechach sprowadzić na wroga chorobę nogi. ponieważ zadała hrabiemu choroby serca i wnętrzności. p. Dość przezwać kogoś gnidą czy żmiją. szmatę. Wiara. lecz gospodarstwu nic już poten: nie szkodzi".etę. sięgająca głębokiej starożytności. które się urodziło nieżywe. gdy chodził boso. gdy żaba zdechnie (Od Horodenki). dostać włos i przewlec żabie między oczyma i puścić ją na ziemię. za murami miasta Ansouleme. a osoba. Lud na Rusi czerwonei używa następujących czarów. 200). aby naDawić go choroby. Powszechne jest mniemanie na Rusi. że czarownice zadawają człowekowi choroby. cy „dostać kawałeczek ubrania tej meprzyjaciółki. czarownicy zapomocą amuletów. śmierć. na chorobę lub śmierć człowieka: Bierze się kawałek mięsa. Niemcy w średnich wiekach oskarżali czarowników. mogą odczynić pisari t. przed zamieszkaniem nowego demu. (Soldanrieppfc Gesch. ec: z pod jej progu. należy zamknąć w mm na dobę koguta. przedmioty. apotropejów i tym podobnych czarów. Chorobę. kurę lub parę królików. żeby się tem okadzić" (oodkurzyć). zwierzęta te gina na pewne pc nijakimś czasie. I Seroom (w Bośni i Hercegowinie) chorobę lub nieszczęście można zadać" ludziom. igłami. czerepami i innem. (J. gwoźdź i tp. podrzucając pod próg domu albo btajni stare gnaty. a przeciwnik ów będzie schnąć i umrze. zachoruje od tego na nogę. aż garnek pęknie. iż budując dom. na chorobę. bydłu. Zakrętki tej nie wolno niszczyć. a w takiej chacie wyginie wszystke co do nogi. tak zadana-. którego trzeba z ucha wypędzić. Albo „wodę pozostałą z obmycia dziecka. Ze tu wymienię tylko jeden przykład: W Akwitanr. oskarżoną za to. że przez zadarne igły sp r awiali bo. aby zaniemóc na zdrowiu Jako skuteczny środek zalecają Łotewki w tajemn . zwamch z a d a ń j e m . „Dla zniweczenia tych czarów. wystarczy przejść po krokach czyli wstąpić w ślady osoby. j. na pomor bydła" i t. W r. iż choroby można komuś przez nienawiść lub złość napędzie. zadała suchot. ani nawet żąć zboża dopóki jej znachor nie zażegna.'posieka się na drobne kawałki. nawet drobiu 1 . Kopernicki z Wołynia: Zbiór antrop. Nałykanie się tego dymu pomaga i iest „oczywi- . której ślady goto wano. albo jej włosów. na ułomność dzieci. j. majster „zakłada na jak'eś zło t. str. któremu chce się szkodzić.

Mięsak sutka, nowotwór złośliwy.

Rak sutka, nowotwót złośliwy.

Absces zimny (RopieńIgrużliczy)

Zniekształcf lit stopy na tle tabehu (wiądu rajenia)

Zdjęcia fotograf, zs zbiorów Dr. Henryka Hilarowicza. docenta umw. lwow.

styin dowodem", iż pacjentka chorowała z przyczyny owej nieprzyjaciółki. (St. LJlanowska Łotysze Zbiór antro. 1891 XV. 275-6). Choroby nabawia się zdaniem Żydów w Polsce ten, kto podniesie na drodze leża.cą szmatę, wierzą bowiem, że podrzucona została przez chorego, który się w ten sposób pozbywa choroby. Nie tylko ludy europejskie, ale także Murzyni i Indjanie żywią silną wiarę w siłę magiczną przedmiotów, podrzuconych pod próg domostwa, mających moc sprowadzenia choroby a nawet śmierci. W starożytnem państwie rzymskiem posługiwano się czarami nie tylko dla przysłużenia się ludziom np. w celach zdrowotnych, ale także na szkodę zdrowia, mienia, życia człowieka. Trudnili się tem rzemiosłem czarodzieje, zwani magami albo złoczyńcami (malefici). Wiara w podłożenie lub zadanie choroby sięga czasów pierwotnych i jest przeżytkiem t. z. letyszyzmu czyli wiary w ducha, wcielonego w dany przedmiot. Zasadza się bowiem na wyobrażeniu, że choroba albo duch choroby, może być wcielony w kamień, drzewo lub tym podobne ciało. Czarownicy plemion barbarzyńskich usuwają przyczynę zadanej choroby dobywaniem ducha chorobotwórczego z chorych w pos.aci kamienia „uraz'nego" „martwej" kości i tp. przedmiotów lub wprost wysysaniem. Indjanin w rzeczpospolitej Boliwskiej pociera pieniądz 0 "skórę chorego, a włożywszy tę monetę do garnka, zostawia ją na drodze, którędy nieprzyjaciel ma przechodzić, by zarazę na niego przenieść. Wśród ludów pierwotnych rozpowszechnione jest przekonanie, że bole. „kłócia" i tym podobne cierpienia powoduje zły duch, czarownik albo wróg przez zadanie choremu ostrych przedmiotów, jak np. ości, źdźbła, które dopiero przez zamawianie wydobywa się z ciała. 1 wydzielin ciała ludzkiego lub zwierzęcego używają do czarów a przeciw nim łajna i uryny jako środków leczniczych i ochronnych. Posługują się niemi, zwłaszcza przeciw urokom na bydło, ludy słowiańskie, germańskie a przeciw złym oczom ludy w Afryce, Indjach, Małej Azji. Wiarę w skuteczność zadania przedmiotów podrzuconych pod próg domu, mających moc sprowadzenia choroby a nawet śmierci, spotykamy niemal u wszystkich znanych mi narodów.

Sposoby leczenia.
Ponieważ lecznictwo pierwotne należało do czynności obrzędowych, przeto pierwsi lekarze byli kapłanami albo wróżami (zamawiaczami). Oni przeto leczyli lud i chronili go od chorób, a czynnościami, do tego celu zmierzającemi, były: ofiary, zamawiania, modły, pociąganie lub ochuchanie chorych członków i"t. p. Rolę tych l-.apłanów-lekarzy objęli u nas w spadku czarodzieje i czarownice, wróże, znachorzy, zamawiaczki i t. p Ofiarę pogańską przypominają — przy leczeniu i czarach naszego ludu — nakazy p o s t ó w albo przynajmniej zażywania na c z c z o tych lub owych śicdków guślarskich czy leczniczych, a te same warunki wymagane były przy krwawych ofiarach. Oprócz leczenia przyrodzonemi środkami posługuje się nasz

lud — podobnie jak inne ludy — środkami nadprzyrodzonemi, jakiemi są gusła, zamawiania, przymierzanie, czary i t. p. A nawet powiedzieć można, że „im większa cudowność, niezwyczajne użycie środków, tem większa wiara w pewniejsze uleczenie". (A. Petrów Lud Dobrzyński w Zbiorze wiad. antrop. 1878 II 136). Terapia ludu polskiego bywa następstwem etjologji ludowej. Choroby leczy się, usuwając nadprzyrodzoną przyczynę, która je spowodowała. Takiem na przykład jest leczenie liszaja przez lud ziemi Dobrzyńskiej: „Liszajów dostaje się, gdy się przejdzie przez miejsce, gdzie się 1 oń tarza". Chcąc się więc pozbyć liszajów, należy napowrót przejść przez to miejsce. W Mławskiem zdają się na „los szczęścia" t. j. na przypadek. Wykopuje się dwa dołki: jeden na życie, drugi na śmierć i wsadza się na chybi - trafi chorego w którykolwiek z nich. Jeżeli trafi na dołek życia, to wyzdrowieje, przeciwnie, umrze. Środki leczenia naszych włościan — jak w ogóle farmakologję ludową — podzielić można na dwie kategorje: leków właściwych t. j. materjalnych i mistycznych. Z dwu tych gałęzi leków, oświęconych wiekową tradycją, zajmuje nas tu ta druga. Sposoby mistycznego leczenia polegają przedewszystkiem na usunięciu lub przeniesieniu, pozbyciu się choroby. Zgodnie więc z me dycyną ludów europejskich zalecają u nas chorobę: 1. P r z y g w o źd z i ć. Oto gwóźdź, kołek lub klin, którym dotyka się chorego, zabija się w pień drzewa albo w ziemię, a środek ten przynosi chorobę z człowieka na drzewo, w ziemię i tam się ją przybija. Można też zaświdrować, zaszpuntować chorobę, w tym celu wydrąża się mały otwór w drzewie, zapycha się tu włosy, paznokcie lub części ubrania chorego, i zatyka kołkiem lub klinem. 2. Zaszczepić chorobę (płciową albo skórną), można przenosząc ją na dziewczęta, kobiety, mężczyzni a nawet zwierzęta, w tej myśli, że one chorobę zabiorą, a chory je straci i wyzdrowieje. 3. Zaleca się zakląć chorobę, przykuć ją do pewnego miejsca zamówieniem, amuletem i t. p. środkami czarodziejskiemi, aby uczynić ciało bezpieczne na razy i ciosy. 4. Zakopać chorego włosy, paznokcie, wydzieliny (pot, mocz i t. p.) w ziemię, pod ogniskiem, w mrowisku a chory wyzdrowieje. 5. Rzucić na wodę części ubioru chorego, koszulkę dziecka, do rzeki, aby choroba z ubraniem odpłynęła. 6. Spalić chorobę: Robi się bałwanka, lalkę, chochoł, przedstawiające osobę, którą się ma oczarować albo zamawiać i rzuca się je w ogień. 7. Zapiec, przypiec chorobę: Dziecię — bo na niem praktykują ten sposób leczenia — wsuwa się do pieca albo piecze się bułkę, zastępującą dziecko i rzuca ją na wodę. 8. Odrzucić precz chorobę: Środek ten polega na wyrzuceniu chorej części lub ubrania chorego poza siebie, za plecy, przez głowę, nie oglądając się. Kto porzucony przedmiot podejmie, na tego przenosi się choroba. 9. Sprzedać: Chore dziecko (lub nieuchowane bydlę) matka (gospodarz) sprzedaje lub darowuje. 10. Wymieniać, zamieniać: Odmienione przez boginkę dziecko, matka lub znachorka wymienia na swoje. 11. Odpisać, zapisać: Na chlebie lub papierze wypisuje się imię chorego i daje się do zjedzenia. 12. Nakarmić: Chleb po zetknięciu go z chorym, daje się zwierzęciu (psu) do zjedzenia, wskutek czego choroba na nie przechodzi. 13. Mierzyć: Chorego, leżącego na ziemi, mierzą nicią

lub sznurkiem wzdłuż (cd stóp do głowy) i wszeiz (ruzkrzyżowar.ych rąK) a gdy długość równa się szerokości, co daje nadzieję wyzdrowienia, odbywa się zazwyczaj zamawianie i picie wody, której ostatek wylewa się do rzeki. 14. Odliczyć, liczyć wstecz: Przez liczenie od pewnej liczby np. 9 do 8, 8 do 7 i t. d. dochodź, się du zera i tym sposobem sprowadza się chorobę do zaniku. 15. Dotykać chorego ręką lub kością, naciskać, ścierać cnore c ?śc ciała, przez ,:o usuwa się niewidzialne przyczyny choroby. 16. Obwieść, okolić bolące miejsce kośćmi umarłego lub częściami ci ła wierz :ego. 17 Zegnać znakiem krzyża dotknięte chorobą części c ira. 18. Splunąć na cnorobę lub opluć sprawcę choroby (np. uroki) najskutec iiei śliną na czczo. Można też chorobę zdmuchnąc, ochL,chać lub zlizać śliną chore miejsce przez matkę pacjenta łloo chorobę oblizać przez psa. 19. Lać ołów, wosk, albo rzucać węgle na wodę, f by się przekonać o sprawcy choroby, a następnie wodę tę pM „ako lekarstwo. 20. Zlewać lub zmywać bolące człon«.i chorego, >oczem w odę wylać na rozstajne drogi, a kto przez to miejsce przejdzie, przejmie na sit bie chorobę. 21. Naparzać bolące miejsca parą zagotowanych ziół. Podkurzać, okadzać, włosarn, sierścią, tłuszczem, ziołami i t p. 22. Zawiązać lub rozwiązać: Środek ten polegał pierwotnie na związaniu chorego i uwolnieniu go z tych więzów, co wpływać miało na wyzwolenie chorego z pęt demona, sprawcy choroby a póz'me) skizepło do symbolu robienia węzłów lub obwiązywania nicią. 23. Przeciągać, przesuwać chorego, ocierać się przez rozłupane drzewo, przez płoty, obwarzanki i t. p. przedmioty. 24. Odwrócić zadaną chorobę przez zawieszenie j e j na drzewo, podłożenie pod kamień i t. p. 25. Pokazać figę, przez co chorobę zadaną przez uwiązanie lub oczarowanie, odrzuca się precz. 26. Zamodlić, zażegnać chorobę zapomocą pacierzy, śpiewów. 27. Odpokutować, t. j. nałożyć sobie karę, pokutę, by się uwolnić od choroby, złożyć ofiarę celem odzyskania zdrowia. 28. Zatańczyć chorobę, tj. tańcem zniewolić demona choroby do opuszczenia ciała. U wszystkich ludów europejskich, podobnie jak u nas, nakazuje się przy takiem leczeniu me oglądać się za siebie, mc nie mówić, iść o północy, na w i t k u księżyca, nago i t. p. Niektóre z tych środków, jak np. rzucan-e części ciała po za Siebie, bez oglądania s.ę, praktykowane było w starożytności, mamy tego siady w Odysei, eiegjach Tybula, Eklogach Wergilego, który wyraźnie powiada: „Rzuć je nad bieżącym potokiem przez głowę i nie oglądaj się". Jako często wymieniony warunek skuteczności czarów i leczenia podaje już biblja milczenie (Elizeusz). Lud polski 'na Czerwonej Rusi; „wyobraża sobie chorooę ;ako siedzący w człowieku ból, który koniecznie na zewrątrz wydobyć potrzeba" Do wydobycia go służy przekłucie, spalenie ub zamówienie. Zarówno z naszym i lud ruski pojmuje chorobę jako stote żywą, demoniczną, mającą siedlisko swe w ciele :łowicka. Z tego założenia wychodząc, stosuje swe sposoby leczenia. Aby się pozbyć cncroby, stara się ją „zohydzić podawaniem najobrzydliwszycn leków, np. łajna, różnych goryczy" (i ostrości) lub też zmusić ją do ustąpienia, podając np. środki wym5otne, silnie czyszczące, odwar z kolczastych roślin, mających „kłuć i niepokoić cho-

robę". Aby obrzydzić chorobie pobyt w ciele pacjenta, dają mu np. w Małopolsce pająka w śliwce, tak żeby chory o tem nie wiedział. Niekiedy jednak takiem postępowaniem „rozzłoszczą się chorobę" a tem samem powoduje „wzmocnienie cierpień chorego". Dlatego stosowaną bywa przeciwna zasada, polegająca na tem, aby „ d o g o d z i ć c h o r o b i e , unikać wszystkiego, coby ją podrażnić mogło ( z a g n i e w a ć"), wtedy ona ma uspokoić się, a częstokroć opuszcza chorego i na zawsze". (F. Wereńko Przyczynek lecznictwa ludowego w Materjałach antropol. 1896 I 106). Lud nad jeziorem Onegą, podobnie jak inne pierwotne ludy, uważa ciało ludzkie za nieśmiertelne, „żyłoby ono bez końca", gdyby nie działanie złych duchów i czarów. Wszelka zatem choroba jest „napaścią złośliwego demona" np. „uosobionej cholery" aibo „zadaniem" jakiej złośliwej osoby np. czarownicy. Takiemu pojmowaniu choroby odpowiada sposób leczenia.- przybiera ono postać czynnej reakcji przeciw „niewidzialnej, a osobowej jakiejś potędze 4 '. Oneżanie stosują więc następujące środki lecznicze: Choroby u t i u m wyrąbać należy siek.erą, febrę nastraszyć zbiciem chorego, suchoty zniewolić do wejścia w kotkę, a tę wynieść do lasu. Inne choroby ubłagać trzeba prośbą i potulnośclą, jak np. ospę „matuchnę". Zamawiaczka, zwana w Bulgarji babiczką (babka) zbiera, suszy i warzy zioła, zazwyczaj o północy albo przed zachodem słońca, kładzie je pod progiem, w kącie, lub innem osobliwem miejscu, zawsze w tajemniczy sposób, a zioła te mają cudowną moc, „nie leczą zaś choroby w sensie fizjologicznym, lecz wypędzają, egzorcyzmują złego ducha choroby, który częstokroć jedynie z lenistwa i chęci używania obrał sobie za mieszkanie ciało chorego, najchętniej majętnego, gdzie na miękiein łożu może się wylęgiwać, spożywać wytworne potrawy, spijać orzeźwiające napoje". Ponieważ demon choroby ma u Bułgarów i Macedończyków właściwości, przymioty i wady człowieka, przeto można go z uzurpowanego siedliska, w którem się zagnieździł, wypędzić przez podanie mu gorżkich, wstrętnych potraw, których, jak każdy z nas, nie znosi. Natomiast wywabiają z dziecka glisty — jak u nas na wsi — zapomocą podawania im słodkich potraw. W zaczepne] łub odporne] walce z temi nieczystemi siłami po sługują się zachodnie ludy europejskie wodą. ogniem, wrzawą, obchodzeniem (zataczaniem koła lub oborywaniem), odwracaniem się lub tylko milczeniem. Do środków odwracających ducha, zło, chorobę i tym podobne istoty demoniczne należą przedmioty raniące, jak np. cierń, kamień, substancje gryzące np. sól, silnym zapachem obdarzone np. smoła, czosnek, środki budzącejobrzydzenie np. mocz, ślina. Talmud (Tcsefta Sabbat) z III wieku po Chrystusie zaleca jako środek leczniczy przeciw drżeniu członków i kurczom „przestraszyć chorego", środka tego przestrzegają do dziś Słowianie i ludy germańskie. Leczenie u ludów romańskich i Germanów było obrzędem rozpadającym na dwie kategorje: zaklęć i odczynień, ie zaś polegały na cdDędzaniu złych duchów, później na przywoływaniu na pomoc dobrych U wszystkich ludów pojmowano albo jeszcze pojmują chorobę jako działanie złych duchów, a przy pomocy obrzędowych czynności można je odpędzić, odstraszyć, albo pozyskać, przejednać i przez to chorobę oddalić, czy też zdrowego przed słabością ustrzec lub

zapobiec, aby nie chorował. W demonizmie tkwią korzenie lecznictwa wszystkich ludów, w czynnościach obrzędowych, w aktach kultu znajdują się źródła terapji i profilektyki ludowej. Na ziemiach Rzeczypospolitej polskiej trwa od niepamiętnych czasów między ludem a inteligencją wymiana środków leczniczych. „Z dworu przez sługi rozchodzą się one na wieś do znachorek i odwrotnie od znachorek dostają się do dworu, skąd znowu wracają między lud mniej lub więcej zmienione". (A. Pcdbereski Materjały ludu. W'Zbiorze wiad. antrop. 1880 IV 74). Do tej kategorji środków, zapobiegających chorobom, należą talizmany i amulety, któremi posługuje się lud nasz od wieków. Listy z nieba spadłe to taki talizman, używany przez nasze chłopstwo przeciw wszelkim przypadłościom, chroniący od nieszczęścia, wojny, głodu i moru; sięgają one wieków średnich a znane są nietylko Słowianom południowym (knjige gromownice), ale także i ludom germańskim, (np. gredoria w kościele Św. Michała w St. Germain—Am Urquell 1890 6 6 - 8 ) . Cudowną, magiczną siłę leczniczą posiadają w Bośni i Hercegowinie, tak u chrześcijan, jak i u Mahometan t. z. zapisy, odnoszące się do powszechnego na Wschodzie zwyczaju podawania poszczególnych miejsc z koranu pad drzwiami, na sprzętach lub naczyniach domu. Wierzą oni, iż tak zapisane przedmioty chronią ich posiadaczy od bolu, zła, nieszczęścia. Serbom — jak nam — wystarczy kawałek papieru z odpisem jakiegoś wyjątku z ewangelji albo jakiejś modlitwy, przypisują zaś siłę leczniczą pismu samemu. Zdarza się, że Mahometanie w razie gdy amulet dany przez Hodżę nie pomaga, biorą od kapłana chrześcijańskiego amulet z ewangelją. Najstarsi lekarze, jak np. Galenus, chwalą amulet egipski przeciw dolegliwościom żołądka a Serenus Sammonicus zalecał noszenie na szyi zawieszony papier z formułką Abrakadabra, przeciw febrze. Przez całe wieki średnie, niemal do XVI w., posługiwała się medycyna takowemi środkami, a lecznictwo ludowe w Europie i innych częściach świata nie pozbyło się ich do dnia dzisiejszego. Do niedawna leczono u nas ukąszenie od żmiji w następujący sposób: „Zawieszano żmiję u pułapu, siekąc ją rózgami i zbierając w podstawione naczynie ślinę z jadu" a jadu tego używano jako lekarstwa przeciw ukąszeniu. Metoda ta polega na zasadzie błędnie stosowanej analogji, że „podobne leczy się podobnem". Często opiera się jeno na podobieństwie kształtu lub koloru rośliny, zwierzęcia, wogóle środka leczniczego, do choroby. Sposób ten leczenia, przypominający seroterapję, nazywa się w medycynie sympatycznym albo sympatetycznym. Nazwa ta pochodzi z wyobrażenia, że między słabością (czy chorym) a lekarstwem (sposobem leczenia) zachodzi współczucie, (stąd nazwa „sympatycznych środków") jakiś związek wewnętrzny, niewidoczny, tajemniczy. W przeciwstawieniu do naturalnego, bezpośredniego sposobu leczenia, są środki sympatyczne nadzwyczajne i działające nawet na odległość, dlatego właśnie, że są magiczne. Przeżytki takiego leczenia pokutują do dziś we współczesnej homeopatji a nawet w t. z. analizie newralnej G. Jagera. Lud nasz trzyma się tej odwiecznej metody leczenia, znanej u wszystkich ludów i mającej za sobą praktykę kilku tysięcy lat.

22
„Czerwone upławy" leczą kobiety wiejskie z okolicy Żarek i Siewierza „dając do wypicia z wódką trzy lub dziewięć k o r a l i utłuczonych na proszek" (M. Fedorowski Lud 1889 II 269). Kobietom, doświadczającym zbytecznego k r w o t o k u , zalecają w Lubelskiem naparzenia z k r w a w n i k a (millefolium) (J. Gluziński w Archiwum domowem 1856). Upławy k r w i maciczne leczą w Poznańskiem w ó d k ą c z e r w o n o zabarwioną (lub czerwonym winem). Zalecał to już Haur w Składzie albo Skarbcu sekretów ekonomicznych (Kraków 1693), dodając inne tego rodzaju lekarstwa: K o r a l o w y pączek pić w winie, albo zawiązać palce u nóg c z e r w o n y m sznurkiem. Góralki w okolicy Zakopanego, nie mające dłuższy czas regularności, piją krwawnik gotowany w czerwonym winie. Górale w Tatrach leczą c z e r w o n k ę , jedząc kmin z bryndzą uskwarzoną na panewce do c z e r w o n o ś c i . W innych stronach Polski i na Rusi dają do picia suszoną krew rozmaitych zwierząt: zajęczą, niedźwiedzią, króliczą. Zasada terapji sympatycznej, że chorobę leczą najskuteczniej podobne do niej lekarstwa, stosowaną była w Polsce średniowiecznej. Marcin z Urzędowa utrzymuje w Herbarzu polskim (1595), że j ę z y c z k o w e ziele (babia jagoda), zawieszone dzieciom na szyi, uzdrawia dolegliwości językowe. S. Syreński zapewnia w Zielniku (Kraków 1613) że liście b r o d a w n i k a (podróżnik turecki), użyte zamiast sałaty, spędzają b r o d a wki z ciała, że wszelkie g a d z i n y uciekają od tego, ktoby miał przy sobie ż m i j o w c a (Arum), że połamane kości spaja plastrowaniem ż y w o k o s t, że s e r c a drżenie usuwa s e r d e c z n i k, zwany także serdeczne m zielem, że Matki boskiej w ł o s k i białe (Asplenium) dają gęste i piękne w ł o s y , że trzy listki szalwji (Zwiesinosek), na czczo zażyte, służą przeciw t r z e c i ą c z c e (tercjannie), c z t e r y listki przeciwczwartaczce (kwartannie). Symbolikę tę lekarską, osnutą na podobieństwie lub różnicy cech danej choroby i jej lekarstwa, polecały już „Ogrody zdrowia" i „Herbarze" średniowieczne. Przytoczę z nich jeszcze kilka przykładów, do dziś przez lud nasz praktykowanych: Kora bzu, skrobana n a d ó ł , sprawia p r z e c z y s z c z e n i e , d o g ó r y skrobana sprawia w y m i o t y , (skrobana w obu kierunkach, daje spółcześnie o b a s k u t k i ) . Rana, pochodząca od ukąszenia p s a wściekłego, goi się najprędzej pod popiołem, upalonym z sierści tego samego p s a . Naróść twardą na ciele, zwaną wilczem mięsem, wyleczyć t. j. wygryźć może jedynie człowiek, który jadł w życiu swem w i l k a (od Gniezna). Przeciw mądrze (bóle maciczne) zażywają odwaru z korzeni madrowca (Czarny Dunajec). Na twarz z r ó ż ą przykładają liście z kwiatu r ó ż y (Łapczyca). Na wrzód, zwany świniakiem, przykładają ś w i ń s k i e łajno lub słomę, na której leżał w i e p r z a k (z Moszczenicy). Wrzód na nodze, zwany ż y d ó w k ą, leczą w Pierzchowie ocieraniem się chorej częścią ciała o żydówkę. „Jęczmień na oku wycierają przepalonem ziarnkiem jęczmienia trzy razy, a potem to ziarnko wrzucają w ogień, mówiąc: Nic - em ci nie zrobił złego, Złaź z oka mojego.

23
(M. Cisek Materjały z Zołyni. Zbiór antrop. !889 XIII 70). Bolący z ą b okadzają Wieśniacy w Płudach dymem przypalonego z ę b a końskiego. Boi w k r z y z a c h leczą w Kaliskiem wyrąbując o wschodzie słońca siekierą trzy k r z y ż e na trzech belkach, podtrzymujących powałę. Górala białosórskiego na chorobę z przestraszenia okadzają szczyptą włosów z głowy tego, który go przestraszył. Jeżeli kto dostał gorącz! i z p r z e r a ż e n i a , może być wyleczony p r z est r a c h e m . N; stosowaniu zasady wybijania klina klinem polega leczenie „zadanei" choroby, którą lud nasz u s t r z a ł e m zwie. należy j ą o s t r z e l i ć prochem s t r z e l n i c z y m , albo w y s t r z a ł e m nabitej strzelby, na której lufie chory położył palec. (Z p Radzyńskiego). Postrzałem (paraliżem) rażonego m< czą w odwarze rośliny, zwane; również p o s t r z a ł e m . Na gościec skuteczne jest „ g o ś ć o w e z i e l e " podobne do rybiej miętki (Łodygowice). Karbunkuł, na Kaszubach zwany w y d r ą , radzi lud tamtejszy otworzyć pazurami w y d r y , a chory będzie uleczony. Chorobę z po d ź w i g n i ę ci a leczą Kaszuti zeskrobując z przedmiotu, który chory p o d n o s i ł , cząstki i pijąc je z wodą. Kto dostał f e b r y od kwaśnego mleka, musi pić go dużo ze solą, tego zaś, który nabawrł się febry przez k ą p a n i e , oblewają znienacka wodą zimną lub wrzucaią do w o d y . Przeciw z a t w a r d z e n i u jedzą jajo na t w a r d o (Z nad Raby). S u c h o t y leczą kąpielami w odwarze z cykorji, zwanej przez Krakowian s u c h o t n i k l e m , który podają także wewnętizme (pod Jordanowem). Krowę chorą na ż a b ę leczyły baby w Brzeskiem 1869 r. wpuszczając krowie do gardła żywą ż a b ę, w Bocheńskiem moczyły krowę z zapucnmętą gębą w wodzie (w putni), do której wpuściły kilka żywych żab. (Br. Gustawicz w Zbiorze antrop. 1881 V 125). Jednym z'warunków skuteczności owych środków bywa zadanie ich przez osobę innei płci, bo wówczas sympatja jest silniejsza. W wyboize środków czy zabiegów leczniczych i lud ruski przestrzega „symboliki lekarskiej, osnutej na podobieństwie lub różnicy cech zewnętrznych lub właściwości wewnętrznych danego cierpienia i ieku". I tak np „w chorobach kobiet przy k r w o t o k a c h są pomocne wino c z e r w o n e i rośliny o kwiatach c z e r w o n y c h , przy upławach zaś b i a ł y c h , wino b i a ł e oraz rośliny o kwiatach b i a ł y c h . " „Przy s u c h o t a c h pomocne są w pewien sposób spreparowane p ł u c a z sercem zdrowego cielęcia'". Gdy dziecko n " e r o ś n i e , dobrze jest kąpać je w odwarze z młodych wierzchołków rozmaitych drzew i krzewów- „Kora w i ś n i o w a z g ó r y na d ó ł skrobana, sprowadza p e r i o d z a t r z y m a n y , gdy przeciwnie, skorbana z dołu ku g ó r z e , p o w s t r z y m u j e k r w o t o k " i t. d. (F. Wereńko. Przyczynek do lecznictwa lud. Materjaly antiopul. 1896 I 107). Na rany w nogach od podbica się („p.dpij") przykładają na Rusi świeże liście podbiału („pidpił") na podstawie analogji (językowej) środka z chorobą. W biciu s e r c a podają wewnętrznie odwar s e r d e c z n i k a (na Ukrainie). I lecznictwo ludu włoskiego opiera się na zasadzie analogji między chorobą a lekiem. Źćłtaczkę leczy się za pomocą przedmiotu koloru żółtego, różę — przedmiotem różowym. Albo s+.arają s i ę — j a k powiada staropolskie pizysłowie:—klin klinem wyb : ć: gorączka z przelęknienia może byc wyleczona prze-

k ł u j lekko nożem zbolałe miejsce". wątrobę. Zachował się w puszczy kurpiowskiej z odległej starożytności sposób zabicia nieobecnego człowieka: Strzela się do woskowej figurki. „że podobne wywołuje podobne. zwane pospolicie żabką. 1891 XV 278). Zawieszenie pewnej kategorji amuletów opiera się na wierze. „nasłane przez j e l e n i a choroby leczyć mają zioła noszące nazwę popularną j e l e n i c h oczu. mającej wyobrażać tego. „Przeciwko chorobie morskiej najlepszym specyfikiem jest woda morska. w myśl starożytnej zasady similis simili gaudet. I Łotysze trzymają sie odwiecznej metody leczniczej. że chory organ np. a z krzyża jej naskrobać drzewa. Na podstawie tego prawa podobieństwa „szaman (czarnoksiężnik) wnosi. Oto przykład: Łotysz przestraszył się baby z m a r ł e j . to stanie się i z chorobą. w kościele. kogo się chce zabić. objawiającem się u ludów we w s z y s t k i c h c z ę ś c i a c h ś w i a t a . Znachorka kazała przynieść z g r o b u tej baby piasku. Należą do nich przedewszystkiem leki oparte na zasadzie: co zaszkodziło. na rozstaju. (St. gdy pomagał ją myć i z tego zachorował. albo obraz sam usuwa chorobę czy zło. którą na ten cel mają w domach. przyłożona na ranę. (B. których nasz lud używa. to pomaga. Cierpienie w jamie ustnej. nerek itp. użyta jako lekarstwo. padnie trupem ten. rozpowszechnionej u ciemnych mas ludów zachodnio europejskich. ten przejmie chorobę. na ołtarzu. Środki sympatyczne . że co człowiek z obrazem (symbolem) przedsięwez'mie. R ó ż ę czerwonkę leczyła żydówka przykładając do bolączki skrawek papieru z napisem hebr. W najbardziej wysuniętej na południe wyspie europejskiej. pomaga. we Włoszech dotknięcie żabki srebrnej. usuwać ma u nas przyłożenie żaby. G. leczy noszenie na ciele amuletu podobnego tej chorobie lub zawieszenie podobizny serca. Na z ó ł t a c z k ę i wszystkie choroby ż ó ł c i o w e ludy barbarzyńskie używają żółtych kwiatów. antropol. a kto ją zdejmie. albo jej pokrewna.24 strachem. w tym go skąpać. czyli że skutek podobny jest do swej przyczyny". która chorobsko spowodowała. albo jelenich języków". iż rzecz. drugi formą czynną. a gdy się ją trafi. w Sycylji. iż może wywołać każdy skutek. Ulanowska Łotysze Zbiór wiadom. serce. I. znajdujemy te same środki lecznicze. Tego samego sposobu używa lud nasz w lecznictwie. W. naparzyć i dać mu się napić—pomogło mu to odrazu. Ten pierwszy rodzaj lecznictwa nazywają bierną formą sympatycznego leczenia. Na tej zasadzie powstała następująca porada lecznicza wśród ludności żydowskiej: „Gdy czujesz kłucie w boku. Ukąszenie psa wściekłego leczy sierść tego psa. jedynie naśladując tenże skutek". albo „koszulę chorego zawiesić na drzewie. Segel Wierzenia żydów Lud 1897 (II 54). Polega ono na zasadzie." Podobieństwo nazwy roślin z nazwą sprawców choroby powoduje u Cherokezów w Karolinie północnej wybór ziół do celów leczniczych. obmyć się nią i patrzeć na morze". jakiego pragnie. nerki. Choremu na p ł u c a Żydzi zalecają jeść p ł u c a cielęce. kogo przedstawia. I tak np. należy jej trochę wypić. znanem pod nazwą sympatycznego. Frazer (The golden Bough I 52 i Totemism and Exogamy London 1910) upatruje istotę magji w tem zasadniczem prawie.: R ó ż a — L e j a w 9 kolumnach po 9 razy.

do drzewa. jedną pacjentowi przywiązać na szyi. przy odmawianiu pewnych formuł. Do praktyk czarodziejskich należy robienie t. złodzieja. którą zawiązano supełek na czyjąś szkodę. stosowane przez lud nasz. Już Syreński zalecał w Zielniku swym z 16 stulecia chorym na t. jak te gałganki jego ubrania. Lud nasz posługuje się między innemi odwieczną metodą. jak ta część wędzona będzie s c h n ą ć i wole znienagła będzie s c h n ę ł o. który był niegdyś w styczności z daną osobą lub stanowił część jej ciała (włosy. nawet wtedy. które przyciągają do siebie chorobę i giną. które skuteczność Jęków potęgują. to wszystko owa osoba odczuje. żaby. aby febrę przenieść zapomocą nici na drzewo. to stanie się i z drugim. zawiązuje nitkę naokoło palca. działają jak gromo- . Ów wpływ czarodziejski przedmiotu na człowieka niekoniecznie ma być bezpośredni lub pośredni przez rzeczywiste zetknięcie. w części lub w całości. Lud 1912 XVIII. Środki sympatyczne. Do podobnych środków czarodziejskich należy obwiązywanie sznurem lub wstążką chorej części ciała. z. Leczenie sympatetyczne polega też na przeniesieniu choroby z człowieka czy zwierzęcia na inne żyjące istoty lub przedmioty martwe. dzięki czemu „podobne praktyki wywołują podobne zjawiska". służy do przeniesienia zimnicy przez zawiązanie tylu supełków. Cząstka z ubrania np. zawieszając je lub uwiązując np. Zasadę tę magji mieni Frazer błędnem stosowaniem kojarzenia się wyobrażeń (B. przystępniejszym dla naszego wpływu. przestrzeganemi przy czarach w ogóle. Malinowski Totemizm i egzogamia. chory na zimnicę. zakrętków w zbożu. wole korzeń koszyszczka (werbeny) rozdzielić na dwie części. Umysł pierwotny wychodzi z tej zasady. pod pewnemi warunkami. z. W liczbie pierwotnych środków sztuki czarodziejskiej spotykamy również paralelizm czynności danej osoby i zjawisk natury. że cokolwiekby uczynił przedmiotowi. gdy „fizyczna czynność zostanie zniesiona". na śmierć czy chorobę gospodarza lub kogoś z jego rodziny. Chłop niemiecki. 31) W przesądach i praktykach ludowych na całej kuli ziemskiej odgrywają znaczącą rolę środki sympatyczne. kuracja sympatyczna. Ta sama nitka. że ciało złodzieja powoli zgnije i rozpadnie się. W tym celu trzeba tylko połączyć się nicią sympatji z owym dalszym przedmiotem. którą wiesza chory na szyji. kota. przenosi na inne istoty żyjące. z. które były kiedyś w styczności ze sobą i nadal działają na siebie. iż rzeczy. Na całej kuli ziemskiej ujawnia się zasadnicze prawo magji (czarów). poczem obwiązuje nią drzewo. zasadzająca się na tem. że chorobę zapisuje się na karteczce. która usuwa chorobę zapomocą działania na przedmiot użyty jako lekarstwo. Z tej zasady „czarnoksiężnik wnosi. drugą w dymie wędzić. jakby jej było czynione". I u innych Słowian odbywa się do dziś jeszcze na wsi t. włożona do trumny (grobu) sprawi.25 obu kategoryj stosowane są najczęściej w połączeniu z praktykami i czarami. wystarczy gdy jest idealny. a w miarę. na odległość. albo trzymając przy sobie np. ile chory ma paroksyzmów." Z czasem rozciąga się wpływ tej magicznej siły (sympatji) na przedmioty nie należące do siebie. zupełnie obce. paznokcie). że „co się dzieje z jednym ze złączonych ze sobą przedmiotów.

pokrywające się zazwyczaj z początkiem wiosny i świętami wielkanocnemi (Wielki piątek ma u ludów europejskich częste pod tym względem zastosowanie). Tak np. podobnie pewne pory nocy (północy) są szczególnie w tym względzie korzystne. koszyszczko. Wpływ księżyca ma doniosłe znaczenie. przed naszą rachubą. robaków w czasie ubywania księżyca. puchliny. ja np. ale także w celu obudzenia miłości lub zaspokojenia nienawiści. wielkie mają znaczenie w lecznictwie.. Najskuteczniejszą do leczenia porą jest czas ubywającego księżyca i pełnia. zimowe przesilenie dnia z nocą („Wielkie gody" od Bożego Narodzenia przez Nowy rok — aż do „Trzech Króli") i tym podobne uroczystości. j. aby razem z nim zmniejszała się choroba. środa. „Pierwsza lub ostatnia kwadra. Środki sympatyczne. jak np. . Wielki wpływ na chorobę mają i inne ciała niebieskie. trzeba je zrywać o świcie z rosą po r anną. po myśli przysłowia: „piątek zły początek". chorobę na ludzi i bydło. że choroba wzmaga cię i rośnie razem z księżycem. żeby zioła lecznicze były skuteczne. u nas „na witku". zwłaszcza metodą sympatyczną. w celu zabezpieczenia się od bolaków i jadówek" (krost). Nasi włościanie myją się w Wielki tydzień wodą na polu albo w rzece „przed wschodem słońca. nieurodzaj i klęski w gospodarstwie. wogóle zjawiska atmosferyczne. Metodą tą narody europejskie leczono w wiekach średnich. zorza poranna i wieczorna. z doby pogańskiej. odkrycia złodzieja itp. Szkodliwie oddziaływa nów.) zebrane przed w s c h o d e m słońca lub jedzone na s u r o w o . ze świąt i uro czystości: Wielki tydzień i Suchedni. po której ubytek ten się zaczyna. ruta itp. boby szkodziły. reumatyka.26 chroń odciągający uderzenia piorunów do ziemi. stosowane nietylko w lecznictwie. Niemniejszy wpływ mają dnie feralne. o zmroku. Niektóre dnie w tygodniu. posługują się nią do dziś ludy barbarzyńskie. rozpowszechnione są na całej kuli ziemskiej i liczą swe istnienie na tysiące lat. uchodzą za pomyślne do operacyj leczniczych. księżyca nadają się najlepiej do leczenia". Stąd wniosek. uwalnia go się od tej słabości. a ludy orjentalne na 5 do 6 tysięcy lat. Niektóre pory astronomiczne. Przeciw czarom służą zioła (Boże drzewko. bo wtedy działają najsilniej czary. które chrześcijaństwo nową myślą natchnęło. kometa z ogonem. odgrywają niemałą rolę warunki czasu i miejsca. niepomyślne dnie w tygodniu: poniedziałek i po części piątek. nie należy wogóle żadnych rozpoczynać robót. kozłek. Grecy posługiwali się leczeniem sympatycznem na tysiąc lat przed narodzeniem Chrystusa. W lecznictwie naszego ludu. bo słabość tem silniej odnawiać się będzieNa tej samej zasadzie (analogji) wróży zaćmienie księżyca iub słońca. jak u wszystkich ludów chrześcijańskich za najodpowiedniejszą porę do leczenia i czarowania w ogóle. W tym czasie nie wolno zażywać lekarstw. wiosenne zrównanie dnia z nocą. Na nowiu—powiadają w Lubelskiem—nie można przedsiębrać żadnej kuracji. tj. że chcąc np. Leki zadaje się przed zachodem lub po zachodzie t. jak gwiazdy. LI wszystkich Europejczyków podejmuje się leczenie np. Zakopując na rozdrożu włosy chorego na kołtun. Lud nasz uważa za nieszczęśliwe. na mocy bowiem analogji utrzymują. nadawały się u nas.

a leczy niemi zarówno ludzi. Jak w wiekach średnich używa i dziś lud nasz roślin do leków na zewnątrz i wewnątrz. Jana. Zbierają zaś przed południem. będą ludzie w tym roku chorowali (Ropczyce). zrywają DO drodze każdy kwiatek. ale także pewnemi wskazaniami natury mistycznej. w głębokim lesie). stąd zwane ziołami świętojańskiemi (Hipe-icum per f oratjm>. godzinę jej rozpoczęcia. warunkowana jest nie tylko czasem. albo w drodze do chorego. zrywa wieśn tczka najczęściej pc miedzach i zaroślach. z u b y w a n i e m światła. „Gdy w niedzielę palmową niosą palmy do święcenia. jaki tylko spostrzegą. mające moc czarowną. powiada nasz wieśniak. Głośne. jak bydio. dla rozpędzenia tworzącycn się guzów (ropni). bo zioła wtedy zbierane szkodzą. zarysowuje kredą święconą. Kosiński Z Jeleśni Materjaly antrop 1904 VII 4o) Nie tylko u nas. o świcie lub przed wschodem słońca) i miejscem. do lecznictwa lud. 1 89ó I 107-8). w maju. następme smarują mio- . „nie wolno mów ć". ale wogóle u Słowian. Wogole chore miejsca okrąża się. J a n a. czy korzeń pewnej rośliny (stonogowiec. (F. grzebieniem itp. Cpisame (święconą kredą) choroby cieszy się w leczmciwie ludowem Europy niemałem wzięciem. a napewne po zachodzie słońca. chroni zdrowe lub oddala chore części ciała. w tem przekonaniu. W Zgodzie. Zwyczaj obierania do czarów pory przed wschodem słońca jest starożytny. przypisując it« moc cudowną w leczeniu. Ze stanu pogody w pewne dni feralne wnoszą o stanie zdrowia ludzi. aby złe siły nie miały przystępu. Rośliny. kobietę zbierającą ziele na ęudzej roli lub miedzy uważa lud za czarownicę. Materały antrop. jak np. odmowieniem modlitwy bez końcowego Amen. Cudcwna siła lecznicza naszych roślin. j. „z przybywaniem światła " na wiosnę.) kopany jest na nowiu l u b w i e t k u k s i ę ż y c a . p. określają je osełką. określają je trzy razy nożem na płask i osełką. ani nawet pozdrawiać. szczaw itp. Plinius w Historji naturalne! podaje liczne z czasów rzymskich przykłady kopania i zbierania zięi leczniczych przed wschodem słońca. otwarte słowo szkodzi leczeniu Spełniaiąc warunki nakazane przez wróża.jąc w odwarze lub okadzając chorych. albo zbierano rosę przed świtem. romansk>ch i germańskich ludów czerpano wodę przed wschodem słońca. która drugiej kobiecie porwie ziele. jeżeli no Nuwy rok pochmurno. k edy się roślina zbiera (np. „Choroba dlatego zle się kończy. w każdej bowiem czynności swej baczy przedewszystkiem na dzień. zbierane] przed wschodem słońca w d z i e ń s w. jak i tę . w przekonaniu ludu. ale swoich. Warunkiem skuteczności ma być też milczenie. W Chełmskiem gdy krowie wymię spuchnie. że wtenczas każda roślina woła na przechodzących: „I mnie też weźcie! I ja pomogę"! (Wi. iż się zaczęła pod złą wróżbą". Stosownie do tego.27 Choremu na padaczkę dawano kołaczki z mąki zarobionej rosą. mienią czarownicą. Najskuteczniej działają leki zbierane w wdję św. kiedy cała przyroda budzi się do żyr a. Za najskuteczniejsze uważane są zioła zbierane przed pełnią i ze wschodem słońca t. Tak np. rwącą po południu. Wereńko Przycz. spożywając je w pckaimach. W Trzebionce leczą tym sposobem obrzmienia gruczoiów. gdzie się zbieia (np. natonrast nie należy zbierać bezpośrednio po pełni.

środek ten chroni od gradobicia (Kujawy) i sprowadza urodzaj (Sieradzkie). ognia itp. Oto parę tej kategorji przykładów: Kobietę wiejską z Gródka nad Bugiem. Nasi przesądni włościanie wypalają rany gorącem żelazem. Zadaniem ich jest oddzielenie przez nie zamkniętego a więc jakby poświęconego Terenu. od zwykłego. chorą na nogi (po tyfusie). sosny i różnego ziela. będącego przedmiotem kultu „pogan"Uroczyste obchodzenie albo okalanie rzeczy sakralnych należało u ludów północnych (w Skandynawji) do kultu. na którem się odbywają obrzędy rytualne. używanych do średniowiecznych i nowożytnych czarów. Owe keische Persów są podobne do „magicznych kół". ma to wzbronić im przystępu do chorego miejsca. Znany jest jako środek ochronny w naszem lecznictwie ludowem przeciąganie przez zarzewie. (Z. Przeciw hemoroidom zalecają w Lubelskiem przeciąganie przez żarzotki (zarzewie) lub popiół gorący. żarzewie. rozżarzone węgle itp. polecają oborywanie roli byczkami bliźnięcemi. tak długo aż całą niemoc z nóg ogień święty wyciągnie". przeciw czemu skierowane były liczne zakazy apostołów pogaństwa i soborów. tworzą one temsamem część m i e l c a . Na Sobótkach tańczą dziewczęta w „koło".28 dem święconym. urobione nożem. przysparzające im niezwykłej siły i znaczenia. a rozpiąwszy koszulę. Mającemu za- . a krowa wyzdrowieje. karcących okrążanie skał. Przy uroczystościach „pogańskich" przeznaczone na ofiarę zwierzęta były przedtem w kołc prowadzone. stąd nazwa „ k o ł a rycerskiego". stosują tez okładanie chore] części ciała parzącemi pokrzywami. Pizez wszystkie ziemie germańskie był zwyczaj „witania nowego słońca tańcem dokoła ognia wiosennego". Zgromadzenia ludowe u Germanów zwą się R i n g (pierścień). Otrzęsienie — jak sama nazwa choroby wskazuje — pochodzi od strzęsienia się podczas jazdy lub biegania. węgle i popiół gorący stanowią w naszem i obcem lecznictwie ludowem skuteczny środek w różnorodnych chorobach. nie świętego. Prastare zwyczaje i obrzędy Słowian i ludów germańskich odbywały się w kształcie koła. U nas i innych Słowian należy „koło" do najstarszych pląsów. Ż ó ł w na wymieniu u krowy leczy się zakreśleniem zbolałego miejsca kredą oświęconą na Trzech Króli. Zebrania rycerstwa polskiego odbywały się w tej formie. czynią to przed wschodem i po zachodzie słońca. W celach leczniczych posługiwano się w 18 stuleciu rzucaniem węgli za koszulę. Znad Buga Lud. Nadrabjanie radzą z leków sympatycznych następujący: „Otrzęsiony bierze potrzykroć na krężak (siekacz) rozżarzone węgle z ogniska. a więc w czasie ponowania duchów. przeto za najskuteczniejsze środki oczyszczenia człowieka od niepamiętnych wieków służyły ogień i woda. K e i s c h e starożytnych Persów są to kuliste bruzdy. Aby ustrzec się zarazy. okrążając święty ogień. leczyła baba każąc jej przechodzić bosemi rogami przez ogień z gałązek tarniny. St. Ogień. Ponieważ choroba pojęta jest przez ludy nieoświecone jako działanie sił nieczystych. wyrzuca je przez zanadrze na ziemię". Od zarazy chroni też zakrywanie studni w czasie zaćmienia słońca lub księżyca (w Poznańskiem). u Słowian i ludów germańskich ofiary miały kształt koła. Lwów 1897 Ul 20).

Fischer Uzupełnienia Dahnhard+a Natursagen str. palącego się w pobliżu wielkiego dębu. U ludów pierwotnych jednak odbywa się do dziś rzeczywiste przepalanie choroby. Katar i chrypkę usuwać mają „naparzenia skubanego pierza" a mianowicie: mężczyzna kadzi nos i usta dymem z pierza kurzego. ale także na Litwie. Hippokraies w swoich Aforyzmach pow . dotyka s ę jej ziarnkami grochu i ziarna te rzuca się do pieca. Apokryficzne podanie o Chrystusie (św. ada: „Co og-. kobieta zaś z pierza koguciego (od Sandomierza 1 Opatowa O. (A. Kolberg Lud . wspomina o tem M. znane jest nie tylko w Polsce (ziemi krakowskiej). Ponieważ bezpośredni skutek og:i'a ną chore ciało był niebezpieczny — stosowano u nas r zarówno jak u innych ludów.eń nie wyleczy. albo pochc dzące z „ustrzału". okadzają też zielem śwęconetn lub wiankami (z okolic Kalisza). gdzie p^rzą sie aż do niemocy" (W. Hcnmg Kómgsberg 1812 1 132). np. W innych stronach wystarczy już bez dotykama rzucić do pieca. Na ten jego zbawienny skutek naprowadzić mogła codzienna obserwacja oczyszczalącego wpływu ognia. Szuchewicz Huculszczyzna. po wyjęciu chleba.^ 1908 IV 313). jak pękają. Aby się pozbyć brodawki.wyd. Wtedy ucieka się.888 XXI 170). ile Się ma brodawek. Dawid w swej kronice pruskiej z 16 wieku. wypalanie ran na nodze płomieniem z odłamku wrzeciona. chiopi w okolicy Kalisza radzą okadzać p r o c h e m święconym. Okadzanie chorego należy do powszechnie używanych środków leczniczych. Czechach i na Morawach. K^akó. „kładą się na gorący piec. zmieszany z masłem i kipiącem mlekiem. Celem wywołania perjOdu radzą na Białorusi siadywać na miejscu wygrzanem przez świeżo wyjęty z pieca bochenek chleba. ęcy lat używany był jako środek leczniczy w różnych chorobach. Serbom w Bośni i Hercegowinie radzono 1749 r. Z. Choroby maciczne leczą na Ukrainie podkurzaniem. który po . aby r. tak jednak. gdy „listek upadł". Mazurzy używają okadzania w przeróżnych cierpieniach: „bursztynem.ypują pieprzem. Piotrze). Żydzi w Polsce każą choremu „trzy razy do komina dmuchnąć . 155 Lud 1909 XV 355) Na dławienie gardła. T. czarciem łajnem od . aby nie słyszeć. Wrzody i rany „zadane". używają też ogrzewania z dołu ciepłem z rozżarzonych węgli lub rozpalonym kamieniem. że „przez cudowne wrzucanie ludzi chorych lub umarłych do pieca potraT/ł ich uzdrawiać i wskrzeszać".ie słyszeć trzeszczenia owej choroby w piecu.p. zw. 1397 III 54) Ogień od tys . Śmiertelnie chorym Litwinom pruskim podawano jako lekarstwo popiol z wiecznego ognia. spalenie rzeczy zostających w związku z chorym. zebranemi w wilję Bożego narodzenia (Skałat). i. Przeciw febrze nakadzają się oścmi z ryby. to jest nieuleczalne". sympatyczną terapję ognia. tyle ziarn grochu. (ii W-Scgel Wierzenia i lecznictwo Żydów LUL. używanie żarzących węgli i t. spalanym na węglach drzewnych. różę okadzają suszonym językiem lisim (Tęczynek).29 •nokcicę każą „podgarnąć do trzeciego razu bolesnemi palcami ogień na ogn sku". wymieniając „ogień jako najlepszy środek przeciw słabości". Wyobrażenie 0 tej uzdrawiającej sile ognia daje nam starożytna Edda. Kolki (pleuritis) leczą Huculi w następuj icy sposób: Wypiwszy odwar białej smoły. L.

lub kopytnikiem (Wola Batorska-Płaza). pcdoDnie jak w innych stronach Polski. które bydlę przyniesie w pysku. gdy je w Kcrczynie z miejsca na miejsce przeganiają albo gdy się je pierwszy raz na wiosnę w pole puszcza. Czyśćcem (szarotą).30 konwulsyj.em (w okolicy Turobina) od różnych chorób. wileńskiem powiada: Chcąc ze swego domu wystraszyć czarownicę. a ususzywszy je. święconemi w dzień Trzech Króli. podnieść wy dajność mleka i tp. że krow-e już nic złego nie zrobi". ostem od poronienia i t. mające na celu uzdrowić bydło. także od płaczków. bożem drzewkiem. dać na trzopek ognia i kurzyć w stajni tęgo temi ziołami". Lud w woj. mirą i jałowcem fv* Szczepanowie). w Krakowskiem warkoczykami (albo Koszyczkami Najśw. kadzenie. Żegawką czyli pokrzywą górale pienińscy i tatrzańscy okadzają bydło. kadzą je jałowcem. podobnie: „chcąc djabła odpędzić. woskiem z paschału. „aby bydło nie spotkało psa wściekłego" (Zakopane). przestępem. przestrachu. okadzają każdą parę bydła roooczego zielem święconem. od uroku. bławatami. choroby.e radzyńskie powiadają: „jak chleb sobie w dzierzy przykudzi" (sprzykrzy). to znaczy: gdy . Aby z mleKa zebrać dużo śmiejany. Udając się pierwszy raz na orkę w Łętowni. najczęściej cisowego. ma odpędzić sprawców złego. Aby się bydło dobrze chowało. w Borzęcinie jałowcem i mirem (żywicą). dość jest pokadzić smrodzcńcem (asa foeiida). aby je ustrzec od uroku (Wo'a Batorska\ Oświęconą mirą okadzają w Borzęcinie krowy. 129). „Aby czarownicę odpędzić lub uczynić nieszkodliwą". 124-5. Koprem święconym okadzają gęsi. koprem i czyśćcem. trzeba pokadzić jałowcem". bezsenności i kolek w brzuchu. tego dowodzą następujące praktyki. to czarownica będzie opryszczona i nieszczęśliwa. okadzają je gospodynie w Tymbarku w wilję Bożego Narodzenia ziółmi lub woskiem z paschału Przy ocieleniu się okadzają krowy w Pieninach kawałkami drzewa. gdy są chore. Bydło chore w Zakopanem okadzaią maliniakiem. zielem. A. od przestrachu. nasieniem z szaleja nad wodą od bolu zębów. od opętania". pc raz pierwszy puszcza się bydło na pastwisko. zalecają w Nowotarskim powiecie „udać się przed wschodem słońca na dziewiątą miedzę i zbierać zioła: macierzankę. gospodyni w okolicy Iwonicza okurza czyli okadza każdą sztukę bydła (z osobna) zielem poświęconem alDO cisem. wiankiem święconym na Boże ciało albo rozchodnikiem — na guzy i żółwie. radzą w Sanockiem: „złapać młodego węża. Panny). przywidzenia. podkadzająje na Kujawach czarciem łajnem. aby te rozeszły się. „kadzą również krowy przed i DO ocieleniu. koziołkiem lub świętojańskiem zielem i bylicą. żeby co z w. (Ks. Aby krowy więcej mleka dawały. bozem drzewkiem (bylicą) i jałowcem kadzą bydło. robiąc na około niego i nau niem trzy razy znak krzyża Gdy bydło przepędzają z jednego miejsca na drug e w Dorożowie. Że okurzanie. czosnl lem. sypiąc na ogień. barwinkiem. Pleszczyński Rojary międzyrzeccy 1892 sir. okurzają w Lubelsk. święconem w dzień Trzech Króli. dzwonki.atru nie porwała". przyrzeknie. Gospos. 'palić go na proszek okurzyć nim krowę. żeby się chowało Gdy na wiosnę. okadzają krowy święconem zielem w Salowie. Kadzidłem. bylicę i tp.lnych bólów. Aby oczarowana dawała dużo i dobrego mleka. trącenia wiatru i wszelkiego rodzaju s.p.

Rumuni na Bukowinie przez trzy wieczory po śmierci krewnego idą na cmentarz i okadzają jego grób. pochodzi z czasów. aby nie był szkodliwy. zwyczaj ten zowią święceniem ognia na rok przyszły. „jak go wiatr trąci". który ją dusi". którem się posługiwano przy ofiarach pogańskich. czarownice i złe duchy. Kadzidłu. Wotjacy przekonani są. Munkacsi Volkglauben der Wotjaken Am Urquell 1893 IV 116). Do tego samego celu służą zioła. iż złe duchy uciekają przed kadzidłem (B. kościoł dał głębsze. a po wypieczeniu z r y w a j ą tę część chleba i okadzają nią chorego. (J. (zwierzęta). przez co raz na zawsze zabezpieczają je od szkodliwości wiedźm". W wilję Bożego narodzenia okadzają i skrapiają w StyrjL podobnie jak w innych ziemiach niemieckich. Wedle Plutarcha ma ono ochraniać przed chorobami i zarazą. Dla ulżenia ciężkiego porodu. te mistyczne znamiona właściwe są lecznictwu najniższych ras i rzec można ludom na całej kuli ziemskiej. zabudowania gospodarskie. pola — w tej myśli.. lecz dobroczynny. Po okadzeniu rzucają węgle na ognisko. wogóle złego. zarazę. w chorobach epidemicznych (Rokossowska Świat roślinny. jak np. Ten charakter posiadała medycyna najstarszego kraju kulturalnego między Eufratem i Tygrem. Zgodnie z temi wyobrażeniami chorobę zdaniem ludu naszego z a d a j e jakaś siła demoniczna. wiankami i starą podeszwą". Czeszki parą z kipiącej wody. a wszyscy otaczający ognisko stoją w milczeniu. zagrodę. bylina. Okadzanie (Kyphi) służyło już u starożytnych Egipcjan za środek wzmacniający. okurzają rodzącą. Litwini chroniąc koni od złego. statek domowy. do której włożono bylicę (Artemisia). Na pierwszej bulce chleba (bochenku). kiedy wszelkie nadzwyczajne zjawiska — a choroby maja przeważnie te znamiona — przypisywano duchom. aby węgielka nie rzucić na ziemię albo żaru nie zagasić. Okurzanie jest powszechnie znanym środkiem wypędzenia a l b o pozbycia się czarów. o czem zaświadcza papyrus Ebersa. aby dodatkiem tym uczynić bóstwu ofiarę milszą. dom.31 ciasto nie wyrasta. zły duch czy też w stosunku z nimi zostający ludzie (czarownik lub czarownica). „Gdy krówka ocieli się po raz pierwszy. że to uzdrowi ludzi. włożonej do pieca. symboliczne znaczenie Po przez wiarę ludową przebijają jednali pierwiastki pogańskie. demonom. Kopernicki Jurkowszczyzna Zbiór antrop 1887 XI 195'. jak porównanie z medycyną innych narodów wykazuje. bacząc. ruta. którzy rzucają czary lub uroki na pewne osoby. okadzają je zielem święconem. który lęka się kadzidła. cały dobytek od złego ducha i przysporzy błogosławieństwa. to cielątko kobiety na Wołyniu okurzają starem sitem. bursztyn okadzany odpędza również choroby. z odkrytą głową. mające ostrą woń. Rusini (w Jurkowszczyznie) biedrzyńcem (Pimpinella magna) „okadzają siebie i bydło przeciw zarazie". Wychodząc z tego założenia. choroby. gospodynie w Turowie robią krzyż. bo „Łaume (duch psotnik) ucieka od świętego dymu. I żydzi wykurzają chorobę czarciem łajnem (asafetida). pierzem. chorobę można na tej samej drodze . „ażeby dusza zmarłego wyszła zwycięsko z szatanem". trzeba „wykurzyć cmyrem (macierzanką). Kadzidło. Nasze lecznictwo ludowe. Zbiór antrop 1889 XIII 180). dym — zdaniem ludu — rozpędza choroby.

Piotrkowski) natrzęsaniem. jako sprawę złego ducha. kilkakrotnie go silnie wstrząsa. Zażegnanie liszaja opiewa: „Dzień dobry panie Liszaj! Nie bądź jutro. Leczenie przez lud nasz polega również na zasadzie odpędzenia. albo zagniewane czy karzące bóstwo proszono o przebaczenie win i grzechów zapomocą modłów. pokazywaniu Krakowa. Odczarowanie zaś u ludów pierwotnych odbywało się w sposób dwojaki: starano się chorobę. środek uniwersalny. im wyżej chory został podniesiony i z większą siłą puszczony". leżącego na ławce. w y r z u ci ć wreszcie w y da ć z s i e b i e przez wymiotowanie. pozbycia się choroby w ten pierwotny sposób. zastraszyć. 1900 IV 131). Albo „chorego. ale grzecznie. znachor. (St. Lud nasz. który się podźwignął. bierze chorą osobę obiema rękoma za głowę. tępi też chorobę środkami palącemi. Na Wołyniu „kładą chorego brzuchem na ziemi a najstarszy syn w rodzie . ofiar „kajania się" i tp. zgodnie z wyobrażeniami innych ludów europejskich. „Mocny mężczyzna. środek ten jest „tem skuteczniejszy.32 mistycyzmu odwrócić. „Zepsucie pacierza" leczą Przebieczanie „natrząsaniem chorego". Na tej drodze prośby lub groźby pozbywa się choroby i lud na ziemiach polskich. starał się człowiek pierwotny tych sprawców nieszczęścia odpędzić lub zażegnać. żeby odeszła. Choroby. Na Mazowszu natrząchają chorego w ten sposób: „Chory bywa zawieszany na drzwiach. Do najpierwotniejszych środków uśmierzenia i ugłaskania demona chorób było nakarmienie go obrzędowemi pokarmami. w ogóle pieczywa. na góry i lasy. przebłagania duchów. bierze Czech na plecy. utłuczonej z solą (z Świlczy). Chorego. jak suchoty. odrzucić. p r z y g r y z a j ą okłady z pokrzywy. O d b i t (odgniat). Przypisując choroby demonom. Ze sposobów mistyczno-mechanicznego leczenia na wyszczególnienie zasługują następujące praktyki: W łamaniu stawów u ludu polskiego „wszelki ból ma się uśmierzać. tylko dzisiaj". składanej demonowi dla uzdrowienia chorego. Chorobę można zapomocą potów w y p ę d z i ć . a chory wyzdrowieje. podnosi za nogi i puszcza". jeśli syn lub córka pierworodna ugryzie bolące miejsce" Na Ukrainie baba „mnie je rękami lub gryzie zębami. Jako jeden z niezawodnych środków przeciw chorobom uważają przemówienie doń wprost. gdzie leży. sprawców chorób. ióżne „boleści" leczą w Postękalicach (p. odpowiadające sposobowi myślenia na pół dzikich: Demona choroby należy wygnać na pustkowia. jest zwyczaj — przestrzegany przez lud ziemi dobrzyńskiej — poszczenia w pierwszy dzień wielkanocny. podnosi do góry i puszcza". albo z żołądka. oszukać i tp. przechowuje jednak niewyraźne jeno ślady prośby. jakby do osoby znajomej. Przeżytkiem ofiary. stając na stole. Zaliczają się do nich różnego gatunku chleby. odczarować. zakląć. aby nie zadawał choremu katuszy i boleści. stojąc na stole. zwanej żegawką. trzepiąc go i trzęsąc rękami. jak przy t. Cercha Przebieczany w Materjałach antropol. a silny mężczyzna chwyta go w pasie i wstrząsa całem ciałem kilkakrotnie" kurację kończy wypicie wódki z tłuszczem. zw. A środki zmierzające do tego celu były bardzo proste. co zowią z a g r y z a n i e m h r y z i". za ramiona. trudny poród. czy ma chorobę żołądkową. odczynić.

prymarjusza szpitala. w szpitalu po wszech. T.ego . Zdjęcie fot.' owszechnego we Lwowie. choroha francowita (Luus-syphilis) Fotografja ze obiorów Dr. zdjęcie rotograr. Dr Leszczyńskiego. Le szczyńsk. Leszczyńskiego. 'Mabłonnik.Nowotwór'nabłonkowy (Epitheiiomaj Ze ziorow prymarjusza Pr. F-incowaty. prymar usza D'. z. Leszczyńskiego we Lwowie.

strasząc ducha choroby. na piece i mnie go. Przez zakołkowanie lud nasz — zarówno jak inne ludy europejskie — leczy nietylko choroby ludzkie ale także i bydlęce. Brodawki znikają. Kołtuna pozbywa się chory. do trumny. choroba ustępuje. zakopując w ziemię włosy z pieniądzmi. paznokci chorego w pień drzewa. a łupinę zakopie pod progiem. albo mu grozi. Zakopują też inne przedmioty. Konwulsje leczą w Jagodnem podkładając pod głowę chorego snopek słomy. wykurzają ją także kadząc wężem na żarze. j. w Styrji i in. przez zaszpuntowanie włosów. wklinować lub przebić nożem. Lud Łańcucki leczy febrę strasząc chorego podczas snu rozbiciem garnka. Chorobę powoduje duch. gubią febrę. pędzić. Na Podolu łamanie w krzyżach leczy chłop silny. trzeba wbić nóż w powałę. gdy się je potrze łupiną bobu na krzyż. albo krzykiem. później jednak. 1890 XIV 198). że go wrzuci do studni. Do skutecznych środków medycyny ludowej u nas. W innych okolicach Rusi ma „najstarsza córka bosemi nogami deptać krzyże choremu i siadłszy tyłem na jego krzyże. a gdy tam zgnije. Niektóre choroby leczą w okolicy Pio. skrępować. części ubioru chorego. Lud nasz pozbywa się choroby zakopaniem jej. jak i przed domem chorego". zamknąć w pewnem miejscu i nie wypuścić np. albo krzyczą mu nad uchem i wymyślają przerażające rzeczy. które pierwotnie były dokonywane w t e j myśli. groźbą. Choroba da się „odegnać za granicę wsi". zakopywanie choroby. strącając chorego nagle do zimnej wody. który razem z koszulą chorego z ak o p u j ą w wiórzysku. 3 * . Choroby można spętać. ubranie chorego. podrzucić pod próg chaty sąsiada. zabić kołkiem w ziemię lub pod drzewo zasadzić. Można też chorobę uwiązać. praktykowany jest w Danji. każdym razem s t a j ą c na krzyżach". np. (Z. aby -. zarówno jak u innych ludów tej i tamtej półkuli. należy przestraszanie choroby. moczu. Różę — w gminie Grabica — radz^ „zbrzydzić przez smarowanie jej krowim nawozem". Pieniądze zdają się oznaczać wykupno lub ofiarę. suchoty. ażeby szkaradnym jego smrodem wypłoszyć chorobę. z rozwojem kultury czynności te nabrały znaczenia symbolicznego. zakołkuje w drzewie. dzwon.rkowa z b r z y d z e n i e m . z. Chcąc przygwoździć czkawkę. którego należyj się pozbyć. np.33 powinien trzy razy przez niego przestąpić. zostające w związku z chorobą. t. tak w izbie. zwany u ludu naszego łożnicą.jak te r z e c z y — c h o r o b a zginęła. Leczenie to zasadza się na zakopaniu włosów. biorąc chorego na t. Tak się tłómaczy zagwoźdżenie. Włosy i pa znokcie zastępują tu chorego. włożonemi do garnka (w okolicy Gdańska). czy ducha tej lub owej choroby w istocie. zwany głowaczem. rzeczywiście zagrzebie w ziemi. Zwyczaj zagważdżania choroby w drzewo zapomocą wydrążenia w jego pniu otworu i zaklinowanie w nim choroby. że się tym sposobem febrę. w hrabstwie Ruppin. Tak np. leczą Mazurzy na Puszczy Sandomierskiej odwiecznym środkiem wypędzenia choroby z ciała pacjenta: „choremu kładą świńskie łajno w zanadrze. Oto „Uzdrowienie ludu". biciem. Choremu na febrę ucina się trochę włosów lub paznokci i zakopuje się je do ziemi. Tyfus. Wierzchowski z Tarnobrzeskiego Zbiór antrop. mocno je przyciskać".

Głęboko zakorzenione jest przekonanie nietylko u nas. przed Chrystusem. wierzą. Cyganie i inne ludy. przenieść na drugiego. paznokcie. Gluziński w Archiwum domowem Warszawa 1856). ból zębów. poczem znachor prowadził chorego na krzyżową drogę. szybko absorbujących pierwiastek chorobowy czyli demona choroby. Plinius w Historji naturalnej podaje podobny środek przeciw epilepsji: zabija się gwóźdź w miejscu. krew. zabijano gwoździe w świątyni Jowisza. zabija klinem. celem uspokojenia ludu rzymskiego — oto wbiciem gwoździa przez dyktatora lud przyszedł do przytomności. szmatkę — zastępujące chorego — i zagważdża się. Zdarzają się do dziś wypadki barbarzyńskiego obcowania w tej myśli. a z bydlęcia robaki wylecą. włosy. suchoty. które zarażają się. zatyka w pień drzewa. Litwini. aie c h o r y w y z d r o w i e j e . ale wogóle w Europie. np. a choroba przejdzie na umarłą. zostającego w pewnym związku z kultem pogańskim np. zajmujące niższe szczeble cywilizacji. gdzie leży głowa epileptyka. W tym celu bierze się jakąś część ciała chorej osoby np. febrę. Podobny zwyczaj przestrzegany był przez Etrusków. Liwjusz opowiada w swej Historji. Matce. którzy zabijali gwoździe w świątyni bogini Norcji. przenieść można na inne przedmioty. którym posługiwano się już przy secesji in sacrum montem. a ból zęba znikał. w której trzymać każą . grasującej w Rzymie V w. której przypisywano pomieszanie zmysłów. pozbywa się choroby skórnej. Skutecznym środkiem przeciw chorobie bydła ma być przeniesienie jej na inne istoty. demona. (J. Chłopców niemieckich w Kirchdorfie (Austrja wyższa) leczył znachor wiejski na ból zębów w następujący sposób: Chory brał z kuźni gwóźdź. idąc przeciwko słońcu. wbitych przez pacjentów. naj e ż y do czarodziejskich środków. na zwierzęta albo drzewa. zaświdruje. poradziła znachorka. czarownicy. gdzie ręką jego robił na ziemi różne znaki. że chory (wenerycznie) obcując z kobietą. koszulę. użyto więc jako pokuty tego samego środka. Takim sposobem z czasem ściana stodoły zaroiła się w setek gwoździ. Przygwożdżenie choroby. bez prośby i podziękowania. W celu odwrócenia zarazy morowej. Na puchlinę wpuszczają żaby do wody. używanych już w starożytności. warzącym truciznę. w końcu chory wbijał trzykrotnem uderzeniem gwóźdź w ścianę stodoły. Ludy. Chorobę — zwłaczcza weneryczną — przenieść można na człowieka lub zwierzę. Sposobu tego stosują wszystkie ludy słowiańskie i germańskie. albo części jego ubrania np. zaszczepia. Węgrzy. dębu albo znanych z szybkiego wzrostu: wierzby i bzu. że chorobę jak np. Czarownice mają też inny sposób. które opuściło jednego człowieka. a nawet w innych częściach świata. a włożywszy ją w prześwidrowaną dziureczkę węgła tegoż domu. żeby poszła z dzieckiem na cmantarz o północy i uderzała niem o grób świeżo zmarłej kobiety. że lud przypisywał mór kobietom.34 np. która miała dziecko chore na suchotę. chore na robaki bydło leczą tym sposobem w okolicy Tcmaszo wa: „sierść uszczknioną z bydlęcia przed wschodem słońca obnoszą około domu. zapomocą którego umieją zdrowie. tajemniczy a cudowny. zabijają diewnianym kołkiem".

jeden z pastuchów bierze wesz i pcnłę (sprawczynie niep. ów gospodarz podrzuca sąsiadowi łby. Tym sposobem przenosi chorobę na obce bydło. nie oglądając się. bo gdyby umarł. wykazuje dziwną zgodność u ludów lóżniących się językiem. a pucnhna zejdzie na pewne (p^w. a brodawki pizechodzą do worka handlarza. rasą. czego chce zamawiająca osoba". że kto powiedział: „A bod a j z e ś zmarniał!" ten zaraz zmarniał. nic nie mówiąc i nie oglądając się. Aby się bydło nie gziło. w której się nie chodzi. Zaklęcia. wyraz ma moc uczynienia tego. zaczyna się od słów. lekarstwem na to jest: dosnie na miotłę (Mąkoszyn). sięgających czasu miedzy 1. zwany teuig. Zamawiania.ał: „Bogdajżeś skamieniał'. odgrodzonych ud siebie dziesiątkami wienów i tysiącami mil nieprzc bytych przestrzeń. Bocheński). dla tego nie dają w Ropczyckiem mleka horetnu. podana przez K. C z a s z b y t n i (krwiotoki) leczą u nas w ten sposób: „wyprać koszulę.. Miały one „moc mistyczną. cc oznacza". Z nieprzebranego zasobu środków mistycznych mających na celu uzdrowienie chorych. Raśń z Mazowsza czerskiego.cznym. Pozbywa się też choroby w inny. ulubione miejsce złych duchów. sławi je już starcindyjski hymn w Atharva Wedach.nu". N. ale i życzenia zasadzają się na „przekonaniu człowieka pierwotnego. mleko poszłoby za zmarłym. Albo inny sposób: zawiązuje się na nitce tyle węzłów. Ody krowa krwią doi. kładzie je na granicy (miedzy) albc zanosi do sąsiedniej wsi i wiaca co tchu. i nitkę tę (naturalnie z ową przeniesioną na nią chorobą) rzuca się żydowi na worek. 309). iż słowo.ęcieiza). a wodę z niej przed wschodem słońca wylać na trzy węgły ao. W praktykach guślarskich. gdyz zły duch owej choroby mógłby powrócić du churego. (W. a sąsiaa jego ma dorodne bydło. jak człowiek pierwotny pojmował mowę i zaklęcie. zostawia się tam mio + łę (naturalnie z chorobą) i wraca się śpiesznie do domu. zmuszającą bóstwo do postąpienia według woli" zamawiacza. koju bydła).1500—1600 przed Chrystusem. nugi. zęby lub racice ze zdechłych bydląt i tym sposobem przenosi na zdrowe bydło zaiazę. Żywe słowo ma cudowną. równie naiwny sposób: Wyjeżdża się na miotle z domu na "rozdroże. a do dziś mają „moc Lsuwania lub sprowadzania tego. iż wypowiedziane spełnią się niezawodnie. a kto powiedz. Kozłowskiego w Ludzie (Warszawa 1867 st. a krowa mogłaby zdechnąć. religją. Sposób ten leczenia. a było to tak. Zamawiania służyć mogą za świadectwo. zamawiania i zażegnywania są to 10zwinięte przekleństwa.35 opuchłą gębę krowy przez poł godziny. właściwy mieszkańcom wszystkich ziem i wieków. Jeżeli gosnodarzowi w Krakowskiem zniszczy by< "o zaiaza. „Było to przed laty. wybijają się na czoło lecznictwa ludowego zamawiania." ten zaraz skamieniał". zwyczajami. a zwłaszcza w formułach zamawiania . ile się ma brodawek. praktykowane przez czarowników lub znachorl i. pochodzeniem. czarudziejską iroc.etylko przekleństwa.

do tego celu służy też i pismo. przeto i słowo. tak np. Schindler Der Aberglaube des Mittelalters Breslau 1858 str. incantatio. a zjednać dobre. które może złe duchy zażegnać. a nawet biblja. k óremi posługiwano się przy egzorcyzmach i zainawianiach w wiekach średnich. Egipcjanie. że sama pochwała — nie tylko cudza ale i własna — sprowadzić może nieszczęście. Stąd wielki wpływ. błogosławieństwu i przeklęciu. na tej i tamtej półkuli. „Ojcze m s z " . we wszystkich religjach starożytnych jest słowo twórczą potęgą. przypisywali słowu moc cudotwórczą. niemieckim (Beschreien) i in. iż w pewnych słowach boskich tkwi cudowna moc. jakiego w średniowieczu zażywała formuła „Abrakadabra". jak sam wyraz zamawiania (od mowy) wskazuje. śnieg lub pogodę. służyło u starożytnych Greków i Rzymian do czarów i leków. zarówno jak mistycy i kabaliści. ruskim. Z nastaniem pisma. początek ewangelji Św. Staroniemiecka pieśń o Sigdrifie zaleca przeciw ranom zacięcia na brzozie. szeptane lub pisane (carmen. druku. Potęga jego w wyobraźni ludu sprawia cuda: leczy i sprowadza wszelkie choroby. przemienia człowieka w kamień lub zwierzę. zarówno jak Zoroaster i Plato. którem leczyć i wyklinać można. działa potężnie". babilońskie lub chaldejskie. ale także w Wedach. służyły jako amulety. chorobę albo je odwrócić można słowami. Jan ewangelista („Na początku było słowo") i Filon (logos). Jana. stąd nazwa „zamawiania" w językach polskim. p. byle tylko użyć go w czas i na sposób wskazany przez guślarzy. na blaszcze lub pergaminie spisane. Persowie i Asyryjczycy. które umysł pierwotny przypisywał czarom.36 słowo nabiera nadprzyrodzonego znaczenia. zażgnywania znane były białej i czarnej magji wieków średnich. Zwłaszcza stare i cudzoziemskie słowa poczytywane były za skuteczne. posługiwali się niemi Bramini i Buddyści. wogóle liter jako czarów przeciwdziałających. deprecatio). uświęconym już przez piśmo Św. która jako świętość często w wierzeniach ludów Europy spełnia funkcje demoniczne. wyrytym na tabliczce trackiej. w „odmawianiu" pewnych formułek. zaklęcie może zdziałać wszystko. A wpływ ten magiczny słowa tkwi głównie w inkantacji. Nie tylko w piśmie św. Origines w piśmie swem przeciw Celsusowi utrzymuje. Stąd przysłowie polskie: Nie wywołuj wilka z lasu. B. Z starogreckiej tradycji wiadomo o czarodziejskim leku (formakon). której twórcą był Serenus Sammonicus. Tę mistyczną moc lud od wieków przypisuje modlitwie. używano pisma. starego zakonu. egipskie. Nawet bezmyślnie. „Ponieważ w słowie samem tkwi tajemna siła magiczna. wierzyli w potęgę słowa. i któremi do dziś operują nasi i obcy zazegnywacze chorób i czarodzieje. Takiemi były niektóre ustępy Psalmów. Sprowadzić nieszczęście. którego znaczenia nie znamy. A taka jest czarodziejska siła słowa ludzkiego. nadużywanej do celów przeciwnych religji. w Egipcie i Grecji. (H. bezwiednie rzuconem słówkiem można na kogoś ściągnąć nieszczęście. 96 -105). Magicy i czarownicy. której gałęzie zwrócone są na wschód. Słowo mówione i śpiewane. sprowadzało deszcz. Słowo. Zendaweście. „Zdrowaś Marja" i t. którym . odpędza złe duchy lub zadaje śmierć.

Djonizjusz z Halikarnasu mieni Etrusków nauczycielami w sztuce zamawiania cho. u Greków Eumolpidaj. np. właściwym nie tylko naszemu ludowi. (Grohmann der Aberglaube str. a spotyka się również u lucu ruskiego gub. Przekazane człowiekowi niepoczciwemu. ale licznym ludom indoeuropejskim. Spadkobierca sam liczyć powinien lat 30 i mieć pełną wiarę w moc zażegnywania. strzeżona jest zazdrośnie prżez wtajemniczonych. Przechodzą zaś zazwyczaj tylko z ojca na córkę i z matki na syna drogą dziedziczenia. Dlatego zażegnywania z takim mozołem wydobyć można z łona ludu. iż słowem i ziniji nieszkodliwym. u Norwegów Goden. przechodzą one w tajemnicy z ojca na syna. Zamawiacze i wróże obu płci w Czechach zachowują w tajemnicy swoją sztukę. Powszechną jest i w innych krajach Europy wiara. na tydzień przed sw. powierza swą sztukę tylko jednej osobie i to zazwyczaj dopiero przed zgonem. świt albo zmierzch. we Włoszech Fratres Arvales itp. że tormuły zamawiania utrzymują się przez lat tysiące do naszych czasów. które złożyły się na to. Jak u nas. Przesąd. a Owidjusz szeptem czyni jad w Metamorfozach powiada o Medei. i wdrażać boskie te słowa codziennie.ób. istnieje w Radomskiem i Sandomierskiem. tak w Czechach. Przyczyny. ale powinien sposoby zamawiania zostawić po sobie. Jońca —. by razem z nim i choroba ubyła. a mianowicie mężczyzna kobiecie a kobieta mężczyznie". Czernichowskiej. Dość wymienić u Indów święty Klan Vasishta. „każdy (a) z nich jednak ma obowiązek pizekazać ją przed śmiercią swemu następcy. W przekonaniu ludu (z okolic Żarek) wróż nie tylko może. nie odnoszą żadnego skutku. ma je zaś powierzyć dziecku. mężczyzna czy kobieta. 150). przed wschodem lub po zachodzie . Najpomyśl- . osobie nieskalanej niewiności. że tajemnice zamawiań powierzyć może tylko starszy młodszemu. Sztuka zamawiania (u nas podobnie jak u innych ludów i ras). Formuły zaklęcia i zamawiania bywają w Niemczech w tajemniczy sposób z pokolenia na pokolenie podawane i strzeżone przed wzrokiem obcych. W inną porę wypowiedziane. którzy utrzymują. A nawet w tem dziedziczeniu zachowane są pewne ostrożności.37 przypisywano moc czarodziejską. Najodpowiedniejszą u nas porą zamawiania jest północ. zawód zamawiaczy (ek) utrzymuje się w pewnych rodzinach przechodząc z rodziców na dzieci. że zamówienie wyjawione traci swą moc mistyczną (z powiatu Radzyńskiego) Dlatego też wzbronione bywa rozszerzanie wiadomości odnoszących się do zamawiania a zamawiający. tkwią po części w tajemniczości tej kategorji zabobonów. skoro zdradzi tajemnicę niepowołanej osobie i że sztuka zamawiania przechodzi z osoby płci męskiej na żeńską lub odwrotnie. Janem (od 17—24 czerwca). tracą zupełnie swą siłę. że zamawiający traci swą czarodziejską władzę. Funkcje kapłana i czarownika były w rodzic dziedzicznem a przywiązanie to kapłaństwa do pewnych rodów jest rysem wielce starożytnym. w pierwszą lub ostatnią kwadrę księżyca.czas przebywania duchów — odmawiają też zaklęcia nad chorym przy ubytku księżyca. Zażegnywania mają być wypowiedziane w oznaczonym czasie. z matki na córkę.

częściej szeptem i szmerem wygłaszane. że nie będzie opuszczone w nich ani jedno słowo. ale u wszystkich innych ludów. bułgarskie: baja = zamawianie. gdy się je odtwarza dosłownie. Nazwa kapłana starogalickiego Druid (dru—vids) pochodzi również z pnia indoeuropejakiego v i d=wiedzieć. Zamawiania. wszelako warunek ten wydaje się być późniejszego pochodzenia. chybaby zaufanie rodziców dzieci i właścicieli bydła poczytywane było na równi z o. piastującego godność kapłańską — guślarską.mab. Niemcy w średnich wiekach lekarza i zamawiacza oznaczali mianem lachenaere. w przeciwnym razie zamawianie nie będzie skuteczne. Lud w Polsce i Rosji przekonany jest o ich skuteczności pod warunkiem. Zamawiania. I chory ma podczas zamawiania zachowywać milczenie. W słowiańskim wracz=lekarz pochodzi od słowa wrczati = warczyć. Przynajmniej zamawianie dzieci i bydła nie wymaga spełnienia tego warunku.38 niejszą porą do zamawiania poczytują ludy europejskie północ. ale też w innych części świata. a przedewszystkiem osobą zainawiacza. gdy chory w nie wierzy. świadczy o tem rozwój języków indoeuropejskich od zamawiania do leczenia. i wspólny wyraz na oznaczenie zamawiacza i lekarza. w indoeuropejskiej dobie polegała głównie na recytowaniu czarodziejskich formuł. wajdaler — spełniający pogańskie praktyki. przy leczeniu. W starosłowiańskim lekarb (w sanskryckim lapati znaczy szeptać) był zamawiaczem. czarownika i lekarza złączone w jednej osobie. przestrzegany przez lud nasz. gdy już wiara w zażegnywania słabnąć poczynała. znane nietylko w Europie. nie tylko u nas. czy czarownika. W języku starobułgarskim b a j a ć oznaczało recytować formuły zamawiania a tem samem leczyć. że zamawianie wtedy tylko może być skuteczne. zwłaszcza zapomocą . Powszechnie utrzymują. W indoeuropejskiej dobie polegało leczenie głównie na zamawianiu. bo jeszcze w średniowiecznym języku niemieckim oznacza lachenaere zażegnywacza. lecz o sposób. p.vym warunkiem skuteczności. jaki się one odbywają. oznacza właśnie taką osobę. WAwescie vi . Oto u wszystkich ludów europejskich nie wolno podczas zamawiania chorego głośno mówić. po łacinie medicus (medeor). To samo powiadali Rzymianie starotytni o karminach. zarówno jak inne ludy słowiańskie i germańskie. stąd czarownik w staroruskim języku wiedun (wiedzący) czarownica w polskim wiedźma (wiedząca) wiedźstwo (czarodziejstwo). Do tej etymologicznej grupy należą prusko-litewski W a j d e 1 o ta. bywają — jak sama nazwa wskazuje — mówione. idąc do niego zamawiający nie pozdrawia nikogo. odmawiając przytem pacierze albo polecając je odmawiać choremu po 3 razy. które znał dokładnie. Przy zamawianiach —u nas i innych ludów chrześcijańskich — nie chodzi o osnowę modlitwy czy zaklęcia. W epoce indoeuropejskiej były funkcje kapłana. Funkcja kapłana. nie rozmawia z nim. Zwyczaj szeptania. nie ma o tej tajemniczej praktyce nikomu opowiadać. Zażegnywacz(ka) powtarza swą formułę trzykrotnie. której ani na włos zmienić nie wolno. wydawać głosy. Skuteczność zażegnania zawarunkowana jest tradycyjną formułą. albo godzinę przed lub po zachodzie słońca. W grupie słowiańskiej z pnia ba mamy starosłowiańskie bajati = bajać czyli mówić i leczyć. w gwarze rosyjskiej bachar = lekarz i t. są wtedy tylko skuteczne.

jeżeli są do okoliczności zastosowane. znany był Rzymianom. Thesaurus magicus (w Krakowie j 637). a pismo runiczne—wedle świadectwa Eddy—dla starożytnych ludów północy Do czarów i leków używano i w Islandji (od 16 w) — zaświadczają to źródła piśmienne—wyrazów łacińskich lub niezrozumiałych. Plemię Campa w Ameryce południowej używa do zaklęć gwary. Kapłani na Nowej Zelandji nauczają w języku niezrozumiałym dla prostego ludu. podobno wziętemi z egipskiej czy babilońskiej magji. wyśpiewane lub napisane" w celu robienia czarów lub . które krwią wypisywano. tem skuteczniejszą. a zarazem i u polskiego ludu. jak np. Zamawiania u ludów chrześcijańskich. a przedewszystkiem starożytnej formułki „Sator arepo tenet opera rotas". W formułach zamawiania spotykamy nieraz wyrazy łacińskie albo obce. St. Miszna i Gemara zalecają również leczenie chorób zapomocą szeptania. I(esus). jak zapisany kawałek papieru dla murzyna w Afryce. Nie tylko duchowieństwo rzym. sięga głębokiej starożytności. moc demoniczną.których nie można będzie s z e p t a n i e m z a ż e g n a ć . riax<l. lubo dwie trzecie muzułmanów nie rozumie po arabsku. (P. Nasze listy niebieskie mają podobną siłę czarodziejską dia ludu wiejskiego. Sartori Sondersprachen Am Urquell 1894 V. Cato (De agricultura) posługiwał się przy zamawianiu choroby mistycznemi wyrazami: Daries.39 zamawiań. której wyrazy pod sobą podpisane i czytane z lewej ku prawej stroiie i przeciwnie. piax. a okoliczność ta podnosi je na poziom czarodziejskiej. I kapłani germańscy przemawiali do Boga w przeznaczonej dla kultu a ludowi obcej mowie. kapłańskiej. Nasi i obcy strzelcy posługują się własnym językiem myśliwskim. Starożytni Grecy i Rzymianie wierzyli. ale także w islamie odmawia się modlitwy w języku arabskim. Tak np. t. jako czarodziejski środek zażegnywania choroby. Nasz ks. z górv na dół i odwrotnie. 72 imion boskich (Cnrystusa lub Matki Boskiej). „max. katol. W różnego rodzaju czarach używa się najczęściej osobliwego języka. niezrozumiałe słowa i zaklęcia" „wyszeptane. nieświadomego sztuki pisania. najczęściej obcych wyrazów. N(asarenus) R(ex) I(udeorum) itp Zwłaszcza pismo. asiadarides. M(elchior) i Baltazar). dardaries. niezrozumiałym dla ludu.wymieniają przy zaklinaniu używane obce. Mruczenie i bełkotanie niezrozumiałych. albowiem już prorok Jeremiasz wspomina o zesłaniu przez Jehowę na grzeszący lud takich wężów. obrządku posługuje się językiem łacińskim. imiona Trzech Króli: K(asper). Który służy też do czarowania d/iczyzny. „dzikie" wyrazy w egipskiej lub tatarskiej mowie. wskutek czego oszołomiony zwierz pada ofiarą Formuły czarodziejskie Bataków na Sumatrze przesiąkły zwrotami sanskrytu i mowy niezrozumiałej nawet dla kapłana. wskutek zepsucia niezrozumiałe. 73-4). dają zawsze ten sam tekst. zwłaszcza łacińskich wyrazów najczęściej przekręconych. Podobnie i Australczycy odziedziczyli po swoich przodkach niezrozumiałe rymy. druk — bez względu na treść — posiadają u ludu. świętej mowy. że „obce. cudzoziemskie. liturgji itp. Poklatecki w Pogromie czarnoksięskich błędów (Kraków 1595) i autor książki p. bezmyślnie powtarzanych a wyjętych z literatury średniowiecznej. jak np. które na łowach szybko recytują. zawierają stek obcych. niezruzumiałe. której nawet wtajemniczeni nie rozumieją.

wyciera. nie pozdrawia nikogo. Zamawiaj ą c y ^ ) nie mówi po drodze z nikim. robieniem rękami krzyżów czyli gzykzaków nad cierpiącym. ale także w zastępstwie: dość wymienić imię chorego. wreszcie szeptami i modłami (J. wyciąganiem jego stawów. — przyczem rozmaite formułki i czynności powtarza trzykrotnie. Zamawiania odbywają się zazwyczaj w pewnem odosobnieniu — na osobności — w pobliżu niema być psa ani kota.40 ich odczynienia. które odbywają się często zapomocą określania choroby krędą. a po zamówieniu włożone na jego głowie odnosi pożądany skutek. żegnaniem. czasem „trzy po trzy" ( 3 X 3 = 9 ) . służyły pierwotnie do usunięcia złych. a równocześnie wymawia: A ty liszaj. czepiec lub inny przedmiot należący do chorego. pcmazywaniem. np. Po trzykrotnem wymówieniu tych wierszy i trzech „Zdrowaś Marja" liszaj ma bezpowrotnie ustąpić. Gluziński w Archiwum domowem 1856). znak krzyża. Zażiegnywacz zostaje sam na sam z chorym. szkodliwych wpływów. z czasem jednak świadomi czarodziejskich środków osoby wieszcze (guślarze) i wiedźmy używać ich poczęły na złe. Zamawiania i zaklęcia. lub odmawia trzykrotnie modlitwę z opuszczeniem sakramentalnego Amen. oblewa je wodą. Ino w kościele. Wystarczy czapka. miały cudowny skutek. jak wszelkie czary. robi dziewięć krzyżyków poświęconą kredą. Czarownicy i guślarki leczą chorych. ślepo im wierzących.chorego. ale także na czynności magicznej. okadza. Za zamawianie nie wymaga się żadnej zapłaty u nas. babilońskie i hebrejskie. wywołują magiczny skutek. a nieraz samo mamruczenie lub wylew nadprzyrodzonej aspiracji. Dla każdej choroby jest odmienna formuła zażegnywania. zarówno jak w innych krajach — przyjmuje się to. chorób u ludzi i bydła. obchodzi chorego w koło — wszystko trzy razy (w Turowie p. Aby róża znikła. Radzyński). Pc odmówieniu przez chorego trzech Pozdrowień anielskich do Przemienienia Pańskiego róża ma zginąć na zawsze. przynieść jego ubranie lub nieco włosów. . W czasie praktyk zaklinania— opowiadał włościanin—obecność chorego nie jest konieczną. w Lubelskiem) odbywają się pokładaniem chorego w znak krzyża. Cudowna moc zamawiania polega nie tylko na słowach. jak obecność . Największą mocą cieszyły się u Greków zaklęcia egipskie. podobnie i zamawiania (np. Oto jak się odbywa formuła na wygubienie liszaji: Wróż określając na około miejsca zajętego przez liszaje. Nie tu pisaj. a zamówienie wywiera ten sam skutek. bezpośrednio. zostających ze z ł y m w pewnym stosunku. Jak modlitwa łączyła się zwykle z jakąś oznaką zewnętrzną. oświęconą na Trzech Króli. na słupie I u księdza na chałupie. co chory dobrowolnie daje. nakreślają do koła rany dziewięć krzyżyków trzechkrolewską kredą i powtarzają po trzykroć słowa łacińskie: Rosa passor syx pilla (sześć pigułek). z czynnością zmysłową : układaniem rąk. dla szkodzenia ludziom i bydłu. Dmucha też lub spluwa na chore miejsce. jak np. w przeciwnym razie zażegnywanie nie odnosi skutku.

Kurdziela leczy się po wezwaniu Pana Jezusa. postrzale. po przez rozmaite stopnie nakazów. usuwa zamawiaczka w Poznańskiem zapomocą następującego zażegnania: Bierze sierp. lub niespokoić. aby wyszła z chorego. coby ją podrażnić mogło. odpowiednie sposoby lecze nia. gdzie słońce nie świeci i miesiąc nie chodził" Dziunga pozbywa się przeklęciem: „Żebyś zdechł. pluje się trzy razy na chorobę. ostrzem dotyl a z lekka chorych ócz i prowadząc nim z góry na dół trzykrotnie. kłóć. żelazem itp. dogodzić jej. j. Chorobę powstałą z przeklęcia usunąć może podobny środek czarodziejski t. bo ci zetrze ciemię (na głowie) Adamowe plemię (t.41 Przyczyną licznych chorób bywa zaklęcie lub przeklęcie. idź do wody. zamówienie. przenajświętszej krwi nie rozlewać"! „Uchodźcie!— . I u nas chorobę. przez złego nasłaną lub przez wiedźmę podłożoną. jarzynę. że źródłem chorób są istoty demoniczne w ludzkiej a częściej zwierzęcej postaci. zażegnywacze leczą starając się ducha z tego ciała wypędzić. znachorka). Widać te dwa sposoby i w zażegnsniach choroby. albo zmusić chorobę do ustąpienia. łajna. zarówno jak u innych ludów.. tak sądzi nasz lud. wszy. którem chorobę przebija. Druga zasada leczenia wychodzi wręcz z przeciwnego stanowiska: należy prosić chorobę. nożem. suchy dąb. poskromić lub sobie go zjednać. Do postrzału (choroby) odzywa się stanowczo: „Idź-że. p o trzykrotnem wymówieniu tych slow. a przynajmniej unikać. uderzenia. ż których dwa są typowe: pierwszy polega na zasadzie: klin klinem wysadzać. aż do prośby i modlitwy o pomoc duchów jasnych przeciw duchom ciemnym. na lasy. sprawcom choroby. człowiek. Matki boskiej i wszystkich Świętych. zwane urazem. jak np. Zegnałeś (z pola) oźminę. groźby. Spędź z oka uraz! Chorobę od ukąszenia węża odpędzają w Jasielskiem słowami: „Idź pod kamień. Ten sam przedmiot mistyczny służy zarówno do czarów jak i przeciw nim. Zapalenie ó c z . jakby sierpem ścinała chorobę — mówi trzy razy następujące zaklęcie: Sierpiku. modlitwa. zażegnanie. przeklęciem choroby.co lud nasz oznacza zwrot e m : złe go posiadło. a wtedy opuszcza ona pacjenta na zawsze albo się na pewien czas uspokoi. zastępujących tu może demonów pogańskich. j. nawiedziło lub opętało — leczą ludy od najdawniejszych czasów po dziś dzień zapomocą zaklęcia. na bory. Zamawiający tą pierwszą metodą posługuje się ostrein narzędziem. Stosownie do takiego lub podobnego pojęcia choroby wyrobiły się u nas. czyli chcąc się pozbyć choroby. żeby z d e c h ł a i s k a m i e n i a ł a . należy ją zohydzić podawaniem choremu do zażycia najobrzydliwszych leków. moczu. które dostają się do wnętrza chorego albo biorą go w swoje objęcia . zhaliał(?) i skamieniał !" Następuje pogróżka skierowana do czczycy słowami: „Nie rób mu (choremu) szkody. Wychodząc z założenia. sierpiku. zgodnie z wyobrażeniami ludów starożytnych i pierwotnych. przez zabiegi mające ją wypędzić. krzyku. idź. zażegnywania czyli zamawiania a posługują się w tym celu rozmaitemi sposobami cd najpierwotniejszego sposobu wypędzenia złego ducha z ciała pacjenta za pomocą bicia. suchy grab łupać.

o bestjo! Uciekaj precz. mocarne kobiety. rozkazują chorobie. ale nie może". Skurczu serca! wynoś się! Ty szczypiesz czterema palcami. a idź do urodzonego. z jego krwi. ja cię pochwycę. karmienie dzieci. wszechpotężnym duchom . Zamawiania niemieckie z okolic Heidelbergu z 1818 r. że gadzina. I Serbowie (w Bośni i Hercegowinie) chorobę wypędzają precz z ciała chorego. plago kraju. Żelazo i stal wypędza się. do omodlonego N. ograniczają się wezwaniem jej po imieniu i oświadczeniem. Zamawiacz od ukąszenia węża powiada. Ja szczypię pięcioma palcami. zsyłają na ludzi groty i pociski. by pocisk czarownicy stopniał. Zażegnywacz miotał przeciw nim. jeżeli nie ustąpią mocniejszym. Kaniowski) opiewa w przekładzie: „Porzuć żmijo. Amen temu słowu od dziś na wieki". zazegnywacze a "bardziej jeszcze zażegnywaczki — jak nasze przekupki —rozpuszczają gębę i gradem przezwisk obsypują chorobotwórczych demonów. Skurczu serca! wstydź się. W starożytnej epopei narodowej Finów. w końcu że „nie może istnieć". w zwykłą słomę. ramionami swemi nic zdziałać nie może. jak np. w chorobie oczu. z jego stawów. W anglosaskiem zamawianiu (z X stulecia). czytamy: Ustępuj stąd psie Hiisiego (złego ducha)! Idź precz. że „musi zginąć"I Zażegnanie r ó ż y predstawia w formie przypowieści zgubą choroby „Róża i Drach ( = S m o k ? ) szli razem przez potok. zwanej „Flug". kolek itp. grożą jej pobiciem. Oto skorpion leży już bezsilny. ja cię bić będę. śpiąca pod kościołem. unosząc się ponad górami. albo zaciskając pięści — jak ulicznicy—zapowiadają im. głową. z jego ciała.. gdy m i groziły.42 woła Mazur w Prusiech wschodnich — białe ludki z tego ochrzczonego. ja cię rozszarpię" itp. Nie ma tu dla ciebie mieszkania. Powtarza się to trzy razy. to ja ciebie ostrym mieczem posieczę. Z wątroby mej. że się ją wykreśla. nóż." Łotysz zamawia reumatyka: „Uciekaj!— krzyczy do reumatyzmu—ja cię dopędzę. obecnie błaga. w Kalewali. W formule zażegnania z Nady starają się przekonać demona choroby o bezskuteczności jego zamierzań czy zabiegów. co ich czeka. poczwaro. Drach utonął a Róża znikła. z jego członków!" Zamówienie jątrzącej się rany u Rusinów (w Połytwym p. a ona na lasy uleciała. z jego żył. do błogosławionego. wyszczerzyła zęby i „chce mię kąsać. precz z jego skóry. Słowa te wymawia się trzykrotnie jednym tchem. aby się wynosiła z ciała pacjenta. czarownice. tułowiem. które w ciało zamawianego wrik ięły i uczyniły go chorym. z ciała. skurczu serca. odjęto mu truciznę. GJy te i tym podobne prymitywne sposoby nie pomagają. Zamawiania w hrabstwie Ruppin np. że ona niema władzy. w spruchniały pień". jątrzącą ranę ssać! A jak nie pójdziesz rany ssać. s t r a w ę (chorobę z przelęknięcia) słowami: „Umykaj strawo! goni cię oddech matki i siła ojca w siwą klacz.

Kurcze żołądkowe ludu ruskiego przenosi prymiw. n a s k a ł y .) zostawcie (opuśćcie)! Jak go matka na świat porodziła. wskazując jej na miejsce zamieszkania lub czasowego pobytu: pustkowia. odstąpcie od tego ochrzczonego Daniela. niech on także będzie wesół i zdrów przez Boga i Ducha św. Syna i Ducha Św. na ciemne góry. nie zaś tam. Po odmówieniu pacierza zamawiał wróż temi słowami: „Białe ludzie. — Po wymówieniu wszystkich rodzajów bolączki powiada: Tutaj tej chorej głowie nie łamać. zębów nie łamać. Amen. tak zamawiał: „Św. Bożego. W Imię Ojca. a nie dręcz chorej. Bogarodzicy oddanej Nastji!' Na Bjkowinie w ten sposób zamawia się chorobę boljaczka (bolączka) tj. w uchu nie strzykać. w południe i o północy'. „na sucha lasy. jego ciała i kości — idźcie lepiej na z i e l o n e l a s y i s u c h e p u s t y n i e . n a l a s y . I jak ten jasny i radosny dzień jest. ale sobie iść na s z e r o k i e b r o d y . Cecylja pięć córeczek miała. tam jej piaski przesypywać. Rozpłyń się z wodą. na gęste bory. jakie są szerokie. z jego ciała. Zachowała się podobna formuła zażegnania u ludu polskiego w Smolnikach z 1741 r. żeby nie powróciła. zimne ludzie. aby ciało osłabiać. w topniejące śniegi. na głębokie wody. mówi za każdym razem: „Panie Boże pomóż mi. a zrobiwszy w powietrzu ręką trzy razy krzyż. Kropiąc wodą święconą wołał: „Idź czarcie. nie gubcie jego serca. a trzy na planetach siedziały. dwie cięgiem wiały. na s k a ł y . wody mierzyć i kamienie łupać. oczyszczonej. Chorobę z przelęknienia wysyła się na wygnanie następującem zamawianiem: „Wynoś się stąd Strachu (Lęku) na wysokie góry. na wygnanie. A rozwijcie tę zarazę w imię Matki Boskiej na b o r y . krwi nie ronić. zamawiaczka bierze nóż do ręki i porusza nim w okolicy głowy z góry na dół. pochowano go bez asystencji. na puste odłogiem leżące pola. lasy. aby krew spijać! Precz stąd. a gdy zmarł. skały. wzniecił tam ogień z korzenia jałowcowego. na l a s y . brody rozszerzać. na rozstajne drogi" — przypomina podobne zwroty w odwiecznych zamawianach innych narodów europejskich." Poczem robi nożem w ziemi znak krzyża i odrzuca nóż precz od siebie. rankiem i wieczorem. a wyszeptawszy formułkę zamawiania 9 razy. nie tłamsiła.Prośbą i groźbą rozkazują wyjść złemu z chorego lub wprost wysyłają chorobę. n a p u s t e m i e j s c a . a omodlonego i chrześcijańskiego Iwana (Wasyla i tp. miejsca tu nie szukać. kędy są ludzie". aby go . rzeki i tp. nie męczcie.43 zamawiaczy." Nasze „idź do licha".vołuję siedmdziesiąt i siedm razy! Tutaj nie przebywajcie. na bagna i mokradła! A tego ochrzczonego kwiecia bożego (Iwana) zostawcie zdrowym. uciekaj jak liść na rzece. Wyzywam was i od. na żółte piaski. na głębokie morza. a czystego. Opętaną przez złego ducha „czarownicę" prowadzono do Kalwarji (Zebrzydowskiej). na Głowiemą górę (pod Włodkowicami).iycia (zatnawiaczka) następującem zażegnaniem: „Kurcze! Nassałyście się do syta krwi na nowiu. a nie łam jej kości! Uchodź od tej ochrzczonej. w zapadłe urwiska. Podczas zarazy wróż wszedłszy przed wschodem słońca na górę. gdzie jej klecha wypędzał djabła. Po tym egzorcyzmie d j a b e i opuszczał kobietę." Formułę tę odmawia się przez dziewięć dni. jakie są głębokie. reumatyzm: Chory klęka przy kominie." Za te praktyki wróż był wykluczony od komunji.

Jak wiatr na górze Jako piana na morzu. Aby się dowiedzieć. brzydka poganico! Niemiła niemilico! Kasi z głowy. v Praze 1903). tam sobie młóćcie i trzaskajcie. Bierze potem nóż i robiąc nim znak krzyża. zapytuje bahorica (zamawiaczka) w Janinie (Dalmacja) wyroczni tj.) Z najczęstszych chorób różę albo podagrę zamawia lud temi słowy (po czesku): Zaklinam was podagro. Z kości na mięso. z głowy. jakby nim groziła złemu duchowi. Odejdźcie do l a s u g ł ę b o k i e g o . od głowy do nóg chorego. Udarze. Gdzie wół nie ryczy. Tak n.44 tak wyleczyła Bożemi modlitwami. chorobę. że chorobę wywołują złe duchy i stosownie do tego używają odpowiednich środków. czy choroba.) Z całego ciała. przez sto pól i tyle lasów. Kupczanko Krankheitsbeschórungen Am Urąuell 1891 !1 44-5. Z mięsa na skórę i td. w puszcze. Powtarza się to trzy razy. I tam zniknij. Zaklinam cię przed drogim Jezusem Chrystusem. i mówi: Wychodź precz. Ostaw ją (Kasię) zdrową. przez dziewięć gór. Gdzie kur nie pieje. swemi zamawianiami. w daleki świat. (G.l zadaną została przez czary. Gdzie dzwony nie dzwonią. jak gdyby się tam zły duchy czy choroba znajdcwała i mówi dalej: Wychodź stąd na wyżyny niebieskie.. różo. wodą tą pokrapia chorego i daje mu się napić. darcie w kościach i tp. szyji. Kosztal Zafikavani pri n e m o c e c h Vyrocni z prawa gymniasia Ceskeho na Novem Meste. ramienia i tp. z 88 członków z 77 pulsów. zamawia wiedźma w ten sposób: Chwyta ostry nóż. mówi następujące zażegnanie.p. d o d r z e w a s t o j ą c e g o i l e ż ą c e g o . rąk i nóg! Podczas odmawiania tych słów uderza płazem noża w wymienione części ciała. (J. a tej osobie (tu ywmienia się imię chorego) spokój dajcie". gdzie pies nie szczeka i świeca nie świeci. Gdzie owco nie beczy. Pójdź n a p u s t y n i e . Mając taki dowód oczarowania. zwana p o g a n i c ą (reumatyzm. czy występują bąbelki. zagnocica i tp. Jak obłok na niebie. \ . bole reumatyczne. które tu w skróceniu podaję: Odejdź precz. Jako od Boga stworzoną 1 od matki rodzoną Serbowie w Bośni i Hercegowinie wierzą. od Boga na wieki a odemnie na leki! (wyleczenie).. Kasi z szyji (ust. moczy węgielki w oświęconej wodzie i patrzy. zwaną Udarem (Udarać). w głębie morza.

. Gdzie dzwonek nie dzwoni. Dopomóż mi Boże Ojcze. Podobne zamawiania Macedończyków i innych ludów na Bałkame. Gdzie ptak nie śpiewa. Gdzie pietuch nie pieje. Tam masz jeść i pić. gdzie wół nie ryczy. zimny czy gorący. suchot i innych chorób w Frankonji: W imię Boga Ojca i Syna i Ducha św. Gdzie kur nie pieje. jako wpólna nietylko Słowianom. zazwyczaj w tej formie: „Idź na dzikie. ani bydło.Wynoś się stąd!" itp. Suchoty. Amen. a rzuciwszy nóż na ziemię pluje. abyście z mojego ciała i ze wszystkich jego członków wyszli na góry i lasy. gdzie kogut nie zapieje... Odpędzam cię precz z mojego mięsa i krwi Odpędzam cię precz na dziką puszczę. z właściwą sobie strukturą. chorobę wewnętrzną. a zamawiaczka stąpa na me prawą nogą i mówi: Przygniotę cię kością. gościec z żoną i 72 dziećmi. ale wszystkim ludom europejskim. owce nie beczą. gdzie nie przybywają ludzie. lubo dla każdej choroby przeznaczone są inne zaklęcia.. zaczynające się od słów tej treści: . nań i woła: Precz stąd! Baby bułgarskie w okolicy Sofji zamawiają Nieżyt. następują zapytania babiczki skierowane do chorego. gdzie stopa ludzka nie staje. z których choroba ma być wypędzona.. w podobny sposób: Chory kładzie się na ziemię bolącem miejscem ku gó r ze zwróconem. Boże Synu. ani księżyc. Lud Palatynatu zażegnywa również w ten sposób reumatyzm: Odpędzam cię precz z moich kości. którą sobie wyobrażają jako złego. gdzie kogut nie zapieje" itp. należy do prastarych formuł mistycznego lecznictwa. na pustkowie. . skierowane do złego ducha: Wypędzam szatana w dzikie piekło. Błogosławienie pasterskie z okolicy Salcburga zawiera podobne słowa zażegnania. Pokonaj i rozpłataj gościec. mają zazwyczaj tę oto wspólną formę wezwania do demona choroby: Po wstępnem opowiadaniu. nieczystego ducha. Gdzie nie zaświeci ani słońce. U tej Marji (imię chorej) Nie masz jeść ani pić.. poczem dopiero mamy właściwe zażegnanie. daje go choremu w zęby. Gdzie grono dziewcząt nie igra. puste lasy (na puszcze). Aż się boleści rozwieją I pójdą na puste góry.. wyliczeniem wszystkich części ciała. Boże Duchu święty! Zamawianie gośćca. Cała ta konstrukcja. nieraz nawet w postaci historyjki lub anegdotki. na które otrzymuje lub nie otrzymuje odpowiedzi. rozkazuję wam.45 Po kilku ostatnich uderzeniach nożem. na wszechmocnego Boga. w których słońce nie świeci.

46 Aby dziecko z choroby angielskiej wyleczyć. który w niem zasiędzie. wody" itp. aby od chorego odstąpiły. wyniosły się lub zaniechały swej roboty. Oto jedna z tych formuł: . Praktyki zamawiania u ludów tybetańskich i w „gurumie" u buddystów polegają na zasadzie „odpędzania choroby na góry. Na tysiące lat przed początkiem właściwej historji spotykamy u mieszkańców starożytnej Chaldei. ty febro! Finowie wypędzając zarazę. Zamawiania choroby w staroindyjskiej literaturze polegają również na wypędzeniu choroby z ciała pacjenta „na wiatry. które mogłyby służyć za prototypy naszych. dla przyspieszenia odjazdu przygotowali dla niej rączego rumaka. Madziarzy robakom. w którem wymienione są owe demony. W Imię Ojca. starają się jej ułatwić podróż. który nie potknie się ani na skale. posługiwano się tu zamawianiem. przedmioty. aby wyleciały powietrzem do ciała złych. Tam idź. które nie ma końca. albo na przeniesieniu choroby z pacjenta na toczone po jego ciele jajko. aby wyjeżdżał z ciała chorego i ustąpił miejsca dobremu duchowi. padaczce dają wody do pokrzepienia i ziemi na odpoczynek. góry. febro! Idź precz. poczem następuje w formie kategorycznej żądanie. Skąd przyszłaś. ani na lodzie. znachorzy w Szwecji posługują się następującem zaklęciem: Na górze. na tablicy w języku akkadyjskim spisane zamawiania. przypinają skrzydła. w pałacowej bibljotece króla asyryjskiego Assurbanipala (884-860 przed Chr. mój bolu! Idź precz w drzewo. z podaniem zakresu ich zgubnego działania. wody i lasy". Przypomina się tu starobabilońska formułka zamawiania choroby. sprawców chorób. Syna i Ducha Św. Na skałach i puszczach. Tam niech Jasia dziewięcioraka choroba angielska rośnie i mieszka A nie w twoich wnętrznościach.). mięsie i krwi. sprawcom kurczy. Nad morzem. aby się zabrały do ludu. który ukrzyżował Chrystusa. lasy. europejskich formuł zamawiań: W celu odwrócenia demonów. gdzie nikt mieszkać nie może. I Estończyk zaklina krosty słowami: Krosty w las! Wilk pod ławkę! Gule i żylaki wypędza do poszczególnych drzew: Uchodź gulo do jodły 1 Puchlino do korzeni świerka! Cyganie przykuwają febrę do drzewa: Idź precz. ciasto itp. wzywająca złego ducha.

zły gigim. zgubne wnętrznościom. — mówi znachorka na Czerwonej Rusi—bo ja tu jarowała i chrzciła. ma być grzecznie wydaloną. Trójcy. po trumnach. bo ja u niej była. Jena 1878). a nie sprawiajcie mi bólów w głowie.47 Cholera. z oczków. ze wszystkimi Świętymi. Sposób ten kuracji polega na zasadzie. „Nie chodź do chorej. pod klonowe korzenie. może niegdyś miejsca kultu pogańskiego). tak się i ty bolu rozejdź po gałęziach. syna Bożego opuszczą. po korzeniach. o mój piękny.idźcie na swoje święte łóżeczko. tj. w ziemi kieleckiej. mój bolu. na Perzowej górze i na Włoszczowe] górze (pasma gór położone między Nidą. pochlebnemi słówkami: „O. starają się przemówić do ich przekonania. gdzie ptaszkowie śpiewają. (S. aby raczyła ustąpić od chorego. Pójdź pod jaworowe korzenie. Niech to ciało człowieka. Zły duch (demon) zły ulal. które kraj pustoszą. zamieszkiwały p u s t k o w i a i działały na szkodę ludzi. paluszeczków. żeliś ból kołtunowy. Jak się ewanielja rozchodzi po kościołach. mój najpiękniejszy. 17. Znajdziecie tam jedzenie i picie! Kolki—woła zamiawiacz w Prusiech wschodnich. stosowane są u różnych ras na obu półkulach. gdzie dobrzy ludzie nie gadają. Złośliwy człowiek. Zaraza. mój najśliczniejszy (pochwała ducha choroby. Seligmann Der bose Blick Berlin 1910 I. Chrystusa. 6 Soldan — Heppe Geschichte der Hexenprocese Miinchen 1912 I. suchoty. Drugą kategorją zamawiań cechuje łagodna forma perswazji albo prośby skierowanej do choroby (lub jej demona).) Owe złe duchy (utug) Akkadów. Wychodźcie z głowy! Wychodźcie z ciała i kości! Idźcie sobie do wody. proszę cię w imieniu Panny Marji. febra. Ducha Św.. wychodzi zeń gdzieś na góry i lasy. jako „mile ludki". Polacy w Prusiech chwalą „Krasnoludki". upatrz se miejsce na Szklanej górze. (Fr. ząbków. jako obcy w organizmie przedmiot. Wyjdź z ciała i kości! P r o s z ę c i ę d o Boskiej miłości. nierozdzielnej. Niech wyjdą z jego wnętrzności itp. Lenormant Die Geheimwissenschaften Asiens. zastrzałowy albo różowy. aby go sobie zjednać). kołtuna lub zastrzału przez zamawiaczkę z Dyminy (w Kieleckiem). Morawicą a Oblęgorem. Wyleź jej z główki. że choroba. Szkodliwe ciału. ze . Die Magie der Chaldaer. tam leży szeroki kamień. Przykładem tej drugiej kategorji jest zażegnanie róży. gdzie słoniuszko nie dochodzi. dziąsłów. żeby sobie od chorego poszli na odpowiedniejsze miejsca. Przemawia ona do choroby słodkiemi. zły język. wody i lasy. przedhistorycznych mieszkańców nizin dolnego Eufratu. Odpędzanie choroby na góry. zły wzrok. które kraj niszczą. po kamieniach. ramionków. Na takie zaklęcia opuszcza pacjenta choroba. albo bolączkowy. w szpiku itd.

probowano groźbą: „Idź precz. ty dziki gośćcu.. Cnorzy udają się w tym celu do drzewa. W tych zamówieniach Niemcy dają r ó ż y miano . Cu nosiłam p>zez rok i dzień. na mojem ciele". pani Sosno! Przynoszę ci gościec. ramionach . „święieec dzieła' 4 . Proszę cię. opuść mnie! Idź trząść szaie kamienie! Idź trząść pnie drzew w lesie"! Do krosty. Tego chciej! Podczas tego zazegnywania dotyka się bolącego zęba. Weź odemnie. po zażegnaniu odmawia się 3 lub 7 razy Ojcze nasz. febro 1 mowie ci. Trzy rubaczki wiercą mi zęby. aby wszystkie trzy poginęły. wątrobie. mnie ... Weź do siebie! W imię Boże itd.. stary gośćcu. szyji. Jeżeli nie pomagała prośba. albo do rzeki i skarżą się im. Jezus Chrystus na uwięzi trzvma. 7 Zdrowaś—Marja.. Nie macie tu żadnego życia. aby m. pi temawiają: Wy święte.Zaklinam cię gośćcu na słońce i księżyc. Święte! ldicie sobie swoją drogą.48 wszystkich członków. wskazują jej odpowiedniejsze miejsce i zajecie jak np. święte. Chory w Brandenburgji zamawia bńl zębów w noc księżycową temi słowy: „Kochany księżycu" albo: . jasne światło! Skarżę sie tobie. albo: Gruszo.świętości". łaskawą panią". To masz nosić przez całe życie. Życzyłbym sobie. że może sobie coś lepszego „smaczniejszego" wyszukać.wie:ej w tych słowach: . Proszę cię na Moc niebieską. ż a d e n w i a t r n i e w • e j e. widzę cię z dwoma rogami. żebyś po niej nie chodził. . choroby skórnej której sprawcami maja być swiete dziet«cfe. ż a d e n k u r n i e p i e j e . lam." Zakfinacz odmawia nakoniec 7 Ojczenaszow. konwulsji i innych słabosci u ludu Chorwackiego odbywało się w pierwszej połowie XIX w. ze wszystkich kosteczków. Póki cię nie zobaczę z trzema rogami. gdzie cię. gdz-e ż a d e n c z ł o w i e k n i e m i e s z k a .ę me bolały zęby. Perswadują chorobie. Boi zębów i złe duchy trapią mię.. Miłe. na Przemienienie Pańskie — na sąd ostateczny iid. drugi mebiesk:. płucach. tam. Zazegnywanie goscca (reumatyzmu). W Czechach zamawiają ból zębów temi słowy: Księżycu. skarżę się przed tobą. abyś nu nie szkodził w głowie. ł o t y s z e w zamówieniu OQ ukąszenia gadziny zwą ją „czcigodną. w krwi je] me brodził". prosząc o odjęcie bólów: Dzień dobry. przez trzy dni. trzeci czerwony. w zamawianiu zimnicy: „Febro. Jeden jest siwy.

Opadnięcie wrodzone powiek (Ptnsis cong. w Przeglądzie lek. Nowotwór. docent uniwers. epicanthus) isąsisnice much w oczodolf wrzodziejącym wskutek raka (Dr W. lwów . °5) Naczymak powieki. Reiss.w. Guzowatość nosa ^Rinophyma) Zdjęc-a rotograficzne z Kliniki okulistycznej un. '908 Nr.

W obcym kraju nie dobrze ci. Jak nasz dają się łatwo Wysyła się ich aby oszczędzić ruski nowy rok i wógóle europejski djabeł | tak i demony chorób zwieść. Człowiek pierwotny wysyłał różne moce do walki z demonami choroby. Pod wpływem długoletniego cierpienia i niczem nieukojonych bólów proszący upokarza się. zamawiam cię: Z bratem twym kaszlem odejdź. jak np. Z pochodzenia Takmanie Jesteś rodakiem Bahlika (Baktrćw). co ze szczytów gór wypływasz. ty. Na wyspach Archipelagu malajskiego przemawiają do choroby przez p a n . a zamawiacz tak się odzywa do ospy. która tam jest rodzaju męskiego: „Panie dziadku.. W zamówieniu pomorskiem Pan Jezus błogosławi 4 „Uzdrowienie ludu" . Ty. kuszty. Na wyspach Timorlae mówią do choroby: „O słabości! wyjdź stąd! Wracaj do swoich". grzeczności i pochlebstwa. Oszczędź nas tedy dobrowolnie. wyrzucaniem ich z chorego. Cześć założonej strzale. układać je na kupy: „Tuta] macie roboty dosyć! Na co się troszczycie o kilku małych ludzi!" Podobnie w staroindyjskiem zamówieniu Atharva-Wedy: Wysyłam Takmana (febrę) daleko stąd. Do postrzału: Cześć ci Rudra. w zamówieniach Atharva-Wedy: Do febry: 0 ty. chorego. Dlatego. suchotami. jest zdaje się zjawiskiem pochodnem. zdobywając się na pochwałę demona choroby. niejednokrotnie poparty ofiarą i pokutą chorego. Drugi rodzaj. posługiwał się groźbą. 1 cześć trafiającemu. Pójdź i wytęp stąd febrę. najmocniejszy w królestwie roślin. Razem z siostrami twemi. na góry i lasy. Poskramiaczu febry. posługiwał się różnemi środkami — pośredniemii bezpośredniemi—do ich pokonania. pierwotniejszy. Takmanie. A weź też ze sobą wujaszka wypryska. Pierwszy rodzaj zamawiania jest u nas i innych ludów pospolitszy i rzec można starszy. do owego obcego ludu.49 Albo każą im na ugorach zbierać kamyczki i krzemienie. jak i tp. odracza się ich do takich terminów. Po oddaniu mu należnej czci. albo próbował łagodnego sposobu. gdy strzelasz. Takmanie. do innych osób. ospo! Odejdźcie sobie! Odejdźcie dobrowolnie! Odejdźcie odwiedzić inny kraj! Przygotowaliśmy dla was jedzenie na drogę! Nie mamy już nic więcej do dania". oszukać i to wielce naiwnemi sztuczkami. Wystrzelonej strzale cześć. a że się miało do czynienia z niebezpiecznemi duchami. którym mają szkodzić..

tak też zagrożonemu ociemnieniem niech ustąpią z oka te wrzedzienice" (wrzody). wykazuje stałe.. do księżyca. Podobnie w Prusiech wschodnich zamawiają różę. na widok nowiu. Zamawiają też posuchę.Teraz dopiero mamy właściwe. a czem dalej w bród. wymawiają po trzykroć następujące zaklęcie: . kamień w morzu: jak ci trzej bracia zbiorą się razem i będą ucztować.czyś wiatrową". do dziuka: „Z czegożeś się sprzeciwił. Kartka z zamawianiami. wtedy i mnie będą zęby boleć". aby nie trapiła chorego „aż Matka Jezusa Chrystusa drugiego Syna porodzi". Chrystus powiedział: T e j gadziny ukłucie nie było jadowite. ni bydlęciu. tak niech ów jad spłynie". tem suszej". (w układzie i zwrotach) formuły zamawiania. któreś rozpuściła w bydlęciu promienie" albo* „Dziuk! szkaradne imię. martwieć w grobie. ulotniła się _w powietrzu. podlegające na wypędzeniu. tak też niech te trzy razy dziewięć czarów znikną 1 rozejdą się w powietrzu". i mówi: „Miesiąc na niebie. wąż. od kurdziela i dziuka i tp. chmury gradowe. wydaleniu choroby z ciała pacjenta. W okolicy Zamościa tak leczą bydlę. Poczem upływ krwi ma ustać." Wszystkie zaczynają się przeżegnaniem: „W imię Ojca i Syna i Ducha św. a nawet zboża (np. obraca się. Albo: „Jak ta rosa znikła. któreś rozpuścił w mężczyźnie. którą oblewa się ukąszonego przez żmiję. aż pokąd umarli z grobów nie wstaną. Amen" Poczem wymienia się — zazwyczaj trzykrotnie — imię choroby pacjenta: „Wąż. „aby krew stanęła cicho. którą posługiwała się znachorka w Jasielskiem przy leczeniu ludzi i bydła.. ale także bydła. czyś wiatrowy. czy w bydlęciu promienie". jak z moich ust para wychodzi" a choroba wychodzi i nie robi szkody człowiekowi. wąż! szkaradne imię. typowe. mające robaki: Prowadzą je do krzaku ostu. a zabiwszy je drewnianym kołkiem. Jako skuteczny sposób poczytują zainawiacze oświadczenie demonom choroby. zażegnywają krwawienia. Sasi w Siedmiogrodzie zamawiają od ukąszenia gadziny temi oto słowy: Gadzina kłuje. czy wodny" (z czego pochodzisz: z wiatru czy z wody?). czczyca. Zażegnywać można nie tylko chorobę ludzi. Łotyskie zamówienia od krwawienia opiewa: „Trzy razy dziewięć dziewic brodzi w morzu krwi. stosowane przez lud nasz w najróżnorodniejszych chorobach: „od czczycy i ukąszenia węża. Następuje etjologja choroby. zamówienie. czczy ca! szkaradne imię. dopóki Matka Boska nie urodzi drugiego Syna".. przyczem przytacza się analogiczny obraz: „Jako ta woda odpływa." Chory na Ukrainie chcąc się ubezpieczyć przed bólem zębów. aby nie wchodziła do ciała. ogień i tp. któreś wypuścił" albo „Czczyca. do czczycy: „Czyś wodną. Osnową właściwego zażegnania jest rozkaz a l t o prośba 0 usunięcie niemocy. Przy ukąszeniu od węża: „Z czegożeś się sprzeciwił". czy lasową. czy w dziewczynie.50 chorobę. czy kobiecie. że „wyrządzone choremu szkody są już naprawione". Chorobę ócz zamawiają: „Jako ta ciemna nocka ustępuje białemu dzionkowi. przyginają wierzchołek tego ziela do ziemi. z czego powstała. że pacjent wyzdrowiał. Zażegnanie czczycy odmawia się po trzy razy przy chorym z wezwaniem: „Wychodź lekkotenko. rdzę).

nachylić aż do ziemi. Przeciw robactwu w ranach. Po kilku dniach. Oto inny przykład: Przed wschodem słońca zrywa się dziewannie czubek i gniotąc go w ręce. bo w przeciwnym razie bydlę zdechnie. Nie różni się od naszego czeskie zamawianie robaków bydlęcia: Zamawiacz (ka) odszukuje na polu bodiaka i zgjąwszy mu główkę do ziemi. tak ja ciebie męczę" Poczem rzuca się dziewannę na ziemię i kamieniem ją przygniata a choroba. tym sposobem zgnieciona. mówią: Mój panie oście. Robactwo w ranie u bydlęcia leczy ludność wiejska na Białej Rusi w podobny sposób: Należy poszukać czartopłocłiu i bić go kamieniem. ćeskeho Praha 1860 str. Niechaj wyjdą z tej trzody goście! albo: Dotąd cię będę męczył oście.krzaku.) nie opuszczą". Póki nie puścisz robaków z króweczki. gdy robaki wyjdą. Po wymówieniu tych słów. nie powstaje więcej. Z zachodem słońca wierzchołek ostu wypuszcza się z uwięzienia. przyczem się mówi: „Póty będę cię tak trzymać (w uwięzi). panno! póty cię stąd nie wypuszczę. bierze się dziewannę o jednym pędzie. W innych stronach przycisnąwszy główkę łodygi kamieniem. Gdy bydlę płci męskiej. Póki z tego zwierzęcia Nie wylecą goście. nie należy się oglądać. mówiąc: „Dziewanno. przycisnąć kamieniem i powiedzieć: „Do tej pory będę ciebie więzić.51 Oście. póki nie wysypiesz z rany robactwa". (Casopis Musea Kral.) temi wierszami: Przeciw febrze: Gałązko. 58). idą w pole i nagiąwszy kwitnąca roślinę dziewanny — w Rosji mordwinnik — przyciskają ją jakimkolwiek ciężarem. wierzby i tp. (bzu. dopóki robaki ryżej cielicy (czarnej krowy i tp. mówi się trzy razy: „Jak tego srokatego bydlaka robak męczy. Nagina się też rosnącą dziewannę i przyciska kamykiem do ziemi. poczem mówi trzykrotnie po czesku następujący wierszyk: Bodiaczku. a robaki wylatują. Przeciw róży i febrze zamawiają Niemcy. jeżeli osobnik żeński. wracając do domu. oście! Dotąd cię nie puszczę. zginając gałąź. tak u ludzi jak u bydła. Dopókąd nie wyjdą z mojej krowy goście. dziewannę trzeba uwolnić. Febro opuść mię! . bodiaczku! Nie puszczę ci główeczki. następnie wziąć go za czubek (wierzchołek). zgiram cię. ani do nikogo przemawiać. kładzie na nim kamień i sochę. to roślinę żeńską. używają na Ukrainie i w Rosji podobnego zamawiania: Wstawszy o wschodzie słońca. póki u Iwana nie wypadną czerwie* (robaki). (z Moskorzowa).

4-3. gdzie się podzieje. Panienki dopomocą i wszystkich Świętych dopomocą. Żeby w tem miejscu mocy nie miało! Krzesa się guz osełką. guzów pod szczękami. osiem nie osiem. z. zasadzające się na odejmowaniu słowa lub liczby. od jednego do nic. 9." Gdy krowa ma ból wymienia (koło wymienia „robi się buła"). opiewa w Puszczy Solskiej jak następuje: „Był tu żółw. którego się stale przy zamawianiach używa. z jednej nic i sam żebyś znikł " Żeby szczezło. (Umniejszenie liczb. Zamówienie od żółwia. zniszczało. 3-2. Miej ty przez rok i dzień Oddzielną grupę naszych zażegnywań stanowią formułki. miał dziewięć żon. 6-5. co ma siedm głów (sprawca choroby) od siedmi do sześci. uzdrów tego człowieka. z 8-7. z dziewięciu do ośmiu. ino Boską dopomocą i Najśw." P o t e m zaklęciu. Włościanie okolicy Siewierza używają przeciw bolom głowy zamawiania. co się ma pod ręką. 4-3. podobnie jak 7.52 Przeciw róży: Gałązko. W okolicy Tarnobrzegu używają następującego zamówienia na żółwia. mówiąc dalej: Jak ten kamień zwięźnie. Następuje o k r e ś l e n i e go skorupką lub różańcem według tego. Matka Boska Częstochowska. pono w zastępstwie bożka pogańskiego) a wreszcie temi słowy zakląć: . mianowanego Janem i zasłoń go od wszystkiego złego". mającem na celu bezpośrednie wypędzenie z chorego ciała żółwia. A ty żółwiu do ziemi kie (=skocz). od 5-4. 5-4. nazywa to się w y c i ą ć (uderzyć) żółwia. 3-2 z dwu do jednej. Trzeba mieć skorupę (przypomnienie żółwia). Mikołaja (patrona bydła. co żółwiem . które symbolicznie przez umniejszenie liczby dziewięć aż do 0 ma do tego stanu zredukować bole głowy. t. objawiającą się u krów narością między dój kami. odliczaniu choroby. 7-6. rozpowszechnionem wśród ludu w całej Europie. bije go się jeszcze członkami (palcami) z l e w e j (lewa strona oznacza złego ducha ręki) po trzykroć (sakralną tą liczbą 3. zmaleje I nie zna. odmówić troje anielskiego pozdrowienia do św. oznaczać ma pomniejszenie się choroby aż do jej zniknięcia). jeden nie jeden. A może to groźba wycięcia go z ciała. usiądź na niej! Mam cię przez dzień. Tak żeby to zmalało I nie znać gdzie się podziało. Jest tu żółw. Albo po przeżegnaniu chorego chłopaka mówi zamawiający (a): „Dziewięć nie dziewięć. 13 itp. to jest chorobę bydlęcą. który tę chorobę wywołał. od sześci do pięci. 2-1. siedm i td. Zamawiacz (ka) zaczyna odmówieniem Zdrowaś Marjo i kończy wezwaniem imienia Bożego: „Nie moją mocą. posługują się w pieśniach i podaniach). podnieś się! Różo. Rzecz kończy się przeżegnaniem. (Ma to uniemożebnic powrót wypędzonemu i wybitemu duchowi choroby). tj.

z dziewięciorga na ośmicro. ma ją siedm razy. lecz przez zmniejszanie przedmiotów: „Puchlino. Niech tak zniknie puchlina. tylko ośm. a jeżeli się je trafi. zwaną prit czy vrid (wrzód). Albo: Żółw miał jedną żonę. jak wosk w o r n u " . od jednego do jednego. Wbijano w kierzynkę (maślniczkę) tak wysoko. z jednego na nic. Od dziewięciorga do ośmiorga. od 8-7. Galijczyk. żyjący na dworze cesarzy Teodozjusza I i 11. z grochu jak mak. z orzecha jak bób. Marcellus Empiricus Gnaeus. Chorobę. {Z Masłowa — Z Woli Batorskiej) W pierwszej połowie 19 w. ogłoszonej w Bazylei 1536 r. liczono kroki na wspak. w książce „De medicamentis". zwane Verkehrtzahl. Lud niemiecki zaczyna to odliczanie. Boską mocą i Panny Marji dopomocą. jak piana na wodzie. ciota. Nie moją mocą. w następnych straciła ten pierwotny charakter.53 lub żułem zowią. Z dziewięciorga na ośmioro z ośmiorga sna iedmioro i tp. od dwojga jedno. z dwojga na jedno. n od 77 lub 13." Choroba pojęta w tej formule jeszcze animistycznie. z ośmiorga na siedmioro i tp. 5-4. wyrażając odliczanie nie liczbami. z bobu jak groch. Madziarzy zamawiają robaków u bydła w podobny sposób Dziewięć nie jest dziewięć. 7-6. oparte na zasadzie pomniejszania niezrozumiałego wyrazu . ustępuje jednak od chorego zapomocą tej metody przez zmniejszanie liczby. d. 6-5. bodaj nie było żadnego". która urzekła krowę. tak wielka jak jabłko.. Ośm nie jest ośm. z jabłka jak orzech. że ma chorobę Fusssparrii powiada: Chory N. mówiąc: „Był pan Żółw z panią Żółwiową. liczb feralnych. Od 10-1 w końcu trzeba strzelić z flinty w kołki. Oto np. dostanie też postrzał i mleka odbierać już nie będzie mogła Rusini na tej drodze leczą nabrzmienia. podobną do na ? ztgo gośćca. odczyniał lud Poznański w podobny sposób uroki czarownicy. z jednego na nic". jak się w nią mleko wlewa — trzy kołki z kłokoczyny. Jeden nie jest jeden. oświadcza mu. kreśli zamawiająca wymię pierścionkiem ślubnym na krzyż lub niebospadem (glistewnikiem).4 „ 2 „ — 1 raz nic. 4-3. zamawiający w I rusiech wschodnich wymienia imię chorego. z maku jak nic. a pan Żółw miał dziewięć żon. psiakrew. Podobnego sposobu zażegnania używają Serbowie w Bośni przeciw chorobie zwanej sijerme: „U sijerme dziewięcioro dzieci. jak rosa na trawie. tylko nic. tylko siedm i t. Żółw nie miał nic a na ostatku zginął sam. wymienia na uśmierzenie krwotoków podobne zażegnanie. poczem odchodząc od kierzynki tyłem. zamawiają Chorwaci w Dalmacji odliczeniem: „O ty pricie! Ty musisz stąd wyjść. Nie Nie Nie Nie Ani razu 7 razy — 6 razy 6 „ — 5 „' 5 „ .

