You are on page 1of 439

PRACE KOMISJI ETNOGRAFICZNEJ POLSKIEJ AKADEMJI UMIEJĘTNOŚCI Nr. 12.

HENRYK BIEGELEISEN

LECZNICTWO
LUDU POLSKIEGO

(z 100 rycinami)

Wersja elektroniczna: Adrian (Sauron) Siemieniak

W

K R A K O W I E

1929

POLSKA AKADEMJA UMIEJĘTNOŚCI
SKŁAD GŁÓWNY W KSIĘGARNIACH GEBETHNERA I WOLFFA, WARSZAWA - KRAKÓW - LUBLIN - ŁÓDŹ - PARYŻ — POZNAŃ WILNO - ZAKOPANE

PRACE KOMISJI ETNOGRAFICZNEJ POLSKIEJ AKADEMJI UMIEJĘTNOŚCI Nr. 12.

HENRYK

BIEGELEISEN

L

E

C

Z

N

I

C

T

W

O

LUDU POLSKIEGO

(z 100 rycinami z klinik uniw. lwow.)

W

K R A K O W I E 1929

POLSKA AKADEMJA UMIEJĘTNOŚCI

Autor przedstawił Komisji Etnograficznej pracę niniejszą już po jej wydrukowaniu. Książka ta nie przeszła więc przez korektę redakcyjną Komisji, czem tłómaczą się niektóre odchylenia od ustalonego w „Pracach Komisji Etnograficznej" typu wydawniczego.

Słowo wstępne.
U w a ż a m j a k o w i e l k i d l a s i e b i e z a s z c z y t , ż e k s i ę g ę tę, o w o c mozolnych studjów, wiedzy i kunsztu pisarskiego poprzedzić m o g ę słowem w s t ę p n e m . Przedmiot pracy Dra Biegeleisena wchodzi w zakres, który z d a w n a budził moje ż y w e zainter e s o w a n i e . O n o też zbliżyło m n i e d o a u t o r a w c z a s a c h jeszcze, g d y z zapałem śledziliśmy pierwszy rozpęd w i e d z y f o l k l o r y s t y c z n e j . N a z r ę b a c h , k t ó r e założyli w i e l c y m i s t r z o wie nauki ludoznawczej, bracia Grimm, Kolberg, Karadzić, w z n i ó s ł się i r o z r a s t a ł g m a c h n o w e j n a u k i , b a r d z i e j ścisłej, głębiej ku przyczynom i p o c z ą t k o m sięgającej. We Francji, W ł o s z e c h , N i e m c z e c h , Anglji, A m e r y c e p o w s t a w a ł y n o w e pisma: „Melusine" Gaidoza, „Revue des traditions p o p u laires" Sebillota, „Archivio delie tradizioni popolari" Józefa Pitre, „ A m U r q u e l l " K r a u s s a i „ Z e i t s c h r i f t f u r V o l k s k u n d e " Weinholda. O n e nieustannie przynosiły nam n o w e przyczynki n o w e pęki światła W t e d y to również w Warszawie mąż niezwykłego umysłu, Jan Karłowicz stworzył i dla Polski p o d o b n ą k u ź n i c ę n a u k o w ą . J e g o k o s z t e m i z a c h o d e m u k a z a ł a się „ W i s ł a " , dla l u d o z n a w c ó w polskich źródło n i e u s t a n n e g o z a i n t e r e s o w a n i a . K a ż d y j e j p r z y c z y n e k b u d z i ł n o w e myśli, k a ż d a jej stronica p r a w i e w y w o ł y w a ł a p o w a ż n e refleksye lub entuzjazm.

W ó w c z a s i m y t e ż o b a d w a j zaprzęgliśmy się w r y d w a n boginki folkloru uprzęży jej do dzisiaj nie zdjęliśmy z siebie. U b i e g ł o s p o r o lat, P o l s k a n i w a f o l k l o r y s t y c z n a , n a k t ó r e j w o k r e s i e m i ę d z y 1 8 9 0 a 1 9 0 0 tyle k ł o s ó w ś w i e t n y c h dojrzało, opustoszała w latach następnych. Zeszli do g r o b u Karłowicz, Łopaciński, Gloger, Majewski, Świętek, M a r y a n Udziela. Szczęście, że Seweryn Udziela, niestrudzony, energiczny i pełen światłego umysłu pozostał nam, aby rzucić n i e j a k o p o m o s t m i ę d z y s t a r s z e i m ł o d s z e p o k o l e n i a i że w y n u r z y ł y się n o w e a t a k w i e l e o b i e c u j ą c e n a z w i s k a J a n a Bystronia i A d a m a Fischera, znakomitych uczonych, o k o ł o k t ó r y c h u k ł a d a się c a ł y w i a n e k i n n y c h , m ł o d s z y c h sił, a b y u t r z y m a ć u nas p o z i o m f o l k l o r y s t y k i i e t n o l o g j i na odpowiedniej wyżynie. W t e j w ł a ś n i e chwili p r z e ł o m o w e j H e n r y k B i e g e l e i s e n rzucił się z c a ł y m z a p a ł e m do z a p e ł n i e n i a luki w n a s z e , t w ó r c z o ś c i n a u k o w e j . A t e m to g o d n i e j s z e u z n a n i a i p o dziwu, iż rozwinął tak żywą działalność w porze życia, kiedy z a z w y c z a j inni w s t ę p u j ą w ś l a d y g r e c k i e g o s t a r c a , o k t ó r y m ś p i e w a Józef M a r j a H e r e d i a , z e z a s i a d a p r z v o g n i s k u , a b y o p r z e s z ł o ś c i t y l k o roić. Dla autora „Matki i dziecka" „Wesela", „ U kolebki, przed ołtarzem, nad mogiłą", trzech dzieł o rozmiarach i m p o n u j ą c y c h ( p o 5 0 0 - 6 0 0 stron), p o d e szły w i e k n i e istnieje. W d n i a c h g d y s z r o n s t a r o ś c i s k r o n i e o b i e l a , on z m ł o d z i e ń c z y m z a p a ł e m i z n i e w y c z e r p a n ą e n e r g i ą p r z e b i j a się p r z e z k n i e j e f o l k l o r u c u d z o z i e m s k i e g o i s k ł a d a n a ołtarzu p o l s k i e j w i e d z y o w o c s w o j e j p r a c y w p o s t a c i k s i ą g , b e z k t ó r y c h d z i s i a j ż a d e n l u d o z n a w c a nie b ę d z i e się m ó g ł o b y ć . F o l k l o r s k ł a d a się z m n ó s t w a e l e m e n tów. Biegeleisena pociąga głównie obrzędowa strona. Czynniki psychiczne tego pociągu są zrozumiałe. O b r z ę d y to u z e w n ę t r z n i e n i a t a j e m n i c z y c h sił m y ś l o w y c h c z ł o w i e k a pierwotnego. Wszystko, co na horyzoncie duszy pierwotnej u k ł a d a się w z w a r t a m a s ę p r z y z w y c z a j e ń , c z ł o w i e k p i e r w o t n y otacza aureolą mistycyzmu, a następnie w y o b r a ż e n i o m tym n a d a j e o d p o w i e d n i ą w a g ę społeczną. T a k rodzi się

obrzęd. Z jednej strony przykuwa on duszę człowieka do światowych tajemnic, z drugiej ustala jej łączność z życiem z a r ó w n o jednostki, jak ogółu. Krystalizuje więc w sobie o b r z ę d n a j w a ż n i e j s z e czynniki, z k t ó r y c h s k ł a d a się ż y c i e społeczeństw pierwotnych. M a t e z p o d s t a w o w e z n a c z e n i e religijne. Na podścielisku b o w i e m m i s t y c y z m u w y r a s t a p r z y k a ż d y m o b r z ę d z i e o b f i t a flora religijna: z a b o b o n , w i e r z e n i e i w r e s z c i e j e d n o cząca je w pewien system mitologja. Nic więc dziwnego, ż e t e n w y t w ó r s p o ł e c z e ń s t w a p i e r w o t n e g o — b o folklor nie jest niczem innem, jak pozostałością tego społeczeństwa— p o c h ł o n ą ł u w a g ę b a d a c z a o u m y ś l e t a k w n i k l i w y m , jak u m y s ł Biegeleisena. „ W e s e l e " „Matka i dziecko" tudzież „U kolebki, p r z e d o ł t a r z e m , n a d m o g i ł ą " , o d s ł a n i a j ą n a m d z i ę k i jemu najtajniejsze głębie duszy prawiekowej. Obecnie niestrudzona Arachna jego umysłu zeszła k u l e c z n i c t w u l u d o w e m u . Z d a w a ł o b y się, ż e o n o leży n a u b o c z u o d w i e l k i c h m o m e n t ó w o b r z ę d o w y c h , w istocie j e d n a k r z e c z m a się w p r o s t p r z e c i w n i e . Z d r o w i e c z ł o w i e k a w e d l e w y o b r a ż e ń p i e r w o t n y c h nie z a l e ż y b y n a j m n i e j o d n o r m a l n e g o u k ł a d u w e w n ę t r z n y c h sił i f u n k c y j o r g a n i z m u . W s p o ł e c z e ń s t w i e w s p ó ł c z e s n e m lek a r z i m e d y c y n a m a j ą n a celu u t r z y m a n i e t e g o n o r m a l n e g o układu, a w razie nadwerężenia przez czynniki c h o r o b o twórcze, z r ó w n o w a ż e n i e jego p o n o w n e . Dla człowieka p i e r w o t n e g o siły w e w n ę t r z n e o r g a n i z m u , ich g r a w z a j e m n a , ich r o z k ł a d i o d p o r n o ś ć nie p o s i a d a j ą n a j m n i e j s z e j w a g i . C z ł o w i e k p i e r w o t n y nie d o m y ś l a się ich istnienia. Jest o n p r z e k o n a n y , ż e p r z y s z e d ł n a ś w i a t i istnieje j a k o m o c n i e u g i ę t a , k t ó r a ż y ł a b y n i e s k o ń c z e n i e d ł u g o , g d y b y nie g r a s o wali czarownicy, co nasyłają nań chorobę. C h o r o b a stanowi czynnik zupełnie postronny, on działa z zewnątrz, o p a n o w u j e o r g a n i z m w s p o s ó b , k t ó r e g o c h a r a k t e r y s t y k ą jest cierp i e n i e i s t o p n i o w e w y c z e r p a n i e . G d y się t e n c z y n n i k z e w n ę t r z n y w y p ę d z i , c z ł o w i e k s t a j e się t a k i m , j a k i m b y ł p r z e d t e m i ma d a l e j ż y ć ad infinitum.

Chyciło mię coś w b o k u — m ó w i wieśniak polski, w t e n s p o s ó b w y r a ż a n a j d o k ł a d n i e j myśl p i e r w o t n ą . „ C o ś " — to j a k a ś zła siła z z e w n ą t r z . P o t r z e b a ją w y p ę d z i ć , j a koż zamówienie lub spalenie w ogniu lekkim, (jak spalenie róży przez pęk kłaków), p o n a d t o o d p o w i e d n i e zaklęcie przec i w k o złej sile w y m i e r z o n e to lek p i e r w s z o r z ę d n e j w a r t o ś c i . B a d a c z e m e d y c y n y p i e r w o t n e j , n a k t ó r y c h czele n a l e ż y p o s t a w i ć Bartelsa, autora dzieła „Die Medizin der N a t u r v o l k e r " , w y o d r ę b n i l i r o z m a i t e f o r m y tej z e w n ę t r z n e j siły c h o r o b o w e j i rozmaite s p o s o b y jej w y p ę d z a n i a . Z n a j d u j e m y tam u wielu ludów wybitniejsze choroby mające s w e g o demona. Wypędzanie z a ś jest w y s t r a s z e n i e m z a p o m o c ą hałasu i zabiegów czynnych, zaklinaniem, nareszcie — bardzo d o d a t k o w o — usuwaniem przez p o d a n y środek roślinny, organiczny lub anorganiczny. Ale praktyki guślarskie, o postaci rytualnej, trzymają prym w tej symfonji etnograficznej. W s p ó ł c z e s n e l e c z n i c t w o l u d o w e o p i e r a się i u n a s na tych prastarych p r a k t y k a c h . P o d ł u s k ą ich pęcznieją zarodki metod racjonalnych. Metody owe, często bardzo jeszcze niewystarczające, posiadają mimo wszystko niezap r z e c z o n e z n a c z e n i e . Dr. M a r j a n U d z i e l a w y k a z a ł t o k i e d y ś w s w e m w y b o r n i e o p r a c o w a n e m dziele „ M e d y c y n a i p r z e s ą d y l e c z n i c z e l u d u p o l s k i e g o " . O d 1891 r o k u , w k t ó r y m d z i e ło to wyszło, b a d a n i a polskie i zagraniczne przyniosły wiele n o w e g o . Na wyróżnienie zasługuje znakomite dzieło TalkiHryncewicza o lecznictwie ludu ruskiego. Dr. Biegeleisen ł ą c z ą c o w e wyniki w jeden obfity pęk i w i ą ż ą c je wstęgą s w y c h rozległych znajomości, ukazuje nam w n o w e m świetle lecznictwo ludu polskiego. Istny t o k a l e j d o s k o p z a b y t k ó w p r z e d d z i e j o w y c h , a w ś r ó d n i c h k i e ł k u j ą i w listki się stroją z i a r n a z c z a s ó w p ó ź n i e j szych. W s z y s t k o to razem tworzy w tej tak starannie opracowanej książce przedziwny obraz epok zamierzchłych tudzież czasów nowszych i coraz to n o w s z y c h . — Ż y w y obraz, zajmujący zarówno badacza z a w o d o w e g o , jak histo-

ryka medycyny, etnografa, jak człowieka wykształconego wogóle. Miejmy nadzieję, że zdumiewająca skrzętność polskiego badacza, wsparta o wielką jego wiedzę, niejednem jeszcze dziełem równej doniosłości, jak szereg już wydanych, wzbogaci ojczystą literaturę ludoznawczą. Paryż, w marcu 1929.

Dr. med. Włodzimierz Bugiel
Wiceprezes To w. antropologicznego w Paryżu.

Gazda Juraszek, zwany Ślopek, z Jeleśni (p żywiecki, stynny na daleką okolicą chirurg wiejski (f 1908 r.). Fotografja w Muzeum etnograficunem w Krakowie.

. ) Słoniowacizna wrodzona nogi u dziecka (Elephantiaris) Czyraki t. (Z kliniki chorób dziecięcych uniw lwow. na Klinice chorób dziec. Dr. (Zdjęcie fotograf. Groera. psiurki Zdjęcie fotogr. Prof. Groera) Dziecko u baby na garnuszku ży wione.Wyprysk zwany Ognikiem LUB Koszulą. z Kliniki chorób dziecięcych Prof. z. Dr.

straczieta (=duch dziecięcia. Lud 1907 XIII 216). rodzicielki medycyny doświadczalnej. znachorka z Bortnik na Pokuciu. i szczątki średniowiecznej magji. chorobę nasyła też bardzo często wróg. nasłanie złego ducha. „co na śmiecisko koło chaty nastąpili". pozbawionego życia przez własną matkę). któremi kroczyła myśl lecznicza cd pierwszych j e j zawiązków. Podobnie i kurzą ślepotę dostają ci. a nawet z prostym rozsądkiem. uroki. są własnością wszystkich ludów. według mniemania Rusinów. spotykamy tu obok przeżytków z doby przedchrześcijańskiej. skąd rozchodzą się do dziś między ludem różne wiadomości. „gdy ktobosą nogą nastąpi robaka. W pojęciu żydów polskich chorobę a nawet śmierć powoduje czarownica. złożona z kamyków.Przyczyny chorób. III. nieraz bezcelowych. utrzymywała. „Róża powstaje z przelęknienia" i t. Chorobę raka zaszczepia „mucha. Lecznictwo ludu polskiego to pstra mozaika. p. te i tym podobne zabiegi. zwanego prystrytem. By oślepić . który wierci w drzewie lub ziemi". <St. przy bliższem jednak poznaniu odsłaniają one nieznane drogi. nasłania. np koszula. nie odbiegają od stanu lecznictwa innych ludów. 1879. Pomoc dawana przez matkę dziecku. któr3 siedziała na zdechłym raku". praktykowane u nas na wsi. czaiy. aż na sam próg książkowej medycyny. g d j w posiadaniu jej znajdą się włosy. wyjęcie drzaski z białka. Reumatyzmu. (E. Wiele z tych wyobrażeń i praktyk. należących do różnych epok. Jako najważniejsze p r z y c z y n y chorób uznane są wśród naszych włościan: Dopust Boży. przepojone atawizmem kultury wygasłych wieków. czy okrycie rany chłodzącemi ziołami. dotykającej ciała danej osoby. Na skarbnicę sztuki leczniczej naszego ludu złożyły się obok praktyk grubej err. powstają z wiatru lub z wody.) Choroby dziecinne. mistyczne wyobrażenia o chorobie. djabeł. reminiscencje z czasów rzymskich. 109. Jewdokja Bojczuk. wydają się na pozór jedynie zbiorem przesądów sprzecznych z nauką. Rulikowski w Zbiorze antrop. czerpane pośrednio z nauki i sztuki lekarskiej. — I w wierzeniach wyspiarzy sycylijskich choroba pochodzi z powodów nadprzyrodzonych: czarów. wyłaniających się z samozachowawczego instynktu i pomocy bliźniego. dostaje się w mniemaniu ludu ukraińskiego. że „chorobę może spowodować zły duch. Pojęcia naszego ludu o chorobach i sposoby ich leczenia. lubo i przyrodzone przyczyny się są wykluczone. przeciągającej się do 19 wieku.pirji. tych najstarszych źródeł sztuki lekarskiej. a nawet szkodliwych. Znachorka i wróżba. paznokcie lub coś z odzieży. przekleństwa. upiói. Piotrowicz. złego oka i tp.

sprawców choroby. W razie zaćmienia — utrzymuje lud ze Smardzcwa pod Sieradzem —trzeba zamykać studnie. bo wtedy ludzie i bydło. Noszenie amuletów dla ochrony przed chorobą lub oczarowaniem było już zwyczajem w epoce kamiennej i bronzowej. zostające w organicznym ze sobą związku. co jest tylko odgłosem średniowiecznych pojęć. (np. 143 . żywiołom chorobotwórcze własności. Już Akadcwie w 7 wieku przed Chrystusem przypisywali zarazę i inne choroby epidemiczne zgubnemu wpływowi gwiazd Przyczyną rozlicznych chorób bywa zdaniem naszych włościan — pzeciąg. którą potem puszcza na wolność. aby się nie przeziębić. siły). wypędzanie jej na lasv lub pustkowia. którzy — jak np. wojny. Egipcie. Nasze lecznictwo ludowe przypisuje powstanie chorób przedewszystkiem czarom. szkielet wężowy i tym podobne przedmioty. w mniemaniu ludu polskiego. a więc mór. tj. które zgodnie z innemi ludami europejskiemi przestrzegają do dziś najciemniejsze warstwy naszej ludności. Lud w Jaćmierzu (paw. Sanocki) wierzy. pijąc wodę. istnienie najgłówniejszych pr?kiyk. ze j mu je strachem" bo zapowiada „ciężkie choroby". Brodawki (kurzejkę lub kokaszankę) wywołuje w mniemaniu Dobrzyniaków „woda. Na ziemiach Rzeczypospolitej w : erzą. odmiany księżyca-nów i pełnia . od najstarszych pomników piśmiennictwa. burz. Zadać i odczynić czary. aby zaćmienie nie wpadło do niej. jak np. Przyczyną chorób. i Sejm piekielny (1622) przypisują wichrowi zarażenie powietrza. I „gwiaździsty deszcz p. Indji i Persji wykazują.człowieka. Czynności bowiem kultu i lecznictwo. że kto je nosi. kocie pazury. jak smoła i czuć je strasznie". którą żaba z pyska wyrzuca". z duchami. Wiąże się z niemi wiara. dla tego np. Postępek prawa czartowskiego z 1570 r. nie przewietrzają izb. roślin (trucizny) lub kamieni (twardości) Etjologja ludowa przypisuje tz. do dziś używane w celach leczniczych lub magicznych. a „zaraz złe opanowuje te miejsca". którym daje . są ciała i zjawiska niebieskie. owczarze i kowale zna tury swego zajęcia mieli sposobność bliższego zapoznania się z organizmem ludzkim (zwierzęcym) a nabyli znajomości tajemniczego obcow: ni?. pomarliby". Ma gierowski Przyczynek do wierzeń ludowych Lud 1897 III. na kilka tysięcy lat przed erą chrześcijańską. czarownica przeciąga włos jego przez oko żaby. jak zły duch. Zaćmienie słońca albo księżyca powoduje choroby i śmierć wśród ludzi i bydła. umieją ludzie. iż „złe wiatry" sprowadzają choroby (L. kierownictwo obrzędów i tp. Z małemi zmianami odnajdujemy tu podobne formy zamawiania i zaklęcia choroby. spotykamy na wszystkich stopniach uspołecznienia.kometa zapowiadająca mór. miały pierwotnie na celu przebłaganie niewidomych potęg. wojnę i tym podobne klęski. przeszczepianie na zwierzęta lub rośliny. nabywa przymiotów tychże zwierząt. spotykamy bowiem w wykopaliskach z tej ery zęby zwierząt. doli i niedoli człowieka. a zajęciem ich jest nietylko leczenie. Zaćmienie opada na ziemię. ale także wróżbiarstwo. chorobę podłożyć i usunąć. i inne choroby. Najstarsze źródła literatury leczniczej (magicznej) w Mezopotamji. że wiatr wogóle jest sprawcą chorób. Czarodziejów i czarownice. „jest czarne.

przeciw którym broni się środkami magicznymi Choroba pochodzi od Boga albo częściej od czarta i jego pomocników. gdzie wiatr „hulał". a pierwotny sposób leczenia zostaje w ścisłym związku z kultem drzew. wyobraża sobie. co uwydatniają w wyrażeniu: „Tłukła go choroba". Zauważono. Wchodzi ona do ciała człowieka podstępnie lub niewidocznie. miotając nań nóż. stosowane jednak przez owego znachora środki każą raczej przypuszczać istnienie osobowo pojętego ducha. .siedzi w środku i dokazuje: krzyczę ryczę. Ludnasz wyobraża sobie obok duchów złych. iż „leczący chorego znachor wypędza z ciała pacjenta nie ducha choroby. Słyszesz często powiedzenia: „Choroba dotknęła go" albo „przechodzi". Broni się przed nim. Ludy indoeuropejskie wyobrażały sobie. czarownicy. zwierzęta a nawet drzewa. których nabywa się przechodząc przez wicher. Lud ruski i serbski przypisuje różne choroby „owianiu" przez wiatr. nieczystej mocy. czarownica zadaje chorobę przez podrzucenie rupieci u progu. który od niepamiętnych czasów źródła jej szukał w postaci demonicznej. Wyrażenie „złe go posiadło" stoi w związku z prastarem pojęciem choroby przez lud. wywołując w niem różne dolegliwości. Lud białoruski nad Niemnem wierzy. latają poświecić i do domów wnoszą choroby. Mówią też „gorączka ustąpiła. na trzęsawiskach. chwyta i trzyma". że „złe wiatry". występujący przeciw mylnemu pojmowaniu demonów wichrów jako sprawców chorób. lecz poprostu chorobę". p. które je mogą komu chcą narzucić. Sprawcą choroby według mniemania naszych włościan — bywa. oprawcą obłędu bywa zły duch. p. p. czyli „wda się w kogoś". Demony chorób są zarazem demonami lasów. także duchów tej lub owej choroby. nietupą). Przenosi się zapomocą powietrza.3 wyraz Św. zarazy i t. że jakiś duch z zewnątrz wyrządza mu szkody albo wcisnąwszy się do jego wnętrza. zły duch. wody lub dotknięcia na inne osoby. w g' rach i lasach. wstąpiwszy na to miejsce. że duchy ciemności. zsyłane przez „nieczyste siły". obcy. przyprawiają ludzi o różne choroby. Zły duch. które ciała ludzkie lub zwierzęce „uderza. „Zimno ją trzęsło" i t. kłótnie i wszelkie nieszczęścia. Ta lub owa choroba — jak nasza śmierć — przysiędzie na wozie jadącego do wsi. których sprawcami mienił demony leśne. biorącej chorego w swe objęcia. jakby echo odwiecznej klątwy: -A rodaj się choroba utłukła!" (O. mieszkające pod ziemią.sprowadzających człowieka na bezdroża. . wywołuje w nim chorobę. aby człowiekowi szkodzić. wychodziły ze swych kryjówek. zły sąsiad rzuca uroki na dziecko i t. Zatykają przed temi wiatrami szczeliny chat ziołami (np. bezosobowej niemocy. — jak mówią wieśniacy — to włazi w niego. W tych wyrażeniach pozostał ślad pojmowania choroby jako dzielą obcego ducha. W wierze naszego ludu jest choroba czems demoniczuem. Zabobonny włościanin. Wśród przekleństw. Południca opada zasypiających na polu w południe. czasem wyskakuje do góry. jakiemi się posługują na Kujawach. Kolberg Lud Warszawa 1867 III 52). W lesie szukał człowiek dziki pomocy w chorobach. albo każe się na barkach przenieść przez rzekę. wrogi człowiekowi. u nas zarówno jak w innych krajach. Augustyn. nierzadko słyszeć można. opuściła chorego". nie zaś nieokreślonej. który „opętał" chorego. jako złe siły. gdy upodoba sobie. Wichry.

robaka) lub przedmiotów martwych. Przyczynę bolu zębów i chorób wewnętrznych widzi lud nasz. zwierzęcia (np. zwłaszcza u dzieci. zgodnie z pierwotnem wyobrażeniem choroby. dodają. by jej nie ściągnąć na siebie. Do pierwszej kategorii zaliczają się duchy nieokreślonej postaci. W okolicach Gorlic opowiadają o kurdzielu. (włosa'. Mamy liczne ślady nosabiania chorób. przedstawiają sobie na Mazowszu pruskiem jako „robaka o ciele okrąglem z niezliczonem. nietylko u kobiet ale i u mężczyzn. jeżeli siedzi w bydlęciu dziewięć dni — liczba mistyczna — to rozmnaża się w dziewięcioro i przemienia w strzygę. którym przypisuje też różne dolegliwości. Gościec i zimnicę wyobraża sobie nasz lud jako istoty żywe. wroga albo też zmory (gniotącej człowieka we śnie). wogóle przesądach i praktykach leczniczych naszego ludu. nie chcąc jej drażnić. Macicę. odnajdujemy przykłady obu kategoryj sprawców chorób. Do choroby róży i bielma przemawiają jak do osoby. w postaci robaków. złego ducha. Krasnoludki — wedle opowiadania mieszkańców z okolicy Olsztynka . a podrażniona zatapia swe szpony i sprawia straszliwy ból. O chorobie mówią nasze włościanki z uszanowaniem. utworzone w strachu i gorączce. ogonów. dające o sobie znać różnemi objawami bólów: w konwulsjach miotaniem chorego o ziemię. zadać jej np. ten wygląda blado (kobiety dostają błędnicy). są to małe robaczki sprawiające różne choroby i dolegliwości. mające wiele głów. opartych na anatomji i fizjologji. Jako jeden z najskuteczniejszych przeciw niej środków zaiecają „macicę zbrzydzić" tj. czy ekskrementów. gdy mówią o niej: „z przeproszeniem". która może być zraniona cierniem czy kamieniem. jak nitka i ten sprawia chorobę. która doznaje wstrętu na widok plwocin. zwłaszcza robaki. zimne ludzie" podziomkami. z obawy. bardzo zmienne. Demonologja naszego ludu — zgodna z wyobrażeniami demonach u ludów pierwotnych — rozróżnia głównie dwa rodzaje sprawców słabości ludzkich (i zwierzęcych). Lud nasz wierzy. są to szczątki wiary w oddzielne duchy chorobowe. wogóle części ciała kilkakrotnie pomnożone. Zapatrywania te ludu na chorobę odbiegają daleko od naszych pojęć. nie może być niczem innem. cierpi na bezsenność i osłabienie członków. czarownicy. Kto ma tych gnomów. chudnie i umiera. Choroba. demonem. niemoc. mienią bowiem macicę do niej z kształtu podobną. trochę końskiego łajna w wodzie. W naszych zamawianiach i odczynianiach chorób. Używają też wątroby miętusa. że to taki robaczek cienki a długi. nogami i ostremi pazurami". a na pół zwierzęce. zrodzone w dziecinnej wyobraźni ludów pod wpływem ogromu i grozy zjawisk przyrody. a nawet kapryśne.4 Zło lub choroba. jak tylko po ludzku pojmowanym duchem. niewidzialne. Włościanie polscy w Prusiech mienią „białe. przybierające postacie potworne lub groteskowe. że przyczyną rozlicznych chorób są zwierzątka. Są to istoty na pól ludzkie. niechętnie bierze się do pracy. w febrze trzęsieniem itp. to w wyobrażeniach ludu polskiego istoty żyjące. słabość. Przebywa ona w wnętrznościach człowieka w okolicy pępkowej. przypominają smoki i tym podobne potwory. Druga kategorja demonów chorób ma charakter i postać człowieka. wędrującą z jednego miejsca na drugie.

zielone i żółte" demony. zielone itp Robaki te mają króla. „niepodobna ich dojrzeć golem okiem. z czarną zazwyczaj główką. zwanej wielką chorobą. w członkach. że .. Wyglądały obrzydliwie. Staroszwabski zamówienie robactwa uśmierca czarne. zgodnie z pojęciem ludzi pierwotnych. niebieskie. W opisie demonów uderza przedewszystkiem jaskrawość koloru. dwunastkowym popiołem. Istoty te dostawszy się do wnętrza człowieka. o której powiadano. żółte. czarne. aby nie gryzł konia. W innych okolicach opowiadają o tych sprawcach chorób. siwe. na której kładzie się chorego. a zamawiający je Hindu ma im „rozpłatać głowy". robaków bardzo rozmaitej wielkości. Przy zażegnywaniu ich tnie się SI (3X3=9. Choroby występują najczęściej w postaci robaków o trzech kolorach: białym. jedne zaledwie długości cala. inne na palec długie". żołądku. a zatem żółtaczka jest żółtą. Chcąc je wypędzić. ten nie wyzdrowie. Popiołu tego używa się też do djagnozy choroby. który chorego opętał. u Szwabów. Nasze krasnoludki lśnią niby pstre gąsienice — niemal tęczowemi kolorami. duchowi. była włościanka chorą. Łotysze gubią w zamówieniu róży „białe. Zazwyczaj symptomaty czyli oznaki choroby określają kolor demonów. zebranym w czasie świąt od Bożego Narodzenia do Trzech Króli. niebieskie. Mazury w okolicy Olsztynka opowiadają o młodzieńca. 3X27=81) patyczków i rzuca na wodę. Wówczas odejdą odeń przez usta robaki. Obłąkanie i zbliżone do tego stanu napady epilepsji. temi wrotami duszy i może być — przy pomocy egzorcyzmu wypędzony z ciała. 3X9= 27. niszczą go. tyle duchów siedzi we krwi. miały ogromne głowy różnej barwy: czarne. niebieskie. W Józefowej. wchodzi on do wnętrza czło wieka ustami lub nosem. n . czerwone. ile z nich utonie w wodzie. W zażegnaniach włościan polskich z Prus wschodnich „małe i arobne ludki" są czerwone. czerwonym i białym. obecność ich w ciele ludzkiem poznaje się po kolorowych prążkach na wydzielinach ludzkich". żyłach. tak że chory wysycha. czarne. Łotyszów i in. puchlina mieni się kolorami: niebieskim. wogóle w ciele człowieka. twarzą ku ziemi.r. siwe. w Bawarji. pełzną za nim wszystkie owe zwierzątka. inna „ciotunia" zadała chorej . Robaki jako sprawcy chorób ludzi i bydła są i u Rusinów pstrej barwy. czerwony i żółty". e wyłączając maści białej". z. Nietylko do usunięcia krasnoludków posługują się t. a więc w sakramentalnej liczbie siedmiu kolorów. — to robaki różnej wielkości. zostawiając ślady na popiele: jeżeli choćby jeden z nich wypełznął napowrót (przez usta) do chorego. wsi powiatu Przasnyskiego. bierze się popiół wypalony między Bożem Narodzeniem a Nowym Rokiem i posypuje się podłogę. czerwone. zielone i białe. białe i czerwone robaki. że to rodzaj robaków czerwonej barwy. co odpowiada trzem stadjom zabarwienia wrzodu czy puchliny.czarownica trzy razy wsadzała w nią „złego". gdy ten z chorego wychodzi. stawach. róża czerwoną. którego traoiły od lat wielu krasnoludki w postaci mnóstwa. czarnym i czerwonym na Mazurach pruskich. Wróż czeski zamawia „czerw biały. przypisuje lud nasz. W staroindyj skiej Atharwa-weda robaki będące w woli są również „różnobarwne.

Jeśliś gorzka. 102-3). bo się bolę Szerokiej" A cóż tu tedy djabeł inszego czyni. F. a „choroba rozlazła się po całej wsi" i dziesiątkowała ludność. Tyfus. antrop. takiej bowiem kobiecie. albo-. to ja ciebie zjem. to jest tę. Jako lekarstwa używają roś iny. lecz za oddane przez siebie usługi żąda pewnych danin i ofiar. na Rusi zwanego hryziem. to spluję. ze robak go toczy. zwanej od tego ochwatnikiem (bodziszek leśny). tedy djabeł. ni mocy. nic się nie stanie. przybywającego pod piecem. wylazła stamtąd choroba. tak się do gryzia odzywa: U ciebie trzy zęby a u mnie siedm.' Dopitro gdy włościanie usłyszeli" straszne gwizdanie na kalenicy" (grzbiecie strzechy) „choroba ustała. w Częstochowie i innych miejscach świętych. choćby ją bić żelazem. 1396 1. bo kajsik we świat poszła". powiada jeden z kaznodziei 15 w. całe zaś ciało ludzkie siecze. gryziu. kłuje. ale dwie osoby w chacie umarły na tyfus. utai się. gdy zburzono piec. dowiadujemy się. naśmiewając się: „Toć mię Szeroka piecze". wyobrażają sobie włościanie z Lipnika jako demona. któremi niemiłosiernie gryzie. Gryziu. Świat ten tajemniczy można sobie pozyskać. Można więc „wykupić się od chorób objetnicami i darami". a od wpływu tego wyzwolić się chory niema prawa. która żywi się krwią ludzką. czary. Bole zęba . Wytykając ludowi praktykę wyrzucania djabłów przez zaklinaczy na Wawelu. Wereńko Przyczynek do lecznictwa Mat. Mąż ze ws. konwulsje. w najrozmaitszy sposób czynią człowieka od siebie zawisłym. Z zamawiań gośćca. łamie. padaczka. Kolberg Pokucie III 160). połamał go na niej. Panny Marii mocą i wszystkich świętych mocą" (tych samych słow używają do dziś zażegnywacze chorób).ydu chciał ją zabić. że to jakaś potworna istota. ale gdy zaczął okładać kołem. diabeł zasię mówi. Niemoc w ręce (lub nodze). inne choroby wywołuje zły wiatr (podwiej i zawiej) uroki. — Zamawiaczka gryząc bolące miejsce i spluwając. . której się włościanie podczas żniw nabawiają.zdaniem ludów europejskich — pochodzą stąd. zwany przez lud krakowski łożnicą. Tradycja ludu ruskiego na Pokuciu widzi „przyczynę chorób w hezustannem działaniu na organizm ludzki mnóstwa istot. Kiedy kropicie wodą czarowną. które wpływając na powstanie. to z'.iżę. a ma zęby. określa lud brzeski słowami: „ochwat włazi w lewą rękę". jeno szydzi wami a wrzekomo jakoby wyszedł. „Kiedy wasze zaklinacze mówią: „Wynidź djable Bożą mocą. gdyż „djabeł do niej się przedzierzgnął". złą wolą" (O. aby was zwiódł. Jeśliś słodka. ale także „naprowadzić je na drugich przekleństwem. którą się zboże chwyta i przytrzymuje.6 babie aż dwunastu djabłów. Choroby. aby nowy postawić. na Skałce. czy też duchów nadziemskich. co najwięcej woła: „O biadaż mnie! To mię parzysz pleszowaczu (kleryku) już ci wynijdę. pochodzą wyłącznie od nieczystej mocy. od gryzieira. Ja ciebie zagryzę. obłąkanie. abyście jemu cześć i chwałę dawali". i tym podobne nadzmysłowe przyczyny. rozrost i przebieg choroby. jak np.

Wraczki umieją też darami miłościowemi (miłostynia) czyli ofiarami przychylnie usposobić Boleszczycę. Heidelberg 1880 I. . B. aby przez modły. 410). w roku. powiadają Niemcy w hrabstwie Hohe-istein. Podobne wyobrażenia mają Zmudzini o m a c i c y (Mitteilungen 1. z. czy straszy duch dobry. czy zły. Lud 1907 XIII. 127). w których ludność przez ofiarę zwierząt stara się względy demona uzyskać. mającym nudności. ta zaś po spożyciu ofiary ułatnia się. 171). skąd przyszła. obchodzone przez lud cały w celu ułagodzenia" srogich demonów zarazy i moru. Łotysze utrzymują. Połowa tych uroczystości poświęcona owym niszczycielkom bydra i statka domowego. A niedźwiedzią siłę. wykurzenia itp. I lud litewski w Prusiech wierzył. iż w ciele człowieka tkwi istota. wywołując boleści. Obchodzą więc „czarny wtorek" w cześć choroby Ustrel (Zastrzał—Postrzał). ssącej krew (Krwopilnicy). 396). (Przekład z ruskiego). Bezzenberger Ober Aberglauben der Litauer. które opętały obłąkanych. Serbowie w Bośni i Hercegowinie wymieniają złych duchów chorób w postaci zarazy (Kuga). środków. Schindler. Znachorka. O chorym. Piotrowicz. wyrządzających o pewnej perze roku masowe spustoszenie ludności. posty i ofiary uśmierzyć srogich duchów i zjednać sobie ich łaskę Podobne obrzędy i uroczystości przeznaczone są ala demonów chorób ludzi. nieczystego wiatru (Neczisti vjetar) czarownicy (Wjesztica) i in. klóia wywołuje chorobę i śmierć. podobna do ropuchy. że „w każdym człowieku — bez różnicy płci siedzi m a h t e". Ciało ludzkie — w mniemaniu ludu niemieckiego — toczą. aby jej szkód nie wyrządzał" Były to niegdyś dnie uroczyste. U położnic zmiana położenia macicy powoduje niebezpieczną chorobę. a ramiona grubości mocnego szczura. zebrane po chatach. poświęcają „szaloną środę" w zapusty uśmierzaniu i zaklęciom duchów. (macica). objawjającej się gwałtownem kłuciem. Szwab w po- . występują w popiele ślady ludzkie. posypuje podwórze i podłogę w chałupie popiołem i czeka w nocy: jeżeli straszy duch dobry. Der Aberglaube des Mittelalters. gryzą Hołdy. Lud na Pokuciu chcąc się przekonać. od której zachowania się zawisło jego zdrowie. kupują bydełko ofiarne (kurban) i rzucają je na drogę. Podrażniona — albo z podźwignięcia ze ^wego miejsca wysunięta — obejmuje scvemi ramionami wnętrzności człowieka i silnem ściskaniem ich powoduje boleści. aby wróciła. którą przechodzić ma Boleszczyca. Dla' go jednym z najgłówniejszych sposobów lecznictwa ludów jugosłowiańskich jest wypędzenie każdorazowego ducha choroby z ciała przezeń opęcaiiego zapomocą czarów. Ludy serbski i bułgarski „poświęcają demonom choroby i śmierci oznaczone dnie.Bo ja mam wilcze zęby. Bresl. I. zamawiania. c. Ma ona — jak żaba — cztery nogi.u 185S str. Za te dary.. Stąd pochodzą nazwv wielu chorób ułożone z wyrazem Wurm (robak) (H.y duch zostawia ślad okrągły z ° pazurami (St. „dobre dzieci" w postaci małych robaczków. Mitteilungen der litauischen Gesellschaft.że go opanował robak sercowy (Herzwurm). (Ad.

zamieszkujące półwysep malajski. sprawiającego silne bole w plecach. gdy do gardła się dostana. zanoszą do niej prośby. (B Piłsudski. Dlatego np. Dajaków na wyspie Borneo. Czerwono-skórzy Indjanie. z których nie poznawał chorego. że jakiś „obcy duch wstąpił w ciało ludzkie . a gdy to nie pomaga. Haase Śprichwórter Am Urquell 1892 III. iż „zły duch. Szkodliwem jest. Chorobę w wyobrażeniu Chinooków nad brzegiem Oceanu spokojnego można pochwycić i wrzucić do kotła wrzącej wody. „przeklinają. Grecy jak zaświadcza Hippokrates w dziele swem 0 epilepsji — mienili ją świętą chorobą. bo „róży dostać może każdy. w postaci podwójnej figurki. ostatecznie wrzucona do wody traci swą moc." W wyobrażeniu Żydów „każdy człowiek ma robaki w sobie i bez nich żyćby nie mógł. 166). gdy zbyt wiele ich się namnoży." po pewnym czasie „znajdują sprawczynię złego w ostygłej wodzie pod postacią pazurków wilczych lub szpon drapieżnych ptaków-1. 232). bo mogą człowieka udusić. ohu zrośniętych plecami. nazywa ją lud niemiecki kumą. tak. złożonej z chorego człowieka i owego złego ducha. na kilka tysięcy lat przed erą chrześcijańską. jest już oswobodzony i czeka tylko sposobności. jak może. febrę (takman). Witort Filozofja animizmu. (J. „Choroba broni się. wywołują najrozmaitsze choroby. Nowej Zelandji i in. wielce rozpowszechnionego śród ludów pierwotnych. jak wydawał z siebie głosy. Wedle wyobrażenia. ludy Polinezji. błogosławioną.8 łudniowych Wegrzech mówi: „Robak sercowy rusza się we mnie". grożą jej. nie wyjmując nawet najkulturalniejszych krajów Europy zachodniej. zazwyczaj niedźwiedzia. Człowiek pierwotny patrzał na wijącego się konwulsjach i słyszał. W ciężkiej słabości Rumuni 1 Żydzi zmieniają choremu imię chrzestne — widocznie. Duch zły może wcielać się w ciało człowieka. najgroźniejsze są na nowiu". że choroby powstają pod wpływem demonów. który do ciała osobnika wszedł i stamtąd ma być usunięty. złe auchy nawiedzając człowieka. Róża w wyobrażeniu Sycylijczyków poczytywana za „nasłanie złośliwego demona" budzi w nich „tajemniczy postrach". Dlatego ją zowią „rzeczą brzydką". Trąd wśród Gilaków i Ajnów Lud 1912 XVIII. aby chorego łaskawie oszczędziła albo raczyła odwiedzić jakiego niegodziwca. kto jej nazwę wymieni".a chory wstaje zdrów. Lud 1900 VI. aby oszukać demona . sądzą bowiem. Gilacy na Sacha linie odczuwają nadwyczajny lęk przed zmarłymi na leprę (trąd). Goldowie i Gilacy w krajach nadamurskich przedstawiają złego ducha. E. Powszechne było we Francji wieków średnich mniemanie. prze- . która wlazła do chorego. który siedział w chorym. Objawy te tłómaczył sobie na swój sposób: sądził. spotykamy ją bowiem u Akkadów. 85). (K. iż nikt nie śmie nazwać jej po imieniu. a wiara ta sięga głęboko w starożytność. Talizmanem przeciw bólom w plecach jest bałwanek wyobrażający „postać ludzką z unoszącym się na plecach ptakiem". pierwotni mieszkańcy Ameryki północnej. Aby chorobę od siebie odwrócić i udobruchać. Wedle Atharda-wedy starożytnych Indów jest choroba działaniem złego demona. by wcielić się w kogoś" z żyjących. Że tu wymienię tylko napół dzikie plemię Mintirów. a wprost niebezpiecznem. a wierzenia na tem tle spotykamy we wszystkich częściach świata. pramieszkańców Chaldei.

jakim ulega w różnych krajach. należy go przebłagać i rzucić mu cząstkę kurczęcia ze słowami: oto masz. albo z otoczenia i miejsca. Stosownie do etjologji chorób jest i terapia.agnozie odpowiada terapia. dokonywane na czczo. wezwania. albo odpędzanie złego duchu choroby. jak i środki zaradcze stoją na gruncie wiary demonicznej. (N. nazywa się o d c z y n i ć . który chwytał duszę danego osobnika. suchoty. jedz! Jeżeli zaś według wskazania znachora podżegaczem złego fetysza jest ktoś z żyjących. — Czarować czyli złe komuś wyrządzić. okręcone w szmatę.konani są. gdy się monetę i włosy chorego. w poście. paraliż i artretyzm (zdaniem owczarzy w Kieleckiem). U wszystkich ludów tak przyczyna choroby. D. jak kołtun.w języku ludu polskiego — z a d a ć albo u c z y n i ć . gdzie się chory znajduje. podobnie jak w starożytnych świątyniach greckich składane bogom dary w postaci wyleczonych (lub mających być wyleczonemi) części ciała chorego. że „uczynek traci swą skuteczność. Odczarować zaś. polegająca na odparciu siły demonicznej. Do tych nadprzyrodzonych przyczyn chorób stosuje się sposób leczenia. to wszystko są przeżytki pogańskiego kultu. noszą ślady pochodzenia z tych czasów pierwotnych. na wzięciu podstępem wrogiego czarownika. Plemię Kai w Nowej Gwinei odnosi nawet samobójstwo do demonicznych wpływów. Choroby." związane . Gdy u Negrów (w kotlinie rzeki Kongo) ulegnie kto niemocy. a których używał tu wobec niewidzialnych mocy: w zażegnywaniach groźby. kiedy to człowiekowi groziły zewsząd niebezpieczeństwa: są to środki obrony i natarcia. któremi posługiwał się w życiu. puszczanie krwi w zastępstwie krwawych ofiar. wyprosić. Warszawa 1882 XXXIV. kładą się pod p r ó g domu. Z drug iej znów strony ofiary. wołając: Tyś nasłał fetysza! I oskarżają go sądownie. podwalina wiary w demoniczne pochodzenie choroby. 281). zowie się -. wspólna jest wszystkim rasom. zawieszane przez chorych na ołtarzach. kto z domowników próg ten przestąpi. zgodnie z analogiczną procedurą innych ludów. Lud w okolicach Warszawy wierzy. czyli zniweczyć to złe i wyleczyć ze słabości lub jej niedopuścić. dotknięty zostanie chorobą kołtuna". napędzić chorobę. wtedy przybijają do drzwi podejrzanego jakiś znaczek. Trzeba przedewszystkiem demona z chorego wypędzić. str. naturalnie złego ducha. że „wszelkie choroby nasyłane są przez duchy". potrząsanie i bicie demonów. W pierwszym i drugim wypadku używa się pewnych formuł i znaków tajemniczych. Zabiegi lecznicze naszego ludu. Chorobę uważał umysł pierwotny za działanie obcego. w leczeniu sympatycznem oszukiwanie. sprawia. Przypomina to walkę z nieprzyjacielem Tu i tam przyświecał jeden cel: zniszczenie. mającego nakłonić nieczyste moce do odstąpienia od chorego. pochodzą z podłożenia albo z zadania: „ P o d ł o ż e n i e polega na tem. Jeżeli wrogiem tym jest świeżo zmarły. H. że chorobę można podrzucić. poczytują złego fetysza za jej sprawcę. choćby jednego słowa. praktyki lecznicze. Na szczęście ma czarownik sposoby. a najdrobniejsze uchybienie lub zmiana. że z chorej osoby zebrane w ł o s y . za podżegacza zaś tego fetysza znachorzy podają jakiegoś wroga. Zwyczaje Negrów Wędrowiec. któremi zmusza ducha do oddania „skradzionej" duszy. Mimo zmian. odparcie wroga czy choróbska.

Amen. a skutek nie zawiedzie. Kolberg Radomskie 1888 XXI 169). obcięte kołtuny — podlewają sobie nawet pomyje. że ból ten przeniesie się na sąsiada. trzeba wydłubać szczyptę brudu z pod paznokcia u palca lewej ręki . słomkę pod próg. ił osob\ przez całe życie" w następujący sposób: „Udaje się w nowy czwartek. \aż przez mne osoby". już to sami bezpośrednio. a w tymże czas : e ped oknem coś zawsze piszczało. tłuk. targał i miotał w imię czarta przeklętego i wszechmocnego". pod wrota. Chorobę można „podłożyć lub zadać na czas ograniczony (np. Z a d a n i e choroby odbywa się też w ten sposób. Aby zadać urok znienawidzonej osobie. Po takich gusłach urzeczona osoba doznaje bolu głowy i wymiotów. dla uwolnienia się od słabości a zaczarowania lub zarażenia drugich" (J. Włosy te moczą od zachodu do zachodu słońca. Guśiarze siewierscy zadają kohuna. a się choroby. na nowiu." Amen. (O. zboże się psuje itp. Oto przykład z okolic Zamościa „zalo żenią czarów" w celu pozbyc . Gluziński w Archiwum domowem Warszawa 1856). położy na miejscu. -Podrzucają sobie lub pcdtykają pod ściany. przez to. Kolberg Lud 1S35 XVII 214). Chorobę raka owczarze w Kieleckiem zadają następującym sposobem: „Potrzeba złapać raka. bolącego na rok i sześć niedziel (albo aż do samej śmierci) w inię czarta przeklętego i wszechmocnego. Pewnego dnia świnia ryjąc . na kiika lat) albo też na zawsze. po wymoczeniu nóg lub z umytej głowy. poczem wciągnąwszy jej trochę w usta. łamiącego. włożyć go do flaszy napełnionej wodą. wypluć napowrót do kieliszka. Aby cierpiącego głowa boleć przestała. Wódkę tę. nieszczęście można w rozmaity sposób: „Podłoży się coś np. mają mistyczne własności. którym zamyśla się szkodzić. (M. którą podają danej osobie.) kołiona. następnie utłuc na proszek. drzazgę koło komina lub kamyk pod słupek a zaraz wchodzi tam z ł e w to miejsce i sprowadza nieszczęście. tj. kobiety „pęk włosów. zmieszać z tabaką. albo też w szczeliny ścian sąsiada". A kołtun zacznie się zwijać. podając kieliszek lewą ręką i wymówić w duchu następujące zaklęcie: „Zadaję ci Stachu. (a wtedy chory musi umrzeć)". jak tego dowodzi charakterystyczny przykład z Różanki: „Pewnemu gospodarzowi w tej wsi chorowała ciągle żona i dzieci i bydło zdychało. zabierze z sobą chorobę. żeby cię tłuk. a ta z pewnością dostanie choroby raka" >0. Podłożyć chorobę. że w napoje lub potrawy wsypuje się proszek z rozmaitych ziół tym osobom. wrzucić nieznacznie do kieliszka wódki. Lud 1886 XVII 213 . Przedmioty wywołujące chorobę lub śmierć osoby. zaklinając ją w te oto słowa: „Zadaję Janowi (Stachowi i tp. pod którą zos ały podłożone. urok. gdzie o północy o be na trochę włosów z głowy po odkopaniu trupa". moczyć przez dziewięć dni. Fedorow ski Lud 188) II 230-1). na kirkut (cmentarz).w szmatce. nim trzecie słonko wzejdzie". zmieszaną z brudem i śliną zadającego urok. (O. którędy ludzie przechodzą: Kto pieniądz podejmie. w wódce. boHona. zakładają między węgły. Kolberg. przypić należy do owej osoby. wyczesanych z bolejącej głowy. chorobę — pada bydło lub konie. i dać zażyć osobie nieprzychylnej. „żeby nie opuszc. Wreszcie „podkładać lub zadawać choroby mogą owczarze. kasza śniedzieje.

zabiera ziemi z pod umarłego. a wówczas cierpienia ustąpią same. przenosząc tą drogą różne choroby na człowieka lub bydlę. X 114). dre zcze. złapany w maju i palony w cgni:i na proszek.cgr. W podobn sposób można cholerę przerzucić z jednej wsi do drugiej. Oto kilka prz' kładów z . kawałek paschala" (świecy kościelnej) iip. ma tę własność. co póty trwać i powtarzać się będzie. Gdy ktoś chce drugiemu zaszkodzić. zakląwszy:„Jako te liście uschły. stuły strzępek. wtedy tam się ona przeniesie" (z Bobrowej) (S Udziela w Zbiorze antiop.zatyka w ściany. szmaty i tym podobne rzeczy. ciciel owej koszuli umrze". Ze środków do . wyrzekając się Pana Boga i wszystkich świętych. Gdy wiedźma (czarownica) w Kaiiskiem chce zaszkodzić komu na zdrowiu. który od tych czarów otrzymuje zranioną stopę (w Tarnowskiem). Gdy mięso to i kłaki wyniesiono na granice pola i tam zaczęto palić. Aby się od takich czarów ubezpieczyć. w lewą stronę kręcony. „właścicielka owych rzeczy uczuje darcie w członkach i straszne w całem ciele drganie. Trądu. czarownik „robi świderek" w Wielki piątek. Udzielę w Zbiorze antropol. przed wschodem słońca. 1879 III 47). Aby się owce darzyły. bez przyczynku lekarzy". wbiwszy nóż w brzozę i mówiąc: „żeby cię kolki kłuły!" a dopóty będą go kolki kłuły.dania i podłożenia choroby z okolicy Ropczyc (podanych przez S. gdy" się one odezwą. tak z całym domem niech schnie gospodarz i dzieci". w której jeszcze nie było cholery. „jeżeli pjwróz. psa lub kota zdechłego. jeżeli się pod próg owczarni podłoży miesiączkę z kobiety". do antropol. poczem ten poczyna powoli usychać i po nijakim czasie umiera (z Łopuszny). podczas gdy grób dlań wybiera i daje potajemnie nieprzyjacielowi swemu wypić ją z wodą. Pragnąc sprowadzić śmierć na swego wroga. (Kielce Ks. do której się ma zawiść. od czego zdechła. ta wkrótce trądami obsypana zostanie". cały nago. wrzodów i tym podobnych wyrzutów można zadać w następujący sposób: „Kret. Guślarze zakopują pod progiem domu lub obory kooyta końskie. (Ó Kolberg Lud krakowski Warszawa 1874 Vii 84). suszy je o nowiu. A za lażdem uderzeniem o klawisze organów. 1890 XIV 135). podkładają w progu chaty kredę dziewięć razy oświeconą na Trzech Króli (Kopcowa wola). (S. ale od tego czasu wiod'0 się iuż chłopu dobrze". w Zbiorze antropol 1886 X 115). a do tego rodzaiu uwziątków należy „wrzucenie jakiejbądź rzeczy. nogi z cieląt. iż posypawszy nim osobę jaką nienawistną. zadać ranę w stopie. wwierca w ślad wyciśnięty w ziemi stopą znienawidzonego człowieka. Kto się gniewa na drugiego.wygrzebała pod cżorse mięso i kłaki. dopóki włożony przedmiot wyjęty nie zostanie z organów. Udziela Mater etr. Siarkowski w Zbiorze wiad. Świderek ten. kawałka szmaty czy innej części noszonego ubioru tej osoby. że wszystkich chciało porozdzierać. używany do spuszczenia trumien do grobów. a niezadługo wła. rzuci sę do innej wsi. na organy w kościele". Aby komuś uczynić tj. rwie liście dębu. I odwrotnie „owce będą zdychać. „bierze się kawałek szmaty z jego koszuli i kładzie pod głowę pierwszemu lepszemu nieboszczykowi. Chorobę można komuś potajemnie podrzucić. radzą w Kieleckiem „pod próg owczarni zakopać coś z rzeczy kościelnych np. tak piszczało przeraźliwie. może nań zesłać kolki. dopóki noża nie wyjmie (z Brzeżowki).

którego pogrzeb się odbywa. jako nieuleczalna. owczarni i tp. Jiierwszą kwadrę. bo ten mu pokrzyżować może zamiary. rychło skończyć się ma śmiercią". „zwite włosy i paznokcie wzięte z umarłego. chorobę. żółc. a wodą stąd otrzymaną pokrapia chore owce raz o wschodzie. Żeby jagnięta uchronić od chorób. która poprzednio już dostała w wódce lub piwie proch ze spalonego kołtuna lub innych części ciała z umarłych. ale niszczą także jego dobytek. jest rzucona przez czarownika na bieżącą' wodę. 31). zakopane o północy w nowy czwartek t j. gdy „jakakolwiek rzecz (kawałek wstążki. podkładanych przez ludzi złej woli. by złe (chorobę) usunął. Przeciw tym chorobom owczarz używa następujących czarów: Idzie o północy manowcami na kieikut. Za powrotem do domu „gctuje cząstki zwłok wśród nocy. w popiół obróconych.) do trumny pierwszego nieboszczyka. pod progiem albo wewnątrz owczarni. Owczarz. a choroba z niego powstała. wydobywszy na kierkucie zwłoki umarłego. a następnie o zachodzie słońca". „guślarz p>zegania ]e w nowy czwartek trzykrotnie przez miejsce. sprowadzają niechybnie na tego. . „palce z wisielców" „proch i kości z cmentarzy". czarrranki. kto po nich przejdzie. okadza ie jałowcem". czyli drugi czarownik wezwany. (O. Żądane wewnętrznie (w potrawie lub napoju) albo zewnętrznie zakopane ood próg. szczególniej gdy rzecz ta za kołem młyńskiem popłynęła. o północy. jak np. płótna i tp. Lud okolic Żarek 1889 II. chustki czy innej części noszonego ubioru) osoby zaczarowanej.idajt s . Lud krakowski VII 82-4). na jaką chorobę owe przedmioty podkłada". na osikowym ogniu. Gusła p r z e z p o d ł o ż e n i e szkodzą nietylko człowiekowi.— „Uczynek zadany nie da się już odczynić. Złodzieja wykrywa się i zadaie mu śmierć przez wrzucenie pczoetałej cząstki rzeczy skradzionej (resztki skradzionego zboża. chcący podłożyć swemu nieprzyjacielowi na trapiankę.12 zadania komuś czarów.e wyjdziecie. czy też na drogę. Odczyniacz. choroby albo i śmierci najniebezpieczniejszemu są przedmioty. przy odmówieniu diabelskiego pacierza" (zażegnania). gdzie z wygrzebanej trumny zabiera dwie przeciwne sobie deski i podkłada je pod . darcia i łamania a!bo i śmierć. w którem zakopał c i a ł o ż y d o w s k i e g o d z i e c k a .anki) mier. „skonania"). z. pasield. podłożone w narożnik domu. iż owce zdychają od podłożenia im w owczarni trupa żydowskiego albo piany (t. osobliwie kłócie.i lud z Siewierza ciało. unikając spotkania człowieka. mające bezpośredni związek z umarłym. podrzuca je pod prcg znienawidzonego domostwa. zebranej z ust umarłego człowieka" (Ks. Przyczyną epidemicznych chorób owiec (czerwonki. Mający zamiar podtożyć swemu nieprzyjacielowi jaką chorobę udaje się na nowiu. (M. 235—7) W Kieleckiem utrzymują. to się więcej nie wraca". Siarkowski z Zbiorze antrop 1879 III. na mogiłki i zabrawszy jakąś część ocgizebanych zwłok zastępuje je też kawałek ścierwa końskiego -. ę w nowy czwartek na mogiłki.albo przynajmniej deskę z wygrzebanej trumny. a co już raz "popłynęło. Kolberga. poczem odmawiając trzy pozdrowienia. Fedorowski. „ucina mu rękę luD nogę i obdziera niedawno pochowanego z koszuli i wszelkich oznak religijnych". przepowiada: „N. wyszczególniając przy zaklinaniu. głowę lub który z członków trupa chrześcijańskiego. boście już z uczynkiem za woda puszczeni.

dość przejść przez nie aby nabawić się choroby". Wszelako moc pierwszego u c z y n k u (czaru) przywraca się w zupełności. porywając przed odejściem jakąś rz. 234) Czarownik lub guślarka. Stosownie do tego używa odpowiednich środkow odczynienia. wlos ten zawlekłszy o zachodzie słońca w nowy czwarfek (na nowiu) w igłę. gdzie się zwykle stado pasie. przeto „moc jego czarów przepadła" a chora z rodziną wróciła do zdrowia. włościanie w Sieradzkiem przepędzają je przez sznur od wisielca albo dają sznur ten do naczynia. a rozplątawszy supeł. Przestrzegł ją jednak. zdechłego psa lub kota" (A.cz z chałupy. (M. Oto czary tej kategorji w celu oślepienia znienawidzonej osoby: „Chcąc. 1903 Vi. kiedy. na przegonie lub na ugorze. a z jego postaci. umiejący zadać komuś czary. 250). któremu go na pewien czas zawiązał". Fedorowski Lud z okolic Żarek 1889 II. Saloni Lud Łańcucki Materjały antrop. Do przesądów i guseł leczniczych. W tym celu stawia na stole szklankę z wodą. do którego wlewają napój dla owiec. chorobę lub śmierć. wyleczyć chorobę. przyczem odmawia pewne zaklęcie i w taki sposób podłoży chorobę. który jej to złe odczynił. wymawia pewną formułę zaklęcia i zabę puszcza w świat. żeby człowiek wzrok utracił. albo wbiją stary gwóźdź z trumny w próg owczarni. przeciw którym jako niezgodnym z nauką chrześcijańską występowali kaznodzieje polscy w pierwszej połowie 15 wieku. Czarownik —• zwłaszcza potężniejszy. nic mu wziąć nie dała. guślarz stara się o włos z głowy tego człowieka. Stanisław z Gór Poklatecki w dziełku: Pogrom na czarnoksięskie błędy (w Krakowie 1595) przestrzega w tych słowach przed podłożeniem . zakopują pod progiem jego stajni nogę z cielęcia.. „Aby zaszkodzić bydłu sąsiada. jak i czem" była owa choroba zadana. Mająca się na baczności kobieta. posiadają zarazem środki. to ropuchę z przewleczonemi oczyma zachowywa w garnku i po pewnym czasie wywleka włos. Czarownik w Krakowskiem mając chorobę odczynić. a przez przeciwnika odczynionej". aby zadane zło zniweczyć. a zawiązując potrójny supełek.13 progiem owczarni. przezcoby kobieta jeszcze gorzej na zdrowiu zapadła. przewleka przez oczy ropuchy. Do wody wrzuca tajemniczo ziarnko. — może zło zadane przez innego czarownika odczynić. która stado owiec zniszczy doszczętnie. jeżeli pierwszemu czarownikowi uda się „na odchodnem zabrać ze sobą jakąkolwiek rzecz należącą do osoby przezeń oczarowanej. Gusła mogą być na szkodę człowieka wykonywane przez zawiązanie. Jeszcze cierpiąca poszła do kumotra (czarownika sąsiedniej wsi). dowiaduje się przedewszystkiem „przez kogo. końskie kopyto. odczynić rzucony czar. Zwyczaj zadawania lub podrzucenia chorób przez lud nasz da się historycznie wywieść z wieków średnich.dany". Oto przykład: Czarownik z Modlnicy zadał kobiecie z rodziną jakąś chorobę. Aby odczarować rzucony na owce urok. którą trzy śmiertelnice (śmiertelne koszule) uszyto. że pierwszy czarownik powróci i zechce u c z y n e k swój powtórzyć. za nią zaś zapaloną świecę. przywraca napowrót zwrok temu. należy „zadanie" choroby przez „zakopanie jakichś rzeczy w ziemi lub na rozdrożu. Jeżeli zaś guślasz życzy sobie tylko na pewien czas zaniewidzieć człowieka. urobionej przez rozpuszcen e w wodzie wydaje s ą d : „czem i w jaki sposób był czar z.

W akcie sądowym z 1737 r spisanym w Lublinie. iż proszek jakiś żółty „w płatek zawiniony. Owe włościanki Zofja Pędziszka i Anna Szymkowa. która ich tam zaklęła. Djabły takie — opowiadał włościanin z Rakutora — jak się w kogo dostaną. Z aktów sądowych w Bochni z 1679 dowiadujemy się. kości. połączone z lękiem dla włóczęgów. Nie darmo się odgrażał. Anna Szymkowa na „w n 1 n y c h torturach" dręczona w Nieszawie (nad Wisłą) 1721 r. odszedł ze słowami groźby i przekleństwa. czarowników. ale także rządnym. a gdy mu ksiądz nic nie dał. Lekarz przyboczny króla polskiego Augusta II. popędliwym i obżartym. pierwsza. Ci djabli bardzo Jegomości po kościach łamią. obwinione 1721 r o zadawanie czarów. Erndtel w dziełku Varsovia physice lllustrata (Dresno 1730) opowiada o „znakomitej za jego czasu Polce k. jeśliż nie masz gdzie w domu abo około domu zakopanych czarów abo pod progiem" a gdy się to okaże. iż „mogą być zdrowi. przyznaje się na torturach. Nie cierpią one czarownicy.14 choroby: „Uczynić trzeba pilność cozorną. ale łatwo ustąpią: niech się Imci Pan uda do Zadusznik. któreby czarownik w ziemię wprawił. że mogą oni u c z y n i ć lub z a d a ć złe.ą ciot. aby czego nie uczyniła". (Płowce). iż państwo Zygwultowie godzili na . bo głusi są. bo od tego czasu trzęsie księdzu głowa. Powszecliy wśród ludu polskiego jest poważanie. chyba że ich wypłoszy modlitwa. podejrzanych o rzucenie na nią czarów. bo to djabeł w babie serce wyrwie i gardło rozsadzi Kobietę obłąkaną uważa lud również za ofia. tak że ta przez rok cały tańcowała choćby na mrozie. w okolicy Andrychowa. abo zakopanie rzeczy jakich abo jaki inszy znak. bojąc się. zeznają przed sądem wójtowskim w wspomnianej Nieszawie. jak liść na osice". należy „odłożyć i znieść z tego miejsca abo drewno. ale się do żadnego nie ozwą. to już i wyleźć z niego nie chcą. żebraków. który może być nie tylko złym. prosząc o wsparcie. kazała trzynaście swoich poddane!:. Czarownica na Kujawach umiała zadać komuś jednego lub kilku djabłów w jadle. w kuchni na kołtun samemu Jegomości".óra chorując na wodną puchlinę. pracowitym i zapobiegliwym. którym posłuszny czart bywa dc każdej wolej czarownikowi". zeznała. będzie od nich uwolniony". druga. na śmierć i życie. K. że „Jegomość (właściciel wsi) ma przy sobie 12 djabłów. 175). oskarżają małżonkowie Hańscy. Zadała ich (djabłów) Jegomości Zofja Pędziszka w pasternaku. w ogóle obcych. Opowiadają np. Osoba nawiedzona zależną jest zupełnie od wewnątrz w niej siedzącego diabła. że „we dworze pod kominkiem walkierza zakopała gnaty. ciota przywiązała czartów do serca. że „jeden z takich włóczęgów przyszedł do księdza. utrapionej (chorej na melancholię). Jednej z nich. tylko trzeba to wykopać i wybrać (wyjąć)". na zepsowanie zdrowia Imościów" — zapewniała. jako „prawdziwa czarownica" oskarżona. zakorzeniony jest bowiem przesąd. H. sierść wilczą na czary. w napoju. po Wielkiej nocy z dołu wyoranym. spalić na stosie". że z tych samych względów wyprawiają czarownicę „dobrze jej zapłaciwszy. zatknęła w kąt za słupek. Nakłaniają do bójek z innenii czarownicami. Poznań 1854 II. (R Berwiński Studja. a nie czując żadnej uigi z lekarstw zażysvanych.

że ów Jan Bysiek oodczas gotowania nresa „wrzucił J. jak i bydła. może drugi czarownik (ca) odczynić. P'0tr0Wi'cz Znacho*ka i wróżka Lud 1907 XIII. zboże na polu nie rodziło". po dziewięciu dniach dawała je roztarte na proszek owej osobie. które rzuciła jakaś osoba: czarownik lub czarownica. aki mu znachor naznaczy. Chorobę. napełnił ją ową szmatą.'eby Ichmościów państwa Hańskich wykorzeniło i język Imości panu b a ń skiemu i1. \Ł chcrcbę można człowiekowi p o d r z u c i ć . proszek z jadowitego węża lub ropuchy. Oto jeden typowy przykład: Do komsarza obwodowego w Wieluniu (Poznańskie) oodano 1S69 r. Kopernicki z Jurkcwczyzny Zbiór antrop. choroby z przeziębienia pochodzące poczytują za powstałe z zadania (cańja). Zakrętka z b j ż a w polu sprowadza chorobę. . 1879 UL 107).. antropol. (J. wpłynęły dj sadu powiatowego w Wojniczu dwie skargi. t. pocznie go dusić kaszel i chory umrze w przeciągu tego czasu.15 ich ż j c i e . spowodowane czarami. znachorka Jawdocha B)jczuk ze wsi Bortnik na Pokuciu posługiwała się następującymi cza ami: Wycłubawszy żabie oczy. E + jologja chorób — w wyobrażeniu g jinu ukraińskiego — nie różni się od naszej. (E. Tak np. Czarownik lub czarownica „potizebuje tylko pomyśleć o nasłanie człowiekowi pijącemu wodę a ien wnet zachoruje i we wnętrznościach jego powstaną mu żaby i jaszczurki — płód djabelski — i pazurami Dęda drapać po gardle. Lud polaki i ruski w wielu okolicach do dziś wierzy. że odczymł „założenie" na marniejące bydło. druga. nogi i ręce wyłamało. jaja. „napiwszy się jej człowiek marnieje.^iiftat garść kłosów w kwitnącem życie i zawiązuje się kilku ź d ź b i M ^ J ^ ^ t N J w i a j ą c zaklęcie na tego. kTóry wyłudził u biedntgo włości&nina oicniądze za to. Jeszcze w 1902 r. Ruli owski w Zbiorze wiad. wywie r cil we drzwiach wchodowyci dziurę. (Lud 1S04 X. zadając mu danie". że chłop"Jan Przeklasa „swej zmarłej przed dwoma miesiącami żony włosy obcięte (kołtun) pod budynkiem Jana Byśka podrzuć**". oczy wywróciło. zaporztk i grzebień" i że taż baba czary te uc^ynwa na to. która od tego „pękała". Wreszce obie zeznają. wylane na dolny zawias drzwi (na próg) albo pod piec. 1879 III. 85-6). c h o r u j i umiera". śmierć lub wcgole nieszczęście. Rudkowski Zapiski z Ukrainy w Zbiorze a n t n p .. i zażądał wynagrodzenia. Celem sprowadzenia śmierci lub nieszczęścia na znienawidzonego człowieka. 1887 XL 198). lub p o d ł o ż y ć . Wszakże „spostrzeżone w czas dańje. 227). jedna. sprawę niedźwiednika (prowadzącego niedźwiedzia na łańcuchu). kto je pedał". Przeklesie do garnka kołtuna z rćżnem świństwem". (St. . kich zakopać kłódkę. 1S2). a zabiwszy je korkiem. kością i ziołami. że „temuż Jegomości w pasternaku djabłów dwunastu na zepsowanie zdrowia zadały". OLO wyszperał on kość owiniętą w szmatę i zioła. śmierć. Na Polesiu i Ukrainie czary te robią w następujący sposób : Skręca się w odwrotną . szkodliwość dania zwraca na tego. Na osobę znienawidzoną lud ruski z Wołynia zsyła dańje t j. polecając v a b i e „pod wrotami Hań.k ludzi. rzekł: „Teraz już ci czary szkodzić nie będą". tyl wy wlekło. z którego kilka sztuk zdechło. zadany w wódce. (E. Nabawić się choroby przez podłożenie lub zadanie w napoju mogą też inne ludy słowiańskie. zakopywała je pod progiem domu wrogiej osoby.

włoży do garnka i nalewa wodą n enapoczętą (czerpaną przed wschodem słońca). podrzucając pod próg domu albo btajni stare gnaty. czarownicy zapomocą amuletów. apotropejów i tym podobnych czarów. 1887 XI 19P).eści żołądkowe. 1128 służba hr Dietricha z Alzacji spaliła białogłowę. Kopernicki z Wołynia: Zbiór antrop. a w takiej chacie wyginie wszystke co do nogi. przedmioty. czerepami i innem.11 I. nawet drobiu 1 . I Seroom (w Bośni i Hercegowinie) chorobę lub nieszczęście można zadać" ludziom. przed zamieszkaniem nowego demu. tak zadana-. Albo „wodę pozostałą z obmycia dziecka.'posieka się na drobne kawałki. na pomor bydła" i t. Zadawanie lub podkładanie choroby stosują źli ludzie w innych krajach Europy. (Grohmann \bergl. za murami miasta Ansouleme. aż garnek pęknie. Dość przezwać kogoś gnidą czy żmiją. str. Do dziś utrzymują Tyrolczycy. w nocy zakopie ten garnek z mięsa w samym rogu cha+y na zatylu. gwoźdź i tp. należy zamknąć w mm na dobę koguta. na ułomność dzieci. mogą odczynić pisari t. a kto pierwszy w tę nieczyst iść wbrodzi. Chorobę. żeby się tem okadzić" (oodkurzyć). że przez zadarne igły sp r awiali bo. p. aby naDawić go choroby. „Dla zniweczenia tych czarów. Nałykanie się tego dymu pomaga i iest „oczywi- . I Łotysze wierzą. gdy chodził boso. W r. albo śm . cstremi przedmiotami. śmierć. Chcąc w Czechach sprowadzić na wroga chorobę nogi.K -i po dziewięciu dniach wylewa ją p r zed progiem chaty. aby zaniemóc na zdrowiu Jako skuteczny środek zalecają Łotewki w tajemn . ani nawet żąć zboża dopóki jej znachor nie zażegna. spalono 1023 r. Powszechne jest mniemanie na Rusi. albo ńaieszcie jej gnoju. cy „dostać kawałeczek ubrania tej meprzyjaciółki. bydłu. że chorobę uszu powoduje zadany robak. kob. dostanie kalectwa w nogach albo wpadnie w chorobę i umrze". bierze się ziemi ze śiadów jego stóp. 200). która rzuciła przekleństwo. na chorobę. kurę lub parę królików. Niemcy w średnich wiekach oskarżali czarowników. zachoruje od tego na nogę. Wiara. wystarczy przejść po krokach czyli wstąpić w ślady osoby. j. Hexen Mfinchen 1S. zwierzęta te gina na pewne pc nijakimś czasie. Bóhm. gdy żaba zdechnie (Od Horodenki). iż budując dom. albo jej włosów.16 do kogo pole należy.Zalecają też i głowy przeciwnika. (J. zadała suchot. której ślady goto wano. igłami. że hrabiemu Wilhelmowi z Angouleme. które się urodziło nieżywe. sięgająca głębokiej starożytności. oskarżoną za to. ponieważ zadała hrabiemu choroby serca i wnętrzności. majster „zakłada na jak'eś zło t. Lud na Rusi czerwonei używa następujących czarów. Ze tu wymienię tylko jeden przykład: W Akwitanr. byra u iudów europejskich w wiekach średnich powszechną i surowo karaną. (Soldanrieppfc Gesch. na chorobę lub śmierć człowieka: Bierze się kawałek mięsa. przy słupie. j. któremu chce się szkodzić. szmatę. a przeciwnik ów będzie schnąć i umrze. wlewa w garne. iż choroby można komuś przez nienawiść lub złość napędzie. lecz gospodarstwu nic już poten: nie szkodzi". 118). a osoba. którego trzeba z ucha wypędzić. dostać włos i przewlec żabie między oczyma i puścić ją na ziemię. że czarownice zadawają człowekowi choroby. Zakrętki tej nie wolno niszczyć. zwamch z a d a ń j e m .etę. ec: z pod jej progu. przy zaklęciu gotuje się w garnku razem z gwoździami.

Mięsak sutka, nowotwór złośliwy.

Rak sutka, nowotwót złośliwy.

Absces zimny (RopieńIgrużliczy)

Zniekształcf lit stopy na tle tabehu (wiądu rajenia)

Zdjęcia fotograf, zs zbiorów Dr. Henryka Hilarowicza. docenta umw. lwow.

styin dowodem", iż pacjentka chorowała z przyczyny owej nieprzyjaciółki. (St. LJlanowska Łotysze Zbiór antro. 1891 XV. 275-6). Choroby nabawia się zdaniem Żydów w Polsce ten, kto podniesie na drodze leża.cą szmatę, wierzą bowiem, że podrzucona została przez chorego, który się w ten sposób pozbywa choroby. Nie tylko ludy europejskie, ale także Murzyni i Indjanie żywią silną wiarę w siłę magiczną przedmiotów, podrzuconych pod próg domostwa, mających moc sprowadzenia choroby a nawet śmierci. W starożytnem państwie rzymskiem posługiwano się czarami nie tylko dla przysłużenia się ludziom np. w celach zdrowotnych, ale także na szkodę zdrowia, mienia, życia człowieka. Trudnili się tem rzemiosłem czarodzieje, zwani magami albo złoczyńcami (malefici). Wiara w podłożenie lub zadanie choroby sięga czasów pierwotnych i jest przeżytkiem t. z. letyszyzmu czyli wiary w ducha, wcielonego w dany przedmiot. Zasadza się bowiem na wyobrażeniu, że choroba albo duch choroby, może być wcielony w kamień, drzewo lub tym podobne ciało. Czarownicy plemion barbarzyńskich usuwają przyczynę zadanej choroby dobywaniem ducha chorobotwórczego z chorych w pos.aci kamienia „uraz'nego" „martwej" kości i tp. przedmiotów lub wprost wysysaniem. Indjanin w rzeczpospolitej Boliwskiej pociera pieniądz 0 "skórę chorego, a włożywszy tę monetę do garnka, zostawia ją na drodze, którędy nieprzyjaciel ma przechodzić, by zarazę na niego przenieść. Wśród ludów pierwotnych rozpowszechnione jest przekonanie, że bole. „kłócia" i tym podobne cierpienia powoduje zły duch, czarownik albo wróg przez zadanie choremu ostrych przedmiotów, jak np. ości, źdźbła, które dopiero przez zamawianie wydobywa się z ciała. 1 wydzielin ciała ludzkiego lub zwierzęcego używają do czarów a przeciw nim łajna i uryny jako środków leczniczych i ochronnych. Posługują się niemi, zwłaszcza przeciw urokom na bydło, ludy słowiańskie, germańskie a przeciw złym oczom ludy w Afryce, Indjach, Małej Azji. Wiarę w skuteczność zadania przedmiotów podrzuconych pod próg domu, mających moc sprowadzenia choroby a nawet śmierci, spotykamy niemal u wszystkich znanych mi narodów.

Sposoby leczenia.
Ponieważ lecznictwo pierwotne należało do czynności obrzędowych, przeto pierwsi lekarze byli kapłanami albo wróżami (zamawiaczami). Oni przeto leczyli lud i chronili go od chorób, a czynnościami, do tego celu zmierzającemi, były: ofiary, zamawiania, modły, pociąganie lub ochuchanie chorych członków i"t. p. Rolę tych l-.apłanów-lekarzy objęli u nas w spadku czarodzieje i czarownice, wróże, znachorzy, zamawiaczki i t. p Ofiarę pogańską przypominają — przy leczeniu i czarach naszego ludu — nakazy p o s t ó w albo przynajmniej zażywania na c z c z o tych lub owych śicdków guślarskich czy leczniczych, a te same warunki wymagane były przy krwawych ofiarach. Oprócz leczenia przyrodzonemi środkami posługuje się nasz

lud — podobnie jak inne ludy — środkami nadprzyrodzonemi, jakiemi są gusła, zamawiania, przymierzanie, czary i t. p. A nawet powiedzieć można, że „im większa cudowność, niezwyczajne użycie środków, tem większa wiara w pewniejsze uleczenie". (A. Petrów Lud Dobrzyński w Zbiorze wiad. antrop. 1878 II 136). Terapia ludu polskiego bywa następstwem etjologji ludowej. Choroby leczy się, usuwając nadprzyrodzoną przyczynę, która je spowodowała. Takiem na przykład jest leczenie liszaja przez lud ziemi Dobrzyńskiej: „Liszajów dostaje się, gdy się przejdzie przez miejsce, gdzie się 1 oń tarza". Chcąc się więc pozbyć liszajów, należy napowrót przejść przez to miejsce. W Mławskiem zdają się na „los szczęścia" t. j. na przypadek. Wykopuje się dwa dołki: jeden na życie, drugi na śmierć i wsadza się na chybi - trafi chorego w którykolwiek z nich. Jeżeli trafi na dołek życia, to wyzdrowieje, przeciwnie, umrze. Środki leczenia naszych włościan — jak w ogóle farmakologję ludową — podzielić można na dwie kategorje: leków właściwych t. j. materjalnych i mistycznych. Z dwu tych gałęzi leków, oświęconych wiekową tradycją, zajmuje nas tu ta druga. Sposoby mistycznego leczenia polegają przedewszystkiem na usunięciu lub przeniesieniu, pozbyciu się choroby. Zgodnie więc z me dycyną ludów europejskich zalecają u nas chorobę: 1. P r z y g w o źd z i ć. Oto gwóźdź, kołek lub klin, którym dotyka się chorego, zabija się w pień drzewa albo w ziemię, a środek ten przynosi chorobę z człowieka na drzewo, w ziemię i tam się ją przybija. Można też zaświdrować, zaszpuntować chorobę, w tym celu wydrąża się mały otwór w drzewie, zapycha się tu włosy, paznokcie lub części ubrania chorego, i zatyka kołkiem lub klinem. 2. Zaszczepić chorobę (płciową albo skórną), można przenosząc ją na dziewczęta, kobiety, mężczyzni a nawet zwierzęta, w tej myśli, że one chorobę zabiorą, a chory je straci i wyzdrowieje. 3. Zaleca się zakląć chorobę, przykuć ją do pewnego miejsca zamówieniem, amuletem i t. p. środkami czarodziejskiemi, aby uczynić ciało bezpieczne na razy i ciosy. 4. Zakopać chorego włosy, paznokcie, wydzieliny (pot, mocz i t. p.) w ziemię, pod ogniskiem, w mrowisku a chory wyzdrowieje. 5. Rzucić na wodę części ubioru chorego, koszulkę dziecka, do rzeki, aby choroba z ubraniem odpłynęła. 6. Spalić chorobę: Robi się bałwanka, lalkę, chochoł, przedstawiające osobę, którą się ma oczarować albo zamawiać i rzuca się je w ogień. 7. Zapiec, przypiec chorobę: Dziecię — bo na niem praktykują ten sposób leczenia — wsuwa się do pieca albo piecze się bułkę, zastępującą dziecko i rzuca ją na wodę. 8. Odrzucić precz chorobę: Środek ten polega na wyrzuceniu chorej części lub ubrania chorego poza siebie, za plecy, przez głowę, nie oglądając się. Kto porzucony przedmiot podejmie, na tego przenosi się choroba. 9. Sprzedać: Chore dziecko (lub nieuchowane bydlę) matka (gospodarz) sprzedaje lub darowuje. 10. Wymieniać, zamieniać: Odmienione przez boginkę dziecko, matka lub znachorka wymienia na swoje. 11. Odpisać, zapisać: Na chlebie lub papierze wypisuje się imię chorego i daje się do zjedzenia. 12. Nakarmić: Chleb po zetknięciu go z chorym, daje się zwierzęciu (psu) do zjedzenia, wskutek czego choroba na nie przechodzi. 13. Mierzyć: Chorego, leżącego na ziemi, mierzą nicią

lub sznurkiem wzdłuż (cd stóp do głowy) i wszeiz (ruzkrzyżowar.ych rąK) a gdy długość równa się szerokości, co daje nadzieję wyzdrowienia, odbywa się zazwyczaj zamawianie i picie wody, której ostatek wylewa się do rzeki. 14. Odliczyć, liczyć wstecz: Przez liczenie od pewnej liczby np. 9 do 8, 8 do 7 i t. d. dochodź, się du zera i tym sposobem sprowadza się chorobę do zaniku. 15. Dotykać chorego ręką lub kością, naciskać, ścierać cnore c ?śc ciała, przez ,:o usuwa się niewidzialne przyczyny choroby. 16. Obwieść, okolić bolące miejsce kośćmi umarłego lub częściami ci ła wierz :ego. 17 Zegnać znakiem krzyża dotknięte chorobą części c ira. 18. Splunąć na cnorobę lub opluć sprawcę choroby (np. uroki) najskutec iiei śliną na czczo. Można też chorobę zdmuchnąc, ochL,chać lub zlizać śliną chore miejsce przez matkę pacjenta łloo chorobę oblizać przez psa. 19. Lać ołów, wosk, albo rzucać węgle na wodę, f by się przekonać o sprawcy choroby, a następnie wodę tę pM „ako lekarstwo. 20. Zlewać lub zmywać bolące człon«.i chorego, >oczem w odę wylać na rozstajne drogi, a kto przez to miejsce przejdzie, przejmie na sit bie chorobę. 21. Naparzać bolące miejsca parą zagotowanych ziół. Podkurzać, okadzać, włosarn, sierścią, tłuszczem, ziołami i t p. 22. Zawiązać lub rozwiązać: Środek ten polegał pierwotnie na związaniu chorego i uwolnieniu go z tych więzów, co wpływać miało na wyzwolenie chorego z pęt demona, sprawcy choroby a póz'me) skizepło do symbolu robienia węzłów lub obwiązywania nicią. 23. Przeciągać, przesuwać chorego, ocierać się przez rozłupane drzewo, przez płoty, obwarzanki i t. p. przedmioty. 24. Odwrócić zadaną chorobę przez zawieszenie j e j na drzewo, podłożenie pod kamień i t. p. 25. Pokazać figę, przez co chorobę zadaną przez uwiązanie lub oczarowanie, odrzuca się precz. 26. Zamodlić, zażegnać chorobę zapomocą pacierzy, śpiewów. 27. Odpokutować, t. j. nałożyć sobie karę, pokutę, by się uwolnić od choroby, złożyć ofiarę celem odzyskania zdrowia. 28. Zatańczyć chorobę, tj. tańcem zniewolić demona choroby do opuszczenia ciała. U wszystkich ludów europejskich, podobnie jak u nas, nakazuje się przy takiem leczeniu me oglądać się za siebie, mc nie mówić, iść o północy, na w i t k u księżyca, nago i t. p. Niektóre z tych środków, jak np. rzucan-e części ciała po za Siebie, bez oglądania s.ę, praktykowane było w starożytności, mamy tego siady w Odysei, eiegjach Tybula, Eklogach Wergilego, który wyraźnie powiada: „Rzuć je nad bieżącym potokiem przez głowę i nie oglądaj się". Jako często wymieniony warunek skuteczności czarów i leczenia podaje już biblja milczenie (Elizeusz). Lud polski 'na Czerwonej Rusi; „wyobraża sobie chorooę ;ako siedzący w człowieku ból, który koniecznie na zewrątrz wydobyć potrzeba" Do wydobycia go służy przekłucie, spalenie ub zamówienie. Zarówno z naszym i lud ruski pojmuje chorobę jako stote żywą, demoniczną, mającą siedlisko swe w ciele :łowicka. Z tego założenia wychodząc, stosuje swe sposoby leczenia. Aby się pozbyć cncroby, stara się ją „zohydzić podawaniem najobrzydliwszycn leków, np. łajna, różnych goryczy" (i ostrości) lub też zmusić ją do ustąpienia, podając np. środki wym5otne, silnie czyszczące, odwar z kolczastych roślin, mających „kłuć i niepokoić cho-

robę". Aby obrzydzić chorobie pobyt w ciele pacjenta, dają mu np. w Małopolsce pająka w śliwce, tak żeby chory o tem nie wiedział. Niekiedy jednak takiem postępowaniem „rozzłoszczą się chorobę" a tem samem powoduje „wzmocnienie cierpień chorego". Dlatego stosowaną bywa przeciwna zasada, polegająca na tem, aby „ d o g o d z i ć c h o r o b i e , unikać wszystkiego, coby ją podrażnić mogło ( z a g n i e w a ć"), wtedy ona ma uspokoić się, a częstokroć opuszcza chorego i na zawsze". (F. Wereńko Przyczynek lecznictwa ludowego w Materjałach antropol. 1896 I 106). Lud nad jeziorem Onegą, podobnie jak inne pierwotne ludy, uważa ciało ludzkie za nieśmiertelne, „żyłoby ono bez końca", gdyby nie działanie złych duchów i czarów. Wszelka zatem choroba jest „napaścią złośliwego demona" np. „uosobionej cholery" aibo „zadaniem" jakiej złośliwej osoby np. czarownicy. Takiemu pojmowaniu choroby odpowiada sposób leczenia.- przybiera ono postać czynnej reakcji przeciw „niewidzialnej, a osobowej jakiejś potędze 4 '. Oneżanie stosują więc następujące środki lecznicze: Choroby u t i u m wyrąbać należy siek.erą, febrę nastraszyć zbiciem chorego, suchoty zniewolić do wejścia w kotkę, a tę wynieść do lasu. Inne choroby ubłagać trzeba prośbą i potulnośclą, jak np. ospę „matuchnę". Zamawiaczka, zwana w Bulgarji babiczką (babka) zbiera, suszy i warzy zioła, zazwyczaj o północy albo przed zachodem słońca, kładzie je pod progiem, w kącie, lub innem osobliwem miejscu, zawsze w tajemniczy sposób, a zioła te mają cudowną moc, „nie leczą zaś choroby w sensie fizjologicznym, lecz wypędzają, egzorcyzmują złego ducha choroby, który częstokroć jedynie z lenistwa i chęci używania obrał sobie za mieszkanie ciało chorego, najchętniej majętnego, gdzie na miękiein łożu może się wylęgiwać, spożywać wytworne potrawy, spijać orzeźwiające napoje". Ponieważ demon choroby ma u Bułgarów i Macedończyków właściwości, przymioty i wady człowieka, przeto można go z uzurpowanego siedliska, w którem się zagnieździł, wypędzić przez podanie mu gorżkich, wstrętnych potraw, których, jak każdy z nas, nie znosi. Natomiast wywabiają z dziecka glisty — jak u nas na wsi — zapomocą podawania im słodkich potraw. W zaczepne] łub odporne] walce z temi nieczystemi siłami po sługują się zachodnie ludy europejskie wodą. ogniem, wrzawą, obchodzeniem (zataczaniem koła lub oborywaniem), odwracaniem się lub tylko milczeniem. Do środków odwracających ducha, zło, chorobę i tym podobne istoty demoniczne należą przedmioty raniące, jak np. cierń, kamień, substancje gryzące np. sól, silnym zapachem obdarzone np. smoła, czosnek, środki budzącejobrzydzenie np. mocz, ślina. Talmud (Tcsefta Sabbat) z III wieku po Chrystusie zaleca jako środek leczniczy przeciw drżeniu członków i kurczom „przestraszyć chorego", środka tego przestrzegają do dziś Słowianie i ludy germańskie. Leczenie u ludów romańskich i Germanów było obrzędem rozpadającym na dwie kategorje: zaklęć i odczynień, ie zaś polegały na cdDędzaniu złych duchów, później na przywoływaniu na pomoc dobrych U wszystkich ludów pojmowano albo jeszcze pojmują chorobę jako działanie złych duchów, a przy pomocy obrzędowych czynności można je odpędzić, odstraszyć, albo pozyskać, przejednać i przez to chorobę oddalić, czy też zdrowego przed słabością ustrzec lub

zapobiec, aby nie chorował. W demonizmie tkwią korzenie lecznictwa wszystkich ludów, w czynnościach obrzędowych, w aktach kultu znajdują się źródła terapji i profilektyki ludowej. Na ziemiach Rzeczypospolitej polskiej trwa od niepamiętnych czasów między ludem a inteligencją wymiana środków leczniczych. „Z dworu przez sługi rozchodzą się one na wieś do znachorek i odwrotnie od znachorek dostają się do dworu, skąd znowu wracają między lud mniej lub więcej zmienione". (A. Pcdbereski Materjały ludu. W'Zbiorze wiad. antrop. 1880 IV 74). Do tej kategorji środków, zapobiegających chorobom, należą talizmany i amulety, któremi posługuje się lud nasz od wieków. Listy z nieba spadłe to taki talizman, używany przez nasze chłopstwo przeciw wszelkim przypadłościom, chroniący od nieszczęścia, wojny, głodu i moru; sięgają one wieków średnich a znane są nietylko Słowianom południowym (knjige gromownice), ale także i ludom germańskim, (np. gredoria w kościele Św. Michała w St. Germain—Am Urquell 1890 6 6 - 8 ) . Cudowną, magiczną siłę leczniczą posiadają w Bośni i Hercegowinie, tak u chrześcijan, jak i u Mahometan t. z. zapisy, odnoszące się do powszechnego na Wschodzie zwyczaju podawania poszczególnych miejsc z koranu pad drzwiami, na sprzętach lub naczyniach domu. Wierzą oni, iż tak zapisane przedmioty chronią ich posiadaczy od bolu, zła, nieszczęścia. Serbom — jak nam — wystarczy kawałek papieru z odpisem jakiegoś wyjątku z ewangelji albo jakiejś modlitwy, przypisują zaś siłę leczniczą pismu samemu. Zdarza się, że Mahometanie w razie gdy amulet dany przez Hodżę nie pomaga, biorą od kapłana chrześcijańskiego amulet z ewangelją. Najstarsi lekarze, jak np. Galenus, chwalą amulet egipski przeciw dolegliwościom żołądka a Serenus Sammonicus zalecał noszenie na szyi zawieszony papier z formułką Abrakadabra, przeciw febrze. Przez całe wieki średnie, niemal do XVI w., posługiwała się medycyna takowemi środkami, a lecznictwo ludowe w Europie i innych częściach świata nie pozbyło się ich do dnia dzisiejszego. Do niedawna leczono u nas ukąszenie od żmiji w następujący sposób: „Zawieszano żmiję u pułapu, siekąc ją rózgami i zbierając w podstawione naczynie ślinę z jadu" a jadu tego używano jako lekarstwa przeciw ukąszeniu. Metoda ta polega na zasadzie błędnie stosowanej analogji, że „podobne leczy się podobnem". Często opiera się jeno na podobieństwie kształtu lub koloru rośliny, zwierzęcia, wogóle środka leczniczego, do choroby. Sposób ten leczenia, przypominający seroterapję, nazywa się w medycynie sympatycznym albo sympatetycznym. Nazwa ta pochodzi z wyobrażenia, że między słabością (czy chorym) a lekarstwem (sposobem leczenia) zachodzi współczucie, (stąd nazwa „sympatycznych środków") jakiś związek wewnętrzny, niewidoczny, tajemniczy. W przeciwstawieniu do naturalnego, bezpośredniego sposobu leczenia, są środki sympatyczne nadzwyczajne i działające nawet na odległość, dlatego właśnie, że są magiczne. Przeżytki takiego leczenia pokutują do dziś we współczesnej homeopatji a nawet w t. z. analizie newralnej G. Jagera. Lud nasz trzyma się tej odwiecznej metody leczenia, znanej u wszystkich ludów i mającej za sobą praktykę kilku tysięcy lat.

22
„Czerwone upławy" leczą kobiety wiejskie z okolicy Żarek i Siewierza „dając do wypicia z wódką trzy lub dziewięć k o r a l i utłuczonych na proszek" (M. Fedorowski Lud 1889 II 269). Kobietom, doświadczającym zbytecznego k r w o t o k u , zalecają w Lubelskiem naparzenia z k r w a w n i k a (millefolium) (J. Gluziński w Archiwum domowem 1856). Upławy k r w i maciczne leczą w Poznańskiem w ó d k ą c z e r w o n o zabarwioną (lub czerwonym winem). Zalecał to już Haur w Składzie albo Skarbcu sekretów ekonomicznych (Kraków 1693), dodając inne tego rodzaju lekarstwa: K o r a l o w y pączek pić w winie, albo zawiązać palce u nóg c z e r w o n y m sznurkiem. Góralki w okolicy Zakopanego, nie mające dłuższy czas regularności, piją krwawnik gotowany w czerwonym winie. Górale w Tatrach leczą c z e r w o n k ę , jedząc kmin z bryndzą uskwarzoną na panewce do c z e r w o n o ś c i . W innych stronach Polski i na Rusi dają do picia suszoną krew rozmaitych zwierząt: zajęczą, niedźwiedzią, króliczą. Zasada terapji sympatycznej, że chorobę leczą najskuteczniej podobne do niej lekarstwa, stosowaną była w Polsce średniowiecznej. Marcin z Urzędowa utrzymuje w Herbarzu polskim (1595), że j ę z y c z k o w e ziele (babia jagoda), zawieszone dzieciom na szyi, uzdrawia dolegliwości językowe. S. Syreński zapewnia w Zielniku (Kraków 1613) że liście b r o d a w n i k a (podróżnik turecki), użyte zamiast sałaty, spędzają b r o d a wki z ciała, że wszelkie g a d z i n y uciekają od tego, ktoby miał przy sobie ż m i j o w c a (Arum), że połamane kości spaja plastrowaniem ż y w o k o s t, że s e r c a drżenie usuwa s e r d e c z n i k, zwany także serdeczne m zielem, że Matki boskiej w ł o s k i białe (Asplenium) dają gęste i piękne w ł o s y , że trzy listki szalwji (Zwiesinosek), na czczo zażyte, służą przeciw t r z e c i ą c z c e (tercjannie), c z t e r y listki przeciwczwartaczce (kwartannie). Symbolikę tę lekarską, osnutą na podobieństwie lub różnicy cech danej choroby i jej lekarstwa, polecały już „Ogrody zdrowia" i „Herbarze" średniowieczne. Przytoczę z nich jeszcze kilka przykładów, do dziś przez lud nasz praktykowanych: Kora bzu, skrobana n a d ó ł , sprawia p r z e c z y s z c z e n i e , d o g ó r y skrobana sprawia w y m i o t y , (skrobana w obu kierunkach, daje spółcześnie o b a s k u t k i ) . Rana, pochodząca od ukąszenia p s a wściekłego, goi się najprędzej pod popiołem, upalonym z sierści tego samego p s a . Naróść twardą na ciele, zwaną wilczem mięsem, wyleczyć t. j. wygryźć może jedynie człowiek, który jadł w życiu swem w i l k a (od Gniezna). Przeciw mądrze (bóle maciczne) zażywają odwaru z korzeni madrowca (Czarny Dunajec). Na twarz z r ó ż ą przykładają liście z kwiatu r ó ż y (Łapczyca). Na wrzód, zwany świniakiem, przykładają ś w i ń s k i e łajno lub słomę, na której leżał w i e p r z a k (z Moszczenicy). Wrzód na nodze, zwany ż y d ó w k ą, leczą w Pierzchowie ocieraniem się chorej częścią ciała o żydówkę. „Jęczmień na oku wycierają przepalonem ziarnkiem jęczmienia trzy razy, a potem to ziarnko wrzucają w ogień, mówiąc: Nic - em ci nie zrobił złego, Złaź z oka mojego.

23
(M. Cisek Materjały z Zołyni. Zbiór antrop. !889 XIII 70). Bolący z ą b okadzają Wieśniacy w Płudach dymem przypalonego z ę b a końskiego. Boi w k r z y z a c h leczą w Kaliskiem wyrąbując o wschodzie słońca siekierą trzy k r z y ż e na trzech belkach, podtrzymujących powałę. Górala białosórskiego na chorobę z przestraszenia okadzają szczyptą włosów z głowy tego, który go przestraszył. Jeżeli kto dostał gorącz! i z p r z e r a ż e n i a , może być wyleczony p r z est r a c h e m . N; stosowaniu zasady wybijania klina klinem polega leczenie „zadanei" choroby, którą lud nasz u s t r z a ł e m zwie. należy j ą o s t r z e l i ć prochem s t r z e l n i c z y m , albo w y s t r z a ł e m nabitej strzelby, na której lufie chory położył palec. (Z p Radzyńskiego). Postrzałem (paraliżem) rażonego m< czą w odwarze rośliny, zwane; również p o s t r z a ł e m . Na gościec skuteczne jest „ g o ś ć o w e z i e l e " podobne do rybiej miętki (Łodygowice). Karbunkuł, na Kaszubach zwany w y d r ą , radzi lud tamtejszy otworzyć pazurami w y d r y , a chory będzie uleczony. Chorobę z po d ź w i g n i ę ci a leczą Kaszuti zeskrobując z przedmiotu, który chory p o d n o s i ł , cząstki i pijąc je z wodą. Kto dostał f e b r y od kwaśnego mleka, musi pić go dużo ze solą, tego zaś, który nabawrł się febry przez k ą p a n i e , oblewają znienacka wodą zimną lub wrzucaią do w o d y . Przeciw z a t w a r d z e n i u jedzą jajo na t w a r d o (Z nad Raby). S u c h o t y leczą kąpielami w odwarze z cykorji, zwanej przez Krakowian s u c h o t n i k l e m , który podają także wewnętizme (pod Jordanowem). Krowę chorą na ż a b ę leczyły baby w Brzeskiem 1869 r. wpuszczając krowie do gardła żywą ż a b ę, w Bocheńskiem moczyły krowę z zapucnmętą gębą w wodzie (w putni), do której wpuściły kilka żywych żab. (Br. Gustawicz w Zbiorze antrop. 1881 V 125). Jednym z'warunków skuteczności owych środków bywa zadanie ich przez osobę innei płci, bo wówczas sympatja jest silniejsza. W wyboize środków czy zabiegów leczniczych i lud ruski przestrzega „symboliki lekarskiej, osnutej na podobieństwie lub różnicy cech zewnętrznych lub właściwości wewnętrznych danego cierpienia i ieku". I tak np „w chorobach kobiet przy k r w o t o k a c h są pomocne wino c z e r w o n e i rośliny o kwiatach c z e r w o n y c h , przy upławach zaś b i a ł y c h , wino b i a ł e oraz rośliny o kwiatach b i a ł y c h . " „Przy s u c h o t a c h pomocne są w pewien sposób spreparowane p ł u c a z sercem zdrowego cielęcia'". Gdy dziecko n " e r o ś n i e , dobrze jest kąpać je w odwarze z młodych wierzchołków rozmaitych drzew i krzewów- „Kora w i ś n i o w a z g ó r y na d ó ł skrobana, sprowadza p e r i o d z a t r z y m a n y , gdy przeciwnie, skorbana z dołu ku g ó r z e , p o w s t r z y m u j e k r w o t o k " i t. d. (F. Wereńko. Przyczynek do lecznictwa lud. Materjaly antiopul. 1896 I 107). Na rany w nogach od podbica się („p.dpij") przykładają na Rusi świeże liście podbiału („pidpił") na podstawie analogji (językowej) środka z chorobą. W biciu s e r c a podają wewnętrznie odwar s e r d e c z n i k a (na Ukrainie). I lecznictwo ludu włoskiego opiera się na zasadzie analogji między chorobą a lekiem. Źćłtaczkę leczy się za pomocą przedmiotu koloru żółtego, różę — przedmiotem różowym. Albo s+.arają s i ę — j a k powiada staropolskie pizysłowie:—klin klinem wyb : ć: gorączka z przelęknienia może byc wyleczona prze-

Ulanowska Łotysze Zbiór wiadom. kogo się chce zabić.: R ó ż a — L e j a w 9 kolumnach po 9 razy. a kto ją zdejmie. na rozstaju. że co człowiek z obrazem (symbolem) przedsięwez'mie. serce. Na podstawie tego prawa podobieństwa „szaman (czarnoksiężnik) wnosi. Ukąszenie psa wściekłego leczy sierść tego psa. „Przeciwko chorobie morskiej najlepszym specyfikiem jest woda morska. Znachorka kazała przynieść z g r o b u tej baby piasku. we Włoszech dotknięcie żabki srebrnej. znanem pod nazwą sympatycznego. leczy noszenie na ciele amuletu podobnego tej chorobie lub zawieszenie podobizny serca. Oto przykład: Łotysz przestraszył się baby z m a r ł e j . drugi formą czynną. I Łotysze trzymają sie odwiecznej metody leczniczej. I tak np. Na z ó ł t a c z k ę i wszystkie choroby ż ó ł c i o w e ludy barbarzyńskie używają żółtych kwiatów. Cierpienie w jamie ustnej. Zachował się w puszczy kurpiowskiej z odległej starożytności sposób zabicia nieobecnego człowieka: Strzela się do woskowej figurki.24 strachem. albo obraz sam usuwa chorobę czy zło. a z krzyża jej naskrobać drzewa. mającej wyobrażać tego. wątrobę. I. jakiego pragnie. których nasz lud używa. nerek itp. w myśl starożytnej zasady similis simili gaudet. która chorobsko spowodowała. Polega ono na zasadzie. albo jelenich języków". G. Zawieszenie pewnej kategorji amuletów opiera się na wierze. obmyć się nią i patrzeć na morze". 1891 XV 278)." Podobieństwo nazwy roślin z nazwą sprawców choroby powoduje u Cherokezów w Karolinie północnej wybór ziół do celów leczniczych. w kościele. Na tej zasadzie powstała następująca porada lecznicza wśród ludności żydowskiej: „Gdy czujesz kłucie w boku. albo „koszulę chorego zawiesić na drzewie. jedynie naśladując tenże skutek". Segel Wierzenia żydów Lud 1897 (II 54). w tym go skąpać. przyłożona na ranę. ten przejmie chorobę. należy jej trochę wypić. W. k ł u j lekko nożem zbolałe miejsce". kogo przedstawia. Tego samego sposobu używa lud nasz w lecznictwie. Frazer (The golden Bough I 52 i Totemism and Exogamy London 1910) upatruje istotę magji w tem zasadniczem prawie. to stanie się i z chorobą. Choremu na p ł u c a Żydzi zalecają jeść p ł u c a cielęce. iż może wywołać każdy skutek. R ó ż ę czerwonkę leczyła żydówka przykładając do bolączki skrawek papieru z napisem hebr. czyli że skutek podobny jest do swej przyczyny". (B. zwane pospolicie żabką. to pomaga. Należą do nich przedewszystkiem leki oparte na zasadzie: co zaszkodziło. w Sycylji. Ten pierwszy rodzaj lecznictwa nazywają bierną formą sympatycznego leczenia. padnie trupem ten. na ołtarzu. a gdy się ją trafi. „nasłane przez j e l e n i a choroby leczyć mają zioła noszące nazwę popularną j e l e n i c h oczu. albo jej pokrewna. (St. naparzyć i dać mu się napić—pomogło mu to odrazu. W najbardziej wysuniętej na południe wyspie europejskiej. gdy pomagał ją myć i z tego zachorował. Środki sympatyczne . „że podobne wywołuje podobne. znajdujemy te same środki lecznicze. użyta jako lekarstwo. że chory organ np. objawiającem się u ludów we w s z y s t k i c h c z ę ś c i a c h ś w i a t a . usuwać ma u nas przyłożenie żaby. rozpowszechnionej u ciemnych mas ludów zachodnio europejskich. pomaga. iż rzecz. którą na ten cel mają w domach. antropol. nerki.

Lud nasz posługuje się między innemi odwieczną metodą. Malinowski Totemizm i egzogamia. działają jak gromo- . jedną pacjentowi przywiązać na szyi. z. że „co się dzieje z jednym ze złączonych ze sobą przedmiotów. służy do przeniesienia zimnicy przez zawiązanie tylu supełków. kuracja sympatyczna. jak ta część wędzona będzie s c h n ą ć i wole znienagła będzie s c h n ę ł o. Zasadę tę magji mieni Frazer błędnem stosowaniem kojarzenia się wyobrażeń (B. iż rzeczy. dzięki czemu „podobne praktyki wywołują podobne zjawiska". to wszystko owa osoba odczuje. wystarczy gdy jest idealny. w części lub w całości. Ów wpływ czarodziejski przedmiotu na człowieka niekoniecznie ma być bezpośredni lub pośredni przez rzeczywiste zetknięcie. a w miarę. że cokolwiekby uczynił przedmiotowi. którą wiesza chory na szyji. Do praktyk czarodziejskich należy robienie t. na śmierć czy chorobę gospodarza lub kogoś z jego rodziny. do drzewa. ile chory ma paroksyzmów. aby febrę przenieść zapomocą nici na drzewo. W tym celu trzeba tylko połączyć się nicią sympatji z owym dalszym przedmiotem. Chłop niemiecki. drugą w dymie wędzić." Z czasem rozciąga się wpływ tej magicznej siły (sympatji) na przedmioty nie należące do siebie. które przyciągają do siebie chorobę i giną. z. wole korzeń koszyszczka (werbeny) rozdzielić na dwie części. Umysł pierwotny wychodzi z tej zasady. na odległość. jak te gałganki jego ubrania. to stanie się i z drugim. pod pewnemi warunkami. Cząstka z ubrania np. poczem obwiązuje nią drzewo. przestrzeganemi przy czarach w ogóle. który był niegdyś w styczności z daną osobą lub stanowił część jej ciała (włosy. chory na zimnicę. Już Syreński zalecał w Zielniku swym z 16 stulecia chorym na t. kota. albo trzymając przy sobie np. żaby. stosowane przez lud nasz. którą zawiązano supełek na czyjąś szkodę. jakby jej było czynione". zawiązuje nitkę naokoło palca. przy odmawianiu pewnych formuł. Do podobnych środków czarodziejskich należy obwiązywanie sznurem lub wstążką chorej części ciała. 31) W przesądach i praktykach ludowych na całej kuli ziemskiej odgrywają znaczącą rolę środki sympatyczne. które były kiedyś w styczności ze sobą i nadal działają na siebie. Ta sama nitka. Środki sympatyczne. przenosi na inne istoty żyjące. z. Leczenie sympatetyczne polega też na przeniesieniu choroby z człowieka czy zwierzęcia na inne żyjące istoty lub przedmioty martwe. która usuwa chorobę zapomocą działania na przedmiot użyty jako lekarstwo. które skuteczność Jęków potęgują. Z tej zasady „czarnoksiężnik wnosi. zakrętków w zbożu. przystępniejszym dla naszego wpływu. nawet wtedy. Na całej kuli ziemskiej ujawnia się zasadnicze prawo magji (czarów). że ciało złodzieja powoli zgnije i rozpadnie się. W liczbie pierwotnych środków sztuki czarodziejskiej spotykamy również paralelizm czynności danej osoby i zjawisk natury. złodzieja. zawieszając je lub uwiązując np. gdy „fizyczna czynność zostanie zniesiona". włożona do trumny (grobu) sprawi. paznokcie). Lud 1912 XVIII.25 obu kategoryj stosowane są najczęściej w połączeniu z praktykami i czarami. zasadzająca się na tem. I u innych Słowian odbywa się do dziś jeszcze na wsi t. zupełnie obce. że chorobę zapisuje się na karteczce.

że choroba wzmaga cię i rośnie razem z księżycem. Środki sympatyczne. W tym czasie nie wolno zażywać lekarstw. jak gwiazdy. księżyca nadają się najlepiej do leczenia". Najskuteczniejszą do leczenia porą jest czas ubywającego księżyca i pełnia. pokrywające się zazwyczaj z początkiem wiosny i świętami wielkanocnemi (Wielki piątek ma u ludów europejskich częste pod tym względem zastosowanie). u nas „na witku". o zmroku. „Pierwsza lub ostatnia kwadra. puchliny. w celu zabezpieczenia się od bolaków i jadówek" (krost). rozpowszechnione są na całej kuli ziemskiej i liczą swe istnienie na tysiące lat. j. Wielki wpływ na chorobę mają i inne ciała niebieskie. Grecy posługiwali się leczeniem sympatycznem na tysiąc lat przed narodzeniem Chrystusa. a ludy orjentalne na 5 do 6 tysięcy lat. aby razem z nim zmniejszała się choroba. tj. które chrześcijaństwo nową myślą natchnęło. Na nowiu—powiadają w Lubelskiem—nie można przedsiębrać żadnej kuracji. chorobę na ludzi i bydło. wiosenne zrównanie dnia z nocą. nadawały się u nas. zimowe przesilenie dnia z nocą („Wielkie gody" od Bożego Narodzenia przez Nowy rok — aż do „Trzech Króli") i tym podobne uroczystości. odgrywają niemałą rolę warunki czasu i miejsca. stosowane nietylko w lecznictwie. odkrycia złodzieja itp. posługują się nią do dziś ludy barbarzyńskie. boby szkodziły. Stąd wniosek. ale także w celu obudzenia miłości lub zaspokojenia nienawiści. Przeciw czarom służą zioła (Boże drzewko. po myśli przysłowia: „piątek zły początek". nieurodzaj i klęski w gospodarstwie. . Niektóre pory astronomiczne. zwłaszcza metodą sympatyczną. ja np. bo wtedy działają najsilniej czary. Metodą tą narody europejskie leczono w wiekach średnich. W lecznictwie naszego ludu. Zakopując na rozdrożu włosy chorego na kołtun. uchodzą za pomyślne do operacyj leczniczych.. niepomyślne dnie w tygodniu: poniedziałek i po części piątek. z doby pogańskiej. ze świąt i uro czystości: Wielki tydzień i Suchedni. Lud nasz uważa za nieszczęśliwe. bo słabość tem silniej odnawiać się będzieNa tej samej zasadzie (analogji) wróży zaćmienie księżyca iub słońca. Nasi włościanie myją się w Wielki tydzień wodą na polu albo w rzece „przed wschodem słońca. Tak np. Niektóre dnie w tygodniu. podobnie pewne pory nocy (północy) są szczególnie w tym względzie korzystne. Szkodliwie oddziaływa nów. Leki zadaje się przed zachodem lub po zachodzie t. LI wszystkich Europejczyków podejmuje się leczenie np. kozłek. trzeba je zrywać o świcie z rosą po r anną. kometa z ogonem. Niemniejszy wpływ mają dnie feralne. wielkie mają znaczenie w lecznictwie. żeby zioła lecznicze były skuteczne. jak u wszystkich ludów chrześcijańskich za najodpowiedniejszą porę do leczenia i czarowania w ogóle. po której ubytek ten się zaczyna.) zebrane przed w s c h o d e m słońca lub jedzone na s u r o w o . ruta itp.26 chroń odciągający uderzenia piorunów do ziemi. przed naszą rachubą. reumatyka. jak np. Wpływ księżyca ma doniosłe znaczenie. środa. na mocy bowiem analogji utrzymują. koszyszczko. wogóle zjawiska atmosferyczne. zorza poranna i wieczorna. robaków w czasie ubywania księżyca. że chcąc np. nie należy wogóle żadnych rozpoczynać robót. uwalnia go się od tej słabości.

określają je osełką. określają je trzy razy nożem na płask i osełką. jeżeli no Nuwy rok pochmurno. w przekonaniu ludu. że wtenczas każda roślina woła na przechodzących: „I mnie też weźcie! I ja pomogę"! (Wi. W Chełmskiem gdy krowie wymię spuchnie. Stosownie do tego. gdzie się zbieia (np. ale swoich.) kopany jest na nowiu l u b w i e t k u k s i ę ż y c a . w maju. w głębokim lesie). Zwyczaj obierania do czarów pory przed wschodem słońca jest starożytny. Najskuteczniej działają leki zbierane w wdję św. szczaw itp. W Zgodzie. przypisując it« moc cudowną w leczeniu. „z przybywaniem światła " na wiosnę. jak np. Zbierają zaś przed południem. mające moc czarowną. rwącą po południu. warunkowana jest nie tylko czasem. Plinius w Historji naturalne! podaje liczne z czasów rzymskich przykłady kopania i zbierania zięi leczniczych przed wschodem słońca. (F. „Choroba dlatego zle się kończy. zrywa wieśn tczka najczęściej pc miedzach i zaroślach. iż się zaczęła pod złą wróżbą". J a n a. ani nawet pozdrawiać. a napewne po zachodzie słońca. w tem przekonaniu. bo zioła wtedy zbierane szkodzą. Za najskuteczniejsze uważane są zioła zbierane przed pełnią i ze wschodem słońca t. Jak w wiekach średnich używa i dziś lud nasz roślin do leków na zewnątrz i wewnątrz. czy korzeń pewnej rośliny (stonogowiec. mienią czarownicą. jak i tę . z u b y w a n i e m światła. chroni zdrowe lub oddala chore części ciała. 1 89ó I 107-8). ale wogóle u Słowian. Warunkiem skuteczności ma być też milczenie. Ze stanu pogody w pewne dni feralne wnoszą o stanie zdrowia ludzi. powiada nasz wieśniak. dla rozpędzenia tworzącycn się guzów (ropni). k edy się roślina zbiera (np.jąc w odwarze lub okadzając chorych. która drugiej kobiecie porwie ziele. grzebieniem itp. Cudcwna siła lecznicza naszych roślin. romansk>ch i germańskich ludów czerpano wodę przed wschodem słońca. następme smarują mio- . Wereńko Przycz. albo zbierano rosę przed świtem. p. albo w drodze do chorego. Cpisame (święconą kredą) choroby cieszy się w leczmciwie ludowem Europy niemałem wzięciem. aby złe siły nie miały przystępu. „nie wolno mów ć". jak bydio. Jana. zbierane] przed wschodem słońca w d z i e ń s w. Wogole chore miejsca okrąża się. W Trzebionce leczą tym sposobem obrzmienia gruczoiów. odmowieniem modlitwy bez końcowego Amen.27 Choremu na padaczkę dawano kołaczki z mąki zarobionej rosą. j. otwarte słowo szkodzi leczeniu Spełniaiąc warunki nakazane przez wróża. godzinę jej rozpoczęcia. jaki tylko spostrzegą. a leczy niemi zarówno ludzi. będą ludzie w tym roku chorowali (Ropczyce). Materały antrop. zrywają DO drodze każdy kwiatek. stąd zwane ziołami świętojańskiemi (Hipe-icum per f oratjm>. Głośne. „Gdy w niedzielę palmową niosą palmy do święcenia. w każdej bowiem czynności swej baczy przedewszystkiem na dzień. kiedy cała przyroda budzi się do żyr a. Rośliny. do lecznictwa lud. ale także pewnemi wskazaniami natury mistycznej. o świcie lub przed wschodem słońca) i miejscem. kobietę zbierającą ziele na ęudzej roli lub miedzy uważa lud za czarownicę. spożywając je w pckaimach. zarysowuje kredą święconą. natonrast nie należy zbierać bezpośrednio po pełni. Tak np. Kosiński Z Jeleśni Materjaly antrop 1904 VII 4o) Nie tylko u nas.

Lwów 1897 Ul 20). a rozpiąwszy koszulę. będącego przedmiotem kultu „pogan"Uroczyste obchodzenie albo okalanie rzeczy sakralnych należało u ludów północnych (w Skandynawji) do kultu. Zebrania rycerstwa polskiego odbywały się w tej formie. Otrzęsienie — jak sama nazwa choroby wskazuje — pochodzi od strzęsienia się podczas jazdy lub biegania. czynią to przed wschodem i po zachodzie słońca. Pizez wszystkie ziemie germańskie był zwyczaj „witania nowego słońca tańcem dokoła ognia wiosennego". urobione nożem. tak długo aż całą niemoc z nóg ogień święty wyciągnie". Przeciw hemoroidom zalecają w Lubelskiem przeciąganie przez żarzotki (zarzewie) lub popiół gorący. W celach leczniczych posługiwano się w 18 stuleciu rzucaniem węgli za koszulę. Przy uroczystościach „pogańskich" przeznaczone na ofiarę zwierzęta były przedtem w kołc prowadzone. ma to wzbronić im przystępu do chorego miejsca. żarzewie. rozżarzone węgle itp. St. u Słowian i ludów germańskich ofiary miały kształt koła. Ż ó ł w na wymieniu u krowy leczy się zakreśleniem zbolałego miejsca kredą oświęconą na Trzech Króli. U nas i innych Słowian należy „koło" do najstarszych pląsów. na którem się odbywają obrzędy rytualne. używanych do średniowiecznych i nowożytnych czarów. stąd nazwa „ k o ł a rycerskiego". Nadrabjanie radzą z leków sympatycznych następujący: „Otrzęsiony bierze potrzykroć na krężak (siekacz) rozżarzone węgle z ogniska. od zwykłego. Nasi przesądni włościanie wypalają rany gorącem żelazem. Na Sobótkach tańczą dziewczęta w „koło". przeciw czemu skierowane były liczne zakazy apostołów pogaństwa i soborów. Mającemu za- . Ogień. polecają oborywanie roli byczkami bliźnięcemi. Prastare zwyczaje i obrzędy Słowian i ludów germańskich odbywały się w kształcie koła. środek ten chroni od gradobicia (Kujawy) i sprowadza urodzaj (Sieradzkie). okrążając święty ogień. przysparzające im niezwykłej siły i znaczenia. ognia itp. stosują tez okładanie chore] części ciała parzącemi pokrzywami. a więc w czasie ponowania duchów. chorą na nogi (po tyfusie). (Z. Zgromadzenia ludowe u Germanów zwą się R i n g (pierścień). leczyła baba każąc jej przechodzić bosemi rogami przez ogień z gałązek tarniny. Owe keische Persów są podobne do „magicznych kół". Ponieważ choroba pojęta jest przez ludy nieoświecone jako działanie sił nieczystych. Od zarazy chroni też zakrywanie studni w czasie zaćmienia słońca lub księżyca (w Poznańskiem). nie świętego. przeto za najskuteczniejsze środki oczyszczenia człowieka od niepamiętnych wieków służyły ogień i woda.28 dem święconym. Znany jest jako środek ochronny w naszem lecznictwie ludowem przeciąganie przez zarzewie. Aby ustrzec się zarazy. tworzą one temsamem część m i e l c a . węgle i popiół gorący stanowią w naszem i obcem lecznictwie ludowem skuteczny środek w różnorodnych chorobach. wyrzuca je przez zanadrze na ziemię". a krowa wyzdrowieje. K e i s c h e starożytnych Persów są to kuliste bruzdy. karcących okrążanie skał. Zadaniem ich jest oddzielenie przez nie zamkniętego a więc jakby poświęconego Terenu. sosny i różnego ziela. Znad Buga Lud. Oto parę tej kategorji przykładów: Kobietę wiejską z Gródka nad Bugiem.

Śmiertelnie chorym Litwinom pruskim podawano jako lekarstwo popiol z wiecznego ognia. K^akó. 1397 III 54) Ogień od tys . czarciem łajnem od . jak pękają. znane jest nie tylko w Polsce (ziemi krakowskiej). Fischer Uzupełnienia Dahnhard+a Natursagen str. Celem wywołania perjOdu radzą na Białorusi siadywać na miejscu wygrzanem przez świeżo wyjęty z pieca bochenek chleba. palącego się w pobliżu wielkiego dębu. U ludów pierwotnych jednak odbywa się do dziś rzeczywiste przepalanie choroby. tak jednak. spalanym na węglach drzewnych. Na ten jego zbawienny skutek naprowadzić mogła codzienna obserwacja oczyszczalącego wpływu ognia. wspomina o tem M. np. gdy „listek upadł". T. zmieszany z masłem i kipiącem mlekiem. W innych stronach wystarczy już bez dotykama rzucić do pieca. używają też ogrzewania z dołu ciepłem z rozżarzonych węgli lub rozpalonym kamieniem. Serbom w Bośni i Hercegowinie radzono 1749 r.ie słyszeć trzeszczenia owej choroby w piecu. ęcy lat używany był jako środek leczniczy w różnych chorobach. Okadzanie chorego należy do powszechnie używanych środków leczniczych. wypalanie ran na nodze płomieniem z odłamku wrzeciona.p. Choroby maciczne leczą na Ukrainie podkurzaniem. Kolki (pleuritis) leczą Huculi w następuj icy sposób: Wypiwszy odwar białej smoły. tyle ziarn grochu. 155 Lud 1909 XV 355) Na dławienie gardła. Dawid w swej kronice pruskiej z 16 wieku.29 •nokcicę każą „podgarnąć do trzeciego razu bolesnemi palcami ogień na ogn sku". ale także na Litwie.888 XXI 170).^ 1908 IV 313). Wrzody i rany „zadane". spalenie rzeczy zostających w związku z chorym. Ponieważ bezpośredni skutek og:i'a ną chore ciało był niebezpieczny — stosowano u nas r zarówno jak u innych ludów. Wtedy ucieka się. Przeciw febrze nakadzają się oścmi z ryby. Wyobrażenie 0 tej uzdrawiającej sile ognia daje nam starożytna Edda. Aby się pozbyć brodawki. Z. gdzie p^rzą sie aż do niemocy" (W. okadzają też zielem śwęconetn lub wiankami (z okolic Kalisza).ypują pieprzem. zebranemi w wilję Bożego narodzenia (Skałat). Czechach i na Morawach. Katar i chrypkę usuwać mają „naparzenia skubanego pierza" a mianowicie: mężczyzna kadzi nos i usta dymem z pierza kurzego. i. sympatyczną terapję ognia. ada: „Co og-. zw. dotyka s ę jej ziarnkami grochu i ziarna te rzuca się do pieca. wymieniając „ogień jako najlepszy środek przeciw słabości".wyd. to jest nieuleczalne". różę okadzają suszonym językiem lisim (Tęczynek). Piotrze). który po . Szuchewicz Huculszczyzna. „kładą się na gorący piec. (A. że „przez cudowne wrzucanie ludzi chorych lub umarłych do pieca potraT/ł ich uzdrawiać i wskrzeszać". kobieta zaś z pierza koguciego (od Sandomierza 1 Opatowa O. Mazurzy używają okadzania w przeróżnych cierpieniach: „bursztynem. albo pochc dzące z „ustrzału". chiopi w okolicy Kalisza radzą okadzać p r o c h e m święconym. aby r. Hcnmg Kómgsberg 1812 1 132). po wyjęciu chleba. Żydzi w Polsce każą choremu „trzy razy do komina dmuchnąć . Hippokraies w swoich Aforyzmach pow . (ii W-Scgel Wierzenia i lecznictwo Żydów LUL. aby nie słyszeć. Apokryficzne podanie o Chrystusie (św. ile Się ma brodawek.eń nie wyleczy. Kolberg Lud . L. używanie żarzących węgli i t.

kadzą je jałowcem. bylicę i tp. A. że krow-e już nic złego nie zrobi". przestępem. (Ks. Że okurzanie. Czyśćcem (szarotą). 'palić go na proszek okurzyć nim krowę. to znaczy: gdy . kadzenie. Udając się pierwszy raz na orkę w Łętowni. pc raz pierwszy puszcza się bydło na pastwisko. to czarownica będzie opryszczona i nieszczęśliwa. trzeba pokadzić jałowcem". bożem drzewkiem. Aby oczarowana dawała dużo i dobrego mleka.e radzyńskie powiadają: „jak chleb sobie w dzierzy przykudzi" (sprzykrzy). Żegawką czyli pokrzywą górale pienińscy i tatrzańscy okadzają bydło. barwinkiem. Aby z mleKa zebrać dużo śmiejany. „Aby czarownicę odpędzić lub uczynić nieszkodliwą". w Krakowskiem warkoczykami (albo Koszyczkami Najśw. także od płaczków. bławatami. święconem w dzień Trzech Króli. wiankiem święconym na Boże ciało albo rozchodnikiem — na guzy i żółwie. od przestrachu. ma odpędzić sprawców złego. od uroku. przestrachu. w Borzęcinie jałowcem i mirem (żywicą). podkadzająje na Kujawach czarciem łajnem. sypiąc na ogień. Bydło chore w Zakopanem okadzaią maliniakiem. święconemi w dzień Trzech Króli. przyrzeknie. zalecają w Nowotarskim powiecie „udać się przed wschodem słońca na dziewiątą miedzę i zbierać zioła: macierzankę. koziołkiem lub świętojańskiem zielem i bylicą. bozem drzewkiem (bylicą) i jałowcem kadzą bydło. żeby co z w.atru nie porwała". czosnl lem. zielem. Aby się bydło dobrze chowało. „aby bydło nie spotkało psa wściekłego" (Zakopane).p. 129). gdy je w Kcrczynie z miejsca na miejsce przeganiają albo gdy się je pierwszy raz na wiosnę w pole puszcza. lub kopytnikiem (Wola Batorska-Płaza). dość jest pokadzić smrodzcńcem (asa foeiida). Kadzidłem. bezsenności i kolek w brzuchu. nasieniem z szaleja nad wodą od bolu zębów. choroby. wileńskiem powiada: Chcąc ze swego domu wystraszyć czarownicę. dzwonki. radzą w Sanockiem: „złapać młodego węża. pcdoDnie jak w innych stronach Polski. okadzają każdą parę bydła roooczego zielem święconem. mirą i jałowcem fv* Szczepanowie). koprem i czyśćcem. Aby krowy więcej mleka dawały. ostem od poronienia i t.lnych bólów. aby je ustrzec od uroku (Wo'a Batorska\ Oświęconą mirą okadzają w Borzęcinie krowy. podobnie: „chcąc djabła odpędzić. Panny). Gospos. tego dowodzą następujące praktyki. 124-5.em (w okolicy Turobina) od różnych chorób. od opętania". Pleszczyński Rojary międzyrzeccy 1892 sir. mające na celu uzdrowić bydło. dać na trzopek ognia i kurzyć w stajni tęgo temi ziołami". okurzają w Lubelsk. gdy są chore. robiąc na około niego i nau niem trzy razy znak krzyża Gdy bydło przepędzają z jednego miejsca na drug e w Dorożowie. podnieść wy dajność mleka i tp. gospodyni w okolicy Iwonicza okurza czyli okadza każdą sztukę bydła (z osobna) zielem poświęconem alDO cisem. które bydlę przyniesie w pysku. woskiem z paschału. Koprem święconym okadzają gęsi. okadzają krowy święconem zielem w Salowie. najczęściej cisowego.30 konwulsyj. „kadzą również krowy przed i DO ocieleniu. Lud w woj. okadzają je gospodynie w Tymbarku w wilję Bożego Narodzenia ziółmi lub woskiem z paschału Przy ocieleniu się okadzają krowy w Pieninach kawałkami drzewa. przywidzenia. żeby się chowało Gdy na wiosnę. a ususzywszy je. aby te rozeszły się. trącenia wiatru i wszelkiego rodzaju s.

