PRACE KOMISJI ETNOGRAFICZNEJ POLSKIEJ AKADEMJI UMIEJĘTNOŚCI Nr. 12.

HENRYK BIEGELEISEN

LECZNICTWO
LUDU POLSKIEGO

(z 100 rycinami)

Wersja elektroniczna: Adrian (Sauron) Siemieniak

W

K R A K O W I E

1929

POLSKA AKADEMJA UMIEJĘTNOŚCI
SKŁAD GŁÓWNY W KSIĘGARNIACH GEBETHNERA I WOLFFA, WARSZAWA - KRAKÓW - LUBLIN - ŁÓDŹ - PARYŻ — POZNAŃ WILNO - ZAKOPANE

PRACE KOMISJI ETNOGRAFICZNEJ POLSKIEJ AKADEMJI UMIEJĘTNOŚCI Nr. 12.

HENRYK

BIEGELEISEN

L

E

C

Z

N

I

C

T

W

O

LUDU POLSKIEGO

(z 100 rycinami z klinik uniw. lwow.)

W

K R A K O W I E 1929

POLSKA AKADEMJA UMIEJĘTNOŚCI

Autor przedstawił Komisji Etnograficznej pracę niniejszą już po jej wydrukowaniu. Książka ta nie przeszła więc przez korektę redakcyjną Komisji, czem tłómaczą się niektóre odchylenia od ustalonego w „Pracach Komisji Etnograficznej" typu wydawniczego.

Słowo wstępne.
U w a ż a m j a k o w i e l k i d l a s i e b i e z a s z c z y t , ż e k s i ę g ę tę, o w o c mozolnych studjów, wiedzy i kunsztu pisarskiego poprzedzić m o g ę słowem w s t ę p n e m . Przedmiot pracy Dra Biegeleisena wchodzi w zakres, który z d a w n a budził moje ż y w e zainter e s o w a n i e . O n o też zbliżyło m n i e d o a u t o r a w c z a s a c h jeszcze, g d y z zapałem śledziliśmy pierwszy rozpęd w i e d z y f o l k l o r y s t y c z n e j . N a z r ę b a c h , k t ó r e założyli w i e l c y m i s t r z o wie nauki ludoznawczej, bracia Grimm, Kolberg, Karadzić, w z n i ó s ł się i r o z r a s t a ł g m a c h n o w e j n a u k i , b a r d z i e j ścisłej, głębiej ku przyczynom i p o c z ą t k o m sięgającej. We Francji, W ł o s z e c h , N i e m c z e c h , Anglji, A m e r y c e p o w s t a w a ł y n o w e pisma: „Melusine" Gaidoza, „Revue des traditions p o p u laires" Sebillota, „Archivio delie tradizioni popolari" Józefa Pitre, „ A m U r q u e l l " K r a u s s a i „ Z e i t s c h r i f t f u r V o l k s k u n d e " Weinholda. O n e nieustannie przynosiły nam n o w e przyczynki n o w e pęki światła W t e d y to również w Warszawie mąż niezwykłego umysłu, Jan Karłowicz stworzył i dla Polski p o d o b n ą k u ź n i c ę n a u k o w ą . J e g o k o s z t e m i z a c h o d e m u k a z a ł a się „ W i s ł a " , dla l u d o z n a w c ó w polskich źródło n i e u s t a n n e g o z a i n t e r e s o w a n i a . K a ż d y j e j p r z y c z y n e k b u d z i ł n o w e myśli, k a ż d a jej stronica p r a w i e w y w o ł y w a ł a p o w a ż n e refleksye lub entuzjazm.

W ó w c z a s i m y t e ż o b a d w a j zaprzęgliśmy się w r y d w a n boginki folkloru uprzęży jej do dzisiaj nie zdjęliśmy z siebie. U b i e g ł o s p o r o lat, P o l s k a n i w a f o l k l o r y s t y c z n a , n a k t ó r e j w o k r e s i e m i ę d z y 1 8 9 0 a 1 9 0 0 tyle k ł o s ó w ś w i e t n y c h dojrzało, opustoszała w latach następnych. Zeszli do g r o b u Karłowicz, Łopaciński, Gloger, Majewski, Świętek, M a r y a n Udziela. Szczęście, że Seweryn Udziela, niestrudzony, energiczny i pełen światłego umysłu pozostał nam, aby rzucić n i e j a k o p o m o s t m i ę d z y s t a r s z e i m ł o d s z e p o k o l e n i a i że w y n u r z y ł y się n o w e a t a k w i e l e o b i e c u j ą c e n a z w i s k a J a n a Bystronia i A d a m a Fischera, znakomitych uczonych, o k o ł o k t ó r y c h u k ł a d a się c a ł y w i a n e k i n n y c h , m ł o d s z y c h sił, a b y u t r z y m a ć u nas p o z i o m f o l k l o r y s t y k i i e t n o l o g j i na odpowiedniej wyżynie. W t e j w ł a ś n i e chwili p r z e ł o m o w e j H e n r y k B i e g e l e i s e n rzucił się z c a ł y m z a p a ł e m do z a p e ł n i e n i a luki w n a s z e , t w ó r c z o ś c i n a u k o w e j . A t e m to g o d n i e j s z e u z n a n i a i p o dziwu, iż rozwinął tak żywą działalność w porze życia, kiedy z a z w y c z a j inni w s t ę p u j ą w ś l a d y g r e c k i e g o s t a r c a , o k t ó r y m ś p i e w a Józef M a r j a H e r e d i a , z e z a s i a d a p r z v o g n i s k u , a b y o p r z e s z ł o ś c i t y l k o roić. Dla autora „Matki i dziecka" „Wesela", „ U kolebki, przed ołtarzem, nad mogiłą", trzech dzieł o rozmiarach i m p o n u j ą c y c h ( p o 5 0 0 - 6 0 0 stron), p o d e szły w i e k n i e istnieje. W d n i a c h g d y s z r o n s t a r o ś c i s k r o n i e o b i e l a , on z m ł o d z i e ń c z y m z a p a ł e m i z n i e w y c z e r p a n ą e n e r g i ą p r z e b i j a się p r z e z k n i e j e f o l k l o r u c u d z o z i e m s k i e g o i s k ł a d a n a ołtarzu p o l s k i e j w i e d z y o w o c s w o j e j p r a c y w p o s t a c i k s i ą g , b e z k t ó r y c h d z i s i a j ż a d e n l u d o z n a w c a nie b ę d z i e się m ó g ł o b y ć . F o l k l o r s k ł a d a się z m n ó s t w a e l e m e n tów. Biegeleisena pociąga głównie obrzędowa strona. Czynniki psychiczne tego pociągu są zrozumiałe. O b r z ę d y to u z e w n ę t r z n i e n i a t a j e m n i c z y c h sił m y ś l o w y c h c z ł o w i e k a pierwotnego. Wszystko, co na horyzoncie duszy pierwotnej u k ł a d a się w z w a r t a m a s ę p r z y z w y c z a j e ń , c z ł o w i e k p i e r w o t n y otacza aureolą mistycyzmu, a następnie w y o b r a ż e n i o m tym n a d a j e o d p o w i e d n i ą w a g ę społeczną. T a k rodzi się

obrzęd. Z jednej strony przykuwa on duszę człowieka do światowych tajemnic, z drugiej ustala jej łączność z życiem z a r ó w n o jednostki, jak ogółu. Krystalizuje więc w sobie o b r z ę d n a j w a ż n i e j s z e czynniki, z k t ó r y c h s k ł a d a się ż y c i e społeczeństw pierwotnych. M a t e z p o d s t a w o w e z n a c z e n i e religijne. Na podścielisku b o w i e m m i s t y c y z m u w y r a s t a p r z y k a ż d y m o b r z ę d z i e o b f i t a flora religijna: z a b o b o n , w i e r z e n i e i w r e s z c i e j e d n o cząca je w pewien system mitologja. Nic więc dziwnego, ż e t e n w y t w ó r s p o ł e c z e ń s t w a p i e r w o t n e g o — b o folklor nie jest niczem innem, jak pozostałością tego społeczeństwa— p o c h ł o n ą ł u w a g ę b a d a c z a o u m y ś l e t a k w n i k l i w y m , jak u m y s ł Biegeleisena. „ W e s e l e " „Matka i dziecko" tudzież „U kolebki, p r z e d o ł t a r z e m , n a d m o g i ł ą " , o d s ł a n i a j ą n a m d z i ę k i jemu najtajniejsze głębie duszy prawiekowej. Obecnie niestrudzona Arachna jego umysłu zeszła k u l e c z n i c t w u l u d o w e m u . Z d a w a ł o b y się, ż e o n o leży n a u b o c z u o d w i e l k i c h m o m e n t ó w o b r z ę d o w y c h , w istocie j e d n a k r z e c z m a się w p r o s t p r z e c i w n i e . Z d r o w i e c z ł o w i e k a w e d l e w y o b r a ż e ń p i e r w o t n y c h nie z a l e ż y b y n a j m n i e j o d n o r m a l n e g o u k ł a d u w e w n ę t r z n y c h sił i f u n k c y j o r g a n i z m u . W s p o ł e c z e ń s t w i e w s p ó ł c z e s n e m lek a r z i m e d y c y n a m a j ą n a celu u t r z y m a n i e t e g o n o r m a l n e g o układu, a w razie nadwerężenia przez czynniki c h o r o b o twórcze, z r ó w n o w a ż e n i e jego p o n o w n e . Dla człowieka p i e r w o t n e g o siły w e w n ę t r z n e o r g a n i z m u , ich g r a w z a j e m n a , ich r o z k ł a d i o d p o r n o ś ć nie p o s i a d a j ą n a j m n i e j s z e j w a g i . C z ł o w i e k p i e r w o t n y nie d o m y ś l a się ich istnienia. Jest o n p r z e k o n a n y , ż e p r z y s z e d ł n a ś w i a t i istnieje j a k o m o c n i e u g i ę t a , k t ó r a ż y ł a b y n i e s k o ń c z e n i e d ł u g o , g d y b y nie g r a s o wali czarownicy, co nasyłają nań chorobę. C h o r o b a stanowi czynnik zupełnie postronny, on działa z zewnątrz, o p a n o w u j e o r g a n i z m w s p o s ó b , k t ó r e g o c h a r a k t e r y s t y k ą jest cierp i e n i e i s t o p n i o w e w y c z e r p a n i e . G d y się t e n c z y n n i k z e w n ę t r z n y w y p ę d z i , c z ł o w i e k s t a j e się t a k i m , j a k i m b y ł p r z e d t e m i ma d a l e j ż y ć ad infinitum.

Chyciło mię coś w b o k u — m ó w i wieśniak polski, w t e n s p o s ó b w y r a ż a n a j d o k ł a d n i e j myśl p i e r w o t n ą . „ C o ś " — to j a k a ś zła siła z z e w n ą t r z . P o t r z e b a ją w y p ę d z i ć , j a koż zamówienie lub spalenie w ogniu lekkim, (jak spalenie róży przez pęk kłaków), p o n a d t o o d p o w i e d n i e zaklęcie przec i w k o złej sile w y m i e r z o n e to lek p i e r w s z o r z ę d n e j w a r t o ś c i . B a d a c z e m e d y c y n y p i e r w o t n e j , n a k t ó r y c h czele n a l e ż y p o s t a w i ć Bartelsa, autora dzieła „Die Medizin der N a t u r v o l k e r " , w y o d r ę b n i l i r o z m a i t e f o r m y tej z e w n ę t r z n e j siły c h o r o b o w e j i rozmaite s p o s o b y jej w y p ę d z a n i a . Z n a j d u j e m y tam u wielu ludów wybitniejsze choroby mające s w e g o demona. Wypędzanie z a ś jest w y s t r a s z e n i e m z a p o m o c ą hałasu i zabiegów czynnych, zaklinaniem, nareszcie — bardzo d o d a t k o w o — usuwaniem przez p o d a n y środek roślinny, organiczny lub anorganiczny. Ale praktyki guślarskie, o postaci rytualnej, trzymają prym w tej symfonji etnograficznej. W s p ó ł c z e s n e l e c z n i c t w o l u d o w e o p i e r a się i u n a s na tych prastarych p r a k t y k a c h . P o d ł u s k ą ich pęcznieją zarodki metod racjonalnych. Metody owe, często bardzo jeszcze niewystarczające, posiadają mimo wszystko niezap r z e c z o n e z n a c z e n i e . Dr. M a r j a n U d z i e l a w y k a z a ł t o k i e d y ś w s w e m w y b o r n i e o p r a c o w a n e m dziele „ M e d y c y n a i p r z e s ą d y l e c z n i c z e l u d u p o l s k i e g o " . O d 1891 r o k u , w k t ó r y m d z i e ło to wyszło, b a d a n i a polskie i zagraniczne przyniosły wiele n o w e g o . Na wyróżnienie zasługuje znakomite dzieło TalkiHryncewicza o lecznictwie ludu ruskiego. Dr. Biegeleisen ł ą c z ą c o w e wyniki w jeden obfity pęk i w i ą ż ą c je wstęgą s w y c h rozległych znajomości, ukazuje nam w n o w e m świetle lecznictwo ludu polskiego. Istny t o k a l e j d o s k o p z a b y t k ó w p r z e d d z i e j o w y c h , a w ś r ó d n i c h k i e ł k u j ą i w listki się stroją z i a r n a z c z a s ó w p ó ź n i e j szych. W s z y s t k o to razem tworzy w tej tak starannie opracowanej książce przedziwny obraz epok zamierzchłych tudzież czasów nowszych i coraz to n o w s z y c h . — Ż y w y obraz, zajmujący zarówno badacza z a w o d o w e g o , jak histo-

ryka medycyny, etnografa, jak człowieka wykształconego wogóle. Miejmy nadzieję, że zdumiewająca skrzętność polskiego badacza, wsparta o wielką jego wiedzę, niejednem jeszcze dziełem równej doniosłości, jak szereg już wydanych, wzbogaci ojczystą literaturę ludoznawczą. Paryż, w marcu 1929.

Dr. med. Włodzimierz Bugiel
Wiceprezes To w. antropologicznego w Paryżu.

Gazda Juraszek, zwany Ślopek, z Jeleśni (p żywiecki, stynny na daleką okolicą chirurg wiejski (f 1908 r.). Fotografja w Muzeum etnograficunem w Krakowie.

) Słoniowacizna wrodzona nogi u dziecka (Elephantiaris) Czyraki t. (Zdjęcie fotograf.Wyprysk zwany Ognikiem LUB Koszulą. z. Groera. psiurki Zdjęcie fotogr. Dr. . z Kliniki chorób dziecięcych Prof. Groera) Dziecko u baby na garnuszku ży wione. na Klinice chorób dziec. Dr. Prof. (Z kliniki chorób dziecięcych uniw lwow.

djabeł. dotykającej ciała danej osoby. W pojęciu żydów polskich chorobę a nawet śmierć powoduje czarownica. czy okrycie rany chłodzącemi ziołami. Znachorka i wróżba. reminiscencje z czasów rzymskich. któremi kroczyła myśl lecznicza cd pierwszych j e j zawiązków. złego oka i tp. „Róża powstaje z przelęknienia" i t. Podobnie i kurzą ślepotę dostają ci.Przyczyny chorób. czaiy. Rulikowski w Zbiorze antrop. wydają się na pozór jedynie zbiorem przesądów sprzecznych z nauką. Jako najważniejsze p r z y c z y n y chorób uznane są wśród naszych włościan: Dopust Boży. przy bliższem jednak poznaniu odsłaniają one nieznane drogi. „co na śmiecisko koło chaty nastąpili". III. a nawet szkodliwych. zwanego prystrytem. Pojęcia naszego ludu o chorobach i sposoby ich leczenia. a nawet z prostym rozsądkiem. są własnością wszystkich ludów. p. tych najstarszych źródeł sztuki lekarskiej. Reumatyzmu. te i tym podobne zabiegi. straczieta (=duch dziecięcia. czerpane pośrednio z nauki i sztuki lekarskiej. skąd rozchodzą się do dziś między ludem różne wiadomości. uroki. lubo i przyrodzone przyczyny się są wykluczone. — I w wierzeniach wyspiarzy sycylijskich choroba pochodzi z powodów nadprzyrodzonych: czarów. złożona z kamyków. 1879. 109. znachorka z Bortnik na Pokuciu. przekleństwa. utrzymywała. spotykamy tu obok przeżytków z doby przedchrześcijańskiej. Jewdokja Bojczuk. Na skarbnicę sztuki leczniczej naszego ludu złożyły się obok praktyk grubej err. należących do różnych epok. aż na sam próg książkowej medycyny. Lud 1907 XIII 216).pirji. nie odbiegają od stanu lecznictwa innych ludów. przepojone atawizmem kultury wygasłych wieków. np koszula. Piotrowicz. paznokcie lub coś z odzieży. „gdy ktobosą nogą nastąpi robaka. przeciągającej się do 19 wieku. pozbawionego życia przez własną matkę). nasłanie złego ducha. wyłaniających się z samozachowawczego instynktu i pomocy bliźniego. Chorobę raka zaszczepia „mucha. mistyczne wyobrażenia o chorobie. któr3 siedziała na zdechłym raku". praktykowane u nas na wsi. <St. upiói. nieraz bezcelowych. By oślepić . który wierci w drzewie lub ziemi". że „chorobę może spowodować zły duch. nasłania. rodzicielki medycyny doświadczalnej.) Choroby dziecinne. Wiele z tych wyobrażeń i praktyk. wyjęcie drzaski z białka. Lecznictwo ludu polskiego to pstra mozaika. dostaje się w mniemaniu ludu ukraińskiego. g d j w posiadaniu jej znajdą się włosy. chorobę nasyła też bardzo często wróg. Pomoc dawana przez matkę dziecku. i szczątki średniowiecznej magji. według mniemania Rusinów. powstają z wiatru lub z wody. (E.

(np. Już Akadcwie w 7 wieku przed Chrystusem przypisywali zarazę i inne choroby epidemiczne zgubnemu wpływowi gwiazd Przyczyną rozlicznych chorób bywa zdaniem naszych włościan — pzeciąg. na kilka tysięcy lat przed erą chrześcijańską. ale także wróżbiarstwo. Lud w Jaćmierzu (paw. co jest tylko odgłosem średniowiecznych pojęć. Zaćmienie słońca albo księżyca powoduje choroby i śmierć wśród ludzi i bydła. odmiany księżyca-nów i pełnia . że wiatr wogóle jest sprawcą chorób.człowieka. dla tego np. roślin (trucizny) lub kamieni (twardości) Etjologja ludowa przypisuje tz. którą żaba z pyska wyrzuca". do dziś używane w celach leczniczych lub magicznych. którym daje . Egipcie. którzy — jak np. Nasze lecznictwo ludowe przypisuje powstanie chorób przedewszystkiem czarom. wojny. „jest czarne. a więc mór. umieją ludzie. miały pierwotnie na celu przebłaganie niewidomych potęg. i inne choroby. Zaćmienie opada na ziemię. Postępek prawa czartowskiego z 1570 r. I „gwiaździsty deszcz p. żywiołom chorobotwórcze własności. Indji i Persji wykazują. od najstarszych pomników piśmiennictwa. owczarze i kowale zna tury swego zajęcia mieli sposobność bliższego zapoznania się z organizmem ludzkim (zwierzęcym) a nabyli znajomości tajemniczego obcow: ni?. przeszczepianie na zwierzęta lub rośliny. i Sejm piekielny (1622) przypisują wichrowi zarażenie powietrza. 143 . pomarliby". którą potem puszcza na wolność.kometa zapowiadająca mór. jak np. Czarodziejów i czarownice. Przyczyną chorób. Noszenie amuletów dla ochrony przed chorobą lub oczarowaniem było już zwyczajem w epoce kamiennej i bronzowej. nabywa przymiotów tychże zwierząt. kierownictwo obrzędów i tp. spotykamy na wszystkich stopniach uspołecznienia. Brodawki (kurzejkę lub kokaszankę) wywołuje w mniemaniu Dobrzyniaków „woda. z duchami. spotykamy bowiem w wykopaliskach z tej ery zęby zwierząt. bo wtedy ludzie i bydło. zostające w organicznym ze sobą związku. Zadać i odczynić czary. Najstarsze źródła literatury leczniczej (magicznej) w Mezopotamji. szkielet wężowy i tym podobne przedmioty. aby zaćmienie nie wpadło do niej. jak zły duch. Ma gierowski Przyczynek do wierzeń ludowych Lud 1897 III. siły). a zajęciem ich jest nietylko leczenie. doli i niedoli człowieka. iż „złe wiatry" sprowadzają choroby (L. że kto je nosi. jak smoła i czuć je strasznie". czarownica przeciąga włos jego przez oko żaby. wojnę i tym podobne klęski. nie przewietrzają izb. wypędzanie jej na lasv lub pustkowia. istnienie najgłówniejszych pr?kiyk. Czynności bowiem kultu i lecznictwo. a „zaraz złe opanowuje te miejsca". burz. Z małemi zmianami odnajdujemy tu podobne formy zamawiania i zaklęcia choroby. które zgodnie z innemi ludami europejskiemi przestrzegają do dziś najciemniejsze warstwy naszej ludności. aby się nie przeziębić. sprawców choroby. Sanocki) wierzy. w mniemaniu ludu polskiego. Na ziemiach Rzeczypospolitej w : erzą. Wiąże się z niemi wiara. tj. kocie pazury. pijąc wodę. są ciała i zjawiska niebieskie. W razie zaćmienia — utrzymuje lud ze Smardzcwa pod Sieradzem —trzeba zamykać studnie. ze j mu je strachem" bo zapowiada „ciężkie choroby". chorobę podłożyć i usunąć.

Sprawcą choroby według mniemania naszych włościan — bywa. nie zaś nieokreślonej. Broni się przed nim. chwyta i trzyma". Słyszesz często powiedzenia: „Choroba dotknęła go" albo „przechodzi". p. które ciała ludzkie lub zwierzęce „uderza. czasem wyskakuje do góry. Augustyn. który od niepamiętnych czasów źródła jej szukał w postaci demonicznej.3 wyraz Św. stosowane jednak przez owego znachora środki każą raczej przypuszczać istnienie osobowo pojętego ducha. Wchodzi ona do ciała człowieka podstępnie lub niewidocznie. lecz poprostu chorobę". gdy upodoba sobie. że „złe wiatry". że duchy ciemności. zły sąsiad rzuca uroki na dziecko i t. . bezosobowej niemocy. gdzie wiatr „hulał". Ta lub owa choroba — jak nasza śmierć — przysiędzie na wozie jadącego do wsi. przyprawiają ludzi o różne choroby. nieczystej mocy. których sprawcami mienił demony leśne. Ludy indoeuropejskie wyobrażały sobie. opuściła chorego". „Zimno ją trzęsło" i t. W lesie szukał człowiek dziki pomocy w chorobach. wyobraża sobie. mieszkające pod ziemią. Ludnasz wyobraża sobie obok duchów złych. przeciw którym broni się środkami magicznymi Choroba pochodzi od Boga albo częściej od czarta i jego pomocników. w g' rach i lasach. Wichry. Zauważono. czarownica zadaje chorobę przez podrzucenie rupieci u progu.sprowadzających człowieka na bezdroża. Lud ruski i serbski przypisuje różne choroby „owianiu" przez wiatr. także duchów tej lub owej choroby. Wśród przekleństw. p. Przenosi się zapomocą powietrza. na trzęsawiskach. latają poświecić i do domów wnoszą choroby. Zły duch. iż „leczący chorego znachor wypędza z ciała pacjenta nie ducha choroby. — jak mówią wieśniacy — to włazi w niego. Wyrażenie „złe go posiadło" stoi w związku z prastarem pojęciem choroby przez lud. u nas zarówno jak w innych krajach. W wierze naszego ludu jest choroba czems demoniczuem. występujący przeciw mylnemu pojmowaniu demonów wichrów jako sprawców chorób. Zabobonny włościanin. jako złe siły. obcy. co uwydatniają w wyrażeniu: „Tłukła go choroba". wody lub dotknięcia na inne osoby. wywołując w niem różne dolegliwości. nierzadko słyszeć można. Lud białoruski nad Niemnem wierzy. zły duch. jakby echo odwiecznej klątwy: -A rodaj się choroba utłukła!" (O. wstąpiwszy na to miejsce. kłótnie i wszelkie nieszczęścia. Południca opada zasypiających na polu w południe. Demony chorób są zarazem demonami lasów. miotając nań nóż. W tych wyrażeniach pozostał ślad pojmowania choroby jako dzielą obcego ducha. nietupą). które je mogą komu chcą narzucić. wrogi człowiekowi. p. że jakiś duch z zewnątrz wyrządza mu szkody albo wcisnąwszy się do jego wnętrza. który „opętał" chorego. Mówią też „gorączka ustąpiła. zsyłane przez „nieczyste siły". czarownicy. oprawcą obłędu bywa zły duch. zarazy i t. Zatykają przed temi wiatrami szczeliny chat ziołami (np. aby człowiekowi szkodzić. biorącej chorego w swe objęcia. a pierwotny sposób leczenia zostaje w ścisłym związku z kultem drzew. jakiemi się posługują na Kujawach. zwierzęta a nawet drzewa.siedzi w środku i dokazuje: krzyczę ryczę. wywołuje w nim chorobę. wychodziły ze swych kryjówek. Kolberg Lud Warszawa 1867 III 52). albo każe się na barkach przenieść przez rzekę. czyli „wda się w kogoś". . których nabywa się przechodząc przez wicher.

zimne ludzie" podziomkami. W okolicach Gorlic opowiadają o kurdzielu. są to szczątki wiary w oddzielne duchy chorobowe. a nawet kapryśne. zwierzęcia (np. Druga kategorja demonów chorób ma charakter i postać człowieka. dające o sobie znać różnemi objawami bólów: w konwulsjach miotaniem chorego o ziemię. jeżeli siedzi w bydlęciu dziewięć dni — liczba mistyczna — to rozmnaża się w dziewięcioro i przemienia w strzygę. a na pół zwierzęce. Zapatrywania te ludu na chorobę odbiegają daleko od naszych pojęć. złego ducha. zwłaszcza robaki. O chorobie mówią nasze włościanki z uszanowaniem. zadać jej np. opartych na anatomji i fizjologji. niemoc. w postaci robaków. Kto ma tych gnomów. zwłaszcza u dzieci. że przyczyną rozlicznych chorób są zwierzątka. że to taki robaczek cienki a długi. zrodzone w dziecinnej wyobraźni ludów pod wpływem ogromu i grozy zjawisk przyrody. a podrażniona zatapia swe szpony i sprawia straszliwy ból. Używają też wątroby miętusa. czarownicy. Jako jeden z najskuteczniejszych przeciw niej środków zaiecają „macicę zbrzydzić" tj. słabość. Krasnoludki — wedle opowiadania mieszkańców z okolicy Olsztynka . Macicę. która doznaje wstrętu na widok plwocin. Do choroby róży i bielma przemawiają jak do osoby. którym przypisuje też różne dolegliwości. (włosa'. odnajdujemy przykłady obu kategoryj sprawców chorób. chudnie i umiera. Lud nasz wierzy. W naszych zamawianiach i odczynianiach chorób. ogonów. Są to istoty na pól ludzkie. z obawy. przypominają smoki i tym podobne potwory. robaka) lub przedmiotów martwych. przybierające postacie potworne lub groteskowe. w febrze trzęsieniem itp. zgodnie z pierwotnem wyobrażeniem choroby. nietylko u kobiet ale i u mężczyzn. cierpi na bezsenność i osłabienie członków. jak nitka i ten sprawia chorobę. niechętnie bierze się do pracy. przedstawiają sobie na Mazowszu pruskiem jako „robaka o ciele okrąglem z niezliczonem. nie może być niczem innem. jak tylko po ludzku pojmowanym duchem. czy ekskrementów. nogami i ostremi pazurami". wogóle przesądach i praktykach leczniczych naszego ludu. Mamy liczne ślady nosabiania chorób. demonem. wroga albo też zmory (gniotącej człowieka we śnie). która może być zraniona cierniem czy kamieniem. niewidzialne. by jej nie ściągnąć na siebie. wędrującą z jednego miejsca na drugie. nie chcąc jej drażnić. Przebywa ona w wnętrznościach człowieka w okolicy pępkowej. gdy mówią o niej: „z przeproszeniem". Włościanie polscy w Prusiech mienią „białe. mające wiele głów.4 Zło lub choroba. ten wygląda blado (kobiety dostają błędnicy). Demonologja naszego ludu — zgodna z wyobrażeniami demonach u ludów pierwotnych — rozróżnia głównie dwa rodzaje sprawców słabości ludzkich (i zwierzęcych). utworzone w strachu i gorączce. to w wyobrażeniach ludu polskiego istoty żyjące. dodają. Do pierwszej kategorii zaliczają się duchy nieokreślonej postaci. Gościec i zimnicę wyobraża sobie nasz lud jako istoty żywe. są to małe robaczki sprawiające różne choroby i dolegliwości. mienią bowiem macicę do niej z kształtu podobną. wogóle części ciała kilkakrotnie pomnożone. bardzo zmienne. Przyczynę bolu zębów i chorób wewnętrznych widzi lud nasz. Choroba. trochę końskiego łajna w wodzie.

duchowi. zielone itp Robaki te mają króla. 3X27=81) patyczków i rzuca na wodę. a zatem żółtaczka jest żółtą. 3X9= 27. W Józefowej. który chorego opętał. jedne zaledwie długości cala. a zamawiający je Hindu ma im „rozpłatać głowy". czerwone. twarzą ku ziemi. siwe. tyle duchów siedzi we krwi. czerwony i żółty". bierze się popiół wypalony między Bożem Narodzeniem a Nowym Rokiem i posypuje się podłogę. inne na palec długie". przypisuje lud nasz. stawach. czarne. niebieskie. była włościanka chorą. miały ogromne głowy różnej barwy: czarne. pełzną za nim wszystkie owe zwierzątka. Mazury w okolicy Olsztynka opowiadają o młodzieńca. a więc w sakramentalnej liczbie siedmiu kolorów. czerwone. obecność ich w ciele ludzkiem poznaje się po kolorowych prążkach na wydzielinach ludzkich". wogóle w ciele człowieka. czarnym i czerwonym na Mazurach pruskich. W zażegnaniach włościan polskich z Prus wschodnich „małe i arobne ludki" są czerwone. aby nie gryzł konia. zostawiając ślady na popiele: jeżeli choćby jeden z nich wypełznął napowrót (przez usta) do chorego. Wróż czeski zamawia „czerw biały. W staroindyj skiej Atharwa-weda robaki będące w woli są również „różnobarwne. Staroszwabski zamówienie robactwa uśmierca czarne. zgodnie z pojęciem ludzi pierwotnych. — to robaki różnej wielkości. u Szwabów. n . Chcąc je wypędzić. z czarną zazwyczaj główką. o której powiadano. co odpowiada trzem stadjom zabarwienia wrzodu czy puchliny. w Bawarji. żołądku. temi wrotami duszy i może być — przy pomocy egzorcyzmu wypędzony z ciała. żółte. Łotyszów i in. Robaki jako sprawcy chorób ludzi i bydła są i u Rusinów pstrej barwy. ile z nich utonie w wodzie. W innych okolicach opowiadają o tych sprawcach chorób. Zazwyczaj symptomaty czyli oznaki choroby określają kolor demonów. którego traoiły od lat wielu krasnoludki w postaci mnóstwa. wchodzi on do wnętrza czło wieka ustami lub nosem. e wyłączając maści białej". niebieskie. dwunastkowym popiołem. róża czerwoną. czarne. niebieskie. tak że chory wysycha.r. wsi powiatu Przasnyskiego..czarownica trzy razy wsadzała w nią „złego". W opisie demonów uderza przedewszystkiem jaskrawość koloru. „niepodobna ich dojrzeć golem okiem. Łotysze gubią w zamówieniu róży „białe. Przy zażegnywaniu ich tnie się SI (3X3=9. zebranym w czasie świąt od Bożego Narodzenia do Trzech Króli. Obłąkanie i zbliżone do tego stanu napady epilepsji. że to rodzaj robaków czerwonej barwy. Popiołu tego używa się też do djagnozy choroby. ten nie wyzdrowie. zielone i białe. Istoty te dostawszy się do wnętrza człowieka. białe i czerwone robaki. niszczą go. Nasze krasnoludki lśnią niby pstre gąsienice — niemal tęczowemi kolorami. Wyglądały obrzydliwie. robaków bardzo rozmaitej wielkości. gdy ten z chorego wychodzi. na której kładzie się chorego. puchlina mieni się kolorami: niebieskim. żyłach. Wówczas odejdą odeń przez usta robaki. Choroby występują najczęściej w postaci robaków o trzech kolorach: białym. zwanej wielką chorobą. Nietylko do usunięcia krasnoludków posługują się t. że . zielone i żółte" demony. w członkach. inna „ciotunia" zadała chorej . siwe. czerwonym i białym. z.

Panny Marii mocą i wszystkich świętych mocą" (tych samych słow używają do dziś zażegnywacze chorób). Tyfus. Tradycja ludu ruskiego na Pokuciu widzi „przyczynę chorób w hezustannem działaniu na organizm ludzki mnóstwa istot. ale dwie osoby w chacie umarły na tyfus. F.zdaniem ludów europejskich — pochodzą stąd. a od wpływu tego wyzwolić się chory niema prawa. Jeśliś gorzka. na Rusi zwanego hryziem. Gryziu. bo się bolę Szerokiej" A cóż tu tedy djabeł inszego czyni. ni mocy.6 babie aż dwunastu djabłów. Wereńko Przyczynek do lecznictwa Mat. którą się zboże chwyta i przytrzymuje. ale gdy zaczął okładać kołem. złą wolą" (O. . tak się do gryzia odzywa: U ciebie trzy zęby a u mnie siedm. tedy djabeł. a ma zęby. rozrost i przebieg choroby. utai się. wyobrażają sobie włościanie z Lipnika jako demona. diabeł zasię mówi. które wpływając na powstanie. bo kajsik we świat poszła". „Kiedy wasze zaklinacze mówią: „Wynidź djable Bożą mocą. jak np. w najrozmaitszy sposób czynią człowieka od siebie zawisłym. Wytykając ludowi praktykę wyrzucania djabłów przez zaklinaczy na Wawelu. gryziu. lecz za oddane przez siebie usługi żąda pewnych danin i ofiar. 1396 1. całe zaś ciało ludzkie siecze. inne choroby wywołuje zły wiatr (podwiej i zawiej) uroki. 102-3). kłuje. na Skałce. ze robak go toczy. obłąkanie. od gryzieira. Jeśliś słodka. Ja ciebie zagryzę. to ja ciebie zjem. czary. której się włościanie podczas żniw nabawiają. Bole zęba . ale także „naprowadzić je na drugich przekleństwem.ydu chciał ją zabić. powiada jeden z kaznodziei 15 w. że to jakaś potworna istota. przybywającego pod piecem.iżę. abyście jemu cześć i chwałę dawali". łamie. i tym podobne nadzmysłowe przyczyny. gdy zburzono piec. zwany przez lud krakowski łożnicą.' Dopitro gdy włościanie usłyszeli" straszne gwizdanie na kalenicy" (grzbiecie strzechy) „choroba ustała. — Zamawiaczka gryząc bolące miejsce i spluwając. Kolberg Pokucie III 160). to z'. to spluję. nic się nie stanie. wylazła stamtąd choroba. a „choroba rozlazła się po całej wsi" i dziesiątkowała ludność. dowiadujemy się. aby nowy postawić. albo-. określa lud brzeski słowami: „ochwat włazi w lewą rękę". zwanej od tego ochwatnikiem (bodziszek leśny). Mąż ze ws. Choroby. Niemoc w ręce (lub nodze). padaczka. gdyż „djabeł do niej się przedzierzgnął". Można więc „wykupić się od chorób objetnicami i darami". naśmiewając się: „Toć mię Szeroka piecze". połamał go na niej. czy też duchów nadziemskich. w Częstochowie i innych miejscach świętych. Z zamawiań gośćca. antrop. co najwięcej woła: „O biadaż mnie! To mię parzysz pleszowaczu (kleryku) już ci wynijdę. któremi niemiłosiernie gryzie. konwulsje. Świat ten tajemniczy można sobie pozyskać. takiej bowiem kobiecie. aby was zwiódł. jeno szydzi wami a wrzekomo jakoby wyszedł. pochodzą wyłącznie od nieczystej mocy. Kiedy kropicie wodą czarowną. która żywi się krwią ludzką. choćby ją bić żelazem. to jest tę. Jako lekarstwa używają roś iny.

ta zaś po spożyciu ofiary ułatnia się. c. A niedźwiedzią siłę. z. obchodzone przez lud cały w celu ułagodzenia" srogich demonów zarazy i moru. Ma ona — jak żaba — cztery nogi. aby jej szkód nie wyrządzał" Były to niegdyś dnie uroczyste. Heidelberg 1880 I. czy straszy duch dobry. Podobne wyobrażenia mają Zmudzini o m a c i c y (Mitteilungen 1. 127). B. gryzą Hołdy. wywołując boleści. (macica). iż w ciele człowieka tkwi istota. którą przechodzić ma Boleszczyca. aby wróciła. w których ludność przez ofiarę zwierząt stara się względy demona uzyskać. a ramiona grubości mocnego szczura. 410). 171). że „w każdym człowieku — bez różnicy płci siedzi m a h t e". zamawiania. Lud 1907 XIII. Der Aberglaube des Mittelalters. Podrażniona — albo z podźwignięcia ze ^wego miejsca wysunięta — obejmuje scvemi ramionami wnętrzności człowieka i silnem ściskaniem ich powoduje boleści. Szwab w po- . I lud litewski w Prusiech wierzył. I. od której zachowania się zawisło jego zdrowie. Łotysze utrzymują. . ssącej krew (Krwopilnicy). klóia wywołuje chorobę i śmierć. występują w popiele ślady ludzkie.że go opanował robak sercowy (Herzwurm). U położnic zmiana położenia macicy powoduje niebezpieczną chorobę. Połowa tych uroczystości poświęcona owym niszczycielkom bydra i statka domowego. czy zły. skąd przyszła. Dla' go jednym z najgłówniejszych sposobów lecznictwa ludów jugosłowiańskich jest wypędzenie każdorazowego ducha choroby z ciała przezeń opęcaiiego zapomocą czarów. Obchodzą więc „czarny wtorek" w cześć choroby Ustrel (Zastrzał—Postrzał). powiadają Niemcy w hrabstwie Hohe-istein.Bo ja mam wilcze zęby. (Przekład z ruskiego). „dobre dzieci" w postaci małych robaczków. Schindler.. posypuje podwórze i podłogę w chałupie popiołem i czeka w nocy: jeżeli straszy duch dobry. zebrane po chatach. wyrządzających o pewnej perze roku masowe spustoszenie ludności. O chorym. mającym nudności. Lud na Pokuciu chcąc się przekonać.u 185S str. Piotrowicz. nieczystego wiatru (Neczisti vjetar) czarownicy (Wjesztica) i in. Znachorka. Serbowie w Bośni i Hercegowinie wymieniają złych duchów chorób w postaci zarazy (Kuga). posty i ofiary uśmierzyć srogich duchów i zjednać sobie ich łaskę Podobne obrzędy i uroczystości przeznaczone są ala demonów chorób ludzi. Za te dary. Wraczki umieją też darami miłościowemi (miłostynia) czyli ofiarami przychylnie usposobić Boleszczycę. aby przez modły. objawjającej się gwałtownem kłuciem.y duch zostawia ślad okrągły z ° pazurami (St. Mitteilungen der litauischen Gesellschaft. Ludy serbski i bułgarski „poświęcają demonom choroby i śmierci oznaczone dnie. (Ad. środków. podobna do ropuchy. 396). Bezzenberger Ober Aberglauben der Litauer. Ciało ludzkie — w mniemaniu ludu niemieckiego — toczą. Stąd pochodzą nazwv wielu chorób ułożone z wyrazem Wurm (robak) (H. Bresl. które opętały obłąkanych. w roku. poświęcają „szaloną środę" w zapusty uśmierzaniu i zaklęciom duchów. kupują bydełko ofiarne (kurban) i rzucają je na drogę. wykurzenia itp.

E. Szkodliwem jest. ohu zrośniętych plecami. Objawy te tłómaczył sobie na swój sposób: sądził. złe auchy nawiedzając człowieka. na kilka tysięcy lat przed erą chrześcijańską. Haase Śprichwórter Am Urquell 1892 III. Gilacy na Sacha linie odczuwają nadwyczajny lęk przed zmarłymi na leprę (trąd). wywołują najrozmaitsze choroby. (B Piłsudski. ludy Polinezji. Duch zły może wcielać się w ciało człowieka. która wlazła do chorego. „Choroba broni się. jak może." po pewnym czasie „znajdują sprawczynię złego w ostygłej wodzie pod postacią pazurków wilczych lub szpon drapieżnych ptaków-1. iż nikt nie śmie nazwać jej po imieniu. (K. gdy zbyt wiele ich się namnoży. zazwyczaj niedźwiedzia. Powszechne było we Francji wieków średnich mniemanie. Lud 1900 VI. a wiara ta sięga głęboko w starożytność. który siedział w chorym. Aby chorobę od siebie odwrócić i udobruchać. zanoszą do niej prośby. Róża w wyobrażeniu Sycylijczyków poczytywana za „nasłanie złośliwego demona" budzi w nich „tajemniczy postrach". Wedle wyobrażenia. „przeklinają. Talizmanem przeciw bólom w plecach jest bałwanek wyobrażający „postać ludzką z unoszącym się na plecach ptakiem". grożą jej. Wedle Atharda-wedy starożytnych Indów jest choroba działaniem złego demona. Dajaków na wyspie Borneo. najgroźniejsze są na nowiu".8 łudniowych Wegrzech mówi: „Robak sercowy rusza się we mnie". iż „zły duch. a wierzenia na tem tle spotykamy we wszystkich częściach świata. pierwotni mieszkańcy Ameryki północnej. z których nie poznawał chorego. gdy do gardła się dostana. w postaci podwójnej figurki. Dlatego np. błogosławioną. prze- . nie wyjmując nawet najkulturalniejszych krajów Europy zachodniej. Dlatego ją zowią „rzeczą brzydką". by wcielić się w kogoś" z żyjących. a gdy to nie pomaga. który do ciała osobnika wszedł i stamtąd ma być usunięty. spotykamy ją bowiem u Akkadów. aby chorego łaskawie oszczędziła albo raczyła odwiedzić jakiego niegodziwca. wielce rozpowszechnionego śród ludów pierwotnych. kto jej nazwę wymieni". sprawiającego silne bole w plecach." W wyobrażeniu Żydów „każdy człowiek ma robaki w sobie i bez nich żyćby nie mógł. Nowej Zelandji i in. że jakiś „obcy duch wstąpił w ciało ludzkie . bo „róży dostać może każdy. Trąd wśród Gilaków i Ajnów Lud 1912 XVIII. tak. bo mogą człowieka udusić. a wprost niebezpiecznem. 166). febrę (takman). nazywa ją lud niemiecki kumą. Chorobę w wyobrażeniu Chinooków nad brzegiem Oceanu spokojnego można pochwycić i wrzucić do kotła wrzącej wody. jest już oswobodzony i czeka tylko sposobności. Grecy jak zaświadcza Hippokrates w dziele swem 0 epilepsji — mienili ją świętą chorobą. 85). Człowiek pierwotny patrzał na wijącego się konwulsjach i słyszał. złożonej z chorego człowieka i owego złego ducha. pramieszkańców Chaldei. aby oszukać demona . 232).a chory wstaje zdrów. zamieszkujące półwysep malajski. Czerwono-skórzy Indjanie. Witort Filozofja animizmu. Że tu wymienię tylko napół dzikie plemię Mintirów. że choroby powstają pod wpływem demonów. W ciężkiej słabości Rumuni 1 Żydzi zmieniają choremu imię chrzestne — widocznie. sądzą bowiem. ostatecznie wrzucona do wody traci swą moc. (J. jak wydawał z siebie głosy. Goldowie i Gilacy w krajach nadamurskich przedstawiają złego ducha.

a których używał tu wobec niewidzialnych mocy: w zażegnywaniach groźby. że z chorej osoby zebrane w ł o s y . czyli zniweczyć to złe i wyleczyć ze słabości lub jej niedopuścić. albo odpędzanie złego duchu choroby. kładą się pod p r ó g domu. pochodzą z podłożenia albo z zadania: „ P o d ł o ż e n i e polega na tem. Warszawa 1882 XXXIV. a najdrobniejsze uchybienie lub zmiana. kiedy to człowiekowi groziły zewsząd niebezpieczeństwa: są to środki obrony i natarcia. wyprosić. dotknięty zostanie chorobą kołtuna". Z drug iej znów strony ofiary. Jeżeli wrogiem tym jest świeżo zmarły. nazywa się o d c z y n i ć . W pierwszym i drugim wypadku używa się pewnych formuł i znaków tajemniczych. że „wszelkie choroby nasyłane są przez duchy". — Czarować czyli złe komuś wyrządzić. wezwania. dokonywane na czczo. jedz! Jeżeli zaś według wskazania znachora podżegaczem złego fetysza jest ktoś z żyjących." związane . Plemię Kai w Nowej Gwinei odnosi nawet samobójstwo do demonicznych wpływów. praktyki lecznicze. gdzie się chory znajduje. suchoty. Choroby. wspólna jest wszystkim rasom. któremi zmusza ducha do oddania „skradzionej" duszy. okręcone w szmatę. poczytują złego fetysza za jej sprawcę. za podżegacza zaś tego fetysza znachorzy podają jakiegoś wroga. Stosownie do etjologji chorób jest i terapia. w leczeniu sympatycznem oszukiwanie. napędzić chorobę. zowie się -. jak i środki zaradcze stoją na gruncie wiary demonicznej. zawieszane przez chorych na ołtarzach. choćby jednego słowa. podwalina wiary w demoniczne pochodzenie choroby. na wzięciu podstępem wrogiego czarownika. zgodnie z analogiczną procedurą innych ludów. który chwytał duszę danego osobnika. jak kołtun. Przypomina to walkę z nieprzyjacielem Tu i tam przyświecał jeden cel: zniszczenie.w języku ludu polskiego — z a d a ć albo u c z y n i ć . H. potrząsanie i bicie demonów. puszczanie krwi w zastępstwie krwawych ofiar. któremi posługiwał się w życiu. Zwyczaje Negrów Wędrowiec. należy go przebłagać i rzucić mu cząstkę kurczęcia ze słowami: oto masz. albo z otoczenia i miejsca. Do tych nadprzyrodzonych przyczyn chorób stosuje się sposób leczenia. w poście. naturalnie złego ducha. odparcie wroga czy choróbska. 281). Odczarować zaś. polegająca na odparciu siły demonicznej. jakim ulega w różnych krajach. Trzeba przedewszystkiem demona z chorego wypędzić. noszą ślady pochodzenia z tych czasów pierwotnych. D. podobnie jak w starożytnych świątyniach greckich składane bogom dary w postaci wyleczonych (lub mających być wyleczonemi) części ciała chorego. że „uczynek traci swą skuteczność. że chorobę można podrzucić. Chorobę uważał umysł pierwotny za działanie obcego. wołając: Tyś nasłał fetysza! I oskarżają go sądownie. wtedy przybijają do drzwi podejrzanego jakiś znaczek. Na szczęście ma czarownik sposoby. str. Zabiegi lecznicze naszego ludu. mającego nakłonić nieczyste moce do odstąpienia od chorego. Mimo zmian. gdy się monetę i włosy chorego. Lud w okolicach Warszawy wierzy. to wszystko są przeżytki pogańskiego kultu. U wszystkich ludów tak przyczyna choroby.agnozie odpowiada terapia. kto z domowników próg ten przestąpi.konani są. sprawia. paraliż i artretyzm (zdaniem owczarzy w Kieleckiem). (N. Gdy u Negrów (w kotlinie rzeki Kongo) ulegnie kto niemocy.

którą podają danej osobie. pod którą zos ały podłożone. poczem wciągnąwszy jej trochę w usta. Kolberg Radomskie 1888 XXI 169). (a wtedy chory musi umrzeć)". pod wrota. że ból ten przeniesie się na sąsiada. targał i miotał w imię czarta przeklętego i wszechmocnego". wyczesanych z bolejącej głowy. drzazgę koło komina lub kamyk pod słupek a zaraz wchodzi tam z ł e w to miejsce i sprowadza nieszczęście. (M. na nowiu. Lud 1886 XVII 213 . a ta z pewnością dostanie choroby raka" >0. nim trzecie słonko wzejdzie". słomkę pod próg. Guśiarze siewierscy zadają kohuna. Po takich gusłach urzeczona osoba doznaje bolu głowy i wymiotów. Przedmioty wywołujące chorobę lub śmierć osoby. tłuk. wrzucić nieznacznie do kieliszka wódki. dla uwolnienia się od słabości a zaczarowania lub zarażenia drugich" (J. moczyć przez dziewięć dni. zmieszaną z brudem i śliną zadającego urok.) kołiona. boHona. bolącego na rok i sześć niedziel (albo aż do samej śmierci) w inię czarta przeklętego i wszechmocnego. Kolberg Lud 1S35 XVII 214). jak tego dowodzi charakterystyczny przykład z Różanki: „Pewnemu gospodarzowi w tej wsi chorowała ciągle żona i dzieci i bydło zdychało. a skutek nie zawiedzie. przypić należy do owej osoby. gdzie o północy o be na trochę włosów z głowy po odkopaniu trupa".w szmatce. -Podrzucają sobie lub pcdtykają pod ściany. Z a d a n i e choroby odbywa się też w ten sposób. mają mistyczne własności. Amen. w wódce. „żeby nie opuszc. a w tymże czas : e ped oknem coś zawsze piszczało. że w napoje lub potrawy wsypuje się proszek z rozmaitych ziół tym osobom. żeby cię tłuk. Oto przykład z okolic Zamościa „zalo żenią czarów" w celu pozbyc . zboże się psuje itp. i dać zażyć osobie nieprzychylnej. położy na miejscu. Chorobę raka owczarze w Kieleckiem zadają następującym sposobem: „Potrzeba złapać raka. już to sami bezpośrednio. kasza śniedzieje. Wreszcie „podkładać lub zadawać choroby mogą owczarze. Chorobę można „podłożyć lub zadać na czas ograniczony (np. Wódkę tę." Amen. \aż przez mne osoby". Aby zadać urok znienawidzonej osobie. łamiącego. Gluziński w Archiwum domowem Warszawa 1856). A kołtun zacznie się zwijać. a się choroby. którym zamyśla się szkodzić. (O. na kirkut (cmentarz). podając kieliszek lewą ręką i wymówić w duchu następujące zaklęcie: „Zadaję ci Stachu. Włosy te moczą od zachodu do zachodu słońca. ił osob\ przez całe życie" w następujący sposób: „Udaje się w nowy czwartek. na kiika lat) albo też na zawsze. Fedorow ski Lud 188) II 230-1). trzeba wydłubać szczyptę brudu z pod paznokcia u palca lewej ręki . zmieszać z tabaką. zaklinając ją w te oto słowa: „Zadaję Janowi (Stachowi i tp. albo też w szczeliny ścian sąsiada". zabierze z sobą chorobę. kobiety „pęk włosów. Aby cierpiącego głowa boleć przestała. Kolberg. (O. którędy ludzie przechodzą: Kto pieniądz podejmie. zakładają między węgły. nieszczęście można w rozmaity sposób: „Podłoży się coś np. wypluć napowrót do kieliszka. obcięte kołtuny — podlewają sobie nawet pomyje. po wymoczeniu nóg lub z umytej głowy. następnie utłuc na proszek. przez to. włożyć go do flaszy napełnionej wodą. Podłożyć chorobę. tj. urok. chorobę — pada bydło lub konie. Pewnego dnia świnia ryjąc .

wbiwszy nóż w brzozę i mówiąc: „żeby cię kolki kłuły!" a dopóty będą go kolki kłuły. wyrzekając się Pana Boga i wszystkich świętych. stuły strzępek. używany do spuszczenia trumien do grobów. tak z całym domem niech schnie gospodarz i dzieci". dre zcze. zadać ranę w stopie. wwierca w ślad wyciśnięty w ziemi stopą znienawidzonego człowieka. (Kielce Ks. szmaty i tym podobne rzeczy. Trądu. psa lub kota zdechłego. wtedy tam się ona przeniesie" (z Bobrowej) (S Udziela w Zbiorze antiop. gdy" się one odezwą. złapany w maju i palony w cgni:i na proszek. wrzodów i tym podobnych wyrzutów można zadać w następujący sposób: „Kret. I odwrotnie „owce będą zdychać.dania i podłożenia choroby z okolicy Ropczyc (podanych przez S. podczas gdy grób dlań wybiera i daje potajemnie nieprzyjacielowi swemu wypić ją z wodą. Aby komuś uczynić tj. przenosząc tą drogą różne choroby na człowieka lub bydlę. który od tych czarów otrzymuje zranioną stopę (w Tarnowskiem). zakląwszy:„Jako te liście uschły. do której się ma zawiść. cały nago.wygrzebała pod cżorse mięso i kłaki. A za lażdem uderzeniem o klawisze organów. iż posypawszy nim osobę jaką nienawistną. nogi z cieląt.cgr. Oto kilka prz' kładów z . a do tego rodzaiu uwziątków należy „wrzucenie jakiejbądź rzeczy. Kto się gniewa na drugiego. dopóki noża nie wyjmie (z Brzeżowki). (S. rwie liście dębu. czarownik „robi świderek" w Wielki piątek. „właścicielka owych rzeczy uczuje darcie w członkach i straszne w całem ciele drganie. radzą w Kieleckiem „pod próg owczarni zakopać coś z rzeczy kościelnych np. zabiera ziemi z pod umarłego. przed wschodem słońca. Chorobę można komuś potajemnie podrzucić. Ze środków do . Gdy ktoś chce drugiemu zaszkodzić. ma tę własność. podkładają w progu chaty kredę dziewięć razy oświeconą na Trzech Króli (Kopcowa wola). 1890 XIV 135). Guślarze zakopują pod progiem domu lub obory kooyta końskie. suszy je o nowiu. od czego zdechła. W podobn sposób można cholerę przerzucić z jednej wsi do drugiej. bez przyczynku lekarzy". Siarkowski w Zbiorze wiad. że wszystkich chciało porozdzierać. Pragnąc sprowadzić śmierć na swego wroga. Gdy mięso to i kłaki wyniesiono na granice pola i tam zaczęto palić. ale od tego czasu wiod'0 się iuż chłopu dobrze". Udziela Mater etr. w Zbiorze antropol 1886 X 115). „jeżeli pjwróz. w której jeszcze nie było cholery. Aby się owce darzyły. 1879 III 47). tak piszczało przeraźliwie. Udzielę w Zbiorze antropol. Aby się od takich czarów ubezpieczyć. kawałek paschala" (świecy kościelnej) iip. ciciel owej koszuli umrze". kawałka szmaty czy innej części noszonego ubioru tej osoby.zatyka w ściany. rzuci sę do innej wsi. do antropol. poczem ten poczyna powoli usychać i po nijakim czasie umiera (z Łopuszny). co póty trwać i powtarzać się będzie. dopóki włożony przedmiot wyjęty nie zostanie z organów. ta wkrótce trądami obsypana zostanie". X 114). „bierze się kawałek szmaty z jego koszuli i kładzie pod głowę pierwszemu lepszemu nieboszczykowi. a wówczas cierpienia ustąpią same. może nań zesłać kolki. Gdy wiedźma (czarownica) w Kaiiskiem chce zaszkodzić komu na zdrowiu. Świderek ten. jeżeli się pod próg owczarni podłoży miesiączkę z kobiety". na organy w kościele". w lewą stronę kręcony. (Ó Kolberg Lud krakowski Warszawa 1874 Vii 84). a niezadługo wła.

w popiół obróconych. gdy „jakakolwiek rzecz (kawałek wstążki. Przeciw tym chorobom owczarz używa następujących czarów: Idzie o północy manowcami na kieikut. z. pod progiem albo wewnątrz owczarni. a następnie o zachodzie słońca". przepowiada: „N. przy odmówieniu diabelskiego pacierza" (zażegnania). by złe (chorobę) usunął. jest rzucona przez czarownika na bieżącą' wodę. Gusła p r z e z p o d ł o ż e n i e szkodzą nietylko człowiekowi. Siarkowski z Zbiorze antrop 1879 III. czyli drugi czarownik wezwany.i lud z Siewierza ciało. Mający zamiar podtożyć swemu nieprzyjacielowi jaką chorobę udaje się na nowiu.albo przynajmniej deskę z wygrzebanej trumny. „guślarz p>zegania ]e w nowy czwartek trzykrotnie przez miejsce. czy też na drogę.anki) mier. chcący podłożyć swemu nieprzyjacielowi na trapiankę. płótna i tp. Lud krakowski VII 82-4). chorobę. to się więcej nie wraca". kto po nich przejdzie. choroby albo i śmierci najniebezpieczniejszemu są przedmioty. sprowadzają niechybnie na tego. Odczyniacz. wyszczególniając przy zaklinaniu. wydobywszy na kierkucie zwłoki umarłego. Przyczyną epidemicznych chorób owiec (czerwonki.— „Uczynek zadany nie da się już odczynić. Złodzieja wykrywa się i zadaie mu śmierć przez wrzucenie pczoetałej cząstki rzeczy skradzionej (resztki skradzionego zboża. jak np. Fedorowski. szczególniej gdy rzecz ta za kołem młyńskiem popłynęła. 31). a choroba z niego powstała. osobliwie kłócie. podkładanych przez ludzi złej woli. mające bezpośredni związek z umarłym. Lud okolic Żarek 1889 II. (O. zakopane o północy w nowy czwartek t j. Kolberga. chustki czy innej części noszonego ubioru) osoby zaczarowanej. „ucina mu rękę luD nogę i obdziera niedawno pochowanego z koszuli i wszelkich oznak religijnych". ale niszczą także jego dobytek. a co już raz "popłynęło.e wyjdziecie.12 zadania komuś czarów. która poprzednio już dostała w wódce lub piwie proch ze spalonego kołtuna lub innych części ciała z umarłych. (M. gdzie z wygrzebanej trumny zabiera dwie przeciwne sobie deski i podkłada je pod . zebranej z ust umarłego człowieka" (Ks.idajt s . którego pogrzeb się odbywa.) do trumny pierwszego nieboszczyka. iż owce zdychają od podłożenia im w owczarni trupa żydowskiego albo piany (t. owczarni i tp. Żądane wewnętrznie (w potrawie lub napoju) albo zewnętrznie zakopane ood próg. głowę lub który z członków trupa chrześcijańskiego. na mogiłki i zabrawszy jakąś część ocgizebanych zwłok zastępuje je też kawałek ścierwa końskiego -. jako nieuleczalna. żółc. Jiierwszą kwadrę. „palce z wisielców" „proch i kości z cmentarzy". „zwite włosy i paznokcie wzięte z umarłego. Za powrotem do domu „gctuje cząstki zwłok wśród nocy. na osikowym ogniu. a wodą stąd otrzymaną pokrapia chore owce raz o wschodzie. w którem zakopał c i a ł o ż y d o w s k i e g o d z i e c k a . rychło skończyć się ma śmiercią". Owczarz. o północy. podrzuca je pod prcg znienawidzonego domostwa. na jaką chorobę owe przedmioty podkłada". Żeby jagnięta uchronić od chorób. „skonania"). 235—7) W Kieleckiem utrzymują. bo ten mu pokrzyżować może zamiary. czarrranki. darcia i łamania a!bo i śmierć. okadza ie jałowcem". unikając spotkania człowieka. podłożone w narożnik domu. boście już z uczynkiem za woda puszczeni. poczem odmawiając trzy pozdrowienia. pasield. ę w nowy czwartek na mogiłki. .

przywraca napowrót zwrok temu. W tym celu stawia na stole szklankę z wodą. to ropuchę z przewleczonemi oczyma zachowywa w garnku i po pewnym czasie wywleka włos. przezcoby kobieta jeszcze gorzej na zdrowiu zapadła. Fedorowski Lud z okolic Żarek 1889 II. albo wbiją stary gwóźdź z trumny w próg owczarni. do którego wlewają napój dla owiec. Saloni Lud Łańcucki Materjały antrop. Do wody wrzuca tajemniczo ziarnko. Oto czary tej kategorji w celu oślepienia znienawidzonej osoby: „Chcąc. posiadają zarazem środki.. 234) Czarownik lub guślarka. urobionej przez rozpuszcen e w wodzie wydaje s ą d : „czem i w jaki sposób był czar z. Stanisław z Gór Poklatecki w dziełku: Pogrom na czarnoksięskie błędy (w Krakowie 1595) przestrzega w tych słowach przed podłożeniem . Oto przykład: Czarownik z Modlnicy zadał kobiecie z rodziną jakąś chorobę. umiejący zadać komuś czary. a z jego postaci. kiedy. Do przesądów i guseł leczniczych. przewleka przez oczy ropuchy. aby zadane zło zniweczyć. należy „zadanie" choroby przez „zakopanie jakichś rzeczy w ziemi lub na rozdrożu.cz z chałupy. jeżeli pierwszemu czarownikowi uda się „na odchodnem zabrać ze sobą jakąkolwiek rzecz należącą do osoby przezeń oczarowanej. jak i czem" była owa choroba zadana. Przestrzegł ją jednak. za nią zaś zapaloną świecę. wlos ten zawlekłszy o zachodzie słońca w nowy czwarfek (na nowiu) w igłę. nic mu wziąć nie dała. zakopują pod progiem jego stajni nogę z cielęcia. Mająca się na baczności kobieta. Zwyczaj zadawania lub podrzucenia chorób przez lud nasz da się historycznie wywieść z wieków średnich. a rozplątawszy supeł. włościanie w Sieradzkiem przepędzają je przez sznur od wisielca albo dają sznur ten do naczynia. żeby człowiek wzrok utracił. Gusła mogą być na szkodę człowieka wykonywane przez zawiązanie. któremu go na pewien czas zawiązał". chorobę lub śmierć. wymawia pewną formułę zaklęcia i zabę puszcza w świat. Jeżeli zaś guślasz życzy sobie tylko na pewien czas zaniewidzieć człowieka. Czarownik —• zwłaszcza potężniejszy. 1903 Vi. 250). guślarz stara się o włos z głowy tego człowieka. — może zło zadane przez innego czarownika odczynić. Aby odczarować rzucony na owce urok. która stado owiec zniszczy doszczętnie. przyczem odmawia pewne zaklęcie i w taki sposób podłoży chorobę. Jeszcze cierpiąca poszła do kumotra (czarownika sąsiedniej wsi). Wszelako moc pierwszego u c z y n k u (czaru) przywraca się w zupełności.dany". końskie kopyto. którą trzy śmiertelnice (śmiertelne koszule) uszyto. dowiaduje się przedewszystkiem „przez kogo. Czarownik w Krakowskiem mając chorobę odczynić. „Aby zaszkodzić bydłu sąsiada. że pierwszy czarownik powróci i zechce u c z y n e k swój powtórzyć. wyleczyć chorobę. odczynić rzucony czar. który jej to złe odczynił. przeto „moc jego czarów przepadła" a chora z rodziną wróciła do zdrowia. a przez przeciwnika odczynionej". przeciw którym jako niezgodnym z nauką chrześcijańską występowali kaznodzieje polscy w pierwszej połowie 15 wieku. a zawiązując potrójny supełek. Stosownie do tego używa odpowiednich środkow odczynienia. na przegonie lub na ugorze. (M.13 progiem owczarni. gdzie się zwykle stado pasie. zdechłego psa lub kota" (A. porywając przed odejściem jakąś rz. dość przejść przez nie aby nabawić się choroby".

aby czego nie uczyniła". Osoba nawiedzona zależną jest zupełnie od wewnątrz w niej siedzącego diabła. iż proszek jakiś żółty „w płatek zawiniony. (Płowce). Owe włościanki Zofja Pędziszka i Anna Szymkowa. (R Berwiński Studja. obwinione 1721 r o zadawanie czarów. iż „mogą być zdrowi. ale łatwo ustąpią: niech się Imci Pan uda do Zadusznik. odszedł ze słowami groźby i przekleństwa. na śmierć i życie. K. utrapionej (chorej na melancholię). Ci djabli bardzo Jegomości po kościach łamią.óra chorując na wodną puchlinę. kazała trzynaście swoich poddane!:. bo od tego czasu trzęsie księdzu głowa. w kuchni na kołtun samemu Jegomości". podejrzanych o rzucenie na nią czarów. na zepsowanie zdrowia Imościów" — zapewniała. jako „prawdziwa czarownica" oskarżona. 175). zatknęła w kąt za słupek. bojąc się. chyba że ich wypłoszy modlitwa. kości. Djabły takie — opowiadał włościanin z Rakutora — jak się w kogo dostaną. Erndtel w dziełku Varsovia physice lllustrata (Dresno 1730) opowiada o „znakomitej za jego czasu Polce k. prosząc o wsparcie. spalić na stosie". któreby czarownik w ziemię wprawił. Powszecliy wśród ludu polskiego jest poważanie. w ogóle obcych. zakorzeniony jest bowiem przesąd. pracowitym i zapobiegliwym. żebraków. Jednej z nich. W akcie sądowym z 1737 r spisanym w Lublinie. iż państwo Zygwultowie godzili na . tak że ta przez rok cały tańcowała choćby na mrozie. sierść wilczą na czary. Z aktów sądowych w Bochni z 1679 dowiadujemy się. pierwsza. Anna Szymkowa na „w n 1 n y c h torturach" dręczona w Nieszawie (nad Wisłą) 1721 r. Zadała ich (djabłów) Jegomości Zofja Pędziszka w pasternaku. ale się do żadnego nie ozwą. że „jeden z takich włóczęgów przyszedł do księdza. zeznała. a gdy mu ksiądz nic nie dał. będzie od nich uwolniony". zeznają przed sądem wójtowskim w wspomnianej Nieszawie. a nie czując żadnej uigi z lekarstw zażysvanych.14 choroby: „Uczynić trzeba pilność cozorną. która ich tam zaklęła. po Wielkiej nocy z dołu wyoranym. który może być nie tylko złym. że z tych samych względów wyprawiają czarownicę „dobrze jej zapłaciwszy. połączone z lękiem dla włóczęgów. H. że mogą oni u c z y n i ć lub z a d a ć złe. to już i wyleźć z niego nie chcą. popędliwym i obżartym. w okolicy Andrychowa. że „Jegomość (właściciel wsi) ma przy sobie 12 djabłów. że „we dworze pod kominkiem walkierza zakopała gnaty.ą ciot. Czarownica na Kujawach umiała zadać komuś jednego lub kilku djabłów w jadle. czarowników. ale także rządnym. Poznań 1854 II. ciota przywiązała czartów do serca. oskarżają małżonkowie Hańscy. abo zakopanie rzeczy jakich abo jaki inszy znak. Nakłaniają do bójek z innenii czarownicami. Opowiadają np. którym posłuszny czart bywa dc każdej wolej czarownikowi". Nie darmo się odgrażał. bo to djabeł w babie serce wyrwie i gardło rozsadzi Kobietę obłąkaną uważa lud również za ofia. bo głusi są. druga. przyznaje się na torturach. należy „odłożyć i znieść z tego miejsca abo drewno. w napoju. Nie cierpią one czarownicy. jeśliż nie masz gdzie w domu abo około domu zakopanych czarów abo pod progiem" a gdy się to okaże. jak liść na osice". tylko trzeba to wykopać i wybrać (wyjąć)". Lekarz przyboczny króla polskiego Augusta II.

Nabawić się choroby przez podłożenie lub zadanie w napoju mogą też inne ludy słowiańskie. 1887 XL 198). E + jologja chorób — w wyobrażeniu g jinu ukraińskiego — nie różni się od naszej..^iiftat garść kłosów w kwitnącem życie i zawiązuje się kilku ź d ź b i M ^ J ^ ^ t N J w i a j ą c zaklęcie na tego. 1879 III. kTóry wyłudził u biedntgo włości&nina oicniądze za to. spowodowane czarami. która od tego „pękała". (St. zaporztk i grzebień" i że taż baba czary te uc^ynwa na to. sprawę niedźwiednika (prowadzącego niedźwiedzia na łańcuchu). Na osobę znienawidzoną lud ruski z Wołynia zsyła dańje t j. 1879 UL 107). 227).15 ich ż j c i e . Oto jeden typowy przykład: Do komsarza obwodowego w Wieluniu (Poznańskie) oodano 1S69 r. śmierć lub wcgole nieszczęście. . t. polecając v a b i e „pod wrotami Hań. Ruli owski w Zbiorze wiad. że ów Jan Bysiek oodczas gotowania nresa „wrzucił J. nogi i ręce wyłamało. 85-6). choroby z przeziębienia pochodzące poczytują za powstałe z zadania (cańja). wywie r cil we drzwiach wchodowyci dziurę.. napełnił ją ową szmatą. pocznie go dusić kaszel i chory umrze w przeciągu tego czasu. wpłynęły dj sadu powiatowego w Wojniczu dwie skargi. zadany w wódce. rzekł: „Teraz już ci czary szkodzić nie będą". . antropol. (J. (E. Jeszcze w 1902 r. Rudkowski Zapiski z Ukrainy w Zbiorze a n t n p . a zabiwszy je korkiem. szkodliwość dania zwraca na tego. aki mu znachor naznaczy. lub p o d ł o ż y ć . Celem sprowadzenia śmierci lub nieszczęścia na znienawidzonego człowieka. kto je pedał". kich zakopać kłódkę. że „temuż Jegomości w pasternaku djabłów dwunastu na zepsowanie zdrowia zadały". Wreszce obie zeznają. \Ł chcrcbę można człowiekowi p o d r z u c i ć . kością i ziołami. Zakrętka z b j ż a w polu sprowadza chorobę. Tak np. zakopywała je pod progiem domu wrogiej osoby. (E. Przeklesie do garnka kołtuna z rćżnem świństwem". „napiwszy się jej człowiek marnieje. Wszakże „spostrzeżone w czas dańje. śmierć. że odczymł „założenie" na marniejące bydło. Chorobę. Na Polesiu i Ukrainie czary te robią w następujący sposób : Skręca się w odwrotną . druga. zboże na polu nie rodziło". oczy wywróciło. i zażądał wynagrodzenia. P'0tr0Wi'cz Znacho*ka i wróżka Lud 1907 XIII.'eby Ichmościów państwa Hańskich wykorzeniło i język Imości panu b a ń skiemu i1. Kopernicki z Jurkcwczyzny Zbiór antrop. znachorka Jawdocha B)jczuk ze wsi Bortnik na Pokuciu posługiwała się następującymi cza ami: Wycłubawszy żabie oczy. 1S2). po dziewięciu dniach dawała je roztarte na proszek owej osobie. jedna. że chłop"Jan Przeklasa „swej zmarłej przed dwoma miesiącami żony włosy obcięte (kołtun) pod budynkiem Jana Byśka podrzuć**". c h o r u j i umiera". tyl wy wlekło. zadając mu danie". proszek z jadowitego węża lub ropuchy. Lud polaki i ruski w wielu okolicach do dziś wierzy. które rzuciła jakaś osoba: czarownik lub czarownica. jaja.k ludzi. z którego kilka sztuk zdechło. wylane na dolny zawias drzwi (na próg) albo pod piec. jak i bydła. (Lud 1S04 X. może drugi czarownik (ca) odczynić. OLO wyszperał on kość owiniętą w szmatę i zioła. Czarownik lub czarownica „potizebuje tylko pomyśleć o nasłanie człowiekowi pijącemu wodę a ien wnet zachoruje i we wnętrznościach jego powstaną mu żaby i jaszczurki — płód djabelski — i pazurami Dęda drapać po gardle.

'posieka się na drobne kawałki. należy zamknąć w mm na dobę koguta. gdy żaba zdechnie (Od Horodenki). a osoba. Wiara.16 do kogo pole należy. przy słupie. lecz gospodarstwu nic już poten: nie szkodzi". Kopernicki z Wołynia: Zbiór antrop. gdy chodził boso. przed zamieszkaniem nowego demu. przedmioty. czarownicy zapomocą amuletów. 118). str. oskarżoną za to. j. na ułomność dzieci. że hrabiemu Wilhelmowi z Angouleme. podrzucając pod próg domu albo btajni stare gnaty. sięgająca głębokiej starożytności. za murami miasta Ansouleme. albo jej włosów. przy zaklęciu gotuje się w garnku razem z gwoździami. która rzuciła przekleństwo. bydłu. W r. Zakrętki tej nie wolno niszczyć. którego trzeba z ucha wypędzić. igłami. zachoruje od tego na nogę. Powszechne jest mniemanie na Rusi. majster „zakłada na jak'eś zło t. w nocy zakopie ten garnek z mięsa w samym rogu cha+y na zatylu. Hexen Mfinchen 1S. „Dla zniweczenia tych czarów. tak zadana-. kurę lub parę królików. aby naDawić go choroby. apotropejów i tym podobnych czarów. żeby się tem okadzić" (oodkurzyć). ani nawet żąć zboża dopóki jej znachor nie zażegna. że chorobę uszu powoduje zadany robak. któremu chce się szkodzić. Dość przezwać kogoś gnidą czy żmiją. włoży do garnka i nalewa wodą n enapoczętą (czerpaną przed wschodem słońca). ec: z pod jej progu. (J. a przeciwnik ów będzie schnąć i umrze. cstremi przedmiotami. Niemcy w średnich wiekach oskarżali czarowników.Zalecają też i głowy przeciwnika.eści żołądkowe. albo śm . iż choroby można komuś przez nienawiść lub złość napędzie. której ślady goto wano. albo ńaieszcie jej gnoju. iż budując dom. a w takiej chacie wyginie wszystke co do nogi. że przez zadarne igły sp r awiali bo. j. wlewa w garne. zwamch z a d a ń j e m .K -i po dziewięciu dniach wylewa ją p r zed progiem chaty. Chcąc w Czechach sprowadzić na wroga chorobę nogi. aż garnek pęknie. Bóhm. 200). byra u iudów europejskich w wiekach średnich powszechną i surowo karaną. zwierzęta te gina na pewne pc nijakimś czasie. gwoźdź i tp. na chorobę. spalono 1023 r. (Grohmann \bergl. I Łotysze wierzą. Nałykanie się tego dymu pomaga i iest „oczywi- .11 I. wystarczy przejść po krokach czyli wstąpić w ślady osoby. cy „dostać kawałeczek ubrania tej meprzyjaciółki.etę. Zadawanie lub podkładanie choroby stosują źli ludzie w innych krajach Europy. 1128 służba hr Dietricha z Alzacji spaliła białogłowę. na chorobę lub śmierć człowieka: Bierze się kawałek mięsa. na pomor bydła" i t. Chorobę. dostanie kalectwa w nogach albo wpadnie w chorobę i umrze". szmatę. Ze tu wymienię tylko jeden przykład: W Akwitanr. p. (Soldanrieppfc Gesch. a kto pierwszy w tę nieczyst iść wbrodzi. ponieważ zadała hrabiemu choroby serca i wnętrzności. bierze się ziemi ze śiadów jego stóp. śmierć. Do dziś utrzymują Tyrolczycy. Lud na Rusi czerwonei używa następujących czarów. że czarownice zadawają człowekowi choroby. kob. dostać włos i przewlec żabie między oczyma i puścić ją na ziemię. mogą odczynić pisari t. zadała suchot. które się urodziło nieżywe. aby zaniemóc na zdrowiu Jako skuteczny środek zalecają Łotewki w tajemn . nawet drobiu 1 . 1887 XI 19P). I Seroom (w Bośni i Hercegowinie) chorobę lub nieszczęście można zadać" ludziom. czerepami i innem. Albo „wodę pozostałą z obmycia dziecka.

Mięsak sutka, nowotwór złośliwy.

Rak sutka, nowotwót złośliwy.

Absces zimny (RopieńIgrużliczy)

Zniekształcf lit stopy na tle tabehu (wiądu rajenia)

Zdjęcia fotograf, zs zbiorów Dr. Henryka Hilarowicza. docenta umw. lwow.

styin dowodem", iż pacjentka chorowała z przyczyny owej nieprzyjaciółki. (St. LJlanowska Łotysze Zbiór antro. 1891 XV. 275-6). Choroby nabawia się zdaniem Żydów w Polsce ten, kto podniesie na drodze leża.cą szmatę, wierzą bowiem, że podrzucona została przez chorego, który się w ten sposób pozbywa choroby. Nie tylko ludy europejskie, ale także Murzyni i Indjanie żywią silną wiarę w siłę magiczną przedmiotów, podrzuconych pod próg domostwa, mających moc sprowadzenia choroby a nawet śmierci. W starożytnem państwie rzymskiem posługiwano się czarami nie tylko dla przysłużenia się ludziom np. w celach zdrowotnych, ale także na szkodę zdrowia, mienia, życia człowieka. Trudnili się tem rzemiosłem czarodzieje, zwani magami albo złoczyńcami (malefici). Wiara w podłożenie lub zadanie choroby sięga czasów pierwotnych i jest przeżytkiem t. z. letyszyzmu czyli wiary w ducha, wcielonego w dany przedmiot. Zasadza się bowiem na wyobrażeniu, że choroba albo duch choroby, może być wcielony w kamień, drzewo lub tym podobne ciało. Czarownicy plemion barbarzyńskich usuwają przyczynę zadanej choroby dobywaniem ducha chorobotwórczego z chorych w pos.aci kamienia „uraz'nego" „martwej" kości i tp. przedmiotów lub wprost wysysaniem. Indjanin w rzeczpospolitej Boliwskiej pociera pieniądz 0 "skórę chorego, a włożywszy tę monetę do garnka, zostawia ją na drodze, którędy nieprzyjaciel ma przechodzić, by zarazę na niego przenieść. Wśród ludów pierwotnych rozpowszechnione jest przekonanie, że bole. „kłócia" i tym podobne cierpienia powoduje zły duch, czarownik albo wróg przez zadanie choremu ostrych przedmiotów, jak np. ości, źdźbła, które dopiero przez zamawianie wydobywa się z ciała. 1 wydzielin ciała ludzkiego lub zwierzęcego używają do czarów a przeciw nim łajna i uryny jako środków leczniczych i ochronnych. Posługują się niemi, zwłaszcza przeciw urokom na bydło, ludy słowiańskie, germańskie a przeciw złym oczom ludy w Afryce, Indjach, Małej Azji. Wiarę w skuteczność zadania przedmiotów podrzuconych pod próg domu, mających moc sprowadzenia choroby a nawet śmierci, spotykamy niemal u wszystkich znanych mi narodów.

Sposoby leczenia.
Ponieważ lecznictwo pierwotne należało do czynności obrzędowych, przeto pierwsi lekarze byli kapłanami albo wróżami (zamawiaczami). Oni przeto leczyli lud i chronili go od chorób, a czynnościami, do tego celu zmierzającemi, były: ofiary, zamawiania, modły, pociąganie lub ochuchanie chorych członków i"t. p. Rolę tych l-.apłanów-lekarzy objęli u nas w spadku czarodzieje i czarownice, wróże, znachorzy, zamawiaczki i t. p Ofiarę pogańską przypominają — przy leczeniu i czarach naszego ludu — nakazy p o s t ó w albo przynajmniej zażywania na c z c z o tych lub owych śicdków guślarskich czy leczniczych, a te same warunki wymagane były przy krwawych ofiarach. Oprócz leczenia przyrodzonemi środkami posługuje się nasz

lud — podobnie jak inne ludy — środkami nadprzyrodzonemi, jakiemi są gusła, zamawiania, przymierzanie, czary i t. p. A nawet powiedzieć można, że „im większa cudowność, niezwyczajne użycie środków, tem większa wiara w pewniejsze uleczenie". (A. Petrów Lud Dobrzyński w Zbiorze wiad. antrop. 1878 II 136). Terapia ludu polskiego bywa następstwem etjologji ludowej. Choroby leczy się, usuwając nadprzyrodzoną przyczynę, która je spowodowała. Takiem na przykład jest leczenie liszaja przez lud ziemi Dobrzyńskiej: „Liszajów dostaje się, gdy się przejdzie przez miejsce, gdzie się 1 oń tarza". Chcąc się więc pozbyć liszajów, należy napowrót przejść przez to miejsce. W Mławskiem zdają się na „los szczęścia" t. j. na przypadek. Wykopuje się dwa dołki: jeden na życie, drugi na śmierć i wsadza się na chybi - trafi chorego w którykolwiek z nich. Jeżeli trafi na dołek życia, to wyzdrowieje, przeciwnie, umrze. Środki leczenia naszych włościan — jak w ogóle farmakologję ludową — podzielić można na dwie kategorje: leków właściwych t. j. materjalnych i mistycznych. Z dwu tych gałęzi leków, oświęconych wiekową tradycją, zajmuje nas tu ta druga. Sposoby mistycznego leczenia polegają przedewszystkiem na usunięciu lub przeniesieniu, pozbyciu się choroby. Zgodnie więc z me dycyną ludów europejskich zalecają u nas chorobę: 1. P r z y g w o źd z i ć. Oto gwóźdź, kołek lub klin, którym dotyka się chorego, zabija się w pień drzewa albo w ziemię, a środek ten przynosi chorobę z człowieka na drzewo, w ziemię i tam się ją przybija. Można też zaświdrować, zaszpuntować chorobę, w tym celu wydrąża się mały otwór w drzewie, zapycha się tu włosy, paznokcie lub części ubrania chorego, i zatyka kołkiem lub klinem. 2. Zaszczepić chorobę (płciową albo skórną), można przenosząc ją na dziewczęta, kobiety, mężczyzni a nawet zwierzęta, w tej myśli, że one chorobę zabiorą, a chory je straci i wyzdrowieje. 3. Zaleca się zakląć chorobę, przykuć ją do pewnego miejsca zamówieniem, amuletem i t. p. środkami czarodziejskiemi, aby uczynić ciało bezpieczne na razy i ciosy. 4. Zakopać chorego włosy, paznokcie, wydzieliny (pot, mocz i t. p.) w ziemię, pod ogniskiem, w mrowisku a chory wyzdrowieje. 5. Rzucić na wodę części ubioru chorego, koszulkę dziecka, do rzeki, aby choroba z ubraniem odpłynęła. 6. Spalić chorobę: Robi się bałwanka, lalkę, chochoł, przedstawiające osobę, którą się ma oczarować albo zamawiać i rzuca się je w ogień. 7. Zapiec, przypiec chorobę: Dziecię — bo na niem praktykują ten sposób leczenia — wsuwa się do pieca albo piecze się bułkę, zastępującą dziecko i rzuca ją na wodę. 8. Odrzucić precz chorobę: Środek ten polega na wyrzuceniu chorej części lub ubrania chorego poza siebie, za plecy, przez głowę, nie oglądając się. Kto porzucony przedmiot podejmie, na tego przenosi się choroba. 9. Sprzedać: Chore dziecko (lub nieuchowane bydlę) matka (gospodarz) sprzedaje lub darowuje. 10. Wymieniać, zamieniać: Odmienione przez boginkę dziecko, matka lub znachorka wymienia na swoje. 11. Odpisać, zapisać: Na chlebie lub papierze wypisuje się imię chorego i daje się do zjedzenia. 12. Nakarmić: Chleb po zetknięciu go z chorym, daje się zwierzęciu (psu) do zjedzenia, wskutek czego choroba na nie przechodzi. 13. Mierzyć: Chorego, leżącego na ziemi, mierzą nicią

lub sznurkiem wzdłuż (cd stóp do głowy) i wszeiz (ruzkrzyżowar.ych rąK) a gdy długość równa się szerokości, co daje nadzieję wyzdrowienia, odbywa się zazwyczaj zamawianie i picie wody, której ostatek wylewa się do rzeki. 14. Odliczyć, liczyć wstecz: Przez liczenie od pewnej liczby np. 9 do 8, 8 do 7 i t. d. dochodź, się du zera i tym sposobem sprowadza się chorobę do zaniku. 15. Dotykać chorego ręką lub kością, naciskać, ścierać cnore c ?śc ciała, przez ,:o usuwa się niewidzialne przyczyny choroby. 16. Obwieść, okolić bolące miejsce kośćmi umarłego lub częściami ci ła wierz :ego. 17 Zegnać znakiem krzyża dotknięte chorobą części c ira. 18. Splunąć na cnorobę lub opluć sprawcę choroby (np. uroki) najskutec iiei śliną na czczo. Można też chorobę zdmuchnąc, ochL,chać lub zlizać śliną chore miejsce przez matkę pacjenta łloo chorobę oblizać przez psa. 19. Lać ołów, wosk, albo rzucać węgle na wodę, f by się przekonać o sprawcy choroby, a następnie wodę tę pM „ako lekarstwo. 20. Zlewać lub zmywać bolące człon«.i chorego, >oczem w odę wylać na rozstajne drogi, a kto przez to miejsce przejdzie, przejmie na sit bie chorobę. 21. Naparzać bolące miejsca parą zagotowanych ziół. Podkurzać, okadzać, włosarn, sierścią, tłuszczem, ziołami i t p. 22. Zawiązać lub rozwiązać: Środek ten polegał pierwotnie na związaniu chorego i uwolnieniu go z tych więzów, co wpływać miało na wyzwolenie chorego z pęt demona, sprawcy choroby a póz'me) skizepło do symbolu robienia węzłów lub obwiązywania nicią. 23. Przeciągać, przesuwać chorego, ocierać się przez rozłupane drzewo, przez płoty, obwarzanki i t. p. przedmioty. 24. Odwrócić zadaną chorobę przez zawieszenie j e j na drzewo, podłożenie pod kamień i t. p. 25. Pokazać figę, przez co chorobę zadaną przez uwiązanie lub oczarowanie, odrzuca się precz. 26. Zamodlić, zażegnać chorobę zapomocą pacierzy, śpiewów. 27. Odpokutować, t. j. nałożyć sobie karę, pokutę, by się uwolnić od choroby, złożyć ofiarę celem odzyskania zdrowia. 28. Zatańczyć chorobę, tj. tańcem zniewolić demona choroby do opuszczenia ciała. U wszystkich ludów europejskich, podobnie jak u nas, nakazuje się przy takiem leczeniu me oglądać się za siebie, mc nie mówić, iść o północy, na w i t k u księżyca, nago i t. p. Niektóre z tych środków, jak np. rzucan-e części ciała po za Siebie, bez oglądania s.ę, praktykowane było w starożytności, mamy tego siady w Odysei, eiegjach Tybula, Eklogach Wergilego, który wyraźnie powiada: „Rzuć je nad bieżącym potokiem przez głowę i nie oglądaj się". Jako często wymieniony warunek skuteczności czarów i leczenia podaje już biblja milczenie (Elizeusz). Lud polski 'na Czerwonej Rusi; „wyobraża sobie chorooę ;ako siedzący w człowieku ból, który koniecznie na zewrątrz wydobyć potrzeba" Do wydobycia go służy przekłucie, spalenie ub zamówienie. Zarówno z naszym i lud ruski pojmuje chorobę jako stote żywą, demoniczną, mającą siedlisko swe w ciele :łowicka. Z tego założenia wychodząc, stosuje swe sposoby leczenia. Aby się pozbyć cncroby, stara się ją „zohydzić podawaniem najobrzydliwszycn leków, np. łajna, różnych goryczy" (i ostrości) lub też zmusić ją do ustąpienia, podając np. środki wym5otne, silnie czyszczące, odwar z kolczastych roślin, mających „kłuć i niepokoić cho-

robę". Aby obrzydzić chorobie pobyt w ciele pacjenta, dają mu np. w Małopolsce pająka w śliwce, tak żeby chory o tem nie wiedział. Niekiedy jednak takiem postępowaniem „rozzłoszczą się chorobę" a tem samem powoduje „wzmocnienie cierpień chorego". Dlatego stosowaną bywa przeciwna zasada, polegająca na tem, aby „ d o g o d z i ć c h o r o b i e , unikać wszystkiego, coby ją podrażnić mogło ( z a g n i e w a ć"), wtedy ona ma uspokoić się, a częstokroć opuszcza chorego i na zawsze". (F. Wereńko Przyczynek lecznictwa ludowego w Materjałach antropol. 1896 I 106). Lud nad jeziorem Onegą, podobnie jak inne pierwotne ludy, uważa ciało ludzkie za nieśmiertelne, „żyłoby ono bez końca", gdyby nie działanie złych duchów i czarów. Wszelka zatem choroba jest „napaścią złośliwego demona" np. „uosobionej cholery" aibo „zadaniem" jakiej złośliwej osoby np. czarownicy. Takiemu pojmowaniu choroby odpowiada sposób leczenia.- przybiera ono postać czynnej reakcji przeciw „niewidzialnej, a osobowej jakiejś potędze 4 '. Oneżanie stosują więc następujące środki lecznicze: Choroby u t i u m wyrąbać należy siek.erą, febrę nastraszyć zbiciem chorego, suchoty zniewolić do wejścia w kotkę, a tę wynieść do lasu. Inne choroby ubłagać trzeba prośbą i potulnośclą, jak np. ospę „matuchnę". Zamawiaczka, zwana w Bulgarji babiczką (babka) zbiera, suszy i warzy zioła, zazwyczaj o północy albo przed zachodem słońca, kładzie je pod progiem, w kącie, lub innem osobliwem miejscu, zawsze w tajemniczy sposób, a zioła te mają cudowną moc, „nie leczą zaś choroby w sensie fizjologicznym, lecz wypędzają, egzorcyzmują złego ducha choroby, który częstokroć jedynie z lenistwa i chęci używania obrał sobie za mieszkanie ciało chorego, najchętniej majętnego, gdzie na miękiein łożu może się wylęgiwać, spożywać wytworne potrawy, spijać orzeźwiające napoje". Ponieważ demon choroby ma u Bułgarów i Macedończyków właściwości, przymioty i wady człowieka, przeto można go z uzurpowanego siedliska, w którem się zagnieździł, wypędzić przez podanie mu gorżkich, wstrętnych potraw, których, jak każdy z nas, nie znosi. Natomiast wywabiają z dziecka glisty — jak u nas na wsi — zapomocą podawania im słodkich potraw. W zaczepne] łub odporne] walce z temi nieczystemi siłami po sługują się zachodnie ludy europejskie wodą. ogniem, wrzawą, obchodzeniem (zataczaniem koła lub oborywaniem), odwracaniem się lub tylko milczeniem. Do środków odwracających ducha, zło, chorobę i tym podobne istoty demoniczne należą przedmioty raniące, jak np. cierń, kamień, substancje gryzące np. sól, silnym zapachem obdarzone np. smoła, czosnek, środki budzącejobrzydzenie np. mocz, ślina. Talmud (Tcsefta Sabbat) z III wieku po Chrystusie zaleca jako środek leczniczy przeciw drżeniu członków i kurczom „przestraszyć chorego", środka tego przestrzegają do dziś Słowianie i ludy germańskie. Leczenie u ludów romańskich i Germanów było obrzędem rozpadającym na dwie kategorje: zaklęć i odczynień, ie zaś polegały na cdDędzaniu złych duchów, później na przywoływaniu na pomoc dobrych U wszystkich ludów pojmowano albo jeszcze pojmują chorobę jako działanie złych duchów, a przy pomocy obrzędowych czynności można je odpędzić, odstraszyć, albo pozyskać, przejednać i przez to chorobę oddalić, czy też zdrowego przed słabością ustrzec lub

zapobiec, aby nie chorował. W demonizmie tkwią korzenie lecznictwa wszystkich ludów, w czynnościach obrzędowych, w aktach kultu znajdują się źródła terapji i profilektyki ludowej. Na ziemiach Rzeczypospolitej polskiej trwa od niepamiętnych czasów między ludem a inteligencją wymiana środków leczniczych. „Z dworu przez sługi rozchodzą się one na wieś do znachorek i odwrotnie od znachorek dostają się do dworu, skąd znowu wracają między lud mniej lub więcej zmienione". (A. Pcdbereski Materjały ludu. W'Zbiorze wiad. antrop. 1880 IV 74). Do tej kategorji środków, zapobiegających chorobom, należą talizmany i amulety, któremi posługuje się lud nasz od wieków. Listy z nieba spadłe to taki talizman, używany przez nasze chłopstwo przeciw wszelkim przypadłościom, chroniący od nieszczęścia, wojny, głodu i moru; sięgają one wieków średnich a znane są nietylko Słowianom południowym (knjige gromownice), ale także i ludom germańskim, (np. gredoria w kościele Św. Michała w St. Germain—Am Urquell 1890 6 6 - 8 ) . Cudowną, magiczną siłę leczniczą posiadają w Bośni i Hercegowinie, tak u chrześcijan, jak i u Mahometan t. z. zapisy, odnoszące się do powszechnego na Wschodzie zwyczaju podawania poszczególnych miejsc z koranu pad drzwiami, na sprzętach lub naczyniach domu. Wierzą oni, iż tak zapisane przedmioty chronią ich posiadaczy od bolu, zła, nieszczęścia. Serbom — jak nam — wystarczy kawałek papieru z odpisem jakiegoś wyjątku z ewangelji albo jakiejś modlitwy, przypisują zaś siłę leczniczą pismu samemu. Zdarza się, że Mahometanie w razie gdy amulet dany przez Hodżę nie pomaga, biorą od kapłana chrześcijańskiego amulet z ewangelją. Najstarsi lekarze, jak np. Galenus, chwalą amulet egipski przeciw dolegliwościom żołądka a Serenus Sammonicus zalecał noszenie na szyi zawieszony papier z formułką Abrakadabra, przeciw febrze. Przez całe wieki średnie, niemal do XVI w., posługiwała się medycyna takowemi środkami, a lecznictwo ludowe w Europie i innych częściach świata nie pozbyło się ich do dnia dzisiejszego. Do niedawna leczono u nas ukąszenie od żmiji w następujący sposób: „Zawieszano żmiję u pułapu, siekąc ją rózgami i zbierając w podstawione naczynie ślinę z jadu" a jadu tego używano jako lekarstwa przeciw ukąszeniu. Metoda ta polega na zasadzie błędnie stosowanej analogji, że „podobne leczy się podobnem". Często opiera się jeno na podobieństwie kształtu lub koloru rośliny, zwierzęcia, wogóle środka leczniczego, do choroby. Sposób ten leczenia, przypominający seroterapję, nazywa się w medycynie sympatycznym albo sympatetycznym. Nazwa ta pochodzi z wyobrażenia, że między słabością (czy chorym) a lekarstwem (sposobem leczenia) zachodzi współczucie, (stąd nazwa „sympatycznych środków") jakiś związek wewnętrzny, niewidoczny, tajemniczy. W przeciwstawieniu do naturalnego, bezpośredniego sposobu leczenia, są środki sympatyczne nadzwyczajne i działające nawet na odległość, dlatego właśnie, że są magiczne. Przeżytki takiego leczenia pokutują do dziś we współczesnej homeopatji a nawet w t. z. analizie newralnej G. Jagera. Lud nasz trzyma się tej odwiecznej metody leczenia, znanej u wszystkich ludów i mającej za sobą praktykę kilku tysięcy lat.

22
„Czerwone upławy" leczą kobiety wiejskie z okolicy Żarek i Siewierza „dając do wypicia z wódką trzy lub dziewięć k o r a l i utłuczonych na proszek" (M. Fedorowski Lud 1889 II 269). Kobietom, doświadczającym zbytecznego k r w o t o k u , zalecają w Lubelskiem naparzenia z k r w a w n i k a (millefolium) (J. Gluziński w Archiwum domowem 1856). Upławy k r w i maciczne leczą w Poznańskiem w ó d k ą c z e r w o n o zabarwioną (lub czerwonym winem). Zalecał to już Haur w Składzie albo Skarbcu sekretów ekonomicznych (Kraków 1693), dodając inne tego rodzaju lekarstwa: K o r a l o w y pączek pić w winie, albo zawiązać palce u nóg c z e r w o n y m sznurkiem. Góralki w okolicy Zakopanego, nie mające dłuższy czas regularności, piją krwawnik gotowany w czerwonym winie. Górale w Tatrach leczą c z e r w o n k ę , jedząc kmin z bryndzą uskwarzoną na panewce do c z e r w o n o ś c i . W innych stronach Polski i na Rusi dają do picia suszoną krew rozmaitych zwierząt: zajęczą, niedźwiedzią, króliczą. Zasada terapji sympatycznej, że chorobę leczą najskuteczniej podobne do niej lekarstwa, stosowaną była w Polsce średniowiecznej. Marcin z Urzędowa utrzymuje w Herbarzu polskim (1595), że j ę z y c z k o w e ziele (babia jagoda), zawieszone dzieciom na szyi, uzdrawia dolegliwości językowe. S. Syreński zapewnia w Zielniku (Kraków 1613) że liście b r o d a w n i k a (podróżnik turecki), użyte zamiast sałaty, spędzają b r o d a wki z ciała, że wszelkie g a d z i n y uciekają od tego, ktoby miał przy sobie ż m i j o w c a (Arum), że połamane kości spaja plastrowaniem ż y w o k o s t, że s e r c a drżenie usuwa s e r d e c z n i k, zwany także serdeczne m zielem, że Matki boskiej w ł o s k i białe (Asplenium) dają gęste i piękne w ł o s y , że trzy listki szalwji (Zwiesinosek), na czczo zażyte, służą przeciw t r z e c i ą c z c e (tercjannie), c z t e r y listki przeciwczwartaczce (kwartannie). Symbolikę tę lekarską, osnutą na podobieństwie lub różnicy cech danej choroby i jej lekarstwa, polecały już „Ogrody zdrowia" i „Herbarze" średniowieczne. Przytoczę z nich jeszcze kilka przykładów, do dziś przez lud nasz praktykowanych: Kora bzu, skrobana n a d ó ł , sprawia p r z e c z y s z c z e n i e , d o g ó r y skrobana sprawia w y m i o t y , (skrobana w obu kierunkach, daje spółcześnie o b a s k u t k i ) . Rana, pochodząca od ukąszenia p s a wściekłego, goi się najprędzej pod popiołem, upalonym z sierści tego samego p s a . Naróść twardą na ciele, zwaną wilczem mięsem, wyleczyć t. j. wygryźć może jedynie człowiek, który jadł w życiu swem w i l k a (od Gniezna). Przeciw mądrze (bóle maciczne) zażywają odwaru z korzeni madrowca (Czarny Dunajec). Na twarz z r ó ż ą przykładają liście z kwiatu r ó ż y (Łapczyca). Na wrzód, zwany świniakiem, przykładają ś w i ń s k i e łajno lub słomę, na której leżał w i e p r z a k (z Moszczenicy). Wrzód na nodze, zwany ż y d ó w k ą, leczą w Pierzchowie ocieraniem się chorej częścią ciała o żydówkę. „Jęczmień na oku wycierają przepalonem ziarnkiem jęczmienia trzy razy, a potem to ziarnko wrzucają w ogień, mówiąc: Nic - em ci nie zrobił złego, Złaź z oka mojego.

23
(M. Cisek Materjały z Zołyni. Zbiór antrop. !889 XIII 70). Bolący z ą b okadzają Wieśniacy w Płudach dymem przypalonego z ę b a końskiego. Boi w k r z y z a c h leczą w Kaliskiem wyrąbując o wschodzie słońca siekierą trzy k r z y ż e na trzech belkach, podtrzymujących powałę. Górala białosórskiego na chorobę z przestraszenia okadzają szczyptą włosów z głowy tego, który go przestraszył. Jeżeli kto dostał gorącz! i z p r z e r a ż e n i a , może być wyleczony p r z est r a c h e m . N; stosowaniu zasady wybijania klina klinem polega leczenie „zadanei" choroby, którą lud nasz u s t r z a ł e m zwie. należy j ą o s t r z e l i ć prochem s t r z e l n i c z y m , albo w y s t r z a ł e m nabitej strzelby, na której lufie chory położył palec. (Z p Radzyńskiego). Postrzałem (paraliżem) rażonego m< czą w odwarze rośliny, zwane; również p o s t r z a ł e m . Na gościec skuteczne jest „ g o ś ć o w e z i e l e " podobne do rybiej miętki (Łodygowice). Karbunkuł, na Kaszubach zwany w y d r ą , radzi lud tamtejszy otworzyć pazurami w y d r y , a chory będzie uleczony. Chorobę z po d ź w i g n i ę ci a leczą Kaszuti zeskrobując z przedmiotu, który chory p o d n o s i ł , cząstki i pijąc je z wodą. Kto dostał f e b r y od kwaśnego mleka, musi pić go dużo ze solą, tego zaś, który nabawrł się febry przez k ą p a n i e , oblewają znienacka wodą zimną lub wrzucaią do w o d y . Przeciw z a t w a r d z e n i u jedzą jajo na t w a r d o (Z nad Raby). S u c h o t y leczą kąpielami w odwarze z cykorji, zwanej przez Krakowian s u c h o t n i k l e m , który podają także wewnętizme (pod Jordanowem). Krowę chorą na ż a b ę leczyły baby w Brzeskiem 1869 r. wpuszczając krowie do gardła żywą ż a b ę, w Bocheńskiem moczyły krowę z zapucnmętą gębą w wodzie (w putni), do której wpuściły kilka żywych żab. (Br. Gustawicz w Zbiorze antrop. 1881 V 125). Jednym z'warunków skuteczności owych środków bywa zadanie ich przez osobę innei płci, bo wówczas sympatja jest silniejsza. W wyboize środków czy zabiegów leczniczych i lud ruski przestrzega „symboliki lekarskiej, osnutej na podobieństwie lub różnicy cech zewnętrznych lub właściwości wewnętrznych danego cierpienia i ieku". I tak np „w chorobach kobiet przy k r w o t o k a c h są pomocne wino c z e r w o n e i rośliny o kwiatach c z e r w o n y c h , przy upławach zaś b i a ł y c h , wino b i a ł e oraz rośliny o kwiatach b i a ł y c h . " „Przy s u c h o t a c h pomocne są w pewien sposób spreparowane p ł u c a z sercem zdrowego cielęcia'". Gdy dziecko n " e r o ś n i e , dobrze jest kąpać je w odwarze z młodych wierzchołków rozmaitych drzew i krzewów- „Kora w i ś n i o w a z g ó r y na d ó ł skrobana, sprowadza p e r i o d z a t r z y m a n y , gdy przeciwnie, skorbana z dołu ku g ó r z e , p o w s t r z y m u j e k r w o t o k " i t. d. (F. Wereńko. Przyczynek do lecznictwa lud. Materjaly antiopul. 1896 I 107). Na rany w nogach od podbica się („p.dpij") przykładają na Rusi świeże liście podbiału („pidpił") na podstawie analogji (językowej) środka z chorobą. W biciu s e r c a podają wewnętrznie odwar s e r d e c z n i k a (na Ukrainie). I lecznictwo ludu włoskiego opiera się na zasadzie analogji między chorobą a lekiem. Źćłtaczkę leczy się za pomocą przedmiotu koloru żółtego, różę — przedmiotem różowym. Albo s+.arają s i ę — j a k powiada staropolskie pizysłowie:—klin klinem wyb : ć: gorączka z przelęknienia może byc wyleczona prze-

albo „koszulę chorego zawiesić na drzewie. rozpowszechnionej u ciemnych mas ludów zachodnio europejskich. mającej wyobrażać tego. nerki. „nasłane przez j e l e n i a choroby leczyć mają zioła noszące nazwę popularną j e l e n i c h oczu. W najbardziej wysuniętej na południe wyspie europejskiej. 1891 XV 278). to stanie się i z chorobą. w myśl starożytnej zasady similis simili gaudet. a gdy się ją trafi. w tym go skąpać. na ołtarzu. to pomaga. naparzyć i dać mu się napić—pomogło mu to odrazu. Znachorka kazała przynieść z g r o b u tej baby piasku. Oto przykład: Łotysz przestraszył się baby z m a r ł e j . że co człowiek z obrazem (symbolem) przedsięwez'mie. przyłożona na ranę. pomaga. Środki sympatyczne . wątrobę. obmyć się nią i patrzeć na morze".: R ó ż a — L e j a w 9 kolumnach po 9 razy. albo jelenich języków". k ł u j lekko nożem zbolałe miejsce". kogo się chce zabić. objawiającem się u ludów we w s z y s t k i c h c z ę ś c i a c h ś w i a t a .24 strachem. iż rzecz. Cierpienie w jamie ustnej. że chory organ np. (St. padnie trupem ten. Zawieszenie pewnej kategorji amuletów opiera się na wierze. Frazer (The golden Bough I 52 i Totemism and Exogamy London 1910) upatruje istotę magji w tem zasadniczem prawie. serce. Tego samego sposobu używa lud nasz w lecznictwie. drugi formą czynną. zwane pospolicie żabką. ten przejmie chorobę. we Włoszech dotknięcie żabki srebrnej. jakiego pragnie. na rozstaju. Na podstawie tego prawa podobieństwa „szaman (czarnoksiężnik) wnosi. Polega ono na zasadzie. Na z ó ł t a c z k ę i wszystkie choroby ż ó ł c i o w e ludy barbarzyńskie używają żółtych kwiatów. Choremu na p ł u c a Żydzi zalecają jeść p ł u c a cielęce. usuwać ma u nas przyłożenie żaby. albo obraz sam usuwa chorobę czy zło. w kościele. która chorobsko spowodowała. znajdujemy te same środki lecznicze. I Łotysze trzymają sie odwiecznej metody leczniczej. I tak np. którą na ten cel mają w domach. iż może wywołać każdy skutek. czyli że skutek podobny jest do swej przyczyny"." Podobieństwo nazwy roślin z nazwą sprawców choroby powoduje u Cherokezów w Karolinie północnej wybór ziół do celów leczniczych. użyta jako lekarstwo. jedynie naśladując tenże skutek". Ten pierwszy rodzaj lecznictwa nazywają bierną formą sympatycznego leczenia. znanem pod nazwą sympatycznego. (B. Ukąszenie psa wściekłego leczy sierść tego psa. należy jej trochę wypić. W. I. w Sycylji. Na tej zasadzie powstała następująca porada lecznicza wśród ludności żydowskiej: „Gdy czujesz kłucie w boku. Zachował się w puszczy kurpiowskiej z odległej starożytności sposób zabicia nieobecnego człowieka: Strzela się do woskowej figurki. G. gdy pomagał ją myć i z tego zachorował. Ulanowska Łotysze Zbiór wiadom. „że podobne wywołuje podobne. Należą do nich przedewszystkiem leki oparte na zasadzie: co zaszkodziło. których nasz lud używa. Segel Wierzenia żydów Lud 1897 (II 54). nerek itp. R ó ż ę czerwonkę leczyła żydówka przykładając do bolączki skrawek papieru z napisem hebr. „Przeciwko chorobie morskiej najlepszym specyfikiem jest woda morska. leczy noszenie na ciele amuletu podobnego tej chorobie lub zawieszenie podobizny serca. a z krzyża jej naskrobać drzewa. antropol. albo jej pokrewna. a kto ją zdejmie. kogo przedstawia.

zasadzająca się na tem. że „co się dzieje z jednym ze złączonych ze sobą przedmiotów. kota. chory na zimnicę. przenosi na inne istoty żyjące. które były kiedyś w styczności ze sobą i nadal działają na siebie. kuracja sympatyczna. do drzewa. że cokolwiekby uczynił przedmiotowi. W tym celu trzeba tylko połączyć się nicią sympatji z owym dalszym przedmiotem. zupełnie obce. zakrętków w zbożu. Lud 1912 XVIII. I u innych Słowian odbywa się do dziś jeszcze na wsi t. a w miarę. poczem obwiązuje nią drzewo. Środki sympatyczne. przystępniejszym dla naszego wpływu. złodzieja. Cząstka z ubrania np. W liczbie pierwotnych środków sztuki czarodziejskiej spotykamy również paralelizm czynności danej osoby i zjawisk natury. zawieszając je lub uwiązując np. z. przestrzeganemi przy czarach w ogóle. iż rzeczy. Umysł pierwotny wychodzi z tej zasady. aby febrę przenieść zapomocą nici na drzewo. paznokcie). która usuwa chorobę zapomocą działania na przedmiot użyty jako lekarstwo. jak ta część wędzona będzie s c h n ą ć i wole znienagła będzie s c h n ę ł o. na odległość. że chorobę zapisuje się na karteczce. Lud nasz posługuje się między innemi odwieczną metodą. pod pewnemi warunkami. Ta sama nitka. żaby. Chłop niemiecki. wystarczy gdy jest idealny. Już Syreński zalecał w Zielniku swym z 16 stulecia chorym na t. włożona do trumny (grobu) sprawi. zawiązuje nitkę naokoło palca. Ów wpływ czarodziejski przedmiotu na człowieka niekoniecznie ma być bezpośredni lub pośredni przez rzeczywiste zetknięcie. jak te gałganki jego ubrania. stosowane przez lud nasz. na śmierć czy chorobę gospodarza lub kogoś z jego rodziny. które skuteczność Jęków potęgują. Do podobnych środków czarodziejskich należy obwiązywanie sznurem lub wstążką chorej części ciała. służy do przeniesienia zimnicy przez zawiązanie tylu supełków. Zasadę tę magji mieni Frazer błędnem stosowaniem kojarzenia się wyobrażeń (B. jedną pacjentowi przywiązać na szyi. Na całej kuli ziemskiej ujawnia się zasadnicze prawo magji (czarów). który był niegdyś w styczności z daną osobą lub stanowił część jej ciała (włosy. ile chory ma paroksyzmów. Leczenie sympatetyczne polega też na przeniesieniu choroby z człowieka czy zwierzęcia na inne żyjące istoty lub przedmioty martwe.25 obu kategoryj stosowane są najczęściej w połączeniu z praktykami i czarami. to wszystko owa osoba odczuje. z. to stanie się i z drugim. jakby jej było czynione". które przyciągają do siebie chorobę i giną. 31) W przesądach i praktykach ludowych na całej kuli ziemskiej odgrywają znaczącą rolę środki sympatyczne. którą zawiązano supełek na czyjąś szkodę. nawet wtedy. gdy „fizyczna czynność zostanie zniesiona". dzięki czemu „podobne praktyki wywołują podobne zjawiska". wole korzeń koszyszczka (werbeny) rozdzielić na dwie części. przy odmawianiu pewnych formuł. działają jak gromo- . którą wiesza chory na szyji. że ciało złodzieja powoli zgnije i rozpadnie się. albo trzymając przy sobie np." Z czasem rozciąga się wpływ tej magicznej siły (sympatji) na przedmioty nie należące do siebie. drugą w dymie wędzić. Do praktyk czarodziejskich należy robienie t. z. Z tej zasady „czarnoksiężnik wnosi. Malinowski Totemizm i egzogamia. w części lub w całości.

W tym czasie nie wolno zażywać lekarstw. Przeciw czarom służą zioła (Boże drzewko. wogóle zjawiska atmosferyczne. uchodzą za pomyślne do operacyj leczniczych. nie należy wogóle żadnych rozpoczynać robót. bo słabość tem silniej odnawiać się będzieNa tej samej zasadzie (analogji) wróży zaćmienie księżyca iub słońca. jak u wszystkich ludów chrześcijańskich za najodpowiedniejszą porę do leczenia i czarowania w ogóle. kozłek. że chcąc np. u nas „na witku". środa. a ludy orjentalne na 5 do 6 tysięcy lat. chorobę na ludzi i bydło. posługują się nią do dziś ludy barbarzyńskie. na mocy bowiem analogji utrzymują. przed naszą rachubą. puchliny. kometa z ogonem. rozpowszechnione są na całej kuli ziemskiej i liczą swe istnienie na tysiące lat. bo wtedy działają najsilniej czary. odgrywają niemałą rolę warunki czasu i miejsca. Niemniejszy wpływ mają dnie feralne. wielkie mają znaczenie w lecznictwie. robaków w czasie ubywania księżyca. że choroba wzmaga cię i rośnie razem z księżycem. aby razem z nim zmniejszała się choroba.) zebrane przed w s c h o d e m słońca lub jedzone na s u r o w o . Niektóre dnie w tygodniu. Środki sympatyczne. . Nasi włościanie myją się w Wielki tydzień wodą na polu albo w rzece „przed wschodem słońca. Szkodliwie oddziaływa nów. tj. w celu zabezpieczenia się od bolaków i jadówek" (krost). uwalnia go się od tej słabości. W lecznictwie naszego ludu. ruta itp. odkrycia złodzieja itp.. reumatyka. po której ubytek ten się zaczyna. LI wszystkich Europejczyków podejmuje się leczenie np. Lud nasz uważa za nieszczęśliwe. Wielki wpływ na chorobę mają i inne ciała niebieskie. Wpływ księżyca ma doniosłe znaczenie. Zakopując na rozdrożu włosy chorego na kołtun. Najskuteczniejszą do leczenia porą jest czas ubywającego księżyca i pełnia. które chrześcijaństwo nową myślą natchnęło. wiosenne zrównanie dnia z nocą. Grecy posługiwali się leczeniem sympatycznem na tysiąc lat przed narodzeniem Chrystusa. żeby zioła lecznicze były skuteczne. j. jak np. nadawały się u nas. zwłaszcza metodą sympatyczną. Na nowiu—powiadają w Lubelskiem—nie można przedsiębrać żadnej kuracji. Metodą tą narody europejskie leczono w wiekach średnich. koszyszczko. Leki zadaje się przed zachodem lub po zachodzie t. po myśli przysłowia: „piątek zły początek". boby szkodziły. „Pierwsza lub ostatnia kwadra. podobnie pewne pory nocy (północy) są szczególnie w tym względzie korzystne. Niektóre pory astronomiczne. Tak np. zorza poranna i wieczorna. jak gwiazdy. niepomyślne dnie w tygodniu: poniedziałek i po części piątek. nieurodzaj i klęski w gospodarstwie.26 chroń odciągający uderzenia piorunów do ziemi. księżyca nadają się najlepiej do leczenia". zimowe przesilenie dnia z nocą („Wielkie gody" od Bożego Narodzenia przez Nowy rok — aż do „Trzech Króli") i tym podobne uroczystości. ze świąt i uro czystości: Wielki tydzień i Suchedni. z doby pogańskiej. ale także w celu obudzenia miłości lub zaspokojenia nienawiści. ja np. pokrywające się zazwyczaj z początkiem wiosny i świętami wielkanocnemi (Wielki piątek ma u ludów europejskich częste pod tym względem zastosowanie). stosowane nietylko w lecznictwie. Stąd wniosek. trzeba je zrywać o świcie z rosą po r anną. o zmroku.

„z przybywaniem światła " na wiosnę. kiedy cała przyroda budzi się do żyr a. „Choroba dlatego zle się kończy. ani nawet pozdrawiać. Głośne. gdzie się zbieia (np. Zwyczaj obierania do czarów pory przed wschodem słońca jest starożytny. Cudcwna siła lecznicza naszych roślin. Zbierają zaś przed południem. jak bydio. otwarte słowo szkodzi leczeniu Spełniaiąc warunki nakazane przez wróża. ale swoich. bo zioła wtedy zbierane szkodzą. rwącą po południu. k edy się roślina zbiera (np. w głębokim lesie).jąc w odwarze lub okadzając chorych. o świcie lub przed wschodem słońca) i miejscem. czy korzeń pewnej rośliny (stonogowiec. W Chełmskiem gdy krowie wymię spuchnie. przypisując it« moc cudowną w leczeniu. Materały antrop. zrywają DO drodze każdy kwiatek. Ze stanu pogody w pewne dni feralne wnoszą o stanie zdrowia ludzi. w każdej bowiem czynności swej baczy przedewszystkiem na dzień. a napewne po zachodzie słońca. Wereńko Przycz. do lecznictwa lud. określają je osełką. Stosownie do tego. a leczy niemi zarówno ludzi. w tem przekonaniu. aby złe siły nie miały przystępu. Kosiński Z Jeleśni Materjaly antrop 1904 VII 4o) Nie tylko u nas. ale także pewnemi wskazaniami natury mistycznej. powiada nasz wieśniak. określają je trzy razy nożem na płask i osełką. chroni zdrowe lub oddala chore części ciała. „nie wolno mów ć". Rośliny. kobietę zbierającą ziele na ęudzej roli lub miedzy uważa lud za czarownicę. będą ludzie w tym roku chorowali (Ropczyce). grzebieniem itp. „Gdy w niedzielę palmową niosą palmy do święcenia. mające moc czarowną. Cpisame (święconą kredą) choroby cieszy się w leczmciwie ludowem Europy niemałem wzięciem. że wtenczas każda roślina woła na przechodzących: „I mnie też weźcie! I ja pomogę"! (Wi. mienią czarownicą. zbierane] przed wschodem słońca w d z i e ń s w. Warunkiem skuteczności ma być też milczenie. odmowieniem modlitwy bez końcowego Amen. p. godzinę jej rozpoczęcia. 1 89ó I 107-8). zarysowuje kredą święconą. albo zbierano rosę przed świtem. Tak np. W Trzebionce leczą tym sposobem obrzmienia gruczoiów. następme smarują mio- . albo w drodze do chorego. w przekonaniu ludu. która drugiej kobiecie porwie ziele. jeżeli no Nuwy rok pochmurno. Jana. jak i tę . stąd zwane ziołami świętojańskiemi (Hipe-icum per f oratjm>. j. warunkowana jest nie tylko czasem. Jak w wiekach średnich używa i dziś lud nasz roślin do leków na zewnątrz i wewnątrz.27 Choremu na padaczkę dawano kołaczki z mąki zarobionej rosą. w maju. ale wogóle u Słowian. Wogole chore miejsca okrąża się. z u b y w a n i e m światła. jak np. jaki tylko spostrzegą. zrywa wieśn tczka najczęściej pc miedzach i zaroślach. spożywając je w pckaimach. W Zgodzie. (F. Plinius w Historji naturalne! podaje liczne z czasów rzymskich przykłady kopania i zbierania zięi leczniczych przed wschodem słońca. J a n a. romansk>ch i germańskich ludów czerpano wodę przed wschodem słońca.) kopany jest na nowiu l u b w i e t k u k s i ę ż y c a . dla rozpędzenia tworzącycn się guzów (ropni). szczaw itp. Najskuteczniej działają leki zbierane w wdję św. natonrast nie należy zbierać bezpośrednio po pełni. Za najskuteczniejsze uważane są zioła zbierane przed pełnią i ze wschodem słońca t. iż się zaczęła pod złą wróżbą".

od zwykłego. będącego przedmiotem kultu „pogan"Uroczyste obchodzenie albo okalanie rzeczy sakralnych należało u ludów północnych (w Skandynawji) do kultu. polecają oborywanie roli byczkami bliźnięcemi. St. używanych do średniowiecznych i nowożytnych czarów. chorą na nogi (po tyfusie). U nas i innych Słowian należy „koło" do najstarszych pląsów.28 dem święconym. Lwów 1897 Ul 20). Ż ó ł w na wymieniu u krowy leczy się zakreśleniem zbolałego miejsca kredą oświęconą na Trzech Króli. przeto za najskuteczniejsze środki oczyszczenia człowieka od niepamiętnych wieków służyły ogień i woda. Otrzęsienie — jak sama nazwa choroby wskazuje — pochodzi od strzęsienia się podczas jazdy lub biegania. u Słowian i ludów germańskich ofiary miały kształt koła. tworzą one temsamem część m i e l c a . tak długo aż całą niemoc z nóg ogień święty wyciągnie". Aby ustrzec się zarazy. przysparzające im niezwykłej siły i znaczenia. wyrzuca je przez zanadrze na ziemię". Znad Buga Lud. Na Sobótkach tańczą dziewczęta w „koło". nie świętego. Prastare zwyczaje i obrzędy Słowian i ludów germańskich odbywały się w kształcie koła. czynią to przed wschodem i po zachodzie słońca. Od zarazy chroni też zakrywanie studni w czasie zaćmienia słońca lub księżyca (w Poznańskiem). rozżarzone węgle itp. stąd nazwa „ k o ł a rycerskiego". Ponieważ choroba pojęta jest przez ludy nieoświecone jako działanie sił nieczystych. Nasi przesądni włościanie wypalają rany gorącem żelazem. ognia itp. ma to wzbronić im przystępu do chorego miejsca. żarzewie. na którem się odbywają obrzędy rytualne. Zadaniem ich jest oddzielenie przez nie zamkniętego a więc jakby poświęconego Terenu. K e i s c h e starożytnych Persów są to kuliste bruzdy. Pizez wszystkie ziemie germańskie był zwyczaj „witania nowego słońca tańcem dokoła ognia wiosennego". karcących okrążanie skał. Zgromadzenia ludowe u Germanów zwą się R i n g (pierścień). a krowa wyzdrowieje. środek ten chroni od gradobicia (Kujawy) i sprowadza urodzaj (Sieradzkie). Nadrabjanie radzą z leków sympatycznych następujący: „Otrzęsiony bierze potrzykroć na krężak (siekacz) rozżarzone węgle z ogniska. W celach leczniczych posługiwano się w 18 stuleciu rzucaniem węgli za koszulę. a rozpiąwszy koszulę. leczyła baba każąc jej przechodzić bosemi rogami przez ogień z gałązek tarniny. stosują tez okładanie chore] części ciała parzącemi pokrzywami. Ogień. Zebrania rycerstwa polskiego odbywały się w tej formie. Oto parę tej kategorji przykładów: Kobietę wiejską z Gródka nad Bugiem. (Z. Przy uroczystościach „pogańskich" przeznaczone na ofiarę zwierzęta były przedtem w kołc prowadzone. węgle i popiół gorący stanowią w naszem i obcem lecznictwie ludowem skuteczny środek w różnorodnych chorobach. Przeciw hemoroidom zalecają w Lubelskiem przeciąganie przez żarzotki (zarzewie) lub popiół gorący. przeciw czemu skierowane były liczne zakazy apostołów pogaństwa i soborów. Znany jest jako środek ochronny w naszem lecznictwie ludowem przeciąganie przez zarzewie. okrążając święty ogień. a więc w czasie ponowania duchów. Mającemu za- . urobione nożem. sosny i różnego ziela. Owe keische Persów są podobne do „magicznych kół".

tyle ziarn grochu. Śmiertelnie chorym Litwinom pruskim podawano jako lekarstwo popiol z wiecznego ognia. (ii W-Scgel Wierzenia i lecznictwo Żydów LUL.eń nie wyleczy. 155 Lud 1909 XV 355) Na dławienie gardła. tak jednak.29 •nokcicę każą „podgarnąć do trzeciego razu bolesnemi palcami ogień na ogn sku".ie słyszeć trzeszczenia owej choroby w piecu.ypują pieprzem. Serbom w Bośni i Hercegowinie radzono 1749 r. gdy „listek upadł". wymieniając „ogień jako najlepszy środek przeciw słabości". znane jest nie tylko w Polsce (ziemi krakowskiej). albo pochc dzące z „ustrzału".p. Piotrze). Aby się pozbyć brodawki. zw. Szuchewicz Huculszczyzna. sympatyczną terapję ognia. po wyjęciu chleba. czarciem łajnem od . Przeciw febrze nakadzają się oścmi z ryby. Wyobrażenie 0 tej uzdrawiającej sile ognia daje nam starożytna Edda. różę okadzają suszonym językiem lisim (Tęczynek). spalenie rzeczy zostających w związku z chorym. Wtedy ucieka się. to jest nieuleczalne". Żydzi w Polsce każą choremu „trzy razy do komina dmuchnąć . używanie żarzących węgli i t. ęcy lat używany był jako środek leczniczy w różnych chorobach. i. jak pękają. T.888 XXI 170). Ponieważ bezpośredni skutek og:i'a ną chore ciało był niebezpieczny — stosowano u nas r zarówno jak u innych ludów. używają też ogrzewania z dołu ciepłem z rozżarzonych węgli lub rozpalonym kamieniem.wyd. Katar i chrypkę usuwać mają „naparzenia skubanego pierza" a mianowicie: mężczyzna kadzi nos i usta dymem z pierza kurzego. aby r. (A. aby nie słyszeć. że „przez cudowne wrzucanie ludzi chorych lub umarłych do pieca potraT/ł ich uzdrawiać i wskrzeszać". K^akó. Fischer Uzupełnienia Dahnhard+a Natursagen str. Okadzanie chorego należy do powszechnie używanych środków leczniczych. okadzają też zielem śwęconetn lub wiankami (z okolic Kalisza). Czechach i na Morawach. Z. Hippokraies w swoich Aforyzmach pow . U ludów pierwotnych jednak odbywa się do dziś rzeczywiste przepalanie choroby. który po . Mazurzy używają okadzania w przeróżnych cierpieniach: „bursztynem. spalanym na węglach drzewnych. „kładą się na gorący piec. palącego się w pobliżu wielkiego dębu. W innych stronach wystarczy już bez dotykama rzucić do pieca. Na ten jego zbawienny skutek naprowadzić mogła codzienna obserwacja oczyszczalącego wpływu ognia. np. dotyka s ę jej ziarnkami grochu i ziarna te rzuca się do pieca. ile Się ma brodawek. zebranemi w wilję Bożego narodzenia (Skałat). Kolberg Lud . zmieszany z masłem i kipiącem mlekiem. wspomina o tem M. chiopi w okolicy Kalisza radzą okadzać p r o c h e m święconym. gdzie p^rzą sie aż do niemocy" (W. Choroby maciczne leczą na Ukrainie podkurzaniem. kobieta zaś z pierza koguciego (od Sandomierza 1 Opatowa O. 1397 III 54) Ogień od tys . Hcnmg Kómgsberg 1812 1 132). wypalanie ran na nodze płomieniem z odłamku wrzeciona. ada: „Co og-. Dawid w swej kronice pruskiej z 16 wieku. ale także na Litwie.^ 1908 IV 313). Wrzody i rany „zadane". Apokryficzne podanie o Chrystusie (św. L. Celem wywołania perjOdu radzą na Białorusi siadywać na miejscu wygrzanem przez świeżo wyjęty z pieca bochenek chleba. Kolki (pleuritis) leczą Huculi w następuj icy sposób: Wypiwszy odwar białej smoły.

129). okadzają krowy święconem zielem w Salowie. Kadzidłem. trącenia wiatru i wszelkiego rodzaju s. robiąc na około niego i nau niem trzy razy znak krzyża Gdy bydło przepędzają z jednego miejsca na drug e w Dorożowie. żeby co z w. Że okurzanie. gospodyni w okolicy Iwonicza okurza czyli okadza każdą sztukę bydła (z osobna) zielem poświęconem alDO cisem. barwinkiem.lnych bólów. Aby oczarowana dawała dużo i dobrego mleka. aby je ustrzec od uroku (Wo'a Batorska\ Oświęconą mirą okadzają w Borzęcinie krowy. pc raz pierwszy puszcza się bydło na pastwisko. podkadzająje na Kujawach czarciem łajnem. bożem drzewkiem.e radzyńskie powiadają: „jak chleb sobie w dzierzy przykudzi" (sprzykrzy). trzeba pokadzić jałowcem". Pleszczyński Rojary międzyrzeccy 1892 sir. pcdoDnie jak w innych stronach Polski. tego dowodzą następujące praktyki. Panny). że krow-e już nic złego nie zrobi". gdy są chore. w Borzęcinie jałowcem i mirem (żywicą). koprem i czyśćcem. mające na celu uzdrowić bydło. Aby z mleKa zebrać dużo śmiejany. (Ks. okadzają je gospodynie w Tymbarku w wilję Bożego Narodzenia ziółmi lub woskiem z paschału Przy ocieleniu się okadzają krowy w Pieninach kawałkami drzewa. podobnie: „chcąc djabła odpędzić. „Aby czarownicę odpędzić lub uczynić nieszkodliwą". A. przyrzeknie. święconem w dzień Trzech Króli.em (w okolicy Turobina) od różnych chorób. Lud w woj.atru nie porwała". Bydło chore w Zakopanem okadzaią maliniakiem. kadzenie. aby te rozeszły się. bławatami. Udając się pierwszy raz na orkę w Łętowni. wiankiem święconym na Boże ciało albo rozchodnikiem — na guzy i żółwie. „aby bydło nie spotkało psa wściekłego" (Zakopane). Aby się bydło dobrze chowało. to czarownica będzie opryszczona i nieszczęśliwa. wileńskiem powiada: Chcąc ze swego domu wystraszyć czarownicę. choroby. okurzają w Lubelsk. dać na trzopek ognia i kurzyć w stajni tęgo temi ziołami". najczęściej cisowego. przywidzenia. mirą i jałowcem fv* Szczepanowie). lub kopytnikiem (Wola Batorska-Płaza). święconemi w dzień Trzech Króli. żeby się chowało Gdy na wiosnę. „kadzą również krowy przed i DO ocieleniu. Aby krowy więcej mleka dawały. dość jest pokadzić smrodzcńcem (asa foeiida). bezsenności i kolek w brzuchu. kadzą je jałowcem. to znaczy: gdy . od przestrachu. Żegawką czyli pokrzywą górale pienińscy i tatrzańscy okadzają bydło. a ususzywszy je. sypiąc na ogień. gdy je w Kcrczynie z miejsca na miejsce przeganiają albo gdy się je pierwszy raz na wiosnę w pole puszcza. koziołkiem lub świętojańskiem zielem i bylicą. od uroku. od opętania". w Krakowskiem warkoczykami (albo Koszyczkami Najśw.30 konwulsyj. także od płaczków. zielem. podnieść wy dajność mleka i tp. radzą w Sanockiem: „złapać młodego węża. 124-5. czosnl lem. bozem drzewkiem (bylicą) i jałowcem kadzą bydło. Koprem święconym okadzają gęsi. 'palić go na proszek okurzyć nim krowę. nasieniem z szaleja nad wodą od bolu zębów. przestępem. Gospos. które bydlę przyniesie w pysku. przestrachu. ma odpędzić sprawców złego. zalecają w Nowotarskim powiecie „udać się przed wschodem słońca na dziewiątą miedzę i zbierać zioła: macierzankę. Czyśćcem (szarotą). dzwonki. ostem od poronienia i t. okadzają każdą parę bydła roooczego zielem święconem. woskiem z paschału.p. bylicę i tp.