54 Sicucuma. Mazurzy . z 8 na 7. od której po jednej liczbie odejmując. odnoszącego się krytycznie albo przynajmniej podejrzliwie do słowa i tylko słowa. Analogicznie miała zmniejszać się choroba aż do zaniku. owinięte w płótno. i może dlatego osłonięta taką tajemniczością. z 6 na 5. z 2 na 1. abrakada" i t d.—w czasach pierwotnych święciła tryumfy. Znany jest powszechnie wpływ imienia. ucuma.orma Abra (cada) bra. wzywają zamawiacze (ki) wszystkie duchy danej grupy chorób. wczytaniu „z przodu albo z tyłu" dająca te same niemal dźwięki. Quintus Serenus Sammoniacus „radził od febry nosić na szyj) słowo: Abracadabra. — tak trudna do pojęcia dla człowieka nowoczesnego. cucuma. Najstarsza znana mi formuła tej kategorji zamawiań. pochodząca z głębokiego średniowiecza — około czwartego stulecia po narodzeniu Chrystusa — opiewa w przekładzie z języka łacińskiego: 9 8 7 ^ ° ^ 4 ^ 2 ^ 1 • sióstr glandul „ „ » n n » łf w n Niech będzie 9 glandul „ » 8 „ 7 • » w » ł) r> n 4 w n n n M » » » » M ^ 4 ^ ^ 2 ^ » w » » B » Niech nie będzie żadna! Podobne zamówienie anglosaskie opiewa w tłómaczeniu: Było dziewięć sióstr Noddes.. wyraz i każde jego brzmienie. cuma. Aby w ich mianowaniu nie zbłądzić. z 4 na 3. oddać zaś co dzień z końca jedną literę Abracadab. a zatem: Sicucuma. Abrakada i t d. Za kaźdem powtórzeniem tej formuły odejmowano jej jedną literę: Abrakadabra. jak z magiczną formułą liczbową. z jednej nie została żadna! Podobnie ma się rzecz. każda głoska była splotem mistycznych własności i urastała do znaczenia symbolu. Wymienienie właściwego miana chorób może wyzwolić człowieka z ich zaklętego koła. Na Pomorzu zażegnywano rwącego i biegnącego gośćca. Abrakadabr. a przez co choroba umniejsza się. aż do Ab. icucuma. złożona ze znaków symbolicznych: A = A 1 (Ojciec) B = Ben (Syn) i R = Ruh (Duch). A. aż wreszcie zniknie zupełnie. cieszyła się u nas i innych ludów Europy od wieków średnich niemałą wziętością w sztuce leczniczej. z 3 na 2. z 7 na 6. Magiczna moc słowa. albo wszelkie rodzaje danego gatunku choroby. z 5 na 4. ma. panaceum. F. z dziesięciu zostało ośm. Formułę tę należy przy siedmiokrotnem powtarzaniu za każdym razem o jedną literę skrócić. dochodzi się do 0. Abrakadab. na różnego rodzaju duchy. a. urna. Słowo. nazwy. Za przykład niech posłużą zamawiania gośćca.

bo niewymieniona mogłaby w ciele chorego pozostać. Do skutecznych środków zażegnywania choroby należy też „słowo magiczne. Berlin 1895 I i 40) w następujące grupy: 1. Inne zamawiania. stara się siły nieczyste i demonów uczynić nieszkodliwemi postrachem i wzgardą. ma na celu wypędzenie djabła z opętanego. wezwania nieprzyjaciela. wymienia znachorka w tym celu. przemawia ich prymitywna konstrukcja gramatyczna. skąd przybyli. wystraszenie choroby zapomocą wrzawy. glisty i robactwo. np. jak wiadomo. Zamawiaczka •ukraińska wyszczególnia wszystkie rodzaje chorób: „Bolączka zgniła. odejść w dzikie zarośla. Rozmaitość formuł zażegnywań zpstawia M. starając się w pokorze zjednać sobie ich przychylność i względy. Najśw. kolący. aby bóstwo rozmaite dolegliwości i niemoce usunęło lub uśmierzyło. Środki te wypędzania złego ducha czy demuna choroby przypominają prymitywne sposoby walki z rzeczywistym wrogiem. przeciw duchom nieczystym i demonom. wymieniają tylko ogólną Pczbę pewnego gatunku. mózgowy. bolączka nabrzmiała. -które. wreszcie zwycięża. rwący i szczypiący. którego siła nadzwyczajna polega na tem. wzywając je. nożny . Za starożytnością zażegnywań naszych i obcych. że owe środki stosowane są do niewidzialnych mocy demonicznych. Szwabi rozróżniają w jednem zażegnaniu 17 rodzajów gichtu: gorący. Panny i wszystkich Świętych. woli. Kalina Lud 1895 1 54—5). ramienny. żmije i żmijice. wstrząśi ięcia i t. nakazując im ucieczkę. łajaniem i groźbą. gwiazd. kurczowy. bolączka nasłana. u Prusaków 90raki ognik. 2) Zażegnywacz udaje się wprost do demonów i złych duchów. bolączka z ochoty . nie wyszczególniając rodzajów choroby. nasyła na nich złe duchy. ognia. bolączka z przeziębienia. w tym celu używa pochlebstwa. luźne połączenia. żeby czytane z przodu lub z końca równo brzmiało albo żeby było niezrozumiałe" (A. W Siedmiogrodzie zaklinają również zimnego i gorącego gośćca. w Siedmiogrodzie 77 :gośćców i t. d. . bolączka w lichym czasie (złej godzinie). za wyjątkiem względnych). występujące jako demony chorób. Zamawianie ma znamiona groźby. powietrza. Przy zabiegach przez naszych (i obcych) zamawiaczy chorób znajdują zastosowanie środki obrony i naporu. bolączka zadana. staje z niemi do walki. znachor (ka) ucieka się do ostrzejszych środków. z tą jeno różnicą.55 w Prusiech zamawiają gady i gadziny. 3. znamionują mowę dziecinną i archaiczne języki. albo 77 zimnie. Zażegnywacz (ka) wzywa pomocy boskiej. Chrystusa. jakich używano przed tysiącami lat w celu odwrócenia grożącego niebezpieczeństwa. aby broń Boże żadnej nie opuścić.-(wesela). prośby i perswazji. przeważnie zdań głównych (bez zdań pobocznych. p. prócz tego wspominany jest tam gościec niemy i krzyczący. p. 4. sprawcom choroby. u nas 99 cioraki gościec. bolączka z lichej (złej). i rozkazują im. bolączka z róży (powstała). żrący. Bartel w rozprawie lUeber Krankheitsbeschwórungen. jaszczurki. które chory mieć może. bolączka z uroków. (Zeitschrift des Vereins fur Vclkskunde. t. bolączka wiatrowa. które na nie miota. bolączka polowa!" Wyliczenie to imienne wszelkich rodzajów bolączki. zimny. aby opuściły chorego. Gdy modlitwy i prośby nie pomagają.

poezja z natury swej rytmiczności musi być zwartą i skupioną. np. obrzędowym. przechowały szczątkowy zabytek leczenia o charakterze pierwotnym. znamionują naiwny — dziecinny sposób wyrażenia. . 1 w starogermańskiej literaturze mamy różne pieśni czarodziejskie. zachowany też u ludów romańskich. że posługują się pieśniami przeciw różnym chorobom. należy jeszcze do indoeuropejskiego sposobu czarowania. W wiekach średnich sporo wiadomości z dziedziny prawa. ale sprawiają na umysły prostaczków głębokie wrażenie przez ześrodkowanie i skupienie uczuć.) = śpiew czarodziejski. Rytmiczne formy zamawiań odnaleźć można w praktyce ludów na pół dzikich lub barbarzyńskich. a w szkołach zaboru austrjackiego jeszcze do ery konstytucyjnej uczono języka łacińskiego z gramatyki ułożonej wierszem. że można kogoś śpiewaniem pieśni pozbawić życia. O Rzymianach donosi Plinjusz. cieszą się większą wiarogodnością. rytmicznie recytowane. z na pół śpiewanym głosem recytowane. Wyraz carmen (= pieśń) oznaczał w prawach XII tablic: czary. z kilkukrotnemi na wewnątrz rymami. Forma wiersza ma tę zaletę. oraz w obrzędach ludów pochodzenia aryjskiego. Formuły te zażegnywania. nieraz recytowane lub śpiewane. dodane do różnych przedmiotów. jeżeli ułożone są wierszem. M. gal-stav (genn.56 Zasób słów nad wyraz ubogi (na 20 słów 10 różnych) i niezwykła monotonność formy. dlatego też łatwiej przechowuje formy i zwroty archaiczne. gdy jeszcze nieznany jest sposób ulżenia jej zapomocą pisma. a sama ich nazwa (incantatio pochodzi od cantare — nucić. ponieważ były wierszowane. były uroczyście. wiekami uświęconych. W staropółnocnym języku b v a g r znaczy poezję a b r i c h t w iryjskim c z a r . „straszny" powtarzając sią niezmiennie. Najstarszą formą poetycką Indoeuropejczyków były z patosem i rytmicznie wypowiadane zdania.) = czary ze śpiewem. Przydawki. że niektóre z nich były śpiewane lub recytowane. które odmówieniem modlitwy (abbeten) pozbawiają ludzi życia. jak pienia liturgiczne. bajati (serb) czarować słowami. Czary i zamawiania. Zamawiaczki nasze trzymają się pewnych stałych formuł. Zwyczaj zaśpiewania na śmierć. starsze od ofiar i modłów. Formuły obrzędowe. Varro używał ich przeciw podagrze. a staroniemiecki galdor od galdan = śpiewać) zdaje się wskazywać. medycyny i innych nauk utrwalano zapomocą wierszy. bardzo pierwotnych i nieudolnych. Kaszubi mienią taką śmierć zaśpiewaniem. przy składaniu przysięgi i tp. o nierównej ilości zgłosek. Niemcy (Angeltal) zwą „Mordbeter" osoby. co posłużyć może za dowód głębokiej starożytności tego rodzaju zamówień. Forma ta wierszowana. których zachowanie z całą dokładnością uchodzi u społeczeństw pierwotnych za pierwszy warunek skuteczności. że ułatwia zachowanie danej rzeczy w pamięci. przy zaklęciu ducha nieboszczyka w grobie. a formą tą posługiwano się przy czarowaniu i zamawianiach celem odpędzenia złego ducha choroby. Na Mazurach pruskich wierzą. najczęściej w postaci wierszy. przeplatana bywa prozą. Proza może być luźniejszą i swobodniejszą. Zamawiania do dziś zachowały formę wierszowaną. a ten ich związek z mową i pieśnią wyrażają równania językowe: er-i : >óq (gr.

tak w zażegnaniach bóstwa i demony pogańskie ustąpić musiały przed imieniem Chrystusa Pana. Z niezliczonej ilości przykładów tej kategorji wymieniam kilka: Od róży w głowie lub na twarzy tak się zażegnywa w okolicy Pińczowa: Ręką prawą czyniąc krzyże na tej części ciała. ani kościół powszechny. nastąpiło pomieszanie i zespolenie mniej szkodliwych lub obojętnych wyobrażeń pogańskich z nauką i wiarą o. jest właściwością wspólną ludom chrześcijańskim. duchów. do bóstwa w celu usunięcia zła. albo Świętych a zamawiacz (ka) zaczynał i kończył swe pogańskie zażegnania w . 1 jak na świętych wzgórzach stanęły kościoły. Pogańskich zaklęć nie zdołały jednak wytępić ani pismo św. jako przekazane od dziadów i pradziadów piaktyki pogańskie. Trójcę sw i Św'ętych. W prostem następstwie takiego pojmowania choroby jest zwrócenie się do istot demonicznych. wymawia się te wyrazy: T Róża piła pastorahs pafer sna (?) Róża się pali. chroniąca od nieszczęścia (z Leszczyn).57 Lud nasz wychodzi z założenia. który stworzył najświętszą Pannę niepokalanie poczętą. Występowały przeciwko temu nie tylko zakazy prawa kanonicznego w wiekach średnich (De incantatorum poena). jak wogóle nieszczęścia wypływają z dopuszczenia Bożego. Jak się wanilja (ewangelia) rozchodz po kościele. z jednej strony. przeto przez rozumną politykę kościoła. dopomóż mi ty " — Pod Kielcami odmawiają taką modlitwę iście częstochowskim wierszem: Żegnam cię bolu Bożą mocą. w małozmienionej postaci wloką one do dziś swój pasorzytniczy żywot w najciemniejszych zakątkach tradycji naszego ludu i innych cywilizowanych narodów Europy. Najśw. Matkę Boga Jezusa Chryslusa". którą zajmuje róża. wagi dla wielkich celów chrzecijaństwa. przy czarach i uruksch.mię Trójcy ^w. przy zaklęciach i gusłach posługują się tak wróże. pacierzem i modlitwami.Ponieważ zamawiania. Od łuszczki zazegnywają pod Łysicą następującą formułą djaiogu między Matką BosKą a św Otylją. Najświętszej Marji Częstochowskiej.rześcijańską.: „Maryja. Przy zażegnywaniach i odczynianiu. . a ś w ę t y Józef Najśw Panna Pana Jezusa chwali Błogosławiony Pan Bóg. patronką od bolu oczów Szła najśw. wzywają do pomocy Boga. a miejsce świętych drzew zajał krzyż. starego zakonu. d ą ż ą c e g o do poświęcenia rzeczy mniej-ze. Piotrkowskiej. że choroby. a z konieczności przys ł osowania się do nowych warunków z drugiej strony. Piekosowskiei (Cudowne obrazy w ziemi Kieleckiej). jak i czarownice. oannę Marję: „Czego ty cncesz człowiecze? -1 „Bo ja chcę? żeby łuszczka oka nie psuła" Co ksiądz mówi pizy mszy św. Najświętszej Panny dopomocą. — Oto podobnie wierszowana modlitwa. panna Otylja i napotkała Najś. Zjawisko to powtarzające się stale w naszych formułach zamawiania. albo trzykrotnem odmówieniem pacierza. albo są działaniem złych i mściwych duchów. Panny. Tak się i ty botu (oczu) rozejdź po świecie. nie dały się tak łatwo wytępić. ale o wiele staisze zakazy prawodastwa Mojżeszowego.

że znachor czyni to nie w swojem własnem. lecz w imieniu Boskiem: „Ja cię żegnam w imię Trójcy św. cho robę jako złego ducha usobioną. ujęty w ramy legendy chrześcijańskiej. choroba odpowiada. Zapytana. Występują też jako zamawiający chorobę Święci i patronowie. Przed Najświętszą Panienką kielich krwi stoi. „aby nie weszła na źrenicę". Pan Jezus albo Najśw. zwaną bielmem albo łuską (od cienkiej błonki. żywiołów przyrody. i nie dręczył chorego. Jezus albo Najśw. zaczynają się zazwyczaj opowiadaniem w postaci legendy: Szedł Pan Jezus z Najświętszą Panną przez łączkę. a jednak na dnie tych formułek tkwią okruchy pierwiastków ze świata pogańskiego. tylko Boską mocą. albo też wzywa demona choroby. Formuły zażegnywania chorób. przeważnie rymowane. ale pod wezwaniem patronów i Świętych odbywa się przemycywanie obrzędów pogańskich. nie swoją. „Ludziom oczów nie zasłaniajcie. Zamawiacze obojga płci wplatają do zażegnywań Trójcę św. gwiazd. albo zwraca się do księżyca. Chorobę oka. leczy lud Brzeski takiem zażegnaniem: Znachorka żegna choremu oko po trzykroć. dokąd zdąża. Idźcie na góry. poczem odmawia następujące słowa: Szła Najśw. Dla ilustracji tego pogańsko-clrześcijańskiego charakteru zażegnywań wystarczy przytoczyć jeden z typowych przykładów zamawiania. aby go dręczyć (krew ssać. Swego synaczka za rękę wodzi i td. Panna spotyka kotłuna. Niektóre zamawiania — u nas. obrzędu kościelnego.) P. Najświętsza Panienka za stolikiem siedzi. że idzie do chorego. albo imiona Świętych chrześcijańskich. Panny pomocą i wszystkich Świętych dopomocą. łamać członki i tp. „pogański" a przybrały szatę religji chiześcijańskiej. a niekiedy cały tekst zamówienia ma charakter modlitwy. chucha tyleż razy na łuskę. Najświętsza Panienka po niebie chodzi. których wzywają na pomoc. Panienka z P. wzywa Chrystusa. Chory. Panienka j zakazuje chorobie iść do pacjenta albo wypędza ją z ciała chorego' na pustkowia. podobnej do łuski rybiej).ss W niedzielę rano słoneczko wschodzi. by zawrócił z drogi. na lasy! W morzu wodę pijcie. Mówi Najświętsza Panienka: Kto tę krewkę ze mną pić będzie. Zazwyczaj początek i koniec. Zamawiania te przez usta znachorów (ek) przenika wołanie o pomoc bóstwa przeciw demonom chorób. Jezusem dróżką i spotkała się z pieniążkiem i łuską (dwa stadja choroby oczu) i pyta j e : „Kiej idziecie?" „Idziewa ludziom oczy zasłaniać". którego po imieniu nazywa. którzy zdaje się zajęli miejsca bóstw czy demonów pogańskich a dawał powód do tego jakiś szczegół z życia świętego. podobnie jak u innych ludów zatraciły już niemal zupeinie swój charakter starożytny. pokutują wspomnienia z doby pogańskiej. w góry i lasy. kamienie . To mu tyle grzechów ubywać będzie. Zażcgnywanie kończy się zazwyczaj stałą formułą tej osnowy. mają formę modlitwy. zimnicę i tp. Najśw. aby one zdjęły mu albo odpędziły chorobę. albo w jego imieniu zamawiacz. Matkę Boską i Świętych do walki z chorobą.

opiewa: Szedł Pan Bóg drogą.59 drobne zbierajcie!" Po odmówieniu trzech „Zdrowaś Marja" pieniążek albo łuska pewnikiem zginą. „A tego Jana zostawcie w spokoju. wszystkich Świętych i moją mocą. że „na prośbę pani Kierskiej lała wosk na wodę. czekał ja sam Syn Boży. Zaczynam zażegnywać. Spotkał się z niemi Pan Bóg. żywcem spalona na stosie. Idźcie na skały. a przy nim gromady pieniędzy. w tejże postaci jako prawie byl. kto jej był pieniądze ukradł. Formą tą legendy posługiwano się u nas — jak świadectwo kaznodzieji z 15 wieku wskazuje — od wieków średnich. piasku nabierzcie. zmówiwszy trzy pacierze: Poszła była miła Panna Marja. Boga Syna. W imię Ojca — Szło siedmdziesiąt i dwu zastrzałów. do nóg. który uczynił złość tej to pani". w trzeciej piasek. Przeciw zastrzałowi (paraliż). „Gdzie idziesz Matuniu moja miła?" „Idę. W imię Trójcy i Syna i Ducha św. dochodząc tego. a on po nie sięgał i ze dwa razy te to pieniądze brał". który pieniądze namienione był ukradł. różo. oto następujący przykład z 1544 r. chorobskom. róży. wrzodom itp. Analogiczną formułkę zażegnania mamy w literaturze z 1613 r. Boską mocą. mówiła te słowa. Tam nachleptajcie się wody. Stosowanie tej formy zamawiania przy innej sposobności przytaczają akta inkwizycyjne. czeskiej . zapisane •u Czechów 16 w. na góry! Macie tam trzy studnie. Syna i Ducha św. itd. w drugiej krew. Syn i Duch św. Zamawiaj. zeznawała przed sądem magdeburskim w Poznaniu. „Idźcie na drzewa. mamy podobną czeską formułę zażegnania: W imię Ojca. Spotkał go Bożec. na skały i łamcie je. do rąk. wszelkie znamiona i ułomności. W jednej woda.: Dorota Gnieczkowa. „Gdzież to idziecie zastarzały?" „„Idziemy Janowi kości łamać—"". Panno czysta. Boga Ojca. jako czarownica. krwią się obmyjcie! A temu ciału pokój dajcie! K'temu mi pomagaj Bóg Ojciec. mój miły synu. „Gdzież to idziesz bożcze?" „„Idę (dajmy na to:) Wackowi Do głowy. iżby tak tu stanął ten człowiek który wziął te pieniądze. swoją mocą. Za temi słowy ukazał się jej służebnik tejże pani Kierskiej (odlany w wosku). O wiele wcześniejsze zamówienie przeciw konwulsjom. Boga Ducha wzywać: Zastrzale. zamawiać tego złodzieja. A lejąc ten wosk. jakoby palec.

na bystre wody. z jego nóg. Wykąp się. z którego wyjątek w przekładzie polskim opiewa: Wy siemie przeklęte! Bożą mocą każę wam. świata nie dręczyć! Idź sobie na oczerety. Aby cię konie w podskokach rozniosły. zwany na Rusi prystrit (w Dalmacji prit) zamawia wprożka. sam Jezus Chrystus pomaga. serca nie nękać. czerwonej krwi nie spijać. pomyślany. W innych stronach Ukrainy znachorka posługuje się przytem żarzącemi węglami. nóg. zamawiać prystrit: Prystrit. Kości trząść. Kataraktę. które rzuca do świeżo zaczerpniętej wody. Jużeś tu się dość nastał i świat dręczył! Ja ciebie wypędzam. wodny. z jego palców i siedmdziesięciu stawów — Tutaj ci nie siedzieć. modlitewnego i chześcijańskiego sługi Bożego N. zwaną po rusku bilmo (=bielmo). tam sobie pić i hulać i oczerety łamać. zdmuchuję nie moim duchem. mięso ssać Krew pić. Wackowi Do głowy. czarownika (cy) ma się rozumieć: odleciał ustami chorego. ja cię wypędzam z jego (chorego) rąk. na gniłe kłody. nasłany. Bożcze. G:!zie panowie woźnice jadą. Gdzie ludzie wody nie biorą. albo zamawiaczka zwana szeptuchą (od szeptania). Znachorka po trzykrotnem powtórzeniu tego zamawiania wypluwszy trzy razy: Pchu. Prokopa z 13 stulecia. prystrityszcze i uroku. żyły targać. dziewiczy młodzieńczy. ja cię zamawiam. brzucha. Wacka zostaw w spokoju. wietrzny. nie ja pomagam. ogniowy. żółtych kości nie łamać. następującym wierszem: Prześwięta Bogarodzica „na wozdusi" stała i miłościwego Pana w pomoc przyzywała. Kaniowski) temi słowy: . drogowy i szlakowy! Ja cię wyszeptuję. Idź do studzienki. piec. wykalaj się. wszystkich członków.60 Brzuszka. wszystkich członków. przyjdź mi z pomocą do narodzonego. Urok. na rozstaje. Piec. A nikomu nie szkodźcie. Idź ty. wypowiedziany. uroczyszcze. Kości trząść. pchu. (wróżka). Bożcze. na błota. żyły targać. z jego pleców. Święty ojcze M kołaju. Najstarszą formułę zamawiania rześkiego spotykamy w legendzie św. pchu! powiada: „Pomagaj Bóg". nie mojemi siłami. N. mięso ssać."" „Nie chodź ty. zamawiała wróżka w Jabłonowie (p. Krew pić. ale Boskim. lecz Boskiemi. z jego czarnych oczu. Po tych słowach chory otwiera usta i mówi: „Matulo! Prystrit (urok) i jeszcze wielki prystrit od czarnego człowieka". rąk. Abyście odeszli stąd precz! Na puszczę gdzieś idźcie.

krzyży. zawraca go i zażegnywa: Wyszedł Nieżyt ze suchego morza I wyszedł Jezus z niebios. Jerzy na białym komu. wrzodu itp ) rozpowszechnionej w Dalmacji. gdzie dzwony me dzwomą. jak wia ł r w górach. piersi. żebyś ją (chorą) zostawiła zdrową i całą. j. Rzecze doń Jezus: „Dokąd idziesz Nieżycie?" Rzecze mu Nieżyt: „Tu idę. nabawiają się tej cnoroby ludzie za pośrednictwem wiesztyc. który wys ł ępuje tu jako zły duch. na polowanie. z mięsa na skórę. jako piana na morzu. Zamawiacz(ka) wypędza Poganicę z głowy. na białem polu. ze skóry na włosy". właściwe zamówienie. w której litościwy Zbawiciel wysłuchuje skargi chorego. z białemi chartam 1 . co służy za dowód oczarowania. a jedź do urodzonego i błogosławionego.61 Jechał św. w Serbji i Choi wacji. taką odejdź! Pójdź na pustynne góry. 31 Zaklęcie z opisaniem pustego miejsca. święty Jerzy. spluwa się trzykroć i kończy słowami: „Daru]. Panie Boże. Jadą i spostrzegli go i pytają: „Kędy ty. Bośni i Hercegowinie. wyłaniający się z morza i jako uosobiona przyczyna choroby. podaję tu część istotną t. gdzie kokosze jaj nie niosą i tam sie rozprósz. zerwać bilmo". bajawice (od bajac-za mawiać) Po ugaszeniu kilku żarzących węgielków w wodzie d l a p r z e k o n a n i a s i ę czy wychodzą bombelki na wodzie. u nas nieżyt. polegająca na charaktery stycznych powtarzaniach. Pcsługują się niemi zamawiaczki. którego typowa forma. W człowieczej głowie Mózg suszyć.o środki nadprzyrodzone. Z zamawiań Poganicy (choroby gośćca. W starym pono ze średniowiecza pochodzącym tekście słowiańskim Bogomiłów. Przeciw takiej nadnaturalnej chorobie. kości. naszych czarownic. dokąd choroba ma się wynieść. zastrzału. Kości łamać. mięśni. jako od Boga stworzoną i od Matki rodzoną". 2) Właściwe zamawianie. jedziesz?" „Na białem polu pobwać?" „Nie jedź na białe pole polować. Jechała przeczysta Matka na osiołku. Zażegnanie samo ułożone jest w formie djalogu między Panem Jezusem a Nieżytem: Jezus spotyka Fieżyta. i co ma się z mą stać. 4) Wreszcie zakończenie. wyliczające najdokładniej siedlisko każdej choroby. jak obłok na niebie. wyrażające formułę uzdrowienia. oznacza pono katar). dowiaduje się o jego złych zamiarach. częstych ałiteracjach i grze słów. gdzie kur nie zapieje. gdzie wół nie ryczę. skuteczne są tyl . Gospodynie. ramienia. Jezus Chrystus na zrebiątku. chrześcijańskiego sługi Bożego N N. rozpoczyna tedy Bahorica zażegnywanie. mamy podobną formułę zażegnania Neżita (w czeskim języku neżyd. „Jaką drogą tu przyszłaś. jfcieli się na następujące części: 1) Przedmowa. szyji. — Po trzykrotnem odmówieniu tego zażegnania. Zaklinam cię przed drogim Jezusem Chrystusem. pomóc" 1 Poganica ]est zdaniem ludu serbskiego dziełem złych duchów. z całego ciała chorego: „Wyjdź z kości na mięso. .

gdzie kur nie pieje. chcemy krew puścić. Żyły umartwiać. Znajdziesz tam jelenią głowę. kurcze.. którą trzykrotnie powtarza: Trzy dziewice panny wyszły Heń za góry Szukać uzdrowienia Ślepoty i bielma. A Pan rzekł: „Zaklinam was W imię Ojca i Syna i Ducha Św. Oto wyjątek zamawiania Nieżyta (w zębie robaka?) w okolicy Zofji: Baba Nona Basmarka wypędza chorobę „na puste góry. Zagnieźdź się w niej. Zimno i znój.mocą żywego Boga. Bo ona wszystko ścierpi. Biesem je męczyć". „Dokąd idziecie"? zapytała Matka Boża. Bogu oddana". wleźć do ciała jego. Wtem spotkały ich kurcze. wszelką nędzę. ayos.62 Uszy ogłuszyć. Piotr siedział na kamieniu i trzymał rękę na twarzy. co ci jest"? A Św. Na to rzekła Matka Boska-„Rozkazuję wam wszyscy gośćce opuścić chorego N. chcemy mięso żreć. abyście więcej nie mieli tutaj mocy Piotrowi zęby gryźć. N. Ayos. W tem przyszedł Chrystus i rzecze doń: „Piętrzę. Tak mi dopomóż Bóg Ojciec i Syn i Bóg Ducha św. Piotr powiedział: . Tutaj u Marji nie masz ni jeść. znajduje się rękopis z 15 wieku. ayos tetiagmaton!" Bielmo (kataraktę) zażegnywa lud francuski następującą formułą. Oni odpowiedzieli: „Idziemy do N." I Bułgarzy przedstawiają sobie nieżyta (Niejit) jako nieczystego ducha. Piotr szli razem przez łąkę. by go dręczyć". bo one wszystko ścierpią. to będzie wam zakazane. złamać mu nogi i krew puścić. Nieżycie.. robaki zęby mi przegryzły". chcemy ojcu i matce zasmucić serce. Idź w kamienie. Ona jest mirrą okadzona. dokąd podążacie?" „Chcemy się włamać do domu. zawierający następujące zażegnanie: Św. W bibljotece zamku Wolfsthurn. Krew przelewać. ni pić. tu nie twoje siedlisko! Odejdź od Bożego kmiecia (roba bożija).. w Tyrolu. tam masz pić i jeść. gdzie dziewoje nie wywodzą c h ó r ó w (tanów). Wtem spotyka ją gościec z żoną i 72 dziećmi. Poczem robi się nad dzieckiem rrzy krzyże i żegna się je: W imię Ojca itd. Konwulsje dziecka zamawiają w Frankonji podobną legendą: Pan Bóg i św. Pan rzecze: „Kurcze. którego podobnem zażegnywaniem wypędzają." Bóg Ojciec rzecze: „Kurcze. szła Matka Boska przez łąkę i prowadziła za rękę swe ukochane dziecię. krzyżem ożegnana. Oto zamawianie gośćca (postrzału itp. N.Panie. Wychodźcie z tego dziecka i nie przychodźcie do niego przenigdy". Bo one silne są to znieść. Amen". I rzecze mu Jezus: „Wracaj Nieżycie. Oczy oślepić. Usta wykrzywić. Idź w puste góry i pustynie. .) w Frankonji: Za czasu kiedy się Jezus Chrystus narodził.

Czary są moje. Amen. Życie jej skrócić. przedstawiającenr dziewięć stopni. N. kości połamać". wtem spotkał . N. W formie przypowieści ewangielicznych opowiada zamawiący. że idą napaść chorego. N. wstrzymują ich od tego przedsięwzięcia. N. chcę mu mięso rozedrzeć. Życie mu skrócić. Ten powiedział: „Chcę pójść do N. W imię Ojca.63 Na drodze swej spotykają Dzieciątko Jezus.. Żebyś mu nigdy więcej złego nie wyrządzał. aniżeli mysz wyrządza tkwiącemu w ziemi kamieniowi. Zostawcie N. Dzieciątko Jezus odpowie im: „Wracajcie do swego domu. „Nie. jak włókna cienkie. zabraniam ci. Krew jego pić"" „Nie pójdziecie do N. rozdzierał mięso. czy rodzajów choroby: „Dokąd idziecie?" pyta Matka Boska. Oświęconego i nietkniętego. Lecz idźcie za Dunaj. M o j e dziewice panny. Szukać uzdrowienia Ślepoty i bielma"". Mięso jej jeść. N. za morze^ Tam jest ryba morska. Życie mu skrócić. Krew jego pić. Krew jej pić. Mięso jego jeść. chorobę dziecinną — podobną do naszego urzeku lub oczarowania — leczą w Norwegji następującem zamówieniem: P. Formułka zażegnania w Rumunji ułożona jest w djalogu między Najśw. ookąd idziecie?" „„Panie. Oto jeden przykład tej kategorji zamawiania: Nusse i Tusse szli drogą i spotkali samego Pana Jezusa. ale obdarzone mową." Zamówienie to odmawia się trzykrotnie. krew wyssać. które do nich rzecze: . „„Idziemy do N. krew ssał i kości łamał. Jak go Pan Bóg zostawił.. odpowiedział Jezus Chrystus. Lekarstwo od Boga. widocznie duchy chorób w postaci zwierzęcej. jak to Chrystus albo Matka Boża spotyka demonów i dowiedziawszy się od nich. Tam znajdziecie uzdrowienie „Ślepoty i bielma". ażebyś mu N. „Dokąd zamierzasz pójść?" zapytał Pan Jezus Nussego. Jezus szedł wzdłuż drogi. Swek. Mięso jego jeść. Panną i dziewięciu Strzygami — potworami. idziemy hen na góry. I lud w Szwecji przedstawia sobie choroby jako istoty żywe albo złe duchy. Wymienione na czele Tusse i Ni^se n a r być robaczki. Syna i Ducha św.

żeby zło nie szło (do chorego) i nie mogło nikomu szkodzić". Jezus szedł daleko i spotkał w drodze czarodziejów (czarowników) i pyta ich: „Dokąd idziecie"? „Idziemy niszczyć zdrowie N. żabki zapisano w protokole procesu skandynawskiego o czary 1735 r. rzekł P. Amen." Zamówienia w formie djalogu (rozgrywającego się między Panem Jezusem i św. a więc dziewięciokrotnie i rozpoczyna się od przeżegnania „W imię Ojca". np. „„Niech będzie pozdrowion Bóg i Najśw. „Dokąd idziesz?" zapytał Jezus. „Idźcie stąd do wnętrza czarnej ziemi. Bogiem a archaniołem Michałem) spotykane w Irlandji. J. w imię Boga Ojca. zw. N. zawrócisz i przywiążesz się do skały i będziesz działał przeciw Tussowi ziemnemu. Piotrem albo P. w rozdziale De idolatriae cultu.. Dopóki znowu do Ciebie nie wrócę.aczy) z 77 synami. Tussowi górskiemu i dziewięciom gatunkom Tussów". pić jego krew". zaklinam cię. Chrystus przemawia do nich: „Rozkazuję ci boskiem. Podobne zamówienie t. N. archaniele Michale?" wie św. Zaproszony tam jestem. Opieka Syna Matki Bożej niech będzie nad Tobą. poczytując ten zwyczaj jako pogański. odebrać mu serce i wątrobę". są celtyckiego pochodzenia. Chrystus siedmiu czarowników (zamaw. odpowiedział Tusse.: P." „Diewięć słów było pod Bożym rozkazem. świętą mocą. Jezus szedł drogą. Dotkliwa choroba. „Nie. Syna i Ducha św. z 77 synowemi i z 77 wnukami. Jezus. „Nie." Zamówienie to odmawiane ma być przez trzy dni po trzy razy. San Bernadino da Sienna (1380—1444) w dziele De Christiana religione. Panna!"" — odpo„Co ci dolega. spotykam cię i wypędzam Z jego kości Do kamienia! Z jego mięsa Do ziemi! Z jego krwi Do rzeki! W imię Ojca.. Która mi serce udręcza i męczy. Jezus. Przeciw urokom dzieci mamy następujące zamówienie u Węgrów w Siedmiogrodzie: P." W innem zamówieniu węgierskiem spotyka J. szpetna żabica spotkała go „Gdzie chcesz iść?" zapytał P. Oto przykład tej kategorji zamówienia od małej febry (bolu głowy): „Bądź pozdrowiony! archaniele Michale" — rzecze Bóg. Amen. jeść jego mięso. Oto jedna z takich legend: Trzej dobrzy braciszkowie spotkali na swej . „Chcę iść połamać choremu nogi i krew ssać". r„Ból głowy. świętem słowem.. „Chcę pójść i połamać kości N. rzekł P. Jezus.64 szpetnego Tussa (ducha ziemnego). Michał. Mała febra. Tussowi wodnemu. Syna i Ducha św. Leczenie ran zapomocą zamawiania w formie legendy o Chrystusie przywodzą już pisarze średniowieczni.

Kurczowy uśmiech przy tężcu. (Z Kliniki neurolog, uniw. lwow.)

Pozostałości po śpiączce nagminnej (Ze zbioru Kliniki uniw. lwow.)

Opadnięcie piawej powieki górnej w przebiegu nowotworu mózgu. (Ze zbioru Kliniki neurologicznej U. J. K. we Lwowie.)

Przykurcz w zakresie lewego nerwu twarzowego jako następstwo porażenia tego nerwu. (Ze zbioru Dr. Rothfelda, prof. uniw. lwow.)

65
wędrówce Zbawiciela. Na Jego pytanie: dokąd dą, odpowiedzieli: „Idz.emy na górę oliwną, wziąć oliwę i świeżo stizyżoną wełnę, przyłożyć je do rany i odmówić błogosławieństwo. „Lunginus fuit HebraeMimo drobnych zmian, spowodowanych różnicą czasu i miejsca, llS" . mają zamaw ania tej kategorji jednolitą rdzeń, osnutą na wspólnej zasadzie demonologicznej, a nawet do pewnego stopnia i formę podobną. Wszystkie pizemawiają wprost, bezpośrednio do choroby, uosobionej najczęściej w postaci złego ducha, którego się zażegnywamem wypędza lub wyklina. Wszystkie mają formę djalogu między P Jezusem, zastępującym — jak utrzymują niektórzy — pogańskie bosiwo, a demonem choroby np. nieżytem, postrzałem i tp. W całej Europie spotykamy tę typową formułę zażegnania przeciw różnym chorobom (wrzodom, gośćcowi, konwulsjom, padać; :ce i tp.), zwłaszcza u Słowian południowych przeciw poganicy a w Niemczech przeciw Fiaisen Oto typowy układ t e j formułki: Na wsiępie spotkanie Chrystusa (samego), czy też w towa.zystwie św.Piotra(aibo Matki Boskiej) z chorobą. Na zapytanie Chrystusa lub Mi-tki Boskiej, dokąd idzie, co zamieiza, odDowiada choroba, że dzie do ciała(oznaczonego) chorego trząść go, pić krew i tp. P. Jezus zabrania je tego i wysyła ją na puste miejsca. Zamawiania t e j kategorji -Lielą się zazwyczaj na trzy części: Z pierwszej, t j . genezy choroby, dowiadujemy się, w jaki sposób złe nawiedziło chorego, jaki demon (lub czarownica) nasłał chorobę; czasem także co choiy cieipi i jak sic skarży. W drug.ej części Matka Boska lub Święty pyta chorego, „co tnu brakuje" a dowiedziawszy Się, wysyła go do starej kobiety aibo daje ma rady. Wreszcie w trzeciej zamawiający wypędza złego ducna albo rzuca go w czarne morze. Zdarza się rez inne zakończenie: Matka Boska bierze chorego za rękę, prowadzi go do wudy Jordanu i zmywa zeń nieczystości cho Dbska, a miota wszelkie zło na głowę sprawcy chcrooy. — Zamawania chorób sięgają głębokiej starożytności, można je odnieść do czasów przedhistorycznych, ale w postaci odmiennej od pizywiedzionych formułek. owszecnna ludom barbarzyńskim jest obawa przed siłami wyzszemi, które sobie wyobrażają jako duchy zmarłych lub uosobienia zjawisk natury, czy też jako fetysze. Aby je sobie zjednać albo nasłać na wroga, posługuią się ludy na całym glonie pewnemi formułami, które ograniczały się pie wotnie wzywaniem ducha czy fetysza przy składaniu mu „w ofierze" pokarmu i napoju, (bo lak go po ludzku pojmowano). Na wyższem nieco stadium rozwoju formuły re urastają do obszernych zamawiań przez osobną grupę ludzi, zwanych czarownikami (-cami) lub szamanami, zajmującymi się tą funkcją. Ogniskiem tych werzeń, pojawiających się na różnych mieiscach kuli ziemskie] samorodnie albu zapomocą recepcji od sąsiadów, mienią Babilonję i Asyrję, skąd miały się rozchodzić zaklinania i zażegnywania. w ogóle czary i magje na cały św.at starożytny, a przezeń na średniowiecze i czasy nowożytne. (Tallgust Die assyrische Bcschworungsserie Lipsk 1895 i J. G t Frazer The golden bough, wyd. III London 1907. T. I-IV). W godnie święta (Wilję Bożego Narodzenia > Zagórzanka (w Beskidzie zachodnim) biegnie o północy do studni po wedę, która w te
„Uzdrowienie ludu". 5
p

66 gody posiada cudowną własność zapobiegania chorobom i wodą tą kropi całą rodzinę i bydlęta. Zwyczaju tego przestrzegano u nas już w 16-17 w.,przyczem czerpano wodę pod młynem„narańtuchach w zębach trzymanych". — Pod Babią górą przynoszą świeżej wody z potoku i myją się w niej, „aby nie mieli żadnych wyrzutów na ciele". (Wł. Kosiński w Materjałach antrop. 1902 VII 78). W Wielki piątek kąpią się w rzece przed wschodem słońca („nim ptak obleci"), dla zabezpieczenia się od febry, lub myją się w wodzie, abv nie dostawali wrzodów (Krzeszowice), w ogóle „aby ich nie bolewały ręce, nogi i usta, przyczem odmawiają pacierze". (E. Janota Lud w Przewodn. nauk. 1878 VI 451). W dzień Jordana „poświęconą przez księdza wodę na rzece lub stawie, t. z. wodę twardą, lud ruski bierze chciwie w dzbanki i przechowuje w domu jako czynnik zdrowia i błogosławieństwa. Nią to pokrapia pasieki na wiosnę, kropi bydło, gdy je poraź pierwszy wypędzają w pole, krowę, gdy ma ciele i tp. (B. Gustawicz Kilka szczegółów ludozna: z p. Bobreckiego, Lud 1902 VIII 374-5). I Słoweńcy w południowej Styrji myją się w Wielką sobotę wodą święconą, aby się zabezpieczyć przed chorobami: „W chwili gdy w Wielką sobotę w kościele po pierwszy raz zadzwonią, trzeba obmyć sobie twarz, w takim razie nie dostanie się febry" (P. Miklaweć Zwyczaje ludu słoweńskiego Lud 1902 VIII 337). Mieszkańcy wsi i miasteczek w okolicy Chebu szli 1823 do bieżącej wody i myli się, żeby nie mieć krostów i pryszczy na ciele. Woda czerpana na Wielkanoc w Wielki piątek — z czystego, szybko płynącego potoku, przed wschodem słońca, pomaga, w mniemaniu zniemczałego ludu śląskiego, w chorobach oczu i usuwa piegi, czyni płeć piękną i powoduje wzrost włosów, należy tylko iść do wody w głębokiem milczeniu, nikomu nie odpowiadać, a stanąwszy na miejscu, uklęknąć, pomodlić się i czerpać starannie cudowny płyn. (Knauthe Am Urquell 1891 II 130). Ludność niemiecka w Rogoźnie przechowuje następujący zwyczaj: „W pierwszy dzień Wielkiej nocy, przed wschodem słońca, dziewczęta idą po wodę, którą mają przynieść, nie oglądając się i nie mówiąc słowa" (Das stille Wasser) W wodzie tej, szczęśliwie przyniesionej, myją się, aby się zabezpieczyć od chorób. Dziewczęta z ludu niemieckiego (Barwalde) idą w wielką sobotą nocą. w głębokiem milczeniu do rzeki, naczerpać wody, której używają do leczenia chorób. Podobny skutek leczniczy posiada rosa. Ścięta a następnie scalona w Wiśniczu Nowym, jako czarownica, Justyna Rabiaszki zeznaje 1689 przed sądem, że przed wschodem słońca zbierała w ogrodzie rosę w konewkę i wodą tą przemywała oczy, co j e j na chorobę ócz zalecano (K Kaczmarczyk Proces o czaiostwo, Lud 1901 VII 320) W dzień św. Wita, 15 czerwca, zbierana rosa jest, zdaniem ludu słoweńskiego, niezawodnem lekarstwem w chorobie oczu Używane na wsi polskiej i ruskiej środki przeciw brodawkom mają na celu spalenie w piecu, wypalenie rozpalonern żelazem, zakopanie w ziemi, zmycie wodą, słowem pozbycie się ich bezpośrednie, mechaniczne, ogniem lub wodą, co dziś odbywa się symbolicznie, pierwotnie jednak było istotnie wykonywane. Choroby pozbywa się nasza chłopka przez zatopienie jej w wodzie bieżącej, w tym celu rzuca się części ciała lub rzeczy chorego do rzeki, by woda chorobę

67'
uniosła precz. Przy niemocach wychodzono ze wschodem przeciw słońcu, aby one razem z chorym wyszły. I dziś wychodzą z chorobą wyrzucając ją z wodą przeciw wschodowi słońca. Czerwonoskóry czarodziej (Indjanin), który może zabrać duszę nieprzyjacielowi i przechować ją w drzewie, przytłoczyć kamieniami, umie chorobę, wynikającą z oddalenia duszy, wprost pochwycić i zniszczyć. Czarownik łapie ją tedy i wrzuca do kotła wrzącej wody. Choroba broni się, jak może, ale w kipiącej wodzie traci swą moc i ginie. Znajdują wówczas sprawczynię złego w ostygłej wodzie pod postacią pazurków albo kości umarłego.

Części ciała ludzkiego środkiem leczniczym.
Do najskuteczniejszych środków lecznictwa ludowego, zarówno u nas jak w innych krajach, należy ciało zmarłego, jego części i rzeczy najbliższego otoczenia a więc kości, grób i tp. Ziemia z cmentarza (nasiąkła siłą ciała zmarłych), gwoździe z trumny, przedmioty leżące na mogile, uchodzą za ochronę przeciw czarom albo służą do czarów, używają się też za lekarstwo. Utrzymuje się wiara, że w ciele zmarłego zostało jeszcze coś z siły życiowej, niepokonanej śmiercią, cząstka jego duszy. Przypisuje się kościom siłę magiczną i używa ich jako środka uzdrawiającego w rozmaitych chorobach. Prastara la wiara da się wywieść z wyobrażenia umysłu pierwotnego, że kości — jako najdłużej opierające się zbutwieniu — uchodzą za siedlisko duszy. Umarły posiada osobliwą moc zabierania z sobą do grobu różnych chorób, a wiara ta jest wielce rozpowszechniona w Europie. Lud nasz i obcy leczy choroby przez dotknięcie lub potarcie chorego miejsca ręką zmarłego. Wystarczy jednak włożyć do trumny cząstkę należącą do chorego, np. nieco ropy z wrzodu, kawałek szmatki z owiniętej rany, aby chorego uzdrowić. Można nawet przesłać chorobę umarłemu na odległość. I odwiotnie części ciała zmarłego, zwłaszcza włosy, paznokcie, kości, wzięte z cmentarza, zakopane pod progiem albo w kącie chaty, sprowadzają na dom chorobę i nieszczęście. Sproszkowane części kołtuna zwite włosy) podane w wódce, nabawiają wieśniaka w Krakowskiem nieuleczalnej choroby. (O. Kolberg Lud VII str. 145) Zazdrosna dziewczyna pragnąc oszpecić swoją rywalkę, obsypuje ją popiołem z kości umarłych. ^W. Maciejowski Polska pod względem zwyczajów, Petersburg 1842 T IV str. 162.) Owczarnia ginie, gdy zły człowiek zakopie pod progiem obory, 0 północy, po nowiu, cząstkę zwłok chrześcijanina. (Fedorowski Lud okolic Żarek, Siewierza i Pilicy Warszawa 1888 str. 230 i 235) Czarownice polskie i ruskie — jak stwierdzają sądy o czary w 16-18 w. — podrzucały pod dwory i chaty kości ludzkie, padlinę i tp, zadając tym sposobem różne choroby rodzinie Czarownik nasz chcąc zadać komuś kołtuna, idzie o północy na okopisko, otwiera grób żydowski 1 ucina z głowy trupa garść włosów, a namoczywszy je w wodzie, daje swemu wrogowi w napoju. W okolicy Sokołowa (p. Rzeszowski),

68
podczas panowania tyfusu plamistego, dobyto z okopiska trupa żydowskiego i jego kawałkami kadzono, aby się uchronić przed tą chorobą. W Woli Turebskiej panował 1889 r. tyfus w chacie wieśniaka Andrzeja Paterki, przywołany czarownik Wawrzak Marat skonstatował, że to żydowski tyfus — jest bowiem tyfus katolicki, mniej niebezpieczny i dający się zażegnać Ojczenaszem. —Aby wyleczyć chorego z owego tyfusu żydowskiego, okurzył go trzykrotnie dymem z kości żyda, wygrzebanych na okopisku. Za znieważenie grobów sąd Rzeszowski skazał winowajcę na pięciomiesięczne więzienie. (F. S. Krauss Am Urąuell 1891 II 179 -18S). Komu się r ę c e p o c ą , dotknąć go ręką nieboszczyka, a skutek niezawodny (w Płockiem). Znamię, czyli płomień na twarzy, ustępuje przez potarcie go palcem trupa (Piotrkowskie). T. z. martwej kostki, t. j. narośli na ciele ludzkiem pozbywa się, naciskając ją trzykrotnie palcem umarłego. Kielczanie radzą na uleczenie martwej kości „przeżegnać ją środkowym palcem levej rączki umarłego dziecięcia". Ból .zębów w okolicy Któiewca leczy przyciskanie chorego zęba wskazującym palcem trupa Płat, którym wycierano zmarłego, służy do pozbyciasię wrzodów,a krosty nieuleczalne,dotknięte ręką umarłego,ustępują (Sieradzkie). Brodawki znikają — w mniemaniu Mazurów pruskich — gdy się je zmywa bieżącą wodą, podczas dzwonienia na pogrzeb, zastępujący tu zwłoki zmarłego. (B. W Schiffer Totenfetische bei den Polen. Arn Urąuell 1892 III 48-9). Lud ruski na Wołyniu usuwa naróść przez potarcie jej kością umarłego, wziętą z cmentarza i odniesioną na dawne miejsce. Wole na szyji pocierają Białorusini w okolicy Grodna ręką trupa. Wedle wierzenia ludu rosyjskiego dłoń umarłego chroni od strzału kuli, służy przeciw chorobom piersi i wymion, przeciw brodawkom itp. W o l ę usuwają Serbowie, posuwając po niej trzy razy ręką umarłego i zamawiając ją słowami: Jak ta ręką zwiędnie, tak niech szczeźnie wola. Pomorzanie dotykają chorego martwą ręką, a „co się z nią stanie, staje się z chorobą" tj. gnije i znika. Niemcy leczą ból zęba potrójnem przyciskaniem palca umarłego, przyczem zamawiają wierszem: Tobie umarłemu Skarżę swoją biedę: Odebierz mi mój ból zębów I weź go sobie do grobu. W imię Ojca, Syna i Ducha św. Amen. Brodawki usuwają Styryjczycy i Siedmiogrodzianie dotknięciem ręką umarłego. Znak na ciele — zwany w języku niemieckim Muttermal - usuwa się przez kilkakrotne posuwanie ręką zmarłego dziecka po znaku a wykonywa to się przy ubywającym księżycu. Od bolu zębów środek leczniczy zalecany przez Litwinów w woj. Wileńskiem: „W czasie gdy nieboszczyk leży w izbie na marach, zdarza się, że wszyscy naraz umilkną, wówczas trzeba od stołu odłupać drzazgę, którą się na bolący ząb przykłada". Ręka umarłego służy do celów leczniczych u wielu ludów europejskich Chorego w Norwegji uzdrawia lud przez dotykanie go ręką umarłego albo całunem Wrzody leczono w średnich wiekach (1498) ręką umarłego przy urodzeniu,

69
a zatem niewinnego dziecka. Z a w a ł ki dzieci i w o l ę górali usuwano już w Rzymie za Plinjusza smarowaniem gardła lewą ręką przedwcześnie zmarłego. Lud w Siedmiogrodzie utrzymuje, iż brodawki potarte znikają. Węgrzy (w okolicy Kronstadu) ręką zmarłego pocierają chore miejsca reumatyka i szmatkę tę w nocy zawieszają na drzewie. Przeciw kurczom mierzą nicią ciała nieboszczyka, a nić tę noszą na gołem ciele. Obłąkanym dają pić z czaszki umarłego. Wstążka z grobu wyjęta pomaga w napadzie konwulsji. (H. Wlislocki Tod. Am Urąuell 18S3 IV 70). Krwią i śliną obłąkanego zwilżają Madziarzy głowę trupa, aby chory na obłęd uzyskał tyle rozumu, ile go miał umarły. Lud węgierski utrzymuje, że kto krwią zmarłego człowieka posmaruje pępek śpiącemu, ten sprowadza jego rychłą śmierć. Chcąc spowodować śmierć pewnej osoby, wiedźma stara się od niej dostać kilka kropel krwi, smaruje nią lewą stopę zmarłego przed jego wyniesieniem, a dana osoba dostaje bladaczki, schnie, zanika razem z trupem i umiera. (A. F. Dorfler Das Blut im magyarischen Volksglauben. Am Urąuell 1897 III 269.) Zwłaszcza kości zmarłych (ludzi i zwierząt) używane są od wieków do czarów i celów leczniczych jako fetysze. Zdaniem naszych włościan ból zębów przechodzi (na kość), gdy się chory ząb dotknie trzy razy kością z cmentarza. Zamawiaczka chorób u Czechów idzie co roku o północy na cmentarz i modląc się, a nie oglądając po za siebie, bierze kość i posługuje się nią przy zażegnywaniu ran i innych chorób. (Grohmann Aberglaube p. 150) Lud niemiecki leczy paraliżem tkniętych w podobny sposób kością z cmentarza. Choremu na reumatyzm Rumunowi radzą na Bukowinie kością, znalezioną na łące, po trzykroć okolić chore miejsce, kość odnieść napowrót i w tem samem położeniu ustawić, a ćhory wyzdrowieje. Jako jeden z najskuteczniejszych środków lecznictwa Żydów palestyńskich jest proszek z kości znalezionych w piasku na pustyni, a pochodzących pono od pielgrzyma. (B. W. Schiffer Zur Volkskunde der palastinischen Juden. Am Urąuell 1894 V 225) Kośćmi św. Agnieszki, które przy sobie nosił Tomasz z Akwinu, leczył on chorych na febrę. Kości świętych drogo sobie ważyli chrześcijanie od najdawniejszych czasów. O czci kości świętych mamy świadectwa w żywotach św. Chryzostoma, św. Grzegorza, św. Cyryla jeruzolimskiego, św. Atanazjusza, św. Damascena, św. Paulina, św. Ambrożego, św. Efrema, i in. Kości świętych są sprawcami cudów, „uzdrawiają choroby, dawają błogosławieństwo, pociechą są w trudnościach, odpędzają czarstwo, niepogody" i tp. (P Skarga Żywoty Świętych wyd. 1843 I 20 II r Kości świętych".) Nie trzeba nadmieniać, że kościoł pogłębił te wierzenia w duchu katolickim. Ziemia z cmentarza, noszona w woreczku na szyji, chroni od febry (Poznańskie). Na inne choroby każą brać piasek z trzech grobów tak, aby tego nikt nie wiedział i to w piątek (od Szremu) (O. Kolberg Lud 1882 XV 152 i 157). Na suchoty skutecznein lekarstwem w Jurkowie jest „odrobina ziemi wziętej z cmentarza, którą chory zjeść powinien." „Dotknięty febrą ma w letniej porze udać się przed wschodem słońca na cmentarz i rosą, zebraną z któregokolwiek grobu, obmyć sobie twarz" (Z Kielc). Jeżeli kto z uczestników pogrzebu zachoruje, przynoszą mu ziemi z grobu tego nieboszczyka,

70
na którego pogrzebie zasłabł. Ziemię tę, rozmieszaną z wodą, dają mu pić (St. Cercha Przebieczany. Materjały 1900 IV 167) Chore śmiertelnie dziecko w Wierzchowiskach kąpią w wodzie, do której „biorą trzy razy piasku z mogił i zmiatają go miotłą, wziętą z cmentarza". Piasek z grobów, zażyty jako proszek, bywa u Rusinów lekarstwem na wszystkie choroby. (E. Kołbuszowski Materjały do medycyny ludowej w powiecie Rawskim. Lud 1896 II 161). Od upornej febry radzą w gub. Charkowskiej zjeść garść ziemi ze świeżej mogiły, w gub. Kijowskiej zawiązać ziemię mogilną w węzełek koszuli i nosić ją przez 9 dni. Gdy dziecię w Turyngji północnej nieustannie krzyczę i nie daje się uspokoić, idzie matka na cmentarz, bierze z świeżo zasypanego grobu trzy garści ziemi i kładzie dziecku pod głowę Jako środek przeciw napadom epilepsji i bolom zębów uchodzi u Niemców, na Śląsku, w grobie znaleziony gwóźdź z trumny. Ziemia z grobów i cmentarzy ma cudowne własności lecznicze, używa jej ze skutkiem lud szkocki, iryjski i niemiecki w wiekach średnich. Choremu na oczy radzą w Siedmiogrodzie pójść na wiosnę w niedzielę rano, na grób pobożnego człowieka i zwilżyć chore oczy świeżą rosą z grobu, a uzdrowieje (G. Schuller Tod Schassburger Programm, 1863-5 p 58) Węgrzy i Sasi Siedmiogrodzcy w okolicy Hermanstadtu,dotknięci wrzodami, kąpią się w wodzie, do której wkłada się ziemi i ziół z grobu, a wodę z kąpieli wylewa się na cmentarz. (H. Wlislocki Der Tod. Am Urąuell 1893 IV 70) Stare Żydówki (w Małopolsce wschód.) idą na okopisko, kładą na grobie cadyka (pobożnego) chustę, którą dają pod poduszkę ciężko choremu, aby wyzdrowiał. 1 liści różczki h o s z a n a, zmoczone w święconym oleju lampki po zmarłym, używane są jako lekarstwo (W. B. Segel Wierzenia Żydów Lud 1897 III 54 B. W. Schiffer Alltagsglaube der galizischen Juden. Am Urąuell 1893 IV str. 119). W piśmie talmudycznem (Tosefta Sabbat), sięgającem trzeciego wieku po Chr. wymieniono zwyczaj, od wieków praktykowany przez Żydówki, które dzieci swe w chorobie wlokły na groby, między zmarłych, aby przez zetknięcie się z nimi przyszły do zdrowia. Skarga podaje, że u grobu św. Stanisława w Krakowie kapłan z Wrocławia i chorąży krakowski, obaj ślepi, wzrok odzyskali, dziecię utopione w Gdańsku ożyło „Za czasów Konstantego Wielkiego, córka jego Konstancja, będąc jeszcze poganką, wrzodami szkaradnemi osypaną będąc od nóg aż do głowy", gdy na grobie św. Agnieszki usnąwszy, ocknęła się, ozdrowioną była „tak iż znaku ran i wrzodów onych nie było". Lud z Syrakuzy szukał uzdrowienia u grobów męczenników, a matka św. Łucji „ która już przez cztery lata płynienię krwi cierpiała i żadne jej lekarstwa nie pomagały", przy próbie św. Agaty, „gdy onę ewangelję czytano, w której na dotknięciu kraju szaty Chrystusowej niewiasta, krwią płynąca, zleczona jest", przez dotknięcie się grobu uzdrowiona była. U grobu Św. Eligjusza odzyskuje zdrowie św. Grzegorz, biskup Turoński. Groby świętych słynęły z cudów: „Do grobu św. Feliksa „od końca (krańców) świata ludzie chodzili, a żaden bez pociechy i otrzymania tego, o co prosił, nie odszedł". „Na tem miejscu, gdzie św. Ceadd pogrzebion, szalony przenocowawszy, nazajutrz zdrowszym wychodził; z grobu

71 jego — dziurą na to uczynioną — lud proch bierze i gdy go (proch) w wodę kładą, a niemocni (chorzy) ludzie i bydło onę wodę piją, od chorób wybawieni bywaią". (P. Skarga Żywoty Świętych 1842 I 42. 189, 398 i 428 II 563). Do niedawna leczono rany i różne choroby posypywaniem prochu z kościołów w Holandji, Irlandji, Francji, Włoch i in. Relikwje świętych, nawet proch z ich grobów, wreszcie pył z miejsc świętych był już używany w głębokich wiekach średnich do celów leczniczych. Dziejopisarz frankoński, Grzegorz z Tours (f 594), powiada, że „szczypta prochu z kościoła św. Marcina jx>maga więcej niż wszelkie środki wróżbitów" i przytacza przykład wyleczenia chorych pyłem z grobu świętobliwych męczeników. Ciało zmarłego ma cudowne własności. Pijakowi, celem obmierzenia mu wódki, zalecają w Kieleckiem „podać mu napój, zmieszany z wodą, którą się obmyło twarz trupa", albo „aby mu raz na zawsze wódkę obrzydzić, trzeba mu dać napić wody, w której moczył się przez 9 dni szeląg znaleziony na cmentarzu" (B. Gustawicz Podduklanie, Lud 1900 VI 63). Opilstwo leczą w Danji dając pijakowi w wódce naczczo nadskrobanej czaszki zmarłego, albo wódkę przelaną przez trzy otwory czaszki. (H. F. Feilberg Totenfetische. Am Urquell 1892 III 59) Zdaniem Węgrów siedmiogrodzkich można wyleczyć pijaka, dając mu do wódki nieco oskrobanego srebra z pieniądza, włożonego do ust nieboszczykowi, leżącemu na marach. W Grzebini (Sucha) leczą chore bydło, dając mu z karmią ustruganego drewna z mar, na których leżała niewiasta. Jeżeli, który z zawistnych owczarzy podłoży pod róg owczarni trupa żydowskiego, to w tej owczarni wyzdychają owce. Zaradczy środek na to: iść na cmentarz chrześcijański i żydowski — najlepiej o północy — z grobu chrześcijańskiego, na którym krzyż stoi, wziąć mchu, a z grobu żydowskiego wziąć pniak, następnie mech z pniakiem gotować i tą wodą owce pokropić (Ks. Wł. Siarkowski Materjały z Kielc w Zbiorze wiad, antrop, 1879 III 31-48). W Kujawach chcąc żeby się owce dobrze chowały, „należy zakopać gdzie bądź w owczarni trupa żydowskiego, lub dostawszy włosów nieboszczyka żyda, dać je spalone z solą owcom do spożycia". Widoczny przeżytek ofiar ludzkich. Antropofag pożerał ludzi z potrzeby, chciwości, lub zemsty, z rozwojem kultury spożywał jeno części ciała ludzkiego, jak np. głowę, serce, wnętrzności, krew, a czynił to z różnych względów, dla nabycia własności czy przymiotów zabitego, najczęściej dla celów obrzędowych. Zabijano więc człowieka na ofiarę Bogom. Jako jeden z najstarszych przykładów posłużyć może zamiar Abrahama zabicia na ofiarę syna, Izaaka, zamiast którego ubija kozła czy barana. Indyjskiemu bóstwu Siwa składano ofiary z ludzi. „Krew wylana z ciała ofiarnika uważana jest w księgach świętych Purany jakc najodpowiedniejsza żertwa dla bogini Czandica". Miejsce ofiar ludzkich zastępują ofiary zwierząt. Wszelako u ludów na obu półkulach zachowały się przeżytki tego barbarzyńskiego używania ciała i krwi człowieka w celach rytualnych lub leczniczych. Nietylko w starożytności i wiekach średnich, ale i obecnie jeszcze, nawet wśród narodów kulturalnych, chcąc mięsa ludzkiego dostać w celach czarowa-

znieważają zwłoki a nie brak mnogich wypadków w tym celu dokonywanych morderstw. Złodzieje w Bośni i Hercegowinie odkopują grób na cmentarzu. może kraść co chce. kto bywa tem światłem uśpiony. płomień jej chwieje się lub gaśnie i wywołuje pewien szmer pieniędzy". 1887 XI 35). ile osób chcą uśpić". iż posługują się świecą w ten sposób przygotowaną: „Zabiwszy ciężarną kobietę. które gdzieś w zapadłym kącie stosuje stary owczarz lub baba przy zamawianiu choroby. których zapalają tyle. Tłuszcz — powiada — wytwarza się ze krwi. w której owa świeca płonie. za świecę służy im palec zmarłego dziecka. pomocna do odkrycia skarbów. zarzynanych dla przebłagania bogów. (Czasopis czeskeho Muzea Praha 1853 str. bo nikt ich nie zobaczy. w paktach z djablem. aby tak mocno spali. wyjmują z niej dziecko. a przypominający zabobon ludowy „szukania ukrytych skarbów zapomocą świecy. gdy umowę z nim podpisywano krwią tego. bo len. z żył tych i z wosku robią następnie świeczki. a przy jego świetle. znane są w całej Europie. w tak twardym śnie wszystkich . to jest zbiorach rękopiśmiennych z 17—18 w . (St. aby swobodnie kraść. Znikły z widowni historycznej krwawe hekatomby ludzi i zwierząt. Ciszewski Lud z okolic Sławkowa. nie może się obudzić. We wsi rosyjskiej pod Poczepem zaszedł przy końcu XIX w. albo jeszcze łaciną kuchenną. z tłuszczu kobiety brzemiennej złodzieje odlewają na Pomorzu świecę. Złodziej z ludu czeskiego ucina zmarłemu dziecku palec. Nieznajomy autor tłómaczy to sympatją. „Mogą zaś wtedy deptać po ludziach.nia. mogą bezkarnie kraść. Z palców albo z wnętrzności „nieurodzonego" dziecka. celem użycia ich jako talizmanu do kradzieży. suszy go i zapala. a jak długo ona się pali. Świeca taka „ma tę własność. zapisany w czasach saskich. iż „śwŁeca zrobiona z trupiego tłuszczu" posiada własność uśpienia snem twardym. I na Ukrainie wierzy lud. w mieszkaniu zaś muskają trupią ręką po twarzy śpiących. używanych do praktyki czarodziejskiej. W naszych miscellaneach. ale ślady owych ofiar zostały jeszcze w obrzędach religijnych. że gdy ją się zapali i obnosi tam. rozkopują groby. wiadomości tej kategorji. wszystkich obecnych w izbie. który duszę swą oddawał djabłu. Wierzenia o świecy z sadła ludzkiego i o martwej ręce. Przytoczę tu jeden tej kategorji przykład. a nie obudzą ich". wpisywano w języku ojczystym. nikt z domowników się nie obudzi. hipnotycznym. gdzie są skarby ukryte. W tłuszczu więc ludzkim przechowuje się nawet po śmierci miłość pieniędzy. m u l i e b r i a i przeróżne przepisy gospodarcze. co chcą. który mają okraść. można spokojnie kraść. a gdy ją zapalą. wypadek odcięcia przez wieśniaka świeżo zmarłej dziewczynie ręki i wyrżnięcia z ciała jej kawałka tłuszczu. ucinają trupowi dłoń i razem z ziemią obnoszą ją wokoło domu. ta zaś jest siedliskiem duszy człowieka. w której ogniskuje się żądza pieniędzy. obejmujących s e k r e t y d o m o w e . zrobionej z ludzkiego tłuszczu". 482). O złodziejach z okolic Olkusza opowiadają. wyciągną mu żyły ze średnich palców u rąk i nóg. Zbiór antrop. jak umarły.

Siarkowski Lud z okolic Kielc w Zbierze antrop. (Ks. które w właściwym celu użyte. Zbiór antropol. którą trzy śmiertelnice szyto. Wędrowni Cyganie. i z krwi nieżywo urodzonych bliźniaków. w której go chowają. „Rosa z ziół rosnących na grobie pomaga w cierpieniach oczu". Haas Das Kind in Pommern Ara Urąuell 1894 V. umożliwiający przedsięwzięcie wszelkich czynności na szkodę pogrążonych we śnie. a stąd przeniosła się wiara w magiczne. (Sopotnia mała). gdy razem idą i sypać przytem popiołem z kości umarłego.73 pogrążają. którą mu śmiertelną koszulę szyto. odcięty trupowi chrześcijanina lub żyda. zwrócony na północ. trzeba tylko przejść pomiędzy nich. 172). fetyszy umarłych. Siarkowski Materjały Lud. Gołębiowski Lud polski. Mahometanin w Egipcie noszą na szyji — jako magiczny środek przeciw febrze — ususzony palec. igła z nicią. t. Wł. iż „kto spożyje mały palec lewej ręki nieżywo urodzonego dziecka. wierzą. (A. że ludzie śpiący zapadają w głęboki sen". „Złodzieje Irzymając w lewej ręce zapaloną świecę. W okolicy Starego Korczyna rad _ą siać zboże z płótna. Kto „posokę upiora z napojem wypijał. na krzyżowej drodze. albo rzeczy zostające z nim w pewnym związku — jako śmiercionośne — służą do tępienia złych. 1885 IX 40). dlatego posługują się niemi złodzieje. (A. mech. że ręka trupia i gromnica.) Zwłoki — i wedle wyobrażenia Żydów—mają cudowną moc: „palec trupa otwiera wszystkie zamki". ziemia. Trwożliwemu chłopakowi z ziemi krakowskiej radzą trzymać przy sobie ząb umarłego. szkodliwych czynników i d!a ochrony dobrych. na którem leżał zmarły. 8). obnosić go trzy razy na dzień przez trzy dni i następnie w stajni go nad końmi zawiesić". Wlislocki Menschenblut im Glauben der Zigeuner 1892 III 64 i 92). bo takiego zboża nie zjada ptactwo. „Aby kupione konie nie schły — doradzają w okolicy Pińczowa — postarać się o trupa żydowskiego. Kości i inne części ciała zmarłego. Chcąc rozerwać miłość dwojga młodych. Warszawa 1830 str. wióra z trumny. nawłoką włosem z głowy owego wroga. i do tego o północy. Części ciała uma łego. kraj. III str. jako część ciała zmarłego. 180. z. i przeciągną przez oczy ro- . 233—4) oślepiają wroga. zachował się w przysłowiu: „Spią wszyscy. proch z cmentarzy. żyły czy ścięgna zmarłego ubezwładniają okradanych. nawet grzebień. (Ks. a niezawodnie kochać się przestaną. Szczątki zmarłego człowieka posiadają cudowną moc. ten tchnieniem swem powoduje. jakby kto rękę trupią albo gromnicę około domu obniósł". najsroższego czarta mógł pokonać i od wszelkich nieszczęść był wolny". Przesąd. stają się skutecznym środkiem lub narzędziem czarów. W okolicy Żarek (Federowski Lud Warszawa 1888 str. którą zmarły trzyma w ręku. trawa z grobu. mają wpływ usypiający (pierwotnie na zawsze). którym go czesano. aby chłopiec nabrał odwagi. wszystko to ma niebezpieczne własności. widocznie by ł a to pierwotnie broń groźna.(L. cudowne własności t. Ciało upiora (najczęściej samobojcy) i części jego mają magiczne własności. mogą swobodnie popełniać kradzieże niewidziani przez nikogo". szerzącego na okół strach. jeżeli igłę. zrobioną z tłuszczu białego psa.

włosami i paznokciami zmarłych. zwłaszcza powieszonego zbrodniarza. W średnich wiekach posługiwano się krwią. poroniony. dostarczały apteki londyńskie jeszcze w 17 wieku.74 puchy. (Demokryt). tkwi coś z mistycznej istoty i właściwości zmarłego". p. jak zamordowanych dzieci. stwierdzono używanie w Prusiech sznurka wisielca do sprzedaży piwa i przeciw znużeniu koni i t. że dotyczące miejsca na ciele pociera ręką umarłego albo łożyskiem. wyraźne szczątki fetyszyzmu. z niego zrobić proszek i "dać choremu do wypicia". owłosione plamy na ciele. zwłaszcza osób. Do niedawna chłopi tyrolscy żądali w aptekach tłuszczu ludzkiego z wisielca (Arme—Siindefett). ubioru i t. Lud niemiecki na Pomorzu gubi „myszki" tj. Begrabniss im SiebenburgerSachsenlande. Wśród mieszkańców Korei zdarzały się tak często zabójstwa dla otrzymania wątroby chłopca. „Kto ma kołtuna wewnątrz". zamieszkałych na obszarze Rzeczypospolitej. śliną. Na tle tej grupy wierzeń wybujały na ziemiach ruskich i u Jugosłowian przesądy o magicznych właściwościach i czarach części ciała. zarówno w stanie żywym. a wyzdrowieje. zwłaszcza palec wisielca. . Schuller Volktumliches in Brauch bei Tot u. i w chusteczkę związane zawieszają pod siestrzanem. W wyobrażeniu ludów. W. Białorusinów. posiadającej cudowną moc uzdrowienia. Zbiór wiad. moczem. Zmarłemu w Siedmiogrodzie ucinają paznokci u rąk i nóg. Części ciała. (G. (Pomet Histoire de drogues 1694). Części z czaszki ludzkiej. w BrazyIji. na wszystkiem prawie. wisielców. czerwone plamy. który nie był ochrzczony. zalecany przez lud w Kieleckiem: „postarać się o płód przedwczesny. co pozostawało z nim w styczności. 1879 III 46). ekskrementami. W procesie o czary z 1623 r. Programm 1863—5). podawali jako zupę dla uzdrowienia chorych rodziców. (A. Am Urquel! 1892 III 147—151). w starożytnym Meksyku i Peru. potem. kośćmi. zarówno jak i u Rosjan przechowują się do dziś szczątki powszechnej niegdyś wiary z czasów barbarzyńskich. Schiffer Totenfetische bei den Polen. żywcem spalonych i t o p i e l u c h ó w . Części ciała. (B. p. W różnych stronach Nowego Świata. w tym celu. włosami i paznokciami osób żywych oraz inięśnią. może go się „pozbyć w ten sposób". Siarkowski Mater. „aby z umarłym szczęścia domu nie utracono" albo „aby umarły nie pociągnął za sobą żywych członków rodziny". Wł. w tem przekonaniu. Skóra ludzka i zwierzęca używana była w wiekach średnich jako środek przy porodach. na jego ubraniu. zatorturowanych. że przynosi szczęście. ucinano po egzekucji. opasywano nią położnice. Haas Das Kind in Pommern Am Urquell 1896 VI 204). jak np. z Kielc. albo „ognie" t. Ukraińców. że „na ciele zmarłego. a pigułek z czaszki wisielca przeciw ukąszeniu psa wściekłego (Antaios). które w gwałtowny sposób postradali życie. mają wpływ magiczny na własny i obcy organizm. Plinius wspomina o starożytnym zwyczaju używania do leczniczych celów kości z głowy skazańca. j. że wydano odpowiednie zakazy prawne. Paragwaju i w Ziemi ognistej. W Chinach wyciniali sobie dzieci kawałki mięsa z ciała i ugotowawszy je. (Ks. jak martwym. pozostałych po nim przedmiotach. antrop. tym sposobem. umarłych. u Karaibów. Schassburger Gymnas.

było to dowodem winy posądzonego. serca. obcinanie różnych części ciała. . musiał dotknąć się zwłok zabitego. Złoczyńca we Francji (XII wieku). zarówno u ludów starożytnego Wschodu i klasycznej starożytności. (E Lilek Gottesurteile und Eidhelfer in Bosnien und der Hercegovina. F. obrazów. że sprawcami chorób są duchy (demony).. odnoszą się do starożytnego obrzędu ofiary. wątroby. a ostało się tylko w najniższych pokładach wierzeń ludowych.75 u rozmaitych plemion Indjan. gdyż za przystąpieniem winowajcy do zwłok. albo jako komunja czyli uczestnictwo w uczcie celem zjednania sobie owych wrogich duchów. jako opierające się na ofierze. spotykamy pcdobne przeżytki ofiar z ludzi.) przy opisie pogrzebu Zygfryda. że umarłemu natychmiast krew się puści z rany. Am Urąuell 1893 IV 1-3). Krople krwi zamordowanego—utrzymuje lud nasz—nie dają się zmyć na ścianie. Wissenschaftliche Mitteilungen aus Bosnien und der Hercegovina. skrapianie krwią ludzką ołtarzy. ociekającym krwią (ofomagja). Wszystkie religje starożytne. przy posługiwaniu się metodą zadawania choremu organu zwierzęcego lub jego substytutu w stanie surowym i świeżym. W Nibelungach (17 tej przygodzie — z XIII w. a gdy temu krew poczęła broczyć. poznajemy właściwego mordercę bohatera w osobie niecnego Hagena. Z rozwojem kultury ustało barbarzyńskie używanie krwi w celach rytualnych. od koiebki aż do grobu posługiwano się od wieków krwią. Do tego celu służyło między innemi zadawanie (wcielanie) choremu organów zwierzęcych. w przeciwnym razie krew przestała płynąć. albo z ust. szpiku itp. ne noceant. przy okadzaniu itp. wymagały krwi ludzkiej a w jej zastępstwie zwierzęcej. będący winowajcą. w każdej ważniejszej dobie życia. w myśl zasady: Mortui placantur sacrificiis. jakoteż opierającej się na nich medycyny wieków średnich i nowożytnych w Europie. w tem przekonaniu. co odbywało się w dwojaki sposób. tak że morderca nie może się od zamordowanego oddalić. podejrzany o zabójstwo. starała się je przedewszystkiem zjednać albo odwrócić (odpędzić). Prastara metoda leczenia. Krew środkiem leczniczym. próbie krwi w Bośni i Hercegowinie prowadzą obwinionych do zwłok zamordowanego. Niektóre formy naszych i obcych praktyk lecznictwa ludowego. Chamberlain: Uber den Zauber mit menschlichem Blut. wychodząc z zasady. Wien 1894 B. jak np. W każdym położeniu. gdy go się dotknie obwiniony. Wedle wyobrażenia Serbów krew zamordowanego człowieka ma moc przyciągania. wogóle używanie krwi i ciała ludzkiego do celów obrzędowych (A. ani zetrzeć na podłodze i plamą tą składają świadectwo dokonanej zbrodni. a wpływ jej mistyczny daje się odczuć wśród najrozmaitszych ras i stref. jak np. Przy t. albo jako teofagja czyli spożycie zwierzęcego lub chtonicznego bóstwa i jego części. II p. z. 467).

Pewien "kowal włoski zamordował 1632 r. powoduje ich krwawienie. znane z Nibclungów. że mordercę poznaje się przez to. Wspomina o niem Abraham a St. Wśród ordaliów czyli Sądów Bożych. Na schyłku XVI w. W Lubajnach przechowało się wierzenie. które przyszło na świat. aby się ożenić z kochanką. W Prusiech wschodnich. Jeżeli z niej przypadkiem krew płynęła. zbliżającego się do zwłok zabitego. uważano to za dowód popełnionej zbrodni. poświadczenie umarłych: „Ciało zabitego kładziono na marach. że mordercę. 1708 i 1718. wydawanych od Ludwika pobożnego począwszy. lub się usta zmarłego zapieniły. Pod czyją ręką z ran zabitego broczyła krew. pomówiony o morderstwo musiał zwykle dotykać się go. Dusza zabitego prześladuje mordercę. W aktach procesu o czary. jak mógł. Prawo to było na Wegrzech obowiązujące a pochodzi z pogańskiej przeszłości Madjarów. albo zostaje krwią swej ofiary obryzgany. Clara. Dziecku. zawieszonej w więzieniu. do 17 wieku. — Podejrzanych o zabójstwo dwu obywateli hiszpańskich przyprowadzono 1607 r. ten uznany był za . przetrwała od wieków średnich wiara. wymieniają t. albo z ust piana się toczyła. (R. wśród ludności polskiej. swą żonę w odmiennym stanie.76 rany zmarłego otwierają się i krwawią. iż z ręki zabitego. zwanern Bahr-recht: kładziono ciało zabitego na barach i kazano podejrzanemu o zabójstwo dotknąć się zwłok zabitego. jest wielce wśród ludu w Siedmiogrodzie rozposzechniona. a niekiedy do samej rany rękę przyłożyć. że odkryto mordercę człowieka. a w Styrji do XVII w. opowiadano w Holsztynie. że umarły za zbliżeniem się mordercy krwią broczy. uderzył pięścią w głowę i obaj zapadli się w ziemię" (Bratkowice). chodzi za nim i woła: „Bijwa się teraz"! „Zbrodniarz wykręcał się. Liczne mamy przykłady stosowania w średnich wiekach tego prawa. sączyła się krew. stosowano w Austrji i Bawarji do XVI w. Powszechn : e jest między ludem w Europie przekonanie. ale utrzymała się u Szeklerów. iż za zbliżeniem się jego do zwłok. zeznają świadkowie w r. a gdy krew z ran płynęła. umarłemu buchnęła z nosa i ust krew. zachowujących wiernie dawną tradycję. Zastąpiły je za Stefana I ordalia. Spienger Das Bahr-recht Am Urquell IV 170 i 275 V 284 VI 174). gdy winowajcę uwięziono. Prawo to.. Gdy kogo zamordowano. wtedy obwiniony pospolicie zwany był mordercą". do zabitego. buchnęła z nosa krew i to wykryło winowajcę. które przyjść miały do nas od Niemców. znajdujących się w archiwum miejskiem Hermanstadtu. a winowajcy nie można było wykryć. Do wyśledzenia zbrodniarza posługiwano się w Niemczech prawem. nie daje mu ani chwili spokoju. z rati zabitego sączy się krew. iż za zbliżeniem się posądzonych o zabójstwo wdowy Kesler i nijakiej Lustig. zbliżonego 'do ordaliów (Sądów Bożych'. co służyć ma za dowód winy zbrodniarza. bryknęła z ran krew. że jest niewinny. mimo zakazów. przysiąc. ale nareszcie dopadł go martwieć na cmentarzu. z. każdy obywatel z gminy musiał przystąpić do zabitego i położywszy rękę na jego głowie. Wiara. za zbliżeniem się do niego zbrodniarza. krew obryznie. a gdy jeden z nich zbliżył się do zwłok. gdy trup się poruszał. iż morderca przystąpieniem do zwłok zabitego przez się człowieka. jego ran albo wziąć go za rękę.

77 winnego. jak z wielu inuemi przesądami staczał walki. znany jest w tradycji wielu ludów np. udar. Herman Das Bahr-recht A. Krew ma osobliwsze przymioty lecznicze. La Fontaine w Chirurg medicin. Wlislocki T o d im Glauben der Siebenburger Sachsen. Aue). któremu przypisywał magiczne własności. który z tym. uchwałą sejmu krajowego w Gyula Feherwar. gdyż posiadanie takiej krwi przysparza kupcom rzesze klijentów. Przeciw wielkiej chorobie. hrabstwa Lippe. nawet u Cyganów (A. Motyw krwawienia trupa. czyni na wojnie niezwyciężonym. wiara w jej cudowną moc. Szwajcarji (Aargau . Abhandlungen (Kraków 1796) powiada. Sweton i Marsyljusz Ficinus. w podaniach ludu niemieckiego. w średniowiecznej epice niemieckiej (Nibelungenlied—Hartmann v. wpływa na koleje losu człowieka. Po całej Europie krążą podania. brocząc z ran zabitego (Leichenprobe — Bahrrecht) wydaje złoczyńcę. że mistrz (kat) pozbywał w Krakowie świeżą krew ludzką jako lekarstwo na padaczkę. konwulsje i tym podobne napady. Till Das Bahrrecht Am Urąuell 1896 VI 174 i 212). a na stracenie gromadzi się tłum ludzi. Am Urąuell 1893 IV 53). zwłaszcza niewinnie przelana. Koran (2 sure) przywodzi następujący przykład stosowania tego zwyczajowego prawa dla wykrycia zbrodniarza: Mężczyznę zamordowali tajemnie dwaj siostrzeńcy. zwanej chorobą św. Mazurzy w Prusiech otrzymują. Świadectwo tej wierze oddają Wergili. Nadprzyrodzone te własności krwi to zabytki kultu ofiarniczego. W Biblji krew niewinnie zamordowanego Abla woła do niebios o pomstę zbrodni Kaina. te same bowiem siły magiczne przypisywano demonom i bóstwom. jako mścicielka ofiary. ponawiająca zakaz wzywania podejrzanego o zabójstwo do przysięgi przed zwłokami zabitego. Krew ludzka i zwierzęca używana była od wieków w Polsce jako skuteczny środek w lecznictwie. Zwłaszcza krew skazańców leczy skutecznie padaczkę. ochrania przed zarazą. przysparza szczęścia w grze. H. O praktykowaniu jednak tego starożytnego zwyczaju świadczy uchwała sejmu. iż krew skazańców przynosi szczęście. Zażycie krw udziela daru widzenia przyszłości. te poczęły krwawić i tym sposobem obwiniły morderców. O wykryciu mordercy przez krwawienie zwłok zabitego za zbliżeniem się do nich winowajcy. Anglji (Ryszard 111 Szekspira). potępione zostało 1594 r. W Talmudzie (Midrasz) mamy przykład podobnego broczenia krwi zamordowanego proroka Zacharjasza. (Am Urąuell 1892 III 50—1). Korper. wspomina łaciński poeta Lukrecjusz. w Turcji (Kórogla). dlatego odbywają po nią'dalekie podróże. z Holsztyna. jako „pogańskie". (O Schell Uber den Zauber mit dem menschl. Po straceniu skazańca rzucał się lud w Poznańskiem na miejsce egzekucji i z chciwością chwytał krwią zbroczony piasek. w sto lat po tamtej wydana. Prawo to. umożliwia rozumienie mowy zwierząt. za zbliżeniem się doń mordercy. Ze spożyciem krwi (serca) wiąże się w wyobrażeniach ludu polskiego i wielu innych ludów. Am Urąuell 1892 III 210. a raczej działa w czarodziejski sposób. we francuskich f a b 1 i a u x i starofrancuskich podaniach ludowych. Gdy krwawiącemi wnętrznościami ubitej krowy dotknięto się zwłok zabitego. pojednanym przez wylanie krwi ludzkiej lub zwierzęcej na ofiarę. że krew. Wa- .

Am Urąuell 1892 III 4). Przekleństwo ludowe Serbów: „aby wróg napił się twojej krwi". Fryzji. buchającą z głowy lub tułowia skazańca. Walentego i udar serca można wyleczyć. zdarzył się wypadek we wsi serbskiej. zaleca epileptykom picie świeżej krwi ściętego. Turyngji. przeto polecano świeżą. to wielka choroba natychmiast ustanie i nigdy się już nie wróci. używano u nas krwi ludzkiej: „Gdy siostra najlepsza nieszczęśliwego upuści swej krwi ze średniego palca prawej ręki do ust swego brata w czasie napadu. po zamordowaniu go. jeszcze w 19 w. Chorobę przez oczarowanie leczą Kaszubi krwią dobytą ze średniego palca człowieka. F. poległych gladjatorów a czynili to w przekonaniu. Siediniogrodzianie. Presądni Madziarzy. Omdlałym nakłuwają u nas mały palec u lewej ręki i żegnają trzy razy. '— tłómaczą analogją między padaniem na ziemię epileptyka a spadaniem głowy skazańca. Niemcy. Chr. że uważali za najskuteczniejszy środek picie krwi ciepłej. iż choroba św. aż padł z omdlenia na ziemię. na Węgrzech i w Siedmiogrodzie. starożytni — jak świadczy Dioskurides — widząc we krwi główną siłę witalną. by się wyleczył z epilepsji. polecali spożywanie krwi ludzkiej przeciw ekpilepsji. I Scribonius Largus. Varga A babonak konywe. przyboczny lekarz cezara Claudjusa. Frankel Zauberglauben. Frankonji. i in. żądała kobieta w Helsingborg. (H. dodaje. lekarz z drugiego wieku . któremu rodzice podawali do picia kubek krwi skazanego. otrzymał w Drezdnie chory na padaczkę krawiec pozwolenie picia krwi ściętego mordercy. musi ona posiadać osobliwszą silę uzdrawiania.że widział chorego. jeszcze ciepłą. chorzy na padaczkę Szwedzi. Feilberg Totenfetische. miało pierwotnie znaczenie dosłowne. miała epileptyczka w Appenzel (Szwajcarja) połknąć trzy hausty ciepłej krwi skazanego na śmierć rzeźnika. z jej spólnikami wSkelskór (Danja). Wiarę tę — niemal powszechną w Europie. inaczej cała ta praktyka nie przydałaby się na nic". dziewczyny. a jeszcze 1890 r. Duńczycy. Jeszcze 1862 r. (L. utrzymują. zarówno jak lekarze okresu bizantyńskiego (III-VI stulecia). gdy chorego zaprowadzi się na miejsce skazania i tam daje mu się napić krwi skazanego na śmierć. iż z ciała zlinczowanego kupca. ojcobójczyni. (Przeworsk). Plinjusz powiada o chorych na padaczkę (epileptykach). chwytali w garnki lub chustki łyżkami lub dłońmi i pili jako lekarstwo. Lud duński żywi wiarę. A rozumowali tak mniej więcej: Jeżeli krew jest zasadą życia. że wchłaniają z krwią życie człowieka. używali jej w różnych chorobach. podczas tracenia złoczyńcy. poczem biegli z nim tak długo. Pożarowieckiego okręgu. Biunświku i in. Świeżą krew skazańca zaleca też lud w Szwecji. iż krew powieszonego leczy epilepsję (J. Andersen opisując w „Bajce swego życia" stracenie 1823 r. Am Urąuell 1892 11146). Lud Oldenburgu. za mini sterstwa Briihla. chłopi krew dłonią czerpaną pili skwapliwie. 1755. Aretaus Cappadox. Arad 1877). buchającej z ciała ludzkiego. czarki jego krwi dla cierpiącego na padaczkę dziecka. W r. że zaś krew się szybko psuje. Jeszcze 1890 r.78 lentego (epilepsja). Już księgi Mojżeszowe mienią krew duszą ożywiającą ciało. Zachować jednak trzeba ścisłą tajemnicę. (Am Urąuell 1891 II 26) Ciepłą krew. H. Zwłaszcza krew człowieka skazanego na ścięcie była skuteczną.

(A. w dziele De curatione morborum opowiada. w Tuluzie stracono. używano krwi ludzkiej jako lekarstwa. „krew jest najlepszą częścią naszego ciała.7? ery chrześcijańskiej. upatrywł on w nich magiczny wpływ krwi. Krew więc była kamieniem węgielnym całego bytu społecznego i na tej wysokiej ocenie wartości krwi spoczywał gmach życia społecznego. Z krwią ukochanej osoby pijemy coś z jej życia. Chamberlain Ober den Zauber mit mensch. który podczas najokrutniejszych udręczeń nie drgnął. Wszyscy. bractwa. że sam widział. dziecku natury. Wedle nauki filozofów starożytnej Grecji.trędowata niemoc od głowy aż do nóg opanowała". służy od wieków za wielce skuteczny środek leczniczy. wspomina o takiem użyciu krwi staroegipski papirus (Ebersa) z 15 stulecia przed Chrystusem Wyobrażenie o demonicznej sile krwi sięga najodleglejszej starożytności. w tym celu. lrokezi zamęczyli na śmierć jezuitę Breleufa. stanowi jego życieGdy krew zastygnie. Homer w Odyssei przyznaje krwi świeżej moc ożywiającą cienie ludzi pomarłych. byli sobie przyjaciółmi. a naczelnik wyjął mu serce i zjadł je (Am Urąuell 1893 IV 199) — Ustrój społeczny pierwotnych ras spoczywał na organizacji rodowej. Aby posiąść męstwo tak walecznego wroga. (Chateaubriand Memoires d'outre tombe. 1843 II 600) Leczenie zapomocą ssania krwi chorego praktykowane jest przez szamanów w Ameryce od morza lodowatego po krańce Ameryki południowej (A. zwłaszcza Empedoklesa. są pozostałością prastarych wyobrażeń animistycznych. wyd.) Gdy cesarza rzymskiego Konstantyna . jak chorzy epileptycy na miejscu stracenia pili czarami czerpaną krew ściętego zbrodniarza. Podług księgi lekarskiej Chińczyków (Nei-king) z trzeciego tysiąclecia przed rachubą chrześcijańską. Arystoteles uważa ją za duszę człowieka. W mniemaniu Cyganów. F. człowiek umiera. życia. piją na pół dzikie plemiona Afryki i Australji "w tem przekonaniu. Bruksela 1849 III 120. zwłaszcza świeżo zabitych osobników. Irokezi pili jego krew z piersi. Wlislocki Menschenblut im Glauben der Zigeuner Am Urąuell 1892 III 62. Na wierze w magiczne znaczenie krwi polega zachowany do dziś u Sło- . Po zajęciu Stacji misyjnej St. Urąuell 1893 IV 64). należący do jednego rodu. radzili mu kapłani rzymscy „skąpać się w gorącej krwi dziateczek". podług których krew uważano za źródło życia i siedlisko duszy. choroba i śmierć. puszczanie krwi. wied. (P. jako siedlisko duszy. podobnie jak kaleczenie się na znak żałoby. gdyż jedna krew płynęła w ich żyłach. aby przywłaszczyć sobie jego waleczność. Obrzęd obrzezania dziecka u Żydów i innych ludów wschodnich. jak urodzenie. była krew głównym pierwiastkiem życia. którego krew spożyli. do dziś używany przez lud nasz środek leczniczy w najrozmaitszych dolegliwościach. krewnymi. pili żołnierze jego krew. Skarga Żywoty Świętych. Człowiekowi pierwotnemu. Krew ludzka i zwierzęca.. że z nią nabywają odwagi i tym podobnych przymiotów człowieka. rozpowszechnionej na całej kuli ziemskiej. Gdy księcia z Montmorency 1632 r. Jeszcze w średniowieczu Galen i jego szkoła widzą we krwi siedlisko duszy. poznajemy jej najserdeczniejsze myśli i uczucia". Louis (w Ameryce) 1649 r. były mgłą tajemniczości osłonięte najważniejsze momenty bytu. żyjących w namiotach ziemi siedmiogrodzkiej.) Krew. plemienia. Blut.

so wian południowych zwyczaj wzajemnego picia lub zmieszania krwi pobratymców. O „pogańskim" zwyczaju picia krwi u Węgrów na znak zawartego przymierza i braterstwa wspominają: anonimowy notarjusz króla węgierskiego Beli i Kronika Szeklerowska. (A. F. Dórfler Das Blut im magyarischen Volksglauben. Am Urąuell 1892 III 268) Eksrementy, tak ludzkie jak zwierzęce, suche i płynne nieczystości, wydzieliny, pot, ślina i tp. jako części ciała, które odchodzą, mają powszechne w medycynie ludowej zastosowanie. Łajno, jako skuteczny środek leczniczy w różnych chorobach, zalecają nasze Ogrody zdrowia i Zielniki z 16-17 w. Jeden z najstarszych „0 ziołach i o mocy ich" (wyd. St. Falimirza z 1534) przypisuje znakomity skutek nie tylko łajnu dziecięcia, w ogóle człowieka, ale także psa, wilka, wołu, kozy, myszy, orła, gołębi, jaskółki, kury, i tp. Zielnik wydany przez Siennika w Krakowie 1588 r. zaleca w wielu chorobach używanie łajna ludzkiego lub zwierzęcego, moczu, wogóle wydzielin do różnych lekarstw i zabiegów lekarskich. Tak np. każe „gnojem końskim niewieście kadzić pod nos, by płód umarły z żywota wyrzuciła". Psie łajno skuteczne jest na bolączki w gardle, te same własności ma też posiadać łajno dziecięcia. Do dziś radzą włościanie z okolicy Czerska na ból gardła płókanie wodą, warzoną z psiem łajnem. W Ogrodach zdrowia (w. 16 i 17) zalecano: gołębie łajno na boleści i łamanie w kościach, mysze na kamień, kozłowe na żółtaczkę, kozie boóki na bolączki i wściekliznę i tp. Używanie łajna i moczu, jako środka leczniczego, świadczy, że medycyna średnioweczna nie pozbyła się jeszcze resztek barbarzyństwa, a ślady tego przechowały się do naszych czasów między ludem Błonkę z oczu (kataraktę) spędza łajno człowiecze na proch spalone, które przez piórko zadmuchiwać polecał I. K- Haur w Składzie (Kraków 1675). Na zapalenie oczu przykładają i dziś w okolicach Czerska gnój krowi przez gałganek. Autor C o m p e n d j i m e d . (Częstochowa 1789), zaleca leczenie wrzodów okładami łajna dziecięcego. Mającego „złą słabość" (syfilis) zakopują w Insterburgu po szyję do gnoju końskiego, który „złe soki z ciała wyciąga". (J. Sembrzycki Aus' Ostpreussen. Am Urąuell 1890 I 136). Od czasu wojen Napeleońskich panowała w Polsce epidemicznie „franca" (syfilis), przed powstaniem listopadowem leczono tę chorobę w ten iście barbarzyński sposób: „Człowieka — zwykle kobietę — porażonego tą okropną niemocą, obnażonego zupełnie, zakopywano w postawie leżącej po szyję lub z całą głową i twarzą, jeżeli wyrzuty znajdowały się i na nich — pozostawiwszy otworek naprzeciwko nosa i ust do oddychania - w gorący, tj. świeżo wyrzucony ze stajni nawóz koński. Chory, leżąc w tym nawozie, krzyczał w niebogłosy, z powodu strasznego bolu doznawanego na całem ciele, ale uciec nie mógł, gdyż bywał związany za ręce i nogi. Albo więc umierał wśród tych męczarni, lub jeżeli przez dobę leżąc w tym nawozie został przy życiu, bywał uzdrowiony", (w Augustowskiem). Wrzód pojawiający się szczególnie na nogach, przezwany żydówką, Nadrabianie do niedawna leczyli przykładaniem ludzkich odchodów. Ciecz w sutkach niemowlęcia, przypisywaną rozgniewanej Wieszczycy, leczą w okolicy Krakowa okładając sutki gnojem dziecka i kąpiąc je,

Kołtun (Weicnselzorf = plicaj na głowie i palcach, u rak i nóg. oraz w grzyva<h zwierząt. (Z Muzeum ) ibouJrskich we Lwowie)

81 wraz z wydzielinami. Przeciw nabrzmieniu brodawek u niemowlęcia polecają w Krakowskiem okłady z własnego kału. Na przestarzałe rany lub nagniecicę palca przykładają w okolicy Tylży odchody ludzkie. „Rany goją się dobrze pod okładami z odchodów własnych" (Z Trzciany. A. Saloni Lud rzeszowski str. 142) Na g r u d y radzą w okolicy Białoboku przykładać ludzkie odchody. Kurdziej t. j. chorobę objawiającą się rozpadaniem spodniej części warg u krów lub koni, leczą odchodami ludzkiemi, któremi zapuszczają rany chorych zwierząt. (Z okolic Raby). Różę usiłuje lud uleczyć wołowem łajnem. (Krakowskie) Przeciw kolkom (kurczom żołądka) zażywają gnoju krowy w mleku. Febry leczą między innemi środkami także pomiotem psim, rozpuszczonym w mleku. ( j . Sembrzycki Aus Ostpreussen. Am Urąuell 1890 1 136). Przeciw febrze bierze się w Wadowicach dziewięć łajen mysich, rozciera się je z błonką jajka i zażywa się w postaci pigułek. Pigułki z łajen mysich spędzają w Krakowskiem puchlinę W Radomskiem podając jako środek przeciw febrze psie łajno, moczone w wódce, tłómaczą to tak: „Chory o tem nie wie, co tam było moczone, a choroba sobie obrzydzi i wyjdzie, bo złe, z tem zbędzie". Postrzał (paraliż) leczą okładaniem chorych członków końskim gnojem. (Z nad Raby). Aby się masło prędko zrobiło, wychodzą na rozstajne drogi, biorą stamtąd łajno krowie lub końskie i na niem stawiają maślniczkę (Borzęcin). Lud nasz używa w różnych chorobach łajna lub moczu jako lekarstwa. Popadanie skóry na rękach lub nogach leczą smarując je własnemi odchodami lub moczem. Na stłuczone członki przykładają łajno końskie lub świńskie. Z leków sympatycznych przeciw febrze najskuteczniejsze ma być 1) psie łajno rozprowadzone w wodzie, 2) mocz koński od klaczy dla kobiety, od konia dla mężczyzny. W Suchej pije chory własny mocz z utartą na mąkę kością końską opaloną. Ukąszonemu przez gadzinę zalecają w powiecie Płoskirowskim napić się własnego moczu. Rany goją się dobrze pod okładami z odchodów własnych. Boleści brzucha uśmierza picie moczu własnego (Przybyszówka), Jeżeli statek (bydło) łamie żaba, kropią go górale ze Skalistego moczem ludzkim, przechowanym na Boże Narodzenie. W czasie ataku konwulsyjnego dziecku w okolicy Tykocina wlewają do ust kilka łyżeczek świeżo oddanego moczu ludzkiego. Komu błona oczy zaciągnie, ma zapuszczać oczy moczem zajęczym. Aby go dostać, trzeba zabiwszy zająca, nieść go głową na dół, aby moczu nie wylał. (Ropczyce). Zgodnie z zasadami medycyny średniowiecznej, które na wsi nie wyszły jeszcze z użycia, lud nasz „poznaki (djagnozę) choroby upatruje na języku i w moczu": jeżeli język jest czysty, czerwony — człowiek zdrów, gdy zaś język obłożony, na biało zamulony — człowiek chory. Gdy mocz ma kolor żółty, mętny, wtedy człowiek jest cierpiący, mocz biały, przezroczysty, oznacza zwykły stan zdrowia" (A. Petrów Lud ziemi Dobrzyńskiej w Zbiorze antrop. 1878 II 137). Do niedawna posługiwali się odczyniacze i zażegnywacze chorób średniowieczną metodą dochodzenia choroby z moczu ludzkiego. Cieszyli się oni wielką wśród ludu krakowskiego „wziętością, tak dalece, że chorzy o kilka mil do
.„Uzdrowienie ludu". •

82
nich się schodzili, by po moczu dowiedzieć się, gdzie tkwi złe, skąd ono pochodzi i jak je odczynić należy". Nie potrzeba dodawać, że nie ma to nic wspólnego z analizą inoczu. (O. Kolberg Lud VII 84). Przy zacięciu siekierą leczą górale (z Czarnego Dunajca) ranę, zatykając ją łajnem lub pajęczyną. Słodki strup u dziewczyny leczą: przed wschodem słońca do trzeciego razu świńskiem łajnem (z barłogu), u chłopca, wieprzowem. W obieraniu bolączki a następstwie jej pęknięciu zalecają przykładać gęsi pomiot. Przeciw brodawkom przykładają pomiot suchy, rozprowadzony w kwaśnicy kapuścianej. Na łamanie w nogach radzą smarować nogi łajnem sarniem, zmieszanem ze swińskiem sadłem. Chłopacy wiejscy uganiając boso po twardych bryłach i kamieniach, dostają na piętach odbitek czyli odkręt, który leczy skutecznie pomiot gęsi. Ból gardła leczą wpuszczając do gardła wodę, w której moczyło się psie łajno. Ekskrementy ludzkie i zwierzęce uchodziły od tysięcy lat za skuteczny środek uzdrawiający. Moczowi i odchodom przypisują już staroindyjskie Wedy moc oczyszczającą. Wedle przepisów liturgicznych Awesty „człowiek skalany przestępstwem może się oczyścić jedynie gomezą" t. j. moczem byka. Odchody i mocz jako środek leczniczy w różnych chorobach zalecali już starożytni pisarze, a stosowano je w całej Europie średnich wieków. Dioskurides, Plinius i Celsus przypisują je w różnych chorobach. Lekarze i farmaceuci 16—17 wieku, jak Christjan Petersen (1533) Jean de Renou 1608 Niels Mikelsen, Aalborg (1633) i K. F. Paullini (1699) je jako bardzo skuteczne lekarstwo. W lecznictwie ludów europejskich odgrywa do dziś ważną rolę. Ciężkie rany, wrzody ropiące, różne gniłe, Słowianie, ludy romańskie i germańskie leczą okładami ciepłego jeszcze łajna zwierzęcego, albo odchodami ludzkiemi. Nie tylko u ludów mdoeuropejskiego pochodzenia, lecz także u plemion barbarzyńskich używają ekskrementów ludzkich i bydlęcych jako środka leczniczego. Wiele dzikich plemion spożywa własne odchody (łajno i mocz) z obrzędowych albo religijnych motywów, uważając wydzieliny te za siedlisko duszy ludzkiej. Środki odchodowe, jako przeżytki wiary w „duszę cielesną", odgrywają ważną rolę w obrzędach ludów pierwotnych. Tak np. chłopiec u Papuanów w Nowej Gwinei, podczas uroczystości dojścia do lat młodzieńczych, pije urynę naczelnika, albo bywa nią pokropiony. Plucie i chuchanie, jako posiadające bliskie z krwią i odchodami powinnowactwo, mają u ludów pierwotnych znaczenie duszy, posiadają jej własności. Spluwanie na z ł e , żeby zczezło, na odpędzenie uroków, trzykrotne chuchnięcie na febrę i inne choroby, ma w cudowny sposób działać. Przeżytki tego prymitywnego wyobrażenia o duszy przetrwały wśród ludu polskiego aż do naszych czasów. Ludzkie i zwierzęce wydzieliny uchodzą i u nas za środek uwalniający od sił demonicznych, które człowieka opanowały. Z tego źródła psychologicznego medycyny ludów pierwotnych płyną zasady do dziś stosowane w lecznictwie, z tą jeno różnicą, że owe demony przeobraziły się w t. z. zanieczyszczenie krwi, ostrość soków itp. Wielce rozpowszechnionym środkiem oczyszczenia chorego są też i poty. U ras niższych cieszą się popularnością kuracje zapomocą potów O łaźniach

83
w Polsce za Bolesława Chrobrego mamy wiadomości w kromce t. z. Galla, a do dziś uważają pocenie się w łaźni za skuteczny środek przeciw rozlicznym chorobom, którym nieraz raczej szkodzi niż pomaga. Z rzęsiście spływającym potem zniewolone są opuścić chorego szkodliwe duchy, a zwłaszcza wszelkie duchy choroby. Wogóle zewnętrzne obmywanie oczuwają umysły pierwotne jako odczyszczenie wewnętrzne.

Choroby zewnętrzne
Zwichnięcia i złamania — oparzenia i odmrożenia — zanokcica
Chirurgja należy do najstarszych gałęzi lecznictwa ludowego. Trepanacja czaszek, chirurgiczne leczenie złamanych nóg dają świadectwo o znajomości tej sztuki w przedhistorycznej dobie. Choroby ciała ludzkiego, jak np. złamanie nogi lub krwawiąca rana, wymagały szybkiej pomocy bliźnich. Udzielali jej ludzie, którzy z doświadczeń zebranych w łowiectwie i pasaniu bydła, obznajomieni byli z ustrojem ciała ludzkiego. I domorosła chirurgja w Polsce, jak w innych krajach Europy, od niepamiętnych czasów spoczywa w ręku kowali, owczarzy itp. ludzi „trudniących się puszczaniem krwi, naprawianiem rąk i nóg złamanych lub zwichnęiych, rwaniem zębów itp" (z Krakowskiego). Przez całą Europę rozpowszechniona jest wiara w cudowną moc sztuki kowalskiej,co twarde żelazo topiła w ogniu i wykuwała z nich kunsztowne rzeczy. Za dawnych czasów (Rigweda - Homer) przypisywano kowalom czarodziejskie, nadziemskie własności. Wśród ludu polskiego utrzymała się do niedawna wiara w chirurgiczne wiadomości kowali. W niektórych okolicach dawnej Rzeczypospolitej słynęli kowale z leczenia złamanych lub zwichniętych kości, z wyrywania zębów i tp. Medycyna ludowa wykazuie u ludów romańskich i germańskich niezliczoną moc takich „lekarzy kości", kowali, stolarzy, łaziebnych i zajmujących się zawodowo n a p r a w i a n i e m złamań i zwichnięć, albo leczeniem ich zapomocą rozmaitych plastrów. Najprostsze przyczyny chorób zewnętrznych poczytuje lud nasz za oczarowanie. Oto przykład z Kaliskiego: Spadł chłop z chojki (sosny) i stracił władzę w nogach. Ale spadnięcia z drzewa nie uważano za przyczynę choroby, zaszedł tu, w mniemaniu ludu, wypadek oczarowania. Na pytanie, kiedy to nastąpiło, opowiadał chłop: Gdy po spadnięciu z sosny położono go do łóżka, weszła do izby sąsiadka, posądzana z dawna o czary, która żałując chorego, objęła go za nogi i wtedy został oczarowany. Najpierwszą pomoc w złamaniach dają w okolicy Krakowa młynarze lub sukiennicy, ci po złamaniu jakiego członka oprawiają je w łupki. Owe łupki do złożenia złamanych kości przyrządzają w Zywieckiem zazwyczaj z kory dębowej. Złamaną nogę lub rękę „naprawia1* w okolicy Bochni taki domorosły chirurg, wkłając je pomiędzy dwie łupki i silnie krępując. Po złożeniu nogi lub ręki, albo po„ naciągnięciu", smaruje je maścią, złożoną z żywicy i żywokostu. „Zochwaconą" rękę lub nogę leczą okładami tartego ochwatnika i silnem obwiązaniem. Na Rusi południowej i w Huculszczyźnie panował zwyczaj, że znachor złamaną kość składał między dwie łupki

85
z kory dizewnej i mocno je wiązał, poczem przylepiał plaster, którego skład trzymał w wielkiej tajemnicy. W raz.e złamania kości robią Białorusini mińscy i wileńscy opatrunek nierucnumy z deseczek, uwiązując je .sznurkiem. Słowak owija zramaną nogę lub rętię onucą, kładzie na nią wzdłuż kości cienkie descułki, kropi to wodą i w.ąze, a po Kilku dniach odrzucę bandaż i smaruje maścią, złożoną między innemi z geranium, które dlatego zwą zrosccem. Madziarzy zawijają złamaną kość w łodygi kokorudzy i wiążą taśmą. Domorośli kinkci tureccy kładą złamaną czy zwichniętą kość między descułki z drzewa, owjają je mocno taśmami i polecają spokój. W Persji wykonywają tę czynność Sikeste baend, do czego uż> wają szyn z trzciny lub drzewa. Arabowie robią owinięcia ze skory i wzmacniają je prętami trzciny, sciskając silnie sznurami. Chińczycy pc ułożeniu złamanycn kości okładają je kurą, z której usunięto najdrobniejsze kosteczki i szynami z trzciny bambusowe! a to wszystko spaiają wiązaniem. I ludy pierwotne prostuią złamanie nogi za pomocą szyn z trzciny, drzewa lub kury i odpowiednich opatrunków, że tu wymienię tylko Indjan z północnej i południowej Ameryki, Minkooów na Andamanach, wyspiarzy N.as Manahiki, murzynów- Loango i Papuanów. W posługiwaniu się twardmejącemi bandażami widzimy zawiazki g-osowan, jak w obwiązywaniu krwawiących r an w celu zatrzymania krwi mamy początki racjonalnej chirurgji. Przy nagłem podnoszeniu ciężaru ponad swe siły, nabawia się nasz włościanin przewlekłej choroby, zwanej oberwaniem się. Gdy „w człeku obrywa się cosik i wewnątrz chodzi", każą Nadrabianie choiego zaszyć w świeżą jeszcze skórę złupioną z psa i tak przez kilka dni leżyć spokojnie. Podobnie leczą i postrzał (paraliż), trzymając chorego w ciepłych wrętrznościach ubitego psa. Oberwanie w Dębiczu (Poznańskie) leczy znaleziony w poiu „kamyczek czarny" (niedokwas żelaza), starty na proszek, zmieszany z tłuszczem borsuczym i rozpuszczony w mleku. Rzymianie za czasów Pliniusza leczyli złamanie kości przykładając na szmatce płóciennej mózg psi. Przełamanie i inne choroby, powstałe z dźwignięcia lub przepracowania, lerzą znachorzy mierzeniem. Ociężałość członków tak leczą w niektórych okclicach woj. Poznańskiego: „Cierpiący kładzie się twarzą na ziemię i rozciąga w krzyż ręce. Madra w "czasie tym przędzie nić z pakuł, wrzeciono w spak okręcając, dc tej nici nie wolno jej jednak używać śliny. Nitka n u s i byc tak długa, jak człowiek. Mądra m i e r z y choiego od głowy do pięt i od końca średniego palca lewej ręki do końca środkowego palca prawej ręki, trzy "razy, szepcąc pacierze". Człowiek w zdrowym stanie ma być tak długi, jak jest szeroki z rozcjąguiętem. rękamIle więc sz rokosci choremu nie dostaje w stosunku długości, c tyle powiada mądra, iż mu brakuje miary, której jeżeliby pod łokie. jednej ręki brakowało, niechybna śmierć nastąpić musi.; Nitkę miarową pali ogniem krzesanym (przy pomocy krzesiwa) a proch stąd powstał} daje choremu wypić w łyżce wódki. Łyżkę tę musi chory „przerzucić przez głowę", wkońcu przeleżeć godzinę w milczeniu pod przykryciem.

86
Samo mierzenie np. chustką rzadko pomaga, na przełamanie i tym podobne choroby z przepracowania fizycznego—równocześnie z mierzeniem odbywa się prostowanie uchylonych członków: Oto np. „przełamana dziewka w Mysłakowie siada na ławie, a znachor każe jej spoglądać oczyma na nogi", skutkiem tego siedzi zgięta, wówcza znachor „wali ją w wygięte piece i wtedy dopiero mierzenie pomaga". W podobny sposób „mierzy się dzieci, dociągając im łokc.e w tył aż do stóp". Przemierzenie w Wiecławicach (Kujawy), odbywa się w ten sposób: Chory w krzyżu, t. j. przełamany na tył, siada na ziemi ze zgiętemi kolanami, odwrócony tyłem do osoby, którą mierzy, i do jej stóp, osoba ta rękami swemi bierze chorego za ręce, na krzyż złożone i ciągnie je w tył kolanami swemi, grzbiet mu naciskając, dopóki w krzyżu me trzaśnie. Zwichnięcie (zwych) i następstwa jego biegunkę, usuwa i na Ukrainie wypróbowany środek mistyczny, zwany mierzeniem. W kąpieli „przyciągają choremu dziecku oba łokcie do przeciwległych stron kolan, aż się z sobą zejdą". (Majdanówka). Kość złamaną opatrują żywokostem, rośliną, zalecaną już w 16 wieku przez „Ogrody zdrowia". Złamane lub wywichnięte członki do dziś leczą w Polsce, na Rusi, w Styrji, i na Węgrzech okładami lub maścią z żywokostu (Symphytum officinale). Roślinę tę nazywano w 16 wieku żywignatem od tego, że ma odżywiać złamane kości czyli gnaty. Na Podolu zwą ją zrostem. O tej cudownej własności ziela pisze już Plinjusz w Historji naturalnej, jakoby włożona do gotującego się mięsa sprawia, że kawałki pokrajanego mięsa zrastają się napowrót. Zwichnięcie (wytycz) zamawiają w Kamieniu (woj. lubelskie) następującą opowieścią: Jechał P. Jezus na białym koniku, po lipowym moście, konik se (sobie) nóżkę wytknął. Piętrzę, Pawle! lekuj Boską mocą, wszystkich Świętych dopomocą (w Chmielniku woła P. Jezus: Pawle, ratuj! Paweł odpowiada: Panie! nie umiem). Żeby była kość z kością, krew ze krwią, żyła z żyłą, (żeby się zrosła żyłeczka z żyłeczką, kosteczka z kosteczką, skóreczka ze skóreczką). Poczem odmawia się dziewięć razy po trzy Zdrowaś Maryja. Na tem tle osnuta jest następująca legenda z Olszanki Turobińskiej: Gdy P. Jezus jechał na osiołku, zstępując z góry, osiełek potknął się i zwichnął sobie nogę. P. Jezus nie zsiadając z niego, kazał Piotrowi zamówić nogę osiełkowi. Piotr rzekł: Panie, tu nie pomoże zamawianie, Bo osiełek zwiechnął nogę w kolanie. P. Jezus odrzekł: Zamów św. imię Boże, • To zaraz pomoże. 1 Piotr św. uczynił ręką znak krzyża pod nogą, mówiąc: W imię Twoje, Panie, Niech osiołek zdrów zostanie! 1 osiołek ozdrawiał.

Kość z kością. Za Boską pomocą. Jezus na osiełeczku Bez (przez) kalinów(y) lasek. Panienka bieżała I osiełeczka leczyła: „Niech będzie skóreczka ze skórecz':ą. Bez zielony mosteczek.Jerzy za nim. Osiełek się zepśnął I nożeńkę wywichnął. Niech naskoczy. za Świętych przyczyną Niech wszystkie złe zaginą. zwanego w y t y c z e m. Powyższe zamówienie powtarza się trzykrotnie.87 Zwichnięcie nogi. — Święty Jerzy czem. — Jakiej maści? — Białej maści. — Jakiej kości ? — Białej kości. . Wywichnął konik nogę. Kosteczka z kosteczką. Panienki dopomocą 1 wszystkich Świętych dopomocą.(u) nie jedziesz ? — Bo nie mogę. Siła z siłą". Ino Boską pomocą I Najśw. Osiołek się poślizgnął. Św. Krew z krwią. . — Niech przyjdzie do swej całości. Nóżkę sobie zwichnął. Staw ze stawem! Nie ja lekarz. Krewka z krewką. w Puszszy solskiej tak zamawiają: Po odmówieniu „Zdrowaś Mar jo" szepcą następujące słowa: Jechał P. Sam Pan Bóg lekarzem. Mazurzy posługują się podobnemi ż a r n o wami: I odmianka Jechał Pan Jezus proście Po srebrnym moście. Żyła z żyłą. Najśw. Skąd wyskoczy. noga za nogą. Od zwichnięcia. II odmianka Szed se Pan Jezus drogą. Nie moją mocą.

Krew ku krwi. tak opiewa w języku chorwackim: Jedzie Piętro na koniczku. nie mogę". zaciągnięte do protokołu sądowego 1672 r. Joachim. włos ku włosowi. Koń św.—Podobne do tej formuły są zamawiania szkockie. Szed Pan Jezus drogą. opiewa: Nasz P. „Piętrzę. co się w tem udzie mieści! Do tego mi pomagaj Bóg Ojciec i t. święty święty. d. „Piętrzę jedź!" „Panie. a gdy tą chorobą dotknięte jest bydlę. Anna I Po trzykrotnie powtórzeniu t e j formułki odmawia się trzy Ojcze nasze. Nasz Pan zeszedł z konia zażegnać konia św. Przytaczam formułę czesk w przekładzie na język polski: Mięso ku mięsu. Pleszczyński Bojarzy międzyrzeccy Warszawa 1892 str. Kość z kością. Zamawianie przeciw zwichnięciu ścięgni (nogi). Jezus i św. szpik z szpikiem. Zamówienie szwedzkie (Bohuslen). I wszystko. Kość ku kości. „Przecz (dlaczego)?" „Złamała się memu konikowi nóżka" „Piętrzę. krew z krwią. Żyła ku żyle. 103-4). Panie Boże tobie przemień! (Ks. Józef. powiedz mi gadkę" „Panie. Przeciw „natężeniu żyły" odmawia lud czeski formułkę. a całą procedurę ponawia się trzy razy. Woda ku wodzie! Święty.. To bez (przez) kamień. nie umiem". Piotr jechali przez Brattebro. Piotra od zwichnięcia: Krew do krwi. Przed i po zamówieniu robi się trzy znaki krzyża. w których również przychodzą słowa: Kość do kości Krew do krwi. Piotra wyleczony. 57). ceskieho Praha 1860 str. Amen. przypominającą zażegnanie merseburskie i o wiele od niego starsze staroindy skie zamówienie w Athaiwa—wedzie. jeżeli ma pomóc. A. Piotra zwichnął nogę. to bez krzemień. Mięso do mięsa! . Chrystus za nim na ośliczku. Uderzył o kamień nogą.88 III odmianka. W imię Ojca i Syna i Ducha św. członek do członkaI I tak był koń św. macza się kawałek sukna w moczu ludzkim i przykłada się na chore miejsce (Czasopis Musea kral. powiedz za mną: Śkóra ze skórą.

Kość do kości. szeptają następujące zażegnanie: Pan Jezus i św. Że się ruszała tędy i tamtędy. Mięso na miejsce mięsa. Kończy się zaś temi słowy: Idź staw do stawu napowrót. Piotr jechali na osiołku samotnie do kościoła. Szedł na swe zielone pastwiska. Położył na to liść. podaję w przekładzie: Jezus jechał na łące. który tłómaczę na język polski: Szedł jeleń przez łąkę. Idź kość do kości napowrót Idź ciało do ciała napowrót. Ten ostatni motyw spojenia kości. W Frankonji w ten oto sposób leczą zwichnięcie nogi u człowieka lub bydlęria. Kość niech wejdzie do kości. żył. które tu w przekładzie z języka niemieckiego podaję! „Nasz Pan Jezus przyjechał do Jeruzolimy. Przed wschodem słońca odmawia się codziennie po trzykroć — wskazując palcem i chuchając na chorą nogę—następujący wiersz. zapisaną w Skandynawji 18 wieku. Aby na tem samem miejscu leżał. W imię Ojca i t. Kość na miejsce kością. Natknął się nogą o kamień. Mięso do mięsa. koń jego potknął się o kamień i zwichnął nogę. Z gniadoszem. Podobną formułkę zażegnania. żyła do żyły. I koń złamał nogę. I zamówienie z Siedmio^ ^du należy do tej wskazuje początek: ategorji. Wtem zwichnął koń nogę itp. Jezus zlazł i leczył go: Położył szpik do szpiku. z rumakiem. Idź ścięgno do ścięgna napowrót. ścięgno na miejsce ścięgna.. Rana na miejsce rany. W drodze zwichnął sobie osioł nogę. Estończycy ułożywszy zwichniętą kość do pierwotnej pozycji. przychodzi w zamówieniach wielu ludów i sięga czasów przedchrześcijańskich.—Pokrewna formułka zamówienia Estończyków rozpoczyna się wierszami: Jezus szedł do kościoła.89 Pzeciw zwichnięciu lub złamaniu nogi posługują się w Prusiech zachodnich następującem zamówieniem. ścięgni itp. Zwichnął sobie kość. Pan Jezus rzekł: Czekaj! Poczekaj! chcę ci wyleczyć zwichnięcie. w imię Boże". Amen (trzykrotnie). jak . Wtem przybył Pan Jezus I posmarował ją sadłem i smalcem. d.

Amen! Madziarzy zamawiają w podobny sposób: Wybrało się w drogę dzieciątko Jezus na swoim osiołku.•90 Chrystus Pan i Św. zwichnąłeś sobie nogę! Pan Jezus skrzyżowany został ze zbójami! Jak to P. czytał nad nim. Krew do krwi! A potem niech będzie tak. Wtem złamała się noga św. Wtem koń Baldera zwichnął sobie nogę. W zażegnaniu złamania odnajdujemy podobny wątek u Łotyszy: Kosteczka do kosteczki! Ścięgno do ścięgna! Miękie części do miękich! Czerwona krew przez środek! I zamówienie Estów zawiera podobne miejsce. Zamawiali ją Fria i siostra jej Volla. jak Chrystus Pan Mieć chce. Szwedom. jak to umiał. Na kamiennym moście zwichnął sobie nogę osiołek. głaskał go świętą dłonią: Kość do kości Ciało do ciała. odmawiana była nad kulejącym koniem. (na grzbiecie swego osiołka).. Ciało do ciała! Niech będzie. Zamawianie to merseburskie opiewa w przekładzie z staroniemieckiego języka: Phol (Paweł?) i Wodan jechali do lasu. Tak zwichnięcie kości. dmuchał nań świętemi usty. Przyszedł ojciec duchowny (Ficze). Tak niech to zwichnięcie Piotrowi nie szkodzi. Zakończenie: Kość do kości. Łotyszom i Finom — u tych ostatnich . Członek do członków. krew do krwi. Zamawiali ją Sinthgunt i siostra jego Sunna. Zamawiał ją Wodan. Matjasz Szli" razem przez most. Żyła do żyły. zwana od miejsca znależenia Merseburger Zauberspruch. ułożona w X wieku. Staroniemiecka formułka zażegnania. Kość do kości. Jezusowi nie szkodziło. aby były spojone! Zamówienia zwchnięcia nogi u konia lub podróżnego (Świętego) znane Norwegom. Matjasza w kawałki. jak zwichnięcie członków ciała i krwi.. jak było! Przy zwichnięciach posłuWadziarzy następuiącem zamówieniem: Piotrze.

Jakc środek sympatyczny przeciw zanokcicy polecają trzykrotne podgarmęcie Dolesnemi palcami ogma na ognisku albo trzykrotne opukanie paznokci gromnicą. Bawarji. To niech Dhatar szczęshw. IUD zwierzęcym gnoiimj odmiożonych palców u ręki i nogi s t o s i e lud na Ukrainie. Przeciw „niewypowiedzianemu" — jak tę chorobę Germanowie od wieków średnich nazywają. „Herbarz to jest zioł opisanie" (Kraków 156b). gdy . Do niedawna utrzymywano w Krakowskiem.e mienią: nepomemk — radzą w Bawarji chory palec w początkach zapalenia zanaizyć kilkakrotnie do wrzącej wody Powstanie zanokcicy (panari- . w którem występuje Chrystus i św. zwyczaj ten.e ziozy! Zespoli razem członek z członk. pizypisywany Marc. we Włoszech i in. co w Serł i podobn. Skóra niech zrośnie ze skórą! Niech się zejdzie twej i krew. str. Odmrożenie nóg lub rąk ma zniknąć. szybko się zagoi. na twem ciele. co złamane W kościach. zamoczony w własnej urynie (Masłów). Wierzchowski 1. Jak oparzenie leczy się ogniem. Stefan. na Rusi i innych ziemiach tłumaczy się zasadą wybijania klinem klina. Thor. 211). Włos złącz z włosem itp. Ltkarz dla włościan (Kalisz 1793) radzi „w początkach zanokcicy włożyć palec w ukrop. Szpik ze szpikiem spoi. tem S:ę lecz: od mrozu mrozem. Sennikowi. to ją rozegna". powstaje z zazdrości.91 naliczono 400 udmianek tego iypu — wymieniają zamiast Chrystusa. Piotra i innych Świętych bóstwa pogańskie. Zalepiają też ropiącą się ranę smo ł ą. Najbardziej do zamówienia merseburskiego zbliżone jest zamówienie trewirskie Contra equorum egritudmem. Rusini na miejsca odmiożone przykładają własny mocz na płatkach lub moczą w nim chore części. stopionym woskiem. zalecał gołębie łajno na rozpędzenie guzów. Stąd urosło przysłowie rosyjskie: od czegoś zasłabł. Styrji. wszelako wedl^ mn. Zanokcica. Marji. powstanie tego zazeguania odnoszą do lat 1500—1600 przed narodzeniem Chrystusa Co ci rozdarte. r r i j a .em. Staw ze stawem! Niech twe przepadłe ciało Razem z kośćmi zrośnie! Niech spłynie szpik do szpiku. Na zatrzymanie krwotoków do Topiących ran przykładają na Rusi świeży kał koński. twoja kość. Obmywanie własnym moczem. z doby chrześcijańskiej. (Z. politurą i tym podobnemi klejami. Odnin. Na obieranie przykładają też sadło lub słoninę. powszechny w Polsce. tak odmrożenie nacierają śniegiem.jak Wodan. przez zadanie. od zaru żarem.emania nowszych badaczy są to wstawki późniejsze. Oto przekład zamawiania złamania nogi w Athaiva —Wedzie starożytnych Indów. n. c.się przyłozy kawałek piótna. w Szwabji. że zaogniony palec trzy razy tuż po sobie zamaczany w gorącej wodzie. Ciało zgoi się z ciałem. (Łańcut). w mniemaniu ludu Tarnobrzeskiego. Dziełko Peizyny p.

jak w innych krajach. że niektórzy przy najtepszem zdrowiu co miesiąc idą n a k r e w".uemiecka tej choroby Fingerwuitn. zwykle czarna. który niedcpuści nigdy zagojenia. W ropiącej się przez lata całe ranie od zanokcicy (tak utrzymuje lud krakowski) może się wylęgnąć robak jelonek. zwabiony zapachem świeżego mięsa. Etjoiogja ludowa chorób zewnętrznych szuka ich przyczyn w sterze nadzmysłowych wpływów. opuszcza ranę. Żywi on się mięsem. kto bcso przejdzie miejsce. Puszczanie krwi. Tubylcy Brytyjskich Indyj wschodnich przykładają do chorego palca cebulę. zdaniem chłopa ruskiego. Jelonek. której upust w żyłach ma chorobę usuwać. leśnego. stąd nazwa . uważają puszczanie krwi za jeden z walnych środków leczniczych i zapobiegających chorobom. Puszczanie krwi było do niedawna powszechnym wśród ciemnego gminu na ziemiach polskich i ruskich zwyczajem. Wyobrażenie \o sięga głęboka w przeszłość. Krew w wyobra- . W ciemniejszych zakątkach Rzeczyposjiohtej. Słowacy leczą nesztowicę włożeniem palca do rozprutych wnętrzności świeżo ubitego kreta. Krew sącząca się z nosa poczytują za oznakę zarowia: „jest to krew nieczysta. krwotoki. Przy lada chorobie szli ludziska do cyrulika. Snaheli nazywają zanokcicę robakiem (indudu). aby nie toczył jego ciała. z tem pojęciem. po myśli: robak przeciw robakowi. radzą włożyć palec do wnętrza bawoła. które mu podaje chory codziennie. (O. sprawcanr chorób mienili robactwo. zazwyczaj na wiosnę. jako śrcdek zapobiegawczy. przez które przeszła kobieta bizemienna. puszczają sobie krew co roku. albo przejście przez złe miejsce. do czego tak dalece się przyzwyczajają. bo z jego zagładą kończy się też i życie chorego. Lud na Kujawach „uważa za rodzaj prezerwatywy od wielu chorób puszczenie krwi. Siady takiego pojmowana jątrzącej się rany odnajdujemy w wyobrażeniach ludu polskiego. pomaga na ból głowy". aby im krew puścił. Przyczyną tej lub owej choroby ma być z e p s u t a k r e w . Już starożytni Egipcjanie i ich sąsiedzi. ale najadłszy się. świeże rany. Jeszcze Wolicki w Nauce dla włościan iVaiszawa 1822) ropiącym się ranom zapobiegał. potem smarować pomiotem kurzym łub gołębim. Stłuczenie — powiadają włośi lame z S>erszy — powstaje stąd. albo poprostu Wurm = robak. na pół przeciąć i na ranę przyłożyć a rzadko wy padnie drugiej połowy potrzebować". która uchodząc. U ludów pierwotnych spotykamy się równie/. a środka tego stosowano już 1699 r. Wrzodu nabywa ten. A nawet bez choroby.92 tium) przypisują robakom. Zabić go nie wolno. W Frankonji zalecają owinąć go żywemi glistami. wraca napowrót do swego siedliska. Kolberg Lud Warszawa 1867 III 53). Zwichnięcie lub złamanie nogi włościanie nasi przypisują złym ludziom. że „krew zaskoczyła za skórę". polecając „ślimaka czerwonego. a gdy ta nie pomaga.