. w chorobach epidemicznych (Rokossowska Świat roślinny. Kadzidło. okadzają je zielem święconem. dom. Litwini chroniąc koni od złego. zarazę. czarownice i złe duchy. zabudowania gospodarskie. zły duch czy też w stosunku z nimi zostający ludzie (czarownik lub czarownica). Kopernicki Jurkowszczyzna Zbiór antrop 1887 XI 195'. Po okadzeniu rzucają węgle na ognisko. aby dodatkiem tym uczynić bóstwu ofiarę milszą. (J. to cielątko kobiety na Wołyniu okurzają starem sitem. którzy rzucają czary lub uroki na pewne osoby. pochodzi z czasów. do której włożono bylicę (Artemisia). zwyczaj ten zowią święceniem ognia na rok przyszły. Dla ulżenia ciężkiego porodu. bursztyn okadzany odpędza również choroby. Nasze lecznictwo ludowe. Na pierwszej bulce chleba (bochenku). pola — w tej myśli. „ażeby dusza zmarłego wyszła zwycięsko z szatanem". Zgodnie z temi wyobrażeniami chorobę zdaniem ludu naszego z a d a j e jakaś siła demoniczna. cały dobytek od złego ducha i przysporzy błogosławieństwa. przez co raz na zawsze zabezpieczają je od szkodliwości wiedźm". Okadzanie (Kyphi) służyło już u starożytnych Egipcjan za środek wzmacniający. (zwierzęta). gospodynie w Turowie robią krzyż. aby węgielka nie rzucić na ziemię albo żaru nie zagasić. którem się posługiwano przy ofiarach pogańskich. który lęka się kadzidła. Zbiór antrop 1889 XIII 180). bacząc. wiankami i starą podeszwą". pierzem. jak np. Kadzidłu. z odkrytą głową. bo „Łaume (duch psotnik) ucieka od świętego dymu. Rumuni na Bukowinie przez trzy wieczory po śmierci krewnego idą na cmentarz i okadzają jego grób. Wedle Plutarcha ma ono ochraniać przed chorobami i zarazą. Rusini (w Jurkowszczyznie) biedrzyńcem (Pimpinella magna) „okadzają siebie i bydło przeciw zarazie". kiedy wszelkie nadzwyczajne zjawiska — a choroby maja przeważnie te znamiona — przypisywano duchom. Wychodząc z tego założenia. zagrodę. iż złe duchy uciekają przed kadzidłem (B. Wotjacy przekonani są. te mistyczne znamiona właściwe są lecznictwu najniższych ras i rzec można ludom na całej kuli ziemskiej. wogóle złego. kościoł dał głębsze. a po wypieczeniu z r y w a j ą tę część chleba i okadzają nią chorego. „jak go wiatr trąci". „Gdy krówka ocieli się po raz pierwszy.31 ciasto nie wyrasta. Okurzanie jest powszechnie znanym środkiem wypędzenia a l b o pozbycia się czarów. Czeszki parą z kipiącej wody. dym — zdaniem ludu — rozpędza choroby. jak porównanie z medycyną innych narodów wykazuje. włożonej do pieca. okurzają rodzącą. choroby. lecz dobroczynny. mające ostrą woń. chorobę można na tej samej drodze . ruta. który ją dusi". a wszyscy otaczający ognisko stoją w milczeniu. I żydzi wykurzają chorobę czarciem łajnem (asafetida). statek domowy. demonom. o czem zaświadcza papyrus Ebersa. że to uzdrowi ludzi. Do tego samego celu służą zioła. bylina. Ten charakter posiadała medycyna najstarszego kraju kulturalnego między Eufratem i Tygrem. symboliczne znaczenie Po przez wiarę ludową przebijają jednali pierwiastki pogańskie. W wilję Bożego narodzenia okadzają i skrapiają w StyrjL podobnie jak w innych ziemiach niemieckich. aby nie był szkodliwy. Munkacsi Volkglauben der Wotjaken Am Urquell 1893 IV 116). trzeba „wykurzyć cmyrem (macierzanką).

(St. starał się człowiek pierwotny tych sprawców nieszczęścia odpędzić lub zażegnać. albo zagniewane czy karzące bóstwo proszono o przebaczenie win i grzechów zapomocą modłów. stojąc na stole. kilkakrotnie go silnie wstrząsa. Do najpierwotniejszych środków uśmierzenia i ugłaskania demona chorób było nakarmienie go obrzędowemi pokarmami. podnosi do góry i puszcza". Choroby. sprawców chorób. leżącego na ławce. „Zepsucie pacierza" leczą Przebieczanie „natrząsaniem chorego". zgodnie z wyobrażeniami innych ludów europejskich. utłuczonej z solą (z Świlczy). co zowią z a g r y z a n i e m h r y z i". oszukać i tp. w y r z u ci ć wreszcie w y da ć z s i e b i e przez wymiotowanie. żeby odeszła. bierze Czech na plecy. na góry i lasy. Zaliczają się do nich różnego gatunku chleby. Chorobę można zapomocą potów w y p ę d z i ć . „Mocny mężczyzna. zakląć. zw. za ramiona. czy ma chorobę żołądkową. odrzucić. jak suchoty.32 mistycyzmu odwrócić. Odczarowanie zaś u ludów pierwotnych odbywało się w sposób dwojaki: starano się chorobę. jak przy t. środek ten jest „tem skuteczniejszy. O d b i t (odgniat). przebłagania duchów. Ze sposobów mistyczno-mechanicznego leczenia na wyszczególnienie zasługują następujące praktyki: W łamaniu stawów u ludu polskiego „wszelki ból ma się uśmierzać. pokazywaniu Krakowa. Jako jeden z niezawodnych środków przeciw chorobom uważają przemówienie doń wprost. Zażegnanie liszaja opiewa: „Dzień dobry panie Liszaj! Nie bądź jutro. im wyżej chory został podniesiony i z większą siłą puszczony". Albo „chorego. a chory wyzdrowieje. Przeżytkiem ofiary. Na Mazowszu natrząchają chorego w ten sposób: „Chory bywa zawieszany na drzwiach. przechowuje jednak niewyraźne jeno ślady prośby. składanej demonowi dla uzdrowienia chorego. jeśli syn lub córka pierworodna ugryzie bolące miejsce" Na Ukrainie baba „mnie je rękami lub gryzie zębami. w ogóle pieczywa. A środki zmierzające do tego celu były bardzo proste. podnosi za nogi i puszcza". jest zwyczaj — przestrzegany przez lud ziemi dobrzyńskiej — poszczenia w pierwszy dzień wielkanocny. jakby do osoby znajomej. a silny mężczyzna chwyta go w pasie i wstrząsa całem ciałem kilkakrotnie" kurację kończy wypicie wódki z tłuszczem. jako sprawę złego ducha. Lud nasz. znachor. trzepiąc go i trzęsąc rękami. ale grzecznie. bierze chorą osobę obiema rękoma za głowę. 1900 IV 131). odczynić. gdzie leży. Piotrkowski) natrzęsaniem. Leczenie przez lud nasz polega również na zasadzie odpędzenia. aby nie zadawał choremu katuszy i boleści. pozbycia się choroby w ten pierwotny sposób. ofiar „kajania się" i tp. zwanej żegawką. p r z y g r y z a j ą okłady z pokrzywy. tępi też chorobę środkami palącemi. Na tej drodze prośby lub groźby pozbywa się choroby i lud na ziemiach polskich. albo z żołądka. tylko dzisiaj". Chorego. Cercha Przebieczany w Materjałach antropol. środek uniwersalny. Przypisując choroby demonom. Na Wołyniu „kładą chorego brzuchem na ziemi a najstarszy syn w rodzie . stając na stole. ióżne „boleści" leczą w Postękalicach (p. odpowiadające sposobowi myślenia na pół dzikich: Demona choroby należy wygnać na pustkowia. odczarować. który się podźwignął. zastraszyć. trudny poród.

w szpitalu po wszech. Le szczyńsk. choroha francowita (Luus-syphilis) Fotografja ze obiorów Dr. z. prymarjusza szpitala. F-incowaty. Leszczyńskiego we Lwowie. Zdjęcie fot.Nowotwór'nabłonkowy (Epitheiiomaj Ze ziorow prymarjusza Pr. zdjęcie rotograr. T. 'Mabłonnik.' owszechnego we Lwowie. Dr Leszczyńskiego. prymar usza D'. Leszczyńskiego.ego .

pędzić. praktykowany jest w Danji. zwany u ludu naszego łożnicą. Choroba da się „odegnać za granicę wsi". części ubioru chorego. a gdy tam zgnije. później jednak. albo krzyczą mu nad uchem i wymyślają przerażające rzeczy. wklinować lub przebić nożem. ażeby szkaradnym jego smrodem wypłoszyć chorobę. które pierwotnie były dokonywane w t e j myśli. Chcąc przygwoździć czkawkę. a łupinę zakopie pod progiem. z rozwojem kultury czynności te nabrały znaczenia symbolicznego. z. Choremu na febrę ucina się trochę włosów lub paznokci i zakopuje się je do ziemi. zakołkuje w drzewie. przez zaszpuntowanie włosów. zabić kołkiem w ziemię lub pod drzewo zasadzić. w Styrji i in. który razem z koszulą chorego z ak o p u j ą w wiórzysku. skrępować. albo mu grozi. że się tym sposobem febrę. Do skutecznych środków medycyny ludowej u nas. Lud nasz pozbywa się choroby zakopaniem jej. strasząc ducha choroby. gdy się je potrze łupiną bobu na krzyż. 3 * . Wierzchowski z Tarnobrzeskiego Zbiór antrop. suchoty. Włosy i pa znokcie zastępują tu chorego. Niektóre choroby leczą w okolicy Pio. zostające w związku z chorobą.jak te r z e c z y — c h o r o b a zginęła. t. biorąc chorego na t. Lud Łańcucki leczy febrę strasząc chorego podczas snu rozbiciem garnka. zamknąć w pewnem miejscu i nie wypuścić np. Przez zakołkowanie lud nasz — zarówno jak inne ludy europejskie — leczy nietylko choroby ludzkie ale także i bydlęce. Tak np. wykurzają ją także kadząc wężem na żarze. Pieniądze zdają się oznaczać wykupno lub ofiarę. rzeczywiście zagrzebie w ziemi. aby -. zakopywanie choroby. w hrabstwie Ruppin. Zakopują też inne przedmioty. 1890 XIV 198). należy przestraszanie choroby. leczą Mazurzy na Puszczy Sandomierskiej odwiecznym środkiem wypędzenia choroby z ciała pacjenta: „choremu kładą świńskie łajno w zanadrze. strącając chorego nagle do zimnej wody. W innych okolicach Rusi ma „najstarsza córka bosemi nogami deptać krzyże choremu i siadłszy tyłem na jego krzyże. dzwon. Oto „Uzdrowienie ludu". jak i przed domem chorego". do trumny. Można też chorobę uwiązać. np.33 powinien trzy razy przez niego przestąpić. Brodawki znikają. tak w izbie. gubią febrę. Tyfus. np. na piece i mnie go. paznokci chorego w pień drzewa. choroba ustępuje. Choroby można spętać.rkowa z b r z y d z e n i e m . j. czy ducha tej lub owej choroby w istocie. podrzucić pod próg chaty sąsiada. biciem. groźbą. Konwulsje leczą w Jagodnem podkładając pod głowę chorego snopek słomy. Kołtuna pozbywa się chory. zwany głowaczem. zarówno jak u innych ludów tej i tamtej półkuli. (Z. Różę — w gminie Grabica — radz^ „zbrzydzić przez smarowanie jej krowim nawozem". ubranie chorego. Chorobę powoduje duch. Tak się tłómaczy zagwoźdżenie. zakopując w ziemię włosy z pieniądzmi. Na Podolu łamanie w krzyżach leczy chłop silny. którego należyj się pozbyć. Leczenie to zasadza się na zakopaniu włosów. każdym razem s t a j ą c na krzyżach". włożonemi do garnka (w okolicy Gdańska). albo krzykiem. że go wrzuci do studni. trzeba wbić nóż w powałę. mocno je przyciskać". moczu. Zwyczaj zagważdżania choroby w drzewo zapomocą wydrążenia w jego pniu otworu i zaklinowanie w nim choroby.

szmatkę — zastępujące chorego — i zagważdża się. którym posługiwano się już przy secesji in sacrum montem. chore na robaki bydło leczą tym sposobem w okolicy Tcmaszo wa: „sierść uszczknioną z bydlęcia przed wschodem słońca obnoszą około domu. zatyka w pień drzewa. demona. krew. Skutecznym środkiem przeciw chorobie bydła ma być przeniesienie jej na inne istoty. bez prośby i podziękowania. zostającego w pewnym związku z kultem pogańskim np. poradziła znachorka. poczem znachor prowadził chorego na krzyżową drogę. wierzą. używanych już w starożytności.34 np. a z bydlęcia robaki wylecą. szybko absorbujących pierwiastek chorobowy czyli demona choroby. zaświdruje. Na puchlinę wpuszczają żaby do wody. warzącym truciznę. że lud przypisywał mór kobietom. przed Chrystusem. np. przenieść można na inne przedmioty. przenieść na drugiego. a ból zęba znikał. a włożywszy ją w prześwidrowaną dziureczkę węgła tegoż domu. że chorobę jak np. ból zębów. Litwini. aie c h o r y w y z d r o w i e j e . które opuściło jednego człowieka. zajmujące niższe szczeble cywilizacji. koszulę. Gluziński w Archiwum domowem Warszawa 1856). zabijano gwoździe w świątyni Jowisza. zaszczepia. Chorobę — zwłaczcza weneryczną — przenieść można na człowieka lub zwierzę. W tym celu bierze się jakąś część ciała chorej osoby np. naj e ż y do czarodziejskich środków. Czarownice mają też inny sposób. zapomocą którego umieją zdrowie. grasującej w Rzymie V w. albo części jego ubrania np. Matce. pozbywa się choroby skórnej. Cyganie i inne ludy. Głęboko zakorzenione jest przekonanie nietylko u nas. na zwierzęta albo drzewa. włosy. Zdarzają się do dziś wypadki barbarzyńskiego obcowania w tej myśli. Podobny zwyczaj przestrzegany był przez Etrusków. Przygwożdżenie choroby. tajemniczy a cudowny. dębu albo znanych z szybkiego wzrostu: wierzby i bzu. która miała dziecko chore na suchotę. wbitych przez pacjentów. Sposobu tego stosują wszystkie ludy słowiańskie i germańskie. idąc przeciwko słońcu. Liwjusz opowiada w swej Historji. Chłopców niemieckich w Kirchdorfie (Austrja wyższa) leczył znachor wiejski na ból zębów w następujący sposób: Chory brał z kuźni gwóźdź. gdzie leży głowa epileptyka. czarownicy. suchoty. że chory (wenerycznie) obcując z kobietą. paznokcie. Ludy. zabijają diewnianym kołkiem". febrę. w której trzymać każą . w końcu chory wbijał trzykrotnem uderzeniem gwóźdź w ścianę stodoły. Węgrzy. użyto więc jako pokuty tego samego środka. gdzie ręką jego robił na ziemi różne znaki. ale wogóle w Europie. żeby poszła z dzieckiem na cmantarz o północy i uderzała niem o grób świeżo zmarłej kobiety. Takim sposobem z czasem ściana stodoły zaroiła się w setek gwoździ. którzy zabijali gwoździe w świątyni bogini Norcji. W celu odwrócenia zarazy morowej. a nawet w innych częściach świata. której przypisywano pomieszanie zmysłów. a choroba przejdzie na umarłą. Plinius w Historji naturalnej podaje podobny środek przeciw epilepsji: zabija się gwóźdź w miejscu. zabija klinem. celem uspokojenia ludu rzymskiego — oto wbiciem gwoździa przez dyktatora lud przyszedł do przytomności. (J. które zarażają się.

a kto powiedz. odgrodzonych ud siebie dziesiątkami wienów i tysiącami mil nieprzc bytych przestrzeń. ile się ma brodawek. Albo inny sposób: zawiązuje się na nitce tyle węzłów. a było to tak.ał: „Bogdajżeś skamieniał'. 309). iż wypowiedziane spełnią się niezawodnie. wyraz ma moc uczynienia tego. w której się nie chodzi. zwyczajami. jak człowiek pierwotny pojmował mowę i zaklęcie. Jeżeli gosnodarzowi w Krakowskiem zniszczy by< "o zaiaza. a krowa mogłaby zdechnąć. nic nie mówiąc i nie oglądając się. właściwy mieszkańcom wszystkich ziem i wieków. zamawiania i zażegnywania są to 10zwinięte przekleństwa. wybijają się na czoło lecznictwa ludowego zamawiania.1500—1600 przed Chrystusem. a sąsiaa jego ma dorodne bydło. ale i życzenia zasadzają się na „przekonaniu człowieka pierwotnego. Zaklęcia.ęcieiza). że kto powiedział: „A bod a j z e ś zmarniał!" ten zaraz zmarniał. Zamawiania służyć mogą za świadectwo.cznym. Żywe słowo ma cudowną. Sposób ten leczenia. nie oglądając się. Aby się bydło nie gziło. zostawia się tam mio + łę (naturalnie z chorobą) i wraca się śpiesznie do domu. Raśń z Mazowsza czerskiego. ulubione miejsce złych duchów. W praktykach guślarskich. Bocheński). C z a s z b y t n i (krwiotoki) leczą u nas w ten sposób: „wyprać koszulę. rasą. „Było to przed laty. równie naiwny sposób: Wyjeżdża się na miotle z domu na "rozdroże. zmuszającą bóstwo do postąpienia według woli" zamawiacza. zaczyna się od słów. czarudziejską iroc.etylko przekleństwa. religją. zwany teuig. zęby lub racice ze zdechłych bydląt i tym sposobem przenosi na zdrowe bydło zaiazę. a zwłaszcza w formułach zamawiania . Z nieprzebranego zasobu środków mistycznych mających na celu uzdrowienie chorych. gdyz zły duch owej choroby mógłby powrócić du churego. kładzie je na granicy (miedzy) albc zanosi do sąsiedniej wsi i wiaca co tchu. jeden z pastuchów bierze wesz i pcnłę (sprawczynie niep. cc oznacza". (W. czego chce zamawiająca osoba". Kozłowskiego w Ludzie (Warszawa 1867 st. lekarstwem na to jest: dosnie na miotłę (Mąkoszyn). koju bydła). podana przez K.. Zamawiania.35 opuchłą gębę krowy przez poł godziny. i nitkę tę (naturalnie z ową przeniesioną na nią chorobą) rzuca się żydowi na worek. Pozbywa się też choroby w inny. Ody krowa krwią doi. a pucnhna zejdzie na pewne (p^w. a brodawki pizechodzą do worka handlarza. dla tego nie dają w Ropczyckiem mleka horetnu. Miały one „moc mistyczną. nugi. bo gdyby umarł. iż słowo. mleko poszłoby za zmarłym. a do dziś mają „moc Lsuwania lub sprowadzania tego. Tym sposobem przenosi chorobę na obce bydło. praktykowane przez czarowników lub znachorl i. sławi je już starcindyjski hymn w Atharva Wedach.nu". N. sięgających czasu miedzy 1. pochodzeniem." ten zaraz skamieniał". wykazuje dziwną zgodność u ludów lóżniących się językiem. ów gospodarz podrzuca sąsiadowi łby. a wodę z niej przed wschodem słońca wylać na trzy węgły ao.

(H. którem leczyć i wyklinać można. zażgnywania znane były białej i czarnej magji wieków średnich. a zjednać dobre. przeto i słowo. wyrytym na tabliczce trackiej. a nawet biblja. Zwłaszcza stare i cudzoziemskie słowa poczytywane były za skuteczne. Słowo. sprowadzało deszcz. którego znaczenia nie znamy. egipskie. przemienia człowieka w kamień lub zwierzę. „Zdrowaś Marja" i t. Jana. bezwiednie rzuconem słówkiem można na kogoś ściągnąć nieszczęście. zarówno jak Zoroaster i Plato. tak np. ruskim. posługiwali się niemi Bramini i Buddyści. służyły jako amulety. Stąd przysłowie polskie: Nie wywołuj wilka z lasu. Staroniemiecka pieśń o Sigdrifie zaleca przeciw ranom zacięcia na brzozie. śnieg lub pogodę. które może złe duchy zażegnać. byle tylko użyć go w czas i na sposób wskazany przez guślarzy. Nie tylko w piśmie św. przypisywali słowu moc cudotwórczą. chorobę albo je odwrócić można słowami. w Egipcie i Grecji. Magicy i czarownicy. Takiemi były niektóre ustępy Psalmów. odpędza złe duchy lub zadaje śmierć. której twórcą był Serenus Sammonicus. której gałęzie zwrócone są na wschód. k óremi posługiwano się przy egzorcyzmach i zainawianiach w wiekach średnich. babilońskie lub chaldejskie. w „odmawianiu" pewnych formułek. Persowie i Asyryjczycy. „Ojcze m s z " . Zendaweście. błogosławieństwu i przeklęciu. szeptane lub pisane (carmen. Sprowadzić nieszczęście. jak sam wyraz zamawiania (od mowy) wskazuje. „Ponieważ w słowie samem tkwi tajemna siła magiczna. p. Stąd wielki wpływ. Potęga jego w wyobraźni ludu sprawia cuda: leczy i sprowadza wszelkie choroby. 96 -105). wierzyli w potęgę słowa. używano pisma. Z starogreckiej tradycji wiadomo o czarodziejskim leku (formakon). starego zakonu. służyło u starożytnych Greków i Rzymian do czarów i leków.36 słowo nabiera nadprzyrodzonego znaczenia. A taka jest czarodziejska siła słowa ludzkiego. początek ewangelji Św. Z nastaniem pisma. Słowo mówione i śpiewane. do tego celu służy też i pismo. która jako świętość często w wierzeniach ludów Europy spełnia funkcje demoniczne. Schindler Der Aberglaube des Mittelalters Breslau 1858 str. które umysł pierwotny przypisywał czarom. że sama pochwała — nie tylko cudza ale i własna — sprowadzić może nieszczęście. na tej i tamtej półkuli. wogóle liter jako czarów przeciwdziałających. Jan ewangelista („Na początku było słowo") i Filon (logos). Origines w piśmie swem przeciw Celsusowi utrzymuje. B. którym . iż w pewnych słowach boskich tkwi cudowna moc. niemieckim (Beschreien) i in. działa potężnie". Tę mistyczną moc lud od wieków przypisuje modlitwie. uświęconym już przez piśmo Św. zaklęcie może zdziałać wszystko. Egipcjanie. incantatio. A wpływ ten magiczny słowa tkwi głównie w inkantacji. we wszystkich religjach starożytnych jest słowo twórczą potęgą. Nawet bezmyślnie. druku. nadużywanej do celów przeciwnych religji. i któremi do dziś operują nasi i obcy zazegnywacze chorób i czarodzieje. na blaszcze lub pergaminie spisane. stąd nazwa „zamawiania" w językach polskim. jakiego w średniowieczu zażywała formuła „Abrakadabra". deprecatio). ale także w Wedach. zarówno jak mistycy i kabaliści.

Formuły zaklęcia i zamawiania bywają w Niemczech w tajemniczy sposób z pokolenia na pokolenie podawane i strzeżone przed wzrokiem obcych. np. ale powinien sposoby zamawiania zostawić po sobie. ma je zaś powierzyć dziecku. a spotyka się również u lucu ruskiego gub. nie odnoszą żadnego skutku. które złożyły się na to. Przyczyny. Najpomyśl- . a mianowicie mężczyzna kobiecie a kobieta mężczyznie". u Norwegów Goden. właściwym nie tylko naszemu ludowi. by razem z nim i choroba ubyła. z matki na córkę.ób. Zamawiacze i wróże obu płci w Czechach zachowują w tajemnicy swoją sztukę. Najodpowiedniejszą u nas porą zamawiania jest północ.czas przebywania duchów — odmawiają też zaklęcia nad chorym przy ubytku księżyca. istnieje w Radomskiem i Sandomierskiem. mężczyzna czy kobieta. (Grohmann der Aberglaube str. a Owidjusz szeptem czyni jad w Metamorfozach powiada o Medei. i wdrażać boskie te słowa codziennie. Jońca —. strzeżona jest zazdrośnie prżez wtajemniczonych. powierza swą sztukę tylko jednej osobie i to zazwyczaj dopiero przed zgonem. w pierwszą lub ostatnią kwadrę księżyca. Przesąd. Sztuka zamawiania (u nas podobnie jak u innych ludów i ras). Zażegnywania mają być wypowiedziane w oznaczonym czasie. W inną porę wypowiedziane. tracą zupełnie swą siłę. przechodzą one w tajemnicy z ojca na syna. ale licznym ludom indoeuropejskim. 150). iż słowem i ziniji nieszkodliwym. Funkcje kapłana i czarownika były w rodzic dziedzicznem a przywiązanie to kapłaństwa do pewnych rodów jest rysem wielce starożytnym. skoro zdradzi tajemnicę niepowołanej osobie i że sztuka zamawiania przechodzi z osoby płci męskiej na żeńską lub odwrotnie. tkwią po części w tajemniczości tej kategorji zabobonów. Przekazane człowiekowi niepoczciwemu. W przekonaniu ludu (z okolic Żarek) wróż nie tylko może. we Włoszech Fratres Arvales itp. Czernichowskiej. zawód zamawiaczy (ek) utrzymuje się w pewnych rodzinach przechodząc z rodziców na dzieci. „każdy (a) z nich jednak ma obowiązek pizekazać ją przed śmiercią swemu następcy. że zamówienie wyjawione traci swą moc mistyczną (z powiatu Radzyńskiego) Dlatego też wzbronione bywa rozszerzanie wiadomości odnoszących się do zamawiania a zamawiający. że zamawiający traci swą czarodziejską władzę. Przechodzą zaś zazwyczaj tylko z ojca na córkę i z matki na syna drogą dziedziczenia. Janem (od 17—24 czerwca). osobie nieskalanej niewiności. Dość wymienić u Indów święty Klan Vasishta. tak w Czechach. Powszechną jest i w innych krajach Europy wiara. którzy utrzymują. u Greków Eumolpidaj. Djonizjusz z Halikarnasu mieni Etrusków nauczycielami w sztuce zamawiania cho. A nawet w tem dziedziczeniu zachowane są pewne ostrożności. Jak u nas. przed wschodem lub po zachodzie .37 przypisywano moc czarodziejską. że tajemnice zamawiań powierzyć może tylko starszy młodszemu. świt albo zmierzch. Spadkobierca sam liczyć powinien lat 30 i mieć pełną wiarę w moc zażegnywania. Dlatego zażegnywania z takim mozołem wydobyć można z łona ludu. na tydzień przed sw. że tormuły zamawiania utrzymują się przez lat tysiące do naszych czasów.

Niemcy w średnich wiekach lekarza i zamawiacza oznaczali mianem lachenaere. której ani na włos zmienić nie wolno. Przy zamawianiach —u nas i innych ludów chrześcijańskich — nie chodzi o osnowę modlitwy czy zaklęcia. i wspólny wyraz na oznaczenie zamawiacza i lekarza. w gwarze rosyjskiej bachar = lekarz i t. Do tej etymologicznej grupy należą prusko-litewski W a j d e 1 o ta. W grupie słowiańskiej z pnia ba mamy starosłowiańskie bajati = bajać czyli mówić i leczyć. p. które znał dokładnie. zwłaszcza zapomocą . nie rozmawia z nim. ale u wszystkich innych ludów. To samo powiadali Rzymianie starotytni o karminach. Lud w Polsce i Rosji przekonany jest o ich skuteczności pod warunkiem. znane nietylko w Europie. czy czarownika. W starosłowiańskim lekarb (w sanskryckim lapati znaczy szeptać) był zamawiaczem. gdy chory w nie wierzy. oznacza właśnie taką osobę. W epoce indoeuropejskiej były funkcje kapłana. częściej szeptem i szmerem wygłaszane.vym warunkiem skuteczności. zarówno jak inne ludy słowiańskie i germańskie. odmawiając przytem pacierze albo polecając je odmawiać choremu po 3 razy. bo jeszcze w średniowiecznym języku niemieckim oznacza lachenaere zażegnywacza. Przynajmniej zamawianie dzieci i bydła nie wymaga spełnienia tego warunku. idąc do niego zamawiający nie pozdrawia nikogo. jaki się one odbywają. w indoeuropejskiej dobie polegała głównie na recytowaniu czarodziejskich formuł. W słowiańskim wracz=lekarz pochodzi od słowa wrczati = warczyć. w przeciwnym razie zamawianie nie będzie skuteczne. Powszechnie utrzymują. gdy się je odtwarza dosłownie. że nie będzie opuszczone w nich ani jedno słowo. piastującego godność kapłańską — guślarską. W indoeuropejskiej dobie polegało leczenie głównie na zamawianiu. wajdaler — spełniający pogańskie praktyki. wydawać głosy. lecz o sposób. Skuteczność zażegnania zawarunkowana jest tradycyjną formułą. czarownika i lekarza złączone w jednej osobie. a przedewszystkiem osobą zainawiacza. są wtedy tylko skuteczne. W języku starobułgarskim b a j a ć oznaczało recytować formuły zamawiania a tem samem leczyć. po łacinie medicus (medeor). nie ma o tej tajemniczej praktyce nikomu opowiadać. bywają — jak sama nazwa wskazuje — mówione. że zamawianie wtedy tylko może być skuteczne. Zamawiania. przy leczeniu. ale też w innych części świata. gdy już wiara w zażegnywania słabnąć poczynała.38 niejszą porą do zamawiania poczytują ludy europejskie północ. albo godzinę przed lub po zachodzie słońca. przestrzegany przez lud nasz. Zwyczaj szeptania. świadczy o tem rozwój języków indoeuropejskich od zamawiania do leczenia. I chory ma podczas zamawiania zachowywać milczenie. Funkcja kapłana.mab. nie tylko u nas. wszelako warunek ten wydaje się być późniejszego pochodzenia. Nazwa kapłana starogalickiego Druid (dru—vids) pochodzi również z pnia indoeuropejakiego v i d=wiedzieć. WAwescie vi . bułgarskie: baja = zamawianie. chybaby zaufanie rodziców dzieci i właścicieli bydła poczytywane było na równi z o. Zażegnywacz(ka) powtarza swą formułę trzykrotnie. stąd czarownik w staroruskim języku wiedun (wiedzący) czarownica w polskim wiedźma (wiedząca) wiedźstwo (czarodziejstwo). Zamawiania. Oto u wszystkich ludów europejskich nie wolno podczas zamawiania chorego głośno mówić.

dają zawsze ten sam tekst. moc demoniczną. zawierają stek obcych. jeżeli są do okoliczności zastosowane. niezrozumiałym dla ludu. zwłaszcza łacińskich wyrazów najczęściej przekręconych. St. Cato (De agricultura) posługiwał się przy zamawianiu choroby mistycznemi wyrazami: Daries. najczęściej obcych wyrazów. obrządku posługuje się językiem łacińskim. Nie tylko duchowieństwo rzym. lubo dwie trzecie muzułmanów nie rozumie po arabsku. jak zapisany kawałek papieru dla murzyna w Afryce. z górv na dół i odwrotnie. które na łowach szybko recytują. które krwią wypisywano. Zamawiania u ludów chrześcijańskich. Tak np.wymieniają przy zaklinaniu używane obce. cudzoziemskie.39 zamawiań. „dzikie" wyrazy w egipskiej lub tatarskiej mowie. albowiem już prorok Jeremiasz wspomina o zesłaniu przez Jehowę na grzeszący lud takich wężów. której wyrazy pod sobą podpisane i czytane z lewej ku prawej stroiie i przeciwnie. której nawet wtajemniczeni nie rozumieją. Miszna i Gemara zalecają również leczenie chorób zapomocą szeptania. asiadarides. kapłańskiej. a pismo runiczne—wedle świadectwa Eddy—dla starożytnych ludów północy Do czarów i leków używano i w Islandji (od 16 w) — zaświadczają to źródła piśmienne—wyrazów łacińskich lub niezrozumiałych. I(esus). 73-4). jako czarodziejski środek zażegnywania choroby. podobno wziętemi z egipskiej czy babilońskiej magji. a zarazem i u polskiego ludu. Nasz ks. sięga głębokiej starożytności. Poklatecki w Pogromie czarnoksięskich błędów (Kraków 1595) i autor książki p. świętej mowy. I kapłani germańscy przemawiali do Boga w przeznaczonej dla kultu a ludowi obcej mowie. „max.których nie można będzie s z e p t a n i e m z a ż e g n a ć . a przedewszystkiem starożytnej formułki „Sator arepo tenet opera rotas". Który służy też do czarowania d/iczyzny. liturgji itp. Starożytni Grecy i Rzymianie wierzyli. Nasi i obcy strzelcy posługują się własnym językiem myśliwskim. 72 imion boskich (Cnrystusa lub Matki Boskiej). niezruzumiałe. Podobnie i Australczycy odziedziczyli po swoich przodkach niezrozumiałe rymy. N(asarenus) R(ex) I(udeorum) itp Zwłaszcza pismo. bezmyślnie powtarzanych a wyjętych z literatury średniowiecznej. wskutek czego oszołomiony zwierz pada ofiarą Formuły czarodziejskie Bataków na Sumatrze przesiąkły zwrotami sanskrytu i mowy niezrozumiałej nawet dla kapłana. Kapłani na Nowej Zelandji nauczają w języku niezrozumiałym dla prostego ludu. ale także w islamie odmawia się modlitwy w języku arabskim. Plemię Campa w Ameryce południowej używa do zaklęć gwary. znany był Rzymianom. tem skuteczniejszą. imiona Trzech Króli: K(asper). (P. a okoliczność ta podnosi je na poziom czarodziejskiej. piax. wskutek zepsucia niezrozumiałe. wyśpiewane lub napisane" w celu robienia czarów lub . t. dardaries. jak np. niezrozumiałe słowa i zaklęcia" „wyszeptane. katol. W formułach zamawiania spotykamy nieraz wyrazy łacińskie albo obce. że „obce. druk — bez względu na treść — posiadają u ludu. Thesaurus magicus (w Krakowie j 637). W różnego rodzaju czarach używa się najczęściej osobliwego języka. nieświadomego sztuki pisania. jak np. riax<l. M(elchior) i Baltazar). Nasze listy niebieskie mają podobną siłę czarodziejską dia ludu wiejskiego. Mruczenie i bełkotanie niezrozumiałych. Sartori Sondersprachen Am Urquell 1894 V.

na słupie I u księdza na chałupie. Aby róża znikła. robieniem rękami krzyżów czyli gzykzaków nad cierpiącym. Jak modlitwa łączyła się zwykle z jakąś oznaką zewnętrzną. Zamawiaj ą c y ^ ) nie mówi po drodze z nikim. dla szkodzenia ludziom i bydłu. . Po trzykrotnem wymówieniu tych wierszy i trzech „Zdrowaś Marja" liszaj ma bezpowrotnie ustąpić. miały cudowny skutek. w przeciwnym razie zażegnywanie nie odnosi skutku. a równocześnie wymawia: A ty liszaj. Największą mocą cieszyły się u Greków zaklęcia egipskie. Cudowna moc zamawiania polega nie tylko na słowach. oblewa je wodą. np.chorego. obchodzi chorego w koło — wszystko trzy razy (w Turowie p. babilońskie i hebrejskie. szkodliwych wpływów. co chory dobrowolnie daje. a po zamówieniu włożone na jego głowie odnosi pożądany skutek.40 ich odczynienia. Wystarczy czapka. wyciąganiem jego stawów. jak np. chorób u ludzi i bydła. zostających ze z ł y m w pewnym stosunku. — przyczem rozmaite formułki i czynności powtarza trzykrotnie. oświęconą na Trzech Króli. jak wszelkie czary. Pc odmówieniu przez chorego trzech Pozdrowień anielskich do Przemienienia Pańskiego róża ma zginąć na zawsze. wreszcie szeptami i modłami (J. W czasie praktyk zaklinania— opowiadał włościanin—obecność chorego nie jest konieczną. robi dziewięć krzyżyków poświęconą kredą. ślepo im wierzących. Ino w kościele. Nie tu pisaj. czepiec lub inny przedmiot należący do chorego. ale także na czynności magicznej. a nieraz samo mamruczenie lub wylew nadprzyrodzonej aspiracji. bezpośrednio. Gluziński w Archiwum domowem 1856). żegnaniem. Radzyński). z czynnością zmysłową : układaniem rąk. Zamawiania odbywają się zazwyczaj w pewnem odosobnieniu — na osobności — w pobliżu niema być psa ani kota. czasem „trzy po trzy" ( 3 X 3 = 9 ) . jak obecność . podobnie i zamawiania (np. a zamówienie wywiera ten sam skutek. Dmucha też lub spluwa na chore miejsce. znak krzyża. pcmazywaniem. Zamawiania i zaklęcia. które odbywają się często zapomocą określania choroby krędą. lub odmawia trzykrotnie modlitwę z opuszczeniem sakramentalnego Amen. nie pozdrawia nikogo. zarówno jak w innych krajach — przyjmuje się to. służyły pierwotnie do usunięcia złych. Dla każdej choroby jest odmienna formuła zażegnywania. z czasem jednak świadomi czarodziejskich środków osoby wieszcze (guślarze) i wiedźmy używać ich poczęły na złe. Czarownicy i guślarki leczą chorych. wyciera. wywołują magiczny skutek. okadza. Oto jak się odbywa formuła na wygubienie liszaji: Wróż określając na około miejsca zajętego przez liszaje. nakreślają do koła rany dziewięć krzyżyków trzechkrolewską kredą i powtarzają po trzykroć słowa łacińskie: Rosa passor syx pilla (sześć pigułek). w Lubelskiem) odbywają się pokładaniem chorego w znak krzyża. Zażiegnywacz zostaje sam na sam z chorym. Za zamawianie nie wymaga się żadnej zapłaty u nas. przynieść jego ubranie lub nieco włosów. ale także w zastępstwie: dość wymienić imię chorego.

przeklęciem choroby. Chorobę powstałą z przeklęcia usunąć może podobny środek czarodziejski t. Matki boskiej i wszystkich Świętych. ż których dwa są typowe: pierwszy polega na zasadzie: klin klinem wysadzać. odpowiednie sposoby lecze nia. zażegnywacze leczą starając się ducha z tego ciała wypędzić. Zegnałeś (z pola) oźminę. którem chorobę przebija. zgodnie z wyobrażeniami ludów starożytnych i pierwotnych. Spędź z oka uraz! Chorobę od ukąszenia węża odpędzają w Jasielskiem słowami: „Idź pod kamień. Do postrzału (choroby) odzywa się stanowczo: „Idź-że. przez zabiegi mające ją wypędzić. jak np. I u nas chorobę. sierpiku. Zapalenie ó c z . idź do wody. lub niespokoić. jarzynę. Kurdziela leczy się po wezwaniu Pana Jezusa. Druga zasada leczenia wychodzi wręcz z przeciwnego stanowiska: należy prosić chorobę. modlitwa. coby ją podrażnić mogło. uderzenia. łajna. przez złego nasłaną lub przez wiedźmę podłożoną. poskromić lub sobie go zjednać. moczu. usuwa zamawiaczka w Poznańskiem zapomocą następującego zażegnania: Bierze sierp. że źródłem chorób są istoty demoniczne w ludzkiej a częściej zwierzęcej postaci. sprawcom choroby. suchy grab łupać. j. bo ci zetrze ciemię (na głowie) Adamowe plemię (t. postrzale. nożem. Zamawiający tą pierwszą metodą posługuje się ostrein narzędziem. groźby. aż do prośby i modlitwy o pomoc duchów jasnych przeciw duchom ciemnym. jakby sierpem ścinała chorobę — mówi trzy razy następujące zaklęcie: Sierpiku. aby wyszła z chorego. zhaliał(?) i skamieniał !" Następuje pogróżka skierowana do czczycy słowami: „Nie rób mu (choremu) szkody. żelazem itp. przenajświętszej krwi nie rozlewać"! „Uchodźcie!— . Widać te dwa sposoby i w zażegnsniach choroby.co lud nasz oznacza zwrot e m : złe go posiadło. na lasy.. zażegnanie. zastępujących tu może demonów pogańskich. kłóć. gdzie słońce nie świeci i miesiąc nie chodził" Dziunga pozbywa się przeklęciem: „Żebyś zdechł. pluje się trzy razy na chorobę. suchy dąb. nawiedziło lub opętało — leczą ludy od najdawniejszych czasów po dziś dzień zapomocą zaklęcia. zamówienie. człowiek. krzyku. Wychodząc z założenia. znachorka). a przynajmniej unikać. ostrzem dotyl a z lekka chorych ócz i prowadząc nim z góry na dół trzykrotnie. albo zmusić chorobę do ustąpienia. należy ją zohydzić podawaniem choremu do zażycia najobrzydliwszych leków. wszy. zarówno jak u innych ludów. tak sądzi nasz lud. zażegnywania czyli zamawiania a posługują się w tym celu rozmaitemi sposobami cd najpierwotniejszego sposobu wypędzenia złego ducha z ciała pacjenta za pomocą bicia.41 Przyczyną licznych chorób bywa zaklęcie lub przeklęcie. czyli chcąc się pozbyć choroby. p o trzykrotnem wymówieniu tych slow. zwane urazem. dogodzić jej. które dostają się do wnętrza chorego albo biorą go w swoje objęcia . po przez rozmaite stopnie nakazów. j. na bory. Ten sam przedmiot mistyczny służy zarówno do czarów jak i przeciw nim. żeby z d e c h ł a i s k a m i e n i a ł a . a wtedy opuszcza ona pacjenta na zawsze albo się na pewien czas uspokoi. Stosownie do takiego lub podobnego pojęcia choroby wyrobiły się u nas. idź.

że ona niema władzy. w Kalewali. W starożytnej epopei narodowej Finów. kolek itp. z jego członków!" Zamówienie jątrzącej się rany u Rusinów (w Połytwym p.. z jego stawów. ja cię bić będę. Oto skorpion leży już bezsilny. do błogosławionego. Zamawiania w hrabstwie Ruppin np." Łotysz zamawia reumatyka: „Uciekaj!— krzyczy do reumatyzmu—ja cię dopędzę. jak np. mocarne kobiety. wyszczerzyła zęby i „chce mię kąsać. Z wątroby mej. Drach utonął a Róża znikła. I Serbowie (w Bośni i Hercegowinie) chorobę wypędzają precz z ciała chorego. że gadzina. s t r a w ę (chorobę z przelęknięcia) słowami: „Umykaj strawo! goni cię oddech matki i siła ojca w siwą klacz. ja cię rozszarpię" itp. w chorobie oczu. w końcu że „nie może istnieć". by pocisk czarownicy stopniał. poczwaro. rozkazują chorobie. ale nie może". grożą jej pobiciem. w spruchniały pień". głową. tułowiem. zazegnywacze a "bardziej jeszcze zażegnywaczki — jak nasze przekupki —rozpuszczają gębę i gradem przezwisk obsypują chorobotwórczych demonów. Żelazo i stal wypędza się. obecnie błaga. Zażegnywacz miotał przeciw nim. Ja szczypię pięcioma palcami. GJy te i tym podobne prymitywne sposoby nie pomagają. albo zaciskając pięści — jak ulicznicy—zapowiadają im. ograniczają się wezwaniem jej po imieniu i oświadczeniem. jeżeli nie ustąpią mocniejszym. że się ją wykreśla. precz z jego skóry. w zwykłą słomę. to ja ciebie ostrym mieczem posieczę. W formule zażegnania z Nady starają się przekonać demona choroby o bezskuteczności jego zamierzań czy zabiegów. że „musi zginąć"I Zażegnanie r ó ż y predstawia w formie przypowieści zgubą choroby „Róża i Drach ( = S m o k ? ) szli razem przez potok. zsyłają na ludzi groty i pociski. Kaniowski) opiewa w przekładzie: „Porzuć żmijo. jątrzącą ranę ssać! A jak nie pójdziesz rany ssać. z ciała. do omodlonego N. o bestjo! Uciekaj precz. z jego krwi. karmienie dzieci. Zamawiania niemieckie z okolic Heidelbergu z 1818 r. Skurczu serca! wstydź się. nóż. Powtarza się to trzy razy. czytamy: Ustępuj stąd psie Hiisiego (złego ducha)! Idź precz. śpiąca pod kościołem. a ona na lasy uleciała. Amen temu słowu od dziś na wieki". plago kraju. z jego ciała. gdy m i groziły.42 woła Mazur w Prusiech wschodnich — białe ludki z tego ochrzczonego. odjęto mu truciznę. Nie ma tu dla ciebie mieszkania. unosząc się ponad górami. które w ciało zamawianego wrik ięły i uczyniły go chorym. wszechpotężnym duchom . a idź do urodzonego. Słowa te wymawia się trzykrotnie jednym tchem. z jego żył. ja cię pochwycę. aby się wynosiła z ciała pacjenta. Skurczu serca! wynoś się! Ty szczypiesz czterema palcami. W anglosaskiem zamawianiu (z X stulecia). skurczu serca. zwanej „Flug". co ich czeka. ramionami swemi nic zdziałać nie może. Zamawiacz od ukąszenia węża powiada. czarownice.

na głębokie morza. n a p u s t e m i e j s c a . Kurcze żołądkowe ludu ruskiego przenosi prymiw.43 zamawiaczy. reumatyzm: Chory klęka przy kominie. na żółte piaski. Wyzywam was i od. a czystego." Nasze „idź do licha". jego ciała i kości — idźcie lepiej na z i e l o n e l a s y i s u c h e p u s t y n i e . krwi nie ronić. rankiem i wieczorem. a trzy na planetach siedziały. pochowano go bez asystencji. z jego ciała." Za te praktyki wróż był wykluczony od komunji. na gęste bory. jakie są szerokie. Po tym egzorcyzmie d j a b e i opuszczał kobietę. Podczas zarazy wróż wszedłszy przed wschodem słońca na górę. na rozstajne drogi" — przypomina podobne zwroty w odwiecznych zamawianach innych narodów europejskich. Cecylja pięć córeczek miała. wody mierzyć i kamienie łupać. dwie cięgiem wiały. lasy. nie tłamsiła. w południe i o północy'. a nie łam jej kości! Uchodź od tej ochrzczonej. jakie są głębokie. mówi za każdym razem: „Panie Boże pomóż mi. w uchu nie strzykać. rzeki i tp. na wygnanie. tam jej piaski przesypywać. w topniejące śniegi. nie zaś tam. Bożego. na s k a ł y . Bogarodzicy oddanej Nastji!' Na Bjkowinie w ten sposób zamawia się chorobę boljaczka (bolączka) tj. wskazując jej na miejsce zamieszkania lub czasowego pobytu: pustkowia. Amen. Opętaną przez złego ducha „czarownicę" prowadzono do Kalwarji (Zebrzydowskiej).vołuję siedmdziesiąt i siedm razy! Tutaj nie przebywajcie. zamawiaczka bierze nóż do ręki i porusza nim w okolicy głowy z góry na dół. żeby nie powróciła. a nie dręcz chorej. nie gubcie jego serca. a omodlonego i chrześcijańskiego Iwana (Wasyla i tp. tak zamawiał: „Św. I jak ten jasny i radosny dzień jest. zimne ludzie. Po odmówieniu pacierza zamawiał wróż temi słowami: „Białe ludzie. miejsca tu nie szukać. A rozwijcie tę zarazę w imię Matki Boskiej na b o r y . aby go ." Formułę tę odmawia się przez dziewięć dni. na l a s y . w zapadłe urwiska. na bagna i mokradła! A tego ochrzczonego kwiecia bożego (Iwana) zostawcie zdrowym. n a l a s y . Chorobę z przelęknienia wysyła się na wygnanie następującem zamawianiem: „Wynoś się stąd Strachu (Lęku) na wysokie góry. na głębokie wody. oczyszczonej. zębów nie łamać. kędy są ludzie".iycia (zatnawiaczka) następującem zażegnaniem: „Kurcze! Nassałyście się do syta krwi na nowiu. „na sucha lasy. na Głowiemą górę (pod Włodkowicami)." Poczem robi nożem w ziemi znak krzyża i odrzuca nóż precz od siebie. a gdy zmarł. W Imię Ojca. na ciemne góry. brody rozszerzać. n a s k a ł y . wzniecił tam ogień z korzenia jałowcowego. Kropiąc wodą święconą wołał: „Idź czarcie. uciekaj jak liść na rzece. Syna i Ducha Św. na puste odłogiem leżące pola. odstąpcie od tego ochrzczonego Daniela. Rozpłyń się z wodą. a zrobiwszy w powietrzu ręką trzy razy krzyż. gdzie jej klecha wypędzał djabła. — Po wymówieniu wszystkich rodzajów bolączki powiada: Tutaj tej chorej głowie nie łamać. ale sobie iść na s z e r o k i e b r o d y . niech on także będzie wesół i zdrów przez Boga i Ducha św.) zostawcie (opuśćcie)! Jak go matka na świat porodziła.Prośbą i groźbą rozkazują wyjść złemu z chorego lub wprost wysyłają chorobę. a wyszeptawszy formułkę zamawiania 9 razy. nie męczcie. aby ciało osłabiać. aby krew spijać! Precz stąd. Zachowała się podobna formuła zażegnania u ludu polskiego w Smolnikach z 1741 r. skały.

Gdzie wół nie ryczy.p. Gdzie owco nie beczy. gdzie pies nie szczeka i świeca nie świeci. z 88 członków z 77 pulsów. Odejdźcie do l a s u g ł ę b o k i e g o . zapytuje bahorica (zamawiaczka) w Janinie (Dalmacja) wyroczni tj. szyji. które tu w skróceniu podaję: Odejdź precz. czy występują bąbelki. Pójdź n a p u s t y n i e . zagnocica i tp. w głębie morza. mówi następujące zażegnanie.. (G. przez sto pól i tyle lasów. Kupczanko Krankheitsbeschórungen Am Urąuell 1891 !1 44-5. (J. Gdzie kur nie pieje. Z kości na mięso. od Boga na wieki a odemnie na leki! (wyleczenie). Kosztal Zafikavani pri n e m o c e c h Vyrocni z prawa gymniasia Ceskeho na Novem Meste. Z mięsa na skórę i td. przez dziewięć gór. jak gdyby się tam zły duchy czy choroba znajdcwała i mówi dalej: Wychodź stąd na wyżyny niebieskie. ramienia i tp. Zaklinam cię przed drogim Jezusem Chrystusem. d o d r z e w a s t o j ą c e g o i l e ż ą c e g o .44 tak wyleczyła Bożemi modlitwami.l zadaną została przez czary. w puszcze. Gdzie dzwony nie dzwonią. bole reumatyczne.) Z najczęstszych chorób różę albo podagrę zamawia lud temi słowy (po czesku): Zaklinam was podagro. swemi zamawianiami. rąk i nóg! Podczas odmawiania tych słów uderza płazem noża w wymienione części ciała. \ . że chorobę wywołują złe duchy i stosownie do tego używają odpowiednich środków. a tej osobie (tu ywmienia się imię chorego) spokój dajcie". moczy węgielki w oświęconej wodzie i patrzy. czy choroba. zwaną Udarem (Udarać). Jak obłok na niebie. Tak n. Bierze potem nóż i robiąc nim znak krzyża. darcie w kościach i tp. zwana p o g a n i c ą (reumatyzm. chorobę. Jako od Boga stworzoną 1 od matki rodzoną Serbowie w Bośni i Hercegowinie wierzą. Jak wiatr na górze Jako piana na morzu. w daleki świat. zamawia wiedźma w ten sposób: Chwyta ostry nóż. v Praze 1903).) Z całego ciała. brzydka poganico! Niemiła niemilico! Kasi z głowy. różo.. Powtarza się to trzy razy. i mówi: Wychodź precz. z głowy. jakby nim groziła złemu duchowi. wodą tą pokrapia chorego i daje mu się napić. Kasi z szyji (ust. Aby się dowiedzieć. Udarze. Ostaw ją (Kasię) zdrową. Mając taki dowód oczarowania. od głowy do nóg chorego. I tam zniknij. tam sobie młóćcie i trzaskajcie.

Gdzie grono dziewcząt nie igra. Gdzie dzwonek nie dzwoni. nań i woła: Precz stąd! Baby bułgarskie w okolicy Sofji zamawiają Nieżyt. z właściwą sobie strukturą. należy do prastarych formuł mistycznego lecznictwa. Gdzie nie zaświeci ani słońce. Aż się boleści rozwieją I pójdą na puste góry. Gdzie ptak nie śpiewa. gościec z żoną i 72 dziećmi. gdzie nie przybywają ludzie. zazwyczaj w tej formie: „Idź na dzikie. rozkazuję wam. Boże Duchu święty! Zamawianie gośćca. na pustkowie. poczem dopiero mamy właściwe zażegnanie. Cała ta konstrukcja. Pokonaj i rozpłataj gościec. na wszechmocnego Boga. a rzuciwszy nóż na ziemię pluje.. na które otrzymuje lub nie otrzymuje odpowiedzi. Boże Synu. Gdzie pietuch nie pieje. ani księżyc. skierowane do złego ducha: Wypędzam szatana w dzikie piekło. w podobny sposób: Chory kładzie się na ziemię bolącem miejscem ku gó r ze zwróconem.. Odpędzam cię precz z mojego mięsa i krwi Odpędzam cię precz na dziką puszczę. gdzie wół nie ryczy.. . Tam masz jeść i pić. Amen. którą sobie wyobrażają jako złego. puste lasy (na puszcze).. gdzie stopa ludzka nie staje. mają zazwyczaj tę oto wspólną formę wezwania do demona choroby: Po wstępnem opowiadaniu. zaczynające się od słów tej treści: . ani bydło. abyście z mojego ciała i ze wszystkich jego członków wyszli na góry i lasy. Lud Palatynatu zażegnywa również w ten sposób reumatyzm: Odpędzam cię precz z moich kości. nieczystego ducha. daje go choremu w zęby. jako wpólna nietylko Słowianom. chorobę wewnętrzną. następują zapytania babiczki skierowane do chorego. gdzie kogut nie zapieje.. ale wszystkim ludom europejskim. Błogosławienie pasterskie z okolicy Salcburga zawiera podobne słowa zażegnania. Suchoty. nieraz nawet w postaci historyjki lub anegdotki. wyliczeniem wszystkich części ciała. Podobne zamawiania Macedończyków i innych ludów na Bałkame. gdzie kogut nie zapieje" itp. z których choroba ma być wypędzona. Dopomóż mi Boże Ojcze. zimny czy gorący. U tej Marji (imię chorej) Nie masz jeść ani pić. a zamawiaczka stąpa na me prawą nogą i mówi: Przygniotę cię kością.. suchot i innych chorób w Frankonji: W imię Boga Ojca i Syna i Ducha św. lubo dla każdej choroby przeznaczone są inne zaklęcia.45 Po kilku ostatnich uderzeniach nożem. w których słońce nie świeci.Wynoś się stąd!" itp.. Gdzie kur nie pieje. owce nie beczą.

Tam niech Jasia dziewięcioraka choroba angielska rośnie i mieszka A nie w twoich wnętrznościach. Syna i Ducha Św. posługiwano się tu zamawianiem. aby od chorego odstąpiły.46 Aby dziecko z choroby angielskiej wyleczyć. aby wyleciały powietrzem do ciała złych. Oto jedna z tych formuł: . które mogłyby służyć za prototypy naszych. ciasto itp. starają się jej ułatwić podróż. znachorzy w Szwecji posługują się następującem zaklęciem: Na górze. albo na przeniesieniu choroby z pacjenta na toczone po jego ciele jajko. przypinają skrzydła. w pałacowej bibljotece króla asyryjskiego Assurbanipala (884-860 przed Chr. wzywająca złego ducha. sprawcom kurczy. lasy. poczem następuje w formie kategorycznej żądanie. ty febro! Finowie wypędzając zarazę. który nie potknie się ani na skale. ani na lodzie. europejskich formuł zamawiań: W celu odwrócenia demonów. w którem wymienione są owe demony. febro! Idź precz. Praktyki zamawiania u ludów tybetańskich i w „gurumie" u buddystów polegają na zasadzie „odpędzania choroby na góry. Na tysiące lat przed początkiem właściwej historji spotykamy u mieszkańców starożytnej Chaldei. W Imię Ojca. na tablicy w języku akkadyjskim spisane zamawiania. wody i lasy". aby się zabrały do ludu. aby wyjeżdżał z ciała chorego i ustąpił miejsca dobremu duchowi. wyniosły się lub zaniechały swej roboty. który ukrzyżował Chrystusa. I Estończyk zaklina krosty słowami: Krosty w las! Wilk pod ławkę! Gule i żylaki wypędza do poszczególnych drzew: Uchodź gulo do jodły 1 Puchlino do korzeni świerka! Cyganie przykuwają febrę do drzewa: Idź precz. góry. Skąd przyszłaś. mój bolu! Idź precz w drzewo. przedmioty. dla przyspieszenia odjazdu przygotowali dla niej rączego rumaka. z podaniem zakresu ich zgubnego działania. Nad morzem. mięsie i krwi. Madziarzy robakom. sprawców chorób. Przypomina się tu starobabilońska formułka zamawiania choroby. Tam idź. gdzie nikt mieszkać nie może. Zamawiania choroby w staroindyjskiej literaturze polegają również na wypędzeniu choroby z ciała pacjenta „na wiatry. padaczce dają wody do pokrzepienia i ziemi na odpoczynek. które nie ma końca.). wody" itp. który w niem zasiędzie. Na skałach i puszczach.

zły gigim. zły wzrok. mój najśliczniejszy (pochwała ducha choroby. nierozdzielnej. które kraj niszczą. Die Magie der Chaldaer. że choroba. zgubne wnętrznościom. Wyleź jej z główki. wody i lasy. dziąsłów. kołtuna lub zastrzału przez zamawiaczkę z Dyminy (w Kieleckiem). albo bolączkowy. ząbków. paluszeczków. gdzie ptaszkowie śpiewają. żeby sobie od chorego poszli na odpowiedniejsze miejsca. Na takie zaklęcia opuszcza pacjenta choroba. żeliś ból kołtunowy. Trójcy. Wyjdź z ciała i kości! P r o s z ę c i ę d o Boskiej miłości. z oczków. ze . aby raczyła ustąpić od chorego. Zły duch (demon) zły ulal. upatrz se miejsce na Szklanej górze. Lenormant Die Geheimwissenschaften Asiens. które kraj pustoszą. Drugą kategorją zamawiań cechuje łagodna forma perswazji albo prośby skierowanej do choroby (lub jej demona). ramionków. Seligmann Der bose Blick Berlin 1910 I. jako „mile ludki". Chrystusa. ze wszystkimi Świętymi. wychodzi zeń gdzieś na góry i lasy. a nie sprawiajcie mi bólów w głowie. zastrzałowy albo różowy. zamieszkiwały p u s t k o w i a i działały na szkodę ludzi.idźcie na swoje święte łóżeczko. Jak się ewanielja rozchodzi po kościołach. po korzeniach. febra. ma być grzecznie wydaloną. Morawicą a Oblęgorem. proszę cię w imieniu Panny Marji. gdzie dobrzy ludzie nie gadają. Szkodliwe ciału. mój bolu.) Owe złe duchy (utug) Akkadów. na Perzowej górze i na Włoszczowe] górze (pasma gór położone między Nidą. tak się i ty bolu rozejdź po gałęziach. Odpędzanie choroby na góry. tam leży szeroki kamień. jako obcy w organizmie przedmiot. (S. Sposób ten kuracji polega na zasadzie. „Nie chodź do chorej. stosowane są u różnych ras na obu półkulach. Ducha Św. 17. pochlebnemi słówkami: „O. Niech wyjdą z jego wnętrzności itp. tj. mój najpiękniejszy. Przykładem tej drugiej kategorji jest zażegnanie róży. (Fr. może niegdyś miejsca kultu pogańskiego). o mój piękny. syna Bożego opuszczą. w ziemi kieleckiej. przedhistorycznych mieszkańców nizin dolnego Eufratu.47 Cholera. Złośliwy człowiek. po trumnach. pod klonowe korzenie. suchoty. aby go sobie zjednać).. Niech to ciało człowieka. Polacy w Prusiech chwalą „Krasnoludki". Pójdź pod jaworowe korzenie. po kamieniach. Zaraza. Wychodźcie z głowy! Wychodźcie z ciała i kości! Idźcie sobie do wody. zły język. gdzie słoniuszko nie dochodzi. 6 Soldan — Heppe Geschichte der Hexenprocese Miinchen 1912 I. Znajdziecie tam jedzenie i picie! Kolki—woła zamiawiacz w Prusiech wschodnich. starają się przemówić do ich przekonania. bo ja u niej była. Jena 1878). w szpiku itd. Przemawia ona do choroby słodkiemi. — mówi znachorka na Czerwonej Rusi—bo ja tu jarowała i chrzciła.

Tego chciej! Podczas tego zazegnywania dotyka się bolącego zęba. gdzie cię. po zażegnaniu odmawia się 3 lub 7 razy Ojcze nasz. „święieec dzieła' 4 . widzę cię z dwoma rogami. Święte! ldicie sobie swoją drogą. szyji. Jeden jest siwy. Chory w Brandenburgji zamawia bńl zębów w noc księżycową temi słowy: „Kochany księżycu" albo: .świętości". na mojem ciele". choroby skórnej której sprawcami maja być swiete dziet«cfe. Zazegnywanie goscca (reumatyzmu)." Zakfinacz odmawia nakoniec 7 Ojczenaszow. święte. aby wszystkie trzy poginęły.. tam. opuść mnie! Idź trząść szaie kamienie! Idź trząść pnie drzew w lesie"! Do krosty. To masz nosić przez całe życie. ty dziki gośćcu.. albo do rzeki i skarżą się im. lam. . żebyś po niej nie chodził. Proszę cię na Moc niebieską.ę me bolały zęby. w krwi je] me brodził". mnie . abyś nu nie szkodził w głowie. Boi zębów i złe duchy trapią mię. jasne światło! Skarżę sie tobie. ż a d e n k u r n i e p i e j e .wie:ej w tych słowach: . Weź odemnie. ł o t y s z e w zamówieniu OQ ukąszenia gadziny zwą ją „czcigodną. konwulsji i innych słabosci u ludu Chorwackiego odbywało się w pierwszej połowie XIX w. gdz-e ż a d e n c z ł o w i e k n i e m i e s z k a . Póki cię nie zobaczę z trzema rogami. trzeci czerwony. aby m. w zamawianiu zimnicy: „Febro. prosząc o odjęcie bólów: Dzień dobry. albo: Gruszo. wskazują jej odpowiedniejsze miejsce i zajecie jak np. Weź do siebie! W imię Boże itd. pani Sosno! Przynoszę ci gościec.. na Przemienienie Pańskie — na sąd ostateczny iid. pi temawiają: Wy święte. W tych zamówieniach Niemcy dają r ó ż y miano . febro 1 mowie ci. ż a d e n w i a t r n i e w • e j e. Proszę cię. Perswadują chorobie.. płucach.. przez trzy dni. probowano groźbą: „Idź precz. łaskawą panią". drugi mebiesk:. Jezus Chrystus na uwięzi trzvma. ramionach . Życzyłbym sobie. Jeżeli nie pomagała prośba. że może sobie coś lepszego „smaczniejszego" wyszukać. 7 Zdrowaś—Marja. stary gośćcu.Zaklinam cię gośćcu na słońce i księżyc. Miłe. W Czechach zamawiają ból zębów temi słowy: Księżycu. Nie macie tu żadnego życia. skarżę się przed tobą.. wątrobie.48 wszystkich członków. Cu nosiłam p>zez rok i dzień. ze wszystkich kosteczków. Cnorzy udają się w tym celu do drzewa. Trzy rubaczki wiercą mi zęby.

lwów . Nowotwór.Opadnięcie wrodzone powiek (Ptnsis cong. epicanthus) isąsisnice much w oczodolf wrzodziejącym wskutek raka (Dr W. w Przeglądzie lek. Guzowatość nosa ^Rinophyma) Zdjęc-a rotograficzne z Kliniki okulistycznej un. Reiss. '908 Nr. °5) Naczymak powieki.w. docent uniwers.

Na wyspach Archipelagu malajskiego przemawiają do choroby przez p a n . a zamawiacz tak się odzywa do ospy. jak i tp. grzeczności i pochlebstwa. Pierwszy rodzaj zamawiania jest u nas i innych ludów pospolitszy i rzec można starszy. niejednokrotnie poparty ofiarą i pokutą chorego. Takmanie. chorego. Ty. suchotami. zamawiam cię: Z bratem twym kaszlem odejdź. zdobywając się na pochwałę demona choroby. Pod wpływem długoletniego cierpienia i niczem nieukojonych bólów proszący upokarza się. jest zdaje się zjawiskiem pochodnem.49 Albo każą im na ugorach zbierać kamyczki i krzemienie. Po oddaniu mu należnej czci. która tam jest rodzaju męskiego: „Panie dziadku. Na wyspach Timorlae mówią do choroby: „O słabości! wyjdź stąd! Wracaj do swoich". Do postrzału: Cześć ci Rudra. na góry i lasy. układać je na kupy: „Tuta] macie roboty dosyć! Na co się troszczycie o kilku małych ludzi!" Podobnie w staroindyjskiem zamówieniu Atharva-Wedy: Wysyłam Takmana (febrę) daleko stąd. jak np.. posługiwał się różnemi środkami — pośredniemii bezpośredniemi—do ich pokonania. posługiwał się groźbą. Takmanie. Oszczędź nas tedy dobrowolnie. albo próbował łagodnego sposobu. 1 cześć trafiającemu. Pójdź i wytęp stąd febrę. A weź też ze sobą wujaszka wypryska. wyrzucaniem ich z chorego. oszukać i to wielce naiwnemi sztuczkami. Cześć założonej strzale. najmocniejszy w królestwie roślin. ospo! Odejdźcie sobie! Odejdźcie dobrowolnie! Odejdźcie odwiedzić inny kraj! Przygotowaliśmy dla was jedzenie na drogę! Nie mamy już nic więcej do dania". co ze szczytów gór wypływasz. odracza się ich do takich terminów. gdy strzelasz. Drugi rodzaj. w zamówieniach Atharva-Wedy: Do febry: 0 ty. kuszty. Poskramiaczu febry. W obcym kraju nie dobrze ci. Razem z siostrami twemi. W zamówieniu pomorskiem Pan Jezus błogosławi 4 „Uzdrowienie ludu" . do owego obcego ludu. Wystrzelonej strzale cześć. ty. do innych osób. pierwotniejszy. Dlatego. którym mają szkodzić.. Jak nasz dają się łatwo Wysyła się ich aby oszczędzić ruski nowy rok i wógóle europejski djabeł | tak i demony chorób zwieść. Z pochodzenia Takmanie Jesteś rodakiem Bahlika (Baktrćw). Człowiek pierwotny wysyłał różne moce do walki z demonami choroby. a że się miało do czynienia z niebezpiecznemi duchami.

wydaleniu choroby z ciała pacjenta." Wszystkie zaczynają się przeżegnaniem: „W imię Ojca i Syna i Ducha św. Zażegnanie czczycy odmawia się po trzy razy przy chorym z wezwaniem: „Wychodź lekkotenko. Następuje etjologja choroby. czyś wiatrowy. Chrystus powiedział: T e j gadziny ukłucie nie było jadowite. Amen" Poczem wymienia się — zazwyczaj trzykrotnie — imię choroby pacjenta: „Wąż. ogień i tp. tak też zagrożonemu ociemnieniem niech ustąpią z oka te wrzedzienice" (wrzody). (w układzie i zwrotach) formuły zamawiania. rdzę). aż pokąd umarli z grobów nie wstaną. a nawet zboża (np. typowe.. „aby krew stanęła cicho. do czczycy: „Czyś wodną. Podobnie w Prusiech wschodnich zamawiają różę. zażegnywają krwawienia. tak też niech te trzy razy dziewięć czarów znikną 1 rozejdą się w powietrzu". czy w bydlęciu promienie"." Chory na Ukrainie chcąc się ubezpieczyć przed bólem zębów. do księżyca. Chorobę ócz zamawiają: „Jako ta ciemna nocka ustępuje białemu dzionkowi. czy lasową. że pacjent wyzdrowiał. jak z moich ust para wychodzi" a choroba wychodzi i nie robi szkody człowiekowi. i mówi: „Miesiąc na niebie. Osnową właściwego zażegnania jest rozkaz a l t o prośba 0 usunięcie niemocy. Jako skuteczny sposób poczytują zainawiacze oświadczenie demonom choroby. stosowane przez lud nasz w najróżnorodniejszych chorobach: „od czczycy i ukąszenia węża. z czego powstała. Albo: „Jak ta rosa znikła. Przy ukąszeniu od węża: „Z czegożeś się sprzeciwił". na widok nowiu. czczyca. martwieć w grobie. Zażegnywać można nie tylko chorobę ludzi. wykazuje stałe.50 chorobę. czy w dziewczynie.. ale także bydła. ni bydlęciu. Łotyskie zamówienia od krwawienia opiewa: „Trzy razy dziewięć dziewic brodzi w morzu krwi. chmury gradowe. tak niech ów jad spłynie". przyczem przytacza się analogiczny obraz: „Jako ta woda odpływa. któreś wypuścił" albo „Czczyca. Kartka z zamawianiami. Sasi w Siedmiogrodzie zamawiają od ukąszenia gadziny temi oto słowy: Gadzina kłuje. kamień w morzu: jak ci trzej bracia zbiorą się razem i będą ucztować. aby nie trapiła chorego „aż Matka Jezusa Chrystusa drugiego Syna porodzi".Teraz dopiero mamy właściwe. któreś rozpuściła w bydlęciu promienie" albo* „Dziuk! szkaradne imię.. a czem dalej w bród. aby nie wchodziła do ciała. mające robaki: Prowadzą je do krzaku ostu. że „wyrządzone choremu szkody są już naprawione". którą oblewa się ukąszonego przez żmiję. Poczem upływ krwi ma ustać. wymawiają po trzykroć następujące zaklęcie: . przyginają wierzchołek tego ziela do ziemi. do dziuka: „Z czegożeś się sprzeciwił. zamówienie. czy wodny" (z czego pochodzisz: z wiatru czy z wody?). którą posługiwała się znachorka w Jasielskiem przy leczeniu ludzi i bydła. od kurdziela i dziuka i tp. czczy ca! szkaradne imię.czyś wiatrową". dopóki Matka Boska nie urodzi drugiego Syna". Zamawiają też posuchę. ulotniła się _w powietrzu. któreś rozpuścił w mężczyźnie. wtedy i mnie będą zęby boleć". wąż! szkaradne imię. czy kobiecie. podlegające na wypędzeniu. wąż. W okolicy Zamościa tak leczą bydlę. obraca się. a zabiwszy je drewnianym kołkiem. tem suszej".

krzaku. zginając gałąź. ćeskeho Praha 1860 str. a robaki wylatują. Z zachodem słońca wierzchołek ostu wypuszcza się z uwięzienia. tym sposobem zgnieciona. Nie różni się od naszego czeskie zamawianie robaków bydlęcia: Zamawiacz (ka) odszukuje na polu bodiaka i zgjąwszy mu główkę do ziemi. używają na Ukrainie i w Rosji podobnego zamawiania: Wstawszy o wschodzie słońca. Febro opuść mię! . Nagina się też rosnącą dziewannę i przyciska kamykiem do ziemi. Niechaj wyjdą z tej trzody goście! albo: Dotąd cię będę męczył oście. następnie wziąć go za czubek (wierzchołek). zgiram cię. to roślinę żeńską. oście! Dotąd cię nie puszczę. (Casopis Musea Kral. mówią: Mój panie oście. przyczem się mówi: „Póty będę cię tak trzymać (w uwięzi). Po wymówieniu tych słów. Dopókąd nie wyjdą z mojej krowy goście. tak ja ciebie męczę" Poczem rzuca się dziewannę na ziemię i kamieniem ją przygniata a choroba. nie powstaje więcej. tak u ludzi jak u bydła. 58). dopóki robaki ryżej cielicy (czarnej krowy i tp. Póki nie puścisz robaków z króweczki. Oto inny przykład: Przed wschodem słońca zrywa się dziewannie czubek i gniotąc go w ręce. gdy robaki wyjdą. póki u Iwana nie wypadną czerwie* (robaki). bierze się dziewannę o jednym pędzie. Póki z tego zwierzęcia Nie wylecą goście. nie należy się oglądać. nachylić aż do ziemi. poczem mówi trzykrotnie po czesku następujący wierszyk: Bodiaczku. idą w pole i nagiąwszy kwitnąca roślinę dziewanny — w Rosji mordwinnik — przyciskają ją jakimkolwiek ciężarem. panno! póty cię stąd nie wypuszczę. bodiaczku! Nie puszczę ci główeczki. kładzie na nim kamień i sochę. ani do nikogo przemawiać. Robactwo w ranie u bydlęcia leczy ludność wiejska na Białej Rusi w podobny sposób: Należy poszukać czartopłocłiu i bić go kamieniem. dziewannę trzeba uwolnić. wierzby i tp. W innych stronach przycisnąwszy główkę łodygi kamieniem. póki nie wysypiesz z rany robactwa".) nie opuszczą". Przeciw robactwu w ranach. (bzu. mówiąc: „Dziewanno. bo w przeciwnym razie bydlę zdechnie. wracając do domu.) temi wierszami: Przeciw febrze: Gałązko. Gdy bydlę płci męskiej. Przeciw róży i febrze zamawiają Niemcy. (z Moskorzowa). jeżeli osobnik żeński. przycisnąć kamieniem i powiedzieć: „Do tej pory będę ciebie więzić.51 Oście. mówi się trzy razy: „Jak tego srokatego bydlaka robak męczy. Po kilku dniach.

" P o t e m zaklęciu. ino Boską dopomocą i Najśw. Żeby w tem miejscu mocy nie miało! Krzesa się guz osełką.52 Przeciw róży: Gałązko. które symbolicznie przez umniejszenie liczby dziewięć aż do 0 ma do tego stanu zredukować bole głowy. bije go się jeszcze członkami (palcami) z l e w e j (lewa strona oznacza złego ducha ręki) po trzykroć (sakralną tą liczbą 3." Gdy krowa ma ból wymienia (koło wymienia „robi się buła"). od jednego do nic. jeden nie jeden. podobnie jak 7. z dziewięciu do ośmiu. mówiąc dalej: Jak ten kamień zwięźnie. Rzecz kończy się przeżegnaniem. mającem na celu bezpośrednie wypędzenie z chorego ciała żółwia. A może to groźba wycięcia go z ciała. A ty żółwiu do ziemi kie (=skocz). rozpowszechnionem wśród ludu w całej Europie. zasadzające się na odejmowaniu słowa lub liczby. 13 itp. z jednej nic i sam żebyś znikł " Żeby szczezło. gdzie się podzieje. od 5-4. Albo po przeżegnaniu chorego chłopaka mówi zamawiający (a): „Dziewięć nie dziewięć. miał dziewięć żon. osiem nie osiem. Następuje o k r e ś l e n i e go skorupką lub różańcem według tego. od sześci do pięci. (Umniejszenie liczb. tj. opiewa w Puszczy Solskiej jak następuje: „Był tu żółw. odliczaniu choroby. co żółwiem . którego się stale przy zamawianiach używa. nazywa to się w y c i ą ć (uderzyć) żółwia. Włościanie okolicy Siewierza używają przeciw bolom głowy zamawiania. który tę chorobę wywołał. 9. pono w zastępstwie bożka pogańskiego) a wreszcie temi słowy zakląć: . to jest chorobę bydlęcą. (Ma to uniemożebnic powrót wypędzonemu i wybitemu duchowi choroby). usiądź na niej! Mam cię przez dzień. 7-6. 4-3. 3-2. t. 2-1. objawiającą się u krów narością między dój kami. 4-3. uzdrów tego człowieka. Matka Boska Częstochowska. Miej ty przez rok i dzień Oddzielną grupę naszych zażegnywań stanowią formułki. podnieś się! Różo. W okolicy Tarnobrzegu używają następującego zamówienia na żółwia. zmaleje I nie zna. z 8-7. mianowanego Janem i zasłoń go od wszystkiego złego". Panienki dopomocą i wszystkich Świętych dopomocą. Zamawiacz (ka) zaczyna odmówieniem Zdrowaś Marjo i kończy wezwaniem imienia Bożego: „Nie moją mocą. siedm i td. z. Tak żeby to zmalało I nie znać gdzie się podziało. guzów pod szczękami. Trzeba mieć skorupę (przypomnienie żółwia). 5-4. co się ma pod ręką. Zamówienie od żółwia. 6-5. Mikołaja (patrona bydła. odmówić troje anielskiego pozdrowienia do św. co ma siedm głów (sprawca choroby) od siedmi do sześci. 3-2 z dwu do jednej. posługują się w pieśniach i podaniach). Jest tu żółw. oznaczać ma pomniejszenie się choroby aż do jej zniknięcia). zniszczało.

Żółw nie miał nic a na ostatku zginął sam. Oto np. zwaną prit czy vrid (wrzód). Boską mocą i Panny Marji dopomocą. ciota. a pan Żółw miał dziewięć żon. liczb feralnych. odczyniał lud Poznański w podobny sposób uroki czarownicy. psiakrew. z bobu jak groch. 4-3. Niech tak zniknie puchlina. 6-5. z dwojga na jedno. od jednego do jednego. jak piana na wodzie. bodaj nie było żadnego". zwane Verkehrtzahl. dostanie też postrzał i mleka odbierać już nie będzie mogła Rusini na tej drodze leczą nabrzmienia. żyjący na dworze cesarzy Teodozjusza I i 11. od 8-7. Z dziewięciorga na ośmioro z ośmiorga sna iedmioro i tp. Wbijano w kierzynkę (maślniczkę) tak wysoko. z dziewięciorga na ośmicro. Ośm nie jest ośm. Albo: Żółw miał jedną żonę. Marcellus Empiricus Gnaeus. n od 77 lub 13. która urzekła krowę. w następnych straciła ten pierwotny charakter. ogłoszonej w Bazylei 1536 r.53 lub żułem zowią. Madziarzy zamawiają robaków u bydła w podobny sposób Dziewięć nie jest dziewięć. z jednego na nic". tylko ośm. Od dziewięciorga do ośmiorga. kreśli zamawiająca wymię pierścionkiem ślubnym na krzyż lub niebospadem (glistewnikiem). Lud niemiecki zaczyna to odliczanie. z orzecha jak bób. od dwojga jedno. d. Galijczyk. w książce „De medicamentis". zamawiają Chorwaci w Dalmacji odliczeniem: „O ty pricie! Ty musisz stąd wyjść. tak wielka jak jabłko. Podobnego sposobu zażegnania używają Serbowie w Bośni przeciw chorobie zwanej sijerme: „U sijerme dziewięcioro dzieci." Choroba pojęta w tej formule jeszcze animistycznie. {Z Masłowa — Z Woli Batorskiej) W pierwszej połowie 19 w. z jabłka jak orzech. tylko nic. 5-4. z jednego na nic. Jeden nie jest jeden. zamawiający w I rusiech wschodnich wymienia imię chorego. poczem odchodząc od kierzynki tyłem. Nie moją mocą. wymienia na uśmierzenie krwotoków podobne zażegnanie. jak rosa na trawie. jak się w nią mleko wlewa — trzy kołki z kłokoczyny. ustępuje jednak od chorego zapomocą tej metody przez zmniejszanie liczby. 7-6. a jeżeli się je trafi. że ma chorobę Fusssparrii powiada: Chory N. mówiąc: „Był pan Żółw z panią Żółwiową. oparte na zasadzie pomniejszania niezrozumiałego wyrazu . wyrażając odliczanie nie liczbami. podobną do na ? ztgo gośćca. Nie Nie Nie Nie Ani razu 7 razy — 6 razy 6 „ — 5 „' 5 „ . Chorobę. z maku jak nic.4 „ 2 „ — 1 raz nic. lecz przez zmniejszanie przedmiotów: „Puchlino. oświadcza mu. z grochu jak mak.. tylko siedm i t. jak wosk w o r n u " . Od 10-1 w końcu trzeba strzelić z flinty w kołki. ma ją siedm razy. z ośmiorga na siedmioro i tp. liczono kroki na wspak.

Abrakadab. cuma.—w czasach pierwotnych święciła tryumfy. z jednej nie została żadna! Podobnie ma się rzecz. Wymienienie właściwego miana chorób może wyzwolić człowieka z ich zaklętego koła. wzywają zamawiacze (ki) wszystkie duchy danej grupy chorób. z 4 na 3. F. Abrakadabr. wczytaniu „z przodu albo z tyłu" dająca te same niemal dźwięki. Za przykład niech posłużą zamawiania gośćca.orma Abra (cada) bra. cieszyła się u nas i innych ludów Europy od wieków średnich niemałą wziętością w sztuce leczniczej. panaceum. z 6 na 5. wyraz i każde jego brzmienie. Abrakada i t d. a. dochodzi się do 0. z 8 na 7. od której po jednej liczbie odejmując. icucuma. urna. a przez co choroba umniejsza się. odnoszącego się krytycznie albo przynajmniej podejrzliwie do słowa i tylko słowa. pochodząca z głębokiego średniowiecza — około czwartego stulecia po narodzeniu Chrystusa — opiewa w przekładzie z języka łacińskiego: 9 8 7 ^ ° ^ 4 ^ 2 ^ 1 • sióstr glandul „ „ » n n » łf w n Niech będzie 9 glandul „ » 8 „ 7 • » w » ł) r> n 4 w n n n M » » » » M ^ 4 ^ ^ 2 ^ » w » » B » Niech nie będzie żadna! Podobne zamówienie anglosaskie opiewa w tłómaczeniu: Było dziewięć sióstr Noddes. złożona ze znaków symbolicznych: A = A 1 (Ojciec) B = Ben (Syn) i R = Ruh (Duch). i może dlatego osłonięta taką tajemniczością. cucuma. abrakada" i t d. albo wszelkie rodzaje danego gatunku choroby.54 Sicucuma. Znany jest powszechnie wpływ imienia. z 5 na 4. aż wreszcie zniknie zupełnie. każda głoska była splotem mistycznych własności i urastała do znaczenia symbolu. Najstarsza znana mi formuła tej kategorji zamawiań. z 7 na 6. z dziesięciu zostało ośm. Za kaźdem powtórzeniem tej formuły odejmowano jej jedną literę: Abrakadabra. Na Pomorzu zażegnywano rwącego i biegnącego gośćca. Słowo. na różnego rodzaju duchy. Magiczna moc słowa. a zatem: Sicucuma. z 2 na 1. A. ma. owinięte w płótno. jak z magiczną formułą liczbową. Mazurzy . Quintus Serenus Sammoniacus „radził od febry nosić na szyj) słowo: Abracadabra. z 3 na 2. Analogicznie miała zmniejszać się choroba aż do zaniku. Aby w ich mianowaniu nie zbłądzić. nazwy. oddać zaś co dzień z końca jedną literę Abracadab. — tak trudna do pojęcia dla człowieka nowoczesnego.. aż do Ab. Formułę tę należy przy siedmiokrotnem powtarzaniu za każdym razem o jedną literę skrócić. ucuma.

przeciw duchom nieczystym i demonom. żmije i żmijice. z tą jeno różnicą. przeważnie zdań głównych (bez zdań pobocznych. za wyjątkiem względnych). Kalina Lud 1895 1 54—5). Szwabi rozróżniają w jednem zażegnaniu 17 rodzajów gichtu: gorący. wymieniają tylko ogólną Pczbę pewnego gatunku. powietrza. woli. zimny. sprawcom choroby.55 w Prusiech zamawiają gady i gadziny. bolączka wiatrowa. które na nie miota. albo 77 zimnie. bolączka nasłana. wstrząśi ięcia i t. u Prusaków 90raki ognik. bo niewymieniona mogłaby w ciele chorego pozostać. bolączka polowa!" Wyliczenie to imienne wszelkich rodzajów bolączki. nie wyszczególniając rodzajów choroby. bolączka z ochoty . i rozkazują im. łajaniem i groźbą. występujące jako demony chorób. żrący. gwiazd. odejść w dzikie zarośla. żeby czytane z przodu lub z końca równo brzmiało albo żeby było niezrozumiałe" (A. 3. (Zeitschrift des Vereins fur Vclkskunde. jak wiadomo. w tym celu używa pochlebstwa. przemawia ich prymitywna konstrukcja gramatyczna. bolączka w lichym czasie (złej godzinie). Inne zamawiania. Najśw. wystraszenie choroby zapomocą wrzawy. Przy zabiegach przez naszych (i obcych) zamawiaczy chorób znajdują zastosowanie środki obrony i naporu. -które. W Siedmiogrodzie zaklinają również zimnego i gorącego gośćca. bolączka z przeziębienia. aby opuściły chorego. bolączka z róży (powstała). Chrystusa. w Siedmiogrodzie 77 :gośćców i t. starając się w pokorze zjednać sobie ich przychylność i względy. Zamawianie ma znamiona groźby. stara się siły nieczyste i demonów uczynić nieszkodliwemi postrachem i wzgardą. d. ma na celu wypędzenie djabła z opętanego. np. kurczowy. mózgowy. luźne połączenia. bolączka zadana. Zażegnywacz (ka) wzywa pomocy boskiej. t. Zamawiaczka •ukraińska wyszczególnia wszystkie rodzaje chorób: „Bolączka zgniła. p. bolączka z uroków. że owe środki stosowane są do niewidzialnych mocy demonicznych. Za starożytnością zażegnywań naszych i obcych. glisty i robactwo. aby broń Boże żadnej nie opuścić. które chory mieć może. Do skutecznych środków zażegnywania choroby należy też „słowo magiczne. 2) Zażegnywacz udaje się wprost do demonów i złych duchów. nasyła na nich złe duchy. ramienny. wezwania nieprzyjaciela. Gdy modlitwy i prośby nie pomagają. aby bóstwo rozmaite dolegliwości i niemoce usunęło lub uśmierzyło. Rozmaitość formuł zażegnywań zpstawia M. bolączka nabrzmiała. skąd przybyli. prośby i perswazji. ognia. wzywając je. Środki te wypędzania złego ducha czy demuna choroby przypominają prymitywne sposoby walki z rzeczywistym wrogiem. wymienia znachorka w tym celu. wreszcie zwycięża. bolączka z lichej (złej). 4. Berlin 1895 I i 40) w następujące grupy: 1. którego siła nadzwyczajna polega na tem. Panny i wszystkich Świętych. znachor (ka) ucieka się do ostrzejszych środków. znamionują mowę dziecinną i archaiczne języki. prócz tego wspominany jest tam gościec niemy i krzyczący. p.-(wesela). jakich używano przed tysiącami lat w celu odwrócenia grożącego niebezpieczeństwa. Bartel w rozprawie lUeber Krankheitsbeschwórungen. u nas 99 cioraki gościec. kolący. staje z niemi do walki. . nożny . nakazując im ucieczkę. rwący i szczypiący. jaszczurki.

a staroniemiecki galdor od galdan = śpiewać) zdaje się wskazywać. Zwyczaj zaśpiewania na śmierć. O Rzymianach donosi Plinjusz. gdy jeszcze nieznany jest sposób ulżenia jej zapomocą pisma. np. należy jeszcze do indoeuropejskiego sposobu czarowania. Formuły te zażegnywania. które odmówieniem modlitwy (abbeten) pozbawiają ludzi życia. Proza może być luźniejszą i swobodniejszą. Forma wiersza ma tę zaletę. ponieważ były wierszowane. Najstarszą formą poetycką Indoeuropejczyków były z patosem i rytmicznie wypowiadane zdania.) = śpiew czarodziejski. obrzędowym.56 Zasób słów nad wyraz ubogi (na 20 słów 10 różnych) i niezwykła monotonność formy. W wiekach średnich sporo wiadomości z dziedziny prawa.) = czary ze śpiewem. Niemcy (Angeltal) zwą „Mordbeter" osoby. których zachowanie z całą dokładnością uchodzi u społeczeństw pierwotnych za pierwszy warunek skuteczności. Zamawiaczki nasze trzymają się pewnych stałych formuł. poezja z natury swej rytmiczności musi być zwartą i skupioną. . Kaszubi mienią taką śmierć zaśpiewaniem. że posługują się pieśniami przeciw różnym chorobom. cieszą się większą wiarogodnością. Formuły obrzędowe. starsze od ofiar i modłów. Forma ta wierszowana. nieraz recytowane lub śpiewane. zachowany też u ludów romańskich. Varro używał ich przeciw podagrze. W staropółnocnym języku b v a g r znaczy poezję a b r i c h t w iryjskim c z a r . bardzo pierwotnych i nieudolnych. przy składaniu przysięgi i tp. że niektóre z nich były śpiewane lub recytowane. wiekami uświęconych. co posłużyć może za dowód głębokiej starożytności tego rodzaju zamówień. oraz w obrzędach ludów pochodzenia aryjskiego. że ułatwia zachowanie danej rzeczy w pamięci. M. 1 w starogermańskiej literaturze mamy różne pieśni czarodziejskie. najczęściej w postaci wierszy. Przydawki. były uroczyście. z na pół śpiewanym głosem recytowane. jeżeli ułożone są wierszem. Wyraz carmen (= pieśń) oznaczał w prawach XII tablic: czary. a sama ich nazwa (incantatio pochodzi od cantare — nucić. przy zaklęciu ducha nieboszczyka w grobie. Zamawiania do dziś zachowały formę wierszowaną. rytmicznie recytowane. Rytmiczne formy zamawiań odnaleźć można w praktyce ludów na pół dzikich lub barbarzyńskich. „straszny" powtarzając sią niezmiennie. dlatego też łatwiej przechowuje formy i zwroty archaiczne. medycyny i innych nauk utrwalano zapomocą wierszy. jak pienia liturgiczne. przeplatana bywa prozą. przechowały szczątkowy zabytek leczenia o charakterze pierwotnym. dodane do różnych przedmiotów. że można kogoś śpiewaniem pieśni pozbawić życia. gal-stav (genn. z kilkukrotnemi na wewnątrz rymami. Czary i zamawiania. a w szkołach zaboru austrjackiego jeszcze do ery konstytucyjnej uczono języka łacińskiego z gramatyki ułożonej wierszem. bajati (serb) czarować słowami. znamionują naiwny — dziecinny sposób wyrażenia. a ten ich związek z mową i pieśnią wyrażają równania językowe: er-i : >óq (gr. o nierównej ilości zgłosek. Na Mazurach pruskich wierzą. ale sprawiają na umysły prostaczków głębokie wrażenie przez ześrodkowanie i skupienie uczuć. a formą tą posługiwano się przy czarowaniu i zamawianiach celem odpędzenia złego ducha choroby.

ale o wiele staisze zakazy prawodastwa Mojżeszowego. że choroby.mię Trójcy ^w. nie dały się tak łatwo wytępić. Z niezliczonej ilości przykładów tej kategorji wymieniam kilka: Od róży w głowie lub na twarzy tak się zażegnywa w okolicy Pińczowa: Ręką prawą czyniąc krzyże na tej części ciała. z jednej strony. wzywają do pomocy Boga. który stworzył najświętszą Pannę niepokalanie poczętą. Występowały przeciwko temu nie tylko zakazy prawa kanonicznego w wiekach średnich (De incantatorum poena). Trójcę sw i Św'ętych. oannę Marję: „Czego ty cncesz człowiecze? -1 „Bo ja chcę? żeby łuszczka oka nie psuła" Co ksiądz mówi pizy mszy św. albo są działaniem złych i mściwych duchów. wagi dla wielkich celów chrzecijaństwa. dopomóż mi ty " — Pod Kielcami odmawiają taką modlitwę iście częstochowskim wierszem: Żegnam cię bolu Bożą mocą. a ś w ę t y Józef Najśw Panna Pana Jezusa chwali Błogosławiony Pan Bóg. Najśw. Zjawisko to powtarzające się stale w naszych formułach zamawiania. Najświętszej Marji Częstochowskiej. Panny.: „Maryja. tak w zażegnaniach bóstwa i demony pogańskie ustąpić musiały przed imieniem Chrystusa Pana. przy czarach i uruksch. którą zajmuje róża.Ponieważ zamawiania. d ą ż ą c e g o do poświęcenia rzeczy mniej-ze. 1 jak na świętych wzgórzach stanęły kościoły. starego zakonu. chroniąca od nieszczęścia (z Leszczyn). jako przekazane od dziadów i pradziadów piaktyki pogańskie. ani kościół powszechny. przy zaklęciach i gusłach posługują się tak wróże. albo Świętych a zamawiacz (ka) zaczynał i kończył swe pogańskie zażegnania w . a z konieczności przys ł osowania się do nowych warunków z drugiej strony. albo trzykrotnem odmówieniem pacierza. Pogańskich zaklęć nie zdołały jednak wytępić ani pismo św. Najświętszej Panny dopomocą. Jak się wanilja (ewangelia) rozchodz po kościele. przeto przez rozumną politykę kościoła. nastąpiło pomieszanie i zespolenie mniej szkodliwych lub obojętnych wyobrażeń pogańskich z nauką i wiarą o. jak wogóle nieszczęścia wypływają z dopuszczenia Bożego. Przy zażegnywaniach i odczynianiu. wymawia się te wyrazy: T Róża piła pastorahs pafer sna (?) Róża się pali. a miejsce świętych drzew zajał krzyż.rześcijańską. w małozmienionej postaci wloką one do dziś swój pasorzytniczy żywot w najciemniejszych zakątkach tradycji naszego ludu i innych cywilizowanych narodów Europy. Matkę Boga Jezusa Chryslusa". pacierzem i modlitwami. W prostem następstwie takiego pojmowania choroby jest zwrócenie się do istot demonicznych. do bóstwa w celu usunięcia zła. Piotrkowskiej. panna Otylja i napotkała Najś. patronką od bolu oczów Szła najśw. .57 Lud nasz wychodzi z założenia. Tak się i ty botu (oczu) rozejdź po świecie. Piekosowskiei (Cudowne obrazy w ziemi Kieleckiej). jak i czarownice. Od łuszczki zazegnywają pod Łysicą następującą formułą djaiogu między Matką BosKą a św Otylją. — Oto podobnie wierszowana modlitwa. jest właściwością wspólną ludom chrześcijańskim. duchów.

Zażcgnywanie kończy się zazwyczaj stałą formułą tej osnowy. zaczynają się zazwyczaj opowiadaniem w postaci legendy: Szedł Pan Jezus z Najświętszą Panną przez łączkę. Zamawiacze obojga płci wplatają do zażegnywań Trójcę św. albo imiona Świętych chrześcijańskich. Występują też jako zamawiający chorobę Święci i patronowie. Najświętsza Panienka za stolikiem siedzi. Pan Jezus albo Najśw. że znachor czyni to nie w swojem własnem. podobnie jak u innych ludów zatraciły już niemal zupeinie swój charakter starożytny. lecz w imieniu Boskiem: „Ja cię żegnam w imię Trójcy św. a niekiedy cały tekst zamówienia ma charakter modlitwy. Panienka z P. Zazwyczaj początek i koniec. na lasy! W morzu wodę pijcie. „pogański" a przybrały szatę religji chiześcijańskiej. że idzie do chorego. wzywa Chrystusa. w góry i lasy. poczem odmawia następujące słowa: Szła Najśw. Panienka j zakazuje chorobie iść do pacjenta albo wypędza ją z ciała chorego' na pustkowia. choroba odpowiada. kamienie . których wzywają na pomoc. żywiołów przyrody. Idźcie na góry. zimnicę i tp. ujęty w ramy legendy chrześcijańskiej. Dla ilustracji tego pogańsko-clrześcijańskiego charakteru zażegnywań wystarczy przytoczyć jeden z typowych przykładów zamawiania. leczy lud Brzeski takiem zażegnaniem: Znachorka żegna choremu oko po trzykroć. obrzędu kościelnego. cho robę jako złego ducha usobioną. Swego synaczka za rękę wodzi i td. Jezus albo Najśw. pokutują wspomnienia z doby pogańskiej. by zawrócił z drogi. Panny pomocą i wszystkich Świętych dopomocą. Najśw. Niektóre zamawiania — u nas. Zamawiania te przez usta znachorów (ek) przenika wołanie o pomoc bóstwa przeciw demonom chorób. Mówi Najświętsza Panienka: Kto tę krewkę ze mną pić będzie. aby go dręczyć (krew ssać.) P. a jednak na dnie tych formułek tkwią okruchy pierwiastków ze świata pogańskiego. albo w jego imieniu zamawiacz. To mu tyle grzechów ubywać będzie. i nie dręczył chorego. Jezusem dróżką i spotkała się z pieniążkiem i łuską (dwa stadja choroby oczu) i pyta j e : „Kiej idziecie?" „Idziewa ludziom oczy zasłaniać". którego po imieniu nazywa. dokąd zdąża. Zapytana. zwaną bielmem albo łuską (od cienkiej błonki. aby one zdjęły mu albo odpędziły chorobę. tylko Boską mocą. podobnej do łuski rybiej). albo też wzywa demona choroby. Matkę Boską i Świętych do walki z chorobą. Chorobę oka. przeważnie rymowane. gwiazd. którzy zdaje się zajęli miejsca bóstw czy demonów pogańskich a dawał powód do tego jakiś szczegół z życia świętego. Przed Najświętszą Panienką kielich krwi stoi. Formuły zażegnywania chorób. „aby nie weszła na źrenicę".ss W niedzielę rano słoneczko wschodzi. Panna spotyka kotłuna. Najświętsza Panienka po niebie chodzi. mają formę modlitwy. Chory. chucha tyleż razy na łuskę. albo zwraca się do księżyca. „Ludziom oczów nie zasłaniajcie. łamać członki i tp. ale pod wezwaniem patronów i Świętych odbywa się przemycywanie obrzędów pogańskich. nie swoją.

chorobskom. różo. mówiła te słowa. „Gdzie idziesz Matuniu moja miła?" „Idę.: Dorota Gnieczkowa. W imię Ojca — Szło siedmdziesiąt i dwu zastrzałów. który uczynił złość tej to pani". Spotkał się z niemi Pan Bóg. na góry! Macie tam trzy studnie. dochodząc tego. W imię Trójcy i Syna i Ducha św. który pieniądze namienione był ukradł. mamy podobną czeską formułę zażegnania: W imię Ojca. Syn i Duch św. krwią się obmyjcie! A temu ciału pokój dajcie! K'temu mi pomagaj Bóg Ojciec. w trzeciej piasek. żywcem spalona na stosie. Boga Ducha wzywać: Zastrzale. Przeciw zastrzałowi (paraliż). Za temi słowy ukazał się jej służebnik tejże pani Kierskiej (odlany w wosku). iżby tak tu stanął ten człowiek który wziął te pieniądze. a on po nie sięgał i ze dwa razy te to pieniądze brał". piasku nabierzcie. do nóg. Zamawiaj. Spotkał go Bożec. O wiele wcześniejsze zamówienie przeciw konwulsjom. Boską mocą. „Gdzież to idziecie zastarzały?" „„Idziemy Janowi kości łamać—"". w tejże postaci jako prawie byl. Formą tą legendy posługiwano się u nas — jak świadectwo kaznodzieji z 15 wieku wskazuje — od wieków średnich. Panno czysta. zamawiać tego złodzieja. czekał ja sam Syn Boży. a przy nim gromady pieniędzy. Idźcie na skały. „Gdzież to idziesz bożcze?" „„Idę (dajmy na to:) Wackowi Do głowy. jako czarownica. W jednej woda. róży. jakoby palec. oto następujący przykład z 1544 r. na skały i łamcie je. Zaczynam zażegnywać. Boga Syna. w drugiej krew.59 drobne zbierajcie!" Po odmówieniu trzech „Zdrowaś Marja" pieniążek albo łuska pewnikiem zginą. czeskiej . Stosowanie tej formy zamawiania przy innej sposobności przytaczają akta inkwizycyjne. zmówiwszy trzy pacierze: Poszła była miła Panna Marja. „A tego Jana zostawcie w spokoju. Boga Ojca. wszystkich Świętych i moją mocą. do rąk. wrzodom itp. swoją mocą. że „na prośbę pani Kierskiej lała wosk na wodę. Analogiczną formułkę zażegnania mamy w literaturze z 1613 r. itd. Syna i Ducha św. mój miły synu. opiewa: Szedł Pan Bóg drogą. wszelkie znamiona i ułomności. „Idźcie na drzewa. kto jej był pieniądze ukradł. Tam nachleptajcie się wody. A lejąc ten wosk. zeznawała przed sądem magdeburskim w Poznaniu. zapisane •u Czechów 16 w.

nie ja pomagam. wszystkich członków. na rozstaje. z jego pleców. pchu! powiada: „Pomagaj Bóg". dziewiczy młodzieńczy. mięso ssać Krew pić. nóg. nie mojemi siłami. Idź do studzienki. uroczyszcze. wypowiedziany. żyły targać. Abyście odeszli stąd precz! Na puszczę gdzieś idźcie. zwaną po rusku bilmo (=bielmo). Wykąp się. prystrityszcze i uroku. modlitewnego i chześcijańskiego sługi Bożego N. Wackowi Do głowy. na bystre wody. Kości trząść. na gniłe kłody. Idź ty. A nikomu nie szkodźcie. Kości trząść. zwany na Rusi prystrit (w Dalmacji prit) zamawia wprożka. z jego palców i siedmdziesięciu stawów — Tutaj ci nie siedzieć. na błota. Piec. brzucha. wykalaj się. Jużeś tu się dość nastał i świat dręczył! Ja ciebie wypędzam. Po tych słowach chory otwiera usta i mówi: „Matulo! Prystrit (urok) i jeszcze wielki prystrit od czarnego człowieka". ja cię zamawiam. żółtych kości nie łamać. Prokopa z 13 stulecia. ale Boskim. wodny. piec. z jego czarnych oczu. czerwonej krwi nie spijać. Kaniowski) temi słowy: . nasłany. albo zamawiaczka zwana szeptuchą (od szeptania). N. Bożcze. lecz Boskiemi. Aby cię konie w podskokach rozniosły. mięso ssać. ogniowy. które rzuca do świeżo zaczerpniętej wody. Gdzie ludzie wody nie biorą. serca nie nękać. pomyślany. zdmuchuję nie moim duchem. W innych stronach Ukrainy znachorka posługuje się przytem żarzącemi węglami. żyły targać. ja cię wypędzam z jego (chorego) rąk. Znachorka po trzykrotnem powtórzeniu tego zamawiania wypluwszy trzy razy: Pchu. zamawiała wróżka w Jabłonowie (p. Krew pić. rąk. G:!zie panowie woźnice jadą. Bożcze. przyjdź mi z pomocą do narodzonego.60 Brzuszka. z jego nóg. pchu. Urok."" „Nie chodź ty. z którego wyjątek w przekładzie polskim opiewa: Wy siemie przeklęte! Bożą mocą każę wam. czarownika (cy) ma się rozumieć: odleciał ustami chorego. zamawiać prystrit: Prystrit. tam sobie pić i hulać i oczerety łamać. Najstarszą formułę zamawiania rześkiego spotykamy w legendzie św. Kataraktę. drogowy i szlakowy! Ja cię wyszeptuję. świata nie dręczyć! Idź sobie na oczerety. Wacka zostaw w spokoju. Święty ojcze M kołaju. (wróżka). następującym wierszem: Prześwięta Bogarodzica „na wozdusi" stała i miłościwego Pana w pomoc przyzywała. wszystkich członków. wietrzny. sam Jezus Chrystus pomaga.

skuteczne są tyl . Zamawiacz(ka) wypędza Poganicę z głowy. święty Jerzy. Panie Boże.o środki nadprzyrodzone. krzyży. Rzecze doń Jezus: „Dokąd idziesz Nieżycie?" Rzecze mu Nieżyt: „Tu idę. ze skóry na włosy". w Serbji i Choi wacji. Jechała przeczysta Matka na osiołku. oznacza pono katar). — Po trzykrotnem odmówieniu tego zażegnania. W starym pono ze średniowiecza pochodzącym tekście słowiańskim Bogomiłów. i co ma się z mą stać. na polowanie. chrześcijańskiego sługi Bożego N N. częstych ałiteracjach i grze słów. pomóc" 1 Poganica ]est zdaniem ludu serbskiego dziełem złych duchów. zastrzału. Gospodynie. jak wia ł r w górach. jako piana na morzu.61 Jechał św. co służy za dowód oczarowania. Jadą i spostrzegli go i pytają: „Kędy ty. którego typowa forma. jak obłok na niebie. zerwać bilmo". jako od Boga stworzoną i od Matki rodzoną". u nas nieżyt. Jerzy na białym komu. Przeciw takiej nadnaturalnej chorobie. w której litościwy Zbawiciel wysłuchuje skargi chorego. kości. 2) Właściwe zamawianie. z białemi chartam 1 . gdzie kokosze jaj nie niosą i tam sie rozprósz. Zażegnanie samo ułożone jest w formie djalogu między Panem Jezusem a Nieżytem: Jezus spotyka Fieżyta. Pcsługują się niemi zamawiaczki. z mięsa na skórę. bajawice (od bajac-za mawiać) Po ugaszeniu kilku żarzących węgielków w wodzie d l a p r z e k o n a n i a s i ę czy wychodzą bombelki na wodzie. gdzie kur nie zapieje. podaję tu część istotną t. spluwa się trzykroć i kończy słowami: „Daru]. żebyś ją (chorą) zostawiła zdrową i całą. na białem polu. piersi. wyłaniający się z morza i jako uosobiona przyczyna choroby. „Jaką drogą tu przyszłaś. taką odejdź! Pójdź na pustynne góry. mamy podobną formułę zażegnania Neżita (w czeskim języku neżyd. naszych czarownic. jfcieli się na następujące części: 1) Przedmowa. . mięśni. dokąd choroba ma się wynieść. Zaklinam cię przed drogim Jezusem Chrystusem. gdzie wół nie ryczę. 31 Zaklęcie z opisaniem pustego miejsca. Kości łamać. ramienia. a jedź do urodzonego i błogosławionego. polegająca na charaktery stycznych powtarzaniach. W człowieczej głowie Mózg suszyć. gdzie dzwony me dzwomą. wrzodu itp ) rozpowszechnionej w Dalmacji. zawraca go i zażegnywa: Wyszedł Nieżyt ze suchego morza I wyszedł Jezus z niebios. szyji. 4) Wreszcie zakończenie. nabawiają się tej cnoroby ludzie za pośrednictwem wiesztyc. który wys ł ępuje tu jako zły duch. dowiaduje się o jego złych zamiarach. wyrażające formułę uzdrowienia. wyliczające najdokładniej siedlisko każdej choroby. j. jedziesz?" „Na białem polu pobwać?" „Nie jedź na białe pole polować. właściwe zamówienie. Bośni i Hercegowinie. z całego ciała chorego: „Wyjdź z kości na mięso. Jezus Chrystus na zrebiątku. Z zamawiań Poganicy (choroby gośćca. rozpoczyna tedy Bahorica zażegnywanie.

abyście więcej nie mieli tutaj mocy Piotrowi zęby gryźć. robaki zęby mi przegryzły". tu nie twoje siedlisko! Odejdź od Bożego kmiecia (roba bożija). chcemy krew puścić. to będzie wam zakazane. Wtem spotkały ich kurcze.. chcemy mięso żreć. gdzie kur nie pieje. Wtem spotyka ją gościec z żoną i 72 dziećmi. Tak mi dopomóż Bóg Ojciec i Syn i Bóg Ducha św. szła Matka Boska przez łąkę i prowadziła za rękę swe ukochane dziecię. Idź w puste góry i pustynie. Konwulsje dziecka zamawiają w Frankonji podobną legendą: Pan Bóg i św. Bo one silne są to znieść. co ci jest"? A Św. Usta wykrzywić. chcemy ojcu i matce zasmucić serce. Tutaj u Marji nie masz ni jeść. I rzecze mu Jezus: „Wracaj Nieżycie. Oczy oślepić. wszelką nędzę. . kurcze. Poczem robi się nad dzieckiem rrzy krzyże i żegna się je: W imię Ojca itd." Bóg Ojciec rzecze: „Kurcze." I Bułgarzy przedstawiają sobie nieżyta (Niejit) jako nieczystego ducha. dokąd podążacie?" „Chcemy się włamać do domu. którego podobnem zażegnywaniem wypędzają. zawierający następujące zażegnanie: Św. „Dokąd idziecie"? zapytała Matka Boża. Bogu oddana". ayos. Oni odpowiedzieli: „Idziemy do N. by go dręczyć". Na to rzekła Matka Boska-„Rozkazuję wam wszyscy gośćce opuścić chorego N. ni pić. Ayos.Panie. Znajdziesz tam jelenią głowę. Piotr szli razem przez łąkę. Krew przelewać. Piotr siedział na kamieniu i trzymał rękę na twarzy. Zimno i znój. bo one wszystko ścierpią. ayos tetiagmaton!" Bielmo (kataraktę) zażegnywa lud francuski następującą formułą. Bo ona wszystko ścierpi. gdzie dziewoje nie wywodzą c h ó r ó w (tanów). krzyżem ożegnana. A Pan rzekł: „Zaklinam was W imię Ojca i Syna i Ducha Św. którą trzykrotnie powtarza: Trzy dziewice panny wyszły Heń za góry Szukać uzdrowienia Ślepoty i bielma. Oto wyjątek zamawiania Nieżyta (w zębie robaka?) w okolicy Zofji: Baba Nona Basmarka wypędza chorobę „na puste góry. Idź w kamienie. tam masz pić i jeść. Nieżycie. W bibljotece zamku Wolfsthurn.. Wychodźcie z tego dziecka i nie przychodźcie do niego przenigdy". złamać mu nogi i krew puścić. w Tyrolu.62 Uszy ogłuszyć. N. znajduje się rękopis z 15 wieku. W tem przyszedł Chrystus i rzecze doń: „Piętrzę.mocą żywego Boga. Zagnieźdź się w niej. Pan rzecze: „Kurcze. Ona jest mirrą okadzona. Biesem je męczyć". N. Amen".) w Frankonji: Za czasu kiedy się Jezus Chrystus narodził. Piotr powiedział: . Żyły umartwiać.. Oto zamawianie gośćca (postrzału itp. wleźć do ciała jego.

czy rodzajów choroby: „Dokąd idziecie?" pyta Matka Boska.. „Nie. za morze^ Tam jest ryba morska.63 Na drodze swej spotykają Dzieciątko Jezus. odpowiedział Jezus Chrystus. Życie mu skrócić. wstrzymują ich od tego przedsięwzięcia. Jak go Pan Bóg zostawił. Oświęconego i nietkniętego. krew wyssać. Żebyś mu nigdy więcej złego nie wyrządzał. krew ssał i kości łamał. Krew jej pić. I lud w Szwecji przedstawia sobie choroby jako istoty żywe albo złe duchy. Mięso jego jeść. N. Mięso jego jeść. Życie mu skrócić. rozdzierał mięso. ale obdarzone mową. N. przedstawiającenr dziewięć stopni. Dzieciątko Jezus odpowie im: „Wracajcie do swego domu. „„Idziemy do N. N. Krew jego pić. Oto jeden przykład tej kategorji zamawiania: Nusse i Tusse szli drogą i spotkali samego Pana Jezusa. Swek. Szukać uzdrowienia Ślepoty i bielma"". kości połamać". Tam znajdziecie uzdrowienie „Ślepoty i bielma". Jezus szedł wzdłuż drogi. Formułka zażegnania w Rumunji ułożona jest w djalogu między Najśw. Lecz idźcie za Dunaj. zabraniam ci. W imię Ojca. jak to Chrystus albo Matka Boża spotyka demonów i dowiedziawszy się od nich. Zostawcie N. Panną i dziewięciu Strzygami — potworami. N. ookąd idziecie?" „„Panie. że idą napaść chorego. M o j e dziewice panny. jak włókna cienkie. chorobę dziecinną — podobną do naszego urzeku lub oczarowania — leczą w Norwegji następującem zamówieniem: P. Wymienione na czele Tusse i Ni^se n a r być robaczki.. Syna i Ducha św. Amen. Życie jej skrócić. idziemy hen na góry. aniżeli mysz wyrządza tkwiącemu w ziemi kamieniowi. N. Lekarstwo od Boga. Mięso jej jeść. ażebyś mu N. Krew jego pić"" „Nie pójdziecie do N. chcę mu mięso rozedrzeć. Czary są moje. widocznie duchy chorób w postaci zwierzęcej. które do nich rzecze: . wtem spotkał . „Dokąd zamierzasz pójść?" zapytał Pan Jezus Nussego. W formie przypowieści ewangielicznych opowiada zamawiący. Ten powiedział: „Chcę pójść do N." Zamówienie to odmawia się trzykrotnie.

są celtyckiego pochodzenia. „„Niech będzie pozdrowion Bóg i Najśw. N. Tussowi górskiemu i dziewięciom gatunkom Tussów". „Nie. Leczenie ran zapomocą zamawiania w formie legendy o Chrystusie przywodzą już pisarze średniowieczni. w rozdziale De idolatriae cultu. Syna i Ducha św. Michał. „Idźcie stąd do wnętrza czarnej ziemi. zawrócisz i przywiążesz się do skały i będziesz działał przeciw Tussowi ziemnemu. N. zw. „Dokąd idziesz?" zapytał Jezus. Bogiem a archaniołem Michałem) spotykane w Irlandji. Chrystus przemawia do nich: „Rozkazuję ci boskiem. Podobne zamówienie t. Oto przykład tej kategorji zamówienia od małej febry (bolu głowy): „Bądź pozdrowiony! archaniele Michale" — rzecze Bóg. odebrać mu serce i wątrobę". Dotkliwa choroba. Syna i Ducha św. świętą mocą. rzekł P. Tussowi wodnemu. „Chcę pójść i połamać kości N.. San Bernadino da Sienna (1380—1444) w dziele De Christiana religione. J.. Amen. Jezus szedł daleko i spotkał w drodze czarodziejów (czarowników) i pyta ich: „Dokąd idziecie"? „Idziemy niszczyć zdrowie N. spotykam cię i wypędzam Z jego kości Do kamienia! Z jego mięsa Do ziemi! Z jego krwi Do rzeki! W imię Ojca. z 77 synowemi i z 77 wnukami. Mała febra. Jezus. szpetna żabica spotkała go „Gdzie chcesz iść?" zapytał P. np. jeść jego mięso.: P.64 szpetnego Tussa (ducha ziemnego). w imię Boga Ojca. pić jego krew".aczy) z 77 synami. Amen. Panna!"" — odpo„Co ci dolega. Piotrem albo P. Dopóki znowu do Ciebie nie wrócę." „Diewięć słów było pod Bożym rozkazem. poczytując ten zwyczaj jako pogański. Jezus. żabki zapisano w protokole procesu skandynawskiego o czary 1735 r. „Chcę iść połamać choremu nogi i krew ssać"." Zamówienia w formie djalogu (rozgrywającego się między Panem Jezusem i św. żeby zło nie szło (do chorego) i nie mogło nikomu szkodzić". zaklinam cię. Przeciw urokom dzieci mamy następujące zamówienie u Węgrów w Siedmiogrodzie: P. świętem słowem.. Opieka Syna Matki Bożej niech będzie nad Tobą. „Nie. Zaproszony tam jestem. rzekł P. Chrystus siedmiu czarowników (zamaw. Która mi serce udręcza i męczy. archaniele Michale?" wie św. odpowiedział Tusse." W innem zamówieniu węgierskiem spotyka J. a więc dziewięciokrotnie i rozpoczyna się od przeżegnania „W imię Ojca"." Zamówienie to odmawiane ma być przez trzy dni po trzy razy. Jezus szedł drogą. Jezus. Oto jedna z takich legend: Trzej dobrzy braciszkowie spotkali na swej . r„Ból głowy.

Kurczowy uśmiech przy tężcu. (Z Kliniki neurolog, uniw. lwow.)

Pozostałości po śpiączce nagminnej (Ze zbioru Kliniki uniw. lwow.)

Opadnięcie piawej powieki górnej w przebiegu nowotworu mózgu. (Ze zbioru Kliniki neurologicznej U. J. K. we Lwowie.)

Przykurcz w zakresie lewego nerwu twarzowego jako następstwo porażenia tego nerwu. (Ze zbioru Dr. Rothfelda, prof. uniw. lwow.)

65
wędrówce Zbawiciela. Na Jego pytanie: dokąd dą, odpowiedzieli: „Idz.emy na górę oliwną, wziąć oliwę i świeżo stizyżoną wełnę, przyłożyć je do rany i odmówić błogosławieństwo. „Lunginus fuit HebraeMimo drobnych zmian, spowodowanych różnicą czasu i miejsca, llS" . mają zamaw ania tej kategorji jednolitą rdzeń, osnutą na wspólnej zasadzie demonologicznej, a nawet do pewnego stopnia i formę podobną. Wszystkie pizemawiają wprost, bezpośrednio do choroby, uosobionej najczęściej w postaci złego ducha, którego się zażegnywamem wypędza lub wyklina. Wszystkie mają formę djalogu między P Jezusem, zastępującym — jak utrzymują niektórzy — pogańskie bosiwo, a demonem choroby np. nieżytem, postrzałem i tp. W całej Europie spotykamy tę typową formułę zażegnania przeciw różnym chorobom (wrzodom, gośćcowi, konwulsjom, padać; :ce i tp.), zwłaszcza u Słowian południowych przeciw poganicy a w Niemczech przeciw Fiaisen Oto typowy układ t e j formułki: Na wsiępie spotkanie Chrystusa (samego), czy też w towa.zystwie św.Piotra(aibo Matki Boskiej) z chorobą. Na zapytanie Chrystusa lub Mi-tki Boskiej, dokąd idzie, co zamieiza, odDowiada choroba, że dzie do ciała(oznaczonego) chorego trząść go, pić krew i tp. P. Jezus zabrania je tego i wysyła ją na puste miejsca. Zamawiania t e j kategorji -Lielą się zazwyczaj na trzy części: Z pierwszej, t j . genezy choroby, dowiadujemy się, w jaki sposób złe nawiedziło chorego, jaki demon (lub czarownica) nasłał chorobę; czasem także co choiy cieipi i jak sic skarży. W drug.ej części Matka Boska lub Święty pyta chorego, „co tnu brakuje" a dowiedziawszy Się, wysyła go do starej kobiety aibo daje ma rady. Wreszcie w trzeciej zamawiający wypędza złego ducna albo rzuca go w czarne morze. Zdarza się rez inne zakończenie: Matka Boska bierze chorego za rękę, prowadzi go do wudy Jordanu i zmywa zeń nieczystości cho Dbska, a miota wszelkie zło na głowę sprawcy chcrooy. — Zamawania chorób sięgają głębokiej starożytności, można je odnieść do czasów przedhistorycznych, ale w postaci odmiennej od pizywiedzionych formułek. owszecnna ludom barbarzyńskim jest obawa przed siłami wyzszemi, które sobie wyobrażają jako duchy zmarłych lub uosobienia zjawisk natury, czy też jako fetysze. Aby je sobie zjednać albo nasłać na wroga, posługuią się ludy na całym glonie pewnemi formułami, które ograniczały się pie wotnie wzywaniem ducha czy fetysza przy składaniu mu „w ofierze" pokarmu i napoju, (bo lak go po ludzku pojmowano). Na wyższem nieco stadium rozwoju formuły re urastają do obszernych zamawiań przez osobną grupę ludzi, zwanych czarownikami (-cami) lub szamanami, zajmującymi się tą funkcją. Ogniskiem tych werzeń, pojawiających się na różnych mieiscach kuli ziemskie] samorodnie albu zapomocą recepcji od sąsiadów, mienią Babilonję i Asyrję, skąd miały się rozchodzić zaklinania i zażegnywania. w ogóle czary i magje na cały św.at starożytny, a przezeń na średniowiecze i czasy nowożytne. (Tallgust Die assyrische Bcschworungsserie Lipsk 1895 i J. G t Frazer The golden bough, wyd. III London 1907. T. I-IV). W godnie święta (Wilję Bożego Narodzenia > Zagórzanka (w Beskidzie zachodnim) biegnie o północy do studni po wedę, która w te
„Uzdrowienie ludu". 5
p

66 gody posiada cudowną własność zapobiegania chorobom i wodą tą kropi całą rodzinę i bydlęta. Zwyczaju tego przestrzegano u nas już w 16-17 w.,przyczem czerpano wodę pod młynem„narańtuchach w zębach trzymanych". — Pod Babią górą przynoszą świeżej wody z potoku i myją się w niej, „aby nie mieli żadnych wyrzutów na ciele". (Wł. Kosiński w Materjałach antrop. 1902 VII 78). W Wielki piątek kąpią się w rzece przed wschodem słońca („nim ptak obleci"), dla zabezpieczenia się od febry, lub myją się w wodzie, abv nie dostawali wrzodów (Krzeszowice), w ogóle „aby ich nie bolewały ręce, nogi i usta, przyczem odmawiają pacierze". (E. Janota Lud w Przewodn. nauk. 1878 VI 451). W dzień Jordana „poświęconą przez księdza wodę na rzece lub stawie, t. z. wodę twardą, lud ruski bierze chciwie w dzbanki i przechowuje w domu jako czynnik zdrowia i błogosławieństwa. Nią to pokrapia pasieki na wiosnę, kropi bydło, gdy je poraź pierwszy wypędzają w pole, krowę, gdy ma ciele i tp. (B. Gustawicz Kilka szczegółów ludozna: z p. Bobreckiego, Lud 1902 VIII 374-5). I Słoweńcy w południowej Styrji myją się w Wielką sobotę wodą święconą, aby się zabezpieczyć przed chorobami: „W chwili gdy w Wielką sobotę w kościele po pierwszy raz zadzwonią, trzeba obmyć sobie twarz, w takim razie nie dostanie się febry" (P. Miklaweć Zwyczaje ludu słoweńskiego Lud 1902 VIII 337). Mieszkańcy wsi i miasteczek w okolicy Chebu szli 1823 do bieżącej wody i myli się, żeby nie mieć krostów i pryszczy na ciele. Woda czerpana na Wielkanoc w Wielki piątek — z czystego, szybko płynącego potoku, przed wschodem słońca, pomaga, w mniemaniu zniemczałego ludu śląskiego, w chorobach oczu i usuwa piegi, czyni płeć piękną i powoduje wzrost włosów, należy tylko iść do wody w głębokiem milczeniu, nikomu nie odpowiadać, a stanąwszy na miejscu, uklęknąć, pomodlić się i czerpać starannie cudowny płyn. (Knauthe Am Urquell 1891 II 130). Ludność niemiecka w Rogoźnie przechowuje następujący zwyczaj: „W pierwszy dzień Wielkiej nocy, przed wschodem słońca, dziewczęta idą po wodę, którą mają przynieść, nie oglądając się i nie mówiąc słowa" (Das stille Wasser) W wodzie tej, szczęśliwie przyniesionej, myją się, aby się zabezpieczyć od chorób. Dziewczęta z ludu niemieckiego (Barwalde) idą w wielką sobotą nocą. w głębokiem milczeniu do rzeki, naczerpać wody, której używają do leczenia chorób. Podobny skutek leczniczy posiada rosa. Ścięta a następnie scalona w Wiśniczu Nowym, jako czarownica, Justyna Rabiaszki zeznaje 1689 przed sądem, że przed wschodem słońca zbierała w ogrodzie rosę w konewkę i wodą tą przemywała oczy, co j e j na chorobę ócz zalecano (K Kaczmarczyk Proces o czaiostwo, Lud 1901 VII 320) W dzień św. Wita, 15 czerwca, zbierana rosa jest, zdaniem ludu słoweńskiego, niezawodnem lekarstwem w chorobie oczu Używane na wsi polskiej i ruskiej środki przeciw brodawkom mają na celu spalenie w piecu, wypalenie rozpalonern żelazem, zakopanie w ziemi, zmycie wodą, słowem pozbycie się ich bezpośrednie, mechaniczne, ogniem lub wodą, co dziś odbywa się symbolicznie, pierwotnie jednak było istotnie wykonywane. Choroby pozbywa się nasza chłopka przez zatopienie jej w wodzie bieżącej, w tym celu rzuca się części ciała lub rzeczy chorego do rzeki, by woda chorobę

67'
uniosła precz. Przy niemocach wychodzono ze wschodem przeciw słońcu, aby one razem z chorym wyszły. I dziś wychodzą z chorobą wyrzucając ją z wodą przeciw wschodowi słońca. Czerwonoskóry czarodziej (Indjanin), który może zabrać duszę nieprzyjacielowi i przechować ją w drzewie, przytłoczyć kamieniami, umie chorobę, wynikającą z oddalenia duszy, wprost pochwycić i zniszczyć. Czarownik łapie ją tedy i wrzuca do kotła wrzącej wody. Choroba broni się, jak może, ale w kipiącej wodzie traci swą moc i ginie. Znajdują wówczas sprawczynię złego w ostygłej wodzie pod postacią pazurków albo kości umarłego.