Kadzidło. Zbiór antrop 1889 XIII 180). Po okadzeniu rzucają węgle na ognisko. te mistyczne znamiona właściwe są lecznictwu najniższych ras i rzec można ludom na całej kuli ziemskiej. czarownice i złe duchy. Okadzanie (Kyphi) służyło już u starożytnych Egipcjan za środek wzmacniający. Rusini (w Jurkowszczyznie) biedrzyńcem (Pimpinella magna) „okadzają siebie i bydło przeciw zarazie". trzeba „wykurzyć cmyrem (macierzanką). Czeszki parą z kipiącej wody. zabudowania gospodarskie. zły duch czy też w stosunku z nimi zostający ludzie (czarownik lub czarownica). lecz dobroczynny. „jak go wiatr trąci".31 ciasto nie wyrasta. okurzają rodzącą. który lęka się kadzidła. cały dobytek od złego ducha i przysporzy błogosławieństwa. bursztyn okadzany odpędza również choroby. bacząc. a po wypieczeniu z r y w a j ą tę część chleba i okadzają nią chorego. okadzają je zielem święconem. Zgodnie z temi wyobrażeniami chorobę zdaniem ludu naszego z a d a j e jakaś siła demoniczna. pochodzi z czasów. Dla ulżenia ciężkiego porodu. włożonej do pieca. aby dodatkiem tym uczynić bóstwu ofiarę milszą. ruta. a wszyscy otaczający ognisko stoją w milczeniu. jak porównanie z medycyną innych narodów wykazuje. Litwini chroniąc koni od złego. zwyczaj ten zowią święceniem ognia na rok przyszły. Do tego samego celu służą zioła.. Ten charakter posiadała medycyna najstarszego kraju kulturalnego między Eufratem i Tygrem. którzy rzucają czary lub uroki na pewne osoby. Na pierwszej bulce chleba (bochenku). wogóle złego. kościoł dał głębsze. kiedy wszelkie nadzwyczajne zjawiska — a choroby maja przeważnie te znamiona — przypisywano duchom. mające ostrą woń. demonom. chorobę można na tej samej drodze . Okurzanie jest powszechnie znanym środkiem wypędzenia a l b o pozbycia się czarów. (J. „ażeby dusza zmarłego wyszła zwycięsko z szatanem". gospodynie w Turowie robią krzyż. bo „Łaume (duch psotnik) ucieka od świętego dymu. dom. że to uzdrowi ludzi. z odkrytą głową. statek domowy. (zwierzęta). aby nie był szkodliwy. „Gdy krówka ocieli się po raz pierwszy. zarazę. I żydzi wykurzają chorobę czarciem łajnem (asafetida). iż złe duchy uciekają przed kadzidłem (B. Wotjacy przekonani są. Rumuni na Bukowinie przez trzy wieczory po śmierci krewnego idą na cmentarz i okadzają jego grób. Nasze lecznictwo ludowe. jak np. Kopernicki Jurkowszczyzna Zbiór antrop 1887 XI 195'. choroby. bylina. Wedle Plutarcha ma ono ochraniać przed chorobami i zarazą. Munkacsi Volkglauben der Wotjaken Am Urquell 1893 IV 116). który ją dusi". którem się posługiwano przy ofiarach pogańskich. pola — w tej myśli. W wilję Bożego narodzenia okadzają i skrapiają w StyrjL podobnie jak w innych ziemiach niemieckich. Wychodząc z tego założenia. aby węgielka nie rzucić na ziemię albo żaru nie zagasić. do której włożono bylicę (Artemisia). to cielątko kobiety na Wołyniu okurzają starem sitem. w chorobach epidemicznych (Rokossowska Świat roślinny. o czem zaświadcza papyrus Ebersa. dym — zdaniem ludu — rozpędza choroby. zagrodę. przez co raz na zawsze zabezpieczają je od szkodliwości wiedźm". wiankami i starą podeszwą". Kadzidłu. pierzem. symboliczne znaczenie Po przez wiarę ludową przebijają jednali pierwiastki pogańskie.

jak przy t. p r z y g r y z a j ą okłady z pokrzywy. 1900 IV 131). albo z żołądka. Albo „chorego. odczynić. bierze Czech na plecy. stając na stole. a chory wyzdrowieje. oszukać i tp. Zażegnanie liszaja opiewa: „Dzień dobry panie Liszaj! Nie bądź jutro. gdzie leży. środek uniwersalny. Lud nasz. co zowią z a g r y z a n i e m h r y z i". bierze chorą osobę obiema rękoma za głowę. Cercha Przebieczany w Materjałach antropol. składanej demonowi dla uzdrowienia chorego. środek ten jest „tem skuteczniejszy. Chorego. tylko dzisiaj". trudny poród. zwanej żegawką. jako sprawę złego ducha. jest zwyczaj — przestrzegany przez lud ziemi dobrzyńskiej — poszczenia w pierwszy dzień wielkanocny. odczarować. Piotrkowski) natrzęsaniem. za ramiona. O d b i t (odgniat). stojąc na stole. Odczarowanie zaś u ludów pierwotnych odbywało się w sposób dwojaki: starano się chorobę. zw. (St. Na Mazowszu natrząchają chorego w ten sposób: „Chory bywa zawieszany na drzwiach. ale grzecznie. jak suchoty. na góry i lasy. starał się człowiek pierwotny tych sprawców nieszczęścia odpędzić lub zażegnać. „Mocny mężczyzna. w ogóle pieczywa. podnosi za nogi i puszcza". przechowuje jednak niewyraźne jeno ślady prośby. Chorobę można zapomocą potów w y p ę d z i ć . im wyżej chory został podniesiony i z większą siłą puszczony". „Zepsucie pacierza" leczą Przebieczanie „natrząsaniem chorego". czy ma chorobę żołądkową. a silny mężczyzna chwyta go w pasie i wstrząsa całem ciałem kilkakrotnie" kurację kończy wypicie wódki z tłuszczem. odpowiadające sposobowi myślenia na pół dzikich: Demona choroby należy wygnać na pustkowia. albo zagniewane czy karzące bóstwo proszono o przebaczenie win i grzechów zapomocą modłów. przebłagania duchów. Jako jeden z niezawodnych środków przeciw chorobom uważają przemówienie doń wprost. ióżne „boleści" leczą w Postękalicach (p. Przypisując choroby demonom. żeby odeszła. A środki zmierzające do tego celu były bardzo proste. pozbycia się choroby w ten pierwotny sposób. leżącego na ławce. pokazywaniu Krakowa. jeśli syn lub córka pierworodna ugryzie bolące miejsce" Na Ukrainie baba „mnie je rękami lub gryzie zębami. zakląć. utłuczonej z solą (z Świlczy). zastraszyć. ofiar „kajania się" i tp. Leczenie przez lud nasz polega również na zasadzie odpędzenia. aby nie zadawał choremu katuszy i boleści. jakby do osoby znajomej. sprawców chorób. Do najpierwotniejszych środków uśmierzenia i ugłaskania demona chorób było nakarmienie go obrzędowemi pokarmami. który się podźwignął. kilkakrotnie go silnie wstrząsa. znachor. Przeżytkiem ofiary. odrzucić. Ze sposobów mistyczno-mechanicznego leczenia na wyszczególnienie zasługują następujące praktyki: W łamaniu stawów u ludu polskiego „wszelki ból ma się uśmierzać. Na Wołyniu „kładą chorego brzuchem na ziemi a najstarszy syn w rodzie .32 mistycyzmu odwrócić. podnosi do góry i puszcza". trzepiąc go i trzęsąc rękami. Zaliczają się do nich różnego gatunku chleby. zgodnie z wyobrażeniami innych ludów europejskich. tępi też chorobę środkami palącemi. Na tej drodze prośby lub groźby pozbywa się choroby i lud na ziemiach polskich. w y r z u ci ć wreszcie w y da ć z s i e b i e przez wymiotowanie. Choroby.

w szpitalu po wszech. F-incowaty. prymar usza D'. Leszczyńskiego. choroha francowita (Luus-syphilis) Fotografja ze obiorów Dr.' owszechnego we Lwowie. Leszczyńskiego we Lwowie. Zdjęcie fot. Dr Leszczyńskiego. T. z. zdjęcie rotograr.ego . Le szczyńsk. 'Mabłonnik. prymarjusza szpitala.Nowotwór'nabłonkowy (Epitheiiomaj Ze ziorow prymarjusza Pr.

Kołtuna pozbywa się chory. leczą Mazurzy na Puszczy Sandomierskiej odwiecznym środkiem wypędzenia choroby z ciała pacjenta: „choremu kładą świńskie łajno w zanadrze. Chcąc przygwoździć czkawkę. że się tym sposobem febrę. włożonemi do garnka (w okolicy Gdańska). dzwon.jak te r z e c z y — c h o r o b a zginęła. zwany u ludu naszego łożnicą. Choroba da się „odegnać za granicę wsi". przez zaszpuntowanie włosów. 1890 XIV 198). Można też chorobę uwiązać. ażeby szkaradnym jego smrodem wypłoszyć chorobę. albo krzykiem. Brodawki znikają. tak w izbie. np.33 powinien trzy razy przez niego przestąpić. albo krzyczą mu nad uchem i wymyślają przerażające rzeczy. w hrabstwie Ruppin. z. rzeczywiście zagrzebie w ziemi. Na Podolu łamanie w krzyżach leczy chłop silny. np. zwany głowaczem. Oto „Uzdrowienie ludu". zakopywanie choroby. na piece i mnie go. Różę — w gminie Grabica — radz^ „zbrzydzić przez smarowanie jej krowim nawozem". mocno je przyciskać". groźbą. zabić kołkiem w ziemię lub pod drzewo zasadzić. części ubioru chorego. Przez zakołkowanie lud nasz — zarówno jak inne ludy europejskie — leczy nietylko choroby ludzkie ale także i bydlęce. którego należyj się pozbyć. skrępować. należy przestraszanie choroby. Lud nasz pozbywa się choroby zakopaniem jej. Tak się tłómaczy zagwoźdżenie. Chorobę powoduje duch. aby -. który razem z koszulą chorego z ak o p u j ą w wiórzysku. albo mu grozi. czy ducha tej lub owej choroby w istocie. które pierwotnie były dokonywane w t e j myśli. z rozwojem kultury czynności te nabrały znaczenia symbolicznego. ubranie chorego. gdy się je potrze łupiną bobu na krzyż. Tak np. później jednak. wklinować lub przebić nożem. Tyfus. jak i przed domem chorego". biorąc chorego na t. suchoty. gubią febrę. Zakopują też inne przedmioty. praktykowany jest w Danji. Niektóre choroby leczą w okolicy Pio. Konwulsje leczą w Jagodnem podkładając pod głowę chorego snopek słomy. (Z.rkowa z b r z y d z e n i e m . podrzucić pod próg chaty sąsiada. zamknąć w pewnem miejscu i nie wypuścić np. Włosy i pa znokcie zastępują tu chorego. Choremu na febrę ucina się trochę włosów lub paznokci i zakopuje się je do ziemi. 3 * . Do skutecznych środków medycyny ludowej u nas. że go wrzuci do studni. Wierzchowski z Tarnobrzeskiego Zbiór antrop. a gdy tam zgnije. j. trzeba wbić nóż w powałę. wykurzają ją także kadząc wężem na żarze. Pieniądze zdają się oznaczać wykupno lub ofiarę. w Styrji i in. biciem. pędzić. zakołkuje w drzewie. strącając chorego nagle do zimnej wody. strasząc ducha choroby. zostające w związku z chorobą. zarówno jak u innych ludów tej i tamtej półkuli. paznokci chorego w pień drzewa. choroba ustępuje. do trumny. t. moczu. Leczenie to zasadza się na zakopaniu włosów. Zwyczaj zagważdżania choroby w drzewo zapomocą wydrążenia w jego pniu otworu i zaklinowanie w nim choroby. Lud Łańcucki leczy febrę strasząc chorego podczas snu rozbiciem garnka. zakopując w ziemię włosy z pieniądzmi. a łupinę zakopie pod progiem. W innych okolicach Rusi ma „najstarsza córka bosemi nogami deptać krzyże choremu i siadłszy tyłem na jego krzyże. Choroby można spętać. każdym razem s t a j ą c na krzyżach".

a choroba przejdzie na umarłą. Takim sposobem z czasem ściana stodoły zaroiła się w setek gwoździ. przenieść na drugiego. zajmujące niższe szczeble cywilizacji. zaszczepia. krew. W celu odwrócenia zarazy morowej. np. którzy zabijali gwoździe w świątyni bogini Norcji. Plinius w Historji naturalnej podaje podobny środek przeciw epilepsji: zabija się gwóźdź w miejscu. że lud przypisywał mór kobietom. Węgrzy. a nawet w innych częściach świata. koszulę. a z bydlęcia robaki wylecą. Cyganie i inne ludy. a ból zęba znikał. a włożywszy ją w prześwidrowaną dziureczkę węgła tegoż domu. poczem znachor prowadził chorego na krzyżową drogę. poradziła znachorka. Sposobu tego stosują wszystkie ludy słowiańskie i germańskie. gdzie ręką jego robił na ziemi różne znaki. Przygwożdżenie choroby. gdzie leży głowa epileptyka. że chory (wenerycznie) obcując z kobietą. szmatkę — zastępujące chorego — i zagważdża się. żeby poszła z dzieckiem na cmantarz o północy i uderzała niem o grób świeżo zmarłej kobiety. (J. przed Chrystusem. Chłopców niemieckich w Kirchdorfie (Austrja wyższa) leczył znachor wiejski na ból zębów w następujący sposób: Chory brał z kuźni gwóźdź. zabija klinem. szybko absorbujących pierwiastek chorobowy czyli demona choroby. która miała dziecko chore na suchotę. pozbywa się choroby skórnej. Chorobę — zwłaczcza weneryczną — przenieść można na człowieka lub zwierzę. idąc przeciwko słońcu. zapomocą którego umieją zdrowie. w końcu chory wbijał trzykrotnem uderzeniem gwóźdź w ścianę stodoły. demona. Skutecznym środkiem przeciw chorobie bydła ma być przeniesienie jej na inne istoty. tajemniczy a cudowny. używanych już w starożytności. dębu albo znanych z szybkiego wzrostu: wierzby i bzu. wierzą. Na puchlinę wpuszczają żaby do wody. ale wogóle w Europie. paznokcie. ból zębów. grasującej w Rzymie V w. że chorobę jak np. febrę. suchoty. Litwini. zabijano gwoździe w świątyni Jowisza. Podobny zwyczaj przestrzegany był przez Etrusków. użyto więc jako pokuty tego samego środka. które opuściło jednego człowieka. wbitych przez pacjentów. włosy. na zwierzęta albo drzewa. celem uspokojenia ludu rzymskiego — oto wbiciem gwoździa przez dyktatora lud przyszedł do przytomności. Głęboko zakorzenione jest przekonanie nietylko u nas. warzącym truciznę.34 np. albo części jego ubrania np. Zdarzają się do dziś wypadki barbarzyńskiego obcowania w tej myśli. Czarownice mają też inny sposób. zostającego w pewnym związku z kultem pogańskim np. naj e ż y do czarodziejskich środków. Ludy. której przypisywano pomieszanie zmysłów. Matce. zatyka w pień drzewa. chore na robaki bydło leczą tym sposobem w okolicy Tcmaszo wa: „sierść uszczknioną z bydlęcia przed wschodem słońca obnoszą około domu. które zarażają się. w której trzymać każą . czarownicy. którym posługiwano się już przy secesji in sacrum montem. zabijają diewnianym kołkiem". zaświdruje. Gluziński w Archiwum domowem Warszawa 1856). bez prośby i podziękowania. przenieść można na inne przedmioty. aie c h o r y w y z d r o w i e j e . Liwjusz opowiada w swej Historji. W tym celu bierze się jakąś część ciała chorej osoby np.

35 opuchłą gębę krowy przez poł godziny. Tym sposobem przenosi chorobę na obce bydło. zwyczajami. zamawiania i zażegnywania są to 10zwinięte przekleństwa. zmuszającą bóstwo do postąpienia według woli" zamawiacza. Pozbywa się też choroby w inny. lekarstwem na to jest: dosnie na miotłę (Mąkoszyn). w której się nie chodzi. a krowa mogłaby zdechnąć. sięgających czasu miedzy 1. wyraz ma moc uczynienia tego. religją.. dla tego nie dają w Ropczyckiem mleka horetnu. ile się ma brodawek. Kozłowskiego w Ludzie (Warszawa 1867 st. kładzie je na granicy (miedzy) albc zanosi do sąsiedniej wsi i wiaca co tchu.ał: „Bogdajżeś skamieniał'. jak człowiek pierwotny pojmował mowę i zaklęcie. a kto powiedz. koju bydła). N.nu". cc oznacza". a zwłaszcza w formułach zamawiania . „Było to przed laty. wybijają się na czoło lecznictwa ludowego zamawiania. Sposób ten leczenia. Zamawiania służyć mogą za świadectwo. ale i życzenia zasadzają się na „przekonaniu człowieka pierwotnego. a brodawki pizechodzą do worka handlarza. (W. Z nieprzebranego zasobu środków mistycznych mających na celu uzdrowienie chorych. nic nie mówiąc i nie oglądając się. czarudziejską iroc. Albo inny sposób: zawiązuje się na nitce tyle węzłów.cznym." ten zaraz skamieniał". ów gospodarz podrzuca sąsiadowi łby. że kto powiedział: „A bod a j z e ś zmarniał!" ten zaraz zmarniał. a sąsiaa jego ma dorodne bydło. nie oglądając się. zostawia się tam mio + łę (naturalnie z chorobą) i wraca się śpiesznie do domu. jeden z pastuchów bierze wesz i pcnłę (sprawczynie niep. ulubione miejsce złych duchów. a pucnhna zejdzie na pewne (p^w. 309). Aby się bydło nie gziło. zaczyna się od słów.1500—1600 przed Chrystusem. podana przez K. nugi. odgrodzonych ud siebie dziesiątkami wienów i tysiącami mil nieprzc bytych przestrzeń. mleko poszłoby za zmarłym. czego chce zamawiająca osoba". wykazuje dziwną zgodność u ludów lóżniących się językiem. a wodę z niej przed wschodem słońca wylać na trzy węgły ao.ęcieiza). zwany teuig.etylko przekleństwa. Ody krowa krwią doi. Zamawiania. a do dziś mają „moc Lsuwania lub sprowadzania tego. Bocheński). właściwy mieszkańcom wszystkich ziem i wieków. Żywe słowo ma cudowną. a było to tak. zęby lub racice ze zdechłych bydląt i tym sposobem przenosi na zdrowe bydło zaiazę. i nitkę tę (naturalnie z ową przeniesioną na nią chorobą) rzuca się żydowi na worek. Raśń z Mazowsza czerskiego. iż wypowiedziane spełnią się niezawodnie. W praktykach guślarskich. rasą. sławi je już starcindyjski hymn w Atharva Wedach. bo gdyby umarł. równie naiwny sposób: Wyjeżdża się na miotle z domu na "rozdroże. Miały one „moc mistyczną. praktykowane przez czarowników lub znachorl i. Jeżeli gosnodarzowi w Krakowskiem zniszczy by< "o zaiaza. pochodzeniem. iż słowo. Zaklęcia. C z a s z b y t n i (krwiotoki) leczą u nas w ten sposób: „wyprać koszulę. gdyz zły duch owej choroby mógłby powrócić du churego.

B. zarówno jak Zoroaster i Plato. posługiwali się niemi Bramini i Buddyści. Słowo mówione i śpiewane. szeptane lub pisane (carmen. Stąd przysłowie polskie: Nie wywołuj wilka z lasu. Magicy i czarownicy. Staroniemiecka pieśń o Sigdrifie zaleca przeciw ranom zacięcia na brzozie. egipskie. której gałęzie zwrócone są na wschód. przypisywali słowu moc cudotwórczą. Nie tylko w piśmie św. które może złe duchy zażegnać. „Zdrowaś Marja" i t. na tej i tamtej półkuli. uświęconym już przez piśmo Św. k óremi posługiwano się przy egzorcyzmach i zainawianiach w wiekach średnich. niemieckim (Beschreien) i in. Jan ewangelista („Na początku było słowo") i Filon (logos). A wpływ ten magiczny słowa tkwi głównie w inkantacji. przeto i słowo. stąd nazwa „zamawiania" w językach polskim. chorobę albo je odwrócić można słowami. Sprowadzić nieszczęście. Jana. Z nastaniem pisma. Persowie i Asyryjczycy. wogóle liter jako czarów przeciwdziałających. bezwiednie rzuconem słówkiem można na kogoś ściągnąć nieszczęście. służyło u starożytnych Greków i Rzymian do czarów i leków. i któremi do dziś operują nasi i obcy zazegnywacze chorób i czarodzieje. Zwłaszcza stare i cudzoziemskie słowa poczytywane były za skuteczne. Egipcjanie. A taka jest czarodziejska siła słowa ludzkiego. Origines w piśmie swem przeciw Celsusowi utrzymuje. druku. byle tylko użyć go w czas i na sposób wskazany przez guślarzy. ale także w Wedach. którem leczyć i wyklinać można. tak np. Z starogreckiej tradycji wiadomo o czarodziejskim leku (formakon). jak sam wyraz zamawiania (od mowy) wskazuje. jakiego w średniowieczu zażywała formuła „Abrakadabra". zaklęcie może zdziałać wszystko.36 słowo nabiera nadprzyrodzonego znaczenia. do tego celu służy też i pismo. deprecatio). Tę mistyczną moc lud od wieków przypisuje modlitwie. błogosławieństwu i przeklęciu. którym . a nawet biblja. przemienia człowieka w kamień lub zwierzę. w „odmawianiu" pewnych formułek. nadużywanej do celów przeciwnych religji. ruskim. we wszystkich religjach starożytnych jest słowo twórczą potęgą. na blaszcze lub pergaminie spisane. Nawet bezmyślnie. Takiemi były niektóre ustępy Psalmów. zażgnywania znane były białej i czarnej magji wieków średnich. p. że sama pochwała — nie tylko cudza ale i własna — sprowadzić może nieszczęście. Schindler Der Aberglaube des Mittelalters Breslau 1858 str. odpędza złe duchy lub zadaje śmierć. której twórcą był Serenus Sammonicus. (H. „Ojcze m s z " . Potęga jego w wyobraźni ludu sprawia cuda: leczy i sprowadza wszelkie choroby. „Ponieważ w słowie samem tkwi tajemna siła magiczna. która jako świętość często w wierzeniach ludów Europy spełnia funkcje demoniczne. babilońskie lub chaldejskie. działa potężnie". Słowo. którego znaczenia nie znamy. które umysł pierwotny przypisywał czarom. Zendaweście. 96 -105). w Egipcie i Grecji. służyły jako amulety. używano pisma. Stąd wielki wpływ. incantatio. starego zakonu. wierzyli w potęgę słowa. iż w pewnych słowach boskich tkwi cudowna moc. sprowadzało deszcz. początek ewangelji Św. śnieg lub pogodę. zarówno jak mistycy i kabaliści. wyrytym na tabliczce trackiej. a zjednać dobre.

nie odnoszą żadnego skutku. Przechodzą zaś zazwyczaj tylko z ojca na córkę i z matki na syna drogą dziedziczenia. Zamawiacze i wróże obu płci w Czechach zachowują w tajemnicy swoją sztukę. w pierwszą lub ostatnią kwadrę księżyca. Powszechną jest i w innych krajach Europy wiara. istnieje w Radomskiem i Sandomierskiem. które złożyły się na to. Janem (od 17—24 czerwca). u Norwegów Goden. „każdy (a) z nich jednak ma obowiązek pizekazać ją przed śmiercią swemu następcy. Dość wymienić u Indów święty Klan Vasishta. tracą zupełnie swą siłę. Najpomyśl- .37 przypisywano moc czarodziejską. że tormuły zamawiania utrzymują się przez lat tysiące do naszych czasów. strzeżona jest zazdrośnie prżez wtajemniczonych. Djonizjusz z Halikarnasu mieni Etrusków nauczycielami w sztuce zamawiania cho. a mianowicie mężczyzna kobiecie a kobieta mężczyznie". W przekonaniu ludu (z okolic Żarek) wróż nie tylko może. np. którzy utrzymują. z matki na córkę. przechodzą one w tajemnicy z ojca na syna. Sztuka zamawiania (u nas podobnie jak u innych ludów i ras). ale licznym ludom indoeuropejskim. na tydzień przed sw. Jak u nas. Czernichowskiej. a spotyka się również u lucu ruskiego gub. we Włoszech Fratres Arvales itp. Przesąd. tkwią po części w tajemniczości tej kategorji zabobonów. tak w Czechach. świt albo zmierzch. ma je zaś powierzyć dziecku. u Greków Eumolpidaj. a Owidjusz szeptem czyni jad w Metamorfozach powiada o Medei. skoro zdradzi tajemnicę niepowołanej osobie i że sztuka zamawiania przechodzi z osoby płci męskiej na żeńską lub odwrotnie. Formuły zaklęcia i zamawiania bywają w Niemczech w tajemniczy sposób z pokolenia na pokolenie podawane i strzeżone przed wzrokiem obcych. że tajemnice zamawiań powierzyć może tylko starszy młodszemu. Przekazane człowiekowi niepoczciwemu.czas przebywania duchów — odmawiają też zaklęcia nad chorym przy ubytku księżyca. osobie nieskalanej niewiności. przed wschodem lub po zachodzie . Najodpowiedniejszą u nas porą zamawiania jest północ. iż słowem i ziniji nieszkodliwym. Jońca —. że zamówienie wyjawione traci swą moc mistyczną (z powiatu Radzyńskiego) Dlatego też wzbronione bywa rozszerzanie wiadomości odnoszących się do zamawiania a zamawiający. ale powinien sposoby zamawiania zostawić po sobie. 150). (Grohmann der Aberglaube str. właściwym nie tylko naszemu ludowi. by razem z nim i choroba ubyła. mężczyzna czy kobieta. powierza swą sztukę tylko jednej osobie i to zazwyczaj dopiero przed zgonem. Zażegnywania mają być wypowiedziane w oznaczonym czasie. A nawet w tem dziedziczeniu zachowane są pewne ostrożności. zawód zamawiaczy (ek) utrzymuje się w pewnych rodzinach przechodząc z rodziców na dzieci. Funkcje kapłana i czarownika były w rodzic dziedzicznem a przywiązanie to kapłaństwa do pewnych rodów jest rysem wielce starożytnym. W inną porę wypowiedziane. Spadkobierca sam liczyć powinien lat 30 i mieć pełną wiarę w moc zażegnywania. Przyczyny. że zamawiający traci swą czarodziejską władzę. i wdrażać boskie te słowa codziennie.ób. Dlatego zażegnywania z takim mozołem wydobyć można z łona ludu.

wszelako warunek ten wydaje się być późniejszego pochodzenia. zwłaszcza zapomocą . nie tylko u nas. Przy zamawianiach —u nas i innych ludów chrześcijańskich — nie chodzi o osnowę modlitwy czy zaklęcia.38 niejszą porą do zamawiania poczytują ludy europejskie północ. są wtedy tylko skuteczne. albo godzinę przed lub po zachodzie słońca. której ani na włos zmienić nie wolno. zarówno jak inne ludy słowiańskie i germańskie. Powszechnie utrzymują. Funkcja kapłana. przy leczeniu. stąd czarownik w staroruskim języku wiedun (wiedzący) czarownica w polskim wiedźma (wiedząca) wiedźstwo (czarodziejstwo). WAwescie vi . wydawać głosy. bywają — jak sama nazwa wskazuje — mówione. idąc do niego zamawiający nie pozdrawia nikogo. Przynajmniej zamawianie dzieci i bydła nie wymaga spełnienia tego warunku. Zwyczaj szeptania. ale u wszystkich innych ludów. ale też w innych części świata. że zamawianie wtedy tylko może być skuteczne. gdy się je odtwarza dosłownie. jaki się one odbywają. gdy już wiara w zażegnywania słabnąć poczynała. czy czarownika. Nazwa kapłana starogalickiego Druid (dru—vids) pochodzi również z pnia indoeuropejakiego v i d=wiedzieć. gdy chory w nie wierzy. przestrzegany przez lud nasz. które znał dokładnie. lecz o sposób. że nie będzie opuszczone w nich ani jedno słowo. świadczy o tem rozwój języków indoeuropejskich od zamawiania do leczenia. bo jeszcze w średniowiecznym języku niemieckim oznacza lachenaere zażegnywacza. oznacza właśnie taką osobę. Lud w Polsce i Rosji przekonany jest o ich skuteczności pod warunkiem. częściej szeptem i szmerem wygłaszane. bułgarskie: baja = zamawianie. Niemcy w średnich wiekach lekarza i zamawiacza oznaczali mianem lachenaere. I chory ma podczas zamawiania zachowywać milczenie. w gwarze rosyjskiej bachar = lekarz i t. Oto u wszystkich ludów europejskich nie wolno podczas zamawiania chorego głośno mówić. W epoce indoeuropejskiej były funkcje kapłana. czarownika i lekarza złączone w jednej osobie. odmawiając przytem pacierze albo polecając je odmawiać choremu po 3 razy. piastującego godność kapłańską — guślarską. p. W słowiańskim wracz=lekarz pochodzi od słowa wrczati = warczyć. a przedewszystkiem osobą zainawiacza.vym warunkiem skuteczności. W indoeuropejskiej dobie polegało leczenie głównie na zamawianiu. W języku starobułgarskim b a j a ć oznaczało recytować formuły zamawiania a tem samem leczyć. nie rozmawia z nim. w przeciwnym razie zamawianie nie będzie skuteczne. W starosłowiańskim lekarb (w sanskryckim lapati znaczy szeptać) był zamawiaczem. Zażegnywacz(ka) powtarza swą formułę trzykrotnie. Zamawiania. w indoeuropejskiej dobie polegała głównie na recytowaniu czarodziejskich formuł. To samo powiadali Rzymianie starotytni o karminach.mab. chybaby zaufanie rodziców dzieci i właścicieli bydła poczytywane było na równi z o. wajdaler — spełniający pogańskie praktyki. Zamawiania. nie ma o tej tajemniczej praktyce nikomu opowiadać. Skuteczność zażegnania zawarunkowana jest tradycyjną formułą. Do tej etymologicznej grupy należą prusko-litewski W a j d e 1 o ta. i wspólny wyraz na oznaczenie zamawiacza i lekarza. po łacinie medicus (medeor). W grupie słowiańskiej z pnia ba mamy starosłowiańskie bajati = bajać czyli mówić i leczyć. znane nietylko w Europie.

W formułach zamawiania spotykamy nieraz wyrazy łacińskie albo obce. wskutek czego oszołomiony zwierz pada ofiarą Formuły czarodziejskie Bataków na Sumatrze przesiąkły zwrotami sanskrytu i mowy niezrozumiałej nawet dla kapłana. jeżeli są do okoliczności zastosowane. znany był Rzymianom. Kapłani na Nowej Zelandji nauczają w języku niezrozumiałym dla prostego ludu. obrządku posługuje się językiem łacińskim. Podobnie i Australczycy odziedziczyli po swoich przodkach niezrozumiałe rymy. świętej mowy. Starożytni Grecy i Rzymianie wierzyli. Zamawiania u ludów chrześcijańskich. 72 imion boskich (Cnrystusa lub Matki Boskiej). albowiem już prorok Jeremiasz wspomina o zesłaniu przez Jehowę na grzeszący lud takich wężów. najczęściej obcych wyrazów. Miszna i Gemara zalecają również leczenie chorób zapomocą szeptania. niezrozumiałe słowa i zaklęcia" „wyszeptane. które na łowach szybko recytują. (P. W różnego rodzaju czarach używa się najczęściej osobliwego języka. druk — bez względu na treść — posiadają u ludu.których nie można będzie s z e p t a n i e m z a ż e g n a ć . I kapłani germańscy przemawiali do Boga w przeznaczonej dla kultu a ludowi obcej mowie. wyśpiewane lub napisane" w celu robienia czarów lub . zwłaszcza łacińskich wyrazów najczęściej przekręconych. Nasze listy niebieskie mają podobną siłę czarodziejską dia ludu wiejskiego. moc demoniczną. imiona Trzech Króli: K(asper). jak np. że „obce. zawierają stek obcych. asiadarides. a pismo runiczne—wedle świadectwa Eddy—dla starożytnych ludów północy Do czarów i leków używano i w Islandji (od 16 w) — zaświadczają to źródła piśmienne—wyrazów łacińskich lub niezrozumiałych. Tak np. a przedewszystkiem starożytnej formułki „Sator arepo tenet opera rotas". cudzoziemskie. t. niezrozumiałym dla ludu. Nasz ks. Cato (De agricultura) posługiwał się przy zamawianiu choroby mistycznemi wyrazami: Daries.39 zamawiań. z górv na dół i odwrotnie. Mruczenie i bełkotanie niezrozumiałych. 73-4). Plemię Campa w Ameryce południowej używa do zaklęć gwary. wskutek zepsucia niezrozumiałe. podobno wziętemi z egipskiej czy babilońskiej magji. Nie tylko duchowieństwo rzym. katol. której wyrazy pod sobą podpisane i czytane z lewej ku prawej stroiie i przeciwnie. bezmyślnie powtarzanych a wyjętych z literatury średniowiecznej. St.wymieniają przy zaklinaniu używane obce. „dzikie" wyrazy w egipskiej lub tatarskiej mowie. jako czarodziejski środek zażegnywania choroby. piax. sięga głębokiej starożytności. Nasi i obcy strzelcy posługują się własnym językiem myśliwskim. Poklatecki w Pogromie czarnoksięskich błędów (Kraków 1595) i autor książki p. lubo dwie trzecie muzułmanów nie rozumie po arabsku. nieświadomego sztuki pisania. jak np. jak zapisany kawałek papieru dla murzyna w Afryce. a zarazem i u polskiego ludu. ale także w islamie odmawia się modlitwy w języku arabskim. które krwią wypisywano. dają zawsze ten sam tekst. tem skuteczniejszą. I(esus). Który służy też do czarowania d/iczyzny. Thesaurus magicus (w Krakowie j 637). „max. kapłańskiej. dardaries. a okoliczność ta podnosi je na poziom czarodziejskiej. liturgji itp. której nawet wtajemniczeni nie rozumieją. Sartori Sondersprachen Am Urquell 1894 V. niezruzumiałe. M(elchior) i Baltazar). N(asarenus) R(ex) I(udeorum) itp Zwłaszcza pismo. riax<l.

Ino w kościele. Czarownicy i guślarki leczą chorych. chorób u ludzi i bydła. W czasie praktyk zaklinania— opowiadał włościanin—obecność chorego nie jest konieczną. z czynnością zmysłową : układaniem rąk. a zamówienie wywiera ten sam skutek. Po trzykrotnem wymówieniu tych wierszy i trzech „Zdrowaś Marja" liszaj ma bezpowrotnie ustąpić.chorego. zarówno jak w innych krajach — przyjmuje się to. obchodzi chorego w koło — wszystko trzy razy (w Turowie p. wreszcie szeptami i modłami (J. wyciąganiem jego stawów. bezpośrednio. dla szkodzenia ludziom i bydłu. . w Lubelskiem) odbywają się pokładaniem chorego w znak krzyża. Dmucha też lub spluwa na chore miejsce. np. Nie tu pisaj. ale także na czynności magicznej. ale także w zastępstwie: dość wymienić imię chorego. Zamawiaj ą c y ^ ) nie mówi po drodze z nikim. a równocześnie wymawia: A ty liszaj. ślepo im wierzących. jak np. okadza. czepiec lub inny przedmiot należący do chorego. wywołują magiczny skutek. jak wszelkie czary. znak krzyża. Zamawiania i zaklęcia. Cudowna moc zamawiania polega nie tylko na słowach. lub odmawia trzykrotnie modlitwę z opuszczeniem sakramentalnego Amen. a nieraz samo mamruczenie lub wylew nadprzyrodzonej aspiracji. Pc odmówieniu przez chorego trzech Pozdrowień anielskich do Przemienienia Pańskiego róża ma zginąć na zawsze. Dla każdej choroby jest odmienna formuła zażegnywania. a po zamówieniu włożone na jego głowie odnosi pożądany skutek.40 ich odczynienia. z czasem jednak świadomi czarodziejskich środków osoby wieszcze (guślarze) i wiedźmy używać ich poczęły na złe. służyły pierwotnie do usunięcia złych. oświęconą na Trzech Króli. przynieść jego ubranie lub nieco włosów. podobnie i zamawiania (np. wyciera. Oto jak się odbywa formuła na wygubienie liszaji: Wróż określając na około miejsca zajętego przez liszaje. robi dziewięć krzyżyków poświęconą kredą. Za zamawianie nie wymaga się żadnej zapłaty u nas. Aby róża znikła. szkodliwych wpływów. — przyczem rozmaite formułki i czynności powtarza trzykrotnie. babilońskie i hebrejskie. czasem „trzy po trzy" ( 3 X 3 = 9 ) . żegnaniem. robieniem rękami krzyżów czyli gzykzaków nad cierpiącym. Gluziński w Archiwum domowem 1856). zostających ze z ł y m w pewnym stosunku. oblewa je wodą. Największą mocą cieszyły się u Greków zaklęcia egipskie. nakreślają do koła rany dziewięć krzyżyków trzechkrolewską kredą i powtarzają po trzykroć słowa łacińskie: Rosa passor syx pilla (sześć pigułek). w przeciwnym razie zażegnywanie nie odnosi skutku. co chory dobrowolnie daje. Jak modlitwa łączyła się zwykle z jakąś oznaką zewnętrzną. Wystarczy czapka. które odbywają się często zapomocą określania choroby krędą. Zamawiania odbywają się zazwyczaj w pewnem odosobnieniu — na osobności — w pobliżu niema być psa ani kota. Zażiegnywacz zostaje sam na sam z chorym. jak obecność . miały cudowny skutek. na słupie I u księdza na chałupie. pcmazywaniem. Radzyński). nie pozdrawia nikogo.

idź. gdzie słońce nie świeci i miesiąc nie chodził" Dziunga pozbywa się przeklęciem: „Żebyś zdechł. zarówno jak u innych ludów. odpowiednie sposoby lecze nia. Zegnałeś (z pola) oźminę. aż do prośby i modlitwy o pomoc duchów jasnych przeciw duchom ciemnym. ż których dwa są typowe: pierwszy polega na zasadzie: klin klinem wysadzać. dogodzić jej. zhaliał(?) i skamieniał !" Następuje pogróżka skierowana do czczycy słowami: „Nie rób mu (choremu) szkody. nawiedziło lub opętało — leczą ludy od najdawniejszych czasów po dziś dzień zapomocą zaklęcia. coby ją podrażnić mogło. zamówienie. łajna. lub niespokoić. Ten sam przedmiot mistyczny służy zarówno do czarów jak i przeciw nim. Spędź z oka uraz! Chorobę od ukąszenia węża odpędzają w Jasielskiem słowami: „Idź pod kamień. zażegnywania czyli zamawiania a posługują się w tym celu rozmaitemi sposobami cd najpierwotniejszego sposobu wypędzenia złego ducha z ciała pacjenta za pomocą bicia. j. na bory. należy ją zohydzić podawaniem choremu do zażycia najobrzydliwszych leków. Zapalenie ó c z . po przez rozmaite stopnie nakazów. sprawcom choroby. pluje się trzy razy na chorobę. j. Widać te dwa sposoby i w zażegnsniach choroby. jakby sierpem ścinała chorobę — mówi trzy razy następujące zaklęcie: Sierpiku. Stosownie do takiego lub podobnego pojęcia choroby wyrobiły się u nas.. przez złego nasłaną lub przez wiedźmę podłożoną. usuwa zamawiaczka w Poznańskiem zapomocą następującego zażegnania: Bierze sierp. bo ci zetrze ciemię (na głowie) Adamowe plemię (t. suchy grab łupać. przez zabiegi mające ją wypędzić. zastępujących tu może demonów pogańskich. które dostają się do wnętrza chorego albo biorą go w swoje objęcia .41 Przyczyną licznych chorób bywa zaklęcie lub przeklęcie. Matki boskiej i wszystkich Świętych. przenajświętszej krwi nie rozlewać"! „Uchodźcie!— . nożem. Zamawiający tą pierwszą metodą posługuje się ostrein narzędziem. krzyku. że źródłem chorób są istoty demoniczne w ludzkiej a częściej zwierzęcej postaci. którem chorobę przebija. sierpiku. zażegnanie. suchy dąb. zwane urazem. postrzale. a wtedy opuszcza ona pacjenta na zawsze albo się na pewien czas uspokoi. modlitwa. kłóć. Do postrzału (choroby) odzywa się stanowczo: „Idź-że. I u nas chorobę. aby wyszła z chorego. Chorobę powstałą z przeklęcia usunąć może podobny środek czarodziejski t. ostrzem dotyl a z lekka chorych ócz i prowadząc nim z góry na dół trzykrotnie.co lud nasz oznacza zwrot e m : złe go posiadło. Wychodząc z założenia. idź do wody. p o trzykrotnem wymówieniu tych slow. jarzynę. uderzenia. żeby z d e c h ł a i s k a m i e n i a ł a . na lasy. a przynajmniej unikać. zażegnywacze leczą starając się ducha z tego ciała wypędzić. znachorka). człowiek. przeklęciem choroby. jak np. groźby. moczu. Kurdziela leczy się po wezwaniu Pana Jezusa. tak sądzi nasz lud. albo zmusić chorobę do ustąpienia. czyli chcąc się pozbyć choroby. zgodnie z wyobrażeniami ludów starożytnych i pierwotnych. żelazem itp. Druga zasada leczenia wychodzi wręcz z przeciwnego stanowiska: należy prosić chorobę. poskromić lub sobie go zjednać. wszy.

w chorobie oczu. o bestjo! Uciekaj precz. Amen temu słowu od dziś na wieki". Zamawiania w hrabstwie Ruppin np. Kaniowski) opiewa w przekładzie: „Porzuć żmijo. ja cię pochwycę. grożą jej pobiciem. ramionami swemi nic zdziałać nie może. tułowiem. Zażegnywacz miotał przeciw nim. skurczu serca. z jego członków!" Zamówienie jątrzącej się rany u Rusinów (w Połytwym p. obecnie błaga. Żelazo i stal wypędza się. W anglosaskiem zamawianiu (z X stulecia). że się ją wykreśla. a idź do urodzonego. w końcu że „nie może istnieć". Skurczu serca! wynoś się! Ty szczypiesz czterema palcami. Powtarza się to trzy razy. jątrzącą ranę ssać! A jak nie pójdziesz rany ssać. nóż. GJy te i tym podobne prymitywne sposoby nie pomagają. że gadzina. W formule zażegnania z Nady starają się przekonać demona choroby o bezskuteczności jego zamierzań czy zabiegów. zazegnywacze a "bardziej jeszcze zażegnywaczki — jak nasze przekupki —rozpuszczają gębę i gradem przezwisk obsypują chorobotwórczych demonów. do omodlonego N. w spruchniały pień". precz z jego skóry. co ich czeka. odjęto mu truciznę. z jego krwi. by pocisk czarownicy stopniał. unosząc się ponad górami. z ciała. kolek itp. Zamawiacz od ukąszenia węża powiada.. ograniczają się wezwaniem jej po imieniu i oświadczeniem." Łotysz zamawia reumatyka: „Uciekaj!— krzyczy do reumatyzmu—ja cię dopędzę. aby się wynosiła z ciała pacjenta. Skurczu serca! wstydź się. Oto skorpion leży już bezsilny. z jego ciała. które w ciało zamawianego wrik ięły i uczyniły go chorym. wyszczerzyła zęby i „chce mię kąsać. s t r a w ę (chorobę z przelęknięcia) słowami: „Umykaj strawo! goni cię oddech matki i siła ojca w siwą klacz.42 woła Mazur w Prusiech wschodnich — białe ludki z tego ochrzczonego. w zwykłą słomę. czytamy: Ustępuj stąd psie Hiisiego (złego ducha)! Idź precz. ja cię bić będę. rozkazują chorobie. a ona na lasy uleciała. Zamawiania niemieckie z okolic Heidelbergu z 1818 r. ale nie może". albo zaciskając pięści — jak ulicznicy—zapowiadają im. gdy m i groziły. wszechpotężnym duchom . to ja ciebie ostrym mieczem posieczę. zwanej „Flug". ja cię rozszarpię" itp. Drach utonął a Róża znikła. że ona niema władzy. I Serbowie (w Bośni i Hercegowinie) chorobę wypędzają precz z ciała chorego. że „musi zginąć"I Zażegnanie r ó ż y predstawia w formie przypowieści zgubą choroby „Róża i Drach ( = S m o k ? ) szli razem przez potok. zsyłają na ludzi groty i pociski. śpiąca pod kościołem. z jego żył. W starożytnej epopei narodowej Finów. poczwaro. Nie ma tu dla ciebie mieszkania. jak np. jeżeli nie ustąpią mocniejszym. karmienie dzieci. głową. w Kalewali. Z wątroby mej. czarownice. Ja szczypię pięcioma palcami. mocarne kobiety. plago kraju. z jego stawów. do błogosławionego. Słowa te wymawia się trzykrotnie jednym tchem.

aby ciało osłabiać. — Po wymówieniu wszystkich rodzajów bolączki powiada: Tutaj tej chorej głowie nie łamać. Kropiąc wodą święconą wołał: „Idź czarcie. w zapadłe urwiska. Wyzywam was i od. I jak ten jasny i radosny dzień jest. na gęste bory. aby krew spijać! Precz stąd.vołuję siedmdziesiąt i siedm razy! Tutaj nie przebywajcie. kędy są ludzie". rzeki i tp. Bożego. na bagna i mokradła! A tego ochrzczonego kwiecia bożego (Iwana) zostawcie zdrowym. pochowano go bez asystencji.) zostawcie (opuśćcie)! Jak go matka na świat porodziła. krwi nie ronić. mówi za każdym razem: „Panie Boże pomóż mi. gdzie jej klecha wypędzał djabła. na puste odłogiem leżące pola. w południe i o północy'. zębów nie łamać. wskazując jej na miejsce zamieszkania lub czasowego pobytu: pustkowia. nie tłamsiła. odstąpcie od tego ochrzczonego Daniela. a nie łam jej kości! Uchodź od tej ochrzczonej. na Głowiemą górę (pod Włodkowicami). a nie dręcz chorej. miejsca tu nie szukać. jakie są głębokie. Po tym egzorcyzmie d j a b e i opuszczał kobietę. tak zamawiał: „Św.43 zamawiaczy. Cecylja pięć córeczek miała. Amen. brody rozszerzać. zamawiaczka bierze nóż do ręki i porusza nim w okolicy głowy z góry na dół. na wygnanie." Formułę tę odmawia się przez dziewięć dni. nie zaś tam. z jego ciała. w topniejące śniegi. na żółte piaski. skały. na głębokie morza. aby go . wody mierzyć i kamienie łupać. lasy. jakie są szerokie. Rozpłyń się z wodą. wzniecił tam ogień z korzenia jałowcowego. zimne ludzie. Zachowała się podobna formuła zażegnania u ludu polskiego w Smolnikach z 1741 r. na głębokie wody. w uchu nie strzykać. jego ciała i kości — idźcie lepiej na z i e l o n e l a s y i s u c h e p u s t y n i e . tam jej piaski przesypywać.Prośbą i groźbą rozkazują wyjść złemu z chorego lub wprost wysyłają chorobę." Poczem robi nożem w ziemi znak krzyża i odrzuca nóż precz od siebie. Kurcze żołądkowe ludu ruskiego przenosi prymiw. nie gubcie jego serca. reumatyzm: Chory klęka przy kominie. Chorobę z przelęknienia wysyła się na wygnanie następującem zamawianiem: „Wynoś się stąd Strachu (Lęku) na wysokie góry. na s k a ł y . żeby nie powróciła. a gdy zmarł. niech on także będzie wesół i zdrów przez Boga i Ducha św. A rozwijcie tę zarazę w imię Matki Boskiej na b o r y . n a s k a ł y . W Imię Ojca. nie męczcie. Bogarodzicy oddanej Nastji!' Na Bjkowinie w ten sposób zamawia się chorobę boljaczka (bolączka) tj. na rozstajne drogi" — przypomina podobne zwroty w odwiecznych zamawianach innych narodów europejskich. „na sucha lasy. uciekaj jak liść na rzece.iycia (zatnawiaczka) następującem zażegnaniem: „Kurcze! Nassałyście się do syta krwi na nowiu. n a l a s y . ale sobie iść na s z e r o k i e b r o d y . a trzy na planetach siedziały. n a p u s t e m i e j s c a . rankiem i wieczorem. na ciemne góry. Po odmówieniu pacierza zamawiał wróż temi słowami: „Białe ludzie. dwie cięgiem wiały. a omodlonego i chrześcijańskiego Iwana (Wasyla i tp. Syna i Ducha Św." Nasze „idź do licha"." Za te praktyki wróż był wykluczony od komunji. a wyszeptawszy formułkę zamawiania 9 razy. a zrobiwszy w powietrzu ręką trzy razy krzyż. Podczas zarazy wróż wszedłszy przed wschodem słońca na górę. oczyszczonej. Opętaną przez złego ducha „czarownicę" prowadzono do Kalwarji (Zebrzydowskiej). a czystego. na l a s y .

ramienia i tp.p. przez sto pól i tyle lasów. Gdzie owco nie beczy. czy występują bąbelki. że chorobę wywołują złe duchy i stosownie do tego używają odpowiednich środków. darcie w kościach i tp. jakby nim groziła złemu duchowi. Gdzie wół nie ryczy. Kosztal Zafikavani pri n e m o c e c h Vyrocni z prawa gymniasia Ceskeho na Novem Meste. bole reumatyczne. mówi następujące zażegnanie. wodą tą pokrapia chorego i daje mu się napić.. szyji. w puszcze. Aby się dowiedzieć.) Z całego ciała.) Z najczęstszych chorób różę albo podagrę zamawia lud temi słowy (po czesku): Zaklinam was podagro.l zadaną została przez czary. zwana p o g a n i c ą (reumatyzm. brzydka poganico! Niemiła niemilico! Kasi z głowy. gdzie pies nie szczeka i świeca nie świeci. zagnocica i tp. Jako od Boga stworzoną 1 od matki rodzoną Serbowie w Bośni i Hercegowinie wierzą. zwaną Udarem (Udarać). v Praze 1903). od głowy do nóg chorego. Powtarza się to trzy razy.. Bierze potem nóż i robiąc nim znak krzyża. Pójdź n a p u s t y n i e . Kupczanko Krankheitsbeschórungen Am Urąuell 1891 !1 44-5. zapytuje bahorica (zamawiaczka) w Janinie (Dalmacja) wyroczni tj. Jak obłok na niebie. Gdzie kur nie pieje. \ . rąk i nóg! Podczas odmawiania tych słów uderza płazem noża w wymienione części ciała. chorobę. z głowy. zamawia wiedźma w ten sposób: Chwyta ostry nóż. moczy węgielki w oświęconej wodzie i patrzy. a tej osobie (tu ywmienia się imię chorego) spokój dajcie". i mówi: Wychodź precz. od Boga na wieki a odemnie na leki! (wyleczenie). w głębie morza. Odejdźcie do l a s u g ł ę b o k i e g o .44 tak wyleczyła Bożemi modlitwami. Mając taki dowód oczarowania. (J. jak gdyby się tam zły duchy czy choroba znajdcwała i mówi dalej: Wychodź stąd na wyżyny niebieskie. Tak n. d o d r z e w a s t o j ą c e g o i l e ż ą c e g o . tam sobie młóćcie i trzaskajcie. Z mięsa na skórę i td. z 88 członków z 77 pulsów. (G. w daleki świat. Kasi z szyji (ust. czy choroba. Jak wiatr na górze Jako piana na morzu. swemi zamawianiami. Udarze. Z kości na mięso. I tam zniknij. różo. które tu w skróceniu podaję: Odejdź precz. Zaklinam cię przed drogim Jezusem Chrystusem. Ostaw ją (Kasię) zdrową. Gdzie dzwony nie dzwonią. przez dziewięć gór.

w podobny sposób: Chory kładzie się na ziemię bolącem miejscem ku gó r ze zwróconem. z których choroba ma być wypędzona. gdzie kogut nie zapieje. wyliczeniem wszystkich części ciała. następują zapytania babiczki skierowane do chorego.Wynoś się stąd!" itp.. jako wpólna nietylko Słowianom.. na wszechmocnego Boga. abyście z mojego ciała i ze wszystkich jego członków wyszli na góry i lasy. Boże Synu. gdzie stopa ludzka nie staje.. a rzuciwszy nóż na ziemię pluje. Gdzie pietuch nie pieje. poczem dopiero mamy właściwe zażegnanie. Gdzie dzwonek nie dzwoni. ani bydło.. należy do prastarych formuł mistycznego lecznictwa. gdzie nie przybywają ludzie. nieraz nawet w postaci historyjki lub anegdotki. Gdzie nie zaświeci ani słońce. Tam masz jeść i pić. z właściwą sobie strukturą. Aż się boleści rozwieją I pójdą na puste góry. mają zazwyczaj tę oto wspólną formę wezwania do demona choroby: Po wstępnem opowiadaniu. Odpędzam cię precz z mojego mięsa i krwi Odpędzam cię precz na dziką puszczę.. gościec z żoną i 72 dziećmi. Podobne zamawiania Macedończyków i innych ludów na Bałkame. Lud Palatynatu zażegnywa również w ten sposób reumatyzm: Odpędzam cię precz z moich kości. rozkazuję wam. w których słońce nie świeci. zaczynające się od słów tej treści: . skierowane do złego ducha: Wypędzam szatana w dzikie piekło. daje go choremu w zęby. Pokonaj i rozpłataj gościec. chorobę wewnętrzną. . nieczystego ducha. puste lasy (na puszcze). na pustkowie.. zimny czy gorący. Gdzie kur nie pieje. którą sobie wyobrażają jako złego. gdzie wół nie ryczy. na które otrzymuje lub nie otrzymuje odpowiedzi. nań i woła: Precz stąd! Baby bułgarskie w okolicy Sofji zamawiają Nieżyt. Amen. Gdzie grono dziewcząt nie igra. Błogosławienie pasterskie z okolicy Salcburga zawiera podobne słowa zażegnania. U tej Marji (imię chorej) Nie masz jeść ani pić.45 Po kilku ostatnich uderzeniach nożem. a zamawiaczka stąpa na me prawą nogą i mówi: Przygniotę cię kością. gdzie kogut nie zapieje" itp. suchot i innych chorób w Frankonji: W imię Boga Ojca i Syna i Ducha św. zazwyczaj w tej formie: „Idź na dzikie. lubo dla każdej choroby przeznaczone są inne zaklęcia. ale wszystkim ludom europejskim. Cała ta konstrukcja. owce nie beczą. Boże Duchu święty! Zamawianie gośćca. Gdzie ptak nie śpiewa. ani księżyc. Suchoty.. Dopomóż mi Boże Ojcze.

Tam niech Jasia dziewięcioraka choroba angielska rośnie i mieszka A nie w twoich wnętrznościach. Oto jedna z tych formuł: .46 Aby dziecko z choroby angielskiej wyleczyć. Na tysiące lat przed początkiem właściwej historji spotykamy u mieszkańców starożytnej Chaldei. ty febro! Finowie wypędzając zarazę. aby od chorego odstąpiły. febro! Idź precz. który ukrzyżował Chrystusa. ani na lodzie. Madziarzy robakom. W Imię Ojca. Przypomina się tu starobabilońska formułka zamawiania choroby. aby wyleciały powietrzem do ciała złych. wody" itp.). poczem następuje w formie kategorycznej żądanie. góry. Nad morzem. Syna i Ducha Św. dla przyspieszenia odjazdu przygotowali dla niej rączego rumaka. starają się jej ułatwić podróż. mięsie i krwi. gdzie nikt mieszkać nie może. europejskich formuł zamawiań: W celu odwrócenia demonów. Na skałach i puszczach. lasy. sprawców chorób. posługiwano się tu zamawianiem. Skąd przyszłaś. aby się zabrały do ludu. Zamawiania choroby w staroindyjskiej literaturze polegają również na wypędzeniu choroby z ciała pacjenta „na wiatry. ciasto itp. albo na przeniesieniu choroby z pacjenta na toczone po jego ciele jajko. wzywająca złego ducha. padaczce dają wody do pokrzepienia i ziemi na odpoczynek. wyniosły się lub zaniechały swej roboty. przedmioty. sprawcom kurczy. mój bolu! Idź precz w drzewo. w pałacowej bibljotece króla asyryjskiego Assurbanipala (884-860 przed Chr. aby wyjeżdżał z ciała chorego i ustąpił miejsca dobremu duchowi. na tablicy w języku akkadyjskim spisane zamawiania. znachorzy w Szwecji posługują się następującem zaklęciem: Na górze. w którem wymienione są owe demony. które mogłyby służyć za prototypy naszych. które nie ma końca. z podaniem zakresu ich zgubnego działania. który w niem zasiędzie. Tam idź. przypinają skrzydła. I Estończyk zaklina krosty słowami: Krosty w las! Wilk pod ławkę! Gule i żylaki wypędza do poszczególnych drzew: Uchodź gulo do jodły 1 Puchlino do korzeni świerka! Cyganie przykuwają febrę do drzewa: Idź precz. wody i lasy". Praktyki zamawiania u ludów tybetańskich i w „gurumie" u buddystów polegają na zasadzie „odpędzania choroby na góry. który nie potknie się ani na skale.

jako „mile ludki". Sposób ten kuracji polega na zasadzie. Niech to ciało człowieka. tak się i ty bolu rozejdź po gałęziach. nierozdzielnej. tj. Polacy w Prusiech chwalą „Krasnoludki". paluszeczków. Znajdziecie tam jedzenie i picie! Kolki—woła zamiawiacz w Prusiech wschodnich.47 Cholera. wychodzi zeń gdzieś na góry i lasy. Drugą kategorją zamawiań cechuje łagodna forma perswazji albo prośby skierowanej do choroby (lub jej demona). Złośliwy człowiek. Niech wyjdą z jego wnętrzności itp. zgubne wnętrznościom. (Fr. Odpędzanie choroby na góry. Przemawia ona do choroby słodkiemi. zastrzałowy albo różowy.idźcie na swoje święte łóżeczko. aby raczyła ustąpić od chorego. Lenormant Die Geheimwissenschaften Asiens. Szkodliwe ciału. na Perzowej górze i na Włoszczowe] górze (pasma gór położone między Nidą. gdzie dobrzy ludzie nie gadają. 17. żeby sobie od chorego poszli na odpowiedniejsze miejsca. Wychodźcie z głowy! Wychodźcie z ciała i kości! Idźcie sobie do wody. wody i lasy. Jena 1878). — mówi znachorka na Czerwonej Rusi—bo ja tu jarowała i chrzciła. suchoty. a nie sprawiajcie mi bólów w głowie. Wyleź jej z główki. Na takie zaklęcia opuszcza pacjenta choroba. jako obcy w organizmie przedmiot. kołtuna lub zastrzału przez zamawiaczkę z Dyminy (w Kieleckiem).. Jak się ewanielja rozchodzi po kościołach. mój najpiękniejszy. po trumnach. pochlebnemi słówkami: „O. ząbków. pod klonowe korzenie. proszę cię w imieniu Panny Marji. stosowane są u różnych ras na obu półkulach. Zły duch (demon) zły ulal. bo ja u niej była. ze . Wyjdź z ciała i kości! P r o s z ę c i ę d o Boskiej miłości. mój najśliczniejszy (pochwała ducha choroby. 6 Soldan — Heppe Geschichte der Hexenprocese Miinchen 1912 I. ma być grzecznie wydaloną. po kamieniach. w ziemi kieleckiej. Przykładem tej drugiej kategorji jest zażegnanie róży. ramionków. albo bolączkowy. które kraj pustoszą. starają się przemówić do ich przekonania. przedhistorycznych mieszkańców nizin dolnego Eufratu. Die Magie der Chaldaer. (S.) Owe złe duchy (utug) Akkadów. ze wszystkimi Świętymi. upatrz se miejsce na Szklanej górze. Morawicą a Oblęgorem. Chrystusa. Ducha Św. zły gigim. tam leży szeroki kamień. Zaraza. Pójdź pod jaworowe korzenie. gdzie ptaszkowie śpiewają. zły język. febra. syna Bożego opuszczą. po korzeniach. gdzie słoniuszko nie dochodzi. w szpiku itd. zły wzrok. może niegdyś miejsca kultu pogańskiego). mój bolu. aby go sobie zjednać). Trójcy. o mój piękny. dziąsłów. które kraj niszczą. że choroba. z oczków. żeliś ból kołtunowy. Seligmann Der bose Blick Berlin 1910 I. „Nie chodź do chorej. zamieszkiwały p u s t k o w i a i działały na szkodę ludzi.

W Czechach zamawiają ból zębów temi słowy: Księżycu. pani Sosno! Przynoszę ci gościec. po zażegnaniu odmawia się 3 lub 7 razy Ojcze nasz. Proszę cię na Moc niebieską. opuść mnie! Idź trząść szaie kamienie! Idź trząść pnie drzew w lesie"! Do krosty. febro 1 mowie ci. abyś nu nie szkodził w głowie. Weź odemnie. łaskawą panią". Cnorzy udają się w tym celu do drzewa. Proszę cię. na mojem ciele". 7 Zdrowaś—Marja. Trzy rubaczki wiercą mi zęby.48 wszystkich członków. Chory w Brandenburgji zamawia bńl zębów w noc księżycową temi słowy: „Kochany księżycu" albo: . probowano groźbą: „Idź precz.. ty dziki gośćcu. Boi zębów i złe duchy trapią mię. święte. ł o t y s z e w zamówieniu OQ ukąszenia gadziny zwą ją „czcigodną. wskazują jej odpowiedniejsze miejsce i zajecie jak np. Jezus Chrystus na uwięzi trzvma. Weź do siebie! W imię Boże itd. płucach. aby wszystkie trzy poginęły. Miłe. ż a d e n w i a t r n i e w • e j e. ze wszystkich kosteczków.. ramionach . na Przemienienie Pańskie — na sąd ostateczny iid. Cu nosiłam p>zez rok i dzień. To masz nosić przez całe życie. gdz-e ż a d e n c z ł o w i e k n i e m i e s z k a .Zaklinam cię gośćcu na słońce i księżyc. trzeci czerwony." Zakfinacz odmawia nakoniec 7 Ojczenaszow. albo: Gruszo.świętości". gdzie cię. W tych zamówieniach Niemcy dają r ó ż y miano .. aby m. Jeżeli nie pomagała prośba. albo do rzeki i skarżą się im. stary gośćcu.. żebyś po niej nie chodził. . skarżę się przed tobą.. konwulsji i innych słabosci u ludu Chorwackiego odbywało się w pierwszej połowie XIX w. w zamawianiu zimnicy: „Febro. że może sobie coś lepszego „smaczniejszego" wyszukać. Nie macie tu żadnego życia. „święieec dzieła' 4 . Jeden jest siwy. ż a d e n k u r n i e p i e j e .wie:ej w tych słowach: . przez trzy dni. Tego chciej! Podczas tego zazegnywania dotyka się bolącego zęba. Perswadują chorobie. pi temawiają: Wy święte. widzę cię z dwoma rogami. tam.ę me bolały zęby. Święte! ldicie sobie swoją drogą. szyji. wątrobie. w krwi je] me brodził". mnie .. prosząc o odjęcie bólów: Dzień dobry. Życzyłbym sobie. lam. jasne światło! Skarżę sie tobie. choroby skórnej której sprawcami maja być swiete dziet«cfe. drugi mebiesk:. Zazegnywanie goscca (reumatyzmu). Póki cię nie zobaczę z trzema rogami.

'908 Nr. Reiss. docent uniwers. °5) Naczymak powieki.Opadnięcie wrodzone powiek (Ptnsis cong. lwów .w. epicanthus) isąsisnice much w oczodolf wrzodziejącym wskutek raka (Dr W. Nowotwór. w Przeglądzie lek. Guzowatość nosa ^Rinophyma) Zdjęc-a rotograficzne z Kliniki okulistycznej un.

Takmanie. wyrzucaniem ich z chorego. zdobywając się na pochwałę demona choroby.49 Albo każą im na ugorach zbierać kamyczki i krzemienie. Ty. układać je na kupy: „Tuta] macie roboty dosyć! Na co się troszczycie o kilku małych ludzi!" Podobnie w staroindyjskiem zamówieniu Atharva-Wedy: Wysyłam Takmana (febrę) daleko stąd. ospo! Odejdźcie sobie! Odejdźcie dobrowolnie! Odejdźcie odwiedzić inny kraj! Przygotowaliśmy dla was jedzenie na drogę! Nie mamy już nic więcej do dania". którym mają szkodzić. Do postrzału: Cześć ci Rudra. Oszczędź nas tedy dobrowolnie. albo próbował łagodnego sposobu.. odracza się ich do takich terminów. co ze szczytów gór wypływasz. najmocniejszy w królestwie roślin. niejednokrotnie poparty ofiarą i pokutą chorego. ty. Drugi rodzaj. kuszty. Wystrzelonej strzale cześć. Jak nasz dają się łatwo Wysyła się ich aby oszczędzić ruski nowy rok i wógóle europejski djabeł | tak i demony chorób zwieść. Na wyspach Timorlae mówią do choroby: „O słabości! wyjdź stąd! Wracaj do swoich". Pod wpływem długoletniego cierpienia i niczem nieukojonych bólów proszący upokarza się. Na wyspach Archipelagu malajskiego przemawiają do choroby przez p a n . Razem z siostrami twemi. pierwotniejszy. 1 cześć trafiającemu. a zamawiacz tak się odzywa do ospy. Cześć założonej strzale. zamawiam cię: Z bratem twym kaszlem odejdź. A weź też ze sobą wujaszka wypryska. a że się miało do czynienia z niebezpiecznemi duchami. suchotami. do owego obcego ludu. Takmanie. Po oddaniu mu należnej czci. grzeczności i pochlebstwa. gdy strzelasz. Pierwszy rodzaj zamawiania jest u nas i innych ludów pospolitszy i rzec można starszy. oszukać i to wielce naiwnemi sztuczkami. posługiwał się różnemi środkami — pośredniemii bezpośredniemi—do ich pokonania. jak np.. posługiwał się groźbą. Z pochodzenia Takmanie Jesteś rodakiem Bahlika (Baktrćw). W zamówieniu pomorskiem Pan Jezus błogosławi 4 „Uzdrowienie ludu" . która tam jest rodzaju męskiego: „Panie dziadku. W obcym kraju nie dobrze ci. na góry i lasy. Człowiek pierwotny wysyłał różne moce do walki z demonami choroby. jak i tp. Poskramiaczu febry. Pójdź i wytęp stąd febrę. w zamówieniach Atharva-Wedy: Do febry: 0 ty. do innych osób. chorego. Dlatego. jest zdaje się zjawiskiem pochodnem.

wymawiają po trzykroć następujące zaklęcie: . wydaleniu choroby z ciała pacjenta. Kartka z zamawianiami. a zabiwszy je drewnianym kołkiem. podlegające na wypędzeniu. wtedy i mnie będą zęby boleć". czy wodny" (z czego pochodzisz: z wiatru czy z wody?). „aby krew stanęła cicho. że „wyrządzone choremu szkody są już naprawione". czy kobiecie. mające robaki: Prowadzą je do krzaku ostu. czy lasową. ni bydlęciu. do księżyca. przyczem przytacza się analogiczny obraz: „Jako ta woda odpływa. tak niech ów jad spłynie".. czczy ca! szkaradne imię. ale także bydła. Albo: „Jak ta rosa znikła." Chory na Ukrainie chcąc się ubezpieczyć przed bólem zębów. czy w bydlęciu promienie". na widok nowiu. a nawet zboża (np. stosowane przez lud nasz w najróżnorodniejszych chorobach: „od czczycy i ukąszenia węża. Zażegnanie czczycy odmawia się po trzy razy przy chorym z wezwaniem: „Wychodź lekkotenko. któreś rozpuściła w bydlęciu promienie" albo* „Dziuk! szkaradne imię. któreś wypuścił" albo „Czczyca. tak też zagrożonemu ociemnieniem niech ustąpią z oka te wrzedzienice" (wrzody). Łotyskie zamówienia od krwawienia opiewa: „Trzy razy dziewięć dziewic brodzi w morzu krwi. tak też niech te trzy razy dziewięć czarów znikną 1 rozejdą się w powietrzu". tem suszej". ulotniła się _w powietrzu. którą posługiwała się znachorka w Jasielskiem przy leczeniu ludzi i bydła. obraca się. typowe. czczyca.50 chorobę. Podobnie w Prusiech wschodnich zamawiają różę. aż pokąd umarli z grobów nie wstaną. Jako skuteczny sposób poczytują zainawiacze oświadczenie demonom choroby. ogień i tp. wykazuje stałe. Przy ukąszeniu od węża: „Z czegożeś się sprzeciwił". do dziuka: „Z czegożeś się sprzeciwił. Chorobę ócz zamawiają: „Jako ta ciemna nocka ustępuje białemu dzionkowi. kamień w morzu: jak ci trzej bracia zbiorą się razem i będą ucztować. do czczycy: „Czyś wodną. rdzę). Amen" Poczem wymienia się — zazwyczaj trzykrotnie — imię choroby pacjenta: „Wąż. Zamawiają też posuchę. jak z moich ust para wychodzi" a choroba wychodzi i nie robi szkody człowiekowi. Chrystus powiedział: T e j gadziny ukłucie nie było jadowite. z czego powstała. Sasi w Siedmiogrodzie zamawiają od ukąszenia gadziny temi oto słowy: Gadzina kłuje.czyś wiatrową"." Wszystkie zaczynają się przeżegnaniem: „W imię Ojca i Syna i Ducha św. zamówienie. wąż! szkaradne imię. a czem dalej w bród. którą oblewa się ukąszonego przez żmiję. aby nie wchodziła do ciała. przyginają wierzchołek tego ziela do ziemi. Zażegnywać można nie tylko chorobę ludzi.. że pacjent wyzdrowiał.Teraz dopiero mamy właściwe. wąż. czy w dziewczynie. Następuje etjologja choroby. zażegnywają krwawienia. Osnową właściwego zażegnania jest rozkaz a l t o prośba 0 usunięcie niemocy. chmury gradowe. martwieć w grobie. od kurdziela i dziuka i tp. aby nie trapiła chorego „aż Matka Jezusa Chrystusa drugiego Syna porodzi". któreś rozpuścił w mężczyźnie.. i mówi: „Miesiąc na niebie. Poczem upływ krwi ma ustać. (w układzie i zwrotach) formuły zamawiania. W okolicy Zamościa tak leczą bydlę. czyś wiatrowy. dopóki Matka Boska nie urodzi drugiego Syna".

następnie wziąć go za czubek (wierzchołek). Po kilku dniach. to roślinę żeńską.krzaku. Gdy bydlę płci męskiej. poczem mówi trzykrotnie po czesku następujący wierszyk: Bodiaczku. Przeciw robactwu w ranach. Niechaj wyjdą z tej trzody goście! albo: Dotąd cię będę męczył oście. wierzby i tp. W innych stronach przycisnąwszy główkę łodygi kamieniem. dopóki robaki ryżej cielicy (czarnej krowy i tp. bo w przeciwnym razie bydlę zdechnie.51 Oście. przycisnąć kamieniem i powiedzieć: „Do tej pory będę ciebie więzić. nie powstaje więcej. Oto inny przykład: Przed wschodem słońca zrywa się dziewannie czubek i gniotąc go w ręce. Po wymówieniu tych słów. jeżeli osobnik żeński. Nagina się też rosnącą dziewannę i przyciska kamykiem do ziemi.) nie opuszczą". mówią: Mój panie oście. a robaki wylatują. nie należy się oglądać. używają na Ukrainie i w Rosji podobnego zamawiania: Wstawszy o wschodzie słońca. Dopókąd nie wyjdą z mojej krowy goście. Póki nie puścisz robaków z króweczki. tym sposobem zgnieciona. Febro opuść mię! . dziewannę trzeba uwolnić. idą w pole i nagiąwszy kwitnąca roślinę dziewanny — w Rosji mordwinnik — przyciskają ją jakimkolwiek ciężarem. ani do nikogo przemawiać. wracając do domu. 58). bodiaczku! Nie puszczę ci główeczki. gdy robaki wyjdą. zginając gałąź. póki u Iwana nie wypadną czerwie* (robaki). Przeciw róży i febrze zamawiają Niemcy. bierze się dziewannę o jednym pędzie. (Casopis Musea Kral. mówi się trzy razy: „Jak tego srokatego bydlaka robak męczy. zgiram cię. oście! Dotąd cię nie puszczę. nachylić aż do ziemi. (z Moskorzowa). (bzu. kładzie na nim kamień i sochę. mówiąc: „Dziewanno. Z zachodem słońca wierzchołek ostu wypuszcza się z uwięzienia. przyczem się mówi: „Póty będę cię tak trzymać (w uwięzi).) temi wierszami: Przeciw febrze: Gałązko. tak u ludzi jak u bydła. panno! póty cię stąd nie wypuszczę. tak ja ciebie męczę" Poczem rzuca się dziewannę na ziemię i kamieniem ją przygniata a choroba. póki nie wysypiesz z rany robactwa". ćeskeho Praha 1860 str. Robactwo w ranie u bydlęcia leczy ludność wiejska na Białej Rusi w podobny sposób: Należy poszukać czartopłocłiu i bić go kamieniem. Póki z tego zwierzęcia Nie wylecą goście. Nie różni się od naszego czeskie zamawianie robaków bydlęcia: Zamawiacz (ka) odszukuje na polu bodiaka i zgjąwszy mu główkę do ziemi.

Zamówienie od żółwia. Mikołaja (patrona bydła. opiewa w Puszczy Solskiej jak następuje: „Był tu żółw. mówiąc dalej: Jak ten kamień zwięźnie. 2-1. tj.52 Przeciw róży: Gałązko. co się ma pod ręką. Trzeba mieć skorupę (przypomnienie żółwia). guzów pod szczękami. który tę chorobę wywołał. co żółwiem . Następuje o k r e ś l e n i e go skorupką lub różańcem według tego. nazywa to się w y c i ą ć (uderzyć) żółwia. Włościanie okolicy Siewierza używają przeciw bolom głowy zamawiania. podobnie jak 7. 4-3. Panienki dopomocą i wszystkich Świętych dopomocą. pono w zastępstwie bożka pogańskiego) a wreszcie temi słowy zakląć: . ino Boską dopomocą i Najśw. osiem nie osiem. Żeby w tem miejscu mocy nie miało! Krzesa się guz osełką. zmaleje I nie zna. z. 6-5. od 5-4. t. posługują się w pieśniach i podaniach). usiądź na niej! Mam cię przez dzień. mianowanego Janem i zasłoń go od wszystkiego złego". z dziewięciu do ośmiu. którego się stale przy zamawianiach używa. gdzie się podzieje. W okolicy Tarnobrzegu używają następującego zamówienia na żółwia. odmówić troje anielskiego pozdrowienia do św. A może to groźba wycięcia go z ciała. uzdrów tego człowieka. zasadzające się na odejmowaniu słowa lub liczby. Miej ty przez rok i dzień Oddzielną grupę naszych zażegnywań stanowią formułki. (Ma to uniemożebnic powrót wypędzonemu i wybitemu duchowi choroby). miał dziewięć żon. odliczaniu choroby. oznaczać ma pomniejszenie się choroby aż do jej zniknięcia). Rzecz kończy się przeżegnaniem. od sześci do pięci. podnieś się! Różo. rozpowszechnionem wśród ludu w całej Europie. 13 itp. 3-2. od jednego do nic. 9. jeden nie jeden. 3-2 z dwu do jednej. Jest tu żółw. bije go się jeszcze członkami (palcami) z l e w e j (lewa strona oznacza złego ducha ręki) po trzykroć (sakralną tą liczbą 3. Zamawiacz (ka) zaczyna odmówieniem Zdrowaś Marjo i kończy wezwaniem imienia Bożego: „Nie moją mocą. z jednej nic i sam żebyś znikł " Żeby szczezło. 7-6. mającem na celu bezpośrednie wypędzenie z chorego ciała żółwia. Matka Boska Częstochowska. (Umniejszenie liczb. które symbolicznie przez umniejszenie liczby dziewięć aż do 0 ma do tego stanu zredukować bole głowy. zniszczało. siedm i td. co ma siedm głów (sprawca choroby) od siedmi do sześci." P o t e m zaklęciu. z 8-7. Albo po przeżegnaniu chorego chłopaka mówi zamawiający (a): „Dziewięć nie dziewięć. 4-3. A ty żółwiu do ziemi kie (=skocz). Tak żeby to zmalało I nie znać gdzie się podziało. to jest chorobę bydlęcą." Gdy krowa ma ból wymienia (koło wymienia „robi się buła"). objawiającą się u krów narością między dój kami. 5-4.

Nie Nie Nie Nie Ani razu 7 razy — 6 razy 6 „ — 5 „' 5 „ . ustępuje jednak od chorego zapomocą tej metody przez zmniejszanie liczby. tak wielka jak jabłko. Galijczyk. od jednego do jednego. liczb feralnych. 7-6. Żółw nie miał nic a na ostatku zginął sam. Ośm nie jest ośm. {Z Masłowa — Z Woli Batorskiej) W pierwszej połowie 19 w. Podobnego sposobu zażegnania używają Serbowie w Bośni przeciw chorobie zwanej sijerme: „U sijerme dziewięcioro dzieci. wyrażając odliczanie nie liczbami. Chorobę. d. ogłoszonej w Bazylei 1536 r." Choroba pojęta w tej formule jeszcze animistycznie. Boską mocą i Panny Marji dopomocą. z jabłka jak orzech. z jednego na nic". a pan Żółw miał dziewięć żon. Marcellus Empiricus Gnaeus. zamawiają Chorwaci w Dalmacji odliczeniem: „O ty pricie! Ty musisz stąd wyjść. ma ją siedm razy. jak wosk w o r n u " . Lud niemiecki zaczyna to odliczanie. liczono kroki na wspak. z dwojga na jedno. lecz przez zmniejszanie przedmiotów: „Puchlino. Niech tak zniknie puchlina.53 lub żułem zowią. z ośmiorga na siedmioro i tp. Madziarzy zamawiają robaków u bydła w podobny sposób Dziewięć nie jest dziewięć. Od dziewięciorga do ośmiorga. Albo: Żółw miał jedną żonę. dostanie też postrzał i mleka odbierać już nie będzie mogła Rusini na tej drodze leczą nabrzmienia. jak rosa na trawie. tylko nic. w następnych straciła ten pierwotny charakter. z dziewięciorga na ośmicro. 4-3. ciota. kreśli zamawiająca wymię pierścionkiem ślubnym na krzyż lub niebospadem (glistewnikiem). 6-5. odczyniał lud Poznański w podobny sposób uroki czarownicy. z grochu jak mak.4 „ 2 „ — 1 raz nic. zwaną prit czy vrid (wrzód). z orzecha jak bób. jak się w nią mleko wlewa — trzy kołki z kłokoczyny.. Oto np. która urzekła krowę. Nie moją mocą. podobną do na ? ztgo gośćca. Jeden nie jest jeden. w książce „De medicamentis". n od 77 lub 13. od dwojga jedno. a jeżeli się je trafi. bodaj nie było żadnego". zamawiający w I rusiech wschodnich wymienia imię chorego. Wbijano w kierzynkę (maślniczkę) tak wysoko. psiakrew. zwane Verkehrtzahl. od 8-7. jak piana na wodzie. z bobu jak groch. żyjący na dworze cesarzy Teodozjusza I i 11. 5-4. oparte na zasadzie pomniejszania niezrozumiałego wyrazu . mówiąc: „Był pan Żółw z panią Żółwiową. Od 10-1 w końcu trzeba strzelić z flinty w kołki. wymienia na uśmierzenie krwotoków podobne zażegnanie. z jednego na nic. oświadcza mu. tylko siedm i t. z maku jak nic. poczem odchodząc od kierzynki tyłem. tylko ośm. Z dziewięciorga na ośmioro z ośmiorga sna iedmioro i tp. że ma chorobę Fusssparrii powiada: Chory N.

Formułę tę należy przy siedmiokrotnem powtarzaniu za każdym razem o jedną literę skrócić. icucuma. a. owinięte w płótno.orma Abra (cada) bra. Na Pomorzu zażegnywano rwącego i biegnącego gośćca. Za kaźdem powtórzeniem tej formuły odejmowano jej jedną literę: Abrakadabra. każda głoska była splotem mistycznych własności i urastała do znaczenia symbolu. Znany jest powszechnie wpływ imienia. panaceum. — tak trudna do pojęcia dla człowieka nowoczesnego. jak z magiczną formułą liczbową. a zatem: Sicucuma. odnoszącego się krytycznie albo przynajmniej podejrzliwie do słowa i tylko słowa. Aby w ich mianowaniu nie zbłądzić. cucuma. Wymienienie właściwego miana chorób może wyzwolić człowieka z ich zaklętego koła. z jednej nie została żadna! Podobnie ma się rzecz. ucuma. A. Abrakadabr. a przez co choroba umniejsza się. wzywają zamawiacze (ki) wszystkie duchy danej grupy chorób. od której po jednej liczbie odejmując. z 5 na 4.. Za przykład niech posłużą zamawiania gośćca. Analogicznie miała zmniejszać się choroba aż do zaniku. Quintus Serenus Sammoniacus „radził od febry nosić na szyj) słowo: Abracadabra. abrakada" i t d. złożona ze znaków symbolicznych: A = A 1 (Ojciec) B = Ben (Syn) i R = Ruh (Duch). z 4 na 3. cieszyła się u nas i innych ludów Europy od wieków średnich niemałą wziętością w sztuce leczniczej. Najstarsza znana mi formuła tej kategorji zamawiań. cuma. F. pochodząca z głębokiego średniowiecza — około czwartego stulecia po narodzeniu Chrystusa — opiewa w przekładzie z języka łacińskiego: 9 8 7 ^ ° ^ 4 ^ 2 ^ 1 • sióstr glandul „ „ » n n » łf w n Niech będzie 9 glandul „ » 8 „ 7 • » w » ł) r> n 4 w n n n M » » » » M ^ 4 ^ ^ 2 ^ » w » » B » Niech nie będzie żadna! Podobne zamówienie anglosaskie opiewa w tłómaczeniu: Było dziewięć sióstr Noddes. nazwy. aż wreszcie zniknie zupełnie. dochodzi się do 0. Magiczna moc słowa. Słowo. z 6 na 5. na różnego rodzaju duchy. urna. Mazurzy . ma. z 2 na 1. wczytaniu „z przodu albo z tyłu" dająca te same niemal dźwięki.54 Sicucuma. i może dlatego osłonięta taką tajemniczością. z 7 na 6. albo wszelkie rodzaje danego gatunku choroby. aż do Ab. oddać zaś co dzień z końca jedną literę Abracadab.—w czasach pierwotnych święciła tryumfy. z dziesięciu zostało ośm. Abrakada i t d. Abrakadab. z 8 na 7. wyraz i każde jego brzmienie. z 3 na 2.

p. d. żrący. woli. wystraszenie choroby zapomocą wrzawy. Inne zamawiania. 4. ramienny. kolący. bolączka z uroków. Zażegnywacz (ka) wzywa pomocy boskiej. które na nie miota. Szwabi rozróżniają w jednem zażegnaniu 17 rodzajów gichtu: gorący. bolączka polowa!" Wyliczenie to imienne wszelkich rodzajów bolączki. bolączka nabrzmiała. przeważnie zdań głównych (bez zdań pobocznych. Za starożytnością zażegnywań naszych i obcych. Bartel w rozprawie lUeber Krankheitsbeschwórungen. przemawia ich prymitywna konstrukcja gramatyczna. Środki te wypędzania złego ducha czy demuna choroby przypominają prymitywne sposoby walki z rzeczywistym wrogiem. nasyła na nich złe duchy. Berlin 1895 I i 40) w następujące grupy: 1. rwący i szczypiący. przeciw duchom nieczystym i demonom. żeby czytane z przodu lub z końca równo brzmiało albo żeby było niezrozumiałe" (A. Rozmaitość formuł zażegnywań zpstawia M. Zamawiaczka •ukraińska wyszczególnia wszystkie rodzaje chorób: „Bolączka zgniła. bolączka z ochoty . luźne połączenia. aby opuściły chorego. bolączka z lichej (złej). 3. albo 77 zimnie. sprawcom choroby.-(wesela). Chrystusa. jaszczurki. za wyjątkiem względnych). bolączka z przeziębienia. np. jak wiadomo. którego siła nadzwyczajna polega na tem. w tym celu używa pochlebstwa. aby bóstwo rozmaite dolegliwości i niemoce usunęło lub uśmierzyło. p. Panny i wszystkich Świętych. ognia. u Prusaków 90raki ognik. nożny . bolączka wiatrowa. kurczowy. Zamawianie ma znamiona groźby. Kalina Lud 1895 1 54—5). Najśw. mózgowy. w Siedmiogrodzie 77 :gośćców i t. stara się siły nieczyste i demonów uczynić nieszkodliwemi postrachem i wzgardą. które chory mieć może. łajaniem i groźbą. bolączka zadana. Gdy modlitwy i prośby nie pomagają. występujące jako demony chorób. żmije i żmijice. ma na celu wypędzenie djabła z opętanego. odejść w dzikie zarośla.55 w Prusiech zamawiają gady i gadziny. powietrza. aby broń Boże żadnej nie opuścić. t. Do skutecznych środków zażegnywania choroby należy też „słowo magiczne. gwiazd. (Zeitschrift des Vereins fur Vclkskunde. wzywając je. bolączka w lichym czasie (złej godzinie). jakich używano przed tysiącami lat w celu odwrócenia grożącego niebezpieczeństwa. wreszcie zwycięża. wymieniają tylko ogólną Pczbę pewnego gatunku. z tą jeno różnicą. Przy zabiegach przez naszych (i obcych) zamawiaczy chorób znajdują zastosowanie środki obrony i naporu. starając się w pokorze zjednać sobie ich przychylność i względy. znamionują mowę dziecinną i archaiczne języki. wezwania nieprzyjaciela. . skąd przybyli. nie wyszczególniając rodzajów choroby. W Siedmiogrodzie zaklinają również zimnego i gorącego gośćca. u nas 99 cioraki gościec. -które. zimny. prócz tego wspominany jest tam gościec niemy i krzyczący. staje z niemi do walki. że owe środki stosowane są do niewidzialnych mocy demonicznych. 2) Zażegnywacz udaje się wprost do demonów i złych duchów. wymienia znachorka w tym celu. bolączka z róży (powstała). bolączka nasłana. bo niewymieniona mogłaby w ciele chorego pozostać. wstrząśi ięcia i t. glisty i robactwo. i rozkazują im. prośby i perswazji. nakazując im ucieczkę. znachor (ka) ucieka się do ostrzejszych środków.

że niektóre z nich były śpiewane lub recytowane. gdy jeszcze nieznany jest sposób ulżenia jej zapomocą pisma. Zamawiania do dziś zachowały formę wierszowaną. o nierównej ilości zgłosek. przechowały szczątkowy zabytek leczenia o charakterze pierwotnym. które odmówieniem modlitwy (abbeten) pozbawiają ludzi życia. bardzo pierwotnych i nieudolnych. dlatego też łatwiej przechowuje formy i zwroty archaiczne. przy zaklęciu ducha nieboszczyka w grobie. znamionują naiwny — dziecinny sposób wyrażenia. że posługują się pieśniami przeciw różnym chorobom. Na Mazurach pruskich wierzą.) = czary ze śpiewem. O Rzymianach donosi Plinjusz. cieszą się większą wiarogodnością. medycyny i innych nauk utrwalano zapomocą wierszy. a formą tą posługiwano się przy czarowaniu i zamawianiach celem odpędzenia złego ducha choroby. Zamawiaczki nasze trzymają się pewnych stałych formuł. przy składaniu przysięgi i tp. nieraz recytowane lub śpiewane. Zwyczaj zaśpiewania na śmierć. były uroczyście.) = śpiew czarodziejski. a ten ich związek z mową i pieśnią wyrażają równania językowe: er-i : >óq (gr. Najstarszą formą poetycką Indoeuropejczyków były z patosem i rytmicznie wypowiadane zdania. co posłużyć może za dowód głębokiej starożytności tego rodzaju zamówień. Forma wiersza ma tę zaletę. W wiekach średnich sporo wiadomości z dziedziny prawa. przeplatana bywa prozą. M. oraz w obrzędach ludów pochodzenia aryjskiego. gal-stav (genn.56 Zasób słów nad wyraz ubogi (na 20 słów 10 różnych) i niezwykła monotonność formy. zachowany też u ludów romańskich. jeżeli ułożone są wierszem. Formuły obrzędowe. Formuły te zażegnywania. z kilkukrotnemi na wewnątrz rymami. Varro używał ich przeciw podagrze. Proza może być luźniejszą i swobodniejszą. Przydawki. należy jeszcze do indoeuropejskiego sposobu czarowania. . Wyraz carmen (= pieśń) oznaczał w prawach XII tablic: czary. Niemcy (Angeltal) zwą „Mordbeter" osoby. a staroniemiecki galdor od galdan = śpiewać) zdaje się wskazywać. wiekami uświęconych. że można kogoś śpiewaniem pieśni pozbawić życia. jak pienia liturgiczne. Rytmiczne formy zamawiań odnaleźć można w praktyce ludów na pół dzikich lub barbarzyńskich. np. najczęściej w postaci wierszy. W staropółnocnym języku b v a g r znaczy poezję a b r i c h t w iryjskim c z a r . a sama ich nazwa (incantatio pochodzi od cantare — nucić. 1 w starogermańskiej literaturze mamy różne pieśni czarodziejskie. Kaszubi mienią taką śmierć zaśpiewaniem. których zachowanie z całą dokładnością uchodzi u społeczeństw pierwotnych za pierwszy warunek skuteczności. starsze od ofiar i modłów. a w szkołach zaboru austrjackiego jeszcze do ery konstytucyjnej uczono języka łacińskiego z gramatyki ułożonej wierszem. poezja z natury swej rytmiczności musi być zwartą i skupioną. ale sprawiają na umysły prostaczków głębokie wrażenie przez ześrodkowanie i skupienie uczuć. ponieważ były wierszowane. że ułatwia zachowanie danej rzeczy w pamięci. „straszny" powtarzając sią niezmiennie. obrzędowym. Forma ta wierszowana. bajati (serb) czarować słowami. Czary i zamawiania. dodane do różnych przedmiotów. z na pół śpiewanym głosem recytowane. rytmicznie recytowane.

nastąpiło pomieszanie i zespolenie mniej szkodliwych lub obojętnych wyobrażeń pogańskich z nauką i wiarą o. d ą ż ą c e g o do poświęcenia rzeczy mniej-ze. ani kościół powszechny. a z konieczności przys ł osowania się do nowych warunków z drugiej strony. który stworzył najświętszą Pannę niepokalanie poczętą. oannę Marję: „Czego ty cncesz człowiecze? -1 „Bo ja chcę? żeby łuszczka oka nie psuła" Co ksiądz mówi pizy mszy św. jak i czarownice. Występowały przeciwko temu nie tylko zakazy prawa kanonicznego w wiekach średnich (De incantatorum poena). Trójcę sw i Św'ętych. że choroby. wzywają do pomocy Boga. Najśw. — Oto podobnie wierszowana modlitwa. W prostem następstwie takiego pojmowania choroby jest zwrócenie się do istot demonicznych. Najświętszej Marji Częstochowskiej. wymawia się te wyrazy: T Róża piła pastorahs pafer sna (?) Róża się pali. jak wogóle nieszczęścia wypływają z dopuszczenia Bożego. Przy zażegnywaniach i odczynianiu. duchów.mię Trójcy ^w. dopomóż mi ty " — Pod Kielcami odmawiają taką modlitwę iście częstochowskim wierszem: Żegnam cię bolu Bożą mocą. . 1 jak na świętych wzgórzach stanęły kościoły. albo są działaniem złych i mściwych duchów. nie dały się tak łatwo wytępić. patronką od bolu oczów Szła najśw. którą zajmuje róża. ale o wiele staisze zakazy prawodastwa Mojżeszowego.rześcijańską. Jak się wanilja (ewangelia) rozchodz po kościele.57 Lud nasz wychodzi z założenia. panna Otylja i napotkała Najś. pacierzem i modlitwami. przy zaklęciach i gusłach posługują się tak wróże. Panny. w małozmienionej postaci wloką one do dziś swój pasorzytniczy żywot w najciemniejszych zakątkach tradycji naszego ludu i innych cywilizowanych narodów Europy. Z niezliczonej ilości przykładów tej kategorji wymieniam kilka: Od róży w głowie lub na twarzy tak się zażegnywa w okolicy Pińczowa: Ręką prawą czyniąc krzyże na tej części ciała. albo Świętych a zamawiacz (ka) zaczynał i kończył swe pogańskie zażegnania w . przeto przez rozumną politykę kościoła.Ponieważ zamawiania. Od łuszczki zazegnywają pod Łysicą następującą formułą djaiogu między Matką BosKą a św Otylją. Najświętszej Panny dopomocą. Piotrkowskiej. starego zakonu.: „Maryja. tak w zażegnaniach bóstwa i demony pogańskie ustąpić musiały przed imieniem Chrystusa Pana. Piekosowskiei (Cudowne obrazy w ziemi Kieleckiej). a ś w ę t y Józef Najśw Panna Pana Jezusa chwali Błogosławiony Pan Bóg. chroniąca od nieszczęścia (z Leszczyn). Zjawisko to powtarzające się stale w naszych formułach zamawiania. z jednej strony. Matkę Boga Jezusa Chryslusa". jest właściwością wspólną ludom chrześcijańskim. jako przekazane od dziadów i pradziadów piaktyki pogańskie. albo trzykrotnem odmówieniem pacierza. przy czarach i uruksch. Tak się i ty botu (oczu) rozejdź po świecie. a miejsce świętych drzew zajał krzyż. do bóstwa w celu usunięcia zła. Pogańskich zaklęć nie zdołały jednak wytępić ani pismo św. wagi dla wielkich celów chrzecijaństwa.

Występują też jako zamawiający chorobę Święci i patronowie. zimnicę i tp. aby go dręczyć (krew ssać. Formuły zażegnywania chorób. dokąd zdąża. podobnie jak u innych ludów zatraciły już niemal zupeinie swój charakter starożytny. Zamawiacze obojga płci wplatają do zażegnywań Trójcę św. a jednak na dnie tych formułek tkwią okruchy pierwiastków ze świata pogańskiego. że znachor czyni to nie w swojem własnem. na lasy! W morzu wodę pijcie. zaczynają się zazwyczaj opowiadaniem w postaci legendy: Szedł Pan Jezus z Najświętszą Panną przez łączkę. Zapytana. albo w jego imieniu zamawiacz. którzy zdaje się zajęli miejsca bóstw czy demonów pogańskich a dawał powód do tego jakiś szczegół z życia świętego. „aby nie weszła na źrenicę". ujęty w ramy legendy chrześcijańskiej. „Ludziom oczów nie zasłaniajcie. mają formę modlitwy.) P. To mu tyle grzechów ubywać będzie. Zamawiania te przez usta znachorów (ek) przenika wołanie o pomoc bóstwa przeciw demonom chorób. podobnej do łuski rybiej). łamać członki i tp. Niektóre zamawiania — u nas. Najświętsza Panienka za stolikiem siedzi. leczy lud Brzeski takiem zażegnaniem: Znachorka żegna choremu oko po trzykroć. Jezus albo Najśw. których wzywają na pomoc. a niekiedy cały tekst zamówienia ma charakter modlitwy. obrzędu kościelnego. Idźcie na góry. choroba odpowiada. lecz w imieniu Boskiem: „Ja cię żegnam w imię Trójcy św. w góry i lasy. Zażcgnywanie kończy się zazwyczaj stałą formułą tej osnowy. że idzie do chorego. Panienka j zakazuje chorobie iść do pacjenta albo wypędza ją z ciała chorego' na pustkowia. albo zwraca się do księżyca. Matkę Boską i Świętych do walki z chorobą. Chorobę oka. Panienka z P. kamienie . Przed Najświętszą Panienką kielich krwi stoi. chucha tyleż razy na łuskę. albo imiona Świętych chrześcijańskich. przeważnie rymowane. aby one zdjęły mu albo odpędziły chorobę. Zazwyczaj początek i koniec. gwiazd. którego po imieniu nazywa. Najśw. tylko Boską mocą. Swego synaczka za rękę wodzi i td. poczem odmawia następujące słowa: Szła Najśw. ale pod wezwaniem patronów i Świętych odbywa się przemycywanie obrzędów pogańskich. Chory. by zawrócił z drogi. cho robę jako złego ducha usobioną. pokutują wspomnienia z doby pogańskiej. „pogański" a przybrały szatę religji chiześcijańskiej. albo też wzywa demona choroby. Najświętsza Panienka po niebie chodzi. zwaną bielmem albo łuską (od cienkiej błonki. żywiołów przyrody. Panna spotyka kotłuna. i nie dręczył chorego.ss W niedzielę rano słoneczko wschodzi. Dla ilustracji tego pogańsko-clrześcijańskiego charakteru zażegnywań wystarczy przytoczyć jeden z typowych przykładów zamawiania. Mówi Najświętsza Panienka: Kto tę krewkę ze mną pić będzie. Pan Jezus albo Najśw. wzywa Chrystusa. nie swoją. Panny pomocą i wszystkich Świętych dopomocą. Jezusem dróżką i spotkała się z pieniążkiem i łuską (dwa stadja choroby oczu) i pyta j e : „Kiej idziecie?" „Idziewa ludziom oczy zasłaniać".

Zamawiaj. „Gdzie idziesz Matuniu moja miła?" „Idę. jako czarownica. na góry! Macie tam trzy studnie. który pieniądze namienione był ukradł. dochodząc tego. Zaczynam zażegnywać. a przy nim gromady pieniędzy. do rąk. wszelkie znamiona i ułomności. Formą tą legendy posługiwano się u nas — jak świadectwo kaznodzieji z 15 wieku wskazuje — od wieków średnich. w tejże postaci jako prawie byl. Syna i Ducha św. mamy podobną czeską formułę zażegnania: W imię Ojca. Spotkał go Bożec. itd. Boga Syna. opiewa: Szedł Pan Bóg drogą. czekał ja sam Syn Boży. O wiele wcześniejsze zamówienie przeciw konwulsjom. wszystkich Świętych i moją mocą. „Gdzież to idziesz bożcze?" „„Idę (dajmy na to:) Wackowi Do głowy. oto następujący przykład z 1544 r. krwią się obmyjcie! A temu ciału pokój dajcie! K'temu mi pomagaj Bóg Ojciec. na skały i łamcie je. „Gdzież to idziecie zastarzały?" „„Idziemy Janowi kości łamać—"". Idźcie na skały. róży. w trzeciej piasek. Syn i Duch św. iżby tak tu stanął ten człowiek który wziął te pieniądze. swoją mocą. piasku nabierzcie. Boską mocą. Tam nachleptajcie się wody. żywcem spalona na stosie. W imię Ojca — Szło siedmdziesiąt i dwu zastrzałów. a on po nie sięgał i ze dwa razy te to pieniądze brał". zamawiać tego złodzieja. wrzodom itp. Boga Ducha wzywać: Zastrzale. mówiła te słowa. do nóg. chorobskom. „Idźcie na drzewa. czeskiej . Za temi słowy ukazał się jej służebnik tejże pani Kierskiej (odlany w wosku). zeznawała przed sądem magdeburskim w Poznaniu. kto jej był pieniądze ukradł. że „na prośbę pani Kierskiej lała wosk na wodę. Boga Ojca. Panno czysta. zmówiwszy trzy pacierze: Poszła była miła Panna Marja. jakoby palec. mój miły synu. Przeciw zastrzałowi (paraliż). W imię Trójcy i Syna i Ducha św. Analogiczną formułkę zażegnania mamy w literaturze z 1613 r. Stosowanie tej formy zamawiania przy innej sposobności przytaczają akta inkwizycyjne. W jednej woda.: Dorota Gnieczkowa. różo. A lejąc ten wosk. „A tego Jana zostawcie w spokoju. który uczynił złość tej to pani". w drugiej krew. zapisane •u Czechów 16 w.59 drobne zbierajcie!" Po odmówieniu trzech „Zdrowaś Marja" pieniążek albo łuska pewnikiem zginą. Spotkał się z niemi Pan Bóg.

Idź do studzienki. wypowiedziany. ja cię zamawiam. Idź ty. tam sobie pić i hulać i oczerety łamać. zdmuchuję nie moim duchem. lecz Boskiemi. Święty ojcze M kołaju. z jego palców i siedmdziesięciu stawów — Tutaj ci nie siedzieć. dziewiczy młodzieńczy. sam Jezus Chrystus pomaga. Jużeś tu się dość nastał i świat dręczył! Ja ciebie wypędzam. nóg. zwaną po rusku bilmo (=bielmo). drogowy i szlakowy! Ja cię wyszeptuję. nasłany. nie mojemi siłami. z jego czarnych oczu. mięso ssać. żółtych kości nie łamać. modlitewnego i chześcijańskiego sługi Bożego N. Znachorka po trzykrotnem powtórzeniu tego zamawiania wypluwszy trzy razy: Pchu. na gniłe kłody. na bystre wody."" „Nie chodź ty. na błota. zwany na Rusi prystrit (w Dalmacji prit) zamawia wprożka. Urok. Wacka zostaw w spokoju. Po tych słowach chory otwiera usta i mówi: „Matulo! Prystrit (urok) i jeszcze wielki prystrit od czarnego człowieka". W innych stronach Ukrainy znachorka posługuje się przytem żarzącemi węglami. Piec. uroczyszcze. Aby cię konie w podskokach rozniosły. pchu. N. Krew pić. Kaniowski) temi słowy: . Gdzie ludzie wody nie biorą. Prokopa z 13 stulecia. wszystkich członków. Abyście odeszli stąd precz! Na puszczę gdzieś idźcie. piec. pchu! powiada: „Pomagaj Bóg". z którego wyjątek w przekładzie polskim opiewa: Wy siemie przeklęte! Bożą mocą każę wam. wodny. na rozstaje.60 Brzuszka. które rzuca do świeżo zaczerpniętej wody. Bożcze. świata nie dręczyć! Idź sobie na oczerety. Wykąp się. rąk. żyły targać. albo zamawiaczka zwana szeptuchą (od szeptania). z jego pleców. G:!zie panowie woźnice jadą. brzucha. wykalaj się. zamawiać prystrit: Prystrit. wietrzny. Najstarszą formułę zamawiania rześkiego spotykamy w legendzie św. przyjdź mi z pomocą do narodzonego. ogniowy. mięso ssać Krew pić. Kości trząść. wszystkich członków. ja cię wypędzam z jego (chorego) rąk. zamawiała wróżka w Jabłonowie (p. Bożcze. pomyślany. serca nie nękać. nie ja pomagam. czerwonej krwi nie spijać. A nikomu nie szkodźcie. Kataraktę. czarownika (cy) ma się rozumieć: odleciał ustami chorego. z jego nóg. Kości trząść. (wróżka). następującym wierszem: Prześwięta Bogarodzica „na wozdusi" stała i miłościwego Pana w pomoc przyzywała. żyły targać. ale Boskim. Wackowi Do głowy. prystrityszcze i uroku.

piersi. i co ma się z mą stać. W starym pono ze średniowiecza pochodzącym tekście słowiańskim Bogomiłów. oznacza pono katar). z całego ciała chorego: „Wyjdź z kości na mięso. ze skóry na włosy". Rzecze doń Jezus: „Dokąd idziesz Nieżycie?" Rzecze mu Nieżyt: „Tu idę. chrześcijańskiego sługi Bożego N N. dowiaduje się o jego złych zamiarach. jako od Boga stworzoną i od Matki rodzoną". na polowanie. częstych ałiteracjach i grze słów. a jedź do urodzonego i błogosławionego. zastrzału. gdzie dzwony me dzwomą. dokąd choroba ma się wynieść. — Po trzykrotnem odmówieniu tego zażegnania. skuteczne są tyl . polegająca na charaktery stycznych powtarzaniach. kości. w Serbji i Choi wacji. pomóc" 1 Poganica ]est zdaniem ludu serbskiego dziełem złych duchów. u nas nieżyt. z białemi chartam 1 . j. gdzie kokosze jaj nie niosą i tam sie rozprósz. nabawiają się tej cnoroby ludzie za pośrednictwem wiesztyc. w której litościwy Zbawiciel wysłuchuje skargi chorego. gdzie wół nie ryczę. wyliczające najdokładniej siedlisko każdej choroby. Z zamawiań Poganicy (choroby gośćca. wyrażające formułę uzdrowienia.o środki nadprzyrodzone. który wys ł ępuje tu jako zły duch. Panie Boże. taką odejdź! Pójdź na pustynne góry. mamy podobną formułę zażegnania Neżita (w czeskim języku neżyd. spluwa się trzykroć i kończy słowami: „Daru]. święty Jerzy. co służy za dowód oczarowania. „Jaką drogą tu przyszłaś. na białem polu. jedziesz?" „Na białem polu pobwać?" „Nie jedź na białe pole polować. bajawice (od bajac-za mawiać) Po ugaszeniu kilku żarzących węgielków w wodzie d l a p r z e k o n a n i a s i ę czy wychodzą bombelki na wodzie. właściwe zamówienie. Bośni i Hercegowinie. 2) Właściwe zamawianie. Pcsługują się niemi zamawiaczki. Kości łamać. naszych czarownic. Przeciw takiej nadnaturalnej chorobie. z mięsa na skórę.61 Jechał św. jfcieli się na następujące części: 1) Przedmowa. . rozpoczyna tedy Bahorica zażegnywanie. Jezus Chrystus na zrebiątku. Zażegnanie samo ułożone jest w formie djalogu między Panem Jezusem a Nieżytem: Jezus spotyka Fieżyta. mięśni. W człowieczej głowie Mózg suszyć. Gospodynie. krzyży. Zamawiacz(ka) wypędza Poganicę z głowy. żebyś ją (chorą) zostawiła zdrową i całą. 4) Wreszcie zakończenie. wyłaniający się z morza i jako uosobiona przyczyna choroby. jak obłok na niebie. Jadą i spostrzegli go i pytają: „Kędy ty. szyji. 31 Zaklęcie z opisaniem pustego miejsca. podaję tu część istotną t. ramienia. zerwać bilmo". jako piana na morzu. wrzodu itp ) rozpowszechnionej w Dalmacji. Jerzy na białym komu. jak wia ł r w górach. Jechała przeczysta Matka na osiołku. Zaklinam cię przed drogim Jezusem Chrystusem. gdzie kur nie zapieje. zawraca go i zażegnywa: Wyszedł Nieżyt ze suchego morza I wyszedł Jezus z niebios. którego typowa forma.

Oni odpowiedzieli: „Idziemy do N. Tak mi dopomóż Bóg Ojciec i Syn i Bóg Ducha św." Bóg Ojciec rzecze: „Kurcze. „Dokąd idziecie"? zapytała Matka Boża. w Tyrolu. Oto zamawianie gośćca (postrzału itp. Pan rzecze: „Kurcze.mocą żywego Boga. krzyżem ożegnana.Panie. W tem przyszedł Chrystus i rzecze doń: „Piętrzę. znajduje się rękopis z 15 wieku. Bo one silne są to znieść. złamać mu nogi i krew puścić. bo one wszystko ścierpią.) w Frankonji: Za czasu kiedy się Jezus Chrystus narodził. . W bibljotece zamku Wolfsthurn. ayos. Ona jest mirrą okadzona. Biesem je męczyć". tam masz pić i jeść. Konwulsje dziecka zamawiają w Frankonji podobną legendą: Pan Bóg i św. N. abyście więcej nie mieli tutaj mocy Piotrowi zęby gryźć. wleźć do ciała jego. Poczem robi się nad dzieckiem rrzy krzyże i żegna się je: W imię Ojca itd. którego podobnem zażegnywaniem wypędzają.. co ci jest"? A Św. to będzie wam zakazane. Piotr powiedział: . gdzie kur nie pieje. Idź w kamienie. chcemy krew puścić. Idź w puste góry i pustynie. robaki zęby mi przegryzły". Bogu oddana".62 Uszy ogłuszyć. Tutaj u Marji nie masz ni jeść. chcemy ojcu i matce zasmucić serce. Zimno i znój. wszelką nędzę. Wtem spotyka ją gościec z żoną i 72 dziećmi. Krew przelewać. Amen". Na to rzekła Matka Boska-„Rozkazuję wam wszyscy gośćce opuścić chorego N. Usta wykrzywić. gdzie dziewoje nie wywodzą c h ó r ó w (tanów). Żyły umartwiać. Znajdziesz tam jelenią głowę. N. Piotr szli razem przez łąkę. szła Matka Boska przez łąkę i prowadziła za rękę swe ukochane dziecię. by go dręczyć". Wychodźcie z tego dziecka i nie przychodźcie do niego przenigdy". I rzecze mu Jezus: „Wracaj Nieżycie. kurcze. Zagnieźdź się w niej. Oto wyjątek zamawiania Nieżyta (w zębie robaka?) w okolicy Zofji: Baba Nona Basmarka wypędza chorobę „na puste góry. którą trzykrotnie powtarza: Trzy dziewice panny wyszły Heń za góry Szukać uzdrowienia Ślepoty i bielma. tu nie twoje siedlisko! Odejdź od Bożego kmiecia (roba bożija). zawierający następujące zażegnanie: Św. Bo ona wszystko ścierpi. Oczy oślepić. chcemy mięso żreć. ni pić.. Nieżycie.. dokąd podążacie?" „Chcemy się włamać do domu. ayos tetiagmaton!" Bielmo (kataraktę) zażegnywa lud francuski następującą formułą. Piotr siedział na kamieniu i trzymał rękę na twarzy. A Pan rzekł: „Zaklinam was W imię Ojca i Syna i Ducha Św. Ayos." I Bułgarzy przedstawiają sobie nieżyta (Niejit) jako nieczystego ducha. Wtem spotkały ich kurcze.

Krew jej pić. „Nie. „„Idziemy do N." Zamówienie to odmawia się trzykrotnie. M o j e dziewice panny. Jezus szedł wzdłuż drogi. Tam znajdziecie uzdrowienie „Ślepoty i bielma". Życie jej skrócić. jak włókna cienkie. wtem spotkał . Życie mu skrócić. Zostawcie N. Mięso jego jeść. Krew jego pić. Dzieciątko Jezus odpowie im: „Wracajcie do swego domu. N. Mięso jej jeść. Szukać uzdrowienia Ślepoty i bielma"". odpowiedział Jezus Chrystus. Panną i dziewięciu Strzygami — potworami. Krew jego pić"" „Nie pójdziecie do N. N. Żebyś mu nigdy więcej złego nie wyrządzał. W imię Ojca. czy rodzajów choroby: „Dokąd idziecie?" pyta Matka Boska. Lecz idźcie za Dunaj. W formie przypowieści ewangielicznych opowiada zamawiący. widocznie duchy chorób w postaci zwierzęcej. jak to Chrystus albo Matka Boża spotyka demonów i dowiedziawszy się od nich. zabraniam ci.. Formułka zażegnania w Rumunji ułożona jest w djalogu między Najśw. Oświęconego i nietkniętego. wstrzymują ich od tego przedsięwzięcia. które do nich rzecze: . ookąd idziecie?" „„Panie.63 Na drodze swej spotykają Dzieciątko Jezus. Ten powiedział: „Chcę pójść do N. N. I lud w Szwecji przedstawia sobie choroby jako istoty żywe albo złe duchy. chcę mu mięso rozedrzeć. aniżeli mysz wyrządza tkwiącemu w ziemi kamieniowi. Syna i Ducha św. N. Wymienione na czele Tusse i Ni^se n a r być robaczki. „Dokąd zamierzasz pójść?" zapytał Pan Jezus Nussego. ażebyś mu N. za morze^ Tam jest ryba morska. Swek. chorobę dziecinną — podobną do naszego urzeku lub oczarowania — leczą w Norwegji następującem zamówieniem: P. ale obdarzone mową. N. Życie mu skrócić. Mięso jego jeść. Jak go Pan Bóg zostawił.. że idą napaść chorego. Czary są moje. przedstawiającenr dziewięć stopni. krew wyssać. rozdzierał mięso. idziemy hen na góry. Oto jeden przykład tej kategorji zamawiania: Nusse i Tusse szli drogą i spotkali samego Pana Jezusa. Lekarstwo od Boga. Amen. krew ssał i kości łamał. kości połamać".

" W innem zamówieniu węgierskiem spotyka J.. świętem słowem. zw. szpetna żabica spotkała go „Gdzie chcesz iść?" zapytał P. „Nie. N. Dotkliwa choroba. Dopóki znowu do Ciebie nie wrócę. Chrystus przemawia do nich: „Rozkazuję ci boskiem. Jezus szedł daleko i spotkał w drodze czarodziejów (czarowników) i pyta ich: „Dokąd idziecie"? „Idziemy niszczyć zdrowie N. są celtyckiego pochodzenia. Leczenie ran zapomocą zamawiania w formie legendy o Chrystusie przywodzą już pisarze średniowieczni. jeść jego mięso. N. odpowiedział Tusse. w rozdziale De idolatriae cultu. Syna i Ducha św. „Chcę iść połamać choremu nogi i krew ssać". żeby zło nie szło (do chorego) i nie mogło nikomu szkodzić". „Nie. zawrócisz i przywiążesz się do skały i będziesz działał przeciw Tussowi ziemnemu. żabki zapisano w protokole procesu skandynawskiego o czary 1735 r. rzekł P." „Diewięć słów było pod Bożym rozkazem. Oto przykład tej kategorji zamówienia od małej febry (bolu głowy): „Bądź pozdrowiony! archaniele Michale" — rzecze Bóg.64 szpetnego Tussa (ducha ziemnego). Chrystus siedmiu czarowników (zamaw. zaklinam cię. Panna!"" — odpo„Co ci dolega.. „Idźcie stąd do wnętrza czarnej ziemi. Opieka Syna Matki Bożej niech będzie nad Tobą. Michał. Jezus szedł drogą. J." Zamówienia w formie djalogu (rozgrywającego się między Panem Jezusem i św. w imię Boga Ojca. pić jego krew". Tussowi górskiemu i dziewięciom gatunkom Tussów". Piotrem albo P. Jezus. np. Amen. Syna i Ducha św.. San Bernadino da Sienna (1380—1444) w dziele De Christiana religione. Jezus. „„Niech będzie pozdrowion Bóg i Najśw. „Chcę pójść i połamać kości N. rzekł P. r„Ból głowy. Tussowi wodnemu. Która mi serce udręcza i męczy. Podobne zamówienie t.aczy) z 77 synami. „Dokąd idziesz?" zapytał Jezus." Zamówienie to odmawiane ma być przez trzy dni po trzy razy. archaniele Michale?" wie św. Bogiem a archaniołem Michałem) spotykane w Irlandji. Jezus. a więc dziewięciokrotnie i rozpoczyna się od przeżegnania „W imię Ojca". odebrać mu serce i wątrobę". spotykam cię i wypędzam Z jego kości Do kamienia! Z jego mięsa Do ziemi! Z jego krwi Do rzeki! W imię Ojca. Oto jedna z takich legend: Trzej dobrzy braciszkowie spotkali na swej . Amen. Mała febra. poczytując ten zwyczaj jako pogański. świętą mocą. z 77 synowemi i z 77 wnukami. Przeciw urokom dzieci mamy następujące zamówienie u Węgrów w Siedmiogrodzie: P.: P. Zaproszony tam jestem.

Kurczowy uśmiech przy tężcu. (Z Kliniki neurolog, uniw. lwow.)

Pozostałości po śpiączce nagminnej (Ze zbioru Kliniki uniw. lwow.)

Opadnięcie piawej powieki górnej w przebiegu nowotworu mózgu. (Ze zbioru Kliniki neurologicznej U. J. K. we Lwowie.)

Przykurcz w zakresie lewego nerwu twarzowego jako następstwo porażenia tego nerwu. (Ze zbioru Dr. Rothfelda, prof. uniw. lwow.)

65
wędrówce Zbawiciela. Na Jego pytanie: dokąd dą, odpowiedzieli: „Idz.emy na górę oliwną, wziąć oliwę i świeżo stizyżoną wełnę, przyłożyć je do rany i odmówić błogosławieństwo. „Lunginus fuit HebraeMimo drobnych zmian, spowodowanych różnicą czasu i miejsca, llS" . mają zamaw ania tej kategorji jednolitą rdzeń, osnutą na wspólnej zasadzie demonologicznej, a nawet do pewnego stopnia i formę podobną. Wszystkie pizemawiają wprost, bezpośrednio do choroby, uosobionej najczęściej w postaci złego ducha, którego się zażegnywamem wypędza lub wyklina. Wszystkie mają formę djalogu między P Jezusem, zastępującym — jak utrzymują niektórzy — pogańskie bosiwo, a demonem choroby np. nieżytem, postrzałem i tp. W całej Europie spotykamy tę typową formułę zażegnania przeciw różnym chorobom (wrzodom, gośćcowi, konwulsjom, padać; :ce i tp.), zwłaszcza u Słowian południowych przeciw poganicy a w Niemczech przeciw Fiaisen Oto typowy układ t e j formułki: Na wsiępie spotkanie Chrystusa (samego), czy też w towa.zystwie św.Piotra(aibo Matki Boskiej) z chorobą. Na zapytanie Chrystusa lub Mi-tki Boskiej, dokąd idzie, co zamieiza, odDowiada choroba, że dzie do ciała(oznaczonego) chorego trząść go, pić krew i tp. P. Jezus zabrania je tego i wysyła ją na puste miejsca. Zamawiania t e j kategorji -Lielą się zazwyczaj na trzy części: Z pierwszej, t j . genezy choroby, dowiadujemy się, w jaki sposób złe nawiedziło chorego, jaki demon (lub czarownica) nasłał chorobę; czasem także co choiy cieipi i jak sic skarży. W drug.ej części Matka Boska lub Święty pyta chorego, „co tnu brakuje" a dowiedziawszy Się, wysyła go do starej kobiety aibo daje ma rady. Wreszcie w trzeciej zamawiający wypędza złego ducna albo rzuca go w czarne morze. Zdarza się rez inne zakończenie: Matka Boska bierze chorego za rękę, prowadzi go do wudy Jordanu i zmywa zeń nieczystości cho Dbska, a miota wszelkie zło na głowę sprawcy chcrooy. — Zamawania chorób sięgają głębokiej starożytności, można je odnieść do czasów przedhistorycznych, ale w postaci odmiennej od pizywiedzionych formułek. owszecnna ludom barbarzyńskim jest obawa przed siłami wyzszemi, które sobie wyobrażają jako duchy zmarłych lub uosobienia zjawisk natury, czy też jako fetysze. Aby je sobie zjednać albo nasłać na wroga, posługuią się ludy na całym glonie pewnemi formułami, które ograniczały się pie wotnie wzywaniem ducha czy fetysza przy składaniu mu „w ofierze" pokarmu i napoju, (bo lak go po ludzku pojmowano). Na wyższem nieco stadium rozwoju formuły re urastają do obszernych zamawiań przez osobną grupę ludzi, zwanych czarownikami (-cami) lub szamanami, zajmującymi się tą funkcją. Ogniskiem tych werzeń, pojawiających się na różnych mieiscach kuli ziemskie] samorodnie albu zapomocą recepcji od sąsiadów, mienią Babilonję i Asyrję, skąd miały się rozchodzić zaklinania i zażegnywania. w ogóle czary i magje na cały św.at starożytny, a przezeń na średniowiecze i czasy nowożytne. (Tallgust Die assyrische Bcschworungsserie Lipsk 1895 i J. G t Frazer The golden bough, wyd. III London 1907. T. I-IV). W godnie święta (Wilję Bożego Narodzenia > Zagórzanka (w Beskidzie zachodnim) biegnie o północy do studni po wedę, która w te
„Uzdrowienie ludu". 5
p

66 gody posiada cudowną własność zapobiegania chorobom i wodą tą kropi całą rodzinę i bydlęta. Zwyczaju tego przestrzegano u nas już w 16-17 w.,przyczem czerpano wodę pod młynem„narańtuchach w zębach trzymanych". — Pod Babią górą przynoszą świeżej wody z potoku i myją się w niej, „aby nie mieli żadnych wyrzutów na ciele". (Wł. Kosiński w Materjałach antrop. 1902 VII 78). W Wielki piątek kąpią się w rzece przed wschodem słońca („nim ptak obleci"), dla zabezpieczenia się od febry, lub myją się w wodzie, abv nie dostawali wrzodów (Krzeszowice), w ogóle „aby ich nie bolewały ręce, nogi i usta, przyczem odmawiają pacierze". (E. Janota Lud w Przewodn. nauk. 1878 VI 451). W dzień Jordana „poświęconą przez księdza wodę na rzece lub stawie, t. z. wodę twardą, lud ruski bierze chciwie w dzbanki i przechowuje w domu jako czynnik zdrowia i błogosławieństwa. Nią to pokrapia pasieki na wiosnę, kropi bydło, gdy je poraź pierwszy wypędzają w pole, krowę, gdy ma ciele i tp. (B. Gustawicz Kilka szczegółów ludozna: z p. Bobreckiego, Lud 1902 VIII 374-5). I Słoweńcy w południowej Styrji myją się w Wielką sobotę wodą święconą, aby się zabezpieczyć przed chorobami: „W chwili gdy w Wielką sobotę w kościele po pierwszy raz zadzwonią, trzeba obmyć sobie twarz, w takim razie nie dostanie się febry" (P. Miklaweć Zwyczaje ludu słoweńskiego Lud 1902 VIII 337). Mieszkańcy wsi i miasteczek w okolicy Chebu szli 1823 do bieżącej wody i myli się, żeby nie mieć krostów i pryszczy na ciele. Woda czerpana na Wielkanoc w Wielki piątek — z czystego, szybko płynącego potoku, przed wschodem słońca, pomaga, w mniemaniu zniemczałego ludu śląskiego, w chorobach oczu i usuwa piegi, czyni płeć piękną i powoduje wzrost włosów, należy tylko iść do wody w głębokiem milczeniu, nikomu nie odpowiadać, a stanąwszy na miejscu, uklęknąć, pomodlić się i czerpać starannie cudowny płyn. (Knauthe Am Urquell 1891 II 130). Ludność niemiecka w Rogoźnie przechowuje następujący zwyczaj: „W pierwszy dzień Wielkiej nocy, przed wschodem słońca, dziewczęta idą po wodę, którą mają przynieść, nie oglądając się i nie mówiąc słowa" (Das stille Wasser) W wodzie tej, szczęśliwie przyniesionej, myją się, aby się zabezpieczyć od chorób. Dziewczęta z ludu niemieckiego (Barwalde) idą w wielką sobotą nocą. w głębokiem milczeniu do rzeki, naczerpać wody, której używają do leczenia chorób. Podobny skutek leczniczy posiada rosa. Ścięta a następnie scalona w Wiśniczu Nowym, jako czarownica, Justyna Rabiaszki zeznaje 1689 przed sądem, że przed wschodem słońca zbierała w ogrodzie rosę w konewkę i wodą tą przemywała oczy, co j e j na chorobę ócz zalecano (K Kaczmarczyk Proces o czaiostwo, Lud 1901 VII 320) W dzień św. Wita, 15 czerwca, zbierana rosa jest, zdaniem ludu słoweńskiego, niezawodnem lekarstwem w chorobie oczu Używane na wsi polskiej i ruskiej środki przeciw brodawkom mają na celu spalenie w piecu, wypalenie rozpalonern żelazem, zakopanie w ziemi, zmycie wodą, słowem pozbycie się ich bezpośrednie, mechaniczne, ogniem lub wodą, co dziś odbywa się symbolicznie, pierwotnie jednak było istotnie wykonywane. Choroby pozbywa się nasza chłopka przez zatopienie jej w wodzie bieżącej, w tym celu rzuca się części ciała lub rzeczy chorego do rzeki, by woda chorobę

67'
uniosła precz. Przy niemocach wychodzono ze wschodem przeciw słońcu, aby one razem z chorym wyszły. I dziś wychodzą z chorobą wyrzucając ją z wodą przeciw wschodowi słońca. Czerwonoskóry czarodziej (Indjanin), który może zabrać duszę nieprzyjacielowi i przechować ją w drzewie, przytłoczyć kamieniami, umie chorobę, wynikającą z oddalenia duszy, wprost pochwycić i zniszczyć. Czarownik łapie ją tedy i wrzuca do kotła wrzącej wody. Choroba broni się, jak może, ale w kipiącej wodzie traci swą moc i ginie. Znajdują wówczas sprawczynię złego w ostygłej wodzie pod postacią pazurków albo kości umarłego.