że nie ma chyba choroby. odnosić się ma do powszechnego niegdyś u nas zwyczaju włościan. Jak u nas. kiedy cała natura odradza się. które wyciągały ropę i czyściły krew. ruski. Zalecali środek ten starożytni Egipcianie. Te same prawie dnie poleca nowy lwowski kalendarz. Mistrza Mikołaja Szadka kalendarz ścienny. Jakuba). Przysłowie: Święty Wałek Narobić może kalek. Najodpowiedniejszą do tego porą wydawała się wiosna. krew"—powiadają Przysłowia rabinów—a objaśniacze dodają: Kto zwykł krew sobie puszczać a zaniecha tego. przyczem baczą na pomyślną porę. na rok 1525. Na różne dolegliwości zaleca lud włoski puszczanie krwi. upust krwi jest tu także środkiem profilaktycznym. w którejby nie posługiwano się puszczaniem krwi z otwartej żyły. jest najpowszechniejszy do kuracji. Widocznie zakorzeniły się owe średniowieczne przepisy głęboko w medycynie ludowej.wedle starych kalendarzy—„krew' p u s z c z a ć lub wziąć n a p r z e c z y s z c z a n i e i każdy niemal 40 . patrona chorób (14 lutego). na rok 1803. Puszczanie krwi na wiosnę. oraz liśćmi ziół lub drzew. Za najskuteczniejsze uważano puszczenie krwi w maju (w dzień św. Istniało u nas przekonanie. nosi tytuł: „Naznamionowame dzienne miesiąców nowych. stawianie baniek ciętych i pijawek ma szerokie zastosowanie na ziemiach słowiańskich. Puszczaniem krwi posługiwali się od wieków średnich balwierze i lekarze Europy. A jak ten zwyczaj był powszechny. o tym czasie posługiwano się dla odświeżenia krwi przeczyszczaiącetni lekami. świadczy między innemi Perzyna w dziełku Lekarz dla włościan (Kalisz 1793) naganiający powszechne używanie tego środka ochronnego. ten choruje. Są „leki. którzy upatrując we krwi zaród chorób.60 letni prezerwaty tej używał". 15 września i 6 października. za prezerwatywę od różnych chorób. głównie dla wielu ziół leczniczych. oparte na biegu gwiazd. pełnych. „zwłaszcza na wiosnę.93 żeniach ludu jest źródłem wielu chorób. spiekłej krwi. Słowianie. Hipokrates i Celsus. żeby krew puszczać tylko na wiosnę. Walentego. zabezpiecza od różnych chorób. Mikołaj z Szadka uważa za wyborne na puszczanie krwi dnie 7 stycznia. zachowywane były przez najświatlejszych lekarzy Europy. to. 15 i 16 maja. W tym celu używano u nas i zagranicą środków oczyszczających krew. jako czas wiosenny. 8 czerwca. gdy ciało pełne jest soków i skłonne do słabości". a przytem czasów dobrych ku krwie wypuszczeniu". W tym miesiącu zdrowo być miało . puszczali ją w dzień św. co do niedawna przypisywały nasze i obce kalendarze 19 wieku. które tylko o tej porze się udają". krakowski. kiedy ich do niedawna przestrzegano. 19 lutego. Puszczanie krwi z żyły uważano w Danji. podobnie jak u nas. mówi się o złej. zarówno jak ludy germańskie i ro- . w maju. ten ostatni w książce „De medicina" powiada. — za najwłaściwszą uważają miesiąc maj — jakoteż na poszczególne żyły. germańskich i u Karaitów na Krymie. „Na czele wszech chorób jestem ja. ze miesiąc maj. Astrologja aleksandryjska (Petosiris i Nachepso) zalecała przed 2000 laty. A przepisy te w normowaniu barbarzyńskiego zwyczaju.

albo klejem stolarskim. niedopuści otokowi (krwi) być w ranie. Rumunów. że „sok tego krwawnika rany spaja i opulchlin w nich broni". ukrzyżowan w Jeruzalem. Spiczyńskiego 1542) czytamy: Pajęczynę gdy na ranę przyłożysz. Tamowanie upływu krwi przez zażegnywanie odbywało się u nas pod koniec 16 w. W krwotokach ran przykładają na Podolu pajęczynę. przykładają u nas ulepek z chleba. Terapja ludowa błąka się po manowcach empirji z pized lat tysięcy. albo świeży kał koński. Zakładu Ossolińskich 1. zmieszany z babką „zastanawia krew ze wszystkiego miejsca płynącą" podaje też za Galenem. wódka. Oto przeciw krwawieniu posługuje się lud nasz do dziś pajęczyną (czasem zmieszaną z chlebem) tj. Na rany pochodzące ze skaleczenia się sierpem. stąd jej nazwa łacińska. Rany i krwotoki leczą u nas. w całej niemal Europie. roślina krwawnikiem zwana w najstarszych zielnikach naszych (Jana Stańki Antibalomenon kapituły krakowskiej w 1472 r. tak ta krew niech się zastanowi". czasem z ośrodka chleba. Pana Boga pomocą! Miała Magdalena trzy córki: Jedna mówiła: Chodźmy stąd i wędrujmy. Ranę. I Rumun na skaleczony palec przykłada pajęczynę. przeżegnywała pacjenta po trzykroć znakiem krzyża Św. (O ziołach i o mocy ich. smołą. Już w „Ogrodzie zdrowia" (wyd. Jako to prawda. czem posługują się ludy w Europie środkowej. w następujący sposób: Osoba przed przystąpieniem do „hamowania krwie". która ma tamować ociekającą krew. poczem miała mówić te słowa: „Pana Chrystusa prorokowano w Nazarenie. środkami gryzącemi jak ocet. 739 Lud 1899 V 80). Kraków 1534) powiada. Czechów.. baniek i pijawek. na Rusi. tamowały krew. Rękopis biblioteki Jagiellońskiej z 1478 r. w Bawarji i in. że „Etruskowie używali tej rośliny do spajania ran u wołów". Potwierdza to „Ogród zdrowia" (wyd' Siennika 1568). Oto zamówienie od krwotoku z 19 wieku: Zamawiam cię Bożą mocą. urodził się w Betlejem.. środkiem używanym w Rzymie za Plinjusza i w starożytnej Germanji. które „ciągną materję" („wyciągają ogień"). Stefan Falimierz w swej kompilacji Ogrodu zdrowia. Persowie. Albańczyków. „Pajęczyna krew zastanawia i otokowi być niedopuszcza. albo na rany pochodzące z okaleczenia." I w Anglji używano pajęczyny do ran. celem upustu krwi. które nasi włościanie (a niegdyś i szlachta. że ziele to „ma moc tak bardzo wysuszającą. o czem wspomina Szekspir w „Ś n i e n o c y 1 e t n i e j". iż rany stula mocnie". Już Pli njusz w Naturalnej historji zaświadcza. zob. przykładają w okolicy Bochni listki krwawnika (podobnie na Rusi). woskiem. . po trzykroć powtarzane. od wieków używana była do leczenia ran krwawiących.4 mańskie.) do dziś stawiają. na ziemiach ruskich. Achillea millefolium. Słowa te. a do niedawna posługiwano się tym środkiem w Danji. i Indusi używali od wieków. okładają liściem lub korzeniem ogrodowiny. u Słowaków. podczas żniw. średniowieczna: sanguinaria maior i jej nazwa polska: krwawnik. gdy się gnoi lub jadzi. (Z rękop.). Dla zatamowania krwi ze świeżej rany.

Tak niech krew stanie w mojej Club N. Panie. W Czechach zachodnich zamawiają krew następującą formułą: „Zeszły trzy dziewice ze słońca na ziemię: jedna krew puszcza. zalewając ranę lakiem stolarskim. to wróćmy się. Amen". wysłuchaj modlitwy mojej. . Mówią więc trzy razy te słowa: Święty Janie! Ojcze kapłanie! Niechaj krew stanie W tej ranie i i i j t ) . Jan ochrzcił w Jordanie. N. ziemskie i piekielne. Amen. I ty. Jezusa. przytaczam jedno w przekładzie na język polski: Jezus Chrystus umarł i nie umrze nigdy. powstrzymują zamawianiem. Stój krew teraz i na wieczność. Pomagaj Bóg" i t. jak święty firmament. d. Tak stańże i ty. pochodzące z rany leczą. Jan chrzcił P. w tej ranie Skamieniałą 1 zapiekałą. Zamawianie od krwotoku na Ukrainie opiewa w przekładzie polskim: Zmów najpierw Ojcze nasz i Zdrowaś. Jak ustała woda w Jordanie. 1 Anioły święte i t. (YV Ostrówkach). Zamawiają też następującem czarcdziejskiem zaklęciem: „Świeża krew. Matuchniczkę Jego i całą chwalebną Trójcę św. mówi: „Stań krew w ranie — tu wymienia imię chorego i jego matki — jak stanęła woda w rzece Jordanie. a potem trzy razy: Jak stał Chrystus Pan w Jordanie. A jak go św. d. Syna i Ducha św. Białorusini krwotoki. Stanęła woda w Jordanie. Syna Bożego. krew. a gdy to nie pomaga.95 Druga mówiła: Stójmy! Trzecia mówiła: O. krwio. Podobne formuły zażegnywania spotykamy w Niemczech. Zwiahelski) w ten oto sposób: Znachorka każe zmówić trzy pacierze. trzecia krew t a m u j e W imię Ojca.) ranie. Zamawianie krwi cieknącej odbywa się na Wołyniu. stój cicho. druga krew przyjmuje. albo: Stój krew w ranie (w nosie. Szedł Pan Jezus przez górę oliwną. — Na imię Jezus niech wszelkie kolano upada — tu przeklęka — niebieskie. gardle). Gdy Chrystus Pan się chrzcił. w Jurkowszczyźnie (p. a wołanie moje niech przyjdzie do Ciebie. a patrząc na krew ociekającą. Wszystkim ludziom było dziwno. tu się zostań! Przez Pana Jezusa. Amen". gdy św. zostańmy i osiądźmy.

gdy Pan Jezus był ochrzczony". oskrobanym z bożego prątka. Spiczyńskiego (Kraków 1542) zaleca przeciw pluciu krwią „kamień uraźny" w proszku zmieszany z wodą. miód wypijam. abyś poszła precz. pod którym krew i woda płynęła. krew zamawiam. — Żydzi w ten sposób krwotoki zamawiają: Z Bożą wolą są trzy rogi: Jeden z wodą. jak Jezus Chrystus stał w Jordanie" albo: „Jak woda w Jordanie stała. Oto w skróconem tłómaczeniu to zażegnanie: „Idę koło morza. W imię Trójcy św. Powtarza to się trzy razy. morze zatykam. jeden z miodem." Zażegnywanie to odmawia się trzykrotnie przed wschodem słońca i przy ubywającym księżycu. przez morze. z Pana Jezusa. łamać. O g r ó d z d r o w i a H . Krew stój! Woda płyń! W imię Ojca. „Dokąd idziecie" pyta ich Matka Boża". Lud w Wismarze tamuje krwawienie następującem zamówieniem: „Nasz Pan Jezus Chrystus szedł przez most. że zamawiacz ran (Pustonas) „mógł mocą słów zaklęcia zatamować krew płynącą z żyły przeciętej". z potomstwem całem". chuchając na chore miejsce. Ale może nasz Pan Jezus Chrystus.. zwanego czarcim palcem albo pazurami djabelskiemi (belamnit). Zamawianie upływu krwi albo rany krwawiącej w hrabstwie Ruppin opiewa: „Krwi! stój cicho. krew zapiecz się". aby nie ciekła. Trzecia mówi: Nie może być. Wodę wylewam. z dziećmi. Matki Boskiej i Świętych pomocą. „Chcę pójść do N. p. krew ssać" i t. W Frankonji górnej zamawiają w podobny sposób wrzód albo bolaka: „Szły raz trzy czyste dziewice i chciały obejrzeć wrzód i chorobę. Druga rzekła: Nie jest. do niedawna krwotoki maciczne uśmierzać miał ów spreszkowany kamień zażyty w wódce. aby go szarpać. Lud Łotewski utrzymywał. Morze zatknij się. W Imię Ojca i Syna i Ducha Św. Robią też trzy znaki krzyża nad raną i powtarzają trzykrotnie zaklęcie. jak Jezus Chrystus stał w rzece Jordanie. gdy się chrzcił"." (O. Jedna rzekła: Jest bolący. Glóde Sympathieformeln aus Mecklenburg Am Urquell 1894 V 286). Zażegnywanie to ropiącej rany opiewa w streszczeniu: Demony choroby płci męskiej i żeńskiej (Afel—Aflin) z swemi dziećmi idą przez łąkę i spotykają Matkę Bożą. Tak mi Boże dopomóż.-96 Poczem zamawiacz chucha na chorego po trzykroć i odmawia tyleż razy Ojcze nasz. „Rozkazuję ci w imieniu Matki Bożej. jeden z krwią. Syna i Ducha św. (W przekładzie z żydowskiego). Miejsce skaleczone osypują w okolicy Kielc proszkiem. aby nie uszła. Na Rusi Czerwonej tak . Zamawianie krwi. Rany i zaklęcia zamawiał Włoch w Tyrolu słowami: „Ta krew i rany niech staną cicho (zatrzymają się i nie ciekną)J W imię Trójcy świętej". w rękopisie z 15 wieku (Wolfsthurner Handschrift) zawiera w języku łacińskim i średniowiecznym niemieckim również zaklęcie: „Stój krwi.

Dr./anik pierwotrr mięsn* (Ze zbioru Klinik neuro'"giczne| U. Świnka (Zżęcie fotogi na Klinice Uniw. l w o w ) Mięsek szczeki dolnej. Rothfelda) Zapalenie gruczołu przyuszre^ r t. J. z. K. lwow. wt I wowie) Asymetria uszu — :echa d p generacyjna (Ze 7tvor i Prof uniw lwow. docenta uniw.) . (Sarcoma) (Ze obioru Dr Hilarow icza.

kości nie obrzmiewajcie. Ludność polska i niemiecka w Prusiech zatrzymuje silne krwawienie nosa. owijając nitką palec u ręki po stronie. Ulubionym środkiem przeciw krwawieniu z nosa jest zimne zelazo (klucz. cała była kamienna. od zbyt częstych krwotoków nosa chronić ma noszenie na szyi przez czas dłuższy korali. (miała) kamienne •wiadra.97 zamawiają cieczenie krwi: Za siwem morzem był kamień. a trzeci między oczyma. na Litwie okładami babki (plantago). druga nitkę nawlekała. mięso. Krwotoków z dziąseł (u dzieci) tamują u nas. Kolor sukna zastępuje tu krew. Już starożytni Germanowie krwawiące się rany leczyli kamieniem. N. W Niemczech (Ennstal) biorą kamień i okrążając nim ranę. Podwiązanie c z e r w o n y m jedwabiem małego palca u nogi jest środkiem sympatycznym przeciw krwotokom wewnętrznych narządów (z okolic Krakowa). Czechów i u Żydów w Polsce.—Ranę ze skaleczenia goją w Makowie. Rany goją u nas zabobonni wieśniacy okładami z odchodów własnych albo zwierzęcego pomiotu. Środek ten sympatyczny stosuje lud styryjski. u Słowaków. w słoninie. trzecia żyły zaszywała. Wszelkie skaleczenia i wrzody leczą w Polsce.) które kładą na karku u nas. a sięga on odległych wieków. zamawiają ją temi słowy: „Skóra. ochrzczonego . nacierając je suknem c z e r w o n e m. którym się skaleczono. Gdy ona stamtąd wody przyniesie. wtedy z rodzonego. zawijają palec serdeczny u ręki c z e r w o n ą nitką jedwabiu. z której krew ciecze. p. Szwajcarji i in. krew popłynie. czwarta krew zamawiała. maczanem w wodzie bieżącej. celem zastanowienia krwotoków nosa. która oświęcona w wigilję Jana Chrzciciela „wyciąga wszelkie nieczystości" Już Szymon Syreński zalecał ją w swoim Zielniku (Kraków 1613). W krwotokach włościanie na Rusi kładą między oczyma ostrze noża. szła tam dziewczyna kamienna. Zwyczaj chuchania lub tchnięcia oddechu nowonarodzonemu dziecku spotykamy w Prusiech wschodnich i w Niemczech (Altmark). skoro należał do starożytnego obrzędu Indów (Jatakarma). W ziemi krakowskiej kładą dwa trojaki na potyliczy lub na wierzchołku głowy. Podobnym środkiem sympatycznym posługują się Styryjczycy. trzymając miedzianą monetę w ręku lub pod pachą. na Rusi. nóż i t. Podobne zażegnanie na Ukrainie opiewa: Na Osijańskiej górze tSinaj?) stała studnia kamienna.sługi bożego N. obwijając nitką mały malec lewej ręki. Poczem kładą kamień w milczeniu na tem samem miejscu. kamienną kosę. posługując się tradycyjnem zażegnywaniem ran. wetknąwszy nóż. jak ten kamień". w Bawarji. I na Ukrainie przyciągają nitką mały palec u lewej ręki. kamienne koromesła. używają tego środka w ogóle Słowianie i ludy germańskie a już Djoskorydes przypisywał mu wielką sku„IJzdrowienie ludu" 7 . na kamienia siedziały cztery dziewice: jedna igłę dzierżyła. Krwawienie z nosa uważane jest przez lud nasz za zdrowe. pieniądz miedziany albo na kark klucze. Dziecku w Czechach. Na cieczenie z nosa autor Compendii medicinae (Częstochowa 1789) zalecał dwa tynfy (pieniądz polski) przywiązać na skioniach. Znany jest w Polsce i na Rusi sposób zatrzymywania krwi w żyłach i leczenia ran przez zachuchiwanie.

przez Nadrabian d z i w e m mięsem zwane. Niemczech. chcąc tego uniknąć. temu ręka a l b o noga będzie gniła. Te i tym podobne przesądy właściwe są innym ludom europejskim np. Różnego rodzaju g u z y na ciele usuwa lud nasz. albo kto przestąpi turkucia podjadka. W etjologji wrzodów. że na bolączki i ubieranie palca dobry jest kał krowi. nowotwory (martwa kość. Abisynji. na kosie. mającego wrzody (syfilistyczne) po upiciu go i osmarowaniu krwią miesiączki. bywa również przyczyną owrzodzenia. Wlislocki. Am Urąuell 1892 III 11). rozmiękczającemi okładami usiłują uniknąć otwierania bolączek. aby go w ciągu roku nie bolały nogi. rak). gdzie pozostać ma od wschodu do zachodu słońca. Sypianie w butach albo nawet czyszczenie ich na nodze. mającym „złe oczy". w Czechach. Niemcom. zarówno z innemi. bolączki. D z i k i e . Litwini w okolicy Tylży leczą gule (guzy) nożem stalowym. Cyganie serbscy pacjenta. by nie miał na nich bolaków (wrzodów). „Kto chce. w Czechach. przypisują je pokazywaniu ran (przez odwijanie) osobom. uważanych za jadowite. Tunis. Bawarji. czyraków. nie należy nikomu ran pokazywać. Żelazo ma w praktykach ludów europejskich znaczenie mistyczne. j. bo chroni od wewnętrznych chorób. Dlatego. Żydzi powiadają. (H. Ropę zwą materją i nie wyciskają jej. przyciskając je płaszczyzną noża. rzucanie szumowin z rosołu na ziemię. na Litwie obornikiem t. płuca".98 teczność. Ropczyce). Dzikie mięso zalecają „wypalić rozpalonem żelazem lub wyciąć nożem". dzikiem mięsem. wogóle bolączek — jak je sobie nasz lud wyobraża — zostały ślady dawnej humoralnej patologji: „Zepsute soki. Niegojące się. wywołują czyraki na ciele — wyrzucanie jednak wszelkich wrzodów i wysypek skórnych działa zbawiennie. lecz stoi na żelazie. na Tahiti. niech w wigilję (Bożego Narodzenia) nie siedzi przy wieczerzy. Rany i bolączki wypalają żarzącem żelazem w Marokko. któremi rzucają uroki. którym przyciskają nabrzmiałość. określając je kością umarłego albo sękiem z trumny. Szwajcarom. Wrzody. nie rozróżnia wrzodów i puchliny od ran i nowotworów. Samoa i in. Urąuell 1892 III 15) Guzy dusi się przyciskaniem płaszczyzną noża na Rusi czerwonej. na Rusi. nad którą się ktoś d z i w u j e . . żelaznym sprzęcie. Rany takie leczą powszechnie posypując je miałkim cukrem. (Pińczów. Lud nasz. a wyzdrowieje. czeraki. Brodawki mięsne w ropiących się ranach zowią w Polsce. jako to: uderzenia krwi na mózg. np. Kto weźmie do ręki padalca. (J. zadawnione rany leczą na Rusi. ma się wyradzać z rany. z. radzą też przeżegnać je trzy razy ślubną obrączką. w Styrji i in. Austrji dolnej. dzikie mięso leczą przez posypywanie cukrem. W średnich wiekach miał ten barbarzyński sposób leczenia szerokie zastosowanie. zakopują w kupę gnoju po szyję. Sembrzycki Ostpreussische Hausmittel. ciepłem łajnem bydlęcem. T. krążąc po ciele. Szwajcarji i in. Tripolis.

Z okolic Andrychowa Lud 1896 II 226). Cisek Mater. Leguśko Po tem grzesznem ciele. gnatów nie połamie! Proszę ja ciebie. lecz przeciwnie od s ł o ń c a . Gonet. Wszystko szczodrze. Zamówienie kończy się przeżegnaniem i zmówieniem pacierza. I Turowianie w wigilję Bożego Narodzenia „po pośniku kładą stal pod nogi dla uniknięcia wrzodów". Gdy matuchniczka Boża Syna kąpała. ewanielija po kościele. radzą w Żabnie (p. mówiąc: „Na niemocne (ych) ręce kładziecie" Cicha woda stojała. Bo ci Najśw. aby od wrzodu Iekował. obejść nóż trzykrotnie na o p a k tj. w Zbiorze antrop. ewanielja po kościele. Jezusa i wszystkich Świętych. Rozkazał Jezus. Tam ci będzie jak najlepiej. nie po s ł oń c u (od wschodu na zachód). Bolączkę można w ten sposób zażegnać: Bierze się z pieca nieco węgli i mówi się nad chorym: Proszę P. Krasnostawski) „objechać na siekierze trzy razy po chałupie" a gdy to nie pomaga. Albo: Nie ból. 1889 XIII 70). Przemyski) żegna tylcem noża (od kapusty) a potem zamawia temi słowy: Na góry. (Sz.99 siekierze" i t. bolak. Żebyś się rozchodził cichuśko. Wszystko krzepiej. A wszystkich świętych dopomocą. Syna Bożego i Ducha świętego pomoc. Tam cię wiatr nie dowie je. żył nie potarga. Prosili i wołali. p. Móżczka nie poruszy. Jak św. (Małagoszcz). (M. na lasy! Tam ci będzie dobrze mieszkać. etnol. Tam ci będzie bardzo dobrze. Aby się pozbyć bolaka na nodze. aby ten bolak tak się rozszedł po ciele. Żebyś się nie budował. (Masłów). Od wrzodów i wielkiej choroby tak zamawiają w Turowie: Gdy raz Pan Jezus ze zwolennikami wędrował. Guzy na szyi zamawiający (a) w Żołyni (p. Niechże i ten wrzód cicho stanie. Panienka kazała. zwanego siekiernicą. ból. Jak św. Tam cię słońce nie dogrzeje. Przeciwko gruczom (gruczołom) i bolączkom (wrzodom) wróż(ka) . Przez Pana Boga moc. Wystrzegaj się miejsca człowieczego.

jak na początku — kończy się zamawianie. czy od słońca od gwiazd. będę jego suszyć. Z czegoby powstał. żywcem lozKrajać na pół i tem o ładać rany lub opryszczone miejsca. Po odmówieniu pacierza i trzykrotnem pizezegnaniu się opuszczają: amen. leguśko. abyś się rozchodził. nie umorzysz. Z a s t r z a ł w palcu. a przeżegnawszy trzy lazy chore miejsce mówią: Ja Cię zażegnywam fiolaku albo wrzodzie. . a naturalne ciepło zwierzere zmiękcza absces i goi Dn nowotworów (raka) przykładają w Niemczech żywego raca. w ciemne chmury. idź do ziem:. Sposobu tego używają inne ludy: Serbowie. Siowacy. żywą ale pozbawioną skóry. miedzy sobią bracia?" „Idziemy do chrzczonego . któią tu w przekładzie z niemieckiego przywodzę: Szli raz trzej apostołowie. ani rwato w lego ciele. drugą i trzecią.ncą?" „Dy ja idę do tego człowieka ochrzczonego. np owcy. morzyć". Niech idzie na ciemne bory. żywą żabę. A mnie (N. Eawarczycy leczą abscesy. na . Ja Cię zażegnywam. mianowanego S 'cfułn (Piotrem i t.100 z okolic Siewierza takie odmawia zażegnanie: „W Imię Ojca i Syra i Ducha św Amen. Strzelany w r z ó d w rodzaju r a k a zamawiają w Prusiech wschodnich następującą formułą. czy z siedzenia czy leżenia. dopóki me zginie. nie z mocą. Jesteś-li z ziemi. tam jego miejsce spoczynku aż do dnia sądnego". W imieniu Pana. Gciy wrzód przybiera groźniejsze rozmiary. Jezusa i wszystkich świętych pomocą". w jego krwi. ten trzy razy dziewięciurny wrzód strzelany. Przeżegnaniem. kiore obiera. ag y ta „ c i ą g n ą c choiobę oó k o ś c i " zdechnie. na twarde głazy. „Ty jego nie ususzysz.wymienia się imię chorego — zamówić trzy razy dziewięciorny wrzód strzelany". p ) . Ja cię żegnam nie z grzechem. Po trzykrotnem tej formuły odmów 5 eniu dodają: Amen. eży złapać kreta. N ) pokój daj. idź do wiatru. d. Abyś mi więcej nie rósłl Jesteś li z wiatru. w jego kościach. (M Fedorowski Lud z okolic Żarek 1889 It 252). Cne waci. Wrzód albo bolak w Czechach przyciskają kawałkiem węgla. w jego mózgu. aż chory ozdrowieje. żeby go nie trzęsło. Panienki P. żabę. „Kaj ty idziesz bolączko z . wkład jąc chorą część ciała do jelit świeżo ubitego bydła. albo o d b i t w nodce leczą w Żabnie przykładaiąc do miejsca. między sobą bracia i spotkali Pana Jezusa samego. Ku temu domomoż mi Boże Ojcze i t. „Idźcie i zamawiajcie moją mocą i wszystkich swię ł ych pomocą. cichutko. Najświętsza Panienka z Panem Jezusem drogą napadła (= spotkała) bolączkę z grucem. „Dokąd idziecie trzej apostołowie. (ale) Najsw. Jesteś-li z wodv. iaż ao wody.

a wycisnąwszy zeń „trochę materji (ropy) „obwala się nią jabłko i niesie tam. Radzyński) w ten oto sposób: Obsypują wrzód gryczaną kaszą. albo przyłożą doń trochę soli i cebulę. rzucają na gościniec. Witowt. którą przylegała do ziemi i zmówi się przytem: . zwana martwicą czyli martwą kością. kto go podejmie. Musea Praha 1853 str. (Fr. ten weźmie na siebie chorobę". na wrzód w gardle dają do picia psie odchody. którą pacjent tym sposobem stracił. którą wrzód był owinięty. zawiązuje go w płatek i rzuca na drogę. Narośl. „Celem pozbycia się wrzodów na ciele. A tyle wrzodów dostanie ów człowiek na ciele. Gdy Węgier ma ropiący się wrzód. napełniony tłuszczem lub kaszką". daje się psu. aby go ktoś znalazł. smaruje ropą pieniądz przez trzy piątki. twarzy lub ręku. przed wschodem słońca. „ruchomy guz podskórny na głowie. gdzie go zakopują. 470). Wrzód leczą Żydzi w ten sposób. a kto go podejmie. Kto pieniądz podniesie. Wrzedzionkę (wrzód) leczą we wsi Płudy (p. lub na rozstajne drogi. Wrzodu pozbywa się w Czechach chory zanosząc szmatkę. Albo rózgą z okoraka uderza się wrzodzionkę trzy razy i rózgę tę rzuca się na drogę. Środkiem tym posługiwał się już Teofrast Paracelsus w pierwszej połowie 16 wieku. ale ten zabierze wrzód. antrop. a następnie rozrzucić ziarno po drodze. kto groch pozbiera. który przejął na siebie chorobę. powraca się do domu. w garnku do lasu. Leki ludowe Lud 1905 XII 265). poczem jedno i drugie zawinąwszy w szmatkę. nabawia się choroby. stąd zwany także kaszakiem. Wrzód leczą w Kieleckiem przeniesieniem go na psa: pociera się chore miejsce świeżym chlebem a ten chleb. a wrzód od tego zniknie. gdzie się trzy płoty stykają". duszą go w prawej ręce i nabywszy wskutek tego cudownej mocy usuwania guzów i nowotworów. tak długo chory jest nie uleczalny". używa lud czeski następującego sposobu: „Wsypuje się grochu do nowego garnka i zakopuje go podczas ubywania księżyca pod dziką gruszą. zginie. GawełekPrzesądy w Radłowie Mat. na drogę. 1910X183). Kto garnek znajdzie. Przez martwą kość rozumie lud polski i ruski. (Czasopis czesk. znalezioną na cmentarzu. dostaje wrzodu. Włościanin ropczycki martwą kość gubi. gdy kość znalezioną w polu przyłoży się do niej tą stroną. Podobnym środkiem sympatycznym posługują się w Bawarji: Po odmówieniu pacierza pociera się pieniądzem miedzianym wrzód trzykrotnie i rzuca go się poza siebie. należy je w Wigilję Bożego Narodzenia potrzeć grochem. (J. kto gałganek (pieniądz) podniesie. a chory wyzdrowieje. ile ziarn grochu było w garnku. Ażeby nasłać na kogoś wrzody. że okrążają go solą i pieniądzem. wraca w milczeniu do domu. nabawi się wrzodu a chory go straci. określając ją kością umarłego. i nie oglądając się. przejmuje na siebie chorobę. uciekając z powrotem bez oglądania się. nie oglądając się a chory wyzdrowieje. Martwą kość usuwa się przeżegnawszy ją środkowym palcem lewej rączki umarłego dziecięcia (Kielce).101 mysz albo świeżo zabitego gołębia. Wrzody leczy lud w hrabstwie Ruppin w następujący sposób: Macza się pieniądz w ropie wrzodu i rzuca na drogę. leczą je przez dotknięcie ręką. dopóki garnek zakopany w ziemi. rzuciwszy tam owo jabłko i kaszę. Chwytają też kreta.

a pozbywa się j e j nacierając ją kostką ludzką. kładzie się owe kostki na krzyż w drodze. Idzie się też na rozstajne drogi i kamykiem tu znalezionym lub kijem podkreśla się martwą kość. w tem samem położeniu. dostaje się na Wołyniu z ciężkiej roboty w nawskim (w przewodnim. z. (Wola Zgłobieńska). którą lud na Ukrainie „dostaje przez patrzenie oknem na pogrzeb". mający martwą kość (Oberbein). Jako nie rosną kamienie. Albo podnosi się osłoniętą dłonią kość z miejsca tracenia zwierząt domowych. niech przybywa. tkwiło głęboko pojęcie pierworodztwa. Naróść na ciele lud ruski na Bukowinie leczy okrążaniem jej kością zmarłego. zlewał całą władzę i wszelkie prawa. niech ubywa". co widzę. Po tem zamówieniu kładzie kość na miejscu. Sposób na martwą kość polega na przeniesieniu tej choroby: Zegna się dwiema kostkami wyrastającą kość. niezasypanym grobie i przeżegnawszy się kością nad ręką. ale wogóle w obyczajach i prawie starożytnych narodów. przywilej najstarszego syna: wynikało to z ustroju patrjarchalnego. a chory pozbywa się jej na zawsze. Kaindl Am Urquelł 1890 I 205). nie rośnij znamię. leczą nacierając ją ręką ludzką albo kością zabraną z cmentarza. W Palatynacie górnym chory. chwytając ją lekko zębami. a choroba udzieli się przechodzącemu tamtędy (Opaczyńskie). Amen.102 Zdrowaś Marjo. Kopernicki Jurkowszczyzna Zbiór antrop. który na najstarszego z rodzeństwa. Mający martwą kość w Niemczech idzie na pole albo do lasu i znalazłszy przypadkiem kość padliny. nie rośnij znamię. Od Chrystusa Pana narodzenia. nodze lub koło oka. pociera nią codziennie trzy razy chore miejsce na krzyż i mówi: „Kości! odpędź mi moją kość". pociera się nią martwą kość i nie mówiąc nic i nie odwracając się. Władzę leczenia tej choroby posiada w zierni lubelskiej „pierwszy człowiek" tj. nie odwracając się i nic nie mówiąc. określić nią do trzeciego razu krzyżem chore miejsce i trzy razy powiedzieć: Nie rośnij. znalezioną na cmentarzu. Fr. Twardą narośl pod skórą t. Nie tylko w lecznictwie. Przeciw martwej kości (lihnikost) na ręce czyni zabobonny lud czeski następujące zabiegi: „Idzie s ię prostą diogą na cmentarz. a wkrótce zniknie". Jak nie rośnie kamień. skąd ją wziął. (J. „Potrzebuje 011 tylko wziąć trzy razy do ust martwą kość. kładzie ją na dawnem miejscu. szuka . pierworodny (przeżytek wyobrażeń patrjachalnych). martwą kostkę na ręce. tygodniu. W Imię Ojca. Syna i Ducha św. Od Chrystusa Pana stworzone. Chorwat z martwą kością ma przypadkiem znaleść kość. mówi: Nie rośnij. klęka na świeżym. 1887 XI 213). (R. Na Litwie chory na bolączkę idzie na rozstajne drogi przy świetle przybywającego księżyca i patrząc nań mówi: „To.(Groliniann str. którą potem zanieść należy na dawne miejsce. po śmierci ojca. Mar twą kostkę. 184). a zniknie niezawodnie. to czego nie widzę.

mówiąc wierszem. a naróść ginie.103 w lesie — przy świetle księżyca. u Serbów i in. Przy lej czynności nie trzeba się oglądać za siebie. np. ręką zmarłego. w końcu od 1 do 0. Kością odpędzam cię. albo chory wracać ma tyłem zwrócony do cmentarza. wystarczy „dotknąć się umarłego". WOchsenfurcie idzie się na miejsce stracenia zwierząt. „Przez noc wilk zjada kurę. rzuca się kość poza siebie i odchodzi nie oglądając się. aby go nie widzieć więcej. d. Kość martwą radzą okrążać po trzykroć głową trupa. (H Frischbier Ostpreussischer Alltagglaube Urąuell 1892 III 247). Co widzę. którą lud w Kotlinie nazywa wilczą-kością a Oczko w dziełku: Cieplice (Kraków 1578) zwie w i l k i e m . to rośnie. pozostawiając tylko kości". Rumuni leczą martwą kość uderzając trzykrotnie znalezioną w polu kością. złośliwej narośli. Przeciw twardej. aby mu umarli nic złego nie zrobili. Okładają lub smarują częściami ciała zwierzęcego. tego ubywa. w końcu odmawia się Ojcze nasz. że przez trzy czwartki (poświęcone u Germanów północy bóstwom gromów) pocierając chore miejsce swym palcem. kamieniu. od 8 do 7 i t. Aby się ręce nie pociły. gołębi (na Rusi) lub maścią z raków. na Ukrainie. Powtarza to się przy ubywającym księżycu o świcie przez trzy dni. posługują się tem w Polsce. przyciska się nią na krzyż martwą kość i mówi: „Martwa kości! ubywaj. W Gottschee kładzie się dwie kości z cmentarza na krzyż i odnosi się je napowrót na miejsce. zażegnywała je przez odejmowanie od 9 do 8. zalecano w 16 . Brodawki. rzuca się potem kamień za siebie. w czasie jego przybywania — kości z padliny i zwrócony do księżyca pociera nią chore miejsce. „Płomień" na ciele noworodka albo ognipiór „dobrze jest zgarnąć ręką zmarłego". odpędź mi moją martwą kość". bierze świeżą kość. plamy wątrobiane i inne narości traci się w Prusiech przez pociśnięcie tych części ciała ręką umarłego. żywcem ususzonych (Ukraina). Przemawia się tak po trzykroć. Nowotwór złośliwy. Wymówiwszy te słowa trzykrotnie. usuwa się na Białorusi przykładaniem na pół rozerzniętej kury czarnej. Jako środek leczniczy u Słowian i ludów germańskich podają zgniecenie w prawej ręce kreta i dotknięcie się nią chorego miejsca. I lud angielski (w Suffolku) leczy naroście przyłożeniem do nich ręki trupa. stroną leżącą na ziemi. Co pocieram. W podobny sposób pozbywa się i lud szwabski martwej kości: Bierze się kamyczek. jak umarły w grobie". Z sympatycznych środków przeciw rakowi jest w użyciu nacieranie chorego miejsca ręką zmarłego dziecka. Martwą kość. zwany wilkiem. przyciska się nim „na krzyż" chore miejsce i trzykrotnie mówi: „Kamieniu. poczem ową kość zwierzęcą kładzie się na swojem miejscu. wogóle narośl leczą Żydzi pocierając ją lub obwodząc trzy razy. albo każą pacjentowi zażywać sproszkowaną kość z umarłego i posypać nią raka. żywcem rozdardej myszy (Podole). „Mądra" leczyła martwą kość kobiety wiejskiej w Danji tym sposobem. kurcząt. który tu w przekładzie podaję : Martwa kości! Pocieram cię. skąd je wzięto.

ten dostanie raka". jest „przyłożyć na miejscu bolącem rozpłatane na połowę kurczę" (Olkusz). a ból się odpędzi".104 wieku. która siedziała na zdechłym raku. jeżeli mucha usiędzie na gotowanym raku a potem ukąsi człowieka. skoro mucha. Etjologja ludowa raka wskazuje. wileńskiem przypisują również chorobę raka przeniesieniu przez muchę zarazków z raka. I na Ukrainie utrzymują. W okolicy Tarnowa powiadają. „ w b y d l ę f l t e r a z ( ś w i e ż o ) r o z p r ó t e . bo gdy mucha na nim usiądzie. W miejsce bydlęcia brano mysze i szczury. spocznie na twarzy człowieka. r ę c e a l b o n o g i w r a z i ć . . że przypisywano powstanie tej choroby zaszczepieniu jadu rączego. I w hrabstwie Ruppin zapewniają. Najlepszym sposobem usunięcia skira. a potem ukąsi człowieka. że muchy są roznosicielami tej choroby. powszechnie rakiem zwanego. że raka dostaje się. „Nieżywego raka — powiadają — nie trzeba zostawiać na drodze. że człowiek dostaje raka. W wojew.

Lud nasz — jak wogóle ludy cywilizowanej Europy i plemiona barbarzyńskie — przekonany jest.liran -4. 1639.Znaleziona lub zabrana wężom korona czyni posiadacza wszechwiedzącym". z zabiciem . . spadną grady na okolicę". . następujący środek: Należy „wypisać na kawałku sera lub chleba. ale także mocą działania. których poczytywano za bóstwa. Wąż „daje moc zrozumienia mowy zwierząt i roślin". zatruwa jej wody". w przeciwnym razie „słońce zaćmi się czerwoną plamą. który ma zjeść człowiek ukąszony".iran -j. co tłómaczy nam zamawianie od ukąszenia węża. jako istoty nietykalne i święte. Wąż chowany w domu przynosi całej rodzinie szczęście. Stąd wiara. albo w skrzydlate żmije i smoki. następujące wyrazy: „4. (W Polsce. na Rusi i Litwie). składając im ofiary.k y r i a n . Na całej przestrzeni Rzeczypospolitej polskiej. „gdy przepłynie przez rzekę. szalony) i k i r i k i o n (z greckiego nvQtog) przypominają z pierwszego zamawiania: k y r i a n i . zawierający kazania łacińsko-polskie. a „ukąszenie nic mu nie zaszkodzi. utrzymywano w świątyniach i w domu. Podobną formułkę podaje rękopis p. n. „Wzrok żmiji odbiera blask słońcu". czyli pogrzebać. pszczoły itd* Przeciw ukąszeniu psa wściekłego podaje rękopis z 15 w. Nauka jako robić maści.Rany z ukąszenia węża. Wyrazy s t o l i d u s (głupi. Świadczą one o książkowej ich piowenjencji.s t o l i d o n " . Zaklęte węże otwierają wszystkie skarby ukryte. zarówno dobra jak i zła. „Zabójcę żmiji spotka nieszczęście.. Ale z drugiej strony „gdy wąż przesunie się przez trawę. tam umrze gospodarz domu. psa. zubożeje — umrze". „Na ukąszenie psa wściekłego" należy „na chlebie palcem napisać: gryzia gryzła dropty fibrenet Deus neus Item ira dei k i r i k i o n s t o l i d u s " i to „dać jeść wściekłemu" (człowiekowi). olejki itd. że przez spożycie zwierzęcia lub jego organów nabiera się właściwości tego zwierzęcia. że kto „zje upieczonego żywcem węża". „Zabitą żmiję należy zakopać".s t o l i d o n . bydło mu padnie. ta zaraz usycha". Wąż był i u Czechów duchem opiekuńczym domu (had hospodarzik). przy pomocy Boskiej". gdzie zabiją gada. . Wąż pocięty może się zrastać. ten „ujrzy wszystkie skarby na świecie i będzie ich panem". teopharan + cakapharam -{. że „grzechem jest zabicie węża". przedstawiają sobie żmiję jako istotę odznaczającą się nietylko cudownemi własnościami. Nasi włościanie powiadają. zgodnie z wyobrażeniami ludów pierwotnych. a wyzdrowieje. Węże przemieniają się w złoto. W przesądach ludu naszego zachowały się jeszcze szczątki prastarego kultu węży.

bo „takie włosy owinąwszy się w około szyji mogą dziewczynę udusić". w której namokła żmija skórka (w Żarkach). Murzyni w okolicy Sierra . Wywar z węża sprawia również cudowny skutek. zabicie młodej gadziny powoduje śmierć dziecięcia w domu. Proch ze spalonego węża służy w Krakowskiem za preserwatywę od ukąszenia węży. aby powstrzymać posuwanie się obrzęku. Wystarczy noszenie węża lub części jego ciała jako amuletu. Na ból zębów pomaga proszek . Tyfus leczą na Puszczy Sandomirskiej okurzając chorego. I Rusini w Tyśmienicy uschłym wężem podkadzają chorych. Włościanie z okolicy Żarek moczą żmiję w okowicie od nowiu do nowiu i żmijówki tej zażywają o wschodzie i zachodzie słońca przeciw febrze. Tym ostatnim sposobem posługują się Czesi. 1 na Rusi (w Bucykach) dziewczyna znalazłszy lenisko. Króla wężów. albo wysysają ranę ustami. W wódce lub piwie wymoczony płyn ze żmiji. dobrze też skrapiać je wodą." W Polsce. „Kto zabije węża. I plemię czar- . albo służy dziewczynie na porost włosów (w Polsce i na Rusi). aby włosy co miesiąc (w nowy czwartek) obcinać. Nadrabianie zalecają skutecznie przeciw ranom pochodzącym od ukąszenia jadowitych wężów „natychmiast silnie skrępować ponad miejscem ukąszenia. którego skórę wylenioną posiada". a człowiek zjadłszy taki chleb z tłuszczem wężowym. gotuje je i wodą tą myje sobie włosy. na której zależy. odgrzebanego pod leszczyną. ale służy także za środek leczniczy. które wąż z siebie zrzuci. na której rośnie jemioła. żądło (języczek) mu wyrwie i nosić ją będzie przy sobie. Skóra węża nie tylko przynosi szczęście. ma je obwiązać albo tylko potrzeć leniskiem. (Szczepanów) Nawet części spalonego węża. Dziewczyna w Ropczycach. odmłodnieje i nabierze szczęścia na całe życie. na Rusi i indziej przewiązują część ciała dotkniętego wścieklizną powyżej miejsca ukąszenia. Juhas albo baca w Karpatach leczy siebie i chudobę od ukąszenia węża wysuszoną skórą węża. zwane skoczką. ale zabiegi to niebezpieczne. temu szczęścić się będzie" (Stary Sącz). do której wchodzi sadło wężowe. wymienionym u Cicerona o ojcu Gracchów. Od powietrza morowego chroni w Krakowskiem nacieranie koło serca maścią. Sadłem żmiji leczy lud Puszczy Sandomierskiej pryszcze pod językiem.106 samicy umiera gospodyni. baczyć musi wszakże. aby miała długie i gęste warkocze. każą w okolicy Zamościa ugotować w oliwie i maścią tą posmarować chleb. Wojciecha węża złapie. aby przywłaszczyć sobie jego magiczne własności: „Kto w wigilję św. wzbudza miłość (Domaszowice). chorobę ócz i bolączki leczą na Pokuciu przyłożeniem linowiska na chore miejsce.z potłuczonego zęba żmiji. podany osobie. kadząc w izbie i przed chatą dymem z palącego się na żarze węża. „bo by ją ten wąż udusił. Niemcy i inne ludy europejskie. będzie miał zawsze szczęście". zdejmie mu skórę z głowy i włoży do laski lub do pugilaresu.eona po ukąszeniu przez węża obwiązują mocno ranę powyżej zarażonego jadem miejsca i — zwyczajem ludów pierwotnych a nawet i niekórych cywilizowanych — wysysają ranę ustami. chcąca mieć bujny porost włosów. Przesąd ten czeski zgadza się niemal dosłownie z rzymskim. nie zatracają tych cudownych przymiotów: Polewka z głowy węża „odmyka wszystkie zamki".

a chory będzie zdrów. Przeciw ukąszeniu gadziny zalecają w Niemczech scnwytać ropucnę. k ł óre to zaby wyssały ów jad i pozdycnały. Sympatyczny ten lek używany jest i w innych krajach do rozmaitycn chorób. Lasowczyk (z Puszczy Sandomierskiej) ściąga żmiji skórę z ciała. aby uprzedzić węza. Ukąszonego przez węża okładają w puwiecie Kamienieckim myszą lub żabą.Wrzuca się w kwaśne mleko kilka ropuch i zanurza w nie część ciała ukąszoną. K. więc wyKopał sobie oołek i w mego nalał wody. po niej drugą i trzecią a tym sposobem kury wyciągają jad z rany. popuchrą i pozdychają. w którem moczą ranę. a ów się człowiek przez to wyleczył i tyle razy to czynił. W Dalmacji zalecaią przeciw ukąszeniu gadzmy głowę jej utłuc i proszek przykładać na ranę.707 łiych Snaneli ranę z ukąszenia węża obwiązuje trzykroin e łyk. Rusini n a c i e k a ranę ukąszo nego pizez żmiję jej mózgiem. Skład abo Skarbiec znakomitych sekretów I. dopóki nie zginie.ą i przeciągnąć nią po ran . ze jad wyssany juz z rany został".póki owa nie stęchła puchlina". Stara kobieta u Snahelich przyrządza na rany z ukąszenia węża maść z ugotowanej wątroby i wnętrzności węża z olcerr rycynowym i maścią tą naciera ukąszone miejsce. żab nazbierawszy do tego. U k ą s z o n e m u p r z e z ż m i j ę radzą nasi wieśniacy — złapać ją. rozerwana na połowę Rany z ukąszenia zmiji uważa lud ruski za urok. które jad ten zabija. osuszyć . rozerznąć brzuch. Ukąszonego przez żmiję tak samo dziś leczą w K r akowskiem: Do kwaśnego mieka.em drzewa. Ukąszenie węza leczą w Łopusznie następującym sposobem: Chory ma na + ychmiast po ukąszeniu biec co prędzej do źródła. aby jad me podchodził w górę. Owe żaby przejmą na s*eoie chorobę. włożył tam ową opucnłą nogę. Lud duński radzi przeciw ukąszeniu gadziny uciąć jej głowę i przyłożyć do rany. dopoKi ostatnia z nich nie wyjdzie z mleka żywą. który również ma spieszyć do wody. Tubylcy prowmcj. wówczas zabierze ze sobą chorobę. Ric (w Brazylji) wkładają do wódki ząb jadowitego węża i napój ten radzą zazywać przeciw ukąszeniu gadz-ny. ukąsił go wąż w nogę. co jest aowodem. Chorwaci przykładają do rany żywą kurę. dopóki nie zdechnie. wyjmuje sadto i stopiwszy je. jedną po drugiej. Haura (Kraków ló 7 5) podaje przeciw ukąszeniu wę?a następujący sposób. nadeptać jej głowę. mają one odciągac j^d i przez to giną. W okoli ~y Lepla na Białorusi okładają ranę od ukąszenia węża zielonemi żabami. gad padnie a człowiek pozbędzie się ja4ll. „wpuszczają żaby. wyjąć z mej sadło i niem smarować ranę. Jeżeli cnory zaoła prędzej do celu zdążyć. zamieniając zdechre żywemi. który trzeba odczynić podobnym sposobem . a czynią to tak długo. Żabę trzymają na cnorem mieiscu. zmianami do dziś używają: „Chłopak jeden gdy kosił sobiL łąkę. ukąszonemu przez żmiję podaje w wódce do wypic.a Równie skuteczny jest następujący środek tamże używany: Po ukąszeniu jadowitej żtriji wyssać krew z ranki i wypalać to miejsce żelazem rozpalonem do czerwoności. albo też wrzucić żmiję żywą do naczynia napeł nionego wódką i smarować nią ukąszone miejsce. którego z małem. która mu opuchła. e. Wąż po ukąszeniu — zdaniem górali w Zakopanem — biegnie .

wyprzedzając węża. Środek przeciw śmiertelnemu ukąszeniu węża. wodą podlewaj. używają nad nim szeptów. modłów* i mówią: Gadu. 1886 V 181). aby opłukać się. a ukąszenie nie będzie miało złych skutków. przytem nie wolno wymieniać słowa: wąż. to gadzina pęknie. uzdrowieje. jak to podano w komentarzu Raschi (Berachot). człowiek umrze. . jeżeli wąż pierwej przypełznie. żegnań. aby co rychlej zdążyć do rzeki i ubiec w tem węża. Ukąszenie gadziny (żmiji) leczy znachor na Pokuciu zamówieniem na wodzie. albo prędzej od węża dobiec do pokrzywy. Najświętszą Panienkę wzywaj!" Po trzecim razie odmawia się „Zdrowaś Marja". aby się jej napić. (B. Przeciw ukąszeniu gadziny przykładają nasi chłopi skórkę wężową do rany (na zasadzie analogji . którą chory pije i obmywa ciało. a gdy się jej przeszkodzi dostać do wody. że ukąszony przez węża winien co tchu biec ku wodzie. „Weź piasku. że ukąszony przez węża ma co tchu biec do wody. lecz zamiast tego mówić „na nic" Przesąd. jeżeli ukąszony np. ukąszenie to mu nie zaszkodzi. Znachorka w Błotnicy (p. Bohmen 1864 str. gadu. Ukąsiła ją żmija w nogę. biegnie zaraz do wody. Ukąszony winien go uprzedzić i ranę wymyć. Wierzą bowiem. żmija! Najśw. że gadzina. chory umrze z ukąszenia węża (J. a uzdrowieje. istnieje w Wenecueli. Ukąszony przez żmiję w Czechach spieszy do wody i myje w niej ranę. Konecki) zażegnywała chorą od ukąszenia żmiji następującą legendą wierszowaną: Szła Najświętsza Panna drogą. gdy przybiegnie prędzej od niego. skoro pobiegnie do wody rychlej od żmiji. aby stanąć na miejscu prędzej od węża. Ukąszenie gadu leczą też u nas — jak w innych krajach Europy — przez zaklęcie. gdyż jad staje się nieszkodliwym. Grohmann Abergl. podaj mi kija! A gadzina zlęknie się tej groźby i zostawi człowieka w spokoju. prędzej zamoczy ranę w wodzie. 80). Panno. skoro kogo ukąsi. zanim ją gadzina osięgnie. a jeżeli rychlej przybędzie od węża. W okolicy Zamościa Polacy i Rusini „gdy złapią węża. Gustawicz w Zbiorze antrop. (gadzino) Nie wypuszczaj jadu! A zaklęciem takiem czynią go nieszkodliwym. ma się w t e j wodzie umyć. — Na Morawach i w okolicy Studeny rozpowszechniony jest następujący przesąd lekarski: Ukąszony przez węża ma biec do najbliższej wody i wąż pospiesza do niej. gdyby zaś wąż go uprzedził. który również pełznie do wody. Spotkawszy żmiję należy wymówić: Żmija. Po ukąszeniu węża ma Podolak biec do wody i zanurzyć w niej ukąszone miejsce. a ukąszonemu rana się zagoi. I w innych krajach europejskich znają przesąd. V. Lud niemiecki w Gottsche) radzi ukąszonemu przez węża spieszyć dowody. przestrzegany już byl w Palestynie.108 natychmiast do wody.

) Gdy ładniejszy był. kto ukąsił. Jak te trunki pił. poczem r. Za Boską mocą. Radomskie): Robi się stalowym nożem Krzyż nad wodą w szklance kryształowej i wvmawia się po trzykroi następujące wiersze: Szczęśliwa godzina była.. Za wszystkich świętych pomocą. I Syna Bożego i Ducha świętego pomoc. Wąż. żmi. Zdrowaś Maryja. kurdziela i dziugi.124 Zamawianie od ukąszenia żmiji. wąż! . padabcą Jaszczurem. ani mocy. Jako ta woda odpływa. padalczyce. Zażegnanie od ukąszenia węża leczy znachor (ka). Żimawianie od ukąszenia węża przez znachora pow atu Radzyńskiego zaczyna się pacierzem. Świętego Jana truto Zmijem. jaszczurzyrą. Kiej Przenajśw. Pana Boga pomocą! Węże. (Stosownie d > tego. Padalcem. przyklękając na lewem kolanie i mówiąc po dziewięć razy: W iflfcę Ojca i Syna i td. N-echze i to ciało spływa! W imieniu Boga Ojca i Syna i Ducha świętego! Po zmówieniu tej formuły należy trzy razy dmuchać na ukąszone miejsce i oblewać je wodą lub wycierać. N ech że i ta (. żmijicą. wrzeciąnicą. Djabeł cię stworzył. Pan Jezus w cię ducha włożył. od czczycy. ' k t ó r e j jaa ja hamować będę. A nie dał ci żadnego jadu. Pocztm daje się cnoremu napić trochę tej wody i obmywa się mą ukąszone miejsce. aby sobie wyszła i opuściła chorego. pod groźbą. Padalce. padalca lub jaszczurki tak się odbywa w Chlewiskach (woj. ze ją wytępi. Przez Pana Eoga moc. Zamówienia znachorW z Lipnicy w Jasi dskiem) od ukąszenia węża. wężyce.godzina) będzie.ice. Przykładają też na ranę ż m i j e z i e l e . poczem n a s t ę p u j właściwe zamówienie: Wymawiam Was Bożą mocą. wąż. Wrzeciądzem..astępu<c właściwe zamówienie z wezwaniem choroby po imieniu. Żmije. I wszelkie robaki! Z rozkwituś się urodził. zaczynają się i kończą przeżegnaniem. Panna Syna porodziła.

wypowiadano trzykrotnie te słowa: „Szedł Pan Jezus przez most. Zama wiacz na Ukrainie. z kości w skórę. dum Christum baptisavit. a wrzuciwszy w nią siedm prętów. zamawiają temi słowy: „Hanno. Na Podolu biorą „niepoczętej" wody. Piotr się pozostał. Amen". ze skóry precz!" Poczem obmywszy ukąszone miejsce tą wodą. Bo mię ukąsiła żmija w nogę.110 Szkaradne imię. do morza. wróż z okolic Siewierza takie odmawia zażegnanie: Przeżegnawszy się nakreśla w powietrzu nad chorym potrojny znak krzyża byle jakim. że wąż szkodliwy ukąsił. uti stabat sanctus Johonnes. kawałkiem zardzewiałego żelaza Poczem mówi: Szedł Pan Jezus z św. Fedorowski Lud 1889 II 253). Z czegożeś się sprzeciwił! Idź pod kamień. od 8-7. nie przymawiając do nikogo słówkiem. od 2 do 1. powtarzane siedm razy. Jezus obejrzał. wymyj wodą. 4-3. dają choremu do picia. Do wody tej wkładał nóż. Od 9 do 8. 5-4. mińskiej i witebskiej: Przeżegnawszy chore miejsce. a z serca w kiszki. z krwi w kość. Idź. w języku mi niezrozumiałym. aby tylko znalezionym w polu lub na drodze. weźże piasku i wody. niechaj też tak jad tej gadziny ustanie!" Lud na Białej Rusi zamawia ukąszenie żmiji temi słowy: . 'Poczem następowało zamówienie. czy ukąszenie pochodziło od jadowitego gadu. „Chodź Piotrze!" — „„Nie mogę. uszczypił go robaczek: „Idźże. zamawiacz na Wołyniu (żyd) przynosił wodę. woda stanęła. 6-5. Jan. wpuściłaś jad do serca. znak to. powstałej z ukąszenia żmiji. Któreś wypuścił. przykuwał pełzającą gadzinę słowami „Sta serpeus. Pietrem. Na zagojenie rany. Piętrzę. obmyj ten jad gadowy. Piotrem drogą. który chował wężów w torbie. a jeżeli woda zakręciła się około noża. 3-2. Św. Szkaradne plemię. jak stał św. Żadne żmijowe jady tobie nie zaszkodzą. W imię Ojca i td. Hanuśko! Ty ukąsiłaś w nogę. Po każdem zamówieniu napluć trzy razy na człowieka chorego lub bydlę. z kiszek w krew. Ukąszenie żmiji leczą w parafji Świętokrzyskiej następującem zamówieniem: Szedł Pan Jezus ze św."" „Zatrzyj piaskiem. gdy Chrystusa chrzcił). Aby się przekonać. od 1 do żadnego* Bo ci zetrze ciemię Adomowe plemię. Ranę z ukąszenia węża tak zamawiano w gub. gdzie słońce me świeci I miesiąc nie dochodzi. (Stój wężu. (M. Idź do wody. W imię Ojca i Syna i Ducha św. a P. 7-6.

Obierzkę na palcu leczą w okolicach Krakowa okładami z zarobionej gliny. przytem kładzie się na zranione miejsce kawałek chleba i małą gałązkę jodły. Chrystus mówi: Jad. chłop ukraiński „zalepia kikut ziemią". np. osy itp. Miejsca ukąszone przez pszczołę nacierają Rusini wilgotną ziemią 1 robią też okłady z żółtej gliny (Zbaraż). która słońca nie widziała". posypując na nią trzykrotnie ziemią. Na Litwie zamówienie od ukąszenia węża opiewa w przekładzie: Królu płomienisty. Ukąszenie pszczoły. Pawła jako skuteczny środek przeciw ukąszeniu wężów. Ukąszenie pszczoły lub osy leczą włościanie Krakowscy „okładami z ziemi. żmijo. z wodą zarobionej. A Plinjusz w Historji naturalnej prawi o ziemi na półwyspie Tauryjskim. która wszelkie rany gci. Rany z ukąszenia żmiji radzi obłożyć ziemią Perzyna w dziełku: Lekarz dla włościan (Kalisz 1793). . Gadzin panie! Spójrz oczkiem Z pod twej korony Wężów królu! Odbierz żądło Od tego biedaka (biedaczki)! W Prusiech zażegnywają ranę z ukąszenia węża. palca.111 „Dokąd. Lud Krakowski glinie. wychodź z rany! Zbawienie z głębi serca! W imię Ojca itd. pędzisz Przez krze i zarosłe?" Syn (żmiji) wylatuje. nie oddychając. leczą w Polsce i na Rusi usunięciem żądła i przykładaniem do rany zimnego żelaza. przyciskając je ostrzem noża do rany. Odnosi się to do legendy 0 tym świętym. tego ostatniego środka używają w Austrji górnej. Jad pszczeli. łlustą albo jej ił"). dlatego ukąszenie pszczoły. źródłowa woda lub — żelazo. Na miejsce u k ą s z o n e przez pszczołę lub muchę przykładają w innych stronach Polski ziemię zwyczajną lub glinę. który osamotniony na dalekiej wyspie uleczył się od ukąszenia żmiji posypaniem ziemi na ranę ręki. Odrodka nie będzie. przyczem mówią: Żmija kłuje. Środek ten zalecał już Oczko („Na bole kłaść ziemię czarną. I Węgrzy zalecają przeciw ukąszeniu pszczół i os okłady mokrej. osi. nie chłodnej ziemi. osy lub pająka leczą w Czechach okładaniem łajna krowiego albo zimnej czarnej ziemi. Jad z ukąszenia pszczoły wyciąga ziemia wilgotna. przypisuje własność w y c i ą g a n i a o g n i a . wyciąga ostrze noża (z Gdowa). Słowa te należy wymówić trzykrotnie. W Delfinacie (Francja) sprzedają do dziś ziemię św. Po odcięciu części ciała. szerszeni itp.

posmarowanego masłem. Na skibie chleba. Bierze kawałek chleba. dać z czemkolwiek zjeść każdemu stworzeniu: + Brezea 4~> Brezeda itd. Liran. napisać na kawałku chleba. Sposobu tego używano już w XV w.Odta 4. W Rosji (gub. jak świadczy zamówienie. zwaną wodowstrętem albo wścieklizną: znahor w Koniuskiem tak ją zażegnywa.Kyrion.Zawaty 4 -f Ostro 4. pod górę. witebska) piszą na skórce chleba tajemniczą formułkę. używanym w wiekach średnich. liran 4" kyrjan -j. pisze się rysikiem łupkowym wspak.Kastaffan itp. a ukąszenie nic mu nie zaszkodzi v przy pomocy Boskiej.K y r a -f I r a -f Kata 44Katuza 4. Tak podpisany chleb zjada doknięty wścieklizną a do dni dziewięciu uwolniony bywa od choroby. Na ukąszenie psa wśc ekłego dają rady g ipodarskie (w rękopisie Bibl.Bryszcza -fBryzeda 4+ Bryndyos 4Alonus 4Amont 4* Dodają zaś do tego wyrazy: „Takowy chleb daję w Imię Pańskie Amen". a dla większej pewności zazywa go chory tr/y razy na czczo. tajemnicze wyrazy: Saba Sada Sassgay Gayba itp. 4~ Iran. — Między papierami z XIX w. który pacjenta ukąsił. Przeciw wściekliźnie.Erkrejson 4 " Katubijan 4 . myją też ranę moczem i przykładają pomiot kurzy. .Karakon itp. gdy srożyła się w Chebie wścieklizna." W rękopisie czeskim z 15 czy 16 wieku (Cesky lid 1897 VI 292) mamy podobne zamawianie choroby. albo okładają go tą sierścią. zwanej wodowstrętem. 739 z XVI w| Lud 189 J V 80) „te słowa napisawszy. który ma zjeść człowiek ukąszony. posmarowany masłem.112 Autor „Sposobów domowych leczniczych" (Kalisz 1784) na zasadzie „klin klinem wybić" radzi miejsce bolące natrzeć ochwytaną pszczołą" a puchlina i ból odejdą.Kyran +. W roku 1798. 4. dawano dotkniętym nią chorym (nawet bydłu) do spożycia kromki chleba z napisem anagramatycznym. spowodowanej ukąszeniem psa wściekłego: zażyć napisane na kawałku chleba słowa: Yran -j. kładą Czesi na ranę sierść z głowy 1 brwi psa. wypisane na okładce zbioru kazań łacińsko-polskich z tego wieku: „Przeciw ukąszeniu psa wściekłego należy wyrazy -+. Pokąszenie przez psa wściekłego wywołuje chorobę.iran -f-. zaczynającą się od słów: 4 Iryon 4. pisze na nim jakieś tajemnicze wyrazy i daje do spożycia ukąszonemu przez psa wściekłego Nazywa to się o d p i s a n i e m wścieklizny Chorobę tę leczą owczarze w Poznańskiem zapomocą z a p i s y w a n i a . i 4. Ossolińskich 1.Kyryan + Kastagan 4.Kirjan. dając to choremu i psu do zjedzenia.Syryon 4.capharan 4" stolidon. znaleziono następujący sposób leczenia wścieklizny: Po przeżegnaniu się należy napisać na opłatku imię i nazwisko dotkniętego chorobą i tę oto formułkę: 4 .

lwów .Nabyte zn.eksztaicenie ręki po zapaleniu Szpiku kostnego Brodawka szyji — na tle limratycznem Mięsak Szczęki dolnej ^arcoma). Ziarnimak lfmtatyczny (Lymrho gianuloma) Zdjęcia fotograticzne Dr^Henryka Hilarowicza. docenta „niw.

czyli z a p a m i ę t a ł e g o .wypisują i Prusacy (Neudorfu) i Niemcy(w hrabstwie Ruppen) na chlebie z masłem. jako skuteczne lekarstwo przeciw wściekliźnie i epilepsji. używane przez Celtów. 8 . zalecano ją Serbom przeciwko ukąszeniu wściekłego psa. Libellus variarum medicinarum. Huberta. znanych w całej Europie. białawe pęcherzyki. Hubert. Gaidoz La Rage et St. która jeszcze . i zanurzywszy do szklanki z wodą -święconą. O starożytności tego środka świadczy wzmianka w piśmie Arriana De venatione. W jednym z kościołów w Akwizgranie rozdzielają między lud bocheneczki chleba. wyskubanej baranowi z lewego boku w maju. którą — napisaną na skórce chleba — zadają ludziom i zwierzętom. Pierwotnie służyła jako amulet przeciw wymienionym ranom a później posługiwano się nią w innych słabościach. Człowieka dotkniętego wścieklizną. który na skórce ciepłego jeszcze chleba albo na liściu wierzby zadawany bywa choremu. (H. w języku celtyckim oznacza: „Z powodu bólów rany. dając to pokąsanemu do zjedzenia. owija znachor na zgięciu kosmykiem czarnej wełny. leczą w Łukowcu zamawianiem. Spotykamy ją w rękopisie z 16 wieku p. a spotykamy ją w głębokich wiekach średnich.113 S A T O R A R E P O T E N E T O P E R A R O T A S Formułka ta łacińska —• tetragramat — czytana wzdłuż i szersz. utrzymują. zadanej rzutem dzidy". kropi obecnych przy świetle gromnicy nowej. jakoteż z góry na dół i przeciwnie. Jako skuteczny środek zalecana jest formułka satorowa podana w świeżo upieczonym chlebie. 197. Tych 25 liter tajemniczych. t. Przynajmniej słowa używane przy zaklęciach. w prawo i lewo. jak np.Uzdrowienie ludu". prócz formułki satorowej szereg wyrazów „sympatycznych". Sarp nutes Sirkiwajen przyjęte są z języka sanskryckiego.liliron itp. Formułka ta średniowieczna. Serbowie i Chorwaci. te stawione w kwadrat i w czterech przeciwnych kierunkach czytane dają to samo zdanie. w których po przecięciu znaj dują sierść psa. Myśliwi używali go w Xl wieku przeciw ukąszeniu wściekłych legawców. zarówno jak nasi chłopi. Używają jej do dziś w Rosji i Hercegowinie jako „zapisu". że pokąsanemu od wściekłego psa nabrzmiewają żyły pod językiem i tworzą tam małe. mirum Zamówienie od ukąszenia psa i gadziny zdradzają pochodzenie indyjskie. w którem podany jest chleb jako lekarstwo dla psów. czytana z lewej ku prawej stronie i odwrotnie.eewron boba liron -j. Prętem złoto wierzbiny. jak tatra albo aron -f. daje ten sam tekst. Przeciw wściekliźnie używają romańskie i germańskie ludy w Europie amuletu z formułą Sator-Arepo. na wiosnę ściętym.) I na Islandji posługują się (najczęściej przeciw żółtaczce) formułą 25 liter. znane pod imieniem św. Paris 1887 str. W Kuleszczyźnie piszą atramentem. na kawałku skórki chlebowej.aaron sytost ewron -j.

Idę-ci ja zażegnywać od tej wściekłej bestyje.114 przy konającym nie świeciła. A ja też kropię.. Niechże żywieja (żmija) cicho lega. aby od skażonego psa i suki lekował. (O. złamcie gałązkę cisową i wełenki jarzącej. kiężyczka maju (księżyc majowy) wydawa jadu. idź matuchno moja. Ślepym niech zdechnie] Tak i mnie niech ukąsi! Dla uprzedzenia wybuchu wścieklizny u pokąsanego przez psa należy zjeść serce upieczone z psa wściekłego. Owczarze w górach świętokrzyskich. omiećcie. Idźcież. nie swoją mocą. poczem następuje: Nasz Pan Jezus Chrystus gdy ze zwolennikami swymi wędrował. zażegnajcie. wszyćkich świętych dopomocą". Szło trzech braci rozbójników. matuchną dopomocą. Syna Bożego i Ducha świętego pomoc. Zażegnaj-że Boską mocą I twoją. Marja syna porodziła."" — „Idź-że. dopiero kropcie. Gdy Matuchniczka Boża Syna swego kąpała. Piosili Go. a ja też żegnam. zaległe w ranach. dopomóż mi. nie swoją mocą. Spotkał ci ją som Pon Jezus: — „Gdzie to idzies. dopiero weźcie święconej wody. Kiedy P. Jezus: „Kaj wy rozbójnicy idziecie?" — „Na Lwową górę wścieklizny zażegnywać". Oto formuła zażegnań „od wścieklizny" owczarzy z parafji Brzeziny (w Kieleckiem): Sła matuchna górną drogą. Panie Boże dopomóż mi i wszyscy święci. który pokąsał chorego* (Łomżyńskie) Na ukąszenie psa wściekłego zalecano już w rękopi- . jak do modlitwy. tylko Boską mocą. mówią na Białorusi trzykrotnie następujące zamówienie: Szedł Pan Jezus przez wieś. Po przeżegnaniu chorego obchodzi go zamawiacz trzy razy w około. burze i pioruny. rozbójną drogą. złożywszy ręce. Nadszedł ich sam P. którzy zażegnywają deszcze. Kolberg Lud 1886 XVII 112) Zamówienie od ukąszenia psa skażonego (wściekłego) rozpoczynają w Ostrówkach pacierzem (Ojczenasz). tylko Boską mocą. Spotkawszy psa wściekłego. Przez P Boga moc. — „Idźcież. umieją także zażegnać wściekliznę i robaki. Matko Boska Częstochowska i Piekosowska. Rzekł im: Lekujcie (leczcie) przez Pana Boga moc I Syna Bożego i Ducha świętego pomoc! Cicho woda w morzu stojała. Nie ukąsił go żaden pies. W Małogoszczu tak brzmi zażegnywanie: Szczęśliwa godzina była. matuchno moja?" „. [Ślepym się urodził.

(F. w innych stronach podawano wątrobę do jedzenia. które oboki niego stało w stajni. przyłożoną na ranę". jeżeli np. Autor niemiecki ze środka ubiegłego stulecia radzi również. S. n. 184) Ukąszonego przez psa wściekłego leczą Chorwaci przykładaniem na ranę sierści tegoż psa. którą palą a dymem z niej podkurzają. wycinają u nas sierść z tego samego psa i okładają nią — albo popiołem z niej — ranę. Ukąszenie psa leczą Rumuni okadzając chorego sierścią z głowy i brwi tegoż psa. H. a środek ten pomoże. który ukąsił. Cervantes w jednej z „Moralnych nowel" p. na świeżo ze krwią. wystrzygając z głowy psa — który chorego ukąsił — sierść i podkurzając nią pacjenta (O. podają pokąsanemu do spożycia. zabiwszy go. Używają tego środka nie tylko w rdzennej Polsce. okadza się je sierścią bydlęcia. potężnie jad wyciągnie. W księdze rękopiśmiennej z 18 wieku czytamy: Dostać sierści naskubanej lub skóry kosmatej z tegoż psa wściekłego i kawałek na tę ranę przyłożyć. W Szkocji wyjmowano wściekłemu psu serce. Spiczyński w książce O ziołach tutecznych i zamorskich (Kraków 1556) przeciw ukąszeniu przez psa wściekłego radzi „siersć jego starłszy co nadrobniej z białkiem. serce i mózg wściekłego psa. Gdy pies skaleczy kogo z ludu. Rany z ukąszenia psa leczą na Polesiu wystrzygając z głowy tego psa sierść. na ranę przyłożyć". Na ukąszenie psa i wściekliznę pomocne jest podkurzanie ukąszonego sierścią psa wściekłego. (Grohmann str. . Kolberg Lud 1888 III 170) Gdy wściekły pies ukąsi. nabywa się od wściekłego psa. która szybko się zgoi. w mniemaniu ludu ukraińskiego (p. że „kąsający jest najlepszym środkiem przeciw ukąszeniu". Ukrainie. Czehryński). Cyganka w Madrycie. zarówno w leczeniu jak i do czarów. w razie ukąszenia przez psa wściekłego. I Łotysze używają przeciw wściekliźnie okurzenia sierścią psa. „Ukąszenie psa wściekłego leczą Sycylijczycy sierścią tegoż psa. co w Hiszpanji do dziś bywa stosowany. chłop bosą nogą wstąpi w pianę psa. gdy kupione bydlę tęskni za swem towarzyszami i ryczy. suszono je nad ogniem i po sproszkowaniu dawano pokąsanemu w napoju. a potem jakimkolwiek gojącym plastrem łatwo zagoić". zabić psa i serce jego zjeść albo spalić i trzy razy przezeń przeskoczyć. Wścieklizny. zażyć sproszkowaną wątrobę. Francusi w Bretagne i Duńczycy ucinali szczyptę sierści psa i kładli na ranę w tem przekonaniu. wątrobę z niego wyjąć. Bułgarski lud zaleca. ale także na Wołyniu.115 sie zeszłego wieku następujący środek: „Trzeba dostać tego psa. Bengalowie otwierają wnętrzności wściekłego psa i wyjmują zeń drgającą jeszcze wątrobę i kawałek z niej. po umyciu rany z ukąszenia. medycyna ludowa czeska radzi dostać trochę sierści z owego psa i okadzić. W Połockiem ucinają szczenięciu kawałek ogona. Tak np. podaje podobny sposób leczenia ukąszonego przez psa młodzieńca zapomocą okładów sierści tegoż psa. chłopi tamtejsi ucinają kawałek ogona psu i oblizują ociekającą krew. stłuc pospołu a rozmoczywszy wełnę.) Na Białorusi pokąsani przez wściekłego psa piją świeżą krew tego zwierzęcia. aby je uchronić w przyszłości od wścieklizny. na ranę od ukąszenia onę przykładać od godziny do godziny. gdy się o niego otrze. Krauss Am Urąuell 1891 II 129. Wściekliznę leczą i na Rusi.

że wścieklizna wciska się w postaci robaków do krwi. We wsi Stradomiu zabezpieczają szczenięta od wścieklizny. w Zbiorze antrop. Serbowie wściekliznę leczą też następującym sposobem: choremu człowiekowi puszczają krew pod językiem. Lud z okolic Wielunia zadaje wściekłemu — a jak mówią — z a p a m i ę t a ł e m u człowiekowi lub zwierzęciu osuszoną i posypaną na chleb z masłem choinkę z c i s u . jest cały dzień zabezpieczony od ukąszeń jadowitych bestyj". Rostafiński w Zbiorze antrop." aby z niego jad nie udzielił się zdrowej krwi w całem ciele. Ukąszonemu przez psa wściekłego w Belgradzie znachorzy wyjmują przez zacięcie z ciała „wściekłych piesków". duchem nieczystym owionął. w którym zbiega się cała wścieklizna. coś podobnego twierdził Sz.) . 1895 XVIII str. aby czarna krew spłynęła i żyły się oczyściły.) Wodowstręt (wściekliznę) w okolicy Róhnu usuwają następującym środkiem sympatyczym: Ucina się choremu kawałeczek paznokcia z każdego palca u rąk i nóg. zwaną Merul lupului i przywiązują do rany nieco sierści dotyczącego psa. rozpalonego do białości żelaza. W leczeniu pokąsanych przez psa wściekłego baczą w Nieszkowicach na „silne skrępowanie zranionego członka nad miejscem ukąszenia. leczą ją również ciszyną. W okolicy Gdowa rany pokąsanych przez psa wściekłego wypalają rozżarzonem żelazem. co ma chorego uzdrowić. odpędza psa wściekłego od człowieka" (B. że „nieuleczalnych. które im na głowę zarzucono" (Am Urquell 1890 I 70-2. Gustawicz w Zbiorze antrop. Zdarzały się też wypadki. ból i udrękę rzucam w tę rzekę" (Am Urquell 1898 I 19). Lud ukraiński pojawiające się u dotkniętego wścieklizną pod językiem pęcherzyki nazywa s z c z e n i ę t a m i i usuwa je rozpalonym pręcikiem. albo ołów spalony na popioł. wściekliznę leczy się w Augustowskiem przez spożycie kilku ziarn datury. Utrzymują bowiem. pod językiem chorego. (J. zjedzony z łupiną. zabijano palami z płotów albo duszono kocami. j. psu ucinają ogon. które się pod językiem rozmnażają. Podbereski Materjały ludu ukrain. 1880 IV 81). Wścieklizna zdaniem włościan Tarnowskich odnawia się — jak każda cięższa choroba — na nowiu. Syreński w 16 w. Wściekliznę leczą w Bośni puszczaniem krwi. która należy do gwałtownych trucizn i wydaje woń przykrą. zawinąwszy te obcinki w płateczek lniany. 1882 VI 220). mówiąc: „wszelką chorobę. Rumuni w Siedmiogrodzie zmywają ranę z ukąszenia rośliną. Wściekliznę leczą na Litwie — podobnie jak w Polsce i na Rusi — wrzucając do mleka koziego kawał zardzewiałego. tak się nazywają pęcherzyki utworzone pod językiem. w którym lud widzi małe pieski w ciałkach krwi płynące.: „Kto zjadł czosnek. Przy bolach reumatycznych wkładają do pościeli rozmaite przedmioty ze stali lub żelaza. Wodowstręt t. sprawców wścieklizny. Na to baba znachorka ma skuteczny środek: „zdejmuje szczenięta". (A. dając im cis dziewięć razy święcony. zwanej rzepą durną.116 ady PO pies złym wzrokiem orzucił. 16. iż „czosnek. dany do miodu. kładzie się rakowi na piece i rzuca na bieżącą wodę w kierunku prądu. wścieklizną dotkniętych. Lud w Dzianiszu utrzymuje. Arabowie w Tunisie zadają lekarstwo powodujące krwawienie moczu. które baba rozpalonym pręcikiem wypieka.

które pies przestąpił. który przyrządza czarownica ze spalonej ropuchy krostawej. Dziecię żydowskie. Wierzchowski — Z Tarnobrzeskiego. kto go obmawia: pociąga z lekka za rzęsy u powieki. proszkiem jego o b s y p y w a ł a ludzi. Przesąd ten znany jest w Polsce. Powszechnie między ludem panuje przekonanie. z czego powstawały różne o s y p k i i owrzodzenia na rękach lub nogach. kto na odchody ludzkie sypie żarzące węgle i popiół (B. (Wł. kto z nienawiści obsypany zostanie proszkiem z kreta. Jak powstają? „Gdy kobieta. niestety dość często jeszcze występujące wśród ludu z powodu nieczystości. zwanego u górali sropem. Wągrów dostaje się. zdaniem ludu Krakowskiego. że krosta na języku powstaje z obmowy. „wtedy krew P. noszą różne nazwy. zwanej przez lud koszulą. a ustępują po spółkowaniu. z powodu ostrości krwi. Wysypki. Wysypki na twarzy. Wyrzuty skórne—zdaniem Żydów małopolskich—obsypią tego. który nas obmawia. aby z rany. kładąc pod nim kawałek chleba. przy czyjem imieniu wyrwie się . a mniemanie to jest powszechne w Słowacji. Schiffer Alltagglauben Am Urquell 1893 IV I 11). to pokryją go krosty nieuleczalne" (Z. od wiośnianek lub wiośniówek (t. wymawiając przytem po kolei wszelkie przypuszczalne nazwiska. nie połknięty podczas komunji. to j e j się zaraz zrobi podobna krosta na języku". „bierze się szpilkę i kłuje nią chusteczkę. jeżeli wejdzie do chaty kobieta. j. aż do trądu. mając złość do kogoś. 1904 VII 56). Styrji. Jeżeli się trafi na tę osobę. (Z okolic Krakowa). mająca menstruację. która nas rzeczywiście obmówiła.Choroby skórne. W. wieszała go. spalonego w ogniu (Pińczów). które przejdzie przez wyrzucone na ziemię szumowiny. Czarownica zadawała obsypkę na Mazowszu (pruskiem) w ten sposób: schowawszy opłatek. wymawiając za każdym razem imię znajomych. Chcąc więc ukarać tego. dostaje krost na ciele lub ogniopióru. na Rusi i Litwie. uważana powszechnie za nieczystą. Bawarji i Lesie frankońskim. leczą zaś kalecząc uszy psu. Jezusa kapie na chleb". wyrzutów na rękach lub nogach dostaje lud mazurski (z Wałów) przez obsypanie proszkiem. 1890 XIV 203). Pryszcze na twarzy powstają też od wstrzemięźliwego życia. Zbiór antrop. C h o r o b y s k ó r y . W podobny sposób dowiaduje się Krakowianin. potrze mu twarz brodawkami indyka. Krosty czy wysypki dostaje się w Islandji z talerza. Etjologja ich jest natury mistycznej. kto rzuca na ziemię szumowiny z rosołu. zwanej marką. dostaje dziecko ruskie. popłynęła krew. piegów) począwszy. Nabawić się ich może. Kosiński w Materjałach antrop. a gdy ten wyschnie.

iemi dobrzyńskiej utrzymuje. że od nastąpienia na miejsce. Ujrzawszy pierwszy laz na wiosnę jaskółkę. dostaje wyrzutów na twarzy. powiadają. zostają w związku z iaskółką. Kómgsberg 1812 I 150V Przeżytkiem zooteizmu. temu zrobią się strupy na twarzy albo parchy. Leki.udu ruskiego jest wypływem obnawiania i plu<ia na ogi^ń. że dostaje się bszai od no- . Pryszcz na języku oznaczał u dawnych Prusów okłamywanie przez jakąś osobę.118 rzęs. że chorego obmawiają albo źle o nim mówią. którą trzymał jaskółkę. gdy na wiosnę poraź pierwszy zobaczy jaskółkę. (Żde|mcie ze mnie wiośnianki). (Czasopis czeskeho Musea 1854 str. (Grohmann 1. Gonet Z Andrychowa Lud 18<\3 II 332). Królestwie ujrzawszy pierwszy raz na wiosnę jaskółkę. gdzie były jakie zwierzęta w po'u. orzyczem wołają za niemi: Jaskółki. prastarego kulru zwierząt. Opryszrzenie. używając tego środka przeciw piegom Piegów oozbywa się dziewczę czesKie gdy usłucha następującej rady: „Zobaczywszy pierwszą ja3kółkę na wiosnę. jest przesąd naszego ludu. a przesąd ten jest przeżytkiem kultu ognia. Pryszcze na języku świadczą u Chorwatów. mył sobie twarz. a nawet może kto umrzeć w tej chacie". Żydz\ w b. uciera sobie rękami twarz. Chłop serbski przekonany jest. ma ją zabić i krwią jej zmyć sobie twarz'. Dla pozbycia się piegów myją twarz. Na Rusi wierzą. czy w lesie. że to wskutek obmowy. Piegów dostaje się na Rus: od wyjmowania gni a zda jaskółek. ujrzawszy pierwsze jaskółki podczas ich wiosennego przylotu. dostaje się świerzbu. ten dostanie piegów albo krost młode bowiem jasKÓłki mają krostę. 184). że musiał kogoś odmawiać. Gdy u kogo nad Niemnem pokażą się pryszcze na języku. myją sobie natychmiast twarz Szeroko rozpowszechniony jest przesąd poś<ód wielu ludów tej i tamtej półkuli. że „od chodzenia po tych miejscach. Taka pierwotna etjologja liszaji jest na ziemiach Polski powszechną. 542). gdzie koń się tarzał. str. Dlatego dzicwczę w Głuszynie. LL/I ". odnoszący się do powstania choroby. a ktoby „wybrał gniazdo jaskółek (pi iklęta). które mszcząc się za to na wino wajcy. a pozbywa się piegów. Radzą też „wi "omn ec ł aką osooę". c. wedle wyobrażenia . ł -osta znika i ból ustaje. obsypują go piegami od dotknięcia się twarzy po trzymaniu jaskółki. Od psuc'a gmazd 'ajkółczych — utrzymuje lud nadn-emeński — dostaje się wyrzutów na twarzy. (M. nabawia ludzi choroby". potrze sobie twarz. Kto z ludu w Morawji — jeszcze w XVII stuleciu — zobaczył p erwszą jaskółkę. przeważnie natury mistycznej. że „spanie lub przebywanie na tych miejscach. Aby wywrzeć zemstę na sprawcy. Dawid Preussische Chronik XVI w. radzą „nakłuć pcdołek swoiej koszul^ a wówczas u obmówcy pryszcze na języku wystąpią". jaskółki! Weźcie sob'e wiośnianki. za którego znieważenie czekała kara Komu się zrobi pęcherzyk na języku. a gdy y )dga lnie. Aby się pozbyć piegów. że kto zabije skowronka. trzeba natychmiast się umyć. I Żydzi zabramają psuć gniazd jaskółczych a ktoby ten zakaz przekroczył. „dostałby wyrzutów na twarzy". o tym powiadają Czesi. Kto dłonią. dostaje się liszajów*. L. 5z. albo kto tylko zeosuł gniazdo jaskółki. będzie to znakiem: że ta właśnie osoba nas obmawia. zgrzebane przez psa.

powiada trzykrotnie: Dzień dobry! (dobry wieczór) liszaju. Żydzi w piątek mięso jedzą. I u Żydów „dostaje liszajów ten. tarzanie się konia. Świnia stara mać. nabawiają się choroby. kto przestąpił przez miejsce. Na grzbiet zwierzęcia. albo na których konie się tarzały. ma coś demonicznego w sobie. . gdyż dostaje się z tego wysypki. (A. gdzie się tarzał koń. zwala też lud szwedzki demona choroby. aby nie dostać choroby skórnej i w niej się nie tarzać. gdzie się koń tarza. nabawia ludzi choroby skórnej. gdzie koń się tarza". jesl zwierzęciem duchoweni. Ktoby z ludu niemieckiego nastąpił na to miejsce. gdzie były zwierzęta. nosi na swoim grzbiecie ducha. na którem koń się tarzał. 480). panie liszaj! Nie bądź jutro. Ponieważ liszajów dostaje się. z Ropczyc Zbiór antr. przed którym koń się tarzał. noszący duchów. na którem tarzał się koń. radzą u nas powtórnie przejść przez to miejsce. ten dostanie brodawek. Tatarzy w Krymie opowiadają. że wilki na wiosnę kąpią swe dzieci w morzu. Precz świnia M a s z a j u (?) Dzień dobry. Osoba w Augustowskiem. Wśród ludów innych części świata rozpowszechniony jest przesąd. Am Urquell 1892 III 119). dotknięta liszajem. liszaj! Z świńmi cię mieszam. po których chodziły wilki. iż nie należy kłaść się. gdy się po nich ludzie na tem miejscu skąpią. przechodząc przez to miejsce.119 cowania na tych miejscach. umrze mężczyzna. albo „namazać je rosą zebraną z szyby przed wschodem słońca". I wieśniacy nadniemeńscy wzbraniają „przechodzić przez to miejsce. 1886 X 96). w wyobrażeniach ludów europejskich. tak do niego przemawia: Liszaju. Ktoby z Rumunów stąpał po tem miejscu. (J. dlatego chcąc się ich pozbyć. dostałby wysypki na twarzy albo bolączki u stóp. Niech i ten liszaj zjedzą. Nie rób się szeroki. a zwilżając nią chore miejsce. że spanie lub tylko przebywanie na tych miejscach. zwanej po węgiersku lóheveres tj. przeczuwa śmierć. Dórfler Katzensporn. Liszaj leczy lud czeski rosą z okna. Koń. Nebesky w Czasopisie czeskeho Musea 1853 str. Na Ukrainie obmywają liszaj potem z okna. mówiąc: Liszaj. albo śliną na czczo smarują liszaj w około. że w domu. ani nawet przekraczać tego miejsca. liszaju dziki. (Olsztynek). Lud w Norwegji utrzymuje. startym o świcie ponawiając to przez trzy dni. na którem tarzała się klacz". Udziela Mat. zbiera palcem o wschodzie słońca rosę z szyb okien i smarując nią liszaj. Lud węgierski utrzymuje. Nie dała ci ssać. (S. tylko dzisiaj.

robi dziewięć krzyżyków poświęconą kredą. na piętę. przez dziecko zrodzone w niedzielę. Nie tu cię pisaj.liszaj potrzeć spoconą koszulą i zakopać w ziemi. Liszaje naciera lud we Włoszech — podobnie jak u nas —śliną wydzieloną na czczo. maczają w niej palec i dotykając nim liszaja mówią: Liszaju. koszula zgnije. na słupie. Na malowanym słupie. w piątek. Rosjanie (w gub. a liszaj zginie". u kogoś sypiał? W starej chałupie. Fedorowski Lud 1889 II 255). I u księdza na. Podbereski w Zbiorze antrop. Liszaje zamawiają też przy ubywającem świetle księżyca.. W stodole. którą potem pod oknem strzechy zakopują.. chałupie! W końcu chory odmawia trzy Zdrowaś Marja. ty liszaj... i mówią: Liszaj! Z wiatrem znikaj! Poczem w bieżącej wodzie umywa się chore miejsce w imię Trójcy św. Wróż dobrzyński tak zamawia liszaj: Miejsce zapalone określając na około. (M.120 Dobrzyniacy i lud ukraiński (w powiecie Czehryńskim) zalecają . Stojąc pod wierzbą. (A. i mówi trzykrotnie: O. 1880 IV 79). Z pięty na ziemię 1 Bierze się trzy słomki. Starej babie na d.. Nowogródzkiej) tak zamawiają liszaj: Zataczając śliną koło pod siestrzanem powały. okrążając je do trzeciego razu nową igłą (szpilką). Nie idź dalej! Stań na tem miejscu i giń! Liszaje . Chorwaci zamawiają tę chorobę następującemi słowy: Liszaj! znijdź z. zacierają piaskiem liszaj aż do krwi. mówi się: Liszaj 1 Nie tu się pisaj. wiąże je na krzyż i kładzie na banty. albo: Liszaj. liszaju dziki! Nie zataczaj się szeroko! Żydzi w piątek mięso jedzą.. W okolicy Częstochowy określiwszy go trzy razy.. Wysypki i liszaje usuwa się w Czechach. gdy okna okryte są rosą. przez syna noszącego imię Septyma albo człowieka będącego siódmym synem.. Niech cię liszaju także zjedzą. opisują nią liszaj i mówią: Nie rozszerzaj się. Albo o świcie. (pisz) Ino w kościele na słupie.

Brodawki. Ślady tego prastarego sposobu leczenia zachowały się w okolicy Przeworska: Brodawki giną. aby przyciągały różę. dlatego przykładano do ciała choremu ptaka (Brachvogel). (dlatego nie wolno brać żaby do ręki). Nasz P. Już Plinjusz zalecał przeciw róży wydobycie zapomocą żelaza konika polnego z ziemią i roztarcie go w ręku. jeno dzisiaj! Dziecko duńskie. Jak w grobie Umarli wysychają. Czarną krostę. że liszaje dostaje się przez siadanie na miejscu. kurzejkami lub kokoszankami. albo zapala się nad kołyską ogień. przez trzy wieczory. dlatego za najlepszy środek uważają spalenie sierści dotyczącego zwierzęcia i posypanie chorego miejsca pozostałym proszkiem. przez lud nasz zwane kurzawkami. jakie w dobie przedhistorycznej skłaaano bóstwom celem odwrócenia chorób. Słowacy przekonani są. I Huculi noszą pod pachą żabę. która spadła z deszczem. zakopując ją w ziemię. pojawiają się u tego. żaby i płazy. jeżeli się je posmaruje krwią zmło- . od czego ptactwo ma dostawać czerwone nóżki. Stań się. maczanym w rosie z okna i mówiąc: Dzień dobry! panie liszaj! Nie bądź jutro. W etjologji ludowej brodawek wloką jeszcze swój nikły żywot wyobrażenia o powstaniu chorób przez t. W terapji ludowej nie zanikły jeszcze przeżytki ofiar zwierzęcych. zdaniem ludu dobrzyńskiego. mające liszaje. który bierze żabę do ręki albo podnosi dojrzałą kurzawkę. jak węże. pocierając je palcem. Silne pocenie się rąk leczy w okolicy Krakowa noszenie w rękach żabki zielonej. aby się pozbyć pryszczów. w izbie. jak uschła gałąź Albo zwiędły kwiat. w Bawarji turkawkę. Zdaniem ludu styryjskiego nabywa się brodawek przez dotknięcie żaby. Starożytni Germanowie przypisywali niektórym ptakom cudowne własności wciągania w siebie materji chorobowej. Estończycy utrzymują. przeniesione na żabę pocenie ustaje. Do dziś lud w Czechach (niemieckich) trzyma gołębia.121 usuwają w okolicy Hohenstein (Prusy). Brodawki. należy pójść na to miejsce i złożyć owym duchom podziemnym jakąś drobną ofiarę. trzy razy wzdłuż i tyleż wszerz. jeżeli choroba mu odpowiadała. która człowieka osika. a gdy zginie. zwierzęta duchowe. 1 Rusini przypisują powstanie brodawek żabie. usychaj. Chcąc się pozbyć liszai. Madiarzy (w komitacie Bekierskim) zamawiają liszaj następującem zaklęciem: Liszaju. powstają przez opryskanie żaby wodą. wsysał ją. gdzie przebywają p o d z i o m k i (maalused). który wskutek tego musiał umierać. Jezus zawsze najlepszy. zwaną przez lud żydówką — z powodu nieczystości dostawali jej najczęściej żydzi — leczy lud dobrzyński przykładaniem rozdartej żaby. przeprowadza się przez płomień. w przeciwnym razie zostawiał jad w ciele chorego. że choroby tej dostaje się od zwierząt domowych. z.

znikną brodawki Madiarzy smarują brodawkę krwią kreta albo dotykają przypadkiem znalezioną kością. By je usunąć. Na Rusi południowej zabijają wróbla. aż jelita same się rozwiną. Aby się pozbyć brodawek. W okolicy Donhoffstadt pociera się brodawki krwawiącą głową świeżo rozciętego szczupaka. a z niemi powypadają (rzekomo) brodawki. Brodawki. Środek to odwieczny. a następnie zakopać w ziemi. (J. te ostatnie „gorsze są. idźcie z domu. a „gdy mięso zgnije. Zlizywanie wrzodu przez ludzi lub zwierzęta znane jest u ludów romańskich i germańskich. na której wiąże się tyle supłów. na tem samem miejscu smarują jego krwią brodawki. zakopać je w ziemię. Aż tamtego pogrzebią A was także zakopią. a skoro ulegnie zepsuciu. Jako skuteczny środek wytępienia brodawek poleca lud polski: „Zawiązać na nitce tyle węzełków ile jest brodawek. niewinnego ptaka. W Lubelskiem smarują też świeżą krwią zwierząt. K. zakopuje się w ziemi. Sznaider Z życia górali nadłomnickich. Dotyka się brodawki mięsem kradzionem i to zakopuje się pod rynną. Smaruje się je również krwią gołębia albo żaby. zgniją i brodawki (Olsztynek). jako środka sympatycznego używa pocierania trzy razy na krzyż krwią miesięczną. bo się kocą" (mnożą się). gdy szczupak zgnije. poczem żegnają się. Czesi pocierają brodawki kawałkiem surowego mięsa i mówią podczas dzwonienia na pogrzeb następujący wierszyk: Dzwon pogrzebowy dzwoni. nie wiem komu. K r o s t y martwe czyli kokosianki leczy się u nas w podobny sposób: Nitkę. Lud 1912 XVIII 181). czystego. Na Ukrainie ciepłemi jeszcze jelitami ubitej w tym celu kuny owija się brodawki. a gdy mięso zgnije. zamawiając ją na nowiu. a ukręciwszy mu głowę. Lud nasz. biegnie na drogę nie oglądając się. krosty zginą.122 d e g o gołębia. Brodawki znikają u ludu ruskiego na Podolu przez smarowanie krwią z miesiączki. Autor dziełka Compendium medicinae. W Beskidzie zalecają „zarznąć zająca przy zachodzie słońca i we krwi skąpać chorego. ile kto ma krost. I. którego potem zakopują w ziemię. brodawki znikną". w miejscu wilgotnem. poleca na wytępienie brodawek: ogon węgorzowi uciąć i krwią jego smarować brodawki. Germanów). Piegi na twarzy usuwają w Stradomiu okładając je świeżo rozdartym gołąbkiem lub dotykając młodem gąsięciem. Aby z w i ą z a ć tj uwolnić się od wrzodzianek. a dodać do kąpieli krwi z zarzniętego kota". wspomina o nim pismo św-w opowiadaniu o Łazarzu i jego chorobie. należy wziąć piękny sznu- . brodawka zniknie".vian. smarują je Wendowie w Prusiech krwią gołębia. a gdy nitka ta zgnije. któremu w tym celu głowę urwano. Lud żydowski rozróżnia „brodawki rodzaju męskiego i żeńskiego".Haur w Składzie albo Skarbcu (Kraków \76i). zarówno z innemi ludami (Sło. Wrzody i rany goi wylizanie przez psa w Tarnowskiem i na Rusi południowej. która gładzi brodawki. radzą nasi Żydzi „posmarować je krwią gołębia" albo „potrzeć mięsem surowem". (Częstochowa 1789) każe nacierać brodawki krwią świeżo zabitego byka.

zżętego w czasie ubywania księżyca. brodawka odpadnie. albo: przyciska się do brodawki kawałek kradzionego mięsa i daje go się psu do zjedzenia W Ditmarskiem wiążą tyle węzłów. wytępienie brodawek (albo kurzawek) następującym sposobem: „Bierze się nić utkaną przez niewinne dziecko. (Ćasopis ćeskeho Musea 18^3 str. ten je dostanie. w którym chory zawiązał swoje wrzodzianki. obwiązuje się nią brodawki i zakopuje ją w czasie ubywania księżyca pod okapem domu". Volksmann Am Urąuell 1892 III 229). zakopuje nić pod drzewem. Brodawkę obwiązuje lud niemiecki źdźbłem żyta. Gdy kobieta ma brodawki. a gdy nitka zgnije. i rzuca nitkę do świeżo wykopanego grobu. Gluziński w Archiwum domowem 1856). albo grochem (bobem). w ogóle woda z dwunastnicy (od 1-ej nocy do 3 Króli). Albo zawiązuje się ją nicią. znikną brodawki. Podczas tych zabiegów nie wolno oglądać się. którą uprzędła dziewczyna niewinna („czysta") podczas ubywania księżyca. po zdjęciu nici w imię Boże zakopuje się ją pod rynną dachu. Lud rosyjski posługuje się w tym celu również węzełkiem nici. Mazurzy pruscy związują na nitce tyle węzłów. chronią przed wyrzutami skórnemu W Boże Narodzenie. albo zakopuje je w miejscu „gdzie słońce ani księżyc nie świeci". Kto znajdzie nitkę i ją podejmie. mówiąc: Jak ta nitka (sznurek) przegniła zczeznie. nie oglądając się za siebie". ile jest brodawek. a brodawki znikną. gdy nitka zgnije. nawiązać na nim 9 supełków. który w gnoisku zapycha. ile się ma brodawek i nitkę tę rzucają Żydowi na worek. a „gdy ona zgnije. a nitkę zakopują w miejscu odwiedzanem. a włożywszy go pod biegun wrót w stodole. Albo inny sposób pozbycia się ich: „Nad brodawkami wiążą supełek z wełnianej nitki. znika brodawka. uciekają stamtąd pośpiesznie. (J. Hucuł pozbywa się w podobny sposób tych narośli: Wiąże na nitce albo na sznurku tyle węzełków. kąpiel rzeczna w Wielki piątek. otrzeć o swoje wrzodzianki. tak niechaj moje brodawki przez zgnicie korzeni przepadną. ile osoba ma brodawek i te węzełki zakopuje się pod okapem. Zimna kąpiel w wilję Bożego Narodzenia. Brodawek pozbywa się w Marchji brandenburskiej. którą zakopjją. (Mysłaków p.123 reczek. ani poruszyć brodawki (z Austrji wyższej). który rzucają przez ramię do studni a brodawki znikną. Kto przechodząc podejmie taki sznureczek. posiadające tajemniczą siłę czarów. Lud czeski zalecał 1823 r. o świcie. mężczyzna zawiązuje — nie widząc ich — tyle węzełków. odoadają brodawki". aby się uchronić od wszelkich wyrzutów . poczem węzeł zakopuje się pod okapem strzechy. Odwrotnie mężczyzna usuwa na tej drodze brodawki kobiece. ten dostaje brodawki na ręce. a brodawki zginą. ile ma brodawek. (H. a gdy ta zgnije. idą wieśniacy z Jeleśni myć się do rzeki lub pod studnię. brodawka zniknie. ile jest brodawek i zakopuje nitkę w ziemię. zakopuje to pod okapem dachu. Albo pocierają brodawkę głową węgorza. warszawski). ile jest brodawek. Albo zamoczoną nitką podwiązuje się broiiwkę trzem i węzełkami i żegnając się. Podobny sposób leczenia spotykamy w Prusiech. robiąc tyle węzełków na źdźble albo na sznurze. 480). i sznureczek ten porzucić w miejscu. gdzie wiele ludzi chodzi. Mający na ciele brodawki w Wulkowie (Ryppin) zawiązuje tyle węzełków na nici. a gdy zgnije.

bolaki i guzy giną od wody bieżącej (rzecznej lub źródlanej) i rosy zebranej w naczyniu w Wielki piątek. (W Polsce. Bawarji i in. a środek ten znany już był w średnich wiekach. 183 i in). staje się nad brzegiem rzeki płynącej z południa i mówi: Witam cię wodo rejna (czysta. Lud czeski zabrania liczenia brodawek. aby się umyć. Zdrowy zaś skąpawszy się w tem samem miejscu. kto je liczy. Póki tych krostów nie zbędę. Kmieć z okolic Łowicza ma następujący środek na krosty: Idzie do glinianki i obmywając się. i od wszelkich wyrzutów skórnych. boby się przeniosły na inne części .. (S* Udziela. boby mogły do niego wrócić. myją sobie twarz i szyję i przekonani są. na ręce). (Czasopis ćeskeho Musea Praha 1855 str. gorącym chlebem. na Rusi. k r o s t y i w r z o d y . nie obejrzał się.) Oto sposób na k r o s t y i bolaki: W Wielki piątek. iż brodawek nie należy ścinać. Krost i innych wyrzutów skórnych pozbawiają się Rusini kąpiąc się w rzece w Wielki czwartek przed wschodem słońca (O. W innych stronach dotknięci tą chorobą skaczą do rzeki i zanurzają się pcd wcdę trzy razy. do źródła. W Czechach zachodnich pocierają w i l k a rosą z okna albo śliną. mówi: Glinionki. 1 ja umywać się będę. nabawi się krostów. (Czasopis ćeskeko Musea 1855 str.) co omywasz kamienie i krzemienie. W całej Europie rozpowszechniony jest przesąd.) Dzięwczęta wiejskie myją się też wodą zebraną w czasie grzmotów i piorunów albo wodą deszczową. że brodawki są do tego stopnia zaraźliwe. Chorzy na wrzody i wysypki włościanie niemieccy (w Braunau) idą w Wielki piątek. a wrzody i wysypka znikną. 124 n a ciele. byle chory odchodząc. mającej cudowną mcc uzdrowienia. w ogrodzie. glinionki! Umywały się tu świnki. Z Ropczyc Zbiór antrop. Pielęgnowaniu skóry i włosów poświęcały od wieków dziewczęta wiele starań. aby się tu napić i wykąpać w wodzie. a tamten się ich pozbywa. 44. że to ich uch tor. Przeciw brodawkom zalecają Niemcy na Śląsku: trzykrotne przeżegnanie ich w czasie ubywania księżyca świeżo upieczonym. co je miał obcy. 55). z twarzą zwróconą na zachód. przed wschodem słońca. braną na czczo do użytku. 1886 X 96. na Rusi. Między ludem w Polsce. Kolberg Pokucie 1888 III 166) Chorzy na wyrzuty skórne w Czechach idą w Wielki piątek. Z samego liczenia brodawek a nawet węzełków — tak utrzymują nasi włościanie — nabawia się tych narości skórnych. iż kropla krwi z niej spadła na ciało wytwarza nową brodawkę. Ale nie należy ich liczyć. w Styrji. gdyż z krwi ich wyrastają nowe brodawki. Jako jeden z najskuteczniejszych ku temu środków używane jest do dziś u wielu ludów europejskich mycie śniegiem marcowym. Wszelkiego rodzaju w y r z u t y . dostaje je sam na tem miejscu (np. przed wschodem słońca. Woda krosty zabierze z sobą. przed wschodem słońca. do źródła albo do studni i po odmówieniu pacierza. w Czechach i Niemczech istnieje przesąd. Na chorobę w i l k a zapadający chorzy we Francji pielgrzymują do świętego miejsca w Lourdes. obmyjże i mnie grzeszne stworzenie.

masz je!" W Danji i Holsztynie posługuje się podobnym środkiem sympatycznym przeciw brodawkom. I Żydzi utrzymują. (St. by zabrali sobie kurzejki". rzucając je na przejeżdżające wozy. Albo wreszcie słysząc dzwonienie na pogrzeb. że kazała „związać brodawkę nitką i tę wrzucić wraz z grudką ziemi do grobu. szepnąć na nich: „Weźcie tego trzeciego. Podobny zwyczaj zachował się w Bawarji. zmywa je wodą i mówi: Teraz dzwonią umarłemu. Brodawki wyzbywa się dotknięty niemi w hrabstwie Ruppin wołając do chłopa. ten na widok fury. dwojaki! weźcie odemnie brodawki". albo do przebiegającego rumaka (białej maści) wołają: Koniu. Przeciw brodawkom radzą we Włoszech: „gdy jedzie dwu ludzi na jednym koniu. Kto z ludu czeskiego ma brodawki. Kto z ludu czeskiego ma brodawki. iż „kto przeliczy cudze brodawki. W imię Ojca itd. Piotrowicz Znachorka ze wsi Bortnik Lud 1907 XIII 217). — byle nie wiedział komu — i powie: Dzwon pogrzebowy dzwoni. wiozącej drzewo. (Grohmann 1. w chwili spuszczania trumny*. a niezawodnie je zabiorą. zgubią się brodawki. niech znika. 231) Lud bułgarski zaleca pozbycie się brodawki w następujący sposób: Na widok dwu osób. którą rzuca do trumny. Do przejeżdżających dwu jeźdźców na jednym koniu." Kto w Lubelskiem ma brodawki na rękach lub nogach. Albo niech natrze brodawki kawałkiem mięsa. (tj. c. Możesz lepiej nosić odemnieI Przyczem pociera się trzy razy brodawkę. brodawkę). Poczem ma zakopać pod okapem mięso a gdy ono zgnije. woła: „Dwojaki. weź je z sobą. „uważa jak dwu swywolnych chłopców jedzie na jednym koniu" i wstecz rzucając za nim wiecheć słomy z buta. obwiązawszy je nitką. siedzącego na wozie. Brodawki. z dwoma końmi na przodzie a jednym w tyle: „Ty. woła się za nimi. gdzie brodawki przenosi się na trzech jeźdźców. jadących na ośle. str. Albo: „Gdy nieboszczyka chowają i właśnie w dzwony biją. idźcie z domu. mający brodawki idzie do rzeki. tego trzeciego".125 ciała. . podczas dzwonienia na pogrzeb. a te pójdą za wozem i człowiek je utraci. woła do parobka: „Weź z sobą brodawki". ten je zabiera. trzeba iść do wody bieżącej i wodą tą obmyć brodawki" (Olsztynek) Brodawki leczyła znachorka na Pokuciu w ten sposób. należy wskazując palcem. nie wiem komu. U Mazurów w Prusiech wschodnich zamawiają w ten sam sposób brodawki. idzie na cmentarz i pociera niemi rosę z dziewięciu grobów. Brodawek pozbywa się włościanin polski. należy zawołać: Moje brodawki na was dwu! W Niemczech pozbywają się w podobny sposób brodawek: Gdy przejeżdża dwu jeźdźców na koniu. Co myję. Aż tam tego pogrzebią 1 was także zakopią.

przy biciu dzwonów na pogrzeb. (Olsztynek). woła za umarłym: „Weź je z sobą!" Albo mający brodawkę robi na niej ręką umarłego trzykrotny znak krzyża. natrą popiołem. a skoro tam zgnije. przed pełnią. z martwych kości i tp. Zmywam swe brodawki (Labiau). które potem zakopują. Schell Zur Volksmedizin im Bergischen Am Urquell 1893IV 153). a brodawka zginie. rękach i ciele leczy w Albanji pocieranie pasem umarłego (mężczyznę pasem bezdzietnie zmarłej kobiety. do bic. Ponawia się to trzy razy z rzędu. patrzą w księżyc na nowiu. Brodawki zamawiają Czesi północni podczas ubywania księżyca. po smarują niem rękę. niech ubywa". niech przybywa. czego dotykam. niech ubywa. Dotknięty niemi mieszkaniec Prus idzie milcząc. polewają trzy razy brodawki wodą niepoczętą. Dzieci. ocierając je o ciało umarłego albo myjąc je nad wodą. którą myto umarłego.r 126 Lud w Lesie czeskim naciera brodawki piszczelą człowieka umarłego. wysypek. patrzy Mazur pruski ną księżyc w pełni i mówi potrzykroć: „Tam (wskazując na księżyc) coś jest. I Rosjanie pocierają brodawkę ręką umarłego albo świeżem mięsem. W imię Ojca. Wśród szlachty zagonowej w okolicy Brzeżan zachował się następujący obrzęd leczniczy w celu pozbycia się brodawek u tęki: „Zamaczają pomiotła w pomyjach w wigilję Bożego Narodzenia. mające wysypkę albo inną chorobę zewnętrzną. Na Wołyniu i Ukrainie ujrzawszy po raz pierwszy księżyc na nowiu. (O.ciało umarłego ulegnie zniszczeniu. Aby się pozbyć brodawek. (bez: Amen). W okolicy Elberfeldu leczą obrzmienia i brodawki. choroba dziecka zniknie. Powtarza się to przez trzy dni z rzędu. O zbawiennym wpływie umarłego na żyjących świadczy zalecany nad Renem środek leczniczy przeciw brodawkom: wystarczy z lekka potrzeć ciało umarłego. Mający brodawki na ręce w hrabstwie Ruppin idzie za pogrzebem i dotykając palcami brodawek. znikają i brodawki. słowami zwróconemi do księżyca: Co widziałem. zawsze w piątek. t. przemawia się temi słowy: „Na co patrzę. pocierają w Niemczech szmatką. mówią: „Dwa idź.:ącej rzeki. a brodawki znikną. zaczerpnie pełną dłoń wody i myjąc nią brodawki. jak ty miesiącu czysty". podczas dzwonienia na pogrzeb. Schell Uber den Zauber mit dem "mensch. (O. skąd ją wziął i nie oglądając się. wyjdą na dwór i do miesiąca (księżyca) wystawiwszy rękę. a t u (dotykając brodawki) nic nie ma". zwłaszcza dziecka. poczem kładą ją do grobu. wraca. wrzody i stwardzenia. narości. czego się dotykam. kładzie kość na tem samem miejscu. mówią: Żeby moja ręka była taka czysta. narości i wysypkę. albo ręką jego przesunąć po brodawkach agdy. Pieprzyki i znamiona (Muttermal) leczą w Ennstal dotknięciem ręki umarłego. Albo spoglądając na księżyc. Kórper. ten sam środek znajduje zastosowanie do wrzodów. trzy ciągnij. Weźcie . niech przybywa. mówi: Dzwonią umarłemu do grobu. albo idąc w kierunku zachodzącego księżyca i obmywając ręce. Wysypkę na twarzy. Urąuell 1892 III 209). Brodawek pozbywa się Islandczyk nacierając i je ziemią z grobu. Syna i Ducha św. kobietę pasem bez dzietnego mężczyzny).

mający „złośliwą" wysypkę. gdy księżyc świeci. chory wychodzi w milczeniu z domu i patrząc na księżyc. ten przyjmie brodawki". tego obsypią wrzedzionki. w kierunku posuwania się księżyca od wschodu na zachód i za każdym razem mówi: Księżyc przyszedł I zabrał brodawki. Chory w hr. Chory. Albo podczas pełni księżyca. która chorobę na siebie przejmuje. znikną brodawki. rózgę tę wynosi się na drogę a choroba ustępuje. gdzieby ich nikt nie zobaczył. (J. kto groch pozbiera.. Chcąc się pozbyć wrzodów na ciele. Brodawki. niech maleje. znika wnet. ten weźmie na się chorobę. zawiązać w woreczek i wyrzucić na drogę. Ruppin bierze. Na Mazowszu pruskiem. Kto woreczek ów z cebulą podniesie. radzą: „jadąc podczas nowiu na świni. dotykając wysypki. szperkąlub . A ja ci dam brodaweczki". wraca do domu. pozbywszy się tym sposobem choroby. wyciska się trochę materji. księżyc) niech rośnie. należy je w wilję Bożego Narodzenia potrzeć grochem. niech przybywał Co smaruję. gubią u nas następującym sposobem: Jabłko dzieli się na cztery części i każdą z nich dotyka się po kolei kurzajki. Wrzedzionkę chorego trzeba trzy razy okrzesać (okrążyć) cebulą. a wrzody znikają. Brodawek pozbywa się chory w Landsbergu (Marchja brandenburska). Schnaider Z życia górali nadłomnickich Lud 1912 XVIII 178).. posuwa ręką trzy razy po brodawkach. Czego się dotykam.143 sobie brodawki"! W górach. kto znajdzie pieniądze. mówiąc przy ubywającem świetle księżyca następujące zaklęcie: Co widzę. zakopuje się w ziemi. (tj. to grzech. mówi: Co widzę. aby z nim i brodawki znikały. a chory pozbędzie*się ich na zawsze. nad Łomnicą. smaruje niem w piątek brodawki i patrząc na księżyc w czasie przybywania. albo lepiej. gdzie się stykają trzy płoty. W imię Ojca. przemawiać: Miesiącu (księżycu)! daj mi jajeczka. niech ubywa! Poczem zakopuje się mięso pod cebrzykiem a gdy mięso zgnije. a następnie rozrzucić ziarno po drodze. kiedy księżyca ubywa. kradnie kawałek mięsa wieprzowego. poczem wszystkie części jabłka. Czynić to należy podczas ostatnie] kwadry. Albo rózgą z „okaraka" bije się wrzedzionkę do trzech razy. robi ręką umarłego w milczeniu trzy razy znak krzyża nad chorem miejscem i w piątek wieczorem. Syna i Ducha św. zwane kurzajkami. Inny sposób przeniesienia tej choroby: Z wrzedzionki ( w r z o d u ) . związane nitką. grochem. owala nią jabłko i rzuca się je wraz z kaszą tam. mówi następujące zaklęcie: Co widzę. nie oglądając się. obsypanej kaszą gryczaną. albo „zawinąć pieniądze w chustkę i rzucić na drogę. Co czuję. o 12 godzinie.

obwiązując je nicią. Żydzi w b. aby zgniły. Do niedawna spotykano w Anglji. należy z ciasta. drzewa naszpikowane takiemi szpilkami. pod okapem. ile brodawek i zakopuje to w ziemi albo rzuca w ogień. ogień lub zakopuje się w ziemię. musi w Westfalji czekać aż do pieczenia chleba. słoniną. Kto chce brodawkę stracić. Lud ziemi dobrzyńskiej zaleca „rozkrwawić kokoszanki. poczem rzucić go w piec i nie odwracając się. i zakopuje nitkę pod progiem. skoro zniknie sól. przecina się ją wzdłuż i dotyka słomką każdej z osobna kurzajki. nie będzie brodawek. jabłkiem. zawsze podczas ubywania księżyca i rzucają je w ogień. str. po wsiach. wziąć kawałek i natrzeć nim milcząc brodawkę. albo brodawkę „potrzeć grochem i rzucić go w piec. (Grohmann l. zabija się w otwór drzewa. „piłuje" nią w brodawce trzy głębokie wcięcia w kształcie krzyża i zakopuje w ziemię. po odwiązaniu zaś zawiązuje się tyle węzełków. przesądny Czech poanosi go i pociera nim brodawki podczas ubywania księżyca. znikną i zaroście. Do środków sympatycznych w leczeniu brodawek należy ocieranie chlebem. na rozdrożu. a gdy one zginą lub zgniją. ile jest brodawek a nitkę zakopują w ziemię. „potrzeć mięsem surowem i zakopać je w ziemi. potem brodawkę i znowu drzewo. którą nazajutrz rzucają w ogień. albo zakopują w ziemię. ile jest brodawek.128 mięsem — które mają być kradzione — pociera się brodawkę. Chłopi w Pożedze (Slawonja) pozbywają się brodawek. by nie usłyszeć trzeszczenia". poczem rzuca się je w wodę. żegna go się podczas ubywania księżyca i daje zjeść ptakom. Albo też bierze się słomkę jęczmienną z kolankiem. po za siebie. Królestwie polecają przeciw brodawkom:po trzykroć okrążyć pomiotłę. jeszcze z parą. Znalazłszy na drodze groch gotowany. którą je obwiązano. którą zakopywają w ziemię na rozstajnej drodze. (Knauthe. brodawka zniknię". 172—3). Na Ukrainie wrzucają do pieca. przepadnijcie!" Brodawek pozbywa się na Rusi i Litwie przez przewiązywanie węzełków na nitce. Theen Volkmedizin Am Urquell 1892 III 249). wypadającemi z ust podczas jedze- . kłują korę szpilką. gdy piec napalony. oddalić na dawne miejsce. które rzuca się w gorący piec. potem obiedwie części trzeba związać jedwabną nitką lub końskim włosem i zakopać a gdy słomka zgnije. zniknąjkurzajki". znikną i brodawki. a brodawki znikają razem z owemi przedmiotami. (H. przeznaczonego do wypieku. bierze się potem kolorową nitkę. Albo zawiązuje się na surowej nitce tyle węzełków. W Sycylji „rachuje się kurzajki i bierze równą im liczbę grudek soli. na tej drodze pozbywa się chory brodawek. W celu pozbycia się kurzawek (brodawek) kraje się świeżo upieczony chleb. szepcząc odpowiednie zaklęcie. Rusini oprowadzają brodawkę dokoła okruszynami chleba (bułki). cestershire (Anglji) wiodą do drzewa osikowego. mówiąc: „Zgińcie. a dopóki ona tam tkwi. chlebem wytrzeć i w piec rzucić". tyle ziarn prosa. Am Urquell 1891 II 130) Dotkniętego brodawkami w Le . a gdy mięso zgnije. Wiąże się na każdej brodawce trzy węzełki i nitką. W Szlezwiku pocierają brodawki mięsem wołowem lub cielęcem. Obwiązuje się każdą brodawkę czerwoną nitką jedwabną. (Am Urquell 1890 1 34). poczem uciec.c. ile chory ma brodawek. W Syberji wschodniej zawiązują tyle węzełków na nitce. albo cebulą itp.

Dr. . włóczący się po kraju lerzony w szpitalu lwowskim 1839 i Przerost sutków "Z Instytutu anatomji patoiogiuz iei uniwers Pro1. Nr 2355 . W Nowickiego i) Dziewczyna z koślawetr. Groera. uniw. proi. 'wow.nogaui (Z k uki choiób dziecięcych Dr.) Przerost języK i leczony w Krakowie 1837 r (l ibljoteki Pawlikowskich Teka 41.Chłopiec z potworną ręką i piersią.

a on się zawstydzi. kradnie tyle igieł. zwane brodawkami. który rzuca się poza siebie. że są b r z y c k i e. znalezionego na łące w rosie. wracając omijają most. Lud czeski radzi „dotykać się każdej brodawki innym grochem. Włosi odliczywszy tyle ziarnek grochu. podnosi go i trzykrotnie dotyka nim na krzyż rodawki. ile jest brodawek i rzucają na drogę. „Uzdrowienie ludu" 9 . ile brodawek. brodawki znikną. s u c h a . nie oglądając się. brodawki zginą niebawem. na ścieżkę. kto pieniądz podejmie. dziedziczy brodawki. Wreszcie stosują do brodawek metodę nagany i obrzydzenia. Mający brodawkę w okolicy Nowego Yorku. Albo kradną tyle grochu. (Pod Płockiem). albo wodą. gdzie boli (p. B r o d a w k ę u dzieci lud niemiecki leczy w ten sposób: Dotyka się brodawki groszem i wyrzuca go przez okno. skąd go wziął. dostaje brodawki i wyzwala chorego. W Łagowie radzą: „czarnemu kotu uciąć koniec ogona i krwią pomazać chorr miejsce". Niemcy posługują się w tym samym celu jabłkiem. idą nad most i rzucają je przez piece w rzekę. aby zgniły. poczem wylewają wodę do pieca. których się tamten pozbył. gdy z wiatru powstaje. rzuca je na drogę. pozostanie ona i bez wpływu na brodawki". Kurze brodawki chłop od Gniezna pociera wiechciem z buta. która objawia się w boleściach kości. poczem kładzie go na tem samem miejscu. W Poitou kładą do woreczka tyle kamyczków. r o z l e w a j ą c a się na zewnątrz itp.129 mia. Chłop niemiecki (Ryppin) znalazłszy przypadkiem kamień przy drodze. którą obmywano chleb wyjęty z pieca. nie oglądając się". poczem natrą kamykiem z tej wody i kładą go na tem sainem miejscu". Albo „mysz żywą przedrzeć i krwią posmarować miejsce zajęte przez różę". ile ma brodawek (albo przecina szpilką brodawki) i owinąwszy igły (albo szpilkę) w papier. „Zmywają je też wodą bystrą. poczem ziarna te grochu zawiązuje się w szmatce i rzuca je podczas ubywania księżyca poza siebie. mającem podobne narości. albo otarcie o posadzkę w kościele podczas Podniesienia. W okolicy Herzberga po brodawkach pociąga się trzema ziarnami grochu i rzuca je do studni z wodą. dostaje brodawki. kto groch podejmie. aby nie ściągnąć na siebie choroby. W Lesie Czeskim chorego przy świetle ubywającego księżyca smaruje się słoniną. dla kobiet z ogona kotki (od Żarek). wodospadową. jeżeli atoli ta nagana nie zrobi na nim żadnego wrażenia. Różę na twarzy lub w nosie gubią w ten sposób: Ucina się czerwonemu kotu. Brodawki pociera się we Francji kością albo gwoździem. samcowi (w którym zły duch siedzi) koniec ogona i ciekącą krwią smaruje się w tem miejscu. kto je podejmie. wiążą obie połówki i zakopują w ziemię. do trzeciego razu. ile jest brodawek i przy świetle księżyca rzucają go do studni. polecają dla mężczyzn smarowanie chorego miejsca krwią z ogona kota. W Rosji rozcinają jabłko i potarłszy niem brodawki. myją ręce. aby nie dostać brodawek. W Łężkowicach polecają pocieranie kamieniem uraźnym. s p l u n i e i powie. Aby pozbyć się r ó ż y. „Kto zauważywszy u człowiek* brodawki. którą zakopuje się pod oknem domu a gdy słonina zgnije. a chory ją traci. dostaje brodawek. nie oglądając się. Gostyński). kto podniesie woreczek. Lud Kielecki rozróżnia kilka rodzajów r ó ż y : w i e t r z n a . i przez głowę but przerzuca.

W Niemczech przykładano na różę ciepłą jeszcze krew na wiosnę ubitego zająca.. zabijają go jednem uderzeniem w głowę i w broczącej krwi zwierzątka zmaczaną wstążką owijają szyję. są objawem szczątkowym krwawych ofiar. a chorob ustąpiła. Rumuni na Węgrzech ucinają koniec ogona lub uszu czarnemu kotowi. podaje ten oto sposób gubienia róży: „Wyszukano na ws. nakryć choremu tem głowę i prędko zapalić: on się wzdrygnie i róża niknie". 1892 XVI 259). kulki wvobrazają chorobę. gałki lecą do góry. Różę na twarzy leczą w. składanych demonom tej choroby. Środki lecznicze tej kategorji. Aby zgubić r ó ż ę na twarzy. Schell Volkmedicin im Bergischen Am Urąuell 1893 IV 154). Dlatego najskuteczniej spalają róże dzieci pierworodne. (O. rana goi się szybko. a choroba ustępuje. złożonych na czerwonej chLstce. Środkiem profilaktycznym od róży jest na Ukrainie roztarcie pluskwy na twarzy lub na cnorem miejscu. nim „spocznie J . przez całą dobę niemyte. mm słońce zejdzie. w przeciwny m razie nie chcą się palić. Rulikowski w U r y w k u w s p o m n i e ń . gdy pójdą w góri trzeba ranę zdmuchnąć i przeżegnać. Wewnętrznie podają dwie krople krwi z ucha czarmgc kota w czerwonem wi nie. . Przy zamawianiu od róży kładzie się na twarz chorego czerwone sukno. Albo kładzie się na zranione miejsce kawałek wstążki czerwonej. Spalenie należy również do najpierwotniejszych sposobów usunięcia choroby. „kiedy leszcze nic nie rozumieją". Ręce natarte skrzekiem żabim lub robaczkiem (żukiem) świętojańskim. lieząi. Zawilir ski Przesądy w Zbiorze antrop. Róży: pozbywa się w Lubelskiem przez spalenie dziewięciu gałek z lnu. Jeżei' dech spalającego różę jest dobry. czarnego kota bez najmniejszej odmiany. Smarują też. Przeciw r ó ż y radzą nad Niemnem: „3 razy 9 robaczków świętojańskich rozetrzeć na dłoni i nacierać nią dotknięte różą miejsce 3 razy*. Gdy to róża.okolicy Elberfeldu w ten oto sposób: Łapią kreta.130 J. na to dwie gałki przędziwa Imanego. poczem naokoło miejsca chorego kreśli się atramentem trzy krzyżyki a w środku pisze się: „Roża oatl (Dater?) p. na niej szmatkę lnianą. którą znachorka przez spalenie usunęła. twarzy) „ s p a l a " ię • nas w ten sp03ób: znachorka kładzie na miejscu bolącem trzy gałk> z pakuł. W Rzeszowskiem „ r ó ż ę na twarzy spalają" w ten sposób: z przędzy lnianej robią 9 kulek i wrzucają je do ognia po jednej. a na wierzchi rozpłaszczony kłaczek konopi. wsi cz ad 9 do 1. poczem zapala się konopie. W końcu len się podpala i odmawia „Zdrowaś Marja" (Turów). sięgające głębokiej starożytności.'które podpala. z drugiej połowy 18 w. Podczas zamawiania płoną pakuły. mają na Wołyniu przez rok cały własność leczenia róży trzykrotnem dotknięciem chorego miejsca. co się Drzez trzy razy powtarza z rana. przywiązując do niego odcięte części kota.h (pilius?) pazur". Robią to trzy razy. ucięto na progu siekier* kawałek ogona i nas la owano nim na twarzy miejsce różą zajęte". nogi. (R. podobnie jak w okolicy Krakowa. żółcią karp.a. i wieczorem. R ó ż e (nabrzmienia ręki. radzą w bienkowicach i Sieprawie „wziąć co z sukien ślubnych. smarują uciekającą krwią zaognione miejsca róży. unosząc w płomieniu chorobę.

Różę uważa lud sycylijski za „nasłanie złośliwego demona". beszycho. (Ż Rudawy) Lud zakopiański okadza chore na r ó ż ę miejsce czerwoną różą ogrodową. jeśli położyć na miejscu przez nią zajętem coś obrzydliwego. a „popiół wyrzucają tam. Budzi ona „tajemniczy postrach. skrobią na nie kredy święconej na Trzech Króli. I brodawki leczą obrzędowem ich „spaleniem* (B. Różne te sposoby używane bywają na tę długotrwającą i uporczywą chorobę. aby jak one i róża znikła." Obwiązują chore miejsce czerwonym pasem i palą każdy z pęczków pojedynczo. choroba duża. Chorobę róży leczą w Książnicach (p. 2. np. po wycięciu ekstraktem obmywać chorego. pińczowski) okładami ziemi grzebalnego cmentarza albo usuwają chorobę środkiem s y m p a t y c z n y m . Przykładają kwiat r ó ż y . (Z Podola) Robią też z pakuł lnu trzy razy po dziewięć gałeczek. gdzie nikt nie chodzi". na Rusi i Litwie używają następujących środków przeciw róży: Choroba odejdzie. Przykładają też do bolączki skrawek papieru. dlatego włościanki z Grabicy smarują chore miejsce nawozem krowim. z dziewięciu ośm. jest was dziewięć. Na róże i inne wrzody znachor (ka) pali lniankę z pakuł tuż przy róży czy ranie i przykłada na nią jaki gorący szmat (O. o której lud powiada: Róża.(B. więc ją zowią: brzydką chorobą. bo dostać jej może każdy. Starozakonni w Polsce. rzeczą szpetną" itp. kadzą tem różę. dotknięte różą. Na Wołyniu kładą kataplazmy z rozburzonych liści róży. Albo palą gałązkę r ó ż y i piją jej odwar. nalać wodą i zakorkowaną włożyć do surowego bochenka chleba. Skrobią też z róży polnej (głogu) c z e r w o n ą korę na ziemię. z dwu jeden. co nigdy umarłego nie widzi. Różę czyli czerwonkę Żydzi w Małopolsce o d p a l a j ą w podobny sposób: „Obwj ja się dotknięty członek kawałkiem płótna. a nad zaczerwienionem miejscem spala się trochę lnu". na zasadzie pewnego podobieństwa koloru: zalewają choremu na rosę oczy kwiatem róży czerwonej albo malwy r ó ż o w e j .) Różę należy „zbrzydzić". a znalezionym w krzaku robakiem nacierają chorą część twarzy. W tym duchu na różę radzą w Lubelskiem: 1. Nakłaść w butelkę kwiatu r ó ż a n e g o . wydzieliny z nosa lub „owinięte w gałganek odchody stolcowe". r ó ż a 1 e n". Albo chorobę wykurza się: przykładają do chorego miejsca pakuły i przed zachodem słońca obsypawszy je bursztynem. ( R ó ż ę usuwają też w podobny sposób Żydzi z Pa- siecznej. W.131 Na chore miejsce kładą Rusini dziewięć kawałków kłaków oddzielnie i liczą: „Beszycho. na którym pisze się 9 razy w 9 kolumnach słowa hebr. zasłonią czerwonem suknem. Kolberg Pokucie 1888 III 166). Przykładać ziemi z pod krzaka r ó ż y polnej. Dokoła miejsca dotkniętego różą wypisuje się na Ukrainie c z e r w o n y m atramentem następujące wyrazy: Rosa filia pastoralne Rosa filius pastoralis . a gdy miejsce. Juden Am Urąuell 1893 IV 140). kto jej nazwę wymieni. Segel Wierzenia Żydów Lud 1897 III 55). z ośmiu siedm itp. W-Schiffer Alltagsglauben galiz. palą pałeczki. tak iż nikt nie śmie nazwać jej po imieniu. z jednego nic.

Żydzi zalecają następujący środek: Z c z e r w o n e g o jedwabiu ucina się kilka kawałków i daje do napoju. na niej 9 kuleczek z przędziwa lnianego. Żebyś się rozchodziła po grzesznem ciele. Czy z wiatru. dokonywała tej czynności przed kominem. dotknięta tą chorobą. czy z śmieci. Rumunowi. Słowacy okurzają różę suszonemi liśćmi róży lub piwonji. różo. Jako słońce na niebie wysokol W końcu odmawia „Zdrowaś Marja" na troje tj. gdyż sztuki tej uczyć się trzeba na k r z y ż tj. owoc dzikiej różyczki. Schell Yolkmedizin im Bergischen Ara Urąuell 1893 IV 156). aby się na cały rok zabezpieczyć od tej choroby. nosi na szyji język lisa samca. Sympatyczny ten środek. . Mądra ta doktorka z pod Częstochowy. jakby się zwracała do róży (choroby): W imię Boże! Skądeś się wzięła. Ta kobieta z różą (i z bólem) oczkami se mróży. Jak anieli po kościele! Oto z a ż e g n a n i e r ó ż y z P o s ł o w i e : Szed Pan Jezus z Najśw. z bólem. Czy z jakichś wiechci? Ustąp.— Zachowały się liczne zamawiania tej choroby w Polsce. mówiąc z ręką podniesioną. Krwią rozlewać"". W Błotnicy (p. polegający na zasadzie „similis simili gaudet". po wypiciu go róża znika. Lud w Austrji górnej suszy język lisi i nosi go w woreczku lnianym na szyji. trzy razy po trzy. Różę nosa. przewiązać chore miejsce c z e r w o n e m suknem lub płótnem. przytaczam zażegnywanie od róży przez znachorkę Ja śkiewieżową. nie trzy itd. W okolicy Bajrutu jedzą chłopi na nowy rok. głowy. kładą na chore miejsce czerwoną materję. nóg leczą w okolicy Rudawy określaniem. Konecki): tak zażegnywają różę: Szła Bolączka z Bolęcina. różo. nie dwa. Napotkał ją święty Józef: — „Dokąd idziesz Bolączka?" — „„Idę kości łupać. A róża zniknie. Przeciw róży noszą w Wurzburgu na karku woreczek z różowym jedwabiem. albo dziewięć razy w trzech odstępach. kobieta od mężczyzny i na odwrót. jako amulet przeciw róży. Skutek nastąpić winien do trzeciego dnia. mającemu różę. które po jednemu się zapala i mówi: Nie jeden. noszą też na sobie lisi język. przywiązany jedwabnym sznurkiem tegoż koloru. przed wschodem słońca.r 132 Poczem zmówiwszy pięć razy Ojcze nasz i Wierzę. Z kołtunem dobrowolnie! Wleź w ziemię głęboko. Panną Marją Bez (przez) ogród i bez cierniowy krzaczek róży. W okolicach Hartbergu kobieta. mężczyzna — język samicy. (O. stosowano już w lecznictwie ludów starożytnych. która nauczyła się l e k o w a n i a od chłopa.

pomoc." W Zwinogródku podkurzają chorego na różę. Panienka z aniołkami na chór. idź do wiatru. na borach rozpłynie. aby go nie rwała. Jezus. okryte wełną. Formułkę tę odmawia się trzy dni z rzędu...133 — Idź-że ty kobieto z tym bólem i z tą różą do wody. „Dokąd idziesz. tylko Boską itd. Szczęśliwa była godzina. mocą Najśw. tak leciutko. przyczem potrzykroć dmucha się lekko na chore miejsce. krwi nie przelewała. Szed Pan Jezus z Najśw. zwaną na Rusi byszycha. — „Idźże ty kobieto z tym bólem i z tą różą do wody. Znachorka z powiatu Berdyczowskiego na Wołyniu . pomoc. Matko miła?" „Idę zamówić wyrzuty róży. aby wyszły z jego głowy.. Ta Najśw. Panny i wszystkich Świętych pomocą". Inny sposób zażegnania: Po odmówieniu nad chorym do trzeciego razu „Żdrowaś M a r j o " określa się nowem piórem kolo z czterema krzyżykami wokoło rany. T e j kobiecie z tym bólem i z tą różą żyć trzeba. zamawiam gniłą. Syna Bożego i Ducha św. Mikołaja i wszystkich Świętych.. swoje legowisko. świecy wielkiego tygodnia i sadła wieprzowego. Synku miły. Zażegnywanie róży w Kieleckiem: „Szczęśliwy był dzień. Przez P.Niech nie mają grzeszni ludzie przeszkody". na konopie. tam masz ty różany. idź na wodęl Nie przez moją moc. jego mózgu. chodź ze mną. Syna Bożego i Ducha św. przedziurawiony wrzodzie. św. a za nią szedł Jej Synek.. Boga moc. „Nie będziesz więcej ogniem pustoszyła". ale Bożemi słowy proszę i pomagam". Matko miła. Ja ją zamawiam Bożemi słowami. na konopne siemię. Panna porodziła syna. Następujące zamawiania róży przez Mazurów pruskich przytaczam w przekładzie z niemieckiego: Szła Matka Boża ścieżką zieloną i spotkał ją sam P. . cichutko. Niech nie mają grzeszni ludzie przeszkody". Spij i wypoczywaj aż do sądu ostatecznego. na nim łóżko usłane. Wreszcie jeszcze jedno zażegnanie od róży: W morzu czerwonem stoi kamień. z krwi. Żeby taka była szczęśliwa godzina. kończy się modlitwą „Chwała Ojcu". kiedy się P. „Dokąd idziesz. W imię Boga Ojca i Syna i Ducha św. ja sam nie pomagam. Jeźliś z wiatru. Panną do nieba. mocna itp. Żeby ta kobieta z tym bólem i z tą różą żyła na powtór.W okolicy Dąbrówna zamawia się różę temi słowy: „Jezus szedł ogrodem koprowym z głownią w ręku i mówił (do róży).„Nie swoją mocą. zamawiam suchą. Jezus narodził.tu się wymienia imię chorej osoby — zamówić różę pięciu palcy a szóstą dłonią. kiedy Najśw. jego wątroby i wszystkich członków. pomożesz mil" „Idź. — „Idźże ty kobieto z tym bólem i z tą różą Na paździerze. ccdzień po zachodzie słońca trzy razy. Matko Boża?" Idę do tego chrzczonego -. kiedy będę tę różę zażegnywać". kości. z włosów. jeźliś z wody. przy następującem zażegnaniu: „Wykurzam cię różo i zamawiam różo wietrzna. . Proszę Boga na pomoc. Oto podobne do powyższego zamówienie opiewa: Szła Matka Boża na zieloną łąkę. nie trzęsła. Niech się ta róża na lasach. spluwa się trzykrotnie na ziemię i na tem miejscu kładzie się znak krzyża. przez Pana Boga moc. zamów je z moją i twoją pomocą. mózgu nie wysuszała. dymem z łupiny jaja poświęconego. z białego ciała. Następuje zwykłe zakończenie: .

czy iesteś z połoniny. I ty. Paląc różę szeptucha albo znachawka ukraińska (znachorka) owija chore miejsce czerwoną krajką (lub czerwonem suknem). ani hulać. Zapaliwszy olch&wą drzazgę. nie dam ani jeść. różyszcze! a skąd tyś się wzięła. czy pańska czy cygańska? Ja ciebie wyzywam. na bezpłodne drzewo. czy zaspana. święty Mikołaju dopomóż mi Narodzonemu. podpala je. ani pić. dziesiątą na boku. róża ciemna. zamawiam i Boga błagam: Idź sobie na suchy las. Różo. podkadziwszy się dymem z grochu i szepcąc potrzykroć następujące zamówienie w języku ruskim: Różo. bolaku. Rulikowski w Zbiorze wiad. Żebyś ty się nie ostała. 1879 III 111). które kładą po trzy. N. tam będziesz suszyć i wiać. czy męska czy żeńska. (W. skądeś przybyła? Czy ty z wiatru. tam twój byt. poczem ułożywszy 3 razy po 3 kulki na zapasce. czy jesteś z cierni (głogu). . Różę (erispelas) palą i zamawiają Huculi w następujący sposób: Chory kładzie się na pościel. kładzie na niej len lub kłaki i zapala je.) spokój daj! (E. do antrop. Czy ty wodziana? Zatoń w wodzie! Czy ty wietrzna? Leć na wiatr! Czy ty szlakowa? Idź na szlaki! Czy ty błotna? Idź na błota! Czy ty ogniowa? Zgorzej w ogniu! Ja cię wyszepczę i spalę. Spalając kulki. (hali) ja cię wywołuię i zaklinam z wszego ciała — tu wylicza wszystkie części i członki ciała — szczezaj (znikaj). a dziesiątą obciera ranę i podkurza ją. na sine morza! Tam są panowie. na stole. a tu na tem ciele. a pobożnemu. obrzmiałe miejsce przykrywają czerwoną zapaską od przodu. modlitewnemu słudze Bożemu N.r 134 tak zamawiała różę. tam jest pański syn. szepce: Prześwięta Bogarodzica w powietrzu stała I Boga miłościwego o pomoc błagała. róża jasna. różysko! Bolączko. („bo róża bije w oko tak jak ta zapaska") z przędziwa robią 9 kulek. róża żółta 1 Czy jesteś z karczów (krzaków). czy od lichych ludzi. czy jesteś z pola. Żółtych kości nie łamała. Różę zamawiać. padnij pod ogon. tam masz z nim spać na pańskich poduszkach — tam twoje królestwo. tak zamawia chorobę: „Róża czerwona. czy od brzydkich oczu? Czy ty zagadana. Czerwonej krwi nie spijała. — Szczeźnij. mirem pomazanemu (Iwanowi itp. Szukiewicz Huculszczyzna Kraków 1908 IV 316—7). przepadaj. przepadnij! Amen". przyczem odmówiwszy Ojcze nasz. zamawiaczka odmawia trzy razy „Ojcze nasz i Zdrowaś".