Części ciała ludzkiego środkiem leczniczym.
Do najskuteczniejszych środków lecznictwa ludowego, zarówno u nas jak w innych krajach, należy ciało zmarłego, jego części i rzeczy najbliższego otoczenia a więc kości, grób i tp. Ziemia z cmentarza (nasiąkła siłą ciała zmarłych), gwoździe z trumny, przedmioty leżące na mogile, uchodzą za ochronę przeciw czarom albo służą do czarów, używają się też za lekarstwo. Utrzymuje się wiara, że w ciele zmarłego zostało jeszcze coś z siły życiowej, niepokonanej śmiercią, cząstka jego duszy. Przypisuje się kościom siłę magiczną i używa ich jako środka uzdrawiającego w rozmaitych chorobach. Prastara la wiara da się wywieść z wyobrażenia umysłu pierwotnego, że kości — jako najdłużej opierające się zbutwieniu — uchodzą za siedlisko duszy. Umarły posiada osobliwą moc zabierania z sobą do grobu różnych chorób, a wiara ta jest wielce rozpowszechniona w Europie. Lud nasz i obcy leczy choroby przez dotknięcie lub potarcie chorego miejsca ręką zmarłego. Wystarczy jednak włożyć do trumny cząstkę należącą do chorego, np. nieco ropy z wrzodu, kawałek szmatki z owiniętej rany, aby chorego uzdrowić. Można nawet przesłać chorobę umarłemu na odległość. I odwiotnie części ciała zmarłego, zwłaszcza włosy, paznokcie, kości, wzięte z cmentarza, zakopane pod progiem albo w kącie chaty, sprowadzają na dom chorobę i nieszczęście. Sproszkowane części kołtuna zwite włosy) podane w wódce, nabawiają wieśniaka w Krakowskiem nieuleczalnej choroby. (O. Kolberg Lud VII str. 145) Zazdrosna dziewczyna pragnąc oszpecić swoją rywalkę, obsypuje ją popiołem z kości umarłych. ^W. Maciejowski Polska pod względem zwyczajów, Petersburg 1842 T IV str. 162.) Owczarnia ginie, gdy zły człowiek zakopie pod progiem obory, 0 północy, po nowiu, cząstkę zwłok chrześcijanina. (Fedorowski Lud okolic Żarek, Siewierza i Pilicy Warszawa 1888 str. 230 i 235) Czarownice polskie i ruskie — jak stwierdzają sądy o czary w 16-18 w. — podrzucały pod dwory i chaty kości ludzkie, padlinę i tp, zadając tym sposobem różne choroby rodzinie Czarownik nasz chcąc zadać komuś kołtuna, idzie o północy na okopisko, otwiera grób żydowski 1 ucina z głowy trupa garść włosów, a namoczywszy je w wodzie, daje swemu wrogowi w napoju. W okolicy Sokołowa (p. Rzeszowski),

68
podczas panowania tyfusu plamistego, dobyto z okopiska trupa żydowskiego i jego kawałkami kadzono, aby się uchronić przed tą chorobą. W Woli Turebskiej panował 1889 r. tyfus w chacie wieśniaka Andrzeja Paterki, przywołany czarownik Wawrzak Marat skonstatował, że to żydowski tyfus — jest bowiem tyfus katolicki, mniej niebezpieczny i dający się zażegnać Ojczenaszem. —Aby wyleczyć chorego z owego tyfusu żydowskiego, okurzył go trzykrotnie dymem z kości żyda, wygrzebanych na okopisku. Za znieważenie grobów sąd Rzeszowski skazał winowajcę na pięciomiesięczne więzienie. (F. S. Krauss Am Urąuell 1891 II 179 -18S). Komu się r ę c e p o c ą , dotknąć go ręką nieboszczyka, a skutek niezawodny (w Płockiem). Znamię, czyli płomień na twarzy, ustępuje przez potarcie go palcem trupa (Piotrkowskie). T. z. martwej kostki, t. j. narośli na ciele ludzkiem pozbywa się, naciskając ją trzykrotnie palcem umarłego. Kielczanie radzą na uleczenie martwej kości „przeżegnać ją środkowym palcem levej rączki umarłego dziecięcia". Ból .zębów w okolicy Któiewca leczy przyciskanie chorego zęba wskazującym palcem trupa Płat, którym wycierano zmarłego, służy do pozbyciasię wrzodów,a krosty nieuleczalne,dotknięte ręką umarłego,ustępują (Sieradzkie). Brodawki znikają — w mniemaniu Mazurów pruskich — gdy się je zmywa bieżącą wodą, podczas dzwonienia na pogrzeb, zastępujący tu zwłoki zmarłego. (B. W Schiffer Totenfetische bei den Polen. Arn Urąuell 1892 III 48-9). Lud ruski na Wołyniu usuwa naróść przez potarcie jej kością umarłego, wziętą z cmentarza i odniesioną na dawne miejsce. Wole na szyji pocierają Białorusini w okolicy Grodna ręką trupa. Wedle wierzenia ludu rosyjskiego dłoń umarłego chroni od strzału kuli, służy przeciw chorobom piersi i wymion, przeciw brodawkom itp. W o l ę usuwają Serbowie, posuwając po niej trzy razy ręką umarłego i zamawiając ją słowami: Jak ta ręką zwiędnie, tak niech szczeźnie wola. Pomorzanie dotykają chorego martwą ręką, a „co się z nią stanie, staje się z chorobą" tj. gnije i znika. Niemcy leczą ból zęba potrójnem przyciskaniem palca umarłego, przyczem zamawiają wierszem: Tobie umarłemu Skarżę swoją biedę: Odebierz mi mój ból zębów I weź go sobie do grobu. W imię Ojca, Syna i Ducha św. Amen. Brodawki usuwają Styryjczycy i Siedmiogrodzianie dotknięciem ręką umarłego. Znak na ciele — zwany w języku niemieckim Muttermal - usuwa się przez kilkakrotne posuwanie ręką zmarłego dziecka po znaku a wykonywa to się przy ubywającym księżycu. Od bolu zębów środek leczniczy zalecany przez Litwinów w woj. Wileńskiem: „W czasie gdy nieboszczyk leży w izbie na marach, zdarza się, że wszyscy naraz umilkną, wówczas trzeba od stołu odłupać drzazgę, którą się na bolący ząb przykłada". Ręka umarłego służy do celów leczniczych u wielu ludów europejskich Chorego w Norwegji uzdrawia lud przez dotykanie go ręką umarłego albo całunem Wrzody leczono w średnich wiekach (1498) ręką umarłego przy urodzeniu,

69
a zatem niewinnego dziecka. Z a w a ł ki dzieci i w o l ę górali usuwano już w Rzymie za Plinjusza smarowaniem gardła lewą ręką przedwcześnie zmarłego. Lud w Siedmiogrodzie utrzymuje, iż brodawki potarte znikają. Węgrzy (w okolicy Kronstadu) ręką zmarłego pocierają chore miejsca reumatyka i szmatkę tę w nocy zawieszają na drzewie. Przeciw kurczom mierzą nicią ciała nieboszczyka, a nić tę noszą na gołem ciele. Obłąkanym dają pić z czaszki umarłego. Wstążka z grobu wyjęta pomaga w napadzie konwulsji. (H. Wlislocki Tod. Am Urąuell 18S3 IV 70). Krwią i śliną obłąkanego zwilżają Madziarzy głowę trupa, aby chory na obłęd uzyskał tyle rozumu, ile go miał umarły. Lud węgierski utrzymuje, że kto krwią zmarłego człowieka posmaruje pępek śpiącemu, ten sprowadza jego rychłą śmierć. Chcąc spowodować śmierć pewnej osoby, wiedźma stara się od niej dostać kilka kropel krwi, smaruje nią lewą stopę zmarłego przed jego wyniesieniem, a dana osoba dostaje bladaczki, schnie, zanika razem z trupem i umiera. (A. F. Dorfler Das Blut im magyarischen Volksglauben. Am Urąuell 1897 III 269.) Zwłaszcza kości zmarłych (ludzi i zwierząt) używane są od wieków do czarów i celów leczniczych jako fetysze. Zdaniem naszych włościan ból zębów przechodzi (na kość), gdy się chory ząb dotknie trzy razy kością z cmentarza. Zamawiaczka chorób u Czechów idzie co roku o północy na cmentarz i modląc się, a nie oglądając po za siebie, bierze kość i posługuje się nią przy zażegnywaniu ran i innych chorób. (Grohmann Aberglaube p. 150) Lud niemiecki leczy paraliżem tkniętych w podobny sposób kością z cmentarza. Choremu na reumatyzm Rumunowi radzą na Bukowinie kością, znalezioną na łące, po trzykroć okolić chore miejsce, kość odnieść napowrót i w tem samem położeniu ustawić, a ćhory wyzdrowieje. Jako jeden z najskuteczniejszych środków lecznictwa Żydów palestyńskich jest proszek z kości znalezionych w piasku na pustyni, a pochodzących pono od pielgrzyma. (B. W. Schiffer Zur Volkskunde der palastinischen Juden. Am Urąuell 1894 V 225) Kośćmi św. Agnieszki, które przy sobie nosił Tomasz z Akwinu, leczył on chorych na febrę. Kości świętych drogo sobie ważyli chrześcijanie od najdawniejszych czasów. O czci kości świętych mamy świadectwa w żywotach św. Chryzostoma, św. Grzegorza, św. Cyryla jeruzolimskiego, św. Atanazjusza, św. Damascena, św. Paulina, św. Ambrożego, św. Efrema, i in. Kości świętych są sprawcami cudów, „uzdrawiają choroby, dawają błogosławieństwo, pociechą są w trudnościach, odpędzają czarstwo, niepogody" i tp. (P Skarga Żywoty Świętych wyd. 1843 I 20 II r Kości świętych".) Nie trzeba nadmieniać, że kościoł pogłębił te wierzenia w duchu katolickim. Ziemia z cmentarza, noszona w woreczku na szyji, chroni od febry (Poznańskie). Na inne choroby każą brać piasek z trzech grobów tak, aby tego nikt nie wiedział i to w piątek (od Szremu) (O. Kolberg Lud 1882 XV 152 i 157). Na suchoty skutecznein lekarstwem w Jurkowie jest „odrobina ziemi wziętej z cmentarza, którą chory zjeść powinien." „Dotknięty febrą ma w letniej porze udać się przed wschodem słońca na cmentarz i rosą, zebraną z któregokolwiek grobu, obmyć sobie twarz" (Z Kielc). Jeżeli kto z uczestników pogrzebu zachoruje, przynoszą mu ziemi z grobu tego nieboszczyka,

70
na którego pogrzebie zasłabł. Ziemię tę, rozmieszaną z wodą, dają mu pić (St. Cercha Przebieczany. Materjały 1900 IV 167) Chore śmiertelnie dziecko w Wierzchowiskach kąpią w wodzie, do której „biorą trzy razy piasku z mogił i zmiatają go miotłą, wziętą z cmentarza". Piasek z grobów, zażyty jako proszek, bywa u Rusinów lekarstwem na wszystkie choroby. (E. Kołbuszowski Materjały do medycyny ludowej w powiecie Rawskim. Lud 1896 II 161). Od upornej febry radzą w gub. Charkowskiej zjeść garść ziemi ze świeżej mogiły, w gub. Kijowskiej zawiązać ziemię mogilną w węzełek koszuli i nosić ją przez 9 dni. Gdy dziecię w Turyngji północnej nieustannie krzyczę i nie daje się uspokoić, idzie matka na cmentarz, bierze z świeżo zasypanego grobu trzy garści ziemi i kładzie dziecku pod głowę Jako środek przeciw napadom epilepsji i bolom zębów uchodzi u Niemców, na Śląsku, w grobie znaleziony gwóźdź z trumny. Ziemia z grobów i cmentarzy ma cudowne własności lecznicze, używa jej ze skutkiem lud szkocki, iryjski i niemiecki w wiekach średnich. Choremu na oczy radzą w Siedmiogrodzie pójść na wiosnę w niedzielę rano, na grób pobożnego człowieka i zwilżyć chore oczy świeżą rosą z grobu, a uzdrowieje (G. Schuller Tod Schassburger Programm, 1863-5 p 58) Węgrzy i Sasi Siedmiogrodzcy w okolicy Hermanstadtu,dotknięci wrzodami, kąpią się w wodzie, do której wkłada się ziemi i ziół z grobu, a wodę z kąpieli wylewa się na cmentarz. (H. Wlislocki Der Tod. Am Urąuell 1893 IV 70) Stare Żydówki (w Małopolsce wschód.) idą na okopisko, kładą na grobie cadyka (pobożnego) chustę, którą dają pod poduszkę ciężko choremu, aby wyzdrowiał. 1 liści różczki h o s z a n a, zmoczone w święconym oleju lampki po zmarłym, używane są jako lekarstwo (W. B. Segel Wierzenia Żydów Lud 1897 III 54 B. W. Schiffer Alltagsglaube der galizischen Juden. Am Urąuell 1893 IV str. 119). W piśmie talmudycznem (Tosefta Sabbat), sięgającem trzeciego wieku po Chr. wymieniono zwyczaj, od wieków praktykowany przez Żydówki, które dzieci swe w chorobie wlokły na groby, między zmarłych, aby przez zetknięcie się z nimi przyszły do zdrowia. Skarga podaje, że u grobu św. Stanisława w Krakowie kapłan z Wrocławia i chorąży krakowski, obaj ślepi, wzrok odzyskali, dziecię utopione w Gdańsku ożyło „Za czasów Konstantego Wielkiego, córka jego Konstancja, będąc jeszcze poganką, wrzodami szkaradnemi osypaną będąc od nóg aż do głowy", gdy na grobie św. Agnieszki usnąwszy, ocknęła się, ozdrowioną była „tak iż znaku ran i wrzodów onych nie było". Lud z Syrakuzy szukał uzdrowienia u grobów męczenników, a matka św. Łucji „ która już przez cztery lata płynienię krwi cierpiała i żadne jej lekarstwa nie pomagały", przy próbie św. Agaty, „gdy onę ewangelję czytano, w której na dotknięciu kraju szaty Chrystusowej niewiasta, krwią płynąca, zleczona jest", przez dotknięcie się grobu uzdrowiona była. U grobu Św. Eligjusza odzyskuje zdrowie św. Grzegorz, biskup Turoński. Groby świętych słynęły z cudów: „Do grobu św. Feliksa „od końca (krańców) świata ludzie chodzili, a żaden bez pociechy i otrzymania tego, o co prosił, nie odszedł". „Na tem miejscu, gdzie św. Ceadd pogrzebion, szalony przenocowawszy, nazajutrz zdrowszym wychodził; z grobu

71 jego — dziurą na to uczynioną — lud proch bierze i gdy go (proch) w wodę kładą, a niemocni (chorzy) ludzie i bydło onę wodę piją, od chorób wybawieni bywaią". (P. Skarga Żywoty Świętych 1842 I 42. 189, 398 i 428 II 563). Do niedawna leczono rany i różne choroby posypywaniem prochu z kościołów w Holandji, Irlandji, Francji, Włoch i in. Relikwje świętych, nawet proch z ich grobów, wreszcie pył z miejsc świętych był już używany w głębokich wiekach średnich do celów leczniczych. Dziejopisarz frankoński, Grzegorz z Tours (f 594), powiada, że „szczypta prochu z kościoła św. Marcina jx>maga więcej niż wszelkie środki wróżbitów" i przytacza przykład wyleczenia chorych pyłem z grobu świętobliwych męczeników. Ciało zmarłego ma cudowne własności. Pijakowi, celem obmierzenia mu wódki, zalecają w Kieleckiem „podać mu napój, zmieszany z wodą, którą się obmyło twarz trupa", albo „aby mu raz na zawsze wódkę obrzydzić, trzeba mu dać napić wody, w której moczył się przez 9 dni szeląg znaleziony na cmentarzu" (B. Gustawicz Podduklanie, Lud 1900 VI 63). Opilstwo leczą w Danji dając pijakowi w wódce naczczo nadskrobanej czaszki zmarłego, albo wódkę przelaną przez trzy otwory czaszki. (H. F. Feilberg Totenfetische. Am Urquell 1892 III 59) Zdaniem Węgrów siedmiogrodzkich można wyleczyć pijaka, dając mu do wódki nieco oskrobanego srebra z pieniądza, włożonego do ust nieboszczykowi, leżącemu na marach. W Grzebini (Sucha) leczą chore bydło, dając mu z karmią ustruganego drewna z mar, na których leżała niewiasta. Jeżeli, który z zawistnych owczarzy podłoży pod róg owczarni trupa żydowskiego, to w tej owczarni wyzdychają owce. Zaradczy środek na to: iść na cmentarz chrześcijański i żydowski — najlepiej o północy — z grobu chrześcijańskiego, na którym krzyż stoi, wziąć mchu, a z grobu żydowskiego wziąć pniak, następnie mech z pniakiem gotować i tą wodą owce pokropić (Ks. Wł. Siarkowski Materjały z Kielc w Zbiorze wiad, antrop, 1879 III 31-48). W Kujawach chcąc żeby się owce dobrze chowały, „należy zakopać gdzie bądź w owczarni trupa żydowskiego, lub dostawszy włosów nieboszczyka żyda, dać je spalone z solą owcom do spożycia". Widoczny przeżytek ofiar ludzkich. Antropofag pożerał ludzi z potrzeby, chciwości, lub zemsty, z rozwojem kultury spożywał jeno części ciała ludzkiego, jak np. głowę, serce, wnętrzności, krew, a czynił to z różnych względów, dla nabycia własności czy przymiotów zabitego, najczęściej dla celów obrzędowych. Zabijano więc człowieka na ofiarę Bogom. Jako jeden z najstarszych przykładów posłużyć może zamiar Abrahama zabicia na ofiarę syna, Izaaka, zamiast którego ubija kozła czy barana. Indyjskiemu bóstwu Siwa składano ofiary z ludzi. „Krew wylana z ciała ofiarnika uważana jest w księgach świętych Purany jakc najodpowiedniejsza żertwa dla bogini Czandica". Miejsce ofiar ludzkich zastępują ofiary zwierząt. Wszelako u ludów na obu półkulach zachowały się przeżytki tego barbarzyńskiego używania ciała i krwi człowieka w celach rytualnych lub leczniczych. Nietylko w starożytności i wiekach średnich, ale i obecnie jeszcze, nawet wśród narodów kulturalnych, chcąc mięsa ludzkiego dostać w celach czarowa-

wypadek odcięcia przez wieśniaka świeżo zmarłej dziewczynie ręki i wyrżnięcia z ciała jej kawałka tłuszczu. zapisany w czasach saskich. hipnotycznym. Świeca taka „ma tę własność. bo nikt ich nie zobaczy. to jest zbiorach rękopiśmiennych z 17—18 w . „Mogą zaś wtedy deptać po ludziach. z żył tych i z wosku robią następnie świeczki. a gdy ją zapalą. używanych do praktyki czarodziejskiej. Znikły z widowni historycznej krwawe hekatomby ludzi i zwierząt. jak umarły. O złodziejach z okolic Olkusza opowiadają. pomocna do odkrycia skarbów. iż posługują się świecą w ten sposób przygotowaną: „Zabiwszy ciężarną kobietę. I na Ukrainie wierzy lud. albo jeszcze łaciną kuchenną. gdzie są skarby ukryte. z tłuszczu kobiety brzemiennej złodzieje odlewają na Pomorzu świecę. można spokojnie kraść. ucinają trupowi dłoń i razem z ziemią obnoszą ją wokoło domu. iż „śwŁeca zrobiona z trupiego tłuszczu" posiada własność uśpienia snem twardym. Z palców albo z wnętrzności „nieurodzonego" dziecka. gdy umowę z nim podpisywano krwią tego. a przypominający zabobon ludowy „szukania ukrytych skarbów zapomocą świecy. wiadomości tej kategorji. wyjmują z niej dziecko. co chcą. Ciszewski Lud z okolic Sławkowa. który mają okraść. W tłuszczu więc ludzkim przechowuje się nawet po śmierci miłość pieniędzy. Zbiór antrop. Nieznajomy autor tłómaczy to sympatją. suszy go i zapala. a nie obudzą ich". (St. nie może się obudzić. może kraść co chce. ta zaś jest siedliskiem duszy człowieka. W naszych miscellaneach. które gdzieś w zapadłym kącie stosuje stary owczarz lub baba przy zamawianiu choroby. ale ślady owych ofiar zostały jeszcze w obrzędach religijnych. ile osób chcą uśpić". wyciągną mu żyły ze średnich palców u rąk i nóg. za świecę służy im palec zmarłego dziecka. bo len. obejmujących s e k r e t y d o m o w e . wpisywano w języku ojczystym. celem użycia ich jako talizmanu do kradzieży. płomień jej chwieje się lub gaśnie i wywołuje pewien szmer pieniędzy". 482). Złodziej z ludu czeskiego ucina zmarłemu dziecku palec. 1887 XI 35). w której owa świeca płonie. Wierzenia o świecy z sadła ludzkiego i o martwej ręce. a jak długo ona się pali. mogą bezkarnie kraść. (Czasopis czeskeho Muzea Praha 1853 str. znane są w całej Europie. a przy jego świetle. który duszę swą oddawał djabłu. w paktach z djablem. m u l i e b r i a i przeróżne przepisy gospodarcze. w tak twardym śnie wszystkich . Tłuszcz — powiada — wytwarza się ze krwi. w mieszkaniu zaś muskają trupią ręką po twarzy śpiących. aby tak mocno spali. Przytoczę tu jeden tej kategorji przykład. których zapalają tyle. zarzynanych dla przebłagania bogów. rozkopują groby. znieważają zwłoki a nie brak mnogich wypadków w tym celu dokonywanych morderstw. że gdy ją się zapali i obnosi tam. kto bywa tem światłem uśpiony. nikt z domowników się nie obudzi. w której ogniskuje się żądza pieniędzy.nia. aby swobodnie kraść. wszystkich obecnych w izbie. Złodzieje w Bośni i Hercegowinie odkopują grób na cmentarzu. We wsi rosyjskiej pod Poczepem zaszedł przy końcu XIX w. zrobionej z ludzkiego tłuszczu".

1885 IX 40). na którem leżał zmarły. w której go chowają. Ciało upiora (najczęściej samobojcy) i części jego mają magiczne własności. Siarkowski Lud z okolic Kielc w Zbierze antrop. proch z cmentarzy. ziemia. „Złodzieje Irzymając w lewej ręce zapaloną świecę. i do tego o północy. trzeba tylko przejść pomiędzy nich. Mahometanin w Egipcie noszą na szyji — jako magiczny środek przeciw febrze — ususzony palec. „Aby kupione konie nie schły — doradzają w okolicy Pińczowa — postarać się o trupa żydowskiego. którą trzy śmiertelnice szyto. dlatego posługują się niemi złodzieje. kraj. obnosić go trzy razy na dzień przez trzy dni i następnie w stajni go nad końmi zawiesić". wszystko to ma niebezpieczne własności. cudowne własności t. jeżeli igłę. Zbiór antropol. że ręka trupia i gromnica. żyły czy ścięgna zmarłego ubezwładniają okradanych. jako część ciała zmarłego. nawet grzebień. Chcąc rozerwać miłość dwojga młodych. stają się skutecznym środkiem lub narzędziem czarów. nawłoką włosem z głowy owego wroga. Wędrowni Cyganie. 180. igła z nicią. że ludzie śpiący zapadają w głęboki sen". Trwożliwemu chłopakowi z ziemi krakowskiej radzą trzymać przy sobie ząb umarłego. Haas Das Kind in Pommern Ara Urąuell 1894 V. Kto „posokę upiora z napojem wypijał. mają wpływ usypiający (pierwotnie na zawsze). którą mu śmiertelną koszulę szyto. fetyszy umarłych. którą zmarły trzyma w ręku. wierzą. wióra z trumny. widocznie by ł a to pierwotnie broń groźna. najsroższego czarta mógł pokonać i od wszelkich nieszczęść był wolny".) Zwłoki — i wedle wyobrażenia Żydów—mają cudowną moc: „palec trupa otwiera wszystkie zamki". szerzącego na okół strach. i z krwi nieżywo urodzonych bliźniaków. umożliwiający przedsięwzięcie wszelkich czynności na szkodę pogrążonych we śnie. albo rzeczy zostające z nim w pewnym związku — jako śmiercionośne — służą do tępienia złych.73 pogrążają. gdy razem idą i sypać przytem popiołem z kości umarłego. (Sopotnia mała). 172). na krzyżowej drodze. jakby kto rękę trupią albo gromnicę około domu obniósł".(L. 8). Wlislocki Menschenblut im Glauben der Zigeuner 1892 III 64 i 92). Przesąd. 233—4) oślepiają wroga. i przeciągną przez oczy ro- . które w właściwym celu użyte. W okolicy Starego Korczyna rad _ą siać zboże z płótna. t. Gołębiowski Lud polski. odcięty trupowi chrześcijanina lub żyda. iż „kto spożyje mały palec lewej ręki nieżywo urodzonego dziecka. (Ks. Szczątki zmarłego człowieka posiadają cudowną moc. (Ks. (A. bo takiego zboża nie zjada ptactwo. mogą swobodnie popełniać kradzieże niewidziani przez nikogo". III str. Wł. z. szkodliwych czynników i d!a ochrony dobrych. a stąd przeniosła się wiara w magiczne. trawa z grobu. aby chłopiec nabrał odwagi. Warszawa 1830 str. mech. „Rosa z ziół rosnących na grobie pomaga w cierpieniach oczu". (A. Kości i inne części ciała zmarłego. W okolicy Żarek (Federowski Lud Warszawa 1888 str. a niezawodnie kochać się przestaną. zrobioną z tłuszczu białego psa. zwrócony na północ. zachował się w przysłowiu: „Spią wszyscy. Części ciała uma łego. ten tchnieniem swem powoduje. Siarkowski Materjały Lud. którym go czesano.

W różnych stronach Nowego Świata. Begrabniss im SiebenburgerSachsenlande. żywcem spalonych i t o p i e l u c h ó w . zwłaszcza osób. Haas Das Kind in Pommern Am Urquell 1896 VI 204). Wśród mieszkańców Korei zdarzały się tak często zabójstwa dla otrzymania wątroby chłopca. stwierdzono używanie w Prusiech sznurka wisielca do sprzedaży piwa i przeciw znużeniu koni i t. Schassburger Gymnas. w starożytnym Meksyku i Peru. W Chinach wyciniali sobie dzieci kawałki mięsa z ciała i ugotowawszy je. j. Na tle tej grupy wierzeń wybujały na ziemiach ruskich i u Jugosłowian przesądy o magicznych właściwościach i czarach części ciała. Siarkowski Mater. które w gwałtowny sposób postradali życie. antrop. w BrazyIji. że przynosi szczęście. a wyzdrowieje. W. z Kielc. jak zamordowanych dzieci. poroniony. wisielców. w tem przekonaniu. włosami i paznokciami osób żywych oraz inięśnią. Białorusinów. posiadającej cudowną moc uzdrowienia. Paragwaju i w Ziemi ognistej. zarówno w stanie żywym. (Pomet Histoire de drogues 1694). wyraźne szczątki fetyszyzmu. może go się „pozbyć w ten sposób". mają wpływ magiczny na własny i obcy organizm. który nie był ochrzczony. jak martwym. 1879 III 46). zarówno jak i u Rosjan przechowują się do dziś szczątki powszechnej niegdyś wiary z czasów barbarzyńskich. (B. „aby z umarłym szczęścia domu nie utracono" albo „aby umarły nie pociągnął za sobą żywych członków rodziny". a pigułek z czaszki wisielca przeciw ukąszeniu psa wściekłego (Antaios). zwłaszcza palec wisielca. śliną.74 puchy. podawali jako zupę dla uzdrowienia chorych rodziców. Schuller Volktumliches in Brauch bei Tot u. owłosione plamy na ciele. kośćmi. moczem. (Ks. zalecany przez lud w Kieleckiem: „postarać się o płód przedwczesny. że „na ciele zmarłego. Plinius wspomina o starożytnym zwyczaju używania do leczniczych celów kości z głowy skazańca. ekskrementami. Am Urquel! 1892 III 147—151). potem. zatorturowanych. i w chusteczkę związane zawieszają pod siestrzanem. . Schiffer Totenfetische bei den Polen. włosami i paznokciami zmarłych. (G. Części z czaszki ludzkiej. ubioru i t. Wł. W wyobrażeniu ludów. tym sposobem. ucinano po egzekucji. „Kto ma kołtuna wewnątrz". u Karaibów. jak np. W średnich wiekach posługiwano się krwią. w tym celu. W procesie o czary z 1623 r. zwłaszcza powieszonego zbrodniarza. p. opasywano nią położnice. Części ciała. p. umarłych. (A. albo „ognie" t. że dotyczące miejsca na ciele pociera ręką umarłego albo łożyskiem. na jego ubraniu. (Demokryt). tkwi coś z mistycznej istoty i właściwości zmarłego". Zmarłemu w Siedmiogrodzie ucinają paznokci u rąk i nóg. zamieszkałych na obszarze Rzeczypospolitej. pozostałych po nim przedmiotach. Programm 1863—5). czerwone plamy. co pozostawało z nim w styczności. Części ciała. Skóra ludzka i zwierzęca używana była w wiekach średnich jako środek przy porodach. dostarczały apteki londyńskie jeszcze w 17 wieku. Zbiór wiad. z niego zrobić proszek i "dać choremu do wypicia". Do niedawna chłopi tyrolscy żądali w aptekach tłuszczu ludzkiego z wisielca (Arme—Siindefett). na wszystkiem prawie. że wydano odpowiednie zakazy prawne. Ukraińców. Lud niemiecki na Pomorzu gubi „myszki" tj.

II p. podejrzany o zabójstwo. musiał dotknąć się zwłok zabitego. Chamberlain: Uber den Zauber mit menschlichem Blut. Wissenschaftliche Mitteilungen aus Bosnien und der Hercegovina. Złoczyńca we Francji (XII wieku). Wedle wyobrażenia Serbów krew zamordowanego człowieka ma moc przyciągania. . było to dowodem winy posądzonego. odnoszą się do starożytnego obrzędu ofiary. starała się je przedewszystkiem zjednać albo odwrócić (odpędzić). ociekającym krwią (ofomagja). wychodząc z zasady. Z rozwojem kultury ustało barbarzyńskie używanie krwi w celach rytualnych. próbie krwi w Bośni i Hercegowinie prowadzą obwinionych do zwłok zamordowanego. albo z ust. Wien 1894 B. Wszystkie religje starożytne. skrapianie krwią ludzką ołtarzy.) przy opisie pogrzebu Zygfryda. F. będący winowajcą. jak np. w myśl zasady: Mortui placantur sacrificiis. albo jako komunja czyli uczestnictwo w uczcie celem zjednania sobie owych wrogich duchów. szpiku itp. spotykamy pcdobne przeżytki ofiar z ludzi. 467). zarówno u ludów starożytnego Wschodu i klasycznej starożytności. a gdy temu krew poczęła broczyć. W każdym położeniu. Do tego celu służyło między innemi zadawanie (wcielanie) choremu organów zwierzęcych. tak że morderca nie może się od zamordowanego oddalić. wątroby. obrazów. w przeciwnym razie krew przestała płynąć. Przy t. jako opierające się na ofierze. Krew środkiem leczniczym. serca. Prastara metoda leczenia. wymagały krwi ludzkiej a w jej zastępstwie zwierzęcej. wogóle używanie krwi i ciała ludzkiego do celów obrzędowych (A. W Nibelungach (17 tej przygodzie — z XIII w. obcinanie różnych części ciała. a wpływ jej mistyczny daje się odczuć wśród najrozmaitszych ras i stref. przy okadzaniu itp. gdyż za przystąpieniem winowajcy do zwłok. poznajemy właściwego mordercę bohatera w osobie niecnego Hagena. albo jako teofagja czyli spożycie zwierzęcego lub chtonicznego bóstwa i jego części. (E Lilek Gottesurteile und Eidhelfer in Bosnien und der Hercegovina. w tem przekonaniu. jak np. z.. przy posługiwaniu się metodą zadawania choremu organu zwierzęcego lub jego substytutu w stanie surowym i świeżym. że umarłemu natychmiast krew się puści z rany. ne noceant. że sprawcami chorób są duchy (demony). od koiebki aż do grobu posługiwano się od wieków krwią. a ostało się tylko w najniższych pokładach wierzeń ludowych. gdy go się dotknie obwiniony. jakoteż opierającej się na nich medycyny wieków średnich i nowożytnych w Europie. Niektóre formy naszych i obcych praktyk lecznictwa ludowego. w każdej ważniejszej dobie życia.75 u rozmaitych plemion Indjan. co odbywało się w dwojaki sposób. Krople krwi zamordowanego—utrzymuje lud nasz—nie dają się zmyć na ścianie. Am Urąuell 1893 IV 1-3). ani zetrzeć na podłodze i plamą tą składają świadectwo dokonanej zbrodni.

każdy obywatel z gminy musiał przystąpić do zabitego i położywszy rękę na jego głowie. iż za zbliżeniem się posądzonych o zabójstwo wdowy Kesler i nijakiej Lustig. powoduje ich krwawienie. Wśród ordaliów czyli Sądów Bożych. zbliżonego 'do ordaliów (Sądów Bożych'. poświadczenie umarłych: „Ciało zabitego kładziono na marach. albo zostaje krwią swej ofiary obryzgany. (R.76 rany zmarłego otwierają się i krwawią. zawieszonej w więzieniu. jak mógł. sączyła się krew. Gdy kogo zamordowano. co służyć ma za dowód winy zbrodniarza. lub się usta zmarłego zapieniły. Jeżeli z niej przypadkiem krew płynęła. zachowujących wiernie dawną tradycję. Zastąpiły je za Stefana I ordalia. że mordercę. W Lubajnach przechowało się wierzenie. Wiara. z. uderzył pięścią w głowę i obaj zapadli się w ziemię" (Bratkowice). Dziecku. aby się ożenić z kochanką. iż morderca przystąpieniem do zwłok zabitego przez się człowieka. do zabitego. ale nareszcie dopadł go martwieć na cmentarzu. wydawanych od Ludwika pobożnego począwszy. iż za zbliżeniem się jego do zwłok. a w Styrji do XVII w. Liczne mamy przykłady stosowania w średnich wiekach tego prawa. wtedy obwiniony pospolicie zwany był mordercą". jest wielce wśród ludu w Siedmiogrodzie rozposzechniona. jego ran albo wziąć go za rękę. gdy winowajcę uwięziono. stosowano w Austrji i Bawarji do XVI w. opowiadano w Holsztynie. wymieniają t. gdy trup się poruszał. za zbliżeniem się do niego zbrodniarza. zwanern Bahr-recht: kładziono ciało zabitego na barach i kazano podejrzanemu o zabójstwo dotknąć się zwłok zabitego. ten uznany był za . W Prusiech wschodnich. Clara. że jest niewinny. Pod czyją ręką z ran zabitego broczyła krew. a gdy krew z ran płynęła. bryknęła z ran krew. W aktach procesu o czary. że mordercę poznaje się przez to. zeznają świadkowie w r. które przyjść miały do nas od Niemców. 1708 i 1718. a niekiedy do samej rany rękę przyłożyć. Pewien "kowal włoski zamordował 1632 r. chodzi za nim i woła: „Bijwa się teraz"! „Zbrodniarz wykręcał się. przetrwała od wieków średnich wiara. a winowajcy nie można było wykryć. nie daje mu ani chwili spokoju. pomówiony o morderstwo musiał zwykle dotykać się go. z rati zabitego sączy się krew. Wspomina o niem Abraham a St. a gdy jeden z nich zbliżył się do zwłok. buchnęła z nosa krew i to wykryło winowajcę. mimo zakazów. umarłemu buchnęła z nosa i ust krew. Prawo to. Prawo to było na Wegrzech obowiązujące a pochodzi z pogańskiej przeszłości Madjarów. znajdujących się w archiwum miejskiem Hermanstadtu. swą żonę w odmiennym stanie. Spienger Das Bahr-recht Am Urquell IV 170 i 275 V 284 VI 174). albo z ust piana się toczyła. Do wyśledzenia zbrodniarza posługiwano się w Niemczech prawem. krew obryznie. znane z Nibclungów. że umarły za zbliżeniem się mordercy krwią broczy. wśród ludności polskiej. przysiąc. — Podejrzanych o zabójstwo dwu obywateli hiszpańskich przyprowadzono 1607 r. że odkryto mordercę człowieka. Powszechn : e jest między ludem w Europie przekonanie. zbliżającego się do zwłok zabitego. iż z ręki zabitego. do 17 wieku. ale utrzymała się u Szeklerów. uważano to za dowód popełnionej zbrodni. Dusza zabitego prześladuje mordercę.. które przyszło na świat. Na schyłku XVI w.

znany jest w tradycji wielu ludów np. który z tym. zwanej chorobą św. wiara w jej cudowną moc. (O Schell Uber den Zauber mit dem menschl.77 winnego. wspomina łaciński poeta Lukrecjusz. Gdy krwawiącemi wnętrznościami ubitej krowy dotknięto się zwłok zabitego. Sweton i Marsyljusz Ficinus. jako mścicielka ofiary. w Turcji (Kórogla). O wykryciu mordercy przez krwawienie zwłok zabitego za zbliżeniem się do nich winowajcy. Zażycie krw udziela daru widzenia przyszłości. konwulsje i tym podobne napady. w sto lat po tamtej wydana. O praktykowaniu jednak tego starożytnego zwyczaju świadczy uchwała sejmu. dlatego odbywają po nią'dalekie podróże. Am Urąuell 1892 III 210. nawet u Cyganów (A. a raczej działa w czarodziejski sposób. te same bowiem siły magiczne przypisywano demonom i bóstwom. brocząc z ran zabitego (Leichenprobe — Bahrrecht) wydaje złoczyńcę. jako „pogańskie". Mazurzy w Prusiech otrzymują. Ze spożyciem krwi (serca) wiąże się w wyobrażeniach ludu polskiego i wielu innych ludów. Koran (2 sure) przywodzi następujący przykład stosowania tego zwyczajowego prawa dla wykrycia zbrodniarza: Mężczyznę zamordowali tajemnie dwaj siostrzeńcy. pojednanym przez wylanie krwi ludzkiej lub zwierzęcej na ofiarę. Krew ludzka i zwierzęca używana była od wieków w Polsce jako skuteczny środek w lecznictwie. Nadprzyrodzone te własności krwi to zabytki kultu ofiarniczego. Wlislocki T o d im Glauben der Siebenburger Sachsen. uchwałą sejmu krajowego w Gyula Feherwar. te poczęły krwawić i tym sposobem obwiniły morderców. potępione zostało 1594 r. H. jak z wielu inuemi przesądami staczał walki. któremu przypisywał magiczne własności. iż krew skazańców przynosi szczęście. wpływa na koleje losu człowieka. Zwłaszcza krew skazańców leczy skutecznie padaczkę. Aue). w średniowiecznej epice niemieckiej (Nibelungenlied—Hartmann v. Przeciw wielkiej chorobie. z Holsztyna. Herman Das Bahr-recht A. udar. Anglji (Ryszard 111 Szekspira). W Talmudzie (Midrasz) mamy przykład podobnego broczenia krwi zamordowanego proroka Zacharjasza. gdyż posiadanie takiej krwi przysparza kupcom rzesze klijentów. Till Das Bahrrecht Am Urąuell 1896 VI 174 i 212). Szwajcarji (Aargau . W Biblji krew niewinnie zamordowanego Abla woła do niebios o pomstę zbrodni Kaina. Po całej Europie krążą podania. czyni na wojnie niezwyciężonym. hrabstwa Lippe. za zbliżeniem się doń mordercy. że krew. Motyw krwawienia trupa. (Am Urąuell 1892 III 50—1). Krew ma osobliwsze przymioty lecznicze. Wa- . Am Urąuell 1893 IV 53). przysparza szczęścia w grze. ochrania przed zarazą. ponawiająca zakaz wzywania podejrzanego o zabójstwo do przysięgi przed zwłokami zabitego. a na stracenie gromadzi się tłum ludzi. Abhandlungen (Kraków 1796) powiada. umożliwia rozumienie mowy zwierząt. że mistrz (kat) pozbywał w Krakowie świeżą krew ludzką jako lekarstwo na padaczkę. Prawo to. we francuskich f a b 1 i a u x i starofrancuskich podaniach ludowych. Po straceniu skazańca rzucał się lud w Poznańskiem na miejsce egzekucji i z chciwością chwytał krwią zbroczony piasek. w podaniach ludu niemieckiego. La Fontaine w Chirurg medicin. zwłaszcza niewinnie przelana. Świadectwo tej wierze oddają Wergili. Korper.

jeszcze ciepłą. z jej spólnikami wSkelskór (Danja). Zwłaszcza krew człowieka skazanego na ścięcie była skuteczną. (L. (H. Świeżą krew skazańca zaleca też lud w Szwecji. i in. Lud duński żywi wiarę. Plinjusz powiada o chorych na padaczkę (epileptykach). Chr. buchającą z głowy lub tułowia skazańca. miała epileptyczka w Appenzel (Szwajcarja) połknąć trzy hausty ciepłej krwi skazanego na śmierć rzeźnika. by się wyleczył z epilepsji. F. czarki jego krwi dla cierpiącego na padaczkę dziecka. aż padł z omdlenia na ziemię. Niemcy. Zachować jednak trzeba ścisłą tajemnicę. Presądni Madziarzy. Lud Oldenburgu. W r. buchającej z ciała ludzkiego. po zamordowaniu go. Wiarę tę — niemal powszechną w Europie. (Am Urąuell 1891 II 26) Ciepłą krew. jeszcze w 19 w. Siediniogrodzianie. Turyngji. Andersen opisując w „Bajce swego życia" stracenie 1823 r. Walentego i udar serca można wyleczyć. zarówno jak lekarze okresu bizantyńskiego (III-VI stulecia). Feilberg Totenfetische. przyboczny lekarz cezara Claudjusa. używano u nas krwi ludzkiej: „Gdy siostra najlepsza nieszczęśliwego upuści swej krwi ze średniego palca prawej ręki do ust swego brata w czasie napadu. poczem biegli z nim tak długo. Biunświku i in. iż z ciała zlinczowanego kupca. H. dziewczyny. zdarzył się wypadek we wsi serbskiej. to wielka choroba natychmiast ustanie i nigdy się już nie wróci. A rozumowali tak mniej więcej: Jeżeli krew jest zasadą życia. (Przeworsk). Przekleństwo ludowe Serbów: „aby wróg napił się twojej krwi". za mini sterstwa Briihla. lekarz z drugiego wieku . iż krew powieszonego leczy epilepsję (J. dodaje. Jeszcze 1890 r. podczas tracenia złoczyńcy. chorzy na padaczkę Szwedzi. Już księgi Mojżeszowe mienią krew duszą ożywiającą ciało. że wchłaniają z krwią życie człowieka. Am Urąuell 1892 11146). Am Urąuell 1892 III 4). Varga A babonak konywe. chwytali w garnki lub chustki łyżkami lub dłońmi i pili jako lekarstwo. iż choroba św. żądała kobieta w Helsingborg. że uważali za najskuteczniejszy środek picie krwi ciepłej. Frankel Zauberglauben. Duńczycy. I Scribonius Largus. Aretaus Cappadox. utrzymują. 1755. poległych gladjatorów a czynili to w przekonaniu. przeto polecano świeżą. starożytni — jak świadczy Dioskurides — widząc we krwi główną siłę witalną. Pożarowieckiego okręgu. musi ona posiadać osobliwszą silę uzdrawiania. '— tłómaczą analogją między padaniem na ziemię epileptyka a spadaniem głowy skazańca. inaczej cała ta praktyka nie przydałaby się na nic". a jeszcze 1890 r. Omdlałym nakłuwają u nas mały palec u lewej ręki i żegnają trzy razy. Arad 1877).że widział chorego. Chorobę przez oczarowanie leczą Kaszubi krwią dobytą ze średniego palca człowieka.78 lentego (epilepsja). Jeszcze 1862 r. ojcobójczyni. któremu rodzice podawali do picia kubek krwi skazanego. Fryzji. miało pierwotnie znaczenie dosłowne. chłopi krew dłonią czerpaną pili skwapliwie. polecali spożywanie krwi ludzkiej przeciw ekpilepsji. Frankonji. zaleca epileptykom picie świeżej krwi ściętego. że zaś krew się szybko psuje. gdy chorego zaprowadzi się na miejsce skazania i tam daje mu się napić krwi skazanego na śmierć. na Węgrzech i w Siedmiogrodzie. otrzymał w Drezdnie chory na padaczkę krawiec pozwolenie picia krwi ściętego mordercy. używali jej w różnych chorobach.

Podług księgi lekarskiej Chińczyków (Nei-king) z trzeciego tysiąclecia przed rachubą chrześcijańską. Aby posiąść męstwo tak walecznego wroga. że sam widział. którego krew spożyli. wspomina o takiem użyciu krwi staroegipski papirus (Ebersa) z 15 stulecia przed Chrystusem Wyobrażenie o demonicznej sile krwi sięga najodleglejszej starożytności. aby przywłaszczyć sobie jego waleczność. wyd. Skarga Żywoty Świętych. a naczelnik wyjął mu serce i zjadł je (Am Urąuell 1893 IV 199) — Ustrój społeczny pierwotnych ras spoczywał na organizacji rodowej. zwłaszcza Empedoklesa. podobnie jak kaleczenie się na znak żałoby. Wedle nauki filozofów starożytnej Grecji. krewnymi. służy od wieków za wielce skuteczny środek leczniczy. dziecku natury. piją na pół dzikie plemiona Afryki i Australji "w tem przekonaniu. lrokezi zamęczyli na śmierć jezuitę Breleufa. W mniemaniu Cyganów. plemienia. zwłaszcza świeżo zabitych osobników. w dziele De curatione morborum opowiada. 1843 II 600) Leczenie zapomocą ssania krwi chorego praktykowane jest przez szamanów w Ameryce od morza lodowatego po krańce Ameryki południowej (A. choroba i śmierć. Blut. (Chateaubriand Memoires d'outre tombe. Arystoteles uważa ją za duszę człowieka. Krew więc była kamieniem węgielnym całego bytu społecznego i na tej wysokiej ocenie wartości krwi spoczywał gmach życia społecznego. Na wierze w magiczne znaczenie krwi polega zachowany do dziś u Sło- . Wlislocki Menschenblut im Glauben der Zigeuner Am Urąuell 1892 III 62. w tym celu. należący do jednego rodu. Bruksela 1849 III 120. Po zajęciu Stacji misyjnej St. była krew głównym pierwiastkiem życia. w Tuluzie stracono. człowiek umiera. radzili mu kapłani rzymscy „skąpać się w gorącej krwi dziateczek". wied.. do dziś używany przez lud nasz środek leczniczy w najrozmaitszych dolegliwościach. życia. Urąuell 1893 IV 64). jak urodzenie.) Gdy cesarza rzymskiego Konstantyna . (P. który podczas najokrutniejszych udręczeń nie drgnął.) Krew. żyjących w namiotach ziemi siedmiogrodzkiej. podług których krew uważano za źródło życia i siedlisko duszy. „krew jest najlepszą częścią naszego ciała. używano krwi ludzkiej jako lekarstwa. stanowi jego życieGdy krew zastygnie. Jeszcze w średniowieczu Galen i jego szkoła widzą we krwi siedlisko duszy.trędowata niemoc od głowy aż do nóg opanowała". jako siedlisko duszy. (A.7? ery chrześcijańskiej. Gdy księcia z Montmorency 1632 r. Obrzęd obrzezania dziecka u Żydów i innych ludów wschodnich. bractwa. Homer w Odyssei przyznaje krwi świeżej moc ożywiającą cienie ludzi pomarłych. że z nią nabywają odwagi i tym podobnych przymiotów człowieka. upatrywł on w nich magiczny wpływ krwi. pili żołnierze jego krew. Chamberlain Ober den Zauber mit mensch. są pozostałością prastarych wyobrażeń animistycznych. rozpowszechnionej na całej kuli ziemskiej. Louis (w Ameryce) 1649 r. poznajemy jej najserdeczniejsze myśli i uczucia". F. gdyż jedna krew płynęła w ich żyłach. były mgłą tajemniczości osłonięte najważniejsze momenty bytu. jak chorzy epileptycy na miejscu stracenia pili czarami czerpaną krew ściętego zbrodniarza. Irokezi pili jego krew z piersi. Człowiekowi pierwotnemu. Z krwią ukochanej osoby pijemy coś z jej życia. byli sobie przyjaciółmi. puszczanie krwi. Wszyscy. Krew ludzka i zwierzęca.

so wian południowych zwyczaj wzajemnego picia lub zmieszania krwi pobratymców. O „pogańskim" zwyczaju picia krwi u Węgrów na znak zawartego przymierza i braterstwa wspominają: anonimowy notarjusz króla węgierskiego Beli i Kronika Szeklerowska. (A. F. Dórfler Das Blut im magyarischen Volksglauben. Am Urąuell 1892 III 268) Eksrementy, tak ludzkie jak zwierzęce, suche i płynne nieczystości, wydzieliny, pot, ślina i tp. jako części ciała, które odchodzą, mają powszechne w medycynie ludowej zastosowanie. Łajno, jako skuteczny środek leczniczy w różnych chorobach, zalecają nasze Ogrody zdrowia i Zielniki z 16-17 w. Jeden z najstarszych „0 ziołach i o mocy ich" (wyd. St. Falimirza z 1534) przypisuje znakomity skutek nie tylko łajnu dziecięcia, w ogóle człowieka, ale także psa, wilka, wołu, kozy, myszy, orła, gołębi, jaskółki, kury, i tp. Zielnik wydany przez Siennika w Krakowie 1588 r. zaleca w wielu chorobach używanie łajna ludzkiego lub zwierzęcego, moczu, wogóle wydzielin do różnych lekarstw i zabiegów lekarskich. Tak np. każe „gnojem końskim niewieście kadzić pod nos, by płód umarły z żywota wyrzuciła". Psie łajno skuteczne jest na bolączki w gardle, te same własności ma też posiadać łajno dziecięcia. Do dziś radzą włościanie z okolicy Czerska na ból gardła płókanie wodą, warzoną z psiem łajnem. W Ogrodach zdrowia (w. 16 i 17) zalecano: gołębie łajno na boleści i łamanie w kościach, mysze na kamień, kozłowe na żółtaczkę, kozie boóki na bolączki i wściekliznę i tp. Używanie łajna i moczu, jako środka leczniczego, świadczy, że medycyna średnioweczna nie pozbyła się jeszcze resztek barbarzyństwa, a ślady tego przechowały się do naszych czasów między ludem Błonkę z oczu (kataraktę) spędza łajno człowiecze na proch spalone, które przez piórko zadmuchiwać polecał I. K- Haur w Składzie (Kraków 1675). Na zapalenie oczu przykładają i dziś w okolicach Czerska gnój krowi przez gałganek. Autor C o m p e n d j i m e d . (Częstochowa 1789), zaleca leczenie wrzodów okładami łajna dziecięcego. Mającego „złą słabość" (syfilis) zakopują w Insterburgu po szyję do gnoju końskiego, który „złe soki z ciała wyciąga". (J. Sembrzycki Aus' Ostpreussen. Am Urąuell 1890 I 136). Od czasu wojen Napeleońskich panowała w Polsce epidemicznie „franca" (syfilis), przed powstaniem listopadowem leczono tę chorobę w ten iście barbarzyński sposób: „Człowieka — zwykle kobietę — porażonego tą okropną niemocą, obnażonego zupełnie, zakopywano w postawie leżącej po szyję lub z całą głową i twarzą, jeżeli wyrzuty znajdowały się i na nich — pozostawiwszy otworek naprzeciwko nosa i ust do oddychania - w gorący, tj. świeżo wyrzucony ze stajni nawóz koński. Chory, leżąc w tym nawozie, krzyczał w niebogłosy, z powodu strasznego bolu doznawanego na całem ciele, ale uciec nie mógł, gdyż bywał związany za ręce i nogi. Albo więc umierał wśród tych męczarni, lub jeżeli przez dobę leżąc w tym nawozie został przy życiu, bywał uzdrowiony", (w Augustowskiem). Wrzód pojawiający się szczególnie na nogach, przezwany żydówką, Nadrabianie do niedawna leczyli przykładaniem ludzkich odchodów. Ciecz w sutkach niemowlęcia, przypisywaną rozgniewanej Wieszczycy, leczą w okolicy Krakowa okładając sutki gnojem dziecka i kąpiąc je,

Kołtun (Weicnselzorf = plicaj na głowie i palcach, u rak i nóg. oraz w grzyva<h zwierząt. (Z Muzeum ) ibouJrskich we Lwowie)

81 wraz z wydzielinami. Przeciw nabrzmieniu brodawek u niemowlęcia polecają w Krakowskiem okłady z własnego kału. Na przestarzałe rany lub nagniecicę palca przykładają w okolicy Tylży odchody ludzkie. „Rany goją się dobrze pod okładami z odchodów własnych" (Z Trzciany. A. Saloni Lud rzeszowski str. 142) Na g r u d y radzą w okolicy Białoboku przykładać ludzkie odchody. Kurdziej t. j. chorobę objawiającą się rozpadaniem spodniej części warg u krów lub koni, leczą odchodami ludzkiemi, któremi zapuszczają rany chorych zwierząt. (Z okolic Raby). Różę usiłuje lud uleczyć wołowem łajnem. (Krakowskie) Przeciw kolkom (kurczom żołądka) zażywają gnoju krowy w mleku. Febry leczą między innemi środkami także pomiotem psim, rozpuszczonym w mleku. ( j . Sembrzycki Aus Ostpreussen. Am Urąuell 1890 1 136). Przeciw febrze bierze się w Wadowicach dziewięć łajen mysich, rozciera się je z błonką jajka i zażywa się w postaci pigułek. Pigułki z łajen mysich spędzają w Krakowskiem puchlinę W Radomskiem podając jako środek przeciw febrze psie łajno, moczone w wódce, tłómaczą to tak: „Chory o tem nie wie, co tam było moczone, a choroba sobie obrzydzi i wyjdzie, bo złe, z tem zbędzie". Postrzał (paraliż) leczą okładaniem chorych członków końskim gnojem. (Z nad Raby). Aby się masło prędko zrobiło, wychodzą na rozstajne drogi, biorą stamtąd łajno krowie lub końskie i na niem stawiają maślniczkę (Borzęcin). Lud nasz używa w różnych chorobach łajna lub moczu jako lekarstwa. Popadanie skóry na rękach lub nogach leczą smarując je własnemi odchodami lub moczem. Na stłuczone członki przykładają łajno końskie lub świńskie. Z leków sympatycznych przeciw febrze najskuteczniejsze ma być 1) psie łajno rozprowadzone w wodzie, 2) mocz koński od klaczy dla kobiety, od konia dla mężczyzny. W Suchej pije chory własny mocz z utartą na mąkę kością końską opaloną. Ukąszonemu przez gadzinę zalecają w powiecie Płoskirowskim napić się własnego moczu. Rany goją się dobrze pod okładami z odchodów własnych. Boleści brzucha uśmierza picie moczu własnego (Przybyszówka), Jeżeli statek (bydło) łamie żaba, kropią go górale ze Skalistego moczem ludzkim, przechowanym na Boże Narodzenie. W czasie ataku konwulsyjnego dziecku w okolicy Tykocina wlewają do ust kilka łyżeczek świeżo oddanego moczu ludzkiego. Komu błona oczy zaciągnie, ma zapuszczać oczy moczem zajęczym. Aby go dostać, trzeba zabiwszy zająca, nieść go głową na dół, aby moczu nie wylał. (Ropczyce). Zgodnie z zasadami medycyny średniowiecznej, które na wsi nie wyszły jeszcze z użycia, lud nasz „poznaki (djagnozę) choroby upatruje na języku i w moczu": jeżeli język jest czysty, czerwony — człowiek zdrów, gdy zaś język obłożony, na biało zamulony — człowiek chory. Gdy mocz ma kolor żółty, mętny, wtedy człowiek jest cierpiący, mocz biały, przezroczysty, oznacza zwykły stan zdrowia" (A. Petrów Lud ziemi Dobrzyńskiej w Zbiorze antrop. 1878 II 137). Do niedawna posługiwali się odczyniacze i zażegnywacze chorób średniowieczną metodą dochodzenia choroby z moczu ludzkiego. Cieszyli się oni wielką wśród ludu krakowskiego „wziętością, tak dalece, że chorzy o kilka mil do
.„Uzdrowienie ludu". •

82
nich się schodzili, by po moczu dowiedzieć się, gdzie tkwi złe, skąd ono pochodzi i jak je odczynić należy". Nie potrzeba dodawać, że nie ma to nic wspólnego z analizą inoczu. (O. Kolberg Lud VII 84). Przy zacięciu siekierą leczą górale (z Czarnego Dunajca) ranę, zatykając ją łajnem lub pajęczyną. Słodki strup u dziewczyny leczą: przed wschodem słońca do trzeciego razu świńskiem łajnem (z barłogu), u chłopca, wieprzowem. W obieraniu bolączki a następstwie jej pęknięciu zalecają przykładać gęsi pomiot. Przeciw brodawkom przykładają pomiot suchy, rozprowadzony w kwaśnicy kapuścianej. Na łamanie w nogach radzą smarować nogi łajnem sarniem, zmieszanem ze swińskiem sadłem. Chłopacy wiejscy uganiając boso po twardych bryłach i kamieniach, dostają na piętach odbitek czyli odkręt, który leczy skutecznie pomiot gęsi. Ból gardła leczą wpuszczając do gardła wodę, w której moczyło się psie łajno. Ekskrementy ludzkie i zwierzęce uchodziły od tysięcy lat za skuteczny środek uzdrawiający. Moczowi i odchodom przypisują już staroindyjskie Wedy moc oczyszczającą. Wedle przepisów liturgicznych Awesty „człowiek skalany przestępstwem może się oczyścić jedynie gomezą" t. j. moczem byka. Odchody i mocz jako środek leczniczy w różnych chorobach zalecali już starożytni pisarze, a stosowano je w całej Europie średnich wieków. Dioskurides, Plinius i Celsus przypisują je w różnych chorobach. Lekarze i farmaceuci 16—17 wieku, jak Christjan Petersen (1533) Jean de Renou 1608 Niels Mikelsen, Aalborg (1633) i K. F. Paullini (1699) je jako bardzo skuteczne lekarstwo. W lecznictwie ludów europejskich odgrywa do dziś ważną rolę. Ciężkie rany, wrzody ropiące, różne gniłe, Słowianie, ludy romańskie i germańskie leczą okładami ciepłego jeszcze łajna zwierzęcego, albo odchodami ludzkiemi. Nie tylko u ludów mdoeuropejskiego pochodzenia, lecz także u plemion barbarzyńskich używają ekskrementów ludzkich i bydlęcych jako środka leczniczego. Wiele dzikich plemion spożywa własne odchody (łajno i mocz) z obrzędowych albo religijnych motywów, uważając wydzieliny te za siedlisko duszy ludzkiej. Środki odchodowe, jako przeżytki wiary w „duszę cielesną", odgrywają ważną rolę w obrzędach ludów pierwotnych. Tak np. chłopiec u Papuanów w Nowej Gwinei, podczas uroczystości dojścia do lat młodzieńczych, pije urynę naczelnika, albo bywa nią pokropiony. Plucie i chuchanie, jako posiadające bliskie z krwią i odchodami powinnowactwo, mają u ludów pierwotnych znaczenie duszy, posiadają jej własności. Spluwanie na z ł e , żeby zczezło, na odpędzenie uroków, trzykrotne chuchnięcie na febrę i inne choroby, ma w cudowny sposób działać. Przeżytki tego prymitywnego wyobrażenia o duszy przetrwały wśród ludu polskiego aż do naszych czasów. Ludzkie i zwierzęce wydzieliny uchodzą i u nas za środek uwalniający od sił demonicznych, które człowieka opanowały. Z tego źródła psychologicznego medycyny ludów pierwotnych płyną zasady do dziś stosowane w lecznictwie, z tą jeno różnicą, że owe demony przeobraziły się w t. z. zanieczyszczenie krwi, ostrość soków itp. Wielce rozpowszechnionym środkiem oczyszczenia chorego są też i poty. U ras niższych cieszą się popularnością kuracje zapomocą potów O łaźniach

83
w Polsce za Bolesława Chrobrego mamy wiadomości w kromce t. z. Galla, a do dziś uważają pocenie się w łaźni za skuteczny środek przeciw rozlicznym chorobom, którym nieraz raczej szkodzi niż pomaga. Z rzęsiście spływającym potem zniewolone są opuścić chorego szkodliwe duchy, a zwłaszcza wszelkie duchy choroby. Wogóle zewnętrzne obmywanie oczuwają umysły pierwotne jako odczyszczenie wewnętrzne.

Choroby zewnętrzne
Zwichnięcia i złamania — oparzenia i odmrożenia — zanokcica
Chirurgja należy do najstarszych gałęzi lecznictwa ludowego. Trepanacja czaszek, chirurgiczne leczenie złamanych nóg dają świadectwo o znajomości tej sztuki w przedhistorycznej dobie. Choroby ciała ludzkiego, jak np. złamanie nogi lub krwawiąca rana, wymagały szybkiej pomocy bliźnich. Udzielali jej ludzie, którzy z doświadczeń zebranych w łowiectwie i pasaniu bydła, obznajomieni byli z ustrojem ciała ludzkiego. I domorosła chirurgja w Polsce, jak w innych krajach Europy, od niepamiętnych czasów spoczywa w ręku kowali, owczarzy itp. ludzi „trudniących się puszczaniem krwi, naprawianiem rąk i nóg złamanych lub zwichnęiych, rwaniem zębów itp" (z Krakowskiego). Przez całą Europę rozpowszechniona jest wiara w cudowną moc sztuki kowalskiej,co twarde żelazo topiła w ogniu i wykuwała z nich kunsztowne rzeczy. Za dawnych czasów (Rigweda - Homer) przypisywano kowalom czarodziejskie, nadziemskie własności. Wśród ludu polskiego utrzymała się do niedawna wiara w chirurgiczne wiadomości kowali. W niektórych okolicach dawnej Rzeczypospolitej słynęli kowale z leczenia złamanych lub zwichniętych kości, z wyrywania zębów i tp. Medycyna ludowa wykazuie u ludów romańskich i germańskich niezliczoną moc takich „lekarzy kości", kowali, stolarzy, łaziebnych i zajmujących się zawodowo n a p r a w i a n i e m złamań i zwichnięć, albo leczeniem ich zapomocą rozmaitych plastrów. Najprostsze przyczyny chorób zewnętrznych poczytuje lud nasz za oczarowanie. Oto przykład z Kaliskiego: Spadł chłop z chojki (sosny) i stracił władzę w nogach. Ale spadnięcia z drzewa nie uważano za przyczynę choroby, zaszedł tu, w mniemaniu ludu, wypadek oczarowania. Na pytanie, kiedy to nastąpiło, opowiadał chłop: Gdy po spadnięciu z sosny położono go do łóżka, weszła do izby sąsiadka, posądzana z dawna o czary, która żałując chorego, objęła go za nogi i wtedy został oczarowany. Najpierwszą pomoc w złamaniach dają w okolicy Krakowa młynarze lub sukiennicy, ci po złamaniu jakiego członka oprawiają je w łupki. Owe łupki do złożenia złamanych kości przyrządzają w Zywieckiem zazwyczaj z kory dębowej. Złamaną nogę lub rękę „naprawia1* w okolicy Bochni taki domorosły chirurg, wkłając je pomiędzy dwie łupki i silnie krępując. Po złożeniu nogi lub ręki, albo po„ naciągnięciu", smaruje je maścią, złożoną z żywicy i żywokostu. „Zochwaconą" rękę lub nogę leczą okładami tartego ochwatnika i silnem obwiązaniem. Na Rusi południowej i w Huculszczyźnie panował zwyczaj, że znachor złamaną kość składał między dwie łupki

85
z kory dizewnej i mocno je wiązał, poczem przylepiał plaster, którego skład trzymał w wielkiej tajemnicy. W raz.e złamania kości robią Białorusini mińscy i wileńscy opatrunek nierucnumy z deseczek, uwiązując je .sznurkiem. Słowak owija zramaną nogę lub rętię onucą, kładzie na nią wzdłuż kości cienkie descułki, kropi to wodą i w.ąze, a po Kilku dniach odrzucę bandaż i smaruje maścią, złożoną między innemi z geranium, które dlatego zwą zrosccem. Madziarzy zawijają złamaną kość w łodygi kokorudzy i wiążą taśmą. Domorośli kinkci tureccy kładą złamaną czy zwichniętą kość między descułki z drzewa, owjają je mocno taśmami i polecają spokój. W Persji wykonywają tę czynność Sikeste baend, do czego uż> wają szyn z trzciny lub drzewa. Arabowie robią owinięcia ze skory i wzmacniają je prętami trzciny, sciskając silnie sznurami. Chińczycy pc ułożeniu złamanycn kości okładają je kurą, z której usunięto najdrobniejsze kosteczki i szynami z trzciny bambusowe! a to wszystko spaiają wiązaniem. I ludy pierwotne prostuią złamanie nogi za pomocą szyn z trzciny, drzewa lub kury i odpowiednich opatrunków, że tu wymienię tylko Indjan z północnej i południowej Ameryki, Minkooów na Andamanach, wyspiarzy N.as Manahiki, murzynów- Loango i Papuanów. W posługiwaniu się twardmejącemi bandażami widzimy zawiazki g-osowan, jak w obwiązywaniu krwawiących r an w celu zatrzymania krwi mamy początki racjonalnej chirurgji. Przy nagłem podnoszeniu ciężaru ponad swe siły, nabawia się nasz włościanin przewlekłej choroby, zwanej oberwaniem się. Gdy „w człeku obrywa się cosik i wewnątrz chodzi", każą Nadrabianie choiego zaszyć w świeżą jeszcze skórę złupioną z psa i tak przez kilka dni leżyć spokojnie. Podobnie leczą i postrzał (paraliż), trzymając chorego w ciepłych wrętrznościach ubitego psa. Oberwanie w Dębiczu (Poznańskie) leczy znaleziony w poiu „kamyczek czarny" (niedokwas żelaza), starty na proszek, zmieszany z tłuszczem borsuczym i rozpuszczony w mleku. Rzymianie za czasów Pliniusza leczyli złamanie kości przykładając na szmatce płóciennej mózg psi. Przełamanie i inne choroby, powstałe z dźwignięcia lub przepracowania, lerzą znachorzy mierzeniem. Ociężałość członków tak leczą w niektórych okclicach woj. Poznańskiego: „Cierpiący kładzie się twarzą na ziemię i rozciąga w krzyż ręce. Madra w "czasie tym przędzie nić z pakuł, wrzeciono w spak okręcając, dc tej nici nie wolno jej jednak używać śliny. Nitka n u s i byc tak długa, jak człowiek. Mądra m i e r z y choiego od głowy do pięt i od końca średniego palca lewej ręki do końca środkowego palca prawej ręki, trzy "razy, szepcąc pacierze". Człowiek w zdrowym stanie ma być tak długi, jak jest szeroki z rozcjąguiętem. rękamIle więc sz rokosci choremu nie dostaje w stosunku długości, c tyle powiada mądra, iż mu brakuje miary, której jeżeliby pod łokie. jednej ręki brakowało, niechybna śmierć nastąpić musi.; Nitkę miarową pali ogniem krzesanym (przy pomocy krzesiwa) a proch stąd powstał} daje choremu wypić w łyżce wódki. Łyżkę tę musi chory „przerzucić przez głowę", wkońcu przeleżeć godzinę w milczeniu pod przykryciem.

86
Samo mierzenie np. chustką rzadko pomaga, na przełamanie i tym podobne choroby z przepracowania fizycznego—równocześnie z mierzeniem odbywa się prostowanie uchylonych członków: Oto np. „przełamana dziewka w Mysłakowie siada na ławie, a znachor każe jej spoglądać oczyma na nogi", skutkiem tego siedzi zgięta, wówcza znachor „wali ją w wygięte piece i wtedy dopiero mierzenie pomaga". W podobny sposób „mierzy się dzieci, dociągając im łokc.e w tył aż do stóp". Przemierzenie w Wiecławicach (Kujawy), odbywa się w ten sposób: Chory w krzyżu, t. j. przełamany na tył, siada na ziemi ze zgiętemi kolanami, odwrócony tyłem do osoby, którą mierzy, i do jej stóp, osoba ta rękami swemi bierze chorego za ręce, na krzyż złożone i ciągnie je w tył kolanami swemi, grzbiet mu naciskając, dopóki w krzyżu me trzaśnie. Zwichnięcie (zwych) i następstwa jego biegunkę, usuwa i na Ukrainie wypróbowany środek mistyczny, zwany mierzeniem. W kąpieli „przyciągają choremu dziecku oba łokcie do przeciwległych stron kolan, aż się z sobą zejdą". (Majdanówka). Kość złamaną opatrują żywokostem, rośliną, zalecaną już w 16 wieku przez „Ogrody zdrowia". Złamane lub wywichnięte członki do dziś leczą w Polsce, na Rusi, w Styrji, i na Węgrzech okładami lub maścią z żywokostu (Symphytum officinale). Roślinę tę nazywano w 16 wieku żywignatem od tego, że ma odżywiać złamane kości czyli gnaty. Na Podolu zwą ją zrostem. O tej cudownej własności ziela pisze już Plinjusz w Historji naturalnej, jakoby włożona do gotującego się mięsa sprawia, że kawałki pokrajanego mięsa zrastają się napowrót. Zwichnięcie (wytycz) zamawiają w Kamieniu (woj. lubelskie) następującą opowieścią: Jechał P. Jezus na białym koniku, po lipowym moście, konik se (sobie) nóżkę wytknął. Piętrzę, Pawle! lekuj Boską mocą, wszystkich Świętych dopomocą (w Chmielniku woła P. Jezus: Pawle, ratuj! Paweł odpowiada: Panie! nie umiem). Żeby była kość z kością, krew ze krwią, żyła z żyłą, (żeby się zrosła żyłeczka z żyłeczką, kosteczka z kosteczką, skóreczka ze skóreczką). Poczem odmawia się dziewięć razy po trzy Zdrowaś Maryja. Na tem tle osnuta jest następująca legenda z Olszanki Turobińskiej: Gdy P. Jezus jechał na osiołku, zstępując z góry, osiełek potknął się i zwichnął sobie nogę. P. Jezus nie zsiadając z niego, kazał Piotrowi zamówić nogę osiełkowi. Piotr rzekł: Panie, tu nie pomoże zamawianie, Bo osiełek zwiechnął nogę w kolanie. P. Jezus odrzekł: Zamów św. imię Boże, • To zaraz pomoże. 1 Piotr św. uczynił ręką znak krzyża pod nogą, mówiąc: W imię Twoje, Panie, Niech osiołek zdrów zostanie! 1 osiołek ozdrawiał.

Najśw. w Puszszy solskiej tak zamawiają: Po odmówieniu „Zdrowaś Mar jo" szepcą następujące słowa: Jechał P. Sam Pan Bóg lekarzem. Panienki dopomocą 1 wszystkich Świętych dopomocą. Osiełek się zepśnął I nożeńkę wywichnął. — Święty Jerzy czem. Skąd wyskoczy. Bez zielony mosteczek. Od zwichnięcia. Za Boską pomocą. zwanego w y t y c z e m. Staw ze stawem! Nie ja lekarz. Osiołek się poślizgnął. Jezus na osiełeczku Bez (przez) kalinów(y) lasek. Krew z krwią. za Świętych przyczyną Niech wszystkie złe zaginą. II odmianka Szed se Pan Jezus drogą. Św. Kosteczka z kosteczką. — Niech przyjdzie do swej całości. . Żyła z żyłą. Powyższe zamówienie powtarza się trzykrotnie. Niech naskoczy.Jerzy za nim. — Jakiej maści? — Białej maści. Krewka z krewką. Nie moją mocą. noga za nogą.87 Zwichnięcie nogi. — Jakiej kości ? — Białej kości. Wywichnął konik nogę. Siła z siłą".(u) nie jedziesz ? — Bo nie mogę. Mazurzy posługują się podobnemi ż a r n o wami: I odmianka Jechał Pan Jezus proście Po srebrnym moście. Nóżkę sobie zwichnął. . Kość z kością. Panienka bieżała I osiełeczka leczyła: „Niech będzie skóreczka ze skórecz':ą. Ino Boską pomocą I Najśw.

A. 103-4). Panie Boże tobie przemień! (Ks. nie umiem". co się w tem udzie mieści! Do tego mi pomagaj Bóg Ojciec i t. Piotra zwichnął nogę. krew z krwią. powiedz za mną: Śkóra ze skórą. Przytaczam formułę czesk w przekładzie na język polski: Mięso ku mięsu. Chrystus za nim na ośliczku. Koń św. Anna I Po trzykrotnie powtórzeniu t e j formułki odmawia się trzy Ojcze nasze. a całą procedurę ponawia się trzy razy.. Piotra wyleczony. Kość ku kości. włos ku włosowi. Piotr jechali przez Brattebro. I wszystko. To bez (przez) kamień. opiewa: Nasz P. to bez krzemień. powiedz mi gadkę" „Panie. Nasz Pan zeszedł z konia zażegnać konia św. Krew ku krwi. szpik z szpikiem. Jezus i św. nie mogę". „Przecz (dlaczego)?" „Złamała się memu konikowi nóżka" „Piętrzę. Pleszczyński Bojarzy międzyrzeccy Warszawa 1892 str. „Piętrzę jedź!" „Panie. tak opiewa w języku chorwackim: Jedzie Piętro na koniczku. ceskieho Praha 1860 str. Żyła ku żyle. Kość z kością. przypominającą zażegnanie merseburskie i o wiele od niego starsze staroindy skie zamówienie w Athaiwa—wedzie. 57). a gdy tą chorobą dotknięte jest bydlę. Zamawianie przeciw zwichnięciu ścięgni (nogi). Przed i po zamówieniu robi się trzy znaki krzyża. Woda ku wodzie! Święty. członek do członkaI I tak był koń św. Amen. Piotra od zwichnięcia: Krew do krwi. d. jeżeli ma pomóc. Joachim. Szed Pan Jezus drogą.—Podobne do tej formuły są zamawiania szkockie. „Piętrzę. W imię Ojca i Syna i Ducha św. macza się kawałek sukna w moczu ludzkim i przykłada się na chore miejsce (Czasopis Musea kral. Mięso do mięsa! . Przeciw „natężeniu żyły" odmawia lud czeski formułkę. Józef. święty święty. Uderzył o kamień nogą. zaciągnięte do protokołu sądowego 1672 r. Zamówienie szwedzkie (Bohuslen). w których również przychodzą słowa: Kość do kości Krew do krwi.88 III odmianka.

Przed wschodem słońca odmawia się codziennie po trzykroć — wskazując palcem i chuchając na chorą nogę—następujący wiersz. W Frankonji w ten oto sposób leczą zwichnięcie nogi u człowieka lub bydlęria. koń jego potknął się o kamień i zwichnął nogę. Idź kość do kości napowrót Idź ciało do ciała napowrót. Kość na miejsce kością. szeptają następujące zażegnanie: Pan Jezus i św. Kończy się zaś temi słowy: Idź staw do stawu napowrót. przychodzi w zamówieniach wielu ludów i sięga czasów przedchrześcijańskich.—Pokrewna formułka zamówienia Estończyków rozpoczyna się wierszami: Jezus szedł do kościoła. Podobną formułkę zażegnania. podaję w przekładzie: Jezus jechał na łące. Estończycy ułożywszy zwichniętą kość do pierwotnej pozycji. Ten ostatni motyw spojenia kości. d. W drodze zwichnął sobie osioł nogę. W imię Ojca i t. Kość do kości. I koń złamał nogę. Pan Jezus rzekł: Czekaj! Poczekaj! chcę ci wyleczyć zwichnięcie. Amen (trzykrotnie). Mięso do mięsa. Kość niech wejdzie do kości. Położył na to liść. Aby na tem samem miejscu leżał. który tłómaczę na język polski: Szedł jeleń przez łąkę. Piotr jechali na osiołku samotnie do kościoła. żyła do żyły. Mięso na miejsce mięsa. Jezus zlazł i leczył go: Położył szpik do szpiku. Wtem zwichnął koń nogę itp. Idź ścięgno do ścięgna napowrót. Natknął się nogą o kamień. Że się ruszała tędy i tamtędy. z rumakiem. ścięgno na miejsce ścięgna. jak . Z gniadoszem. zapisaną w Skandynawji 18 wieku. ścięgni itp. Rana na miejsce rany. I zamówienie z Siedmio^ ^du należy do tej wskazuje początek: ategorji.89 Pzeciw zwichnięciu lub złamaniu nogi posługują się w Prusiech zachodnich następującem zamówieniem.. żył. Zwichnął sobie kość. w imię Boże". Szedł na swe zielone pastwiska. Wtem przybył Pan Jezus I posmarował ją sadłem i smalcem. które tu w przekładzie z języka niemieckiego podaję! „Nasz Pan Jezus przyjechał do Jeruzolimy.

Zamawiali ją Sinthgunt i siostra jego Sunna. Jezusowi nie szkodziło. Krew do krwi! A potem niech będzie tak. Zamawianie to merseburskie opiewa w przekładzie z staroniemieckiego języka: Phol (Paweł?) i Wodan jechali do lasu. jak Chrystus Pan Mieć chce. Matjasza w kawałki. głaskał go świętą dłonią: Kość do kości Ciało do ciała. Staroniemiecka formułka zażegnania. ułożona w X wieku. Wtem koń Baldera zwichnął sobie nogę. jak to umiał. Zamawiali ją Fria i siostra jej Volla. W zażegnaniu złamania odnajdujemy podobny wątek u Łotyszy: Kosteczka do kosteczki! Ścięgno do ścięgna! Miękie części do miękich! Czerwona krew przez środek! I zamówienie Estów zawiera podobne miejsce. Matjasz Szli" razem przez most. Tak niech to zwichnięcie Piotrowi nie szkodzi. krew do krwi. Łotyszom i Finom — u tych ostatnich . czytał nad nim. (na grzbiecie swego osiołka).. Na kamiennym moście zwichnął sobie nogę osiołek. jak zwichnięcie członków ciała i krwi. Członek do członków. Szwedom. odmawiana była nad kulejącym koniem.•90 Chrystus Pan i Św. Żyła do żyły. aby były spojone! Zamówienia zwchnięcia nogi u konia lub podróżnego (Świętego) znane Norwegom. Kość do kości. zwana od miejsca znależenia Merseburger Zauberspruch.. Zakończenie: Kość do kości. Zamawiał ją Wodan. Amen! Madziarzy zamawiają w podobny sposób: Wybrało się w drogę dzieciątko Jezus na swoim osiołku. dmuchał nań świętemi usty. Wtem złamała się noga św. Tak zwichnięcie kości. jak było! Przy zwichnięciach posłuWadziarzy następuiącem zamówieniem: Piotrze. Ciało do ciała! Niech będzie. zwichnąłeś sobie nogę! Pan Jezus skrzyżowany został ze zbójami! Jak to P. Przyszedł ojciec duchowny (Ficze).

Sennikowi. we Włoszech i in. zwyczaj ten. r r i j a . str. na twem ciele. Ciało zgoi się z ciałem. Przeciw „niewypowiedzianemu" — jak tę chorobę Germanowie od wieków średnich nazywają. (Z.em.91 naliczono 400 udmianek tego iypu — wymieniają zamiast Chrystusa. w Szwabji. Marji. powstaje z zazdrości. Odnin. Ltkarz dla włościan (Kalisz 1793) radzi „w początkach zanokcicy włożyć palec w ukrop. stopionym woskiem. Dziełko Peizyny p. gdy . Zanokcica. Bawarji.jak Wodan. Obmywanie własnym moczem.emania nowszych badaczy są to wstawki późniejsze. to ją rozegna". zamoczony w własnej urynie (Masłów). Thor. n. Oto przekład zamawiania złamania nogi w Athaiva —Wedzie starożytnych Indów. co w Serł i podobn. „Herbarz to jest zioł opisanie" (Kraków 156b). IUD zwierzęcym gnoiimj odmiożonych palców u ręki i nogi s t o s i e lud na Ukrainie. Odmrożenie nóg lub rąk ma zniknąć. (Łańcut). Wierzchowski 1. tak odmrożenie nacierają śniegiem. przez zadanie. pizypisywany Marc. Piotra i innych Świętych bóstwa pogańskie. Styrji. politurą i tym podobnemi klejami. Zalepiają też ropiącą się ranę smo ł ą. z doby chrześcijańskiej. Stefan. wszelako wedl^ mn. Na obieranie przykładają też sadło lub słoninę. Skóra niech zrośnie ze skórą! Niech się zejdzie twej i krew. w którem występuje Chrystus i św. Najbardziej do zamówienia merseburskiego zbliżone jest zamówienie trewirskie Contra equorum egritudmem. Jak oparzenie leczy się ogniem.e ziozy! Zespoli razem członek z członk. powstanie tego zazeguania odnoszą do lat 1500—1600 przed narodzeniem Chrystusa Co ci rozdarte. że zaogniony palec trzy razy tuż po sobie zamaczany w gorącej wodzie. powszechny w Polsce. Na zatrzymanie krwotoków do Topiących ran przykładają na Rusi świeży kał koński. tem S:ę lecz: od mrozu mrozem. Do niedawna utrzymywano w Krakowskiem. twoja kość. Staw ze stawem! Niech twe przepadłe ciało Razem z kośćmi zrośnie! Niech spłynie szpik do szpiku. Włos złącz z włosem itp. od zaru żarem. Stąd urosło przysłowie rosyjskie: od czegoś zasłabł. w mniemaniu ludu Tarnobrzeskiego. 211). Jakc środek sympatyczny przeciw zanokcicy polecają trzykrotne podgarmęcie Dolesnemi palcami ogma na ognisku albo trzykrotne opukanie paznokci gromnicą. na Rusi i innych ziemiach tłumaczy się zasadą wybijania klinem klina. Szpik ze szpikiem spoi.się przyłozy kawałek piótna.e mienią: nepomemk — radzą w Bawarji chory palec w początkach zapalenia zanaizyć kilkakrotnie do wrzącej wody Powstanie zanokcicy (panari- . Rusini na miejsca odmiożone przykładają własny mocz na płatkach lub moczą w nim chore części. szybko się zagoi. c. co złamane W kościach. To niech Dhatar szczęshw. zalecał gołębie łajno na rozpędzenie guzów.

aby nie toczył jego ciała. zwykle czarna. potem smarować pomiotem kurzym łub gołębim. jako śrcdek zapobiegawczy. Słowacy leczą nesztowicę włożeniem palca do rozprutych wnętrzności świeżo ubitego kreta. Tubylcy Brytyjskich Indyj wschodnich przykładają do chorego palca cebulę. W ciemniejszych zakątkach Rzeczyposjiohtej. ale najadłszy się. że „krew zaskoczyła za skórę". U ludów pierwotnych spotykamy się równie/. Siady takiego pojmowana jątrzącej się rany odnajdujemy w wyobrażeniach ludu polskiego. wraca napowrót do swego siedliska. Krew w wyobra- . zwabiony zapachem świeżego mięsa. Żywi on się mięsem. krwotoki. Zabić go nie wolno. leśnego. a gdy ta nie pomaga. W ropiącej się przez lata całe ranie od zanokcicy (tak utrzymuje lud krakowski) może się wylęgnąć robak jelonek. Przy lada chorobie szli ludziska do cyrulika.92 tium) przypisują robakom. Stłuczenie — powiadają włośi lame z S>erszy — powstaje stąd. która uchodząc. który niedcpuści nigdy zagojenia. opuszcza ranę. Kolberg Lud Warszawa 1867 III 53). Jeszcze Wolicki w Nauce dla włościan iVaiszawa 1822) ropiącym się ranom zapobiegał. uważają puszczanie krwi za jeden z walnych środków leczniczych i zapobiegających chorobom. zdaniem chłopa ruskiego. Wrzodu nabywa ten. przez które przeszła kobieta bizemienna. świeże rany. które mu podaje chory codziennie. do czego tak dalece się przyzwyczajają. albo poprostu Wurm = robak.uemiecka tej choroby Fingerwuitn. z tem pojęciem. po myśli: robak przeciw robakowi. pomaga na ból głowy". bo z jego zagładą kończy się też i życie chorego. Snaheli nazywają zanokcicę robakiem (indudu). Lud na Kujawach „uważa za rodzaj prezerwatywy od wielu chorób puszczenie krwi. zazwyczaj na wiosnę. W Frankonji zalecają owinąć go żywemi glistami. jak w innych krajach. radzą włożyć palec do wnętrza bawoła. a środka tego stosowano już 1699 r. A nawet bez choroby. Przyczyną tej lub owej choroby ma być z e p s u t a k r e w . Zwichnięcie lub złamanie nogi włościanie nasi przypisują złym ludziom. puszczają sobie krew co roku. której upust w żyłach ma chorobę usuwać. sprawcanr chorób mienili robactwo. Puszczanie krwi. Już starożytni Egipcjanie i ich sąsiedzi. Etjoiogja ludowa chorób zewnętrznych szuka ich przyczyn w sterze nadzmysłowych wpływów. (O. stąd nazwa . Krew sącząca się z nosa poczytują za oznakę zarowia: „jest to krew nieczysta. kto bcso przejdzie miejsce. albo przejście przez złe miejsce. aby im krew puścił. Wyobrażenie \o sięga głęboka w przeszłość. Jelonek. na pół przeciąć i na ranę przyłożyć a rzadko wy padnie drugiej połowy potrzebować". Puszczanie krwi było do niedawna powszechnym wśród ciemnego gminu na ziemiach polskich i ruskich zwyczajem. polecając „ślimaka czerwonego. że niektórzy przy najtepszem zdrowiu co miesiąc idą n a k r e w".

w maju. głównie dla wielu ziół leczniczych. 19 lutego. na rok 1525. za prezerwatywę od różnych chorób. kiedy ich do niedawna przestrzegano. że nie ma chyba choroby. jest najpowszechniejszy do kuracji. o tym czasie posługiwano się dla odświeżenia krwi przeczyszczaiącetni lekami. pełnych. ze miesiąc maj. A przepisy te w normowaniu barbarzyńskiego zwyczaju. Słowianie. ruski. krew"—powiadają Przysłowia rabinów—a objaśniacze dodają: Kto zwykł krew sobie puszczać a zaniecha tego. co do niedawna przypisywały nasze i obce kalendarze 19 wieku. — za najwłaściwszą uważają miesiąc maj — jakoteż na poszczególne żyły. Te same prawie dnie poleca nowy lwowski kalendarz. które tylko o tej porze się udają". 8 czerwca. Mistrza Mikołaja Szadka kalendarz ścienny. jako czas wiosenny. Puszczaniem krwi posługiwali się od wieków średnich balwierze i lekarze Europy.93 żeniach ludu jest źródłem wielu chorób. Są „leki. Astrologja aleksandryjska (Petosiris i Nachepso) zalecała przed 2000 laty. W tym celu używano u nas i zagranicą środków oczyszczających krew. „zwłaszcza na wiosnę. stawianie baniek ciętych i pijawek ma szerokie zastosowanie na ziemiach słowiańskich. to. zabezpiecza od różnych chorób.wedle starych kalendarzy—„krew' p u s z c z a ć lub wziąć n a p r z e c z y s z c z a n i e i każdy niemal 40 . gdy ciało pełne jest soków i skłonne do słabości". Hipokrates i Celsus. na rok 1803. którzy upatrując we krwi zaród chorób. A jak ten zwyczaj był powszechny. nosi tytuł: „Naznamionowame dzienne miesiąców nowych. puszczali ją w dzień św. które wyciągały ropę i czyściły krew. a przytem czasów dobrych ku krwie wypuszczeniu". kiedy cała natura odradza się. ten ostatni w książce „De medicina" powiada. oraz liśćmi ziół lub drzew. 15 i 16 maja. Widocznie zakorzeniły się owe średniowieczne przepisy głęboko w medycynie ludowej. Przysłowie: Święty Wałek Narobić może kalek. W tym miesiącu zdrowo być miało . mówi się o złej. odnosić się ma do powszechnego niegdyś u nas zwyczaju włościan. oparte na biegu gwiazd. Mikołaj z Szadka uważa za wyborne na puszczanie krwi dnie 7 stycznia. Za najskuteczniejsze uważano puszczenie krwi w maju (w dzień św. ten choruje. Na różne dolegliwości zaleca lud włoski puszczanie krwi. krakowski. 15 września i 6 października. zachowywane były przez najświatlejszych lekarzy Europy. Zalecali środek ten starożytni Egipcianie. zarówno jak ludy germańskie i ro- . Jakuba). spiekłej krwi. Walentego. świadczy między innemi Perzyna w dziełku Lekarz dla włościan (Kalisz 1793) naganiający powszechne używanie tego środka ochronnego. podobnie jak u nas.60 letni prezerwaty tej używał". w którejby nie posługiwano się puszczaniem krwi z otwartej żyły. Jak u nas. upust krwi jest tu także środkiem profilaktycznym. Najodpowiedniejszą do tego porą wydawała się wiosna. Istniało u nas przekonanie. przyczem baczą na pomyślną porę. „Na czele wszech chorób jestem ja. żeby krew puszczać tylko na wiosnę. Puszczanie krwi z żyły uważano w Danji. germańskich i u Karaitów na Krymie. patrona chorób (14 lutego). Puszczanie krwi na wiosnę.

Tamowanie upływu krwi przez zażegnywanie odbywało się u nas pod koniec 16 w. Rany i krwotoki leczą u nas. . Jako to prawda.) do dziś stawiają. wódka. przykładają w okolicy Bochni listki krwawnika (podobnie na Rusi). Rękopis biblioteki Jagiellońskiej z 1478 r. Na rany pochodzące ze skaleczenia się sierpem.. Słowa te. woskiem. poczem miała mówić te słowa: „Pana Chrystusa prorokowano w Nazarenie. która ma tamować ociekającą krew. o czem wspomina Szekspir w „Ś n i e n o c y 1 e t n i e j". Kraków 1534) powiada. Zakładu Ossolińskich 1. iż rany stula mocnie". w Bawarji i in. Oto przeciw krwawieniu posługuje się lud nasz do dziś pajęczyną (czasem zmieszaną z chlebem) tj. W krwotokach ran przykładają na Podolu pajęczynę. które „ciągną materję" („wyciągają ogień"). środkiem używanym w Rzymie za Plinjusza i w starożytnej Germanji. że ziele to „ma moc tak bardzo wysuszającą. zob. środkami gryzącemi jak ocet. (O ziołach i o mocy ich. Oto zamówienie od krwotoku z 19 wieku: Zamawiam cię Bożą mocą. w całej niemal Europie. Już w „Ogrodzie zdrowia" (wyd. od wieków używana była do leczenia ran krwawiących. Achillea millefolium. średniowieczna: sanguinaria maior i jej nazwa polska: krwawnik. podczas żniw. Już Pli njusz w Naturalnej historji zaświadcza.. w następujący sposób: Osoba przed przystąpieniem do „hamowania krwie". po trzykroć powtarzane. stąd jej nazwa łacińska. że „sok tego krwawnika rany spaja i opulchlin w nich broni". przykładają u nas ulepek z chleba. I Rumun na skaleczony palec przykłada pajęczynę. albo klejem stolarskim. i Indusi używali od wieków. czasem z ośrodka chleba. Pana Boga pomocą! Miała Magdalena trzy córki: Jedna mówiła: Chodźmy stąd i wędrujmy. u Słowaków. okładają liściem lub korzeniem ogrodowiny. na Rusi. tak ta krew niech się zastanowi". Ranę. gdy się gnoi lub jadzi. Rumunów. Stefan Falimierz w swej kompilacji Ogrodu zdrowia. roślina krwawnikiem zwana w najstarszych zielnikach naszych (Jana Stańki Antibalomenon kapituły krakowskiej w 1472 r. Albańczyków. niedopuści otokowi (krwi) być w ranie." I w Anglji używano pajęczyny do ran. Terapja ludowa błąka się po manowcach empirji z pized lat tysięcy. Czechów.4 mańskie. czem posługują się ludy w Europie środkowej. przeżegnywała pacjenta po trzykroć znakiem krzyża Św. Potwierdza to „Ogród zdrowia" (wyd' Siennika 1568). albo na rany pochodzące z okaleczenia. zmieszany z babką „zastanawia krew ze wszystkiego miejsca płynącą" podaje też za Galenem. albo świeży kał koński. urodził się w Betlejem. (Z rękop. tamowały krew. celem upustu krwi. że „Etruskowie używali tej rośliny do spajania ran u wołów". 739 Lud 1899 V 80). smołą. baniek i pijawek. „Pajęczyna krew zastanawia i otokowi być niedopuszcza. ukrzyżowan w Jeruzalem.). a do niedawna posługiwano się tym środkiem w Danji. Persowie. które nasi włościanie (a niegdyś i szlachta. na ziemiach ruskich. Spiczyńskiego 1542) czytamy: Pajęczynę gdy na ranę przyłożysz. Dla zatamowania krwi ze świeżej rany.

zostańmy i osiądźmy. Tak stańże i ty. trzecia krew t a m u j e W imię Ojca. (YV Ostrówkach). Wszystkim ludziom było dziwno. W Czechach zachodnich zamawiają krew następującą formułą: „Zeszły trzy dziewice ze słońca na ziemię: jedna krew puszcza. Jan ochrzcił w Jordanie. d. ziemskie i piekielne. Zamawianie od krwotoku na Ukrainie opiewa w przekładzie polskim: Zmów najpierw Ojcze nasz i Zdrowaś. tu się zostań! Przez Pana Jezusa. krew. a gdy to nie pomaga. w tej ranie Skamieniałą 1 zapiekałą. krwio. Amen". . Zwiahelski) w ten oto sposób: Znachorka każe zmówić trzy pacierze. w Jurkowszczyźnie (p. stój cicho. jak święty firmament. mówi: „Stań krew w ranie — tu wymienia imię chorego i jego matki — jak stanęła woda w rzece Jordanie. N. Podobne formuły zażegnywania spotykamy w Niemczech. Syna Bożego. Jak ustała woda w Jordanie. d. albo: Stój krew w ranie (w nosie. Amen. Zamawianie krwi cieknącej odbywa się na Wołyniu. Panie. Stój krew teraz i na wieczność. I ty.) ranie.95 Druga mówiła: Stójmy! Trzecia mówiła: O. Jan chrzcił P. Gdy Chrystus Pan się chrzcił. Białorusini krwotoki. Zamawiają też następującem czarcdziejskiem zaklęciem: „Świeża krew. 1 Anioły święte i t. powstrzymują zamawianiem. druga krew przyjmuje. Matuchniczkę Jego i całą chwalebną Trójcę św. — Na imię Jezus niech wszelkie kolano upada — tu przeklęka — niebieskie. Amen". a wołanie moje niech przyjdzie do Ciebie. Jezusa. gardle). pochodzące z rany leczą. a potem trzy razy: Jak stał Chrystus Pan w Jordanie. Pomagaj Bóg" i t. A jak go św. zalewając ranę lakiem stolarskim. przytaczam jedno w przekładzie na język polski: Jezus Chrystus umarł i nie umrze nigdy. to wróćmy się. Mówią więc trzy razy te słowa: Święty Janie! Ojcze kapłanie! Niechaj krew stanie W tej ranie i i i j t ) . Szedł Pan Jezus przez górę oliwną. Syna i Ducha św. gdy św. Tak niech krew stanie w mojej Club N. a patrząc na krew ociekającą. Stanęła woda w Jordanie. wysłuchaj modlitwy mojej.

jak Jezus Chrystus stał w rzece Jordanie. gdy się chrzcił". jeden z krwią. oskrobanym z bożego prątka. morze zatykam. Na Rusi Czerwonej tak . Lud w Wismarze tamuje krwawienie następującem zamówieniem: „Nasz Pan Jezus Chrystus szedł przez most. Zamawianie upływu krwi albo rany krwawiącej w hrabstwie Ruppin opiewa: „Krwi! stój cicho." Zażegnywanie to odmawia się trzykrotnie przed wschodem słońca i przy ubywającym księżycu. „Rozkazuję ci w imieniu Matki Bożej." (O. „Chcę pójść do N. gdy Pan Jezus był ochrzczony". krew zamawiam. z potomstwem całem". Jedna rzekła: Jest bolący. O g r ó d z d r o w i a H . aby nie uszła. Lud Łotewski utrzymywał. z Pana Jezusa. Zażegnywanie to ropiącej rany opiewa w streszczeniu: Demony choroby płci męskiej i żeńskiej (Afel—Aflin) z swemi dziećmi idą przez łąkę i spotykają Matkę Bożą. Matki Boskiej i Świętych pomocą. miód wypijam. aby go szarpać. (W przekładzie z żydowskiego). z dziećmi. Oto w skróconem tłómaczeniu to zażegnanie: „Idę koło morza. w rękopisie z 15 wieku (Wolfsthurner Handschrift) zawiera w języku łacińskim i średniowiecznym niemieckim również zaklęcie: „Stój krwi. łamać. Wodę wylewam. „Dokąd idziecie" pyta ich Matka Boża". aby nie ciekła. Miejsce skaleczone osypują w okolicy Kielc proszkiem. przez morze.-96 Poczem zamawiacz chucha na chorego po trzykroć i odmawia tyleż razy Ojcze nasz. Trzecia mówi: Nie może być. Rany i zaklęcia zamawiał Włoch w Tyrolu słowami: „Ta krew i rany niech staną cicho (zatrzymają się i nie ciekną)J W imię Trójcy świętej". Druga rzekła: Nie jest. pod którym krew i woda płynęła. do niedawna krwotoki maciczne uśmierzać miał ów spreszkowany kamień zażyty w wódce. — Żydzi w ten sposób krwotoki zamawiają: Z Bożą wolą są trzy rogi: Jeden z wodą. W Frankonji górnej zamawiają w podobny sposób wrzód albo bolaka: „Szły raz trzy czyste dziewice i chciały obejrzeć wrzód i chorobę. zwanego czarcim palcem albo pazurami djabelskiemi (belamnit). Spiczyńskiego (Kraków 1542) zaleca przeciw pluciu krwią „kamień uraźny" w proszku zmieszany z wodą. krew ssać" i t. W Imię Ojca i Syna i Ducha Św. Powtarza to się trzy razy. jak Jezus Chrystus stał w Jordanie" albo: „Jak woda w Jordanie stała. Glóde Sympathieformeln aus Mecklenburg Am Urquell 1894 V 286). Morze zatknij się. jeden z miodem. chuchając na chore miejsce. krew zapiecz się".. Robią też trzy znaki krzyża nad raną i powtarzają trzykrotnie zaklęcie. że zamawiacz ran (Pustonas) „mógł mocą słów zaklęcia zatamować krew płynącą z żyły przeciętej". Tak mi Boże dopomóż. W imię Trójcy św. p. abyś poszła precz. Zamawianie krwi. Syna i Ducha św. Ale może nasz Pan Jezus Chrystus. Krew stój! Woda płyń! W imię Ojca.

J. K./anik pierwotrr mięsn* (Ze zbioru Klinik neuro'"giczne| U. l w o w ) Mięsek szczeki dolnej. lwow. (Sarcoma) (Ze obioru Dr Hilarow icza. Świnka (Zżęcie fotogi na Klinice Uniw.) . Rothfelda) Zapalenie gruczołu przyuszre^ r t. z. docenta uniw. wt I wowie) Asymetria uszu — :echa d p generacyjna (Ze 7tvor i Prof uniw lwow. Dr.

(miała) kamienne •wiadra. Poczem kładą kamień w milczeniu na tem samem miejscu. którym się skaleczono. Gdy ona stamtąd wody przyniesie. w Bawarji. na Rusi. Szwajcarji i in. na Litwie okładami babki (plantago). mięso. na kamienia siedziały cztery dziewice: jedna igłę dzierżyła. skoro należał do starożytnego obrzędu Indów (Jatakarma). czwarta krew zamawiała. N. kamienną kosę. owijając nitką palec u ręki po stronie. Ulubionym środkiem przeciw krwawieniu z nosa jest zimne zelazo (klucz. Kolor sukna zastępuje tu krew. Rany goją u nas zabobonni wieśniacy okładami z odchodów własnych albo zwierzęcego pomiotu.) które kładą na karku u nas. Znany jest w Polsce i na Rusi sposób zatrzymywania krwi w żyłach i leczenia ran przez zachuchiwanie. wetknąwszy nóż. Dziecku w Czechach. Podobnym środkiem sympatycznym posługują się Styryjczycy. z której krew ciecze. Podobne zażegnanie na Ukrainie opiewa: Na Osijańskiej górze tSinaj?) stała studnia kamienna. zamawiają ją temi słowy: „Skóra. obwijając nitką mały malec lewej ręki. Wszelkie skaleczenia i wrzody leczą w Polsce. celem zastanowienia krwotoków nosa. jak ten kamień". cała była kamienna. Środek ten sympatyczny stosuje lud styryjski. od zbyt częstych krwotoków nosa chronić ma noszenie na szyi przez czas dłuższy korali. trzymając miedzianą monetę w ręku lub pod pachą. W krwotokach włościanie na Rusi kładą między oczyma ostrze noża. Krwawienie z nosa uważane jest przez lud nasz za zdrowe. używają tego środka w ogóle Słowianie i ludy germańskie a już Djoskorydes przypisywał mu wielką sku„IJzdrowienie ludu" 7 . nacierając je suknem c z e r w o n e m. Na cieczenie z nosa autor Compendii medicinae (Częstochowa 1789) zalecał dwa tynfy (pieniądz polski) przywiązać na skioniach. W ziemi krakowskiej kładą dwa trojaki na potyliczy lub na wierzchołku głowy.97 zamawiają cieczenie krwi: Za siwem morzem był kamień. która oświęcona w wigilję Jana Chrzciciela „wyciąga wszelkie nieczystości" Już Szymon Syreński zalecał ją w swoim Zielniku (Kraków 1613). a trzeci między oczyma. Podwiązanie c z e r w o n y m jedwabiem małego palca u nogi jest środkiem sympatycznym przeciw krwotokom wewnętrznych narządów (z okolic Krakowa). kamienne koromesła. wtedy z rodzonego.—Ranę ze skaleczenia goją w Makowie. trzecia żyły zaszywała. zawijają palec serdeczny u ręki c z e r w o n ą nitką jedwabiu. nóż i t. W Niemczech (Ennstal) biorą kamień i okrążając nim ranę. pieniądz miedziany albo na kark klucze. posługując się tradycyjnem zażegnywaniem ran. Zwyczaj chuchania lub tchnięcia oddechu nowonarodzonemu dziecku spotykamy w Prusiech wschodnich i w Niemczech (Altmark). szła tam dziewczyna kamienna. Czechów i u Żydów w Polsce. u Słowaków. I na Ukrainie przyciągają nitką mały palec u lewej ręki. krew popłynie.sługi bożego N. p. ochrzczonego . Ludność polska i niemiecka w Prusiech zatrzymuje silne krwawienie nosa. a sięga on odległych wieków. Krwotoków z dziąseł (u dzieci) tamują u nas. Już starożytni Germanowie krwawiące się rany leczyli kamieniem. w słoninie. maczanem w wodzie bieżącej. druga nitkę nawlekała. kości nie obrzmiewajcie.

Niegojące się. rak). Niemczech. radzą też przeżegnać je trzy razy ślubną obrączką. w Czechach. wywołują czyraki na ciele — wyrzucanie jednak wszelkich wrzodów i wysypek skórnych działa zbawiennie. rzucanie szumowin z rosołu na ziemię. na Rusi. określając je kością umarłego albo sękiem z trumny. gdzie pozostać ma od wschodu do zachodu słońca. Lud nasz. chcąc tego uniknąć. Rany i bolączki wypalają żarzącem żelazem w Marokko. j. mającym „złe oczy". na kosie. na Tahiti. nie należy nikomu ran pokazywać. bywa również przyczyną owrzodzenia. Wlislocki. Kto weźmie do ręki padalca. D z i k i e . płuca". lecz stoi na żelazie. Dlatego. Ropczyce). któremi rzucają uroki. rozmiękczającemi okładami usiłują uniknąć otwierania bolączek. Żydzi powiadają. Samoa i in. Dzikie mięso zalecają „wypalić rozpalonem żelazem lub wyciąć nożem". W średnich wiekach miał ten barbarzyński sposób leczenia szerokie zastosowanie. bo chroni od wewnętrznych chorób. nie rozróżnia wrzodów i puchliny od ran i nowotworów. Szwajcarom. (J. ciepłem łajnem bydlęcem. Sypianie w butach albo nawet czyszczenie ich na nodze. dzikie mięso leczą przez posypywanie cukrem. bolączki. mającego wrzody (syfilistyczne) po upiciu go i osmarowaniu krwią miesiączki. uważanych za jadowite. Niemcom. Sembrzycki Ostpreussische Hausmittel. żelaznym sprzęcie. krążąc po ciele. Te i tym podobne przesądy właściwe są innym ludom europejskim np. T. dzikiem mięsem. w Styrji i in. przypisują je pokazywaniu ran (przez odwijanie) osobom. Abisynji. . W etjologji wrzodów. w Czechach. zakopują w kupę gnoju po szyję. a wyzdrowieje. przez Nadrabian d z i w e m mięsem zwane. (Pińczów. Am Urąuell 1892 III 11). zarówno z innemi. Szwajcarji i in. Tunis. z. „Kto chce. Litwini w okolicy Tylży leczą gule (guzy) nożem stalowym. Bawarji. ma się wyradzać z rany. Urąuell 1892 III 15) Guzy dusi się przyciskaniem płaszczyzną noża na Rusi czerwonej. na Litwie obornikiem t. np. Różnego rodzaju g u z y na ciele usuwa lud nasz. nowotwory (martwa kość. Wrzody. Brodawki mięsne w ropiących się ranach zowią w Polsce. Żelazo ma w praktykach ludów europejskich znaczenie mistyczne.98 teczność. Tripolis. by nie miał na nich bolaków (wrzodów). przyciskając je płaszczyzną noża. że na bolączki i ubieranie palca dobry jest kał krowi. Rany takie leczą powszechnie posypując je miałkim cukrem. Ropę zwą materją i nie wyciskają jej. aby go w ciągu roku nie bolały nogi. (H. niech w wigilję (Bożego Narodzenia) nie siedzi przy wieczerzy. jako to: uderzenia krwi na mózg. czeraki. Austrji dolnej. wogóle bolączek — jak je sobie nasz lud wyobraża — zostały ślady dawnej humoralnej patologji: „Zepsute soki. temu ręka a l b o noga będzie gniła. albo kto przestąpi turkucia podjadka. zadawnione rany leczą na Rusi. czyraków. którym przyciskają nabrzmiałość. Cyganie serbscy pacjenta. nad którą się ktoś d z i w u j e .

żył nie potarga. Przemyski) żegna tylcem noża (od kapusty) a potem zamawia temi słowy: Na góry. Wystrzegaj się miejsca człowieczego. Wszystko szczodrze. aby od wrzodu Iekował. (Masłów). Prosili i wołali. Żebyś się rozchodził cichuśko. Albo: Nie ból. (Sz. Panienka kazała. zwanego siekiernicą. Cisek Mater. nie po s ł oń c u (od wschodu na zachód). Przeciwko gruczom (gruczołom) i bolączkom (wrzodom) wróż(ka) . Jak św. Gonet. A wszystkich świętych dopomocą. I Turowianie w wigilję Bożego Narodzenia „po pośniku kładą stal pod nogi dla uniknięcia wrzodów". Guzy na szyi zamawiający (a) w Żołyni (p. etnol. Przez Pana Boga moc. (Małagoszcz). Rozkazał Jezus. (M. obejść nóż trzykrotnie na o p a k tj. Jezusa i wszystkich Świętych. ból. Gdy matuchniczka Boża Syna kąpała.99 siekierze" i t. w Zbiorze antrop. Aby się pozbyć bolaka na nodze. radzą w Żabnie (p. Wszystko krzepiej. Leguśko Po tem grzesznem ciele. mówiąc: „Na niemocne (ych) ręce kładziecie" Cicha woda stojała. Syna Bożego i Ducha świętego pomoc. 1889 XIII 70). Tam ci będzie bardzo dobrze. Tam cię słońce nie dogrzeje. ewanielija po kościele. Tam cię wiatr nie dowie je. bolak. lecz przeciwnie od s ł o ń c a . Z okolic Andrychowa Lud 1896 II 226). Zamówienie kończy się przeżegnaniem i zmówieniem pacierza. Od wrzodów i wielkiej choroby tak zamawiają w Turowie: Gdy raz Pan Jezus ze zwolennikami wędrował. Jak św. Bo ci Najśw. ewanielja po kościele. Krasnostawski) „objechać na siekierze trzy razy po chałupie" a gdy to nie pomaga. p. Niechże i ten wrzód cicho stanie. Tam ci będzie jak najlepiej. Bolączkę można w ten sposób zażegnać: Bierze się z pieca nieco węgli i mówi się nad chorym: Proszę P. gnatów nie połamie! Proszę ja ciebie. Żebyś się nie budował. na lasy! Tam ci będzie dobrze mieszkać. Móżczka nie poruszy. aby ten bolak tak się rozszedł po ciele.

Wrzód albo bolak w Czechach przyciskają kawałkiem węgla. Strzelany w r z ó d w rodzaju r a k a zamawiają w Prusiech wschodnich następującą formułą. Ja cię żegnam nie z grzechem. Przeżegnaniem. idź do wiatru. „Idźcie i zamawiajcie moją mocą i wszystkich swię ł ych pomocą. Ja Cię zażegnywam.wymienia się imię chorego — zamówić trzy razy dziewięciorny wrzód strzelany". żabę. Abyś mi więcej nie rósłl Jesteś li z wiatru. cichutko. ani rwato w lego ciele. Jesteś-li z wodv. w jego kościach. jak na początku — kończy się zamawianie. „Ty jego nie ususzysz. żywcem lozKrajać na pół i tem o ładać rany lub opryszczone miejsca. „Dokąd idziecie trzej apostołowie. Panienki P. „Kaj ty idziesz bolączko z . leguśko. żywą żabę. Siowacy. N ) pokój daj. ag y ta „ c i ą g n ą c choiobę oó k o ś c i " zdechnie. wkład jąc chorą część ciała do jelit świeżo ubitego bydła. a przeżegnawszy trzy lazy chore miejsce mówią: Ja Cię zażegnywam fiolaku albo wrzodzie. drugą i trzecią. między sobą bracia i spotkali Pana Jezusa samego. miedzy sobią bracia?" „Idziemy do chrzczonego . Cne waci. Po trzykrotnem tej formuły odmów 5 eniu dodają: Amen. np owcy. Jesteś-li z ziemi. p ) . iaż ao wody. albo o d b i t w nodce leczą w Żabnie przykładaiąc do miejsca. (M Fedorowski Lud z okolic Żarek 1889 It 252). abyś się rozchodził. nie z mocą. A mnie (N. dopóki me zginie. mianowanego S 'cfułn (Piotrem i t. Eawarczycy leczą abscesy.ncą?" „Dy ja idę do tego człowieka ochrzczonego. Jezusa i wszystkich świętych pomocą". Niech idzie na ciemne bory. któią tu w przekładzie z niemieckiego przywodzę: Szli raz trzej apostołowie. idź do ziem:. żywą ale pozbawioną skóry. na . czy z siedzenia czy leżenia. na twarde głazy. morzyć". w jego mózgu. nie umorzysz. będę jego suszyć. Z czegoby powstał. Ku temu domomoż mi Boże Ojcze i t. czy od słońca od gwiazd. kiore obiera. aż chory ozdrowieje. d. w jego krwi. ten trzy razy dziewięciurny wrzód strzelany. (ale) Najsw.100 z okolic Siewierza takie odmawia zażegnanie: „W Imię Ojca i Syra i Ducha św Amen. Najświętsza Panienka z Panem Jezusem drogą napadła (= spotkała) bolączkę z grucem. Sposobu tego używają inne ludy: Serbowie. żeby go nie trzęsło. w ciemne chmury. Gciy wrzód przybiera groźniejsze rozmiary. tam jego miejsce spoczynku aż do dnia sądnego". W imieniu Pana. . eży złapać kreta. Po odmówieniu pacierza i trzykrotnem pizezegnaniu się opuszczają: amen. a naturalne ciepło zwierzere zmiękcza absces i goi Dn nowotworów (raka) przykładają w Niemczech żywego raca. Z a s t r z a ł w palcu.

rzuciwszy tam owo jabłko i kaszę. leczą je przez dotknięcie ręką. nabawi się wrzodu a chory go straci. zwana martwicą czyli martwą kością. dopóki garnek zakopany w ziemi. twarzy lub ręku. na drogę. należy je w Wigilję Bożego Narodzenia potrzeć grochem. Kto pieniądz podniesie. kto go podejmie. aby go ktoś znalazł. Włościanin ropczycki martwą kość gubi. (J. a wycisnąwszy zeń „trochę materji (ropy) „obwala się nią jabłko i niesie tam. zawiązuje go w płatek i rzuca na drogę. A tyle wrzodów dostanie ów człowiek na ciele. poczem jedno i drugie zawinąwszy w szmatkę. Środkiem tym posługiwał się już Teofrast Paracelsus w pierwszej połowie 16 wieku. który przejął na siebie chorobę. „ruchomy guz podskórny na głowie. znalezioną na cmentarzu. (Fr. i nie oglądając się. Chwytają też kreta. Gdy Węgier ma ropiący się wrzód. na wrzód w gardle dają do picia psie odchody. Witowt. gdy kość znalezioną w polu przyłoży się do niej tą stroną. 470). przed wschodem słońca. albo przyłożą doń trochę soli i cebulę. a kto go podejmie. nie oglądając się a chory wyzdrowieje. Wrzody leczy lud w hrabstwie Ruppin w następujący sposób: Macza się pieniądz w ropie wrzodu i rzuca na drogę. Albo rózgą z okoraka uderza się wrzodzionkę trzy razy i rózgę tę rzuca się na drogę. uciekając z powrotem bez oglądania się. gdzie go zakopują. kto groch pozbiera. Przez martwą kość rozumie lud polski i ruski. Musea Praha 1853 str. lub na rozstajne drogi. że okrążają go solą i pieniądzem. 1910X183). stąd zwany także kaszakiem. używa lud czeski następującego sposobu: „Wsypuje się grochu do nowego garnka i zakopuje go podczas ubywania księżyca pod dziką gruszą. Wrzód leczą w Kieleckiem przeniesieniem go na psa: pociera się chore miejsce świeżym chlebem a ten chleb. Kto garnek znajdzie. napełniony tłuszczem lub kaszką". ale ten zabierze wrzód. zginie. antrop. a następnie rozrzucić ziarno po drodze. wraca w milczeniu do domu. dostaje wrzodu. kto gałganek (pieniądz) podniesie. daje się psu. Martwą kość usuwa się przeżegnawszy ją środkowym palcem lewej rączki umarłego dziecięcia (Kielce). ten weźmie na siebie chorobę". Wrzodu pozbywa się w Czechach chory zanosząc szmatkę. a wrzód od tego zniknie. przejmuje na siebie chorobę. którą pacjent tym sposobem stracił. Podobnym środkiem sympatycznym posługują się w Bawarji: Po odmówieniu pacierza pociera się pieniądzem miedzianym wrzód trzykrotnie i rzuca go się poza siebie. określając ją kością umarłego. duszą go w prawej ręce i nabywszy wskutek tego cudownej mocy usuwania guzów i nowotworów. gdzie się trzy płoty stykają". Radzyński) w ten oto sposób: Obsypują wrzód gryczaną kaszą.101 mysz albo świeżo zabitego gołębia. Narośl. Wrzód leczą Żydzi w ten sposób. rzucają na gościniec. tak długo chory jest nie uleczalny". którą wrzód był owinięty. ile ziarn grochu było w garnku. w garnku do lasu. (Czasopis czesk. Wrzedzionkę (wrzód) leczą we wsi Płudy (p. „Celem pozbycia się wrzodów na ciele. Leki ludowe Lud 1905 XII 265). którą przylegała do ziemi i zmówi się przytem: . smaruje ropą pieniądz przez trzy piątki. Ażeby nasłać na kogoś wrzody. powraca się do domu. GawełekPrzesądy w Radłowie Mat. nabawia się choroby. a chory wyzdrowieje.

W Imię Ojca. Sposób na martwą kość polega na przeniesieniu tej choroby: Zegna się dwiema kostkami wyrastającą kość. z. Jako nie rosną kamienie. mówi: Nie rośnij. nodze lub koło oka. „Potrzebuje 011 tylko wziąć trzy razy do ust martwą kość. Na Litwie chory na bolączkę idzie na rozstajne drogi przy świetle przybywającego księżyca i patrząc nań mówi: „To. pierworodny (przeżytek wyobrażeń patrjachalnych). chwytając ją lekko zębami. Po tem zamówieniu kładzie kość na miejscu. a chory pozbywa się jej na zawsze. nie rośnij znamię.(Groliniann str. Kaindl Am Urquelł 1890 I 205). tkwiło głęboko pojęcie pierworodztwa. kładzie ją na dawnem miejscu. skąd ją wziął. niech przybywa. co widzę. (R. klęka na świeżym. Amen. martwą kostkę na ręce. pociera się nią martwą kość i nie mówiąc nic i nie odwracając się. określić nią do trzeciego razu krzyżem chore miejsce i trzy razy powiedzieć: Nie rośnij. Władzę leczenia tej choroby posiada w zierni lubelskiej „pierwszy człowiek" tj. Mający martwą kość w Niemczech idzie na pole albo do lasu i znalazłszy przypadkiem kość padliny. (Wola Zgłobieńska). pociera nią codziennie trzy razy chore miejsce na krzyż i mówi: „Kości! odpędź mi moją kość". Od Chrystusa Pana stworzone. Chorwat z martwą kością ma przypadkiem znaleść kość. szuka . zlewał całą władzę i wszelkie prawa. niech ubywa". mający martwą kość (Oberbein). leczą nacierając ją ręką ludzką albo kością zabraną z cmentarza. a pozbywa się j e j nacierając ją kostką ludzką. 184). niezasypanym grobie i przeżegnawszy się kością nad ręką. tygodniu.102 Zdrowaś Marjo. w tem samem położeniu. Fr. a wkrótce zniknie". Twardą narośl pod skórą t. W Palatynacie górnym chory. Od Chrystusa Pana narodzenia. dostaje się na Wołyniu z ciężkiej roboty w nawskim (w przewodnim. Naróść na ciele lud ruski na Bukowinie leczy okrążaniem jej kością zmarłego. Nie tylko w lecznictwie. którą potem zanieść należy na dawne miejsce. Idzie się też na rozstajne drogi i kamykiem tu znalezionym lub kijem podkreśla się martwą kość. 1887 XI 213). który na najstarszego z rodzeństwa. Albo podnosi się osłoniętą dłonią kość z miejsca tracenia zwierząt domowych. Przeciw martwej kości (lihnikost) na ręce czyni zabobonny lud czeski następujące zabiegi: „Idzie s ię prostą diogą na cmentarz. przywilej najstarszego syna: wynikało to z ustroju patrjarchalnego. nie odwracając się i nic nie mówiąc. a choroba udzieli się przechodzącemu tamtędy (Opaczyńskie). kładzie się owe kostki na krzyż w drodze. Mar twą kostkę. ale wogóle w obyczajach i prawie starożytnych narodów. którą lud na Ukrainie „dostaje przez patrzenie oknem na pogrzeb". to czego nie widzę. po śmierci ojca. (J. Jak nie rośnie kamień. znalezioną na cmentarzu. Kopernicki Jurkowszczyzna Zbiór antrop. Syna i Ducha św. nie rośnij znamię. a zniknie niezawodnie.

posługują się tem w Polsce.103 w lesie — przy świetle księżyca. na Ukrainie. zalecano w 16 . żywcem rozdardej myszy (Podole). kurcząt. żywcem ususzonych (Ukraina). mówiąc wierszem. tego ubywa. w końcu odmawia się Ojcze nasz. od 8 do 7 i t. Powtarza to się przy ubywającym księżycu o świcie przez trzy dni. d. np. Kość martwą radzą okrążać po trzykroć głową trupa. Kością odpędzam cię. odpędź mi moją martwą kość". „Przez noc wilk zjada kurę. I lud angielski (w Suffolku) leczy naroście przyłożeniem do nich ręki trupa. (H Frischbier Ostpreussischer Alltagglaube Urąuell 1892 III 247). stroną leżącą na ziemi. rzuca się kość poza siebie i odchodzi nie oglądając się. aby mu umarli nic złego nie zrobili. usuwa się na Białorusi przykładaniem na pół rozerzniętej kury czarnej. „Płomień" na ciele noworodka albo ognipiór „dobrze jest zgarnąć ręką zmarłego". Okładają lub smarują częściami ciała zwierzęcego. albo chory wracać ma tyłem zwrócony do cmentarza. Brodawki. w czasie jego przybywania — kości z padliny i zwrócony do księżyca pociera nią chore miejsce. Przeciw twardej. Z sympatycznych środków przeciw rakowi jest w użyciu nacieranie chorego miejsca ręką zmarłego dziecka. przyciska się nim „na krzyż" chore miejsce i trzykrotnie mówi: „Kamieniu. jak umarły w grobie". wystarczy „dotknąć się umarłego". Przy lej czynności nie trzeba się oglądać za siebie. Martwą kość. skąd je wzięto. zażegnywała je przez odejmowanie od 9 do 8. Jako środek leczniczy u Słowian i ludów germańskich podają zgniecenie w prawej ręce kreta i dotknięcie się nią chorego miejsca. przyciska się nią na krzyż martwą kość i mówi: „Martwa kości! ubywaj. albo każą pacjentowi zażywać sproszkowaną kość z umarłego i posypać nią raka. pozostawiając tylko kości". w końcu od 1 do 0. a naróść ginie. którą lud w Kotlinie nazywa wilczą-kością a Oczko w dziełku: Cieplice (Kraków 1578) zwie w i l k i e m . rzuca się potem kamień za siebie. W podobny sposób pozbywa się i lud szwabski martwej kości: Bierze się kamyczek. W Gottschee kładzie się dwie kości z cmentarza na krzyż i odnosi się je napowrót na miejsce. który tu w przekładzie podaję : Martwa kości! Pocieram cię. kamieniu. że przez trzy czwartki (poświęcone u Germanów północy bóstwom gromów) pocierając chore miejsce swym palcem. zwany wilkiem. złośliwej narośli. u Serbów i in. Przemawia się tak po trzykroć. Co pocieram. poczem ową kość zwierzęcą kładzie się na swojem miejscu. Co widzę. WOchsenfurcie idzie się na miejsce stracenia zwierząt. to rośnie. ręką zmarłego. Rumuni leczą martwą kość uderzając trzykrotnie znalezioną w polu kością. bierze świeżą kość. Aby się ręce nie pociły. plamy wątrobiane i inne narości traci się w Prusiech przez pociśnięcie tych części ciała ręką umarłego. wogóle narośl leczą Żydzi pocierając ją lub obwodząc trzy razy. Wymówiwszy te słowa trzykrotnie. aby go nie widzieć więcej. gołębi (na Rusi) lub maścią z raków. Nowotwór złośliwy. „Mądra" leczyła martwą kość kobiety wiejskiej w Danji tym sposobem.

że muchy są roznosicielami tej choroby. że raka dostaje się. że przypisywano powstanie tej choroby zaszczepieniu jadu rączego. W wojew. a potem ukąsi człowieka. jeżeli mucha usiędzie na gotowanym raku a potem ukąsi człowieka.104 wieku. . W okolicy Tarnowa powiadają. że człowiek dostaje raka. „Nieżywego raka — powiadają — nie trzeba zostawiać na drodze. a ból się odpędzi". ten dostanie raka". spocznie na twarzy człowieka. jest „przyłożyć na miejscu bolącem rozpłatane na połowę kurczę" (Olkusz). I w hrabstwie Ruppin zapewniają. powszechnie rakiem zwanego. „ w b y d l ę f l t e r a z ( ś w i e ż o ) r o z p r ó t e . Etjologja ludowa raka wskazuje. wileńskiem przypisują również chorobę raka przeniesieniu przez muchę zarazków z raka. bo gdy mucha na nim usiądzie. W miejsce bydlęcia brano mysze i szczury. która siedziała na zdechłym raku. I na Ukrainie utrzymują. r ę c e a l b o n o g i w r a z i ć . Najlepszym sposobem usunięcia skira. skoro mucha.

zawierający kazania łacińsko-polskie.k y r i a n . pszczoły itd* Przeciw ukąszeniu psa wściekłego podaje rękopis z 15 w. W przesądach ludu naszego zachowały się jeszcze szczątki prastarego kultu węży. „Zabójcę żmiji spotka nieszczęście.s t o l i d o n " . jako istoty nietykalne i święte. zarówno dobra jak i zła. zgodnie z wyobrażeniami ludów pierwotnych. „Na ukąszenie psa wściekłego" należy „na chlebie palcem napisać: gryzia gryzła dropty fibrenet Deus neus Item ira dei k i r i k i o n s t o l i d u s " i to „dać jeść wściekłemu" (człowiekowi). Podobną formułkę podaje rękopis p. Świadczą one o książkowej ich piowenjencji.liran -4.Znaleziona lub zabrana wężom korona czyni posiadacza wszechwiedzącym". że „grzechem jest zabicie węża". Wąż „daje moc zrozumienia mowy zwierząt i roślin". przy pomocy Boskiej". w przeciwnym razie „słońce zaćmi się czerwoną plamą. 1639. czyli pogrzebać. ten „ujrzy wszystkie skarby na świecie i będzie ich panem". na Rusi i Litwie). Wyrazy s t o l i d u s (głupi. Wąż był i u Czechów duchem opiekuńczym domu (had hospodarzik). a „ukąszenie nic mu nie zaszkodzi. Wąż chowany w domu przynosi całej rodzinie szczęście. Na całej przestrzeni Rzeczypospolitej polskiej. następujące wyrazy: „4. . „Wzrok żmiji odbiera blask słońcu". .. teopharan + cakapharam -{. z zabiciem . szalony) i k i r i k i o n (z greckiego nvQtog) przypominają z pierwszego zamawiania: k y r i a n i . tam umrze gospodarz domu.Rany z ukąszenia węża. n. „Zabitą żmiję należy zakopać". Stąd wiara. a wyzdrowieje. co tłómaczy nam zamawianie od ukąszenia węża. bydło mu padnie. następujący środek: Należy „wypisać na kawałku sera lub chleba. (W Polsce. przedstawiają sobie żmiję jako istotę odznaczającą się nietylko cudownemi własnościami. których poczytywano za bóstwa. psa. olejki itd. albo w skrzydlate żmije i smoki. ale także mocą działania. Nasi włościanie powiadają. zatruwa jej wody". utrzymywano w świątyniach i w domu. „gdy przepłynie przez rzekę. że kto „zje upieczonego żywcem węża". że przez spożycie zwierzęcia lub jego organów nabiera się właściwości tego zwierzęcia. zubożeje — umrze". składając im ofiary. Wąż pocięty może się zrastać. spadną grady na okolicę". Ale z drugiej strony „gdy wąż przesunie się przez trawę. ta zaraz usycha".iran -j. Nauka jako robić maści. który ma zjeść człowiek ukąszony". Lud nasz — jak wogóle ludy cywilizowanej Europy i plemiona barbarzyńskie — przekonany jest.s t o l i d o n . Zaklęte węże otwierają wszystkie skarby ukryte. gdzie zabiją gada. Węże przemieniają się w złoto. .

aby przywłaszczyć sobie jego magiczne własności: „Kto w wigilję św. Wojciecha węża złapie. nie zatracają tych cudownych przymiotów: Polewka z głowy węża „odmyka wszystkie zamki". na której rośnie jemioła. 1 na Rusi (w Bucykach) dziewczyna znalazłszy lenisko. Króla wężów." W Polsce. Niemcy i inne ludy europejskie. odmłodnieje i nabierze szczęścia na całe życie. którego skórę wylenioną posiada". do której wchodzi sadło wężowe. (Szczepanów) Nawet części spalonego węża. a człowiek zjadłszy taki chleb z tłuszczem wężowym. Od powietrza morowego chroni w Krakowskiem nacieranie koło serca maścią. wymienionym u Cicerona o ojcu Gracchów. „bo by ją ten wąż udusił. ale służy także za środek leczniczy.z potłuczonego zęba żmiji. aby powstrzymać posuwanie się obrzęku. W wódce lub piwie wymoczony płyn ze żmiji.106 samicy umiera gospodyni. albo wysysają ranę ustami. zdejmie mu skórę z głowy i włoży do laski lub do pugilaresu. żądło (języczek) mu wyrwie i nosić ją będzie przy sobie. bo „takie włosy owinąwszy się w około szyji mogą dziewczynę udusić". odgrzebanego pod leszczyną. temu szczęścić się będzie" (Stary Sącz). Sadłem żmiji leczy lud Puszczy Sandomierskiej pryszcze pod językiem. wzbudza miłość (Domaszowice). ale zabiegi to niebezpieczne. na której zależy. „Kto zabije węża. każą w okolicy Zamościa ugotować w oliwie i maścią tą posmarować chleb. aby włosy co miesiąc (w nowy czwartek) obcinać. ma je obwiązać albo tylko potrzeć leniskiem. Murzyni w okolicy Sierra . gotuje je i wodą tą myje sobie włosy. Przesąd ten czeski zgadza się niemal dosłownie z rzymskim. będzie miał zawsze szczęście". Dziewczyna w Ropczycach. Wywar z węża sprawia również cudowny skutek. Włościanie z okolicy Żarek moczą żmiję w okowicie od nowiu do nowiu i żmijówki tej zażywają o wschodzie i zachodzie słońca przeciw febrze.eona po ukąszeniu przez węża obwiązują mocno ranę powyżej zarażonego jadem miejsca i — zwyczajem ludów pierwotnych a nawet i niekórych cywilizowanych — wysysają ranę ustami. zwane skoczką. chorobę ócz i bolączki leczą na Pokuciu przyłożeniem linowiska na chore miejsce. Wystarczy noszenie węża lub części jego ciała jako amuletu. Nadrabianie zalecają skutecznie przeciw ranom pochodzącym od ukąszenia jadowitych wężów „natychmiast silnie skrępować ponad miejscem ukąszenia. Skóra węża nie tylko przynosi szczęście. na Rusi i indziej przewiązują część ciała dotkniętego wścieklizną powyżej miejsca ukąszenia. Tyfus leczą na Puszczy Sandomirskiej okurzając chorego. albo służy dziewczynie na porost włosów (w Polsce i na Rusi). baczyć musi wszakże. Proch ze spalonego węża służy w Krakowskiem za preserwatywę od ukąszenia węży. I Rusini w Tyśmienicy uschłym wężem podkadzają chorych. które wąż z siebie zrzuci. zabicie młodej gadziny powoduje śmierć dziecięcia w domu. kadząc w izbie i przed chatą dymem z palącego się na żarze węża. w której namokła żmija skórka (w Żarkach). chcąca mieć bujny porost włosów. Na ból zębów pomaga proszek . podany osobie. Tym ostatnim sposobem posługują się Czesi. aby miała długie i gęste warkocze. Juhas albo baca w Karpatach leczy siebie i chudobę od ukąszenia węża wysuszoną skórą węża. dobrze też skrapiać je wodą. I plemię czar- .

707 łiych Snaneli ranę z ukąszenia węża obwiązuje trzykroin e łyk. wyjmuje sadto i stopiwszy je. Rusini n a c i e k a ranę ukąszo nego pizez żmiję jej mózgiem. więc wyKopał sobie oołek i w mego nalał wody.a Równie skuteczny jest następujący środek tamże używany: Po ukąszeniu jadowitej żtriji wyssać krew z ranki i wypalać to miejsce żelazem rozpalonem do czerwoności. popuchrą i pozdychają. dopoKi ostatnia z nich nie wyjdzie z mleka żywą. Owe żaby przejmą na s*eoie chorobę. zmianami do dziś używają: „Chłopak jeden gdy kosił sobiL łąkę. którego z małem. W okoli ~y Lepla na Białorusi okładają ranę od ukąszenia węża zielonemi żabami. Ukąszonego przez żmiję tak samo dziś leczą w K r akowskiem: Do kwaśnego mieka. aby uprzedzić węza. Stara kobieta u Snahelich przyrządza na rany z ukąszenia węża maść z ugotowanej wątroby i wnętrzności węża z olcerr rycynowym i maścią tą naciera ukąszone miejsce. Przeciw ukąszeniu gadziny zalecają w Niemczech scnwytać ropucnę. Lud duński radzi przeciw ukąszeniu gadziny uciąć jej głowę i przyłożyć do rany. U k ą s z o n e m u p r z e z ż m i j ę radzą nasi wieśniacy — złapać ją. „wpuszczają żaby. co jest aowodem. Wąż po ukąszeniu — zdaniem górali w Zakopanem — biegnie . a ów się człowiek przez to wyleczył i tyle razy to czynił. a chory będzie zdrów. żab nazbierawszy do tego. dopóki nie zdechnie. osuszyć . jedną po drugiej.ą i przeciągnąć nią po ran . rozerznąć brzuch. k ł óre to zaby wyssały ów jad i pozdycnały.póki owa nie stęchła puchlina". po niej drugą i trzecią a tym sposobem kury wyciągają jad z rany.Wrzuca się w kwaśne mleko kilka ropuch i zanurza w nie część ciała ukąszoną. a czynią to tak długo. włożył tam ową opucnłą nogę. Chorwaci przykładają do rany żywą kurę. mają one odciągac j^d i przez to giną. albo też wrzucić żmiję żywą do naczynia napeł nionego wódką i smarować nią ukąszone miejsce. Ukąszonego przez węża okładają w puwiecie Kamienieckim myszą lub żabą. gad padnie a człowiek pozbędzie się ja4ll. wówczas zabierze ze sobą chorobę. Ric (w Brazylji) wkładają do wódki ząb jadowitego węża i napój ten radzą zazywać przeciw ukąszeniu gadz-ny. który trzeba odczynić podobnym sposobem . ukąsił go wąż w nogę. Jeżeli cnory zaoła prędzej do celu zdążyć. dopóki nie zginie. rozerwana na połowę Rany z ukąszenia zmiji uważa lud ruski za urok. aby jad me podchodził w górę.em drzewa. Tubylcy prowmcj. Lasowczyk (z Puszczy Sandomierskiej) ściąga żmiji skórę z ciała. które jad ten zabija. e. Haura (Kraków ló 7 5) podaje przeciw ukąszeniu wę?a następujący sposób. w którem moczą ranę. ukąszonemu przez żmiję podaje w wódce do wypic. Sympatyczny ten lek używany jest i w innych krajach do rozmaitycn chorób. K. Skład abo Skarbiec znakomitych sekretów I. ze jad wyssany juz z rany został". W Dalmacji zalecaią przeciw ukąszeniu gadzmy głowę jej utłuc i proszek przykładać na ranę. który również ma spieszyć do wody. Żabę trzymają na cnorem mieiscu. wyjąć z mej sadło i niem smarować ranę. Ukąszenie węza leczą w Łopusznie następującym sposobem: Chory ma na + ychmiast po ukąszeniu biec co prędzej do źródła. nadeptać jej głowę. która mu opuchła. zamieniając zdechre żywemi.