Części ciała ludzkiego środkiem leczniczym.
Do najskuteczniejszych środków lecznictwa ludowego, zarówno u nas jak w innych krajach, należy ciało zmarłego, jego części i rzeczy najbliższego otoczenia a więc kości, grób i tp. Ziemia z cmentarza (nasiąkła siłą ciała zmarłych), gwoździe z trumny, przedmioty leżące na mogile, uchodzą za ochronę przeciw czarom albo służą do czarów, używają się też za lekarstwo. Utrzymuje się wiara, że w ciele zmarłego zostało jeszcze coś z siły życiowej, niepokonanej śmiercią, cząstka jego duszy. Przypisuje się kościom siłę magiczną i używa ich jako środka uzdrawiającego w rozmaitych chorobach. Prastara la wiara da się wywieść z wyobrażenia umysłu pierwotnego, że kości — jako najdłużej opierające się zbutwieniu — uchodzą za siedlisko duszy. Umarły posiada osobliwą moc zabierania z sobą do grobu różnych chorób, a wiara ta jest wielce rozpowszechniona w Europie. Lud nasz i obcy leczy choroby przez dotknięcie lub potarcie chorego miejsca ręką zmarłego. Wystarczy jednak włożyć do trumny cząstkę należącą do chorego, np. nieco ropy z wrzodu, kawałek szmatki z owiniętej rany, aby chorego uzdrowić. Można nawet przesłać chorobę umarłemu na odległość. I odwiotnie części ciała zmarłego, zwłaszcza włosy, paznokcie, kości, wzięte z cmentarza, zakopane pod progiem albo w kącie chaty, sprowadzają na dom chorobę i nieszczęście. Sproszkowane części kołtuna zwite włosy) podane w wódce, nabawiają wieśniaka w Krakowskiem nieuleczalnej choroby. (O. Kolberg Lud VII str. 145) Zazdrosna dziewczyna pragnąc oszpecić swoją rywalkę, obsypuje ją popiołem z kości umarłych. ^W. Maciejowski Polska pod względem zwyczajów, Petersburg 1842 T IV str. 162.) Owczarnia ginie, gdy zły człowiek zakopie pod progiem obory, 0 północy, po nowiu, cząstkę zwłok chrześcijanina. (Fedorowski Lud okolic Żarek, Siewierza i Pilicy Warszawa 1888 str. 230 i 235) Czarownice polskie i ruskie — jak stwierdzają sądy o czary w 16-18 w. — podrzucały pod dwory i chaty kości ludzkie, padlinę i tp, zadając tym sposobem różne choroby rodzinie Czarownik nasz chcąc zadać komuś kołtuna, idzie o północy na okopisko, otwiera grób żydowski 1 ucina z głowy trupa garść włosów, a namoczywszy je w wodzie, daje swemu wrogowi w napoju. W okolicy Sokołowa (p. Rzeszowski),

68
podczas panowania tyfusu plamistego, dobyto z okopiska trupa żydowskiego i jego kawałkami kadzono, aby się uchronić przed tą chorobą. W Woli Turebskiej panował 1889 r. tyfus w chacie wieśniaka Andrzeja Paterki, przywołany czarownik Wawrzak Marat skonstatował, że to żydowski tyfus — jest bowiem tyfus katolicki, mniej niebezpieczny i dający się zażegnać Ojczenaszem. —Aby wyleczyć chorego z owego tyfusu żydowskiego, okurzył go trzykrotnie dymem z kości żyda, wygrzebanych na okopisku. Za znieważenie grobów sąd Rzeszowski skazał winowajcę na pięciomiesięczne więzienie. (F. S. Krauss Am Urąuell 1891 II 179 -18S). Komu się r ę c e p o c ą , dotknąć go ręką nieboszczyka, a skutek niezawodny (w Płockiem). Znamię, czyli płomień na twarzy, ustępuje przez potarcie go palcem trupa (Piotrkowskie). T. z. martwej kostki, t. j. narośli na ciele ludzkiem pozbywa się, naciskając ją trzykrotnie palcem umarłego. Kielczanie radzą na uleczenie martwej kości „przeżegnać ją środkowym palcem levej rączki umarłego dziecięcia". Ból .zębów w okolicy Któiewca leczy przyciskanie chorego zęba wskazującym palcem trupa Płat, którym wycierano zmarłego, służy do pozbyciasię wrzodów,a krosty nieuleczalne,dotknięte ręką umarłego,ustępują (Sieradzkie). Brodawki znikają — w mniemaniu Mazurów pruskich — gdy się je zmywa bieżącą wodą, podczas dzwonienia na pogrzeb, zastępujący tu zwłoki zmarłego. (B. W Schiffer Totenfetische bei den Polen. Arn Urąuell 1892 III 48-9). Lud ruski na Wołyniu usuwa naróść przez potarcie jej kością umarłego, wziętą z cmentarza i odniesioną na dawne miejsce. Wole na szyji pocierają Białorusini w okolicy Grodna ręką trupa. Wedle wierzenia ludu rosyjskiego dłoń umarłego chroni od strzału kuli, służy przeciw chorobom piersi i wymion, przeciw brodawkom itp. W o l ę usuwają Serbowie, posuwając po niej trzy razy ręką umarłego i zamawiając ją słowami: Jak ta ręką zwiędnie, tak niech szczeźnie wola. Pomorzanie dotykają chorego martwą ręką, a „co się z nią stanie, staje się z chorobą" tj. gnije i znika. Niemcy leczą ból zęba potrójnem przyciskaniem palca umarłego, przyczem zamawiają wierszem: Tobie umarłemu Skarżę swoją biedę: Odebierz mi mój ból zębów I weź go sobie do grobu. W imię Ojca, Syna i Ducha św. Amen. Brodawki usuwają Styryjczycy i Siedmiogrodzianie dotknięciem ręką umarłego. Znak na ciele — zwany w języku niemieckim Muttermal - usuwa się przez kilkakrotne posuwanie ręką zmarłego dziecka po znaku a wykonywa to się przy ubywającym księżycu. Od bolu zębów środek leczniczy zalecany przez Litwinów w woj. Wileńskiem: „W czasie gdy nieboszczyk leży w izbie na marach, zdarza się, że wszyscy naraz umilkną, wówczas trzeba od stołu odłupać drzazgę, którą się na bolący ząb przykłada". Ręka umarłego służy do celów leczniczych u wielu ludów europejskich Chorego w Norwegji uzdrawia lud przez dotykanie go ręką umarłego albo całunem Wrzody leczono w średnich wiekach (1498) ręką umarłego przy urodzeniu,

69
a zatem niewinnego dziecka. Z a w a ł ki dzieci i w o l ę górali usuwano już w Rzymie za Plinjusza smarowaniem gardła lewą ręką przedwcześnie zmarłego. Lud w Siedmiogrodzie utrzymuje, iż brodawki potarte znikają. Węgrzy (w okolicy Kronstadu) ręką zmarłego pocierają chore miejsca reumatyka i szmatkę tę w nocy zawieszają na drzewie. Przeciw kurczom mierzą nicią ciała nieboszczyka, a nić tę noszą na gołem ciele. Obłąkanym dają pić z czaszki umarłego. Wstążka z grobu wyjęta pomaga w napadzie konwulsji. (H. Wlislocki Tod. Am Urąuell 18S3 IV 70). Krwią i śliną obłąkanego zwilżają Madziarzy głowę trupa, aby chory na obłęd uzyskał tyle rozumu, ile go miał umarły. Lud węgierski utrzymuje, że kto krwią zmarłego człowieka posmaruje pępek śpiącemu, ten sprowadza jego rychłą śmierć. Chcąc spowodować śmierć pewnej osoby, wiedźma stara się od niej dostać kilka kropel krwi, smaruje nią lewą stopę zmarłego przed jego wyniesieniem, a dana osoba dostaje bladaczki, schnie, zanika razem z trupem i umiera. (A. F. Dorfler Das Blut im magyarischen Volksglauben. Am Urąuell 1897 III 269.) Zwłaszcza kości zmarłych (ludzi i zwierząt) używane są od wieków do czarów i celów leczniczych jako fetysze. Zdaniem naszych włościan ból zębów przechodzi (na kość), gdy się chory ząb dotknie trzy razy kością z cmentarza. Zamawiaczka chorób u Czechów idzie co roku o północy na cmentarz i modląc się, a nie oglądając po za siebie, bierze kość i posługuje się nią przy zażegnywaniu ran i innych chorób. (Grohmann Aberglaube p. 150) Lud niemiecki leczy paraliżem tkniętych w podobny sposób kością z cmentarza. Choremu na reumatyzm Rumunowi radzą na Bukowinie kością, znalezioną na łące, po trzykroć okolić chore miejsce, kość odnieść napowrót i w tem samem położeniu ustawić, a ćhory wyzdrowieje. Jako jeden z najskuteczniejszych środków lecznictwa Żydów palestyńskich jest proszek z kości znalezionych w piasku na pustyni, a pochodzących pono od pielgrzyma. (B. W. Schiffer Zur Volkskunde der palastinischen Juden. Am Urąuell 1894 V 225) Kośćmi św. Agnieszki, które przy sobie nosił Tomasz z Akwinu, leczył on chorych na febrę. Kości świętych drogo sobie ważyli chrześcijanie od najdawniejszych czasów. O czci kości świętych mamy świadectwa w żywotach św. Chryzostoma, św. Grzegorza, św. Cyryla jeruzolimskiego, św. Atanazjusza, św. Damascena, św. Paulina, św. Ambrożego, św. Efrema, i in. Kości świętych są sprawcami cudów, „uzdrawiają choroby, dawają błogosławieństwo, pociechą są w trudnościach, odpędzają czarstwo, niepogody" i tp. (P Skarga Żywoty Świętych wyd. 1843 I 20 II r Kości świętych".) Nie trzeba nadmieniać, że kościoł pogłębił te wierzenia w duchu katolickim. Ziemia z cmentarza, noszona w woreczku na szyji, chroni od febry (Poznańskie). Na inne choroby każą brać piasek z trzech grobów tak, aby tego nikt nie wiedział i to w piątek (od Szremu) (O. Kolberg Lud 1882 XV 152 i 157). Na suchoty skutecznein lekarstwem w Jurkowie jest „odrobina ziemi wziętej z cmentarza, którą chory zjeść powinien." „Dotknięty febrą ma w letniej porze udać się przed wschodem słońca na cmentarz i rosą, zebraną z któregokolwiek grobu, obmyć sobie twarz" (Z Kielc). Jeżeli kto z uczestników pogrzebu zachoruje, przynoszą mu ziemi z grobu tego nieboszczyka,

70
na którego pogrzebie zasłabł. Ziemię tę, rozmieszaną z wodą, dają mu pić (St. Cercha Przebieczany. Materjały 1900 IV 167) Chore śmiertelnie dziecko w Wierzchowiskach kąpią w wodzie, do której „biorą trzy razy piasku z mogił i zmiatają go miotłą, wziętą z cmentarza". Piasek z grobów, zażyty jako proszek, bywa u Rusinów lekarstwem na wszystkie choroby. (E. Kołbuszowski Materjały do medycyny ludowej w powiecie Rawskim. Lud 1896 II 161). Od upornej febry radzą w gub. Charkowskiej zjeść garść ziemi ze świeżej mogiły, w gub. Kijowskiej zawiązać ziemię mogilną w węzełek koszuli i nosić ją przez 9 dni. Gdy dziecię w Turyngji północnej nieustannie krzyczę i nie daje się uspokoić, idzie matka na cmentarz, bierze z świeżo zasypanego grobu trzy garści ziemi i kładzie dziecku pod głowę Jako środek przeciw napadom epilepsji i bolom zębów uchodzi u Niemców, na Śląsku, w grobie znaleziony gwóźdź z trumny. Ziemia z grobów i cmentarzy ma cudowne własności lecznicze, używa jej ze skutkiem lud szkocki, iryjski i niemiecki w wiekach średnich. Choremu na oczy radzą w Siedmiogrodzie pójść na wiosnę w niedzielę rano, na grób pobożnego człowieka i zwilżyć chore oczy świeżą rosą z grobu, a uzdrowieje (G. Schuller Tod Schassburger Programm, 1863-5 p 58) Węgrzy i Sasi Siedmiogrodzcy w okolicy Hermanstadtu,dotknięci wrzodami, kąpią się w wodzie, do której wkłada się ziemi i ziół z grobu, a wodę z kąpieli wylewa się na cmentarz. (H. Wlislocki Der Tod. Am Urąuell 1893 IV 70) Stare Żydówki (w Małopolsce wschód.) idą na okopisko, kładą na grobie cadyka (pobożnego) chustę, którą dają pod poduszkę ciężko choremu, aby wyzdrowiał. 1 liści różczki h o s z a n a, zmoczone w święconym oleju lampki po zmarłym, używane są jako lekarstwo (W. B. Segel Wierzenia Żydów Lud 1897 III 54 B. W. Schiffer Alltagsglaube der galizischen Juden. Am Urąuell 1893 IV str. 119). W piśmie talmudycznem (Tosefta Sabbat), sięgającem trzeciego wieku po Chr. wymieniono zwyczaj, od wieków praktykowany przez Żydówki, które dzieci swe w chorobie wlokły na groby, między zmarłych, aby przez zetknięcie się z nimi przyszły do zdrowia. Skarga podaje, że u grobu św. Stanisława w Krakowie kapłan z Wrocławia i chorąży krakowski, obaj ślepi, wzrok odzyskali, dziecię utopione w Gdańsku ożyło „Za czasów Konstantego Wielkiego, córka jego Konstancja, będąc jeszcze poganką, wrzodami szkaradnemi osypaną będąc od nóg aż do głowy", gdy na grobie św. Agnieszki usnąwszy, ocknęła się, ozdrowioną była „tak iż znaku ran i wrzodów onych nie było". Lud z Syrakuzy szukał uzdrowienia u grobów męczenników, a matka św. Łucji „ która już przez cztery lata płynienię krwi cierpiała i żadne jej lekarstwa nie pomagały", przy próbie św. Agaty, „gdy onę ewangelję czytano, w której na dotknięciu kraju szaty Chrystusowej niewiasta, krwią płynąca, zleczona jest", przez dotknięcie się grobu uzdrowiona była. U grobu Św. Eligjusza odzyskuje zdrowie św. Grzegorz, biskup Turoński. Groby świętych słynęły z cudów: „Do grobu św. Feliksa „od końca (krańców) świata ludzie chodzili, a żaden bez pociechy i otrzymania tego, o co prosił, nie odszedł". „Na tem miejscu, gdzie św. Ceadd pogrzebion, szalony przenocowawszy, nazajutrz zdrowszym wychodził; z grobu

71 jego — dziurą na to uczynioną — lud proch bierze i gdy go (proch) w wodę kładą, a niemocni (chorzy) ludzie i bydło onę wodę piją, od chorób wybawieni bywaią". (P. Skarga Żywoty Świętych 1842 I 42. 189, 398 i 428 II 563). Do niedawna leczono rany i różne choroby posypywaniem prochu z kościołów w Holandji, Irlandji, Francji, Włoch i in. Relikwje świętych, nawet proch z ich grobów, wreszcie pył z miejsc świętych był już używany w głębokich wiekach średnich do celów leczniczych. Dziejopisarz frankoński, Grzegorz z Tours (f 594), powiada, że „szczypta prochu z kościoła św. Marcina jx>maga więcej niż wszelkie środki wróżbitów" i przytacza przykład wyleczenia chorych pyłem z grobu świętobliwych męczeników. Ciało zmarłego ma cudowne własności. Pijakowi, celem obmierzenia mu wódki, zalecają w Kieleckiem „podać mu napój, zmieszany z wodą, którą się obmyło twarz trupa", albo „aby mu raz na zawsze wódkę obrzydzić, trzeba mu dać napić wody, w której moczył się przez 9 dni szeląg znaleziony na cmentarzu" (B. Gustawicz Podduklanie, Lud 1900 VI 63). Opilstwo leczą w Danji dając pijakowi w wódce naczczo nadskrobanej czaszki zmarłego, albo wódkę przelaną przez trzy otwory czaszki. (H. F. Feilberg Totenfetische. Am Urquell 1892 III 59) Zdaniem Węgrów siedmiogrodzkich można wyleczyć pijaka, dając mu do wódki nieco oskrobanego srebra z pieniądza, włożonego do ust nieboszczykowi, leżącemu na marach. W Grzebini (Sucha) leczą chore bydło, dając mu z karmią ustruganego drewna z mar, na których leżała niewiasta. Jeżeli, który z zawistnych owczarzy podłoży pod róg owczarni trupa żydowskiego, to w tej owczarni wyzdychają owce. Zaradczy środek na to: iść na cmentarz chrześcijański i żydowski — najlepiej o północy — z grobu chrześcijańskiego, na którym krzyż stoi, wziąć mchu, a z grobu żydowskiego wziąć pniak, następnie mech z pniakiem gotować i tą wodą owce pokropić (Ks. Wł. Siarkowski Materjały z Kielc w Zbiorze wiad, antrop, 1879 III 31-48). W Kujawach chcąc żeby się owce dobrze chowały, „należy zakopać gdzie bądź w owczarni trupa żydowskiego, lub dostawszy włosów nieboszczyka żyda, dać je spalone z solą owcom do spożycia". Widoczny przeżytek ofiar ludzkich. Antropofag pożerał ludzi z potrzeby, chciwości, lub zemsty, z rozwojem kultury spożywał jeno części ciała ludzkiego, jak np. głowę, serce, wnętrzności, krew, a czynił to z różnych względów, dla nabycia własności czy przymiotów zabitego, najczęściej dla celów obrzędowych. Zabijano więc człowieka na ofiarę Bogom. Jako jeden z najstarszych przykładów posłużyć może zamiar Abrahama zabicia na ofiarę syna, Izaaka, zamiast którego ubija kozła czy barana. Indyjskiemu bóstwu Siwa składano ofiary z ludzi. „Krew wylana z ciała ofiarnika uważana jest w księgach świętych Purany jakc najodpowiedniejsza żertwa dla bogini Czandica". Miejsce ofiar ludzkich zastępują ofiary zwierząt. Wszelako u ludów na obu półkulach zachowały się przeżytki tego barbarzyńskiego używania ciała i krwi człowieka w celach rytualnych lub leczniczych. Nietylko w starożytności i wiekach średnich, ale i obecnie jeszcze, nawet wśród narodów kulturalnych, chcąc mięsa ludzkiego dostać w celach czarowa-

gdzie są skarby ukryte. nie może się obudzić. to jest zbiorach rękopiśmiennych z 17—18 w . bo len. W naszych miscellaneach. za świecę służy im palec zmarłego dziecka. kto bywa tem światłem uśpiony. zrobionej z ludzkiego tłuszczu". Z palców albo z wnętrzności „nieurodzonego" dziecka. Wierzenia o świecy z sadła ludzkiego i o martwej ręce. iż posługują się świecą w ten sposób przygotowaną: „Zabiwszy ciężarną kobietę. ale ślady owych ofiar zostały jeszcze w obrzędach religijnych. rozkopują groby. a nie obudzą ich". nikt z domowników się nie obudzi. w której owa świeca płonie. wszystkich obecnych w izbie. który mają okraść. których zapalają tyle. a przypominający zabobon ludowy „szukania ukrytych skarbów zapomocą świecy. suszy go i zapala. wypadek odcięcia przez wieśniaka świeżo zmarłej dziewczynie ręki i wyrżnięcia z ciała jej kawałka tłuszczu. a przy jego świetle. może kraść co chce. Znikły z widowni historycznej krwawe hekatomby ludzi i zwierząt. w paktach z djablem.nia. wyjmują z niej dziecko. co chcą. O złodziejach z okolic Olkusza opowiadają. zapisany w czasach saskich. który duszę swą oddawał djabłu. pomocna do odkrycia skarbów. gdy umowę z nim podpisywano krwią tego. wyciągną mu żyły ze średnich palców u rąk i nóg. aby swobodnie kraść. a jak długo ona się pali. aby tak mocno spali. ile osób chcą uśpić". I na Ukrainie wierzy lud. w której ogniskuje się żądza pieniędzy. W tłuszczu więc ludzkim przechowuje się nawet po śmierci miłość pieniędzy. płomień jej chwieje się lub gaśnie i wywołuje pewien szmer pieniędzy". z tłuszczu kobiety brzemiennej złodzieje odlewają na Pomorzu świecę. znieważają zwłoki a nie brak mnogich wypadków w tym celu dokonywanych morderstw. jak umarły. Świeca taka „ma tę własność. Nieznajomy autor tłómaczy to sympatją. ta zaś jest siedliskiem duszy człowieka. celem użycia ich jako talizmanu do kradzieży. mogą bezkarnie kraść. iż „śwŁeca zrobiona z trupiego tłuszczu" posiada własność uśpienia snem twardym. Ciszewski Lud z okolic Sławkowa. Zbiór antrop. można spokojnie kraść. znane są w całej Europie. używanych do praktyki czarodziejskiej. Przytoczę tu jeden tej kategorji przykład. zarzynanych dla przebłagania bogów. a gdy ją zapalą. w tak twardym śnie wszystkich . z żył tych i z wosku robią następnie świeczki. w mieszkaniu zaś muskają trupią ręką po twarzy śpiących. wpisywano w języku ojczystym. Tłuszcz — powiada — wytwarza się ze krwi. Złodzieje w Bośni i Hercegowinie odkopują grób na cmentarzu. 1887 XI 35). obejmujących s e k r e t y d o m o w e . 482). wiadomości tej kategorji. (St. „Mogą zaś wtedy deptać po ludziach. ucinają trupowi dłoń i razem z ziemią obnoszą ją wokoło domu. Złodziej z ludu czeskiego ucina zmarłemu dziecku palec. We wsi rosyjskiej pod Poczepem zaszedł przy końcu XIX w. (Czasopis czeskeho Muzea Praha 1853 str. hipnotycznym. m u l i e b r i a i przeróżne przepisy gospodarcze. albo jeszcze łaciną kuchenną. że gdy ją się zapali i obnosi tam. bo nikt ich nie zobaczy. które gdzieś w zapadłym kącie stosuje stary owczarz lub baba przy zamawianiu choroby.

Wł. III str. szerzącego na okół strach. 172). Gołębiowski Lud polski. Mahometanin w Egipcie noszą na szyji — jako magiczny środek przeciw febrze — ususzony palec. Przesąd. (Ks. ziemia. Siarkowski Materjały Lud. dlatego posługują się niemi złodzieje. gdy razem idą i sypać przytem popiołem z kości umarłego. bo takiego zboża nie zjada ptactwo. proch z cmentarzy. trawa z grobu. Siarkowski Lud z okolic Kielc w Zbierze antrop. zrobioną z tłuszczu białego psa. w której go chowają. i do tego o północy. W okolicy Starego Korczyna rad _ą siać zboże z płótna. odcięty trupowi chrześcijanina lub żyda. mają wpływ usypiający (pierwotnie na zawsze). umożliwiający przedsięwzięcie wszelkich czynności na szkodę pogrążonych we śnie. Kości i inne części ciała zmarłego. stają się skutecznym środkiem lub narzędziem czarów. Trwożliwemu chłopakowi z ziemi krakowskiej radzą trzymać przy sobie ząb umarłego.73 pogrążają. Szczątki zmarłego człowieka posiadają cudowną moc. nawet grzebień. Wędrowni Cyganie. widocznie by ł a to pierwotnie broń groźna. t. 8). na krzyżowej drodze. że ludzie śpiący zapadają w głęboki sen". 233—4) oślepiają wroga. na którem leżał zmarły. igła z nicią. (Ks. „Złodzieje Irzymając w lewej ręce zapaloną świecę. fetyszy umarłych. i przeciągną przez oczy ro- . jakby kto rękę trupią albo gromnicę około domu obniósł". trzeba tylko przejść pomiędzy nich. „Rosa z ziół rosnących na grobie pomaga w cierpieniach oczu". (A. wszystko to ma niebezpieczne własności. Kto „posokę upiora z napojem wypijał. 1885 IX 40). W okolicy Żarek (Federowski Lud Warszawa 1888 str. Wlislocki Menschenblut im Glauben der Zigeuner 1892 III 64 i 92). cudowne własności t. Zbiór antropol.) Zwłoki — i wedle wyobrażenia Żydów—mają cudowną moc: „palec trupa otwiera wszystkie zamki". nawłoką włosem z głowy owego wroga. którą zmarły trzyma w ręku.(L. które w właściwym celu użyte. że ręka trupia i gromnica. „Aby kupione konie nie schły — doradzają w okolicy Pińczowa — postarać się o trupa żydowskiego. mech. jeżeli igłę. zachował się w przysłowiu: „Spią wszyscy. najsroższego czarta mógł pokonać i od wszelkich nieszczęść był wolny". a niezawodnie kochać się przestaną. szkodliwych czynników i d!a ochrony dobrych. kraj. i z krwi nieżywo urodzonych bliźniaków. 180. którym go czesano. obnosić go trzy razy na dzień przez trzy dni i następnie w stajni go nad końmi zawiesić". którą mu śmiertelną koszulę szyto. zwrócony na północ. Haas Das Kind in Pommern Ara Urąuell 1894 V. wierzą. Warszawa 1830 str. jako część ciała zmarłego. Chcąc rozerwać miłość dwojga młodych. wióra z trumny. którą trzy śmiertelnice szyto. aby chłopiec nabrał odwagi. z. a stąd przeniosła się wiara w magiczne. ten tchnieniem swem powoduje. iż „kto spożyje mały palec lewej ręki nieżywo urodzonego dziecka. (A. mogą swobodnie popełniać kradzieże niewidziani przez nikogo". Ciało upiora (najczęściej samobojcy) i części jego mają magiczne własności. albo rzeczy zostające z nim w pewnym związku — jako śmiercionośne — służą do tępienia złych. (Sopotnia mała). żyły czy ścięgna zmarłego ubezwładniają okradanych. Części ciała uma łego.

zarówno jak i u Rosjan przechowują się do dziś szczątki powszechnej niegdyś wiary z czasów barbarzyńskich. u Karaibów. może go się „pozbyć w ten sposób".74 puchy. W Chinach wyciniali sobie dzieci kawałki mięsa z ciała i ugotowawszy je. żywcem spalonych i t o p i e l u c h ó w . j. zatorturowanych. Paragwaju i w Ziemi ognistej. Wł. p. (Demokryt). W różnych stronach Nowego Świata. które w gwałtowny sposób postradali życie. pozostałych po nim przedmiotach. a wyzdrowieje. p. że przynosi szczęście. Lud niemiecki na Pomorzu gubi „myszki" tj. Ukraińców. kośćmi. Plinius wspomina o starożytnym zwyczaju używania do leczniczych celów kości z głowy skazańca. Wśród mieszkańców Korei zdarzały się tak często zabójstwa dla otrzymania wątroby chłopca. w BrazyIji. Zmarłemu w Siedmiogrodzie ucinają paznokci u rąk i nóg. że dotyczące miejsca na ciele pociera ręką umarłego albo łożyskiem. tkwi coś z mistycznej istoty i właściwości zmarłego". moczem. Do niedawna chłopi tyrolscy żądali w aptekach tłuszczu ludzkiego z wisielca (Arme—Siindefett). śliną. włosami i paznokciami osób żywych oraz inięśnią. co pozostawało z nim w styczności. stwierdzono używanie w Prusiech sznurka wisielca do sprzedaży piwa i przeciw znużeniu koni i t. a pigułek z czaszki wisielca przeciw ukąszeniu psa wściekłego (Antaios). w starożytnym Meksyku i Peru. (B. Zbiór wiad. zamieszkałych na obszarze Rzeczypospolitej. jak np. wyraźne szczątki fetyszyzmu. (A. Am Urquel! 1892 III 147—151). na jego ubraniu. z Kielc. zwłaszcza powieszonego zbrodniarza. w tym celu. że „na ciele zmarłego. „aby z umarłym szczęścia domu nie utracono" albo „aby umarły nie pociągnął za sobą żywych członków rodziny". czerwone plamy. tym sposobem. i w chusteczkę związane zawieszają pod siestrzanem. jak zamordowanych dzieci. w tem przekonaniu. owłosione plamy na ciele. podawali jako zupę dla uzdrowienia chorych rodziców. włosami i paznokciami zmarłych. zwłaszcza osób. ekskrementami. ucinano po egzekucji. na wszystkiem prawie. „Kto ma kołtuna wewnątrz". który nie był ochrzczony. wisielców. (Ks. Skóra ludzka i zwierzęca używana była w wiekach średnich jako środek przy porodach. Części ciała. dostarczały apteki londyńskie jeszcze w 17 wieku. albo „ognie" t. potem. mają wpływ magiczny na własny i obcy organizm. W średnich wiekach posługiwano się krwią. Schassburger Gymnas. zalecany przez lud w Kieleckiem: „postarać się o płód przedwczesny. . poroniony. zarówno w stanie żywym. Części z czaszki ludzkiej. W wyobrażeniu ludów. umarłych. antrop. Białorusinów. jak martwym. (Pomet Histoire de drogues 1694). W. Części ciała. ubioru i t. W procesie o czary z 1623 r. z niego zrobić proszek i "dać choremu do wypicia". Haas Das Kind in Pommern Am Urquell 1896 VI 204). Siarkowski Mater. zwłaszcza palec wisielca. Schuller Volktumliches in Brauch bei Tot u. Begrabniss im SiebenburgerSachsenlande. opasywano nią położnice. Programm 1863—5). Na tle tej grupy wierzeń wybujały na ziemiach ruskich i u Jugosłowian przesądy o magicznych właściwościach i czarach części ciała. (G. posiadającej cudowną moc uzdrowienia. że wydano odpowiednie zakazy prawne. Schiffer Totenfetische bei den Polen. 1879 III 46).

poznajemy właściwego mordercę bohatera w osobie niecnego Hagena. II p. 467). serca. Krople krwi zamordowanego—utrzymuje lud nasz—nie dają się zmyć na ścianie. że umarłemu natychmiast krew się puści z rany. W Nibelungach (17 tej przygodzie — z XIII w. ne noceant. Z rozwojem kultury ustało barbarzyńskie używanie krwi w celach rytualnych. wogóle używanie krwi i ciała ludzkiego do celów obrzędowych (A. a wpływ jej mistyczny daje się odczuć wśród najrozmaitszych ras i stref. zarówno u ludów starożytnego Wschodu i klasycznej starożytności. szpiku itp. z. a ostało się tylko w najniższych pokładach wierzeń ludowych. przy posługiwaniu się metodą zadawania choremu organu zwierzęcego lub jego substytutu w stanie surowym i świeżym. w każdej ważniejszej dobie życia.75 u rozmaitych plemion Indjan. Niektóre formy naszych i obcych praktyk lecznictwa ludowego. obcinanie różnych części ciała. od koiebki aż do grobu posługiwano się od wieków krwią. podejrzany o zabójstwo. wychodząc z zasady. w myśl zasady: Mortui placantur sacrificiis. ani zetrzeć na podłodze i plamą tą składają świadectwo dokonanej zbrodni. Do tego celu służyło między innemi zadawanie (wcielanie) choremu organów zwierzęcych. obrazów.. Chamberlain: Uber den Zauber mit menschlichem Blut. spotykamy pcdobne przeżytki ofiar z ludzi. Prastara metoda leczenia. próbie krwi w Bośni i Hercegowinie prowadzą obwinionych do zwłok zamordowanego. skrapianie krwią ludzką ołtarzy. że sprawcami chorób są duchy (demony). gdyż za przystąpieniem winowajcy do zwłok. co odbywało się w dwojaki sposób. przy okadzaniu itp. (E Lilek Gottesurteile und Eidhelfer in Bosnien und der Hercegovina. Krew środkiem leczniczym. jak np.) przy opisie pogrzebu Zygfryda. wątroby. Am Urąuell 1893 IV 1-3). starała się je przedewszystkiem zjednać albo odwrócić (odpędzić). wymagały krwi ludzkiej a w jej zastępstwie zwierzęcej. W każdym położeniu. jakoteż opierającej się na nich medycyny wieków średnich i nowożytnych w Europie. Wedle wyobrażenia Serbów krew zamordowanego człowieka ma moc przyciągania. będący winowajcą. jak np. w przeciwnym razie krew przestała płynąć. Wien 1894 B. albo jako teofagja czyli spożycie zwierzęcego lub chtonicznego bóstwa i jego części. Wissenschaftliche Mitteilungen aus Bosnien und der Hercegovina. gdy go się dotknie obwiniony. a gdy temu krew poczęła broczyć. albo jako komunja czyli uczestnictwo w uczcie celem zjednania sobie owych wrogich duchów. Złoczyńca we Francji (XII wieku). odnoszą się do starożytnego obrzędu ofiary. było to dowodem winy posądzonego. albo z ust. musiał dotknąć się zwłok zabitego. . Wszystkie religje starożytne. F. Przy t. ociekającym krwią (ofomagja). tak że morderca nie może się od zamordowanego oddalić. w tem przekonaniu. jako opierające się na ofierze.

że mordercę. gdy winowajcę uwięziono. zeznają świadkowie w r. krew obryznie. jest wielce wśród ludu w Siedmiogrodzie rozposzechniona. że odkryto mordercę człowieka. Do wyśledzenia zbrodniarza posługiwano się w Niemczech prawem. Dziecku. ten uznany był za . Spienger Das Bahr-recht Am Urquell IV 170 i 275 V 284 VI 174). że mordercę poznaje się przez to. Zastąpiły je za Stefana I ordalia. Wspomina o niem Abraham a St. zbliżającego się do zwłok zabitego. buchnęła z nosa krew i to wykryło winowajcę. Prawo to było na Wegrzech obowiązujące a pochodzi z pogańskiej przeszłości Madjarów.76 rany zmarłego otwierają się i krwawią. lub się usta zmarłego zapieniły. Jeżeli z niej przypadkiem krew płynęła. wtedy obwiniony pospolicie zwany był mordercą". powoduje ich krwawienie. chodzi za nim i woła: „Bijwa się teraz"! „Zbrodniarz wykręcał się. iż za zbliżeniem się jego do zwłok. które przyjść miały do nas od Niemców. do 17 wieku. W aktach procesu o czary. a winowajcy nie można było wykryć. gdy trup się poruszał. albo zostaje krwią swej ofiary obryzgany. uderzył pięścią w głowę i obaj zapadli się w ziemię" (Bratkowice). znane z Nibclungów. Prawo to. iż za zbliżeniem się posądzonych o zabójstwo wdowy Kesler i nijakiej Lustig. jak mógł. zbliżonego 'do ordaliów (Sądów Bożych'. że jest niewinny. Dusza zabitego prześladuje mordercę. poświadczenie umarłych: „Ciało zabitego kładziono na marach. Clara. wśród ludności polskiej. W Lubajnach przechowało się wierzenie. stosowano w Austrji i Bawarji do XVI w. przysiąc. ale nareszcie dopadł go martwieć na cmentarzu. W Prusiech wschodnich. iż morderca przystąpieniem do zwłok zabitego przez się człowieka. Na schyłku XVI w. aby się ożenić z kochanką. jego ran albo wziąć go za rękę. mimo zakazów. a w Styrji do XVII w. Wśród ordaliów czyli Sądów Bożych. do zabitego.. znajdujących się w archiwum miejskiem Hermanstadtu. uważano to za dowód popełnionej zbrodni. za zbliżeniem się do niego zbrodniarza. sączyła się krew. każdy obywatel z gminy musiał przystąpić do zabitego i położywszy rękę na jego głowie. Liczne mamy przykłady stosowania w średnich wiekach tego prawa. (R. Wiara. pomówiony o morderstwo musiał zwykle dotykać się go. bryknęła z ran krew. a niekiedy do samej rany rękę przyłożyć. co służyć ma za dowód winy zbrodniarza. wydawanych od Ludwika pobożnego począwszy. zwanern Bahr-recht: kładziono ciało zabitego na barach i kazano podejrzanemu o zabójstwo dotknąć się zwłok zabitego. zachowujących wiernie dawną tradycję. zawieszonej w więzieniu. Pod czyją ręką z ran zabitego broczyła krew. z. swą żonę w odmiennym stanie. Powszechn : e jest między ludem w Europie przekonanie. albo z ust piana się toczyła. Gdy kogo zamordowano. a gdy jeden z nich zbliżył się do zwłok. a gdy krew z ran płynęła. Pewien "kowal włoski zamordował 1632 r. z rati zabitego sączy się krew. wymieniają t. przetrwała od wieków średnich wiara. umarłemu buchnęła z nosa i ust krew. ale utrzymała się u Szeklerów. które przyszło na świat. opowiadano w Holsztynie. 1708 i 1718. — Podejrzanych o zabójstwo dwu obywateli hiszpańskich przyprowadzono 1607 r. iż z ręki zabitego. że umarły za zbliżeniem się mordercy krwią broczy. nie daje mu ani chwili spokoju.

77 winnego. iż krew skazańców przynosi szczęście. potępione zostało 1594 r. w średniowiecznej epice niemieckiej (Nibelungenlied—Hartmann v. a raczej działa w czarodziejski sposób. H. który z tym. umożliwia rozumienie mowy zwierząt. zwanej chorobą św. O praktykowaniu jednak tego starożytnego zwyczaju świadczy uchwała sejmu. udar. Nadprzyrodzone te własności krwi to zabytki kultu ofiarniczego. Motyw krwawienia trupa. któremu przypisywał magiczne własności. Anglji (Ryszard 111 Szekspira). w Turcji (Kórogla). jako „pogańskie". jako mścicielka ofiary. pojednanym przez wylanie krwi ludzkiej lub zwierzęcej na ofiarę. W Biblji krew niewinnie zamordowanego Abla woła do niebios o pomstę zbrodni Kaina. czyni na wojnie niezwyciężonym. Przeciw wielkiej chorobie. te same bowiem siły magiczne przypisywano demonom i bóstwom. O wykryciu mordercy przez krwawienie zwłok zabitego za zbliżeniem się do nich winowajcy. wpływa na koleje losu człowieka. te poczęły krwawić i tym sposobem obwiniły morderców. gdyż posiadanie takiej krwi przysparza kupcom rzesze klijentów. a na stracenie gromadzi się tłum ludzi. Wlislocki T o d im Glauben der Siebenburger Sachsen. jak z wielu inuemi przesądami staczał walki. Koran (2 sure) przywodzi następujący przykład stosowania tego zwyczajowego prawa dla wykrycia zbrodniarza: Mężczyznę zamordowali tajemnie dwaj siostrzeńcy. we francuskich f a b 1 i a u x i starofrancuskich podaniach ludowych. Krew ludzka i zwierzęca używana była od wieków w Polsce jako skuteczny środek w lecznictwie. dlatego odbywają po nią'dalekie podróże. Szwajcarji (Aargau . Aue). z Holsztyna. Po całej Europie krążą podania. La Fontaine w Chirurg medicin. ponawiająca zakaz wzywania podejrzanego o zabójstwo do przysięgi przed zwłokami zabitego. Abhandlungen (Kraków 1796) powiada. Sweton i Marsyljusz Ficinus. Po straceniu skazańca rzucał się lud w Poznańskiem na miejsce egzekucji i z chciwością chwytał krwią zbroczony piasek. Ze spożyciem krwi (serca) wiąże się w wyobrażeniach ludu polskiego i wielu innych ludów. w podaniach ludu niemieckiego. wspomina łaciński poeta Lukrecjusz. wiara w jej cudowną moc. Krew ma osobliwsze przymioty lecznicze. konwulsje i tym podobne napady. zwłaszcza niewinnie przelana. hrabstwa Lippe. że krew. Gdy krwawiącemi wnętrznościami ubitej krowy dotknięto się zwłok zabitego. Korper. za zbliżeniem się doń mordercy. nawet u Cyganów (A. (Am Urąuell 1892 III 50—1). że mistrz (kat) pozbywał w Krakowie świeżą krew ludzką jako lekarstwo na padaczkę. W Talmudzie (Midrasz) mamy przykład podobnego broczenia krwi zamordowanego proroka Zacharjasza. w sto lat po tamtej wydana. ochrania przed zarazą. uchwałą sejmu krajowego w Gyula Feherwar. brocząc z ran zabitego (Leichenprobe — Bahrrecht) wydaje złoczyńcę. Prawo to. Zażycie krw udziela daru widzenia przyszłości. Mazurzy w Prusiech otrzymują. Świadectwo tej wierze oddają Wergili. Wa- . Am Urąuell 1893 IV 53). (O Schell Uber den Zauber mit dem menschl. Till Das Bahrrecht Am Urąuell 1896 VI 174 i 212). Herman Das Bahr-recht A. Am Urąuell 1892 III 210. Zwłaszcza krew skazańców leczy skutecznie padaczkę. przysparza szczęścia w grze. znany jest w tradycji wielu ludów np.

poległych gladjatorów a czynili to w przekonaniu. '— tłómaczą analogją między padaniem na ziemię epileptyka a spadaniem głowy skazańca. że zaś krew się szybko psuje. Już księgi Mojżeszowe mienią krew duszą ożywiającą ciało.78 lentego (epilepsja). Fryzji. dodaje. Siediniogrodzianie. Frankel Zauberglauben. Zwłaszcza krew człowieka skazanego na ścięcie była skuteczną. Wiarę tę — niemal powszechną w Europie. by się wyleczył z epilepsji. jeszcze w 19 w. buchającą z głowy lub tułowia skazańca. Andersen opisując w „Bajce swego życia" stracenie 1823 r. za mini sterstwa Briihla. Zachować jednak trzeba ścisłą tajemnicę. (Przeworsk). na Węgrzech i w Siedmiogrodzie. to wielka choroba natychmiast ustanie i nigdy się już nie wróci. poczem biegli z nim tak długo. Jeszcze 1862 r. gdy chorego zaprowadzi się na miejsce skazania i tam daje mu się napić krwi skazanego na śmierć. Plinjusz powiada o chorych na padaczkę (epileptykach). Duńczycy. Lud duński żywi wiarę. Feilberg Totenfetische. 1755. miała epileptyczka w Appenzel (Szwajcarja) połknąć trzy hausty ciepłej krwi skazanego na śmierć rzeźnika. że uważali za najskuteczniejszy środek picie krwi ciepłej. zdarzył się wypadek we wsi serbskiej. przyboczny lekarz cezara Claudjusa. Am Urąuell 1892 11146). Świeżą krew skazańca zaleca też lud w Szwecji. chwytali w garnki lub chustki łyżkami lub dłońmi i pili jako lekarstwo. iż choroba św. Lud Oldenburgu. używali jej w różnych chorobach. Turyngji. Frankonji. Niemcy. buchającej z ciała ludzkiego. I Scribonius Largus. (Am Urąuell 1891 II 26) Ciepłą krew. musi ona posiadać osobliwszą silę uzdrawiania. Walentego i udar serca można wyleczyć. Presądni Madziarzy. żądała kobieta w Helsingborg. W r. F. (H. podczas tracenia złoczyńcy. Biunświku i in. chłopi krew dłonią czerpaną pili skwapliwie. Varga A babonak konywe. a jeszcze 1890 r. chorzy na padaczkę Szwedzi. czarki jego krwi dla cierpiącego na padaczkę dziecka. iż krew powieszonego leczy epilepsję (J. i in. miało pierwotnie znaczenie dosłowne. któremu rodzice podawali do picia kubek krwi skazanego. utrzymują. aż padł z omdlenia na ziemię. Chr. Omdlałym nakłuwają u nas mały palec u lewej ręki i żegnają trzy razy. zarówno jak lekarze okresu bizantyńskiego (III-VI stulecia). H.że widział chorego. po zamordowaniu go. lekarz z drugiego wieku . otrzymał w Drezdnie chory na padaczkę krawiec pozwolenie picia krwi ściętego mordercy. A rozumowali tak mniej więcej: Jeżeli krew jest zasadą życia. iż z ciała zlinczowanego kupca. dziewczyny. że wchłaniają z krwią życie człowieka. z jej spólnikami wSkelskór (Danja). inaczej cała ta praktyka nie przydałaby się na nic". Aretaus Cappadox. Am Urąuell 1892 III 4). jeszcze ciepłą. (L. starożytni — jak świadczy Dioskurides — widząc we krwi główną siłę witalną. Chorobę przez oczarowanie leczą Kaszubi krwią dobytą ze średniego palca człowieka. zaleca epileptykom picie świeżej krwi ściętego. Pożarowieckiego okręgu. polecali spożywanie krwi ludzkiej przeciw ekpilepsji. przeto polecano świeżą. Arad 1877). Jeszcze 1890 r. Przekleństwo ludowe Serbów: „aby wróg napił się twojej krwi". używano u nas krwi ludzkiej: „Gdy siostra najlepsza nieszczęśliwego upuści swej krwi ze średniego palca prawej ręki do ust swego brata w czasie napadu. ojcobójczyni.

lrokezi zamęczyli na śmierć jezuitę Breleufa. że z nią nabywają odwagi i tym podobnych przymiotów człowieka. choroba i śmierć. Podług księgi lekarskiej Chińczyków (Nei-king) z trzeciego tysiąclecia przed rachubą chrześcijańską. że sam widział. byli sobie przyjaciółmi. były mgłą tajemniczości osłonięte najważniejsze momenty bytu. jako siedlisko duszy. w dziele De curatione morborum opowiada. plemienia. radzili mu kapłani rzymscy „skąpać się w gorącej krwi dziateczek". który podczas najokrutniejszych udręczeń nie drgnął. Aby posiąść męstwo tak walecznego wroga. bractwa. dziecku natury. którego krew spożyli. poznajemy jej najserdeczniejsze myśli i uczucia". F. Krew więc była kamieniem węgielnym całego bytu społecznego i na tej wysokiej ocenie wartości krwi spoczywał gmach życia społecznego. (Chateaubriand Memoires d'outre tombe. (P. Chamberlain Ober den Zauber mit mensch. żyjących w namiotach ziemi siedmiogrodzkiej. piją na pół dzikie plemiona Afryki i Australji "w tem przekonaniu. wyd.) Gdy cesarza rzymskiego Konstantyna . a naczelnik wyjął mu serce i zjadł je (Am Urąuell 1893 IV 199) — Ustrój społeczny pierwotnych ras spoczywał na organizacji rodowej.. aby przywłaszczyć sobie jego waleczność. Gdy księcia z Montmorency 1632 r. służy od wieków za wielce skuteczny środek leczniczy. do dziś używany przez lud nasz środek leczniczy w najrozmaitszych dolegliwościach. W mniemaniu Cyganów. wied. w Tuluzie stracono. zwłaszcza Empedoklesa. Człowiekowi pierwotnemu. „krew jest najlepszą częścią naszego ciała. jak urodzenie. Wedle nauki filozofów starożytnej Grecji. należący do jednego rodu. puszczanie krwi. Na wierze w magiczne znaczenie krwi polega zachowany do dziś u Sło- . Jeszcze w średniowieczu Galen i jego szkoła widzą we krwi siedlisko duszy. gdyż jedna krew płynęła w ich żyłach. zwłaszcza świeżo zabitych osobników. Irokezi pili jego krew z piersi. Wlislocki Menschenblut im Glauben der Zigeuner Am Urąuell 1892 III 62. Louis (w Ameryce) 1649 r. (A. 1843 II 600) Leczenie zapomocą ssania krwi chorego praktykowane jest przez szamanów w Ameryce od morza lodowatego po krańce Ameryki południowej (A. wspomina o takiem użyciu krwi staroegipski papirus (Ebersa) z 15 stulecia przed Chrystusem Wyobrażenie o demonicznej sile krwi sięga najodleglejszej starożytności. rozpowszechnionej na całej kuli ziemskiej. Po zajęciu Stacji misyjnej St. podług których krew uważano za źródło życia i siedlisko duszy. używano krwi ludzkiej jako lekarstwa. Arystoteles uważa ją za duszę człowieka. Krew ludzka i zwierzęca. człowiek umiera. jak chorzy epileptycy na miejscu stracenia pili czarami czerpaną krew ściętego zbrodniarza. była krew głównym pierwiastkiem życia. są pozostałością prastarych wyobrażeń animistycznych. Bruksela 1849 III 120. Urąuell 1893 IV 64). podobnie jak kaleczenie się na znak żałoby. Homer w Odyssei przyznaje krwi świeżej moc ożywiającą cienie ludzi pomarłych.) Krew. Skarga Żywoty Świętych. Blut. stanowi jego życieGdy krew zastygnie.trędowata niemoc od głowy aż do nóg opanowała". krewnymi. w tym celu. upatrywł on w nich magiczny wpływ krwi. pili żołnierze jego krew. Z krwią ukochanej osoby pijemy coś z jej życia. życia. Wszyscy.7? ery chrześcijańskiej. Obrzęd obrzezania dziecka u Żydów i innych ludów wschodnich.

so wian południowych zwyczaj wzajemnego picia lub zmieszania krwi pobratymców. O „pogańskim" zwyczaju picia krwi u Węgrów na znak zawartego przymierza i braterstwa wspominają: anonimowy notarjusz króla węgierskiego Beli i Kronika Szeklerowska. (A. F. Dórfler Das Blut im magyarischen Volksglauben. Am Urąuell 1892 III 268) Eksrementy, tak ludzkie jak zwierzęce, suche i płynne nieczystości, wydzieliny, pot, ślina i tp. jako części ciała, które odchodzą, mają powszechne w medycynie ludowej zastosowanie. Łajno, jako skuteczny środek leczniczy w różnych chorobach, zalecają nasze Ogrody zdrowia i Zielniki z 16-17 w. Jeden z najstarszych „0 ziołach i o mocy ich" (wyd. St. Falimirza z 1534) przypisuje znakomity skutek nie tylko łajnu dziecięcia, w ogóle człowieka, ale także psa, wilka, wołu, kozy, myszy, orła, gołębi, jaskółki, kury, i tp. Zielnik wydany przez Siennika w Krakowie 1588 r. zaleca w wielu chorobach używanie łajna ludzkiego lub zwierzęcego, moczu, wogóle wydzielin do różnych lekarstw i zabiegów lekarskich. Tak np. każe „gnojem końskim niewieście kadzić pod nos, by płód umarły z żywota wyrzuciła". Psie łajno skuteczne jest na bolączki w gardle, te same własności ma też posiadać łajno dziecięcia. Do dziś radzą włościanie z okolicy Czerska na ból gardła płókanie wodą, warzoną z psiem łajnem. W Ogrodach zdrowia (w. 16 i 17) zalecano: gołębie łajno na boleści i łamanie w kościach, mysze na kamień, kozłowe na żółtaczkę, kozie boóki na bolączki i wściekliznę i tp. Używanie łajna i moczu, jako środka leczniczego, świadczy, że medycyna średnioweczna nie pozbyła się jeszcze resztek barbarzyństwa, a ślady tego przechowały się do naszych czasów między ludem Błonkę z oczu (kataraktę) spędza łajno człowiecze na proch spalone, które przez piórko zadmuchiwać polecał I. K- Haur w Składzie (Kraków 1675). Na zapalenie oczu przykładają i dziś w okolicach Czerska gnój krowi przez gałganek. Autor C o m p e n d j i m e d . (Częstochowa 1789), zaleca leczenie wrzodów okładami łajna dziecięcego. Mającego „złą słabość" (syfilis) zakopują w Insterburgu po szyję do gnoju końskiego, który „złe soki z ciała wyciąga". (J. Sembrzycki Aus' Ostpreussen. Am Urąuell 1890 I 136). Od czasu wojen Napeleońskich panowała w Polsce epidemicznie „franca" (syfilis), przed powstaniem listopadowem leczono tę chorobę w ten iście barbarzyński sposób: „Człowieka — zwykle kobietę — porażonego tą okropną niemocą, obnażonego zupełnie, zakopywano w postawie leżącej po szyję lub z całą głową i twarzą, jeżeli wyrzuty znajdowały się i na nich — pozostawiwszy otworek naprzeciwko nosa i ust do oddychania - w gorący, tj. świeżo wyrzucony ze stajni nawóz koński. Chory, leżąc w tym nawozie, krzyczał w niebogłosy, z powodu strasznego bolu doznawanego na całem ciele, ale uciec nie mógł, gdyż bywał związany za ręce i nogi. Albo więc umierał wśród tych męczarni, lub jeżeli przez dobę leżąc w tym nawozie został przy życiu, bywał uzdrowiony", (w Augustowskiem). Wrzód pojawiający się szczególnie na nogach, przezwany żydówką, Nadrabianie do niedawna leczyli przykładaniem ludzkich odchodów. Ciecz w sutkach niemowlęcia, przypisywaną rozgniewanej Wieszczycy, leczą w okolicy Krakowa okładając sutki gnojem dziecka i kąpiąc je,

Kołtun (Weicnselzorf = plicaj na głowie i palcach, u rak i nóg. oraz w grzyva<h zwierząt. (Z Muzeum ) ibouJrskich we Lwowie)

81 wraz z wydzielinami. Przeciw nabrzmieniu brodawek u niemowlęcia polecają w Krakowskiem okłady z własnego kału. Na przestarzałe rany lub nagniecicę palca przykładają w okolicy Tylży odchody ludzkie. „Rany goją się dobrze pod okładami z odchodów własnych" (Z Trzciany. A. Saloni Lud rzeszowski str. 142) Na g r u d y radzą w okolicy Białoboku przykładać ludzkie odchody. Kurdziej t. j. chorobę objawiającą się rozpadaniem spodniej części warg u krów lub koni, leczą odchodami ludzkiemi, któremi zapuszczają rany chorych zwierząt. (Z okolic Raby). Różę usiłuje lud uleczyć wołowem łajnem. (Krakowskie) Przeciw kolkom (kurczom żołądka) zażywają gnoju krowy w mleku. Febry leczą między innemi środkami także pomiotem psim, rozpuszczonym w mleku. ( j . Sembrzycki Aus Ostpreussen. Am Urąuell 1890 1 136). Przeciw febrze bierze się w Wadowicach dziewięć łajen mysich, rozciera się je z błonką jajka i zażywa się w postaci pigułek. Pigułki z łajen mysich spędzają w Krakowskiem puchlinę W Radomskiem podając jako środek przeciw febrze psie łajno, moczone w wódce, tłómaczą to tak: „Chory o tem nie wie, co tam było moczone, a choroba sobie obrzydzi i wyjdzie, bo złe, z tem zbędzie". Postrzał (paraliż) leczą okładaniem chorych członków końskim gnojem. (Z nad Raby). Aby się masło prędko zrobiło, wychodzą na rozstajne drogi, biorą stamtąd łajno krowie lub końskie i na niem stawiają maślniczkę (Borzęcin). Lud nasz używa w różnych chorobach łajna lub moczu jako lekarstwa. Popadanie skóry na rękach lub nogach leczą smarując je własnemi odchodami lub moczem. Na stłuczone członki przykładają łajno końskie lub świńskie. Z leków sympatycznych przeciw febrze najskuteczniejsze ma być 1) psie łajno rozprowadzone w wodzie, 2) mocz koński od klaczy dla kobiety, od konia dla mężczyzny. W Suchej pije chory własny mocz z utartą na mąkę kością końską opaloną. Ukąszonemu przez gadzinę zalecają w powiecie Płoskirowskim napić się własnego moczu. Rany goją się dobrze pod okładami z odchodów własnych. Boleści brzucha uśmierza picie moczu własnego (Przybyszówka), Jeżeli statek (bydło) łamie żaba, kropią go górale ze Skalistego moczem ludzkim, przechowanym na Boże Narodzenie. W czasie ataku konwulsyjnego dziecku w okolicy Tykocina wlewają do ust kilka łyżeczek świeżo oddanego moczu ludzkiego. Komu błona oczy zaciągnie, ma zapuszczać oczy moczem zajęczym. Aby go dostać, trzeba zabiwszy zająca, nieść go głową na dół, aby moczu nie wylał. (Ropczyce). Zgodnie z zasadami medycyny średniowiecznej, które na wsi nie wyszły jeszcze z użycia, lud nasz „poznaki (djagnozę) choroby upatruje na języku i w moczu": jeżeli język jest czysty, czerwony — człowiek zdrów, gdy zaś język obłożony, na biało zamulony — człowiek chory. Gdy mocz ma kolor żółty, mętny, wtedy człowiek jest cierpiący, mocz biały, przezroczysty, oznacza zwykły stan zdrowia" (A. Petrów Lud ziemi Dobrzyńskiej w Zbiorze antrop. 1878 II 137). Do niedawna posługiwali się odczyniacze i zażegnywacze chorób średniowieczną metodą dochodzenia choroby z moczu ludzkiego. Cieszyli się oni wielką wśród ludu krakowskiego „wziętością, tak dalece, że chorzy o kilka mil do
.„Uzdrowienie ludu". •

82
nich się schodzili, by po moczu dowiedzieć się, gdzie tkwi złe, skąd ono pochodzi i jak je odczynić należy". Nie potrzeba dodawać, że nie ma to nic wspólnego z analizą inoczu. (O. Kolberg Lud VII 84). Przy zacięciu siekierą leczą górale (z Czarnego Dunajca) ranę, zatykając ją łajnem lub pajęczyną. Słodki strup u dziewczyny leczą: przed wschodem słońca do trzeciego razu świńskiem łajnem (z barłogu), u chłopca, wieprzowem. W obieraniu bolączki a następstwie jej pęknięciu zalecają przykładać gęsi pomiot. Przeciw brodawkom przykładają pomiot suchy, rozprowadzony w kwaśnicy kapuścianej. Na łamanie w nogach radzą smarować nogi łajnem sarniem, zmieszanem ze swińskiem sadłem. Chłopacy wiejscy uganiając boso po twardych bryłach i kamieniach, dostają na piętach odbitek czyli odkręt, który leczy skutecznie pomiot gęsi. Ból gardła leczą wpuszczając do gardła wodę, w której moczyło się psie łajno. Ekskrementy ludzkie i zwierzęce uchodziły od tysięcy lat za skuteczny środek uzdrawiający. Moczowi i odchodom przypisują już staroindyjskie Wedy moc oczyszczającą. Wedle przepisów liturgicznych Awesty „człowiek skalany przestępstwem może się oczyścić jedynie gomezą" t. j. moczem byka. Odchody i mocz jako środek leczniczy w różnych chorobach zalecali już starożytni pisarze, a stosowano je w całej Europie średnich wieków. Dioskurides, Plinius i Celsus przypisują je w różnych chorobach. Lekarze i farmaceuci 16—17 wieku, jak Christjan Petersen (1533) Jean de Renou 1608 Niels Mikelsen, Aalborg (1633) i K. F. Paullini (1699) je jako bardzo skuteczne lekarstwo. W lecznictwie ludów europejskich odgrywa do dziś ważną rolę. Ciężkie rany, wrzody ropiące, różne gniłe, Słowianie, ludy romańskie i germańskie leczą okładami ciepłego jeszcze łajna zwierzęcego, albo odchodami ludzkiemi. Nie tylko u ludów mdoeuropejskiego pochodzenia, lecz także u plemion barbarzyńskich używają ekskrementów ludzkich i bydlęcych jako środka leczniczego. Wiele dzikich plemion spożywa własne odchody (łajno i mocz) z obrzędowych albo religijnych motywów, uważając wydzieliny te za siedlisko duszy ludzkiej. Środki odchodowe, jako przeżytki wiary w „duszę cielesną", odgrywają ważną rolę w obrzędach ludów pierwotnych. Tak np. chłopiec u Papuanów w Nowej Gwinei, podczas uroczystości dojścia do lat młodzieńczych, pije urynę naczelnika, albo bywa nią pokropiony. Plucie i chuchanie, jako posiadające bliskie z krwią i odchodami powinnowactwo, mają u ludów pierwotnych znaczenie duszy, posiadają jej własności. Spluwanie na z ł e , żeby zczezło, na odpędzenie uroków, trzykrotne chuchnięcie na febrę i inne choroby, ma w cudowny sposób działać. Przeżytki tego prymitywnego wyobrażenia o duszy przetrwały wśród ludu polskiego aż do naszych czasów. Ludzkie i zwierzęce wydzieliny uchodzą i u nas za środek uwalniający od sił demonicznych, które człowieka opanowały. Z tego źródła psychologicznego medycyny ludów pierwotnych płyną zasady do dziś stosowane w lecznictwie, z tą jeno różnicą, że owe demony przeobraziły się w t. z. zanieczyszczenie krwi, ostrość soków itp. Wielce rozpowszechnionym środkiem oczyszczenia chorego są też i poty. U ras niższych cieszą się popularnością kuracje zapomocą potów O łaźniach

83
w Polsce za Bolesława Chrobrego mamy wiadomości w kromce t. z. Galla, a do dziś uważają pocenie się w łaźni za skuteczny środek przeciw rozlicznym chorobom, którym nieraz raczej szkodzi niż pomaga. Z rzęsiście spływającym potem zniewolone są opuścić chorego szkodliwe duchy, a zwłaszcza wszelkie duchy choroby. Wogóle zewnętrzne obmywanie oczuwają umysły pierwotne jako odczyszczenie wewnętrzne.

Choroby zewnętrzne
Zwichnięcia i złamania — oparzenia i odmrożenia — zanokcica
Chirurgja należy do najstarszych gałęzi lecznictwa ludowego. Trepanacja czaszek, chirurgiczne leczenie złamanych nóg dają świadectwo o znajomości tej sztuki w przedhistorycznej dobie. Choroby ciała ludzkiego, jak np. złamanie nogi lub krwawiąca rana, wymagały szybkiej pomocy bliźnich. Udzielali jej ludzie, którzy z doświadczeń zebranych w łowiectwie i pasaniu bydła, obznajomieni byli z ustrojem ciała ludzkiego. I domorosła chirurgja w Polsce, jak w innych krajach Europy, od niepamiętnych czasów spoczywa w ręku kowali, owczarzy itp. ludzi „trudniących się puszczaniem krwi, naprawianiem rąk i nóg złamanych lub zwichnęiych, rwaniem zębów itp" (z Krakowskiego). Przez całą Europę rozpowszechniona jest wiara w cudowną moc sztuki kowalskiej,co twarde żelazo topiła w ogniu i wykuwała z nich kunsztowne rzeczy. Za dawnych czasów (Rigweda - Homer) przypisywano kowalom czarodziejskie, nadziemskie własności. Wśród ludu polskiego utrzymała się do niedawna wiara w chirurgiczne wiadomości kowali. W niektórych okolicach dawnej Rzeczypospolitej słynęli kowale z leczenia złamanych lub zwichniętych kości, z wyrywania zębów i tp. Medycyna ludowa wykazuie u ludów romańskich i germańskich niezliczoną moc takich „lekarzy kości", kowali, stolarzy, łaziebnych i zajmujących się zawodowo n a p r a w i a n i e m złamań i zwichnięć, albo leczeniem ich zapomocą rozmaitych plastrów. Najprostsze przyczyny chorób zewnętrznych poczytuje lud nasz za oczarowanie. Oto przykład z Kaliskiego: Spadł chłop z chojki (sosny) i stracił władzę w nogach. Ale spadnięcia z drzewa nie uważano za przyczynę choroby, zaszedł tu, w mniemaniu ludu, wypadek oczarowania. Na pytanie, kiedy to nastąpiło, opowiadał chłop: Gdy po spadnięciu z sosny położono go do łóżka, weszła do izby sąsiadka, posądzana z dawna o czary, która żałując chorego, objęła go za nogi i wtedy został oczarowany. Najpierwszą pomoc w złamaniach dają w okolicy Krakowa młynarze lub sukiennicy, ci po złamaniu jakiego członka oprawiają je w łupki. Owe łupki do złożenia złamanych kości przyrządzają w Zywieckiem zazwyczaj z kory dębowej. Złamaną nogę lub rękę „naprawia1* w okolicy Bochni taki domorosły chirurg, wkłając je pomiędzy dwie łupki i silnie krępując. Po złożeniu nogi lub ręki, albo po„ naciągnięciu", smaruje je maścią, złożoną z żywicy i żywokostu. „Zochwaconą" rękę lub nogę leczą okładami tartego ochwatnika i silnem obwiązaniem. Na Rusi południowej i w Huculszczyźnie panował zwyczaj, że znachor złamaną kość składał między dwie łupki

85
z kory dizewnej i mocno je wiązał, poczem przylepiał plaster, którego skład trzymał w wielkiej tajemnicy. W raz.e złamania kości robią Białorusini mińscy i wileńscy opatrunek nierucnumy z deseczek, uwiązując je .sznurkiem. Słowak owija zramaną nogę lub rętię onucą, kładzie na nią wzdłuż kości cienkie descułki, kropi to wodą i w.ąze, a po Kilku dniach odrzucę bandaż i smaruje maścią, złożoną między innemi z geranium, które dlatego zwą zrosccem. Madziarzy zawijają złamaną kość w łodygi kokorudzy i wiążą taśmą. Domorośli kinkci tureccy kładą złamaną czy zwichniętą kość między descułki z drzewa, owjają je mocno taśmami i polecają spokój. W Persji wykonywają tę czynność Sikeste baend, do czego uż> wają szyn z trzciny lub drzewa. Arabowie robią owinięcia ze skory i wzmacniają je prętami trzciny, sciskając silnie sznurami. Chińczycy pc ułożeniu złamanycn kości okładają je kurą, z której usunięto najdrobniejsze kosteczki i szynami z trzciny bambusowe! a to wszystko spaiają wiązaniem. I ludy pierwotne prostuią złamanie nogi za pomocą szyn z trzciny, drzewa lub kury i odpowiednich opatrunków, że tu wymienię tylko Indjan z północnej i południowej Ameryki, Minkooów na Andamanach, wyspiarzy N.as Manahiki, murzynów- Loango i Papuanów. W posługiwaniu się twardmejącemi bandażami widzimy zawiazki g-osowan, jak w obwiązywaniu krwawiących r an w celu zatrzymania krwi mamy początki racjonalnej chirurgji. Przy nagłem podnoszeniu ciężaru ponad swe siły, nabawia się nasz włościanin przewlekłej choroby, zwanej oberwaniem się. Gdy „w człeku obrywa się cosik i wewnątrz chodzi", każą Nadrabianie choiego zaszyć w świeżą jeszcze skórę złupioną z psa i tak przez kilka dni leżyć spokojnie. Podobnie leczą i postrzał (paraliż), trzymając chorego w ciepłych wrętrznościach ubitego psa. Oberwanie w Dębiczu (Poznańskie) leczy znaleziony w poiu „kamyczek czarny" (niedokwas żelaza), starty na proszek, zmieszany z tłuszczem borsuczym i rozpuszczony w mleku. Rzymianie za czasów Pliniusza leczyli złamanie kości przykładając na szmatce płóciennej mózg psi. Przełamanie i inne choroby, powstałe z dźwignięcia lub przepracowania, lerzą znachorzy mierzeniem. Ociężałość członków tak leczą w niektórych okclicach woj. Poznańskiego: „Cierpiący kładzie się twarzą na ziemię i rozciąga w krzyż ręce. Madra w "czasie tym przędzie nić z pakuł, wrzeciono w spak okręcając, dc tej nici nie wolno jej jednak używać śliny. Nitka n u s i byc tak długa, jak człowiek. Mądra m i e r z y choiego od głowy do pięt i od końca średniego palca lewej ręki do końca środkowego palca prawej ręki, trzy "razy, szepcąc pacierze". Człowiek w zdrowym stanie ma być tak długi, jak jest szeroki z rozcjąguiętem. rękamIle więc sz rokosci choremu nie dostaje w stosunku długości, c tyle powiada mądra, iż mu brakuje miary, której jeżeliby pod łokie. jednej ręki brakowało, niechybna śmierć nastąpić musi.; Nitkę miarową pali ogniem krzesanym (przy pomocy krzesiwa) a proch stąd powstał} daje choremu wypić w łyżce wódki. Łyżkę tę musi chory „przerzucić przez głowę", wkońcu przeleżeć godzinę w milczeniu pod przykryciem.

86
Samo mierzenie np. chustką rzadko pomaga, na przełamanie i tym podobne choroby z przepracowania fizycznego—równocześnie z mierzeniem odbywa się prostowanie uchylonych członków: Oto np. „przełamana dziewka w Mysłakowie siada na ławie, a znachor każe jej spoglądać oczyma na nogi", skutkiem tego siedzi zgięta, wówcza znachor „wali ją w wygięte piece i wtedy dopiero mierzenie pomaga". W podobny sposób „mierzy się dzieci, dociągając im łokc.e w tył aż do stóp". Przemierzenie w Wiecławicach (Kujawy), odbywa się w ten sposób: Chory w krzyżu, t. j. przełamany na tył, siada na ziemi ze zgiętemi kolanami, odwrócony tyłem do osoby, którą mierzy, i do jej stóp, osoba ta rękami swemi bierze chorego za ręce, na krzyż złożone i ciągnie je w tył kolanami swemi, grzbiet mu naciskając, dopóki w krzyżu me trzaśnie. Zwichnięcie (zwych) i następstwa jego biegunkę, usuwa i na Ukrainie wypróbowany środek mistyczny, zwany mierzeniem. W kąpieli „przyciągają choremu dziecku oba łokcie do przeciwległych stron kolan, aż się z sobą zejdą". (Majdanówka). Kość złamaną opatrują żywokostem, rośliną, zalecaną już w 16 wieku przez „Ogrody zdrowia". Złamane lub wywichnięte członki do dziś leczą w Polsce, na Rusi, w Styrji, i na Węgrzech okładami lub maścią z żywokostu (Symphytum officinale). Roślinę tę nazywano w 16 wieku żywignatem od tego, że ma odżywiać złamane kości czyli gnaty. Na Podolu zwą ją zrostem. O tej cudownej własności ziela pisze już Plinjusz w Historji naturalnej, jakoby włożona do gotującego się mięsa sprawia, że kawałki pokrajanego mięsa zrastają się napowrót. Zwichnięcie (wytycz) zamawiają w Kamieniu (woj. lubelskie) następującą opowieścią: Jechał P. Jezus na białym koniku, po lipowym moście, konik se (sobie) nóżkę wytknął. Piętrzę, Pawle! lekuj Boską mocą, wszystkich Świętych dopomocą (w Chmielniku woła P. Jezus: Pawle, ratuj! Paweł odpowiada: Panie! nie umiem). Żeby była kość z kością, krew ze krwią, żyła z żyłą, (żeby się zrosła żyłeczka z żyłeczką, kosteczka z kosteczką, skóreczka ze skóreczką). Poczem odmawia się dziewięć razy po trzy Zdrowaś Maryja. Na tem tle osnuta jest następująca legenda z Olszanki Turobińskiej: Gdy P. Jezus jechał na osiołku, zstępując z góry, osiełek potknął się i zwichnął sobie nogę. P. Jezus nie zsiadając z niego, kazał Piotrowi zamówić nogę osiełkowi. Piotr rzekł: Panie, tu nie pomoże zamawianie, Bo osiełek zwiechnął nogę w kolanie. P. Jezus odrzekł: Zamów św. imię Boże, • To zaraz pomoże. 1 Piotr św. uczynił ręką znak krzyża pod nogą, mówiąc: W imię Twoje, Panie, Niech osiołek zdrów zostanie! 1 osiołek ozdrawiał.

Osiołek się poślizgnął. Osiełek się zepśnął I nożeńkę wywichnął. Najśw. Nóżkę sobie zwichnął. Mazurzy posługują się podobnemi ż a r n o wami: I odmianka Jechał Pan Jezus proście Po srebrnym moście. — Jakiej kości ? — Białej kości. Wywichnął konik nogę. Kosteczka z kosteczką.Jerzy za nim. Od zwichnięcia. . Nie moją mocą. Panienki dopomocą 1 wszystkich Świętych dopomocą. noga za nogą. Św. Ino Boską pomocą I Najśw. II odmianka Szed se Pan Jezus drogą. Krewka z krewką. za Świętych przyczyną Niech wszystkie złe zaginą. — Jakiej maści? — Białej maści. w Puszszy solskiej tak zamawiają: Po odmówieniu „Zdrowaś Mar jo" szepcą następujące słowa: Jechał P. — Święty Jerzy czem. Bez zielony mosteczek. Krew z krwią. Sam Pan Bóg lekarzem. Staw ze stawem! Nie ja lekarz. Żyła z żyłą. Jezus na osiełeczku Bez (przez) kalinów(y) lasek. . Niech naskoczy. Skąd wyskoczy. Powyższe zamówienie powtarza się trzykrotnie. Siła z siłą".87 Zwichnięcie nogi. — Niech przyjdzie do swej całości.(u) nie jedziesz ? — Bo nie mogę. zwanego w y t y c z e m. Kość z kością. Panienka bieżała I osiełeczka leczyła: „Niech będzie skóreczka ze skórecz':ą. Za Boską pomocą.

Jezus i św. jeżeli ma pomóc. „Przecz (dlaczego)?" „Złamała się memu konikowi nóżka" „Piętrzę. opiewa: Nasz P.. krew z krwią. co się w tem udzie mieści! Do tego mi pomagaj Bóg Ojciec i t. Piotra wyleczony. Woda ku wodzie! Święty. ceskieho Praha 1860 str. przypominającą zażegnanie merseburskie i o wiele od niego starsze staroindy skie zamówienie w Athaiwa—wedzie. Nasz Pan zeszedł z konia zażegnać konia św. Krew ku krwi. Pleszczyński Bojarzy międzyrzeccy Warszawa 1892 str.—Podobne do tej formuły są zamawiania szkockie. Uderzył o kamień nogą. Józef. macza się kawałek sukna w moczu ludzkim i przykłada się na chore miejsce (Czasopis Musea kral. święty święty. Kość z kością. nie umiem". Przed i po zamówieniu robi się trzy znaki krzyża. To bez (przez) kamień. „Piętrzę jedź!" „Panie. 103-4). 57). Zamówienie szwedzkie (Bohuslen). zaciągnięte do protokołu sądowego 1672 r. Anna I Po trzykrotnie powtórzeniu t e j formułki odmawia się trzy Ojcze nasze. Panie Boże tobie przemień! (Ks. Przeciw „natężeniu żyły" odmawia lud czeski formułkę. powiedz za mną: Śkóra ze skórą. Piotr jechali przez Brattebro. A. a gdy tą chorobą dotknięte jest bydlę. Joachim. nie mogę". Piotra od zwichnięcia: Krew do krwi. członek do członkaI I tak był koń św. Koń św. tak opiewa w języku chorwackim: Jedzie Piętro na koniczku.88 III odmianka. Amen. powiedz mi gadkę" „Panie. a całą procedurę ponawia się trzy razy. I wszystko. szpik z szpikiem. W imię Ojca i Syna i Ducha św. to bez krzemień. w których również przychodzą słowa: Kość do kości Krew do krwi. Chrystus za nim na ośliczku. Piotra zwichnął nogę. włos ku włosowi. Kość ku kości. Żyła ku żyle. Szed Pan Jezus drogą. Przytaczam formułę czesk w przekładzie na język polski: Mięso ku mięsu. „Piętrzę. Zamawianie przeciw zwichnięciu ścięgni (nogi). d. Mięso do mięsa! .

podaję w przekładzie: Jezus jechał na łące. Estończycy ułożywszy zwichniętą kość do pierwotnej pozycji. ścięgno na miejsce ścięgna. przychodzi w zamówieniach wielu ludów i sięga czasów przedchrześcijańskich. Idź kość do kości napowrót Idź ciało do ciała napowrót. Aby na tem samem miejscu leżał. Zwichnął sobie kość. Mięso na miejsce mięsa. z rumakiem. Że się ruszała tędy i tamtędy. żyła do żyły. zapisaną w Skandynawji 18 wieku. Położył na to liść. W Frankonji w ten oto sposób leczą zwichnięcie nogi u człowieka lub bydlęria. Kość na miejsce kością. w imię Boże". I zamówienie z Siedmio^ ^du należy do tej wskazuje początek: ategorji. Idź ścięgno do ścięgna napowrót.. które tu w przekładzie z języka niemieckiego podaję! „Nasz Pan Jezus przyjechał do Jeruzolimy. Kończy się zaś temi słowy: Idź staw do stawu napowrót. Wtem zwichnął koń nogę itp. Rana na miejsce rany. W imię Ojca i t. Amen (trzykrotnie). Natknął się nogą o kamień. koń jego potknął się o kamień i zwichnął nogę. Ten ostatni motyw spojenia kości. Pan Jezus rzekł: Czekaj! Poczekaj! chcę ci wyleczyć zwichnięcie. W drodze zwichnął sobie osioł nogę. I koń złamał nogę. Kość do kości. ścięgni itp. Szedł na swe zielone pastwiska. Z gniadoszem. który tłómaczę na język polski: Szedł jeleń przez łąkę. d. Podobną formułkę zażegnania. Przed wschodem słońca odmawia się codziennie po trzykroć — wskazując palcem i chuchając na chorą nogę—następujący wiersz. Kość niech wejdzie do kości. żył. Jezus zlazł i leczył go: Położył szpik do szpiku.—Pokrewna formułka zamówienia Estończyków rozpoczyna się wierszami: Jezus szedł do kościoła. Mięso do mięsa. Wtem przybył Pan Jezus I posmarował ją sadłem i smalcem. jak . szeptają następujące zażegnanie: Pan Jezus i św.89 Pzeciw zwichnięciu lub złamaniu nogi posługują się w Prusiech zachodnich następującem zamówieniem. Piotr jechali na osiołku samotnie do kościoła.

Tak niech to zwichnięcie Piotrowi nie szkodzi.. dmuchał nań świętemi usty. odmawiana była nad kulejącym koniem. jak zwichnięcie członków ciała i krwi. aby były spojone! Zamówienia zwchnięcia nogi u konia lub podróżnego (Świętego) znane Norwegom. Wtem złamała się noga św. Zamawianie to merseburskie opiewa w przekładzie z staroniemieckiego języka: Phol (Paweł?) i Wodan jechali do lasu. (na grzbiecie swego osiołka). Szwedom. jak to umiał. Staroniemiecka formułka zażegnania. zwichnąłeś sobie nogę! Pan Jezus skrzyżowany został ze zbójami! Jak to P. Amen! Madziarzy zamawiają w podobny sposób: Wybrało się w drogę dzieciątko Jezus na swoim osiołku.•90 Chrystus Pan i Św. Matjasza w kawałki. Tak zwichnięcie kości. Łotyszom i Finom — u tych ostatnich . W zażegnaniu złamania odnajdujemy podobny wątek u Łotyszy: Kosteczka do kosteczki! Ścięgno do ścięgna! Miękie części do miękich! Czerwona krew przez środek! I zamówienie Estów zawiera podobne miejsce. Zamawiał ją Wodan. Przyszedł ojciec duchowny (Ficze). głaskał go świętą dłonią: Kość do kości Ciało do ciała. Żyła do żyły. Kość do kości. jak było! Przy zwichnięciach posłuWadziarzy następuiącem zamówieniem: Piotrze. Ciało do ciała! Niech będzie. krew do krwi. Zamawiali ją Sinthgunt i siostra jego Sunna. Na kamiennym moście zwichnął sobie nogę osiołek. czytał nad nim. Zamawiali ją Fria i siostra jej Volla. Matjasz Szli" razem przez most. ułożona w X wieku. Krew do krwi! A potem niech będzie tak. Wtem koń Baldera zwichnął sobie nogę.. Zakończenie: Kość do kości. Jezusowi nie szkodziło. zwana od miejsca znależenia Merseburger Zauberspruch. jak Chrystus Pan Mieć chce. Członek do członków.

powstaje z zazdrości. n. Na obieranie przykładają też sadło lub słoninę. Wierzchowski 1.91 naliczono 400 udmianek tego iypu — wymieniają zamiast Chrystusa. że zaogniony palec trzy razy tuż po sobie zamaczany w gorącej wodzie. (Z. Thor. zamoczony w własnej urynie (Masłów). Skóra niech zrośnie ze skórą! Niech się zejdzie twej i krew. Stąd urosło przysłowie rosyjskie: od czegoś zasłabł. Włos złącz z włosem itp. Oto przekład zamawiania złamania nogi w Athaiva —Wedzie starożytnych Indów. twoja kość. we Włoszech i in. pizypisywany Marc. zalecał gołębie łajno na rozpędzenie guzów.emania nowszych badaczy są to wstawki późniejsze. w mniemaniu ludu Tarnobrzeskiego. powszechny w Polsce. r r i j a . w Szwabji. Sennikowi. „Herbarz to jest zioł opisanie" (Kraków 156b). powstanie tego zazeguania odnoszą do lat 1500—1600 przed narodzeniem Chrystusa Co ci rozdarte. stopionym woskiem. szybko się zagoi. 211). gdy .e ziozy! Zespoli razem członek z członk. zwyczaj ten. To niech Dhatar szczęshw. Ciało zgoi się z ciałem. Obmywanie własnym moczem. na Rusi i innych ziemiach tłumaczy się zasadą wybijania klinem klina. z doby chrześcijańskiej. politurą i tym podobnemi klejami. Rusini na miejsca odmiożone przykładają własny mocz na płatkach lub moczą w nim chore części.się przyłozy kawałek piótna. Odnin. (Łańcut). c. Jak oparzenie leczy się ogniem. wszelako wedl^ mn. na twem ciele. Marji. tem S:ę lecz: od mrozu mrozem. Odmrożenie nóg lub rąk ma zniknąć. Jakc środek sympatyczny przeciw zanokcicy polecają trzykrotne podgarmęcie Dolesnemi palcami ogma na ognisku albo trzykrotne opukanie paznokci gromnicą. Ltkarz dla włościan (Kalisz 1793) radzi „w początkach zanokcicy włożyć palec w ukrop. tak odmrożenie nacierają śniegiem. IUD zwierzęcym gnoiimj odmiożonych palców u ręki i nogi s t o s i e lud na Ukrainie. przez zadanie. Dziełko Peizyny p. Do niedawna utrzymywano w Krakowskiem. to ją rozegna". co w Serł i podobn. Zanokcica. Styrji. Piotra i innych Świętych bóstwa pogańskie. co złamane W kościach.e mienią: nepomemk — radzą w Bawarji chory palec w początkach zapalenia zanaizyć kilkakrotnie do wrzącej wody Powstanie zanokcicy (panari- . Najbardziej do zamówienia merseburskiego zbliżone jest zamówienie trewirskie Contra equorum egritudmem. Szpik ze szpikiem spoi. Zalepiają też ropiącą się ranę smo ł ą. Staw ze stawem! Niech twe przepadłe ciało Razem z kośćmi zrośnie! Niech spłynie szpik do szpiku. od zaru żarem. w którem występuje Chrystus i św. Stefan. Na zatrzymanie krwotoków do Topiących ran przykładają na Rusi świeży kał koński. str.em. Przeciw „niewypowiedzianemu" — jak tę chorobę Germanowie od wieków średnich nazywają.jak Wodan. Bawarji.

Wrzodu nabywa ten. sprawcanr chorób mienili robactwo. Krew w wyobra- . zwykle czarna. że niektórzy przy najtepszem zdrowiu co miesiąc idą n a k r e w". Przyczyną tej lub owej choroby ma być z e p s u t a k r e w . wraca napowrót do swego siedliska. U ludów pierwotnych spotykamy się równie/. której upust w żyłach ma chorobę usuwać. że „krew zaskoczyła za skórę". Żywi on się mięsem. Przy lada chorobie szli ludziska do cyrulika. bo z jego zagładą kończy się też i życie chorego. kto bcso przejdzie miejsce. zdaniem chłopa ruskiego. zazwyczaj na wiosnę. które mu podaje chory codziennie. Puszczanie krwi było do niedawna powszechnym wśród ciemnego gminu na ziemiach polskich i ruskich zwyczajem. potem smarować pomiotem kurzym łub gołębim. a gdy ta nie pomaga. Puszczanie krwi. albo przejście przez złe miejsce. Siady takiego pojmowana jątrzącej się rany odnajdujemy w wyobrażeniach ludu polskiego. po myśli: robak przeciw robakowi. świeże rany. uważają puszczanie krwi za jeden z walnych środków leczniczych i zapobiegających chorobom. A nawet bez choroby. który niedcpuści nigdy zagojenia. Lud na Kujawach „uważa za rodzaj prezerwatywy od wielu chorób puszczenie krwi. a środka tego stosowano już 1699 r. jako śrcdek zapobiegawczy. Stłuczenie — powiadają włośi lame z S>erszy — powstaje stąd. Etjoiogja ludowa chorób zewnętrznych szuka ich przyczyn w sterze nadzmysłowych wpływów.uemiecka tej choroby Fingerwuitn. do czego tak dalece się przyzwyczajają. Jeszcze Wolicki w Nauce dla włościan iVaiszawa 1822) ropiącym się ranom zapobiegał. ale najadłszy się.92 tium) przypisują robakom. przez które przeszła kobieta bizemienna. pomaga na ból głowy". zwabiony zapachem świeżego mięsa. Kolberg Lud Warszawa 1867 III 53). puszczają sobie krew co roku. Zabić go nie wolno. W Frankonji zalecają owinąć go żywemi glistami. Krew sącząca się z nosa poczytują za oznakę zarowia: „jest to krew nieczysta. W ciemniejszych zakątkach Rzeczyposjiohtej. polecając „ślimaka czerwonego. aby nie toczył jego ciała. Tubylcy Brytyjskich Indyj wschodnich przykładają do chorego palca cebulę. W ropiącej się przez lata całe ranie od zanokcicy (tak utrzymuje lud krakowski) może się wylęgnąć robak jelonek. Zwichnięcie lub złamanie nogi włościanie nasi przypisują złym ludziom. która uchodząc. Już starożytni Egipcjanie i ich sąsiedzi. opuszcza ranę. stąd nazwa . Słowacy leczą nesztowicę włożeniem palca do rozprutych wnętrzności świeżo ubitego kreta. radzą włożyć palec do wnętrza bawoła. z tem pojęciem. Jelonek. aby im krew puścił. jak w innych krajach. Wyobrażenie \o sięga głęboka w przeszłość. (O. albo poprostu Wurm = robak. leśnego. Snaheli nazywają zanokcicę robakiem (indudu). krwotoki. na pół przeciąć i na ranę przyłożyć a rzadko wy padnie drugiej połowy potrzebować".

Puszczanie krwi z żyły uważano w Danji. w maju. W tym miesiącu zdrowo być miało . Za najskuteczniejsze uważano puszczenie krwi w maju (w dzień św. na rok 1525. Najodpowiedniejszą do tego porą wydawała się wiosna. 19 lutego. Jak u nas. — za najwłaściwszą uważają miesiąc maj — jakoteż na poszczególne żyły. oraz liśćmi ziół lub drzew. Istniało u nas przekonanie. że nie ma chyba choroby. Jakuba). kiedy cała natura odradza się. a przytem czasów dobrych ku krwie wypuszczeniu".93 żeniach ludu jest źródłem wielu chorób. nosi tytuł: „Naznamionowame dzienne miesiąców nowych. W tym celu używano u nas i zagranicą środków oczyszczających krew. patrona chorób (14 lutego). Są „leki. 8 czerwca. 15 września i 6 października. odnosić się ma do powszechnego niegdyś u nas zwyczaju włościan. „Na czele wszech chorób jestem ja. żeby krew puszczać tylko na wiosnę. o tym czasie posługiwano się dla odświeżenia krwi przeczyszczaiącetni lekami. pełnych. oparte na biegu gwiazd. stawianie baniek ciętych i pijawek ma szerokie zastosowanie na ziemiach słowiańskich. Astrologja aleksandryjska (Petosiris i Nachepso) zalecała przed 2000 laty. Te same prawie dnie poleca nowy lwowski kalendarz. upust krwi jest tu także środkiem profilaktycznym. które wyciągały ropę i czyściły krew. zachowywane były przez najświatlejszych lekarzy Europy. Mistrza Mikołaja Szadka kalendarz ścienny. A jak ten zwyczaj był powszechny. które tylko o tej porze się udają". podobnie jak u nas. ten ostatni w książce „De medicina" powiada. świadczy między innemi Perzyna w dziełku Lekarz dla włościan (Kalisz 1793) naganiający powszechne używanie tego środka ochronnego. zarówno jak ludy germańskie i ro- . zabezpiecza od różnych chorób. Słowianie. przyczem baczą na pomyślną porę.60 letni prezerwaty tej używał". puszczali ją w dzień św. 15 i 16 maja. ruski. Puszczaniem krwi posługiwali się od wieków średnich balwierze i lekarze Europy. ze miesiąc maj. na rok 1803. Przysłowie: Święty Wałek Narobić może kalek. spiekłej krwi. jest najpowszechniejszy do kuracji. „zwłaszcza na wiosnę. Zalecali środek ten starożytni Egipcianie. ten choruje. mówi się o złej. za prezerwatywę od różnych chorób.wedle starych kalendarzy—„krew' p u s z c z a ć lub wziąć n a p r z e c z y s z c z a n i e i każdy niemal 40 . Hipokrates i Celsus. germańskich i u Karaitów na Krymie. A przepisy te w normowaniu barbarzyńskiego zwyczaju. jako czas wiosenny. krew"—powiadają Przysłowia rabinów—a objaśniacze dodają: Kto zwykł krew sobie puszczać a zaniecha tego. Puszczanie krwi na wiosnę. gdy ciało pełne jest soków i skłonne do słabości". głównie dla wielu ziół leczniczych. krakowski. Widocznie zakorzeniły się owe średniowieczne przepisy głęboko w medycynie ludowej. w którejby nie posługiwano się puszczaniem krwi z otwartej żyły. to. którzy upatrując we krwi zaród chorób. Mikołaj z Szadka uważa za wyborne na puszczanie krwi dnie 7 stycznia. Na różne dolegliwości zaleca lud włoski puszczanie krwi. Walentego. kiedy ich do niedawna przestrzegano. co do niedawna przypisywały nasze i obce kalendarze 19 wieku.

(Z rękop. stąd jej nazwa łacińska. które „ciągną materję" („wyciągają ogień"). Achillea millefolium. baniek i pijawek. Pana Boga pomocą! Miała Magdalena trzy córki: Jedna mówiła: Chodźmy stąd i wędrujmy. i Indusi używali od wieków. . Już Pli njusz w Naturalnej historji zaświadcza. że „Etruskowie używali tej rośliny do spajania ran u wołów". Czechów.. zmieszany z babką „zastanawia krew ze wszystkiego miejsca płynącą" podaje też za Galenem. wódka. czem posługują się ludy w Europie środkowej.). I Rumun na skaleczony palec przykłada pajęczynę. Terapja ludowa błąka się po manowcach empirji z pized lat tysięcy. gdy się gnoi lub jadzi. na Rusi. Rumunów. albo świeży kał koński. u Słowaków. Oto zamówienie od krwotoku z 19 wieku: Zamawiam cię Bożą mocą. w następujący sposób: Osoba przed przystąpieniem do „hamowania krwie". albo klejem stolarskim. w całej niemal Europie. Potwierdza to „Ogród zdrowia" (wyd' Siennika 1568). tamowały krew. w Bawarji i in. przykładają w okolicy Bochni listki krwawnika (podobnie na Rusi).) do dziś stawiają. a do niedawna posługiwano się tym środkiem w Danji. smołą. Albańczyków. na ziemiach ruskich. roślina krwawnikiem zwana w najstarszych zielnikach naszych (Jana Stańki Antibalomenon kapituły krakowskiej w 1472 r. Persowie. tak ta krew niech się zastanowi". Spiczyńskiego 1542) czytamy: Pajęczynę gdy na ranę przyłożysz. średniowieczna: sanguinaria maior i jej nazwa polska: krwawnik. poczem miała mówić te słowa: „Pana Chrystusa prorokowano w Nazarenie. „Pajęczyna krew zastanawia i otokowi być niedopuszcza. Na rany pochodzące ze skaleczenia się sierpem. zob. podczas żniw. Już w „Ogrodzie zdrowia" (wyd. urodził się w Betlejem. o czem wspomina Szekspir w „Ś n i e n o c y 1 e t n i e j". Stefan Falimierz w swej kompilacji Ogrodu zdrowia. woskiem. od wieków używana była do leczenia ran krwawiących. Kraków 1534) powiada. po trzykroć powtarzane. iż rany stula mocnie". Rany i krwotoki leczą u nas. Oto przeciw krwawieniu posługuje się lud nasz do dziś pajęczyną (czasem zmieszaną z chlebem) tj." I w Anglji używano pajęczyny do ran. ukrzyżowan w Jeruzalem. środkiem używanym w Rzymie za Plinjusza i w starożytnej Germanji. Dla zatamowania krwi ze świeżej rany. przeżegnywała pacjenta po trzykroć znakiem krzyża Św. czasem z ośrodka chleba. niedopuści otokowi (krwi) być w ranie. Zakładu Ossolińskich 1. Jako to prawda. Ranę.4 mańskie. okładają liściem lub korzeniem ogrodowiny. Słowa te. że „sok tego krwawnika rany spaja i opulchlin w nich broni". która ma tamować ociekającą krew. W krwotokach ran przykładają na Podolu pajęczynę. środkami gryzącemi jak ocet. przykładają u nas ulepek z chleba. Tamowanie upływu krwi przez zażegnywanie odbywało się u nas pod koniec 16 w. celem upustu krwi.. Rękopis biblioteki Jagiellońskiej z 1478 r. 739 Lud 1899 V 80). albo na rany pochodzące z okaleczenia. że ziele to „ma moc tak bardzo wysuszającą. które nasi włościanie (a niegdyś i szlachta. (O ziołach i o mocy ich.

krwio. pochodzące z rany leczą. Jezusa. A jak go św. Syna Bożego. Amen". Panie. Stanęła woda w Jordanie. powstrzymują zamawianiem. Szedł Pan Jezus przez górę oliwną. Amen. Zwiahelski) w ten oto sposób: Znachorka każe zmówić trzy pacierze. d. to wróćmy się. Zamawianie krwi cieknącej odbywa się na Wołyniu. zalewając ranę lakiem stolarskim. Jak ustała woda w Jordanie. d. w tej ranie Skamieniałą 1 zapiekałą. mówi: „Stań krew w ranie — tu wymienia imię chorego i jego matki — jak stanęła woda w rzece Jordanie. W Czechach zachodnich zamawiają krew następującą formułą: „Zeszły trzy dziewice ze słońca na ziemię: jedna krew puszcza. Tak stańże i ty. I ty. — Na imię Jezus niech wszelkie kolano upada — tu przeklęka — niebieskie. Zamawianie od krwotoku na Ukrainie opiewa w przekładzie polskim: Zmów najpierw Ojcze nasz i Zdrowaś. albo: Stój krew w ranie (w nosie. tu się zostań! Przez Pana Jezusa. zostańmy i osiądźmy. Wszystkim ludziom było dziwno. Białorusini krwotoki. stój cicho. N. a gdy to nie pomaga. (YV Ostrówkach). . wysłuchaj modlitwy mojej. trzecia krew t a m u j e W imię Ojca. Mówią więc trzy razy te słowa: Święty Janie! Ojcze kapłanie! Niechaj krew stanie W tej ranie i i i j t ) . gardle). Tak niech krew stanie w mojej Club N. a potem trzy razy: Jak stał Chrystus Pan w Jordanie.95 Druga mówiła: Stójmy! Trzecia mówiła: O. jak święty firmament. Matuchniczkę Jego i całą chwalebną Trójcę św. przytaczam jedno w przekładzie na język polski: Jezus Chrystus umarł i nie umrze nigdy. Podobne formuły zażegnywania spotykamy w Niemczech. gdy św.) ranie. 1 Anioły święte i t. Syna i Ducha św. Amen". Pomagaj Bóg" i t. Gdy Chrystus Pan się chrzcił. druga krew przyjmuje. ziemskie i piekielne. Stój krew teraz i na wieczność. Zamawiają też następującem czarcdziejskiem zaklęciem: „Świeża krew. Jan ochrzcił w Jordanie. a patrząc na krew ociekającą. krew. Jan chrzcił P. a wołanie moje niech przyjdzie do Ciebie. w Jurkowszczyźnie (p.

łamać. zwanego czarcim palcem albo pazurami djabelskiemi (belamnit). krew zapiecz się". „Chcę pójść do N. Zamawianie krwi. Rany i zaklęcia zamawiał Włoch w Tyrolu słowami: „Ta krew i rany niech staną cicho (zatrzymają się i nie ciekną)J W imię Trójcy świętej". Powtarza to się trzy razy. jeden z krwią. W Frankonji górnej zamawiają w podobny sposób wrzód albo bolaka: „Szły raz trzy czyste dziewice i chciały obejrzeć wrzód i chorobę. przez morze. Tak mi Boże dopomóż. do niedawna krwotoki maciczne uśmierzać miał ów spreszkowany kamień zażyty w wódce. gdy Pan Jezus był ochrzczony". Wodę wylewam. pod którym krew i woda płynęła. Trzecia mówi: Nie może być. Lud w Wismarze tamuje krwawienie następującem zamówieniem: „Nasz Pan Jezus Chrystus szedł przez most. Oto w skróconem tłómaczeniu to zażegnanie: „Idę koło morza. miód wypijam. (W przekładzie z żydowskiego). Jedna rzekła: Jest bolący. z potomstwem całem". Lud Łotewski utrzymywał. aby nie ciekła. W Imię Ojca i Syna i Ducha Św. oskrobanym z bożego prątka. O g r ó d z d r o w i a H . p. Syna i Ducha św. Glóde Sympathieformeln aus Mecklenburg Am Urquell 1894 V 286). Na Rusi Czerwonej tak .-96 Poczem zamawiacz chucha na chorego po trzykroć i odmawia tyleż razy Ojcze nasz.. jak Jezus Chrystus stał w rzece Jordanie. krew ssać" i t. jeden z miodem. w rękopisie z 15 wieku (Wolfsthurner Handschrift) zawiera w języku łacińskim i średniowiecznym niemieckim również zaklęcie: „Stój krwi. morze zatykam. gdy się chrzcił". z Pana Jezusa. „Dokąd idziecie" pyta ich Matka Boża". Krew stój! Woda płyń! W imię Ojca. z dziećmi. Miejsce skaleczone osypują w okolicy Kielc proszkiem. W imię Trójcy św. „Rozkazuję ci w imieniu Matki Bożej. Druga rzekła: Nie jest. Matki Boskiej i Świętych pomocą. Morze zatknij się." Zażegnywanie to odmawia się trzykrotnie przed wschodem słońca i przy ubywającym księżycu. — Żydzi w ten sposób krwotoki zamawiają: Z Bożą wolą są trzy rogi: Jeden z wodą. Zażegnywanie to ropiącej rany opiewa w streszczeniu: Demony choroby płci męskiej i żeńskiej (Afel—Aflin) z swemi dziećmi idą przez łąkę i spotykają Matkę Bożą. że zamawiacz ran (Pustonas) „mógł mocą słów zaklęcia zatamować krew płynącą z żyły przeciętej". Zamawianie upływu krwi albo rany krwawiącej w hrabstwie Ruppin opiewa: „Krwi! stój cicho. Robią też trzy znaki krzyża nad raną i powtarzają trzykrotnie zaklęcie. chuchając na chore miejsce. krew zamawiam. Spiczyńskiego (Kraków 1542) zaleca przeciw pluciu krwią „kamień uraźny" w proszku zmieszany z wodą. aby nie uszła. aby go szarpać. Ale może nasz Pan Jezus Chrystus. abyś poszła precz." (O. jak Jezus Chrystus stał w Jordanie" albo: „Jak woda w Jordanie stała.

) . Dr. Świnka (Zżęcie fotogi na Klinice Uniw. z. Rothfelda) Zapalenie gruczołu przyuszre^ r t./anik pierwotrr mięsn* (Ze zbioru Klinik neuro'"giczne| U. wt I wowie) Asymetria uszu — :echa d p generacyjna (Ze 7tvor i Prof uniw lwow. (Sarcoma) (Ze obioru Dr Hilarow icza. l w o w ) Mięsek szczeki dolnej. K. docenta uniw. J. lwow.

sługi bożego N. którym się skaleczono. Na cieczenie z nosa autor Compendii medicinae (Częstochowa 1789) zalecał dwa tynfy (pieniądz polski) przywiązać na skioniach. kamienną kosę. maczanem w wodzie bieżącej. krew popłynie. obwijając nitką mały malec lewej ręki. owijając nitką palec u ręki po stronie. Krwotoków z dziąseł (u dzieci) tamują u nas. N. trzymając miedzianą monetę w ręku lub pod pachą. Środek ten sympatyczny stosuje lud styryjski. Poczem kładą kamień w milczeniu na tem samem miejscu. na kamienia siedziały cztery dziewice: jedna igłę dzierżyła. Ulubionym środkiem przeciw krwawieniu z nosa jest zimne zelazo (klucz. Rany goją u nas zabobonni wieśniacy okładami z odchodów własnych albo zwierzęcego pomiotu. skoro należał do starożytnego obrzędu Indów (Jatakarma).—Ranę ze skaleczenia goją w Makowie. Zwyczaj chuchania lub tchnięcia oddechu nowonarodzonemu dziecku spotykamy w Prusiech wschodnich i w Niemczech (Altmark). a trzeci między oczyma. druga nitkę nawlekała. wtedy z rodzonego. pieniądz miedziany albo na kark klucze. nacierając je suknem c z e r w o n e m. na Litwie okładami babki (plantago). Krwawienie z nosa uważane jest przez lud nasz za zdrowe. Gdy ona stamtąd wody przyniesie. z której krew ciecze. wetknąwszy nóż. I na Ukrainie przyciągają nitką mały palec u lewej ręki. używają tego środka w ogóle Słowianie i ludy germańskie a już Djoskorydes przypisywał mu wielką sku„IJzdrowienie ludu" 7 . w słoninie. zamawiają ją temi słowy: „Skóra. Dziecku w Czechach. W ziemi krakowskiej kładą dwa trojaki na potyliczy lub na wierzchołku głowy. Wszelkie skaleczenia i wrzody leczą w Polsce. kości nie obrzmiewajcie. od zbyt częstych krwotoków nosa chronić ma noszenie na szyi przez czas dłuższy korali. Już starożytni Germanowie krwawiące się rany leczyli kamieniem. szła tam dziewczyna kamienna. w Bawarji. kamienne koromesła. ochrzczonego . (miała) kamienne •wiadra. Szwajcarji i in. mięso. Znany jest w Polsce i na Rusi sposób zatrzymywania krwi w żyłach i leczenia ran przez zachuchiwanie. p. Podwiązanie c z e r w o n y m jedwabiem małego palca u nogi jest środkiem sympatycznym przeciw krwotokom wewnętrznych narządów (z okolic Krakowa). jak ten kamień". Czechów i u Żydów w Polsce.97 zamawiają cieczenie krwi: Za siwem morzem był kamień. nóż i t. celem zastanowienia krwotoków nosa. Podobnym środkiem sympatycznym posługują się Styryjczycy. Podobne zażegnanie na Ukrainie opiewa: Na Osijańskiej górze tSinaj?) stała studnia kamienna. na Rusi. a sięga on odległych wieków.) które kładą na karku u nas. W krwotokach włościanie na Rusi kładą między oczyma ostrze noża. W Niemczech (Ennstal) biorą kamień i okrążając nim ranę. czwarta krew zamawiała. cała była kamienna. u Słowaków. Ludność polska i niemiecka w Prusiech zatrzymuje silne krwawienie nosa. posługując się tradycyjnem zażegnywaniem ran. która oświęcona w wigilję Jana Chrzciciela „wyciąga wszelkie nieczystości" Już Szymon Syreński zalecał ją w swoim Zielniku (Kraków 1613). trzecia żyły zaszywała. zawijają palec serdeczny u ręki c z e r w o n ą nitką jedwabiu. Kolor sukna zastępuje tu krew.

lecz stoi na żelazie. Rany i bolączki wypalają żarzącem żelazem w Marokko. a wyzdrowieje. (H. w Czechach. zadawnione rany leczą na Rusi. na Tahiti. na Rusi. chcąc tego uniknąć. Dlatego. zarówno z innemi. Niegojące się. wogóle bolączek — jak je sobie nasz lud wyobraża — zostały ślady dawnej humoralnej patologji: „Zepsute soki. krążąc po ciele. nowotwory (martwa kość. by nie miał na nich bolaków (wrzodów). na kosie. przypisują je pokazywaniu ran (przez odwijanie) osobom. Dzikie mięso zalecają „wypalić rozpalonem żelazem lub wyciąć nożem". radzą też przeżegnać je trzy razy ślubną obrączką. nie należy nikomu ran pokazywać. Austrji dolnej. rzucanie szumowin z rosołu na ziemię. Wrzody. Żelazo ma w praktykach ludów europejskich znaczenie mistyczne. czyraków. W średnich wiekach miał ten barbarzyński sposób leczenia szerokie zastosowanie. Tripolis. (Pińczów. Am Urąuell 1892 III 11). Niemcom. któremi rzucają uroki. Brodawki mięsne w ropiących się ranach zowią w Polsce. nie rozróżnia wrzodów i puchliny od ran i nowotworów. wywołują czyraki na ciele — wyrzucanie jednak wszelkich wrzodów i wysypek skórnych działa zbawiennie. na Litwie obornikiem t. że na bolączki i ubieranie palca dobry jest kał krowi.98 teczność. którym przyciskają nabrzmiałość. Szwajcarom. Urąuell 1892 III 15) Guzy dusi się przyciskaniem płaszczyzną noża na Rusi czerwonej. rak). z. Szwajcarji i in. płuca". dzikiem mięsem. Bawarji. W etjologji wrzodów. Te i tym podobne przesądy właściwe są innym ludom europejskim np. bolączki. przez Nadrabian d z i w e m mięsem zwane. w Czechach. „Kto chce. określając je kością umarłego albo sękiem z trumny. Sembrzycki Ostpreussische Hausmittel. D z i k i e . ma się wyradzać z rany. rozmiękczającemi okładami usiłują uniknąć otwierania bolączek. Różnego rodzaju g u z y na ciele usuwa lud nasz. jako to: uderzenia krwi na mózg. uważanych za jadowite. ciepłem łajnem bydlęcem. bo chroni od wewnętrznych chorób. dzikie mięso leczą przez posypywanie cukrem. żelaznym sprzęcie. niech w wigilję (Bożego Narodzenia) nie siedzi przy wieczerzy. j. aby go w ciągu roku nie bolały nogi. mającym „złe oczy". czeraki. T. nad którą się ktoś d z i w u j e . Litwini w okolicy Tylży leczą gule (guzy) nożem stalowym. albo kto przestąpi turkucia podjadka. Rany takie leczą powszechnie posypując je miałkim cukrem. Wlislocki. Abisynji. przyciskając je płaszczyzną noża. Ropczyce). Lud nasz. Cyganie serbscy pacjenta. Tunis. mającego wrzody (syfilistyczne) po upiciu go i osmarowaniu krwią miesiączki. . Sypianie w butach albo nawet czyszczenie ich na nodze. zakopują w kupę gnoju po szyję. bywa również przyczyną owrzodzenia. w Styrji i in. (J. Niemczech. temu ręka a l b o noga będzie gniła. Żydzi powiadają. gdzie pozostać ma od wschodu do zachodu słońca. Kto weźmie do ręki padalca. Samoa i in. np. Ropę zwą materją i nie wyciskają jej.

Niechże i ten wrzód cicho stanie. na lasy! Tam ci będzie dobrze mieszkać. Jak św. lecz przeciwnie od s ł o ń c a . Tam ci będzie bardzo dobrze. Żebyś się nie budował. aby ten bolak tak się rozszedł po ciele. 1889 XIII 70). radzą w Żabnie (p. aby od wrzodu Iekował. bolak. Tam cię wiatr nie dowie je. ewanielja po kościele. Od wrzodów i wielkiej choroby tak zamawiają w Turowie: Gdy raz Pan Jezus ze zwolennikami wędrował. Prosili i wołali. Rozkazał Jezus. zwanego siekiernicą. Tam ci będzie jak najlepiej. Gonet. (Masłów). Jak św. Z okolic Andrychowa Lud 1896 II 226). (Małagoszcz). Przemyski) żegna tylcem noża (od kapusty) a potem zamawia temi słowy: Na góry. Wystrzegaj się miejsca człowieczego. Aby się pozbyć bolaka na nodze. ból. Bo ci Najśw. Syna Bożego i Ducha świętego pomoc. (M. (Sz. Panienka kazała. etnol. I Turowianie w wigilję Bożego Narodzenia „po pośniku kładą stal pod nogi dla uniknięcia wrzodów".99 siekierze" i t. obejść nóż trzykrotnie na o p a k tj. A wszystkich świętych dopomocą. Żebyś się rozchodził cichuśko. Guzy na szyi zamawiający (a) w Żołyni (p. Przeciwko gruczom (gruczołom) i bolączkom (wrzodom) wróż(ka) . Bolączkę można w ten sposób zażegnać: Bierze się z pieca nieco węgli i mówi się nad chorym: Proszę P. Leguśko Po tem grzesznem ciele. Krasnostawski) „objechać na siekierze trzy razy po chałupie" a gdy to nie pomaga. Móżczka nie poruszy. w Zbiorze antrop. żył nie potarga. Przez Pana Boga moc. Wszystko krzepiej. Albo: Nie ból. Wszystko szczodrze. nie po s ł oń c u (od wschodu na zachód). Tam cię słońce nie dogrzeje. mówiąc: „Na niemocne (ych) ręce kładziecie" Cicha woda stojała. p. gnatów nie połamie! Proszę ja ciebie. Cisek Mater. ewanielija po kościele. Gdy matuchniczka Boża Syna kąpała. Jezusa i wszystkich Świętych. Zamówienie kończy się przeżegnaniem i zmówieniem pacierza.

Z a s t r z a ł w palcu. drugą i trzecią. między sobą bracia i spotkali Pana Jezusa samego. na . czy od słońca od gwiazd. idź do ziem:. Z czegoby powstał. „Dokąd idziecie trzej apostołowie. albo o d b i t w nodce leczą w Żabnie przykładaiąc do miejsca. żabę. iaż ao wody. Jesteś-li z ziemi. W imieniu Pana. d. Siowacy. żeby go nie trzęsło. tam jego miejsce spoczynku aż do dnia sądnego". Ja Cię zażegnywam. Po trzykrotnem tej formuły odmów 5 eniu dodają: Amen.ncą?" „Dy ja idę do tego człowieka ochrzczonego. nie z mocą. Jezusa i wszystkich świętych pomocą". Ja cię żegnam nie z grzechem. żywą żabę. p ) . idź do wiatru. żywą ale pozbawioną skóry. a przeżegnawszy trzy lazy chore miejsce mówią: Ja Cię zażegnywam fiolaku albo wrzodzie. wkład jąc chorą część ciała do jelit świeżo ubitego bydła. w jego krwi. Gciy wrzód przybiera groźniejsze rozmiary. leguśko. mianowanego S 'cfułn (Piotrem i t. Cne waci. żywcem lozKrajać na pół i tem o ładać rany lub opryszczone miejsca. czy z siedzenia czy leżenia. Najświętsza Panienka z Panem Jezusem drogą napadła (= spotkała) bolączkę z grucem. eży złapać kreta. kiore obiera. „Ty jego nie ususzysz. Wrzód albo bolak w Czechach przyciskają kawałkiem węgla. Ku temu domomoż mi Boże Ojcze i t. np owcy. Sposobu tego używają inne ludy: Serbowie.wymienia się imię chorego — zamówić trzy razy dziewięciorny wrzód strzelany". w ciemne chmury. Jesteś-li z wodv. jak na początku — kończy się zamawianie. morzyć". któią tu w przekładzie z niemieckiego przywodzę: Szli raz trzej apostołowie. A mnie (N. nie umorzysz. Strzelany w r z ó d w rodzaju r a k a zamawiają w Prusiech wschodnich następującą formułą. „Kaj ty idziesz bolączko z . Po odmówieniu pacierza i trzykrotnem pizezegnaniu się opuszczają: amen. w jego mózgu. Panienki P. miedzy sobią bracia?" „Idziemy do chrzczonego . ten trzy razy dziewięciurny wrzód strzelany. na twarde głazy. (M Fedorowski Lud z okolic Żarek 1889 It 252). Niech idzie na ciemne bory. Przeżegnaniem. N ) pokój daj.100 z okolic Siewierza takie odmawia zażegnanie: „W Imię Ojca i Syra i Ducha św Amen. . cichutko. Abyś mi więcej nie rósłl Jesteś li z wiatru. ag y ta „ c i ą g n ą c choiobę oó k o ś c i " zdechnie. „Idźcie i zamawiajcie moją mocą i wszystkich swię ł ych pomocą. będę jego suszyć. a naturalne ciepło zwierzere zmiękcza absces i goi Dn nowotworów (raka) przykładają w Niemczech żywego raca. abyś się rozchodził. w jego kościach. Eawarczycy leczą abscesy. ani rwato w lego ciele. dopóki me zginie. (ale) Najsw. aż chory ozdrowieje.

ten weźmie na siebie chorobę". Radzyński) w ten oto sposób: Obsypują wrzód gryczaną kaszą. kto go podejmie. że okrążają go solą i pieniądzem. powraca się do domu. Musea Praha 1853 str. napełniony tłuszczem lub kaszką". duszą go w prawej ręce i nabywszy wskutek tego cudownej mocy usuwania guzów i nowotworów. na wrzód w gardle dają do picia psie odchody. zginie. (Fr. twarzy lub ręku. Ażeby nasłać na kogoś wrzody. Podobnym środkiem sympatycznym posługują się w Bawarji: Po odmówieniu pacierza pociera się pieniądzem miedzianym wrzód trzykrotnie i rzuca go się poza siebie. Gdy Węgier ma ropiący się wrzód. gdy kość znalezioną w polu przyłoży się do niej tą stroną. stąd zwany także kaszakiem. który przejął na siebie chorobę. w garnku do lasu. używa lud czeski następującego sposobu: „Wsypuje się grochu do nowego garnka i zakopuje go podczas ubywania księżyca pod dziką gruszą. aby go ktoś znalazł. Leki ludowe Lud 1905 XII 265). znalezioną na cmentarzu. a chory wyzdrowieje. Wrzód leczą Żydzi w ten sposób. Kto pieniądz podniesie. gdzie się trzy płoty stykają". Witowt. ale ten zabierze wrzód. a wrzód od tego zniknie. tak długo chory jest nie uleczalny". Włościanin ropczycki martwą kość gubi. 1910X183). należy je w Wigilję Bożego Narodzenia potrzeć grochem. poczem jedno i drugie zawinąwszy w szmatkę.101 mysz albo świeżo zabitego gołębia. GawełekPrzesądy w Radłowie Mat. którą przylegała do ziemi i zmówi się przytem: . „Celem pozbycia się wrzodów na ciele. „ruchomy guz podskórny na głowie. albo przyłożą doń trochę soli i cebulę. którą wrzód był owinięty. dostaje wrzodu. Przez martwą kość rozumie lud polski i ruski. (J. leczą je przez dotknięcie ręką. Środkiem tym posługiwał się już Teofrast Paracelsus w pierwszej połowie 16 wieku. uciekając z powrotem bez oglądania się. rzucają na gościniec. 470). smaruje ropą pieniądz przez trzy piątki. dopóki garnek zakopany w ziemi. zawiązuje go w płatek i rzuca na drogę. a kto go podejmie. daje się psu. Chwytają też kreta. Martwą kość usuwa się przeżegnawszy ją środkowym palcem lewej rączki umarłego dziecięcia (Kielce). gdzie go zakopują. na drogę. którą pacjent tym sposobem stracił. kto gałganek (pieniądz) podniesie. antrop. (Czasopis czesk. kto groch pozbiera. rzuciwszy tam owo jabłko i kaszę. lub na rozstajne drogi. określając ją kością umarłego. Albo rózgą z okoraka uderza się wrzodzionkę trzy razy i rózgę tę rzuca się na drogę. Wrzedzionkę (wrzód) leczą we wsi Płudy (p. Wrzód leczą w Kieleckiem przeniesieniem go na psa: pociera się chore miejsce świeżym chlebem a ten chleb. a wycisnąwszy zeń „trochę materji (ropy) „obwala się nią jabłko i niesie tam. a następnie rozrzucić ziarno po drodze. wraca w milczeniu do domu. nie oglądając się a chory wyzdrowieje. Wrzody leczy lud w hrabstwie Ruppin w następujący sposób: Macza się pieniądz w ropie wrzodu i rzuca na drogę. przed wschodem słońca. Kto garnek znajdzie. A tyle wrzodów dostanie ów człowiek na ciele. zwana martwicą czyli martwą kością. nabawi się wrzodu a chory go straci. ile ziarn grochu było w garnku. nabawia się choroby. przejmuje na siebie chorobę. Narośl. i nie oglądając się. Wrzodu pozbywa się w Czechach chory zanosząc szmatkę.

pociera nią codziennie trzy razy chore miejsce na krzyż i mówi: „Kości! odpędź mi moją kość". ale wogóle w obyczajach i prawie starożytnych narodów. Sposób na martwą kość polega na przeniesieniu tej choroby: Zegna się dwiema kostkami wyrastającą kość. (R. pociera się nią martwą kość i nie mówiąc nic i nie odwracając się. Kaindl Am Urquelł 1890 I 205). Kopernicki Jurkowszczyzna Zbiór antrop. znalezioną na cmentarzu.(Groliniann str. Władzę leczenia tej choroby posiada w zierni lubelskiej „pierwszy człowiek" tj. Albo podnosi się osłoniętą dłonią kość z miejsca tracenia zwierząt domowych. Jako nie rosną kamienie. martwą kostkę na ręce. Jak nie rośnie kamień. chwytając ją lekko zębami. którą lud na Ukrainie „dostaje przez patrzenie oknem na pogrzeb". 1887 XI 213). nodze lub koło oka. mający martwą kość (Oberbein). kładzie ją na dawnem miejscu. (J. klęka na świeżym. tygodniu. niech przybywa. Mający martwą kość w Niemczech idzie na pole albo do lasu i znalazłszy przypadkiem kość padliny.102 Zdrowaś Marjo. co widzę. w tem samem położeniu. nie rośnij znamię. określić nią do trzeciego razu krzyżem chore miejsce i trzy razy powiedzieć: Nie rośnij. którą potem zanieść należy na dawne miejsce. dostaje się na Wołyniu z ciężkiej roboty w nawskim (w przewodnim. po śmierci ojca. W Palatynacie górnym chory. Amen. skąd ją wziął. a chory pozbywa się jej na zawsze. Idzie się też na rozstajne drogi i kamykiem tu znalezionym lub kijem podkreśla się martwą kość. nie odwracając się i nic nie mówiąc. przywilej najstarszego syna: wynikało to z ustroju patrjarchalnego. Nie tylko w lecznictwie. Od Chrystusa Pana narodzenia. Mar twą kostkę. Przeciw martwej kości (lihnikost) na ręce czyni zabobonny lud czeski następujące zabiegi: „Idzie s ię prostą diogą na cmentarz. Fr. 184). W Imię Ojca. niech ubywa". tkwiło głęboko pojęcie pierworodztwa. Od Chrystusa Pana stworzone. (Wola Zgłobieńska). Syna i Ducha św. kładzie się owe kostki na krzyż w drodze. to czego nie widzę. Twardą narośl pod skórą t. Po tem zamówieniu kładzie kość na miejscu. a zniknie niezawodnie. niezasypanym grobie i przeżegnawszy się kością nad ręką. „Potrzebuje 011 tylko wziąć trzy razy do ust martwą kość. nie rośnij znamię. z. który na najstarszego z rodzeństwa. Chorwat z martwą kością ma przypadkiem znaleść kość. Naróść na ciele lud ruski na Bukowinie leczy okrążaniem jej kością zmarłego. a wkrótce zniknie". leczą nacierając ją ręką ludzką albo kością zabraną z cmentarza. szuka . a pozbywa się j e j nacierając ją kostką ludzką. a choroba udzieli się przechodzącemu tamtędy (Opaczyńskie). mówi: Nie rośnij. pierworodny (przeżytek wyobrażeń patrjachalnych). zlewał całą władzę i wszelkie prawa. Na Litwie chory na bolączkę idzie na rozstajne drogi przy świetle przybywającego księżyca i patrząc nań mówi: „To.

Co widzę. gołębi (na Rusi) lub maścią z raków. W Gottschee kładzie się dwie kości z cmentarza na krzyż i odnosi się je napowrót na miejsce. mówiąc wierszem. aby go nie widzieć więcej. którą lud w Kotlinie nazywa wilczą-kością a Oczko w dziełku: Cieplice (Kraków 1578) zwie w i l k i e m . „Płomień" na ciele noworodka albo ognipiór „dobrze jest zgarnąć ręką zmarłego". Aby się ręce nie pociły. d. zalecano w 16 . który tu w przekładzie podaję : Martwa kości! Pocieram cię. Rumuni leczą martwą kość uderzając trzykrotnie znalezioną w polu kością. Przy lej czynności nie trzeba się oglądać za siebie. wogóle narośl leczą Żydzi pocierając ją lub obwodząc trzy razy. zwany wilkiem. „Przez noc wilk zjada kurę. stroną leżącą na ziemi. Wymówiwszy te słowa trzykrotnie. posługują się tem w Polsce. (H Frischbier Ostpreussischer Alltagglaube Urąuell 1892 III 247). Martwą kość. „Mądra" leczyła martwą kość kobiety wiejskiej w Danji tym sposobem. WOchsenfurcie idzie się na miejsce stracenia zwierząt. jak umarły w grobie". w końcu od 1 do 0. rzuca się potem kamień za siebie. Jako środek leczniczy u Słowian i ludów germańskich podają zgniecenie w prawej ręce kreta i dotknięcie się nią chorego miejsca. Nowotwór złośliwy.103 w lesie — przy świetle księżyca. złośliwej narośli. Okładają lub smarują częściami ciała zwierzęcego. Kość martwą radzą okrążać po trzykroć głową trupa. np. żywcem rozdardej myszy (Podole). pozostawiając tylko kości". żywcem ususzonych (Ukraina). aby mu umarli nic złego nie zrobili. kurcząt. Powtarza to się przy ubywającym księżycu o świcie przez trzy dni. a naróść ginie. poczem ową kość zwierzęcą kładzie się na swojem miejscu. od 8 do 7 i t. skąd je wzięto. przyciska się nią na krzyż martwą kość i mówi: „Martwa kości! ubywaj. plamy wątrobiane i inne narości traci się w Prusiech przez pociśnięcie tych części ciała ręką umarłego. że przez trzy czwartki (poświęcone u Germanów północy bóstwom gromów) pocierając chore miejsce swym palcem. Przeciw twardej. rzuca się kość poza siebie i odchodzi nie oglądając się. kamieniu. tego ubywa. ręką zmarłego. na Ukrainie. odpędź mi moją martwą kość". albo chory wracać ma tyłem zwrócony do cmentarza. w końcu odmawia się Ojcze nasz. wystarczy „dotknąć się umarłego". I lud angielski (w Suffolku) leczy naroście przyłożeniem do nich ręki trupa. to rośnie. albo każą pacjentowi zażywać sproszkowaną kość z umarłego i posypać nią raka. W podobny sposób pozbywa się i lud szwabski martwej kości: Bierze się kamyczek. Kością odpędzam cię. Brodawki. Przemawia się tak po trzykroć. w czasie jego przybywania — kości z padliny i zwrócony do księżyca pociera nią chore miejsce. przyciska się nim „na krzyż" chore miejsce i trzykrotnie mówi: „Kamieniu. Z sympatycznych środków przeciw rakowi jest w użyciu nacieranie chorego miejsca ręką zmarłego dziecka. Co pocieram. u Serbów i in. bierze świeżą kość. usuwa się na Białorusi przykładaniem na pół rozerzniętej kury czarnej. zażegnywała je przez odejmowanie od 9 do 8.

„ w b y d l ę f l t e r a z ( ś w i e ż o ) r o z p r ó t e . bo gdy mucha na nim usiądzie. wileńskiem przypisują również chorobę raka przeniesieniu przez muchę zarazków z raka. a potem ukąsi człowieka. W okolicy Tarnowa powiadają. że raka dostaje się. „Nieżywego raka — powiadają — nie trzeba zostawiać na drodze. ten dostanie raka". Etjologja ludowa raka wskazuje. powszechnie rakiem zwanego. I w hrabstwie Ruppin zapewniają. jest „przyłożyć na miejscu bolącem rozpłatane na połowę kurczę" (Olkusz).104 wieku. a ból się odpędzi". . W miejsce bydlęcia brano mysze i szczury. Najlepszym sposobem usunięcia skira. że człowiek dostaje raka. jeżeli mucha usiędzie na gotowanym raku a potem ukąsi człowieka. spocznie na twarzy człowieka. r ę c e a l b o n o g i w r a z i ć . I na Ukrainie utrzymują. że muchy są roznosicielami tej choroby. że przypisywano powstanie tej choroby zaszczepieniu jadu rączego. która siedziała na zdechłym raku. skoro mucha. W wojew.

tam umrze gospodarz domu.s t o l i d o n . Węże przemieniają się w złoto. że „grzechem jest zabicie węża". zarówno dobra jak i zła. Zaklęte węże otwierają wszystkie skarby ukryte. teopharan + cakapharam -{. Wąż chowany w domu przynosi całej rodzinie szczęście. Na całej przestrzeni Rzeczypospolitej polskiej. spadną grady na okolicę". (W Polsce.k y r i a n . a wyzdrowieje. następujący środek: Należy „wypisać na kawałku sera lub chleba. że kto „zje upieczonego żywcem węża". zawierający kazania łacińsko-polskie. Ale z drugiej strony „gdy wąż przesunie się przez trawę.Znaleziona lub zabrana wężom korona czyni posiadacza wszechwiedzącym". przedstawiają sobie żmiję jako istotę odznaczającą się nietylko cudownemi własnościami. albo w skrzydlate żmije i smoki. który ma zjeść człowiek ukąszony". Nauka jako robić maści.. ten „ujrzy wszystkie skarby na świecie i będzie ich panem". Wąż „daje moc zrozumienia mowy zwierząt i roślin". Wyrazy s t o l i d u s (głupi. szalony) i k i r i k i o n (z greckiego nvQtog) przypominają z pierwszego zamawiania: k y r i a n i . Podobną formułkę podaje rękopis p. ta zaraz usycha". . W przesądach ludu naszego zachowały się jeszcze szczątki prastarego kultu węży. olejki itd.iran -j. „Wzrok żmiji odbiera blask słońcu".Rany z ukąszenia węża.s t o l i d o n " . „gdy przepłynie przez rzekę. bydło mu padnie. Świadczą one o książkowej ich piowenjencji.liran -4. „Zabójcę żmiji spotka nieszczęście. następujące wyrazy: „4. Wąż był i u Czechów duchem opiekuńczym domu (had hospodarzik). „Zabitą żmiję należy zakopać". zubożeje — umrze". Wąż pocięty może się zrastać. . a „ukąszenie nic mu nie zaszkodzi. Nasi włościanie powiadają. gdzie zabiją gada. 1639. . zatruwa jej wody". ale także mocą działania. z zabiciem . Stąd wiara. przy pomocy Boskiej". utrzymywano w świątyniach i w domu. składając im ofiary. Lud nasz — jak wogóle ludy cywilizowanej Europy i plemiona barbarzyńskie — przekonany jest. co tłómaczy nam zamawianie od ukąszenia węża. zgodnie z wyobrażeniami ludów pierwotnych. „Na ukąszenie psa wściekłego" należy „na chlebie palcem napisać: gryzia gryzła dropty fibrenet Deus neus Item ira dei k i r i k i o n s t o l i d u s " i to „dać jeść wściekłemu" (człowiekowi). których poczytywano za bóstwa. w przeciwnym razie „słońce zaćmi się czerwoną plamą. n. psa. pszczoły itd* Przeciw ukąszeniu psa wściekłego podaje rękopis z 15 w. jako istoty nietykalne i święte. na Rusi i Litwie). czyli pogrzebać. że przez spożycie zwierzęcia lub jego organów nabiera się właściwości tego zwierzęcia.

chorobę ócz i bolączki leczą na Pokuciu przyłożeniem linowiska na chore miejsce. na Rusi i indziej przewiązują część ciała dotkniętego wścieklizną powyżej miejsca ukąszenia. aby włosy co miesiąc (w nowy czwartek) obcinać. I Rusini w Tyśmienicy uschłym wężem podkadzają chorych. w której namokła żmija skórka (w Żarkach). na której zależy. Od powietrza morowego chroni w Krakowskiem nacieranie koło serca maścią. podany osobie. Proch ze spalonego węża służy w Krakowskiem za preserwatywę od ukąszenia węży. zabicie młodej gadziny powoduje śmierć dziecięcia w domu. każą w okolicy Zamościa ugotować w oliwie i maścią tą posmarować chleb. wzbudza miłość (Domaszowice). Wojciecha węża złapie. chcąca mieć bujny porost włosów. na której rośnie jemioła. ale zabiegi to niebezpieczne. aby miała długie i gęste warkocze. W wódce lub piwie wymoczony płyn ze żmiji. 1 na Rusi (w Bucykach) dziewczyna znalazłszy lenisko. bo „takie włosy owinąwszy się w około szyji mogą dziewczynę udusić". Juhas albo baca w Karpatach leczy siebie i chudobę od ukąszenia węża wysuszoną skórą węża. Skóra węża nie tylko przynosi szczęście." W Polsce. Tym ostatnim sposobem posługują się Czesi. dobrze też skrapiać je wodą. do której wchodzi sadło wężowe. Wywar z węża sprawia również cudowny skutek.eona po ukąszeniu przez węża obwiązują mocno ranę powyżej zarażonego jadem miejsca i — zwyczajem ludów pierwotnych a nawet i niekórych cywilizowanych — wysysają ranę ustami. będzie miał zawsze szczęście". ma je obwiązać albo tylko potrzeć leniskiem. Dziewczyna w Ropczycach. „bo by ją ten wąż udusił. baczyć musi wszakże. albo wysysają ranę ustami. Murzyni w okolicy Sierra . nie zatracają tych cudownych przymiotów: Polewka z głowy węża „odmyka wszystkie zamki". albo służy dziewczynie na porost włosów (w Polsce i na Rusi). Niemcy i inne ludy europejskie. które wąż z siebie zrzuci. Tyfus leczą na Puszczy Sandomirskiej okurzając chorego.z potłuczonego zęba żmiji. którego skórę wylenioną posiada". kadząc w izbie i przed chatą dymem z palącego się na żarze węża. aby powstrzymać posuwanie się obrzęku.106 samicy umiera gospodyni. Na ból zębów pomaga proszek . odgrzebanego pod leszczyną. Włościanie z okolicy Żarek moczą żmiję w okowicie od nowiu do nowiu i żmijówki tej zażywają o wschodzie i zachodzie słońca przeciw febrze. zdejmie mu skórę z głowy i włoży do laski lub do pugilaresu. wymienionym u Cicerona o ojcu Gracchów. Króla wężów. temu szczęścić się będzie" (Stary Sącz). żądło (języczek) mu wyrwie i nosić ją będzie przy sobie. aby przywłaszczyć sobie jego magiczne własności: „Kto w wigilję św. odmłodnieje i nabierze szczęścia na całe życie. Nadrabianie zalecają skutecznie przeciw ranom pochodzącym od ukąszenia jadowitych wężów „natychmiast silnie skrępować ponad miejscem ukąszenia. a człowiek zjadłszy taki chleb z tłuszczem wężowym. zwane skoczką. ale służy także za środek leczniczy. Sadłem żmiji leczy lud Puszczy Sandomierskiej pryszcze pod językiem. „Kto zabije węża. (Szczepanów) Nawet części spalonego węża. Wystarczy noszenie węża lub części jego ciała jako amuletu. gotuje je i wodą tą myje sobie włosy. I plemię czar- . Przesąd ten czeski zgadza się niemal dosłownie z rzymskim.

Ukąszonego przez żmiję tak samo dziś leczą w K r akowskiem: Do kwaśnego mieka. W okoli ~y Lepla na Białorusi okładają ranę od ukąszenia węża zielonemi żabami. albo też wrzucić żmiję żywą do naczynia napeł nionego wódką i smarować nią ukąszone miejsce. Przeciw ukąszeniu gadziny zalecają w Niemczech scnwytać ropucnę. ukąsił go wąż w nogę. Ukąszenie węza leczą w Łopusznie następującym sposobem: Chory ma na + ychmiast po ukąszeniu biec co prędzej do źródła.Wrzuca się w kwaśne mleko kilka ropuch i zanurza w nie część ciała ukąszoną. którego z małem. która mu opuchła. Tubylcy prowmcj.a Równie skuteczny jest następujący środek tamże używany: Po ukąszeniu jadowitej żtriji wyssać krew z ranki i wypalać to miejsce żelazem rozpalonem do czerwoności. Żabę trzymają na cnorem mieiscu. aby uprzedzić węza. Lud duński radzi przeciw ukąszeniu gadziny uciąć jej głowę i przyłożyć do rany. Chorwaci przykładają do rany żywą kurę.707 łiych Snaneli ranę z ukąszenia węża obwiązuje trzykroin e łyk.em drzewa. W Dalmacji zalecaią przeciw ukąszeniu gadzmy głowę jej utłuc i proszek przykładać na ranę. Rusini n a c i e k a ranę ukąszo nego pizez żmiję jej mózgiem. a ów się człowiek przez to wyleczył i tyle razy to czynił. e. osuszyć . U k ą s z o n e m u p r z e z ż m i j ę radzą nasi wieśniacy — złapać ją. dopoKi ostatnia z nich nie wyjdzie z mleka żywą. Lasowczyk (z Puszczy Sandomierskiej) ściąga żmiji skórę z ciała. nadeptać jej głowę. jedną po drugiej. dopóki nie zdechnie. popuchrą i pozdychają. a chory będzie zdrów. zamieniając zdechre żywemi. zmianami do dziś używają: „Chłopak jeden gdy kosił sobiL łąkę. mają one odciągac j^d i przez to giną. Wąż po ukąszeniu — zdaniem górali w Zakopanem — biegnie . włożył tam ową opucnłą nogę. co jest aowodem. dopóki nie zginie. Jeżeli cnory zaoła prędzej do celu zdążyć. rozerznąć brzuch. gad padnie a człowiek pozbędzie się ja4ll. Stara kobieta u Snahelich przyrządza na rany z ukąszenia węża maść z ugotowanej wątroby i wnętrzności węża z olcerr rycynowym i maścią tą naciera ukąszone miejsce. wówczas zabierze ze sobą chorobę.póki owa nie stęchła puchlina". Sympatyczny ten lek używany jest i w innych krajach do rozmaitycn chorób. który również ma spieszyć do wody. Ric (w Brazylji) wkładają do wódki ząb jadowitego węża i napój ten radzą zazywać przeciw ukąszeniu gadz-ny. wyjmuje sadto i stopiwszy je. Skład abo Skarbiec znakomitych sekretów I. a czynią to tak długo. aby jad me podchodził w górę. więc wyKopał sobie oołek i w mego nalał wody. ukąszonemu przez żmiję podaje w wódce do wypic. ze jad wyssany juz z rany został". wyjąć z mej sadło i niem smarować ranę. które jad ten zabija. w którem moczą ranę. Haura (Kraków ló 7 5) podaje przeciw ukąszeniu wę?a następujący sposób. żab nazbierawszy do tego. po niej drugą i trzecią a tym sposobem kury wyciągają jad z rany. Owe żaby przejmą na s*eoie chorobę. który trzeba odczynić podobnym sposobem . „wpuszczają żaby.ą i przeciągnąć nią po ran . K. rozerwana na połowę Rany z ukąszenia zmiji uważa lud ruski za urok. k ł óre to zaby wyssały ów jad i pozdycnały. Ukąszonego przez węża okładają w puwiecie Kamienieckim myszą lub żabą.

Ukąsiła ją żmija w nogę. Ukąszony winien go uprzedzić i ranę wymyć. Panno. jeżeli wąż pierwej przypełznie. albo prędzej od węża dobiec do pokrzywy. że ukąszony przez węża winien co tchu biec ku wodzie. to gadzina pęknie. Ukąszenie gadu leczą też u nas — jak w innych krajach Europy — przez zaklęcie. gdyż jad staje się nieszkodliwym. Przeciw ukąszeniu gadziny przykładają nasi chłopi skórkę wężową do rany (na zasadzie analogji . wodą podlewaj. aby co rychlej zdążyć do rzeki i ubiec w tem węża. a gdy się jej przeszkodzi dostać do wody. 80). (B. Ukąszenie gadziny (żmiji) leczy znachor na Pokuciu zamówieniem na wodzie. aby opłukać się. którą chory pije i obmywa ciało. biegnie zaraz do wody. I w innych krajach europejskich znają przesąd. aby się jej napić. lecz zamiast tego mówić „na nic" Przesąd. Konecki) zażegnywała chorą od ukąszenia żmiji następującą legendą wierszowaną: Szła Najświętsza Panna drogą. aby stanąć na miejscu prędzej od węża. skoro pobiegnie do wody rychlej od żmiji. Środek przeciw śmiertelnemu ukąszeniu węża. — Na Morawach i w okolicy Studeny rozpowszechniony jest następujący przesąd lekarski: Ukąszony przez węża ma biec do najbliższej wody i wąż pospiesza do niej. prędzej zamoczy ranę w wodzie. uzdrowieje. Bohmen 1864 str. gadu. ukąszenie to mu nie zaszkodzi. a ukąszonemu rana się zagoi. Ukąszony przez żmiję w Czechach spieszy do wody i myje w niej ranę. wyprzedzając węża. gdyby zaś wąż go uprzedził. . Lud niemiecki w Gottsche) radzi ukąszonemu przez węża spieszyć dowody. człowiek umrze. Spotkawszy żmiję należy wymówić: Żmija. jeżeli ukąszony np. że gadzina. jak to podano w komentarzu Raschi (Berachot). skoro kogo ukąsi. Grohmann Abergl. chory umrze z ukąszenia węża (J. przestrzegany już byl w Palestynie. „Weź piasku. że ukąszony przez węża ma co tchu biec do wody.108 natychmiast do wody. Po ukąszeniu węża ma Podolak biec do wody i zanurzyć w niej ukąszone miejsce. (gadzino) Nie wypuszczaj jadu! A zaklęciem takiem czynią go nieszkodliwym. V. istnieje w Wenecueli. Znachorka w Błotnicy (p. używają nad nim szeptów. 1886 V 181). modłów* i mówią: Gadu. Najświętszą Panienkę wzywaj!" Po trzecim razie odmawia się „Zdrowaś Marja". W okolicy Zamościa Polacy i Rusini „gdy złapią węża. żmija! Najśw. Wierzą bowiem. a uzdrowieje. podaj mi kija! A gadzina zlęknie się tej groźby i zostawi człowieka w spokoju. zanim ją gadzina osięgnie. przytem nie wolno wymieniać słowa: wąż. Gustawicz w Zbiorze antrop. gdy przybiegnie prędzej od niego. który również pełznie do wody. ma się w t e j wodzie umyć. a jeżeli rychlej przybędzie od węża. żegnań. a ukąszenie nie będzie miało złych skutków.

Za Boską mocą. kto ukąsił.124 Zamawianie od ukąszenia żmiji. wąż! . padabcą Jaszczurem. A nie dał ci żadnego jadu. Pana Boga pomocą! Węże.ice. Djabeł cię stworzył. padalczyce. Radomskie): Robi się stalowym nożem Krzyż nad wodą w szklance kryształowej i wvmawia się po trzykroi następujące wiersze: Szczęśliwa godzina była. od czczycy. poczem r. aby sobie wyszła i opuściła chorego. wąż. żmi.. Kiej Przenajśw. Pocztm daje się cnoremu napić trochę tej wody i obmywa się mą ukąszone miejsce. Padalcem. ani mocy. Zażegnanie od ukąszenia węża leczy znachor (ka). N ech że i ta (. Za wszystkich świętych pomocą. poczem n a s t ę p u j właściwe zamówienie: Wymawiam Was Bożą mocą. I Syna Bożego i Ducha świętego pomoc. Zdrowaś Maryja. Wrzeciądzem. N-echze i to ciało spływa! W imieniu Boga Ojca i Syna i Ducha świętego! Po zmówieniu tej formuły należy trzy razy dmuchać na ukąszone miejsce i oblewać je wodą lub wycierać. I wszelkie robaki! Z rozkwituś się urodził. Przykładają też na ranę ż m i j e z i e l e .. zaczynają się i kończą przeżegnaniem. Jako ta woda odpływa. jaszczurzyrą. Wąż. kurdziela i dziugi. Żimawianie od ukąszenia węża przez znachora pow atu Radzyńskiego zaczyna się pacierzem. Pan Jezus w cię ducha włożył. Żmije. pod groźbą. Padalce. Panna Syna porodziła. Przez Pana Eoga moc. (Stosownie d > tego.) Gdy ładniejszy był. wrzeciąnicą. Jak te trunki pił. żmijicą. ze ją wytępi. przyklękając na lewem kolanie i mówiąc po dziewięć razy: W iflfcę Ojca i Syna i td. padalca lub jaszczurki tak się odbywa w Chlewiskach (woj.astępu<c właściwe zamówienie z wezwaniem choroby po imieniu. wężyce.godzina) będzie. Świętego Jana truto Zmijem. ' k t ó r e j jaa ja hamować będę. Zamówienia znachorW z Lipnicy w Jasi dskiem) od ukąszenia węża.

uszczypił go robaczek: „Idźże. do morza. Z czegożeś się sprzeciwił! Idź pod kamień. Św. czy ukąszenie pochodziło od jadowitego gadu. weźże piasku i wody. od 8-7. powtarzane siedm razy. wypowiadano trzykrotnie te słowa: „Szedł Pan Jezus przez most. Któreś wypuścił. Żadne żmijowe jady tobie nie zaszkodzą. który chował wężów w torbie. niechaj też tak jad tej gadziny ustanie!" Lud na Białej Rusi zamawia ukąszenie żmiji temi słowy: . 5-4. obmyj ten jad gadowy. W imię Ojca i td. Piotr się pozostał. wpuściłaś jad do serca. 'Poczem następowało zamówienie. Zama wiacz na Ukrainie. zamawiają temi słowy: „Hanno. aby tylko znalezionym w polu lub na drodze. Po każdem zamówieniu napluć trzy razy na człowieka chorego lub bydlę. z kości w skórę. (M. Hanuśko! Ty ukąsiłaś w nogę. 6-5. Idź do wody. zamawiacz na Wołyniu (żyd) przynosił wodę. dum Christum baptisavit. a z serca w kiszki. Na zagojenie rany. Jan. przykuwał pełzającą gadzinę słowami „Sta serpeus. Ukąszenie żmiji leczą w parafji Świętokrzyskiej następującem zamówieniem: Szedł Pan Jezus ze św. ze skóry precz!" Poczem obmywszy ukąszone miejsce tą wodą. Szkaradne plemię. Jezus obejrzał. W imię Ojca i Syna i Ducha św. jak stał św. wróż z okolic Siewierza takie odmawia zażegnanie: Przeżegnawszy się nakreśla w powietrzu nad chorym potrojny znak krzyża byle jakim. Od 9 do 8. a jeżeli woda zakręciła się około noża. Amen". Idź.110 Szkaradne imię."" „Zatrzyj piaskiem. mińskiej i witebskiej: Przeżegnawszy chore miejsce. Ranę z ukąszenia węża tak zamawiano w gub. a wrzuciwszy w nią siedm prętów. powstałej z ukąszenia żmiji. Bo mię ukąsiła żmija w nogę. Do wody tej wkładał nóż. Piotrem drogą. uti stabat sanctus Johonnes. 3-2. dają choremu do picia. od 1 do żadnego* Bo ci zetrze ciemię Adomowe plemię. (Stój wężu. gdy Chrystusa chrzcił). gdzie słońce me świeci I miesiąc nie dochodzi. wymyj wodą. Pietrem. a P. Na Podolu biorą „niepoczętej" wody. Piętrzę. „Chodź Piotrze!" — „„Nie mogę. od 2 do 1. znak to. że wąż szkodliwy ukąsił. 7-6. w języku mi niezrozumiałym. kawałkiem zardzewiałego żelaza Poczem mówi: Szedł Pan Jezus z św. woda stanęła. z krwi w kość. z kiszek w krew. Aby się przekonać. nie przymawiając do nikogo słówkiem. Fedorowski Lud 1889 II 253). 4-3.

dlatego ukąszenie pszczoły. Obierzkę na palcu leczą w okolicach Krakowa okładami z zarobionej gliny. . Chrystus mówi: Jad. Ukąszenie pszczoły. leczą w Polsce i na Rusi usunięciem żądła i przykładaniem do rany zimnego żelaza. posypując na nią trzykrotnie ziemią. żmijo. tego ostatniego środka używają w Austrji górnej. Odrodka nie będzie. wychodź z rany! Zbawienie z głębi serca! W imię Ojca itd. która wszelkie rany gci. Lud Krakowski glinie. Słowa te należy wymówić trzykrotnie. przytem kładzie się na zranione miejsce kawałek chleba i małą gałązkę jodły. np. szerszeni itp. Ukąszenie pszczoły lub osy leczą włościanie Krakowscy „okładami z ziemi. Środek ten zalecał już Oczko („Na bole kłaść ziemię czarną. źródłowa woda lub — żelazo. z wodą zarobionej. przyciskając je ostrzem noża do rany. Rany z ukąszenia żmiji radzi obłożyć ziemią Perzyna w dziełku: Lekarz dla włościan (Kalisz 1793). nie oddychając.111 „Dokąd. przyczem mówią: Żmija kłuje. Odnosi się to do legendy 0 tym świętym. przypisuje własność w y c i ą g a n i a o g n i a . chłop ukraiński „zalepia kikut ziemią". Na miejsce u k ą s z o n e przez pszczołę lub muchę przykładają w innych stronach Polski ziemię zwyczajną lub glinę. palca. Miejsca ukąszone przez pszczołę nacierają Rusini wilgotną ziemią 1 robią też okłady z żółtej gliny (Zbaraż). Pawła jako skuteczny środek przeciw ukąszeniu wężów. I Węgrzy zalecają przeciw ukąszeniu pszczół i os okłady mokrej. który osamotniony na dalekiej wyspie uleczył się od ukąszenia żmiji posypaniem ziemi na ranę ręki. nie chłodnej ziemi. osi. Jad z ukąszenia pszczoły wyciąga ziemia wilgotna. W Delfinacie (Francja) sprzedają do dziś ziemię św. A Plinjusz w Historji naturalnej prawi o ziemi na półwyspie Tauryjskim. Po odcięciu części ciała. która słońca nie widziała". łlustą albo jej ił"). Na Litwie zamówienie od ukąszenia węża opiewa w przekładzie: Królu płomienisty. pędzisz Przez krze i zarosłe?" Syn (żmiji) wylatuje. osy lub pająka leczą w Czechach okładaniem łajna krowiego albo zimnej czarnej ziemi. osy itp. wyciąga ostrze noża (z Gdowa). Jad pszczeli. Gadzin panie! Spójrz oczkiem Z pod twej korony Wężów królu! Odbierz żądło Od tego biedaka (biedaczki)! W Prusiech zażegnywają ranę z ukąszenia węża.