Świata nie dręczyła! Ja ciebie wyszepczę i spalę Na ogniu i szewskiej smole. (p. przez moc Boską. Na bystre wody. spluwa trzy razy i żegna się. Różownice. Żółte kości nałamała. Jezus wskazuje. gdzie wiatr nie wieje. Trzykrotnie słowa te wymówiwszy. drugą zwiędłą. Lud na Białej Rusi tak zażegnywa różę: „Szedł Pan Jezus przez błonia i niósł w swem ręku trzy róże: jedną zeschłą. napotkał trzy Jedna znikła. ozdobionego na Boże Ciało. Na gniłe kłody. dodaje: Boże. różo. róże: Szedł Pan Jezus do cedrowej rześci (?) przez łąkę. poczem szepce słowa: Już tyś się m nastała. Należy „trzy razy plunąć po za siebie i rozwartemi rękoma tyleż razy przeciągnąć około chorego miejsca". Idź sobie. dopomóż! Poczem kropiąc chore miejsce święconą wodą. Amen". Nie ja ciebie palę. Kaniowski). Stań krew w ranie. Jezus prawuje. Idź sobie na oczerety I na błota. Gdzie słońce nie grzeje. Jak woda w Jordanie! Poczem odmawia się dziewięć Zdrowaś Marja! Różę leczą w Czechach zaklinaniem. Albo „dziewięć razy bolejące miejsce przeżegnać i po cichu mówić te wyrazy: Jezus króluje. sypiąc na żarzące węgle kwiaty z ołtarza. Nie mojeini siłami — lecz boskiemi. kostnice! . trzecia wniwecz się obróciła. Druga zbladła. mówiąc: Zaklinam was pokostnice. Sam Jezus Chrystus. Zgiń i ty. Tam ci pić i hulać. „W imię Ojca i Syna i Ducha św.135 Serca nie nudziła. Gniłe kłody rozdymać! Po słowach „mroz biegnie pod skórą" przynosi choremu na czere pie żarzące węgle i okadza go smolą szewską i żytnią mąką. Nie swoim duchem — lecz boskim. Czerwonej krwi napiła. Trzecia całkiem przepadła.

" „Co będziesz tam robić?" „Kłuć. a unoszącym się z nich dymem oka dza się chorego. przyczem się mówi: Zażegnywam cię różo. niebieska. a zanim tam skończysz. Od jednej do żadnej! Od tego mi pomagaj najpierw Bóg Ojciec. Do uszu kłuć. przyczem uważać należy.) pokój dajcie. . różyco. Odejdźcie z tego ciała. Do drzewa stojącego 1 leżącego. A stamtąd nie wracaj!" Po trzykrotnem kłuciu owsa zamawianie kończy Ojcze nasz. „Zostaw głowę jego w spokoju. na wielkie pustynie. N. Postrzelico. łyżką i widelcem. Od siódmej. Różę zamawiają w Lesie czeskim następującem zaklęciem w formie legendy średniowiecznej: Szedł raz Pan Jezus po zielonej łące. na doły. Postrzale. nadejdzie Sąd ostateczny". mówi: „Kędy idziesz różo. aby się nie pomylić i zachować milczenie w domu. łam i pierz. bo zamawiacza. napadłoby niemiłe zimno. piec i łamać". Różę zamawiają Czesi w czasie ubywania księżyca. Na Morawach zamawiają w ten sposób różę: Zamawiaczka kładzie trzy garście owsa w miseczce na uchu chorego. Do zębów targać!" „Odejdź precz od tego to (N. różyczko?" „Ja idę temu człowiekowi Do głowy huczeć.. Ma dziewięć róż w sobie. biała i czerwona Różo"? „Do N.). Od dziewiątej do ósmej. odszeptując trzykrotnie przed wschodem lub po zachodzie słońca następującą formułkę: Pan Bóg leży w grobie. Zażegnywanie róży (ruże i nadcha) tak się b wa w Czechach: Do naczynia z żarzącemi węglami daje się suiście róży i święcone zioła. któyby tego nie przestrzegał.. od ósmej do siódmej. tam kłuj. Następują pacierze. aż do jednej. Do dębu wysokiego. „Gdzie idziesz. na schyłku kwadry. Tam się młóćcie i trzaskajcie A tej to osobie (N. po trzecie Duch św Po trzykrotnem powtórzeniu tego zamówienia. N. 10). w doliny i lasy. Na góry. z dodaniem Amen okurza się chorego pod wieczór zieleni. Powtóre Bóg Syn.r 136 Do lasu głębokiego. (Obrazy Ziota Praha 1860 Nr. leje na to wodęi kłując owies nożem. Idź na góry i skały.

ze środek pomoże jeśli zaś która zostanie na suknie. Serbowie zamawiają różę stojąc na progu domu i robiąc krzyże siekierą nac1 bolączką w tych słowach: Róża ma dziewięciu synów. idź do ognia. Jezus drogą i znalazł trzy róże: jedna zeschła. bo cię posieczę. mówiąc: Jest 9 róż. Różę można też spali. różyczko różowa! Po co idziesz do ciała ludzkiego? Żebyś zapadła i znikła. . mówi przy końcu: „Odstąp byku.': Na miejscu. ja uciekam" Pov la. W morzu czerp wodę. Przeciwko rozy lud niemiecki takie stosował zamówienie. Czesk.nnie. n. . druga zwiędła a trzecia skamieniała. A gdy „wszystkie kulki zapalone podlecą w powietrze. znak to. aby całą różę w tem kole atramentowem zamknąć. mówi trzykrotnie: „Szedł P. dotkniętem chorobą. powtarza s ę trzy razy..za to się trzykrotnie. 9 róz nie ma być Jest 8 róż. Pomagaj Bóg Ojciec. Kreśli się też kolejKą kilka krzyżów przy obwodzie koła. miejsce twe nie tutaj. Odpędziłem cię. K'tem dopomóż Bóg Ojciec itd. •Jeśliś z uroku. Jedna róża nie jest żadną różą.37 Jeśliś od ludzi. owce nie beczą.ić". kuku. które z czeskiego przełożyłem. Uciekaj różo. i Duch św. N. wszyscy 9 wyszli w poie na wojnę. na początku XIX w. wilejSki Zamawiacz trzymając prawą rękę wyciągniętą nad chorem miejscem. 53). oprowadza się czyli upisuje dokoła chorego miejsca (rany. gdzie nie ma kosciuła itu. z 8—7 itd. bonus". idź do lasu. zebys nie mogła powstać.em 7 kulek ze lnu. z 9 wrócito 8. Zdrowaś i W. maczanem w atramencie domowym (z galasówki). Temu ciału az do śmierci d a j pokój. 1860 str. Wierszyki te. zazegnywa się rozę. Jak opad na szczerem polu. nieczysta różo! Szale ware!" Poczem kazał chcremu natychmiast zmówić trzy „Zdrowaś Marjo". idź na łąki. idź do morza. Zamawianie roży w Krzyw iczach (p. a na n. Jeśliś z wody. masz być jeno różowa.dź w dolinę galilejską. Po tych zabiegach chory ma zmówić 3 Zdrowaś Marja. Bierze żarzącą łopatkę do zgarniania ivęgli i /eje na nią ocet a arą jego okadzając chorego. Do płonących kulek mówi zakl. opuchliny) szeroką szramę. aż do 1 razy.nacz: Vene. gdzie osy nie szczekają — gdzie nic me ma. róża nie daje się spa. pastor. przyczem mówi się po jednym wyrazie: „Roża. pcczem tyleż razy odmawia się Ojcze nasz. vene. gęsiem piórem. I rzeki „Idz precz. „Nie siecz . które tu w przekładzie przytaczam: Różo. sanctus libra (N. kładzie się czerwone sukno. imię choregoj smalo".e j n a być itp. Koło Adwentu kładąc przed wschodem "łońca rękę na cnorym. Bóg Syn.eizę (Czasopis Musea kral. Jeśliś od wiatru. z jednego nie wrócił żaden. Amen. wuja i ciotkę — spaliłam ciebie i cały twój rod". Ty różowa różo. przyczem zamawiacz (ka) uderza za każdym razem siekierą w próg. które się zapala. brata i siostrę. — gdzie woły nie ryczą. hcz piasek. jak ta ziemia. Rożę można „wynisać" tj. pilla. Spaliłem ci ojca i matkę.

Padaj w piasek. czy jesteś czerwona. A nie sprawiaj bolu! Przyczem chucha się na miejsce bolące. d. żebyś sprawiła spokój. Albo inne zażegnanie. Syna. Jezusa samego.138 v Poczem na chorem miejscu robią znak krzyża i na me chuchają.Szła Matka Boża przez zieloną łąkę i spotkała P. która sprawia bole i niepokoje. Rozkaż dzikiemu ogniowi i zimnej róży. W tem spotyka ich dziki ogień i zimna róża. Wtem stanął kij w jasnym ogniu. wychodź! Dusza niech wyjcizie na morze I nie sprawia bolu! W imię Ojca. nakazuję ci i rozkazuję. używane zarówno do luezi. Różo Różo -j. Różo. jesteś niczem. Róże zairawia lud niemiecki w Królewru następniiącem wierszowanym zaklęciem. Rzekła tedy Matka Boża: Kochany P. Padaj w morze. A szli pi zez zielony las. jesteś dziewięciorgiem. Po trzykrotnem odmówieniu tego zaklęcia dmucha się za Każdym i z e u na różę i spluwa. . aż do 1..uchodź! Uciekaj na groby. iak do bydła: Różo. żołądku czy wąlrobie itd. Uwolnij żyjących. Amen. W imię Ojca itd Zamawiania róży (Brand) w hrabstwie Ruppin: Różo. czy biah i t. W Prusiech zamawiają różę następującem liczeniem wstecz: Różo. że nie masz tu nic do czynienia. bn tu nic nie zyskasz i uznasz. Jezusie. Od dziś na wieki." Zamówienie roży w Westfalji tak opiewa Pan Jezus i Matka Boska szli po kraju. Jeszcze inne zażegnanie znane jest wśród ludu niemieckiego: . Różo jesteś ośmiorgiem. które tu w przekładzie z niemieckiego podaięRóżę zesłał na ten świat Pan Bóg jako królowę I nad nią namiot gwiaździsty Rozpiął niby płaszcz królewski. Ducha św. albo: Różo. w głowie czy sercu.Różo -j. Różo jesteś niczem itp. To nakazuję i rozkazuję w imię Trójcy św. Zeby cicho stanęła I dalej nie szła.

Aby wyszedł z jego głowy. Na Litwie zamawiają różę następującem zaklęciem. N. Madziarzy w komitacie Hajduckim zamawiają różę następująccmi słowy: Marji mleko i krew Zada koniec mojej róży! . Zamawianie róży w Brunświgu opiewa: Trzy róże miała (Matka Boska) w ręku: Jedną rozdała. zażegnać różę. Ty. niech idzie do wiatru. krwi nie przelewała. Trzecia znikła W J e j ręce. mózgu nie suszyła. Matko Boża?"—„Idę do chrzczonego N. Drugą złamała. gdzie kroczysz? idę i kroczę do chrzonego (tu wymienia imię chorego) Zamawiać jego wielkie cierpienia i wielki ból. Nie moją mocą. niech idzie na wodę. jeżeli jest z ody. 'dę przez zielony mest. spalają na niem 9 kulek z lnu (po jednej). Z jego rąk. Jeżel: jest wietrzna. Spotykam św. Św. z jego nóg. aby go nie rwała. pięciu palcami i szóstą dłonią i proszę. nie trzęsła. W imię Ttójcy św. lecz Boską pomocą" itd. z jego kość: I poszedł na głębokie morze. Marię. licząc od 9—0. poczem zamawiają chorobę. p Rumuni z Bukowiny kładą na różę czerwone sukno. itd. gdzie kur . i t. <e zapieje. Marja p y t a : Gdzie -dziesz.139 który ją zapytał: „Dokąd idziesz.

że plunięcie żaby w oko powoduje ślepotę. Na zasadzie sympatetyki lekarskiej. Ukrainiec wyrywając sobie rzęsy z powiek mówi: Przejdź z Iwana na Paraśkę. (trichiasis et districhiasis). Wedle podania biblijnego Tobiasz został dotknięty ślepotą — podczas snu — od odpadnięcia jaskółczego na oczy. że mocz. sprawiają swiędzenie. aby ona mu zębów nie policzyła. Bolu w oczach dostaje lud białoruski z w a ł a ś n i a (włosów cudzych) i patrzenia na chore oczy. „bierze włos danej osoby. czarownica (wróż) zatrzymuje żabę. za- . gdy zaś kogo oczy stale świędzą. Owo przeniesienie choroby. gdyż w takim razie wszystkie powypadają (Szczawnica). Na Rusi utrzymują. Lud w okolicy Krakowa przypisuje przyczynę długotrwałego zapalenia ócz rzęsom. zapomocą włosa. nabawia ludzi rozmaitych chorób skórnych. chora natychmiast ozdrowieje. Gdy „ropucha plunie człowiekowi w oczy. Ktoby zabił żabę. Wychodząc z założenia. że ma wszy w oczach. Dość wypowiedzieć wobec dziecka polskiego albo ruskiego słowo żaba. o tem przekonywają nas następujące wierzenia: Ból oczu wywołuje u Przebieczan p s i e w ł o s y . a z Paraśki na Iwana.Choroby oczu. a osoba. jak wiara. wnet zaniewidzi". wyrywają u nas rzęsy palcem. który wypuszczają żaby. a gdy jej wyjmie ów włos. Żaby i ropuchy „nadzwyczajną potęgą czarują ludzi i zwierzęta" (Dukla). praktykowany w wielu stronach Polski i Rusi. należy niewątpliwie do lecznictwa z przedhistorycznej doby. są żaby przeobrażonemi czarownicami. stosowanej u wszystkich ludów. brodawek. w Rosji przy pomocy noża lub szczypczyków. Lud polski (Krościenko) i ruski (Stanisławów) wierzy. a wysypią mu się na języku pryszcze. przeciąga przez oko żaby i puszcza ją. Sam widok jaskółki na wiosnę nabawia u nas (na Rusi. mająca złość na kogo. Na widok żaby nie należy otwierać ust. Wedle mniemania ludu polskiego i ruskiego. że chorobę tę sprawia włos w oczach. Wróż albo czarownica (w okolicy Sieradza). mówią. temu ona odrośnie na języku. Chcąc napowrót wzrok osobie tej przywrócić. a dającej się wyrazić przysłowiem „klin klinem wybić". na żabę i odpowiedni sposób leczenia. w Niemczech i in.) choroby oczu. które wpadłszy do oka. ten oślepnie" (Krościenko i Podole). np. Przesąd ten sięga głębokiej starożytności. Do jakiego stopnia tkwią przesądy ludu naszego w pierwotnych wyobrażeniach o przyczynach choroby ócz. której był włos. że upadnięcie pomiotu jaskółczego na oczy powoduje ślepotę.

oczy nią pocierając. Wołyniacy spożywają pod stołem wą trobę z prosięcia poświęconego na Wielkanoc. Kurzą ślepotę leczą Chorwaci. Kozienicki) następujące lekarstwo: „Wątrobę z wołu gotować w garnku pod nakryciem i nad parą wychodzącą z garnka nachylić się twarzą. jako amuletu „kamienia. Włościanie w Rybarzowicach radzą w chorobach oczu „wyjąć sadło ze szczupaka. Na „kurze patry" (kurzą ślepotę) stosuje lud w Łagowie (p.141 lecają nasi włościanie przeciw cierpieniom oczu. leczą ją spożyciem na Wielkanoc wątroby kury czarnej albo świni. Jaskółcze ziele (chelidonium) ma okiem swem — jak podaje Sz. ale nawet zioła. Lud nasz leczy różne choroby oczu wątrobą lub żółcią. IX 47). Podolacy jedzą wygotowaną wątrobę (pieczonkę) z czarnego prosięcia. Nie należy się jeno targować przy ich kupnie. W Broniszowie przeciw kurzej ślepocie okadzają oczy wywarem z wątroby lub dudów bydlęcych. kąpiąc oczy chorego w parze z wody. Ukraińcy z czarnej świni ze stołu wielkanocnego. przebywając tu przez lat siedm". posypują cukrem i zawieszają nad szklanką przed słońcem. Ociekłą tłustością smarują choremu pod powieką przez trzy dni rano i wieczorem. — liczba mistyczna. wreszcie część „tej wątroby zjeść i oczy połą od sukmany obetrzeć". służyły za lekarstwo w chorobach oczu. którzy z długiego poszczenia dostają „kurzej ślepoty". jako zwierzęciu duchowem. nastąpi skutek niezawodny". zaleca się też juszką z tej wątroby zmywać oczy. Wogóle środek leczniczy tej kategorji znajduje na Rusi częste stosowanie. Nie tylko krew jaskółki. Na Białorusi smarują łącznicę oczną tłuszczem z wątróbki ryby. Ukraińcy z powiatu Czechryńskiego leczą w następujący sposób bielmo na oczach: „Osadzają na szpieńku miętusowąwątróbkę. Słowacy mają w użyciu wątrobę wolą albo świeże mięso. Chory na oczy w Rosji trzyma je nad parą gorącej wątroby woła lub barana. W owrzodzeniu powiek smarują na Rusi maścią z żółci gęsiej i rybiej. zmieszanej z miodem. (Ks. któremi rzekomo się posługiwała. — Zabobon ten tłómaczy się praslaremi wyobrażeniami o jaskółce. zwłaszcza świeżego szczupaka. Smarzono ją. aby otrzymać środek wzmacniający wzrok. Po- . aby para osiadła na oczach. jeżeli pokaże się biała plama. I Ukraińcy zapuszczają do chorego oka krople z nastoju (na wódce) jaskółczego ziela. powieszona w butelce na sznurku i wytopiona przez słońce — daje tłuszcz leczący oczy (z Dobrzynia). w której gotowano wątrobę „niepożyczoną ani kupioną". Wątroba z miętusa. którą potem zjada. Już Grecy i Rzymianie przypisywali jaskółce najbystrzejszy wzrok. Włościanie w Królestwie. na Polesiu podkurzają chorego wątrobą z czarnej kury itp. topić je na słońcu i tym tłuszczem smarować oczy". zwanej kaleką (miętus). Syreński w Zielniku (Kraków 1613)—wzrok rozświecać. który zostawiła jaskółka w gnieździe. a oczom jej nadprzyrodzoną siłę. proszkowano i w najrozmaitszy sposób przysposabiano. zdanie to wypowiedział nawet Arystoteles. a środek ten zalicza się do najpierwotniejszych w medycynie ludowej. Dlatego w starożytności aż do późnego średniowiecza odgrywała jaskółka w okulistyce ludowej ważną rolę. złowionego na wiosnę w Bzurze. Siarkowski w Zbiorze antrop. Na Wołyniu zapuszczają pod powieki krople żółci rybiej.

koguta. — zdaniem zalecających ten środek — gdyby używający go nie zobaczył gwiazd na niebie w południe". hieny i krokodyla. Ślepotę leczył na Węgrzech pewien wieśniak w podobny sposób: „Wątrobę razem z pęcherzem żółciowym węgorza wieszał na słońcu i zbierał tłustość. krwi gołębiej. Lesie frankońskim i innych stro- . Środkiem tym posługują się w Bawarji. Ślepotę (Hemeralopie) leczą tubylcy na Ceylon spożywaniem uwarzonej wątroby wolej lub wieprzowej. Lud w Śzwecji pali na proch głowę czarnego kota w nowym. dymem tejże wątroby pieczonej kadzić oczy. Grzegorz. albo kąpią oczy w parze z ugotowanej wątroby. szczelnie zamkniętym garnku. Starocymeryjska medycyna uczyła chorobę ócz leczyć ekstraktem wątroby zająca. za nim Marcin z Urzędowa. Odłady chorych •czu mięsem spotykamy w Palatynacie. z żółci gęsiej i rybiej. żółć ryby. w okolicach Mitterndorfu i in. jedną z nich przykładają na chore oczy. We Włoszech zażywają pieczonej wątroby baraniej. zapuszczają do oka krople z żółci szczupaka. Św. Plinius zaleca w chorobach oczu żółć niedźwiedzia. które we dnie nie patrzą") zalecał już Dicseorides wątrobę. spływającą w podstawione naczynie i tym płynem namazywał powieki ociemniałym. Lwów 1917). którzy po kilku dniach wzrok od zyskiwali". zapadający na chorobę ócz. węgorza i jelenia. nad której parą trzymają chore oczy. pisanym w latach 1543—1557. (A. Ludy orjentalne posługują się w tym samym celu baranią wątrobą. a środek ten do dziś znajduje zastosowanie. Wedle Starego Testamentu na ś l e p o t ę d n i o w ą zadawano 7 sztuk śledziony z 7 wołów. albo „gołębia uwarzyć ze wszystkiem i z pierzem w wodzie i nad tą parą wyjąwszy z ognia parzyć oczy". gotowanych ze świeżym moczem. smarują oczy maścią ze spalonej sroki. Na zalecenie anioła Rafaela posmarował syn ociemniałemu Tobiaszowi rybią żółcią oczy. Na bolenie oczu zalecano u nas na początku 18 wieku: „Goiębiąt białych parę wziąć i krew ich w oczy leżącemu na wznak wlać". zmieszanej z miodem. Choremu na oczy dają w Niemczech (Gottscheer) wołową wątrobę. której żółcią ojca uleczył. Jako środek leczniczy podnosi też Pismo Św. a proszkiem tym zapuszcza oczy choremu. W okolicach Czerska przykładają do oczu mięso świeżo zabitego zwierzęcia. albo jeść takąż wątrobę. jedzą pieczoną wątrobę owczą. Pasterze madziarscy. W Dokszyckiem do dziś chore oczy pędzlują świeżą krwią gołębią. Na światłowstręt („oczy. zalecając. Nadrabianie rozerwawszy żywą muchę na dwie części. Bednarski Okulistyka ziołopisów polskich XVI w. aby podczas jedzenia jej patrzył na księżyc. który nagle odzyskuje stracony wzrok. biskup frankoński (f 594) ma w ikonografji jako oznakę rybę. a w juszce z niej zamaczawszy palce. linowisko żmiji.142 dobnego środka używa lud w Lesie frankońskim. Na ziemiach ruskich przykładają chorym na oczy świeże mięso. że „byłoby cudem. albo proszek z usmażonej żaby posypują na żar i dymem tym okadzają chore oczy. w Zielniku swym. Już w starożytności używano przeciwko kurzej ślepocie wątroby i żółci różnych zwierząt. smarują nią oczy. Lekarstwo to zapuszczone do chorego oka miało być tak skuteczne. a ten zobaczył syna. radził ropą z koziej wątroby pomazać ©czy. Wspomina również o użyciu w tym celu wątroby kozła.

usłyszawszy trzepotanie. (J. każe obłożyć je w około białkiem na twardo ugotowanego jaja. 181). leczy znachorka w konińskim powiecie w ten oto sposób: zażegnawszy sierpem bolące oko. Środek ten sprawia. a kurza ślepota mija. W okolicy Gdowa przykładają białka jaja z ałunem. kto napije się z naczynia. czyli jak ją w Poznańskiem zwą: kurzypatrz.143 nach Niemiec. zarówno w Europie jak w innych częściach świata. Chory staje przed wschodem lub po zachodzie słońca na słupie. czeka na pianie koguta. dać zjeść i odwarem z nich oczy przemyć. poczem sama ustaje. Lud 1912 XVIII. a wówczas zabierze z sobą chorobę. przemawiać do kur: „Tobie czarnuszeczko. Na wzmocnienie wzroku Żydzi robią okłady na oczy z wnętrzności kiełbika. odzyskał zwrok. z. w Lipnikach kurzą wątróbkę ugotowaną przykładać na ciepło do oczu. kurza ślepota. W chorobie oczu lud sycylijski używa leków sympatycznych: przywiązuje żywą żabę do skroni przy chorym oku i trzyma ją tam dopóki nie zdechnie. Kurzej ślepoty nabawia się Rusinka nad Łomnicą. Kuriecza ślipota leczona jest w podobny sposób przez górali ruskich w Jasieniu: chory straci tę chorobę. Kurzą ślepotę leczą w b. że chory. Lud dobrzyński zaleca smarowanie chorych oczu jajkiem ugotowanem z rutą. Chory na oczy Ukrainiec nałożywszy sobie na szyję chomont ma co wieczór skakać pod kurosadem i klaszcząc w dłonie. zwane u r a z e m . Bielmo na oku smarują krwią gołębia. na którym się wrota obracają. przypisują Przebieczanie kurowi (kogut). gdzie kury siedzą". „gdy kury idą spać". „gdy śmiecie wynosi z chaty po zachodzie słońca". a stroną wklęsłą przykłada do oka. które posypuje miałkim cukrem. Z życia górali nadłomnickich. T. które wystawiają w butelce na słonce. Schnaider. w Podgajach płuca czarnej kury ugotowane jeść i parą z odwaru naparzać oczy. aby otrzymać z nich tłusty olej żółty. z którego piła kura. i pieje trzy razy jak kogut. i to samo uczynić po każdem zapianiu. który po zachodzie słońca nic nie widział. gdy „wlezie przy zachodzie słońca na płot i piać będzie jak kogut" albo też każą „włazić 9 razy pod piec. Lud w Marokko nie jada mózgu kury z obawy. W innych stronach Polski okładają chore oczy sko- . W okolicy Żarek chory włazi przed wschodem słońca na wrota i zwrócony twarzą na wschód. Do rozpowszechnionych na wsi polskiej i ruskiej chorób należy t. aby zaś jajo szczelnie przekrywało całą gałkę oczną. wzrok lub widzą bardzo mało — choroba ta trwa zazwyczaj kilka miesięcy. Choroby tej nabawia się w Puciłkowiczach „gdy podczas ostatniej kwadry kura wieczorem z kurosadu (banty) przeleci komu drogę albo gdy kto zerwie ziele kuroślepem zwane (Parnasia palustris). aby nie dostał kurzej ślepoty. tobie czarnuszeczko skaczę!" Zapalenie oka. przekrawa się je na dwie połowy. kuroślepu dostaje się u Żydów w Królestwie. W ogóle zooterapia oczu cieszy się wielkiem rozpowszechnieniem u ludów od klasycznej starożytności aż po najnowsze czasy. ma trzykrotnie klasnąć w dłonie. Kurzą ślepotę. Przeciw tej chorobie radzą w Lepelskiem ugotowawszy głowę czarnej kury (dla kobiety) lub czarnego koguta (dla mężczyzny). Dotknięci nią tracą po zachodzie słońca. Królestwie środkami sympatycznemi wychodząc z zasady podobieństwa. z.

aby miało zdiowe oczy zalecają Żydzi n a c w a c co rano świeżo zmesiunemi jajami. posypują ałunem i cukrem. Nazwa jęczmienia (jęczmyka). pocierają je świeżo zniesionem jajkiem. aż do dziewięciu. Poczem zbierają wszystkie kupki w garść i wizuciwszy w ogień. nie trzy" . Kraków druk M. Segel Wierzenia i lecznictwo Żydów Lud 1897 III 54). Cierpiące oczy zakiapiają na Syberii syrupem z kurzego jaja. a lekarstwo to z a l e ć ją t e ż Hier. aby ne patrzeć jak się będzie paliło — a jęczmień na oku zginie". choroby powiek. mającej tę samą lub podobną nazwę u innych ludów europejskich. Dziecku. 77) przykładanie ziarn jęczmiennych. Powtarza to się <aiewięć razy. Lud w Olkuskiem Zbiór antrop. czerpanej z krynicy i robią w tym nastoju okłady na oczy. Wendowie w D rusiech przykładając m połowę jaja. Środkiem zapobiegającym w Syrji chorobie ócz jest jajo poraź pierwszy złożone przez młodą kurę. ugotowanego na twardo. u wdowy po Ungle• ze 1542) i Mar. (J. Siennik (Herbarz. „by mieć ładne i zdrowe oczy". 1887 XI 55). Charap Volksglauben Am llrauell 1894 V 81). A. (St. ralimirz w książce „O ziołach i o mocy ich" (Kraków. Jęcznr >ń na oku lud w okolicy Sławkowa zaleca w ten sposób leczyć . Sposobem leczenia tej choroby przez lud nasz zapomocą źdźbła zboża (jęczmienia lub owsa) należy do kategorji sympaietyrznej terapji i polega na zasadzie podobieństwa kształtów 'similis simili olac°t). może pochodzić od wyglądu narości. ugotowanego na twardo i po prze cięc iu napełnionego cukrem. Akademji umiej: w Krakowie N. poczem obie połówki obwiązane rzucają do wody.144 rupką z jaj. Bielmu na oczach odpędzają t. Wś'ód sposobów „na zegnanie lęczmyka z oka" 'powiek) wymienia juz Sjt.„Wziąć ziarnko jęczmienia i Drzytknąwszy je do oka. przyłożone w nocy. Zapaleniu ócz zapobiega w Rosji białko jaja zmieszane z ałunem. 1454) radzi pizykładac aibo pi ze mywać wodą z „białków albo żółtek". Żydówki nasze. podobnej do jęczmienia albo od rodzaju bolu. Na o c z y rękopis z 17 wieku (Bibl. Ciszewski. na ból oczu biorą żółtko z jaja i przepołowiwszy je. Lud białoru: k (w Zarowie) leczy chorobę ócz okładami z białka i ałunu. druk Flor. Kraków. a i Żydzi w Małopolsce „na ból oczu zykładają gotowane bis ko" (B. maczane w białku. które kładą na oczy. Już w starej recepcie niemieckiej spotykamy się z białkiem na twardo zgotowanego jaja jako lekarstwem na czerwone oczy. przypominającego kłucfe źdźbła. Zranione O O smarują Czesi zgotowanem K białkiem albo maścią złożoną z białka i wody różanej. . Szwabi jysługują się do dzis twardem jajkiem. Szarfenhergera 1568) Celem pozDycia się jęczmienia na powiece liczą dziewięć kup ek po dziewięć („dziewięć dziewęci") ziarn jęczmienia i mówią: „Nijeden. w Dokszycach używa w tym celu białka z jaja kurzego. nie dwa. Bielmo na oku usuwają na Podolu białkiem jaja. Spiezyński (O ziołach tutecznych. W nnych stronach Niemiec przykładają na oczy szmatki lniane. mówić trzy razy: Zjedz jęczmień ięczmień!" Nastepme ziarnko to trzeba wrzucić do ognia i uciec. z.> N. które ma „wyciągać gorączkę". Unglera 1534 str.

. zapale. J. lwow. zapaleniu mózf (Ze zbioru kliniki neurologiczne" U. K we Lwowie Kliniki neurologicznej Przykurcz mięśni szyji po zapaieniu mózgu (Z klinik" neumlog. Ihana) Przymusowe pai.Po nagm n. Dr H. śpiączkowe 1 '. uniw 1 w o w Prof. Kr we Lwowie. (Ze zbioru U J. spi czk.-zenie po nagmin. iu mózgr (Ze ztroru kliriki neurologicznej uniw. spiączk zapaleniu mózgu. Stan po nagrrinnen.

Tak czynią przez dziewięć razy. aby nie słyszeć trzasku palącego się ziarna. (St Piotrowicz Znachorka: Materjały ze wsi Bortnik Lud 1907X111 218 i O. antr. Przeciw jęczmieniowi na oku radzą w Lubelskiem trzy dziewięci ziarn jęczmienia przerzucać przez głowę trzy razy. uciekając szybko. antrop. stojąc przed płonącym kominkiem. Jęczmień na oku leczą na Białorusi w podobny sposób: każą odliczyć trzy razy po dziewięć ziarn jęczmienia. Jęczmień na oku wyciera szlachta w Żołyni przepalonem ziarnkiem jęczmienia do trzeciego razu. trzeba „na końcu cisnąć garść w ogień Panu Bogu na ofiarę". Udziela w Zbiorze wiad. jakeś przyszedł. 1886 X95). poczem rzuca jęczmień na ogień. Złaź z oka mojego. w tej chwili wychodzić z chałupy. uciekaj!" Francuzi zamawiają naróść na oku temi słowy. potrzeć niemi chore oko i oddać je kurom. Rzucanie ziarna w płomień jest zabytkiem ofiary pogańskiej. aby nie słyszeć trzeszczenia jęczmyka w ogniu (Nad Rabą). przytem mówi się (po rusku): ^Rzucam na ogień. kładąc się spać: Dobranoc. 190S X 141 i S. jęczmieniu ! Odejdź. rzucają po jednemu na ogień poza siebie. biorą w Borzęcinie dziewięć ziarn jęczmienia. pociera się niern oko. aby nie słyszeć jak trzeszczy. nie moje ciało". lak tego dowodzi analogiczny przykład: Gdy konopie międlą. pal ziarno. która nań cierpi i mówiąc jednocześnie „Jęczmieniu „Uzdrowienie ludu* 10 . temu każą na Pokuciu „wrzucić trzy ziarna jęczmienia na ogień. Lud Sycylijski leczy jęczmień „dotykając wyrzutu i osoby. W ten sam sposób odmawiają tę formułkę co wieczór. używając formy przeczenia (dziewięć nie dziewięć. (w Lubelskiem). Jęczmień na oku leczy lud rumuński. jakeś przyszedł.|rzucając w ogień kilka skradzionych ziarn jęczmienia. rzucając za siebie — podczas wypiekania chleba — trzy ziarnka jęczmienia w piec. W Czechach zachodnich leczą jęczmień na oku. wymawiając „Strać się jęczmieniu!" Przeciw jęczmieniowi na oku.145 umykają. Kolberg Pokucie 1888 III 163). które co rana przy wstawaniu. (A. aby nie słyszeć pryskania ziarn. jęczmieniu! Odejdź. a następnie biegnąc na około domu. poczem to ziarnko rzuca w ogień mówiąc : Nic-em ci nie zrobił złego. Albo bierze się 9 ziarn jęczmienia i liczy w opak. Po odliczeniu w ten sposób ziarna. trzy razy po wtarzają: Dobry dzień. a choroba oczu znika. ośm nie ośm itd) aż do jednego. począwszy od dziewięciu w dół. W Niemczech dotyka się chore oko końcem ziarna świeżo zmłóconego jęczmienia przyczem zaklina się słowem „Uciekaj. Saloni Lud rzeszowski w Mater. Kto ma jęczmień na oku.

podobnie jak jęczmyk na oku pędzają włościanie w Płowcach (Kujawy) trzykroć machając sierpem 0 zachodzie słońca. Wendowie w Prusiech zamawiają go temi słowy: „Masz jęczmieni" „„Łżeszl"" Po przeżegnaniu się rzucają jedno ziarenko jęczmienia do studni. różę itp. a jęczmień na oku zniknie. Uważany przez Żydów w Polsce za „zdrowy dla oczu". u nas określenie jęczmienia ślubną obrączką. jakoby zrzynali jęczmień sierpem. T. dotyka z lekka ostrą jego stroną chorych ócz. masz owies!" „Co masz na oku?" „„Jęczmień"" „Łżesz. Chory w okolicach Lubrańca idzie wzdłuż ściany razem z żarn awiaczem. Djalog ten powtarza się trzykrotnie przed wschodem lub po zachodzie słońca. z. masz żyto!" „Co masz na oku?" „„Jęczmień"" „Łżesz.) Przykładając na oko sierp i przesuwając go po niem trzykrotnie. pędrakul"" Sposób leczenia jęczmienia na oku u Hucułów : Chory stojąc przed ogniskiem mówi: „Mam jęczmień"! Siedzący na dworze pyta g o : „Co robisz?" Chory odpowiada: „Palę jęczmień!" „Kłamiesz!" „Nie!" i tak po trzykroć. pozostaje i jęczmień w oku. wróż mówi tajemniczo: „Szła Matka Boska . złotym pierścionkiem. znika i jęczmień z oka. będącym za ścianą. ustępuje za następującem zamówieniem : „Co masz na oku?" „„Jęczmień"" „Łżesz. W okolicy Gniezna zażegnywaczka czy mądra bierze sierp. a sam ucieka z izby. Skutecznym lekiem ma być też dotknięcie go-. a gdy ono upadnie na dno i zniknie. (O. N. Szuchewicz Huculszczyzna Kraków 1908 IV 327). Wreszcie chory rzuca ziarno w ogień. (W. zwane urazem. sierpiku! Zegnałeś (z pola) oźminę. Żapalenie oczu. przeciwnie zaś. Ten przez okno mówi: Masz jęczmień na oku! Chory mu odpowiada do rymu: Łżesz proroku! Tak postępuje się do trzeciego razu. prowadząc nim z góry na dół trzy razy 1 mówi trzy razy następujące zaklęcie: Sierpiku. Lud nasz w okolicy Częstochowy pozbywa go się w podobny sposób: Trzyma się za brew i spluwając trzy razy mówi się : „Jęczmień na oku!" „„Szczekasz. jeżeli ziarnko pływa po wodzie. Kolberg Lud 1882 XV 156) W Sieradzkiem zażegnywają w ten sposób chorobę oka (ale także ból głowy.146 porzuć ją" N. jarzynę — Spędź z oka uraz. masz pszenicę".

Materjały z Kielc w Zbiorze wiad.147 z P. szepce następujące zamówienie. będę je ognić i męczyć. z okolicy Brzeska. Wł. Pyta się: „Kiej (kędy) idziecie?" „„Idziewa ludziam oczy zasłaniać"". Pana Jezusa mocą I Najśw. Trzy formy zamawiania. Żeby się ta łuszczka rozchodziła. zowią ją pieniążkiem. spotkała w drodze Bolec: „Gdzie ty idziesz Bolcu?" zagadnęła Panienka święta. Spotkał się z rysim pazurem i łuszczką. (St. nie łupała. Siarkowski. a gdy na białku ukaże się mała krosteczka. antrop. „Kaj (dokąd) to idziecie Rozalijo Lilijowo?" „ Po łuszczkę zganiać"". na lasy! Za Pana Jezusa mocą. „Kaj (dokąd) ty idziesz rysi pazurze i łuszczko?!" „„Idę ludziom oczy zasłaniać"". 1879 III. Lud 1902 VIII. Szed Pan Jezus z Najświętszą Panną dróżką. ja idę do Jana w oko. chuchając na łuszczkę po trzykroć. bo ja ci zakazuję mocą Panny świętej i Pana Jezusa : Idź Bolec do morza!"" Wróż powtarza to trzykrotnie i chory wyzdrowieje. „Ludziam oczów nie zasłaniajcie! Idźcie na góry. Zażegnanie łuszczki na oku w Kieleckiem: Poszła święta Rozalija na górę Lilijową. Zażegnywanie łuszczki (z Moskarzowa). Spotkała się z pieniążkiem i łuszczką. Jezusem przez las. Jak się msze św. Trójcy ja cię żegnam. po kościołach rozchodzą. Panny dopomocą. Kamienie drobne zbierajcie! Poczem znachorka odmawia z chorą osobą trzy „Zdrowaś Marja" a „ ł u s k a pewnikiem zginie". aż zaślepnie". 54). 8 6 . (Ks. Znachorka. Otolija?" . Napotkała ją Panna Maryja „Gdzie to idziesz św. Łuszczką albo łuską nazywa lud polski kataraktę. „„O. Spotkała się z Panem Jezusem. Panienka z P. Nie strzykała. Warjant z Małogoszczy: Idzie święta Otolija (Otylia) prosa siać. na lasy! W morzu wodę pijcie. którą uważają za cieniutką błonkę. „O. Czyżewicz. Tym źreniczkom nie zakłócała (widoku)! W imię św. ty tego nie uczynisz. Jezusem dróżką (drożyną). aby ją zażegnać: Szła Najśw.7 ) . Najświętszej Panny i wszystkich Świętych pomocą". „Nie chodź ty rysi pazurze i łuszczko ludziom oczy zasła[niać! Idź ty na bory.

jak Anieli rozchodzą się po Bożych kościołach. Chuchnął Pan Jezus trzy razy w oko: Uźrzysz kobieto daleko. Ani wschodziło. Kolberg. Zażegnywawał kobiecie łuszczkę. druga prała. Ino łuszczkę żegnała. wietrzna. Żebyś oliwnej góry nie psowała. Zażegnywanie to powtarza się trzy razy. Warjant od Sławkowa opiewa: Św. Wezmę sobie różczkę brzozową . P. Pójdziesz kobieto do domu. Ani się szerzyło. Zażegnanie łuszczki i rysiego pazurka (od Masłowa): Szed Pan Jezus z Najśw. jak gwiazdy po niebie". szklana. Nie będziesz czuła w oku bólu. Ja cię łuszczko zażegnuję. Żeby oka nie popsuła. (O. Kasylda Trzy córeczki miała: Jedna szwaczka. Panny.148 „„Idę ja se (sobie) prosa siać"". Wróżka od Staszowa (w Radomskiem) tak zażegnywa łuszczkę. Spotkał się z rysim pazurem i łuszczką. Bo tam nie będzie rosło. jaglana i jakaś jeno jest na świecie. Marją bez (przez) łączkę. „Wymachując nad chorym w powietrzu rękoma znak krzyża" recytuje następujące słowa: Święta Kasiula trzy córy miała: Jedna syła. nie swoją mocą. tylko Bożą pomocą i Najśw. Bo ci Maryja Panna zakazała. Lud 1888 XXI. Druga praczka. Panna trzy razy w czoło: Pódziesz kobieto do domu wesoło! Wszyscy świącia ' święci) powtórzli. Panną dróżką. Rzymowa. „Nie chodź-że go tam siać. A ta trzecia z oka łuscki zdejmowała. poczem trzeba zmówić 9 zdrowaś Marja do przemienienia Pańskiego. Najśw. Zażegnanie łuszczki przez zamawiacza (ki) od Łysicy: Szed Pan Jezus z Najśw. 171). rybia. Ód kobiety łuszczkę oddali. Trzecia nic nie robiła. żebyś się rozchodziła. jak woda po morzu. Kości nie połamała.

tylko samica. 1879 III. Ten kaz z jego oka. antrop Fragment zażegnywania łuszczki z Miechowa brzmi: Nie łuszczka. idź pod słońce. szczęśliwa jest godzina. Najświętsza Panno. (Zdrowaś Maryja). mówiąc: „„Gdzie idziesz św. Klasztoru łuszczką nie zamiatają. spluwa za siebie trzy razy. łuszczko. aby wyszły. żeby się rozeszło i odmawia 7 pacierzy". wrzedzenice. Siarkowski. Chrystusa Pana służeczki! Służycie wy P. Zuzanno (pyta Matka Boska)?"" „Łuszczkę spędzać. pomoc. . gdy na oku stanie. (Ks. Materjały z Kielc. zamawiają Mazurzy w Prusiech dwa razy ze wschodem i przed zachodem słońca. Boską mocą. Wł. rzezanie. żegnam Pana mocą. pomoc". Od k a z u. z jego źrenicy. zamiata. tak też temu chrzczonemu (tu trzeba wymówić imię osoby) każ. a prawą zakreśla krzyże przed twarzą pacjenta. Syna Bożego i Ducha św. żegnam Pana Jezusa mocą. wycięciały. zapamiętała. Chrystusowi we dnie i w nocy I temu chrzczonemu (N. po przeżegnaniu się i zmówieniu „Ojczenaszu": „Jako ta ciemna nocka ustępuje temu białemu dzionkowi. Przez Pana Boga moc. dymna. zorzeczki. Zuzanna)". 54). Syna Bożego i Ducha św. Chcesz pod słońce. z jego białka i jego źrenicy odmówiły. żebyś oku nie szkodziła. wrzodata. Panny. Panny i wszystkich Świętych pomocą. z jego białka i te wrzody. Zażegnanie łuszczki na oku w Lesicy opiewa: Łuszczka z łuszczętami. Po wypowiedzeniu tego djalogu „lekarka chucha w kąty izby. Chcesz pod obłoki. A tobą. Zbiór wiad. tak zamawia: „Kładzie lewą rękę na ramieniu chorego.149 Na tego rysiego pazura i łuszczki siekanie. u Pana Jezusa jest przyjęta. Nie samiec. Najśw. Wieczorem zaś przemawiają: Zorze. wszystkich Świętych zapomocą (odpowiada św.)coby też same posłużyły. Najśw. niewieda kędy się podzięły. Bo ten rysi pazur i łuszczka słoniowa (słoneczna). tylko łuszczyca. przez Pana Boga moc. rano. coby ustąpił z jego oka. wszystkich Świętych pomocą. Rzymna. Żegnam cię. idź pod obłoki. Zamówienie kończy się trzykrotnem A m e n . Łuszczkę na oku znachorka z Nałęczowa okadzając ostróżką lub zasypując cukrem. Zażegnanie od łuszczki w formie prośby: Proszę cię łuszczko. Żegnam cię. gwia[zdeczna. Po źrenicy nie chodziła. swoją mocą.

że odwróconym serpem trzy razy nad okiem chorego robi ruch. że przyciskając jęczmień palcem prawej ręki. 263). chucha mu do oka i modląc się mówi: „Chorobo. Zażegnywanie bielma (premiwnycia) tak u Hucułów opiewa: Bielmo. z nogi — przy tych słowach wbija ów nóż do ziemi — wejdź do ziemi". a idź do głowy. Jezus Chrystus na źrebiątku. Bielmo zamawiają w Kaniowskiem jak następuje : Prześwięta Bogarodzica w powietrzu stała. wyjdź z oka.W białem polu polować"". na leki! skacz zdrów! (J. zmyj-że i narodzonemu N. z ósmej na siódmą itp. święty ojcze Mikołaju. tfu! Chu. I ty. Schnaider. Chu. z głowy do ręki. chrzczonego Sługi Bożego N. Jechał święty Jerzy na białym koniu. N. Z białemi chartami. 186. chrzczonemu N. A jedź do narodzonego. w białem polu polować. Zwiahelski) zalecają: „obejść trzy razy w około głuchy dąb (tj. z ręki do nogi. Lud 1900 VI. wreszcie kończy się słowami: Daruj Panie pomoc! Oto jeszcze jedno zamówienie z Ukrainy: Skrapiając chore oko wodą święconą na Jordana. wielki męczeniku Jerzy.. pobożnemu. Zamawianie chorego oka wśród ludu czeskiego odbywa się w ten sposób. bądź mi pomocny Narodzonemu. Z kraju Hucułów. Odmawia się to potrzykroć. 1887 XI. Rokossowska. włościanie w Jurkowszczyźnie (p. mówi się: . bądź mi pomocny. Boga miłosiernego na pomoc nam błagała. bielmo zrywać. bielmo zamawiać. I ty. zakreśla nim różne zygzaki nad głową chorego. za każdym razem spluwając. Por. jak gdyby żęła i za zżęty jęczmień poza siebie odrzucała. pobożnego. z dwu na jedno. I w formule zamawiania od bolu zębów (na Wołyniu) występuje suchy dąb. „Nie jedź-że w białe pole polować. W końcu zażegnywa szmatkę i wodę. Żbiór antrop. mówią: Wodo Jordańska! umywasz łęgi i brzegi. z dziewiątej góry na ósmą. którą chory do oczu przykłada. tfu! Niech Bóg da na wieki. (Ż.50 Ból oczu leczy baba w Monowicach w ten oto sposób: Bierze krążak (wielki nóż). z oka bielmo! Baba czeska zamawia jęczmień tym sposobem. taki który się późno rozwija) i odmówiwszy zwykły pacierz powiedzieć (po rusku): Żeby mię ta ślepota wtedy napadła. bielmo! Ja cię zaklinam. na dziewiątą górę wywołuję. Aby się pozbyć kurzej ślepoty. gdy wszystkie liście stąd oberwą". z jednego na nic. Jadą i zobaczyli Go i pytają: „Kędy ty święty Jerzy jedziesz?" „. 1889 XIII. 214). O świecie roślinnym. Jechała przeczysta Rodzica na ostatku.

nie mogę — nie widzę" Zażegnanie to po- . ona ci ulży. A na nim jest złote jabłko. wyjdź z oka do drzewa. Chorobę oczu la m a i I l e . to się rozmnaża. Spotkała Dragana (imię chorego) I Dragan zapytał: Dokąd idziesz. szepce swe zamówienia i kończy słowami: Matka Boża rzekła: Kochana matko duchów! Tego oczka nie zaogniajcie.. W imię Ojca itd. światła i bielma. gdzie żaden człowiek nie kosi. mówią: Odwróć się brzydki bielmanie' W Państwie Bożem jest ogród. Wendowie (Słowianie) w Prusiech zamawiają w ten sposób łuskę. dmucha choremu po trzykroć w oczy. „Św.# 151 Co widzę.. Co chwytam. W ogrodzie jest drzewo. siedzącego na ławce. nie krzycz. piecze. Tu przerywa zażegnaczka. Na drodze . W zażegnaniu choroby oczu ludu niemieckiego w Austrji dolnej czytamy również: „Łusko wietrzna i kamienna. Matka Boża powiedziała mu: Cierp. Matko Boża? Oko mię boli.swej spotykają szczęśliwego św. zwaną tu bielmanem (bielmo-mann).. Abrahama. które do nich mówi: „Moje dziewice. swędzi. nie bolało. nie klnij. wstań i pójdź z nami". Jan odbywają podróż. Syna. na dzikie puszcze. Na tem drzewie siedzi Jezus Chrystus I rozbija silną dłonią bielmana. Ducha św. tam znajdziecie leki na ślepotę i bielmo". „„Mój Panie. Zażegnanie to należy trzy razy powtórzyć. to się gubi. Idź do Ilinki (imię zamawiaczki).. Bułgarów i Serbów na Baikanie: Szła drogą Matka Boża. Na drodze spotykają dzieciątko Jezus. Abrahamie. Ona ci nadmucha oczy. Zamawianie katarakty we Francji opiewa w przekładzie prozą: Trzy dziewice idą w góry szukać zdrowia. Po wymienieniu nazwiska d o tkniętego bielmem. zażegnywają we Francji następującem zamówieniem: Miły Bóg i dobry św. łusko oczna. dokąd idziecie?" „„Panie. żaden kogut nie pieje". nie ciekło itd. Żeby nie swędziło. Zamówienie choroby oczu u Macedończyków. Dzieciątko Jezus odrzecze im: „Wracajcie do domu. idziemy w góry szukać leki na ślepotę i bielmo"". Amen. Żeby się krwią nie zalało. Wyciska łzy. W imię Ojca.

52 wtarza się trzykrotnie. Słowak wylizuje językiem obce ciało. przy ostatnich słowach zamawiacz opisuje dokoła oczu krąg i chucha na nie. lud zwany wendyjskim w Prusiech każe językiem wylizać. całuje oko i spluwa je w końcu. Obce ciało usuwa się w Czechach z oka spluwając trzykrotnie przez przeciwne ramię. a na niego swarzyć: „A idź-że ty brzydaku. gdy mu ktoś trzy razy w oczy napluje. do którego coś wpadło. Już starożytni Chaldejczycy. cóż to masz za plugastwo brzydkie"! i jęczmień niebawem zginie. Wlislocki Zauber u. w Styr]i plując potrzykroć w kąt. albo radzą — podniósłszy lewą ręką powiekę — splunąć trzy razy. zwłaszcza katarakty. aby „pierworodny syn (perwak) napluł w chore oko". Jeżeli wpadnie coś do oka. Śliną. czyniąc nad nim znak krzyża pierścieniem ślubnym albo brzegiem odwróconej . Gdy na oku robi się jęczmień. Jęczmyk leczą w okolicy Bochni następującym środkiem mistycznym: Na widok dotkniętego tą dolegliwością należy splunąć trzykrotnie na ziemię. a oko będzie czyste (Czarny Dunajec). mówiąc: Tfy. Zawadę z o k a zapruszonego wylizują u nas powszechnie językiem. a pył wypadnie z oka. na Ukrainie znachor zlizuje oko. należy do kategorji najstarszych środków leczniczych. Besprechuugsformeln der Zigeuner Ethiologische aus Ungarn Budapest 1887 ! 62). Nasze włościanki wylizują choremu dziecku oczy lub ocierają śliną. a oba te środki należą do najstarszych i najpierwotniejszych sposobów leczenia. Tam twoja uczta! 'H. zwanej przez lud nasz bielmem albo łuską. witebskiej wylizując je językiem. zwłaszcza naczczo użytą. polecają Szwabi na chore oczy. W Rosji przyciska się jęczmień pierścieniem ślubnym. I lud francuski zwilża jęczmień (orgelet albo chalazion) śliną. nie mniej dawni mieszkańcy Asyrji i Babilonji. albo trzymać za rzęsy i plunąć. szeptała następujące słowa: Bolu z ócz Idź do wody! Idź z wody Do szafranu! Idź z szafranu Do ziemiI Idź z ziemi Do Pęnvas! (Duchów podziemnych) Tam jest twój dom. Zażegnywanie choroby ócz. gdy mu wpadnie do ócz. Cyganka obozująca w narriocie Transsylwanji tak zamawiała chorobę oczu: Podczas zmywania chorych ócz wodą źródlaną. radzą w Andrychowie niespodzianie naplut w oko. Tfy!. radzą na Rusi. Jęczmień na powiece traci Chorwat. Oko. W innych stronach Niemiec smarują jęczmień (Gerstenkorn) co rana potrzykroć śliną naczczo wydaną. Zapruszenie oczu każą Samostrzelanie wylizać językiem pod powiekę. leczył choroby ócz przeważnie zamawianiem. Ciała obce z oka usuwają chłopi gub. Tfy. Aby spędzić jęczmień z oka. do której wrzóciła trochę szafranu. pocierają trzy razy rąbkiem koszuli.

czem uniemożliwiano pierwotnie dostęp demona choroby. Australczycy z Wiktorji zapuszczają do oczu oślinione włosy z głowy. którą uważają za skutek spadku z głowy. 15). niech posmaruje nią oko. W tym celu użyte mleko na Ukrainie ma pochodzić od mołodycy. jak np. Wlislocki. — Chorobę ócz. Tubylcy w południowo-zachodniej Afryce posługują się w tym celu sproszkowaną łupiną j a j a i mlekiem matki. Lud 1905 Xl. Liczby 3 i 9. przemywając je mlekiem kobiet. a skoro nad nim osiędzie rosa. zanim się w kłos rozwinie. używanych nad Rabą. W Indjach wschodnich (Brytyjskich) pozbywa się obcego przedmiotu z oka. jakgdyby groził demonowi i pluł na niego. a łuszczka zginie". myją niem powieki niemowląt. Wyłupione oczy uzdrawia" trzykrotne potarcie oczów rosą z pod szubienicy. Zbiór antrop. karmiącej chłopca. poczem przykrywają je okadzoną bawełną. zbieraną z liści jęczmienia. Świętek. Na wzrok ciemny opowiada Syreńskt (w IB. „Gdy się komu robi łuszczka na oku.153 koszuli. mlekiem matki. Walnem środkiem leczniczym w chorobie ócz bywa rosa i woda. Sembrzycki Ostpreussische Zaubermittel Am Urąuell 1892 III. albo „ktoś inny zaciskał pięść i spluwał trzy razy". 378). Jęczmień na oku usuwają Żydzi w Polsce okrążając potrzykroć oko ślubną obrączką. wieku) „sok ruty dzikiej wstrzykiwany z pokarmem kobiety karmiącej chłopu jest lekarstwem" Wieśniacy nadrabscy chore oczy zapuszczają pokarmem zdrowej kobiety. (H. 95). 10). z sadzawki św Stanisława na Skałce. Turcy w okolicy Konstantynopola leczą zapalenie ócz. podane naczczo. z rzeki przy Kalwarji Zebrzydowskiej. niech roznieci ogień z brzozowych kijów (prętów). nad tym ogniem potrzyma zimny obuch od siekiery. Przeciw zapaleniu ocz i jęczmieniowi Chorwaci zapuszczają kilka kropel mleka z piersi karmiącej kobiety. uchodzi u Niemców za skuteczny środek na oczy. (J. Wkłady na chore oczy z mleka kobiecego poleca i lud w okolicy Dokszyc. Alatki w Krakowskiem i na Ukrainie dzieciom przy piersi zapuszczają do oczu swe mleko. leczy lud w okolicy Krakowa przemywając oczy rosą zebraną przed wschodem słońca lub wodą z miejsc słynących cudami. do ktorego dodają kilka kropel jej krwi. Bole oczu usuwają Huculi również miekiem kobiecem. Am Urąuell 1892 III. Udziela Materjały z Ropczyc. która miała tylko jedne dziecię i to chłopca. jeden to ze skutecznych środków. przeciw bolom oczu. Skutecznym środkiem sympatetyki ludowej w chorobach oc?u jest przemywanie oczu mlekiem od piersi. Słowacy zapalenie ócz leczą zakrapianiem oka „matczynem mlekiem". Mleka matki. Litwinka w Prusiech wschodnich chore niemowlęcia oczy obmywa mlekiem z piersi (J. Mleko karmiącej matki króra wieczorem pościła. Hindusi leczą śliną zapalenie ócz. używają i Arabowie w chorobie oczu. . Choroby oczu leczą Cyganie przybywający w namiotach na Węgrzech. ze studni w Gidlach i tp. (S. Podhalanie (w Czarnym Dunajcu) chore oczy pocierają przed wschodem słońca rosą poranną. lud wsi Stradomia zapalenie oczu leczy przykładając rosiczkę. Górale około Pilzna leczą kurzą ślepotę przecierając oczy na wiosnę rosą. 1886 X. przez silne zakropienie go mlekiem karmiącej kobiety.

Plemiona Snaheli w Afryce leczą bliskich oślepienia chorych rosą. 55). Starożytna medycyna ludowa w Niemczech stosowała w chorobach oczu mocz. zwanej Mebo. Jura. w której zagotowują garść trybulki. znajdujących się w żołądku raka. skuteczną też jest woda czerpana w milczeniu na Zielone świątki. i na Rusi zalecają przeciw bolom oczu okłady z ciepłego jesze łajna krowiego.154 Wołyniacy przemywają chore oczy wodą kryniczną. a potem nią oczy obmywać. idzie Japończyk do studni swej zagrody i rzuca dla demona Sni-jin trzy fasole azuki. (Czasopis czeskeho Musea 1855 str. W okolicy Dokszyc (na Rusi) kładą do worka łącznicowego białe kamyczki. odmawia szepcąc modlitwę. —Lud w Krakowskiem utrzymuje. który chłopiec wydał. chwyta się palcami prawej ręki za rzęsy górnej powieki i spluwa. aby było zdrowe. przed wschodem słońca. Niemowlę chore na oczy zakrapiają moczem ludzkiem. z. zwanego carowe oczy (rosiczka). Ukraińcy nacierają chore oczy rosą zebraną w dzień św. używane są dość powszechnie w okulistyce ludowej (np. na której kury siadają. że wskutek tego mamy wśród ludu naszego tak wielu „ślepych z urodzenia". W medycynie średniowiecznej — u nas i zagranicą — używano t. Wodą. 277). Oczy rakowe. Bóle oczu leczą w Szlezwiku i Danji przez lizanie i ślinienie. że noszenie kolczyków. W tym celu wcześnie przykłuwają dziewczętom uszy. Chorobę ócz leczy lud czeski zmywając oczy rosą z okien. stojącą na oknie w nocy podczas pełni księżyca. na których osadzone są oczy u raka. wpatruje się w nią przez godzinę i obmywa nią oczy. Zbawiennym środkiem na chorobę ócz u ludów romańskich i germańskich jest woda wielkanocna. Zaubermittel Am Urquell 1893 IV. Pomiot gęsi na chore oczy zalecany był przez cesarza Maksymiljana I. czerpaną w Wielki piątek. Wołyniak przemywa chore oczy moczem własnym kilka razy o wschodzie słońca. w cicho stojącej wodzie. Białorusini przemywają chore oczy wodą. Po wyzdrowieniu ofiaruje znów trzy fasole. Cnory na oczy w Bawarji zmywa je sobie wodą w Wielki piątek. lub rosą zebraną z ziela. w rzece kąpią bydło. owe drobne kamyki wywołują łzawienie a tem samem usuwają cbce ciało. W Polsce. w Szwabji posługują się „moczem dziewiczym". Każdy niemal kraj obfituje w źródła. dla swego podobieństwa do oka ludzkiego. „ma wielki wpływ na oczy". W ziemi Dobrzyńskiej gdy się oko czem zapruszy. dlatego o tej porze kąpią się lub myją mienią też wszelką wodę niezawodnem lekarstwem. oczu rączych. zwłaszcza złotych. albo wpuszcza w oko rakowe ziarenko. (H Volksmann SchleswigHolsteinische Haus u. aby się uchronić od choroby ócz. Nic dziwnego. chorzy na oczy w Algierze myją je moczem. Bole oczu pozbywa się w Niewachlowie chory w ten sposób: Wyciąga sam ze studni wiadro wody. Środkiem. a trzymając nad wodą sito. których woda posiada cudowna moc leczenia chorych ócz. w rzece przeciw prądowi. Na k u r z ą ślepotę radzą: 1) Przemywać oczy rosą zebraną przed wschodem słońca 2) Przed wschodem słońca postawić naczynie z wodą pod tą grzędą. zmywają na Węgrzech oczy. mającym zapobiegać uderzeniu . którą pociera się oczy. w Niemczech). nie bacząc na rany. to jest dwu soczewkowatych ciałek wapiennych. Aby się pozbyć choroby oczu.

organu niedostępnego obserwacji i djagnozie laików. pytają włościanie nadmemeńscy: „W którym?" Gdy kto odgadnie. W innych stronach Polski dzwonienie w prawem uchu zapowiada szczęście. powinien nosić koralowe kolczyki w uszach Choroby uszu. i najczęściej u szlachty. to znak że „będzie jakaś nowina". kto nas wspomina. jako znak spełnienia czynu. w którem uchu. Od przewlekłego zapalenia ócz dzieci bawarskich i szwabskich strzeże wczesne noszenie kolczyków. Komu dzwoni w uszach. jako środek odciągający. że ganią (z Ukrainy). będzie dobra nowina. U progu chorób usznych mieszczą się przesądy i wróżby odnoszące się do szumu i dzwonienia w uszach. odgadnienie jest oznaką spełnienia się zamiarów i odwrotnie. w lewem zaś. że kto chce mieć zdrowe oczy. kto odgadnie. natychmiast w uchu dzwonić przestanie". Dzwonienie w prawem uchu. Zapadający na katar oczny włościanie w Austrji górnej noszą złote kulczyki. Jeśli dobrze. należy pomyśleć o znajomych. W Trzemesznie dzwonienie w uchu uważają za znak obmowy. (Radłów-Bochnia). Słowacy uważają za niezawodny środek przekłucie usz. to dzwoń. w lewem nieszczęście. a komu prawe. (Czarny Dunajec). Choroby uszu. Gdy dzwoni w uchu. jest oznaką. Dzwonienie w uszach wróży jakąś wiadomość. W innych stronach powiadają: komu lewe ucho goreje. (Siemianice p. Jeżeli w prawem uchu d ź w i ę c z y . jeśli w lewem — zła. bywa na Rusi południowej. albo przynajmniej guziki. o tym mówią: Przypominając . Żydzi w Polsce utrzymują. Dzwonienie w uchu tłómaczą sobie. Jako środek zapobiegawczy i zarazem leczniczy poczytuje lud białoruski „noszenie kolczyków srebrnych lub mosiężnych. a . Gdy zadzwoni w uchu.. zgadują więc w którem uchu. przekłucie uszu młodych dziewcząt dla noszenia kolczyków. zwane Ohrschrauben. (Powszechne na Rusi). Kępiński). o tym dobrze. A jak źle. jeżeli w lewem — źle". „jaka". „że się sprawdzi to. to przestań. które mają „materję (chrobową) przyciągać". podobnie jak w innych krajach. Na chorobę oczu radzą w Sycylji „przykłucie uszu i noszenie kolczyków".155 skrofułów na oczy. mówią: Święty Duchu! Święty Duchu! Dzwonisz mi w prawem (lewem) uchu. Aby się dowiedzieć. że „ktoś o nas mówi". mówią o nas dobrze. o tym źle mówią. a mianowicie „jeżeli dzwoni w prawem uchu. rzadko i słabo leczone są przez lud nasz. temu spełnią się zamiary i odwrotnie. przywodzi Szymonowicz w sielance Czary. co się w tej chwili zamyśliło". że ludzie chwalą. Chcąc się dowiedzieć. Jako ochrona przed chorobą ócz służy u wielu ludów przekłucie usz i włożenie jakiegoś kolczyka z kruszczu. Dzwonienie w uchu. ma to być oznaką. co ma odciągać chorobę". która o nas mówi.jeżeli się natrafi na tę osobę.

gdy natrafisz na tego. Inni utrzymują. chcąc się dowiedzie^ kto. „Lewą nogą wstał. Francuzów i Niemców. ani wstają z łóżka. Przesąd ten rozpowszechniony jest w Polsce. że źle o nim mówią. o tym dobrze mówią. bo wtedy człowiek ma serce przy1 ężone i djabeł ma moc nad nim. a przysłowie to opiera się na przesądzie. to dowód. Królestwie uważają za dobry znak obudzić się rano na prawym boku. a jak niektórzy podają i Zygmunt Stary. (Czasopis czeskeho Musea 1855 str. Aby nie mówiono źle. ten o nas mówi. Lewa i prawa strona mają wielkie znaczenie w wyobrażeniach ludu. Włościanie nadniemeńscy lewą nogą nie przestępują progu. W tym drugim wypadku. w lewem. zapowiada kłótnię (w Dytmarskiem) albo zły dzień (we Francji). bo marudzi". podaje Szymon Granau w swej kronice pruskiej podobny zwyczaj: „Jeżeli komuś dzwoni w prawem uchu. Już na początku XVI w. ten będzie płakał. by ich co przykrego nie spotkało. Do kieliszka nie należy nalewać lewą ręką. występuje w wierzeniu ludu polskiego — zarówno jak u Anglików. Dzwonienie w uszu—w wyobrażeniu ludu w Szlezwiku i Holsztynie—oznacza. na Litwie itp. że ktoś dobrze o nim mówi. Rusi. Żydzi w Królestwie powiadają: komu dzwoni w prawem uchu. powiadają o człowieku w złym humorze. Już Grek starożytny dzwonienie w uchu prawem miał za znak. wtedy źle mu życzą albo go okłamują". Dzwonienie w uszach oznacza u Turków „iż ktoś o nas rozprawia". obudzenie się na lewym boku zapowiada dzień zasępiony. Wstawanie rano lewą nogą z łóżka. Oto parę przykładów z innej dziedziny: Kogo prawe oko swędzi. jeżeli dzwoni w lewem uchu. w lewem — dobrze. dlatego Władysław Jagiełło. mówią źle.156 sobie znajomych. ten się będzie śmiał. „Wstając z łóżka należy najpierw stąpnąć prawą nogą. lewej płacz. tego obmawiają. osoba obmawiająca popadnie w chorobę. że ktoś o nas mówi. Podobne przesądy znane są na Mazowszu. że dzwonienie w prawem uchu wróży nowinę. na Rusi i Litwie. Żydzi w b. w lewem — obmowę. komu w lewem. Spiąć nie należy leżeć na l e w y m b o k u . a przy którem dzwonienie ustanie. gdy zaś na lewym. w Niemczech i in. Świerzbienie prawej brwi oznacza radość. że wstawanie lewą nogą z łóżka wróży niepowodzenie w tym dniu. jeżeli po lewej. w przeciwnym razie nie wiodłoby się przez . W Bawarji dzwonienie w prawem uchu oznacza dobrą opinję. 180). bo pijący z niego prędkoby się upił. Lewa strona w przesądach ludu wskazuje na dziedzinę złego. kogo zaś swędzi lewe. (Czarny Dunajec). należy po kolei wymieniać imiona znajomych. jeżeli dzwoni w prawem uchu. iż się dobrze 0 nim mówi. będzie miała byczka. (Z Gdowa). Kojarzenie pojęć o złem i dobrem z wyobrażeniem o prawej 1 lewej stronie. gdy się dotknie prawego ucha poślinioną ręką. który o tobie mówi. należy uderzyć ręką w prawe ucho. lewej liczenie (wydawanie) pieniędzy. aby prawą nogę najpierw wysunąć z łóżka. a aniół-stróż go odstępuje (Żołynia). Podobne zabobony znane są w innych krajach Europy. a oszczerca ukąsi się w język. wtedy mówi: dobrze o mnie wspominają. Świerzbienie prawej ręki oznacza witanie się z kimś. przestaje dzwonienie w uchu. cieliczkę (Łopuchowa). w Niemczech. Gdy komu język spryszczy po prawej stronie. to go obmawia. Gdy krowa do ocielenia leży na prawym boku. uważali.

Marokko. Chorwaci sokiem baraniej wątroby z mlekiem kobiecem. kładą jeden jej koniec w ucho. to jest oznaką dobrych duchów. tępy słuch. Rumuni na Węgrzech powlekają szmatkę lnianą roztopionym woskiem i koniec jej. (Częstochowa 17S9). Bawarji. żółć zajęczą lub kozłową. — W naszych O g r ó d a ch z d r o w i a i Z i e l n i k a c h z 16 wieku zalecano z roślin: cebulę. w Krakowie Nr.Celsus). póki mocz jeszcze gorący (w Krakowskiem). Na o g ł u s z e n i e radzi Rękopis bibl.157 dzień cały". Środek ten zalecał też autor Compendii med. Starocymryjska medycyna zalecała przeciw głuchocie mocz baranią i żółć węgorza. w tym moczu bawełnę maczać i w ucho kłaść. obecnie nawet na Sumatrze. aby mocz puścił. Na ból w uszach zalecają Żydzi: kawałeczek zgrzebnego płótna. przykryć rzeszotem tak długo. zmaczanego w roztopionym wosku. włożywszy na misę. wetknąć do ucha i zapalić. zapala się tę trąbkę z drugiego końca i gdy zaczyna parzyć. a były też stosowane w starożytności (Dioskurides . Na głuchotę pomocny jest w Lubelskiem następujący środek: wsadza się w ucho kawałek w trąbkę zwiniętego płótna lnianego. wróżbach. wyjmuje się ją z ucha. zabiegi te mają wyciągnąć z ucha „trociny". wogóle wierzeniach. moczą w pęcherzu bawełnę i wkładają ją szybko do uszu. Chorwaci posługują się w tym celu odchodami owiec lub kóz. która się w Sądny dzień w bożnicy paliła. Austrji górnej. by w uchu płonęła. W Kulewszczyźnie wkrapiają choremu do ucha po kilka kropel ogrzanego moczu z owcy albo kładą do ucha skrom zajęczy na wacie. wkłada się w nie trąbkę z płótna nasmarowanego woskiem i tę zapala sję z zewnątrz. Akad. w Indjach wschodnich. Prawa i lewa strona stanowi ważny moment w przepowiedniach. Środków tych używają w Czechach. Uszne cierpienia leczą nasi włościanie wpuszczając do uszu oliwę lub ciepłe mleko (Lud nadrabski). co „na lewo" to dziełem złego. 1454 z 17 wieku: „Jeża żywego na słońcu. Dalmacji. Słowacy zakrapiają ucho ciepłem mlekiem od krowy. a ból ustanie. powleczonego woskiem świecy. uważając za „najskuteczniejszy na głuchotę środek zajęczą urynę wpuszczaną kroplami do uszu". umiejęt. Co się stanie „na prawo". Wracamy do pierwszego wątku tj. . kładą do chorego ucha. ale także germańskich i romańskich ludów. z której sok wpuszczony w ucho kroplami leczył głuchotę. czyli t. zapalając drugi koniec. a drugi zapalają. auc. i in. leczą nasi włościanie w sposób prymitywny: Rozciąwszy zabitego zająca. Na Ukrainie robią też trąbkę z nowego płótna. do uszu. Ból u s z ó w leczą na Rusi (w Czortowcu) w podobny sposób: Po obmyciu uszu olejkiem z kminku. W przytępieniu słuchu zapuszczają do ucha na Ukrainie i Litwie sok wyciśnięty z cebuli. Środek do dziś stosowany na Węgrzech. z. a ten mocz wlać w banieczkę i chować go zaszpuntowawszy. a głuchy usłyszy. aby nie wywietrzało". Rosjanie zapuszczają w chore uszy olej lniany z przysmażaną cebulą. rozmieszane w wódce. zwinięty w trąbkę. Chorobę uszu. nie tylko Słowian.

Bolenie zębów przypisywano pod koniec 16 w. sięga głębokiej starożytności. Szyjąc śmiertelnicę dla umrzyka. bo będą od tego pruchnieć. Ludy pierwotne uważają niektóre zwierzęta za sprawców chorób. 1907 IX 144). c z y r w i a (czerw). „Albo też cegłę rozpaloną włożyć do siemienia — w naczyniu jakiem albo garnku będącego . Jeszcze autor podręcznika. że „kiedy go w nozdrza włożysz. że do zęba dostaje się mały. który ból zębów powoduje". zwłaszcza bolu zębów. że „włożona w wypróchniały ząb wywabia z niego robaka. ażeby ów dym robaka zamorzył". (Compendium medcium 1703j. aby nie otwierać ust. kurzyć". przeżytkiem tej wiary jest zabobon. W Ogrodzie zdrowia (wyd. twierdząc. dziegiel miał wywodzić zapachem swym „robactwo w mózgu zalęgłe". Compendium medicum (wyd. bo gdy ona porachuje zęby. Korzeń pokrzywy „morzył robaki w zębie i usuwał ból". (J. utrzymując. Przestęp „wypędzał robaki rodzące się w sercu". gdy niosą umarłego. pojęcie to znane już Wedom. dostaje bolu i próchnienia zębów (Chełm). gdy umarłemu dzwonią na pogrzeb. czarny robaczek.158 Choroby zębów. Dlatego zakazują zabobonni u ludów romańskich jeść. który psuje ząb. używanego przez naszych lekarzy p. ale także różnych chorób. usuwa ból". że robaki są sprawcami choroby zębów. szeroko rozpowszechniony we wszystkich częściach świata. 1719). zalecał na ból zębów koręjesiona. sięgać ma doby wspólności Indoeuropejczyków. Dawni Egipcjanie czynili je sprawcami nie tylko bólu zębów. ant. ze średniowiecznych Salernitanin Platearius. Przyczynę bolu zębów przypisują i Żydzi robakowi. umorzysz". wszystkie powypadają (Szczawnica). Ból zębów przypisują nad Rabą . Trzeba się wystrzegać. Dlatego radził też pokrzywę. Choroby tej nabawia się na Rusi. zalecano u nas następujący sposób okurzania chorych: „Wziąć siemienia konopnego i na wągle gorejące na fajerce wsypać i nad tem okrywszy głowę kurzyć się. H. czeski. 81). które toczą korzeń lub koronę zęba. Jako przyczynę bolu zębów podaje lud ruski. w Niemczech i in. Wedle naszych Ogrodów zdrowia z 16 stuleciu. zwaną nogietkiem (calendula officinalis). rozpowszechniony u plemion barbarzyńskich na drugiej półkuli. Kantor Czarny Dunajec Mat.i piwem pokrapiając nad tem. t. że sprawcami choroby zębów są robaki. gdy się je podczas pogrzebu lub tylko dzwonienia pozgonnego. wierci w nim dziurę i sprawia sałanie (suchy ból) w zębie". Biblioteki Ossolińskich Lud 1889 V.robaku mieszkającym wewnątrz zęba". gdy się zobaczy ropuchę. rozziewiwszy gębę. Z rzymskich pisarzy Scribonius Largus (43 po Chr. który bywa w zębie. (Rps.) prawi o robakach toczących zęby. Za sprawę różnych chorób uważano u nas w wiekach średnich robactwo. jugosłowiański i niemiecki: robaczki. Kto je albo pije w tym czasie. aby go „dymem umorzyć". której „korzeń morząc robaki w zębie. który ząb toczy. nie wolno nitki urywać zębami. „Ból zębów — jak twierdzą górale z Podhala — jest skutkiem tego. gdzie mowa jest o . Spiczyńskiego 1542) zalecają przeciw bólom zębów roślinę. także okrywszy się. robakowi. Przypisywanie robakom rozmaitych chorób. Przesąd naszego włościaństwa.

czarne robaczki. skacze jakby wrzał w ogniu". Okurzanie zwłaszcza szalejem czyli lulkiem. Gdy Rusini (Olejowa) okadzają chory z ą b parą z lulka. albo podpaliwszy chory z ą b oświęconem zielem. toczących ząb. a razem z nią wypluwa się rzekome robaczki z zębów. Lulkiem. do którego wrzucono kilka ziarn tej rośliny. wyciąga robaki z zęba. Serbowie (w Bośni i Hercegowinie) leczą ból zębów i oczu okurzeniem ich dymem szaleju (lulek). zwaną bieluniem.. klóre są przyczyną choroby". znanym pod imieniem ziela Jowisza. Są one białe i jak niteczka cieniuchne. celem pozbycia się ich. przypisywanych Albertowi Wielkiemu. W wielu okolicach Rusi używają w tym celu nasienia lulkowego. Lulkiem posługują się w tym celu: Czesi. dym z tej rośliny. mają z zęba wypadać robaki zwane czerwiakami. W Sekretach Białogłowskich (wyd. 263). W okolicy Czeszewa (w Poznańskiem) na ból zębów zalecają okadzanie zie- . jak pływają po wodzie. Można nawet owe robaczki widzieć. malutkie robaczki wypadają z zębów". że kurczenie się pod wpływem gorąca te] rośliny dało powód do przypuszczenia. widać jak „czarniawe. 1882 VI.159 zagnieżdżeniu się robaczków. Kolberg Pokucie 1888 III. tym sposobem z chorego zęba lub oka wychodzą lobaki. sprawcy choroby. wyłażą z niego robaki. t e d y się nad parą ową nachylisz. Gustawicz w Zbi> rze wiad. nasypać na rozżarzone węgle nasienia lulkowego i dym stąd unoszący się chłonąć w izbie. aby dym umiejscowić. Słowacy. Chory klęka przed ogniem. Nasienia lulkowego używają i w Niemczech przeciw bolom zębów. który u ludu doznaje czci niemal boskiej. Włościanin z okolic Radomia leczy się na zęby. aby dym nie uszedł. „Kiedy komu robacy w zębiech. „Dym z lulka — jak powiadają na Ukrainie wyciąga robaki z zęba. wdychają też parę unoszącą się nad miską.. do której wrzucono rozpalone żużle. Poczem pochyliwszy się nad parującą wodą. spluwa się ślinę z ust. Jako lekarstwo przeciw bolom zębów na Podhalu zalecają otworzone usta nad miską. kadzą bolące zęby. na Rusi i Litwie podkurzania i wdechar. wdychają dym. a mają czarne łebki. I w okolicy Biecza lud przypisuje chorobę zębów robakom. Częste zastosowanie w leczeniu chorych zębów mają w Polsce. okrywszy się chustką. W okolicy Zbaraża podczas spluwania śliny do miski z zimną wodą „na powierzchni wody mają się ukazywać drobne. czytamy. 1698). Być może. (O. narzucają nań koce i odzież. Parząc na ból zębów roślinę. mający silny odór. Szwabi i in. warz je w nowym garczku i kamienie w nie włóż rozpalone. poczem wlewa do niej gorącej wody i staje nad parą okryty chustą. (B. 165). antrop. (lulek) wrzącą wodą i trzymając usta nad tą parą. tedy robacy wypadną — rzecz jawna jest" (Szymon z Łowicza 1535). tedy weźmij siemienia konopnego. sypiąc nasienie lulka (szalej=Hijosciamus niger) na żarzące węgle i dymem tym nakadza miskę. poświęcanym na Matkę Boską zielną (w Wieliczce). z szeroko otwartemi ustami. Z chorego zęba wychodzi ze śliną robak lub kilka robaków. że po przyłożeniu jej do bolącego zęba. że „korzeń bieluna (szaleja) octem polany. należy do ulubionych środków ludu w Europie środkowej. W tym celu zalecają. Okurzenie bolących zębów lulkiem było już w wiekach średnich stosowane.ie ciepłej pary. przez co zęby przestają boleć*.

Na Ukrainie kaszę jęczmienną nalewają na rozpalony kamień i nad parą unoszącą się nań ogrzewają zbolałą twarz. W ogólności okadzanie dymem i parą. które wydrążają dziurę w zębie. którą z solą mieszają. i Słowacy na Węgrzech zatykają dziurę zęba moczką z fajeczki. a dym uśmierza ból. 1890 XIV. i tem się naparzać. Mazury mieszkający w Puszczy Sandomierskiej „wypalają zepsute zęby rozpalonym drutem" (Z. a puchlina ustąpi". Zbiór antrop. zatopić. Chorobę zębów leczą Serbowie w Bośni i Hercegowinie paląc paproć w fajce i okurzając dymem rośliny „robaki gnieżdżące się w chorym zębie" W roku 1749 zalecano okurzać je sproszkowanym zębem końskim. 1889 Xlii. Na puchlinę w okolicach Sieradza pomaga następujący środek: „Ugotować razem 9 czubków z choiny. aby odurzałe robaki z zębów powypadały". ze przyczyną bolu zębów jest „robak maleńki. Wieśniacy ze wsi Płudy (p. w Prusiech posługują się w tym celu mlekiem. na Wołyniu. ból ustać nie może". Lud ruski w Jurkowszczyźnie. — Ze środków lecznictwa ludowego przeciw bolom zębów można wydzielić grupę leków bezpośrednio działających. Żydzi w Poisce okurzają ząb bolący makiem. (Z Rokossowska w Zbiorze antrop. Ból zębów przypisuje lud w hrabstwie Ruppin małym robaczkom. trzy kamienie rozpalić. W Bawarji oblewają żarzące węgle wódką. środki gryzące. stąd nazwa takiego zęba: vyżrany tj. lud krakowski używa przeciw niemu „ostrych. Pozbywa się ich trzymając usta nad parą. aby „robaki z zębów powychodziły". Czesi okurzają ząb czarciem łajnem (Assa foetida) bzem. gryzących środków" jak „wódka z gorczycą. Hucuł zrywa zębami orzechy z leszczyny. 172'. zaleca „w bolu zębów nad parą ugotowanej kaszki konopianej lub nasienia konopi trzymać otwarte usta. „okadzają też dymem z przypalonego zęba końskiego chory ząb n człowieka" w myśl zasady: „ząb na ząb". a wchłaniając unoszącą się z niego parę powiadają. że „robaczki wychodzą z zęba i robi się lżej*1. chemicznych i mechaniczych.160 lem. dlatego kobiety czeskie palą na ból zębów fajkę mężowską. Na ząb bolący przykładają nie tylko w Polsce. suszy je i okadza niemi zęby i dziąsła a ból ustaje. 9 gałązek z gruszek i 9 z jabłoni. Szwedzi rzucają na żarzące węgle sól kuchenną i ustami wdychają wznoszącą się parę. cebulę. Wychodząc z założenia. puszczając dym na bolące zęby. palących. . radzyński) biorą mech. wdychających parę nalewki rośliny melia i maku. ostre. wyżarty Ponieważ robaki te nie znoszą dymu. Bole zębów leczą i ludy pierwotne okurzaniem. z czarną główką. jsk chrzan. Wierzchowski z Tarnobrzeskiego. zagryźć. wybiera raków prawe oko (lewy ząb . nogietkiem. wlać na nie ów odwar. rosnący na krzyzu po rozdrożach i palą. Gdy Frankończyka boli ząb prawej szczęki. z kamforą. Bole dziurawego zęba powoduje — zdaniem włościan czeskich — robak. dymem tytoniu itp. które mają owego robaka zalać. należy do terapji ludów na tej i tamtej półkuli. że tu wymienię tylko tubylców Indji wschodnich. bylicą itp. które tam zwą tysiącznikiem. 198). a dopóki on żyje. sok tytuniowy". 9 gałązek z wiśni. ale także na Rusi i Litwie.lewe oko) zakłada niem fajeczkę i pali.

zdjęcie v/ oddz. n d a z . Dr. lwow. prof uriw. Leszczyńskiego. W.) . Przepuklina . chorób skórnych szpitala powszechnego we Lwowie prymarjusza Dr.Lues 'syohilis). Nowickiego. R Leszczyńskiego). Zdjęcia foiograPczne w szpitalu powszechnym.vorka moczowego wysokiego stupnia (Z Instytutu anatomii patol. lwow. ' d l a choro bij wenerycznych Dr. Kilaki (syfihsj z kliniki uniw. Wrodzone znamię (fotogr.

— Ból zębów odnosi lud polski i ruski do wpływów księżyca. Znachorka na Wołyniu wyprowadza cierpiącą wprost księżyca i żegnając się — to samo czyni chora — szepcze potrzykroć następujące zamówienie: Miesiącu. to z miesiącem do spółki „Uzdiowienie ludu". Z leszczyny w koleje". najczęściej formułą wierszowaną. Materjały z Łukowca mazowieckiego Zbiór antrop. Z choiny w leszczynę. chorzy piliie uważają na początek nowiu. Z krzemienia w choinę. Indoeuropejeżyków i ludy starożytne a przykładem t e j wiary zamawianie bólu zębów i innych chorób w czasie nowiu. cynamon. tak się zamawia: Przeżegnawszy chorego mówi zamawiacz (ka): Szła Najświętsza Panna drogą. tymianem. ułożoną w formie wierszydeł. jak podaje Plinjusz. Bolą zęby Marynkę ochrzczoną. Miesiąc na niebie maleje I gwiazdy maleją. I w Austrji górnej zapuszczają otwór bolącego zęba sokiem tytoniowym. Napotkała dzięgło nogą. cebula. tytoniem lub czosnkiem. gryzące. ocet i wódka. z niewzruszoną nadzieją. objawy tej czci religijnej u Mazurów w Prusiech: Przy bolu oczu lub zębów. smarują lub nacierają niemi chorego.Ulanowska. ze złożonemi rękami do księżyca i zwracają się do mego z modlitwą. luby! (Pochwała dla zjednania go sobie). miesiącu. „Nie chodź ty tam. czczonego przez Słowian. Ból zębów leczą zamawianiem. Rzymianie. Przeciw bolom zębów powszechne są środki ostre. Z kamienia w krzemień. pieprz. wkładali do próchniejącego zębu ząbki czosnku. Oto jak opisuje Pisański 175"> r. Jeszcze w 18 wieku oddawano temu ciału niebieskiemu cześć bałwochwalczą. używane już w starożytności. Na głuchej niwie stoi d ą b suchy.lii czosnek. oraz w innych słabościach. zwaną dzięgłem. solą. tytoń. olejkiem goździkowym itp. kiedy się rozwinie. Rosjanie posługują się nalewką. Nie wiadomo gdzie się podzieją. Z tych i tym podobnych leków robią też płukania. pieprzem. bo jużem (tam) była I twe słowa zamówiła. Jugosłowianie od Dalmacji wkładają do wydrążonego zęba goździkowe korzenie. Są to przeżytki kultu księżyca. w której znajdować się mają: pokrzywa. VIII. Do niedawna uważano pod Olsztynkiem (w Prusiech) za „najbardziej wypróbowany środek przeciw bolom zębów przyglądanie się księżycowi na nowiu w nieruchomej i milczącej postawie". iż tym sposobem będą uwolnieni od dolegliwości. pieprzem. Chorobę dziąseł. Liczne i różnorodne leki ludowe. 11 . jakiś ty miły. Zażegnanie kończy się tem wezwaniem Matki Boskiej (St. pieprz goździki itp. Idźże ty w kamień. zalewają go octem albo wódką. Zdrowaś Maryjo. Dziurawy ząb zatykają Czesi i Słowacy korzeniem goździkowym. wogóle środki mistyczne mają związek ze zmianami księżyca. 297). wychodzą wtedy pobożnie.

Tak żeby. Czy bolą zęby umarłego? Nie. odwrócony stroną twarzy. zaczną jeść i pić. i do trzech razy mówi: Bolączka w gnój! Robak w kłodę 1 Kamień w wodę! Poczem splunąwszy. Mazurzy w Prusiech tak zamawiają ból zębów: Bożą mocą. Pana Jezusa pomocąl Dąb w boru. Pierwsze dwa wiersze. Cierpiący na zęby włościanin ukraiński. podane w oryginale. Bole zębów przypisuje i lud czeski robakowi. uchroni się od bolu zębów. Przez Pana Boga moc. nie bolą. tyleż razy spluwa przez lewe ramię i odchodzi nie oglądając się. na morzu kamień. Ukra niec zobaczywszy pierwszy raz nów.Ojczenasz" i odchodzi Na całej Rusi odmawiają w niezliczonych warjantach następujące zaklęcie. odmawia potrzykroć Ojczenasz. mówi następujące zaklęcie. W tym celu chory przymawia do księżyca w czasie -u bywania: Miesiączek schodzi. a jeżeli to czyni. Robaczku. zapytaj starego. twego sługi zęby nie bolały. drugie dwa. ani wieczerzają. Z bolącym zębem. stając naprzeciw księżyca na nowiu: „Na niebie miesiąc. ani objadują. nie bolą"" „Niechajze i chrzczonego. Na ci krzyż złoty. odmawia trzy razy . ani południują. przyczem wpatruje się w księżyc: Miesiącu młody. były też wśród szlachty. który gryzie i wierci w zębie. do księżyca. tak by moje zęby na wieki nie bola y". Boże. po której ząb boli. tak długo mię zęby niech nie bolą. o Marysi mówić — niechaj wtedy przestaną boleć ją zęby". Skoro Wołyniak cierpiący na ból zębów ujrzy księżyc nastający (na nowiu). jak te towarzysze nie zejdą się z sobą. staje. staje nagle na tem miejscu. kamień w morzu. idź precz. wśród ludu ukraińskiego. w przekładzie z ruskiego. na nowiu. ujrzawszy po raz pierwszy księżyc na nowiu. leczenie więc polega na usunięciu lub wyproszeniu go stamtąd. w polu zając. Od nas odchodzi.162 zejdą na obiad. rodzonego sługi bożego nie [bolą". szepcze następujące zaklęcie: Miesiącu (księżyc) młody. księżyc na niebie. w dąbrowie dąb. Zamawiacz kończy przeżegnaniem chorego i trzykrotnem Amen. Jego ciało chwalebne i przez Trójcę świętą. zwróconym do księżyca na nowiu. Pytał się syn ojca: „Czy bolą nieżywego zęby?" „ Nie. A nie szkodź mi już! . stary miesiąc odpowie. że póki ci trzej bracia mocni się pospołu nie zejdą.

patronkę cierpiących na zęby. Żydzi w Żwinogrodzie stają w bolu zębów na nowiu księżyca i mówią doń: „Piękny księżycu. Mnie rwały dzień i noc. 480).163 albo krócej: Miesiączek schodzi. (z opuszczeniem słowa: Amen). mając oczy zwrócone na księżyc podczas nowiu: Księżycu. Bole zębów przynoszę tobie. Ciebie niech rwą aż do głębokiego morza. zabierz mój ból. Rękopis zamku Wolfsturn . W Czechach (zachodnich) wierzą. Apolonię. przychodzę do ciebie. że jej podczas męczeństwa wszystkie zęby wybito. Syna i Ducha św. Robaczku. W rękopisach francuskich. których spotyka Chrystus i pyta: Dokąd idziecie? A oni odpowiadają. nie będzie cierpiał bolu zębów. W Czechach (niemieckich) zamawiają zęby następną formułką wierszowaną. apostołach. dotykając twarzy po stronie bolącego zęba. (Czasopis czeskeho Musea 1853 str. włoskich i niemieckich z 13-14 w. ż obliczem zwróconem na księżyc „nowy" odmawia cierpiący na zęby wieśniak w Prusiech ten oto wierszyk. iż kto pieiwszy zobaczy księżyc na nowiu. idź precz! A ból zębów ustaje. nowe światło! Strzeż mię. stulecia. św. że idą do chorego. które tu w przekładzie z niemieckiego podaję: Witam cię jasne światło Za te zęby i czerwone robaczki. Ból zębów zamawia się w Brandenburgji na pełni księżyca temi słowy. albo do rzeki mówią: Szumiąca wodo. powtarzając trzykrotnie wyrazy: Nowy miesiączku. widzę cię z dwoma rożkami. spotykamy zamawiania praktykowane na Mazowszu pruskim w formie opowieści o trzech braciach. na co im powiada Chrystus: Idźcie i błogosławcie go moją Boską pomocą. Zamawianie zębów w formie d ja logowanej opowieści o Chrystusie i św. w imię Boga Ojca. mój Boże od bolu zębów! Żeby mnie nie rwało. Nie trap mię. męczyło! W okolicach niemieckich przemawiają wprost do księżyca. jak wy trzej zejdziecie się razem. a martwy leży na ziemi. Które są w moich zębach. który tu w przekładzie z niemieckiego podaję: Ach ty miłe. ty piękny w niebie. o której Legenda aurea opowiada. to zęby będą boleć chorego". kłuło. Piotrze znajduje się już w rękopisie angielskim z 11. Francuskie zażegnanie ma w miejsce św. nie trząś (gorączką)! (Żeby mnie nie bolały zęby) Dopóki nie zobaczę cię z trzema rożkami. Piotra.

następuje wezwanie do bzu (którego nie wycinają i nigdy nim nie palą): A ty święty bzie! Ja ciebie bronię od ognia. W następującem zeżegnamu z Zippelsfórde przebijać ma zamglona pamięć trzech istot demonicznych płci żeńskiej. żebyście odtąd nie miały mocy gryźć zęby Piotrowi". odpowie Piotr. „Idź nad brzeg rzeki. Trzecia Sybilla. Apolonji. odmawia modlitwy do św. Druga Zuzanna. patronki bolu zębów. Pod swoje korzenie! albo: Święty bzie! Weź moje bolenie Pod swoje zdrowe korzenie.164 (w Tyrolu) z 15 stulecia zawiera następujące w średniowiecznej niemczyźnie zapisane zażegnanie bolu zębów: Św. Pierwsza zwała się Anna. robaki przygryzły mi zęby". bzie! Weź moje bolenie. A ty mnie broń od zębów bolenia. W imię Ojca. W Rudarze zamawiają w ten sposób ból zębów: Po wezwaniu świętej Apolonji. na Ojca. weź wody do ust i wypluj ją na brzegu. Piotr siedział na kamieniu i trzymał rękę na twarzy (po stronie bolącego zęba). palenia. Gdy kogo w Przeb eczanach bolą zęby. patronki od bolu zębów. Podobne zamówienie w form e djalogu między Piotrem a Chrystusem zwane było do niedawna w Westfalji. na Syna i na św. co ci jest?" Św. Styryjczycy poszczą w dzień św. zastąpionych przez trzy Święte: Były trzy panie (kobiety). Wtem przybył Pan Jezus i rzekł do niego: „Piotrze. Na ten ból włościanki w Zołyni (Przemyśl) „suszą do św. zęby. Ból zębów zamawiają w powiecie Łukowskim: O wschodzie lub zachodzie słońca stanąć trzeba przed krzakiem bzu i trzy razy powiedzieć powyższe wiersze. znana w dziejach kościoła męczennica. nad którą się znęcano i której wybito zęby. Piotr odpowiedział: „Panie. A Pan Jezus rzekł: „Zaklinam was. Apolonji". Apolonia. W Bawarji używają przeciw bolom zębów odwaru ziela zwanego Apolonia — kraut Apolonia — wurzel. Wtem przyszedł Pan Jezus i rzekł: „Czego jesteś tak smutny?" „Dlaczego nie mam być smutny. Zamawianie bolu zębów w hrabstwie Ruppin: Piotr stał pod zielonym dębem. zęby mi gniją". stój cicho! Wśród Świętych doznaje u ludu polskiego nadzwyczajnej czci św. Ducha. że przez cały rok nie będą ich boleć zęby. Syna i Ducha Św. Podobnie i Krakowianin przy bolu zębów ma o wschodzie lub zachodzie słońca stanąć przed krzakiem bzu i trzy razy zawołać: Bzie. Amen". Ból zębów. Apolonji w tej myśli. .

Ból zębów zamawiają Niemcy w ten sposób: Nowym gwoździem dłubie się w bolącym zębie aż do krwi. nigdy nim nic palą). zwany przez lud doktorem. Gorzej kadzidła gorzała. Aby nie huczały. 228). Od wiają Mazurzy: bolu zębów tak zama- Święta Apolonja rano wstała. dlatego że posiada moc leczenia chorób. A. odzywa się do drzewa w te słowa: Powiedzże mi. W końcu skrwawiony gwóźdź zabijają w drzewo (bez). co do trzeciego razu czynią. ja ciebie bronię od oguia. (Ks. zwłaszcza gardła. tylko niech mi zęby boleć przestaną". powiedz znów. weź moje bolenie. Aby nie dręczyły. dziąseł i zębów. kochany dębie. znajduje się w lesie dąb olbrzymich rozmiarów. w powiecie Czehryńskim. następującem zamówieniem pozbywa się choroby: . W Niemczech (Anhalt) chory na zęby albo na gościec idzie podczas ubywania księżyca do gruszy. a odmówiwszy trzy razy Ojcze nasz i Zdrowaś Maryja. Pleszczyński. pada przed nią i mówi: Gruszo! skarżę się tobie. Czerwony robak (w zębie) kłuje mnie (Święty gościec dręczy mnie). Ból zębów na Ukrainie. zamawia się w następujący sposób: Chory idzie do jarzębiny i mówi trzy razy: „Jarzębina! Jarzębina! Jagód twoich nigdy jeść nie będę. Wasilewski Jagodne 1889 str. (dziąsła i wrzody) w mojej [gębie. Aby nie męczyły. obchodzi je po trzykroć w koło. prowadzącej ze wsi Beisce do Zagórzyc (w powiecie Pińczowskim). (Bez biały i Mazurzy oszczędzają w swoich ogrodach. a cierpiącemu twarz nie spuchnie. A ty święty bzie. Aby nie szumiały. Chory udaje się przed wschodem słońca w uroczystem milczeniu do tego drzewa.165 (Z. Pod swoje zdrowe korzenie. mówi: Tu kłuję swój ząb I zawiązuję swe bole. 104) Przy drodze. palenia. albo chwytając gałąź drzewa. Odmianka: Święty bzie. poczem stajcą przed drzewem. Święta Apolonja od zębów bolenia. Bojarzy międzyrzeczcy 1897 p. A ty mnie broń od zębów bolenia. Jakim sposobem leczyć zęby.

i umyka co rychlej. Weź odemnie. zamawia temi słowy ból zębów: Szałwio. po której ząb boli. Zatrzymaj sobie! W imię Ojca i Syna i Ducha św. Dręczy mię ból zębów. aby już nigdy na to miejsce nie wrócić. Niech z ciała mego uchodzą I w dziką gałąź wpełzną. i wyciąwszy z kory drzewa kawałek w formie serca pocierać. Kto chce. wypadły ząb wkłada w szczelinę krzyża drewnianego w tem przekonaniu. aby go zęby nie bolały. i trzaską tą zęby czyści albo niech podczas pierwszego grzmotu włoży między zęby kawałek żelaza i trzyma tak długo. poczem drzaskę odnosi na swoje miejsce i odchodzi w milczeniu. odmawia następującą formułkę zażegnania: Wiśnio (drzewo). w które piorun uderzył.) Jeszcze dziś uważa się w niektórych miejscowościach Niemiec wykłuwacze robione z drzewa. Von einigen Oberbleiseln des Heidentums (Wóchentliche Konigsbergische Frag-und Anzeigungsnachrichten 1756 M 22) przytacza następujący środek od bolu zębów na Mazurach (w okolicy Królewca): „Wycina się drzazgę z pod kory drzewa bzowego. w którem nikt jeszcze nie był. w które na wiosnę pierwszy raz piorun uderzył. ażeby. przekłuwa się nią do krwi dziąsło poczem zatyka się ją w to same miejsce. Knoop: Baumseele Am Urquell 1890 1 18). Ból zębów usuwa wieśniak czeski ucinając kawałek drzewa z bzu lub leszczyny. bierze drzaskę z tego drzewa i tak długo dłubie nią w chorym zębie. aby dziecię miało zdrowe zęby. kładzie potem ów kawałek drzewa pod okap chaty albo go zakopie.66 W imię Boże chwytam dziką gałąź. dopóki się tam ząb znajduje. Bolu zębów pozbywają się na Ukrainie w podobny sposób. wtyka go do chorego zęba i ciśnie aż się zakrwawi. jak przyszedł. nie oglądając się. odmawiając trzy razy Ojczenasz. z którego został wycięty. Środek ten przeszczepiania choroby zębów na drzewo znany jest u innych narodów. Która zdejmuje ze mnie ciężkie brzemię. (O. Chłop brandenburski dotykając trzema palcami drzewa wiśniowego (jabłoni lub gruszy).O wschodzie słońca należy pójść do lasu w takie miejsce. W Czechach radzą pierwsze wypadłe dziecku zęby z a s z p u n t o w a ć w pniu dębowym. niech weźmie trzaskę z drzewa. Chory na zęby w okolicy Gniezna wyszukuje drzewo. nim dziąsła i twarz po stronie. w które piorun uderzył. poczem odnosi ją na dawne miejsce i przykłada do niej .. jak tobie twoje. aż przestanie grzmieć (Czasopis ćeskeho Musea 1853 str. zarosła". n. szałwio! żeby mi moje zęby wtedy bolały. że nie dozna bolu zębów. przychodzę do ciebie. za nader dobry środek dla utrzymania zębów. poczem wkłada się ów kawałek kory w to samo miejsce. aż się zakrwawi. Chłop palatyński bierze drzazgę z wierzby albo bzu i dłubie w bolejącym zębie aż się nie zakrwawi. Madziar (Szóreg) zrywa szałwię i wąchając. 476. Pisański w rozprawie niemieckiej p.

wycina drzazgę i zakrwawi nią dziąsła bolącego zęba.ęc do zębóu lub gryzą jego odłamki". Japończyk z bolącym zębem dz^e do wierzby i zabija w nią igłę jakoby na to. zalecają w okolicy Gdowa. zabija otwór klinem. przylepia ją potem do pn-a. jaki przez to sprawi duchowi drzewa. ten rozerwie i chorobę. ( v które piorun uderzył) i poioży się na bolący ząb. Ból zębów przygważdża tak lud w Austrj> wyższej. Albert nowy. w które piorun uderzył. Aby mnie w życiu więcej nie trapił.°przed wyizmjciem się u niemowlęcia ząbków. aż się zakrwawi. Mój ząb. poleca trzymać w d*o kreta. rozchodzi się w niem i znika jego siłą życiową pokonana. ten dręczy mnie.sce Tym sposobem pozbywa się bolu zębów. K.ce Włościanin w Prusiech wkłada do wydrążonego na ten cel otwoiu w drzewie obcięte u rąk i nóg paznokcie — zastępujące osobę chorego — i prze Wegnawszy się. porażone piorunem. zabijając gwóźdź młotkiem we drzwiach. do którego ją wtijają Bawar zeskrobuje starannie korę wierzby lub olchy. zabija ten gwóźdź )v pień dębu. pokrywa korą. Drzewc . Brunświku. a ręce kładzie się pod krzyże. W tym celu Lierze się gwóźdź. stojąc egc na ogranicy wsi i nie wraca w £ e j na to nut . „zęby końskie noszone (jako amulei) chromą od bolen . nie wolno mu jednak wracać na to m b ' . przykładają iv. a Phnjusz podaje nam następującą receptę: „Jeżeli się odgryzie kawałek drzewa. ból zębów nie wraca Materja choro bo twórcza przeszczepia się tym sposobem na drzewo. uważano za święte. Powszechnie panuje w Niemczech (Braunschweig — SimmenthaJ — Bayern) zwyczaj zagważdzania bolu zębów. Zamiast gwoźd^a używają także drzazgi z tego samego drzewa. podany do druku 1770 w Pa-yżu. posmarować mu dz. poczem wbija się ów gwóźdź w lipę lub inne drzewo i wymawia następujące zaklęcie wierszem.* Żydzi w Berdyczowie „uważają drzewo. a ból zębów usti^e. zwróconą na wschód (w Meklenburgu północną stronę. skronił go do uzdrowienia ihoregu" — Żeby dziecko nie chorowało na zęby. że. a zębów". a gdy się drzazga zrośnie. gdzie było mieszkane starożytnych Germanów). Dorohostajski zaoewmał w Hippice (Kraków 1C63). starej Marchji i in. za skuteczny środek od bolu zębów.167 orę. We mnie niech zniknie (ból). przez co ręce mają uzyskać cudowną moc uśm" zenia bolu . Cierpiący na ból zębów w hr. „abv ból. boi natychmiast ustaje. a poiski przetłómŁczony 1790 (Wilno u Pijarów). Kto w ogólności bardzo chory zajdzie nad RaDę i rozerwe przy jej wodzie żywą kurę na poły. Wielce rozpowszechnionym środkiem lecznictwa ludowego w Europie iest dłubania w zętie albo w dziąsłach aż do krwawienia. Ból zębów 'agwóżdża wieśniak francuski. skarżę ci. dotyka nim chorego zęba. który tu w przekładzie podaję: Gwoździu.ąsła krwią — jeżen to chłopiec— upuszczoną z grzebienia koguta — jeżeli tc pzi< wczyna — z grzebienia kokoszki. Ruppi Iłutne małym gwoździem w zębie. W tobie zostanie. a tego rodzaju skarypikację kolcem zaleca juś Dioskurides i riinjusz.

uśmierza ból. Widoczna tu zależność zdrowia zębów ludzkich od zetknięcia się (zapomocą ukąszenia chleba lub sera) z silnemi zębami myszy lub wiewiórki. służących ku zachowaniu zębów. Zooterapia. Wotjacy utrzymują. iż kto „chleb lub ser. Płyn wyciśnięty z o w a d u. Aby uchronić się od bolu zębów. jedzą u nas orzech nadgryziony pi zez wiewiórkę. albo orzech nadgryziony przez wiewiórkę.168 zębów samem tylko dotknięciem. pogryziony przez myszy. ten nie dostanie bolu zębów. 131). 95). Plinjusz zalecał popiół ze spalonej głowy psa wściekłego. co myszy pogryzły. ściska go palcami i przez to nabywa elektrycznej siły w palcach i gdy niemi cierpiący ząb poruszy. Aby się uchronić od bolu zębów. iż „ząb ludzki spróchniały. Ze środków sympatycznych. Lud 1882 XV. W Lubelskiem powiadają. (O. żęby nie . a osoba ta wolną będzie od bolu zębów na zawsze. który mysze nadgryzły. z odwagą zjada. XVII. Dioskurides i Celsius wymieniają różne środki zwierzęce od bolu zębów. j a s z c z u r k ę . że kto zje chleb. gdy była żywa. który myszy nadgryzły. 57). smarowanie tłuszczem z dwu kretów zaduszonych w ręku. ani próchniały''. Rumuni każą jeść chleb nadgryziony przez myszy. Kolberg. Szwabi gotują w winie mózg z a j ę c z y i odwarem tym pocierają dziąsła bolejących zębów. Bolący ząb naciera się chlebem i rzuca do mrowiska. a smarują je w ę ż o w e m sadłem. a nie będą go zęby bolały. w którym znajduje robaka. Żydzi w Królestwie utrzymują. Ból zębów leczą u Chorwatów jedzeniem nadgryzionego przez myszy chleba. (S. ten mieć będzie tak mocne — jak one — zęby. jak wiewiórka. zalecano przeciw bolom zębów w Czechach 1560 r. zapisują i na Rusi „jeść to". Udziela Materjały z Ropczyc Zbiór antropol. proszek z utłuczonej po spaleniu głowy zająca i trzech myszy. nigdy bolu zębów doświadczać nie będzie". Dziś przykładają do bolącej szczęki albo twarzy żywą ż a b ę . że jędzącego chleb nadgryziony przez myszy. (O. Madziar rozcina w jesieni owoc głogu. cierpiącemu ból zębów. Usuwać go ma. I nad Niemnem Litwini zalecają jeść chleb ogryziony przez mysze. „Kto cierpi na zęby. Kolberg Lud. wedle Hippokratesa. w ogóle używanie zwierząt lub części ich ciała w celach leczniczych. Niemowlęciu w Marchji Brandenburskiej mają ułatwiać ząbkowanie: zawieszone na sznurku łapki ubitego w tym celu kreta albo głowa ucięta żywej myszy. chcąc mieć zęby tak mocne. Dziecku. niech jada chleb. po dłuższem noszeniu tego amuletu ustaje ból zębów. zwanego maikiem. że kto zje chleb nadgryziony przez myszy. wypadający lub wyrwany. temu radzą zabobonni Bawarczycy zabić go w myszą dziurę. W niektórych miejscach Wielkopolski jest w zwyczaju. a zęby będą mocne". porzuca się w myszą dziurę". posypywanie proszkiem ukąszonego zęba żmiji lub psa. 1888 X. Ruppin głowę myszy. cieszyły się w starożytności wielkiem uznaniem. Na ból zębów przykładają Podalacy łapkę żaby do twarzy po stronie chorego zębu. Komu wypadnie ząb. którą odkąsano zębami. Środek ten zalecają w okolicy Żwinogródki (na Ukrainie) Do' najskuteczniejszych środków zaliczają na Rusi okłady bolącego zęba udem żaby ziemnej. Lud w Marchji Brandenburskiej utrzymuje. Na Żmudzi noszą przeciw bolom zębów pająka w woreczku na szyji. zawieszają na szyji w hr.

używali już starożytni zębów myszych w celach leczniczych. Prusacy w okolicy Insterburgu na ból zębów zalecają: trzykrotne dotknięcie zęba palcem umarłego. Istnieje zwyczaj na Śląsku. (O. zestawienie naszych słabych. toczącego ząb.) na bóle zębów zaleca „zębem umarłego człowieka ząb bolący dotknąć". wziętą z cmentarza. Aby zabić robaka. jak tego nieboszczyka". c. Wszakże środka tego używać należy w ostateczności. na rozstaju. (Ćasopis eeskeho Musea Praha 1856 str. albo ręką nieboszczyka „zamacuje sobie zęby". Syna i Ducha św. cierpiący na ból zębów. Albo pocierają bolący ząb odpowiednim zębem. Kolberg. Pokucie 1880 III. Lekarstwo w osobliwych niemocach (1535 r. wszystko gryzącemi zębami myszy. dłubąc kością ludzką. I gdy ból ustanie. poczem gwoźdź ten zabija się w belkę (Legnar) mówiąc: Bólu zębówl musisz zginąć. pociera albo tylko porusza chorą szczęką zębów skazanego na śmierć. Bólu zębu pozbywa się w Czechach północnych. Kto wyrwany ząb zakopie pod krzyżem na cmentarzu. Proszek na zęby zalecony przez Hippokratesa składał się ze spalonych na popioł trzech myszy. odnosząc . że chory. w wydrążonym zębie. który był najmłodszy z rodzeństwa i ręką swą dotyka jego zębów. (B. niech wyszuka na cmentarzu kołek drewniany z trumny i zrobi zeń wykłuwacz. Na bolący ząb przykładają nad Niemnem „drzazgę odłupaną od stołu. mówiąc (po rusku) „aby mnie tak zęby bolały. pogańskich cmentarzach. wyjętym z czaszki umarłego. Chory z bolącym zębem (od Horodeńki na Podolu) idzie do umarłego. 168). 62). Na ból zębów radzono w Chebie 1823 kawałkiem drzewa z męki Pańskiej. zanoszę skargę na moją dolę. Podobnie w Meklenburgu. którym tak długo dłubać ma w zębie. Ból zębów zamawiają w Niemczech (Gottscheer) takim sposobem: Gwoździem z trumny dotyka się dziurawego zębu. Amen". Z tego stanowiska wychodząc. Zębami myszy posługują się do dziś ludy w Europie do leków na zęby. gdy się ich dotknie trzy razy kością z cmentarza (Dąbrówno na Mazurach). 164). 88). t. kruchych zębów z mocnemi. aż się nie zakrwawi. Weź odemnie te bole zębów i zabierz je do grobu! W imię Ojca. zamawiając chorobę temi słowy (po niemiecku): „Przed tobą nieboszczyku. już się nigdy nie powtórzy. Wypędzam cię w imieniu św. Już Szymon z Łowicza w książce p. Na krzyżowych drogach. Piotra. spotkać było można we wsiach czeskich miejsca zasiane wyrwanemi zębami. Sembrzycki Am Urquell 1890 I. ten na zawsze zwolniony będzie od bolu zębów.188 będą boleć. bo można stracić wszystkie zęby. Ból zębów przechodzi. gdzie nie wygasła jeszcze tradycje zwyczajów słowiańskich. Munkacsi Volkglauben der Wotjaken Am Urquell 1893 IV. albo gwałtowną śmiercią zmarłego. na rozstajnej drodze zadrasnąć aż do krwi dziąsła chorego zęba a skutek będzie pewny. gdzie go oko ludzkie nie zobaczy. (Grohmann 1. a ból zębów ustanie. str. 137). U wszystkich ludów europejskich zachodzi bliżej nieokreślony stosunek między zębami ludzkiemi a mys/ą. Komu ból zębów dolega. w czasie gdy nieboszczyk leży w izbie na marach" a wszyscy go otaczający „naraz umilkną". (J. zabija Czech gwoźdź w deskę trumny albo zakopie go w ziemię.

Z ą b umarłego trzymany w ustach leczy i chroni na Islandji od choroby zębów. Dym ma uchem dostać się do ust i ból zębu uśmierzyć. będącemi w związku z organem słuchu. tj. Volkes. bolący ząb . znika ból zębów. Przeciw bolom zęba posługuje się Tyrolczyk następującym środkiem sympatycznym. Mazury w Prusiech np. Zęby ludzkie uważane są powszechnie za a m u l e t y i m a g i c z n e ś r o d k i l e c z n i c z e . po której bolą zębySłowacy robią okład z gorczycy na krzyż. zwinąwszy go w formie rurki. noszony przez chłopa duńskiego. skoro nawet w nauce fizjologji przypuszczano. a gdy czosnek naciągnie bąble. aby mu wyrósł drugi ząb Wedle twierdzenia Plinjusza w Historji naturalnej należy potrzeć chory ząb i dziąsła kurzą kością. W wyobrażeniu ludu ból zęba sięga aż po ramię.— Lud trafnie zauważył. pocierają chory ząb. a ząb ozdrowieje. okłady na lewym łokciu. Jeśli się chory ząb lub całą bolącą stronę szczęki natrze zębem trupa. W Bawarji biorą gwoźdź z trumny albc z cmentarza. dochodzi dentystyka ludowa do palców u ręki i nogi. Na Ukiainie przykładają chrzan lub czosnek do tętna tej ręki. dlatego posługują się środkami. Am Urąuell 1892 III. gdy ząb po prawej boli. Czesi zapuszczają w tym celu nieco oleju do ucha. lub jeżeli się taki ząb jeno przy sobie nosi. z której strony ma ból zębu. Rusin wkłada do ucha płatek lniany. poczem gwoźdź zabiją w ziemię. że żyła przedniego ramienia z głowy wychodzi i stąd jej nazwa vena c e p h a 1 i c a. pociągnięty woskiem. lud szwedzki na ból zębów zaleca potarcie ich zębem nieboszczyka. ani słońce ani księżyc nie świeci. poczem ją odrzucić. uśmierza ten ból. że korzeń pieprzycy czyli rzeżuchy włoskiej (lepidium latifoli) po tej stronie na ramieniu zawieszony. Słowacy robią okłady z ciepłych ziarn owsa w woreczku. 88).170 ząb na dawne miejsce. niż ząb boli. powieszoną na ścianie. Komu wypadnie ząb. Już Plinjusz radzi. Sz. Już Szymon Syreński w Zielniku swym z 16. np. starte z innemi środkami na maść. po której ma cierpiący ząb. (H. aby „zła materja wyciekła". należy je przestrzygnąć nożyczkami. po której boli ząb. Cżech trzy łupy cebuli. Bawarzy wkładają do ucha czosnek w wacie i tp. przyciskają palcem pod uchem z tej strony. drugi koniec zapala. że sok z podrożnika (cykorji) wpuszczony w ucho po przeciwnej stronie. Feilberg Totenfetische im Glauben nordgerm. gdzie. działających na odległość. przyłóż na końcu dłoni i na ręce. Dłubie zardzewiałym gwoździem wokoło bolącego zęba i kładzie gwoźdź w miejsce. Syreński powiada w Zielniku (Kraków 1613). ale jeszcze nie spróchniałą. a ból zęba ustanie. Bawar kładzie na lewe . po której „zęby bolą. W rękopisie łacińsko-polskim z początku 18. Najbardziej wzięte s ą zęby zmarłych niezwykłą śmiercią. ból ich uśmierza*. kładzie na ten łokieć ramienia. ma go położyć na grobie.okadzić zębem człowieka tej samej płci. Zapomocą podobnych środków. Styryjczyk przykłada sobie czosnek albo sól na puls tej ręki. gdzie się poczyna łokieć". że bole zęba dochodzą nieraz aż do uszu. a b o przywiązać tak zwany ząb psi wyjęty ze szczęki jeszcze niepochowanego". F. Od bólu zębów chroni ząb umarłego. na wojnie lub skazanych na śmierć. czemu nie należy się dziwić. wieku czytamy o następującym środku na zęby: Weź główkę czosnku i stłukłszy ją. wieku utrzymywał.

62). „Wyrywanie" zębów należy do najstarszych operacyj medycyny ludowej. a zamawiając . Jeśli chłop w Irlandji straci ząb. Czesi na zachodzie przy bolącym zębie kładą na obie nogi „hiszpańskie muchy". „Ząb wyrwany rzucić na piec lub włożyć w węgieł czy też w ścianę kościoła — a już nigdy nie uczuje się bolu zębów". że paznokcie należy ucinać we środę. obcina paznokcie w piątek. celem zachowania zdrowych zębów. gwoźdź ten należy skręcić w pierścionek i nosić na palcu ręki przeciwnej tej stronie. Norymberczyk ściska sobie łokieć prawego ramienia. w tem przekonaniu. Od bolu zębów Żydzi każą nosić na szyji „djabli ząb" lub przykładać mocz psi. Lud z okolicy Kielc zaleca na ból zębów „rano kłaść but wprzód na lewą nogę. Wśród ludności rdzennie polskiej coraz mniej takich osławionych kowali. w Łuzycach wystarcza z ą b zwierzęcy. których zachowanie przypomina rwanie zębów średniowiecznych szalbierzy w budach jarmarcznych. że tym sposobem uchroni się od bolu zębów. ubitego zająca albo umarłego człowieka. „rozbierając się zrzucać obuwie naprzód z lewej nogi". że to uchroni ich od bólu zębów.171 ramią plaster z gorczycy. — Aby się zabezpieczyć na cały rok od bolu zębów. 103). a wieczorem zdejmować wprzód z prawej". Pierwotne ludy uważały zęby ludzkie za środek do czarów. nad Niemnem. przerzuca go przez lewe ramię albo wrzuca do ognia. przybitej do kopyt zdechłego konia. gdy ma ból zęba po lewej stronie. Ból zę bów odwraca w Bawarji wstawanie lewą nogą z łóżka i wdziewanie najpierw lewej nogawicy. rwących zęby. Lud śląski przestrzegając starożytnego zwyczaju. a narzędziem ich są obcęgi albo sznur. Oto jak się odbywa taka operacja w kuźni: „Ząb mocnym szpagatem przywiązuje kowal do kowadła. radzą w Warszawie „uchwycenie zębami sznura od nowego dzwonu". noszony najbliżej bolącego zęba. Wspomnienia tego zwyczaju znajdujemy w Eklodze Ausoniusa. w której czuje się ból". w tem przekonaniu. Plinjusz opowiada. że kobiety pierwszy chłopcu wypadły ząb. W niektórych okolicach Poznańskiego i na Rusi radzą. który ziemi nie naruszył. przywiązują do naramienników. Lud czeski zaleca noszenie przy sobie znalezionego na cmentarzu zęba nieboszczyka. Wieczorem rozbiera się znowu pierwej lewą stronę i lewą nogą kładzie się do łóżka. gdy go boli ząb po prawej stronie i odwrotnie. Holandji. który powiada. Cierpiący na ból zębów u Żydów w Polsce ma „wyciągnąć gwoźdź z podkowy. Do dziś spotykasz po wsiach wysoce cywilizowanej Europy środkowej kowali. Frankończycy i Bawarowie od piątku wielkanocnego rozpoczynają obcinanie paznokci. (C. Rzemiosłem tem trudnią się na Ukrainie kowale. Gustawicz 0 ludzie pod Duklą Lud 1900 VI. Przeciw bolom z ę b ó w noszą u nas trzy kasztany na szyi. Na zachodniem wybrzeżu Afryki murzyni rzucaja wyrwany ząb poza siebie do niecą (albo w morze). Hennike Zahne aus Westafrika Am Urquell 1896 VI. jak przed łaty tysięcy. napotkany niespodzianie. Środki te mają chorobę wyciągnąć. (B. Niemcy zawieszają sobie zęby zdechłego konia. Brandenburgji. Praktykują to włościanie w Czechach. obcęgami najpierwotniejszej konstrukcji. Już Talmud zalecał na ból zębów przykładać na paznokcie kciuka u nogi ząbek czosnku roztarty w oliwie i soli. R.

składanemi w ofierze. ma cudowne środki nie tylko na utwierdzenie chwiejących się zębów (z ziół zalecanych w ubiegłych stuleciach: granaty. W całej Europie a nawet w Japonji sen o wypadaniu zębów wróży śmierć. a nie dozna się więcej bolu zębów. że zęby górne rwać ciężko jest i niebezpiecznie z powodu bliskości oczu. Kraków 1613). zgodnie z jego towarzyszami w innych krajach na tym poziomie kultury. Z wyjmowaniem zębów wiążą się przesądy. bo to zła. K. (Compendium medicum Kraków 1709) albo wpuścić w spróchniały ząb sok z mleka wilczego. Dostawszy proch z korzeni szparagana. I w kościele św. Po wyrwaniu zęba pierwszego — utrzymuje lud z okolic Tarnowa i Rzeszowa — krwi ciekącej wypluć nie wolno na ziemię. niesiono go do kościoła na ofiarę. nagle rozpalonem żelazem i iskrzącemi żużlami sunie pod nos pacjentowi. który głowę rozpacznie cofa w tył a ząb dziurawy zostaje na sznurku". lecz z mlekiem ją połykać. zwana ścianą ludzkich boleści. (Szymona Syreńskiego Zielnik. a ząb sam wypadnie. Wieśniak nasz. . Haura Skład abo Skarbiec 1693). że choroba ta często występuje i nie łatwa jest do wyleczenia. (I. sandecki) składanie wyrwanych zębów w babieńcu (tj. zepsuta krew itp. że w przybytku operacji zęby z przestrachu przestają boleć. polej i szparag). jeżyny. ale także na łatwe wyjęcie lub wypadnięcie zęba. Jako lekarstwo na ból zębów uważano u nas przed pół wiekiem w Mszanie (p. że po wyrwaniu należy wypuścić dużo krwi. Istniał w całej Europie zwyczaj. mchu leśnego i czartowego mleka. Liczne środki ludowe przeciw bolom zębów świadczą. rozetrzeć w palcach liście czarnej ciemierzycy i przyłożyć na ząb. Sztukę tę wyrywania zębów „tradycja przechowała od Zaporożców". pięciornik. jakby jakiemu bóstwu pogańskiemu.172 chorego dykteryjkami. drewniane ściany tego kościółka całe były wyłożone zębami ludzkiemi. bolący ząb przyłożyć. Anny w Jaworzynie (na Podhalu) była ściana cała wyłożona zębami. że po wyrwaniu przez kowala zęba bolącego. w przedsionku kościoła). powszechne w Europie. Tak np. a środek ten wyciąga go bez boleści. jak np. a l łatwością go palcami wyjąć.

Z chorób narządu oddechowego katar nosa uważają u nas. Zwolenniczanie leczą katar następującemi środkami: „W opłotkach oskrobać suchego łajna ludzkiego. W 16-tyin wieku zalecano dym z czarnuchy wpuszczany w nos. uważa świeże powietrze.Choroby wewnętrzne. zalecają na Wołyniu — nos utrzeć o jaki gałganek ponętny . Lud w okolicy Bochni powiada. mają jednak niejasne o tem wyobrażenie. za chorobę zaraźliwą. zakazują wietrzyć a jako główny środek leczniczy zalecają poty.gdy się je z talerza. rzucić je na gorące węgle. ja w ogóle u ludów europejskich. uważa się katar nosa. jagieł. kobieta zaś z pierza koguciego. Na tem poziomie stoi i terapja. itp. po którem kot ogonem kręcił". końcem warzechy. Lud nasz. W mniemaniu tem przebijają echa poglądów uczni szkoły Hipokratesa o wydzielaniu soków nadmiernych z organizmu przez nos i usta. siedzący w nosie Na Kujawach. gorączkę. aby się najrychlej uwolnić. każdy przewiew za szkodliwy. Przy katarze (nosa lub gardła) zalecają okadzać gromnicą trzy razy. — Sprawcą nieżyta nosa — zdaniem ludu krakowskiego — iest laboż. a mianowicie mężczyzna kadzi nos i usta (w razie chrypki). — zwany tu niezdrowiskiem — za ochraniający od innych chorób. co ma być oznaką zdrowia. jak np. starej podeszwy. Katar — zdaniem Dobrzyniaków — powstaje . „Od kataru. Dostaje się kataru. że rymy — tak zwą tu katar — nabywa się przechodząc lub zatrzymując się w takich miejscach. w której leży chory. albo dymem z jęczmienia polnego. lub przysmalony róg z kopyt końskich (Krakowskie). (rodzaj demona). Dlatego izby. nakryć się i wciągać w siebie d y m ' . W Krakowskiem utrzymują. Choroby wewnętrzne przypisując zaziębieniu. w które ludzie moczą. albo: „palić z piórami świńskie kopyta i wąchać". na równi z innemi ludami. Na katar radzą też wąchać smalone pióro kuropatwy. dymem z pierza kurzego. Choroby narządów oddechowych. podobnie jak w innych krajach. kłucie w boku. celem obniżenia gorąca serca. Katar leczą w Sandomierskiem naparzaniem z palonego pierza. a nie uwzględnia przyczyn tych zjawisk. które mu zagrażają. kładzie w chorobach wewnętrzych główny nacisk na symptomy czyli zjawiska chorobowe. na kaszel. że katar nosa uwalnia chorego od siedmiu innych niemocy. powiadają w Poznańskiem wąchając kwiaty z grobów uszczknięte.

Nieżyt (katar) nosa leczą Żydzi w b Królestwie przez pozbycie się go na drodze mechanicznej: należy „opuścić chustkę od nosa i nie oglądając się. Zalecają też okadzanie prosem. ten zabiera katar. 866). zakupturzony odpowiada: Rymę z nosa Za dwa grosa! Podobnym środkiem sympatycznym jest pozbycie się kataru przez narzucenie go innemu: „Zakatarzony smaruje własnemi szpikami (wydzielinami z nosa) klamkę od drzwi. podobnie jak Słowacy. (I.174 i porzucić go na drodze. wychodzących z wnętrza człowieka. Kopemicki Jurkowszczyzna Zbiór XI. ten przejmie katar"1 albo „wydzieliny z nosa rzucić na drzwi mieszkania wroga. do którego w ten sposób katar się przeniesie". Świętek. Dostaje go każdy. (J. (H. Czesi. Lud 1902 VIII. Volksmann Schleswig — Holsteinische Zaubermittel. kto tę chustkę podniesie. w Bawarji: „kto mi go odkupi?". Kataru pozbywa się Bawarczyk. który za tę klamkę uchwyci". 223). onuczkami lub ogonem uciętym u kota. przechowują przejawy wierzeń pogańskich w tym kierunku. kto go podejmie. a kto jej dotknie się ręką przy otwieraniu drzwi. Na Białorusi przeciw katarowi. gdy śluz z nosa zawinie do papierka i rzuci na drogę.ąc wydzielinami z nosa klamkę drzwi. Plinjusz radzi pocałować muła w nos albo zawinąć na palec psiego sadła. Jako środek sympatyczny zalecany jest nad Rabą sprzedawanie rymy: Zakatarzony zapytuje niespodzianie drugiego: „Kupisz se u mnie"? Gdy zagadnięty zapyta: „Co?". Mający katar wsiąka nosem mocz dziecięcy albo kilkakrotnie wącha zasikane pieluchy. W okolicy Gracu przechodzącemu szepcze się trzykrotnie: „Daruję ci mój katar". które przypisywały kichaniu pomyślność lub nieszczęście. a kto się jej pierwszy dotknie. uważają katar za korzystny. zalecają:wąchać koniec ogona kota czarnego. Talmud zakazywał również pozdrowienia po kichnięciu. nos wysiąkać. jako zjawisko niespodziane. kto przejdzie przez mocz. a kto pierwszy drzwi otworzy. Łańcucki. albo posmaruje rano klamkę. Am Urąuell 1893 IV. a katar odejdzie na zawsze z wodą. odejść szybko. który powstaje z przemoczenia nóg lub zaziębienia. dostaje kataru. przyjmuje katar. jako ducha dobrego lub złego. Radzą też posmarować cieczą z nosa klamkę. stosownie do okoliczności. Mimo to zarówno narody na wyższym szczeblu cywilizacji. wynikły „zwyczaje życzenia kichającemu zdrowia i wróżby na przyszłość z kichnięcia". K i c h n i ę c i e . tłómaczył sobie umysł pierwotny działaniem istot nadprzyrodzonych. co tylko się da. oddając tym sposobem katar pierwszemu człowiekowi. ten z nim i katar sobie zabierze". Ze wsi Białobrzegi p. Radzą też okadzać chorego starym chodakiem lub dać mu do wąchania przypalone pióro. 279). Kościół w średniowieczu występował przeciw życzeniom i wróżbom z kichania. Nad Wisłoką radzą udać się przed wschodem słońca na bieżącą wodę i do niej. Katar usuwa lud w Szlezwiku i Holsztynie smaru. Wierzenia tej kategorji znane były ludom starożytnym. oddala bowiem nieczyste soki z ciała i zapobiega innym większym chorobom. Stosownie do pojęcia tej istoty. . jak stojący na niższym stopniu rozwoju.

widać. Wierzbowski. tyle lat będzie żył" albo „kto w tym dniu trzy razy kichnie. temu ludzie na Puszczy Sandomierskiej — list z drogi przepowiadają". ten w tygodniu jakiś dar otrzyma. na czczo.będzie jadł ciastka. jakie go miało spotkać. Starokonstantynowski) w czasie wieczerzy wigilijnej kichme. że to. Trzykrotnie kichnięcie na czczo uważają Czesi za wróżbę szczęścia. w środę. nie dokończy. w okolicy Przeworska wybierającemu się dobrą drogę ścieli. za świadectwo prawdy. Tak samo. w piątek — dowie się o śmierci.175 Wśród ludu polskiego mamy przeżytki tej wiary w następujących wróżbach: Kto w Rybarzowicach kichnie w wilję Bożego Narodzenia. a obecna rodzina ma go obdarzyć. „Gdy kto kichnie niespodzianie. Nazywają głuchą niedzielę. W okolicy Zamościa kichnięcie z rana. w przeciwnym razie umrze wcześniej. którą kichający rozpoczął. w poniedziałek — otrzyma dar. we czwartek — zobaczy lubego (lubą). gdy ktoś mówi. uważają za profilaktykę padaczki. we wtorek: picie. w piątek — szczęście.list odbierze. opodal Ropczyc z kichnięcia na wilję Bożego Narodzenia przepowiadają urodzenie bydlądka. ten uważa się za szczęśliwego. w poniedziałek — będzie miał przez cały tydzień szczęście. we wtorek — zmartwienie. W Jordanowie: Kto kichnie w niedzielę — wystrzegać się ma przez cały tydzień złodzieja. kichawną. uważał bowiem kichnięcie za zła wróżbę. kichnie. Włościanie w Andrychowie wróżą z kichania w poniedziałek: nowinę. w sobotę — nieszczęścia. znaczy. ten przez cały rok ani razu nie zachoruje". Kichnięcie w poniedziałek dobrą jest wróżbą na cały tydzień. 196). Kto na nowy rok kichnie. ten doczeka końca rokuKichnięcie uważa lud nasz. bo w tym dniu „ile razy kto kichnie. w piątek — niech się sptodziewa szczęścia. trzecią postu wielkanocnego. w środę — pogniewa się z przyjacielem. lub gdy mówi o przyszłości. „Gdy kto mówiąc. w środę — list. wracał do łóżka. że mówca . co mówi. w piątek: smutek. że rzecz ta się spełni. Kichnięcie oznacza nie tylko zdrowie. Trzykrotnie kichnięcie oznacza w Bawarji szczęście. gościa. Dwukrotne kichanie na czczo oznacza w Prusiech: w niedzielę — towarzystwo. w sobotę niepowodzenie. 1890 XIV. Stosownie do czasu i okoliczności ma kichanie w Islandji rozmaite znaczenie: Kto w niedzielę rano kichnie. w poniedziałek — podarek. Gdy kto kichnie. kichanie na czczo zapowiada pogodę. że kto obuwając się rano kichnął. ale w ogóle spełnienie życzeń pomyślności. mówią we wsi ruskiej (w okolicy Przemyśla). zarówno jak inne ludy. we wti rek. kichanie w sobotę rano tłómaczą na Bukowinie jako znak. we czwartek — zabiorą mu szczęście. we czwartek: śmierć. ten doczeka drugiej wilji. we wtorek — będzie się przez tydzień gniewał. że „droga mu się ściele". że roboty. Z naszych kazań średniowiecznych t5-ego wieku wiadomo. w środę . Kto na Wołyniu (p. Zbiór antr. jest prawdą. w sobotę — wszystkie jego zamiary na niedzielę spełzną na niczem. (Z. Kichnięcie przed wybraniem się w drogę zapowiada na Podhalu szczęście lub powodzenie. a słuchająca osoba kichnie. we czwartek zły wynik. W innych stronach powiadają: kto kichnie na czas w niedzielę — podoba się. tj. Z biegiem wieków wróżby tego rodzaju doznały dalszego rozwinięcia.