Przeciw ukąszeniu gadziny przykładają nasi chłopi skórkę wężową do rany (na zasadzie analogji . Spotkawszy żmiję należy wymówić: Żmija. zanim ją gadzina osięgnie. Wierzą bowiem. uzdrowieje. V. 80). przytem nie wolno wymieniać słowa: wąż. — Na Morawach i w okolicy Studeny rozpowszechniony jest następujący przesąd lekarski: Ukąszony przez węża ma biec do najbliższej wody i wąż pospiesza do niej. (B. Ukąsiła ją żmija w nogę. albo prędzej od węża dobiec do pokrzywy. a uzdrowieje. wodą podlewaj. podaj mi kija! A gadzina zlęknie się tej groźby i zostawi człowieka w spokoju. a gdy się jej przeszkodzi dostać do wody. jeżeli ukąszony np. a ukąszonemu rana się zagoi. I w innych krajach europejskich znają przesąd. gdyż jad staje się nieszkodliwym. człowiek umrze. Gustawicz w Zbiorze antrop. Środek przeciw śmiertelnemu ukąszeniu węża. ukąszenie to mu nie zaszkodzi. aby się jej napić. Grohmann Abergl. jak to podano w komentarzu Raschi (Berachot). 1886 V 181). jeżeli wąż pierwej przypełznie. że gadzina. a ukąszenie nie będzie miało złych skutków. że ukąszony przez węża winien co tchu biec ku wodzie. chory umrze z ukąszenia węża (J. istnieje w Wenecueli. Najświętszą Panienkę wzywaj!" Po trzecim razie odmawia się „Zdrowaś Marja". wyprzedzając węża. . prędzej zamoczy ranę w wodzie. a jeżeli rychlej przybędzie od węża. Lud niemiecki w Gottsche) radzi ukąszonemu przez węża spieszyć dowody. aby stanąć na miejscu prędzej od węża. „Weź piasku. skoro pobiegnie do wody rychlej od żmiji. (gadzino) Nie wypuszczaj jadu! A zaklęciem takiem czynią go nieszkodliwym. gdy przybiegnie prędzej od niego. Ukąszony winien go uprzedzić i ranę wymyć. W okolicy Zamościa Polacy i Rusini „gdy złapią węża. Ukąszony przez żmiję w Czechach spieszy do wody i myje w niej ranę. ma się w t e j wodzie umyć. Znachorka w Błotnicy (p. modłów* i mówią: Gadu. Bohmen 1864 str. Ukąszenie gadu leczą też u nas — jak w innych krajach Europy — przez zaklęcie. lecz zamiast tego mówić „na nic" Przesąd. skoro kogo ukąsi. używają nad nim szeptów. biegnie zaraz do wody. Po ukąszeniu węża ma Podolak biec do wody i zanurzyć w niej ukąszone miejsce. żmija! Najśw. żegnań. aby co rychlej zdążyć do rzeki i ubiec w tem węża. którą chory pije i obmywa ciało. przestrzegany już byl w Palestynie. to gadzina pęknie. Konecki) zażegnywała chorą od ukąszenia żmiji następującą legendą wierszowaną: Szła Najświętsza Panna drogą. aby opłukać się.108 natychmiast do wody. że ukąszony przez węża ma co tchu biec do wody. Panno. który również pełznie do wody. Ukąszenie gadziny (żmiji) leczy znachor na Pokuciu zamówieniem na wodzie. gadu. gdyby zaś wąż go uprzedził.

padalczyce. Kiej Przenajśw. poczem n a s t ę p u j właściwe zamówienie: Wymawiam Was Bożą mocą. wąż.. Przez Pana Eoga moc. Za Boską mocą. Padalcem. Przykładają też na ranę ż m i j e z i e l e . ze ją wytępi. Jako ta woda odpływa. wrzeciąnicą. wąż! .ice. Za wszystkich świętych pomocą. Jak te trunki pił. Djabeł cię stworzył. zaczynają się i kończą przeżegnaniem. kurdziela i dziugi. Zamówienia znachorW z Lipnicy w Jasi dskiem) od ukąszenia węża. żmi.) Gdy ładniejszy był. poczem r. ani mocy. aby sobie wyszła i opuściła chorego. Panna Syna porodziła. Pana Boga pomocą! Węże. Wrzeciądzem. przyklękając na lewem kolanie i mówiąc po dziewięć razy: W iflfcę Ojca i Syna i td. A nie dał ci żadnego jadu. Pan Jezus w cię ducha włożył. Padalce. Wąż. Świętego Jana truto Zmijem. Pocztm daje się cnoremu napić trochę tej wody i obmywa się mą ukąszone miejsce. od czczycy. (Stosownie d > tego.astępu<c właściwe zamówienie z wezwaniem choroby po imieniu. N ech że i ta (. Radomskie): Robi się stalowym nożem Krzyż nad wodą w szklance kryształowej i wvmawia się po trzykroi następujące wiersze: Szczęśliwa godzina była. Żmije. I wszelkie robaki! Z rozkwituś się urodził. pod groźbą. Zażegnanie od ukąszenia węża leczy znachor (ka). I Syna Bożego i Ducha świętego pomoc. Zdrowaś Maryja. Żimawianie od ukąszenia węża przez znachora pow atu Radzyńskiego zaczyna się pacierzem. jaszczurzyrą. padalca lub jaszczurki tak się odbywa w Chlewiskach (woj.. wężyce. żmijicą. N-echze i to ciało spływa! W imieniu Boga Ojca i Syna i Ducha świętego! Po zmówieniu tej formuły należy trzy razy dmuchać na ukąszone miejsce i oblewać je wodą lub wycierać.124 Zamawianie od ukąszenia żmiji.godzina) będzie. ' k t ó r e j jaa ja hamować będę. kto ukąsił. padabcą Jaszczurem.

3-2. od 8-7. Piotr się pozostał. wróż z okolic Siewierza takie odmawia zażegnanie: Przeżegnawszy się nakreśla w powietrzu nad chorym potrojny znak krzyża byle jakim. Z czegożeś się sprzeciwił! Idź pod kamień. Idź do wody. obmyj ten jad gadowy. dum Christum baptisavit. Fedorowski Lud 1889 II 253). który chował wężów w torbie. a P. w języku mi niezrozumiałym. wymyj wodą. Na zagojenie rany. ze skóry precz!" Poczem obmywszy ukąszone miejsce tą wodą. mińskiej i witebskiej: Przeżegnawszy chore miejsce. 6-5. do morza. weźże piasku i wody. jak stał św. powstałej z ukąszenia żmiji. a z serca w kiszki. znak to. gdy Chrystusa chrzcił). Hanuśko! Ty ukąsiłaś w nogę. Ranę z ukąszenia węża tak zamawiano w gub. 7-6. Od 9 do 8. od 1 do żadnego* Bo ci zetrze ciemię Adomowe plemię. Na Podolu biorą „niepoczętej" wody. że wąż szkodliwy ukąsił. a jeżeli woda zakręciła się około noża. (Stój wężu. 4-3. od 2 do 1. a wrzuciwszy w nią siedm prętów. Amen". Żadne żmijowe jady tobie nie zaszkodzą. aby tylko znalezionym w polu lub na drodze. Do wody tej wkładał nóż. „Chodź Piotrze!" — „„Nie mogę. Aby się przekonać. dają choremu do picia. uszczypił go robaczek: „Idźże. zamawiacz na Wołyniu (żyd) przynosił wodę. Św. wypowiadano trzykrotnie te słowa: „Szedł Pan Jezus przez most. zamawiają temi słowy: „Hanno. z kiszek w krew. Piotrem drogą. 'Poczem następowało zamówienie. Szkaradne plemię. Piętrzę. Jezus obejrzał. Jan. nie przymawiając do nikogo słówkiem. kawałkiem zardzewiałego żelaza Poczem mówi: Szedł Pan Jezus z św. wpuściłaś jad do serca. Idź. gdzie słońce me świeci I miesiąc nie dochodzi. Po każdem zamówieniu napluć trzy razy na człowieka chorego lub bydlę. W imię Ojca i Syna i Ducha św. W imię Ojca i td. Któreś wypuścił. Ukąszenie żmiji leczą w parafji Świętokrzyskiej następującem zamówieniem: Szedł Pan Jezus ze św. czy ukąszenie pochodziło od jadowitego gadu. Pietrem. 5-4. niechaj też tak jad tej gadziny ustanie!" Lud na Białej Rusi zamawia ukąszenie żmiji temi słowy: . uti stabat sanctus Johonnes. przykuwał pełzającą gadzinę słowami „Sta serpeus. powtarzane siedm razy. z kości w skórę. z krwi w kość. Zama wiacz na Ukrainie. woda stanęła.110 Szkaradne imię."" „Zatrzyj piaskiem. (M. Bo mię ukąsiła żmija w nogę.

Gadzin panie! Spójrz oczkiem Z pod twej korony Wężów królu! Odbierz żądło Od tego biedaka (biedaczki)! W Prusiech zażegnywają ranę z ukąszenia węża. Na miejsce u k ą s z o n e przez pszczołę lub muchę przykładają w innych stronach Polski ziemię zwyczajną lub glinę. nie oddychając. Ukąszenie pszczoły. dlatego ukąszenie pszczoły. Miejsca ukąszone przez pszczołę nacierają Rusini wilgotną ziemią 1 robią też okłady z żółtej gliny (Zbaraż). Odrodka nie będzie. Lud Krakowski glinie. która wszelkie rany gci. który osamotniony na dalekiej wyspie uleczył się od ukąszenia żmiji posypaniem ziemi na ranę ręki. osi. Chrystus mówi: Jad. wyciąga ostrze noża (z Gdowa). wychodź z rany! Zbawienie z głębi serca! W imię Ojca itd. Jad pszczeli. np. leczą w Polsce i na Rusi usunięciem żądła i przykładaniem do rany zimnego żelaza. palca. Ukąszenie pszczoły lub osy leczą włościanie Krakowscy „okładami z ziemi. W Delfinacie (Francja) sprzedają do dziś ziemię św. pędzisz Przez krze i zarosłe?" Syn (żmiji) wylatuje. z wodą zarobionej. tego ostatniego środka używają w Austrji górnej. chłop ukraiński „zalepia kikut ziemią". osy itp. nie chłodnej ziemi. Pawła jako skuteczny środek przeciw ukąszeniu wężów.111 „Dokąd. I Węgrzy zalecają przeciw ukąszeniu pszczół i os okłady mokrej. łlustą albo jej ił"). Jad z ukąszenia pszczoły wyciąga ziemia wilgotna. przypisuje własność w y c i ą g a n i a o g n i a . posypując na nią trzykrotnie ziemią. szerszeni itp. która słońca nie widziała". Odnosi się to do legendy 0 tym świętym. osy lub pająka leczą w Czechach okładaniem łajna krowiego albo zimnej czarnej ziemi. A Plinjusz w Historji naturalnej prawi o ziemi na półwyspie Tauryjskim. przyciskając je ostrzem noża do rany. Po odcięciu części ciała. przytem kładzie się na zranione miejsce kawałek chleba i małą gałązkę jodły. Środek ten zalecał już Oczko („Na bole kłaść ziemię czarną. . Słowa te należy wymówić trzykrotnie. żmijo. Na Litwie zamówienie od ukąszenia węża opiewa w przekładzie: Królu płomienisty. przyczem mówią: Żmija kłuje. źródłowa woda lub — żelazo. Obierzkę na palcu leczą w okolicach Krakowa okładami z zarobionej gliny. Rany z ukąszenia żmiji radzi obłożyć ziemią Perzyna w dziełku: Lekarz dla włościan (Kalisz 1793).

znaleziono następujący sposób leczenia wścieklizny: Po przeżegnaniu się należy napisać na opłatku imię i nazwisko dotkniętego chorobą i tę oto formułkę: 4 . który ma zjeść człowiek ukąszony. napisać na kawałku chleba.Bryszcza -fBryzeda 4+ Bryndyos 4Alonus 4Amont 4* Dodają zaś do tego wyrazy: „Takowy chleb daję w Imię Pańskie Amen". Na ukąszenie psa wśc ekłego dają rady g ipodarskie (w rękopisie Bibl. kładą Czesi na ranę sierść z głowy 1 brwi psa. używanym w wiekach średnich. Pokąszenie przez psa wściekłego wywołuje chorobę. liran 4" kyrjan -j.Erkrejson 4 " Katubijan 4 .Syryon 4. 739 z XVI w| Lud 189 J V 80) „te słowa napisawszy. a ukąszenie nic mu nie zaszkodzi v przy pomocy Boskiej. zaczynającą się od słów: 4 Iryon 4. zwanej wodowstrętem. Liran. który pacjenta ukąsił.Odta 4.Kyran +. .Kastaffan itp." W rękopisie czeskim z 15 czy 16 wieku (Cesky lid 1897 VI 292) mamy podobne zamawianie choroby. myją też ranę moczem i przykładają pomiot kurzy.Zawaty 4 -f Ostro 4. Przeciw wściekliźnie.capharan 4" stolidon. a dla większej pewności zazywa go chory tr/y razy na czczo. W Rosji (gub. — Między papierami z XIX w. posmarowanego masłem.Kirjan.112 Autor „Sposobów domowych leczniczych" (Kalisz 1784) na zasadzie „klin klinem wybić" radzi miejsce bolące natrzeć ochwytaną pszczołą" a puchlina i ból odejdą.K y r a -f I r a -f Kata 44Katuza 4. dawano dotkniętym nią chorym (nawet bydłu) do spożycia kromki chleba z napisem anagramatycznym. witebska) piszą na skórce chleba tajemniczą formułkę. Tak podpisany chleb zjada doknięty wścieklizną a do dni dziewięciu uwolniony bywa od choroby. Bierze kawałek chleba. 4. tajemnicze wyrazy: Saba Sada Sassgay Gayba itp. Sposobu tego używano już w XV w. pisze się rysikiem łupkowym wspak.Kyrion. Na skibie chleba. albo okładają go tą sierścią. 4~ Iran. spowodowanej ukąszeniem psa wściekłego: zażyć napisane na kawałku chleba słowa: Yran -j. dając to choremu i psu do zjedzenia. jak świadczy zamówienie. gdy srożyła się w Chebie wścieklizna. i 4. pisze na nim jakieś tajemnicze wyrazy i daje do spożycia ukąszonemu przez psa wściekłego Nazywa to się o d p i s a n i e m wścieklizny Chorobę tę leczą owczarze w Poznańskiem zapomocą z a p i s y w a n i a .Karakon itp. W roku 1798. dać z czemkolwiek zjeść każdemu stworzeniu: + Brezea 4~> Brezeda itd. Ossolińskich 1. pod górę. zwaną wodowstrętem albo wścieklizną: znahor w Koniuskiem tak ją zażegnywa.Kyryan + Kastagan 4. wypisane na okładce zbioru kazań łacińsko-polskich z tego wieku: „Przeciw ukąszeniu psa wściekłego należy wyrazy -+. posmarowany masłem.iran -f-.

eksztaicenie ręki po zapaleniu Szpiku kostnego Brodawka szyji — na tle limratycznem Mięsak Szczęki dolnej ^arcoma). Ziarnimak lfmtatyczny (Lymrho gianuloma) Zdjęcia fotograticzne Dr^Henryka Hilarowicza.Nabyte zn. lwów . docenta „niw.

W Kuleszczyźnie piszą atramentem. Huberta. Pierwotnie służyła jako amulet przeciw wymienionym ranom a później posługiwano się nią w innych słabościach. który na skórce ciepłego jeszcze chleba albo na liściu wierzby zadawany bywa choremu. w którem podany jest chleb jako lekarstwo dla psów. i zanurzywszy do szklanki z wodą -święconą. znane pod imieniem św. Prętem złoto wierzbiny. Libellus variarum medicinarum.aaron sytost ewron -j. Przynajmniej słowa używane przy zaklęciach. zadanej rzutem dzidy". Przeciw wściekliźnie używają romańskie i germańskie ludy w Europie amuletu z formułą Sator-Arepo. którą — napisaną na skórce chleba — zadają ludziom i zwierzętom. w prawo i lewo. w których po przecięciu znaj dują sierść psa. jako skuteczne lekarstwo przeciw wściekliźnie i epilepsji.liliron itp. Hubert. (H. która jeszcze . zarówno jak nasi chłopi. Gaidoz La Rage et St. 8 . czyli z a p a m i ę t a ł e g o . Myśliwi używali go w Xl wieku przeciw ukąszeniu wściekłych legawców. zalecano ją Serbom przeciwko ukąszeniu wściekłego psa. Tych 25 liter tajemniczych. Serbowie i Chorwaci. jakoteż z góry na dół i przeciwnie. mirum Zamówienie od ukąszenia psa i gadziny zdradzają pochodzenie indyjskie. t.wypisują i Prusacy (Neudorfu) i Niemcy(w hrabstwie Ruppen) na chlebie z masłem. wyskubanej baranowi z lewego boku w maju. utrzymują. kropi obecnych przy świetle gromnicy nowej. te stawione w kwadrat i w czterech przeciwnych kierunkach czytane dają to samo zdanie. na wiosnę ściętym. Sarp nutes Sirkiwajen przyjęte są z języka sanskryckiego. O starożytności tego środka świadczy wzmianka w piśmie Arriana De venatione. leczą w Łukowcu zamawianiem. w języku celtyckim oznacza: „Z powodu bólów rany. Formułka ta średniowieczna. Używają jej do dziś w Rosji i Hercegowinie jako „zapisu". jak np. a spotykamy ją w głębokich wiekach średnich. owija znachor na zgięciu kosmykiem czarnej wełny. używane przez Celtów. 197. Człowieka dotkniętego wścieklizną. jak tatra albo aron -f. że pokąsanemu od wściekłego psa nabrzmiewają żyły pod językiem i tworzą tam małe. Paris 1887 str. W jednym z kościołów w Akwizgranie rozdzielają między lud bocheneczki chleba. czytana z lewej ku prawej stronie i odwrotnie. białawe pęcherzyki.Uzdrowienie ludu". na kawałku skórki chlebowej. Spotykamy ją w rękopisie z 16 wieku p.113 S A T O R A R E P O T E N E T O P E R A R O T A S Formułka ta łacińska —• tetragramat — czytana wzdłuż i szersz. daje ten sam tekst. znanych w całej Europie. dając to pokąsanemu do zjedzenia. Jako skuteczny środek zalecana jest formułka satorowa podana w świeżo upieczonym chlebie.) I na Islandji posługują się (najczęściej przeciw żółtaczce) formułą 25 liter.eewron boba liron -j. prócz formułki satorowej szereg wyrazów „sympatycznych".

Kiedy P. złożywszy ręce. Spotkawszy psa wściekłego. dopiero kropcie. Rzekł im: Lekujcie (leczcie) przez Pana Boga moc I Syna Bożego i Ducha świętego pomoc! Cicho woda w morzu stojała. a ja też żegnam.114 przy konającym nie świeciła. dopomóż mi. Spotkał ci ją som Pon Jezus: — „Gdzie to idzies. Ślepym niech zdechnie] Tak i mnie niech ukąsi! Dla uprzedzenia wybuchu wścieklizny u pokąsanego przez psa należy zjeść serce upieczone z psa wściekłego. poczem następuje: Nasz Pan Jezus Chrystus gdy ze zwolennikami swymi wędrował. umieją także zażegnać wściekliznę i robaki. Szło trzech braci rozbójników. A ja też kropię. jak do modlitwy. Po przeżegnaniu chorego obchodzi go zamawiacz trzy razy w około. aby od skażonego psa i suki lekował. zaległe w ranach. [Ślepym się urodził. Idźcież.. Oto formuła zażegnań „od wścieklizny" owczarzy z parafji Brzeziny (w Kieleckiem): Sła matuchna górną drogą. idź matuchno moja. (O. Nadszedł ich sam P. który pokąsał chorego* (Łomżyńskie) Na ukąszenie psa wściekłego zalecano już w rękopi- . Syna Bożego i Ducha świętego pomoc. W Małogoszczu tak brzmi zażegnywanie: Szczęśliwa godzina była. Marja syna porodziła. Piosili Go. tylko Boską mocą. matuchną dopomocą. którzy zażegnywają deszcze. Zażegnaj-że Boską mocą I twoją. matuchno moja?" „. złamcie gałązkę cisową i wełenki jarzącej."" — „Idź-że. wszyćkich świętych dopomocą". zażegnajcie. Przez P Boga moc. mówią na Białorusi trzykrotnie następujące zamówienie: Szedł Pan Jezus przez wieś. — „Idźcież. Gdy Matuchniczka Boża Syna swego kąpała. rozbójną drogą. burze i pioruny. dopiero weźcie święconej wody. Niechże żywieja (żmija) cicho lega. kiężyczka maju (księżyc majowy) wydawa jadu.Idę-ci ja zażegnywać od tej wściekłej bestyje. nie swoją mocą. Owczarze w górach świętokrzyskich. Jezus: „Kaj wy rozbójnicy idziecie?" — „Na Lwową górę wścieklizny zażegnywać". Kolberg Lud 1886 XVII 112) Zamówienie od ukąszenia psa skażonego (wściekłego) rozpoczynają w Ostrówkach pacierzem (Ojczenasz). Panie Boże dopomóż mi i wszyscy święci. Matko Boska Częstochowska i Piekosowska. Nie ukąsił go żaden pies. nie swoją mocą. tylko Boską mocą. omiećcie.

gdy się o niego otrze. w mniemaniu ludu ukraińskiego (p. Bułgarski lud zaleca. które oboki niego stało w stajni. w innych stronach podawano wątrobę do jedzenia. na ranę od ukąszenia onę przykładać od godziny do godziny. jeżeli np. a potem jakimkolwiek gojącym plastrem łatwo zagoić". że „kąsający jest najlepszym środkiem przeciw ukąszeniu". potężnie jad wyciągnie. W księdze rękopiśmiennej z 18 wieku czytamy: Dostać sierści naskubanej lub skóry kosmatej z tegoż psa wściekłego i kawałek na tę ranę przyłożyć. co w Hiszpanji do dziś bywa stosowany. Rany z ukąszenia psa leczą na Polesiu wystrzygając z głowy tego psa sierść. „Ukąszenie psa wściekłego leczą Sycylijczycy sierścią tegoż psa. S. (Grohmann str. okadza się je sierścią bydlęcia. zabiwszy go. aby je uchronić w przyszłości od wścieklizny. W Połockiem ucinają szczenięciu kawałek ogona. na świeżo ze krwią. Francusi w Bretagne i Duńczycy ucinali szczyptę sierści psa i kładli na ranę w tem przekonaniu. chłop bosą nogą wstąpi w pianę psa. suszono je nad ogniem i po sproszkowaniu dawano pokąsanemu w napoju. medycyna ludowa czeska radzi dostać trochę sierści z owego psa i okadzić. Ukrainie. która szybko się zgoi. Krauss Am Urąuell 1891 II 129. Spiczyński w książce O ziołach tutecznych i zamorskich (Kraków 1556) przeciw ukąszeniu przez psa wściekłego radzi „siersć jego starłszy co nadrobniej z białkiem. wycinają u nas sierść z tego samego psa i okładają nią — albo popiołem z niej — ranę. chłopi tamtejsi ucinają kawałek ogona psu i oblizują ociekającą krew. w razie ukąszenia przez psa wściekłego. W Szkocji wyjmowano wściekłemu psu serce. stłuc pospołu a rozmoczywszy wełnę. Ukąszenie psa leczą Rumuni okadzając chorego sierścią z głowy i brwi tegoż psa. Autor niemiecki ze środka ubiegłego stulecia radzi również. zażyć sproszkowaną wątrobę. Cyganka w Madrycie. zarówno w leczeniu jak i do czarów. Na ukąszenie psa i wściekliznę pomocne jest podkurzanie ukąszonego sierścią psa wściekłego. . Czehryński). a środek ten pomoże.115 sie zeszłego wieku następujący środek: „Trzeba dostać tego psa. którą palą a dymem z niej podkurzają. podają pokąsanemu do spożycia. Kolberg Lud 1888 III 170) Gdy wściekły pies ukąsi. Wściekliznę leczą i na Rusi. zabić psa i serce jego zjeść albo spalić i trzy razy przezeń przeskoczyć. gdy kupione bydlę tęskni za swem towarzyszami i ryczy. podaje podobny sposób leczenia ukąszonego przez psa młodzieńca zapomocą okładów sierści tegoż psa. który ukąsił. Bengalowie otwierają wnętrzności wściekłego psa i wyjmują zeń drgającą jeszcze wątrobę i kawałek z niej. przyłożoną na ranę". (F. 184) Ukąszonego przez psa wściekłego leczą Chorwaci przykładaniem na ranę sierści tegoż psa. wątrobę z niego wyjąć. serce i mózg wściekłego psa. nabywa się od wściekłego psa. Gdy pies skaleczy kogo z ludu. Cervantes w jednej z „Moralnych nowel" p. n. Tak np. ale także na Wołyniu. po umyciu rany z ukąszenia. H. I Łotysze używają przeciw wściekliźnie okurzenia sierścią psa.) Na Białorusi pokąsani przez wściekłego psa piją świeżą krew tego zwierzęcia. na ranę przyłożyć". wystrzygając z głowy psa — który chorego ukąsił — sierść i podkurzając nią pacjenta (O. Używają tego środka nie tylko w rdzennej Polsce. Wścieklizny.

Wściekliznę leczą na Litwie — podobnie jak w Polsce i na Rusi — wrzucając do mleka koziego kawał zardzewiałego. w Zbiorze antrop. ból i udrękę rzucam w tę rzekę" (Am Urquell 1898 I 19). Lud z okolic Wielunia zadaje wściekłemu — a jak mówią — z a p a m i ę t a ł e m u człowiekowi lub zwierzęciu osuszoną i posypaną na chleb z masłem choinkę z c i s u . zjedzony z łupiną. wściekliznę leczy się w Augustowskiem przez spożycie kilku ziarn datury. W leczeniu pokąsanych przez psa wściekłego baczą w Nieszkowicach na „silne skrępowanie zranionego członka nad miejscem ukąszenia. że „nieuleczalnych. Wścieklizna zdaniem włościan Tarnowskich odnawia się — jak każda cięższa choroba — na nowiu. zabijano palami z płotów albo duszono kocami. (A. jest cały dzień zabezpieczony od ukąszeń jadowitych bestyj". W okolicy Gdowa rany pokąsanych przez psa wściekłego wypalają rozżarzonem żelazem. duchem nieczystym owionął. w którym zbiega się cała wścieklizna.116 ady PO pies złym wzrokiem orzucił. Lud w Dzianiszu utrzymuje. odpędza psa wściekłego od człowieka" (B. j.) Wodowstręt (wściekliznę) w okolicy Róhnu usuwają następującym środkiem sympatyczym: Ucina się choremu kawałeczek paznokcia z każdego palca u rąk i nóg. We wsi Stradomiu zabezpieczają szczenięta od wścieklizny. Lud ukraiński pojawiające się u dotkniętego wścieklizną pod językiem pęcherzyki nazywa s z c z e n i ę t a m i i usuwa je rozpalonym pręcikiem. zwanej rzepą durną. 1880 IV 81). wścieklizną dotkniętych. Ukąszonemu przez psa wściekłego w Belgradzie znachorzy wyjmują przez zacięcie z ciała „wściekłych piesków". które się pod językiem rozmnażają. Wodowstręt t. coś podobnego twierdził Sz. mówiąc: „wszelką chorobę. zwaną Merul lupului i przywiązują do rany nieco sierści dotyczącego psa. albo ołów spalony na popioł. 16. że wścieklizna wciska się w postaci robaków do krwi. Gustawicz w Zbiorze antrop." aby z niego jad nie udzielił się zdrowej krwi w całem ciele. psu ucinają ogon. iż „czosnek. Utrzymują bowiem. Serbowie wściekliznę leczą też następującym sposobem: choremu człowiekowi puszczają krew pod językiem. Zdarzały się też wypadki. leczą ją również ciszyną. dając im cis dziewięć razy święcony. tak się nazywają pęcherzyki utworzone pod językiem.: „Kto zjadł czosnek. rozpalonego do białości żelaza. co ma chorego uzdrowić. Przy bolach reumatycznych wkładają do pościeli rozmaite przedmioty ze stali lub żelaza. pod językiem chorego. które im na głowę zarzucono" (Am Urquell 1890 I 70-2. Rostafiński w Zbiorze antrop. Podbereski Materjały ludu ukrain. w którym lud widzi małe pieski w ciałkach krwi płynące. Wściekliznę leczą w Bośni puszczaniem krwi. Syreński w 16 w. dany do miodu. (J. 1882 VI 220). Na to baba znachorka ma skuteczny środek: „zdejmuje szczenięta". zawinąwszy te obcinki w płateczek lniany.) . która należy do gwałtownych trucizn i wydaje woń przykrą. sprawców wścieklizny. Arabowie w Tunisie zadają lekarstwo powodujące krwawienie moczu. Rumuni w Siedmiogrodzie zmywają ranę z ukąszenia rośliną. aby czarna krew spłynęła i żyły się oczyściły. 1895 XVIII str. kładzie się rakowi na piece i rzuca na bieżącą wodę w kierunku prądu. które baba rozpalonym pręcikiem wypieka.

które przejdzie przez wyrzucone na ziemię szumowiny. potrze mu twarz brodawkami indyka. która nas rzeczywiście obmówiła. wymawiając przytem po kolei wszelkie przypuszczalne nazwiska. wyrzutów na rękach lub nogach dostaje lud mazurski (z Wałów) przez obsypanie proszkiem. Etjologja ich jest natury mistycznej. 1890 XIV 203). z czego powstawały różne o s y p k i i owrzodzenia na rękach lub nogach. W. (Wł. Przesąd ten znany jest w Polsce. nie połknięty podczas komunji. Wągrów dostaje się. C h o r o b y s k ó r y . Styrji. przy czyjem imieniu wyrwie się . Dziecię żydowskie. a ustępują po spółkowaniu. kto na odchody ludzkie sypie żarzące węgle i popiół (B. mająca menstruację. noszą różne nazwy. wieszała go. zwanego u górali sropem. które pies przestąpił. z powodu ostrości krwi. popłynęła krew. zwanej przez lud koszulą. Nabawić się ich może. że krosta na języku powstaje z obmowy. to pokryją go krosty nieuleczalne" (Z. mając złość do kogoś. na Rusi i Litwie. Zbiór antrop. dostaje krost na ciele lub ogniopióru. spalonego w ogniu (Pińczów). uważana powszechnie za nieczystą. Wyrzuty skórne—zdaniem Żydów małopolskich—obsypią tego. kładąc pod nim kawałek chleba. zwanej marką.Choroby skórne. Krosty czy wysypki dostaje się w Islandji z talerza. „wtedy krew P. zdaniem ludu Krakowskiego. leczą zaś kalecząc uszy psu. Czarownica zadawała obsypkę na Mazowszu (pruskiem) w ten sposób: schowawszy opłatek. aby z rany. proszkiem jego o b s y p y w a ł a ludzi. Jak powstają? „Gdy kobieta. 1904 VII 56). który nas obmawia. od wiośnianek lub wiośniówek (t. to j e j się zaraz zrobi podobna krosta na języku". „bierze się szpilkę i kłuje nią chusteczkę. Bawarji i Lesie frankońskim. W podobny sposób dowiaduje się Krakowianin. Schiffer Alltagglauben Am Urquell 1893 IV I 11). jeżeli wejdzie do chaty kobieta. (Z okolic Krakowa). kto go obmawia: pociąga z lekka za rzęsy u powieki. niestety dość często jeszcze występujące wśród ludu z powodu nieczystości. wymawiając za każdym razem imię znajomych. Wysypki. który przyrządza czarownica ze spalonej ropuchy krostawej. Wierzchowski — Z Tarnobrzeskiego. a gdy ten wyschnie. aż do trądu. Wysypki na twarzy. Jezusa kapie na chleb". kto rzuca na ziemię szumowiny z rosołu. Powszechnie między ludem panuje przekonanie. Jeżeli się trafi na tę osobę. a mniemanie to jest powszechne w Słowacji. j. kto z nienawiści obsypany zostanie proszkiem z kreta. Chcąc więc ukarać tego. piegów) począwszy. Pryszcze na twarzy powstają też od wstrzemięźliwego życia. Kosiński w Materjałach antrop. dostaje dziecko ruskie.

trzeba natychmiast się umyć. Gdy u kogo nad Niemnem pokażą się pryszcze na języku. ten dostanie piegów albo krost młode bowiem jasKÓłki mają krostę. ujrzawszy pierwsze jaskółki podczas ich wiosennego przylotu. że chorego obmawiają albo źle o nim mówią. zostają w związku z iaskółką. Ujrzawszy pierwszy laz na wiosnę jaskółkę. str.udu ruskiego jest wypływem obnawiania i plu<ia na ogi^ń. które mszcząc się za to na wino wajcy. że kto zabije skowronka. Od psuc'a gmazd 'ajkółczych — utrzymuje lud nadn-emeński — dostaje się wyrzutów na twarzy. przeważnie natury mistycznej. a ktoby „wybrał gniazdo jaskółek (pi iklęta). a nawet może kto umrzeć w tej chacie". 542). orzyczem wołają za niemi: Jaskółki. że „od chodzenia po tych miejscach. temu zrobią się strupy na twarzy albo parchy. gdzie koń się tarzał. Aby wywrzeć zemstę na sprawcy. (M. Kto dłonią. Pryszcz na języku oznaczał u dawnych Prusów okłamywanie przez jakąś osobę. Kómgsberg 1812 I 150V Przeżytkiem zooteizmu. ł -osta znika i ból ustaje. obsypują go piegami od dotknięcia się twarzy po trzymaniu jaskółki. Aby się pozbyć piegów. a gdy y )dga lnie. że „spanie lub przebywanie na tych miejscach. myją sobie natychmiast twarz Szeroko rozpowszechniony jest przesąd poś<ód wielu ludów tej i tamtej półkuli. „dostałby wyrzutów na twarzy". Dlatego dzicwczę w Głuszynie. Dla pozbycia się piegów myją twarz. a przesąd ten jest przeżytkiem kultu ognia. Chłop serbski przekonany jest. dostaje się świerzbu. że od nastąpienia na miejsce. za którego znieważenie czekała kara Komu się zrobi pęcherzyk na języku. Piegów dostaje się na Rus: od wyjmowania gni a zda jaskółek. c. 5z. gdzie były jakie zwierzęta w po'u. L. uciera sobie rękami twarz. albo kto tylko zeosuł gniazdo jaskółki. Kto z ludu w Morawji — jeszcze w XVII stuleciu — zobaczył p erwszą jaskółkę. prastarego kulru zwierząt.iemi dobrzyńskiej utrzymuje. używając tego środka przeciw piegom Piegów oozbywa się dziewczę czesKie gdy usłucha następującej rady: „Zobaczywszy pierwszą ja3kółkę na wiosnę. jest przesąd naszego ludu. wedle wyobrażenia .118 rzęs. 184). radzą „nakłuć pcdołek swoiej koszul^ a wówczas u obmówcy pryszcze na języku wystąpią". gdy na wiosnę poraź pierwszy zobaczy jaskółkę. mył sobie twarz. Dawid Preussische Chronik XVI w. LL/I ". Taka pierwotna etjologja liszaji jest na ziemiach Polski powszechną. Leki. dostaje wyrzutów na twarzy. zgrzebane przez psa. Na Rusi wierzą. że musiał kogoś odmawiać. o tym powiadają Czesi. będzie to znakiem: że ta właśnie osoba nas obmawia. ma ją zabić i krwią jej zmyć sobie twarz'. Pryszcze na języku świadczą u Chorwatów. (Żde|mcie ze mnie wiośnianki). a pozbywa się piegów. którą trzymał jaskółkę. Gonet Z Andrychowa Lud 18<\3 II 332). I Żydzi zabramają psuć gniazd jaskółczych a ktoby ten zakaz przekroczył. potrze sobie twarz. jaskółki! Weźcie sob'e wiośnianki. Żydz\ w b. (Grohmann 1. odnoszący się do powstania choroby. Królestwie ujrzawszy pierwszy raz na wiosnę jaskółkę. czy w lesie. że dostaje się bszai od no- . Radzą też „wi "omn ec ł aką osooę". że to wskutek obmowy. powiadają. dostaje się liszajów*. nabawia ludzi choroby". Opryszrzenie. (Czasopis czeskeho Musea 1854 str.

Dórfler Katzensporn. ten dostanie brodawek. na którem tarzała się klacz". gdzie się tarzał koń. Wśród ludów innych części świata rozpowszechniony jest przesąd. Ktoby z Rumunów stąpał po tem miejscu. Nie rób się szeroki. Nie dała ci ssać. Osoba w Augustowskiem. zbiera palcem o wschodzie słońca rosę z szyb okien i smarując nią liszaj.119 cowania na tych miejscach. aby nie dostać choroby skórnej i w niej się nie tarzać. I wieśniacy nadniemeńscy wzbraniają „przechodzić przez to miejsce. dlatego chcąc się ich pozbyć. tak do niego przemawia: Liszaju. zwala też lud szwedzki demona choroby. gdzie były zwierzęta. ma coś demonicznego w sobie. powiada trzykrotnie: Dzień dobry! (dobry wieczór) liszaju. Precz świnia M a s z a j u (?) Dzień dobry. Żydzi w piątek mięso jedzą. Nebesky w Czasopisie czeskeho Musea 1853 str. 480). albo śliną na czczo smarują liszaj w około. . 1886 X 96). albo na których konie się tarzały. gdyż dostaje się z tego wysypki. tarzanie się konia. radzą u nas powtórnie przejść przez to miejsce. (S. Am Urquell 1892 III 119). przechodząc przez to miejsce. z Ropczyc Zbiór antr. Udziela Mat. (A. albo „namazać je rosą zebraną z szyby przed wschodem słońca". Ktoby z ludu niemieckiego nastąpił na to miejsce. gdzie się koń tarza. Tatarzy w Krymie opowiadają. mówiąc: Liszaj. w wyobrażeniach ludów europejskich. nosi na swoim grzbiecie ducha. a zwilżając nią chore miejsce. dotknięta liszajem. że spanie lub tylko przebywanie na tych miejscach. liszaju dziki. gdzie koń się tarza". Liszaj leczy lud czeski rosą z okna. po których chodziły wilki. zwanej po węgiersku lóheveres tj. liszaj! Z świńmi cię mieszam. noszący duchów. nabawia ludzi choroby skórnej. jesl zwierzęciem duchoweni. ani nawet przekraczać tego miejsca. nabawiają się choroby. Na Ukrainie obmywają liszaj potem z okna. panie liszaj! Nie bądź jutro. że wilki na wiosnę kąpią swe dzieci w morzu. kto przestąpił przez miejsce. na którem koń się tarzał. iż nie należy kłaść się. gdy się po nich ludzie na tem miejscu skąpią. Świnia stara mać. Lud węgierski utrzymuje. na którem tarzał się koń. przeczuwa śmierć. dostałby wysypki na twarzy albo bolączki u stóp. I u Żydów „dostaje liszajów ten. (Olsztynek). Lud w Norwegji utrzymuje. umrze mężczyzna. przed którym koń się tarzał. że w domu. Na grzbiet zwierzęcia. (J. Niech i ten liszaj zjedzą. Ponieważ liszajów dostaje się. startym o świcie ponawiając to przez trzy dni. tylko dzisiaj. Koń.

Fedorowski Lud 1889 II 255). Nie tu cię pisaj. na słupie. (A. Z pięty na ziemię 1 Bierze się trzy słomki. koszula zgnije. (M. wiąże je na krzyż i kładzie na banty. ty liszaj.liszaj potrzeć spoconą koszulą i zakopać w ziemi. 1880 IV 79).. Wróż dobrzyński tak zamawia liszaj: Miejsce zapalone określając na około. i mówią: Liszaj! Z wiatrem znikaj! Poczem w bieżącej wodzie umywa się chore miejsce w imię Trójcy św. maczają w niej palec i dotykając nim liszaja mówią: Liszaju. chałupie! W końcu chory odmawia trzy Zdrowaś Marja. u kogoś sypiał? W starej chałupie. liszaju dziki! Nie zataczaj się szeroko! Żydzi w piątek mięso jedzą.. opisują nią liszaj i mówią: Nie rozszerzaj się. Stojąc pod wierzbą. Wysypki i liszaje usuwa się w Czechach. okrążając je do trzeciego razu nową igłą (szpilką). przez syna noszącego imię Septyma albo człowieka będącego siódmym synem. i mówi trzykrotnie: O. W okolicy Częstochowy określiwszy go trzy razy. mówi się: Liszaj 1 Nie tu się pisaj. Starej babie na d.. którą potem pod oknem strzechy zakopują.. Nowogródzkiej) tak zamawiają liszaj: Zataczając śliną koło pod siestrzanem powały.. albo: Liszaj. Rosjanie (w gub. Chorwaci zamawiają tę chorobę następującemi słowy: Liszaj! znijdź z. Na malowanym słupie. przez dziecko zrodzone w niedzielę.. Liszaje zamawiają też przy ubywającem świetle księżyca. na piętę. gdy okna okryte są rosą.120 Dobrzyniacy i lud ukraiński (w powiecie Czehryńskim) zalecają . zacierają piaskiem liszaj aż do krwi. W stodole. w piątek. Nie idź dalej! Stań na tem miejscu i giń! Liszaje . I u księdza na. robi dziewięć krzyżyków poświęconą kredą. (pisz) Ino w kościele na słupie. Podbereski w Zbiorze antrop.. a liszaj zginie". Albo o świcie. Liszaje naciera lud we Włoszech — podobnie jak u nas —śliną wydzieloną na czczo.. Niech cię liszaju także zjedzą.

żaby i płazy. Estończycy utrzymują. maczanym w rosie z okna i mówiąc: Dzień dobry! panie liszaj! Nie bądź jutro. powstają przez opryskanie żaby wodą. aby przyciągały różę. gdzie przebywają p o d z i o m k i (maalused). Do dziś lud w Czechach (niemieckich) trzyma gołębia. jak uschła gałąź Albo zwiędły kwiat. przeniesione na żabę pocenie ustaje. z. a gdy zginie. zwierzęta duchowe. Stań się. Brodawki. który bierze żabę do ręki albo podnosi dojrzałą kurzawkę. jeżeli się je posmaruje krwią zmło- . pocierając je palcem. przeprowadza się przez płomień. trzy razy wzdłuż i tyleż wszerz. W terapji ludowej nie zanikły jeszcze przeżytki ofiar zwierzęcych. w izbie. Brodawki. Ślady tego prastarego sposobu leczenia zachowały się w okolicy Przeworska: Brodawki giną. mające liszaje. W etjologji ludowej brodawek wloką jeszcze swój nikły żywot wyobrażenia o powstaniu chorób przez t. który wskutek tego musiał umierać. Czarną krostę. dlatego przykładano do ciała choremu ptaka (Brachvogel). Starożytni Germanowie przypisywali niektórym ptakom cudowne własności wciągania w siebie materji chorobowej. że choroby tej dostaje się od zwierząt domowych. usychaj. która człowieka osika.121 usuwają w okolicy Hohenstein (Prusy). jeżeli choroba mu odpowiadała. Już Plinjusz zalecał przeciw róży wydobycie zapomocą żelaza konika polnego z ziemią i roztarcie go w ręku. Jak w grobie Umarli wysychają. jeno dzisiaj! Dziecko duńskie. kurzejkami lub kokoszankami. 1 Rusini przypisują powstanie brodawek żabie. w Bawarji turkawkę. Słowacy przekonani są. Silne pocenie się rąk leczy w okolicy Krakowa noszenie w rękach żabki zielonej. w przeciwnym razie zostawiał jad w ciele chorego. zdaniem ludu dobrzyńskiego. zakopując ją w ziemię. która spadła z deszczem. Nasz P. Zdaniem ludu styryjskiego nabywa się brodawek przez dotknięcie żaby. przez lud nasz zwane kurzawkami. od czego ptactwo ma dostawać czerwone nóżki. wsysał ją. przez trzy wieczory. pojawiają się u tego. Jezus zawsze najlepszy. że liszaje dostaje się przez siadanie na miejscu. (dlatego nie wolno brać żaby do ręki). jak węże. aby się pozbyć pryszczów. albo zapala się nad kołyską ogień. dlatego za najlepszy środek uważają spalenie sierści dotyczącego zwierzęcia i posypanie chorego miejsca pozostałym proszkiem. I Huculi noszą pod pachą żabę. Chcąc się pozbyć liszai. należy pójść na to miejsce i złożyć owym duchom podziemnym jakąś drobną ofiarę. Madiarzy (w komitacie Bekierskim) zamawiają liszaj następującem zaklęciem: Liszaju. jakie w dobie przedhistorycznej skłaaano bóstwom celem odwrócenia chorób. zwaną przez lud żydówką — z powodu nieczystości dostawali jej najczęściej żydzi — leczy lud dobrzyński przykładaniem rozdartej żaby.

Smaruje się je również krwią gołębia albo żaby. radzą nasi Żydzi „posmarować je krwią gołębia" albo „potrzeć mięsem surowem". Piegi na twarzy usuwają w Stradomiu okładając je świeżo rozdartym gołąbkiem lub dotykając młodem gąsięciem. (Częstochowa 1789) każe nacierać brodawki krwią świeżo zabitego byka. K r o s t y martwe czyli kokosianki leczy się u nas w podobny sposób: Nitkę. Sznaider Z życia górali nadłomnickich. a ukręciwszy mu głowę. Lud 1912 XVIII 181). idźcie z domu.vian. Lud nasz. która gładzi brodawki. Lud żydowski rozróżnia „brodawki rodzaju męskiego i żeńskiego". Zlizywanie wrzodu przez ludzi lub zwierzęta znane jest u ludów romańskich i germańskich. Wrzody i rany goi wylizanie przez psa w Tarnowskiem i na Rusi południowej. a dodać do kąpieli krwi z zarzniętego kota". smarują je Wendowie w Prusiech krwią gołębia. Brodawki znikają u ludu ruskiego na Podolu przez smarowanie krwią z miesiączki. zarówno z innemi ludami (Sło. a następnie zakopać w ziemi. zamawiając ją na nowiu. aż jelita same się rozwiną. krosty zginą. Aż tamtego pogrzebią A was także zakopią. poczem żegnają się. którego potem zakopują w ziemię. gdy szczupak zgnije. a gdy nitka ta zgnije. Na Rusi południowej zabijają wróbla. brodawka zniknie". w miejscu wilgotnem. Dotyka się brodawki mięsem kradzionem i to zakopuje się pod rynną.Haur w Składzie albo Skarbcu (Kraków \76i). któremu w tym celu głowę urwano. Czesi pocierają brodawki kawałkiem surowego mięsa i mówią podczas dzwonienia na pogrzeb następujący wierszyk: Dzwon pogrzebowy dzwoni. W Beskidzie zalecają „zarznąć zająca przy zachodzie słońca i we krwi skąpać chorego. By je usunąć. te ostatnie „gorsze są.122 d e g o gołębia. a z niemi powypadają (rzekomo) brodawki. znikną brodawki Madiarzy smarują brodawkę krwią kreta albo dotykają przypadkiem znalezioną kością. W okolicy Donhoffstadt pociera się brodawki krwawiącą głową świeżo rozciętego szczupaka. I. zakopuje się w ziemi. a gdy mięso zgnije. jako środka sympatycznego używa pocierania trzy razy na krzyż krwią miesięczną. brodawki znikną". zgniją i brodawki (Olsztynek). a „gdy mięso zgnije. W Lubelskiem smarują też świeżą krwią zwierząt. poleca na wytępienie brodawek: ogon węgorzowi uciąć i krwią jego smarować brodawki. nie wiem komu. Jako skuteczny środek wytępienia brodawek poleca lud polski: „Zawiązać na nitce tyle węzełków ile jest brodawek. Brodawki. Germanów). wspomina o nim pismo św-w opowiadaniu o Łazarzu i jego chorobie. Na Ukrainie ciepłemi jeszcze jelitami ubitej w tym celu kuny owija się brodawki. niewinnego ptaka. ile kto ma krost. Autor dziełka Compendium medicinae. a skoro ulegnie zepsuciu. Środek to odwieczny. zakopać je w ziemię. na której wiąże się tyle supłów. Aby z w i ą z a ć tj uwolnić się od wrzodzianek. bo się kocą" (mnożą się). czystego. biegnie na drogę nie oglądając się. (J. należy wziąć piękny sznu- . na tem samem miejscu smarują jego krwią brodawki. K. Aby się pozbyć brodawek.

ile jest brodawek. albo zakopuje je w miejscu „gdzie słońce ani księżyc nie świeci". po zdjęciu nici w imię Boże zakopuje się ją pod rynną dachu. ani poruszyć brodawki (z Austrji wyższej). Gdy kobieta ma brodawki. aby się uchronić od wszelkich wyrzutów . ile się ma brodawek i nitkę tę rzucają Żydowi na worek.123 reczek. a gdy ta zgnije. robiąc tyle węzełków na źdźble albo na sznurze. brodawka zniknie. brodawka odpadnie. uciekają stamtąd pośpiesznie. a nitkę zakopują w miejscu odwiedzanem. (Mysłaków p. Hucuł pozbywa się w podobny sposób tych narośli: Wiąże na nitce albo na sznurku tyle węzełków. Albo inny sposób pozbycia się ich: „Nad brodawkami wiążą supełek z wełnianej nitki. (Ćasopis ćeskeho Musea 18^3 str. a brodawki zginą. ile ma brodawek. gdy nitka zgnije. wytępienie brodawek (albo kurzawek) następującym sposobem: „Bierze się nić utkaną przez niewinne dziecko. nie oglądając się za siebie". i rzuca nitkę do świeżo wykopanego grobu. Mazurzy pruscy związują na nitce tyle węzłów. Lud rosyjski posługuje się w tym celu również węzełkiem nici. Brodawek pozbywa się w Marchji brandenburskiej. warszawski). Kto znajdzie nitkę i ją podejmie. w ogóle woda z dwunastnicy (od 1-ej nocy do 3 Króli). Mający na ciele brodawki w Wulkowie (Ryppin) zawiązuje tyle węzełków na nici. ile jest brodawek. albo grochem (bobem). tak niechaj moje brodawki przez zgnicie korzeni przepadną. a gdy zgnije. Podczas tych zabiegów nie wolno oglądać się. poczem węzeł zakopuje się pod okapem strzechy. Podobny sposób leczenia spotykamy w Prusiech. ile jest brodawek i zakopuje nitkę w ziemię. ten dostaje brodawki na ręce. 480). który rzucają przez ramię do studni a brodawki znikną. Albo pocierają brodawkę głową węgorza. zżętego w czasie ubywania księżyca. otrzeć o swoje wrzodzianki. posiadające tajemniczą siłę czarów. Kto przechodząc podejmie taki sznureczek. którą uprzędła dziewczyna niewinna („czysta") podczas ubywania księżyca. zakopuje to pod okapem dachu. (J. odoadają brodawki". o świcie. Albo zamoczoną nitką podwiązuje się broiiwkę trzem i węzełkami i żegnając się. ile osoba ma brodawek i te węzełki zakopuje się pod okapem. Volksmann Am Urąuell 1892 III 229). Brodawkę obwiązuje lud niemiecki źdźbłem żyta. znikną brodawki. a gdy nitka zgnije. znika brodawka. i sznureczek ten porzucić w miejscu. albo: przyciska się do brodawki kawałek kradzionego mięsa i daje go się psu do zjedzenia W Ditmarskiem wiążą tyle węzłów. Gluziński w Archiwum domowem 1856). w którym chory zawiązał swoje wrzodzianki. obwiązuje się nią brodawki i zakopuje ją w czasie ubywania księżyca pod okapem domu". mężczyzna zawiązuje — nie widząc ich — tyle węzełków. nawiązać na nim 9 supełków. Zimna kąpiel w wilję Bożego Narodzenia. gdzie wiele ludzi chodzi. a włożywszy go pod biegun wrót w stodole. ten je dostanie. a brodawki znikną. kąpiel rzeczna w Wielki piątek. Odwrotnie mężczyzna usuwa na tej drodze brodawki kobiece. chronią przed wyrzutami skórnemu W Boże Narodzenie. a „gdy ona zgnije. Albo zawiązuje się ją nicią. Lud czeski zalecał 1823 r. który w gnoisku zapycha. mówiąc: Jak ta nitka (sznurek) przegniła zczeznie. zakopuje nić pod drzewem. którą zakopjją. (H. idą wieśniacy z Jeleśni myć się do rzeki lub pod studnię.

mającej cudowną mcc uzdrowienia. nabawi się krostów. Na chorobę w i l k a zapadający chorzy we Francji pielgrzymują do świętego miejsca w Lourdes. myją sobie twarz i szyję i przekonani są. aby się tu napić i wykąpać w wodzie. 44. Jako jeden z najskuteczniejszych ku temu środków używane jest do dziś u wielu ludów europejskich mycie śniegiem marcowym. Póki tych krostów nie zbędę. w Styrji. Przeciw brodawkom zalecają Niemcy na Śląsku: trzykrotne przeżegnanie ich w czasie ubywania księżyca świeżo upieczonym. obmyjże i mnie grzeszne stworzenie. (S* Udziela. Z samego liczenia brodawek a nawet węzełków — tak utrzymują nasi włościanie — nabawia się tych narości skórnych. braną na czczo do użytku. że to ich uch tor. na Rusi. do źródła albo do studni i po odmówieniu pacierza.. Krost i innych wyrzutów skórnych pozbawiają się Rusini kąpiąc się w rzece w Wielki czwartek przed wschodem słońca (O. Kmieć z okolic Łowicza ma następujący środek na krosty: Idzie do glinianki i obmywając się. Między ludem w Polsce. do źródła. Wszelkiego rodzaju w y r z u t y . mówi: Glinionki. i od wszelkich wyrzutów skórnych. boby mogły do niego wrócić. boby się przeniosły na inne części . Z Ropczyc Zbiór antrop. W całej Europie rozpowszechniony jest przesąd. a tamten się ich pozbywa. 55). iż kropla krwi z niej spadła na ciało wytwarza nową brodawkę. (Czasopis ćeskeko Musea 1855 str. w Czechach i Niemczech istnieje przesąd. Zdrowy zaś skąpawszy się w tem samem miejscu. Bawarji i in. (W Polsce. byle chory odchodząc. Kolberg Pokucie 1888 III 166) Chorzy na wyrzuty skórne w Czechach idą w Wielki piątek. Lud czeski zabrania liczenia brodawek. W innych stronach dotknięci tą chorobą skaczą do rzeki i zanurzają się pcd wcdę trzy razy. k r o s t y i w r z o d y . aby się umyć.) Oto sposób na k r o s t y i bolaki: W Wielki piątek.) Dzięwczęta wiejskie myją się też wodą zebraną w czasie grzmotów i piorunów albo wodą deszczową. w ogrodzie. staje się nad brzegiem rzeki płynącej z południa i mówi: Witam cię wodo rejna (czysta. a środek ten znany już był w średnich wiekach. Chorzy na wrzody i wysypki włościanie niemieccy (w Braunau) idą w Wielki piątek. glinionki! Umywały się tu świnki. kto je liczy. na ręce). W Czechach zachodnich pocierają w i l k a rosą z okna albo śliną. nie obejrzał się. Pielęgnowaniu skóry i włosów poświęcały od wieków dziewczęta wiele starań. (Czasopis ćeskeho Musea Praha 1855 str. bolaki i guzy giną od wody bieżącej (rzecznej lub źródlanej) i rosy zebranej w naczyniu w Wielki piątek. Woda krosty zabierze z sobą. dostaje je sam na tem miejscu (np. przed wschodem słońca.) co omywasz kamienie i krzemienie. 183 i in). co je miał obcy. gdyż z krwi ich wyrastają nowe brodawki. z twarzą zwróconą na zachód. gorącym chlebem. na Rusi. iż brodawek nie należy ścinać. przed wschodem słońca. Ale nie należy ich liczyć. 124 n a ciele. że brodawki są do tego stopnia zaraźliwe. 1 ja umywać się będę. 1886 X 96. przed wschodem słońca. a wrzody i wysypka znikną.

brodawkę). ten je zabiera. idzie na cmentarz i pociera niemi rosę z dziewięciu grobów. Podobny zwyczaj zachował się w Bawarji. a te pójdą za wozem i człowiek je utraci. (Grohmann 1. jadących na ośle. że kazała „związać brodawkę nitką i tę wrzucić wraz z grudką ziemi do grobu. woła się za nimi. weź je z sobą. Do przejeżdżających dwu jeźdźców na jednym koniu. szepnąć na nich: „Weźcie tego trzeciego. trzeba iść do wody bieżącej i wodą tą obmyć brodawki" (Olsztynek) Brodawki leczyła znachorka na Pokuciu w ten sposób. U Mazurów w Prusiech wschodnich zamawiają w ten sam sposób brodawki. Albo niech natrze brodawki kawałkiem mięsa. str. „uważa jak dwu swywolnych chłopców jedzie na jednym koniu" i wstecz rzucając za nim wiecheć słomy z buta. wiozącej drzewo. z dwoma końmi na przodzie a jednym w tyle: „Ty. Poczem ma zakopać pod okapem mięso a gdy ono zgnije. Aż tam tego pogrzebią 1 was także zakopią. Piotrowicz Znachorka ze wsi Bortnik Lud 1907 XIII 217). masz je!" W Danji i Holsztynie posługuje się podobnym środkiem sympatycznym przeciw brodawkom. iż „kto przeliczy cudze brodawki. by zabrali sobie kurzejki". woła do parobka: „Weź z sobą brodawki". idźcie z domu. mający brodawki idzie do rzeki. W imię Ojca itd. albo do przebiegającego rumaka (białej maści) wołają: Koniu. zgubią się brodawki. należy zawołać: Moje brodawki na was dwu! W Niemczech pozbywają się w podobny sposób brodawek: Gdy przejeżdża dwu jeźdźców na koniu. Możesz lepiej nosić odemnieI Przyczem pociera się trzy razy brodawkę. Brodawki. I Żydzi utrzymują. a niezawodnie je zabiorą.125 ciała. 231) Lud bułgarski zaleca pozbycie się brodawki w następujący sposób: Na widok dwu osób. c. nie wiem komu. tego trzeciego". rzucając je na przejeżdżające wozy. (tj. siedzącego na wozie. (St. — byle nie wiedział komu — i powie: Dzwon pogrzebowy dzwoni. Albo: „Gdy nieboszczyka chowają i właśnie w dzwony biją. ten na widok fury. obwiązawszy je nitką. . należy wskazując palcem. Przeciw brodawkom radzą we Włoszech: „gdy jedzie dwu ludzi na jednym koniu. gdzie brodawki przenosi się na trzech jeźdźców. niech znika. zmywa je wodą i mówi: Teraz dzwonią umarłemu." Kto w Lubelskiem ma brodawki na rękach lub nogach. Brodawki wyzbywa się dotknięty niemi w hrabstwie Ruppin wołając do chłopa. Albo wreszcie słysząc dzwonienie na pogrzeb. dwojaki! weźcie odemnie brodawki". Brodawek pozbywa się włościanin polski. Kto z ludu czeskiego ma brodawki. którą rzuca do trumny. Co myję. woła: „Dwojaki. podczas dzwonienia na pogrzeb. w chwili spuszczania trumny*. Kto z ludu czeskiego ma brodawki.

skąd ją wziął i nie oglądając się. W imię Ojca. trzy ciągnij. Brodawek pozbywa się Islandczyk nacierając i je ziemią z grobu. Aby się pozbyć brodawek. którą myto umarłego. do bic. przemawia się temi słowy: „Na co patrzę. choroba dziecka zniknie. poczem kładą ją do grobu. albo idąc w kierunku zachodzącego księżyca i obmywając ręce.ciało umarłego ulegnie zniszczeniu. Powtarza się to przez trzy dni z rzędu. Ponawia się to trzy razy z rzędu. zawsze w piątek. Mający brodawki na ręce w hrabstwie Ruppin idzie za pogrzebem i dotykając palcami brodawek. a skoro tam zgnije. zwłaszcza dziecka. (Olsztynek). ten sam środek znajduje zastosowanie do wrzodów. (bez: Amen). niech ubywa. ocierając je o ciało umarłego albo myjąc je nad wodą. które potem zakopują. Pieprzyki i znamiona (Muttermal) leczą w Ennstal dotknięciem ręki umarłego. Kórper. rękach i ciele leczy w Albanji pocieranie pasem umarłego (mężczyznę pasem bezdzietnie zmarłej kobiety. Brodawki zamawiają Czesi północni podczas ubywania księżyca. przed pełnią. jak ty miesiącu czysty". znikają i brodawki. Dzieci. kładzie kość na tem samem miejscu. mówią: „Dwa idź. pocierają w Niemczech szmatką. Weźcie . I Rosjanie pocierają brodawkę ręką umarłego albo świeżem mięsem. W okolicy Elberfeldu leczą obrzmienia i brodawki. niech przybywa. a brodawka zginie. mające wysypkę albo inną chorobę zewnętrzną. Syna i Ducha św. albo ręką jego przesunąć po brodawkach agdy. kobietę pasem bez dzietnego mężczyzny). Na Wołyniu i Ukrainie ujrzawszy po raz pierwszy księżyc na nowiu. narości. Urąuell 1892 III 209). (O. czego dotykam. wrzody i stwardzenia. z martwych kości i tp.r 126 Lud w Lesie czeskim naciera brodawki piszczelą człowieka umarłego. niech przybywa. Schell Zur Volksmedizin im Bergischen Am Urquell 1893IV 153). po smarują niem rękę. przy biciu dzwonów na pogrzeb. słowami zwróconemi do księżyca: Co widziałem.:ącej rzeki. t. polewają trzy razy brodawki wodą niepoczętą. podczas dzwonienia na pogrzeb. a brodawki znikną. wysypek. czego się dotykam. Albo spoglądając na księżyc. (O. Dotknięty niemi mieszkaniec Prus idzie milcząc. Wśród szlachty zagonowej w okolicy Brzeżan zachował się następujący obrzęd leczniczy w celu pozbycia się brodawek u tęki: „Zamaczają pomiotła w pomyjach w wigilję Bożego Narodzenia. mówią: Żeby moja ręka była taka czysta. niech ubywa". woła za umarłym: „Weź je z sobą!" Albo mający brodawkę robi na niej ręką umarłego trzykrotny znak krzyża. natrą popiołem. Wysypkę na twarzy. zaczerpnie pełną dłoń wody i myjąc nią brodawki. O zbawiennym wpływie umarłego na żyjących świadczy zalecany nad Renem środek leczniczy przeciw brodawkom: wystarczy z lekka potrzeć ciało umarłego. wyjdą na dwór i do miesiąca (księżyca) wystawiwszy rękę. Schell Uber den Zauber mit dem "mensch. mówi: Dzwonią umarłemu do grobu. patrzy Mazur pruski ną księżyc w pełni i mówi potrzykroć: „Tam (wskazując na księżyc) coś jest. wraca. Zmywam swe brodawki (Labiau). narości i wysypkę. patrzą w księżyc na nowiu. a t u (dotykając brodawki) nic nie ma".

gdzie się stykają trzy płoty. Czynić to należy podczas ostatnie] kwadry. ten weźmie na się chorobę. przemawiać: Miesiącu (księżycu)! daj mi jajeczka. Albo podczas pełni księżyca. Schnaider Z życia górali nadłomnickich Lud 1912 XVIII 178). gdzieby ich nikt nie zobaczył. Ruppin bierze. kiedy księżyca ubywa. chory wychodzi w milczeniu z domu i patrząc na księżyc. Chcąc się pozbyć wrzodów na ciele. gdy księżyc świeci. Brodawki. gubią u nas następującym sposobem: Jabłko dzieli się na cztery części i każdą z nich dotyka się po kolei kurzajki. poczem wszystkie części jabłka. kradnie kawałek mięsa wieprzowego. (J. szperkąlub . należy je w wilję Bożego Narodzenia potrzeć grochem. Chory. Inny sposób przeniesienia tej choroby: Z wrzedzionki ( w r z o d u ) . Brodawek pozbywa się chory w Landsbergu (Marchja brandenburska). obsypanej kaszą gryczaną. zawiązać w woreczek i wyrzucić na drogę. ten przyjmie brodawki". radzą: „jadąc podczas nowiu na świni. mający „złośliwą" wysypkę. zwane kurzajkami. A ja ci dam brodaweczki". Wrzedzionkę chorego trzeba trzy razy okrzesać (okrążyć) cebulą. robi ręką umarłego w milczeniu trzy razy znak krzyża nad chorem miejscem i w piątek wieczorem. wyciska się trochę materji. albo „zawinąć pieniądze w chustkę i rzucić na drogę. mówiąc przy ubywającem świetle księżyca następujące zaklęcie: Co widzę. rózgę tę wynosi się na drogę a choroba ustępuje. Co czuję. nie oglądając się. mówi: Co widzę. grochem. księżyc) niech rośnie. wraca do domu.143 sobie brodawki"! W górach. nad Łomnicą. owala nią jabłko i rzuca się je wraz z kaszą tam. Albo rózgą z „okaraka" bije się wrzedzionkę do trzech razy. Kto woreczek ów z cebulą podniesie. w kierunku posuwania się księżyca od wschodu na zachód i za każdym razem mówi: Księżyc przyszedł I zabrał brodawki. która chorobę na siebie przejmuje. zakopuje się w ziemi. pozbywszy się tym sposobem choroby. niech przybywał Co smaruję. Czego się dotykam. Chory w hr. znikną brodawki. albo lepiej. a następnie rozrzucić ziarno po drodze. kto groch pozbiera. związane nitką.. niech maleje.. to grzech. posuwa ręką trzy razy po brodawkach. tego obsypią wrzedzionki. Syna i Ducha św. mówi następujące zaklęcie: Co widzę. o 12 godzinie. smaruje niem w piątek brodawki i patrząc na księżyc w czasie przybywania. a chory pozbędzie*się ich na zawsze. kto znajdzie pieniądze. (tj. a wrzody znikają. W imię Ojca. dotykając wysypki. niech ubywa! Poczem zakopuje się mięso pod cebrzykiem a gdy mięso zgnije. znika wnet. aby z nim i brodawki znikały. Na Mazowszu pruskiem.

pod okapem. słoniną. jabłkiem. Wiąże się na każdej brodawce trzy węzełki i nitką. zabija się w otwór drzewa. którą nazajutrz rzucają w ogień. Na Ukrainie wrzucają do pieca. str. oddalić na dawne miejsce.128 mięsem — które mają być kradzione — pociera się brodawkę. drzewa naszpikowane takiemi szpilkami. po wsiach. wypadającemi z ust podczas jedze- . ile jest brodawek. chlebem wytrzeć i w piec rzucić". a gdy one zginą lub zgniją. poczem uciec. by nie usłyszeć trzeszczenia". Albo zawiązuje się na surowej nitce tyle węzełków. żegna go się podczas ubywania księżyca i daje zjeść ptakom. Theen Volkmedizin Am Urquell 1892 III 249). Znalazłszy na drodze groch gotowany. „potrzeć mięsem surowem i zakopać je w ziemi. a dopóki ona tam tkwi. przepadnijcie!" Brodawek pozbywa się na Rusi i Litwie przez przewiązywanie węzełków na nitce. (H. mówiąc: „Zgińcie. Obwiązuje się każdą brodawkę czerwoną nitką jedwabną. a gdy mięso zgnije. musi w Westfalji czekać aż do pieczenia chleba. Do środków sympatycznych w leczeniu brodawek należy ocieranie chlebem. którą zakopywają w ziemię na rozstajnej drodze. zniknąjkurzajki". należy z ciasta. ogień lub zakopuje się w ziemię. albo brodawkę „potrzeć grochem i rzucić go w piec. zawsze podczas ubywania księżyca i rzucają je w ogień. przeznaczonego do wypieku. brodawka zniknię". (Grohmann l. i zakopuje nitkę pod progiem. Królestwie polecają przeciw brodawkom:po trzykroć okrążyć pomiotłę. Albo też bierze się słomkę jęczmienną z kolankiem. W Sycylji „rachuje się kurzajki i bierze równą im liczbę grudek soli. 172—3). „piłuje" nią w brodawce trzy głębokie wcięcia w kształcie krzyża i zakopuje w ziemię. Do niedawna spotykano w Anglji. poczem rzuca się je w wodę. obwiązując je nicią. W celu pozbycia się kurzawek (brodawek) kraje się świeżo upieczony chleb. wziąć kawałek i natrzeć nim milcząc brodawkę. przesądny Czech poanosi go i pociera nim brodawki podczas ubywania księżyca. którą je obwiązano. po za siebie. szepcząc odpowiednie zaklęcie. Lud ziemi dobrzyńskiej zaleca „rozkrwawić kokoszanki. Rusini oprowadzają brodawkę dokoła okruszynami chleba (bułki). jeszcze z parą. W Syberji wschodniej zawiązują tyle węzełków na nitce. które rzuca się w gorący piec. potem brodawkę i znowu drzewo. gdy piec napalony. znikną i zaroście. Kto chce brodawkę stracić. W Szlezwiku pocierają brodawki mięsem wołowem lub cielęcem.c. Chłopi w Pożedze (Slawonja) pozbywają się brodawek. po odwiązaniu zaś zawiązuje się tyle węzełków. ile brodawek i zakopuje to w ziemi albo rzuca w ogień. na rozdrożu. znikną i brodawki. kłują korę szpilką. na tej drodze pozbywa się chory brodawek. (Am Urquell 1890 1 34). Am Urquell 1891 II 130) Dotkniętego brodawkami w Le . ile chory ma brodawek. (Knauthe. albo cebulą itp. tyle ziarn prosa. Żydzi w b. potem obiedwie części trzeba związać jedwabną nitką lub końskim włosem i zakopać a gdy słomka zgnije. poczem rzucić go w piec i nie odwracając się. a brodawki znikają razem z owemi przedmiotami. albo zakopują w ziemię. przecina się ją wzdłuż i dotyka słomką każdej z osobna kurzajki. cestershire (Anglji) wiodą do drzewa osikowego. skoro zniknie sól. nie będzie brodawek. bierze się potem kolorową nitkę. ile jest brodawek a nitkę zakopują w ziemię. aby zgniły.

) Przerost języK i leczony w Krakowie 1837 r (l ibljoteki Pawlikowskich Teka 41. włóczący się po kraju lerzony w szpitalu lwowskim 1839 i Przerost sutków "Z Instytutu anatomji patoiogiuz iei uniwers Pro1. Dr. proi.Chłopiec z potworną ręką i piersią. . uniw.nogaui (Z k uki choiób dziecięcych Dr. Nr 2355 . 'wow. W Nowickiego i) Dziewczyna z koślawetr. Groera.

dostaje brodawki. a on się zawstydzi. ile ma brodawek (albo przecina szpilką brodawki) i owinąwszy igły (albo szpilkę) w papier. skąd go wziął. wodospadową. B r o d a w k ę u dzieci lud niemiecki leczy w ten sposób: Dotyka się brodawki groszem i wyrzuca go przez okno. aby nie dostać brodawek. który rzuca się poza siebie. kto groch podejmie. których się tamten pozbył. zwane brodawkami. poczem wylewają wodę do pieca. Lud Kielecki rozróżnia kilka rodzajów r ó ż y : w i e t r z n a . brodawki znikną. do trzeciego razu. która objawia się w boleściach kości. samcowi (w którym zły duch siedzi) koniec ogona i ciekącą krwią smaruje się w tem miejscu. nie oglądając się. s p l u n i e i powie. a chory ją traci. Brodawki pociera się we Francji kością albo gwoździem. podnosi go i trzykrotnie dotyka nim na krzyż rodawki. pozostanie ona i bez wpływu na brodawki". rzuca je na drogę. gdzie boli (p. znalezionego na łące w rosie. Albo kradną tyle grochu. Albo „mysz żywą przedrzeć i krwią posmarować miejsce zajęte przez różę". Włosi odliczywszy tyle ziarnek grochu. nie oglądając się". W Łężkowicach polecają pocieranie kamieniem uraźnym. na ścieżkę. Niemcy posługują się w tym samym celu jabłkiem. ile jest brodawek i przy świetle księżyca rzucają go do studni. W okolicy Herzberga po brodawkach pociąga się trzema ziarnami grochu i rzuca je do studni z wodą. aby nie ściągnąć na siebie choroby. myją ręce. mającem podobne narości. aby zgniły. wracając omijają most. ile brodawek. s u c h a . kto je podejmie. „Kto zauważywszy u człowiek* brodawki. którą obmywano chleb wyjęty z pieca. „Zmywają je też wodą bystrą. nie oglądając się. poczem natrą kamykiem z tej wody i kładą go na tem sainem miejscu". Lud czeski radzi „dotykać się każdej brodawki innym grochem. kradnie tyle igieł. idą nad most i rzucają je przez piece w rzekę. dostaje brodawki i wyzwala chorego. jeżeli atoli ta nagana nie zrobi na nim żadnego wrażenia.129 mia. kto podniesie woreczek. którą zakopuje się pod oknem domu a gdy słonina zgnije. dostaje brodawek. W Rosji rozcinają jabłko i potarłszy niem brodawki. W Lesie Czeskim chorego przy świetle ubywającego księżyca smaruje się słoniną. Kurze brodawki chłop od Gniezna pociera wiechciem z buta. brodawki zginą niebawem. że są b r z y c k i e. poczem kładzie go na tem samem miejscu. polecają dla mężczyzn smarowanie chorego miejsca krwią z ogona kota. albo otarcie o posadzkę w kościele podczas Podniesienia. (Pod Płockiem). Chłop niemiecki (Ryppin) znalazłszy przypadkiem kamień przy drodze. gdy z wiatru powstaje. Wreszcie stosują do brodawek metodę nagany i obrzydzenia. Mający brodawkę w okolicy Nowego Yorku. W Łagowie radzą: „czarnemu kotu uciąć koniec ogona i krwią pomazać chorr miejsce". Gostyński). i przez głowę but przerzuca. W Poitou kładą do woreczka tyle kamyczków. albo wodą. Aby pozbyć się r ó ż y. wiążą obie połówki i zakopują w ziemię. dziedziczy brodawki. r o z l e w a j ą c a się na zewnątrz itp. Różę na twarzy lub w nosie gubią w ten sposób: Ucina się czerwonemu kotu. „Uzdrowienie ludu" 9 . kto pieniądz podejmie. poczem ziarna te grochu zawiązuje się w szmatce i rzuca je podczas ubywania księżyca poza siebie. dla kobiet z ogona kotki (od Żarek). ile jest brodawek i rzucają na drogę.

którą znachorka przez spalenie usunęła. ucięto na progu siekier* kawałek ogona i nas la owano nim na twarzy miejsce różą zajęte". wsi cz ad 9 do 1. na to dwie gałki przędziwa Imanego. podobnie jak w okolicy Krakowa. Aby zgubić r ó ż ę na twarzy. radzą w bienkowicach i Sieprawie „wziąć co z sukien ślubnych. gałki lecą do góry. Schell Volkmedicin im Bergischen Am Urąuell 1893 IV 154). Środkiem profilaktycznym od róży jest na Ukrainie roztarcie pluskwy na twarzy lub na cnorem miejscu. mają na Wołyniu przez rok cały własność leczenia róży trzykrotnem dotknięciem chorego miejsca. złożonych na czerwonej chLstce. Jeżei' dech spalającego różę jest dobry. podaje ten oto sposób gubienia róży: „Wyszukano na ws. Robią to trzy razy. przez całą dobę niemyte. . nim „spocznie J . „kiedy leszcze nic nie rozumieją". Spalenie należy również do najpierwotniejszych sposobów usunięcia choroby. gdy pójdą w góri trzeba ranę zdmuchnąć i przeżegnać. przywiązując do niego odcięte części kota. poczem zapala się konopie. Przy zamawianiu od róży kładzie się na twarz chorego czerwone sukno. W końcu len się podpala i odmawia „Zdrowaś Marja" (Turów). czarnego kota bez najmniejszej odmiany. W Niemczech przykładano na różę ciepłą jeszcze krew na wiosnę ubitego zająca.a. są objawem szczątkowym krwawych ofiar. Rumuni na Węgrzech ucinają koniec ogona lub uszu czarnemu kotowi. w przeciwny m razie nie chcą się palić. 1892 XVI 259). (O. rana goi się szybko. lieząi. zabijają go jednem uderzeniem w głowę i w broczącej krwi zwierzątka zmaczaną wstążką owijają szyję. kulki wvobrazają chorobę. Gdy to róża. nogi. z drugiej połowy 18 w. Środki lecznicze tej kategorji. Różę na twarzy leczą w. Wewnętrznie podają dwie krople krwi z ucha czarmgc kota w czerwonem wi nie.okolicy Elberfeldu w ten oto sposób: Łapią kreta. unosząc w płomieniu chorobę. Smarują też.130 J. Albo kładzie się na zranione miejsce kawałek wstążki czerwonej. twarzy) „ s p a l a " ię • nas w ten sp03ób: znachorka kładzie na miejscu bolącem trzy gałk> z pakuł. żółcią karp. mm słońce zejdzie. nakryć choremu tem głowę i prędko zapalić: on się wzdrygnie i róża niknie". Rulikowski w U r y w k u w s p o m n i e ń .h (pilius?) pazur". i wieczorem. Ręce natarte skrzekiem żabim lub robaczkiem (żukiem) świętojańskim. a chorob ustąpiła. poczem naokoło miejsca chorego kreśli się atramentem trzy krzyżyki a w środku pisze się: „Roża oatl (Dater?) p. składanych demonom tej choroby. a choroba ustępuje. Podczas zamawiania płoną pakuły. Przeciw r ó ż y radzą nad Niemnem: „3 razy 9 robaczków świętojańskich rozetrzeć na dłoni i nacierać nią dotknięte różą miejsce 3 razy*. sięgające głębokiej starożytności. co się Drzez trzy razy powtarza z rana. W Rzeszowskiem „ r ó ż ę na twarzy spalają" w ten sposób: z przędzy lnianej robią 9 kulek i wrzucają je do ognia po jednej. smarują uciekającą krwią zaognione miejsca róży. Dlatego najskuteczniej spalają róże dzieci pierworodne.'które podpala. na niej szmatkę lnianą.. R ó ż e (nabrzmienia ręki. a na wierzchi rozpłaszczony kłaczek konopi. (R. Zawilir ski Przesądy w Zbiorze antrop. Róży: pozbywa się w Lubelskiem przez spalenie dziewięciu gałek z lnu.

a nad zaczerwienionem miejscem spala się trochę lnu". Przykładają kwiat r ó ż y . a „popiół wyrzucają tam. Albo chorobę wykurza się: przykładają do chorego miejsca pakuły i przed zachodem słońca obsypawszy je bursztynem. a gdy miejsce. o której lud powiada: Róża. Skrobią też z róży polnej (głogu) c z e r w o n ą korę na ziemię. a znalezionym w krzaku robakiem nacierają chorą część twarzy. Różę uważa lud sycylijski za „nasłanie złośliwego demona". np. skrobią na nie kredy święconej na Trzech Króli. Przykładać ziemi z pod krzaka r ó ż y polnej. W. Starozakonni w Polsce. Albo palą gałązkę r ó ż y i piją jej odwar. kadzą tem różę.) Różę należy „zbrzydzić". beszycho. Przykładają też do bolączki skrawek papieru. tak iż nikt nie śmie nazwać jej po imieniu. Nakłaść w butelkę kwiatu r ó ż a n e g o . Różę czyli czerwonkę Żydzi w Małopolsce o d p a l a j ą w podobny sposób: „Obwj ja się dotknięty członek kawałkiem płótna. Kolberg Pokucie 1888 III 166). I brodawki leczą obrzędowem ich „spaleniem* (B. z dwu jeden. Różne te sposoby używane bywają na tę długotrwającą i uporczywą chorobę." Obwiązują chore miejsce czerwonym pasem i palą każdy z pęczków pojedynczo. na Rusi i Litwie używają następujących środków przeciw róży: Choroba odejdzie. Na Wołyniu kładą kataplazmy z rozburzonych liści róży. ( R ó ż ę usuwają też w podobny sposób Żydzi z Pa- siecznej. Budzi ona „tajemniczy postrach. co nigdy umarłego nie widzi. gdzie nikt nie chodzi". na zasadzie pewnego podobieństwa koloru: zalewają choremu na rosę oczy kwiatem róży czerwonej albo malwy r ó ż o w e j . bo dostać jej może każdy. z ośmiu siedm itp. zasłonią czerwonem suknem. nalać wodą i zakorkowaną włożyć do surowego bochenka chleba. Juden Am Urąuell 1893 IV 140). W tym duchu na różę radzą w Lubelskiem: 1. r ó ż a 1 e n". z jednego nic. palą pałeczki. więc ją zowią: brzydką chorobą. kto jej nazwę wymieni. na którym pisze się 9 razy w 9 kolumnach słowa hebr. pińczowski) okładami ziemi grzebalnego cmentarza albo usuwają chorobę środkiem s y m p a t y c z n y m . Segel Wierzenia Żydów Lud 1897 III 55). aby jak one i róża znikła. jest was dziewięć. choroba duża.(B. wydzieliny z nosa lub „owinięte w gałganek odchody stolcowe". z dziewięciu ośm. 2. Na róże i inne wrzody znachor (ka) pali lniankę z pakuł tuż przy róży czy ranie i przykłada na nią jaki gorący szmat (O. dlatego włościanki z Grabicy smarują chore miejsce nawozem krowim. rzeczą szpetną" itp. W-Schiffer Alltagsglauben galiz. dotknięte różą. (Z Podola) Robią też z pakuł lnu trzy razy po dziewięć gałeczek. jeśli położyć na miejscu przez nią zajętem coś obrzydliwego. Chorobę róży leczą w Książnicach (p. (Ż Rudawy) Lud zakopiański okadza chore na r ó ż ę miejsce czerwoną różą ogrodową. po wycięciu ekstraktem obmywać chorego.131 Na chore miejsce kładą Rusini dziewięć kawałków kłaków oddzielnie i liczą: „Beszycho. Dokoła miejsca dotkniętego różą wypisuje się na Ukrainie c z e r w o n y m atramentem następujące wyrazy: Rosa filia pastoralne Rosa filius pastoralis .

Czy z jakichś wiechci? Ustąp. po wypiciu go róża znika. nie dwa. Ta kobieta z różą (i z bólem) oczkami se mróży. nosi na szyji język lisa samca. polegający na zasadzie „similis simili gaudet". Sympatyczny ten środek. W okolicach Hartbergu kobieta. Skutek nastąpić winien do trzeciego dnia. A róża zniknie. aby się na cały rok zabezpieczyć od tej choroby. przytaczam zażegnywanie od róży przez znachorkę Ja śkiewieżową. Przeciw róży noszą w Wurzburgu na karku woreczek z różowym jedwabiem. mówiąc z ręką podniesioną. noszą też na sobie lisi język. dotknięta tą chorobą. nie trzy itd. trzy razy po trzy. Napotkał ją święty Józef: — „Dokąd idziesz Bolączka?" — „„Idę kości łupać. Rumunowi.— Zachowały się liczne zamawiania tej choroby w Polsce. które po jednemu się zapala i mówi: Nie jeden. mężczyzna — język samicy. na niej 9 kuleczek z przędziwa lnianego. Jako słońce na niebie wysokol W końcu odmawia „Zdrowaś Marja" na troje tj. kobieta od mężczyzny i na odwrót. albo dziewięć razy w trzech odstępach. jako amulet przeciw róży. Jak anieli po kościele! Oto z a ż e g n a n i e r ó ż y z P o s ł o w i e : Szed Pan Jezus z Najśw. Konecki): tak zażegnywają różę: Szła Bolączka z Bolęcina. różo. przywiązany jedwabnym sznurkiem tegoż koloru. Lud w Austrji górnej suszy język lisi i nosi go w woreczku lnianym na szyji. Panną Marją Bez (przez) ogród i bez cierniowy krzaczek róży. dokonywała tej czynności przed kominem. owoc dzikiej różyczki. Różę nosa. mającemu różę. nóg leczą w okolicy Rudawy określaniem. gdyż sztuki tej uczyć się trzeba na k r z y ż tj. kładą na chore miejsce czerwoną materję. która nauczyła się l e k o w a n i a od chłopa. (O. stosowano już w lecznictwie ludów starożytnych. Żebyś się rozchodziła po grzesznem ciele. z bólem. Żydzi zalecają następujący środek: Z c z e r w o n e g o jedwabiu ucina się kilka kawałków i daje do napoju. czy z śmieci. Schell Yolkmedizin im Bergischen Ara Urąuell 1893 IV 156). głowy. Słowacy okurzają różę suszonemi liśćmi róży lub piwonji. Czy z wiatru. przewiązać chore miejsce c z e r w o n e m suknem lub płótnem. jakby się zwracała do róży (choroby): W imię Boże! Skądeś się wzięła. . W okolicy Bajrutu jedzą chłopi na nowy rok. W Błotnicy (p.r 132 Poczem zmówiwszy pięć razy Ojcze nasz i Wierzę. Krwią rozlewać"". różo. przed wschodem słońca. Mądra ta doktorka z pod Częstochowy. Z kołtunem dobrowolnie! Wleź w ziemię głęboko.

mózgu nie wysuszała. jego mózgu. kości. Niech się ta róża na lasach. na borach rozpłynie. Ja ją zamawiam Bożemi słowami. W imię Boga Ojca i Syna i Ducha św. przyczem potrzykroć dmucha się lekko na chore miejsce. mocą Najśw. zamów je z moją i twoją pomocą. Jeźliś z wiatru. Następuje zwykłe zakończenie: . kończy się modlitwą „Chwała Ojcu". jego wątroby i wszystkich członków. .Niech nie mają grzeszni ludzie przeszkody".. Matko Boża?" Idę do tego chrzczonego -. kiedy się P. Synku miły. Panienka z aniołkami na chór. tylko Boską itd. zamawiam suchą. Szed Pan Jezus z Najśw. Zażegnywanie róży w Kieleckiem: „Szczęśliwy był dzień. — „Idźże ty kobieto z tym bólem i z tą różą do wody. — „Idźże ty kobieto z tym bólem i z tą różą Na paździerze. Inny sposób zażegnania: Po odmówieniu nad chorym do trzeciego razu „Żdrowaś M a r j o " określa się nowem piórem kolo z czterema krzyżykami wokoło rany. „Dokąd idziesz. Następujące zamawiania róży przez Mazurów pruskich przytaczam w przekładzie z niemieckiego: Szła Matka Boża ścieżką zieloną i spotkał ją sam P. świecy wielkiego tygodnia i sadła wieprzowego.. idź na wodęl Nie przez moją moc. Niech nie mają grzeszni ludzie przeszkody". przy następującem zażegnaniu: „Wykurzam cię różo i zamawiam różo wietrzna. ja sam nie pomagam. tam masz ty różany.tu się wymienia imię chorej osoby — zamówić różę pięciu palcy a szóstą dłonią. Formułkę tę odmawia się trzy dni z rzędu. okryte wełną. Matko miła. na nim łóżko usłane. aby go nie rwała. św. ale Bożemi słowy proszę i pomagam". „Nie będziesz więcej ogniem pustoszyła". Panna porodziła syna.. Jezus. na konopne siemię. Syna Bożego i Ducha św. przedziurawiony wrzodzie. . jeźliś z wody. z krwi. na konopie.. ccdzień po zachodzie słońca trzy razy. przez Pana Boga moc.W okolicy Dąbrówna zamawia się różę temi słowy: „Jezus szedł ogrodem koprowym z głownią w ręku i mówił (do róży). z włosów. Syna Bożego i Ducha św.. „Dokąd idziesz. Proszę Boga na pomoc." W Zwinogródku podkurzają chorego na różę. Żeby ta kobieta z tym bólem i z tą różą żyła na powtór. zamawiam gniłą. Mikołaja i wszystkich Świętych. Szczęśliwa była godzina. chodź ze mną. kiedy Najśw. Wreszcie jeszcze jedno zażegnanie od róży: W morzu czerwonem stoi kamień. Ta Najśw. mocna itp. T e j kobiecie z tym bólem i z tą różą żyć trzeba. Znachorka z powiatu Berdyczowskiego na Wołyniu . krwi nie przelewała. dymem z łupiny jaja poświęconego. Żeby taka była szczęśliwa godzina. cichutko. Przez P. zwaną na Rusi byszycha. aby wyszły z jego głowy. pomoc. kiedy będę tę różę zażegnywać". Boga moc.„Nie swoją mocą. Jezus narodził. z białego ciała. Panny i wszystkich Świętych pomocą". Matko miła?" „Idę zamówić wyrzuty róży. pomożesz mil" „Idź. Panną do nieba. pomoc. a za nią szedł Jej Synek. Spij i wypoczywaj aż do sądu ostatecznego. Oto podobne do powyższego zamówienie opiewa: Szła Matka Boża na zieloną łąkę. nie trzęsła. tak leciutko. spluwa się trzykrotnie na ziemię i na tem miejscu kładzie się znak krzyża. swoje legowisko. idź do wiatru.133 — Idź-że ty kobieto z tym bólem i z tą różą do wody.

a pobożnemu. dziesiątą na boku. które kładą po trzy. święty Mikołaju dopomóż mi Narodzonemu. tam będziesz suszyć i wiać. bolaku. przyczem odmówiwszy Ojcze nasz. podpala je. tam masz z nim spać na pańskich poduszkach — tam twoje królestwo. 1879 III 111). przepadnij! Amen". mirem pomazanemu (Iwanowi itp. padnij pod ogon. czy od lichych ludzi. tak zamawia chorobę: „Róża czerwona. czy zaspana. („bo róża bije w oko tak jak ta zapaska") z przędziwa robią 9 kulek. . Rulikowski w Zbiorze wiad. Spalając kulki. przepadaj. skądeś przybyła? Czy ty z wiatru. róża żółta 1 Czy jesteś z karczów (krzaków). Szukiewicz Huculszczyzna Kraków 1908 IV 316—7).r 134 tak zamawiała różę. I ty. róża ciemna. zamawiaczka odmawia trzy razy „Ojcze nasz i Zdrowaś". a tu na tem ciele.) spokój daj! (E. poczem ułożywszy 3 razy po 3 kulki na zapasce. Zapaliwszy olch&wą drzazgę. na stole. — Szczeźnij. ani hulać. różyszcze! a skąd tyś się wzięła. czy jesteś z pola. Różo. ani pić. Żebyś ty się nie ostała. N. Paląc różę szeptucha albo znachawka ukraińska (znachorka) owija chore miejsce czerwoną krajką (lub czerwonem suknem). nie dam ani jeść. Różę (erispelas) palą i zamawiają Huculi w następujący sposób: Chory kładzie się na pościel. czy męska czy żeńska. Różę zamawiać. (hali) ja cię wywołuię i zaklinam z wszego ciała — tu wylicza wszystkie części i członki ciała — szczezaj (znikaj). Czerwonej krwi nie spijała. podkadziwszy się dymem z grochu i szepcąc potrzykroć następujące zamówienie w języku ruskim: Różo. zamawiam i Boga błagam: Idź sobie na suchy las. tam twój byt. czy od brzydkich oczu? Czy ty zagadana. róża jasna. (W. Czy ty wodziana? Zatoń w wodzie! Czy ty wietrzna? Leć na wiatr! Czy ty szlakowa? Idź na szlaki! Czy ty błotna? Idź na błota! Czy ty ogniowa? Zgorzej w ogniu! Ja cię wyszepczę i spalę. na bezpłodne drzewo. czy iesteś z połoniny. czy pańska czy cygańska? Ja ciebie wyzywam. modlitewnemu słudze Bożemu N. różysko! Bolączko. kładzie na niej len lub kłaki i zapala je. tam jest pański syn. obrzmiałe miejsce przykrywają czerwoną zapaską od przodu. a dziesiątą obciera ranę i podkurza ją. na sine morza! Tam są panowie. czy jesteś z cierni (głogu). szepce: Prześwięta Bogarodzica w powietrzu stała I Boga miłościwego o pomoc błagała. Żółtych kości nie łamała. do antrop.

Czerwonej krwi napiła. sypiąc na żarzące węgle kwiaty z ołtarza. Trzecia całkiem przepadła. różo. napotkał trzy Jedna znikła. Stań krew w ranie. kostnice! . Różownice. Albo „dziewięć razy bolejące miejsce przeżegnać i po cichu mówić te wyrazy: Jezus króluje. przez moc Boską. Idź sobie na oczerety I na błota. Kaniowski). Druga zbladła. „W imię Ojca i Syna i Ducha św. (p. Idź sobie. Na gniłe kłody. Na bystre wody. Świata nie dręczyła! Ja ciebie wyszepczę i spalę Na ogniu i szewskiej smole. trzecia wniwecz się obróciła. poczem szepce słowa: Już tyś się m nastała. ozdobionego na Boże Ciało. Gdzie słońce nie grzeje. Należy „trzy razy plunąć po za siebie i rozwartemi rękoma tyleż razy przeciągnąć około chorego miejsca". Nie swoim duchem — lecz boskim. spluwa trzy razy i żegna się. Lud na Białej Rusi tak zażegnywa różę: „Szedł Pan Jezus przez błonia i niósł w swem ręku trzy róże: jedną zeschłą. Jezus wskazuje. gdzie wiatr nie wieje. Jezus prawuje. róże: Szedł Pan Jezus do cedrowej rześci (?) przez łąkę. Jak woda w Jordanie! Poczem odmawia się dziewięć Zdrowaś Marja! Różę leczą w Czechach zaklinaniem. Gniłe kłody rozdymać! Po słowach „mroz biegnie pod skórą" przynosi choremu na czere pie żarzące węgle i okadza go smolą szewską i żytnią mąką. Sam Jezus Chrystus. Zgiń i ty. Żółte kości nałamała. Amen". Tam ci pić i hulać. Nie ja ciebie palę. mówiąc: Zaklinam was pokostnice.135 Serca nie nudziła. Trzykrotnie słowa te wymówiwszy. dodaje: Boże. drugą zwiędłą. dopomóż! Poczem kropiąc chore miejsce święconą wodą. Nie mojeini siłami — lecz boskiemi.

mówi: „Kędy idziesz różo. Do drzewa stojącego 1 leżącego. N. a zanim tam skończysz. w doliny i lasy. 10). bo zamawiacza. Od siódmej. odszeptując trzykrotnie przed wschodem lub po zachodzie słońca następującą formułkę: Pan Bóg leży w grobie. Różę zamawiają w Lesie czeskim następującem zaklęciem w formie legendy średniowiecznej: Szedł raz Pan Jezus po zielonej łące. Różę zamawiają Czesi w czasie ubywania księżyca. nadejdzie Sąd ostateczny". Powtóre Bóg Syn. A stamtąd nie wracaj!" Po trzykrotnem kłuciu owsa zamawianie kończy Ojcze nasz. Do dębu wysokiego. aż do jednej.).. napadłoby niemiłe zimno.r 136 Do lasu głębokiego. Postrzelico. przyczem uważać należy. Postrzale. Do zębów targać!" „Odejdź precz od tego to (N. Od dziewiątej do ósmej. (Obrazy Ziota Praha 1860 Nr. Na Morawach zamawiają w ten sposób różę: Zamawiaczka kładzie trzy garście owsa w miseczce na uchu chorego. przyczem się mówi: Zażegnywam cię różo. po trzecie Duch św Po trzykrotnem powtórzeniu tego zamówienia.) pokój dajcie. różyczko?" „Ja idę temu człowiekowi Do głowy huczeć.. leje na to wodęi kłując owies nożem. Tam się młóćcie i trzaskajcie A tej to osobie (N. od ósmej do siódmej. aby się nie pomylić i zachować milczenie w domu. z dodaniem Amen okurza się chorego pod wieczór zieleni. niebieska. Odejdźcie z tego ciała. Do uszu kłuć. . „Zostaw głowę jego w spokoju. Ma dziewięć róż w sobie. „Gdzie idziesz. na wielkie pustynie. N. Następują pacierze. Zażegnywanie róży (ruże i nadcha) tak się b wa w Czechach: Do naczynia z żarzącemi węglami daje się suiście róży i święcone zioła. któyby tego nie przestrzegał. łyżką i widelcem. tam kłuj. piec i łamać". Idź na góry i skały. na schyłku kwadry. różyco. na doły. a unoszącym się z nich dymem oka dza się chorego. Na góry. biała i czerwona Różo"? „Do N. Od jednej do żadnej! Od tego mi pomagaj najpierw Bóg Ojciec. łam i pierz." „Co będziesz tam robić?" „Kłuć.

kuku. różyczko różowa! Po co idziesz do ciała ludzkiego? Żebyś zapadła i znikła. Czesk. „Nie siecz . wilejSki Zamawiacz trzymając prawą rękę wyciągniętą nad chorem miejscem. z 8—7 itd. na początku XIX w. hcz piasek. oprowadza się czyli upisuje dokoła chorego miejsca (rany. ze środek pomoże jeśli zaś która zostanie na suknie. z jednego nie wrócił żaden. Serbowie zamawiają różę stojąc na progu domu i robiąc krzyże siekierą nac1 bolączką w tych słowach: Róża ma dziewięciu synów. masz być jeno różowa. Wierszyki te.': Na miejscu. Ty różowa różo. mówi trzykrotnie: „Szedł P. róża nie daje się spa.ić". bo cię posieczę. Uciekaj różo. 53).nnie. maczanem w atramencie domowym (z galasówki). bonus". Bóg Syn. które tu w przekładzie przytaczam: Różo. — gdzie woły nie ryczą. przyczem mówi się po jednym wyrazie: „Roża. wszyscy 9 wyszli w poie na wojnę. brata i siostrę. Temu ciału az do śmierci d a j pokój. K'tem dopomóż Bóg Ojciec itd. n. gdzie osy nie szczekają — gdzie nic me ma. Kreśli się też kolejKą kilka krzyżów przy obwodzie koła. Przeciwko rozy lud niemiecki takie stosował zamówienie. sanctus libra (N. Jeśliś od wiatru.za to się trzykrotnie. 1860 str. idź do ognia. Jezus drogą i znalazł trzy róże: jedna zeschła. mówiąc: Jest 9 róż. druga zwiędła a trzecia skamieniała. Amen. Spaliłem ci ojca i matkę.37 Jeśliś od ludzi.e j n a być itp. dotkniętem chorobą. •Jeśliś z uroku.eizę (Czasopis Musea kral. idź na łąki. gdzie nie ma kosciuła itu. Koło Adwentu kładąc przed wschodem "łońca rękę na cnorym. Pomagaj Bóg Ojciec. pilla. powtarza s ę trzy razy. znak to.em 7 kulek ze lnu. miejsce twe nie tutaj. nieczysta różo! Szale ware!" Poczem kazał chcremu natychmiast zmówić trzy „Zdrowaś Marjo". N. Zdrowaś i W. pcczem tyleż razy odmawia się Ojcze nasz. pastor. Bierze żarzącą łopatkę do zgarniania ivęgli i /eje na nią ocet a arą jego okadzając chorego. a na n. Jeśliś z wody. Jak opad na szczerem polu. aż do 1 razy. Zamawianie roży w Krzyw iczach (p. aby całą różę w tem kole atramentowem zamknąć. ja uciekam" Pov la.nacz: Vene. przyczem zamawiacz (ka) uderza za każdym razem siekierą w próg. jak ta ziemia. A gdy „wszystkie kulki zapalone podlecą w powietrze. imię choregoj smalo". 9 róz nie ma być Jest 8 róż. Do płonących kulek mówi zakl. Po tych zabiegach chory ma zmówić 3 Zdrowaś Marja. które się zapala. vene. Jedna róża nie jest żadną różą. Rożę można „wynisać" tj. które z czeskiego przełożyłem. z 9 wrócito 8.dź w dolinę galilejską. idź do morza. mówi przy końcu: „Odstąp byku. I rzeki „Idz precz. zazegnywa się rozę. kładzie się czerwone sukno. Odpędziłem cię. opuchliny) szeroką szramę. Różę można też spali. W morzu czerp wodę. owce nie beczą. . i Duch św. idź do lasu.. . gęsiem piórem. zebys nie mogła powstać. wuja i ciotkę — spaliłam ciebie i cały twój rod".

nakazuję ci i rozkazuję. Padaj w morze. Wtem stanął kij w jasnym ogniu. Różo jesteś niczem itp. używane zarówno do luezi. Uwolnij żyjących. To nakazuję i rozkazuję w imię Trójcy św. Różo. A szli pi zez zielony las. żebyś sprawiła spokój. Ducha św. Jezusie.Różo -j.Szła Matka Boża przez zieloną łąkę i spotkała P. Rozkaż dzikiemu ogniowi i zimnej róży. Jezusa samego. Padaj w piasek. Syna. żołądku czy wąlrobie itd. W Prusiech zamawiają różę następującem liczeniem wstecz: Różo. wychodź! Dusza niech wyjcizie na morze I nie sprawia bolu! W imię Ojca. Zeby cicho stanęła I dalej nie szła. Róże zairawia lud niemiecki w Królewru następniiącem wierszowanym zaklęciem. czy biah i t. Różo Różo -j. jesteś niczem. Albo inne zażegnanie. d. albo: Różo. Amen.. iak do bydła: Różo. bn tu nic nie zyskasz i uznasz. Od dziś na wieki. Różo jesteś ośmiorgiem. które tu w przekładzie z niemieckiego podaięRóżę zesłał na ten świat Pan Bóg jako królowę I nad nią namiot gwiaździsty Rozpiął niby płaszcz królewski. że nie masz tu nic do czynienia. A nie sprawiaj bolu! Przyczem chucha się na miejsce bolące.uchodź! Uciekaj na groby. czy jesteś czerwona. aż do 1. W tem spotyka ich dziki ogień i zimna róża. Rzekła tedy Matka Boża: Kochany P." Zamówienie roży w Westfalji tak opiewa Pan Jezus i Matka Boska szli po kraju. Po trzykrotnem odmówieniu tego zaklęcia dmucha się za Każdym i z e u na różę i spluwa.138 v Poczem na chorem miejscu robią znak krzyża i na me chuchają. która sprawia bole i niepokoje. w głowie czy sercu. Jeszcze inne zażegnanie znane jest wśród ludu niemieckiego: . . jesteś dziewięciorgiem. W imię Ojca itd Zamawiania róży (Brand) w hrabstwie Ruppin: Różo.

gdzie kur . Matko Boża?"—„Idę do chrzczonego N. Nie moją mocą. 'dę przez zielony mest. <e zapieje. Spotykam św. Aby wyszedł z jego głowy. pięciu palcami i szóstą dłonią i proszę. gdzie kroczysz? idę i kroczę do chrzonego (tu wymienia imię chorego) Zamawiać jego wielkie cierpienia i wielki ból. p Rumuni z Bukowiny kładą na różę czerwone sukno. Jeżel: jest wietrzna. zażegnać różę. jeżeli jest z ody. z jego nóg. Marię. Ty. itd. Madziarzy w komitacie Hajduckim zamawiają różę następująccmi słowy: Marji mleko i krew Zada koniec mojej róży! . Trzecia znikła W J e j ręce. Drugą złamała. spalają na niem 9 kulek z lnu (po jednej). nie trzęsła.139 który ją zapytał: „Dokąd idziesz. Św. krwi nie przelewała. mózgu nie suszyła. N. licząc od 9—0. W imię Ttójcy św. lecz Boską pomocą" itd. Na Litwie zamawiają różę następującem zaklęciem. aby go nie rwała. Marja p y t a : Gdzie -dziesz. z jego kość: I poszedł na głębokie morze. i t. niech idzie na wodę. Z jego rąk. niech idzie do wiatru. poczem zamawiają chorobę. Zamawianie róży w Brunświgu opiewa: Trzy róże miała (Matka Boska) w ręku: Jedną rozdała.

a dającej się wyrazić przysłowiem „klin klinem wybić". za- . Na Rusi utrzymują. Wedle podania biblijnego Tobiasz został dotknięty ślepotą — podczas snu — od odpadnięcia jaskółczego na oczy. że mocz. że plunięcie żaby w oko powoduje ślepotę. mówią. brodawek. (trichiasis et districhiasis). Wedle mniemania ludu polskiego i ruskiego. Wychodząc z założenia. stosowanej u wszystkich ludów. Bolu w oczach dostaje lud białoruski z w a ł a ś n i a (włosów cudzych) i patrzenia na chore oczy. czarownica (wróż) zatrzymuje żabę. Chcąc napowrót wzrok osobie tej przywrócić. Lud w okolicy Krakowa przypisuje przyczynę długotrwałego zapalenia ócz rzęsom. mająca złość na kogo. a wysypią mu się na języku pryszcze. chora natychmiast ozdrowieje. aby ona mu zębów nie policzyła. na żabę i odpowiedni sposób leczenia. której był włos. w Niemczech i in. Owo przeniesienie choroby. wnet zaniewidzi". „bierze włos danej osoby. gdyż w takim razie wszystkie powypadają (Szczawnica).) choroby oczu. Ukrainiec wyrywając sobie rzęsy z powiek mówi: Przejdź z Iwana na Paraśkę. Żaby i ropuchy „nadzwyczajną potęgą czarują ludzi i zwierzęta" (Dukla). np. Dość wypowiedzieć wobec dziecka polskiego albo ruskiego słowo żaba. ten oślepnie" (Krościenko i Podole). nabawia ludzi rozmaitych chorób skórnych. o tem przekonywają nas następujące wierzenia: Ból oczu wywołuje u Przebieczan p s i e w ł o s y . że chorobę tę sprawia włos w oczach. że upadnięcie pomiotu jaskółczego na oczy powoduje ślepotę. Sam widok jaskółki na wiosnę nabawia u nas (na Rusi. należy niewątpliwie do lecznictwa z przedhistorycznej doby. że ma wszy w oczach. Wróż albo czarownica (w okolicy Sieradza). a gdy jej wyjmie ów włos. Ktoby zabił żabę. są żaby przeobrażonemi czarownicami. praktykowany w wielu stronach Polski i Rusi. a z Paraśki na Iwana. gdy zaś kogo oczy stale świędzą. który wypuszczają żaby. w Rosji przy pomocy noża lub szczypczyków. wyrywają u nas rzęsy palcem. Do jakiego stopnia tkwią przesądy ludu naszego w pierwotnych wyobrażeniach o przyczynach choroby ócz. Na widok żaby nie należy otwierać ust. jak wiara. a osoba. Gdy „ropucha plunie człowiekowi w oczy. temu ona odrośnie na języku. przeciąga przez oko żaby i puszcza ją.Choroby oczu. Przesąd ten sięga głębokiej starożytności. sprawiają swiędzenie. które wpadłszy do oka. zapomocą włosa. Na zasadzie sympatetyki lekarskiej. Lud polski (Krościenko) i ruski (Stanisławów) wierzy.

Kozienicki) następujące lekarstwo: „Wątrobę z wołu gotować w garnku pod nakryciem i nad parą wychodzącą z garnka nachylić się twarzą. nastąpi skutek niezawodny". a oczom jej nadprzyrodzoną siłę. złowionego na wiosnę w Bzurze. Po- . Smarzono ją. Chory na oczy w Rosji trzyma je nad parą gorącej wątroby woła lub barana. Podolacy jedzą wygotowaną wątrobę (pieczonkę) z czarnego prosięcia. oczy nią pocierając.141 lecają nasi włościanie przeciw cierpieniom oczu. którą potem zjada. który zostawiła jaskółka w gnieździe. Na Wołyniu zapuszczają pod powieki krople żółci rybiej. powieszona w butelce na sznurku i wytopiona przez słońce — daje tłuszcz leczący oczy (z Dobrzynia). aby para osiadła na oczach. Ukraińcy z powiatu Czechryńskiego leczą w następujący sposób bielmo na oczach: „Osadzają na szpieńku miętusowąwątróbkę. Lud nasz leczy różne choroby oczu wątrobą lub żółcią. jeżeli pokaże się biała plama. Już Grecy i Rzymianie przypisywali jaskółce najbystrzejszy wzrok. Dlatego w starożytności aż do późnego średniowiecza odgrywała jaskółka w okulistyce ludowej ważną rolę. przebywając tu przez lat siedm". leczą ją spożyciem na Wielkanoc wątroby kury czarnej albo świni. zwanej kaleką (miętus). topić je na słońcu i tym tłuszczem smarować oczy". a środek ten zalicza się do najpierwotniejszych w medycynie ludowej. aby otrzymać środek wzmacniający wzrok. Słowacy mają w użyciu wątrobę wolą albo świeże mięso. któremi rzekomo się posługiwała. proszkowano i w najrozmaitszy sposób przysposabiano. posypują cukrem i zawieszają nad szklanką przed słońcem. Syreński w Zielniku (Kraków 1613)—wzrok rozświecać. W owrzodzeniu powiek smarują na Rusi maścią z żółci gęsiej i rybiej. Kurzą ślepotę leczą Chorwaci. jako amuletu „kamienia. służyły za lekarstwo w chorobach oczu. zaleca się też juszką z tej wątroby zmywać oczy. Włościanie w Rybarzowicach radzą w chorobach oczu „wyjąć sadło ze szczupaka. Siarkowski w Zbiorze antrop. ale nawet zioła. jako zwierzęciu duchowem. Ukraińcy z czarnej świni ze stołu wielkanocnego. na Polesiu podkurzają chorego wątrobą z czarnej kury itp. Na Białorusi smarują łącznicę oczną tłuszczem z wątróbki ryby. Wogóle środek leczniczy tej kategorji znajduje na Rusi częste stosowanie. kąpiąc oczy chorego w parze z wody. zdanie to wypowiedział nawet Arystoteles. Wątroba z miętusa. Nie należy się jeno targować przy ich kupnie. zmieszanej z miodem. Na „kurze patry" (kurzą ślepotę) stosuje lud w Łagowie (p. w której gotowano wątrobę „niepożyczoną ani kupioną". I Ukraińcy zapuszczają do chorego oka krople z nastoju (na wódce) jaskółczego ziela. Włościanie w Królestwie. wreszcie część „tej wątroby zjeść i oczy połą od sukmany obetrzeć". W Broniszowie przeciw kurzej ślepocie okadzają oczy wywarem z wątroby lub dudów bydlęcych. Jaskółcze ziele (chelidonium) ma okiem swem — jak podaje Sz. — Zabobon ten tłómaczy się praslaremi wyobrażeniami o jaskółce. — liczba mistyczna. zwłaszcza świeżego szczupaka. (Ks. IX 47). Ociekłą tłustością smarują choremu pod powieką przez trzy dni rano i wieczorem. Wołyniacy spożywają pod stołem wą trobę z prosięcia poświęconego na Wielkanoc. którzy z długiego poszczenia dostają „kurzej ślepoty". Nie tylko krew jaskółki.

za nim Marcin z Urzędowa. żółć ryby. jedną z nich przykładają na chore oczy. z żółci gęsiej i rybiej. albo kąpią oczy w parze z ugotowanej wątroby. smarują oczy maścią ze spalonej sroki. Nadrabianie rozerwawszy żywą muchę na dwie części. We Włoszech zażywają pieczonej wątroby baraniej. Na światłowstręt („oczy. Środkiem tym posługują się w Bawarji. Lekarstwo to zapuszczone do chorego oka miało być tak skuteczne. Odłady chorych •czu mięsem spotykamy w Palatynacie. koguta. szczelnie zamkniętym garnku. a środek ten do dziś znajduje zastosowanie. zapadający na chorobę ócz. — zdaniem zalecających ten środek — gdyby używający go nie zobaczył gwiazd na niebie w południe". którzy po kilku dniach wzrok od zyskiwali". Św. Ślepotę leczył na Węgrzech pewien wieśniak w podobny sposób: „Wątrobę razem z pęcherzem żółciowym węgorza wieszał na słońcu i zbierał tłustość. W okolicach Czerska przykładają do oczu mięso świeżo zabitego zwierzęcia. albo jeść takąż wątrobę. Choremu na oczy dają w Niemczech (Gottscheer) wołową wątrobę. w okolicach Mitterndorfu i in. Ślepotę (Hemeralopie) leczą tubylcy na Ceylon spożywaniem uwarzonej wątroby wolej lub wieprzowej. zapuszczają do oka krople z żółci szczupaka. której żółcią ojca uleczył. węgorza i jelenia. spływającą w podstawione naczynie i tym płynem namazywał powieki ociemniałym. krwi gołębiej. zmieszanej z miodem. Ludy orjentalne posługują się w tym samym celu baranią wątrobą. które we dnie nie patrzą") zalecał już Dicseorides wątrobę.142 dobnego środka używa lud w Lesie frankońskim. zalecając. gotowanych ze świeżym moczem. biskup frankoński (f 594) ma w ikonografji jako oznakę rybę. który nagle odzyskuje stracony wzrok. a w juszce z niej zamaczawszy palce. albo „gołębia uwarzyć ze wszystkiem i z pierzem w wodzie i nad tą parą wyjąwszy z ognia parzyć oczy". w Zielniku swym. że „byłoby cudem. Starocymeryjska medycyna uczyła chorobę ócz leczyć ekstraktem wątroby zająca. Na ziemiach ruskich przykładają chorym na oczy świeże mięso. nad której parą trzymają chore oczy. smarują nią oczy. linowisko żmiji. pisanym w latach 1543—1557. Na bolenie oczu zalecano u nas na początku 18 wieku: „Goiębiąt białych parę wziąć i krew ich w oczy leżącemu na wznak wlać". Grzegorz. Na zalecenie anioła Rafaela posmarował syn ociemniałemu Tobiaszowi rybią żółcią oczy. Wedle Starego Testamentu na ś l e p o t ę d n i o w ą zadawano 7 sztuk śledziony z 7 wołów. Lesie frankońskim i innych stro- . Lwów 1917). aby podczas jedzenia jej patrzył na księżyc. albo proszek z usmażonej żaby posypują na żar i dymem tym okadzają chore oczy. a ten zobaczył syna. Plinius zaleca w chorobach oczu żółć niedźwiedzia. hieny i krokodyla. dymem tejże wątroby pieczonej kadzić oczy. Bednarski Okulistyka ziołopisów polskich XVI w. a proszkiem tym zapuszcza oczy choremu. jedzą pieczoną wątrobę owczą. Pasterze madziarscy. Lud w Śzwecji pali na proch głowę czarnego kota w nowym. W Dokszyckiem do dziś chore oczy pędzlują świeżą krwią gołębią. Już w starożytności używano przeciwko kurzej ślepocie wątroby i żółci różnych zwierząt. (A. Wspomina również o użyciu w tym celu wątroby kozła. Jako środek leczniczy podnosi też Pismo Św. radził ropą z koziej wątroby pomazać ©czy.

Kurzej ślepoty nabawia się Rusinka nad Łomnicą. Królestwie środkami sympatycznemi wychodząc z zasady podobieństwa. tobie czarnuszeczko skaczę!" Zapalenie oka. Schnaider. Lud w Marokko nie jada mózgu kury z obawy. czeka na pianie koguta. i pieje trzy razy jak kogut. (J. Do rozpowszechnionych na wsi polskiej i ruskiej chorób należy t. W ogóle zooterapia oczu cieszy się wielkiem rozpowszechnieniem u ludów od klasycznej starożytności aż po najnowsze czasy. Kuriecza ślipota leczona jest w podobny sposób przez górali ruskich w Jasieniu: chory straci tę chorobę. Dotknięci nią tracą po zachodzie słońca. usłyszawszy trzepotanie. odzyskał zwrok. a stroną wklęsłą przykłada do oka. dać zjeść i odwarem z nich oczy przemyć. które posypuje miałkim cukrem. przekrawa się je na dwie połowy. z. aby zaś jajo szczelnie przekrywało całą gałkę oczną. Chory staje przed wschodem lub po zachodzie słońca na słupie. a wówczas zabierze z sobą chorobę. które wystawiają w butelce na słonce. Z życia górali nadłomnickich.143 nach Niemiec. czyli jak ją w Poznańskiem zwą: kurzypatrz. każe obłożyć je w około białkiem na twardo ugotowanego jaja. gdzie kury siedzą". wzrok lub widzą bardzo mało — choroba ta trwa zazwyczaj kilka miesięcy. Choroby tej nabawia się w Puciłkowiczach „gdy podczas ostatniej kwadry kura wieczorem z kurosadu (banty) przeleci komu drogę albo gdy kto zerwie ziele kuroślepem zwane (Parnasia palustris). zwane u r a z e m . przypisują Przebieczanie kurowi (kogut). Kurzą ślepotę leczą w b. „gdy śmiecie wynosi z chaty po zachodzie słońca". Lud dobrzyński zaleca smarowanie chorych oczu jajkiem ugotowanem z rutą. z. ma trzykrotnie klasnąć w dłonie. poczem sama ustaje. Lud 1912 XVIII. gdy „wlezie przy zachodzie słońca na płot i piać będzie jak kogut" albo też każą „włazić 9 razy pod piec. W okolicy Żarek chory włazi przed wschodem słońca na wrota i zwrócony twarzą na wschód. Przeciw tej chorobie radzą w Lepelskiem ugotowawszy głowę czarnej kury (dla kobiety) lub czarnego koguta (dla mężczyzny). „gdy kury idą spać". W okolicy Gdowa przykładają białka jaja z ałunem. kto napije się z naczynia. leczy znachorka w konińskim powiecie w ten oto sposób: zażegnawszy sierpem bolące oko. Kurzą ślepotę. Chory na oczy Ukrainiec nałożywszy sobie na szyję chomont ma co wieczór skakać pod kurosadem i klaszcząc w dłonie. który po zachodzie słońca nic nie widział. Bielmo na oku smarują krwią gołębia. Środek ten sprawia. T. w Podgajach płuca czarnej kury ugotowane jeść i parą z odwaru naparzać oczy. z którego piła kura. aby nie dostał kurzej ślepoty. W chorobie oczu lud sycylijski używa leków sympatycznych: przywiązuje żywą żabę do skroni przy chorym oku i trzyma ją tam dopóki nie zdechnie. aby otrzymać z nich tłusty olej żółty. 181). przemawiać do kur: „Tobie czarnuszeczko. na którym się wrota obracają. w Lipnikach kurzą wątróbkę ugotowaną przykładać na ciepło do oczu. Na wzmocnienie wzroku Żydzi robią okłady na oczy z wnętrzności kiełbika. W innych stronach Polski okładają chore oczy sko- . a kurza ślepota mija. kuroślepu dostaje się u Żydów w Królestwie. kurza ślepota. i to samo uczynić po każdem zapianiu. że chory. zarówno w Europie jak w innych częściach świata.

Zranione O O smarują Czesi zgotowanem K białkiem albo maścią złożoną z białka i wody różanej. Cierpiące oczy zakiapiają na Syberii syrupem z kurzego jaja. nie trzy" . Wś'ód sposobów „na zegnanie lęczmyka z oka" 'powiek) wymienia juz Sjt. Żydówki nasze. aby ne patrzeć jak się będzie paliło — a jęczmień na oku zginie". Spiezyński (O ziołach tutecznych. Powtarza to się <aiewięć razy. Ciszewski. mówić trzy razy: Zjedz jęczmień ięczmień!" Nastepme ziarnko to trzeba wrzucić do ognia i uciec. u wdowy po Ungle• ze 1542) i Mar. Szarfenhergera 1568) Celem pozDycia się jęczmienia na powiece liczą dziewięć kup ek po dziewięć („dziewięć dziewęci") ziarn jęczmienia i mówią: „Nijeden. Segel Wierzenia i lecznictwo Żydów Lud 1897 III 54). a lekarstwo to z a l e ć ją t e ż Hier. nie dwa. na ból oczu biorą żółtko z jaja i przepołowiwszy je. 77) przykładanie ziarn jęczmiennych.> N. Siennik (Herbarz. (St. aby miało zdiowe oczy zalecają Żydzi n a c w a c co rano świeżo zmesiunemi jajami. Poczem zbierają wszystkie kupki w garść i wizuciwszy w ogień. pocierają je świeżo zniesionem jajkiem. Szwabi jysługują się do dzis twardem jajkiem. (J. W nnych stronach Niemiec przykładają na oczy szmatki lniane. czerpanej z krynicy i robią w tym nastoju okłady na oczy. w Dokszycach używa w tym celu białka z jaja kurzego. podobnej do jęczmienia albo od rodzaju bolu. przyłożone w nocy. Lud w Olkuskiem Zbiór antrop. . ugotowanego na twardo i po prze cięc iu napełnionego cukrem. posypują ałunem i cukrem. Kraków. Bielmo na oku usuwają na Podolu białkiem jaja. 1454) radzi pizykładac aibo pi ze mywać wodą z „białków albo żółtek". Lud białoru: k (w Zarowie) leczy chorobę ócz okładami z białka i ałunu. Akademji umiej: w Krakowie N. Dziecku. Unglera 1534 str. które kładą na oczy.144 rupką z jaj. może pochodzić od wyglądu narości. 1887 XI 55). maczane w białku. druk Flor. Środkiem zapobiegającym w Syrji chorobie ócz jest jajo poraź pierwszy złożone przez młodą kurę. Charap Volksglauben Am llrauell 1894 V 81). Już w starej recepcie niemieckiej spotykamy się z białkiem na twardo zgotowanego jaja jako lekarstwem na czerwone oczy. Kraków druk M. Jęcznr >ń na oku lud w okolicy Sławkowa zaleca w ten sposób leczyć . które ma „wyciągać gorączkę". ralimirz w książce „O ziołach i o mocy ich" (Kraków. aż do dziewięciu. Nazwa jęczmienia (jęczmyka). choroby powiek.„Wziąć ziarnko jęczmienia i Drzytknąwszy je do oka. „by mieć ładne i zdrowe oczy". mającej tę samą lub podobną nazwę u innych ludów europejskich. a i Żydzi w Małopolsce „na ból oczu zykładają gotowane bis ko" (B. poczem obie połówki obwiązane rzucają do wody. A. Zapaleniu ócz zapobiega w Rosji białko jaja zmieszane z ałunem. Na o c z y rękopis z 17 wieku (Bibl. ugotowanego na twardo. Sposobem leczenia tej choroby przez lud nasz zapomocą źdźbła zboża (jęczmienia lub owsa) należy do kategorji sympaietyrznej terapji i polega na zasadzie podobieństwa kształtów 'similis simili olac°t). przypominającego kłucfe źdźbła. Wendowie w D rusiech przykładając m połowę jaja. Bielmu na oczach odpędzają t. z.

. Kr we Lwowie. J. iu mózgr (Ze ztroru kliriki neurologicznej uniw. Stan po nagrrinnen.-zenie po nagmin. spiączk zapaleniu mózgu. śpiączkowe 1 '. Ihana) Przymusowe pai. lwow. spi czk. (Ze zbioru U J. K we Lwowie Kliniki neurologicznej Przykurcz mięśni szyji po zapaieniu mózgu (Z klinik" neumlog. zapaleniu mózf (Ze zbioru kliniki neurologiczne" U. uniw 1 w o w Prof. Dr H.Po nagm n. zapale.

aby nie słyszeć jak trzeszczy. Albo bierze się 9 ziarn jęczmienia i liczy w opak. 1886 X95). Jęczmień na oku wyciera szlachta w Żołyni przepalonem ziarnkiem jęczmienia do trzeciego razu. rzucając za siebie — podczas wypiekania chleba — trzy ziarnka jęczmienia w piec. W Czechach zachodnich leczą jęczmień na oku. w tej chwili wychodzić z chałupy. wymawiając „Strać się jęczmieniu!" Przeciw jęczmieniowi na oku. (A. W ten sam sposób odmawiają tę formułkę co wieczór. Kolberg Pokucie 1888 III 163). aby nie słyszeć trzasku palącego się ziarna. uciekaj!" Francuzi zamawiają naróść na oku temi słowy. używając formy przeczenia (dziewięć nie dziewięć. (w Lubelskiem). 190S X 141 i S. pal ziarno. pociera się niern oko. Udziela w Zbiorze wiad. Kto ma jęczmień na oku. antrop. a choroba oczu znika. antr. kładąc się spać: Dobranoc.145 umykają. jakeś przyszedł.|rzucając w ogień kilka skradzionych ziarn jęczmienia. która nań cierpi i mówiąc jednocześnie „Jęczmieniu „Uzdrowienie ludu* 10 . rzucają po jednemu na ogień poza siebie. Saloni Lud rzeszowski w Mater. potrzeć niemi chore oko i oddać je kurom. nie moje ciało". W Niemczech dotyka się chore oko końcem ziarna świeżo zmłóconego jęczmienia przyczem zaklina się słowem „Uciekaj. jęczmieniu! Odejdź. Rzucanie ziarna w płomień jest zabytkiem ofiary pogańskiej. ośm nie ośm itd) aż do jednego. stojąc przed płonącym kominkiem. lak tego dowodzi analogiczny przykład: Gdy konopie międlą. poczem rzuca jęczmień na ogień. Po odliczeniu w ten sposób ziarna. poczem to ziarnko rzuca w ogień mówiąc : Nic-em ci nie zrobił złego. Tak czynią przez dziewięć razy. (St Piotrowicz Znachorka: Materjały ze wsi Bortnik Lud 1907X111 218 i O. temu każą na Pokuciu „wrzucić trzy ziarna jęczmienia na ogień. jęczmieniu ! Odejdź. Jęczmień na oku leczą na Białorusi w podobny sposób: każą odliczyć trzy razy po dziewięć ziarn jęczmienia. trzy razy po wtarzają: Dobry dzień. uciekając szybko. które co rana przy wstawaniu. biorą w Borzęcinie dziewięć ziarn jęczmienia. aby nie słyszeć pryskania ziarn. jakeś przyszedł. Przeciw jęczmieniowi na oku radzą w Lubelskiem trzy dziewięci ziarn jęczmienia przerzucać przez głowę trzy razy. trzeba „na końcu cisnąć garść w ogień Panu Bogu na ofiarę". Jęczmień na oku leczy lud rumuński. aby nie słyszeć trzeszczenia jęczmyka w ogniu (Nad Rabą). Lud Sycylijski leczy jęczmień „dotykając wyrzutu i osoby. począwszy od dziewięciu w dół. a następnie biegnąc na około domu. Złaź z oka mojego. przytem mówi się (po rusku): ^Rzucam na ogień.

Uważany przez Żydów w Polsce za „zdrowy dla oczu". Ten przez okno mówi: Masz jęczmień na oku! Chory mu odpowiada do rymu: Łżesz proroku! Tak postępuje się do trzeciego razu. a sam ucieka z izby. ustępuje za następującem zamówieniem : „Co masz na oku?" „„Jęczmień"" „Łżesz. różę itp. zwane urazem. pozostaje i jęczmień w oku. (W. N. przeciwnie zaś. Chory w okolicach Lubrańca idzie wzdłuż ściany razem z żarn awiaczem. Wendowie w Prusiech zamawiają go temi słowy: „Masz jęczmieni" „„Łżeszl"" Po przeżegnaniu się rzucają jedno ziarenko jęczmienia do studni. dotyka z lekka ostrą jego stroną chorych ócz. Szuchewicz Huculszczyzna Kraków 1908 IV 327). prowadząc nim z góry na dół trzy razy 1 mówi trzy razy następujące zaklęcie: Sierpiku. Lud nasz w okolicy Częstochowy pozbywa go się w podobny sposób: Trzyma się za brew i spluwając trzy razy mówi się : „Jęczmień na oku!" „„Szczekasz. (O.146 porzuć ją" N. Skutecznym lekiem ma być też dotknięcie go-. złotym pierścionkiem. podobnie jak jęczmyk na oku pędzają włościanie w Płowcach (Kujawy) trzykroć machając sierpem 0 zachodzie słońca. sierpiku! Zegnałeś (z pola) oźminę. u nas określenie jęczmienia ślubną obrączką. masz owies!" „Co masz na oku?" „„Jęczmień"" „Łżesz. masz żyto!" „Co masz na oku?" „„Jęczmień"" „Łżesz. znika i jęczmień z oka. Wreszcie chory rzuca ziarno w ogień. pędrakul"" Sposób leczenia jęczmienia na oku u Hucułów : Chory stojąc przed ogniskiem mówi: „Mam jęczmień"! Siedzący na dworze pyta g o : „Co robisz?" Chory odpowiada: „Palę jęczmień!" „Kłamiesz!" „Nie!" i tak po trzykroć. a gdy ono upadnie na dno i zniknie. jakoby zrzynali jęczmień sierpem. Djalog ten powtarza się trzykrotnie przed wschodem lub po zachodzie słońca. a jęczmień na oku zniknie. masz pszenicę". Żapalenie oczu. jarzynę — Spędź z oka uraz. T.) Przykładając na oko sierp i przesuwając go po niem trzykrotnie. W okolicy Gniezna zażegnywaczka czy mądra bierze sierp. Kolberg Lud 1882 XV 156) W Sieradzkiem zażegnywają w ten sposób chorobę oka (ale także ból głowy. jeżeli ziarnko pływa po wodzie. będącym za ścianą. wróż mówi tajemniczo: „Szła Matka Boska . z.

spotkała w drodze Bolec: „Gdzie ty idziesz Bolcu?" zagadnęła Panienka święta. Kamienie drobne zbierajcie! Poczem znachorka odmawia z chorą osobą trzy „Zdrowaś Marja" a „ ł u s k a pewnikiem zginie". będę je ognić i męczyć. „Kaj (dokąd) ty idziesz rysi pazurze i łuszczko?!" „„Idę ludziom oczy zasłaniać"". Jezusem dróżką (drożyną). szepce następujące zamówienie. Trzy formy zamawiania. Panny dopomocą. Najświętszej Panny i wszystkich Świętych pomocą". Zażegnywanie łuszczki (z Moskarzowa). bo ja ci zakazuję mocą Panny świętej i Pana Jezusa : Idź Bolec do morza!"" Wróż powtarza to trzykrotnie i chory wyzdrowieje. Panienka z P. Nie strzykała. Spotkała się z Panem Jezusem. Pyta się: „Kiej (kędy) idziecie?" „„Idziewa ludziam oczy zasłaniać"". „„O. Otolija?" . Jezusem przez las. 1879 III. na lasy! W morzu wodę pijcie. którą uważają za cieniutką błonkę. a gdy na białku ukaże się mała krosteczka. aby ją zażegnać: Szła Najśw. (Ks. Szed Pan Jezus z Najświętszą Panną dróżką. (St.7 ) . Wł. ja idę do Jana w oko. zowią ją pieniążkiem. antrop. Materjały z Kielc w Zbiorze wiad. po kościołach rozchodzą. ty tego nie uczynisz. Warjant z Małogoszczy: Idzie święta Otolija (Otylia) prosa siać. „Kaj (dokąd) to idziecie Rozalijo Lilijowo?" „ Po łuszczkę zganiać"". nie łupała. Zażegnanie łuszczki na oku w Kieleckiem: Poszła święta Rozalija na górę Lilijową. Jak się msze św. 54). Znachorka. Żeby się ta łuszczka rozchodziła. „O. Spotkał się z rysim pazurem i łuszczką. Spotkała się z pieniążkiem i łuszczką. Trójcy ja cię żegnam. Napotkała ją Panna Maryja „Gdzie to idziesz św. „Nie chodź ty rysi pazurze i łuszczko ludziom oczy zasła[niać! Idź ty na bory. Pana Jezusa mocą I Najśw. Lud 1902 VIII. Siarkowski. Tym źreniczkom nie zakłócała (widoku)! W imię św. chuchając na łuszczkę po trzykroć. aż zaślepnie". na lasy! Za Pana Jezusa mocą. z okolicy Brzeska.147 z P. „Ludziam oczów nie zasłaniajcie! Idźcie na góry. Łuszczką albo łuską nazywa lud polski kataraktę. Czyżewicz. 8 6 .

Panną dróżką. Spotkał się z rysim pazurem i łuszczką. Marją bez (przez) łączkę. Kości nie połamała. Panny. Ino łuszczkę żegnała. Lud 1888 XXI. 171). Ani wschodziło. „Wymachując nad chorym w powietrzu rękoma znak krzyża" recytuje następujące słowa: Święta Kasiula trzy córy miała: Jedna syła. A ta trzecia z oka łuscki zdejmowała. szklana. jak woda po morzu. Panna trzy razy w czoło: Pódziesz kobieto do domu wesoło! Wszyscy świącia ' święci) powtórzli. poczem trzeba zmówić 9 zdrowaś Marja do przemienienia Pańskiego. P. jak gwiazdy po niebie". Druga praczka. Ja cię łuszczko zażegnuję. tylko Bożą pomocą i Najśw. wietrzna. Zażegnywawał kobiecie łuszczkę. Chuchnął Pan Jezus trzy razy w oko: Uźrzysz kobieto daleko. Zażegnanie łuszczki przez zamawiacza (ki) od Łysicy: Szed Pan Jezus z Najśw. Nie będziesz czuła w oku bólu. Kasylda Trzy córeczki miała: Jedna szwaczka. druga prała. żebyś się rozchodziła. Bo tam nie będzie rosło. Zażegnywanie to powtarza się trzy razy.148 „„Idę ja se (sobie) prosa siać"". Kolberg. Ód kobiety łuszczkę oddali. Warjant od Sławkowa opiewa: Św. Najśw. Bo ci Maryja Panna zakazała. Ani się szerzyło. Żebyś oliwnej góry nie psowała. Wezmę sobie różczkę brzozową . jaglana i jakaś jeno jest na świecie. (O. Wróżka od Staszowa (w Radomskiem) tak zażegnywa łuszczkę. rybia. jak Anieli rozchodzą się po Bożych kościołach. Rzymowa. nie swoją mocą. Pójdziesz kobieto do domu. Trzecia nic nie robiła. „Nie chodź-że go tam siać. Żeby oka nie popsuła. Zażegnanie łuszczki i rysiego pazurka (od Masłowa): Szed Pan Jezus z Najśw.