Sposobu tego używano już w XV w. 4~ Iran.Kirjan. wypisane na okładce zbioru kazań łacińsko-polskich z tego wieku: „Przeciw ukąszeniu psa wściekłego należy wyrazy -+. a ukąszenie nic mu nie zaszkodzi v przy pomocy Boskiej.Kyrion.iran -f-.Kyran +. pisze się rysikiem łupkowym wspak. Przeciw wściekliźnie. — Między papierami z XIX w. który pacjenta ukąsił.Karakon itp. myją też ranę moczem i przykładają pomiot kurzy. jak świadczy zamówienie. gdy srożyła się w Chebie wścieklizna.112 Autor „Sposobów domowych leczniczych" (Kalisz 1784) na zasadzie „klin klinem wybić" radzi miejsce bolące natrzeć ochwytaną pszczołą" a puchlina i ból odejdą. posmarowanego masłem.Kyryan + Kastagan 4. tajemnicze wyrazy: Saba Sada Sassgay Gayba itp. Pokąszenie przez psa wściekłego wywołuje chorobę." W rękopisie czeskim z 15 czy 16 wieku (Cesky lid 1897 VI 292) mamy podobne zamawianie choroby. Na ukąszenie psa wśc ekłego dają rady g ipodarskie (w rękopisie Bibl. dać z czemkolwiek zjeść każdemu stworzeniu: + Brezea 4~> Brezeda itd.Erkrejson 4 " Katubijan 4 . W Rosji (gub. kładą Czesi na ranę sierść z głowy 1 brwi psa. dając to choremu i psu do zjedzenia. 739 z XVI w| Lud 189 J V 80) „te słowa napisawszy. a dla większej pewności zazywa go chory tr/y razy na czczo.capharan 4" stolidon. . zwanej wodowstrętem. Liran.K y r a -f I r a -f Kata 44Katuza 4. zwaną wodowstrętem albo wścieklizną: znahor w Koniuskiem tak ją zażegnywa. posmarowany masłem. Tak podpisany chleb zjada doknięty wścieklizną a do dni dziewięciu uwolniony bywa od choroby.Syryon 4.Zawaty 4 -f Ostro 4. pod górę. Na skibie chleba. W roku 1798. Bierze kawałek chleba.Kastaffan itp.Bryszcza -fBryzeda 4+ Bryndyos 4Alonus 4Amont 4* Dodają zaś do tego wyrazy: „Takowy chleb daję w Imię Pańskie Amen". liran 4" kyrjan -j. który ma zjeść człowiek ukąszony. albo okładają go tą sierścią. pisze na nim jakieś tajemnicze wyrazy i daje do spożycia ukąszonemu przez psa wściekłego Nazywa to się o d p i s a n i e m wścieklizny Chorobę tę leczą owczarze w Poznańskiem zapomocą z a p i s y w a n i a . zaczynającą się od słów: 4 Iryon 4.Odta 4. używanym w wiekach średnich. spowodowanej ukąszeniem psa wściekłego: zażyć napisane na kawałku chleba słowa: Yran -j. 4. dawano dotkniętym nią chorym (nawet bydłu) do spożycia kromki chleba z napisem anagramatycznym. witebska) piszą na skórce chleba tajemniczą formułkę. Ossolińskich 1. napisać na kawałku chleba. i 4. znaleziono następujący sposób leczenia wścieklizny: Po przeżegnaniu się należy napisać na opłatku imię i nazwisko dotkniętego chorobą i tę oto formułkę: 4 .

Nabyte zn. docenta „niw. lwów . Ziarnimak lfmtatyczny (Lymrho gianuloma) Zdjęcia fotograticzne Dr^Henryka Hilarowicza.eksztaicenie ręki po zapaleniu Szpiku kostnego Brodawka szyji — na tle limratycznem Mięsak Szczęki dolnej ^arcoma).

Pierwotnie służyła jako amulet przeciw wymienionym ranom a później posługiwano się nią w innych słabościach.) I na Islandji posługują się (najczęściej przeciw żółtaczce) formułą 25 liter. a spotykamy ją w głębokich wiekach średnich. w prawo i lewo. w którem podany jest chleb jako lekarstwo dla psów.eewron boba liron -j. używane przez Celtów. czytana z lewej ku prawej stronie i odwrotnie. Hubert.wypisują i Prusacy (Neudorfu) i Niemcy(w hrabstwie Ruppen) na chlebie z masłem. Człowieka dotkniętego wścieklizną. że pokąsanemu od wściekłego psa nabrzmiewają żyły pod językiem i tworzą tam małe. mirum Zamówienie od ukąszenia psa i gadziny zdradzają pochodzenie indyjskie. na kawałku skórki chlebowej. i zanurzywszy do szklanki z wodą -święconą. owija znachor na zgięciu kosmykiem czarnej wełny. w języku celtyckim oznacza: „Z powodu bólów rany. czyli z a p a m i ę t a ł e g o . Tych 25 liter tajemniczych. daje ten sam tekst. te stawione w kwadrat i w czterech przeciwnych kierunkach czytane dają to samo zdanie. w których po przecięciu znaj dują sierść psa. Libellus variarum medicinarum. kropi obecnych przy świetle gromnicy nowej. Przeciw wściekliźnie używają romańskie i germańskie ludy w Europie amuletu z formułą Sator-Arepo. (H. prócz formułki satorowej szereg wyrazów „sympatycznych". która jeszcze . jak np. wyskubanej baranowi z lewego boku w maju. zarówno jak nasi chłopi.Uzdrowienie ludu". jako skuteczne lekarstwo przeciw wściekliźnie i epilepsji. Paris 1887 str. znanych w całej Europie. którą — napisaną na skórce chleba — zadają ludziom i zwierzętom. Gaidoz La Rage et St. Spotykamy ją w rękopisie z 16 wieku p. W Kuleszczyźnie piszą atramentem. W jednym z kościołów w Akwizgranie rozdzielają między lud bocheneczki chleba. leczą w Łukowcu zamawianiem.113 S A T O R A R E P O T E N E T O P E R A R O T A S Formułka ta łacińska —• tetragramat — czytana wzdłuż i szersz. białawe pęcherzyki. t. zalecano ją Serbom przeciwko ukąszeniu wściekłego psa. 197. Przynajmniej słowa używane przy zaklęciach. Huberta. Prętem złoto wierzbiny. Serbowie i Chorwaci. Sarp nutes Sirkiwajen przyjęte są z języka sanskryckiego. znane pod imieniem św. 8 .liliron itp.aaron sytost ewron -j. Formułka ta średniowieczna. Myśliwi używali go w Xl wieku przeciw ukąszeniu wściekłych legawców. utrzymują. który na skórce ciepłego jeszcze chleba albo na liściu wierzby zadawany bywa choremu. jak tatra albo aron -f. na wiosnę ściętym. Używają jej do dziś w Rosji i Hercegowinie jako „zapisu". zadanej rzutem dzidy". O starożytności tego środka świadczy wzmianka w piśmie Arriana De venatione. dając to pokąsanemu do zjedzenia. Jako skuteczny środek zalecana jest formułka satorowa podana w świeżo upieczonym chlebie. jakoteż z góry na dół i przeciwnie.

[Ślepym się urodził. Kiedy P. którzy zażegnywają deszcze. złożywszy ręce. burze i pioruny. Niechże żywieja (żmija) cicho lega. A ja też kropię. Ślepym niech zdechnie] Tak i mnie niech ukąsi! Dla uprzedzenia wybuchu wścieklizny u pokąsanego przez psa należy zjeść serce upieczone z psa wściekłego. Nie ukąsił go żaden pies. Matko Boska Częstochowska i Piekosowska. dopiero weźcie święconej wody. zażegnajcie. mówią na Białorusi trzykrotnie następujące zamówienie: Szedł Pan Jezus przez wieś. Marja syna porodziła.Idę-ci ja zażegnywać od tej wściekłej bestyje. Nadszedł ich sam P. W Małogoszczu tak brzmi zażegnywanie: Szczęśliwa godzina była. Owczarze w górach świętokrzyskich. jak do modlitwy. Przez P Boga moc. Kolberg Lud 1886 XVII 112) Zamówienie od ukąszenia psa skażonego (wściekłego) rozpoczynają w Ostrówkach pacierzem (Ojczenasz).. rozbójną drogą. Panie Boże dopomóż mi i wszyscy święci. tylko Boską mocą. idź matuchno moja. dopomóż mi. Po przeżegnaniu chorego obchodzi go zamawiacz trzy razy w około. który pokąsał chorego* (Łomżyńskie) Na ukąszenie psa wściekłego zalecano już w rękopi- . kiężyczka maju (księżyc majowy) wydawa jadu. Szło trzech braci rozbójników. poczem następuje: Nasz Pan Jezus Chrystus gdy ze zwolennikami swymi wędrował. zaległe w ranach. Syna Bożego i Ducha świętego pomoc. Spotkawszy psa wściekłego. Rzekł im: Lekujcie (leczcie) przez Pana Boga moc I Syna Bożego i Ducha świętego pomoc! Cicho woda w morzu stojała. umieją także zażegnać wściekliznę i robaki.114 przy konającym nie świeciła. nie swoją mocą. dopiero kropcie. Zażegnaj-że Boską mocą I twoją. aby od skażonego psa i suki lekował. tylko Boską mocą. Idźcież. Oto formuła zażegnań „od wścieklizny" owczarzy z parafji Brzeziny (w Kieleckiem): Sła matuchna górną drogą. omiećcie. a ja też żegnam. Piosili Go."" — „Idź-że. Gdy Matuchniczka Boża Syna swego kąpała. matuchną dopomocą. złamcie gałązkę cisową i wełenki jarzącej. (O. matuchno moja?" „. wszyćkich świętych dopomocą". nie swoją mocą. Spotkał ci ją som Pon Jezus: — „Gdzie to idzies. — „Idźcież. Jezus: „Kaj wy rozbójnicy idziecie?" — „Na Lwową górę wścieklizny zażegnywać".

serce i mózg wściekłego psa. Cyganka w Madrycie. n. W księdze rękopiśmiennej z 18 wieku czytamy: Dostać sierści naskubanej lub skóry kosmatej z tegoż psa wściekłego i kawałek na tę ranę przyłożyć. Kolberg Lud 1888 III 170) Gdy wściekły pies ukąsi. 184) Ukąszonego przez psa wściekłego leczą Chorwaci przykładaniem na ranę sierści tegoż psa. chłopi tamtejsi ucinają kawałek ogona psu i oblizują ociekającą krew. W Połockiem ucinają szczenięciu kawałek ogona. medycyna ludowa czeska radzi dostać trochę sierści z owego psa i okadzić. Gdy pies skaleczy kogo z ludu. wystrzygając z głowy psa — który chorego ukąsił — sierść i podkurzając nią pacjenta (O. podaje podobny sposób leczenia ukąszonego przez psa młodzieńca zapomocą okładów sierści tegoż psa. Rany z ukąszenia psa leczą na Polesiu wystrzygając z głowy tego psa sierść. I Łotysze używają przeciw wściekliźnie okurzenia sierścią psa. którą palą a dymem z niej podkurzają. . gdy się o niego otrze. a potem jakimkolwiek gojącym plastrem łatwo zagoić". Krauss Am Urąuell 1891 II 129. Spiczyński w książce O ziołach tutecznych i zamorskich (Kraków 1556) przeciw ukąszeniu przez psa wściekłego radzi „siersć jego starłszy co nadrobniej z białkiem. (F. stłuc pospołu a rozmoczywszy wełnę. w mniemaniu ludu ukraińskiego (p. Francusi w Bretagne i Duńczycy ucinali szczyptę sierści psa i kładli na ranę w tem przekonaniu. Wścieklizny. Bułgarski lud zaleca. ale także na Wołyniu. zarówno w leczeniu jak i do czarów.115 sie zeszłego wieku następujący środek: „Trzeba dostać tego psa. potężnie jad wyciągnie. Na ukąszenie psa i wściekliznę pomocne jest podkurzanie ukąszonego sierścią psa wściekłego. gdy kupione bydlę tęskni za swem towarzyszami i ryczy.) Na Białorusi pokąsani przez wściekłego psa piją świeżą krew tego zwierzęcia. zażyć sproszkowaną wątrobę. Tak np. co w Hiszpanji do dziś bywa stosowany. który ukąsił. Autor niemiecki ze środka ubiegłego stulecia radzi również. wątrobę z niego wyjąć. które oboki niego stało w stajni. nabywa się od wściekłego psa. po umyciu rany z ukąszenia. okadza się je sierścią bydlęcia. jeżeli np. zabić psa i serce jego zjeść albo spalić i trzy razy przezeń przeskoczyć. na ranę przyłożyć". Ukrainie. suszono je nad ogniem i po sproszkowaniu dawano pokąsanemu w napoju. w razie ukąszenia przez psa wściekłego. „Ukąszenie psa wściekłego leczą Sycylijczycy sierścią tegoż psa. S. Ukąszenie psa leczą Rumuni okadzając chorego sierścią z głowy i brwi tegoż psa. W Szkocji wyjmowano wściekłemu psu serce. Bengalowie otwierają wnętrzności wściekłego psa i wyjmują zeń drgającą jeszcze wątrobę i kawałek z niej. aby je uchronić w przyszłości od wścieklizny. przyłożoną na ranę". H. a środek ten pomoże. Cervantes w jednej z „Moralnych nowel" p. Czehryński). która szybko się zgoi. (Grohmann str. zabiwszy go. podają pokąsanemu do spożycia. chłop bosą nogą wstąpi w pianę psa. Używają tego środka nie tylko w rdzennej Polsce. wycinają u nas sierść z tego samego psa i okładają nią — albo popiołem z niej — ranę. Wściekliznę leczą i na Rusi. w innych stronach podawano wątrobę do jedzenia. na świeżo ze krwią. że „kąsający jest najlepszym środkiem przeciw ukąszeniu". na ranę od ukąszenia onę przykładać od godziny do godziny.

16. W okolicy Gdowa rany pokąsanych przez psa wściekłego wypalają rozżarzonem żelazem. We wsi Stradomiu zabezpieczają szczenięta od wścieklizny. Rostafiński w Zbiorze antrop. zwaną Merul lupului i przywiązują do rany nieco sierści dotyczącego psa. Wodowstręt t. psu ucinają ogon. ból i udrękę rzucam w tę rzekę" (Am Urquell 1898 I 19). tak się nazywają pęcherzyki utworzone pod językiem. Arabowie w Tunisie zadają lekarstwo powodujące krwawienie moczu. odpędza psa wściekłego od człowieka" (B. zjedzony z łupiną. Zdarzały się też wypadki. które baba rozpalonym pręcikiem wypieka. zabijano palami z płotów albo duszono kocami. mówiąc: „wszelką chorobę. że „nieuleczalnych. Serbowie wściekliznę leczą też następującym sposobem: choremu człowiekowi puszczają krew pod językiem." aby z niego jad nie udzielił się zdrowej krwi w całem ciele. w którym lud widzi małe pieski w ciałkach krwi płynące. 1880 IV 81). Rumuni w Siedmiogrodzie zmywają ranę z ukąszenia rośliną. Podbereski Materjały ludu ukrain. iż „czosnek. Wściekliznę leczą na Litwie — podobnie jak w Polsce i na Rusi — wrzucając do mleka koziego kawał zardzewiałego. jest cały dzień zabezpieczony od ukąszeń jadowitych bestyj". pod językiem chorego. Przy bolach reumatycznych wkładają do pościeli rozmaite przedmioty ze stali lub żelaza. kładzie się rakowi na piece i rzuca na bieżącą wodę w kierunku prądu. Lud z okolic Wielunia zadaje wściekłemu — a jak mówią — z a p a m i ę t a ł e m u człowiekowi lub zwierzęciu osuszoną i posypaną na chleb z masłem choinkę z c i s u .) Wodowstręt (wściekliznę) w okolicy Róhnu usuwają następującym środkiem sympatyczym: Ucina się choremu kawałeczek paznokcia z każdego palca u rąk i nóg.) . w Zbiorze antrop. sprawców wścieklizny. (J. leczą ją również ciszyną. dany do miodu. zawinąwszy te obcinki w płateczek lniany. Gustawicz w Zbiorze antrop. które im na głowę zarzucono" (Am Urquell 1890 I 70-2. wściekliznę leczy się w Augustowskiem przez spożycie kilku ziarn datury. zwanej rzepą durną. (A. W leczeniu pokąsanych przez psa wściekłego baczą w Nieszkowicach na „silne skrępowanie zranionego członka nad miejscem ukąszenia. Lud w Dzianiszu utrzymuje. 1895 XVIII str. co ma chorego uzdrowić. duchem nieczystym owionął.116 ady PO pies złym wzrokiem orzucił. j. aby czarna krew spłynęła i żyły się oczyściły. która należy do gwałtownych trucizn i wydaje woń przykrą. 1882 VI 220). coś podobnego twierdził Sz. Na to baba znachorka ma skuteczny środek: „zdejmuje szczenięta". Wścieklizna zdaniem włościan Tarnowskich odnawia się — jak każda cięższa choroba — na nowiu.: „Kto zjadł czosnek. Wściekliznę leczą w Bośni puszczaniem krwi. wścieklizną dotkniętych. Utrzymują bowiem. że wścieklizna wciska się w postaci robaków do krwi. Ukąszonemu przez psa wściekłego w Belgradzie znachorzy wyjmują przez zacięcie z ciała „wściekłych piesków". dając im cis dziewięć razy święcony. w którym zbiega się cała wścieklizna. Syreński w 16 w. Lud ukraiński pojawiające się u dotkniętego wścieklizną pod językiem pęcherzyki nazywa s z c z e n i ę t a m i i usuwa je rozpalonym pręcikiem. rozpalonego do białości żelaza. albo ołów spalony na popioł. które się pod językiem rozmnażają.

dostaje dziecko ruskie. z powodu ostrości krwi. uważana powszechnie za nieczystą. zwanej marką. jeżeli wejdzie do chaty kobieta. nie połknięty podczas komunji. W. zwanego u górali sropem. a mniemanie to jest powszechne w Słowacji. Czarownica zadawała obsypkę na Mazowszu (pruskiem) w ten sposób: schowawszy opłatek. kto go obmawia: pociąga z lekka za rzęsy u powieki. Schiffer Alltagglauben Am Urquell 1893 IV I 11). Wierzchowski — Z Tarnobrzeskiego. na Rusi i Litwie. Wysypki na twarzy. kładąc pod nim kawałek chleba. „bierze się szpilkę i kłuje nią chusteczkę. Jak powstają? „Gdy kobieta. a gdy ten wyschnie. popłynęła krew. zwanej przez lud koszulą. Kosiński w Materjałach antrop. wyrzutów na rękach lub nogach dostaje lud mazurski (z Wałów) przez obsypanie proszkiem. Przesąd ten znany jest w Polsce. Jeżeli się trafi na tę osobę. Dziecię żydowskie. kto rzuca na ziemię szumowiny z rosołu. Wysypki. to j e j się zaraz zrobi podobna krosta na języku". j. (Wł. Jezusa kapie na chleb". od wiośnianek lub wiośniówek (t. Powszechnie między ludem panuje przekonanie. kto z nienawiści obsypany zostanie proszkiem z kreta. noszą różne nazwy. Nabawić się ich może. która nas rzeczywiście obmówiła. Wyrzuty skórne—zdaniem Żydów małopolskich—obsypią tego. Etjologja ich jest natury mistycznej. proszkiem jego o b s y p y w a ł a ludzi. aby z rany. z czego powstawały różne o s y p k i i owrzodzenia na rękach lub nogach. że krosta na języku powstaje z obmowy. kto na odchody ludzkie sypie żarzące węgle i popiół (B. (Z okolic Krakowa). spalonego w ogniu (Pińczów). potrze mu twarz brodawkami indyka. który przyrządza czarownica ze spalonej ropuchy krostawej. które pies przestąpił. 1890 XIV 203). 1904 VII 56). wieszała go. C h o r o b y s k ó r y . niestety dość często jeszcze występujące wśród ludu z powodu nieczystości. leczą zaś kalecząc uszy psu. zdaniem ludu Krakowskiego. Bawarji i Lesie frankońskim. Styrji. Wągrów dostaje się. wymawiając przytem po kolei wszelkie przypuszczalne nazwiska. wymawiając za każdym razem imię znajomych. Pryszcze na twarzy powstają też od wstrzemięźliwego życia. W podobny sposób dowiaduje się Krakowianin. Chcąc więc ukarać tego. mając złość do kogoś. piegów) począwszy.Choroby skórne. a ustępują po spółkowaniu. aż do trądu. „wtedy krew P. dostaje krost na ciele lub ogniopióru. Zbiór antrop. to pokryją go krosty nieuleczalne" (Z. Krosty czy wysypki dostaje się w Islandji z talerza. który nas obmawia. mająca menstruację. które przejdzie przez wyrzucone na ziemię szumowiny. przy czyjem imieniu wyrwie się .

że „spanie lub przebywanie na tych miejscach.iemi dobrzyńskiej utrzymuje.udu ruskiego jest wypływem obnawiania i plu<ia na ogi^ń. 542). Piegów dostaje się na Rus: od wyjmowania gni a zda jaskółek. jaskółki! Weźcie sob'e wiośnianki. ł -osta znika i ból ustaje. przeważnie natury mistycznej. Leki. że od nastąpienia na miejsce. że kto zabije skowronka. nabawia ludzi choroby". trzeba natychmiast się umyć. używając tego środka przeciw piegom Piegów oozbywa się dziewczę czesKie gdy usłucha następującej rady: „Zobaczywszy pierwszą ja3kółkę na wiosnę. Dlatego dzicwczę w Głuszynie. albo kto tylko zeosuł gniazdo jaskółki. czy w lesie. Aby wywrzeć zemstę na sprawcy. ma ją zabić i krwią jej zmyć sobie twarz'. wedle wyobrażenia . zgrzebane przez psa. powiadają. zostają w związku z iaskółką. Opryszrzenie. Chłop serbski przekonany jest. orzyczem wołają za niemi: Jaskółki. Królestwie ujrzawszy pierwszy raz na wiosnę jaskółkę. (Żde|mcie ze mnie wiośnianki). dostaje się liszajów*. (Grohmann 1. gdy na wiosnę poraź pierwszy zobaczy jaskółkę. o tym powiadają Czesi. Gdy u kogo nad Niemnem pokażą się pryszcze na języku. (M. 5z. że chorego obmawiają albo źle o nim mówią. prastarego kulru zwierząt. dostaje się świerzbu. dostaje wyrzutów na twarzy. (Czasopis czeskeho Musea 1854 str. gdzie koń się tarzał. a nawet może kto umrzeć w tej chacie". Żydz\ w b. a przesąd ten jest przeżytkiem kultu ognia. że „od chodzenia po tych miejscach. za którego znieważenie czekała kara Komu się zrobi pęcherzyk na języku. Dawid Preussische Chronik XVI w. gdzie były jakie zwierzęta w po'u. I Żydzi zabramają psuć gniazd jaskółczych a ktoby ten zakaz przekroczył. Dla pozbycia się piegów myją twarz. str. ujrzawszy pierwsze jaskółki podczas ich wiosennego przylotu. że to wskutek obmowy. L. 184). potrze sobie twarz. radzą „nakłuć pcdołek swoiej koszul^ a wówczas u obmówcy pryszcze na języku wystąpią". Aby się pozbyć piegów. Kto dłonią. Pryszcz na języku oznaczał u dawnych Prusów okłamywanie przez jakąś osobę. Pryszcze na języku świadczą u Chorwatów. którą trzymał jaskółkę. które mszcząc się za to na wino wajcy. jest przesąd naszego ludu. odnoszący się do powstania choroby. że dostaje się bszai od no- . ten dostanie piegów albo krost młode bowiem jasKÓłki mają krostę. LL/I ".118 rzęs. a gdy y )dga lnie. obsypują go piegami od dotknięcia się twarzy po trzymaniu jaskółki. a pozbywa się piegów. Od psuc'a gmazd 'ajkółczych — utrzymuje lud nadn-emeński — dostaje się wyrzutów na twarzy. c. „dostałby wyrzutów na twarzy". a ktoby „wybrał gniazdo jaskółek (pi iklęta). Na Rusi wierzą. mył sobie twarz. uciera sobie rękami twarz. myją sobie natychmiast twarz Szeroko rozpowszechniony jest przesąd poś<ód wielu ludów tej i tamtej półkuli. Kto z ludu w Morawji — jeszcze w XVII stuleciu — zobaczył p erwszą jaskółkę. temu zrobią się strupy na twarzy albo parchy. będzie to znakiem: że ta właśnie osoba nas obmawia. że musiał kogoś odmawiać. Taka pierwotna etjologja liszaji jest na ziemiach Polski powszechną. Ujrzawszy pierwszy laz na wiosnę jaskółkę. Kómgsberg 1812 I 150V Przeżytkiem zooteizmu. Gonet Z Andrychowa Lud 18<\3 II 332). Radzą też „wi "omn ec ł aką osooę".

Świnia stara mać. powiada trzykrotnie: Dzień dobry! (dobry wieczór) liszaju. w wyobrażeniach ludów europejskich. że spanie lub tylko przebywanie na tych miejscach. dotknięta liszajem. Liszaj leczy lud czeski rosą z okna. Niech i ten liszaj zjedzą. Nebesky w Czasopisie czeskeho Musea 1853 str. aby nie dostać choroby skórnej i w niej się nie tarzać. gdzie były zwierzęta. albo na których konie się tarzały. kto przestąpił przez miejsce. nosi na swoim grzbiecie ducha.119 cowania na tych miejscach. 1886 X 96). Ktoby z Rumunów stąpał po tem miejscu. przeczuwa śmierć. dostałby wysypki na twarzy albo bolączki u stóp. tak do niego przemawia: Liszaju. noszący duchów. (Olsztynek). Nie rób się szeroki. zwala też lud szwedzki demona choroby. Nie dała ci ssać. Udziela Mat. dlatego chcąc się ich pozbyć. Na grzbiet zwierzęcia. (S. gdyż dostaje się z tego wysypki. na którem tarzała się klacz". gdzie się koń tarza. że w domu. I wieśniacy nadniemeńscy wzbraniają „przechodzić przez to miejsce. tarzanie się konia. iż nie należy kłaść się. umrze mężczyzna. Wśród ludów innych części świata rozpowszechniony jest przesąd. nabawiają się choroby. startym o świcie ponawiając to przez trzy dni. Ktoby z ludu niemieckiego nastąpił na to miejsce. Precz świnia M a s z a j u (?) Dzień dobry. gdzie się tarzał koń. jesl zwierzęciem duchoweni. przechodząc przez to miejsce. tylko dzisiaj. mówiąc: Liszaj. Ponieważ liszajów dostaje się. że wilki na wiosnę kąpią swe dzieci w morzu. na którem tarzał się koń. Żydzi w piątek mięso jedzą. zbiera palcem o wschodzie słońca rosę z szyb okien i smarując nią liszaj. ten dostanie brodawek. Am Urquell 1892 III 119). Lud węgierski utrzymuje. 480). albo śliną na czczo smarują liszaj w około. a zwilżając nią chore miejsce. po których chodziły wilki. ani nawet przekraczać tego miejsca. Na Ukrainie obmywają liszaj potem z okna. ma coś demonicznego w sobie. gdzie koń się tarza". liszaju dziki. Osoba w Augustowskiem. gdy się po nich ludzie na tem miejscu skąpią. radzą u nas powtórnie przejść przez to miejsce. Tatarzy w Krymie opowiadają. z Ropczyc Zbiór antr. panie liszaj! Nie bądź jutro. . Lud w Norwegji utrzymuje. albo „namazać je rosą zebraną z szyby przed wschodem słońca". Dórfler Katzensporn. nabawia ludzi choroby skórnej. zwanej po węgiersku lóheveres tj. przed którym koń się tarzał. Koń. (A. liszaj! Z świńmi cię mieszam. I u Żydów „dostaje liszajów ten. na którem koń się tarzał. (J.

Chorwaci zamawiają tę chorobę następującemi słowy: Liszaj! znijdź z. w piątek. przez dziecko zrodzone w niedzielę. albo: Liszaj. u kogoś sypiał? W starej chałupie. Wróż dobrzyński tak zamawia liszaj: Miejsce zapalone określając na około. liszaju dziki! Nie zataczaj się szeroko! Żydzi w piątek mięso jedzą.. którą potem pod oknem strzechy zakopują. W stodole. Stojąc pod wierzbą. ty liszaj. na piętę. (M. i mówią: Liszaj! Z wiatrem znikaj! Poczem w bieżącej wodzie umywa się chore miejsce w imię Trójcy św. chałupie! W końcu chory odmawia trzy Zdrowaś Marja. Nie tu cię pisaj. Z pięty na ziemię 1 Bierze się trzy słomki. I u księdza na. przez syna noszącego imię Septyma albo człowieka będącego siódmym synem. Nowogródzkiej) tak zamawiają liszaj: Zataczając śliną koło pod siestrzanem powały. Nie idź dalej! Stań na tem miejscu i giń! Liszaje . Rosjanie (w gub.. opisują nią liszaj i mówią: Nie rozszerzaj się. zacierają piaskiem liszaj aż do krwi. robi dziewięć krzyżyków poświęconą kredą. Niech cię liszaju także zjedzą. i mówi trzykrotnie: O... maczają w niej palec i dotykając nim liszaja mówią: Liszaju. Starej babie na d.. (A. a liszaj zginie". koszula zgnije. Na malowanym słupie. Liszaje naciera lud we Włoszech — podobnie jak u nas —śliną wydzieloną na czczo. Podbereski w Zbiorze antrop.liszaj potrzeć spoconą koszulą i zakopać w ziemi.120 Dobrzyniacy i lud ukraiński (w powiecie Czehryńskim) zalecają . wiąże je na krzyż i kładzie na banty. W okolicy Częstochowy określiwszy go trzy razy. 1880 IV 79).. (pisz) Ino w kościele na słupie. gdy okna okryte są rosą. Liszaje zamawiają też przy ubywającem świetle księżyca. Albo o świcie... Wysypki i liszaje usuwa się w Czechach. na słupie. mówi się: Liszaj 1 Nie tu się pisaj. okrążając je do trzeciego razu nową igłą (szpilką). Fedorowski Lud 1889 II 255).

Brodawki. zwaną przez lud żydówką — z powodu nieczystości dostawali jej najczęściej żydzi — leczy lud dobrzyński przykładaniem rozdartej żaby. że choroby tej dostaje się od zwierząt domowych. jeżeli się je posmaruje krwią zmło- . Słowacy przekonani są. który wskutek tego musiał umierać. Zdaniem ludu styryjskiego nabywa się brodawek przez dotknięcie żaby. jakie w dobie przedhistorycznej skłaaano bóstwom celem odwrócenia chorób. wsysał ją. żaby i płazy. jak węże. W etjologji ludowej brodawek wloką jeszcze swój nikły żywot wyobrażenia o powstaniu chorób przez t. w Bawarji turkawkę. Silne pocenie się rąk leczy w okolicy Krakowa noszenie w rękach żabki zielonej. przeniesione na żabę pocenie ustaje. który bierze żabę do ręki albo podnosi dojrzałą kurzawkę. W terapji ludowej nie zanikły jeszcze przeżytki ofiar zwierzęcych. Starożytni Germanowie przypisywali niektórym ptakom cudowne własności wciągania w siebie materji chorobowej. dlatego przykładano do ciała choremu ptaka (Brachvogel). kurzejkami lub kokoszankami. Czarną krostę. a gdy zginie. Jezus zawsze najlepszy. z. jak uschła gałąź Albo zwiędły kwiat. przez trzy wieczory. przeprowadza się przez płomień. aby się pozbyć pryszczów. która spadła z deszczem. przez lud nasz zwane kurzawkami. Ślady tego prastarego sposobu leczenia zachowały się w okolicy Przeworska: Brodawki giną. trzy razy wzdłuż i tyleż wszerz.121 usuwają w okolicy Hohenstein (Prusy). Nasz P. zakopując ją w ziemię. Madiarzy (w komitacie Bekierskim) zamawiają liszaj następującem zaklęciem: Liszaju. w przeciwnym razie zostawiał jad w ciele chorego. mające liszaje. gdzie przebywają p o d z i o m k i (maalused). (dlatego nie wolno brać żaby do ręki). jeżeli choroba mu odpowiadała. zwierzęta duchowe. Estończycy utrzymują. I Huculi noszą pod pachą żabę. maczanym w rosie z okna i mówiąc: Dzień dobry! panie liszaj! Nie bądź jutro. usychaj. pojawiają się u tego. Chcąc się pozbyć liszai. aby przyciągały różę. Już Plinjusz zalecał przeciw róży wydobycie zapomocą żelaza konika polnego z ziemią i roztarcie go w ręku. Jak w grobie Umarli wysychają. pocierając je palcem. powstają przez opryskanie żaby wodą. od czego ptactwo ma dostawać czerwone nóżki. 1 Rusini przypisują powstanie brodawek żabie. że liszaje dostaje się przez siadanie na miejscu. należy pójść na to miejsce i złożyć owym duchom podziemnym jakąś drobną ofiarę. która człowieka osika. Do dziś lud w Czechach (niemieckich) trzyma gołębia. jeno dzisiaj! Dziecko duńskie. Brodawki. zdaniem ludu dobrzyńskiego. dlatego za najlepszy środek uważają spalenie sierści dotyczącego zwierzęcia i posypanie chorego miejsca pozostałym proszkiem. albo zapala się nad kołyską ogień. w izbie. Stań się.

Aby z w i ą z a ć tj uwolnić się od wrzodzianek. Aż tamtego pogrzebią A was także zakopią. niewinnego ptaka. K r o s t y martwe czyli kokosianki leczy się u nas w podobny sposób: Nitkę. na której wiąże się tyle supłów. (J. By je usunąć. na tem samem miejscu smarują jego krwią brodawki. którego potem zakopują w ziemię. Germanów). Lud nasz. zgniją i brodawki (Olsztynek). Na Rusi południowej zabijają wróbla. Sznaider Z życia górali nadłomnickich. Jako skuteczny środek wytępienia brodawek poleca lud polski: „Zawiązać na nitce tyle węzełków ile jest brodawek. radzą nasi Żydzi „posmarować je krwią gołębia" albo „potrzeć mięsem surowem". a z niemi powypadają (rzekomo) brodawki.122 d e g o gołębia. Smaruje się je również krwią gołębia albo żaby. a ukręciwszy mu głowę. gdy szczupak zgnije.vian. Lud żydowski rozróżnia „brodawki rodzaju męskiego i żeńskiego". która gładzi brodawki. jako środka sympatycznego używa pocierania trzy razy na krzyż krwią miesięczną. czystego. zakopać je w ziemię. któremu w tym celu głowę urwano. w miejscu wilgotnem. Lud 1912 XVIII 181). idźcie z domu. wspomina o nim pismo św-w opowiadaniu o Łazarzu i jego chorobie. Brodawki. Środek to odwieczny. Na Ukrainie ciepłemi jeszcze jelitami ubitej w tym celu kuny owija się brodawki. a gdy nitka ta zgnije. zarówno z innemi ludami (Sło. należy wziąć piękny sznu- . Zlizywanie wrzodu przez ludzi lub zwierzęta znane jest u ludów romańskich i germańskich. znikną brodawki Madiarzy smarują brodawkę krwią kreta albo dotykają przypadkiem znalezioną kością. nie wiem komu. a skoro ulegnie zepsuciu. bo się kocą" (mnożą się). brodawki znikną". biegnie na drogę nie oglądając się. te ostatnie „gorsze są. a dodać do kąpieli krwi z zarzniętego kota". brodawka zniknie". Czesi pocierają brodawki kawałkiem surowego mięsa i mówią podczas dzwonienia na pogrzeb następujący wierszyk: Dzwon pogrzebowy dzwoni. Piegi na twarzy usuwają w Stradomiu okładając je świeżo rozdartym gołąbkiem lub dotykając młodem gąsięciem. a następnie zakopać w ziemi. Brodawki znikają u ludu ruskiego na Podolu przez smarowanie krwią z miesiączki. a „gdy mięso zgnije. K. Dotyka się brodawki mięsem kradzionem i to zakopuje się pod rynną. I. ile kto ma krost. Wrzody i rany goi wylizanie przez psa w Tarnowskiem i na Rusi południowej. Aby się pozbyć brodawek. poleca na wytępienie brodawek: ogon węgorzowi uciąć i krwią jego smarować brodawki. aż jelita same się rozwiną. W Lubelskiem smarują też świeżą krwią zwierząt. a gdy mięso zgnije.Haur w Składzie albo Skarbcu (Kraków \76i). krosty zginą. zakopuje się w ziemi. smarują je Wendowie w Prusiech krwią gołębia. zamawiając ją na nowiu. poczem żegnają się. Autor dziełka Compendium medicinae. W Beskidzie zalecają „zarznąć zająca przy zachodzie słońca i we krwi skąpać chorego. (Częstochowa 1789) każe nacierać brodawki krwią świeżo zabitego byka. W okolicy Donhoffstadt pociera się brodawki krwawiącą głową świeżo rozciętego szczupaka.

Podczas tych zabiegów nie wolno oglądać się. ile się ma brodawek i nitkę tę rzucają Żydowi na worek. Mający na ciele brodawki w Wulkowie (Ryppin) zawiązuje tyle węzełków na nici. i sznureczek ten porzucić w miejscu. ile jest brodawek. znika brodawka. chronią przed wyrzutami skórnemu W Boże Narodzenie. Mazurzy pruscy związują na nitce tyle węzłów. ile osoba ma brodawek i te węzełki zakopuje się pod okapem. idą wieśniacy z Jeleśni myć się do rzeki lub pod studnię. ile ma brodawek. Albo zamoczoną nitką podwiązuje się broiiwkę trzem i węzełkami i żegnając się. a gdy nitka zgnije. nie oglądając się za siebie". Odwrotnie mężczyzna usuwa na tej drodze brodawki kobiece. w którym chory zawiązał swoje wrzodzianki. poczem węzeł zakopuje się pod okapem strzechy. a gdy zgnije. (H. (Mysłaków p. 480). albo: przyciska się do brodawki kawałek kradzionego mięsa i daje go się psu do zjedzenia W Ditmarskiem wiążą tyle węzłów. Volksmann Am Urąuell 1892 III 229). po zdjęciu nici w imię Boże zakopuje się ją pod rynną dachu. zakopuje to pod okapem dachu. (Ćasopis ćeskeho Musea 18^3 str. kąpiel rzeczna w Wielki piątek. a brodawki zginą. ten dostaje brodawki na ręce. wytępienie brodawek (albo kurzawek) następującym sposobem: „Bierze się nić utkaną przez niewinne dziecko. Gluziński w Archiwum domowem 1856). Lud czeski zalecał 1823 r. o świcie. Kto przechodząc podejmie taki sznureczek. brodawka zniknie. Albo inny sposób pozbycia się ich: „Nad brodawkami wiążą supełek z wełnianej nitki. a „gdy ona zgnije. ile jest brodawek i zakopuje nitkę w ziemię. znikną brodawki. nawiązać na nim 9 supełków. gdy nitka zgnije. Albo pocierają brodawkę głową węgorza. (J. Gdy kobieta ma brodawki. Brodawkę obwiązuje lud niemiecki źdźbłem żyta. którą uprzędła dziewczyna niewinna („czysta") podczas ubywania księżyca. Hucuł pozbywa się w podobny sposób tych narośli: Wiąże na nitce albo na sznurku tyle węzełków. zakopuje nić pod drzewem. i rzuca nitkę do świeżo wykopanego grobu. ile jest brodawek. mówiąc: Jak ta nitka (sznurek) przegniła zczeznie. a nitkę zakopują w miejscu odwiedzanem. Kto znajdzie nitkę i ją podejmie. robiąc tyle węzełków na źdźble albo na sznurze. obwiązuje się nią brodawki i zakopuje ją w czasie ubywania księżyca pod okapem domu". aby się uchronić od wszelkich wyrzutów . który w gnoisku zapycha. ten je dostanie. odoadają brodawki". a włożywszy go pod biegun wrót w stodole. mężczyzna zawiązuje — nie widząc ich — tyle węzełków. Albo zawiązuje się ją nicią. Brodawek pozbywa się w Marchji brandenburskiej. gdzie wiele ludzi chodzi. brodawka odpadnie. a brodawki znikną. a gdy ta zgnije. zżętego w czasie ubywania księżyca. ani poruszyć brodawki (z Austrji wyższej). albo zakopuje je w miejscu „gdzie słońce ani księżyc nie świeci". Podobny sposób leczenia spotykamy w Prusiech. Lud rosyjski posługuje się w tym celu również węzełkiem nici. który rzucają przez ramię do studni a brodawki znikną.123 reczek. tak niechaj moje brodawki przez zgnicie korzeni przepadną. otrzeć o swoje wrzodzianki. którą zakopjją. w ogóle woda z dwunastnicy (od 1-ej nocy do 3 Króli). albo grochem (bobem). uciekają stamtąd pośpiesznie. Zimna kąpiel w wilję Bożego Narodzenia. warszawski). posiadające tajemniczą siłę czarów.

Jako jeden z najskuteczniejszych ku temu środków używane jest do dziś u wielu ludów europejskich mycie śniegiem marcowym. Na chorobę w i l k a zapadający chorzy we Francji pielgrzymują do świętego miejsca w Lourdes. że brodawki są do tego stopnia zaraźliwe. Między ludem w Polsce. braną na czczo do użytku. Lud czeski zabrania liczenia brodawek. iż brodawek nie należy ścinać.. (W Polsce. na Rusi. 1886 X 96. w Czechach i Niemczech istnieje przesąd. przed wschodem słońca. a środek ten znany już był w średnich wiekach. Kolberg Pokucie 1888 III 166) Chorzy na wyrzuty skórne w Czechach idą w Wielki piątek. kto je liczy. do źródła. co je miał obcy. W innych stronach dotknięci tą chorobą skaczą do rzeki i zanurzają się pcd wcdę trzy razy. staje się nad brzegiem rzeki płynącej z południa i mówi: Witam cię wodo rejna (czysta. na ręce). 183 i in). k r o s t y i w r z o d y . (Czasopis ćeskeho Musea Praha 1855 str. Krost i innych wyrzutów skórnych pozbawiają się Rusini kąpiąc się w rzece w Wielki czwartek przed wschodem słońca (O. gdyż z krwi ich wyrastają nowe brodawki. gorącym chlebem. (S* Udziela. z twarzą zwróconą na zachód.) co omywasz kamienie i krzemienie. 1 ja umywać się będę. a tamten się ich pozbywa. Przeciw brodawkom zalecają Niemcy na Śląsku: trzykrotne przeżegnanie ich w czasie ubywania księżyca świeżo upieczonym. Wszelkiego rodzaju w y r z u t y . Kmieć z okolic Łowicza ma następujący środek na krosty: Idzie do glinianki i obmywając się. nie obejrzał się. byle chory odchodząc. obmyjże i mnie grzeszne stworzenie. W całej Europie rozpowszechniony jest przesąd. Pielęgnowaniu skóry i włosów poświęcały od wieków dziewczęta wiele starań. że to ich uch tor. dostaje je sam na tem miejscu (np. mającej cudowną mcc uzdrowienia. w ogrodzie.) Dzięwczęta wiejskie myją się też wodą zebraną w czasie grzmotów i piorunów albo wodą deszczową. iż kropla krwi z niej spadła na ciało wytwarza nową brodawkę. przed wschodem słońca. W Czechach zachodnich pocierają w i l k a rosą z okna albo śliną. 124 n a ciele. Zdrowy zaś skąpawszy się w tem samem miejscu. Z samego liczenia brodawek a nawet węzełków — tak utrzymują nasi włościanie — nabawia się tych narości skórnych. nabawi się krostów. Woda krosty zabierze z sobą. aby się umyć. glinionki! Umywały się tu świnki. bolaki i guzy giną od wody bieżącej (rzecznej lub źródlanej) i rosy zebranej w naczyniu w Wielki piątek. przed wschodem słońca. boby się przeniosły na inne części . 55). Ale nie należy ich liczyć. 44. a wrzody i wysypka znikną. w Styrji. Bawarji i in. (Czasopis ćeskeko Musea 1855 str. i od wszelkich wyrzutów skórnych. boby mogły do niego wrócić. Chorzy na wrzody i wysypki włościanie niemieccy (w Braunau) idą w Wielki piątek. do źródła albo do studni i po odmówieniu pacierza.) Oto sposób na k r o s t y i bolaki: W Wielki piątek. aby się tu napić i wykąpać w wodzie. na Rusi. mówi: Glinionki. myją sobie twarz i szyję i przekonani są. Póki tych krostów nie zbędę. Z Ropczyc Zbiór antrop.

Albo wreszcie słysząc dzwonienie na pogrzeb. albo do przebiegającego rumaka (białej maści) wołają: Koniu." Kto w Lubelskiem ma brodawki na rękach lub nogach. Do przejeżdżających dwu jeźdźców na jednym koniu. Aż tam tego pogrzebią 1 was także zakopią. brodawkę). a te pójdą za wozem i człowiek je utraci. woła się za nimi. szepnąć na nich: „Weźcie tego trzeciego. w chwili spuszczania trumny*. (Grohmann 1. a niezawodnie je zabiorą. obwiązawszy je nitką. tego trzeciego". masz je!" W Danji i Holsztynie posługuje się podobnym środkiem sympatycznym przeciw brodawkom. Brodawki. gdzie brodawki przenosi się na trzech jeźdźców. str. Możesz lepiej nosić odemnieI Przyczem pociera się trzy razy brodawkę. niech znika. ten na widok fury. idzie na cmentarz i pociera niemi rosę z dziewięciu grobów. . zgubią się brodawki. należy wskazując palcem. z dwoma końmi na przodzie a jednym w tyle: „Ty. (St. Piotrowicz Znachorka ze wsi Bortnik Lud 1907 XIII 217). Kto z ludu czeskiego ma brodawki. ten je zabiera. podczas dzwonienia na pogrzeb.125 ciała. Przeciw brodawkom radzą we Włoszech: „gdy jedzie dwu ludzi na jednym koniu. rzucając je na przejeżdżające wozy. c. jadących na ośle. należy zawołać: Moje brodawki na was dwu! W Niemczech pozbywają się w podobny sposób brodawek: Gdy przejeżdża dwu jeźdźców na koniu. wiozącej drzewo. weź je z sobą. Brodawek pozbywa się włościanin polski. by zabrali sobie kurzejki". Brodawki wyzbywa się dotknięty niemi w hrabstwie Ruppin wołając do chłopa. Poczem ma zakopać pod okapem mięso a gdy ono zgnije. mający brodawki idzie do rzeki. trzeba iść do wody bieżącej i wodą tą obmyć brodawki" (Olsztynek) Brodawki leczyła znachorka na Pokuciu w ten sposób. W imię Ojca itd. którą rzuca do trumny. Co myję. że kazała „związać brodawkę nitką i tę wrzucić wraz z grudką ziemi do grobu. dwojaki! weźcie odemnie brodawki". Kto z ludu czeskiego ma brodawki. woła do parobka: „Weź z sobą brodawki". nie wiem komu. I Żydzi utrzymują. idźcie z domu. iż „kto przeliczy cudze brodawki. U Mazurów w Prusiech wschodnich zamawiają w ten sam sposób brodawki. (tj. — byle nie wiedział komu — i powie: Dzwon pogrzebowy dzwoni. Podobny zwyczaj zachował się w Bawarji. Albo niech natrze brodawki kawałkiem mięsa. „uważa jak dwu swywolnych chłopców jedzie na jednym koniu" i wstecz rzucając za nim wiecheć słomy z buta. Albo: „Gdy nieboszczyka chowają i właśnie w dzwony biją. 231) Lud bułgarski zaleca pozbycie się brodawki w następujący sposób: Na widok dwu osób. woła: „Dwojaki. zmywa je wodą i mówi: Teraz dzwonią umarłemu. siedzącego na wozie.

Ponawia się to trzy razy z rzędu. słowami zwróconemi do księżyca: Co widziałem. Powtarza się to przez trzy dni z rzędu. które potem zakopują. Brodawek pozbywa się Islandczyk nacierając i je ziemią z grobu. niech przybywa. poczem kładą ją do grobu. mówi: Dzwonią umarłemu do grobu. Albo spoglądając na księżyc. wraca. przed pełnią. Kórper. albo ręką jego przesunąć po brodawkach agdy. zwłaszcza dziecka. polewają trzy razy brodawki wodą niepoczętą. wyjdą na dwór i do miesiąca (księżyca) wystawiwszy rękę. pocierają w Niemczech szmatką. Na Wołyniu i Ukrainie ujrzawszy po raz pierwszy księżyc na nowiu. mówią: „Dwa idź. O zbawiennym wpływie umarłego na żyjących świadczy zalecany nad Renem środek leczniczy przeciw brodawkom: wystarczy z lekka potrzeć ciało umarłego. trzy ciągnij. Wśród szlachty zagonowej w okolicy Brzeżan zachował się następujący obrzęd leczniczy w celu pozbycia się brodawek u tęki: „Zamaczają pomiotła w pomyjach w wigilję Bożego Narodzenia. zaczerpnie pełną dłoń wody i myjąc nią brodawki. ten sam środek znajduje zastosowanie do wrzodów. a brodawki znikną. natrą popiołem. wysypek. Syna i Ducha św. do bic. Zmywam swe brodawki (Labiau).:ącej rzeki. Schell Uber den Zauber mit dem "mensch. Schell Zur Volksmedizin im Bergischen Am Urquell 1893IV 153). mówią: Żeby moja ręka była taka czysta. niech przybywa. skąd ją wziął i nie oglądając się. podczas dzwonienia na pogrzeb. (O. kładzie kość na tem samem miejscu. jak ty miesiącu czysty". Dzieci. niech ubywa. Weźcie . zawsze w piątek. a brodawka zginie. albo idąc w kierunku zachodzącego księżyca i obmywając ręce. (bez: Amen). Dotknięty niemi mieszkaniec Prus idzie milcząc. patrzy Mazur pruski ną księżyc w pełni i mówi potrzykroć: „Tam (wskazując na księżyc) coś jest. (Olsztynek). Urąuell 1892 III 209). Aby się pozbyć brodawek.r 126 Lud w Lesie czeskim naciera brodawki piszczelą człowieka umarłego. czego się dotykam.ciało umarłego ulegnie zniszczeniu. Wysypkę na twarzy. woła za umarłym: „Weź je z sobą!" Albo mający brodawkę robi na niej ręką umarłego trzykrotny znak krzyża. którą myto umarłego. narości. znikają i brodawki. ocierając je o ciało umarłego albo myjąc je nad wodą. choroba dziecka zniknie. a t u (dotykając brodawki) nic nie ma". W imię Ojca. Mający brodawki na ręce w hrabstwie Ruppin idzie za pogrzebem i dotykając palcami brodawek. (O. I Rosjanie pocierają brodawkę ręką umarłego albo świeżem mięsem. po smarują niem rękę. Pieprzyki i znamiona (Muttermal) leczą w Ennstal dotknięciem ręki umarłego. z martwych kości i tp. niech ubywa". wrzody i stwardzenia. czego dotykam. narości i wysypkę. a skoro tam zgnije. przemawia się temi słowy: „Na co patrzę. Brodawki zamawiają Czesi północni podczas ubywania księżyca. kobietę pasem bez dzietnego mężczyzny). mające wysypkę albo inną chorobę zewnętrzną. patrzą w księżyc na nowiu. t. przy biciu dzwonów na pogrzeb. rękach i ciele leczy w Albanji pocieranie pasem umarłego (mężczyznę pasem bezdzietnie zmarłej kobiety. W okolicy Elberfeldu leczą obrzmienia i brodawki.

Albo rózgą z „okaraka" bije się wrzedzionkę do trzech razy. rózgę tę wynosi się na drogę a choroba ustępuje. W imię Ojca. Czego się dotykam. chory wychodzi w milczeniu z domu i patrząc na księżyc. kiedy księżyca ubywa. gubią u nas następującym sposobem: Jabłko dzieli się na cztery części i każdą z nich dotyka się po kolei kurzajki. Kto woreczek ów z cebulą podniesie.. Czynić to należy podczas ostatnie] kwadry. dotykając wysypki. ten przyjmie brodawki".143 sobie brodawki"! W górach. a chory pozbędzie*się ich na zawsze. gdzieby ich nikt nie zobaczył. obsypanej kaszą gryczaną. Schnaider Z życia górali nadłomnickich Lud 1912 XVIII 178). owala nią jabłko i rzuca się je wraz z kaszą tam. niech maleje. posuwa ręką trzy razy po brodawkach. przemawiać: Miesiącu (księżycu)! daj mi jajeczka. Chory w hr. Chory. gdy księżyc świeci. wraca do domu. to grzech. Na Mazowszu pruskiem. zawiązać w woreczek i wyrzucić na drogę. o 12 godzinie. szperkąlub . Wrzedzionkę chorego trzeba trzy razy okrzesać (okrążyć) cebulą. (J. Syna i Ducha św. tego obsypią wrzedzionki. Brodawki. kto groch pozbiera. mający „złośliwą" wysypkę. (tj. kto znajdzie pieniądze. związane nitką. wyciska się trochę materji. ten weźmie na się chorobę. albo lepiej.. Chcąc się pozbyć wrzodów na ciele. niech przybywał Co smaruję. w kierunku posuwania się księżyca od wschodu na zachód i za każdym razem mówi: Księżyc przyszedł I zabrał brodawki. robi ręką umarłego w milczeniu trzy razy znak krzyża nad chorem miejscem i w piątek wieczorem. smaruje niem w piątek brodawki i patrząc na księżyc w czasie przybywania. księżyc) niech rośnie. Inny sposób przeniesienia tej choroby: Z wrzedzionki ( w r z o d u ) . Brodawek pozbywa się chory w Landsbergu (Marchja brandenburska). radzą: „jadąc podczas nowiu na świni. Albo podczas pełni księżyca. mówi: Co widzę. Co czuję. poczem wszystkie części jabłka. aby z nim i brodawki znikały. mówiąc przy ubywającem świetle księżyca następujące zaklęcie: Co widzę. nie oglądając się. mówi następujące zaklęcie: Co widzę. a następnie rozrzucić ziarno po drodze. znikną brodawki. kradnie kawałek mięsa wieprzowego. gdzie się stykają trzy płoty. nad Łomnicą. należy je w wilję Bożego Narodzenia potrzeć grochem. która chorobę na siebie przejmuje. niech ubywa! Poczem zakopuje się mięso pod cebrzykiem a gdy mięso zgnije. a wrzody znikają. Ruppin bierze. grochem. pozbywszy się tym sposobem choroby. znika wnet. A ja ci dam brodaweczki". albo „zawinąć pieniądze w chustkę i rzucić na drogę. zakopuje się w ziemi. zwane kurzajkami.

mówiąc: „Zgińcie. a dopóki ona tam tkwi. albo brodawkę „potrzeć grochem i rzucić go w piec. „potrzeć mięsem surowem i zakopać je w ziemi. na rozdrożu. szepcząc odpowiednie zaklęcie. przesądny Czech poanosi go i pociera nim brodawki podczas ubywania księżyca. bierze się potem kolorową nitkę. a brodawki znikają razem z owemi przedmiotami. zniknąjkurzajki". (Am Urquell 1890 1 34). Znalazłszy na drodze groch gotowany. przeznaczonego do wypieku. potem brodawkę i znowu drzewo. W Syberji wschodniej zawiązują tyle węzełków na nitce. jeszcze z parą. znikną i brodawki. kłują korę szpilką. którą nazajutrz rzucają w ogień. słoniną. str. Theen Volkmedizin Am Urquell 1892 III 249). „piłuje" nią w brodawce trzy głębokie wcięcia w kształcie krzyża i zakopuje w ziemię. 172—3). drzewa naszpikowane takiemi szpilkami. ile chory ma brodawek. Obwiązuje się każdą brodawkę czerwoną nitką jedwabną. i zakopuje nitkę pod progiem. cestershire (Anglji) wiodą do drzewa osikowego. W celu pozbycia się kurzawek (brodawek) kraje się świeżo upieczony chleb. tyle ziarn prosa. gdy piec napalony. Żydzi w b. a gdy mięso zgnije. ile jest brodawek a nitkę zakopują w ziemię. by nie usłyszeć trzeszczenia". chlebem wytrzeć i w piec rzucić". Am Urquell 1891 II 130) Dotkniętego brodawkami w Le . poczem rzucić go w piec i nie odwracając się. albo cebulą itp. ile jest brodawek. ogień lub zakopuje się w ziemię. którą je obwiązano. Chłopi w Pożedze (Slawonja) pozbywają się brodawek. Albo też bierze się słomkę jęczmienną z kolankiem. Wiąże się na każdej brodawce trzy węzełki i nitką. potem obiedwie części trzeba związać jedwabną nitką lub końskim włosem i zakopać a gdy słomka zgnije. żegna go się podczas ubywania księżyca i daje zjeść ptakom. poczem uciec. przepadnijcie!" Brodawek pozbywa się na Rusi i Litwie przez przewiązywanie węzełków na nitce. oddalić na dawne miejsce.c. ile brodawek i zakopuje to w ziemi albo rzuca w ogień. znikną i zaroście. po odwiązaniu zaś zawiązuje się tyle węzełków. albo zakopują w ziemię. poczem rzuca się je w wodę.128 mięsem — które mają być kradzione — pociera się brodawkę. W Szlezwiku pocierają brodawki mięsem wołowem lub cielęcem. musi w Westfalji czekać aż do pieczenia chleba. po za siebie. przecina się ją wzdłuż i dotyka słomką każdej z osobna kurzajki. na tej drodze pozbywa się chory brodawek. (H. obwiązując je nicią. Lud ziemi dobrzyńskiej zaleca „rozkrwawić kokoszanki. zawsze podczas ubywania księżyca i rzucają je w ogień. Królestwie polecają przeciw brodawkom:po trzykroć okrążyć pomiotłę. nie będzie brodawek. Rusini oprowadzają brodawkę dokoła okruszynami chleba (bułki). a gdy one zginą lub zgniją. brodawka zniknię". skoro zniknie sól. po wsiach. jabłkiem. (Knauthe. pod okapem. które rzuca się w gorący piec. W Sycylji „rachuje się kurzajki i bierze równą im liczbę grudek soli. którą zakopywają w ziemię na rozstajnej drodze. aby zgniły. Kto chce brodawkę stracić. Na Ukrainie wrzucają do pieca. (Grohmann l. wziąć kawałek i natrzeć nim milcząc brodawkę. zabija się w otwór drzewa. wypadającemi z ust podczas jedze- . należy z ciasta. Albo zawiązuje się na surowej nitce tyle węzełków. Do niedawna spotykano w Anglji. Do środków sympatycznych w leczeniu brodawek należy ocieranie chlebem.

Nr 2355 .) Przerost języK i leczony w Krakowie 1837 r (l ibljoteki Pawlikowskich Teka 41. 'wow.Chłopiec z potworną ręką i piersią. proi. Dr.nogaui (Z k uki choiób dziecięcych Dr. . uniw. W Nowickiego i) Dziewczyna z koślawetr. włóczący się po kraju lerzony w szpitalu lwowskim 1839 i Przerost sutków "Z Instytutu anatomji patoiogiuz iei uniwers Pro1. Groera.

Niemcy posługują się w tym samym celu jabłkiem. wiążą obie połówki i zakopują w ziemię. kradnie tyle igieł. W Lesie Czeskim chorego przy świetle ubywającego księżyca smaruje się słoniną. „Zmywają je też wodą bystrą. Włosi odliczywszy tyle ziarnek grochu. i przez głowę but przerzuca. albo otarcie o posadzkę w kościele podczas Podniesienia. dostaje brodawki i wyzwala chorego. poczem kładzie go na tem samem miejscu. wodospadową. zwane brodawkami. ile brodawek. B r o d a w k ę u dzieci lud niemiecki leczy w ten sposób: Dotyka się brodawki groszem i wyrzuca go przez okno. podnosi go i trzykrotnie dotyka nim na krzyż rodawki.129 mia. Gostyński). dziedziczy brodawki. W Łężkowicach polecają pocieranie kamieniem uraźnym. brodawki znikną. W Łagowie radzą: „czarnemu kotu uciąć koniec ogona i krwią pomazać chorr miejsce". nie oglądając się. W Rosji rozcinają jabłko i potarłszy niem brodawki. Różę na twarzy lub w nosie gubią w ten sposób: Ucina się czerwonemu kotu. który rzuca się poza siebie. Albo „mysz żywą przedrzeć i krwią posmarować miejsce zajęte przez różę". aby zgniły. których się tamten pozbył. mającem podobne narości. polecają dla mężczyzn smarowanie chorego miejsca krwią z ogona kota. poczem wylewają wodę do pieca. gdy z wiatru powstaje. jeżeli atoli ta nagana nie zrobi na nim żadnego wrażenia. poczem ziarna te grochu zawiązuje się w szmatce i rzuca je podczas ubywania księżyca poza siebie. a on się zawstydzi. ile jest brodawek i rzucają na drogę. (Pod Płockiem). ile jest brodawek i przy świetle księżyca rzucają go do studni. Albo kradną tyle grochu. znalezionego na łące w rosie. która objawia się w boleściach kości. Lud czeski radzi „dotykać się każdej brodawki innym grochem. kto podniesie woreczek. wracając omijają most. rzuca je na drogę. Lud Kielecki rozróżnia kilka rodzajów r ó ż y : w i e t r z n a . Mający brodawkę w okolicy Nowego Yorku. kto je podejmie. Brodawki pociera się we Francji kością albo gwoździem. myją ręce. Chłop niemiecki (Ryppin) znalazłszy przypadkiem kamień przy drodze. brodawki zginą niebawem. Kurze brodawki chłop od Gniezna pociera wiechciem z buta. na ścieżkę. którą obmywano chleb wyjęty z pieca. s p l u n i e i powie. skąd go wziął. nie oglądając się. aby nie ściągnąć na siebie choroby. gdzie boli (p. pozostanie ona i bez wpływu na brodawki". idą nad most i rzucają je przez piece w rzekę. nie oglądając się". a chory ją traci. którą zakopuje się pod oknem domu a gdy słonina zgnije. W Poitou kładą do woreczka tyle kamyczków. Wreszcie stosują do brodawek metodę nagany i obrzydzenia. dostaje brodawek. aby nie dostać brodawek. Aby pozbyć się r ó ż y. r o z l e w a j ą c a się na zewnątrz itp. „Kto zauważywszy u człowiek* brodawki. W okolicy Herzberga po brodawkach pociąga się trzema ziarnami grochu i rzuca je do studni z wodą. dostaje brodawki. poczem natrą kamykiem z tej wody i kładą go na tem sainem miejscu". albo wodą. dla kobiet z ogona kotki (od Żarek). że są b r z y c k i e. ile ma brodawek (albo przecina szpilką brodawki) i owinąwszy igły (albo szpilkę) w papier. do trzeciego razu. samcowi (w którym zły duch siedzi) koniec ogona i ciekącą krwią smaruje się w tem miejscu. kto pieniądz podejmie. s u c h a . kto groch podejmie. „Uzdrowienie ludu" 9 .

Spalenie należy również do najpierwotniejszych sposobów usunięcia choroby. poczem naokoło miejsca chorego kreśli się atramentem trzy krzyżyki a w środku pisze się: „Roża oatl (Dater?) p. W końcu len się podpala i odmawia „Zdrowaś Marja" (Turów).a. lieząi. smarują uciekającą krwią zaognione miejsca róży.okolicy Elberfeldu w ten oto sposób: Łapią kreta. ucięto na progu siekier* kawałek ogona i nas la owano nim na twarzy miejsce różą zajęte". Podczas zamawiania płoną pakuły. sięgające głębokiej starożytności. z drugiej połowy 18 w. Róży: pozbywa się w Lubelskiem przez spalenie dziewięciu gałek z lnu. Różę na twarzy leczą w. Przy zamawianiu od róży kładzie się na twarz chorego czerwone sukno. Środkiem profilaktycznym od róży jest na Ukrainie roztarcie pluskwy na twarzy lub na cnorem miejscu. Aby zgubić r ó ż ę na twarzy. Zawilir ski Przesądy w Zbiorze antrop.130 J. gdy pójdą w góri trzeba ranę zdmuchnąć i przeżegnać. zabijają go jednem uderzeniem w głowę i w broczącej krwi zwierzątka zmaczaną wstążką owijają szyję. mm słońce zejdzie.. i wieczorem. Jeżei' dech spalającego różę jest dobry. (R. radzą w bienkowicach i Sieprawie „wziąć co z sukien ślubnych. Albo kładzie się na zranione miejsce kawałek wstążki czerwonej.h (pilius?) pazur". podaje ten oto sposób gubienia róży: „Wyszukano na ws. złożonych na czerwonej chLstce. unosząc w płomieniu chorobę. (O. są objawem szczątkowym krwawych ofiar. na niej szmatkę lnianą. „kiedy leszcze nic nie rozumieją". nim „spocznie J . Wewnętrznie podają dwie krople krwi z ucha czarmgc kota w czerwonem wi nie. kulki wvobrazają chorobę. żółcią karp. Ręce natarte skrzekiem żabim lub robaczkiem (żukiem) świętojańskim. Schell Volkmedicin im Bergischen Am Urąuell 1893 IV 154). mają na Wołyniu przez rok cały własność leczenia róży trzykrotnem dotknięciem chorego miejsca. R ó ż e (nabrzmienia ręki. na to dwie gałki przędziwa Imanego. 1892 XVI 259). przez całą dobę niemyte. Przeciw r ó ż y radzą nad Niemnem: „3 razy 9 robaczków świętojańskich rozetrzeć na dłoni i nacierać nią dotknięte różą miejsce 3 razy*. podobnie jak w okolicy Krakowa. W Niemczech przykładano na różę ciepłą jeszcze krew na wiosnę ubitego zająca. wsi cz ad 9 do 1. Gdy to róża. W Rzeszowskiem „ r ó ż ę na twarzy spalają" w ten sposób: z przędzy lnianej robią 9 kulek i wrzucają je do ognia po jednej. a na wierzchi rozpłaszczony kłaczek konopi. gałki lecą do góry. którą znachorka przez spalenie usunęła. nogi. w przeciwny m razie nie chcą się palić. Rumuni na Węgrzech ucinają koniec ogona lub uszu czarnemu kotowi. Rulikowski w U r y w k u w s p o m n i e ń . co się Drzez trzy razy powtarza z rana.'które podpala. składanych demonom tej choroby. a chorob ustąpiła. . rana goi się szybko. nakryć choremu tem głowę i prędko zapalić: on się wzdrygnie i róża niknie". czarnego kota bez najmniejszej odmiany. Robią to trzy razy. Smarują też. twarzy) „ s p a l a " ię • nas w ten sp03ób: znachorka kładzie na miejscu bolącem trzy gałk> z pakuł. poczem zapala się konopie. a choroba ustępuje. Dlatego najskuteczniej spalają róże dzieci pierworodne. Środki lecznicze tej kategorji. przywiązując do niego odcięte części kota.

Budzi ona „tajemniczy postrach. Juden Am Urąuell 1893 IV 140). aby jak one i róża znikła. Kolberg Pokucie 1888 III 166).131 Na chore miejsce kładą Rusini dziewięć kawałków kłaków oddzielnie i liczą: „Beszycho. z dziewięciu ośm. Dokoła miejsca dotkniętego różą wypisuje się na Ukrainie c z e r w o n y m atramentem następujące wyrazy: Rosa filia pastoralne Rosa filius pastoralis . wydzieliny z nosa lub „owinięte w gałganek odchody stolcowe". gdzie nikt nie chodzi". dotknięte różą. a znalezionym w krzaku robakiem nacierają chorą część twarzy. W. W tym duchu na różę radzą w Lubelskiem: 1. kto jej nazwę wymieni. Albo chorobę wykurza się: przykładają do chorego miejsca pakuły i przed zachodem słońca obsypawszy je bursztynem. Przykładają kwiat r ó ż y . tak iż nikt nie śmie nazwać jej po imieniu. np. ( R ó ż ę usuwają też w podobny sposób Żydzi z Pa- siecznej. I brodawki leczą obrzędowem ich „spaleniem* (B. (Z Podola) Robią też z pakuł lnu trzy razy po dziewięć gałeczek. zasłonią czerwonem suknem. Skrobią też z róży polnej (głogu) c z e r w o n ą korę na ziemię." Obwiązują chore miejsce czerwonym pasem i palą każdy z pęczków pojedynczo. skrobią na nie kredy święconej na Trzech Króli. jeśli położyć na miejscu przez nią zajętem coś obrzydliwego. więc ją zowią: brzydką chorobą. a nad zaczerwienionem miejscem spala się trochę lnu". na Rusi i Litwie używają następujących środków przeciw róży: Choroba odejdzie. kadzą tem różę. Starozakonni w Polsce.) Różę należy „zbrzydzić".(B. jest was dziewięć. a „popiół wyrzucają tam. (Ż Rudawy) Lud zakopiański okadza chore na r ó ż ę miejsce czerwoną różą ogrodową. na którym pisze się 9 razy w 9 kolumnach słowa hebr. po wycięciu ekstraktem obmywać chorego. a gdy miejsce. rzeczą szpetną" itp. r ó ż a 1 e n". co nigdy umarłego nie widzi. beszycho. palą pałeczki. Chorobę róży leczą w Książnicach (p. Na róże i inne wrzody znachor (ka) pali lniankę z pakuł tuż przy róży czy ranie i przykłada na nią jaki gorący szmat (O. Różne te sposoby używane bywają na tę długotrwającą i uporczywą chorobę. Nakłaść w butelkę kwiatu r ó ż a n e g o . Albo palą gałązkę r ó ż y i piją jej odwar. z jednego nic. W-Schiffer Alltagsglauben galiz. o której lud powiada: Róża. Różę czyli czerwonkę Żydzi w Małopolsce o d p a l a j ą w podobny sposób: „Obwj ja się dotknięty członek kawałkiem płótna. Segel Wierzenia Żydów Lud 1897 III 55). na zasadzie pewnego podobieństwa koloru: zalewają choremu na rosę oczy kwiatem róży czerwonej albo malwy r ó ż o w e j . 2. bo dostać jej może każdy. z ośmiu siedm itp. Na Wołyniu kładą kataplazmy z rozburzonych liści róży. Przykładają też do bolączki skrawek papieru. nalać wodą i zakorkowaną włożyć do surowego bochenka chleba. Różę uważa lud sycylijski za „nasłanie złośliwego demona". z dwu jeden. pińczowski) okładami ziemi grzebalnego cmentarza albo usuwają chorobę środkiem s y m p a t y c z n y m . Przykładać ziemi z pod krzaka r ó ż y polnej. dlatego włościanki z Grabicy smarują chore miejsce nawozem krowim. choroba duża.

owoc dzikiej różyczki. A róża zniknie. mówiąc z ręką podniesioną. trzy razy po trzy. Konecki): tak zażegnywają różę: Szła Bolączka z Bolęcina. nóg leczą w okolicy Rudawy określaniem. Krwią rozlewać"". po wypiciu go róża znika.r 132 Poczem zmówiwszy pięć razy Ojcze nasz i Wierzę. Z kołtunem dobrowolnie! Wleź w ziemię głęboko. albo dziewięć razy w trzech odstępach. Przeciw róży noszą w Wurzburgu na karku woreczek z różowym jedwabiem. które po jednemu się zapala i mówi: Nie jeden. różo. mającemu różę. Panną Marją Bez (przez) ogród i bez cierniowy krzaczek róży. Żydzi zalecają następujący środek: Z c z e r w o n e g o jedwabiu ucina się kilka kawałków i daje do napoju. jakby się zwracała do róży (choroby): W imię Boże! Skądeś się wzięła. Czy z wiatru. jako amulet przeciw róży. Różę nosa. nie dwa. aby się na cały rok zabezpieczyć od tej choroby. która nauczyła się l e k o w a n i a od chłopa. przed wschodem słońca. Schell Yolkmedizin im Bergischen Ara Urąuell 1893 IV 156). Ta kobieta z różą (i z bólem) oczkami se mróży. dotknięta tą chorobą. kobieta od mężczyzny i na odwrót. mężczyzna — język samicy. gdyż sztuki tej uczyć się trzeba na k r z y ż tj. Mądra ta doktorka z pod Częstochowy. nosi na szyji język lisa samca. W okolicach Hartbergu kobieta.— Zachowały się liczne zamawiania tej choroby w Polsce. dokonywała tej czynności przed kominem. nie trzy itd. Sympatyczny ten środek. kładą na chore miejsce czerwoną materję. Skutek nastąpić winien do trzeciego dnia. noszą też na sobie lisi język. różo. przewiązać chore miejsce c z e r w o n e m suknem lub płótnem. Słowacy okurzają różę suszonemi liśćmi róży lub piwonji. przywiązany jedwabnym sznurkiem tegoż koloru. Napotkał ją święty Józef: — „Dokąd idziesz Bolączka?" — „„Idę kości łupać. z bólem. na niej 9 kuleczek z przędziwa lnianego. czy z śmieci. (O. Jako słońce na niebie wysokol W końcu odmawia „Zdrowaś Marja" na troje tj. W okolicy Bajrutu jedzą chłopi na nowy rok. przytaczam zażegnywanie od róży przez znachorkę Ja śkiewieżową. Czy z jakichś wiechci? Ustąp. Jak anieli po kościele! Oto z a ż e g n a n i e r ó ż y z P o s ł o w i e : Szed Pan Jezus z Najśw. Lud w Austrji górnej suszy język lisi i nosi go w woreczku lnianym na szyji. głowy. stosowano już w lecznictwie ludów starożytnych. Rumunowi. W Błotnicy (p. polegający na zasadzie „similis simili gaudet". Żebyś się rozchodziła po grzesznem ciele. .

Następujące zamawiania róży przez Mazurów pruskich przytaczam w przekładzie z niemieckiego: Szła Matka Boża ścieżką zieloną i spotkał ją sam P. Zażegnywanie róży w Kieleckiem: „Szczęśliwy był dzień. Szed Pan Jezus z Najśw. Synku miły. pomoc. św. na borach rozpłynie. krwi nie przelewała.tu się wymienia imię chorej osoby — zamówić różę pięciu palcy a szóstą dłonią. kiedy się P. jego mózgu. Formułkę tę odmawia się trzy dni z rzędu. świecy wielkiego tygodnia i sadła wieprzowego.. Matko miła?" „Idę zamówić wyrzuty róży. ale Bożemi słowy proszę i pomagam". Panienka z aniołkami na chór.Niech nie mają grzeszni ludzie przeszkody". Boga moc.133 — Idź-że ty kobieto z tym bólem i z tą różą do wody.„Nie swoją mocą. na nim łóżko usłane. „Nie będziesz więcej ogniem pustoszyła". — „Idźże ty kobieto z tym bólem i z tą różą do wody.. kiedy Najśw. a za nią szedł Jej Synek. pomożesz mil" „Idź. zamawiam suchą. spluwa się trzykrotnie na ziemię i na tem miejscu kładzie się znak krzyża. mózgu nie wysuszała. „Dokąd idziesz. tylko Boską itd. W imię Boga Ojca i Syna i Ducha św. mocna itp. Panna porodziła syna. przyczem potrzykroć dmucha się lekko na chore miejsce.. zwaną na Rusi byszycha. Niech nie mają grzeszni ludzie przeszkody". Następuje zwykłe zakończenie: ." W Zwinogródku podkurzają chorego na różę.W okolicy Dąbrówna zamawia się różę temi słowy: „Jezus szedł ogrodem koprowym z głownią w ręku i mówił (do róży). Przez P. aby go nie rwała. . T e j kobiecie z tym bólem i z tą różą żyć trzeba. Jeźliś z wiatru. Jezus. Niech się ta róża na lasach. Żeby ta kobieta z tym bólem i z tą różą żyła na powtór. — „Idźże ty kobieto z tym bólem i z tą różą Na paździerze. tam masz ty różany. przez Pana Boga moc. przy następującem zażegnaniu: „Wykurzam cię różo i zamawiam różo wietrzna. na konopie.. Jezus narodził. Znachorka z powiatu Berdyczowskiego na Wołyniu . kości. nie trzęsła. idź na wodęl Nie przez moją moc. okryte wełną.. Proszę Boga na pomoc. swoje legowisko. z krwi. dymem z łupiny jaja poświęconego. Mikołaja i wszystkich Świętych. jego wątroby i wszystkich członków. cichutko. chodź ze mną. idź do wiatru. . Panną do nieba. zamawiam gniłą. Panny i wszystkich Świętych pomocą". mocą Najśw. „Dokąd idziesz. Oto podobne do powyższego zamówienie opiewa: Szła Matka Boża na zieloną łąkę. Matko Boża?" Idę do tego chrzczonego -. Żeby taka była szczęśliwa godzina. kończy się modlitwą „Chwała Ojcu". przedziurawiony wrzodzie. Ta Najśw. Wreszcie jeszcze jedno zażegnanie od róży: W morzu czerwonem stoi kamień. ccdzień po zachodzie słońca trzy razy. tak leciutko. Syna Bożego i Ducha św. ja sam nie pomagam. pomoc. Spij i wypoczywaj aż do sądu ostatecznego. z włosów. jeźliś z wody. z białego ciała. aby wyszły z jego głowy. zamów je z moją i twoją pomocą. Ja ją zamawiam Bożemi słowami. na konopne siemię. Syna Bożego i Ducha św. Szczęśliwa była godzina. Matko miła. Inny sposób zażegnania: Po odmówieniu nad chorym do trzeciego razu „Żdrowaś M a r j o " określa się nowem piórem kolo z czterema krzyżykami wokoło rany. kiedy będę tę różę zażegnywać".

szepce: Prześwięta Bogarodzica w powietrzu stała I Boga miłościwego o pomoc błagała. Spalając kulki. zamawiaczka odmawia trzy razy „Ojcze nasz i Zdrowaś". podkadziwszy się dymem z grochu i szepcąc potrzykroć następujące zamówienie w języku ruskim: Różo. I ty. czy zaspana. podpala je. bolaku. modlitewnemu słudze Bożemu N. przyczem odmówiwszy Ojcze nasz. Paląc różę szeptucha albo znachawka ukraińska (znachorka) owija chore miejsce czerwoną krajką (lub czerwonem suknem). 1879 III 111). N. czy męska czy żeńska.) spokój daj! (E. różyszcze! a skąd tyś się wzięła. przepadnij! Amen". Zapaliwszy olch&wą drzazgę. Żółtych kości nie łamała. które kładą po trzy. ani hulać. Różo. . święty Mikołaju dopomóż mi Narodzonemu. (hali) ja cię wywołuię i zaklinam z wszego ciała — tu wylicza wszystkie części i członki ciała — szczezaj (znikaj). mirem pomazanemu (Iwanowi itp. czy od brzydkich oczu? Czy ty zagadana. róża ciemna. Rulikowski w Zbiorze wiad. obrzmiałe miejsce przykrywają czerwoną zapaską od przodu. Czerwonej krwi nie spijała. róża żółta 1 Czy jesteś z karczów (krzaków). („bo róża bije w oko tak jak ta zapaska") z przędziwa robią 9 kulek. nie dam ani jeść. na stole. tak zamawia chorobę: „Róża czerwona. a dziesiątą obciera ranę i podkurza ją. przepadaj. czy iesteś z połoniny. różysko! Bolączko. poczem ułożywszy 3 razy po 3 kulki na zapasce. kładzie na niej len lub kłaki i zapala je. Różę (erispelas) palą i zamawiają Huculi w następujący sposób: Chory kładzie się na pościel. tam twój byt. Szukiewicz Huculszczyzna Kraków 1908 IV 316—7). czy jesteś z cierni (głogu). padnij pod ogon. tam jest pański syn. czy jesteś z pola. ani pić. skądeś przybyła? Czy ty z wiatru. a tu na tem ciele. tam masz z nim spać na pańskich poduszkach — tam twoje królestwo.r 134 tak zamawiała różę. róża jasna. (W. — Szczeźnij. Żebyś ty się nie ostała. zamawiam i Boga błagam: Idź sobie na suchy las. czy pańska czy cygańska? Ja ciebie wyzywam. tam będziesz suszyć i wiać. do antrop. dziesiątą na boku. Czy ty wodziana? Zatoń w wodzie! Czy ty wietrzna? Leć na wiatr! Czy ty szlakowa? Idź na szlaki! Czy ty błotna? Idź na błota! Czy ty ogniowa? Zgorzej w ogniu! Ja cię wyszepczę i spalę. a pobożnemu. czy od lichych ludzi. na sine morza! Tam są panowie. na bezpłodne drzewo. Różę zamawiać.

Druga zbladła. Amen".135 Serca nie nudziła. Czerwonej krwi napiła. Na bystre wody. Kaniowski). dopomóż! Poczem kropiąc chore miejsce święconą wodą. Idź sobie na oczerety I na błota. Gdzie słońce nie grzeje. Albo „dziewięć razy bolejące miejsce przeżegnać i po cichu mówić te wyrazy: Jezus króluje. Gniłe kłody rozdymać! Po słowach „mroz biegnie pod skórą" przynosi choremu na czere pie żarzące węgle i okadza go smolą szewską i żytnią mąką. Należy „trzy razy plunąć po za siebie i rozwartemi rękoma tyleż razy przeciągnąć około chorego miejsca". Jak woda w Jordanie! Poczem odmawia się dziewięć Zdrowaś Marja! Różę leczą w Czechach zaklinaniem. Zgiń i ty. Różownice. ozdobionego na Boże Ciało. „W imię Ojca i Syna i Ducha św. Nie swoim duchem — lecz boskim. różo. mówiąc: Zaklinam was pokostnice. sypiąc na żarzące węgle kwiaty z ołtarza. Na gniłe kłody. Jezus prawuje. Stań krew w ranie. poczem szepce słowa: Już tyś się m nastała. spluwa trzy razy i żegna się. (p. Trzecia całkiem przepadła. Tam ci pić i hulać. Nie mojeini siłami — lecz boskiemi. gdzie wiatr nie wieje. napotkał trzy Jedna znikła. Żółte kości nałamała. przez moc Boską. Świata nie dręczyła! Ja ciebie wyszepczę i spalę Na ogniu i szewskiej smole. Idź sobie. dodaje: Boże. Sam Jezus Chrystus. Trzykrotnie słowa te wymówiwszy. Nie ja ciebie palę. trzecia wniwecz się obróciła. Lud na Białej Rusi tak zażegnywa różę: „Szedł Pan Jezus przez błonia i niósł w swem ręku trzy róże: jedną zeschłą. drugą zwiędłą. Jezus wskazuje. kostnice! . róże: Szedł Pan Jezus do cedrowej rześci (?) przez łąkę.

). na wielkie pustynie. napadłoby niemiłe zimno. któyby tego nie przestrzegał. przyczem się mówi: Zażegnywam cię różo. z dodaniem Amen okurza się chorego pod wieczór zieleni. Do drzewa stojącego 1 leżącego. przyczem uważać należy. . Idź na góry i skały.. odszeptując trzykrotnie przed wschodem lub po zachodzie słońca następującą formułkę: Pan Bóg leży w grobie. na doły. Następują pacierze. łam i pierz. w doliny i lasy. Postrzelico. Odejdźcie z tego ciała. różyczko?" „Ja idę temu człowiekowi Do głowy huczeć. po trzecie Duch św Po trzykrotnem powtórzeniu tego zamówienia. Do uszu kłuć. aby się nie pomylić i zachować milczenie w domu. Postrzale. piec i łamać". „Zostaw głowę jego w spokoju. aż do jednej. leje na to wodęi kłując owies nożem. a unoszącym się z nich dymem oka dza się chorego.r 136 Do lasu głębokiego. Różę zamawiają w Lesie czeskim następującem zaklęciem w formie legendy średniowiecznej: Szedł raz Pan Jezus po zielonej łące. Od jednej do żadnej! Od tego mi pomagaj najpierw Bóg Ojciec. Zażegnywanie róży (ruże i nadcha) tak się b wa w Czechach: Do naczynia z żarzącemi węglami daje się suiście róży i święcone zioła. mówi: „Kędy idziesz różo. Od dziewiątej do ósmej. niebieska.. nadejdzie Sąd ostateczny". od ósmej do siódmej. na schyłku kwadry. Tam się młóćcie i trzaskajcie A tej to osobie (N. Do dębu wysokiego. tam kłuj. Na góry. (Obrazy Ziota Praha 1860 Nr. Ma dziewięć róż w sobie. bo zamawiacza. 10). a zanim tam skończysz. Do zębów targać!" „Odejdź precz od tego to (N. łyżką i widelcem. Od siódmej. N. różyco. biała i czerwona Różo"? „Do N.) pokój dajcie. Powtóre Bóg Syn. Różę zamawiają Czesi w czasie ubywania księżyca. Na Morawach zamawiają w ten sposób różę: Zamawiaczka kładzie trzy garście owsa w miseczce na uchu chorego." „Co będziesz tam robić?" „Kłuć. A stamtąd nie wracaj!" Po trzykrotnem kłuciu owsa zamawianie kończy Ojcze nasz. „Gdzie idziesz. N.

Wierszyki te. powtarza s ę trzy razy. kuku.eizę (Czasopis Musea kral. ze środek pomoże jeśli zaś która zostanie na suknie. Koło Adwentu kładąc przed wschodem "łońca rękę na cnorym. Zamawianie roży w Krzyw iczach (p. przyczem zamawiacz (ka) uderza za każdym razem siekierą w próg. pcczem tyleż razy odmawia się Ojcze nasz.37 Jeśliś od ludzi. sanctus libra (N. nieczysta różo! Szale ware!" Poczem kazał chcremu natychmiast zmówić trzy „Zdrowaś Marjo". Jak opad na szczerem polu. Rożę można „wynisać" tj. bonus". dotkniętem chorobą. i Duch św. idź do lasu. gęsiem piórem. •Jeśliś z uroku. na początku XIX w. brata i siostrę. Czesk. .nnie. imię choregoj smalo".za to się trzykrotnie.': Na miejscu. Bóg Syn. Bierze żarzącą łopatkę do zgarniania ivęgli i /eje na nią ocet a arą jego okadzając chorego. Do płonących kulek mówi zakl.e j n a być itp. Serbowie zamawiają różę stojąc na progu domu i robiąc krzyże siekierą nac1 bolączką w tych słowach: Róża ma dziewięciu synów. 9 róz nie ma być Jest 8 róż. K'tem dopomóż Bóg Ojciec itd. — gdzie woły nie ryczą. n. Różę można też spali. W morzu czerp wodę. . Po tych zabiegach chory ma zmówić 3 Zdrowaś Marja. gdzie nie ma kosciuła itu. Jeśliś z wody.dź w dolinę galilejską. aż do 1 razy. maczanem w atramencie domowym (z galasówki). które tu w przekładzie przytaczam: Różo. z 9 wrócito 8. Ty różowa różo. owce nie beczą. mówi trzykrotnie: „Szedł P. które się zapala. pastor. zazegnywa się rozę. gdzie osy nie szczekają — gdzie nic me ma. Uciekaj różo. N. różyczko różowa! Po co idziesz do ciała ludzkiego? Żebyś zapadła i znikła. wuja i ciotkę — spaliłam ciebie i cały twój rod". aby całą różę w tem kole atramentowem zamknąć.ić". hcz piasek. druga zwiędła a trzecia skamieniała. Zdrowaś i W. wilejSki Zamawiacz trzymając prawą rękę wyciągniętą nad chorem miejscem. mówiąc: Jest 9 róż. Jezus drogą i znalazł trzy róże: jedna zeschła. miejsce twe nie tutaj. z 8—7 itd. wszyscy 9 wyszli w poie na wojnę. idź do morza. Spaliłem ci ojca i matkę. róża nie daje się spa. zebys nie mogła powstać. a na n. z jednego nie wrócił żaden. oprowadza się czyli upisuje dokoła chorego miejsca (rany. A gdy „wszystkie kulki zapalone podlecą w powietrze. jak ta ziemia. które z czeskiego przełożyłem.. pilla. kładzie się czerwone sukno. przyczem mówi się po jednym wyrazie: „Roża. znak to. opuchliny) szeroką szramę.em 7 kulek ze lnu. „Nie siecz . bo cię posieczę. Kreśli się też kolejKą kilka krzyżów przy obwodzie koła. idź do ognia. ja uciekam" Pov la. Odpędziłem cię. 1860 str. I rzeki „Idz precz. Pomagaj Bóg Ojciec. Temu ciału az do śmierci d a j pokój.nacz: Vene. Amen. 53). Przeciwko rozy lud niemiecki takie stosował zamówienie. Jeśliś od wiatru. masz być jeno różowa. vene. Jedna róża nie jest żadną różą. mówi przy końcu: „Odstąp byku. idź na łąki.

aż do 1. czy biah i t. Od dziś na wieki. czy jesteś czerwona. Syna. Jezusie. Różo jesteś niczem itp. Rozkaż dzikiemu ogniowi i zimnej róży. Różo Różo -j. W imię Ojca itd Zamawiania róży (Brand) w hrabstwie Ruppin: Różo.138 v Poczem na chorem miejscu robią znak krzyża i na me chuchają. albo: Różo. Padaj w morze. To nakazuję i rozkazuję w imię Trójcy św. w głowie czy sercu. jesteś niczem.. że nie masz tu nic do czynienia.Szła Matka Boża przez zieloną łąkę i spotkała P." Zamówienie roży w Westfalji tak opiewa Pan Jezus i Matka Boska szli po kraju. Rzekła tedy Matka Boża: Kochany P. Jezusa samego. jesteś dziewięciorgiem. Jeszcze inne zażegnanie znane jest wśród ludu niemieckiego: . d. które tu w przekładzie z niemieckiego podaięRóżę zesłał na ten świat Pan Bóg jako królowę I nad nią namiot gwiaździsty Rozpiął niby płaszcz królewski. iak do bydła: Różo. Zeby cicho stanęła I dalej nie szła.uchodź! Uciekaj na groby. Wtem stanął kij w jasnym ogniu. Uwolnij żyjących. W Prusiech zamawiają różę następującem liczeniem wstecz: Różo.Różo -j. żołądku czy wąlrobie itd. Różo jesteś ośmiorgiem. Ducha św. W tem spotyka ich dziki ogień i zimna róża. A nie sprawiaj bolu! Przyczem chucha się na miejsce bolące. . Padaj w piasek. nakazuję ci i rozkazuję. Po trzykrotnem odmówieniu tego zaklęcia dmucha się za Każdym i z e u na różę i spluwa. Amen. bn tu nic nie zyskasz i uznasz. wychodź! Dusza niech wyjcizie na morze I nie sprawia bolu! W imię Ojca. która sprawia bole i niepokoje. A szli pi zez zielony las. Róże zairawia lud niemiecki w Królewru następniiącem wierszowanym zaklęciem. Albo inne zażegnanie. Różo. używane zarówno do luezi. żebyś sprawiła spokój.

mózgu nie suszyła. zażegnać różę. nie trzęsła. Madziarzy w komitacie Hajduckim zamawiają różę następująccmi słowy: Marji mleko i krew Zada koniec mojej róży! . <e zapieje.139 który ją zapytał: „Dokąd idziesz. p Rumuni z Bukowiny kładą na różę czerwone sukno. Zamawianie róży w Brunświgu opiewa: Trzy róże miała (Matka Boska) w ręku: Jedną rozdała. Trzecia znikła W J e j ręce. Na Litwie zamawiają różę następującem zaklęciem. jeżeli jest z ody. gdzie kur . Drugą złamała. Ty. krwi nie przelewała. niech idzie na wodę. lecz Boską pomocą" itd. spalają na niem 9 kulek z lnu (po jednej). W imię Ttójcy św. Nie moją mocą. aby go nie rwała. Marja p y t a : Gdzie -dziesz. Matko Boża?"—„Idę do chrzczonego N. licząc od 9—0. Spotykam św. gdzie kroczysz? idę i kroczę do chrzonego (tu wymienia imię chorego) Zamawiać jego wielkie cierpienia i wielki ból. N. Jeżel: jest wietrzna. Marię. z jego kość: I poszedł na głębokie morze. pięciu palcami i szóstą dłonią i proszę. itd. poczem zamawiają chorobę. Św. i t. Aby wyszedł z jego głowy. 'dę przez zielony mest. z jego nóg. Z jego rąk. niech idzie do wiatru.

że upadnięcie pomiotu jaskółczego na oczy powoduje ślepotę. na żabę i odpowiedni sposób leczenia. Żaby i ropuchy „nadzwyczajną potęgą czarują ludzi i zwierzęta" (Dukla). Sam widok jaskółki na wiosnę nabawia u nas (na Rusi. Wedle mniemania ludu polskiego i ruskiego. a wysypią mu się na języku pryszcze. Na widok żaby nie należy otwierać ust. czarownica (wróż) zatrzymuje żabę. sprawiają swiędzenie. Bolu w oczach dostaje lud białoruski z w a ł a ś n i a (włosów cudzych) i patrzenia na chore oczy. brodawek. gdyż w takim razie wszystkie powypadają (Szczawnica). jak wiara. że plunięcie żaby w oko powoduje ślepotę. Wychodząc z założenia. gdy zaś kogo oczy stale świędzą. w Rosji przy pomocy noża lub szczypczyków. praktykowany w wielu stronach Polski i Rusi. Przesąd ten sięga głębokiej starożytności. że chorobę tę sprawia włos w oczach. ten oślepnie" (Krościenko i Podole). Gdy „ropucha plunie człowiekowi w oczy. mająca złość na kogo. zapomocą włosa. za- . przeciąga przez oko żaby i puszcza ją. (trichiasis et districhiasis). Do jakiego stopnia tkwią przesądy ludu naszego w pierwotnych wyobrażeniach o przyczynach choroby ócz. Lud polski (Krościenko) i ruski (Stanisławów) wierzy. Wróż albo czarownica (w okolicy Sieradza).Choroby oczu. wyrywają u nas rzęsy palcem. Wedle podania biblijnego Tobiasz został dotknięty ślepotą — podczas snu — od odpadnięcia jaskółczego na oczy. Lud w okolicy Krakowa przypisuje przyczynę długotrwałego zapalenia ócz rzęsom. Ktoby zabił żabę. wnet zaniewidzi". a dającej się wyrazić przysłowiem „klin klinem wybić". a osoba. w Niemczech i in.) choroby oczu. są żaby przeobrażonemi czarownicami. Ukrainiec wyrywając sobie rzęsy z powiek mówi: Przejdź z Iwana na Paraśkę. a z Paraśki na Iwana. stosowanej u wszystkich ludów. o tem przekonywają nas następujące wierzenia: Ból oczu wywołuje u Przebieczan p s i e w ł o s y . np. a gdy jej wyjmie ów włos. Na Rusi utrzymują. temu ona odrośnie na języku. że mocz. że ma wszy w oczach. aby ona mu zębów nie policzyła. której był włos. „bierze włos danej osoby. Owo przeniesienie choroby. który wypuszczają żaby. chora natychmiast ozdrowieje. mówią. należy niewątpliwie do lecznictwa z przedhistorycznej doby. które wpadłszy do oka. nabawia ludzi rozmaitych chorób skórnych. Chcąc napowrót wzrok osobie tej przywrócić. Na zasadzie sympatetyki lekarskiej. Dość wypowiedzieć wobec dziecka polskiego albo ruskiego słowo żaba.

posypują cukrem i zawieszają nad szklanką przed słońcem. kąpiąc oczy chorego w parze z wody. Dlatego w starożytności aż do późnego średniowiecza odgrywała jaskółka w okulistyce ludowej ważną rolę. którzy z długiego poszczenia dostają „kurzej ślepoty". zaleca się też juszką z tej wątroby zmywać oczy. Ukraińcy z czarnej świni ze stołu wielkanocnego. którą potem zjada. Ukraińcy z powiatu Czechryńskiego leczą w następujący sposób bielmo na oczach: „Osadzają na szpieńku miętusowąwątróbkę. zwanej kaleką (miętus). Siarkowski w Zbiorze antrop. Syreński w Zielniku (Kraków 1613)—wzrok rozświecać. IX 47). leczą ją spożyciem na Wielkanoc wątroby kury czarnej albo świni. nastąpi skutek niezawodny". ale nawet zioła. Nie należy się jeno targować przy ich kupnie. — liczba mistyczna. Na „kurze patry" (kurzą ślepotę) stosuje lud w Łagowie (p.141 lecają nasi włościanie przeciw cierpieniom oczu. Włościanie w Rybarzowicach radzą w chorobach oczu „wyjąć sadło ze szczupaka. jako amuletu „kamienia. przebywając tu przez lat siedm". Włościanie w Królestwie. powieszona w butelce na sznurku i wytopiona przez słońce — daje tłuszcz leczący oczy (z Dobrzynia). na Polesiu podkurzają chorego wątrobą z czarnej kury itp. któremi rzekomo się posługiwała. I Ukraińcy zapuszczają do chorego oka krople z nastoju (na wódce) jaskółczego ziela. Na Białorusi smarują łącznicę oczną tłuszczem z wątróbki ryby. Podolacy jedzą wygotowaną wątrobę (pieczonkę) z czarnego prosięcia. Lud nasz leczy różne choroby oczu wątrobą lub żółcią. wreszcie część „tej wątroby zjeść i oczy połą od sukmany obetrzeć". Smarzono ją. złowionego na wiosnę w Bzurze. W owrzodzeniu powiek smarują na Rusi maścią z żółci gęsiej i rybiej. proszkowano i w najrozmaitszy sposób przysposabiano. Wołyniacy spożywają pod stołem wą trobę z prosięcia poświęconego na Wielkanoc. Kozienicki) następujące lekarstwo: „Wątrobę z wołu gotować w garnku pod nakryciem i nad parą wychodzącą z garnka nachylić się twarzą. — Zabobon ten tłómaczy się praslaremi wyobrażeniami o jaskółce. (Ks. a oczom jej nadprzyrodzoną siłę. jeżeli pokaże się biała plama. a środek ten zalicza się do najpierwotniejszych w medycynie ludowej. zmieszanej z miodem. zwłaszcza świeżego szczupaka. służyły za lekarstwo w chorobach oczu. zdanie to wypowiedział nawet Arystoteles. oczy nią pocierając. Już Grecy i Rzymianie przypisywali jaskółce najbystrzejszy wzrok. Jaskółcze ziele (chelidonium) ma okiem swem — jak podaje Sz. Wogóle środek leczniczy tej kategorji znajduje na Rusi częste stosowanie. aby otrzymać środek wzmacniający wzrok. W Broniszowie przeciw kurzej ślepocie okadzają oczy wywarem z wątroby lub dudów bydlęcych. Po- . Słowacy mają w użyciu wątrobę wolą albo świeże mięso. Chory na oczy w Rosji trzyma je nad parą gorącej wątroby woła lub barana. w której gotowano wątrobę „niepożyczoną ani kupioną". Ociekłą tłustością smarują choremu pod powieką przez trzy dni rano i wieczorem. aby para osiadła na oczach. Na Wołyniu zapuszczają pod powieki krople żółci rybiej. który zostawiła jaskółka w gnieździe. jako zwierzęciu duchowem. topić je na słońcu i tym tłuszczem smarować oczy". Nie tylko krew jaskółki. Kurzą ślepotę leczą Chorwaci. Wątroba z miętusa.

Lesie frankońskim i innych stro- . Na bolenie oczu zalecano u nas na początku 18 wieku: „Goiębiąt białych parę wziąć i krew ich w oczy leżącemu na wznak wlać". gotowanych ze świeżym moczem. Wspomina również o użyciu w tym celu wątroby kozła. biskup frankoński (f 594) ma w ikonografji jako oznakę rybę. którzy po kilku dniach wzrok od zyskiwali". hieny i krokodyla. że „byłoby cudem. Starocymeryjska medycyna uczyła chorobę ócz leczyć ekstraktem wątroby zająca. albo jeść takąż wątrobę. pisanym w latach 1543—1557. Grzegorz. Na światłowstręt („oczy. linowisko żmiji. zapuszczają do oka krople z żółci szczupaka. W okolicach Czerska przykładają do oczu mięso świeżo zabitego zwierzęcia. Nadrabianie rozerwawszy żywą muchę na dwie części. Odłady chorych •czu mięsem spotykamy w Palatynacie. (A. które we dnie nie patrzą") zalecał już Dicseorides wątrobę. Lwów 1917). dymem tejże wątroby pieczonej kadzić oczy. smarują oczy maścią ze spalonej sroki. Środkiem tym posługują się w Bawarji. szczelnie zamkniętym garnku. zapadający na chorobę ócz. — zdaniem zalecających ten środek — gdyby używający go nie zobaczył gwiazd na niebie w południe". żółć ryby. w okolicach Mitterndorfu i in. W Dokszyckiem do dziś chore oczy pędzlują świeżą krwią gołębią. Jako środek leczniczy podnosi też Pismo Św. zalecając. Ludy orjentalne posługują się w tym samym celu baranią wątrobą. nad której parą trzymają chore oczy. węgorza i jelenia. radził ropą z koziej wątroby pomazać ©czy. krwi gołębiej. albo „gołębia uwarzyć ze wszystkiem i z pierzem w wodzie i nad tą parą wyjąwszy z ognia parzyć oczy". w Zielniku swym.142 dobnego środka używa lud w Lesie frankońskim. Ślepotę (Hemeralopie) leczą tubylcy na Ceylon spożywaniem uwarzonej wątroby wolej lub wieprzowej. której żółcią ojca uleczył. a środek ten do dziś znajduje zastosowanie. a w juszce z niej zamaczawszy palce. Św. Lud w Śzwecji pali na proch głowę czarnego kota w nowym. za nim Marcin z Urzędowa. Plinius zaleca w chorobach oczu żółć niedźwiedzia. Choremu na oczy dają w Niemczech (Gottscheer) wołową wątrobę. zmieszanej z miodem. Wedle Starego Testamentu na ś l e p o t ę d n i o w ą zadawano 7 sztuk śledziony z 7 wołów. z żółci gęsiej i rybiej. a ten zobaczył syna. jedną z nich przykładają na chore oczy. albo proszek z usmażonej żaby posypują na żar i dymem tym okadzają chore oczy. a proszkiem tym zapuszcza oczy choremu. koguta. Już w starożytności używano przeciwko kurzej ślepocie wątroby i żółci różnych zwierząt. który nagle odzyskuje stracony wzrok. Bednarski Okulistyka ziołopisów polskich XVI w. aby podczas jedzenia jej patrzył na księżyc. We Włoszech zażywają pieczonej wątroby baraniej. smarują nią oczy. Na ziemiach ruskich przykładają chorym na oczy świeże mięso. jedzą pieczoną wątrobę owczą. Na zalecenie anioła Rafaela posmarował syn ociemniałemu Tobiaszowi rybią żółcią oczy. Ślepotę leczył na Węgrzech pewien wieśniak w podobny sposób: „Wątrobę razem z pęcherzem żółciowym węgorza wieszał na słońcu i zbierał tłustość. spływającą w podstawione naczynie i tym płynem namazywał powieki ociemniałym. Pasterze madziarscy. albo kąpią oczy w parze z ugotowanej wątroby. Lekarstwo to zapuszczone do chorego oka miało być tak skuteczne.

zarówno w Europie jak w innych częściach świata. Przeciw tej chorobie radzą w Lepelskiem ugotowawszy głowę czarnej kury (dla kobiety) lub czarnego koguta (dla mężczyzny). W innych stronach Polski okładają chore oczy sko- . Środek ten sprawia. odzyskał zwrok. W ogóle zooterapia oczu cieszy się wielkiem rozpowszechnieniem u ludów od klasycznej starożytności aż po najnowsze czasy. Bielmo na oku smarują krwią gołębia. Na wzmocnienie wzroku Żydzi robią okłady na oczy z wnętrzności kiełbika. przypisują Przebieczanie kurowi (kogut). kto napije się z naczynia. a kurza ślepota mija. a wówczas zabierze z sobą chorobę. Kuriecza ślipota leczona jest w podobny sposób przez górali ruskich w Jasieniu: chory straci tę chorobę. każe obłożyć je w około białkiem na twardo ugotowanego jaja. (J. gdzie kury siedzą". z. przekrawa się je na dwie połowy. Z życia górali nadłomnickich. aby otrzymać z nich tłusty olej żółty. Chory staje przed wschodem lub po zachodzie słońca na słupie. z. aby nie dostał kurzej ślepoty. tobie czarnuszeczko skaczę!" Zapalenie oka. „gdy kury idą spać". Choroby tej nabawia się w Puciłkowiczach „gdy podczas ostatniej kwadry kura wieczorem z kurosadu (banty) przeleci komu drogę albo gdy kto zerwie ziele kuroślepem zwane (Parnasia palustris). W okolicy Gdowa przykładają białka jaja z ałunem. Dotknięci nią tracą po zachodzie słońca. a stroną wklęsłą przykłada do oka. leczy znachorka w konińskim powiecie w ten oto sposób: zażegnawszy sierpem bolące oko. na którym się wrota obracają.143 nach Niemiec. poczem sama ustaje. kurza ślepota. wzrok lub widzą bardzo mało — choroba ta trwa zazwyczaj kilka miesięcy. Chory na oczy Ukrainiec nałożywszy sobie na szyję chomont ma co wieczór skakać pod kurosadem i klaszcząc w dłonie. usłyszawszy trzepotanie. Kurzej ślepoty nabawia się Rusinka nad Łomnicą. i to samo uczynić po każdem zapianiu. Kurzą ślepotę. przemawiać do kur: „Tobie czarnuszeczko. który po zachodzie słońca nic nie widział. „gdy śmiecie wynosi z chaty po zachodzie słońca". Lud w Marokko nie jada mózgu kury z obawy. Lud dobrzyński zaleca smarowanie chorych oczu jajkiem ugotowanem z rutą. które posypuje miałkim cukrem. gdy „wlezie przy zachodzie słońca na płot i piać będzie jak kogut" albo też każą „włazić 9 razy pod piec. dać zjeść i odwarem z nich oczy przemyć. Kurzą ślepotę leczą w b. które wystawiają w butelce na słonce. W okolicy Żarek chory włazi przed wschodem słońca na wrota i zwrócony twarzą na wschód. Królestwie środkami sympatycznemi wychodząc z zasady podobieństwa. że chory. aby zaś jajo szczelnie przekrywało całą gałkę oczną. kuroślepu dostaje się u Żydów w Królestwie. zwane u r a z e m . Schnaider. czyli jak ją w Poznańskiem zwą: kurzypatrz. w Podgajach płuca czarnej kury ugotowane jeść i parą z odwaru naparzać oczy. Do rozpowszechnionych na wsi polskiej i ruskiej chorób należy t. Lud 1912 XVIII. i pieje trzy razy jak kogut. z którego piła kura. 181). W chorobie oczu lud sycylijski używa leków sympatycznych: przywiązuje żywą żabę do skroni przy chorym oku i trzyma ją tam dopóki nie zdechnie. ma trzykrotnie klasnąć w dłonie. T. w Lipnikach kurzą wątróbkę ugotowaną przykładać na ciepło do oczu. czeka na pianie koguta.

A. które kładą na oczy. posypują ałunem i cukrem. Zranione O O smarują Czesi zgotowanem K białkiem albo maścią złożoną z białka i wody różanej. W nnych stronach Niemiec przykładają na oczy szmatki lniane. Lud białoru: k (w Zarowie) leczy chorobę ócz okładami z białka i ałunu. 1887 XI 55). podobnej do jęczmienia albo od rodzaju bolu. Wendowie w D rusiech przykładając m połowę jaja. Sposobem leczenia tej choroby przez lud nasz zapomocą źdźbła zboża (jęczmienia lub owsa) należy do kategorji sympaietyrznej terapji i polega na zasadzie podobieństwa kształtów 'similis simili olac°t). Spiezyński (O ziołach tutecznych. .144 rupką z jaj. Unglera 1534 str. może pochodzić od wyglądu narości. ugotowanego na twardo. Nazwa jęczmienia (jęczmyka). Szarfenhergera 1568) Celem pozDycia się jęczmienia na powiece liczą dziewięć kup ek po dziewięć („dziewięć dziewęci") ziarn jęczmienia i mówią: „Nijeden. mówić trzy razy: Zjedz jęczmień ięczmień!" Nastepme ziarnko to trzeba wrzucić do ognia i uciec. (J. aby miało zdiowe oczy zalecają Żydzi n a c w a c co rano świeżo zmesiunemi jajami. ralimirz w książce „O ziołach i o mocy ich" (Kraków. druk Flor. (St. Szwabi jysługują się do dzis twardem jajkiem. czerpanej z krynicy i robią w tym nastoju okłady na oczy. z. Ciszewski. nie dwa. Dziecku. aż do dziewięciu. które ma „wyciągać gorączkę". Akademji umiej: w Krakowie N. Jęcznr >ń na oku lud w okolicy Sławkowa zaleca w ten sposób leczyć . maczane w białku. Żydówki nasze. „by mieć ładne i zdrowe oczy". Kraków druk M. na ból oczu biorą żółtko z jaja i przepołowiwszy je. Już w starej recepcie niemieckiej spotykamy się z białkiem na twardo zgotowanego jaja jako lekarstwem na czerwone oczy. 77) przykładanie ziarn jęczmiennych. Środkiem zapobiegającym w Syrji chorobie ócz jest jajo poraź pierwszy złożone przez młodą kurę. w Dokszycach używa w tym celu białka z jaja kurzego. Poczem zbierają wszystkie kupki w garść i wizuciwszy w ogień. ugotowanego na twardo i po prze cięc iu napełnionego cukrem. mającej tę samą lub podobną nazwę u innych ludów europejskich. 1454) radzi pizykładac aibo pi ze mywać wodą z „białków albo żółtek". Powtarza to się <aiewięć razy. aby ne patrzeć jak się będzie paliło — a jęczmień na oku zginie". poczem obie połówki obwiązane rzucają do wody. Wś'ód sposobów „na zegnanie lęczmyka z oka" 'powiek) wymienia juz Sjt. Charap Volksglauben Am llrauell 1894 V 81). przyłożone w nocy. Kraków.> N. a i Żydzi w Małopolsce „na ból oczu zykładają gotowane bis ko" (B. Cierpiące oczy zakiapiają na Syberii syrupem z kurzego jaja. Bielmo na oku usuwają na Podolu białkiem jaja. choroby powiek. Bielmu na oczach odpędzają t. Siennik (Herbarz. Segel Wierzenia i lecznictwo Żydów Lud 1897 III 54). a lekarstwo to z a l e ć ją t e ż Hier. Lud w Olkuskiem Zbiór antrop. pocierają je świeżo zniesionem jajkiem. przypominającego kłucfe źdźbła.„Wziąć ziarnko jęczmienia i Drzytknąwszy je do oka. nie trzy" . Zapaleniu ócz zapobiega w Rosji białko jaja zmieszane z ałunem. u wdowy po Ungle• ze 1542) i Mar. Na o c z y rękopis z 17 wieku (Bibl.

K we Lwowie Kliniki neurologicznej Przykurcz mięśni szyji po zapaieniu mózgu (Z klinik" neumlog. Stan po nagrrinnen. (Ze zbioru U J. J.Po nagm n. zapaleniu mózf (Ze zbioru kliniki neurologiczne" U. śpiączkowe 1 '. . spi czk. spiączk zapaleniu mózgu. lwow.-zenie po nagmin. iu mózgr (Ze ztroru kliriki neurologicznej uniw. Dr H. zapale. Kr we Lwowie. Ihana) Przymusowe pai. uniw 1 w o w Prof.

pociera się niern oko. poczem rzuca jęczmień na ogień. (w Lubelskiem). potrzeć niemi chore oko i oddać je kurom. Albo bierze się 9 ziarn jęczmienia i liczy w opak. używając formy przeczenia (dziewięć nie dziewięć. Tak czynią przez dziewięć razy. kładąc się spać: Dobranoc. aby nie słyszeć pryskania ziarn.|rzucając w ogień kilka skradzionych ziarn jęczmienia. Po odliczeniu w ten sposób ziarna. aby nie słyszeć trzasku palącego się ziarna. Kolberg Pokucie 1888 III 163). Jęczmień na oku leczą na Białorusi w podobny sposób: każą odliczyć trzy razy po dziewięć ziarn jęczmienia. począwszy od dziewięciu w dół. Saloni Lud rzeszowski w Mater. W ten sam sposób odmawiają tę formułkę co wieczór. jakeś przyszedł. ośm nie ośm itd) aż do jednego. Kto ma jęczmień na oku. a następnie biegnąc na około domu. rzucając za siebie — podczas wypiekania chleba — trzy ziarnka jęczmienia w piec. temu każą na Pokuciu „wrzucić trzy ziarna jęczmienia na ogień. antr. (St Piotrowicz Znachorka: Materjały ze wsi Bortnik Lud 1907X111 218 i O. a choroba oczu znika.145 umykają. rzucają po jednemu na ogień poza siebie. W Niemczech dotyka się chore oko końcem ziarna świeżo zmłóconego jęczmienia przyczem zaklina się słowem „Uciekaj. trzeba „na końcu cisnąć garść w ogień Panu Bogu na ofiarę". uciekaj!" Francuzi zamawiają naróść na oku temi słowy. Udziela w Zbiorze wiad. nie moje ciało". Jęczmień na oku leczy lud rumuński. poczem to ziarnko rzuca w ogień mówiąc : Nic-em ci nie zrobił złego. przytem mówi się (po rusku): ^Rzucam na ogień. antrop. 190S X 141 i S. uciekając szybko. 1886 X95). Jęczmień na oku wyciera szlachta w Żołyni przepalonem ziarnkiem jęczmienia do trzeciego razu. jęczmieniu ! Odejdź. w tej chwili wychodzić z chałupy. biorą w Borzęcinie dziewięć ziarn jęczmienia. Przeciw jęczmieniowi na oku radzą w Lubelskiem trzy dziewięci ziarn jęczmienia przerzucać przez głowę trzy razy. W Czechach zachodnich leczą jęczmień na oku. jakeś przyszedł. (A. Rzucanie ziarna w płomień jest zabytkiem ofiary pogańskiej. wymawiając „Strać się jęczmieniu!" Przeciw jęczmieniowi na oku. lak tego dowodzi analogiczny przykład: Gdy konopie międlą. stojąc przed płonącym kominkiem. aby nie słyszeć jak trzeszczy. która nań cierpi i mówiąc jednocześnie „Jęczmieniu „Uzdrowienie ludu* 10 . trzy razy po wtarzają: Dobry dzień. Lud Sycylijski leczy jęczmień „dotykając wyrzutu i osoby. aby nie słyszeć trzeszczenia jęczmyka w ogniu (Nad Rabą). jęczmieniu! Odejdź. które co rana przy wstawaniu. pal ziarno. Złaź z oka mojego.

Lud nasz w okolicy Częstochowy pozbywa go się w podobny sposób: Trzyma się za brew i spluwając trzy razy mówi się : „Jęczmień na oku!" „„Szczekasz. masz owies!" „Co masz na oku?" „„Jęczmień"" „Łżesz. ustępuje za następującem zamówieniem : „Co masz na oku?" „„Jęczmień"" „Łżesz.) Przykładając na oko sierp i przesuwając go po niem trzykrotnie. a jęczmień na oku zniknie. T. prowadząc nim z góry na dół trzy razy 1 mówi trzy razy następujące zaklęcie: Sierpiku. jakoby zrzynali jęczmień sierpem. przeciwnie zaś. masz żyto!" „Co masz na oku?" „„Jęczmień"" „Łżesz. znika i jęczmień z oka. N. złotym pierścionkiem. Djalog ten powtarza się trzykrotnie przed wschodem lub po zachodzie słońca. a sam ucieka z izby. Skutecznym lekiem ma być też dotknięcie go-. masz pszenicę". zwane urazem. W okolicy Gniezna zażegnywaczka czy mądra bierze sierp. pędrakul"" Sposób leczenia jęczmienia na oku u Hucułów : Chory stojąc przed ogniskiem mówi: „Mam jęczmień"! Siedzący na dworze pyta g o : „Co robisz?" Chory odpowiada: „Palę jęczmień!" „Kłamiesz!" „Nie!" i tak po trzykroć. Kolberg Lud 1882 XV 156) W Sieradzkiem zażegnywają w ten sposób chorobę oka (ale także ból głowy. Chory w okolicach Lubrańca idzie wzdłuż ściany razem z żarn awiaczem. Szuchewicz Huculszczyzna Kraków 1908 IV 327). podobnie jak jęczmyk na oku pędzają włościanie w Płowcach (Kujawy) trzykroć machając sierpem 0 zachodzie słońca. wróż mówi tajemniczo: „Szła Matka Boska . Ten przez okno mówi: Masz jęczmień na oku! Chory mu odpowiada do rymu: Łżesz proroku! Tak postępuje się do trzeciego razu. Uważany przez Żydów w Polsce za „zdrowy dla oczu". (O. różę itp. Żapalenie oczu. Wendowie w Prusiech zamawiają go temi słowy: „Masz jęczmieni" „„Łżeszl"" Po przeżegnaniu się rzucają jedno ziarenko jęczmienia do studni. u nas określenie jęczmienia ślubną obrączką. będącym za ścianą. sierpiku! Zegnałeś (z pola) oźminę. jeżeli ziarnko pływa po wodzie. z. dotyka z lekka ostrą jego stroną chorych ócz. (W. Wreszcie chory rzuca ziarno w ogień. pozostaje i jęczmień w oku. a gdy ono upadnie na dno i zniknie. jarzynę — Spędź z oka uraz.146 porzuć ją" N.

Wł. Pyta się: „Kiej (kędy) idziecie?" „„Idziewa ludziam oczy zasłaniać"". Nie strzykała. 8 6 . Pana Jezusa mocą I Najśw. Trójcy ja cię żegnam. aż zaślepnie". a gdy na białku ukaże się mała krosteczka. Siarkowski. Otolija?" . Spotkał się z rysim pazurem i łuszczką. z okolicy Brzeska. Czyżewicz. „Nie chodź ty rysi pazurze i łuszczko ludziom oczy zasła[niać! Idź ty na bory. Spotkała się z pieniążkiem i łuszczką. (Ks. spotkała w drodze Bolec: „Gdzie ty idziesz Bolcu?" zagadnęła Panienka święta. Szed Pan Jezus z Najświętszą Panną dróżką. Lud 1902 VIII. Tym źreniczkom nie zakłócała (widoku)! W imię św. ty tego nie uczynisz. „Kaj (dokąd) to idziecie Rozalijo Lilijowo?" „ Po łuszczkę zganiać"". na lasy! Za Pana Jezusa mocą. antrop. bo ja ci zakazuję mocą Panny świętej i Pana Jezusa : Idź Bolec do morza!"" Wróż powtarza to trzykrotnie i chory wyzdrowieje. Kamienie drobne zbierajcie! Poczem znachorka odmawia z chorą osobą trzy „Zdrowaś Marja" a „ ł u s k a pewnikiem zginie". nie łupała. będę je ognić i męczyć. zowią ją pieniążkiem. (St. 54). chuchając na łuszczkę po trzykroć.7 ) . po kościołach rozchodzą. „O. Spotkała się z Panem Jezusem. „Kaj (dokąd) ty idziesz rysi pazurze i łuszczko?!" „„Idę ludziom oczy zasłaniać"".147 z P. Jezusem dróżką (drożyną). Panienka z P. Najświętszej Panny i wszystkich Świętych pomocą". Panny dopomocą. Materjały z Kielc w Zbiorze wiad. ja idę do Jana w oko. Warjant z Małogoszczy: Idzie święta Otolija (Otylia) prosa siać. Łuszczką albo łuską nazywa lud polski kataraktę. Zażegnywanie łuszczki (z Moskarzowa). szepce następujące zamówienie. Zażegnanie łuszczki na oku w Kieleckiem: Poszła święta Rozalija na górę Lilijową. Jezusem przez las. którą uważają za cieniutką błonkę. „„O. Trzy formy zamawiania. „Ludziam oczów nie zasłaniajcie! Idźcie na góry. na lasy! W morzu wodę pijcie. Napotkała ją Panna Maryja „Gdzie to idziesz św. Jak się msze św. aby ją zażegnać: Szła Najśw. Żeby się ta łuszczka rozchodziła. 1879 III. Znachorka.

Panną dróżką. Nie będziesz czuła w oku bólu. Ja cię łuszczko zażegnuję. szklana. P. jak Anieli rozchodzą się po Bożych kościołach. „Nie chodź-że go tam siać. Najśw. Ód kobiety łuszczkę oddali. Bo ci Maryja Panna zakazała. Zażegnanie łuszczki przez zamawiacza (ki) od Łysicy: Szed Pan Jezus z Najśw.148 „„Idę ja se (sobie) prosa siać"". Chuchnął Pan Jezus trzy razy w oko: Uźrzysz kobieto daleko. nie swoją mocą. Bo tam nie będzie rosło. Rzymowa. wietrzna. Kasylda Trzy córeczki miała: Jedna szwaczka. Żeby oka nie popsuła. Wróżka od Staszowa (w Radomskiem) tak zażegnywa łuszczkę. Zażegnanie łuszczki i rysiego pazurka (od Masłowa): Szed Pan Jezus z Najśw. Druga praczka. rybia. Zażegnywanie to powtarza się trzy razy. Panny. Ino łuszczkę żegnała. jaglana i jakaś jeno jest na świecie. jak gwiazdy po niebie". Lud 1888 XXI. jak woda po morzu. Trzecia nic nie robiła. Ani się szerzyło. Żebyś oliwnej góry nie psowała. Marją bez (przez) łączkę. żebyś się rozchodziła. „Wymachując nad chorym w powietrzu rękoma znak krzyża" recytuje następujące słowa: Święta Kasiula trzy córy miała: Jedna syła. Kości nie połamała. 171). Kolberg. Ani wschodziło. (O. druga prała. tylko Bożą pomocą i Najśw. Spotkał się z rysim pazurem i łuszczką. Panna trzy razy w czoło: Pódziesz kobieto do domu wesoło! Wszyscy świącia ' święci) powtórzli. Warjant od Sławkowa opiewa: Św. poczem trzeba zmówić 9 zdrowaś Marja do przemienienia Pańskiego. Pójdziesz kobieto do domu. Zażegnywawał kobiecie łuszczkę. Wezmę sobie różczkę brzozową . A ta trzecia z oka łuscki zdejmowała.

Od k a z u. Nie samiec. Zuzanna)". Klasztoru łuszczką nie zamiatają. wrzodata. przez Pana Boga moc. Po źrenicy nie chodziła. (Zdrowaś Maryja). Wł. Syna Bożego i Ducha św. Najświętsza Panno. dymna. Chrystusowi we dnie i w nocy I temu chrzczonemu (N. pomoc. Ten kaz z jego oka. Najśw. Po wypowiedzeniu tego djalogu „lekarka chucha w kąty izby. tak zamawia: „Kładzie lewą rękę na ramieniu chorego. łuszczko. Łuszczkę na oku znachorka z Nałęczowa okadzając ostróżką lub zasypując cukrem. żegnam Pana Jezusa mocą. zamawiają Mazurzy w Prusiech dwa razy ze wschodem i przed zachodem słońca. zorzeczki. Zamówienie kończy się trzykrotnem A m e n . u Pana Jezusa jest przyjęta. Rzymna. z jego źrenicy. Panny i wszystkich Świętych pomocą. A tobą. Syna Bożego i Ducha św.149 Na tego rysiego pazura i łuszczki siekanie. idź pod obłoki. gwia[zdeczna. (Ks. żebyś oku nie szkodziła. Chcesz pod słońce. rzezanie. tak też temu chrzczonemu (tu trzeba wymówić imię osoby) każ. szczęśliwa jest godzina. żeby się rozeszło i odmawia 7 pacierzy". Zuzanno (pyta Matka Boska)?"" „Łuszczkę spędzać. po przeżegnaniu się i zmówieniu „Ojczenaszu": „Jako ta ciemna nocka ustępuje temu białemu dzionkowi. wszystkich Świętych pomocą. Boską mocą. Żegnam cię. z jego białka i te wrzody. a prawą zakreśla krzyże przed twarzą pacjenta. 1879 III. Przez Pana Boga moc. mówiąc: „„Gdzie idziesz św. żegnam Pana mocą. Zbiór wiad. . 54). z jego białka i jego źrenicy odmówiły. tylko samica. wszystkich Świętych zapomocą (odpowiada św. niewieda kędy się podzięły. antrop Fragment zażegnywania łuszczki z Miechowa brzmi: Nie łuszczka. Wieczorem zaś przemawiają: Zorze. swoją mocą. Najśw. gdy na oku stanie. rano. Panny. aby wyszły. zapamiętała. coby ustąpił z jego oka. Zażegnanie od łuszczki w formie prośby: Proszę cię łuszczko. wrzedzenice. Chcesz pod obłoki. pomoc". zamiata. Bo ten rysi pazur i łuszczka słoniowa (słoneczna). idź pod słońce. tylko łuszczyca. Siarkowski. Zażegnanie łuszczki na oku w Lesicy opiewa: Łuszczka z łuszczętami. Żegnam cię. spluwa za siebie trzy razy. wycięciały. Chrystusa Pana służeczki! Służycie wy P. Materjały z Kielc.)coby też same posłużyły.

wyjdź z oka. taki który się późno rozwija) i odmówiwszy zwykły pacierz powiedzieć (po rusku): Żeby mię ta ślepota wtedy napadła. włościanie w Jurkowszczyźnie (p. Jezus Chrystus na źrebiątku. że odwróconym serpem trzy razy nad okiem chorego robi ruch. Boga miłosiernego na pomoc nam błagała. (Ż. N. Jadą i zobaczyli Go i pytają: „Kędy ty święty Jerzy jedziesz?" „. tfu! Niech Bóg da na wieki. gdy wszystkie liście stąd oberwą". wielki męczeniku Jerzy. Jechał święty Jerzy na białym koniu. bielmo zamawiać. Zażegnywanie bielma (premiwnycia) tak u Hucułów opiewa: Bielmo. „Nie jedź-że w białe pole polować. Schnaider. 263). z dwu na jedno. którą chory do oczu przykłada. I ty. I w formule zamawiania od bolu zębów (na Wołyniu) występuje suchy dąb. 1887 XI. bielmo! Ja cię zaklinam. mówi się: . Chu. na dziewiątą górę wywołuję. pobożnego. święty ojcze Mikołaju. Jechała przeczysta Rodzica na ostatku. Żbiór antrop. zmyj-że i narodzonemu N. jak gdyby żęła i za zżęty jęczmień poza siebie odrzucała. pobożnemu. I ty. W końcu zażegnywa szmatkę i wodę. w białem polu polować.W białem polu polować"". A jedź do narodzonego. z ósmej na siódmą itp. że przyciskając jęczmień palcem prawej ręki. zakreśla nim różne zygzaki nad głową chorego.50 Ból oczu leczy baba w Monowicach w ten oto sposób: Bierze krążak (wielki nóż). z ręki do nogi. 1889 XIII. bielmo zrywać. chucha mu do oka i modląc się mówi: „Chorobo. Lud 1900 VI. z dziewiątej góry na ósmą. O świecie roślinnym. Aby się pozbyć kurzej ślepoty. bądź mi pomocny Narodzonemu. Por. chrzczonemu N.. wreszcie kończy się słowami: Daruj Panie pomoc! Oto jeszcze jedno zamówienie z Ukrainy: Skrapiając chore oko wodą święconą na Jordana. mówią: Wodo Jordańska! umywasz łęgi i brzegi. 186. chrzczonego Sługi Bożego N. Zwiahelski) zalecają: „obejść trzy razy w około głuchy dąb (tj. z nogi — przy tych słowach wbija ów nóż do ziemi — wejdź do ziemi". z głowy do ręki. a idź do głowy. Z kraju Hucułów. 214). Rokossowska. za każdym razem spluwając. z oka bielmo! Baba czeska zamawia jęczmień tym sposobem. tfu! Chu. Zamawianie chorego oka wśród ludu czeskiego odbywa się w ten sposób. Odmawia się to potrzykroć. z jednego na nic. na leki! skacz zdrów! (J. bądź mi pomocny. Bielmo zamawiają w Kaniowskiem jak następuje : Prześwięta Bogarodzica w powietrzu stała. Z białemi chartami.