333). poczytują Niemcy w Styrii i Bawarji za znak potwierdzający prawdę wypowiedzianych słów współcześnie przez kichającego lub osoby drugiej przy tem obecnej. życzą mu (w Lubelskiem) długich lat „na zdrowie". zgodę Bogów Tak np opowiada Ksenofont w swych Pamiętnikach. Z65). że powiedział prawdę. iż gdy ktokolwiek w danej chwili kichnie. Jezus przy dziecięciu 1" U nas do dziś zachował się między ludern miejskim zwyciaj życzenia: „Na zdrowie". że kichanie potwierdza to. która tym znakiem fizycznym szczęśliwie się kończyła. W łacińsko polskich kazaniach z 1415—20 r. mówi się „Ziści się. Kto. na co tenże odpowiadał: „Proszę na pogrzeb". „spełnienia życzeń". o tym utrzymują Czesi. co upewniało wszystkich o opiece Bogów w tak niebezpiecznym pochodzie. Przesąd. bracie! Za dawnych czasów w Polsce życzono „Sto lat" kichającemu. zwłaszcza gdy kichający trapiony był przez chorobę. Z rozwojem wierzczbiarstwa u Greków poczęto odróżniać kichanie pochodzące z prawej strony danej osoby jako pomyślne od złowróżbnego kichania z lewy strony. tak. podczas opowiadania. Zwyczaj składania życzeń po kichnięciu rozszerzony jest po całym globie od czasów zamierzchłych po dziś. Kiedy kto kichnie. matka i obecni mówią: „Na zdrowie. Rumuni w okolicy Straży utrzymują. starożytnych Greków i Rzymian. mówiąc o czem. gdy ktoś o czemś myśli a wtedy kichnie. które „kichanie uważały za objawienie bóstwa". 485). iż opowiadanie to jest prawdziwe albo się spełni. myśl jego się spełni". rozpoczął pod wróżbą kichnięcia jednego z Greków. u których „kichanie oznacza potwierdzenie czegokolwiek. Penelopa wysnuwa z kichnięcia pomyślną wróżbę o bliskim końcu znienawidzonych zalotników. „dobrych powodzeń" i t. że słynny odwrót swój z Persji z 10 tysięcami żołnierzy. (Sz. ziści się to. znany jest i u innych ludów słowiańskich. Uważano też zjawisko to za oznakę zwiastującą dla kichającego pomyślną wróżbę. mial ścisły związek z wyobrażeniami religijnemi tych ludów. przypominam kichnięcie Telemaka. kichnie. o czem się w danej chwili mówiło". niewyparty jeszcze z kół naszej inteligencji. Dawniej szlachta na Litwie podczas kichania mawiała: Sto lat. (Czasopis czeskeho Musea 1852 str. Sto latl . Żydzi powiadają: „jeżeli w czasie rozmowy ktoś z obecnych kichnie. Jeżeli ktoś przy opowiadaniu kichnie.176 mówi prawdę. (K E Haase Sprichwórter. Z okolic Andrychowa Lud 1896 II. Już za Homera uwżali Grecy kichnięcie za dobry prognostyk przy ciężkich chorobach. podczas narad lub wahajacych się zamiarów. Gdy na Litwie kichnie dziecko. Am Urąuell 1892 II. iż dobry zwyczaj życzenia w czasie zarazy kichającym: Deus adiuvat (Boże dopomóż. skarży się kaznodzieja. „wszelkich pomyślności". Wreszcie. Starożytni Grecy. z kichnięcia snuli wróżbę pomyślną. że wymienię tylko Rosjan i Serbów. Pomagaj Bóg!) zamieniali birbanci podczas pijatyki: na Wiwat. „stu lat zdrowia". będzie prawda" Kichnięcie mimowolne w wilję Bożego Narodzenia. Gonet. Z vyczaj życzenia zdrowia u Hebrejczyków. o czem mowa. p.

miw. E Dr. Połowiczna atetoza w przebiegu w. Dr. . le. z Kliniki chorób dziecięcych uniw.Dziecko z pod woj nj m ga^em Zdjęcie ioiograf.vonej w szpitali lwowskim 1839 r (M"zeum Lubomirskich we Lwowie).jdu rdzenia (Ze zhicru Proi. lwow Brodawki gruczołów sutkowych (Ze zbioru Prof uniw. Rothfelda) Przerost nosa dziewczyn. Rothfelda we l wowie.

wołają obecni: Życie dla ciebie! Kichającemu kacykowi na Florydzie składają towarzyszący mu dostojnicy długi szereg pozdrowień: Niech cię słońce strzeże. na co odpowiada: „Z wami". za papieża Grzegorza 1. natychmiast umierał i przychodził djabeł. Pomimo zwalczania tego zwyczaju przez kwakrów.) opiewa: Waes hael! (Niech ci się powodzi!) miała odwracać złe następstwa kichnięcia. bo nie wiedziano jeszcze. ale nawet zwierzętom" np. skoro on kichnie. ale i bydłu. niech będzie z tobą itd. M. 590 (po Chr.) „ktokolwiek tylko kichnął. a miał prawo do każdego. Starogermańskim zwyczajem życzono przy kichaniu Gott helfe (Pomagaj Bóg!) Formułka staroangielska (z 1100 r. zabierał jego duszę. później jednak nie miał nic przeciw niemu. Petronius). widzieli w kichaniu dowód zdrowia. Mieszkaniec wyspy Samoa gdy kichnie. koniom. Syn i córeczka ! Na Rusi mówią: Na zdrowie 1 (zdorowje) U Chorwatów: Na zdrawlje! We Francji: A vothe sautel A vos souhaits! We Włoszech Alla sałute! albo Felicital W Niemczech: Prosit! Helf Gott! itp. utrzymał on się w Anglji wśród różnych warstw do zeszłego wieku w słowach: Niech cię Bóg błogosławi! Kichającemu życzy Islandczyk: Pomagaj Bóg albo Boże pomóż! Przy kichnięciu winszują Żydzi od wieków: Dobrego życia! Zwyczaj pozdrawiania przy kichaniu powszechny był za Aleksandra Wielkiego. że dawniej kto kichnął. Składanie życzeń przy kichaniu rozpowszechnione jest u plemion różnych ras (że tu wymienię Indjan z Gnachorja i Etjopów). I na ziemiach ruskich lud „składa życzenia nie tylko kichającym ludziom. że chory wróci do zdrowia". Gdy król Monomotapy (w Afryce) kichnie. biegną życzenia błogosławieństwa przez całe miasto. aby poddani życzyli mu: „szczęścia i pomyślności". mówią doń obecni: „Żyj!". Arabów i Emorytów (Kanaan). Muzułmanie życzą kichającemu. W średnich wiekach istniał również zwyczaj życzenia: „Na zdrowie". 33) objaśnia ten zwyczaj: Podczas panowania zarazy morowej w r. Gdy dziecko u Źulów kichnie. iż to konia ochroni od choroby. Krajewski w dziełku Nabożeństwo parafjalne (Warszawa 1860 str. Kościół zakazywał życzeń po kichnięciu „jako zwyczaju pogańskiego". mamy o tem świadectwa historyczne z VI-ego stulecia. „Uzdrowienie ludu" 12 . Starożytni. jak my dziś. W różnych stronach Rzeczypospolitej składają życzenia nie tylko kichającym ludziom. Gdy Hindus kichnie. Gdy koń parsknie. życzą mu obecni: „Rośnij!". Oto kilka przykładów tłómaczenia sobie przez lud tego zjawiska: Włościanin z prawego brzegu Wisły opowiadał. „Kichanie oznacza. Życzenie zdrowia kichającym było zwyczajem starożytnych Helionów ( 5 ^ / albo ladig) i Rzymian (Plinius. dlatego Rzymianie kichającym spieszyli z życzeniem: Salve! (Bądź pozdrowiony!) Cesarz Tyberjusz miał wydać rozkaz.177 Złota beczka. Kujawianie smokając ustami. Podobnie i K. chwaląc Ałłacha. kto kichnął. że obronić się można od tego składając kichającemu życzenie „Na zdrowie". Żydów (Talmud jeruzalimski). powiadają: „Zdrów!" w przekonaniu. Zwyczaj ten sięga czasów pierwotnych.

Kichnięcie jest u Mahometan dowodem opętania przez djabła. na mocy którego ten ostatni otrzyma duszę noworodka pod warunkiem. że podczas kichnięcia „wy s z ła z n i e g o c h o r o b a " . Radłowianie życząc zdrowia kichającemu utrzymują. że chłop nie wypowie po kichnięciu niemowlęcia „Na zdrowie". które bies po nią wyciągnął. „kichnięcie podczas choroby uważają za niezawodną oznakę polepszenia". iż „w czasach bardzo odległych. gdy jeszcze anioła śmierci nie było. Góral oszukał djabła. m u r z y n i z Kalabaru starają się go ruchem rąk odpędzić od kichającego. Ż e przez kichnięcie wychodził zły duch. Odnosi się to nie tylko do ludzi. że kichanie jest wypływem sił demonicznych. u nas wyjścia ducha choroby. Goldstein. Za „objaw lub zapowiedź zdrowia". gdy kichnęła. a zatem oznaką powrotu do zdrowia. które pozostało jeszcze jako pamięć o śmierci. zarówno jak innych ludów. bo przez to można kichającego z pazurów szatana wybawić. znak to. Gdy dziecię w Chełmskiem kicha. ale gdy kichającemu powiedzą „Na zdrowie! to nie umrze.178 zaraz nagle umierał. dlatego. aby dusza człowieka nie ulatywała z niego przy kichaniu jak dawniej. jak kto kichnął. dlatego kto kichnie. Przyczynki do księgi przysłów Adalberga. świadczy przysłowie polskie: Dusza kichnie I wszystko ucichnie. przychodził djabeł i zabierał jego duszę". O związku zachodzącym między kichaniem a wychodzeniem z człowieka duszy. życzeniem zdrowia ojciec u w a l n i a dziecię z p o d w p ł y w u z ł e g o . Chłopianka na granicy tyrolskiej tym sposobem wyrwała parobczaka z łap. „Dawniej — powiadają Żydzi — ludzie umierali od kichnięcia. Jakób biblijny błagał Boga. stąd powstał zwyczaj. ale i do zwierząt. gdy słaby kichnie. Wśród ludu polskiego. Lud 1903 IX 372). gdy kto kichnie. jeżeli nie zostanie uzdrowiony przed ich złemi wpływami zażegnaniem: „Niech cię Bóg błogosławi!". Zdaniem górali babiogórskich choroba się kończy. Z tego powodu kichającego ciągną za ucho. „żegnają mu otwarte usta. o tem przekonywa także i baśń z Brzezowy (w Krakowskiem). iż kichających pozdrawiamy: Bądź zdrów lub żyj zdrów!" I chłop bawarski utrzymuje. chłop pomyślał: Boże ci daj zdrowie 1 i przez to wyrwał je ze szpon szatańskich. Przez kichnięcie obejmuje z ł y d u c h p a n o w a n i e nad człowiekim. oto gdy dziecko po raz pierwszy kichnęło. W baśni Beskidowej zawiera góral z biesem układ. „Dawniej. Poczytywano to za znak zwiastujący kres choroby. — prawi bajarz — zaraz umierał. żeby w nie d j a b e ł n i e w l e c i a ł . u indyjskich Khondów natchnienia przez bóstwo. że żyć będzie. U ludów pierwotnych „kichanie uważane jest za objawienie się bóstwa i temu jego objawieniu cześć oddawano". należy rzec mu: „Na zdrowie!" Opowiadają też. Lud ziemi Sieradzkiej powiada: Skoro kichnie chory. ludzie kończyli żywot kichnięciem. Expiratorska czyn- . aby go w ten sposób ocucić". bo djabeł nie będzie go mógł porwać". która „kichaniem szczęśliwie się kończyła". 1 w baśni celtyckiej kichający narażony jest na porwanie przez wiedźmy. należy natychmiast powiedzieć: Bóg pomagaj! (Helf Gott!). (H. Jeżeli duch zły wziął w posiadanie człowieka.

by djabeł nie wskoczył mu w usta. Na równi z kichaniem uważano i ziewanie za nawiedzenie przez ducha. (bolenie gardła). jestem pół Trolli. gdy ziewnę odkrywając usta do połowy. na Rusi. Choroby gardła. Bolączki za uchem (kłopaczki) leczy lud nadrabski również przykładaniem choremu — gniazda jaskółczego. że ziewanie zwiastuje zbliżanie się ducha. utrzymujących. d y f t e r j ą . Ból gardła. Zołży. wolą (stroma). jak dychanie i szczkawkę włościanie z okolic Zamościa mniemają być nasłaniem złego ducha" (J. gałwaczkami zwane. okładają w okolicy Krakowa gniazdem jaskółczem. za pomocą której mimo woli człowieka wydobywa się nosem gwałtownie oddech. Gdy Muzułmanin ziewa. wywołuje kich męcie. którą przeciw anginie i dyfteryi posługiwano się już w starożytności. (wydanie Kraków 1578) poleca jaskółcze gniazdo z miodem i cebulą jako „dobre lekarstwo na ślinogorz". W podaniu islandzkiem boginka Troll powiada: „kiedy nieznacznie ziewnę. dlatego przytomni składają mu życzenia pomyślności. jestem urodziwą dzieweczką. Oto „aby się na cały rok . krtani i szyji. Plinjusz i Owidy polecają w tym celu pisklę dzikich jaskółek. gdy kto ziewnął. krtani i szyji miesza lud nasz — podobnie jak inne ludy — z anginą. W doszukiwaniu przyczyn t e j kategorji chorób mamy ślady demonizmu: „Kaszel nocny. Nie umiejąc go sobie wytłómaczyć sposobem przyrodnczym. Zulowie utrzymują. Z czasów barbarzyńskich przetrwało jako przeżytek krwawej ofiary używanie zwierząt (a w ich zastępstwie roślin) w różnej postaci do celów leczniczych. Głuziń ski w Archiwum domowem. Kicha nie. wtedy jestem jak cała Trolla. że podczas ziewania (zarówno jak przy kichaniu) opuszczał lub nawiedzał ziewającego jakiś demon. przypisywano go wpływowi istoty nadprzyrodzonej. Hindów i Zulów. „aby nic złego do ust ziewającego nie weszło". w Tyrolu i innych stronach zwyczaj żegnania się. ale mimo błędnej djagnozy w terapji stosuje z pewną metodą odwieczne sposoby leczenia. (chelidonium). gdy ziewam całem ziewnięciem. mówi: Szukam ucieczki w Bogu przed djabłem przeklętym! Unika też ziewania z obawy. jako zjawisko nagłe. Z przykładów tych wnosić można o pierwotnej wierze ludów indoeuropejskich. budziło od najdawniejszych czasów powszec ne zdziwienie. Do niedawna zachował się w Polsce. ma to przyśpieszać dojrzenie i pęknięcie nabrzmień gruczołów. Potwierdza to wiara Persów. Warszawa 1856). odwraca lewą rękę a przykładając ją do ust.179 ność kichania. rozgotowanem w mleku. Dlatego przysłowie żydowskie powiada: Nie otwieraj ust dla szatana. z których na wyszczególnienie zasługują przedewszystkiem środki sympatyczne. Zastępuje ono w naszej medycynie ludowej jaskółkę. Zielnik Siennika. że podczas kichania uchodzi w człowieka do piersi duch jednego z przodków i jako dobry doradca dając znać o swojem przybyciu. uchodzi u plemion barbarzyńskich za dobywanie się z ciała obcego ducha.

Zdrowaś Maryja!" Zamówienie to w Puszczy Solskiej opiewa nieco o d m i e n n i e j : „Był tu żółw. pociągając je lekko . nie ostało im ani jednego. jak je zaczęli tracić od dziewiątego do ósmego. . gdzie się podzieje. czyli garlicę — powiadają w Kamiennej — będzie miał ten. żeby szczezło. 2—1. itd. zmaleje i nie zna. Na zakończenie znów tormułka religijna:. leczenie jest nader trudne. czego ślady zostały w wierzeniach naszego ludu. nazywa lud nasz żółwiem. 3—2. 6—5. zamawiają temi słowy. '885 IX 46) Ból gardła leczą w I adzkie. z dziewięciu zostano ośm. od 8 do 7. Ból w gardle leczą na Białorusi okładami z ugotowanego gniazda jaskółczego albo z odwaru ptaka z tegoż gniazda. 5—4. zwane na Rusi żowny. Jeżeli żółw połknięty |est samcem. Guzy na szyji zamawiają w Żołyni (p. posługują się też gniazdem •emizowem. najczęściej na szyji. przemyski) ż e g n a j ą c tylcem noża (od kapusty): „Na góry. Snać była jaskółka zwierzęciem świętem (tabu). z dziewięciu do ośmiu itd. który dostaje się wieśniakowi śpiącemu na polu do wnętrzności. N ą moją mocą. jeżeli to samica i okoci się. a bardzo się rozmnaża. 7—6.. ino Boską dopomocą i Najsw. z 8—7. Guz na ciele. Zamawia się żółwia tem zażegnrniem: „Buł (był) tu żółw l żółwicą. nić tę nawiązać na gardle i nosić ją. t żniknie. „Od wszelkich słabości — powiadają — chroni trzykrotne obmycie się w potoku. z dwu do jednej. a popiół jej zażyć z chlebem lub w naooju". (K^. stanąwszy na miejscu. Tam cię wiatr nie owieje. Na wrzody w gaidle radzą na Ukrainie przykładać jaskółcze ziele (chelidonium maius). wszytKO szczodrze! Wolę. żeby w tem miejscu mocy nie miało".iz^rn z nią i pudga.dle. przypisującego jej magiczne własności. (Trzykrotnie). zaparzone gorącą wodą. pod szczękami. <V okolicach Pińczowa radzą żywej myszy przewlec p r zez ślepie igłę z nitką. natęży zabić młodą jaskółkę. wszystko krzepiej! Tam ci będzie bardzo dobrze. gdy zeń pije jaskółka". z jednej żadna — poczem trzeba na gruczoły dmuchnąć a rozejdą się. Tam ci słońce nie dogizeje! Tam ci będzie jak najlepiej.180 ubezpieczyć przed zapaleniem szyji. mówiąc dalej: w Jak ten kamień zczeźnii:. na lasy' Tam ci będzie dobrze mieszkać. 4—3.. dopók: n . z dwu jedna. Panienki i wszystkich Świętych dopomocą". miał dziewięć żon. mieli dziewięćdziesiąt dziewięć dzieci. je wodę. któremu może owa chorobę przypisy wano.. z jednej mc i sam żebyś znikł. kro popatrzy na dudka. Gruczoły na szyji. gdzie się drwa rąbią: Był sobie człowiek żowna (żownaty) miał dziewięć żon. tak żeby to zmalało i nie znac gdzie się podziało". albo gdy spragniony p .n. to choroba me jest niebezpieczną. Jaskółczego gniazda używają też Słowianie pctudnia (w Dalmacji) i zachodu (Czesi) a Niemcy (w Bawa'ji). „Po stawach i rzekach mają się znajdować żółwie i fiukamem (świszczeniem) w nocy dawać oznaki życia. Krzesa się potem guz osełką. inissczaio. Siarkowski w Zbiorze antrop.

którego cisnąc w ręku ma na śmierć zadusić. wyjętym z ubitego wilka. chuchając równocześnie do koryta. Gdy dziecko chrząl a. W okolicy St. dostaje chrypki. duda taka znajdowała się u jednego gospodarza ze wsi Płudy. (J. Lud nasz przypisuje żabom (ropuchom i rzekotkom) cudowne własności. I Ukraińcy z Żwinogródki radzą na ból gardła rozetrzeć bolące miejsce trzy razy rękami. przelana przez wilczą krtań (trachea). Haas. . jak wilk. objawiającą się zgrubieniem migdałów. Das Kind in Pommern. w których przedtem trzymano psa ziemnego. I na Rusi (w Lepolskiem) polecają pić trzy razy po dziewięć (27 razy) wodę przelaną przez wilcze gardło. Choremu na ból szyji dziecku w Prusiech zawieszają woreczek z łapkami kreta. W Czechach zachodnich daje się choremu na wolę żywego kreta. wyjmują z niej wnętrzności i smarują niemi włosy. zwaną w Radłowie ścieżkami. która w swych rękach gniotła kiedykolwiek ziemnego psa. Niezawodym środkiem na ból gardła — jak utrzymują w Podburzu — ma być święcona woda. Włościanie w okolicy Zamościa wsadzają w otwór ula wysuszoną krtań wilka. Duńczewski w Kalendarzu krakowskim 1759 trzykrotne rozcieranie bolącego gardła przez osobę. do okładów tłustych: sadło zajęcze. a posługują się nim w pokrewnych celach: Aby dziecko na Pomorzu było silne. poczem ból ustawał. Chorego na gardło do niedawna leczyła w Szczepanowie osoba. Am Urąuell VI. Na Podolu wdychają dym otrzymany ze spalenia sierści kociej. aby urosły długie. Chorobę gardła. smarują nim gardło". z którego dawano pić świniom. Piotrkowski). gdy je wykąpią w wodzie przyniesionej w wiaderku.181 grzbietem pochwyconej izechotki. Dziecko w Gomulinie (p. Na ból gardła radzi Prof. lub grysu zmieszanego z pierzem ptactwa domowego.. która dwoma palcami zabiła psa ziemnego czyli chomika. Gallen przywiązują na noc pod szyję ochrypłego żabie łapki. Słowacy na Węgrzech zażywają świeżego tłuszczu kurzego. Środek ten zapisywał już na tę chorobę Duńczewski w Kalendarzu z 1759 r. ucierają na miałki proszek i rozpuściwszy go w miodzie. Gluziński w Archiwum domowem 1856). która miała w rękach psa ziemnego rozcierając trzy razy ręką szyję chorego. Do okładów suchych zaleca Nadrabianin na bolączki za uchem: lenisko z węża lub zajęczą skórkę. Jako środek przeciw tej chorobie zalecają: „trzykrotne posmarowanie pięt dziecka uryną świni innej płci niż dziecko". 180). spaloną również na popiół sową osypują gardło wewnętrznie. dlatego dziewczęta w Skowiatynie ugotowawszy rzekotkę. leczą rozcieraniem przez osobę. starsi chodzą do chlewka i trzykrotnie gryzą świńskie koryto. przykładają sierść kozła z białkiem jaja zmieszaną. St. a w Radzyńskiem woda pita dudą wilczą czyli gardłem. aby pszczoły przez nią wylatujące nabrawszy siły. napadały pszczoły sąsiedzkie i łupem z nich się żywiły. zwanej świńskim skrzekiem. Na Rusi południowej „sowę na popiół palą. kładą je w Stradomiu po trzykroć w „świńskie gniazdo". dają mu jedzenie przez wilcze gardło (A. W okolicy Gdowa podają pcdobny środek mistyczny: „pluć. Słoweńcy nacierają wolę maścią ze startego na miazgę ślimaka i z wolej wątroby. to świnia ten ból zje". spalić na proch i zażyć w jajecznicy.

Am Urąuell 1892 III. że choroba przechodzi na cwe. w który wchodzi łajno ogieia i nopz zdrowej osoby". w Nubji skórę wężową. Wolę albo gruczoł na szyji leczą Serbowie nast^pującem zamówieniem: Przesuwając trzykrotnie po szyi ręką zmarłego. a ś r odek ten stosowany był już za sułtana Mohameda IV. wreszcie leczono chorego przy • kiadając loztartą między rękami wątrobę kreta albo przywiązując do szyji prawą tegoi nogę. Skuteczność owego środka polega na picwotnej wierze ludowej. w Siedmiogrodzie wstążką owiniętą około ręki umarłego itp. że na równi z trupem i jego częściami. podawano w napoju. zwierzęta Tak np. nici te obwiązują chorym na dyfterję. Na Mazowszu leczą chorohę woli dotknięciem ręką umarłego. tik niech wola uschnie". nad Renem oliwą z lampy palącej się przy zw ł okach. 303-4). że „żywego prosiaka rozdziera się na pół i zupełnie ciepłym okłada się szyję chorego". „W bolu gardła nisi włościanie przykładają plasier. który podczas tych zabiegów ma połykać ślinę. nad Renem kładą żabę lub kreta na bolące wole. Grodzieńskie) natrzeć „mar ł wą ręką" tj. W tym celu posługują się różnemi fetyszami z umarłych: w Czechach obwiązują chorą szyję tasiemką. którą się umarłemu szyło śmier ł elnicę. gotowanego z wodą Dod przykryciem. Krauss Totenfetische. (F. mówią: „Jak ta ręka uschła. ręką trupa. (M. zazwyczaj sam chory zabija kreta i posługuje się własnemi palcami W Stambule sprzedają purpurowe nici. Lud okolic Żarek 1889 IJ 255). Przeciw bolom szyji i nabrzmiałym migdałkom używają w Syrji następującego środka: Duszą w palcach żywego kreta i pocierają gardło chorego. albo części ich. Battacy na Sumatrze wieszają choremu na szyję sznur upleciony z s : erści końskiej itp. „Gdy komu gardle rośnie.182 Gryp w Męczerrnie pod Płockiem leczą w ten sposób. choremu na wolę w Treviso (we Włoszech) zawieszają na szyję jaszczurkę w woreczku. jako środek sympatyczny . dopóki tam nie zginie. podlegającemi zniszczeniu. przykładają na chora szyię w przekonaniu. Cyganie w Siedmiogrodzie połykają pająka. Podobny zabobon istnieje w całej Jiuropie. Nad Rabą zalecają orzykładać gęsi pomiot. w Radomie ^ zyrządzają płukanie z psiego łajna. któremi uduszono jadowite węże. Kategorja ta sympatycznych środków stosowana jest nowszechnie w Europie: żywe zwierzęta. to lud w okolicy Pińczowa tę chorobę (wole) nazywa gar''cą. gdy na niąi magiczne własności fetysza zwłok działają. O starożytności tego sposobu leczenia świadczy polecanie go już przez Plinjusza w Historji naturalnej. mający przy spiesząc obi iranie czyli ropienie bolączek. W czasach Plinjusza polecano w Rzymie prz2ciw woli noszenie przy sercu zielonej jaszczurki (cc 30 dm innej). na Węgrzech kością z cmentarzy. Do najpierwotniejszych spsobów sympatycznego leczenia tej katego ji chorób należy dotknięcie szyji częścią zwłok albo przedmiotami majacemi z umar ł ym jakąkolwiek styczność. Lekarstwo na to: żgać garlicę tą igłą. albo ucinano wężowi głowę i ogon. W Radłowie leczą okładami z własnego moczu. w Bośni dotykają szyjpalcem trupa. Fedorowski. zwłaszcza skazańca. od Serbji po Anglję. którą była owinięta szyja zmarłego krewnego. resztę ciała spaliwszy na proszek.S. Przeciw woli radzą w Krasewicach (woj. zniknie i choroba.

masowaniem. wyszydzał. święconych w kwietnią niedzielę (Krakowskie). jedną choremu przywiązać do szyji. że „na każdym nowiu robaki odżywają i wywołują w tym czasie najgwałtowniejsze przypadłości". Środka tego — przeciw bolom gardła — używają na Litwie i w Krymie. w. Na Ukrainie psie i kocie łajno przykładają na szyję i robią z niego równocześnie płukanie. którą następnie „opasują drzewo". Kraków 1613). Słowacy. Aby zapobiec bolowi gardła połykają Rusini w okolicy LwoA'a „kołki" ze święconej łozy na wierzbną niedzielę. Tak też tłumaczy sobie lud przyczynę nabrzmiałości czy garbów n i pniu drzewa. w. „Opuszczenie języczka leczą na Rusi południowej również palcem. Syreński zalecał w XVI. Do dziś lud niemiecki przepłukuje sobie gardło rannym moczem lub odwarem gnoju końskiego. Smarowanie śliną szyji stosuje lud w Prusiech. Ze środków sympatycznych polecają (w ziemi Dobrzyńskiej) przewiązanie gardła . co doradzały już Ogrody zdrowia 16 w. Tym sposobem „zniknie gardziel człowiekowi a urośnie na drzewie". Zołzy pod postacią nabrzmień gruczołów nabywać ma dziecię. połykać trzy bazie poświęconej palmy. Huculi leczą dyfterję okładami ekskrementów świńskich. co już Mikołaj Rej z Nagłowię w połowic XVI. Lud niemiecki (w Angelthal) i Rumuni wierzą. Jako ochronę przed bólem szyji na cały rok. Bólowi gardła zapobiegać ma połknięcie trzech kotek wierzbowych. że połykanie trzech poświęconych kotek palmowych chroni od bolu gardła (szyji). a nawet z odchodów hdzkich. „Opadnięte migdałki podnoszą w Czechach i Niemczech palcem maczanym w czej ślinie. jeżeli zje jaki owoc robaczywy. Mamy tu zastosowanie metody contraria contrariis. W Czechach radzą smarowanie pomiotem jaskółczym i psim. na chrypkę pomioty z suhemi figami. Słoweńcy podnoszą spadnięte czepy (migdałki) palcem albo łyżką. Wiele ludów europejskich odnosi przyczynę choroby woli (struma) i migdałka do wpływów księżyca. Rumuui zażywają proszki z psich odchodów z miodem. a na wolę z oliwą. Lud utrzymuje. zwłaszcza nowiu. Jako środek sympatyczny poleca lud krakowski nacieranie własną śliną na czczo. przeciw brodawkom (np. zmieszawszy z wodą. (Zielnik. co upadło. Wolę czyli gardziel leczą nad Dunajem przeniesieniem choroby na drzewo. Siennik krakowski 1568). przez podniesienie tego. każą w Czechach od XIV. w której moczyło się psie łajno — słowem odchody ludzkie i zwierzęce mają i w tej chorobie częste zastosowanie. W tym celu „szyję gardzielowatego obwiązują nitką (sznurkami)". Rumuni podnoszą chorego podwiązanym pod brodę ręcznikiem. robi okłady z moczu i gnoju krowiego lub psiego. przeciw woli korzeń koszyczka (werbeny) a mianowicie: rozdzielić go na dwie części. albo trzy kwiaty kłosów żyta. skoro mu zapchają gardło". drugą w dymie wędzić — „w miarę jak ta druga część będzie schnąć będzie i wolę niszczyć".1S3 radzą też wpuszczać do gardła wodę. które aż do krwawienia posuwają. Połykanie palmowych kocanek uchodzi nietylko u Słowian lecz u innych ludów chrześcijańskich za niezawodny środek ochronny przeciw bolom gardła. Już Plinjusz zalecał przeciw obrzmiałym migdałkom pomiot gołębi z winem rodzenkowym. w. nawet „uduszają dziecko.

w Rosji. antrop. znalezionym na gałęziach drzewa. Czesi leczą chorego na wolę w czasie ubywającej tarczy księżyca trzykrotnem dotknięciem szyji kamieniem polnym. Przywiodę tu na pamięć zwyczaj powszechny na ziemiach Rusi. na Litwie obwiązują szyję onuczką lub szkarpetką ze swej nogi. posługują się też „kamieniem. Na Ukrainie. w Czechach przepoconą pończochą. „starają się donieść z płomieniem do domu" i tu „kopcącym płomieniem robią znak krzyża na powale". albo w skrzyni świeca woskowa. którego pamięć obchodzi kościół na dniu 3-go lutego. piją w Mękinie przed wschodem słońca rzeczną wodę przez dziurawy kamień. I jęczmień leczą tam przywiązując pąsową włóczkę przedostatni palec na przeciwnem ręku od chorego oka. Błażeja.). 1880 IV. „przesuwają także płomień kilkakrotnie pod szyją. pojawiające się za uchem i dlatego zwane w Pierzchow'e kłapankami lub głowaczkami. uważanych za ich dzieło. albo zjedź na dół! W dolegliwościach krtani lub gardła odnoszą się i inne ludy pod opiekę św. przeróbka z niemieckiego Lublin 1739). Podbereski w Zbiorze wiad. odwiecznem miejscu sakralnem. zwanej gardłem. Od bolu gardła radzą na Ukrainie „zawiązać na szyji dziesięć nici z czerwonej włóczki". Okadzanie czyli okurzanie należy do odwiecznych środków odpędzania złych duchów a przeto i chorób. prawdopodobnie odłamkiem przedhistorycznego narzędia kamiennego. Bolączki. W każdej chacie wiejskiej (z okolic Przeworska) znajduje się za obrazem św. Lud wsi Radomia pod Częstochową i z Zabrzeża (w ziemi Krakowskiej) chorym na gaidło dają jabłka święcone w dniu Św. (X. Oświęconą w kościele na Matkę Boską gromniczną (2 lutego) świecę tę. dlatego na zachodzie udziela kapłan w ten dzień błogosławieństwa. c. w innych stronach pończochą.184 czerwoną tasiemką. albo kamieniem. kładąc wiernym na szyji dwie oświęcone świece na krzyż. Przeciw bolom „złej szyji" obwiązują ją w Niemczech pończochą „czystej dziewicy". (A. nacierają po trzykroć „kamieniami spadłemi z nieba". iż na . Zawalnicę na szyji okładają w okolicy Czarnego Dunajca onyckami. Dziecku żydowskiemu na Węgrzech. Błażeja używa jabłek i lud niemiecki przeciw bolom gardła. Protazy Newerami: Ozdoba kościoła. Na św. modlitwą ocalił życie chłopcu dławiącemu się ością ryby. przystrojoną w kwiaty i wstążki. który nie widział jeszcze nigdy słońca". Słoweńcy pocierają szyję strzałką piorunową. Święty ów biskup ormiański. (Grchmann 1. 73). choremu na gardło lub dyfterję. ażeby się uchronić od bolu gardła". Kobiety od bolu oczu noszą na szyji korale. przed swą męczeńską śmiercią. opukuje się po trzykrcć wolę (szyję) a rzucając kamień w wodę. str: 182). jak ten kamień przepadł". W Niemczech południowych zamawiają dławienie kością w gardle temi słowy: Święty Błażej rozkazuje ci: wychodź. Błażeja. pod Częstochową wsypują ciepły piasek do pończochy i nią robią okłady na gardle. Przeciw woli. mówi się: „Bogdaj aby wola przepadła. zwana gromnicą. który potem poza siebie rzucają. obwiązują szyję pończochą zdjętą z nogi matki. używają ich włościanie w chorobach szyji (dyfterji i in.

a trzymając nóż do siebie. Sprawcami suchot (wogóle chorób płuc) są w wyobrażeniu Mazurów pruskich białe i zimne ludzie." Na wcdę tę rzuca się drewienka parami. pod sęczkami w kształcie haczyków. przyczem drzwi i okiennice powinny być zamknięte. bywają całkiem czerwone z czarną główką" i są niebezpieczne. aby z ubywającą tarczą księżyca umniejszała się choroba. Suchoty konstatuje lud czeski za pomocą mierzenia wodą: nowym garnkiem naczerpie się wody z rzeki naprzeciw prądu. a mając przy sobie pieniądz (srebrny). Mają to być istoty ludzkie ale tak drobne. przestrzega. Przeciwko nim nie ma żadnego środka. wylewa się na głowę chorego. w Olsztynku zwane krasnoludkami. jak komary. ścinano je parami. Proceder ten przedsiębierze się w ostatnią kwadrę. albo jak „kawałeczki szpilek z brunatnemi główkami". gdyż pod tą formą źli ludzie mogą się dostać do domu i rzucić na niego czary lub uroki. „który siedzi w balji. Inni utrzymują że . że „miała zaczarowanych w ciele dziewięć par zimnych ludzi. Chory wyszedłszy z tej kąpiel). mniejsze są od glist i różnią się od nich barwą. opadłych na dno wody. aby gardło nie bolało. przywdziewa nową koszulę i liczy. w przeciwnym razie suchoty są nieuleczalne. „Milcząc i me oglądając się. aż wysycha na szkielet i umiera" (Dąbrówno). Wróż z Wielbarku (w Prusiech) zapewniał suchotnicę. odmawiając dziewięć Ojczenaszów. przebywających w ciele ludzkiem.są tak wielkie. że krasnoludki we wnętrzu zjadają mu płuca". nacinano w Olsztynku do 40 par drewienek z dziewięciorakiego drzewa. aby przez ten czas niczego z domu nie pożyczać. Wedle innych zaś „istoty te są rodzajem robaków. Za trzecią kąpielą powinny wszystkie krasnoludki wyjść. Cierpiący na nie „opada wciąż z ciała. liczy się podług drewienek. tyle krasnoludków opuściło już jego ciało. dym zaś unoszący się z knota wdychają w siebie. ile par drewienek pływa na wodzie. owinięte w szmatce. bez wymówienia Amen. ile krasnoludków wyszło z ciała pacjenta. Obecność tych drobnych. „Choremu na suchoty oświadczył. bierze się do miski trzy łyżki tej wody i pociera się nią . Aby je wypędzić. nosi chory na gołem ciele. Te ostatnie drewienka. iiość par drewienek. czerpie się z bieżącej wody wiadro wody i ogrzawszy ją.185 Matką Boską gromniczną świecą gromnicę (świecę). myje się nią chorego. „Użytą wcdę odnosi się w tem samem wiadrze i do tej samej wody bieżącej." Cały ten proceder powtarza się co czwartek trzykrotnie. którą płonącą przynoszą do domu. a potem gaszą. ile jeszcze krasnoludków zostało we wnętrzu suchotnika. oznacza. nie oglądając się i milcząc. widocznie przebywają parami w ciele chorego. ledwie dostrzegalnych istot w ciele chorego „poznaje się po różnorodnych odcieniach i kolorowych prążkach" na wydzielinach ludzkich. Choroby płuc i narządów oddechowych. które gryzły jej wątrobę. że ich zaledwie dojrzeć można.

które choremu zjadają ciało. Jezus. z jego mózgu. od którego odbijają się strzały.) Królewiec 1812 I. Praha 1855 str. iż sprawcą suchot jest „żywiący się płucami i wątrobą ludzką potwór. Suchoty dziecinne u dawnych Prusów powodują duchy podziemne. albo wyleczy się. Przywróci do ciebie! O Maryjo z wysokości. chorobę tę zamawiają wajdeloci ( . pszenicę. podobne do karzełków. David Preussische Chronik (XVI w. który posiada stalowy palec i za jego pomocą wydobywa i zjada płuca w czasie snu swych «fiar. Boże prosimy się o przemienienie: Lub na śmierć. Szła Matuchniczka Boża bez (przez) cisowy lasek. „posiada bowiem na calem ciele kamienny puklerz. „żeby nakarmił i napełnił te kości". 54). to weź do swej Opatrzności! (Powtarza się trzy razy). „Gdzie idziesz Matko moją?" „„Idę do tego chrzczonego uciszać. tylko pozbawiając go stalowego palca. z jego głowyl" Przez Pana Boga moc i Syna Bożego i Ducha św. (Czasopis czeskeho Musea. a gdy się jej więcej znajduje. 151)." Zażegnywanie od suchot w Błotnicy (p. które wyżebrane miały chorego przeważyć.186 chorego. białe ludzie!"" „Odstąpcie od tego ochrzczonego z jego żył. Wychodźcie suchoty z za skóry! Jako Bóg na niebie. na puste lasy i na puste pola. poczem odmierza się znów wodę." Potwora tego można zabić. kładąc na drugiej szalce chleb. W górach świętokrzyskich zażegnywacz prosi Świętego. . (M. kończy zaś słowami: „Jak ich nie nakarmisz. opiewa: Święty Gabryjelu! weź te suchości! A w te kości nalej tłustości! A nie masz wlać. że ważyli chore dziecko. uspokojać zimne ludzie. to je weź do swoje] miłości. Spotkał ją sam P. gdzie nic nie przyjdzie! Zamówienie kończy się odmówieniem „Ojczenaszu. spisane z ust znachorki. L. aniżeli było w misce. lub na zdrowie. Dajże mięsa na te kości. piwo. pomoc! Wysyłam ja was pod korzenie kamienne. chory ma suchoty. Konecki)." W okolicach Moskorzowa zamawiają suchoty następującym wierszykiem: Wychodzi słoneczko z za góry." Cherokezy w Karolinie połnocnej wierzą.t k i ) w ten sposób. w przeciwnym razie nie ma suchot albo nie wyzdrowieje. Do najskuteczniejszych środków należy następujące zamówienie od zimnych Sudzi: W imię Boga Ojca i Syna i Ducha św.

A krwi nie ssać i mięsa nie targać.ę imię choiego) pokój dac! Wykonywa to sie podczas ubywania księżyca. języka wydalam tkwiące ci w głowie suchoty. z każdego włosa. krzyża. że zwierzęta. z płuc. I w zamawianiach lud't niemieckiego wypędza się suchoty ze szDiku do kości. na tej drodze stwierdza suchoty (mierzy się też chorego nicią w tyle przędzoną. ramion oddalam tkwiące w twoich ramionach suchoty!" — „Z każdego członka. Tym sposobem choroba przechodzi na roślinę. kiedy razem z nim i choroba się zmniejsza. Jedno z najstarszych pism literatury indyjskiej. (Obrazy Żiwota Praha 1860 NŃ 10 str. Z głowy do ramienia. a sucnoty same przez się ustają. W nich to właściwie suchot siedziba. którą pociera się chorego mówiąc: Kości suchotnicza! pocieram się kością. z kości do mięsa itd." — „Z twojej szyji. z całego ciała wydalam twoje suchoty i" Po wymówieniu każdego z tych trzech wierszy dotyka się chorego korzeniem i liśćmi lotosu. k ł ó r e tu w dosłownym przekładzie z czeskiego podajęJa wypędzam suchoty z twego ciała. Suchoty konstatuje lud czeski mierząc źdźbłem wysokość (od stóp do głowy) i szerokość ("-odpiętych ramion) cnoiego. czesk.187 Zamawianie suchot w Lesie czeskim odbywa się przy pomocy kości (Schienbein). a gdy długość nie równa się szerokości (u zdi owego bywa rzekomo równa). poczem rzuca je za siebie. Tak mi dopomóż Bóg Ojciec. karku. A koćci nie łamać i żył nie skubać. należy do powszechnego dorobku ludó. Bóg Syn i Bóg Duch św. a przekonanie. Jeżeli natychrrnasr nie wyidziesz. ogromnie suche a dhigie miewają ogony. A urodzonemu (wymienia s. Odcina się więc koniec ogona. ze suchoty przeszczepia się na rośliny. przypisuje następujące zaklęcie suchot i innych słabości: „Z twoich ócz. z piec Odejdźcie precz ! W eljologji ludowej chorob wiadomo. mózgu. z żył. bywa<ą sprawcami chorób. W formule czeskiej (podanej w Czasopisie Musea kral. Rigveda. żebr.v indoeurope-skich. nosa. uszu. 1 8 60 str. przed wschodem słońca). Z ramienia QO kolana. pod których postacią wyobrażano sobie demony. poczem zamawia się chorobę w następujący sposób: Po trzykrotnem przeżegnaniu składa się ręce chorego na głowie i oa. ze śledziony. Z paznokci do moiza: Wodę przelewać i piasek przesypać. z wątroby". w Wielki piątek.W Atharawedzie wypędza s:ę się suchoty „z serca.nawia Się te oto wiersze. „Suchotliwie koty (mające suchoty). Z kolana do paznokci. i z boków. żeber. To cię wymiotę tą oto kością. lud mówi wręcz: „odcina się . 53) wypędza się suchoty zamówieniem: Ze serca. 436).

czar krwi i ciepłych wnętrzności konia uzdrawia chorego. Na kaszel noszą na piersi skórki zajęcze.Drohostajski w swej Hippice (Kraków 1603) zalecał dychawicznym pić ciepłą krew konia. którzy krwią plują". to się zaraz poprawi. spędzi suchoty. Haur w Oekonomice ziemiańskiej (Kraków 1675) poleca w chorobie płuc: „Obiupiony ze skóry borsuk i na proch spalony z piwem letniem dobry na zepsowane i owrzodziałe płuca i tym. Od niepamiętnych czasów zabijano zwierzęta bóstwom na ofiarę. albo na psa pluje. Odcinanie całych ogonów lub uszy uwalnia dopiero psy suchotliwe od suchot. Zaubermittel. leczniczych. gdy krwawe ofiary ustąpić musiały w świetle objawionej religji. zwłaszcza. w kocioł z wodą włożyć i gotować. Kaszel z plwociną leczą na Rusi pizykładaniem główek śledziowych na pięty. chorego kąpie się trzy razy przed wschodem słońca. wylewa się ją po zachodzie słoń a na róg płotów. żywą sowę. zdjąwszy z nich skórę tak całkiem. pluskwy żywe lub uproszkowane z cukrem. znalazły one schronisko w zabobonach. mówiąc: „Uciekajcie suchoty. jednej z prastarych form kanibalizmu. gdy jeszcze ciepły' siedzi godzinę a nawet dłużej. Z biegiem wieków. przeciw suchotom dają: 30 żywych sztuk t. usiekać. kto połknie włos kcci. Przeciw suchotom radzą pod Lwowem „głowę lisa obedrzeć ze skóry i wygotować w wodzie. kto oblewa kota wodą.188 suchoty". Lud z okolicy Dytmarskiej radzi picie krwi zwierzęcej albo picie własnej uryny. Volkmann Schleswig—Holsteinische Haus u. a wywaru używać jako kąpieli". (S. dla mężczyzny z barana. dla kobiety z owcy. a posiekawszy je dawać choremu w płynie. utłuc. wchodzi w trzewia świeżo zabitego konia. w innych stronach Polski. Z licznych środków zwierzęcych na suchoty wymieniam następujące (z Płockiego i Radomskiego): Robi się kąpiel z miowiska. upieczoną i ususzoną daną do owsianki. by niosąc go. Jako skuteczny środek zaleca się wydobyć świeżo zarzniętemu cielęciu płuca i serce dudające. na stykane płoty!" Jeżeli chory ma żyć. w przeciwnym razie utnrze. jak jest. 1910 XI 284). do której dodają trzy racice. a potem kąpać się i myć — czyniąc to po trzykroć. Do połowy XIX wieku zalecano wśród włościan na Ukrainie przeciw suchotom picie świeżej krwi koziej. Tego ostatniego zdania jest lud białoruski i bawarski. antr. które dla mężczyzn bierze się z pod dęba. gdy już suchoty wyszły z chorego do wody. w trzech dniach. Udziela Kolberga Tarnów — Rzeszów Mat. Przeciw suchotom suszą też znajdujące się w złowionym szczupaku połknięte rybki. ten ostatni środek zachwalał już Albertus Magnus (H. Terapja animalna naszego i obcego lecznictwa ma swe źródło w tych krwawych ofiarach. co się do dziś jeszcze przechowało w obrzędach plemion barbarzyńskich. W okolicy Gdowa sporządzają dla suchotników kąpiel. dla kobiet z pod brzozy. wziąć owcę. jeno należy. . Suchot dostaje się w Marchji brandenburskiej przez połknięcie włosa kota. J.Am Urąuell 1893 IV 279). Chory na suchoty w Płudach. gotują je i jedzą Szkielet łba końskiego służy też za lek na suchoty. W Zabrzeżu dostaje suchot. stonogi w napoju. nie oglądać się (Kujawy)." K. gdy mężczyzna — skopa. z. Przeciw suchotom następujący środek poleca księga rękopiśmienna zeszłego wieku: „Gdy kobieta na suchoty choruje. K.

a gdy ją mrówki ao szczętu objedzą. oopiół z rogów krowich. (Na Ru*" dają 9 wszy w chlebie przy innej chorobie). Jeszcze w poiowie 18 wieku zalecali Niemcy w chorobach płuc żółć raków. a choroba przejdzie na nie. chory jest z suchot wyleczony. dystylowane ślimaki. a chory wyzdrowi eje. albo szczękę szczun a t a zakłutego. gęsie serce. Styryjczycy: "ślimaki i lisią wątrobę jako niezawodny środek w suchotach. Chory (w Styrji) zanosi o świcie żabę w garnku do miowiska. odwar z rogu łosiego. zostaw a j ą c je tam aż n . . ślimak.Ludy słowiańskie. (Podobnego środka używają na Rusi w innej chorobie). w tem przekonaniu. p. ze skorupą a nawet żywego lisa. albo ślinę końską. że suchot nabawiał zł^ duch.edźwiecią żółć z miodem. Madziarzy i Żydzi chownją w domu morskie świ. Szwabi przypuszczali. zawieszali więc w kominie trzy wszy wyjęte z głowy choiego.iki i soią z niemi. zgnije. Za Augusta i Nerona posługiwano się n a d i o ślimakami i świerszczami w różnej oostaci. rozpuszczone w gorącem mleku. nad Rabą smarują piersi swińsk'em sadłem. zazywano wątrobę wilczą z winem. . dychawicę leczą |edząc pokarmy na tłuszczL psim przyrządzone Jub zazywejąc na czczo po łyzeczce s m a k u kurzego. Choremu na płuca d r j ą Żydzi w Królestwie płuca cielęce. nakazując po z a w d u dwugodzinny post. W okolicy Częsiochowy niedźwiedzie sadło lub szpik koński na gorąco z mlekiem. śroikarm zwierzęcemi. na czczo pięć wszy w chlebie. Przeciw suchotom polecają brać na czczo łój kozi. Litwy i u Żydów. kieł wieprzowy. słoniny. z zębami^ sproszkowaną z "wódką. U nas przebywał chory przez dłuższy czas z krowami. sadła.189 Przeciw dychawicy w użyciu jest na Białorusi odwar z węży. psi tłuszcz itp. oo te są zupełnie podobne do płuc ludzkich " Już za Plinjusza czasów leczono suchoty. Niemcy i Madziarzy polecają choremu na płuca powietrze sti-jni lub obory. Na kaszel smarują ze iwnętrznie pieis_ lub zażywają wewnętrznie lozmaite tłuszcze. zwierzęce. a ś i o d v k ten jest w puwszedniem użyciu na ziemiach Polski. Uporczywy kaszel leczą na Białorusi nacie r aniem piersi i stóp przed ogniem maścią z tłuszu wieprzowego i czosnku. Do d z u zachwala lud szwabski jelita kurze. Pazr akcie albo mocz chorego na tuberkuły daje się w Frankonji psu lub kotowi w strawie. smalce. Wenecjanie noszą na szyji sznur ze skór wężo wych. zwane kołk^nr. a tłuszczem zeń smarują piersi. n. łoje. W innych stronach Niemiec zabijają szczura i suszą na siońcu. niskiego drją pić borsukowe sadło. Suchotnikom dawano w Niemczech ' l 8 w . jelita kurze. Czesi zalecają przeciw chorobom płuc: sproszkowane glisty. Zyozi w Małopolsce radzą w chorobie płuc „zjeść płuca wieprza. przeciw kolkom dają żywe stonogi z chlebem. W Indjach wschodnich ż a ż y w a ^ popiół zmiażdżonej ^szczurk w maśle. piją bulion z żab lub ślimaków. W kaszm j p o r c z y w j m włościanie p. płuca jelenia wędzone. Niemcy. Styryjczycy kładą choremu na piersiach pslrąga albo złotą rybkę. masła. końce rogów wolich w proszku. objawiające się kaszlem. język gęsi na proszek starty. Rusi. Kłucie w piersiach. leczą przykładając na piersi sadło z jeża i pijąc je równocz. Francuz. ) po nowiu. że one ściągają na siebie suchoty.

przed zachodem słońca. po trzy trzaseczki i w tych 27 tizasęczkach kąpią suchotnika. mówiąc: Uciekajcie suchoty Na stykane płoty! Jeżeli chory ma żyć. (M. następnie ziemię wyrzuca się w odludne miejsce i wodę wylewa. a wraz z niemi chory pozbywa się suchot. na Ukrainie smarują sobie piersi sadłem dzika. z pniaka. do której wsypują zebrane z pod progu w kościele śmiecie lub ziemię z jakiegokolwiek grobu. W drodze nie wolno do nikogo przemówić.190 „Na złagodzenie kaszlu piją wódkę z roztopionem sadłem". Fedorowski Lud Żarek 1889 II 264). albo „ustrugać z krzyża (Bożej męki) 9 wiórków. przed wschodem słońca. wrzuciwszy do kąpieli ze strąków bobowych 9 gwo/dzi żelaznych. zrywają w Monowicach po trzy wierzchołki z dziewięciorakich drzewek. którą daje choremu do zjedzenia. trzeciego dnia należy po zachodzie słońca wylać na róg płotów. dla kobie u pod brzozą albo pod choiną prostą i zagotowawszy je. niegdyś towarzysza starogermańskich demonów. albo biorą od 9 rzeźników. rozrosłego na boki. że „suchoty są dziewięciorzyste". chory zaś wyzdrowieje". to mu odrazu będzie gorzej. Chorego w Płockiem do trzech razy kąpią w wodzie z 9 kluskami. W Czechach zażywają psie i kocie mięso albo smarują takiem sadłem. Nadrabianie dodają do kąpieli 9 nożów. Dlatego to rozliczne przeciw tej chorobie stosowane środki występują w liczbie 9 i złożonej (3X9). Biorą też wodę z 9 potoków. W Wrogocinie (p. włożyć je do kąpieli i chorego''przez trzy dni. Płocki) kąpie się chorego do trzech razy. Przeciw suchotom urządza się pcd Drobinem (p. z 9 miedz ziół i kwiatów. Radzą też w Woli Bierwieckiej zebrać. kąpie się chorego przez trzy dni po razie przed wschodem słońca. do zjedzenia dają psu. W celu uleczenia suchot idzie osoba najbliższa chorego do dziewięciu chałup w porze obiadowej i zabiera gotującej się tam warzy. to zaraz (trzeciego dnia) będzie lepiej. zagotować i kąpać chorego do trzech razy". zbieranych na dziewięciu miedzach. Płocki) taką oto kąpiel: bierze się mrowisko dla mężczyzn z pcd dębu albo z pod chojaka. wodę tę z kluskami. z pierwszego małżeństwa. Albo każą wziąć ziemi z 9 grobów i dać do kąpieli. W powiecie Radomskim biorą „trzy dziewięci" tj. Suchoty wyobrażał sobie nasz lud w postaci „jakiegoś potworka. w której do trzech razy kąpią chorego. na którym rąbie mięso. wykąpać. a „suchoty przejdą na psa. w której suchotnika trzy razy kąpią. dodać do tego żelastwa. dodają wreszcie różnych ziół. 3 X 9 = 2 7 baranich nóżek i robią z nich kąpiel. Radomski) powiadają. jeżeli zaś ma umrzeć. Na Morawach zaleca się pieczeń z czarnego kota. W Mławskiem kąpią chorego do trzech razy w ciepłe] wodzie. ani Boga pochwalić. albo zarzynają po trzy trzaski z dziewięciu . zmielonej w żarnach lewą ręką. wodę tę po ostatniej kąpieli tj. warzą je w wodzie i kąpią chorego. wyproszonych w dziewięciu chałupach. do której wrzucają 9 pierogów z mąki jęczmiennej. Aby suchotnika wyleczyć. W chorobach płuc zadają pacjentowi w Niemczech: sadło czarnego psa. na Węgrzech smalec psi zażywają na chlebie. stąd włościanie gminy Kuczki (p. mającego 9 wierzchołków".

słomy z 9 strzech. uznawano go za suchotnika. a otrzymawszy. na które nie ma już rady. antrop."albo wreszcie przechodząc pizez dziewięć progów „szczypie się" z pod mch trochę ziemi i gotuje. Gustawicz w Zbiorze wlad. Brzeski) „wyrwać badyl konopia zielony. Na Białorusi zalecają ruń. Aby się przekonać. gdy mu trumnę zbijano. że miaty długości i szerokości leżą obok siebie. 1882 VI 232). na miskę pełno nalanej. chory ma suchoty śmiertelne. czy suchoty są śmiertelne czy nie. Kto w Piotrowicach chce drugiemu zadać suchot. Pc kąpieli tarza się dziecko przez 9 grobów dziecinnych. 537). mierzą mą chorego i składają w kłębek. nie dwa. w pizeciwi ym raziechciy życ me będzie. nitka nie dociągnie". a jeżeli ewies spadnie wąsami na dół. nie dziewięć. chory wyzdrowieje (Czasopis rzesk. jeżeli owies padłszy na dno. poczem nad szklanką zapalają nitkę i proch z niei daią w czyste • wodzie do picia c. jeżeli zaś krótszą — u m r z e " . albo drą dębową „skórę" z 9 dębów ale tylko z sarrców i korę tę naparzoną dają dr> kąpieli. przyczem szepczą: nie . Chorego w Jeleśni mierzą nicią. jeśli nić jest rak długa. tani przebywajcie. przez który przesuwa się. Słowacy biorą w ody z dziewięciu studni. O chorym na tuberkuły powiadają w Niemczech." (B. drugą spala się i daje pić choremu z wedą. Ylusea 1 854 str. gotują je w wodzie i w tem kąpią chorego Przebieczanie przyrządzają suchotnikom kąpiel z pastermka. to ehery cierpi na suchoty światowe.. poczem rzuca pieczywo na rozdroże. przynosi wodę z dziewięciu studni i przyrządza pieczywu z dużym otworem kolistym. a temu człowiekowi (choremu) pokój dajcie! Inne zażegnywanie . daj^ do kąpieli dziecka chorego na tuberkuły.?den. dawniej bowiem mitrzono chorego. aby nań choroDa przeszła. a gdy p:es to zje. a gdy długość od stóp do głowy różniła się oa szerokości rozłożonych na krzyż ramion. W Woi Batorskiej rozróżniają suci oty Łwjatcae i śmiertelne „Aby poznać jakiego rodzaju suchoty ma chory. a wyzdrowieje. ziemi z 9 grobów dziecinnych. pijcie. trochę owsa. skiadają ją Czesi w ten sposób. poczem obie dzieli się na trzy części: pierwszą zakopuje się pod drzewem.. trzecią. przędziwa z 9 starych kądzieli i to wygotowawszy. jeżeli chory me ma żyć dłużej. daje się psu z chlebem. dają mu zjeść. którą posiekawszy. W innych stionach mierzą jeszczc chorego przez rozkrzyżowar. na wiosnę uzbieraną z dziewięciu cudzych pól. zalecał czarownik w Rząchowy (p.erpiacemu. przykłada do mego miarę r którą nieboszczyka mierzono.ie ranr on. lasy. które są wyleczalne. a obie miary długości i szerokości mają sięzgadzać. Na Morawji mierzą go do dziewiątego razu zawsze po zachodzie słońca. a na progu domu przeskakuje psa. Vij zamawianiu zapomocą mtk. aby mu dano nieco żytniej mąki. żeby suchoty również zaszły. iedzcie. uprząść z łyka nić i zmierzyć nią chorego.pc kaze wąsy do gory. będzie chory żył. iż starczy od głowy aż do stćp. Suchotnik na Murawach idzie do dziewięciu chat z wezwaniem. W okolicach Sieradza „przędą nitkę wspak i nie ślinią.191 progow. a wnet on ozdrowieje. że „zgubił miarę". wsypują do wody. tam są trzy studnie. przy zamówieniu woła się na nie Jdźcie na gory. oddala się nie dziękując. na pożarcie psa. Ha popiół spaloną.

który człowiekowi szkodzi. gdy drzewo zarośnie. że ból głowy bierze początek z uderzenia krwi. ustaje ból głowy. spalone na popiół dają choremu do picia i psu w chlebie. utrzymują. idąca z nosa. Ktoby ją wziął. Matka dziecka w Palestynie d a j e starej kobiecie siedm razy po siedm białych fasoli. że umarły to duch groźny i zły. że dość popatrzeć przez okno. powszechny wśród ludów euro pejskich. z człowiekiem chorym. nie moją mocą. Zabobon ten. na rozstaju. aby dostać bolu głowy. choroba znika. Dobrzyniacy np. Takiem samem. (Achille millefolium) „gdy ujdzie dosyć krwi. chory wyzdrowieje. Chory na suchoty Żyd w Królestwie zawiesza na drzewie. należy do ulubionych i wielce rozpowszechnionych środków zarad- . Jako przyczynę bolu głowy i innych chorób uważa lud rozpaloną krew. jest przeżytkiem wiary barbarzyńców. Lud ziemi Dobrzyńskiej podaje jako przyczynę bolu głowy kręcenie czapką. na zwłoki umrzyka. zarazi się suchotami. Choroby mózgu i nerwów. ale za Boską pomocą" i odmówieniem Ojczenaszu. uważany przez lud nie jako symptom. czy w grobie. weźmie na siebie suchoty. tak że koszula zostaje w drzewie. suchoty. zapobięga bolowi głowy. wogóle ubranie za zostające w organicznym związku z chorobą. następującym środkiem przeniesienia suchot: Kilka kropel krwi z paznokciami i włosami albo plwociny chorego. gdy pies zje chleb. a kto ją zdejmie. ani nie dając żadnej odpowiedzi. które leżały przez pewien czas w trumnie. W Lipnowskiem wystarczy rozedrzeć na suchotniku koszulę. a choroba przejdzie na koszulę.192 * kończy się słowami: „Odejdźcie. czyli odprowadzenie -krwi. trzykrotnem mierzeniem konstatują tuberkuły na Węgrzech. Oto lud nasz utrzymuje. koszulę. nici zagrzebują pod drzewem. uważał bowiem zgodnie z innemi ludami czapkę. Skaryfikacja. przeciw bolom głowy. że krew. owinięte w szmatkę. Bole głowy — Czkawka — Ziewanie. jak w Niemczech. ten nabędzie choroby. Choremu na płuca dają w Rumunji chleb i wodę. Suchoty leczą na Morawach przeciąganiem chorego w koszuli przez rozłupany dąbczak. w tym celu wkładają doń liście krwawnika. W Polsce i na Rusi utrzymują powszechnie. niesionego na cmentarz. kto ją zdejmie. Ból głowy. ta rzuca je do studni i wraca inną drogą. obwiązać nią mękę Pańską. koszulę swą. umieszczano w wydrążeniu rosnącego drzewa i zabijano klinem. I na ziemiach ruskich używają w tyrn celu krwawnika. pochodzi nieraz z przyczyn nie mających nic wspólnego z ustrojem człowieka i jego funkcjami. a chory wyzdrowieje. lecz jako choroba. Niemcy posługiwali się w połowie 18 w. dlatego starają się zaradzić temu puszczeniem krwi z nosa. aż nie zgnije. Choroba zapadła wraz z fasolami do studni. nic nie mówiąc.

Krak"w druk Florjana Unglera 1534. ków 1534. Kr:.i 4.h i o -noc. FaWmirzd O ziołach. .ich 1?34 J oczyna się traktat o rodzeniu człowieczym. lakc któremi obyczajami «od żywota m-itek swoich wychodzi na świat (Rvc--ia Faiimirza t.Nauk o pulsie. Zdjęcie fotograr z książki. Falimirza O zioła.542 i Sienml a 15fi8) K tria tytułoi księgi Stefana Falimirza O z-olach i o nocy ich. O puszczaniu knvi Rycina z księgi St. ap C7yńsk:egr> 1.

1 ból głowy odstępuje człowieka przez miesiąc (Sz. Pod pewnemi warunkami odbywające się postrzyżyny włosów na głowie ubezpieczają przed jej dolegliwościami. „Uzdrowienie ludu" 13 . ikZ. dowiadujemy się. gdy kto ostrzyżone swe włosy niebacznie wyrzuci na pole. ani nogi. by nie wyrzucać włosów byle gdzie. tyle razy głowa tego człowieka zaboli. bo „gdy je wiatr rozniesie. witajże. Bruckner Literatura religijna w Polsce. że modlił się do księżyca. Z okolic Andrychowa Lud 1896 II 226). praktykowane niegdyś jako ofiary. a lubo nie wygasły. z pieniądzmi w kieszeni. więc zdrową mnie zostaw. kilku ostatnich kropel na ziemię. przestrzegar okolicach Ropczyc.Ukrainki po lekkich postrzyżynach w porę wiosenną przestrzegają. Na widok nowiu odmawia lud czeski do księżyca następującą modlitwę po czesku: „Daj ci Panie Boże dobry wieczór miesiączku! Widzę cię o dwu rogach. zalecają „zawsze strzyc włosy w piątek. (A. ani zęby. żegna się i mówi: „Znajdujesz mnie zdrową. miewanych w Polsce. aż cię nie ujrzę o trzech rogach" (Czasopis czeskeho Musea Praha 1854 str. Sinangalów w Nowej Gwinei. Mazury na Puszczy Sandomierskiej utrzymują. aby nam ręce nie bolały. Zobaczywszy księżyc w pierwszej kwadrze — poraź pierwszy — należy powiedzieć: Zawitaj miesiączku nowy. Najbezpieczniej tedy spalić ostrzyżone włosy". Warszawa 1902 I). Kolberg. 536). ani głowa. Gonet. Aby nas nie bolały głowy. Niektóre zwyczaje. kłaniać się księżycowi i wymawiać następujące zaklęcie wierszem: Witajże. 1890 XIV 198). Lud 1886 XVII 209—210). Z kazań średniowiecznych.193 czych u ludów pierwotnych Andamanów. ostrzyżoną będzie głowa bolała" Ukraińcy. w Uszczombo Afryki wschodniej i in. Taki charakter ma niekiedy leczenie bólów głowy puszczanym krwi. iż „ból głowy powstaje od tego. A nam zdrowie i fortuna. ani całe ciało moje. karcąc lud. ze zbożem w śpichrzu". lud ich już nie rozumie i podkłada im odmienne pobudki. Przeżytkiem ofiary pogańskiej jest zwyczaj. Gospodyni wiejska w Sardynji. jako zapobieżenie od wszelkiego bolu głowy. że księża jeszcze w XV wieku walczyli przeciwko resztkom bałwochwalstwa i zabobonów. nie będzie ich bolała głowa. miesiącu nowy! Aby nas nie bolały brzuchy i głowy. Tobie cześć i korona. w tem przekonaniu. z biegiem czasu zatraciły ten charakter. ujrzawszy pierwszy raz sierp nowego księżyca. Nias. że po złożeniu tej ofiary. wówczas ptactwo rozniósłszy je na gniazda. Nam szczęście i fortuna! (O. wylewania podczas picia wódki. aby uchronić się od bolu głowy. proszę. Wierzchowski z Tarnobrzeskiego Zbiór antrop. na nowiu miesiąca wyjść w pole. Aby się zabezpieczyć przed bólem głowv i żołądka. radzą guślarze w ziemi Kieleckiej: o północy. na wyspach Nowej Brytanji. ile razy uderzy dziobem po włosach. Nów uważany jest za porę pomyślności. Tobie na niebie korona.

a gdy się zgadnie. (Jordanów) „tala się. która wyrzuciła na dwór swoje włosy. wymieniając domyślnie imiona . aby przez cały rok nie bolały. tego przez cały rok głowa boleć nie będzie. potem wszyscy pospołu tarzają się po ziemi. po krzyżach. kiedy pierwszy raz zagrzmi. zwije je i splącze—osobie. „Górale w Beskidach dla zapobieżenia bolowi głowy na wiosnę. Lud Żmujdzki wzbrania się również wyrzucania włosów. Nie strzygą też włosów wśród bolu głowy. bo gdy ich ptactwo użyje do budowy gniazda. człowiek. Aby zboże od gradu uchronić. padaja na ziemię i tłuką sobie głowy o większe kamienie. Aby się dowiedzieć. Zwyczaju tego przestrzegają powszechnie na ziemiach polskich. dotykają kamieniem głowy. aby nie padały na ziemię. w tem przekonaniu. aby być zdrowym1. uderzy weń po trzykroć i tyleż razy powie: Kamień — głowa. Wedle Awesty „włosy i paznokcie ludzkie staja się strasznemi narzędziami w ręku złych duchów". bożeńku! nie bij w moje pole. że przez rok cały głowa nie będzie boleć". że kto ma czkawkę. i jakie zaklęcia przy tej czynności odmawiać". „Każdy bierze do ręki kamień i tłucze nim o własną głowę. słysząc grzmoty. posługuje się lud polski i ruski w innych chorobach: bije się kamieniem po plecach. gdy się wyczesanych włosów nie spali. Lud ruski posługuje się podobnym środkiem przeciw bolowi głowy: kto usłyszawszy poraź pierwszy grzmot na wiosnę. I Rumuni (w Straży) na odgłos pierwszego grzmotu na wiosnę. zwinie się kołtun". Wśród ludu naszego (oraz innych ludów słowiańskich) istnieje przesąd. aby cały rok nie mieć bolenia gardła. że to „zabytek p< gańskiego obrządku. Żmudzin 16 w. dostaje bolu głowy. (S. Podczas czesania lub ucinania włosów Cyganie baczą na to. będący w związku z czcią kamieni". głowa będzie często bolała. Litwini tarzają się po ziemi. Słusznie zauważono. do którego te włosy należały. tego wspominają albo o tym mówią. uderzają się wszyscy tizykrotnie kamieniem po głowie. gdzie i jak należy je zakopywać. zostającym niegdyś w ściślejszej zależności od bóstwa pioruna i grzmotów. co ma wpływać na to. wyrywa dziewczę w Lubelskiem po jednym włosku z rzęs. 1910 XI 282). weźmie kamień do rąk albc schyli się ku ziemi do kamienia. Włosów ostrzyżonych lub wyczesanych lud nad Niemnem wzbrania wyrzucać do śmieci. Udziela-Kolberg Mat.(Jeleśnia) itp. przy porodzie. bo je ptactwo podejmuje i używa na gniazdo.194 a nie opuszczać postrzyżyn i najskuteczniej poczynać je w Wielk piątek". że przez rok cały nie będą cierpieć bolu głowy. Środkiem tym." I w Czechac' dostaje się bolu głowy. a gdy mniejszych kamieni nie ma pod ręką. która to osoba. kto podczas czkawki wspomina. „skoro bowiem wyrzucone na dwór włosy znajdzie jaki ptak i wziąwszy je do gniazdka. Na odgłos pierwszego grzmotu wiosennego brują się (borykają) na Pokuciu. z tego powodu „Abura-Mazda daje szczegółowe przepisy Zaratustrze. aby mocna była jak ów grzmot". bo „gdy pliszka lub lelek wezmą je do gniazda. Włościankę w Skawie. okładają trzaskami drzewa rozszczypanego od pioruna. czkawka ustaje. prosił Perkuna z połciem słoniny w ręku: Perkunie. w przeciwnym razie powtarza się. kamienia tego atoli nie godzi się rzucać na wodę. ant.

Te i tym podobne środki ludowe usuwają czkawkę. Każą więc „rychło i nie oddychając przemówić trzy razy: Kto mnie wspomniał. Zdaniem Hucułów czkawka pochodzi od tego. każą w Mikluszowicach „wbić nóż w powałę". Żeby się nie opamiętał. „chcąc odgadnąć osobę. że go obmawiają". sprawcę choroby. wieczorem — śmierć. Przesądy w Zbiorze antrop. Aby czkawka ustała. wyrywają włos z rzęsów. w Niemczech i w Tyrolu kto ma czkawkę. że „krewni lub znajomi o nas rozprawiają". przypomina się matka. Połączenie to imienia wspominającej osoby z włosem mającego czczkawkę ma ten skutek. Rumuni powiadają. który nas wspomina. mówi lud nad Niemnem. która — jak sądzi — jego wspomina. W. wyrwaniem włosów z powieki. wyrywa sobie włosek z rzęsu. Aby czkawka ustała. należy ująć się za rzęsy i wymienić kolejno nazwiska. Żeby go aż tutaj przywiodła. „Wyliczają więc znajomych. wymieniając przy tem osobę. (M. gdy się pomyśli o tej osobie. w pojęciu ludu ruskiego z okolicy Brzeżan. Szuchiewicz Huculszczyzna. sprawiając uboczne podrażnienie i odwracając uwagę czkającego jak np. to znak. (R. że ten właśnie wspominał". Na Czerwonej Rusi. Gdy ma się czkawkę. Segel Wierzenia Żydów Lud 1897 III 50). 278) Gdy kogo czkawka dręczy. przy którem włos z rzęsy się wyrwie" wyjawia nazwisko tego. Czkawka. (B. (W. które na tej drodze połączyły stę i dlatego ustała potrzeba wspominania zapomocą czkawki. że dotkniętego nią ktoś wspomina. że ktoś wspomina. że ktoś go wspomina. że czkawka ustaje. ruskiej. jakby ugodzić chciano demona. która go wspomina. gdy się cierpiącego z nienacka uderzy lub przestraszy. Imię i włosy zastępują dane osoby. czkawka ustanie. w południe — kochanka. powiada. W Islandji utrzymują. znak to. że kto ma czkawkę. (Stanisławice). licząc do 50 i wpatrując się w koniec palca. Kraków 1908 IV 314). które się ma na myśli. która o nas w tej chwili mówi. to istota żywa. Aby usunąć czkawkę. Czkawkę lud ruski na Wołyniu odpędza przez przestraszenie osoby mającej czkawkę. o tym mówią jako nieobecnym. Zmudzini mają podobny przesąd: „Gdy kogo czkawka napadnie.195 osób. dlatego przemawiają do niej (po rusku): . Aby go taka czkawka napadła. Za najskuteczniejszy środek uważają ludy na ziemiach polskiej. która czepia się ludzi. 180). Dla wstrzymania czkawki radzą na ziemiach Rzeczypospolitej i w Filadelfji wstrzymać oddech. nazwisko. (O. Kolberg Lud XVII 120). Czkawka ustaje. a na czyjem nazwisku czkawka przestanie. Zawiliński. 1892 XVI 258). a gdy natrafi na właściwe imię. niemieckiej i francuskiej zamawianie. Chorwatowi. Kto ma czkawkę. tego wspominają i zdaniem ludu czeskiego (Czasopis czeskeho Musea Praha 1855 str. czeskiej. czkawka ustaje. Czkawka oznacza i u Żydów. że go jakaś osoba wspomina. Pozbawia się też czkawki przez przestraszenie osoby nią dotkniętej. czkającemu rano. Dowojna Sylwestrowicz Podania 18941.

szczekawko! Weleź na wrota. Typową formę zażegnania czkawki. odnaleźć można wśród ludu szkockiego. Przypomina to starożytnych Greków (Plato) i Rzymian (Marcelus) zalecających celem pozbycia się czkawki — dłuższe wstrzymanie oddechu. kto cię wspomina. a że „złe duchy bieżącej wody przekroczyć nie mogą". tego wspominają. przeto tym sposobem — jak to przedstawia formułka zażegnania — chory pozbywa się czkawki. środki do dziś u nas używane. pomyśl sobie znaną ci osobę i potrzej zmoczonym palcem brwi. 117). ziewnął i wtedy wleciał w niego zły duch". Meklemburskiem i Oldenburgu wychodzi z założenia. Włościanie polscy opowiadają. jeżeli włosów na palcu nie znajdziesz. Lud holenderski w podobny sposób zamawia czkawkę: Ja i czkawka Szliśmy przez morze. że kto ma czkawkę. Munkacsi Volkglauben der Wotjaken Am Urąuell 1893 IV. . A gdy chcesz wiedzieć. Gdy dziecię ziewa. a gdy się na nim znajdzie wyrwana brew. albo zapicie wodą. Zachowany wśród ludu zwyczaj zalecający podczas ziewania zasłanianie ust dłonią. by dotknięty czkawką formułę tę odmawiał szybko j e d n y m t c h e m albo „bez zaczerpnięcia ponownego oddechu". 180). aby być ostrożnym. Niemal równobrzmiące zamówienie w Szlezwiku. matka w Czechach i w Styrji robi mu przed ustami znak krzyża. od którego cierpiący stara się uwolnić przekraczając rzekę". lud na Pomorzu robi szybko przed jego otwartemi ustami trzy znaki krzyża. Haas Das Kind Am Urąuell 1896 VI. Ja uszedłem. „gd bardzo łatwo djabeł ustami w człowieka wleźć może". w przekładzie na język polski: Czkawka i ja Szli przez most (ścieżką). (Czkawka poszła precz. które mający czkawkę sam odmawia. Chwyć się jego brzucha. jest osłabieniem starszego z ^-czaju. nakazującego żegnanie się znakiem krzyża przed otwartemi . aby je od choroby uchronić. Ja wróciłem). W zażegnaniach tych i tym podobnych zamawianiach przestrzega się.tami. (A.196 Czkawko. wspomina cię owa osoba. Drobna szlachta z okolicy Brzeżan przestrzega. iż „czkawkę powoduje demon. podaję to zażegnanie. Czkawka upadła (w wodę) A ja uciekłem. Gdy dziecko cwa. jak to „człowiek jadąc przez las. I Wotjacy utrzymują. Czkawka tam została. wspomina cię inna osoba (B. Kto w Bawarji z szeroko otwartemi ustami ziewnie. Lud na Islandji i we Francji każe również jednym tchem odmówić (a względnie 7 razy) formułę zamawiania czkawki.

ust ręką. 29). iż djabeł nieustannie czyha. Am Jrquell I8G3 IV. Lud nasz powiada. że podczas ziewnięcia albo otwarcia ust może zly duch wejść ustami do wnętrza. Medyński w rozprawie o nabożeństwie starożytnych Słowian (Powszechny panrętnik nauk. mogłaby się bowiem jakaś zaczarowana siła przedostać do duszy jedzącego. grasowała ona epidemicznie np. które demonom pizypisuje. (gdy je człowiek ma zamknięte) zniewala go do ziewania.znaku krzyża. Od 16 wieku — od kiedy mamy 0 niej świadectwa h. z opętania chorego przez złego ducha.w niej środków. 64. robiono znak krzyża nad ustami podczas ziewania. 1413 w Alzacii. a wteay dostaje się szybko ao wnętrza.ezbyt zaufania godnego przybysza.. K. 273). Padaczka.ana z łacińska kadukiem (cado=padam) pochodzi. że wypukło go (J. Jo tego człowieka może wleźć djabeł. Przerażający widok napadu epileptycznego po wsze czasy zajmował umysły ludzkie. Turyngjt. Aby temu przeszkodzić. ' aby go nie irzekli. aby w niej dokonać spustoszenia. którego można wypędzić biciem. Dlatego leczą ją na Białorusi egzcrcyzmami przez czarnoksiężników . podobnie . olategc robią znak trzyża Zwyczaju tego przestrzegają do dziś chłopi w Hiszpanji.ak u nas. N. Łtnczei Volksglaube Galiz. I konwulsje. że lud w Polsce za jego czasów „nieszczęśnicę (epilepsję — padaczkę) poczytuje za opętanie złego ducha". Włoszech. Do dziś odpędzają tym sposobem djabła. któremi się w ogóle „duchy złe. powiada. że epileptyk to opętany przez złego ducha. Córach kruszcowych. aby wleźć w ciało człowieka. 1347 nad Renem. Tyrolu.. zdaniem ludu ruskiego. Nie mogąc dostać się ustami. Pad^czkŁ — epilepsja — konwulsje. Wit nawiedził" zachowało pamięć 01 konwulsji. które utożsamiają z epilepsją. nazywając chorobę tłuczeniem. iż dusza i duch.ą po lizykroć z lekka w usteczka.yczne — używają przec. zażegnaniem. na Śląsku iin. krzykiem.m a nie osłon. czy djaoła. n. W wiekach średnich wyobrażano sobie. jakby go św. wierzą i we Francji. S ci IB. o chorym zaś "powiadają. ze „padaczka chorego tłucze lub bije". Wita. (Am Urouell X. przyznaje więc sprawcy jej własno ści. zv. Juden. Kraków 1835 I). wchodzą do wnętrza człowieka lub wychcdzą zeń ustami. zarówno jak złe duchy i demony. Staropolskie przysłowie: „Tańczy. Świadectwa historyczne z półtysiąca lat mówią o panowaniu w Europie przesądu. meczystc odpędza". Ziewającemu dziecku Żydzi polplu. ani nie zrobi przed niem. a t y korzystając z tej właśnie chwili jakiś demon nieczysty nie przedostał się przez usta dc duszy. Gdy n/eszkaniec dzikich krajów otwiera usta do ziewania. zwanej w średnich Wickach chorobą lub tańcem św. zasłania je ręką z trwogi. Ta iama obawa każe dz s ieszcze ludowi w pewnych miejscowościach Szwaicarji porzucać jedzenie przy zbliżeniu się obcego.sto. włościanie (z doliny Sandomierza) przypisują złemu duchowi.Greg o r o w i Wieiskie zarysy Warszawa 1354 str. Szeroko rozpowszechnione jest wierzenie.

mające głowę jak kopa siana. ust. Arabowie widząc w atakach t e j choroby bezpośredni skutek wpływu złych duchów (grun) i zachowując się odpowiednio do tego. stęka" itp. Mongołowie przypisując napady epilepsji złemu duchowi. Owe potwory. w której przebywał. aż z ł y duch nie ucieknie. Lud turecki w Konstantynopolu przekonany jest. którego epileptyk widzi. a gdy to nie pomaga. że go zaczarowała Fljamea. a gdy jeden z tych władców go uderzy. póki demona nie ubił. taniec św. wzywa ich. że podczas napadów epileptyka przerywali obrady w koalicjach. „Podczas czytania zaklęć słyszeć można. że choroba ta jest skutkiem napadu demona.198 lub znachorów. Słowianie południowi przypisują nasłaniu złych duchów albo mienią „zadaniem czarów" przez złych ludzi. odpędzają ich od chorego talizmanami i zażegnywaniem. mówią o rażeniu apopleksją albo o zawianiu tchnieniem epilepsji itp. wywołując tarzanie się chorego w konwulsjach i pianę na ustach. nie mówiąc słowa. groźne jak wichry. histerję. że ciało dotkniętego padaczką posiadł duch. I lud ziemi niemieckiej przypisuje złemu duchowi chorobę św. Dlatego po raz pierwszy zobaczywszy epileptyka padającego na ziemię. Obawa przed tym duchem tak była silną u Rzymian. wzywa demona po imieniu. Na Wschodzie panują podobne wyobrażenia. Dlatego guślarka zamawiając chorobę. ramion. zgrzyta zębami. że ducha tym sposobem odpędzą. lekarz zatkał wszystkie ośm otworów ciała talizmanami. Plemieńcy w Indjach wschodnich przypisują chorobę tę demonowi w postaci . mocny policzek. żołądka. lamią kości i ssą krew epileptyka. jak djabeł. biją chorego i posługują się zamawianiem w tem przekonaniu. starożytni Grecy wyobrażali sobie. Dlatego hodża (guślarz) zamawiając chorobę. Jak grecka nazwa choroby (epi-lepsis) wskazuje. krzyżów. cierpiącej na historyczne konwulsje. kończyn palców i paznokci chorego. oczy jak rzeszota. Dziewczynie w Birmie. sprawca zarazy. Wita. Albańczycy powiadają o epileptyku. a który dusi go z zazdrości lub zemsty. Persowie przypisują chorobę tę złemu duchowi (Dzin). Choroby ustroju nerwowego: epilepsję. położył ją na ziemię i kopał nogami. (w Gottscheer). Indjanie w Malabarze przekonani. do którego dotknięty nią wstępuje. który z chorym miał swoje obrachunki. mózgu. Sprawcami epilepsji w wyobrażeniu ludu serbskiego — jak to bajalica w zażegnaniu choroby wyszczególnia — są demony. warczy. W pierwszym wypadku lud w Bośni i Hercegowinie uważa za sprawcę choroby koło duchów (Djinsko koło). ten go od ciężkiej choroby uwolni. daje mu. W drugim wypadku „czymą" czyli zadają chorobę baby przez czary (czinij. a zęby jak sierpy. Walentego. chorobę Walentego. wypędzają go paląc chatę. duch rodzaju żeńskiego. który pacjenta bije. piersi. aby się ustrzec przed dalszemi ofiarami chciwego demona. aby duch nie uszedł. rozkazuje mu odejść albo wiąże go i ucina mu głowę. W Polinezji i na Sumatrze mieniąc chorego w kowulsjacb za spętanego przez demona. opuszczając człowieka. stąd nazwa łacińska tej choroby: Morbus comitialis. jak moszus. wypędzają go zamawiałem lub tak długo biją chorego. że napady epilepsji są następstwem opętania przez złego ducha. apopleksję itp. starają się go z ciała chorego wypędzić tak silnemi środkami. by wyszły z głowy.

była J f e . w innych krajach Eu"opy zwano ją cboiobą sw. Padaczki. ood drugim obrazem. ale także wśród Styiyjczyków i Bawarów. Na epilepsję. U nas nazywał ją lud „świętą słabością". dotkniętą tłuczeniem. Walentego za uproszone pieniądze". a jako środek leczniczy uchodzi ziele świętojańskie (artemisia). Ludy chrześcijańskie związały chorobę tę ze Świętymi — zastępującymi miejsce owych duchów — we Francji ze sw. lutego) zanosili nasi epileptycy modły do tego świętego. io znak. że choroba sw Walentego powstała . poczem leją na niego wodę. upiora. Samo wymówienie wyrazu choroba pociąga /a sobą złe skutki. tajemniczego i przypisują jej wyższą moc. Na 1 ezy wtedy wziąć nieco włosów luh sierści z tych osobników i chorego niemi okadzić. a gdy na jego grobie ofiarują świnkę. wielką niemocą lub rzucanką zwanej. I na Rusi widzą w mej coś potężnego.Złapat go pizypadek" albo „Boże jej strzez"! Nazywa się ją także w bojaźni i czci „wielką chorobą". zakopują żywego psa. zły duch przechodzi na pogrzebanego psa. a szepcze o niej po cichu albo nazywa ją w ogóle „słabością". gdyby tego za mechał. Bojaźń przed tą chorobą nie dozwalała imienia jej wymówić. że sprawcą epilepsji są złe duchy żeglarzy. przed obrazem św. jest sw. Gdy dziecię na Nikobarach dostaje napadów padaczki. Tę ostatnią nazw^ wy wodzą od słowa: Fallende (padaczka)=Falent e— Va l e n t i n = W alenty. gdyby osoba. jak zaświadcza Galen. składają przed obrazem bóstwa ofiarę. Walentego". a strachem nazywa się do dzis ziego ducha. Walenty. Walentego. Dlatego wspominając o tej chorobie. zawieszonym na drzewie. choroba nie może być uleczoną. Janem. dlatego kazą choremu oddychać dymem palącej się skóry niedźwiedzia lub suszonego ozoru tego zwierza. Dostaje się też tej wi°lkie i choroby z przelęknie"ia. Przeciw konwulsjom zalecają w Wierzchowiskach (wcj. dlatego kto na lslandji o o o w a d a drugiemu o czy jejś epilepsji. że na wypa dek. epilepsję zwab chorobą świętą i wywodzili ją od samych Bogow. „nędzą" itp. Wywołuje tę chorobę duch kozła na archipelagu Luang=Sematta albn duch kozy na wyspach Leki i Moa. W Niemczech zwie się również St. jedynem lekars ł wem ludu w okolicacn Kalisza jest „msza św. Patronem od tej choroby. W Woli 3atorskiej palą nad osobą. W okolicy Pińczowa przypisują przyczynę padaczki — zwanej tu niezbędmcą — „przelęknięciu" na widok jakiego człow. len lub konopie. Korneljusza lub sw. a tę właściwość udz>elama się posiada ona nie tylko u ludu w Polsce i na Rusi. nabawiłby się owej słabości. Johannes Uebel. omawiano ją na Mazowszu słovami: „Niech śpi. W średnich wiekach. ziemia!" W Radomskiem: . że wymienienie to pociągnie za sobą złe skutki. dodaje: „Na nim (niej). można dostać patrząc na epileptyka albo go ruszając w czasie napadu. Jeżeli przelękn-e się tej wody. pochodzącej od wpływu siły nieczystej. której się chory p r zeląkł. YV dniu mu poświęconym (14. lubelskie) „ofiarowanie świecy przea ołtarz św. aby złe z mózgu wykichał. jak św.. nie na mnie". Dlatego powiadają. Cnłop ruski nie m ó w o tej cho robie swobodnie. wierzono bowiem. Molucy na wyspach archipelagu Oorong przekonani są. gdzie dziś nazywa się epilepsję 1e mai st. Jonami.199 robaków.eka lub zwierzęcia.

200
z przestrachu i zniknie. Zdaniem Rusinów epilepsja pochodzić może od przestrachu ciężarnej kobiety, co odbija się w przyszłości na jej płodzie. W lesie frankońskimi, w Styrji powiadają, że padaczki nabyć można z przestrachu na widok człowieka lub zwierzęcia. Aby zgubić chorobę św. Walentego — zaleca lud w Bieńkowicach i Sieprawie: „chorego zmierzyć i tę miarę włożyć do trumny umarłego tak, aby nikt nie widział". (R. Zawiliński Przesądy w Zbiorze antrop. 1892 XVI. 260). Na padaczkę, zwaną przez Rusinów „nieczystą chorobą", radzą w Skolszczyźnie: „dać się napić choremu ziemi z grobu". (Etnogr. Zbirnyk Lwów 1912 XXXII. 231). Znachor ukraiński „kawałkiem kredy, którą znaczono krzyż na trumnie zmarłego, określa krąg w ckolo człowieka, leżącego w napadzie, u wezgłowia, obok nóg i rąk". Słowianie południowi smarują twarz epileptyka pianą ociekającą z ust umarłego. Chory na epilepsję w Danji schodzi do świeżo wykopanego grobu (na cmentarzu), towarzysz zaś rzuca nań trzy razy ziemię i mówi: „Z ziemi wyszedłeś, do ziemi wrócisz, na sądzie ostatecznym zmartwychwstaniesz"! Chory ma leżyć jak umarły, aż nie zaśnie, a gdy się obudzi, ozdrowieje. W Styi : piją wodę, którą obmywano zwłoki albo żują zmorszały kawałek drzewa z trumny, w Luneburgu zażywają sproszkowanych kości z cmentarzy. Na Węgrzech służą dane w napoju kości, włosy lub paznokcie umarłego. Choremu na epilepsję Madiarowi z pokolenia Aaronidów, którym nie wolno dotykać się trupa, radzono na początku 19 w. aby podał rękę umarłemu i rzekł do niego: „Weź tę chorobę, to złe odemnie, tobie to nie zaszkodzi, a mnie przez to wyrządzasz wielkie dobrodziejstwo." (L. Mandl Verstorłene ais Leidenableiter Am Urquell 1896 VI. 56—7). W średnich wiekach, polecano w tym celu mózg ludzki lub czaszkę straconego. Wszystkie te i tym podobne środki przeciw epilepsji są przeżytkami wiary pierwotnej, wedle której dotknięci tą chorobą bywają dręczeni niepokojem duszy zmarłego, trapiącej pozostałych przy życiu. Można ją było zaspokoić przedewszystkiem krwią ludzką. Boski napój ciepłej, posilającej krwi uśmierzał ducha, dręczycielaW leczeniu konwulsji przez lud polski w Prusiech przebijają ślady tej krwawej ofiary, składanej demonom. Kto poraź pierwszy zobaczy chorego w ataku konwulsji, robi na jego piersiach znak krzyża igłą. tak żeby krew spłynęła, a środek len usunąć ma chorobę. Podczas ataku pomaga choremu w okolicy Włodzimierza wołyńskiego, jeżeli „pazurem rysia zadraśnie się do krwi koniec małego palca u lewej ręki" chorego. Żydzi rosyjscy, przybywający w Londynie radzą w napadzie epilepsji choremu przekłuć igłą mały palec prawej ręki, aż krew nie tryśnie. Krew straceńca używana jest od wieków przez lud nasz i ludy europejskie w celach leczniczych, przypisywano jej cudowne własności. I za czasów Celsusa uchodziła krew skazańców, których głowy padały pod toporem, jako niezawodny środek. Już w czasach pogańskich zastępowały zwierzęta ciało ludzkie, posługiwano się więc i przeciw epilepsji krwią i częściami zwierząt. Germanowie pogańscy posługiwali się krwią jeńców, ale już chrześcijańscy Niemcy zastępowali ją krwią wołów, kozłów i innych zwierząt. Po wszystkie wieki uspołecznienia królestwo zwierząt dostarczało środków obronnych przeciw

201
„wielkiej chorobie". O. Kolberg (Lud 1882 XV. 59) przytacza następujący przykład tej kategorji leczenia pono z 15 wieku: Oto chorego na epilepsję wojewodę poznańskiego wyleczył łowczy tym sposobem, iż w dzień Trzech króli, przed wschodem słońca, ubił w lesie rusznicą umaczaną „w zaczarowanym toku" (zaklętem źródle) podejrzanego kruka i przyniósłszy wojewodzie, „kazał mu zębami odgryźć głowę kruka u szyji i wyssać tak (szpik) z głowy, a szpik ten wyleczył chorego natychmiast". Na kaduk (= padtczkę) zaleca rękopis z 17. wieku pod Miscelanea (Akad. umiej Krakowska N. 14E4) co następuje: „Jeśli panience, tedy owieczkę, jeśli synowi, baranka młodego przy owcy wziąć i zarznąć mu ucha prawego i krwie puścić trzy krople na wódkę zmieszawszy, i dać pić choremu (na epilepsję), a wyzdrowieje. Włościanie z Makowa zalecają „chwycić kreta przed św. Wojciechem, rozerwać go żywcem w palcach, a drgające jeszcze serce wydobyć z niego i ususzyć, potem sproszkować i wypić z wodą". Prżed atakiem choroby dają w ziemi Łomżyńskiej świeżą, jeszcze ciepłą krew pilcha—zaraz po zabiciu go — w winie lub wodzie, co po trzykroć ponawiają. Na chorobę św. Walentego lud ruski na Pokuciu zaleca również „chwycić kreta, rozdrzeć go żywego, krwią smarować twarz, tętno i piersi a serce zjeść surowe" (B. Gustawicz w Zbiorze wiad. antrop. 1881 V. 140). Podobny sposób podają Litwini: „Trzeba złowić kreta i upuściwszy mu krwi, dawać je choremu po trzy krople w wodzie tak jednak, aby on o tem nie wiedział". J. Krasińki w Opisie Polski, ofiarowanym Henrykowi Walezemu 1574 r. zaleca jako niezawodny środek przeciw wielkiej chorobie: „kopyta łosie, należycie we właściwym czasie odcięte". Haur w Oekomice (17 w.) i Duńczewski w Geografji korony pol. (1760) polecają kopyta łosie. Niemcewicz powiada w Zbiorze pamiętników, że porwanych wielką chorobą ocuca dotknięcie rogami łosia wziętemi w czasie rykowiska, noszą też z tych rogów pierścienie, bo one bronią od tej choroby. Dotkniętemu nią radzą Dobrzyniacy: Na wiosnę, kiedy się zaczną jelenie parzyć, iść na polowanie i zastrzelić samca goniącego za samicą, kopyta przednie ootłuc, spiłować na proszek i dawać go choremu pić. Epilepsję leczą Kaszubi z Ciesawy paląc bębenki pra wego ucha trzech czarnych dzików i dając popiół ich choremu w mleku albo wodzie w trzech dawkach. Lud ruski w Kołomyjskiem każe „rozedrzeć żywego kreta, posmarować krwią twarz, tętno i piersi, a serce zjeść na surowo" albo „złapać żabkę rzekotkę, maczać w okowicie i nacierać nią ciało chorego". Na Podolu zalecają spalić na proch żywego kreta w nowym, szczelnie zamkniętym garnku, a proszek ten pić w wódce i smaiować nim całe ciało chorego, a obwinąwszy je płatami, „patrzeć, aby pchła gdzie nie skakała, gdyż to będzie djabeł w tej postaci, który zarazić może zdrowego", postępują tak do trzeciego razu. Podają też w proszku serce wilcze, tylne nogi zająca, serce myszy na ostatniej kwadrze miesiąca, kopyta końskie lub wole (noszą je na szyi), łożysko końskie, krew jagnięcia itp. Lud ukraiński zażywa utartą żółć szczenięcia czarnego, sproszkowane, glisty ziemne i wątróbki żab wodnych. Padaczkę usuwać mają w Kulewszczyźnie: pępowina od klaczy pierwiastki, ususzona i sproszkowana (w napoju i do okadzania), kopyto

202
łosie, rzucone na żarzące wegle (do wdychania dymu), karteczki z dwunastu czaszek prosiąt dwunastodniowych (w proszku do wypicia). W Berezponiu podają sproszkowane serce głuszca, zabitego podczas tokowania. Wołyniak „przykłada na okolicę serca gołębia świeżo na pół rozkrojonego i jeszcze ciepłego". Epdepsję, zwaną przez nadłomnickich górali brzydką (pohaną) chorobą, leczą u dziecka, „wrzucając do kąpieli serce z zarzniętego kreta i w tem dziecko kąpią". (J. Sznaider Z życia górali nadłomnickich Lud 1912 XVIII. 181). Przeciw wielkiej chorobie w Czechach kładą na grzbiecie rozdartą przez środek jaskółkę, albo rozdzierają młodego gołębia nad głową dziecka, tak żeby na nią krew spłynęła. Przy epilepsji Serbowie zabijają koguta, jeżeli chory jest mężczyzną, albo kurę, u chorej kobiety a zwyczaje te są niewątpliwie zabytkiem ofiary pogańskiej. Chorwaci zażywają proszków z kości wężowej, popiół ze spalonej jaskółki lub łasicy. We Francji radzą spalić kreta, oblanego wodą, w szczelnie zamkniętym garnku niepolewanym, a popiół jego zażyć z odwarem kwiatu lipowego, w Anglji popiół spalonej jaskółki w nalewce z ruty. Lud angielski w Lewis leczy epilepsję, zakopując żywcem czarnego koguta razem z włosami i paznokciami chorego. Lud oldenburski zaleca przeciw wielkiej chorobie krew brzemiennej oślicy, Bawarowie krew gołębia, Tyrolczycy krew łasicy, Siedmiogrodzcy Sasi krew kota itp. Już Avicena zalecał pić krew baranią z winem. Zwłaszcza zwierzęta nocnym sposobym życia, czarną barwą lu b niezwykłym kształtem uderzając umysł człowieka pierwotnego, zjednały sobie sławę istot demonicznych, należą do nich nietoperz, żaba, mysz, kret, zając i in. U Żydów polskich uchodzi popiół spalonej myszy, zażyty w winie, za skuteczny przeciw padaczce środek. Lud w Prusiech i na Rusi czerwonej zaleca w napoju popiół spalonego serca kreciego, na Litwie proszek z rozdartej żaby i spalonego nietoperza, zawieszony w torebce choremu na szyji, w Meklenburgu na proch spaloną kostkę zajęczą (Hasensprung). Prusacy dają choremu zażyć trzy krople krwi młodej, pierwszy raz rodzącej lochy. Rusini nacierają chorego roztartą palcami pluskwą. Na Pokuciu chwytają żyjącego na wiosnę kreta i wydusiwszy zeń krew, dają pić choremu, Starożytni Cymrowie leczyli epileptyka parą spalonego mózgu koziego i okładami z psiej żółci. Plinjus wymienia serce wilcze, wątrobę sępa lub sokoła, jądra barana, wreszcie krew owczą jako wielce skuteczne. Węgrzy zalecają dziewięć suszonych serc sroczych w mleku, albo największą kostkę w uszach świni, startą na proch. Zdaniem starozakonnych skutecznym na epilepsje jest następujący środek, będący pozstałością ofiary: „Czarnym kogutem — lub czarną kurą, gdy chorą jest kobieta — okrążyć trzy razy dookoła głowy chorego, poczem zarżniętego podług rytuału ptaka tego rozedrzeć nad chorym i zakopać go w ziemi, gdy zgnije, choroba zupełnie minie". Odciąć głowę kogutowi na progu stodoły i zagrzebać go — radzą inni śladem starożytnej ofiary. (B. W.Schiffer Alltagglauben Urąuell 1893 IV. 973). W średnich wiekach używano t. z. kąpieli zwierzęcej (balneum animale), polegającej na tem, że części ciała chorego kniętego paraliżem lab tańcem św. Wita, wkładano do wnętrzności świeżo zabitego

203 zwierzęcia (np. wołu lub barana). Ożywiająca siła ciepłej krwi, życie (anima, animale), dostawało się od zwierzęcia do chorego. Zazwyczaj składają ofiarę tam, gdzie epileptyk dostał ataku, a zatem na miejscu pobytu ducha, sprawcy owego napadu. Bułgarzy zakopują na miejscu, gdzie leżała głowa epileptyka, czarną kurę, (u chorej kobiety czarnego koguta), w Szkocji i na Hebrydach zakopują żywcem czarnego zająca itp. Z pojęciem tej ofiary zwierząt łączy się niejednokrotnie wyobrażenie o przeniesieniu choroby z człowieka na zwierzę przez zakopanie włosów, paznokci lub części ubrania chorego razem ze zwierzęciem, ze zgniciem jego mięsa następuje uzdrowienie chorego. Zwierzę w takim celu użyte służy za kozła ofiarnego, zwrot ten znany jest w innych językach (w Niemczech Suendenbock). Wychodząc z wyobrażenia, że sprawcą epilepsji jest zły duch, trapiący chorego, leczono padaczkę w średnich wiekach przez skrępowanie owego ducha. Oto jeden z takich sposobów, podany w rękopisie biblioteki w Wolfsturm z 15 wieku: W chwili ataku zaciąga się choremu na szyję rzemień ze skóry jeleniej, mówiąc: „W imię Ojca i Syna i Ducha św. wiążę tu padaczkę tym wiązadłem". Rzemieniem na być szyja chorego, tak długo związana, aż nie zdarzy się wypadek śmierci jakiegoś człowieka, wówczas zdejmuje się rzemień z szyji chorego, kładzie do trumny zmarłego i zakopuje w grobie pod krzyż umarłego, przyczem się mówi „W imię Ojca i Syna i Ducha św. zakopuję z tym rzemieniem padaczkę tego, aby go choroba nigdy nie dotknęła, a umarły żeby wstał na ostatecznym sądzie'". Padaczkę leczą w Małopolsce zachodniej w taki oto sposób, (podany przez S. Udzielę Lud 1904 X. 358): „Stawiają chorego na głowie w progu izby, na wysokości pięt wiercą dziurę w słupie i zabijają kołkiem", jakby chcieli znajdującego się w ciele pacjenta ducha choroby czy chorobę samą zamknąć nazawsze w otworze, by z niego nigdy już nie wyszedł. Zaraza w Chojnicach (Prusy zachodnie) „zaklęta została (1709 r.) w spróchniałą dziuplę lipy na cmentarzu i przybita kołkiem dokładnie przystającym do otworu — odtąd się nie pokazała". Ukraińcy posługują się podobnym lekiem sympatycznym: „Obstrzygają u palców nóg i rąk paznokcie aj z czterech miejsc głowy wystrzygają cztery pęczki włosów", które zlepione woskiem i owinięte nicią zabijają w drzewo. Czyniący to powinien być „na czczo przez dzień cały i po modlitwie". Z pośród środków sympatycznych zasługuje na wyszczególnienie, zabijanie klinem choroby, odbywające się w ten sposób nad lnem. Cierpiącemu na konwulsję (Fraisen) zamawiacz ucina paznokcie najpierw u lewej i prawej, ręki, następnie u lewej i prawej nogi, a zawinąwszy je w papierze, zapycha do uprzednio wydrążonego świderkiem otworu w dąbczaku, wkłada też pieniądz znaleziony na cmentarzu i wszystko razem zasklepia woskiem. Cała ta procedura ma być wykonaną przed wschodem słońca, w czasie ubywania księżyca, w pierwszy piątek miesiąca. Gdy rana w dębie się zabliźni, choroba pacjenta znika. Epilepsję zaszczepia lud bawarski tym sposobem w drzewo: Bierze się w piątek wielkanocny krew chorego, macza się w niej papier, na którym wypisano słowa z Jezajasza:„ Zaiste on nosił naszą słabość i dźwigał nasze boleści" i zaszczepia je w drzewo owocowe przed wschodem

204
słońca, odmawiając trzy razy Ojcze nasz i Wierzę w Boga „Skoro krew zarośnie — powiada lud — ustają duchy" (choroby). Włościanie z okolic Stradomia i Dębicza chcąc się pozbyć wielkiej choroby, zawieszają na krzyżu przy rozstajnych drogach koszulą chorego, przyczem biegną z nią przed wschodem słońca i nie oglądają się za siebie, ani do nikogo nie mówią, a do św. Walentego jako patrona, niosą ofiarę nigdy niezliczoną, tj. len. Opasują też figurę świętego w polu koszulą zdjętą z chorego, czem przenoszą chorobę na ową figuię. Cierpiącemu na padaczkę (kaduk) lub podobną mu „serdeczną chorobę" (konwulsje) lud na Białej Rusi zalecał — wedle autora Czarownicy powołanej (Poznań 1639) — rozedrzeć koszulę i zawiesić ją na rozstajach lub na Bożych mękach. Choroba św. Walentego ustąpi, „jeżeli z chorego podczas ataku zdejmie się jaką część ubrania i włoży pod belkę (od wieków uświęcone miejsce pod stragarzem) lub pcd wielki kamień i tym sposobem uwięzi się chorobę", albo „jeżeli w miejscu, w którem padł chory, natychmiast się kopie, a pierwszy twardy przedmiot, który znajdzie w ziemi, potłucze się i da wypić choremu z wódką lub mlekiem. (Z Woli zgłobieńskiej A. Saloni Lud rzeszowski. Materjały antrop. 1908 X. 141). Choremu na padaczkę radzą zdjąć koszulę, rozedrzeć z dołu do góry i przybić gwoździami na ścianie. Stawiają też chorego na głowie w progu izby, na wysokości pięt wiercą dziurę w słupie i zabijają kołkiem (Poznańskie). Choremu na epilepsję, zwaną przez lud w Wiszence pribitką lub wolentą, „robią brzytwą krzyż na zimnym palcu tj. na małym palcu lewej ręki, albo też na obu małych palcach. Następnie obracają na polu leżącego chorego tak, że tam, gdzie były nogi, kładą głowę; gdy napad jest w chacie, podnoszą chorego za nogi do góry i dotykają nogami krzyża na belku w suficie, poczem kładą go na ziemi. Gdy napad był po raz pierwszy, to choroba ustanie raz na zawsze". (M. Udziela Przyczynki do medycyny ludowej Lud 1905 XI. 396). W Lepelskiem (Białoruś) stawiają chorego na progu izby głową na dół i na wysokości nóg wiercą w krzaku otwór, który kołkiem osikowym zabijają. Madziarzy w Komitacie Hajduckim kopią na tem miejscu, gdzie leży głowa chorego w napadzie, i znalazłszy tam kawałek węgla, dają go zażyć. W napadzie epilepsji Żydzi w Małopolsce wschodniej zdzierają deskę w podłodze, na której leżał dotknięty tą chorobą, znajdują tam węgiel, który na proch starty i zadany w wodzie choremu, uzdrawia go na zawsze. (B. Benczer Jiidische Volkmedicin Am Urąuell 1893 IV. 42). Żydzi radzą t e ż : „koszulę chorego przewiesiwszy na drzewie, wetknąć w nią igłę i przywiązać do niej monetę, kto którejkolwiek z tych rzeczy się dotknie, ten przejmie chorobę". Wielkiej chrorobie zapobiega lud w Poznańskiem przez smarowanie chorego olejem, a sposób ten leczenia znany już był w średnich wiekach. Skarga w Żywotach świętych powiada o św. Udalryku, że kaduk albo św. Walentego niemoc leczył olejem, w Wielki czwartek poświęconym. Przeciw niemocy świętego Walentego radzi H. Spiczyński w książce „O ziołach i o mocy ich" iKrakćw 1534) zawiesić na szyji „korzenie i nasienie piwonjej, a to wtenczas kopanej, gdy księżyc schodzi, przed ostatnią kwadrą". Nasze Zielniki czarodziej

205
skie i Ogrody zdrowia z 16—17 w. zalecają przede wszy stkiem piwonję (Paeonia officinalis): Padającej niemoc zapobiega i usuwa ją korzeń tej rośliny wieszany na szyji dzieci. Chore leczy pokarm matki, która piła piwonję. Kurzenie nasieniem piwonji, kopanem o pewnej porze usuwa chorobę u starych. Kalendarz uniwersalny, wydany w drukarni Jezuitów w Sandomierzu 1750, paroksyzmy choroby wielkiej nazywa tłuczeniem, a o .kniętym niemi chorym powiada, że go wytłukło (tj. złe), poleca ?.aś przeciw tej chorobie piwonję z bylicą, które w ogóle ducha nieczystego z ludzi wyganiają. Do dziś lud w Krzesz© wicach leczy padaczką odwarem z bylicy posolitej. I na Ukrainie jest w użyciu wewnętrznie odwar piwonji, wkładają też jej korzenie trzy razy po trzy (9) choremu do łóżka. Podolacy noszą korzeń czarnej piwonji na szyji, przy dołku sercowym. Piwonji używają też inne ludy europejskie w tym samym celu. Na Ukrainie do nowego garnka kładą bylicę i nalewają ją „wodą niepoczętą, nabraną o wschodzie słońca", gotują pod nakrywką, a odwarem tym myją chorego pod drzewem, zmierzywszy go wprzód czerwoną nitką, po obmyciu rozbijają garnek o drzewo. Rusini z okolicy Zwinogródki zbierają węgielki z pod korzenia bylicy, zwanej tam czarnobylą i starłszy je na proszek, dają choremu, w Czartoryji radzą .drewnianą łopatą ukopać korzenie bylicy, ususzyć na świeżem powietrzu i sproszkować makohonem", wystrzegać się zaś należy posługiwania się naczyniem lub narzędziami metalowemi.

Obłąkanie.
Lud polski od wieków wierzy w opętanie przez złego ducha. Nawiedzony przezeń bywa najczęściej epileptykiem lub obłąkanym. W przysłowiach ludu i szlachty zachowały się ślady wiary w przebywanie djabła, złego ducha w człowieku.—Przekleństwo „Bodajeś trzysta djabłów zjadł!" Przysłowia „Djabła zjadł, drugi mu znikł" „Nadął się, jakby zjadł sto djabłów" „Złapać djabła zębami" świadczą o wierze, że człowiek mógł pochwycić i połknąć djabłów. (S. Udziela — Kolberg Tarnów-Rzeszów Mat. antrop. 1910 XI 266-7) O podobnem pojmowaniu dają wyobrażenie przysłowia: Ma djabła w kryciu (ukryciu) a dwu w nosie (Proverbia Rosińskiego Lubeka 1618) Ma djabła w nosie (pyszni się). Djabeł wtenczas najgorszy, kiedy z człowieka wychodzi, albo: Najgorszy djabeł na wylocie. O rozgniewanej babie powiadają, że djabeł w nią wstąpił. Następujący dwuwiersz charakteryzuje kobiety: Najsroższego zwierzęcia zrozumiesz naturę, Białej głowie czart w sercu, drugi wlazł za skórę. Przysłowie ludowe głosi: „Jak kobieta idzie za mąż, to siedmiu djabłów pod pachą trzyma".

206
Na św Jan (25 czerwca) kwas w piwo, robak w mięso, djabeł w babę wstępuje W przysłowiu „Nie wdawaj się z tą kobietą, bo ma kozła w oczach" zachowała się pamięć spółki z djabłem (kozłem), ma ona cilatego vvzrok koźli, tj. w źrenicach jej odbija się nie osoba patrząca (t. z. prnna), lecz kozieł z różkami. Przysłowie ludowe: „Krzyczy jak gdyby go djabeł opętał", albo „Krzyczy jak opętana baba", świadczą. Re Piara w opętanie przez ztego ducha była wielce rozpowszechniona i potwierdzają istnienie między ludem wiary o przebywaniu złegc ducha w wnętrzu obłąkanego. Szlachta zaściankowa w Delejowk wierzy, te opętanie sprawia djabeł, który w chorym sied/i przez oiedm lat. Zyd zaś „uczynił", te dj&beł wlazł w człowieka podczas ziewania. Opętany lub nawiedzony p/zez złego ducha, to człowiek, który nosi w sobie jednego lub kilku djabłow. Jeden z nich wchodź; w duszę noworodka, gdy babką tj. akuszerką jest czarownica, ułatwiająca swemu panu przystęp. Djabła, wprowadzonego do dziecka, najiepie* wypędzić przed chrztem, zapomocą egzorcyzmów, tj. pizez zażegna nie złego ducha. W przeciwnym razie, |eżeli dzieckc opętane podaje się do ch r ztu, „będzie ono nosić im.ę (skłonność) do złego". Wezelano i po chrzcie, dc 7 roku, można wypłoszyć z dziecka czarta, póź niej nie wyrwać już takiego człowieka że szpon djabelskich. Zły duch wchodzi w opętanego nosem, oczyma, uchem, przez usta, w ogóle wszelkiemi otwo.ami. Wypędzony zaś wchodzi tenn sarr.enn drogami, któremi się dostał do wnętrza. Kobieta w Dobrzankowie (p. Przasnyski*, chora aa obłęd, uchodziła we wsi za „ciotunię dwunastu djabłów", za co bita grubym kołem, który na niej połamano, śmiała się tylko, przyp sywano jej, że sąsiadujące.; z nią wieśniaczce „tr?y razy wsaczała złego". Kobieta z 0 K 0 i i c Ta.nowa, opętana przez diabła, skarżyła się, że zły n.e daje jej spać i tłucze nią o ścianę, a w dzień, gdy mosia obiad żniwiarkom, napadł ją w drodze, stłukł naczynie i wylał jadło. Opowiadała, że Czarny nie pozwoli nic na siebie powiedzieć opęta nemu, w przeciwnym raz,e porywa go w swe szpony : miota nim w różne strony. Opęi.any przez złego ducha wbrew swej woli musi kląć, kraść, zabijać, wogóle popełniać zbrodnie i występni bo opanował go czart i wiedzie do złego, „Zły duch może opętać i najcnotliwszego człowieka", a wtedy „zdaje mu się, że wszystko, co rafii, źle robi", dlatego taki niesześliwiec wiesza się nieraz lub w inny sposób pozbawia się życia. (Z Puszczy Sardomierskiej) Opętana przez djabła bywa też wróżbiarką, wiedźmą. Kobieta trudniąca się czarodziejsKą praktyką, zwana w Poznańskiem Nawiedzoną, zaczyna swe posłannictwo od przebąkiwania, że ją coś nawiedziło, przyczem mruczy piszczy i miauczy, a lud powiada o niej, że „opętana ma już jec ncgo ojabła. i że niemało jeszcze cierpieć będzie, nim dwu drugich lub większą ich posiędzie liczbę". Djabli ci wstępują w Nawiedzoną po jednemu, oddechem, parą, a więc ustami, ale mogą też wejść inną drugą do jej wnętrza. Nieraz lata mijają, zarim wszyscy d;iol! zbiorą się w niej, a bywa ich od jednego do trzech, siedmiu lub

2C/7

dziewięciu, mówią różnemi językami, rej między nimi wodzi mówiący po łacinie. Wedle opowiadania jednej z Nawiedzonych, djabli ci „przechodzą kolejno przez cały szereg osób w tej okolicy zmarłych", wędrując od jednej Nawiedzonej do drugiej,w czem dopatrzeć się można śladów starożytnej wiary na Wschodzie o przechodzeniu dusz (metampsychosa). Nieraz djabli „siedzący na komornem" u takiej, staczają między sobą walkę, który z nich wypędzi przeciwników i sam obejmie rządy. Wówczas opętana syczy i sapie, wydaje piski i krzyki, terkocze zębami, poci się i nadyma, słowem zdradza objawy umysłowej chorej (epilepsji). Po pewnym czasie Nawiedzona staje się Mądrą i zajmuje się praktyką lekarską, wróżeniem i czarami. Taka baba pod Szmiglein leczyła i wypędzała djabła z opętanej przez zażegnywanie, „robiąc przed nią w powietrzu różne krzyże i figury, rękami ku sobie i od siebie, tam i sam, niby łańcuch zaczepny i odporny działania, podkadzając ją wreszcie czarciem łajnem (Assa foetida). W wyobrażeniu chłopstwa na Kujawach obłąkany a) ma w sobie jednego lub kilka djabłów, których zadała mu czarownica lub czarownik np. w jadle, wódce. „Nawiedzony tem nieszczęściem w zupełnej jest zależności od owego wewnątrz siedzącego w nim djabła, który może być obżartym, popędliwym i przeciwnie: może być rządnym, zabiegliwym, pracowitym a nawet doktorem. Takim był owczarz kulawy z pod Kłótna, zawołany na całą okolicę lekarz. Podobnież Nawiedzona może, za pozwoleniem doty (czarownicy), mieć na usługi swe djabła i być doktorką (Płowce). Taki zły duch w ciele opętanego „miewa swoje zachcenia", którym chory „ulegać musi". Djabły te „jak się w kogoś dostaną, to już i wyleźć z niego nie chcą". Wypłoszone modlitwami, znakiem krzyża św. z ciała, „znów wkroczyć usiłują przy każdej sposobności". (Bogusławce, Rakutowo). Jedna biedna kobieta, obłąkana, biegała po wsi (Bodzanowo bachorne) tańcząc. „To ciota z innej wsi takich jej przywiązała czartów do serca, że tańcować zmuszona, choćby na śród boru — na wietrze i mrozie". (O. Kolberg Lud Warszawa 1867 III 100-101). Ponieważ chorobę nerwów „hipokondrję"' wyprowadza lud nasz „ z nawiedzenia przez djabła, lub z zaczynu przez cioty, przeto tacy chorzy udawać się zwy kii tylko albo do reljgijnych obrzędów, chcąc złego ducha wypędzić albo do czarownic i dziadów, chcąc zaszeptać (zamówić) chorobę" (Warszawa 1839). Wedle mniemania ludu Rzeszowskiego obłąkany, szalony albo melancholik to opętany lub nawiedzony przez złego ducha, który wszedł w niego ustami. Aby go zeń wypędzić, krewni lub znajomi „wprowadzają go gwałtem do kościoła i proszą księdza, żeby odbył nad nim egzorcyzm, ten ubiera się w komżę, stułę i kapę, a stanąwszy nad opętanym, odmawia najpierw ewangelję, zapisaną u św. Jana w rozdziale I. „Na początku było słowo", potem modlitwy stosowne i pokrapia go wodą święconą". Wiadomo, że „księża samowolnie nie wypędzają złego egzorcyzmami, bo to robić mogą tylko za pozwoleniem biskupa", ale „odczytują modlitwy nad chorym", a modlitwy te lud w mowie potocznej nazywa egzorcyzmami. „Opowiadała mi kre-

konwulsje itp. Przy czytaniu siostry Klaryski po łacinie wyrzekły: Foras ejiciat mundanum principem! „Wyrzuć za drzwi świeckiego pana". Kingi w Starym Sączu". „Nad opętaną — by wygnać z niej demonów — czytano ewangelję i św. Stanisław Kokowczyk. trzeci Rożen". w Żywocie św. (S. Jacka. zabytkach naszej literatury średniowiecznej. trapionej przez trzech demonów — „jeden z nich zwał się Oksza. demona* — Przeto leczenie choroby polegało na wypędzaniu demona. szkaplerzami. mają wyraźne znamiona epilepsji.) padaczki. na co demon. Klasyczne wzory podobnego pojmowania choroby umysłowej mamy w piśmie św. Mateusza). W przykładzie choroby Agnieszki: zesztywnienie członków. ponieważ jest naszą". gdzie nam polecono" — odpowiedzieli. antrop. Kingi. Spotkawszy ich św. — iż podczas odpustu w Częstochowie obecną będąc egzorcyzmowi. Ten zaś wołając: „Biada. ryczała dobywając z ust pianę". przy wypędzeniu djabła. która w owym roku przybyła do grobu św. opętanie. przedstawione jako skutek opętania przez demona. prowincjał Dominikanów polskich. spisanym najpóźniej w pierwszej połowie XV w. W Żywocie św. Uwolnienie to kobiety w agonji z pęt szatańskich zdarzyć się miało 1264 r. Oto znakiem krzyża św. i w innych Mirakułach (z 13—15 w. męczeństw opisy. w ewangelji św. widziała jak roje przytomnych. jak wogóle „wszelką osobliwą chorobę za skutek działania jakiegoś ducha. „Gdy ją moc djabelska rzuciła na ziemię. pienienie. Jacek w habicie dominikańskim. drugi Naton. krzyżykami lub medalikami świętemi podczas obrzędu tego usta sobie zatykali. Kinga była królewną węgierską) natychmiast z owego człowieka ustąpić musiał. Pod 1311 r czytamy opis opętania dziesięcioletniej dziewczynki. (np.208 wna moja — pisze O. wyszły z opętańca. W Żywotach świętych. otwarcie szerokie ust. Węgierka"! (św. spisanym w połowie XIV w. mamy liczne przykłady opętania przez djabła. św. żegnając chorego. Podobny cud miał miejsce 1289 r. pod których postacią przebijają tu i ówdzie demony pogańskie. Stanisława. Na to rzekł mąż święty: „Puśćcie ją. a belce we własnym oku. Udziela Mat. Agnieszki z Krakowa. przyniósłszy ją do grobu św. Jadwigi. rzekł do nich: „Gdzie wiedziecie tę kobietę?" „Tam. tak—mniej więcej— opowiada o wypędzeniu przez tego Świętego demonów z Tomisławy żdzisławowej: Chorą tę kobietę przed śmiercią porwały dwa czarne jak Etjopowie demony i wlokły po bezdrożach. siedzącego w opętanej niewieście z Cieszyna. Kolberg w drugiej połowie XIX w. W opisach cudów św. a leczenie polega na wypędzeniu go z chorego. 1910 XI 273-4). Jacka. ustami do którego z nich nie wleciał — wypędzony bowiem od jednego drugiemu udziela się snadnie"'. . ona rozciągnęła nogi i ręce a rozwarłszy usta na miarę dłoni. aby zły. Umysł nie uświęcony mienił padaczkę. uśmiechając się ironicznie odrzekł po polsku: „Wyrzuć ździebło!" Szydercza ta odpowiedź demona ma być przytykiem do ewangelicznej przestrogi o źdźble w oku bliźniego. czytamy o przywróceniu do zdrowia przez tę Świętą człowieka „złym duchem opętanego". największą przejęci trwogą. rzucanie się po ziemi. choroby nerwów uznawane są za skutek działania złego ducha. kazała złemu duchowi wyjść zeń.

Wads wrodzona dłoni obustronna (T z. nowotwór dobrotliwy. Mięsak tonatki (sarcoma) Ze zbiorow Dr Henryka Hilarowicza. Ręka szpotowa) Tłuszczak. lwow.Róg skórny czoła (Cornu cutaneum). docenta uniw. (Zdjęć a fotograficzne) .

) pleszowaczu ! (Ksiądz od tonzury tak zwany) Już ci wymię. zacięty Arjanin. co zabierał bezkarnie dobra szlacheckie i chłopom ostatni rajował dobytek. będąc pewnego razu w kościele św Trójcy. wrogi. tak iż j ij ręce musiano wiązać". Feliks.e czartów — są słowa P. który „wlazł w niego dnia 28 grudnia 1459 r. pustelnik. Jarosławiu podobnie jak w Rzymie. apostoł.iach chorób). ten bezecnik zuchwały. Rozmawia z nią. bo już kury pieią" (odpędzające złego ducha). gdzie właśnie „Uzdrowienie ludu". 3rygi. (Prace filologiczie Prof. wielkim łotrze. bo się boię St-rnkie{A. opętał zbrodniarza i n : elitościwie go dręczvł" bijąc i wyłamując mu członki ze stawów. 1343 1 55 i 602. wyganiał z ludzi diabłów (chustkami.i ten naigrawa się ze zwykłej w takich wypadkach praktyk] koIcielnej: „Gdy opętana chce znakiem krz>ża Św. A mi wszystkie członki ciała ludzkiego prócz ksiuków". Stanisław Reszka w dziełku Atheismus evangelicoru<łi (Neapol 1596) temi oto słowy: Szewc krakowski. na Skałce. Bruckner Różnowiercy polscy Ateneum Warszawa 1899 IV 32C). W przekładzie opętania Tomk z Piotrowic widzimy. wspomina o zakonnicy „od młodości swej przez ducha złego opętanej. Baudoin de C o u r e n a y 1891 III. opowiada J Długosz w Historji polskiej.oretum i im™nas w 16 w wyrzucano djabłów zaklęciem. po długiem a daremnem oczekiwaniu na poprawę grzesznika. Skargi—^ist urzędem kościelnym". około 1580 r. Św. kapłan Nolański.ę. Jan Kazimiersk 1 . starpolskiego zabytku z 1524 r. z opętanego. A g d y orat pociesza* cierpiącą pi?kielne katusze. Takim egzorcistą był Św. który ks. Wedle relacji Marcina Kjowickiego. lecz d j a b e ł nie dał sobie tnk łatwo wydrzeć ofiary. Autor Żywota Św. Jakób. która w. żyjący pod koniec III w.1a szkocka. zakonczonem słowami: „Wynidź diable Bożą moea. o tyle on odwetuje się na innych domownikach.„Wyklinian. 210). Św.moc jego popadła i odgrażał się głośno. 14 . demon okazał swą niewrażliwość na tę rzecz sobie przeciwną i rzekł: „1 ja także jak kogut capieję" a wszedłszy na tykę. Reszce piękne rabiał buty. że go Pan Bóg.. Bene dykt i inni. modłami i postem sposobił się do wypędzania Jjabła z opęta lego. Eufraksja. W Żywotach Świętych Skargi mamy liczne przykłady opętania przez djabłów i ich egzorcyzmy: „Czarty z opętanych wyrzucają": św. stówami: „Nie lękaj s'. Sprowadzony z Chełmna sławny egzorcysta.eku przed Chr. O opętaniu Drzez djabła wspom 1 na ks. niewidzialny innym członkom rodziny^ w jch o b i c nosci. tak samo ię żegna". w Częstochowie. w I. odbywała się przez „zaklinaczy" wypędzanie djabłów z opętanych: na zamku w Krakowie. Eufraksji. że o ile egzorcysta przeszodzi mj z Łuk iszem. O Łukaszu Słupeckim. Paweł. pasem).209 sprawcy choroby. Św.. lubieżny ią prześladuje. szlachcicu Sandomierskim. Panny Marji pomocą i wszystkich Świętych mocą" (Podobne zakończenie spotykamy dziś w zamawiar. n e ffl0. d j a b e ł odpowiadał: „O oiadaż mnie! To mię parzysz (wodą Św. która miała w sobie czarta bardzo okrutnego. jak „demon nieznośny. odegnać demona. Gdy nadto krop : ono opętanego wodą święconą.„w którym to urzędzie czartów z ciał ludzkich wypędzał" I Św. Byli też zaklinacze czartów między Żydami (Skarg 1 Żywoty świętych 1842 II Rejestr Czart. oddał w moc szatana. zaczął piać. jaKoy kur.

Odrzekł mu na to ojciec Seweryn.). ryk 1 jęk wydawali a w ciele kontorsje i łamaniny robili". jak w kłębek i w najcieśniej-ze wciskał czeluście.co się z tą kobietą „nad naturę działo". (Przyjaciel ludu Leszno 1845 XII Nr. napastujących kobiety. ze strachu „truchlał i trętwiał". jako potępionym przez kościół. urągać z tego począł. twierdząc. około 1770 r. uderzył krzywą ncgą w kamień przed kościołem i odcisnął na nim ślad swej na pół zwierzęcej stopy. jakem kobold. lub wodą święconą kropili. zrób miejsce duchowi świętemu" i wytykał mu jego grzechy. któremu się poniekąd sam oddał. Proboszcz Wiśniewski „wypędził z niej kobolda". który r ukazał się na progu kościelnym w ohydnej postaci". aż go nareszcie oknem własnego domu z piętra wyrzucił i roztrzaskało brr1: na miazgę (R. niesłychany krzyk. (Czarownica powołana. będziesz miał pamiątkę". gorliwy Dominikanin i wielki egzorcysta: „Niech ci się stanie wedle słowa twego" A otoż skoro bluźnierca do domu powrócił. uważane za „opętanie przez djabła"." Albo egzorcując człowieka opętanego przez djabła „tkano mu w gębę sztukę koziny" wychodząc z założenia. cit. że to tlagellatio daemonum. cierpiała kobieta tamtejsza na obłąkanie. których Dominikanie z innych ludzi za przyczyną św. uczuł się natychmiast w mocy tego djabła. nawet łacińskim dysputuwała. Wedle aktów kościelnych w Kłusach (na Mazowszu pruskiem) 1640 r. Ludek na sławnem i świętem miejscu w Częstochowie przypatrując się. iż djabeł boi się kozła". K. krzyczących głosem przeraźliwym i po kilka słów mówiących różnemi językami. zły duchu. loc. Berwiński Studja Poznań 1854 11 270). 0 zwyczaju tym. powiada autor. A odwróciwszy się tyłem. —pisze St.8 ) . to miotał i. która róźnemi językami cudzoziemskiemi. Nad tą opętaną zakonnik kiasztoru jasnogórskiego odprawił akt duchowny. ze chętnie weźmie w siebie wszystkich djabłów. że przy egzorcyzyzmie „kąpiąc oczarowanego w wannie. n. W „Czarownicy powołanej" (Poznań 1639) mamy sposób wypędzania djabłów z oczarowanego przez bicie go (a raczej ich) rózgą. Skład abo Skarbiec znakomitych sekretów (Kraków 1675) przywodzi jako wiarogodny przykład opętania przez djabła „białogłowę. Jacka wypędzą. I. wypędzając z niej djabła egzorcyzmem. Haur w dziełku p. Wodzicki w Wspomnieniach z przeszłości — nie było wsi i miasta bez kilku przynajmniej opętanych lub nawiedzonych. mówiąc z szyderstwem. którzy zaklinali czartów opętanych do milczenia. smagają go rozmarynową abo majerariową różczką wszędzie po ciele. Wyprawiać on zaraz z nim począł swoje djabelskie sztuki i harce: to cielsko jego zwijał. a przemawiał z niej djabeł". które postraszone mdlały lub dostawały słabości. W pamiętnikach opisujących panowanie Augusta III czytamy: „Na każdym odpuście w kościele widzieć można było opętanych. Gdy duszpasterz zawołał doń: „Wyjdź. rzucał śród głośnych wyrzekań po murach i dachach kamienic. „djabeł rozjuszył się niesłychanie i zaczął ryczeć jak lew:" Wreszcie rzekł: „Przestałem dręczyć tę kobietę. a kiedy na nich kładli relikwie.210 Ojcowie Dominikanie djabłów z opętanych wypędzali. tu znowu księży egzorcystów. 1 7 . Egzorcyzmowało ich naj- . Za moich lat dziecinych tj. odbywających gromadami pielgrzymkę do miejsc cudami słynących.