Syna Bożego i Ducha św. niewieda kędy się podzięły. gwia[zdeczna. rano. przez Pana Boga moc. Chcesz pod słońce. 1879 III. zamiata. wycięciały.149 Na tego rysiego pazura i łuszczki siekanie. Chcesz pod obłoki. zapamiętała. Najświętsza Panno. zorzeczki. idź pod słońce. Chrystusa Pana służeczki! Służycie wy P. łuszczko. dymna. antrop Fragment zażegnywania łuszczki z Miechowa brzmi: Nie łuszczka. wrzedzenice. żegnam Pana mocą. coby ustąpił z jego oka. u Pana Jezusa jest przyjęta. rzezanie. tylko łuszczyca. wszystkich Świętych zapomocą (odpowiada św. Zamówienie kończy się trzykrotnem A m e n . idź pod obłoki. Bo ten rysi pazur i łuszczka słoniowa (słoneczna). (Zdrowaś Maryja). po przeżegnaniu się i zmówieniu „Ojczenaszu": „Jako ta ciemna nocka ustępuje temu białemu dzionkowi. wszystkich Świętych pomocą. Panny i wszystkich Świętych pomocą. A tobą. z jego białka i te wrzody. Wieczorem zaś przemawiają: Zorze. zamawiają Mazurzy w Prusiech dwa razy ze wschodem i przed zachodem słońca. Nie samiec. żebyś oku nie szkodziła. szczęśliwa jest godzina. tylko samica. swoją mocą. Żegnam cię. Wł.)coby też same posłużyły. Najśw. Chrystusowi we dnie i w nocy I temu chrzczonemu (N. tak zamawia: „Kładzie lewą rękę na ramieniu chorego. żegnam Pana Jezusa mocą. spluwa za siebie trzy razy. Zażegnanie łuszczki na oku w Lesicy opiewa: Łuszczka z łuszczętami. Zażegnanie od łuszczki w formie prośby: Proszę cię łuszczko. Żegnam cię. Po źrenicy nie chodziła. . Od k a z u. Klasztoru łuszczką nie zamiatają. Zbiór wiad. mówiąc: „„Gdzie idziesz św. żeby się rozeszło i odmawia 7 pacierzy". Po wypowiedzeniu tego djalogu „lekarka chucha w kąty izby. Syna Bożego i Ducha św. Boską mocą. Panny. wrzodata. Zuzanno (pyta Matka Boska)?"" „Łuszczkę spędzać. Rzymna. Siarkowski. 54). Zuzanna)". pomoc. Łuszczkę na oku znachorka z Nałęczowa okadzając ostróżką lub zasypując cukrem. aby wyszły. gdy na oku stanie. Przez Pana Boga moc. a prawą zakreśla krzyże przed twarzą pacjenta. (Ks. tak też temu chrzczonemu (tu trzeba wymówić imię osoby) każ. z jego białka i jego źrenicy odmówiły. Ten kaz z jego oka. Najśw. pomoc". Materjały z Kielc. z jego źrenicy.

Chu. wreszcie kończy się słowami: Daruj Panie pomoc! Oto jeszcze jedno zamówienie z Ukrainy: Skrapiając chore oko wodą święconą na Jordana. Aby się pozbyć kurzej ślepoty. chrzczonego Sługi Bożego N. Odmawia się to potrzykroć. Z białemi chartami. z jednego na nic. Schnaider. z ósmej na siódmą itp. z ręki do nogi. 1889 XIII. tfu! Niech Bóg da na wieki. (Ż.W białem polu polować"". jak gdyby żęła i za zżęty jęczmień poza siebie odrzucała. Jechała przeczysta Rodzica na ostatku. 1887 XI. zmyj-że i narodzonemu N. Zwiahelski) zalecają: „obejść trzy razy w około głuchy dąb (tj. w białem polu polować. Jadą i zobaczyli Go i pytają: „Kędy ty święty Jerzy jedziesz?" „. mówi się: . z dziewiątej góry na ósmą. wielki męczeniku Jerzy. 263). na leki! skacz zdrów! (J. Lud 1900 VI. którą chory do oczu przykłada. pobożnemu. gdy wszystkie liście stąd oberwą". na dziewiątą górę wywołuję. bądź mi pomocny Narodzonemu. z dwu na jedno. z oka bielmo! Baba czeska zamawia jęczmień tym sposobem. bielmo! Ja cię zaklinam. I w formule zamawiania od bolu zębów (na Wołyniu) występuje suchy dąb. Zażegnywanie bielma (premiwnycia) tak u Hucułów opiewa: Bielmo. 214). z głowy do ręki. święty ojcze Mikołaju. włościanie w Jurkowszczyźnie (p. tfu! Chu. Zamawianie chorego oka wśród ludu czeskiego odbywa się w ten sposób.50 Ból oczu leczy baba w Monowicach w ten oto sposób: Bierze krążak (wielki nóż). za każdym razem spluwając. pobożnego. „Nie jedź-że w białe pole polować. Żbiór antrop. wyjdź z oka. że odwróconym serpem trzy razy nad okiem chorego robi ruch.. Por. chucha mu do oka i modląc się mówi: „Chorobo. Jezus Chrystus na źrebiątku. A jedź do narodzonego. Jechał święty Jerzy na białym koniu. a idź do głowy. mówią: Wodo Jordańska! umywasz łęgi i brzegi. bielmo zrywać. I ty. O świecie roślinnym. W końcu zażegnywa szmatkę i wodę. zakreśla nim różne zygzaki nad głową chorego. taki który się późno rozwija) i odmówiwszy zwykły pacierz powiedzieć (po rusku): Żeby mię ta ślepota wtedy napadła. z nogi — przy tych słowach wbija ów nóż do ziemi — wejdź do ziemi". Boga miłosiernego na pomoc nam błagała. Z kraju Hucułów. Rokossowska. bielmo zamawiać. I ty. że przyciskając jęczmień palcem prawej ręki. N. Bielmo zamawiają w Kaniowskiem jak następuje : Prześwięta Bogarodzica w powietrzu stała. bądź mi pomocny. 186. chrzczonemu N.

Zażegnanie to należy trzy razy powtórzyć. piecze. Bułgarów i Serbów na Baikanie: Szła drogą Matka Boża. nie krzycz. ona ci ulży. A na nim jest złote jabłko. Na tem drzewie siedzi Jezus Chrystus I rozbija silną dłonią bielmana. Spotkała Dragana (imię chorego) I Dragan zapytał: Dokąd idziesz.# 151 Co widzę. Idź do Ilinki (imię zamawiaczki). Chorobę oczu la m a i I l e . siedzącego na ławce. Wendowie (Słowianie) w Prusiech zamawiają w ten sposób łuskę. nie mogę — nie widzę" Zażegnanie to po- .. to się rozmnaża. światła i bielma. Abrahama. które do nich mówi: „Moje dziewice. żaden kogut nie pieje". W ogrodzie jest drzewo. wyjdź z oka do drzewa. nie klnij. Syna. swędzi. W imię Ojca. Co chwytam. Na drodze . dmucha choremu po trzykroć w oczy. zażegnywają we Francji następującem zamówieniem: Miły Bóg i dobry św. dokąd idziecie?" „„Panie.swej spotykają szczęśliwego św. na dzikie puszcze. Wyciska łzy. Jan odbywają podróż. łusko oczna.. zwaną tu bielmanem (bielmo-mann). tam znajdziecie leki na ślepotę i bielmo". nie ciekło itd. mówią: Odwróć się brzydki bielmanie' W Państwie Bożem jest ogród. „Św. Dzieciątko Jezus odrzecze im: „Wracajcie do domu. Zamawianie katarakty we Francji opiewa w przekładzie prozą: Trzy dziewice idą w góry szukać zdrowia. Tu przerywa zażegnaczka. Matka Boża powiedziała mu: Cierp. Zamówienie choroby oczu u Macedończyków. Żeby nie swędziło. Na drodze spotykają dzieciątko Jezus. Ducha św. Matko Boża? Oko mię boli.. to się gubi. gdzie żaden człowiek nie kosi. nie bolało. „„Mój Panie. idziemy w góry szukać leki na ślepotę i bielmo"". W imię Ojca itd. Ona ci nadmucha oczy. szepce swe zamówienia i kończy słowami: Matka Boża rzekła: Kochana matko duchów! Tego oczka nie zaogniajcie.. Żeby się krwią nie zalało. Abrahamie. W zażegnaniu choroby oczu ludu niemieckiego w Austrji dolnej czytamy również: „Łusko wietrzna i kamienna. wstań i pójdź z nami". Po wymienieniu nazwiska d o tkniętego bielmem. Amen.

Wlislocki Zauber u. na Ukrainie znachor zlizuje oko. całuje oko i spluwa je w końcu. albo trzymać za rzęsy i plunąć. Tfy. Oko. leczył choroby ócz przeważnie zamawianiem. radzą na Rusi. szeptała następujące słowa: Bolu z ócz Idź do wody! Idź z wody Do szafranu! Idź z szafranu Do ziemiI Idź z ziemi Do Pęnvas! (Duchów podziemnych) Tam jest twój dom. W Rosji przyciska się jęczmień pierścieniem ślubnym. lud zwany wendyjskim w Prusiech każe językiem wylizać. należy do kategorji najstarszych środków leczniczych. a na niego swarzyć: „A idź-że ty brzydaku. Nasze włościanki wylizują choremu dziecku oczy lub ocierają śliną. do której wrzóciła trochę szafranu. Jęczmień na powiece traci Chorwat. w Styr]i plując potrzykroć w kąt. Jęczmyk leczą w okolicy Bochni następującym środkiem mistycznym: Na widok dotkniętego tą dolegliwością należy splunąć trzykrotnie na ziemię. Już starożytni Chaldejczycy. pocierają trzy razy rąbkiem koszuli. Zażegnywanie choroby ócz. aby „pierworodny syn (perwak) napluł w chore oko". Słowak wylizuje językiem obce ciało. Cyganka obozująca w narriocie Transsylwanji tak zamawiała chorobę oczu: Podczas zmywania chorych ócz wodą źródlaną. Gdy na oku robi się jęczmień. a oba te środki należą do najstarszych i najpierwotniejszych sposobów leczenia. nie mniej dawni mieszkańcy Asyrji i Babilonji. a oko będzie czyste (Czarny Dunajec). W innych stronach Niemiec smarują jęczmień (Gerstenkorn) co rana potrzykroć śliną naczczo wydaną. Obce ciało usuwa się w Czechach z oka spluwając trzykrotnie przez przeciwne ramię. I lud francuski zwilża jęczmień (orgelet albo chalazion) śliną. witebskiej wylizując je językiem. Tam twoja uczta! 'H. Śliną. Jeżeli wpadnie coś do oka. zwanej przez lud nasz bielmem albo łuską. Zawadę z o k a zapruszonego wylizują u nas powszechnie językiem. zwłaszcza naczczo użytą. Aby spędzić jęczmień z oka. Tfy!. zwłaszcza katarakty. gdy mu wpadnie do ócz. czyniąc nad nim znak krzyża pierścieniem ślubnym albo brzegiem odwróconej . albo radzą — podniósłszy lewą ręką powiekę — splunąć trzy razy. cóż to masz za plugastwo brzydkie"! i jęczmień niebawem zginie. do którego coś wpadło. Zapruszenie oczu każą Samostrzelanie wylizać językiem pod powiekę. polecają Szwabi na chore oczy. a pył wypadnie z oka. mówiąc: Tfy. Besprechuugsformeln der Zigeuner Ethiologische aus Ungarn Budapest 1887 ! 62). radzą w Andrychowie niespodzianie naplut w oko. przy ostatnich słowach zamawiacz opisuje dokoła oczu krąg i chucha na nie.52 wtarza się trzykrotnie. Ciała obce z oka usuwają chłopi gub. gdy mu ktoś trzy razy w oczy napluje.

Turcy w okolicy Konstantynopola leczą zapalenie ócz. Przeciw zapaleniu ocz i jęczmieniowi Chorwaci zapuszczają kilka kropel mleka z piersi karmiącej kobiety. zbieraną z liści jęczmienia. 15). Litwinka w Prusiech wschodnich chore niemowlęcia oczy obmywa mlekiem z piersi (J. ze studni w Gidlach i tp. Choroby oczu leczą Cyganie przybywający w namiotach na Węgrzech. (J. Liczby 3 i 9. Jęczmień na oku usuwają Żydzi w Polsce okrążając potrzykroć oko ślubną obrączką. Sembrzycki Ostpreussische Zaubermittel Am Urąuell 1892 III. Świętek. nad tym ogniem potrzyma zimny obuch od siekiery. W Indjach wschodnich (Brytyjskich) pozbywa się obcego przedmiotu z oka. używają i Arabowie w chorobie oczu. Mleko karmiącej matki króra wieczorem pościła. wieku) „sok ruty dzikiej wstrzykiwany z pokarmem kobiety karmiącej chłopu jest lekarstwem" Wieśniacy nadrabscy chore oczy zapuszczają pokarmem zdrowej kobiety. Udziela Materjały z Ropczyc. przeciw bolom oczu. Alatki w Krakowskiem i na Ukrainie dzieciom przy piersi zapuszczają do oczu swe mleko. mlekiem matki. niech roznieci ogień z brzozowych kijów (prętów). Wlislocki. a łuszczka zginie". podane naczczo. albo „ktoś inny zaciskał pięść i spluwał trzy razy". W tym celu użyte mleko na Ukrainie ma pochodzić od mołodycy. 95). Wkłady na chore oczy z mleka kobiecego poleca i lud w okolicy Dokszyc. do ktorego dodają kilka kropel jej krwi. Słowacy zapalenie ócz leczą zakrapianiem oka „matczynem mlekiem". myją niem powieki niemowląt. jeden to ze skutecznych środków. Na wzrok ciemny opowiada Syreńskt (w IB. Górale około Pilzna leczą kurzą ślepotę przecierając oczy na wiosnę rosą. — Chorobę ócz. Lud 1905 Xl. która miała tylko jedne dziecię i to chłopca. (H. (S. czem uniemożliwiano pierwotnie dostęp demona choroby. 1886 X. Bole oczu usuwają Huculi również miekiem kobiecem. przez silne zakropienie go mlekiem karmiącej kobiety. Zbiór antrop. uchodzi u Niemców za skuteczny środek na oczy. Skutecznym środkiem sympatetyki ludowej w chorobach oc?u jest przemywanie oczu mlekiem od piersi. Tubylcy w południowo-zachodniej Afryce posługują się w tym celu sproszkowaną łupiną j a j a i mlekiem matki. jak np. Hindusi leczą śliną zapalenie ócz. zanim się w kłos rozwinie.153 koszuli. poczem przykrywają je okadzoną bawełną. Am Urąuell 1892 III. przemywając je mlekiem kobiet. z sadzawki św Stanisława na Skałce. jakgdyby groził demonowi i pluł na niego. którą uważają za skutek spadku z głowy. „Gdy się komu robi łuszczka na oku. 10). Wyłupione oczy uzdrawia" trzykrotne potarcie oczów rosą z pod szubienicy. Walnem środkiem leczniczym w chorobie ócz bywa rosa i woda. karmiącej chłopca. Australczycy z Wiktorji zapuszczają do oczu oślinione włosy z głowy. Podhalanie (w Czarnym Dunajcu) chore oczy pocierają przed wschodem słońca rosą poranną. a skoro nad nim osiędzie rosa. 378). leczy lud w okolicy Krakowa przemywając oczy rosą zebraną przed wschodem słońca lub wodą z miejsc słynących cudami. Mleka matki. . używanych nad Rabą. niech posmaruje nią oko. lud wsi Stradomia zapalenie oczu leczy przykładając rosiczkę. z rzeki przy Kalwarji Zebrzydowskiej.

Jura. przed wschodem słońca. Nic dziwnego. W tym celu wcześnie przykłuwają dziewczętom uszy. Ukraińcy nacierają chore oczy rosą zebraną w dzień św. Wołyniak przemywa chore oczy moczem własnym kilka razy o wschodzie słońca. Zaubermittel Am Urquell 1893 IV. —Lud w Krakowskiem utrzymuje.154 Wołyniacy przemywają chore oczy wodą kryniczną. w której zagotowują garść trybulki. a potem nią oczy obmywać. albo wpuszcza w oko rakowe ziarenko. w cicho stojącej wodzie. na których osadzone są oczy u raka. oczu rączych. lub rosą zebraną z ziela. Środkiem. idzie Japończyk do studni swej zagrody i rzuca dla demona Sni-jin trzy fasole azuki. Na k u r z ą ślepotę radzą: 1) Przemywać oczy rosą zebraną przed wschodem słońca 2) Przed wschodem słońca postawić naczynie z wodą pod tą grzędą. Białorusini przemywają chore oczy wodą. Plemiona Snaheli w Afryce leczą bliskich oślepienia chorych rosą. 55). Bóle oczu leczą w Szlezwiku i Danji przez lizanie i ślinienie. zwłaszcza złotych. mającym zapobiegać uderzeniu . że noszenie kolczyków. czerpaną w Wielki piątek. chwyta się palcami prawej ręki za rzęsy górnej powieki i spluwa. który chłopiec wydał. aby było zdrowe. Bole oczu pozbywa się w Niewachlowie chory w ten sposób: Wyciąga sam ze studni wiadro wody. (H Volksmann SchleswigHolsteinische Haus u. Wodą. zwanego carowe oczy (rosiczka). Zbawiennym środkiem na chorobę ócz u ludów romańskich i germańskich jest woda wielkanocna. Każdy niemal kraj obfituje w źródła. aby się uchronić od choroby ócz. Po wyzdrowieniu ofiaruje znów trzy fasole. wpatruje się w nią przez godzinę i obmywa nią oczy. Starożytna medycyna ludowa w Niemczech stosowała w chorobach oczu mocz. a trzymając nad wodą sito. dla swego podobieństwa do oka ludzkiego. znajdujących się w żołądku raka. w rzece przeciw prądowi. Oczy rakowe. skuteczną też jest woda czerpana w milczeniu na Zielone świątki. nie bacząc na rany. którą pociera się oczy. Chorobę ócz leczy lud czeski zmywając oczy rosą z okien. Aby się pozbyć choroby oczu. używane są dość powszechnie w okulistyce ludowej (np. zmywają na Węgrzech oczy. że wskutek tego mamy wśród ludu naszego tak wielu „ślepych z urodzenia". których woda posiada cudowna moc leczenia chorych ócz. owe drobne kamyki wywołują łzawienie a tem samem usuwają cbce ciało. Pomiot gęsi na chore oczy zalecany był przez cesarza Maksymiljana I. z. w Szwabji posługują się „moczem dziewiczym". Cnory na oczy w Bawarji zmywa je sobie wodą w Wielki piątek. W ziemi Dobrzyńskiej gdy się oko czem zapruszy. w Niemczech). W okolicy Dokszyc (na Rusi) kładą do worka łącznicowego białe kamyczki. stojącą na oknie w nocy podczas pełni księżyca. W Polsce. chorzy na oczy w Algierze myją je moczem. w rzece kąpią bydło. to jest dwu soczewkowatych ciałek wapiennych. W medycynie średniowiecznej — u nas i zagranicą — używano t. zwanej Mebo. 277). „ma wielki wpływ na oczy". i na Rusi zalecają przeciw bolom oczu okłady z ciepłego jesze łajna krowiego. dlatego o tej porze kąpią się lub myją mienią też wszelką wodę niezawodnem lekarstwem. odmawia szepcąc modlitwę. (Czasopis czeskeho Musea 1855 str. na której kury siadają. Niemowlę chore na oczy zakrapiają moczem ludzkiem.

(Siemianice p. które mają „materję (chrobową) przyciągać". Żydzi w Polsce utrzymują. Jako ochrona przed chorobą ócz służy u wielu ludów przekłucie usz i włożenie jakiegoś kolczyka z kruszczu. powinien nosić koralowe kolczyki w uszach Choroby uszu. jeśli w lewem — zła. U progu chorób usznych mieszczą się przesądy i wróżby odnoszące się do szumu i dzwonienia w uszach. w którem uchu. przekłucie uszu młodych dziewcząt dla noszenia kolczyków. „że się sprawdzi to. Jako środek zapobiegawczy i zarazem leczniczy poczytuje lud białoruski „noszenie kolczyków srebrnych lub mosiężnych. Dzwonienie w uszach wróży jakąś wiadomość. (Powszechne na Rusi). kto odgadnie. że ganią (z Ukrainy). Na chorobę oczu radzą w Sycylji „przykłucie uszu i noszenie kolczyków". która o nas mówi. Gdy zadzwoni w uchu. należy pomyśleć o znajomych. jeżeli w lewem — źle". w lewem nieszczęście. Komu dzwoni w uszach. o tym dobrze. a . a komu prawe. W innych stronach Polski dzwonienie w prawem uchu zapowiada szczęście. Jeżeli w prawem uchu d ź w i ę c z y . temu spełnią się zamiary i odwrotnie. w lewem zaś. Chcąc się dowiedzieć. W innych stronach powiadają: komu lewe ucho goreje. Dzwonienie w uchu tłómaczą sobie. Dzwonienie w uchu. będzie dobra nowina. Dzwonienie w prawem uchu. (Czarny Dunajec). Zapadający na katar oczny włościanie w Austrji górnej noszą złote kulczyki. o tym mówią: Przypominając . A jak źle. jako znak spełnienia czynu. że ludzie chwalą. organu niedostępnego obserwacji i djagnozie laików. albo przynajmniej guziki. że kto chce mieć zdrowe oczy. co ma odciągać chorobę". Słowacy uważają za niezawodny środek przekłucie usz. a mianowicie „jeżeli dzwoni w prawem uchu.jeżeli się natrafi na tę osobę. „jaka". jest oznaką. Jeśli dobrze. kto nas wspomina. Choroby uszu. bywa na Rusi południowej. mówią o nas dobrze. Kępiński). pytają włościanie nadmemeńscy: „W którym?" Gdy kto odgadnie. i najczęściej u szlachty. rzadko i słabo leczone są przez lud nasz. (Radłów-Bochnia). o tym źle mówią. Gdy dzwoni w uchu. to znak że „będzie jakaś nowina". że „ktoś o nas mówi". zwane Ohrschrauben. mówią: Święty Duchu! Święty Duchu! Dzwonisz mi w prawem (lewem) uchu. to przestań. to dzwoń. natychmiast w uchu dzwonić przestanie". Aby się dowiedzieć. W Trzemesznie dzwonienie w uchu uważają za znak obmowy. przywodzi Szymonowicz w sielance Czary. jako środek odciągający. podobnie jak w innych krajach.155 skrofułów na oczy. Od przewlekłego zapalenia ócz dzieci bawarskich i szwabskich strzeże wczesne noszenie kolczyków. co się w tej chwili zamyśliło". odgadnienie jest oznaką spełnienia się zamiarów i odwrotnie. zgadują więc w którem uchu.. ma to być oznaką.

Aby nie mówiono źle. o tym dobrze mówią. należy uderzyć ręką w prawe ucho. Rusi. bo wtedy człowiek ma serce przy1 ężone i djabeł ma moc nad nim. iż się dobrze 0 nim mówi. zapowiada kłótnię (w Dytmarskiem) albo zły dzień (we Francji). w przeciwnym razie nie wiodłoby się przez . Włościanie nadniemeńscy lewą nogą nie przestępują progu. Do kieliszka nie należy nalewać lewą ręką. Żydzi w b. „Lewą nogą wstał. by ich co przykrego nie spotkało. podaje Szymon Granau w swej kronice pruskiej podobny zwyczaj: „Jeżeli komuś dzwoni w prawem uchu. dlatego Władysław Jagiełło. że dzwonienie w prawem uchu wróży nowinę. że wstawanie lewą nogą z łóżka wróży niepowodzenie w tym dniu. Dzwonienie w uszu—w wyobrażeniu ludu w Szlezwiku i Holsztynie—oznacza. będzie miała byczka. w lewem — obmowę. na Litwie itp. gdy się dotknie prawego ucha poślinioną ręką. Gdy komu język spryszczy po prawej stronie. Już na początku XVI w. W tym drugim wypadku. jeżeli po lewej. gdy zaś na lewym. Inni utrzymują. a aniół-stróż go odstępuje (Żołynia). wtedy mówi: dobrze o mnie wspominają. ani wstają z łóżka. cieliczkę (Łopuchowa). Podobne przesądy znane są na Mazowszu. W Bawarji dzwonienie w prawem uchu oznacza dobrą opinję. bo pijący z niego prędkoby się upił. gdy natrafisz na tego. przestaje dzwonienie w uchu. na Rusi i Litwie. a oszczerca ukąsi się w język. obudzenie się na lewym boku zapowiada dzień zasępiony. że ktoś dobrze o nim mówi.156 sobie znajomych. wtedy źle mu życzą albo go okłamują". w lewem. Świerzbienie prawej brwi oznacza radość. a jak niektórzy podają i Zygmunt Stary. że ktoś o nas mówi. (Z Gdowa). jeżeli dzwoni w prawem uchu. (Czarny Dunajec). Francuzów i Niemców. ten o nas mówi. powiadają o człowieku w złym humorze. „Wstając z łóżka należy najpierw stąpnąć prawą nogą. Żydzi w Królestwie powiadają: komu dzwoni w prawem uchu. komu w lewem. a przysłowie to opiera się na przesądzie. który o tobie mówi. w Niemczech i in. a przy którem dzwonienie ustanie. aby prawą nogę najpierw wysunąć z łóżka. ten będzie płakał. Królestwie uważają za dobry znak obudzić się rano na prawym boku. jeżeli dzwoni w lewem uchu. kogo zaś swędzi lewe. uważali. mówią źle. występuje w wierzeniu ludu polskiego — zarówno jak u Anglików. chcąc się dowiedzie^ kto. Lewa strona w przesądach ludu wskazuje na dziedzinę złego. Spiąć nie należy leżeć na l e w y m b o k u . (Czasopis czeskeho Musea 1855 str. Kojarzenie pojęć o złem i dobrem z wyobrażeniem o prawej 1 lewej stronie. Już Grek starożytny dzwonienie w uchu prawem miał za znak. w lewem — dobrze. Oto parę przykładów z innej dziedziny: Kogo prawe oko swędzi. to go obmawia. osoba obmawiająca popadnie w chorobę. Podobne zabobony znane są w innych krajach Europy. lewej płacz. że źle o nim mówią. w Niemczech. należy po kolei wymieniać imiona znajomych. lewej liczenie (wydawanie) pieniędzy. Wstawanie rano lewą nogą z łóżka. Gdy krowa do ocielenia leży na prawym boku. bo marudzi". 180). tego obmawiają. Świerzbienie prawej ręki oznacza witanie się z kimś. Przesąd ten rozpowszechniony jest w Polsce. Dzwonienie w uszach oznacza u Turków „iż ktoś o nas rozprawia". Lewa i prawa strona mają wielkie znaczenie w wyobrażeniach ludu. ten się będzie śmiał. to dowód.

Na ból w uszach zalecają Żydzi: kawałeczek zgrzebnego płótna. ale także germańskich i romańskich ludów. zapalając drugi koniec. W przytępieniu słuchu zapuszczają do ucha na Ukrainie i Litwie sok wyciśnięty z cebuli. do uszu. Bawarji. i in. póki mocz jeszcze gorący (w Krakowskiem). Chorwaci posługują się w tym celu odchodami owiec lub kóz. a ból ustanie. z której sok wpuszczony w ucho kroplami leczył głuchotę. w Indjach wschodnich. a ten mocz wlać w banieczkę i chować go zaszpuntowawszy. Chorwaci sokiem baraniej wątroby z mlekiem kobiecem. Na głuchotę pomocny jest w Lubelskiem następujący środek: wsadza się w ucho kawałek w trąbkę zwiniętego płótna lnianego. leczą nasi włościanie w sposób prymitywny: Rozciąwszy zabitego zająca. Rosjanie zapuszczają w chore uszy olej lniany z przysmażaną cebulą. przykryć rzeszotem tak długo. Rumuni na Węgrzech powlekają szmatkę lnianą roztopionym woskiem i koniec jej.157 dzień cały". . Słowacy zakrapiają ucho ciepłem mlekiem od krowy. Dalmacji. aby mocz puścił. umiejęt. w Krakowie Nr. Środków tych używają w Czechach. Akad. włożywszy na misę. Środek ten zalecał też autor Compendii med. uważając za „najskuteczniejszy na głuchotę środek zajęczą urynę wpuszczaną kroplami do uszu". co „na lewo" to dziełem złego. wyjmuje się ją z ucha. tępy słuch. to jest oznaką dobrych duchów. żółć zajęczą lub kozłową. zmaczanego w roztopionym wosku. Starocymryjska medycyna zalecała przeciw głuchocie mocz baranią i żółć węgorza. w tym moczu bawełnę maczać i w ucho kłaść. a były też stosowane w starożytności (Dioskurides . Uszne cierpienia leczą nasi włościanie wpuszczając do uszu oliwę lub ciepłe mleko (Lud nadrabski). wogóle wierzeniach. nie tylko Słowian. 1454 z 17 wieku: „Jeża żywego na słońcu. czyli t. aby nie wywietrzało". wetknąć do ucha i zapalić. zabiegi te mają wyciągnąć z ucha „trociny". Wracamy do pierwszego wątku tj. Austrji górnej. powleczonego woskiem świecy. zapala się tę trąbkę z drugiego końca i gdy zaczyna parzyć. wróżbach. wkłada się w nie trąbkę z płótna nasmarowanego woskiem i tę zapala sję z zewnątrz. Środek do dziś stosowany na Węgrzech. obecnie nawet na Sumatrze. Chorobę uszu. kładą jeden jej koniec w ucho. z.Celsus). rozmieszane w wódce. moczą w pęcherzu bawełnę i wkładają ją szybko do uszu. (Częstochowa 17S9). auc. W Kulewszczyźnie wkrapiają choremu do ucha po kilka kropel ogrzanego moczu z owcy albo kładą do ucha skrom zajęczy na wacie. Prawa i lewa strona stanowi ważny moment w przepowiedniach. a drugi zapalają. kładą do chorego ucha. która się w Sądny dzień w bożnicy paliła. Na Ukrainie robią też trąbkę z nowego płótna. — W naszych O g r ó d a ch z d r o w i a i Z i e l n i k a c h z 16 wieku zalecano z roślin: cebulę. by w uchu płonęła. Marokko. Co się stanie „na prawo". Ból u s z ó w leczą na Rusi (w Czortowcu) w podobny sposób: Po obmyciu uszu olejkiem z kminku. Na o g ł u s z e n i e radzi Rękopis bibl. zwinięty w trąbkę. a głuchy usłyszy.

rozpowszechniony u plemion barbarzyńskich na drugiej półkuli. aby nie otwierać ust. W Ogrodzie zdrowia (wyd. umorzysz". Spiczyńskiego 1542) zalecają przeciw bólom zębów roślinę. gdy umarłemu dzwonią na pogrzeb. robakowi. że sprawcami choroby zębów są robaki. ażeby ów dym robaka zamorzył". zalecano u nas następujący sposób okurzania chorych: „Wziąć siemienia konopnego i na wągle gorejące na fajerce wsypać i nad tem okrywszy głowę kurzyć się.) prawi o robakach toczących zęby. Z rzymskich pisarzy Scribonius Largus (43 po Chr. rozziewiwszy gębę. (Rps. usuwa ból". czarny robaczek. że „kiedy go w nozdrza włożysz. Compendium medicum (wyd. Przestęp „wypędzał robaki rodzące się w sercu". używanego przez naszych lekarzy p. Choroby tej nabawia się na Rusi. który psuje ząb. Jeszcze autor podręcznika. który ząb toczy. (Compendium medcium 1703j. ale także różnych chorób. który bywa w zębie. „Ból zębów — jak twierdzą górale z Podhala — jest skutkiem tego. ant. zwaną nogietkiem (calendula officinalis). zalecał na ból zębów koręjesiona. Biblioteki Ossolińskich Lud 1889 V. Korzeń pokrzywy „morzył robaki w zębie i usuwał ból". że „włożona w wypróchniały ząb wywabia z niego robaka. gdy się zobaczy ropuchę. Ludy pierwotne uważają niektóre zwierzęta za sprawców chorób. t. bo gdy ona porachuje zęby. które toczą korzeń lub koronę zęba. Kto je albo pije w tym czasie. że robaki są sprawcami choroby zębów. Za sprawę różnych chorób uważano u nas w wiekach średnich robactwo. w Niemczech i in. zwłaszcza bolu zębów. szeroko rozpowszechniony we wszystkich częściach świata. wierci w nim dziurę i sprawia sałanie (suchy ból) w zębie". Kantor Czarny Dunajec Mat. Dlatego radził też pokrzywę. Bolenie zębów przypisywano pod koniec 16 w. Przesąd naszego włościaństwa. wszystkie powypadają (Szczawnica). której „korzeń morząc robaki w zębie. Szyjąc śmiertelnicę dla umrzyka. nie wolno nitki urywać zębami. c z y r w i a (czerw). „Albo też cegłę rozpaloną włożyć do siemienia — w naczyniu jakiem albo garnku będącego . kurzyć". utrzymując. Ból zębów przypisują nad Rabą . który ból zębów powoduje". H.i piwem pokrapiając nad tem.robaku mieszkającym wewnątrz zęba". sięgać ma doby wspólności Indoeuropejczyków. Trzeba się wystrzegać. dostaje bolu i próchnienia zębów (Chełm). przeżytkiem tej wiary jest zabobon. Dawni Egipcjanie czynili je sprawcami nie tylko bólu zębów. gdy niosą umarłego. ze średniowiecznych Salernitanin Platearius. sięga głębokiej starożytności. 81). Dlatego zakazują zabobonni u ludów romańskich jeść. gdy się je podczas pogrzebu lub tylko dzwonienia pozgonnego. gdzie mowa jest o . także okrywszy się. Wedle naszych Ogrodów zdrowia z 16 stuleciu. aby go „dymem umorzyć". twierdząc. 1719). że do zęba dostaje się mały. jugosłowiański i niemiecki: robaczki. Jako przyczynę bolu zębów podaje lud ruski. pojęcie to znane już Wedom. Przyczynę bolu zębów przypisują i Żydzi robakowi. (J. czeski. bo będą od tego pruchnieć. dziegiel miał wywodzić zapachem swym „robactwo w mózgu zalęgłe". Przypisywanie robakom rozmaitych chorób. 1907 IX 144).158 Choroby zębów.

Włościanin z okolic Radomia leczy się na zęby. malutkie robaczki wypadają z zębów". (O. jak pływają po wodzie.. tedy robacy wypadną — rzecz jawna jest" (Szymon z Łowicza 1535). poświęcanym na Matkę Boską zielną (w Wieliczce). Okurzenie bolących zębów lulkiem było już w wiekach średnich stosowane. (B. który u ludu doznaje czci niemal boskiej. Z chorego zęba wychodzi ze śliną robak lub kilka robaków. przez co zęby przestają boleć*. Gdy Rusini (Olejowa) okadzają chory z ą b parą z lulka. że kurczenie się pod wpływem gorąca te] rośliny dało powód do przypuszczenia. toczących ząb. do którego wrzucono kilka ziarn tej rośliny.. Parząc na ból zębów roślinę. kadzą bolące zęby. wdychają też parę unoszącą się nad miską. Serbowie (w Bośni i Hercegowinie) leczą ból zębów i oczu okurzeniem ich dymem szaleju (lulek). zwaną bieluniem. W Sekretach Białogłowskich (wyd. Nasienia lulkowego używają i w Niemczech przeciw bolom zębów. znanym pod imieniem ziela Jowisza. nasypać na rozżarzone węgle nasienia lulkowego i dym stąd unoszący się chłonąć w izbie. warz je w nowym garczku i kamienie w nie włóż rozpalone. 1882 VI. sprawcy choroby. mający silny odór. czarne robaczki. mają z zęba wypadać robaki zwane czerwiakami. narzucają nań koce i odzież. W wielu okolicach Rusi używają w tym celu nasienia lulkowego. Szwabi i in. 263). okrywszy się chustką. należy do ulubionych środków ludu w Europie środkowej. widać jak „czarniawe. tym sposobem z chorego zęba lub oka wychodzą lobaki. Są one białe i jak niteczka cieniuchne. (lulek) wrzącą wodą i trzymając usta nad tą parą. 165). wyciąga robaki z zęba. Kolberg Pokucie 1888 III. z szeroko otwartemi ustami. Być może. na Rusi i Litwie podkurzania i wdechar. t e d y się nad parą ową nachylisz. że „korzeń bieluna (szaleja) octem polany. a mają czarne łebki. że po przyłożeniu jej do bolącego zęba. aby dym umiejscowić. Chory klęka przed ogniem. W tym celu zalecają.ie ciepłej pary. albo podpaliwszy chory z ą b oświęconem zielem. „Kiedy komu robacy w zębiech. spluwa się ślinę z ust. do której wrzucono rozpalone żużle. W okolicy Zbaraża podczas spluwania śliny do miski z zimną wodą „na powierzchni wody mają się ukazywać drobne. Częste zastosowanie w leczeniu chorych zębów mają w Polsce. Można nawet owe robaczki widzieć. Okurzanie zwłaszcza szalejem czyli lulkiem. I w okolicy Biecza lud przypisuje chorobę zębów robakom. poczem wlewa do niej gorącej wody i staje nad parą okryty chustą. Lulkiem posługują się w tym celu: Czesi. przypisywanych Albertowi Wielkiemu. wdychają dym. sypiąc nasienie lulka (szalej=Hijosciamus niger) na żarzące węgle i dymem tym nakadza miskę. W okolicy Czeszewa (w Poznańskiem) na ból zębów zalecają okadzanie zie- . „Dym z lulka — jak powiadają na Ukrainie wyciąga robaki z zęba. czytamy. 1698). Jako lekarstwo przeciw bolom zębów na Podhalu zalecają otworzone usta nad miską. klóre są przyczyną choroby". dym z tej rośliny. Lulkiem. skacze jakby wrzał w ogniu". antrop. celem pozbycia się ich. Poczem pochyliwszy się nad parującą wodą.159 zagnieżdżeniu się robaczków. a razem z nią wypluwa się rzekome robaczki z zębów. Gustawicz w Zbi> rze wiad. Słowacy. wyłażą z niego robaki. tedy weźmij siemienia konopnego. aby dym nie uszedł.

i Słowacy na Węgrzech zatykają dziurę zęba moczką z fajeczki. wdychających parę nalewki rośliny melia i maku. 1889 Xlii. suszy je i okadza niemi zęby i dziąsła a ból ustaje. a dym uśmierza ból. wybiera raków prawe oko (lewy ząb . „okadzają też dymem z przypalonego zęba końskiego chory ząb n człowieka" w myśl zasady: „ząb na ząb". W Bawarji oblewają żarzące węgle wódką. palących. Na Ukrainie kaszę jęczmienną nalewają na rozpalony kamień i nad parą unoszącą się nań ogrzewają zbolałą twarz. Bole dziurawego zęba powoduje — zdaniem włościan czeskich — robak. którą z solą mieszają. że tu wymienię tylko tubylców Indji wschodnich. które wydrążają dziurę w zębie. a wchłaniając unoszącą się z niego parę powiadają. Na ząb bolący przykładają nie tylko w Polsce. puszczając dym na bolące zęby. zagryźć. ból ustać nie może". sok tytuniowy". 9 gałązek z wiśni. ostre. 172'. na Wołyniu. Szwedzi rzucają na żarzące węgle sól kuchenną i ustami wdychają wznoszącą się parę. Czesi okurzają ząb czarciem łajnem (Assa foetida) bzem. . trzy kamienie rozpalić. Gdy Frankończyka boli ząb prawej szczęki. Chorobę zębów leczą Serbowie w Bośni i Hercegowinie paląc paproć w fajce i okurzając dymem rośliny „robaki gnieżdżące się w chorym zębie" W roku 1749 zalecano okurzać je sproszkowanym zębem końskim. Na puchlinę w okolicach Sieradza pomaga następujący środek: „Ugotować razem 9 czubków z choiny.lewe oko) zakłada niem fajeczkę i pali. Hucuł zrywa zębami orzechy z leszczyny. a puchlina ustąpi". w Prusiech posługują się w tym celu mlekiem. jsk chrzan.160 lem. ale także na Rusi i Litwie. — Ze środków lecznictwa ludowego przeciw bolom zębów można wydzielić grupę leków bezpośrednio działających. Bole zębów leczą i ludy pierwotne okurzaniem. Mazury mieszkający w Puszczy Sandomierskiej „wypalają zepsute zęby rozpalonym drutem" (Z. chemicznych i mechaniczych. środki gryzące. stąd nazwa takiego zęba: vyżrany tj. wyżarty Ponieważ robaki te nie znoszą dymu. 198). W ogólności okadzanie dymem i parą. Ból zębów przypisuje lud w hrabstwie Ruppin małym robaczkom. aby „robaki z zębów powychodziły". które mają owego robaka zalać. Lud ruski w Jurkowszczyźnie. należy do terapji ludów na tej i tamtej półkuli. dlatego kobiety czeskie palą na ból zębów fajkę mężowską. aby odurzałe robaki z zębów powypadały". Żydzi w Poisce okurzają ząb bolący makiem. zatopić. które tam zwą tysiącznikiem. ze przyczyną bolu zębów jest „robak maleńki. 9 gałązek z gruszek i 9 z jabłoni. i tem się naparzać. Zbiór antrop. z czarną główką. cebulę. z kamforą. radzyński) biorą mech. a dopóki on żyje. lud krakowski używa przeciw niemu „ostrych. 1890 XIV. wlać na nie ów odwar. rosnący na krzyzu po rozdrożach i palą. dymem tytoniu itp. Wychodząc z założenia. Wieśniacy ze wsi Płudy (p. zaleca „w bolu zębów nad parą ugotowanej kaszki konopianej lub nasienia konopi trzymać otwarte usta. że „robaczki wychodzą z zęba i robi się lżej*1. nogietkiem. bylicą itp. (Z Rokossowska w Zbiorze antrop. Pozbywa się ich trzymając usta nad parą. Wierzchowski z Tarnobrzeskiego. gryzących środków" jak „wódka z gorczycą.

) .vorka moczowego wysokiego stupnia (Z Instytutu anatomii patol. Nowickiego. lwow. Zdjęcia foiograPczne w szpitalu powszechnym. chorób skórnych szpitala powszechnego we Lwowie prymarjusza Dr. Przepuklina . zdjęcie v/ oddz. W. prof uriw. R Leszczyńskiego). n d a z . Leszczyńskiego. Kilaki (syfihsj z kliniki uniw. lwow.Lues 'syohilis). Wrodzone znamię (fotogr. ' d l a choro bij wenerycznych Dr. Dr.

wychodzą wtedy pobożnie. Nie wiadomo gdzie się podzieją. wkładali do próchniejącego zębu ząbki czosnku. Jugosłowianie od Dalmacji wkładają do wydrążonego zęba goździkowe korzenie. Materjały z Łukowca mazowieckiego Zbiór antrop. Liczne i różnorodne leki ludowe. Bolą zęby Marynkę ochrzczoną. ułożoną w formie wierszydeł. Z choiny w leszczynę. Chorobę dziąseł. ze złożonemi rękami do księżyca i zwracają się do mego z modlitwą. jakiś ty miły. kiedy się rozwinie. smarują lub nacierają niemi chorego. Na głuchej niwie stoi d ą b suchy. tytoń. pieprz goździki itp. Są to przeżytki kultu księżyca. czczonego przez Słowian. Dziurawy ząb zatykają Czesi i Słowacy korzeniem goździkowym. Jeszcze w 18 wieku oddawano temu ciału niebieskiemu cześć bałwochwalczą. zwaną dzięgłem. iż tym sposobem będą uwolnieni od dolegliwości. Zażegnanie kończy się tem wezwaniem Matki Boskiej (St. to z miesiącem do spółki „Uzdiowienie ludu". pieprzem. Z leszczyny w koleje". Do niedawna uważano pod Olsztynkiem (w Prusiech) za „najbardziej wypróbowany środek przeciw bolom zębów przyglądanie się księżycowi na nowiu w nieruchomej i milczącej postawie". wogóle środki mistyczne mają związek ze zmianami księżyca. używane już w starożytności. bo jużem (tam) była I twe słowa zamówiła. Przeciw bolom zębów powszechne są środki ostre. w której znajdować się mają: pokrzywa. cynamon. chorzy piliie uważają na początek nowiu. 11 . Rosjanie posługują się nalewką. „Nie chodź ty tam. pieprz. Ból zębów leczą zamawianiem. luby! (Pochwała dla zjednania go sobie). jak podaje Plinjusz. Z kamienia w krzemień. Miesiąc na niebie maleje I gwiazdy maleją. miesiącu. tymianem. Z tych i tym podobnych leków robią też płukania. oraz w innych słabościach. I w Austrji górnej zapuszczają otwór bolącego zęba sokiem tytoniowym. olejkiem goździkowym itp. VIII. Z krzemienia w choinę.Ulanowska. gryzące. z niewzruszoną nadzieją. 297). objawy tej czci religijnej u Mazurów w Prusiech: Przy bolu oczu lub zębów. Idźże ty w kamień. Znachorka na Wołyniu wyprowadza cierpiącą wprost księżyca i żegnając się — to samo czyni chora — szepcze potrzykroć następujące zamówienie: Miesiącu. ocet i wódka. Indoeuropejeżyków i ludy starożytne a przykładem t e j wiary zamawianie bólu zębów i innych chorób w czasie nowiu.lii czosnek. najczęściej formułą wierszowaną. zalewają go octem albo wódką. pieprzem. tak się zamawia: Przeżegnawszy chorego mówi zamawiacz (ka): Szła Najświętsza Panna drogą.— Ból zębów odnosi lud polski i ruski do wpływów księżyca. Oto jak opisuje Pisański 175"> r. solą. Rzymianie. Zdrowaś Maryjo. tytoniem lub czosnkiem. cebula. Napotkała dzięgło nogą.

były też wśród szlachty. o Marysi mówić — niechaj wtedy przestaną boleć ją zęby". rodzonego sługi bożego nie [bolą". Przez Pana Boga moc. odwrócony stroną twarzy. i do trzech razy mówi: Bolączka w gnój! Robak w kłodę 1 Kamień w wodę! Poczem splunąwszy. szepcze następujące zaklęcie: Miesiącu (księżyc) młody. zwróconym do księżyca na nowiu. Skoro Wołyniak cierpiący na ból zębów ujrzy księżyc nastający (na nowiu). nie bolą"" „Niechajze i chrzczonego. w dąbrowie dąb. Mazurzy w Prusiech tak zamawiają ból zębów: Bożą mocą. staje. zaczną jeść i pić. odmawia potrzykroć Ojczenasz. Pierwsze dwa wiersze. ani wieczerzają. Boże. ani południują. Zamawiacz kończy przeżegnaniem chorego i trzykrotnem Amen. Na ci krzyż złoty. stając naprzeciw księżyca na nowiu: „Na niebie miesiąc. po której ząb boli. a jeżeli to czyni.162 zejdą na obiad. staje nagle na tem miejscu. Pytał się syn ojca: „Czy bolą nieżywego zęby?" „ Nie. odmawia trzy razy . ani objadują. Cierpiący na zęby włościanin ukraiński. na morzu kamień. Ukra niec zobaczywszy pierwszy raz nów. drugie dwa. Tak żeby. Bole zębów przypisuje i lud czeski robakowi. idź precz. A nie szkodź mi już! . nie bolą. który gryzie i wierci w zębie. W tym celu chory przymawia do księżyca w czasie -u bywania: Miesiączek schodzi. księżyc na niebie. na nowiu. twego sługi zęby nie bolały.Ojczenasz" i odchodzi Na całej Rusi odmawiają w niezliczonych warjantach następujące zaklęcie. Z bolącym zębem. że póki ci trzej bracia mocni się pospołu nie zejdą. przyczem wpatruje się w księżyc: Miesiącu młody. w przekładzie z ruskiego. kamień w morzu. mówi następujące zaklęcie. stary miesiąc odpowie. wśród ludu ukraińskiego. tak by moje zęby na wieki nie bola y". uchroni się od bolu zębów. Pana Jezusa pomocąl Dąb w boru. Od nas odchodzi. tyleż razy spluwa przez lewe ramię i odchodzi nie oglądając się. zapytaj starego. Czy bolą zęby umarłego? Nie. podane w oryginale. Jego ciało chwalebne i przez Trójcę świętą. ujrzawszy po raz pierwszy księżyc na nowiu. tak długo mię zęby niech nie bolą. jak te towarzysze nie zejdą się z sobą. w polu zając. leczenie więc polega na usunięciu lub wyproszeniu go stamtąd. do księżyca. Robaczku.

na co im powiada Chrystus: Idźcie i błogosławcie go moją Boską pomocą. nie trząś (gorączką)! (Żeby mnie nie bolały zęby) Dopóki nie zobaczę cię z trzema rożkami. że idą do chorego. które tu w przekładzie z niemieckiego podaję: Witam cię jasne światło Za te zęby i czerwone robaczki. albo do rzeki mówią: Szumiąca wodo. Piotra. Ciebie niech rwą aż do głębokiego morza. nowe światło! Strzeż mię. (Czasopis czeskeho Musea 1853 str. mając oczy zwrócone na księżyc podczas nowiu: Księżycu. Robaczku.163 albo krócej: Miesiączek schodzi. o której Legenda aurea opowiada. stulecia. W Czechach (zachodnich) wierzą. Które są w moich zębach. a martwy leży na ziemi. spotykamy zamawiania praktykowane na Mazowszu pruskim w formie opowieści o trzech braciach. Żydzi w Żwinogrodzie stają w bolu zębów na nowiu księżyca i mówią doń: „Piękny księżycu. Rękopis zamku Wolfsturn . powtarzając trzykrotnie wyrazy: Nowy miesiączku. włoskich i niemieckich z 13-14 w. apostołach. Bole zębów przynoszę tobie. Nie trap mię. W Czechach (niemieckich) zamawiają zęby następną formułką wierszowaną. W rękopisach francuskich. który tu w przekładzie z niemieckiego podaję: Ach ty miłe. przychodzę do ciebie. (z opuszczeniem słowa: Amen). dotykając twarzy po stronie bolącego zęba. św. których spotyka Chrystus i pyta: Dokąd idziecie? A oni odpowiadają. Apolonię. patronkę cierpiących na zęby. męczyło! W okolicach niemieckich przemawiają wprost do księżyca. że jej podczas męczeństwa wszystkie zęby wybito. iż kto pieiwszy zobaczy księżyc na nowiu. to zęby będą boleć chorego". kłuło. ż obliczem zwróconem na księżyc „nowy" odmawia cierpiący na zęby wieśniak w Prusiech ten oto wierszyk. nie będzie cierpiał bolu zębów. widzę cię z dwoma rożkami. w imię Boga Ojca. Zamawianie zębów w formie d ja logowanej opowieści o Chrystusie i św. jak wy trzej zejdziecie się razem. Ból zębów zamawia się w Brandenburgji na pełni księżyca temi słowy. idź precz! A ból zębów ustaje. 480). mój Boże od bolu zębów! Żeby mnie nie rwało. Syna i Ducha św. ty piękny w niebie. Francuskie zażegnanie ma w miejsce św. Mnie rwały dzień i noc. Piotrze znajduje się już w rękopisie angielskim z 11. zabierz mój ból.

robaki przygryzły mi zęby". Podobnie i Krakowianin przy bolu zębów ma o wschodzie lub zachodzie słońca stanąć przed krzakiem bzu i trzy razy zawołać: Bzie. Apolonji w tej myśli.164 (w Tyrolu) z 15 stulecia zawiera następujące w średniowiecznej niemczyźnie zapisane zażegnanie bolu zębów: Św. Trzecia Sybilla. Wtem przyszedł Pan Jezus i rzekł: „Czego jesteś tak smutny?" „Dlaczego nie mam być smutny. Apolonji". Pod swoje korzenie! albo: Święty bzie! Weź moje bolenie Pod swoje zdrowe korzenie. na Ojca. zęby mi gniją". Apolonji. Apolonia. Gdy kogo w Przeb eczanach bolą zęby. Syna i Ducha Św. Piotr siedział na kamieniu i trzymał rękę na twarzy (po stronie bolącego zęba). palenia. zęby. Pierwsza zwała się Anna. Ducha. Ból zębów zamawiają w powiecie Łukowskim: O wschodzie lub zachodzie słońca stanąć trzeba przed krzakiem bzu i trzy razy powiedzieć powyższe wiersze. W imię Ojca. W następującem zeżegnamu z Zippelsfórde przebijać ma zamglona pamięć trzech istot demonicznych płci żeńskiej. bzie! Weź moje bolenie. patronki od bolu zębów. patronki bolu zębów. znana w dziejach kościoła męczennica. zastąpionych przez trzy Święte: Były trzy panie (kobiety). „Idź nad brzeg rzeki. co ci jest?" Św. Na ten ból włościanki w Zołyni (Przemyśl) „suszą do św. Amen". W Bawarji używają przeciw bolom zębów odwaru ziela zwanego Apolonia — kraut Apolonia — wurzel. żebyście odtąd nie miały mocy gryźć zęby Piotrowi". na Syna i na św. weź wody do ust i wypluj ją na brzegu. Wtem przybył Pan Jezus i rzekł do niego: „Piotrze. A ty mnie broń od zębów bolenia. Ból zębów. Druga Zuzanna. następuje wezwanie do bzu (którego nie wycinają i nigdy nim nie palą): A ty święty bzie! Ja ciebie bronię od ognia. odpowie Piotr. stój cicho! Wśród Świętych doznaje u ludu polskiego nadzwyczajnej czci św. Piotr odpowiedział: „Panie. nad którą się znęcano i której wybito zęby. Podobne zamówienie w form e djalogu między Piotrem a Chrystusem zwane było do niedawna w Westfalji. Zamawianie bolu zębów w hrabstwie Ruppin: Piotr stał pod zielonym dębem. Styryjczycy poszczą w dzień św. . A Pan Jezus rzekł: „Zaklinam was. że przez cały rok nie będą ich boleć zęby. odmawia modlitwy do św. W Rudarze zamawiają w ten sposób ból zębów: Po wezwaniu świętej Apolonji.

a cierpiącemu twarz nie spuchnie. A ty święty bzie. Aby nie huczały. Ból zębów zamawiają Niemcy w ten sposób: Nowym gwoździem dłubie się w bolącym zębie aż do krwi. nigdy nim nic palą). ja ciebie bronię od oguia. Aby nie męczyły. tylko niech mi zęby boleć przestaną". Bojarzy międzyrzeczcy 1897 p. w powiecie Czehryńskim. (Ks. znajduje się w lesie dąb olbrzymich rozmiarów. Pod swoje zdrowe korzenie. palenia. 104) Przy drodze. Gorzej kadzidła gorzała. odzywa się do drzewa w te słowa: Powiedzże mi. Wasilewski Jagodne 1889 str. zwłaszcza gardła. dlatego że posiada moc leczenia chorób. kochany dębie. pada przed nią i mówi: Gruszo! skarżę się tobie. A ty mnie broń od zębów bolenia. (dziąsła i wrzody) w mojej [gębie. Chory udaje się przed wschodem słońca w uroczystem milczeniu do tego drzewa. zwany przez lud doktorem. Pleszczyński. Święta Apolonja od zębów bolenia. Odmianka: Święty bzie. Jakim sposobem leczyć zęby. Czerwony robak (w zębie) kłuje mnie (Święty gościec dręczy mnie). powiedz znów. 228). weź moje bolenie. mówi: Tu kłuję swój ząb I zawiązuję swe bole. A. W końcu skrwawiony gwóźdź zabijają w drzewo (bez). zamawia się w następujący sposób: Chory idzie do jarzębiny i mówi trzy razy: „Jarzębina! Jarzębina! Jagód twoich nigdy jeść nie będę. co do trzeciego razu czynią. Ból zębów na Ukrainie.165 (Z. dziąseł i zębów. Aby nie szumiały. obchodzi je po trzykroć w koło. prowadzącej ze wsi Beisce do Zagórzyc (w powiecie Pińczowskim). Aby nie dręczyły. (Bez biały i Mazurzy oszczędzają w swoich ogrodach. Od wiają Mazurzy: bolu zębów tak zama- Święta Apolonja rano wstała. W Niemczech (Anhalt) chory na zęby albo na gościec idzie podczas ubywania księżyca do gruszy. poczem stajcą przed drzewem. następującem zamówieniem pozbywa się choroby: . a odmówiwszy trzy razy Ojcze nasz i Zdrowaś Maryja. albo chwytając gałąź drzewa.

Kto chce. niech weźmie trzaskę z drzewa. w które na wiosnę pierwszy raz piorun uderzył. Pisański w rozprawie niemieckiej p. odmawia następującą formułkę zażegnania: Wiśnio (drzewo). aż się zakrwawi. W Czechach radzą pierwsze wypadłe dziecku zęby z a s z p u n t o w a ć w pniu dębowym. Madziar (Szóreg) zrywa szałwię i wąchając. Chłop palatyński bierze drzazgę z wierzby albo bzu i dłubie w bolejącym zębie aż się nie zakrwawi. kładzie potem ów kawałek drzewa pod okap chaty albo go zakopie. zarosła". jak tobie twoje. przekłuwa się nią do krwi dziąsło poczem zatyka się ją w to same miejsce. n. aby go zęby nie bolały. Weź odemnie. Zatrzymaj sobie! W imię Ojca i Syna i Ducha św. dopóki się tam ząb znajduje. Środek ten przeszczepiania choroby zębów na drzewo znany jest u innych narodów. Niech z ciała mego uchodzą I w dziką gałąź wpełzną. (O.66 W imię Boże chwytam dziką gałąź. aby już nigdy na to miejsce nie wrócić. wtyka go do chorego zęba i ciśnie aż się zakrwawi.. ażeby. Chory na zęby w okolicy Gniezna wyszukuje drzewo. Von einigen Oberbleiseln des Heidentums (Wóchentliche Konigsbergische Frag-und Anzeigungsnachrichten 1756 M 22) przytacza następujący środek od bolu zębów na Mazurach (w okolicy Królewca): „Wycina się drzazgę z pod kory drzewa bzowego. poczem drzaskę odnosi na swoje miejsce i odchodzi w milczeniu. po której ząb boli. poczem odnosi ją na dawne miejsce i przykłada do niej . w którem nikt jeszcze nie był. i umyka co rychlej. i trzaską tą zęby czyści albo niech podczas pierwszego grzmotu włoży między zęby kawałek żelaza i trzyma tak długo. 476. z którego został wycięty. w które piorun uderzył. nim dziąsła i twarz po stronie. Która zdejmuje ze mnie ciężkie brzemię. Dręczy mię ból zębów. w które piorun uderzył. Knoop: Baumseele Am Urquell 1890 1 18). nie oglądając się. odmawiając trzy razy Ojczenasz. jak przyszedł. że nie dozna bolu zębów. szałwio! żeby mi moje zęby wtedy bolały. Bolu zębów pozbywają się na Ukrainie w podobny sposób. zamawia temi słowy ból zębów: Szałwio. przychodzę do ciebie. wypadły ząb wkłada w szczelinę krzyża drewnianego w tem przekonaniu. za nader dobry środek dla utrzymania zębów. Ból zębów usuwa wieśniak czeski ucinając kawałek drzewa z bzu lub leszczyny.O wschodzie słońca należy pójść do lasu w takie miejsce. poczem wkłada się ów kawałek kory w to samo miejsce.) Jeszcze dziś uważa się w niektórych miejscowościach Niemiec wykłuwacze robione z drzewa. bierze drzaskę z tego drzewa i tak długo dłubie nią w chorym zębie. Chłop brandenburski dotykając trzema palcami drzewa wiśniowego (jabłoni lub gruszy). aby dziecię miało zdrowe zęby. i wyciąwszy z kory drzewa kawałek w formie serca pocierać. aż przestanie grzmieć (Czasopis ćeskeho Musea 1853 str.

poleca trzymać w d*o kreta. w które piorun uderzył.ąsła krwią — jeżen to chłopiec— upuszczoną z grzebienia koguta — jeżeli tc pzi< wczyna — z grzebienia kokoszki. „abv ból. Ból zębów 'agwóżdża wieśniak francuski. aż się zakrwawi.°przed wyizmjciem się u niemowlęcia ząbków. skarżę ci. stojąc egc na ogranicy wsi i nie wraca w £ e j na to nut . starej Marchji i in. jaki przez to sprawi duchowi drzewa. zabija ten gwóźdź )v pień dębu. za skuteczny środek od bolu zębów. ten rozerwie i chorobę. zalecają w okolicy Gdowa. do którego ją wtijają Bawar zeskrobuje starannie korę wierzby lub olchy. uważano za święte. Drzewc .167 orę. a tego rodzaju skarypikację kolcem zaleca juś Dioskurides i riinjusz. pokrywa korą. W tobie zostanie. We mnie niech zniknie (ból). Ruppi Iłutne małym gwoździem w zębie. „zęby końskie noszone (jako amulei) chromą od bolen .sce Tym sposobem pozbywa się bolu zębów. Japończyk z bolącym zębem dz^e do wierzby i zabija w nią igłę jakoby na to.ce Włościanin w Prusiech wkłada do wydrążonego na ten cel otwoiu w drzewie obcięte u rąk i nóg paznokcie — zastępujące osobę chorego — i prze Wegnawszy się. a zębów". nie wolno mu jednak wracać na to m b ' . Zamiast gwoźd^a używają także drzazgi z tego samego drzewa. a gdy się drzazga zrośnie. przykładają iv. dotyka nim chorego zęba. ( v które piorun uderzył) i poioży się na bolący ząb. zwróconą na wschód (w Meklenburgu północną stronę. gdzie było mieszkane starożytnych Germanów). K. boi natychmiast ustaje. a Phnjusz podaje nam następującą receptę: „Jeżeli się odgryzie kawałek drzewa. że. wycina drzazgę i zakrwawi nią dziąsła bolącego zęba. poczem wbija się ów gwóźdź w lipę lub inne drzewo i wymawia następujące zaklęcie wierszem. Ból zębów przygważdża tak lud w Austrj> wyższej. Aby mnie w życiu więcej nie trapił. W tym celu Lierze się gwóźdź. Powszechnie panuje w Niemczech (Braunschweig — SimmenthaJ — Bayern) zwyczaj zagważdzania bolu zębów.* Żydzi w Berdyczowie „uważają drzewo. skronił go do uzdrowienia ihoregu" — Żeby dziecko nie chorowało na zęby. przez co ręce mają uzyskać cudowną moc uśm" zenia bolu . porażone piorunem. podany do druku 1770 w Pa-yżu. Cierpiący na ból zębów w hr. Kto w ogólności bardzo chory zajdzie nad RaDę i rozerwe przy jej wodzie żywą kurę na poły. rozchodzi się w niem i znika jego siłą życiową pokonana. Brunświku.ęc do zębóu lub gryzą jego odłamki". a poiski przetłómŁczony 1790 (Wilno u Pijarów). zabija otwór klinem. Mój ząb. posmarować mu dz. Dorohostajski zaoewmał w Hippice (Kraków 1C63). zabijając gwóźdź młotkiem we drzwiach. przylepia ją potem do pn-a. Wielce rozpowszechnionym środkiem lecznictwa ludowego w Europie iest dłubania w zętie albo w dziąsłach aż do krwawienia. Albert nowy. a ból zębów usti^e. ból zębów nie wraca Materja choro bo twórcza przeszczepia się tym sposobem na drzewo. a ręce kładzie się pod krzyże. ten dręczy mnie. który tu w przekładzie podaję: Gwoździu.

zapisują i na Rusi „jeść to". (O. Środek ten zalecają w okolicy Żwinogródki (na Ukrainie) Do' najskuteczniejszych środków zaliczają na Rusi okłady bolącego zęba udem żaby ziemnej. który mysze nadgryzły. jak wiewiórka. który myszy nadgryzły. że jędzącego chleb nadgryziony przez myszy. 57). że kto zje chleb. „Kto cierpi na zęby. Ze środków sympatycznych. Dziś przykładają do bolącej szczęki albo twarzy żywą ż a b ę . Usuwać go ma. Niemowlęciu w Marchji Brandenburskiej mają ułatwiać ząbkowanie: zawieszone na sznurku łapki ubitego w tym celu kreta albo głowa ucięta żywej myszy. po dłuższem noszeniu tego amuletu ustaje ból zębów. chcąc mieć zęby tak mocne. nigdy bolu zębów doświadczać nie będzie". Kolberg. Szwabi gotują w winie mózg z a j ę c z y i odwarem tym pocierają dziąsła bolejących zębów. zalecano przeciw bolom zębów w Czechach 1560 r. Aby uchronić się od bolu zębów. ściska go palcami i przez to nabywa elektrycznej siły w palcach i gdy niemi cierpiący ząb poruszy. porzuca się w myszą dziurę". Dioskurides i Celsius wymieniają różne środki zwierzęce od bolu zębów. j a s z c z u r k ę . Aby się uchronić od bolu zębów. ten mieć będzie tak mocne — jak one — zęby. a nie będą go zęby bolały. Madziar rozcina w jesieni owoc głogu. Żydzi w Królestwie utrzymują.168 zębów samem tylko dotknięciem. posypywanie proszkiem ukąszonego zęba żmiji lub psa. a osoba ta wolną będzie od bolu zębów na zawsze. Rumuni każą jeść chleb nadgryziony przez myszy. Kolberg Lud. XVII. zwanego maikiem. Lud 1882 XV. wedle Hippokratesa. Komu wypadnie ząb. 1888 X. służących ku zachowaniu zębów. a smarują je w ę ż o w e m sadłem. pogryziony przez myszy. cierpiącemu ból zębów. Ból zębów leczą u Chorwatów jedzeniem nadgryzionego przez myszy chleba. z odwagą zjada. albo orzech nadgryziony przez wiewiórkę. (S. Udziela Materjały z Ropczyc Zbiór antropol. Lud w Marchji Brandenburskiej utrzymuje. wypadający lub wyrwany. którą odkąsano zębami. Na ból zębów przykładają Podalacy łapkę żaby do twarzy po stronie chorego zębu. Plinjusz zalecał popiół ze spalonej głowy psa wściekłego. ten nie dostanie bolu zębów. a zęby będą mocne". w którym znajduje robaka. (O. żęby nie . jedzą u nas orzech nadgryziony pi zez wiewiórkę. w ogóle używanie zwierząt lub części ich ciała w celach leczniczych. gdy była żywa. Zooterapia. W niektórych miejscach Wielkopolski jest w zwyczaju. Bolący ząb naciera się chlebem i rzuca do mrowiska. temu radzą zabobonni Bawarczycy zabić go w myszą dziurę. W Lubelskiem powiadają. że kto zje chleb nadgryziony przez myszy. niech jada chleb. 131). uśmierza ból. proszek z utłuczonej po spaleniu głowy zająca i trzech myszy. co myszy pogryzły. Płyn wyciśnięty z o w a d u. Dziecku. ani próchniały''. iż „ząb ludzki spróchniały. smarowanie tłuszczem z dwu kretów zaduszonych w ręku. cieszyły się w starożytności wielkiem uznaniem. Widoczna tu zależność zdrowia zębów ludzkich od zetknięcia się (zapomocą ukąszenia chleba lub sera) z silnemi zębami myszy lub wiewiórki. Ruppin głowę myszy. 95). iż kto „chleb lub ser. Na Żmudzi noszą przeciw bolom zębów pająka w woreczku na szyji. Wotjacy utrzymują. zawieszają na szyji w hr. I nad Niemnem Litwini zalecają jeść chleb ogryziony przez mysze.

Z tego stanowiska wychodząc. Lekarstwo w osobliwych niemocach (1535 r. pociera albo tylko porusza chorą szczęką zębów skazanego na śmierć. c. str. gdzie nie wygasła jeszcze tradycje zwyczajów słowiańskich. już się nigdy nie powtórzy. Syna i Ducha św. bo można stracić wszystkie zęby. 137). Wypędzam cię w imieniu św. poczem gwoźdź ten zabija się w belkę (Legnar) mówiąc: Bólu zębówl musisz zginąć. wyjętym z czaszki umarłego. na rozstaju. Kto wyrwany ząb zakopie pod krzyżem na cmentarzu. Komu ból zębów dolega. Na bolący ząb przykładają nad Niemnem „drzazgę odłupaną od stołu. (J. Kolberg. zabija Czech gwoźdź w deskę trumny albo zakopie go w ziemię. Zębami myszy posługują się do dziś ludy w Europie do leków na zęby. spotkać było można we wsiach czeskich miejsca zasiane wyrwanemi zębami. (Grohmann 1.188 będą boleć. Aby zabić robaka. Weź odemnie te bole zębów i zabierz je do grobu! W imię Ojca. 62). (Ćasopis eeskeho Musea Praha 1856 str. Podobnie w Meklenburgu. 168). Ból zębów zamawiają w Niemczech (Gottscheer) takim sposobem: Gwoździem z trumny dotyka się dziurawego zębu. zamawiając chorobę temi słowy (po niemiecku): „Przed tobą nieboszczyku. aż się nie zakrwawi. używali już starożytni zębów myszych w celach leczniczych. I gdy ból ustanie. toczącego ząb. w wydrążonym zębie. wszystko gryzącemi zębami myszy. Albo pocierają bolący ząb odpowiednim zębem. którym tak długo dłubać ma w zębie. zanoszę skargę na moją dolę. Munkacsi Volkglauben der Wotjaken Am Urquell 1893 IV. gdzie go oko ludzkie nie zobaczy. na rozstajnej drodze zadrasnąć aż do krwi dziąsła chorego zęba a skutek będzie pewny. Bólu zębu pozbywa się w Czechach północnych. Amen". Na krzyżowych drogach. wziętą z cmentarza. Pokucie 1880 III. albo ręką nieboszczyka „zamacuje sobie zęby". który był najmłodszy z rodzeństwa i ręką swą dotyka jego zębów. niech wyszuka na cmentarzu kołek drewniany z trumny i zrobi zeń wykłuwacz. albo gwałtowną śmiercią zmarłego. Chory z bolącym zębem (od Horodeńki na Podolu) idzie do umarłego. t. gdy się ich dotknie trzy razy kością z cmentarza (Dąbrówno na Mazurach). Na ból zębów radzono w Chebie 1823 kawałkiem drzewa z męki Pańskiej. dłubąc kością ludzką. U wszystkich ludów europejskich zachodzi bliżej nieokreślony stosunek między zębami ludzkiemi a mys/ą. Prusacy w okolicy Insterburgu na ból zębów zalecają: trzykrotne dotknięcie zęba palcem umarłego. (O. 164). w czasie gdy nieboszczyk leży w izbie na marach" a wszyscy go otaczający „naraz umilkną". jak tego nieboszczyka". Już Szymon z Łowicza w książce p. 88). cierpiący na ból zębów. że chory. Istnieje zwyczaj na Śląsku. Wszakże środka tego używać należy w ostateczności. Proszek na zęby zalecony przez Hippokratesa składał się ze spalonych na popioł trzech myszy. pogańskich cmentarzach. ten na zawsze zwolniony będzie od bolu zębów.) na bóle zębów zaleca „zębem umarłego człowieka ząb bolący dotknąć". odnosząc . Piotra. a ból zębów ustanie. mówiąc (po rusku) „aby mnie tak zęby bolały. kruchych zębów z mocnemi. (B. Sembrzycki Am Urquell 1890 I. Ból zębów przechodzi. zestawienie naszych słabych.

bolący ząb . na wojnie lub skazanych na śmierć. Od bólu zębów chroni ząb umarłego. okłady na lewym łokciu. Słowacy robią okłady z ciepłych ziarn owsa w woreczku. Najbardziej wzięte s ą zęby zmarłych niezwykłą śmiercią. a gdy czosnek naciągnie bąble. ból ich uśmierza*. że bole zęba dochodzą nieraz aż do uszu. lud szwedzki na ból zębów zaleca potarcie ich zębem nieboszczyka. Dłubie zardzewiałym gwoździem wokoło bolącego zęba i kładzie gwoźdź w miejsce. należy je przestrzygnąć nożyczkami. W rękopisie łacińsko-polskim z początku 18. skoro nawet w nauce fizjologji przypuszczano. W wyobrażeniu ludu ból zęba sięga aż po ramię. znika ból zębów. niż ząb boli. wieku czytamy o następującym środku na zęby: Weź główkę czosnku i stłukłszy ją. noszony przez chłopa duńskiego. będącemi w związku z organem słuchu. Rusin wkłada do ucha płatek lniany. Zapomocą podobnych środków. tj.okadzić zębem człowieka tej samej płci. Bawarzy wkładają do ucha czosnek w wacie i tp. Już Plinjusz radzi. że żyła przedniego ramienia z głowy wychodzi i stąd jej nazwa vena c e p h a 1 i c a. powieszoną na ścianie. po której bolą zębySłowacy robią okład z gorczycy na krzyż. pocierają chory ząb. z której strony ma ból zębu. po której „zęby bolą. przyłóż na końcu dłoni i na ręce. Bawar kładzie na lewe . Komu wypadnie ząb. Am Urąuell 1892 III. dlatego posługują się środkami. Na Ukiainie przykładają chrzan lub czosnek do tętna tej ręki. czemu nie należy się dziwić. pociągnięty woskiem. poczem gwoźdź zabiją w ziemię. poczem ją odrzucić. że sok z podrożnika (cykorji) wpuszczony w ucho po przeciwnej stronie. Zęby ludzkie uważane są powszechnie za a m u l e t y i m a g i c z n e ś r o d k i l e c z n i c z e . Sz. przyciskają palcem pod uchem z tej strony. ani słońce ani księżyc nie świeci. 88). Mazury w Prusiech np. uśmierza ten ból. Z ą b umarłego trzymany w ustach leczy i chroni na Islandji od choroby zębów. Dym ma uchem dostać się do ust i ból zębu uśmierzyć. a ząb ozdrowieje. kładzie na ten łokieć ramienia. Przeciw bolom zęba posługuje się Tyrolczyk następującym środkiem sympatycznym. Syreński powiada w Zielniku (Kraków 1613). działających na odległość. wieku utrzymywał. Styryjczyk przykłada sobie czosnek albo sól na puls tej ręki. gdy ząb po prawej boli. Jeśli się chory ząb lub całą bolącą stronę szczęki natrze zębem trupa. a b o przywiązać tak zwany ząb psi wyjęty ze szczęki jeszcze niepochowanego". po której ma cierpiący ząb. ma go położyć na grobie. gdzie. lub jeżeli się taki ząb jeno przy sobie nosi. starte z innemi środkami na maść. gdzie się poczyna łokieć". aby mu wyrósł drugi ząb Wedle twierdzenia Plinjusza w Historji naturalnej należy potrzeć chory ząb i dziąsła kurzą kością. Już Szymon Syreński w Zielniku swym z 16. że korzeń pieprzycy czyli rzeżuchy włoskiej (lepidium latifoli) po tej stronie na ramieniu zawieszony. Feilberg Totenfetische im Glauben nordgerm. a ból zęba ustanie. aby „zła materja wyciekła". dochodzi dentystyka ludowa do palców u ręki i nogi. F. np.— Lud trafnie zauważył. drugi koniec zapala. po której boli ząb. Volkes. (H. ale jeszcze nie spróchniałą. Cżech trzy łupy cebuli. zwinąwszy go w formie rurki. W Bawarji biorą gwoźdź z trumny albc z cmentarza. Czesi zapuszczają w tym celu nieco oleju do ucha.170 ząb na dawne miejsce.

a wieczorem zdejmować wprzód z prawej". Wieczorem rozbiera się znowu pierwej lewą stronę i lewą nogą kładzie się do łóżka. celem zachowania zdrowych zębów. a zamawiając . rwących zęby. gdy ma ból zęba po lewej stronie. w której czuje się ból". 103). „Wyrywanie" zębów należy do najstarszych operacyj medycyny ludowej. Na zachodniem wybrzeżu Afryki murzyni rzucaja wyrwany ząb poza siebie do niecą (albo w morze). Oto jak się odbywa taka operacja w kuźni: „Ząb mocnym szpagatem przywiązuje kowal do kowadła. gdy go boli ząb po prawej stronie i odwrotnie. Już Talmud zalecał na ból zębów przykładać na paznokcie kciuka u nogi ząbek czosnku roztarty w oliwie i soli. Holandji. Hennike Zahne aus Westafrika Am Urquell 1896 VI. przybitej do kopyt zdechłego konia. Pierwotne ludy uważały zęby ludzkie za środek do czarów. (B. że to uchroni ich od bólu zębów. Lud z okolicy Kielc zaleca na ból zębów „rano kłaść but wprzód na lewą nogę. Środki te mają chorobę wyciągnąć. Rzemiosłem tem trudnią się na Ukrainie kowale. który ziemi nie naruszył. 62). W niektórych okolicach Poznańskiego i na Rusi radzą. Niemcy zawieszają sobie zęby zdechłego konia. „rozbierając się zrzucać obuwie naprzód z lewej nogi". Ból zę bów odwraca w Bawarji wstawanie lewą nogą z łóżka i wdziewanie najpierw lewej nogawicy. że kobiety pierwszy chłopcu wypadły ząb. że paznokcie należy ucinać we środę. gwoźdź ten należy skręcić w pierścionek i nosić na palcu ręki przeciwnej tej stronie. napotkany niespodzianie. Gustawicz 0 ludzie pod Duklą Lud 1900 VI. Brandenburgji. przerzuca go przez lewe ramię albo wrzuca do ognia. ubitego zająca albo umarłego człowieka. obcina paznokcie w piątek.171 ramią plaster z gorczycy. Do dziś spotykasz po wsiach wysoce cywilizowanej Europy środkowej kowali. w Łuzycach wystarcza z ą b zwierzęcy. Praktykują to włościanie w Czechach. Lud czeski zaleca noszenie przy sobie znalezionego na cmentarzu zęba nieboszczyka. Jeśli chłop w Irlandji straci ząb. R. noszony najbliżej bolącego zęba. a narzędziem ich są obcęgi albo sznur. Norymberczyk ściska sobie łokieć prawego ramienia. „Ząb wyrwany rzucić na piec lub włożyć w węgieł czy też w ścianę kościoła — a już nigdy nie uczuje się bolu zębów". Wspomnienia tego zwyczaju znajdujemy w Eklodze Ausoniusa. w tem przekonaniu. — Aby się zabezpieczyć na cały rok od bolu zębów. Przeciw bolom z ę b ó w noszą u nas trzy kasztany na szyi. że tym sposobem uchroni się od bolu zębów. Cierpiący na ból zębów u Żydów w Polsce ma „wyciągnąć gwoźdź z podkowy. Plinjusz opowiada. Frankończycy i Bawarowie od piątku wielkanocnego rozpoczynają obcinanie paznokci. (C. Od bolu zębów Żydzi każą nosić na szyji „djabli ząb" lub przykładać mocz psi. Czesi na zachodzie przy bolącym zębie kładą na obie nogi „hiszpańskie muchy". nad Niemnem. Wśród ludności rdzennie polskiej coraz mniej takich osławionych kowali. radzą w Warszawie „uchwycenie zębami sznura od nowego dzwonu". Lud śląski przestrzegając starożytnego zwyczaju. jak przed łaty tysięcy. w tem przekonaniu. obcęgami najpierwotniejszej konstrukcji. których zachowanie przypomina rwanie zębów średniowiecznych szalbierzy w budach jarmarcznych. przywiązują do naramienników. który powiada.

jakby jakiemu bóstwu pogańskiemu. że zęby górne rwać ciężko jest i niebezpiecznie z powodu bliskości oczu. Anny w Jaworzynie (na Podhalu) była ściana cała wyłożona zębami. a nie dozna się więcej bolu zębów. rozetrzeć w palcach liście czarnej ciemierzycy i przyłożyć na ząb. Dostawszy proch z korzeni szparagana. niesiono go do kościoła na ofiarę. powszechne w Europie. a ząb sam wypadnie. zepsuta krew itp. a środek ten wyciąga go bez boleści. Liczne środki ludowe przeciw bolom zębów świadczą. że w przybytku operacji zęby z przestrachu przestają boleć. Istniał w całej Europie zwyczaj. sandecki) składanie wyrwanych zębów w babieńcu (tj. . Kraków 1613). że po wyrwaniu należy wypuścić dużo krwi. zgodnie z jego towarzyszami w innych krajach na tym poziomie kultury. polej i szparag). nagle rozpalonem żelazem i iskrzącemi żużlami sunie pod nos pacjentowi. (Szymona Syreńskiego Zielnik. bo to zła. jeżyny.172 chorego dykteryjkami. Sztukę tę wyrywania zębów „tradycja przechowała od Zaporożców". Po wyrwaniu zęba pierwszego — utrzymuje lud z okolic Tarnowa i Rzeszowa — krwi ciekącej wypluć nie wolno na ziemię. w przedsionku kościoła). drewniane ściany tego kościółka całe były wyłożone zębami ludzkiemi. że po wyrwaniu przez kowala zęba bolącego. mchu leśnego i czartowego mleka. (I. a l łatwością go palcami wyjąć. (Compendium medicum Kraków 1709) albo wpuścić w spróchniały ząb sok z mleka wilczego. ma cudowne środki nie tylko na utwierdzenie chwiejących się zębów (z ziół zalecanych w ubiegłych stuleciach: granaty. zwana ścianą ludzkich boleści. składanemi w ofierze. który głowę rozpacznie cofa w tył a ząb dziurawy zostaje na sznurku". K. Jako lekarstwo na ból zębów uważano u nas przed pół wiekiem w Mszanie (p. Wieśniak nasz. I w kościele św. lecz z mlekiem ją połykać. Z wyjmowaniem zębów wiążą się przesądy. W całej Europie a nawet w Japonji sen o wypadaniu zębów wróży śmierć. Haura Skład abo Skarbiec 1693). jak np. pięciornik. bolący ząb przyłożyć. ale także na łatwe wyjęcie lub wypadnięcie zęba. Tak np. że choroba ta często występuje i nie łatwa jest do wyleczenia.

kłucie w boku. (rodzaj demona). — Sprawcą nieżyta nosa — zdaniem ludu krakowskiego — iest laboż. co ma być oznaką zdrowia. lub przysmalony róg z kopyt końskich (Krakowskie). że katar nosa uwalnia chorego od siedmiu innych niemocy. jak np. zakazują wietrzyć a jako główny środek leczniczy zalecają poty. — zwany tu niezdrowiskiem — za ochraniający od innych chorób. W 16-tyin wieku zalecano dym z czarnuchy wpuszczany w nos. aby się najrychlej uwolnić. gorączkę. Lud nasz. siedzący w nosie Na Kujawach. itp. ja w ogóle u ludów europejskich. albo: „palić z piórami świńskie kopyta i wąchać". „Od kataru. Katar leczą w Sandomierskiem naparzaniem z palonego pierza. że rymy — tak zwą tu katar — nabywa się przechodząc lub zatrzymując się w takich miejscach. Katar — zdaniem Dobrzyniaków — powstaje . rzucić je na gorące węgle. podobnie jak w innych krajach. celem obniżenia gorąca serca. jagieł. W Krakowskiem utrzymują. Na tem poziomie stoi i terapja. w której leży chory. Z chorób narządu oddechowego katar nosa uważają u nas. a nie uwzględnia przyczyn tych zjawisk.Choroby wewnętrzne. starej podeszwy. a mianowicie mężczyzna kadzi nos i usta (w razie chrypki). uważa się katar nosa. Lud w okolicy Bochni powiada. Zwolenniczanie leczą katar następującemi środkami: „W opłotkach oskrobać suchego łajna ludzkiego. Dlatego izby. uważa świeże powietrze.gdy się je z talerza. po którem kot ogonem kręcił". Choroby wewnętrzne przypisując zaziębieniu. za chorobę zaraźliwą. mają jednak niejasne o tem wyobrażenie. powiadają w Poznańskiem wąchając kwiaty z grobów uszczknięte. nakryć się i wciągać w siebie d y m ' . kobieta zaś z pierza koguciego. które mu zagrażają. Dostaje się kataru. albo dymem z jęczmienia polnego. W mniemaniu tem przebijają echa poglądów uczni szkoły Hipokratesa o wydzielaniu soków nadmiernych z organizmu przez nos i usta. końcem warzechy. na równi z innemi ludami. na kaszel. kładzie w chorobach wewnętrzych główny nacisk na symptomy czyli zjawiska chorobowe. każdy przewiew za szkodliwy. Na katar radzą też wąchać smalone pióro kuropatwy. zalecają na Wołyniu — nos utrzeć o jaki gałganek ponętny . dymem z pierza kurzego. Przy katarze (nosa lub gardła) zalecają okadzać gromnicą trzy razy. w które ludzie moczą. Choroby narządów oddechowych.

Mający katar wsiąka nosem mocz dziecięcy albo kilkakrotnie wącha zasikane pieluchy. Czesi. w Bawarji: „kto mi go odkupi?". uważają katar za korzystny. odejść szybko. kto go podejmie. Dostaje go każdy. tłómaczył sobie umysł pierwotny działaniem istot nadprzyrodzonych. Jako środek sympatyczny zalecany jest nad Rabą sprzedawanie rymy: Zakatarzony zapytuje niespodzianie drugiego: „Kupisz se u mnie"? Gdy zagadnięty zapyta: „Co?". Kataru pozbywa się Bawarczyk. Radzą też posmarować cieczą z nosa klamkę. co tylko się da. albo posmaruje rano klamkę. Lud 1902 VIII.ąc wydzielinami z nosa klamkę drzwi. kto tę chustkę podniesie. a kto się jej pierwszy dotknie. podobnie jak Słowacy. ten przejmie katar"1 albo „wydzieliny z nosa rzucić na drzwi mieszkania wroga. Am Urąuell 1893 IV. dostaje kataru. Volksmann Schleswig — Holsteinische Zaubermittel. przechowują przejawy wierzeń pogańskich w tym kierunku. Talmud zakazywał również pozdrowienia po kichnięciu. onuczkami lub ogonem uciętym u kota. 866). zalecają:wąchać koniec ogona kota czarnego. Wierzenia tej kategorji znane były ludom starożytnym. który za tę klamkę uchwyci". nos wysiąkać. jako ducha dobrego lub złego. do którego w ten sposób katar się przeniesie". Nieżyt (katar) nosa leczą Żydzi w b Królestwie przez pozbycie się go na drodze mechanicznej: należy „opuścić chustkę od nosa i nie oglądając się. gdy śluz z nosa zawinie do papierka i rzuci na drogę. jako zjawisko niespodziane. Plinjusz radzi pocałować muła w nos albo zawinąć na palec psiego sadła. K i c h n i ę c i e . (H. Nad Wisłoką radzą udać się przed wschodem słońca na bieżącą wodę i do niej. Świętek. . ten zabiera katar.174 i porzucić go na drodze. które przypisywały kichaniu pomyślność lub nieszczęście. Stosownie do pojęcia tej istoty. Radzą też okadzać chorego starym chodakiem lub dać mu do wąchania przypalone pióro. kto przejdzie przez mocz. wynikły „zwyczaje życzenia kichającemu zdrowia i wróżby na przyszłość z kichnięcia". (I. stosownie do okoliczności. oddając tym sposobem katar pierwszemu człowiekowi. jak stojący na niższym stopniu rozwoju. Na Białorusi przeciw katarowi. przyjmuje katar. Kopemicki Jurkowszczyzna Zbiór XI. który powstaje z przemoczenia nóg lub zaziębienia. wychodzących z wnętrza człowieka. (J. Mimo to zarówno narody na wyższym szczeblu cywilizacji. zakupturzony odpowiada: Rymę z nosa Za dwa grosa! Podobnym środkiem sympatycznym jest pozbycie się kataru przez narzucenie go innemu: „Zakatarzony smaruje własnemi szpikami (wydzielinami z nosa) klamkę od drzwi. ten z nim i katar sobie zabierze". Zalecają też okadzanie prosem. Kościół w średniowieczu występował przeciw życzeniom i wróżbom z kichania. oddala bowiem nieczyste soki z ciała i zapobiega innym większym chorobom. a kto jej dotknie się ręką przy otwieraniu drzwi. Łańcucki. Ze wsi Białobrzegi p. a katar odejdzie na zawsze z wodą. W okolicy Gracu przechodzącemu szepcze się trzykrotnie: „Daruję ci mój katar". a kto pierwszy drzwi otworzy. 279). 223). Katar usuwa lud w Szlezwiku i Holsztynie smaru.

Trzykrotnie kichnięcie oznacza w Bawarji szczęście. że kto obuwając się rano kichnął. że „droga mu się ściele". we czwartek — zobaczy lubego (lubą). tyle lat będzie żył" albo „kto w tym dniu trzy razy kichnie. uważał bowiem kichnięcie za zła wróżbę. Tak samo. nie dokończy. Zbiór antr. we czwartek zły wynik. Dwukrotne kichanie na czczo oznacza w Prusiech: w niedzielę — towarzystwo. kichanie w sobotę rano tłómaczą na Bukowinie jako znak. Kto na nowy rok kichnie. ten doczeka końca rokuKichnięcie uważa lud nasz. 196). Stosownie do czasu i okoliczności ma kichanie w Islandji rozmaite znaczenie: Kto w niedzielę rano kichnie. w piątek — niech się sptodziewa szczęścia. kichawną. w środę. kichanie na czczo zapowiada pogodę. kichnie. że roboty. we wtorek — zmartwienie. widać. 1890 XIV. jest prawdą. Wierzbowski. Z biegiem wieków wróżby tego rodzaju doznały dalszego rozwinięcia. a obecna rodzina ma go obdarzyć. we wtorek — będzie się przez tydzień gniewał. „Gdy kto mówiąc. tj. Gdy kto kichnie. we czwartek — zabiorą mu szczęście. co mówi. temu ludzie na Puszczy Sandomierskiej — list z drogi przepowiadają". we wti rek. lub gdy mówi o przyszłości. w środę . we wtorek: picie. ale w ogóle spełnienie życzeń pomyślności. Kichnięcie oznacza nie tylko zdrowie. Trzykrotnie kichnięcie na czczo uważają Czesi za wróżbę szczęścia. we czwartek: śmierć. w piątek: smutek. opodal Ropczyc z kichnięcia na wilję Bożego Narodzenia przepowiadają urodzenie bydlądka. że rzecz ta się spełni. gościa. bo w tym dniu „ile razy kto kichnie. W innych stronach powiadają: kto kichnie na czas w niedzielę — podoba się. w przeciwnym razie umrze wcześniej.175 Wśród ludu polskiego mamy przeżytki tej wiary w następujących wróżbach: Kto w Rybarzowicach kichnie w wilję Bożego Narodzenia. jakie go miało spotkać. na czczo. (Z. w poniedziałek — otrzyma dar. a słuchająca osoba kichnie.list odbierze. że mówca . znaczy. w środę — pogniewa się z przyjacielem. „Gdy kto kichnie niespodzianie. w piątek — szczęście. ten w tygodniu jakiś dar otrzyma. za świadectwo prawdy. W okolicy Zamościa kichnięcie z rana. Kto na Wołyniu (p. że to. mówią we wsi ruskiej (w okolicy Przemyśla). w okolicy Przeworska wybierającemu się dobrą drogę ścieli. trzecią postu wielkanocnego. gdy ktoś mówi. w piątek — dowie się o śmierci. w sobotę niepowodzenie.będzie jadł ciastka. zarówno jak inne ludy. Włościanie w Andrychowie wróżą z kichania w poniedziałek: nowinę. w poniedziałek — podarek. wracał do łóżka. ten doczeka drugiej wilji. Starokonstantynowski) w czasie wieczerzy wigilijnej kichme. w sobotę — nieszczęścia. W Jordanowie: Kto kichnie w niedzielę — wystrzegać się ma przez cały tydzień złodzieja. Kichnięcie przed wybraniem się w drogę zapowiada na Podhalu szczęście lub powodzenie. w sobotę — wszystkie jego zamiary na niedzielę spełzną na niczem. którą kichający rozpoczął. Nazywają głuchą niedzielę. uważają za profilaktykę padaczki. Kichnięcie w poniedziałek dobrą jest wróżbą na cały tydzień. w środę — list. Z naszych kazań średniowiecznych t5-ego wieku wiadomo. ten przez cały rok ani razu nie zachoruje". ten uważa się za szczęśliwego. w poniedziałek — będzie miał przez cały tydzień szczęście.

Dawniej szlachta na Litwie podczas kichania mawiała: Sto lat. podczas narad lub wahajacych się zamiarów. że wymienię tylko Rosjan i Serbów. Już za Homera uwżali Grecy kichnięcie za dobry prognostyk przy ciężkich chorobach. Z vyczaj życzenia zdrowia u Hebrejczyków. rozpoczął pod wróżbą kichnięcia jednego z Greków. iż opowiadanie to jest prawdziwe albo się spełni. o tym utrzymują Czesi.176 mówi prawdę. że słynny odwrót swój z Persji z 10 tysięcami żołnierzy. skarży się kaznodzieja. Penelopa wysnuwa z kichnięcia pomyślną wróżbę o bliskim końcu znienawidzonych zalotników. ziści się to. „stu lat zdrowia". W łacińsko polskich kazaniach z 1415—20 r. myśl jego się spełni". Gdy na Litwie kichnie dziecko. Starożytni Grecy. tak. (Sz. Kiedy kto kichnie. „dobrych powodzeń" i t. życzą mu (w Lubelskiem) długich lat „na zdrowie". które „kichanie uważały za objawienie bóstwa". Am Urąuell 1892 II. podczas opowiadania. co upewniało wszystkich o opiece Bogów w tak niebezpiecznym pochodzie. bracie! Za dawnych czasów w Polsce życzono „Sto lat" kichającemu. Z rozwojem wierzczbiarstwa u Greków poczęto odróżniać kichanie pochodzące z prawej strony danej osoby jako pomyślne od złowróżbnego kichania z lewy strony. Gonet. Uważano też zjawisko to za oznakę zwiastującą dla kichającego pomyślną wróżbę. niewyparty jeszcze z kół naszej inteligencji. Z okolic Andrychowa Lud 1896 II. starożytnych Greków i Rzymian. kichnie. gdy ktoś o czemś myśli a wtedy kichnie. poczytują Niemcy w Styrii i Bawarji za znak potwierdzający prawdę wypowiedzianych słów współcześnie przez kichającego lub osoby drugiej przy tem obecnej. znany jest i u innych ludów słowiańskich. „wszelkich pomyślności". u których „kichanie oznacza potwierdzenie czegokolwiek. Rumuni w okolicy Straży utrzymują. na co tenże odpowiadał: „Proszę na pogrzeb". z kichnięcia snuli wróżbę pomyślną. Przesąd. Pomagaj Bóg!) zamieniali birbanci podczas pijatyki: na Wiwat. p. o czem się w danej chwili mówiło". iż dobry zwyczaj życzenia w czasie zarazy kichającym: Deus adiuvat (Boże dopomóż. przypominam kichnięcie Telemaka. (Czasopis czeskeho Musea 1852 str. Sto latl . 485). że kichanie potwierdza to. „spełnienia życzeń". (K E Haase Sprichwórter. mówi się „Ziści się. 333). Żydzi powiadają: „jeżeli w czasie rozmowy ktoś z obecnych kichnie. iż gdy ktokolwiek w danej chwili kichnie. Z65). zwłaszcza gdy kichający trapiony był przez chorobę. mówiąc o czem. będzie prawda" Kichnięcie mimowolne w wilję Bożego Narodzenia. że powiedział prawdę. Kto. Jezus przy dziecięciu 1" U nas do dziś zachował się między ludern miejskim zwyciaj życzenia: „Na zdrowie". Wreszcie. matka i obecni mówią: „Na zdrowie. o czem mowa. Jeżeli ktoś przy opowiadaniu kichnie. Zwyczaj składania życzeń po kichnięciu rozszerzony jest po całym globie od czasów zamierzchłych po dziś. zgodę Bogów Tak np opowiada Ksenofont w swych Pamiętnikach. która tym znakiem fizycznym szczęśliwie się kończyła. mial ścisły związek z wyobrażeniami religijnemi tych ludów.

Połowiczna atetoza w przebiegu w. miw. le. lwow Brodawki gruczołów sutkowych (Ze zbioru Prof uniw. E Dr.jdu rdzenia (Ze zhicru Proi.Dziecko z pod woj nj m ga^em Zdjęcie ioiograf. z Kliniki chorób dziecięcych uniw. .vonej w szpitali lwowskim 1839 r (M"zeum Lubomirskich we Lwowie). Rothfelda we l wowie. Dr. Rothfelda) Przerost nosa dziewczyn.

Gdy dziecko u Źulów kichnie. ale i bydłu. aby poddani życzyli mu: „szczęścia i pomyślności". skoro on kichnie. M. że dawniej kto kichnął. że chory wróci do zdrowia". Gdy król Monomotapy (w Afryce) kichnie. Gdy Hindus kichnie. Kujawianie smokając ustami. mamy o tem świadectwa historyczne z VI-ego stulecia. 590 (po Chr. za papieża Grzegorza 1. Składanie życzeń przy kichaniu rozpowszechnione jest u plemion różnych ras (że tu wymienię Indjan z Gnachorja i Etjopów). „Uzdrowienie ludu" 12 . Oto kilka przykładów tłómaczenia sobie przez lud tego zjawiska: Włościanin z prawego brzegu Wisły opowiadał. życzą mu obecni: „Rośnij!". W średnich wiekach istniał również zwyczaj życzenia: „Na zdrowie". Żydów (Talmud jeruzalimski). zabierał jego duszę. powiadają: „Zdrów!" w przekonaniu. widzieli w kichaniu dowód zdrowia. dlatego Rzymianie kichającym spieszyli z życzeniem: Salve! (Bądź pozdrowiony!) Cesarz Tyberjusz miał wydać rozkaz. koniom.177 Złota beczka. Arabów i Emorytów (Kanaan). ale nawet zwierzętom" np. Zwyczaj ten sięga czasów pierwotnych. bo nie wiedziano jeszcze. później jednak nie miał nic przeciw niemu. Muzułmanie życzą kichającemu. W różnych stronach Rzeczypospolitej składają życzenia nie tylko kichającym ludziom. Kościół zakazywał życzeń po kichnięciu „jako zwyczaju pogańskiego". Życzenie zdrowia kichającym było zwyczajem starożytnych Helionów ( 5 ^ / albo ladig) i Rzymian (Plinius. iż to konia ochroni od choroby. niech będzie z tobą itd. Krajewski w dziełku Nabożeństwo parafjalne (Warszawa 1860 str. I na ziemiach ruskich lud „składa życzenia nie tylko kichającym ludziom. jak my dziś. a miał prawo do każdego. Petronius). utrzymał on się w Anglji wśród różnych warstw do zeszłego wieku w słowach: Niech cię Bóg błogosławi! Kichającemu życzy Islandczyk: Pomagaj Bóg albo Boże pomóż! Przy kichnięciu winszują Żydzi od wieków: Dobrego życia! Zwyczaj pozdrawiania przy kichaniu powszechny był za Aleksandra Wielkiego. „Kichanie oznacza. kto kichnął. Syn i córeczka ! Na Rusi mówią: Na zdrowie 1 (zdorowje) U Chorwatów: Na zdrawlje! We Francji: A vothe sautel A vos souhaits! We Włoszech Alla sałute! albo Felicital W Niemczech: Prosit! Helf Gott! itp. mówią doń obecni: „Żyj!". 33) objaśnia ten zwyczaj: Podczas panowania zarazy morowej w r. biegną życzenia błogosławieństwa przez całe miasto. na co odpowiada: „Z wami". Podobnie i K. Starogermańskim zwyczajem życzono przy kichaniu Gott helfe (Pomagaj Bóg!) Formułka staroangielska (z 1100 r.) opiewa: Waes hael! (Niech ci się powodzi!) miała odwracać złe następstwa kichnięcia. że obronić się można od tego składając kichającemu życzenie „Na zdrowie". Pomimo zwalczania tego zwyczaju przez kwakrów. Starożytni. wołają obecni: Życie dla ciebie! Kichającemu kacykowi na Florydzie składają towarzyszący mu dostojnicy długi szereg pozdrowień: Niech cię słońce strzeże. Gdy koń parsknie. chwaląc Ałłacha. Mieszkaniec wyspy Samoa gdy kichnie. natychmiast umierał i przychodził djabeł.) „ktokolwiek tylko kichnął.

Przez kichnięcie obejmuje z ł y d u c h p a n o w a n i e nad człowiekim. na mocy którego ten ostatni otrzyma duszę noworodka pod warunkiem. aby go w ten sposób ocucić". „kichnięcie podczas choroby uważają za niezawodną oznakę polepszenia". Przyczynki do księgi przysłów Adalberga. gdy kichnęła. Kichnięcie jest u Mahometan dowodem opętania przez djabła. Z tego powodu kichającego ciągną za ucho. ale gdy kichającemu powiedzą „Na zdrowie! to nie umrze. Lud 1903 IX 372). o tem przekonywa także i baśń z Brzezowy (w Krakowskiem). Wśród ludu polskiego. żeby w nie d j a b e ł n i e w l e c i a ł . dlatego. świadczy przysłowie polskie: Dusza kichnie I wszystko ucichnie. Radłowianie życząc zdrowia kichającemu utrzymują. Jeżeli duch zły wziął w posiadanie człowieka. „żegnają mu otwarte usta. Chłopianka na granicy tyrolskiej tym sposobem wyrwała parobczaka z łap. — prawi bajarz — zaraz umierał. Zdaniem górali babiogórskich choroba się kończy. iż „w czasach bardzo odległych. gdy jeszcze anioła śmierci nie było. ale i do zwierząt. „Dawniej. W baśni Beskidowej zawiera góral z biesem układ. że kichanie jest wypływem sił demonicznych. a zatem oznaką powrotu do zdrowia. gdy słaby kichnie. która „kichaniem szczęśliwie się kończyła". Ż e przez kichnięcie wychodził zły duch. Jakób biblijny błagał Boga. znak to. bo djabeł nie będzie go mógł porwać". że chłop nie wypowie po kichnięciu niemowlęcia „Na zdrowie". Odnosi się to nie tylko do ludzi. przychodził djabeł i zabierał jego duszę". Góral oszukał djabła. „Dawniej — powiadają Żydzi — ludzie umierali od kichnięcia. U ludów pierwotnych „kichanie uważane jest za objawienie się bóstwa i temu jego objawieniu cześć oddawano". u indyjskich Khondów natchnienia przez bóstwo. chłop pomyślał: Boże ci daj zdrowie 1 i przez to wyrwał je ze szpon szatańskich. Poczytywano to za znak zwiastujący kres choroby. oto gdy dziecko po raz pierwszy kichnęło. że podczas kichnięcia „wy s z ła z n i e g o c h o r o b a " . (H. Gdy dziecię w Chełmskiem kicha. Expiratorska czyn- .178 zaraz nagle umierał. m u r z y n i z Kalabaru starają się go ruchem rąk odpędzić od kichającego. dlatego kto kichnie. iż kichających pozdrawiamy: Bądź zdrów lub żyj zdrów!" I chłop bawarski utrzymuje. jeżeli nie zostanie uzdrowiony przed ich złemi wpływami zażegnaniem: „Niech cię Bóg błogosławi!". które bies po nią wyciągnął. Za „objaw lub zapowiedź zdrowia". aby dusza człowieka nie ulatywała z niego przy kichaniu jak dawniej. zarówno jak innych ludów. że żyć będzie. które pozostało jeszcze jako pamięć o śmierci. Goldstein. gdy kto kichnie. stąd powstał zwyczaj. należy rzec mu: „Na zdrowie!" Opowiadają też. u nas wyjścia ducha choroby. należy natychmiast powiedzieć: Bóg pomagaj! (Helf Gott!). jak kto kichnął. ludzie kończyli żywot kichnięciem. bo przez to można kichającego z pazurów szatana wybawić. 1 w baśni celtyckiej kichający narażony jest na porwanie przez wiedźmy. Lud ziemi Sieradzkiej powiada: Skoro kichnie chory. życzeniem zdrowia ojciec u w a l n i a dziecię z p o d w p ł y w u z ł e g o . O związku zachodzącym między kichaniem a wychodzeniem z człowieka duszy.

jestem urodziwą dzieweczką. gdy kto ziewnął. Gdy Muzułmanin ziewa. Zielnik Siennika. Z czasów barbarzyńskich przetrwało jako przeżytek krwawej ofiary używanie zwierząt (a w ich zastępstwie roślin) w różnej postaci do celów leczniczych. Zulowie utrzymują. utrzymujących. budziło od najdawniejszych czasów powszec ne zdziwienie. mówi: Szukam ucieczki w Bogu przed djabłem przeklętym! Unika też ziewania z obawy. gdy ziewnę odkrywając usta do połowy. (wydanie Kraków 1578) poleca jaskółcze gniazdo z miodem i cebulą jako „dobre lekarstwo na ślinogorz". jako zjawisko nagłe. którą przeciw anginie i dyfteryi posługiwano się już w starożytności. w Tyrolu i innych stronach zwyczaj żegnania się. że ziewanie zwiastuje zbliżanie się ducha. ale mimo błędnej djagnozy w terapji stosuje z pewną metodą odwieczne sposoby leczenia. wtedy jestem jak cała Trolla. Hindów i Zulów. Bolączki za uchem (kłopaczki) leczy lud nadrabski również przykładaniem choremu — gniazda jaskółczego. Potwierdza to wiara Persów.179 ność kichania. gałwaczkami zwane. Nie umiejąc go sobie wytłómaczyć sposobem przyrodnczym. gdy ziewam całem ziewnięciem. (chelidonium). wolą (stroma). Dlatego przysłowie żydowskie powiada: Nie otwieraj ust dla szatana. d y f t e r j ą . wywołuje kich męcie. jak dychanie i szczkawkę włościanie z okolic Zamościa mniemają być nasłaniem złego ducha" (J. krtani i szyji miesza lud nasz — podobnie jak inne ludy — z anginą. odwraca lewą rękę a przykładając ją do ust. rozgotowanem w mleku. Zastępuje ono w naszej medycynie ludowej jaskółkę. Z przykładów tych wnosić można o pierwotnej wierze ludów indoeuropejskich. Do niedawna zachował się w Polsce. jestem pół Trolli. z których na wyszczególnienie zasługują przedewszystkiem środki sympatyczne. na Rusi. Głuziń ski w Archiwum domowem. krtani i szyji. dlatego przytomni składają mu życzenia pomyślności. Plinjusz i Owidy polecają w tym celu pisklę dzikich jaskółek. ma to przyśpieszać dojrzenie i pęknięcie nabrzmień gruczołów. Choroby gardła. za pomocą której mimo woli człowieka wydobywa się nosem gwałtownie oddech. uchodzi u plemion barbarzyńskich za dobywanie się z ciała obcego ducha. że podczas kichania uchodzi w człowieka do piersi duch jednego z przodków i jako dobry doradca dając znać o swojem przybyciu. Oto „aby się na cały rok . Kicha nie. że podczas ziewania (zarówno jak przy kichaniu) opuszczał lub nawiedzał ziewającego jakiś demon. „aby nic złego do ust ziewającego nie weszło". W doszukiwaniu przyczyn t e j kategorji chorób mamy ślady demonizmu: „Kaszel nocny. W podaniu islandzkiem boginka Troll powiada: „kiedy nieznacznie ziewnę. Ból gardła. Na równi z kichaniem uważano i ziewanie za nawiedzenie przez ducha. by djabeł nie wskoczył mu w usta. Warszawa 1856). okładają w okolicy Krakowa gniazdem jaskółczem. (bolenie gardła). Zołży. przypisywano go wpływowi istoty nadprzyrodzonej.

ino Boską dopomocą i Najsw. od 8 do 7. gdy zeń pije jaskółka". Guz na ciele. to choroba me jest niebezpieczną. zaparzone gorącą wodą. któremu może owa chorobę przypisy wano. wszystko krzepiej! Tam ci będzie bardzo dobrze. Tam cię wiatr nie owieje. (K^.n. wszytKO szczodrze! Wolę. albo gdy spragniony p . mówiąc dalej: w Jak ten kamień zczeźnii:. z 8—7. z dwu jedna. 3—2. (Trzykrotnie). nić tę nawiązać na gardle i nosić ją. pod szczękami.. Snać była jaskółka zwierzęciem świętem (tabu). gdzie się drwa rąbią: Był sobie człowiek żowna (żownaty) miał dziewięć żon. zamawiają temi słowy. mieli dziewięćdziesiąt dziewięć dzieci. tak żeby to zmalało i nie znac gdzie się podziało". Zamawia się żółwia tem zażegnrniem: „Buł (był) tu żółw l żółwicą. najczęściej na szyji.. na lasy' Tam ci będzie dobrze mieszkać. „Po stawach i rzekach mają się znajdować żółwie i fiukamem (świszczeniem) w nocy dawać oznaki życia.180 ubezpieczyć przed zapaleniem szyji. Gruczoły na szyji. 4—3. jeżeli to samica i okoci się. Guzy na szyji zamawiają w Żołyni (p. stanąwszy na miejscu. a bardzo się rozmnaża. a popiół jej zażyć z chlebem lub w naooju". z jednej żadna — poczem trzeba na gruczoły dmuchnąć a rozejdą się. gdzie się podzieje. Zdrowaś Maryja!" Zamówienie to w Puszczy Solskiej opiewa nieco o d m i e n n i e j : „Był tu żółw. Krzesa się potem guz osełką.iz^rn z nią i pudga. jak je zaczęli tracić od dziewiątego do ósmego. leczenie jest nader trudne. kro popatrzy na dudka. Na zakończenie znów tormułka religijna:. <V okolicach Pińczowa radzą żywej myszy przewlec p r zez ślepie igłę z nitką. Jeżeli żółw połknięty |est samcem.. przypisującego jej magiczne własności. Jaskółczego gniazda używają też Słowianie pctudnia (w Dalmacji) i zachodu (Czesi) a Niemcy (w Bawa'ji).dle. pociągając je lekko . Panienki i wszystkich Świętych dopomocą". z dziewięciu zostano ośm. Ból w gardle leczą na Białorusi okładami z ugotowanego gniazda jaskółczego albo z odwaru ptaka z tegoż gniazda. inissczaio. nie ostało im ani jednego. miał dziewięć żon. który dostaje się wieśniakowi śpiącemu na polu do wnętrzności. '885 IX 46) Ból gardła leczą w I adzkie. czyli garlicę — powiadają w Kamiennej — będzie miał ten. 2—1. t żniknie. posługują się też gniazdem •emizowem. Siarkowski w Zbiorze antrop. 6—5. żeby w tem miejscu mocy nie miało". nazywa lud nasz żółwiem. z dwu do jednej. dopók: n . zmaleje i nie zna. je wodę. . „Od wszelkich słabości — powiadają — chroni trzykrotne obmycie się w potoku. Na wrzody w gaidle radzą na Ukrainie przykładać jaskółcze ziele (chelidonium maius). z jednej mc i sam żebyś znikł. itd. żeby szczezło. zwane na Rusi żowny. Tam ci słońce nie dogizeje! Tam ci będzie jak najlepiej. przemyski) ż e g n a j ą c tylcem noża (od kapusty): „Na góry. 7—6. N ą moją mocą. czego ślady zostały w wierzeniach naszego ludu. natęży zabić młodą jaskółkę. z dziewięciu do ośmiu itd. 5—4.

do okładów tłustych: sadło zajęcze. zwanej świńskim skrzekiem. W okolicy Gdowa podają pcdobny środek mistyczny: „pluć. Włościanie w okolicy Zamościa wsadzają w otwór ula wysuszoną krtań wilka. Haas. Na Rusi południowej „sowę na popiół palą. aby urosły długie.181 grzbietem pochwyconej izechotki. Dziecko w Gomulinie (p. Słowacy na Węgrzech zażywają świeżego tłuszczu kurzego. chuchając równocześnie do koryta. Chorobę gardła. Gdy dziecko chrząl a. lub grysu zmieszanego z pierzem ptactwa domowego. I Ukraińcy z Żwinogródki radzą na ból gardła rozetrzeć bolące miejsce trzy razy rękami. Choremu na ból szyji dziecku w Prusiech zawieszają woreczek z łapkami kreta. Chorego na gardło do niedawna leczyła w Szczepanowie osoba. to świnia ten ból zje". aby pszczoły przez nią wylatujące nabrawszy siły. gdy je wykąpią w wodzie przyniesionej w wiaderku. która w swych rękach gniotła kiedykolwiek ziemnego psa. Niezawodym środkiem na ból gardła — jak utrzymują w Podburzu — ma być święcona woda. St. napadały pszczoły sąsiedzkie i łupem z nich się żywiły. . Das Kind in Pommern. (J. a w Radzyńskiem woda pita dudą wilczą czyli gardłem. Na Podolu wdychają dym otrzymany ze spalenia sierści kociej. dlatego dziewczęta w Skowiatynie ugotowawszy rzekotkę. duda taka znajdowała się u jednego gospodarza ze wsi Płudy. I na Rusi (w Lepolskiem) polecają pić trzy razy po dziewięć (27 razy) wodę przelaną przez wilcze gardło. w których przedtem trzymano psa ziemnego. dają mu jedzenie przez wilcze gardło (A. smarują nim gardło". objawiającą się zgrubieniem migdałów. Słoweńcy nacierają wolę maścią ze startego na miazgę ślimaka i z wolej wątroby. spaloną również na popiół sową osypują gardło wewnętrznie. kładą je w Stradomiu po trzykroć w „świńskie gniazdo". którego cisnąc w ręku ma na śmierć zadusić. która dwoma palcami zabiła psa ziemnego czyli chomika. przykładają sierść kozła z białkiem jaja zmieszaną. Do okładów suchych zaleca Nadrabianin na bolączki za uchem: lenisko z węża lub zajęczą skórkę. poczem ból ustawał. Gallen przywiązują na noc pod szyję ochrypłego żabie łapki. Am Urąuell VI. Lud nasz przypisuje żabom (ropuchom i rzekotkom) cudowne własności. ucierają na miałki proszek i rozpuściwszy go w miodzie. przelana przez wilczą krtań (trachea). Środek ten zapisywał już na tę chorobę Duńczewski w Kalendarzu z 1759 r. W okolicy St. Piotrkowski). wyjętym z ubitego wilka.. 180). Na ból gardła radzi Prof. W Czechach zachodnich daje się choremu na wolę żywego kreta. dostaje chrypki. Duńczewski w Kalendarzu krakowskim 1759 trzykrotne rozcieranie bolącego gardła przez osobę. która miała w rękach psa ziemnego rozcierając trzy razy ręką szyję chorego. spalić na proch i zażyć w jajecznicy. zwaną w Radłowie ścieżkami. Gluziński w Archiwum domowem 1856). jak wilk. wyjmują z niej wnętrzności i smarują niemi włosy. leczą rozcieraniem przez osobę. starsi chodzą do chlewka i trzykrotnie gryzą świńskie koryto. Jako środek przeciw tej chorobie zalecają: „trzykrotne posmarowanie pięt dziecka uryną świni innej płci niż dziecko". z którego dawano pić świniom. a posługują się nim w pokrewnych celach: Aby dziecko na Pomorzu było silne.

którą się umarłemu szyło śmier ł elnicę. od Serbji po Anglję. tik niech wola uschnie". w Radomie ^ zyrządzają płukanie z psiego łajna.S. któremi uduszono jadowite węże. który podczas tych zabiegów ma połykać ślinę. Przeciw woli radzą w Krasewicach (woj. Podobny zabobon istnieje w całej Jiuropie. Lekarstwo na to: żgać garlicę tą igłą.182 Gryp w Męczerrnie pod Płockiem leczą w ten sposób. zwłaszcza skazańca. mający przy spiesząc obi iranie czyli ropienie bolączek. „Gdy komu gardle rośnie. Nad Rabą zalecają orzykładać gęsi pomiot. Wolę albo gruczoł na szyji leczą Serbowie nast^pującem zamówieniem: Przesuwając trzykrotnie po szyi ręką zmarłego. Am Urąuell 1892 III. którą była owinięta szyja zmarłego krewnego. że choroba przechodzi na cwe. Fedorowski. podawano w napoju. wreszcie leczono chorego przy • kiadając loztartą między rękami wątrobę kreta albo przywiązując do szyji prawą tegoi nogę. choremu na wolę w Treviso (we Włoszech) zawieszają na szyję jaszczurkę w woreczku. to lud w okolicy Pińczowa tę chorobę (wole) nazywa gar''cą. a ś r odek ten stosowany był już za sułtana Mohameda IV. Skuteczność owego środka polega na picwotnej wierze ludowej. na Węgrzech kością z cmentarzy. Lud okolic Żarek 1889 IJ 255). Grodzieńskie) natrzeć „mar ł wą ręką" tj. gotowanego z wodą Dod przykryciem. w Siedmiogrodzie wstążką owiniętą około ręki umarłego itp. w Nubji skórę wężową. w Bośni dotykają szyjpalcem trupa. podlegającemi zniszczeniu. Przeciw bolom szyji i nabrzmiałym migdałkom używają w Syrji następującego środka: Duszą w palcach żywego kreta i pocierają gardło chorego. (F. Do najpierwotniejszych spsobów sympatycznego leczenia tej katego ji chorób należy dotknięcie szyji częścią zwłok albo przedmiotami majacemi z umar ł ym jakąkolwiek styczność. 303-4). Krauss Totenfetische. W tym celu posługują się różnemi fetyszami z umarłych: w Czechach obwiązują chorą szyję tasiemką. albo części ich. gdy na niąi magiczne własności fetysza zwłok działają. O starożytności tego sposobu leczenia świadczy polecanie go już przez Plinjusza w Historji naturalnej. zazwyczaj sam chory zabija kreta i posługuje się własnemi palcami W Stambule sprzedają purpurowe nici. dopóki tam nie zginie. nici te obwiązują chorym na dyfterję. albo ucinano wężowi głowę i ogon. jako środek sympatyczny . zwierzęta Tak np. Na Mazowszu leczą chorohę woli dotknięciem ręką umarłego. przykładają na chora szyię w przekonaniu. Battacy na Sumatrze wieszają choremu na szyję sznur upleciony z s : erści końskiej itp. ręką trupa. (M. w który wchodzi łajno ogieia i nopz zdrowej osoby". że „żywego prosiaka rozdziera się na pół i zupełnie ciepłym okłada się szyję chorego". „W bolu gardła nisi włościanie przykładają plasier. Cyganie w Siedmiogrodzie połykają pająka. że na równi z trupem i jego częściami. nad Renem kładą żabę lub kreta na bolące wole. resztę ciała spaliwszy na proszek. nad Renem oliwą z lampy palącej się przy zw ł okach. Kategorja ta sympatycznych środków stosowana jest nowszechnie w Europie: żywe zwierzęta. W Radłowie leczą okładami z własnego moczu. mówią: „Jak ta ręka uschła. zniknie i choroba. W czasach Plinjusza polecano w Rzymie prz2ciw woli noszenie przy sercu zielonej jaszczurki (cc 30 dm innej).

Syreński zalecał w XVI. wyszydzał. nawet „uduszają dziecko. Huculi leczą dyfterję okładami ekskrementów świńskich. jedną choremu przywiązać do szyji. a nawet z odchodów hdzkich. skoro mu zapchają gardło". Połykanie palmowych kocanek uchodzi nietylko u Słowian lecz u innych ludów chrześcijańskich za niezawodny środek ochronny przeciw bolom gardła. drugą w dymie wędzić — „w miarę jak ta druga część będzie schnąć będzie i wolę niszczyć". zwłaszcza nowiu. święconych w kwietnią niedzielę (Krakowskie). Tym sposobem „zniknie gardziel człowiekowi a urośnie na drzewie". przeciw woli korzeń koszyczka (werbeny) a mianowicie: rozdzielić go na dwie części. Już Plinjusz zalecał przeciw obrzmiałym migdałkom pomiot gołębi z winem rodzenkowym. przez podniesienie tego. Zołzy pod postacią nabrzmień gruczołów nabywać ma dziecię. „Opuszczenie języczka leczą na Rusi południowej również palcem. Do dziś lud niemiecki przepłukuje sobie gardło rannym moczem lub odwarem gnoju końskiego. Rumuni podnoszą chorego podwiązanym pod brodę ręcznikiem. (Zielnik. Słoweńcy podnoszą spadnięte czepy (migdałki) palcem albo łyżką. W tym celu „szyję gardzielowatego obwiązują nitką (sznurkami)". Wolę czyli gardziel leczą nad Dunajem przeniesieniem choroby na drzewo. Bólowi gardła zapobiegać ma połknięcie trzech kotek wierzbowych. na chrypkę pomioty z suhemi figami. którą następnie „opasują drzewo". co upadło. W Czechach radzą smarowanie pomiotem jaskółczym i psim. w której moczyło się psie łajno — słowem odchody ludzkie i zwierzęce mają i w tej chorobie częste zastosowanie. połykać trzy bazie poświęconej palmy. Jako środek sympatyczny poleca lud krakowski nacieranie własną śliną na czczo.1S3 radzą też wpuszczać do gardła wodę. Siennik krakowski 1568). Środka tego — przeciw bolom gardła — używają na Litwie i w Krymie. a na wolę z oliwą. Aby zapobiec bolowi gardła połykają Rusini w okolicy LwoA'a „kołki" ze święconej łozy na wierzbną niedzielę. w. Rumuui zażywają proszki z psich odchodów z miodem. Lud utrzymuje. w. że „na każdym nowiu robaki odżywają i wywołują w tym czasie najgwałtowniejsze przypadłości". co już Mikołaj Rej z Nagłowię w połowic XVI. które aż do krwawienia posuwają. zmieszawszy z wodą. Na Ukrainie psie i kocie łajno przykładają na szyję i robią z niego równocześnie płukanie. że połykanie trzech poświęconych kotek palmowych chroni od bolu gardła (szyji). Tak też tłumaczy sobie lud przyczynę nabrzmiałości czy garbów n i pniu drzewa. przeciw brodawkom (np. co doradzały już Ogrody zdrowia 16 w. Wiele ludów europejskich odnosi przyczynę choroby woli (struma) i migdałka do wpływów księżyca. Słowacy. jeżeli zje jaki owoc robaczywy. robi okłady z moczu i gnoju krowiego lub psiego. Lud niemiecki (w Angelthal) i Rumuni wierzą. albo trzy kwiaty kłosów żyta. każą w Czechach od XIV. masowaniem. Ze środków sympatycznych polecają (w ziemi Dobrzyńskiej) przewiązanie gardła . „Opadnięte migdałki podnoszą w Czechach i Niemczech palcem maczanym w czej ślinie. Jako ochronę przed bólem szyji na cały rok. w. Mamy tu zastosowanie metody contraria contrariis. Kraków 1613). Smarowanie śliną szyji stosuje lud w Prusiech.

73). pod Częstochową wsypują ciepły piasek do pończochy i nią robią okłady na gardle. Słoweńcy pocierają szyję strzałką piorunową. albo zjedź na dół! W dolegliwościach krtani lub gardła odnoszą się i inne ludy pod opiekę św. c. piją w Mękinie przed wschodem słońca rzeczną wodę przez dziurawy kamień. 1880 IV. Kobiety od bolu oczu noszą na szyji korale. W Niemczech południowych zamawiają dławienie kością w gardle temi słowy: Święty Błażej rozkazuje ci: wychodź. Błażeja. prawdopodobnie odłamkiem przedhistorycznego narzędia kamiennego. ażeby się uchronić od bolu gardła". Przeciw woli. posługują się też „kamieniem. Oświęconą w kościele na Matkę Boską gromniczną (2 lutego) świecę tę. Na św. zwana gromnicą. przeróbka z niemieckiego Lublin 1739). modlitwą ocalił życie chłopcu dławiącemu się ością ryby. „starają się donieść z płomieniem do domu" i tu „kopcącym płomieniem robią znak krzyża na powale". albo w skrzyni świeca woskowa. Podbereski w Zbiorze wiad. w Rosji. obwiązują szyję pończochą zdjętą z nogi matki. Okadzanie czyli okurzanie należy do odwiecznych środków odpędzania złych duchów a przeto i chorób. Błażeja używa jabłek i lud niemiecki przeciw bolom gardła. znalezionym na gałęziach drzewa. Bolączki. opukuje się po trzykrcć wolę (szyję) a rzucając kamień w wodę. Przywiodę tu na pamięć zwyczaj powszechny na ziemiach Rusi. odwiecznem miejscu sakralnem. pojawiające się za uchem i dlatego zwane w Pierzchow'e kłapankami lub głowaczkami. przystrojoną w kwiaty i wstążki. jak ten kamień przepadł". który potem poza siebie rzucają. nacierają po trzykroć „kamieniami spadłemi z nieba". przed swą męczeńską śmiercią. zwanej gardłem. (Grchmann 1. Lud wsi Radomia pod Częstochową i z Zabrzeża (w ziemi Krakowskiej) chorym na gaidło dają jabłka święcone w dniu Św. Zawalnicę na szyji okładają w okolicy Czarnego Dunajca onyckami. w innych stronach pończochą. kładąc wiernym na szyji dwie oświęcone świece na krzyż. choremu na gardło lub dyfterję. „przesuwają także płomień kilkakrotnie pod szyją. mówi się: „Bogdaj aby wola przepadła. Od bolu gardła radzą na Ukrainie „zawiązać na szyji dziesięć nici z czerwonej włóczki". albo kamieniem. który nie widział jeszcze nigdy słońca". Przeciw bolom „złej szyji" obwiązują ją w Niemczech pończochą „czystej dziewicy". używają ich włościanie w chorobach szyji (dyfterji i in. antrop. dlatego na zachodzie udziela kapłan w ten dzień błogosławieństwa. na Litwie obwiązują szyję onuczką lub szkarpetką ze swej nogi. Dziecku żydowskiemu na Węgrzech.184 czerwoną tasiemką. str: 182). (X. W każdej chacie wiejskiej (z okolic Przeworska) znajduje się za obrazem św.). którego pamięć obchodzi kościół na dniu 3-go lutego. iż na . I jęczmień leczą tam przywiązując pąsową włóczkę przedostatni palec na przeciwnem ręku od chorego oka. uważanych za ich dzieło. Protazy Newerami: Ozdoba kościoła. w Czechach przepoconą pończochą. Błażeja. (A. Święty ów biskup ormiański. Czesi leczą chorego na wolę w czasie ubywającej tarczy księżyca trzykrotnem dotknięciem szyji kamieniem polnym. Na Ukrainie.

którą płonącą przynoszą do domu. Suchoty konstatuje lud czeski za pomocą mierzenia wodą: nowym garnkiem naczerpie się wody z rzeki naprzeciw prądu.są tak wielkie. myje się nią chorego. przywdziewa nową koszulę i liczy. Inni utrzymują że . nosi chory na gołem ciele. aż wysycha na szkielet i umiera" (Dąbrówno). odmawiając dziewięć Ojczenaszów. Te ostatnie drewienka. bierze się do miski trzy łyżki tej wody i pociera się nią . albo jak „kawałeczki szpilek z brunatnemi główkami". mniejsze są od glist i różnią się od nich barwą. Sprawcami suchot (wogóle chorób płuc) są w wyobrażeniu Mazurów pruskich białe i zimne ludzie. „Użytą wcdę odnosi się w tem samem wiadrze i do tej samej wody bieżącej. Przeciwko nim nie ma żadnego środka. bywają całkiem czerwone z czarną główką" i są niebezpieczne. oznacza. Obecność tych drobnych. w Olsztynku zwane krasnoludkami. przestrzega. iiość par drewienek. Wedle innych zaś „istoty te są rodzajem robaków. gdyż pod tą formą źli ludzie mogą się dostać do domu i rzucić na niego czary lub uroki. ledwie dostrzegalnych istot w ciele chorego „poznaje się po różnorodnych odcieniach i kolorowych prążkach" na wydzielinach ludzkich. opadłych na dno wody. Wróż z Wielbarku (w Prusiech) zapewniał suchotnicę." Na wcdę tę rzuca się drewienka parami. „Milcząc i me oglądając się. ile par drewienek pływa na wodzie. że krasnoludki we wnętrzu zjadają mu płuca". a trzymając nóż do siebie. Aby je wypędzić. widocznie przebywają parami w ciele chorego. że ich zaledwie dojrzeć można. aby gardło nie bolało. a mając przy sobie pieniądz (srebrny). tyle krasnoludków opuściło już jego ciało. aby z ubywającą tarczą księżyca umniejszała się choroba. wylewa się na głowę chorego. Za trzecią kąpielą powinny wszystkie krasnoludki wyjść. przebywających w ciele ludzkiem. że „miała zaczarowanych w ciele dziewięć par zimnych ludzi. „który siedzi w balji. przyczem drzwi i okiennice powinny być zamknięte. ile jeszcze krasnoludków zostało we wnętrzu suchotnika. jak komary. pod sęczkami w kształcie haczyków. ile krasnoludków wyszło z ciała pacjenta.185 Matką Boską gromniczną świecą gromnicę (świecę). Proceder ten przedsiębierze się w ostatnią kwadrę. w przeciwnym razie suchoty są nieuleczalne. bez wymówienia Amen. ścinano je parami. nacinano w Olsztynku do 40 par drewienek z dziewięciorakiego drzewa. „Choremu na suchoty oświadczył. liczy się podług drewienek. nie oglądając się i milcząc. Mają to być istoty ludzkie ale tak drobne. czerpie się z bieżącej wody wiadro wody i ogrzawszy ją. Chory wyszedłszy z tej kąpiel). Cierpiący na nie „opada wciąż z ciała. dym zaś unoszący się z knota wdychają w siebie. które gryzły jej wątrobę. aby przez ten czas niczego z domu nie pożyczać. a potem gaszą." Cały ten proceder powtarza się co czwartek trzykrotnie. owinięte w szmatce. Choroby płuc i narządów oddechowych.

piwo. kończy zaś słowami: „Jak ich nie nakarmisz." Zażegnywanie od suchot w Błotnicy (p. który posiada stalowy palec i za jego pomocą wydobywa i zjada płuca w czasie snu swych «fiar. w przeciwnym razie nie ma suchot albo nie wyzdrowieje. 151).) Królewiec 1812 I. Wychodźcie suchoty z za skóry! Jako Bóg na niebie. W górach świętokrzyskich zażegnywacz prosi Świętego. pomoc! Wysyłam ja was pod korzenie kamienne. „Gdzie idziesz Matko moją?" „„Idę do tego chrzczonego uciszać. David Preussische Chronik (XVI w. albo wyleczy się. pszenicę. od którego odbijają się strzały. Praha 1855 str. opiewa: Święty Gabryjelu! weź te suchości! A w te kości nalej tłustości! A nie masz wlać. Do najskuteczniejszych środków należy następujące zamówienie od zimnych Sudzi: W imię Boga Ojca i Syna i Ducha św. a gdy się jej więcej znajduje. Boże prosimy się o przemienienie: Lub na śmierć. białe ludzie!"" „Odstąpcie od tego ochrzczonego z jego żył. tylko pozbawiając go stalowego palca. chorobę tę zamawiają wajdeloci ( . (Czasopis czeskeho Musea. to weź do swej Opatrzności! (Powtarza się trzy razy)." Cherokezy w Karolinie połnocnej wierzą. „posiada bowiem na calem ciele kamienny puklerz. . Dajże mięsa na te kości. „żeby nakarmił i napełnił te kości". spisane z ust znachorki. z jego mózgu. uspokojać zimne ludzie. gdzie nic nie przyjdzie! Zamówienie kończy się odmówieniem „Ojczenaszu.186 chorego. Szła Matuchniczka Boża bez (przez) cisowy lasek. które choremu zjadają ciało. kładąc na drugiej szalce chleb. L. podobne do karzełków. poczem odmierza się znów wodę. aniżeli było w misce. Konecki)." W okolicach Moskorzowa zamawiają suchoty następującym wierszykiem: Wychodzi słoneczko z za góry. z jego głowyl" Przez Pana Boga moc i Syna Bożego i Ducha św. które wyżebrane miały chorego przeważyć. Suchoty dziecinne u dawnych Prusów powodują duchy podziemne. to je weź do swoje] miłości. że ważyli chore dziecko.t k i ) w ten sposób. 54). Przywróci do ciebie! O Maryjo z wysokości. Spotkał ją sam P. chory ma suchoty. Jezus. na puste lasy i na puste pola." Potwora tego można zabić. iż sprawcą suchot jest „żywiący się płucami i wątrobą ludzką potwór. lub na zdrowie. (M.

ze suchoty przeszczepia się na rośliny. uszu. przypisuje następujące zaklęcie suchot i innych słabości: „Z twoich ócz. „Suchotliwie koty (mające suchoty). a przekonanie. z każdego włosa.v indoeurope-skich. poczem rzuca je za siebie.W Atharawedzie wypędza s:ę się suchoty „z serca. I w zamawianiach lud't niemieckiego wypędza się suchoty ze szDiku do kości. a gdy długość nie równa się szerokości (u zdi owego bywa rzekomo równa). a sucnoty same przez się ustają. którą pociera się chorego mówiąc: Kości suchotnicza! pocieram się kością. z kości do mięsa itd. ramion oddalam tkwiące w twoich ramionach suchoty!" — „Z każdego członka. A krwi nie ssać i mięsa nie targać. Jeżeli natychrrnasr nie wyidziesz. z płuc. Odcina się więc koniec ogona. W nich to właściwie suchot siedziba.187 Zamawianie suchot w Lesie czeskim odbywa się przy pomocy kości (Schienbein). bywa<ą sprawcami chorób. Suchoty konstatuje lud czeski mierząc źdźbłem wysokość (od stóp do głowy) i szerokość ("-odpiętych ramion) cnoiego. Bóg Syn i Bóg Duch św. z wątroby". z piec Odejdźcie precz ! W eljologji ludowej chorob wiadomo. Tak mi dopomóż Bóg Ojciec. Tym sposobem choroba przechodzi na roślinę. ze śledziony. ogromnie suche a dhigie miewają ogony. To cię wymiotę tą oto kością. poczem zamawia się chorobę w następujący sposób: Po trzykrotnem przeżegnaniu składa się ręce chorego na głowie i oa. czesk.nawia Się te oto wiersze.ę imię choiego) pokój dac! Wykonywa to sie podczas ubywania księżyca. Rigveda. 53) wypędza się suchoty zamówieniem: Ze serca. Jedno z najstarszych pism literatury indyjskiej. w Wielki piątek. że zwierzęta. karku. Z głowy do ramienia. z całego ciała wydalam twoje suchoty i" Po wymówieniu każdego z tych trzech wierszy dotyka się chorego korzeniem i liśćmi lotosu. nosa. przed wschodem słońca). Z kolana do paznokci. należy do powszechnego dorobku ludó. Z ramienia QO kolana. pod których postacią wyobrażano sobie demony. na tej drodze stwierdza suchoty (mierzy się też chorego nicią w tyle przędzoną. A urodzonemu (wymienia s. 1 8 60 str. W formule czeskiej (podanej w Czasopisie Musea kral. krzyża. i z boków. (Obrazy Żiwota Praha 1860 NŃ 10 str. żebr. z żył. k ł ó r e tu w dosłownym przekładzie z czeskiego podajęJa wypędzam suchoty z twego ciała. Z paznokci do moiza: Wodę przelewać i piasek przesypać. kiedy razem z nim i choroba się zmniejsza. żeber. lud mówi wręcz: „odcina się . mózgu. A koćci nie łamać i żył nie skubać." — „Z twojej szyji. 436). języka wydalam tkwiące ci w głowie suchoty.