Na drodze . Ona ci nadmucha oczy. Syna. idziemy w góry szukać leki na ślepotę i bielmo"". zażegnywają we Francji następującem zamówieniem: Miły Bóg i dobry św. Na drodze spotykają dzieciątko Jezus.# 151 Co widzę. nie krzycz. Chorobę oczu la m a i I l e . to się rozmnaża. W imię Ojca itd. Zażegnanie to należy trzy razy powtórzyć. „Św. to się gubi. Ducha św. Idź do Ilinki (imię zamawiaczki). Po wymienieniu nazwiska d o tkniętego bielmem. Dzieciątko Jezus odrzecze im: „Wracajcie do domu.. nie mogę — nie widzę" Zażegnanie to po- . żaden kogut nie pieje". Abrahama. szepce swe zamówienia i kończy słowami: Matka Boża rzekła: Kochana matko duchów! Tego oczka nie zaogniajcie. światła i bielma. Bułgarów i Serbów na Baikanie: Szła drogą Matka Boża.. Jan odbywają podróż. gdzie żaden człowiek nie kosi. ona ci ulży. dokąd idziecie?" „„Panie. zwaną tu bielmanem (bielmo-mann). łusko oczna. Na tem drzewie siedzi Jezus Chrystus I rozbija silną dłonią bielmana. Żeby nie swędziło. Wendowie (Słowianie) w Prusiech zamawiają w ten sposób łuskę. A na nim jest złote jabłko. Matko Boża? Oko mię boli. nie klnij. „„Mój Panie. wyjdź z oka do drzewa. piecze. Abrahamie.. wstań i pójdź z nami". dmucha choremu po trzykroć w oczy. Żeby się krwią nie zalało. W imię Ojca.swej spotykają szczęśliwego św. Matka Boża powiedziała mu: Cierp. mówią: Odwróć się brzydki bielmanie' W Państwie Bożem jest ogród. nie bolało. Spotkała Dragana (imię chorego) I Dragan zapytał: Dokąd idziesz.. Tu przerywa zażegnaczka. Zamawianie katarakty we Francji opiewa w przekładzie prozą: Trzy dziewice idą w góry szukać zdrowia. które do nich mówi: „Moje dziewice. W ogrodzie jest drzewo. na dzikie puszcze. swędzi. tam znajdziecie leki na ślepotę i bielmo". W zażegnaniu choroby oczu ludu niemieckiego w Austrji dolnej czytamy również: „Łusko wietrzna i kamienna. Amen. Zamówienie choroby oczu u Macedończyków. Wyciska łzy. siedzącego na ławce. nie ciekło itd. Co chwytam.

cóż to masz za plugastwo brzydkie"! i jęczmień niebawem zginie. do której wrzóciła trochę szafranu. leczył choroby ócz przeważnie zamawianiem. albo trzymać za rzęsy i plunąć. szeptała następujące słowa: Bolu z ócz Idź do wody! Idź z wody Do szafranu! Idź z szafranu Do ziemiI Idź z ziemi Do Pęnvas! (Duchów podziemnych) Tam jest twój dom. Ciała obce z oka usuwają chłopi gub. pocierają trzy razy rąbkiem koszuli. zwłaszcza naczczo użytą. radzą na Rusi. Tfy!. Śliną. Gdy na oku robi się jęczmień.52 wtarza się trzykrotnie. aby „pierworodny syn (perwak) napluł w chore oko". zwłaszcza katarakty. przy ostatnich słowach zamawiacz opisuje dokoła oczu krąg i chucha na nie. całuje oko i spluwa je w końcu. Besprechuugsformeln der Zigeuner Ethiologische aus Ungarn Budapest 1887 ! 62). na Ukrainie znachor zlizuje oko. Jeżeli wpadnie coś do oka. I lud francuski zwilża jęczmień (orgelet albo chalazion) śliną. W Rosji przyciska się jęczmień pierścieniem ślubnym. albo radzą — podniósłszy lewą ręką powiekę — splunąć trzy razy. należy do kategorji najstarszych środków leczniczych. a pył wypadnie z oka. do którego coś wpadło. gdy mu ktoś trzy razy w oczy napluje. Tfy. radzą w Andrychowie niespodzianie naplut w oko. a oba te środki należą do najstarszych i najpierwotniejszych sposobów leczenia. Słowak wylizuje językiem obce ciało. zwanej przez lud nasz bielmem albo łuską. Zapruszenie oczu każą Samostrzelanie wylizać językiem pod powiekę. Zażegnywanie choroby ócz. Aby spędzić jęczmień z oka. Tam twoja uczta! 'H. polecają Szwabi na chore oczy. w Styr]i plując potrzykroć w kąt. Obce ciało usuwa się w Czechach z oka spluwając trzykrotnie przez przeciwne ramię. witebskiej wylizując je językiem. czyniąc nad nim znak krzyża pierścieniem ślubnym albo brzegiem odwróconej . Wlislocki Zauber u. Oko. mówiąc: Tfy. Cyganka obozująca w narriocie Transsylwanji tak zamawiała chorobę oczu: Podczas zmywania chorych ócz wodą źródlaną. lud zwany wendyjskim w Prusiech każe językiem wylizać. nie mniej dawni mieszkańcy Asyrji i Babilonji. a oko będzie czyste (Czarny Dunajec). Już starożytni Chaldejczycy. Jęczmień na powiece traci Chorwat. gdy mu wpadnie do ócz. W innych stronach Niemiec smarują jęczmień (Gerstenkorn) co rana potrzykroć śliną naczczo wydaną. Jęczmyk leczą w okolicy Bochni następującym środkiem mistycznym: Na widok dotkniętego tą dolegliwością należy splunąć trzykrotnie na ziemię. a na niego swarzyć: „A idź-że ty brzydaku. Nasze włościanki wylizują choremu dziecku oczy lub ocierają śliną. Zawadę z o k a zapruszonego wylizują u nas powszechnie językiem.

(S. zbieraną z liści jęczmienia. Wyłupione oczy uzdrawia" trzykrotne potarcie oczów rosą z pod szubienicy. myją niem powieki niemowląt. Słowacy zapalenie ócz leczą zakrapianiem oka „matczynem mlekiem". nad tym ogniem potrzyma zimny obuch od siekiery. podane naczczo. jeden to ze skutecznych środków. . Świętek. przeciw bolom oczu. niech roznieci ogień z brzozowych kijów (prętów). a łuszczka zginie". jak np. Lud 1905 Xl. Wlislocki. która miała tylko jedne dziecię i to chłopca. (J. Jęczmień na oku usuwają Żydzi w Polsce okrążając potrzykroć oko ślubną obrączką. 95). a skoro nad nim osiędzie rosa. Walnem środkiem leczniczym w chorobie ócz bywa rosa i woda. Mleka matki. do ktorego dodają kilka kropel jej krwi. Turcy w okolicy Konstantynopola leczą zapalenie ócz. poczem przykrywają je okadzoną bawełną. Przeciw zapaleniu ocz i jęczmieniowi Chorwaci zapuszczają kilka kropel mleka z piersi karmiącej kobiety. Wkłady na chore oczy z mleka kobiecego poleca i lud w okolicy Dokszyc. którą uważają za skutek spadku z głowy. „Gdy się komu robi łuszczka na oku. Choroby oczu leczą Cyganie przybywający w namiotach na Węgrzech. W tym celu użyte mleko na Ukrainie ma pochodzić od mołodycy. 10). lud wsi Stradomia zapalenie oczu leczy przykładając rosiczkę. z sadzawki św Stanisława na Skałce. niech posmaruje nią oko. zanim się w kłos rozwinie. karmiącej chłopca. przez silne zakropienie go mlekiem karmiącej kobiety.153 koszuli. Alatki w Krakowskiem i na Ukrainie dzieciom przy piersi zapuszczają do oczu swe mleko. z rzeki przy Kalwarji Zebrzydowskiej. Podhalanie (w Czarnym Dunajcu) chore oczy pocierają przed wschodem słońca rosą poranną. używają i Arabowie w chorobie oczu. ze studni w Gidlach i tp. czem uniemożliwiano pierwotnie dostęp demona choroby. używanych nad Rabą. (H. Udziela Materjały z Ropczyc. Bole oczu usuwają Huculi również miekiem kobiecem. Sembrzycki Ostpreussische Zaubermittel Am Urąuell 1892 III. Tubylcy w południowo-zachodniej Afryce posługują się w tym celu sproszkowaną łupiną j a j a i mlekiem matki. przemywając je mlekiem kobiet. Hindusi leczą śliną zapalenie ócz. Skutecznym środkiem sympatetyki ludowej w chorobach oc?u jest przemywanie oczu mlekiem od piersi. 378). leczy lud w okolicy Krakowa przemywając oczy rosą zebraną przed wschodem słońca lub wodą z miejsc słynących cudami. Zbiór antrop. Australczycy z Wiktorji zapuszczają do oczu oślinione włosy z głowy. 15). — Chorobę ócz. uchodzi u Niemców za skuteczny środek na oczy. mlekiem matki. Górale około Pilzna leczą kurzą ślepotę przecierając oczy na wiosnę rosą. albo „ktoś inny zaciskał pięść i spluwał trzy razy". W Indjach wschodnich (Brytyjskich) pozbywa się obcego przedmiotu z oka. Am Urąuell 1892 III. Mleko karmiącej matki króra wieczorem pościła. Litwinka w Prusiech wschodnich chore niemowlęcia oczy obmywa mlekiem z piersi (J. wieku) „sok ruty dzikiej wstrzykiwany z pokarmem kobiety karmiącej chłopu jest lekarstwem" Wieśniacy nadrabscy chore oczy zapuszczają pokarmem zdrowej kobiety. 1886 X. Na wzrok ciemny opowiada Syreńskt (w IB. jakgdyby groził demonowi i pluł na niego. Liczby 3 i 9.

Niemowlę chore na oczy zakrapiają moczem ludzkiem. Starożytna medycyna ludowa w Niemczech stosowała w chorobach oczu mocz. chorzy na oczy w Algierze myją je moczem. w Szwabji posługują się „moczem dziewiczym". że noszenie kolczyków. wpatruje się w nią przez godzinę i obmywa nią oczy. i na Rusi zalecają przeciw bolom oczu okłady z ciepłego jesze łajna krowiego. nie bacząc na rany. W tym celu wcześnie przykłuwają dziewczętom uszy. Środkiem. zmywają na Węgrzech oczy. Pomiot gęsi na chore oczy zalecany był przez cesarza Maksymiljana I. używane są dość powszechnie w okulistyce ludowej (np. Każdy niemal kraj obfituje w źródła. skuteczną też jest woda czerpana w milczeniu na Zielone świątki. Chorobę ócz leczy lud czeski zmywając oczy rosą z okien. to jest dwu soczewkowatych ciałek wapiennych. Aby się pozbyć choroby oczu. (H Volksmann SchleswigHolsteinische Haus u. Zaubermittel Am Urquell 1893 IV. Na k u r z ą ślepotę radzą: 1) Przemywać oczy rosą zebraną przed wschodem słońca 2) Przed wschodem słońca postawić naczynie z wodą pod tą grzędą. Bóle oczu leczą w Szlezwiku i Danji przez lizanie i ślinienie. Nic dziwnego. z. których woda posiada cudowna moc leczenia chorych ócz. na której kury siadają. Ukraińcy nacierają chore oczy rosą zebraną w dzień św. zwanej Mebo. w której zagotowują garść trybulki. „ma wielki wpływ na oczy". a potem nią oczy obmywać. 277). znajdujących się w żołądku raka. mającym zapobiegać uderzeniu . Zbawiennym środkiem na chorobę ócz u ludów romańskich i germańskich jest woda wielkanocna. Bole oczu pozbywa się w Niewachlowie chory w ten sposób: Wyciąga sam ze studni wiadro wody. Białorusini przemywają chore oczy wodą. 55). dla swego podobieństwa do oka ludzkiego. (Czasopis czeskeho Musea 1855 str. w cicho stojącej wodzie. owe drobne kamyki wywołują łzawienie a tem samem usuwają cbce ciało. który chłopiec wydał. W ziemi Dobrzyńskiej gdy się oko czem zapruszy. idzie Japończyk do studni swej zagrody i rzuca dla demona Sni-jin trzy fasole azuki. w Niemczech). oczu rączych. Wołyniak przemywa chore oczy moczem własnym kilka razy o wschodzie słońca. odmawia szepcąc modlitwę. czerpaną w Wielki piątek. dlatego o tej porze kąpią się lub myją mienią też wszelką wodę niezawodnem lekarstwem.154 Wołyniacy przemywają chore oczy wodą kryniczną. Jura. przed wschodem słońca. że wskutek tego mamy wśród ludu naszego tak wielu „ślepych z urodzenia". zwłaszcza złotych. W okolicy Dokszyc (na Rusi) kładą do worka łącznicowego białe kamyczki. W medycynie średniowiecznej — u nas i zagranicą — używano t. Cnory na oczy w Bawarji zmywa je sobie wodą w Wielki piątek. W Polsce. aby było zdrowe. Oczy rakowe. stojącą na oknie w nocy podczas pełni księżyca. a trzymając nad wodą sito. lub rosą zebraną z ziela. w rzece przeciw prądowi. Po wyzdrowieniu ofiaruje znów trzy fasole. Wodą. którą pociera się oczy. na których osadzone są oczy u raka. zwanego carowe oczy (rosiczka). aby się uchronić od choroby ócz. chwyta się palcami prawej ręki za rzęsy górnej powieki i spluwa. w rzece kąpią bydło. albo wpuszcza w oko rakowe ziarenko. —Lud w Krakowskiem utrzymuje. Plemiona Snaheli w Afryce leczą bliskich oślepienia chorych rosą.

Od przewlekłego zapalenia ócz dzieci bawarskich i szwabskich strzeże wczesne noszenie kolczyków. Dzwonienie w uchu. i najczęściej u szlachty. Aby się dowiedzieć. Zapadający na katar oczny włościanie w Austrji górnej noszą złote kulczyki. mówią: Święty Duchu! Święty Duchu! Dzwonisz mi w prawem (lewem) uchu. Dzwonienie w uszach wróży jakąś wiadomość. zgadują więc w którem uchu. która o nas mówi. W Trzemesznie dzwonienie w uchu uważają za znak obmowy. mówią o nas dobrze. jeżeli w lewem — źle". że „ktoś o nas mówi". Jako środek zapobiegawczy i zarazem leczniczy poczytuje lud białoruski „noszenie kolczyków srebrnych lub mosiężnych. powinien nosić koralowe kolczyki w uszach Choroby uszu. ma to być oznaką. (Czarny Dunajec). w lewem nieszczęście. należy pomyśleć o znajomych. a mianowicie „jeżeli dzwoni w prawem uchu. albo przynajmniej guziki. to dzwoń. bywa na Rusi południowej. Jako ochrona przed chorobą ócz służy u wielu ludów przekłucie usz i włożenie jakiegoś kolczyka z kruszczu. kto nas wspomina. A jak źle. Gdy zadzwoni w uchu. przekłucie uszu młodych dziewcząt dla noszenia kolczyków. które mają „materję (chrobową) przyciągać". Chcąc się dowiedzieć. W innych stronach powiadają: komu lewe ucho goreje. podobnie jak w innych krajach. Żydzi w Polsce utrzymują. Słowacy uważają za niezawodny środek przekłucie usz. U progu chorób usznych mieszczą się przesądy i wróżby odnoszące się do szumu i dzwonienia w uszach. że ludzie chwalą. zwane Ohrschrauben. a komu prawe. Choroby uszu. a . (Radłów-Bochnia). Dzwonienie w prawem uchu.. odgadnienie jest oznaką spełnienia się zamiarów i odwrotnie. Dzwonienie w uchu tłómaczą sobie.jeżeli się natrafi na tę osobę. przywodzi Szymonowicz w sielance Czary. Komu dzwoni w uszach. o tym mówią: Przypominając . Na chorobę oczu radzą w Sycylji „przykłucie uszu i noszenie kolczyków". pytają włościanie nadmemeńscy: „W którym?" Gdy kto odgadnie. Gdy dzwoni w uchu. kto odgadnie. W innych stronach Polski dzwonienie w prawem uchu zapowiada szczęście. o tym dobrze. że kto chce mieć zdrowe oczy. w lewem zaś. o tym źle mówią. to przestań. Jeśli dobrze. natychmiast w uchu dzwonić przestanie". (Powszechne na Rusi). jest oznaką. że ganią (z Ukrainy). co się w tej chwili zamyśliło". rzadko i słabo leczone są przez lud nasz. jako znak spełnienia czynu. będzie dobra nowina. „jaka".155 skrofułów na oczy. w którem uchu. to znak że „będzie jakaś nowina". co ma odciągać chorobę". temu spełnią się zamiary i odwrotnie. Kępiński). „że się sprawdzi to. Jeżeli w prawem uchu d ź w i ę c z y . jeśli w lewem — zła. (Siemianice p. organu niedostępnego obserwacji i djagnozie laików. jako środek odciągający.

a przy którem dzwonienie ustanie. Lewa i prawa strona mają wielkie znaczenie w wyobrażeniach ludu. wtedy mówi: dobrze o mnie wspominają. a oszczerca ukąsi się w język. należy uderzyć ręką w prawe ucho. powiadają o człowieku w złym humorze. „Lewą nogą wstał. a aniół-stróż go odstępuje (Żołynia). ten o nas mówi. bo marudzi". że dzwonienie w prawem uchu wróży nowinę. to dowód. kogo zaś swędzi lewe. (Z Gdowa). w lewem. Przesąd ten rozpowszechniony jest w Polsce. o tym dobrze mówią. Dzwonienie w uszach oznacza u Turków „iż ktoś o nas rozprawia". ani wstają z łóżka. Królestwie uważają za dobry znak obudzić się rano na prawym boku. Gdy krowa do ocielenia leży na prawym boku. W tym drugim wypadku. uważali. 180). jeżeli dzwoni w lewem uchu. podaje Szymon Granau w swej kronice pruskiej podobny zwyczaj: „Jeżeli komuś dzwoni w prawem uchu. „Wstając z łóżka należy najpierw stąpnąć prawą nogą. na Litwie itp. jeżeli po lewej. należy po kolei wymieniać imiona znajomych. że wstawanie lewą nogą z łóżka wróży niepowodzenie w tym dniu. tego obmawiają. że ktoś dobrze o nim mówi. Świerzbienie prawej brwi oznacza radość. Podobne zabobony znane są w innych krajach Europy. chcąc się dowiedzie^ kto. osoba obmawiająca popadnie w chorobę. jeżeli dzwoni w prawem uchu.156 sobie znajomych. Dzwonienie w uszu—w wyobrażeniu ludu w Szlezwiku i Holsztynie—oznacza. zapowiada kłótnię (w Dytmarskiem) albo zły dzień (we Francji). by ich co przykrego nie spotkało. lewej liczenie (wydawanie) pieniędzy. cieliczkę (Łopuchowa). przestaje dzwonienie w uchu. w Niemczech i in. Już na początku XVI w. w Niemczech. to go obmawia. komu w lewem. mówią źle. gdy natrafisz na tego. Świerzbienie prawej ręki oznacza witanie się z kimś. Oto parę przykładów z innej dziedziny: Kogo prawe oko swędzi. Żydzi w b. bo pijący z niego prędkoby się upił. wtedy źle mu życzą albo go okłamują". dlatego Władysław Jagiełło. (Czarny Dunajec). Rusi. występuje w wierzeniu ludu polskiego — zarówno jak u Anglików. bo wtedy człowiek ma serce przy1 ężone i djabeł ma moc nad nim. w przeciwnym razie nie wiodłoby się przez . a jak niektórzy podają i Zygmunt Stary. który o tobie mówi. Aby nie mówiono źle. Wstawanie rano lewą nogą z łóżka. Kojarzenie pojęć o złem i dobrem z wyobrażeniem o prawej 1 lewej stronie. Spiąć nie należy leżeć na l e w y m b o k u . Żydzi w Królestwie powiadają: komu dzwoni w prawem uchu. gdy zaś na lewym. że źle o nim mówią. ten się będzie śmiał. gdy się dotknie prawego ucha poślinioną ręką. Podobne przesądy znane są na Mazowszu. Inni utrzymują. Włościanie nadniemeńscy lewą nogą nie przestępują progu. na Rusi i Litwie. aby prawą nogę najpierw wysunąć z łóżka. Francuzów i Niemców. Gdy komu język spryszczy po prawej stronie. W Bawarji dzwonienie w prawem uchu oznacza dobrą opinję. w lewem — dobrze. a przysłowie to opiera się na przesądzie. że ktoś o nas mówi. Już Grek starożytny dzwonienie w uchu prawem miał za znak. lewej płacz. Lewa strona w przesądach ludu wskazuje na dziedzinę złego. obudzenie się na lewym boku zapowiada dzień zasępiony. w lewem — obmowę. ten będzie płakał. iż się dobrze 0 nim mówi. Do kieliszka nie należy nalewać lewą ręką. (Czasopis czeskeho Musea 1855 str. będzie miała byczka.

z. Wracamy do pierwszego wątku tj. Rosjanie zapuszczają w chore uszy olej lniany z przysmażaną cebulą. a były też stosowane w starożytności (Dioskurides . moczą w pęcherzu bawełnę i wkładają ją szybko do uszu. Uszne cierpienia leczą nasi włościanie wpuszczając do uszu oliwę lub ciepłe mleko (Lud nadrabski). (Częstochowa 17S9). w Indjach wschodnich. która się w Sądny dzień w bożnicy paliła. włożywszy na misę. zapalając drugi koniec. wkłada się w nie trąbkę z płótna nasmarowanego woskiem i tę zapala sję z zewnątrz. Bawarji. Chorwaci posługują się w tym celu odchodami owiec lub kóz. wogóle wierzeniach. tępy słuch. przykryć rzeszotem tak długo. a ból ustanie. Akad. aby mocz puścił. Na głuchotę pomocny jest w Lubelskiem następujący środek: wsadza się w ucho kawałek w trąbkę zwiniętego płótna lnianego. Chorobę uszu. a drugi zapalają. obecnie nawet na Sumatrze. uważając za „najskuteczniejszy na głuchotę środek zajęczą urynę wpuszczaną kroplami do uszu". zmaczanego w roztopionym wosku. wetknąć do ucha i zapalić. powleczonego woskiem świecy. aby nie wywietrzało". Środek ten zalecał też autor Compendii med. kładą jeden jej koniec w ucho. umiejęt. W Kulewszczyźnie wkrapiają choremu do ucha po kilka kropel ogrzanego moczu z owcy albo kładą do ucha skrom zajęczy na wacie. auc. zwinięty w trąbkę. a ten mocz wlać w banieczkę i chować go zaszpuntowawszy. zapala się tę trąbkę z drugiego końca i gdy zaczyna parzyć. Dalmacji. co „na lewo" to dziełem złego. Rumuni na Węgrzech powlekają szmatkę lnianą roztopionym woskiem i koniec jej. . by w uchu płonęła. rozmieszane w wódce. póki mocz jeszcze gorący (w Krakowskiem). nie tylko Słowian. zabiegi te mają wyciągnąć z ucha „trociny". Na ból w uszach zalecają Żydzi: kawałeczek zgrzebnego płótna. Co się stanie „na prawo". Na Ukrainie robią też trąbkę z nowego płótna. w tym moczu bawełnę maczać i w ucho kłaść. a głuchy usłyszy. Marokko. Austrji górnej. z której sok wpuszczony w ucho kroplami leczył głuchotę. 1454 z 17 wieku: „Jeża żywego na słońcu. Środków tych używają w Czechach. żółć zajęczą lub kozłową. leczą nasi włościanie w sposób prymitywny: Rozciąwszy zabitego zająca.Celsus). Prawa i lewa strona stanowi ważny moment w przepowiedniach. Ból u s z ó w leczą na Rusi (w Czortowcu) w podobny sposób: Po obmyciu uszu olejkiem z kminku. wyjmuje się ją z ucha.157 dzień cały". kładą do chorego ucha. — W naszych O g r ó d a ch z d r o w i a i Z i e l n i k a c h z 16 wieku zalecano z roślin: cebulę. w Krakowie Nr. Chorwaci sokiem baraniej wątroby z mlekiem kobiecem. wróżbach. W przytępieniu słuchu zapuszczają do ucha na Ukrainie i Litwie sok wyciśnięty z cebuli. ale także germańskich i romańskich ludów. i in. czyli t. Na o g ł u s z e n i e radzi Rękopis bibl. Słowacy zakrapiają ucho ciepłem mlekiem od krowy. Środek do dziś stosowany na Węgrzech. to jest oznaką dobrych duchów. do uszu. Starocymryjska medycyna zalecała przeciw głuchocie mocz baranią i żółć węgorza.

Jeszcze autor podręcznika. (Compendium medcium 1703j.i piwem pokrapiając nad tem. aby nie otwierać ust. kurzyć". Choroby tej nabawia się na Rusi. usuwa ból".158 Choroby zębów. Przestęp „wypędzał robaki rodzące się w sercu". że do zęba dostaje się mały. Z rzymskich pisarzy Scribonius Largus (43 po Chr. Dlatego zakazują zabobonni u ludów romańskich jeść. Spiczyńskiego 1542) zalecają przeciw bólom zębów roślinę. Szyjąc śmiertelnicę dla umrzyka. który psuje ząb. Wedle naszych Ogrodów zdrowia z 16 stuleciu. zalecano u nas następujący sposób okurzania chorych: „Wziąć siemienia konopnego i na wągle gorejące na fajerce wsypać i nad tem okrywszy głowę kurzyć się. rozziewiwszy gębę. robakowi. że sprawcami choroby zębów są robaki. Korzeń pokrzywy „morzył robaki w zębie i usuwał ból". aby go „dymem umorzyć". (Rps. jugosłowiański i niemiecki: robaczki. Ból zębów przypisują nad Rabą . Dawni Egipcjanie czynili je sprawcami nie tylko bólu zębów. że „kiedy go w nozdrza włożysz. wierci w nim dziurę i sprawia sałanie (suchy ból) w zębie". które toczą korzeń lub koronę zęba. dostaje bolu i próchnienia zębów (Chełm). rozpowszechniony u plemion barbarzyńskich na drugiej półkuli. „Ból zębów — jak twierdzą górale z Podhala — jest skutkiem tego. (J. czarny robaczek. Trzeba się wystrzegać.) prawi o robakach toczących zęby. twierdząc. t. Bolenie zębów przypisywano pod koniec 16 w. nie wolno nitki urywać zębami. ze średniowiecznych Salernitanin Platearius. Przypisywanie robakom rozmaitych chorób. bo gdy ona porachuje zęby. gdy się je podczas pogrzebu lub tylko dzwonienia pozgonnego. Przesąd naszego włościaństwa. utrzymując. ale także różnych chorób. w Niemczech i in. Compendium medicum (wyd. c z y r w i a (czerw). używanego przez naszych lekarzy p. zalecał na ból zębów koręjesiona. Biblioteki Ossolińskich Lud 1889 V. H. 81). gdy niosą umarłego. 1907 IX 144). Ludy pierwotne uważają niektóre zwierzęta za sprawców chorób. że robaki są sprawcami choroby zębów. gdzie mowa jest o . sięgać ma doby wspólności Indoeuropejczyków. przeżytkiem tej wiary jest zabobon. 1719). dziegiel miał wywodzić zapachem swym „robactwo w mózgu zalęgłe". zwaną nogietkiem (calendula officinalis). pojęcie to znane już Wedom. wszystkie powypadają (Szczawnica). bo będą od tego pruchnieć. gdy się zobaczy ropuchę. który ząb toczy. Za sprawę różnych chorób uważano u nas w wiekach średnich robactwo. której „korzeń morząc robaki w zębie. Kto je albo pije w tym czasie. że „włożona w wypróchniały ząb wywabia z niego robaka.robaku mieszkającym wewnątrz zęba". sięga głębokiej starożytności. Kantor Czarny Dunajec Mat. także okrywszy się. który ból zębów powoduje". Dlatego radził też pokrzywę. Przyczynę bolu zębów przypisują i Żydzi robakowi. W Ogrodzie zdrowia (wyd. ant. „Albo też cegłę rozpaloną włożyć do siemienia — w naczyniu jakiem albo garnku będącego . zwłaszcza bolu zębów. gdy umarłemu dzwonią na pogrzeb. który bywa w zębie. czeski. szeroko rozpowszechniony we wszystkich częściach świata. Jako przyczynę bolu zębów podaje lud ruski. umorzysz". ażeby ów dym robaka zamorzył".

przez co zęby przestają boleć*. wyciąga robaki z zęba. Okurzanie zwłaszcza szalejem czyli lulkiem. na Rusi i Litwie podkurzania i wdechar. należy do ulubionych środków ludu w Europie środkowej. że „korzeń bieluna (szaleja) octem polany. W okolicy Czeszewa (w Poznańskiem) na ból zębów zalecają okadzanie zie- . z szeroko otwartemi ustami.159 zagnieżdżeniu się robaczków. tym sposobem z chorego zęba lub oka wychodzą lobaki. znanym pod imieniem ziela Jowisza. widać jak „czarniawe.ie ciepłej pary. antrop. Jako lekarstwo przeciw bolom zębów na Podhalu zalecają otworzone usta nad miską. który u ludu doznaje czci niemal boskiej. tedy robacy wypadną — rzecz jawna jest" (Szymon z Łowicza 1535). W wielu okolicach Rusi używają w tym celu nasienia lulkowego. aby dym nie uszedł. W tym celu zalecają. 165). nasypać na rozżarzone węgle nasienia lulkowego i dym stąd unoszący się chłonąć w izbie. Gustawicz w Zbi> rze wiad.. aby dym umiejscowić. (lulek) wrzącą wodą i trzymając usta nad tą parą. Parząc na ból zębów roślinę. do którego wrzucono kilka ziarn tej rośliny. Szwabi i in. albo podpaliwszy chory z ą b oświęconem zielem. a razem z nią wypluwa się rzekome robaczki z zębów. Można nawet owe robaczki widzieć. wdychają też parę unoszącą się nad miską. W okolicy Zbaraża podczas spluwania śliny do miski z zimną wodą „na powierzchni wody mają się ukazywać drobne. 1882 VI. Okurzenie bolących zębów lulkiem było już w wiekach średnich stosowane. malutkie robaczki wypadają z zębów". kadzą bolące zęby. (O. Są one białe i jak niteczka cieniuchne. wyłażą z niego robaki. 1698). poświęcanym na Matkę Boską zielną (w Wieliczce). warz je w nowym garczku i kamienie w nie włóż rozpalone. 263). klóre są przyczyną choroby". Serbowie (w Bośni i Hercegowinie) leczą ból zębów i oczu okurzeniem ich dymem szaleju (lulek). poczem wlewa do niej gorącej wody i staje nad parą okryty chustą. Lulkiem. dym z tej rośliny. mający silny odór. a mają czarne łebki. Być może. t e d y się nad parą ową nachylisz. jak pływają po wodzie. okrywszy się chustką. Lulkiem posługują się w tym celu: Czesi. skacze jakby wrzał w ogniu". Gdy Rusini (Olejowa) okadzają chory z ą b parą z lulka. toczących ząb. do której wrzucono rozpalone żużle. Z chorego zęba wychodzi ze śliną robak lub kilka robaków. czarne robaczki. mają z zęba wypadać robaki zwane czerwiakami. wdychają dym. „Dym z lulka — jak powiadają na Ukrainie wyciąga robaki z zęba. Poczem pochyliwszy się nad parującą wodą. I w okolicy Biecza lud przypisuje chorobę zębów robakom. sprawcy choroby. „Kiedy komu robacy w zębiech. Słowacy.. W Sekretach Białogłowskich (wyd. Częste zastosowanie w leczeniu chorych zębów mają w Polsce. że kurczenie się pod wpływem gorąca te] rośliny dało powód do przypuszczenia. Kolberg Pokucie 1888 III. Włościanin z okolic Radomia leczy się na zęby. (B. spluwa się ślinę z ust. przypisywanych Albertowi Wielkiemu. narzucają nań koce i odzież. celem pozbycia się ich. zwaną bieluniem. Nasienia lulkowego używają i w Niemczech przeciw bolom zębów. Chory klęka przed ogniem. czytamy. tedy weźmij siemienia konopnego. sypiąc nasienie lulka (szalej=Hijosciamus niger) na żarzące węgle i dymem tym nakadza miskę. że po przyłożeniu jej do bolącego zęba.

Żydzi w Poisce okurzają ząb bolący makiem. Szwedzi rzucają na żarzące węgle sól kuchenną i ustami wdychają wznoszącą się parę. Bole zębów leczą i ludy pierwotne okurzaniem. cebulę. które mają owego robaka zalać. a wchłaniając unoszącą się z niego parę powiadają. którą z solą mieszają. radzyński) biorą mech. Wierzchowski z Tarnobrzeskiego. Chorobę zębów leczą Serbowie w Bośni i Hercegowinie paląc paproć w fajce i okurzając dymem rośliny „robaki gnieżdżące się w chorym zębie" W roku 1749 zalecano okurzać je sproszkowanym zębem końskim. sok tytuniowy". suszy je i okadza niemi zęby i dziąsła a ból ustaje. że „robaczki wychodzą z zęba i robi się lżej*1. palących. Hucuł zrywa zębami orzechy z leszczyny. zaleca „w bolu zębów nad parą ugotowanej kaszki konopianej lub nasienia konopi trzymać otwarte usta. należy do terapji ludów na tej i tamtej półkuli. na Wołyniu. ostre. dymem tytoniu itp. które wydrążają dziurę w zębie. Gdy Frankończyka boli ząb prawej szczęki. Pozbywa się ich trzymając usta nad parą. Lud ruski w Jurkowszczyźnie. chemicznych i mechaniczych. 9 gałązek z gruszek i 9 z jabłoni. Na ząb bolący przykładają nie tylko w Polsce. wybiera raków prawe oko (lewy ząb . 1890 XIV. Wieśniacy ze wsi Płudy (p. 1889 Xlii. nogietkiem. środki gryzące. wyżarty Ponieważ robaki te nie znoszą dymu. . lud krakowski używa przeciw niemu „ostrych. bylicą itp. wdychających parę nalewki rośliny melia i maku. — Ze środków lecznictwa ludowego przeciw bolom zębów można wydzielić grupę leków bezpośrednio działających. i tem się naparzać. w Prusiech posługują się w tym celu mlekiem. rosnący na krzyzu po rozdrożach i palą. „okadzają też dymem z przypalonego zęba końskiego chory ząb n człowieka" w myśl zasady: „ząb na ząb".160 lem. z kamforą. Na Ukrainie kaszę jęczmienną nalewają na rozpalony kamień i nad parą unoszącą się nań ogrzewają zbolałą twarz. stąd nazwa takiego zęba: vyżrany tj. Ból zębów przypisuje lud w hrabstwie Ruppin małym robaczkom. W ogólności okadzanie dymem i parą. jsk chrzan. trzy kamienie rozpalić. a dopóki on żyje. W Bawarji oblewają żarzące węgle wódką. Mazury mieszkający w Puszczy Sandomierskiej „wypalają zepsute zęby rozpalonym drutem" (Z. które tam zwą tysiącznikiem. wlać na nie ów odwar. 198). i Słowacy na Węgrzech zatykają dziurę zęba moczką z fajeczki. gryzących środków" jak „wódka z gorczycą. Bole dziurawego zęba powoduje — zdaniem włościan czeskich — robak. ze przyczyną bolu zębów jest „robak maleńki. a dym uśmierza ból. aby odurzałe robaki z zębów powypadały". dlatego kobiety czeskie palą na ból zębów fajkę mężowską. że tu wymienię tylko tubylców Indji wschodnich. Zbiór antrop. (Z Rokossowska w Zbiorze antrop. ale także na Rusi i Litwie. zagryźć. puszczając dym na bolące zęby. Czesi okurzają ząb czarciem łajnem (Assa foetida) bzem. 9 gałązek z wiśni. Wychodząc z założenia. a puchlina ustąpi". z czarną główką. aby „robaki z zębów powychodziły". ból ustać nie może".lewe oko) zakłada niem fajeczkę i pali. Na puchlinę w okolicach Sieradza pomaga następujący środek: „Ugotować razem 9 czubków z choiny. zatopić. 172'.

Przepuklina .vorka moczowego wysokiego stupnia (Z Instytutu anatomii patol. Nowickiego. W. R Leszczyńskiego). lwow. zdjęcie v/ oddz. Dr.Lues 'syohilis). Leszczyńskiego. ' d l a choro bij wenerycznych Dr. lwow. Kilaki (syfihsj z kliniki uniw. chorób skórnych szpitala powszechnego we Lwowie prymarjusza Dr. n d a z . Wrodzone znamię (fotogr.) . Zdjęcia foiograPczne w szpitalu powszechnym. prof uriw.

Jugosłowianie od Dalmacji wkładają do wydrążonego zęba goździkowe korzenie.— Ból zębów odnosi lud polski i ruski do wpływów księżyca. Bolą zęby Marynkę ochrzczoną. wychodzą wtedy pobożnie. Z leszczyny w koleje". używane już w starożytności. ocet i wódka. „Nie chodź ty tam. tytoniem lub czosnkiem. Nie wiadomo gdzie się podzieją. iż tym sposobem będą uwolnieni od dolegliwości. oraz w innych słabościach. Są to przeżytki kultu księżyca.lii czosnek. Dziurawy ząb zatykają Czesi i Słowacy korzeniem goździkowym. Znachorka na Wołyniu wyprowadza cierpiącą wprost księżyca i żegnając się — to samo czyni chora — szepcze potrzykroć następujące zamówienie: Miesiącu. Napotkała dzięgło nogą. Miesiąc na niebie maleje I gwiazdy maleją.Ulanowska. Przeciw bolom zębów powszechne są środki ostre. jakiś ty miły. kiedy się rozwinie. 297). 11 . Rosjanie posługują się nalewką. Materjały z Łukowca mazowieckiego Zbiór antrop. Zażegnanie kończy się tem wezwaniem Matki Boskiej (St. chorzy piliie uważają na początek nowiu. czczonego przez Słowian. z niewzruszoną nadzieją. Indoeuropejeżyków i ludy starożytne a przykładem t e j wiary zamawianie bólu zębów i innych chorób w czasie nowiu. wkładali do próchniejącego zębu ząbki czosnku. miesiącu. Do niedawna uważano pod Olsztynkiem (w Prusiech) za „najbardziej wypróbowany środek przeciw bolom zębów przyglądanie się księżycowi na nowiu w nieruchomej i milczącej postawie". Zdrowaś Maryjo. gryzące. Ból zębów leczą zamawianiem. wogóle środki mistyczne mają związek ze zmianami księżyca. jak podaje Plinjusz. Liczne i różnorodne leki ludowe. Z kamienia w krzemień. zwaną dzięgłem. ze złożonemi rękami do księżyca i zwracają się do mego z modlitwą. bo jużem (tam) była I twe słowa zamówiła. Chorobę dziąseł. pieprz. tytoń. Rzymianie. objawy tej czci religijnej u Mazurów w Prusiech: Przy bolu oczu lub zębów. pieprzem. Z choiny w leszczynę. Z tych i tym podobnych leków robią też płukania. smarują lub nacierają niemi chorego. najczęściej formułą wierszowaną. tak się zamawia: Przeżegnawszy chorego mówi zamawiacz (ka): Szła Najświętsza Panna drogą. pieprzem. to z miesiącem do spółki „Uzdiowienie ludu". tymianem. cynamon. Z krzemienia w choinę. Na głuchej niwie stoi d ą b suchy. ułożoną w formie wierszydeł. Idźże ty w kamień. luby! (Pochwała dla zjednania go sobie). w której znajdować się mają: pokrzywa. olejkiem goździkowym itp. zalewają go octem albo wódką. I w Austrji górnej zapuszczają otwór bolącego zęba sokiem tytoniowym. cebula. Oto jak opisuje Pisański 175"> r. Jeszcze w 18 wieku oddawano temu ciału niebieskiemu cześć bałwochwalczą. VIII. pieprz goździki itp. solą.

i do trzech razy mówi: Bolączka w gnój! Robak w kłodę 1 Kamień w wodę! Poczem splunąwszy. kamień w morzu. A nie szkodź mi już! . Cierpiący na zęby włościanin ukraiński. zwróconym do księżyca na nowiu.162 zejdą na obiad. Na ci krzyż złoty. rodzonego sługi bożego nie [bolą". nie bolą"" „Niechajze i chrzczonego. nie bolą. o Marysi mówić — niechaj wtedy przestaną boleć ją zęby". zapytaj starego. Przez Pana Boga moc. ani objadują. Pierwsze dwa wiersze. mówi następujące zaklęcie. ani wieczerzają. odwrócony stroną twarzy. odmawia trzy razy . twego sługi zęby nie bolały. Boże. były też wśród szlachty. odmawia potrzykroć Ojczenasz. idź precz. stary miesiąc odpowie. wśród ludu ukraińskiego. W tym celu chory przymawia do księżyca w czasie -u bywania: Miesiączek schodzi. staje nagle na tem miejscu. księżyc na niebie. tak by moje zęby na wieki nie bola y". w dąbrowie dąb. leczenie więc polega na usunięciu lub wyproszeniu go stamtąd. w przekładzie z ruskiego. Ukra niec zobaczywszy pierwszy raz nów. jak te towarzysze nie zejdą się z sobą. na nowiu. Od nas odchodzi. Mazurzy w Prusiech tak zamawiają ból zębów: Bożą mocą.Ojczenasz" i odchodzi Na całej Rusi odmawiają w niezliczonych warjantach następujące zaklęcie. staje. podane w oryginale. Jego ciało chwalebne i przez Trójcę świętą. Pytał się syn ojca: „Czy bolą nieżywego zęby?" „ Nie. do księżyca. zaczną jeść i pić. że póki ci trzej bracia mocni się pospołu nie zejdą. a jeżeli to czyni. Robaczku. po której ząb boli. drugie dwa. tak długo mię zęby niech nie bolą. ani południują. Z bolącym zębem. który gryzie i wierci w zębie. na morzu kamień. w polu zając. stając naprzeciw księżyca na nowiu: „Na niebie miesiąc. szepcze następujące zaklęcie: Miesiącu (księżyc) młody. Bole zębów przypisuje i lud czeski robakowi. Pana Jezusa pomocąl Dąb w boru. Tak żeby. tyleż razy spluwa przez lewe ramię i odchodzi nie oglądając się. Czy bolą zęby umarłego? Nie. Zamawiacz kończy przeżegnaniem chorego i trzykrotnem Amen. uchroni się od bolu zębów. Skoro Wołyniak cierpiący na ból zębów ujrzy księżyc nastający (na nowiu). ujrzawszy po raz pierwszy księżyc na nowiu. przyczem wpatruje się w księżyc: Miesiącu młody.

idź precz! A ból zębów ustaje. Rękopis zamku Wolfsturn . powtarzając trzykrotnie wyrazy: Nowy miesiączku. nie będzie cierpiał bolu zębów. których spotyka Chrystus i pyta: Dokąd idziecie? A oni odpowiadają. który tu w przekładzie z niemieckiego podaję: Ach ty miłe. Francuskie zażegnanie ma w miejsce św. które tu w przekładzie z niemieckiego podaję: Witam cię jasne światło Za te zęby i czerwone robaczki. W Czechach (zachodnich) wierzą. Które są w moich zębach. ty piękny w niebie. Apolonię.163 albo krócej: Miesiączek schodzi. Syna i Ducha św. (Czasopis czeskeho Musea 1853 str. Mnie rwały dzień i noc. jak wy trzej zejdziecie się razem. zabierz mój ból. w imię Boga Ojca. o której Legenda aurea opowiada. ż obliczem zwróconem na księżyc „nowy" odmawia cierpiący na zęby wieśniak w Prusiech ten oto wierszyk. albo do rzeki mówią: Szumiąca wodo. męczyło! W okolicach niemieckich przemawiają wprost do księżyca. Nie trap mię. Zamawianie zębów w formie d ja logowanej opowieści o Chrystusie i św. 480). że jej podczas męczeństwa wszystkie zęby wybito. Piotrze znajduje się już w rękopisie angielskim z 11. widzę cię z dwoma rożkami. iż kto pieiwszy zobaczy księżyc na nowiu. W Czechach (niemieckich) zamawiają zęby następną formułką wierszowaną. nowe światło! Strzeż mię. św. Bole zębów przynoszę tobie. Ciebie niech rwą aż do głębokiego morza. spotykamy zamawiania praktykowane na Mazowszu pruskim w formie opowieści o trzech braciach. Ból zębów zamawia się w Brandenburgji na pełni księżyca temi słowy. mój Boże od bolu zębów! Żeby mnie nie rwało. kłuło. a martwy leży na ziemi. Piotra. apostołach. Żydzi w Żwinogrodzie stają w bolu zębów na nowiu księżyca i mówią doń: „Piękny księżycu. (z opuszczeniem słowa: Amen). nie trząś (gorączką)! (Żeby mnie nie bolały zęby) Dopóki nie zobaczę cię z trzema rożkami. stulecia. przychodzę do ciebie. na co im powiada Chrystus: Idźcie i błogosławcie go moją Boską pomocą. patronkę cierpiących na zęby. W rękopisach francuskich. włoskich i niemieckich z 13-14 w. że idą do chorego. Robaczku. to zęby będą boleć chorego". dotykając twarzy po stronie bolącego zęba. mając oczy zwrócone na księżyc podczas nowiu: Księżycu.

A Pan Jezus rzekł: „Zaklinam was. Piotr odpowiedział: „Panie. robaki przygryzły mi zęby". Ból zębów zamawiają w powiecie Łukowskim: O wschodzie lub zachodzie słońca stanąć trzeba przed krzakiem bzu i trzy razy powiedzieć powyższe wiersze. Ducha. Gdy kogo w Przeb eczanach bolą zęby. Styryjczycy poszczą w dzień św. Ból zębów. W Bawarji używają przeciw bolom zębów odwaru ziela zwanego Apolonia — kraut Apolonia — wurzel. na Syna i na św. zęby. palenia. W następującem zeżegnamu z Zippelsfórde przebijać ma zamglona pamięć trzech istot demonicznych płci żeńskiej. Wtem przybył Pan Jezus i rzekł do niego: „Piotrze. co ci jest?" Św. Na ten ból włościanki w Zołyni (Przemyśl) „suszą do św. że przez cały rok nie będą ich boleć zęby. Druga Zuzanna. Pod swoje korzenie! albo: Święty bzie! Weź moje bolenie Pod swoje zdrowe korzenie. patronki od bolu zębów. Wtem przyszedł Pan Jezus i rzekł: „Czego jesteś tak smutny?" „Dlaczego nie mam być smutny. nad którą się znęcano i której wybito zęby. Apolonia. Apolonji w tej myśli. W imię Ojca. bzie! Weź moje bolenie. następuje wezwanie do bzu (którego nie wycinają i nigdy nim nie palą): A ty święty bzie! Ja ciebie bronię od ognia. Zamawianie bolu zębów w hrabstwie Ruppin: Piotr stał pod zielonym dębem. W Rudarze zamawiają w ten sposób ból zębów: Po wezwaniu świętej Apolonji. odmawia modlitwy do św. patronki bolu zębów. Trzecia Sybilla. Podobne zamówienie w form e djalogu między Piotrem a Chrystusem zwane było do niedawna w Westfalji.164 (w Tyrolu) z 15 stulecia zawiera następujące w średniowiecznej niemczyźnie zapisane zażegnanie bolu zębów: Św. Piotr siedział na kamieniu i trzymał rękę na twarzy (po stronie bolącego zęba). . A ty mnie broń od zębów bolenia. na Ojca. zastąpionych przez trzy Święte: Były trzy panie (kobiety). stój cicho! Wśród Świętych doznaje u ludu polskiego nadzwyczajnej czci św. Amen". znana w dziejach kościoła męczennica. weź wody do ust i wypluj ją na brzegu. żebyście odtąd nie miały mocy gryźć zęby Piotrowi". Pierwsza zwała się Anna. Syna i Ducha Św. Apolonji. zęby mi gniją". „Idź nad brzeg rzeki. odpowie Piotr. Apolonji". Podobnie i Krakowianin przy bolu zębów ma o wschodzie lub zachodzie słońca stanąć przed krzakiem bzu i trzy razy zawołać: Bzie.

Chory udaje się przed wschodem słońca w uroczystem milczeniu do tego drzewa. A. Od wiają Mazurzy: bolu zębów tak zama- Święta Apolonja rano wstała. co do trzeciego razu czynią. Święta Apolonja od zębów bolenia. A ty mnie broń od zębów bolenia. dziąseł i zębów. tylko niech mi zęby boleć przestaną". weź moje bolenie. palenia. znajduje się w lesie dąb olbrzymich rozmiarów. Ból zębów na Ukrainie. następującem zamówieniem pozbywa się choroby: . zamawia się w następujący sposób: Chory idzie do jarzębiny i mówi trzy razy: „Jarzębina! Jarzębina! Jagód twoich nigdy jeść nie będę. pada przed nią i mówi: Gruszo! skarżę się tobie. Wasilewski Jagodne 1889 str. albo chwytając gałąź drzewa. Aby nie męczyły. prowadzącej ze wsi Beisce do Zagórzyc (w powiecie Pińczowskim). Aby nie dręczyły. A ty święty bzie. Aby nie huczały. mówi: Tu kłuję swój ząb I zawiązuję swe bole. Jakim sposobem leczyć zęby. (dziąsła i wrzody) w mojej [gębie. Aby nie szumiały. a odmówiwszy trzy razy Ojcze nasz i Zdrowaś Maryja. w powiecie Czehryńskim. 104) Przy drodze. (Ks. Bojarzy międzyrzeczcy 1897 p. dlatego że posiada moc leczenia chorób. W końcu skrwawiony gwóźdź zabijają w drzewo (bez). Pleszczyński. W Niemczech (Anhalt) chory na zęby albo na gościec idzie podczas ubywania księżyca do gruszy. Gorzej kadzidła gorzała. 228). obchodzi je po trzykroć w koło. Pod swoje zdrowe korzenie. (Bez biały i Mazurzy oszczędzają w swoich ogrodach. odzywa się do drzewa w te słowa: Powiedzże mi. ja ciebie bronię od oguia. Ból zębów zamawiają Niemcy w ten sposób: Nowym gwoździem dłubie się w bolącym zębie aż do krwi. kochany dębie.165 (Z. Odmianka: Święty bzie. a cierpiącemu twarz nie spuchnie. powiedz znów. zwłaszcza gardła. Czerwony robak (w zębie) kłuje mnie (Święty gościec dręczy mnie). poczem stajcą przed drzewem. zwany przez lud doktorem. nigdy nim nic palą).

O wschodzie słońca należy pójść do lasu w takie miejsce. bierze drzaskę z tego drzewa i tak długo dłubie nią w chorym zębie. aż przestanie grzmieć (Czasopis ćeskeho Musea 1853 str. Knoop: Baumseele Am Urquell 1890 1 18). poczem wkłada się ów kawałek kory w to samo miejsce. Chłop palatyński bierze drzazgę z wierzby albo bzu i dłubie w bolejącym zębie aż się nie zakrwawi. Kto chce. aby już nigdy na to miejsce nie wrócić. przekłuwa się nią do krwi dziąsło poczem zatyka się ją w to same miejsce. nie oglądając się.. odmawia następującą formułkę zażegnania: Wiśnio (drzewo). w które piorun uderzył. Zatrzymaj sobie! W imię Ojca i Syna i Ducha św. że nie dozna bolu zębów. Chłop brandenburski dotykając trzema palcami drzewa wiśniowego (jabłoni lub gruszy). poczem odnosi ją na dawne miejsce i przykłada do niej . Ból zębów usuwa wieśniak czeski ucinając kawałek drzewa z bzu lub leszczyny. Pisański w rozprawie niemieckiej p. Która zdejmuje ze mnie ciężkie brzemię. kładzie potem ów kawałek drzewa pod okap chaty albo go zakopie. Dręczy mię ból zębów. w które piorun uderzył. z którego został wycięty. po której ząb boli. aż się zakrwawi. jak tobie twoje. Weź odemnie. w którem nikt jeszcze nie był. Bolu zębów pozbywają się na Ukrainie w podobny sposób. szałwio! żeby mi moje zęby wtedy bolały. i umyka co rychlej. aby go zęby nie bolały. i wyciąwszy z kory drzewa kawałek w formie serca pocierać. 476. dopóki się tam ząb znajduje. Niech z ciała mego uchodzą I w dziką gałąź wpełzną. zarosła".) Jeszcze dziś uważa się w niektórych miejscowościach Niemiec wykłuwacze robione z drzewa. poczem drzaskę odnosi na swoje miejsce i odchodzi w milczeniu. przychodzę do ciebie. niech weźmie trzaskę z drzewa. ażeby. jak przyszedł. za nader dobry środek dla utrzymania zębów. Środek ten przeszczepiania choroby zębów na drzewo znany jest u innych narodów. odmawiając trzy razy Ojczenasz. Madziar (Szóreg) zrywa szałwię i wąchając.66 W imię Boże chwytam dziką gałąź. nim dziąsła i twarz po stronie. n. w które na wiosnę pierwszy raz piorun uderzył. Chory na zęby w okolicy Gniezna wyszukuje drzewo. Von einigen Oberbleiseln des Heidentums (Wóchentliche Konigsbergische Frag-und Anzeigungsnachrichten 1756 M 22) przytacza następujący środek od bolu zębów na Mazurach (w okolicy Królewca): „Wycina się drzazgę z pod kory drzewa bzowego. i trzaską tą zęby czyści albo niech podczas pierwszego grzmotu włoży między zęby kawałek żelaza i trzyma tak długo. W Czechach radzą pierwsze wypadłe dziecku zęby z a s z p u n t o w a ć w pniu dębowym. wtyka go do chorego zęba i ciśnie aż się zakrwawi. (O. wypadły ząb wkłada w szczelinę krzyża drewnianego w tem przekonaniu. aby dziecię miało zdrowe zęby. zamawia temi słowy ból zębów: Szałwio.

jaki przez to sprawi duchowi drzewa. dotyka nim chorego zęba. Drzewc . ból zębów nie wraca Materja choro bo twórcza przeszczepia się tym sposobem na drzewo. przykładają iv. podany do druku 1770 w Pa-yżu. a zębów". pokrywa korą. gdzie było mieszkane starożytnych Germanów). Wielce rozpowszechnionym środkiem lecznictwa ludowego w Europie iest dłubania w zętie albo w dziąsłach aż do krwawienia. a ból zębów usti^e. Japończyk z bolącym zębem dz^e do wierzby i zabija w nią igłę jakoby na to. w które piorun uderzył. aż się zakrwawi. przez co ręce mają uzyskać cudowną moc uśm" zenia bolu . skarżę ci. Kto w ogólności bardzo chory zajdzie nad RaDę i rozerwe przy jej wodzie żywą kurę na poły. przylepia ją potem do pn-a. zwróconą na wschód (w Meklenburgu północną stronę. zabija ten gwóźdź )v pień dębu. a Phnjusz podaje nam następującą receptę: „Jeżeli się odgryzie kawałek drzewa. stojąc egc na ogranicy wsi i nie wraca w £ e j na to nut . poleca trzymać w d*o kreta.* Żydzi w Berdyczowie „uważają drzewo. boi natychmiast ustaje. W tobie zostanie.°przed wyizmjciem się u niemowlęcia ząbków. Dorohostajski zaoewmał w Hippice (Kraków 1C63). Albert nowy. ( v które piorun uderzył) i poioży się na bolący ząb. uważano za święte. rozchodzi się w niem i znika jego siłą życiową pokonana. Brunświku. porażone piorunem. do którego ją wtijają Bawar zeskrobuje starannie korę wierzby lub olchy. nie wolno mu jednak wracać na to m b ' .ęc do zębóu lub gryzą jego odłamki". który tu w przekładzie podaję: Gwoździu. starej Marchji i in. „zęby końskie noszone (jako amulei) chromą od bolen . zabija otwór klinem. wycina drzazgę i zakrwawi nią dziąsła bolącego zęba.sce Tym sposobem pozbywa się bolu zębów. „abv ból. ten rozerwie i chorobę. ten dręczy mnie. Ruppi Iłutne małym gwoździem w zębie. posmarować mu dz. Mój ząb. a poiski przetłómŁczony 1790 (Wilno u Pijarów). a gdy się drzazga zrośnie. K. zabijając gwóźdź młotkiem we drzwiach. skronił go do uzdrowienia ihoregu" — Żeby dziecko nie chorowało na zęby. Cierpiący na ból zębów w hr.ce Włościanin w Prusiech wkłada do wydrążonego na ten cel otwoiu w drzewie obcięte u rąk i nóg paznokcie — zastępujące osobę chorego — i prze Wegnawszy się. że. poczem wbija się ów gwóźdź w lipę lub inne drzewo i wymawia następujące zaklęcie wierszem. za skuteczny środek od bolu zębów. zalecają w okolicy Gdowa. Ból zębów przygważdża tak lud w Austrj> wyższej. Aby mnie w życiu więcej nie trapił.ąsła krwią — jeżen to chłopiec— upuszczoną z grzebienia koguta — jeżeli tc pzi< wczyna — z grzebienia kokoszki. W tym celu Lierze się gwóźdź.167 orę. a tego rodzaju skarypikację kolcem zaleca juś Dioskurides i riinjusz. a ręce kładzie się pod krzyże. Powszechnie panuje w Niemczech (Braunschweig — SimmenthaJ — Bayern) zwyczaj zagważdzania bolu zębów. Ból zębów 'agwóżdża wieśniak francuski. We mnie niech zniknie (ból). Zamiast gwoźd^a używają także drzazgi z tego samego drzewa.

Plinjusz zalecał popiół ze spalonej głowy psa wściekłego. ten nie dostanie bolu zębów. Wotjacy utrzymują. Aby uchronić się od bolu zębów. zalecano przeciw bolom zębów w Czechach 1560 r. który mysze nadgryzły. Ruppin głowę myszy. „Kto cierpi na zęby. Lud w Marchji Brandenburskiej utrzymuje. Udziela Materjały z Ropczyc Zbiór antropol. posypywanie proszkiem ukąszonego zęba żmiji lub psa. j a s z c z u r k ę . który myszy nadgryzły. iż kto „chleb lub ser. Madziar rozcina w jesieni owoc głogu. że kto zje chleb. proszek z utłuczonej po spaleniu głowy zająca i trzech myszy. a smarują je w ę ż o w e m sadłem. smarowanie tłuszczem z dwu kretów zaduszonych w ręku. wedle Hippokratesa. cieszyły się w starożytności wielkiem uznaniem. Środek ten zalecają w okolicy Żwinogródki (na Ukrainie) Do' najskuteczniejszych środków zaliczają na Rusi okłady bolącego zęba udem żaby ziemnej. gdy była żywa. Aby się uchronić od bolu zębów. pogryziony przez myszy. 57). Dioskurides i Celsius wymieniają różne środki zwierzęce od bolu zębów. Kolberg. że kto zje chleb nadgryziony przez myszy. (O. jak wiewiórka. Lud 1882 XV. w którym znajduje robaka. Ból zębów leczą u Chorwatów jedzeniem nadgryzionego przez myszy chleba. albo orzech nadgryziony przez wiewiórkę. Ze środków sympatycznych. Widoczna tu zależność zdrowia zębów ludzkich od zetknięcia się (zapomocą ukąszenia chleba lub sera) z silnemi zębami myszy lub wiewiórki. a nie będą go zęby bolały. ściska go palcami i przez to nabywa elektrycznej siły w palcach i gdy niemi cierpiący ząb poruszy. chcąc mieć zęby tak mocne. I nad Niemnem Litwini zalecają jeść chleb ogryziony przez mysze. Na Żmudzi noszą przeciw bolom zębów pająka w woreczku na szyji. iż „ząb ludzki spróchniały. Dziś przykładają do bolącej szczęki albo twarzy żywą ż a b ę . Kolberg Lud. w ogóle używanie zwierząt lub części ich ciała w celach leczniczych. Płyn wyciśnięty z o w a d u. Bolący ząb naciera się chlebem i rzuca do mrowiska. Rumuni każą jeść chleb nadgryziony przez myszy. zwanego maikiem. jedzą u nas orzech nadgryziony pi zez wiewiórkę. nigdy bolu zębów doświadczać nie będzie". a osoba ta wolną będzie od bolu zębów na zawsze. 1888 X. XVII. Zooterapia. po dłuższem noszeniu tego amuletu ustaje ból zębów. ani próchniały''. Dziecku. porzuca się w myszą dziurę". 95). Szwabi gotują w winie mózg z a j ę c z y i odwarem tym pocierają dziąsła bolejących zębów. Na ból zębów przykładają Podalacy łapkę żaby do twarzy po stronie chorego zębu. Usuwać go ma. zapisują i na Rusi „jeść to". żęby nie . temu radzą zabobonni Bawarczycy zabić go w myszą dziurę. którą odkąsano zębami. W Lubelskiem powiadają. niech jada chleb. zawieszają na szyji w hr. a zęby będą mocne". uśmierza ból. wypadający lub wyrwany. z odwagą zjada. W niektórych miejscach Wielkopolski jest w zwyczaju. służących ku zachowaniu zębów. (S. ten mieć będzie tak mocne — jak one — zęby. Komu wypadnie ząb. (O. cierpiącemu ból zębów. Niemowlęciu w Marchji Brandenburskiej mają ułatwiać ząbkowanie: zawieszone na sznurku łapki ubitego w tym celu kreta albo głowa ucięta żywej myszy. co myszy pogryzły. że jędzącego chleb nadgryziony przez myszy.168 zębów samem tylko dotknięciem. Żydzi w Królestwie utrzymują. 131).

aż się nie zakrwawi. Ból zębów zamawiają w Niemczech (Gottscheer) takim sposobem: Gwoździem z trumny dotyka się dziurawego zębu. Wypędzam cię w imieniu św. pogańskich cmentarzach. Na bolący ząb przykładają nad Niemnem „drzazgę odłupaną od stołu. bo można stracić wszystkie zęby. Kolberg. wyjętym z czaszki umarłego. 164). poczem gwoźdź ten zabija się w belkę (Legnar) mówiąc: Bólu zębówl musisz zginąć. wszystko gryzącemi zębami myszy. w czasie gdy nieboszczyk leży w izbie na marach" a wszyscy go otaczający „naraz umilkną". zanoszę skargę na moją dolę. dłubąc kością ludzką. Na krzyżowych drogach. jak tego nieboszczyka". cierpiący na ból zębów. gdzie go oko ludzkie nie zobaczy. gdy się ich dotknie trzy razy kością z cmentarza (Dąbrówno na Mazurach). (Grohmann 1. odnosząc . Munkacsi Volkglauben der Wotjaken Am Urquell 1893 IV. albo gwałtowną śmiercią zmarłego. albo ręką nieboszczyka „zamacuje sobie zęby". Już Szymon z Łowicza w książce p. c. niech wyszuka na cmentarzu kołek drewniany z trumny i zrobi zeń wykłuwacz. I gdy ból ustanie. (B. wziętą z cmentarza.188 będą boleć. zestawienie naszych słabych. str.) na bóle zębów zaleca „zębem umarłego człowieka ząb bolący dotknąć". że chory. na rozstaju. a ból zębów ustanie. kruchych zębów z mocnemi. 62). t. 88). na rozstajnej drodze zadrasnąć aż do krwi dziąsła chorego zęba a skutek będzie pewny. Weź odemnie te bole zębów i zabierz je do grobu! W imię Ojca. już się nigdy nie powtórzy. który był najmłodszy z rodzeństwa i ręką swą dotyka jego zębów. Na ból zębów radzono w Chebie 1823 kawałkiem drzewa z męki Pańskiej. mówiąc (po rusku) „aby mnie tak zęby bolały. Kto wyrwany ząb zakopie pod krzyżem na cmentarzu. Bólu zębu pozbywa się w Czechach północnych. Ból zębów przechodzi. Lekarstwo w osobliwych niemocach (1535 r. Wszakże środka tego używać należy w ostateczności. Amen". Piotra. Albo pocierają bolący ząb odpowiednim zębem. Zębami myszy posługują się do dziś ludy w Europie do leków na zęby. U wszystkich ludów europejskich zachodzi bliżej nieokreślony stosunek między zębami ludzkiemi a mys/ą. Prusacy w okolicy Insterburgu na ból zębów zalecają: trzykrotne dotknięcie zęba palcem umarłego. 137). (J. Proszek na zęby zalecony przez Hippokratesa składał się ze spalonych na popioł trzech myszy. Podobnie w Meklenburgu. pociera albo tylko porusza chorą szczęką zębów skazanego na śmierć. Pokucie 1880 III. w wydrążonym zębie. Aby zabić robaka. Sembrzycki Am Urquell 1890 I. zamawiając chorobę temi słowy (po niemiecku): „Przed tobą nieboszczyku. zabija Czech gwoźdź w deskę trumny albo zakopie go w ziemię. 168). Z tego stanowiska wychodząc. którym tak długo dłubać ma w zębie. spotkać było można we wsiach czeskich miejsca zasiane wyrwanemi zębami. (Ćasopis eeskeho Musea Praha 1856 str. toczącego ząb. ten na zawsze zwolniony będzie od bolu zębów. Chory z bolącym zębem (od Horodeńki na Podolu) idzie do umarłego. używali już starożytni zębów myszych w celach leczniczych. gdzie nie wygasła jeszcze tradycje zwyczajów słowiańskich. Syna i Ducha św. Istnieje zwyczaj na Śląsku. (O. Komu ból zębów dolega.

starte z innemi środkami na maść. po której bolą zębySłowacy robią okład z gorczycy na krzyż. dochodzi dentystyka ludowa do palców u ręki i nogi. Z ą b umarłego trzymany w ustach leczy i chroni na Islandji od choroby zębów. znika ból zębów. Już Plinjusz radzi. pociągnięty woskiem. W Bawarji biorą gwoźdź z trumny albc z cmentarza. Dym ma uchem dostać się do ust i ból zębu uśmierzyć. wieku utrzymywał. bolący ząb . niż ząb boli. drugi koniec zapala. tj. (H. Bawar kładzie na lewe . Cżech trzy łupy cebuli. Volkes. Od bólu zębów chroni ząb umarłego. noszony przez chłopa duńskiego. a gdy czosnek naciągnie bąble. że korzeń pieprzycy czyli rzeżuchy włoskiej (lepidium latifoli) po tej stronie na ramieniu zawieszony. Przeciw bolom zęba posługuje się Tyrolczyk następującym środkiem sympatycznym. Sz. aby mu wyrósł drugi ząb Wedle twierdzenia Plinjusza w Historji naturalnej należy potrzeć chory ząb i dziąsła kurzą kością. Zęby ludzkie uważane są powszechnie za a m u l e t y i m a g i c z n e ś r o d k i l e c z n i c z e . a ząb ozdrowieje. lub jeżeli się taki ząb jeno przy sobie nosi. Dłubie zardzewiałym gwoździem wokoło bolącego zęba i kładzie gwoźdź w miejsce. z której strony ma ból zębu. a ból zęba ustanie. poczem gwoźdź zabiją w ziemię. dlatego posługują się środkami. ból ich uśmierza*. czemu nie należy się dziwić. przyłóż na końcu dłoni i na ręce. skoro nawet w nauce fizjologji przypuszczano. że żyła przedniego ramienia z głowy wychodzi i stąd jej nazwa vena c e p h a 1 i c a. Mazury w Prusiech np. F. Słowacy robią okłady z ciepłych ziarn owsa w woreczku. ma go położyć na grobie. poczem ją odrzucić. po której boli ząb. kładzie na ten łokieć ramienia. Rusin wkłada do ucha płatek lniany. że sok z podrożnika (cykorji) wpuszczony w ucho po przeciwnej stronie. Najbardziej wzięte s ą zęby zmarłych niezwykłą śmiercią. po której „zęby bolą. po której ma cierpiący ząb. gdzie się poczyna łokieć". aby „zła materja wyciekła".okadzić zębem człowieka tej samej płci. Komu wypadnie ząb. uśmierza ten ból. pocierają chory ząb. Am Urąuell 1892 III. Jeśli się chory ząb lub całą bolącą stronę szczęki natrze zębem trupa. Syreński powiada w Zielniku (Kraków 1613). Feilberg Totenfetische im Glauben nordgerm. 88). powieszoną na ścianie. Na Ukiainie przykładają chrzan lub czosnek do tętna tej ręki. Zapomocą podobnych środków. W rękopisie łacińsko-polskim z początku 18. gdy ząb po prawej boli. zwinąwszy go w formie rurki. a b o przywiązać tak zwany ząb psi wyjęty ze szczęki jeszcze niepochowanego". wieku czytamy o następującym środku na zęby: Weź główkę czosnku i stłukłszy ją. lud szwedzki na ból zębów zaleca potarcie ich zębem nieboszczyka. ale jeszcze nie spróchniałą. np. okłady na lewym łokciu. ani słońce ani księżyc nie świeci. że bole zęba dochodzą nieraz aż do uszu.170 ząb na dawne miejsce. Już Szymon Syreński w Zielniku swym z 16.— Lud trafnie zauważył. gdzie. należy je przestrzygnąć nożyczkami. Czesi zapuszczają w tym celu nieco oleju do ucha. będącemi w związku z organem słuchu. W wyobrażeniu ludu ból zęba sięga aż po ramię. na wojnie lub skazanych na śmierć. Bawarzy wkładają do ucha czosnek w wacie i tp. Styryjczyk przykłada sobie czosnek albo sól na puls tej ręki. przyciskają palcem pod uchem z tej strony. działających na odległość.

w tem przekonaniu. obcęgami najpierwotniejszej konstrukcji. że kobiety pierwszy chłopcu wypadły ząb. gdy go boli ząb po prawej stronie i odwrotnie. (B. noszony najbliżej bolącego zęba. jak przed łaty tysięcy. radzą w Warszawie „uchwycenie zębami sznura od nowego dzwonu". rwących zęby. celem zachowania zdrowych zębów. Jeśli chłop w Irlandji straci ząb. „Ząb wyrwany rzucić na piec lub włożyć w węgieł czy też w ścianę kościoła — a już nigdy nie uczuje się bolu zębów". Wśród ludności rdzennie polskiej coraz mniej takich osławionych kowali. (C. gdy ma ból zęba po lewej stronie. a zamawiając . Norymberczyk ściska sobie łokieć prawego ramienia. Holandji. Ból zę bów odwraca w Bawarji wstawanie lewą nogą z łóżka i wdziewanie najpierw lewej nogawicy. Brandenburgji. Plinjusz opowiada. Rzemiosłem tem trudnią się na Ukrainie kowale. że tym sposobem uchroni się od bolu zębów. Pierwotne ludy uważały zęby ludzkie za środek do czarów. Niemcy zawieszają sobie zęby zdechłego konia. w tem przekonaniu. ubitego zająca albo umarłego człowieka. Frankończycy i Bawarowie od piątku wielkanocnego rozpoczynają obcinanie paznokci. Gustawicz 0 ludzie pod Duklą Lud 1900 VI. Już Talmud zalecał na ból zębów przykładać na paznokcie kciuka u nogi ząbek czosnku roztarty w oliwie i soli. w której czuje się ból". przybitej do kopyt zdechłego konia. Oto jak się odbywa taka operacja w kuźni: „Ząb mocnym szpagatem przywiązuje kowal do kowadła. „Wyrywanie" zębów należy do najstarszych operacyj medycyny ludowej. R. przerzuca go przez lewe ramię albo wrzuca do ognia. nad Niemnem. Na zachodniem wybrzeżu Afryki murzyni rzucaja wyrwany ząb poza siebie do niecą (albo w morze). Do dziś spotykasz po wsiach wysoce cywilizowanej Europy środkowej kowali. Lud z okolicy Kielc zaleca na ból zębów „rano kłaść but wprzód na lewą nogę. a wieczorem zdejmować wprzód z prawej". przywiązują do naramienników. Środki te mają chorobę wyciągnąć. Od bolu zębów Żydzi każą nosić na szyji „djabli ząb" lub przykładać mocz psi. „rozbierając się zrzucać obuwie naprzód z lewej nogi". obcina paznokcie w piątek. który ziemi nie naruszył. Czesi na zachodzie przy bolącym zębie kładą na obie nogi „hiszpańskie muchy". Wieczorem rozbiera się znowu pierwej lewą stronę i lewą nogą kładzie się do łóżka. gwoźdź ten należy skręcić w pierścionek i nosić na palcu ręki przeciwnej tej stronie. że paznokcie należy ucinać we środę. który powiada. Wspomnienia tego zwyczaju znajdujemy w Eklodze Ausoniusa. W niektórych okolicach Poznańskiego i na Rusi radzą.171 ramią plaster z gorczycy. a narzędziem ich są obcęgi albo sznur. Lud czeski zaleca noszenie przy sobie znalezionego na cmentarzu zęba nieboszczyka. Hennike Zahne aus Westafrika Am Urquell 1896 VI. że to uchroni ich od bólu zębów. — Aby się zabezpieczyć na cały rok od bolu zębów. Praktykują to włościanie w Czechach. Cierpiący na ból zębów u Żydów w Polsce ma „wyciągnąć gwoźdź z podkowy. Lud śląski przestrzegając starożytnego zwyczaju. Przeciw bolom z ę b ó w noszą u nas trzy kasztany na szyi. w Łuzycach wystarcza z ą b zwierzęcy. 103). których zachowanie przypomina rwanie zębów średniowiecznych szalbierzy w budach jarmarcznych. napotkany niespodzianie. 62).

Jako lekarstwo na ból zębów uważano u nas przed pół wiekiem w Mszanie (p. że po wyrwaniu przez kowala zęba bolącego. Anny w Jaworzynie (na Podhalu) była ściana cała wyłożona zębami. Sztukę tę wyrywania zębów „tradycja przechowała od Zaporożców". Dostawszy proch z korzeni szparagana. sandecki) składanie wyrwanych zębów w babieńcu (tj. a l łatwością go palcami wyjąć. że w przybytku operacji zęby z przestrachu przestają boleć. zgodnie z jego towarzyszami w innych krajach na tym poziomie kultury. który głowę rozpacznie cofa w tył a ząb dziurawy zostaje na sznurku". zwana ścianą ludzkich boleści. polej i szparag). ale także na łatwe wyjęcie lub wypadnięcie zęba. zepsuta krew itp. K. drewniane ściany tego kościółka całe były wyłożone zębami ludzkiemi. jakby jakiemu bóstwu pogańskiemu. składanemi w ofierze. Z wyjmowaniem zębów wiążą się przesądy. Istniał w całej Europie zwyczaj. bolący ząb przyłożyć. pięciornik. że choroba ta często występuje i nie łatwa jest do wyleczenia.172 chorego dykteryjkami. bo to zła. że zęby górne rwać ciężko jest i niebezpiecznie z powodu bliskości oczu. a ząb sam wypadnie. rozetrzeć w palcach liście czarnej ciemierzycy i przyłożyć na ząb. Kraków 1613). mchu leśnego i czartowego mleka. a nie dozna się więcej bolu zębów. Wieśniak nasz. w przedsionku kościoła). lecz z mlekiem ją połykać. nagle rozpalonem żelazem i iskrzącemi żużlami sunie pod nos pacjentowi. ma cudowne środki nie tylko na utwierdzenie chwiejących się zębów (z ziół zalecanych w ubiegłych stuleciach: granaty. a środek ten wyciąga go bez boleści. jeżyny. . Po wyrwaniu zęba pierwszego — utrzymuje lud z okolic Tarnowa i Rzeszowa — krwi ciekącej wypluć nie wolno na ziemię. Tak np. (Szymona Syreńskiego Zielnik. powszechne w Europie. Liczne środki ludowe przeciw bolom zębów świadczą. I w kościele św. jak np. że po wyrwaniu należy wypuścić dużo krwi. niesiono go do kościoła na ofiarę. (Compendium medicum Kraków 1709) albo wpuścić w spróchniały ząb sok z mleka wilczego. Haura Skład abo Skarbiec 1693). (I. W całej Europie a nawet w Japonji sen o wypadaniu zębów wróży śmierć.

na równi z innemi ludami. (rodzaj demona). kłucie w boku. W mniemaniu tem przebijają echa poglądów uczni szkoły Hipokratesa o wydzielaniu soków nadmiernych z organizmu przez nos i usta. — Sprawcą nieżyta nosa — zdaniem ludu krakowskiego — iest laboż. a mianowicie mężczyzna kadzi nos i usta (w razie chrypki). Z chorób narządu oddechowego katar nosa uważają u nas. końcem warzechy. Choroby narządów oddechowych. „Od kataru. każdy przewiew za szkodliwy. Katar leczą w Sandomierskiem naparzaniem z palonego pierza. uważa świeże powietrze. siedzący w nosie Na Kujawach. albo dymem z jęczmienia polnego. — zwany tu niezdrowiskiem — za ochraniający od innych chorób. w której leży chory. zakazują wietrzyć a jako główny środek leczniczy zalecają poty. powiadają w Poznańskiem wąchając kwiaty z grobów uszczknięte. Przy katarze (nosa lub gardła) zalecają okadzać gromnicą trzy razy. podobnie jak w innych krajach. co ma być oznaką zdrowia. że katar nosa uwalnia chorego od siedmiu innych niemocy. Lud w okolicy Bochni powiada. Dostaje się kataru. kładzie w chorobach wewnętrzych główny nacisk na symptomy czyli zjawiska chorobowe.Choroby wewnętrzne. W Krakowskiem utrzymują. Dlatego izby. jagieł. itp. Na tem poziomie stoi i terapja. gorączkę. zalecają na Wołyniu — nos utrzeć o jaki gałganek ponętny . celem obniżenia gorąca serca. Na katar radzą też wąchać smalone pióro kuropatwy. za chorobę zaraźliwą. albo: „palić z piórami świńskie kopyta i wąchać". starej podeszwy. w które ludzie moczą. jak np. na kaszel. Choroby wewnętrzne przypisując zaziębieniu. że rymy — tak zwą tu katar — nabywa się przechodząc lub zatrzymując się w takich miejscach. a nie uwzględnia przyczyn tych zjawisk. Zwolenniczanie leczą katar następującemi środkami: „W opłotkach oskrobać suchego łajna ludzkiego. rzucić je na gorące węgle. kobieta zaś z pierza koguciego. ja w ogóle u ludów europejskich. Lud nasz. aby się najrychlej uwolnić. po którem kot ogonem kręcił". Katar — zdaniem Dobrzyniaków — powstaje . nakryć się i wciągać w siebie d y m ' . W 16-tyin wieku zalecano dym z czarnuchy wpuszczany w nos. mają jednak niejasne o tem wyobrażenie. dymem z pierza kurzego. uważa się katar nosa.gdy się je z talerza. lub przysmalony róg z kopyt końskich (Krakowskie). które mu zagrażają.

wynikły „zwyczaje życzenia kichającemu zdrowia i wróżby na przyszłość z kichnięcia". Talmud zakazywał również pozdrowienia po kichnięciu. w Bawarji: „kto mi go odkupi?". a kto się jej pierwszy dotknie. jako ducha dobrego lub złego. Mający katar wsiąka nosem mocz dziecięcy albo kilkakrotnie wącha zasikane pieluchy. gdy śluz z nosa zawinie do papierka i rzuci na drogę. Katar usuwa lud w Szlezwiku i Holsztynie smaru. Na Białorusi przeciw katarowi. K i c h n i ę c i e .174 i porzucić go na drodze. Ze wsi Białobrzegi p. ten zabiera katar. Łańcucki. Volksmann Schleswig — Holsteinische Zaubermittel. kto tę chustkę podniesie. Am Urąuell 1893 IV. Czesi. kto przejdzie przez mocz. przechowują przejawy wierzeń pogańskich w tym kierunku. dostaje kataru. ten przejmie katar"1 albo „wydzieliny z nosa rzucić na drzwi mieszkania wroga. Zalecają też okadzanie prosem. Stosownie do pojęcia tej istoty. stosownie do okoliczności. Kopemicki Jurkowszczyzna Zbiór XI. (H. albo posmaruje rano klamkę. a kto pierwszy drzwi otworzy. oddając tym sposobem katar pierwszemu człowiekowi. Lud 1902 VIII. nos wysiąkać. tłómaczył sobie umysł pierwotny działaniem istot nadprzyrodzonych. Radzą też posmarować cieczą z nosa klamkę. Nad Wisłoką radzą udać się przed wschodem słońca na bieżącą wodę i do niej. Wierzenia tej kategorji znane były ludom starożytnym. 223). które przypisywały kichaniu pomyślność lub nieszczęście. jako zjawisko niespodziane. który za tę klamkę uchwyci". Świętek. do którego w ten sposób katar się przeniesie". Kościół w średniowieczu występował przeciw życzeniom i wróżbom z kichania. wychodzących z wnętrza człowieka. a kto jej dotknie się ręką przy otwieraniu drzwi. Radzą też okadzać chorego starym chodakiem lub dać mu do wąchania przypalone pióro. Kataru pozbywa się Bawarczyk. Plinjusz radzi pocałować muła w nos albo zawinąć na palec psiego sadła. podobnie jak Słowacy. (J. onuczkami lub ogonem uciętym u kota.ąc wydzielinami z nosa klamkę drzwi. Jako środek sympatyczny zalecany jest nad Rabą sprzedawanie rymy: Zakatarzony zapytuje niespodzianie drugiego: „Kupisz se u mnie"? Gdy zagadnięty zapyta: „Co?". kto go podejmie. zakupturzony odpowiada: Rymę z nosa Za dwa grosa! Podobnym środkiem sympatycznym jest pozbycie się kataru przez narzucenie go innemu: „Zakatarzony smaruje własnemi szpikami (wydzielinami z nosa) klamkę od drzwi. ten z nim i katar sobie zabierze". a katar odejdzie na zawsze z wodą. (I. przyjmuje katar. zalecają:wąchać koniec ogona kota czarnego. Nieżyt (katar) nosa leczą Żydzi w b Królestwie przez pozbycie się go na drodze mechanicznej: należy „opuścić chustkę od nosa i nie oglądając się. Dostaje go każdy. 279). uważają katar za korzystny. W okolicy Gracu przechodzącemu szepcze się trzykrotnie: „Daruję ci mój katar". odejść szybko. oddala bowiem nieczyste soki z ciała i zapobiega innym większym chorobom. jak stojący na niższym stopniu rozwoju. który powstaje z przemoczenia nóg lub zaziębienia. 866). Mimo to zarówno narody na wyższym szczeblu cywilizacji. . co tylko się da.

w przeciwnym razie umrze wcześniej. a słuchająca osoba kichnie. Zbiór antr. Trzykrotnie kichnięcie na czczo uważają Czesi za wróżbę szczęścia. w środę. „Gdy kto kichnie niespodzianie. w środę . Kto na nowy rok kichnie. kichawną. Kto na Wołyniu (p. wracał do łóżka. w sobotę — nieszczęścia. W Jordanowie: Kto kichnie w niedzielę — wystrzegać się ma przez cały tydzień złodzieja. ten doczeka drugiej wilji. Trzykrotnie kichnięcie oznacza w Bawarji szczęście. nie dokończy. we czwartek: śmierć. w poniedziałek — otrzyma dar. (Z. Kichnięcie oznacza nie tylko zdrowie. lub gdy mówi o przyszłości. mówią we wsi ruskiej (w okolicy Przemyśla). Włościanie w Andrychowie wróżą z kichania w poniedziałek: nowinę. ten w tygodniu jakiś dar otrzyma. Z biegiem wieków wróżby tego rodzaju doznały dalszego rozwinięcia. Nazywają głuchą niedzielę. Tak samo. we czwartek — zobaczy lubego (lubą). co mówi. że mówca . we wti rek. gościa. w sobotę — wszystkie jego zamiary na niedzielę spełzną na niczem. Stosownie do czasu i okoliczności ma kichanie w Islandji rozmaite znaczenie: Kto w niedzielę rano kichnie. we czwartek zły wynik. Z naszych kazań średniowiecznych t5-ego wieku wiadomo. we wtorek: picie. w sobotę niepowodzenie. w piątek — szczęście. że kto obuwając się rano kichnął. W okolicy Zamościa kichnięcie z rana. w piątek — dowie się o śmierci. ten przez cały rok ani razu nie zachoruje". we czwartek — zabiorą mu szczęście. we wtorek — zmartwienie. że rzecz ta się spełni. że to. że „droga mu się ściele". ten uważa się za szczęśliwego. że roboty.175 Wśród ludu polskiego mamy przeżytki tej wiary w następujących wróżbach: Kto w Rybarzowicach kichnie w wilję Bożego Narodzenia. kichanie na czczo zapowiada pogodę. W innych stronach powiadają: kto kichnie na czas w niedzielę — podoba się. Kichnięcie w poniedziałek dobrą jest wróżbą na cały tydzień.będzie jadł ciastka. ale w ogóle spełnienie życzeń pomyślności. za świadectwo prawdy. Starokonstantynowski) w czasie wieczerzy wigilijnej kichme. tj. bo w tym dniu „ile razy kto kichnie.list odbierze. w poniedziałek — będzie miał przez cały tydzień szczęście. na czczo. jakie go miało spotkać. „Gdy kto mówiąc. trzecią postu wielkanocnego. w środę — pogniewa się z przyjacielem. znaczy. kichnie. kichanie w sobotę rano tłómaczą na Bukowinie jako znak. uważał bowiem kichnięcie za zła wróżbę. temu ludzie na Puszczy Sandomierskiej — list z drogi przepowiadają". a obecna rodzina ma go obdarzyć. opodal Ropczyc z kichnięcia na wilję Bożego Narodzenia przepowiadają urodzenie bydlądka. 196). w środę — list. w piątek: smutek. 1890 XIV. jest prawdą. w piątek — niech się sptodziewa szczęścia. w okolicy Przeworska wybierającemu się dobrą drogę ścieli. ten doczeka końca rokuKichnięcie uważa lud nasz. którą kichający rozpoczął. Gdy kto kichnie. we wtorek — będzie się przez tydzień gniewał. uważają za profilaktykę padaczki. gdy ktoś mówi. Dwukrotne kichanie na czczo oznacza w Prusiech: w niedzielę — towarzystwo. w poniedziałek — podarek. widać. zarówno jak inne ludy. Kichnięcie przed wybraniem się w drogę zapowiada na Podhalu szczęście lub powodzenie. Wierzbowski. tyle lat będzie żył" albo „kto w tym dniu trzy razy kichnie.

Starożytni Grecy. co upewniało wszystkich o opiece Bogów w tak niebezpiecznym pochodzie. bracie! Za dawnych czasów w Polsce życzono „Sto lat" kichającemu. iż dobry zwyczaj życzenia w czasie zarazy kichającym: Deus adiuvat (Boże dopomóż. gdy ktoś o czemś myśli a wtedy kichnie. które „kichanie uważały za objawienie bóstwa". mówiąc o czem. Jezus przy dziecięciu 1" U nas do dziś zachował się między ludern miejskim zwyciaj życzenia: „Na zdrowie". Kto. poczytują Niemcy w Styrii i Bawarji za znak potwierdzający prawdę wypowiedzianych słów współcześnie przez kichającego lub osoby drugiej przy tem obecnej. Uważano też zjawisko to za oznakę zwiastującą dla kichającego pomyślną wróżbę. 333). podczas opowiadania. przypominam kichnięcie Telemaka. (Sz. tak. rozpoczął pod wróżbą kichnięcia jednego z Greków. która tym znakiem fizycznym szczęśliwie się kończyła. iż opowiadanie to jest prawdziwe albo się spełni. (K E Haase Sprichwórter. że kichanie potwierdza to. ziści się to. o czem mowa. Jeżeli ktoś przy opowiadaniu kichnie. znany jest i u innych ludów słowiańskich. Dawniej szlachta na Litwie podczas kichania mawiała: Sto lat. o tym utrzymują Czesi. mówi się „Ziści się. życzą mu (w Lubelskiem) długich lat „na zdrowie". Kiedy kto kichnie. „wszelkich pomyślności". „spełnienia życzeń". będzie prawda" Kichnięcie mimowolne w wilję Bożego Narodzenia. o czem się w danej chwili mówiło". z kichnięcia snuli wróżbę pomyślną. 485). Penelopa wysnuwa z kichnięcia pomyślną wróżbę o bliskim końcu znienawidzonych zalotników. Z okolic Andrychowa Lud 1896 II. (Czasopis czeskeho Musea 1852 str. Am Urąuell 1892 II. Z vyczaj życzenia zdrowia u Hebrejczyków. skarży się kaznodzieja. Przesąd. niewyparty jeszcze z kół naszej inteligencji. „stu lat zdrowia". W łacińsko polskich kazaniach z 1415—20 r. że słynny odwrót swój z Persji z 10 tysięcami żołnierzy. Żydzi powiadają: „jeżeli w czasie rozmowy ktoś z obecnych kichnie. starożytnych Greków i Rzymian. Z65). Wreszcie. „dobrych powodzeń" i t. podczas narad lub wahajacych się zamiarów. na co tenże odpowiadał: „Proszę na pogrzeb".176 mówi prawdę. u których „kichanie oznacza potwierdzenie czegokolwiek. zwłaszcza gdy kichający trapiony był przez chorobę. Już za Homera uwżali Grecy kichnięcie za dobry prognostyk przy ciężkich chorobach. Gdy na Litwie kichnie dziecko. p. myśl jego się spełni". Gonet. kichnie. zgodę Bogów Tak np opowiada Ksenofont w swych Pamiętnikach. że powiedział prawdę. Pomagaj Bóg!) zamieniali birbanci podczas pijatyki: na Wiwat. Sto latl . iż gdy ktokolwiek w danej chwili kichnie. Zwyczaj składania życzeń po kichnięciu rozszerzony jest po całym globie od czasów zamierzchłych po dziś. matka i obecni mówią: „Na zdrowie. Rumuni w okolicy Straży utrzymują. Z rozwojem wierzczbiarstwa u Greków poczęto odróżniać kichanie pochodzące z prawej strony danej osoby jako pomyślne od złowróżbnego kichania z lewy strony. że wymienię tylko Rosjan i Serbów. mial ścisły związek z wyobrażeniami religijnemi tych ludów.

Rothfelda we l wowie.Dziecko z pod woj nj m ga^em Zdjęcie ioiograf. le. lwow Brodawki gruczołów sutkowych (Ze zbioru Prof uniw. miw. Rothfelda) Przerost nosa dziewczyn. Połowiczna atetoza w przebiegu w.vonej w szpitali lwowskim 1839 r (M"zeum Lubomirskich we Lwowie). z Kliniki chorób dziecięcych uniw.jdu rdzenia (Ze zhicru Proi. E Dr. . Dr.

) opiewa: Waes hael! (Niech ci się powodzi!) miała odwracać złe następstwa kichnięcia. dlatego Rzymianie kichającym spieszyli z życzeniem: Salve! (Bądź pozdrowiony!) Cesarz Tyberjusz miał wydać rozkaz. ale i bydłu. koniom. Pomimo zwalczania tego zwyczaju przez kwakrów. Starożytni. zabierał jego duszę. Kościół zakazywał życzeń po kichnięciu „jako zwyczaju pogańskiego". utrzymał on się w Anglji wśród różnych warstw do zeszłego wieku w słowach: Niech cię Bóg błogosławi! Kichającemu życzy Islandczyk: Pomagaj Bóg albo Boże pomóż! Przy kichnięciu winszują Żydzi od wieków: Dobrego życia! Zwyczaj pozdrawiania przy kichaniu powszechny był za Aleksandra Wielkiego. kto kichnął. Zwyczaj ten sięga czasów pierwotnych. Petronius). chwaląc Ałłacha. później jednak nie miał nic przeciw niemu. jak my dziś. Gdy Hindus kichnie. bo nie wiedziano jeszcze. Arabów i Emorytów (Kanaan). Kujawianie smokając ustami. Życzenie zdrowia kichającym było zwyczajem starożytnych Helionów ( 5 ^ / albo ladig) i Rzymian (Plinius. 590 (po Chr. mamy o tem świadectwa historyczne z VI-ego stulecia. natychmiast umierał i przychodził djabeł. M. Gdy król Monomotapy (w Afryce) kichnie. ale nawet zwierzętom" np. za papieża Grzegorza 1. Starogermańskim zwyczajem życzono przy kichaniu Gott helfe (Pomagaj Bóg!) Formułka staroangielska (z 1100 r. skoro on kichnie. Mieszkaniec wyspy Samoa gdy kichnie. Gdy koń parsknie. Gdy dziecko u Źulów kichnie. Żydów (Talmud jeruzalimski). a miał prawo do każdego. niech będzie z tobą itd. I na ziemiach ruskich lud „składa życzenia nie tylko kichającym ludziom. W różnych stronach Rzeczypospolitej składają życzenia nie tylko kichającym ludziom.177 Złota beczka. Syn i córeczka ! Na Rusi mówią: Na zdrowie 1 (zdorowje) U Chorwatów: Na zdrawlje! We Francji: A vothe sautel A vos souhaits! We Włoszech Alla sałute! albo Felicital W Niemczech: Prosit! Helf Gott! itp. „Uzdrowienie ludu" 12 . Podobnie i K. mówią doń obecni: „Żyj!". Oto kilka przykładów tłómaczenia sobie przez lud tego zjawiska: Włościanin z prawego brzegu Wisły opowiadał. biegną życzenia błogosławieństwa przez całe miasto. Składanie życzeń przy kichaniu rozpowszechnione jest u plemion różnych ras (że tu wymienię Indjan z Gnachorja i Etjopów).) „ktokolwiek tylko kichnął. aby poddani życzyli mu: „szczęścia i pomyślności". „Kichanie oznacza. powiadają: „Zdrów!" w przekonaniu. 33) objaśnia ten zwyczaj: Podczas panowania zarazy morowej w r. że obronić się można od tego składając kichającemu życzenie „Na zdrowie". życzą mu obecni: „Rośnij!". Muzułmanie życzą kichającemu. na co odpowiada: „Z wami". W średnich wiekach istniał również zwyczaj życzenia: „Na zdrowie". iż to konia ochroni od choroby. że chory wróci do zdrowia". widzieli w kichaniu dowód zdrowia. wołają obecni: Życie dla ciebie! Kichającemu kacykowi na Florydzie składają towarzyszący mu dostojnicy długi szereg pozdrowień: Niech cię słońce strzeże. że dawniej kto kichnął. Krajewski w dziełku Nabożeństwo parafjalne (Warszawa 1860 str.

Gdy dziecię w Chełmskiem kicha. oto gdy dziecko po raz pierwszy kichnęło. które pozostało jeszcze jako pamięć o śmierci. gdy jeszcze anioła śmierci nie było. ludzie kończyli żywot kichnięciem. Jakób biblijny błagał Boga. dlatego. „kichnięcie podczas choroby uważają za niezawodną oznakę polepszenia". Zdaniem górali babiogórskich choroba się kończy. jeżeli nie zostanie uzdrowiony przed ich złemi wpływami zażegnaniem: „Niech cię Bóg błogosławi!". Poczytywano to za znak zwiastujący kres choroby. Odnosi się to nie tylko do ludzi. gdy kto kichnie. znak to. gdy słaby kichnie. Ż e przez kichnięcie wychodził zły duch. zarówno jak innych ludów. Góral oszukał djabła. Lud ziemi Sieradzkiej powiada: Skoro kichnie chory. Przyczynki do księgi przysłów Adalberga. że kichanie jest wypływem sił demonicznych. ale gdy kichającemu powiedzą „Na zdrowie! to nie umrze. stąd powstał zwyczaj. Przez kichnięcie obejmuje z ł y d u c h p a n o w a n i e nad człowiekim. „żegnają mu otwarte usta. aby dusza człowieka nie ulatywała z niego przy kichaniu jak dawniej. iż kichających pozdrawiamy: Bądź zdrów lub żyj zdrów!" I chłop bawarski utrzymuje. Za „objaw lub zapowiedź zdrowia". że chłop nie wypowie po kichnięciu niemowlęcia „Na zdrowie". W baśni Beskidowej zawiera góral z biesem układ. Z tego powodu kichającego ciągną za ucho. które bies po nią wyciągnął. a zatem oznaką powrotu do zdrowia. życzeniem zdrowia ojciec u w a l n i a dziecię z p o d w p ł y w u z ł e g o . Radłowianie życząc zdrowia kichającemu utrzymują. — prawi bajarz — zaraz umierał. u indyjskich Khondów natchnienia przez bóstwo. Kichnięcie jest u Mahometan dowodem opętania przez djabła. Jeżeli duch zły wziął w posiadanie człowieka. U ludów pierwotnych „kichanie uważane jest za objawienie się bóstwa i temu jego objawieniu cześć oddawano". Chłopianka na granicy tyrolskiej tym sposobem wyrwała parobczaka z łap. przychodził djabeł i zabierał jego duszę". iż „w czasach bardzo odległych. bo djabeł nie będzie go mógł porwać". Wśród ludu polskiego. aby go w ten sposób ocucić". że żyć będzie. gdy kichnęła. „Dawniej. żeby w nie d j a b e ł n i e w l e c i a ł . 1 w baśni celtyckiej kichający narażony jest na porwanie przez wiedźmy. Goldstein. Expiratorska czyn- . o tem przekonywa także i baśń z Brzezowy (w Krakowskiem). bo przez to można kichającego z pazurów szatana wybawić. na mocy którego ten ostatni otrzyma duszę noworodka pod warunkiem. jak kto kichnął. należy natychmiast powiedzieć: Bóg pomagaj! (Helf Gott!).178 zaraz nagle umierał. m u r z y n i z Kalabaru starają się go ruchem rąk odpędzić od kichającego. Lud 1903 IX 372). dlatego kto kichnie. „Dawniej — powiadają Żydzi — ludzie umierali od kichnięcia. O związku zachodzącym między kichaniem a wychodzeniem z człowieka duszy. że podczas kichnięcia „wy s z ła z n i e g o c h o r o b a " . ale i do zwierząt. należy rzec mu: „Na zdrowie!" Opowiadają też. (H. u nas wyjścia ducha choroby. która „kichaniem szczęśliwie się kończyła". chłop pomyślał: Boże ci daj zdrowie 1 i przez to wyrwał je ze szpon szatańskich. świadczy przysłowie polskie: Dusza kichnie I wszystko ucichnie.

(bolenie gardła). wtedy jestem jak cała Trolla. z których na wyszczególnienie zasługują przedewszystkiem środki sympatyczne. Zastępuje ono w naszej medycynie ludowej jaskółkę. Gdy Muzułmanin ziewa. którą przeciw anginie i dyfteryi posługiwano się już w starożytności. utrzymujących. Oto „aby się na cały rok . Bolączki za uchem (kłopaczki) leczy lud nadrabski również przykładaniem choremu — gniazda jaskółczego. przypisywano go wpływowi istoty nadprzyrodzonej. Dlatego przysłowie żydowskie powiada: Nie otwieraj ust dla szatana. okładają w okolicy Krakowa gniazdem jaskółczem. dlatego przytomni składają mu życzenia pomyślności. Plinjusz i Owidy polecają w tym celu pisklę dzikich jaskółek. Z przykładów tych wnosić można o pierwotnej wierze ludów indoeuropejskich. jestem urodziwą dzieweczką. W podaniu islandzkiem boginka Troll powiada: „kiedy nieznacznie ziewnę. ma to przyśpieszać dojrzenie i pęknięcie nabrzmień gruczołów. (chelidonium). że podczas ziewania (zarówno jak przy kichaniu) opuszczał lub nawiedzał ziewającego jakiś demon. „aby nic złego do ust ziewającego nie weszło". Hindów i Zulów. mówi: Szukam ucieczki w Bogu przed djabłem przeklętym! Unika też ziewania z obawy. Choroby gardła. że ziewanie zwiastuje zbliżanie się ducha. W doszukiwaniu przyczyn t e j kategorji chorób mamy ślady demonizmu: „Kaszel nocny. rozgotowanem w mleku. wywołuje kich męcie. Potwierdza to wiara Persów. gdy kto ziewnął. gdy ziewam całem ziewnięciem. ale mimo błędnej djagnozy w terapji stosuje z pewną metodą odwieczne sposoby leczenia. gałwaczkami zwane. odwraca lewą rękę a przykładając ją do ust. wolą (stroma). (wydanie Kraków 1578) poleca jaskółcze gniazdo z miodem i cebulą jako „dobre lekarstwo na ślinogorz". za pomocą której mimo woli człowieka wydobywa się nosem gwałtownie oddech. Na równi z kichaniem uważano i ziewanie za nawiedzenie przez ducha. że podczas kichania uchodzi w człowieka do piersi duch jednego z przodków i jako dobry doradca dając znać o swojem przybyciu. na Rusi. jako zjawisko nagłe. Zielnik Siennika. Z czasów barbarzyńskich przetrwało jako przeżytek krwawej ofiary używanie zwierząt (a w ich zastępstwie roślin) w różnej postaci do celów leczniczych. budziło od najdawniejszych czasów powszec ne zdziwienie. jestem pół Trolli. gdy ziewnę odkrywając usta do połowy. by djabeł nie wskoczył mu w usta. Warszawa 1856). Głuziń ski w Archiwum domowem. Ból gardła.179 ność kichania. Kicha nie. d y f t e r j ą . krtani i szyji miesza lud nasz — podobnie jak inne ludy — z anginą. Do niedawna zachował się w Polsce. uchodzi u plemion barbarzyńskich za dobywanie się z ciała obcego ducha. Nie umiejąc go sobie wytłómaczyć sposobem przyrodnczym. jak dychanie i szczkawkę włościanie z okolic Zamościa mniemają być nasłaniem złego ducha" (J. Zołży. krtani i szyji. w Tyrolu i innych stronach zwyczaj żegnania się. Zulowie utrzymują.

najczęściej na szyji. z dwu do jednej. 4—3. „Od wszelkich słabości — powiadają — chroni trzykrotne obmycie się w potoku. zamawiają temi słowy. 7—6. z dziewięciu zostano ośm. leczenie jest nader trudne.. nić tę nawiązać na gardle i nosić ją.180 ubezpieczyć przed zapaleniem szyji. stanąwszy na miejscu. Jaskółczego gniazda używają też Słowianie pctudnia (w Dalmacji) i zachodu (Czesi) a Niemcy (w Bawa'ji). żeby szczezło. jak je zaczęli tracić od dziewiątego do ósmego. miał dziewięć żon. nie ostało im ani jednego. zwane na Rusi żowny. z jednej mc i sam żebyś znikł.dle. mieli dziewięćdziesiąt dziewięć dzieci. Krzesa się potem guz osełką. pod szczękami. ino Boską dopomocą i Najsw. to choroba me jest niebezpieczną. Zdrowaś Maryja!" Zamówienie to w Puszczy Solskiej opiewa nieco o d m i e n n i e j : „Był tu żółw. czyli garlicę — powiadają w Kamiennej — będzie miał ten. od 8 do 7. 3—2. inissczaio. Ból w gardle leczą na Białorusi okładami z ugotowanego gniazda jaskółczego albo z odwaru ptaka z tegoż gniazda. 2—1. (Trzykrotnie). 6—5. jeżeli to samica i okoci się. posługują się też gniazdem •emizowem.n. '885 IX 46) Ból gardła leczą w I adzkie. albo gdy spragniony p . nazywa lud nasz żółwiem. Panienki i wszystkich Świętych dopomocą". 5—4. <V okolicach Pińczowa radzą żywej myszy przewlec p r zez ślepie igłę z nitką. któremu może owa chorobę przypisy wano. z dziewięciu do ośmiu itd. Jeżeli żółw połknięty |est samcem. z dwu jedna. wszystko krzepiej! Tam ci będzie bardzo dobrze. Guzy na szyji zamawiają w Żołyni (p.iz^rn z nią i pudga. (K^. z 8—7. Tam cię wiatr nie owieje. mówiąc dalej: w Jak ten kamień zczeźnii:. pociągając je lekko . natęży zabić młodą jaskółkę. który dostaje się wieśniakowi śpiącemu na polu do wnętrzności. zmaleje i nie zna. kro popatrzy na dudka. gdy zeń pije jaskółka". Na zakończenie znów tormułka religijna:. Guz na ciele. żeby w tem miejscu mocy nie miało". t żniknie. Gruczoły na szyji. Na wrzody w gaidle radzą na Ukrainie przykładać jaskółcze ziele (chelidonium maius). gdzie się drwa rąbią: Był sobie człowiek żowna (żownaty) miał dziewięć żon. dopók: n . tak żeby to zmalało i nie znac gdzie się podziało". z jednej żadna — poczem trzeba na gruczoły dmuchnąć a rozejdą się. a popiół jej zażyć z chlebem lub w naooju".. przypisującego jej magiczne własności.. na lasy' Tam ci będzie dobrze mieszkać. Tam ci słońce nie dogizeje! Tam ci będzie jak najlepiej. a bardzo się rozmnaża. wszytKO szczodrze! Wolę. przemyski) ż e g n a j ą c tylcem noża (od kapusty): „Na góry. Siarkowski w Zbiorze antrop. Snać była jaskółka zwierzęciem świętem (tabu). itd. N ą moją mocą. „Po stawach i rzekach mają się znajdować żółwie i fiukamem (świszczeniem) w nocy dawać oznaki życia. Zamawia się żółwia tem zażegnrniem: „Buł (był) tu żółw l żółwicą. gdzie się podzieje. zaparzone gorącą wodą. je wodę. czego ślady zostały w wierzeniach naszego ludu. .

Chorego na gardło do niedawna leczyła w Szczepanowie osoba. lub grysu zmieszanego z pierzem ptactwa domowego. W okolicy St. zwanej świńskim skrzekiem. W Czechach zachodnich daje się choremu na wolę żywego kreta. spalić na proch i zażyć w jajecznicy. wyjmują z niej wnętrzności i smarują niemi włosy. aby pszczoły przez nią wylatujące nabrawszy siły. poczem ból ustawał. gdy je wykąpią w wodzie przyniesionej w wiaderku. duda taka znajdowała się u jednego gospodarza ze wsi Płudy.. St. Haas. w których przedtem trzymano psa ziemnego. Niezawodym środkiem na ból gardła — jak utrzymują w Podburzu — ma być święcona woda. dlatego dziewczęta w Skowiatynie ugotowawszy rzekotkę. napadały pszczoły sąsiedzkie i łupem z nich się żywiły. Do okładów suchych zaleca Nadrabianin na bolączki za uchem: lenisko z węża lub zajęczą skórkę. do okładów tłustych: sadło zajęcze. (J. Słoweńcy nacierają wolę maścią ze startego na miazgę ślimaka i z wolej wątroby. smarują nim gardło". Chorobę gardła. starsi chodzą do chlewka i trzykrotnie gryzą świńskie koryto. Duńczewski w Kalendarzu krakowskim 1759 trzykrotne rozcieranie bolącego gardła przez osobę. . Das Kind in Pommern. Środek ten zapisywał już na tę chorobę Duńczewski w Kalendarzu z 1759 r. Słowacy na Węgrzech zażywają świeżego tłuszczu kurzego. z którego dawano pić świniom. ucierają na miałki proszek i rozpuściwszy go w miodzie. Gallen przywiązują na noc pod szyję ochrypłego żabie łapki. a w Radzyńskiem woda pita dudą wilczą czyli gardłem. spaloną również na popiół sową osypują gardło wewnętrznie. to świnia ten ból zje". zwaną w Radłowie ścieżkami. Lud nasz przypisuje żabom (ropuchom i rzekotkom) cudowne własności. dostaje chrypki. Piotrkowski). wyjętym z ubitego wilka. która w swych rękach gniotła kiedykolwiek ziemnego psa. dają mu jedzenie przez wilcze gardło (A. która dwoma palcami zabiła psa ziemnego czyli chomika. Jako środek przeciw tej chorobie zalecają: „trzykrotne posmarowanie pięt dziecka uryną świni innej płci niż dziecko". która miała w rękach psa ziemnego rozcierając trzy razy ręką szyję chorego. Gdy dziecko chrząl a. objawiającą się zgrubieniem migdałów. Na Podolu wdychają dym otrzymany ze spalenia sierści kociej. Am Urąuell VI. a posługują się nim w pokrewnych celach: Aby dziecko na Pomorzu było silne. kładą je w Stradomiu po trzykroć w „świńskie gniazdo". leczą rozcieraniem przez osobę. Dziecko w Gomulinie (p. I na Rusi (w Lepolskiem) polecają pić trzy razy po dziewięć (27 razy) wodę przelaną przez wilcze gardło. Na ból gardła radzi Prof. Na Rusi południowej „sowę na popiół palą. Gluziński w Archiwum domowem 1856). jak wilk. W okolicy Gdowa podają pcdobny środek mistyczny: „pluć. 180). aby urosły długie. którego cisnąc w ręku ma na śmierć zadusić. chuchając równocześnie do koryta. przelana przez wilczą krtań (trachea). I Ukraińcy z Żwinogródki radzą na ból gardła rozetrzeć bolące miejsce trzy razy rękami.181 grzbietem pochwyconej izechotki. przykładają sierść kozła z białkiem jaja zmieszaną. Włościanie w okolicy Zamościa wsadzają w otwór ula wysuszoną krtań wilka. Choremu na ból szyji dziecku w Prusiech zawieszają woreczek z łapkami kreta.

„Gdy komu gardle rośnie. przykładają na chora szyię w przekonaniu. Battacy na Sumatrze wieszają choremu na szyję sznur upleciony z s : erści końskiej itp. tik niech wola uschnie". któremi uduszono jadowite węże. Skuteczność owego środka polega na picwotnej wierze ludowej. mający przy spiesząc obi iranie czyli ropienie bolączek. Fedorowski. albo części ich. Do najpierwotniejszych spsobów sympatycznego leczenia tej katego ji chorób należy dotknięcie szyji częścią zwłok albo przedmiotami majacemi z umar ł ym jakąkolwiek styczność. którą była owinięta szyja zmarłego krewnego. Na Mazowszu leczą chorohę woli dotknięciem ręką umarłego. wreszcie leczono chorego przy • kiadając loztartą między rękami wątrobę kreta albo przywiązując do szyji prawą tegoi nogę. jako środek sympatyczny . zwierzęta Tak np. gdy na niąi magiczne własności fetysza zwłok działają. który podczas tych zabiegów ma połykać ślinę. gotowanego z wodą Dod przykryciem. to lud w okolicy Pińczowa tę chorobę (wole) nazywa gar''cą. W Radłowie leczą okładami z własnego moczu. 303-4). nad Renem oliwą z lampy palącej się przy zw ł okach. podlegającemi zniszczeniu.182 Gryp w Męczerrnie pod Płockiem leczą w ten sposób. O starożytności tego sposobu leczenia świadczy polecanie go już przez Plinjusza w Historji naturalnej. W tym celu posługują się różnemi fetyszami z umarłych: w Czechach obwiązują chorą szyję tasiemką. „W bolu gardła nisi włościanie przykładają plasier. a ś r odek ten stosowany był już za sułtana Mohameda IV. Lud okolic Żarek 1889 IJ 255). mówią: „Jak ta ręka uschła. ręką trupa. na Węgrzech kością z cmentarzy. którą się umarłemu szyło śmier ł elnicę. że choroba przechodzi na cwe. Cyganie w Siedmiogrodzie połykają pająka. nad Renem kładą żabę lub kreta na bolące wole. Grodzieńskie) natrzeć „mar ł wą ręką" tj. Am Urąuell 1892 III. resztę ciała spaliwszy na proszek. zazwyczaj sam chory zabija kreta i posługuje się własnemi palcami W Stambule sprzedają purpurowe nici. albo ucinano wężowi głowę i ogon. Podobny zabobon istnieje w całej Jiuropie. choremu na wolę w Treviso (we Włoszech) zawieszają na szyję jaszczurkę w woreczku. w Siedmiogrodzie wstążką owiniętą około ręki umarłego itp. Nad Rabą zalecają orzykładać gęsi pomiot. Przeciw woli radzą w Krasewicach (woj. w który wchodzi łajno ogieia i nopz zdrowej osoby". W czasach Plinjusza polecano w Rzymie prz2ciw woli noszenie przy sercu zielonej jaszczurki (cc 30 dm innej). (F. (M. nici te obwiązują chorym na dyfterję. zwłaszcza skazańca. od Serbji po Anglję. dopóki tam nie zginie. w Radomie ^ zyrządzają płukanie z psiego łajna. Wolę albo gruczoł na szyji leczą Serbowie nast^pującem zamówieniem: Przesuwając trzykrotnie po szyi ręką zmarłego. Kategorja ta sympatycznych środków stosowana jest nowszechnie w Europie: żywe zwierzęta.S. że „żywego prosiaka rozdziera się na pół i zupełnie ciepłym okłada się szyję chorego". Przeciw bolom szyji i nabrzmiałym migdałkom używają w Syrji następującego środka: Duszą w palcach żywego kreta i pocierają gardło chorego. w Nubji skórę wężową. że na równi z trupem i jego częściami. Lekarstwo na to: żgać garlicę tą igłą. podawano w napoju. Krauss Totenfetische. zniknie i choroba. w Bośni dotykają szyjpalcem trupa.

Kraków 1613). zwłaszcza nowiu. w. „Opadnięte migdałki podnoszą w Czechach i Niemczech palcem maczanym w czej ślinie. a nawet z odchodów hdzkich. przeciw woli korzeń koszyczka (werbeny) a mianowicie: rozdzielić go na dwie części. Jako środek sympatyczny poleca lud krakowski nacieranie własną śliną na czczo. Środka tego — przeciw bolom gardła — używają na Litwie i w Krymie. Ze środków sympatycznych polecają (w ziemi Dobrzyńskiej) przewiązanie gardła . Do dziś lud niemiecki przepłukuje sobie gardło rannym moczem lub odwarem gnoju końskiego. (Zielnik. Słoweńcy podnoszą spadnięte czepy (migdałki) palcem albo łyżką. przez podniesienie tego. Jako ochronę przed bólem szyji na cały rok. Lud utrzymuje. skoro mu zapchają gardło". Rumuni podnoszą chorego podwiązanym pod brodę ręcznikiem. „Opuszczenie języczka leczą na Rusi południowej również palcem. robi okłady z moczu i gnoju krowiego lub psiego. Już Plinjusz zalecał przeciw obrzmiałym migdałkom pomiot gołębi z winem rodzenkowym. Wiele ludów europejskich odnosi przyczynę choroby woli (struma) i migdałka do wpływów księżyca. Słowacy. Rumuui zażywają proszki z psich odchodów z miodem. drugą w dymie wędzić — „w miarę jak ta druga część będzie schnąć będzie i wolę niszczyć". które aż do krwawienia posuwają. Wolę czyli gardziel leczą nad Dunajem przeniesieniem choroby na drzewo. w której moczyło się psie łajno — słowem odchody ludzkie i zwierzęce mają i w tej chorobie częste zastosowanie. W tym celu „szyję gardzielowatego obwiązują nitką (sznurkami)". zmieszawszy z wodą. Tak też tłumaczy sobie lud przyczynę nabrzmiałości czy garbów n i pniu drzewa. którą następnie „opasują drzewo". Mamy tu zastosowanie metody contraria contrariis. a na wolę z oliwą. W Czechach radzą smarowanie pomiotem jaskółczym i psim. Na Ukrainie psie i kocie łajno przykładają na szyję i robią z niego równocześnie płukanie. co już Mikołaj Rej z Nagłowię w połowic XVI. nawet „uduszają dziecko. Syreński zalecał w XVI. Lud niemiecki (w Angelthal) i Rumuni wierzą. połykać trzy bazie poświęconej palmy. jedną choremu przywiązać do szyji. że „na każdym nowiu robaki odżywają i wywołują w tym czasie najgwałtowniejsze przypadłości". Siennik krakowski 1568). Zołzy pod postacią nabrzmień gruczołów nabywać ma dziecię. Połykanie palmowych kocanek uchodzi nietylko u Słowian lecz u innych ludów chrześcijańskich za niezawodny środek ochronny przeciw bolom gardła. Bólowi gardła zapobiegać ma połknięcie trzech kotek wierzbowych. wyszydzał. święconych w kwietnią niedzielę (Krakowskie). w. każą w Czechach od XIV. Tym sposobem „zniknie gardziel człowiekowi a urośnie na drzewie". na chrypkę pomioty z suhemi figami. że połykanie trzech poświęconych kotek palmowych chroni od bolu gardła (szyji). w. przeciw brodawkom (np. Huculi leczą dyfterję okładami ekskrementów świńskich.1S3 radzą też wpuszczać do gardła wodę. Aby zapobiec bolowi gardła połykają Rusini w okolicy LwoA'a „kołki" ze święconej łozy na wierzbną niedzielę. co upadło. masowaniem. albo trzy kwiaty kłosów żyta. co doradzały już Ogrody zdrowia 16 w. Smarowanie śliną szyji stosuje lud w Prusiech. jeżeli zje jaki owoc robaczywy.

na Litwie obwiązują szyję onuczką lub szkarpetką ze swej nogi. piją w Mękinie przed wschodem słońca rzeczną wodę przez dziurawy kamień. dlatego na zachodzie udziela kapłan w ten dzień błogosławieństwa. przed swą męczeńską śmiercią. uważanych za ich dzieło.184 czerwoną tasiemką. zwana gromnicą.). 73). opukuje się po trzykrcć wolę (szyję) a rzucając kamień w wodę. Bolączki. albo kamieniem. przystrojoną w kwiaty i wstążki. 1880 IV. W każdej chacie wiejskiej (z okolic Przeworska) znajduje się za obrazem św. nacierają po trzykroć „kamieniami spadłemi z nieba". znalezionym na gałęziach drzewa. Od bolu gardła radzą na Ukrainie „zawiązać na szyji dziesięć nici z czerwonej włóczki". Dziecku żydowskiemu na Węgrzech. Na św. Błażeja używa jabłek i lud niemiecki przeciw bolom gardła. W Niemczech południowych zamawiają dławienie kością w gardle temi słowy: Święty Błażej rozkazuje ci: wychodź. który potem poza siebie rzucają. c. Przeciw woli. używają ich włościanie w chorobach szyji (dyfterji i in. (X. Słoweńcy pocierają szyję strzałką piorunową. w Rosji. modlitwą ocalił życie chłopcu dławiącemu się ością ryby. Protazy Newerami: Ozdoba kościoła. Okadzanie czyli okurzanie należy do odwiecznych środków odpędzania złych duchów a przeto i chorób. który nie widział jeszcze nigdy słońca". (Grchmann 1. iż na . Zawalnicę na szyji okładają w okolicy Czarnego Dunajca onyckami. kładąc wiernym na szyji dwie oświęcone świece na krzyż. pod Częstochową wsypują ciepły piasek do pończochy i nią robią okłady na gardle. „starają się donieść z płomieniem do domu" i tu „kopcącym płomieniem robią znak krzyża na powale". albo zjedź na dół! W dolegliwościach krtani lub gardła odnoszą się i inne ludy pod opiekę św. I jęczmień leczą tam przywiązując pąsową włóczkę przedostatni palec na przeciwnem ręku od chorego oka. Błażeja. antrop. w Czechach przepoconą pończochą. (A. Przeciw bolom „złej szyji" obwiązują ją w Niemczech pończochą „czystej dziewicy". Błażeja. posługują się też „kamieniem. Czesi leczą chorego na wolę w czasie ubywającej tarczy księżyca trzykrotnem dotknięciem szyji kamieniem polnym. Przywiodę tu na pamięć zwyczaj powszechny na ziemiach Rusi. prawdopodobnie odłamkiem przedhistorycznego narzędia kamiennego. odwiecznem miejscu sakralnem. pojawiające się za uchem i dlatego zwane w Pierzchow'e kłapankami lub głowaczkami. Oświęconą w kościele na Matkę Boską gromniczną (2 lutego) świecę tę. Lud wsi Radomia pod Częstochową i z Zabrzeża (w ziemi Krakowskiej) chorym na gaidło dają jabłka święcone w dniu Św. str: 182). Kobiety od bolu oczu noszą na szyji korale. albo w skrzyni świeca woskowa. w innych stronach pończochą. ażeby się uchronić od bolu gardła". „przesuwają także płomień kilkakrotnie pod szyją. obwiązują szyję pończochą zdjętą z nogi matki. zwanej gardłem. przeróbka z niemieckiego Lublin 1739). Na Ukrainie. Podbereski w Zbiorze wiad. jak ten kamień przepadł". choremu na gardło lub dyfterję. którego pamięć obchodzi kościół na dniu 3-go lutego. mówi się: „Bogdaj aby wola przepadła. Święty ów biskup ormiański.

Choroby płuc i narządów oddechowych. nacinano w Olsztynku do 40 par drewienek z dziewięciorakiego drzewa. a trzymając nóż do siebie. „Choremu na suchoty oświadczył. aby gardło nie bolało. że ich zaledwie dojrzeć można. ledwie dostrzegalnych istot w ciele chorego „poznaje się po różnorodnych odcieniach i kolorowych prążkach" na wydzielinach ludzkich. Proceder ten przedsiębierze się w ostatnią kwadrę. aż wysycha na szkielet i umiera" (Dąbrówno). Inni utrzymują że . Przeciwko nim nie ma żadnego środka. iiość par drewienek. które gryzły jej wątrobę. przebywających w ciele ludzkiem. „który siedzi w balji." Na wcdę tę rzuca się drewienka parami. Wedle innych zaś „istoty te są rodzajem robaków. Sprawcami suchot (wogóle chorób płuc) są w wyobrażeniu Mazurów pruskich białe i zimne ludzie.185 Matką Boską gromniczną świecą gromnicę (świecę). Mają to być istoty ludzkie ale tak drobne. „Użytą wcdę odnosi się w tem samem wiadrze i do tej samej wody bieżącej. pod sęczkami w kształcie haczyków. dym zaś unoszący się z knota wdychają w siebie. Suchoty konstatuje lud czeski za pomocą mierzenia wodą: nowym garnkiem naczerpie się wody z rzeki naprzeciw prądu. Aby je wypędzić. a mając przy sobie pieniądz (srebrny).są tak wielkie. tyle krasnoludków opuściło już jego ciało. albo jak „kawałeczki szpilek z brunatnemi główkami". gdyż pod tą formą źli ludzie mogą się dostać do domu i rzucić na niego czary lub uroki. czerpie się z bieżącej wody wiadro wody i ogrzawszy ją. nosi chory na gołem ciele. którą płonącą przynoszą do domu. w Olsztynku zwane krasnoludkami. ścinano je parami. nie oglądając się i milcząc. Te ostatnie drewienka. bierze się do miski trzy łyżki tej wody i pociera się nią . odmawiając dziewięć Ojczenaszów. ile krasnoludków wyszło z ciała pacjenta. oznacza. a potem gaszą. jak komary." Cały ten proceder powtarza się co czwartek trzykrotnie. Wróż z Wielbarku (w Prusiech) zapewniał suchotnicę. że krasnoludki we wnętrzu zjadają mu płuca". Za trzecią kąpielą powinny wszystkie krasnoludki wyjść. wylewa się na głowę chorego. Obecność tych drobnych. liczy się podług drewienek. mniejsze są od glist i różnią się od nich barwą. aby przez ten czas niczego z domu nie pożyczać. „Milcząc i me oglądając się. bez wymówienia Amen. aby z ubywającą tarczą księżyca umniejszała się choroba. bywają całkiem czerwone z czarną główką" i są niebezpieczne. opadłych na dno wody. w przeciwnym razie suchoty są nieuleczalne. ile par drewienek pływa na wodzie. owinięte w szmatce. przyczem drzwi i okiennice powinny być zamknięte. przywdziewa nową koszulę i liczy. przestrzega. Chory wyszedłszy z tej kąpiel). że „miała zaczarowanych w ciele dziewięć par zimnych ludzi. Cierpiący na nie „opada wciąż z ciała. widocznie przebywają parami w ciele chorego. ile jeszcze krasnoludków zostało we wnętrzu suchotnika. myje się nią chorego.

Jezus. piwo. chory ma suchoty. David Preussische Chronik (XVI w. iż sprawcą suchot jest „żywiący się płucami i wątrobą ludzką potwór. który posiada stalowy palec i za jego pomocą wydobywa i zjada płuca w czasie snu swych «fiar. chorobę tę zamawiają wajdeloci ( . albo wyleczy się. to je weź do swoje] miłości. Szła Matuchniczka Boża bez (przez) cisowy lasek. kończy zaś słowami: „Jak ich nie nakarmisz." Cherokezy w Karolinie połnocnej wierzą. w przeciwnym razie nie ma suchot albo nie wyzdrowieje. . Spotkał ją sam P. pomoc! Wysyłam ja was pod korzenie kamienne. opiewa: Święty Gabryjelu! weź te suchości! A w te kości nalej tłustości! A nie masz wlać." Potwora tego można zabić. (Czasopis czeskeho Musea. na puste lasy i na puste pola. gdzie nic nie przyjdzie! Zamówienie kończy się odmówieniem „Ojczenaszu. z jego głowyl" Przez Pana Boga moc i Syna Bożego i Ducha św." Zażegnywanie od suchot w Błotnicy (p. L. (M. które choremu zjadają ciało. Do najskuteczniejszych środków należy następujące zamówienie od zimnych Sudzi: W imię Boga Ojca i Syna i Ducha św. lub na zdrowie. podobne do karzełków." W okolicach Moskorzowa zamawiają suchoty następującym wierszykiem: Wychodzi słoneczko z za góry. poczem odmierza się znów wodę. od którego odbijają się strzały. Dajże mięsa na te kości. Konecki). Suchoty dziecinne u dawnych Prusów powodują duchy podziemne. „posiada bowiem na calem ciele kamienny puklerz. Przywróci do ciebie! O Maryjo z wysokości. a gdy się jej więcej znajduje. W górach świętokrzyskich zażegnywacz prosi Świętego. kładąc na drugiej szalce chleb. że ważyli chore dziecko.t k i ) w ten sposób. uspokojać zimne ludzie. „żeby nakarmił i napełnił te kości".) Królewiec 1812 I. „Gdzie idziesz Matko moją?" „„Idę do tego chrzczonego uciszać. 54). Praha 1855 str. białe ludzie!"" „Odstąpcie od tego ochrzczonego z jego żył.186 chorego. Boże prosimy się o przemienienie: Lub na śmierć. tylko pozbawiając go stalowego palca. z jego mózgu. to weź do swej Opatrzności! (Powtarza się trzy razy). które wyżebrane miały chorego przeważyć. pszenicę. Wychodźcie suchoty z za skóry! Jako Bóg na niebie. aniżeli było w misce. 151). spisane z ust znachorki.

nosa. Z ramienia QO kolana. ogromnie suche a dhigie miewają ogony. a sucnoty same przez się ustają. Z paznokci do moiza: Wodę przelewać i piasek przesypać. z całego ciała wydalam twoje suchoty i" Po wymówieniu każdego z tych trzech wierszy dotyka się chorego korzeniem i liśćmi lotosu. To cię wymiotę tą oto kością. Z kolana do paznokci. uszu. kiedy razem z nim i choroba się zmniejsza. i z boków. (Obrazy Żiwota Praha 1860 NŃ 10 str. przed wschodem słońca). krzyża. z płuc.187 Zamawianie suchot w Lesie czeskim odbywa się przy pomocy kości (Schienbein). 53) wypędza się suchoty zamówieniem: Ze serca.v indoeurope-skich. A urodzonemu (wymienia s. przypisuje następujące zaklęcie suchot i innych słabości: „Z twoich ócz. języka wydalam tkwiące ci w głowie suchoty. na tej drodze stwierdza suchoty (mierzy się też chorego nicią w tyle przędzoną. Bóg Syn i Bóg Duch św. ramion oddalam tkwiące w twoich ramionach suchoty!" — „Z każdego członka. poczem rzuca je za siebie. ze suchoty przeszczepia się na rośliny. z każdego włosa. A koćci nie łamać i żył nie skubać. poczem zamawia się chorobę w następujący sposób: Po trzykrotnem przeżegnaniu składa się ręce chorego na głowie i oa. mózgu. 436). karku. Z głowy do ramienia. „Suchotliwie koty (mające suchoty). k ł ó r e tu w dosłownym przekładzie z czeskiego podajęJa wypędzam suchoty z twego ciała. Suchoty konstatuje lud czeski mierząc źdźbłem wysokość (od stóp do głowy) i szerokość ("-odpiętych ramion) cnoiego. Jeżeli natychrrnasr nie wyidziesz. ze śledziony." — „Z twojej szyji.W Atharawedzie wypędza s:ę się suchoty „z serca. którą pociera się chorego mówiąc: Kości suchotnicza! pocieram się kością. z kości do mięsa itd. I w zamawianiach lud't niemieckiego wypędza się suchoty ze szDiku do kości. Odcina się więc koniec ogona.nawia Się te oto wiersze. a gdy długość nie równa się szerokości (u zdi owego bywa rzekomo równa). z żył. Tak mi dopomóż Bóg Ojciec. A krwi nie ssać i mięsa nie targać. że zwierzęta. Rigveda. żebr. Jedno z najstarszych pism literatury indyjskiej. z piec Odejdźcie precz ! W eljologji ludowej chorob wiadomo. w Wielki piątek. W nich to właściwie suchot siedziba. a przekonanie. 1 8 60 str. żeber. pod których postacią wyobrażano sobie demony. Tym sposobem choroba przechodzi na roślinę. z wątroby". W formule czeskiej (podanej w Czasopisie Musea kral.ę imię choiego) pokój dac! Wykonywa to sie podczas ubywania księżyca. bywa<ą sprawcami chorób. należy do powszechnego dorobku ludó. czesk. lud mówi wręcz: „odcina się .

wylewa się ją po zachodzie słoń a na róg płotów. w innych stronach Polski. Przeciw suchotom następujący środek poleca księga rękopiśmienna zeszłego wieku: „Gdy kobieta na suchoty choruje. gdy jeszcze ciepły' siedzi godzinę a nawet dłużej. znalazły one schronisko w zabobonach. a wywaru używać jako kąpieli". Chory na suchoty w Płudach. Volkmann Schleswig—Holsteinische Haus u. z. żywą sowę. Lud z okolicy Dytmarskiej radzi picie krwi zwierzęcej albo picie własnej uryny. Przeciw suchotom suszą też znajdujące się w złowionym szczupaku połknięte rybki. chorego kąpie się trzy razy przed wschodem słońca. stonogi w napoju. Kaszel z plwociną leczą na Rusi pizykładaniem główek śledziowych na pięty. utłuc. wchodzi w trzewia świeżo zabitego konia. w trzech dniach. K. dla kobiet z pod brzozy. w przeciwnym razie utnrze. Odcinanie całych ogonów lub uszy uwalnia dopiero psy suchotliwe od suchot. 1910 XI 284).188 suchoty". by niosąc go. upieczoną i ususzoną daną do owsianki. gdy mężczyzna — skopa. to się zaraz poprawi. gotują je i jedzą Szkielet łba końskiego służy też za lek na suchoty. Haur w Oekonomice ziemiańskiej (Kraków 1675) poleca w chorobie płuc: „Obiupiony ze skóry borsuk i na proch spalony z piwem letniem dobry na zepsowane i owrzodziałe płuca i tym. Udziela Kolberga Tarnów — Rzeszów Mat. na stykane płoty!" Jeżeli chory ma żyć. W Zabrzeżu dostaje suchot. gdy już suchoty wyszły z chorego do wody. kto połknie włos kcci. J. zdjąwszy z nich skórę tak całkiem. antr. Terapja animalna naszego i obcego lecznictwa ma swe źródło w tych krwawych ofiarach. które dla mężczyzn bierze się z pod dęba. Jako skuteczny środek zaleca się wydobyć świeżo zarzniętemu cielęciu płuca i serce dudające. usiekać. Z licznych środków zwierzęcych na suchoty wymieniam następujące (z Płockiego i Radomskiego): Robi się kąpiel z miowiska. pluskwy żywe lub uproszkowane z cukrem. wziąć owcę. Przeciw suchotom radzą pod Lwowem „głowę lisa obedrzeć ze skóry i wygotować w wodzie. W okolicy Gdowa sporządzają dla suchotników kąpiel. dla mężczyzny z barana. mówiąc: „Uciekajcie suchoty.Drohostajski w swej Hippice (Kraków 1603) zalecał dychawicznym pić ciepłą krew konia. Z biegiem wieków. jeno należy. leczniczych. czar krwi i ciepłych wnętrzności konia uzdrawia chorego. Tego ostatniego zdania jest lud białoruski i bawarski. ten ostatni środek zachwalał już Albertus Magnus (H. Zaubermittel. albo na psa pluje. a potem kąpać się i myć — czyniąc to po trzykroć. jednej z prastarych form kanibalizmu. którzy krwią plują". w kocioł z wodą włożyć i gotować. ." K. Od niepamiętnych czasów zabijano zwierzęta bóstwom na ofiarę. kto oblewa kota wodą. spędzi suchoty. Na kaszel noszą na piersi skórki zajęcze. dla kobiety z owcy. zwłaszcza.Am Urąuell 1893 IV 279). nie oglądać się (Kujawy). do której dodają trzy racice. a posiekawszy je dawać choremu w płynie. Do połowy XIX wieku zalecano wśród włościan na Ukrainie przeciw suchotom picie świeżej krwi koziej. co się do dziś jeszcze przechowało w obrzędach plemion barbarzyńskich. Suchot dostaje się w Marchji brandenburskiej przez połknięcie włosa kota. przeciw suchotom dają: 30 żywych sztuk t. jak jest. gdy krwawe ofiary ustąpić musiały w świetle objawionej religji. (S.

końce rogów wolich w proszku. Choremu na płuca d r j ą Żydzi w Królestwie płuca cielęce. kieł wieprzowy. W innych stronach Niemiec zabijają szczura i suszą na siońcu. na czczo pięć wszy w chlebie. Styryjczycy: "ślimaki i lisią wątrobę jako niezawodny środek w suchotach. objawiające się kaszlem. Przeciw suchotom polecają brać na czczo łój kozi. zwierzęce. p. Na kaszel smarują ze iwnętrznie pieis_ lub zażywają wewnętrznie lozmaite tłuszcze. a choroba przejdzie na nie. zostaw a j ą c je tam aż n . jelita kurze. W okolicy Częsiochowy niedźwiedzie sadło lub szpik koński na gorąco z mlekiem. Niemcy i Madziarzy polecają choremu na płuca powietrze sti-jni lub obory. albo szczękę szczun a t a zakłutego. z zębami^ sproszkowaną z "wódką. W kaszm j p o r c z y w j m włościanie p. że one ściągają na siebie suchoty. Jeszcze w poiowie 18 wieku zalecali Niemcy w chorobach płuc żółć raków. chory jest z suchot wyleczony. gęsie serce. że suchot nabawiał zł^ duch. Francuz. a chory wyzdrowi eje. Suchotnikom dawano w Niemczech ' l 8 w . piją bulion z żab lub ślimaków. Madziarzy i Żydzi chownją w domu morskie świ. . Za Augusta i Nerona posługiwano się n a d i o ślimakami i świerszczami w różnej oostaci. ślimak. U nas przebywał chory przez dłuższy czas z krowami. język gęsi na proszek starty. a tłuszczem zeń smarują piersi. łoje. zgnije.189 Przeciw dychawicy w użyciu jest na Białorusi odwar z węży. ) po nowiu. nakazując po z a w d u dwugodzinny post. odwar z rogu łosiego. Zyozi w Małopolsce radzą w chorobie płuc „zjeść płuca wieprza. ze skorupą a nawet żywego lisa. w tem przekonaniu. Rusi.edźwiecią żółć z miodem. masła. słoniny. a gdy ją mrówki ao szczętu objedzą. Chory (w Styrji) zanosi o świcie żabę w garnku do miowiska. płuca jelenia wędzone.Ludy słowiańskie. Styryjczycy kładą choremu na piersiach pslrąga albo złotą rybkę. dychawicę leczą |edząc pokarmy na tłuszczL psim przyrządzone Jub zazywejąc na czczo po łyzeczce s m a k u kurzego. sadła. Pazr akcie albo mocz chorego na tuberkuły daje się w Frankonji psu lub kotowi w strawie. Do d z u zachwala lud szwabski jelita kurze. . dystylowane ślimaki. przeciw kolkom dają żywe stonogi z chlebem. zazywano wątrobę wilczą z winem. albo ślinę końską. Litwy i u Żydów. oopiół z rogów krowich. (Podobnego środka używają na Rusi w innej chorobie). (Na Ru*" dają 9 wszy w chlebie przy innej chorobie). a ś i o d v k ten jest w puwszedniem użyciu na ziemiach Polski. smalce. Szwabi przypuszczali. nad Rabą smarują piersi swińsk'em sadłem. Uporczywy kaszel leczą na Białorusi nacie r aniem piersi i stóp przed ogniem maścią z tłuszu wieprzowego i czosnku. oo te są zupełnie podobne do płuc ludzkich " Już za Plinjusza czasów leczono suchoty. niskiego drją pić borsukowe sadło.iki i soią z niemi. leczą przykładając na piersi sadło z jeża i pijąc je równocz. Kłucie w piersiach. n. zawieszali więc w kominie trzy wszy wyjęte z głowy choiego. zwane kołk^nr. śroikarm zwierzęcemi. Niemcy. rozpuszczone w gorącem mleku. W Indjach wschodnich ż a ż y w a ^ popiół zmiażdżonej ^szczurk w maśle. Czesi zalecają przeciw chorobom płuc: sproszkowane glisty. Wenecjanie noszą na szyji sznur ze skór wężo wych. psi tłuszcz itp.