że już babka jej „zaprzedała swą duszę piekłu. przypisywane siedzącemu w nich d j a b ł u . Był tam ksiądz staruszek. a zły duch przestraszy się i ucieknie. Ksiądz mu na to: „Nie — wyleź. co uwodzili prostactwo. że djabła z człowieka może wypędzić jeno ksiądz bez grzechu. napada ją w drodze. jak „opętani przez djabła boją się krzyża. że wylezie bokiem. „bez skazy". słyszano okropne ryki ludzi. zaczął krzyczeć. której jedynaczka była właśnie przybyła na Kalwarję. U Dominikanów w Krakowie spuszczano chorągiew św. ale ksiądz powtarzał wciąż jedno: Wyleź. D j a b e ł chciał wyłazić oczyma. co się tłukli po ziemi i wyrzekali najszkaradniejsze bluźnierstwa. jak krzyczą na widok wody święconej. z których każdy nosił inne nazwisko i innym językiem przemawiał. plecami. kułakował i na wszelki turbował sposób". porwał raz bułkę straganiarce". na Kalwarji Zebrzydowskiej." a „gdy uśnie.Wypędzanie czarta odbywało się u nas nawet w drugiej połowie 19 w. Piotrowicz Znachorka ze wsi Bartnik Lud 1907 XIII 220). w Mogile. powiecie płońskim. że zły tłucze nią 0 ścianę. bo „djabeł boi się soli i nie pcha się pod człowieka". dlatego „ d j a b e ł nie mogąc nic poradzić z księdzem. jakeś wlazł! wreszcie d j a b e ł musiał ustąpić. epileptycy i brzuchomowcy. aby nie opętał innego człowieka. los opętania spotkał j e j córkę najstarszą. jak się odwracają przed chorągwiami". Leżajsku i in. Lud opowiadał. na odpustach różnych cudownych miejsc. wymyślając przezwiska różne na swego przeciwnika. okropne wydawali wycia. brzuchem. Jacka na opętanych. Oto jeden z niezliczonych przykładów opętania przez djabła kobiety. przystąpił do egzorcyzmów. kropił go wodą święconą." (St. Raz. gdy ją to licho strasznie gniotło w kark. który dlatego miał moc nad djabłem i wypędzał go z ludzi. że „ksiądz b ę d ą c małym chłopcem. W Żurominie. Przyrządzony z 9 topek soli płyn „chory pije rano na czczo i zakąsuje czosnkiem bez chleba. Opętana utrzymywała. któremi zwyciężony egzorcyzmem djabeł ulatywał. przybyłej na odpust 1899 do Kalwarji Zebrzydowskiej. którego grzechy wyliczał. podczas mszy św. Opowiadano. chwyciła je ręką 1 wyrzuciła na powałę. Ceremouja wypędzania d j a b ł a z opętanego odbywała się w ten sposób w okolicy Sułkowic: Po spowiedzi opętańca kapłan odmawiał nad nim modły. a najlepiej leczyć solą. jakieś wlazł". Było to zbyt małe przewinienie. zarzucił mu djabeł. a Czarny odzywał się z wnętrza. wylewa jadło z garnków i tłucze naczynie..211 częściej duchowieństwo zakonne w Krakowie i Częstochowie. bił. A wiadomo. każą wylać mu nagle konewkę wody na głowę. Sprawcą z ł e j choroby w mniemaniu ludu ruskiego—na Pokuciu— jest djabeł. opętanego przezeń poznać po „strasznych oczach". Pokazywano mi wytłuczone szyby. Mamy też przykłady że nieszczęśliwców tych w czasie odpustów „tłum potrącał. Między nimi znajdowali się i chorzy. Nieraz przy podniesieniu. Zdarzało się też. . ze kapłan kazał złemu duchowi przenieść swą siedzibę z wnętrza opętańca do oznaczonego krzaku. udając głosy odzywających się djabłów. gdy ksiądz wyganiający djabłów z ludzi opętanych. którzy wijąc się po ziemi.

niezwykłej piękności. który je trapi i niepokoi". które przypisują djabłowi a wypędzaniem go z ciała chorego zajmują się niektórzy księża wiejscy. cytując złego ducha do "sądu. opętaną . Na Hawai i Tahiti mienią. wilka i innych dręc j cieli. Do niedawna słynął z egzorcyzmowania franciszkanin w miejscowości Jajce. rzucał o ziemię. Ostjacy i Samojedzi wykurzają go. albo mówią w imieniu znajdującego się w ich ciele djabła. zdenerwowane. którego wypędzają szamani „okurzając chorego smrodliwym dymem roślin". a gdy to nie skutkuje. dusił. płótno o 9 miarach i głowę kury. obłąkanego „zawiązują w worku i staczaja jak belkę z pagórka na dół". że obłąkanego wziął w posiadanie zły duch i przez to pozbiwił chorego przytomności. (Br. żyły i t. prosząc. Duchowni odprawiają w klasztorach osobne nabożeństwa na intencję wyzdrowienia opętanych. u Harrarów i in Mniszkę. gdzie kura nie gdacze. żył" i t. by odpędzono od nich ducha złego. że włościanki litewskie „przynosiły do księdza dzieci drobne. Djabeł przystąpił do niej i dręczył ją. Środkiem tym posługują się również na wyspach Kei. Kobiecie z Klimowie (na Bukowinie) wcisnął się w postaci swierszcza przez ucho do mózgu. w oczy. że była podrzutkiem żmiji (złego ducha). 9 groszy. by umysłowo choremu dały siłę w rękach i nogach. wszystko na talerzu napełnionem wodą. serca. Chorzy w przekonaniu. „Złego ducha. szczekają jak psy i naśladują głosy innych zwierząt. gdzie ptak nie śpiewa. dlatego wypędzają zeń złego ducha. Znachorka w Poniewieżu słynęła do niedawna wśród ludu litewskiego z wypędzania duchów nieczystych z opętanych. Objawy obłąkania Ainowie na Sachalinie mienią sprawkami złego ducha.—Obłąkanych. I Serbowie w Bośni ulegają również częstym wypadkom chorób umysłowych. tam idźcie z nóg. żyjącą w klasztorze kolońskim pod koniec 15 w. Dziewczynę wiejską z Tyrolu. Duch „nieczysty" opanowuje nieraz i Lipowanów.d. łamał kości. w którem zamawiacz (ka) wypędza na puste lasy demonów. bluźnią wierze.212 W okolicach Krzywicz (powiatu Wileńskiego) żyła dziewczyna. opętaną przez demona w postaci Etjopa. Prześladowana dostała obłędu religijnego. gdzie człowiek nie chodzi. w serce. gdzie ją tak długo świdrował. z ócz. że są przez szatana opętani. „aby wywiódł swe prawa do dręczenia opętanej".d. egzorcyzmował czy leczył ksiądz. do nikogo z rodziny niepodobna. unikają sakramentów. przyjaciół i swojem. Zdarzało się też często. chorych poczytuje lud w Serbji za opętanych i leczy ich przez wypędzanie djabła. Rumunka zamawiaczka (wrajitoare) przynosi dziewięciu złym duchom w ofierze 9 świec.. Dotkniętych szałem leczą w Bulgarji zażegnaniem. chorego: „Idźcie tam. bijących w nogi. a okrążywszy dary te na klęczkach do trzeciego razu. Piłsudski Szamanizm Lud 1910 XVI 131). aż piana z ust szła i oczy na wierzch wylazły. maniaków itp. który przyczepił się do szwaczki — chorej na histerję — targając ją ustawicznie. wypędzała podkurzaniem asfetydą" (czarciem łajnem). Demonomanja grasuje jeszcze epidemicznie w Rosji od okolic Moskwy po Syberję. prosi owe duchy w imieniu rodziców. Nie pomogło leczenie —musiała tak „pokutować do śmierci". przez matkę znienawidzona w tem przekonaniu. aż kobieta dostała szału i umarła.

a kapłan — po długim poście i modłach — kazał djabłu wleźć do jej prawego bucika. żółtych. Takim złym duchem wedle wyobrażenia chasydów staje się dusza człowieka grzesznego. „Sam widziałem — powiada — jak eden z naszych rodaków Eleazar w obecności cesarza Wespazjana. . ale i włościanie okoliczni. kamieniu. pomieszanie zmysłów i paraliż. Józef Żydowin w Starożytnościach żydowski h opowiada o praktykowanym za jego czasów sposobie leczenia obłędu zapomocą wypędzania demonów z chorego. „Gdy wejdzie w człowieka i nim owładnie. egzorcyzmował jeszcze niedawno proboszcz z Geschnitz. Choroba umysłowa. albo przyrzekając mu zbawienie". nieruchome. dybuk. która natychmiast tężeje na zawsze. a najchętniej obiera sobie siedlisko w ciele człowieka niewinnego. Cudotwórca z Oleska leczył w podobny sposób wszelkie choroby „nieczyste". gniewnie rozkazuje mu wyjść przez mały palec od ręki lub nogi". — tak nazywa się także zły duch — tułający się po świecie. a wreszcie wskazując palcem miejsce na podłodze. d ja bel zapytał ponownie: „Czy nie wolno mi do źdźbła"? następnie „do okapu" ? Ale proboszcz i tego mu zabronił. ma usta szeroko rozwarte. djabeł siedzący w niej rzekł: „Ten bucik jest mi za ciasny. rabina-cudotworcę. czy nie mógłbym wleźć w muchę"? Gdy mu proboszcz tego zabronił. Powoduje ją w ciele grzesznika. za jakie grzechy odbywa pokutę. Po użyciu wody mineralnej „wyrzuciła z żółcią niezliczoną liczbę djabłów czarnych. poczem dybuk „wychodzi z pokoju przez szybę. na której rabin skreślił kilka wyrazów kabalistycznych". Dybuk przez usta opętanego rozmawia z cudotwórcą.213 przez djabła. zdawało się jej. miotają nawiedzionym. Odbywa to się w ten sposób: Po modlitwie „wypytawszy się dybuka. a z nich wydobywa się głos zmieniony. gdy wychodzą bez fartucha o północy. wolę i staje się skłonną do grzechu". Wówczas „duch uchodzi przez mały palec lewe] ręki. a pod czas tego chory „leży jakby martwy. wyznaczając mu albo przybytek nowy w jakiejś rzeczy martwej. podobna jest w swych objawach do opętania. że „dawała wielkie dowody opętania. nieludzki". „Na dany rozkaz. Lekarz francuski Rhodes opowiada o Marji Volet z Bresse (we Francji). słyszano uderzenie o szybę. rozkazuje duchowi opuścić ciało opętanego. wylazła dziewczyna z pod łóżka. pobożnego żyda. Jedyny sposób na tę chorobę — wypędzenie dybuka przez cadyka. która tułać się musi po świecie. albo siedzi zaklęta w drzewie. rzekł: „Musisz tam w dół"! Po tych słowach dał się słyszeć łoskot i djabeł spadł przez wskazany otwór do piekła. A szukali u niego porady nietyiko żydzi. Dybuki—zdaniem starozakonnych w Polsce — to złe duchy. ustawicznie rozmyślając o piekle napełniła głowę straszliwemi poczwarami. osoba traci zmysły. Najłatwiej przystępują do kobiet. Gdy dziewczyna strząsała sobie bucik. gdy nieopatrznie popełni jakiś grzech. które wpadłszy do wnętrza człowieka. Cudotwórca „oparłszy się o swą laskę. jak opętanie i epilepsję. kwaśnych. zwana również dybukiem. słynął bowiem ze skutecznego wypędzania złych duchów z opętanych. jakoby szatani szarpali ją swemi pazurami". gdzie mała dziurka świadczyła. gorzkich i w krótkim czasie do zupełnego zdrowia przyszła". że tędy duch się unosił".

który wlazł w ciało córki księcia azjatyckiego z Bechten. mieli wzrok błędny i pumę na ustach. a po chwili zobaczył go rabin Simeon siedzącego na maszcie. nakazując owym złym duchom. Djalog LuK.zapytał rabin — że z niej wyjechałeś"? „Tej samej chwili potłuką się w pałacu cesarskim wszystkie naczyn a szklane". czytamy w staroegipskiej legendzie (Bentresch-Stele) z 1000 r. wsiadającemu na pokład. podobnie jak to czynią na naszych odpustach. aby mię leczył". aby wyszły z ciała chorego. abv tym sposobem widzów przekonać. Wiedemann Ungerecht Gut Am Urquell 1896). że obłęd. e polegało na tern.214 jego synów dowódców i wielkiej ilości żołnierzy. a gdy go chory powąchał. postawił w pobliżu małe. zatytułowany Łgarz albo niedowiarek <prz»kład M. NE tysiąc lat orztd na r odzeniem Chrystusa wierzyli przedhistoryczni mieszkańcy niziny Eufratu w duchów chorob. febra. kapłan u narodów chrześcjańskich w Europie wieków średnich.zapewne mandragorę). był świadkiem. jak zaraza morowa. przed Chrystusem. „Chcę ci poka zać cud* Wlezę w córkę cesarza.. . co mieć w sob:e złego ducha". naczynie to wywrócić. żeby nigdy więcej nie wlazł do chorego. żyjącego w II stuleciu po Chr. podobnemi do naszych zazegnywań. który p<xł kamieniem zawierał pizez krńla Salomona dany korzeń (. „Po czem to poznam . A gdy do nie] przyjdziesz. przebywających we wnętrzu człowieka. który spółwyznawców swf»h — prośbami u cesarza — uwolnił od prześladowań. że duch upętanego opuścił". rozstrój umysłowy i epilepsja są stanami człowieka pochwyconego przez demona. Levzen . I wszystko stało się lak. których wypędzano z ciała. a ona będzie ciągle krzyczała „Pi zywiedźcie mi rabina Simeona. W demonologji chaldejdejskiej spotykamy opętanych przez złego ducha. gdy z wody wyjdzie. jak zapowiedział demon. O podobnym wypadku wypędzenia złego ducha z człowieka mamy wiadomość w średmowiecznem źródle żydowskiem Halachoth Jedoloth. K Boguckiego. Takim egzorcystą był u Indjan amerykańskich medicininan. Poezja i filozofa grecka wyznawały zasadę. że Eieazar poasunąr opętanemu pod nos pierścień. któremi on złe duchy wypędzał. że w istocie tę cudowną siłę posiada. pos!ugiwano się formułami zamawiania. (A. szepnij jej dc ucha. na SyDerji szaman.ana i Sa mozaty. a „gwałtowne szaleństwo uchodziło za opętanie przez złego ducha* (kako-dajmonia). I starożytni Rzymianie wyobrażali soDit. „Być chorvm umysłowo znaczyło to samo. a ja wyjadę z niej". odpo wiedział duch. Akad. wyleciał z ust zły duch. że szaleńcy ()arvati) „opętam przez djabła. wyciągnął mu z nosa demona. najstraszniejszym z nich był aemon opętania. Opę ł any uspokoił się natychmiast. O wypędzeniu demona. Rabin Simeon. wodą napełnione naczynie i rozkazał demonowi. jak majtkowi. a duchy mówiły przez nich ich głosem". Kraków. a cesarz za wy'e^zeme córki przez rabina Simeona zniósł wszystkie dekrety prześladujące żydów. zapytał go więc: „Jak się nazywasz?" „Smdun. „Czego tu chcesz"? zapytał Simeon. suchoty i in. uwalniał opętanych złych duchów. syn Jozefa". Chcąc zaś pokazać obecnym. recytując przy zamawianiu pieśni Salomona. Eieazar zaś zażegnał demona zaklęciem Salomona.

miotają nim. Opętani sami twierdzili. Opętanie było chorobą. 1554 było . Lucjan w jednym ze swych epigramatów greckich wyszydza egzorcystę. robi jego członkami i wstrzy muje działanie jego duszy. mówiąc i blużniąc przez usta swej ofiary Teologowie (od św. jakby okopcony". święconą wodą. A nie tylko jeden ale kilka demonów mieszka w jednem ciele człowieka. „We właściwem zaś opętaniu (posessio albo incessio) zły duch ma mieszkanie swoje w człowieku. który zawładnął ciałem opętanego. dręczą go. które wykrzywiały im członki. uważano za drugą osobistość. starego i nowego zakonu uważa umysłowo chorych za opętanych przez szatana. Cyryl i inni ojcowie kościoła przytaczali cały szereg faktów na udowodnienie. ale smrodliwą parą ust swoich wypędził djabła z opętanego. Egipcie i Syrji następują w 8-ym wieku częste epidemje w Rzymie a Bodin opowiada. Demona. Pismo św. opanowuje jego organy zmysłowe i niższe władze duszy. że djabły nawiedzają ciało człowieka. M. Augustyna—Encyklopedja Kościelna red. Po epidemiach w pierwszych wiekach chrześcijaństwa we Włoszech. 23 i 337). że zły duch nimi rządzi. Średniowiecze mieniło obłęd i histerję. Łukasz i Marek) opowiadają o opętanych przez szatana lub wielu szatanów.215 Umiej. mówi przez jego usta. zażegnywano je egzorcyzmem. i w różny. grasujące epidemicznie. nieraz okropny sposób. Często zdarzają się epidemje opętania. jak szatani tarzają i miotają nimi. leżącym na ziemi i pytał: skąd duchy w niego weszły. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa spotykamy się z klasą ludzi. za opętanie przez czarta. Za chorego odpowiada duch po grecku lub w innym języku. 3906) podaje przykład wypędzenia z ludzi złych duchów przez zaklęcie: Syryjczyk z Palestyny stawał przy takim człowieku. co czasy reakcji (XVII w. B. Do X wieku (po Chr. którzy dręczyli ludzi i rzucali ich o ziemię. Tertuiian. kościół posługiwał się egzorcyzmem. zwanych energumenami. a „wziąwszy w posiadanie ciało opętanego. Prócz tych objawów chorobowych uważano w wiekach średnich mówienie obcemi językami i nagłe wyzdrowienie chorego przez egzorcyzm za charakterystyczne oznaki opętania. ks. że w r. Opętani cierpieli na straszne perjodycznie występujące napady konwulsji. którego kapłani egzorcyści wypędzali z ciała modłami i zaklęciem. tak wyrzucił był z opętanego siedmiu szatanów. jak wyją różnemi głosami przez usta opętanych. Do ciała człowieka „opętanego" wchodzi zły duch mimo jego woli. Justyn. Ewangeliści (Mateusz. Chryzostom. znęca się nad ofiarą swoją". (H.) do systemu rozwinęły.) panowała powszechnie terapia teurgiczna. Po stosownem zaklęciu wychodził z chorego „duch czarny. Ojcowie kościoła opisują owych umysłowo chorych lub epileptyków. Nowodworskiego) rozróżniają dwa stopnie opętania: Obsiadanie (ob sessio albo circumsessio) przez moce djabelskie oznacza zewnętrzne tylko objęcie władzy nad pewnemi czynnościami człowieka. iż „nie mocą słów zaklinających. nawiedzionych przez złego ducha. amuletami i t. Schindler Der Aberglaube des Mittelalters Breslau 1858 str. Od pierwszych wieków chrześcijaństwa św.p. Sam Chrystus słowem lub duchem swym wyganiał szatanów. w celu wypędzenia djabła z opętanych. św.

wogóle normalnych funkcyj życia ludzkiego. w ogólności stany chorobowe nerwów. jak bęben. A połączenie to. wymieniał nieraz osoby. gdyż przez nich przemawia duch. kojarzy się też z wiarą osób inteligencji. czy pomieszanie w jednej osobie. Indji. demona. służyć może na poparcie znanego w folklorze zjawiska. Karenów. by wyprzeć czarta:modlitwy.p. że choroby umysłowe są dziełem złego ducha. Sybiracy. widziano go jak poruszał się pod skórą. oba będące następstwem łych samych przyczyn. kobiet. Zły duch niechętnie i stawiając silny opór opuszczał swoje stanowisko. przepowiadające pogodę i słotę lub przyszłość człowieka. Schindler Der Aberglaube des Mittelalters Breslau 1858 342—343)Na djabła. że „z nieprzyjaciół stają się niekiedy w wierze ludowej demony". Niemczech. U Zulów objawy histeryczne poprzedzają władzę wróżenia. hołdują mniej lub wię~ . sług i dzieci. relikwij i amuletów. wchodził do żołądka. Persji i Babilonji. jak to miało miejsce w Szwecji. przypisują działaniu drugiej nadprzyrodzonej istoty. Happelius donosi. we wszystkich wiekach. 1656 przeszło stu opętanych męszczyzn. przytem wydawał najrozmaitsze głosy. żeby zyskać natchnienie prorocze. wsuwał się do szyji tak. że chory wije się w konwulsji. Afryki i Ameryki.216 równocześnie 82 opętanych kobiet w Rzymie. przenosił się z miejsca na miejsce. święconej wody. Wita. ale ze zwierząt i budynków. będącego postacią nauki średniowiecznej. zlewają się w pojęciu ludów dzikich. nawiedzenie przez złego ducha i natchnienie prorocze. wypędzał go nietylko z ludzi. Holandji. tylko on miał władzę odpędzania złego ducha. trzeba było użyć wszelkich środków. rysy i własności demonów pogańskich. spotykamy się z niem u wszystkich ras. Najgłębiej zakorzenione na niższych stopniach uspołecznienia. Indowie plemienia Bodo wprawiają się w stan szału. tak nienormalne objawy'. które go wpędziły w ciało człowieka. i w sławnym procesie opętanych zakonnic w Loudun we Francji. Fidżyjczyków i in. że groziło uduszenie się. daru przepowiadania ze stanem opętania przez złego. lub podrzucany bywa atakami epilepsji. czucia i działania. pomieszanie zmysłów. który sprawia. poświęcenia. podobnej do duszy. plemieńców z Tasmanji. (H B. że w Paderbornie i okolicy znajdowało się w r. u dzikich plemion Australji. ludy Europy. jak n. Szczegóły opętania przez djabła u ludów barbarzyńskich posłużyć mogą za rodowód naszych nawiedzonych i wróżbitów. Nazwa pętającego obłąkanych i charakter obcy. bywają zarazem uwiedzionemi przez złego ducha. studentów. Zły duch męczył człowieka nielitościwie. spotykamy u ludów tej i tamtej półkuli. Wyobrażenie. Nasze czarownice i wróżbiarki. który nabrzmiewał. wrogi plemieniu słowiańskiemu i Litwinom (Niemiec w kusym stroju). jest powszechne. Dwa te zjawiska. wykrzykiwał przekleństwa. albo przynajmniej że lud miesza swoich wrogów z wrogiemi mu istotami demonicznemu Jak duszę poczytują za sprawczynię myśli. święconej oliwy i soli. jakiemuś wrogiemu duchowi. choroby i jasnowidzenia. przenićsł lud nasz i inne ludy chrześcijańskie. podobnie jak Patagończycy wybierają na Szamanów (czarowników) chorych na epilepsję lub na taniec św. Anglji i Szkocji. Leczeniem opętania zajmował się jedynie kościół. który ich opętał. Historyczne narody Chin.

wyobrażający sobie duszę w postaci ptaka.217 cej tym wierzeniom. We wszystkich częściach świata tłómaczą sobie powstanie choroby umysłowej w ten sposćb. podobnie jak dziecię. nadaje ciała nawet czystemu duchowi. Dziki. Odpowiednią do takiego pojmowania choroby jest i terapia. (T. w ogóle istota nadzmysłowa. ofiara. groźby. że niektóre przynajmniej z czaszek trepancwanych w dobie przedhistorycznej miały ten sam cel. motyla. iż to one sprawiały bole i męki pacjentowi". ożywia on i materjalizuje nawet rzeczy umysłowe. Nie ulega bowiem wątpieniu. szejch woła: „Rozkazuje ci wyjść z niego (chorego)"! Szatan gotów się wynieść. zazwyczaj zły. a środkami w tym celu używanemi są: prośba. a objawy choroby są widomemi znakami walki owego demona z człowiekiem. że trzeba kilka takich demonów wygnać z chorego. czemu szejch się opiera. wciska się w ciało człowieka. zbiera się lud w jego domu i przywołany szejch uroczyście pyta: „Kto jesteś?" kiedy chory wymówi imię szatana. Dusza opuszcza ciało podczas snu człowieka. wypędza z ciała chorego złych duchów. Taki „opętany. nazywa się Nat-Pah. W ciemniejszych zakątkach Europy. musi być chytrością lub przemocą zniewolony co opuszczenia zajętego mieszkania. nazywa się „Nat-teik. 278). wypieiani z „jednego członka" w drugi zatrzymują się w końcach palców". „Jeżeli opętany mówi od rzeczy. bierze go w posiadanie. w którego wjechał demon". kamyków. czyli złączony z demonem. Człowiek pierwotny. węża. przekonany jest. Takiego demona. Duch. tubylców na Sachalinie. przypisują obłęd nawiedzeniu chorego przez bhuta. „upewniając. bo chory oślepłby. Zdarza się. drzazgi ltp. mający wielką chorobę.p. które się weń wcieliły. że istota ta zostaje w bardzo luźnym związku z ciałem. drobnych przedmiotów. bicie. (Br. klóry „wjeżdża w ciało na skrzydłach wiatru". jakoby bity przez demona. skąd „po długich z niemi targach i krzykach przy kontorsjach opętanego" wychodzą z pacjenta. ma skłonność do antropomorlizowania wszystkiego. i u ludów barbarzyńskich wiara i opętanie przez złe mocy trwa w całej pełni. Dlatego dziki „praktykuje trepanację czaszki. do którego wszedł. owada. Smoleński Górny Egipt: Lud 1907 XIII. Uzdrawiacz zadziera nożykiem palec u nogi i tamtędy każe złemu duchowi opuścić nieszcześliwego". utrzymując iż „piekielna mara została wygnana z cierpiącego bez pozostawienia na ciele jakiegokolwiek bądź śladu lub rany" albo też pokazuje materjalne tego dowody w postaci gwoździ. z którem posiada wiele wspólnych cech. wykurzanie. Indowie np. wejście do ciała demona powoduje chorobę. wypędza jak — u nas — egzorcyzmami zażegnywacz. aby wygnać złego ducha. a daemcnis percussus". Szaman u Ajnów. egzorcyzm. U górnoegipskiego ludu „epilektycy uchodzą za opętanych przez szatana". Tak n. Opętana przez złego ducha osoba zowie się u Chińczyków Lo-Sim (Pan zstąpił) u Siamczyków Phi-kao (Wstąpienie demona). Birmanie mienią człowieka cierpiącego na obłęd „opętanym przez ducha (Nat)". że jakiś duch. Stąd . przez którego — w jego mniemaniu — pacjent jest opętany". Piłsudski Szamanizm Lud 1910 XVI 123). dlatego człowiek pierwotny uważa ziewanie i kichanie za niebezpieczne. zamawianie. dręczenie itp. który z zewnątrz wcisnął się. ale przez oko. Chory.

Na pomieszanie zmysłów dają w Świętokrzyskiem kota gnojonego z kołtunem palonym. gdy mu wskazano starą matkę chorej. Gracjan Piotrowski w Satyrze przeciwko zgorszeniom wieku naszego (Warszawa 1773) zaleca „zgolić mu głowę i czarnej przywiązać kokoszy połowę". aby zły duch przez usta albo nozdrza nie uszedł z człowieka albo doń nie wszedł. mające przeszkodzić. Otoczenie jego. a wyzdrowieje". Po odmówieniu niezrozumiałej formułki zapytał. i kazał jej do trzeciego razu obłożyć głowę córki tą rozdartą kurą — chora wyzdrowiała. Zwierzątka tę mają wyciągać chorobę z głowy i od niej ginąć. którą po nijakim czasie zastępują świeżą. Takim zabytkiem ofiary jest puszczanie krwi obłąkanym. Wchodzi on w człowieka ustami — wypędzony od jednego. Udziela w Zbiorze wiad. Haur w Skarbcu radzi „na szaleństwo czarną kokosz na dwoje rozdarszy. Terapia ludowa obłąkania przechowała jeszcze ślady krwawej ofiary składanej demonowi. ale stara matka umarła. Umysłowo chorego leczą Płudzianie okładając mu głowę żabą. Już Jan Solikowski (Do obywatelów inflanckich 1599) używał zwrotu „godna głowa czarnej kokoszy". co prędzej na głowę przyłożyć". Czarownik w Żarówce pod Radomyślem tak leczył chorą na pomieszanie zmysłów kobietę: Podaną sobie czarną kurę wziął za nogi i rozdarł żywcem nad głową chorej. widzi w snach marę lub widmo. udziela się drugiemu. Jako skuteczne lekarstwo przeciw szaleństwu uważano u nas „przyłożenie do głowy wpółrozdartej kokoszy czarnej". Nieszczęśliwy. któremi wchodziła lub wychodziła dusza. 1896 X 96). Zachowanie się zaklinacza. rzekł: „Nie będzie jej szkoda.218 pochodzą rozmaite na całej ziemi rozpowszechnione zwroty mowy i zamawiania. przeto za bezpośredni sposób wyleczenia uważano wypędzenie tego ducha. do niedawna mówiono u nas: „Wart (trzeba mu) czarnej kokoszy". że wraz z wiarą w opętanie ukazują się egzorcyzmy i stowarzyszą jej wszędzie od dzikości przez barbarzyństwo aż do cywilizacji. na głowę przykładają rozpłataną kurę żywą. trapiony chorobą i postami. — którym bywa u nas czarownik lub wróżbitka. Kaź. dosyć żyła na świecie". „Mającemu pomieszanie zmys ł ó w radzi lud w Ropczycach „puścić krwi z pod języka. wypędza lub wywabia i przenosi na inny przedmiot. Jak. zanosi więc do niego prośbę. składa mu dary. Tem tłumaczyły sobie ludy obłęd. Ponieważ nabrano przekonania. że zły duch opętał chorego. demon. . owiniętą w pęcherz lub woreczek z płótna. które go prześladuje. najskuteczniej zaś działać ma rozdarcie żywego gołębia nad głową szaleńca. kto w chacie najstarszy. melancholję i tym podobne zboczenia umysłowe jako nawiedzenie lub opętanie przez złego ducha. tak że krew z kury ciekła po głowie kobiety. Czesi zalecają mózg psi albo krew puszczoną osłu za uszami. który chorego opanował. albo żywe jaskółki. tak żeby krew spłynęła mu na twarzNa Wołyniu i Ukrainie puszczają krew choremu lub piją krew oślą. antrop. patrząc na to „niesamowite" zachowanie się chorego. — świadczy. To też nauka etnologji stwierdziła. (S. że lud uważa złego ducha za sprawcę choroby. przypisuje to przebywaniu w nim obcego ducha. Nos bowiem i usta uważane były za bramy. itp.

wymienia cu downe skutki lekarskie tego zdroju.219 na stopy rozpłatanego lina. między innemi epilepsję. bogieniakami t. Długosz (w Żywocie św. W Skandynawji dają obłąkanym asę fetidę. który warjata opętał. Zbiór wiad. przez które na różne miejsca dla egzorcyzmów ją wożono—za przyczyną Panny Marji dnia 2 lutego 1708 od djabelstwa wolną i zdrową została" . bijąc rózgą*. prowadzono na Kalwarję Zebrzydowską.. przedtem nurzona i topiona. n. „wszyscy obecni. pilnując się. widocznie dla skrępowania i poskromienia złego ducha. „Opierają się temudelinkwenci. świętości wkładają je do ust. Podobnież i ci. którą wiązać rodzice i pilnować musieli. Że tu wymienię tylko jedno: Do studni w Nowym mieście Korczynie ciśnie się lud od kilku wieków gromadnie. nie zdejmują ze siebie odzienia. którzy przechodzą przez wodę Cedrońską (w Kalwarji Zebrzydowskiej) albo opętanych.Rzeszów. gdzie kilkoro ludzi utonęło. Kune^undy. przyciskają mocno suknie do ciała. Przykłady uzdrowienia szalonych i epileptyków wodą z cudownych źródeł zapisują już kroniki średniowieczne. Katarzyna.. zmieszaną z jego własną krwią. ucha. że dla złego ducha stoi jeszcze inna droga otworem. poczytując jego ataki szału za sprawki demona. W odpust Wniebowzięcia Matki Boskiej — opętanych przez złego ducha wraz z upośledzonymi na umyśle i t. więc wpychają ich do niej przemocą. Udziela . Przykłady dręczenia obłąkanych w dawnej Polsce podaje J. Oto np.Kolberg: Tarnów . j. gdy mu się da napić krwi niemowlęcia w czaszce umarłego. nie chcą wnijść do wody. wychodzący po egzorcyzmie z opętanego. Skarb nieprzebrany (Częstochowa 1772) mamy mnogie przykłady dręczenia opętanych (w latach 1705-14). w dole głębokim przy młynie. Miejsce krwi ludzkiej zastępowała już u starożytnych krew zwierzęca. mający przy sobie szkaplerze. z. córka Królika (z Kieleckiego). nie wpadł komu z nich w otwartą gębę lub do nosa. okrywszy prześcieradłem. zwanych tu głupimi.. aby zaczerpnąć w niej wody uzdrawiającej różne choroby. 1910 XI 298). W książce Ks. którego przywiązywano do słupa w domu. we wodzie tej trzymają. a w kościele okładano batem. ale owszem podkasawszy się tylko lub podgiąwszy je nieco. to wszystko cierpiała przez ośm miesięcy. pisanym w drugiej połowie 15 w. Przy tym obrzędzie wypędzania czarta. w łupinie jaja. między innemi wymienia Piotra z Nerich. po wsiach i lasach z krzykiem od pokusy wodzona. licząca lat 24 „od djabelstwa okrutnie na ciele pomordowana. którędyby dostać się mógł do duszy ludzkiej. Górą po moście odbywa się procesja a „księża stojący na moście odmawiają nad nimi egzorcyzmy". Plinjus radził okładać głowę obłąkanego ciepłemi jeszcze płucami owcy. Złotnickiego p. M. Jan Długosz w Żywocie św. dziećmi odmienionemi przez boginki. (S. koronki itp. dając im pić wodę z trzech studzien czerpaną po zachodzie słońca. Wedle mniemania ludu madiarskiego uśmierza się szał obłąkanego. Stanisława). aby zły duch." „Pozbawionego zmysłów człowieka na wyleczenie obwiązują powrozem z łyka lipowego okręconym i wodą skrapiają święconą". mając i tę okoliczność na uwadze. Włościanie powiatu Niskiego leczą obłąkanych. gdzie ich kąpano w rzece drońskiej.

dlatego odchodzi się z chorym nielitościwie: Jedną taką ofiarę trzymają „zamkniętą na kłódkę w chlewie". Obłąkanych na Rusi i Litwie leczą znachorzy. Spiczyński w książce O ziołach (Kraków 1534) powiada. W innych stronach Rusi utrzym u j ą . sufragan Olechowski. okna". że za zbliżaniem się wichru. — „powstaje z wiatru". 265). a nawet czynią ich za zbrodnie odpowiedzialnymi. jakby chcieli zeń wytrząść demona. druga „bita. jako opętanych przez złego ducha zamykano ich w więzieniu i dręczono. Zboczenia umysłowe uważa lud (w Gródku nadbużnym) za dowód stosunków ze złym duchem. nawiedzająca chorego. że „paraliż pochodzi z zawiania". Paraliż — powiadają w Budziwoju. A. H. A. wyobrażają sobie. „paraliż: to jest. temu djabeł wykręci członki. . Paraliż. staropolskim zabytku z r. Nasi chłopi nie odróżniają postrzału od paraliżu i apopleksji Lud w Augustowskiem mniema. Paraliż nswet zwą 'trąceniem wiatru i mienią złego ducha (wiatru) sprawcą tej choroby. ale natomiast przepisał. leczą Przebieczanie natrząsając i trzepiąc rękami chorego. zaczyna w głowie szumieć i człowiek pada z omdlenia Pidwija. (Rudawa). głównym sprawcą choroby mienią „wicher" w postaci trąby powietrz n e j . zwaną zepsuciem pacierza. tj sznurów z dzwonicy. Paraliż powoduje — zdaniem naszych Ogrodów zdrowia —powietrze. że kto nastąpi nogą w wir wichrowy. że zły duch. Rusini utrzymują. nieczysta siła. któremi smagając najlepiej djabła się wypędza". czy wichru. Baudoin'a de Courtenay 1891 III. aby na opętanych używano doświadczonego lekarstwa. że przechadza się podczas burzy i grzmotu. poniewieiana" w nocy z dzieckiem błąka się po wsi. a kogo swym ogonem dotknie. wożą na trzęsących wozach. Podobnie i Słowacy w Morawji poczytują zły wiatr jako sprawcę paraliżu. wyrządzając nn różne katusze: trzęsą ich na wszystkie strony. Kryńskiego. wprawdzie „zakazał przez kurendę duchowieństwu egzorcyzmy. gdy kogo powietrze zabije w połowicę albo w rękę albo w nogę". Somoa i in) wiążą im nogi i ręce i obchodzą się jak z dzikim zwierzem. głodzona. Do dziś jeszcze zdarzają się wypadki takiego okrucieństwa. sprawujący rządy na stolicy Krakowskiej w czasie choroby biskupa Sołtyka. W okolicy Stryja powiadąją. U barbarzyńskich plemion (na Celebes. W starożytności (Seneka) i wiekach średnich przypisywano obłąkanym różne nieszczęścia. W Czechach (niemieckich) biją dotkniętych melancholią rózgami i rzucają do wody. W Żywocie św. że paraliż (pidwij) pochodzi z wiatru.220 Ks. 1524 wyd. Chińczycy wiążą i zamykają obłąkanych. wyjdzie zeń. biją batogami i nielitościwie męczą w tej myśli. czytamy: „powietrzem zabity" albo „powietrzem rażony" w znaczeniu „paraliżem tknięty" (Prace filologiczne wyd. I chorobę kości pacierzowej. wskutek „przeciągu powietrza przez otwarte na oścież drzwi . Eufraksji.

a oczy stanęły słupem. Pleszczyński Bojarzy międzyrzeccy 1892 str. jak wiele innych chorób nerwowych. w nogę (w rękę itp. Po wypowiedzeniu tych słów dostał poraksyzmu. strzelając pustym nabojem w palec. że choroba zmniejsza się z wymienianiem coraz mniejszych liczb. że trafiony został wichrem czy niepogodą. bo już my ta(m) byli i dobrze sprawili" . podkadza się chore miejsce. przez co ciało chorego wprawione bywa w pewną drażliwość działającą przy wierze pacjenta uzdrawiająco. Cugi (Przeciągi) — widocznie upatrywano w nich sprawców łamania kości — przez moc Boską i dopomoc wszystkich Świętych itd. piana z ust mu się toczyła. gdy po zdarciu naskórka. lecz „przez zapaskę". Serb w Bośni wyprowadza w ten sam sposób reumatyzm ze skóry. z góry na dół. od jednego na ni.221 temu wykrzywi usta i tym podobne wyrządza psoty.). od 8 do 7 itd. szepcząc równocześnie pewne zaklęcia i pacierze. każąc „kłaść chorą rękę lub nogę na lufie fuzji. stosowana w me dycynie wielu ludów Europy. Rwanie w kościach zażegnywa Mądra w Poznańskiem. uważa lud mazowiecki za „pochodzący z zadania lub zarzeczenia (zaklęcia) wiatrem przeniesionego". (Ks. trzymając w lewej ręce sierp poziomo. „ukaże się strzałka podobna do żądła pszczoły". Przykładają też „szmatki moczone w odwarze z Postrzałowej trawy". a Boską pomocą itp. krew ssać. I Chińczyk mówi o tkniętym apopleksją. A. (z Masłowa). Podejmiij" się wówczas łyżkę cynową. „wyrzuconą na świat" nie gołą ręką. Pozna ją t ę chorobę przy łamaniu w kościach. kości itp. od ośmiorga siedmioro itd. Bodaj nie było jednego! Kończy się zwykłem zaklęciem: Nie moją mocą. „Kaj (Dokąd) ty idziesz strzelcu — postrzelcu?" „„Dy ja idę do tego człowieka chrzczonego. Mądry. od dziewięciorga ośmioro. wpatrywał się w chorego i drżącym głosem wymawiał następujące zażegnanie: Uciekajcie Wiatry. Federowski. Na zagojenie zastrzału (postrzału) posługują się w okolicach Siewierza następującem zażegnaniem: Szła najświętsza Panienka z Panem Jezusem drogą. kończy zaś zażegnanie odliczaniem od 9 do 8. zwany w Wydzierzewicach doktorem. Postrzał (panaricium). a nasypawszy nieco prochu strzelniczego. upadł na ziemię.) i będę mu kości łupać. napadła (=spotkała) strzelca — postrzelca (uosobienie postrzału).Na zastrzał znane są następujące zażegnania z ziemi Kieleckiej: Był tu pan zastrzał z panią zastrzałową.""„Nie chodźże ta (m) strzelcu —postrzelcu. mieli dziewięcioro narodu. a brat brata nie woła. od trojga dwoje. pociągając z lekka części cierpiące czubkami palców. z której przy odpowiednich zaklęciach strzelają" i tym sposobem odpędzają złe z chorego na cztery wiatry. Metoda odliczania choroby. gdzie kur nie pieje. aż w końcu zniknie. (M. polega na przypuszczeniu. od dwojga jedno. które się koło domu uwijają. Od jednego do jednego. aby chory wystrzegał się wiatrów. Lud okolic Żarek Warszawa 1883 u. mianowanego Stachem (Pietrem itp.szta! Świadectwem historycznem stwierdzono zamawianie tej kategorji w 5 wieku po Chr. 137). Poświsty. 267). Zastrzał leczą na Mazurach. po chwili odpoczynku powtórzył. a prawą wodząc po jego ostrzu. na puste ugory. Zastrzał (rwanie w palcu) leczą nasi znachorzy.

Przenajśw.idę ja ku N N Jego kości łamać. aby wyzdrowiał. łamania kości. spotyka się z Najśw. — „Idźże. Odmianka tego zamawiania brzmi jak następuje: Idzie po strzał ze swojemi postrzelętami. Pietrem bez wodę. Najśw. krew rozlewać".. Kady (Kędy) nie dochodzą radta ani pługi Zażegnywacz (ka) odmawia oowyższą formułę ttzy razy nad chorym. Panna się zapytuje: „Gdzie idziesz. który trzykrotnie ma zmówić „Zdruwaś Marja" do Przemienien a Pańskiego. „Idź i uwolnij wszystkie części jej ciała od gło wy aż do końca palców u nóg".?wem Bozątkami?" (Bożec) — „ . postrzale. W sosmnę. N. kości łupać. (Pan Jezus) — „Kędy idziesz Bożcze. „Dokąd idziesz. Bo ja ci tam nie każę. Najśw. suchy grab łupać. Nie przez moją moc. Oto jak zażegnywał zastrzał zamawiacz (ka) z paralji Moskorzoń Szed Pan Jezus z św. Ze swojem siedmiorgiem dzieci. Kończy Ojczenasz (do trzeciego razu). Maryją Panna na lipowym moście. „Weź-że ty św. na lasy. wszelaka drzewinę Będzie ci sam Pan Jezus mocą. Idźże ty w olszynę. Oto zapisane z ust ludu Radomskiego zażegnanie od zastrzału tj.. Napotkał go tam Pan Jezus z nieha (Pan Jezus) — Gdzie ty idziesz zastrzale? (Zastrzał) — Idę na jego (chorego dziecka) imieniny. na bory. na lasy. Niech nie mają grzeszni ludzie i ty N. na smugi. Uszczypił go postrzał w nogę. (M. Zetrzyj postrzałowe jady. połączonego z obieraniem ciała: (Zamawiacz) — Poszedł zastrzał ze swoją zastrzalową. postrzale?" — „Idę. Panno. (Pan Jezus) — Nie chodź-ze tam zastrzale. 248—9). posłużyć mogą do przywrócenia pierwotnego teKstu naszych zażegnywań: Szedł Bożec ze swą Bozycą i ze swemi Bozątkarm. lecz przez Pana Jezusa i Matki Bożej pomoc. Będę stizelał w jego żyły. ze swą Bożycą i ze . Podobne zamawiania. znane Czechom od 16 w. . W przekładzie z języka niemieckiego znane nam jest następujące zamówienie od za^tizału na Mazurach pruskich: Szeał drogą anioł święty i spotkał go sam Pan Jezus. suchy dąb. przeszkody 1 '. Przenajśw.222 Idźże strzelcu na czarne bory. krwi nie rozlewać (z Zajączkowa). grabinę. a ci trzej są jedno. Federowski Lud 1 889 II. Najświętsza Panna dopomocą. Bóg Ojciec. Syn i Duch Św. Piętrzę piasku i wody. aniele święty?" „„Idę do tej chrzczonej — tu wymawia się imię chorej — zastrza 1 zamówić"".

z ust. . czy z wiatru. a na tej górze jest skała. mówi: Chodzili strzelcy i postrzelice Po górach i dolinach. przepadnij ! Ty do tego ciała nie masz dzieła" (przystępu). Postrzale bolący. z zębów itp. Po górach. północny. Powtarza się to po trzykroć. koty wygrzebią łapami. A tej osobie pokój dajcie!". strzelice. postrzale kolący! Wywołuję ciebie ze skóry. po krajach. żółte piaski pożerać. Mikołaja. Apolonja: „Strzelcy. kości łamać"". znachor odmawia nad chorym te słowa: „Postrzale kolący. żółtych kości nie łamał". Drzewa rąbać. strzelice! Kędy idziecie?" „„My idziemy ku tej a tej osobie (imiennie). 1 6 1 . Mięso drzeć. dziewięć kotów pierworodnych. południowy. dziewięć psów pierworodnych. do miski wlewa się nieco wody i kilka ziarn owsa. z języka. neuritis acuta. A polon ja I pytała ich: „Strzelcy. strzelice. Krew pić -1 ". psy wygryzą zębami! Szczeźnij. Rzekła im św. (Grohmann str. sine morze popijać. z głowy. z kostek. sinych żył nie wyciągał. Szuchewicz Huculszczyzna Kraków 1908 IV. Móżczek jeść. tak zamawia pod wij: „Ty mocny. z nerek. z serca. (Pan Jezus) — „Nie chodź ty tam Bożcze ze swą Bożycą i ze swemi (Bożątkamil Idź na góry. postrzale bolący! Czy ty powstałeś ze świata. trzykrotnie mówią: Chodzili strzelcy. czy z pracy. morza jest wysoka góra. zamawiają Huculi w ten spos ó b : Ogasiwszy węgle w niepoczętej wodzie i wyliczywszy wszystkie święta od św. ja ciebie zażegnywam. Poczem baba trzykrotnie spluwa. na skały. nękający i serdeczny. Rwanie w głowie i postrzał leczą Słowacy zamawianiem.Gdy ty nie zechcesz pójść dobrowolnie. (W. to pójdziesz zniewolony! Ciebie koguty wydziobią dziobami. zawróćcie.223 Żyły targać. tam ci hulać i bujać. wodę z morza pić! K'temu mi dopomagaj!" Postrzał (postriw). a trzymając je nad głową chorego. krew pić. Zamawiacz (ka) z ludu czeskiego tak zażegnywa postrzał: Trzymając nad chorym miskę z nożem i nożycami. z oczu. z nosa. a w tej skale jest 9 kogutów pierworodnych. ja chcę cię wywołać z 77 kosteczek. z mięsa. Żebyś tu czerwonej krwi nie spijał. Spotkała ich św.2 ) . Baba ruska taczając jajkiem po sparaliżowanych członkach i oblewając wodą. kładąc do miski nóż i nożyce na krzyż. górami. 320—1). odsyłam cię na suchy las. oblewam wodą i taczam jajem. Idź sobie lasami. z 77 żyłeczek. wschodowy. zgniłe kłody wywracać. wodami aż do Czarnego morza. na brzegu Cz.

Przeżytek to krwawych ofiar. psa. Kolor czerwony zastępuje krew. maczanem w occie. gdy ta zaciągnąwszy chorobę zdycha. Na zastrzał w palcu przykłada się do miejsca. a za pożywienie otrzymuje polewkę z mięsa niedźwiedziego. kędy idziecie?" „My idziemy ku N. Ta się ich pytała: „Strzelcy. A tej osobie pokój dajcie!" Pozostałością ofiar pogańskich są następujące sposoby leczenia: Na postrzał radzą w Siedlcu zabić psa i w ciepłych jego wnętrznościach trzymać przez czas nijaki znieczulone członki. Paraliż czy apopleksję leczy na Rusi morska świnka. (Bucharowie i Sangarzy) Gdy Słowak czeski straci wskutek paraliżu mowę. Mózg jeść. (woła. wracajcie. krew pić. strzelice. przyrządzają też kąpiele animalne. kości łamać!" Rzekła im św Apolonja: „Strzelcy. i wewnętrznych przedewszystkiem na te oznaki. wrzucając do gorącej wody kiszki. W ogóle ludy indoeuropejskie posługują się przy napadach paraliżu owijaniem lub wkładaniem dotkniętych chorobą członków ciała do wnętrzności świeżo ubitych zwierząt. Apolonja. Choroby narządów trawienia — Macica — Uroki. taczany przez dość silnych chłopów. Paraliż i apopleksję poczytywał lud francuski (w Rennes) za dzieło złego ducha i radzi włożyć sparaliżowaną nogę w rozprutego koguta. w której trzy dni leży. Zgodnie z semiotyką ludów europejskich. N. które obiera — ż a b ę . czerwony — człowiek zdrów. wątrobę i w ogóle wnętrzności ciepłych jeszcze zwierząt. przykłada się drugą i trzecią a? choroba ustąpi. strzelice. zwierzęcia już w głębokiej starożytności odpędzającego złych duchów. . tkniętego paraliżem) pocierając go czerwonem suknem. wreszcie kąpie się chory w ciepłej krwi wolej (Kalendarz lwowski na rok 1856). Przeciw darciu skutecznem jest przykładanie żywcem rozdartego morszczaka.224 Spotkała ich św. ofiarują czarnego koguta (Słowaczka — kurę) i sączą kilka kropel krwi tej choremu w usta. Paraliż przypisują w Kaliszu zawianiu i leczą „zawianego" (t. gdzie się chory znajduje. ograniczającą się przed wiekami badaniem języka i moczu. kota) i drobiu. j. przechodzi na nich paraliż i przez to uwalnia odeń chorego Tkniętego apopleksją w Rosji zaszywają w świeżo zdjętą z niedźwiedzia skórę. do których również używano zwierząt domowych. Przy apopleksji wkłada włościanin nasz swe sparaliżowane członki w świeżo zabite bydlę albo w pół przeciętego gołębia. Mięso drzeć. patrzą i u nas na wsi w chorob. pianiem. Lud dobrzyński takie czyni wnioski: Jeśli język jest czysty. zwłaszcza koguta. w Niemczech króliki pomieszczone w izbie.

hrzęstniak p&lca (chondroma. Wielopostai iowe zapaleni riPtw >vv. Ze zbioru r. Pro ł . K. Rothtelda prof unw.1 Leszczyńskiego. J. P* GrOe-a. Ze zbioru Dr. Leszczyńskiego prymarju3za szpitala lwow. lwow Skrzywienie kręgosłupa (Zdjęcie fotogr. najpotwór na ił jośliwy (Ze zbioru fotogr Dr. H Hilaiowiczi d scenta U. Mężczyzna zc znamieniem (Zdjęcia fotogtdt z szpitala p' wszechrego u : Lwowie prymari isza Dr.djęcie totog«-aficzne palców u rogi. z kMniki chorób dziec.) . we Lwowie.

nerek. mówią Niemcy es ist ihm etwas iiber die Leber gelaufen.225 gdy zaś oblężony. Lud nasz i inne ludy europejskie nie mają dokładniejszego wyobrażenia o chorobach wewnętrznych. albo wewnętrznemi środ kami żółtego koloru. mocz biały. Plinjusz doradzał żółte łapki koguta w winie. Djagnoza na podstawie uryny znana już była starożytnym Egipcjanom. wstępujący do stowarzyszenia sprzysiężonych. mętny. za Homera używano tego samego wyrazu na oznaczenie żółci i gniewu. przykładając choremu złoty pieniądz na piersi. na biało zamulony — chory. Na zasadzie „similia similibus curantur" leczono żółtaczkę zewnętrznemi. Dioskurides zło„Uzdrowienie ludu" J5 . Na Rusi czerwonej rozpoznają w ten sposób stan zdrowia chorego z jego moczu: biały ma oznaczać słabość. Mamy tu utożsamienie cech. Gdy mocz ma kolor żółty. Podobną djagnozę stosują Czesi i Jugosłowianie. Patyna ma również barwę żółtą. utraci żółtaczkę. jak wskazuje papyms Ebersa. zgryźliwych. śledziennikach powiadają u nas i w Niemczech.Pojęcia choroby żołądka.roby. zaczerpniętej z kategorji podobieństwa najczęściej barw. Chorobę. sympatycznych środków. W słowach „mam go na wątrobie" zachował się ślad takiego pojmowania tego organu. opierają się na zasadzie naiwnie przez umysły pierwotne stosowanej analogji. Żółtaczkę leczono już w dawnych I11djach środkami koloru żółtego.jelit. czarach itp. Z śniegu na Boże Narodzenie wróżą kwitnące sady (analogja bieli). którą nasz i inne ludy przypisują złości. czerwony febrę itp.wą. posługiwali się też moczem lekarze średniowieczni. należące do t. jak np. Obja wem słabości wątroby jest żółtaczka. Hippokrates zalecał w tej chorobie polewkę z ptaka z żółtemi piórami (ikteros). przezroczysty oznacza zwykły stan zdrowia. Stąd pochodzi pouczenie: pożółkł ze złości (w Niemczech er ist vor Arger gelb geworden). bardzo nieokreślone. wtedy człowiek jest cierpiący. Z chorób wewnętrznych może najwcześniej znaną była żółtaczka. zupełnie różnych. Taką samą analogję stosują u nas i u innych ludów w najrozmaitszych chorobach. w barwie dwu przedmiotów. co ma IU celu spotęgowanie nienawiści do wroga. co nam przedstawia drzeworyt w inkanabule zatytułowanym: Rudimentum Noviciorum (Lubeka 1475). leczą w Zakopanem okładami lub okadzeniem róży czerwonej (ogrodowej). pozornie równych. Wojnę przepowiadaj: z krwawo zachodzącego słońca. zwaną powszechnie różą. Gdyżżółte pójdzie do żółtego (z sympatji). Niemieccy oglądacze wody (Wasserdoktoren) wnoszą z moczu czerwonej barwy o gorączce. O ludziach złych. co sięgać ma doby przedhistorycznej. Leki stosowane od wieków u nas i innych ludów. Środek ten leczniczy opiera się na rozumowaniu przez analogję mniej więcej w tej formie: Chory na żółtaczkę ma barwę skóry żółtą. Chińczycy. w ogóle jamy brzusznej nie są jeszcze zróżnicowane. Przeto chory wpatrując się w patynę. O człowieku. a niektóre. kolki. Choremu na żółtaczkę włościaninowi każą wpatrywać się w patynę a wyzdrowieje. że im się żółć przelewa. piją krew zmieszaną z żółcią. na którego widok chory pozbywał się żółtaczki. z. wróżbach. szybko popadającym w złość.

a choroby.226 cienie żółtawego koloru (chrysantenum). Tym sposobem leczą i Czesi żółtaczkę żółtemi środkami. kwaszone ogórki. Jak u starożytnych Indów choremu na żółtaczkę smarowano piersi lakiem i nakrywano złotem. dc żółtej izby. położyły je na żółtych ramionach. wpatrują się w złoty kielich. zamawiają chorobę słowami: Różyczko. poczem je przemieniają a choroba ustępuje. W innych okolicach Rusi radzą zażycie uskrobanej miedzi z chlebem — przyglądanie się w złotej monecie. noszą złoty pierścień na szyji. porębały trzy żółte drzewa. tak dziś żółtaczkę leczą kąpielą w wodzie. zawijając taką samą nicią krzak róży w ogrodzie. do żółtego N. wrzucają do wódki pieniądz albo pierścionek złoty. objawjającejsię róvvnież żółtą barwą. a żółtaczka zniknie. Nadto chory szuka koguta (kobieta kury) z żółtemi łapami. cytryny itp. nazajutrz. Choremu na żółtaczkę w Rosji zawieszają na szyji bursztyn. radzą choremu pić ze szklanki ulepionej z wosku. przyszły do żółtego dworu. na Ukrainie każą wpatrywać się w kielich kościelny lub patynę. Wszystkie te leki żółtego koloru działać mają przeciw żółtaczce na zasadzie: similis simili. Słowacy uważając złość lub gniew za przyczynę żółtaczki. (koloru żółtego). Te i tym podobne środki sympatyczne polegają na analogji żółtego koloru pierścienia. Starożytni — a dziś ludy wschodnie — posługiwali się klejnotami tego koloru. „który wyciąga żółć. Podobnych środków sympatycznych używają inne ludy: w Niemczech zawieszając dziecku pierścień ślubny lub pieniądz złoty. a weź sobie moją żółtą. uświęconą i ugotowaną marchew lub agrest. w Bogu moja siostrzyczko. dają pić ze złotego kielicha lub każą się przyglądać w roztopionej smole. Choremu na żółtaczkę dają na Podolu napić się wody z kielicha mszalnego. w roztopione masło. do której włożono złoty pierścień albo smarują twarz sokiem wyciśniętym z cytryny. — tu podaje zamawiający imię chorego* . myje je. patrzeć w złoty kielich. kładą do wody złoty pieniądz. Na Mazowszu pruskiem stosują w tej chorobie na wewnątrz środki — żółtego koloru: serwatkę. przemieniając nitki. Żółtaczkę leczy się u nas kąpielami w ziołach kwitnących żółto albo w jagłach. nosić czosnek na szyji i spuszczać go aż w okolicę wątroby. szły na trzech żółtych drogach. Wołosi w Monastyrze obwiązują szyję niemowlęcia żółtą nitką jedwabną. podobny do podobnego. Oto przykład tej kategorji z Siedmiogrodu. £ Żółtaczkę leczy lud w Bośnji i Hercegowinie w ten oto sposób: chory rzuca odziedziczonego dukata do wody i przez siedmdni myje się tą wodą i ją pije. Serbowie zawieszają choremu żółtą nitkę na szyji i czerwoną kwitnącej róży w ogrodzie. piją z wydrążonej marchwi albo z kielicha. potem kąpie się w tej wodzie. Na zasadzie klin klinem się wybija opierają się i zamówienia żółtaczki przedmiotami koloru żółtego. lub kąpiel w glinie na rzadko rozrobionej. „Trzy żółte kobiety wzięły w swe żółte ręce trzy żółte siekiery. Dają choremu pić z żółtego naczynia. Daj mi swoją czerwoną. przybyły do trzech żółtych lasów. Górale polscy na Węgrzech każą kurę żółtą warzyć i polewkę z niej pić.

stawiając przy chorym mosiężną czarę z wodą. aż nie uschnie. aby się nie wróciła. W mniemaniu ludu polskiego żółtaczka opuszcza ciało chorego moczem. W okolicy Tykocina radzą żywego szczupaka wpuścić do naczynia z wodą i wpatrywać się w niego. w tym czasie ma chory wyzdrowieć. Schiffer Alltagglauben Am Urąuell 1893 IV 142). zagrzebać w gnoju (w Bawarji. Am Urąuell 1893 IV 210). żółtaczka zniknie. potem rozpłatać lina i położyć na piersi".do której nasika chory. a chorego żółtaczka opuści. gdy marchew uschnie. a zawiesiwszy ją w kominie. do której wrzuca trzy gwoździe żelazne. po odczytaniu miejsca z koranu i odmuchaniu chorego każe mu się wpatrywać przez tydzień. wrzucają do kąpieli pierścionek złoty. W. napełni go uryną i zawiesza ostrożnie w kominie. Jeden z dawniejszych pisarzy niemieckich radził zerwać przed wschodem słońca marchew polną. Podobnego sposobu używają Rusini: Wydrążają marchew. W. zniknie i żółtaczka. to daję tobie!" Po dziewięciu dniach zakopuje kość pod drzewo na cmentarzu i ucieka do domu. każą się przyglądać w roztopionej smole w dziegciu.Leczenie żółtaczki tą metodą jest u ludów romańskich powszechne. (z Tylży J. gdy puści swój mocz na marchew.) rychlej. Chorobę tę Jęczy hodża w okolicy Konstantynopola. a mocz każą choremu wypić. 1 Słowacy wlewają do wydrążonej w formie kielicha marchwi mocz chorego. Schiffer Alltagglauben der Juden. w wydrążony otwór nalać trochę moczu i zawiesić ją w kominie.mówią: Niechaj zejdzie żółtaczka z chorego (N. Sembrzycki Am Urąuell 1896 1 136). wskutek czego szczupak zacznie żółknąć i uśnie. Lud litewski w żółtaczce je ugotowaną marchew.227 —trzema drzewami zabiły żółtą żółtaczkę—zabiły ją w imię Boże na śmierć. albo podając mu w jedzeniu lub napoju wesz. Choremu na żółtaczkę każą Litwini w Prusiech wydrążyć marchew. (B. a gdy mocz uschnie. Na Podolu rosyjskiem noszą na pier- . Morawianin wlewa też do łupiny z jaja albo do marchwi trochę moczu i zawiesza je w kominie. każą małego lina rozciąć na pół wzdłuż i przykładać na dołek sercowy. Gdy dziecko żydowskie dostanie żółtaczki. Żółtaczkę Żydzi małopolscy lecŁą podając choremu napój w naczyniu sporządzonem z żółtego wosku. na dno tej czary. zdaniem Żydów w okolicy Lwowa. puścić do niej swój mocz. Radzą i Czesi wydrążyć marchew. albo dają pić ze złotego kielicha. w okolicy Zbaraża. napełnić ją wodą i zawiesić w kominie. Chory Rumun na Węgrzech robi w marchwi otwór. chory wyzdrowieje. Styrji i Frankonji). aniżeli te szczyny wyschną. Rdzę osiadłą na żelazie uważają za wyciągniętą z chorego materję żółtą. ten. gdzie tak długo zostaje. trzy razy codziennie. zawieszają ją w kominie. wyleczy się. gdy mocz wyschnie. należy marchew wyjąć z komina. aby się tam choroba uwędziła. wypłukać w wodzie i wypić ją. W Krakowskiem zbierają mocz w wydrążoną marchew i zawieszają w kominie. (B. Przedmioty koloru żółtego mają żółtaczkę wyciągać.N. Kto ma żółtaczkę. i zawiesić ją na słońcu. poświęconą na Matkę Boską zielną. z dukatem na dnie. Wieśniacy ziemi dobrzyńskiej radzą na żółtaczkę „ogon lina przeciąć na krzyż. gdy marchew uschnie. Madziar zawiesza sobie kość zmarłego nagołem ciele i mówi: „Co jest żółtego we mnie. choroba zniknie. Rusini.

burczy albo skrzeczy. W oczach innych wygląda jak ręka. a z nią: żółtaczka popłynie w świat." Rosjanin chory na żółtaczkę bierze do rąk dwa żywe szczupaki i wpatruje się w nie tak długo. żywego. (Grohmann 1. „ma kończyny w rodzaju palców. Lud polski na Rusi czerwonej i Ukraińcy kładą na piersi gołąbka. inni mordowiskami. odwiązują go (Mysłaków). dopóki nie zdechnie. na Rusi. przez co żółć z człowieka ma przejść na ryby. gdy czosnek zżółknie. Choremu w Czechach. że kto długo choruje. rzucają ją na płynącą wodę. N. syna N. mówiąc: „Gołębiu. N. któia sprawia najrozmaitsze cierpienia. daje się we znaki człowiekowi — dręczy go i męczy. gdy ryba pożółknie i zginie. Przy reumatyzmie wielostawowym macica chodzi po całem ciele. poczem go wyrzucają na bieżącą wodę. któremi chwyta i ściska"." Zdaniem włościan w Olsztynku ma to być „robak o ciele okrągłem z niezliczonemi nogami. Na oznaczenie pewnego ogólnego osłabienia. Przeciw żółtaczce zalecają u nas jeszcze następujące środki mistyczne: Zawieszają na szyji dziecka dziewięć ząbków czosnku. aż one zasną a żółtaczka z oczu przechodzi na ryby. c. albo zakopują w ziemię. znak to. 230). na chlebie z masłem) i Cyganie na Węgrzech (9 wszy w dziewięciu śliwkach). Nie jest to organ (narząd). wewnętrznej niedyspozycji. Żółtaczkę leczy lud w Czechach przywiązując choremu lina na gołe plecy. Litwini (9 wszy. który zabiera żółtaczkę chorego. Chłop z okolic Kozienic w Radomskiem „utrzymywał. przy cierpieniach organów brzusznych przewraca się po brzuchu. Między ludem naszym jest mniemanie. a sam żółknie. kłębuje. Szwabi (w łyżce herbaty lub na chlebie z masłem). Am Urquell 1894 V 296).228 siach przywiązanego lina. nawiązanych na konopnej nitce. weź chorobę od N. Wyobrażają sobie tę szczególnego rodzaju istotę w Działdowie jako „robaka z ostremi pazurami. którego Mazurzy pruscy mianują macicą. który przebywa we wnętrznościach człowieka i skoro z jakiego szczególnego powodu bywa rozzłoszczony. Żydzi w Małopol 1 wschodniej przykładają gołębia otworem odchodowym do pępka chorego. używa lud opodal Częstochowy wyrażenia „chodzi mi macica" i upodobnia ją do „latającej nerki". lecz oddzielna istota żyjąca. Używają też następującego środka: Nad głową chorego okręcają po trzykroć młodego gołębia. że choroba przeszła na ów czosnek. tego męczy macica (matrix). ani część organizmu. „jakoby macica jego wyrwała mu się z wsewątpiów (wnę- .tak iż wygląda prawie jak kiść i wielkości jest może talara". W Szwabji kładą lub przywiązują żywego lina w okolicy wątroby dopóki nie zginie. gołąb wsiąka w siebie żółtaczkę i kona. Zażywanie żywych wszy w chlebie przeciw żółtaczce polecają nasi włościanie i Rusini (na czczo trzy razy dziennie po trzy =» 9 sztuk). Według innych kolki (kłucia?) i kurcze sprawia duch płci żeńskiej. a chory wyzdrowieje. str. Charap Volktumliche Heilkunde der Juden. a chory pozbywa się tym sposobem żółtaczki. Na Ukrainie zalecają choremu „trzymać w każdej ręce po żywym szczupaku i nieustannie wpatrywać się w nie dopóki nie zdechną.!" i puszcza się gołębia (J. w Niemczech zawieszają główki czosnku na czerwonej nitce i noszą tak długo na ciele (zazwyczaj dziewięć dni) aż pożółkną i wyciągną żółtaczkę.

spotykamy u Czechów.że skrzeczy lub wvzci. 29) W pojęciu włościan z Rudawy: A^acica znajduje się. że ich macica dusi (O. wyobrażano sobie na ze- . że macica „ma kształt jakoby chrabąszcza o wielu nogach ze szponami" ktureni) trzyma się brzucha. dlatego mówią: „Macica skrzeczy. Żydów i in. jest przyczyną choiób nerwowych żołądka. reumatyzmu. dźwigania ciężarów. wyłazi z wnętiza macica do pobliskiej wody. Wyobrażenie. str. kładą więc na pępek chore] osoby trochę miodu. kociego smalcu i mięty w łupinie orzeszka. zatapia swujt ostre podnoża w ciele człowieka i przez to sprawia okropny ból a nieraz sprowadzić może śmierć. błędnicy itp.29 tiznosci) i skakała po stole jak żaba". jak np. „gdyby macica zeszła na dół". nie tylko u kobiet. w okolicy pępka. znane u nas było w wiekach śiednich. W wyobrażenia ludu polskiego z Woli Wydr. że na macicę chciują nie tylko kobiety. że „matka opuszcza swój domek i stąpa w górę". że „niektórym matkom.2 ) . > vpina sie właz. podług mniemania Mazura z okolicy Międrzyizecza. Pleszczyński bojarzy 1892 str. Ks. iż macica przenosi się z miejsca na mit jsce. poczem wraca napowrót włażąc ustami. jezeu ich kobieta nie zamknęła."Macica. H. Kolberg Lud Krakuw 1876 T. Mazurzy innych okohc wyobrażają sobie macicę „podobną z kształtu do wątroby miętusa" i w tej postaci wiele osób ją zrzucało". ale także mężczyzni. ale i mężczyźni. Poznańskiego skarżąc się na boi wnętrzności truwą. dają ją cierpiącym na macicę w stanie sproszkowanym i w wódce. macica wysadziła lub wyszczepierzyła pazury. zbliżoną do zwierzęcia. w stawy i końce pa^ow powiadają. włażącą w gardło. Dla tego podobieństwa do wąttoby miętusa. (O. 1 chłoń ruski z powodu nadmiernej pracy fizycznej. Węgrów i Litwinów — prawią o wędrówkach macicy. (uterus). Spiczyńskiego Kraków 1542) zalecał „gwoździki zdzierzeć w nosie" na wypadek.. Chodzi ona.epieir: yła pazury. sztychącą w końce palców i stawów" Wyobrażano sobię sprawcę tej choroty jako istotę żyjącą. Zapada. Wierzenia ludu polskiego. mającym we śnie otwarte usta. Lud z Dąbrówna utrzymuje. Freytag Tiere im Glauben der Aelpler Am Urąuell 1892 III 1 9 1 ." Niepłodne niewiasty ofiarują figurę z wosku w postaci macicy=ropuchy Małce Boskiej. X.ętiznościach.ą na tę chorobę przeważnie kobiety po odbytym porodzie. I nne ludy Europy — że tu wymienię jeszcze Włochów.Czeinkolwiek podrażniona. Noworadontski) macica oznacza znajdującą się gdzieś w ewnętizu człowieka żywotną część ciała ludzkiego. Bawarczyków. 121. gdzie się kąpie. (p. Chorobę macicy (Gcbarmutter). Już Ogród Zdrowia (wyd. macica pokahła lęce lub nogi" itp. zaświeciwszy trzy maleńkie świeczki woskowe w wieńcu.w gaidło. Lud Styryjski mówi wyraźnie. ze micica czyli macinmk „ku wuniej (gwoździkowi w zgó:ę wciągnie się". (Ks. dostaje poruszenia załatnika (macicy). Rozróżniają „macicę chodzącą. który nadyma się i zaczyna wędrować po brzuchu i wr. a wy/aźenia „chodzi macica" używają tamtejsi chłop 1 na oznaczenie wewnętrznego niedomagania. Kolberg Lud 1888 XXI 170) W zachodnich powiatach W. w tein przekonaniu. (L. wypinającą się. wówczas chcąc „zapędzić matkę napowrót do jej domku". alt także u mężczyzn. Lud alpejski opowiada. od której dobrego stanu zależy zdrowie. „należy ją nakarmić". ogólnej inedospczycji. A.

z żelaza lub wosku. lub jeża. Tym sposobem następuje poczęcie. podobna do żaby. znane już były Rzymianom z przed dwutysięcy lat (vulva florencella). a są ślady. w Czechach. robi rękami. posiadającem swą wolę. powiadają w Łukowcu mazowieckim że „utrząchnął się. ma swe źródło w medycynie starożytnych (od Hipokratesa do Galena). macicę ma też i mężczyzna. przez co jest niespokojna. „płód przytrzymuje macica łapkami. trza mu macicę nagnać na miejsce. że macica jest zwierzęciem demonicznem." Chory kładzie się więc „we znak. lub inne organy zajęte. przedstawiające macicę w postaci żaby. które po zapłodnieniu staje się pożądliwem. 1884 VII 298). zawieszane w kościołach i kaplicach alpejskich. roztopiony zaś tłuszcz łagodzi wszystkie dolegliwości. którym stara się pochwycić kroplę zapładniającą". trą go i piją z mlekiem.W wyobrażeniu zabobonnych Żydów macica. Niemczech jako drapieżne zwierzątko. nachodź na swoje miejsce (St. lekarka siada mu na kolanach i z całej siły rękami. górny i dolny. a jak tam kiszka kruknie. (Na Mazowszu) Bóle maciczne leczą w Stradomiu „kamieniem od poderwania" (choroby bowiem nabawia się poderwaniem). składane przez kobiety w ofierze za szczęśliwe rozwiązanie. Skutecznym . raka. rusza się. macica." Bole porodowe powoduje macica. zw. Kryński Macica Lud 1910 XVI 409). żeby to łatwiej było zażyć i d a j e się ten napój do wypicia Usuwa to macicę. Najdziwaczniejsze pojęcie miano od wieków o macicy. podobnie jak rany zewnętrzne. burczy". przecedza się przez garnek. to znaczy. to ona jeszcze lepiej przygniecie i mówi: O ty psia krew. Ulanowskaw Zbiorze antrop. „ma łapki i pyszczek. że trzeba zadać coś obrzydliwego. że „wódka rozgrzewa żołądek." (M. ma być kilka gatunków: męski. a niezaspokojone oburza się i wędruje po ciele. Leczy tę chorobę środek uniwersalny „wódka z tłustym" (tłuszczem) w tem przekonaniu. może swoje właściwe miejsce zmienić i polecali odpowiednie środki lecznicze w celu sprowadzenia jej na swoje miejsce. kamienia tego. pomocnikiem.miach polskich i ruskich. Starożytni Grecy uważali ją za żyjące w wnętrzu człowieka zwierzę. że macica jest istotą żywą. Dlatego figurki zawieszane podcudownemi obrazami Świętych mają kształt takiego zwierzątka. jak dowodzą pisma Aretajosa i Dioklosa. Bierze się więc do tego trochę końskiego lub gęsiego pomiotu. Szwajcarji. która z wymiotami wychodzi z ciała chorego. które przegryzać miało wnętrzności. Wyobrażenie ludu polskiego. dodaje się nieco wódki. że pojęcie to nie było obce w przedhistorycznej dobie. wskutek czego człowiek choruje (Plato i Hippokrates). Starożytni Egipcianie wierzyli. które odejmując wypuszcza dziecię na świat. najczęściej ropuchy lub kuli najeżonej kolcami. rozpowszechnione było już w starożytności. Aby macicę usunąć z wnętrzności. Zrodziło sią ono z obserwacji istotnych zmian położenia macicy. która „po wydaniu dziecka szuka go. miętosi). coby jej sprawiło nudności. na co zdają się wskazywać wykopaliska na ziemiach słowiańskich. kobiecy.ręka. że macica. po brzuchu handluje (z niemieckiego hand . G d y chłopu brzuch boli. trzeba ją „zbrzydzić" 1 . a l b o w chorobach. w postaci ropuchy. Wyobrażenie. poruszającą się w ciele. „matka ludzi". Wotywa.

posługują się również zamawianiem. w którem proszą „Zołotnika. zołotniku żeński. u Rusinów zołotnyk (złotnik). mówią po trzykroć: „Załatniku złoty nie chodź po kościach. W bo!u brzucha pomaga dmuchnięcie pierworodnego. ani go trapić. Płeszczyński Bojarzy międzyrzeccy Warszawa 1892 str. nie łam kości. zwane urazem. Macica. „siedzibą jej miejsce pod pępkiem". albo „włosami z głowy i z dolnej okolicy ciała na krzyż pacjentowi uciętemi. W celu przywrócenia go na miejsce pierwotne. którą mienią. to „choroba na Pokuciu dość pospolita". Na Białorusi rozparzonym „wienikiem" nacierając chorej plecy i piersi. lekuchno. pomoc. tak i macica z urazem u tego chrzczonego (tu wymawia się mię chorego) nie ma się więcej poruchować. Syna Bożego i Ducha św. p. a nie będzie poruchowany. masz łóżko usłane. po niemiecku Goldader (złota żyła). stań na swojem miejscu. nogami uderzają trzykrotnie o powałę. pod drzewem owocowem. do której włożono pewne zioła i korzenie. Ty macico z urazem. Z rozlicznych używanych przez lud ruski środków sympatycznych wymieniam: zapalenie kądzieli na pępku i zamawianie temi mniej więcej słowy: Zołotniku męski. jak solitera. Po przeżegnaniu się trzykrotny Amen. d. Syna Bożego i Ducha św. Boga moc. tak odpoczywaj u tego chrzconego (Janka). przyczem powiedzieć ma następującą zamowę: Macica Żółcica! Skążeś się wzięła ? Czy z oczu. bożego człowieka. Mazurzy pruscy zamawiają macicę. Rozróżniają dwa zołotniki: „męski (czołowiczy). na co cierpią kobiety i mężczyźni w Litwie. istotą dziedziczną. po zmówieniu Ojczenaszu: Poszła Matuchnioska Boża w cichem uspokojeniu macicę z urazem łekować i ustanawiać. Jak ten kamień leży w ziemi. Przez Pana Boga moc. przeciw temu stosują na ziemiach Rusi zabieg wytrząsania choroby. na złotem krześle. trudniejszy do wyleczenia i żeński (żenoczy)" łatwiejszy. podsuwają go rękami na dawne miejsce a posługują się zamawianiem." wreszcie wdychaniem pary z wody. a którą wylewa się na rozpaloią cegłę. przyczyna: „jeżeli kto coś ciężkiego podniesie i z wysoka spadnie lub w inny jaki sposób bardzo się zdźwiga. tę zaś rozbija się i zakopuje przed wschodem słońca. na zlotem krześle. Przewróciwszy chorą (głową na dół).. Zamówienie . 103). a nie masz się poruszać więcej.. A. Wyższym stopniem choroby jest wypadnięcie macicy. pomoc. Przeciw opuszczeniu lub wypadnięciu macicy. czy z kołtuna — Idź do pieruna! (Ks. nie pij krwi. czy z wiatru. aż macica wejdzie napowrót.231 •środkiem zaradczym ma być okadzenie chorego b:irsztyn~m piórami. nie chodź po kościach i bokach — usiądź na górze i t. gdzie cię matka urodziła. to ów zołotnik (macica) zsuwa się na dół". Przez P. ma się uspokoić cichuchno. koło swego brata. w krzyże nie wpadaj i w okna nie zaglądaj" i t. — tak nazywają tę chorobę — aby stał na swojem miejscu. które od tej wody usycha. gdzie Pan Bóg błogosławi. a nie chodź. baby-znachorki smarując brzuch masłem. następującemi słowy.

Prusy. mleko. gdy rzuci urocznem okiem na trawę. (Ropczyce). spojrzy na urodziwe dziecię. wciągając go oddechem. gdy „nie lubuje źródłu". okrywa się wodorostami i odmawia ludziom czystej wody. Po odmówieniu „Ojczenaszu" przeżegnać się trzy razy z opuszczeniem Amen. Po trzykrotnem odmówieniu tych słów i przeżegnaniu powtarza się całe zamówienie do 9 razy.232 od macicy. druga obok na zagonie jedno i drugie liche — pewnikiem ktoś rzucił na nią urok. Jedna kobieta ma len piękny lub kapustę w dużych głowach. tak opiewa w przekładzie z niemieckiego: Matko macico! przeciwniczko Matki Bożej Proszę cię przez Boga Ojca i Boga Syna. jak napisano w świętej siódemce". każdy przedmiot. alenie. przekłuć". a rzuci się nań urok. nie pójdziesz ze mną do grobu! W imię Trójcy przenajświętszej. Zamówienie macicy w hrabstwie Ruppin:Szła Dziewica (zapewne Najśw. odpowiedziała Macica. Przyrokom podlegają u nas wszelkie sprawy. a następnie na kogo popatrzyć. ale także wszelkie zło. jeśli popatrzy na cielę. że powodują je uroczne oczy.. Uroki. Lud nasz przypisuje urokom nietylko choroby i kalectwa. dzieżę i studnię. Panna) „Chcę serce N. nudności. „Gdzie idziesz?" (zapytała Najśw. przez Ducha św. a woźnica wywróci. że złe oczy. W imie Ojca i Syna i Ducha św. Białorusini i Żydzi). Przyrok rzucają złe oczy na chleb. na co spojrzą Jeśli człowiek. sprowadzają nieszczęścia na wszystko. o których przesądni twierdzą. Można zadać uroku ulom. wrzody i gra w karty mogą być na spojrzenie urocznych ocm narażone (Mazowsze. Panna) przez pole. to siano zgnije. co ma takie oczy. albo czemkolwiek być możesz. Spotkała ją Macica. że pójdziesz ze mną do grobu. kolki. gdy spojrzy na chatę. dlatego np. komuś krowa nie daje mleka — kiedj . połóż się znowu na swoje właściwe miejscel Mniemałaś. nawet rany. bole żołądka i kurcze. duszy i ciała nie trapiła. Uroków dostać można nawet z wiatru. Najniewinniejsza czynność lub rzecz całkiem obojętna może ściągnąć na się uroki. a nawet śmierć. ono padnie. ono natychmiast zmarnieje. Litwa. wywołując ból głowy. ażebyś się natychmiast uspokoiła.ogę. i przez całą Trójcę Św. lecz żebyś się na poduszeczce położyła. Powszechny na ziemiach Rzeczypospolitej polskiej jest przesąd. ono „obrażone robi glon". „Tego ci nie wolno. Ten lub ów zachoruje. Podnoszenie się macicy zamawiają w Niemczech (Odenwald) temi słowy: Macico. Urokliwemi oczyma popatrzeć przez okno na wóz przejeżdżający d. Dość wstawszy ze snu umyć się w konewce i obetrzeć rękawem od koszuli. Poczęści należą do tej kategorji chorób uroki. którą ci Pan Jezus sam piędzią swoją odmierzył. Amen. Ukraińcy. Kujawy. pszczelarze przy pracy swej unikają obecności niewręcznych kobiet. zamieszkująca ją rodzina zacznie się kłócić. zwanej w okolicy Olsztynka kolkami.

nie wolne są od zgubnego wpływu złego wzroku. zwłaszczą pod zachód słońca. w mitologji starożytnej i u Arystotelesa. urokowi ulegają żniwa w Austrji i we Włoszech. Rusi i Litwy). Urokowi podlegają najczęściej kobieta w epoce macierzyństwa i niemowlę do chwili chrztu. u Birmanów i Kabylów. w Kalabrji drzewa figowe." Ma to ich uchronić przed urokiem gościa. ruskie i litewskie. jarzyna. ma powiedzieć: „Racz Bóg żegnać!" na co mu odpowiadają: „Prosiemy do siebie. na Ceylon. Żniwa we Francji zagrożone są przez maiivais regard. albo usiąść i zjeść z domownikami chociażby łyżkę strawy". dodają: „Natośmy siedli. Wieśniaczki na Mazowszu niosąc mleko. Nie tylko ludzie. którym przedewszystkiem robienie masła i pieczenie chleba podlega. na Wołyniu. u Kabylów i tp. (J. abyśmy zjedli. kto je spożyje. to przy pierwszych już słowach podnosi oczy ku powale. Pokuciu na Białej Rusi). konie. a nawet przedmioty martwe. celem ubezpieczenia swego dobytku przed urokami. a potem spluwa na ziemię. jedzenia i tp. drzewa. zaleca „przestać jeść. źrebię. pisklę). aby nie rzucono na nie uroków. siano. owoce. Nubji. czego przykłady mamy w księdze praw zwanej Zendawestą. Pod złem spojrzeniem cierpią owoce i kwiaty w Egipcie i Indjach. albo przybysza zaprosić do jedzenia. Lud ziemi Krakowskiej przechował niektóre wierzenia o urokach w jednej z najdawniejszych postaci a mianowicie: „przy jedzeniu. zasłabnie. albo ząbkowania (w Polsce etnograficznej. i. Indji. Wrażliwemi na czar wzroku są i rośliny (zboże. napewno któraś urzekła chudobę. klecenia masła. (Na ziemiach Polski.233 sąsiadka opływa w mleko." Zaproszony gość odmawia. albo jakiś uszczerbek na zdrowiu. świnie). a nawet ptactwo w tym stanie (cielę. ci zapraszając przybywającego. owoce i zboże. którego łakomy wzrok spowodować może udławienie. ulegają urokowi. od wchodzącego Człowieka obcego". zakrywają je. me udają się wtedy melony. gdy się je podziwia. niezliczonych przykładów dostarczają ziemie polskie. Lud nasz i inne przestrzegają przed urokami w czasie pieczenia chleba. Wiara że uroki szkodzą krowom i ich mleku jest powszechną w Europie. W okolicy Andrychowa gdy wchodzący do chaty zastanie domowników pizy jedzeniu.awet grzyby). Gdy ktoś wchodzi do domu i zastaje rodzinę przy misce. Nawet podczas karmienia bydła starają się . Kibort Wierzenia Wisła 1899 XIII 1905 XIX). prosię. nie d a m y się odegnać. Pod wpływem spojrzenia złych oczu popada w stan uroczny zboże. Najłatwiej — powiadają w okolicy — Dukli można kogoś urzec podczas jedzenia. Jezusem". I zboże. Urokom ulegają przedewszystkiem środki pożywienia. Dlatego wieśniacy nie wpuszczają do stajen obcego człowieka. by się jedzącym urok od niego nie dostał. Dlatego matki „tak niechętnie pokazują dzieci swe obcym".W Grecji i na Cykladach pod wpływem uroków usychają drzewa. O oczarowaniu owiec wzrokiem wspomina już Wergili." Przybyły zaś ma odpowiedzieć na zaproszenie: „Jedzcie z P. Urokliwe oczy szkodzą zasiewom w Szwecji i Norwegji. w Arabji palmy. w Małej Azji nie udają się winogrona. które mogą być urzeczone. na Gamoa i Tahiti. w ogóle rośliny. a jeżeli wierzy w uroki. ale i statek (krowy.

Rzucanie uroku — tak tłumaczy socjologja ów przesąd — oznaczało pierwotnie rzucanie pożądliwego spojrzenia. że gdy na kogo spojrzą. Rumunji. Bezwiednie może rzucać uroki nawet człowiek uczciwy. Jak zwierzę. Prześladowano je i palono na stosie za te czary i uroki. a b y mu nie odebrano. Lud w Radłowie wierzy. którzy się już z takiemi oczyma urodzili. Oczarować można nie tylko wzrokiem. Wzrok przypatrującego się spożywaniu pokarmu był pożądliwy. zwane uczynkami. do drugiej czyniący świadomie. podziwia i zazdrości. Irlandji. Człowiek na pół dziki baczną zwraca uwagę podczas jedzenia — zwierzę czyni to instynktowo—jakby się obawiał. uroku. w wschodnich i zachodnich Prusiech. nawet w Egipcie. zaklęcie. Człowiek pierwotny wiódł żywot ciężki wśród ciągłych zapasów z otoczeniem. zaniepokojone przez wroga. Gwinei. którzy to czynią nieświadomie. ale dostać można urzeku. istnieją ludzie mające złe oczy. zaspakajał t e m pożądliwość mocniejszego. Z wierzeniami t e j kategorji spotykamy się na ziemiach północnej i południowej Rusi. zaźrze. Włoszech. niepokoił więc słabego. niedobre. a że mimowoli wyrządza szkody. Francji. w Nubji. który ma i dziś jeszcze odrębny wyraz (n p. gdy przenikliwie patrzy. że uroki rzucają ludzie. pozbawia się zdobyczy na rzecz mocniejszego. Jugosławji. które nie z rozmysłu. oznaczał pierwotnie czar sło. Urok. Człowiek słabszy składając w ofierze ciało swe. zaziarać — stąd weźrok czyli urok). zadanie jadła. t j . urokliwe. chęć posiadania zdobyczy. „Aby nie mogły urzec sędziów podczas procesów o czary. jada wówczas dopiero. przyroku przez rozmaite zabiegi czarodziejskie. rzucają niemi uroki. co u nas dopiero w roku 1727 przez biskupa Szembeka zostało zniesione". zajrzyć.234 znakiem krzyża ubezpieczyć je przed urokiem. na Borneo. porzuca niedojedzony hip.p. stawiano je do nich tyłem. Anglji i Skandynawji. jak etymologja tego wyrazu (od u—rzec) wskazuje. ale mimowoli wywierają szkodliwy wpływ na otoczenie. Rzucać uroki może każdy mający oczy uroczne (dziś urocze = piękne). pokarmu osoby utzeczonego. n. Rozróżniamy dwie grupy ludzi posiadających moc wyrządzania szkody swoim wzrokiem. to go urzekną. Poza zaprzedanymi djabłu ludźmi jak np. a w chwilach korzystania z niej drżał z obawy. zarówno . u plemion Was^aheli i Wakamba. zaziora.va (rzec = mówić). gdy ktoś mający brzydkie. Madagaskarze. Do pierwszej grupy należą ci. obdarzony tą własnością z natury. Do tej drugiej kategorji uroczycieli zaliczmy naszych czarowników i nasze czarownice. w Brazylji i in. gdy nasyci silniejszego. przyroczne. tak człowiek dziki. który może mu jego łup odebrać. później jednak przeniesiono nań czar wzroku. Szkocji. uśmierzał jego gniew. Indjach. czarownice. Całą uwagę i wszystkie siły skupiał na zdobyczy. złe oczy kogoś obziera. Abisynji. żeby mu ktoś z obecnych nie wydarł zdobyczy. dlatego czuje się nieszczęśliwym. w Czechosłowacji. przez owianie tchem (chuchanie) dotykanie. bez swojej wiedzy i woli. włosy lub jakiś przedmiot własności osobistej. nie mogąc się tego niebezpiecznego wzroku wyzbyć. zadawanie zaś uczynków należy do zakresu działania czarownic (lub czarowników). Posiadając nadprzyrodzoną władzę w oczach. krew.

tak go pojmowali i s ł arozytni. zawiścią. ale każdy człowiek. na którego padnie".ce ł e jednak zacierają się w umyśle naszych wieśniaków. Oczy uroczne bowiem należą od najdawniejszych czasów do bezpośrednich czarów duszy. Najczęściej urzeka człowiek. Urocze oczy. w okolmy Brzozowa przyglądający się z przysłoniętą ręką. Urok. na Rus. „cuduje". w przeciwnym razie me możnaby wytłómaczyć wiary — do dziś zachowanej w przesą-iach ludu polskiego — że uroki szkodzić mogą meświadomie. przeto „dziwowanie . Albo od złych oczu osób. dzybkie toczenie oczyma. Najczęstsza bywa wiara w urok spowodowany złą wolą. Że uroki rzucają zezem patrzący. lub urzek — powiadają'— może być dwojaki. zacbow-. aby tylko nie wydziwiać". ale także lud w ^eklemDurgu. Różn. Wioch. kto je groch na czczo.łe. przez okulary albo pomiędzy nogami w tył. przyroki. Siyrji. mimowoli. udanego cineha itp. Tak np. Fran . pięknego dziecka. nabawić mogą człowieka nieszczęścia lub słabości. utrzymują nie tylko Słowianie. którym się rzucanie uroków przypisuje. wyraża się nie tylko wzrokiem.mowoli. Przeważna część ludzi. w ogóle nieżyczliwością. tekucquam Meksykan. albo od zamówień.->ię wzrokiem wywołuje zaziory. niezwykle patrzeń e zyzem. gdy osobę lub rz^cz podziwia. niechęci. wyróżniający się od o t o c z e n i a — w ogóle niesamowici. „Tnwiąca we wzroku dusza występuje na zewnątrz. zaklęć i różnych szkodliwych praktyk czarownicy. przenikliwy wzrok. zły wzrok zaś zdarza się często u ludzi mimo woli. Cygani i Orangowie na Malace. m. ale także słowem. wywierając ". jednak zadają urok niezależnie od dobiej lub złej woli człowieka. dlatego przysłowie Żydów polskich powiada patrzeć wolno. później dopiero zaczęto przypisywać uczuciu zawiści szkodliwe skutki czarów. obfitego plonu. dniała bezpośrednio na tego. patrzący z podełba. podłużne źrenice. skąd pochodzi. nolyipa Cyganów itp W Męczeninie pod Płockiem „godność czarownic. dajmy na to. Przy oczarowaniu przypuszcza się najczęściej złą wolę. namasow Bambarow nad Nigiem. Swndom: i nieświadomi uroczyciele mają owe znamię. szkodliwe skutki. dostaje mocy urzeczenia drugich Zły wzrok może być świadomy lub nieświadomy. wiedząc. które poddają się losowi. A oczy takie posiadać może nietylko czarownica lub czarodziej. Przyrocztienn mienią w Piockiem osoby posiadający przenikliwe oczy. które ludy indoeuropejskie uważają za „urocze". o źrenicy niezupełnie ok r ągłej. które samym wzrokiem. Ponieważ podziwienie nasze na widok. z matk.235 jak medicmenów hidjan. pośredni lub bezpośredni. wrodzony lub nabyty. zazdrością. stosownie do tego.ji. Angiji. boylyasow Australji.je się zwykle w j e d n e j rodzmie. np. o mejednako zabarwionych oczach. szamanów Nowt j Anglji. wyrażanie zaś podziwu słowami — urok*. po którem ich możni poznać. a nie w towarzyszących mu uczuciach zazdrości. przechodzi na córki. Słusznie zauważono. rzr cających uroki. że niczem nie zdcłają przekonać o swej niewinności". mężczyzna lub kobieta. ma jakiś błąd lub osobliwy znak w oku. że siła czadów tkwi tu we wzroku setnym (w oczach). a które . Jakie oczy uchodzą u nas za uroczne? Zwyczamie „brzycki weźrok" zadają ludzie o nienormalnym wzroku np. a nawet Turcy.

sporządzonej. na rozkaz asyryjskiego króla Assurbanipala w 7 wieku przed Chr.236 było przyczyną posądzenia ich o uroczne oczy. Lud na Śląsku mieni przyrocznym człowieka mającego zrosłe brwi. Niemczech i in. że mają kozła w źrenicy). upatrywano w ich źrenicach obraz psa. że w jej źrenicy odbija się obraz odwrócony. i urok spada na tego. Często (w Olsztynku) czarownice „oczyniają" jakieś miejsce we wsi. jak np. Inflantach i in. Kolor tęczówki powodował również przesądy o urocznych oczach. stąd u ludów europejskich nazwa źrenicy: pupilla (dziewczątko) u ludów wschodnich: człowieczek. Osoby mające plamę na rogówce poczytywano w średniowieczu we Francji. żaby. w Szwecji i Estonji piwne oczy. Hiszpani i Czerkiesi mienią urocznemi oczy o nieokreślonym kolorze. Zdarzają się wszakże złe miejsca bez udziału złych ludzi. za Hippokratesa. co — jak wiadomo — zauważyć można u osób w złości. w Rosji pomawiają osoby z czarnemi oczyma o zadawanie urzeku. znaczone przez djabła stygmatem (signum diabolicum). niespokojne poruszenia ócz. Na Pomorzu. W Czechach uchodzą oni za upiorów. (Objaw chorobowy oczu z zamgloną rogówką). Rzucić je może każdy w złej . a oczy nawet wyrwane z ciała nie przestały zabijać. W starożytności i później. na Węgrzech i w Palestynie przypisywano im zadawanie uroków. kozła. w ogóle istoty nadprzyrodzone. kto go się dotknie. nie umiera on śmiercią naturalną. ale także na Wołyniu. Urok bywa następstwem wszelkiego rodzaju złych wpływów i niezawsze przypisuje się złym ludziom. Występuje to już w najstarszej tablicy klinowej. mówią że „przelazł przez złe miejsce". Złe oczy posiadają duchy i osoby przeklęte. Galena takim ruchliwym drżącym oczom przypisywano konika w źrenicy (u nas powiadają. mniej silne są uroki od „złego wiatru" (Wola zgłobieńska). kota. w której owe urokliwe oczy zwane po akkadyjskusi chul. w Turcji i Syrji niebieskie. Palatynacie. Ludzie mający nad oczyma zrośnięte brwi pozostają w stosunku z nieczystemi siłami. Styrji. oburzeniu. jak niesie podanie o szlachcicu z nad brzegów Wisły. to się nie udaje albo ginie. Właściwość tę posiadają upiory. bogienki. jako wywołującej silne wrażenia. Siedmiogrodzie. który wszystko na okół niszczył. co też wytaczano w procesach średniowiecznych jako stygmat szatański. Szkoci jedno oko niebieskie. a gdy zachoruje. samego djabła. znachory i baby czarownice. A posiada tę własność przedewszystkiem pierwsze spojrzenie. Uroki należą do" najbardziej rozpowszechnionych i najczęstszych przypadłości dzieci naszych włościan. Oczy ze źrenicami niezuzupełnie okrągłemi są przyroczne: na co spojrzą. W starożytności posądzano czarownicę. w tłómaczeniu asyryjskiem oznaczają szybkie. za czarownice. drugie czarne. że w ich źrenicy odbija się kozieł albo djabeł zamiast człowieka. nietylko w Polsce. Rzymian. O czaiownicach opowiadają i u nas. W normalnym oku widzimy obraz zmniejszony własnej osoby. Białej Rusi. w Turyngji. U starożytnych Greków. Najłatwiej dostać można uroków od osób płci przeciwnej. od osoby zadane przez okno. we Francji modre. ale także siłom nieczystym. Na ogół lud o jasnym (niebieskim) kolorze ócz miewa niezwykły lęk przed ciemnookiemi.

bydłu. Panuje na kuli ziemskiej przekonanie. Rusini i Żydzi twierdzą. wadą czy zaletą. na matkę i dziecko. Fryderyk II. w którym z rana babę spotykał. Lilienthalowa Wierzenia. w Tyrolu. która stojąc czas dłuższy przed zwierciadłem. Każdy. sprowadzające szkody lub nieszczęścia. Akademja paryska 1739 r. że wzrok miesiączkującej brucze zwierciadło. mający zwyczajny wzrok. Rosjanie. Sudanie i in. w ogóle jakiegoś przedmiotu rzuca się nań uroki. Nawet widok albo sp^ iie księży wróży u nas nieszczęście. przypisują żebrakom urokliwość oczu. na które spojrzą. Podziwiając piękność. ale obawiają się ich złego wzroku. na Śląsku. Wielce rozpowszechnione jest wierzenie. Wyróżnianie się od otoczenia bywa powodem posądzania o uroki Osoby wyróżniające się od swego otoczenia. Na Mazowszu i w Małopolsce „niebezpiecznem mienią spojrzenie starych kobiet 4 uważanych za czarownice. Heliodor i Owidy a w wiekach średnich Petrarka. Na Mazowszu i w Małopolsce. że kobieta miesiączkująca ma złe oczy. Plutarch o Tebanach a Owidjusz mówi o Telchinach. Węgrzy poczytują Cyganów (Cyganki) za uroczliwych. ma być wywołany urokami.237 godzinie. Toskanie. utrzymywał. nadprzyrodzone. W Prusiech wschodnich. zazdrości mu lub się „dziwuje" nad jego urodą czy ułomnością. w Austrji. Arystoteles opowiada. Neopolu. w Siam. że „od spojrzeń kobiety menstrującej na lustro powstawać mają na niem plany". zapisuje wypadek o starej kobiecie. Grecy uważali Kreteńczyków za „niebezpiecznych uroczycieli" Plinjusz podaje to o Iliryjczykach. u Indów niweczy skutek dobrych w tym dniu uczynków. Siła wzroku wydaje się człowiekowi natury tajemniczą zagadką. a przesąd ten właściwy ludom buropy (we Włoszech stwierdzony już w połowie 9 stulecia). że zwrokiem swym szerzyli zniszczenie. a nawet gdy tylko Spojrzy na nie złym wzrokiem. posądzani bywają o wrogie. Lud polski posądza Żyda (karczmarza) o rzucanie uroków a Żyd zarzuca gojowi. na Rusi. złe uczynki. darzą ich jałmużną. humanista z 15 w. przesądy żydowskie Wisła Warszawa 1905). nie obcy plemionom z wyspy Samoa. bywa urzeczony i dlatego wracał do domu. Paracelsus twierdzi. wydawała z siebie trujące soki. Palatyna:. dlatego przypisuje mu własności mistyczne. że taki zwrok wstrzymuje leczenie ran. Pisze o tem w starożytności Plutarch. zdrowie czy też inne zalety człowieka. że Mał- . Uzasadnia to Marsilius Ficinus. Lekarz rzymski Paweł żacchias pisał w 17 wieku o zabójczym wpływie starych bab. że najdotkliwiej urzeka (R. jako „obcy i nieswoi" budzą od wieków niepokój. Muzułmani posądzają wszystkich giaurów (niewiernych) o czar wzroku a Sekty sunitów i szyitów zarzucają to sobie wzajemnie. że chore oczy czarują zdrowe. że niektórzy ludzie samym wzrokiem wyrządzić mogą szkody osobom. że w tym dniu. w Niemczech północnych. Opowiadają. Lud polski w Prusiech. Frankonji. W klasycycznej starożytności od jej wzroku ogórki więdną lub stają się gorzkiemi. zwierzęcia. (dziś tłómaczy to się zaraźliwością cho roby ócz). podziwiając lub zazdroszcząc dziecku. posądzają żebraków o czary. Na Mazowszu utrzymuje lud. zdoła urzec człowieka. w Czechach. cudowne skutki. nawet roślinom. skoro patrząc nań. które rzucają duchowni. znanych pod imieniem wiedźm.

a wiarę tę spotykamy nie tylko na ziemiach polskich. Diodor. ta pada na ziemię. co n a j m n i e j zabłądzi. Saintonge. W Abesinji są w powszechnej pogardzie. w Choa czynią ich sprawcami chorób.238 gorzała. a człowiek wyręcza go tylko w gryzieniu i łykaniu. rachuje mu zęby: „ile ich porachuje. tego czeka jakaś przykrość. który mu wytoczono. Wszelako niebezpieczny ten wzrok przypisują ropuchom i żabom — których lud nasz nie rozróżnia — Słowianie. Szwedów i Żydów. g d y głodny pies przygląda się jedzącemu człowiekowi. że nietylko ludzie. którzy przez matkę odstawieni od piersi poraź wtóry przystawieni zostali do ssania. prawią W e d y indyjskie. Gdy pies w Rosji zobaczy kuropatwę w locie. która z powodu tego stała się zabójczynią swego męża. że urzekają ci. że „człowiek je zębami. u Niemców. wierzą. ale i zwierzęta wyrządzają wzrokiem swym wpływ szkodliwy. jest powszechna i sięgająca zamierzchłej przeszłości. w Bengalu i Konkanie. Bretańczycy i lud francuski w okolicy Alenson utrzymują. Najbardziej rozpowszechnione jest mniemanie. nabywa t e j właściwości już w niemowlęctwie. Przesądy tej kategorji znane są nie tylko w Polsce (Poznańskie. Szwajcarzy i t. na Litwie. a w procesie. to jest taki. Białorusi. Kobieta brzemienna u Otonisów w Meksyku unika wzroku psa. że pożytek z tego jedzenia ma pies. że chleb się nie wydarzy. W Małopolsce i na Wołyniu powiadają. ich urocznych oczu lękają się na Wschodzie. Na Sycylji mienią ich jettatori. przypisywanym przez lud nasz wężom. które się w niego przemieniają. by ich nie urzekli. Sieradzkie. tyle lat żyć będzie człowiek. to znaczy. Kto z ludu angielskiego w drodze napotka żebraka i nie da mu jałmużny. Lubelskie. iż żaba patrząc na człowieka. Morvan. w Rosji. Żmudzi i Łotwie. Francuzi. że niezaspokojeni żebracy zadają czary i uroki. Małopolska) ale także na Wołyniu. choć go chciał nawrócić. miał oślepić swoim przenikliwym wzrokiem. Atoli te uroczne oczy psa i żaby przypisać należy właściwie złemu duchowi lub czarownicy. Podobne właściwości przypisują żabie. jeżeli po odstawieniu od piersi napowrót był do ssania pokarmu przypuszczony (po upływie trzech tygodni. Aeljan. ruskich i niemieckich. iż zły wzrok psa podczas pieczenia chleba sprawia. Pomponius Mela i późniejsi. Kowale od wieków posądzani bywają o zadawanie czarów. Wiara. ojca Jezuitę. a pies ślepiami". W Szkocji ukrywają przed żebrakami wartościowe przedmioty. a za nim Galen i inni bają o takim wzroku bazyliszka. W średniowieczu wierzył lud niemiecki. przybierającym postać tych zwierząt. Pies ma wogóle właściwości złego ducha albo czarownicy. odmówiła żebraczce jałmużnę. w okolicy Bourges rzucił żebrak uroki na matkę z dzieckicm przy piersiach. Niemcy. ale także zwierzęta. Plinius. d. za co została przez nią oczarowana. Jeszcze I6l9r. podobnie jak inne w Europie. ale także w Guernsey. W okolicach Czarnego Dunajca i Wieliczki utrzymują. trzech dni i tyluż nocy). Lud nasz. wilejski) kowal swemi niedobremi oczyma rzucił przyrok na kobietę. Urokliwe oczy posiadać mogą nie tylko ludzie. Człowiek uroczny. Ukrainie. który wzrokiem swym sprowadza na ludzi i dobytek choroby. córka hrabiego z Holandji 1275 r. lub tyło zębów mu wypadnie". O zabójczym wzroku. Czechosłowacji i Jugosławji. że taki bazyliszek rodzi . W okolicach Krzywicz (p.

Najstarsze. np. ale nawet u Semitów i Japończyków panuje przesąd. Do t e j kategorji zabobonów należą zakazy oglądania się poza siebie. jak o tem stara się przekonać wierzenie. a księga praw Manu zakazuje Bramonom używania zwierciadła. Patrzenie nocą w zwierciadło jest wzbronione nie tylko u nas. W naszych baśniach i praktykach zabobonnych mamy podobne zakazy. żę dziecię (przed rokiem. aby umarły nie „wypatrywał" t. . u Battaów na Sumatrze. Gdy jedno lub dwoje oczu umarłego są otwaite. lecz u ludów na obu półkulach. nie wolno odwrócić się za Eurydyką. a jako przyczynę podają zazwyczaj obawę przed złym duchem. na Sybirze. na ziemiach ruskich i Jugosławji. u Dajaków na Borneo. u Battaów na Sumatrze. u Żydów i Mongołów. Występuje ona z dziwną zgodnością u najrozmaitszych. w Estonji. na Tahiti. dlatego natychmiast po śmierci zamykają zmarłemu oczy. umiera ktoś z rodziny. W epoce Wedów nie wolno było Indom przypatrywać się w studni. Włoszech i Grecji. Pomorzu. Austrji. Koptów i Indjan." jak to nasz lud motywuje. Złe oczy mogą sprowadzić śmierć. przynoszącą szkodę lub nieszczęście. albo i później) nie powinno patrzeć się w lustro. Orfeuszowi np. nie wpędził do grobu którego z krewnych.wCzechosłowacji. u Karaibów. o tem wspomina juz Beowulł. Rozpowszechniony na ziemiach Rzeczypospolitej od morza do morza zwyczaj zamykania ócz umarłemu miał pierwotnie uczynić nieszkodliwym skutki złego wzroku. jest zwyczaj zasłaniania zwierciadła przy zwłokach. spotykamy u ludów na tej i tamtej półkuli np. Francji. na Śląsku. Że szkodliwy wzrok posiadają umarli. czego przykłady spotykamy w starożytności. czarami. „aby dusza umarłego me mogła się w niem zobaczyć. że staroindyjski obrzęd pogrzebowy nakazuje położyć na oczy zmarłego kawałki złota. przy ofiarach dla zmarłych. że umarli otwartemi oczjma „wypatrują" żywych członków rodziny. Dajaków na Borneo. Saksonji. nabawia się choroby lub umiera.239 się z jaja koguta (skazanego za to 1474 przez senat w Bazylei na stos). zupełnie samorodnie i trwa od lat tysięcy po dzień dzisiejszy na tej i tamtej półkuli ziemskiej. dlatego zamykają im oczy. A o starożytności tego motywu świadczy okoliczność. Styrji. Tradycja ludowa zakazuje też patrzeć się na własny cień. od siebie niezależnych ludów. u Chorwatów. w Kanadzie. Anglji. który podobnie jak obraz w zwierciedle uważa za istotę duchową. by umrzyk pozostałych przy życiu członków rodziny nie „wypatrywał" na drugi świat. Rusi i Litwy. w przeciwnym razie traci mowę. o czem wspomina Plutarch (Eutelidas) i co upiększyło podanie greckie o narcyzie. albo w wodzie. śmiercią. j. rozkrzewione po ziemiach Polski. Nie tylko u ludów europejskich. Powszechny u ludów aryjskich i innych. Uroki rzucić może człowiek albo zwierzę (bazyliszek) na siebie samego przez zobaczenie się w zwierciadle. a zarazem jedną z najszkodliwszych. jak kładzenie na oczach pieniędzy. Ze wszystkich form zabobonu jest wiara w uroki może najbardziej rozpowszechnioną i nastarszą. ludów germańskich i romańskich. powtarzające się u Słowian. Turyngji. aby je uczynić nieszkodliwemi. pociągając ich na drugi świat. Nawet taki szczegół.

ziewanie na Podhalu. Rozpowszechniony na całej kuli ziemskiej przesąd. popada w senność. się w formule zażegnania przez lud zamieszkujący przed S e m i t a m i ziemię między Eufratem i Tygrysem (zły wzrok nazywa się tu si chul). „ziewota" przypisują przyrokoin.pijaństwo. Uroki wywołują też niepowodzenia.dekrety Burcharda z Wormacji (f 1024) itp. żołądka. kalectwo. oczu. przypisywano im możność szkodliwego oddziaływania na drugich.240 wiary w zły zwrok pochodzi z Vii wieku przed Chr. zbrodnie i samobójstwa. dostaje bolu głowy. na Wołyniu i Białej Rusi. stosowanej w logice przedhistorycznej. . że zły wzrok (ludzi i zwierząt) rzuca czary i uroki. że to zły wzrok był przyczyną owej choroby czy nieszczęścia.. w przeważnej mierze opiera się na fałszywej konkluzji: Post hoc. wysnuwają z tego błędny wniosek. wywołując u ludzi i zwierząt smutek. przypisując tę szkodliwą własność oczom z podwójną źrenicą. częste ziewanie. Uroki działają nie tylko na funkcje fizjologiczne. Średniowieczni lekarze nazywali urok fascinum <z rzymskiego fascino) i przypisywali przeciw niemu różnorodne środki lecznicze. W starym Testamencie. wymieniam ból głowy lub brzucha w Mało. że niektórzy ludzie posiadają wzrok tak nieszczęśliwy. omdlenie. upowszechniony był i w Grecji 0aay. O czarowaniu wzrokiem ludzi na Wschodzie wspomina Kłokocki w Monarchji tureckiej z 1678 r. czy chory dotknięty został urokiem: 1) zapomocą symptomatów choroby.). Wierzył w nie sam Cicero. na którego przyrok taki padnie. Człowiek. Grzegorz z Tours (z 6 wieku) iryjskie formuły czarowania (z 10 w.).w Lubelskimi Chełmskim powiecie. iż na kogo spojrzą w złej godzinie. anormalne zachowanie. a to zarówno u ludz jak u bydła. tego przyprawiają 0 chorobę lub śmierć. nieszczęśliwe wypadki. nudności. brak apetytu. ale u ludów romańskich i germańskich następstwem urzeczenia bywa stan chorobowy: ból głowy lub żołądka. Wedle tego omylnego rozumowania gdy ktoś popatrzy podejrzanym wzrokiem na osobę. przygnębienie. Rzucanie uroków przez czarownice w wiekach średnich było jedną z przyczyn męczarni i palenia na stosie nieszczęśliwych ofiar w całej Europie. prawa decemwirów (z 450 przed Chr. Zwłaszcza nagłe objawy choroby. Wierzenie. nieszczęścia Nie tylko u Słowian. Mieniąc oczy siedliskiem duszy. Z symptomatów.aivio) 1 Rzymie (f ascino). pochodządzemi ze złego wzroku (ain hora). zaobserwowanym i doświadczonym przez umysł pierwotny. Prawią o nich Plutarch. 3) przez amulety. jak ból głowy. Talmudzie i Apokryfach przestrzega się przed urokami. Wiara w uroki zasadza się w drobnej jeno cząstce na wpływie sugestji oczu. ale także na stany psychiczne. O złym wzroku wspominają: staroegipski papyrus z XX dynastji. albo dozna jakiej szkody. a przeciw zabobonowi temu występują nasi pisarze wieku oświecenia. wymiotów. 2) drogą procedury magicznej. Edda. Rzuceniu uroków przypisują wieśniacy różne niepowodzenia. przykre przygody wogóle. w co Żydzi zabobonni do dziś wierzą. a ta niebawem zachoruje. ergo propter hoc.i Wielopolsce. służących do djagno^y. Zendawesta Parsów i Wedy indyjskie. trzęsienie rąk i nóg. i świadectwo zachowało Medycyna średniowieczna i nowoczesne lecznictwo ludowe znają trzy sposoby poznawania. febrę lub inną chorobę.

.Potwór jednooki t. Witolda Nowickiego. uniw. Cyklop. Glista ludzka (a — d) Wszy Cod 1 — 5) Rozpadający się rak przełyku. Z Instytutu anatomji patologicznej Dr. lwow. z. prof.

że chory został urzeczony a w takim razie owa próba. że chory dostał uroku. Włosi w Treviso i Belluno rzucają trzy żarzące węgielki na wodę. w Apeninach i in. drzy i przewraca się". „przestaje ono jeść. ogierom. podjęta w celach djagnozy. jagniętom kiecką. udaje się do wróża. czy chleb oznaczający niewiastę. wydają bombie.211 w Czechach. to z innej przyczyny. albo wreszcie zaczynając od 9 a kończąc na 1. u Żydów w Polsce i Palestynie. drugi bardziej złożony. chudnie i smutnieje w Palatynacie i Siedmiogrodzie. wrzuca się żarzące węgle do oświęconej wody. krowy nie doją się albo mleko ich psuje się lub ścina (w Małopolsce. klaczom. jałówkom. Miejsce węgli zajmują drewienka lub źdźbła. a kury w Bourgogne padają. Gdy „uroki napadają" na bydło. jeżeli zatonie węgiel i chleb. Bydło drzy t pada w Czechach i Niemczech. na wyspie Lesbos. to uroki są „śmiertelne". licząc w spak. Tak samo byczkcm. czy choroba w istocie pochodzi od uroków. W pierwszym razie doradzają ocieranie spodniami. napełniony wodą zdrojową. jeden prostszy. to urok rzuciła kobieta. gdy one płynąc. gdy one pływają. nie dwa. i „trzy dziewięci". u Słowienców. co na dno pójdzie. Pierwszy sposób polega na wrzuceniu do zimnej wody rozżarzonych węgli. kobietę koszulą męską). Jeżeli węgle toną. Bułgarzy rzucają na wodę 5 węgielków. nie ma uroków. -Uzdrowienie ludu" la . jeżeli pływają. Rozróżniają dwa typy tych czarodziejskich czynności. wykrywający sprawcę uroków. wykazują bowiem. (Małopolska . obcierając twarz koszulą (mężczyznę koszulą kobiecą. że urok jest następstwem czarów. aby dowiedzieć się. stwierdza się istnienie uroku sposobem czarodziejskim. albo mówiąc: nie jeden. od kogo był urzeczony: Wrzuca w garnek. „jeżeli chleb tonie. jeśli węgle pływają po wodzie. gdy węgle padną na dno naczynia z wodą. trzy okruchy chleba rżanego i tyleż kawałków węgla. nie trzy itd. "pływające węgle uroków od mężczyzny (W Małoi Wielkopolsce. wycierają krzyże porciakami. na Rusi i Litwie). Gdy zachodzi wątpliwość. a z tego. a ten używa następującego sposobu. jak się poznaje czy człowiek lub zwierzę uległo urokowi? Wychodząc z zasady. Aby się przekonać. kto go urzekł. jaja i tp.) Jeżeli chory nie domyśla się. to chory jest urzeczony. Z procedur magicznych na czołowe miejsce wybijają się próby z wę glera. jeśli lecą na dół. czy węgiel mężczyznę. w drugim razie spódnicą. albo: tonące węgle dowodzą uroków rzuconych przez kobietę. baranom i tp. służy zarazem jako środek leczniczy. Spadające na dno trzy żarzące węgle świadczą i w Niemczech (SachsenMeiningen).Kujawy — Sieradzkie — Krakowskie — Nad brzegami Lechu. Wypadają one zazwyczaj dodatnio. Prusiech. Rosjan i Niemców. Czesi i Chorwaci poczytują dziecko za uroczne. 9. Bardziej skomplikowanym sposobem stwierdzenia uroków jest rzucanie do wody po 3 kawałki chleba i węgli. uznaje się dziecię za przyrokliwe. jeżeli zaś węgiel tonie. to mężczyzna jest sprawcą owego cierpienia". uroki są przyczyną choroby. na Podhalu. służy to jako dowód urzeczenia. w liczbie 3. stwierdzający stan urokliwy. wyrokują: niewiasta czy mężczyzna rzucił urok. kłosy. w powiatach na pół ruskich: przemyskim i chełmskim). Szlachta w powiecie płońskim odczynia uroki podobnie jak chłopi: puszczają węgle na wodę.

A zajmują s:ę t a k n m leczeniem czarownice i guślarze. które przeciw nim jest używane.ebyle czem daje się odpędzić. Trzecia urok odczyniała. urokom w ogóle złym wpływom mają na celu odstraszenie złego ducha. rzucające urok. a wtedy osobie w tej koszuli uroków już nikt me zada" (Lubelsk e). nóż i węgiel z ogniem. Aby go wyleczyć. W ogniu oczyszcza się odnalezioną izecz z niebezpiecznych wpływów z ł e g o . wyrosła z wiary umysłów pierwotnych. co zauważono u ludów pierwotnych i historycznych na Wschodzie. Jak choroby wywołane urokami są natury magicznej. nie mówiąc ani słowa. Nordhumerland. który n. mają również magiczny charakter. przeciw nim użyte. Egipt. ale także za ochronę przed urokami. Jednocześnie wymienia się nazwiska podejrzanych przy którem sitko spaonie z kija. różne świeedełka brząkadla przy pasach paroDczaków krakowskich i na uprzężach koni. Nasza medycyna ludowa. służyły nietylko za ozdobę.ię biorą w Płotkiem sitko i na kiju. którzy umieją chorobę „zadać" i ją „odczynić". Od złego spojrzenia. Amulety i grzechotki. Dubroczynnych wpływów żelaza doświadcza lud od kolebki aż do śmierci. Otylji. które zażegnywacz z Rembowa skierowuje do św. to samo czymą Kirgizi i Indowie. Przedmiot. a środek ten znany jest ludom wszystkich stre^ na najniższych szczelbach uspułeczniema i u progów cywilizacji. Jedna prała. . Nóz oczyszczony w ogriu jest niebezpieczniejszem od zwykłeko noża narzędziem przeciwko urokom. Estonia. Uroki. które dają nasze wieśniaczki dzieciom do zabawy. „trza bez (przez) rozporek przepuścić. ta osoba sprowadziła nieszczęście.242 kto zadał urok. jak w ogóle choroby i wszelkiego rodzaju czary. (Działdowo). aby spadły na ziemię. Chateaudun. Oczy u r oczne tj. o ile możności najszybciej. dzwonki przy sankach i na szyji krów. patronki od bolu oczu: Święta Ołylija trzy córeczki miała. jak łajanie i bicie celem odstraszenia choroby z uroków (Kalabria. dla dowieuzenia . Te i tym pedebne środki ochronne przeciwko czarom. Siekiera jest środkiem ubezpieczającym od wszelhego zła. Wkładając po raz pierwszy nową koszulę. Diuga haftowała. która odpędza się różnemi sposobami i środkami. dostaje przynajmniej na jeden dzień każdy. można odpędzić zażegnywaniem. uważa zgodnie z nią za sprawców chorób złe duchy czyli demony. Hebrydy). każą w okolicy Lublina „przepuścić przez o^ień" i dopiero wtedy zabrać do domu. szczególnie] n ebezpiecznego u starych kobiet. kładą na kiju łajno. Jest to widocznie zagrożenie złemu. Do najpowszechniejszych zalicza się zelazo.. znaleziony na drodze. odmawia się nad nim następujące wiersze. i za ich plecami palcem lewej ręki kiwa się trzy razy. Lud nasz me gardzi też takiemi środkami. tak i środki lecznicze. Aby nikt nie urzekł jarzyny. Turcy i mieszkańcy Pendżabu nakładają na kom pstrą uprząż przeciw złemu wzrokowi. w powetizu niem obracają. można się uchionić w ten sposób że zachodzi się je z tyłu. kto wstawszy z łóżka nie myje się. aby obrzydzić widza i wzrok jego uroczny od jarzyny odwrócić.

Podobne. Zamówienie to ponawia się trzy razy i za każdym razem spluwa. w końcu odmawia: Zdrowaś Maryjo (Rembów). Po wymówieniu ostatnich wyrazów zażegnywaczka rozwija niespodzianie z szelestem fałdy. trzeci Duch święty. A trzecia po świecie chodziła. Wypędzenie uroków zapomocą zażegnywania należy do najskutecz- . Jeśliś chłopski. i świętej ewanielji. Amen. Otylji". do Przemienienia Pańskiego i do św. Po odmówieniu modlitwy (Zdrowaś Marja) mówią: Święta Otylja trzy córki miała: Jedna przędła. Amen. patronki od uroków bolenia. (tu zażegnywaczka zwija swój fartuch i jeden fałd) Druga motała (tu zwija drugi fałd) A trzecia urok (zwija trzeci fałd) świętym odczyniała. druga motała. wleź-że pod chustkę. Jeśliś płanetny.. uroki odczyniała. Jeżeliś kobiecy urzek. Jeśliś panieński. Trzecia trzy dziewięcioro uroków odmawiała. Odczyń-że panieneczko i temu człowiekowi grzesznemu. bierze zażegnywacz(ka) skrzelę tj. zażegnywanie uroków zachowało się w Małgoszczu: Święta Otylija. W Posłowicach odnoszą zamawianie do Św. N zażegnać trzy razy dziewięć uroki. wleź-że pod warkocz. Syna Pańskiego i Ducha św. W końcu odmawia guślarz do trzeciego razu Zdrowaś Marja. wleź-że pod szafkę. Amen. idź pod ziemię. połą od odzienia i okręciwszy nią na wszystkie strony — jak gdyby prała bieliznę — obciera chorego. idź pod obcas. Druga szwaczka. a trzech cię odrzeka: jeden Bóg Ojciec. który urzek dostał. Poczem lekarka odmawia znów trzy Zdrowaś Marja. mówi się: Jeden cię urzekł. Urok tak się „odprawia" w Łukowcu mazowieckim i Zo'yni:Po przeżegnaniu człowieka. może nawet pierwotniejsze. poczem potrzykroć obliże językiem czoło i wytrze obrąbkiem od koszuli. które „ofjaruje do Matki Boskiej. idź pod czepiec. Zażegnywanie od u r o k u w okolicy Radomia poczyna się od wy wiedzenia. Idź tam i zażegnaj mocą Boską. idź pod warkocz. drugi Syn Boży. kończy się wezwaniem Matki Boskiej. Zofji: Święta Zochfija trzy córeczki miała: Jedna praczka.243 Wymawiając powyższe słowa nad narzeczonym.. Zamawia się też następującą formułę w postaci legendy: Szła Mateczka Boża przez las. Jeżeliś panieński urzek. kto urok rzucił: Jeśliś białogłowski (urok). trzy córki miała: Jedna prządła. Jeżeliś chłopski urzek. spotkał ją Pan Jezus i zapytał: Gdzie idziesz Matu'o droga? idę do tego N.

Amen Uroki. którego germański Medizinman odpędzał od chorego krzykiem czy głośnem wołaniem przy pomocy jakiejś formuły. z postępem kultury spadł do znaczenia czczej formułki. Po odmówieniu tych słów żegna się krowę krzyżem św. co wskazuje na długie wieki ich życia. bądź urokiem chłopca czy dziewczęcia. idźcie uroki pod obłoki". którego moc czarodziejska sławi już hymn staroindyjski z przed półtrzecia tysiąca lat. najprymitywniejszych środków terapcutyki ludowej. a nawet wprost wypędzeniem. choć w głównych zarysach do siebie podobne zażegnywania a na każdą chorobę używa się innej formuły. Trójcy św. sprawcom choioby. trzeba jeszcze trzy razy powtórzyć następne zaklęcie: „Matko Boska bądź przy pomocy. Formuły te im starsze. a środek ten na najniższym stopniu stosowany bezpośrednio. jakiemikoiwiek jesteście. U rozmaitych ludów mamy różne. Najprostszym i zapewne najpierwotniejszym sposobem usunięcia szkodliwych skutków uroku jest starcie go. którą dziecko przedtem na głowie nosiło. to ma z ubrania sprawcy choroby wziąć kawałek szmaty i trzykrotnie splunąwszy. . z postępem czasu stają się krótkiemi i niezrozumiałemi. Znachor lub znachorka. Poczem powtarza się do trzeciego razu następującą formułę: Rosa spadła z nieba na ziemię Jak ta rosa znika. które słowem lub wzrokiem urzekły (tu wymieniają imię urzeczonego dziecka i jego matki). od kogo został urzeczony. albo Unbeschreien). i dodaje Amen.świadczą pokrewne formuły u wschodnich ludów. na zakończenie odmawia się psalm 91. by ją uchronić od czarów i zapewnić szczęśliwe rozwiązanie." Że te i tym podobne zażegnywania pochodzą z odległej starożytności . Wymówiwszy to szeptem. żebyście uroki odbiegły od jego członków i żył jego". urokiem mężczyzny czy niewiasty. których pomocy wzywa przeciw złym duchom. Naj Panny. Uroki u wszystkich ras można zażegnać lub zakląć żywem słowem. A jak z chłopa.244 ieiszych środków lecznictwa ludowego. idźcie z Bogiem pod obłoki. znikła. tein są bardziej złożone. trudniąca się zamawianiem. albo Berufen) i środek przeciw nim używany (Unberufen. Czyli z dziewki—idźcie pod wieniec. Jeżeli chory domyśla się. ę nad niem Oicze nasz z opuszczeniem słowa: Amen. rozwiała się w powietrzu. Jak dowodzi nazwa niemiecka uroków (Beschreien. Przywiodą jeszcze jeden przykład: „W imię Ojca i Syria i Ducha św. Otu przykład zażegnywania bydła na Mazowszu: Aby ochronić oczarowane bydlę od szkodliwych wpływów „urzeku". Stara się też pozyskać owe duchy różnemi sposobami: prośbą lub groźbą. zaklina zazwyczaj w imię Boże. Uroki i czary można wprost zdmuchnąć. odmawia s . uroki I jesteście od Pana Boga zesłane.oki. uroki! odejdźcie od piersi. a czynność ta należy do najstarszych. Z kogoście postanowione? Od kogoście zesłane? Czyli z kobiety—idźcie pod płanety. Chrystusa Pana i Świętych. starannie wytrzeć nim zbolałe miejsce. przyp-sywano tę chorobę demonowi. W Australskiej kolonji Victoria medicmen — tyle co nasz czarownik — dmie na ciało brzemiennej. dlatego taka ich obfitość na ziemiach Polski. Oto przykład zamawiania żydowskiego w tłómaczeniu na język polski: „Zaklinam was uroki. Podczas zażegnania tego trzyma się w ręce chustkę. daj zdrowie! U. tak niech zniknie ten urok i rozwieje się w powietrzu.

zrobione na Boż . świnie nie chcą żreć. też popluć paznokcie i trzy laz niemi otrzeć oczy urzeczonego. io zapewne jc kto urzekł. co ie ma spotkać. aby cdczynic uroki zwierzętom lub roślinom. że zdrowe będzie. należy spojrzeć w górę i splunąć. Ślina ma władzę oczyszczającą. Liatego aby się ustrzec przez cały dzień od uroków. ile ma lat. wokoło mme opluł z emię dla odpędzenia tej cnoroby. Wójcicki w Przysłowiach narodowych Warszawa 1S39 — Gdy byłem słaby. że spluwanie może duchy odegnać od osoby. co ma odpędzać uroki. to znak. poczem się spluwa czyli wypluwa ów urok na wszystkie cztery strony. w ogólności osobie iub rzeczy pierwszy raz widzianej. nie siedzi na grzędzie i me da się chwycić — pluje jej gaźdina trzy razy pod skrzydła. np. spłynęło na ziemię". dlatego pluje s. Pierwszego kwiczo_łę ułowionego w sidła.Bez uroku" (Nieuroki). a po tem zaklęciu uroki zczezną. aby nie dostało uroków. Sam tego doświadczyłem na sobie opowiada K. kobieta wiejska (z Zabrzeza).ę. obc*erając niemi również po trzykroć czoło. Dobrze. trzech odrzecze" i przeżegnać s. nasiępnie w prawą i lewą stronę i powiedzieć: „Na psa urok" lub . eć: „Jeden urzekł.d.245 a urok po zamówieniu przez chorego trzech „Zdrowasiek" niezawodnie ustąpi.) podziwiane zdycha.i uizec bydło. a dla tem pewniejszego skutku. eden z wieśniaków przy odmówieniu pewnych formuł tajemnych.ychowie stajnię lub oborę.e po trzykroć i mówi: „Na kota suchoty". d ę tego przy rodzeniu się maleństwa spluwa się na n. Wrona jeżeli zakracze nad kim. ale w ogóle na duchy. winien. powtarza to się trzy razy. „Na psa uroki"!Jeżeli bydlęciu patrzą w zęby. raz przed siebie. to chcąc odwrócić to nieszczęście od siebie. Gdy kura jest dzika. Jeżel. spluwa się trzykroć. Gość zwiedzający w Ar. a gaździna niczegoby się me dochowała. „abywszelkie nieszczęście. splunąć trzy razy na ziemię u progu stajni. ze spoglądając pierwszy raz na dziecko. mówiąc: Bądź łaskawa! Zwierzątko (szczenię. świadczy przysłowie polskie: „Fluń na marę!" Przysłowie to bierze początek z przesądu powszechnego. Tych samych albo podobnych sposobów używa się. Kto zas dostanie uroków. Dk odwrócenia grożącego nieszczęścia dc trzeciego spluwa się . Ina czej mógłby swoim złym wzrckier. mówiąc mu „zdrów!" spluwana ziemię. które straciłoby mleko lub wyglądało chude.Wł. Rożne są sposoby odczyniania uroków.azu (Tarnowskie). bo „otrzepuje s i ę z b i e d y " r wtedy gospudarz. w ogóle cncrego miejsca. Spluwanie leczy też choroby wynikłe z urzeczenia. wieśniaczki od Gdowa —na wychodnem z domu—powluwaią palce ao trzeciego razu. Do najpierwotniejszych należy obcieianie lub oblizywanie czoła. Gdy koń lub krowa otrzepuje się. ma jeszcze po tein opluciu powiedz . aby się przekonać. Źe ślina i spluwanie ma wpływ nie tylko na uroki. W celu zabezpieczenia się pizeciw urokom. pluje po trzykroć rano na dołek (dolną część koszuli) i trzy razy nim po czole pociera. Powszechny w Polsce panuje zwyczaj. spluwają mu po trzykroć na pysk. spluwa się trzy razy i mówi: Na psa urok! A tem zaklęciem przenosi się uroki na psa. nim spojrzy na bydło. cielę itp. Nie chcąc urzec dziecku. źrebię.ę do cebrzyka i miotła się robi nad nim krzyż.

pieniądze 1 tym podobne przedmioty. mówią. ręce i nogi po 3 razy wodą. ale gąski to się pani pięknie chowają". Lustracja zapomocą wody odbywa się następującym sposobem: Wróż albo wróżka obchodzi izbę trzy razy do koła. podobnie jak kobiety wiejskie innych krajów. oblewa nią lub kąpie w niej. Zmywanie przyroku wodą należy do najdawniejszych i często używanych przez nasze włościanki środków. Dlatego szlachcianka. indyczkę lub kurę. (Kieleckie).Posługują się nie tylko przeciw urokom ale i innym chorobom bieżącą wodą. ale także wśród szlachty. Gdy obcy chwaleniem dziecka greckiego rzucił na nie uroki. zabronionemi w sobotę. Petronius i Plinius przytaczają przykłady leczenia następstw złego wzroku pomazaniem śliną. Wiara w uroki panuje nie tylko między ludem. do której wrzucono węgle. na którą rzucono urok. Uroczyciela na Korsyce prowadzą do urzeczonego dziecka i każą mu napluć w usta. że to pływa ów przyrok. zwłaszcza zaściankowej. zabiera ona urok. niemającą mleka. a przychodzi do zdrowia. Wystarczy podziwienie ze strony sąsiadki. Litwy. a nawet przedmioty martwe. Urzeczonemu dziecku matka zlizuje czoło po trzykroć. opluwają w Szkocji albo dają jej oplute ziarna jęczmienia. aby u r z e ć cielęta. który został zmyty. wogóle chorobę razem z przedmiotami do niej rzuconemi. w której się zaparzyło ziele czyścowe i jeżeli płyną po niej czarniawe szmateczki (osad). Przyczyną uroków bywa najczęściej chciwe wpatrywanie się lub zdziwienie. aby odczynić urok.i Wielkopolsce. mówi: „Na psa uroki. spluwając za każdym razem" czoło. w ręku mając garnek w wodą. — a ma być ich trzy — i zamki u drzwi trzy razy wodą pociera. itp. które skutkom czarów zapobiegają albo je leczą. Szlachcianka. poczem spluwa to poza siebie. W Irlandji pomazuje się śliną czoło urzeczonego. W starożytnej Grecji stare kobiety zlizywały czoło urzeczonego dziecka językiem. oczy w ogóle twarz osoby. Lud w Styrji zaleca przeciw urzeczeniu zlizanie prawego i lewego policzka dziecka. odszukują czarownicę i zniewalają ją opluć go po trzykroć a boleści ustaną. wymieniono wyraźnie pomazywanie powiek śliną. Podobny zwyczaj istnieje na ziemiach Rusi. przypatrując jej się uważnie. Czecho-Słowacji. Nasze wieśniaczki. ma je przed odejściem opluć. że między czynnościami. Przeciw urokom posługuje się lud nasz śliną. Wiadomo. Gdy plemieniec z Ungoro i Ugandy (krajów położonych u źródeł Nilu) zje potrawę. pluje do trzeciego razu w stronę bydlęcia. s Ł aje potem przy każdym progu. ale też twarz.246 Narodzenie. by nie urzeć krówce. na którą czarownica rzuciła uroki i z tego urzeczony dostanie silnych boleści. zobaczywszy po raz pierwszy piękne gąsięta. nie chcąca być pomówioną 0 rzucenie uroku. A ulegają im nie tylko ludzie. jak ważne znaczenie w wierzeniach i w lecznictwie ludowem ma woda bieżąca. albo sąsiedzi naplują do naczynia a znajduje się w niem ślina uroczyciela i temi plwocinami smarują osobę lub zwierzę w stanie uroczenia. aby było zdrowe. W tym celu zmywają nietylko głowę chorego. leje poza siebie. dla szczęścia powinno się opluć. U Hebrejów było tak powszechne używanie śliny jako środka leczniczego. w Lubelskiem. Daje się z niej pić. n a Mazowszu. W Mało.z którą one nijako spływają. oblizywaniem i pluciem. pod- . Krowę urzeczoną. . ale i zwierzęta. myją się i piją wodę. „oblizują trzykrotnie.

wylewają tę wodę na strzechę. zwanej poprędową. po przeżegnaniu wody nabiera się jej nieco do garnka. którą wylewają na konewkę. popija wody ze skopca i trzy razy w tę wodę spluwa. Aby zdjąć uroki (w Jaćmierzu pow. j. wody z niego potrosze ulewa. naczerpniętej z rzeki i żegnają każdym węglem trzy razy chorego. kto urok uczynił. Chcąc usunąć złe skutki takiego uroku. Aby zmyć uroki. że urok należy natychmiast ugnać (zażegnać) czyli odczynić. część jej wypija sam chory. a czem bardziej „wreją" (wrą) owe kamienie rzucone do wody. skoro urok został odczyniony. tem cięższe są uroki. w kawałki a ułożywszy je w trzy kupki. a wciągnąwszy w siebie powietrza. a uwolniony od uroku ucieka do izby. Następnie tłuką kamień.247 chodzi do komina i tu mrucząc coś pod nosem i przychylając po trzykroć naczynie. gdy druga — od mężczyzny. dobywa się z wody kamyczek i wśród słów „urzekł cię chłop". kiedy się ta kropla z kroplą zejdzie. wymawia się jednym tchem dziewięć razy: „Trzej cię urzekli.Po tej czynności chory zasypia i budzi się zdrów (Ropczyce). wymawia: „urzekła cię dziewka". 0 wiele trudniejszą jest sprawa z potrójnym i dziewięciorakim urokiem. którego otwór musi być zwrócony w kierunku biegu rzeki. trzej cię uzdrawiają". czy za wrzuceniem kamyka woda nie zapieni i kiedy. pije chory wody do trzeciego razu. przewróconą d r e m do góry/ Wodą tą obmywają urzeczone części ciała po trzykroć. aby zaś kto inny uroków nie dostał. wreszce niżej wody wrzucając trzeci kamyk. Kolejno je do wody w skopcu rzucają. który pociąga do trzeciego razu. Lud nasz utrzymuje. ręce 1 nogi trzy razy. nie oglądając się. czy przy oznaczającym chłopa czy też babę lub dziewkę. Gdy pierwsza kupka „zakipi". Po tym procederze i zmówieniu przez chorego trzech Zdrowaś Marjo do Przemienienia Pańskiego. Mający urok zmywa wodą ze skopca twarz. tylko wrona zjadła ze słomą. za siebie. Oto jak się w okolicy Brzozowa odczynia zadane uroki (zaziora): Do szklanki zimnej wody wrzuca się białko z świeżo 'ozbitego jaja i patrzy. wodą tą obmywają trzykroć twarz i oczy choremu. nabierają do skopca wody w miejscu. Aby się zaś przekonać. Wreszcie podaje naczynie z wodą urzeczonemu. wrzuca się drugi kamyk i mówi: „urzekła cię baba". poczem myją go tą wodą. Na tej drodze dowiaduje się chory." Poczem garnek przewracają do góry dnem i dopiero wtenczas go biorą. Obciera się potem odzieżą z lewej strony. wrzuca go do garnka. wrzucają leż do garnuszka z wodą żarzące się węgle. gdzie się trzy potoki schodzą. Poczem patrzy się. resztę zaś wody z kamykami wylewa przez głowę. Zażegnanie pojedyńczego uroku jest łatwe. Do sympatycznych środkćw ieczenia uroków należy odczynianie zapomocą rozpalonych kamieni narzuconych do wody. urok us'ępuje. aby go odczynić. Sanocki). obmywa się tą wodą i obciera własną koszulą. co się z owego białka z wcdy utworzy ab . trzeba na niego w ten sposób nastroić: Idą do wody bieżącej. resztę zaś wylewają przed domem mówiąc: „Niech się wtedy ta szkoda stanie. a jeżeli trzecia—od kobiety. a zstąpiwszy nieco niżej za prądem wody. obmywa nią twarz i odwrotną stroną koszuli obciera. Albo „rzucają trzy rozpalone węgle do wody z prędu t. urok pochodzi od wiatru. kto rzucił urok. wzięty z polewanki. a potem wylewają ją pod trzy węgły jego domu.

aby uchronić ją od uroków. popluwają bydłu po trzykroć do wody. W tym celu zakrapiają nowo kupionemu bydlęciu oczy lub zlewają je pomyjami. Z obrzędem tym spotykamy się w Wielkopolsce. „aby uroki poszły za wodą". ocierając lewą stroną koszuli. zalewają oczy. „nienapoczętej" albo „z prędu". (Jawornik). lub ocap chaty. przyczem gospodarz spluwa trzy razy. Pojąc lub obmywając urzeczonych na Białorusi. na śmietnisko (miejsca oświęcone). Przechodząc przez rzekę. Nasz lud zabobonny używa do dziś wody święconej w celach nie mających nic wspólnego z religją katolicką — w duchu lustracji pogańskiej. aby go kto nie urzekł. a parobek rzuca mu pod nogi garść śmieci. zwłaszcza gdy wiele ludzi patrzy jak je przyprowadzają. dlatego gospodynie chcąc temu zapobiec. żarzących węgli. W końcu dają urzeczonym tej wody do picia. piersi lub pulsy. każe go schwytać. na Mazowszu. Jeżeli np. w b. zakrapiają mu oczy. do której wlano białko.248 poznać przyczynę uroku. odczyniającą wodą tą zmywa się urzeczonemu twarz. Po wrzuceniu jaj. odczyniająca zobaczy coś podobnego do koguta. lub kropią je . tyleż razy przynosi do stajni królewskiej i tylekrotnie obmywa wymię pianą rzeczną. Zapalenie wymienia leczą następującemi środkami mistycznemu Nabiera się po trzykroć wody rzecznej w skopiec. 1 urzeczonemu bydlęciu obmywają łeb.. Galicji. dla zabezpieczenia od uroku. Uroki odczynia się zwierzętom. otwór pieca. „aby nie padł na nie urok". mówiąc: . chleba albo innych przedmiotów do „żywej" wody. że ludzie piją wodę używaną do odczyniania. a parobek gdy wchodzi koń lub wół. zazwyczaj przed pojeniem. na węgły. aby je dobrze sprzedać (Osieczany). kropią święconą wodą. Czerwonej Rusi. również pokrapiają. resztą wody obmyć twarz i zjeść usmarzone pozostałe żółtko. podobnie jak ludziom. gdy zwierzęta nią się po trzykroć oblewa. Jeżeli się otrzęsie. oblewają mu głowę wodą do trzeciego razu. karcił używanie do czarów i zabobonnych . gdzie nikt nie chodzi. z tą różnicą np. skronie. Wyprowadzając bydlę na jarmark. lub też gospodyni popluje je trzy razy i ociera lewą stroną koszuli. Już synod prowincjonalny 1248 r. (Korczyna). Aby zabezpieczyć bydło od uroku. gdy przeprawią je przez pierwszą rzekę. oblewa ją wodą do trzech razy przez głowę kobieta. może rzucić na nie uroki. uciąć mu piór ze skrzydeł i okadzić niemi urzeczonego. poczem je ociera koszulą.Na psa uroki"! Gdy krowę latującą prowadzą do byka. Bydlę kupione kropią w Zakopanem wodą święconą. Po przepiciu i wypłaceniu przez kupca gospodarzowi rogowego (przy zakupnie bydła) lub kopytkowego (przy kupnie koni).jak w Krakowskiem — urzeczoną osobę. włościanka ruska opluje je trzy razy. a resztę wylewają w kąty. kłódki i tym podobne żelazne przedmioty. dają jej chleba z zielem święconem i kropią wodą oświęconą trzy razy a przeprowadzając przez rzekę. Wyprawiając je na sprzedaż. W Iwoniczu gdy przyprowadzą świnię. Przedtem zaś musi chory napić się nieco wody ze szklanki. zakrapiają mu oczy. na Wołyniu. będzie się chowało. w pole albo tam. oczy. Kujawach. odbyty. w rzekę. Kto na widok pięknego bydła dziwuje się. wprowadzając kupione bydlę do stajni. przelewają tę wodę przez pierścień ślubny. w razie przeciwnym nie będzie się darzyć. w piec.