Z biegiem wieków. w kocioł z wodą włożyć i gotować. gdy krwawe ofiary ustąpić musiały w świetle objawionej religji." K. 1910 XI 284). Przeciw suchotom następujący środek poleca księga rękopiśmienna zeszłego wieku: „Gdy kobieta na suchoty choruje. K. antr. to się zaraz poprawi. (S. a wywaru używać jako kąpieli". utłuc. którzy krwią plują". Lud z okolicy Dytmarskiej radzi picie krwi zwierzęcej albo picie własnej uryny. ten ostatni środek zachwalał już Albertus Magnus (H. wziąć owcę. spędzi suchoty.Drohostajski w swej Hippice (Kraków 1603) zalecał dychawicznym pić ciepłą krew konia. wylewa się ją po zachodzie słoń a na róg płotów. zwłaszcza. dla mężczyzny z barana. w innych stronach Polski. albo na psa pluje. W okolicy Gdowa sporządzają dla suchotników kąpiel. jak jest. Tego ostatniego zdania jest lud białoruski i bawarski. wchodzi w trzewia świeżo zabitego konia. Kaszel z plwociną leczą na Rusi pizykładaniem główek śledziowych na pięty. Od niepamiętnych czasów zabijano zwierzęta bóstwom na ofiarę. w trzech dniach. Jako skuteczny środek zaleca się wydobyć świeżo zarzniętemu cielęciu płuca i serce dudające. Terapja animalna naszego i obcego lecznictwa ma swe źródło w tych krwawych ofiarach. Udziela Kolberga Tarnów — Rzeszów Mat. co się do dziś jeszcze przechowało w obrzędach plemion barbarzyńskich. jeno należy. Suchot dostaje się w Marchji brandenburskiej przez połknięcie włosa kota. Przeciw suchotom radzą pod Lwowem „głowę lisa obedrzeć ze skóry i wygotować w wodzie. dla kobiet z pod brzozy. gdy jeszcze ciepły' siedzi godzinę a nawet dłużej. które dla mężczyzn bierze się z pod dęba. przeciw suchotom dają: 30 żywych sztuk t. mówiąc: „Uciekajcie suchoty. kto oblewa kota wodą. znalazły one schronisko w zabobonach. gdy mężczyzna — skopa. pluskwy żywe lub uproszkowane z cukrem. stonogi w napoju. w przeciwnym razie utnrze. usiekać. Na kaszel noszą na piersi skórki zajęcze.188 suchoty". leczniczych. Do połowy XIX wieku zalecano wśród włościan na Ukrainie przeciw suchotom picie świeżej krwi koziej. by niosąc go. na stykane płoty!" Jeżeli chory ma żyć. jednej z prastarych form kanibalizmu. gotują je i jedzą Szkielet łba końskiego służy też za lek na suchoty. żywą sowę. do której dodają trzy racice. W Zabrzeżu dostaje suchot. Haur w Oekonomice ziemiańskiej (Kraków 1675) poleca w chorobie płuc: „Obiupiony ze skóry borsuk i na proch spalony z piwem letniem dobry na zepsowane i owrzodziałe płuca i tym. czar krwi i ciepłych wnętrzności konia uzdrawia chorego. J. kto połknie włos kcci. . nie oglądać się (Kujawy). Volkmann Schleswig—Holsteinische Haus u. dla kobiety z owcy. Z licznych środków zwierzęcych na suchoty wymieniam następujące (z Płockiego i Radomskiego): Robi się kąpiel z miowiska. a posiekawszy je dawać choremu w płynie.Am Urąuell 1893 IV 279). chorego kąpie się trzy razy przed wschodem słońca. a potem kąpać się i myć — czyniąc to po trzykroć. gdy już suchoty wyszły z chorego do wody. Odcinanie całych ogonów lub uszy uwalnia dopiero psy suchotliwe od suchot. z. Zaubermittel. Przeciw suchotom suszą też znajdujące się w złowionym szczupaku połknięte rybki. upieczoną i ususzoną daną do owsianki. Chory na suchoty w Płudach. zdjąwszy z nich skórę tak całkiem.

Za Augusta i Nerona posługiwano się n a d i o ślimakami i świerszczami w różnej oostaci. psi tłuszcz itp. końce rogów wolich w proszku. Pazr akcie albo mocz chorego na tuberkuły daje się w Frankonji psu lub kotowi w strawie. . śroikarm zwierzęcemi. gęsie serce. zostaw a j ą c je tam aż n . Suchotnikom dawano w Niemczech ' l 8 w . jelita kurze. a tłuszczem zeń smarują piersi. łoje. (Na Ru*" dają 9 wszy w chlebie przy innej chorobie). U nas przebywał chory przez dłuższy czas z krowami. w tem przekonaniu. leczą przykładając na piersi sadło z jeża i pijąc je równocz. nakazując po z a w d u dwugodzinny post. Uporczywy kaszel leczą na Białorusi nacie r aniem piersi i stóp przed ogniem maścią z tłuszu wieprzowego i czosnku. p. a choroba przejdzie na nie. Niemcy. że one ściągają na siebie suchoty. W Indjach wschodnich ż a ż y w a ^ popiół zmiażdżonej ^szczurk w maśle. W innych stronach Niemiec zabijają szczura i suszą na siońcu.Ludy słowiańskie. Litwy i u Żydów. kieł wieprzowy. odwar z rogu łosiego. Szwabi przypuszczali. (Podobnego środka używają na Rusi w innej chorobie). Na kaszel smarują ze iwnętrznie pieis_ lub zażywają wewnętrznie lozmaite tłuszcze. Chory (w Styrji) zanosi o świcie żabę w garnku do miowiska. oo te są zupełnie podobne do płuc ludzkich " Już za Plinjusza czasów leczono suchoty. Styryjczycy: "ślimaki i lisią wątrobę jako niezawodny środek w suchotach. Przeciw suchotom polecają brać na czczo łój kozi. dystylowane ślimaki. przeciw kolkom dają żywe stonogi z chlebem. zwierzęce.iki i soią z niemi. a gdy ją mrówki ao szczętu objedzą. dychawicę leczą |edząc pokarmy na tłuszczL psim przyrządzone Jub zazywejąc na czczo po łyzeczce s m a k u kurzego. zazywano wątrobę wilczą z winem. Francuz. z zębami^ sproszkowaną z "wódką. Do d z u zachwala lud szwabski jelita kurze. Kłucie w piersiach. zwane kołk^nr. objawiające się kaszlem. że suchot nabawiał zł^ duch. płuca jelenia wędzone. masła. na czczo pięć wszy w chlebie.189 Przeciw dychawicy w użyciu jest na Białorusi odwar z węży. piją bulion z żab lub ślimaków.edźwiecią żółć z miodem. Zyozi w Małopolsce radzą w chorobie płuc „zjeść płuca wieprza. Choremu na płuca d r j ą Żydzi w Królestwie płuca cielęce. Madziarzy i Żydzi chownją w domu morskie świ. oopiół z rogów krowich. słoniny. . W okolicy Częsiochowy niedźwiedzie sadło lub szpik koński na gorąco z mlekiem. W kaszm j p o r c z y w j m włościanie p. Jeszcze w poiowie 18 wieku zalecali Niemcy w chorobach płuc żółć raków. ślimak. ze skorupą a nawet żywego lisa. albo ślinę końską. zgnije. Czesi zalecają przeciw chorobom płuc: sproszkowane glisty. a chory wyzdrowi eje. zawieszali więc w kominie trzy wszy wyjęte z głowy choiego. rozpuszczone w gorącem mleku. Rusi. albo szczękę szczun a t a zakłutego. chory jest z suchot wyleczony. smalce. Styryjczycy kładą choremu na piersiach pslrąga albo złotą rybkę. nad Rabą smarują piersi swińsk'em sadłem. Niemcy i Madziarzy polecają choremu na płuca powietrze sti-jni lub obory. sadła. n. język gęsi na proszek starty. Wenecjanie noszą na szyji sznur ze skór wężo wych. niskiego drją pić borsukowe sadło. a ś i o d v k ten jest w puwszedniem użyciu na ziemiach Polski. ) po nowiu.

Płocki) kąpie się chorego do trzech razy. na Węgrzech smalec psi zażywają na chlebie. wykąpać. (M. jeżeli zaś ma umrzeć. mającego 9 wierzchołków". w której do trzech razy kąpią chorego. zmielonej w żarnach lewą ręką. Suchoty wyobrażał sobie nasz lud w postaci „jakiegoś potworka. stąd włościanie gminy Kuczki (p. dla kobie u pod brzozą albo pod choiną prostą i zagotowawszy je. dodać do tego żelastwa. Radzą też w Woli Bierwieckiej zebrać. włożyć je do kąpieli i chorego''przez trzy dni. albo biorą od 9 rzeźników. wrzuciwszy do kąpieli ze strąków bobowych 9 gwo/dzi żelaznych. w której suchotnika trzy razy kąpią. Przeciw suchotom urządza się pcd Drobinem (p. a „suchoty przejdą na psa.190 „Na złagodzenie kaszlu piją wódkę z roztopionem sadłem". że „suchoty są dziewięciorzyste". niegdyś towarzysza starogermańskich demonów. Biorą też wodę z 9 potoków. wodę tę po ostatniej kąpieli tj. mówiąc: Uciekajcie suchoty Na stykane płoty! Jeżeli chory ma żyć. Chorego w Płockiem do trzech razy kąpią w wodzie z 9 kluskami. wyproszonych w dziewięciu chałupach. na którym rąbie mięso. z pniaka. zagotować i kąpać chorego do trzech razy". po trzy trzaseczki i w tych 27 tizasęczkach kąpią suchotnika. ani Boga pochwalić. rozrosłego na boki. przed wschodem słońca. Na Morawach zaleca się pieczeń z czarnego kota. z 9 miedz ziół i kwiatów. warzą je w wodzie i kąpią chorego. Nadrabianie dodają do kąpieli 9 nożów. zbieranych na dziewięciu miedzach. dodają wreszcie różnych ziół. z pierwszego małżeństwa. kąpie się chorego przez trzy dni po razie przed wschodem słońca. do zjedzenia dają psu. Radomski) powiadają. W powiecie Radomskim biorą „trzy dziewięci" tj. W Wrogocinie (p. Aby suchotnika wyleczyć. trzeciego dnia należy po zachodzie słońca wylać na róg płotów. do której wsypują zebrane z pod progu w kościele śmiecie lub ziemię z jakiegokolwiek grobu. do której wrzucają 9 pierogów z mąki jęczmiennej. którą daje choremu do zjedzenia. W chorobach płuc zadają pacjentowi w Niemczech: sadło czarnego psa. przed zachodem słońca. W celu uleczenia suchot idzie osoba najbliższa chorego do dziewięciu chałup w porze obiadowej i zabiera gotującej się tam warzy. W Czechach zażywają psie i kocie mięso albo smarują takiem sadłem. W Mławskiem kąpią chorego do trzech razy w ciepłe] wodzie. następnie ziemię wyrzuca się w odludne miejsce i wodę wylewa. a wraz z niemi chory pozbywa się suchot. Dlatego to rozliczne przeciw tej chorobie stosowane środki występują w liczbie 9 i złożonej (3X9). to zaraz (trzeciego dnia) będzie lepiej. Fedorowski Lud Żarek 1889 II 264). albo zarzynają po trzy trzaski z dziewięciu . W drodze nie wolno do nikogo przemówić. 3 X 9 = 2 7 baranich nóżek i robią z nich kąpiel. Płocki) taką oto kąpiel: bierze się mrowisko dla mężczyzn z pcd dębu albo z pod chojaka. albo „ustrugać z krzyża (Bożej męki) 9 wiórków. zrywają w Monowicach po trzy wierzchołki z dziewięciorakich drzewek. Albo każą wziąć ziemi z 9 grobów i dać do kąpieli. na Ukrainie smarują sobie piersi sadłem dzika. wodę tę z kluskami. to mu odrazu będzie gorzej. chory zaś wyzdrowieje".

. Aby się przekonać. mierzą mą chorego i składają w kłębek. a otrzymawszy." (B. gotują je w wodzie i w tem kąpią chorego Przebieczanie przyrządzają suchotnikom kąpiel z pastermka. przyczem szepczą: nie . jeśli nić jest rak długa. trzecią. którą posiekawszy. chory wyzdrowieje (Czasopis rzesk.erpiacemu. w pizeciwi ym raziechciy życ me będzie. skiadają ją Czesi w ten sposób. Słowacy biorą w ody z dziewięciu studni. przykłada do mego miarę r którą nieboszczyka mierzono. Kto w Piotrowicach chce drugiemu zadać suchot. Gustawicz w Zbiorze wlad. jeżeli owies padłszy na dno. wsypują do wody. poczem nad szklanką zapalają nitkę i proch z niei daią w czyste • wodzie do picia c. a temu człowiekowi (choremu) pokój dajcie! Inne zażegnywanie . tam są trzy studnie. daje się psu z chlebem. Na Białorusi zalecają ruń. przynosi wodę z dziewięciu studni i przyrządza pieczywu z dużym otworem kolistym. nie dziewięć. antrop. a wyzdrowieje. chory ma suchoty śmiertelne. będzie chory żył. W okolicach Sieradza „przędą nitkę wspak i nie ślinią. 537). a na progu domu przeskakuje psa. jeżeli zaś krótszą — u m r z e " . dawniej bowiem mitrzono chorego.?den. przędziwa z 9 starych kądzieli i to wygotowawszy.pc kaze wąsy do gory. a obie miary długości i szerokości mają sięzgadzać. aby mu dano nieco żytniej mąki. zalecał czarownik w Rząchowy (p. poczem obie dzieli się na trzy części: pierwszą zakopuje się pod drzewem. drugą spala się i daje pić choremu z wedą. Ylusea 1 854 str. że „zgubił miarę". trochę owsa. a jeżeli ewies spadnie wąsami na dół. 1882 VI 232). słomy z 9 strzech. daj^ do kąpieli dziecka chorego na tuberkuły. Ha popiół spaloną. poczem rzuca pieczywo na rozdroże. uprząść z łyka nić i zmierzyć nią chorego. pijcie. gdy mu trumnę zbijano."albo wreszcie przechodząc pizez dziewięć progów „szczypie się" z pod mch trochę ziemi i gotuje. ziemi z 9 grobów dziecinnych. żeby suchoty również zaszły. a gdy długość od stóp do głowy różniła się oa szerokości rozłożonych na krzyż ramion. aby nań choroDa przeszła. które są wyleczalne.. nie dwa. iż starczy od głowy aż do stćp. uznawano go za suchotnika. W innych stionach mierzą jeszczc chorego przez rozkrzyżowar. jeżeli chory me ma żyć dłużej. a gdy p:es to zje. że miaty długości i szerokości leżą obok siebie. Suchotnik na Murawach idzie do dziewięciu chat z wezwaniem. oddala się nie dziękując. czy suchoty są śmiertelne czy nie. iedzcie. nitka nie dociągnie". na wiosnę uzbieraną z dziewięciu cudzych pól. na pożarcie psa. na które nie ma już rady. Pc kąpieli tarza się dziecko przez 9 grobów dziecinnych. Na Morawji mierzą go do dziewiątego razu zawsze po zachodzie słońca.ie ranr on. to ehery cierpi na suchoty światowe. lasy. tani przebywajcie. albo drą dębową „skórę" z 9 dębów ale tylko z sarrców i korę tę naparzoną dają dr> kąpieli.191 progow. na miskę pełno nalanej. dają mu zjeść. przy zamówieniu woła się na nie Jdźcie na gory. przez który przesuwa się. Chorego w Jeleśni mierzą nicią. Vij zamawianiu zapomocą mtk. Brzeski) „wyrwać badyl konopia zielony. a wnet on ozdrowieje. O chorym na tuberkuły powiadają w Niemczech. W Woi Batorskiej rozróżniają suci oty Łwjatcae i śmiertelne „Aby poznać jakiego rodzaju suchoty ma chory.

jest przeżytkiem wiary barbarzyńców. a chory wyzdrowieje. Zabobon ten. uważany przez lud nie jako symptom. następującym środkiem przeniesienia suchot: Kilka kropel krwi z paznokciami i włosami albo plwociny chorego. Suchoty leczą na Morawach przeciąganiem chorego w koszuli przez rozłupany dąbczak. na rozstaju. uważał bowiem zgodnie z innemi ludami czapkę. gdy drzewo zarośnie. chory wyzdrowieje. aż nie zgnije. ani nie dając żadnej odpowiedzi. kto ją zdejmie. koszulę swą. suchoty. Dobrzyniacy np. czyli odprowadzenie -krwi. nici zagrzebują pod drzewem. obwiązać nią mękę Pańską. nie moją mocą. w tym celu wkładają doń liście krwawnika. lecz jako choroba. że umarły to duch groźny i zły. koszulę. zarazi się suchotami. (Achille millefolium) „gdy ujdzie dosyć krwi. ale za Boską pomocą" i odmówieniem Ojczenaszu. ustaje ból głowy. idąca z nosa. należy do ulubionych i wielce rozpowszechnionych środków zarad- . czy w grobie. że ból głowy bierze początek z uderzenia krwi. tak że koszula zostaje w drzewie. W Polsce i na Rusi utrzymują powszechnie. zapobięga bolowi głowy. wogóle ubranie za zostające w organicznym związku z chorobą. a kto ją zdejmie. że krew. Ktoby ją wziął. nic nie mówiąc. aby dostać bolu głowy. dlatego starają się zaradzić temu puszczeniem krwi z nosa. Lud ziemi Dobrzyńskiej podaje jako przyczynę bolu głowy kręcenie czapką. W Lipnowskiem wystarczy rozedrzeć na suchotniku koszulę. jak w Niemczech. utrzymują. na zwłoki umrzyka. Choroba zapadła wraz z fasolami do studni. Choremu na płuca dają w Rumunji chleb i wodę. Ból głowy. Niemcy posługiwali się w połowie 18 w. weźmie na siebie suchoty. gdy pies zje chleb. pochodzi nieraz z przyczyn nie mających nic wspólnego z ustrojem człowieka i jego funkcjami. Skaryfikacja. Oto lud nasz utrzymuje. Bole głowy — Czkawka — Ziewanie. umieszczano w wydrążeniu rosnącego drzewa i zabijano klinem. spalone na popiół dają choremu do picia i psu w chlebie. który człowiekowi szkodzi. przeciw bolom głowy. że dość popatrzeć przez okno. trzykrotnem mierzeniem konstatują tuberkuły na Węgrzech. z człowiekiem chorym. Matka dziecka w Palestynie d a j e starej kobiecie siedm razy po siedm białych fasoli. a choroba przejdzie na koszulę. Jako przyczynę bolu głowy i innych chorób uważa lud rozpaloną krew.192 * kończy się słowami: „Odejdźcie. Takiem samem. I na ziemiach ruskich używają w tyrn celu krwawnika. Chory na suchoty Żyd w Królestwie zawiesza na drzewie. niesionego na cmentarz. ta rzuca je do studni i wraca inną drogą. powszechny wśród ludów euro pejskich. które leżały przez pewien czas w trumnie. owinięte w szmatkę. ten nabędzie choroby. choroba znika. Choroby mózgu i nerwów.

Krak"w druk Florjana Unglera 1534.Nauk o pulsie.i 4. lakc któremi obyczajami «od żywota m-itek swoich wychodzi na świat (Rvc--ia Faiimirza t.542 i Sienml a 15fi8) K tria tytułoi księgi Stefana Falimirza O z-olach i o nocy ich. Zdjęcie fotograr z książki. ków 1534. O puszczaniu knvi Rycina z księgi St.h i o -noc.ich 1?34 J oczyna się traktat o rodzeniu człowieczym. ap C7yńsk:egr> 1. . Kr:. Falimirza O zioła. FaWmirzd O ziołach.

ani zęby. aby uchronić się od bolu głowy. jako zapobieżenie od wszelkiego bolu głowy. nie będzie ich bolała głowa. Lud 1886 XVII 209—210). w Uszczombo Afryki wschodniej i in. ani nogi. ze zbożem w śpichrzu". (A. gdy kto ostrzyżone swe włosy niebacznie wyrzuci na pole. wówczas ptactwo rozniósłszy je na gniazda. 1890 XIV 198). Wierzchowski z Tarnobrzeskiego Zbiór antrop. Z kazań średniowiecznych. więc zdrową mnie zostaw. lud ich już nie rozumie i podkłada im odmienne pobudki. Zobaczywszy księżyc w pierwszej kwadrze — poraź pierwszy — należy powiedzieć: Zawitaj miesiączku nowy. tyle razy głowa tego człowieka zaboli. ani całe ciało moje. miewanych w Polsce. na wyspach Nowej Brytanji. na nowiu miesiąca wyjść w pole.193 czych u ludów pierwotnych Andamanów. w tem przekonaniu. praktykowane niegdyś jako ofiary. zalecają „zawsze strzyc włosy w piątek. aż cię nie ujrzę o trzech rogach" (Czasopis czeskeho Musea Praha 1854 str. Mazury na Puszczy Sandomierskiej utrzymują. Niektóre zwyczaje. z biegiem czasu zatraciły ten charakter. że modlił się do księżyca. ile razy uderzy dziobem po włosach. Aby nas nie bolały głowy. Najbezpieczniej tedy spalić ostrzyżone włosy". Sinangalów w Nowej Gwinei. kłaniać się księżycowi i wymawiać następujące zaklęcie wierszem: Witajże. radzą guślarze w ziemi Kieleckiej: o północy. ani głowa. Nias. Tobie cześć i korona. Nam szczęście i fortuna! (O. witajże. Warszawa 1902 I). ostrzyżoną będzie głowa bolała" Ukraińcy. 1 ból głowy odstępuje człowieka przez miesiąc (Sz. kilku ostatnich kropel na ziemię. Aby się zabezpieczyć przed bólem głowv i żołądka. Kolberg. aby nam ręce nie bolały. Taki charakter ma niekiedy leczenie bólów głowy puszczanym krwi. by nie wyrzucać włosów byle gdzie. ikZ. że księża jeszcze w XV wieku walczyli przeciwko resztkom bałwochwalstwa i zabobonów. Gonet. że po złożeniu tej ofiary. a lubo nie wygasły. miesiącu nowy! Aby nas nie bolały brzuchy i głowy. Gospodyni wiejska w Sardynji. Nów uważany jest za porę pomyślności. bo „gdy je wiatr rozniesie. proszę. 536). Bruckner Literatura religijna w Polsce. „Uzdrowienie ludu" 13 . przestrzegar okolicach Ropczyc. Przeżytkiem ofiary pogańskiej jest zwyczaj. Tobie na niebie korona. Pod pewnemi warunkami odbywające się postrzyżyny włosów na głowie ubezpieczają przed jej dolegliwościami. z pieniądzmi w kieszeni. karcąc lud. Na widok nowiu odmawia lud czeski do księżyca następującą modlitwę po czesku: „Daj ci Panie Boże dobry wieczór miesiączku! Widzę cię o dwu rogach. ujrzawszy pierwszy raz sierp nowego księżyca.Ukrainki po lekkich postrzyżynach w porę wiosenną przestrzegają. żegna się i mówi: „Znajdujesz mnie zdrową. dowiadujemy się. iż „ból głowy powstaje od tego. A nam zdrowie i fortuna. Z okolic Andrychowa Lud 1896 II 226). wylewania podczas picia wódki.

bo gdy ich ptactwo użyje do budowy gniazda. a gdy się zgadnie. że kto ma czkawkę. z tego powodu „Abura-Mazda daje szczegółowe przepisy Zaratustrze. aby mocna była jak ów grzmot". słysząc grzmoty. Na odgłos pierwszego grzmotu wiosennego brują się (borykają) na Pokuciu. potem wszyscy pospołu tarzają się po ziemi. dostaje bolu głowy. Zwyczaju tego przestrzegają powszechnie na ziemiach polskich. 1910 XI 282). co ma wpływać na to.194 a nie opuszczać postrzyżyn i najskuteczniej poczynać je w Wielk piątek". Lud ruski posługuje się podobnym środkiem przeciw bolowi głowy: kto usłyszawszy poraź pierwszy grzmot na wiosnę. wymieniając domyślnie imiona . uderzają się wszyscy tizykrotnie kamieniem po głowie. zwinie się kołtun". Udziela-Kolberg Mat. i jakie zaklęcia przy tej czynności odmawiać". że to „zabytek p< gańskiego obrządku. ant. w przeciwnym razie powtarza się. padaja na ziemię i tłuką sobie głowy o większe kamienie. Wśród ludu naszego (oraz innych ludów słowiańskich) istnieje przesąd. do którego te włosy należały. bo je ptactwo podejmuje i używa na gniazdo. aby być zdrowym1. przy porodzie. Litwini tarzają się po ziemi. będący w związku z czcią kamieni". aby cały rok nie mieć bolenia gardła. gdzie i jak należy je zakopywać. kto podczas czkawki wspomina. aby przez cały rok nie bolały. weźmie kamień do rąk albc schyli się ku ziemi do kamienia. bo „gdy pliszka lub lelek wezmą je do gniazda. Wedle Awesty „włosy i paznokcie ludzkie staja się strasznemi narzędziami w ręku złych duchów". Lud Żmujdzki wzbrania się również wyrzucania włosów. Aby zboże od gradu uchronić. bożeńku! nie bij w moje pole." I w Czechac' dostaje się bolu głowy. Włościankę w Skawie. po krzyżach. okładają trzaskami drzewa rozszczypanego od pioruna. aby nie padały na ziemię. Słusznie zauważono. zwije je i splącze—osobie. dotykają kamieniem głowy.(Jeleśnia) itp. wyrywa dziewczę w Lubelskiem po jednym włosku z rzęs. a gdy mniejszych kamieni nie ma pod ręką. I Rumuni (w Straży) na odgłos pierwszego grzmotu na wiosnę. tego wspominają albo o tym mówią. Włosów ostrzyżonych lub wyczesanych lud nad Niemnem wzbrania wyrzucać do śmieci. Żmudzin 16 w. kiedy pierwszy raz zagrzmi. która to osoba. uderzy weń po trzykroć i tyleż razy powie: Kamień — głowa. Nie strzygą też włosów wśród bolu głowy. głowa będzie często bolała. posługuje się lud polski i ruski w innych chorobach: bije się kamieniem po plecach. gdy się wyczesanych włosów nie spali. w tem przekonaniu. Środkiem tym. Aby się dowiedzieć. zostającym niegdyś w ściślejszej zależności od bóstwa pioruna i grzmotów. kamienia tego atoli nie godzi się rzucać na wodę. „skoro bowiem wyrzucone na dwór włosy znajdzie jaki ptak i wziąwszy je do gniazdka. że przez rok cały głowa nie będzie boleć". że przez rok cały nie będą cierpieć bolu głowy. Podczas czesania lub ucinania włosów Cyganie baczą na to. człowiek. czkawka ustaje. która wyrzuciła na dwór swoje włosy. prosił Perkuna z połciem słoniny w ręku: Perkunie. (S. „Górale w Beskidach dla zapobieżenia bolowi głowy na wiosnę. „Każdy bierze do ręki kamień i tłucze nim o własną głowę. tego przez cały rok głowa boleć nie będzie. (Jordanów) „tala się.

W. Gdy ma się czkawkę. gdy się pomyśli o tej osobie. Aby czkawka ustała. gdy się cierpiącego z nienacka uderzy lub przestraszy. jakby ugodzić chciano demona. że go obmawiają". Segel Wierzenia Żydów Lud 1897 III 50). Aby usunąć czkawkę. 1892 XVI 258). że „krewni lub znajomi o nas rozprawiają". że kto ma czkawkę. „Wyliczają więc znajomych. wyrywają włos z rzęsów. (R. Kto ma czkawkę. o tym mówią jako nieobecnym. Aby go taka czkawka napadła. w pojęciu ludu ruskiego z okolicy Brzeżan. że ktoś go wspomina. Czkawka ustaje. nazwisko. Dla wstrzymania czkawki radzą na ziemiach Rzeczypospolitej i w Filadelfji wstrzymać oddech. wyrwaniem włosów z powieki. każą w Mikluszowicach „wbić nóż w powałę". Przesądy w Zbiorze antrop. wyrywa sobie włosek z rzęsu. Połączenie to imienia wspominającej osoby z włosem mającego czczkawkę ma ten skutek. Za najskuteczniejszy środek uważają ludy na ziemiach polskiej. a na czyjem nazwisku czkawka przestanie. „chcąc odgadnąć osobę. która — jak sądzi — jego wspomina. sprawiając uboczne podrażnienie i odwracając uwagę czkającego jak np. (O. Dowojna Sylwestrowicz Podania 18941. który nas wspomina. Kolberg Lud XVII 120). to istota żywa. Pozbawia się też czkawki przez przestraszenie osoby nią dotkniętej.195 osób. w Niemczech i w Tyrolu kto ma czkawkę. w południe — kochanka. (M. powiada. Żeby się nie opamiętał. (B. że ktoś wspomina. Czkawka oznacza i u Żydów. która go wspomina. Na Czerwonej Rusi. przy którem włos z rzęsy się wyrwie" wyjawia nazwisko tego. W Islandji utrzymują. Zdaniem Hucułów czkawka pochodzi od tego. Czkawka. dlatego przemawiają do niej (po rusku): . sprawcę choroby. Rumuni powiadają. Zmudzini mają podobny przesąd: „Gdy kogo czkawka napadnie. które się ma na myśli. należy ująć się za rzęsy i wymienić kolejno nazwiska. niemieckiej i francuskiej zamawianie. czkającemu rano. która czepia się ludzi. czkawka ustanie. Każą więc „rychło i nie oddychając przemówić trzy razy: Kto mnie wspomniał. (Stanisławice). Aby czkawka ustała. (W. to znak. wymieniając przy tem osobę. że dotkniętego nią ktoś wspomina. 278) Gdy kogo czkawka dręczy. Żeby go aż tutaj przywiodła. Chorwatowi. Zawiliński. mówi lud nad Niemnem. Kraków 1908 IV 314). że czkawka ustaje. które na tej drodze połączyły stę i dlatego ustała potrzeba wspominania zapomocą czkawki. znak to. 180). Imię i włosy zastępują dane osoby. czkawka ustaje. wieczorem — śmierć. Te i tym podobne środki ludowe usuwają czkawkę. że ten właśnie wspominał". a gdy natrafi na właściwe imię. że go jakaś osoba wspomina. czeskiej. tego wspominają i zdaniem ludu czeskiego (Czasopis czeskeho Musea Praha 1855 str. licząc do 50 i wpatrując się w koniec palca. przypomina się matka. ruskiej. która o nas w tej chwili mówi. Szuchiewicz Huculszczyzna. Czkawkę lud ruski na Wołyniu odpędza przez przestraszenie osoby mającej czkawkę.

podaję to zażegnanie. środki do dziś u nas używane. Gdy dziecię ziewa. „gd bardzo łatwo djabeł ustami w człowieka wleźć może". jak to „człowiek jadąc przez las. lud na Pomorzu robi szybko przed jego otwartemi ustami trzy znaki krzyża. Munkacsi Volkglauben der Wotjaken Am Urąuell 1893 IV. od którego cierpiący stara się uwolnić przekraczając rzekę". tego wspominają. wspomina cię inna osoba (B. przeto tym sposobem — jak to przedstawia formułka zażegnania — chory pozbywa się czkawki. Czkawka tam została. Czkawka upadła (w wodę) A ja uciekłem. Lud na Islandji i we Francji każe również jednym tchem odmówić (a względnie 7 razy) formułę zamawiania czkawki. Kto w Bawarji z szeroko otwartemi ustami ziewnie. Ja wróciłem). . Ja uszedłem. szczekawko! Weleź na wrota. aby być ostrożnym. (A. Drobna szlachta z okolicy Brzeżan przestrzega. Włościanie polscy opowiadają. odnaleźć można wśród ludu szkockiego. albo zapicie wodą. Typową formę zażegnania czkawki. 180). Haas Das Kind Am Urąuell 1896 VI. ziewnął i wtedy wleciał w niego zły duch". a że „złe duchy bieżącej wody przekroczyć nie mogą". a gdy się na nim znajdzie wyrwana brew. wspomina cię owa osoba. iż „czkawkę powoduje demon. Zachowany wśród ludu zwyczaj zalecający podczas ziewania zasłanianie ust dłonią. by dotknięty czkawką formułę tę odmawiał szybko j e d n y m t c h e m albo „bez zaczerpnięcia ponownego oddechu". aby je od choroby uchronić. Gdy dziecko cwa. Chwyć się jego brzucha. matka w Czechach i w Styrji robi mu przed ustami znak krzyża. Meklemburskiem i Oldenburgu wychodzi z założenia. które mający czkawkę sam odmawia. jest osłabieniem starszego z ^-czaju. Lud holenderski w podobny sposób zamawia czkawkę: Ja i czkawka Szliśmy przez morze. pomyśl sobie znaną ci osobę i potrzej zmoczonym palcem brwi. Przypomina to starożytnych Greków (Plato) i Rzymian (Marcelus) zalecających celem pozbycia się czkawki — dłuższe wstrzymanie oddechu. kto cię wspomina. Niemal równobrzmiące zamówienie w Szlezwiku. A gdy chcesz wiedzieć.196 Czkawko.tami. W zażegnaniach tych i tym podobnych zamawianiach przestrzega się. (Czkawka poszła precz. jeżeli włosów na palcu nie znajdziesz. w przekładzie na język polski: Czkawka i ja Szli przez most (ścieżką). I Wotjacy utrzymują. 117). nakazującego żegnanie się znakiem krzyża przed otwartemi . że kto ma czkawkę.

iż djabeł nieustannie czyha. Łtnczei Volksglaube Galiz. któremi się w ogóle „duchy złe. Do dziś odpędzają tym sposobem djabła.ezbyt zaufania godnego przybysza. zdaniem ludu ruskiego. nazywając chorobę tłuczeniem. meczystc odpędza". zv.yczne — używają przec. Kraków 1835 I).sto. 64. grasowała ona epidemicznie np. które demonom pizypisuje. ' aby go nie irzekli. K. (Am Urouell X. ust ręką. a t y korzystając z tej właśnie chwili jakiś demon nieczysty nie przedostał się przez usta dc duszy. jakby go św. włościanie (z doliny Sandomierza) przypisują złemu duchowi. Szeroko rozpowszechnione jest wierzenie. Włoszech.ak u nas. wierzą i we Francji. Staropolskie przysłowie: „Tańczy. aby wleźć w ciało człowieka. 1413 w Alzacii. n. Lud nasz powiada. Pad^czkŁ — epilepsja — konwulsje. 1347 nad Renem. że epileptyk to opętany przez złego ducha. Aby temu przeszkodzić. Tyrolu. że wypukło go (J. (gdy je człowiek ma zamknięte) zniewala go do ziewania. z opętania chorego przez złego ducha. Jo tego człowieka może wleźć djabeł. Dlatego leczą ją na Białorusi egzcrcyzmami przez czarnoksiężników . zwanej w średnich Wickach chorobą lub tańcem św. przyznaje więc sprawcy jej własno ści. Wita.w niej środków. krzykiem. Przerażający widok napadu epileptycznego po wsze czasy zajmował umysły ludzkie. Córach kruszcowych. aby w niej dokonać spustoszenia. Gdy n/eszkaniec dzikich krajów otwiera usta do ziewania. Am Jrquell I8G3 IV. o chorym zaś "powiadają. Juden. W wiekach średnich wyobrażano sobie. 273). mogłaby się bowiem jakaś zaczarowana siła przedostać do duszy jedzącego. Nie mogąc dostać się ustami. Ta iama obawa każe dz s ieszcze ludowi w pewnych miejscowościach Szwaicarji porzucać jedzenie przy zbliżeniu się obcego. N. olategc robią znak trzyża Zwyczaju tego przestrzegają do dziś chłopi w Hiszpanji. Padaczka.. Ziewającemu dziecku Żydzi polplu.ana z łacińska kadukiem (cado=padam) pochodzi.Greg o r o w i Wieiskie zarysy Warszawa 1354 str.znaku krzyża.. S ci IB. którego można wypędzić biciem. czy djaoła. Od 16 wieku — od kiedy mamy 0 niej świadectwa h. ze „padaczka chorego tłucze lub bije". zasłania je ręką z trwogi. powiada. na Śląsku iin. że lud w Polsce za jego czasów „nieszczęśnicę (epilepsję — padaczkę) poczytuje za opętanie złego ducha". ani nie zrobi przed niem. Medyński w rozprawie o nabożeństwie starożytnych Słowian (Powszechny panrętnik nauk. które utożsamiają z epilepsją. podobnie . wchodzą do wnętrza człowieka lub wychcdzą zeń ustami. Świadectwa historyczne z półtysiąca lat mówią o panowaniu w Europie przesądu. I konwulsje.ą po lizykroć z lekka w usteczka.m a nie osłon. 29). Turyngjt. zażegnaniem. a wteay dostaje się szybko ao wnętrza. że podczas ziewnięcia albo otwarcia ust może zly duch wejść ustami do wnętrza. robiono znak krzyża nad ustami podczas ziewania. iż dusza i duch. zarówno jak złe duchy i demony. Wit nawiedził" zachowało pamięć 01 konwulsji.

mocny policzek. Dziewczynie w Birmie. aż z ł y duch nie ucieknie. że ducha tym sposobem odpędzą. że choroba ta jest skutkiem napadu demona. opuszczając człowieka. histerję. który pacjenta bije. Słowianie południowi przypisują nasłaniu złych duchów albo mienią „zadaniem czarów" przez złych ludzi. „Podczas czytania zaklęć słyszeć można. mówią o rażeniu apopleksją albo o zawianiu tchnieniem epilepsji itp. aby się ustrzec przed dalszemi ofiarami chciwego demona. który z chorym miał swoje obrachunki. a gdy to nie pomaga. w której przebywał. warczy. żołądka. krzyżów. W drugim wypadku „czymą" czyli zadają chorobę baby przez czary (czinij. kończyn palców i paznokci chorego. Na Wschodzie panują podobne wyobrażenia. zgrzyta zębami. Dlatego guślarka zamawiając chorobę. lamią kości i ssą krew epileptyka. Dlatego po raz pierwszy zobaczywszy epileptyka padającego na ziemię. odpędzają ich od chorego talizmanami i zażegnywaniem. I lud ziemi niemieckiej przypisuje złemu duchowi chorobę św. ust. daje mu. Persowie przypisują chorobę tę złemu duchowi (Dzin). póki demona nie ubił. jak djabeł. że podczas napadów epileptyka przerywali obrady w koalicjach. duch rodzaju żeńskiego. starają się go z ciała chorego wypędzić tak silnemi środkami. Albańczycy powiadają o epileptyku. że ciało dotkniętego padaczką posiadł duch. lekarz zatkał wszystkie ośm otworów ciała talizmanami. Choroby ustroju nerwowego: epilepsję. mające głowę jak kopa siana. Plemieńcy w Indjach wschodnich przypisują chorobę tę demonowi w postaci . ramion. mózgu. Wita. nie mówiąc słowa. Indjanie w Malabarze przekonani. Owe potwory. stęka" itp. że napady epilepsji są następstwem opętania przez złego ducha. a który dusi go z zazdrości lub zemsty. wzywa ich. starożytni Grecy wyobrażali sobie. wywołując tarzanie się chorego w konwulsjach i pianę na ustach. rozkazuje mu odejść albo wiąże go i ucina mu głowę. (w Gottscheer). sprawca zarazy. Arabowie widząc w atakach t e j choroby bezpośredni skutek wpływu złych duchów (grun) i zachowując się odpowiednio do tego. apopleksję itp. chorobę Walentego. Jak grecka nazwa choroby (epi-lepsis) wskazuje. Dlatego hodża (guślarz) zamawiając chorobę. wzywa demona po imieniu. W Polinezji i na Sumatrze mieniąc chorego w kowulsjacb za spętanego przez demona. groźne jak wichry. cierpiącej na historyczne konwulsje. ten go od ciężkiej choroby uwolni. do którego dotknięty nią wstępuje.198 lub znachorów. W pierwszym wypadku lud w Bośni i Hercegowinie uważa za sprawcę choroby koło duchów (Djinsko koło). że go zaczarowała Fljamea. położył ją na ziemię i kopał nogami. Sprawcami epilepsji w wyobrażeniu ludu serbskiego — jak to bajalica w zażegnaniu choroby wyszczególnia — są demony. którego epileptyk widzi. jak moszus. a zęby jak sierpy. oczy jak rzeszota. piersi. wypędzają go zamawiałem lub tak długo biją chorego. by wyszły z głowy. Walentego. Lud turecki w Konstantynopolu przekonany jest. aby duch nie uszedł. taniec św. stąd nazwa łacińska tej choroby: Morbus comitialis. Mongołowie przypisując napady epilepsji złemu duchowi. wypędzają go paląc chatę. a gdy jeden z tych władców go uderzy. Obawa przed tym duchem tak była silną u Rzymian. biją chorego i posługują się zamawianiem w tem przekonaniu.

gdyby tego za mechał. Gdy dziecię na Nikobarach dostaje napadów padaczki. jedynem lekars ł wem ludu w okolicacn Kalisza jest „msza św. Na 1 ezy wtedy wziąć nieco włosów luh sierści z tych osobników i chorego niemi okadzić. w innych krajach Eu"opy zwano ją cboiobą sw. aby złe z mózgu wykichał. io znak. można dostać patrząc na epileptyka albo go ruszając w czasie napadu. gdzie dziś nazywa się epilepsję 1e mai st. Jonami. ale także wśród Styiyjczyków i Bawarów. Tę ostatnią nazw^ wy wodzą od słowa: Fallende (padaczka)=Falent e— Va l e n t i n = W alenty. a strachem nazywa się do dzis ziego ducha. jak zaświadcza Galen. choroba nie może być uleczoną. dlatego kto na lslandji o o o w a d a drugiemu o czy jejś epilepsji. dodaje: „Na nim (niej).. W Niemczech zwie się również St. że na wypa dek. zakopują żywego psa. W średnich wiekach. była J f e . ood drugim obrazem. pochodzącej od wpływu siły nieczystej. upiora. Johannes Uebel. a szepcze o niej po cichu albo nazywa ją w ogóle „słabością". jest sw. zły duch przechodzi na pogrzebanego psa. Ludy chrześcijańskie związały chorobę tę ze Świętymi — zastępującymi miejsce owych duchów — we Francji ze sw. a tę właściwość udz>elama się posiada ona nie tylko u ludu w Polsce i na Rusi. Korneljusza lub sw. epilepsję zwab chorobą świętą i wywodzili ją od samych Bogow. jak św.199 robaków. „nędzą" itp. poczem leją na niego wodę.eka lub zwierzęcia. wierzono bowiem. że choroba sw Walentego powstała . W Woli 3atorskiej palą nad osobą. Walentego. a jako środek leczniczy uchodzi ziele świętojańskie (artemisia). Wywołuje tę chorobę duch kozła na archipelagu Luang=Sematta albn duch kozy na wyspach Leki i Moa. Samo wymówienie wyrazu choroba pociąga /a sobą złe skutki. I na Rusi widzą w mej coś potężnego. że wymienienie to pociągnie za sobą złe skutki. wielką niemocą lub rzucanką zwanej. Padaczki. zawieszonym na drzewie. Dostaje się też tej wi°lkie i choroby z przelęknie"ia. gdyby osoba. dlatego kazą choremu oddychać dymem palącej się skóry niedźwiedzia lub suszonego ozoru tego zwierza. W okolicy Pińczowa przypisują przyczynę padaczki — zwanej tu niezbędmcą — „przelęknięciu" na widok jakiego człow. nie na mnie". Dlatego powiadają. U nas nazywał ją lud „świętą słabością". a gdy na jego grobie ofiarują świnkę. Walenty. YV dniu mu poświęconym (14. Janem. Walentego za uproszone pieniądze". nabawiłby się owej słabości. lubelskie) „ofiarowanie świecy przea ołtarz św. len lub konopie. Patronem od tej choroby. Jeżeli przelękn-e się tej wody. dotkniętą tłuczeniem. Cnłop ruski nie m ó w o tej cho robie swobodnie. Bojaźń przed tą chorobą nie dozwalała imienia jej wymówić. ziemia!" W Radomskiem: . Przeciw konwulsjom zalecają w Wierzchowiskach (wcj. omawiano ją na Mazowszu słovami: „Niech śpi. przed obrazem św. której się chory p r zeląkł. Molucy na wyspach archipelagu Oorong przekonani są. Walentego". składają przed obrazem bóstwa ofiarę.Złapat go pizypadek" albo „Boże jej strzez"! Nazywa się ją także w bojaźni i czci „wielką chorobą". Na epilepsję. tajemniczego i przypisują jej wyższą moc. lutego) zanosili nasi epileptycy modły do tego świętego. że sprawcą epilepsji są złe duchy żeglarzy. Dlatego wspominając o tej chorobie.

200
z przestrachu i zniknie. Zdaniem Rusinów epilepsja pochodzić może od przestrachu ciężarnej kobiety, co odbija się w przyszłości na jej płodzie. W lesie frankońskimi, w Styrji powiadają, że padaczki nabyć można z przestrachu na widok człowieka lub zwierzęcia. Aby zgubić chorobę św. Walentego — zaleca lud w Bieńkowicach i Sieprawie: „chorego zmierzyć i tę miarę włożyć do trumny umarłego tak, aby nikt nie widział". (R. Zawiliński Przesądy w Zbiorze antrop. 1892 XVI. 260). Na padaczkę, zwaną przez Rusinów „nieczystą chorobą", radzą w Skolszczyźnie: „dać się napić choremu ziemi z grobu". (Etnogr. Zbirnyk Lwów 1912 XXXII. 231). Znachor ukraiński „kawałkiem kredy, którą znaczono krzyż na trumnie zmarłego, określa krąg w ckolo człowieka, leżącego w napadzie, u wezgłowia, obok nóg i rąk". Słowianie południowi smarują twarz epileptyka pianą ociekającą z ust umarłego. Chory na epilepsję w Danji schodzi do świeżo wykopanego grobu (na cmentarzu), towarzysz zaś rzuca nań trzy razy ziemię i mówi: „Z ziemi wyszedłeś, do ziemi wrócisz, na sądzie ostatecznym zmartwychwstaniesz"! Chory ma leżyć jak umarły, aż nie zaśnie, a gdy się obudzi, ozdrowieje. W Styi : piją wodę, którą obmywano zwłoki albo żują zmorszały kawałek drzewa z trumny, w Luneburgu zażywają sproszkowanych kości z cmentarzy. Na Węgrzech służą dane w napoju kości, włosy lub paznokcie umarłego. Choremu na epilepsję Madiarowi z pokolenia Aaronidów, którym nie wolno dotykać się trupa, radzono na początku 19 w. aby podał rękę umarłemu i rzekł do niego: „Weź tę chorobę, to złe odemnie, tobie to nie zaszkodzi, a mnie przez to wyrządzasz wielkie dobrodziejstwo." (L. Mandl Verstorłene ais Leidenableiter Am Urquell 1896 VI. 56—7). W średnich wiekach, polecano w tym celu mózg ludzki lub czaszkę straconego. Wszystkie te i tym podobne środki przeciw epilepsji są przeżytkami wiary pierwotnej, wedle której dotknięci tą chorobą bywają dręczeni niepokojem duszy zmarłego, trapiącej pozostałych przy życiu. Można ją było zaspokoić przedewszystkiem krwią ludzką. Boski napój ciepłej, posilającej krwi uśmierzał ducha, dręczycielaW leczeniu konwulsji przez lud polski w Prusiech przebijają ślady tej krwawej ofiary, składanej demonom. Kto poraź pierwszy zobaczy chorego w ataku konwulsji, robi na jego piersiach znak krzyża igłą. tak żeby krew spłynęła, a środek len usunąć ma chorobę. Podczas ataku pomaga choremu w okolicy Włodzimierza wołyńskiego, jeżeli „pazurem rysia zadraśnie się do krwi koniec małego palca u lewej ręki" chorego. Żydzi rosyjscy, przybywający w Londynie radzą w napadzie epilepsji choremu przekłuć igłą mały palec prawej ręki, aż krew nie tryśnie. Krew straceńca używana jest od wieków przez lud nasz i ludy europejskie w celach leczniczych, przypisywano jej cudowne własności. I za czasów Celsusa uchodziła krew skazańców, których głowy padały pod toporem, jako niezawodny środek. Już w czasach pogańskich zastępowały zwierzęta ciało ludzkie, posługiwano się więc i przeciw epilepsji krwią i częściami zwierząt. Germanowie pogańscy posługiwali się krwią jeńców, ale już chrześcijańscy Niemcy zastępowali ją krwią wołów, kozłów i innych zwierząt. Po wszystkie wieki uspołecznienia królestwo zwierząt dostarczało środków obronnych przeciw

201
„wielkiej chorobie". O. Kolberg (Lud 1882 XV. 59) przytacza następujący przykład tej kategorji leczenia pono z 15 wieku: Oto chorego na epilepsję wojewodę poznańskiego wyleczył łowczy tym sposobem, iż w dzień Trzech króli, przed wschodem słońca, ubił w lesie rusznicą umaczaną „w zaczarowanym toku" (zaklętem źródle) podejrzanego kruka i przyniósłszy wojewodzie, „kazał mu zębami odgryźć głowę kruka u szyji i wyssać tak (szpik) z głowy, a szpik ten wyleczył chorego natychmiast". Na kaduk (= padtczkę) zaleca rękopis z 17. wieku pod Miscelanea (Akad. umiej Krakowska N. 14E4) co następuje: „Jeśli panience, tedy owieczkę, jeśli synowi, baranka młodego przy owcy wziąć i zarznąć mu ucha prawego i krwie puścić trzy krople na wódkę zmieszawszy, i dać pić choremu (na epilepsję), a wyzdrowieje. Włościanie z Makowa zalecają „chwycić kreta przed św. Wojciechem, rozerwać go żywcem w palcach, a drgające jeszcze serce wydobyć z niego i ususzyć, potem sproszkować i wypić z wodą". Prżed atakiem choroby dają w ziemi Łomżyńskiej świeżą, jeszcze ciepłą krew pilcha—zaraz po zabiciu go — w winie lub wodzie, co po trzykroć ponawiają. Na chorobę św. Walentego lud ruski na Pokuciu zaleca również „chwycić kreta, rozdrzeć go żywego, krwią smarować twarz, tętno i piersi a serce zjeść surowe" (B. Gustawicz w Zbiorze wiad. antrop. 1881 V. 140). Podobny sposób podają Litwini: „Trzeba złowić kreta i upuściwszy mu krwi, dawać je choremu po trzy krople w wodzie tak jednak, aby on o tem nie wiedział". J. Krasińki w Opisie Polski, ofiarowanym Henrykowi Walezemu 1574 r. zaleca jako niezawodny środek przeciw wielkiej chorobie: „kopyta łosie, należycie we właściwym czasie odcięte". Haur w Oekomice (17 w.) i Duńczewski w Geografji korony pol. (1760) polecają kopyta łosie. Niemcewicz powiada w Zbiorze pamiętników, że porwanych wielką chorobą ocuca dotknięcie rogami łosia wziętemi w czasie rykowiska, noszą też z tych rogów pierścienie, bo one bronią od tej choroby. Dotkniętemu nią radzą Dobrzyniacy: Na wiosnę, kiedy się zaczną jelenie parzyć, iść na polowanie i zastrzelić samca goniącego za samicą, kopyta przednie ootłuc, spiłować na proszek i dawać go choremu pić. Epilepsję leczą Kaszubi z Ciesawy paląc bębenki pra wego ucha trzech czarnych dzików i dając popiół ich choremu w mleku albo wodzie w trzech dawkach. Lud ruski w Kołomyjskiem każe „rozedrzeć żywego kreta, posmarować krwią twarz, tętno i piersi, a serce zjeść na surowo" albo „złapać żabkę rzekotkę, maczać w okowicie i nacierać nią ciało chorego". Na Podolu zalecają spalić na proch żywego kreta w nowym, szczelnie zamkniętym garnku, a proszek ten pić w wódce i smaiować nim całe ciało chorego, a obwinąwszy je płatami, „patrzeć, aby pchła gdzie nie skakała, gdyż to będzie djabeł w tej postaci, który zarazić może zdrowego", postępują tak do trzeciego razu. Podają też w proszku serce wilcze, tylne nogi zająca, serce myszy na ostatniej kwadrze miesiąca, kopyta końskie lub wole (noszą je na szyi), łożysko końskie, krew jagnięcia itp. Lud ukraiński zażywa utartą żółć szczenięcia czarnego, sproszkowane, glisty ziemne i wątróbki żab wodnych. Padaczkę usuwać mają w Kulewszczyźnie: pępowina od klaczy pierwiastki, ususzona i sproszkowana (w napoju i do okadzania), kopyto

202
łosie, rzucone na żarzące wegle (do wdychania dymu), karteczki z dwunastu czaszek prosiąt dwunastodniowych (w proszku do wypicia). W Berezponiu podają sproszkowane serce głuszca, zabitego podczas tokowania. Wołyniak „przykłada na okolicę serca gołębia świeżo na pół rozkrojonego i jeszcze ciepłego". Epdepsję, zwaną przez nadłomnickich górali brzydką (pohaną) chorobą, leczą u dziecka, „wrzucając do kąpieli serce z zarzniętego kreta i w tem dziecko kąpią". (J. Sznaider Z życia górali nadłomnickich Lud 1912 XVIII. 181). Przeciw wielkiej chorobie w Czechach kładą na grzbiecie rozdartą przez środek jaskółkę, albo rozdzierają młodego gołębia nad głową dziecka, tak żeby na nią krew spłynęła. Przy epilepsji Serbowie zabijają koguta, jeżeli chory jest mężczyzną, albo kurę, u chorej kobiety a zwyczaje te są niewątpliwie zabytkiem ofiary pogańskiej. Chorwaci zażywają proszków z kości wężowej, popiół ze spalonej jaskółki lub łasicy. We Francji radzą spalić kreta, oblanego wodą, w szczelnie zamkniętym garnku niepolewanym, a popiół jego zażyć z odwarem kwiatu lipowego, w Anglji popiół spalonej jaskółki w nalewce z ruty. Lud angielski w Lewis leczy epilepsję, zakopując żywcem czarnego koguta razem z włosami i paznokciami chorego. Lud oldenburski zaleca przeciw wielkiej chorobie krew brzemiennej oślicy, Bawarowie krew gołębia, Tyrolczycy krew łasicy, Siedmiogrodzcy Sasi krew kota itp. Już Avicena zalecał pić krew baranią z winem. Zwłaszcza zwierzęta nocnym sposobym życia, czarną barwą lu b niezwykłym kształtem uderzając umysł człowieka pierwotnego, zjednały sobie sławę istot demonicznych, należą do nich nietoperz, żaba, mysz, kret, zając i in. U Żydów polskich uchodzi popiół spalonej myszy, zażyty w winie, za skuteczny przeciw padaczce środek. Lud w Prusiech i na Rusi czerwonej zaleca w napoju popiół spalonego serca kreciego, na Litwie proszek z rozdartej żaby i spalonego nietoperza, zawieszony w torebce choremu na szyji, w Meklenburgu na proch spaloną kostkę zajęczą (Hasensprung). Prusacy dają choremu zażyć trzy krople krwi młodej, pierwszy raz rodzącej lochy. Rusini nacierają chorego roztartą palcami pluskwą. Na Pokuciu chwytają żyjącego na wiosnę kreta i wydusiwszy zeń krew, dają pić choremu, Starożytni Cymrowie leczyli epileptyka parą spalonego mózgu koziego i okładami z psiej żółci. Plinjus wymienia serce wilcze, wątrobę sępa lub sokoła, jądra barana, wreszcie krew owczą jako wielce skuteczne. Węgrzy zalecają dziewięć suszonych serc sroczych w mleku, albo największą kostkę w uszach świni, startą na proch. Zdaniem starozakonnych skutecznym na epilepsje jest następujący środek, będący pozstałością ofiary: „Czarnym kogutem — lub czarną kurą, gdy chorą jest kobieta — okrążyć trzy razy dookoła głowy chorego, poczem zarżniętego podług rytuału ptaka tego rozedrzeć nad chorym i zakopać go w ziemi, gdy zgnije, choroba zupełnie minie". Odciąć głowę kogutowi na progu stodoły i zagrzebać go — radzą inni śladem starożytnej ofiary. (B. W.Schiffer Alltagglauben Urąuell 1893 IV. 973). W średnich wiekach używano t. z. kąpieli zwierzęcej (balneum animale), polegającej na tem, że części ciała chorego kniętego paraliżem lab tańcem św. Wita, wkładano do wnętrzności świeżo zabitego

203 zwierzęcia (np. wołu lub barana). Ożywiająca siła ciepłej krwi, życie (anima, animale), dostawało się od zwierzęcia do chorego. Zazwyczaj składają ofiarę tam, gdzie epileptyk dostał ataku, a zatem na miejscu pobytu ducha, sprawcy owego napadu. Bułgarzy zakopują na miejscu, gdzie leżała głowa epileptyka, czarną kurę, (u chorej kobiety czarnego koguta), w Szkocji i na Hebrydach zakopują żywcem czarnego zająca itp. Z pojęciem tej ofiary zwierząt łączy się niejednokrotnie wyobrażenie o przeniesieniu choroby z człowieka na zwierzę przez zakopanie włosów, paznokci lub części ubrania chorego razem ze zwierzęciem, ze zgniciem jego mięsa następuje uzdrowienie chorego. Zwierzę w takim celu użyte służy za kozła ofiarnego, zwrot ten znany jest w innych językach (w Niemczech Suendenbock). Wychodząc z wyobrażenia, że sprawcą epilepsji jest zły duch, trapiący chorego, leczono padaczkę w średnich wiekach przez skrępowanie owego ducha. Oto jeden z takich sposobów, podany w rękopisie biblioteki w Wolfsturm z 15 wieku: W chwili ataku zaciąga się choremu na szyję rzemień ze skóry jeleniej, mówiąc: „W imię Ojca i Syna i Ducha św. wiążę tu padaczkę tym wiązadłem". Rzemieniem na być szyja chorego, tak długo związana, aż nie zdarzy się wypadek śmierci jakiegoś człowieka, wówczas zdejmuje się rzemień z szyji chorego, kładzie do trumny zmarłego i zakopuje w grobie pod krzyż umarłego, przyczem się mówi „W imię Ojca i Syna i Ducha św. zakopuję z tym rzemieniem padaczkę tego, aby go choroba nigdy nie dotknęła, a umarły żeby wstał na ostatecznym sądzie'". Padaczkę leczą w Małopolsce zachodniej w taki oto sposób, (podany przez S. Udzielę Lud 1904 X. 358): „Stawiają chorego na głowie w progu izby, na wysokości pięt wiercą dziurę w słupie i zabijają kołkiem", jakby chcieli znajdującego się w ciele pacjenta ducha choroby czy chorobę samą zamknąć nazawsze w otworze, by z niego nigdy już nie wyszedł. Zaraza w Chojnicach (Prusy zachodnie) „zaklęta została (1709 r.) w spróchniałą dziuplę lipy na cmentarzu i przybita kołkiem dokładnie przystającym do otworu — odtąd się nie pokazała". Ukraińcy posługują się podobnym lekiem sympatycznym: „Obstrzygają u palców nóg i rąk paznokcie aj z czterech miejsc głowy wystrzygają cztery pęczki włosów", które zlepione woskiem i owinięte nicią zabijają w drzewo. Czyniący to powinien być „na czczo przez dzień cały i po modlitwie". Z pośród środków sympatycznych zasługuje na wyszczególnienie, zabijanie klinem choroby, odbywające się w ten sposób nad lnem. Cierpiącemu na konwulsję (Fraisen) zamawiacz ucina paznokcie najpierw u lewej i prawej, ręki, następnie u lewej i prawej nogi, a zawinąwszy je w papierze, zapycha do uprzednio wydrążonego świderkiem otworu w dąbczaku, wkłada też pieniądz znaleziony na cmentarzu i wszystko razem zasklepia woskiem. Cała ta procedura ma być wykonaną przed wschodem słońca, w czasie ubywania księżyca, w pierwszy piątek miesiąca. Gdy rana w dębie się zabliźni, choroba pacjenta znika. Epilepsję zaszczepia lud bawarski tym sposobem w drzewo: Bierze się w piątek wielkanocny krew chorego, macza się w niej papier, na którym wypisano słowa z Jezajasza:„ Zaiste on nosił naszą słabość i dźwigał nasze boleści" i zaszczepia je w drzewo owocowe przed wschodem

204
słońca, odmawiając trzy razy Ojcze nasz i Wierzę w Boga „Skoro krew zarośnie — powiada lud — ustają duchy" (choroby). Włościanie z okolic Stradomia i Dębicza chcąc się pozbyć wielkiej choroby, zawieszają na krzyżu przy rozstajnych drogach koszulą chorego, przyczem biegną z nią przed wschodem słońca i nie oglądają się za siebie, ani do nikogo nie mówią, a do św. Walentego jako patrona, niosą ofiarę nigdy niezliczoną, tj. len. Opasują też figurę świętego w polu koszulą zdjętą z chorego, czem przenoszą chorobę na ową figuię. Cierpiącemu na padaczkę (kaduk) lub podobną mu „serdeczną chorobę" (konwulsje) lud na Białej Rusi zalecał — wedle autora Czarownicy powołanej (Poznań 1639) — rozedrzeć koszulę i zawiesić ją na rozstajach lub na Bożych mękach. Choroba św. Walentego ustąpi, „jeżeli z chorego podczas ataku zdejmie się jaką część ubrania i włoży pod belkę (od wieków uświęcone miejsce pod stragarzem) lub pcd wielki kamień i tym sposobem uwięzi się chorobę", albo „jeżeli w miejscu, w którem padł chory, natychmiast się kopie, a pierwszy twardy przedmiot, który znajdzie w ziemi, potłucze się i da wypić choremu z wódką lub mlekiem. (Z Woli zgłobieńskiej A. Saloni Lud rzeszowski. Materjały antrop. 1908 X. 141). Choremu na padaczkę radzą zdjąć koszulę, rozedrzeć z dołu do góry i przybić gwoździami na ścianie. Stawiają też chorego na głowie w progu izby, na wysokości pięt wiercą dziurę w słupie i zabijają kołkiem (Poznańskie). Choremu na epilepsję, zwaną przez lud w Wiszence pribitką lub wolentą, „robią brzytwą krzyż na zimnym palcu tj. na małym palcu lewej ręki, albo też na obu małych palcach. Następnie obracają na polu leżącego chorego tak, że tam, gdzie były nogi, kładą głowę; gdy napad jest w chacie, podnoszą chorego za nogi do góry i dotykają nogami krzyża na belku w suficie, poczem kładą go na ziemi. Gdy napad był po raz pierwszy, to choroba ustanie raz na zawsze". (M. Udziela Przyczynki do medycyny ludowej Lud 1905 XI. 396). W Lepelskiem (Białoruś) stawiają chorego na progu izby głową na dół i na wysokości nóg wiercą w krzaku otwór, który kołkiem osikowym zabijają. Madziarzy w Komitacie Hajduckim kopią na tem miejscu, gdzie leży głowa chorego w napadzie, i znalazłszy tam kawałek węgla, dają go zażyć. W napadzie epilepsji Żydzi w Małopolsce wschodniej zdzierają deskę w podłodze, na której leżał dotknięty tą chorobą, znajdują tam węgiel, który na proch starty i zadany w wodzie choremu, uzdrawia go na zawsze. (B. Benczer Jiidische Volkmedicin Am Urąuell 1893 IV. 42). Żydzi radzą t e ż : „koszulę chorego przewiesiwszy na drzewie, wetknąć w nią igłę i przywiązać do niej monetę, kto którejkolwiek z tych rzeczy się dotknie, ten przejmie chorobę". Wielkiej chrorobie zapobiega lud w Poznańskiem przez smarowanie chorego olejem, a sposób ten leczenia znany już był w średnich wiekach. Skarga w Żywotach świętych powiada o św. Udalryku, że kaduk albo św. Walentego niemoc leczył olejem, w Wielki czwartek poświęconym. Przeciw niemocy świętego Walentego radzi H. Spiczyński w książce „O ziołach i o mocy ich" iKrakćw 1534) zawiesić na szyji „korzenie i nasienie piwonjej, a to wtenczas kopanej, gdy księżyc schodzi, przed ostatnią kwadrą". Nasze Zielniki czarodziej

205
skie i Ogrody zdrowia z 16—17 w. zalecają przede wszy stkiem piwonję (Paeonia officinalis): Padającej niemoc zapobiega i usuwa ją korzeń tej rośliny wieszany na szyji dzieci. Chore leczy pokarm matki, która piła piwonję. Kurzenie nasieniem piwonji, kopanem o pewnej porze usuwa chorobę u starych. Kalendarz uniwersalny, wydany w drukarni Jezuitów w Sandomierzu 1750, paroksyzmy choroby wielkiej nazywa tłuczeniem, a o .kniętym niemi chorym powiada, że go wytłukło (tj. złe), poleca ?.aś przeciw tej chorobie piwonję z bylicą, które w ogóle ducha nieczystego z ludzi wyganiają. Do dziś lud w Krzesz© wicach leczy padaczką odwarem z bylicy posolitej. I na Ukrainie jest w użyciu wewnętrznie odwar piwonji, wkładają też jej korzenie trzy razy po trzy (9) choremu do łóżka. Podolacy noszą korzeń czarnej piwonji na szyji, przy dołku sercowym. Piwonji używają też inne ludy europejskie w tym samym celu. Na Ukrainie do nowego garnka kładą bylicę i nalewają ją „wodą niepoczętą, nabraną o wschodzie słońca", gotują pod nakrywką, a odwarem tym myją chorego pod drzewem, zmierzywszy go wprzód czerwoną nitką, po obmyciu rozbijają garnek o drzewo. Rusini z okolicy Zwinogródki zbierają węgielki z pod korzenia bylicy, zwanej tam czarnobylą i starłszy je na proszek, dają choremu, w Czartoryji radzą .drewnianą łopatą ukopać korzenie bylicy, ususzyć na świeżem powietrzu i sproszkować makohonem", wystrzegać się zaś należy posługiwania się naczyniem lub narzędziami metalowemi.

Obłąkanie.
Lud polski od wieków wierzy w opętanie przez złego ducha. Nawiedzony przezeń bywa najczęściej epileptykiem lub obłąkanym. W przysłowiach ludu i szlachty zachowały się ślady wiary w przebywanie djabła, złego ducha w człowieku.—Przekleństwo „Bodajeś trzysta djabłów zjadł!" Przysłowia „Djabła zjadł, drugi mu znikł" „Nadął się, jakby zjadł sto djabłów" „Złapać djabła zębami" świadczą o wierze, że człowiek mógł pochwycić i połknąć djabłów. (S. Udziela — Kolberg Tarnów-Rzeszów Mat. antrop. 1910 XI 266-7) O podobnem pojmowaniu dają wyobrażenie przysłowia: Ma djabła w kryciu (ukryciu) a dwu w nosie (Proverbia Rosińskiego Lubeka 1618) Ma djabła w nosie (pyszni się). Djabeł wtenczas najgorszy, kiedy z człowieka wychodzi, albo: Najgorszy djabeł na wylocie. O rozgniewanej babie powiadają, że djabeł w nią wstąpił. Następujący dwuwiersz charakteryzuje kobiety: Najsroższego zwierzęcia zrozumiesz naturę, Białej głowie czart w sercu, drugi wlazł za skórę. Przysłowie ludowe głosi: „Jak kobieta idzie za mąż, to siedmiu djabłów pod pachą trzyma".

206
Na św Jan (25 czerwca) kwas w piwo, robak w mięso, djabeł w babę wstępuje W przysłowiu „Nie wdawaj się z tą kobietą, bo ma kozła w oczach" zachowała się pamięć spółki z djabłem (kozłem), ma ona cilatego vvzrok koźli, tj. w źrenicach jej odbija się nie osoba patrząca (t. z. prnna), lecz kozieł z różkami. Przysłowie ludowe: „Krzyczy jak gdyby go djabeł opętał", albo „Krzyczy jak opętana baba", świadczą. Re Piara w opętanie przez ztego ducha była wielce rozpowszechniona i potwierdzają istnienie między ludem wiary o przebywaniu złegc ducha w wnętrzu obłąkanego. Szlachta zaściankowa w Delejowk wierzy, te opętanie sprawia djabeł, który w chorym sied/i przez oiedm lat. Zyd zaś „uczynił", te dj&beł wlazł w człowieka podczas ziewania. Opętany lub nawiedzony p/zez złego ducha, to człowiek, który nosi w sobie jednego lub kilku djabłow. Jeden z nich wchodź; w duszę noworodka, gdy babką tj. akuszerką jest czarownica, ułatwiająca swemu panu przystęp. Djabła, wprowadzonego do dziecka, najiepie* wypędzić przed chrztem, zapomocą egzorcyzmów, tj. pizez zażegna nie złego ducha. W przeciwnym razie, |eżeli dzieckc opętane podaje się do ch r ztu, „będzie ono nosić im.ę (skłonność) do złego". Wezelano i po chrzcie, dc 7 roku, można wypłoszyć z dziecka czarta, póź niej nie wyrwać już takiego człowieka że szpon djabelskich. Zły duch wchodzi w opętanego nosem, oczyma, uchem, przez usta, w ogóle wszelkiemi otwo.ami. Wypędzony zaś wchodzi tenn sarr.enn drogami, któremi się dostał do wnętrza. Kobieta w Dobrzankowie (p. Przasnyski*, chora aa obłęd, uchodziła we wsi za „ciotunię dwunastu djabłów", za co bita grubym kołem, który na niej połamano, śmiała się tylko, przyp sywano jej, że sąsiadujące.; z nią wieśniaczce „tr?y razy wsaczała złego". Kobieta z 0 K 0 i i c Ta.nowa, opętana przez diabła, skarżyła się, że zły n.e daje jej spać i tłucze nią o ścianę, a w dzień, gdy mosia obiad żniwiarkom, napadł ją w drodze, stłukł naczynie i wylał jadło. Opowiadała, że Czarny nie pozwoli nic na siebie powiedzieć opęta nemu, w przeciwnym raz,e porywa go w swe szpony : miota nim w różne strony. Opęi.any przez złego ducha wbrew swej woli musi kląć, kraść, zabijać, wogóle popełniać zbrodnie i występni bo opanował go czart i wiedzie do złego, „Zły duch może opętać i najcnotliwszego człowieka", a wtedy „zdaje mu się, że wszystko, co rafii, źle robi", dlatego taki niesześliwiec wiesza się nieraz lub w inny sposób pozbawia się życia. (Z Puszczy Sardomierskiej) Opętana przez djabła bywa też wróżbiarką, wiedźmą. Kobieta trudniąca się czarodziejsKą praktyką, zwana w Poznańskiem Nawiedzoną, zaczyna swe posłannictwo od przebąkiwania, że ją coś nawiedziło, przyczem mruczy piszczy i miauczy, a lud powiada o niej, że „opętana ma już jec ncgo ojabła. i że niemało jeszcze cierpieć będzie, nim dwu drugich lub większą ich posiędzie liczbę". Djabli ci wstępują w Nawiedzoną po jednemu, oddechem, parą, a więc ustami, ale mogą też wejść inną drugą do jej wnętrza. Nieraz lata mijają, zarim wszyscy d;iol! zbiorą się w niej, a bywa ich od jednego do trzech, siedmiu lub

2C/7

dziewięciu, mówią różnemi językami, rej między nimi wodzi mówiący po łacinie. Wedle opowiadania jednej z Nawiedzonych, djabli ci „przechodzą kolejno przez cały szereg osób w tej okolicy zmarłych", wędrując od jednej Nawiedzonej do drugiej,w czem dopatrzeć się można śladów starożytnej wiary na Wschodzie o przechodzeniu dusz (metampsychosa). Nieraz djabli „siedzący na komornem" u takiej, staczają między sobą walkę, który z nich wypędzi przeciwników i sam obejmie rządy. Wówczas opętana syczy i sapie, wydaje piski i krzyki, terkocze zębami, poci się i nadyma, słowem zdradza objawy umysłowej chorej (epilepsji). Po pewnym czasie Nawiedzona staje się Mądrą i zajmuje się praktyką lekarską, wróżeniem i czarami. Taka baba pod Szmiglein leczyła i wypędzała djabła z opętanej przez zażegnywanie, „robiąc przed nią w powietrzu różne krzyże i figury, rękami ku sobie i od siebie, tam i sam, niby łańcuch zaczepny i odporny działania, podkadzając ją wreszcie czarciem łajnem (Assa foetida). W wyobrażeniu chłopstwa na Kujawach obłąkany a) ma w sobie jednego lub kilka djabłów, których zadała mu czarownica lub czarownik np. w jadle, wódce. „Nawiedzony tem nieszczęściem w zupełnej jest zależności od owego wewnątrz siedzącego w nim djabła, który może być obżartym, popędliwym i przeciwnie: może być rządnym, zabiegliwym, pracowitym a nawet doktorem. Takim był owczarz kulawy z pod Kłótna, zawołany na całą okolicę lekarz. Podobnież Nawiedzona może, za pozwoleniem doty (czarownicy), mieć na usługi swe djabła i być doktorką (Płowce). Taki zły duch w ciele opętanego „miewa swoje zachcenia", którym chory „ulegać musi". Djabły te „jak się w kogoś dostaną, to już i wyleźć z niego nie chcą". Wypłoszone modlitwami, znakiem krzyża św. z ciała, „znów wkroczyć usiłują przy każdej sposobności". (Bogusławce, Rakutowo). Jedna biedna kobieta, obłąkana, biegała po wsi (Bodzanowo bachorne) tańcząc. „To ciota z innej wsi takich jej przywiązała czartów do serca, że tańcować zmuszona, choćby na śród boru — na wietrze i mrozie". (O. Kolberg Lud Warszawa 1867 III 100-101). Ponieważ chorobę nerwów „hipokondrję"' wyprowadza lud nasz „ z nawiedzenia przez djabła, lub z zaczynu przez cioty, przeto tacy chorzy udawać się zwy kii tylko albo do reljgijnych obrzędów, chcąc złego ducha wypędzić albo do czarownic i dziadów, chcąc zaszeptać (zamówić) chorobę" (Warszawa 1839). Wedle mniemania ludu Rzeszowskiego obłąkany, szalony albo melancholik to opętany lub nawiedzony przez złego ducha, który wszedł w niego ustami. Aby go zeń wypędzić, krewni lub znajomi „wprowadzają go gwałtem do kościoła i proszą księdza, żeby odbył nad nim egzorcyzm, ten ubiera się w komżę, stułę i kapę, a stanąwszy nad opętanym, odmawia najpierw ewangelję, zapisaną u św. Jana w rozdziale I. „Na początku było słowo", potem modlitwy stosowne i pokrapia go wodą święconą". Wiadomo, że „księża samowolnie nie wypędzają złego egzorcyzmami, bo to robić mogą tylko za pozwoleniem biskupa", ale „odczytują modlitwy nad chorym", a modlitwy te lud w mowie potocznej nazywa egzorcyzmami. „Opowiadała mi kre-

konwulsje itp. Oto znakiem krzyża św. Węgierka"! (św. trzeci Rożen". pod których postacią przebijają tu i ówdzie demony pogańskie. szkaplerzami.208 wna moja — pisze O. widziała jak roje przytomnych. wyszły z opętańca. choroby nerwów uznawane są za skutek działania złego ducha. spisanym najpóźniej w pierwszej połowie XV w. otwarcie szerokie ust. W Żywotach świętych. na co demon. antrop. siedzącego w opętanej niewieście z Cieszyna. aby zły. uśmiechając się ironicznie odrzekł po polsku: „Wyrzuć ździebło!" Szydercza ta odpowiedź demona ma być przytykiem do ewangelicznej przestrogi o źdźble w oku bliźniego. Jacka. mamy liczne przykłady opętania przez djabła. św. — iż podczas odpustu w Częstochowie obecną będąc egzorcyzmowi. Umysł nie uświęcony mienił padaczkę. krzyżykami lub medalikami świętemi podczas obrzędu tego usta sobie zatykali. zabytkach naszej literatury średniowiecznej. Kingi. pienienie. . przyniósłszy ją do grobu św. „Gdy ją moc djabelska rzuciła na ziemię. gdzie nam polecono" — odpowiedzieli. i w innych Mirakułach (z 13—15 w. a belce we własnym oku. trapionej przez trzech demonów — „jeden z nich zwał się Oksza. opętanie. Jacek w habicie dominikańskim. „Nad opętaną — by wygnać z niej demonów — czytano ewangelję i św. mają wyraźne znamiona epilepsji. największą przejęci trwogą. W opisach cudów św. Na to rzekł mąż święty: „Puśćcie ją. męczeństw opisy. Jacka. Pod 1311 r czytamy opis opętania dziesięcioletniej dziewczynki. Agnieszki z Krakowa. W Żywocie św. Klasyczne wzory podobnego pojmowania choroby umysłowej mamy w piśmie św. drugi Naton. jak wogóle „wszelką osobliwą chorobę za skutek działania jakiegoś ducha. przy wypędzeniu djabła. przedstawione jako skutek opętania przez demona. Kingi w Starym Sączu". demona* — Przeto leczenie choroby polegało na wypędzaniu demona.) padaczki. Jadwigi. rzekł do nich: „Gdzie wiedziecie tę kobietę?" „Tam. Kolberg w drugiej połowie XIX w. czytamy o przywróceniu do zdrowia przez tę Świętą człowieka „złym duchem opętanego". ustami do którego z nich nie wleciał — wypędzony bowiem od jednego drugiemu udziela się snadnie"'. Kinga była królewną węgierską) natychmiast z owego człowieka ustąpić musiał. ryczała dobywając z ust pianę". Spotkawszy ich św. tak—mniej więcej— opowiada o wypędzeniu przez tego Świętego demonów z Tomisławy żdzisławowej: Chorą tę kobietę przed śmiercią porwały dwa czarne jak Etjopowie demony i wlokły po bezdrożach. a leczenie polega na wypędzeniu go z chorego. która w owym roku przybyła do grobu św. żegnając chorego. (np. (S. rzucanie się po ziemi. Udziela Mat. ona rozciągnęła nogi i ręce a rozwarłszy usta na miarę dłoni. 1910 XI 273-4). Uwolnienie to kobiety w agonji z pęt szatańskich zdarzyć się miało 1264 r. prowincjał Dominikanów polskich. w ewangelji św. Stanisława. Mateusza). Stanisław Kokowczyk. Podobny cud miał miejsce 1289 r. spisanym w połowie XIV w. kazała złemu duchowi wyjść zeń. Ten zaś wołając: „Biada. W przykładzie choroby Agnieszki: zesztywnienie członków. w Żywocie św. ponieważ jest naszą". Przy czytaniu siostry Klaryski po łacinie wyrzekły: Foras ejiciat mundanum principem! „Wyrzuć za drzwi świeckiego pana".

lwow. Wads wrodzona dłoni obustronna (T z. Mięsak tonatki (sarcoma) Ze zbiorow Dr Henryka Hilarowicza. nowotwór dobrotliwy. (Zdjęć a fotograficzne) . Ręka szpotowa) Tłuszczak.Róg skórny czoła (Cornu cutaneum). docenta uniw.

(Prace filologiczie Prof. będąc pewnego razu w kościele św Trójcy. modłami i postem sposobił się do wypędzania Jjabła z opęta lego. zaczął piać. która w. lubieżny ią prześladuje.i ten naigrawa się ze zwykłej w takich wypadkach praktyk] koIcielnej: „Gdy opętana chce znakiem krz>ża Św.209 sprawcy choroby. żyjący pod koniec III w. Jakób. że go Pan Bóg. demon okazał swą niewrażliwość na tę rzecz sobie przeciwną i rzekł: „1 ja także jak kogut capieję" a wszedłszy na tykę. który ks.. A g d y orat pociesza* cierpiącą pi?kielne katusze. który „wlazł w niego dnia 28 grudnia 1459 r. d j a b e ł odpowiadał: „O oiadaż mnie! To mię parzysz (wodą Św. około 1580 r. o tyle on odwetuje się na innych domownikach. bo już kury pieią" (odpędzające złego ducha). kapłan Nolański. pustelnik. z opętanego. W przekładzie opętania Tomk z Piotrowic widzimy. zakonczonem słowami: „Wynidź diable Bożą moea. O opętaniu Drzez djabła wspom 1 na ks. Byli też zaklinacze czartów między Żydami (Skarg 1 Żywoty świętych 1842 II Rejestr Czart. W Żywotach Świętych Skargi mamy liczne przykłady opętania przez djabłów i ich egzorcyzmy: „Czarty z opętanych wyrzucają": św. Sprowadzony z Chełmna sławny egzorcysta.ę. odbywała się przez „zaklinaczy" wypędzanie djabłów z opętanych: na zamku w Krakowie. stówami: „Nie lękaj s'. w I. Jan Kazimiersk 1 . jak „demon nieznośny. tak samo ię żegna". że o ile egzorcysta przeszodzi mj z Łuk iszem.„Wyklinian. Paweł.. Skargi—^ist urzędem kościelnym". starpolskiego zabytku z 1524 r. O Łukaszu Słupeckim. Wedle relacji Marcina Kjowickiego. Eufraksji. Autor Żywota Św. pasem). Jarosławiu podobnie jak w Rzymie. Św. po długiem a daremnem oczekiwaniu na poprawę grzesznika. 3rygi. wspomina o zakonnicy „od młodości swej przez ducha złego opętanej. wrogi. niewidzialny innym członkom rodziny^ w jch o b i c nosci.eku przed Chr. lecz d j a b e ł nie dał sobie tnk łatwo wydrzeć ofiary. w Częstochowie. wyganiał z ludzi diabłów (chustkami.oretum i im™nas w 16 w wyrzucano djabłów zaklęciem. Panny Marji pomocą i wszystkich Świętych mocą" (Podobne zakończenie spotykamy dziś w zamawiar.„w którym to urzędzie czartów z ciał ludzkich wypędzał" I Św.e czartów — są słowa P. wielkim łotrze. która miała w sobie czarta bardzo okrutnego. opętał zbrodniarza i n : elitościwie go dręczvł" bijąc i wyłamując mu członki ze stawów. 14 . gdzie właśnie „Uzdrowienie ludu". Bruckner Różnowiercy polscy Ateneum Warszawa 1899 IV 32C). Gdy nadto krop : ono opętanego wodą święconą. 1343 1 55 i 602. ten bezecnik zuchwały. n e ffl0. Eufraksja. Rozmawia z nią. co zabierał bezkarnie dobra szlacheckie i chłopom ostatni rajował dobytek. oddał w moc szatana. bo się boię St-rnkie{A. Feliks.moc jego popadła i odgrażał się głośno. Reszce piękne rabiał buty. Św. Stanisław Reszka w dziełku Atheismus evangelicoru<łi (Neapol 1596) temi oto słowy: Szewc krakowski. Takim egzorcistą był Św. A mi wszystkie członki ciała ludzkiego prócz ksiuków". Św. na Skałce. 210). tak iż j ij ręce musiano wiązać". zacięty Arjanin. Baudoin de C o u r e n a y 1891 III. szlachcicu Sandomierskim. apostoł. odegnać demona.iach chorób).1a szkocka. opowiada J Długosz w Historji polskiej.) pleszowaczu ! (Ksiądz od tonzury tak zwany) Już ci wymię. jaKoy kur. Bene dykt i inni.

Skład abo Skarbiec znakomitych sekretów (Kraków 1675) przywodzi jako wiarogodny przykład opętania przez djabła „białogłowę. Proboszcz Wiśniewski „wypędził z niej kobolda". twierdząc. odbywających gromadami pielgrzymkę do miejsc cudami słynących. Wyprawiać on zaraz z nim począł swoje djabelskie sztuki i harce: to cielsko jego zwijał. zrób miejsce duchowi świętemu" i wytykał mu jego grzechy. ze strachu „truchlał i trętwiał". którzy zaklinali czartów opętanych do milczenia. n. cierpiała kobieta tamtejsza na obłąkanie. Haur w dziełku p. smagają go rozmarynową abo majerariową różczką wszędzie po ciele. jak w kłębek i w najcieśniej-ze wciskał czeluście. K. niesłychany krzyk. Ludek na sławnem i świętem miejscu w Częstochowie przypatrując się. Egzorcyzmowało ich naj- . napastujących kobiety.210 Ojcowie Dominikanie djabłów z opętanych wypędzali. zły duchu. „djabeł rozjuszył się niesłychanie i zaczął ryczeć jak lew:" Wreszcie rzekł: „Przestałem dręczyć tę kobietę. ze chętnie weźmie w siebie wszystkich djabłów. Wedle aktów kościelnych w Kłusach (na Mazowszu pruskiem) 1640 r. wypędzając z niej djabła egzorcyzmem. I. (Czarownica powołana. która róźnemi językami cudzoziemskiemi. lub wodą święconą kropili.8 ) . W „Czarownicy powołanej" (Poznań 1639) mamy sposób wypędzania djabłów z oczarowanego przez bicie go (a raczej ich) rózgą. że przy egzorcyzyzmie „kąpiąc oczarowanego w wannie. 1 7 . 0 zwyczaju tym. nawet łacińskim dysputuwała. a przemawiał z niej djabeł". to miotał i. loc. które postraszone mdlały lub dostawały słabości. będziesz miał pamiątkę". A odwróciwszy się tyłem. cit. jakem kobold. Gdy duszpasterz zawołał doń: „Wyjdź. Odrzekł mu na to ojciec Seweryn. uderzył krzywą ncgą w kamień przed kościołem i odcisnął na nim ślad swej na pół zwierzęcej stopy. Wodzicki w Wspomnieniach z przeszłości — nie było wsi i miasta bez kilku przynajmniej opętanych lub nawiedzonych. urągać z tego począł. a kiedy na nich kładli relikwie. mówiąc z szyderstwem. około 1770 r.). iż djabeł boi się kozła". Nad tą opętaną zakonnik kiasztoru jasnogórskiego odprawił akt duchowny. W pamiętnikach opisujących panowanie Augusta III czytamy: „Na każdym odpuście w kościele widzieć można było opętanych. że to tlagellatio daemonum. których Dominikanie z innych ludzi za przyczyną św. tu znowu księży egzorcystów. któremu się poniekąd sam oddał. ryk 1 jęk wydawali a w ciele kontorsje i łamaniny robili". gorliwy Dominikanin i wielki egzorcysta: „Niech ci się stanie wedle słowa twego" A otoż skoro bluźnierca do domu powrócił. jako potępionym przez kościół. —pisze St. Za moich lat dziecinych tj. Jacka wypędzą." Albo egzorcując człowieka opętanego przez djabła „tkano mu w gębę sztukę koziny" wychodząc z założenia. krzyczących głosem przeraźliwym i po kilka słów mówiących różnemi językami. który r ukazał się na progu kościelnym w ohydnej postaci". uważane za „opętanie przez djabła". rzucał śród głośnych wyrzekań po murach i dachach kamienic. uczuł się natychmiast w mocy tego djabła. powiada autor. (Przyjaciel ludu Leszno 1845 XII Nr.co się z tą kobietą „nad naturę działo". Berwiński Studja Poznań 1854 11 270). aż go nareszcie oknem własnego domu z piętra wyrzucił i roztrzaskało brr1: na miazgę (R.

każą wylać mu nagle konewkę wody na głowę. że zły tłucze nią 0 ścianę. Leżajsku i in. a zły duch przestraszy się i ucieknie. Nieraz przy podniesieniu. jakeś wlazł! wreszcie d j a b e ł musiał ustąpić. jak krzyczą na widok wody święconej. powiecie płońskim. udając głosy odzywających się djabłów. bił. Opowiadano." (St. że już babka jej „zaprzedała swą duszę piekłu.Wypędzanie czarta odbywało się u nas nawet w drugiej połowie 19 w. dlatego „ d j a b e ł nie mogąc nic poradzić z księdzem. w Mogile. że wylezie bokiem.. Między nimi znajdowali się i chorzy. której jedynaczka była właśnie przybyła na Kalwarję. gdy ją to licho strasznie gniotło w kark. na odpustach różnych cudownych miejsc. Oto jeden z niezliczonych przykładów opętania przez djabła kobiety. Ksiądz mu na to: „Nie — wyleź. los opętania spotkał j e j córkę najstarszą. przybyłej na odpust 1899 do Kalwarji Zebrzydowskiej. że djabła z człowieka może wypędzić jeno ksiądz bez grzechu. Sprawcą z ł e j choroby w mniemaniu ludu ruskiego—na Pokuciu— jest djabeł. przypisywane siedzącemu w nich d j a b ł u . Piotrowicz Znachorka ze wsi Bartnik Lud 1907 XIII 220). D j a b e ł chciał wyłazić oczyma. napada ją w drodze. Zdarzało się też. jakieś wlazł". którzy wijąc się po ziemi. zarzucił mu djabeł. z których każdy nosił inne nazwisko i innym językiem przemawiał. wylewa jadło z garnków i tłucze naczynie. opętanego przezeń poznać po „strasznych oczach". Mamy też przykłady że nieszczęśliwców tych w czasie odpustów „tłum potrącał." a „gdy uśnie. a Czarny odzywał się z wnętrza. że „ksiądz b ę d ą c małym chłopcem. W Żurominie. którego grzechy wyliczał. chwyciła je ręką 1 wyrzuciła na powałę. Przyrządzony z 9 topek soli płyn „chory pije rano na czczo i zakąsuje czosnkiem bez chleba. Lud opowiadał. jak się odwracają przed chorągwiami". Jacka na opętanych. przystąpił do egzorcyzmów. Był tam ksiądz staruszek. co uwodzili prostactwo. któremi zwyciężony egzorcyzmem djabeł ulatywał. A wiadomo. na Kalwarji Zebrzydowskiej. jak „opętani przez djabła boją się krzyża. brzuchem. zaczął krzyczeć. porwał raz bułkę straganiarce". okropne wydawali wycia. gdy ksiądz wyganiający djabłów z ludzi opętanych. kułakował i na wszelki turbował sposób". „bez skazy". podczas mszy św. kropił go wodą święconą. U Dominikanów w Krakowie spuszczano chorągiew św. Pokazywano mi wytłuczone szyby. słyszano okropne ryki ludzi. ze kapłan kazał złemu duchowi przenieść swą siedzibę z wnętrza opętańca do oznaczonego krzaku. Ceremouja wypędzania d j a b ł a z opętanego odbywała się w ten sposób w okolicy Sułkowic: Po spowiedzi opętańca kapłan odmawiał nad nim modły. co się tłukli po ziemi i wyrzekali najszkaradniejsze bluźnierstwa. aby nie opętał innego człowieka. plecami. a najlepiej leczyć solą. Raz.211 częściej duchowieństwo zakonne w Krakowie i Częstochowie. który dlatego miał moc nad djabłem i wypędzał go z ludzi. . bo „djabeł boi się soli i nie pcha się pod człowieka". wymyślając przezwiska różne na swego przeciwnika. epileptycy i brzuchomowcy. ale ksiądz powtarzał wciąż jedno: Wyleź. Opętana utrzymywała. Było to zbyt małe przewinienie.

by umysłowo choremu dały siłę w rękach i nogach. Prześladowana dostała obłędu religijnego. obłąkanego „zawiązują w worku i staczaja jak belkę z pagórka na dół". które przypisują djabłowi a wypędzaniem go z ciała chorego zajmują się niektórzy księża wiejscy. gdzie ją tak długo świdrował.212 W okolicach Krzywicz (powiatu Wileńskiego) żyła dziewczyna. Na Hawai i Tahiti mienią. w oczy. opętaną . chorych poczytuje lud w Serbji za opętanych i leczy ich przez wypędzanie djabła. który przyczepił się do szwaczki — chorej na histerję — targając ją ustawicznie. Duchowni odprawiają w klasztorach osobne nabożeństwa na intencję wyzdrowienia opętanych. Demonomanja grasuje jeszcze epidemicznie w Rosji od okolic Moskwy po Syberję. Djabeł przystąpił do niej i dręczył ją. wilka i innych dręc j cieli. płótno o 9 miarach i głowę kury. którego wypędzają szamani „okurzając chorego smrodliwym dymem roślin". że włościanki litewskie „przynosiły do księdza dzieci drobne. by odpędzono od nich ducha złego. opętaną przez demona w postaci Etjopa. tam idźcie z nóg. maniaków itp.. że obłąkanego wziął w posiadanie zły duch i przez to pozbiwił chorego przytomności. Środkiem tym posługują się również na wyspach Kei. gdzie kura nie gdacze. żył" i t. zdenerwowane. Kobiecie z Klimowie (na Bukowinie) wcisnął się w postaci swierszcza przez ucho do mózgu. u Harrarów i in Mniszkę. gdzie człowiek nie chodzi. Objawy obłąkania Ainowie na Sachalinie mienią sprawkami złego ducha. który je trapi i niepokoi". cytując złego ducha do "sądu. dlatego wypędzają zeń złego ducha. albo mówią w imieniu znajdującego się w ich ciele djabła. Do niedawna słynął z egzorcyzmowania franciszkanin w miejscowości Jajce. wypędzała podkurzaniem asfetydą" (czarciem łajnem). że są przez szatana opętani. prosi owe duchy w imieniu rodziców. w serce. przyjaciół i swojem. 9 groszy. do nikogo z rodziny niepodobna. „aby wywiódł swe prawa do dręczenia opętanej". unikają sakramentów. a gdy to nie skutkuje. dusił. Duch „nieczysty" opanowuje nieraz i Lipowanów. przez matkę znienawidzona w tem przekonaniu. bluźnią wierze. żyjącą w klasztorze kolońskim pod koniec 15 w. aż kobieta dostała szału i umarła.—Obłąkanych. Nie pomogło leczenie —musiała tak „pokutować do śmierci". Dziewczynę wiejską z Tyrolu. aż piana z ust szła i oczy na wierzch wylazły. Ostjacy i Samojedzi wykurzają go. egzorcyzmował czy leczył ksiądz. a okrążywszy dary te na klęczkach do trzeciego razu. chorego: „Idźcie tam. żyły i t. z ócz. szczekają jak psy i naśladują głosy innych zwierząt. że była podrzutkiem żmiji (złego ducha). Rumunka zamawiaczka (wrajitoare) przynosi dziewięciu złym duchom w ofierze 9 świec. Piłsudski Szamanizm Lud 1910 XVI 131).d. niezwykłej piękności. bijących w nogi. Chorzy w przekonaniu. w którem zamawiacz (ka) wypędza na puste lasy demonów. Zdarzało się też często. „Złego ducha. I Serbowie w Bośni ulegają również częstym wypadkom chorób umysłowych. Dotkniętych szałem leczą w Bulgarji zażegnaniem. prosząc. wszystko na talerzu napełnionem wodą. serca. łamał kości. rzucał o ziemię. (Br. Znachorka w Poniewieżu słynęła do niedawna wśród ludu litewskiego z wypędzania duchów nieczystych z opętanych. gdzie ptak nie śpiewa.d.

a z nich wydobywa się głos zmieniony. Józef Żydowin w Starożytnościach żydowski h opowiada o praktykowanym za jego czasów sposobie leczenia obłędu zapomocą wypędzania demonów z chorego. „Na dany rozkaz. A szukali u niego porady nietyiko żydzi. gdy wychodzą bez fartucha o północy. Najłatwiej przystępują do kobiet. Powoduje ją w ciele grzesznika. a pod czas tego chory „leży jakby martwy. pobożnego żyda. Odbywa to się w ten sposób: Po modlitwie „wypytawszy się dybuka. . „Gdy wejdzie w człowieka i nim owładnie. Cudotwórca „oparłszy się o swą laskę. — tak nazywa się także zły duch — tułający się po świecie. wyznaczając mu albo przybytek nowy w jakiejś rzeczy martwej. albo przyrzekając mu zbawienie". nieruchome. wolę i staje się skłonną do grzechu". egzorcyzmował jeszcze niedawno proboszcz z Geschnitz. gniewnie rozkazuje mu wyjść przez mały palec od ręki lub nogi". rozkazuje duchowi opuścić ciało opętanego. pomieszanie zmysłów i paraliż. Gdy dziewczyna strząsała sobie bucik. że tędy duch się unosił". która natychmiast tężeje na zawsze. djabeł siedzący w niej rzekł: „Ten bucik jest mi za ciasny. Choroba umysłowa. gdy nieopatrznie popełni jakiś grzech. które wpadłszy do wnętrza człowieka. nieludzki". albo siedzi zaklęta w drzewie. a najchętniej obiera sobie siedlisko w ciele człowieka niewinnego. kamieniu. ale i włościanie okoliczni. dybuk. rabina-cudotworcę. gorzkich i w krótkim czasie do zupełnego zdrowia przyszła". ustawicznie rozmyślając o piekle napełniła głowę straszliwemi poczwarami. osoba traci zmysły. „Sam widziałem — powiada — jak eden z naszych rodaków Eleazar w obecności cesarza Wespazjana. a kapłan — po długim poście i modłach — kazał djabłu wleźć do jej prawego bucika. Dybuk przez usta opętanego rozmawia z cudotwórcą. słynął bowiem ze skutecznego wypędzania złych duchów z opętanych. podobna jest w swych objawach do opętania. wylazła dziewczyna z pod łóżka. Po użyciu wody mineralnej „wyrzuciła z żółcią niezliczoną liczbę djabłów czarnych. że „dawała wielkie dowody opętania. a wreszcie wskazując palcem miejsce na podłodze. jak opętanie i epilepsję. poczem dybuk „wychodzi z pokoju przez szybę. gdzie mała dziurka świadczyła. za jakie grzechy odbywa pokutę. kwaśnych. jakoby szatani szarpali ją swemi pazurami". ma usta szeroko rozwarte. zwana również dybukiem. Jedyny sposób na tę chorobę — wypędzenie dybuka przez cadyka. rzekł: „Musisz tam w dół"! Po tych słowach dał się słyszeć łoskot i djabeł spadł przez wskazany otwór do piekła.213 przez djabła. słyszano uderzenie o szybę. Takim złym duchem wedle wyobrażenia chasydów staje się dusza człowieka grzesznego. zdawało się jej. miotają nawiedzionym. Lekarz francuski Rhodes opowiada o Marji Volet z Bresse (we Francji). d ja bel zapytał ponownie: „Czy nie wolno mi do źdźbła"? następnie „do okapu" ? Ale proboszcz i tego mu zabronił. na której rabin skreślił kilka wyrazów kabalistycznych". Dybuki—zdaniem starozakonnych w Polsce — to złe duchy. Wówczas „duch uchodzi przez mały palec lewe] ręki. Cudotwórca z Oleska leczył w podobny sposób wszelkie choroby „nieczyste". czy nie mógłbym wleźć w muchę"? Gdy mu proboszcz tego zabronił. żółtych. która tułać się musi po świecie.

(A. kapłan u narodów chrześcjańskich w Europie wieków średnich. odpo wiedział duch. że obłęd. postawił w pobliżu małe. rozstrój umysłowy i epilepsja są stanami człowieka pochwyconego przez demona. aby mię leczył".. wodą napełnione naczynie i rozkazał demonowi. Kraków. jak majtkowi. O wypędzeniu demona. mieli wzrok błędny i pumę na ustach. że szaleńcy ()arvati) „opętam przez djabła. najstraszniejszym z nich był aemon opętania.zapytał rabin — że z niej wyjechałeś"? „Tej samej chwili potłuką się w pałacu cesarskim wszystkie naczyn a szklane". który wlazł w ciało córki księcia azjatyckiego z Bechten. żeby nigdy więcej nie wlazł do chorego. W demonologji chaldejdejskiej spotykamy opętanych przez złego ducha. podobnie jak to czynią na naszych odpustach. aby wyszły z ciała chorego. Levzen . Wiedemann Ungerecht Gut Am Urquell 1896). NE tysiąc lat orztd na r odzeniem Chrystusa wierzyli przedhistoryczni mieszkańcy niziny Eufratu w duchów chorob. a ja wyjadę z niej". a „gwałtowne szaleństwo uchodziło za opętanie przez złego ducha* (kako-dajmonia). przed Chrystusem. wsiadającemu na pokład. . wyleciał z ust zły duch. któremi on złe duchy wypędzał. pos!ugiwano się formułami zamawiania. „Chcę ci poka zać cud* Wlezę w córkę cesarza. a ona będzie ciągle krzyczała „Pi zywiedźcie mi rabina Simeona. jak zaraza morowa. Djalog LuK. Eieazar zaś zażegnał demona zaklęciem Salomona. podobnemi do naszych zazegnywań. że duch upętanego opuścił". czytamy w staroegipskiej legendzie (Bentresch-Stele) z 1000 r. żyjącego w II stuleciu po Chr. a gdy go chory powąchał. „Czego tu chcesz"? zapytał Simeon. przebywających we wnętrzu człowieka. gdy z wody wyjdzie. który spółwyznawców swf»h — prośbami u cesarza — uwolnił od prześladowań.ana i Sa mozaty. że w istocie tę cudowną siłę posiada. zatytułowany Łgarz albo niedowiarek <prz»kład M. „Po czem to poznam . uwalniał opętanych złych duchów. jak zapowiedział demon. Takim egzorcystą był u Indjan amerykańskich medicininan. „Być chorvm umysłowo znaczyło to samo. Rabin Simeon. Poezja i filozofa grecka wyznawały zasadę. A gdy do nie] przyjdziesz. abv tym sposobem widzów przekonać. naczynie to wywrócić. których wypędzano z ciała. Akad. co mieć w sob:e złego ducha". nakazując owym złym duchom. e polegało na tern. suchoty i in. że Eieazar poasunąr opętanemu pod nos pierścień. a po chwili zobaczył go rabin Simeon siedzącego na maszcie. febra. syn Jozefa".214 jego synów dowódców i wielkiej ilości żołnierzy.zapewne mandragorę). a duchy mówiły przez nich ich głosem". zapytał go więc: „Jak się nazywasz?" „Smdun. na SyDerji szaman. a cesarz za wy'e^zeme córki przez rabina Simeona zniósł wszystkie dekrety prześladujące żydów. I starożytni Rzymianie wyobrażali soDit. szepnij jej dc ucha. wyciągnął mu z nosa demona. O podobnym wypadku wypędzenia złego ducha z człowieka mamy wiadomość w średmowiecznem źródle żydowskiem Halachoth Jedoloth. recytując przy zamawianiu pieśni Salomona. I wszystko stało się lak. Opę ł any uspokoił się natychmiast. K Boguckiego. który p<xł kamieniem zawierał pizez krńla Salomona dany korzeń (. Chcąc zaś pokazać obecnym. był świadkiem.

starego i nowego zakonu uważa umysłowo chorych za opętanych przez szatana. uważano za drugą osobistość. Schindler Der Aberglaube des Mittelalters Breslau 1858 str. (H. Demona. że zły duch nimi rządzi. Cyryl i inni ojcowie kościoła przytaczali cały szereg faktów na udowodnienie. i w różny. którego kapłani egzorcyści wypędzali z ciała modłami i zaklęciem. ale smrodliwą parą ust swoich wypędził djabła z opętanego. Nowodworskiego) rozróżniają dwa stopnie opętania: Obsiadanie (ob sessio albo circumsessio) przez moce djabelskie oznacza zewnętrzne tylko objęcie władzy nad pewnemi czynnościami człowieka. grasujące epidemicznie. że djabły nawiedzają ciało człowieka.215 Umiej. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa spotykamy się z klasą ludzi. który zawładnął ciałem opętanego. a „wziąwszy w posiadanie ciało opętanego. za opętanie przez czarta. Prócz tych objawów chorobowych uważano w wiekach średnich mówienie obcemi językami i nagłe wyzdrowienie chorego przez egzorcyzm za charakterystyczne oznaki opętania. Lucjan w jednym ze swych epigramatów greckich wyszydza egzorcystę. A nie tylko jeden ale kilka demonów mieszka w jednem ciele człowieka. jakby okopcony". opanowuje jego organy zmysłowe i niższe władze duszy. Augustyna—Encyklopedja Kościelna red. 3906) podaje przykład wypędzenia z ludzi złych duchów przez zaklęcie: Syryjczyk z Palestyny stawał przy takim człowieku. Do X wieku (po Chr. jak wyją różnemi głosami przez usta opętanych. dręczą go. Do ciała człowieka „opętanego" wchodzi zły duch mimo jego woli. nieraz okropny sposób. Justyn. Ewangeliści (Mateusz. robi jego członkami i wstrzy muje działanie jego duszy. Tertuiian. Średniowiecze mieniło obłęd i histerję. iż „nie mocą słów zaklinających. Opętani sami twierdzili. amuletami i t. miotają nim. Sam Chrystus słowem lub duchem swym wyganiał szatanów. św. nawiedzionych przez złego ducha. zwanych energumenami. 23 i 337). tak wyrzucił był z opętanego siedmiu szatanów. B. Egipcie i Syrji następują w 8-ym wieku częste epidemje w Rzymie a Bodin opowiada. Po epidemiach w pierwszych wiekach chrześcijaństwa we Włoszech. Często zdarzają się epidemje opętania. jak szatani tarzają i miotają nimi. Chryzostom. Łukasz i Marek) opowiadają o opętanych przez szatana lub wielu szatanów. zażegnywano je egzorcyzmem. w celu wypędzenia djabła z opętanych.p. Od pierwszych wieków chrześcijaństwa św. Ojcowie kościoła opisują owych umysłowo chorych lub epileptyków. Za chorego odpowiada duch po grecku lub w innym języku.) panowała powszechnie terapia teurgiczna. którzy dręczyli ludzi i rzucali ich o ziemię. znęca się nad ofiarą swoją". kościół posługiwał się egzorcyzmem. leżącym na ziemi i pytał: skąd duchy w niego weszły. mówiąc i blużniąc przez usta swej ofiary Teologowie (od św. 1554 było . które wykrzywiały im członki. ks. że w r. co czasy reakcji (XVII w. Po stosownem zaklęciu wychodził z chorego „duch czarny. mówi przez jego usta. Opętanie było chorobą. święconą wodą. Pismo św.) do systemu rozwinęły. M. Opętani cierpieli na straszne perjodycznie występujące napady konwulsji. „We właściwem zaś opętaniu (posessio albo incessio) zły duch ma mieszkanie swoje w człowieku.

jakiemuś wrogiemu duchowi. we wszystkich wiekach. że chory wije się w konwulsji. Zły duch niechętnie i stawiając silny opór opuszczał swoje stanowisko. Dwa te zjawiska. że „z nieprzyjaciół stają się niekiedy w wierze ludowej demony". U Zulów objawy histeryczne poprzedzają władzę wróżenia. że w Paderbornie i okolicy znajdowało się w r. albo przynajmniej że lud miesza swoich wrogów z wrogiemi mu istotami demonicznemu Jak duszę poczytują za sprawczynię myśli. jak bęben. święconej oliwy i soli. które go wpędziły w ciało człowieka. ludy Europy.p. pomieszanie zmysłów. będącego postacią nauki średniowiecznej. Nasze czarownice i wróżbiarki. Leczeniem opętania zajmował się jedynie kościół. wypędzał go nietylko z ludzi. Wyobrażenie. który nabrzmiewał. Afryki i Ameryki. u dzikich plemion Australji. Holandji. daru przepowiadania ze stanem opętania przez złego. oba będące następstwem łych samych przyczyn. że groziło uduszenie się. tylko on miał władzę odpędzania złego ducha. Nazwa pętającego obłąkanych i charakter obcy. święconej wody. sług i dzieci. podobnie jak Patagończycy wybierają na Szamanów (czarowników) chorych na epilepsję lub na taniec św. studentów. przepowiadające pogodę i słotę lub przyszłość człowieka. choroby i jasnowidzenia. jest powszechne. Szczegóły opętania przez djabła u ludów barbarzyńskich posłużyć mogą za rodowód naszych nawiedzonych i wróżbitów. relikwij i amuletów. czy pomieszanie w jednej osobie. zlewają się w pojęciu ludów dzikich. 1656 przeszło stu opętanych męszczyzn. wsuwał się do szyji tak. Happelius donosi. demona. jak n. wymieniał nieraz osoby. hołdują mniej lub wię~ . Indji. czucia i działania. tak nienormalne objawy'. Wita. kojarzy się też z wiarą osób inteligencji. Persji i Babilonji. widziano go jak poruszał się pod skórą. lub podrzucany bywa atakami epilepsji. który ich opętał. Indowie plemienia Bodo wprawiają się w stan szału. Sybiracy. bywają zarazem uwiedzionemi przez złego ducha. kobiet. wchodził do żołądka. że choroby umysłowe są dziełem złego ducha. wrogi plemieniu słowiańskiemu i Litwinom (Niemiec w kusym stroju). poświęcenia.216 równocześnie 82 opętanych kobiet w Rzymie. trzeba było użyć wszelkich środków. Najgłębiej zakorzenione na niższych stopniach uspołecznienia. A połączenie to. ale ze zwierząt i budynków. wykrzykiwał przekleństwa. w ogólności stany chorobowe nerwów. Niemczech. Schindler Der Aberglaube des Mittelalters Breslau 1858 342—343)Na djabła. rysy i własności demonów pogańskich. spotykamy się z niem u wszystkich ras. przytem wydawał najrozmaitsze głosy. by wyprzeć czarta:modlitwy. przypisują działaniu drugiej nadprzyrodzonej istoty. wogóle normalnych funkcyj życia ludzkiego. przenićsł lud nasz i inne ludy chrześcijańskie. gdyż przez nich przemawia duch. przenosił się z miejsca na miejsce. nawiedzenie przez złego ducha i natchnienie prorocze. (H B. jak to miało miejsce w Szwecji. Fidżyjczyków i in. i w sławnym procesie opętanych zakonnic w Loudun we Francji. służyć może na poparcie znanego w folklorze zjawiska. żeby zyskać natchnienie prorocze. Anglji i Szkocji. spotykamy u ludów tej i tamtej półkuli. Historyczne narody Chin. Karenów. który sprawia. Zły duch męczył człowieka nielitościwie. podobnej do duszy. plemieńców z Tasmanji.

drobnych przedmiotów. Birmanie mienią człowieka cierpiącego na obłęd „opętanym przez ducha (Nat)". wykurzanie. który z zewnątrz wcisnął się. Szaman u Ajnów. drzazgi ltp. klóry „wjeżdża w ciało na skrzydłach wiatru". z którem posiada wiele wspólnych cech. a daemcnis percussus". ale przez oko. że trzeba kilka takich demonów wygnać z chorego. 278). tubylców na Sachalinie. utrzymując iż „piekielna mara została wygnana z cierpiącego bez pozostawienia na ciele jakiegokolwiek bądź śladu lub rany" albo też pokazuje materjalne tego dowody w postaci gwoździ. „upewniając. węża. Człowiek pierwotny. podobnie jak dziecię. do którego wszedł. a środkami w tym celu używanemi są: prośba. egzorcyzm. iż to one sprawiały bole i męki pacjentowi". Zdarza się. skąd „po długich z niemi targach i krzykach przy kontorsjach opętanego" wychodzą z pacjenta. czemu szejch się opiera. przekonany jest. U górnoegipskiego ludu „epilektycy uchodzą za opętanych przez szatana". że jakiś duch. groźby. zamawianie. Opętana przez złego ducha osoba zowie się u Chińczyków Lo-Sim (Pan zstąpił) u Siamczyków Phi-kao (Wstąpienie demona). Dziki. bicie. przypisują obłęd nawiedzeniu chorego przez bhuta. kamyków. wypędza z ciała chorego złych duchów. motyla. w ogóle istota nadzmysłowa. wejście do ciała demona powoduje chorobę. Stąd . (T. szejch woła: „Rozkazuje ci wyjść z niego (chorego)"! Szatan gotów się wynieść. wypieiani z „jednego członka" w drugi zatrzymują się w końcach palców". Taki „opętany. „Jeżeli opętany mówi od rzeczy. ofiara. w którego wjechał demon".p. jakoby bity przez demona. Dusza opuszcza ciało podczas snu człowieka. Tak n. wyobrażający sobie duszę w postaci ptaka. dręczenie itp. mający wielką chorobę. nazywa się „Nat-teik. wciska się w ciało człowieka. i u ludów barbarzyńskich wiara i opętanie przez złe mocy trwa w całej pełni. ma skłonność do antropomorlizowania wszystkiego. Piłsudski Szamanizm Lud 1910 XVI 123). zazwyczaj zły. nazywa się Nat-Pah. dlatego człowiek pierwotny uważa ziewanie i kichanie za niebezpieczne. wypędza jak — u nas — egzorcyzmami zażegnywacz. przez którego — w jego mniemaniu — pacjent jest opętany". Dlatego dziki „praktykuje trepanację czaszki. Uzdrawiacz zadziera nożykiem palec u nogi i tamtędy każe złemu duchowi opuścić nieszcześliwego". Chory. Indowie np. Smoleński Górny Egipt: Lud 1907 XIII.217 cej tym wierzeniom. a objawy choroby są widomemi znakami walki owego demona z człowiekiem. We wszystkich częściach świata tłómaczą sobie powstanie choroby umysłowej w ten sposćb. owada. zbiera się lud w jego domu i przywołany szejch uroczyście pyta: „Kto jesteś?" kiedy chory wymówi imię szatana. czyli złączony z demonem. aby wygnać złego ducha. które się weń wcieliły. Nie ulega bowiem wątpieniu. bierze go w posiadanie. (Br. że niektóre przynajmniej z czaszek trepancwanych w dobie przedhistorycznej miały ten sam cel. bo chory oślepłby. że istota ta zostaje w bardzo luźnym związku z ciałem. ożywia on i materjalizuje nawet rzeczy umysłowe. Duch. nadaje ciała nawet czystemu duchowi. Odpowiednią do takiego pojmowania choroby jest i terapia. Takiego demona. W ciemniejszych zakątkach Europy. musi być chytrością lub przemocą zniewolony co opuszczenia zajętego mieszkania.

Gracjan Piotrowski w Satyrze przeciwko zgorszeniom wieku naszego (Warszawa 1773) zaleca „zgolić mu głowę i czarnej przywiązać kokoszy połowę". Otoczenie jego. To też nauka etnologji stwierdziła. trapiony chorobą i postami. wypędza lub wywabia i przenosi na inny przedmiot. Jak. Tem tłumaczyły sobie ludy obłęd. Czarownik w Żarówce pod Radomyślem tak leczył chorą na pomieszanie zmysłów kobietę: Podaną sobie czarną kurę wziął za nogi i rozdarł żywcem nad głową chorej. tak żeby krew spłynęła mu na twarzNa Wołyniu i Ukrainie puszczają krew choremu lub piją krew oślą. tak że krew z kury ciekła po głowie kobiety. albo żywe jaskółki. gdy mu wskazano starą matkę chorej. które go prześladuje. składa mu dary. itp. melancholję i tym podobne zboczenia umysłowe jako nawiedzenie lub opętanie przez złego ducha. Terapia ludowa obłąkania przechowała jeszcze ślady krwawej ofiary składanej demonowi. kto w chacie najstarszy. Na pomieszanie zmysłów dają w Świętokrzyskiem kota gnojonego z kołtunem palonym. przypisuje to przebywaniu w nim obcego ducha. (S. Kaź. . dosyć żyła na świecie". demon. aby zły duch przez usta albo nozdrza nie uszedł z człowieka albo doń nie wszedł. widzi w snach marę lub widmo. który chorego opanował. najskuteczniej zaś działać ma rozdarcie żywego gołębia nad głową szaleńca. na głowę przykładają rozpłataną kurę żywą. Udziela w Zbiorze wiad. Nos bowiem i usta uważane były za bramy. Ponieważ nabrano przekonania. do niedawna mówiono u nas: „Wart (trzeba mu) czarnej kokoszy".218 pochodzą rozmaite na całej ziemi rozpowszechnione zwroty mowy i zamawiania. „Mającemu pomieszanie zmys ł ó w radzi lud w Ropczycach „puścić krwi z pod języka. Czesi zalecają mózg psi albo krew puszczoną osłu za uszami. że lud uważa złego ducha za sprawcę choroby. przeto za bezpośredni sposób wyleczenia uważano wypędzenie tego ducha. patrząc na to „niesamowite" zachowanie się chorego. — którym bywa u nas czarownik lub wróżbitka. że wraz z wiarą w opętanie ukazują się egzorcyzmy i stowarzyszą jej wszędzie od dzikości przez barbarzyństwo aż do cywilizacji. a wyzdrowieje". Jako skuteczne lekarstwo przeciw szaleństwu uważano u nas „przyłożenie do głowy wpółrozdartej kokoszy czarnej". i kazał jej do trzeciego razu obłożyć głowę córki tą rozdartą kurą — chora wyzdrowiała. Zwierzątka tę mają wyciągać chorobę z głowy i od niej ginąć. antrop. Już Jan Solikowski (Do obywatelów inflanckich 1599) używał zwrotu „godna głowa czarnej kokoszy". Po odmówieniu niezrozumiałej formułki zapytał. owiniętą w pęcherz lub woreczek z płótna. mające przeszkodzić. Wchodzi on w człowieka ustami — wypędzony od jednego. — świadczy. Umysłowo chorego leczą Płudzianie okładając mu głowę żabą. Takim zabytkiem ofiary jest puszczanie krwi obłąkanym. Haur w Skarbcu radzi „na szaleństwo czarną kokosz na dwoje rozdarszy. że zły duch opętał chorego. udziela się drugiemu. Nieszczęśliwy. Zachowanie się zaklinacza. rzekł: „Nie będzie jej szkoda. któremi wchodziła lub wychodziła dusza. którą po nijakim czasie zastępują świeżą. 1896 X 96). co prędzej na głowę przyłożyć". zanosi więc do niego prośbę. ale stara matka umarła.

ale owszem podkasawszy się tylko lub podgiąwszy je nieco. poczytując jego ataki szału za sprawki demona. prowadzono na Kalwarję Zebrzydowską.Rzeszów. nie wpadł komu z nich w otwartą gębę lub do nosa. Stanisława). 1910 XI 298). Jan Długosz w Żywocie św. między innemi wymienia Piotra z Nerich. gdzie ich kąpano w rzece drońskiej. w dole głębokim przy młynie. Przykłady uzdrowienia szalonych i epileptyków wodą z cudownych źródeł zapisują już kroniki średniowieczne. Włościanie powiatu Niskiego leczą obłąkanych. przedtem nurzona i topiona. aby zaczerpnąć w niej wody uzdrawiającej różne choroby. którędyby dostać się mógł do duszy ludzkiej. to wszystko cierpiała przez ośm miesięcy. mający przy sobie szkaplerze. j. przez które na różne miejsca dla egzorcyzmów ją wożono—za przyczyną Panny Marji dnia 2 lutego 1708 od djabelstwa wolną i zdrową została" . gdy mu się da napić krwi niemowlęcia w czaszce umarłego. we wodzie tej trzymają. po wsiach i lasach z krzykiem od pokusy wodzona.219 na stopy rozpłatanego lina. wymienia cu downe skutki lekarskie tego zdroju. koronki itp. Wedle mniemania ludu madiarskiego uśmierza się szał obłąkanego. n. świętości wkładają je do ust.. a w kościele okładano batem. w łupinie jaja. W książce Ks. gdzie kilkoro ludzi utonęło. którą wiązać rodzice i pilnować musieli. „Opierają się temudelinkwenci. pilnując się. bogieniakami t. dając im pić wodę z trzech studzien czerpaną po zachodzie słońca. przyciskają mocno suknie do ciała. że dla złego ducha stoi jeszcze inna droga otworem. Podobnież i ci. M. Oto np. którzy przechodzą przez wodę Cedrońską (w Kalwarji Zebrzydowskiej) albo opętanych. między innemi epilepsję. Zbiór wiad.. mając i tę okoliczność na uwadze. nie zdejmują ze siebie odzienia. Kune^undy. zwanych tu głupimi. Katarzyna. pisanym w drugiej połowie 15 w. córka Królika (z Kieleckiego). Skarb nieprzebrany (Częstochowa 1772) mamy mnogie przykłady dręczenia opętanych (w latach 1705-14). Plinjus radził okładać głowę obłąkanego ciepłemi jeszcze płucami owcy. „wszyscy obecni. z. Że tu wymienię tylko jedno: Do studni w Nowym mieście Korczynie ciśnie się lud od kilku wieków gromadnie. licząca lat 24 „od djabelstwa okrutnie na ciele pomordowana. dziećmi odmienionemi przez boginki. bijąc rózgą*. Udziela . (S. okrywszy prześcieradłem. W odpust Wniebowzięcia Matki Boskiej — opętanych przez złego ducha wraz z upośledzonymi na umyśle i t. aby zły duch. Złotnickiego p.Kolberg: Tarnów . widocznie dla skrępowania i poskromienia złego ducha. Przykłady dręczenia obłąkanych w dawnej Polsce podaje J. ucha. zmieszaną z jego własną krwią. W Skandynawji dają obłąkanym asę fetidę. nie chcą wnijść do wody. Miejsce krwi ludzkiej zastępowała już u starożytnych krew zwierzęca." „Pozbawionego zmysłów człowieka na wyleczenie obwiązują powrozem z łyka lipowego okręconym i wodą skrapiają święconą". którego przywiązywano do słupa w domu.. który warjata opętał. więc wpychają ich do niej przemocą. Górą po moście odbywa się procesja a „księża stojący na moście odmawiają nad nimi egzorcyzmy". Przy tym obrzędzie wypędzania czarta. wychodzący po egzorcyzmie z opętanego. Długosz (w Żywocie św.

temu djabeł wykręci członki. okna". Obłąkanych na Rusi i Litwie leczą znachorzy. W Żywocie św. leczą Przebieczanie natrząsając i trzepiąc rękami chorego. biją batogami i nielitościwie męczą w tej myśli. Paraliż. A. W innych stronach Rusi utrzym u j ą . poniewieiana" w nocy z dzieckiem błąka się po wsi. wyjdzie zeń. aby na opętanych używano doświadczonego lekarstwa. Do dziś jeszcze zdarzają się wypadki takiego okrucieństwa. że zły duch. tj sznurów z dzwonicy. nawiedzająca chorego. A. W starożytności (Seneka) i wiekach średnich przypisywano obłąkanym różne nieszczęścia. dlatego odchodzi się z chorym nielitościwie: Jedną taką ofiarę trzymają „zamkniętą na kłódkę w chlewie". 265). I chorobę kości pacierzowej. Paraliż — powiadają w Budziwoju. głodzona. że kto nastąpi nogą w wir wichrowy. zaczyna w głowie szumieć i człowiek pada z omdlenia Pidwija. jako opętanych przez złego ducha zamykano ich w więzieniu i dręczono. a nawet czynią ich za zbrodnie odpowiedzialnymi. gdy kogo powietrze zabije w połowicę albo w rękę albo w nogę". że „paraliż pochodzi z zawiania". wskutek „przeciągu powietrza przez otwarte na oścież drzwi . sufragan Olechowski. Chińczycy wiążą i zamykają obłąkanych. Baudoin'a de Courtenay 1891 III. Paraliż powoduje — zdaniem naszych Ogrodów zdrowia —powietrze. — „powstaje z wiatru". Spiczyński w książce O ziołach (Kraków 1534) powiada. U barbarzyńskich plemion (na Celebes. druga „bita. Rusini utrzymują. czytamy: „powietrzem zabity" albo „powietrzem rażony" w znaczeniu „paraliżem tknięty" (Prace filologiczne wyd. zwaną zepsuciem pacierza. Podobnie i Słowacy w Morawji poczytują zły wiatr jako sprawcę paraliżu. Nasi chłopi nie odróżniają postrzału od paraliżu i apopleksji Lud w Augustowskiem mniema. ale natomiast przepisał. czy wichru. wyobrażają sobie.220 Ks. Zboczenia umysłowe uważa lud (w Gródku nadbużnym) za dowód stosunków ze złym duchem. wożą na trzęsących wozach. . głównym sprawcą choroby mienią „wicher" w postaci trąby powietrz n e j . staropolskim zabytku z r. (Rudawa). Somoa i in) wiążą im nogi i ręce i obchodzą się jak z dzikim zwierzem. Kryńskiego. że przechadza się podczas burzy i grzmotu. W Czechach (niemieckich) biją dotkniętych melancholią rózgami i rzucają do wody. że paraliż (pidwij) pochodzi z wiatru. „paraliż: to jest. któremi smagając najlepiej djabła się wypędza". a kogo swym ogonem dotknie. jakby chcieli zeń wytrząść demona. nieczysta siła. 1524 wyd. wyrządzając nn różne katusze: trzęsą ich na wszystkie strony. Paraliż nswet zwą 'trąceniem wiatru i mienią złego ducha (wiatru) sprawcą tej choroby. wprawdzie „zakazał przez kurendę duchowieństwu egzorcyzmy. że za zbliżaniem się wichru. H. sprawujący rządy na stolicy Krakowskiej w czasie choroby biskupa Sołtyka. Eufraksji. W okolicy Stryja powiadąją.

upadł na ziemię. (M. każąc „kłaść chorą rękę lub nogę na lufie fuzji. trzymając w lewej ręce sierp poziomo.Na zastrzał znane są następujące zażegnania z ziemi Kieleckiej: Był tu pan zastrzał z panią zastrzałową.""„Nie chodźże ta (m) strzelcu —postrzelcu. aż w końcu zniknie. Mądry.) i będę mu kości łupać. że choroba zmniejsza się z wymienianiem coraz mniejszych liczb. pociągając z lekka części cierpiące czubkami palców. a oczy stanęły słupem. „wyrzuconą na świat" nie gołą ręką. (z Masłowa).221 temu wykrzywi usta i tym podobne wyrządza psoty. gdzie kur nie pieje. Postrzał (panaricium). z której przy odpowiednich zaklęciach strzelają" i tym sposobem odpędzają złe z chorego na cztery wiatry. kości itp. jak wiele innych chorób nerwowych. od dziewięciorga ośmioro. Podejmiij" się wówczas łyżkę cynową. 267). Metoda odliczania choroby. wpatrywał się w chorego i drżącym głosem wymawiał następujące zażegnanie: Uciekajcie Wiatry. mieli dziewięcioro narodu. Cugi (Przeciągi) — widocznie upatrywano w nich sprawców łamania kości — przez moc Boską i dopomoc wszystkich Świętych itd. I Chińczyk mówi o tkniętym apopleksją. bo już my ta(m) byli i dobrze sprawili" . Zastrzał (rwanie w palcu) leczą nasi znachorzy.). lecz „przez zapaskę". Federowski. mianowanego Stachem (Pietrem itp. napadła (=spotkała) strzelca — postrzelca (uosobienie postrzału). po chwili odpoczynku powtórzył. na puste ugory. Rwanie w kościach zażegnywa Mądra w Poznańskiem. a nasypawszy nieco prochu strzelniczego. Przykładają też „szmatki moczone w odwarze z Postrzałowej trawy". stosowana w me dycynie wielu ludów Europy. które się koło domu uwijają. że trafiony został wichrem czy niepogodą. a brat brata nie woła. od dwojga jedno. Od jednego do jednego. Po wypowiedzeniu tych słów dostał poraksyzmu. szepcząc równocześnie pewne zaklęcia i pacierze. Lud okolic Żarek Warszawa 1883 u. a Boską pomocą itp. polega na przypuszczeniu. Pozna ją t ę chorobę przy łamaniu w kościach. Zastrzał leczą na Mazurach. „Kaj (Dokąd) ty idziesz strzelcu — postrzelcu?" „„Dy ja idę do tego człowieka chrzczonego. od ośmiorga siedmioro itd. 137). piana z ust mu się toczyła. przez co ciało chorego wprawione bywa w pewną drażliwość działającą przy wierze pacjenta uzdrawiająco. zwany w Wydzierzewicach doktorem. kończy zaś zażegnanie odliczaniem od 9 do 8. a prawą wodząc po jego ostrzu. od trojga dwoje. strzelając pustym nabojem w palec. A. od 8 do 7 itd. krew ssać. uważa lud mazowiecki za „pochodzący z zadania lub zarzeczenia (zaklęcia) wiatrem przeniesionego". Pleszczyński Bojarzy międzyrzeccy 1892 str. od jednego na ni.szta! Świadectwem historycznem stwierdzono zamawianie tej kategorji w 5 wieku po Chr. (Ks. „ukaże się strzałka podobna do żądła pszczoły". podkadza się chore miejsce. Poświsty. Serb w Bośni wyprowadza w ten sam sposób reumatyzm ze skóry. w nogę (w rękę itp. z góry na dół. gdy po zdarciu naskórka. Na zagojenie zastrzału (postrzału) posługują się w okolicach Siewierza następującem zażegnaniem: Szła najświętsza Panienka z Panem Jezusem drogą. Bodaj nie było jednego! Kończy się zwykłem zaklęciem: Nie moją mocą. aby chory wystrzegał się wiatrów.