Na Morawach zaleca się pieczeń z czarnego kota. albo zarzynają po trzy trzaski z dziewięciu . Radzą też w Woli Bierwieckiej zebrać. trzeciego dnia należy po zachodzie słońca wylać na róg płotów. W Czechach zażywają psie i kocie mięso albo smarują takiem sadłem. Płocki) taką oto kąpiel: bierze się mrowisko dla mężczyzn z pcd dębu albo z pod chojaka. wodę tę z kluskami. W Mławskiem kąpią chorego do trzech razy w ciepłe] wodzie. wyproszonych w dziewięciu chałupach. dodać do tego żelastwa. wodę tę po ostatniej kąpieli tj. W powiecie Radomskim biorą „trzy dziewięci" tj. następnie ziemię wyrzuca się w odludne miejsce i wodę wylewa. to zaraz (trzeciego dnia) będzie lepiej. po trzy trzaseczki i w tych 27 tizasęczkach kąpią suchotnika. przed zachodem słońca. Radomski) powiadają. Chorego w Płockiem do trzech razy kąpią w wodzie z 9 kluskami. którą daje choremu do zjedzenia. Suchoty wyobrażał sobie nasz lud w postaci „jakiegoś potworka. niegdyś towarzysza starogermańskich demonów. W chorobach płuc zadają pacjentowi w Niemczech: sadło czarnego psa. stąd włościanie gminy Kuczki (p. 3 X 9 = 2 7 baranich nóżek i robią z nich kąpiel. Biorą też wodę z 9 potoków. na Ukrainie smarują sobie piersi sadłem dzika. Przeciw suchotom urządza się pcd Drobinem (p. w której suchotnika trzy razy kąpią. Nadrabianie dodają do kąpieli 9 nożów. z pniaka. Aby suchotnika wyleczyć. a wraz z niemi chory pozbywa się suchot. W celu uleczenia suchot idzie osoba najbliższa chorego do dziewięciu chałup w porze obiadowej i zabiera gotującej się tam warzy. (M. W Wrogocinie (p. do zjedzenia dają psu. Albo każą wziąć ziemi z 9 grobów i dać do kąpieli. do której wsypują zebrane z pod progu w kościele śmiecie lub ziemię z jakiegokolwiek grobu. na Węgrzech smalec psi zażywają na chlebie. z 9 miedz ziół i kwiatów. że „suchoty są dziewięciorzyste". Fedorowski Lud Żarek 1889 II 264). na którym rąbie mięso. kąpie się chorego przez trzy dni po razie przed wschodem słońca. albo „ustrugać z krzyża (Bożej męki) 9 wiórków. dla kobie u pod brzozą albo pod choiną prostą i zagotowawszy je. to mu odrazu będzie gorzej. wykąpać. włożyć je do kąpieli i chorego''przez trzy dni. dodają wreszcie różnych ziół. ani Boga pochwalić. warzą je w wodzie i kąpią chorego. W drodze nie wolno do nikogo przemówić. Dlatego to rozliczne przeciw tej chorobie stosowane środki występują w liczbie 9 i złożonej (3X9). mówiąc: Uciekajcie suchoty Na stykane płoty! Jeżeli chory ma żyć. z pierwszego małżeństwa. rozrosłego na boki. przed wschodem słońca. mającego 9 wierzchołków". albo biorą od 9 rzeźników. zrywają w Monowicach po trzy wierzchołki z dziewięciorakich drzewek. chory zaś wyzdrowieje". Płocki) kąpie się chorego do trzech razy.190 „Na złagodzenie kaszlu piją wódkę z roztopionem sadłem". do której wrzucają 9 pierogów z mąki jęczmiennej. jeżeli zaś ma umrzeć. zbieranych na dziewięciu miedzach. zmielonej w żarnach lewą ręką. zagotować i kąpać chorego do trzech razy". a „suchoty przejdą na psa. wrzuciwszy do kąpieli ze strąków bobowych 9 gwo/dzi żelaznych. w której do trzech razy kąpią chorego.

przez który przesuwa się. tani przebywajcie. poczem nad szklanką zapalają nitkę i proch z niei daią w czyste • wodzie do picia c. poczem rzuca pieczywo na rozdroże. wsypują do wody. Chorego w Jeleśni mierzą nicią. gdy mu trumnę zbijano. a na progu domu przeskakuje psa. przyczem szepczą: nie . O chorym na tuberkuły powiadają w Niemczech. pijcie. na pożarcie psa. antrop. którą posiekawszy. przy zamówieniu woła się na nie Jdźcie na gory. Brzeski) „wyrwać badyl konopia zielony. Gustawicz w Zbiorze wlad." (B. a wyzdrowieje. nie dwa. iż starczy od głowy aż do stćp.. Suchotnik na Murawach idzie do dziewięciu chat z wezwaniem. Vij zamawianiu zapomocą mtk.191 progow. że miaty długości i szerokości leżą obok siebie. mierzą mą chorego i składają w kłębek. uznawano go za suchotnika. Ylusea 1 854 str. a temu człowiekowi (choremu) pokój dajcie! Inne zażegnywanie . daje się psu z chlebem.. drugą spala się i daje pić choremu z wedą. Ha popiół spaloną. a gdy długość od stóp do głowy różniła się oa szerokości rozłożonych na krzyż ramion."albo wreszcie przechodząc pizez dziewięć progów „szczypie się" z pod mch trochę ziemi i gotuje. uprząść z łyka nić i zmierzyć nią chorego. na które nie ma już rady. czy suchoty są śmiertelne czy nie. 537). trzecią. jeżeli owies padłszy na dno. W okolicach Sieradza „przędą nitkę wspak i nie ślinią. dają mu zjeść. przykłada do mego miarę r którą nieboszczyka mierzono. ziemi z 9 grobów dziecinnych. żeby suchoty również zaszły. w pizeciwi ym raziechciy życ me będzie. na miskę pełno nalanej. oddala się nie dziękując.?den. skiadają ją Czesi w ten sposób. iedzcie. zalecał czarownik w Rząchowy (p. tam są trzy studnie. na wiosnę uzbieraną z dziewięciu cudzych pól. Na Białorusi zalecają ruń. gotują je w wodzie i w tem kąpią chorego Przebieczanie przyrządzają suchotnikom kąpiel z pastermka. a jeżeli ewies spadnie wąsami na dół. to ehery cierpi na suchoty światowe. daj^ do kąpieli dziecka chorego na tuberkuły. aby nań choroDa przeszła. 1882 VI 232). Kto w Piotrowicach chce drugiemu zadać suchot. a otrzymawszy. które są wyleczalne. a obie miary długości i szerokości mają sięzgadzać. albo drą dębową „skórę" z 9 dębów ale tylko z sarrców i korę tę naparzoną dają dr> kąpieli. a gdy p:es to zje. chory wyzdrowieje (Czasopis rzesk. trochę owsa. przędziwa z 9 starych kądzieli i to wygotowawszy. jeśli nić jest rak długa. jeżeli chory me ma żyć dłużej. poczem obie dzieli się na trzy części: pierwszą zakopuje się pod drzewem. chory ma suchoty śmiertelne. nitka nie dociągnie". dawniej bowiem mitrzono chorego. Słowacy biorą w ody z dziewięciu studni. jeżeli zaś krótszą — u m r z e " . W innych stionach mierzą jeszczc chorego przez rozkrzyżowar. słomy z 9 strzech. lasy. aby mu dano nieco żytniej mąki. przynosi wodę z dziewięciu studni i przyrządza pieczywu z dużym otworem kolistym. W Woi Batorskiej rozróżniają suci oty Łwjatcae i śmiertelne „Aby poznać jakiego rodzaju suchoty ma chory.pc kaze wąsy do gory. Aby się przekonać. nie dziewięć. a wnet on ozdrowieje. będzie chory żył. Pc kąpieli tarza się dziecko przez 9 grobów dziecinnych.ie ranr on. Na Morawji mierzą go do dziewiątego razu zawsze po zachodzie słońca.erpiacemu. że „zgubił miarę".

jest przeżytkiem wiary barbarzyńców. niesionego na cmentarz. nic nie mówiąc. lecz jako choroba. a choroba przejdzie na koszulę. że umarły to duch groźny i zły. uważany przez lud nie jako symptom. Choroby mózgu i nerwów. Dobrzyniacy np. że ból głowy bierze początek z uderzenia krwi. ani nie dając żadnej odpowiedzi. następującym środkiem przeniesienia suchot: Kilka kropel krwi z paznokciami i włosami albo plwociny chorego. W Polsce i na Rusi utrzymują powszechnie. nici zagrzebują pod drzewem. koszulę swą. które leżały przez pewien czas w trumnie. a chory wyzdrowieje. spalone na popiół dają choremu do picia i psu w chlebie. obwiązać nią mękę Pańską. należy do ulubionych i wielce rozpowszechnionych środków zarad- . owinięte w szmatkę. który człowiekowi szkodzi. zapobięga bolowi głowy. jak w Niemczech. ten nabędzie choroby.192 * kończy się słowami: „Odejdźcie. koszulę. ustaje ból głowy. Matka dziecka w Palestynie d a j e starej kobiecie siedm razy po siedm białych fasoli. Lud ziemi Dobrzyńskiej podaje jako przyczynę bolu głowy kręcenie czapką. a kto ją zdejmie. idąca z nosa. I na ziemiach ruskich używają w tyrn celu krwawnika. Ktoby ją wziął. że krew. Zabobon ten. z człowiekiem chorym. ta rzuca je do studni i wraca inną drogą. chory wyzdrowieje. pochodzi nieraz z przyczyn nie mających nic wspólnego z ustrojem człowieka i jego funkcjami. weźmie na siebie suchoty. dlatego starają się zaradzić temu puszczeniem krwi z nosa. kto ją zdejmie. Choremu na płuca dają w Rumunji chleb i wodę. utrzymują. W Lipnowskiem wystarczy rozedrzeć na suchotniku koszulę. Bole głowy — Czkawka — Ziewanie. wogóle ubranie za zostające w organicznym związku z chorobą. Niemcy posługiwali się w połowie 18 w. Jako przyczynę bolu głowy i innych chorób uważa lud rozpaloną krew. Ból głowy. Oto lud nasz utrzymuje. że dość popatrzeć przez okno. w tym celu wkładają doń liście krwawnika. umieszczano w wydrążeniu rosnącego drzewa i zabijano klinem. Takiem samem. gdy pies zje chleb. suchoty. na rozstaju. Chory na suchoty Żyd w Królestwie zawiesza na drzewie. (Achille millefolium) „gdy ujdzie dosyć krwi. tak że koszula zostaje w drzewie. czy w grobie. na zwłoki umrzyka. choroba znika. nie moją mocą. Skaryfikacja. zarazi się suchotami. aby dostać bolu głowy. Suchoty leczą na Morawach przeciąganiem chorego w koszuli przez rozłupany dąbczak. powszechny wśród ludów euro pejskich. aż nie zgnije. ale za Boską pomocą" i odmówieniem Ojczenaszu. przeciw bolom głowy. trzykrotnem mierzeniem konstatują tuberkuły na Węgrzech. Choroba zapadła wraz z fasolami do studni. uważał bowiem zgodnie z innemi ludami czapkę. czyli odprowadzenie -krwi. gdy drzewo zarośnie.

FaWmirzd O ziołach. Falimirza O zioła. Krak"w druk Florjana Unglera 1534. Zdjęcie fotograr z książki.ich 1?34 J oczyna się traktat o rodzeniu człowieczym.h i o -noc. ap C7yńsk:egr> 1. Kr:. ków 1534. .Nauk o pulsie.i 4. O puszczaniu knvi Rycina z księgi St.542 i Sienml a 15fi8) K tria tytułoi księgi Stefana Falimirza O z-olach i o nocy ich. lakc któremi obyczajami «od żywota m-itek swoich wychodzi na świat (Rvc--ia Faiimirza t.

karcąc lud. Nam szczęście i fortuna! (O. Sinangalów w Nowej Gwinei. A nam zdrowie i fortuna. Tobie na niebie korona. wylewania podczas picia wódki. więc zdrową mnie zostaw. Tobie cześć i korona. nie będzie ich bolała głowa. radzą guślarze w ziemi Kieleckiej: o północy. w Uszczombo Afryki wschodniej i in. aż cię nie ujrzę o trzech rogach" (Czasopis czeskeho Musea Praha 1854 str. Kolberg. że modlił się do księżyca. Taki charakter ma niekiedy leczenie bólów głowy puszczanym krwi. bo „gdy je wiatr rozniesie. w tem przekonaniu. żegna się i mówi: „Znajdujesz mnie zdrową. wówczas ptactwo rozniósłszy je na gniazda. Lud 1886 XVII 209—210). tyle razy głowa tego człowieka zaboli. Najbezpieczniej tedy spalić ostrzyżone włosy". Niektóre zwyczaje. na nowiu miesiąca wyjść w pole. Na widok nowiu odmawia lud czeski do księżyca następującą modlitwę po czesku: „Daj ci Panie Boże dobry wieczór miesiączku! Widzę cię o dwu rogach. Zobaczywszy księżyc w pierwszej kwadrze — poraź pierwszy — należy powiedzieć: Zawitaj miesiączku nowy. kłaniać się księżycowi i wymawiać następujące zaklęcie wierszem: Witajże. ile razy uderzy dziobem po włosach. „Uzdrowienie ludu" 13 . ze zbożem w śpichrzu". ujrzawszy pierwszy raz sierp nowego księżyca. 536). iż „ból głowy powstaje od tego. dowiadujemy się. kilku ostatnich kropel na ziemię. ani nogi. a lubo nie wygasły.193 czych u ludów pierwotnych Andamanów. zalecają „zawsze strzyc włosy w piątek. ostrzyżoną będzie głowa bolała" Ukraińcy. Mazury na Puszczy Sandomierskiej utrzymują. Przeżytkiem ofiary pogańskiej jest zwyczaj. (A. witajże. ani głowa. z biegiem czasu zatraciły ten charakter. by nie wyrzucać włosów byle gdzie. że po złożeniu tej ofiary. Bruckner Literatura religijna w Polsce. ani całe ciało moje. Aby nas nie bolały głowy.Ukrainki po lekkich postrzyżynach w porę wiosenną przestrzegają. miesiącu nowy! Aby nas nie bolały brzuchy i głowy. miewanych w Polsce. aby uchronić się od bolu głowy. Gonet. aby nam ręce nie bolały. Gospodyni wiejska w Sardynji. gdy kto ostrzyżone swe włosy niebacznie wyrzuci na pole. Nias. z pieniądzmi w kieszeni. Nów uważany jest za porę pomyślności. Warszawa 1902 I). 1890 XIV 198). Pod pewnemi warunkami odbywające się postrzyżyny włosów na głowie ubezpieczają przed jej dolegliwościami. ikZ. praktykowane niegdyś jako ofiary. Z okolic Andrychowa Lud 1896 II 226). ani zęby. proszę. Aby się zabezpieczyć przed bólem głowv i żołądka. Wierzchowski z Tarnobrzeskiego Zbiór antrop. lud ich już nie rozumie i podkłada im odmienne pobudki. na wyspach Nowej Brytanji. 1 ból głowy odstępuje człowieka przez miesiąc (Sz. Z kazań średniowiecznych. że księża jeszcze w XV wieku walczyli przeciwko resztkom bałwochwalstwa i zabobonów. przestrzegar okolicach Ropczyc. jako zapobieżenie od wszelkiego bolu głowy.

że to „zabytek p< gańskiego obrządku. że przez rok cały nie będą cierpieć bolu głowy. gdzie i jak należy je zakopywać. bożeńku! nie bij w moje pole. uderzy weń po trzykroć i tyleż razy powie: Kamień — głowa. padaja na ziemię i tłuką sobie głowy o większe kamienie. aby cały rok nie mieć bolenia gardła. i jakie zaklęcia przy tej czynności odmawiać". Włościankę w Skawie. Zwyczaju tego przestrzegają powszechnie na ziemiach polskich. I Rumuni (w Straży) na odgłos pierwszego grzmotu na wiosnę. Aby zboże od gradu uchronić. wyrywa dziewczę w Lubelskiem po jednym włosku z rzęs. głowa będzie często bolała. 1910 XI 282). w przeciwnym razie powtarza się. okładają trzaskami drzewa rozszczypanego od pioruna. Wedle Awesty „włosy i paznokcie ludzkie staja się strasznemi narzędziami w ręku złych duchów". kto podczas czkawki wspomina. prosił Perkuna z połciem słoniny w ręku: Perkunie. Aby się dowiedzieć. do którego te włosy należały. będący w związku z czcią kamieni". Włosów ostrzyżonych lub wyczesanych lud nad Niemnem wzbrania wyrzucać do śmieci. aby nie padały na ziemię. bo je ptactwo podejmuje i używa na gniazdo.194 a nie opuszczać postrzyżyn i najskuteczniej poczynać je w Wielk piątek". co ma wpływać na to. aby mocna była jak ów grzmot". potem wszyscy pospołu tarzają się po ziemi. Litwini tarzają się po ziemi. aby być zdrowym1. człowiek.(Jeleśnia) itp. że przez rok cały głowa nie będzie boleć". Lud ruski posługuje się podobnym środkiem przeciw bolowi głowy: kto usłyszawszy poraź pierwszy grzmot na wiosnę. czkawka ustaje. gdy się wyczesanych włosów nie spali. dostaje bolu głowy. Na odgłos pierwszego grzmotu wiosennego brują się (borykają) na Pokuciu. w tem przekonaniu. (S. kamienia tego atoli nie godzi się rzucać na wodę. tego przez cały rok głowa boleć nie będzie. a gdy mniejszych kamieni nie ma pod ręką. „Każdy bierze do ręki kamień i tłucze nim o własną głowę. wymieniając domyślnie imiona . bo gdy ich ptactwo użyje do budowy gniazda. zwije je i splącze—osobie. kiedy pierwszy raz zagrzmi. posługuje się lud polski i ruski w innych chorobach: bije się kamieniem po plecach. że kto ma czkawkę. aby przez cały rok nie bolały. słysząc grzmoty. Nie strzygą też włosów wśród bolu głowy. zwinie się kołtun". przy porodzie. po krzyżach. Słusznie zauważono. weźmie kamień do rąk albc schyli się ku ziemi do kamienia. Żmudzin 16 w. ant. z tego powodu „Abura-Mazda daje szczegółowe przepisy Zaratustrze. dotykają kamieniem głowy. Wśród ludu naszego (oraz innych ludów słowiańskich) istnieje przesąd. Lud Żmujdzki wzbrania się również wyrzucania włosów. „Górale w Beskidach dla zapobieżenia bolowi głowy na wiosnę. zostającym niegdyś w ściślejszej zależności od bóstwa pioruna i grzmotów. bo „gdy pliszka lub lelek wezmą je do gniazda. Podczas czesania lub ucinania włosów Cyganie baczą na to. „skoro bowiem wyrzucone na dwór włosy znajdzie jaki ptak i wziąwszy je do gniazdka. Udziela-Kolberg Mat. uderzają się wszyscy tizykrotnie kamieniem po głowie. która to osoba. (Jordanów) „tala się. a gdy się zgadnie. tego wspominają albo o tym mówią. która wyrzuciła na dwór swoje włosy." I w Czechac' dostaje się bolu głowy. Środkiem tym.

czkawka ustanie. Kraków 1908 IV 314). Dla wstrzymania czkawki radzą na ziemiach Rzeczypospolitej i w Filadelfji wstrzymać oddech. przy którem włos z rzęsy się wyrwie" wyjawia nazwisko tego. Na Czerwonej Rusi. gdy się cierpiącego z nienacka uderzy lub przestraszy. wymieniając przy tem osobę. Za najskuteczniejszy środek uważają ludy na ziemiach polskiej. Segel Wierzenia Żydów Lud 1897 III 50). że ktoś wspomina. licząc do 50 i wpatrując się w koniec palca. (R. w pojęciu ludu ruskiego z okolicy Brzeżan. mówi lud nad Niemnem. że kto ma czkawkę. że czkawka ustaje. Czkawka. Czkawkę lud ruski na Wołyniu odpędza przez przestraszenie osoby mającej czkawkę. wyrwaniem włosów z powieki. 180). które się ma na myśli. która go wspomina. każą w Mikluszowicach „wbić nóż w powałę". W. W Islandji utrzymują. jakby ugodzić chciano demona. Aby czkawka ustała. że go jakaś osoba wspomina. Chorwatowi.195 osób. Przesądy w Zbiorze antrop. „chcąc odgadnąć osobę. że „krewni lub znajomi o nas rozprawiają". to istota żywa. to znak. Szuchiewicz Huculszczyzna. Te i tym podobne środki ludowe usuwają czkawkę. w Niemczech i w Tyrolu kto ma czkawkę. tego wspominają i zdaniem ludu czeskiego (Czasopis czeskeho Musea Praha 1855 str. Zdaniem Hucułów czkawka pochodzi od tego. Rumuni powiadają. Aby usunąć czkawkę. że dotkniętego nią ktoś wspomina. wyrywa sobie włosek z rzęsu. (W. czkawka ustaje. (O. (B. Czkawka oznacza i u Żydów. o tym mówią jako nieobecnym. która o nas w tej chwili mówi. znak to. wieczorem — śmierć. należy ująć się za rzęsy i wymienić kolejno nazwiska. ruskiej. który nas wspomina. (M. która — jak sądzi — jego wspomina. (Stanisławice). „Wyliczają więc znajomych. powiada. Pozbawia się też czkawki przez przestraszenie osoby nią dotkniętej. czkającemu rano. wyrywają włos z rzęsów. że go obmawiają". Kolberg Lud XVII 120). Żeby się nie opamiętał. sprawiając uboczne podrażnienie i odwracając uwagę czkającego jak np. Imię i włosy zastępują dane osoby. a gdy natrafi na właściwe imię. dlatego przemawiają do niej (po rusku): . Żeby go aż tutaj przywiodła. która czepia się ludzi. Połączenie to imienia wspominającej osoby z włosem mającego czczkawkę ma ten skutek. gdy się pomyśli o tej osobie. Każą więc „rychło i nie oddychając przemówić trzy razy: Kto mnie wspomniał. Dowojna Sylwestrowicz Podania 18941. czeskiej. Aby czkawka ustała. w południe — kochanka. że ten właśnie wspominał". Aby go taka czkawka napadła. Zmudzini mają podobny przesąd: „Gdy kogo czkawka napadnie. 278) Gdy kogo czkawka dręczy. Czkawka ustaje. sprawcę choroby. które na tej drodze połączyły stę i dlatego ustała potrzeba wspominania zapomocą czkawki. 1892 XVI 258). że ktoś go wspomina. przypomina się matka. Zawiliński. Kto ma czkawkę. Gdy ma się czkawkę. nazwisko. niemieckiej i francuskiej zamawianie. a na czyjem nazwisku czkawka przestanie.

szczekawko! Weleź na wrota. Gdy dziecię ziewa. Przypomina to starożytnych Greków (Plato) i Rzymian (Marcelus) zalecających celem pozbycia się czkawki — dłuższe wstrzymanie oddechu. A gdy chcesz wiedzieć. wspomina cię owa osoba. Niemal równobrzmiące zamówienie w Szlezwiku. jak to „człowiek jadąc przez las. Ja uszedłem. Typową formę zażegnania czkawki. aby je od choroby uchronić.tami. kto cię wspomina. Drobna szlachta z okolicy Brzeżan przestrzega. Czkawka upadła (w wodę) A ja uciekłem. podaję to zażegnanie. Chwyć się jego brzucha. odnaleźć można wśród ludu szkockiego. Włościanie polscy opowiadają. W zażegnaniach tych i tym podobnych zamawianiach przestrzega się. nakazującego żegnanie się znakiem krzyża przed otwartemi . I Wotjacy utrzymują. jeżeli włosów na palcu nie znajdziesz. tego wspominają. jest osłabieniem starszego z ^-czaju. Meklemburskiem i Oldenburgu wychodzi z założenia. środki do dziś u nas używane. Czkawka tam została.196 Czkawko. 117). w przekładzie na język polski: Czkawka i ja Szli przez most (ścieżką). pomyśl sobie znaną ci osobę i potrzej zmoczonym palcem brwi. (A. matka w Czechach i w Styrji robi mu przed ustami znak krzyża. Haas Das Kind Am Urąuell 1896 VI. ziewnął i wtedy wleciał w niego zły duch". a gdy się na nim znajdzie wyrwana brew. by dotknięty czkawką formułę tę odmawiał szybko j e d n y m t c h e m albo „bez zaczerpnięcia ponownego oddechu". „gd bardzo łatwo djabeł ustami w człowieka wleźć może". Lud holenderski w podobny sposób zamawia czkawkę: Ja i czkawka Szliśmy przez morze. Munkacsi Volkglauben der Wotjaken Am Urąuell 1893 IV. 180). iż „czkawkę powoduje demon. Zachowany wśród ludu zwyczaj zalecający podczas ziewania zasłanianie ust dłonią. że kto ma czkawkę. albo zapicie wodą. . a że „złe duchy bieżącej wody przekroczyć nie mogą". Lud na Islandji i we Francji każe również jednym tchem odmówić (a względnie 7 razy) formułę zamawiania czkawki. Ja wróciłem). przeto tym sposobem — jak to przedstawia formułka zażegnania — chory pozbywa się czkawki. Gdy dziecko cwa. lud na Pomorzu robi szybko przed jego otwartemi ustami trzy znaki krzyża. od którego cierpiący stara się uwolnić przekraczając rzekę". aby być ostrożnym. (Czkawka poszła precz. które mający czkawkę sam odmawia. Kto w Bawarji z szeroko otwartemi ustami ziewnie. wspomina cię inna osoba (B.

grasowała ona epidemicznie np. olategc robią znak trzyża Zwyczaju tego przestrzegają do dziś chłopi w Hiszpanji. podobnie . N. przyznaje więc sprawcy jej własno ści.. Turyngjt. Szeroko rozpowszechnione jest wierzenie. mogłaby się bowiem jakaś zaczarowana siła przedostać do duszy jedzącego. zarówno jak złe duchy i demony. Ziewającemu dziecku Żydzi polplu. Od 16 wieku — od kiedy mamy 0 niej świadectwa h. Am Jrquell I8G3 IV. Jo tego człowieka może wleźć djabeł. (Am Urouell X. S ci IB. które demonom pizypisuje. któremi się w ogóle „duchy złe. Wita.sto.ak u nas. 1413 w Alzacii.ana z łacińska kadukiem (cado=padam) pochodzi. nazywając chorobę tłuczeniem. (gdy je człowiek ma zamknięte) zniewala go do ziewania. czy djaoła.w niej środków. Przerażający widok napadu epileptycznego po wsze czasy zajmował umysły ludzkie. ' aby go nie irzekli. krzykiem. I konwulsje. Medyński w rozprawie o nabożeństwie starożytnych Słowian (Powszechny panrętnik nauk. na Śląsku iin. 29). Córach kruszcowych.. że wypukło go (J. Świadectwa historyczne z półtysiąca lat mówią o panowaniu w Europie przesądu.znaku krzyża. a t y korzystając z tej właśnie chwili jakiś demon nieczysty nie przedostał się przez usta dc duszy. zażegnaniem. Ta iama obawa każe dz s ieszcze ludowi w pewnych miejscowościach Szwaicarji porzucać jedzenie przy zbliżeniu się obcego. ust ręką. 273). zwanej w średnich Wickach chorobą lub tańcem św. meczystc odpędza". Aby temu przeszkodzić. zasłania je ręką z trwogi. Tyrolu.ą po lizykroć z lekka w usteczka. które utożsamiają z epilepsją. powiada.yczne — używają przec. z opętania chorego przez złego ducha. Kraków 1835 I). aby w niej dokonać spustoszenia. aby wleźć w ciało człowieka. Gdy n/eszkaniec dzikich krajów otwiera usta do ziewania.m a nie osłon. że epileptyk to opętany przez złego ducha. ani nie zrobi przed niem.ezbyt zaufania godnego przybysza. Nie mogąc dostać się ustami. wchodzą do wnętrza człowieka lub wychcdzą zeń ustami. że podczas ziewnięcia albo otwarcia ust może zly duch wejść ustami do wnętrza. wierzą i we Francji. włościanie (z doliny Sandomierza) przypisują złemu duchowi. Wit nawiedził" zachowało pamięć 01 konwulsji. zv. o chorym zaś "powiadają. Łtnczei Volksglaube Galiz. W wiekach średnich wyobrażano sobie. Juden. 1347 nad Renem. zdaniem ludu ruskiego. n. Pad^czkŁ — epilepsja — konwulsje. a wteay dostaje się szybko ao wnętrza. Włoszech. iż dusza i duch. iż djabeł nieustannie czyha. jakby go św. Padaczka. Lud nasz powiada.Greg o r o w i Wieiskie zarysy Warszawa 1354 str. Do dziś odpędzają tym sposobem djabła. Staropolskie przysłowie: „Tańczy. którego można wypędzić biciem. K. że lud w Polsce za jego czasów „nieszczęśnicę (epilepsję — padaczkę) poczytuje za opętanie złego ducha". ze „padaczka chorego tłucze lub bije". robiono znak krzyża nad ustami podczas ziewania. 64. Dlatego leczą ją na Białorusi egzcrcyzmami przez czarnoksiężników .

Choroby ustroju nerwowego: epilepsję. cierpiącej na historyczne konwulsje. ust. Albańczycy powiadają o epileptyku. warczy. W drugim wypadku „czymą" czyli zadają chorobę baby przez czary (czinij. krzyżów. a zęby jak sierpy. opuszczając człowieka. jak moszus. nie mówiąc słowa. duch rodzaju żeńskiego. Dlatego hodża (guślarz) zamawiając chorobę. Indjanie w Malabarze przekonani. Lud turecki w Konstantynopolu przekonany jest. aby duch nie uszedł. Słowianie południowi przypisują nasłaniu złych duchów albo mienią „zadaniem czarów" przez złych ludzi. jak djabeł. histerję. W Polinezji i na Sumatrze mieniąc chorego w kowulsjacb za spętanego przez demona. Wita. mówią o rażeniu apopleksją albo o zawianiu tchnieniem epilepsji itp. biją chorego i posługują się zamawianiem w tem przekonaniu. że podczas napadów epileptyka przerywali obrady w koalicjach. mózgu. aż z ł y duch nie ucieknie. stęka" itp. że choroba ta jest skutkiem napadu demona. apopleksję itp. który z chorym miał swoje obrachunki. rozkazuje mu odejść albo wiąże go i ucina mu głowę. Persowie przypisują chorobę tę złemu duchowi (Dzin). wywołując tarzanie się chorego w konwulsjach i pianę na ustach. a gdy to nie pomaga. który pacjenta bije. Owe potwory. Jak grecka nazwa choroby (epi-lepsis) wskazuje. oczy jak rzeszota. odpędzają ich od chorego talizmanami i zażegnywaniem. że ducha tym sposobem odpędzą. starają się go z ciała chorego wypędzić tak silnemi środkami. że ciało dotkniętego padaczką posiadł duch. groźne jak wichry. wzywa demona po imieniu. lekarz zatkał wszystkie ośm otworów ciała talizmanami. Mongołowie przypisując napady epilepsji złemu duchowi. Arabowie widząc w atakach t e j choroby bezpośredni skutek wpływu złych duchów (grun) i zachowując się odpowiednio do tego. sprawca zarazy. a który dusi go z zazdrości lub zemsty. którego epileptyk widzi. że napady epilepsji są następstwem opętania przez złego ducha. położył ją na ziemię i kopał nogami. Plemieńcy w Indjach wschodnich przypisują chorobę tę demonowi w postaci . ramion. starożytni Grecy wyobrażali sobie. by wyszły z głowy. Dlatego po raz pierwszy zobaczywszy epileptyka padającego na ziemię. Walentego. Na Wschodzie panują podobne wyobrażenia. póki demona nie ubił. stąd nazwa łacińska tej choroby: Morbus comitialis. żołądka. kończyn palców i paznokci chorego. daje mu. chorobę Walentego. I lud ziemi niemieckiej przypisuje złemu duchowi chorobę św. Dlatego guślarka zamawiając chorobę.198 lub znachorów. W pierwszym wypadku lud w Bośni i Hercegowinie uważa za sprawcę choroby koło duchów (Djinsko koło). lamią kości i ssą krew epileptyka. do którego dotknięty nią wstępuje. w której przebywał. a gdy jeden z tych władców go uderzy. Sprawcami epilepsji w wyobrażeniu ludu serbskiego — jak to bajalica w zażegnaniu choroby wyszczególnia — są demony. mające głowę jak kopa siana. zgrzyta zębami. wypędzają go zamawiałem lub tak długo biją chorego. wzywa ich. Obawa przed tym duchem tak była silną u Rzymian. wypędzają go paląc chatę. mocny policzek. taniec św. (w Gottscheer). aby się ustrzec przed dalszemi ofiarami chciwego demona. „Podczas czytania zaklęć słyszeć można. Dziewczynie w Birmie. ten go od ciężkiej choroby uwolni. piersi. że go zaczarowała Fljamea.

Jeżeli przelękn-e się tej wody. Wywołuje tę chorobę duch kozła na archipelagu Luang=Sematta albn duch kozy na wyspach Leki i Moa. Ludy chrześcijańskie związały chorobę tę ze Świętymi — zastępującymi miejsce owych duchów — we Francji ze sw. przed obrazem św. W średnich wiekach. „nędzą" itp. dodaje: „Na nim (niej). dlatego kto na lslandji o o o w a d a drugiemu o czy jejś epilepsji. nie na mnie". a szepcze o niej po cichu albo nazywa ją w ogóle „słabością". dotkniętą tłuczeniem.eka lub zwierzęcia. epilepsję zwab chorobą świętą i wywodzili ją od samych Bogow.199 robaków.Złapat go pizypadek" albo „Boże jej strzez"! Nazywa się ją także w bojaźni i czci „wielką chorobą". Na epilepsję. gdyby osoba. wierzono bowiem. Na 1 ezy wtedy wziąć nieco włosów luh sierści z tych osobników i chorego niemi okadzić. zły duch przechodzi na pogrzebanego psa. aby złe z mózgu wykichał. że wymienienie to pociągnie za sobą złe skutki. Bojaźń przed tą chorobą nie dozwalała imienia jej wymówić. jedynem lekars ł wem ludu w okolicacn Kalisza jest „msza św. omawiano ją na Mazowszu słovami: „Niech śpi. choroba nie może być uleczoną. że choroba sw Walentego powstała . której się chory p r zeląkł. a strachem nazywa się do dzis ziego ducha.. io znak. tajemniczego i przypisują jej wyższą moc. Tę ostatnią nazw^ wy wodzą od słowa: Fallende (padaczka)=Falent e— Va l e n t i n = W alenty. nabawiłby się owej słabości. że sprawcą epilepsji są złe duchy żeglarzy. Walentego za uproszone pieniądze". W okolicy Pińczowa przypisują przyczynę padaczki — zwanej tu niezbędmcą — „przelęknięciu" na widok jakiego człow. upiora. lubelskie) „ofiarowanie świecy przea ołtarz św. wielką niemocą lub rzucanką zwanej. lutego) zanosili nasi epileptycy modły do tego świętego. gdyby tego za mechał. W Woli 3atorskiej palą nad osobą. zakopują żywego psa. ale także wśród Styiyjczyków i Bawarów. Patronem od tej choroby. Janem. pochodzącej od wpływu siły nieczystej. była J f e . jest sw. jak zaświadcza Galen. Jonami. Dlatego wspominając o tej chorobie. Walentego". W Niemczech zwie się również St. w innych krajach Eu"opy zwano ją cboiobą sw. Przeciw konwulsjom zalecają w Wierzchowiskach (wcj. ood drugim obrazem. składają przed obrazem bóstwa ofiarę. len lub konopie. ziemia!" W Radomskiem: . Molucy na wyspach archipelagu Oorong przekonani są. poczem leją na niego wodę. dlatego kazą choremu oddychać dymem palącej się skóry niedźwiedzia lub suszonego ozoru tego zwierza. Dlatego powiadają. a tę właściwość udz>elama się posiada ona nie tylko u ludu w Polsce i na Rusi. Gdy dziecię na Nikobarach dostaje napadów padaczki. Walenty. że na wypa dek. a jako środek leczniczy uchodzi ziele świętojańskie (artemisia). jak św. można dostać patrząc na epileptyka albo go ruszając w czasie napadu. U nas nazywał ją lud „świętą słabością". YV dniu mu poświęconym (14. Padaczki. gdzie dziś nazywa się epilepsję 1e mai st. Dostaje się też tej wi°lkie i choroby z przelęknie"ia. Samo wymówienie wyrazu choroba pociąga /a sobą złe skutki. Cnłop ruski nie m ó w o tej cho robie swobodnie. I na Rusi widzą w mej coś potężnego. Walentego. a gdy na jego grobie ofiarują świnkę. Korneljusza lub sw. zawieszonym na drzewie. Johannes Uebel.

200
z przestrachu i zniknie. Zdaniem Rusinów epilepsja pochodzić może od przestrachu ciężarnej kobiety, co odbija się w przyszłości na jej płodzie. W lesie frankońskimi, w Styrji powiadają, że padaczki nabyć można z przestrachu na widok człowieka lub zwierzęcia. Aby zgubić chorobę św. Walentego — zaleca lud w Bieńkowicach i Sieprawie: „chorego zmierzyć i tę miarę włożyć do trumny umarłego tak, aby nikt nie widział". (R. Zawiliński Przesądy w Zbiorze antrop. 1892 XVI. 260). Na padaczkę, zwaną przez Rusinów „nieczystą chorobą", radzą w Skolszczyźnie: „dać się napić choremu ziemi z grobu". (Etnogr. Zbirnyk Lwów 1912 XXXII. 231). Znachor ukraiński „kawałkiem kredy, którą znaczono krzyż na trumnie zmarłego, określa krąg w ckolo człowieka, leżącego w napadzie, u wezgłowia, obok nóg i rąk". Słowianie południowi smarują twarz epileptyka pianą ociekającą z ust umarłego. Chory na epilepsję w Danji schodzi do świeżo wykopanego grobu (na cmentarzu), towarzysz zaś rzuca nań trzy razy ziemię i mówi: „Z ziemi wyszedłeś, do ziemi wrócisz, na sądzie ostatecznym zmartwychwstaniesz"! Chory ma leżyć jak umarły, aż nie zaśnie, a gdy się obudzi, ozdrowieje. W Styi : piją wodę, którą obmywano zwłoki albo żują zmorszały kawałek drzewa z trumny, w Luneburgu zażywają sproszkowanych kości z cmentarzy. Na Węgrzech służą dane w napoju kości, włosy lub paznokcie umarłego. Choremu na epilepsję Madiarowi z pokolenia Aaronidów, którym nie wolno dotykać się trupa, radzono na początku 19 w. aby podał rękę umarłemu i rzekł do niego: „Weź tę chorobę, to złe odemnie, tobie to nie zaszkodzi, a mnie przez to wyrządzasz wielkie dobrodziejstwo." (L. Mandl Verstorłene ais Leidenableiter Am Urquell 1896 VI. 56—7). W średnich wiekach, polecano w tym celu mózg ludzki lub czaszkę straconego. Wszystkie te i tym podobne środki przeciw epilepsji są przeżytkami wiary pierwotnej, wedle której dotknięci tą chorobą bywają dręczeni niepokojem duszy zmarłego, trapiącej pozostałych przy życiu. Można ją było zaspokoić przedewszystkiem krwią ludzką. Boski napój ciepłej, posilającej krwi uśmierzał ducha, dręczycielaW leczeniu konwulsji przez lud polski w Prusiech przebijają ślady tej krwawej ofiary, składanej demonom. Kto poraź pierwszy zobaczy chorego w ataku konwulsji, robi na jego piersiach znak krzyża igłą. tak żeby krew spłynęła, a środek len usunąć ma chorobę. Podczas ataku pomaga choremu w okolicy Włodzimierza wołyńskiego, jeżeli „pazurem rysia zadraśnie się do krwi koniec małego palca u lewej ręki" chorego. Żydzi rosyjscy, przybywający w Londynie radzą w napadzie epilepsji choremu przekłuć igłą mały palec prawej ręki, aż krew nie tryśnie. Krew straceńca używana jest od wieków przez lud nasz i ludy europejskie w celach leczniczych, przypisywano jej cudowne własności. I za czasów Celsusa uchodziła krew skazańców, których głowy padały pod toporem, jako niezawodny środek. Już w czasach pogańskich zastępowały zwierzęta ciało ludzkie, posługiwano się więc i przeciw epilepsji krwią i częściami zwierząt. Germanowie pogańscy posługiwali się krwią jeńców, ale już chrześcijańscy Niemcy zastępowali ją krwią wołów, kozłów i innych zwierząt. Po wszystkie wieki uspołecznienia królestwo zwierząt dostarczało środków obronnych przeciw

201
„wielkiej chorobie". O. Kolberg (Lud 1882 XV. 59) przytacza następujący przykład tej kategorji leczenia pono z 15 wieku: Oto chorego na epilepsję wojewodę poznańskiego wyleczył łowczy tym sposobem, iż w dzień Trzech króli, przed wschodem słońca, ubił w lesie rusznicą umaczaną „w zaczarowanym toku" (zaklętem źródle) podejrzanego kruka i przyniósłszy wojewodzie, „kazał mu zębami odgryźć głowę kruka u szyji i wyssać tak (szpik) z głowy, a szpik ten wyleczył chorego natychmiast". Na kaduk (= padtczkę) zaleca rękopis z 17. wieku pod Miscelanea (Akad. umiej Krakowska N. 14E4) co następuje: „Jeśli panience, tedy owieczkę, jeśli synowi, baranka młodego przy owcy wziąć i zarznąć mu ucha prawego i krwie puścić trzy krople na wódkę zmieszawszy, i dać pić choremu (na epilepsję), a wyzdrowieje. Włościanie z Makowa zalecają „chwycić kreta przed św. Wojciechem, rozerwać go żywcem w palcach, a drgające jeszcze serce wydobyć z niego i ususzyć, potem sproszkować i wypić z wodą". Prżed atakiem choroby dają w ziemi Łomżyńskiej świeżą, jeszcze ciepłą krew pilcha—zaraz po zabiciu go — w winie lub wodzie, co po trzykroć ponawiają. Na chorobę św. Walentego lud ruski na Pokuciu zaleca również „chwycić kreta, rozdrzeć go żywego, krwią smarować twarz, tętno i piersi a serce zjeść surowe" (B. Gustawicz w Zbiorze wiad. antrop. 1881 V. 140). Podobny sposób podają Litwini: „Trzeba złowić kreta i upuściwszy mu krwi, dawać je choremu po trzy krople w wodzie tak jednak, aby on o tem nie wiedział". J. Krasińki w Opisie Polski, ofiarowanym Henrykowi Walezemu 1574 r. zaleca jako niezawodny środek przeciw wielkiej chorobie: „kopyta łosie, należycie we właściwym czasie odcięte". Haur w Oekomice (17 w.) i Duńczewski w Geografji korony pol. (1760) polecają kopyta łosie. Niemcewicz powiada w Zbiorze pamiętników, że porwanych wielką chorobą ocuca dotknięcie rogami łosia wziętemi w czasie rykowiska, noszą też z tych rogów pierścienie, bo one bronią od tej choroby. Dotkniętemu nią radzą Dobrzyniacy: Na wiosnę, kiedy się zaczną jelenie parzyć, iść na polowanie i zastrzelić samca goniącego za samicą, kopyta przednie ootłuc, spiłować na proszek i dawać go choremu pić. Epilepsję leczą Kaszubi z Ciesawy paląc bębenki pra wego ucha trzech czarnych dzików i dając popiół ich choremu w mleku albo wodzie w trzech dawkach. Lud ruski w Kołomyjskiem każe „rozedrzeć żywego kreta, posmarować krwią twarz, tętno i piersi, a serce zjeść na surowo" albo „złapać żabkę rzekotkę, maczać w okowicie i nacierać nią ciało chorego". Na Podolu zalecają spalić na proch żywego kreta w nowym, szczelnie zamkniętym garnku, a proszek ten pić w wódce i smaiować nim całe ciało chorego, a obwinąwszy je płatami, „patrzeć, aby pchła gdzie nie skakała, gdyż to będzie djabeł w tej postaci, który zarazić może zdrowego", postępują tak do trzeciego razu. Podają też w proszku serce wilcze, tylne nogi zająca, serce myszy na ostatniej kwadrze miesiąca, kopyta końskie lub wole (noszą je na szyi), łożysko końskie, krew jagnięcia itp. Lud ukraiński zażywa utartą żółć szczenięcia czarnego, sproszkowane, glisty ziemne i wątróbki żab wodnych. Padaczkę usuwać mają w Kulewszczyźnie: pępowina od klaczy pierwiastki, ususzona i sproszkowana (w napoju i do okadzania), kopyto

202
łosie, rzucone na żarzące wegle (do wdychania dymu), karteczki z dwunastu czaszek prosiąt dwunastodniowych (w proszku do wypicia). W Berezponiu podają sproszkowane serce głuszca, zabitego podczas tokowania. Wołyniak „przykłada na okolicę serca gołębia świeżo na pół rozkrojonego i jeszcze ciepłego". Epdepsję, zwaną przez nadłomnickich górali brzydką (pohaną) chorobą, leczą u dziecka, „wrzucając do kąpieli serce z zarzniętego kreta i w tem dziecko kąpią". (J. Sznaider Z życia górali nadłomnickich Lud 1912 XVIII. 181). Przeciw wielkiej chorobie w Czechach kładą na grzbiecie rozdartą przez środek jaskółkę, albo rozdzierają młodego gołębia nad głową dziecka, tak żeby na nią krew spłynęła. Przy epilepsji Serbowie zabijają koguta, jeżeli chory jest mężczyzną, albo kurę, u chorej kobiety a zwyczaje te są niewątpliwie zabytkiem ofiary pogańskiej. Chorwaci zażywają proszków z kości wężowej, popiół ze spalonej jaskółki lub łasicy. We Francji radzą spalić kreta, oblanego wodą, w szczelnie zamkniętym garnku niepolewanym, a popiół jego zażyć z odwarem kwiatu lipowego, w Anglji popiół spalonej jaskółki w nalewce z ruty. Lud angielski w Lewis leczy epilepsję, zakopując żywcem czarnego koguta razem z włosami i paznokciami chorego. Lud oldenburski zaleca przeciw wielkiej chorobie krew brzemiennej oślicy, Bawarowie krew gołębia, Tyrolczycy krew łasicy, Siedmiogrodzcy Sasi krew kota itp. Już Avicena zalecał pić krew baranią z winem. Zwłaszcza zwierzęta nocnym sposobym życia, czarną barwą lu b niezwykłym kształtem uderzając umysł człowieka pierwotnego, zjednały sobie sławę istot demonicznych, należą do nich nietoperz, żaba, mysz, kret, zając i in. U Żydów polskich uchodzi popiół spalonej myszy, zażyty w winie, za skuteczny przeciw padaczce środek. Lud w Prusiech i na Rusi czerwonej zaleca w napoju popiół spalonego serca kreciego, na Litwie proszek z rozdartej żaby i spalonego nietoperza, zawieszony w torebce choremu na szyji, w Meklenburgu na proch spaloną kostkę zajęczą (Hasensprung). Prusacy dają choremu zażyć trzy krople krwi młodej, pierwszy raz rodzącej lochy. Rusini nacierają chorego roztartą palcami pluskwą. Na Pokuciu chwytają żyjącego na wiosnę kreta i wydusiwszy zeń krew, dają pić choremu, Starożytni Cymrowie leczyli epileptyka parą spalonego mózgu koziego i okładami z psiej żółci. Plinjus wymienia serce wilcze, wątrobę sępa lub sokoła, jądra barana, wreszcie krew owczą jako wielce skuteczne. Węgrzy zalecają dziewięć suszonych serc sroczych w mleku, albo największą kostkę w uszach świni, startą na proch. Zdaniem starozakonnych skutecznym na epilepsje jest następujący środek, będący pozstałością ofiary: „Czarnym kogutem — lub czarną kurą, gdy chorą jest kobieta — okrążyć trzy razy dookoła głowy chorego, poczem zarżniętego podług rytuału ptaka tego rozedrzeć nad chorym i zakopać go w ziemi, gdy zgnije, choroba zupełnie minie". Odciąć głowę kogutowi na progu stodoły i zagrzebać go — radzą inni śladem starożytnej ofiary. (B. W.Schiffer Alltagglauben Urąuell 1893 IV. 973). W średnich wiekach używano t. z. kąpieli zwierzęcej (balneum animale), polegającej na tem, że części ciała chorego kniętego paraliżem lab tańcem św. Wita, wkładano do wnętrzności świeżo zabitego

203 zwierzęcia (np. wołu lub barana). Ożywiająca siła ciepłej krwi, życie (anima, animale), dostawało się od zwierzęcia do chorego. Zazwyczaj składają ofiarę tam, gdzie epileptyk dostał ataku, a zatem na miejscu pobytu ducha, sprawcy owego napadu. Bułgarzy zakopują na miejscu, gdzie leżała głowa epileptyka, czarną kurę, (u chorej kobiety czarnego koguta), w Szkocji i na Hebrydach zakopują żywcem czarnego zająca itp. Z pojęciem tej ofiary zwierząt łączy się niejednokrotnie wyobrażenie o przeniesieniu choroby z człowieka na zwierzę przez zakopanie włosów, paznokci lub części ubrania chorego razem ze zwierzęciem, ze zgniciem jego mięsa następuje uzdrowienie chorego. Zwierzę w takim celu użyte służy za kozła ofiarnego, zwrot ten znany jest w innych językach (w Niemczech Suendenbock). Wychodząc z wyobrażenia, że sprawcą epilepsji jest zły duch, trapiący chorego, leczono padaczkę w średnich wiekach przez skrępowanie owego ducha. Oto jeden z takich sposobów, podany w rękopisie biblioteki w Wolfsturm z 15 wieku: W chwili ataku zaciąga się choremu na szyję rzemień ze skóry jeleniej, mówiąc: „W imię Ojca i Syna i Ducha św. wiążę tu padaczkę tym wiązadłem". Rzemieniem na być szyja chorego, tak długo związana, aż nie zdarzy się wypadek śmierci jakiegoś człowieka, wówczas zdejmuje się rzemień z szyji chorego, kładzie do trumny zmarłego i zakopuje w grobie pod krzyż umarłego, przyczem się mówi „W imię Ojca i Syna i Ducha św. zakopuję z tym rzemieniem padaczkę tego, aby go choroba nigdy nie dotknęła, a umarły żeby wstał na ostatecznym sądzie'". Padaczkę leczą w Małopolsce zachodniej w taki oto sposób, (podany przez S. Udzielę Lud 1904 X. 358): „Stawiają chorego na głowie w progu izby, na wysokości pięt wiercą dziurę w słupie i zabijają kołkiem", jakby chcieli znajdującego się w ciele pacjenta ducha choroby czy chorobę samą zamknąć nazawsze w otworze, by z niego nigdy już nie wyszedł. Zaraza w Chojnicach (Prusy zachodnie) „zaklęta została (1709 r.) w spróchniałą dziuplę lipy na cmentarzu i przybita kołkiem dokładnie przystającym do otworu — odtąd się nie pokazała". Ukraińcy posługują się podobnym lekiem sympatycznym: „Obstrzygają u palców nóg i rąk paznokcie aj z czterech miejsc głowy wystrzygają cztery pęczki włosów", które zlepione woskiem i owinięte nicią zabijają w drzewo. Czyniący to powinien być „na czczo przez dzień cały i po modlitwie". Z pośród środków sympatycznych zasługuje na wyszczególnienie, zabijanie klinem choroby, odbywające się w ten sposób nad lnem. Cierpiącemu na konwulsję (Fraisen) zamawiacz ucina paznokcie najpierw u lewej i prawej, ręki, następnie u lewej i prawej nogi, a zawinąwszy je w papierze, zapycha do uprzednio wydrążonego świderkiem otworu w dąbczaku, wkłada też pieniądz znaleziony na cmentarzu i wszystko razem zasklepia woskiem. Cała ta procedura ma być wykonaną przed wschodem słońca, w czasie ubywania księżyca, w pierwszy piątek miesiąca. Gdy rana w dębie się zabliźni, choroba pacjenta znika. Epilepsję zaszczepia lud bawarski tym sposobem w drzewo: Bierze się w piątek wielkanocny krew chorego, macza się w niej papier, na którym wypisano słowa z Jezajasza:„ Zaiste on nosił naszą słabość i dźwigał nasze boleści" i zaszczepia je w drzewo owocowe przed wschodem

204
słońca, odmawiając trzy razy Ojcze nasz i Wierzę w Boga „Skoro krew zarośnie — powiada lud — ustają duchy" (choroby). Włościanie z okolic Stradomia i Dębicza chcąc się pozbyć wielkiej choroby, zawieszają na krzyżu przy rozstajnych drogach koszulą chorego, przyczem biegną z nią przed wschodem słońca i nie oglądają się za siebie, ani do nikogo nie mówią, a do św. Walentego jako patrona, niosą ofiarę nigdy niezliczoną, tj. len. Opasują też figurę świętego w polu koszulą zdjętą z chorego, czem przenoszą chorobę na ową figuię. Cierpiącemu na padaczkę (kaduk) lub podobną mu „serdeczną chorobę" (konwulsje) lud na Białej Rusi zalecał — wedle autora Czarownicy powołanej (Poznań 1639) — rozedrzeć koszulę i zawiesić ją na rozstajach lub na Bożych mękach. Choroba św. Walentego ustąpi, „jeżeli z chorego podczas ataku zdejmie się jaką część ubrania i włoży pod belkę (od wieków uświęcone miejsce pod stragarzem) lub pcd wielki kamień i tym sposobem uwięzi się chorobę", albo „jeżeli w miejscu, w którem padł chory, natychmiast się kopie, a pierwszy twardy przedmiot, który znajdzie w ziemi, potłucze się i da wypić choremu z wódką lub mlekiem. (Z Woli zgłobieńskiej A. Saloni Lud rzeszowski. Materjały antrop. 1908 X. 141). Choremu na padaczkę radzą zdjąć koszulę, rozedrzeć z dołu do góry i przybić gwoździami na ścianie. Stawiają też chorego na głowie w progu izby, na wysokości pięt wiercą dziurę w słupie i zabijają kołkiem (Poznańskie). Choremu na epilepsję, zwaną przez lud w Wiszence pribitką lub wolentą, „robią brzytwą krzyż na zimnym palcu tj. na małym palcu lewej ręki, albo też na obu małych palcach. Następnie obracają na polu leżącego chorego tak, że tam, gdzie były nogi, kładą głowę; gdy napad jest w chacie, podnoszą chorego za nogi do góry i dotykają nogami krzyża na belku w suficie, poczem kładą go na ziemi. Gdy napad był po raz pierwszy, to choroba ustanie raz na zawsze". (M. Udziela Przyczynki do medycyny ludowej Lud 1905 XI. 396). W Lepelskiem (Białoruś) stawiają chorego na progu izby głową na dół i na wysokości nóg wiercą w krzaku otwór, który kołkiem osikowym zabijają. Madziarzy w Komitacie Hajduckim kopią na tem miejscu, gdzie leży głowa chorego w napadzie, i znalazłszy tam kawałek węgla, dają go zażyć. W napadzie epilepsji Żydzi w Małopolsce wschodniej zdzierają deskę w podłodze, na której leżał dotknięty tą chorobą, znajdują tam węgiel, który na proch starty i zadany w wodzie choremu, uzdrawia go na zawsze. (B. Benczer Jiidische Volkmedicin Am Urąuell 1893 IV. 42). Żydzi radzą t e ż : „koszulę chorego przewiesiwszy na drzewie, wetknąć w nią igłę i przywiązać do niej monetę, kto którejkolwiek z tych rzeczy się dotknie, ten przejmie chorobę". Wielkiej chrorobie zapobiega lud w Poznańskiem przez smarowanie chorego olejem, a sposób ten leczenia znany już był w średnich wiekach. Skarga w Żywotach świętych powiada o św. Udalryku, że kaduk albo św. Walentego niemoc leczył olejem, w Wielki czwartek poświęconym. Przeciw niemocy świętego Walentego radzi H. Spiczyński w książce „O ziołach i o mocy ich" iKrakćw 1534) zawiesić na szyji „korzenie i nasienie piwonjej, a to wtenczas kopanej, gdy księżyc schodzi, przed ostatnią kwadrą". Nasze Zielniki czarodziej

205
skie i Ogrody zdrowia z 16—17 w. zalecają przede wszy stkiem piwonję (Paeonia officinalis): Padającej niemoc zapobiega i usuwa ją korzeń tej rośliny wieszany na szyji dzieci. Chore leczy pokarm matki, która piła piwonję. Kurzenie nasieniem piwonji, kopanem o pewnej porze usuwa chorobę u starych. Kalendarz uniwersalny, wydany w drukarni Jezuitów w Sandomierzu 1750, paroksyzmy choroby wielkiej nazywa tłuczeniem, a o .kniętym niemi chorym powiada, że go wytłukło (tj. złe), poleca ?.aś przeciw tej chorobie piwonję z bylicą, które w ogóle ducha nieczystego z ludzi wyganiają. Do dziś lud w Krzesz© wicach leczy padaczką odwarem z bylicy posolitej. I na Ukrainie jest w użyciu wewnętrznie odwar piwonji, wkładają też jej korzenie trzy razy po trzy (9) choremu do łóżka. Podolacy noszą korzeń czarnej piwonji na szyji, przy dołku sercowym. Piwonji używają też inne ludy europejskie w tym samym celu. Na Ukrainie do nowego garnka kładą bylicę i nalewają ją „wodą niepoczętą, nabraną o wschodzie słońca", gotują pod nakrywką, a odwarem tym myją chorego pod drzewem, zmierzywszy go wprzód czerwoną nitką, po obmyciu rozbijają garnek o drzewo. Rusini z okolicy Zwinogródki zbierają węgielki z pod korzenia bylicy, zwanej tam czarnobylą i starłszy je na proszek, dają choremu, w Czartoryji radzą .drewnianą łopatą ukopać korzenie bylicy, ususzyć na świeżem powietrzu i sproszkować makohonem", wystrzegać się zaś należy posługiwania się naczyniem lub narzędziami metalowemi.

Obłąkanie.
Lud polski od wieków wierzy w opętanie przez złego ducha. Nawiedzony przezeń bywa najczęściej epileptykiem lub obłąkanym. W przysłowiach ludu i szlachty zachowały się ślady wiary w przebywanie djabła, złego ducha w człowieku.—Przekleństwo „Bodajeś trzysta djabłów zjadł!" Przysłowia „Djabła zjadł, drugi mu znikł" „Nadął się, jakby zjadł sto djabłów" „Złapać djabła zębami" świadczą o wierze, że człowiek mógł pochwycić i połknąć djabłów. (S. Udziela — Kolberg Tarnów-Rzeszów Mat. antrop. 1910 XI 266-7) O podobnem pojmowaniu dają wyobrażenie przysłowia: Ma djabła w kryciu (ukryciu) a dwu w nosie (Proverbia Rosińskiego Lubeka 1618) Ma djabła w nosie (pyszni się). Djabeł wtenczas najgorszy, kiedy z człowieka wychodzi, albo: Najgorszy djabeł na wylocie. O rozgniewanej babie powiadają, że djabeł w nią wstąpił. Następujący dwuwiersz charakteryzuje kobiety: Najsroższego zwierzęcia zrozumiesz naturę, Białej głowie czart w sercu, drugi wlazł za skórę. Przysłowie ludowe głosi: „Jak kobieta idzie za mąż, to siedmiu djabłów pod pachą trzyma".

206
Na św Jan (25 czerwca) kwas w piwo, robak w mięso, djabeł w babę wstępuje W przysłowiu „Nie wdawaj się z tą kobietą, bo ma kozła w oczach" zachowała się pamięć spółki z djabłem (kozłem), ma ona cilatego vvzrok koźli, tj. w źrenicach jej odbija się nie osoba patrząca (t. z. prnna), lecz kozieł z różkami. Przysłowie ludowe: „Krzyczy jak gdyby go djabeł opętał", albo „Krzyczy jak opętana baba", świadczą. Re Piara w opętanie przez ztego ducha była wielce rozpowszechniona i potwierdzają istnienie między ludem wiary o przebywaniu złegc ducha w wnętrzu obłąkanego. Szlachta zaściankowa w Delejowk wierzy, te opętanie sprawia djabeł, który w chorym sied/i przez oiedm lat. Zyd zaś „uczynił", te dj&beł wlazł w człowieka podczas ziewania. Opętany lub nawiedzony p/zez złego ducha, to człowiek, który nosi w sobie jednego lub kilku djabłow. Jeden z nich wchodź; w duszę noworodka, gdy babką tj. akuszerką jest czarownica, ułatwiająca swemu panu przystęp. Djabła, wprowadzonego do dziecka, najiepie* wypędzić przed chrztem, zapomocą egzorcyzmów, tj. pizez zażegna nie złego ducha. W przeciwnym razie, |eżeli dzieckc opętane podaje się do ch r ztu, „będzie ono nosić im.ę (skłonność) do złego". Wezelano i po chrzcie, dc 7 roku, można wypłoszyć z dziecka czarta, póź niej nie wyrwać już takiego człowieka że szpon djabelskich. Zły duch wchodzi w opętanego nosem, oczyma, uchem, przez usta, w ogóle wszelkiemi otwo.ami. Wypędzony zaś wchodzi tenn sarr.enn drogami, któremi się dostał do wnętrza. Kobieta w Dobrzankowie (p. Przasnyski*, chora aa obłęd, uchodziła we wsi za „ciotunię dwunastu djabłów", za co bita grubym kołem, który na niej połamano, śmiała się tylko, przyp sywano jej, że sąsiadujące.; z nią wieśniaczce „tr?y razy wsaczała złego". Kobieta z 0 K 0 i i c Ta.nowa, opętana przez diabła, skarżyła się, że zły n.e daje jej spać i tłucze nią o ścianę, a w dzień, gdy mosia obiad żniwiarkom, napadł ją w drodze, stłukł naczynie i wylał jadło. Opowiadała, że Czarny nie pozwoli nic na siebie powiedzieć opęta nemu, w przeciwnym raz,e porywa go w swe szpony : miota nim w różne strony. Opęi.any przez złego ducha wbrew swej woli musi kląć, kraść, zabijać, wogóle popełniać zbrodnie i występni bo opanował go czart i wiedzie do złego, „Zły duch może opętać i najcnotliwszego człowieka", a wtedy „zdaje mu się, że wszystko, co rafii, źle robi", dlatego taki niesześliwiec wiesza się nieraz lub w inny sposób pozbawia się życia. (Z Puszczy Sardomierskiej) Opętana przez djabła bywa też wróżbiarką, wiedźmą. Kobieta trudniąca się czarodziejsKą praktyką, zwana w Poznańskiem Nawiedzoną, zaczyna swe posłannictwo od przebąkiwania, że ją coś nawiedziło, przyczem mruczy piszczy i miauczy, a lud powiada o niej, że „opętana ma już jec ncgo ojabła. i że niemało jeszcze cierpieć będzie, nim dwu drugich lub większą ich posiędzie liczbę". Djabli ci wstępują w Nawiedzoną po jednemu, oddechem, parą, a więc ustami, ale mogą też wejść inną drugą do jej wnętrza. Nieraz lata mijają, zarim wszyscy d;iol! zbiorą się w niej, a bywa ich od jednego do trzech, siedmiu lub

2C/7

dziewięciu, mówią różnemi językami, rej między nimi wodzi mówiący po łacinie. Wedle opowiadania jednej z Nawiedzonych, djabli ci „przechodzą kolejno przez cały szereg osób w tej okolicy zmarłych", wędrując od jednej Nawiedzonej do drugiej,w czem dopatrzeć się można śladów starożytnej wiary na Wschodzie o przechodzeniu dusz (metampsychosa). Nieraz djabli „siedzący na komornem" u takiej, staczają między sobą walkę, który z nich wypędzi przeciwników i sam obejmie rządy. Wówczas opętana syczy i sapie, wydaje piski i krzyki, terkocze zębami, poci się i nadyma, słowem zdradza objawy umysłowej chorej (epilepsji). Po pewnym czasie Nawiedzona staje się Mądrą i zajmuje się praktyką lekarską, wróżeniem i czarami. Taka baba pod Szmiglein leczyła i wypędzała djabła z opętanej przez zażegnywanie, „robiąc przed nią w powietrzu różne krzyże i figury, rękami ku sobie i od siebie, tam i sam, niby łańcuch zaczepny i odporny działania, podkadzając ją wreszcie czarciem łajnem (Assa foetida). W wyobrażeniu chłopstwa na Kujawach obłąkany a) ma w sobie jednego lub kilka djabłów, których zadała mu czarownica lub czarownik np. w jadle, wódce. „Nawiedzony tem nieszczęściem w zupełnej jest zależności od owego wewnątrz siedzącego w nim djabła, który może być obżartym, popędliwym i przeciwnie: może być rządnym, zabiegliwym, pracowitym a nawet doktorem. Takim był owczarz kulawy z pod Kłótna, zawołany na całą okolicę lekarz. Podobnież Nawiedzona może, za pozwoleniem doty (czarownicy), mieć na usługi swe djabła i być doktorką (Płowce). Taki zły duch w ciele opętanego „miewa swoje zachcenia", którym chory „ulegać musi". Djabły te „jak się w kogoś dostaną, to już i wyleźć z niego nie chcą". Wypłoszone modlitwami, znakiem krzyża św. z ciała, „znów wkroczyć usiłują przy każdej sposobności". (Bogusławce, Rakutowo). Jedna biedna kobieta, obłąkana, biegała po wsi (Bodzanowo bachorne) tańcząc. „To ciota z innej wsi takich jej przywiązała czartów do serca, że tańcować zmuszona, choćby na śród boru — na wietrze i mrozie". (O. Kolberg Lud Warszawa 1867 III 100-101). Ponieważ chorobę nerwów „hipokondrję"' wyprowadza lud nasz „ z nawiedzenia przez djabła, lub z zaczynu przez cioty, przeto tacy chorzy udawać się zwy kii tylko albo do reljgijnych obrzędów, chcąc złego ducha wypędzić albo do czarownic i dziadów, chcąc zaszeptać (zamówić) chorobę" (Warszawa 1839). Wedle mniemania ludu Rzeszowskiego obłąkany, szalony albo melancholik to opętany lub nawiedzony przez złego ducha, który wszedł w niego ustami. Aby go zeń wypędzić, krewni lub znajomi „wprowadzają go gwałtem do kościoła i proszą księdza, żeby odbył nad nim egzorcyzm, ten ubiera się w komżę, stułę i kapę, a stanąwszy nad opętanym, odmawia najpierw ewangelję, zapisaną u św. Jana w rozdziale I. „Na początku było słowo", potem modlitwy stosowne i pokrapia go wodą święconą". Wiadomo, że „księża samowolnie nie wypędzają złego egzorcyzmami, bo to robić mogą tylko za pozwoleniem biskupa", ale „odczytują modlitwy nad chorym", a modlitwy te lud w mowie potocznej nazywa egzorcyzmami. „Opowiadała mi kre-

Oto znakiem krzyża św. a belce we własnym oku. Udziela Mat. rzekł do nich: „Gdzie wiedziecie tę kobietę?" „Tam. spisanym w połowie XIV w. Kinga była królewną węgierską) natychmiast z owego człowieka ustąpić musiał. ryczała dobywając z ust pianę". W opisach cudów św. czytamy o przywróceniu do zdrowia przez tę Świętą człowieka „złym duchem opętanego". św. Ten zaś wołając: „Biada. siedzącego w opętanej niewieście z Cieszyna. spisanym najpóźniej w pierwszej połowie XV w. ustami do którego z nich nie wleciał — wypędzony bowiem od jednego drugiemu udziela się snadnie"'. „Gdy ją moc djabelska rzuciła na ziemię. 1910 XI 273-4). Pod 1311 r czytamy opis opętania dziesięcioletniej dziewczynki. prowincjał Dominikanów polskich. Przy czytaniu siostry Klaryski po łacinie wyrzekły: Foras ejiciat mundanum principem! „Wyrzuć za drzwi świeckiego pana". Węgierka"! (św. choroby nerwów uznawane są za skutek działania złego ducha. mamy liczne przykłady opętania przez djabła. . w Żywocie św. opętanie. Jacka. a leczenie polega na wypędzeniu go z chorego. — iż podczas odpustu w Częstochowie obecną będąc egzorcyzmowi. rzucanie się po ziemi. pod których postacią przebijają tu i ówdzie demony pogańskie. Kingi w Starym Sączu". widziała jak roje przytomnych. Uwolnienie to kobiety w agonji z pęt szatańskich zdarzyć się miało 1264 r. ona rozciągnęła nogi i ręce a rozwarłszy usta na miarę dłoni. Stanisława. kazała złemu duchowi wyjść zeń. antrop. aby zły. otwarcie szerokie ust. Jacek w habicie dominikańskim. męczeństw opisy. W Żywocie św. która w owym roku przybyła do grobu św. Jadwigi. jak wogóle „wszelką osobliwą chorobę za skutek działania jakiegoś ducha. „Nad opętaną — by wygnać z niej demonów — czytano ewangelję i św. Klasyczne wzory podobnego pojmowania choroby umysłowej mamy w piśmie św. W przykładzie choroby Agnieszki: zesztywnienie członków. największą przejęci trwogą. (S. przy wypędzeniu djabła. ponieważ jest naszą". i w innych Mirakułach (z 13—15 w.208 wna moja — pisze O. Stanisław Kokowczyk. Mateusza). Kolberg w drugiej połowie XIX w. (np. przyniósłszy ją do grobu św. gdzie nam polecono" — odpowiedzieli. wyszły z opętańca. Na to rzekł mąż święty: „Puśćcie ją. drugi Naton. żegnając chorego. w ewangelji św. Jacka. tak—mniej więcej— opowiada o wypędzeniu przez tego Świętego demonów z Tomisławy żdzisławowej: Chorą tę kobietę przed śmiercią porwały dwa czarne jak Etjopowie demony i wlokły po bezdrożach. szkaplerzami. Kingi. demona* — Przeto leczenie choroby polegało na wypędzaniu demona. W Żywotach świętych. trapionej przez trzech demonów — „jeden z nich zwał się Oksza. krzyżykami lub medalikami świętemi podczas obrzędu tego usta sobie zatykali. Podobny cud miał miejsce 1289 r. trzeci Rożen".) padaczki. przedstawione jako skutek opętania przez demona. na co demon. Umysł nie uświęcony mienił padaczkę. konwulsje itp. pienienie. uśmiechając się ironicznie odrzekł po polsku: „Wyrzuć ździebło!" Szydercza ta odpowiedź demona ma być przytykiem do ewangelicznej przestrogi o źdźble w oku bliźniego. Agnieszki z Krakowa. Spotkawszy ich św. mają wyraźne znamiona epilepsji. zabytkach naszej literatury średniowiecznej.

Wads wrodzona dłoni obustronna (T z. (Zdjęć a fotograficzne) . lwow. Mięsak tonatki (sarcoma) Ze zbiorow Dr Henryka Hilarowicza. nowotwór dobrotliwy. docenta uniw. Ręka szpotowa) Tłuszczak.Róg skórny czoła (Cornu cutaneum).

modłami i postem sposobił się do wypędzania Jjabła z opęta lego. żyjący pod koniec III w. A g d y orat pociesza* cierpiącą pi?kielne katusze. Wedle relacji Marcina Kjowickiego. który „wlazł w niego dnia 28 grudnia 1459 r. Św.e czartów — są słowa P. wrogi. w Częstochowie. Skargi—^ist urzędem kościelnym". lubieżny ią prześladuje.eku przed Chr.ę.. o tyle on odwetuje się na innych domownikach. Stanisław Reszka w dziełku Atheismus evangelicoru<łi (Neapol 1596) temi oto słowy: Szewc krakowski. A mi wszystkie członki ciała ludzkiego prócz ksiuków". W przekładzie opętania Tomk z Piotrowic widzimy. szlachcicu Sandomierskim. która w. że go Pan Bóg. (Prace filologiczie Prof. Jarosławiu podobnie jak w Rzymie. zacięty Arjanin. Byli też zaklinacze czartów między Żydami (Skarg 1 Żywoty świętych 1842 II Rejestr Czart. po długiem a daremnem oczekiwaniu na poprawę grzesznika. n e ffl0. który ks. 14 . Św. 3rygi. gdzie właśnie „Uzdrowienie ludu". Panny Marji pomocą i wszystkich Świętych mocą" (Podobne zakończenie spotykamy dziś w zamawiar. Jan Kazimiersk 1 . która miała w sobie czarta bardzo okrutnego.oretum i im™nas w 16 w wyrzucano djabłów zaklęciem. Sprowadzony z Chełmna sławny egzorcysta. starpolskiego zabytku z 1524 r. wielkim łotrze. z opętanego. Św. jaKoy kur. stówami: „Nie lękaj s'. Autor Żywota Św. w I. Baudoin de C o u r e n a y 1891 III. odbywała się przez „zaklinaczy" wypędzanie djabłów z opętanych: na zamku w Krakowie.209 sprawcy choroby. będąc pewnego razu w kościele św Trójcy. d j a b e ł odpowiadał: „O oiadaż mnie! To mię parzysz (wodą Św. apostoł.iach chorób).„Wyklinian. odegnać demona. Bene dykt i inni. O Łukaszu Słupeckim. pasem). niewidzialny innym członkom rodziny^ w jch o b i c nosci. że o ile egzorcysta przeszodzi mj z Łuk iszem.„w którym to urzędzie czartów z ciał ludzkich wypędzał" I Św. bo już kury pieią" (odpędzające złego ducha). pustelnik. kapłan Nolański. Paweł. około 1580 r. tak iż j ij ręce musiano wiązać".moc jego popadła i odgrażał się głośno. Eufraksja.i ten naigrawa się ze zwykłej w takich wypadkach praktyk] koIcielnej: „Gdy opętana chce znakiem krz>ża Św. na Skałce. ten bezecnik zuchwały. Takim egzorcistą był Św. opętał zbrodniarza i n : elitościwie go dręczvł" bijąc i wyłamując mu członki ze stawów. zaczął piać. Reszce piękne rabiał buty. opowiada J Długosz w Historji polskiej. co zabierał bezkarnie dobra szlacheckie i chłopom ostatni rajował dobytek. wspomina o zakonnicy „od młodości swej przez ducha złego opętanej. lecz d j a b e ł nie dał sobie tnk łatwo wydrzeć ofiary. Feliks. zakonczonem słowami: „Wynidź diable Bożą moea. tak samo ię żegna". 1343 1 55 i 602. Eufraksji. oddał w moc szatana. Gdy nadto krop : ono opętanego wodą święconą.1a szkocka. demon okazał swą niewrażliwość na tę rzecz sobie przeciwną i rzekł: „1 ja także jak kogut capieję" a wszedłszy na tykę. Jakób. W Żywotach Świętych Skargi mamy liczne przykłady opętania przez djabłów i ich egzorcyzmy: „Czarty z opętanych wyrzucają": św. Rozmawia z nią. jak „demon nieznośny. O opętaniu Drzez djabła wspom 1 na ks. Bruckner Różnowiercy polscy Ateneum Warszawa 1899 IV 32C). wyganiał z ludzi diabłów (chustkami. bo się boię St-rnkie{A. 210)..) pleszowaczu ! (Ksiądz od tonzury tak zwany) Już ci wymię.

tu znowu księży egzorcystów. uderzył krzywą ncgą w kamień przed kościołem i odcisnął na nim ślad swej na pół zwierzęcej stopy. 0 zwyczaju tym. —pisze St. mówiąc z szyderstwem. ryk 1 jęk wydawali a w ciele kontorsje i łamaniny robili". aż go nareszcie oknem własnego domu z piętra wyrzucił i roztrzaskało brr1: na miazgę (R. W „Czarownicy powołanej" (Poznań 1639) mamy sposób wypędzania djabłów z oczarowanego przez bicie go (a raczej ich) rózgą. ze chętnie weźmie w siebie wszystkich djabłów. to miotał i. ze strachu „truchlał i trętwiał"." Albo egzorcując człowieka opętanego przez djabła „tkano mu w gębę sztukę koziny" wychodząc z założenia. krzyczących głosem przeraźliwym i po kilka słów mówiących różnemi językami. któremu się poniekąd sam oddał. jakem kobold. odbywających gromadami pielgrzymkę do miejsc cudami słynących. Wodzicki w Wspomnieniach z przeszłości — nie było wsi i miasta bez kilku przynajmniej opętanych lub nawiedzonych. gorliwy Dominikanin i wielki egzorcysta: „Niech ci się stanie wedle słowa twego" A otoż skoro bluźnierca do domu powrócił. I. Proboszcz Wiśniewski „wypędził z niej kobolda". Egzorcyzmowało ich naj- . twierdząc. który r ukazał się na progu kościelnym w ohydnej postaci".co się z tą kobietą „nad naturę działo". jako potępionym przez kościół. zrób miejsce duchowi świętemu" i wytykał mu jego grzechy. smagają go rozmarynową abo majerariową różczką wszędzie po ciele. wypędzając z niej djabła egzorcyzmem. niesłychany krzyk.210 Ojcowie Dominikanie djabłów z opętanych wypędzali. Za moich lat dziecinych tj. loc. cierpiała kobieta tamtejsza na obłąkanie. Nad tą opętaną zakonnik kiasztoru jasnogórskiego odprawił akt duchowny. a przemawiał z niej djabeł". które postraszone mdlały lub dostawały słabości. że to tlagellatio daemonum. n. których Dominikanie z innych ludzi za przyczyną św. (Przyjaciel ludu Leszno 1845 XII Nr. jak w kłębek i w najcieśniej-ze wciskał czeluście. nawet łacińskim dysputuwała. będziesz miał pamiątkę". Wedle aktów kościelnych w Kłusach (na Mazowszu pruskiem) 1640 r.). 1 7 . „djabeł rozjuszył się niesłychanie i zaczął ryczeć jak lew:" Wreszcie rzekł: „Przestałem dręczyć tę kobietę. a kiedy na nich kładli relikwie. którzy zaklinali czartów opętanych do milczenia. W pamiętnikach opisujących panowanie Augusta III czytamy: „Na każdym odpuście w kościele widzieć można było opętanych. Berwiński Studja Poznań 1854 11 270). że przy egzorcyzyzmie „kąpiąc oczarowanego w wannie. Skład abo Skarbiec znakomitych sekretów (Kraków 1675) przywodzi jako wiarogodny przykład opętania przez djabła „białogłowę. około 1770 r. zły duchu. iż djabeł boi się kozła". (Czarownica powołana. powiada autor. Haur w dziełku p.8 ) . A odwróciwszy się tyłem. K. Odrzekł mu na to ojciec Seweryn. Ludek na sławnem i świętem miejscu w Częstochowie przypatrując się. Gdy duszpasterz zawołał doń: „Wyjdź. lub wodą święconą kropili. Wyprawiać on zaraz z nim począł swoje djabelskie sztuki i harce: to cielsko jego zwijał. Jacka wypędzą. uważane za „opętanie przez djabła". uczuł się natychmiast w mocy tego djabła. urągać z tego począł. rzucał śród głośnych wyrzekań po murach i dachach kamienic. cit. która róźnemi językami cudzoziemskiemi. napastujących kobiety.

Zdarzało się też. na Kalwarji Zebrzydowskiej. że już babka jej „zaprzedała swą duszę piekłu. zaczął krzyczeć. Lud opowiadał. Było to zbyt małe przewinienie. Opętana utrzymywała. Opowiadano. jak „opętani przez djabła boją się krzyża. chwyciła je ręką 1 wyrzuciła na powałę. kułakował i na wszelki turbował sposób".Wypędzanie czarta odbywało się u nas nawet w drugiej połowie 19 w. powiecie płońskim. co uwodzili prostactwo. plecami. Był tam ksiądz staruszek. Oto jeden z niezliczonych przykładów opętania przez djabła kobiety. dlatego „ d j a b e ł nie mogąc nic poradzić z księdzem. że djabła z człowieka może wypędzić jeno ksiądz bez grzechu. słyszano okropne ryki ludzi. której jedynaczka była właśnie przybyła na Kalwarję. Piotrowicz Znachorka ze wsi Bartnik Lud 1907 XIII 220). któremi zwyciężony egzorcyzmem djabeł ulatywał. A wiadomo. porwał raz bułkę straganiarce". bo „djabeł boi się soli i nie pcha się pod człowieka". opętanego przezeń poznać po „strasznych oczach". każą wylać mu nagle konewkę wody na głowę. Ceremouja wypędzania d j a b ł a z opętanego odbywała się w ten sposób w okolicy Sułkowic: Po spowiedzi opętańca kapłan odmawiał nad nim modły. napada ją w drodze. Pokazywano mi wytłuczone szyby. jak krzyczą na widok wody święconej. zarzucił mu djabeł.211 częściej duchowieństwo zakonne w Krakowie i Częstochowie. U Dominikanów w Krakowie spuszczano chorągiew św. udając głosy odzywających się djabłów.. podczas mszy św. wymyślając przezwiska różne na swego przeciwnika. z których każdy nosił inne nazwisko i innym językiem przemawiał. epileptycy i brzuchomowcy. okropne wydawali wycia. Sprawcą z ł e j choroby w mniemaniu ludu ruskiego—na Pokuciu— jest djabeł. Między nimi znajdowali się i chorzy. gdy ksiądz wyganiający djabłów z ludzi opętanych. Raz. W Żurominie. przybyłej na odpust 1899 do Kalwarji Zebrzydowskiej. że „ksiądz b ę d ą c małym chłopcem. Ksiądz mu na to: „Nie — wyleź. brzuchem. jakieś wlazł". bił." (St. aby nie opętał innego człowieka. w Mogile. a zły duch przestraszy się i ucieknie. D j a b e ł chciał wyłazić oczyma. jak się odwracają przed chorągwiami". przystąpił do egzorcyzmów. wylewa jadło z garnków i tłucze naczynie. co się tłukli po ziemi i wyrzekali najszkaradniejsze bluźnierstwa. gdy ją to licho strasznie gniotło w kark. ze kapłan kazał złemu duchowi przenieść swą siedzibę z wnętrza opętańca do oznaczonego krzaku. którego grzechy wyliczał. „bez skazy". jakeś wlazł! wreszcie d j a b e ł musiał ustąpić. na odpustach różnych cudownych miejsc. przypisywane siedzącemu w nich d j a b ł u . że wylezie bokiem. a Czarny odzywał się z wnętrza. . który dlatego miał moc nad djabłem i wypędzał go z ludzi. a najlepiej leczyć solą." a „gdy uśnie. Mamy też przykłady że nieszczęśliwców tych w czasie odpustów „tłum potrącał. Przyrządzony z 9 topek soli płyn „chory pije rano na czczo i zakąsuje czosnkiem bez chleba. Leżajsku i in. kropił go wodą święconą. którzy wijąc się po ziemi. Nieraz przy podniesieniu. los opętania spotkał j e j córkę najstarszą. ale ksiądz powtarzał wciąż jedno: Wyleź. Jacka na opętanych. że zły tłucze nią 0 ścianę.

opętaną przez demona w postaci Etjopa. Znachorka w Poniewieżu słynęła do niedawna wśród ludu litewskiego z wypędzania duchów nieczystych z opętanych. które przypisują djabłowi a wypędzaniem go z ciała chorego zajmują się niektórzy księża wiejscy. niezwykłej piękności. że obłąkanego wziął w posiadanie zły duch i przez to pozbiwił chorego przytomności. Zdarzało się też często. unikają sakramentów. by umysłowo choremu dały siłę w rękach i nogach. który je trapi i niepokoi". którego wypędzają szamani „okurzając chorego smrodliwym dymem roślin". maniaków itp. płótno o 9 miarach i głowę kury. Ostjacy i Samojedzi wykurzają go. „aby wywiódł swe prawa do dręczenia opętanej". chorych poczytuje lud w Serbji za opętanych i leczy ich przez wypędzanie djabła.d. I Serbowie w Bośni ulegają również częstym wypadkom chorób umysłowych. przez matkę znienawidzona w tem przekonaniu. cytując złego ducha do "sądu. wypędzała podkurzaniem asfetydą" (czarciem łajnem). bluźnią wierze. aż kobieta dostała szału i umarła. że była podrzutkiem żmiji (złego ducha). dlatego wypędzają zeń złego ducha. aż piana z ust szła i oczy na wierzch wylazły. wszystko na talerzu napełnionem wodą. a gdy to nie skutkuje. Djabeł przystąpił do niej i dręczył ją. „Złego ducha. Dotkniętych szałem leczą w Bulgarji zażegnaniem. szczekają jak psy i naśladują głosy innych zwierząt. że włościanki litewskie „przynosiły do księdza dzieci drobne. gdzie kura nie gdacze. Na Hawai i Tahiti mienią. bijących w nogi. prosząc. żył" i t.. albo mówią w imieniu znajdującego się w ich ciele djabła.—Obłąkanych. Do niedawna słynął z egzorcyzmowania franciszkanin w miejscowości Jajce. dusił. a okrążywszy dary te na klęczkach do trzeciego razu. Demonomanja grasuje jeszcze epidemicznie w Rosji od okolic Moskwy po Syberję. do nikogo z rodziny niepodobna. Rumunka zamawiaczka (wrajitoare) przynosi dziewięciu złym duchom w ofierze 9 świec. z ócz. w którem zamawiacz (ka) wypędza na puste lasy demonów. tam idźcie z nóg. serca. Chorzy w przekonaniu. że są przez szatana opętani. prosi owe duchy w imieniu rodziców. gdzie ptak nie śpiewa. w oczy. gdzie człowiek nie chodzi. w serce. Piłsudski Szamanizm Lud 1910 XVI 131). Duchowni odprawiają w klasztorach osobne nabożeństwa na intencję wyzdrowienia opętanych. Objawy obłąkania Ainowie na Sachalinie mienią sprawkami złego ducha.d. by odpędzono od nich ducha złego. Nie pomogło leczenie —musiała tak „pokutować do śmierci". (Br. Kobiecie z Klimowie (na Bukowinie) wcisnął się w postaci swierszcza przez ucho do mózgu. opętaną . Prześladowana dostała obłędu religijnego. egzorcyzmował czy leczył ksiądz. Dziewczynę wiejską z Tyrolu. rzucał o ziemię. Duch „nieczysty" opanowuje nieraz i Lipowanów. wilka i innych dręc j cieli. żyły i t. gdzie ją tak długo świdrował. żyjącą w klasztorze kolońskim pod koniec 15 w. obłąkanego „zawiązują w worku i staczaja jak belkę z pagórka na dół".212 W okolicach Krzywicz (powiatu Wileńskiego) żyła dziewczyna. chorego: „Idźcie tam. przyjaciół i swojem. Środkiem tym posługują się również na wyspach Kei. zdenerwowane. który przyczepił się do szwaczki — chorej na histerję — targając ją ustawicznie. łamał kości. u Harrarów i in Mniszkę. 9 groszy.

kamieniu. ma usta szeroko rozwarte. a najchętniej obiera sobie siedlisko w ciele człowieka niewinnego. . a kapłan — po długim poście i modłach — kazał djabłu wleźć do jej prawego bucika. czy nie mógłbym wleźć w muchę"? Gdy mu proboszcz tego zabronił. jak opętanie i epilepsję. podobna jest w swych objawach do opętania. Józef Żydowin w Starożytnościach żydowski h opowiada o praktykowanym za jego czasów sposobie leczenia obłędu zapomocą wypędzania demonów z chorego. ustawicznie rozmyślając o piekle napełniła głowę straszliwemi poczwarami. gdy wychodzą bez fartucha o północy. miotają nawiedzionym. nieludzki". rozkazuje duchowi opuścić ciało opętanego. „Na dany rozkaz. A szukali u niego porady nietyiko żydzi. jakoby szatani szarpali ją swemi pazurami". Lekarz francuski Rhodes opowiada o Marji Volet z Bresse (we Francji). wylazła dziewczyna z pod łóżka. pomieszanie zmysłów i paraliż. która tułać się musi po świecie. Cudotwórca „oparłszy się o swą laskę. że „dawała wielkie dowody opętania. słynął bowiem ze skutecznego wypędzania złych duchów z opętanych. Najłatwiej przystępują do kobiet. Dybuk przez usta opętanego rozmawia z cudotwórcą. a pod czas tego chory „leży jakby martwy. wyznaczając mu albo przybytek nowy w jakiejś rzeczy martwej. która natychmiast tężeje na zawsze. zdawało się jej. na której rabin skreślił kilka wyrazów kabalistycznych". gorzkich i w krótkim czasie do zupełnego zdrowia przyszła". słyszano uderzenie o szybę. Dybuki—zdaniem starozakonnych w Polsce — to złe duchy. albo przyrzekając mu zbawienie". zwana również dybukiem. d ja bel zapytał ponownie: „Czy nie wolno mi do źdźbła"? następnie „do okapu" ? Ale proboszcz i tego mu zabronił. które wpadłszy do wnętrza człowieka. gdy nieopatrznie popełni jakiś grzech. a z nich wydobywa się głos zmieniony. Odbywa to się w ten sposób: Po modlitwie „wypytawszy się dybuka. djabeł siedzący w niej rzekł: „Ten bucik jest mi za ciasny. rzekł: „Musisz tam w dół"! Po tych słowach dał się słyszeć łoskot i djabeł spadł przez wskazany otwór do piekła. Cudotwórca z Oleska leczył w podobny sposób wszelkie choroby „nieczyste". wolę i staje się skłonną do grzechu". Po użyciu wody mineralnej „wyrzuciła z żółcią niezliczoną liczbę djabłów czarnych. — tak nazywa się także zły duch — tułający się po świecie. gdzie mała dziurka świadczyła. że tędy duch się unosił". żółtych. osoba traci zmysły. nieruchome. Takim złym duchem wedle wyobrażenia chasydów staje się dusza człowieka grzesznego. rabina-cudotworcę. Wówczas „duch uchodzi przez mały palec lewe] ręki. Choroba umysłowa. Jedyny sposób na tę chorobę — wypędzenie dybuka przez cadyka. albo siedzi zaklęta w drzewie. Gdy dziewczyna strząsała sobie bucik. gniewnie rozkazuje mu wyjść przez mały palec od ręki lub nogi". Powoduje ją w ciele grzesznika.213 przez djabła. za jakie grzechy odbywa pokutę. dybuk. „Sam widziałem — powiada — jak eden z naszych rodaków Eleazar w obecności cesarza Wespazjana. pobożnego żyda. egzorcyzmował jeszcze niedawno proboszcz z Geschnitz. a wreszcie wskazując palcem miejsce na podłodze. kwaśnych. poczem dybuk „wychodzi z pokoju przez szybę. „Gdy wejdzie w człowieka i nim owładnie. ale i włościanie okoliczni.

suchoty i in. Opę ł any uspokoił się natychmiast. co mieć w sob:e złego ducha". przebywających we wnętrzu człowieka. e polegało na tern. których wypędzano z ciała. K Boguckiego. Akad. czytamy w staroegipskiej legendzie (Bentresch-Stele) z 1000 r. O podobnym wypadku wypędzenia złego ducha z człowieka mamy wiadomość w średmowiecznem źródle żydowskiem Halachoth Jedoloth. szepnij jej dc ucha. jak zapowiedział demon. był świadkiem. (A. który p<xł kamieniem zawierał pizez krńla Salomona dany korzeń (. a „gwałtowne szaleństwo uchodziło za opętanie przez złego ducha* (kako-dajmonia). odpo wiedział duch. wyciągnął mu z nosa demona. Kraków. a ja wyjadę z niej". NE tysiąc lat orztd na r odzeniem Chrystusa wierzyli przedhistoryczni mieszkańcy niziny Eufratu w duchów chorob. że szaleńcy ()arvati) „opętam przez djabła. nakazując owym złym duchom. Wiedemann Ungerecht Gut Am Urquell 1896). Rabin Simeon. Poezja i filozofa grecka wyznawały zasadę. jak zaraza morowa. pos!ugiwano się formułami zamawiania.214 jego synów dowódców i wielkiej ilości żołnierzy. febra. „Po czem to poznam . uwalniał opętanych złych duchów. przed Chrystusem. aby wyszły z ciała chorego. zapytał go więc: „Jak się nazywasz?" „Smdun. że w istocie tę cudowną siłę posiada. postawił w pobliżu małe. podobnemi do naszych zazegnywań. Eieazar zaś zażegnał demona zaklęciem Salomona. syn Jozefa". „Czego tu chcesz"? zapytał Simeon. który wlazł w ciało córki księcia azjatyckiego z Bechten. a cesarz za wy'e^zeme córki przez rabina Simeona zniósł wszystkie dekrety prześladujące żydów. wodą napełnione naczynie i rozkazał demonowi. jak majtkowi. gdy z wody wyjdzie. kapłan u narodów chrześcjańskich w Europie wieków średnich. rozstrój umysłowy i epilepsja są stanami człowieka pochwyconego przez demona. że obłęd. I starożytni Rzymianie wyobrażali soDit. I wszystko stało się lak.. „Być chorvm umysłowo znaczyło to samo. że Eieazar poasunąr opętanemu pod nos pierścień. że duch upętanego opuścił". zatytułowany Łgarz albo niedowiarek <prz»kład M. naczynie to wywrócić. któremi on złe duchy wypędzał. podobnie jak to czynią na naszych odpustach. a gdy go chory powąchał. najstraszniejszym z nich był aemon opętania. na SyDerji szaman. abv tym sposobem widzów przekonać. „Chcę ci poka zać cud* Wlezę w córkę cesarza. Levzen .ana i Sa mozaty. aby mię leczył". recytując przy zamawianiu pieśni Salomona. wsiadającemu na pokład. który spółwyznawców swf»h — prośbami u cesarza — uwolnił od prześladowań.zapewne mandragorę). Djalog LuK.zapytał rabin — że z niej wyjechałeś"? „Tej samej chwili potłuką się w pałacu cesarskim wszystkie naczyn a szklane". mieli wzrok błędny i pumę na ustach. O wypędzeniu demona. żeby nigdy więcej nie wlazł do chorego. W demonologji chaldejdejskiej spotykamy opętanych przez złego ducha. a duchy mówiły przez nich ich głosem". a po chwili zobaczył go rabin Simeon siedzącego na maszcie. a ona będzie ciągle krzyczała „Pi zywiedźcie mi rabina Simeona. Takim egzorcystą był u Indjan amerykańskich medicininan. wyleciał z ust zły duch. Chcąc zaś pokazać obecnym. . żyjącego w II stuleciu po Chr. A gdy do nie] przyjdziesz.

Justyn.) panowała powszechnie terapia teurgiczna. Tertuiian. mówiąc i blużniąc przez usta swej ofiary Teologowie (od św.) do systemu rozwinęły. iż „nie mocą słów zaklinających. zwanych energumenami. Do X wieku (po Chr. Opętani sami twierdzili. nawiedzionych przez złego ducha. A nie tylko jeden ale kilka demonów mieszka w jednem ciele człowieka. Od pierwszych wieków chrześcijaństwa św. Ewangeliści (Mateusz. Augustyna—Encyklopedja Kościelna red. Cyryl i inni ojcowie kościoła przytaczali cały szereg faktów na udowodnienie. św. że w r. którzy dręczyli ludzi i rzucali ich o ziemię. jakby okopcony". M. Prócz tych objawów chorobowych uważano w wiekach średnich mówienie obcemi językami i nagłe wyzdrowienie chorego przez egzorcyzm za charakterystyczne oznaki opętania. Nowodworskiego) rozróżniają dwa stopnie opętania: Obsiadanie (ob sessio albo circumsessio) przez moce djabelskie oznacza zewnętrzne tylko objęcie władzy nad pewnemi czynnościami człowieka. dręczą go. Lucjan w jednym ze swych epigramatów greckich wyszydza egzorcystę. co czasy reakcji (XVII w. znęca się nad ofiarą swoją". 3906) podaje przykład wypędzenia z ludzi złych duchów przez zaklęcie: Syryjczyk z Palestyny stawał przy takim człowieku. i w różny. kościół posługiwał się egzorcyzmem. opanowuje jego organy zmysłowe i niższe władze duszy. za opętanie przez czarta. Ojcowie kościoła opisują owych umysłowo chorych lub epileptyków. Po epidemiach w pierwszych wiekach chrześcijaństwa we Włoszech. starego i nowego zakonu uważa umysłowo chorych za opętanych przez szatana. święconą wodą. Opętani cierpieli na straszne perjodycznie występujące napady konwulsji. które wykrzywiały im członki. mówi przez jego usta. leżącym na ziemi i pytał: skąd duchy w niego weszły. 23 i 337). Po stosownem zaklęciu wychodził z chorego „duch czarny. amuletami i t. grasujące epidemicznie. (H. Demona. jak szatani tarzają i miotają nimi. że zły duch nimi rządzi. jak wyją różnemi głosami przez usta opętanych. że djabły nawiedzają ciało człowieka. który zawładnął ciałem opętanego. Do ciała człowieka „opętanego" wchodzi zły duch mimo jego woli. Opętanie było chorobą. robi jego członkami i wstrzy muje działanie jego duszy. nieraz okropny sposób. Za chorego odpowiada duch po grecku lub w innym języku. miotają nim. zażegnywano je egzorcyzmem. Często zdarzają się epidemje opętania. tak wyrzucił był z opętanego siedmiu szatanów.p. Chryzostom. Pismo św. B.215 Umiej. 1554 było . w celu wypędzenia djabła z opętanych. Sam Chrystus słowem lub duchem swym wyganiał szatanów. Schindler Der Aberglaube des Mittelalters Breslau 1858 str. uważano za drugą osobistość. „We właściwem zaś opętaniu (posessio albo incessio) zły duch ma mieszkanie swoje w człowieku. Łukasz i Marek) opowiadają o opętanych przez szatana lub wielu szatanów. Egipcie i Syrji następują w 8-ym wieku częste epidemje w Rzymie a Bodin opowiada. którego kapłani egzorcyści wypędzali z ciała modłami i zaklęciem. ks. a „wziąwszy w posiadanie ciało opętanego. ale smrodliwą parą ust swoich wypędził djabła z opętanego. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa spotykamy się z klasą ludzi. Średniowiecze mieniło obłęd i histerję.

Sybiracy. rysy i własności demonów pogańskich. służyć może na poparcie znanego w folklorze zjawiska. zlewają się w pojęciu ludów dzikich. daru przepowiadania ze stanem opętania przez złego. który ich opętał. albo przynajmniej że lud miesza swoich wrogów z wrogiemi mu istotami demonicznemu Jak duszę poczytują za sprawczynię myśli. Wyobrażenie. hołdują mniej lub wię~ . że chory wije się w konwulsji. bywają zarazem uwiedzionemi przez złego ducha. wypędzał go nietylko z ludzi. Fidżyjczyków i in. 1656 przeszło stu opętanych męszczyzn. by wyprzeć czarta:modlitwy. Szczegóły opętania przez djabła u ludów barbarzyńskich posłużyć mogą za rodowód naszych nawiedzonych i wróżbitów. ale ze zwierząt i budynków. który nabrzmiewał. U Zulów objawy histeryczne poprzedzają władzę wróżenia. Anglji i Szkocji. oba będące następstwem łych samych przyczyn. święconej wody. które go wpędziły w ciało człowieka. kobiet. demona. wogóle normalnych funkcyj życia ludzkiego. choroby i jasnowidzenia. przepowiadające pogodę i słotę lub przyszłość człowieka. Niemczech. spotykamy się z niem u wszystkich ras. przytem wydawał najrozmaitsze głosy. Zły duch niechętnie i stawiając silny opór opuszczał swoje stanowisko. poświęcenia. przenićsł lud nasz i inne ludy chrześcijańskie. przypisują działaniu drugiej nadprzyrodzonej istoty. Happelius donosi. Nazwa pętającego obłąkanych i charakter obcy. w ogólności stany chorobowe nerwów. (H B. A połączenie to. tak nienormalne objawy'. Indji. podobnej do duszy. Holandji. Zły duch męczył człowieka nielitościwie. we wszystkich wiekach. Indowie plemienia Bodo wprawiają się w stan szału. jakiemuś wrogiemu duchowi. przenosił się z miejsca na miejsce. lub podrzucany bywa atakami epilepsji. gdyż przez nich przemawia duch. że choroby umysłowe są dziełem złego ducha. studentów. podobnie jak Patagończycy wybierają na Szamanów (czarowników) chorych na epilepsję lub na taniec św. kojarzy się też z wiarą osób inteligencji. wchodził do żołądka. Schindler Der Aberglaube des Mittelalters Breslau 1858 342—343)Na djabła. Afryki i Ameryki. jest powszechne. plemieńców z Tasmanji. Nasze czarownice i wróżbiarki. trzeba było użyć wszelkich środków. wrogi plemieniu słowiańskiemu i Litwinom (Niemiec w kusym stroju). będącego postacią nauki średniowiecznej. spotykamy u ludów tej i tamtej półkuli. Wita. relikwij i amuletów. u dzikich plemion Australji. Dwa te zjawiska.p. Historyczne narody Chin. tylko on miał władzę odpędzania złego ducha. wykrzykiwał przekleństwa. nawiedzenie przez złego ducha i natchnienie prorocze. że groziło uduszenie się. Karenów. jak to miało miejsce w Szwecji.216 równocześnie 82 opętanych kobiet w Rzymie. wsuwał się do szyji tak. jak n. wymieniał nieraz osoby. sług i dzieci. Leczeniem opętania zajmował się jedynie kościół. który sprawia. widziano go jak poruszał się pod skórą. pomieszanie zmysłów. Persji i Babilonji. Najgłębiej zakorzenione na niższych stopniach uspołecznienia. czy pomieszanie w jednej osobie. święconej oliwy i soli. czucia i działania. żeby zyskać natchnienie prorocze. że w Paderbornie i okolicy znajdowało się w r. i w sławnym procesie opętanych zakonnic w Loudun we Francji. że „z nieprzyjaciół stają się niekiedy w wierze ludowej demony". ludy Europy. jak bęben.

bierze go w posiadanie. zamawianie. musi być chytrością lub przemocą zniewolony co opuszczenia zajętego mieszkania. do którego wszedł. Tak n. skąd „po długich z niemi targach i krzykach przy kontorsjach opętanego" wychodzą z pacjenta. wejście do ciała demona powoduje chorobę. aby wygnać złego ducha. tubylców na Sachalinie. Piłsudski Szamanizm Lud 1910 XVI 123). Zdarza się. który z zewnątrz wcisnął się. (Br. czemu szejch się opiera. w którego wjechał demon". W ciemniejszych zakątkach Europy. węża. bo chory oślepłby. przez którego — w jego mniemaniu — pacjent jest opętany". w ogóle istota nadzmysłowa. Szaman u Ajnów. wypędza jak — u nas — egzorcyzmami zażegnywacz. że niektóre przynajmniej z czaszek trepancwanych w dobie przedhistorycznej miały ten sam cel. Opętana przez złego ducha osoba zowie się u Chińczyków Lo-Sim (Pan zstąpił) u Siamczyków Phi-kao (Wstąpienie demona). ofiara. nadaje ciała nawet czystemu duchowi.217 cej tym wierzeniom. wypieiani z „jednego członka" w drugi zatrzymują się w końcach palców". Birmanie mienią człowieka cierpiącego na obłęd „opętanym przez ducha (Nat)". przypisują obłęd nawiedzeniu chorego przez bhuta. drobnych przedmiotów. „Jeżeli opętany mówi od rzeczy. motyla. a środkami w tym celu używanemi są: prośba. zazwyczaj zły. a objawy choroby są widomemi znakami walki owego demona z człowiekiem. iż to one sprawiały bole i męki pacjentowi". dlatego człowiek pierwotny uważa ziewanie i kichanie za niebezpieczne. utrzymując iż „piekielna mara została wygnana z cierpiącego bez pozostawienia na ciele jakiegokolwiek bądź śladu lub rany" albo też pokazuje materjalne tego dowody w postaci gwoździ. że jakiś duch. wypędza z ciała chorego złych duchów. klóry „wjeżdża w ciało na skrzydłach wiatru". U górnoegipskiego ludu „epilektycy uchodzą za opętanych przez szatana". 278). egzorcyzm. szejch woła: „Rozkazuje ci wyjść z niego (chorego)"! Szatan gotów się wynieść. We wszystkich częściach świata tłómaczą sobie powstanie choroby umysłowej w ten sposćb. a daemcnis percussus". podobnie jak dziecię. i u ludów barbarzyńskich wiara i opętanie przez złe mocy trwa w całej pełni. jakoby bity przez demona. ale przez oko. czyli złączony z demonem. ma skłonność do antropomorlizowania wszystkiego. drzazgi ltp. wciska się w ciało człowieka. Dlatego dziki „praktykuje trepanację czaszki.p. zbiera się lud w jego domu i przywołany szejch uroczyście pyta: „Kto jesteś?" kiedy chory wymówi imię szatana. Człowiek pierwotny. z którem posiada wiele wspólnych cech. mający wielką chorobę. Dziki. wykurzanie. Smoleński Górny Egipt: Lud 1907 XIII. nazywa się Nat-Pah. dręczenie itp. kamyków. (T. Odpowiednią do takiego pojmowania choroby jest i terapia. które się weń wcieliły. owada. że istota ta zostaje w bardzo luźnym związku z ciałem. Taki „opętany. Duch. Indowie np. Chory. „upewniając. Takiego demona. przekonany jest. bicie. że trzeba kilka takich demonów wygnać z chorego. wyobrażający sobie duszę w postaci ptaka. Uzdrawiacz zadziera nożykiem palec u nogi i tamtędy każe złemu duchowi opuścić nieszcześliwego". Nie ulega bowiem wątpieniu. ożywia on i materjalizuje nawet rzeczy umysłowe. Dusza opuszcza ciało podczas snu człowieka. groźby. nazywa się „Nat-teik. Stąd .

Kaź. Po odmówieniu niezrozumiałej formułki zapytał. To też nauka etnologji stwierdziła. Nos bowiem i usta uważane były za bramy. 1896 X 96). że lud uważa złego ducha za sprawcę choroby. Nieszczęśliwy. Haur w Skarbcu radzi „na szaleństwo czarną kokosz na dwoje rozdarszy. przeto za bezpośredni sposób wyleczenia uważano wypędzenie tego ducha. Zachowanie się zaklinacza. przypisuje to przebywaniu w nim obcego ducha. Czesi zalecają mózg psi albo krew puszczoną osłu za uszami. Otoczenie jego. melancholję i tym podobne zboczenia umysłowe jako nawiedzenie lub opętanie przez złego ducha. Na pomieszanie zmysłów dają w Świętokrzyskiem kota gnojonego z kołtunem palonym. Takim zabytkiem ofiary jest puszczanie krwi obłąkanym. dosyć żyła na świecie". Terapia ludowa obłąkania przechowała jeszcze ślady krwawej ofiary składanej demonowi. itp. gdy mu wskazano starą matkę chorej. demon. składa mu dary. patrząc na to „niesamowite" zachowanie się chorego. mające przeszkodzić. Już Jan Solikowski (Do obywatelów inflanckich 1599) używał zwrotu „godna głowa czarnej kokoszy". a wyzdrowieje". co prędzej na głowę przyłożyć". które go prześladuje. — którym bywa u nas czarownik lub wróżbitka. Umysłowo chorego leczą Płudzianie okładając mu głowę żabą. (S. zanosi więc do niego prośbę. że wraz z wiarą w opętanie ukazują się egzorcyzmy i stowarzyszą jej wszędzie od dzikości przez barbarzyństwo aż do cywilizacji. i kazał jej do trzeciego razu obłożyć głowę córki tą rozdartą kurą — chora wyzdrowiała. Jako skuteczne lekarstwo przeciw szaleństwu uważano u nas „przyłożenie do głowy wpółrozdartej kokoszy czarnej". owiniętą w pęcherz lub woreczek z płótna. Jak. którą po nijakim czasie zastępują świeżą. tak żeby krew spłynęła mu na twarzNa Wołyniu i Ukrainie puszczają krew choremu lub piją krew oślą. . udziela się drugiemu. trapiony chorobą i postami. Gracjan Piotrowski w Satyrze przeciwko zgorszeniom wieku naszego (Warszawa 1773) zaleca „zgolić mu głowę i czarnej przywiązać kokoszy połowę".218 pochodzą rozmaite na całej ziemi rozpowszechnione zwroty mowy i zamawiania. wypędza lub wywabia i przenosi na inny przedmiot. najskuteczniej zaś działać ma rozdarcie żywego gołębia nad głową szaleńca. „Mającemu pomieszanie zmys ł ó w radzi lud w Ropczycach „puścić krwi z pod języka. Ponieważ nabrano przekonania. któremi wchodziła lub wychodziła dusza. widzi w snach marę lub widmo. Udziela w Zbiorze wiad. na głowę przykładają rozpłataną kurę żywą. albo żywe jaskółki. że zły duch opętał chorego. Czarownik w Żarówce pod Radomyślem tak leczył chorą na pomieszanie zmysłów kobietę: Podaną sobie czarną kurę wziął za nogi i rozdarł żywcem nad głową chorej. Zwierzątka tę mają wyciągać chorobę z głowy i od niej ginąć. który chorego opanował. rzekł: „Nie będzie jej szkoda. tak że krew z kury ciekła po głowie kobiety. — świadczy. Tem tłumaczyły sobie ludy obłęd. aby zły duch przez usta albo nozdrza nie uszedł z człowieka albo doń nie wszedł. ale stara matka umarła. kto w chacie najstarszy. do niedawna mówiono u nas: „Wart (trzeba mu) czarnej kokoszy". Wchodzi on w człowieka ustami — wypędzony od jednego. antrop.

gdzie ich kąpano w rzece drońskiej. Złotnickiego p. Stanisława). Wedle mniemania ludu madiarskiego uśmierza się szał obłąkanego. Jan Długosz w Żywocie św. którego przywiązywano do słupa w domu. aby zaczerpnąć w niej wody uzdrawiającej różne choroby. córka Królika (z Kieleckiego). nie chcą wnijść do wody. (S. mający przy sobie szkaplerze. „wszyscy obecni. Przykłady uzdrowienia szalonych i epileptyków wodą z cudownych źródeł zapisują już kroniki średniowieczne. wymienia cu downe skutki lekarskie tego zdroju. którzy przechodzą przez wodę Cedrońską (w Kalwarji Zebrzydowskiej) albo opętanych. aby zły duch. pilnując się. Podobnież i ci. mając i tę okoliczność na uwadze.. Że tu wymienię tylko jedno: Do studni w Nowym mieście Korczynie ciśnie się lud od kilku wieków gromadnie.Rzeszów. nie wpadł komu z nich w otwartą gębę lub do nosa. prowadzono na Kalwarję Zebrzydowską. pisanym w drugiej połowie 15 w. Udziela . bogieniakami t. ale owszem podkasawszy się tylko lub podgiąwszy je nieco. Zbiór wiad. okrywszy prześcieradłem. licząca lat 24 „od djabelstwa okrutnie na ciele pomordowana. zmieszaną z jego własną krwią. koronki itp. Przykłady dręczenia obłąkanych w dawnej Polsce podaje J.Kolberg: Tarnów . przedtem nurzona i topiona. wychodzący po egzorcyzmie z opętanego. świętości wkładają je do ust. którędyby dostać się mógł do duszy ludzkiej. Długosz (w Żywocie św.219 na stopy rozpłatanego lina. a w kościele okładano batem. Górą po moście odbywa się procesja a „księża stojący na moście odmawiają nad nimi egzorcyzmy". więc wpychają ich do niej przemocą. Przy tym obrzędzie wypędzania czarta. W Skandynawji dają obłąkanym asę fetidę. poczytując jego ataki szału za sprawki demona. 1910 XI 298)." „Pozbawionego zmysłów człowieka na wyleczenie obwiązują powrozem z łyka lipowego okręconym i wodą skrapiają święconą". Kune^undy. j.. dziećmi odmienionemi przez boginki. widocznie dla skrępowania i poskromienia złego ducha. we wodzie tej trzymają. to wszystko cierpiała przez ośm miesięcy. „Opierają się temudelinkwenci. który warjata opętał. gdy mu się da napić krwi niemowlęcia w czaszce umarłego. Katarzyna. zwanych tu głupimi. w łupinie jaja. z. Miejsce krwi ludzkiej zastępowała już u starożytnych krew zwierzęca. Skarb nieprzebrany (Częstochowa 1772) mamy mnogie przykłady dręczenia opętanych (w latach 1705-14). ucha. między innemi wymienia Piotra z Nerich. przyciskają mocno suknie do ciała. M. gdzie kilkoro ludzi utonęło. W odpust Wniebowzięcia Matki Boskiej — opętanych przez złego ducha wraz z upośledzonymi na umyśle i t. bijąc rózgą*. Oto np.. W książce Ks. dając im pić wodę z trzech studzien czerpaną po zachodzie słońca. Plinjus radził okładać głowę obłąkanego ciepłemi jeszcze płucami owcy. nie zdejmują ze siebie odzienia. którą wiązać rodzice i pilnować musieli. po wsiach i lasach z krzykiem od pokusy wodzona. że dla złego ducha stoi jeszcze inna droga otworem. Włościanie powiatu Niskiego leczą obłąkanych. przez które na różne miejsca dla egzorcyzmów ją wożono—za przyczyną Panny Marji dnia 2 lutego 1708 od djabelstwa wolną i zdrową została" . między innemi epilepsję. w dole głębokim przy młynie. n.

. że „paraliż pochodzi z zawiania". Do dziś jeszcze zdarzają się wypadki takiego okrucieństwa. 1524 wyd. H. Nasi chłopi nie odróżniają postrzału od paraliżu i apopleksji Lud w Augustowskiem mniema. Podobnie i Słowacy w Morawji poczytują zły wiatr jako sprawcę paraliżu. jako opętanych przez złego ducha zamykano ich w więzieniu i dręczono. W starożytności (Seneka) i wiekach średnich przypisywano obłąkanym różne nieszczęścia. poniewieiana" w nocy z dzieckiem błąka się po wsi. druga „bita. Paraliż — powiadają w Budziwoju. „paraliż: to jest. wożą na trzęsących wozach. że za zbliżaniem się wichru. wyobrażają sobie. sprawujący rządy na stolicy Krakowskiej w czasie choroby biskupa Sołtyka. Somoa i in) wiążą im nogi i ręce i obchodzą się jak z dzikim zwierzem. Rusini utrzymują. Zboczenia umysłowe uważa lud (w Gródku nadbużnym) za dowód stosunków ze złym duchem. wyjdzie zeń. czy wichru. tj sznurów z dzwonicy. Baudoin'a de Courtenay 1891 III. wyrządzając nn różne katusze: trzęsą ich na wszystkie strony. Eufraksji. aby na opętanych używano doświadczonego lekarstwa. biją batogami i nielitościwie męczą w tej myśli. zaczyna w głowie szumieć i człowiek pada z omdlenia Pidwija. że przechadza się podczas burzy i grzmotu. czytamy: „powietrzem zabity" albo „powietrzem rażony" w znaczeniu „paraliżem tknięty" (Prace filologiczne wyd. Paraliż nswet zwą 'trąceniem wiatru i mienią złego ducha (wiatru) sprawcą tej choroby.220 Ks. staropolskim zabytku z r. jakby chcieli zeń wytrząść demona. leczą Przebieczanie natrząsając i trzepiąc rękami chorego. a kogo swym ogonem dotknie. sufragan Olechowski. głodzona. że kto nastąpi nogą w wir wichrowy. A. A. (Rudawa). Paraliż. W Czechach (niemieckich) biją dotkniętych melancholią rózgami i rzucają do wody. Spiczyński w książce O ziołach (Kraków 1534) powiada. zwaną zepsuciem pacierza. Kryńskiego. głównym sprawcą choroby mienią „wicher" w postaci trąby powietrz n e j . nawiedzająca chorego. U barbarzyńskich plemion (na Celebes. W Żywocie św. W okolicy Stryja powiadąją. nieczysta siła. 265). Chińczycy wiążą i zamykają obłąkanych. gdy kogo powietrze zabije w połowicę albo w rękę albo w nogę". temu djabeł wykręci członki. I chorobę kości pacierzowej. a nawet czynią ich za zbrodnie odpowiedzialnymi. Obłąkanych na Rusi i Litwie leczą znachorzy. dlatego odchodzi się z chorym nielitościwie: Jedną taką ofiarę trzymają „zamkniętą na kłódkę w chlewie". W innych stronach Rusi utrzym u j ą . okna". wskutek „przeciągu powietrza przez otwarte na oścież drzwi . — „powstaje z wiatru". Paraliż powoduje — zdaniem naszych Ogrodów zdrowia —powietrze. ale natomiast przepisał. że paraliż (pidwij) pochodzi z wiatru. że zły duch. któremi smagając najlepiej djabła się wypędza". wprawdzie „zakazał przez kurendę duchowieństwu egzorcyzmy.

na puste ugory.""„Nie chodźże ta (m) strzelcu —postrzelcu. A. Od jednego do jednego. Pleszczyński Bojarzy międzyrzeccy 1892 str. które się koło domu uwijają. każąc „kłaść chorą rękę lub nogę na lufie fuzji. strzelając pustym nabojem w palec. mieli dziewięcioro narodu.) i będę mu kości łupać. a Boską pomocą itp.221 temu wykrzywi usta i tym podobne wyrządza psoty. szepcząc równocześnie pewne zaklęcia i pacierze. gdzie kur nie pieje. (M. Zastrzał (rwanie w palcu) leczą nasi znachorzy. upadł na ziemię. Podejmiij" się wówczas łyżkę cynową. Bodaj nie było jednego! Kończy się zwykłem zaklęciem: Nie moją mocą. 267). od jednego na ni. Po wypowiedzeniu tych słów dostał poraksyzmu. Rwanie w kościach zażegnywa Mądra w Poznańskiem. piana z ust mu się toczyła. Metoda odliczania choroby. od dwojga jedno. z góry na dół. lecz „przez zapaskę". „wyrzuconą na świat" nie gołą ręką. wpatrywał się w chorego i drżącym głosem wymawiał następujące zażegnanie: Uciekajcie Wiatry. że trafiony został wichrem czy niepogodą. a nasypawszy nieco prochu strzelniczego. od ośmiorga siedmioro itd. napadła (=spotkała) strzelca — postrzelca (uosobienie postrzału). z której przy odpowiednich zaklęciach strzelają" i tym sposobem odpędzają złe z chorego na cztery wiatry. polega na przypuszczeniu. Federowski. a brat brata nie woła. że choroba zmniejsza się z wymienianiem coraz mniejszych liczb. od 8 do 7 itd. 137). kończy zaś zażegnanie odliczaniem od 9 do 8.szta! Świadectwem historycznem stwierdzono zamawianie tej kategorji w 5 wieku po Chr. po chwili odpoczynku powtórzył.Na zastrzał znane są następujące zażegnania z ziemi Kieleckiej: Był tu pan zastrzał z panią zastrzałową. Mądry.). Na zagojenie zastrzału (postrzału) posługują się w okolicach Siewierza następującem zażegnaniem: Szła najświętsza Panienka z Panem Jezusem drogą. „ukaże się strzałka podobna do żądła pszczoły". Zastrzał leczą na Mazurach. Lud okolic Żarek Warszawa 1883 u. gdy po zdarciu naskórka. zwany w Wydzierzewicach doktorem. a prawą wodząc po jego ostrzu. od trojga dwoje. stosowana w me dycynie wielu ludów Europy. jak wiele innych chorób nerwowych. trzymając w lewej ręce sierp poziomo. w nogę (w rękę itp. mianowanego Stachem (Pietrem itp. (z Masłowa). bo już my ta(m) byli i dobrze sprawili" . przez co ciało chorego wprawione bywa w pewną drażliwość działającą przy wierze pacjenta uzdrawiająco. pociągając z lekka części cierpiące czubkami palców. od dziewięciorga ośmioro. Serb w Bośni wyprowadza w ten sam sposób reumatyzm ze skóry. a oczy stanęły słupem. kości itp. aby chory wystrzegał się wiatrów. aż w końcu zniknie. Postrzał (panaricium). Przykładają też „szmatki moczone w odwarze z Postrzałowej trawy". krew ssać. uważa lud mazowiecki za „pochodzący z zadania lub zarzeczenia (zaklęcia) wiatrem przeniesionego". Poświsty. podkadza się chore miejsce. (Ks. „Kaj (Dokąd) ty idziesz strzelcu — postrzelcu?" „„Dy ja idę do tego człowieka chrzczonego. I Chińczyk mówi o tkniętym apopleksją. Pozna ją t ę chorobę przy łamaniu w kościach. Cugi (Przeciągi) — widocznie upatrywano w nich sprawców łamania kości — przez moc Boską i dopomoc wszystkich Świętych itd.

„Dokąd idziesz. na lasy. Napotkał go tam Pan Jezus z nieha (Pan Jezus) — Gdzie ty idziesz zastrzale? (Zastrzał) — Idę na jego (chorego dziecka) imieniny. Kady (Kędy) nie dochodzą radta ani pługi Zażegnywacz (ka) odmawia oowyższą formułę ttzy razy nad chorym.?wem Bozątkami?" (Bożec) — „ . Bo ja ci tam nie każę. „Idź i uwolnij wszystkie części jej ciała od gło wy aż do końca palców u nóg". W sosmnę. wszelaka drzewinę Będzie ci sam Pan Jezus mocą. . który trzykrotnie ma zmówić „Zdruwaś Marja" do Przemienien a Pańskiego. Syn i Duch Św. Najświętsza Panna dopomocą. (M. Nie przez moją moc. Pietrem bez wodę. Najśw. kości łupać. Odmianka tego zamawiania brzmi jak następuje: Idzie po strzał ze swojemi postrzelętami. Ze swojem siedmiorgiem dzieci. Maryją Panna na lipowym moście. suchy grab łupać. krwi nie rozlewać (z Zajączkowa). postrzale?" — „Idę. Oto jak zażegnywał zastrzał zamawiacz (ka) z paralji Moskorzoń Szed Pan Jezus z św. N. (Pan Jezus) — „Kędy idziesz Bożcze. 248—9). spotyka się z Najśw. Uszczypił go postrzał w nogę. Kończy Ojczenasz (do trzeciego razu).. Podobne zamawiania. Bóg Ojciec. na lasy. lecz przez Pana Jezusa i Matki Bożej pomoc. Zetrzyj postrzałowe jady. Oto zapisane z ust ludu Radomskiego zażegnanie od zastrzału tj. a ci trzej są jedno. suchy dąb. Piętrzę piasku i wody. „Weź-że ty św. przeszkody 1 '. na smugi. Przenajśw. — „Idźże. postrzale.idę ja ku N N Jego kości łamać.222 Idźże strzelcu na czarne bory.. posłużyć mogą do przywrócenia pierwotnego teKstu naszych zażegnywań: Szedł Bożec ze swą Bozycą i ze swemi Bozątkarm. łamania kości. Najśw. aby wyzdrowiał. Będę stizelał w jego żyły. krew rozlewać". Panno. aniele święty?" „„Idę do tej chrzczonej — tu wymawia się imię chorej — zastrza 1 zamówić"". Niech nie mają grzeszni ludzie i ty N. Przenajśw. znane Czechom od 16 w. na bory. Panna się zapytuje: „Gdzie idziesz. Federowski Lud 1 889 II. (Pan Jezus) — Nie chodź-ze tam zastrzale. grabinę. W przekładzie z języka niemieckiego znane nam jest następujące zamówienie od za^tizału na Mazurach pruskich: Szeał drogą anioł święty i spotkał go sam Pan Jezus. ze swą Bożycą i ze . Idźże ty w olszynę. połączonego z obieraniem ciała: (Zamawiacz) — Poszedł zastrzał ze swoją zastrzalową.

Krew pić -1 ". zawróćcie. 1 6 1 . Idź sobie lasami. zamawiają Huculi w ten spos ó b : Ogasiwszy węgle w niepoczętej wodzie i wyliczywszy wszystkie święta od św. postrzale bolący! Czy ty powstałeś ze świata. kości łamać"". kładąc do miski nóż i nożyce na krzyż. do miski wlewa się nieco wody i kilka ziarn owsa. A polon ja I pytała ich: „Strzelcy. Postrzale bolący. z mięsa. dziewięć kotów pierworodnych. Szuchewicz Huculszczyzna Kraków 1908 IV. Apolonja: „Strzelcy. z ust. zgniłe kłody wywracać. a trzymając je nad głową chorego. Po górach. znachor odmawia nad chorym te słowa: „Postrzale kolący. południowy. A tej osobie pokój dajcie!". czy z pracy. przepadnij ! Ty do tego ciała nie masz dzieła" (przystępu). Rzekła im św. z nosa. nękający i serdeczny. z zębów itp. sinych żył nie wyciągał. strzelice. Móżczek jeść.2 ) . z głowy. z oczu. Zamawiacz (ka) z ludu czeskiego tak zażegnywa postrzał: Trzymając nad chorym miskę z nożem i nożycami. na brzegu Cz. tak zamawia pod wij: „Ty mocny. krew pić. psy wygryzą zębami! Szczeźnij. z kostek. wschodowy. a na tej górze jest skała. żółte piaski pożerać. górami. Rwanie w głowie i postrzał leczą Słowacy zamawianiem. (Grohmann str. morza jest wysoka góra.Gdy ty nie zechcesz pójść dobrowolnie. strzelice! Kędy idziecie?" „„My idziemy ku tej a tej osobie (imiennie). dziewięć psów pierworodnych. północny. a w tej skale jest 9 kogutów pierworodnych. to pójdziesz zniewolony! Ciebie koguty wydziobią dziobami. Powtarza się to po trzykroć. postrzale kolący! Wywołuję ciebie ze skóry. neuritis acuta. Mięso drzeć. 320—1). (Pan Jezus) — „Nie chodź ty tam Bożcze ze swą Bożycą i ze swemi (Bożątkamil Idź na góry. wodami aż do Czarnego morza. po krajach. strzelice. trzykrotnie mówią: Chodzili strzelcy. żółtych kości nie łamał". odsyłam cię na suchy las. ja chcę cię wywołać z 77 kosteczek. koty wygrzebią łapami. Żebyś tu czerwonej krwi nie spijał. mówi: Chodzili strzelcy i postrzelice Po górach i dolinach. Spotkała ich św. ja ciebie zażegnywam. na skały. z 77 żyłeczek. z nerek.223 Żyły targać. Mikołaja. wodę z morza pić! K'temu mi dopomagaj!" Postrzał (postriw). oblewam wodą i taczam jajem. (W. . z języka. czy z wiatru. Poczem baba trzykrotnie spluwa. Drzewa rąbać. z serca. sine morze popijać. Baba ruska taczając jajkiem po sparaliżowanych członkach i oblewając wodą. tam ci hulać i bujać.

zwłaszcza koguta. w Niemczech króliki pomieszczone w izbie. wątrobę i w ogóle wnętrzności ciepłych jeszcze zwierząt. które obiera — ż a b ę . kota) i drobiu. w której trzy dni leży. gdy ta zaciągnąwszy chorobę zdycha. Przy apopleksji wkłada włościanin nasz swe sparaliżowane członki w świeżo zabite bydlę albo w pół przeciętego gołębia. Przeżytek to krwawych ofiar. patrzą i u nas na wsi w chorob. wracajcie. Paraliż przypisują w Kaliszu zawianiu i leczą „zawianego" (t. Lud dobrzyński takie czyni wnioski: Jeśli język jest czysty. strzelice. Ta się ich pytała: „Strzelcy. Zgodnie z semiotyką ludów europejskich. strzelice.224 Spotkała ich św. przykłada się drugą i trzecią a? choroba ustąpi. tkniętego paraliżem) pocierając go czerwonem suknem. . (woła. Paraliż i apopleksję poczytywał lud francuski (w Rennes) za dzieło złego ducha i radzi włożyć sparaliżowaną nogę w rozprutego koguta. taczany przez dość silnych chłopów. zwierzęcia już w głębokiej starożytności odpędzającego złych duchów. czerwony — człowiek zdrów. psa. Apolonja. kędy idziecie?" „My idziemy ku N. maczanem w occie. gdzie się chory znajduje. a za pożywienie otrzymuje polewkę z mięsa niedźwiedziego. Kolor czerwony zastępuje krew. przechodzi na nich paraliż i przez to uwalnia odeń chorego Tkniętego apopleksją w Rosji zaszywają w świeżo zdjętą z niedźwiedzia skórę. W ogóle ludy indoeuropejskie posługują się przy napadach paraliżu owijaniem lub wkładaniem dotkniętych chorobą członków ciała do wnętrzności świeżo ubitych zwierząt. kości łamać!" Rzekła im św Apolonja: „Strzelcy. Choroby narządów trawienia — Macica — Uroki. wreszcie kąpie się chory w ciepłej krwi wolej (Kalendarz lwowski na rok 1856). wrzucając do gorącej wody kiszki. (Bucharowie i Sangarzy) Gdy Słowak czeski straci wskutek paraliżu mowę. A tej osobie pokój dajcie!" Pozostałością ofiar pogańskich są następujące sposoby leczenia: Na postrzał radzą w Siedlcu zabić psa i w ciepłych jego wnętrznościach trzymać przez czas nijaki znieczulone członki. ofiarują czarnego koguta (Słowaczka — kurę) i sączą kilka kropel krwi tej choremu w usta. ograniczającą się przed wiekami badaniem języka i moczu. Paraliż czy apopleksję leczy na Rusi morska świnka. Na zastrzał w palcu przykłada się do miejsca. Mięso drzeć. j. Mózg jeść. pianiem. przyrządzają też kąpiele animalne. do których również używano zwierząt domowych. Przeciw darciu skutecznem jest przykładanie żywcem rozdartego morszczaka. N. krew pić. i wewnętrznych przedewszystkiem na te oznaki.