Ile wody przepływa przed tobą. patrz na dół i w górę. tak niech ci uroki zczezną". w Senegalu chcąc osłabić skutki złego wzroku. Oby dziś jeszcze się zapadł. aby tym sposobem potrójnie wzmocnić skuteczność wody. W średniowieczu obmywano urzeczonego osobnika potrzykroć wodą czerpaną w milczeniu z rzeki. Oczarowanego przyrokiem w P e n d ż a b i e uderzają gałęzią drzewa mango i kropią wodą. albo przed wschodem słońca. płyń! Dziecię. oda ta ma być czerpana przed wschodem słońca z potoku. dają mu jej trzy razy do picia. W Turyngji obmywa się urzeczoną krowę albo kropi się ją wodą. w której gotowano ziele conyza caerulea. Do wody. w tajemnicy i pod wezwaniem Trójcy św. co powtarzają trzy razy. zanurzają głowę w wodzie. Gdy matka u Słowaków przekona się. Oczarowaną złemi oczyma krowę w Belluno poją tajemnie o półn o c y . w której kowal zanurzył kilkakrotnie rozżarzone żelazo. Urzeczony w Szkocji bywa nagle oblany wodą. Oczarowane złem okiem bydlę kropią wodą czerpaną z trzech źródeł. lub drewienek i po wygotowaniu obmywają nią potrzykroć „w krzyż" czoło urzeczonego dziecka. do której wrzucono dziewięć szczypt soli i opluwa się je zamawiając słowami: „Uroki z ócz ulatujcie na pustynię"! Poczem wodą tą obmywają zawiasy trzech drzwi. poczem dają dziecku dziewięć wspak liczonych kropel tej wody do picia. wrzuca w nią nóż. przyczem zamawiają je temi słowy: „Jak ta woda spływa. wrzuca do kipiącej wody i kąpie w niej dziecko. rzeko. idzie z niem na cmentarz. pokrapia osobę urzeczoną i daje jej trochę tej wody do picia. poczem wodę tę wylewają na rozstaje.249 praktyk „wody chrzestnej". Cyganie na Węgrzech idą przed wschodem słońca do rzeki. poczem obmywają tą wodą urzeczone dziecko i proceder t e n trzykrotnie ponawiają. który cię temi oczyma urzekł. dotyka dziewięciu grobów. że dziecko jej urzeczono. Tyle niechaj ma w oczach Ten. że choroba spływała z wodą. zamawia je temi słowy: Rzeko. Osobę urzeczoną w Albanji kropią wodą zaczerpniętą w milczeniu. wodą zaczerpiętą pod kołami młyńskiemi. i wierzono. a u . w głębokiem milczeniu. uszczknie z nich garść trawy. Gdy dziecko żydowskie w Jeruzalemie dostało suchot z urzeczenia. Urzeczone w Syberji dziecię umywa się w wodzie. rzucają w Schasburgu 9 ździebełek. Cyganka (w Siedmiogrodzie) idzie z urzeczonem dzieckiem nad rzekę a skłoniwszy jego główkę najbliżej wody. Wieśniaczka na ziemiach ruskich naczerpie wody z rzeki o świcie. . idą z niem kobiety w południe na rozstajne drogi i kąpią tu dziecko w wodzie zaczerpniętej pod kołem młyńskiem. zaczerpią wiadrem wody do trzeciego razu i wrzuciwszy do niej chleba i popiołu gotują. w której zanurzają pokrzywę. czerpanej w rzece „z prądem". Prorok Mohamed nakazywał urzeczonego i urzekającego umywać wodą. która uroki niszczyła. trzy razy po dziewięć okruszyn soli i węgle a odmówiwszy zażegnanie.

Do najczęstszych praktykowanych przez lud nasz odczynianiem. Do najbardziej rozpowszechnionych sposobów odczyniania uroków należy okadzanie chorego Bożem drzewkiem. a dym. paląc nadołek koszuli uroczyciela. używanemi do kadzenia. Środek ten ma pochodzić z czasów barbarzyństwa. Jeżeli między włosami. a myśliwi okadzają oczarowaną strzelbę słomą i sianem.250 W starożytności myto się w tym celu wodą. Albo każdy — ile jest osób w domu — ma ściąć gospodyni parę włosów nad czołem i temi okadzić chorego do trzeciego razu. paznokcie. Stąd w przeżytkach wierzeń odgrywa wążną rolę woda. bylicą i lubczykiem. Uroczonego leczą na Kujawach. Urzeczone pisklęta okadzają Białorusini skorupkami jaj. ale także u Indów i Persów. z których się owe pisklęta wylęgły. Nasze. wymieniają następujący środek: „Chorego okadza się włosami. gospodyni sypie mąkę żytnią i puch gęsi na rozżarzone węgle i dymem tym okurza dzieżę. połyka chore dziecię. (Odzienie. zmieszany z wodą. zwierzęcia domowego lub w ogóle przedmiotu oczarowanego wzrokiem. w której moczono dziki szparag. kadzidłem. Haur w swym „Składzie abo skarbcu"(1693) radzi okadzać urzeczonego konia mirą. używanych tamże wcelu odczynienia uroków. które każdy z obecnych sam sobie z nad prawego oka obcina i dobrowolnie na ten użytek daje. za wodą czuł się bezpiecznie człowiek i zwierz prześladowany. należy okadzanie osoby. Na Litwie okadzają bydło w stanie urocznym najczęściej smrodzeńoem (asa foetida). Z czarów. W obrzędach odczyniania uroków lub zażegnywania ich ważną odgrywają rolę: włosy. są włosy tego. powstający przy ich spaleniu. części ubioru — zastępujące również osobę — Na tych przedmiotach odbywały się czary i zamawiania. która oczyszcza zobojętnia czary i chroniod uroków. a przedewszystkiem częściami ciała ludzkiego. uważanemi za siedlisko duszy. który urok sprawił. aby tym sposobem zawładnąć osobą dotkniętą urokiem albo uchronić ją od złego wzroku. który rzucił urok. a drugim końcem wciągają dym w siebie (Zakopane). W pogoni za zdobyczą i woda miała być skuteczną ochroną. ma chory — ile możliwości — połykać. podobnie jak obce lecznictwo ludowe posługuje się też przeciw urokom zwierzęciem i jego organami. podają do wypicia choremu. mającemi silną woń. Gdy gospodyni ruskiej na Wołyniu złe oczy sąsiadki rzucą uroki na dzieżę i wskutek tego zepsuje się ciasto chlebowe. natychmiast słabość ustępuje". powstający przy spaleniu tych włosów. zastępują tu osobę rzucającą uroki). zwłaszcza roślinami. podobnie jak włosy. Obok wody zajmuje ogień — w każdej postaci —ważne miejsce w terapji uroków. a popiół z tego. Gdy krowę w Estonji urzeknie czarownica. zmy- . które w tym celu palą lub zakopują nietylko u ludów europejskich. Walnym środkiem przeciw urokom i innym chorobom jest okadzanie. Mieszkańcy po prawym brzegu Wisły. Tej ostatnej rośliny pustą łodygę „zatlewają" na jednym końcu. Dym. Do tych ostatnich należą włosy i paznokcie. okadzają urzeczone dziecko włosami z ócz. wyrzuconemi na brzeg rzeki. W ziemi Krakowskiej okadzają urzeczonego włosami tego.

gościa) niech będzie wybite. a przv którem słowie zaczną gwoździki w ogniu pryskać. rzucasz . a gdy ta zasycze. dorzuca siedm ziarn jęczmienia i trochę włosów od obecnych albo przynajmniej nitkę z ubrania podejrzanej o rzucenie uroków osoby. Oko zawistnego (sąsiada. która rzuciła uroki. w drugiej kadzidło. odmawiając zamówienie tej treści: Owiewam Cię w imię Boże. kobiety okadzają kołyskę i powijaki dziecka parą dziewięciorakich ziół.251 wają skoDiec kipiącą wodą i okadzają go dymem z licopodium clavatum. Przyczem zamawiaczka zażegnywa pacjenta: . Na kogo. i co twoja moc. to iest okurzenie. Babina. oko. których złe duchy nie znoszą.swój ogień i swój żai? Oko cdpowiedzia'o: O Salamonie. Powtarza te słowa biorąc trzy szczypty mąki. Oczarowaną złem okiem tkaninę powoduje okadzenie całego warstatu tkackiego odchodami kurzemi. w Hiszpanji i na Malcie okadzają oczarowane dziecko kawałkiem odzienia uroczyciela. W Szkocji. Eljasza itp. wnoszą o osobie. etbachhur. jakby wypędzały owe zle oczy za drzwi. znajduje zastosowanie tz. W imię zawistnego. W Szlezwiku okadzają wieczorem uroczoną krowę. w Turcji dorzucają do tego goździki. że oko wroga uszło. złe oko trafiło mię w izbie. dodawszy dziewięć ziarn. wyszeptawszy z a żegnanie po grecku: Jezus Chrystus zwycięża. (używane jako przyprawę do potraw) na żarzące węgle. W Malej Azji palą w tym celu kawałek sukni osoby. I Turcy okadzają urzeczonych. „Gdy brzydke oczy" urzekną dziecko w Meklenburgu. W Alzacji i Piemoncie używają w tym celu silnie woniejących ziół. Gdy dziecko żydowskie w Jeruzalimie zostanie urzeczone. znak to. Z kształtu grudek czy roztopiorej masy. bierze szczyptę soli i zamawia je temi słowy. Młodzieniec robiący zdjęcia w AAytilenie uroczony został przez podziwiające go Greczynki. jeżeli się nie mylę: oliwki. które tu z hebrejskiego tłómaczę: W imię oka. która rzuciła przyrok. Dlatego w Frankonji kadzą obrzydliwą asa foetida. przesuwając mu nad głową po trzykroć naczynie z kadzidłem„ w krzyż". złe oko trafiło mię w serce"itp.Złe oko trafiło mię na schodach. Syrji palą włosy i płatek z ubrania sprawcy urzeczenia. a b>orąc w jednej tęce naczynie z żarzącemi węglami (bassat nar). na pięknego młodzieńca . poczem bierze nieco prochu z czterech kątów izby. znalezionej w prochu. spalone. W imię wzroku. rzuca je na ogień. Wszystko złe niszczy. a unoszącym się dymem okadza ze wszech stron dziecko. stara kobieta odczyniła te uroki. używając następującej formuły zamawiania: Salomon zastał złe oko w pustyni 1 zapytał: Co ci jest oko. a obecne przy tym obrzędzie kobiety robią ruchy rękami. to służy do odszukania sprawcy uroku. Poczem rzuca w ogień trochę wody. ale czysra. Św. skopiec i maślnicę.

bydło. Następnie wrzuca się w wodę kawałek chleba. gdy się obudzi i raczkujeJestem burzycielka pałaców i budowniczka grobów. plucie. trzyma się w lewej ręce. Okadzanie należy do najstarszych środków w medycynie ludowej. część zwęgloną odtrąca się prawą ręką nad szklanką wody. poczem chory przeskakuje siedm razy przez naczynie z kadzidłem. Niech Pan Bóg przeklnie. u Greków dymem siarki. Ogień niech zostanie jak był. należy „złożona1" praktyka oczyszczania uroku przez ogień. dotkliwszemi od siekiery. który pozbawia brzydkie oko wpływów złego. wodę. ty nie masz żadnej [mocy. ostrzejszemi od scyzoryka. Syn Boży i Duch święty). Że nie będzie dla ciebie żadnego wybawienia. Wkońcu okadza się podejrzaną osobę uroczyciela owem uświęconem kadzidłem. a gdy węgiel ten wpadnie do wody. Tu następuje przydłuższe zaklęcie oka. I rzucę ciebie do głębokiego morza. Do najczęstszych wśród ludu polskiego zabiegów czarodziejskich przeciw urokom. paląc go w płomieniu świecy. Zażegnanie zaś opiewa krótko: „Jeden mię urzekł. A oko. u Indjan dymem tytoniowym. to urzekł chłop. trzech mię odrzecze". zmieszaną z solą i pieprzem. Bóg ojciec. Nie masz żadnego pożytku dla ludzi. zażegnywanie itp.252 I na nowonarodzone dziecię. Twarz i nogi urzeczonego okadzają korzeniem fasouh i garścią soli. solą i uświęconem storaksem. Egipcjanin okadza istotę uroczoną kadzidłem. kłującemi bardziej od gwoździa. o oko. przed oczyma kobiety. Plemię Omuambo w południowo-zachodniej Afryce przerzuca dziecko w stanie urokliwym przez ogień zapalonej w tym celu słomy. u Żydów zasuszonym nępuszkiem noworodka. a praktykuje to się u ludów historycznych i barbarzyńskich. . nie mówiąc Amen. wyrwany z miotły. (t. A uważa się. które nie modliło się wedle Mahometa.— Okurza się nie tylko dzieci. żywe srebro i o!ów. Tak spala się i wrzuca w wodę naprzemian trzy razy po kawałku węgla i chleba. Oto jeden z niezliczonych przykładów: Odczynianie uroku na małopolskiej wsi odbywa się w ten sposób: Pręt. powtarzając. ale nawet przedmioty martwe. co przy wrzucaniu węgla. w przedchrześcijańskiej i współczesnej dobie. które wychwalając M a h o meta i Księżyc. w Indjach południowych zwą to Arati. co poszło na dno szklanki: jeżeli węgiel. Ja wyleję na cię. zamawiając temi słowy: Ochraniam cię przed oczyma dziewczęcia. Rzecze do niego Salomon: O oko. ścieranie. W Indjach okurzają dotkniętego przyrokiem ziemią z rozstajów. godło muzułmanów. robi się nad nią trzy krzyże i żegna. W Azji południowej okadzają dymem z kamfory. j. boleśniejszemi od batoga i przed oczyma mężczyzny. Następuje zaklęcie Salomona. albo prochem zebranym z trzech progów. składa swoją broń w pokorzeZamawianie kończy się następującym zwrotem: Ih! Gaszę oczko ogieniaszkiem. przed oczyma chłopca.

Nie tylko wśród włościan. t. matematyk i medyk włoski Cardanus. który dotykając ustami brzegu szklanki od lewej ku prawej stronie. w Syrji. trzy razy pryska nią w twarz urzeczonemu. Rumunji. że „czerwone korale pod wpływem fascynacji (uroków) tracą swój blask i stają się blade". Tahiti i in. Egipcie. ma na szyji czerwoną tasiemkę. w Małopolsce. Diagnostyka tego rodzaju należy do kategorji amuletów. nie oglądając się za siebie. Poczem odczyniający urok nadpija potrochę wody ze szklanki i przed każdem upiciem spluwa przed siebie w prawą i lewą stronę. które pod wpływem urzeczenia czernieją. od najdawniejszych czasów poczytywany był za czarodziejski. Z tych samych przyczyn tracą swój kolor jagody noszone na szyji dziatwy w Bombay.—Do najpopularniejszych sposobów zapobiegania urokom na dzieci i zwierzęta domowe należy u nas noszenie na szyi czerwonej tasiemki lub wstążeczki. że podobnie jak niektóre substancje w chemji zmianą barwy oznajmiają nastanie reakcji.Anglji. Finów. Gwinei. j. A więc naczelną zasadą naszej . Włoszech. Turków. takich samych. nazwanych indykatorami. Siedmiogrodzie. W Szkocji noszą dzieci na szyji. Cyganów. to urok rzuciła baba. Szkocji. Niemowlę czeskie. dla ubezpieczenia się przed urokami. uważanych za przyczynę choroby. Bengalji. w Brazylji. Hiszpanji. Dzieci na Śląsku obwiązują lewą rękę czerwoną wstążeczką. Czerwoną wstążką obwiązują w Prusiech szyję cielaka. niesione do chrztu. na karku lub rogach bydła. to jedynym sposobem jej usunięcia może być tylko użycie przeciwnych czarów.) czerwonego koloru w zwyczajach i obrzędach oplatających najważniejsze chwile w życiu: przy narodzinach. Styrji. w Maroko. u Żydów. Estończyków. spluwając za każdym razem przed siebie. Spotykamy się z przedmiotami (suknem. Jugosławji. który twierdził. Po zachodzie słońca wylewa się urok na dach chaty. albo okryte bywa czerwoną chustką. na Podhalu up-zęż koni zdobią płatki czerwonej materji. Tatarów. Czerwone wstążeczki około szyji lub ręki dziecka. ale także mieszczan utrzymuje się mniemanie. opryskany i napojony tą wodą. Poznańskiem i in. Francji. na dworze i ucieka się do izby. Danji. w prawą i lewą stronę. dlatego. wogóle posługiwanie się czerwonym kolorem przeciw czarom znane w Szwajcarji. Kuma u Wenda w Łużycach wiąże chrześniakowi rękę nicią jedwabną koloru czerwonego. na Madagaskarze. koralami itp. Podczas tej czynności chory. że korale bledną na osobie chorej z urzeczenia. Japonji. na Węgrzech. Pierwotna metoda lecznictwa ludowego opiera się na następującem rozumowaniu: Skoro choroba jest skutkiem jakowych czarów. Flandrji. Mniemanie to podziela lud w Anglji. przypominający krew. a gdy wychodzą z bydłem na sprzedaż. Kolor czerwony. górach Kruszcowych. Szwecji. Chinach. Źdania lego był znany w 16 w. ociera się trzy razy. białe orzechy. Indjach. Na Kujawach włościanki noszą czerwone wstążki we włosach. na weselach i uroczystościach. Grecji. upija trzy razy nieco wody z uroku. albo podobnych środków magicznych. Szklankę z odczyniającą wodą stawia się na oknie. Włościanki ruskie na Pokuciu wiążą ną szyji dziecka charasówki i wplatają je krowom do ogonów. szklankę stawia się do góry dnem. Przestrzegają tego zwyczaju ha Mazowszu. przywiązują mu ją do rogów. Austrji.253 rdy chleb.

zwany suchym bólem. toczącego drzewo i ziemię lub nasłanie djabła przez sąsiada a w wyobrażeniach t e j kategorji przebijają wspomnienia czasów pierwotnych. „similja similibus". panującego długi czas w nauce. ale nie jako symbol. Reumatyzm. na Rusi i Litwie. Jako jeden z podobnych środków używanych przez nasz lud przeciw chorobie. lecz jako rzecz. czynił spustoszenia w lecznictwie wieków średnich Europy. Prof. Archiwum Towarzystwa naukowego we Lwowie 1922. do których odsyłam czytelników: Marja Barthel de Weydenthal Uroczne oczy. jak mieszają podagrę z postrzałem. darciem lub łamaniem w kościach. choroby mięśni od choroby stawów.254 i obcej medycyny magicznej jest od najdawniejszych czasów.. uświęcona tradycją. Zob. artretyzmu od reumatyzrnów. o pochodzeniu podagry ze zbytku. W tradycji naszego ludu zaginęła świadomość owego odwrócenia. są oczy raka. W okolicy Trembowli przypisują podagrę jedzeniu w młodości kurcząt i gołębi. Źródłem licznych chorób jest w mniemaniu ludu polskiego i innych krew. Berlin 1910 T. S. co miesiąc „idą na krew". pozostał jeno w użyciu środek czarodziejski: oko raczę.—Mamy znakomite studja nad urokami pióra następujących autorów. demona. dopełnienia w niniejszej Bibljogiafji pod: Uroki. przekazana z pokolenia na pokolenia. (Kujawy) Zwyczaj ten. Seligmann der Bose Blick und Verwandtes. Choroby krwi. Hamburg 1922. bo pojęcie to obce jest umysłowi pierwotnemu. Dr. w Niemczech i in. że podagry nabywa się z roz- . którem się trudni zawodowo krwiarz w Pierzchowie. nie odróżniają np. mówią przeto o dobrej i złej krwi. I—II i tegoż autora Die Zauberkraft des Auges und das Berufen. powstaje w mniemaniu ludu lubelskiego przez nastąpienie robaka. j. ischias z kołtunem itp. takim amuletem ocznym przeciw urokom posługują się na Cyprze. o ostrości krwi. Puszczenie krwi uważają powszechnie za rodzaj prezerwatywy od wielu chorób. nogach lub w plecach zalecają w okolicach Bochni puszczenie krwi. Polacy na Podolu utrzymują. do czego tak dalece się przyzwyczają. Nasi włościanie — jak w ogóle ludy europejskie — mają o chorobach krwi i organizmu niejasne wyobrażenia. Warszawa 1927. Stanisław Poniatowski Uroczne oczy Wiedza i życie. ócz raka. odparowania szkodliwych wpływów demona choroby przez podobne lub równemu siły (oko przeciw oku). kiedy za sprawcę choroby i nieszczęścia uważano ducha. zadanej przez oczy uroczne. lub tym podobnych oczu. Tym sposobem siła złego wzroku rozbija się o wpływ czaru przeciwnego t. Gościec — Kołtun — Z m o r a . powszechny w Polsce. a etjologja ta jest przeżytkiem średniowiecznego przesądu. Na „darcie" w rękach. a medicmen australski wdziewa na siebie w tym celu czarodziejski płaszcz z oczyma. że niektórzy przy najlepszem zdrowiu.

„znajdująca się w domu. U ludów romańskich reumatyka smarują tłuszczem z zabitych na ten cel bocianów jałowych. w którym schwytaną żywo żmiję przez czternaście dni moczono. lub ze zbytnego spożywania drobiu. a więc wkładanie chorych części C i a ł a do wnętrzności zwierząt. która się nie kruszy. Ciszewski Zbiór antrop. że kto je spożywa. a chory wyzdrowieje. Chorego na goździec w Woli Przemy ko wsk.Włościanie Stra . i smarują sokiem z ghstów Dla pozbycia się reumatyzmu. Odjęta od bolącego miejsca skóra węgorza. Kto ma darcie. a po pewnym czasie wciąga ona w siebie całą chorobę. która reumatyzm „wyciąga". o k ł a dy ze świeżego łajna zwierząt. zapisane jest w Fizyce św. chorobom jest Ciepło naturalne. smarują ich sadłem albo pociągają je ich kośćmi. z którą nieraz sypiają. tłuszczem muchy albo krwią zająca. tak bywa przepalona reumatyzmem. Powszechnie używanym w Europie środkiem przeciw leumatyzmowi. że w proch się rozsypuje. Reumatyzm leczą w Książnicach Małych (p. Autralczycy kładą chorego do wnętrza wieloryba.cj kąpią przed wschodem słońca w mrowielach: pół garnca dużych mrówek gotuje się w płóciennym worku i odwar wlewa 5ię do kąpieli. Bolu w krzyżach i stawach pozbywają się w okolicy Częstochowy okładając miejsca cierpiące swiezem pierzem z kuropatwy lub sowy. 1837 XI 3b). mniemanie rozpowszechnione w Europie. ta chorobę na siebie przejmuje i ginie. temu żadna trucizna nie szkodzi. smarują też sadłem wclem. Patavii 1600) pizypisuje nadużyciu dobrych potraw i napojów — wprost przeciwnie niż jest w istocie — przyczynę choroby. Na reumatyzm jedzą u nas mięso bocianie i smarują miejsce bolące sadłem badaniem. zastrzelonego podczas odlotu do ciepiych krajów.cy Lwowa biorą do łóżka świnkę morską. „tego u ludu olkuskiego leczy morsha świnka (cavia cobaya). Węgrzy (połjdniowi) u ż y w a j w chorobach reumatycznych kąpieli zwierzęcych. kąpiele anirnalne. Madziarzy 'edzą w tym celu nręso bociana. Mięso tego świętego ptaka ma tę cudową własność. Nareumatyzm zalecają i Żydzi w Małopolsce trzymać świnki morskie w pokoju chorego. W tym celu okręcają mą miejsce chore. c!iore nogi do ciepłego jeszcze żołądka ubitego wołu i trzymają je aż do oziębienia. przedrzeć na dwie polowy i tmęsem tern okładać miejsce bolące". W Tyrolu używa się w tym celu skóry węża. którego kult jest powszechny. gdzie przez dwie godziny leży w ciepłym tłuszczu zwierzęcia. Hildegardy z XII w. Przeciw reumatyzmowi używają kolo Solca skóry ściągniętej z węgorza. reumatyzm. W okol.255 pusty. albo piją rosół z ugotowanego boćka. Sofoma (De Plica. wyciąga chorobę" (St. następnie ową nitką porażone miejsce obwiązać. Nadiabianie nacierają sp-rytusem. Pinczowski) następnym środk-em: „Młode Łtocianią+ko wyjąć z gniazda. spanie z psem kotem lub królikiem. jeszcze H. Od wieków przykładano w Niemczech do chorego miejsca glisty lub morską świnkę. Smarują też chore nogi łajnem sarniem lub świńskiem sadłem (Nad Rabą). kładą np. pudagrze itp. przeciągnąć mu za pomocą igły nitkę przez oczy. Okładają chore części ciała wnętrznościami świeżo zabitych zwierząt. Przeciw artretyzmowi radzą w Zaostrowie złapać żywego szczura.

poiożył się do ciepłego jeszcze pieca piekarskiego. kołatania. Gustawicz o ludzie podduidańskim Lud 1900 VI 60). wszakże słusznie zauważono. Kołtun nazwano chorobą po'ską (Plica polonica. na dziewięciu miedzach zebranemi. 'że objawiać się zwykł przez „mocne bole głowy. kołysania wiszących splotów. podobnie iak Indjame w Kaliformi. trapiących nasz lud. na podgórzu Alp i Pireneów jak w nadbrzeżach Renu i wielu okolicach Germanji". Rcumatykom na ziemiach ruskich radzą suche okłady wavą. po wydęciu zeń pieczonego chleba.a się razem z chlebem do pieca". z zastrzeżeniem. Ludy europejskie. a gdy cię nabierze pełno mrówek. w okolicy Gdowa. odwar z mrówek (spiritus mrówczany) lub przebywanie w mrowisku. a obwiązawszy je w szmaty. przybywają w piecu albo kładą chor członki do gorącego pieca. (183. między innemi środkami. chorzy na reumatyzm. Rosjanie leczą reumatyzm. Przecw podagrze i reumatyzmowi poleca lud niemiecki kąpiele. stąd nazwa jej Wichtelzopf przekształcona na Weichselzopf (plica polonica). Środek przeciw reumatyzmowi z nad Niemna: „Butelkę. rozpalone cegły. zwanemu Wichtel. robią też okłady z gorącego popiołu. był kołtun. Słowacy stosują w chorobach reumatycznych kąpiele. które uprzednio okadzają bursztynem lub jałowcem Chłop w okolicy Brombergu. przykładają do boirów. wysmaruwaną wewnątrz miodem. smaruje się cierpiące członki. używają przeciw bolom reumatyzmu parni. „Do wody. zatyka mocno a oblepiwszy ciastem chlebowem. chcąc usunąć bole reumatyczne. boloszkiem.m lub olejem i kąpiele mrówczane. Rusini zalecają smarowanie sadłem zwterzęce. do których wrzucają gotowane mrówki leśne z mrowiskiem. sokiem czy oliwą z wyciśniętych mrówek Przeciwko reumatyzmowi używają Czesi SDirytusu mrówczanego. na które nastąpiwszy. goźdźcem (gośćcem) albo ogólnie bólem. zwany gwoźaźce. Płynem mrówczanym. wygotowanej ślazem. że „równ e jest panującą w okolicach Śląska. wiewa się do niej o'. na które się dłuższy czas cierpi".256 domscy ra suchy ból od goścca moczą nogi w naparzonem mrowisku i okładają romatysowem zielem. łamania i świdrowania.„Spalanie gośćca odbywa się na wszystkich częściach ciata. Na bolenie boków rozgrzewają nad brzegami Raby g'iniane pokrywki. albo odwarem barwinku jako napojem. a że się oblał naftą. Radzą zaś „spalić gościec na sinym napierze zapomocą prochu strzelniczego na krzyż albo zapomocą lnu (przędziwa)" (B. przez có niektórzy . Włosciame w Pm dach. spalił się na śmierć. którą przytacza już Hercules Saxonia w swej rozprawie D^ plica (1600). Nazwa choroby „gwrździec". Jedną z najposoolitszych do niedawna chorób. wygotowanym w piecu./). który wraz z ogniskiem doznaje również czc* niezwykłej.n. wstaw. moczą w wodzie chore nogi". wrzucają. J.wy lub octu. jakby gwoździem przebitej czaszki. Gościec pozbywa się na Białorusi ciepłem) kąpielami z odwaru mrówek z dziewięciu mrowisk z ziołami. Starożytni Germanowie przypisywali tę chorobę demonowi. tłómaczono rodzajem bolu tej choroby. wstawia się do mrowiska. zwana niesłusznie nadwiślańską. ze mrówki na ten cel mają być użyte przed złożeniem jaj. Nazwa kołtuna poszła <> ~d wyrazu „koltania". Oczapowskt w „Praktycznym wykładzie chorób kołtunowych" (Warszawa 1839) powiada. Weichselzopf/.

j nioczu Zdjęcie fotogr. . z H< rbarza Spicayfiski ^o Kraków 1542.ta tytułowa książki Szvmona z Łowicaa p. w B'bljotece W Baworowskiego j\ve Lwowie.Zabiegi balwierza Rycina Falimirza 153ł Ka.t Aemilns maeer dr herba ru. Lekarstwa przez ao^tory i baoj jioświaJcz jnt sporządzane ZFalniuza Kr: "w 1534 Nauka cfpoznawaniu uryny t. Zdjęcie fotograf. 'ktutifct 5 1532.

te zaś w oczach cioty kręciły się. 219). duńska: marelok i szwedzka: martofra naprowadza również na pierwotną wiarę. Lud nasz już w 16 wieku przypisywał Wieszczyconi wikłanie włosów u ludzi i koni. jeden z duchów doby przedchrześcijańskiej. Staro germańskie i dzisiejsze nazwy niemieckie tej słabości. profesora akademji Krakowskiej (Observatio de plica 1587).wo włosami i paznogciami pędzi". .257 'Kołtun gwoździec nazywają". złego. Germanowie uważali powikłanie włosów. jak wykazują J. Słowackiego. marę. 1887 XI. Oto jeden z niezliczonych przykładów: Kobiecie z Poznańskiego (Drasko) ciota zadała kołtun. A nawet autor Compendii med. Jeszcze Jan Petrycy w książce O wodach w Drużbaku i Łęckowie (1635) powiada. Kołtun był jeszcze w 16 wieku chorobą magiczną w Polsce i na Rusi. Stadler (1564) i J. sprawcą choroby. ducha. u nas Skrzat (ek). mieniąc w tęczowych kolorach.robiło się dzikie mięso. Mieniąc kołtun dziełem złego ducha. zbliżonej do Wieszczyc. Naruszewicz Historja narodu polskiego Warszawa 1824) za jakieś bóstwo słowiańskie poczytywali. przypisywano bowiem tę chorobę czarom wieszczki czyli wiedźmy. aucti (Częstochowa 1789) podaje jako przyczynę kołtuna uczynienie tj. czem się ta choroba miała na zewnętrz objawiać. Nazwa: Skrzot albo skrzytek używana w Czechach (Vita St. obracając w jad i rodząc brzydką materję jako plugaws. Średniowieczna nazwa łacińska Tricae incuborum. P. mieszkańcy z okolic Renu i Alpejskich podgórzy „noszą kołtuny aż do odpadnienia. Schenck (1584). którą dawniejsi historycy (A. w pośród którego wyrastały włosy". czary. Woytecki Praga 1668) i w Polsce wskazuje również na wyprowadzanie choroby z istot demonicznych. Jako przyczynę pojawienia się kołtuna podają w innych stronach Rusi zepsute soki. dowodzą wiary w pochodzenie tej choroby i zapuszczenie kołtuna przez demonów. krążące po ciele lub wplątanie się nietonerza we włosy. że „Goździec najwięcej (najczęściej) jak w zamku jakim zasiada. jak Schrotlin»=Alp= D r u d e n = H e x e n = B i c h t e l = Z o p f . w Niemczech. Szymon Syreński w Zielniku (Kraków 1613) podaje staropolską nazwę Krzcyce (dziś Krzcayce) (obok późniejszej Kołtki i Kołtuna). od czego noga poczęła się ropić a w ranie . Z tego względu i opętani lub nawiedzeni przez złego ducha bywają cierpiący na kołtun. G. Łużyczanie nazywają kołtun Wiłem.. że on „plecie kołtuny" sam albo zapomocą swych służek czarownic czyli ciot. Oczkę (Przymiot Kraków 1581) i Dr. a wiara ta rozpowszechniona była 16 w. to z tego kołtun powstanie". Na Wołyniu lud polski i ruski utrzymuje iż „komu nietoperz we włosy się wplącze. Mahren=flechten. Kohun ma też staropolską nazwę: „plika" iplik włosów?) i „wieszczyce". a wyraz ten oznacza również ducha wikłającego włosy. Choroba ta szerzyła sis przez „Uzdrowienie ludu" 17 . mianem stoty mitycznej. mieniącą inkuba.nniema. Kopernicki w Zbiorze antrop. czyniąc djabła sprawcą chorób. jak tego dowodzą opisy jej przez W. nie chcąc obrażać dzieła złego ducha". „nasiawszy j e j psich kudłów w nogę". Morawianie dają kołtunowi nazwę Skrytek. Lud ruski. za dzieło duchów i mar nocnych lub im pomocnych czarownic. Przy zwijaniu kołtuna u ludzi i koni czynny jest •i nas i u Czechów Skrzat (skrzytek). (J. stamtąd wycieczki do błon albo stawów i rozmaitych członków czyni.

że kołtun wije się u tych. króryby przez siedm lat miał kołtuna w brodzie. zrobio- . kładą się pod progiem domu.) Jeżeli „gościec ma pewne pragnienie. splata mu włosy w basiory lub strączki (tz. rzucony na ziemię osiadł na krzaku". którzy mają najwięcej zachcianek. noszącego przez siedm lat tę chorobę. że „gościec jest ojcem kołtuna". (S. Kto—powiada lud w Augustowskiem — włoży bieliznę wypraną w ługu. (Ks. lecz za pośrednictwem swego posłannika: gośćca. z konia i psa wyrwać z tego miejsca. jakiemś złem. Demon tej choroby nadwiślańskiej. to znaczy mieć do siebie dziewięć chorob. przez Niemca Weichselzopf=warkccz wiślany) i łamie po rękach i nogach. dotknięty zostanie chorobą kołtuna. Udziela). nie działa tu samodzielnie. Tak z Żyda. Gościec— w rozumieniu włościan z Jasielskiego — jest „odrębną od chorego istotą. Zdaniem włościan z okolicy Ropczyc może on być zewnętrznym. 47). woła na pomoc kołtuna. które wszedłszy weń. Jak pojmował lud polski tę chorobę. że osobie znienawidzionej. śledzenników. którą daje się owej osobie zażyć w wódce lub jadle. a dziś jest w zaniku. W okolicy Krakowa opowiadają. 1885 IX. Choroby kołtunowe podobnie jak suchoty i paraliż — zdaniem mieszkańców gór świętokizyskich — pochodzą z podłożenia jub zadania. lud. który „do usług swemu przyjacielowi skory. nie dających się zaspokoić. mającego w grzywie przez siedm lat kołtuna i psa. melancholików. Choroba ta nawiedza ludzi niezadowolonych. kwiczał jakby z bolu. którego człowiek nie zaspokoił". a jako ślepe narzędzie będąc sam bezsilny. samcem lub samicą. Zadanie zaś odbywa się w ten sposób. potem konia. o tem przekonywają nas dosadnie wyobrażenia o kołtunie u Nadrabian. obsiada człowieka. albo jeżeli mu się wczem „sprzeciwił" to „niewyrozumialec ten chce wywrzeć swą zemstę za to na śmiertelniku". w której gotowano kołtuna". w ogóle po całem ciele. Oto w jaki sposób lud Pińczowski zadaje niemiłej osobie kołtuna: „potrzeba wyszukać Żyda. w okolicy Ostrzeszowa (Przyjaciel ludu Leszno 1835) Kołtuna można podłożyć lub zadać na pewien czas lub na zawsze. Gościec może być wprawdzie „spokojny" (łagodny) częściej jednak bywa „przeciwny". Siarkowski Mat. daje się do wypicia wodę. Jako przyczynę kołtuna podają też przeniesienie go z drzewa oplecionego jemiołą. a gdy go ktoś skrzywdził. Gośćca można się nabawić. okręcone w szmatę. jako. że z chorej na kołtun osoby zebrane włosy. dręczy mu ciało lub członki jego". Kto z domowników próg ten przestąpi. tj. następnie udać się do takiego budynku. w tym ostatnim wypadku znajduje się pod nim robactwo — wreszcie dziewięciornym. w którym znajduje się 27 („trzydziewięci" 3 X 9 = 2 7 ) stragarzy i pod środkowym stragarzem te kołtunowate włosy moczyć przez dobę w wodzie". że „kołtun sam przeniósł się z krokwi na boisko. antrop. gdzie kołtun gości. dla tego powiadają. dotknąwszy go ręką lub przekroczywszy nogą. po kilka włosów. spalono na stosie we wsi Dornchowo. (Wręcz przeciwnie utrzymuje lud z Krzesłowic. „Podłożenie polega na tem. w Zbiorze wiad. wymyka się ze swej kryjówki. Jeszcze w roku 1775 kobietę wiejską.258 wiek XVI—XVIII. albo wewnętrznym. „ogromnie wojujący z człowiekiem". sądzoną o zadanie dziedziczce kołtuna.

nie zjes. jak „kołtun niby kret lub mysz duża szedł z pola zagonami do chałuoy. czego kołtun nie polubił. który w razie nieodpowiedniego zachowania się człowieka względem niego. każdy człowiek — od urodzenia — ma jakiegoś „gośćca. jeśli nieodpowiedniem postępowaniem człowieka gościec się sprzeciwi. tj. kanie gniazdy czyli czapkę przypominającą plikę. a można to wywołać przez spożycie jakiegoś pokarmu. wówczas natychmiast ujawnia się darciem po kościach. „zwidzi się cłekowi jakie jedzenie. Wystrzegać się należy wziąć mu pieniądze. gdy się z nim źle obchodzi. tj. Polscy górale Tatrzańscy Lud 1879 III. chrostami. mieszkające w każdym człowieku jakby gość niewidzialny. zjeść jabłko. Każdy człowiek ma swego gościa. wzburzyć.zwany powszechnie kołtunem — nie jest tylko chorobą przewlekłą. jeżeli nie — „gościec sprzeciwi się i lekarstwu". W każdym człowieku żyje kołtun.Gdy się gośccowi dogadza. to jest upodobanie czyli zachcenie do jadła lub napitku". objawia się chorobą i to w przeróżny sposób. ale gdy się zachciankom jego sprzeciwi („coś mu nie na wolą"). w ogólności tajemniczą i mistyczną. łamie po kościach. Jest to „uosobienie choroby. najczęściej wlezie w głowę i zwije włosy w kołtun. i choroba gotowa. abo se zaraz nie kupis. otwartych ran itp. to zadowolony siedzi cicho. ustępuje łatwiej i daje się strzyc. mająca zachcenia ludzkie. podobną do twardej skorupy. wypicie napoju. Albo nawet zaskrzypnięcie zmarzłego śniegu ruszy gościec".259 nym z drzewa kołtunowego. zawinięte w szmatkę. to jest „żeby wszedł we włosy i zwił je w kołtun". bywa wielce drażliwą i mszczącą się na człowieku. Gościec. a nie dadzom ci go zjeść. którą zaraz cosik połamało". gróżny i zjadliwy. Bijasz Radzikowski. mający u Górali na Podhalu daleko obszerniejsze znaczenie niż reumatyzm. wysadza piersi w górę. gościec jest bardzo grymaśny. nie dający się zdejmować. aby go wyprowadzić na wierzch. Gościec też stanowi o tem. kołtunem. w piersi. Nadrabianie rozróżniają dwa rodzaje kołtuna: samca i samicę. Chłop z Tyńca widział. ten niezawodnie rażony zostanie kołtunem. wykręca członki. Najniebezpieczniejszy jest gościec siedzący we wnętrzu człowieka. Gościec siedzący pod skórą wywierchuje się tj. drugi tworzy zbitą masę włosów. noszącego na sobie tz. albo poczucie jakiejś woni. włazi bowiem w ręce i nogi. Pocięty zrasta się (w Sieprawie). wtedy „rozeźli się i morduje człowieka". Pierwszy. nie należy go jednak zruszyć. ale jakąś istotą nadprzyrodzoną. albo chory dostaje wrzodów. wydaje głos. Gościec na Podhalu to istota. gdy nie może sobie nigdzie znaleźć miejsca. szuka wierzchu w ciele ludzkiem. który go poruszy i mszcząc się dręczyć go będzie przez całe . Wedle wyobrażeń ludu z prawego brzegu Wisły. Oto np. (St. 254) Gościec —. uważany był za „matkę wszelkich chorób". która chodzi z miejsca na miejsce. Wtedy starać się trzeba. kiedy gościec tego nie wymagał. bo z pieniądzmi przenosi się na człowieka. można np. a nieraz bywa i uparty. tego gośca nie zaspokois — to choroba pewna". ma kształt zwiniętych w około głowy loków czy basiorów. czy lekarstwo jest mu odpowiednie. przeskoczył przez płot i wlazł w kobietę. nawet w oczy.

którzy sobie kazali kołtuny ogolić. Kowal w Krzesławicach przeszedł kołtun i okulał. Chcąc się przekonać. czy się ma tę chorobę. rektor akademji Zamojskiej. Przebieczanie utrzymują. lecz odrębną od niego istotą. czem się piersi smaruje. J. który się jej podczas choroby wywił. Ponieważ lud utrzymuje. „że wszystkie złe soki z ciała chorego wychodzą w rurki od włosów. urżnął i swemi na pewnem miejscu rękami . a gdy się zaczynają skręcać. Łukaszowskiemu. dać mu zwijać się na głowie. Petrycy (16—17 w ). ale owszem wszelkiemi siłami dopomagać temu należy". że „kołtun albo plika powstaje z gośćca — dla przekonania się. Wszystko więc od tego zależy. \ l e gdyby go obciąć wcześnie. nie należy wówczas włosów czesać. Rybczowski wnosi do sądu grodzkiego w Bieczu 1679 r. protestację przeciw ziemianinowi A. czego mu się zabaże (zachce). należy go nosie. lecz nosić tak zlepione najmniej przez rok i niedziel sześć. w nich martwieją. że kołtunowi trzeba dogodzić w tem. mężowi swe siostry Zofji. iż tenże „sam swemi rękami kołtun. niezlepione włosy (Z Krakowskiego). ani ich ucinać. Dlatego „nie godzi się przeszkadzać dobrowolnemu zwijaniu się włosów chorego. przeciw wewnętrznemu gotuje się dziewięć wierzchołków osiczyny w wodzie pod przykryciem. a nawet i nowsi (J. to może nabawić śmierci. Gościec (reumatyzm) zdaniem ludu Rzeszowskiego nie jest chorobą wypływającą z cielesnego ustroju pacjenta. bo wtedy „odpadnie z głowy razem z czapką". Starnigil. podaje podobne próby na kołtun dokonywane przez lud okoliczny. Oczko J. przeto dobrze jest gdy zwełniony na głowie może spokojnie wywczasować się i dojrzeć. aby choremu kołtun sprowadzić. jakiemś złem. w których już stałą sobie siedzibę obiera". o to. należy „kołtun zapuścić".260 życie. jest to dowód natury gośćcowafej J. a kobieta z Stojowie poruszyła kołtun w ogniu i oślepła. noszą obcięte włosy w torebce. ucinają z czterech stron głowy szczyptę włosów i noszą je w woreczku na dołku sercowym. że „wszyscy. gdy wydobyte z woreczka włosy położy się na głowie. jak W. „jeżeli się zwiną. a kołtun wywije się na głowie i „wszystkie dolegliwości znikną jakby ręką odjął. tj. wzrok postradali i największe cierpieli męczarnie z przyczyny wpędzenia kołtunowej materji na wewnątrz". dręczy mu ciało lub członek jego tak długo. C Chromy w Dostrzeżeniach nad chorobą kołtunową (Kraków 1809. aż nie podrosną nowe. Ziemianin J. „czy się kołtun chce zwinąć lub nie". w czem potwierdzają przesąd ludowy zakazujący w pewnych warunkach obcinania kołtuna L. a chory przychodzi do zdrowia. Oczapowski 1839) byli przekonani. Zewnętrzny kołtun zwija się." Gdy się kołtun zapuści." „Gośćca jednak we włosach dłużej nad dziewięć tygodni nosić nie radno. Starsi lekarze. Wierzą zaś. Jedną z naczelnych zasad leczenia kołtuna jest dogadzanie mu. niektórzy z obawy czy uszanowania noszą go do grobowej deski. że strzyżenie kołtunów (albo golenie głowy) naraża chorych na różne choroby i kalectwa. w r liście do profesorów akademji padewskiej (Epistoła 1599) powiada wytaźnie. dopóki przy pomocy stosownych środków nie wyprowadzi się go stamtąd we włosy. przenoszony bowiem o różne przyprawia choroby". które wszedłszy weń.

inni wosku kawałek wkładają we włosy. do Trójcy św. przeciągnąć przez nie nitkę . dlaczego małżonka jego zaraz w cięższą chorobę wpadszy. wychodzi z chorym ku wschodowi słońca i odmówiwszy z nim trzy razy Anioł Pański." (St. ustępuj. postrzygania zaś dokonywa od czoła ku tyłowi. rozściela obok koszulę chorego — (to jakby sam chory) na którą gościarz kładzie ręce swe". jak gdyby chciał oswoić głowę z zimniejszą atmosferą. żegna trzykrotnie siebie i plikę. Znachor z Bystrzycy (p. poczem zazwyczaj w dni kilka zwije się gościec (kołtun). iż „plikę zdjęto za wcześnie" i dlatego „obwinęła się w koło serca". Lubelski). gościarz obmywa choremu głowę wodą ciepłą. wykłuć jej oczy. Siarkowski w Zbiorze antr. trzeciego dnia umarła". czy chory jest chrzczony. a chory przychodzi do zdrowia". Opowiadają w Okulicach (p. krucyfiks lub obrazek świętego. Bocheński).przy następującem zamówieniu. Utrzymują i tutaj. ze wszystkich paznogtów moich. dopóki się w kołtun nie zwinie. a gdy go mąż obciął i wyniósł za granicę wsi". co spowodowało chorobę i oświadczył. Zdejmowanie kołtunów odbywa się w okresie. (Fr. stawia na nim świecę zapaloną. gdyż odrastanie włosów pospolicie od czoła się zaczyna „Wyprowadzenie gośćca we włosy odbywa się w okolicy Tarnowa przez gościarze w ten oto sposób: Po stosownem zażegnaniu i odmówieniu pewnych modlitw skrapiają włosy chorego barwinkiem moczonym w winie. bo przejdzie z serca na włosień". zabarwia ją i zlewa do naczynia. na noc zaś kładła pod głowę. przywołany do chorej na kołtun. naśladując w tern naturę. skrapia nią koszulę chorego. Polecił więc chorej „nosić na piersiach grzywę lub ogon młodej źrebicy. przepiła do niego na przeprosiny. wtenczas choroba ustąpi.361 zakopał. Aby obrażonego kołtuna udobruchać. Aby się kołtun wił. kobietę „zaczęło łamać i drzyć po kościach". IX 47). (Ks. aby*ś mnie więcej nie naśladował" (prześladował). „Po obcięciu gośćca. Kołtun należy „wyprowadzić z ciała na włosy „a wtedy bole ustąpią". Zdejmuje go wtedy gościarz. „odmawia wespół z nim modlitwy do jego patrona. gdy poruszenie odrosłych i suchych splotów włosów nie naraża na żadne dolegliwości. które jeszcze nigdy nie łączyły się z samcami i tę sierść nosić w woreczku naszytym na piersiach w dołku*. poczem zażegnuje wodę na stole. — W przeciwnym bowiem razie bole byłyby ją napowrói chwyciły. a czynić bo zwykł gościarz powoli i stopniowo. Po zapytaniu. abyś mnie więcej nie trapił. zabrała go do zanadrza i do końca życia nosiła w zanadrzu. Jezusem. każe wystarać się o jaszczurkę. Bujak: Kołtun Lud 1910 XVI 59). w ten oto uroczysty sposób: „Przynosi wody bieżącej z trzech miejsc". iż „niebożycka Królka przez 7 lat nosiła na głowie kołtun. do Sakramentu ciała i krwi Pańskiej po trzykroć. aby się przekonać. obstrzyga wreszcie gościec. „okrywa stół obrusem świeżym. które każe pacjentowi powtarzać za sobą: „Idź odemnie z P. „poszła doń w nocy na klęczkach z wódką. wylał nad nią wosk. ustępuj ze wszystkich żył moich. radzą w okolicach Pińczowa: „postarać się o sierść z klaczki i suczki. że „wszystkie złe soki z ciała chorego wychodzą w rurki od włosów. Czvżewicz Wiązanka wierzeń Lud 1907 XIII 328). w nich martwieją.

idzie do chorego. antrop. Aby „kołtun sprowadzić". Zdjęcie kołtuna odbywa się i w Kieleckiem uroczyście: „Osoba. Pochlebia zaś tak kołtunowi. lecz zwykle na wietku. aż się „kołtun zwinie". chleba kromkę i soli szczyptę. by ubrać w nia kogo" (S.262 czerwonego jedwabiu. aby wyszedłszy z chorego. Zauważywszy że przez powikłanie włosów na głowie zmniejszały się cierpienia chorego. których sztuka lekarska przechodzi w dziedzictwie z ojca na syna przez kilka pokoleń. by nie łamał kości". Dziesiątego dnia koszula zażegnana ma być wypraną. kołtunowego ziela. lub między mroczki (mrówki) w lesie". zdjętego rzuca się poza siebie. ociekła sama. skrapia i dziś gościarz włosy chorego ocukrzonem winem. żeby z niej woda. nosić ją na sobie przez dni dziewięć. Zdejmowaniem kołtuna zajmują się gościarze. „co wiele lekowała" chorego na gościec złapała za nogę i krzyknąwszy przeraźliwie. Chory zaś ma ubrać się w koszulę poprzednio skropioną. ale nie kijanką tylko ręką. w suchą obwinąwszy szmatę. iż go wygonił. Starnigel w Liście z 1599 wspomina. Zwój gęsto spilśnionych włosów uważa lud za rzecz tabu. nie mścił się potem na gościarzu. 1910 XI 291. poprzednio zażegnaną wodą obmywać ręce. Albo „gdy kołtun zupełnie dojrzeje. nie tylko nie wolno go ruszać aż stanie się dośpiały (dojrzały). która go ma zdejmować. ale zawiesić trzeba. aż do samej głowy: „Tu stój"! zawołała. radzą w Lubelskiem: namoczyć w wódce barwinek. ma on być zdjęty przez człowieka o ciężkiej ręce osobnem narzędziem. w tym celu używał barwinku. aby się włosy lepiej splatały". poczem włożyła mu czapkę na głowę i poleciła przez cztery niedziele nie zdejmować. wkłada w garnuszek nowy z kawałkiem chleba. „Gdy już zupełnie dojrzeje.—3). Aby gościec wywinął się na wierzch głowy. zakopać go pod progiem na 9 dni i dać do picia. L. zdejmuje po gościarz przy odmówieniu zaklęcia. zakopuje pod słodką jabłonią. aby go nie widziały oczy. cukru i pieniądzem a przykrywszy to. ale i wtedy broń Boże ściąć go nożyczkami. boby się odnawiała. nie wolno jej także wykręcać. a choremu lub komu innemu nie dała się znowu we znaki". po obmyciu zlewać ją w garnek i przechowawszy w cieniu. w razie przeciwnym bowiem chory zaniewidzi". popijać jej codziennie trochę. a czyni to tak długo. złośliwi na międzę ją wynoszą. Udziela: Tarnów—Rzeszów Mat. że „mieszkańcy wiejscy albo rolnicy przyprawiali pokarmy z miodem wrześniakiem. przez tenże czasu przeciąg odmawiać pacierze. rozmarynu. która z gośćcem do czynienia miała. „lud pospolity od najdawniejszych czasów używał różnych sposobów do p r zyspieszenia" tego procesu. zdjętą pali się. zdejmuje się gośćca pod szarem niebem w dnie Matki Boskiej (środę lub sobotę). drzewem urodzajnem. jakoby głos jej gdzieś strasznie aż z pod boru dochodził: „Hej mam cię"! zatrzęsła się gwałtownie i szybko palcem przebiegając po jego ciele. wylać ją na bieżącą wodę. „Nie zdejmuje się pliki na nowiu. zmywali głowę barwinkiem. aby się kołtun zwijał. uszy i piersi. Zwijanie się kołtuna przyspieszano w ten sposób: Nawiedzona z pod Wągrowiec. zakopać w miejscu suchem pod dębem. m a j ą c . we trzy związanego pętelki i jedwab ten wespół z gośćcem dawszy mu na odprawę grajcar (Kreuzer). w którem przez 9 dni moczono barwinek.

aby nie ściągnąć złych duchów. a gdy go zakopią. w każdym miesiącu".263 nożyczki w kieszeni i zdejmuje kołtun nie z przodu. Dziecku. (St. gdzie straszy.obcięty owija się w cienką szmatę (prastary znak uszanowania) by się nie pogniewał. żeby djabeł nie wleciał w nią na nowo i po raz drugi jej kołtunu nie zwinął". cząstkowo. gdy pierwszy raz na resurekcję dzwonią" (z obudzeniem się do nowego życia. Obcina się z wielką ostrożnością. poczem nie oglądając się za siebie. Dawniej odbywało to się na miejscu świętem. ta w ten sposób go zdejmowała: Posadziwszy chorą na stołku. Lo znaczy. Odwieczny ten i wielce rozpowszechniony na ziemiach dawnej Rzeczypospolitej zwyczaj składania demonowi choroby ofiary w postaci chleba i pieniędzy. przeto znachor „leczy go przez dziewięć miesięcy na nowiu. zalecano następującą kurację: „Trzeba żeby je dziecku ojciec zębami poobgryzał. Kołtun zadaje choremu ciota (czarownica). a obwiązawszy to tasiemką. dać mu grosz i pod kamień włożyć". (zły początek!) lecz „w wielką sobotę. aby w razie. poczęła go obcinać nożycami. które „miało kołtuny". W mniemaniu ludu mazowieckiego w Łukowcu „kołtun jest dziewięciorny. o którym powiada. pod Bożą męką". . ucina siekierą na pieńku lub otłukują go kamieniem. nie wolno mu snu przerywać. to w suchem miejscu. a chory na czczo" (post). w futrynie położyli. nie w piątek. Po odprawieniu modłów kazała kołtun w chustkę związać i powiesić na strychu domu u balki (belki). Ulanowska w Zbiorze antrop. aby się nie pogniewał. dzień ma być pogodny. włożyli dwa grosze i kawałek bułki. Ponieważ kołtun to jedna z nielicznych chorób dziewięciornych. a potem tym kołtunom dali ofiarę tj. ałe z tyłu głowy bo w przeciwnym razie kołtun może się zgmewać i połamać choregoObcinają go też częściowo rozpalonemi nożycami. 1884 VIII 297). na pełni i na ostatku. „boby się kołtunowi sprzeciwił". skoroby mu co dokuczyło. a po obcięciu gdy chory jakby w upokojeniu zasypia. kładzie mu chory do zawiniątka pieniądz. W Tarnowskiem zabierają się do tej czynności jakby do jakiegoś obrzędu religijnego: „Kołtun ucina osoba. żeby ludzie chodzili pod tem" albo też „wynieść go za swoją granicę. że „doczekał się wtedy kołtun honorów*. Gdy z takim kołtunem przybyła kobieta do Mądrej (w Poznańskiem). czemprędzej wracają do domu. Zdjąwszy go. na wiosnę). kawałek chleba. gdzie przyrośnie". kładzie mu kawałek chleba i pieniądz. opala go się rozzarzonem żelazem. do stodoły pod węgieł. (O. chowa staranie w skrzyni. „ale tak dalece się przytem męczyła — bo ją ten djabeł kołtunowy męczył — że aż pot z niej ciekł jak woda. „Obcięty kołtun osoba chora (w Krakowskiem) owija w cienką szmatkę. skrapia go wódką i nową wstążką lub tasiemką obwiązuje". która go jeszcze nigdy nie miała. za piecem. Kołtun . że ma jakby dziewięć chorób do siebie". Odważniejsi rzucają na ogień lub w rozwalmy zamku. uważa do dziś lud (nadrabski) za „uczczenie" kołtuna. Kolberg Lud 1882 XV 160). mógł go napowrót przyłożyć do głowy. rzuciła na środek izby i trzy razy na niego splunęła. po nad łóżkiem chorej". zawinęli do szmaty i w drzwiach u góry. a kobiecie kazała siedzieć jak najciszej.

Wskutek tego miał zachorować. . (Radłów). uciął go w Wielką sobotę. lub naciera ciało wodą. „należy pozwolić się zwijać na głowic splotom włosów przez siedm tygodni" i gdy się rozwinie. którą pogłaskano kołtun i proszono go o przebaczenie.264 Chcąc się pozbyć kołtuna. poczem to wszystko zakopał. Kto chce się pozbyć kołtuna. gościec kołtunowi ustąpić każe*. Zdarza się czasem (w Raciborku). ktoś niebacznie czy rozmyślnie ruszy nogą lub z wierzby. Gdy splot uciętych włosów. niezadowolony z miejsca pobytu. wrzuciła do pieca i spaliła. zabrał cent. że tak zakopany pod drzewem kołtun. W Kielczewie pod Kościanem oblano gorzałką głowę pacjenta i zapalono ją. porzucony przy drodze. a wtedy gdy chorego zaczęła okadzać. wydobył się z ziemi urósł i owinął d ą b włosami. rzucają ostrzyżone włosy umyślnie w miejsce uczęszczane. „daje kołtunom ofiarę dwa grosze i kawałek bułki do szmaty". który „lubi spokój i nie życzy sobie. Osoba obcinająca kołtun w okolicy Płocka powinna kołtun własnoręcznie włożyć pod duży kamień. Należy wtedy pójść do obrażonego kołtuna na miejsce. zażegnać chorobę. ostrzyc włosy w słoneczne południe. Ojciec. by ten rozniósł chorobę w inną stronę. a owinąwszy w szmatę i dodawszy jakąś monetę. przydać mu nadto trochę pieniędzy i złożyć go najstaranniej w dawną kryjówkę. włożył do garnka. odstępuje człowieka. „ucięła matka kołtun. 1600) podaje różne sposoby wypędzania przez lud zarazy kołtunowej z domu a między innemi przez podkurzanie zielem bylicy i dziurawca. (z Łukowca mazowieckiego). którzy pozbywszy się w podobny sposób kołtuna. j. Brzeski). Saxonia w książce De plica (Patav. chociaż z bojaźnią. temi honorami odobruchany. zwił się dziewczynie na głowie kołtun. że chory oparzył się. W tym drugim wypadku jeżeli włóczęga jakiś rzuci na człowieka kołtun. Koł tun leczy się przez spalenie go poczem rozsypują popiół na wiatr. ale „niosąc go i wracając? broń Boże. stara się Nadrabianiu za dość uczynić żądzy gośćca. a kołtuna kijem wybił. H. skutecznie też trzymać pod kolanami chorego wełnę z czarnej owcy. krzyknęło mu coś strasznie w uszach. że się od ognia na głowie spali. „przeprosić go pięknie". zawinął do niego centa i kukiełkę. Gdy ten środek nie pomaca. zaczął womitować i kołtun wyszedł z ciała". niech naciera ciało chorego ręką. a choroba udziela się wierzbie. kukiełkę zjadł." Włosy chorego na kołtun w ziemi lubelskiej obcinają i z trzema groszami kładą pod drzewa stojące koło kościoła. Malec przypadkiem odnalazł ten garnek. aby kołun wszedł w tę wełne. Innym razem. w której kąpał się człowiek dotknięty kołtunem. aby przechodzień przez ich dotknięcie lub nastąpienie nogą przejął od nich chorobę kołtuna. Kołtun. poczem zawiniątko to skropione wódką zakopać w ziemię albo pod spróchniałą wierzbą. wówczas kołtun. gniewa się i mści" na śmiałku czy nieświadomym za czyn nierozważny. gdzie się mu krzywdę wyrządziło. Kołtun dziecka ojciec czasem. (p. nie oglądać się poza siebie. nosić na piersiach do zmartwychwstania Pańskiego. albo „zamamić" t. a wtedy. sprowadzając jej uschnięcie. „zębami obgryza". W Buczkowie. czem się naturalnie i jego funkcjonarjusz zadowala. by mu go zmącono. Spotyka się też ludzi złych. a zachodziła obawa. lub zapada w ziemię. co miało ten skutek.

że „dotąd jeszcze mamy takie miejsca cudowne w Żyrowicach. włosy spadające na uszy i ciężkie futrzane czapki (zimą i latem) oraz wieśniaczki owijające głowę w grube chusty lub okrycia płócienne. a środek ten do dz. Jan Oczapowski w dziele Praktyczny wykład chorób kołtunowych (Warszawa 1839) powiada. Przysłowie polskie „Polubił gościec wódkę" wskazuje na przekonanie. bywał powodem uporczywej choroby znanej kołtunem. Zapadali na nią wieśniacy noszący dawniej długie. podczas ciężkich robót. który po odpadnięciu uwalnia chorego cc boleści . Jedno z najdawniejszych świadectw o kołtunie zawdzięczamy Wawrzeńcowi Starnigel. stąd nadano jej nawet miano choroby wyłącznie polskiej. sprowadzały spilśnianie się włosów" a skutek ten nieochędostwa przyjmowano za wyraz woli choroby i nazywano zwijaniem się kołtuna.która się wskutek tego zwinie. na górze świętokrzyskiej. że chorobę tę. Etjologja i terapja tej choroby u Słowian ma wiele analogij i punktów stycznych . gmin pospolity leczy zapuszczeniem kołtuna. w Miechowie i innych kościołach — dodajmy w B o r u n a c h — g d z i e wypędzanie djabła i zdejmowanie kołtuna najpomyślniej może się uskuteczniać". Owe „ciężkie i ciepłe nakrycia głowy. na którem u chorego znajduje się kołtun. Na kołtun dają w winie kilka kropel oleju Św. tak włościan jak wieśniaczek. W Krzesławicach znachor odczynia g odmawiając nad koszulą chorego tajemnicze wyrazy. był powszechnym składem kołtunów". Do dziś poleca się w okolicy Mińska i Witebska jeść mięso jeża ugotowane jako powszechny środek przeciw kołtunowi. Kołtun wewnętrzny leczy proszek zrobiony z płodu poronionego dziecka. (L. od strony t. v Brzeziny). z. a kościół Panny Marji w Krakowie. znikły po wsiach kołtuny. a znaną już była w czasach pogańskich.. używanych przez lud. przytacza: owinięcie głowy skórą ściągniętą z jeża. namaszcza choremu członki. które nie było ochrzczone. pobudzając transpirację skóry. „w porze letniej. Ze wszystkich narodów europejskich najdłużej trapiła lud nasz. Gdy z rozwojem oświaty rzucono owe okrycia głowy i więcej dbać poczęto o czystość. Dr. mającą swe siedlisko w Karpatach („między Węgrami a Pokuciem") a powszechną w całej Polsce. Jako jeden ze środków zaradczych. med. kaze mu ją nosić przez tydzień. Kołtun na głowie leczą w Kieleckiem przykładając włosy ucięte ze zdrowego człowieka na tern miejscu. poczem zawiesić na krzyżu przy rozstajnych drogach. która uchodziła w medycynie za chorobę urojoną.s używany jest w lecznictwie ludowem. murem dawniej opasany. Środka tego stosowali lekarze do pierwszej połowy w XIX. którego mięs w tym celu spożywają. a gościec opuszcza chorego. który jako rektor Akademji Zamojskiego w Liście do profesora Akademji Padewskiej (Epistoła 1599) podaje." nieraz zaniedbanych. Nakrycia głowy. który kapłan udzielając sakramentu ostatniego pomazania. „Kalwarja zebrzydowska dla okolicznych mieszkańców już oddowna tę przysługę czyni. że piciem wódki dogadzało się demonowi choroby. ale obawa przed niemi utrzymuje się do dziś tradycyjnie. w połączeniu z długością włosów. Częstochowie. Perzyna Lekarz dla włościan Kalisz 1793). bramki.

I Żydzi (w Małopolsce) zapuszczają kołtun. w odpowiedniej porze. Ucięcie go w czasie zwijania wywołuje ciężkie owrzodzenia. Aby się pozbyć choroby. Królestwie niczego nie odmawiają. oznacza to. w końcu zakopuje w mrowisku albo wrzuca do bieżącej wody (Lepelskie). Gdy się zwinie. 1 na Polesiu uważają zwinięcie kołtuna na głowie za pożądane. maczał kołtun. obcinają go z różnemi ceremonjami zakopują w ziemi. Ludy romańs k i e . kobieta. że kołtuna dostaje się „skutek przekleństwa". czy rzeczywiście kołtun ma się zwinąć. Wtedy piją zaparzony barwinek. zwanej kołtunem. w tem przekonaniu. Idź przez kołtonie! . ten zabierze i kołtun. ostrzygą go się częściami. szczególnie g d y się zacznie zwijać i owszem należy mu w tem pomóc. Nie wolno go obcinać. zwłaszcza Włosi zapuszczają kołtun. Operacji ucięcia kołtuna dokonywa się z wielką ostrożnością. albo na drzewie zawiesza. Ponieważ od zamierzchłych wieków utrzymywano. „Kołtuna nie można obcinać dowolnie". można go odciąć dopiero wtedy. zazwyczaj na ostatniej kwadrze. wyrzucić na gościniec. nie myć. przeto leczono tę chorobę przez egzorcyzmy czyli wypędzanie owego ducha czy szatana. że polzepiane kędziory kładą kres cierpieniom. Choremu na kołtun Żydzi w b.ają tam kołtun męski. Odjęty kołtun przechowują w pościeli lub owinąwszy go wtykają w szpary. a gdy dojrzeje. dla rozpicia chłopów. w której Żyd. moczą go w wódce. a baczą przedewszystkiem. Rozróżn.266 Rusini z przed siu laty wierzyli. zdejmuje go znachorka w Wielką sobotę po zażegnaniu. Metoda rozpoznania kołtuna na Wołyniu nie odbiega od przywiedzionej na ziemiach polskich: „Ucinają choremu nieco włosów z kilku miejsc na głowie (bolącej) i zawinąwszy w szmatkę. gdyż że zwinięciem się kołtuna. starają się o odpadły kołtun. dość jest wymówić trzy razy: Święty Benonie'. Niektórzy „nie pozwalają ucinać kołtuna. zwijający się w kosmyki i żeński — w postaci czapki.. że kołtun jest przyczyną bólów głowy i zapuścić go potrzeba. gdy chce się tej choroby pozbyć. „starą chustką. by go nie drażnić. że kto ją podniesie. „Aby kołtun szybko odstał. którego nie znosi. wełna ta splącze się i skręci". należy odciąć go gorącym drutem i zawinąwszy kilkanaście groszy. bobu. a więc nie czesać się.. pijąc z niej po kieliszku na dzień". karczmarz. bo kołtun z zemsty pokrzywiłby mu członki. pod dołkiem. Najlepiej jednak nosić go aż sam spadnie. wystrzegają się więc wszystkiego. Jeżeli włosy zbiją się w lamiec. a włosy zaczynają się zwijać. uwiązaną nisko na piersiach. ten z nią i kołtun zabierze". póki sam nie odpadnie. np. sądząc. czego on nie lubi. którą głowę obwiązywała. poczem „trzeba go do wody zanieść i utopić". lub też z nim nie umrą". wszystkie dolegliwości u s t a j ą " . gdy sam od głowy zacznie odstawać. każą mu nosić na dołku sercowym przez dni trzy. że sprawcą kołtuna jest zły duch. kto się złakomi na grosze i podejmie je. . Na Białorusi dostaje kołtuna. kto wypije kieliszek wódki. noszą na sznurku wełnę jagnięcia. rzuca przy drodze. aby ból głowy ustał". jeśli kołtun ma się zwinąć.Dla wypróbowania.

zagadanego i zapytanego. Poczem odmawia się trzy razy następujące zaklęcie: Szczęśliwa ta godzina była. Gościec czyli łamanie w kościach. z czego zrobiłoś? Idź na rozdroże. Jezusa porodziła. piec. 113). kotkę z kocię- . z krzyża. Boga Rodzico Matko Boża? Idę do ochrzczonego. choć zgniły. czerwonej krwi na swoje dawne miejsce. przestań czytać księgę. z nosa. Idź sobie tam. ust. kości i wnętrzności nie naruszaj! Wystąp dla miłości Boskiej 111 Zamawianie gośćca (prystryt) w powiecie Berdyczowskim opiewa w języku ruskim jak następuje: Stoi d ą b na dębie. wy macico. Podobny sposób zamawiania odbywa się na Wołyniu w języku ruskim: „Szła Prześwięta Boga Rodzica. Poczem kilka razy chuchnąć i splunąć. Matka Boża czyta księgę. Rulikowski w Zbiorze antrop.{z Włocławka. (E. kamień na kamieniu. Panna P. nie mój duch. Ja wszelkie. ale samego Boga. piwnicznego. kiszek. Twe korzenie By otchłanie! Jest na morzu kamień. z pod oczu. pomyślanego. spotkała trzech braci:Kędy idziesz Prześw. podwiejisko! Z czego ty się wzięłoś. Którą ja ci boleśnie wymawiam: Z nóg. mianowanego (Iwana). Zamawianie od holu macicy i kołtuna opiewa: Szła Najśw. modlitewnego (tu wymienia imię chorego). Kolberga Lud. do swego brata pępka. z ręki. wywołuję z tego chrzczonego. żółtej kości nie łamać. ja wszystkie boleści. mieszkanie. Wy kołtunie. przyszedł do niej Jezus Chrystus: Matko moja. pójdziemy zamawiać prystryta: rannego. Szynkarka na nim. wichrze. na błota. Odgaszając węgle znachor tak zamawia gościec (hosteć=Artritis urica) w Kosmaczu (na Huculszczyźnie). W czein nie moja pomoc. z pod piersi. z kolan. a tu nie bywać. zło wszelkie licho wyzywam. z głowy. gościsko. gdzie siwe wilki nie przychodzą"? 112). Panienka po cisowym moście. tam na rozdrożu leży zgniła kłoda. żółtej kości nie łamać. Będziesz miała picie. ale duch samej Matki Bożej". z oczu. bogomolnego. zawroty głowy i ściskanie w piersiach tak zamawiają w Żabnie: Sadza się pod straganem chorego i przeżegnawszy go trzy razy nożem. Matka Boża. Kiedy Najśw. gdzie kury nie pieją. Warszawa 1867 III. szyji. (Turów). czerwonej krwi nie pić i białego ciała nie walać bogomolnego. wichrzysko! podwieju. palców. Tutaj ci nie stawać. 95). z pod gło /y. na murawskie szlaki. sił. 1879 III. tam ci buszować. południowego i wieczornego. Niechże i ta będzie szczęśliwa. wywołuję z głowy. powtarzając to dziewięć razy. czerwonej krwi nie psuć. podeszew. Daję ci kurkę z kurczętami. jedzenie. •lirem pomazanego (Iwana) gośćca zamawiać: Gośćcze. głowy nie kłopotać! Idź sobie na mchy. A tych żył. wiatrowego i wodzianego. łytek. ustąpcie białym kościom. gdzie ludzie nie bywają. wylewa się nad chorym wosk przez grzebień.Tekst w tłómaczeniu mem skrócony opiewa: „Choć jest gościec suchy. kolki wyzywam.

poczem „zakopać pod krzakiem sól i chleb i nie oglądając się po za siebie. będę cię siekierami rąbać. Jak cię od teraz dopędzę. a to wszystko zawinięte w szmatkę zapycha się w umyślnie na ten cel wydrążony otwór wierzby i zabija kołkiem drewnianym. dodaje się włosów z głowy i brwi. zacina go po trzykroć głęboko i mówi za każdym razem: Ulog u glog! a choroba wchodzi w krzak głogowy. sierpami żąć. leczy baba—lekarka słowacka w czarodziejski sposób: Okadzając go ziołami pod płachtą. krasy nie posiadasz. Gościec zwany przez Słowaków w Czechosłowacji hostec albo suche łamanie w kościach który pochodzić może wedle wyobrażenia tego ludu z oczarowania lub urzeknięcia. Chorobo przeklęta! Opuść człowieka tego..268 tami. Szuchewicz Huculszczyzna Kraków 1908 IV.. Chory. Bierz sobie.. szepce następujące zamówienie. w liść zawijać — a tego chrzczonego. kosami kosić. nieś sobie na sine morza. wleź do krzaku. Przeciw gośćcowi i w innych chorobach posługuje się Chorwat. nawet na pozdrowienie nie odpo wiadać. A który tę moc innym Dał apostołom świętym I ludziom pobożnym. grabiami grabić — Precz z chatyI Wychodzi Skapaj się i strać się! Mocy nie masz. tędy wracaj!". Choremu na podagrę Serbowi radzono 1749 r. Słowa te (w języku ruskim) po trzykroć wypowiedziawszy. ma do drzewa i napowrót iść tyłem a wszystko dziać sią ma nocą przy ubywającem świetle księżyca. d. Odstąp jako od Chrysta Lucyperi źli duchowie Odstąpili. podane tu w skróceniu: Zażegnywacz(ka) wywodzi moc swą czarodziejską od samego Boga W imię Boga Chrystusa i t. jak tu jest sól i chleb". ma się również modlić. W jego to imieniu zażegnuję cię. uciekali. nie powinien na nikogo patrzeć. Pomógł przy kościele. Co tak cierpi mnogo. nad którym guślarz odmawia pacierze. lecz Bożym! Niech Bóg da na wiek i na lek! Skacz zdrów!" (W. tam będziesz piasek przesypywać. złotemi mieczami głowę ci zetnę. biec co tchu do domu". Albo chora idzie z siekierą do głogu. Ktćry dał moc Piotrowi. powiedzieć trzy razy następujące słowa: „Jeżeli jesteś podagrą. 320—1). (w Posztornie) następującym środkiem: choremu obcina się paznokcie u nog i rąk na krzyż. czystego i zdrowego zostaw. w Bośnji: „pójść z chlebem i solą do krzaku głogowego i uderzywszy go trzykrotnie nogą. Chromemu biedakowi. w wodzie się kąpać. skądeś przyszedł.. (aby go nie urzekli).. znachor odmuchuje chorego trzy razy i mówi: „Nie moim duchem. w głębokie rzeki. Aby Łazarzowi. . A wejdź w morską świnkę. świnię z prosiętami.

Eljasz Radzikowski Z folklorystyki słowackiej Lud 1899 V 297-8). tam niech zostaną na wieki. gdzie człowiek się nie rodzi". w przeciwnym razie skrępowany demon choroby z zemstą opadnie mądrego. które tu w przekładzie podaję: Chory idzie do sosny i mówi wierszem trzy razy: . a chory musi związany tak długo leżeć. aż „mądry" wyjdzie za granicę wsi. Albo odlicza się od 72 do 71. Chrystus Pan. Poczem odchodzi. Albo chory idzie tam w trzy dni pu pełni do zielonej wierzby. okrąża go po trzykroć i skarżąc się na chorobę. d. mówi: Gałęzi wierzbowa! przychodzę do Ciebie. gdzie chłop nie sieje. gdzie kwiat nie kwitnie. sosny lub innego drzewa. nie oglądając się za siebie i odmawia 5 Ojcze nasz i tyleż Zdrowaś Marja w cześć 5 ran Jezusa Chrystusa.269 Biednym ludziom pokój dali! A to w imię Boga Ojca i t d . reumatyzm) w Lesie czeskim idzie przez trzy dni przed wschodem słońca do bzu i ujmując gałąź. który zapadnie na tę chorobę Zamawianie 77 bólów artretyzmu na kartkach (Gift und Gallzetteln) wypędza je na „dziką pieczarę leśną. zostawia ją albo przeszczepia na drzewo. (Gróbining—Kemetberg). a przy każdej liczbie gładzi się zbolałe miejsce. „Mądry" (czarownik) w Landsbergu leczy w ten sposób reumatyzm. gdzie kur nie pieje. w następujący sposób: Ucinano włosy i paznokcie choremu przy ubywającej tarczy księżyca i owinąwszy je w szmatkę. Gościec i reumatyzm leczono w Chebie 1832 r. a ująwszy w lewą rękę roczną gałąź. a biorąc gałąź prawą ręką. aż do 0. a ty go nie masz. od 71 do 70 i t. idzie do brzozy. Chory na gościec (podagrę. A przeżegnawszy się odchodzi. (St. reumatyzm i pokrewne choroby zamawiają się w hrabstwie Ruppin temi słowy. ja mam gościec. Pacjent w Niemczech z 18 w. mówi następujące zaklęcie: Bzie. Przynoszę Ci moich 77 gośćców i gościc. kończy I Syn Boży. zagważdżano w zdrowej wierzbie. że wiąże choremu sznurem ręce na grzbiecie. pada przed niem na kolana. Gościec (Gichtt. mówi: Chcę cię związać! Tak mi dopomóż Bóg Tu zacieśniając węzeł. dodaje: Chcę cię skaleczyć! i robiąc węzeł. abym go nie miał. Odebierz mi.

piłem ci (do ciebie) By szarpiące bóle gośćca ustały mi. Albo chory staje nad bieżącą wodą. W imię Ojca. Zatrzymaj przy sobie. twarzą zwrócony w kierunku ujścia. a przywiązawszy ją na grzbiecie raka. zawijano w czystą szmatkę. Weź go odemnie. nad bieżącą wodą i podczas trzykrotnego żegnania pije się łyżką nieco wody czerpanej z prądem.) ucinano włosy i paznokcie. Syna i Ducha św. rzuca łyżkę przez głowę i uchodzi nie oglądając się. Albo Dzień dobry sosno! Przynoszę ci tu mój 77 raki gościec. panno sosno! Skarżę ci 77 raki gościec. Zażegnywacz po- . A ty masz go nosić do sądnego dnia. Niech przepadnie rwący mię gościec. wypuścić jedno. wypija trzy łyżki wody. Albo Wodniku. Niech go weźmie w powietrze.270 Dzień dobry. do ktorego ma wejść ów gościec. rzucano razem z nim do rzeki. które tu w przekładzie z niemieckiego podaję: Dobrydzień (Dobry wieczór). Amen. Wiersze te odmawia się przez trzy piątki. W imię Ojca. odchodzi się w milczeniu. przyczem mówi: Topielcze (Wassermann) skarżę się Tobie. nie oglądając się. Syna i Ducha św. Pierwszy ptak. Wodniku. pani Sosno. skarżę się tobie. Nosiłem go po dziś dzień. Amen. Dręczą mię szarpiące bóle gośćca. który tędy przeleci. zabija się kołkiem z gałęzi tej samej sosny i odmówiwszy trzeci raz zażegnanie. Po wymówieniu tych słów wydrąża się otwór w sosnie. Przynoszę Ci mój gościec (podagrę). Choremu na podagrę w Niemczech (w połowie 18 w. do domu. Chory na gościec w Szlarowie (Marchja Brandenburska) idzie do sosny i mówi następujące wierszowane zaklęcie. Abyś go nosił Aż do dnia sądnego. Syna i Ducha sw. Amen. Należy przytem trzy młode pisklęta wybrać z gniazda i za każdym razem rozpoczynając zamówienie. przed wschodem słońca. Zamawiam Cię w imię Ojca.

1887X1. w końa. „Czego płaczesz. dagry w Palatynacie górnym wyrzuca ją z ciała i krwi chorego na puszczę. że w tym roku nie będzie paraliżem tknięty. w tej wierze. pod najwyższą klątwą — tu wylicza 27 rodzajów reumatyzmu. z której wyszła. Na odgłos pierwszego grzmotu Rusini mieszkający w okolicy Kaniowa biegną do chaty i opierają się plecami o ścianę. dzieciaki zaś kozły wywracają" (J. Jerzego (23 kwietnia). że kto pierwszy grzmot na wiosnę usłyszy. „Jestem ranny i chory" Rzekł Bóg. spotkała je św. przestrzegają tego zwyczaju: „Na św. Jurja dla zdrowia młodzi tarzają się po runi żyta. aby ich krzyże nie bolały. Anna rzekła: Podagro. N. Pochodnię miał w jednej ręce. Lud czeski ma zupełnie podobne wierzenie: „Kto na wiosnę po raz pierwszy usłyszy grzmot. albo mający wrzody odmawia na Islandji następującą modlitewkę: Chrystus siedział przed kościołem. (J. 174). oparłszy ręce o ziemię. rozkazuję wam w imię mocy Boskiej. podagro. Anna i Najśw. będziemy mu ciało targać.271. panna Anna: „O. „Ludzie wiejscy (w Bobreckiem. Na to powiedziała św. do której należycie". podagrę nad wszystkiemi podagrami — odejdźcie do dzikiej szarańczy. I Rusini na Wołyniu. idzie przed chatę i przewraca kozła. aby podczas żniwa nie cierpieli bolu krzyżów. Do dziś gdy wieśniak na wiosnę usłyszy grzmot. aby byli silni". trzy Pozdrowienia i Credo. 38) Słowacy zalecają tarzanie się na kwitnącem polu grochowem . dokąd podążacie? Podagra odpowiedziała: Zdążamy doN. „Ja cię wyleczę z gośćca. Zażegnywacz (ka) żegna chorego i odmawia nad nim trzy Ojczenasze. 392). t. j. Panna. czy kolek w rękach. podagrątka. mój synu?" Rzekła błogosławiona Marja. (tj. Grohmann Abergiauben aus Bohtnen Prag 1864 str. podagrątka. (B. Przysłowie ludowe: Kiedy grzmi w święto Wojciecha. na św. nogach. a nie będzie w tym roku cierpiał bolu krzyży". przyczem zamawia je następującą legendą : „Podagra i podagrątka wędrowały przez zieloną łąkę. mój Pan. mózgu itp z najsilniejszego i najgorszego gośćca". V. Chory na gościec i kolki. gdzie nie świeci ani słońce ani księżyc. skacze przez głowę. Kopernicki z Jurkowszczyzny Zbiór antrop. rzucają się na ziemię i tarzają po to. ma się plecami po ziemi taczać. Książkę w drugiej. a następnie mocują się. powinien tarzać się po ziemi — albo ocierać się plecami o ścianę lepianki — aby gc w ciągu roku nie bolały krzyże (piece). Gustawicz Kilka szczegółów ludoznawczych Lud 1902 VIII. w Oksenfurcie sprawców podagry zapędza jako zbłąkaną rzeszę* demonów do dzikiej hołoty. przeważnie Rusini) usłyszawszy pierwszy raz na wiosnę grzmot. 23 kwietnia) Rośnie rolnikom pociecha jest przeżytkiem kultu grzmotów. krew ssać. Św. I został z choroby zwolniony Powszechnie w Polsce i na Rusi panuje mniemanie wśród ludis.

mara. przypisuje lud zmorom. aby mieć dobry rok. Islandji mara. dręczącemi snami spowodowanemi uderzeniem krwi. Gdy pierwszy raz grzmi. podobną nazwę ma ona w innych językach słowiańskich np. we Francji cauche-mar (dusząca zmora) i nazwy słowiańskie. (St. mężczyznę: morusa. Lud poznański zna prócz zmory płci żeńskiej. Zmora. dolnołużycka: morawa itp. Przysłowie polskie Męczy (dręczy) mię jak zmora".iore (nocna zmora). która morzy. Knapskiego Thesaurus i Volckera Dictionarium z 1605). żeby krzyże nie bolały przy żniwie. Rodzaju męskiego są też nazwy zmory w języku anglosaskim. włościanie z Jabing (na Węgrzech) taczają się po ziemi. Ulanowska Łotysze Zbiór antrop. w Niemczech :noor itp. — Nazwę zmory -v języku francuskim i niemieckim T r e t = m a r e . czy ritomora. Norwegji. gdy pierwszy raz grzmi. anglosaska mara. którego morą zowią" (Por. czyli pierwotniej mora. angielskim. 274). rzucić się na ziemię i koziołki przewracać. u Rusinów: kiko-mora. od duszenia ludzi. w Danji mare (natte=mare). frankońska mahr. jkiemi ona od wieków trapi nasz lud. czeska i chorwacka: mura. W Tatrach dusząca we śnie rnora zowie się siodłem (od siedzenia na piersiach). w Holandji nagt-merrie. jak kaszubska: moera. przychodzi pod tem mienieni u ludów indoeuropejskich. żeby nie bolała. Niemcy (Gottscheer) utrzymują. grecka mora. uśmierca. świadczy o dotkliwych cierpieniach. Zamojski) morzysko (p. (p. = morzy). u ludu czeskiego morak. słowacka: morena. Gdy pierwszy raz na wiosnę zagrzmi. oznaczało ono pierwotnie czynność ducha. wogóle dolegliwościami sennego. nieniecka: Mahr (e) Nachtmahr. serbska i bułgarska: mora. dusznością. na Morawie: mora. tarzają się trzykrotnie w Frank-onji. trzeba wybiec na pole. że sennych „tłucze" lub „dusi" u Chorwatów mura tlaczi (w narzeczu mużakowskiem mori."5172 Przeciw bolom krzyżów radzi lud niemiecki w Braunau przy pierwszym grzmocie — na wiosnę — położyć się w trawie i toczyć. i dolnoniemieckim. w innych stronach Polski gniotkiem (gmockiem) albo gnieciuchem od gniecenia swych ofiar.Szymon Syreński w Zielniku (1613) powiada wyraźnie. w Szwecji. iż kto podczas pierwszego grzmotu po nowym roku rzuci się na ziemię i tarza. Na wiosnę. ten nie będzie cierpiał kłucia w boku. 1891 XV. Chorobę objawiającą się brakiem oddechu w czasie snu. jak dowodzą nazwy: staropółnocna mara. Zmora. by się uchronić przed bólem krzyzów. w Anglji nightr . u Serbów od tego. w Łużycach murak. Styrji. o zmorze-kocie opowiadają i Serbowie łużyccy. Jak pochodzenie słowa dusić wskazuje. głowę trzeba bić kamieniem lub o kamień na ziemi leżący uderzać. u Serbów zmór. ruska: mora. Z mory pochodzą uboczne lazwy polskie: Kicimora (kot-mora?). Palatynacie. iż „duszenie nocne (zbytniej Arwi ku sercu) prości ludzie u nas duchowi przypisywali. istota. Trud(e) wywodzą . mara. Zatorski). Nadwiślanie nazywają ją „dusiołkiem".

za. docenta uniw. ze zbieru Dr H.Dr. Ze zbioru Prym.Choroba Bascdov. Leszczyńskiego i . Hilaiow. . Dr. 'wow. we Lwowie) Róg skórny skrf ni (Zdjęcie fotogr.) Przykurcz " c w u twarzowego pr'. (Ze zbioru kliniki neurologicznej U K. K.y nowotworse mózgu {Z kliniki rveu' logicznej U J. "albana i Choroba skórna /wana promienicą.

dopiero po powrocie duszy do ciała nad świtem. że dusza ma do ciała wrócić. W Szwajcarji nazywa się ona dogelle zdrobniałe z dogo). że „duch człowieczy przybiera na się postać zwierzęcia. również sięgające czasów przedhistorycznych. Nadrabianie utrzymują. gdy spała. W Sandomierskiem mienią zmorę nocnicą. zarówno jak w krążących do dziś bajkach niemieckich. „stawiała garnczek wody przy łóżku. Nazwa zmory (zarówno i czarownicy) u nas koda (koga). najczęściej postać myszy albo węża". w gotyckim trudan). Osoba. że „ciała ich pozostają w chatach uśpione snem letargicznym. że gdy człowiek śpi. I w średniowiecznych niemieckich podaniach (Paweł Djakon o królu Guntramie). duch jego może wyjść z niego i w nocy przez chwilę chodzić do-koła". że „dusza może wychodzić z ciała we śnie i znowu we śnie wracać". To samo opowiadają o wjesticach w Jugosławji. Dusza mory w Bośni opuszcza we śnie człowieka. szczególnie „Uzdiowienie ludu". Opowiada o dziewczynie. wychodził z niej duch i szedł do tego. „wychodzi dusza z ludzi. Szmoler w baśni. a odbywając wędrówkę po obcych domach". Alemani Toggeli i Druckerl (uciskająca). który podczas snu „wychodzi z ciała kobiety. I starogermańska mara „dusi i gniecie nocami ludzi i bydło". 18 . czarownicy) „może wyjść z ciała i pokazywać się w rozmaitych przybranych postaciach". aby duch jej. wtenczas przychodzi taka myszka biała i wlezie temu człowiekowi w gębę. podobnie u Serbów i Słowaków nocnicą. bo gdyby zabłądził. a duch pod przybraną postacią zwierzęcia odbywa różne praktyki". nie potrzebował chodzić daleko i błądzić. słowieńskim itp. Jak przyjdzie godzina. od słowa chodzić. ma analogiczne wyrazy w językach ukraińskim. błądzi po świecie. uważana za zmorę: w nocy. a czasem duszę mienią wprost myszą. do których ma jaką urazę. poczem wraca do ciała. Do tego poglądu na duszę przyłączyły się wierzenia. z której wychodzi dusza w t e j postaci zwierzęcej. Przygniatała zaś strasznie swą ofiarę. i osnute na tem tle podania. bywa najczęściej czarownicą. że ta się ruszyć pod nią nie mogła. Serbowie w Łużycach wierzą. Lud ziemi sieradzkiej opowiada o czarownicach. dokucza ludziom śpiącym. ożywia się ono zwolna. epilepsji i tp. lub zmorą. iż zmora to duch. gdy wychodzi z ciała. Pod Krakowem była stara kobieta. „Mora — opowiadał włościanin nasz od Szmigla — wychodzi z człowieka w nocy. Tyrolczycy stempe (gniotąca). gdy ciało jego śpi jakoby martwe. że dusza zmory (mórowy. ona musiałaby zostać martwą". nachodzić (ludzi w nocy). jak słowiańskie zmory. że „dusza może wychodzić z ciała i znowu w nie powracać". Pojęcia naszego ludu o zmorze opierają się na wierze powszechnej. doszły zaś do szczególnego rozwoju w naszych gadkach o zmorze. Frankowie zwą zmorą trempe (tłucząca). a wtedy wstanie on i chodzi jak drudzy ludzie". Wierzenia kultury pierwotnej. powstały z obserwacji ludzi podczas duszenia nocnego przy omdleniach. Po opuszczeniu go staje się ono zimne i sine. że kładąc się spać. co oznacza również gniotka. usta czarnieją. 182) zachował pogląd ludu serbskiego o duszy rzadkiej pierwotności: „Lud wierzy. od przebywania w nocy. gdyby mu się pić zechciało. zatytułowanej „Prawo zawsze prawem zostaje" (Piesniczki p. w Łużycach chodota (chodojta).273 również od gniecenia (treten. na kogo miała złość.

jak żeńskiej postaci: „zmora kobieta napada mężczyznę. Wszystkie łe cechy zmory. że zostanie schwytany. dopóki oie padały ze znużenia. że to nasienie było zimne. albo tylko znaki na ciele („znamiona"i i inne podobne. ale w przesądach ludu polskiego i innych Słowian występuje też odmiana owego wierzenia. tylko bardzo ciężkiej.274 czarownic. Zmory charakteryzuje jeden rys znamienny. ani nawet wołać o pomoc.zdaniem ludu ukraińskiego — zaczynając od n r g i posuwając się ku głowie. w postaci myszy lub kota". U Rzymian incr bus. kogo nawiedza zmora? odpowiadają w okolicy Jurkowa: „Zmora przysiada tylko takich. co leży na grzbiecie (na wznak). nadając im rozmaite postaci. Niemców i innych ludów. opierają się na zasadzie. Serbów. przyłożnik. W podobny sposób zaspakajały swoje namiętności widma starożytnych Greków. nawiedza swego męża w nocy jako mara. tak że śpiącemu ruszyć się niepodobna. W odióżneniu od tych mar w postaci mę~ . znany w medycynie. albo Incubus. Bujna fantazja. bo „co napastowany (w obronie swej osoby) zrobi duchowi-zmorze. jest powszechny. spotykane w wierzeniach Czechów. co robił w nocy". wrodzore anomalja. która stworzyła u ludów indoeuropejskich demonów zmory. przybierał postać mężczyzny. że „zmora we własnem ciele" nawiedza ludzi. nie mogła cminąć człowieka. Zmora .aszych włościan. jako sobie najbliższego. którzy śpią leżąc na wznak". że „zmcra dusi tego. a mianowicie. gdy nawiedzał kobietę i przeciwnie jako succubus. to przenosi Się na ciało człowieka-zmory". że „tylko dusza zmory wychodzi z ciała i dusi ludzi". Serbowie łużyccy potwierdzają zdanie r. „z którego wyszedł duch-zmora. na kobietach incubus. Stąd zrodził się w wiekach średnich sprośny zabobon o cieleśnem obcowaniu czarownic z djabłem. węża lub motyla. Rzymianie jako Inuus. jeżdżąc na nich. a zmora mężczyzna. tamten ściągał mężczyznom we śnie nasienie i nalewał je kobietom. które jednak nie mogły zajść w ciążę dlatego. Owocem tych erotycznych snów bywają też wyrocki. nigdy tego nie doświadcza" (Żabiawie) W wyobrażeniu Nadwiślan zmora ubezwładnia sennego. przygniatając go swym ciężarem. Zmorę w postaci męskiej przecstawiali sobie Grecy pcd nazwą Efialtes. u Litwinów Aitvars (jako czicuiek o długich rękach i nogach'. ale kto „śpi na boku. Czechów. spi jak martwy i nie wie nazajutrz. Na pytanie. W nocnych wycieczkach swych naraża się. pokraki i kretyni. — kobie ę". skaleczony a nawet zabity. iż człowiek. przywala człowieka ciężarem na podobieństwo pi duszki. który jako objaw patologiczny. poczytywane u nas i zagranicą jako ślady cielesnego djabłów z czarownicami obccwania. Rosjan. Zmoię (w okolicy Działdowa) wyobrażają sobie zarówno w męskiej. a śpiący p t m i m o wysiłków nie może ruszyć się. o co oskarżano i nasze ciarownice w niezliczonych procesach o czary. Kochanka czy żona. Nadwiślanie utrzymują. ani ocknąć. posuwa się od nóg do piersi. jeszcze żyjąca albo zmarła. kładł się w postaci kobiety pod mężczyznę. u Łotyszów Leeton gi ęb ł koni. Pod mężczyznan i leżał succubus. Bułgarów i Germanów że zmora dusi tego. Tak się wyrażają nasze i obce czarownice brane na tortury. Jest powszechna wiara wśiód Słowian. co leży na grzbiecie"..

fianloński mahr i tp. czeski morous. ale ojciec o lem nie wied/iał. niemiecki moor. jak siódmy syn wilkoł. jak twierdzą Nadwiślanie „zmora rodzi s ę".est zmorą (7 jest liczbą mistyczną). Nieraz zmora sama. jk nocą wyd-. Zmorą staje się kobieta brzemit nna. ani jej najbliżsi. dopiert zakonnik. w Jugo ławji. trzymająca dziecko do chrztu. Gospodarz z ok lic Kościana miar trzy córki. przy ślubowaniu wiary zamiast odpowiedzieć: „Chcę wiary" powie: „Chcę mary". iż dzieci zmarłe bez chiztu nachodzą ludzi jako zmory. choć nie brak i tutaj mężczyzn. których rodzaj jest niewyraźny. słyszał. Ratzel. Mimo woli i w edzy nocą. wtedy z dziecka staje się mara. Oboje można pozi ać i o ziosn ętych biwiach. na Ukrainie. Podobnie u Niemców. że mamy tu do czymei la z rysem archaistycznym. Zmory u ludów germańskich lodzą się pod złemi znakami (malurn omen). Lork. że Pan Bóg na nich takie nawiedzei ie dopuścił. po śmierci trapi ludzi (Z Krakowskiego). Mara albo zmora to istota demoniczna. któiy tam przyszedł na nocleg. Przyszedłszy na świat „z dwiema dusz.cdziły. Wiara ludowa obdarzała zmory zdolnością duszenia śpiących pod warunkiem. w średniowiecznej niemczyźnie mor. hollerićerski n a e i . u Kaszubów i in). more. Wspólną wogóle ludom indoeuropejskim jest wiara. Wierzą u nas. jeżeli osoba. Własności zmory dziedziczą się. pomorski mahrt. zarówno jak przesądni Czesi. Zmora . w Czechach. gdy <p. gdy nadejdzie jej godzina. zostaje zmorą. Skoro w rodzinie jest siedm córek. Toggeli. gdy dorośnie.) Powszechne u ludu ruskiego jest wyobrażenie. angielski night . że najmłodsza z siedmiu cóiek .275 skiej wyobrażali sobie Słomianie. Dzieci urodzone z zębami i kobiety z nienoimalnemi stopami (Platfusse. ludy germańskie i romańskie zmorę przeważnie jako kobietę. to jedna z dziewcząt iest zmorą (z nad Raby. gdy przejdzie n iędzy dwiemi drugiemi. (Z Krak. U ludów romańskich i germańskich spotykamy się z przesądem. Wśród 7 dziewcząt luh 7 chłopców dziewuchę nazywa ą zmorą a chłopaka zmorcuchem. Zabobonni wśród naszych włościan. Rusini. na nowo ssące. kiem. będzie zmorą. albo „dziecko odstawione od piersi. nie wiedzą o tem.na żadnego syna. W Jagodnem powiadają. iż omyłka przy chrzcie sprawia. matka wporodowjch bolach wzywała djabła. że dziecię. będzie ludzi dusiło". albo gdy odstawione ssie pt-raz wtóry. a otrzymawszy na chrzcie tylko jedno imię. również brzemiennerrii. które były zmorami. wierzą. Serbowie. że siódma z koleji córka stije się marą. gdy się urodzi z zębami. jak nasz zrnorak. W baśniach polskich występują trzy siostry zmory. anglosaski mara. idzie na uuięczeim ludzi. nnjąca charakter czysto ludzki. Gansfiissige) rą również zmorami.mcre.inn". a nie. że się takiemi pod wpływem demonów już urodziły. a ciała ich leżały na łóżku. że człowiek staje się zmorą. będzie zmorą". że dziecko. że „kto się urodził z zębami. Alcmani i Szwabi nazywają zmorę Schrfattele. a liczba ta świadczy niewątpliwe. gdy ksiądz żegnając niemowlę: „lm Namen des Vaters und des Sohnes . Ciało mary zostaje na łóżku w izbie a duchowa po owa śpiącej wychodzi. Niemczech. izecze „lm Namen des Mahrters und des Mondes" dziecko będzie potem zmorą Bułgarowie utrzymują.

ile ona zmieści. mięką. że śpi. Raz udając. albo od pługa. że „wcale niczego". czerwony kolor bowiem to rys znamienny. zostawia się talerz^i miejsce na ławce. W dzień unika ludzi. który zawsze zimny i milczący mlaszcze ustami. a kto pierwszy przez nią przejdzie. Dopiero przypadek zdarzył. przebywa w lasach. trzeba położyć na progu miotłę nieużywaną. Gdy kto ową czapeczkę zabieize gnieciuchowi. albo mści się za wydarcie mu jej. że jej po śmierci nawet do piekła przyjąć nie chcą". i Wołyniu niczem . Poznańskiem i Lubelskiem. W stronach nadwiślańskich ukazuje się jako istota tajemnicza. postanowił nie j^uścić jej od siebie. to . zgrubemi. chodzi zazwyczaj w czerwonej czapeczce na bakier i ma przy sobie wiele pieniędzy.Mora w okolicy Gniezna przybiera postać staruszki. miewa ona opuchłe. bez zębów i brwi — ten ostatni znak jest nieomylny — wogóle człowieka bardzo bladego. sinawemi wargami. aby go zgnieść. błyszczące oczy. Podobną gadkę opowiadają w Krakowskiem. Stroniła ona od ludzi. która na ziemi Rzeszowskiej „tyle nabroiła złego. Przychodzi do swej ofiary w nocy. Mory na Podlasiu. Pod Babią górą przedstawiają sobie zmorę jako piękną pannę w kożuszku. Opowiadano w Szamotułach. Jest to wedle wyobrażenia ludu z okolic Żywca mały. że zmora to zwykła „kobieta upośledzona przez naturę na słuchu lub mowie". była zła i sucha. Przyjdzie na pewno w oznaczonej godzinie. któremi straszą dzieci. widzimy też gnietka. żył przez kilka lat szczęśliwie. prosiła o zachowanie dawniejszej ku niej miłości ale daremnie. z oczami podpuchłemi. uważana przez lud za zmorę. że córka piekarza pokochała piekarczyka i była wzajemnie kochana. Do pewnego parobka w Krynicach przychodziła co noc taka zmora w postaci młodej dziewczyny. że złapał ją na gorącym uczynku. którym zatkane były drzwi i odleciała na zawsze. mizernej. jedżdżącą na kółku od kołowrotka. Lud w okolicy Olkusza wyobraża sobie zmorę jako dziewczynę. W Czułowie (pod Krakowem) była baba stara i brzydka.276 w pojęciu ludu polskiego w Tomaszowskiem. Obchodzą się z nią Mazurzy w Prusiech jak z gościem: zaprasza się ją na śniadanie. jest morą. mieli dwoje dzieci — lecz pewnego razu zmora wybiła kołek. podczas snu. na noc przemienia się w istotę bez kości. nieznana. w dotknięciu śliską. Ożenił się z nią. jak wiele innych naszych istot demonicznych (np. Na głowie ma czerwoną czapeczkę.taki nieszczęśliwy człowiek" co się w złą godzinę narodził. gdy zbliża się do człowieka. ten prosi o jej zwrot i ofiaruje za nią tyle pieniędzy. Lud nadrabski utrzymuje. uchwycił ją za święcony pasek i przywiązał mocno. a gdy rano zobaczył. gruby chłopiec z dużym brzuchem. w którą wstąpił djabeł. Poznać ją po twarzy bladej. jak śmierć. I wierzenia o zmorach na ziemiach ruskich przechowują wiele właściwości autropomorficznych. Wśród duchów i „dziadów". gdy się przemieniła w zmorę. który chodzi po nocy i ludzi męczy. żeby nikomu nie wyjawił tajemnicy i przyrzekła nie odwiedzać go więcej w przemienionej postaci. Gnieciucha wyobraża sobie lud z Ropczyc i okolicy jako małego chłopca. w innych przybiera postać chłopa lub czarownicy. Zmora w Krakowskiem to kobieta blada. Błagała wtedy. sięgający pierwotnej doby rozwoju. topielec). a nocą przychodzi do wsi. Chcąc poznać morę.

nad nosem w jedną linję złączonych. opuchłemi oczyma. Lud południowo niemiecki opowiada gadkę mającą za sobą głębszą przeszłość: Gospodyni widziała raz dziewkę w nocy. zrosłe między oczyma. kładzie się obok niej i dusi ją jako Schrattele. aż pewnego razu gdy napierała na męża. że chodzi nocą dusić. ma tę właściwość. albo małym palcem przymknięte w izbie. mieli nawet dzieci. Nawiedza go nocą. Niziny społeczne od ł. Nereid itp. równa naszej zmorze. poznać ją tylko po dużych brwiach czarnych. W czarnym lesie (Hauensteini wciska się porzucony przez dziewczynę kochanek do jej łóżka. Nazajutrz nie wie o tem lub zapomina. mających ponury wzrok. ale gdy pfzez nieuwagę otworzył dziurkę. Nazajutrz leżała krowa nieżywa. ile o nich wiedziała". gdyby miała coś. tak samo postępuje w Saksonji wzgardzona przez kochanka dziewczyna. W wierzeniach innych Słowian. że z jej zrosłych brwi wylatuje zmora i siada na piersiach śpiącego. Pochwycone na gorącym uczynku w postaci źdźbła. gęste. której oczy wychodzą z pod powiek. bladą. Wstępuje do służby. Czechów i Łużyczan. W innych okolicach Rusi zmory. nadają się bardziej od mężczyzn do zgubnych czynności zmor.277 się nie różnią na pozór od kobiet. U Serbów to czarna chuda baba. Mieszkał z nią przez kilka ląt. (Buhlgeist). coby mogła zadusić. żył z nią długie lata. Zatkał dziurkę od drzwi. zniknęła wołając: „Jak dzwonią dzwony w krainie aniołów!" Niewidomie troszczyła się jeszcze aż do jego śmierci o dzieci. a możnaby jej pomoc. przynosząc im ubranka i bieliznę (z Voralbergu i Graubinden) U ludów indoeuropejskich spotykamy się z tem opowiadaniem. albo spełnia obowiązki żony. zazdrość i inne namiętności. ale lata całe. matki — atoli takowe niesamowite związki z istotą nadziemską nie wychodzą ludziom na dobre. Zmora u ludów europejskich przybiera właściwości elfów. Zdarza się też. Muszą też za to odbywać pokutę. popycha je do tego miłość. wspartą o ścianę. „ludzie. od Hiszpanji aż po Indje nie wyzbyły się jeszcze wierzeń i podań o współżyciu mężczyzny ze zmorą. lecz wyśliznęła mu się i umknęła dziurką od drzwi. . zwłaszcza stare. o. uosabiających zjawiska przyrody. śpiesznie się obracają i groźnie patrzą. dostawszy się przez szparę i zostaje nietylko przez kilka nocy. Pewnego razu wdowiec Oldenburski chwycił taką Waldriderske za ramię. a z rana widzi się żonę w łóżku z uciętą ręką. a młode piękne dziewczę zostało jego żoną i gospodynią. którzy mają brwi czarne. Kobiety. czasem zapiera się tego i „przed śmiercią dopiero przyznaje się do swoich sprawek. ale dziewka była wybawiona. to dziewki z błyszczącemi. O osobach. że ucina się kotowi łapę. Gospodyni odrzekła: „To zaduś najpiękniejszą krowę w siajni". gdy nawiedza śpiącego w nocy. ze mąż przytrzymawszy w nocy taką kobietę. np. Następnej nocy jednak udało mu się ją przytrzymać. przybywające w nocy z lasów. W sagach niemieckich przechodzi taka zmora w incubusa. Zmora na Ukranie wygląda zupełnie jak zwyczajne babsko. są zmorami". Kobieta taka w nocy dopiero niepokoji śpiących. bywają przygważdżane a nazajutrz widzi się winowajczynię jako gołe babsko przybite do ściany. istota demoniczna. powiadają: „On patrzy jak zmir". „Niemiecki Ratzel.slandji do Grecji. która płacząc wyznała.

a gdy nie o rzyma drugiego imienia chrzestnego. ale go powoli dręczy i osłabia. krwią z niej wyssaną nasycona. Przystępuje ona do nóg swej ofiary. upiorem. a o północy. nawiedzone przez szatana. „przyjdzie do człowieka. tj krew. Przez trzy dni od świtu do zmierzchu woził tym koniem nawóz. z ust. gdy go zmora zaczęła dusić i ssać mu krew. wsunie mu swój jęzor do gęby i wyciąga z niego wszystko. którym się do niego dostała. a gdy na kogo ma złość. posuwa się do żołądka i piersi. nawiedzała małżonków we śnie i krew z nich obojga ssała. staje się po śmierci zmorą. W czasie snu wychodzi z człowieka ten drugi duch i chodzi po drzewach. pod wieczór. Osoba „śpiąca pod naciskiem pijącej krew zmory jest omdlałą i leży nieruchoma. Na Podlasiu chodzi po nocy. a nawet krew z niego ssie". dusi je. a gospodyni tego domu dawała mu na śniadanie przewarzoną juszkę. że zmora. Parobkowi obmierzło to jedzenie. Zmora albo mara. kąsa i ssie krew z wargi. a to tym sposobem. po spełnieniu tego życzenia znikła na zawszePowszechne jest u Słowian wierzenie. koń przemienił się znów w gospodynię. ich: „Bywają ludzie z dwoma duchami. nie opuści jej łoża". dostaje suchot i staje się do szkieletu podobny. Za poradą starszych gospodarzy przygotował sobie z lipowego łyka uzdę. zjawia się w nocy . Tak dręczony przez zmorę człowiek wygląda blado. zapytał więc pewnego razu: Skąd wy bierzecie tej farby. przyłożywszy usta do piersi śpiącego człowieka. ludziom krew wysysa. dawała mu do jedzenia. że „nie odrazu morduje człowieka. (Z nad Raby). (około 1822 r) o zmorze. ale używają jej do potraw podawanych domownikom: Pewien parobek służył u gospodarza wsi (w okolicy Pińczowa).278 żeby jej pokazał otwór. że włożywszy uśpionemu język swój w usta. którą przegotowawszy. upiora i somnabulistę utożsamiając. że ta gospodyni była zmorą. Stryga krakowska przychodzi na świat z dwiema duszami". Nie wiedział biedaczysko. Po śmierci jednego z małżonków. czy z konia. Zmory nie tylko same żywią się krwią ludzką. jakoby kamień młyński. czy z psa? Ja padnę od takiego jadła. aż po pewnym czasie staje się poczwary t e j ofiarą". ssie krew z niego. Wycieńczony przez nią czuje się codzień słabszym. dopiero na trzeci dzień. dopóki zmora. Autor listu z pod Odalonowa pisze. dusi i ssie krew śpiącego nielitościwie. całą krew a strasznie go morduje". którą parobek porzucił i z inną się ożenił. Pewna dziewczyna. a przytem ciśnie go ciężarem swym. Ma też ona wiele wspólnego z strzygoniem czyli strzygą (strix) tj. które nocami ssą krew ludzką. dręczy.Tarnów. podobnie jak upiór. wedle opowiadania Ukraińców. dachach.że wierzenia tej kategorji-mimo późniejszego zabarwienia — sięgają wyobrażeń z epoki barbarzyństwa. która czasem drapie go. to go dusi. bijąc go niemiłosiernie. który człowiekowi we śnie krew wysysa (Rzeszów . wyciąga język i wysysa krew. zarzucił na nią tę uzdę i uchwycił ją. W wyobrażeniu włościan naszych z Sławkowa zmory są to kobiety lub dziewczęta. a nawet może go pozbawić życia. Chory Nadwiślanin czuje twarde kolana i chłód wiejący od zmory. Rysy krwiożerczości zmory i spożywania krwi ludzkiej świadcza. że w każdą noc dusiła parobka i wysysała z niego krew. Lud nadwiślański tak sobie tłómaczy zmorę.

u Nadwiślan przybiera postać psa. w czem upodobnia się do upioru. Zmora przeciska się nocą przez szczeliny okna w postaci ćmy lub komara (od Zamościa). sięgającą aż do powały. posuwając się powoli od nóg ku sercu. tak że się ruszyć nie może. aby je dusiły i krew im ssały. W Lubelskiem lud wyobraża ja sobie jako potwora kudłatego. ale jest bezwładny a wskutek często powtarzającego się duszenia staje się bladym. Nieplachy. że on chudnie i marnieje. na podstawie źródła z 9 czy 10 wieku. Elb. a gdy mimo to wstawały zdrowo. Północna Yngling-Saga (Heimskringla) opowiada. cechuje moc przemienienia się w różne istoty żywe i martwe. namęczywszy okrutnie". Zmorę. Zawieszanie się drudy na piersiach i szyji śpiącego nazywa się w gwarze ludowej: Huck-auf albo Huckepack. Maie ludów germańskich przysiada nietylko piersi sennego. Śpiący czuje okropny ciężar na piersiach. co weszło już w przysłowie: „Blady jak zmora". . że im się wydaje. ma cechę wampiryzmu. a nieraz z tęsknoty za nieboszczykiem umiera. W innych okolicach występuje ona w postaci gadu. Osoby podejrzywane. Mora Słoweńców przeciska się nocą przez dziurkę od klucza do sypialni. że król szwedzki Vanlandi we śnie przez zmorę na śmierć zagnieciony został. dymu. gniotą ludzi (i bydło) nocami tak mocno. zwany na Ukrainie perelistnykiem. wspomina o pasterzu pod Kadaniem. a tego miejsca tak silnie się czepia. Zabytkiem zoomorficznych wierzeń jest pojmowanie zmory jako zwierzęcia lub przypisywanie jej własności zwierzęcych. że ten ledwie nie odchodzi od zmysłów. W okolicy Gniezna ukazuje się mora pod postacią białej myszy. wsuwa mu swój język głęboko w gardło. jako istotę demoniczną. który dusi sennego i sprawia. konia. kronikarz czeski z XIV. jak gdyby dźwigali na piersiach ciężary.279 <duch. który około 1333 „dusił ludzi w okolicy. przebijano kołem. Wyobrażenia te zmory można odnieść do najpierwotniejszych pojęć t. przedmiot w kurczowo zaciśniętej dłoni śpiącego. motyla. I staroczeska mura (zmora). a nie pomagało. W wyobrażeniach Ślązaków z okolicy Zebrzydowic przybiera olbrzymią postać. występujące wśród ludu niemieckiego pod nazwami: Alp. tak że stają się blade i marnieją. Zdaniem staroczeskich pisarzy z XV. motyla. Szrat.z. siada na piersi śpiącego i tak go niemiłosiernie dusi. Mory Serbów w Bośni i Hercegowinie to „złe dziewki". ale wysysa niemowlętom mleko z piersi. Niemiecki Alp ssie krew dorosłych. Morena Słowaków dusi nie tylko starszych we śnie. baby mury ssały krew niemowląt. gdy go przebito kołem. krowy. która włazi ustami i przygniata śpiącego. że długo dają się widzieć znaki od pazurów koło serca. węża itp. dławiąca ludzi we śnie. które nocą nasyłają „złe duchy" na mężczyzn. Zmory. piórko itp. świni. w. albo znajdujemy w łóżku słomę. że są zmorami. ale dostaje się do szyji. zapierając mu oddech i napawa się radością na widok śmiertelnej trwogi dręczonego. Walride itp. przygniatającego ludzi i zwierzęta. Po przebudzeniu się ofiary albo z zapianiem kura znika mara w postaci białej myszki. w Krakowskiem włazi w postaci kota na śpiącego. w. Druda albo mara wyłazi nocą na śpiącego. tak żeby nie mógł krzyczeć. spalono go żywcem. palono. zająca. dusi go za szyję. sowy. animizmu duszy w postaci myszy. które wyssały. kobiety i dzieci.

że jest „starą gospodynią z drugiego końca wsi". Zmora w Malborskiem przychodzi nocą w postaci toczącego się wielkiego koła. nieraz nawet osoby znajomej. a człowiek ruszyć sie nie może. świni lub kozła. gdyby prośby jej nie wysłuchał. ani słowa wykrztusić.280 a mimo to może przeleźć przez dziurkę od klucza. (ze Sławkowa). psa. siada na piersiach śpiącego. odrzucając ogryzek z pestkami. Nazajutrz zobaczył przy łóżku szkielet człowieka (s. jak pjawka. która będąc zmorą. ledwie okiem dostrzegalnego pyłku lub cienia. schwycił je i zjadł. gdy go będzie dusiła. kobietom zaś wysysa mleko. zapierającego oddech śpiącemu albo stosownie do uciskającego go ciężaru. że noga została mu w ręku. pod którego postacią dostaje się przez szparę ścian lub dziurkę od drzwi do mieszkania. a pół ryby. kładzie swe przednie kopyta na piersi sennego i przeszywa go swym płomiennym wzrokiem. Mądra poradziła raz chłopu. chyci za duszaki i dusi. rózgę itp zostającą w ręku tego.użącej). Zmora przeistacza się w słomkę. może też dręczyć w postaci worka. to znów w psa". W podaniach duńskich (Eddach) i starogermańskich . pochwycił ją za nogę i tak silnie szarpał. jak pies lub kot. to w żabę. a piszczącą jakoby kółko przy taczce. Pod Zniechową ukazuje się mora w postaci jabłka (lub gruszki) i dusi człowieka. Często wciska się dziurką od klucza jako koń. lub owłosionego dziecka i zasiadały na szyji śpiącemu. trapiące sennych. Zmory prześladowały Indoeuropejczyków od tysięcy lat w różnych postaciach. Raz miewa kibićpięknej. nawet powietrze. plewki. że oderwał nogę babie z tej samej wsi. U innych Słowian i Germanów zmory. Gandharwy tańcząc przybywały z lasów w postaci małpy. Alemańska zmora Dockele w postaci kota ssie dzieci. słomy. Zmora ukazuje się w postaci ludzkiej. prześladowanej przez morę. a przytrzymana do świtu ukazuje się. Dziewczyna uczyniwszy tak. tasiemkę. przychodzi o północy. igłę. źdźbła. aby je postawił. a gdy zmora ją przygniecie. Naza-1 jutrz pokazało się. Może się ona zmienić w ćmę. jeżeli się koło przewróci. który ją chce pochwycić. Widywano też w Wielkopolsce zmorę jadącą w rzeszocie. a gdy ciężko stąpa i mocno dusi. W Biskupicach jeździ o północy na kole. aby pochwycił morę. przybierają postać rozmaitych zwierząt stosownie do właściwości podłoża. nożem tym kłuć powietrze. podwiązka. Złapana na gorącym uczynku duszenia swej ofiary w nocy „co chwila przedzierzga się to w węża. Chłop posłuchał i znalazłszy przy sobie w łóżku jabłko. to znów okryta sierścią. prosi ona przechodnia. a nawet mężczyzn. a kot zniknął. w postaci kota. Zmora bywa więc gładką. Mądra z Jankowa radziła dziewczynie. jak wąż lub mysz. może się jednak przemienić w kota. położyć przy sobie nóż ostry. Pewnego razu krawiec duszony przez zmorę. spotkałoby go nieszczęście. tamuje mu oddech i dusi. Zmory występują także jako przedmioty martwe jak piasek. przemieniła się w kota i przyszła go dusić w nocy. ujrzała nazajutrz trupa okropnie pokłutego. Niemiecki Schrattele zwija się w kłębek. to znów wydłuża się do wysokości olbrzyma. — Gmocek — według wierzenia innych — to pół kobiety. smukłej dziewicy. to znów przeobraża się we wstrętną czarownicę. tak że piersi ich nabrzmiewają mlekiem. podobna jest do niedźwiedzia.

Skoro rano ojciec przyszedł je wołać. Było ich siedm — opowiadał gospodarz w Żabnie lubelskiem — j e d n a poszła na tarninę. Trzecia z a ś : „A ja ciernie" I odeszły. Kaszubi na Pomorzu opowiadają następującą baśń: Rodzice mieli trzy córki. to są zmory" I dał ojcu wodę. Czechach. a wszystkie — urodzone pod nieszczęsnym znakiem — były zmorami. słomy. Ta ostatnia z zemsty zakradała się co nocy do macochy i dusząc śpiącą. piasek. bo muszę dusić konie. zwaną szakłakiem. które sobie upodobały. siada na piersi i gardle śpiącego. u Słowieńców. w Rosji. 5) A mnie krowa bodła rogami. odtąd co noc jedna z nich chodziła w krzaki. dusi też lub wysysa krzaki. aj. to wydziera j e j wszystką wełnę. G d y się potem zeszły. Pewien chłop miał babę (żonę). a siódma do krowy. znany jest na Rusi. skały. Gdy chwyci owcę śpiącą. Druga narzekała: „Ja muszę męczyć wodę". dusi zmora nie d a j ą c je] wyróść w górę. kamienie. tak że ten nie może ani oddychać ani krzyczeć. Raz spał w tym domu żebrak i słyszał. które osuszają wody" (rzeki. to mnie parzy. szósta na piec. Roślinę. bom się wyjeździła. Nazajutrz stoją w stajni . druga do trzody. 1 Islandzka Alfe-more „ujeżdża" śpiących. 4) A i mnie w pokrzywach źle.281 sagach przybiera ona postać zwierzęcia (kota. żebrak powiedział: „Dajcie im p~>kój. kr\nice>. koni. 2) Było mi dobrze na koniu. Zmory „szczególnie pożądliwe są na krew młodocianą" (parobków. dowiedziawszy się o tem. w gniewie ściął osikę. nazajutrz koń ma grzywę zaplecioną w warkocze. że zmora dręczy nie tylko ludzi. przeciska się przez dziurkę od klucza. inne zaś wyciągają soki z roślin (drzew. czwarta w pokrzywy. które okrutna macocha przez zaklęcie przemieniła w zmory. która zaklęła owe trzy siostry. dziewek i dzieci). Zmora (w Jagodnem) siada w nocy na konia i harcuje. myszy) albo źdźbła. Dopiero czarownica. Mora dusi nie tylko ludzi. Ludy od Norwegji i Islandji aż po Tyrol prawią o ujeżdżaniu koni przez zmorę do zupełnego ich znużenia. wreszcie są i takie. bydła. przemieniła je na powrót w panny. jak im było. opowiadały. ale żona mu natychmiast umarła (z Modlnicy). aby kazał je przechrzcie. ale i zwierzęta (np. ziół). krzewów. jak owe dziewczęta żaliły się rozmawiając ze sobą. ludów germańskich. sok z niej piła — Chłop. Znaną jest i na Mazowszu gadka o trzech siostrach. drugie ze wszelkiego dobytku (koni.7) A mnie oset dokuczał. o czem jednak rodzice nie wiedzieli. „krew z niej wysysała". Lud fryzyjski wyobraża sobie zmorę Walrideske jako srogą kobietę. bydło) a nawet drzewa. wodę. Zmory piją zamiast krwi sok z drzewa. 6) A mnie gniotło od pieca. mnie jest najgorzej. najstarsza. co się chcę ruszyć. Serbów. 3) mnie było najgorzej w tarninie. diuga do koni. ujeżdżającą sennego albo konia na śmierć. Przesąd. Lud z okolic Siewierza odróżnia trzy rodzaje zmor: „jedne wysysają krew tylko z ludri. a trzecia. Pierwsza mówi: Było mi niezgorzej u pana. al e w braku tychże także zwierzęta. na prośbę macochy. a te mię nieraz zbiją". one tylko co do domu wróciły. kamienie itp. trzody). Najstarsza powiadała: „Aj. trzecia w oset. do ludzi. nawet i wodę. drzewa. piąta do pana. stawy. która była zmorą i co noc szła daleko w pole do rosnącej tam osiki a przyciskając ją chciwie.

szczura lub tchórza. gnębią koni. Aby się od zmory zabezpieczyć. znane są zarówno u Celtów. u Persów Aal. bez najmniejszego wietrzyku. które pod ich uciskiem drżą. gdzie zniewolone bywają swą prawdziwą postać ujawić jako źdźbło. Ostatecznie obejmują swym usciskiem drzewa. w dzikiej przyrodzie. Zmora — zdaniem ludu żydowskiego w b. w tem zachwyceniu będącego. goją się natychmiast. Odpoczywają też w zbożu. skacząc z wysoka. Volkskunde 1902 Xli. jak Germanów. że zmory uciskając pierś. a zmora nie przyjdzie lub zostanie schwytaną. Królestwie — to człowiek przeklęty w postaci kota. który kładą obok siebie w łóżku. Do pochwycenia zmory używają też skutecznie łyka lipowego. Slioro człowiek pierwotny o porał się ze zmorą w domu. przeważnie mężczyzn bezżennych i ssie ich krew przez brodawki piersiowe. a gdy bogina przyjdzie. że wpada do wody. Wierzenia. Chwycił ją oboma rękami . aby ją rozpoznać można. Schrateli. kury. kładą sobie Iwoniczanie nocą na piersiach skórę jeżową lub szczeć.282 konie spocone z rozplecionemi grzywami. ale także i zwierzęta. (przyrząd do czesania lnu). na drzewa. których używają ludy. A gnębi nie tylko ludzi. zarówno jak ich siostrzyce indyjskie: asparas. Niezliczone są środki. lub przygotowują cebrzyk z wodą. czem gotują sobie same koniec. zmora szwajcarska. Zmorę Słowian i Germanów zastępuje u Babilończyków i Żydów Liiith. W ziemi Rzeszowskiej opowiadają. we Francji. w Szwecji i Armenji. Negelein Das Pferd im Seelenglauben Zei schrift. gdy go opuszczała nad raniem. (J. gdzie zmora swój patologiczny charakter niemal zupełne zatraca. Dąb od ucisków zmory schnie i drży nawet w pogodę. Najchętniej wzlatują mary. a gdy gnieciuch się zjawi. Na taki pasek schwytana zmora zamieniła się po północku w kobyłę. które ujeżdżają. aby się obronić lub uchronić przed zmorą W Mysłakowie radzą położyć obok siebie siekierę albo zatknąć igłę w poduszkę. Zazwyczaj utknie nóż w drzewie łóżka a zmora uchodzi cało. ulatuje na skrzydłach w noc księżycową w owies. Franciszka). gdy gnieciuch nawiedzi śpiącego. Ssą też krowom mleko a nie omieszkają dręczyć i świnie (Lechrain). Chłop z paska zrobił uździenicę i na tej kobyle przez siedm lat jeździł do lasu. uciskająca w nocy ś p ą c e m u głowę. Bawarska Habergeiss. Opasają też sobie na noc nogi różańcem. Radzą też przynajmniej zmorę skaleczyć. a po wyrządzeniu mu szkody wraca do jarów i lasów. a nawet bronę. w rozbudzonej wyobraźni przedstawiał ją sobie w postaci demona przybywającego w polu. przebija się lub kaleczy i ucieka. wskutek czego dostaje ono czarną pleśń. który dusi ludzi. pokłuje się i już nigdy me powróci. którem ją wiążą. kopną go tak silnie. bo zmora umie zręcznie przed ciosem się uchylić. a rany j e j zadane przez człowieka. sporysz itp. 17). zlatuje nocą jako cień z gór do domu gospodarza. w lesie. z czego człowiek raptownie schnie. Ale nie tak to łatwo. Gdzieindziej powiadają: Zmorę można odstraszyć kładąc w głowach śpiącego kosę lub nóż ostrzem zwrócony do góry. że jednemu człowiekowi udało się złapać zmorę. Daje się też złapać pasem skórzanym ślubnym (zastępuje go pasek św. Jako środki przeciw zmorze wymieniają też: nóż od kapusty. koniom plecie warkocze itp.

Jeżeli człowiek uda sennego—duch zmory nie odróżnia udanej senności od snu rzeczywistego—a w chwili. jeżeli wtedy poruszy Dodaj wielkim palcem u prawej no^'. a sama sę skryta. Zmora d a j e się z łatwością oszukać. (Mazurzy pruscy) „Człowiek. wiążą w stajni. os duchowi zmory. a me w. (Z okolic Ropczyc). Krakowskiego). umie się chytrze z ich szpon wydobyć: Oto położył się w innem miejseu. kota. wyśliznęła mu się ale niebawem on sam umarł. ubrała miotłę w swą suknię i w czepek swój. jabłko. kładąc głowę tam. ale owszem ruchem tym budzi go ze snu. włożył do łóżka.e. zmora ustępnje. choć czuł „jakie to byłe śliskie". którego przywaliła zmora. Pewien wieśniak z Targowiska korzystając z tego. Obudzony szuka iej koło siebie. Zmora przyszła w nocy a myśląc. a otworzyć ją dopiero wtedy. aby go uwolnić od gmeckucha. Oszukują tez zmorę w inny sposób: kobieta. który musi ją „silnie trzymać". Brom też przystępu zmorze nowa miotła. Można się tez od niej uwolnić „przypomnieniem. Tym sposobem złapana prosi.óęi więcej.283 i trzymał mocno. Wystarczy tylko obudzić śpiącego. tygodniu było Boże Narodzenie" Wówczas traci ona swą władzę nad człowiekiem. tyle razy zsuwa się z uśpionego i nie tylko mu nie szkodzi. ucięła bałwanowi głowę Radzą tez zrobić ze szmat kilkanaście laleczek i w ka/riem oknie postawić po dwie. gdy zmora wyjdz. a nawet czarów. chciała ją zabić. W tem położeniu nie ma zmora przystępu. „He razy chce człowieka ucisnąć. Chłostana wówczas „przemienia s . w którym dniu. że zmora me widzi w ciemności. gdzie sypiał. nożem przebiła pęk słomy a chłop ocalał. duszona przez zmorę. zmora myśląc. r. Najzwyklejszym sposobem obrony preed mą — jest obudzenie się. gdy zaczną we śnie ięczeć. którą należy na noc postawić w izbie końcem cd z a n i k a n i a obróconym do góry. (Z Gdowa). jak mysz. to okażą się sińce a nawet krwawe znaki na odłączonem od ducha ciele zmory a duch zmory traci swą siłę i przesta*e dus : ć człowieka. Nazajutiz była m:otła przecięta poniżej czepka. wtedy chłop bije ją rmotłą niemiłosiernie. ę w niemiłe zwierzęta". dziada ze słomy. Niektórzy mocują się ze zmorą. a zmo-a natychmiast uciekme' (z Lubelskiego'. gdy jest duszony. położyła ją na łóżku. że zmory umieją się przeobrażać czyli przedzierżgać—gdy kto chce je z ł a p a ć . szpilkę i — kochankę. że to człowiek. szczur lub żaba. zerwie się i zada c . Podczas duszen a człowiek. Wiadomo. Ale i cnłop nie głupi. zmo r a b-orąc miotłę przystrojoną za kobietę. Wiele innych środków używa lud nasz przeciw zmorze. lecz znajduje tylko źdźbło słomy" (które go . Ta przewrócona w kącie miotła przeszkadza jei ao wyjścia.ie może się dźwignąć. czasem jednak trzeba na to różnych sposobów. aby ich budzić.w żm:ję. gdyż wyślizguje się łatwo i ucieka. chwytają ją lub biją ręką. Zmorę -nożna zakląć lub tylko nazwać po imieniu. I odtąd zmora juz nie w. by ją wypuścić. Albo kładzie się na bok prawy. Radzą też zamknąć kłódkę. choć przytomny. To też proszą dotknięci tą chorobą. Prosiła — a gdy loine pomagało. że to chłop. Lud w Rogoźnie zabiezpiccza się przed zmorą. (spiąć na lewym boku doznaje się owego duszenia). powinien wykrzywić środkowy oalec u ręki.aca. gdzie leżały nogi. a nawet zabijają (Z. rozrożył pęk słomy i przykrył płachtą.

przyrzekając jej jakąś drobnostkę. którą weszła. zastał je oblepione plewami. zanim zacznie kogo gnieść. która z nim pozostała. Dla odwrócenia zmory wieśniacy z okolic Poznania zakładają sobie ręce na piersiach w krzyż a zmora się nie ukazuje więcej. trzeba ją dobrze wymłócić kijem (pod Krakowem). musi sobie wyjąć ze środka kiszki. którym była dziura zatkana. Gdyby kto zdołał zatkać otwór przed jej wyjściem. aby dusić człowieka. Po odebraniu nagrody znika a człowiek okupiwszy się tak. jako łapki na zmorę . nie w kształcie. tłoczą ludzi . rano.284 może cisnęło) i tp. ale w swoim przyrodzonym. w przeciwnym razie bowiem zgniotłoby na śmierć człowieka Jeden z mądrali wiejskich postanowił go „odstraszyć". a zmora nie będzie znęcać się więcej nad swą ofiarą. wolnym już od tego straszydła pozostaje.ale nie tak łatwo ją uchwycić. powrócić. a żona jego przemieniwszy się w parę. Gdy zmora w okolicy Siemianic przychodzi w nocy. mający brzuch wielki a w nim bardzo ciężkie kiszki. że nie kto inny. tylko on sam wybił kołek. kawałek placka i tp. W tym celu nasypał ostrych plew z owierzchowanego jęczmiena do „ducy" (wydrążenie w żarnach). Przemieniająca się w zmorę dziewczyna lub kobieta jako uboga. przedmioty. Powszechnie wierzą. więc jeden z dowodów ich starożytności. tylko z tą odmianą końcową. Jeden włościanin w Woli Zgłobieńskiej zatkał dziurkę od klucza. gdy się o oznaczonej porze stawi. potem na swe miejsce. a do tego i nagrodę jakową przyobiecać. w jakim złożoną została. ulotniła się na zawsze. W okolicy Sławkowa każą zmorze przyjść nazajutrz. dać co się obiecało. tak że już nigdy do tej wsi nie wracał. człowieczym. Gdy otrzyma obiecany podarek. Radzą też jeść będąc na stronie. Zanim kiszki obrał. bo zmienia się w słomkę lub w igłę. zanim mogła wyjść a objawiła mu się piękna kobieta. zmora bowiem zawstydzi się wtedy i przestanie go nawiedzać(Zator). Albo obiecuje się jej kostkę cukru. musiałaby się stać widzialną. należy jej obiecać jakiś podarek. Ogniotek z Żywca w postaci grubego chłopca. bez oglądania się wstecz. rozpowszechnione są również na Rusi. uciekła i już jej więcej nie ujrzał. nie wraca więcej. Czynią też różne znaki i krzyże na kupie ziemi. Zmory u Słowian nie wiele różnią się od naszych. u Jugosłowian. Czechów i Bułgarów. Żył z nią jak z żoną. W Zatorze opowiadają tę samą bajkę. a gdy zwabiona przyjdzie. Jako jeden ze środków odpędzających zmorę podają: „zjeść własne łajno. Ale gdy ktoś niebacznie wyjął kołek z otworu zamku. jak najdelikatniej na ziemi położyć.) Zdarzają się nieraz. gdzie złożone były kiszki gniotka i gdy ten podusiwszy chłopa wracał po swoje kiszki. Te i tym podobne środki przeciw zmorze. przychodzi nazajutrz i nie pochwaliwszy Pana Boga. że zmora wchodzi do izby dziurką od klucza lub jakąkolwiek szczeliną. a powracać może tylko tą samą drogą. Powinien zdobycz tę wynieść za drzwi. miał troje dzieci. A wtedy zmora przyjdzie niechybnie po obiecaną za swe udręczenia nagrodę. w które się zmora przemieniła. staje na środku izby. że zmora—przemieniona w kociec (kojec)—da się odwieść od duszenia swej ofiary obiecankami. a że są prymitywne. obił go mądral. (Pod Odolanowem 1822 r. a takiego zbrzydzi sobie zmora i nie przyjdzie do niego".