.. — „Idźże. kości łupać. Przenajśw. postrzale?" — „Idę. Zetrzyj postrzałowe jady. Oto jak zażegnywał zastrzał zamawiacz (ka) z paralji Moskorzoń Szed Pan Jezus z św. postrzale. „Dokąd idziesz. aby wyzdrowiał. grabinę. W sosmnę. „Weź-że ty św. Pietrem bez wodę. Uszczypił go postrzał w nogę. Podobne zamawiania. posłużyć mogą do przywrócenia pierwotnego teKstu naszych zażegnywań: Szedł Bożec ze swą Bozycą i ze swemi Bozątkarm. Kady (Kędy) nie dochodzą radta ani pługi Zażegnywacz (ka) odmawia oowyższą formułę ttzy razy nad chorym. N. połączonego z obieraniem ciała: (Zamawiacz) — Poszedł zastrzał ze swoją zastrzalową. przeszkody 1 '. na bory. Przenajśw. Piętrzę piasku i wody. Kończy Ojczenasz (do trzeciego razu). znane Czechom od 16 w. suchy dąb. (Pan Jezus) — „Kędy idziesz Bożcze. 248—9). Panno. Najświętsza Panna dopomocą. aniele święty?" „„Idę do tej chrzczonej — tu wymawia się imię chorej — zastrza 1 zamówić"". Panna się zapytuje: „Gdzie idziesz. Będę stizelał w jego żyły. Najśw. Maryją Panna na lipowym moście.222 Idźże strzelcu na czarne bory. . który trzykrotnie ma zmówić „Zdruwaś Marja" do Przemienien a Pańskiego. Bo ja ci tam nie każę. W przekładzie z języka niemieckiego znane nam jest następujące zamówienie od za^tizału na Mazurach pruskich: Szeał drogą anioł święty i spotkał go sam Pan Jezus. lecz przez Pana Jezusa i Matki Bożej pomoc. łamania kości. Ze swojem siedmiorgiem dzieci. Bóg Ojciec. suchy grab łupać. Najśw. spotyka się z Najśw. ze swą Bożycą i ze . Nie przez moją moc. (M. „Idź i uwolnij wszystkie części jej ciała od gło wy aż do końca palców u nóg". na lasy. Odmianka tego zamawiania brzmi jak następuje: Idzie po strzał ze swojemi postrzelętami. Napotkał go tam Pan Jezus z nieha (Pan Jezus) — Gdzie ty idziesz zastrzale? (Zastrzał) — Idę na jego (chorego dziecka) imieniny. (Pan Jezus) — Nie chodź-ze tam zastrzale. Federowski Lud 1 889 II. na lasy. na smugi. Syn i Duch Św. Niech nie mają grzeszni ludzie i ty N. Idźże ty w olszynę.?wem Bozątkami?" (Bożec) — „ . Oto zapisane z ust ludu Radomskiego zażegnanie od zastrzału tj. wszelaka drzewinę Będzie ci sam Pan Jezus mocą. krwi nie rozlewać (z Zajączkowa). a ci trzej są jedno.idę ja ku N N Jego kości łamać. krew rozlewać".

Baba ruska taczając jajkiem po sparaliżowanych członkach i oblewając wodą. przepadnij ! Ty do tego ciała nie masz dzieła" (przystępu). Po górach. kładąc do miski nóż i nożyce na krzyż. wodami aż do Czarnego morza. sine morze popijać. z głowy. strzelice. Spotkała ich św. Poczem baba trzykrotnie spluwa. czy z pracy. postrzale bolący! Czy ty powstałeś ze świata. A tej osobie pokój dajcie!". górami. nękający i serdeczny. (Grohmann str. tam ci hulać i bujać. (W. Szuchewicz Huculszczyzna Kraków 1908 IV. Drzewa rąbać. z oczu. na skały. Idź sobie lasami. koty wygrzebią łapami. południowy. zawróćcie. Rzekła im św. ja ciebie zażegnywam. Żebyś tu czerwonej krwi nie spijał. odsyłam cię na suchy las.Gdy ty nie zechcesz pójść dobrowolnie. psy wygryzą zębami! Szczeźnij. neuritis acuta. 320—1). tak zamawia pod wij: „Ty mocny. Postrzale bolący. wschodowy. Zamawiacz (ka) z ludu czeskiego tak zażegnywa postrzał: Trzymając nad chorym miskę z nożem i nożycami. z języka. zgniłe kłody wywracać. (Pan Jezus) — „Nie chodź ty tam Bożcze ze swą Bożycą i ze swemi (Bożątkamil Idź na góry. zamawiają Huculi w ten spos ó b : Ogasiwszy węgle w niepoczętej wodzie i wyliczywszy wszystkie święta od św. ja chcę cię wywołać z 77 kosteczek. to pójdziesz zniewolony! Ciebie koguty wydziobią dziobami. dziewięć psów pierworodnych. a na tej górze jest skała. Mięso drzeć. z ust. północny. z kostek. z 77 żyłeczek. z serca. strzelice! Kędy idziecie?" „„My idziemy ku tej a tej osobie (imiennie). z zębów itp. znachor odmawia nad chorym te słowa: „Postrzale kolący. morza jest wysoka góra. do miski wlewa się nieco wody i kilka ziarn owsa. dziewięć kotów pierworodnych. wodę z morza pić! K'temu mi dopomagaj!" Postrzał (postriw). Rwanie w głowie i postrzał leczą Słowacy zamawianiem. krew pić. Powtarza się to po trzykroć. na brzegu Cz. . kości łamać"". sinych żył nie wyciągał. Apolonja: „Strzelcy. Móżczek jeść. a trzymając je nad głową chorego. po krajach. z mięsa. strzelice.2 ) . postrzale kolący! Wywołuję ciebie ze skóry. a w tej skale jest 9 kogutów pierworodnych. trzykrotnie mówią: Chodzili strzelcy. Mikołaja. Krew pić -1 ". czy z wiatru. A polon ja I pytała ich: „Strzelcy. 1 6 1 . z nosa. żółtych kości nie łamał". mówi: Chodzili strzelcy i postrzelice Po górach i dolinach. oblewam wodą i taczam jajem. żółte piaski pożerać. z nerek.223 Żyły targać.

i wewnętrznych przedewszystkiem na te oznaki. w Niemczech króliki pomieszczone w izbie. (woła. zwierzęcia już w głębokiej starożytności odpędzającego złych duchów. zwłaszcza koguta. Apolonja. psa. a za pożywienie otrzymuje polewkę z mięsa niedźwiedziego. gdy ta zaciągnąwszy chorobę zdycha. tkniętego paraliżem) pocierając go czerwonem suknem. Lud dobrzyński takie czyni wnioski: Jeśli język jest czysty. Paraliż i apopleksję poczytywał lud francuski (w Rennes) za dzieło złego ducha i radzi włożyć sparaliżowaną nogę w rozprutego koguta. Przy apopleksji wkłada włościanin nasz swe sparaliżowane członki w świeżo zabite bydlę albo w pół przeciętego gołębia. N. w której trzy dni leży. Ta się ich pytała: „Strzelcy. taczany przez dość silnych chłopów. patrzą i u nas na wsi w chorob. Na zastrzał w palcu przykłada się do miejsca. (Bucharowie i Sangarzy) Gdy Słowak czeski straci wskutek paraliżu mowę. przechodzi na nich paraliż i przez to uwalnia odeń chorego Tkniętego apopleksją w Rosji zaszywają w świeżo zdjętą z niedźwiedzia skórę. kości łamać!" Rzekła im św Apolonja: „Strzelcy. kota) i drobiu. przykłada się drugą i trzecią a? choroba ustąpi. W ogóle ludy indoeuropejskie posługują się przy napadach paraliżu owijaniem lub wkładaniem dotkniętych chorobą członków ciała do wnętrzności świeżo ubitych zwierząt. maczanem w occie. czerwony — człowiek zdrów. wątrobę i w ogóle wnętrzności ciepłych jeszcze zwierząt. strzelice. wrzucając do gorącej wody kiszki. ograniczającą się przed wiekami badaniem języka i moczu. Przeżytek to krwawych ofiar. kędy idziecie?" „My idziemy ku N. . Kolor czerwony zastępuje krew. pianiem. wreszcie kąpie się chory w ciepłej krwi wolej (Kalendarz lwowski na rok 1856). przyrządzają też kąpiele animalne. ofiarują czarnego koguta (Słowaczka — kurę) i sączą kilka kropel krwi tej choremu w usta. Paraliż czy apopleksję leczy na Rusi morska świnka. Zgodnie z semiotyką ludów europejskich. Choroby narządów trawienia — Macica — Uroki. wracajcie.224 Spotkała ich św. krew pić. gdzie się chory znajduje. Mózg jeść. Paraliż przypisują w Kaliszu zawianiu i leczą „zawianego" (t. które obiera — ż a b ę . Przeciw darciu skutecznem jest przykładanie żywcem rozdartego morszczaka. strzelice. A tej osobie pokój dajcie!" Pozostałością ofiar pogańskich są następujące sposoby leczenia: Na postrzał radzą w Siedlcu zabić psa i w ciepłych jego wnętrznościach trzymać przez czas nijaki znieczulone członki. j. Mięso drzeć. do których również używano zwierząt domowych.

) . Ze zbioru r. najpotwór na ił jośliwy (Ze zbioru fotogr Dr. P* GrOe-a. Pro ł . J. lwow Skrzywienie kręgosłupa (Zdjęcie fotogr. hrzęstniak p&lca (chondroma. Rothtelda prof unw. H Hilaiowiczi d scenta U.djęcie totog«-aficzne palców u rogi. Mężczyzna zc znamieniem (Zdjęcia fotogtdt z szpitala p' wszechrego u : Lwowie prymari isza Dr. K.1 Leszczyńskiego. Leszczyńskiego prymarju3za szpitala lwow. we Lwowie. z kMniki chorób dziec. Ze zbioru Dr. Wielopostai iowe zapaleni riPtw >vv.

przezroczysty oznacza zwykły stan zdrowia. za Homera używano tego samego wyrazu na oznaczenie żółci i gniewu. czarach itp. O ludziach złych.wą. Choremu na żółtaczkę włościaninowi każą wpatrywać się w patynę a wyzdrowieje. wróżbach. zgryźliwych. Niemieccy oglądacze wody (Wasserdoktoren) wnoszą z moczu czerwonej barwy o gorączce. opierają się na zasadzie naiwnie przez umysły pierwotne stosowanej analogji. z. szybko popadającym w złość.Pojęcia choroby żołądka. Dioskurides zło„Uzdrowienie ludu" J5 . a niektóre. co nam przedstawia drzeworyt w inkanabule zatytułowanym: Rudimentum Noviciorum (Lubeka 1475). Na Rusi czerwonej rozpoznają w ten sposób stan zdrowia chorego z jego moczu: biały ma oznaczać słabość. bardzo nieokreślone. Wojnę przepowiadaj: z krwawo zachodzącego słońca. sympatycznych środków. w barwie dwu przedmiotów. posługiwali się też moczem lekarze średniowieczni. Taką samą analogję stosują u nas i u innych ludów w najrozmaitszych chorobach. Djagnoza na podstawie uryny znana już była starożytnym Egipcjanom. Chińczycy. przykładając choremu złoty pieniądz na piersi. Gdy mocz ma kolor żółty. że im się żółć przelewa. zwaną powszechnie różą. Przeto chory wpatrując się w patynę. wtedy człowiek jest cierpiący. na którego widok chory pozbywał się żółtaczki. należące do t. zaczerpniętej z kategorji podobieństwa najczęściej barw. Patyna ma również barwę żółtą. Leki stosowane od wieków u nas i innych ludów.roby. Na zasadzie „similia similibus curantur" leczono żółtaczkę zewnętrznemi. jak np. wstępujący do stowarzyszenia sprzysiężonych. albo wewnętrznemi środ kami żółtego koloru. Podobną djagnozę stosują Czesi i Jugosłowianie. Stąd pochodzi pouczenie: pożółkł ze złości (w Niemczech er ist vor Arger gelb geworden). Środek ten leczniczy opiera się na rozumowaniu przez analogję mniej więcej w tej formie: Chory na żółtaczkę ma barwę skóry żółtą. co ma IU celu spotęgowanie nienawiści do wroga. piją krew zmieszaną z żółcią. Z chorób wewnętrznych może najwcześniej znaną była żółtaczka. leczą w Zakopanem okładami lub okadzeniem róży czerwonej (ogrodowej). Plinjusz doradzał żółte łapki koguta w winie. nerek. O człowieku. czerwony febrę itp. Obja wem słabości wątroby jest żółtaczka. mętny.jelit. Gdyżżółte pójdzie do żółtego (z sympatji). Chorobę. mocz biały. kolki. którą nasz i inne ludy przypisują złości. co sięgać ma doby przedhistorycznej. Hippokrates zalecał w tej chorobie polewkę z ptaka z żółtemi piórami (ikteros). w ogóle jamy brzusznej nie są jeszcze zróżnicowane. śledziennikach powiadają u nas i w Niemczech. Mamy tu utożsamienie cech. utraci żółtaczkę. pozornie równych. Żółtaczkę leczono już w dawnych I11djach środkami koloru żółtego.225 gdy zaś oblężony. zupełnie różnych. na biało zamulony — chory. jak wskazuje papyms Ebersa. W słowach „mam go na wątrobie" zachował się ślad takiego pojmowania tego organu. mówią Niemcy es ist ihm etwas iiber die Leber gelaufen. Z śniegu na Boże Narodzenie wróżą kwitnące sady (analogja bieli). Lud nasz i inne ludy europejskie nie mają dokładniejszego wyobrażenia o chorobach wewnętrznych.

kładą do wody złoty pieniądz. wrzucają do wódki pieniądz albo pierścionek złoty. dają pić ze złotego kielicha lub każą się przyglądać w roztopionej smole. Te i tym podobne środki sympatyczne polegają na analogji żółtego koloru pierścienia. nosić czosnek na szyji i spuszczać go aż w okolicę wątroby. Daj mi swoją czerwoną. Starożytni — a dziś ludy wschodnie — posługiwali się klejnotami tego koloru. piją z wydrążonej marchwi albo z kielicha. Słowacy uważając złość lub gniew za przyczynę żółtaczki. radzą choremu pić ze szklanki ulepionej z wosku. dc żółtej izby. potem kąpie się w tej wodzie. w Bogu moja siostrzyczko. przyszły do żółtego dworu. na Ukrainie każą wpatrywać się w kielich kościelny lub patynę. patrzeć w złoty kielich. Jak u starożytnych Indów choremu na żółtaczkę smarowano piersi lakiem i nakrywano złotem. a weź sobie moją żółtą. a żółtaczka zniknie. £ Żółtaczkę leczy lud w Bośnji i Hercegowinie w ten oto sposób: chory rzuca odziedziczonego dukata do wody i przez siedmdni myje się tą wodą i ją pije. cytryny itp. objawjającejsię róvvnież żółtą barwą. Podobnych środków sympatycznych używają inne ludy: w Niemczech zawieszając dziecku pierścień ślubny lub pieniądz złoty. zamawiają chorobę słowami: Różyczko. w roztopione masło. do żółtego N. Tym sposobem leczą i Czesi żółtaczkę żółtemi środkami. tak dziś żółtaczkę leczą kąpielą w wodzie. kwaszone ogórki. Serbowie zawieszają choremu żółtą nitkę na szyji i czerwoną kwitnącej róży w ogrodzie. przybyły do trzech żółtych lasów. poczem je przemieniają a choroba ustępuje.226 cienie żółtawego koloru (chrysantenum). (koloru żółtego). „który wyciąga żółć. Żółtaczkę leczy się u nas kąpielami w ziołach kwitnących żółto albo w jagłach. Na zasadzie klin klinem się wybija opierają się i zamówienia żółtaczki przedmiotami koloru żółtego. uświęconą i ugotowaną marchew lub agrest. Dają choremu pić z żółtego naczynia. lub kąpiel w glinie na rzadko rozrobionej. do której włożono złoty pierścień albo smarują twarz sokiem wyciśniętym z cytryny. szły na trzech żółtych drogach. myje je. Choremu na żółtaczkę dają na Podolu napić się wody z kielicha mszalnego. Wołosi w Monastyrze obwiązują szyję niemowlęcia żółtą nitką jedwabną. zawijając taką samą nicią krzak róży w ogrodzie. Górale polscy na Węgrzech każą kurę żółtą warzyć i polewkę z niej pić. Na Mazowszu pruskiem stosują w tej chorobie na wewnątrz środki — żółtego koloru: serwatkę. „Trzy żółte kobiety wzięły w swe żółte ręce trzy żółte siekiery. porębały trzy żółte drzewa. — tu podaje zamawiający imię chorego* . podobny do podobnego. Wszystkie te leki żółtego koloru działać mają przeciw żółtaczce na zasadzie: similis simili. Choremu na żółtaczkę w Rosji zawieszają na szyji bursztyn. wpatrują się w złoty kielich. W innych okolicach Rusi radzą zażycie uskrobanej miedzi z chlebem — przyglądanie się w złotej monecie. nazajutrz. Nadto chory szuka koguta (kobieta kury) z żółtemi łapami. a choroby. Oto przykład tej kategorji z Siedmiogrodu. położyły je na żółtych ramionach. noszą złoty pierścień na szyji. przemieniając nitki.

wypłukać w wodzie i wypić ją. to daję tobie!" Po dziewięciu dniach zakopuje kość pod drzewo na cmentarzu i ucieka do domu. w okolicy Zbaraża. trzy razy codziennie. a chorego żółtaczka opuści. i zawiesić ją na słońcu. Schiffer Alltagglauben Am Urąuell 1893 IV 142). Madziar zawiesza sobie kość zmarłego nagołem ciele i mówi: „Co jest żółtego we mnie. gdy mocz wyschnie. aż nie uschnie. Gdy dziecko żydowskie dostanie żółtaczki. (B. z dukatem na dnie. do której wrzuca trzy gwoździe żelazne. choroba zniknie. Rusini. aby się nie wróciła. Chorobę tę Jęczy hodża w okolicy Konstantynopola. ten. gdy puści swój mocz na marchew. Schiffer Alltagglauben der Juden. aniżeli te szczyny wyschną. wrzucają do kąpieli pierścionek złoty. Jeden z dawniejszych pisarzy niemieckich radził zerwać przed wschodem słońca marchew polną. gdy marchew uschnie. (B. napełnić ją wodą i zawiesić w kominie. na dno tej czary. Styrji i Frankonji). Kto ma żółtaczkę. W Krakowskiem zbierają mocz w wydrążoną marchew i zawieszają w kominie. w wydrążony otwór nalać trochę moczu i zawiesić ją w kominie. zdaniem Żydów w okolicy Lwowa. stawiając przy chorym mosiężną czarę z wodą. zawieszają ją w kominie.mówią: Niechaj zejdzie żółtaczka z chorego (N. W. każą się przyglądać w roztopionej smole w dziegciu. Sembrzycki Am Urąuell 1896 1 136). Morawianin wlewa też do łupiny z jaja albo do marchwi trochę moczu i zawiesza je w kominie. aby się tam choroba uwędziła. każą małego lina rozciąć na pół wzdłuż i przykładać na dołek sercowy. w tym czasie ma chory wyzdrowieć.N. zniknie i żółtaczka. wyleczy się. Chory Rumun na Węgrzech robi w marchwi otwór. poświęconą na Matkę Boską zielną. należy marchew wyjąć z komina. Na Podolu rosyjskiem noszą na pier- . po odczytaniu miejsca z koranu i odmuchaniu chorego każe mu się wpatrywać przez tydzień. gdy marchew uschnie. W. Choremu na żółtaczkę każą Litwini w Prusiech wydrążyć marchew. Wieśniacy ziemi dobrzyńskiej radzą na żółtaczkę „ogon lina przeciąć na krzyż. 1 Słowacy wlewają do wydrążonej w formie kielicha marchwi mocz chorego.227 —trzema drzewami zabiły żółtą żółtaczkę—zabiły ją w imię Boże na śmierć. albo podając mu w jedzeniu lub napoju wesz. Przedmioty koloru żółtego mają żółtaczkę wyciągać. chory wyzdrowieje. gdzie tak długo zostaje. a mocz każą choremu wypić. (z Tylży J. puścić do niej swój mocz. napełni go uryną i zawiesza ostrożnie w kominie. potem rozpłatać lina i położyć na piersi". Lud litewski w żółtaczce je ugotowaną marchew.do której nasika chory.) rychlej. zagrzebać w gnoju (w Bawarji. Am Urąuell 1893 IV 210). Żółtaczkę Żydzi małopolscy lecŁą podając choremu napój w naczyniu sporządzonem z żółtego wosku. Rdzę osiadłą na żelazie uważają za wyciągniętą z chorego materję żółtą. a zawiesiwszy ją w kominie. W okolicy Tykocina radzą żywego szczupaka wpuścić do naczynia z wodą i wpatrywać się w niego. wskutek czego szczupak zacznie żółknąć i uśnie. Radzą i Czesi wydrążyć marchew.Leczenie żółtaczki tą metodą jest u ludów romańskich powszechne. a gdy mocz uschnie. albo dają pić ze złotego kielicha. Podobnego sposobu używają Rusini: Wydrążają marchew. W mniemaniu ludu polskiego żółtaczka opuszcza ciało chorego moczem. żółtaczka zniknie.

że kto długo choruje. odwiązują go (Mysłaków). W Szwabji kładą lub przywiązują żywego lina w okolicy wątroby dopóki nie zginie. gdy ryba pożółknie i zginie.!" i puszcza się gołębia (J. który zabiera żółtaczkę chorego. Am Urquell 1894 V 296). żywego. „ma kończyny w rodzaju palców. Wyobrażają sobie tę szczególnego rodzaju istotę w Działdowie jako „robaka z ostremi pazurami. przez co żółć z człowieka ma przejść na ryby. a z nią: żółtaczka popłynie w świat. Chłop z okolic Kozienic w Radomskiem „utrzymywał. Żydzi w Małopol 1 wschodniej przykładają gołębia otworem odchodowym do pępka chorego. inni mordowiskami. na chlebie z masłem) i Cyganie na Węgrzech (9 wszy w dziewięciu śliwkach). rzucają ją na płynącą wodę. znak to. W oczach innych wygląda jak ręka. (Grohmann 1. na Rusi. kłębuje. używa lud opodal Częstochowy wyrażenia „chodzi mi macica" i upodobnia ją do „latającej nerki". wewnętrznej niedyspozycji. Zażywanie żywych wszy w chlebie przeciw żółtaczce polecają nasi włościanie i Rusini (na czczo trzy razy dziennie po trzy =» 9 sztuk). Według innych kolki (kłucia?) i kurcze sprawia duch płci żeńskiej. przy cierpieniach organów brzusznych przewraca się po brzuchu. Przy reumatyzmie wielostawowym macica chodzi po całem ciele. Lud polski na Rusi czerwonej i Ukraińcy kładą na piersi gołąbka. str.tak iż wygląda prawie jak kiść i wielkości jest może talara". N. nawiązanych na konopnej nitce. Na Ukrainie zalecają choremu „trzymać w każdej ręce po żywym szczupaku i nieustannie wpatrywać się w nie dopóki nie zdechną. burczy albo skrzeczy. ani część organizmu. Między ludem naszym jest mniemanie. Żółtaczkę leczy lud w Czechach przywiązując choremu lina na gołe plecy. aż one zasną a żółtaczka z oczu przechodzi na ryby. a chory pozbywa się tym sposobem żółtaczki. w Niemczech zawieszają główki czosnku na czerwonej nitce i noszą tak długo na ciele (zazwyczaj dziewięć dni) aż pożółkną i wyciągną żółtaczkę. Używają też następującego środka: Nad głową chorego okręcają po trzykroć młodego gołębia. lecz oddzielna istota żyjąca. którego Mazurzy pruscy mianują macicą. c. Choremu w Czechach. a sam żółknie. gdy czosnek zżółknie. dopóki nie zdechnie. N. który przebywa we wnętrznościach człowieka i skoro z jakiego szczególnego powodu bywa rozzłoszczony. mówiąc: „Gołębiu. „jakoby macica jego wyrwała mu się z wsewątpiów (wnę- . Nie jest to organ (narząd). Przeciw żółtaczce zalecają u nas jeszcze następujące środki mistyczne: Zawieszają na szyji dziecka dziewięć ząbków czosnku. syna N. gołąb wsiąka w siebie żółtaczkę i kona. któremi chwyta i ściska". któia sprawia najrozmaitsze cierpienia. daje się we znaki człowiekowi — dręczy go i męczy. Litwini (9 wszy. weź chorobę od N." Zdaniem włościan w Olsztynku ma to być „robak o ciele okrągłem z niezliczonemi nogami." Rosjanin chory na żółtaczkę bierze do rąk dwa żywe szczupaki i wpatruje się w nie tak długo. a chory wyzdrowieje. poczem go wyrzucają na bieżącą wodę. albo zakopują w ziemię. 230). Szwabi (w łyżce herbaty lub na chlebie z masłem).228 siach przywiązanego lina. Charap Volktumliche Heilkunde der Juden. Na oznaczenie pewnego ogólnego osłabienia. że choroba przeszła na ów czosnek. tego męczy macica (matrix).

Mazurzy innych okohc wyobrażają sobie macicę „podobną z kształtu do wątroby miętusa" i w tej postaci wiele osób ją zrzucało". ze micica czyli macinmk „ku wuniej (gwoździkowi w zgó:ę wciągnie się". Dla tego podobieństwa do wąttoby miętusa. Poznańskiego skarżąc się na boi wnętrzności truwą.epieir: yła pazury. wyobrażano sobie na ze- . jezeu ich kobieta nie zamknęła."Macica. w okolicy pępka.w gaidło. że „matka opuszcza swój domek i stąpa w górę".Czeinkolwiek podrażniona. ale także mężczyzni. gdzie się kąpie.ętiznościach. A. Kolberg Lud Krakuw 1876 T. podług mniemania Mazura z okolicy Międrzyizecza. „należy ją nakarmić". Chodzi ona. zaświeciwszy trzy maleńkie świeczki woskowe w wieńcu. alt także u mężczyzn. dają ją cierpiącym na macicę w stanie sproszkowanym i w wódce. ale i mężczyźni. dźwigania ciężarów. Bawarczyków. Noworadontski) macica oznacza znajdującą się gdzieś w ewnętizu człowieka żywotną część ciała ludzkiego. Węgrów i Litwinów — prawią o wędrówkach macicy. macica wysadziła lub wyszczepierzyła pazury. jak np.ą na tę chorobę przeważnie kobiety po odbytym porodzie. reumatyzmu. 29) W pojęciu włościan z Rudawy: A^acica znajduje się. ogólnej inedospczycji. sztychącą w końce palców i stawów" Wyobrażano sobię sprawcę tej choroty jako istotę żyjącą. Lud z Dąbrówna utrzymuje. macica pokahła lęce lub nogi" itp. zbliżoną do zwierzęcia. mającym we śnie otwarte usta. wypinającą się. wyłazi z wnętiza macica do pobliskiej wody. I nne ludy Europy — że tu wymienię jeszcze Włochów. spotykamy u Czechów. Wyobrażenie. dostaje poruszenia załatnika (macicy). błędnicy itp. „gdyby macica zeszła na dół". (uterus). Już Ogród Zdrowia (wyd. w tein przekonaniu. Żydów i in. Lud Styryjski mówi wyraźnie. H. kładą więc na pępek chore] osoby trochę miodu. str. Ks. od której dobrego stanu zależy zdrowie." Niepłodne niewiasty ofiarują figurę z wosku w postaci macicy=ropuchy Małce Boskiej. 121. wówczas chcąc „zapędzić matkę napowrót do jej domku". 1 chłoń ruski z powodu nadmiernej pracy fizycznej. który nadyma się i zaczyna wędrować po brzuchu i wr. w stawy i końce pa^ow powiadają. a wy/aźenia „chodzi macica" używają tamtejsi chłop 1 na oznaczenie wewnętrznego niedomagania. kociego smalcu i mięty w łupinie orzeszka. Rozróżniają „macicę chodzącą. (L. Wierzenia ludu polskiego. W wyobrażenia ludu polskiego z Woli Wydr.że skrzeczy lub wvzci. iż macica przenosi się z miejsca na mit jsce. (p. (Ks. Kolberg Lud 1888 XXI 170) W zachodnich powiatach W. włażącą w gardło. (O.29 tiznosci) i skakała po stole jak żaba". Freytag Tiere im Glauben der Aelpler Am Urąuell 1892 III 1 9 1 . Pleszczyński bojarzy 1892 str. znane u nas było w wiekach śiednich. zatapia swujt ostre podnoża w ciele człowieka i przez to sprawia okropny ból a nieraz sprowadzić może śmierć. Lud alpejski opowiada. jest przyczyną choiób nerwowych żołądka. dlatego mówią: „Macica skrzeczy. Chorobę macicy (Gcbarmutter). > vpina sie właz.2 ) . że ich macica dusi (O. Zapada. X.. że „niektórym matkom. nie tylko u kobiet. Spiczyńskiego Kraków 1542) zalecał „gwoździki zdzierzeć w nosie" na wypadek. że na macicę chciują nie tylko kobiety. poczem wraca napowrót włażąc ustami. że macica „ma kształt jakoby chrabąszcza o wielu nogach ze szponami" ktureni) trzyma się brzucha.

składane przez kobiety w ofierze za szczęśliwe rozwiązanie. na co zdają się wskazywać wykopaliska na ziemiach słowiańskich. które po zapłodnieniu staje się pożądliwem. „matka ludzi". Kryński Macica Lud 1910 XVI 409). przedstawiające macicę w postaci żaby. że macica jest istotą żywą. Wotywa. ma być kilka gatunków: męski. która „po wydaniu dziecka szuka go.miach polskich i ruskich. lekarka siada mu na kolanach i z całej siły rękami. po brzuchu handluje (z niemieckiego hand . że macica. w Czechach. które odejmując wypuszcza dziecię na świat. 1884 VII 298). robi rękami. zw. Skutecznym . (Na Mazowszu) Bóle maciczne leczą w Stradomiu „kamieniem od poderwania" (choroby bowiem nabawia się poderwaniem). raka. podobnie jak rany zewnętrzne. pomocnikiem. trza mu macicę nagnać na miejsce. w postaci ropuchy. Najdziwaczniejsze pojęcie miano od wieków o macicy. „ma łapki i pyszczek. coby jej sprawiło nudności. poruszającą się w ciele. trą go i piją z mlekiem. powiadają w Łukowcu mazowieckim że „utrząchnął się. Wyobrażenie. a niezaspokojone oburza się i wędruje po ciele. macica. posiadającem swą wolę. Ulanowskaw Zbiorze antrop. to ona jeszcze lepiej przygniecie i mówi: O ty psia krew. trzeba ją „zbrzydzić" 1 . a są ślady. G d y chłopu brzuch boli. które przegryzać miało wnętrzności. lub jeża." (M. Starożytni Egipcianie wierzyli. przez co jest niespokojna. rozpowszechnione było już w starożytności. Wyobrażenie ludu polskiego. a jak tam kiszka kruknie. „płód przytrzymuje macica łapkami. dodaje się nieco wódki. przecedza się przez garnek. lub inne organy zajęte. ma swe źródło w medycynie starożytnych (od Hipokratesa do Galena). Szwajcarji. burczy". kobiecy. a l b o w chorobach. że „wódka rozgrzewa żołądek. wskutek czego człowiek choruje (Plato i Hippokrates). z żelaza lub wosku.ręka. to znaczy. Niemczech jako drapieżne zwierzątko. Leczy tę chorobę środek uniwersalny „wódka z tłustym" (tłuszczem) w tem przekonaniu. Tym sposobem następuje poczęcie. jak dowodzą pisma Aretajosa i Dioklosa. miętosi). którym stara się pochwycić kroplę zapładniającą". kamienia tego." Chory kładzie się więc „we znak. Bierze się więc do tego trochę końskiego lub gęsiego pomiotu. że macica jest zwierzęciem demonicznem. podobna do żaby. zawieszane w kościołach i kaplicach alpejskich. może swoje właściwe miejsce zmienić i polecali odpowiednie środki lecznicze w celu sprowadzenia jej na swoje miejsce. Zrodziło sią ono z obserwacji istotnych zmian położenia macicy. roztopiony zaś tłuszcz łagodzi wszystkie dolegliwości. Aby macicę usunąć z wnętrzności. znane już były Rzymianom z przed dwutysięcy lat (vulva florencella).W wyobrażeniu zabobonnych Żydów macica. że pojęcie to nie było obce w przedhistorycznej dobie. żeby to łatwiej było zażyć i d a j e się ten napój do wypicia Usuwa to macicę." Bole porodowe powoduje macica. górny i dolny. Dlatego figurki zawieszane podcudownemi obrazami Świętych mają kształt takiego zwierzątka. rusza się. Starożytni Grecy uważali ją za żyjące w wnętrzu człowieka zwierzę. że trzeba zadać coś obrzydliwego. macicę ma też i mężczyzna. najczęściej ropuchy lub kuli najeżonej kolcami. która z wymiotami wychodzi z ciała chorego. nachodź na swoje miejsce (St.

tak odpoczywaj u tego chrzconego (Janka). bożego człowieka. przeciw temu stosują na ziemiach Rusi zabieg wytrząsania choroby. w którem proszą „Zołotnika. to ów zołotnik (macica) zsuwa się na dół". to „choroba na Pokuciu dość pospolita". Jak ten kamień leży w ziemi. przyczem powiedzieć ma następującą zamowę: Macica Żółcica! Skążeś się wzięła ? Czy z oczu. trudniejszy do wyleczenia i żeński (żenoczy)" łatwiejszy. Wyższym stopniem choroby jest wypadnięcie macicy. albo „włosami z głowy i z dolnej okolicy ciała na krzyż pacjentowi uciętemi. „siedzibą jej miejsce pod pępkiem". którą mienią. masz łóżko usłane. Po przeżegnaniu się trzykrotny Amen. koło swego brata. na złotem krześle.. baby-znachorki smarując brzuch masłem. aż macica wejdzie napowrót. Przewróciwszy chorą (głową na dół). Przez P. Płeszczyński Bojarzy międzyrzeccy Warszawa 1892 str. gdzie Pan Bóg błogosławi. 103). a którą wylewa się na rozpaloią cegłę. Mazurzy pruscy zamawiają macicę. Boga moc. a nie chodź. nie chodź po kościach i bokach — usiądź na górze i t. przyczyna: „jeżeli kto coś ciężkiego podniesie i z wysoka spadnie lub w inny jaki sposób bardzo się zdźwiga.231 •środkiem zaradczym ma być okadzenie chorego b:irsztyn~m piórami. lekuchno. ani go trapić. czy z kołtuna — Idź do pieruna! (Ks. Ty macico z urazem. Macica. Przez Pana Boga moc. Zamówienie . po niemiecku Goldader (złota żyła). istotą dziedziczną. a nie masz się poruszać więcej. na co cierpią kobiety i mężczyźni w Litwie." wreszcie wdychaniem pary z wody. czy z wiatru. A. tę zaś rozbija się i zakopuje przed wschodem słońca. jak solitera. posługują się również zamawianiem. po zmówieniu Ojczenaszu: Poszła Matuchnioska Boża w cichem uspokojeniu macicę z urazem łekować i ustanawiać. Z rozlicznych używanych przez lud ruski środków sympatycznych wymieniam: zapalenie kądzieli na pępku i zamawianie temi mniej więcej słowy: Zołotniku męski. następującemi słowy. na zlotem krześle. które od tej wody usycha. Przeciw opuszczeniu lub wypadnięciu macicy. nie łam kości. W celu przywrócenia go na miejsce pierwotne. d. p. nogami uderzają trzykrotnie o powałę. mówią po trzykroć: „Załatniku złoty nie chodź po kościach.. pomoc. a nie będzie poruchowany. pomoc. Syna Bożego i Ducha św. W bo!u brzucha pomaga dmuchnięcie pierworodnego. zwane urazem. gdzie cię matka urodziła. w krzyże nie wpadaj i w okna nie zaglądaj" i t. zołotniku żeński. pod drzewem owocowem. stań na swojem miejscu. tak i macica z urazem u tego chrzczonego (tu wymawia się mię chorego) nie ma się więcej poruchować. ma się uspokoić cichuchno. — tak nazywają tę chorobę — aby stał na swojem miejscu. Na Białorusi rozparzonym „wienikiem" nacierając chorej plecy i piersi. do której włożono pewne zioła i korzenie. Rozróżniają dwa zołotniki: „męski (czołowiczy). u Rusinów zołotnyk (złotnik). Syna Bożego i Ducha św. nie pij krwi. podsuwają go rękami na dawne miejsce a posługują się zamawianiem.

Kujawy. alenie. zwanej w okolicy Olsztynka kolkami. przekłuć". zamieszkująca ją rodzina zacznie się kłócić. i przez całą Trójcę Św. kolki. Litwa. bole żołądka i kurcze. którą ci Pan Jezus sam piędzią swoją odmierzył. lecz żebyś się na poduszeczce położyła. Uroki. Przyrokom podlegają u nas wszelkie sprawy. Lud nasz przypisuje urokom nietylko choroby i kalectwa. Ten lub ów zachoruje. dzieżę i studnię. Prusy. ono „obrażone robi glon". co ma takie oczy. Można zadać uroku ulom. Podnoszenie się macicy zamawiają w Niemczech (Odenwald) temi słowy: Macico. Amen. każdy przedmiot. to siano zgnije. (Ropczyce). mleko. Dość wstawszy ze snu umyć się w konewce i obetrzeć rękawem od koszuli. że powodują je uroczne oczy. druga obok na zagonie jedno i drugie liche — pewnikiem ktoś rzucił na nią urok. ono padnie. wywołując ból głowy. Białorusini i Żydzi). Najniewinniejsza czynność lub rzecz całkiem obojętna może ściągnąć na się uroki. Przyrok rzucają złe oczy na chleb. Ukraińcy. jak napisano w świętej siódemce". Spotkała ją Macica. Po trzykrotnem odmówieniu tych słów i przeżegnaniu powtarza się całe zamówienie do 9 razy. połóż się znowu na swoje właściwe miejscel Mniemałaś. ale także wszelkie zło. dlatego np. wciągając go oddechem. nie pójdziesz ze mną do grobu! W imię Trójcy przenajświętszej. duszy i ciała nie trapiła. „Tego ci nie wolno. pszczelarze przy pracy swej unikają obecności niewręcznych kobiet. o których przesądni twierdzą. a następnie na kogo popatrzyć. Panna) przez pole. Urokliwemi oczyma popatrzeć przez okno na wóz przejeżdżający d. ono natychmiast zmarnieje. na co spojrzą Jeśli człowiek. Panna) „Chcę serce N. komuś krowa nie daje mleka — kiedj .. a rzuci się nań urok. tak opiewa w przekładzie z niemieckiego: Matko macico! przeciwniczko Matki Bożej Proszę cię przez Boga Ojca i Boga Syna. nudności. sprowadzają nieszczęścia na wszystko.232 od macicy. nawet rany. spojrzy na urodziwe dziecię. Zamówienie macicy w hrabstwie Ruppin:Szła Dziewica (zapewne Najśw. Jedna kobieta ma len piękny lub kapustę w dużych głowach. wrzody i gra w karty mogą być na spojrzenie urocznych ocm narażone (Mazowsze. że złe oczy. gdy spojrzy na chatę.ogę. Uroków dostać można nawet z wiatru. odpowiedziała Macica. albo czemkolwiek być możesz. okrywa się wodorostami i odmawia ludziom czystej wody. Poczęści należą do tej kategorji chorób uroki. Powszechny na ziemiach Rzeczypospolitej polskiej jest przesąd. ażebyś się natychmiast uspokoiła. „Gdzie idziesz?" (zapytała Najśw. gdy rzuci urocznem okiem na trawę. a woźnica wywróci. jeśli popatrzy na cielę. W imie Ojca i Syna i Ducha św. przez Ducha św. że pójdziesz ze mną do grobu. gdy „nie lubuje źródłu". Po odmówieniu „Ojczenaszu" przeżegnać się trzy razy z opuszczeniem Amen. a nawet śmierć.

ale i statek (krowy. zaleca „przestać jeść. ma powiedzieć: „Racz Bóg żegnać!" na co mu odpowiadają: „Prosiemy do siebie. które mogą być urzeczone. niezliczonych przykładów dostarczają ziemie polskie.W Grecji i na Cykladach pod wpływem uroków usychają drzewa. Urokliwe oczy szkodzą zasiewom w Szwecji i Norwegji. by się jedzącym urok od niego nie dostał. Gdy ktoś wchodzi do domu i zastaje rodzinę przy misce. konie. a nawet przedmioty martwe. a jeżeli wierzy w uroki. kto je spożyje. dodają: „Natośmy siedli. w Arabji palmy. jedzenia i tp. u Kabylów i tp. od wchodzącego Człowieka obcego". Wrażliwemi na czar wzroku są i rośliny (zboże. Lud ziemi Krakowskiej przechował niektóre wierzenia o urokach w jednej z najdawniejszych postaci a mianowicie: „przy jedzeniu. w mitologji starożytnej i u Arystotelesa. urokowi ulegają żniwa w Austrji i we Włoszech. i. (J. Pod wpływem spojrzenia złych oczu popada w stan uroczny zboże.awet grzyby). Pokuciu na Białej Rusi). pisklę). w ogóle rośliny. to przy pierwszych już słowach podnosi oczy ku powale. O oczarowaniu owiec wzrokiem wspomina już Wergili. Żniwa we Francji zagrożone są przez maiivais regard. źrebię. u Birmanów i Kabylów. Wiara że uroki szkodzą krowom i ich mleku jest powszechną w Europie. ci zapraszając przybywającego. jarzyna. drzewa. albo jakiś uszczerbek na zdrowiu. Wieśniaczki na Mazowszu niosąc mleko. abyśmy zjedli. Jezusem". Nawet podczas karmienia bydła starają się . siano. me udają się wtedy melony. świnie). Urokowi podlegają najczęściej kobieta w epoce macierzyństwa i niemowlę do chwili chrztu. napewno któraś urzekła chudobę. na Wołyniu. zakrywają je. Nie tylko ludzie. nie wolne są od zgubnego wpływu złego wzroku. w Małej Azji nie udają się winogrona. W okolicy Andrychowa gdy wchodzący do chaty zastanie domowników pizy jedzeniu. na Gamoa i Tahiti. ulegają urokowi. Najłatwiej — powiadają w okolicy — Dukli można kogoś urzec podczas jedzenia. którego łakomy wzrok spowodować może udławienie. celem ubezpieczenia swego dobytku przed urokami. Lud nasz i inne przestrzegają przed urokami w czasie pieczenia chleba. nie d a m y się odegnać. a nawet ptactwo w tym stanie (cielę. albo ząbkowania (w Polsce etnograficznej. na Ceylon. zasłabnie. Kibort Wierzenia Wisła 1899 XIII 1905 XIX). Rusi i Litwy). ruskie i litewskie. owoce. I zboże." Przybyły zaś ma odpowiedzieć na zaproszenie: „Jedzcie z P. Indji. Pod złem spojrzeniem cierpią owoce i kwiaty w Egipcie i Indjach. aby nie rzucono na nie uroków. albo usiąść i zjeść z domownikami chociażby łyżkę strawy". którym przedewszystkiem robienie masła i pieczenie chleba podlega. prosię. zwłaszczą pod zachód słońca. Dlatego matki „tak niechętnie pokazują dzieci swe obcym"." Ma to ich uchronić przed urokiem gościa. Nubji. owoce i zboże. a potem spluwa na ziemię. (Na ziemiach Polski. w Kalabrji drzewa figowe. Urokom ulegają przedewszystkiem środki pożywienia. albo przybysza zaprosić do jedzenia. Dlatego wieśniacy nie wpuszczają do stajen obcego człowieka. klecenia masła." Zaproszony gość odmawia. czego przykłady mamy w księdze praw zwanej Zendawestą. gdy się je podziwia.233 sąsiadka opływa w mleko.

żeby mu ktoś z obecnych nie wydarł zdobyczy. Włoszech. później jednak przeniesiono nań czar wzroku. niepokoił więc słabego. jak etymologja tego wyrazu (od u—rzec) wskazuje. złe oczy kogoś obziera. zaspakajał t e m pożądliwość mocniejszego. porzuca niedojedzony hip. tak człowiek dziki. zaziarać — stąd weźrok czyli urok). Indjach. Prześladowano je i palono na stosie za te czary i uroki. Rzucać uroki może każdy mający oczy uroczne (dziś urocze = piękne). uśmierzał jego gniew. Jugosławji. w Nubji. urokliwe. Człowiek słabszy składając w ofierze ciało swe. że gdy na kogo spojrzą. którzy to czynią nieświadomie. rzucają niemi uroki. Lud w Radłowie wierzy. Rzucanie uroku — tak tłumaczy socjologja ów przesąd — oznaczało pierwotnie rzucanie pożądliwego spojrzenia. ale dostać można urzeku. zadawanie zaś uczynków należy do zakresu działania czarownic (lub czarowników). Z wierzeniami t e j kategorji spotykamy się na ziemiach północnej i południowej Rusi. Do pierwszej grupy należą ci. t j . jada wówczas dopiero.va (rzec = mówić). to go urzekną. na Borneo. n. obdarzony tą własnością z natury. gdy ktoś mający brzydkie. Człowiek pierwotny wiódł żywot ciężki wśród ciągłych zapasów z otoczeniem. pozbawia się zdobyczy na rzecz mocniejszego. podziwia i zazdrości. stawiano je do nich tyłem. a że mimowoli wyrządza szkody. uroku. Całą uwagę i wszystkie siły skupiał na zdobyczy. które nie z rozmysłu. Bezwiednie może rzucać uroki nawet człowiek uczciwy. co u nas dopiero w roku 1727 przez biskupa Szembeka zostało zniesione".234 znakiem krzyża ubezpieczyć je przed urokiem. Gwinei. do drugiej czyniący świadomie. który ma i dziś jeszcze odrębny wyraz (n p. w Brazylji i in. u plemion Was^aheli i Wakamba. pokarmu osoby utzeczonego. przez owianie tchem (chuchanie) dotykanie. istnieją ludzie mające złe oczy. niedobre. „Aby nie mogły urzec sędziów podczas procesów o czary. nie mogąc się tego niebezpiecznego wzroku wyzbyć. nawet w Egipcie. gdy nasyci silniejszego. Urok. Człowiek na pół dziki baczną zwraca uwagę podczas jedzenia — zwierzę czyni to instynktowo—jakby się obawiał. przyroku przez rozmaite zabiegi czarodziejskie. Posiadając nadprzyrodzoną władzę w oczach. Francji. Szkocji. którzy się już z takiemi oczyma urodzili. zaklęcie. Irlandji. Jak zwierzę. zarówno . krew. ale mimowoli wywierają szkodliwy wpływ na otoczenie.p. przyroczne. bez swojej wiedzy i woli. gdy przenikliwie patrzy. Oczarować można nie tylko wzrokiem. Rozróżniamy dwie grupy ludzi posiadających moc wyrządzania szkody swoim wzrokiem. który może mu jego łup odebrać. zwane uczynkami. Abisynji. że uroki rzucają ludzie. Anglji i Skandynawji. zaziora. oznaczał pierwotnie czar sło. Rumunji. czarownice. w wschodnich i zachodnich Prusiech. w Czechosłowacji. chęć posiadania zdobyczy. zaźrze. a w chwilach korzystania z niej drżał z obawy. Wzrok przypatrującego się spożywaniu pokarmu był pożądliwy. Poza zaprzedanymi djabłu ludźmi jak np. dlatego czuje się nieszczęśliwym. a b y mu nie odebrano. włosy lub jakiś przedmiot własności osobistej. zadanie jadła. Madagaskarze. zaniepokojone przez wroga. Do tej drugiej kategorji uroczycieli zaliczmy naszych czarowników i nasze czarownice. zajrzyć.

później dopiero zaczęto przypisywać uczuciu zawiści szkodliwe skutki czarów. z matk. Fran . w ogóle nieżyczliwością. Najczęstsza bywa wiara w urok spowodowany złą wolą. zazdrością. Oczy uroczne bowiem należą od najdawniejszych czasów do bezpośrednich czarów duszy. które poddają się losowi. zacbow-. wrodzony lub nabyty. szkodliwe skutki. Różn. mężczyzna lub kobieta. dzybkie toczenie oczyma. mimowoli. gdy osobę lub rz^cz podziwia. Cygani i Orangowie na Malace. Że uroki rzucają zezem patrzący. m. ale każdy człowiek. Wioch. udanego cineha itp.ji. szamanów Nowt j Anglji. ma jakiś błąd lub osobliwy znak w oku. albo od zamówień. A oczy takie posiadać może nietylko czarownica lub czarodziej. o źrenicy niezupełnie ok r ągłej. Swndom: i nieświadomi uroczyciele mają owe znamię. przyroki. dniała bezpośrednio na tego. Urok. że siła czadów tkwi tu we wzroku setnym (w oczach). Jakie oczy uchodzą u nas za uroczne? Zwyczamie „brzycki weźrok" zadają ludzie o nienormalnym wzroku np.łe. które ludy indoeuropejskie uważają za „urocze". „Tnwiąca we wzroku dusza występuje na zewnątrz. Najczęściej urzeka człowiek. utrzymują nie tylko Słowianie.->ię wzrokiem wywołuje zaziory. dlatego przysłowie Żydów polskich powiada patrzeć wolno. tak go pojmowali i s ł arozytni. niechęci.ce ł e jednak zacierają się w umyśle naszych wieśniaków. wywierając ". pięknego dziecka. które samym wzrokiem. rzr cających uroki. przez okulary albo pomiędzy nogami w tył.mowoli. zły wzrok zaś zdarza się często u ludzi mimo woli. tekucquam Meksykan. ale także lud w ^eklemDurgu.235 jak medicmenów hidjan. przeto „dziwowanie . a nawet Turcy. patrzący z podełba. pośredni lub bezpośredni. Słusznie zauważono. Przyrocztienn mienią w Piockiem osoby posiadający przenikliwe oczy. „cuduje". wyróżniający się od o t o c z e n i a — w ogóle niesamowici. zaklęć i różnych szkodliwych praktyk czarownicy. wyrażanie zaś podziwu słowami — urok*. na którego padnie". Urocze oczy. kto je groch na czczo. Tak np. lub urzek — powiadają'— może być dwojaki. Albo od złych oczu osób. w przeciwnym razie me możnaby wytłómaczyć wiary — do dziś zachowanej w przesą-iach ludu polskiego — że uroki szkodzić mogą meświadomie. na Rus. jednak zadają urok niezależnie od dobiej lub złej woli człowieka. dostaje mocy urzeczenia drugich Zły wzrok może być świadomy lub nieświadomy. Przeważna część ludzi. o mejednako zabarwionych oczach. np. stosownie do tego. skąd pochodzi. podłużne źrenice. Siyrji. namasow Bambarow nad Nigiem. przechodzi na córki. którym się rzucanie uroków przypisuje. po którem ich możni poznać. nabawić mogą człowieka nieszczęścia lub słabości. obfitego plonu. boylyasow Australji. a nie w towarzyszących mu uczuciach zazdrości. nolyipa Cyganów itp W Męczeninie pod Płockiem „godność czarownic. dajmy na to. Angiji. w okolmy Brzozowa przyglądający się z przysłoniętą ręką. a które . niezwykle patrzeń e zyzem. wiedząc. Przy oczarowaniu przypuszcza się najczęściej złą wolę. że niczem nie zdcłają przekonać o swej niewinności". aby tylko nie wydziwiać". Ponieważ podziwienie nasze na widok. wyraża się nie tylko wzrokiem. przenikliwy wzrok. ale także słowem.je się zwykle w j e d n e j rodzmie. zawiścią.

jak np. Uroki należą do" najbardziej rozpowszechnionych i najczęstszych przypadłości dzieci naszych włościan. stąd u ludów europejskich nazwa źrenicy: pupilla (dziewczątko) u ludów wschodnich: człowieczek. co — jak wiadomo — zauważyć można u osób w złości. Siedmiogrodzie. Na ogół lud o jasnym (niebieskim) kolorze ócz miewa niezwykły lęk przed ciemnookiemi. który wszystko na okół niszczył. sporządzonej. w tłómaczeniu asyryjskiem oznaczają szybkie. drugie czarne. że mają kozła w źrenicy). Galena takim ruchliwym drżącym oczom przypisywano konika w źrenicy (u nas powiadają. Właściwość tę posiadają upiory. W starożytności posądzano czarownicę. w Turyngji. znachory i baby czarownice. Kolor tęczówki powodował również przesądy o urocznych oczach. Szkoci jedno oko niebieskie. kota. Rzymian. Białej Rusi. nie umiera on śmiercią naturalną. na Węgrzech i w Palestynie przypisywano im zadawanie uroków. niespokojne poruszenia ócz. żaby. samego djabła. (Objaw chorobowy oczu z zamgloną rogówką). W normalnym oku widzimy obraz zmniejszony własnej osoby. i urok spada na tego. Lud na Śląsku mieni przyrocznym człowieka mającego zrosłe brwi.236 było przyczyną posądzenia ich o uroczne oczy. Inflantach i in. U starożytnych Greków. Ludzie mający nad oczyma zrośnięte brwi pozostają w stosunku z nieczystemi siłami. Osoby mające plamę na rogówce poczytywano w średniowieczu we Francji. bogienki. jak niesie podanie o szlachcicu z nad brzegów Wisły. W Czechach uchodzą oni za upiorów. że w ich źrenicy odbija się kozieł albo djabeł zamiast człowieka. Rzucić je może każdy w złej . Palatynacie. Złe oczy posiadają duchy i osoby przeklęte. jako wywołującej silne wrażenia. a gdy zachoruje. Urok bywa następstwem wszelkiego rodzaju złych wpływów i niezawsze przypisuje się złym ludziom. w Turcji i Syrji niebieskie. kozła. w której owe urokliwe oczy zwane po akkadyjskusi chul. W starożytności i później. Na Pomorzu. za Hippokratesa. za czarownice. Styrji. ale także na Wołyniu. Zdarzają się wszakże złe miejsca bez udziału złych ludzi. A posiada tę własność przedewszystkiem pierwsze spojrzenie. Hiszpani i Czerkiesi mienią urocznemi oczy o nieokreślonym kolorze. Często (w Olsztynku) czarownice „oczyniają" jakieś miejsce we wsi. mówią że „przelazł przez złe miejsce". Najłatwiej dostać można uroków od osób płci przeciwnej. upatrywano w ich źrenicach obraz psa. Niemczech i in. w ogóle istoty nadprzyrodzone. że w jej źrenicy odbija się obraz odwrócony. Oczy ze źrenicami niezuzupełnie okrągłemi są przyroczne: na co spojrzą. w Szwecji i Estonji piwne oczy. to się nie udaje albo ginie. co też wytaczano w procesach średniowiecznych jako stygmat szatański. nietylko w Polsce. kto go się dotknie. znaczone przez djabła stygmatem (signum diabolicum). mniej silne są uroki od „złego wiatru" (Wola zgłobieńska). a oczy nawet wyrwane z ciała nie przestały zabijać. ale także siłom nieczystym. we Francji modre. od osoby zadane przez okno. oburzeniu. na rozkaz asyryjskiego króla Assurbanipala w 7 wieku przed Chr. Występuje to już w najstarszej tablicy klinowej. O czaiownicach opowiadają i u nas. w Rosji pomawiają osoby z czarnemi oczyma o zadawanie urzeku.

Paracelsus twierdzi. przypisują żebrakom urokliwość oczu. ale obawiają się ich złego wzroku. mający zwyczajny wzrok. a nawet gdy tylko Spojrzy na nie złym wzrokiem. że Mał- . posądzani bywają o wrogie. że w tym dniu. na Rusi. w Czechach. W Prusiech wschodnich. W klasycycznej starożytności od jej wzroku ogórki więdną lub stają się gorzkiemi. na matkę i dziecko. zwierzęcia. na które spojrzą. Plutarch o Tebanach a Owidjusz mówi o Telchinach. zdrowie czy też inne zalety człowieka. Frankonji. Siła wzroku wydaje się człowiekowi natury tajemniczą zagadką. posądzają żebraków o czary. sprowadzające szkody lub nieszczęścia. ma być wywołany urokami. zdoła urzec człowieka. że niektórzy ludzie samym wzrokiem wyrządzić mogą szkody osobom. Lekarz rzymski Paweł żacchias pisał w 17 wieku o zabójczym wpływie starych bab. Fryderyk II.237 godzinie. która stojąc czas dłuższy przed zwierciadłem. w Austrji. zazdrości mu lub się „dziwuje" nad jego urodą czy ułomnością. bywa urzeczony i dlatego wracał do domu. nie obcy plemionom z wyspy Samoa. Na Mazowszu i w Małopolsce „niebezpiecznem mienią spojrzenie starych kobiet 4 uważanych za czarownice. Palatyna:. humanista z 15 w. w którym z rana babę spotykał. Pisze o tem w starożytności Plutarch. na Śląsku. nadprzyrodzone. (dziś tłómaczy to się zaraźliwością cho roby ócz). w Siam. jako „obcy i nieswoi" budzą od wieków niepokój. Heliodor i Owidy a w wiekach średnich Petrarka. podziwiając lub zazdroszcząc dziecku. Podziwiając piękność. że taki zwrok wstrzymuje leczenie ran. skoro patrząc nań. Grecy uważali Kreteńczyków za „niebezpiecznych uroczycieli" Plinjusz podaje to o Iliryjczykach. dlatego przypisuje mu własności mistyczne. Każdy. Arystoteles opowiada. wydawała z siebie trujące soki. Węgrzy poczytują Cyganów (Cyganki) za uroczliwych. że „od spojrzeń kobiety menstrującej na lustro powstawać mają na niem plany". że kobieta miesiączkująca ma złe oczy. że zwrokiem swym szerzyli zniszczenie. że wzrok miesiączkującej brucze zwierciadło. które rzucają duchowni. w Tyrolu. Lilienthalowa Wierzenia. Akademja paryska 1739 r. złe uczynki. utrzymywał. Opowiadają. zapisuje wypadek o starej kobiecie. Wielce rozpowszechnione jest wierzenie. nawet roślinom. Rusini i Żydzi twierdzą. że najdotkliwiej urzeka (R. cudowne skutki. Nawet widok albo sp^ iie księży wróży u nas nieszczęście. Lud polski w Prusiech. wadą czy zaletą. Uzasadnia to Marsilius Ficinus. Lud polski posądza Żyda (karczmarza) o rzucanie uroków a Żyd zarzuca gojowi. w Niemczech północnych. a przesąd ten właściwy ludom buropy (we Włoszech stwierdzony już w połowie 9 stulecia). Toskanie. przesądy żydowskie Wisła Warszawa 1905). Wyróżnianie się od otoczenia bywa powodem posądzania o uroki Osoby wyróżniające się od swego otoczenia. u Indów niweczy skutek dobrych w tym dniu uczynków. bydłu. Neopolu. Na Mazowszu i w Małopolsce. Sudanie i in. Na Mazowszu utrzymuje lud. że chore oczy czarują zdrowe. Rosjanie. Muzułmani posądzają wszystkich giaurów (niewiernych) o czar wzroku a Sekty sunitów i szyitów zarzucają to sobie wzajemnie. znanych pod imieniem wiedźm. Panuje na kuli ziemskiej przekonanie. darzą ich jałmużną. w ogóle jakiegoś przedmiotu rzuca się nań uroki.

W okolicach Krzywicz (p. ale także zwierzęta. a wiarę tę spotykamy nie tylko na ziemiach polskich. prawią W e d y indyjskie. Bretańczycy i lud francuski w okolicy Alenson utrzymują. w Choa czynią ich sprawcami chorób. Czechosłowacji i Jugosławji.238 gorzała. ich urocznych oczu lękają się na Wschodzie. d. Na Sycylji mienią ich jettatori. Najbardziej rozpowszechnione jest mniemanie. Morvan. Jeszcze I6l9r. która z powodu tego stała się zabójczynią swego męża. g d y głodny pies przygląda się jedzącemu człowiekowi. Diodor. w Bengalu i Konkanie. Plinius. w okolicy Bourges rzucił żebrak uroki na matkę z dzieckicm przy piersiach. W średniowieczu wierzył lud niemiecki. Żmudzi i Łotwie. ojca Jezuitę. że niezaspokojeni żebracy zadają czary i uroki. rachuje mu zęby: „ile ich porachuje. Kto z ludu angielskiego w drodze napotka żebraka i nie da mu jałmużny. że chleb się nie wydarzy. Urokliwe oczy posiadać mogą nie tylko ludzie. w Rosji. ruskich i niemieckich. iż żaba patrząc na człowieka. wilejski) kowal swemi niedobremi oczyma rzucił przyrok na kobietę. wierzą. Małopolska) ale także na Wołyniu. Lud nasz. Niemcy. Człowiek uroczny. który mu wytoczono. Lubelskie. przybierającym postać tych zwierząt. u Niemców. odmówiła żebraczce jałmużnę. Atoli te uroczne oczy psa i żaby przypisać należy właściwie złemu duchowi lub czarownicy. Szwedów i Żydów. Ukrainie. tyle lat żyć będzie człowiek. by ich nie urzekli. ale i zwierzęta wyrządzają wzrokiem swym wpływ szkodliwy. miał oślepić swoim przenikliwym wzrokiem. Kobieta brzemienna u Otonisów w Meksyku unika wzroku psa. przypisywanym przez lud nasz wężom. a w procesie. którzy przez matkę odstawieni od piersi poraź wtóry przystawieni zostali do ssania. tego czeka jakaś przykrość. Pies ma wogóle właściwości złego ducha albo czarownicy. Pomponius Mela i późniejsi. Wszelako niebezpieczny ten wzrok przypisują ropuchom i żabom — których lud nasz nie rozróżnia — Słowianie. W okolicach Czarnego Dunajca i Wieliczki utrzymują. O zabójczym wzroku. a za nim Galen i inni bają o takim wzroku bazyliszka. iż zły wzrok psa podczas pieczenia chleba sprawia. Białorusi. Sieradzkie. podobnie jak inne w Europie. W Szkocji ukrywają przed żebrakami wartościowe przedmioty. ta pada na ziemię. nabywa t e j właściwości już w niemowlęctwie. a człowiek wyręcza go tylko w gryzieniu i łykaniu. Aeljan. że pożytek z tego jedzenia ma pies. Wiara. W Abesinji są w powszechnej pogardzie. trzech dni i tyluż nocy). Saintonge. Podobne właściwości przypisują żabie. Szwajcarzy i t. a pies ślepiami". córka hrabiego z Holandji 1275 r. to jest taki. na Litwie. które się w niego przemieniają. W Małopolsce i na Wołyniu powiadają. że urzekają ci. jest powszechna i sięgająca zamierzchłej przeszłości. Kowale od wieków posądzani bywają o zadawanie czarów. choć go chciał nawrócić. za co została przez nią oczarowana. Gdy pies w Rosji zobaczy kuropatwę w locie. Przesądy tej kategorji znane są nie tylko w Polsce (Poznańskie. lub tyło zębów mu wypadnie". jeżeli po odstawieniu od piersi napowrót był do ssania pokarmu przypuszczony (po upływie trzech tygodni. ale także w Guernsey. który wzrokiem swym sprowadza na ludzi i dobytek choroby. Francuzi. że taki bazyliszek rodzi . że nietylko ludzie. to znaczy. że „człowiek je zębami. co n a j m n i e j zabłądzi.

. W naszych baśniach i praktykach zabobonnych mamy podobne zakazy. śmiercią. ludów germańskich i romańskich. nabawia się choroby lub umiera. u Żydów i Mongołów. rozkrzewione po ziemiach Polski.239 się z jaja koguta (skazanego za to 1474 przez senat w Bazylei na stos). Orfeuszowi np. Najstarsze. czego przykłady spotykamy w starożytności. powtarzające się u Słowian." jak to nasz lud motywuje. Dajaków na Borneo.wCzechosłowacji. u Dajaków na Borneo. Uroki rzucić może człowiek albo zwierzę (bazyliszek) na siebie samego przez zobaczenie się w zwierciadle. jak o tem stara się przekonać wierzenie. jak kładzenie na oczach pieniędzy. Gdy jedno lub dwoje oczu umarłego są otwaite. na Tahiti. o tem wspomina juz Beowulł. Patrzenie nocą w zwierciadło jest wzbronione nie tylko u nas. o czem wspomina Plutarch (Eutelidas) i co upiększyło podanie greckie o narcyzie. czarami. na Śląsku. j. u Battaów na Sumatrze. Nawet taki szczegół. Rusi i Litwy. przynoszącą szkodę lub nieszczęście. aby umarły nie „wypatrywał" t. Włoszech i Grecji. Anglji. np. spotykamy u ludów na tej i tamtej półkuli np. a zarazem jedną z najszkodliwszych. żę dziecię (przed rokiem. albo w wodzie. dlatego natychmiast po śmierci zamykają zmarłemu oczy. nie wolno odwrócić się za Eurydyką. u Karaibów. W epoce Wedów nie wolno było Indom przypatrywać się w studni. u Chorwatów. na ziemiach ruskich i Jugosławji. A o starożytności tego motywu świadczy okoliczność. dlatego zamykają im oczy. który podobnie jak obraz w zwierciedle uważa za istotę duchową. Saksonji. Pomorzu. Rozpowszechniony na ziemiach Rzeczypospolitej od morza do morza zwyczaj zamykania ócz umarłemu miał pierwotnie uczynić nieszkodliwym skutki złego wzroku. w Estonji. Koptów i Indjan. Tradycja ludowa zakazuje też patrzeć się na własny cień. pociągając ich na drugi świat. umiera ktoś z rodziny. w przeciwnym razie traci mowę. na Sybirze. lecz u ludów na obu półkulach. od siebie niezależnych ludów. że staroindyjski obrzęd pogrzebowy nakazuje położyć na oczy zmarłego kawałki złota. przy ofiarach dla zmarłych. Ze wszystkich form zabobonu jest wiara w uroki może najbardziej rozpowszechnioną i nastarszą. a jako przyczynę podają zazwyczaj obawę przed złym duchem. albo i później) nie powinno patrzeć się w lustro. ale nawet u Semitów i Japończyków panuje przesąd. Nie tylko u ludów europejskich. „aby dusza umarłego me mogła się w niem zobaczyć. Powszechny u ludów aryjskich i innych. u Battaów na Sumatrze. zupełnie samorodnie i trwa od lat tysięcy po dzień dzisiejszy na tej i tamtej półkuli ziemskiej. by umrzyk pozostałych przy życiu członków rodziny nie „wypatrywał" na drugi świat. Turyngji. aby je uczynić nieszkodliwemi. Styrji. że umarli otwartemi oczjma „wypatrują" żywych członków rodziny. a księga praw Manu zakazuje Bramonom używania zwierciadła. jest zwyczaj zasłaniania zwierciadła przy zwłokach. Że szkodliwy wzrok posiadają umarli. Austrji. Występuje ona z dziwną zgodnością u najrozmaitszych. w Kanadzie. Francji. nie wpędził do grobu którego z krewnych. Do t e j kategorji zabobonów należą zakazy oglądania się poza siebie. Złe oczy mogą sprowadzić śmierć.

nudności. przygnębienie. nieszczęścia Nie tylko u Słowian. 2) drogą procedury magicznej. Edda. trzęsienie rąk i nóg. dostaje bolu głowy. wywołując u ludzi i zwierząt smutek. Prawią o nich Plutarch. zbrodnie i samobójstwa. na którego przyrok taki padnie. częste ziewanie. Zendawesta Parsów i Wedy indyjskie. Grzegorz z Tours (z 6 wieku) iryjskie formuły czarowania (z 10 w. kalectwo. febrę lub inną chorobę.w Lubelskimi Chełmskim powiecie. ale także na stany psychiczne. Rzuceniu uroków przypisują wieśniacy różne niepowodzenia.. żołądka. a ta niebawem zachoruje. Uroki wywołują też niepowodzenia. że to zły wzrok był przyczyną owej choroby czy nieszczęścia. przykre przygody wogóle. Mieniąc oczy siedliskiem duszy. na Wołyniu i Białej Rusi.). . Wiara w uroki zasadza się w drobnej jeno cząstce na wpływie sugestji oczu.i Wielopolsce. czy chory dotknięty został urokiem: 1) zapomocą symptomatów choroby. ergo propter hoc. prawa decemwirów (z 450 przed Chr. służących do djagno^y. 3) przez amulety. „ziewota" przypisują przyrokoin. Z symptomatów. wymiotów. a przeciw zabobonowi temu występują nasi pisarze wieku oświecenia. że zły wzrok (ludzi i zwierząt) rzuca czary i uroki. Wedle tego omylnego rozumowania gdy ktoś popatrzy podejrzanym wzrokiem na osobę. omdlenie. iż na kogo spojrzą w złej godzinie.240 wiary w zły zwrok pochodzi z Vii wieku przed Chr. Zwłaszcza nagłe objawy choroby. i świadectwo zachowało Medycyna średniowieczna i nowoczesne lecznictwo ludowe znają trzy sposoby poznawania. tego przyprawiają 0 chorobę lub śmierć. Uroki działają nie tylko na funkcje fizjologiczne.pijaństwo. że niektórzy ludzie posiadają wzrok tak nieszczęśliwy. pochodządzemi ze złego wzroku (ain hora). Rozpowszechniony na całej kuli ziemskiej przesąd. O złym wzroku wspominają: staroegipski papyrus z XX dynastji. Rzucanie uroków przez czarownice w wiekach średnich było jedną z przyczyn męczarni i palenia na stosie nieszczęśliwych ofiar w całej Europie. ziewanie na Podhalu. się w formule zażegnania przez lud zamieszkujący przed S e m i t a m i ziemię między Eufratem i Tygrysem (zły wzrok nazywa się tu si chul). brak apetytu. w co Żydzi zabobonni do dziś wierzą. O czarowaniu wzrokiem ludzi na Wschodzie wspomina Kłokocki w Monarchji tureckiej z 1678 r. wysnuwają z tego błędny wniosek. ale u ludów romańskich i germańskich następstwem urzeczenia bywa stan chorobowy: ból głowy lub żołądka. albo dozna jakiej szkody.). a to zarówno u ludz jak u bydła. anormalne zachowanie. popada w senność. Człowiek. przypisując tę szkodliwą własność oczom z podwójną źrenicą. przypisywano im możność szkodliwego oddziaływania na drugich. w przeważnej mierze opiera się na fałszywej konkluzji: Post hoc. Wierzył w nie sam Cicero. Wierzenie. wymieniam ból głowy lub brzucha w Mało. zaobserwowanym i doświadczonym przez umysł pierwotny. Średniowieczni lekarze nazywali urok fascinum <z rzymskiego fascino) i przypisywali przeciw niemu różnorodne środki lecznicze. jak ból głowy. oczu. upowszechniony był i w Grecji 0aay.aivio) 1 Rzymie (f ascino). W starym Testamencie. Talmudzie i Apokryfach przestrzega się przed urokami. nieszczęśliwe wypadki.dekrety Burcharda z Wormacji (f 1024) itp. stosowanej w logice przedhistorycznej.

. prof.Potwór jednooki t. Glista ludzka (a — d) Wszy Cod 1 — 5) Rozpadający się rak przełyku. Z Instytutu anatomji patologicznej Dr. uniw. Cyklop. z. lwow. Witolda Nowickiego.

w powiatach na pół ruskich: przemyskim i chełmskim). Aby się przekonać. jeżeli pływają. a z tego. udaje się do wróża. gdy węgle padną na dno naczynia z wodą. Tak samo byczkcm. że chory został urzeczony a w takim razie owa próba. czy chleb oznaczający niewiastę. jałówkom. jagniętom kiecką. Szlachta w powiecie płońskim odczynia uroki podobnie jak chłopi: puszczają węgle na wodę.Kujawy — Sieradzkie — Krakowskie — Nad brzegami Lechu. Bardziej skomplikowanym sposobem stwierdzenia uroków jest rzucanie do wody po 3 kawałki chleba i węgli. Jeżeli węgle toną. gdy one pływają. ogierom. że urok jest następstwem czarów.) Jeżeli chory nie domyśla się. wrzuca się żarzące węgle do oświęconej wody. Miejsce węgli zajmują drewienka lub źdźbła. drzy i przewraca się". to uroki są „śmiertelne". wydają bombie. jeśli lecą na dół. 9. wycierają krzyże porciakami. uroki są przyczyną choroby. gdy one płynąc. stwierdza się istnienie uroku sposobem czarodziejskim. "pływające węgle uroków od mężczyzny (W Małoi Wielkopolsce. czy choroba w istocie pochodzi od uroków. nie dwa. „jeżeli chleb tonie. Włosi w Treviso i Belluno rzucają trzy żarzące węgielki na wodę. Spadające na dno trzy żarzące węgle świadczą i w Niemczech (SachsenMeiningen). Z procedur magicznych na czołowe miejsce wybijają się próby z wę glera. -Uzdrowienie ludu" la . Bułgarzy rzucają na wodę 5 węgielków. napełniony wodą zdrojową. na wyspie Lesbos. jaja i tp. nie ma uroków. w Apeninach i in. Pierwszy sposób polega na wrzuceniu do zimnej wody rozżarzonych węgli. obcierając twarz koszulą (mężczyznę koszulą kobiecą. to z innej przyczyny. Gdy „uroki napadają" na bydło. służy zarazem jako środek leczniczy. chudnie i smutnieje w Palatynacie i Siedmiogrodzie. u Żydów w Polsce i Palestynie. kobietę koszulą męską). to chory jest urzeczony. podjęta w celach djagnozy. uznaje się dziecię za przyrokliwe. od kogo był urzeczony: Wrzuca w garnek. albo wreszcie zaczynając od 9 a kończąc na 1. Prusiech. na Podhalu. na Rusi i Litwie). Wypadają one zazwyczaj dodatnio. Rosjan i Niemców. służy to jako dowód urzeczenia. i „trzy dziewięci". „przestaje ono jeść. wyrokują: niewiasta czy mężczyzna rzucił urok. albo mówiąc: nie jeden. Gdy zachodzi wątpliwość. jeżeli zatonie węgiel i chleb. albo: tonące węgle dowodzą uroków rzuconych przez kobietę. jeden prostszy. licząc w spak. trzy okruchy chleba rżanego i tyleż kawałków węgla. że chory dostał uroku. co na dno pójdzie. stwierdzający stan urokliwy. Rozróżniają dwa typy tych czarodziejskich czynności. kłosy. jeśli węgle pływają po wodzie. w liczbie 3. czy węgiel mężczyznę. a ten używa następującego sposobu. nie trzy itd. u Słowienców. Czesi i Chorwaci poczytują dziecko za uroczne. kto go urzekł. w drugim razie spódnicą. to mężczyzna jest sprawcą owego cierpienia". Bydło drzy t pada w Czechach i Niemczech. jak się poznaje czy człowiek lub zwierzę uległo urokowi? Wychodząc z zasady. drugi bardziej złożony. krowy nie doją się albo mleko ich psuje się lub ścina (w Małopolsce.211 w Czechach. a kury w Bourgogne padają. W pierwszym razie doradzają ocieranie spodniami. to urok rzuciła kobieta. aby dowiedzieć się. wykrywający sprawcę uroków. baranom i tp. jeżeli zaś węgiel tonie. wykazują bowiem. klaczom. (Małopolska .

A zajmują s:ę t a k n m leczeniem czarownice i guślarze. ale także za ochronę przed urokami. każą w okolicy Lublina „przepuścić przez o^ień" i dopiero wtedy zabrać do domu. Turcy i mieszkańcy Pendżabu nakładają na kom pstrą uprząż przeciw złemu wzrokowi. Nasza medycyna ludowa. aby obrzydzić widza i wzrok jego uroczny od jarzyny odwrócić. tak i środki lecznicze. Nóz oczyszczony w ogriu jest niebezpieczniejszem od zwykłeko noża narzędziem przeciwko urokom. Lud nasz me gardzi też takiemi środkami. Jak choroby wywołane urokami są natury magicznej. patronki od bolu oczu: Święta Ołylija trzy córeczki miała. (Działdowo). uważa zgodnie z nią za sprawców chorób złe duchy czyli demony. Aby nikt nie urzekł jarzyny. które dają nasze wieśniaczki dzieciom do zabawy. można odpędzić zażegnywaniem. o ile możności najszybciej.. Diuga haftowała. Egipt. szczególnie] n ebezpiecznego u starych kobiet. różne świeedełka brząkadla przy pasach paroDczaków krakowskich i na uprzężach koni. które przeciw nim jest używane. dostaje przynajmniej na jeden dzień każdy. dzwonki przy sankach i na szyji krów. Te i tym pedebne środki ochronne przeciwko czarom. Oczy u r oczne tj. Od złego spojrzenia. Uroki.ię biorą w Płotkiem sitko i na kiju. i za ich plecami palcem lewej ręki kiwa się trzy razy. w powetizu niem obracają. która odpędza się różnemi sposobami i środkami. kto wstawszy z łóżka nie myje się. co zauważono u ludów pierwotnych i historycznych na Wschodzie. Aby go wyleczyć. Siekiera jest środkiem ubezpieczającym od wszelhego zła. Nordhumerland. Jednocześnie wymienia się nazwiska podejrzanych przy którem sitko spaonie z kija. ta osoba sprowadziła nieszczęście. rzucające urok. Amulety i grzechotki. kładą na kiju łajno.242 kto zadał urok. odmawia się nad nim następujące wiersze. jak w ogóle choroby i wszelkiego rodzaju czary. dla dowieuzenia . można się uchionić w ten sposób że zachodzi się je z tyłu. wyrosła z wiary umysłów pierwotnych. aby spadły na ziemię. który n.ebyle czem daje się odpędzić. którzy umieją chorobę „zadać" i ją „odczynić". znaleziony na drodze. Wkładając po raz pierwszy nową koszulę. Jest to widocznie zagrożenie złemu. jak łajanie i bicie celem odstraszenia choroby z uroków (Kalabria. Przedmiot. Trzecia urok odczyniała. a środek ten znany jest ludom wszystkich stre^ na najniższych szczelbach uspułeczniema i u progów cywilizacji. służyły nietylko za ozdobę. przeciw nim użyte. Chateaudun. nie mówiąc ani słowa. które zażegnywacz z Rembowa skierowuje do św. Estonia. urokom w ogóle złym wpływom mają na celu odstraszenie złego ducha. W ogniu oczyszcza się odnalezioną izecz z niebezpiecznych wpływów z ł e g o . Dubroczynnych wpływów żelaza doświadcza lud od kolebki aż do śmierci. „trza bez (przez) rozporek przepuścić. nóż i węgiel z ogniem. . mają również magiczny charakter. to samo czymą Kirgizi i Indowie. a wtedy osobie w tej koszuli uroków już nikt me zada" (Lubelsk e). Jedna prała. Hebrydy). Otylji. Do najpowszechniejszych zalicza się zelazo.

trzeci Duch święty. W końcu odmawia guślarz do trzeciego razu Zdrowaś Marja. trzy córki miała: Jedna prządła. połą od odzienia i okręciwszy nią na wszystkie strony — jak gdyby prała bieliznę — obciera chorego. kto urok rzucił: Jeśliś białogłowski (urok). w końcu odmawia: Zdrowaś Maryjo (Rembów). Amen. Jeśliś płanetny. wleź-że pod szafkę. mówi się: Jeden cię urzekł. a trzech cię odrzeka: jeden Bóg Ojciec. N zażegnać trzy razy dziewięć uroki. (tu zażegnywaczka zwija swój fartuch i jeden fałd) Druga motała (tu zwija drugi fałd) A trzecia urok (zwija trzeci fałd) świętym odczyniała. idź pod czepiec. Amen. W Posłowicach odnoszą zamawianie do Św.243 Wymawiając powyższe słowa nad narzeczonym. A trzecia po świecie chodziła. druga motała. Po odmówieniu modlitwy (Zdrowaś Marja) mówią: Święta Otylja trzy córki miała: Jedna przędła. który urzek dostał. Jeśliś panieński. Druga szwaczka. idź pod obcas.. Zażegnywanie od u r o k u w okolicy Radomia poczyna się od wy wiedzenia. drugi Syn Boży. Zamawia się też następującą formułę w postaci legendy: Szła Mateczka Boża przez las. Jeżeliś kobiecy urzek. Podobne. Urok tak się „odprawia" w Łukowcu mazowieckim i Zo'yni:Po przeżegnaniu człowieka. Jeśliś chłopski. Po wymówieniu ostatnich wyrazów zażegnywaczka rozwija niespodzianie z szelestem fałdy. zażegnywanie uroków zachowało się w Małgoszczu: Święta Otylija. do Przemienienia Pańskiego i do św. idź pod warkocz. Trzecia trzy dziewięcioro uroków odmawiała. poczem potrzykroć obliże językiem czoło i wytrze obrąbkiem od koszuli. Poczem lekarka odmawia znów trzy Zdrowaś Marja. Jeżeliś panieński urzek. bierze zażegnywacz(ka) skrzelę tj. uroki odczyniała. kończy się wezwaniem Matki Boskiej. może nawet pierwotniejsze. i świętej ewanielji. Syna Pańskiego i Ducha św. Wypędzenie uroków zapomocą zażegnywania należy do najskutecz- . spotkał ją Pan Jezus i zapytał: Gdzie idziesz Matu'o droga? idę do tego N. patronki od uroków bolenia. Odczyń-że panieneczko i temu człowiekowi grzesznemu. Amen. Zamówienie to ponawia się trzy razy i za każdym razem spluwa. idź pod ziemię. Jeżeliś chłopski urzek. które „ofjaruje do Matki Boskiej.. wleź-że pod warkocz. Idź tam i zażegnaj mocą Boską. wleź-że pod chustkę. Zofji: Święta Zochfija trzy córeczki miała: Jedna praczka. Otylji".

odmawia s . Chrystusa Pana i Świętych. którą dziecko przedtem na głowie nosiło. Naj Panny. bądź urokiem chłopca czy dziewczęcia. od kogo został urzeczony. z postępem czasu stają się krótkiemi i niezrozumiałemi. żebyście uroki odbiegły od jego członków i żył jego". a środek ten na najniższym stopniu stosowany bezpośrednio. trudniąca się zamawianiem. by ją uchronić od czarów i zapewnić szczęśliwe rozwiązanie. znikła. Uroki i czary można wprost zdmuchnąć. Poczem powtarza się do trzeciego razu następującą formułę: Rosa spadła z nieba na ziemię Jak ta rosa znika. Jeżeli chory domyśla się. . daj zdrowie! U.świadczą pokrewne formuły u wschodnich ludów. Podczas zażegnania tego trzyma się w ręce chustkę. trzeba jeszcze trzy razy powtórzyć następne zaklęcie: „Matko Boska bądź przy pomocy. starannie wytrzeć nim zbolałe miejsce. którego moc czarodziejska sławi już hymn staroindyjski z przed półtrzecia tysiąca lat. idźcie z Bogiem pod obłoki. tein są bardziej złożone. to ma z ubrania sprawcy choroby wziąć kawałek szmaty i trzykrotnie splunąwszy. Trójcy św. Uroki u wszystkich ras można zażegnać lub zakląć żywem słowem. Stara się też pozyskać owe duchy różnemi sposobami: prośbą lub groźbą. idźcie uroki pod obłoki". choć w głównych zarysach do siebie podobne zażegnywania a na każdą chorobę używa się innej formuły. a czynność ta należy do najstarszych. uroki! odejdźcie od piersi. i dodaje Amen. zaklina zazwyczaj w imię Boże.oki.244 ieiszych środków lecznictwa ludowego. najprymitywniejszych środków terapcutyki ludowej. A jak z chłopa. na zakończenie odmawia się psalm 91. tak niech zniknie ten urok i rozwieje się w powietrzu. które słowem lub wzrokiem urzekły (tu wymieniają imię urzeczonego dziecka i jego matki). którego germański Medizinman odpędzał od chorego krzykiem czy głośnem wołaniem przy pomocy jakiejś formuły. Przywiodą jeszcze jeden przykład: „W imię Ojca i Syria i Ducha św. rozwiała się w powietrzu. Po odmówieniu tych słów żegna się krowę krzyżem św. Znachor lub znachorka. albo Berufen) i środek przeciw nim używany (Unberufen. Amen Uroki. U rozmaitych ludów mamy różne. Oto przykład zamawiania żydowskiego w tłómaczeniu na język polski: „Zaklinam was uroki. Otu przykład zażegnywania bydła na Mazowszu: Aby ochronić oczarowane bydlę od szkodliwych wpływów „urzeku". Wymówiwszy to szeptem. W Australskiej kolonji Victoria medicmen — tyle co nasz czarownik — dmie na ciało brzemiennej. Najprostszym i zapewne najpierwotniejszym sposobem usunięcia szkodliwych skutków uroku jest starcie go. których pomocy wzywa przeciw złym duchom. z postępem kultury spadł do znaczenia czczej formułki. uroki I jesteście od Pana Boga zesłane. urokiem mężczyzny czy niewiasty. Jak dowodzi nazwa niemiecka uroków (Beschreien. albo Unbeschreien). sprawcom choioby. Z kogoście postanowione? Od kogoście zesłane? Czyli z kobiety—idźcie pod płanety. Czyli z dziewki—idźcie pod wieniec. ę nad niem Oicze nasz z opuszczeniem słowa: Amen. jakiemikoiwiek jesteście. a nawet wprost wypędzeniem. dlatego taka ich obfitość na ziemiach Polski." Że te i tym podobne zażegnywania pochodzą z odległej starożytności . Formuły te im starsze. co wskazuje na długie wieki ich życia. przyp-sywano tę chorobę demonowi.

mówiąc: Bądź łaskawa! Zwierzątko (szczenię. Dk odwrócenia grożącego nieszczęścia dc trzeciego spluwa się . wokoło mme opluł z emię dla odpędzenia tej cnoroby. eć: „Jeden urzekł.ę.azu (Tarnowskie). kobieta wiejska (z Zabrzeza). a dla tem pewniejszego skutku.ychowie stajnię lub oborę. ale w ogóle na duchy. że spluwanie może duchy odegnać od osoby. Jeżel. świnie nie chcą żreć. winien. powtarza to się trzy razy. „Na psa uroki"!Jeżeli bydlęciu patrzą w zęby. Gdy koń lub krowa otrzepuje się. poczem się spluwa czyli wypluwa ów urok na wszystkie cztery strony. które straciłoby mleko lub wyglądało chude. io zapewne jc kto urzekł. Dobrze. d ę tego przy rodzeniu się maleństwa spluwa się na n. obc*erając niemi również po trzykroć czoło. co ie ma spotkać. Ślina ma władzę oczyszczającą. spluwają mu po trzykroć na pysk.d. Liatego aby się ustrzec przez cały dzień od uroków.) podziwiane zdycha. aby się przekonać. Źe ślina i spluwanie ma wpływ nie tylko na uroki. bo „otrzepuje s i ę z b i e d y " r wtedy gospudarz. W celu zabezpieczenia się pizeciw urokom. Gdy kura jest dzika. a gaździna niczegoby się me dochowała. to chcąc odwrócić to nieszczęście od siebie.i uizec bydło. eden z wieśniaków przy odmówieniu pewnych formuł tajemnych.245 a urok po zamówieniu przez chorego trzech „Zdrowasiek" niezawodnie ustąpi. Wrona jeżeli zakracze nad kim. co ma odpędzać uroki. nasiępnie w prawą i lewą stronę i powiedzieć: „Na psa urok" lub . Kto zas dostanie uroków. aby cdczynic uroki zwierzętom lub roślinom. zrobione na Boż . Spluwanie leczy też choroby wynikłe z urzeczenia.e po trzykroć i mówi: „Na kota suchoty". spłynęło na ziemię". ile ma lat. spluwa się trzykroć. nie siedzi na grzędzie i me da się chwycić — pluje jej gaźdina trzy razy pod skrzydła. w ogóle cncrego miejsca. Ina czej mógłby swoim złym wzrckier. Pierwszego kwiczo_łę ułowionego w sidła. że zdrowe będzie. świadczy przysłowie polskie: „Fluń na marę!" Przysłowie to bierze początek z przesądu powszechnego.Bez uroku" (Nieuroki). np. pluje po trzykroć rano na dołek (dolną część koszuli) i trzy razy nim po czole pociera. spluwa się trzy razy i mówi: Na psa urok! A tem zaklęciem przenosi się uroki na psa. to znak. Sam tego doświadczyłem na sobie opowiada K. też popluć paznokcie i trzy laz niemi otrzeć oczy urzeczonego. Wójcicki w Przysłowiach narodowych Warszawa 1S39 — Gdy byłem słaby. raz przed siebie. aby nie dostało uroków. Nie chcąc urzec dziecku. Rożne są sposoby odczyniania uroków. źrebię. mówiąc mu „zdrów!" spluwana ziemię. ma jeszcze po tein opluciu powiedz . należy spojrzeć w górę i splunąć.ę do cebrzyka i miotła się robi nad nim krzyż. splunąć trzy razy na ziemię u progu stajni. w ogólności osobie iub rzeczy pierwszy raz widzianej. wieśniaczki od Gdowa —na wychodnem z domu—powluwaią palce ao trzeciego razu. dlatego pluje s. trzech odrzecze" i przeżegnać s. Tych samych albo podobnych sposobów używa się. „abywszelkie nieszczęście. ze spoglądając pierwszy raz na dziecko. Gość zwiedzający w Ar. Powszechny w Polsce panuje zwyczaj. a po tem zaklęciu uroki zczezną. cielę itp. Do najpierwotniejszych należy obcieianie lub oblizywanie czoła.Wł. nim spojrzy na bydło.

z którą one nijako spływają. Lud w Styrji zaleca przeciw urzeczeniu zlizanie prawego i lewego policzka dziecka. opluwają w Szkocji albo dają jej oplute ziarna jęczmienia. wogóle chorobę razem z przedmiotami do niej rzuconemi. Wiadomo. myją się i piją wodę. Czecho-Słowacji. W Mało. (Kieleckie). pluje do trzeciego razu w stronę bydlęcia. że między czynnościami. niemającą mleka. Urzeczonemu dziecku matka zlizuje czoło po trzykroć. — a ma być ich trzy — i zamki u drzwi trzy razy wodą pociera. oczy w ogóle twarz osoby. na którą rzucono urok.i Wielkopolsce. Zmywanie przyroku wodą należy do najdawniejszych i często używanych przez nasze włościanki środków. zabronionemi w sobotę. ale także wśród szlachty. „oblizują trzykrotnie. zwłaszcza zaściankowej. by nie urzeć krówce. leje poza siebie. W starożytnej Grecji stare kobiety zlizywały czoło urzeczonego dziecka językiem. Petronius i Plinius przytaczają przykłady leczenia następstw złego wzroku pomazaniem śliną. wymieniono wyraźnie pomazywanie powiek śliną. Wystarczy podziwienie ze strony sąsiadki. W tym celu zmywają nietylko głowę chorego. aby odczynić urok. indyczkę lub kurę. Uroczyciela na Korsyce prowadzą do urzeczonego dziecka i każą mu napluć w usta. ma je przed odejściem opluć. nie chcąca być pomówioną 0 rzucenie uroku. ręce i nogi po 3 razy wodą. Dlatego szlachcianka. odszukują czarownicę i zniewalają ją opluć go po trzykroć a boleści ustaną. ale i zwierzęta. a przychodzi do zdrowia. pod- . Lustracja zapomocą wody odbywa się następującym sposobem: Wróż albo wróżka obchodzi izbę trzy razy do koła. zabiera ona urok. Litwy. A ulegają im nie tylko ludzie. w ręku mając garnek w wodą. Wiara w uroki panuje nie tylko między ludem. oblewa nią lub kąpie w niej. spluwając za każdym razem" czoło. pieniądze 1 tym podobne przedmioty. oblizywaniem i pluciem. które skutkom czarów zapobiegają albo je leczą. albo sąsiedzi naplują do naczynia a znajduje się w niem ślina uroczyciela i temi plwocinami smarują osobę lub zwierzę w stanie uroczenia. Szlachcianka. itp. dla szczęścia powinno się opluć. w której się zaparzyło ziele czyścowe i jeżeli płyną po niej czarniawe szmateczki (osad). na którą czarownica rzuciła uroki i z tego urzeczony dostanie silnych boleści. Gdy plemieniec z Ungoro i Ugandy (krajów położonych u źródeł Nilu) zje potrawę. który został zmyty. przypatrując jej się uważnie. aby u r z e ć cielęta. Przyczyną uroków bywa najczęściej chciwe wpatrywanie się lub zdziwienie. jak ważne znaczenie w wierzeniach i w lecznictwie ludowem ma woda bieżąca.246 Narodzenie. Krowę urzeczoną. . Gdy obcy chwaleniem dziecka greckiego rzucił na nie uroki. że to pływa ów przyrok.Posługują się nie tylko przeciw urokom ale i innym chorobom bieżącą wodą. Daje się z niej pić. s Ł aje potem przy każdym progu. w Lubelskiem. aby było zdrowe. Podobny zwyczaj istnieje na ziemiach Rusi. poczem spluwa to poza siebie. n a Mazowszu. Nasze wieśniaczki. Przeciw urokom posługuje się lud nasz śliną. ale gąski to się pani pięknie chowają". zobaczywszy po raz pierwszy piękne gąsięta. mówią. podobnie jak kobiety wiejskie innych krajów. a nawet przedmioty martwe. do której wrzucono węgle. U Hebrejów było tak powszechne używanie śliny jako środka leczniczego. mówi: „Na psa uroki. ale też twarz. W Irlandji pomazuje się śliną czoło urzeczonego.

ręce 1 nogi trzy razy. wzięty z polewanki. Poczem patrzy się. Chcąc usunąć złe skutki takiego uroku. trzej cię uzdrawiają". którego otwór musi być zwrócony w kierunku biegu rzeki. wrzuca go do garnka. a potem wylewają ją pod trzy węgły jego domu. a wciągnąwszy w siebie powietrza. resztę zaś wody z kamykami wylewa przez głowę. gdzie się trzy potoki schodzą. Albo „rzucają trzy rozpalone węgle do wody z prędu t. zwanej poprędową. za siebie. Zażegnanie pojedyńczego uroku jest łatwe. nabierają do skopca wody w miejscu. wrzuca się drugi kamyk i mówi: „urzekła cię baba". Sanocki). wreszce niżej wody wrzucając trzeci kamyk. j. Kolejno je do wody w skopcu rzucają. Aby zmyć uroki. tylko wrona zjadła ze słomą. a jeżeli trzecia—od kobiety. skoro urok został odczyniony. popija wody ze skopca i trzy razy w tę wodę spluwa. Wreszcie podaje naczynie z wodą urzeczonemu. czy przy oznaczającym chłopa czy też babę lub dziewkę. kiedy się ta kropla z kroplą zejdzie. urok pochodzi od wiatru. wody z niego potrosze ulewa. wrzucają leż do garnuszka z wodą żarzące się węgle. a zstąpiwszy nieco niżej za prądem wody. czy za wrzuceniem kamyka woda nie zapieni i kiedy. Lud nasz utrzymuje. a uwolniony od uroku ucieka do izby. aby go odczynić. obmywa się tą wodą i obciera własną koszulą. Na tej drodze dowiaduje się chory. wodą tą obmywają trzykroć twarz i oczy choremu. który pociąga do trzeciego razu.247 chodzi do komina i tu mrucząc coś pod nosem i przychylając po trzykroć naczynie. naczerpniętej z rzeki i żegnają każdym węglem trzy razy chorego. 0 wiele trudniejszą jest sprawa z potrójnym i dziewięciorakim urokiem. Obciera się potem odzieżą z lewej strony. dobywa się z wody kamyczek i wśród słów „urzekł cię chłop". że urok należy natychmiast ugnać (zażegnać) czyli odczynić. resztę zaś wylewają przed domem mówiąc: „Niech się wtedy ta szkoda stanie." Poczem garnek przewracają do góry dnem i dopiero wtenczas go biorą. kto urok uczynił. kto rzucił urok. poczem myją go tą wodą. Mający urok zmywa wodą ze skopca twarz. którą wylewają na konewkę. pije chory wody do trzeciego razu. Gdy pierwsza kupka „zakipi". a czem bardziej „wreją" (wrą) owe kamienie rzucone do wody. wymawia: „urzekła cię dziewka". tem cięższe są uroki. Aby się zaś przekonać. w kawałki a ułożywszy je w trzy kupki. aby zaś kto inny uroków nie dostał. Następnie tłuką kamień. Po tym procederze i zmówieniu przez chorego trzech Zdrowaś Marjo do Przemienienia Pańskiego. po przeżegnaniu wody nabiera się jej nieco do garnka. Oto jak się w okolicy Brzozowa odczynia zadane uroki (zaziora): Do szklanki zimnej wody wrzuca się białko z świeżo 'ozbitego jaja i patrzy. wylewają tę wodę na strzechę. część jej wypija sam chory.Po tej czynności chory zasypia i budzi się zdrów (Ropczyce). co się z owego białka z wcdy utworzy ab . Do sympatycznych środkćw ieczenia uroków należy odczynianie zapomocą rozpalonych kamieni narzuconych do wody. Aby zdjąć uroki (w Jaćmierzu pow. wymawia się jednym tchem dziewięć razy: „Trzej cię urzekli. nie oglądając się. gdy druga — od mężczyzny. przewróconą d r e m do góry/ Wodą tą obmywają urzeczone części ciała po trzykroć. obmywa nią twarz i odwrotną stroną koszuli obciera. trzeba na niego w ten sposób nastroić: Idą do wody bieżącej. urok us'ępuje.

na Mazowszu. w razie przeciwnym nie będzie się darzyć. oblewa ją wodą do trzech razy przez głowę kobieta. Aby zabezpieczyć bydło od uroku. do której wlano białko. włościanka ruska opluje je trzy razy. W końcu dają urzeczonym tej wody do picia. będzie się chowało. zalewają oczy. W tym celu zakrapiają nowo kupionemu bydlęciu oczy lub zlewają je pomyjami. (Jawornik). lub ocap chaty. otwór pieca. żarzących węgli. na śmietnisko (miejsca oświęcone). Jeżeli np. zakrapiają mu oczy. uciąć mu piór ze skrzydeł i okadzić niemi urzeczonego. Po wrzuceniu jaj. karcił używanie do czarów i zabobonnych . Przechodząc przez rzekę. kłódki i tym podobne żelazne przedmioty. aby uchronić ją od uroków. W Iwoniczu gdy przyprowadzą świnię. odbyty. w b. piersi lub pulsy. Wyprawiając je na sprzedaż. w pole albo tam. gdzie nikt nie chodzi. mówiąc: . aby go kto nie urzekł. w piec. chleba albo innych przedmiotów do „żywej" wody. z tą różnicą np. a parobek rzuca mu pod nogi garść śmieci. (Korczyna).. Po przepiciu i wypłaceniu przez kupca gospodarzowi rogowego (przy zakupnie bydła) lub kopytkowego (przy kupnie koni). odczyniająca zobaczy coś podobnego do koguta. dla zabezpieczenia od uroku. Bydlę kupione kropią w Zakopanem wodą święconą. podobnie jak ludziom. Jeżeli się otrzęsie. resztą wody obmyć twarz i zjeść usmarzone pozostałe żółtko. lub kropią je . może rzucić na nie uroki. zwłaszcza gdy wiele ludzi patrzy jak je przyprowadzają. na węgły. że ludzie piją wodę używaną do odczyniania. kropią święconą wodą.jak w Krakowskiem — urzeczoną osobę. Kujawach. przelewają tę wodę przez pierścień ślubny.248 poznać przyczynę uroku. wprowadzając kupione bydlę do stajni. 1 urzeczonemu bydlęciu obmywają łeb. Czerwonej Rusi. zazwyczaj przed pojeniem. dają jej chleba z zielem święconem i kropią wodą oświęconą trzy razy a przeprowadzając przez rzekę. „nienapoczętej" albo „z prędu". „aby nie padł na nie urok". a parobek gdy wchodzi koń lub wół. Nasz lud zabobonny używa do dziś wody święconej w celach nie mających nic wspólnego z religją katolicką — w duchu lustracji pogańskiej. odczyniającą wodą tą zmywa się urzeczonemu twarz. oblewają mu głowę wodą do trzeciego razu. również pokrapiają. Przedtem zaś musi chory napić się nieco wody ze szklanki. skronie. ocierając lewą stroną koszuli. a resztę wylewają w kąty. przyczem gospodarz spluwa trzy razy. w rzekę. Galicji. Pojąc lub obmywając urzeczonych na Białorusi. dlatego gospodynie chcąc temu zapobiec. popluwają bydłu po trzykroć do wody. każe go schwytać. zakrapiają mu oczy. gdy zwierzęta nią się po trzykroć oblewa.Na psa uroki"! Gdy krowę latującą prowadzą do byka. Kto na widok pięknego bydła dziwuje się. Wyprowadzając bydlę na jarmark. na Wołyniu. tyleż razy przynosi do stajni królewskiej i tylekrotnie obmywa wymię pianą rzeczną. gdy przeprawią je przez pierwszą rzekę. Uroki odczynia się zwierzętom. Zapalenie wymienia leczą następującemi środkami mistycznemu Nabiera się po trzykroć wody rzecznej w skopiec. „aby uroki poszły za wodą". oczy. poczem je ociera koszulą. lub też gospodyni popluje je trzy razy i ociera lewą stroną koszuli. Z obrzędem tym spotykamy się w Wielkopolsce. aby je dobrze sprzedać (Osieczany). Już synod prowincjonalny 1248 r.

lub drewienek i po wygotowaniu obmywają nią potrzykroć „w krzyż" czoło urzeczonego dziecka. aby tym sposobem potrójnie wzmocnić skuteczność wody. oda ta ma być czerpana przed wschodem słońca z potoku. co powtarzają trzy razy. przyczem zamawiają je temi słowy: „Jak ta woda spływa. Oczarowaną złemi oczyma krowę w Belluno poją tajemnie o półn o c y . trzy razy po dziewięć okruszyn soli i węgle a odmówiwszy zażegnanie. do której wrzucono dziewięć szczypt soli i opluwa się je zamawiając słowami: „Uroki z ócz ulatujcie na pustynię"! Poczem wodą tą obmywają zawiasy trzech drzwi. poczem dają dziecku dziewięć wspak liczonych kropel tej wody do picia. W średniowieczu obmywano urzeczonego osobnika potrzykroć wodą czerpaną w milczeniu z rzeki. w głębokiem milczeniu. Ile wody przepływa przed tobą. Cyganie na Węgrzech idą przed wschodem słońca do rzeki. dają mu jej trzy razy do picia. zaczerpią wiadrem wody do trzeciego razu i wrzuciwszy do niej chleba i popiołu gotują. wrzuca do kipiącej wody i kąpie w niej dziecko. Oczarowane złem okiem bydlę kropią wodą czerpaną z trzech źródeł. poczem obmywają tą wodą urzeczone dziecko i proceder t e n trzykrotnie ponawiają. . że choroba spływała z wodą. rzeko. płyń! Dziecię. Osobę urzeczoną w Albanji kropią wodą zaczerpniętą w milczeniu. rzucają w Schasburgu 9 ździebełek.249 praktyk „wody chrzestnej". zanurzają głowę w wodzie. idzie z niem na cmentarz. Cyganka (w Siedmiogrodzie) idzie z urzeczonem dzieckiem nad rzekę a skłoniwszy jego główkę najbliżej wody. Oby dziś jeszcze się zapadł. Gdy dziecko żydowskie w Jeruzalemie dostało suchot z urzeczenia. wodą zaczerpiętą pod kołami młyńskiemi. w tajemnicy i pod wezwaniem Trójcy św. zamawia je temi słowy: Rzeko. i wierzono. w której zanurzają pokrzywę. Urzeczone w Syberji dziecię umywa się w wodzie. a u . Do wody. W Turyngji obmywa się urzeczoną krowę albo kropi się ją wodą. tak niech ci uroki zczezną". dotyka dziewięciu grobów. w Senegalu chcąc osłabić skutki złego wzroku. poczem wodę tę wylewają na rozstaje. czerpanej w rzece „z prądem". albo przed wschodem słońca. Prorok Mohamed nakazywał urzeczonego i urzekającego umywać wodą. która uroki niszczyła. patrz na dół i w górę. w której kowal zanurzył kilkakrotnie rozżarzone żelazo. uszczknie z nich garść trawy. który cię temi oczyma urzekł. Urzeczony w Szkocji bywa nagle oblany wodą. wrzuca w nią nóż. Gdy matka u Słowaków przekona się. idą z niem kobiety w południe na rozstajne drogi i kąpią tu dziecko w wodzie zaczerpniętej pod kołem młyńskiem. Oczarowanego przyrokiem w P e n d ż a b i e uderzają gałęzią drzewa mango i kropią wodą. w której gotowano ziele conyza caerulea. że dziecko jej urzeczono. pokrapia osobę urzeczoną i daje jej trochę tej wody do picia. Wieśniaczka na ziemiach ruskich naczerpie wody z rzeki o świcie. Tyle niechaj ma w oczach Ten.

za wodą czuł się bezpiecznie człowiek i zwierz prześladowany. używanemi do kadzenia. bylicą i lubczykiem. zmy- . który rzucił urok. Gdy krowę w Estonji urzeknie czarownica. a dym. połyka chore dziecię. W pogoni za zdobyczą i woda miała być skuteczną ochroną. mającemi silną woń. W obrzędach odczyniania uroków lub zażegnywania ich ważną odgrywają rolę: włosy. Do najbardziej rozpowszechnionych sposobów odczyniania uroków należy okadzanie chorego Bożem drzewkiem. Uroczonego leczą na Kujawach. Na Litwie okadzają bydło w stanie urocznym najczęściej smrodzeńoem (asa foetida). Mieszkańcy po prawym brzegu Wisły. Dym. podają do wypicia choremu. paznokcie. Albo każdy — ile jest osób w domu — ma ściąć gospodyni parę włosów nad czołem i temi okadzić chorego do trzeciego razu. z których się owe pisklęta wylęgły. natychmiast słabość ustępuje". należy okadzanie osoby. paląc nadołek koszuli uroczyciela. Tej ostatnej rośliny pustą łodygę „zatlewają" na jednym końcu. Gdy gospodyni ruskiej na Wołyniu złe oczy sąsiadki rzucą uroki na dzieżę i wskutek tego zepsuje się ciasto chlebowe. są włosy tego.250 W starożytności myto się w tym celu wodą. Urzeczone pisklęta okadzają Białorusini skorupkami jaj. części ubioru — zastępujące również osobę — Na tych przedmiotach odbywały się czary i zamawiania. (Odzienie. Walnym środkiem przeciw urokom i innym chorobom jest okadzanie. w której moczono dziki szparag. gospodyni sypie mąkę żytnią i puch gęsi na rozżarzone węgle i dymem tym okurza dzieżę. ale także u Indów i Persów. aby tym sposobem zawładnąć osobą dotkniętą urokiem albo uchronić ją od złego wzroku. wyrzuconemi na brzeg rzeki. która oczyszcza zobojętnia czary i chroniod uroków. a myśliwi okadzają oczarowaną strzelbę słomą i sianem. a przedewszystkiem częściami ciała ludzkiego. podobnie jak obce lecznictwo ludowe posługuje się też przeciw urokom zwierzęciem i jego organami. Nasze. Haur w swym „Składzie abo skarbcu"(1693) radzi okadzać urzeczonego konia mirą. które w tym celu palą lub zakopują nietylko u ludów europejskich. Jeżeli między włosami. które każdy z obecnych sam sobie z nad prawego oka obcina i dobrowolnie na ten użytek daje. okadzają urzeczone dziecko włosami z ócz. powstający przy ich spaleniu. Środek ten ma pochodzić z czasów barbarzyństwa. Do najczęstszych praktykowanych przez lud nasz odczynianiem. który urok sprawił. powstający przy spaleniu tych włosów. W ziemi Krakowskiej okadzają urzeczonego włosami tego. zmieszany z wodą. a popiół z tego. podobnie jak włosy. ma chory — ile możliwości — połykać. Obok wody zajmuje ogień — w każdej postaci —ważne miejsce w terapji uroków. Stąd w przeżytkach wierzeń odgrywa wążną rolę woda. zastępują tu osobę rzucającą uroki). Do tych ostatnich należą włosy i paznokcie. Z czarów. zwłaszcza roślinami. uważanemi za siedlisko duszy. kadzidłem. a drugim końcem wciągają dym w siebie (Zakopane). używanych tamże wcelu odczynienia uroków. wymieniają następujący środek: „Chorego okadza się włosami. zwierzęcia domowego lub w ogóle przedmiotu oczarowanego wzrokiem.

znalezionej w prochu. „Gdy brzydke oczy" urzekną dziecko w Meklenburgu. Młodzieniec robiący zdjęcia w AAytilenie uroczony został przez podziwiające go Greczynki. w Hiszpanji i na Malcie okadzają oczarowane dziecko kawałkiem odzienia uroczyciela.Złe oko trafiło mię na schodach. (używane jako przyprawę do potraw) na żarzące węgle. W Szlezwiku okadzają wieczorem uroczoną krowę. W imię zawistnego. Gdy dziecko żydowskie w Jeruzalimie zostanie urzeczone.251 wają skoDiec kipiącą wodą i okadzają go dymem z licopodium clavatum. złe oko trafiło mię w izbie. odmawiając zamówienie tej treści: Owiewam Cię w imię Boże. jakby wypędzały owe zle oczy za drzwi. a b>orąc w jednej tęce naczynie z żarzącemi węglami (bassat nar). rzucasz . Na kogo. oko. które tu z hebrejskiego tłómaczę: W imię oka. a unoszącym się dymem okadza ze wszech stron dziecko. dodawszy dziewięć ziarn. Oko zawistnego (sąsiada. Dlatego w Frankonji kadzą obrzydliwą asa foetida. wnoszą o osobie. w Turcji dorzucają do tego goździki. Poczem rzuca w ogień trochę wody. W Alzacji i Piemoncie używają w tym celu silnie woniejących ziół. która rzuciła przyrok. i co twoja moc. a przv którem słowie zaczną gwoździki w ogniu pryskać. a gdy ta zasycze. w drugiej kadzidło. W Szkocji. Babina. I Turcy okadzają urzeczonych. Św. spalone. których złe duchy nie znoszą. poczem bierze nieco prochu z czterech kątów izby. to służy do odszukania sprawcy uroku. stara kobieta odczyniła te uroki. Z kształtu grudek czy roztopiorej masy. Eljasza itp. złe oko trafiło mię w serce"itp.swój ogień i swój żai? Oko cdpowiedzia'o: O Salamonie. Wszystko złe niszczy. Syrji palą włosy i płatek z ubrania sprawcy urzeczenia. etbachhur. Oczarowaną złem okiem tkaninę powoduje okadzenie całego warstatu tkackiego odchodami kurzemi. znak to. skopiec i maślnicę. przesuwając mu nad głową po trzykroć naczynie z kadzidłem„ w krzyż". ale czysra. na pięknego młodzieńca . dorzuca siedm ziarn jęczmienia i trochę włosów od obecnych albo przynajmniej nitkę z ubrania podejrzanej o rzucenie uroków osoby. rzuca je na ogień. W Malej Azji palą w tym celu kawałek sukni osoby. wyszeptawszy z a żegnanie po grecku: Jezus Chrystus zwycięża. jeżeli się nie mylę: oliwki. kobiety okadzają kołyskę i powijaki dziecka parą dziewięciorakich ziół. Przyczem zamawiaczka zażegnywa pacjenta: . Powtarza te słowa biorąc trzy szczypty mąki. bierze szczyptę soli i zamawia je temi słowy. znajduje zastosowanie tz. a obecne przy tym obrzędzie kobiety robią ruchy rękami. to iest okurzenie. używając następującej formuły zamawiania: Salomon zastał złe oko w pustyni 1 zapytał: Co ci jest oko. W imię wzroku. gościa) niech będzie wybite. która rzuciła uroki. że oko wroga uszło.

Oto jeden z niezliczonych przykładów: Odczynianie uroku na małopolskiej wsi odbywa się w ten sposób: Pręt. W Indjach okurzają dotkniętego przyrokiem ziemią z rozstajów. część zwęgloną odtrąca się prawą ręką nad szklanką wody. u Indjan dymem tytoniowym. wyrwany z miotły. A uważa się. składa swoją broń w pokorzeZamawianie kończy się następującym zwrotem: Ih! Gaszę oczko ogieniaszkiem. paląc go w płomieniu świecy. solą i uświęconem storaksem. Do najczęstszych wśród ludu polskiego zabiegów czarodziejskich przeciw urokom. poczem chory przeskakuje siedm razy przez naczynie z kadzidłem. boleśniejszemi od batoga i przed oczyma mężczyzny. u Greków dymem siarki. przed oczyma chłopca. a gdy węgiel ten wpadnie do wody. dotkliwszemi od siekiery. zamawiając temi słowy: Ochraniam cię przed oczyma dziewczęcia.— Okurza się nie tylko dzieci. plucie. Bóg ojciec. u Żydów zasuszonym nępuszkiem noworodka. trzyma się w lewej ręce. wodę. Wkońcu okadza się podejrzaną osobę uroczyciela owem uświęconem kadzidłem. Następuje zaklęcie Salomona. ścieranie. nie mówiąc Amen. Syn Boży i Duch święty). Tu następuje przydłuższe zaklęcie oka. Plemię Omuambo w południowo-zachodniej Afryce przerzuca dziecko w stanie urokliwym przez ogień zapalonej w tym celu słomy. co poszło na dno szklanki: jeżeli węgiel. Niech Pan Bóg przeklnie. zmieszaną z solą i pieprzem. powtarzając. Że nie będzie dla ciebie żadnego wybawienia. (t. przed oczyma kobiety. godło muzułmanów. Nie masz żadnego pożytku dla ludzi. które wychwalając M a h o meta i Księżyc. gdy się obudzi i raczkujeJestem burzycielka pałaców i budowniczka grobów. Następnie wrzuca się w wodę kawałek chleba. kłującemi bardziej od gwoździa. który pozbawia brzydkie oko wpływów złego. ostrzejszemi od scyzoryka. to urzekł chłop. robi się nad nią trzy krzyże i żegna. albo prochem zebranym z trzech progów. żywe srebro i o!ów.252 I na nowonarodzone dziecię. które nie modliło się wedle Mahometa. bydło. ty nie masz żadnej [mocy. Okadzanie należy do najstarszych środków w medycynie ludowej. należy „złożona1" praktyka oczyszczania uroku przez ogień. j. Tak spala się i wrzuca w wodę naprzemian trzy razy po kawałku węgla i chleba. Zażegnanie zaś opiewa krótko: „Jeden mię urzekł. A oko. a praktykuje to się u ludów historycznych i barbarzyńskich. Ja wyleję na cię. o oko. co przy wrzucaniu węgla. W Azji południowej okadzają dymem z kamfory. Rzecze do niego Salomon: O oko. . ale nawet przedmioty martwe. zażegnywanie itp. trzech mię odrzecze". I rzucę ciebie do głębokiego morza. Ogień niech zostanie jak był. Twarz i nogi urzeczonego okadzają korzeniem fasouh i garścią soli. w przedchrześcijańskiej i współczesnej dobie. w Indjach południowych zwą to Arati. Egipcjanin okadza istotę uroczoną kadzidłem.

Tahiti i in. że korale bledną na osobie chorej z urzeczenia. na Madagaskarze. Diagnostyka tego rodzaju należy do kategorji amuletów. Gwinei. dla ubezpieczenia się przed urokami. Na Kujawach włościanki noszą czerwone wstążki we włosach. to urok rzuciła baba. Chinach. A więc naczelną zasadą naszej . Cyganów. uważanych za przyczynę choroby.—Do najpopularniejszych sposobów zapobiegania urokom na dzieci i zwierzęta domowe należy u nas noszenie na szyi czerwonej tasiemki lub wstążeczki. Estończyków. Nie tylko wśród włościan. Z tych samych przyczyn tracą swój kolor jagody noszone na szyji dziatwy w Bombay. w Syrji. Po zachodzie słońca wylewa się urok na dach chaty. t. Włościanki ruskie na Pokuciu wiążą ną szyji dziecka charasówki i wplatają je krowom do ogonów. Szkocji. Japonji. Szklankę z odczyniającą wodą stawia się na oknie. nazwanych indykatorami. Poznańskiem i in. albo podobnych środków magicznych. Czerwoną wstążką obwiązują w Prusiech szyję cielaka. Hiszpanji. Finów. Bengalji. Dzieci na Śląsku obwiązują lewą rękę czerwoną wstążeczką.Anglji. Pierwotna metoda lecznictwa ludowego opiera się na następującem rozumowaniu: Skoro choroba jest skutkiem jakowych czarów. a gdy wychodzą z bydłem na sprzedaż. Niemowlę czeskie. Danji. szklankę stawia się do góry dnem. które pod wpływem urzeczenia czernieją. na karku lub rogach bydła. ma na szyji czerwoną tasiemkę. w Maroko. opryskany i napojony tą wodą. Źdania lego był znany w 16 w. w prawą i lewą stronę. Tatarów. spluwając za każdym razem przed siebie. Francji. że „czerwone korale pod wpływem fascynacji (uroków) tracą swój blask i stają się blade". Turków. Rumunji. Szwecji. Poczem odczyniający urok nadpija potrochę wody ze szklanki i przed każdem upiciem spluwa przed siebie w prawą i lewą stronę. na dworze i ucieka się do izby. matematyk i medyk włoski Cardanus. Grecji. wogóle posługiwanie się czerwonym kolorem przeciw czarom znane w Szwajcarji. dlatego. Styrji. w Małopolsce. Kuma u Wenda w Łużycach wiąże chrześniakowi rękę nicią jedwabną koloru czerwonego. Flandrji. koralami itp. że podobnie jak niektóre substancje w chemji zmianą barwy oznajmiają nastanie reakcji. ociera się trzy razy. j.253 rdy chleb. Podczas tej czynności chory. górach Kruszcowych. który twierdził. przypominający krew. albo okryte bywa czerwoną chustką. niesione do chrztu. Jugosławji. w Brazylji. upija trzy razy nieco wody z uroku. nie oglądając się za siebie. przywiązują mu ją do rogów. trzy razy pryska nią w twarz urzeczonemu. Włoszech. na Podhalu up-zęż koni zdobią płatki czerwonej materji. to jedynym sposobem jej usunięcia może być tylko użycie przeciwnych czarów. Kolor czerwony. białe orzechy. takich samych. na weselach i uroczystościach. który dotykając ustami brzegu szklanki od lewej ku prawej stronie. Przestrzegają tego zwyczaju ha Mazowszu. Siedmiogrodzie. W Szkocji noszą dzieci na szyji. na Węgrzech. Czerwone wstążeczki około szyji lub ręki dziecka. Spotykamy się z przedmiotami (suknem. ale także mieszczan utrzymuje się mniemanie. Indjach.) czerwonego koloru w zwyczajach i obrzędach oplatających najważniejsze chwile w życiu: przy narodzinach. u Żydów. Egipcie. Austrji. Mniemanie to podziela lud w Anglji. od najdawniejszych czasów poczytywany był za czarodziejski.

którem się trudni zawodowo krwiarz w Pierzchowie. bo pojęcie to obce jest umysłowi pierwotnemu. powszechny w Polsce. kiedy za sprawcę choroby i nieszczęścia uważano ducha. Polacy na Podolu utrzymują. Na „darcie" w rękach. Puszczenie krwi uważają powszechnie za rodzaj prezerwatywy od wielu chorób. uświęcona tradycją. nie odróżniają np.—Mamy znakomite studja nad urokami pióra następujących autorów. darciem lub łamaniem w kościach. o ostrości krwi. takim amuletem ocznym przeciw urokom posługują się na Cyprze. Seligmann der Bose Blick und Verwandtes. artretyzmu od reumatyzrnów. Stanisław Poniatowski Uroczne oczy Wiedza i życie.254 i obcej medycyny magicznej jest od najdawniejszych czasów. Reumatyzm. do czego tak dalece się przyzwyczają. Nasi włościanie — jak w ogóle ludy europejskie — mają o chorobach krwi i organizmu niejasne wyobrażenia. jak mieszają podagrę z postrzałem. ischias z kołtunem itp. do których odsyłam czytelników: Marja Barthel de Weydenthal Uroczne oczy. Choroby krwi. Warszawa 1927. co miesiąc „idą na krew". lub tym podobnych oczu. że niektórzy przy najlepszem zdrowiu. choroby mięśni od choroby stawów. powstaje w mniemaniu ludu lubelskiego przez nastąpienie robaka. toczącego drzewo i ziemię lub nasłanie djabła przez sąsiada a w wyobrażeniach t e j kategorji przebijają wspomnienia czasów pierwotnych. panującego długi czas w nauce. I—II i tegoż autora Die Zauberkraft des Auges und das Berufen. Tym sposobem siła złego wzroku rozbija się o wpływ czaru przeciwnego t. ócz raka. W okolicy Trembowli przypisują podagrę jedzeniu w młodości kurcząt i gołębi. Gościec — Kołtun — Z m o r a . (Kujawy) Zwyczaj ten.. w Niemczech i in. Źródłem licznych chorób jest w mniemaniu ludu polskiego i innych krew. na Rusi i Litwie. przekazana z pokolenia na pokolenia. Archiwum Towarzystwa naukowego we Lwowie 1922. Jako jeden z podobnych środków używanych przez nasz lud przeciw chorobie. czynił spustoszenia w lecznictwie wieków średnich Europy. Berlin 1910 T. o pochodzeniu podagry ze zbytku. nogach lub w plecach zalecają w okolicach Bochni puszczenie krwi. dopełnienia w niniejszej Bibljogiafji pod: Uroki. zwany suchym bólem. a medicmen australski wdziewa na siebie w tym celu czarodziejski płaszcz z oczyma. zadanej przez oczy uroczne. mówią przeto o dobrej i złej krwi. odparowania szkodliwych wpływów demona choroby przez podobne lub równemu siły (oko przeciw oku). są oczy raka. demona. Hamburg 1922. Zob. „similja similibus". W tradycji naszego ludu zaginęła świadomość owego odwrócenia. że podagry nabywa się z roz- . S. pozostał jeno w użyciu środek czarodziejski: oko raczę. j. Prof. ale nie jako symbol. a etjologja ta jest przeżytkiem średniowiecznego przesądu. lecz jako rzecz. Dr.

Ciszewski Zbiór antrop. „tego u ludu olkuskiego leczy morsha świnka (cavia cobaya). W Tyrolu używa się w tym celu skóry węża. Powszechnie używanym w Europie środkiem przeciw leumatyzmowi. przeciągnąć mu za pomocą igły nitkę przez oczy. która się nie kruszy. lub ze zbytnego spożywania drobiu. chorobom jest Ciepło naturalne. Od wieków przykładano w Niemczech do chorego miejsca glisty lub morską świnkę. reumatyzm. Przeciw reumatyzmowi używają kolo Solca skóry ściągniętej z węgorza. 1837 XI 3b). Bolu w krzyżach i stawach pozbywają się w okolicy Częstochowy okładając miejsca cierpiące swiezem pierzem z kuropatwy lub sowy. Kto ma darcie. U ludów romańskich reumatyka smarują tłuszczem z zabitych na ten cel bocianów jałowych. ta chorobę na siebie przejmuje i ginie. zapisane jest w Fizyce św. że w proch się rozsypuje. Smarują też chore nogi łajnem sarniem lub świńskiem sadłem (Nad Rabą).cj kąpią przed wschodem słońca w mrowielach: pół garnca dużych mrówek gotuje się w płóciennym worku i odwar wlewa 5ię do kąpieli. Nadiabianie nacierają sp-rytusem. Hildegardy z XII w. a więc wkładanie chorych części C i a ł a do wnętrzności zwierząt. którego kult jest powszechny. Chorego na goździec w Woli Przemy ko wsk. i smarują sokiem z ghstów Dla pozbycia się reumatyzmu. albo piją rosół z ugotowanego boćka. a po pewnym czasie wciąga ona w siebie całą chorobę. temu żadna trucizna nie szkodzi. kąpiele anirnalne. Mięso tego świętego ptaka ma tę cudową własność. przedrzeć na dwie polowy i tmęsem tern okładać miejsce bolące". Na reumatyzm jedzą u nas mięso bocianie i smarują miejsce bolące sadłem badaniem. jeszcze H. Węgrzy (połjdniowi) u ż y w a j w chorobach reumatycznych kąpieli zwierzęcych.cy Lwowa biorą do łóżka świnkę morską. Nareumatyzm zalecają i Żydzi w Małopolsce trzymać świnki morskie w pokoju chorego. W okol. kładą np. Odjęta od bolącego miejsca skóra węgorza. smarują ich sadłem albo pociągają je ich kośćmi. Reumatyzm leczą w Książnicach Małych (p. Przeciw artretyzmowi radzą w Zaostrowie złapać żywego szczura. Autralczycy kładą chorego do wnętrza wieloryba. spanie z psem kotem lub królikiem. Pinczowski) następnym środk-em: „Młode Łtocianią+ko wyjąć z gniazda. w którym schwytaną żywo żmiję przez czternaście dni moczono. która reumatyzm „wyciąga". Patavii 1600) pizypisuje nadużyciu dobrych potraw i napojów — wprost przeciwnie niż jest w istocie — przyczynę choroby. z którą nieraz sypiają. mniemanie rozpowszechnione w Europie. c!iore nogi do ciepłego jeszcze żołądka ubitego wołu i trzymają je aż do oziębienia. następnie ową nitką porażone miejsce obwiązać. „znajdująca się w domu. Sofoma (De Plica. pudagrze itp. smarują też sadłem wclem. zastrzelonego podczas odlotu do ciepiych krajów. W tym celu okręcają mą miejsce chore. Madziarzy 'edzą w tym celu nręso bociana. tłuszczem muchy albo krwią zająca. wyciąga chorobę" (St. że kto je spożywa. gdzie przez dwie godziny leży w ciepłym tłuszczu zwierzęcia. Okładają chore części ciała wnętrznościami świeżo zabitych zwierząt.Włościanie Stra . tak bywa przepalona reumatyzmem. a chory wyzdrowieje. o k ł a dy ze świeżego łajna zwierząt.255 pusty.

wy lub octu. Jedną z najposoolitszych do niedawna chorób. przez có niektórzy . Nazwa choroby „gwrździec". Na bolenie boków rozgrzewają nad brzegami Raby g'iniane pokrywki. zatyka mocno a oblepiwszy ciastem chlebowem.a się razem z chlebem do pieca". podobnie iak Indjame w Kaliformi. był kołtun. moczą w wodzie chore nogi". kołysania wiszących splotów. (183. z zastrzeżeniem. albo odwarem barwinku jako napojem. na podgórzu Alp i Pireneów jak w nadbrzeżach Renu i wielu okolicach Germanji". wstawia się do mrowiska. J. wygotowanej ślazem. chorzy na reumatyzm. Gustawicz o ludzie podduidańskim Lud 1900 VI 60). w okolicy Gdowa. Nazwa kołtuna poszła <> ~d wyrazu „koltania". poiożył się do ciepłego jeszcze pieca piekarskiego. Środek przeciw reumatyzmowi z nad Niemna: „Butelkę. smaruje się cierpiące członki. a że się oblał naftą.m lub olejem i kąpiele mrówczane. zwany gwoźaźce. używają przeciw bolom reumatyzmu parni.n. robią też okłady z gorącego popiołu. którą przytacza już Hercules Saxonia w swej rozprawie D^ plica (1600). „Do wody. jakby gwoździem przebitej czaszki. wysmaruwaną wewnątrz miodem. które uprzednio okadzają bursztynem lub jałowcem Chłop w okolicy Brombergu. spalił się na śmierć. Włosciame w Pm dach. Rosjanie leczą reumatyzm. Starożytni Germanowie przypisywali tę chorobę demonowi. po wydęciu zeń pieczonego chleba. Rusini zalecają smarowanie sadłem zwterzęce. Rcumatykom na ziemiach ruskich radzą suche okłady wavą. Ludy europejskie. 'że objawiać się zwykł przez „mocne bole głowy. Oczapowskt w „Praktycznym wykładzie chorób kołtunowych" (Warszawa 1839) powiada. a obwiązawszy je w szmaty. na które nastąpiwszy. wiewa się do niej o'. Przecw podagrze i reumatyzmowi poleca lud niemiecki kąpiele. Weichselzopf/.256 domscy ra suchy ból od goścca moczą nogi w naparzonem mrowisku i okładają romatysowem zielem. chcąc usunąć bole reumatyczne. Słowacy stosują w chorobach reumatycznych kąpiele. że „równ e jest panującą w okolicach Śląska.„Spalanie gośćca odbywa się na wszystkich częściach ciata. wrzucają. przybywają w piecu albo kładą chor członki do gorącego pieca. wygotowanym w piecu. trapiących nasz lud. stąd nazwa jej Wichtelzopf przekształcona na Weichselzopf (plica polonica). boloszkiem. sokiem czy oliwą z wyciśniętych mrówek Przeciwko reumatyzmowi używają Czesi SDirytusu mrówczanego. zwanemu Wichtel. który wraz z ogniskiem doznaje również czc* niezwykłej. kołatania. odwar z mrówek (spiritus mrówczany) lub przebywanie w mrowisku. Gościec pozbywa się na Białorusi ciepłem) kąpielami z odwaru mrówek z dziewięciu mrowisk z ziołami. łamania i świdrowania. a gdy cię nabierze pełno mrówek. Kołtun nazwano chorobą po'ską (Plica polonica. do których wrzucają gotowane mrówki leśne z mrowiskiem. goźdźcem (gośćcem) albo ogólnie bólem. Radzą zaś „spalić gościec na sinym napierze zapomocą prochu strzelniczego na krzyż albo zapomocą lnu (przędziwa)" (B. ze mrówki na ten cel mają być użyte przed złożeniem jaj. na dziewięciu miedzach zebranemi. wstaw. zwana niesłusznie nadwiślańską./). wszakże słusznie zauważono. przykładają do boirów. tłómaczono rodzajem bolu tej choroby. Płynem mrówczanym. rozpalone cegły. między innemi środkami. na które się dłuższy czas cierpi".