H Hilaiowiczi d scenta U. Rothtelda prof unw. hrzęstniak p&lca (chondroma. Leszczyńskiego prymarju3za szpitala lwow. J. K. Ze zbioru r. najpotwór na ił jośliwy (Ze zbioru fotogr Dr. z kMniki chorób dziec.1 Leszczyńskiego.) . Mężczyzna zc znamieniem (Zdjęcia fotogtdt z szpitala p' wszechrego u : Lwowie prymari isza Dr. Ze zbioru Dr.djęcie totog«-aficzne palców u rogi. Pro ł . P* GrOe-a. lwow Skrzywienie kręgosłupa (Zdjęcie fotogr. we Lwowie. Wielopostai iowe zapaleni riPtw >vv.

mocz biały. zgryźliwych. posługiwali się też moczem lekarze średniowieczni. wtedy człowiek jest cierpiący. przykładając choremu złoty pieniądz na piersi. wróżbach. Gdy mocz ma kolor żółty. a niektóre.jelit. co nam przedstawia drzeworyt w inkanabule zatytułowanym: Rudimentum Noviciorum (Lubeka 1475). Dioskurides zło„Uzdrowienie ludu" J5 . mówią Niemcy es ist ihm etwas iiber die Leber gelaufen. Chorobę. Wojnę przepowiadaj: z krwawo zachodzącego słońca. bardzo nieokreślone.roby.wą. albo wewnętrznemi środ kami żółtego koloru. zupełnie różnych. O człowieku. mętny. utraci żółtaczkę. z. Z śniegu na Boże Narodzenie wróżą kwitnące sady (analogja bieli).225 gdy zaś oblężony. Niemieccy oglądacze wody (Wasserdoktoren) wnoszą z moczu czerwonej barwy o gorączce. Plinjusz doradzał żółte łapki koguta w winie. Żółtaczkę leczono już w dawnych I11djach środkami koloru żółtego. Lud nasz i inne ludy europejskie nie mają dokładniejszego wyobrażenia o chorobach wewnętrznych. że im się żółć przelewa. zaczerpniętej z kategorji podobieństwa najczęściej barw. Hippokrates zalecał w tej chorobie polewkę z ptaka z żółtemi piórami (ikteros). Leki stosowane od wieków u nas i innych ludów. pozornie równych. piją krew zmieszaną z żółcią. Taką samą analogję stosują u nas i u innych ludów w najrozmaitszych chorobach. nerek. O ludziach złych. wstępujący do stowarzyszenia sprzysiężonych. Z chorób wewnętrznych może najwcześniej znaną była żółtaczka. Podobną djagnozę stosują Czesi i Jugosłowianie. na biało zamulony — chory. Djagnoza na podstawie uryny znana już była starożytnym Egipcjanom. należące do t. w barwie dwu przedmiotów. jak wskazuje papyms Ebersa. w ogóle jamy brzusznej nie są jeszcze zróżnicowane. za Homera używano tego samego wyrazu na oznaczenie żółci i gniewu. Choremu na żółtaczkę włościaninowi każą wpatrywać się w patynę a wyzdrowieje. przezroczysty oznacza zwykły stan zdrowia. co ma IU celu spotęgowanie nienawiści do wroga. Patyna ma również barwę żółtą.Pojęcia choroby żołądka. na którego widok chory pozbywał się żółtaczki. Środek ten leczniczy opiera się na rozumowaniu przez analogję mniej więcej w tej formie: Chory na żółtaczkę ma barwę skóry żółtą. czarach itp. leczą w Zakopanem okładami lub okadzeniem róży czerwonej (ogrodowej). Na Rusi czerwonej rozpoznają w ten sposób stan zdrowia chorego z jego moczu: biały ma oznaczać słabość. Obja wem słabości wątroby jest żółtaczka. sympatycznych środków. którą nasz i inne ludy przypisują złości. Gdyżżółte pójdzie do żółtego (z sympatji). zwaną powszechnie różą. czerwony febrę itp. jak np. Na zasadzie „similia similibus curantur" leczono żółtaczkę zewnętrznemi. Stąd pochodzi pouczenie: pożółkł ze złości (w Niemczech er ist vor Arger gelb geworden). Mamy tu utożsamienie cech. co sięgać ma doby przedhistorycznej. szybko popadającym w złość. Chińczycy. W słowach „mam go na wątrobie" zachował się ślad takiego pojmowania tego organu. śledziennikach powiadają u nas i w Niemczech. opierają się na zasadzie naiwnie przez umysły pierwotne stosowanej analogji. Przeto chory wpatrując się w patynę. kolki.

piją z wydrążonej marchwi albo z kielicha. zawijając taką samą nicią krzak róży w ogrodzie. radzą choremu pić ze szklanki ulepionej z wosku. patrzeć w złoty kielich. (koloru żółtego). na Ukrainie każą wpatrywać się w kielich kościelny lub patynę. lub kąpiel w glinie na rzadko rozrobionej. Wszystkie te leki żółtego koloru działać mają przeciw żółtaczce na zasadzie: similis simili. położyły je na żółtych ramionach. Choremu na żółtaczkę w Rosji zawieszają na szyji bursztyn. wpatrują się w złoty kielich. Górale polscy na Węgrzech każą kurę żółtą warzyć i polewkę z niej pić. w Bogu moja siostrzyczko. kładą do wody złoty pieniądz. a weź sobie moją żółtą. przemieniając nitki. Starożytni — a dziś ludy wschodnie — posługiwali się klejnotami tego koloru. „Trzy żółte kobiety wzięły w swe żółte ręce trzy żółte siekiery. cytryny itp. Te i tym podobne środki sympatyczne polegają na analogji żółtego koloru pierścienia. wrzucają do wódki pieniądz albo pierścionek złoty. Oto przykład tej kategorji z Siedmiogrodu. szły na trzech żółtych drogach. Żółtaczkę leczy się u nas kąpielami w ziołach kwitnących żółto albo w jagłach. porębały trzy żółte drzewa. kwaszone ogórki. Nadto chory szuka koguta (kobieta kury) z żółtemi łapami. myje je. Jak u starożytnych Indów choremu na żółtaczkę smarowano piersi lakiem i nakrywano złotem. Dają choremu pić z żółtego naczynia. potem kąpie się w tej wodzie. noszą złoty pierścień na szyji. a żółtaczka zniknie. — tu podaje zamawiający imię chorego* . nosić czosnek na szyji i spuszczać go aż w okolicę wątroby. nazajutrz. do której włożono złoty pierścień albo smarują twarz sokiem wyciśniętym z cytryny. zamawiają chorobę słowami: Różyczko. do żółtego N. Słowacy uważając złość lub gniew za przyczynę żółtaczki. poczem je przemieniają a choroba ustępuje. przybyły do trzech żółtych lasów. Wołosi w Monastyrze obwiązują szyję niemowlęcia żółtą nitką jedwabną. Podobnych środków sympatycznych używają inne ludy: w Niemczech zawieszając dziecku pierścień ślubny lub pieniądz złoty. dają pić ze złotego kielicha lub każą się przyglądać w roztopionej smole. „który wyciąga żółć. dc żółtej izby. przyszły do żółtego dworu. Na zasadzie klin klinem się wybija opierają się i zamówienia żółtaczki przedmiotami koloru żółtego. podobny do podobnego. uświęconą i ugotowaną marchew lub agrest. w roztopione masło. Daj mi swoją czerwoną. tak dziś żółtaczkę leczą kąpielą w wodzie. a choroby. objawjającejsię róvvnież żółtą barwą. Tym sposobem leczą i Czesi żółtaczkę żółtemi środkami. Choremu na żółtaczkę dają na Podolu napić się wody z kielicha mszalnego. Na Mazowszu pruskiem stosują w tej chorobie na wewnątrz środki — żółtego koloru: serwatkę. £ Żółtaczkę leczy lud w Bośnji i Hercegowinie w ten oto sposób: chory rzuca odziedziczonego dukata do wody i przez siedmdni myje się tą wodą i ją pije. Serbowie zawieszają choremu żółtą nitkę na szyji i czerwoną kwitnącej róży w ogrodzie. W innych okolicach Rusi radzą zażycie uskrobanej miedzi z chlebem — przyglądanie się w złotej monecie.226 cienie żółtawego koloru (chrysantenum).

i zawiesić ją na słońcu. Schiffer Alltagglauben der Juden. z dukatem na dnie. choroba zniknie. gdy mocz wyschnie. albo dają pić ze złotego kielicha. albo podając mu w jedzeniu lub napoju wesz. Kto ma żółtaczkę. W. w okolicy Zbaraża. W. Radzą i Czesi wydrążyć marchew. wyleczy się. Gdy dziecko żydowskie dostanie żółtaczki. (B. chory wyzdrowieje. zawieszają ją w kominie. w wydrążony otwór nalać trochę moczu i zawiesić ją w kominie. gdy puści swój mocz na marchew. (B.) rychlej. Wieśniacy ziemi dobrzyńskiej radzą na żółtaczkę „ogon lina przeciąć na krzyż. aby się nie wróciła. W okolicy Tykocina radzą żywego szczupaka wpuścić do naczynia z wodą i wpatrywać się w niego. aniżeli te szczyny wyschną. 1 Słowacy wlewają do wydrążonej w formie kielicha marchwi mocz chorego. gdzie tak długo zostaje. żółtaczka zniknie. zniknie i żółtaczka. Am Urąuell 1893 IV 210). a zawiesiwszy ją w kominie. to daję tobie!" Po dziewięciu dniach zakopuje kość pod drzewo na cmentarzu i ucieka do domu. wypłukać w wodzie i wypić ją. Na Podolu rosyjskiem noszą na pier- . Lud litewski w żółtaczce je ugotowaną marchew. a gdy mocz uschnie. każą się przyglądać w roztopionej smole w dziegciu. gdy marchew uschnie. (z Tylży J. Podobnego sposobu używają Rusini: Wydrążają marchew.mówią: Niechaj zejdzie żółtaczka z chorego (N.227 —trzema drzewami zabiły żółtą żółtaczkę—zabiły ją w imię Boże na śmierć. trzy razy codziennie. Choremu na żółtaczkę każą Litwini w Prusiech wydrążyć marchew. wrzucają do kąpieli pierścionek złoty. Żółtaczkę Żydzi małopolscy lecŁą podając choremu napój w naczyniu sporządzonem z żółtego wosku. należy marchew wyjąć z komina. gdy marchew uschnie. Przedmioty koloru żółtego mają żółtaczkę wyciągać. Jeden z dawniejszych pisarzy niemieckich radził zerwać przed wschodem słońca marchew polną. stawiając przy chorym mosiężną czarę z wodą. wskutek czego szczupak zacznie żółknąć i uśnie. aż nie uschnie. na dno tej czary. poświęconą na Matkę Boską zielną. potem rozpłatać lina i położyć na piersi". do której wrzuca trzy gwoździe żelazne. Sembrzycki Am Urąuell 1896 1 136). W mniemaniu ludu polskiego żółtaczka opuszcza ciało chorego moczem. Chory Rumun na Węgrzech robi w marchwi otwór. zagrzebać w gnoju (w Bawarji. Styrji i Frankonji). napełni go uryną i zawiesza ostrożnie w kominie. a chorego żółtaczka opuści. ten. po odczytaniu miejsca z koranu i odmuchaniu chorego każe mu się wpatrywać przez tydzień. a mocz każą choremu wypić. napełnić ją wodą i zawiesić w kominie.N. Morawianin wlewa też do łupiny z jaja albo do marchwi trochę moczu i zawiesza je w kominie.Leczenie żółtaczki tą metodą jest u ludów romańskich powszechne. puścić do niej swój mocz. Rdzę osiadłą na żelazie uważają za wyciągniętą z chorego materję żółtą. Chorobę tę Jęczy hodża w okolicy Konstantynopola. W Krakowskiem zbierają mocz w wydrążoną marchew i zawieszają w kominie. w tym czasie ma chory wyzdrowieć. Rusini. Madziar zawiesza sobie kość zmarłego nagołem ciele i mówi: „Co jest żółtego we mnie. każą małego lina rozciąć na pół wzdłuż i przykładać na dołek sercowy. Schiffer Alltagglauben Am Urąuell 1893 IV 142). zdaniem Żydów w okolicy Lwowa.do której nasika chory. aby się tam choroba uwędziła.

syna N. Choremu w Czechach. tego męczy macica (matrix). Na oznaczenie pewnego ogólnego osłabienia. N. a z nią: żółtaczka popłynie w świat. Chłop z okolic Kozienic w Radomskiem „utrzymywał. c. któia sprawia najrozmaitsze cierpienia. kłębuje. gdy czosnek zżółknie. Wyobrażają sobie tę szczególnego rodzaju istotę w Działdowie jako „robaka z ostremi pazurami. „jakoby macica jego wyrwała mu się z wsewątpiów (wnę- . inni mordowiskami. Przy reumatyzmie wielostawowym macica chodzi po całem ciele. Żółtaczkę leczy lud w Czechach przywiązując choremu lina na gołe plecy. którego Mazurzy pruscy mianują macicą. używa lud opodal Częstochowy wyrażenia „chodzi mi macica" i upodobnia ją do „latającej nerki"." Zdaniem włościan w Olsztynku ma to być „robak o ciele okrągłem z niezliczonemi nogami. a chory wyzdrowieje. który zabiera żółtaczkę chorego. wewnętrznej niedyspozycji. Szwabi (w łyżce herbaty lub na chlebie z masłem). lecz oddzielna istota żyjąca. przy cierpieniach organów brzusznych przewraca się po brzuchu. na Rusi. Żydzi w Małopol 1 wschodniej przykładają gołębia otworem odchodowym do pępka chorego. N.tak iż wygląda prawie jak kiść i wielkości jest może talara". żywego. któremi chwyta i ściska". W oczach innych wygląda jak ręka. W Szwabji kładą lub przywiązują żywego lina w okolicy wątroby dopóki nie zginie. a chory pozbywa się tym sposobem żółtaczki. Litwini (9 wszy. Między ludem naszym jest mniemanie. a sam żółknie. mówiąc: „Gołębiu. odwiązują go (Mysłaków). przez co żółć z człowieka ma przejść na ryby.!" i puszcza się gołębia (J. „ma kończyny w rodzaju palców. znak to. który przebywa we wnętrznościach człowieka i skoro z jakiego szczególnego powodu bywa rozzłoszczony. ani część organizmu. Używają też następującego środka: Nad głową chorego okręcają po trzykroć młodego gołębia. Lud polski na Rusi czerwonej i Ukraińcy kładą na piersi gołąbka.228 siach przywiązanego lina. aż one zasną a żółtaczka z oczu przechodzi na ryby. nawiązanych na konopnej nitce. Nie jest to organ (narząd). Charap Volktumliche Heilkunde der Juden. Na Ukrainie zalecają choremu „trzymać w każdej ręce po żywym szczupaku i nieustannie wpatrywać się w nie dopóki nie zdechną. daje się we znaki człowiekowi — dręczy go i męczy. w Niemczech zawieszają główki czosnku na czerwonej nitce i noszą tak długo na ciele (zazwyczaj dziewięć dni) aż pożółkną i wyciągną żółtaczkę. Zażywanie żywych wszy w chlebie przeciw żółtaczce polecają nasi włościanie i Rusini (na czczo trzy razy dziennie po trzy =» 9 sztuk)." Rosjanin chory na żółtaczkę bierze do rąk dwa żywe szczupaki i wpatruje się w nie tak długo. Am Urquell 1894 V 296). burczy albo skrzeczy. dopóki nie zdechnie. rzucają ją na płynącą wodę. albo zakopują w ziemię. 230). gołąb wsiąka w siebie żółtaczkę i kona. poczem go wyrzucają na bieżącą wodę. na chlebie z masłem) i Cyganie na Węgrzech (9 wszy w dziewięciu śliwkach). gdy ryba pożółknie i zginie. Przeciw żółtaczce zalecają u nas jeszcze następujące środki mistyczne: Zawieszają na szyji dziecka dziewięć ząbków czosnku. weź chorobę od N. str. (Grohmann 1. że choroba przeszła na ów czosnek. że kto długo choruje. Według innych kolki (kłucia?) i kurcze sprawia duch płci żeńskiej.

Dla tego podobieństwa do wąttoby miętusa. Freytag Tiere im Glauben der Aelpler Am Urąuell 1892 III 1 9 1 . wówczas chcąc „zapędzić matkę napowrót do jej domku". kociego smalcu i mięty w łupinie orzeszka. podług mniemania Mazura z okolicy Międrzyizecza. gdzie się kąpie.ętiznościach. zaświeciwszy trzy maleńkie świeczki woskowe w wieńcu. Chodzi ona. dźwigania ciężarów. jak np. sztychącą w końce palców i stawów" Wyobrażano sobię sprawcę tej choroty jako istotę żyjącą. Zapada. Żydów i in. Poznańskiego skarżąc się na boi wnętrzności truwą. > vpina sie właz. ogólnej inedospczycji. wypinającą się. (L. 121. wyłazi z wnętiza macica do pobliskiej wody. Kolberg Lud 1888 XXI 170) W zachodnich powiatach W. H. Pleszczyński bojarzy 1892 str.w gaidło. włażącą w gardło. w okolicy pępka. „należy ją nakarmić". Lud alpejski opowiada. Węgrów i Litwinów — prawią o wędrówkach macicy. Już Ogród Zdrowia (wyd.2 ) . Mazurzy innych okohc wyobrażają sobie macicę „podobną z kształtu do wątroby miętusa" i w tej postaci wiele osób ją zrzucało". poczem wraca napowrót włażąc ustami. str. kładą więc na pępek chore] osoby trochę miodu. dostaje poruszenia załatnika (macicy). a wy/aźenia „chodzi macica" używają tamtejsi chłop 1 na oznaczenie wewnętrznego niedomagania. ale i mężczyźni. 29) W pojęciu włościan z Rudawy: A^acica znajduje się. Wierzenia ludu polskiego. Spiczyńskiego Kraków 1542) zalecał „gwoździki zdzierzeć w nosie" na wypadek. Ks. macica pokahła lęce lub nogi" itp. nie tylko u kobiet. ale także mężczyzni. że „niektórym matkom. jest przyczyną choiób nerwowych żołądka. iż macica przenosi się z miejsca na mit jsce. I nne ludy Europy — że tu wymienię jeszcze Włochów.że skrzeczy lub wvzci. wyobrażano sobie na ze- . (Ks. w tein przekonaniu. alt także u mężczyzn. Chorobę macicy (Gcbarmutter). Bawarczyków. Lud Styryjski mówi wyraźnie. spotykamy u Czechów. dlatego mówią: „Macica skrzeczy. mającym we śnie otwarte usta. reumatyzmu." Niepłodne niewiasty ofiarują figurę z wosku w postaci macicy=ropuchy Małce Boskiej. Rozróżniają „macicę chodzącą. (p. Kolberg Lud Krakuw 1876 T. zatapia swujt ostre podnoża w ciele człowieka i przez to sprawia okropny ból a nieraz sprowadzić może śmierć. W wyobrażenia ludu polskiego z Woli Wydr. (uterus). od której dobrego stanu zależy zdrowie. dają ją cierpiącym na macicę w stanie sproszkowanym i w wódce. że ich macica dusi (O. 1 chłoń ruski z powodu nadmiernej pracy fizycznej. błędnicy itp. „gdyby macica zeszła na dół"."Macica..epieir: yła pazury. ze micica czyli macinmk „ku wuniej (gwoździkowi w zgó:ę wciągnie się". Noworadontski) macica oznacza znajdującą się gdzieś w ewnętizu człowieka żywotną część ciała ludzkiego. macica wysadziła lub wyszczepierzyła pazury.ą na tę chorobę przeważnie kobiety po odbytym porodzie. X. jezeu ich kobieta nie zamknęła. zbliżoną do zwierzęcia.29 tiznosci) i skakała po stole jak żaba". A. znane u nas było w wiekach śiednich. że „matka opuszcza swój domek i stąpa w górę".Czeinkolwiek podrażniona. że macica „ma kształt jakoby chrabąszcza o wielu nogach ze szponami" ktureni) trzyma się brzucha. Lud z Dąbrówna utrzymuje. że na macicę chciują nie tylko kobiety. Wyobrażenie. w stawy i końce pa^ow powiadają. (O. który nadyma się i zaczyna wędrować po brzuchu i wr.

raka. a niezaspokojone oburza się i wędruje po ciele.W wyobrażeniu zabobonnych Żydów macica. Tym sposobem następuje poczęcie. coby jej sprawiło nudności. w Czechach. a jak tam kiszka kruknie. składane przez kobiety w ofierze za szczęśliwe rozwiązanie. trza mu macicę nagnać na miejsce. „ma łapki i pyszczek. górny i dolny. to znaczy. Bierze się więc do tego trochę końskiego lub gęsiego pomiotu.ręka." (M. Skutecznym . najczęściej ropuchy lub kuli najeżonej kolcami. ma swe źródło w medycynie starożytnych (od Hipokratesa do Galena). zawieszane w kościołach i kaplicach alpejskich. Leczy tę chorobę środek uniwersalny „wódka z tłustym" (tłuszczem) w tem przekonaniu. macicę ma też i mężczyzna. która „po wydaniu dziecka szuka go. trą go i piją z mlekiem. że macica. Wyobrażenie ludu polskiego. robi rękami. macica. dodaje się nieco wódki. kobiecy. zw. Aby macicę usunąć z wnętrzności. że macica jest zwierzęciem demonicznem. przez co jest niespokojna. a l b o w chorobach. w postaci ropuchy. rozpowszechnione było już w starożytności. a są ślady. z żelaza lub wosku. przedstawiające macicę w postaci żaby. żeby to łatwiej było zażyć i d a j e się ten napój do wypicia Usuwa to macicę. nachodź na swoje miejsce (St. ma być kilka gatunków: męski. posiadającem swą wolę. znane już były Rzymianom z przed dwutysięcy lat (vulva florencella). które przegryzać miało wnętrzności. podobna do żaby. rusza się. (Na Mazowszu) Bóle maciczne leczą w Stradomiu „kamieniem od poderwania" (choroby bowiem nabawia się poderwaniem).miach polskich i ruskich. 1884 VII 298). powiadają w Łukowcu mazowieckim że „utrząchnął się. burczy". Szwajcarji. Starożytni Grecy uważali ją za żyjące w wnętrzu człowieka zwierzę. lub inne organy zajęte. które po zapłodnieniu staje się pożądliwem. lekarka siada mu na kolanach i z całej siły rękami. że macica jest istotą żywą. wskutek czego człowiek choruje (Plato i Hippokrates). która z wymiotami wychodzi z ciała chorego." Bole porodowe powoduje macica." Chory kładzie się więc „we znak. podobnie jak rany zewnętrzne. „matka ludzi". Dlatego figurki zawieszane podcudownemi obrazami Świętych mają kształt takiego zwierzątka. po brzuchu handluje (z niemieckiego hand . G d y chłopu brzuch boli. „płód przytrzymuje macica łapkami. roztopiony zaś tłuszcz łagodzi wszystkie dolegliwości. trzeba ją „zbrzydzić" 1 . Wotywa. Zrodziło sią ono z obserwacji istotnych zmian położenia macicy. Najdziwaczniejsze pojęcie miano od wieków o macicy. że pojęcie to nie było obce w przedhistorycznej dobie. może swoje właściwe miejsce zmienić i polecali odpowiednie środki lecznicze w celu sprowadzenia jej na swoje miejsce. Ulanowskaw Zbiorze antrop. że trzeba zadać coś obrzydliwego. jak dowodzą pisma Aretajosa i Dioklosa. Kryński Macica Lud 1910 XVI 409). poruszającą się w ciele. lub jeża. Starożytni Egipcianie wierzyli. to ona jeszcze lepiej przygniecie i mówi: O ty psia krew. którym stara się pochwycić kroplę zapładniającą". przecedza się przez garnek. które odejmując wypuszcza dziecię na świat. Niemczech jako drapieżne zwierzątko. kamienia tego. że „wódka rozgrzewa żołądek. Wyobrażenie. na co zdają się wskazywać wykopaliska na ziemiach słowiańskich. pomocnikiem. miętosi).

a nie masz się poruszać więcej. gdzie cię matka urodziła. Mazurzy pruscy zamawiają macicę. bożego człowieka. W bo!u brzucha pomaga dmuchnięcie pierworodnego. posługują się również zamawianiem.. nie chodź po kościach i bokach — usiądź na górze i t. Zamówienie . a nie chodź. na złotem krześle. albo „włosami z głowy i z dolnej okolicy ciała na krzyż pacjentowi uciętemi. pod drzewem owocowem.231 •środkiem zaradczym ma być okadzenie chorego b:irsztyn~m piórami. tak odpoczywaj u tego chrzconego (Janka). Płeszczyński Bojarzy międzyrzeccy Warszawa 1892 str. stań na swojem miejscu. p. koło swego brata. czy z kołtuna — Idź do pieruna! (Ks." wreszcie wdychaniem pary z wody. nie pij krwi. to ów zołotnik (macica) zsuwa się na dół". d. a którą wylewa się na rozpaloią cegłę. w krzyże nie wpadaj i w okna nie zaglądaj" i t. 103). ma się uspokoić cichuchno. pomoc. tę zaś rozbija się i zakopuje przed wschodem słońca. czy z wiatru. Syna Bożego i Ducha św. którą mienią. przeciw temu stosują na ziemiach Rusi zabieg wytrząsania choroby. gdzie Pan Bóg błogosławi. trudniejszy do wyleczenia i żeński (żenoczy)" łatwiejszy. istotą dziedziczną. zołotniku żeński. mówią po trzykroć: „Załatniku złoty nie chodź po kościach. nie łam kości. W celu przywrócenia go na miejsce pierwotne. nogami uderzają trzykrotnie o powałę. Przeciw opuszczeniu lub wypadnięciu macicy. lekuchno. przyczyna: „jeżeli kto coś ciężkiego podniesie i z wysoka spadnie lub w inny jaki sposób bardzo się zdźwiga. na zlotem krześle. u Rusinów zołotnyk (złotnik). pomoc. A. Przez P. Macica. po zmówieniu Ojczenaszu: Poszła Matuchnioska Boża w cichem uspokojeniu macicę z urazem łekować i ustanawiać. masz łóżko usłane. które od tej wody usycha. Wyższym stopniem choroby jest wypadnięcie macicy. Po przeżegnaniu się trzykrotny Amen. przyczem powiedzieć ma następującą zamowę: Macica Żółcica! Skążeś się wzięła ? Czy z oczu. a nie będzie poruchowany. ani go trapić. Syna Bożego i Ducha św. to „choroba na Pokuciu dość pospolita". zwane urazem. Boga moc. Ty macico z urazem. Jak ten kamień leży w ziemi. Na Białorusi rozparzonym „wienikiem" nacierając chorej plecy i piersi. po niemiecku Goldader (złota żyła). jak solitera. Z rozlicznych używanych przez lud ruski środków sympatycznych wymieniam: zapalenie kądzieli na pępku i zamawianie temi mniej więcej słowy: Zołotniku męski. Przez Pana Boga moc. — tak nazywają tę chorobę — aby stał na swojem miejscu. na co cierpią kobiety i mężczyźni w Litwie. baby-znachorki smarując brzuch masłem. Przewróciwszy chorą (głową na dół). tak i macica z urazem u tego chrzczonego (tu wymawia się mię chorego) nie ma się więcej poruchować. Rozróżniają dwa zołotniki: „męski (czołowiczy). następującemi słowy. „siedzibą jej miejsce pod pępkiem". podsuwają go rękami na dawne miejsce a posługują się zamawianiem. w którem proszą „Zołotnika.. aż macica wejdzie napowrót. do której włożono pewne zioła i korzenie.

ono „obrażone robi glon". Amen. wywołując ból głowy. nie pójdziesz ze mną do grobu! W imię Trójcy przenajświętszej. jak napisano w świętej siódemce". wciągając go oddechem. albo czemkolwiek być możesz. tak opiewa w przekładzie z niemieckiego: Matko macico! przeciwniczko Matki Bożej Proszę cię przez Boga Ojca i Boga Syna. że powodują je uroczne oczy. pszczelarze przy pracy swej unikają obecności niewręcznych kobiet. Ten lub ów zachoruje. alenie. przez Ducha św. komuś krowa nie daje mleka — kiedj . kolki. i przez całą Trójcę Św.. okrywa się wodorostami i odmawia ludziom czystej wody. jeśli popatrzy na cielę. Jedna kobieta ma len piękny lub kapustę w dużych głowach. a rzuci się nań urok. Urokliwemi oczyma popatrzeć przez okno na wóz przejeżdżający d. W imie Ojca i Syna i Ducha św. spojrzy na urodziwe dziecię. Podnoszenie się macicy zamawiają w Niemczech (Odenwald) temi słowy: Macico. odpowiedziała Macica.ogę. (Ropczyce). Przyrokom podlegają u nas wszelkie sprawy. Spotkała ją Macica. zamieszkująca ją rodzina zacznie się kłócić. Ukraińcy. druga obok na zagonie jedno i drugie liche — pewnikiem ktoś rzucił na nią urok. Panna) przez pole. sprowadzają nieszczęścia na wszystko. a woźnica wywróci. połóż się znowu na swoje właściwe miejscel Mniemałaś. wrzody i gra w karty mogą być na spojrzenie urocznych ocm narażone (Mazowsze. a nawet śmierć. Białorusini i Żydzi). Zamówienie macicy w hrabstwie Ruppin:Szła Dziewica (zapewne Najśw. nawet rany. a następnie na kogo popatrzyć. Lud nasz przypisuje urokom nietylko choroby i kalectwa. lecz żebyś się na poduszeczce położyła. Po trzykrotnem odmówieniu tych słów i przeżegnaniu powtarza się całe zamówienie do 9 razy. Prusy. którą ci Pan Jezus sam piędzią swoją odmierzył. dzieżę i studnię. Dość wstawszy ze snu umyć się w konewce i obetrzeć rękawem od koszuli. bole żołądka i kurcze. nudności. „Gdzie idziesz?" (zapytała Najśw. każdy przedmiot. Można zadać uroku ulom. Przyrok rzucają złe oczy na chleb. Powszechny na ziemiach Rzeczypospolitej polskiej jest przesąd. Najniewinniejsza czynność lub rzecz całkiem obojętna może ściągnąć na się uroki. ale także wszelkie zło. o których przesądni twierdzą. „Tego ci nie wolno. dlatego np. gdy „nie lubuje źródłu". Po odmówieniu „Ojczenaszu" przeżegnać się trzy razy z opuszczeniem Amen. Litwa. ażebyś się natychmiast uspokoiła. ono natychmiast zmarnieje. gdy rzuci urocznem okiem na trawę. Kujawy. na co spojrzą Jeśli człowiek. duszy i ciała nie trapiła. mleko. przekłuć". ono padnie. że pójdziesz ze mną do grobu. co ma takie oczy. Panna) „Chcę serce N. to siano zgnije. Uroków dostać można nawet z wiatru. że złe oczy. Uroki. Poczęści należą do tej kategorji chorób uroki.232 od macicy. zwanej w okolicy Olsztynka kolkami. gdy spojrzy na chatę.

(J. Urokom ulegają przedewszystkiem środki pożywienia. Wrażliwemi na czar wzroku są i rośliny (zboże. na Ceylon. albo ząbkowania (w Polsce etnograficznej. ci zapraszając przybywającego. aby nie rzucono na nie uroków. by się jedzącym urok od niego nie dostał. ale i statek (krowy. gdy się je podziwia. I zboże. Rusi i Litwy). Urokowi podlegają najczęściej kobieta w epoce macierzyństwa i niemowlę do chwili chrztu. Najłatwiej — powiadają w okolicy — Dukli można kogoś urzec podczas jedzenia. u Birmanów i Kabylów. albo przybysza zaprosić do jedzenia. Dlatego wieśniacy nie wpuszczają do stajen obcego człowieka. Pod złem spojrzeniem cierpią owoce i kwiaty w Egipcie i Indjach. (Na ziemiach Polski. Pod wpływem spojrzenia złych oczu popada w stan uroczny zboże. pisklę). W okolicy Andrychowa gdy wchodzący do chaty zastanie domowników pizy jedzeniu. jarzyna. zakrywają je. w Małej Azji nie udają się winogrona.233 sąsiadka opływa w mleko.awet grzyby). dodają: „Natośmy siedli. w Kalabrji drzewa figowe. którym przedewszystkiem robienie masła i pieczenie chleba podlega. zaleca „przestać jeść. Pokuciu na Białej Rusi). nie d a m y się odegnać. ulegają urokowi. me udają się wtedy melony. Kibort Wierzenia Wisła 1899 XIII 1905 XIX). Urokliwe oczy szkodzą zasiewom w Szwecji i Norwegji. od wchodzącego Człowieka obcego". Żniwa we Francji zagrożone są przez maiivais regard. u Kabylów i tp. drzewa. Nawet podczas karmienia bydła starają się . albo usiąść i zjeść z domownikami chociażby łyżkę strawy". Wiara że uroki szkodzą krowom i ich mleku jest powszechną w Europie. Lud nasz i inne przestrzegają przed urokami w czasie pieczenia chleba. na Gamoa i Tahiti. Wieśniaczki na Mazowszu niosąc mleko." Ma to ich uchronić przed urokiem gościa. a nawet ptactwo w tym stanie (cielę. a nawet przedmioty martwe. jedzenia i tp. a jeżeli wierzy w uroki. ruskie i litewskie. i. Lud ziemi Krakowskiej przechował niektóre wierzenia o urokach w jednej z najdawniejszych postaci a mianowicie: „przy jedzeniu. w ogóle rośliny. napewno któraś urzekła chudobę." Przybyły zaś ma odpowiedzieć na zaproszenie: „Jedzcie z P. urokowi ulegają żniwa w Austrji i we Włoszech. świnie). Jezusem". siano. owoce i zboże. zwłaszczą pod zachód słońca. niezliczonych przykładów dostarczają ziemie polskie. konie." Zaproszony gość odmawia. to przy pierwszych już słowach podnosi oczy ku powale. nie wolne są od zgubnego wpływu złego wzroku.W Grecji i na Cykladach pod wpływem uroków usychają drzewa. Nubji. owoce. O oczarowaniu owiec wzrokiem wspomina już Wergili. w Arabji palmy. którego łakomy wzrok spowodować może udławienie. Nie tylko ludzie. celem ubezpieczenia swego dobytku przed urokami. Indji. zasłabnie. prosię. a potem spluwa na ziemię. Gdy ktoś wchodzi do domu i zastaje rodzinę przy misce. kto je spożyje. na Wołyniu. źrebię. abyśmy zjedli. klecenia masła. czego przykłady mamy w księdze praw zwanej Zendawestą. w mitologji starożytnej i u Arystotelesa. ma powiedzieć: „Racz Bóg żegnać!" na co mu odpowiadają: „Prosiemy do siebie. które mogą być urzeczone. albo jakiś uszczerbek na zdrowiu. Dlatego matki „tak niechętnie pokazują dzieci swe obcym".

gdy ktoś mający brzydkie. Włoszech. że gdy na kogo spojrzą. Abisynji. nawet w Egipcie. Bezwiednie może rzucać uroki nawet człowiek uczciwy. Jak zwierzę. zaźrze. podziwia i zazdrości. oznaczał pierwotnie czar sło. jada wówczas dopiero. Jugosławji. Rozróżniamy dwie grupy ludzi posiadających moc wyrządzania szkody swoim wzrokiem. t j . którzy się już z takiemi oczyma urodzili. n. Rumunji. bez swojej wiedzy i woli. w Nubji. niepokoił więc słabego. co u nas dopiero w roku 1727 przez biskupa Szembeka zostało zniesione". na Borneo. ale dostać można urzeku. przyroku przez rozmaite zabiegi czarodziejskie. Oczarować można nie tylko wzrokiem. zaspakajał t e m pożądliwość mocniejszego. w Brazylji i in. tak człowiek dziki. chęć posiadania zdobyczy. Posiadając nadprzyrodzoną władzę w oczach. Lud w Radłowie wierzy. zadawanie zaś uczynków należy do zakresu działania czarownic (lub czarowników). czarownice. gdy nasyci silniejszego. Francji. u plemion Was^aheli i Wakamba.234 znakiem krzyża ubezpieczyć je przed urokiem. Człowiek pierwotny wiódł żywot ciężki wśród ciągłych zapasów z otoczeniem. zajrzyć. zaziarać — stąd weźrok czyli urok). jak etymologja tego wyrazu (od u—rzec) wskazuje. którzy to czynią nieświadomie. Irlandji. które nie z rozmysłu. zaklęcie. przez owianie tchem (chuchanie) dotykanie. a b y mu nie odebrano. Anglji i Skandynawji. a że mimowoli wyrządza szkody. nie mogąc się tego niebezpiecznego wzroku wyzbyć. porzuca niedojedzony hip. przyroczne. urokliwe. złe oczy kogoś obziera. zadanie jadła. Rzucać uroki może każdy mający oczy uroczne (dziś urocze = piękne). zarówno . niedobre. zaniepokojone przez wroga. Poza zaprzedanymi djabłu ludźmi jak np. istnieją ludzie mające złe oczy. obdarzony tą własnością z natury. żeby mu ktoś z obecnych nie wydarł zdobyczy. Całą uwagę i wszystkie siły skupiał na zdobyczy. Wzrok przypatrującego się spożywaniu pokarmu był pożądliwy. rzucają niemi uroki. zwane uczynkami. to go urzekną. uroku. ale mimowoli wywierają szkodliwy wpływ na otoczenie. Urok. Szkocji. włosy lub jakiś przedmiot własności osobistej. Gwinei.va (rzec = mówić). który może mu jego łup odebrać. Człowiek na pół dziki baczną zwraca uwagę podczas jedzenia — zwierzę czyni to instynktowo—jakby się obawiał. gdy przenikliwie patrzy. uśmierzał jego gniew. który ma i dziś jeszcze odrębny wyraz (n p. zaziora. Do tej drugiej kategorji uroczycieli zaliczmy naszych czarowników i nasze czarownice. do drugiej czyniący świadomie. dlatego czuje się nieszczęśliwym. „Aby nie mogły urzec sędziów podczas procesów o czary. Madagaskarze. w Czechosłowacji. krew. że uroki rzucają ludzie. Z wierzeniami t e j kategorji spotykamy się na ziemiach północnej i południowej Rusi. Do pierwszej grupy należą ci.p. pokarmu osoby utzeczonego. później jednak przeniesiono nań czar wzroku. pozbawia się zdobyczy na rzecz mocniejszego. Prześladowano je i palono na stosie za te czary i uroki. w wschodnich i zachodnich Prusiech. Indjach. Człowiek słabszy składając w ofierze ciało swe. a w chwilach korzystania z niej drżał z obawy. Rzucanie uroku — tak tłumaczy socjologja ów przesąd — oznaczało pierwotnie rzucanie pożądliwego spojrzenia. stawiano je do nich tyłem.

Albo od złych oczu osób. pośredni lub bezpośredni. zacbow-. Ponieważ podziwienie nasze na widok. Wioch. później dopiero zaczęto przypisywać uczuciu zawiści szkodliwe skutki czarów. lub urzek — powiadają'— może być dwojaki. w przeciwnym razie me możnaby wytłómaczyć wiary — do dziś zachowanej w przesą-iach ludu polskiego — że uroki szkodzić mogą meświadomie. że niczem nie zdcłają przekonać o swej niewinności". utrzymują nie tylko Słowianie. Przeważna część ludzi. boylyasow Australji. wywierając ". które poddają się losowi. aby tylko nie wydziwiać".ce ł e jednak zacierają się w umyśle naszych wieśniaków. a nawet Turcy. Oczy uroczne bowiem należą od najdawniejszych czasów do bezpośrednich czarów duszy. ale także lud w ^eklemDurgu. Swndom: i nieświadomi uroczyciele mają owe znamię. m. a nie w towarzyszących mu uczuciach zazdrości. ma jakiś błąd lub osobliwy znak w oku. stosownie do tego. skąd pochodzi. albo od zamówień. szkodliwe skutki. patrzący z podełba. Najczęściej urzeka człowiek. Angiji. wiedząc. zły wzrok zaś zdarza się często u ludzi mimo woli. szamanów Nowt j Anglji. nabawić mogą człowieka nieszczęścia lub słabości. wyraża się nie tylko wzrokiem. zawiścią. przenikliwy wzrok. którym się rzucanie uroków przypisuje. w ogóle nieżyczliwością. Że uroki rzucają zezem patrzący. mężczyzna lub kobieta. że siła czadów tkwi tu we wzroku setnym (w oczach).->ię wzrokiem wywołuje zaziory. kto je groch na czczo. Siyrji. pięknego dziecka. jednak zadają urok niezależnie od dobiej lub złej woli człowieka. przechodzi na córki. tekucquam Meksykan. które samym wzrokiem. dzybkie toczenie oczyma. przez okulary albo pomiędzy nogami w tył. obfitego plonu. Przy oczarowaniu przypuszcza się najczęściej złą wolę. zaklęć i różnych szkodliwych praktyk czarownicy. wrodzony lub nabyty. podłużne źrenice. „cuduje". przeto „dziwowanie . ale także słowem. niezwykle patrzeń e zyzem. Fran . o mejednako zabarwionych oczach. tak go pojmowali i s ł arozytni. wyróżniający się od o t o c z e n i a — w ogóle niesamowici. „Tnwiąca we wzroku dusza występuje na zewnątrz. a które . w okolmy Brzozowa przyglądający się z przysłoniętą ręką. Urok.mowoli. Słusznie zauważono.ji. Jakie oczy uchodzą u nas za uroczne? Zwyczamie „brzycki weźrok" zadają ludzie o nienormalnym wzroku np. np. dostaje mocy urzeczenia drugich Zły wzrok może być świadomy lub nieświadomy. po którem ich możni poznać. nolyipa Cyganów itp W Męczeninie pod Płockiem „godność czarownic. ale każdy człowiek. zazdrością. dniała bezpośrednio na tego. rzr cających uroki.235 jak medicmenów hidjan. Różn. przyroki. mimowoli. wyrażanie zaś podziwu słowami — urok*. które ludy indoeuropejskie uważają za „urocze". Przyrocztienn mienią w Piockiem osoby posiadający przenikliwe oczy.łe. z matk. dlatego przysłowie Żydów polskich powiada patrzeć wolno. Tak np. A oczy takie posiadać może nietylko czarownica lub czarodziej. o źrenicy niezupełnie ok r ągłej. na którego padnie". Najczęstsza bywa wiara w urok spowodowany złą wolą. Urocze oczy. na Rus. gdy osobę lub rz^cz podziwia. dajmy na to. udanego cineha itp. niechęci. Cygani i Orangowie na Malace. namasow Bambarow nad Nigiem.je się zwykle w j e d n e j rodzmie.

w Rosji pomawiają osoby z czarnemi oczyma o zadawanie urzeku. mniej silne są uroki od „złego wiatru" (Wola zgłobieńska). kto go się dotknie. Właściwość tę posiadają upiory. W starożytności posądzano czarownicę. samego djabła. to się nie udaje albo ginie. upatrywano w ich źrenicach obraz psa. a oczy nawet wyrwane z ciała nie przestały zabijać. niespokojne poruszenia ócz. za Hippokratesa. Lud na Śląsku mieni przyrocznym człowieka mającego zrosłe brwi. Urok bywa następstwem wszelkiego rodzaju złych wpływów i niezawsze przypisuje się złym ludziom. Rzucić je może każdy w złej . drugie czarne. na rozkaz asyryjskiego króla Assurbanipala w 7 wieku przed Chr. Niemczech i in. Złe oczy posiadają duchy i osoby przeklęte. i urok spada na tego. stąd u ludów europejskich nazwa źrenicy: pupilla (dziewczątko) u ludów wschodnich: człowieczek. jak np. O czaiownicach opowiadają i u nas. Osoby mające plamę na rogówce poczytywano w średniowieczu we Francji. mówią że „przelazł przez złe miejsce". ale także siłom nieczystym. Rzymian. Kolor tęczówki powodował również przesądy o urocznych oczach. a gdy zachoruje. za czarownice. Na Pomorzu. Hiszpani i Czerkiesi mienią urocznemi oczy o nieokreślonym kolorze. nietylko w Polsce. Często (w Olsztynku) czarownice „oczyniają" jakieś miejsce we wsi. W normalnym oku widzimy obraz zmniejszony własnej osoby. w ogóle istoty nadprzyrodzone. Siedmiogrodzie. Białej Rusi. Zdarzają się wszakże złe miejsca bez udziału złych ludzi. nie umiera on śmiercią naturalną. znaczone przez djabła stygmatem (signum diabolicum). znachory i baby czarownice. sporządzonej. (Objaw chorobowy oczu z zamgloną rogówką). kota. w Turcji i Syrji niebieskie. Oczy ze źrenicami niezuzupełnie okrągłemi są przyroczne: na co spojrzą. na Węgrzech i w Palestynie przypisywano im zadawanie uroków. w Turyngji. bogienki. że w ich źrenicy odbija się kozieł albo djabeł zamiast człowieka.236 było przyczyną posądzenia ich o uroczne oczy. W starożytności i później. od osoby zadane przez okno. co też wytaczano w procesach średniowiecznych jako stygmat szatański. ale także na Wołyniu. który wszystko na okół niszczył. Na ogół lud o jasnym (niebieskim) kolorze ócz miewa niezwykły lęk przed ciemnookiemi. oburzeniu. żaby. Uroki należą do" najbardziej rozpowszechnionych i najczęstszych przypadłości dzieci naszych włościan. w tłómaczeniu asyryjskiem oznaczają szybkie. kozła. Szkoci jedno oko niebieskie. Galena takim ruchliwym drżącym oczom przypisywano konika w źrenicy (u nas powiadają. w której owe urokliwe oczy zwane po akkadyjskusi chul. Styrji. A posiada tę własność przedewszystkiem pierwsze spojrzenie. U starożytnych Greków. Występuje to już w najstarszej tablicy klinowej. że mają kozła w źrenicy). W Czechach uchodzą oni za upiorów. Inflantach i in. Palatynacie. jako wywołującej silne wrażenia. jak niesie podanie o szlachcicu z nad brzegów Wisły. w Szwecji i Estonji piwne oczy. Najłatwiej dostać można uroków od osób płci przeciwnej. co — jak wiadomo — zauważyć można u osób w złości. we Francji modre. że w jej źrenicy odbija się obraz odwrócony. Ludzie mający nad oczyma zrośnięte brwi pozostają w stosunku z nieczystemi siłami.

nie obcy plemionom z wyspy Samoa. Lilienthalowa Wierzenia. Na Mazowszu utrzymuje lud. na Śląsku. a nawet gdy tylko Spojrzy na nie złym wzrokiem. zwierzęcia. że w tym dniu. Nawet widok albo sp^ iie księży wróży u nas nieszczęście. nawet roślinom. w Czechach. że chore oczy czarują zdrowe. ma być wywołany urokami. Rosjanie. na Rusi. Na Mazowszu i w Małopolsce. w ogóle jakiegoś przedmiotu rzuca się nań uroki. Każdy. Palatyna:. utrzymywał. że „od spojrzeń kobiety menstrującej na lustro powstawać mają na niem plany". W klasycycznej starożytności od jej wzroku ogórki więdną lub stają się gorzkiemi. która stojąc czas dłuższy przed zwierciadłem. przesądy żydowskie Wisła Warszawa 1905). darzą ich jałmużną. u Indów niweczy skutek dobrych w tym dniu uczynków. Lud polski posądza Żyda (karczmarza) o rzucanie uroków a Żyd zarzuca gojowi. a przesąd ten właściwy ludom buropy (we Włoszech stwierdzony już w połowie 9 stulecia). Wielce rozpowszechnione jest wierzenie. Muzułmani posądzają wszystkich giaurów (niewiernych) o czar wzroku a Sekty sunitów i szyitów zarzucają to sobie wzajemnie. w Siam. że wzrok miesiączkującej brucze zwierciadło. Frankonji. Pisze o tem w starożytności Plutarch. Plutarch o Tebanach a Owidjusz mówi o Telchinach. że kobieta miesiączkująca ma złe oczy. zapisuje wypadek o starej kobiecie. W Prusiech wschodnich. Akademja paryska 1739 r. Węgrzy poczytują Cyganów (Cyganki) za uroczliwych. Na Mazowszu i w Małopolsce „niebezpiecznem mienią spojrzenie starych kobiet 4 uważanych za czarownice. w Niemczech północnych. że zwrokiem swym szerzyli zniszczenie. Paracelsus twierdzi. w Tyrolu. bywa urzeczony i dlatego wracał do domu. Fryderyk II.237 godzinie. że najdotkliwiej urzeka (R. Siła wzroku wydaje się człowiekowi natury tajemniczą zagadką. Toskanie. Heliodor i Owidy a w wiekach średnich Petrarka. Neopolu. Opowiadają. wydawała z siebie trujące soki. humanista z 15 w. że Mał- . jako „obcy i nieswoi" budzą od wieków niepokój. zdoła urzec człowieka. Sudanie i in. (dziś tłómaczy to się zaraźliwością cho roby ócz). Grecy uważali Kreteńczyków za „niebezpiecznych uroczycieli" Plinjusz podaje to o Iliryjczykach. posądzają żebraków o czary. Podziwiając piękność. skoro patrząc nań. podziwiając lub zazdroszcząc dziecku. wadą czy zaletą. Panuje na kuli ziemskiej przekonanie. Arystoteles opowiada. Lekarz rzymski Paweł żacchias pisał w 17 wieku o zabójczym wpływie starych bab. że taki zwrok wstrzymuje leczenie ran. bydłu. zdrowie czy też inne zalety człowieka. na które spojrzą. Lud polski w Prusiech. Uzasadnia to Marsilius Ficinus. ale obawiają się ich złego wzroku. które rzucają duchowni. przypisują żebrakom urokliwość oczu. Wyróżnianie się od otoczenia bywa powodem posądzania o uroki Osoby wyróżniające się od swego otoczenia. że niektórzy ludzie samym wzrokiem wyrządzić mogą szkody osobom. zazdrości mu lub się „dziwuje" nad jego urodą czy ułomnością. w którym z rana babę spotykał. nadprzyrodzone. cudowne skutki. Rusini i Żydzi twierdzą. złe uczynki. znanych pod imieniem wiedźm. posądzani bywają o wrogie. mający zwyczajny wzrok. sprowadzające szkody lub nieszczęścia. w Austrji. dlatego przypisuje mu własności mistyczne. na matkę i dziecko.

W Szkocji ukrywają przed żebrakami wartościowe przedmioty. trzech dni i tyluż nocy). ale także zwierzęta. a w procesie. wierzą. Bretańczycy i lud francuski w okolicy Alenson utrzymują. że „człowiek je zębami. w Rosji. Aeljan. w okolicy Bourges rzucił żebrak uroki na matkę z dzieckicm przy piersiach. Lud nasz. rachuje mu zęby: „ile ich porachuje. ale także w Guernsey. Gdy pies w Rosji zobaczy kuropatwę w locie. O zabójczym wzroku. W średniowieczu wierzył lud niemiecki. Ukrainie. Wszelako niebezpieczny ten wzrok przypisują ropuchom i żabom — których lud nasz nie rozróżnia — Słowianie. Kto z ludu angielskiego w drodze napotka żebraka i nie da mu jałmużny. który mu wytoczono. a człowiek wyręcza go tylko w gryzieniu i łykaniu. Szwedów i Żydów. Na Sycylji mienią ich jettatori. a pies ślepiami". które się w niego przemieniają. Plinius. w Choa czynią ich sprawcami chorób. Pies ma wogóle właściwości złego ducha albo czarownicy. Atoli te uroczne oczy psa i żaby przypisać należy właściwie złemu duchowi lub czarownicy. ich urocznych oczu lękają się na Wschodzie. tego czeka jakaś przykrość. za co została przez nią oczarowana. jest powszechna i sięgająca zamierzchłej przeszłości. którzy przez matkę odstawieni od piersi poraź wtóry przystawieni zostali do ssania. nabywa t e j właściwości już w niemowlęctwie. u Niemców. córka hrabiego z Holandji 1275 r. to jest taki. Wiara. Małopolska) ale także na Wołyniu. na Litwie. d. lub tyło zębów mu wypadnie". że pożytek z tego jedzenia ma pies. a za nim Galen i inni bają o takim wzroku bazyliszka. prawią W e d y indyjskie. Przesądy tej kategorji znane są nie tylko w Polsce (Poznańskie. g d y głodny pies przygląda się jedzącemu człowiekowi. Saintonge. miał oślepić swoim przenikliwym wzrokiem. Żmudzi i Łotwie. Urokliwe oczy posiadać mogą nie tylko ludzie. Podobne właściwości przypisują żabie. przybierającym postać tych zwierząt. przypisywanym przez lud nasz wężom. Niemcy. że niezaspokojeni żebracy zadają czary i uroki. Francuzi. Czechosłowacji i Jugosławji. Sieradzkie. jeżeli po odstawieniu od piersi napowrót był do ssania pokarmu przypuszczony (po upływie trzech tygodni. W okolicach Krzywicz (p. podobnie jak inne w Europie. Szwajcarzy i t. który wzrokiem swym sprowadza na ludzi i dobytek choroby. iż zły wzrok psa podczas pieczenia chleba sprawia. choć go chciał nawrócić. iż żaba patrząc na człowieka.238 gorzała. Jeszcze I6l9r. ale i zwierzęta wyrządzają wzrokiem swym wpływ szkodliwy. W okolicach Czarnego Dunajca i Wieliczki utrzymują. że nietylko ludzie. Białorusi. Człowiek uroczny. Kowale od wieków posądzani bywają o zadawanie czarów. która z powodu tego stała się zabójczynią swego męża. wilejski) kowal swemi niedobremi oczyma rzucił przyrok na kobietę. że urzekają ci. tyle lat żyć będzie człowiek. to znaczy. Najbardziej rozpowszechnione jest mniemanie. że taki bazyliszek rodzi . Lubelskie. że chleb się nie wydarzy. Diodor. W Małopolsce i na Wołyniu powiadają. ojca Jezuitę. ta pada na ziemię. Morvan. co n a j m n i e j zabłądzi. by ich nie urzekli. ruskich i niemieckich. odmówiła żebraczce jałmużnę. Pomponius Mela i późniejsi. Kobieta brzemienna u Otonisów w Meksyku unika wzroku psa. w Bengalu i Konkanie. W Abesinji są w powszechnej pogardzie. a wiarę tę spotykamy nie tylko na ziemiach polskich.

a jako przyczynę podają zazwyczaj obawę przed złym duchem. Koptów i Indjan. aby je uczynić nieszkodliwemi. Do t e j kategorji zabobonów należą zakazy oglądania się poza siebie. Tradycja ludowa zakazuje też patrzeć się na własny cień. Włoszech i Grecji. a księga praw Manu zakazuje Bramonom używania zwierciadła. żę dziecię (przed rokiem. j. jest zwyczaj zasłaniania zwierciadła przy zwłokach. śmiercią. Patrzenie nocą w zwierciadło jest wzbronione nie tylko u nas. np. u Battaów na Sumatrze. lecz u ludów na obu półkulach. w Estonji. od siebie niezależnych ludów. czego przykłady spotykamy w starożytności. W naszych baśniach i praktykach zabobonnych mamy podobne zakazy. Ze wszystkich form zabobonu jest wiara w uroki może najbardziej rozpowszechnioną i nastarszą. przy ofiarach dla zmarłych. Nie tylko u ludów europejskich. albo i później) nie powinno patrzeć się w lustro. spotykamy u ludów na tej i tamtej półkuli np. umiera ktoś z rodziny. u Chorwatów. nie wpędził do grobu którego z krewnych. Złe oczy mogą sprowadzić śmierć. Pomorzu. dlatego natychmiast po śmierci zamykają zmarłemu oczy. u Battaów na Sumatrze. W epoce Wedów nie wolno było Indom przypatrywać się w studni. Najstarsze. Orfeuszowi np. Francji. nabawia się choroby lub umiera." jak to nasz lud motywuje. u Karaibów. pociągając ich na drugi świat. . jak kładzenie na oczach pieniędzy. na Sybirze. zupełnie samorodnie i trwa od lat tysięcy po dzień dzisiejszy na tej i tamtej półkuli ziemskiej. A o starożytności tego motywu świadczy okoliczność. powtarzające się u Słowian. Dajaków na Borneo. „aby dusza umarłego me mogła się w niem zobaczyć. o czem wspomina Plutarch (Eutelidas) i co upiększyło podanie greckie o narcyzie. dlatego zamykają im oczy. Austrji. rozkrzewione po ziemiach Polski. Anglji. Występuje ona z dziwną zgodnością u najrozmaitszych. jak o tem stara się przekonać wierzenie. Nawet taki szczegół. ale nawet u Semitów i Japończyków panuje przesąd. nie wolno odwrócić się za Eurydyką. aby umarły nie „wypatrywał" t. u Dajaków na Borneo. albo w wodzie. Że szkodliwy wzrok posiadają umarli. a zarazem jedną z najszkodliwszych. Turyngji. na Tahiti. o tem wspomina juz Beowulł. że umarli otwartemi oczjma „wypatrują" żywych członków rodziny. Saksonji. Styrji. Rusi i Litwy.239 się z jaja koguta (skazanego za to 1474 przez senat w Bazylei na stos). ludów germańskich i romańskich. na ziemiach ruskich i Jugosławji.wCzechosłowacji. Gdy jedno lub dwoje oczu umarłego są otwaite. u Żydów i Mongołów. który podobnie jak obraz w zwierciedle uważa za istotę duchową. czarami. na Śląsku. w przeciwnym razie traci mowę. Uroki rzucić może człowiek albo zwierzę (bazyliszek) na siebie samego przez zobaczenie się w zwierciadle. by umrzyk pozostałych przy życiu członków rodziny nie „wypatrywał" na drugi świat. w Kanadzie. Rozpowszechniony na ziemiach Rzeczypospolitej od morza do morza zwyczaj zamykania ócz umarłemu miał pierwotnie uczynić nieszkodliwym skutki złego wzroku. przynoszącą szkodę lub nieszczęście. że staroindyjski obrzęd pogrzebowy nakazuje położyć na oczy zmarłego kawałki złota. Powszechny u ludów aryjskich i innych.

O złym wzroku wspominają: staroegipski papyrus z XX dynastji. iż na kogo spojrzą w złej godzinie. Wiara w uroki zasadza się w drobnej jeno cząstce na wpływie sugestji oczu.pijaństwo. 3) przez amulety. zbrodnie i samobójstwa.i Wielopolsce. że niektórzy ludzie posiadają wzrok tak nieszczęśliwy. Talmudzie i Apokryfach przestrzega się przed urokami. prawa decemwirów (z 450 przed Chr. ale także na stany psychiczne. zaobserwowanym i doświadczonym przez umysł pierwotny. Wierzenie. tego przyprawiają 0 chorobę lub śmierć. anormalne zachowanie. przypisywano im możność szkodliwego oddziaływania na drugich. „ziewota" przypisują przyrokoin. jak ból głowy. czy chory dotknięty został urokiem: 1) zapomocą symptomatów choroby. ale u ludów romańskich i germańskich następstwem urzeczenia bywa stan chorobowy: ból głowy lub żołądka. przypisując tę szkodliwą własność oczom z podwójną źrenicą. na którego przyrok taki padnie. Edda.dekrety Burcharda z Wormacji (f 1024) itp. Z symptomatów. Uroki działają nie tylko na funkcje fizjologiczne. kalectwo. wysnuwają z tego błędny wniosek.). służących do djagno^y. popada w senność. Wierzył w nie sam Cicero. Uroki wywołują też niepowodzenia. nieszczęścia Nie tylko u Słowian. że zły wzrok (ludzi i zwierząt) rzuca czary i uroki. i świadectwo zachowało Medycyna średniowieczna i nowoczesne lecznictwo ludowe znają trzy sposoby poznawania. ziewanie na Podhalu. przygnębienie. Zendawesta Parsów i Wedy indyjskie. częste ziewanie. Zwłaszcza nagłe objawy choroby. oczu. w co Żydzi zabobonni do dziś wierzą. omdlenie. a przeciw zabobonowi temu występują nasi pisarze wieku oświecenia. że to zły wzrok był przyczyną owej choroby czy nieszczęścia. Średniowieczni lekarze nazywali urok fascinum <z rzymskiego fascino) i przypisywali przeciw niemu różnorodne środki lecznicze. albo dozna jakiej szkody. a ta niebawem zachoruje.aivio) 1 Rzymie (f ascino).240 wiary w zły zwrok pochodzi z Vii wieku przed Chr. wymiotów.w Lubelskimi Chełmskim powiecie. nieszczęśliwe wypadki. Mieniąc oczy siedliskiem duszy. się w formule zażegnania przez lud zamieszkujący przed S e m i t a m i ziemię między Eufratem i Tygrysem (zły wzrok nazywa się tu si chul). W starym Testamencie. Człowiek. wywołując u ludzi i zwierząt smutek. a to zarówno u ludz jak u bydła. stosowanej w logice przedhistorycznej. na Wołyniu i Białej Rusi. . wymieniam ból głowy lub brzucha w Mało. w przeważnej mierze opiera się na fałszywej konkluzji: Post hoc. dostaje bolu głowy. żołądka. brak apetytu. nudności. trzęsienie rąk i nóg.). pochodządzemi ze złego wzroku (ain hora). O czarowaniu wzrokiem ludzi na Wschodzie wspomina Kłokocki w Monarchji tureckiej z 1678 r. Prawią o nich Plutarch. ergo propter hoc. Wedle tego omylnego rozumowania gdy ktoś popatrzy podejrzanym wzrokiem na osobę. upowszechniony był i w Grecji 0aay. 2) drogą procedury magicznej. Grzegorz z Tours (z 6 wieku) iryjskie formuły czarowania (z 10 w. Rzuceniu uroków przypisują wieśniacy różne niepowodzenia. przykre przygody wogóle.. febrę lub inną chorobę. Rozpowszechniony na całej kuli ziemskiej przesąd. Rzucanie uroków przez czarownice w wiekach średnich było jedną z przyczyn męczarni i palenia na stosie nieszczęśliwych ofiar w całej Europie.

Glista ludzka (a — d) Wszy Cod 1 — 5) Rozpadający się rak przełyku. lwow. Cyklop. Witolda Nowickiego.Potwór jednooki t. Z Instytutu anatomji patologicznej Dr. z. uniw. . prof.

Gdy zachodzi wątpliwość. Czesi i Chorwaci poczytują dziecko za uroczne. (Małopolska . albo: tonące węgle dowodzą uroków rzuconych przez kobietę.211 w Czechach. jagniętom kiecką. licząc w spak. u Żydów w Polsce i Palestynie. Gdy „uroki napadają" na bydło. napełniony wodą zdrojową. służy zarazem jako środek leczniczy. Jeżeli węgle toną. stwierdza się istnienie uroku sposobem czarodziejskim. wykazują bowiem. uroki są przyczyną choroby. w powiatach na pół ruskich: przemyskim i chełmskim). "pływające węgle uroków od mężczyzny (W Małoi Wielkopolsce. to chory jest urzeczony. jeżeli pływają. w drugim razie spódnicą. albo mówiąc: nie jeden. co na dno pójdzie. nie dwa. a kury w Bourgogne padają. i „trzy dziewięci". Miejsce węgli zajmują drewienka lub źdźbła. u Słowienców. czy choroba w istocie pochodzi od uroków. drugi bardziej złożony. Rosjan i Niemców. Prusiech. jaja i tp. nie ma uroków. „przestaje ono jeść. gdy one pływają. uznaje się dziecię za przyrokliwe. jeden prostszy. Rozróżniają dwa typy tych czarodziejskich czynności. Bułgarzy rzucają na wodę 5 węgielków. chudnie i smutnieje w Palatynacie i Siedmiogrodzie. Spadające na dno trzy żarzące węgle świadczą i w Niemczech (SachsenMeiningen). W pierwszym razie doradzają ocieranie spodniami. aby dowiedzieć się. to urok rzuciła kobieta. drzy i przewraca się". a ten używa następującego sposobu. jeśli lecą na dół. jeżeli zatonie węgiel i chleb. że urok jest następstwem czarów. klaczom. Tak samo byczkcm. wydają bombie. udaje się do wróża. kłosy. 9. kobietę koszulą męską). nie trzy itd. na Rusi i Litwie). wykrywający sprawcę uroków. od kogo był urzeczony: Wrzuca w garnek. że chory dostał uroku. Z procedur magicznych na czołowe miejsce wybijają się próby z wę glera. jak się poznaje czy człowiek lub zwierzę uległo urokowi? Wychodząc z zasady. Włosi w Treviso i Belluno rzucają trzy żarzące węgielki na wodę. kto go urzekł. to mężczyzna jest sprawcą owego cierpienia". trzy okruchy chleba rżanego i tyleż kawałków węgla. Wypadają one zazwyczaj dodatnio. wycierają krzyże porciakami. na wyspie Lesbos.) Jeżeli chory nie domyśla się. że chory został urzeczony a w takim razie owa próba. ogierom. w liczbie 3. Aby się przekonać. krowy nie doją się albo mleko ich psuje się lub ścina (w Małopolsce. jeżeli zaś węgiel tonie. Bydło drzy t pada w Czechach i Niemczech. Bardziej skomplikowanym sposobem stwierdzenia uroków jest rzucanie do wody po 3 kawałki chleba i węgli. albo wreszcie zaczynając od 9 a kończąc na 1. na Podhalu.Kujawy — Sieradzkie — Krakowskie — Nad brzegami Lechu. w Apeninach i in. a z tego. Szlachta w powiecie płońskim odczynia uroki podobnie jak chłopi: puszczają węgle na wodę. jeśli węgle pływają po wodzie. stwierdzający stan urokliwy. „jeżeli chleb tonie. wyrokują: niewiasta czy mężczyzna rzucił urok. służy to jako dowód urzeczenia. jałówkom. to z innej przyczyny. baranom i tp. -Uzdrowienie ludu" la . czy chleb oznaczający niewiastę. to uroki są „śmiertelne". wrzuca się żarzące węgle do oświęconej wody. podjęta w celach djagnozy. czy węgiel mężczyznę. gdy węgle padną na dno naczynia z wodą. gdy one płynąc. obcierając twarz koszulą (mężczyznę koszulą kobiecą. Pierwszy sposób polega na wrzuceniu do zimnej wody rozżarzonych węgli.

przeciw nim użyte. można się uchionić w ten sposób że zachodzi się je z tyłu. Estonia. dzwonki przy sankach i na szyji krów. Egipt. aby spadły na ziemię. kładą na kiju łajno. Jak choroby wywołane urokami są natury magicznej. Trzecia urok odczyniała. znaleziony na drodze. Przedmiot. a wtedy osobie w tej koszuli uroków już nikt me zada" (Lubelsk e). Nóz oczyszczony w ogriu jest niebezpieczniejszem od zwykłeko noża narzędziem przeciwko urokom. nie mówiąc ani słowa. które dają nasze wieśniaczki dzieciom do zabawy. tak i środki lecznicze. Oczy u r oczne tj. szczególnie] n ebezpiecznego u starych kobiet.. dostaje przynajmniej na jeden dzień każdy. Jedna prała. rzucające urok. „trza bez (przez) rozporek przepuścić. jak w ogóle choroby i wszelkiego rodzaju czary. ta osoba sprowadziła nieszczęście. różne świeedełka brząkadla przy pasach paroDczaków krakowskich i na uprzężach koni. co zauważono u ludów pierwotnych i historycznych na Wschodzie. która odpędza się różnemi sposobami i środkami. Jest to widocznie zagrożenie złemu. patronki od bolu oczu: Święta Ołylija trzy córeczki miała. które przeciw nim jest używane. uważa zgodnie z nią za sprawców chorób złe duchy czyli demony. Do najpowszechniejszych zalicza się zelazo. to samo czymą Kirgizi i Indowie. Aby go wyleczyć. które zażegnywacz z Rembowa skierowuje do św. każą w okolicy Lublina „przepuścić przez o^ień" i dopiero wtedy zabrać do domu. W ogniu oczyszcza się odnalezioną izecz z niebezpiecznych wpływów z ł e g o . Jednocześnie wymienia się nazwiska podejrzanych przy którem sitko spaonie z kija. Amulety i grzechotki. urokom w ogóle złym wpływom mają na celu odstraszenie złego ducha. nóż i węgiel z ogniem. Wkładając po raz pierwszy nową koszulę. Siekiera jest środkiem ubezpieczającym od wszelhego zła. jak łajanie i bicie celem odstraszenia choroby z uroków (Kalabria. Lud nasz me gardzi też takiemi środkami. Hebrydy). dla dowieuzenia . Nordhumerland.242 kto zadał urok. służyły nietylko za ozdobę. wyrosła z wiary umysłów pierwotnych. Dubroczynnych wpływów żelaza doświadcza lud od kolebki aż do śmierci. Otylji. A zajmują s:ę t a k n m leczeniem czarownice i guślarze. Chateaudun. Aby nikt nie urzekł jarzyny. Turcy i mieszkańcy Pendżabu nakładają na kom pstrą uprząż przeciw złemu wzrokowi.ebyle czem daje się odpędzić. aby obrzydzić widza i wzrok jego uroczny od jarzyny odwrócić. kto wstawszy z łóżka nie myje się. i za ich plecami palcem lewej ręki kiwa się trzy razy. . (Działdowo).ię biorą w Płotkiem sitko i na kiju. ale także za ochronę przed urokami. można odpędzić zażegnywaniem. Uroki. którzy umieją chorobę „zadać" i ją „odczynić". Te i tym pedebne środki ochronne przeciwko czarom. Od złego spojrzenia. który n. a środek ten znany jest ludom wszystkich stre^ na najniższych szczelbach uspułeczniema i u progów cywilizacji. o ile możności najszybciej. mają również magiczny charakter. w powetizu niem obracają. odmawia się nad nim następujące wiersze. Nasza medycyna ludowa. Diuga haftowała.

który urzek dostał. może nawet pierwotniejsze. Zamówienie to ponawia się trzy razy i za każdym razem spluwa. Jeżeliś kobiecy urzek. spotkał ją Pan Jezus i zapytał: Gdzie idziesz Matu'o droga? idę do tego N. poczem potrzykroć obliże językiem czoło i wytrze obrąbkiem od koszuli. a trzech cię odrzeka: jeden Bóg Ojciec. N zażegnać trzy razy dziewięć uroki. uroki odczyniała.243 Wymawiając powyższe słowa nad narzeczonym. Trzecia trzy dziewięcioro uroków odmawiała. w końcu odmawia: Zdrowaś Maryjo (Rembów). Amen.. mówi się: Jeden cię urzekł. trzeci Duch święty. drugi Syn Boży. Syna Pańskiego i Ducha św. idź pod ziemię. druga motała. Odczyń-że panieneczko i temu człowiekowi grzesznemu. które „ofjaruje do Matki Boskiej. Jeśliś chłopski. bierze zażegnywacz(ka) skrzelę tj. połą od odzienia i okręciwszy nią na wszystkie strony — jak gdyby prała bieliznę — obciera chorego. idź pod czepiec. Zofji: Święta Zochfija trzy córeczki miała: Jedna praczka. (tu zażegnywaczka zwija swój fartuch i jeden fałd) Druga motała (tu zwija drugi fałd) A trzecia urok (zwija trzeci fałd) świętym odczyniała. idź pod obcas. W Posłowicach odnoszą zamawianie do Św. Urok tak się „odprawia" w Łukowcu mazowieckim i Zo'yni:Po przeżegnaniu człowieka. W końcu odmawia guślarz do trzeciego razu Zdrowaś Marja. Wypędzenie uroków zapomocą zażegnywania należy do najskutecz- . wleź-że pod warkocz. kto urok rzucił: Jeśliś białogłowski (urok). Jeżeliś chłopski urzek. Po wymówieniu ostatnich wyrazów zażegnywaczka rozwija niespodzianie z szelestem fałdy. wleź-że pod szafkę. wleź-że pod chustkę. Poczem lekarka odmawia znów trzy Zdrowaś Marja. Jeżeliś panieński urzek. i świętej ewanielji. kończy się wezwaniem Matki Boskiej. patronki od uroków bolenia. Podobne. Amen. Amen. Druga szwaczka. Otylji". Po odmówieniu modlitwy (Zdrowaś Marja) mówią: Święta Otylja trzy córki miała: Jedna przędła. idź pod warkocz. Zażegnywanie od u r o k u w okolicy Radomia poczyna się od wy wiedzenia. do Przemienienia Pańskiego i do św. trzy córki miała: Jedna prządła. zażegnywanie uroków zachowało się w Małgoszczu: Święta Otylija. A trzecia po świecie chodziła. Jeśliś płanetny. Idź tam i zażegnaj mocą Boską.. Zamawia się też następującą formułę w postaci legendy: Szła Mateczka Boża przez las. Jeśliś panieński.

daj zdrowie! U. . ę nad niem Oicze nasz z opuszczeniem słowa: Amen. Formuły te im starsze.244 ieiszych środków lecznictwa ludowego. zaklina zazwyczaj w imię Boże. a czynność ta należy do najstarszych. którą dziecko przedtem na głowie nosiło. trudniąca się zamawianiem. albo Unbeschreien). Naj Panny. W Australskiej kolonji Victoria medicmen — tyle co nasz czarownik — dmie na ciało brzemiennej. którego moc czarodziejska sławi już hymn staroindyjski z przed półtrzecia tysiąca lat. najprymitywniejszych środków terapcutyki ludowej. na zakończenie odmawia się psalm 91. rozwiała się w powietrzu. A jak z chłopa. Wymówiwszy to szeptem. to ma z ubrania sprawcy choroby wziąć kawałek szmaty i trzykrotnie splunąwszy. idźcie z Bogiem pod obłoki. urokiem mężczyzny czy niewiasty. którego germański Medizinman odpędzał od chorego krzykiem czy głośnem wołaniem przy pomocy jakiejś formuły. Najprostszym i zapewne najpierwotniejszym sposobem usunięcia szkodliwych skutków uroku jest starcie go. Trójcy św. sprawcom choioby. trzeba jeszcze trzy razy powtórzyć następne zaklęcie: „Matko Boska bądź przy pomocy. albo Berufen) i środek przeciw nim używany (Unberufen. tein są bardziej złożone. uroki I jesteście od Pana Boga zesłane. które słowem lub wzrokiem urzekły (tu wymieniają imię urzeczonego dziecka i jego matki). Oto przykład zamawiania żydowskiego w tłómaczeniu na język polski: „Zaklinam was uroki. Z kogoście postanowione? Od kogoście zesłane? Czyli z kobiety—idźcie pod płanety. odmawia s . bądź urokiem chłopca czy dziewczęcia. by ją uchronić od czarów i zapewnić szczęśliwe rozwiązanie. Przywiodą jeszcze jeden przykład: „W imię Ojca i Syria i Ducha św. Podczas zażegnania tego trzyma się w ręce chustkę. przyp-sywano tę chorobę demonowi. Poczem powtarza się do trzeciego razu następującą formułę: Rosa spadła z nieba na ziemię Jak ta rosa znika. Chrystusa Pana i Świętych." Że te i tym podobne zażegnywania pochodzą z odległej starożytności . z postępem czasu stają się krótkiemi i niezrozumiałemi. Uroki i czary można wprost zdmuchnąć. starannie wytrzeć nim zbolałe miejsce. Amen Uroki. jakiemikoiwiek jesteście. żebyście uroki odbiegły od jego członków i żył jego". Stara się też pozyskać owe duchy różnemi sposobami: prośbą lub groźbą. a środek ten na najniższym stopniu stosowany bezpośrednio. dlatego taka ich obfitość na ziemiach Polski. od kogo został urzeczony. z postępem kultury spadł do znaczenia czczej formułki. Czyli z dziewki—idźcie pod wieniec. Znachor lub znachorka. Uroki u wszystkich ras można zażegnać lub zakląć żywem słowem.świadczą pokrewne formuły u wschodnich ludów. znikła. Jeżeli chory domyśla się. których pomocy wzywa przeciw złym duchom. Otu przykład zażegnywania bydła na Mazowszu: Aby ochronić oczarowane bydlę od szkodliwych wpływów „urzeku". co wskazuje na długie wieki ich życia. choć w głównych zarysach do siebie podobne zażegnywania a na każdą chorobę używa się innej formuły. i dodaje Amen. idźcie uroki pod obłoki". U rozmaitych ludów mamy różne. a nawet wprost wypędzeniem. uroki! odejdźcie od piersi. Po odmówieniu tych słów żegna się krowę krzyżem św. tak niech zniknie ten urok i rozwieje się w powietrzu. Jak dowodzi nazwa niemiecka uroków (Beschreien.oki.

że zdrowe będzie. powtarza to się trzy razy. Źe ślina i spluwanie ma wpływ nie tylko na uroki. ale w ogóle na duchy. mówiąc: Bądź łaskawa! Zwierzątko (szczenię. Spluwanie leczy też choroby wynikłe z urzeczenia. Dobrze. Wrona jeżeli zakracze nad kim. pluje po trzykroć rano na dołek (dolną część koszuli) i trzy razy nim po czole pociera. spluwa się trzy razy i mówi: Na psa urok! A tem zaklęciem przenosi się uroki na psa. W celu zabezpieczenia się pizeciw urokom. eden z wieśniaków przy odmówieniu pewnych formuł tajemnych. to znak. Tych samych albo podobnych sposobów używa się.azu (Tarnowskie).) podziwiane zdycha.ę do cebrzyka i miotła się robi nad nim krzyż. Powszechny w Polsce panuje zwyczaj. Dk odwrócenia grożącego nieszczęścia dc trzeciego spluwa się . Gdy kura jest dzika. ile ma lat. wieśniaczki od Gdowa —na wychodnem z domu—powluwaią palce ao trzeciego razu. Kto zas dostanie uroków. które straciłoby mleko lub wyglądało chude. Pierwszego kwiczo_łę ułowionego w sidła.d. ma jeszcze po tein opluciu powiedz .Wł. co ie ma spotkać. io zapewne jc kto urzekł. bo „otrzepuje s i ę z b i e d y " r wtedy gospudarz. dlatego pluje s. zrobione na Boż . świnie nie chcą żreć. np.i uizec bydło. obc*erając niemi również po trzykroć czoło.Bez uroku" (Nieuroki). Ślina ma władzę oczyszczającą.ychowie stajnię lub oborę. eć: „Jeden urzekł. to chcąc odwrócić to nieszczęście od siebie. d ę tego przy rodzeniu się maleństwa spluwa się na n. że spluwanie może duchy odegnać od osoby. Gość zwiedzający w Ar. wokoło mme opluł z emię dla odpędzenia tej cnoroby. w ogóle cncrego miejsca. nie siedzi na grzędzie i me da się chwycić — pluje jej gaźdina trzy razy pod skrzydła. a po tem zaklęciu uroki zczezną. aby nie dostało uroków. winien. a dla tem pewniejszego skutku. trzech odrzecze" i przeżegnać s. cielę itp. Jeżel.245 a urok po zamówieniu przez chorego trzech „Zdrowasiek" niezawodnie ustąpi. „abywszelkie nieszczęście. Liatego aby się ustrzec przez cały dzień od uroków.ę. a gaździna niczegoby się me dochowała. też popluć paznokcie i trzy laz niemi otrzeć oczy urzeczonego. Sam tego doświadczyłem na sobie opowiada K. nasiępnie w prawą i lewą stronę i powiedzieć: „Na psa urok" lub . Ina czej mógłby swoim złym wzrckier. w ogólności osobie iub rzeczy pierwszy raz widzianej. należy spojrzeć w górę i splunąć. spłynęło na ziemię". świadczy przysłowie polskie: „Fluń na marę!" Przysłowie to bierze początek z przesądu powszechnego. nim spojrzy na bydło. Wójcicki w Przysłowiach narodowych Warszawa 1S39 — Gdy byłem słaby. splunąć trzy razy na ziemię u progu stajni. mówiąc mu „zdrów!" spluwana ziemię. kobieta wiejska (z Zabrzeza). poczem się spluwa czyli wypluwa ów urok na wszystkie cztery strony. Nie chcąc urzec dziecku. ze spoglądając pierwszy raz na dziecko. raz przed siebie. spluwają mu po trzykroć na pysk. co ma odpędzać uroki. „Na psa uroki"!Jeżeli bydlęciu patrzą w zęby. aby się przekonać. aby cdczynic uroki zwierzętom lub roślinom. źrebię. Rożne są sposoby odczyniania uroków. Do najpierwotniejszych należy obcieianie lub oblizywanie czoła. Gdy koń lub krowa otrzepuje się. spluwa się trzykroć.e po trzykroć i mówi: „Na kota suchoty".

które skutkom czarów zapobiegają albo je leczą. W Mało. W starożytnej Grecji stare kobiety zlizywały czoło urzeczonego dziecka językiem. przypatrując jej się uważnie. mówi: „Na psa uroki. Zmywanie przyroku wodą należy do najdawniejszych i często używanych przez nasze włościanki środków. Czecho-Słowacji. W Irlandji pomazuje się śliną czoło urzeczonego. pieniądze 1 tym podobne przedmioty. Lustracja zapomocą wody odbywa się następującym sposobem: Wróż albo wróżka obchodzi izbę trzy razy do koła. a nawet przedmioty martwe. ale także wśród szlachty. na którą rzucono urok. poczem spluwa to poza siebie. Gdy plemieniec z Ungoro i Ugandy (krajów położonych u źródeł Nilu) zje potrawę. który został zmyty. odszukują czarownicę i zniewalają ją opluć go po trzykroć a boleści ustaną. Podobny zwyczaj istnieje na ziemiach Rusi. Petronius i Plinius przytaczają przykłady leczenia następstw złego wzroku pomazaniem śliną.i Wielkopolsce. Uroczyciela na Korsyce prowadzą do urzeczonego dziecka i każą mu napluć w usta. na którą czarownica rzuciła uroki i z tego urzeczony dostanie silnych boleści. albo sąsiedzi naplują do naczynia a znajduje się w niem ślina uroczyciela i temi plwocinami smarują osobę lub zwierzę w stanie uroczenia. Daje się z niej pić. n a Mazowszu. do której wrzucono węgle.Posługują się nie tylko przeciw urokom ale i innym chorobom bieżącą wodą. Wiara w uroki panuje nie tylko między ludem. Dlatego szlachcianka. A ulegają im nie tylko ludzie. s Ł aje potem przy każdym progu.246 Narodzenie. opluwają w Szkocji albo dają jej oplute ziarna jęczmienia. ma je przed odejściem opluć. — a ma być ich trzy — i zamki u drzwi trzy razy wodą pociera. leje poza siebie. myją się i piją wodę. zabiera ona urok. Wiadomo. niemającą mleka. że między czynnościami. oblizywaniem i pluciem. ale i zwierzęta. Gdy obcy chwaleniem dziecka greckiego rzucił na nie uroki. mówią. oblewa nią lub kąpie w niej.z którą one nijako spływają. zabronionemi w sobotę. aby było zdrowe. ale też twarz. pod- . „oblizują trzykrotnie. . Wystarczy podziwienie ze strony sąsiadki. zwłaszcza zaściankowej. dla szczęścia powinno się opluć. spluwając za każdym razem" czoło. ręce i nogi po 3 razy wodą. itp. aby odczynić urok. oczy w ogóle twarz osoby. by nie urzeć krówce. aby u r z e ć cielęta. U Hebrejów było tak powszechne używanie śliny jako środka leczniczego. ale gąski to się pani pięknie chowają". Szlachcianka. Litwy. Przeciw urokom posługuje się lud nasz śliną. wymieniono wyraźnie pomazywanie powiek śliną. zobaczywszy po raz pierwszy piękne gąsięta. W tym celu zmywają nietylko głowę chorego. w Lubelskiem. Urzeczonemu dziecku matka zlizuje czoło po trzykroć. w ręku mając garnek w wodą. indyczkę lub kurę. podobnie jak kobiety wiejskie innych krajów. nie chcąca być pomówioną 0 rzucenie uroku. Przyczyną uroków bywa najczęściej chciwe wpatrywanie się lub zdziwienie. wogóle chorobę razem z przedmiotami do niej rzuconemi. że to pływa ów przyrok. jak ważne znaczenie w wierzeniach i w lecznictwie ludowem ma woda bieżąca. pluje do trzeciego razu w stronę bydlęcia. Nasze wieśniaczki. (Kieleckie). Krowę urzeczoną. w której się zaparzyło ziele czyścowe i jeżeli płyną po niej czarniawe szmateczki (osad). a przychodzi do zdrowia. Lud w Styrji zaleca przeciw urzeczeniu zlizanie prawego i lewego policzka dziecka.

Oto jak się w okolicy Brzozowa odczynia zadane uroki (zaziora): Do szklanki zimnej wody wrzuca się białko z świeżo 'ozbitego jaja i patrzy." Poczem garnek przewracają do góry dnem i dopiero wtenczas go biorą. wreszce niżej wody wrzucając trzeci kamyk. w kawałki a ułożywszy je w trzy kupki. tem cięższe są uroki. resztę zaś wody z kamykami wylewa przez głowę. obmywa nią twarz i odwrotną stroną koszuli obciera. wody z niego potrosze ulewa. Poczem patrzy się. poczem myją go tą wodą. co się z owego białka z wcdy utworzy ab . dobywa się z wody kamyczek i wśród słów „urzekł cię chłop". wrzuca się drugi kamyk i mówi: „urzekła cię baba". Gdy pierwsza kupka „zakipi". a uwolniony od uroku ucieka do izby. kto rzucił urok. Aby się zaś przekonać.247 chodzi do komina i tu mrucząc coś pod nosem i przychylając po trzykroć naczynie. popija wody ze skopca i trzy razy w tę wodę spluwa. którą wylewają na konewkę. nabierają do skopca wody w miejscu. naczerpniętej z rzeki i żegnają każdym węglem trzy razy chorego. czy przy oznaczającym chłopa czy też babę lub dziewkę. urok us'ępuje. wymawia się jednym tchem dziewięć razy: „Trzej cię urzekli. Kolejno je do wody w skopcu rzucają. Mający urok zmywa wodą ze skopca twarz. a jeżeli trzecia—od kobiety. a zstąpiwszy nieco niżej za prądem wody. j. zwanej poprędową. Do sympatycznych środkćw ieczenia uroków należy odczynianie zapomocą rozpalonych kamieni narzuconych do wody. gdy druga — od mężczyzny. część jej wypija sam chory. kiedy się ta kropla z kroplą zejdzie. aby zaś kto inny uroków nie dostał. 0 wiele trudniejszą jest sprawa z potrójnym i dziewięciorakim urokiem. wylewają tę wodę na strzechę. ręce 1 nogi trzy razy. Aby zdjąć uroki (w Jaćmierzu pow. czy za wrzuceniem kamyka woda nie zapieni i kiedy. wodą tą obmywają trzykroć twarz i oczy choremu. urok pochodzi od wiatru. Wreszcie podaje naczynie z wodą urzeczonemu. którego otwór musi być zwrócony w kierunku biegu rzeki. trzej cię uzdrawiają". który pociąga do trzeciego razu. pije chory wody do trzeciego razu. wymawia: „urzekła cię dziewka". a wciągnąwszy w siebie powietrza. że urok należy natychmiast ugnać (zażegnać) czyli odczynić. Sanocki). Albo „rzucają trzy rozpalone węgle do wody z prędu t. Aby zmyć uroki. resztę zaś wylewają przed domem mówiąc: „Niech się wtedy ta szkoda stanie. kto urok uczynił.Po tej czynności chory zasypia i budzi się zdrów (Ropczyce). Następnie tłuką kamień. Lud nasz utrzymuje. a potem wylewają ją pod trzy węgły jego domu. wrzucają leż do garnuszka z wodą żarzące się węgle. Obciera się potem odzieżą z lewej strony. trzeba na niego w ten sposób nastroić: Idą do wody bieżącej. za siebie. nie oglądając się. Na tej drodze dowiaduje się chory. aby go odczynić. gdzie się trzy potoki schodzą. przewróconą d r e m do góry/ Wodą tą obmywają urzeczone części ciała po trzykroć. Po tym procederze i zmówieniu przez chorego trzech Zdrowaś Marjo do Przemienienia Pańskiego. wrzuca go do garnka. Zażegnanie pojedyńczego uroku jest łatwe. po przeżegnaniu wody nabiera się jej nieco do garnka. Chcąc usunąć złe skutki takiego uroku. a czem bardziej „wreją" (wrą) owe kamienie rzucone do wody. skoro urok został odczyniony. obmywa się tą wodą i obciera własną koszulą. tylko wrona zjadła ze słomą. wzięty z polewanki.

do której wlano białko. (Jawornik). gdy przeprawią je przez pierwszą rzekę. Nasz lud zabobonny używa do dziś wody święconej w celach nie mających nic wspólnego z religją katolicką — w duchu lustracji pogańskiej. Jeżeli się otrzęsie. chleba albo innych przedmiotów do „żywej" wody. poczem je ociera koszulą. w rzekę. również pokrapiają. Po wrzuceniu jaj. Z obrzędem tym spotykamy się w Wielkopolsce.. Aby zabezpieczyć bydło od uroku. włościanka ruska opluje je trzy razy. oblewają mu głowę wodą do trzeciego razu. Uroki odczynia się zwierzętom. żarzących węgli. na Wołyniu. z tą różnicą np. Pojąc lub obmywając urzeczonych na Białorusi. Galicji. dają jej chleba z zielem święconem i kropią wodą oświęconą trzy razy a przeprowadzając przez rzekę. a parobek gdy wchodzi koń lub wół. gdzie nikt nie chodzi. (Korczyna). Przedtem zaś musi chory napić się nieco wody ze szklanki. Po przepiciu i wypłaceniu przez kupca gospodarzowi rogowego (przy zakupnie bydła) lub kopytkowego (przy kupnie koni). odczyniająca zobaczy coś podobnego do koguta. „aby nie padł na nie urok". że ludzie piją wodę używaną do odczyniania. oczy. na śmietnisko (miejsca oświęcone). w pole albo tam. otwór pieca. Kujawach. 1 urzeczonemu bydlęciu obmywają łeb. w piec. zazwyczaj przed pojeniem. karcił używanie do czarów i zabobonnych . Bydlę kupione kropią w Zakopanem wodą święconą. ocierając lewą stroną koszuli. W końcu dają urzeczonym tej wody do picia. uciąć mu piór ze skrzydeł i okadzić niemi urzeczonego. Czerwonej Rusi. przelewają tę wodę przez pierścień ślubny. aby uchronić ją od uroków. zalewają oczy. w razie przeciwnym nie będzie się darzyć. popluwają bydłu po trzykroć do wody. przyczem gospodarz spluwa trzy razy. może rzucić na nie uroki. aby je dobrze sprzedać (Osieczany). odczyniającą wodą tą zmywa się urzeczonemu twarz. zakrapiają mu oczy. dla zabezpieczenia od uroku. Już synod prowincjonalny 1248 r. tyleż razy przynosi do stajni królewskiej i tylekrotnie obmywa wymię pianą rzeczną. w b. W tym celu zakrapiają nowo kupionemu bydlęciu oczy lub zlewają je pomyjami. Wyprowadzając bydlę na jarmark. będzie się chowało. odbyty. podobnie jak ludziom. dlatego gospodynie chcąc temu zapobiec. Zapalenie wymienia leczą następującemi środkami mistycznemu Nabiera się po trzykroć wody rzecznej w skopiec. Wyprawiając je na sprzedaż. Przechodząc przez rzekę. Jeżeli np. piersi lub pulsy.jak w Krakowskiem — urzeczoną osobę. gdy zwierzęta nią się po trzykroć oblewa. „nienapoczętej" albo „z prędu". lub też gospodyni popluje je trzy razy i ociera lewą stroną koszuli. na węgły. zwłaszcza gdy wiele ludzi patrzy jak je przyprowadzają. zakrapiają mu oczy. lub kropią je . W Iwoniczu gdy przyprowadzą świnię. na Mazowszu. resztą wody obmyć twarz i zjeść usmarzone pozostałe żółtko. kropią święconą wodą.248 poznać przyczynę uroku. wprowadzając kupione bydlę do stajni. oblewa ją wodą do trzech razy przez głowę kobieta. aby go kto nie urzekł. Kto na widok pięknego bydła dziwuje się. każe go schwytać. lub ocap chaty. mówiąc: . a parobek rzuca mu pod nogi garść śmieci. a resztę wylewają w kąty.Na psa uroki"! Gdy krowę latującą prowadzą do byka. „aby uroki poszły za wodą". kłódki i tym podobne żelazne przedmioty. skronie.

oda ta ma być czerpana przed wschodem słońca z potoku. która uroki niszczyła. Oczarowane złem okiem bydlę kropią wodą czerpaną z trzech źródeł. Osobę urzeczoną w Albanji kropią wodą zaczerpniętą w milczeniu. Gdy matka u Słowaków przekona się. zaczerpią wiadrem wody do trzeciego razu i wrzuciwszy do niej chleba i popiołu gotują. Urzeczony w Szkocji bywa nagle oblany wodą. wodą zaczerpiętą pod kołami młyńskiemi. aby tym sposobem potrójnie wzmocnić skuteczność wody. lub drewienek i po wygotowaniu obmywają nią potrzykroć „w krzyż" czoło urzeczonego dziecka. dotyka dziewięciu grobów. poczem dają dziecku dziewięć wspak liczonych kropel tej wody do picia. w Senegalu chcąc osłabić skutki złego wzroku. wrzuca w nią nóż. Do wody. który cię temi oczyma urzekł. w głębokiem milczeniu. Oczarowanego przyrokiem w P e n d ż a b i e uderzają gałęzią drzewa mango i kropią wodą. co powtarzają trzy razy. patrz na dół i w górę. a u . Ile wody przepływa przed tobą. albo przed wschodem słońca. płyń! Dziecię. Oby dziś jeszcze się zapadł. pokrapia osobę urzeczoną i daje jej trochę tej wody do picia. że dziecko jej urzeczono. . idą z niem kobiety w południe na rozstajne drogi i kąpią tu dziecko w wodzie zaczerpniętej pod kołem młyńskiem. wrzuca do kipiącej wody i kąpie w niej dziecko. Prorok Mohamed nakazywał urzeczonego i urzekającego umywać wodą. i wierzono. Urzeczone w Syberji dziecię umywa się w wodzie. W średniowieczu obmywano urzeczonego osobnika potrzykroć wodą czerpaną w milczeniu z rzeki. Gdy dziecko żydowskie w Jeruzalemie dostało suchot z urzeczenia. Cyganie na Węgrzech idą przed wschodem słońca do rzeki. tak niech ci uroki zczezną". poczem obmywają tą wodą urzeczone dziecko i proceder t e n trzykrotnie ponawiają. w której zanurzają pokrzywę. rzucają w Schasburgu 9 ździebełek. idzie z niem na cmentarz. przyczem zamawiają je temi słowy: „Jak ta woda spływa. rzeko.249 praktyk „wody chrzestnej". dają mu jej trzy razy do picia. zamawia je temi słowy: Rzeko. czerpanej w rzece „z prądem". w tajemnicy i pod wezwaniem Trójcy św. Wieśniaczka na ziemiach ruskich naczerpie wody z rzeki o świcie. do której wrzucono dziewięć szczypt soli i opluwa się je zamawiając słowami: „Uroki z ócz ulatujcie na pustynię"! Poczem wodą tą obmywają zawiasy trzech drzwi. że choroba spływała z wodą. Oczarowaną złemi oczyma krowę w Belluno poją tajemnie o półn o c y . Tyle niechaj ma w oczach Ten. zanurzają głowę w wodzie. w której kowal zanurzył kilkakrotnie rozżarzone żelazo. Cyganka (w Siedmiogrodzie) idzie z urzeczonem dzieckiem nad rzekę a skłoniwszy jego główkę najbliżej wody. trzy razy po dziewięć okruszyn soli i węgle a odmówiwszy zażegnanie. W Turyngji obmywa się urzeczoną krowę albo kropi się ją wodą. uszczknie z nich garść trawy. poczem wodę tę wylewają na rozstaje. w której gotowano ziele conyza caerulea.

Gdy krowę w Estonji urzeknie czarownica. zmy- . która oczyszcza zobojętnia czary i chroniod uroków. Z czarów. zmieszany z wodą. podają do wypicia choremu. wymieniają następujący środek: „Chorego okadza się włosami. W pogoni za zdobyczą i woda miała być skuteczną ochroną. używanych tamże wcelu odczynienia uroków. Jeżeli między włosami. używanemi do kadzenia. paznokcie. zwierzęcia domowego lub w ogóle przedmiotu oczarowanego wzrokiem. Do najczęstszych praktykowanych przez lud nasz odczynianiem. z których się owe pisklęta wylęgły. a myśliwi okadzają oczarowaną strzelbę słomą i sianem. połyka chore dziecię. Dym. Do tych ostatnich należą włosy i paznokcie. natychmiast słabość ustępuje". a przedewszystkiem częściami ciała ludzkiego. okadzają urzeczone dziecko włosami z ócz. Urzeczone pisklęta okadzają Białorusini skorupkami jaj. zastępują tu osobę rzucającą uroki). Na Litwie okadzają bydło w stanie urocznym najczęściej smrodzeńoem (asa foetida). Mieszkańcy po prawym brzegu Wisły. ma chory — ile możliwości — połykać. Obok wody zajmuje ogień — w każdej postaci —ważne miejsce w terapji uroków. który urok sprawił. w której moczono dziki szparag. części ubioru — zastępujące również osobę — Na tych przedmiotach odbywały się czary i zamawiania. powstający przy spaleniu tych włosów. które każdy z obecnych sam sobie z nad prawego oka obcina i dobrowolnie na ten użytek daje. Tej ostatnej rośliny pustą łodygę „zatlewają" na jednym końcu. W ziemi Krakowskiej okadzają urzeczonego włosami tego. Uroczonego leczą na Kujawach. Stąd w przeżytkach wierzeń odgrywa wążną rolę woda. a dym. za wodą czuł się bezpiecznie człowiek i zwierz prześladowany. powstający przy ich spaleniu. podobnie jak obce lecznictwo ludowe posługuje się też przeciw urokom zwierzęciem i jego organami. a popiół z tego. Gdy gospodyni ruskiej na Wołyniu złe oczy sąsiadki rzucą uroki na dzieżę i wskutek tego zepsuje się ciasto chlebowe.250 W starożytności myto się w tym celu wodą. bylicą i lubczykiem. Środek ten ma pochodzić z czasów barbarzyństwa. należy okadzanie osoby. aby tym sposobem zawładnąć osobą dotkniętą urokiem albo uchronić ją od złego wzroku. mającemi silną woń. Walnym środkiem przeciw urokom i innym chorobom jest okadzanie. Haur w swym „Składzie abo skarbcu"(1693) radzi okadzać urzeczonego konia mirą. zwłaszcza roślinami. który rzucił urok. które w tym celu palą lub zakopują nietylko u ludów europejskich. W obrzędach odczyniania uroków lub zażegnywania ich ważną odgrywają rolę: włosy. Do najbardziej rozpowszechnionych sposobów odczyniania uroków należy okadzanie chorego Bożem drzewkiem. (Odzienie. podobnie jak włosy. uważanemi za siedlisko duszy. ale także u Indów i Persów. a drugim końcem wciągają dym w siebie (Zakopane). Nasze. wyrzuconemi na brzeg rzeki. gospodyni sypie mąkę żytnią i puch gęsi na rozżarzone węgle i dymem tym okurza dzieżę. są włosy tego. Albo każdy — ile jest osób w domu — ma ściąć gospodyni parę włosów nad czołem i temi okadzić chorego do trzeciego razu. paląc nadołek koszuli uroczyciela. kadzidłem.

a gdy ta zasycze. W Malej Azji palą w tym celu kawałek sukni osoby. złe oko trafiło mię w izbie. Przyczem zamawiaczka zażegnywa pacjenta: .swój ogień i swój żai? Oko cdpowiedzia'o: O Salamonie. skopiec i maślnicę. jeżeli się nie mylę: oliwki. a obecne przy tym obrzędzie kobiety robią ruchy rękami. to iest okurzenie. Oko zawistnego (sąsiada.251 wają skoDiec kipiącą wodą i okadzają go dymem z licopodium clavatum. W Szlezwiku okadzają wieczorem uroczoną krowę. Babina. W imię zawistnego. kobiety okadzają kołyskę i powijaki dziecka parą dziewięciorakich ziół. I Turcy okadzają urzeczonych. gościa) niech będzie wybite. których złe duchy nie znoszą. wyszeptawszy z a żegnanie po grecku: Jezus Chrystus zwycięża. Wszystko złe niszczy. znalezionej w prochu. która rzuciła przyrok. jakby wypędzały owe zle oczy za drzwi. Eljasza itp. znajduje zastosowanie tz. które tu z hebrejskiego tłómaczę: W imię oka. Młodzieniec robiący zdjęcia w AAytilenie uroczony został przez podziwiające go Greczynki. stara kobieta odczyniła te uroki. a unoszącym się dymem okadza ze wszech stron dziecko. Oczarowaną złem okiem tkaninę powoduje okadzenie całego warstatu tkackiego odchodami kurzemi. w drugiej kadzidło. oko. Na kogo. a b>orąc w jednej tęce naczynie z żarzącemi węglami (bassat nar). rzuca je na ogień. etbachhur. że oko wroga uszło. rzucasz .Złe oko trafiło mię na schodach. W imię wzroku. w Turcji dorzucają do tego goździki. to służy do odszukania sprawcy uroku. bierze szczyptę soli i zamawia je temi słowy. Św. i co twoja moc. dorzuca siedm ziarn jęczmienia i trochę włosów od obecnych albo przynajmniej nitkę z ubrania podejrzanej o rzucenie uroków osoby. spalone. Powtarza te słowa biorąc trzy szczypty mąki. Dlatego w Frankonji kadzą obrzydliwą asa foetida. „Gdy brzydke oczy" urzekną dziecko w Meklenburgu. w Hiszpanji i na Malcie okadzają oczarowane dziecko kawałkiem odzienia uroczyciela. dodawszy dziewięć ziarn. Poczem rzuca w ogień trochę wody. Syrji palą włosy i płatek z ubrania sprawcy urzeczenia. przesuwając mu nad głową po trzykroć naczynie z kadzidłem„ w krzyż". ale czysra. która rzuciła uroki. używając następującej formuły zamawiania: Salomon zastał złe oko w pustyni 1 zapytał: Co ci jest oko. znak to. wnoszą o osobie. złe oko trafiło mię w serce"itp. Gdy dziecko żydowskie w Jeruzalimie zostanie urzeczone. W Alzacji i Piemoncie używają w tym celu silnie woniejących ziół. a przv którem słowie zaczną gwoździki w ogniu pryskać. Z kształtu grudek czy roztopiorej masy. na pięknego młodzieńca . (używane jako przyprawę do potraw) na żarzące węgle. W Szkocji. poczem bierze nieco prochu z czterech kątów izby. odmawiając zamówienie tej treści: Owiewam Cię w imię Boże.

trzech mię odrzecze". boleśniejszemi od batoga i przed oczyma mężczyzny. to urzekł chłop. w Indjach południowych zwą to Arati. gdy się obudzi i raczkujeJestem burzycielka pałaców i budowniczka grobów. a gdy węgiel ten wpadnie do wody. Ogień niech zostanie jak był. u Żydów zasuszonym nępuszkiem noworodka. zażegnywanie itp. a praktykuje to się u ludów historycznych i barbarzyńskich. Plemię Omuambo w południowo-zachodniej Afryce przerzuca dziecko w stanie urokliwym przez ogień zapalonej w tym celu słomy. trzyma się w lewej ręce. ścieranie. który pozbawia brzydkie oko wpływów złego. o oko. składa swoją broń w pokorzeZamawianie kończy się następującym zwrotem: Ih! Gaszę oczko ogieniaszkiem. które nie modliło się wedle Mahometa.— Okurza się nie tylko dzieci. zmieszaną z solą i pieprzem. które wychwalając M a h o meta i Księżyc. co przy wrzucaniu węgla. bydło. W Indjach okurzają dotkniętego przyrokiem ziemią z rozstajów. Bóg ojciec. zamawiając temi słowy: Ochraniam cię przed oczyma dziewczęcia. plucie. Okadzanie należy do najstarszych środków w medycynie ludowej. Następuje zaklęcie Salomona. Rzecze do niego Salomon: O oko. dotkliwszemi od siekiery. nie mówiąc Amen. wyrwany z miotły. co poszło na dno szklanki: jeżeli węgiel. Twarz i nogi urzeczonego okadzają korzeniem fasouh i garścią soli. powtarzając. Nie masz żadnego pożytku dla ludzi. w przedchrześcijańskiej i współczesnej dobie. Następnie wrzuca się w wodę kawałek chleba.252 I na nowonarodzone dziecię. kłującemi bardziej od gwoździa. A uważa się. Ja wyleję na cię. albo prochem zebranym z trzech progów. godło muzułmanów. A oko. (t. żywe srebro i o!ów. u Greków dymem siarki. część zwęgloną odtrąca się prawą ręką nad szklanką wody. j. . ostrzejszemi od scyzoryka. paląc go w płomieniu świecy. należy „złożona1" praktyka oczyszczania uroku przez ogień. Tu następuje przydłuższe zaklęcie oka. Do najczęstszych wśród ludu polskiego zabiegów czarodziejskich przeciw urokom. Niech Pan Bóg przeklnie. W Azji południowej okadzają dymem z kamfory. Syn Boży i Duch święty). solą i uświęconem storaksem. robi się nad nią trzy krzyże i żegna. Egipcjanin okadza istotę uroczoną kadzidłem. Tak spala się i wrzuca w wodę naprzemian trzy razy po kawałku węgla i chleba. Oto jeden z niezliczonych przykładów: Odczynianie uroku na małopolskiej wsi odbywa się w ten sposób: Pręt. Zażegnanie zaś opiewa krótko: „Jeden mię urzekł. ty nie masz żadnej [mocy. poczem chory przeskakuje siedm razy przez naczynie z kadzidłem. wodę. przed oczyma kobiety. Wkońcu okadza się podejrzaną osobę uroczyciela owem uświęconem kadzidłem. I rzucę ciebie do głębokiego morza. przed oczyma chłopca. ale nawet przedmioty martwe. u Indjan dymem tytoniowym. Że nie będzie dla ciebie żadnego wybawienia.

spluwając za każdym razem przed siebie. takich samych. u Żydów. A więc naczelną zasadą naszej . koralami itp.) czerwonego koloru w zwyczajach i obrzędach oplatających najważniejsze chwile w życiu: przy narodzinach. Cyganów. to jedynym sposobem jej usunięcia może być tylko użycie przeciwnych czarów. Diagnostyka tego rodzaju należy do kategorji amuletów.253 rdy chleb. Szkocji. dlatego. Źdania lego był znany w 16 w. Dzieci na Śląsku obwiązują lewą rękę czerwoną wstążeczką. Mniemanie to podziela lud w Anglji. że podobnie jak niektóre substancje w chemji zmianą barwy oznajmiają nastanie reakcji. Kolor czerwony. Indjach. niesione do chrztu. Podczas tej czynności chory. który twierdził. na Madagaskarze. w Małopolsce. Gwinei. białe orzechy. Pierwotna metoda lecznictwa ludowego opiera się na następującem rozumowaniu: Skoro choroba jest skutkiem jakowych czarów. szklankę stawia się do góry dnem. w Maroko. ale także mieszczan utrzymuje się mniemanie. Turków. Spotykamy się z przedmiotami (suknem. dla ubezpieczenia się przed urokami. Czerwone wstążeczki około szyji lub ręki dziecka. Danji. uważanych za przyczynę choroby. ma na szyji czerwoną tasiemkę. trzy razy pryska nią w twarz urzeczonemu. Jugosławji. które pod wpływem urzeczenia czernieją. od najdawniejszych czasów poczytywany był za czarodziejski. Styrji. Francji. Poczem odczyniający urok nadpija potrochę wody ze szklanki i przed każdem upiciem spluwa przed siebie w prawą i lewą stronę. Chinach. Hiszpanji. a gdy wychodzą z bydłem na sprzedaż. Egipcie. że „czerwone korale pod wpływem fascynacji (uroków) tracą swój blask i stają się blade". górach Kruszcowych. Włoszech. Japonji. przypominający krew. Bengalji. Kuma u Wenda w Łużycach wiąże chrześniakowi rękę nicią jedwabną koloru czerwonego. j. Po zachodzie słońca wylewa się urok na dach chaty. Szwecji. Poznańskiem i in. Estończyków. Austrji. t. na Węgrzech. to urok rzuciła baba. który dotykając ustami brzegu szklanki od lewej ku prawej stronie. Rumunji. Grecji.—Do najpopularniejszych sposobów zapobiegania urokom na dzieci i zwierzęta domowe należy u nas noszenie na szyi czerwonej tasiemki lub wstążeczki. Czerwoną wstążką obwiązują w Prusiech szyję cielaka. Finów. przywiązują mu ją do rogów. Szklankę z odczyniającą wodą stawia się na oknie. w Syrji. w prawą i lewą stronę. że korale bledną na osobie chorej z urzeczenia. Flandrji. Z tych samych przyczyn tracą swój kolor jagody noszone na szyji dziatwy w Bombay. opryskany i napojony tą wodą. matematyk i medyk włoski Cardanus. na karku lub rogach bydła. Tatarów. Niemowlę czeskie. nie oglądając się za siebie. nazwanych indykatorami. Przestrzegają tego zwyczaju ha Mazowszu. upija trzy razy nieco wody z uroku. Włościanki ruskie na Pokuciu wiążą ną szyji dziecka charasówki i wplatają je krowom do ogonów. albo okryte bywa czerwoną chustką. Tahiti i in. ociera się trzy razy. na Podhalu up-zęż koni zdobią płatki czerwonej materji. na weselach i uroczystościach. W Szkocji noszą dzieci na szyji.Anglji. Siedmiogrodzie. albo podobnych środków magicznych. Nie tylko wśród włościan. Na Kujawach włościanki noszą czerwone wstążki we włosach. wogóle posługiwanie się czerwonym kolorem przeciw czarom znane w Szwajcarji. na dworze i ucieka się do izby. w Brazylji.

co miesiąc „idą na krew". Źródłem licznych chorób jest w mniemaniu ludu polskiego i innych krew. Prof. (Kujawy) Zwyczaj ten. artretyzmu od reumatyzrnów. W tradycji naszego ludu zaginęła świadomość owego odwrócenia. Puszczenie krwi uważają powszechnie za rodzaj prezerwatywy od wielu chorób. nie odróżniają np. j. toczącego drzewo i ziemię lub nasłanie djabła przez sąsiada a w wyobrażeniach t e j kategorji przebijają wspomnienia czasów pierwotnych. zwany suchym bólem. Archiwum Towarzystwa naukowego we Lwowie 1922. odparowania szkodliwych wpływów demona choroby przez podobne lub równemu siły (oko przeciw oku). do czego tak dalece się przyzwyczają. a etjologja ta jest przeżytkiem średniowiecznego przesądu. Tym sposobem siła złego wzroku rozbija się o wpływ czaru przeciwnego t. lub tym podobnych oczu. Gościec — Kołtun — Z m o r a . kiedy za sprawcę choroby i nieszczęścia uważano ducha. Zob. darciem lub łamaniem w kościach. pozostał jeno w użyciu środek czarodziejski: oko raczę. demona. na Rusi i Litwie. powstaje w mniemaniu ludu lubelskiego przez nastąpienie robaka. Dr. Na „darcie" w rękach. są oczy raka. I—II i tegoż autora Die Zauberkraft des Auges und das Berufen. czynił spustoszenia w lecznictwie wieków średnich Europy. lecz jako rzecz.. przekazana z pokolenia na pokolenia.—Mamy znakomite studja nad urokami pióra następujących autorów. W okolicy Trembowli przypisują podagrę jedzeniu w młodości kurcząt i gołębi. Nasi włościanie — jak w ogóle ludy europejskie — mają o chorobach krwi i organizmu niejasne wyobrażenia. takim amuletem ocznym przeciw urokom posługują się na Cyprze. Hamburg 1922. ale nie jako symbol. o ostrości krwi. jak mieszają podagrę z postrzałem. powszechny w Polsce. Reumatyzm. Seligmann der Bose Blick und Verwandtes. że podagry nabywa się z roz- . a medicmen australski wdziewa na siebie w tym celu czarodziejski płaszcz z oczyma. nogach lub w plecach zalecają w okolicach Bochni puszczenie krwi. ischias z kołtunem itp. uświęcona tradycją. S. którem się trudni zawodowo krwiarz w Pierzchowie. dopełnienia w niniejszej Bibljogiafji pod: Uroki. bo pojęcie to obce jest umysłowi pierwotnemu. „similja similibus". Jako jeden z podobnych środków używanych przez nasz lud przeciw chorobie. w Niemczech i in. mówią przeto o dobrej i złej krwi. do których odsyłam czytelników: Marja Barthel de Weydenthal Uroczne oczy. choroby mięśni od choroby stawów. o pochodzeniu podagry ze zbytku. Choroby krwi. ócz raka. panującego długi czas w nauce. Stanisław Poniatowski Uroczne oczy Wiedza i życie. Berlin 1910 T.254 i obcej medycyny magicznej jest od najdawniejszych czasów. że niektórzy przy najlepszem zdrowiu. Polacy na Podolu utrzymują. Warszawa 1927. zadanej przez oczy uroczne.

chorobom jest Ciepło naturalne. Sofoma (De Plica. tłuszczem muchy albo krwią zająca. Nareumatyzm zalecają i Żydzi w Małopolsce trzymać świnki morskie w pokoju chorego. a chory wyzdrowieje. Na reumatyzm jedzą u nas mięso bocianie i smarują miejsce bolące sadłem badaniem. gdzie przez dwie godziny leży w ciepłym tłuszczu zwierzęcia. „znajdująca się w domu. Węgrzy (połjdniowi) u ż y w a j w chorobach reumatycznych kąpieli zwierzęcych. zastrzelonego podczas odlotu do ciepiych krajów. Patavii 1600) pizypisuje nadużyciu dobrych potraw i napojów — wprost przeciwnie niż jest w istocie — przyczynę choroby. która się nie kruszy. lub ze zbytnego spożywania drobiu. Ciszewski Zbiór antrop. W okol. Chorego na goździec w Woli Przemy ko wsk. 1837 XI 3b). U ludów romańskich reumatyka smarują tłuszczem z zabitych na ten cel bocianów jałowych. przeciągnąć mu za pomocą igły nitkę przez oczy. tak bywa przepalona reumatyzmem. Nadiabianie nacierają sp-rytusem. Mięso tego świętego ptaka ma tę cudową własność.cj kąpią przed wschodem słońca w mrowielach: pół garnca dużych mrówek gotuje się w płóciennym worku i odwar wlewa 5ię do kąpieli. mniemanie rozpowszechnione w Europie. zapisane jest w Fizyce św. i smarują sokiem z ghstów Dla pozbycia się reumatyzmu. Smarują też chore nogi łajnem sarniem lub świńskiem sadłem (Nad Rabą). kładą np.cy Lwowa biorą do łóżka świnkę morską. W Tyrolu używa się w tym celu skóry węża. Autralczycy kładą chorego do wnętrza wieloryba. reumatyzm. która reumatyzm „wyciąga". c!iore nogi do ciepłego jeszcze żołądka ubitego wołu i trzymają je aż do oziębienia. albo piją rosół z ugotowanego boćka. jeszcze H. Przeciw reumatyzmowi używają kolo Solca skóry ściągniętej z węgorza. Pinczowski) następnym środk-em: „Młode Łtocianią+ko wyjąć z gniazda.255 pusty. następnie ową nitką porażone miejsce obwiązać. ta chorobę na siebie przejmuje i ginie. że kto je spożywa. o k ł a dy ze świeżego łajna zwierząt. przedrzeć na dwie polowy i tmęsem tern okładać miejsce bolące". wyciąga chorobę" (St. Odjęta od bolącego miejsca skóra węgorza. smarują też sadłem wclem. a więc wkładanie chorych części C i a ł a do wnętrzności zwierząt. pudagrze itp. smarują ich sadłem albo pociągają je ich kośćmi. Bolu w krzyżach i stawach pozbywają się w okolicy Częstochowy okładając miejsca cierpiące swiezem pierzem z kuropatwy lub sowy. Madziarzy 'edzą w tym celu nręso bociana. Reumatyzm leczą w Książnicach Małych (p. „tego u ludu olkuskiego leczy morsha świnka (cavia cobaya). w którym schwytaną żywo żmiję przez czternaście dni moczono. Powszechnie używanym w Europie środkiem przeciw leumatyzmowi. Przeciw artretyzmowi radzą w Zaostrowie złapać żywego szczura. Hildegardy z XII w. temu żadna trucizna nie szkodzi. a po pewnym czasie wciąga ona w siebie całą chorobę. że w proch się rozsypuje. z którą nieraz sypiają. Od wieków przykładano w Niemczech do chorego miejsca glisty lub morską świnkę. którego kult jest powszechny. Okładają chore części ciała wnętrznościami świeżo zabitych zwierząt. spanie z psem kotem lub królikiem. Kto ma darcie.Włościanie Stra . W tym celu okręcają mą miejsce chore. kąpiele anirnalne.

zatyka mocno a oblepiwszy ciastem chlebowem. wygotowanej ślazem. wrzucają. był kołtun. podobnie iak Indjame w Kaliformi. „Do wody.256 domscy ra suchy ból od goścca moczą nogi w naparzonem mrowisku i okładają romatysowem zielem. z zastrzeżeniem. jakby gwoździem przebitej czaszki. Płynem mrówczanym. rozpalone cegły. odwar z mrówek (spiritus mrówczany) lub przebywanie w mrowisku. po wydęciu zeń pieczonego chleba.„Spalanie gośćca odbywa się na wszystkich częściach ciata. Słowacy stosują w chorobach reumatycznych kąpiele. chcąc usunąć bole reumatyczne. między innemi środkami. poiożył się do ciepłego jeszcze pieca piekarskiego. do których wrzucają gotowane mrówki leśne z mrowiskiem. Gościec pozbywa się na Białorusi ciepłem) kąpielami z odwaru mrówek z dziewięciu mrowisk z ziołami. Rosjanie leczą reumatyzm./). przykładają do boirów. Na bolenie boków rozgrzewają nad brzegami Raby g'iniane pokrywki. spalił się na śmierć. że „równ e jest panującą w okolicach Śląska. J. wysmaruwaną wewnątrz miodem. chorzy na reumatyzm. wstawia się do mrowiska. przybywają w piecu albo kładą chor członki do gorącego pieca. Jedną z najposoolitszych do niedawna chorób. ze mrówki na ten cel mają być użyte przed złożeniem jaj. Weichselzopf/. Środek przeciw reumatyzmowi z nad Niemna: „Butelkę. zwanemu Wichtel. które uprzednio okadzają bursztynem lub jałowcem Chłop w okolicy Brombergu. moczą w wodzie chore nogi". trapiących nasz lud. boloszkiem.wy lub octu. którą przytacza już Hercules Saxonia w swej rozprawie D^ plica (1600). (183. przez có niektórzy . Starożytni Germanowie przypisywali tę chorobę demonowi. 'że objawiać się zwykł przez „mocne bole głowy. albo odwarem barwinku jako napojem. Kołtun nazwano chorobą po'ską (Plica polonica. kołatania. Radzą zaś „spalić gościec na sinym napierze zapomocą prochu strzelniczego na krzyż albo zapomocą lnu (przędziwa)" (B. tłómaczono rodzajem bolu tej choroby. a gdy cię nabierze pełno mrówek. wiewa się do niej o'. Włosciame w Pm dach. a że się oblał naftą. kołysania wiszących splotów. robią też okłady z gorącego popiołu. zwana niesłusznie nadwiślańską. łamania i świdrowania. wszakże słusznie zauważono.a się razem z chlebem do pieca". zwany gwoźaźce. goźdźcem (gośćcem) albo ogólnie bólem. wygotowanym w piecu. na które się dłuższy czas cierpi". Oczapowskt w „Praktycznym wykładzie chorób kołtunowych" (Warszawa 1839) powiada. Gustawicz o ludzie podduidańskim Lud 1900 VI 60). sokiem czy oliwą z wyciśniętych mrówek Przeciwko reumatyzmowi używają Czesi SDirytusu mrówczanego. smaruje się cierpiące członki. na które nastąpiwszy. Nazwa choroby „gwrździec".m lub olejem i kąpiele mrówczane. Przecw podagrze i reumatyzmowi poleca lud niemiecki kąpiele. na podgórzu Alp i Pireneów jak w nadbrzeżach Renu i wielu okolicach Germanji". używają przeciw bolom reumatyzmu parni. Rcumatykom na ziemiach ruskich radzą suche okłady wavą. Rusini zalecają smarowanie sadłem zwterzęce. który wraz z ogniskiem doznaje również czc* niezwykłej.n. w okolicy Gdowa. a obwiązawszy je w szmaty. Nazwa kołtuna poszła <> ~d wyrazu „koltania". stąd nazwa jej Wichtelzopf przekształcona na Weichselzopf (plica polonica). Ludy europejskie. wstaw. na dziewięciu miedzach zebranemi.

z H< rbarza Spicayfiski ^o Kraków 1542.Zabiegi balwierza Rycina Falimirza 153ł Ka. 'ktutifct 5 1532.j nioczu Zdjęcie fotogr. Zdjęcie fotograf. Lekarstwa przez ao^tory i baoj jioświaJcz jnt sporządzane ZFalniuza Kr: "w 1534 Nauka cfpoznawaniu uryny t.t Aemilns maeer dr herba ru. w B'bljotece W Baworowskiego j\ve Lwowie. .ta tytułowa książki Szvmona z Łowicaa p.

stamtąd wycieczki do błon albo stawów i rozmaitych członków czyni. za dzieło duchów i mar nocnych lub im pomocnych czarownic. Szymon Syreński w Zielniku (Kraków 1613) podaje staropolską nazwę Krzcyce (dziś Krzcayce) (obok późniejszej Kołtki i Kołtuna). a wyraz ten oznacza również ducha wikłającego włosy. Łużyczanie nazywają kołtun Wiłem. Choroba ta szerzyła sis przez „Uzdrowienie ludu" 17 . dowodzą wiary w pochodzenie tej choroby i zapuszczenie kołtuna przez demonów.nniema. Średniowieczna nazwa łacińska Tricae incuborum. (J. jeden z duchów doby przedchrześcijańskiej. mieniąc w tęczowych kolorach. Stadler (1564) i J. Przy zwijaniu kołtuna u ludzi i koni czynny jest •i nas i u Czechów Skrzat (skrzytek). zbliżonej do Wieszczyc. Kohun ma też staropolską nazwę: „plika" iplik włosów?) i „wieszczyce". Jako przyczynę pojawienia się kołtuna podają w innych stronach Rusi zepsute soki. marę. Mieniąc kołtun dziełem złego ducha. w pośród którego wyrastały włosy". czary. Germanowie uważali powikłanie włosów. 219). mieniącą inkuba. czem się ta choroba miała na zewnętrz objawiać. jak Schrotlin»=Alp= D r u d e n = H e x e n = B i c h t e l = Z o p f . profesora akademji Krakowskiej (Observatio de plica 1587). jak wykazują J. od czego noga poczęła się ropić a w ranie . Na Wołyniu lud polski i ruski utrzymuje iż „komu nietoperz we włosy się wplącze. obracając w jad i rodząc brzydką materję jako plugaws. Naruszewicz Historja narodu polskiego Warszawa 1824) za jakieś bóstwo słowiańskie poczytywali. sprawcą choroby. w Niemczech. Z tego względu i opętani lub nawiedzeni przez złego ducha bywają cierpiący na kołtun. Lud ruski. Schenck (1584). Lud nasz już w 16 wieku przypisywał Wieszczyconi wikłanie włosów u ludzi i koni. przypisywano bowiem tę chorobę czarom wieszczki czyli wiedźmy. Kołtun był jeszcze w 16 wieku chorobą magiczną w Polsce i na Rusi. nie chcąc obrażać dzieła złego ducha".. G. którą dawniejsi historycy (A. . 1887 XI. złego. ducha. Kopernicki w Zbiorze antrop. jak tego dowodzą opisy jej przez W. Staro germańskie i dzisiejsze nazwy niemieckie tej słabości. że on „plecie kołtuny" sam albo zapomocą swych służek czarownic czyli ciot. Jeszcze Jan Petrycy w książce O wodach w Drużbaku i Łęckowie (1635) powiada. mieszkańcy z okolic Renu i Alpejskich podgórzy „noszą kołtuny aż do odpadnienia. „nasiawszy j e j psich kudłów w nogę".robiło się dzikie mięso. te zaś w oczach cioty kręciły się. Oto jeden z niezliczonych przykładów: Kobiecie z Poznańskiego (Drasko) ciota zadała kołtun. Woytecki Praga 1668) i w Polsce wskazuje również na wyprowadzanie choroby z istot demonicznych. u nas Skrzat (ek). Morawianie dają kołtunowi nazwę Skrytek.257 'Kołtun gwoździec nazywają". Słowackiego. mianem stoty mitycznej. Mahren=flechten.wo włosami i paznogciami pędzi". aucti (Częstochowa 1789) podaje jako przyczynę kołtuna uczynienie tj. to z tego kołtun powstanie". Oczkę (Przymiot Kraków 1581) i Dr. A nawet autor Compendii med. że „Goździec najwięcej (najczęściej) jak w zamku jakim zasiada. P. a wiara ta rozpowszechniona była 16 w. krążące po ciele lub wplątanie się nietonerza we włosy. Nazwa: Skrzot albo skrzytek używana w Czechach (Vita St. czyniąc djabła sprawcą chorób. duńska: marelok i szwedzka: martofra naprowadza również na pierwotną wiarę.

albo wewnętrznym. Gościec— w rozumieniu włościan z Jasielskiego — jest „odrębną od chorego istotą. z konia i psa wyrwać z tego miejsca. śledzenników. w tym ostatnim wypadku znajduje się pod nim robactwo — wreszcie dziewięciornym. okręcone w szmatę. (S. daje się do wypicia wodę. sądzoną o zadanie dziedziczce kołtuna. to znaczy mieć do siebie dziewięć chorob. Udziela). Choroby kołtunowe podobnie jak suchoty i paraliż — zdaniem mieszkańców gór świętokizyskich — pochodzą z podłożenia jub zadania. a dziś jest w zaniku. albo jeżeli mu się wczem „sprzeciwił" to „niewyrozumialec ten chce wywrzeć swą zemstę za to na śmiertelniku". Tak z Żyda.258 wiek XVI—XVIII. Demon tej choroby nadwiślańskiej. jako. spalono na stosie we wsi Dornchowo. że „kołtun sam przeniósł się z krokwi na boisko. Kto z domowników próg ten przestąpi. po kilka włosów. w której gotowano kołtuna". 47). Kto—powiada lud w Augustowskiem — włoży bieliznę wypraną w ługu. który „do usług swemu przyjacielowi skory. Oto w jaki sposób lud Pińczowski zadaje niemiłej osobie kołtuna: „potrzeba wyszukać Żyda. dręczy mu ciało lub członki jego". 1885 IX. jakiemś złem. (Ks. kwiczał jakby z bolu. że z chorej na kołtun osoby zebrane włosy. kładą się pod progiem domu. Gościec może być wprawdzie „spokojny" (łagodny) częściej jednak bywa „przeciwny". że kołtun wije się u tych. że osobie znienawidzionej. o tem przekonywają nas dosadnie wyobrażenia o kołtunie u Nadrabian. Choroba ta nawiedza ludzi niezadowolonych. którzy mają najwięcej zachcianek. Siarkowski Mat. a jako ślepe narzędzie będąc sam bezsilny. antrop. Zdaniem włościan z okolicy Ropczyc może on być zewnętrznym. (Wręcz przeciwnie utrzymuje lud z Krzesłowic. gdzie kołtun gości. w okolicy Ostrzeszowa (Przyjaciel ludu Leszno 1835) Kołtuna można podłożyć lub zadać na pewien czas lub na zawsze. w którym znajduje się 27 („trzydziewięci" 3 X 9 = 2 7 ) stragarzy i pod środkowym stragarzem te kołtunowate włosy moczyć przez dobę w wodzie". lecz za pośrednictwem swego posłannika: gośćca. Jako przyczynę kołtuna podają też przeniesienie go z drzewa oplecionego jemiołą. przez Niemca Weichselzopf=warkccz wiślany) i łamie po rękach i nogach. noszącego przez siedm lat tę chorobę. które wszedłszy weń.) Jeżeli „gościec ma pewne pragnienie. mającego w grzywie przez siedm lat kołtuna i psa. „ogromnie wojujący z człowiekiem". Zadanie zaś odbywa się w ten sposób. że „gościec jest ojcem kołtuna". wymyka się ze swej kryjówki. króryby przez siedm lat miał kołtuna w brodzie. W okolicy Krakowa opowiadają. zrobio- . dotknąwszy go ręką lub przekroczywszy nogą. dotknięty zostanie chorobą kołtuna. którą daje się owej osobie zażyć w wódce lub jadle. którego człowiek nie zaspokoił". lud. następnie udać się do takiego budynku. dla tego powiadają. nie działa tu samodzielnie. obsiada człowieka. w ogóle po całem ciele. melancholików. samcem lub samicą. w Zbiorze wiad. Gośćca można się nabawić. tj. „Podłożenie polega na tem. a gdy go ktoś skrzywdził. potem konia. splata mu włosy w basiory lub strączki (tz. Jak pojmował lud polski tę chorobę. woła na pomoc kołtuna. nie dających się zaspokoić. Jeszcze w roku 1775 kobietę wiejską. rzucony na ziemię osiadł na krzaku".

W każdym człowieku żyje kołtun. a nie dadzom ci go zjeść. mająca zachcenia ludzkie. w piersi. nie dający się zdejmować. wysadza piersi w górę. tj. a można to wywołać przez spożycie jakiegoś pokarmu. ale gdy się zachciankom jego sprzeciwi („coś mu nie na wolą"). „zwidzi się cłekowi jakie jedzenie. wzburzyć. Polscy górale Tatrzańscy Lud 1879 III. zawinięte w szmatkę. Wtedy starać się trzeba. Gościec też stanowi o tem. abo se zaraz nie kupis. który w razie nieodpowiedniego zachowania się człowieka względem niego. bywa wielce drażliwą i mszczącą się na człowieku. a nieraz bywa i uparty.Gdy się gośccowi dogadza. przeskoczył przez płot i wlazł w kobietę. Albo nawet zaskrzypnięcie zmarzłego śniegu ruszy gościec". mający u Górali na Podhalu daleko obszerniejsze znaczenie niż reumatyzm. każdy człowiek — od urodzenia — ma jakiegoś „gośćca. Wystrzegać się należy wziąć mu pieniądze. wykręca członki. wypicie napoju. kiedy gościec tego nie wymagał. wówczas natychmiast ujawnia się darciem po kościach. w ogólności tajemniczą i mistyczną. Pierwszy. Pocięty zrasta się (w Sieprawie). mieszkające w każdym człowieku jakby gość niewidzialny. podobną do twardej skorupy. to jest upodobanie czyli zachcenie do jadła lub napitku". Jest to „uosobienie choroby. nie należy go jednak zruszyć. Wedle wyobrażeń ludu z prawego brzegu Wisły. włazi bowiem w ręce i nogi. czy lekarstwo jest mu odpowiednie. Gościec siedzący pod skórą wywierchuje się tj. gdy nie może sobie nigdzie znaleźć miejsca. ma kształt zwiniętych w około głowy loków czy basiorów. kołtunem. gościec jest bardzo grymaśny. Bijasz Radzikowski. uważany był za „matkę wszelkich chorób". gdy się z nim źle obchodzi. Najniebezpieczniejszy jest gościec siedzący we wnętrzu człowieka. tego gośca nie zaspokois — to choroba pewna". Gościec. gróżny i zjadliwy. i choroba gotowa. noszącego na sobie tz. kanie gniazdy czyli czapkę przypominającą plikę. można np. albo poczucie jakiejś woni. czego kołtun nie polubił. jak „kołtun niby kret lub mysz duża szedł z pola zagonami do chałuoy. Gościec na Podhalu to istota. nawet w oczy. to zadowolony siedzi cicho. otwartych ran itp. zjeść jabłko. chrostami. Nadrabianie rozróżniają dwa rodzaje kołtuna: samca i samicę. wydaje głos. albo chory dostaje wrzodów. tj. ten niezawodnie rażony zostanie kołtunem. nie zjes. którą zaraz cosik połamało". która chodzi z miejsca na miejsce. bo z pieniądzmi przenosi się na człowieka. ustępuje łatwiej i daje się strzyc. to jest „żeby wszedł we włosy i zwił je w kołtun". (St. jeśli nieodpowiedniem postępowaniem człowieka gościec się sprzeciwi. objawia się chorobą i to w przeróżny sposób. Chłop z Tyńca widział.zwany powszechnie kołtunem — nie jest tylko chorobą przewlekłą. najczęściej wlezie w głowę i zwije włosy w kołtun. Każdy człowiek ma swego gościa. łamie po kościach. Oto np.259 nym z drzewa kołtunowego. 254) Gościec —. jeżeli nie — „gościec sprzeciwi się i lekarstwu". który go poruszy i mszcząc się dręczyć go będzie przez całe . drugi tworzy zbitą masę włosów. aby go wyprowadzić na wierzch. wtedy „rozeźli się i morduje człowieka". ale jakąś istotą nadprzyrodzoną. szuka wierzchu w ciele ludzkiem.