Przed zmorą chroni w Brandenburg j i na pół o t w a r t y s c y z o r y k . moro! nie przystępuj do m e g o ł o ż a . j a k n p . kata ( 1 7 6 1 t 1838) duchv lub c z a r o w n i c e . Aby się ich pozbyć. To też środki zapobiegawcze i obronne bywają wspólne. należy p r z e d p o ł o ż e n i e m się do snu obuwie odwrócić albo stołek odsunąć. n a k a z u j ą c im spełnienie niekończących się prac Jak S ł o w i a n i e i G e r m a n o w i e mają przekonanie. g d z i e p i e r w e j głowa. Jugosłowianie i Bułgarowie podają jako skuteczny ś r o d e k : z a p r o s i ć z m o r ę nazajutrz na śniadanie. choćby tylkc wie'kim palcem u nogi. W r e s z c i e z a l e c a j ą dać zmorze trudne. zanim może zaszkodzić śpiącemu. gdzie umarła ukochana osoba. kładąc ostre n a r z ę d z i e p o d g ł o w ę . Skutecznym przeciw niej ś r o d k i e m S ł o w a k ó w jest przemywanie piersi dziecinnych wodą z c z o s n k i e m . moro. Do najstarszych środków o b r o n n y c h w D a n j i należy założenie na głowę sita którego dziurki m a r a ma przeliczyć. że duchy. C z e s i . — Jako środek przeciw morze polecają w S e r b j i n a c i e r a n i e czosnkiem piersi. P r z e c i w m a r z e w domu. póki nie porachujesz piasku w morzu. albo swój własny krzyk. aby nogi l e ż a ł y t a m . Ustawia się też trzewiki przed ł ó ż k i e m . a b y się końcami dotykały l u b wzywa się brata po imieniu ( n a p o m o c ) . schwytać. T r u i t y albo Truty w Czechach o ludności niemieckiej ( E g e r l a n d ) t o z d a n i e m Karola Hussa. że zmorę można złowić a l b o u n i c e s t w i ć . dusza mary nie odnajdzie swego w e j ś c i a i g i n i e . iż mara nie może p r z e s t ą p i ć p r o g ó w domostwa. jeżeli ci się u d a zmorę odpędzić. na piersi itp Muzeum wiedeńskie skupiające okazy a u s t r i a c k i e g o ludoznawstwa. można zakląć. d r ó g na ziemi".285 we śnie. gdy usłyszysz wołanie cię po i m i e n i u . niepodobne do wykonania zadanie. liści w lasach. piasku w morzu. stawiają na R u s i w c z t e r e c h węgłach chaty rośliny: toję. wogóle o d e b r a ć j e j n a d tobą władzę. a z braku t y c h ż e b y d ł o lub drzewa. lije wodną i szczodr z i e n i c ę ( c y t i s u s biflorus). zamknąć jej przystęp do izby. Używano go już w starożytności a p o s ł u g u j ą s i ę n i e m przy zamówieniach i czarach plemiona b a r b a r z y ń s k i e . że nie zdoła ponad świętą liczbę trzy zliczyć-i . włożony pod poduszkę. wbicie noza we drzwiach lub p o ł o ż e n i e p r z e w r ó c o n e j miotły na progu. Ludy romańskie i G e r m a n o w i e u t r z y m u j ą . albo pójść do łóżka tyłem. g d y ci się uda poruszyć. albo . dopóki nie zliczy gwiazd na niebie. Przed zaśnięciem radzą Czesi wypowiedzieć po t r z y k r o ć n a s t ę p u j ą c e zamówienie: „Moro. a wiadomo. O t o parę przykładów: Uwolnisz się od udręczeń zmory. P o w y j ś c i u mary z ciała. gwiazd na niebie. k t ó r e nocą duszą śpiących. posiada n ó ż (Trudenmesser) i widełka ( T r u d e n g a b e l ) używane przez lud tamtejszy przeciw zmorom. pod poduszkę aby je uchronić p r z e d z m o r a m i . Kładą je n i e m o w l ę t o m ( d o 9 miesięcy) d o kołyski. aby w y c z e r p a ł a gnojówkę naparstkiem lub porachowała ziarnka m a k u w worku. albo na brzuch. Rosjanie U k r a i ń c y . Polacy. p o k o n a ć . Ż e l a z o — jak wiadomo jest niezawodnym środkiem o c h r o n n y m p r z e d z ł e m i duchami. przebijając ją nożem do łóżka. zwłaszcza zmory. odpędzić. g d y się przewrócisz na bok. sierści psa itp. Jugosłowianie utrzymują. J a k o ś r o d e k o c h r o n n y przeciw zmorom polecają Żydzi postawić p r z e d ł ó ż k i e m o b u w i e w kierunku odwróconym. gdy się je odwróci. Dobrze jest. Radzą postawie buty przodem ku drzwiom o d w r ó c o n e . miotłę pod łóżko.

Ponieważ spanie na wznak powoduje duszenie zmory. przyczem zażegnują ją następującem zamówieniem: Marra. do mej stajni i obory. a rano wisiała tam za spódnicę jego kuma. Jako skuteczny przeciw zmorze środek zaleca lud niemiecki. to jest znany już Pitagoryjczykom pentagram. albo zmorę w własnej postaci można pochwycić. która uspokoiła się wkrótce i została jego żoną. Odpędzają też zmorę w święto trzech króli. aby otwór we drzwiach lub w oknie zatkać a schwyta zmorę. t f t Amen". wzbraniam ci przystępu do mego łoż-j. Marra. Wypisują też następujące zamówienie. w której tkwi nóż. w Bawarji. Chłop uczynił tak i zastał rano dziewczynę w bieli. zrazu zrozpaczoną. Czy jestes tu w izbie? Czy nie pomnisz tego ciosu. duchów dięczących. wilczy ząb. Podobnem zamówieniem odpędza lud holenderski „maera. wystarczy ująć byle jaki przedmiot namacany w nocy. a nad ranem ujrzał wiszącą we drzwiach małą dziecinę. Duszony przez zmorę kowal czeski chwycił źdźbło i przybił je na wrotach. Zmorę zamawiano we Francji.286 trzymać do rana cokolwiek. w Aargau. jakim sposobem ją posiadł. szkaradnego zwierza. nadął wszystkie drzewa. Absarów itp. Poradzono mu. nie przeliczysz wszystkich liści na drzewie i nie przeskoczysz wszystkich dróg Tak nastanie znów miły dzionek w moim domu. lecz aby tej nocy go nie dręczył" W analogiczny sposób odpędzał staroindyjski lud swych Gand larwów. owijając się po trzykroć chustką. Duszę wychodzącą z ciała osoby. w wiekach średnich. do mego ciała. ale g d y jej nieopatrznie pokazał otwór. Przeciw zmorom zawieszają na szyji korale. zabraniam ci wstępu do mego domu i zagrody. z. t. (Kaspar. M. Nachtmahr) na śniadanie („Zmoro! p z y j d ź jutro z rana do mnie na wódeczkę"). w garnku lub dzbanku. na głębokie w> dy i wysokie drzewa. Melchior. natychmiast tym otworem się ulotniła Chłop uwolnił się na zawsze od duszenia w nocy. aby zwiał wszystkie wody. pisząc oświęconą w ten dzień kredą litery K. Mini. pochwycić w nocy. Drudenfuss. którędy weszła i otworzył go ponownie. Który ci zadał w sam nos Sjurdur Sigmundarson? . aż nie wyjdziesz na wszystkie góry. pod postacią pentagramu albo namalowanej nogi zmory. Żyła z nim siedm lat i miała troje dzieci Pewnego razu zapytała go. nawiedzanym nocą przez zmorę (Mahrt). co do dziś zalecają na Spiżu. gdy się ją zamknie w jakiemś naczyniu np. gdzie swobodnie mogą się huśtać i pławić. I podanie ludowe z okolic Lubeki wspomina o motywie zapraszania zmory (Mohr. „Zmoro. ale żony już nigdy nie zobaczył. krwi. duszy — abyś mnie nie gniotła! Pójdź do innego domu. choćby słomkę a zmcra dusić przestanie. nakrywają się wilczem futrem. wszystkie ziarna jęczmienia zliczył. Baltazar). przeto kładą się na bok. Serb przybił to do drzwi. jeżeli to się uda pogrążonym w dręczącym śnie. co uchwycił w nocy. B. Podanie z hrabstwa Ruppin prawi o chłopie. W Norwegji odpędzają marę.

a właściwie inkubacja przez miejscowego demona zaraźliwemi oparami. co poprzedziło span e w świątyniach asklepijskich. tego dowodzą uczucia wybawienia i wyzwolenia. W Szwajcarji wstrzymuje je k^myk zaopatrzony dziurką. aby marnie zginął albo żeby odsłonił swe prawdziwe oblicze: np. zatyka się dziurkę od klucza. pióro itp.Że zmory mogły się stać uzdrawiającemi i pomocntmi duchan i. Zastawiano nawet dla nieznajomego. Zmory znano już w starożytnosc'. Lilit Babilończyków i Hebrejów. Wiarę w zmory spotykamy na całym glebie. AalPeisów. r gdyż to jest prawem złych duchów — jak zauważył Mefistofoles — że którędy się wslisgnęli. trzy białe dary: sól. jako corpus delicti. mają podwójne znaczenie. Zmory klasycznej starożytności. Albowiem senne marzenia tej kategorji powstają w pewnych warunkach fizjolo gicznych. która sprośne sny u kobiet wywoływała. Kamienie te. jeden z bohaterów Skandynawskiej sagi. zwężeniach dróg na| ływu powietrza i tp co zauważyć można u wszystkch ludów Trapiony przez zmorę doznaje we śnie uczucia ucisku jakby ogromrego ciężaru. mąkę i jajo. któremi posługują się do dziś ludy romańskie i germańskie dla odwrócenia od siebie odwiedzin tego niepożądanego gościa. po dobnie jak strzałki piorunowe. jak ich nazwy wskazują. przy zwapnieniu arteryj. Gdy zmora znajduje się jeszcze w izbie. miały być poświęcone Donarowi (Piorunowi). Podobnie odpędzali Indowie swoje Gandharwy i Apsary śmieidzącemi ziołami. który odbiera oddech. wołającej o pomoc baby. które lękają się wody i ognia. dają mu lewą ręką trzy jałmużny. wywołują bowiem ladcsne i bolesne uczucia Za czasów Horacego przypisywali Rzymianie nocne dusze. trochę kwargli (sera). Do dziś wieśniaczki w Bawarji kładą do łóżka zioła czarodziejskie o ostrym zapachu. zagwoździć go. jak np.287 Sigurd. wspominany tu jako straszydło na zmory. w anemji. że zmorę można schwytać. W średnich wiekach wykurzali zmorę cuchnącą werbeną. Zasypianie w świątyniach. graniczących z patologią iak np podczas leżenia na wznak lub na brzuchu. Efjaltes Greków lnkubus Rzymian.lie isti cie demonicznej. tędy muszą wylezć". aby uniemożliwić przystęp zmorom. starają się go zjednać podarunkami. w mitologji ludowej pod imieniem zmory. Od Renu aż po Wołgę płoszy zmory czarny kozieł swemi rogami. Nie mogąc się puzbyć Alfa gwałtownemi środkami. który kładą pod poduszkę albo zawieszają nad kołyską. w chorobach serca. Zaciśnienie lub zatamowa- . a ciężar ten przybiera postać zwierzęcia lub demona. I ludy germańskie utrzymują. którą przybyła. a objaw ten demonizmu pramedycyny polega na ogólno ludzkkh prawach biologji. Cały arsenał naiwnych sposobów zapobiegawczych. smrodem. czerwone buciki itp. które przeszkadzały normalnemu dopływowi lenu do krwi. wówczas zostaje w ręku najczęściej źdźbło. towarzyszące zazwyczaj tak wym snom. Lud niemiecki celem ubezpieczenia się przed zmorą. który śpiącego minionej nocy niepokoił. poleca zatrzymać słomkę. dusznościach.należała do najpierwotniejszych sposobów leczei ia starożytnych Greków. dławi sennego. W ten sam sposób chwyta się i zmorę. przedmiot. gdy się zatka dziurkę od klucza. W Palatynacie przystawia się wodę albo zapala się świecę. świadczy o pocho zeniu t\ch witrzeń z czas< w barbarzyńskich.

zrodzonej w refleksji nad przeżyciami we śnie. cielesnej. Łukowski): „Takiemu człowiekowi. tłómaczył sobie oswobodzenie od tej mary nagłem j e j zniknięciem. szyję śpiącego. Hófler der Alptraum ais Urąuell der Krankheits-damonen. Jak z wiary tej. 1 nowsze badania mitologiczne (L. co jest zmorą. w księdze Otia Imperialia z początku XII. na której leżał śpiący. nie odróżniał zjawisk sennych od rzeczywistości. Roscher Ephialtes. świadcząc o tem duszeniu zmory. Mienią ją nawet praźródłem demonów chorób. Wspólność nazwy i pojęcia zmory u wszystkich ludów indoeuropejskich każe odnieść powstanie tej kategorji wierzeń do czasów przedhistorycznych i uważać zmorę w istocie swej jako uosobienie symptomu choroby duszenia. Śpiący doznaje nie tylko duszenia. gorączką. wskazują również na ten związek. Ody stan ten grozi uduszeniem. Nieraz kot lub pies zaciężył śpiącemu na piersi.288 nie napływu powietrza przez usta i nos śpiącego. duszność. częściej krzykiem lub wołaniem o pomoc. że wspólne z zwierzętami domowemi zamieszkanie pierwotnych ludzi było przyczyną. Wyobrażenia stają się spostizeżeniami. Nazwy starogreckie gniotącego śpiących demona: Epiales i efiales = febra. Za dawnych czasów zdarzały się takie napady częściej wskutek nierównomiernego odżywiania — braku żywności i przeładowania nią . z jaką odczuwał przeżycia we śnie. uwalnia się śpiący nagłym ruchem. dworak cesarza Ottona. co mu doprowadza powietrze i sprawia ulgę. Pokrewieństwo zmory z marami. istocie materjalnej. Sphinx. ucisk posuwający się od stóp do piersi przez gardło do ust. H. wspólnej wszystkim rasom. jak tajemniczem było jej zjawienie. dostawały mu się do ust. Berlin 1889 i M. a ciemna noc podsycała fantazję różnemi widziadłami. wywołuje to ciężkie oddychanie. Laistner Das Raetsel d. ugniatającej swym ciężarem piersi. kopyt i pazurów owych zwierząt. A może to wyrodki wytworzyły wyobrażenia tych widzeń. Źródeł tej wiary. nawiedzających ludzi wskutek zatkania krwi. wydaje się. ale trapią go także wizje i halucynacje. iż wyobrażano sobie zmory pod postacią nóg. występuje u Słowian i ludów germańskich również w samej nazwie. Z tą samą żywością.przez sypianie w dusznych. albo słoma. w tłómaczył zjawisko zmory jako wytwór chorobliwy wyobraźni podczas ciężkich snów. Po obudzeniu się czuje bicie serca i poty. wywodzą z tego patologicznego źródła powstanie wierzeń o zmorze i innych demonach chorób. Po dokładniejsze i głębsze wiadomości o zmorach odsyłam do studjów: W. powodującym otwarcie przymkniętych ust. Domyślają się. że on śnił tylko o harcach po polu. a te nabierają wagi przedmiotowości. rozwinąć się mogły wierzenia o zmorze. tłóinaczy opowiadanie Jagodzianina (p. Już Gervasius z Tilburgu. Janus 1910). tym czasem jeździł on na koniu w rzeczywistości". który ulegając przemocy wrażeń sennego marzenia. podobnych do zwierząt. Na tej drodze urabiały się wyobrażenia o zmorze. duchami zmarłych. . wywołane zazwyczaj zbyt obfitem jadłem i gorącemi napojami oraz brakiem świeżego powietrza. Wskazują na to nazwy słowiańskie duch-dusza-duszność. który po obudzeniu się biorąc stan sennego marzenia za rzeczywistość. szukać należy w wyobrażeniach człowieka pierwotnego. kurnych chatach z bydłem pospołu. wierzył też w istnienie zmory pod różnemi postaciami.

Abscessus subconjunct. oalp.) .) Katarakta lewego oka. lwow.aszka wieżowata (Turmsohadel). Ropień podspujówkowy . uniw.-. "Zez zbieżny (stiabismus convergensi <Zdięcia fotograf. inf. Bednarskiego prof. z kliniki okulistyczne! Dr A.

Obornicki). uważają w uroczystość Nawrócenia św. Zob. ten umiera zaraz". wyobrażają sobie te choroby w kształcie siwego dymu. antrop. O ziołach i o mocy ich (Kraków 1556) a za nim i przed nim inni Zielnikarze poczytują „wiatr z południa przyczyną powietrza morowego". Takie pandemje jak „czarny mór" XIV. z której strony wieje" „zachodni wiatr przepowiada pomór na łudzi. Kronikarze nasi jeszcze do XVI. V. pod Pińczowem. H. (powietrza morowego) zarazy. Pleszczyński Bojarzy 1892 str. a w nazwie tej złożył język polski świadectwo etjologji chorób zakaźnych. Zarazę. 20). W ogóle choroby zakaźne nazywają powietrzem (morowem). Wissenschaft Leipzig 1900 Tom XX. nos i uszy. Lud mazurski w okolicy Międzyrzecza mieni chorobę wręcz „trąceniem wiatru i uważa ją — jak morawicę — za chorobę śmiertelną. Nawiedzały też Polskę i później pochłaniając tysiące ofiar w ludziach i statku. W domu tym wszyscy wymarli. (Ks.. pod Wieliczką. aby powietrze morowe przez te otwory . Hófler Der Alptraum ais Urquell der Krankheitsdamonen. w. d. 1879 III. przymorku. Janus Archives internationales pour Thistoire et geographie Harlem T. Siarkowski z Zbiorze wiad.. 10. Wł. Pawła (25 stycznia) na „wiatr. M.—reminiscencja całunu śmiertelnego. Zaraza — Cholera. A. Na widok jego chłopi padają na ziemię. widziano siedzącą na dachu domu. lub zaraza morowa z czasów wojny trzy dziestoletniej.iie dostało się do wnętrza. czyniąc spustoszenia straszniejsze od wojen. pod postacią płachty. W średnich wiekach — jak stwierdzają nasze roczniki i kroniki — grasowały epidemje na ziemiach dawnej Rrzeczypospolitej. 108). Dziewica morowa na Kujawach. dopełnienia w Bibljografji pod „Zmora". 1 2 8 . E. podciągali wszelkie choroby epidemiczne. cała owinięta w płachty —stąd nazwa jej płachytka. Hieronim Spiczyński w Książce pt. powietrza. która szerzyła się w Gościejowie (p. widocznie. zesz. Wieśniacy z Bugaju. a pomór na bydło mieni dżumą. jak pas płótna rozciągnięty. który „nie rozprószą się lecz skupiony leci. Choroby zakaźne. Klasse der Sachsischen Gesell. pierwotnie białego prześcieradła — lata nocą w powietrzu a na czyim „Uzdrowienie ludu" 19 .289 -eine pathologisch=mythologische Abhandlung iiber die AlptrSume und Alpdamonen des klassischen Altertums in Abhandlungen der historisch. nakrywając sobie rękami usta. Starzy gospodarze w Kijach. Lud nasz — do dziś — nie rozróżnia zarazy i dżumy od cholery i moru. Meyer Mythologie der Germanen Strassburg 1903 (der Alpglaube str. czarnej śmierci. a na kogo padnie. wieku pod nazwą moru. wschodni berę (zarazę) na bydło". (Ks. zarówno jak wielki mór bydlęcy w 18-em stuleciu zapisały się głęboko w wyobraźni ludów Europy. a płachta podniosła się w górę i odleciała.1 4 3 i 484—484).

zaczynają wyć. Zaraza morowa.do chałup. jeździ na osobnym wozie o dwu kołach (tz. żeby ją wziął na bryczkę. (S. krety ryją ziemię wznosząc kopce niby mogiłki. utonąć też nie może w rzece. znikła zdziwionemu z oczu. złe powietrze albo mór. M • Gosławski w przypisku do poenatu Podole. cholery. gdzie się zaraza zjawi. jak przyszła. taki orszak zwano Homen. każe się przywozić lub przynosić do wsi. w tym domu ktoś musi umrzeć. wychodzi ze wsi. od ofiar swych zwana też morem lub przymorkiem. podziękowała za przewiezienie i oświadczywszy. odzianej brudną płachtą". 355). Zjawienie jej przepowiadają wieszcze znaki: Psy. Cholerą. ma postać „wysokiej chudej kobiety. zboże i dobytek niszczeje. zmiatającym ludzi. Udziela. psy nie szczekały. wid mo. znosi. (Warszawa 1828) powiada: „Morowa niewiasta siedząc na wysokim wozie. Gdy się na to zgodził i przewiózł ją przez rzekę. — Z wdzięczności jednak za przewiezienie — podobnie jak Śmierć — oszczędza chłopa i jego rodzinę. prosiła stojąca na tym moście panna. Huculi wyobrażają ja . ludzie giną jak ćmy. które ma śmierć zabrać". otoczoczona gromadą mar i wiedmów objeżdżała ziemię (Podole). w wyobrażeniu ludu polskiego z nad Wisłoka. (K. tam ludzie umierają. (pod Warką) przejeżdżającego przez most na rzecze. że jest. żałoba pokrywa wszystko. ludzie zaś na miejscu. więc ich się. pijacy mają „wnątrze zaprawione". gdy poczuły morową niewiastę. która się chłopu obnosić każe i za to go przy życiu zostawia. bo sama nie może —• złe duchy. niekiedy każe się wywieźć a wówczas nie szkodzi t e j osobie. Zaraza daje się chłopu prowadzić przez wodę. zaznacza w nich osoby. bo to „powietrze". Za zbliżeniem jej koguty chrypły. a gdzie nią powieje. a zaglądając. Materjały antropolog. z wichrem". który przed epidemją „przebiega nocami pola i sioła. wiatr kopie wydmy jakby groby a na niebie pokazuje się czerwona łuna albo gwiazda z ogonem. Morowa dziewic? zatruwa powietrze (stąd jej nazwa „powietrze") i tym sposobem gubi ludzi. to duch w postaci kobiety. wystawia sobie lud nasz w postaci „kobiety bladej. że zaraza dostała się tam w następujący sposób: Oto właściciela wsi Laski.290 dachu usiędzie. siły nieczyste święta woda nie. padają jak muchy. bo ją woda na wierzch wyrzuca.) W czasie grasującej 1852 r. leżącą z całą czeredą swoją". Ciało łej niewiasty nie cięży. Kozłowski Lud Warszawa 1867 str. Istota ta mistyczna. Gdy zabierze swe ofiary. wreszcie zarazą albo chorobą straszliwą. nagie zesiadła. biedzie). Cholera. cała w bieli. 382). Świątek Ze wsi Białobrzegi w powiecie Łańcuckim Lud 1902 VIII. spuszczając pyski ku ziemi. lud okolic Czerska opowiadał. zazwyczaj bardzo ciężka. W pojęciach ludu ziemi Sądeckiej cholera. Kędy powieje swoją płachtą. (J. Albo powiewa krwawą chustką. 1-4. Zarazę. Mór wyobraża sobie lud na dawnej Rusi czerwonej w postaci niewiasty. chudej i białem okrytej prześcieradłem". sowy huczą nocą przeraz'liwie. Cholera chwyta nagle „za wnątrza" przedewszystkiem trwożliwych i słabych. zwana powietrzem morowem. 1500 IV. „przychodzi bowiem z powietrzem. lecz daje się poznać niezwykłym ciężarem i jeno zakazuje „obejrzeć się . choroba nie ima.

A psy wieśniaków zarywszy pysk w ziemi. a przed czyjemi drzwiami nią machnie. Podobną do niej jest na ziemi Francuskiej zaraza. w białej płachcie. której Bułgarowie poświęcają jeden dzień w roku. wyobrażają sobie zazwyczaj w postaci Kobiety z dzieckiem w powijakach. Jak sama nazwa Powietrza wskazuje. Na wschodzie. A ile razy krwawą chustą skinie. z laską w ręku. Strażnicy zamków oczy pod hełm kryją. w przeciwnym razie „dusi wieś całą". Zarazę morową. przedstawianego na ikonach cerkiewnych jako tępiciela zarazy. 92) Na Ukrainie. którą Serbowie kumą Kugą zwą. nic nie szkodzi. Morowe powietrze (mór) i cholerę wyobraża sobie lud w Bośni i Hercegowinie pod postacią kobiety w białej płachcie. której zjawienie się poprzedza straszliwą chorobę.* Staje widomie morowa dziewica. świeży grób wyrasta. w tym domu ktoś umrze". od którego ludzie padają. ale głód i inne potrzeby wkrótce zmusiły do zaniedbania takowych środków ostrożności. zamki i bogate miasta. pomór przypisują ludy jugosłowiańskie podmuchowi powietrza. U innych Słowian niewiasta morowa sprawia duży wiatr. ma się pokazywać widmo na skrzydłach nietoperza i palcami wytykać skazanych na śmierć". że wydaje się jakby para buchnęła z komina". rozsiewała śmierć po domach. choć wsie całe i miasta trupami zalegają" (O. Gdzie nogą stąpi. Zarazę czyli morowe powietrze. na męczenika Charalambija. ten umrze. przed zjawieniem się dżumy. który ją dźwiga. a temu. którą lud Bretoński wyobraża sobie pod postacią niewiasty w bieli. „machnie skrwawioną chustą trzy razy na wieś w różne strony i dmuchnie powietrzem. leci ona nocą w powietrzu z krwawioną chustą w ręku. gdy choroba ma „wykaczać" ludzi. tam przynosi śmierć i zgubę. z wiankiem ognistym na skroniach. — wyobraża morowe powietrze w postaci dziewicy. Choroby wyobrażają sobie . z miotłą w ręku. która „każe się nosić. Dziewica stąpa kroki złowieszczemi Na sioła. a kogo nią dotknie. Kolberg Pokucie 1888 III. Tyle pałaców zmienia się w pustynie. jak przebiega świat wzdruz i szersz. siejąc na okoł zniszczenie. Słowa te pojaśnienia odnoszą się do następujących wierszy. Czołem przenosi białowieskie drzewa A w ręku chustką skrwawioną powiewa. Mieszkańcy zamykali się warownie. w których „według powieści gminnej" opisane jest zjawienie się zarazy na Litwie: Nieraz na pustych smętarzach i błoniach. a gdzie się pojawi.291 sobie w postaci niewiasty. dziewica morowa staje na mogile. Kopią. wyobrażają sobie jak „wysoką. wszyscy więc czekali śmierci. „Lud prosty w Litwie — powiada Mickiewicz w objaśnieniach do Konrada Wallenroda 1827 r. chudą kobietę. Wedle zwyczaju przez drzwi lub okno wsuwając rękę i powiewając czerwoną chustką. Można jednak dobrem przyjęciem zaskarbić sobie jej względy. W bieliźnie. śmierć wietrzą i okropnie wyją.

Jeżeli w Żydowie ma nastąpić zaraza na bydło. miesza się ją z ciastem. że ziemia drży z przestrachu. 24—28). Powtarza to się co trzeci dzień przez 12 dni. Siady ofiar łudzi (a w ich zastępstwie zwierząt) wykazują następujące podania: Opowiadają w Luboni. Mohamedanom objawiają się one w postaci kobiet w bieli. gdy „wójt potajemnie zakopał żywcem wychowankę swoją". a choroba zamiast pójść do ciała chorego „woli sobie iść do t e j mieszaniny . zanim kury zapieją. a czumę (mór) z baraniemi. zwana w Kieleckiem Herą. który zamiast rąk ma łapy psie z wielkiemi pazurami. Zaraza. W tym celu „zabija się jedną sztukę z tej gadziny (bydła). Cholerę. Leszczyński). wystawiony na grobie dziewczyny. dolatuje kwik z powietrza. tam wybucha epidemja. Istota ta. to w powietrzu rozlega się ryk. każe je sprzedawać za bezcen. to dziewica posiadająca zdolność przedzierzgnięcia się w psa lub kota — znamienny rys istot demonicznych. bo „w tym roku dużo ludzi wymrze. ten sprowadza pomór na wieś. ustała dopiero. Aby położyó kres szerzeniu się cholery. wytacza się krew do paru glinianych misek". to pani sroga. Skutecznym przeciw niej środkiem ma być spalenie jej w ogniu. na bydło — z baraniemi nogami. więc nie będzie komu chleba z pola zbierać i będzie głód". w której rodzaju panuje zaraza. mienią ją ipisz. która zabójczą różdżką dotykając ludzi pozbawia ich życia. Niekiedy znów przed grasującą zarazą na bydło pojawiają się dwa albo trzy wielkie czarne psy na granicy wsi Kije i żrą się do upadłego albo pokazuje się człowiek i wół bijący się wzajemnie. a który z nich zwycięży. która się tu srożyła. że podczas pomoru leci nad ziemią z wielkim świstem Hera w postaci woła lub człowieka. i tę mieszaninę rozmazuje się grubo po owych miskach. (A Podbereski Materjały ukrain. to słychać rżenie. a który z nich w tej walce zwycięża. resztę sama dopłaca. wydaje tak okrutny ryk. a gdy świnie zdychać będą. w wierzeniach Żydów. Cholera. Na Podolu (rosyjskiem) wyobrażają sobie cholerę i morowe powietrze w postaci białego psa. (pow. wśród ludu ukraińskiego (w powiecie Czehryńskim) przedstawiają z owczemi nogami. wiozącemu ze wsi do Jędrzejowa ziemniaki na sprżedaż. w Zbiorze antrop 1880 IV.292 Żydzi w postaci niewiasty. który. wziętej z pobliża domu dotkniętego zarazą. do którego dodaje się nieco ziemi. Pokazują nawet krzyż drewniany. olbrzymiej wysokości z zakrwawionemi zębami. Hindowie w Bombaju uważają zarazę za dzieło duchów powietrznych. stawiając je w mieszkaniu chorego człowieka lub zwierzęcia na noc. a gdzie ten zdechnie. aby się spaliła. domagali się włościanie Kieleccy „jednego z umarłych na cholerę pochować w stojącej postawie". Stary włościanin z Posłowie opowiadał. że zaraza. gdy konie mają padać. o wschodzie słońca wsuwa się owe miski z mieszaniną do pieca. zwana tu Herą. Lud ruski przedstawia sobie mór na ludzi w postaci człowieka z nogami wołowemi. co ma nieczyste powietrze oznaczać. ten sprowadza pomór na wieś. Czasami na granicy (w Pińczowskiem) biją się wół z człowiekiem. to ukazuje się o północy na rozstajnych drogach wół straszny. ma jeszcze wiele cech zooteizmu. Gdy ma nastąpić pomór na bydło. nie pozbawiona jednak uczucia litości. Chłopu. szerząca na okół klęski i zniszczenie.

iż ze śmiercią szamesa. 272. otwór pieca zamuruj. Schmidt in Lotzen 1903 IX. Gdy 1721 r. że „nie prędzej przestaną na zarazę umierać. me strzygą. poczem go sprzedają na licytacji a otrzymane p i e n ą d z e gmir a ofiarowuje na kuściół. kaimią go starannie. Widocznie kota. któremu lud tutejszy przypisywał 1584 r.pożerał") za sobą ludzi. a niedoduszo ną dobili Kamieniami. (B. którego z grobu odkopano i gdy mu odcięto głowę. Żydzi w Polsce wierzą. Niewyraźny siad ofiary pogańskiej. Schiffer Alltagglauben Am Urąuell 1893 IV. rzekomo czarownicę. mamy wiadomość o upiorze (Nachzehrer). Pfarherrn zu Juterbock (Wittenberg 1G85). „w Moiafie babę. Gmin utrzymywał •— tak pisze ów proboszcz — iż jeden ze zmarłych ns zarazę był me dobrze (unrecht) pochowany. i z 17 wieku.erzę^ej) i złapana na ten łakotek ginie w piecu spalona Przeciw chultrze lud z zachodniej części gub. . a naDewno choiera panująca ustanie". Rumuni używają następującego środka: Dziewięć kooiet szyją jednej nocy zgrzebną koszulę. ślubował lud (prawdopodobnie Słoweńcy) ofiarować co roku najpiękniejszego barana. przypisywano ją upiorowi. ks. Antoni J. Lubelskiej zaleca taki środek zapobiegawczy: „Weź kota. Johar. dcpóKi nie odkopią zmarłego (upioru) i utną mu głowę rydlem". zapewniano go. wskutek czego uwolniony był od zarazy.nem Pilichium. K. (Mit teiiungen der Litterarischen oeseiiscnaft Mosovia heraasg. W. i dlatego mlaskał ustami i tem naokoło siebie żarciem. ustaje panowanie zarazy w danej miejscowości. z Mazowsza pruskiego. z kroczącym przy chorągwi jaranem. wybuchła na nowe zaraza. zła). wrzucili w w odę. zaraza ustała. w krórą ubierają chorego albo bałwana ze słomy. gdyż śmierć jego uważają za ofiarę dla nozustałych przy życiu. Przywr dząc tę wiadomość z gazet. że „sam siebie pozera!" i jako upioi powodował wielką śmiertelność mieszkańców danej wsi.ej to łatwiej". ze w okolicy Wirgenu gdy srożył się p r zed laty mor. Rolle w Sylwetkach historycznych (Kiaków 1892 VIII. Do niedawna o a D y w a r a się po Wielkanocy procesja ludowa do Lawantu. O d tego czasu co TOKU wybierają barana. srOiyia się na Podolu zaraza. zarazę i śm. ł i spalił grabarza „upiora". gdzie na zarazę zmarłego dobyto z grobu. żeby ściany jego rozpaliły się do czerwoności. a spalenie go jako skuteczny środek. a epidemja vygasła. Wśród śpiewów pieśni pogrzebowych ucięto mu głowę rydlem i razem z psem zakopano.zaszywszy uprzednio w worek. Gdy jednego razu zaniechali tej ofiary. (znanego w ludoznawstwit curopejskiem przedstawiciela szatana. bo . W ozieiku pt Drei Predigten zum E i n g a r g des neuen Jahres von M. sługi bożnicy.erć 1600 ltidzi. Dr. koniecznie czarnego. uważano za sprawcę cholery. wiodą uroczyście GO kościoła. Podczas morowej zarazy na granicy Tyrolu i Karvntji panował z czasów pogańskich zwyczaj ofiarowywania barana. proboszcz Helwing podaje podobne przykłady z 1710 r. Ed. i usiała depiero po odnowieniu ślubowania. w którym upatrywano winowajcę nieszczęścia. 253) cpowiada. rtó/y wieie ofiai w ludziach pochłonął. puczem wrzuć owego kota w piec. pociągał (. Prof. 179). napal w piecu chlebowym. myśląc że w ter sposob po-będą się moru". który pi zystrojony stał podczas kazania pod amboną Podanie mesie. podejrzywając go.293 krwistej. i to samca. że podczas szerzącej się 1772 w Bracławskitm dżumy tłum Tywrowski zab . gryzie żywiznę zamiast krwi ludzkiej (lub rw.

linij magicznych kredą święconą. Krowę chorą na ból w wymienia. objazd pól itp. odwracających chorobę. (J. Epidemję — w mniemaniu tubylców wyspy Nissa na Sumatrze — nasyłają duchy zmarłych osób a nawet zwierząt np. do tego nie mają przystępu. koła tego zarazanie może przekroczyć. (Korczyna). 323). środek mający uchronić człowieka od złych potęg i oczyścić go ze zmaz. Posługiwano się takiem zaczarowanem kołem w magji średniowiecznej i czarach na obu półkulach. W liczbie czarów. robią koło uchem miedzianago kotła. Bruzda dokoła wsi . potęgi szkodliwe. przy pierwszem wypędzeniu na paszę. oborywała niwę. I w Czechach panował prastary zwyczaj. z czarnym kotem. ani choroby. zwierząt. zupełnie naga. w Czechach. antrop. chyba. albo doń zaprzągnięta. przedmiotów znajdujących się w określonych granicach od złych sił czy duchów. Wieśniacy na Białej Rusi. w którym ktoś na zarazę umarł.„aby zginęły". 1893 XVII. tak oborują osady. 74). Jak zaklinacze zakreślaja koła kredą święconą. na obronę od zarazy ludzi i zwierząt. Aby czarownica nie miała mocy nad bydłem. pochodzący z odległej starożytności. albo niosąc ze sobą koszulę. że zakreślają ją święconą kredą lub pomiotłem zrobionem w wilję Bożego Narodzenia. obchodziła w około kobieta nago. ma na celu obronę osób. wziętego z domu. znajduje się obchodzenie lub opisywanie koła. zakazywał go już w wiekach średnich. gospodarz. żeby ją gwałtem zaciągnięto. zło itp. u Słowieńców i Serbów łużyckich przechował się w Szwabji i Prusiech niemieckich. Gustawicz Podduklanie Lud 1900 VI. Na Mazurach (w Prusiech) zachował się do 19 wieku zwyczaj. aby od bydła odwrócić wszelkie zło. przestrzegany był w Rosji. które takiego koła przekroczyć nie mogą. Takie koła magiczne figurują między innemi w obrzędach weselnych i pogrzebowych. podczas choroby i wywoływania dusz zmarłych w najważniejszych chwilach życia. 455). Kto stanie w tak zakreślonem kole. P. którego zakopywano w ziemi i stąpając przy pługu. że w czasie pierwszego zasiewu wychodziła nocą dziewczyna. Litwie i Łotysze obnoszą na wiosnę w około stada. koguta albo kamień. Święconą na Trzech króli(6 stycznia) kredą nasi włościanie opasują bolączki. ani nic złego. Takie koło zataczają nasi włościanie dla uzdrowienia wsi od zarazy. ani czary. Za zbliżeniem się zarazy do wsi polskiej w Prusiech. na obronę od mocy złego ducha. Za czasów wspólnych pastwisk — opowiada Krzysztof Pisański (w pracy swej Von einigen Uberbleibseln des Heidenthums in Preussen. duch konia. Spotykamy go nawet wśród ludu turecko-tatarskiego Czuwaszów. Zwyczaj. robią bruzdy na granicy wsi. oborywanie wsi. leczą w Proszowskiem w ten sposób. Bułgarji. W. że pole na którem zasiewać mają groch. ciągną pług. wróż czyli guślarz obchodził je dokoła i zamawiał od wilka i chorób. (B. Kleiweg de Zwaan Janus Archives internationales pour 1'histoire de la Medicine Leyde 1913 XVIII. aby groch od robactwa uchronić. Kościół upatrując słusznie w tym obrzędzie pozostałość z czasów pogańskich. znany już w Latium.294 B. Kreślenie kół czarodziejskich. ogłoszonej 1756 r. Segel w Zbiorze wiad.) — gdy na Matkę Boską (Zwiastowanie 25 marca) wyganiano bydło. opisuje bydło kredą święconą i smaruje rogi oliwą z czosnkiem święconym.

Gdy zaraza na ludzi lub bydło panuje na Węgrzech.295 wyorana jest owem „kołem czarodziejskiem". która koniecznie rozpoczętą i skończoną być musi jednej nocy. a następnie wyrzucił go daleko w pole. Aby lud uchronić od cholery. co miało pożar ugasić". że aemon cholery nie przekroczy lego zaczarowanego koła. 52). oba końce nici związali. Miało to wieś całą obronić przed cholerą. a gdy ją ciuma (dżuma) przed wschodem słońca zabierze. Moeurs et Legendes. „ Gdy w Nawarji wybuchł raz pożar. a nicią zachowaną po utkaniu czarodziejskiego płótna obwodzi się całą wieś ze wszystkiemi domostwami. jeden na mogiłkach. str. którą tejże nocy wyprzędli. a tem samem zażegnane. 7 kobiet zbiera z 7 chat przędziwo. potem obwiedli całą wieś jedną nicią. By zażegnać grożącą epidemję lub inne nieszczęście. wytkali hubice (6 łokci) płótna i obnieśli je razem z dwoma krzyżami naokoło wsi. mieszkańcy naszej wsi (Łysicy) „zebrali się w jednej chacie i przez jedną noc naprzędh przędzy. Połowę płótna. Włodawski): „Wszystkie kobiety ze wsi zgromadziły się w jednej chacie. Żydzi na Bukowinie. którego ona nie może przekroczyć. Uważają. Religions. a tem samem otrzymać obfity plon. z którego jednej nocy uprzędzą i uszyją koszulę. (Arnold von Gennep. cała wieś uwolniona jest od zarazy. Podobny zwyczaj istnieje na drugiej półkuli ziemskiej u lndjan: Oto chcąc ubezpieczyć pole swe od owadów i wszelkiego robactwa. kądziel i przędzę zanieśli na poczęstunek do karczmy. uprząść i utkać z niego kawałek płótna. Paris 1908 I. chustki (welony) bądź jedwabne. narządzili ją na warsztat tkacki. że w grożące nieszcście zęten sposób jest skrępowane. stąpa po nim. Hiawatha. Na tem tle osnuł Longfellow swój poemat pt. znosząc zawoje. A wykonali to wszystko do wschodu słońca. Żyda cudotwórcy. drugi pośrodku wsi. Według prastarego obyczaju obejście lub oboranie pola miało opływ dobroczynny na zasiewy. Podobny sposób używany był przez lud w Rozwadówce (p. wyczesać. zwany u Żydów korz. zależnie od majątku i ofiarności. aby wykonać robotę. W. Każdy mieszkaniec wsi idąc na nabożeństwo. pomiędzy zachodem i wschodem słońca: potrzeba len wyrwać. obwodzą ściany domu mieszkalnego węglem w tem przekonaniu. resztę dali na mszę". . jeden ze starszych Żydów okalał miasto. Cholerę wyprowadza koło zakreślone kredą wziętą u cadyka. zanosi ją Madziar o wyjątkowem imieniu na koniec wsi. aby się ustrzec cholery lub innej epidemicznej choroby. które złym duchom broni wstępu do wsi i jest oznaką zamknięcia wsi przed zmorem. nosząc w ręku chlebek podłużny. (B. krzyże zakopali. a cholera nie może już mieć do nich przystępu". jako powód podaje „aby szkodliwe robactwo me przelazło poza określoną granicę". Z tych stosów materjałów wiją rodzaj wieńców lub zespalając końce chustek. bądź wełniane. chrześcijanie z Libanu gromadzą się przed kościołem najświętszej Panny. które kładzie się przed progiem cerkiewnym. wlokąc za sobą swe okrycie (machecota). zataczają nią zaczarowane koło. wymiędiić go. okalają niemi kościół w połowie wysokości. Segel Wierzenia Żydów Lud 1897 III. wychodzi gospodyni wiejska w nocy nago na pole i obchodzi je. 12).

osnuta na etymologji ludowej i starożytnym motywie oborania: Św. a będziecie zabezpieczeni od wszelkiego nieszczęścia". kazała braciom tym. ale staruszek zapewniał. każ im wyorać bruzdę przy miedzy. Gmina w Sarbinowie pod Poniecem chcąc się zabezpieczyć od straszliwego moru. ze wschodu na zachód. zarazy jest oborywanie granic wsi. nieczystych sił. z dymu. Jan we śnie następujący środek: „Masz wnuki-bliźnięta i jałówki białe-bliźnięta. 135). zaraza nie mogła już przestąpić przez tę skibę. praktykowanego przez włościan. na pamiątkę ocalenia plonów od szarańczy. wieś jednak została ocalona. W Ratajach i innych wsiach powiatu Poznańskiego istniał do niedawna zwyczaj solennego obchodzenia w około wsi w trzeci dzień Zielonych Świątek. (P. Oto bowiem „przed laty niewiasta jedna. gnane przez dwu braci bliźniąt". 12). Wieś okoliczna Zajączki z tej samej przyczyny wolną była od zarazy a nawet „ocalał każdy. polega zaś na wykreśleniu koła czarodziejskiego i linji magicznej. t j . że śmierć wymagała ofiary. kiedy i krowa ucieliła się bliźniakami byczkami. które bronić mają osób lub zwierząt. gdy porodziwszy dwoje biźniąt chłopców w tym samym czasie. ścielącego się po ziemi — zamiast iść w górę — wywróżono. Aby zapewnić szczęście i bezpieczeństwo we wsi. aby oddalić zarazę. w taki sam sposób sobie zaradziła jeszcze w 18 wieku. do Sarbinowa wkroczyć nie śmiała. (O. oborują ją Mazurzy pruscy parą krów czarnych. Kolberg Lud Kraków 1876 X. uchodząca za mądrą. Kolberg Lud 1882 XV. że ten środek był bezskuteczny. o Boże! bierze swój początek od zwyczaju. mieszkańcy Rakoniewic wyszli przed schodem słońca z procesją na pola okoliczne. w ogóle przedmiotów znajdujących się w tych granicach od złych. gdy podrośli. wieś ecalała i odtąd „od zarazy jest wolną". Gdy „dwa bliźnie wołki oborało grunta wkoło. by zarazy do niej nie dopuścić". Gdy bliźnięta robotę rozpoczętą o wschodzie skończyły. Nie dasz mu gradu. Z zapalonego kadzidła. Podobny zwyczaj . Wtedy staruszkowi.296 Jednym z najstarszych obrzędów zabezpieczenia się i obrony od moru. a chociaż krążąc w okolicy całe wyludniała wioski. Odwiecznie używanym środkiem przeciw zarazie było oborywanie wołami bliźniętami miejscowości nią dotkniętej. dziadowi dwu bliźniąt. Przypowieść: Kto pole w bliźniaki oborze. tj. objawił św. dała temu miejscu błogogosławieństwo. znająca różne gusła pogańskie. kto do niej zawitał". oplata następująca legenda. szarańczy i tym podobnych klęsk. w powiecie Ostrzeszowskim. Rozalja podczas grasowania tu zarazy objawiła się jednej kobiecie wiejskiej we śnie radząc. że dla ochronienia pola od gradobicia oborywano je zaprzęgiem bliźniąt rogatego bydła. i gdy tak oborano całą naokoło wies. obaj chłopcy i obie jałówki padły martwe na ziemię. aby „bracia wieś okrążyli". Gdy w czasie wojen szwedzkich zaraza grasowała w Kępnie (w Poznańskiem). Obchodzenie pól z procesją w różnych stronach Polski chroni lud i pola od zarazy. oborać byczkami temi granice wsi naokoło. Obrzęd ten n a l e ż y do czasów z doby przedhistorycznej. Wioskę Krążków.

Gdy założono Radom pod Ryczyvvołem. (J. zaprzęgli owe równego wieku woły do pługa i oborali cały obszar ziemi Chłędowskiej. przyszła na świat para chłopców bliźniąt ciołków. Podanie ludowe zaś dodaje: „Jedna kobieta porodziła dwu synów bliźniąt. i to po dorośnięciu chłopcy zaprzągłszy . a krowa ocieliła się dwoma juncami (byczkami). gdy budować zaczynano miasto. gdyż oboraną została przed laty przez dwoje byczków bliźniaków". że jeśli we wsi. Lud w Lubelskiem utrzymuje iż „granice. dziedzic ochraniając wieś od powietrza. a co ksiądz miejscowy. oborywano przestrzeń. Kolberg (Lud 1876 X. zapisujący to zdarzenie w metrykach. We wsi Chłędowo (w powiecie gnieźnieńskim) zapisano podanie ludowe. w powiecie Kościańskim. co i po innych wsiach czyniono". Uratowani mieszkańcy Zakrzewa udali się do wsi sąsiedniej. są zupełnie wolne od gradu. zarazy i wszelkich klęsk szkodliwych dla ludzi i zasiewów (O. a naw w takie okolice jak świat światem grad już padać nie może". czem ią od zaraźliwych chorób nazawsze zabezpieczyli". w jednym roku. szerzyła się zaraza. Analogiczne podanie krąży we wsi Sienno w powiecie wągrowieckim. co od niej odwróciło zarazę. Kolberg Lud 1867 III. Zczasem chłopi orząc poprzerzynali bruzdę ową i lżejsze choroby wkradają się nieraz do wioski. na którem miało stanąć. burz.bliźniakami. Kolberg Lud 1877 XI. iż r wołmi bliźniętami oborać granicę majątku" czyli jak się wyrażają „opędzić skibę" uchroni się od gradobicia". O. Gluziński Włościanie z okolic Zamościa w Archiwum domowem Warszawa 1856). podanie niesie. że za dawnych czasów.297 praktykowano w Morownicy pod Szmiglem dla ochrony pól od gradobicia. skoro podrosną. nazwał „przesądem". kazał wołami bliźniętami oborać całą parafję Gościeszyńską". iż „wieś ta wolną jest od zarazy. każemy im oborać wieś. ale pomoru ani zarazy nigdy tam nie było. braci bliźniaówk i parą wołówt któreby także były bliźniakami. oborane przez dwu młodzieńcow. Chłopi w Bogusławicach (Kujawy) utrzymują. Podczas grasującego w Kotłowie powietrza morowego chłopi dnia 19 maja 1708 „oborali pola Kotłowskie na ochronę od zarazy. a sąsiada krowa uległa dwu wołków. Dawny właściciel Dąbrowy w okolicy Babiego mostu miał wyorać bruzdę bliźniaczemi wołami wokoło całej parafji Gościeszyńskiej. 128). pod Rawiczem. kazano braciom bliźniętom oborać wieś parą wołów i otoczyć rowami miedze graniczne. co nas uchroni od gradów. (O. 6). Poznańskiem: gdy w Zakrzewie. I w innych stronach trzymano się również tego zwyczaju. gdy bracia bliźni podrośli. mnie dwóch wołków. (O. W okolicy Tarnowa opowiadają. ale zarazy z sobą nie przynieśli. jakoby „dawnemi czasy jednego dnia matka porodziła bliźnięta. oborano miedze graniczne parą krów białych. ciołkami . aby ochronić mieszkańców wsi od zarazy. W Machcinie. Kolberg Lud 1882 XV. 10) podaje: „Kiedy się przed laty rozeszła była wieść o grasującej w okolicy Gościeszyna w Poznańskiem zarazie morowej. aby tym sposobem zachować mieszkańców od gradobicia. bo ta nie mogła przejść przez rów na granicy i nikt we wsi nie umarł. 93). mówili do siebie tak: Tobie Pan Bóg dał dwóch synów. Liczne przykłady stosowania tego środka mamy w ks. Właściciele zeszedłszy się na chrzcinach.

co wymagało nielada pracy przez trzy dni. albo zawiązują cztery ewanielje (po kilka początkowych wierszy) w wianki oświęcone na Boże ciało i zakopują je na granicy wsi. Najpierw zaprzęgają do pługa byki. Proszowskim). rozłożone w górzystej okolicy. Woły bliźniaki cenione są wysoko. jak np. żeby ją zabezpieczyć od gradu. cztery wioski.Do zaprzęgu używają kotów czarnychtyleż kogutów. w okolicy Suchej siedmiu beczek złota. Gorlicki) zdarzyło się 1810 r. oborywali wioskę do koła. jak jego pomocnicy mają być nago. (rosochate) i jednostajne.298 owe ciołki do pługa. Tego samego używano środka. drugie żeńskiej. a kmieć dwa woły bliźniaki. a przy tej robocie tak gospodarz. . a nakoniec . pary byków i pary chłopców bliźniąt". żeby karę niebios i srogość zarazy przerwać w osiadłem już mieście". razem z jednej matki zrodzone. gwałtownym burzom i gradobiciu.. wiosce należącej do parafji Gieszkowice (p. drzewa zaś na osadzenie pługa musi być samor. w której się chowały. Zwłaszcza bliźniętom. jak świadczy podanie o założeniu Warszawy. przypisuje lud moc cudowną. W Ostruszy.) oborywali mieszkańcy tej okolicy. psów również z czarnych matek spłodzonych. która porodziła bliźniaki. oddawano cześć matce i całej rodzinie. który granicę miał stanowić. (Z okolic Zamościa). Aby uchronić zboże od gradu. Oborywanie miejsca przez chłopców i byczków bliźniaczych miało na celu ochronę od powodzi i służyło też do wyorania pieniędzy zakopanych. odne. oborują granice pól dwiema parami bliźniaków młodzieńców i wołów albo trzej łysi gospodarze. Otaczające obecnie wioskę wąwozy powstały właśnie z tych bruzd. w dobie patrjarchalnej — jak świadczy pismo św. nazajutrz po Wielkiejnocy. potem psy i koty. jedno pici męskiej. Poczytywano taki zakład za wróżbę szczęścia. aby się dał podeptać przez kobietę. bo „przynoszą szczęście właścicielowi" (Rozwadówka p Włocławski). autor dodaje: „Kiedy zakładano miasto i okrążano pługiem jego przyszły obwód. zagrzebanych w ziemi przez Szwedów. W ten sposób były oborane Dolany (w pow. temu zalecano. ażeby do pługa zaprząc było można byka i jałówkę. i żeby tym pługiem kierować mogły bliźnięta równie. Spisujący je 1827 r. do której jeszcze słabość się nie zakradła. Za czasów Rzeczypospolitej rodzicom 1 i synów królowie polscy dawali starostwa. zakopują na granicach wsi kości z święconego mięsiwa motyką drewnianą. rozmytych przez wodę. starego Zakonu — liczne potomstwo uchodzi za szczęście. Podczas grasującej cholery na ziemi ruskiej (w Horodence 1836 r. aby zabezpieczyć je na długie lata przeciw zarazie. W dawnych wiekach „bliźnięta oznaczały błogosławieństwo niebios". U ludów pierwotnych.) następujący zabieg leczniczy. usilnie starano się. praktykowany w średnich wiekach: Kto ma bole w plecach. że zagrodnik miał dwu synów bliźniaków. następującym sposobem: „Lemiesz (pług) ma być jednego dnia (od rana do 12 godziny w nocy) ukończony. chłopiec i dziewczyna.lako zabobon pogański karci Jan z Wuschilburgu w traktacie D^ superstitionibus (w drugiej połowie 15 w. a to w tym celu. za godło zachowania tego miejsca od morowego powietrza. Po myśli panującego między ludem polskim przesądu oborali owi chłopcy bliźniacy bliźniaczemi wołami całą paraf ję Cieszkowicką tj.

rozebrane do naga. (A Bogdanowicz Przeżytki starożyt. W okolicy Moskwy. J. znachorka zwołuje wszystkie kobiety. ożogi i miotły. prowadził pług parobek. który prowadzi sędziwy starzec. powtarzanego co trzy lata. Podczas grasującej 1871 r. 423). Dziewczę jadąc na miotle postępme tuż za starą. jedna z najstarszych kob?et we wsi. że kołowanie to musi zabezp eczyć bydło od grożącej mu klęski". jedyny płci męskiej uczestnik tego obrzędu. a oborywanie takie przez trzy noce powtarzają. ?17). s :st zabezpieczenie byała od pomoru i spiowadzeme urodzajów". z rozplecionemi warkoczami.-ię do sochy dziewczęta. uzbrojone w kije i drągi. Najstarsza z kobiet. Nazajutrz o północy bębniąc w lądel i krzycząc. Tym zaprzęgiem o połnocy zaczynają cały obwód wsi lub okolicy obnrywać. przeprowadzały bruzdę około wsi. też nagich. Z obrzędu tego wykluczeni są nężczyźni. celem towarzyszących krzyków było Drzelęknieme m c o w e j panny". (Oborywanie zarazy. ciągnęły w nocy na pole Koguty . („w przeciwnym razie wie'kie nieszczęście dotknęłoby wieś"). „celem obizędu tego. światopogl. za nią wychodzą dz : ewczęta i kobiety także w koszulach. „jak megdyś czarownice". a Doganiała dziewczyna.są z obchodu. niosąc w ręku zapalone łuczywo. zupełnie nagie i w towarzystwie komet. albo zupetnie nagie. wieku odbył się ten zwyczaj oborywania mw przez dziewczęta i chłopców. 36 str. który pługiem robi okrągłą bruzdę. „Z prawej i lewej strony krzepka dziewczyna chwyta za powróz. które na znak zgody. sierpy i kosy. zawsze siostra parobka dlatego. zaprzęgło się o północy 12 dziewcząt do pługa i ciągnęły go w około wsi. do tej osady należące plugi c m. Siwowłosa przewodniarka zaprzężona zostaje do pługa. Witort Lud 1896 II. podczas cholery. co trwa aż do wschudu zorzy porannej. chodzi Dd chaty do chaty z oznajmieniem 0 uchwale gminy oborvwama wsi w celu zabezpieczenia się od Klęski. trzy kobiety czeskie (w Krzesejnie). z krzykiem i pieśniami". „Spotkanych kobiety biją". Oborywanie to wsi rosyjskiej (nad Wołgą) podczas zarazy odbywało się wyłącznie przez dziewczęta i kobiety. zwłaszcza na bydło.„L>o pługa zaprzęgano buhaja i krowę od jednej matki. mężczyźni wykluczeń. rzucaląc je na wszystkie cziery strony. Jeszcze przy końcu XIX. która mruczy niezrozumiałe zaklęcia i klątwy. okrąża wieś trzy razy. żeby później kwitło życie rodzinne" Zwyczaj ten w Wielkorosji zachował pierwotn-ejsze cechy: Oborywama pola dokonywają kobiety „postępując za pługiem.299 — chłopcy pomagają. u Białorusinów rec. b>ega ona w koszuli od domu do domu. Osobliwa ta procesja pod wouzą starca. ale zaopatrzonych w różne brzękadła. Gdy w środkowych i południowych prowincjach nadwołżańskich a po części i Sybirskicn wybuchnie zaraza. cholery oborywano się w podobny sposób przeciw ^ej za r azie. aby cholera nie mogła przekroczyć zaczarowanego koła. z płonącemi pochodniami. albo w koszulach tylko. Przy zakładaniu osady na Ukrainie oborywano pola. któremi wywijają w pochodzie. N. na obrzęd zebrane do jednej izby. Jeszcze w pierwszej połowie XIX. Wędrowiec Warszawa 1889 X:iVlI. „myją sobie ręce 1 wycierają w ręcznik przyniesiony przez znachornę". — w której grasowała epidetnja — wśród nccy głębokiej. „zaprręgały . z tem silnem przekonaniem. Aby uchronić od moru lud na Białorusi.

nie rozmawiając ze sobą. odtąd zaraza nie nawiedziła wsi. bez świecy. a ci każde bydlę nożem po grzbiecie uderzają". aby zło nie znalazło do niej drogi*. Oborywanie osady w celu ochrony jej od zarazy na bydło znane jest i Mordwinom. o północy. wileńskiej: „Trzy dziewczyny pod przewodem chłopca. nieodzownie dziewica i jedynaczka. ani nie dotykając się. gdzie książę podówczas przebywał. które poganiał jeden bliźniaków". świta i żołnierze z koszar w Pożerewacu. u Serbów łużyckich. Jako środek zaradczy przeciw zarazie używane było i u Serbów oborywanie wsi. Na Litwie panował zwyczaj. trzy dziewczęta. W czasie moru ludzi lub bydła u Czuwaszów odbywa się w następujący sposób obrzęd oborywania wsi (chir-agi). idą do lasu. wyrąbują tam dębczak. Z tak . wprzęgają się do sochy. „zaprzągniętym w dwa woły bliźniaki. w cichości oborywają jedną brózdą do siódmego razu całą wieś. kazał 1837 r. gdzie się woły spotykają. Podczas pomoru na bydło pod górą Rodopą(w Bułgarji) „zaprzęgają do dwu pługów dwa woły bliźniaki i robią bruzdy około wsi. Od tego pomór bydła ustaje.) mieli zwyczaj prowadzenia bruzdy wokoło zagrody. Po zbiorze plonu jesiennego z pól i zwiezienia go do zagród. zabiją je i zakopują. chorób i nieszczęścia oborywano pola w około wsi pługiem. iż dla ochrony wsi od gradobicia. Wilejski) „zakłada konia do brony i naokoło wioski zabronowuje trzykrotnie. Po ustawieniu straży. burz. książę serbski Miłosz dziewięciu nagim kobietom w jednej nocy przy ogniu. i nie patrząc na siebie. za jego przykładem poszli wszyscy członkowie rodziny. któremi zabito owe woły. w celu oborania osady. gdyż we wszystkich domach ogień stary był zgaszony. Germanowie wiekćw średnich za Karola W. wszystkie Katarzyny. do którego chłopiec dziewczęta zaprzęga i popędza naprzód do wsi.cdzą się dziewczęta wiejskie w nocy a rozpuściwszy warkocze i zdjąwszy okrycia. oborano ową miejscowość trzema bruzdami a mur ustał. Gdy zaraza wybuchła w Serbji. zaprzęgają się w Dalmacji do pługa w wilję niedzieli po nowiu. poczem pochód rusza z miejsca w kierunku biegu słońca". Wówczas wieśniacy przeprowadzają bydło koło tych braci. skąd zaczął się pochód. Gdy w hrabstwie Ruppin panowała zaraza. aby ją uzdrowić od czarowic. i kieruje nią. Po ukończeniu takowej orki dobywają nowego ognia zapomocą tarcia drzewa o drzewo. Oto w czasie zbliżającej się zarazy dwaj bliźniacy oprowadzają na około wsi dwa bliźniacze woły. bierze za rączkę sochy. Sposób zapobiegawczy od cholery u ludu w gub. którą sam przywdział. na wezwanie starcsty scb.300 pług. wyciosują z przyciągniętego dębczaka krzyż i wkopują go w ziemię". Gdy wielka śmiertelność panowała w Strjażowie. objechały z nim trzy razy wieś (Lencke?) i zakopały go jednym końcem w ziemię. wzięły drąg z hakiem. W taki sam sposób obchodzą wioskę do koła i w miejscu. tajemnie utkać koszulę. jeden z gospodarzy w Krzywiczach (p. „Jedna z pomiędzy dziewcząt. Na miejscu. Potem się dobywa dziw ogień przez tarcie drzewa wzniecony i pod nim stają dwaj bracia z nożami. Oborywanie zarazy znane jest również w Jugosławji: Dwunastu nagich młodzieńców i dziewcząt nienagannych obyczajów. nie wpuszczającej nikogo do wsi ani ze wsi.

Oborywanie. a klucz zarzuca. moru i tym podobnych epidemji. 172). jakie mi były w starożytności: indyjski ołtarz ofiarny. zamurowują in effigie w miejscach uświęconych. grodzi się w Masłowie przez drogę we wsi płot i wsadza się trzy krzyże z patyków. słowiańska i germańska wieś. stawiane na granicy osad. mór srożyć się zaczął na nowo i już go nie było można poskromić. (B. Owe płoty i krzyże przypominają znaki ludów pierwotnych.Chcąc zabezpieczyć się od grasującej cholery. wypędzić. Odwracająca zło moc oborania pierwszej skiby miała sakralne znaczenie u starożytnych Indów i Greków. Uważano bruzdę graniczną za świętą. odwracał od miasta wszelkie złe i nieczyste moce. Zwyczaj ten stanowi tylko odmienną formę wierzenia w zaklęte lub czarowne koło zakreślające działalności złych duchów ścisłe granice. stawiają w okolicy Pińczowa w czterech rogach wsi krzyże z drzewa osikowego. przekroczenie jej pociągało za sobą śmierć lub chorobę. Oborywanie pługiem było u Indoeuropejeżyków czynnością sakralną. W tym celu grodzą płot przez drogę. rzymskie miasto. Chcąc się ustrzec zarazy. których przekroczyć nie zdołają. w tem miejscu.301 dobytego ognia. wydany 743 r. W. albo zamyka przed nią drzwi. które w lesie bez mierzenia ucinają. które noszą na sobie ślady pogańskiego pochodzenia. (H. Aby ustała cholera.gdzie świeżo umarł człowiek na tę zarazę. wygryźć ostremi środkami. zamknięte zaś tem zaczarowanem kołem miejsce wolne było od wszelkich złych i szkodliwych wpływów. które choremu dają do zażycia. mające wieś ochronić od zarazy. widocznie aby cholerze zagrodzić przystęp do wsi. Oborywanie od zarazy zalicza się do owych zwyczajów. grzebią. Żyd w Małopolsce pisze na bramie: „Tu już była cholera" itp. Segel Wierzenia Żydów . Aby cholera albo inna choroba nagminna nie miała wstępu do domu. „Dopóki te krzyże stać będą. Celem ochrony wsi przed pojawieniem się cholery stawiają i na Rusi krzyże z drzewa osikowego. W pewnej wsi niemieckiej pod Insbrukiem udało się chłopu cholerę czy morowe powietrze zakląć w węzełek szmat i za piecem zagwoździć. aby się w jego wnątrzu spaliła. zawiesza na niej zamknięty zamek. a okrążenie to pierwszą skibą (sulcus primigenius) i powstający z niej mur okolny. każdy przynosi cząstkę i roznieca w domu zagaszony ogień. aby tem zaczarowanem kołem uniemożliwić przystęp cholerze. Schindler Der Aberglaube des Mittelalters Breslau 1848 str. ateński sąd. dopóty we wsi nie pojawi się cholera". chroniącą od złych mocy miejsca potrzebujące opieki. Wedle rzymskiego zwyczaju założyciel miasta (Latium) zaprzęgał wołu i krowę (białej maści) do pługa i oborywał nim przeznaczoną na zamieszkanie przestrzeń. Nasze i w ogóle słowiańskie włościaństwo stara się cholerę wykurzyć. Ale gdy dzieci gospodarza podczas zabawy dobyły z zapieca zaklęty szmat. Od tego czasu nikt we wsi nie umarł na tę straszną chorobę. poczytywał kościół w wiekach średnich za pozostałość z czasów pogańskich. „Oborywanie wsi pługiem wiosennym" nagania jako „pogański obyczaj*" Indiculus superstitionum et paganiarum. B. Niemcy wieków średnich palą ją. wreszcie „zakreśla się ściany domu dokoła węglem". na synodzie w Lestines — we Flandrji. (Gato major De re rustica).

Dla odpędzenia demona niecą ogień i rzucają weń cuchnące przedmioty. ale precz pozalewali. a gdy drzewo poczyna się dymić. Obrzędowe to niecenie ognia odbywało się w ten sposób: Jedno z tych drewien przywiązano do płotu. aby każdy gospodarz i gospodyni pilnie tego dojrzeli. Nauka jak robić maści. wszyscy gospodarze z rana przy wschodzie słońca. Potem pogasiwszy te ognie. połączony jest bowiem ze ślubowaniem religijnem". potem przenoszą nad nim chorych. Ludy pierwotne zagradzają też przystęp demonom zarazy.302 Lud 1897 III. Aby odwrócić ode wsi epidemię. w Anglji. żeby zeszli się do dwora i postarali się o dwa drewna suche laskowe. Niemczech . 54). Dla przerwania epidemji alba zabezpieczenia się przed nią mieszkańcy Ostrowa (w gub. dziewanny i macierzanki — poczem przepędzają przezeń stado. krzyczą i hałasują. aby beghu nie miał do niej przystępu. W celu odegnania cholery od ludzi i bydła było zwyczajem w powiatach Lubelskim i Janowskim dobywanie nowego ognia zapomocą tarcia dwu suchych drążków z leszczyny. Oczyszczenie to przez ogień ludzi i bydła w noc świętojańską (24 czerwca) znane jest wszystkim ludom słowiańskim. ani palić fajki. tak aby każdy z obecnych mógł trochę popracować. olejki itp. tak „robiony nowy ogień" rozebrano do domów. (J. gdzieżby się kolwiek znalazł. Następnie rozpalają stos niewielki i z początku wszyscy zdrowi przechodzą przez ogień. aby się zajęła. P.60). mamy dokładny opis tego obrzędu krzesania nowego ognia: „Naprzód obesłać wszystkich we wsi mieszkających. W rękopisie pt. gdy dobyli iskry. nie pijąc gorzałki ani jedząc potraw. Obrzęd taki odbył się 1891 r. otaczają wieś rowem. bylicy. jeszcze nie zażywane". a drugeim z nich tarło po kolei sześciu ludzi. Bułgarzy nazywają go dzikim ogniem. Zwyczaj niecenia przeciw morowi nowego ognia przez tarcie dwu suchych kawałków drzewa. Nowogrodzkiej) odprawiają następujący obrzęd: „Ze wschodem słońca zbierają się włościanie z całej wsi na drogę i zapomocą przygotowanych polan zaczynają tarcie kolejno. którą mieszkańcy Nias na Sumatrze wyobrażają sobie w postaci złego ducha. znajdujemy u wielu ludów europejskich. przytykają rozmaite suche przedmioty i rozdmuchują. dopóki ogień nie buchnie płomieniem. żeby w domu zatrzymanego ognia nie mieli. dobywają kolo południa ogień. także i we dworze. odstawiano szmatkę. Przy stosie płonącym wygłaszają obietnicę. robią z liści palmy kokosowej barjerę a nikomu nie wolno jej przekroczyć. Dopiero tym nowym ogniem rozpalają we wszystkich piecach na wsi. w ogóle niecić ognia w jakikolwiek inny sposób. że w najbliższe święto odbędą nabożeństwo z poświęceniem wody. biją kijami i szablami. których woni zły duch nie znosi. Ogień ten uważają za święty. 1639 r. W ziemi Dobrzyńskiej podczas pomoru bydła rozpalają ogień z jałowca. Archives internationales pour 1'histoire de la Medecine Leyde 1913 XVIII. W dniu tym nie wolno palić w żadnym piecu. starając się tym sposobem trzymać go w oddaleniu. z procesją dokoła wsi". Kleiweg de Zwaan: Janus. Szwecji. Plemieńcy na Koramie wstęp do wsi zatarasowują kłodami i pniakami. krzakami i cierniskiem. Wreszcie aby odstraszyć begha. 4 5 9 . Takim sposobem ludzi pierwotnych.

że podczas grasowania po rewolucji cholery. był zdrów. Kto te słowa usłyszał. Zwyczaj ten sięga XII. a Poznańczycy zastosowali ten środek ochronny.. Jak w 16 wieku. Jako środek przeciw zarazie. Gdy w Poznaniu panowała 1831 r. (J. broni od morowego powietrza. zwanej powietrzem. okadzania mieszkań różnemi wonnemi roślinami.). Palą tytoń (bakoń). Syreński w Zielniku (Kraków 1616) zapewnia. gdy go się położy na lewej piersi. Turcy i in. a pił dziegień i biedrzyniec. zwanej powietrzem (morowem). tamtejszy rabin miał wyczytać w księdze. aby tem odstraszyć chorobę i „nie dać się jej". Kantor Czarny Dnnajec str. Używają wódki z sadłem topionem. tak do dziś biedrzeniec należy do najskuteczniejszych przeciw cholerze środków: W ziemi sądeckiej „noszą ziele biedrzeń w woreczkach na plecach i piersiach". pisanej przed 415 laty. stąd wynikała korzyść częstego palenia na kominku. że z dobrym skutkiem zażywano kilka ziarnek gorczycy i kromkę chleba nacieraną czosnkiem. aby się uchronić od moru. jak stawała przed chałupą i powiewając czerwoną chustką. „gdyż wtedy cholera nie ma prawa do człowieka". mówiła: Hosa. rozpalono tam ogień zapomocą tarcia dębowej belki o koło drewniane (Notfeuer) a troje dzieci nagich przepędzało przez ogień całą trzodę. Kochanowski w fraszce do Wojewody„Po wsiach zielem kurzą". O stosowaniu tego środka podczas cholery wspomina J. Nie będzie im nic. choremu dają pić odwar z biedrzeńca. że to „doświadczone jest lekarstwo. a nie zabobon żaden"! „Kiedy w r. któremi się posługują na wewnątrz i zewnątrz Słowacy i Słoweńcy. (Zakopane). Udziela Cholera Materjały antropol. zimna rosal Będą ludzie mrzyć! Będą pili dziegno i biedrzyniec. Biedrzeniec przeciwko powietrzu morowemu polecał już Marcin z Urzędowa w swoim Herbarzu z 1595 r. Jako środki ochronne i zaradcze bywają w Polsce i na Rusi w używaniu wódka. „robią na brzuch gorące okłady z biedrzeńca" albo nacierają nim ręce i nogi. nacierają nim nogi i ręce. (S. 144). hosa. Sz. iż korzeń biedrzeńca (Pimpinella Saxilraga). W czasie cholery lub moru górale Zakopiańscy piją namoczony w wódce lub w mleku nasienie biedrzeńca lub całe ziele z siemieniem. piją do dziś w okolicy Będzina odwar z korzenia dzięgla albo też wódkę nalaną na ten korzeń. zale- . Dla zabezpieczenia się od cholery. 1900 IV. w. jedzą i noszą przy sobie czosnek. W czasie pomoru widywał lud Ropczycki Śmierć w białej płachcie z kosą za pazuchą. zawieszony na gołem ciele. — przyczem Syreniusz dodaje naiwnie. dla odpędzenia jej nakazane było z urzędu kurzenie po wsiach i miasteczkach (końskiem gnojem itp. 1874 grasowała na Podhalu cholera. pito najczęściej odwar biedrzeńca z okowitą". inni padali jak muchy. cholera. a nawet zachwyconych od zarazy ulecza. Lekarze różnych wieków przypisywali skuteczność niszczenia zarazy zapomocą ognia.303 i in. Gdy w 1575 roku panowała w okolicy Allenfeldu zaraza. Włościanin 72-letni z powiatu Puławskiego opowiadał 1890 r. czosnek i tym podobne „ostre" leki. 2—3). pieprz.

co za Hippokratesem doradza nasz Jan Benedykt. To znaczy: 1) wnet wyjść z miejsca dotkniętego chorobą. które ostrym zapachem i smakiem odpędzają cholerę. Władysław. Libellus de causis pestilentiae (Kraków 1552). którego narkotyczne własności mają być lekarstwem na smutki. Odwiecznym środkiem ochronnym Żydów jest „cebula lub czosnek zawieszone przy drzwiach i oknach". król polski i Aleksander Witold przymuszeni byli uciekać z miast. odpędzającego wonią swą złe duchy na Wschodzie i Zachodzie. zwany na Pokuciu toją. że podczas grasowania cholery. zamków i dworów. w Kochinchinie. albo nalana na korzeń dzięgiela. sprawcą zarazy. lekarz Zygmunta I. że dozwolono im było mieszkać za granicą wsi lub miasta. na wyspach Indonezji .) polecano już gorzałkę (gebranntes Wasser)jako środek ochronny przeciw zarazie iwinnych chorobach epidemicznych. To troje zwykło w ludziach Powietrze wytracać: Wnet* daleko.104 cają u nas Czarnobyl. W wiekach średnich pozbywano się tym sposobem trędowatych i zarażonych. Am Urąuell 1892 III. najlepiej jest uciekać i zamieszkać daleko. Przeciw tej chorobie zaleca się na Białorusi: Wódka z masłem na gorąco. Był zwyczaj w wiekach średnich i w Polsce. Dajakowie wódką ryżową. Najskuteczniejszym jednak środkiem jest ofiara. Z opowiadania ojca. włościanie z nad Zbrucza (Polacy i Rusini) uciekali w las (Miodobory) porzucając cały swój dobytek. uchodzić. uczynek miłosierdzia: oto niedawno jeszcze. i uchronić się wśród zimy w bezludnych ustroniach między lasami i borami. aby tym sposobem wymknąć się przed złym duchem. pisze: Gdy morowe powietrze ogarnęło Polskę i Litwę. — W starożytności uciekano przed morowem powietrzem w lasy i pustkowia. a wspierali go nawet lekarze. Powszechnie używanym środkiem przeciw zarazie. że „skoro tylko ukaże się mór. (A. Nagelberg Das Ipisch bei galizischen Juden. ucieka z opustoszonej chaty w lasy i tam szuka ocalenia. zarówno u chrześcijańskich ludów na Bałkanie. Lud bawarski opuszczał również tłumnie miejsce dotknięte zarazą. Długosz w Dziejach polskich pod 1425 r. gdy szerzyła się epidemja. jak u na pół dzikich Kurdów. Przeciw cholerze Mongoli spalają wódką i ziołami dolne części ciała chorego. wyprawiając im ślub rytualny na cmentararzu. jest prastare lekarstwo w postaci czosnku. Żydzi w Polsce wypędzali mieszkańców miejscowości dotkniętej epidemją w pole. nasi Żydzi małomiasteczkowi wyposażyli parę najuboższą. (tojeść = Aconitum). Lud dolnoaustrjacki posługiwał się wódką i czosnkiem. W rękopisie sołtysa z Frieckenhausen (1320 r. nierychło — wyjść. lekarza na Podolu pamiętam. Na Sumatrze. Przypomina to ucieczki przd zarazą plemion barbarzyńskich. był od wieków lekarstwem anticholerycznem u nas i zagranicą. Plemieńcy na Borneo posługują się pieprzem na wewnątrz i zewnątrz. bo w czasie wojny. wracać. Aby się przed cholerą uchronić. 2) daleko uchodzić i 3) nierychło wracać. aby tem przebłagać demona epidemji. zaraza. Gospodarz rosyjski straciwszy żonę i dzieci przez dżumę. wskutek tego zaraza uchodziła w las. 286). Wódka. w dziełku pt. w ogóle alkohol w różnej postaci.

Osterna w oddziele chorób skórnych prymarjusza Dr. lwow. Pęcherzyki ospy krowiej zaszczepionej przy dojeniu krowy. {Zdjęcie fotograf. Zmiany gruźlicze dłoni i palców po „wilku". W. uniwers. Dr.Paznokcie przez dziesięć lat nieobcinane (Zdjęcie fotograficzne) Toczeń ręki — gruźlica skory. Z Instytutu Anatomji patolog. (Ze zbioru Dr. docenta uniwersytetu we Lwowie. Dr. Leszczyńskiego. Nowickiego. . Hilarowicza. prof.

Lityńskim uosabia gnietuchę w postaci dziewicy. zwie się w Pińczowskiem trzęsionką. Lud w p. (Radomyśl'. powoduje duch pełen „wierzchów*" dręczących chorego. mniej groźną. Lud białoruski wyobraża sobie zimnicę 'traska) w postaci dwunastu sióstr — tyle bowiem gatunków choroby odróżnia — pięknych.). czego dowodem przekleństwo ludowe: Bodaj cię zimno trzęsło! J od tem mianem rozumie lud rozmaite choroby. które do zeszłego wieku panowały epidemicznie i dopiero z osuszeniem wilgotnych przestrzeni i z rozpowszechnieniem chininy powoli się zmiejszały. trzęsące. Ograżkę. Lud nasz. 1903 VI. w Lubelskiem kościanną. co czwarty dzień czwartaczką (ąuartiana). mieszkańcy całych wsi zapadali na wiosnę i w jesieni w rozmaitego rodzaju zimnice (febra. gdy co parę dni chorego ogrozi (=otrzęsie). Przebywają one gromadnie na polankach leśnych. że gdy przyjdą i pokosztują miodu. skąd wyprawiają się do upatrzonych przez siebie ofiar. nabawia się choroby. płotu) hnojewaja (gnojowa) stepowa. rozwojowi bowiem tej chorobv sprzyjają wielce warunki klimatyczne. „zimno". Mają też na nie 77 lekarstw. że „feb^a i ospa chodzą w postaci kobiet. przemieniającej się w powietrze. gdy łamie kości. wiatrowa. poczem przechodzą do ciała innego człowieka. od paroksyzmów co trzeci dzień trzeciaczką (tertiana). Lud ukraiński wierzy. 77 do 99 rodzajów iebry i nazywa je podług objawów: trjastja albo trjasawyci (trzęsionką) hnitucha (gnieciucha) żarka (palącai itp albo podług miejsca po wstania: pid tynnycja (z pod tyńca. Wyspiarze Nias wypędzają chorych na ospę i zarazę w pustkowia. malarja i p. Lud ruski rozróżnia 7. „Uzdrowienie luda" 30 . w Kieleckiem kościcą.305 wyludniają się okolice. zazwyczaj w listopadzie. kto ją zachwyci. z napadami trzęsionki i jesienną. trzeba użyć 77 lekarstw rozmaitych". Zimno może być kostne lub kościowe. Na Żmudzi opowiadają bajkę o trzech febrach (drugys). jak wogóle słowiański. w wyobrażeniu wieśniaka polskiego. wielce do siebie podobnych dziewcząt. co trzęsie. stąd nazwa febry ograżką. (reumatyzm?). Rozróżniają też zimnicę: śmiertelną. Pojmowanie febry wśród ludu czeskiego opiera się również na uosobieniu choroby. które po jednej „obierają sobie na pewien czas siedlisko w organizmie ludzkim i żywią się jego sol ami". więc aby ją stracić. powodującą niechybny skon. Przy wielkiej ilości stojących wód. już nie będą dzieci napastowały". stawów. zostawiają na stole szklankę miodu w mniemaniu. ma najwięcej rodzajów febry i środków leczniczych przeciw niej. wybijającą się na wierzch. wodziana itp. Lud łańcucki Saloni w Materjałach antrop. a mieszkańcy przebywają przez czas dłuższy na puszczy leśnej. 257) utrzymuje iż „febra ma 77 wierzchołków '„wierzchów"). Dla ochrony dzieci od ich napaści. bagien i trzęsawisk w dawnej Polsce. ZimnicaFebra zwana zimnicą — albo zimnem — była dawniej chorobą uciążliwą.

bardzo mi było dobrze. mówiąc (po rusku): Jest nas siedmdziesiąt i siednt. Daję wam wszystkim śniadanie. w staroniemieckim Riddo. i rzuca się niespodzianie na podróżnych.tylko zlał wszystko do worka. Karłowicz Podania i bajki z Litwy. który zawiesił w kominie. zwanej tu propasnycią. 1888 XII. chłop leczył się miodem. Zbiór antrop. Druga mówiła: A i mnie u chłopa niezgorzej było. „bardzo wiele ma wierzchów. Chłop estoński wyobraża sobie febrę (hall) jako ducha. wożono karetą. a żyła w takiej rozkoszy przez tat trzy. Ograszka (zimnica). u Rusinów trjasawyci. Daję wam śniadanie wszem. trudno więc przy leczeniu jej natrafić na nie i zniszczyć. podolskiej takie zaleca lekarstwo na febrę: Ugotować rano jajko.306 które koło płotu taką wiodły rozmową: „Pierwsza febra mówiła: Byłam u pana. które żona strzelcowi podała. Toć przecie czubek zioła. Po t e j przymowie „trzeba co tchu uciekać. mają też na nią 77 lekarstw. który spotka się . Najlepsza jeszcze przeciw niej rada nazbierać ziół jaknajwięcej. gdzie się bardzo biedziła. demonach febry. Powszechnie panujące między ludem wierzenia przypisują febrę demonom. dla wszystkich wieczerza". pana i chłopa. pokrajać je na 77 kawałków (tyle ma być gatunków febry) a zawinąwszy je dodać dwa grosze. wynieść w pole i powiedzieć: „Jest was 77. a ten ostatni trzymał ją w worku. w której demon dziewica omal się nie utopiła. który z niemi idzie do bieżącego potoku. Lud macedoński opowiada o dwu dziewicach. nie oglądając się poza siebie" (Czortowiec) Lud ruski w gub. wypiliśmy kilka garncy miodu. póki chory nie pozbył się jej kąpielą w rzece. Ritt(eln). sprawczyń febry — i daje je choremu. 5 . czubki z nich wymoczyć w wódce i do trzeciego razu dać się wyr. w wyobrażeniu kmieci Rzeszowskich. które chorego trzęsą (stąd nasza nazwa trzęsionki. włazi im do kieszeni. nie wypędził jej stamtąd. spaliśmy na miękich puchówkach. Wotjacy przedstawiają sobie febrę w postaci sióstr.ioczu tego napić choremu. Oto jeden z najstarszych: Chory na febrę Hucuł „bierze jajko w skorupie gotowane i puszcza na wodę przed wschodem słońca w sobotę". ledwie dziś mię wypuścił" W bajce. ale ten łotr nie jadł. karmili i poili mnie po królewsku. ma przy sobie zarazę (kask) pozbawioną nóg. (J. który objeżdżając na rumaku kraj. Druga dziewica weszła w ciało ubogiego człowieka. z których jedna weszła w ciało bogatego pana i spożywała wszystkie potrawy mu podawane. Przeciw chorobie tej rozdrabia Rusin jaje na 77 cząstek tyle jest dziewic. dopóki piołun. rzuca je tam i mówi: Was jest 77. febra weszła w króla. Lud z Pokucia rozróżnia 70 (77) gatunków febry. których wymieniają dwanaście: jedna trzęsie. słyszanej 1845 w Lidzkiem. zawiesił pod belką i tak trzymał mię pół roku— wychudłam i znędzniałam. druga sprawia „cięgoty". zażyty przez chorego. czwarta ziębi itd. trzecia łamie w kościach. A trzecia narzekała: A ja wlazłam w kwaśne mleko.6 ) .

biorą więc tyle (albo tylko 7) ziarnek pieprzu i dają choremu w napoju. Macedończycy. a kto ze śmiertelnych nastąpi im na nogę.zwana Angstall itp. chory wyzdrowieje. 295). Lacinnicy. tak i człowiek nie uniknie choroby. styryjscy utrzymują. 477). wyżenie (wypędzi) i zniszczy go". w Szwabji 77 raka ograszka itp. wodach. jeziorze. mózg. w tym dniu właśnie.307 (w wnętrzu) z wierzchem ograszki. (S. Podobnie rozróżnia lud nasz 77 rodzajów febry. cudzoziemcy. 1919 XI. zanim natrafi się na właściwy środek. dręczą lub duszą. czarodziejki. Przeciw 99 względnie 77 gatunkom zimnie istnieje w mniemaniu Czechów ta sama ilość (99 albo 77) środków. przez jedenaście podzielnych. że febry dostaje się jedząc rybę („bo febra bardzo lubi ryby"). wszystkie części ciała chorego. Skutkiem takiej fatalistycznej wiary choroba przybiera u ludów słowiańskich — a nietylko u nich — cechy przypadkowości. Tego dnia kąpią się chorzy w stawie. które z daleka. co oznacza mnóstwo. na Pomorzu 77 raki gościec. Jak nieubłagana Umieraczka tak i owe okrutne demonki chorób zjawiają się w oznaczonym czasie i jak nikt nie zdoła ujść swemu przeznaczeniu Orisnic. ustroić i zabawić. choroba bydła. z obcego kraju przybywszy. zbierających się raz w roku. wieś. wysysające choremu serce. a skuteczność tych wód przypisują temu. trzeba więc nieraz długo próbować. że cały organizm. złe duchy itp. Stosunek owych liczb. Serbowie i Bułgarzy przedstawiają sobie demonów choroby jako niewidome a straszne istoty pici żeńskiej. Występują zaś zazwyczaj w liczbie n i U . Tego dnia zbierają też na Bałkanie zioła. jeden z nich nie pomaga każdej febrze. rzece itp. aby się wykąpać. żyły itd. że febra. Lud Macedoński i Bułgarski święci dzień 24 czerwca przeznaczony na zbieranie wszelkich ziół leczniczych i uczczenie wszystkich demonów chorób. (Czasopis ceskeho Musea Praha 1853 str. że jest 77 rodzajów febry. (T. A trudność wyleczenia tej choroby polega w stosowaniu owych środków. spotykamy już w staroindyjskiej księdze Atharva—veda. truciciele. napadają znienacka człowieka. mają 77 gatunków. Na uroczystość tego dnia eniowskiego zbierają dziewczęta pod przywodem babiczki. wątrobę. tego napadają w domu.Schdnwert Aus der Oberpfalz Augs- . konwulsje (Fraisen) gościec (reumatyzm). zioła i trawy. są zagrożone. mające moc wzbudzenia miłości lub awersji między chłopcem a dziewczyną. aby się pozbyć chorób. Udziela Tarnów — Rzeszów Materjały antrop. a gdy je mrówki zjedzą. I lud ruski (od Horodnicy) utrzymuje. że kąpały się w nich owe demony chorób. Demony zatrucia występują u Bułgarów. Macedończyków i Serbów w liczbie 77 choróbsk. może dlatego. których jest 77 rodzajów odpowiadających 77 chorobom i ich demonom. pijąc wodę itp. Lud czeski rozróżnia 77 lub 99 gatunków zimnicy. Chory na febrę w Palatynacie górnym kłuje 75 dziurek w jaju (bo febry jest 75 gatunków) i kładzie je w mrowisku. żarłocy. dręczącym chorego. dom. Choroby te czy demony wychodzą wieczorem na swe nocne pląsy i zabawy zupełnie jak ludzie. czegoś niespodziewanego i dowolnego. Lud niemiecki utrzymuje. Górale. niezliczoną ilość. W zamówieniu występują owe 77 demonów jako Hebrejczycy.

należy nadmiernie pić i jeść. Wieśniaczka z Ruszkowa „obaliła się przez kamień" i z tego „trzy razy ją ogroziło" (trzęsło) Lud Nadrabski leczy zimnicę powstałą z chciwego lub łakomego jedzenia — przejedzeniem. która potrawa i napój ją spowodowały. a tajemnicze te liczby przychodzą już w starożytnej Atharwawedzie. Kobieta wiejska w Czechach zachorowała na zimnicę z przestrachu. a przeje je". że ze strachu straciła febrę. Przebieczanie utrzymują. tak przeraziło. można jej dostać z przeziębienia. musi pić dużo takiego mleka z solą (z Żołyni). I Papuanie. 1910 XI 295). które leczyć mają liście ganemo. gdy w pobliżu piorun uderzył. W celu przestraszenia choroby każą na Ukrainie wystrzelić niespodzianie nad uchem leżącego w napadzie zimnicy albo rozbić nad nim nowy garnek na ogranicy pola. (J. Kto dostał febry od kwaśnego mleka. aż ją prze może. którą mienią „febrą majową". 282). które mają chorobę wypędzić. Kto dostaje febry z picia gorzałki. co się nazywa „odjeść" (abessen)" „odpić" (abtrir. aż się wyzdrowieje. Królestwie przypisują przestrachowi zimnicę „najgorszą. a choroba ustąpi. „Jak to zimno zacznie bić czło wieka. Zdaniem Rumunów na Bukowinie dostaje się zimnicy z żarłoczności i z chciwego jedzenia lub picia. Riedel De slnik — en Kroeshaarige Rassen str. jak wypryski skórne z jej ostrości". to powinien tyle jeść. p. chodzi z nią i t.ken) febrę. bo długo trwałą". F. G. Udziela Tarnów — Rzeszów Mat. Inny rodzaj febry leczy się przepiciem. Zgodnie z ludem krakowskim przypisują też Ukraińcy powstanie zimnicy wpływom czarta i urokom. a po przespaniu choroba ustępuje. żeby miał brzuch pęknąć. W mniemaniu zabobonnego ludu niemieckiego „febra ma swą siedzibę w żołądku \ wygląda jak żaborynie". przyjmują 70 chorób. ale zadanym od osoby tej samej. „Człek bojaźliwy od przestrachu dostanie ograszki. 375). pije ją aż do upadłego. dotknięty nią nie zważa na chorobę. . 86 cyt O Stoli das Geschlechtsleben in der Vólkerpsychologie Leipzig 1908 str. nie kładzie się do łóżka. antr. co chorą. Na Ukrainie chory pije w czasie napadów febry tak dużo wody aż dostanie wymiotów. „Ograżka i zapalenie — powiadają w innych stronach Polski — biorą początek z rozpalonej krwi. Żydzi w b. W ogóle ludyr słowiańskie i germańskie rozróżniają 7 lub 77 rodzajów zimnie/ i tyleż środków przeciw niej. Każą też pić wodę z tej samej studni. Zamieszkujący wyspy Ambon i LJliasen. Podczas ataków zimnicy „trzęsie się to roz kizewiając na wszystkie części ciała. z której czerpiąc zachorowało się i pije tak długo. dowiedziawszy się. leczą też upiciem wódką aż do zmęczenia Febrę leczą włościanie czescy przyczyną powstania choroby. Podobnego zwyczaju przestrzegają w Niemczech. Chłop w Bogusławicach pije wówczas gorzałki bez miary „aby przetrzymać". która go choroby nabawiła" (S. Zgubić ją wtedy najłacniej powtórnym przestrachem. poczem ściąga się napowrót na dawne miejsce" (w żołądku).308 burg 1859 III. nawet z upadku. złożoną snem. wyleczono ją trzykrotnem uderzeniem w skrzynię. że „zimno" powstaje z „oberwania albo z otrzęsienia".

w febrze trzeba przez 7 dni o 7 rano i o 7 wieczorem pić wodę święconą z 7 kościołów". w ogóle wód. obfitych w wody i bagna. 54). gdy przechodzi przez most. zatrzymuje się na dnie wody i nie może stąd wyjść w oznaczonym czasie". za trzecim . iż okrutny takrnan (iebra) powstaje. to należy — aóy ją stracić— pić wodę z te^ semej studni. Dh tego też każą w Jungbunzlau (Czechy) choremu na febrę. 146 i 467). „Gdy dziewczę (z okolicy Hajdy) dostanie zimnicy.wnym razie me wyleczyłby się z tej chcoby. c. (G. a febra nie wróci (Czasopis czeskeho Musea 1855 str. wskutek czego zimnica. Radzą też w c i a a e zimnicy biec do wody i wpatrywać się w nią. które przez pewien czas nawet medycyn" zawodowa podzielała. Na Podolu clioiego v\e śnie ziewają zimną wodą. gdy Agni (ogier ) zatoczy swe płonące kola po wodzie. Kto ma febrę. stawów. co dostali zimnicy z długiego i częstego kąpania w Żołyni. niech przed wschodem słońca idzie do studni i tak do niej przemawia (naturalnie po czesku)Studnio. wogóle wód. I Rosjanie oblewają nagle chorego zimną jak lód wodą. maiąca swą siedzibę w stawie. kto ta wiosnę przechodzi przez rzekę. str. to ma obiec wokoio stawu trzy razy i rzucić do wody za pierwszym razem kawałek chleba. Wychodź' ona najczęściej ze studni. radzą też „przejechać wielką rzekę i za mą przebyć całą dobę". gdy śpi twardo. Chłop ukraiński na febrę. co zgadza się z et. Zimnicę wyobraża :. W czacie paroksyzmu wylewają u nas na chorego z nienacka zirr. Do tej etjelogji stosuje się terapja. a'bo w lesie pije ze źiodła wodę. garnek zimnej woay. Wierzchowski Zbiór antrop. 1895 XIV 197). W po wiecie krasnostawskim zalecają wyciąć w lodzie przerąbel i tei wody się napić.ohman 1. w przec. (E. choroba ta bowiem panuje od wieków ra nizinach. Abyś ty mię nachodziła.nneirn łychomanką albo prypastnycią. zwaną między .) Cierpiącemu na febrę wieśniakowi czeskiemu wylev ają na głowę. 163—4. Poczem odmawia się jeszcze po trzy razy Ojczenasc • Zdrowaś Marja.ną wodę lub wrzucają go do rzeki. studnio. dcradza: „przed wschodem i po zachodnie słońca oblać Się zimną wodą lub całkowicie skąpać się w izece.obie lud czeski w postaci złego aucha płci niewieściej. (Kwiety 1847 str. Lud czeski tak rozumuje: „Gdy się dostało zimnicy przez wodę ze studni. za diugim — wrzeciono. Febry — powiadaią wieśniacy dostaje. I staroindyjska księga Atharva— veda pcwiaoa. studnico! Nie nachodź mnie zimnico! Marja Parna zabroniła.o togją sfer lekarskich. W okolióy . trzy razy splunąć do wody.trochę lnu. Zgodnie z wyobrażeniami ludt: serbskiego w Dalmacji. póki się nie zrobi w oczach słabo. odnoszą początek choroby do wpływów rzek'. Albo „przec . Często używany to środek d'a tych.309 Najpospolitszą tą chorooę leczą na Puszczy Sandomierskiej gwałtownym środkiem: „chory na ograszkę wskakuje odz'any do wody i zrzuciwszy w nie' szmaty (bieliznę) z siebie wraz z niemi choroby zrzuca". a febra zimowa odrazu odbieże". a zimnica będzie wiasną przyczyną uleczona".

że się na tej drodze pozbył choroby. ustępując z drogi malarji. na Rusi. idź precz! Wodo. która przed ślubem utraciła dziewictwo. W pierwsze święto wielkanocne chory na febrę w Ruppin idzie przed wschodem słońca w milczeniu do rzeki. rzuca w nią hodońkę poza siebie. a stanąwszy na miejscu odwrócony tyłem do wody. Gdzie ci ssać dają. z obawy nabawienia się choroby. Jana kobiety wiejskie w Portugalji idą z dziećmi do studni i myją im główki. w tem przekonaniu. W przeddzień św. w chorobach nialarycznych Grecy. na którą jednak choremu patrzeć nie wolno. Syna i Ducha św. . Czerpię. Owej wody używają milcząco. ile tygodni chorował i biegnie do rzeki. zaczerpnie po trzykroć wody z biegiem rzeki i pijąc szepcze: Merklina. Jest ona dobrą na 77 raką febrę.) Lud rumuński leczy też ataki febry. daję ci ją! Nie lubię cię.310 gdzie malarja grasowała epidemicznie. Turcy i wogóle wschodnie narody. że febrę zsyłają na ludzi duchy płci żeńskiej. Poczem wraca milcząc inną drogą do domu. aby je od złej febry uchronić. mówiąc: Febro. świeżo z pieca wyjęty. Na dotkniętego zimnicą chorego Rumuna wylewa o świcie szklankę z „nieomówioną" wodą kobieta. co się o tyle zgadza z doświadczeniem. przez głowę i pomyka co rychlej. że przez przebywanie w okolicach bagnistych wieczorami nabawia się zimnicy. czerpię krew Chrystusa. żyjące w studniach. opowiadają wieśniacy. nie zatrzymując się nigdzie. Podobny środek przeciw febrze podają Cyganie z Transsylwanji: Chory idzie do rzeki i rzuca w nią dzięwięciorakie drzewa przez głowę. Nie wolno też nocą wychodzić na dwór. do domu. Już Horacy w Satyrach wspomina o zwyczaju kąpania chorych na febrę w rzece. Zimnicę leczono w Bośnji 1749 pijąc i myjąc się wodą. nie odwracając się. lejąc na chorego dzban zimnej wody albo zaleca kąpiel w zimnej wodzie. Dlatego odejdź. z których o pewnym czasie nie wolno pić Dod grozą dostania febry. z czasów pogańskich przeszła kąpiel obrzędowa i lecznicza w zabobon ludów chrześcijańskich zalecających takową kąpiel w wielki piątek (w Polsce. do nikogo nie mówiąc. Bułgarzy. gdyż o tej porze czyhają na człowieka owe malaryczne duchy. Żydzi oblewają chorego na febrę niespodzianie konewką wody. Chorwaci używają przeciw „hodońce" (febrze) następującego środka sympatyteki leczniczej: Chory zacina na gałązce nożem tyle karbów. przypomina to lęk uparzonego dziecka przed ogniem. nie mówiąc do nikogo. którą oblewano chleb. w Niemczech i in. Chory na febrę w Niemczech lęka się po wyzdrowieniu przejść przez rzekę lub staw. I Słowak po ustaniu trzęsionki przez dłuższy czas nie zbliża się do wody. W imię Ojca.

w przeciwnym razie. zawiąże w płatek i „nos. rzucić ją do wody. Albo złapawszy żabę. Febrę leczy lud ukraiński w powie cie Czehryńskim nosząc na szyji żabę. a wtedy febra go porzuci". lubo w zaniku już będący. a sznurek. III. Przeniesienie choroby na żabę odbywa się i w innych krajach. jeżeli ona zje ziarnka ze smakiem. które wyszły z wnętrza człowieka". DOźerają^j mięso ludzkie. Gdzie cię bardzo koc! a ^ . Papua ausbalski. a febra na zawsze chorego ooizuci. W Zabme radzą choremu spotkać uschniętą żabę i okurzyć sje nią. każe choremu „zlapa^ czworonogę (żabę). „Złapawszy żabę. aż zeschnie. a dziecię może nawet umrzeć. Na Rusi noszą żabę zabitą na szyj' aż uschnie i okruszy się. nnpęcnieje żabami. trzykrotnie krzyknąć: „Zjem cię". trzymać przed gębą i wołać: „Zjem cię zjem!" zapewne. w południe i wieczorem. Pokucie 1888. przyczem zachowują tajemnicze milczenie. zaszywa zwierzątko w woreczek i zawiesza choiemu na szyję. a jeżeli tam zdechnie. Chory przez dziewięć poranków odmawia Ojcze nasz.. aby ten nie wiedział. poczem . ale chory wyzdrowieje. Zimnicy pozbywa s>ę w Krakowskiem połykając żywą żabkę zieloną. Leczenie febry w okolicy Gniezna odbywa się w ten sposób: Matka chorego dziecka wrzuca przez trzy dni do studni po trzy ziarnka napecniałego grochu: rano. na Wołyniu każą nosić ią w szmatce na piers. na Ukrainie przywiązu. Mitteil. a porem pić tę wodę (Przemyskie). za pazuchą. zabiła ją. leżącego w gorączce. 60j. jakby przypisysywał żabie przyczynę zimnicy. zlewa chorego. zimną woda Powszechny u ludów Europy. trzy razy splunąć a po przespaniu choroba odejdzie.311 Gdzie ciebie ochronią. ale -ez pumocny człowiekowi w wielKiej potrzebie.chorooa nie ustępuie. który nosi ją dopoki nie zdechnie tj.ach. dopóki nie zdechnie. Mashurdalo pomóż 1 Mashrnurdalo to duch olbrzym pizybywający w lasach i pustkowiach. Lud polski tamże. zwyczai przenoszenia febry na zwierzęta znany jest i w Polsce. że febra przeniesiona na żabę. (zamiast żaby zaszywa się trzy żywe pająki). (Ługów). co się w woreczku znajduje. zawieszaia na plecach choremu. Jerzego. H. poczem pojsć do rzeki. na Podolu rzucają ją śpiącemu za pazuchę. dopóki mu nie zabierze febry". na którym była zawieszoną. wiazą to żabie na szyji i puszczają na wodę bieżącą. 171). W okolicy Szczerca radzą pocałowac rzekotkę w brzuch. W Poznańskiem wkładają obcięte u nog i rąk paznokcie chorego w woreczek płócienny. W studni jest duża zaba czarna. dziecko wyzdiowieje. Chory na febrę u Rusinów cnwyta żabę. Radzą też zieloną żabkę trzymać w wodzie przez dzie więc dni pod przykryciem. aus Ungarn Budapest 18o7 1. zawijają ją na Wołymu w szmatę i obwiązawszy sznurkiem. aby się uchronić od zimnicy. aby ją nastiaszyc. trzymają ją za pazuchą.Kolberg. dopóki nie zdechnie. Febry pozbawia się w Czechach zapomjcą żaby. p o pisujący febrę wpływowi złego ducha. Wlislocki Zauber und Pesprechungsformeln Ftnolog. którą chwyta na rosie o świcie przed dniem św.ą ją do tapczana. na którym leży chory. znak to. obwinąć w gałgan. (O.

Ryby bez żółci. nad rzekę i chwyta żabę. moczonej w wódce. albo radzą zażyć kiszki świeżej ryby. idzie w Prusiech przed wschodem słońca do bieżącej wody i nie oglądając się. z modlitwą na ustach (Czasopis ceskeho Musea 1853). spożytych w wilję Bożego Narodzenia. w wódkę włożyć i pić". którędy ma wyjść! (H. rzuca przez głowę woreczek z żabą i wraca do domu. 315). Szuchewicz Huculszczyzna Kraków 1907 IV. Mitteilungen aus Ungarn Budapest 1887 I. idzie o świcie. Ze środków animalnych przeciw zimnicy zalecają Białorusini zażywać w proszku lub w napoju ryby pożartej przez drugą. Aby febra nie trzęsła Rumuna na Bukowinie. zlanego wódką. Przeciw febrze Cyganie węgierscy używają tego oto środka: Trzy płuca żabie i trzy żabie wątroby ściera się na proszek i daje w wódce choremu do wypicia. Albo z ryby zjadaczki (zjidnyci) tj. Włościanie nasi w Żabnie zalecają przeciw ograżce: „rybkę wyjąć z ryby. zawija się w białą szmatkę i zawiesza przód napadem febry na szyji chorego. na czczo. Aby się pozbyć zimnicy. bierze włościanin z Węgier żabę w zanadrze i trzyma ją aż nie zginie z głodu. Przywiązują też żywą żabę. 59). wtyka jej ową kartkę i odwrócony plecami rzuca ją do wody. Gdy żaba zdechnie. w izbie rozcierają rybkę. Wracając z cerkwi nie mówią do nikogo ani słowa. Na Ukrainie przykładają choremu na żołądek rozpłatanego przez środek żywego lina. (W. łupiny jajka lub czarnego pieprzu. wypluwa ją do rzeki i mówi: Żaby bez płci. że ona zabrała z sobą chorobę. bierze w usta po trzykroć pełno wody. Na Podolu okadzają rozjechaną na drodze ropuchą albo ościami z ryb. wyjmuje on małą rybkę . W celu ochrony przed malarją zawieszają Madziarzy na szyję suszoną żabę. Radzą też w stronach nadniemeńskich „znalezioną w szczupaku rybę" osuszyć. chory ozdrowieje. poczem wypuszcza ją w tem przekonaniu. Mieszkance Czarnej góry (w Dalmacji) posługują się w febrze żabą w podobny sposób jako cennem lekarstwem. W Poitou kładzie się ropuchę między dwie łupiny orzecha. Cier • piący na febrę w Palatynacie. Wlislocki Zauber und Besprechungsformeln der Zigenuer Ethnolog. Bociany bez języka. suszą ją i dają w proszku do wódki. któremu zamawiacz na karteczce iego imię zapisał. Huculi wyjmują z wnętrza drapieżnej ryby połkniętą rybkę. której zażywa chory. I lud rosyjski kładzie choremu niespodzianie żywą ropuchę na gołą pierś. „takiej. który nie ma wiedzieć. która inną rybkę połknęła" wyjmują wnętrzności. przyczem się zamawia: Żaby w moim żołądku! Połknijcie wszystko złe (chorobę we wnętrzu)! Żaby w moim żołądku! Pokażcie złemu drogę. nie oglądając się. wezwawszy Trójcę św. Po przeżegnaniu się odchodzi do domu. W ziemi czerskiej okurzają chorego dymem ze skóry ryby suszonej. co się w szmatce znajduje. Pacjent. którym trzęsie zimnica. ususzyć. gotują i dają choremu". na pomoc. której skórę zdjęto do ręki chorego. „niosą do cerkwi i przytrzymują ją przez czas mszy św. Weźcie mi moje wszystkie 77 rakie zimnicę.312 modląc się idzie do rzeki. utłuc i dać do wypicia z wodą.

że febtę zabił". Tu nagiąwszy gałąź sokory. Na wyleczenie febry środek skuteczny: „Wziąwszy żmiję o nowiu. Albo robią dziurę w marchwi i napełniwszy ją uryną chorego. Z leków domowyth. Chory powinien wtedy. poczem owej żmijówki (wódki) można skutecznie używać pijąc o wschodz ę i zachodzie słońca po kieliszku" (M. aby choroba nie mogła się z niej wydobyć. wraca w milczeniu do domu. Chory na ograszkę idzie do jabłoni. (B. Mienią to w Kłótnie (p. używanych w Polsce i na Rusi przeciw zimnicy. nie oglądając się poza siebie". 227). do którego wpychają gałganek z włosami i paznokciami. Więcławice). uciekać od sokory. przeprowadzają go do drzewa i każą chuchnąć w każdą dziurkę. wywierci w niej dziurę świderkiem. zabija ją kołeczkiem Hub gwoździem). wymienić należy osuszone i utłuczone oczy raczę. zatykają ją i marchew suszą w kominie. ostań się i nie wracaj!" jioczem zmówiwszy Ojcze nasz. Chory w Woli Batorskiej opasawszy się pcwrosłem słomianym. W Pakosławiu pod Rawiczem „chory na febrę wierci dziurę w lipie i chucha w nią mówiąc: Idź febro! Potem zabija tę dziurę kołkiem i pewny jest. natychmiast zabijając ją kołeczkiem. suszy ją i zażywa w proszku.341 z wnętrzności wielkiej. sami zaś wiercą w pniu tegoż drzewa otwór. a po wymoczeniu ich dają win© wypić choremu. utraconą podczas lenienia. (Z. a następnie zabijają to wszystko kołkiem. (z Czarnej). włocławski) „zabiciem ograżki". a chuchnąwszy w nią trzy razy. lecz chory będzie wyleczony. 157). 212). Kopernicki: Jur kowszczyzna Zbiór antropol. zwłaszcza wierzba. Ażeby febrę „zgubić". puściwszy gałąź. należy ją moczyć w okowicie do następującego nowiu. (Kalisz). Federowski Lud okolic Żarek 1889 II. wszystko to zawiązują w gałganek i udają się z chorym na ulicę. Kałmucy dają choremu na febrę ukąsić żywego węża i ogón połknąć. Tak przebita i uwięziona choroba nie ukaże się więcej (Ruszków. powinien chory wywiercić świderkiem w osice dziurkę i zabić ją kołeczkiem. Wierzba w kilka dni uschnie. Wasilewski Jagodne 1888 str. z za uszu i paznokcie z trzech palców obu rąk. 266). dają ją choremu do trzymania. tak żeby tego . Na Wołyniu i Besarabji wrzucają dwa raki do szklanki wina. a choroba na tych miast ustępuje. W najbliższej styczności z wodą i jej mieszkańcami zostają drzewa nad nią rosnące. (J. a chory zdrów powróci do domu. Przeto lud polski przenosi zimnicę na drzewa. Kolberg Lud XV. w którą chory trzykrotnie chucha. 1887 XI. Choremu na nią w powiecie łukowskim „obcinają trochę włosów z nad czoła. Ograszkę zabijają też następującym sposobem: Wiercą pięć dziurek w wierzbie i gdy chory dostaje dreszczów. zrzuconą przezeń przy lenifeniu albo znalezioną między 15 sierpnia a 8 września. Włościanie ze wsi Woroba (na Ukrainie) okadzają chorego skórą węża. obwiązuje je powrozsłem i mówi mniej więcej: „Zimno. W Warrnji idzie do drzewa. Używają też następującego środka: Dużym gwoździem robią w wierzbie dziurę. to febra ostanie się w osice. gruszy lub osiki. owija nim niłodą wierzbę w polu. W Serbji i na Rusi mający febrę okurza się skórą węża. Linde w Słowniku pod wyrazem Dziura i O. wydychając chorobę i natychmiast tym samym gwoździem zabija się dziurę.

zabija go silnie kołkiem. Chorego na febrę chłopa rosyjskiego prowadzą do lasu. dostanie zimnicy. a sami również umykają do domu". gdy go nawiedzi „zima". Gdy „ma przyjść febra". 146) Pozbywa się też zimnicy w następujący sposób: „Przynosi się chorego na skręconych ze słomy linach (głową zwróconą naprzód) do krzaku. otwór. paznokcie z nóg i rąk. niech pójdzie do wierzby. ażeby tam febra utkwiła. Chory na Morawach. gdy wierzba usehnie. zrywa chory zwitek włosów z głowy. chory wyzdrowieje. (p. Chory pozbędzie się jej dopiero wtedy. mówiąc (po rusku): Obyś się nie wróciła. potrzęsie go trzy razy i potrzykroć mówi następujące wiersze (po czesku : . kładzie w spróchniałe drzewo. biegnie do bzu. przyczem chory ma mówić do febry: Jeżeli mnie nie opuścisz. aż ja po ciebie przyjdę. weń ową nić i zabić go kołkiem z tegoż drzewa (Wieteże). Kolberg Pokucie 1888 III. 173). jak w innych chorobach. zabija kołkiem a potem ucieka jak najprędzej. którym przebija zimnicę. włożyć. gdy pręt na trzy części połamie i rzuci w ogień. Gałęzie drzewka ma chory doprowadzić do dawnego stanu. gdzie uginają nad nim i wiążą dwie gałęzie brzózki. Chory Ukrainiec wstawszy o wschoJzie słońca. Chłop czeski chcąc się pozbyć febry. albo zmierzyć nitką jego długość i szetokość (z rozkrzyżowanemi rękami) poczem wywiercić w pniu starej osiki. dopóki paroksyzm febry nie minie. w końcu umyka co tchu do domu. obwija sobie szyję słomą z owsa. I inne drzewa. a chuchnąwszy po trzy razy w ten otwór. wydziera kawałek z ubrania zatyka je w otwór wydrążonej na ten cel brzozy i zabija kołkiem głogowym.3!4 nikt nie widział. abyś mnie nigdy nie nachodziła. (Czasopis czeskeho Musea 1856. który zerwawszy się ucieka do domu. ałorusini uciąć choremu włosów i paznokci. idzie z nim do kościoła i zostawia w kącie. str. wkłada tam włosy i paznokcie swe albo zabija otwór klinem. doznające w czasach przedchrześcijańskich boskiej czci. poniesiesz szkodęI Choroba się przelęknie i ustąpi. W innych stronach Czech chory idzie z zamawiaczem do topoli. Wracając. wywierca dzurkę w wierzbie i zabija ją kołkiem. niosący go zostawiają słomę na krzaku. „aby chłodna nie wyszła i do niego nie wróciła". tuż nad głową chorego. i kładzie się na nim chorego. Przyczem mówi: Tu cię zabijam. Pacjent na Rusi „obcina sobie paznokcie u rąk i nóg. Chory na chłodną w Hecznarowicach robi w drzewie osikowem dziurę i wkłada do niej: pęk włosów uciętych przy uszach i pod pachą. (Kwiety Praha 1847 str. Przeciw „osikowej zimnicy" radzą B . odmówiwszy trzy Ojczenasze i Zdrowaś Marja. Lud czeski doradza też: „Kto ma zimnicę. abyś mnie nigdy nie budziła". (O. a wydrążywszy w niej dziurę. Poczem przywiąże coś z siebie na drzewie — szczątek ofiary — i biegnie co tchu — nie oglądając się — do domu". użyczały swej pomocy w tej. nikomu nie odpowiadać— a zimnica odejdzie. ustrzyga sobie włosów z czterech stron głowy. 63). kto przyjdzie i podejmie pręt.przeciągniętym uprzednio przez usta chorego. Kaniowski). ucina pręt leszczyny w lesie przed wschodem słońca. rosnącej nad wodą i tam tak długo zostaje .Wypróbowaną przez Słowian jest siła lecznicza leszczyny. poczem mówi: „Tam cię zatłukłem. nie należy ogiądać się za siebie.

mówi trzykrotnie: Kochana wierzbo. idzie przed wschodem słońca do st rej wierzby. zawiązuje sobie szyję. przed wschodem słońca wtyka ją do świeżo wydrążonego otworu w wierzbie (leszczynie. do wierzby!" poczem przylepia do drzewa świecę i biegnie nie oglądając się do domu. Ik geef on de Holde. Weź 77 zimnie odemnie! Chory na febrę w Prusiech idzie przez dziewięć miedz. Jugosłowianie rozróżniają między innemi dwie odmiany febry: zimnicę i gorączkę Chcąc się tej ostatniej wyzbyć. (przeżytek ofiary.) i zabija otwór świeżo wystruganym klinem. zawiązuje trzy węzełki na gałęzi i mówi: Goe morgen. Trapią mnie 77 zimnie. bzie! Zima na mnie leży. nie słucha. Cierpiący na zimnicę. Poczem zawróciwszy. nachyla go lewą ręką ku wschodowi. po siedmiu dniach zdejmuje ją i obwiązuje śliwę a choroba znika. bzie. zawinięte w szma kę. chory mierzy konopianą nitką psa i uciąwszy ją przy ogonie. Albo idzie do wierzby i przeżegnawszy się. nie odwraca się. a gdy go ktoś woła. po nijakim czasie febra znika. robi otwór w białej wierzbie. 1 chory w Niemczech wedle odwiecznego zwyczaju przenosi febrę na drzewo lub krzew (transplantatio morbi): pisze więc imię swe na małej kartce. Zabieg ten mienią w Lewaczu ślubem z wierzbą. a na dziewiątej miedzy kładzie je pod kamieniem. Poczem wraca na jednej nodze wstecz do domu (Hwiezda 1863 s t. Po przeżegnaniu zawiązuje węzełek na gałęzi drzewa i mówi dalej: Ziinnico. chcący wyzdrowieć. a gałązkę rzuciwszy przed wschodem słońca w ogień.315 Bzie. (bzie itp. olde. Chory w Niederlandach. zawiązuję cię Na 77 sposobow. wtyka te rzeczy i zabija je klinem głogowym. skarżę się tobie. przyczem mówi (albo pisze): Wierzbo.) przychodzę do ciebie. ile naliczył napadów choroby. Pozostaniesz tu. A gdy zawiążę. chory obnosi zapaloną świecę po trzykroć wokoło wierzby i mówi: „Febra. ucina kawałek tnaterji z odzieży. Idąc do domu. A mech ze mnie zlezie 1 na ciebie wlezie. biegnie co tchu nie oglądając się po za siebie. 99) Albo chory urywa sobie pęk włosów. wziąwszy ze sobą pieniądz i chleb. którą ma na sobie. W innych stronach Niemiec chory przystępuje do krzaku (Krankewittstrauch). na pochylonym . ucina gałązkę śliwy i robi na niej tyle karbów. mówi: „Ziinnicy pękło serce'! W rękopisie serbskim z 1749 r. bzie itp.

Pierwsza ptaszyna. skarżę się tobie. aby ją sobie zjednać przeciw złemu duchowi choroby. Idź precz mój bolu! Idź precz w drzewo. w ogień. Cygan w napadzie febry idzie przed wschodem słońca do drzewa. Litwinowi w b. gdy kwitnie podczas ubywania księżyca albo po zachodzie słońca i obwija go stązką albo nicią. Chory w Ruppinie przychodzi do bzu. W Bawarji zakopują paznokcie i włosy chorego pod osiką po myśli t. chory bowiem trzęsie się jak liść osiki. febro. który miał chory na ciele podczas napadu zimnicy. przyjmijcie febrę trzydniową (albo codzienną).ziewięć razy obchodzi. poczem sznurek. zawieszał na krzaku papier z następującem zażegnaniem: „Pozdrowienie Pańskie. będziesz tu mieszkała. gub. słoma lub kij. nie chcę jej". 77 roka febra (albo 99 febrj dręczy mnie. (śliwo. orzechu.316 krzewie kładzie czaszę i kamyk* — przeżytek to ofiary ludzkiej czara z czaszki) składanej krzewinie. Albo: Dębie. albo zapomocą znaków na kiju (leszczynowym iip.: Chory szedł do krzaku i położywszy pod nim kawałek chleba i trochę soli. bzie). Środki sympatyczne od febry u nas i u innych ludów zasadzają się na oznaczeniu ilości parr ksyzmów w bardzo pierwotny sposób zapomocą węzłów na sznurku (słomie).). O zwyczaju pogańskim zakopywania febry pod krzakiem bzu (Sambucus) wspomina Szwajcar R. Amen. wnijdź tu. Skąd przyszłaś. które c. trzeba uciekać. Zawiązuję ją i odchodzę. wydrąża w niem dziurę i trzykroć w nią naplunąwszy. zabiją ją klinem. Nazywają to „obwiązywaniem" zimnicy. co przeleci. mówiąc: Dobry wieczór! bzie. Przynoszę ci tu moją febrę. a febra wstąpi do pnia. W imię Ojca Syna i Ducha sw. rzuca się za siebie na bieżącą wodę. jako istocie dobrej. którego się kamieniem do świętego krzaku przykuwa. Gwerb w pisemku ogłoszonem w Zurichu 1646 r. Niech mi ją odbierze i poleci z nią. 59). Na Węgrzech i Transsylwanji zabijają klinem febrę tym sposobem: Chory idzie o świcie do lasu. 11. wybiera sobie drzewo. na które przeszła choroba. tu twe mieszkanie": (H Wlislocki Zaubei und Besprechungsformeln der Zigenner Ethnolog. z signatura rerum. na drogę lub wiesza się na drzewie Uczyniwszy to. przyczem mówi: „Febro. a skaleczywszy się w mizerny palec. wileńskiej w paroksyzmie febry każą „pójść do lasu i usiąść na świeżo zrąbanym pniu olszowym. bzie! Przynoszę wam chleba i soli. Mitteil. Tam idź ty zimnico! (H. Wlislocki Am Urąuell 1892 III. aus Ungarn Budapest 1887 I. krwią pomazuje drzewo i mówi następujące zaklęcie: Idź precz zimnico. nie oglądając < .

zawiązuje węzełek na chustce" który chory na febrę rozwiązuje i tym sposobem pozbywa się choroby. który się nawinie podczas słabości. nacinają tyleż karbów na kiju. a odmówiwszy pacierze.apowrót. r z u ć gdzieś chustkę. „Kto na wiosnę u>rzy pierwszy raz bociana. Kopcrmcki Z Jurkowszczyzny Zbiór antrop. albo też wiesza się na drzewie. tego czepi się febra. idą z nim podczas ataku febry do wody. zabierze z sobą chorobę. aby po każdym paroksyzmie. Chłop w AAorown. Z owym prelem spieszy zamawiacz do rzeki. aby ducn choroby me wrócił. Dądź znakami na kiju leszczynowym wierzbowym" itp. Cnory na ::imnicę Chorwat robi na pręcie wierzbowym tyle zacięć. wrzuca ją do wody a sam ucieka. Kto zaś przedmioty owe. robi na nitce szypułki (węzły). „hoooiikę-4 tę rzuca do rzek. dudając jeden oznaczający wstępne trzęsienie. odmawiając trzy Ojcze nasze. odwiązał jeden z nich i zmówił Zdrowaś Marja a po rozwiązaniu ostatniego węzełka choroba minie. plecami odw ocony. „Zdrowaś Maryja.ty. niech cię złe mija!" umyka r. Chory na febrę w południowych Czechach idzie wieczorem do zamawiacza. żeby ograżka za chorvm nie poszła! Chory zawija obcięte paznokcie i kawa łek chleba w szmatkę. tani topią ów ku a z nim i cnorobę. nie oglądając się. pni się me ogla_daiąc. nie mówiąc do nikogo. ile tygodni był chory. 1837 I. a wymówiwszy zaklęcie. owija go w papier. Poczem „sznurek. zawiązuie trzy supełki i podaje je choremu do rozwiązan. słuma lub kij rzuca cię za siebie na bieżącą wodę lub na drogę. sznurek zaś rzuca w ogień. dooaiąc ponadto jeden karb ukoś. preed napadem febry odwiązuje je. Rusinom na Wołyniu zalecają: „Ujrzawszy na wiosnę małe gąsięta po raz pierwszy i policzywszy je. a sznurek w ogień rzuci".a.cy przy ujrzeniu pierwotnych gąsiąt na wiosnę. aby się nie dotykać gołemi rekami. ani się ogląaając. w pizeciwnym razie choroba wraca. 212—3j. Środki sympatyczne przeciw febrze zasadzają się i we Włoszech na „oznaczeniu ilości paroksysmów badź to węzłami na sznurku lub słonie. ponad głową. Skoro kogoś zacznie kołatać ciotucha (trząść febra) dają jnu owe supełki. ile chory miał napadów zimnicy. nie mówiąc do mkogo. który ucina pręt z miotły. które chory miał w tym celu na ciele w czasie paroksyzmu. Albo po prostu biorą kamień. chory włościanin polski w Augustowskiem liczy je i nawiązuje tyleż węzełków (supełków) na sznurku lub gałgame. topią go w wodzie i nie oglądając się noza siebie. kto ją podejmie. ani nawet przejść DO moście. ile razy febra już ogroziła i ciśnie sznurek na wodę. uczyniwszy to . podniesie. Albo wiąże się na sznurku tyle oączków (węzłów). nie wolno choremu iść do wody.317 się za siebie. a przywiązawszy do niej kamień. YVlościanin w Lipnikach zobaczywszy na wiosnę poraź pierwszy bociana. Podobnego środka przeciw feb r ze stosują nad Niemnem. Ujrzawszy na wiosnę małe gąsięta poraź pierwszy. W Żwincgrodzkiern zalecają zawiązać na chustce tyle węzełków. (J. a przed oczekiwanym napadem febry niech te węzły poodwiązuje. Po zaniesieniu zimnicy do wody. poczem obcina je i połyka po jednej za każdym napadem zimnicy. chory niech tyleż węzełków nawiąże na sznurku lLb gałgame iak-m. W Łagowie liczą ile dni była febra. zacina na pręcie tyle karbów. ile m_ał napadów febry. poczem uciekają. w ten sposóD porzucone. umykają.

powinien chory wyjść w pole podnieść kamień z miedzy i rzuciwszy go (na chorobę). 1886 X. „Rzucają też w tym celu bieliznę chorych na drogę. na którym leżv. a chory zaraz wyzdrowieje". a po przebudzeniu się — ucieka nie oglądając się poza siebie. Chory bierze garnuszek z odwarem barwinku z mlekiem. Polecają też -wynieść na gościniec kawałek chleba i trzygroszniak (szczątki ofiary) i położyć to ped kamieniem". przybija go gwoździem do ściany.ki przedmiot. nie mówiąc ani słowa".zapobiega chłop nasz w następujący sposób: Poobcinawszy paznokcie u rąk i nóg tudzież trochę włosów. ten zabierze cierpienia". W Dobrzynskiem kładzie się na rozstajnej drodze trzy kupki jabłek. który podniesie laskę. w ten sposób porzucony. która z pod owego kamienia wydobyć się nie może. a febra niezawodnie przepadnie". a kto ją podniesie. Gdy z i m n o z a c z n i e t ł u c . a wypiwszy w drodze . Febrze. gdzie jest obrazek święty. odchodzi z domu. 96). Chory na febrę ma się opasać powrósłem żytniem na goły brzuch . Udziela Materjały z okolicy Ropczyc. pozbywa się chorobę. Zbiór antropol. Po napadzie gorączki chory mazur w Prusiech zdejmuje koszulę i zanosi ją po zachodzie. a zimnica z ciała chorego przenosi się na chleb. poczem rzuca go na pole. Z cierpiącego na „zimno" (febrę) w okolicy Sieradza. a przechodzień. Chory na febrę kładzie się na grobie i śpi do wieczora. „Ażeby febrę zgubić. albo na figurze. uciekać jak najszybciej (aby mu duch choroby nie zerwał głowy). chucha się w nią trzy razy i napowrót zatyka prędko". bierze chory w Kieleckiem chleb pod pazuchę i nosi go przez dni kilka. Środek ten przenoszenia choroby uważany jest za niezawodny. (Uście Solne p.imającej — również jak suchoty —dziewięć wierzchołków. A'bo „idzie się na miedzę graniczną. wróż zdejmuje koszulę i wiesza na drzewie. na tego przechodzi febra. albo przed wschodem słońca na rozstajne drogi i zawiesza ją na krzyżu (lub drogowskazie). następnie chucha na każdy znaczek trzy razy i rzuca na drogę. Mazurzy w Prusiech przywiązują pieniądz trzymany w kieszeni chorego do sznuru przy dzwonnicy. przycisnąć ją największym kamieniem i samemu uciec"1. Chory w paroksyzmie febry uchwyciwszy na chybi trafi jr. iść za granicę wsi. Przeciw febrze radzi lud w Żabnie „nabrać w płachtę kamieni. na tego przechodzi choroba. Zanosi też koszulę lub kamień przykryty gałganem za granicę wsi. podniósł. Tą drogą. któryby przedmiot. W Olsztynku zalecają choremu: „na miotle wyjechać z domu na rozdroże. a febra skutkiem tego ustąpi. zakopuje się je w ziemi.3*8 trzeba uciekać nie oglądając . wymawiając zaklęcia i modlitwy. odbierze choremu zimnicę. nabawi się febry. a kto je zje. W tym wypadku chorobę zostawia na grobie. Za miotłą i przez trzykrotne chuchanie wychodzi z chorego febra. a febra zginie. zostawić tam miotłę i znowu spieszyć do domu. a choroba przechodzi na drzewo lub figurę. Bocheński). wykopuje dziurę w darninie. aby się tym sposobem pozbyć febry. Chory w Woli Batorskiej robi przez 7 dni przy każdym napadzie febry znaczek na lasce leszczynowej i kładzie ją na łóżku. a kto zadzwoni. (S. na dziewiątej miedzy położyć na kupkę.się za siebie. jakby chciał demona choroby przygwoździć. Nieostrożny. ile można udźwignąć i biegnąc z tem.

95). aby go choroba nie dogoniła. poza siebie. spożyii to śniadanie. gdzie rzuca go o ziemię i ucieka. Chory w Szlezwiku wdziewa na siebie stare ubranie. Przez ten czas chory leżyc ma goły w łóżku aż tamten nie wróci. Tym sposobem wyzbywa się z garnuszkiem choroby. nie mogę przybyć. dlatego posyłam swego rumaka. tak samo odwiąże się od chorego febra. rzuca garnuszek po przez głowę. Volksmann Volksmedizin. wraca do domu. siada na trzcinę i jedzie do rzeki. Choremu na febrę w hrabstwie Ruppin ucinają w czasie ubywania księżyca paznokcie u rąk i nóg i włożywszy je do wnętrza raka. poczem nie oglądając się za ziębie. księdza na plebanji i wilka w lesie. Jeżeliby jednak na tej drodze nie pozbył się choroby. a WY piwszy mleko. a chory pozbywa się jej. lwow. Poczem nie oglądając sie. gdy to ziarno zejdzie. kto podniesie chustkę". 119). Chory w napadzie febry zdejmuje koszulę. rozbiera je.Gołębiowski Lud polski wyd. zobaczę znowu swą febrę. tę trzcinę i febrę". fartucha albo chustkę. wkłada do każdego węzełka grudkę ziemi i odmówiwszy pacierz. Chory w Harcu bierze garść soli. natomiast przejmie ją odeń ten. dostaje febry. ile miała napadów. żeby „samotrzeci zszedłszy się na to miejsce. „Podobnie jak się odwiązała chustka. Serb nad Driną tak zamawia febrę: Bierze stary opanak (obuwie) a napełniwszy chlebem . sam zaś ucieka co tchu nie oglądając się po za siebie.solą i czosnkiem udaje się przed świtem nad rzekę. rzucają na drodze w t j m zamyśle. że gdy kto uwiedziony łakomstwem. a gdy się dobrze spoci. ale inną drogą. kładzie ją pod kamieniem i umyka stąd szybko z obawy. idzie nad rzekę. a chyci ich ta febra" i po trzykrotnem owyc i słów wypowiedzeniu rzuca obuwie z rzeczami do wody. rzuca trzcinę na wodę i mówi: „Zaprosiła mię YVila (Dziwożonaj na swoje wesele. że tym sposobem oszuka ducha choroby. rzuca chustkę gdzieś na drogę. str. rzuca do wody. i wchodzi dJ domu innemi drzwiami lub oknem.319 ów odwar. zapewnie. razem i febrę z sobą zabierze". pozbywa się febry. Chory Styryjczyk rzuca odwrócony plecami 7 albo 9 kulek chleba do rzeki i tym sposobem pozbywa się febry. a kio ją podejmie. szmatę ową lub chustę z ziemi podniesie. „Febrę przypisuje kmiotek ruski złości djabła. z ubraniem tem idzie się przed wschodem albo po zachodzie słońca przez górę i zakopuje się je. ale uszedłszy szczęśliwie. powiada wierszem: Rozsiewam ziarno w imię Boże. aby zmylić choróbsko. Chory Żmujdzin pozbywa się w ten sposób febry: Idzie na rozstajną drogę i rozwiązuje chustkę z szyji przez piece na ziemię. rzucają na bieżącą . Chory w Białocerkwi zawija obcięte paznokcie z kromką chleba w szmatkę i przywiązawszy do niei kamień. (L. W Krościenku chory doi czarną krowę. zabierze z sobą chorobę. (H. w mniemaniu. i rzucając do niej sól. a sam ucieka. wraca do domu inną drogą. aby nie przechodził koło zgubionej chustki i z nia nie zabrał febry. Czech w febrze idzie z próżnym garnkiem na rozstajne drogi. woła na wójta ze wsi. aby go choroba nie dopędziła. Kto nastąpi o czerep. Ukrainka w febrze zawiązuje na chustce