Zabiegi balwierza Rycina Falimirza 153ł Ka. z H< rbarza Spicayfiski ^o Kraków 1542.j nioczu Zdjęcie fotogr.ta tytułowa książki Szvmona z Łowicaa p. w B'bljotece W Baworowskiego j\ve Lwowie. Zdjęcie fotograf.t Aemilns maeer dr herba ru. . Lekarstwa przez ao^tory i baoj jioświaJcz jnt sporządzane ZFalniuza Kr: "w 1534 Nauka cfpoznawaniu uryny t. 'ktutifct 5 1532.

Oto jeden z niezliczonych przykładów: Kobiecie z Poznańskiego (Drasko) ciota zadała kołtun. profesora akademji Krakowskiej (Observatio de plica 1587). a wiara ta rozpowszechniona była 16 w. Germanowie uważali powikłanie włosów. marę.. że on „plecie kołtuny" sam albo zapomocą swych służek czarownic czyli ciot.257 'Kołtun gwoździec nazywają". Szymon Syreński w Zielniku (Kraków 1613) podaje staropolską nazwę Krzcyce (dziś Krzcayce) (obok późniejszej Kołtki i Kołtuna). P. to z tego kołtun powstanie". Woytecki Praga 1668) i w Polsce wskazuje również na wyprowadzanie choroby z istot demonicznych. Jako przyczynę pojawienia się kołtuna podają w innych stronach Rusi zepsute soki. mieniącą inkuba. Słowackiego. u nas Skrzat (ek). Jeszcze Jan Petrycy w książce O wodach w Drużbaku i Łęckowie (1635) powiada. dowodzą wiary w pochodzenie tej choroby i zapuszczenie kołtuna przez demonów. zbliżonej do Wieszczyc.wo włosami i paznogciami pędzi". A nawet autor Compendii med. Przy zwijaniu kołtuna u ludzi i koni czynny jest •i nas i u Czechów Skrzat (skrzytek). Mieniąc kołtun dziełem złego ducha. Naruszewicz Historja narodu polskiego Warszawa 1824) za jakieś bóstwo słowiańskie poczytywali. w pośród którego wyrastały włosy". „nasiawszy j e j psich kudłów w nogę". te zaś w oczach cioty kręciły się. za dzieło duchów i mar nocnych lub im pomocnych czarownic. którą dawniejsi historycy (A. Kopernicki w Zbiorze antrop. ducha. że „Goździec najwięcej (najczęściej) jak w zamku jakim zasiada. Choroba ta szerzyła sis przez „Uzdrowienie ludu" 17 . Łużyczanie nazywają kołtun Wiłem. jak wykazują J. od czego noga poczęła się ropić a w ranie . obracając w jad i rodząc brzydką materję jako plugaws. jak Schrotlin»=Alp= D r u d e n = H e x e n = B i c h t e l = Z o p f . mianem stoty mitycznej. Mahren=flechten.nniema. Staro germańskie i dzisiejsze nazwy niemieckie tej słabości. aucti (Częstochowa 1789) podaje jako przyczynę kołtuna uczynienie tj. (J. krążące po ciele lub wplątanie się nietonerza we włosy. Kohun ma też staropolską nazwę: „plika" iplik włosów?) i „wieszczyce". 219). Średniowieczna nazwa łacińska Tricae incuborum. G. mieszkańcy z okolic Renu i Alpejskich podgórzy „noszą kołtuny aż do odpadnienia. Kołtun był jeszcze w 16 wieku chorobą magiczną w Polsce i na Rusi. Morawianie dają kołtunowi nazwę Skrytek. złego. czary. Lud nasz już w 16 wieku przypisywał Wieszczyconi wikłanie włosów u ludzi i koni. mieniąc w tęczowych kolorach. Schenck (1584). Na Wołyniu lud polski i ruski utrzymuje iż „komu nietoperz we włosy się wplącze. 1887 XI. duńska: marelok i szwedzka: martofra naprowadza również na pierwotną wiarę. przypisywano bowiem tę chorobę czarom wieszczki czyli wiedźmy. czem się ta choroba miała na zewnętrz objawiać.robiło się dzikie mięso. jak tego dowodzą opisy jej przez W. Oczkę (Przymiot Kraków 1581) i Dr. sprawcą choroby. w Niemczech. . a wyraz ten oznacza również ducha wikłającego włosy. nie chcąc obrażać dzieła złego ducha". stamtąd wycieczki do błon albo stawów i rozmaitych członków czyni. Stadler (1564) i J. czyniąc djabła sprawcą chorób. Lud ruski. Z tego względu i opętani lub nawiedzeni przez złego ducha bywają cierpiący na kołtun. jeden z duchów doby przedchrześcijańskiej. Nazwa: Skrzot albo skrzytek używana w Czechach (Vita St.

Siarkowski Mat. w okolicy Ostrzeszowa (Przyjaciel ludu Leszno 1835) Kołtuna można podłożyć lub zadać na pewien czas lub na zawsze. sądzoną o zadanie dziedziczce kołtuna. Udziela). to znaczy mieć do siebie dziewięć chorob. Jako przyczynę kołtuna podają też przeniesienie go z drzewa oplecionego jemiołą. którą daje się owej osobie zażyć w wódce lub jadle. (Ks. lecz za pośrednictwem swego posłannika: gośćca. tj. Jak pojmował lud polski tę chorobę. noszącego przez siedm lat tę chorobę. wymyka się ze swej kryjówki. dotknąwszy go ręką lub przekroczywszy nogą. po kilka włosów. którego człowiek nie zaspokoił". mającego w grzywie przez siedm lat kołtuna i psa. spalono na stosie we wsi Dornchowo. Oto w jaki sposób lud Pińczowski zadaje niemiłej osobie kołtuna: „potrzeba wyszukać Żyda.) Jeżeli „gościec ma pewne pragnienie. że „gościec jest ojcem kołtuna". woła na pomoc kołtuna. następnie udać się do takiego budynku. a dziś jest w zaniku.258 wiek XVI—XVIII. które wszedłszy weń. przez Niemca Weichselzopf=warkccz wiślany) i łamie po rękach i nogach. że z chorej na kołtun osoby zebrane włosy. gdzie kołtun gości. rzucony na ziemię osiadł na krzaku". jakiemś złem. Choroba ta nawiedza ludzi niezadowolonych. 47). samcem lub samicą. w którym znajduje się 27 („trzydziewięci" 3 X 9 = 2 7 ) stragarzy i pod środkowym stragarzem te kołtunowate włosy moczyć przez dobę w wodzie". Zadanie zaś odbywa się w ten sposób. „ogromnie wojujący z człowiekiem". Gościec może być wprawdzie „spokojny" (łagodny) częściej jednak bywa „przeciwny". śledzenników. Jeszcze w roku 1775 kobietę wiejską. dotknięty zostanie chorobą kołtuna. że kołtun wije się u tych. Kto z domowników próg ten przestąpi. w której gotowano kołtuna". W okolicy Krakowa opowiadają. który „do usług swemu przyjacielowi skory. nie działa tu samodzielnie. kładą się pod progiem domu. Zdaniem włościan z okolicy Ropczyc może on być zewnętrznym. Choroby kołtunowe podobnie jak suchoty i paraliż — zdaniem mieszkańców gór świętokizyskich — pochodzą z podłożenia jub zadania. króryby przez siedm lat miał kołtuna w brodzie. kwiczał jakby z bolu. zrobio- . Tak z Żyda. że „kołtun sam przeniósł się z krokwi na boisko. w ogóle po całem ciele. w Zbiorze wiad. lud. splata mu włosy w basiory lub strączki (tz. melancholików. a gdy go ktoś skrzywdził. okręcone w szmatę. a jako ślepe narzędzie będąc sam bezsilny. „Podłożenie polega na tem. albo wewnętrznym. Gośćca można się nabawić. Demon tej choroby nadwiślańskiej. jako. Kto—powiada lud w Augustowskiem — włoży bieliznę wypraną w ługu. potem konia. (S. że osobie znienawidzionej. o tem przekonywają nas dosadnie wyobrażenia o kołtunie u Nadrabian. dręczy mu ciało lub członki jego". obsiada człowieka. nie dających się zaspokoić. (Wręcz przeciwnie utrzymuje lud z Krzesłowic. którzy mają najwięcej zachcianek. antrop. 1885 IX. albo jeżeli mu się wczem „sprzeciwił" to „niewyrozumialec ten chce wywrzeć swą zemstę za to na śmiertelniku". Gościec— w rozumieniu włościan z Jasielskiego — jest „odrębną od chorego istotą. w tym ostatnim wypadku znajduje się pod nim robactwo — wreszcie dziewięciornym. dla tego powiadają. daje się do wypicia wodę. z konia i psa wyrwać z tego miejsca.

wypicie napoju. 254) Gościec —. czego kołtun nie polubił. ten niezawodnie rażony zostanie kołtunem. jeśli nieodpowiedniem postępowaniem człowieka gościec się sprzeciwi. aby go wyprowadzić na wierzch. ustępuje łatwiej i daje się strzyc. włazi bowiem w ręce i nogi. chrostami. mający u Górali na Podhalu daleko obszerniejsze znaczenie niż reumatyzm. albo chory dostaje wrzodów. mieszkające w każdym człowieku jakby gość niewidzialny. nie należy go jednak zruszyć. a nieraz bywa i uparty. kanie gniazdy czyli czapkę przypominającą plikę. objawia się chorobą i to w przeróżny sposób. zawinięte w szmatkę. która chodzi z miejsca na miejsce. kiedy gościec tego nie wymagał. który go poruszy i mszcząc się dręczyć go będzie przez całe . drugi tworzy zbitą masę włosów. podobną do twardej skorupy. można np. jak „kołtun niby kret lub mysz duża szedł z pola zagonami do chałuoy. bywa wielce drażliwą i mszczącą się na człowieku. Każdy człowiek ma swego gościa. bo z pieniądzmi przenosi się na człowieka. wtedy „rozeźli się i morduje człowieka". wykręca członki. W każdym człowieku żyje kołtun. Pocięty zrasta się (w Sieprawie). wówczas natychmiast ujawnia się darciem po kościach. wzburzyć.Gdy się gośccowi dogadza. Albo nawet zaskrzypnięcie zmarzłego śniegu ruszy gościec". abo se zaraz nie kupis. (St. gróżny i zjadliwy. ale jakąś istotą nadprzyrodzoną. wydaje głos. nie zjes. to jest upodobanie czyli zachcenie do jadła lub napitku". otwartych ran itp. nawet w oczy. Gościec. Gościec siedzący pod skórą wywierchuje się tj. szuka wierzchu w ciele ludzkiem. Jest to „uosobienie choroby. to jest „żeby wszedł we włosy i zwił je w kołtun". Pierwszy.zwany powszechnie kołtunem — nie jest tylko chorobą przewlekłą. czy lekarstwo jest mu odpowiednie. „zwidzi się cłekowi jakie jedzenie. jeżeli nie — „gościec sprzeciwi się i lekarstwu". Wtedy starać się trzeba. wysadza piersi w górę. którą zaraz cosik połamało". gdy nie może sobie nigdzie znaleźć miejsca. ale gdy się zachciankom jego sprzeciwi („coś mu nie na wolą"). mająca zachcenia ludzkie. tego gośca nie zaspokois — to choroba pewna". gdy się z nim źle obchodzi. uważany był za „matkę wszelkich chorób". Oto np. Polscy górale Tatrzańscy Lud 1879 III. Gościec też stanowi o tem. Chłop z Tyńca widział. w piersi. kołtunem. Gościec na Podhalu to istota. albo poczucie jakiejś woni.259 nym z drzewa kołtunowego. Wedle wyobrażeń ludu z prawego brzegu Wisły. łamie po kościach. Bijasz Radzikowski. noszącego na sobie tz. w ogólności tajemniczą i mistyczną. to zadowolony siedzi cicho. Wystrzegać się należy wziąć mu pieniądze. przeskoczył przez płot i wlazł w kobietę. a nie dadzom ci go zjeść. a można to wywołać przez spożycie jakiegoś pokarmu. każdy człowiek — od urodzenia — ma jakiegoś „gośćca. Najniebezpieczniejszy jest gościec siedzący we wnętrzu człowieka. tj. gościec jest bardzo grymaśny. Nadrabianie rozróżniają dwa rodzaje kołtuna: samca i samicę. ma kształt zwiniętych w około głowy loków czy basiorów. który w razie nieodpowiedniego zachowania się człowieka względem niego. nie dający się zdejmować. tj. zjeść jabłko. najczęściej wlezie w głowę i zwije włosy w kołtun. i choroba gotowa.

J. protestację przeciw ziemianinowi A. które wszedłszy weń. „że wszystkie złe soki z ciała chorego wychodzą w rurki od włosów. Ziemianin J. Starsi lekarze. Łukaszowskiemu. dręczy mu ciało lub członek jego tak długo. lecz nosić tak zlepione najmniej przez rok i niedziel sześć. aby choremu kołtun sprowadzić. jak W. a chory przychodzi do zdrowia. Jedną z naczelnych zasad leczenia kołtuna jest dogadzanie mu. a kołtun wywije się na głowie i „wszystkie dolegliwości znikną jakby ręką odjął. urżnął i swemi na pewnem miejscu rękami . Dlatego „nie godzi się przeszkadzać dobrowolnemu zwijaniu się włosów chorego. Rybczowski wnosi do sądu grodzkiego w Bieczu 1679 r. C Chromy w Dostrzeżeniach nad chorobą kołtunową (Kraków 1809. że kołtunowi trzeba dogodzić w tem. lecz odrębną od niego istotą. rektor akademji Zamojskiej. podaje podobne próby na kołtun dokonywane przez lud okoliczny. dopóki przy pomocy stosownych środków nie wyprowadzi się go stamtąd we włosy. Wszystko więc od tego zależy. mężowi swe siostry Zofji. niezlepione włosy (Z Krakowskiego). noszą obcięte włosy w torebce. Zewnętrzny kołtun zwija się.260 życie. czego mu się zabaże (zachce). że „kołtun albo plika powstaje z gośćca — dla przekonania się. gdy wydobyte z woreczka włosy położy się na głowie. że „wszyscy. Oczapowski 1839) byli przekonani. przenoszony bowiem o różne przyprawia choroby". ani ich ucinać. jest to dowód natury gośćcowafej J. a gdy się zaczynają skręcać. należy go nosie. Wierzą zaś. Chcąc się przekonać. przeto dobrze jest gdy zwełniony na głowie może spokojnie wywczasować się i dojrzeć. wzrok postradali i największe cierpieli męczarnie z przyczyny wpędzenia kołtunowej materji na wewnątrz"." „Gośćca jednak we włosach dłużej nad dziewięć tygodni nosić nie radno. że strzyżenie kołtunów (albo golenie głowy) naraża chorych na różne choroby i kalectwa. ucinają z czterech stron głowy szczyptę włosów i noszą je w woreczku na dołku sercowym. Ponieważ lud utrzymuje. \ l e gdyby go obciąć wcześnie. Przebieczanie utrzymują. czy się ma tę chorobę. ale owszem wszelkiemi siłami dopomagać temu należy". tj. Oczko J. który się jej podczas choroby wywił. a kobieta z Stojowie poruszyła kołtun w ogniu i oślepła. w r liście do profesorów akademji padewskiej (Epistoła 1599) powiada wytaźnie. Gościec (reumatyzm) zdaniem ludu Rzeszowskiego nie jest chorobą wypływającą z cielesnego ustroju pacjenta. Kowal w Krzesławicach przeszedł kołtun i okulał. dać mu zwijać się na głowie. w których już stałą sobie siedzibę obiera". należy „kołtun zapuścić". a nawet i nowsi (J. przeciw wewnętrznemu gotuje się dziewięć wierzchołków osiczyny w wodzie pod przykryciem." Gdy się kołtun zapuści. którzy sobie kazali kołtuny ogolić. w czem potwierdzają przesąd ludowy zakazujący w pewnych warunkach obcinania kołtuna L. Starnigil. bo wtedy „odpadnie z głowy razem z czapką". iż tenże „sam swemi rękami kołtun. Petrycy (16—17 w ). o to. „czy się kołtun chce zwinąć lub nie". to może nabawić śmierci. w nich martwieją. czem się piersi smaruje. niektórzy z obawy czy uszanowania noszą go do grobowej deski. „jeżeli się zwiną. jakiemś złem. aż nie podrosną nowe. nie należy wówczas włosów czesać.

każe wystarać się o jaszczurkę. które jeszcze nigdy nie łączyły się z samcami i tę sierść nosić w woreczku naszytym na piersiach w dołku*. Zdejmuje go wtedy gościarz. na noc zaś kładła pod głowę. Jezusem. abyś mnie więcej nie trapił. ustępuj ze wszystkich żył moich. Siarkowski w Zbiorze antr. radzą w okolicach Pińczowa: „postarać się o sierść z klaczki i suczki. do Trójcy św. wtenczas choroba ustąpi. „okrywa stół obrusem świeżym. ustępuj. czy chory jest chrzczony. iż „plikę zdjęto za wcześnie" i dlatego „obwinęła się w koło serca".przy następującem zamówieniu." (St. postrzygania zaś dokonywa od czoła ku tyłowi. Aby się kołtun wił. dlaczego małżonka jego zaraz w cięższą chorobę wpadszy. krucyfiks lub obrazek świętego. naśladując w tern naturę. (Ks. Polecił więc chorej „nosić na piersiach grzywę lub ogon młodej źrebicy. Lubelski).361 zakopał. „odmawia wespół z nim modlitwy do jego patrona. Utrzymują i tutaj. trzeciego dnia umarła". wykłuć jej oczy. (Fr. Opowiadają w Okulicach (p. „poszła doń w nocy na klęczkach z wódką. inni wosku kawałek wkładają we włosy. Po zapytaniu. Zdejmowanie kołtunów odbywa się w okresie. bo przejdzie z serca na włosień". poczem zażegnuje wodę na stole. gościarz obmywa choremu głowę wodą ciepłą. Czvżewicz Wiązanka wierzeń Lud 1907 XIII 328). w ten oto uroczysty sposób: „Przynosi wody bieżącej z trzech miejsc". wychodzi z chorym ku wschodowi słońca i odmówiwszy z nim trzy razy Anioł Pański. obstrzyga wreszcie gościec. IX 47). przepiła do niego na przeprosiny. a chory przychodzi do zdrowia". ze wszystkich paznogtów moich. Aby obrażonego kołtuna udobruchać. dopóki się w kołtun nie zwinie. żegna trzykrotnie siebie i plikę. stawia na nim świecę zapaloną. że „wszystkie złe soki z ciała chorego wychodzą w rurki od włosów. kobietę „zaczęło łamać i drzyć po kościach". poczem zazwyczaj w dni kilka zwije się gościec (kołtun). a gdy go mąż obciął i wyniósł za granicę wsi". wylał nad nią wosk. przeciągnąć przez nie nitkę . co spowodowało chorobę i oświadczył. Bujak: Kołtun Lud 1910 XVI 59). zabrała go do zanadrza i do końca życia nosiła w zanadrzu. w nich martwieją. Kołtun należy „wyprowadzić z ciała na włosy „a wtedy bole ustąpią". aby się przekonać. do Sakramentu ciała i krwi Pańskiej po trzykroć. przywołany do chorej na kołtun. aby*ś mnie więcej nie naśladował" (prześladował). iż „niebożycka Królka przez 7 lat nosiła na głowie kołtun. Znachor z Bystrzycy (p. rozściela obok koszulę chorego — (to jakby sam chory) na którą gościarz kładzie ręce swe". zabarwia ją i zlewa do naczynia. gdy poruszenie odrosłych i suchych splotów włosów nie naraża na żadne dolegliwości. które każe pacjentowi powtarzać za sobą: „Idź odemnie z P. skrapia nią koszulę chorego. gdyż odrastanie włosów pospolicie od czoła się zaczyna „Wyprowadzenie gośćca we włosy odbywa się w okolicy Tarnowa przez gościarze w ten oto sposób: Po stosownem zażegnaniu i odmówieniu pewnych modlitw skrapiają włosy chorego barwinkiem moczonym w winie. a czynić bo zwykł gościarz powoli i stopniowo. Bocheński). jak gdyby chciał oswoić głowę z zimniejszą atmosferą. — W przeciwnym bowiem razie bole byłyby ją napowrói chwyciły. „Po obcięciu gośćca.

Aby „kołtun sprowadzić". ma on być zdjęty przez człowieka o ciężkiej ręce osobnem narzędziem. która z gośćcem do czynienia miała. m a j ą c . a czyni to tak długo. Zdjęcie kołtuna odbywa się i w Kieleckiem uroczyście: „Osoba. złośliwi na międzę ją wynoszą.—3). aby go nie widziały oczy. rozmarynu. popijać jej codziennie trochę. wylać ją na bieżącą wodę. w razie przeciwnym bowiem chory zaniewidzi". Zdejmowaniem kołtuna zajmują się gościarze. Pochlebia zaś tak kołtunowi. Zauważywszy że przez powikłanie włosów na głowie zmniejszały się cierpienia chorego. by ubrać w nia kogo" (S. Aby gościec wywinął się na wierzch głowy. aż się „kołtun zwinie". Zwijanie się kołtuna przyspieszano w ten sposób: Nawiedzona z pod Wągrowiec. aby się włosy lepiej splatały". w tym celu używał barwinku. która go ma zdejmować. nie tylko nie wolno go ruszać aż stanie się dośpiały (dojrzały). których sztuka lekarska przechodzi w dziedzictwie z ojca na syna przez kilka pokoleń. idzie do chorego. Zwój gęsto spilśnionych włosów uważa lud za rzecz tabu. skrapia i dziś gościarz włosy chorego ocukrzonem winem. aż do samej głowy: „Tu stój"! zawołała. nosić ją na sobie przez dni dziewięć. zakopać w miejscu suchem pod dębem. w którem przez 9 dni moczono barwinek. antrop. zakopać go pod progiem na 9 dni i dać do picia. jakoby głos jej gdzieś strasznie aż z pod boru dochodził: „Hej mam cię"! zatrzęsła się gwałtownie i szybko palcem przebiegając po jego ciele. zdejmuje się gośćca pod szarem niebem w dnie Matki Boskiej (środę lub sobotę). ale i wtedy broń Boże ściąć go nożyczkami. L. uszy i piersi. 1910 XI 291. zmywali głowę barwinkiem.262 czerwonego jedwabiu. by nie łamał kości". zdjętego rzuca się poza siebie. zdjętą pali się. aby się kołtun zwijał. w suchą obwinąwszy szmatę. a choremu lub komu innemu nie dała się znowu we znaki". nie wolno jej także wykręcać. zdejmuje po gościarz przy odmówieniu zaklęcia. wkłada w garnuszek nowy z kawałkiem chleba. po obmyciu zlewać ją w garnek i przechowawszy w cieniu. żeby z niej woda. ociekła sama. „lud pospolity od najdawniejszych czasów używał różnych sposobów do p r zyspieszenia" tego procesu. „Nie zdejmuje się pliki na nowiu. aby wyszedłszy z chorego. radzą w Lubelskiem: namoczyć w wódce barwinek. Chory zaś ma ubrać się w koszulę poprzednio skropioną. Dziesiątego dnia koszula zażegnana ma być wypraną. Albo „gdy kołtun zupełnie dojrzeje. kołtunowego ziela. lub między mroczki (mrówki) w lesie". przez tenże czasu przeciąg odmawiać pacierze. zakopuje pod słodką jabłonią. poprzednio zażegnaną wodą obmywać ręce. drzewem urodzajnem. Udziela: Tarnów—Rzeszów Mat. cukru i pieniądzem a przykrywszy to. nie mścił się potem na gościarzu. że „mieszkańcy wiejscy albo rolnicy przyprawiali pokarmy z miodem wrześniakiem. iż go wygonił. boby się odnawiała. chleba kromkę i soli szczyptę. „Gdy już zupełnie dojrzeje. Starnigel w Liście z 1599 wspomina. poczem włożyła mu czapkę na głowę i poleciła przez cztery niedziele nie zdejmować. „co wiele lekowała" chorego na gościec złapała za nogę i krzyknąwszy przeraźliwie. ale zawiesić trzeba. lecz zwykle na wietku. we trzy związanego pętelki i jedwab ten wespół z gośćcem dawszy mu na odprawę grajcar (Kreuzer). ale nie kijanką tylko ręką.

to w suchem miejscu. opala go się rozzarzonem żelazem. przeto znachor „leczy go przez dziewięć miesięcy na nowiu. Kołtun zadaje choremu ciota (czarownica). a gdy go zakopią. (O. mógł go napowrót przyłożyć do głowy.obcięty owija się w cienką szmatę (prastary znak uszanowania) by się nie pogniewał. a obwiązawszy to tasiemką. aby nie ściągnąć złych duchów. dać mu grosz i pod kamień włożyć". Dziecku. aby się nie pogniewał. ałe z tyłu głowy bo w przeciwnym razie kołtun może się zgmewać i połamać choregoObcinają go też częściowo rozpalonemi nożycami. do stodoły pod węgieł. a kobiecie kazała siedzieć jak najciszej. nie wolno mu snu przerywać. za piecem. nie w piątek. gdy pierwszy raz na resurekcję dzwonią" (z obudzeniem się do nowego życia. pod Bożą męką". poczem nie oglądając się za siebie. poczęła go obcinać nożycami. zalecano następującą kurację: „Trzeba żeby je dziecku ojciec zębami poobgryzał. W Tarnowskiem zabierają się do tej czynności jakby do jakiegoś obrzędu religijnego: „Kołtun ucina osoba. a po obcięciu gdy chory jakby w upokojeniu zasypia. (zły początek!) lecz „w wielką sobotę. Lo znaczy. która go jeszcze nigdy nie miała. „boby się kołtunowi sprzeciwił". które „miało kołtuny". o którym powiada. na pełni i na ostatku. Zdjąwszy go. Po odprawieniu modłów kazała kołtun w chustkę związać i powiesić na strychu domu u balki (belki). dzień ma być pogodny. chowa staranie w skrzyni. a chory na czczo" (post). „ale tak dalece się przytem męczyła — bo ją ten djabeł kołtunowy męczył — że aż pot z niej ciekł jak woda. czemprędzej wracają do domu. włożyli dwa grosze i kawałek bułki. Ponieważ kołtun to jedna z nielicznych chorób dziewięciornych. ta w ten sposób go zdejmowała: Posadziwszy chorą na stołku. żeby ludzie chodzili pod tem" albo też „wynieść go za swoją granicę. kawałek chleba. Kolberg Lud 1882 XV 160). (St. Kołtun . Dawniej odbywało to się na miejscu świętem. gdzie przyrośnie". skrapia go wódką i nową wstążką lub tasiemką obwiązuje". na wiosnę). . W mniemaniu ludu mazowieckiego w Łukowcu „kołtun jest dziewięciorny. a potem tym kołtunom dali ofiarę tj. ucina siekierą na pieńku lub otłukują go kamieniem. zawinęli do szmaty i w drzwiach u góry. kładzie mu chory do zawiniątka pieniądz. w każdym miesiącu". kładzie mu kawałek chleba i pieniądz. po nad łóżkiem chorej". 1884 VIII 297). Ulanowska w Zbiorze antrop. „Obcięty kołtun osoba chora (w Krakowskiem) owija w cienką szmatkę. skoroby mu co dokuczyło. Gdy z takim kołtunem przybyła kobieta do Mądrej (w Poznańskiem). w futrynie położyli. uważa do dziś lud (nadrabski) za „uczczenie" kołtuna.263 nożyczki w kieszeni i zdejmuje kołtun nie z przodu. Odwieczny ten i wielce rozpowszechniony na ziemiach dawnej Rzeczypospolitej zwyczaj składania demonowi choroby ofiary w postaci chleba i pieniędzy. Obcina się z wielką ostrożnością. żeby djabeł nie wleciał w nią na nowo i po raz drugi jej kołtunu nie zwinął". aby w razie. Odważniejsi rzucają na ogień lub w rozwalmy zamku. że ma jakby dziewięć chorób do siebie". że „doczekał się wtedy kołtun honorów*. cząstkowo. gdzie straszy. rzuciła na środek izby i trzy razy na niego splunęła.

a owinąwszy w szmatę i dodawszy jakąś monetę. że chory oparzył się. Malec przypadkiem odnalazł ten garnek. W Buczkowie. lub zapada w ziemię. Innym razem. „przeprosić go pięknie". Gdy ten środek nie pomaca. by mu go zmącono. poczem zawiniątko to skropione wódką zakopać w ziemię albo pod spróchniałą wierzbą. przydać mu nadto trochę pieniędzy i złożyć go najstaranniej w dawną kryjówkę. zażegnać chorobę. Zdarza się czasem (w Raciborku). niezadowolony z miejsca pobytu. krzyknęło mu coś strasznie w uszach." Włosy chorego na kołtun w ziemi lubelskiej obcinają i z trzema groszami kładą pod drzewa stojące koło kościoła. gościec kołtunowi ustąpić każe*. a choroba udziela się wierzbie. wówczas kołtun. W Kielczewie pod Kościanem oblano gorzałką głowę pacjenta i zapalono ją. Kołtun. rzucają ostrzyżone włosy umyślnie w miejsce uczęszczane. zwił się dziewczynie na głowie kołtun. stara się Nadrabianiu za dość uczynić żądzy gośćca. sprowadzając jej uschnięcie. zawinął do niego centa i kukiełkę. Spotyka się też ludzi złych. wrzuciła do pieca i spaliła.264 Chcąc się pozbyć kołtuna. poczem to wszystko zakopał. Gdy splot uciętych włosów. kukiełkę zjadł. gdzie się mu krzywdę wyrządziło. uciął go w Wielką sobotę. niech naciera ciało chorego ręką. ostrzyc włosy w słoneczne południe. czem się naturalnie i jego funkcjonarjusz zadowala. W tym drugim wypadku jeżeli włóczęga jakiś rzuci na człowieka kołtun. włożył do garnka. „ucięła matka kołtun. Kto chce się pozbyć kołtuna. lub naciera ciało wodą. odstępuje człowieka. Osoba obcinająca kołtun w okolicy Płocka powinna kołtun własnoręcznie włożyć pod duży kamień. ktoś niebacznie czy rozmyślnie ruszy nogą lub z wierzby. Koł tun leczy się przez spalenie go poczem rozsypują popiół na wiatr. „należy pozwolić się zwijać na głowic splotom włosów przez siedm tygodni" i gdy się rozwinie. Wskutek tego miał zachorować. którą pogłaskano kołtun i proszono go o przebaczenie. którzy pozbywszy się w podobny sposób kołtuna. 1600) podaje różne sposoby wypędzania przez lud zarazy kołtunowej z domu a między innemi przez podkurzanie zielem bylicy i dziurawca. . (Radłów). nie oglądać się poza siebie. skutecznie też trzymać pod kolanami chorego wełnę z czarnej owcy. (p. „daje kołtunom ofiarę dwa grosze i kawałek bułki do szmaty". (z Łukowca mazowieckiego). w której kąpał się człowiek dotknięty kołtunem. a kołtuna kijem wybił. gniewa się i mści" na śmiałku czy nieświadomym za czyn nierozważny. a wtedy. by ten rozniósł chorobę w inną stronę. ale „niosąc go i wracając? broń Boże. zabrał cent. j. Należy wtedy pójść do obrażonego kołtuna na miejsce. porzucony przy drodze. temi honorami odobruchany. Brzeski). aby przechodzień przez ich dotknięcie lub nastąpienie nogą przejął od nich chorobę kołtuna. że się od ognia na głowie spali. zaczął womitować i kołtun wyszedł z ciała". Ojciec. Saxonia w książce De plica (Patav. H. a wtedy gdy chorego zaczęła okadzać. wydobył się z ziemi urósł i owinął d ą b włosami. który „lubi spokój i nie życzy sobie. nosić na piersiach do zmartwychwstania Pańskiego. chociaż z bojaźnią. „zębami obgryza". albo „zamamić" t. co miało ten skutek. a zachodziła obawa. aby kołun wszedł w tę wełne. Kołtun dziecka ojciec czasem. że tak zakopany pod drzewem kołtun.

Perzyna Lekarz dla włościan Kalisz 1793). Ze wszystkich narodów europejskich najdłużej trapiła lud nasz. że „dotąd jeszcze mamy takie miejsca cudowne w Żyrowicach. znikły po wsiach kołtuny. bywał powodem uporczywej choroby znanej kołtunem. ale obawa przed niemi utrzymuje się do dziś tradycyjnie. a gościec opuszcza chorego. Nakrycia głowy. (L. Jan Oczapowski w dziele Praktyczny wykład chorób kołtunowych (Warszawa 1839) powiada. włosy spadające na uszy i ciężkie futrzane czapki (zimą i latem) oraz wieśniaczki owijające głowę w grube chusty lub okrycia płócienne.która się wskutek tego zwinie. Kołtun na głowie leczą w Kieleckiem przykładając włosy ucięte ze zdrowego człowieka na tern miejscu. „w porze letniej. med. Częstochowie. Przysłowie polskie „Polubił gościec wódkę" wskazuje na przekonanie. który po odpadnięciu uwalnia chorego cc boleści . poczem zawiesić na krzyżu przy rozstajnych drogach. Jako jeden ze środków zaradczych. Jedno z najdawniejszych świadectw o kołtunie zawdzięczamy Wawrzeńcowi Starnigel. które nie było ochrzczone.s używany jest w lecznictwie ludowem. w połączeniu z długością włosów. gmin pospolity leczy zapuszczeniem kołtuna. Etjologja i terapja tej choroby u Słowian ma wiele analogij i punktów stycznych . Kołtun wewnętrzny leczy proszek zrobiony z płodu poronionego dziecka. Dr. że piciem wódki dogadzało się demonowi choroby. „Kalwarja zebrzydowska dla okolicznych mieszkańców już oddowna tę przysługę czyni. mającą swe siedlisko w Karpatach („między Węgrami a Pokuciem") a powszechną w całej Polsce. podczas ciężkich robót. W Krzesławicach znachor odczynia g odmawiając nad koszulą chorego tajemnicze wyrazy. w Miechowie i innych kościołach — dodajmy w B o r u n a c h — g d z i e wypędzanie djabła i zdejmowanie kołtuna najpomyślniej może się uskuteczniać". namaszcza choremu członki." nieraz zaniedbanych. tak włościan jak wieśniaczek. która uchodziła w medycynie za chorobę urojoną. Owe „ciężkie i ciepłe nakrycia głowy. był powszechnym składem kołtunów". Do dziś poleca się w okolicy Mińska i Witebska jeść mięso jeża ugotowane jako powszechny środek przeciw kołtunowi. z. którego mięs w tym celu spożywają. stąd nadano jej nawet miano choroby wyłącznie polskiej. murem dawniej opasany. v Brzeziny). przytacza: owinięcie głowy skórą ściągniętą z jeża. Zapadali na nią wieśniacy noszący dawniej długie. bramki. pobudzając transpirację skóry. od strony t. Środka tego stosowali lekarze do pierwszej połowy w XIX.. a kościół Panny Marji w Krakowie. że chorobę tę. na górze świętokrzyskiej. na którem u chorego znajduje się kołtun. a środek ten do dz. który kapłan udzielając sakramentu ostatniego pomazania. a znaną już była w czasach pogańskich. sprowadzały spilśnianie się włosów" a skutek ten nieochędostwa przyjmowano za wyraz woli choroby i nazywano zwijaniem się kołtuna. który jako rektor Akademji Zamojskiego w Liście do profesora Akademji Padewskiej (Epistoła 1599) podaje. używanych przez lud. Gdy z rozwojem oświaty rzucono owe okrycia głowy i więcej dbać poczęto o czystość. Na kołtun dają w winie kilka kropel oleju Św. kaze mu ją nosić przez tydzień.

. Ludy romańs k i e . poczem „trzeba go do wody zanieść i utopić". np.Dla wypróbowania. którego nie znosi. moczą go w wódce. kto wypije kieliszek wódki.. ostrzygą go się częściami. można go odciąć dopiero wtedy. Niektórzy „nie pozwalają ucinać kołtuna. Jeżeli włosy zbiją się w lamiec. każą mu nosić na dołku sercowym przez dni trzy. 1 na Polesiu uważają zwinięcie kołtuna na głowie za pożądane. I Żydzi (w Małopolsce) zapuszczają kołtun. dość jest wymówić trzy razy: Święty Benonie'. by go nie drażnić. aby ból głowy ustał". wszystkie dolegliwości u s t a j ą " . że kołtuna dostaje się „skutek przekleństwa". ten z nią i kołtun zabierze". a baczą przedewszystkiem. „Kołtuna nie można obcinać dowolnie". czego on nie lubi. maczał kołtun. gdy chce się tej choroby pozbyć. kobieta. Choremu na kołtun Żydzi w b. że polzepiane kędziory kładą kres cierpieniom. uwiązaną nisko na piersiach. oznacza to. szczególnie g d y się zacznie zwijać i owszem należy mu w tem pomóc. zwłaszcza Włosi zapuszczają kołtun. Wtedy piją zaparzony barwinek. w odpowiedniej porze. wyrzucić na gościniec. a włosy zaczynają się zwijać. Królestwie niczego nie odmawiają. zwijający się w kosmyki i żeński — w postaci czapki. Nie wolno go obcinać. gdy sam od głowy zacznie odstawać. jeśli kołtun ma się zwinąć. w której Żyd. „Aby kołtun szybko odstał. zdejmuje go znachorka w Wielką sobotę po zażegnaniu. Ponieważ od zamierzchłych wieków utrzymywano. dla rozpicia chłopów. ten zabierze i kołtun. pod dołkiem.ają tam kołtun męski. rzuca przy drodze. obcinają go z różnemi ceremonjami zakopują w ziemi. wełna ta splącze się i skręci". starają się o odpadły kołtun. gdyż że zwinięciem się kołtuna. Metoda rozpoznania kołtuna na Wołyniu nie odbiega od przywiedzionej na ziemiach polskich: „Ucinają choremu nieco włosów z kilku miejsc na głowie (bolącej) i zawinąwszy w szmatkę. kto się złakomi na grosze i podejmie je. należy odciąć go gorącym drutem i zawinąwszy kilkanaście groszy. noszą na sznurku wełnę jagnięcia. . sądząc. Na Białorusi dostaje kołtuna. którą głowę obwiązywała. karczmarz. zwanej kołtunem. „starą chustką. w końcu zakopuje w mrowisku albo wrzuca do bieżącej wody (Lepelskie). Idź przez kołtonie! . Ucięcie go w czasie zwijania wywołuje ciężkie owrzodzenia.266 Rusini z przed siu laty wierzyli. w tem przekonaniu. Operacji ucięcia kołtuna dokonywa się z wielką ostrożnością. bobu. Rozróżn. póki sam nie odpadnie. że kołtun jest przyczyną bólów głowy i zapuścić go potrzeba. że sprawcą kołtuna jest zły duch. że kto ją podniesie. Aby się pozbyć choroby. bo kołtun z zemsty pokrzywiłby mu członki. lub też z nim nie umrą". Najlepiej jednak nosić go aż sam spadnie. pijąc z niej po kieliszku na dzień". zazwyczaj na ostatniej kwadrze. czy rzeczywiście kołtun ma się zwinąć. przeto leczono tę chorobę przez egzorcyzmy czyli wypędzanie owego ducha czy szatana. nie myć. a więc nie czesać się. albo na drzewie zawiesza. Gdy się zwinie. wystrzegają się więc wszystkiego. a gdy dojrzeje. Odjęty kołtun przechowują w pościeli lub owinąwszy go wtykają w szpary.

Daję ci kurkę z kurczętami. A tych żył. żółtej kości nie łamać. kiszek. z kolan. wichrzysko! podwieju. Którą ja ci boleśnie wymawiam: Z nóg. z ręki. Poczem kilka razy chuchnąć i splunąć. przyszedł do niej Jezus Chrystus: Matko moja. (Turów). kości i wnętrzności nie naruszaj! Wystąp dla miłości Boskiej 111 Zamawianie gośćca (prystryt) w powiecie Berdyczowskim opiewa w języku ruskim jak następuje: Stoi d ą b na dębie. Ja wszelkie. gdzie siwe wilki nie przychodzą"? 112). Boga Rodzico Matko Boża? Idę do ochrzczonego. kolki wyzywam. podwiejisko! Z czego ty się wzięłoś. Jezusa porodziła. Gościec czyli łamanie w kościach. kotkę z kocię- . Zamawianie od holu macicy i kołtuna opiewa: Szła Najśw. z nosa. południowego i wieczornego. Twe korzenie By otchłanie! Jest na morzu kamień. Odgaszając węgle znachor tak zamawia gościec (hosteć=Artritis urica) w Kosmaczu (na Huculszczyźnie). ale samego Boga. wichrze. z głowy. nie mój duch. Warszawa 1867 III. Panna P.Tekst w tłómaczeniu mem skrócony opiewa: „Choć jest gościec suchy. •lirem pomazanego (Iwana) gośćca zamawiać: Gośćcze. piwnicznego. ustąpcie białym kościom. z krzyża. ja wszystkie boleści. czerwonej krwi nie psuć. czerwonej krwi nie pić i białego ciała nie walać bogomolnego. kamień na kamieniu. łytek. Szynkarka na nim. jedzenie. szyji. Kolberga Lud. spotkała trzech braci:Kędy idziesz Prześw. głowy nie kłopotać! Idź sobie na mchy. Kiedy Najśw. tam ci buszować. Matka Boża. Będziesz miała picie. 113). 95). gościsko. zagadanego i zapytanego. wylewa się nad chorym wosk przez grzebień. Rulikowski w Zbiorze antrop. zło wszelkie licho wyzywam. na murawskie szlaki. Panienka po cisowym moście. gdzie ludzie nie bywają. pójdziemy zamawiać prystryta: rannego. Tutaj ci nie stawać. Idź sobie tam. mieszkanie. W czein nie moja pomoc. do swego brata pępka. modlitewnego (tu wymienia imię chorego). wywołuję z głowy. ale duch samej Matki Bożej". a tu nie bywać. na błota. Wy kołtunie. z pod gło /y. bogomolnego.{z Włocławka. sił. Podobny sposób zamawiania odbywa się na Wołyniu w języku ruskim: „Szła Prześwięta Boga Rodzica. powtarzając to dziewięć razy. z czego zrobiłoś? Idź na rozdroże. mianowanego (Iwana). 1879 III. tam na rozdrożu leży zgniła kłoda. zawroty głowy i ściskanie w piersiach tak zamawiają w Żabnie: Sadza się pod straganem chorego i przeżegnawszy go trzy razy nożem. pomyślanego. palców. podeszew. (E. czerwonej krwi na swoje dawne miejsce. ust. z pod oczu. Matka Boża czyta księgę. choć zgniły. Niechże i ta będzie szczęśliwa. przestań czytać księgę. Poczem odmawia się trzy razy następujące zaklęcie: Szczęśliwa ta godzina była. wiatrowego i wodzianego. gdzie kury nie pieją. z pod piersi. żółtej kości nie łamać. wy macico. z oczu. wywołuję z tego chrzczonego. piec.

. biec co tchu do domu". d. tam będziesz piasek przesypywać.. znachor odmuchuje chorego trzy razy i mówi: „Nie moim duchem. w liść zawijać — a tego chrzczonego. (aby go nie urzekli). zacina go po trzykroć głęboko i mówi za każdym razem: Ulog u glog! a choroba wchodzi w krzak głogowy. W jego to imieniu zażegnuję cię. Przeciw gośćcowi i w innych chorobach posługuje się Chorwat. w wodzie się kąpać. sierpami żąć. nad którym guślarz odmawia pacierze. ma się również modlić. Jak cię od teraz dopędzę. lecz Bożym! Niech Bóg da na wiek i na lek! Skacz zdrów!" (W. będę cię siekierami rąbać. czystego i zdrowego zostaw. świnię z prosiętami. wleź do krzaku. ma do drzewa i napowrót iść tyłem a wszystko dziać sią ma nocą przy ubywającem świetle księżyca.268 tami. kosami kosić. podane tu w skróceniu: Zażegnywacz(ka) wywodzi moc swą czarodziejską od samego Boga W imię Boga Chrystusa i t. dodaje się włosów z głowy i brwi. leczy baba—lekarka słowacka w czarodziejski sposób: Okadzając go ziołami pod płachtą. Chorobo przeklęta! Opuść człowieka tego. złotemi mieczami głowę ci zetnę. Aby Łazarzowi. Chory. jak tu jest sól i chleb". A wejdź w morską świnkę. Albo chora idzie z siekierą do głogu. grabiami grabić — Precz z chatyI Wychodzi Skapaj się i strać się! Mocy nie masz. skądeś przyszedł.. Szuchewicz Huculszczyzna Kraków 1908 IV. Pomógł przy kościele. Chromemu biedakowi. (w Posztornie) następującym środkiem: choremu obcina się paznokcie u nog i rąk na krzyż. Choremu na podagrę Serbowi radzono 1749 r. szepce następujące zamówienie. w głębokie rzeki. 320—1). Słowa te (w języku ruskim) po trzykroć wypowiedziawszy. nawet na pozdrowienie nie odpo wiadać. w Bośnji: „pójść z chlebem i solą do krzaku głogowego i uderzywszy go trzykrotnie nogą. Bierz sobie. a to wszystko zawinięte w szmatkę zapycha się w umyślnie na ten cel wydrążony otwór wierzby i zabija kołkiem drewnianym. poczem „zakopać pod krzakiem sól i chleb i nie oglądając się po za siebie. Ktćry dał moc Piotrowi. krasy nie posiadasz. tędy wracaj!".. nieś sobie na sine morza.. uciekali. Odstąp jako od Chrysta Lucyperi źli duchowie Odstąpili. A który tę moc innym Dał apostołom świętym I ludziom pobożnym. Gościec zwany przez Słowaków w Czechosłowacji hostec albo suche łamanie w kościach który pochodzić może wedle wyobrażenia tego ludu z oczarowania lub urzeknięcia. nie powinien na nikogo patrzeć.. Co tak cierpi mnogo. powiedzieć trzy razy następujące słowa: „Jeżeli jesteś podagrą.

że wiąże choremu sznurem ręce na grzbiecie. który zapadnie na tę chorobę Zamawianie 77 bólów artretyzmu na kartkach (Gift und Gallzetteln) wypędza je na „dziką pieczarę leśną. mówi: Gałęzi wierzbowa! przychodzę do Ciebie. Eljasz Radzikowski Z folklorystyki słowackiej Lud 1899 V 297-8). idzie do brzozy. Albo odlicza się od 72 do 71. „Mądry" (czarownik) w Landsbergu leczy w ten sposób reumatyzm. w przeciwnym razie skrępowany demon choroby z zemstą opadnie mądrego. pada przed niem na kolana. Poczem odchodzi. gdzie kwiat nie kwitnie. Gościec i reumatyzm leczono w Chebie 1832 r. dodaje: Chcę cię skaleczyć! i robiąc węzeł. które tu w przekładzie podaję: Chory idzie do sosny i mówi wierszem trzy razy: . (St. zagważdżano w zdrowej wierzbie. kończy I Syn Boży. A przeżegnawszy się odchodzi. ja mam gościec. Albo chory idzie tam w trzy dni pu pełni do zielonej wierzby. Chory na gościec (podagrę. gdzie kur nie pieje. abym go nie miał. w następujący sposób: Ucinano włosy i paznokcie choremu przy ubywającej tarczy księżyca i owinąwszy je w szmatkę. reumatyzm i pokrewne choroby zamawiają się w hrabstwie Ruppin temi słowy. reumatyzm) w Lesie czeskim idzie przez trzy dni przed wschodem słońca do bzu i ujmując gałąź. a ująwszy w lewą rękę roczną gałąź. gdzie człowiek się nie rodzi". a przy każdej liczbie gładzi się zbolałe miejsce. Pacjent w Niemczech z 18 w. Odebierz mi. mówi: Chcę cię związać! Tak mi dopomóż Bóg Tu zacieśniając węzeł. a biorąc gałąź prawą ręką. tam niech zostaną na wieki.269 Biednym ludziom pokój dali! A to w imię Boga Ojca i t d . Chrystus Pan. a chory musi związany tak długo leżeć. nie oglądając się za siebie i odmawia 5 Ojcze nasz i tyleż Zdrowaś Marja w cześć 5 ran Jezusa Chrystusa. a ty go nie masz. d. zostawia ją albo przeszczepia na drzewo. aż do 0. Gościec (Gichtt. od 71 do 70 i t. (Gróbining—Kemetberg). Przynoszę Ci moich 77 gośćców i gościc. mówi następujące zaklęcie: Bzie. sosny lub innego drzewa. aż „mądry" wyjdzie za granicę wsi. okrąża go po trzykroć i skarżąc się na chorobę. gdzie chłop nie sieje.

270 Dzień dobry. Syna i Ducha św. Albo Dzień dobry sosno! Przynoszę ci tu mój 77 raki gościec. Wiersze te odmawia się przez trzy piątki. które tu w przekładzie z niemieckiego podaję: Dobrydzień (Dobry wieczór). Abyś go nosił Aż do dnia sądnego. Zatrzymaj przy sobie. odchodzi się w milczeniu. do domu. wypija trzy łyżki wody. skarżę się tobie. twarzą zwrócony w kierunku ujścia. Należy przytem trzy młode pisklęta wybrać z gniazda i za każdym razem rozpoczynając zamówienie. Weź go odemnie. a przywiązawszy ją na grzbiecie raka. Amen. Syna i Ducha sw. zabija się kołkiem z gałęzi tej samej sosny i odmówiwszy trzeci raz zażegnanie. Albo Wodniku. Zamawiam Cię w imię Ojca.) ucinano włosy i paznokcie. wypuścić jedno. pani Sosno. przed wschodem słońca. Po wymówieniu tych słów wydrąża się otwór w sosnie. Amen. Wodniku. do ktorego ma wejść ów gościec. Niech przepadnie rwący mię gościec. Chory na gościec w Szlarowie (Marchja Brandenburska) idzie do sosny i mówi następujące wierszowane zaklęcie. Przynoszę Ci mój gościec (podagrę). rzucano razem z nim do rzeki. A ty masz go nosić do sądnego dnia. Amen. Pierwszy ptak. Nosiłem go po dziś dzień. przyczem mówi: Topielcze (Wassermann) skarżę się Tobie. który tędy przeleci. W imię Ojca. Zażegnywacz po- . W imię Ojca. Niech go weźmie w powietrze. Syna i Ducha św. Albo chory staje nad bieżącą wodą. nad bieżącą wodą i podczas trzykrotnego żegnania pije się łyżką nieco wody czerpanej z prądem. Dręczą mię szarpiące bóle gośćca. panno sosno! Skarżę ci 77 raki gościec. Choremu na podagrę w Niemczech (w połowie 18 w. nie oglądając się. piłem ci (do ciebie) By szarpiące bóle gośćca ustały mi. rzuca łyżkę przez głowę i uchodzi nie oglądając się. zawijano w czystą szmatkę.

Gustawicz Kilka szczegółów ludoznawczych Lud 1902 VIII. przeważnie Rusini) usłyszawszy pierwszy raz na wiosnę grzmot. (tj. do której należycie". Zażegnywacz (ka) żegna chorego i odmawia nad nim trzy Ojczenasze. aby podczas żniwa nie cierpieli bolu krzyżów. że kto pierwszy grzmot na wiosnę usłyszy. dokąd podążacie? Podagra odpowiedziała: Zdążamy doN. I Rusini na Wołyniu. podagrę nad wszystkiemi podagrami — odejdźcie do dzikiej szarańczy. „Ja cię wyleczę z gośćca. Lud czeski ma zupełnie podobne wierzenie: „Kto na wiosnę po raz pierwszy usłyszy grzmot. Św. podagrątka. z której wyszła. czy kolek w rękach. przyczem zamawia je następującą legendą : „Podagra i podagrątka wędrowały przez zieloną łąkę. w tej wierze. albo mający wrzody odmawia na Islandji następującą modlitewkę: Chrystus siedział przed kościołem. 23 kwietnia) Rośnie rolnikom pociecha jest przeżytkiem kultu grzmotów. Jurja dla zdrowia młodzi tarzają się po runi żyta. rzucają się na ziemię i tarzają po to. nogach. mój synu?" Rzekła błogosławiona Marja. trzy Pozdrowienia i Credo. skacze przez głowę. Anna rzekła: Podagro. 38) Słowacy zalecają tarzanie się na kwitnącem polu grochowem . w końa. Na odgłos pierwszego grzmotu Rusini mieszkający w okolicy Kaniowa biegną do chaty i opierają się plecami o ścianę. j. N. w Oksenfurcie sprawców podagry zapędza jako zbłąkaną rzeszę* demonów do dzikiej hołoty. Na to powiedziała św. „Czego płaczesz. przestrzegają tego zwyczaju: „Na św. Grohmann Abergiauben aus Bohtnen Prag 1864 str. że w tym roku nie będzie paraliżem tknięty. ma się plecami po ziemi taczać. 392). Panna. Jerzego (23 kwietnia). mój Pan. mózgu itp z najsilniejszego i najgorszego gośćca".271. idzie przed chatę i przewraca kozła. krew ssać. gdzie nie świeci ani słońce ani księżyc. podagro. dzieciaki zaś kozły wywracają" (J. a następnie mocują się. „Jestem ranny i chory" Rzekł Bóg. dagry w Palatynacie górnym wyrzuca ją z ciała i krwi chorego na puszczę. t. pod najwyższą klątwą — tu wylicza 27 rodzajów reumatyzmu. (B. a nie będzie w tym roku cierpiał bolu krzyży". (J. Książkę w drugiej. aby byli silni". panna Anna: „O. V. 174). oparłszy ręce o ziemię. 1887X1. Kopernicki z Jurkowszczyzny Zbiór antrop. rozkazuję wam w imię mocy Boskiej. podagrątka. „Ludzie wiejscy (w Bobreckiem. Chory na gościec i kolki. będziemy mu ciało targać. powinien tarzać się po ziemi — albo ocierać się plecami o ścianę lepianki — aby gc w ciągu roku nie bolały krzyże (piece). Anna i Najśw. Pochodnię miał w jednej ręce. I został z choroby zwolniony Powszechnie w Polsce i na Rusi panuje mniemanie wśród ludis. aby ich krzyże nie bolały. spotkała je św. Do dziś gdy wieśniak na wiosnę usłyszy grzmot. na św. Przysłowie ludowe: Kiedy grzmi w święto Wojciecha.

jkiemi ona od wieków trapi nasz lud. u Serbów od tego. głowę trzeba bić kamieniem lub o kamień na ziemi leżący uderzać. i dolnoniemieckim. trzeba wybiec na pole. ten nie będzie cierpiał kłucia w boku. czy ritomora. jak dowodzą nazwy: staropółnocna mara. wogóle dolegliwościami sennego.Szymon Syreński w Zielniku (1613) powiada wyraźnie. podobną nazwę ma ona w innych językach słowiańskich np. Knapskiego Thesaurus i Volckera Dictionarium z 1605). Na wiosnę. na Morawie: mora. w Holandji nagt-merrie. Trud(e) wywodzą . świadczy o dotkliwych cierpieniach. u Rusinów: kiko-mora. że sennych „tłucze" lub „dusi" u Chorwatów mura tlaczi (w narzeczu mużakowskiem mori. gdy pierwszy raz grzmi. jak kaszubska: moera. czyli pierwotniej mora. w Łużycach murak. = morzy). Norwegji. Ulanowska Łotysze Zbiór antrop. mara. przypisuje lud zmorom. anglosaska mara. dręczącemi snami spowodowanemi uderzeniem krwi. Zmora. — Nazwę zmory -v języku francuskim i niemieckim T r e t = m a r e . Styrji. iż kto podczas pierwszego grzmotu po nowym roku rzuci się na ziemię i tarza. Palatynacie. serbska i bułgarska: mora. w Danji mare (natte=mare). istota. żeby nie bolała. 1891 XV. w Szwecji. Z mory pochodzą uboczne lazwy polskie: Kicimora (kot-mora?). w Niemczech :noor itp."5172 Przeciw bolom krzyżów radzi lud niemiecki w Braunau przy pierwszym grzmocie — na wiosnę — położyć się w trawie i toczyć. Gdy pierwszy raz na wiosnę zagrzmi. Jak pochodzenie słowa dusić wskazuje. która morzy. tarzają się trzykrotnie w Frank-onji. iż „duszenie nocne (zbytniej Arwi ku sercu) prości ludzie u nas duchowi przypisywali. mężczyznę: morusa. angielskim. Niemcy (Gottscheer) utrzymują. (St. którego morą zowią" (Por. Gdy pierwszy raz grzmi. rzucić się na ziemię i koziołki przewracać. 274). Rodzaju męskiego są też nazwy zmory w języku anglosaskim. włościanie z Jabing (na Węgrzech) taczają się po ziemi. ruska: mora. Zmora. mara.iore (nocna zmora). Islandji mara. aby mieć dobry rok. nieniecka: Mahr (e) Nachtmahr. we Francji cauche-mar (dusząca zmora) i nazwy słowiańskie. grecka mora. czeska i chorwacka: mura. dusznością. przychodzi pod tem mienieni u ludów indoeuropejskich. frankońska mahr. o zmorze-kocie opowiadają i Serbowie łużyccy. Zatorski). Lud poznański zna prócz zmory płci żeńskiej. w innych stronach Polski gniotkiem (gmockiem) albo gnieciuchem od gniecenia swych ofiar. żeby krzyże nie bolały przy żniwie. uśmierca. w Anglji nightr . od duszenia ludzi. Nadwiślanie nazywają ją „dusiołkiem". dolnołużycka: morawa itp. Przysłowie polskie Męczy (dręczy) mię jak zmora". Zamojski) morzysko (p. oznaczało ono pierwotnie czynność ducha. W Tatrach dusząca we śnie rnora zowie się siodłem (od siedzenia na piersiach). u ludu czeskiego morak. Chorobę objawiającą się brakiem oddechu w czasie snu. (p. by się uchronić przed bólem krzyzów. u Serbów zmór. słowacka: morena.

Hilaiow. ze zbieru Dr H. Dr.za. K.) Przykurcz " c w u twarzowego pr'. . (Ze zbioru kliniki neurologicznej U K. 'wow. docenta uniw. "albana i Choroba skórna /wana promienicą.Dr. Ze zbioru Prym. Leszczyńskiego i .Choroba Bascdov. we Lwowie) Róg skórny skrf ni (Zdjęcie fotogr.y nowotworse mózgu {Z kliniki rveu' logicznej U J.

zarówno jak w krążących do dziś bajkach niemieckich. gdy ciało jego śpi jakoby martwe. Pojęcia naszego ludu o zmorze opierają się na wierze powszechnej. w gotyckim trudan). Nazwa zmory (zarówno i czarownicy) u nas koda (koga). Jak przyjdzie godzina. że dusza ma do ciała wrócić. aby duch jej. powstały z obserwacji ludzi podczas duszenia nocnego przy omdleniach. Dusza mory w Bośni opuszcza we śnie człowieka. Pod Krakowem była stara kobieta.273 również od gniecenia (treten. Opowiada o dziewczynie. gdy spała. gdy wychodzi z ciała. lub zmorą. Do tego poglądu na duszę przyłączyły się wierzenia. najczęściej postać myszy albo węża". duch jego może wyjść z niego i w nocy przez chwilę chodzić do-koła". że „dusza może wychodzić z ciała we śnie i znowu we śnie wracać". 18 . „stawiała garnczek wody przy łóżku. Po opuszczeniu go staje się ono zimne i sine. szczególnie „Uzdiowienie ludu". „wychodzi dusza z ludzi. a odbywając wędrówkę po obcych domach". a czasem duszę mienią wprost myszą. wychodził z niej duch i szedł do tego. podobnie u Serbów i Słowaków nocnicą. z której wychodzi dusza w t e j postaci zwierzęcej. Tyrolczycy stempe (gniotąca). Wierzenia kultury pierwotnej. Frankowie zwą zmorą trempe (tłucząca). że gdy człowiek śpi. a duch pod przybraną postacią zwierzęcia odbywa różne praktyki". Alemani Toggeli i Druckerl (uciskająca). nie potrzebował chodzić daleko i błądzić. od przebywania w nocy. do których ma jaką urazę. Szmoler w baśni. nachodzić (ludzi w nocy). poczem wraca do ciała. wtenczas przychodzi taka myszka biała i wlezie temu człowiekowi w gębę. To samo opowiadają o wjesticach w Jugosławji. że dusza zmory (mórowy. a wtedy wstanie on i chodzi jak drudzy ludzie". że „duch człowieczy przybiera na się postać zwierzęcia. dopiero po powrocie duszy do ciała nad świtem. Serbowie w Łużycach wierzą. że kładąc się spać. że „ciała ich pozostają w chatach uśpione snem letargicznym. słowieńskim itp. I starogermańska mara „dusi i gniecie nocami ludzi i bydło". co oznacza również gniotka. gdyby mu się pić zechciało. bo gdyby zabłądził. Osoba. ona musiałaby zostać martwą". i osnute na tem tle podania. który podczas snu „wychodzi z ciała kobiety. w Łużycach chodota (chodojta). od słowa chodzić. usta czarnieją. W Sandomierskiem mienią zmorę nocnicą. dokucza ludziom śpiącym. doszły zaś do szczególnego rozwoju w naszych gadkach o zmorze. na kogo miała złość. jak słowiańskie zmory. ma analogiczne wyrazy w językach ukraińskim. błądzi po świecie. 182) zachował pogląd ludu serbskiego o duszy rzadkiej pierwotności: „Lud wierzy. ożywia się ono zwolna. że ta się ruszyć pod nią nie mogła. I w średniowiecznych niemieckich podaniach (Paweł Djakon o królu Guntramie). uważana za zmorę: w nocy. że „dusza może wychodzić z ciała i znowu w nie powracać". „Mora — opowiadał włościanin nasz od Szmigla — wychodzi z człowieka w nocy. W Szwajcarji nazywa się ona dogelle zdrobniałe z dogo). iż zmora to duch. epilepsji i tp. zatytułowanej „Prawo zawsze prawem zostaje" (Piesniczki p. Nadrabianie utrzymują. Przygniatała zaś strasznie swą ofiarę. również sięgające czasów przedhistorycznych. bywa najczęściej czarownicą. czarownicy) „może wyjść z ciała i pokazywać się w rozmaitych przybranych postaciach". Lud ziemi sieradzkiej opowiada o czarownicach.

wrodzore anomalja. że „zmora we własnem ciele" nawiedza ludzi.274 czarownic. Rosjan. którzy śpią leżąc na wznak". przygniatając go swym ciężarem. poczytywane u nas i zagranicą jako ślady cielesnego djabłów z czarownicami obccwania. która stworzyła u ludów indoeuropejskich demonów zmory. że zostanie schwytany. Wszystkie łe cechy zmory. u Litwinów Aitvars (jako czicuiek o długich rękach i nogach'. to przenosi Się na ciało człowieka-zmory". spi jak martwy i nie wie nazajutrz. Tak się wyrażają nasze i obce czarownice brane na tortury. Kochanka czy żona. ale w przesądach ludu polskiego i innych Słowian występuje też odmiana owego wierzenia. kogo nawiedza zmora? odpowiadają w okolicy Jurkowa: „Zmora przysiada tylko takich. Rzymianie jako Inuus. Pod mężczyznan i leżał succubus. które jednak nie mogły zajść w ciążę dlatego.aszych włościan. Zmorę w postaci męskiej przecstawiali sobie Grecy pcd nazwą Efialtes. opierają się na zasadzie. jak żeńskiej postaci: „zmora kobieta napada mężczyznę. że „zmcra dusi tego. jeszcze żyjąca albo zmarła. ale kto „śpi na boku. co leży na grzbiecie (na wznak). że to nasienie było zimne. co leży na grzbiecie". Zmora . w postaci myszy lub kota". Na pytanie. albo tylko znaki na ciele („znamiona"i i inne podobne. pokraki i kretyni. a zmora mężczyzna. Owocem tych erotycznych snów bywają też wyrocki. o co oskarżano i nasze ciarownice w niezliczonych procesach o czary. Bujna fantazja. spotykane w wierzeniach Czechów. Stąd zrodził się w wiekach średnich sprośny zabobon o cieleśnem obcowaniu czarownic z djabłem. tamten ściągał mężczyznom we śnie nasienie i nalewał je kobietom. a mianowicie. nigdy tego nie doświadcza" (Żabiawie) W wyobrażeniu Nadwiślan zmora ubezwładnia sennego. węża lub motyla. że „tylko dusza zmory wychodzi z ciała i dusi ludzi". U Rzymian incr bus. nie mogła cminąć człowieka. przybierał postać mężczyzny.. dopóki oie padały ze znużenia. Zmoię (w okolicy Działdowa) wyobrażają sobie zarówno w męskiej. skaleczony a nawet zabity. tylko bardzo ciężkiej. posuwa się od nóg do piersi. W podobny sposób zaspakajały swoje namiętności widma starożytnych Greków. jeżdżąc na nich. kładł się w postaci kobiety pod mężczyznę. na kobietach incubus.zdaniem ludu ukraińskiego — zaczynając od n r g i posuwając się ku głowie. — kobie ę". Nadwiślanie utrzymują. znany w medycynie. Czechów. Serbów. iż człowiek. „z którego wyszedł duch-zmora. przyłożnik. przywala człowieka ciężarem na podobieństwo pi duszki. który jako objaw patologiczny. jest powszechny. albo Incubus. Niemców i innych ludów. Jest powszechna wiara wśiód Słowian. tak że śpiącemu ruszyć się niepodobna. gdy nawiedzał kobietę i przeciwnie jako succubus. nadając im rozmaite postaci. nawiedza swego męża w nocy jako mara. Serbowie łużyccy potwierdzają zdanie r. ani ocknąć. Zmory charakteryzuje jeden rys znamienny. W nocnych wycieczkach swych naraża się. u Łotyszów Leeton gi ęb ł koni. ani nawet wołać o pomoc. a śpiący p t m i m o wysiłków nie może ruszyć się. bo „co napastowany (w obronie swej osoby) zrobi duchowi-zmorze. Bułgarów i Germanów że zmora dusi tego. co robił w nocy". jako sobie najbliższego. W odióżneniu od tych mar w postaci mę~ .

zarówno jak przesądni Czesi. albo „dziecko odstawione od piersi. Wiara ludowa obdarzała zmory zdolnością duszenia śpiących pod warunkiem. Gansfiissige) rą również zmorami. będzie zmorą".mcre. albo gdy odstawione ssie pt-raz wtóry. również brzemiennerrii. Ratzel. W Jagodnem powiadają. w Czechach. iż dzieci zmarłe bez chiztu nachodzą ludzi jako zmory. Wierzą u nas. wtedy z dziecka staje się mara.cdziły. Nieraz zmora sama. Serbowie. Zmora .) Powszechne u ludu ruskiego jest wyobrażenie. kiem. to jedna z dziewcząt iest zmorą (z nad Raby. u Kaszubów i in). jak twierdzą Nadwiślanie „zmora rodzi s ę". Dzieci urodzone z zębami i kobiety z nienoimalnemi stopami (Platfusse. Zabobonni wśród naszych włościan. gdy się urodzi z zębami. trzymająca dziecko do chrztu. Mimo woli i w edzy nocą. Alcmani i Szwabi nazywają zmorę Schrfattele. Rusini. idzie na uuięczeim ludzi. pomorski mahrt. Ciało mary zostaje na łóżku w izbie a duchowa po owa śpiącej wychodzi. Przyszedłszy na świat „z dwiema dusz. Własności zmory dziedziczą się. na Ukrainie. fianloński mahr i tp. anglosaski mara. że człowiek staje się zmorą. jeżeli osoba. Skoro w rodzinie jest siedm córek. po śmierci trapi ludzi (Z Krakowskiego).na żadnego syna. na nowo ssące. będzie zmorą. które były zmorami. że „kto się urodził z zębami. iż omyłka przy chrzcie sprawia. nie wiedzą o tem. czeski morous. w średniowiecznej niemczyźnie mor. dopiert zakonnik.est zmorą (7 jest liczbą mistyczną). Oboje można pozi ać i o ziosn ętych biwiach. Mara albo zmora to istota demoniczna. Wśród 7 dziewcząt luh 7 chłopców dziewuchę nazywa ą zmorą a chłopaka zmorcuchem. przy ślubowaniu wiary zamiast odpowiedzieć: „Chcę wiary" powie: „Chcę mary". ani jej najbliżsi. a nie. matka wporodowjch bolach wzywała djabła.275 skiej wyobrażali sobie Słomianie. more. będzie ludzi dusiło". jak nasz zrnorak. choć nie brak i tutaj mężczyzn. jak siódmy syn wilkoł. angielski night . nnjąca charakter czysto ludzki. Gospodarz z ok lic Kościana miar trzy córki. a liczba ta świadczy niewątpliwe. że najmłodsza z siedmiu cóiek . że dziecię. słyszał. że Pan Bóg na nich takie nawiedzei ie dopuścił. a ciała ich leżały na łóżku. hollerićerski n a e i . niemiecki moor. Lork. U ludów romańskich i germańskich spotykamy się z przesądem. gdy przejdzie n iędzy dwiemi drugiemi. gdy nadejdzie jej godzina. gdy dorośnie. któiy tam przyszedł na nocleg. wierzą. Toggeli.inn". ale ojciec o lem nie wied/iał. których rodzaj jest niewyraźny. Zmorą staje się kobieta brzemit nna. że siódma z koleji córka stije się marą. gdy ksiądz żegnając niemowlę: „lm Namen des Vaters und des Sohnes . że dziecko. a otrzymawszy na chrzcie tylko jedno imię. w Jugo ławji. Zmory u ludów germańskich lodzą się pod złemi znakami (malurn omen). Wspólną wogóle ludom indoeuropejskim jest wiara. Niemczech. że się takiemi pod wpływem demonów już urodziły. izecze „lm Namen des Mahrters und des Mondes" dziecko będzie potem zmorą Bułgarowie utrzymują. (Z Krak. jk nocą wyd-. że mamy tu do czymei la z rysem archaistycznym. zostaje zmorą. ludy germańskie i romańskie zmorę przeważnie jako kobietę. gdy <p. Podobnie u Niemców. W baśniach polskich występują trzy siostry zmory.

jest morą. którym zatkane były drzwi i odleciała na zawsze. Zmora w Krakowskiem to kobieta blada. podczas snu. topielec).Mora w okolicy Gniezna przybiera postać staruszki. któremi straszą dzieci. aby go zgnieść. z oczami podpuchłemi. Gnieciucha wyobraża sobie lud z Ropczyc i okolicy jako małego chłopca. mizernej. Raz udając. Dopiero przypadek zdarzył. Poznać ją po twarzy bladej. W Czułowie (pod Krakowem) była baba stara i brzydka. Chcąc poznać morę. I wierzenia o zmorach na ziemiach ruskich przechowują wiele właściwości autropomorficznych. jak wiele innych naszych istot demonicznych (np. żeby nikomu nie wyjawił tajemnicy i przyrzekła nie odwiedzać go więcej w przemienionej postaci. Na głowie ma czerwoną czapeczkę. Błagała wtedy. która na ziemi Rzeszowskiej „tyle nabroiła złego. w innych przybiera postać chłopa lub czarownicy. bez zębów i brwi — ten ostatni znak jest nieomylny — wogóle człowieka bardzo bladego. który zawsze zimny i milczący mlaszcze ustami. Jest to wedle wyobrażenia ludu z okolic Żywca mały. Lud w okolicy Olkusza wyobraża sobie zmorę jako dziewczynę. Stroniła ona od ludzi. Przychodzi do swej ofiary w nocy.taki nieszczęśliwy człowiek" co się w złą godzinę narodził. albo mści się za wydarcie mu jej. zgrubemi. czerwony kolor bowiem to rys znamienny. przebywa w lasach. i Wołyniu niczem . nieznana. jak śmierć. miewa ona opuchłe. albo od pługa. w dotknięciu śliską. uważana przez lud za zmorę. że jej po śmierci nawet do piekła przyjąć nie chcą". Gdy kto ową czapeczkę zabieize gnieciuchowi. prosiła o zachowanie dawniejszej ku niej miłości ale daremnie. gruby chłopiec z dużym brzuchem. Wśród duchów i „dziadów".276 w pojęciu ludu polskiego w Tomaszowskiem. Obchodzą się z nią Mazurzy w Prusiech jak z gościem: zaprasza się ją na śniadanie. Ożenił się z nią. a gdy rano zobaczył. Przyjdzie na pewno w oznaczonej godzinie. że „wcale niczego". mieli dwoje dzieci — lecz pewnego razu zmora wybiła kołek. W stronach nadwiślańskich ukazuje się jako istota tajemnicza. Podobną gadkę opowiadają w Krakowskiem. żył przez kilka lat szczęśliwie. błyszczące oczy. Pod Babią górą przedstawiają sobie zmorę jako piękną pannę w kożuszku. że zmora to zwykła „kobieta upośledzona przez naturę na słuchu lub mowie". była zła i sucha. sięgający pierwotnej doby rozwoju. a nocą przychodzi do wsi. że córka piekarza pokochała piekarczyka i była wzajemnie kochana. Lud nadrabski utrzymuje. gdy zbliża się do człowieka. ile ona zmieści. mięką. Do pewnego parobka w Krynicach przychodziła co noc taka zmora w postaci młodej dziewczyny. że złapał ją na gorącym uczynku. który chodzi po nocy i ludzi męczy. to . na noc przemienia się w istotę bez kości. jedżdżącą na kółku od kołowrotka. uchwycił ją za święcony pasek i przywiązał mocno. gdy się przemieniła w zmorę. Mory na Podlasiu. postanowił nie j^uścić jej od siebie. widzimy też gnietka. Opowiadano w Szamotułach. że śpi. chodzi zazwyczaj w czerwonej czapeczce na bakier i ma przy sobie wiele pieniędzy. sinawemi wargami. W dzień unika ludzi. w którą wstąpił djabeł. Poznańskiem i Lubelskiem. trzeba położyć na progu miotłę nieużywaną. ten prosi o jej zwrot i ofiaruje za nią tyle pieniędzy. a kto pierwszy przez nią przejdzie. zostawia się talerz^i miejsce na ławce.

ze mąż przytrzymawszy w nocy taką kobietę. żył z nią długie lata. Zatkał dziurkę od drzwi. czasem zapiera się tego i „przed śmiercią dopiero przyznaje się do swoich sprawek. zniknęła wołając: „Jak dzwonią dzwony w krainie aniołów!" Niewidomie troszczyła się jeszcze aż do jego śmierci o dzieci. że chodzi nocą dusić. a młode piękne dziewczę zostało jego żoną i gospodynią. Nawiedza go nocą. Wstępuje do służby. Nazajutrz leżała krowa nieżywa. zrosłe między oczyma. powiadają: „On patrzy jak zmir". Mieszkał z nią przez kilka ląt. Następnej nocy jednak udało mu się ją przytrzymać. . gdyby miała coś. a z rana widzi się żonę w łóżku z uciętą ręką. ale dziewka była wybawiona. Czechów i Łużyczan. że z jej zrosłych brwi wylatuje zmora i siada na piersiach śpiącego. poznać ją tylko po dużych brwiach czarnych. zwłaszcza stare. istota demoniczna. Pewnego razu wdowiec Oldenburski chwycił taką Waldriderske za ramię. śpiesznie się obracają i groźnie patrzą. bladą. ale lata całe. równa naszej zmorze. opuchłemi oczyma. mających ponury wzrok. W innych okolicach Rusi zmory. ile o nich wiedziała". przynosząc im ubranka i bieliznę (z Voralbergu i Graubinden) U ludów indoeuropejskich spotykamy się z tem opowiadaniem.277 się nie różnią na pozór od kobiet. „ludzie. ma tę właściwość. Zmora na Ukranie wygląda zupełnie jak zwyczajne babsko. W wierzeniach innych Słowian. W sagach niemieckich przechodzi taka zmora w incubusa. uosabiających zjawiska przyrody. są zmorami". że ucina się kotowi łapę. dostawszy się przez szparę i zostaje nietylko przez kilka nocy. coby mogła zadusić. Kobieta taka w nocy dopiero niepokoji śpiących. która płacząc wyznała. którzy mają brwi czarne. popycha je do tego miłość. której oczy wychodzą z pod powiek. Niziny społeczne od ł. Zmora u ludów europejskich przybiera właściwości elfów.slandji do Grecji. O osobach. bywają przygważdżane a nazajutrz widzi się winowajczynię jako gołe babsko przybite do ściany. o. matki — atoli takowe niesamowite związki z istotą nadziemską nie wychodzą ludziom na dobre. Zdarza się też. gęste. (Buhlgeist). od Hiszpanji aż po Indje nie wyzbyły się jeszcze wierzeń i podań o współżyciu mężczyzny ze zmorą. W czarnym lesie (Hauensteini wciska się porzucony przez dziewczynę kochanek do jej łóżka. Kobiety. Nazajutrz nie wie o tem lub zapomina. Lud południowo niemiecki opowiada gadkę mającą za sobą głębszą przeszłość: Gospodyni widziała raz dziewkę w nocy. Muszą też za to odbywać pokutę. nadają się bardziej od mężczyzn do zgubnych czynności zmor. Pochwycone na gorącym uczynku w postaci źdźbła. Nereid itp. wspartą o ścianę. aż pewnego razu gdy napierała na męża. albo spełnia obowiązki żony. np. albo małym palcem przymknięte w izbie. lecz wyśliznęła mu się i umknęła dziurką od drzwi. Gospodyni odrzekła: „To zaduś najpiękniejszą krowę w siajni". zazdrość i inne namiętności. mieli nawet dzieci. nad nosem w jedną linję złączonych. kładzie się obok niej i dusi ją jako Schrattele. przybywające w nocy z lasów. tak samo postępuje w Saksonji wzgardzona przez kochanka dziewczyna. to dziewki z błyszczącemi. U Serbów to czarna chuda baba. ale gdy pfzez nieuwagę otworzył dziurkę. „Niemiecki Ratzel. a możnaby jej pomoc. gdy nawiedza śpiącego w nocy.

wsunie mu swój jęzor do gęby i wyciąga z niego wszystko. że włożywszy uśpionemu język swój w usta. całą krew a strasznie go morduje". W wyobrażeniu włościan naszych z Sławkowa zmory są to kobiety lub dziewczęta. W czasie snu wychodzi z człowieka ten drugi duch i chodzi po drzewach. Nie wiedział biedaczysko. Rysy krwiożerczości zmory i spożywania krwi ludzkiej świadcza.278 żeby jej pokazał otwór. bijąc go niemiłosiernie. Wycieńczony przez nią czuje się codzień słabszym. dręczy. Przez trzy dni od świtu do zmierzchu woził tym koniem nawóz. to go dusi. Lud nadwiślański tak sobie tłómaczy zmorę. wedle opowiadania Ukraińców. posuwa się do żołądka i piersi. dusi je. gdy go zmora zaczęła dusić i ssać mu krew. „przyjdzie do człowieka. pod wieczór. ssie krew z niego. czy z konia. zapytał więc pewnego razu: Skąd wy bierzecie tej farby. zjawia się w nocy .Tarnów. Zmora albo mara. ale go powoli dręczy i osłabia. a nawet krew z niego ssie". który człowiekowi we śnie krew wysysa (Rzeszów . jakoby kamień młyński. dachach. czy z psa? Ja padnę od takiego jadła. Tak dręczony przez zmorę człowiek wygląda blado. staje się po śmierci zmorą. dawała mu do jedzenia. nawiedzała małżonków we śnie i krew z nich obojga ssała. Na Podlasiu chodzi po nocy. Ma też ona wiele wspólnego z strzygoniem czyli strzygą (strix) tj. które nocami ssą krew ludzką. krwią z niej wyssaną nasycona. a przytem ciśnie go ciężarem swym. a o północy. (około 1822 r) o zmorze. po spełnieniu tego życzenia znikła na zawszePowszechne jest u Słowian wierzenie. a to tym sposobem. Parobkowi obmierzło to jedzenie. Zmory nie tylko same żywią się krwią ludzką. nawiedzone przez szatana. że ta gospodyni była zmorą. dopóki zmora. Przystępuje ona do nóg swej ofiary. Za poradą starszych gospodarzy przygotował sobie z lipowego łyka uzdę. kąsa i ssie krew z wargi. Po śmierci jednego z małżonków. ludziom krew wysysa. a gdy nie o rzyma drugiego imienia chrzestnego. (Z nad Raby). podobnie jak upiór. a nawet może go pozbawić życia. dostaje suchot i staje się do szkieletu podobny. z ust. Stryga krakowska przychodzi na świat z dwiema duszami". Pewna dziewczyna. przyłożywszy usta do piersi śpiącego człowieka. ale używają jej do potraw podawanych domownikom: Pewien parobek służył u gospodarza wsi (w okolicy Pińczowa). którą przegotowawszy. którym się do niego dostała. upiorem. wyciąga język i wysysa krew. a gospodyni tego domu dawała mu na śniadanie przewarzoną juszkę. dopiero na trzeci dzień. że zmora. koń przemienił się znów w gospodynię. ich: „Bywają ludzie z dwoma duchami. tj krew.że wierzenia tej kategorji-mimo późniejszego zabarwienia — sięgają wyobrażeń z epoki barbarzyństwa. którą parobek porzucił i z inną się ożenił. dusi i ssie krew śpiącego nielitościwie. że „nie odrazu morduje człowieka. Autor listu z pod Odalonowa pisze. Osoba „śpiąca pod naciskiem pijącej krew zmory jest omdlałą i leży nieruchoma. Chory Nadwiślanin czuje twarde kolana i chłód wiejący od zmory. nie opuści jej łoża". aż po pewnym czasie staje się poczwary t e j ofiarą". że w każdą noc dusiła parobka i wysysała z niego krew. która czasem drapie go. zarzucił na nią tę uzdę i uchwycił ją. upiora i somnabulistę utożsamiając. a gdy na kogo ma złość.

Zmory. W wyobrażeniach Ślązaków z okolicy Zebrzydowic przybiera olbrzymią postać. ale wysysa niemowlętom mleko z piersi. jako istotę demoniczną. który około 1333 „dusił ludzi w okolicy. ale dostaje się do szyji. Zmorę. W okolicy Gniezna ukazuje się mora pod postacią białej myszy. dymu. przedmiot w kurczowo zaciśniętej dłoni śpiącego. piórko itp. palono. spalono go żywcem. co weszło już w przysłowie: „Blady jak zmora". że im się wydaje. że ten ledwie nie odchodzi od zmysłów. Śpiący czuje okropny ciężar na piersiach. w czem upodobnia się do upioru. Niemiecki Alp ssie krew dorosłych. . występujące wśród ludu niemieckiego pod nazwami: Alp. Elb. cechuje moc przemienienia się w różne istoty żywe i martwe. albo znajdujemy w łóżku słomę. Walride itp. krowy. zająca. konia. wspomina o pasterzu pod Kadaniem. siada na piersi śpiącego i tak go niemiłosiernie dusi. Nieplachy. zapierając mu oddech i napawa się radością na widok śmiertelnej trwogi dręczonego. że król szwedzki Vanlandi we śnie przez zmorę na śmierć zagnieciony został. a nie pomagało. gniotą ludzi (i bydło) nocami tak mocno. dusi go za szyję. Zmora przeciska się nocą przez szczeliny okna w postaci ćmy lub komara (od Zamościa). sięgającą aż do powały. gdy go przebito kołem. kronikarz czeski z XIV. Wyobrażenia te zmory można odnieść do najpierwotniejszych pojęć t. tak że się ruszyć nie może. przebijano kołem. wsuwa mu swój język głęboko w gardło. ale jest bezwładny a wskutek często powtarzającego się duszenia staje się bladym. motyla. W innych okolicach występuje ona w postaci gadu. Zdaniem staroczeskich pisarzy z XV. Północna Yngling-Saga (Heimskringla) opowiada. która włazi ustami i przygniata śpiącego. a tego miejsca tak silnie się czepia. dławiąca ludzi we śnie. kobiety i dzieci. ma cechę wampiryzmu. a nieraz z tęsknoty za nieboszczykiem umiera. Mora Słoweńców przeciska się nocą przez dziurkę od klucza do sypialni. animizmu duszy w postaci myszy. Po przebudzeniu się ofiary albo z zapianiem kura znika mara w postaci białej myszki.z. motyla. Osoby podejrzywane. że długo dają się widzieć znaki od pazurów koło serca. posuwając się powoli od nóg ku sercu. że on chudnie i marnieje. zwany na Ukrainie perelistnykiem. W Lubelskiem lud wyobraża ja sobie jako potwora kudłatego. tak że stają się blade i marnieją. baby mury ssały krew niemowląt. a gdy mimo to wstawały zdrowo. świni. I staroczeska mura (zmora). które nocą nasyłają „złe duchy" na mężczyzn. Zabytkiem zoomorficznych wierzeń jest pojmowanie zmory jako zwierzęcia lub przypisywanie jej własności zwierzęcych. Maie ludów germańskich przysiada nietylko piersi sennego. że są zmorami. Szrat. w. Druda albo mara wyłazi nocą na śpiącego. Morena Słowaków dusi nie tylko starszych we śnie. aby je dusiły i krew im ssały.279 <duch. w. namęczywszy okrutnie". przygniatającego ludzi i zwierzęta. tak żeby nie mógł krzyczeć. w Krakowskiem włazi w postaci kota na śpiącego. sowy. węża itp. który dusi sennego i sprawia. Mory Serbów w Bośni i Hercegowinie to „złe dziewki". które wyssały. u Nadwiślan przybiera postać psa. na podstawie źródła z 9 czy 10 wieku. Zawieszanie się drudy na piersiach i szyji śpiącego nazywa się w gwarze ludowej: Huck-auf albo Huckepack. jak gdyby dźwigali na piersiach ciężary.

podwiązka. Widywano też w Wielkopolsce zmorę jadącą w rzeszocie. rózgę itp zostającą w ręku tego. Zmory prześladowały Indoeuropejczyków od tysięcy lat w różnych postaciach. w postaci kota. to znów wydłuża się do wysokości olbrzyma. Zmora przeistacza się w słomkę. a piszczącą jakoby kółko przy taczce. Zmora w Malborskiem przychodzi nocą w postaci toczącego się wielkiego koła. psa. że noga została mu w ręku. tak że piersi ich nabrzmiewają mlekiem. trapiące sennych. kobietom zaś wysysa mleko. U innych Słowian i Germanów zmory. przemieniła się w kota i przyszła go dusić w nocy. to w żabę. słomy. świni lub kozła. a gdy ciężko stąpa i mocno dusi. tamuje mu oddech i dusi. pod którego postacią dostaje się przez szparę ścian lub dziurkę od drzwi do mieszkania. igłę. to znów przeobraża się we wstrętną czarownicę. Mądra z Jankowa radziła dziewczynie. Może się ona zmienić w ćmę. W podaniach duńskich (Eddach) i starogermańskich . tasiemkę. W Biskupicach jeździ o północy na kole. Raz miewa kibićpięknej. kładzie swe przednie kopyta na piersi sennego i przeszywa go swym płomiennym wzrokiem. siada na piersiach śpiącego. ledwie okiem dostrzegalnego pyłku lub cienia. Naza-1 jutrz pokazało się. Nazajutrz zobaczył przy łóżku szkielet człowieka (s. smukłej dziewicy. nożem tym kłuć powietrze. spotkałoby go nieszczęście. jak pies lub kot. podobna jest do niedźwiedzia. lub owłosionego dziecka i zasiadały na szyji śpiącemu. — Gmocek — według wierzenia innych — to pół kobiety. gdyby prośby jej nie wysłuchał. może się jednak przemienić w kota. a nawet mężczyzn. a kot zniknął. chyci za duszaki i dusi. która będąc zmorą. Złapana na gorącym uczynku duszenia swej ofiary w nocy „co chwila przedzierzga się to w węża. że jest „starą gospodynią z drugiego końca wsi". Pod Zniechową ukazuje się mora w postaci jabłka (lub gruszki) i dusi człowieka. przybierają postać rozmaitych zwierząt stosownie do właściwości podłoża. ani słowa wykrztusić. odrzucając ogryzek z pestkami. aby je postawił. Gandharwy tańcząc przybywały z lasów w postaci małpy. Niemiecki Schrattele zwija się w kłębek. Zmora ukazuje się w postaci ludzkiej. plewki.280 a mimo to może przeleźć przez dziurkę od klucza. nawet powietrze. prześladowanej przez morę. pochwycił ją za nogę i tak silnie szarpał. (ze Sławkowa). jak wąż lub mysz. zapierającego oddech śpiącemu albo stosownie do uciskającego go ciężaru. Pewnego razu krawiec duszony przez zmorę. który ją chce pochwycić. to znów w psa". a gdy zmora ją przygniecie. Zmory występują także jako przedmioty martwe jak piasek. a człowiek ruszyć sie nie może. schwycił je i zjadł. Mądra poradziła raz chłopu. to znów okryta sierścią. ujrzała nazajutrz trupa okropnie pokłutego. źdźbła. jak pjawka.użącej). aby pochwycił morę. Zmora bywa więc gładką. jeżeli się koło przewróci. że oderwał nogę babie z tej samej wsi. Dziewczyna uczyniwszy tak. a pół ryby. prosi ona przechodnia. przychodzi o północy. gdy go będzie dusiła. może też dręczyć w postaci worka. Często wciska się dziurką od klucza jako koń. położyć przy sobie nóż ostry. Alemańska zmora Dockele w postaci kota ssie dzieci. nieraz nawet osoby znajomej. Chłop posłuchał i znalazłszy przy sobie w łóżku jabłko. a przytrzymana do świtu ukazuje się.

jak im było. kamienie. drzewa. ale i zwierzęta (np. znany jest na Rusi. w gniewie ściął osikę. dziewek i dzieci). szósta na piec. mnie jest najgorzej. 1 Islandzka Alfe-more „ujeżdża" śpiących. Najstarsza powiadała: „Aj. 2) Było mi dobrze na koniu. aj. Czechach. które okrutna macocha przez zaklęcie przemieniła w zmory. wodę. Ta ostatnia z zemsty zakradała się co nocy do macochy i dusząc śpiącą. Znaną jest i na Mazowszu gadka o trzech siostrach. Lud fryzyjski wyobraża sobie zmorę Walrideske jako srogą kobietę. Dopiero czarownica. tak że ten nie może ani oddychać ani krzyczeć. o czem jednak rodzice nie wiedzieli. Zmory piją zamiast krwi sok z drzewa. jak owe dziewczęta żaliły się rozmawiając ze sobą. trzody). w Rosji. krzewów. które osuszają wody" (rzeki. to wydziera j e j wszystką wełnę. piasek. Zmory „szczególnie pożądliwe są na krew młodocianą" (parobków. na prośbę macochy. Pierwsza mówi: Było mi niezgorzej u pana. druga do trzody. żebrak powiedział: „Dajcie im p~>kój. inne zaś wyciągają soki z roślin (drzew. Zmora (w Jagodnem) siada w nocy na konia i harcuje. kamienie itp. drugie ze wszelkiego dobytku (koni. a siódma do krowy. bydło) a nawet drzewa. ludów germańskich. Druga narzekała: „Ja muszę męczyć wodę". zwaną szakłakiem. koni. u Słowieńców. piąta do pana. Kaszubi na Pomorzu opowiadają następującą baśń: Rodzice mieli trzy córki. że zmora dręczy nie tylko ludzi. bydła. która zaklęła owe trzy siostry. a wszystkie — urodzone pod nieszczęsnym znakiem — były zmorami. przemieniła je na powrót w panny. Gdy chwyci owcę śpiącą. nazajutrz koń ma grzywę zaplecioną w warkocze. do ludzi. przeciska się przez dziurkę od klucza. siada na piersi i gardle śpiącego. a te mię nieraz zbiją". G d y się potem zeszły. Nazajutrz stoją w stajni . bom się wyjeździła. Ludy od Norwegji i Islandji aż po Tyrol prawią o ujeżdżaniu koni przez zmorę do zupełnego ich znużenia. trzecia w oset. a trzecia. opowiadały. 6) A mnie gniotło od pieca. nawet i wodę. diuga do koni. które sobie upodobały. Lud z okolic Siewierza odróżnia trzy rodzaje zmor: „jedne wysysają krew tylko z ludri. „krew z niej wysysała". czwarta w pokrzywy. to mnie parzy. aby kazał je przechrzcie. 4) A i mnie w pokrzywach źle. słomy. Mora dusi nie tylko ludzi.281 sagach przybiera ona postać zwierzęcia (kota. co się chcę ruszyć. Trzecia z a ś : „A ja ciernie" I odeszły.7) A mnie oset dokuczał. najstarsza. Raz spał w tym domu żebrak i słyszał. kr\nice>. dowiedziawszy się o tem. Roślinę. al e w braku tychże także zwierzęta. Pewien chłop miał babę (żonę). ujeżdżającą sennego albo konia na śmierć. Serbów. 5) A mnie krowa bodła rogami. ale żona mu natychmiast umarła (z Modlnicy). ziół). dusi też lub wysysa krzaki. Przesąd. która była zmorą i co noc szła daleko w pole do rosnącej tam osiki a przyciskając ją chciwie. bo muszę dusić konie. odtąd co noc jedna z nich chodziła w krzaki. dusi zmora nie d a j ą c je] wyróść w górę. Było ich siedm — opowiadał gospodarz w Żabnie lubelskiem — j e d n a poszła na tarninę. sok z niej piła — Chłop. wreszcie są i takie. stawy. 3) mnie było najgorzej w tarninie. one tylko co do domu wróciły. Skoro rano ojciec przyszedł je wołać. to są zmory" I dał ojcu wodę. myszy) albo źdźbła. skały.

skacząc z wysoka. uciskająca w nocy ś p ą c e m u głowę. w rozbudzonej wyobraźni przedstawiał ją sobie w postaci demona przybywającego w polu. w tem zachwyceniu będącego. gdzie zmora swój patologiczny charakter niemal zupełne zatraca.282 konie spocone z rozplecionemi grzywami. zlatuje nocą jako cień z gór do domu gospodarza. Zmorę Słowian i Germanów zastępuje u Babilończyków i Żydów Liiith. ale także i zwierzęta. w lesie. a zmora nie przyjdzie lub zostanie schwytaną. Królestwie — to człowiek przeklęty w postaci kota. Jako środki przeciw zmorze wymieniają też: nóż od kapusty. Najchętniej wzlatują mary. na drzewa. goją się natychmiast. jak Germanów. Niezliczone są środki. Wierzenia. 17). w dzikiej przyrodzie. w Szwecji i Armenji. we Francji. Volkskunde 1902 Xli. Negelein Das Pferd im Seelenglauben Zei schrift. sporysz itp. szczura lub tchórza. Zmora — zdaniem ludu żydowskiego w b. a po wyrządzeniu mu szkody wraca do jarów i lasów. a rany j e j zadane przez człowieka. bez najmniejszego wietrzyku. znane są zarówno u Celtów. lub przygotowują cebrzyk z wodą. że wpada do wody. aby ją rozpoznać można. Radzą też przynajmniej zmorę skaleczyć. (przyrząd do czesania lnu). Opasają też sobie na noc nogi różańcem. u Persów Aal. W ziemi Rzeszowskiej opowiadają. Daje się też złapać pasem skórzanym ślubnym (zastępuje go pasek św. gnębią koni. przebija się lub kaleczy i ucieka. z czego człowiek raptownie schnie. Schrateli. Ssą też krowom mleko a nie omieszkają dręczyć i świnie (Lechrain). a gdy gnieciuch się zjawi. Dąb od ucisków zmory schnie i drży nawet w pogodę. aby się obronić lub uchronić przed zmorą W Mysłakowie radzą położyć obok siebie siekierę albo zatknąć igłę w poduszkę. bo zmora umie zręcznie przed ciosem się uchylić. które pod ich uciskiem drżą. a gdy bogina przyjdzie. których używają ludy. Ostatecznie obejmują swym usciskiem drzewa. gdy go opuszczała nad raniem. że zmory uciskając pierś. Aby się od zmory zabezpieczyć. gdzie zniewolone bywają swą prawdziwą postać ujawić jako źdźbło. a nawet bronę. Zazwyczaj utknie nóż w drzewie łóżka a zmora uchodzi cało. Bawarska Habergeiss. że jednemu człowiekowi udało się złapać zmorę. Slioro człowiek pierwotny o porał się ze zmorą w domu. kopną go tak silnie. który kładą obok siebie w łóżku. Ale nie tak to łatwo. kładą sobie Iwoniczanie nocą na piersiach skórę jeżową lub szczeć. Chłop z paska zrobił uździenicę i na tej kobyle przez siedm lat jeździł do lasu. A gnębi nie tylko ludzi. czem gotują sobie same koniec. Na taki pasek schwytana zmora zamieniła się po północku w kobyłę. Chwycił ją oboma rękami . Gdzieindziej powiadają: Zmorę można odstraszyć kładąc w głowach śpiącego kosę lub nóż ostrzem zwrócony do góry. którem ją wiążą. przeważnie mężczyzn bezżennych i ssie ich krew przez brodawki piersiowe. Odpoczywają też w zbożu. które ujeżdżają. kury. (J. ulatuje na skrzydłach w noc księżycową w owies. pokłuje się i już nigdy me powróci. gdy gnieciuch nawiedzi śpiącego. zarówno jak ich siostrzyce indyjskie: asparas. Do pochwycenia zmory używają też skutecznie łyka lipowego. zmora szwajcarska. wskutek czego dostaje ono czarną pleśń. który dusi ludzi. Franciszka). koniom plecie warkocze itp.

wiążą w stajni. który musi ją „silnie trzymać". którą należy na noc postawić w izbie końcem cd z a n i k a n i a obróconym do góry. czasem jednak trzeba na to różnych sposobów. Oszukują tez zmorę w inny sposób: kobieta. rozrożył pęk słomy i przykrył płachtą. a me w. chciała ją zabić. Wiadomo. os duchowi zmory. a nawet czarów. zmora ustępnje. że zmora me widzi w ciemności. Radzą też zamknąć kłódkę. zerwie się i zada c . Zmora przyszła w nocy a myśląc. dziada ze słomy. wtedy chłop bije ją rmotłą niemiłosiernie. Brom też przystępu zmorze nowa miotła. a zmo-a natychmiast uciekme' (z Lubelskiego'. włożył do łóżka.óęi więcej. duszona przez zmorę. Krakowskiego). Tym sposobem złapana prosi. którego przywaliła zmora. Nazajutiz była m:otła przecięta poniżej czepka. a otworzyć ją dopiero wtedy. jak mysz. powinien wykrzywić środkowy oalec u ręki.ie może się dźwignąć. r. tyle razy zsuwa się z uśpionego i nie tylko mu nie szkodzi. zmora myśląc. że zmory umieją się przeobrażać czyli przedzierżgać—gdy kto chce je z ł a p a ć . że to człowiek. Ale i cnłop nie głupi. gdyż wyślizguje się łatwo i ucieka. (Z Gdowa). Podczas duszen a człowiek. (spiąć na lewym boku doznaje się owego duszenia). Wystarczy tylko obudzić śpiącego. Lud w Rogoźnie zabiezpiccza się przed zmorą. I odtąd zmora juz nie w. kota. jeżeli wtedy poruszy Dodaj wielkim palcem u prawej no^'. Pewien wieśniak z Targowiska korzystając z tego. gdy zmora wyjdz. Ta przewrócona w kącie miotła przeszkadza jei ao wyjścia. w którym dniu. że to chłop. Chłostana wówczas „przemienia s . gdzie sypiał. ę w niemiłe zwierzęta". szczur lub żaba. zmo r a b-orąc miotłę przystrojoną za kobietę. Albo kładzie się na bok prawy.283 i trzymał mocno.aca. a nawet zabijają (Z. Można się tez od niej uwolnić „przypomnieniem. choć czuł „jakie to byłe śliskie". To też proszą dotknięci tą chorobą. W tem położeniu nie ma zmora przystępu. to okażą się sińce a nawet krwawe znaki na odłączonem od ducha ciele zmory a duch zmory traci swą siłę i przesta*e dus : ć człowieka. Zmora d a j e się z łatwością oszukać. aby ich budzić. ale owszem ruchem tym budzi go ze snu. a sama sę skryta. położyła ją na łóżku. Zmorę -nożna zakląć lub tylko nazwać po imieniu. „He razy chce człowieka ucisnąć. Wiele innych środków używa lud nasz przeciw zmorze. ucięła bałwanowi głowę Radzą tez zrobić ze szmat kilkanaście laleczek i w ka/riem oknie postawić po dwie. ubrała miotłę w swą suknię i w czepek swój. chwytają ją lub biją ręką.w żm:ję. Najzwyklejszym sposobem obrony preed mą — jest obudzenie się. gdy zaczną we śnie ięczeć. wyśliznęła mu się ale niebawem on sam umarł. umie się chytrze z ich szpon wydobyć: Oto położył się w innem miejseu. jabłko. szpilkę i — kochankę. choć przytomny. Jeżeli człowiek uda sennego—duch zmory nie odróżnia udanej senności od snu rzeczywistego—a w chwili. aby go uwolnić od gmeckucha. (Z okolic Ropczyc). tygodniu było Boże Narodzenie" Wówczas traci ona swą władzę nad człowiekiem. gdzie leżały nogi. Obudzony szuka iej koło siebie. lecz znajduje tylko źdźbło słomy" (które go . nożem przebiła pęk słomy a chłop ocalał. by ją wypuścić. gdy jest duszony. Niektórzy mocują się ze zmorą.e. Prosiła — a gdy loine pomagało. (Mazurzy pruscy) „Człowiek. kładąc głowę tam.

że zmora—przemieniona w kociec (kojec)—da się odwieść od duszenia swej ofiary obiecankami. przedmioty. u Jugosłowian. którą weszła. która z nim pozostała. (Pod Odolanowem 1822 r. musi sobie wyjąć ze środka kiszki. aby dusić człowieka. nie wraca więcej. tylko z tą odmianą końcową. że nie kto inny. mający brzuch wielki a w nim bardzo ciężkie kiszki. Dla odwrócenia zmory wieśniacy z okolic Poznania zakładają sobie ręce na piersiach w krzyż a zmora się nie ukazuje więcej.) Zdarzają się nieraz. którym była dziura zatkana. Po odebraniu nagrody znika a człowiek okupiwszy się tak. W Zatorze opowiadają tę samą bajkę. jako łapki na zmorę . tłoczą ludzi . Gdyby kto zdołał zatkać otwór przed jej wyjściem. a do tego i nagrodę jakową przyobiecać. gdy się o oznaczonej porze stawi. Czechów i Bułgarów. rano. powrócić. zanim zacznie kogo gnieść. przyrzekając jej jakąś drobnostkę. W tym celu nasypał ostrych plew z owierzchowanego jęczmiena do „ducy" (wydrążenie w żarnach). bo zmienia się w słomkę lub w igłę. trzeba ją dobrze wymłócić kijem (pod Krakowem). obił go mądral. tak że już nigdy do tej wsi nie wracał. rozpowszechnione są również na Rusi. Radzą też jeść będąc na stronie. a zmora nie będzie znęcać się więcej nad swą ofiarą. zastał je oblepione plewami. a takiego zbrzydzi sobie zmora i nie przyjdzie do niego". Ale gdy ktoś niebacznie wyjął kołek z otworu zamku. Zmory u Słowian nie wiele różnią się od naszych. miał troje dzieci. Gdy zmora w okolicy Siemianic przychodzi w nocy. w które się zmora przemieniła. Jeden włościanin w Woli Zgłobieńskiej zatkał dziurkę od klucza. W okolicy Sławkowa każą zmorze przyjść nazajutrz. bez oglądania się wstecz. a gdy zwabiona przyjdzie. a żona jego przemieniwszy się w parę. przychodzi nazajutrz i nie pochwaliwszy Pana Boga. A wtedy zmora przyjdzie niechybnie po obiecaną za swe udręczenia nagrodę. Żył z nią jak z żoną. Powszechnie wierzą. Czynią też różne znaki i krzyże na kupie ziemi. potem na swe miejsce. a powracać może tylko tą samą drogą. Albo obiecuje się jej kostkę cukru. Gdy otrzyma obiecany podarek. Jako jeden ze środków odpędzających zmorę podają: „zjeść własne łajno. Te i tym podobne środki przeciw zmorze. Zanim kiszki obrał. tylko on sam wybił kołek. musiałaby się stać widzialną. Ogniotek z Żywca w postaci grubego chłopca. staje na środku izby. człowieczym. gdzie złożone były kiszki gniotka i gdy ten podusiwszy chłopa wracał po swoje kiszki. Przemieniająca się w zmorę dziewczyna lub kobieta jako uboga. należy jej obiecać jakiś podarek. dać co się obiecało. że zmora wchodzi do izby dziurką od klucza lub jakąkolwiek szczeliną. jak najdelikatniej na ziemi położyć. w jakim złożoną została. wolnym już od tego straszydła pozostaje. więc jeden z dowodów ich starożytności. nie w kształcie. Powinien zdobycz tę wynieść za drzwi. zanim mogła wyjść a objawiła mu się piękna kobieta. kawałek placka i tp. uciekła i już jej więcej nie ujrzał. ale w swoim przyrodzonym. w przeciwnym razie bowiem zgniotłoby na śmierć człowieka Jeden z mądrali wiejskich postanowił go „odstraszyć".ale nie tak łatwo ją uchwycić. zmora bowiem zawstydzi się wtedy i przestanie go nawiedzać(Zator).284 może cisnęło) i tp. a że są prymitywne. ulotniła się na zawsze.

Dobrze jest. można zakląć. P r z e c i w m a r z e w domu. d r ó g na ziemi". niepodobne do wykonania zadanie. zanim może zaszkodzić śpiącemu. choćby tylkc wie'kim palcem u nogi. Jugosłowianie i Bułgarowie podają jako skuteczny ś r o d e k : z a p r o s i ć z m o r ę nazajutrz na śniadanie. zwłaszcza zmory. Polacy. albo na brzuch. liści w lasach. sierści psa itp. Ż e l a z o — jak wiadomo jest niezawodnym środkiem o c h r o n n y m p r z e d z ł e m i duchami. należy p r z e d p o ł o ż e n i e m się do snu obuwie odwrócić albo stołek odsunąć. że nie zdoła ponad świętą liczbę trzy zliczyć-i . dusza mary nie odnajdzie swego w e j ś c i a i g i n i e . a wiadomo. wogóle o d e b r a ć j e j n a d tobą władzę. Ludy romańskie i G e r m a n o w i e u t r z y m u j ą . albo swój własny krzyk. n a k a z u j ą c im spełnienie niekończących się prac Jak S ł o w i a n i e i G e r m a n o w i e mają przekonanie.285 we śnie. dopóki nie zliczy gwiazd na niebie. Przed zaśnięciem radzą Czesi wypowiedzieć po t r z y k r o ć n a s t ę p u j ą c e zamówienie: „Moro. a b y się końcami dotykały l u b wzywa się brata po imieniu ( n a p o m o c ) . P o w y j ś c i u mary z ciała. że duchy. C z e s i . g d y się przewrócisz na bok. Aby się ich pozbyć. jeżeli ci się u d a zmorę odpędzić. na piersi itp Muzeum wiedeńskie skupiające okazy a u s t r i a c k i e g o ludoznawstwa. miotłę pod łóżko. aby nogi l e ż a ł y t a m . że zmorę można złowić a l b o u n i c e s t w i ć . Skutecznym przeciw niej ś r o d k i e m S ł o w a k ó w jest przemywanie piersi dziecinnych wodą z c z o s n k i e m . g d y ci się uda poruszyć. stawiają na R u s i w c z t e r e c h węgłach chaty rośliny: toję. O t o parę przykładów: Uwolnisz się od udręczeń zmory. moro! nie przystępuj do m e g o ł o ż a . aby w y c z e r p a ł a gnojówkę naparstkiem lub porachowała ziarnka m a k u w worku. iż mara nie może p r z e s t ą p i ć p r o g ó w domostwa. schwytać. pod poduszkę aby je uchronić p r z e d z m o r a m i . przebijając ją nożem do łóżka. a z braku t y c h ż e b y d ł o lub drzewa. albo pójść do łóżka tyłem. włożony pod poduszkę. póki nie porachujesz piasku w morzu. k t ó r e nocą duszą śpiących. lije wodną i szczodr z i e n i c ę ( c y t i s u s biflorus). W r e s z c i e z a l e c a j ą dać zmorze trudne. Radzą postawie buty przodem ku drzwiom o d w r ó c o n e . zamknąć jej przystęp do izby. Ustawia się też trzewiki przed ł ó ż k i e m . Kładą je n i e m o w l ę t o m ( d o 9 miesięcy) d o kołyski. Używano go już w starożytności a p o s ł u g u j ą s i ę n i e m przy zamówieniach i czarach plemiona b a r b a r z y ń s k i e . Do najstarszych środków o b r o n n y c h w D a n j i należy założenie na głowę sita którego dziurki m a r a ma przeliczyć. gdy usłyszysz wołanie cię po i m i e n i u . Przed zmorą chroni w Brandenburg j i na pół o t w a r t y s c y z o r y k . g d z i e p i e r w e j głowa. kładąc ostre n a r z ę d z i e p o d g ł o w ę . — Jako środek przeciw morze polecają w S e r b j i n a c i e r a n i e czosnkiem piersi. moro. Jugosłowianie utrzymują. p o k o n a ć . kata ( 1 7 6 1 t 1838) duchv lub c z a r o w n i c e . odpędzić. gdzie umarła ukochana osoba. Rosjanie U k r a i ń c y . J a k o ś r o d e k o c h r o n n y przeciw zmorom polecają Żydzi postawić p r z e d ł ó ż k i e m o b u w i e w kierunku odwróconym. gwiazd na niebie. posiada n ó ż (Trudenmesser) i widełka ( T r u d e n g a b e l ) używane przez lud tamtejszy przeciw zmorom. wbicie noza we drzwiach lub p o ł o ż e n i e p r z e w r ó c o n e j miotły na progu. To też środki zapobiegawcze i obronne bywają wspólne. albo . gdy się je odwróci. j a k n p . piasku w morzu. T r u i t y albo Truty w Czechach o ludności niemieckiej ( E g e r l a n d ) t o z d a n i e m Karola Hussa.

przeto kładą się na bok. w garnku lub dzbanku. pochwycić w nocy. Baltazar). Duszę wychodzącą z ciała osoby. „Zmoro. I podanie ludowe z okolic Lubeki wspomina o motywie zapraszania zmory (Mohr. owijając się po trzykroć chustką. wzbraniam ci przystępu do mego łoż-j.286 trzymać do rana cokolwiek. duchów dięczących. aby zwiał wszystkie wody. a nad ranem ujrzał wiszącą we drzwiach małą dziecinę. a rano wisiała tam za spódnicę jego kuma. Wypisują też następujące zamówienie. Chłop uczynił tak i zastał rano dziewczynę w bieli. Jako skuteczny przeciw zmorze środek zaleca lud niemiecki. jeżeli to się uda pogrążonym w dręczącym śnie. Melchior. nawiedzanym nocą przez zmorę (Mahrt). pisząc oświęconą w ten dzień kredą litery K. na głębokie w> dy i wysokie drzewa. do mej stajni i obory. co do dziś zalecają na Spiżu. Przeciw zmorom zawieszają na szyji korale. Serb przybił to do drzwi. (Kaspar. krwi. przyczem zażegnują ją następującem zamówieniem: Marra. co uchwycił w nocy. z. nadął wszystkie drzewa. Poradzono mu. t f t Amen". gdy się ją zamknie w jakiemś naczyniu np. Drudenfuss. która uspokoiła się wkrótce i została jego żoną. wszystkie ziarna jęczmienia zliczył. Absarów itp. aż nie wyjdziesz na wszystkie góry. Który ci zadał w sam nos Sjurdur Sigmundarson? . Mini. albo zmorę w własnej postaci można pochwycić. to jest znany już Pitagoryjczykom pentagram. w wiekach średnich. Czy jestes tu w izbie? Czy nie pomnisz tego ciosu. choćby słomkę a zmcra dusić przestanie. wystarczy ująć byle jaki przedmiot namacany w nocy. w Aargau. Ponieważ spanie na wznak powoduje duszenie zmory. Marra. W Norwegji odpędzają marę. lecz aby tej nocy go nie dręczył" W analogiczny sposób odpędzał staroindyjski lud swych Gand larwów. zrazu zrozpaczoną. w Bawarji. M. Odpędzają też zmorę w święto trzech króli. pod postacią pentagramu albo namalowanej nogi zmory. Zmorę zamawiano we Francji. B. Podanie z hrabstwa Ruppin prawi o chłopie. nie przeliczysz wszystkich liści na drzewie i nie przeskoczysz wszystkich dróg Tak nastanie znów miły dzionek w moim domu. szkaradnego zwierza. aby otwór we drzwiach lub w oknie zatkać a schwyta zmorę. do mego ciała. natychmiast tym otworem się ulotniła Chłop uwolnił się na zawsze od duszenia w nocy. w której tkwi nóż. Żyła z nim siedm lat i miała troje dzieci Pewnego razu zapytała go. ale g d y jej nieopatrznie pokazał otwór. którędy weszła i otworzył go ponownie. Podobnem zamówieniem odpędza lud holenderski „maera. t. ale żony już nigdy nie zobaczył. Duszony przez zmorę kowal czeski chwycił źdźbło i przybił je na wrotach. gdzie swobodnie mogą się huśtać i pławić. jakim sposobem ją posiadł. nakrywają się wilczem futrem. duszy — abyś mnie nie gniotła! Pójdź do innego domu. zabraniam ci wstępu do mego domu i zagrody. wilczy ząb. Nachtmahr) na śniadanie („Zmoro! p z y j d ź jutro z rana do mnie na wódeczkę").

który śpiącego minionej nocy niepokoił. które lękają się wody i ognia. aby uniemożliwić przystęp zmorom. Efjaltes Greków lnkubus Rzymian. Wiarę w zmory spotykamy na całym glebie. co poprzedziło span e w świątyniach asklepijskich. która sprośne sny u kobiet wywoływała. który odbiera oddech. mąkę i jajo.należała do najpierwotniejszych sposobów leczei ia starożytnych Greków. wywołują bowiem ladcsne i bolesne uczucia Za czasów Horacego przypisywali Rzymianie nocne dusze.287 Sigurd. świadczy o pocho zeniu t\ch witrzeń z czas< w barbarzyńskich. Cały arsenał naiwnych sposobów zapobiegawczych. miały być poświęcone Donarowi (Piorunowi).lie isti cie demonicznej. dławi sennego. Zmory klasycznej starożytności. trzy białe dary: sól. wówczas zostaje w ręku najczęściej źdźbło. W ten sam sposób chwyta się i zmorę. wspominany tu jako straszydło na zmory. smrodem. przy zwapnieniu arteryj. po dobnie jak strzałki piorunowe. jeden z bohaterów Skandynawskiej sagi. Podobnie odpędzali Indowie swoje Gandharwy i Apsary śmieidzącemi ziołami. jak np. zwężeniach dróg na| ływu powietrza i tp co zauważyć można u wszystkch ludów Trapiony przez zmorę doznaje we śnie uczucia ucisku jakby ogromrego ciężaru. a właściwie inkubacja przez miejscowego demona zaraźliwemi oparami. gdy się zatka dziurkę od klucza. starają się go zjednać podarunkami. W średnich wiekach wykurzali zmorę cuchnącą werbeną. poleca zatrzymać słomkę. zatyka się dziurkę od klucza. którą przybyła. W Szwajcarji wstrzymuje je k^myk zaopatrzony dziurką. W Palatynacie przystawia się wodę albo zapala się świecę. który kładą pod poduszkę albo zawieszają nad kołyską. pióro itp. Zastawiano nawet dla nieznajomego. aby marnie zginął albo żeby odsłonił swe prawdziwe oblicze: np. trochę kwargli (sera). że zmorę można schwytać.Że zmory mogły się stać uzdrawiającemi i pomocntmi duchan i. Zaciśnienie lub zatamowa- . AalPeisów. I ludy germańskie utrzymują. w anemji. w chorobach serca. r gdyż to jest prawem złych duchów — jak zauważył Mefistofoles — że którędy się wslisgnęli. a ciężar ten przybiera postać zwierzęcia lub demona. wołającej o pomoc baby. Gdy zmora znajduje się jeszcze w izbie. tego dowodzą uczucia wybawienia i wyzwolenia. jak ich nazwy wskazują. mają podwójne znaczenie. Nie mogąc się puzbyć Alfa gwałtownemi środkami. Do dziś wieśniaczki w Bawarji kładą do łóżka zioła czarodziejskie o ostrym zapachu. dusznościach. Zasypianie w świątyniach. czerwone buciki itp. które przeszkadzały normalnemu dopływowi lenu do krwi. tędy muszą wylezć". towarzyszące zazwyczaj tak wym snom. Lilit Babilończyków i Hebrejów. przedmiot. jako corpus delicti. Albowiem senne marzenia tej kategorji powstają w pewnych warunkach fizjolo gicznych. Kamienie te. Od Renu aż po Wołgę płoszy zmory czarny kozieł swemi rogami. zagwoździć go. graniczących z patologią iak np podczas leżenia na wznak lub na brzuchu. Lud niemiecki celem ubezpieczenia się przed zmorą. w mitologji ludowej pod imieniem zmory. Zmory znano już w starożytnosc'. dają mu lewą ręką trzy jałmużny. któremi posługują się do dziś ludy romańskie i germańskie dla odwrócenia od siebie odwiedzin tego niepożądanego gościa. a objaw ten demonizmu pramedycyny polega na ogólno ludzkkh prawach biologji.

albo słoma. wydaje się. dworak cesarza Ottona. że wspólne z zwierzętami domowemi zamieszkanie pierwotnych ludzi było przyczyną. tłóinaczy opowiadanie Jagodzianina (p. dostawały mu się do ust. Ody stan ten grozi uduszeniem. duchami zmarłych. co mu doprowadza powietrze i sprawia ulgę. Jak z wiary tej. wywołane zazwyczaj zbyt obfitem jadłem i gorącemi napojami oraz brakiem świeżego powietrza. Pokrewieństwo zmory z marami. występuje u Słowian i ludów germańskich również w samej nazwie. duszność. H. kopyt i pazurów owych zwierząt.przez sypianie w dusznych. ale trapią go także wizje i halucynacje. A może to wyrodki wytworzyły wyobrażenia tych widzeń. tłómaczył sobie oswobodzenie od tej mary nagłem j e j zniknięciem. w tłómaczył zjawisko zmory jako wytwór chorobliwy wyobraźni podczas ciężkich snów. tym czasem jeździł on na koniu w rzeczywistości". rozwinąć się mogły wierzenia o zmorze. wywołuje to ciężkie oddychanie. wierzył też w istnienie zmory pod różnemi postaciami. Po dokładniejsze i głębsze wiadomości o zmorach odsyłam do studjów: W. . wspólnej wszystkim rasom. Wskazują na to nazwy słowiańskie duch-dusza-duszność. Na tej drodze urabiały się wyobrażenia o zmorze. Nieraz kot lub pies zaciężył śpiącemu na piersi. istocie materjalnej. który ulegając przemocy wrażeń sennego marzenia. Z tą samą żywością. cielesnej. Wyobrażenia stają się spostizeżeniami. kurnych chatach z bydłem pospołu. Wspólność nazwy i pojęcia zmory u wszystkich ludów indoeuropejskich każe odnieść powstanie tej kategorji wierzeń do czasów przedhistorycznych i uważać zmorę w istocie swej jako uosobienie symptomu choroby duszenia. na której leżał śpiący. ugniatającej swym ciężarem piersi. co jest zmorą. ucisk posuwający się od stóp do piersi przez gardło do ust. nie odróżniał zjawisk sennych od rzeczywistości. Po obudzeniu się czuje bicie serca i poty. 1 nowsze badania mitologiczne (L. Sphinx. Źródeł tej wiary. wskazują również na ten związek. podobnych do zwierząt. zrodzonej w refleksji nad przeżyciami we śnie. szukać należy w wyobrażeniach człowieka pierwotnego. częściej krzykiem lub wołaniem o pomoc. Łukowski): „Takiemu człowiekowi. a te nabierają wagi przedmiotowości. Berlin 1889 i M. który po obudzeniu się biorąc stan sennego marzenia za rzeczywistość. powodującym otwarcie przymkniętych ust. w księdze Otia Imperialia z początku XII. Nazwy starogreckie gniotącego śpiących demona: Epiales i efiales = febra. szyję śpiącego.288 nie napływu powietrza przez usta i nos śpiącego. jak tajemniczem było jej zjawienie. z jaką odczuwał przeżycia we śnie. Laistner Das Raetsel d. Hófler der Alptraum ais Urąuell der Krankheits-damonen. iż wyobrażano sobie zmory pod postacią nóg. Już Gervasius z Tilburgu. świadcząc o tem duszeniu zmory. a ciemna noc podsycała fantazję różnemi widziadłami. Śpiący doznaje nie tylko duszenia. Za dawnych czasów zdarzały się takie napady częściej wskutek nierównomiernego odżywiania — braku żywności i przeładowania nią . że on śnił tylko o harcach po polu. nawiedzających ludzi wskutek zatkania krwi. Domyślają się. Janus 1910). Mienią ją nawet praźródłem demonów chorób. wywodzą z tego patologicznego źródła powstanie wierzeń o zmorze i innych demonach chorób. gorączką. uwalnia się śpiący nagłym ruchem. Roscher Ephialtes.

) Katarakta lewego oka.Abscessus subconjunct. uniw. inf. lwow. z kliniki okulistyczne! Dr A.) . oalp. Ropień podspujówkowy . Bednarskiego prof. "Zez zbieżny (stiabismus convergensi <Zdięcia fotograf.aszka wieżowata (Turmsohadel).-.

1 4 3 i 484—484). uważają w uroczystość Nawrócenia św. a w nazwie tej złożył język polski świadectwo etjologji chorób zakaźnych. Choroby zakaźne. pod Wieliczką. Hófler Der Alptraum ais Urquell der Krankheitsdamonen. Wissenschaft Leipzig 1900 Tom XX. Zob. Siarkowski z Zbiorze wiad. Takie pandemje jak „czarny mór" XIV. pod postacią płachty. widziano siedzącą na dachu domu. Dziewica morowa na Kujawach.289 -eine pathologisch=mythologische Abhandlung iiber die AlptrSume und Alpdamonen des klassischen Altertums in Abhandlungen der historisch. Janus Archives internationales pour Thistoire et geographie Harlem T. 20). powietrza. Hieronim Spiczyński w Książce pt. lub zaraza morowa z czasów wojny trzy dziestoletniej. nos i uszy. z której strony wieje" „zachodni wiatr przepowiada pomór na łudzi. Klasse der Sachsischen Gesell. Pleszczyński Bojarzy 1892 str. W domu tym wszyscy wymarli. podciągali wszelkie choroby epidemiczne. 108). zarówno jak wielki mór bydlęcy w 18-em stuleciu zapisały się głęboko w wyobraźni ludów Europy. M. Zarazę. ten umiera zaraz". dopełnienia w Bibljografji pod „Zmora". który „nie rozprószą się lecz skupiony leci. Obornicki).iie dostało się do wnętrza. Lud nasz — do dziś — nie rozróżnia zarazy i dżumy od cholery i moru. a płachta podniosła się w górę i odleciała. jak pas płótna rozciągnięty. przymorku. A. E. czarnej śmierci.—reminiscencja całunu śmiertelnego. pod Pińczowem. H. nakrywając sobie rękami usta. Na widok jego chłopi padają na ziemię. pierwotnie białego prześcieradła — lata nocą w powietrzu a na czyim „Uzdrowienie ludu" 19 . a pomór na bydło mieni dżumą. wschodni berę (zarazę) na bydło". (powietrza morowego) zarazy. (Ks. Wł. w. W średnich wiekach — jak stwierdzają nasze roczniki i kroniki — grasowały epidemje na ziemiach dawnej Rrzeczypospolitej.. Kronikarze nasi jeszcze do XVI. 1879 III. Meyer Mythologie der Germanen Strassburg 1903 (der Alpglaube str. Lud mazurski w okolicy Międzyrzecza mieni chorobę wręcz „trąceniem wiatru i uważa ją — jak morawicę — za chorobę śmiertelną. Nawiedzały też Polskę i później pochłaniając tysiące ofiar w ludziach i statku. widocznie. antrop. aby powietrze morowe przez te otwory . d. zesz. wyobrażają sobie te choroby w kształcie siwego dymu. wieku pod nazwą moru. Wieśniacy z Bugaju. V.. Zaraza — Cholera. cała owinięta w płachty —stąd nazwa jej płachytka. a na kogo padnie. 1 2 8 . czyniąc spustoszenia straszniejsze od wojen. Starzy gospodarze w Kijach. (Ks. która szerzyła się w Gościejowie (p. 10. Pawła (25 stycznia) na „wiatr. W ogóle choroby zakaźne nazywają powietrzem (morowem). O ziołach i o mocy ich (Kraków 1556) a za nim i przed nim inni Zielnikarze poczytują „wiatr z południa przyczyną powietrza morowego".

gdy poczuły morową niewiastę. 1500 IV. zazwyczaj bardzo ciężka. W pojęciach ludu ziemi Sądeckiej cholera. „przychodzi bowiem z powietrzem. biedzie). Cholerą. Gdy zabierze swe ofiary. że zaraza dostała się tam w następujący sposób: Oto właściciela wsi Laski. zaznacza w nich osoby. (J. wreszcie zarazą albo chorobą straszliwą. chudej i białem okrytej prześcieradłem". spuszczając pyski ku ziemi. Kozłowski Lud Warszawa 1867 str. Mór wyobraża sobie lud na dawnej Rusi czerwonej w postaci niewiasty. Ciało łej niewiasty nie cięży. więc ich się. 355). lud okolic Czerska opowiadał.) W czasie grasującej 1852 r. Zjawienie jej przepowiadają wieszcze znaki: Psy. a zaglądając. ma postać „wysokiej chudej kobiety. gdzie się zaraza zjawi. w wyobrażeniu ludu polskiego z nad Wisłoka. Gdy się na to zgodził i przewiózł ją przez rzekę. wid mo. który przed epidemją „przebiega nocami pola i sioła. padają jak muchy. (S. że jest. psy nie szczekały. które ma śmierć zabrać". taki orszak zwano Homen. w tym domu ktoś musi umrzeć. znosi. wiatr kopie wydmy jakby groby a na niebie pokazuje się czerwona łuna albo gwiazda z ogonem. zwana powietrzem morowem. Zarazę. prosiła stojąca na tym moście panna. tam ludzie umierają. podziękowała za przewiezienie i oświadczywszy. 382). odzianej brudną płachtą".do chałup. Zaraza daje się chłopu prowadzić przez wodę. jak przyszła. zmiatającym ludzi. Albo powiewa krwawą chustką. Za zbliżeniem jej koguty chrypły. wystawia sobie lud nasz w postaci „kobiety bladej. (pod Warką) przejeżdżającego przez most na rzecze. zboże i dobytek niszczeje. Istota ta mistyczna. Materjały antropolog. ludzie giną jak ćmy. żeby ją wziął na bryczkę. żałoba pokrywa wszystko. (Warszawa 1828) powiada: „Morowa niewiasta siedząc na wysokim wozie. cała w bieli. Cholera chwyta nagle „za wnątrza" przedewszystkiem trwożliwych i słabych. każe się przywozić lub przynosić do wsi. choroba nie ima. siły nieczyste święta woda nie. M • Gosławski w przypisku do poenatu Podole.290 dachu usiędzie. ludzie zaś na miejscu. złe powietrze albo mór. utonąć też nie może w rzece. to duch w postaci kobiety. niekiedy każe się wywieźć a wówczas nie szkodzi t e j osobie. jeździ na osobnym wozie o dwu kołach (tz. Świątek Ze wsi Białobrzegi w powiecie Łańcuckim Lud 1902 VIII. Cholera. — Z wdzięczności jednak za przewiezienie — podobnie jak Śmierć — oszczędza chłopa i jego rodzinę. od ofiar swych zwana też morem lub przymorkiem. (K. 1-4. wychodzi ze wsi. sowy huczą nocą przeraz'liwie. Udziela. cholery. bo ją woda na wierzch wyrzuca. która się chłopu obnosić każe i za to go przy życiu zostawia. bo sama nie może —• złe duchy. Morowa dziewic? zatruwa powietrze (stąd jej nazwa „powietrze") i tym sposobem gubi ludzi. lecz daje się poznać niezwykłym ciężarem i jeno zakazuje „obejrzeć się . Kędy powieje swoją płachtą. Huculi wyobrażają ja . leżącą z całą czeredą swoją". krety ryją ziemię wznosząc kopce niby mogiłki. znikła zdziwionemu z oczu. Zaraza morowa. nagie zesiadła. zaczynają wyć. pijacy mają „wnątrze zaprawione". z wichrem". otoczoczona gromadą mar i wiedmów objeżdżała ziemię (Podole). bo to „powietrze". a gdzie nią powieje.

ma się pokazywać widmo na skrzydłach nietoperza i palcami wytykać skazanych na śmierć". Zarazę morową. świeży grób wyrasta.291 sobie w postaci niewiasty. leci ona nocą w powietrzu z krwawioną chustą w ręku. Kopią. Dziewica stąpa kroki złowieszczemi Na sioła. z wiankiem ognistym na skroniach. Można jednak dobrem przyjęciem zaskarbić sobie jej względy. wszyscy więc czekali śmierci. wyobrażają sobie zazwyczaj w postaci Kobiety z dzieckiem w powijakach. Czołem przenosi białowieskie drzewa A w ręku chustką skrwawioną powiewa. w których „według powieści gminnej" opisane jest zjawienie się zarazy na Litwie: Nieraz na pustych smętarzach i błoniach. a temu.* Staje widomie morowa dziewica. która „każe się nosić. Jak sama nazwa Powietrza wskazuje. z laską w ręku. W bieliźnie. U inny