\ l e gdyby go obciąć wcześnie. że „kołtun albo plika powstaje z gośćca — dla przekonania się. który się jej podczas choroby wywił. C Chromy w Dostrzeżeniach nad chorobą kołtunową (Kraków 1809. należy „kołtun zapuścić". Oczapowski 1839) byli przekonani. dopóki przy pomocy stosownych środków nie wyprowadzi się go stamtąd we włosy. nie należy wówczas włosów czesać. noszą obcięte włosy w torebce. a chory przychodzi do zdrowia. tj. protestację przeciw ziemianinowi A. które wszedłszy weń. aby choremu kołtun sprowadzić. a kobieta z Stojowie poruszyła kołtun w ogniu i oślepła. Łukaszowskiemu.260 życie. Wierzą zaś. Ponieważ lud utrzymuje. w których już stałą sobie siedzibę obiera". urżnął i swemi na pewnem miejscu rękami . w nich martwieją." „Gośćca jednak we włosach dłużej nad dziewięć tygodni nosić nie radno. podaje podobne próby na kołtun dokonywane przez lud okoliczny. którzy sobie kazali kołtuny ogolić. niektórzy z obawy czy uszanowania noszą go do grobowej deski. lecz nosić tak zlepione najmniej przez rok i niedziel sześć. Zewnętrzny kołtun zwija się. lecz odrębną od niego istotą. Rybczowski wnosi do sądu grodzkiego w Bieczu 1679 r. Starsi lekarze. a nawet i nowsi (J. czy się ma tę chorobę. a gdy się zaczynają skręcać. mężowi swe siostry Zofji. ucinają z czterech stron głowy szczyptę włosów i noszą je w woreczku na dołku sercowym. Starnigil. aż nie podrosną nowe. Ziemianin J. należy go nosie. w r liście do profesorów akademji padewskiej (Epistoła 1599) powiada wytaźnie. jakiemś złem. Wszystko więc od tego zależy. Przebieczanie utrzymują. „że wszystkie złe soki z ciała chorego wychodzą w rurki od włosów. Gościec (reumatyzm) zdaniem ludu Rzeszowskiego nie jest chorobą wypływającą z cielesnego ustroju pacjenta. czego mu się zabaże (zachce). w czem potwierdzają przesąd ludowy zakazujący w pewnych warunkach obcinania kołtuna L. bo wtedy „odpadnie z głowy razem z czapką". jak W. Dlatego „nie godzi się przeszkadzać dobrowolnemu zwijaniu się włosów chorego. jest to dowód natury gośćcowafej J. J. że strzyżenie kołtunów (albo golenie głowy) naraża chorych na różne choroby i kalectwa. Oczko J. czem się piersi smaruje." Gdy się kołtun zapuści. „jeżeli się zwiną. Kowal w Krzesławicach przeszedł kołtun i okulał. ale owszem wszelkiemi siłami dopomagać temu należy". przeciw wewnętrznemu gotuje się dziewięć wierzchołków osiczyny w wodzie pod przykryciem. że „wszyscy. iż tenże „sam swemi rękami kołtun. ani ich ucinać. że kołtunowi trzeba dogodzić w tem. rektor akademji Zamojskiej. gdy wydobyte z woreczka włosy położy się na głowie. Chcąc się przekonać. przeto dobrze jest gdy zwełniony na głowie może spokojnie wywczasować się i dojrzeć. a kołtun wywije się na głowie i „wszystkie dolegliwości znikną jakby ręką odjął. „czy się kołtun chce zwinąć lub nie". to może nabawić śmierci. przenoszony bowiem o różne przyprawia choroby". dać mu zwijać się na głowie. dręczy mu ciało lub członek jego tak długo. Jedną z naczelnych zasad leczenia kołtuna jest dogadzanie mu. niezlepione włosy (Z Krakowskiego). wzrok postradali i największe cierpieli męczarnie z przyczyny wpędzenia kołtunowej materji na wewnątrz". Petrycy (16—17 w ). o to.

— W przeciwnym bowiem razie bole byłyby ją napowrói chwyciły. Zdejmuje go wtedy gościarz. (Fr. trzeciego dnia umarła". które każe pacjentowi powtarzać za sobą: „Idź odemnie z P. Aby obrażonego kołtuna udobruchać. ustępuj ze wszystkich żył moich. IX 47). Po zapytaniu. a czynić bo zwykł gościarz powoli i stopniowo. Bocheński). zabrała go do zanadrza i do końca życia nosiła w zanadrzu. rozściela obok koszulę chorego — (to jakby sam chory) na którą gościarz kładzie ręce swe". wykłuć jej oczy. aby się przekonać. abyś mnie więcej nie trapił. Bujak: Kołtun Lud 1910 XVI 59). gdyż odrastanie włosów pospolicie od czoła się zaczyna „Wyprowadzenie gośćca we włosy odbywa się w okolicy Tarnowa przez gościarze w ten oto sposób: Po stosownem zażegnaniu i odmówieniu pewnych modlitw skrapiają włosy chorego barwinkiem moczonym w winie. Zdejmowanie kołtunów odbywa się w okresie. zabarwia ją i zlewa do naczynia. żegna trzykrotnie siebie i plikę. co spowodowało chorobę i oświadczył. inni wosku kawałek wkładają we włosy. które jeszcze nigdy nie łączyły się z samcami i tę sierść nosić w woreczku naszytym na piersiach w dołku*. skrapia nią koszulę chorego. obstrzyga wreszcie gościec. dlaczego małżonka jego zaraz w cięższą chorobę wpadszy. a chory przychodzi do zdrowia". „poszła doń w nocy na klęczkach z wódką. aby*ś mnie więcej nie naśladował" (prześladował). Znachor z Bystrzycy (p. bo przejdzie z serca na włosień". gościarz obmywa choremu głowę wodą ciepłą. poczem zazwyczaj w dni kilka zwije się gościec (kołtun). Utrzymują i tutaj. Opowiadają w Okulicach (p. ze wszystkich paznogtów moich. wtenczas choroba ustąpi. a gdy go mąż obciął i wyniósł za granicę wsi". w ten oto uroczysty sposób: „Przynosi wody bieżącej z trzech miejsc". (Ks. Czvżewicz Wiązanka wierzeń Lud 1907 XIII 328). radzą w okolicach Pińczowa: „postarać się o sierść z klaczki i suczki. „odmawia wespół z nim modlitwy do jego patrona. stawia na nim świecę zapaloną. Lubelski). Kołtun należy „wyprowadzić z ciała na włosy „a wtedy bole ustąpią". Siarkowski w Zbiorze antr. Polecił więc chorej „nosić na piersiach grzywę lub ogon młodej źrebicy. „Po obcięciu gośćca. w nich martwieją. wylał nad nią wosk. że „wszystkie złe soki z ciała chorego wychodzą w rurki od włosów. „okrywa stół obrusem świeżym. każe wystarać się o jaszczurkę. wychodzi z chorym ku wschodowi słońca i odmówiwszy z nim trzy razy Anioł Pański." (St. przywołany do chorej na kołtun. dopóki się w kołtun nie zwinie. naśladując w tern naturę. przeciągnąć przez nie nitkę . iż „plikę zdjęto za wcześnie" i dlatego „obwinęła się w koło serca". na noc zaś kładła pod głowę.361 zakopał. czy chory jest chrzczony. krucyfiks lub obrazek świętego. iż „niebożycka Królka przez 7 lat nosiła na głowie kołtun. gdy poruszenie odrosłych i suchych splotów włosów nie naraża na żadne dolegliwości. do Trójcy św. jak gdyby chciał oswoić głowę z zimniejszą atmosferą. kobietę „zaczęło łamać i drzyć po kościach". Aby się kołtun wił. postrzygania zaś dokonywa od czoła ku tyłowi. przepiła do niego na przeprosiny. Jezusem. do Sakramentu ciała i krwi Pańskiej po trzykroć.przy następującem zamówieniu. ustępuj. poczem zażegnuje wodę na stole.

która go ma zdejmować. zakopać w miejscu suchem pod dębem. przez tenże czasu przeciąg odmawiać pacierze. zakopuje pod słodką jabłonią. uszy i piersi. aby się kołtun zwijał. nie wolno jej także wykręcać. Aby gościec wywinął się na wierzch głowy. Pochlebia zaś tak kołtunowi. Zwijanie się kołtuna przyspieszano w ten sposób: Nawiedzona z pod Wągrowiec. aby się włosy lepiej splatały". rozmarynu. w tym celu używał barwinku. aby wyszedłszy z chorego. idzie do chorego. jakoby głos jej gdzieś strasznie aż z pod boru dochodził: „Hej mam cię"! zatrzęsła się gwałtownie i szybko palcem przebiegając po jego ciele. chleba kromkę i soli szczyptę. poprzednio zażegnaną wodą obmywać ręce. popijać jej codziennie trochę. zdjętego rzuca się poza siebie. zmywali głowę barwinkiem. ale nie kijanką tylko ręką. m a j ą c . Albo „gdy kołtun zupełnie dojrzeje. a czyni to tak długo. złośliwi na międzę ją wynoszą. by ubrać w nia kogo" (S. by nie łamał kości". Starnigel w Liście z 1599 wspomina. „Nie zdejmuje się pliki na nowiu. że „mieszkańcy wiejscy albo rolnicy przyprawiali pokarmy z miodem wrześniakiem. Zdjęcie kołtuna odbywa się i w Kieleckiem uroczyście: „Osoba. antrop. zdejmuje po gościarz przy odmówieniu zaklęcia. Aby „kołtun sprowadzić". aby go nie widziały oczy. w którem przez 9 dni moczono barwinek.—3). Dziesiątego dnia koszula zażegnana ma być wypraną. „Gdy już zupełnie dojrzeje. wkłada w garnuszek nowy z kawałkiem chleba. a choremu lub komu innemu nie dała się znowu we znaki". L. Udziela: Tarnów—Rzeszów Mat. kołtunowego ziela. Chory zaś ma ubrać się w koszulę poprzednio skropioną. iż go wygonił. skrapia i dziś gościarz włosy chorego ocukrzonem winem. żeby z niej woda. ociekła sama. „co wiele lekowała" chorego na gościec złapała za nogę i krzyknąwszy przeraźliwie. zakopać go pod progiem na 9 dni i dać do picia. ale zawiesić trzeba. „lud pospolity od najdawniejszych czasów używał różnych sposobów do p r zyspieszenia" tego procesu. nie mścił się potem na gościarzu. cukru i pieniądzem a przykrywszy to. nosić ją na sobie przez dni dziewięć. po obmyciu zlewać ją w garnek i przechowawszy w cieniu. których sztuka lekarska przechodzi w dziedzictwie z ojca na syna przez kilka pokoleń. aż do samej głowy: „Tu stój"! zawołała. Zauważywszy że przez powikłanie włosów na głowie zmniejszały się cierpienia chorego. poczem włożyła mu czapkę na głowę i poleciła przez cztery niedziele nie zdejmować. nie tylko nie wolno go ruszać aż stanie się dośpiały (dojrzały). drzewem urodzajnem. lecz zwykle na wietku. Zwój gęsto spilśnionych włosów uważa lud za rzecz tabu. boby się odnawiała. aż się „kołtun zwinie".262 czerwonego jedwabiu. 1910 XI 291. Zdejmowaniem kołtuna zajmują się gościarze. w razie przeciwnym bowiem chory zaniewidzi". ma on być zdjęty przez człowieka o ciężkiej ręce osobnem narzędziem. radzą w Lubelskiem: namoczyć w wódce barwinek. ale i wtedy broń Boże ściąć go nożyczkami. zdejmuje się gośćca pod szarem niebem w dnie Matki Boskiej (środę lub sobotę). lub między mroczki (mrówki) w lesie". w suchą obwinąwszy szmatę. wylać ją na bieżącą wodę. która z gośćcem do czynienia miała. zdjętą pali się. we trzy związanego pętelki i jedwab ten wespół z gośćcem dawszy mu na odprawę grajcar (Kreuzer).

poczęła go obcinać nożycami. w futrynie położyli. że „doczekał się wtedy kołtun honorów*. „Obcięty kołtun osoba chora (w Krakowskiem) owija w cienką szmatkę. a gdy go zakopią. na pełni i na ostatku. Dziecku. Odważniejsi rzucają na ogień lub w rozwalmy zamku. a obwiązawszy to tasiemką. (St. . ucina siekierą na pieńku lub otłukują go kamieniem. chowa staranie w skrzyni. poczem nie oglądając się za siebie. Kołtun . aby nie ściągnąć złych duchów. a chory na czczo" (post). aby w razie. a po obcięciu gdy chory jakby w upokojeniu zasypia. „boby się kołtunowi sprzeciwił". mógł go napowrót przyłożyć do głowy. które „miało kołtuny". rzuciła na środek izby i trzy razy na niego splunęła. zalecano następującą kurację: „Trzeba żeby je dziecku ojciec zębami poobgryzał. Gdy z takim kołtunem przybyła kobieta do Mądrej (w Poznańskiem). dzień ma być pogodny. ta w ten sposób go zdejmowała: Posadziwszy chorą na stołku. Kolberg Lud 1882 XV 160). opala go się rozzarzonem żelazem. Po odprawieniu modłów kazała kołtun w chustkę związać i powiesić na strychu domu u balki (belki). na wiosnę). Lo znaczy. skoroby mu co dokuczyło. (zły początek!) lecz „w wielką sobotę. „ale tak dalece się przytem męczyła — bo ją ten djabeł kołtunowy męczył — że aż pot z niej ciekł jak woda. o którym powiada.obcięty owija się w cienką szmatę (prastary znak uszanowania) by się nie pogniewał. W Tarnowskiem zabierają się do tej czynności jakby do jakiegoś obrzędu religijnego: „Kołtun ucina osoba. żeby ludzie chodzili pod tem" albo też „wynieść go za swoją granicę. żeby djabeł nie wleciał w nią na nowo i po raz drugi jej kołtunu nie zwinął". pod Bożą męką". to w suchem miejscu. Odwieczny ten i wielce rozpowszechniony na ziemiach dawnej Rzeczypospolitej zwyczaj składania demonowi choroby ofiary w postaci chleba i pieniędzy. gdzie straszy. po nad łóżkiem chorej". Kołtun zadaje choremu ciota (czarownica). a kobiecie kazała siedzieć jak najciszej. (O. do stodoły pod węgieł. kładzie mu chory do zawiniątka pieniądz. włożyli dwa grosze i kawałek bułki. gdzie przyrośnie". Zdjąwszy go.263 nożyczki w kieszeni i zdejmuje kołtun nie z przodu. gdy pierwszy raz na resurekcję dzwonią" (z obudzeniem się do nowego życia. przeto znachor „leczy go przez dziewięć miesięcy na nowiu. czemprędzej wracają do domu. cząstkowo. dać mu grosz i pod kamień włożyć". W mniemaniu ludu mazowieckiego w Łukowcu „kołtun jest dziewięciorny. za piecem. Obcina się z wielką ostrożnością. a potem tym kołtunom dali ofiarę tj. ałe z tyłu głowy bo w przeciwnym razie kołtun może się zgmewać i połamać choregoObcinają go też częściowo rozpalonemi nożycami. 1884 VIII 297). nie w piątek. w każdym miesiącu". zawinęli do szmaty i w drzwiach u góry. Dawniej odbywało to się na miejscu świętem. skrapia go wódką i nową wstążką lub tasiemką obwiązuje". Ponieważ kołtun to jedna z nielicznych chorób dziewięciornych. kładzie mu kawałek chleba i pieniądz. że ma jakby dziewięć chorób do siebie". Ulanowska w Zbiorze antrop. uważa do dziś lud (nadrabski) za „uczczenie" kołtuna. która go jeszcze nigdy nie miała. aby się nie pogniewał. kawałek chleba. nie wolno mu snu przerywać.

Innym razem. W Buczkowie. Malec przypadkiem odnalazł ten garnek. który „lubi spokój i nie życzy sobie. „daje kołtunom ofiarę dwa grosze i kawałek bułki do szmaty". Ojciec. aby przechodzień przez ich dotknięcie lub nastąpienie nogą przejął od nich chorobę kołtuna. „zębami obgryza". stara się Nadrabianiu za dość uczynić żądzy gośćca. Należy wtedy pójść do obrażonego kołtuna na miejsce. Koł tun leczy się przez spalenie go poczem rozsypują popiół na wiatr. którą pogłaskano kołtun i proszono go o przebaczenie. a choroba udziela się wierzbie. co miało ten skutek. W tym drugim wypadku jeżeli włóczęga jakiś rzuci na człowieka kołtun. że się od ognia na głowie spali. którzy pozbywszy się w podobny sposób kołtuna. Saxonia w książce De plica (Patav. rzucają ostrzyżone włosy umyślnie w miejsce uczęszczane. 1600) podaje różne sposoby wypędzania przez lud zarazy kołtunowej z domu a między innemi przez podkurzanie zielem bylicy i dziurawca. (z Łukowca mazowieckiego). ostrzyc włosy w słoneczne południe. ktoś niebacznie czy rozmyślnie ruszy nogą lub z wierzby. a zachodziła obawa. „przeprosić go pięknie". albo „zamamić" t. temi honorami odobruchany. Kołtun dziecka ojciec czasem. skutecznie też trzymać pod kolanami chorego wełnę z czarnej owcy. a owinąwszy w szmatę i dodawszy jakąś monetę. uciął go w Wielką sobotę. przydać mu nadto trochę pieniędzy i złożyć go najstaranniej w dawną kryjówkę. aby kołun wszedł w tę wełne. odstępuje człowieka. czem się naturalnie i jego funkcjonarjusz zadowala. sprowadzając jej uschnięcie. Brzeski). zażegnać chorobę.264 Chcąc się pozbyć kołtuna. a wtedy. nosić na piersiach do zmartwychwstania Pańskiego. zawinął do niego centa i kukiełkę. porzucony przy drodze. że chory oparzył się. poczem to wszystko zakopał. Osoba obcinająca kołtun w okolicy Płocka powinna kołtun własnoręcznie włożyć pod duży kamień. kukiełkę zjadł. Spotyka się też ludzi złych. nie oglądać się poza siebie. włożył do garnka. lub zapada w ziemię. gdzie się mu krzywdę wyrządziło. Wskutek tego miał zachorować. . W Kielczewie pod Kościanem oblano gorzałką głowę pacjenta i zapalono ją. niech naciera ciało chorego ręką. zaczął womitować i kołtun wyszedł z ciała". zabrał cent. a wtedy gdy chorego zaczęła okadzać. zwił się dziewczynie na głowie kołtun. że tak zakopany pod drzewem kołtun. chociaż z bojaźnią." Włosy chorego na kołtun w ziemi lubelskiej obcinają i z trzema groszami kładą pod drzewa stojące koło kościoła. Gdy ten środek nie pomaca. Gdy splot uciętych włosów. w której kąpał się człowiek dotknięty kołtunem. (Radłów). (p. poczem zawiniątko to skropione wódką zakopać w ziemię albo pod spróchniałą wierzbą. ale „niosąc go i wracając? broń Boże. gościec kołtunowi ustąpić każe*. a kołtuna kijem wybił. „należy pozwolić się zwijać na głowic splotom włosów przez siedm tygodni" i gdy się rozwinie. Kołtun. by mu go zmącono. „ucięła matka kołtun. gniewa się i mści" na śmiałku czy nieświadomym za czyn nierozważny. wówczas kołtun. Kto chce się pozbyć kołtuna. lub naciera ciało wodą. H. j. krzyknęło mu coś strasznie w uszach. niezadowolony z miejsca pobytu. wrzuciła do pieca i spaliła. by ten rozniósł chorobę w inną stronę. wydobył się z ziemi urósł i owinął d ą b włosami. Zdarza się czasem (w Raciborku).

podczas ciężkich robót. że chorobę tę. które nie było ochrzczone. przytacza: owinięcie głowy skórą ściągniętą z jeża. stąd nadano jej nawet miano choroby wyłącznie polskiej. Perzyna Lekarz dla włościan Kalisz 1793). który po odpadnięciu uwalnia chorego cc boleści . „Kalwarja zebrzydowska dla okolicznych mieszkańców już oddowna tę przysługę czyni. na którem u chorego znajduje się kołtun." nieraz zaniedbanych. Zapadali na nią wieśniacy noszący dawniej długie. Nakrycia głowy. Kołtun wewnętrzny leczy proszek zrobiony z płodu poronionego dziecka. Kołtun na głowie leczą w Kieleckiem przykładając włosy ucięte ze zdrowego człowieka na tern miejscu. Środka tego stosowali lekarze do pierwszej połowy w XIX. (L. W Krzesławicach znachor odczynia g odmawiając nad koszulą chorego tajemnicze wyrazy. namaszcza choremu członki. ale obawa przed niemi utrzymuje się do dziś tradycyjnie. Owe „ciężkie i ciepłe nakrycia głowy. med. Gdy z rozwojem oświaty rzucono owe okrycia głowy i więcej dbać poczęto o czystość. a gościec opuszcza chorego. znikły po wsiach kołtuny. murem dawniej opasany.. Jedno z najdawniejszych świadectw o kołtunie zawdzięczamy Wawrzeńcowi Starnigel. a środek ten do dz. że „dotąd jeszcze mamy takie miejsca cudowne w Żyrowicach. mającą swe siedlisko w Karpatach („między Węgrami a Pokuciem") a powszechną w całej Polsce. włosy spadające na uszy i ciężkie futrzane czapki (zimą i latem) oraz wieśniaczki owijające głowę w grube chusty lub okrycia płócienne.s używany jest w lecznictwie ludowem. v Brzeziny). poczem zawiesić na krzyżu przy rozstajnych drogach. Na kołtun dają w winie kilka kropel oleju Św. Częstochowie.która się wskutek tego zwinie. sprowadzały spilśnianie się włosów" a skutek ten nieochędostwa przyjmowano za wyraz woli choroby i nazywano zwijaniem się kołtuna. był powszechnym składem kołtunów". z. od strony t. kaze mu ją nosić przez tydzień. na górze świętokrzyskiej. Ze wszystkich narodów europejskich najdłużej trapiła lud nasz. którego mięs w tym celu spożywają. pobudzając transpirację skóry. gmin pospolity leczy zapuszczeniem kołtuna. że piciem wódki dogadzało się demonowi choroby. „w porze letniej. Etjologja i terapja tej choroby u Słowian ma wiele analogij i punktów stycznych . Jako jeden ze środków zaradczych. Dr. a kościół Panny Marji w Krakowie. tak włościan jak wieśniaczek. używanych przez lud. Przysłowie polskie „Polubił gościec wódkę" wskazuje na przekonanie. który kapłan udzielając sakramentu ostatniego pomazania. w połączeniu z długością włosów. bywał powodem uporczywej choroby znanej kołtunem. a znaną już była w czasach pogańskich. który jako rektor Akademji Zamojskiego w Liście do profesora Akademji Padewskiej (Epistoła 1599) podaje. która uchodziła w medycynie za chorobę urojoną. Jan Oczapowski w dziele Praktyczny wykład chorób kołtunowych (Warszawa 1839) powiada. Do dziś poleca się w okolicy Mińska i Witebska jeść mięso jeża ugotowane jako powszechny środek przeciw kołtunowi. bramki. w Miechowie i innych kościołach — dodajmy w B o r u n a c h — g d z i e wypędzanie djabła i zdejmowanie kołtuna najpomyślniej może się uskuteczniać".

można go odciąć dopiero wtedy.. np. Rozróżn. zdejmuje go znachorka w Wielką sobotę po zażegnaniu. zazwyczaj na ostatniej kwadrze. wyrzucić na gościniec. dość jest wymówić trzy razy: Święty Benonie'. że polzepiane kędziory kładą kres cierpieniom. gdy sam od głowy zacznie odstawać. wystrzegają się więc wszystkiego. zwłaszcza Włosi zapuszczają kołtun. Choremu na kołtun Żydzi w b. Wtedy piją zaparzony barwinek.ają tam kołtun męski. Ponieważ od zamierzchłych wieków utrzymywano. Ucięcie go w czasie zwijania wywołuje ciężkie owrzodzenia. Gdy się zwinie. w której Żyd. ten z nią i kołtun zabierze". Jeżeli włosy zbiją się w lamiec. a gdy dojrzeje. aby ból głowy ustał". w tem przekonaniu. Aby się pozbyć choroby. „Kołtuna nie można obcinać dowolnie". zwanej kołtunem. poczem „trzeba go do wody zanieść i utopić". lub też z nim nie umrą". sądząc. Najlepiej jednak nosić go aż sam spadnie. starają się o odpadły kołtun. Operacji ucięcia kołtuna dokonywa się z wielką ostrożnością. maczał kołtun. przeto leczono tę chorobę przez egzorcyzmy czyli wypędzanie owego ducha czy szatana. każą mu nosić na dołku sercowym przez dni trzy. że kołtuna dostaje się „skutek przekleństwa". a włosy zaczynają się zwijać. póki sam nie odpadnie. nie myć. kto wypije kieliszek wódki.266 Rusini z przed siu laty wierzyli. czego on nie lubi. czy rzeczywiście kołtun ma się zwinąć. Nie wolno go obcinać. I Żydzi (w Małopolsce) zapuszczają kołtun. kto się złakomi na grosze i podejmie je.. „starą chustką. ostrzygą go się częściami. jeśli kołtun ma się zwinąć. uwiązaną nisko na piersiach. którą głowę obwiązywała. wszystkie dolegliwości u s t a j ą " . Idź przez kołtonie! . Królestwie niczego nie odmawiają. karczmarz. gdy chce się tej choroby pozbyć. wełna ta splącze się i skręci". obcinają go z różnemi ceremonjami zakopują w ziemi. bo kołtun z zemsty pokrzywiłby mu członki. gdyż że zwinięciem się kołtuna. że sprawcą kołtuna jest zły duch. 1 na Polesiu uważają zwinięcie kołtuna na głowie za pożądane. a więc nie czesać się.Dla wypróbowania. albo na drzewie zawiesza. noszą na sznurku wełnę jagnięcia. którego nie znosi. oznacza to. a baczą przedewszystkiem. Niektórzy „nie pozwalają ucinać kołtuna. pod dołkiem. moczą go w wódce. w odpowiedniej porze. że kołtun jest przyczyną bólów głowy i zapuścić go potrzeba. zwijający się w kosmyki i żeński — w postaci czapki. by go nie drażnić. pijąc z niej po kieliszku na dzień". Ludy romańs k i e . w końcu zakopuje w mrowisku albo wrzuca do bieżącej wody (Lepelskie). „Aby kołtun szybko odstał. Na Białorusi dostaje kołtuna. Odjęty kołtun przechowują w pościeli lub owinąwszy go wtykają w szpary. . szczególnie g d y się zacznie zwijać i owszem należy mu w tem pomóc. należy odciąć go gorącym drutem i zawinąwszy kilkanaście groszy. bobu. dla rozpicia chłopów. że kto ją podniesie. rzuca przy drodze. kobieta. Metoda rozpoznania kołtuna na Wołyniu nie odbiega od przywiedzionej na ziemiach polskich: „Ucinają choremu nieco włosów z kilku miejsc na głowie (bolącej) i zawinąwszy w szmatkę. ten zabierze i kołtun.

ale duch samej Matki Bożej". Matka Boża czyta księgę. Szynkarka na nim. kości i wnętrzności nie naruszaj! Wystąp dla miłości Boskiej 111 Zamawianie gośćca (prystryt) w powiecie Berdyczowskim opiewa w języku ruskim jak następuje: Stoi d ą b na dębie. Panna P. kotkę z kocię- . kolki wyzywam. z pod gło /y.{z Włocławka. przyszedł do niej Jezus Chrystus: Matko moja. tam na rozdrożu leży zgniła kłoda. z ręki. jedzenie. ustąpcie białym kościom. z czego zrobiłoś? Idź na rozdroże. pójdziemy zamawiać prystryta: rannego. Ja wszelkie. nie mój duch. Którą ja ci boleśnie wymawiam: Z nóg. piec. zło wszelkie licho wyzywam. wy macico. Będziesz miała picie. z pod piersi. Warszawa 1867 III. Odgaszając węgle znachor tak zamawia gościec (hosteć=Artritis urica) w Kosmaczu (na Huculszczyźnie). Gościec czyli łamanie w kościach. Panienka po cisowym moście. Matka Boża. ja wszystkie boleści. z kolan. gdzie kury nie pieją. Kiedy Najśw. Podobny sposób zamawiania odbywa się na Wołyniu w języku ruskim: „Szła Prześwięta Boga Rodzica. gdzie siwe wilki nie przychodzą"? 112). powtarzając to dziewięć razy. piwnicznego. łytek. wichrze. do swego brata pępka. Boga Rodzico Matko Boża? Idę do ochrzczonego. z nosa. z krzyża. 95). Twe korzenie By otchłanie! Jest na morzu kamień. gdzie ludzie nie bywają. szyji. żółtej kości nie łamać. Niechże i ta będzie szczęśliwa. ust. gościsko. zagadanego i zapytanego. południowego i wieczornego. A tych żył. Daję ci kurkę z kurczętami. mianowanego (Iwana). Jezusa porodziła. Poczem odmawia się trzy razy następujące zaklęcie: Szczęśliwa ta godzina była. pomyślanego. z oczu. na błota. Zamawianie od holu macicy i kołtuna opiewa: Szła Najśw. mieszkanie. czerwonej krwi na swoje dawne miejsce. żółtej kości nie łamać. bogomolnego. wylewa się nad chorym wosk przez grzebień. czerwonej krwi nie psuć. sił. czerwonej krwi nie pić i białego ciała nie walać bogomolnego. kamień na kamieniu. 1879 III. choć zgniły. modlitewnego (tu wymienia imię chorego). wiatrowego i wodzianego. Poczem kilka razy chuchnąć i splunąć. palców. a tu nie bywać. Idź sobie tam. z pod oczu. Kolberga Lud. przestań czytać księgę. podwiejisko! Z czego ty się wzięłoś. wywołuję z głowy. W czein nie moja pomoc. (E. głowy nie kłopotać! Idź sobie na mchy. na murawskie szlaki.Tekst w tłómaczeniu mem skrócony opiewa: „Choć jest gościec suchy. ale samego Boga. tam ci buszować. 113). podeszew. z głowy. Rulikowski w Zbiorze antrop. zawroty głowy i ściskanie w piersiach tak zamawiają w Żabnie: Sadza się pod straganem chorego i przeżegnawszy go trzy razy nożem. Tutaj ci nie stawać. wywołuję z tego chrzczonego. kiszek. wichrzysko! podwieju. (Turów). spotkała trzech braci:Kędy idziesz Prześw. •lirem pomazanego (Iwana) gośćca zamawiać: Gośćcze. Wy kołtunie.

nie powinien na nikogo patrzeć. podane tu w skróceniu: Zażegnywacz(ka) wywodzi moc swą czarodziejską od samego Boga W imię Boga Chrystusa i t. zacina go po trzykroć głęboko i mówi za każdym razem: Ulog u glog! a choroba wchodzi w krzak głogowy.. będę cię siekierami rąbać. dodaje się włosów z głowy i brwi. lecz Bożym! Niech Bóg da na wiek i na lek! Skacz zdrów!" (W. leczy baba—lekarka słowacka w czarodziejski sposób: Okadzając go ziołami pod płachtą. w wodzie się kąpać. grabiami grabić — Precz z chatyI Wychodzi Skapaj się i strać się! Mocy nie masz. Chromemu biedakowi. Chorobo przeklęta! Opuść człowieka tego. biec co tchu do domu". tędy wracaj!". Chory. Przeciw gośćcowi i w innych chorobach posługuje się Chorwat. a to wszystko zawinięte w szmatkę zapycha się w umyślnie na ten cel wydrążony otwór wierzby i zabija kołkiem drewnianym. złotemi mieczami głowę ci zetnę.. uciekali. tam będziesz piasek przesypywać. Odstąp jako od Chrysta Lucyperi źli duchowie Odstąpili. Ktćry dał moc Piotrowi. ma do drzewa i napowrót iść tyłem a wszystko dziać sią ma nocą przy ubywającem świetle księżyca. szepce następujące zamówienie. Gościec zwany przez Słowaków w Czechosłowacji hostec albo suche łamanie w kościach który pochodzić może wedle wyobrażenia tego ludu z oczarowania lub urzeknięcia. W jego to imieniu zażegnuję cię. w liść zawijać — a tego chrzczonego. skądeś przyszedł. Choremu na podagrę Serbowi radzono 1749 r.. w głębokie rzeki. Jak cię od teraz dopędzę. (w Posztornie) następującym środkiem: choremu obcina się paznokcie u nog i rąk na krzyż. świnię z prosiętami. powiedzieć trzy razy następujące słowa: „Jeżeli jesteś podagrą. A który tę moc innym Dał apostołom świętym I ludziom pobożnym. d. A wejdź w morską świnkę. ma się również modlić. sierpami żąć.. 320—1). Aby Łazarzowi. nawet na pozdrowienie nie odpo wiadać. Co tak cierpi mnogo. nieś sobie na sine morza. znachor odmuchuje chorego trzy razy i mówi: „Nie moim duchem. Pomógł przy kościele.. kosami kosić. czystego i zdrowego zostaw. krasy nie posiadasz. w Bośnji: „pójść z chlebem i solą do krzaku głogowego i uderzywszy go trzykrotnie nogą. Słowa te (w języku ruskim) po trzykroć wypowiedziawszy. poczem „zakopać pod krzakiem sól i chleb i nie oglądając się po za siebie. (aby go nie urzekli). Szuchewicz Huculszczyzna Kraków 1908 IV. jak tu jest sól i chleb". wleź do krzaku. nad którym guślarz odmawia pacierze. Bierz sobie. Albo chora idzie z siekierą do głogu.268 tami. .

idzie do brzozy. Chrystus Pan. które tu w przekładzie podaję: Chory idzie do sosny i mówi wierszem trzy razy: . mówi: Gałęzi wierzbowa! przychodzę do Ciebie.269 Biednym ludziom pokój dali! A to w imię Boga Ojca i t d . A przeżegnawszy się odchodzi. w następujący sposób: Ucinano włosy i paznokcie choremu przy ubywającej tarczy księżyca i owinąwszy je w szmatkę. Pacjent w Niemczech z 18 w. Odebierz mi. a chory musi związany tak długo leżeć. Gościec i reumatyzm leczono w Chebie 1832 r. gdzie człowiek się nie rodzi". d. a ty go nie masz. a przy każdej liczbie gładzi się zbolałe miejsce. tam niech zostaną na wieki. który zapadnie na tę chorobę Zamawianie 77 bólów artretyzmu na kartkach (Gift und Gallzetteln) wypędza je na „dziką pieczarę leśną. że wiąże choremu sznurem ręce na grzbiecie. okrąża go po trzykroć i skarżąc się na chorobę. Chory na gościec (podagrę. Albo chory idzie tam w trzy dni pu pełni do zielonej wierzby. kończy I Syn Boży. gdzie chłop nie sieje. aż „mądry" wyjdzie za granicę wsi. Poczem odchodzi. Albo odlicza się od 72 do 71. zagważdżano w zdrowej wierzbie. „Mądry" (czarownik) w Landsbergu leczy w ten sposób reumatyzm. gdzie kur nie pieje. ja mam gościec. sosny lub innego drzewa. zostawia ją albo przeszczepia na drzewo. (St. aż do 0. od 71 do 70 i t. a biorąc gałąź prawą ręką. a ująwszy w lewą rękę roczną gałąź. dodaje: Chcę cię skaleczyć! i robiąc węzeł. Przynoszę Ci moich 77 gośćców i gościc. (Gróbining—Kemetberg). Eljasz Radzikowski Z folklorystyki słowackiej Lud 1899 V 297-8). nie oglądając się za siebie i odmawia 5 Ojcze nasz i tyleż Zdrowaś Marja w cześć 5 ran Jezusa Chrystusa. gdzie kwiat nie kwitnie. reumatyzm i pokrewne choroby zamawiają się w hrabstwie Ruppin temi słowy. abym go nie miał. w przeciwnym razie skrępowany demon choroby z zemstą opadnie mądrego. mówi: Chcę cię związać! Tak mi dopomóż Bóg Tu zacieśniając węzeł. reumatyzm) w Lesie czeskim idzie przez trzy dni przed wschodem słońca do bzu i ujmując gałąź. pada przed niem na kolana. mówi następujące zaklęcie: Bzie. Gościec (Gichtt.

który tędy przeleci. Zażegnywacz po- . Przynoszę Ci mój gościec (podagrę). Albo Wodniku. W imię Ojca. do ktorego ma wejść ów gościec. wypuścić jedno. Amen. nad bieżącą wodą i podczas trzykrotnego żegnania pije się łyżką nieco wody czerpanej z prądem. Syna i Ducha św. zabija się kołkiem z gałęzi tej samej sosny i odmówiwszy trzeci raz zażegnanie. Chory na gościec w Szlarowie (Marchja Brandenburska) idzie do sosny i mówi następujące wierszowane zaklęcie. Po wymówieniu tych słów wydrąża się otwór w sosnie. zawijano w czystą szmatkę. Syna i Ducha sw. Wiersze te odmawia się przez trzy piątki. Pierwszy ptak. rzuca łyżkę przez głowę i uchodzi nie oglądając się. Nosiłem go po dziś dzień. Choremu na podagrę w Niemczech (w połowie 18 w. Amen. Niech go weźmie w powietrze. przed wschodem słońca. twarzą zwrócony w kierunku ujścia. skarżę się tobie. Należy przytem trzy młode pisklęta wybrać z gniazda i za każdym razem rozpoczynając zamówienie. Niech przepadnie rwący mię gościec. Weź go odemnie. panno sosno! Skarżę ci 77 raki gościec. Abyś go nosił Aż do dnia sądnego. A ty masz go nosić do sądnego dnia.) ucinano włosy i paznokcie. nie oglądając się. a przywiązawszy ją na grzbiecie raka. W imię Ojca. Syna i Ducha św. Amen. Dręczą mię szarpiące bóle gośćca. Albo Dzień dobry sosno! Przynoszę ci tu mój 77 raki gościec. wypija trzy łyżki wody. odchodzi się w milczeniu. pani Sosno. rzucano razem z nim do rzeki. piłem ci (do ciebie) By szarpiące bóle gośćca ustały mi. Zatrzymaj przy sobie. Zamawiam Cię w imię Ojca. do domu. Wodniku. Albo chory staje nad bieżącą wodą.270 Dzień dobry. które tu w przekładzie z niemieckiego podaję: Dobrydzień (Dobry wieczór). przyczem mówi: Topielcze (Wassermann) skarżę się Tobie.

albo mający wrzody odmawia na Islandji następującą modlitewkę: Chrystus siedział przed kościołem. nogach. aby byli silni". do której należycie". „Ludzie wiejscy (w Bobreckiem. mój synu?" Rzekła błogosławiona Marja. że w tym roku nie będzie paraliżem tknięty. 174). pod najwyższą klątwą — tu wylicza 27 rodzajów reumatyzmu. Panna. podagrątka. mózgu itp z najsilniejszego i najgorszego gośćca". j. N. Grohmann Abergiauben aus Bohtnen Prag 1864 str. w tej wierze. przeważnie Rusini) usłyszawszy pierwszy raz na wiosnę grzmot. I Rusini na Wołyniu. Kopernicki z Jurkowszczyzny Zbiór antrop. idzie przed chatę i przewraca kozła. dzieciaki zaś kozły wywracają" (J. aby podczas żniwa nie cierpieli bolu krzyżów. Lud czeski ma zupełnie podobne wierzenie: „Kto na wiosnę po raz pierwszy usłyszy grzmot. Na odgłos pierwszego grzmotu Rusini mieszkający w okolicy Kaniowa biegną do chaty i opierają się plecami o ścianę. Chory na gościec i kolki. Anna rzekła: Podagro. w końa. spotkała je św. „Czego płaczesz. I został z choroby zwolniony Powszechnie w Polsce i na Rusi panuje mniemanie wśród ludis. powinien tarzać się po ziemi — albo ocierać się plecami o ścianę lepianki — aby gc w ciągu roku nie bolały krzyże (piece). rzucają się na ziemię i tarzają po to. dagry w Palatynacie górnym wyrzuca ją z ciała i krwi chorego na puszczę. 38) Słowacy zalecają tarzanie się na kwitnącem polu grochowem . w Oksenfurcie sprawców podagry zapędza jako zbłąkaną rzeszę* demonów do dzikiej hołoty. Przysłowie ludowe: Kiedy grzmi w święto Wojciecha. dokąd podążacie? Podagra odpowiedziała: Zdążamy doN. Pochodnię miał w jednej ręce. Zażegnywacz (ka) żegna chorego i odmawia nad nim trzy Ojczenasze. Św. krew ssać. „Ja cię wyleczę z gośćca. a następnie mocują się. mój Pan. Jurja dla zdrowia młodzi tarzają się po runi żyta. (B. (J. skacze przez głowę. oparłszy ręce o ziemię. Anna i Najśw. „Jestem ranny i chory" Rzekł Bóg. panna Anna: „O. podagrę nad wszystkiemi podagrami — odejdźcie do dzikiej szarańczy. trzy Pozdrowienia i Credo. Na to powiedziała św. 392). (tj. przyczem zamawia je następującą legendą : „Podagra i podagrątka wędrowały przez zieloną łąkę. 1887X1. a nie będzie w tym roku cierpiał bolu krzyży". aby ich krzyże nie bolały. Książkę w drugiej. V. będziemy mu ciało targać. ma się plecami po ziemi taczać. 23 kwietnia) Rośnie rolnikom pociecha jest przeżytkiem kultu grzmotów. rozkazuję wam w imię mocy Boskiej.271. podagrątka. że kto pierwszy grzmot na wiosnę usłyszy. czy kolek w rękach. z której wyszła. podagro. gdzie nie świeci ani słońce ani księżyc. przestrzegają tego zwyczaju: „Na św. t. Gustawicz Kilka szczegółów ludoznawczych Lud 1902 VIII. na św. Jerzego (23 kwietnia). Do dziś gdy wieśniak na wiosnę usłyszy grzmot.

mara. w innych stronach Polski gniotkiem (gmockiem) albo gnieciuchem od gniecenia swych ofiar. głowę trzeba bić kamieniem lub o kamień na ziemi leżący uderzać. iż kto podczas pierwszego grzmotu po nowym roku rzuci się na ziemię i tarza. Z mory pochodzą uboczne lazwy polskie: Kicimora (kot-mora?). dusznością. przychodzi pod tem mienieni u ludów indoeuropejskich. Ulanowska Łotysze Zbiór antrop. w Anglji nightr . grecka mora.Szymon Syreński w Zielniku (1613) powiada wyraźnie. (p. Rodzaju męskiego są też nazwy zmory w języku anglosaskim. wogóle dolegliwościami sennego. — Nazwę zmory -v języku francuskim i niemieckim T r e t = m a r e . w Szwecji. żeby nie bolała. we Francji cauche-mar (dusząca zmora) i nazwy słowiańskie. na Morawie: mora. u Serbów zmór. Chorobę objawiającą się brakiem oddechu w czasie snu. w Łużycach murak. tarzają się trzykrotnie w Frank-onji. Zatorski). iż „duszenie nocne (zbytniej Arwi ku sercu) prości ludzie u nas duchowi przypisywali. Gdy pierwszy raz grzmi. włościanie z Jabing (na Węgrzech) taczają się po ziemi. Zamojski) morzysko (p. 1891 XV. mężczyznę: morusa. o zmorze-kocie opowiadają i Serbowie łużyccy. Niemcy (Gottscheer) utrzymują. żeby krzyże nie bolały przy żniwie. i dolnoniemieckim. 274). w Holandji nagt-merrie. trzeba wybiec na pole. jak kaszubska: moera. Knapskiego Thesaurus i Volckera Dictionarium z 1605). Zmora. rzucić się na ziemię i koziołki przewracać. Nadwiślanie nazywają ją „dusiołkiem". uśmierca. która morzy. świadczy o dotkliwych cierpieniach. by się uchronić przed bólem krzyzów. oznaczało ono pierwotnie czynność ducha. czeska i chorwacka: mura. u Serbów od tego.iore (nocna zmora). u Rusinów: kiko-mora. anglosaska mara. którego morą zowią" (Por. Norwegji. słowacka: morena. mara. Styrji. Na wiosnę. Gdy pierwszy raz na wiosnę zagrzmi. jak dowodzą nazwy: staropółnocna mara. że sennych „tłucze" lub „dusi" u Chorwatów mura tlaczi (w narzeczu mużakowskiem mori. ruska: mora. (St. w Danji mare (natte=mare). czyli pierwotniej mora. nieniecka: Mahr (e) Nachtmahr. przypisuje lud zmorom. ten nie będzie cierpiał kłucia w boku."5172 Przeciw bolom krzyżów radzi lud niemiecki w Braunau przy pierwszym grzmocie — na wiosnę — położyć się w trawie i toczyć. w Niemczech :noor itp. Trud(e) wywodzą . gdy pierwszy raz grzmi. aby mieć dobry rok. od duszenia ludzi. = morzy). W Tatrach dusząca we śnie rnora zowie się siodłem (od siedzenia na piersiach). Lud poznański zna prócz zmory płci żeńskiej. Islandji mara. Przysłowie polskie Męczy (dręczy) mię jak zmora". dręczącemi snami spowodowanemi uderzeniem krwi. Zmora. czy ritomora. u ludu czeskiego morak. Jak pochodzenie słowa dusić wskazuje. jkiemi ona od wieków trapi nasz lud. frankońska mahr. angielskim. dolnołużycka: morawa itp. istota. serbska i bułgarska: mora. podobną nazwę ma ona w innych językach słowiańskich np. Palatynacie.

Hilaiow. docenta uniw. "albana i Choroba skórna /wana promienicą. K. .za. 'wow. Dr.y nowotworse mózgu {Z kliniki rveu' logicznej U J.Dr. Ze zbioru Prym. (Ze zbioru kliniki neurologicznej U K. we Lwowie) Róg skórny skrf ni (Zdjęcie fotogr.Choroba Bascdov. Leszczyńskiego i . ze zbieru Dr H.) Przykurcz " c w u twarzowego pr'.

Tyrolczycy stempe (gniotąca). poczem wraca do ciała. uważana za zmorę: w nocy. gdy ciało jego śpi jakoby martwe. W Szwajcarji nazywa się ona dogelle zdrobniałe z dogo). Nazwa zmory (zarówno i czarownicy) u nas koda (koga). I w średniowiecznych niemieckich podaniach (Paweł Djakon o królu Guntramie). „stawiała garnczek wody przy łóżku. Jak przyjdzie godzina. W Sandomierskiem mienią zmorę nocnicą. podobnie u Serbów i Słowaków nocnicą. a wtedy wstanie on i chodzi jak drudzy ludzie". Pojęcia naszego ludu o zmorze opierają się na wierze powszechnej. słowieńskim itp. że dusza ma do ciała wrócić. lub zmorą. że „ciała ich pozostają w chatach uśpione snem letargicznym. z której wychodzi dusza w t e j postaci zwierzęcej. co oznacza również gniotka. najczęściej postać myszy albo węża". od słowa chodzić. Osoba. Po opuszczeniu go staje się ono zimne i sine. ma analogiczne wyrazy w językach ukraińskim. „wychodzi dusza z ludzi. 182) zachował pogląd ludu serbskiego o duszy rzadkiej pierwotności: „Lud wierzy. i osnute na tem tle podania. również sięgające czasów przedhistorycznych. do których ma jaką urazę. Przygniatała zaś strasznie swą ofiarę. w gotyckim trudan). „Mora — opowiadał włościanin nasz od Szmigla — wychodzi z człowieka w nocy. a duch pod przybraną postacią zwierzęcia odbywa różne praktyki". Dusza mory w Bośni opuszcza we śnie człowieka. dopiero po powrocie duszy do ciała nad świtem. że „duch człowieczy przybiera na się postać zwierzęcia. Lud ziemi sieradzkiej opowiada o czarownicach. Wierzenia kultury pierwotnej. na kogo miała złość. który podczas snu „wychodzi z ciała kobiety. nie potrzebował chodzić daleko i błądzić. zatytułowanej „Prawo zawsze prawem zostaje" (Piesniczki p. że dusza zmory (mórowy. Pod Krakowem była stara kobieta. gdy spała. zarówno jak w krążących do dziś bajkach niemieckich. Alemani Toggeli i Druckerl (uciskająca). powstały z obserwacji ludzi podczas duszenia nocnego przy omdleniach. że ta się ruszyć pod nią nie mogła. To samo opowiadają o wjesticach w Jugosławji. ożywia się ono zwolna. że gdy człowiek śpi. że kładąc się spać.273 również od gniecenia (treten. bo gdyby zabłądził. doszły zaś do szczególnego rozwoju w naszych gadkach o zmorze. Serbowie w Łużycach wierzą. Opowiada o dziewczynie. I starogermańska mara „dusi i gniecie nocami ludzi i bydło". wtenczas przychodzi taka myszka biała i wlezie temu człowiekowi w gębę. bywa najczęściej czarownicą. jak słowiańskie zmory. Szmoler w baśni. w Łużycach chodota (chodojta). a odbywając wędrówkę po obcych domach". szczególnie „Uzdiowienie ludu". Do tego poglądu na duszę przyłączyły się wierzenia. że „dusza może wychodzić z ciała i znowu w nie powracać". epilepsji i tp. aby duch jej. a czasem duszę mienią wprost myszą. ona musiałaby zostać martwą". od przebywania w nocy. 18 . nachodzić (ludzi w nocy). gdy wychodzi z ciała. wychodził z niej duch i szedł do tego. błądzi po świecie. że „dusza może wychodzić z ciała we śnie i znowu we śnie wracać". dokucza ludziom śpiącym. Nadrabianie utrzymują. usta czarnieją. czarownicy) „może wyjść z ciała i pokazywać się w rozmaitych przybranych postaciach". iż zmora to duch. gdyby mu się pić zechciało. Frankowie zwą zmorą trempe (tłucząca). duch jego może wyjść z niego i w nocy przez chwilę chodzić do-koła".

albo Incubus. gdy nawiedzał kobietę i przeciwnie jako succubus. ani nawet wołać o pomoc. na kobietach incubus. że „zmcra dusi tego. — kobie ę". nie mogła cminąć człowieka. W odióżneniu od tych mar w postaci mę~ . Rosjan. nigdy tego nie doświadcza" (Żabiawie) W wyobrażeniu Nadwiślan zmora ubezwładnia sennego. ale kto „śpi na boku. W podobny sposób zaspakajały swoje namiętności widma starożytnych Greków.zdaniem ludu ukraińskiego — zaczynając od n r g i posuwając się ku głowie. skaleczony a nawet zabity. poczytywane u nas i zagranicą jako ślady cielesnego djabłów z czarownicami obccwania. spotykane w wierzeniach Czechów. nawiedza swego męża w nocy jako mara. nadając im rozmaite postaci. Bujna fantazja. „z którego wyszedł duch-zmora. Rzymianie jako Inuus. a zmora mężczyzna.. jeżdżąc na nich. Kochanka czy żona. bo „co napastowany (w obronie swej osoby) zrobi duchowi-zmorze. albo tylko znaki na ciele („znamiona"i i inne podobne.274 czarownic. która stworzyła u ludów indoeuropejskich demonów zmory. Stąd zrodził się w wiekach średnich sprośny zabobon o cieleśnem obcowaniu czarownic z djabłem. W nocnych wycieczkach swych naraża się. to przenosi Się na ciało człowieka-zmory". u Łotyszów Leeton gi ęb ł koni. Czechów. jako sobie najbliższego. ale w przesądach ludu polskiego i innych Słowian występuje też odmiana owego wierzenia. Zmora . Bułgarów i Germanów że zmora dusi tego. U Rzymian incr bus. Nadwiślanie utrzymują. Zmoię (w okolicy Działdowa) wyobrażają sobie zarówno w męskiej. jak żeńskiej postaci: „zmora kobieta napada mężczyznę. wrodzore anomalja. a śpiący p t m i m o wysiłków nie może ruszyć się. Owocem tych erotycznych snów bywają też wyrocki. że to nasienie było zimne. tak że śpiącemu ruszyć się niepodobna. kogo nawiedza zmora? odpowiadają w okolicy Jurkowa: „Zmora przysiada tylko takich. Zmorę w postaci męskiej przecstawiali sobie Grecy pcd nazwą Efialtes. u Litwinów Aitvars (jako czicuiek o długich rękach i nogach'. Jest powszechna wiara wśiód Słowian. spi jak martwy i nie wie nazajutrz. posuwa się od nóg do piersi.aszych włościan. Serbowie łużyccy potwierdzają zdanie r. że „zmora we własnem ciele" nawiedza ludzi. jeszcze żyjąca albo zmarła. Zmory charakteryzuje jeden rys znamienny. przygniatając go swym ciężarem. pokraki i kretyni. a mianowicie. że „tylko dusza zmory wychodzi z ciała i dusi ludzi". dopóki oie padały ze znużenia. opierają się na zasadzie. przyłożnik. przybierał postać mężczyzny. Pod mężczyznan i leżał succubus. tamten ściągał mężczyznom we śnie nasienie i nalewał je kobietom. co leży na grzbiecie (na wznak). Niemców i innych ludów. kładł się w postaci kobiety pod mężczyznę. Tak się wyrażają nasze i obce czarownice brane na tortury. węża lub motyla. Serbów. co leży na grzbiecie". że zostanie schwytany. który jako objaw patologiczny. przywala człowieka ciężarem na podobieństwo pi duszki. znany w medycynie. co robił w nocy". iż człowiek. które jednak nie mogły zajść w ciążę dlatego. o co oskarżano i nasze ciarownice w niezliczonych procesach o czary. jest powszechny. którzy śpią leżąc na wznak". tylko bardzo ciężkiej. Wszystkie łe cechy zmory. ani ocknąć. w postaci myszy lub kota". Na pytanie.

Skoro w rodzinie jest siedm córek. gdy <p. ludy germańskie i romańskie zmorę przeważnie jako kobietę. że człowiek staje się zmorą.) Powszechne u ludu ruskiego jest wyobrażenie. W Jagodnem powiadają. a otrzymawszy na chrzcie tylko jedno imię. na Ukrainie. matka wporodowjch bolach wzywała djabła. ani jej najbliżsi. iż omyłka przy chrzcie sprawia.est zmorą (7 jest liczbą mistyczną). Mara albo zmora to istota demoniczna. Podobnie u Niemców. Gospodarz z ok lic Kościana miar trzy córki. że Pan Bóg na nich takie nawiedzei ie dopuścił. Zmory u ludów germańskich lodzą się pod złemi znakami (malurn omen). Wspólną wogóle ludom indoeuropejskim jest wiara. jak siódmy syn wilkoł. Serbowie. choć nie brak i tutaj mężczyzn. gdy się urodzi z zębami. Wiara ludowa obdarzała zmory zdolnością duszenia śpiących pod warunkiem. że siódma z koleji córka stije się marą. gdy przejdzie n iędzy dwiemi drugiemi. zarówno jak przesądni Czesi. Niemczech. Nieraz zmora sama. jak twierdzą Nadwiślanie „zmora rodzi s ę". Zmorą staje się kobieta brzemit nna. wierzą. idzie na uuięczeim ludzi. to jedna z dziewcząt iest zmorą (z nad Raby. gdy nadejdzie jej godzina. iż dzieci zmarłe bez chiztu nachodzą ludzi jako zmory. słyszał. ale ojciec o lem nie wied/iał. pomorski mahrt. w Jugo ławji. Rusini. gdy ksiądz żegnając niemowlę: „lm Namen des Vaters und des Sohnes . jeżeli osoba. również brzemiennerrii. Toggeli. angielski night . że dziecko. Lork. Zabobonni wśród naszych włościan. Oboje można pozi ać i o ziosn ętych biwiach.275 skiej wyobrażali sobie Słomianie. Zmora . albo „dziecko odstawione od piersi. a liczba ta świadczy niewątpliwe. more. w Czechach. że mamy tu do czymei la z rysem archaistycznym. Wierzą u nas. których rodzaj jest niewyraźny. czeski morous. że się takiemi pod wpływem demonów już urodziły. któiy tam przyszedł na nocleg.mcre. niemiecki moor. Gansfiissige) rą również zmorami. Wśród 7 dziewcząt luh 7 chłopców dziewuchę nazywa ą zmorą a chłopaka zmorcuchem. wtedy z dziecka staje się mara. anglosaski mara. że „kto się urodził z zębami.inn". jak nasz zrnorak. przy ślubowaniu wiary zamiast odpowiedzieć: „Chcę wiary" powie: „Chcę mary". Dzieci urodzone z zębami i kobiety z nienoimalnemi stopami (Platfusse. że najmłodsza z siedmiu cóiek . albo gdy odstawione ssie pt-raz wtóry. na nowo ssące. izecze „lm Namen des Mahrters und des Mondes" dziecko będzie potem zmorą Bułgarowie utrzymują. Mimo woli i w edzy nocą. W baśniach polskich występują trzy siostry zmory. będzie zmorą". Przyszedłszy na świat „z dwiema dusz. u Kaszubów i in). po śmierci trapi ludzi (Z Krakowskiego). kiem. w średniowiecznej niemczyźnie mor. fianloński mahr i tp. jk nocą wyd-. które były zmorami. Ratzel. Własności zmory dziedziczą się. gdy dorośnie. zostaje zmorą.cdziły. dopiert zakonnik. nie wiedzą o tem. trzymająca dziecko do chrztu. będzie zmorą.na żadnego syna. a ciała ich leżały na łóżku. a nie. nnjąca charakter czysto ludzki. (Z Krak. Ciało mary zostaje na łóżku w izbie a duchowa po owa śpiącej wychodzi. U ludów romańskich i germańskich spotykamy się z przesądem. będzie ludzi dusiło". hollerićerski n a e i . Alcmani i Szwabi nazywają zmorę Schrfattele. że dziecię.

ile ona zmieści. na noc przemienia się w istotę bez kości. błyszczące oczy. uważana przez lud za zmorę. Przyjdzie na pewno w oznaczonej godzinie. topielec). któremi straszą dzieci. Ożenił się z nią. Gnieciucha wyobraża sobie lud z Ropczyc i okolicy jako małego chłopca. Poznańskiem i Lubelskiem. mięką. Lud nadrabski utrzymuje. który zawsze zimny i milczący mlaszcze ustami. I wierzenia o zmorach na ziemiach ruskich przechowują wiele właściwości autropomorficznych. Zmora w Krakowskiem to kobieta blada. W dzień unika ludzi. bez zębów i brwi — ten ostatni znak jest nieomylny — wogóle człowieka bardzo bladego. Opowiadano w Szamotułach. Lud w okolicy Olkusza wyobraża sobie zmorę jako dziewczynę. że „wcale niczego". gdy się przemieniła w zmorę. Poznać ją po twarzy bladej. jak wiele innych naszych istot demonicznych (np. Dopiero przypadek zdarzył. żeby nikomu nie wyjawił tajemnicy i przyrzekła nie odwiedzać go więcej w przemienionej postaci. czerwony kolor bowiem to rys znamienny.276 w pojęciu ludu polskiego w Tomaszowskiem. trzeba położyć na progu miotłę nieużywaną. że jej po śmierci nawet do piekła przyjąć nie chcą". uchwycił ją za święcony pasek i przywiązał mocno. żył przez kilka lat szczęśliwie. aby go zgnieść. postanowił nie j^uścić jej od siebie.Mora w okolicy Gniezna przybiera postać staruszki. to . która na ziemi Rzeszowskiej „tyle nabroiła złego. była zła i sucha. i Wołyniu niczem . którym zatkane były drzwi i odleciała na zawsze. podczas snu. miewa ona opuchłe. Wśród duchów i „dziadów". widzimy też gnietka. nieznana. jest morą. Pod Babią górą przedstawiają sobie zmorę jako piękną pannę w kożuszku. chodzi zazwyczaj w czerwonej czapeczce na bakier i ma przy sobie wiele pieniędzy. z oczami podpuchłemi. przebywa w lasach. albo od pługa. że córka piekarza pokochała piekarczyka i była wzajemnie kochana. Jest to wedle wyobrażenia ludu z okolic Żywca mały. Błagała wtedy. Gdy kto ową czapeczkę zabieize gnieciuchowi. Mory na Podlasiu. gruby chłopiec z dużym brzuchem. Do pewnego parobka w Krynicach przychodziła co noc taka zmora w postaci młodej dziewczyny. Raz udając. w innych przybiera postać chłopa lub czarownicy. w którą wstąpił djabeł. a kto pierwszy przez nią przejdzie. jak śmierć. albo mści się za wydarcie mu jej. sinawemi wargami. Obchodzą się z nią Mazurzy w Prusiech jak z gościem: zaprasza się ją na śniadanie. że złapał ją na gorącym uczynku. który chodzi po nocy i ludzi męczy. Podobną gadkę opowiadają w Krakowskiem. że śpi. Stroniła ona od ludzi. sięgający pierwotnej doby rozwoju. mieli dwoje dzieci — lecz pewnego razu zmora wybiła kołek. w dotknięciu śliską. Chcąc poznać morę. prosiła o zachowanie dawniejszej ku niej miłości ale daremnie. mizernej. zostawia się talerz^i miejsce na ławce. Na głowie ma czerwoną czapeczkę. ten prosi o jej zwrot i ofiaruje za nią tyle pieniędzy. że zmora to zwykła „kobieta upośledzona przez naturę na słuchu lub mowie". Przychodzi do swej ofiary w nocy. a nocą przychodzi do wsi. jedżdżącą na kółku od kołowrotka. a gdy rano zobaczył. zgrubemi. gdy zbliża się do człowieka.taki nieszczęśliwy człowiek" co się w złą godzinę narodził. W Czułowie (pod Krakowem) była baba stara i brzydka. W stronach nadwiślańskich ukazuje się jako istota tajemnicza.

gęste. którzy mają brwi czarne. „ludzie. śpiesznie się obracają i groźnie patrzą. poznać ją tylko po dużych brwiach czarnych. ale gdy pfzez nieuwagę otworzył dziurkę. lecz wyśliznęła mu się i umknęła dziurką od drzwi. popycha je do tego miłość. aż pewnego razu gdy napierała na męża. powiadają: „On patrzy jak zmir". to dziewki z błyszczącemi. ma tę właściwość. zazdrość i inne namiętności. Niziny społeczne od ł. ile o nich wiedziała". której oczy wychodzą z pod powiek. nadają się bardziej od mężczyzn do zgubnych czynności zmor. przynosząc im ubranka i bieliznę (z Voralbergu i Graubinden) U ludów indoeuropejskich spotykamy się z tem opowiadaniem. opuchłemi oczyma. Zmora na Ukranie wygląda zupełnie jak zwyczajne babsko. wspartą o ścianę. W czarnym lesie (Hauensteini wciska się porzucony przez dziewczynę kochanek do jej łóżka. zniknęła wołając: „Jak dzwonią dzwony w krainie aniołów!" Niewidomie troszczyła się jeszcze aż do jego śmierci o dzieci. Nawiedza go nocą. albo małym palcem przymknięte w izbie. o. Kobieta taka w nocy dopiero niepokoji śpiących. czasem zapiera się tego i „przed śmiercią dopiero przyznaje się do swoich sprawek. Zmora u ludów europejskich przybiera właściwości elfów. ze mąż przytrzymawszy w nocy taką kobietę. mających ponury wzrok. ale lata całe. uosabiających zjawiska przyrody. Lud południowo niemiecki opowiada gadkę mającą za sobą głębszą przeszłość: Gospodyni widziała raz dziewkę w nocy. że chodzi nocą dusić. O osobach. gdy nawiedza śpiącego w nocy. bladą. Nereid itp. Czechów i Łużyczan. ale dziewka była wybawiona. gdyby miała coś. U Serbów to czarna chuda baba. dostawszy się przez szparę i zostaje nietylko przez kilka nocy. że z jej zrosłych brwi wylatuje zmora i siada na piersiach śpiącego. nad nosem w jedną linję złączonych. Zatkał dziurkę od drzwi. Pochwycone na gorącym uczynku w postaci źdźbła. Muszą też za to odbywać pokutę. np. albo spełnia obowiązki żony.277 się nie różnią na pozór od kobiet. „Niemiecki Ratzel. matki — atoli takowe niesamowite związki z istotą nadziemską nie wychodzą ludziom na dobre. tak samo postępuje w Saksonji wzgardzona przez kochanka dziewczyna. zwłaszcza stare. Kobiety. Nazajutrz nie wie o tem lub zapomina. . Mieszkał z nią przez kilka ląt. Wstępuje do służby. żył z nią długie lata. Następnej nocy jednak udało mu się ją przytrzymać. W wierzeniach innych Słowian. od Hiszpanji aż po Indje nie wyzbyły się jeszcze wierzeń i podań o współżyciu mężczyzny ze zmorą. Gospodyni odrzekła: „To zaduś najpiękniejszą krowę w siajni". mieli nawet dzieci. Zdarza się też. Nazajutrz leżała krowa nieżywa. że ucina się kotowi łapę. która płacząc wyznała. kładzie się obok niej i dusi ją jako Schrattele. przybywające w nocy z lasów. W sagach niemieckich przechodzi taka zmora w incubusa.slandji do Grecji. (Buhlgeist). a możnaby jej pomoc. coby mogła zadusić. W innych okolicach Rusi zmory. bywają przygważdżane a nazajutrz widzi się winowajczynię jako gołe babsko przybite do ściany. zrosłe między oczyma. są zmorami". równa naszej zmorze. a młode piękne dziewczę zostało jego żoną i gospodynią. istota demoniczna. Pewnego razu wdowiec Oldenburski chwycił taką Waldriderske za ramię. a z rana widzi się żonę w łóżku z uciętą ręką.

która czasem drapie go. że „nie odrazu morduje człowieka. ale używają jej do potraw podawanych domownikom: Pewien parobek służył u gospodarza wsi (w okolicy Pińczowa). czy z psa? Ja padnę od takiego jadła. a gdy nie o rzyma drugiego imienia chrzestnego. Autor listu z pod Odalonowa pisze. zapytał więc pewnego razu: Skąd wy bierzecie tej farby. staje się po śmierci zmorą. to go dusi. a o północy. gdy go zmora zaczęła dusić i ssać mu krew.Tarnów. Na Podlasiu chodzi po nocy. Nie wiedział biedaczysko. upiorem. czy z konia. Za poradą starszych gospodarzy przygotował sobie z lipowego łyka uzdę. a nawet krew z niego ssie". dostaje suchot i staje się do szkieletu podobny. ich: „Bywają ludzie z dwoma duchami. a to tym sposobem. a nawet może go pozbawić życia. którym się do niego dostała. ludziom krew wysysa.278 żeby jej pokazał otwór. Rysy krwiożerczości zmory i spożywania krwi ludzkiej świadcza. podobnie jak upiór. nawiedzone przez szatana. nawiedzała małżonków we śnie i krew z nich obojga ssała. ale go powoli dręczy i osłabia. dusi i ssie krew śpiącego nielitościwie. tj krew. którą parobek porzucił i z inną się ożenił. Przystępuje ona do nóg swej ofiary. które nocami ssą krew ludzką. że w każdą noc dusiła parobka i wysysała z niego krew. Tak dręczony przez zmorę człowiek wygląda blado. dusi je. Chory Nadwiślanin czuje twarde kolana i chłód wiejący od zmory. Po śmierci jednego z małżonków. że ta gospodyni była zmorą.że wierzenia tej kategorji-mimo późniejszego zabarwienia — sięgają wyobrażeń z epoki barbarzyństwa. wedle opowiadania Ukraińców. a przytem ciśnie go ciężarem swym. z ust. koń przemienił się znów w gospodynię. wsunie mu swój jęzor do gęby i wyciąga z niego wszystko. ssie krew z niego. posuwa się do żołądka i piersi. przyłożywszy usta do piersi śpiącego człowieka. po spełnieniu tego życzenia znikła na zawszePowszechne jest u Słowian wierzenie. zjawia się w nocy . dachach. że zmora. W czasie snu wychodzi z człowieka ten drugi duch i chodzi po drzewach. dopóki zmora. jakoby kamień młyński. nie opuści jej łoża". (Z nad Raby). którą przegotowawszy. W wyobrażeniu włościan naszych z Sławkowa zmory są to kobiety lub dziewczęta. a gdy na kogo ma złość. pod wieczór. Pewna dziewczyna. kąsa i ssie krew z wargi. który człowiekowi we śnie krew wysysa (Rzeszów . Stryga krakowska przychodzi na świat z dwiema duszami". krwią z niej wyssaną nasycona. że włożywszy uśpionemu język swój w usta. bijąc go niemiłosiernie. aż po pewnym czasie staje się poczwary t e j ofiarą". Wycieńczony przez nią czuje się codzień słabszym. upiora i somnabulistę utożsamiając. (około 1822 r) o zmorze. Ma też ona wiele wspólnego z strzygoniem czyli strzygą (strix) tj. Zmora albo mara. dręczy. a gospodyni tego domu dawała mu na śniadanie przewarzoną juszkę. Parobkowi obmierzło to jedzenie. Lud nadwiślański tak sobie tłómaczy zmorę. całą krew a strasznie go morduje". Osoba „śpiąca pod naciskiem pijącej krew zmory jest omdlałą i leży nieruchoma. Zmory nie tylko same żywią się krwią ludzką. wyciąga język i wysysa krew. dopiero na trzeci dzień. „przyjdzie do człowieka. dawała mu do jedzenia. zarzucił na nią tę uzdę i uchwycił ją. Przez trzy dni od świtu do zmierzchu woził tym koniem nawóz.

Zabytkiem zoomorficznych wierzeń jest pojmowanie zmory jako zwierzęcia lub przypisywanie jej własności zwierzęcych. W wyobrażeniach Ślązaków z okolicy Zebrzydowic przybiera olbrzymią postać. gniotą ludzi (i bydło) nocami tak mocno. tak że się ruszyć nie może. który około 1333 „dusił ludzi w okolicy. krowy. a tego miejsca tak silnie się czepia. że król szwedzki Vanlandi we śnie przez zmorę na śmierć zagnieciony został. węża itp. sięgającą aż do powały. zwany na Ukrainie perelistnykiem. na podstawie źródła z 9 czy 10 wieku. w czem upodobnia się do upioru. motyla. Mory Serbów w Bośni i Hercegowinie to „złe dziewki". kobiety i dzieci. ale jest bezwładny a wskutek często powtarzającego się duszenia staje się bladym. zająca. albo znajdujemy w łóżku słomę. jak gdyby dźwigali na piersiach ciężary. która włazi ustami i przygniata śpiącego. W Lubelskiem lud wyobraża ja sobie jako potwora kudłatego. Zdaniem staroczeskich pisarzy z XV. posuwając się powoli od nóg ku sercu. występujące wśród ludu niemieckiego pod nazwami: Alp. namęczywszy okrutnie". zapierając mu oddech i napawa się radością na widok śmiertelnej trwogi dręczonego. który dusi sennego i sprawia. animizmu duszy w postaci myszy. dławiąca ludzi we śnie. aby je dusiły i krew im ssały.279 <duch. Walride itp. Zmory. że ten ledwie nie odchodzi od zmysłów. u Nadwiślan przybiera postać psa. a nie pomagało. które wyssały. jako istotę demoniczną. świni. . przygniatającego ludzi i zwierzęta.z. a nieraz z tęsknoty za nieboszczykiem umiera. cechuje moc przemienienia się w różne istoty żywe i martwe. przedmiot w kurczowo zaciśniętej dłoni śpiącego. kronikarz czeski z XIV. Nieplachy. że on chudnie i marnieje. dymu. W okolicy Gniezna ukazuje się mora pod postacią białej myszy. że im się wydaje. palono. Maie ludów germańskich przysiada nietylko piersi sennego. dusi go za szyję. gdy go przebito kołem. I staroczeska mura (zmora). W innych okolicach występuje ona w postaci gadu. Śpiący czuje okropny ciężar na piersiach. piórko itp. Mora Słoweńców przeciska się nocą przez dziurkę od klucza do sypialni. Niemiecki Alp ssie krew dorosłych. sowy. konia. motyla. Wyobrażenia te zmory można odnieść do najpierwotniejszych pojęć t. Druda albo mara wyłazi nocą na śpiącego. Zawieszanie się drudy na piersiach i szyji śpiącego nazywa się w gwarze ludowej: Huck-auf albo Huckepack. co weszło już w przysłowie: „Blady jak zmora". siada na piersi śpiącego i tak go niemiłosiernie dusi. wspomina o pasterzu pod Kadaniem. Zmora przeciska się nocą przez szczeliny okna w postaci ćmy lub komara (od Zamościa). w. Szrat. że są zmorami. przebijano kołem. Elb. Osoby podejrzywane. tak że stają się blade i marnieją. w. Morena Słowaków dusi nie tylko starszych we śnie. tak żeby nie mógł krzyczeć. baby mury ssały krew niemowląt. że długo dają się widzieć znaki od pazurów koło serca. wsuwa mu swój język głęboko w gardło. Po przebudzeniu się ofiary albo z zapianiem kura znika mara w postaci białej myszki. ma cechę wampiryzmu. Zmorę. które nocą nasyłają „złe duchy" na mężczyzn. ale wysysa niemowlętom mleko z piersi. ale dostaje się do szyji. a gdy mimo to wstawały zdrowo. spalono go żywcem. Północna Yngling-Saga (Heimskringla) opowiada. w Krakowskiem włazi w postaci kota na śpiącego.

przybierają postać rozmaitych zwierząt stosownie do właściwości podłoża. kobietom zaś wysysa mleko. tasiemkę. schwycił je i zjadł.280 a mimo to może przeleźć przez dziurkę od klucza. smukłej dziewicy. Alemańska zmora Dockele w postaci kota ssie dzieci. podwiązka. prześladowanej przez morę.użącej). tak że piersi ich nabrzmiewają mlekiem. W podaniach duńskich (Eddach) i starogermańskich . Pewnego razu krawiec duszony przez zmorę. Widywano też w Wielkopolsce zmorę jadącą w rzeszocie. rózgę itp zostającą w ręku tego. może się jednak przemienić w kota. prosi ona przechodnia. W Biskupicach jeździ o północy na kole. to znów w psa". przychodzi o północy. a przytrzymana do świtu ukazuje się. aby je postawił. a gdy ciężko stąpa i mocno dusi. U innych Słowian i Germanów zmory. która będąc zmorą. Zmora ukazuje się w postaci ludzkiej. to znów okryta sierścią. Gandharwy tańcząc przybywały z lasów w postaci małpy. Zmora w Malborskiem przychodzi nocą w postaci toczącego się wielkiego koła. że noga została mu w ręku. Mądra z Jankowa radziła dziewczynie. a pół ryby. to w żabę. jak wąż lub mysz. zapierającego oddech śpiącemu albo stosownie do uciskającego go ciężaru. jak pjawka. pochwycił ją za nogę i tak silnie szarpał. aby pochwycił morę. słomy. jeżeli się koło przewróci. Zmory prześladowały Indoeuropejczyków od tysięcy lat w różnych postaciach. a człowiek ruszyć sie nie może. gdyby prośby jej nie wysłuchał. to znów przeobraża się we wstrętną czarownicę. ani słowa wykrztusić. Raz miewa kibićpięknej. jak pies lub kot. który ją chce pochwycić. a kot zniknął. a gdy zmora ją przygniecie. w postaci kota. może też dręczyć w postaci worka. ledwie okiem dostrzegalnego pyłku lub cienia. plewki. Często wciska się dziurką od klucza jako koń. Może się ona zmienić w ćmę. podobna jest do niedźwiedzia. kładzie swe przednie kopyta na piersi sennego i przeszywa go swym płomiennym wzrokiem. że oderwał nogę babie z tej samej wsi. ujrzała nazajutrz trupa okropnie pokłutego. położyć przy sobie nóż ostry. (ze Sławkowa). Chłop posłuchał i znalazłszy przy sobie w łóżku jabłko. Pod Zniechową ukazuje się mora w postaci jabłka (lub gruszki) i dusi człowieka. pod którego postacią dostaje się przez szparę ścian lub dziurkę od drzwi do mieszkania. igłę. trapiące sennych. a nawet mężczyzn. Naza-1 jutrz pokazało się. Niemiecki Schrattele zwija się w kłębek. a piszczącą jakoby kółko przy taczce. świni lub kozła. psa. że jest „starą gospodynią z drugiego końca wsi". Zmora przeistacza się w słomkę. gdy go będzie dusiła. nożem tym kłuć powietrze. Zmora bywa więc gładką. źdźbła. siada na piersiach śpiącego. nawet powietrze. Mądra poradziła raz chłopu. spotkałoby go nieszczęście. odrzucając ogryzek z pestkami. — Gmocek — według wierzenia innych — to pół kobiety. Złapana na gorącym uczynku duszenia swej ofiary w nocy „co chwila przedzierzga się to w węża. Dziewczyna uczyniwszy tak. tamuje mu oddech i dusi. lub owłosionego dziecka i zasiadały na szyji śpiącemu. to znów wydłuża się do wysokości olbrzyma. Nazajutrz zobaczył przy łóżku szkielet człowieka (s. nieraz nawet osoby znajomej. przemieniła się w kota i przyszła go dusić w nocy. chyci za duszaki i dusi. Zmory występują także jako przedmioty martwe jak piasek.

drzewa. Serbów.281 sagach przybiera ona postać zwierzęcia (kota. aby kazał je przechrzcie. inne zaś wyciągają soki z roślin (drzew. Nazajutrz stoją w stajni . Dopiero czarownica. znany jest na Rusi. aj. 5) A mnie krowa bodła rogami. jak im było. u Słowieńców. diuga do koni. Było ich siedm — opowiadał gospodarz w Żabnie lubelskiem — j e d n a poszła na tarninę. nazajutrz koń ma grzywę zaplecioną w warkocze. 2) Było mi dobrze na koniu. Lud z okolic Siewierza odróżnia trzy rodzaje zmor: „jedne wysysają krew tylko z ludri. skały. to wydziera j e j wszystką wełnę. stawy. Zmory „szczególnie pożądliwe są na krew młodocianą" (parobków. ludów germańskich. drugie ze wszelkiego dobytku (koni. która była zmorą i co noc szła daleko w pole do rosnącej tam osiki a przyciskając ją chciwie. kamienie. kr\nice>. że zmora dręczy nie tylko ludzi. G d y się potem zeszły. 3) mnie było najgorzej w tarninie. dziewek i dzieci). Czechach. w gniewie ściął osikę. Trzecia z a ś : „A ja ciernie" I odeszły. żebrak powiedział: „Dajcie im p~>kój. Pewien chłop miał babę (żonę). jak owe dziewczęta żaliły się rozmawiając ze sobą. a siódma do krowy. Najstarsza powiadała: „Aj. szósta na piec.7) A mnie oset dokuczał. piasek. ale i zwierzęta (np. nawet i wodę. najstarsza. trzody). al e w braku tychże także zwierzęta. 1 Islandzka Alfe-more „ujeżdża" śpiących. w Rosji. Lud fryzyjski wyobraża sobie zmorę Walrideske jako srogą kobietę. które okrutna macocha przez zaklęcie przemieniła w zmory. bo muszę dusić konie. ale żona mu natychmiast umarła (z Modlnicy). przeciska się przez dziurkę od klucza. Zmora (w Jagodnem) siada w nocy na konia i harcuje. na prośbę macochy. które sobie upodobały. siada na piersi i gardle śpiącego. o czem jednak rodzice nie wiedzieli. dusi też lub wysysa krzaki. bydła. 4) A i mnie w pokrzywach źle. myszy) albo źdźbła. wreszcie są i takie. co się chcę ruszyć. a wszystkie — urodzone pod nieszczęsnym znakiem — były zmorami. ujeżdżającą sennego albo konia na śmierć. Ludy od Norwegji i Islandji aż po Tyrol prawią o ujeżdżaniu koni przez zmorę do zupełnego ich znużenia. Skoro rano ojciec przyszedł je wołać. Pierwsza mówi: Było mi niezgorzej u pana. bom się wyjeździła. dowiedziawszy się o tem. Mora dusi nie tylko ludzi. która zaklęła owe trzy siostry. a te mię nieraz zbiją". Przesąd. opowiadały. odtąd co noc jedna z nich chodziła w krzaki. Roślinę. tak że ten nie może ani oddychać ani krzyczeć. Druga narzekała: „Ja muszę męczyć wodę". sok z niej piła — Chłop. do ludzi. mnie jest najgorzej. Raz spał w tym domu żebrak i słyszał. dusi zmora nie d a j ą c je] wyróść w górę. kamienie itp. a trzecia. Ta ostatnia z zemsty zakradała się co nocy do macochy i dusząc śpiącą. przemieniła je na powrót w panny. „krew z niej wysysała". trzecia w oset. druga do trzody. one tylko co do domu wróciły. Kaszubi na Pomorzu opowiadają następującą baśń: Rodzice mieli trzy córki. Gdy chwyci owcę śpiącą. wodę. zwaną szakłakiem. to mnie parzy. bydło) a nawet drzewa. to są zmory" I dał ojcu wodę. krzewów. 6) A mnie gniotło od pieca. Zmory piją zamiast krwi sok z drzewa. piąta do pana. słomy. koni. czwarta w pokrzywy. Znaną jest i na Mazowszu gadka o trzech siostrach. ziół). które osuszają wody" (rzeki.

Slioro człowiek pierwotny o porał się ze zmorą w domu. lub przygotowują cebrzyk z wodą. a po wyrządzeniu mu szkody wraca do jarów i lasów. że zmory uciskając pierś. Volkskunde 1902 Xli. wskutek czego dostaje ono czarną pleśń. Na taki pasek schwytana zmora zamieniła się po północku w kobyłę. czem gotują sobie same koniec. które ujeżdżają. Zazwyczaj utknie nóż w drzewie łóżka a zmora uchodzi cało. z czego człowiek raptownie schnie. gdzie zmora swój patologiczny charakter niemal zupełne zatraca. Najchętniej wzlatują mary. ulatuje na skrzydłach w noc księżycową w owies. sporysz itp. znane są zarówno u Celtów. (przyrząd do czesania lnu). który dusi ludzi. w Szwecji i Armenji. Wierzenia. a rany j e j zadane przez człowieka. bo zmora umie zręcznie przed ciosem się uchylić. (J. koniom plecie warkocze itp. w lesie. Ale nie tak to łatwo. Daje się też złapać pasem skórzanym ślubnym (zastępuje go pasek św. szczura lub tchórza. Negelein Das Pferd im Seelenglauben Zei schrift. gnębią koni. Niezliczone są środki. a nawet bronę. Chwycił ją oboma rękami . który kładą obok siebie w łóżku. Odpoczywają też w zbożu. że wpada do wody. zarówno jak ich siostrzyce indyjskie: asparas. Dąb od ucisków zmory schnie i drży nawet w pogodę. zlatuje nocą jako cień z gór do domu gospodarza. przebija się lub kaleczy i ucieka. skacząc z wysoka. na drzewa. w dzikiej przyrodzie. kopną go tak silnie. gdy gnieciuch nawiedzi śpiącego. a gdy gnieciuch się zjawi. Zmora — zdaniem ludu żydowskiego w b. Gdzieindziej powiadają: Zmorę można odstraszyć kładąc w głowach śpiącego kosę lub nóż ostrzem zwrócony do góry. gdy go opuszczała nad raniem. których używają ludy. kury. Chłop z paska zrobił uździenicę i na tej kobyle przez siedm lat jeździł do lasu. 17). Bawarska Habergeiss. w rozbudzonej wyobraźni przedstawiał ją sobie w postaci demona przybywającego w polu. Jako środki przeciw zmorze wymieniają też: nóż od kapusty. Królestwie — to człowiek przeklęty w postaci kota. w tem zachwyceniu będącego. jak Germanów. bez najmniejszego wietrzyku. pokłuje się i już nigdy me powróci. kładą sobie Iwoniczanie nocą na piersiach skórę jeżową lub szczeć. Aby się od zmory zabezpieczyć. ale także i zwierzęta. którem ją wiążą. Schrateli. Ssą też krowom mleko a nie omieszkają dręczyć i świnie (Lechrain). we Francji. aby ją rozpoznać można. które pod ich uciskiem drżą. A gnębi nie tylko ludzi. zmora szwajcarska. przeważnie mężczyzn bezżennych i ssie ich krew przez brodawki piersiowe. Radzą też przynajmniej zmorę skaleczyć. uciskająca w nocy ś p ą c e m u głowę. Franciszka). aby się obronić lub uchronić przed zmorą W Mysłakowie radzą położyć obok siebie siekierę albo zatknąć igłę w poduszkę. u Persów Aal. że jednemu człowiekowi udało się złapać zmorę. Zmorę Słowian i Germanów zastępuje u Babilończyków i Żydów Liiith. gdzie zniewolone bywają swą prawdziwą postać ujawić jako źdźbło. W ziemi Rzeszowskiej opowiadają. Do pochwycenia zmory używają też skutecznie łyka lipowego.282 konie spocone z rozplecionemi grzywami. goją się natychmiast. Ostatecznie obejmują swym usciskiem drzewa. a gdy bogina przyjdzie. Opasają też sobie na noc nogi różańcem. a zmora nie przyjdzie lub zostanie schwytaną.

Oszukują tez zmorę w inny sposób: kobieta. lecz znajduje tylko źdźbło słomy" (które go . Najzwyklejszym sposobem obrony preed mą — jest obudzenie się. wtedy chłop bije ją rmotłą niemiłosiernie. Wiadomo. Brom też przystępu zmorze nowa miotła. że to człowiek.aca. chwytają ją lub biją ręką. a me w. powinien wykrzywić środkowy oalec u ręki. Lud w Rogoźnie zabiezpiccza się przed zmorą. Krakowskiego). Pewien wieśniak z Targowiska korzystając z tego. Można się tez od niej uwolnić „przypomnieniem. którego przywaliła zmora. rozrożył pęk słomy i przykrył płachtą. czasem jednak trzeba na to różnych sposobów. r.ie może się dźwignąć. choć czuł „jakie to byłe śliskie". Ale i cnłop nie głupi. aby ich budzić. (Z okolic Ropczyc). ale owszem ruchem tym budzi go ze snu. gdy zmora wyjdz. gdy zaczną we śnie ięczeć. Albo kładzie się na bok prawy. a nawet czarów. a otworzyć ją dopiero wtedy. szpilkę i — kochankę. Zmora przyszła w nocy a myśląc.óęi więcej. Wystarczy tylko obudzić śpiącego. włożył do łóżka. którą należy na noc postawić w izbie końcem cd z a n i k a n i a obróconym do góry. gdyż wyślizguje się łatwo i ucieka. os duchowi zmory. Podczas duszen a człowiek. „He razy chce człowieka ucisnąć. jak mysz. gdzie leżały nogi. w którym dniu. szczur lub żaba. Niektórzy mocują się ze zmorą. aby go uwolnić od gmeckucha. jabłko. chciała ją zabić. dziada ze słomy. (Z Gdowa). nożem przebiła pęk słomy a chłop ocalał. jeżeli wtedy poruszy Dodaj wielkim palcem u prawej no^'. gdzie sypiał.e.283 i trzymał mocno. Prosiła — a gdy loine pomagało. (spiąć na lewym boku doznaje się owego duszenia). ubrała miotłę w swą suknię i w czepek swój. Chłostana wówczas „przemienia s . umie się chytrze z ich szpon wydobyć: Oto położył się w innem miejseu. Tym sposobem złapana prosi. choć przytomny. (Mazurzy pruscy) „Człowiek. wyśliznęła mu się ale niebawem on sam umarł. Radzą też zamknąć kłódkę. a sama sę skryta. wiążą w stajni. ucięła bałwanowi głowę Radzą tez zrobić ze szmat kilkanaście laleczek i w ka/riem oknie postawić po dwie. duszona przez zmorę. To też proszą dotknięci tą chorobą. zmo r a b-orąc miotłę przystrojoną za kobietę. zmora ustępnje. Zmorę -nożna zakląć lub tylko nazwać po imieniu. to okażą się sińce a nawet krwawe znaki na odłączonem od ducha ciele zmory a duch zmory traci swą siłę i przesta*e dus : ć człowieka.w żm:ję. I odtąd zmora juz nie w. Obudzony szuka iej koło siebie. ę w niemiłe zwierzęta". kładąc głowę tam. Wiele innych środków używa lud nasz przeciw zmorze. a zmo-a natychmiast uciekme' (z Lubelskiego'. Nazajutiz była m:otła przecięta poniżej czepka. zmora myśląc. Jeżeli człowiek uda sennego—duch zmory nie odróżnia udanej senności od snu rzeczywistego—a w chwili. by ją wypuścić. że zmory umieją się przeobrażać czyli przedzierżgać—gdy kto chce je z ł a p a ć . gdy jest duszony. tygodniu było Boże Narodzenie" Wówczas traci ona swą władzę nad człowiekiem. że to chłop. położyła ją na łóżku. Zmora d a j e się z łatwością oszukać. który musi ją „silnie trzymać". tyle razy zsuwa się z uśpionego i nie tylko mu nie szkodzi. zerwie się i zada c . że zmora me widzi w ciemności. Ta przewrócona w kącie miotła przeszkadza jei ao wyjścia. a nawet zabijają (Z. W tem położeniu nie ma zmora przystępu. kota.

Zanim kiszki obrał. musi sobie wyjąć ze środka kiszki.284 może cisnęło) i tp. Czynią też różne znaki i krzyże na kupie ziemi. zanim zacznie kogo gnieść. tłoczą ludzi . a takiego zbrzydzi sobie zmora i nie przyjdzie do niego". że zmora—przemieniona w kociec (kojec)—da się odwieść od duszenia swej ofiary obiecankami. tak że już nigdy do tej wsi nie wracał. a żona jego przemieniwszy się w parę. a zmora nie będzie znęcać się więcej nad swą ofiarą. A wtedy zmora przyjdzie niechybnie po obiecaną za swe udręczenia nagrodę. jak najdelikatniej na ziemi położyć. Po odebraniu nagrody znika a człowiek okupiwszy się tak.) Zdarzają się nieraz. nie wraca więcej. że nie kto inny. (Pod Odolanowem 1822 r. Żył z nią jak z żoną. powrócić. nie w kształcie. tylko on sam wybił kołek. a powracać może tylko tą samą drogą. że zmora wchodzi do izby dziurką od klucza lub jakąkolwiek szczeliną.ale nie tak łatwo ją uchwycić. W tym celu nasypał ostrych plew z owierzchowanego jęczmiena do „ducy" (wydrążenie w żarnach). Powinien zdobycz tę wynieść za drzwi. trzeba ją dobrze wymłócić kijem (pod Krakowem). obił go mądral. miał troje dzieci. potem na swe miejsce. Jako jeden ze środków odpędzających zmorę podają: „zjeść własne łajno. W okolicy Sławkowa każą zmorze przyjść nazajutrz. Zmory u Słowian nie wiele różnią się od naszych. Powszechnie wierzą. uciekła i już jej więcej nie ujrzał. Gdy zmora w okolicy Siemianic przychodzi w nocy. W Zatorze opowiadają tę samą bajkę. dać co się obiecało. rozpowszechnione są również na Rusi. Ale gdy ktoś niebacznie wyjął kołek z otworu zamku. u Jugosłowian. a do tego i nagrodę jakową przyobiecać. musiałaby się stać widzialną. przychodzi nazajutrz i nie pochwaliwszy Pana Boga. którą weszła. staje na środku izby. Te i tym podobne środki przeciw zmorze. Czechów i Bułgarów. jako łapki na zmorę . Ogniotek z Żywca w postaci grubego chłopca. w jakim złożoną została. rano. należy jej obiecać jakiś podarek. bo zmienia się w słomkę lub w igłę. aby dusić człowieka. mający brzuch wielki a w nim bardzo ciężkie kiszki. ale w swoim przyrodzonym. w które się zmora przemieniła. gdzie złożone były kiszki gniotka i gdy ten podusiwszy chłopa wracał po swoje kiszki. tylko z tą odmianą końcową. gdy się o oznaczonej porze stawi. zastał je oblepione plewami. która z nim pozostała. zmora bowiem zawstydzi się wtedy i przestanie go nawiedzać(Zator). człowieczym. ulotniła się na zawsze. wolnym już od tego straszydła pozostaje. w przeciwnym razie bowiem zgniotłoby na śmierć człowieka Jeden z mądrali wiejskich postanowił go „odstraszyć". Albo obiecuje się jej kostkę cukru. przyrzekając jej jakąś drobnostkę. Gdy otrzyma obiecany podarek. Dla odwrócenia zmory wieśniacy z okolic Poznania zakładają sobie ręce na piersiach w krzyż a zmora się nie ukazuje więcej. Jeden włościanin w Woli Zgłobieńskiej zatkał dziurkę od klucza. kawałek placka i tp. Radzą też jeść będąc na stronie. bez oglądania się wstecz. a że są prymitywne. a gdy zwabiona przyjdzie. Gdyby kto zdołał zatkać otwór przed jej wyjściem. więc jeden z dowodów ich starożytności. którym była dziura zatkana. Przemieniająca się w zmorę dziewczyna lub kobieta jako uboga. przedmioty. zanim mogła wyjść a objawiła mu się piękna kobieta.

Skutecznym przeciw niej ś r o d k i e m S ł o w a k ó w jest przemywanie piersi dziecinnych wodą z c z o s n k i e m . Przed zaśnięciem radzą Czesi wypowiedzieć po t r z y k r o ć n a s t ę p u j ą c e zamówienie: „Moro. pod poduszkę aby je uchronić p r z e d z m o r a m i . Jugosłowianie utrzymują. n a k a z u j ą c im spełnienie niekończących się prac Jak S ł o w i a n i e i G e r m a n o w i e mają przekonanie. To też środki zapobiegawcze i obronne bywają wspólne. albo pójść do łóżka tyłem. gdy usłyszysz wołanie cię po i m i e n i u . póki nie porachujesz piasku w morzu. Ludy romańskie i G e r m a n o w i e u t r z y m u j ą . należy p r z e d p o ł o ż e n i e m się do snu obuwie odwrócić albo stołek odsunąć. schwytać. Ustawia się też trzewiki przed ł ó ż k i e m . wbicie noza we drzwiach lub p o ł o ż e n i e p r z e w r ó c o n e j miotły na progu. na piersi itp Muzeum wiedeńskie skupiające okazy a u s t r i a c k i e g o ludoznawstwa. j a k n p . włożony pod poduszkę. gdzie umarła ukochana osoba. P r z e c i w m a r z e w domu. Przed zmorą chroni w Brandenburg j i na pół o t w a r t y s c y z o r y k . gdy się je odwróci. albo swój własny krzyk. Kładą je n i e m o w l ę t o m ( d o 9 miesięcy) d o kołyski. piasku w morzu. moro! nie przystępuj do m e g o ł o ż a . można zakląć. Jugosłowianie i Bułgarowie podają jako skuteczny ś r o d e k : z a p r o s i ć z m o r ę nazajutrz na śniadanie. aby w y c z e r p a ł a gnojówkę naparstkiem lub porachowała ziarnka m a k u w worku. moro. stawiają na R u s i w c z t e r e c h węgłach chaty rośliny: toję. iż mara nie może p r z e s t ą p i ć p r o g ó w domostwa. Rosjanie U k r a i ń c y . d r ó g na ziemi". miotłę pod łóżko. że duchy. liści w lasach. lije wodną i szczodr z i e n i c ę ( c y t i s u s biflorus). J a k o ś r o d e k o c h r o n n y przeciw zmorom polecają Żydzi postawić p r z e d ł ó ż k i e m o b u w i e w kierunku odwróconym. albo na brzuch. p o k o n a ć . g d z i e p i e r w e j głowa. posiada n ó ż (Trudenmesser) i widełka ( T r u d e n g a b e l ) używane przez lud tamtejszy przeciw zmorom.285 we śnie. odpędzić. zanim może zaszkodzić śpiącemu. przebijając ją nożem do łóżka. W r e s z c i e z a l e c a j ą dać zmorze trudne. g d y ci się uda poruszyć. a z braku t y c h ż e b y d ł o lub drzewa. sierści psa itp. że nie zdoła ponad świętą liczbę trzy zliczyć-i . kładąc ostre n a r z ę d z i e p o d g ł o w ę . P o w y j ś c i u mary z ciała. — Jako środek przeciw morze polecają w S e r b j i n a c i e r a n i e czosnkiem piersi. T r u i t y albo Truty w Czechach o ludności niemieckiej ( E g e r l a n d ) t o z d a n i e m Karola Hussa. dusza mary nie odnajdzie swego w e j ś c i a i g i n i e . Dobrze jest. g d y się przewrócisz na bok. Radzą postawie buty przodem ku drzwiom o d w r ó c o n e . a wiadomo. choćby tylkc wie'kim palcem u nogi. kata ( 1 7 6 1 t 1838) duchv lub c z a r o w n i c e . zwłaszcza zmory. wogóle o d e b r a ć j e j n a d tobą władzę. że zmorę można złowić a l b o u n i c e s t w i ć . Aby się ich pozbyć. aby nogi l e ż a ł y t a m . Do najstarszych środków o b r o n n y c h w D a n j i należy założenie na głowę sita którego dziurki m a r a ma przeliczyć. a b y się końcami dotykały l u b wzywa się brata po imieniu ( n a p o m o c ) . albo . niepodobne do wykonania zadanie. gwiazd na niebie. O t o parę przykładów: Uwolnisz się od udręczeń zmory. Używano go już w starożytności a p o s ł u g u j ą s i ę n i e m przy zamówieniach i czarach plemiona b a r b a r z y ń s k i e . Polacy. dopóki nie zliczy gwiazd na niebie. C z e s i . k t ó r e nocą duszą śpiących. zamknąć jej przystęp do izby. jeżeli ci się u d a zmorę odpędzić. Ż e l a z o — jak wiadomo jest niezawodnym środkiem o c h r o n n y m p r z e d z ł e m i duchami.

krwi. duszy — abyś mnie nie gniotła! Pójdź do innego domu. nawiedzanym nocą przez zmorę (Mahrt). aby otwór we drzwiach lub w oknie zatkać a schwyta zmorę. przeto kładą się na bok. gdy się ją zamknie w jakiemś naczyniu np. Poradzono mu. (Kaspar. ale g d y jej nieopatrznie pokazał otwór. pisząc oświęconą w ten dzień kredą litery K. jeżeli to się uda pogrążonym w dręczącym śnie. W Norwegji odpędzają marę. zrazu zrozpaczoną. wilczy ząb. zabraniam ci wstępu do mego domu i zagrody. jakim sposobem ją posiadł. co uchwycił w nocy. Ponieważ spanie na wznak powoduje duszenie zmory. wszystkie ziarna jęczmienia zliczył. Przeciw zmorom zawieszają na szyji korale. w której tkwi nóż. choćby słomkę a zmcra dusić przestanie. Mini. t. owijając się po trzykroć chustką. ale żony już nigdy nie zobaczył. do mej stajni i obory.286 trzymać do rana cokolwiek. Serb przybił to do drzwi. Który ci zadał w sam nos Sjurdur Sigmundarson? . a nad ranem ujrzał wiszącą we drzwiach małą dziecinę. Marra. B. duchów dięczących. „Zmoro. I podanie ludowe z okolic Lubeki wspomina o motywie zapraszania zmory (Mohr. w wiekach średnich. przyczem zażegnują ją następującem zamówieniem: Marra. w garnku lub dzbanku. t f t Amen". Zmorę zamawiano we Francji. szkaradnego zwierza. Nachtmahr) na śniadanie („Zmoro! p z y j d ź jutro z rana do mnie na wódeczkę"). Żyła z nim siedm lat i miała troje dzieci Pewnego razu zapytała go. nakrywają się wilczem futrem. Absarów itp. którędy weszła i otworzył go ponownie. Wypisują też następujące zamówienie. Duszę wychodzącą z ciała osoby. aż nie wyjdziesz na wszystkie góry. Podobnem zamówieniem odpędza lud holenderski „maera. Melchior. lecz aby tej nocy go nie dręczył" W analogiczny sposób odpędzał staroindyjski lud swych Gand larwów. nadął wszystkie drzewa. a rano wisiała tam za spódnicę jego kuma. Drudenfuss. na głębokie w> dy i wysokie drzewa. Baltazar). M. to jest znany już Pitagoryjczykom pentagram. w Aargau. wystarczy ująć byle jaki przedmiot namacany w nocy. pochwycić w nocy. Czy jestes tu w izbie? Czy nie pomnisz tego ciosu. Duszony przez zmorę kowal czeski chwycił źdźbło i przybił je na wrotach. Podanie z hrabstwa Ruppin prawi o chłopie. która uspokoiła się wkrótce i została jego żoną. natychmiast tym otworem się ulotniła Chłop uwolnił się na zawsze od duszenia w nocy. Odpędzają też zmorę w święto trzech króli. Jako skuteczny przeciw zmorze środek zaleca lud niemiecki. z. Chłop uczynił tak i zastał rano dziewczynę w bieli. gdzie swobodnie mogą się huśtać i pławić. w Bawarji. do mego ciała. aby zwiał wszystkie wody. nie przeliczysz wszystkich liści na drzewie i nie przeskoczysz wszystkich dróg Tak nastanie znów miły dzionek w moim domu. pod postacią pentagramu albo namalowanej nogi zmory. wzbraniam ci przystępu do mego łoż-j. co do dziś zalecają na Spiżu. albo zmorę w własnej postaci można pochwycić.

dusznościach. jeden z bohaterów Skandynawskiej sagi.należała do najpierwotniejszych sposobów leczei ia starożytnych Greków. zagwoździć go. starają się go zjednać podarunkami. Zmory znano już w starożytnosc'. wówczas zostaje w ręku najczęściej źdźbło. Kamienie te.Że zmory mogły się stać uzdrawiającemi i pomocntmi duchan i. tędy muszą wylezć". po dobnie jak strzałki piorunowe. w chorobach serca. dają mu lewą ręką trzy jałmużny. poleca zatrzymać słomkę. a objaw ten demonizmu pramedycyny polega na ogólno ludzkkh prawach biologji. Cały arsenał naiwnych sposobów zapobiegawczych. przedmiot. aby marnie zginął albo żeby odsłonił swe prawdziwe oblicze: np. który odbiera oddech. I ludy germańskie utrzymują. jak ich nazwy wskazują. wołającej o pomoc baby. Gdy zmora znajduje się jeszcze w izbie. a właściwie inkubacja przez miejscowego demona zaraźliwemi oparami. wspominany tu jako straszydło na zmory. który śpiącego minionej nocy niepokoił. Albowiem senne marzenia tej kategorji powstają w pewnych warunkach fizjolo gicznych. Lud niemiecki celem ubezpieczenia się przed zmorą. trochę kwargli (sera). r gdyż to jest prawem złych duchów — jak zauważył Mefistofoles — że którędy się wslisgnęli. w anemji. jak np. dławi sennego. W Palatynacie przystawia się wodę albo zapala się świecę.lie isti cie demonicznej. który kładą pod poduszkę albo zawieszają nad kołyską. towarzyszące zazwyczaj tak wym snom. wywołują bowiem ladcsne i bolesne uczucia Za czasów Horacego przypisywali Rzymianie nocne dusze. Do dziś wieśniaczki w Bawarji kładą do łóżka zioła czarodziejskie o ostrym zapachu. AalPeisów. Od Renu aż po Wołgę płoszy zmory czarny kozieł swemi rogami. miały być poświęcone Donarowi (Piorunowi). Nie mogąc się puzbyć Alfa gwałtownemi środkami. Zaciśnienie lub zatamowa- . mają podwójne znaczenie. smrodem. Wiarę w zmory spotykamy na całym glebie. jako corpus delicti. zwężeniach dróg na| ływu powietrza i tp co zauważyć można u wszystkch ludów Trapiony przez zmorę doznaje we śnie uczucia ucisku jakby ogromrego ciężaru. któremi posługują się do dziś ludy romańskie i germańskie dla odwrócenia od siebie odwiedzin tego niepożądanego gościa. Zasypianie w świątyniach. zatyka się dziurkę od klucza. co poprzedziło span e w świątyniach asklepijskich. którą przybyła. które przeszkadzały normalnemu dopływowi lenu do krwi. a ciężar ten przybiera postać zwierzęcia lub demona. Efjaltes Greków lnkubus Rzymian. czerwone buciki itp. mąkę i jajo. pióro itp. która sprośne sny u kobiet wywoływała. przy zwapnieniu arteryj. tego dowodzą uczucia wybawienia i wyzwolenia. Zastawiano nawet dla nieznajomego. graniczących z patologią iak np podczas leżenia na wznak lub na brzuchu. W średnich wiekach wykurzali zmorę cuchnącą werbeną. Zmory klasycznej starożytności. W ten sam sposób chwyta się i zmorę. że zmorę można schwytać. gdy się zatka dziurkę od klucza. trzy białe dary: sól. które lękają się wody i ognia. W Szwajcarji wstrzymuje je k^myk zaopatrzony dziurką. świadczy o pocho zeniu t\ch witrzeń z czas< w barbarzyńskich. aby uniemożliwić przystęp zmorom.287 Sigurd. w mitologji ludowej pod imieniem zmory. Podobnie odpędzali Indowie swoje Gandharwy i Apsary śmieidzącemi ziołami. Lilit Babilończyków i Hebrejów.

Po dokładniejsze i głębsze wiadomości o zmorach odsyłam do studjów: W. rozwinąć się mogły wierzenia o zmorze. że on śnił tylko o harcach po polu. Laistner Das Raetsel d.288 nie napływu powietrza przez usta i nos śpiącego. a te nabierają wagi przedmiotowości. Roscher Ephialtes. wywodzą z tego patologicznego źródła powstanie wierzeń o zmorze i innych demonach chorób. wydaje się. w tłómaczył zjawisko zmory jako wytwór chorobliwy wyobraźni podczas ciężkich snów. Hófler der Alptraum ais Urąuell der Krankheits-damonen. Śpiący doznaje nie tylko duszenia. dostawały mu się do ust. z jaką odczuwał przeżycia we śnie. ugniatającej swym ciężarem piersi. świadcząc o tem duszeniu zmory. kopyt i pazurów owych zwierząt. Mienią ją nawet praźródłem demonów chorób. który po obudzeniu się biorąc stan sennego marzenia za rzeczywistość. powodującym otwarcie przymkniętych ust. Łukowski): „Takiemu człowiekowi. wspólnej wszystkim rasom. iż wyobrażano sobie zmory pod postacią nóg. który ulegając przemocy wrażeń sennego marzenia. nawiedzających ludzi wskutek zatkania krwi. szyję śpiącego. występuje u Słowian i ludów germańskich również w samej nazwie. Pokrewieństwo zmory z marami. nie odróżniał zjawisk sennych od rzeczywistości. dworak cesarza Ottona. Wyobrażenia stają się spostizeżeniami. a ciemna noc podsycała fantazję różnemi widziadłami. kurnych chatach z bydłem pospołu. tłóinaczy opowiadanie Jagodzianina (p. 1 nowsze badania mitologiczne (L. Janus 1910). jak tajemniczem było jej zjawienie. H. duszność. podobnych do zwierząt. A może to wyrodki wytworzyły wyobrażenia tych widzeń. ale trapią go także wizje i halucynacje. częściej krzykiem lub wołaniem o pomoc. że wspólne z zwierzętami domowemi zamieszkanie pierwotnych ludzi było przyczyną. szukać należy w wyobrażeniach człowieka pierwotnego. w księdze Otia Imperialia z początku XII. Z tą samą żywością. na której leżał śpiący. Na tej drodze urabiały się wyobrażenia o zmorze. Domyślają się. Ody stan ten grozi uduszeniem. wywołane zazwyczaj zbyt obfitem jadłem i gorącemi napojami oraz brakiem świeżego powietrza. Źródeł tej wiary. wywołuje to ciężkie oddychanie. ucisk posuwający się od stóp do piersi przez gardło do ust.przez sypianie w dusznych. Jak z wiary tej. cielesnej. co jest zmorą. Już Gervasius z Tilburgu. Wspólność nazwy i pojęcia zmory u wszystkich ludów indoeuropejskich każe odnieść powstanie tej kategorji wierzeń do czasów przedhistorycznych i uważać zmorę w istocie swej jako uosobienie symptomu choroby duszenia. albo słoma. Berlin 1889 i M. wskazują również na ten związek. Wskazują na to nazwy słowiańskie duch-dusza-duszność. duchami zmarłych. co mu doprowadza powietrze i sprawia ulgę. istocie materjalnej. . zrodzonej w refleksji nad przeżyciami we śnie. tłómaczył sobie oswobodzenie od tej mary nagłem j e j zniknięciem. Po obudzeniu się czuje bicie serca i poty. tym czasem jeździł on na koniu w rzeczywistości". Sphinx. wierzył też w istnienie zmory pod różnemi postaciami. Za dawnych czasów zdarzały się takie napady częściej wskutek nierównomiernego odżywiania — braku żywności i przeładowania nią . uwalnia się śpiący nagłym ruchem. Nieraz kot lub pies zaciężył śpiącemu na piersi. Nazwy starogreckie gniotącego śpiących demona: Epiales i efiales = febra. gorączką.

inf. Ropień podspujówkowy .) .) Katarakta lewego oka.aszka wieżowata (Turmsohadel). Bednarskiego prof. "Zez zbieżny (stiabismus convergensi <Zdięcia fotograf.-. uniw.Abscessus subconjunct. lwow. oalp. z kliniki okulistyczne! Dr A.

(powietrza morowego) zarazy. W domu tym wszyscy wymarli. A. widocznie. pod Wieliczką. (Ks. 108).—reminiscencja całunu śmiertelnego. pod postacią płachty. który „nie rozprószą się lecz skupiony leci. 20). H. Wł. Pawła (25 stycznia) na „wiatr.1 4 3 i 484—484). uważają w uroczystość Nawrócenia św. pod Pińczowem. Zaraza — Cholera. Lud mazurski w okolicy Międzyrzecza mieni chorobę wręcz „trąceniem wiatru i uważa ją — jak morawicę — za chorobę śmiertelną. pierwotnie białego prześcieradła — lata nocą w powietrzu a na czyim „Uzdrowienie ludu" 19 . Wieśniacy z Bugaju. W średnich wiekach — jak stwierdzają nasze roczniki i kroniki — grasowały epidemje na ziemiach dawnej Rrzeczypospolitej. Lud nasz — do dziś — nie rozróżnia zarazy i dżumy od cholery i moru. ten umiera zaraz". aby powietrze morowe przez te otwory . Choroby zakaźne. W ogóle choroby zakaźne nazywają powietrzem (morowem). a pomór na bydło mieni dżumą. 10.. wschodni berę (zarazę) na bydło". d. cała owinięta w płachty —stąd nazwa jej płachytka. jak pas płótna rozciągnięty. V. Zarazę. wyobrażają sobie te choroby w kształcie siwego dymu. widziano siedzącą na dachu domu. Obornicki). Pleszczyński Bojarzy 1892 str. a płachta podniosła się w górę i odleciała. 1879 III. Starzy gospodarze w Kijach. nakrywając sobie rękami usta. Klasse der Sachsischen Gesell. lub zaraza morowa z czasów wojny trzy dziestoletniej. podciągali wszelkie choroby epidemiczne. E. Hieronim Spiczyński w Książce pt. przymorku. która szerzyła się w Gościejowie (p. Hófler Der Alptraum ais Urquell der Krankheitsdamonen.289 -eine pathologisch=mythologische Abhandlung iiber die AlptrSume und Alpdamonen des klassischen Altertums in Abhandlungen der historisch. powietrza. wieku pod nazwą moru. Wissenschaft Leipzig 1900 Tom XX. Janus Archives internationales pour Thistoire et geographie Harlem T. zarówno jak wielki mór bydlęcy w 18-em stuleciu zapisały się głęboko w wyobraźni ludów Europy. M. O ziołach i o mocy ich (Kraków 1556) a za nim i przed nim inni Zielnikarze poczytują „wiatr z południa przyczyną powietrza morowego".iie dostało się do wnętrza. Dziewica morowa na Kujawach. a w nazwie tej złożył język polski świadectwo etjologji chorób zakaźnych. w. Meyer Mythologie der Germanen Strassburg 1903 (der Alpglaube str. Zob. a na kogo padnie. Siarkowski z Zbiorze wiad. z której strony wieje" „zachodni wiatr przepowiada pomór na łudzi.. dopełnienia w Bibljografji pod „Zmora". antrop. Kronikarze nasi jeszcze do XVI. czyniąc spustoszenia straszniejsze od wojen. zesz. czarnej śmierci. 1 2 8 . Nawiedzały też Polskę i później pochłaniając tysiące ofiar w ludziach i statku. nos i uszy. Na widok jego chłopi padają na ziemię. Takie pandemje jak „czarny mór" XIV. (Ks.

1500 IV. tam ludzie umierają. cholery. 1-4. wiatr kopie wydmy jakby groby a na niebie pokazuje się czerwona łuna albo gwiazda z ogonem. — Z wdzięczności jednak za przewiezienie — podobnie jak Śmierć — oszczędza chłopa i jego rodzinę. Cholera. Zarazę. (Warszawa 1828) powiada: „Morowa niewiasta siedząc na wysokim wozie. który przed epidemją „przebiega nocami pola i sioła. gdy poczuły morową niewiastę. prosiła stojąca na tym moście panna. Albo powiewa krwawą chustką. więc ich się. „przychodzi bowiem z powietrzem. padają jak muchy. niekiedy każe się wywieźć a wówczas nie szkodzi t e j osobie. otoczoczona gromadą mar i wiedmów objeżdżała ziemię (Podole). bo sama nie może —• złe duchy. gdzie się zaraza zjawi. to duch w postaci kobiety. Gdy zabierze swe ofiary. podziękowała za przewiezienie i oświadczywszy. taki orszak zwano Homen. lecz daje się poznać niezwykłym ciężarem i jeno zakazuje „obejrzeć się .) W czasie grasującej 1852 r. a gdzie nią powieje. pijacy mają „wnątrze zaprawione". (S. w wyobrażeniu ludu polskiego z nad Wisłoka.do chałup. (pod Warką) przejeżdżającego przez most na rzecze. biedzie). bo to „powietrze". złe powietrze albo mór. Huculi wyobrażają ja . Istota ta mistyczna. 382). wreszcie zarazą albo chorobą straszliwą. 355). że jest. Zjawienie jej przepowiadają wieszcze znaki: Psy. bo ją woda na wierzch wyrzuca. spuszczając pyski ku ziemi. żeby ją wziął na bryczkę. cała w bieli. jak przyszła. Zaraza daje się chłopu prowadzić przez wodę. żałoba pokrywa wszystko. wid mo. siły nieczyste święta woda nie. M • Gosławski w przypisku do poenatu Podole. (J. choroba nie ima. nagie zesiadła. ludzie giną jak ćmy. zmiatającym ludzi. utonąć też nie może w rzece. ma postać „wysokiej chudej kobiety. odzianej brudną płachtą". sowy huczą nocą przeraz'liwie. Kozłowski Lud Warszawa 1867 str. a zaglądając. wychodzi ze wsi. zaznacza w nich osoby. W pojęciach ludu ziemi Sądeckiej cholera. lud okolic Czerska opowiadał. zaczynają wyć. Zaraza morowa. Kędy powieje swoją płachtą. zazwyczaj bardzo ciężka. które ma śmierć zabrać". jeździ na osobnym wozie o dwu kołach (tz. (K. Mór wyobraża sobie lud na dawnej Rusi czerwonej w postaci niewiasty. że zaraza dostała się tam w następujący sposób: Oto właściciela wsi Laski. w tym domu ktoś musi umrzeć.290 dachu usiędzie. Świątek Ze wsi Białobrzegi w powiecie Łańcuckim Lud 1902 VIII. Materjały antropolog. Cholera chwyta nagle „za wnątrza" przedewszystkiem trwożliwych i słabych. znikła zdziwionemu z oczu. chudej i białem okrytej prześcieradłem". ludzie zaś na miejscu. zboże i dobytek niszczeje. od ofiar swych zwana też morem lub przymorkiem. Gdy się na to zgodził i przewiózł ją przez rzekę. Cholerą. Za zbliżeniem jej koguty chrypły. która się chłopu obnosić każe i za to go przy życiu zostawia. wystawia sobie lud nasz w postaci „kobiety bladej. z wichrem". krety ryją ziemię wznosząc kopce niby mogiłki. Udziela. każe się przywozić lub przynosić do wsi. Morowa dziewic? zatruwa powietrze (stąd jej nazwa „powietrze") i tym sposobem gubi ludzi. znosi. Ciało łej niewiasty nie cięży. zwana powietrzem morowem. leżącą z całą czeredą swoją". psy nie szczekały.

której zjawienie się poprzedza straszliwą chorobę. wyobrażają sobie zazwyczaj w postaci Kobiety z dzieckiem w powijakach.* Staje widomie morowa dziewica. chudą kobietę. Morowe powietrze (mór) i cholerę wyobraża sobie lud w Bośni i Hercegowinie pod postacią kobiety w białej płachcie. Dziewica stąpa kroki złowieszczemi Na sioła. przedstawianego na ikonach cerkiewnych jako tępiciela zarazy. nic nie szkodzi. od którego ludzie padają. ale głód i inne potrzeby wkrótce zmusiły do zaniedbania takowych środków ostrożności. siejąc na okoł zniszczenie. dziewica morowa staje na mogile. a kogo nią dotknie. a przed czyjemi drzwiami nią machnie. Czołem przenosi białowieskie drzewa A w ręku chustką skrwawioną powiewa. rozsiewała śmierć po domach. a temu. Można jednak dobrem przyjęciem zaskarbić sobie jej względy. U innych Słowian niewiasta morowa sprawia duży wiatr. wszyscy więc czekali śmierci. w białej płachcie. która „każe się nosić. A psy wieśniaków zarywszy pysk w ziemi. leci ona nocą w powietrzu z krwawioną chustą w ręku. a gdzie się pojawi. W bieliźnie. pomór przypisują ludy jugosłowiańskie podmuchowi powietrza. Zarazę czyli morowe powietrze. Zarazę morową. świeży grób wyrasta. „Lud prosty w Litwie — powiada Mickiewicz w objaśnieniach do Konrada Wallenroda 1827 r. z wiankiem ognistym na skroniach. Strażnicy zamków oczy pod hełm kryją. Mieszkańcy zamykali się warownie. 92) Na Ukrainie. na męczenika Charalambija. ten umrze. Słowa te pojaśnienia odnoszą się do następujących wierszy. w tym domu ktoś umrze". wyobrażają sobie jak „wysoką. której Bułgarowie poświęcają jeden dzień w roku. Kolberg Pokucie 1888 III. Podobną do niej jest na ziemi Francuskiej zaraza. który ją dźwiga. — wyobraża morowe powietrze w postaci dziewicy. Gdzie nogą stąpi. z miotłą w ręku. z laską w ręku. jak przebiega świat wzdruz i szersz. A ile razy krwawą chustą skinie. śmierć wietrzą i okropnie wyją. że wydaje się jakby para buchnęła z komina". Tyle pałaców zmienia się w pustynie. którą lud Bretoński wyobraża sobie pod postacią niewiasty w bieli. ma się pokazywać widmo na skrzydłach nietoperza i palcami wytykać skazanych na śmierć". przed zjawieniem się dżumy. Kopią. Choroby wyobrażają sobie . Jak sama nazwa Powietrza wskazuje.291 sobie w postaci niewiasty. w przeciwnym razie „dusi wieś całą". Na wschodzie. Wedle zwyczaju przez drzwi lub okno wsuwając rękę i powiewając czerwoną chustką. choć wsie całe i miasta trupami zalegają" (O. zamki i bogate miasta. gdy choroba ma „wykaczać" ludzi. w których „według powieści gminnej" opisane jest zjawienie się zarazy na Litwie: Nieraz na pustych smętarzach i błoniach. którą Serbowie kumą Kugą zwą. tam przynosi śmierć i zgubę. „machnie skrwawioną chustą trzy razy na wieś w różne strony i dmuchnie powietrzem.

zanim kury zapieją. olbrzymiej wysokości z zakrwawionemi zębami. w której rodzaju panuje zaraza. Istota ta. że ziemia drży z przestrachu. a gdzie ten zdechnie. Chłopu. dolatuje kwik z powietrza. o wschodzie słońca wsuwa się owe miski z mieszaniną do pieca. Siady ofiar łudzi (a w ich zastępstwie zwierząt) wykazują następujące podania: Opowiadają w Luboni. ten sprowadza pomór na wieś. wziętej z pobliża domu dotkniętego zarazą. W tym celu „zabija się jedną sztukę z tej gadziny (bydła). a gdy świnie zdychać będą. 24—28). zwana w Kieleckiem Herą. i tę mieszaninę rozmazuje się grubo po owych miskach. a choroba zamiast pójść do ciała chorego „woli sobie iść do t e j mieszaniny . Czasami na granicy (w Pińczowskiem) biją się wół z człowiekiem. gdy konie mają padać. a który z nich zwycięży. która się tu srożyła. Skutecznym przeciw niej środkiem ma być spalenie jej w ogniu. że podczas pomoru leci nad ziemią z wielkim świstem Hera w postaci woła lub człowieka. wśród ludu ukraińskiego (w powiecie Czehryńskim) przedstawiają z owczemi nogami. to dziewica posiadająca zdolność przedzierzgnięcia się w psa lub kota — znamienny rys istot demonicznych. gdy „wójt potajemnie zakopał żywcem wychowankę swoją". mienią ją ipisz. co ma nieczyste powietrze oznaczać. ustała dopiero. do którego dodaje się nieco ziemi. (A Podbereski Materjały ukrain. a czumę (mór) z baraniemi. to ukazuje się o północy na rozstajnych drogach wół straszny. Cholera. to słychać rżenie. Mohamedanom objawiają się one w postaci kobiet w bieli. aby się spaliła. więc nie będzie komu chleba z pola zbierać i będzie głód". Lud ruski przedstawia sobie mór na ludzi w postaci człowieka z nogami wołowemi. każe je sprzedawać za bezcen. że zaraza. bo „w tym roku dużo ludzi wymrze. Powtarza to się co trzeci dzień przez 12 dni. a który z nich w tej walce zwycięża. Niekiedy znów przed grasującą zarazą na bydło pojawiają się dwa albo trzy wielkie czarne psy na granicy wsi Kije i żrą się do upadłego albo pokazuje się człowiek i wół bijący się wzajemnie. Leszczyński). wydaje tak okrutny ryk. na bydło — z baraniemi nogami. miesza się ją z ciastem. nie pozbawiona jednak uczucia litości. który. w wierzeniach Żydów. szerząca na okół klęski i zniszczenie. Gdy ma nastąpić pomór na bydło. Pokazują nawet krzyż drewniany. w Zbiorze antrop 1880 IV. która zabójczą różdżką dotykając ludzi pozbawia ich życia. Hindowie w Bombaju uważają zarazę za dzieło duchów powietrznych. ma jeszcze wiele cech zooteizmu. który zamiast rąk ma łapy psie z wielkiemi pazurami. domagali się włościanie Kieleccy „jednego z umarłych na cholerę pochować w stojącej postawie". wystawiony na grobie dziewczyny. tam wybucha epidemja.292 Żydzi w postaci niewiasty. stawiając je w mieszkaniu chorego człowieka lub zwierzęcia na noc. (pow. ten sprowadza pomór na wieś. wytacza się krew do paru glinianych misek". Jeżeli w Żydowie ma nastąpić zaraza na bydło. to w powietrzu rozlega się ryk. Aby położyó kres szerzeniu się cholery. wiozącemu ze wsi do Jędrzejowa ziemniaki na sprżedaż. zwana tu Herą. Zaraza. to pani sroga. Na Podolu (rosyjskiem) wyobrażają sobie cholerę i morowe powietrze w postaci białego psa. Stary włościanin z Posłowie opowiadał. resztę sama dopłaca. Cholerę.

otwór pieca zamuruj. ł i spalił grabarza „upiora". przypisywano ją upiorowi. Johar. (znanego w ludoznawstwit curopejskiem przedstawiciela szatana. Pfarherrn zu Juterbock (Wittenberg 1G85). rtó/y wieie ofiai w ludziach pochłonął. koniecznie czarnego.erć 1600 ltidzi. Gdy jednego razu zaniechali tej ofiary. W. pociągał (. zapewniano go. Lubelskiej zaleca taki środek zapobiegawczy: „Weź kota. Antoni J. O d tego czasu co TOKU wybierają barana. myśląc że w ter sposob po-będą się moru". zaraza ustała. puczem wrzuć owego kota w piec. Żydzi w Polsce wierzą. Schmidt in Lotzen 1903 IX. zła). a spalenie go jako skuteczny środek. K.pożerał") za sobą ludzi. proboszcz Helwing podaje podobne przykłady z 1710 r. z Mazowsza pruskiego. i to samca. sługi bożnicy. Wśród śpiewów pieśni pogrzebowych ucięto mu głowę rydlem i razem z psem zakopano. wrzucili w w odę. ustaje panowanie zarazy w danej miejscowości. iż ze śmiercią szamesa. żeby ściany jego rozpaliły się do czerwoności. i dlatego mlaskał ustami i tem naokoło siebie żarciem. dcpóKi nie odkopią zmarłego (upioru) i utną mu głowę rydlem". mamy wiadomość o upiorze (Nachzehrer). podejrzywając go.erzę^ej) i złapana na ten łakotek ginie w piecu spalona Przeciw chultrze lud z zachodniej części gub. Widocznie kota. Do niedawna o a D y w a r a się po Wielkanocy procesja ludowa do Lawantu.ej to łatwiej". W ozieiku pt Drei Predigten zum E i n g a r g des neuen Jahres von M. wskutek czego uwolniony był od zarazy. z kroczącym przy chorągwi jaranem. uważano za sprawcę cholery. którego z grobu odkopano i gdy mu odcięto głowę. który pi zystrojony stał podczas kazania pod amboną Podanie mesie. Prof. 253) cpowiada. rzekomo czarownicę. ślubował lud (prawdopodobnie Słoweńcy) ofiarować co roku najpiękniejszego barana. Schiffer Alltagglauben Am Urąuell 1893 IV. że podczas szerzącej się 1772 w Bracławskitm dżumy tłum Tywrowski zab . i z 17 wieku. 179). ks. gdyż śmierć jego uważają za ofiarę dla nozustałych przy życiu. Przywr dząc tę wiadomość z gazet. a epidemja vygasła. a niedoduszo ną dobili Kamieniami. gryzie żywiznę zamiast krwi ludzkiej (lub rw. „w Moiafie babę. wybuchła na nowe zaraza. a naDewno choiera panująca ustanie". któremu lud tutejszy przypisywał 1584 r. Gmin utrzymywał •— tak pisze ów proboszcz — iż jeden ze zmarłych ns zarazę był me dobrze (unrecht) pochowany.nem Pilichium. wiodą uroczyście GO kościoła. Rumuni używają następującego środka: Dziewięć kooiet szyją jednej nocy zgrzebną koszulę. zarazę i śm. ze w okolicy Wirgenu gdy srożył się p r zed laty mor. me strzygą. w krórą ubierają chorego albo bałwana ze słomy. w którym upatrywano winowajcę nieszczęścia. gdzie na zarazę zmarłego dobyto z grobu. 272. napal w piecu chlebowym. (Mit teiiungen der Litterarischen oeseiiscnaft Mosovia heraasg. . srOiyia się na Podolu zaraza. Gdy 1721 r. bo .293 krwistej. że „nie prędzej przestaną na zarazę umierać. Dr. poczem go sprzedają na licytacji a otrzymane p i e n ą d z e gmir a ofiarowuje na kuściół. (B. że „sam siebie pozera!" i jako upioi powodował wielką śmiertelność mieszkańców danej wsi. Ed. Rolle w Sylwetkach historycznych (Kiaków 1892 VIII. Niewyraźny siad ofiary pogańskiej. Podczas morowej zarazy na granicy Tyrolu i Karvntji panował z czasów pogańskich zwyczaj ofiarowywania barana. kaimią go starannie. i usiała depiero po odnowieniu ślubowania.zaszywszy uprzednio w worek.

obchodziła w około kobieta nago. Kościół upatrując słusznie w tym obrzędzie pozostałość z czasów pogańskich. 74). opisuje bydło kredą święconą i smaruje rogi oliwą z czosnkiem święconym. Na Mazurach (w Prusiech) zachował się do 19 wieku zwyczaj. koła tego zarazanie może przekroczyć.„aby zginęły". zło itp. w Czechach. (B. (Korczyna). 1893 XVII. duch konia. Zwyczaj. oborywała niwę. zwierząt. ogłoszonej 1756 r. W. gospodarz. że w czasie pierwszego zasiewu wychodziła nocą dziewczyna. ani choroby. antrop. znany już w Latium. albo doń zaprzągnięta. ciągną pług. Takie koła magiczne figurują między innemi w obrzędach weselnych i pogrzebowych. aby groch od robactwa uchronić. Takie koło zataczają nasi włościanie dla uzdrowienia wsi od zarazy. robią koło uchem miedzianago kotła. P. leczą w Proszowskiem w ten sposób. żeby ją gwałtem zaciągnięto. 455). Święconą na Trzech króli(6 stycznia) kredą nasi włościanie opasują bolączki. Litwie i Łotysze obnoszą na wiosnę w około stada. zakazywał go już w wiekach średnich. że zakreślają ją święconą kredą lub pomiotłem zrobionem w wilję Bożego Narodzenia. Aby czarownica nie miała mocy nad bydłem. wziętego z domu. którego zakopywano w ziemi i stąpając przy pługu. albo niosąc ze sobą koszulę. odwracających chorobę. zupełnie naga. znajduje się obchodzenie lub opisywanie koła. Krowę chorą na ból w wymienia. chyba. Spotykamy go nawet wśród ludu turecko-tatarskiego Czuwaszów. Za zbliżeniem się zarazy do wsi polskiej w Prusiech. tak oborują osady. Posługiwano się takiem zaczarowanem kołem w magji średniowiecznej i czarach na obu półkulach. Kto stanie w tak zakreślonem kole. z czarnym kotem. do tego nie mają przystępu. Epidemję — w mniemaniu tubylców wyspy Nissa na Sumatrze — nasyłają duchy zmarłych osób a nawet zwierząt np. linij magicznych kredą święconą. środek mający uchronić człowieka od złych potęg i oczyścić go ze zmaz. koguta albo kamień. Bruzda dokoła wsi .) — gdy na Matkę Boską (Zwiastowanie 25 marca) wyganiano bydło. pochodzący z odległej starożytności.294 B. Jak zaklinacze zakreślaja koła kredą święconą. na obronę od mocy złego ducha. u Słowieńców i Serbów łużyckich przechował się w Szwabji i Prusiech niemieckich. podczas choroby i wywoływania dusz zmarłych w najważniejszych chwilach życia. oborywanie wsi. aby od bydła odwrócić wszelkie zło. które takiego koła przekroczyć nie mogą. robią bruzdy na granicy wsi. przy pierwszem wypędzeniu na paszę. W liczbie czarów. (J. Bułgarji. Gustawicz Podduklanie Lud 1900 VI. Kleiweg de Zwaan Janus Archives internationales pour 1'histoire de la Medicine Leyde 1913 XVIII. ani czary. w którym ktoś na zarazę umarł. na obronę od zarazy ludzi i zwierząt. przedmiotów znajdujących się w określonych granicach od złych sił czy duchów. I w Czechach panował prastary zwyczaj. 323). objazd pól itp. Za czasów wspólnych pastwisk — opowiada Krzysztof Pisański (w pracy swej Von einigen Uberbleibseln des Heidenthums in Preussen. potęgi szkodliwe. ani nic złego. ma na celu obronę osób. Wieśniacy na Białej Rusi. przestrzegany był w Rosji. Segel w Zbiorze wiad. wróż czyli guślarz obchodził je dokoła i zamawiał od wilka i chorób. Kreślenie kół czarodziejskich. że pole na którem zasiewać mają groch.

zależnie od majątku i ofiarności. Paris 1908 I. (Arnold von Gennep. a następnie wyrzucił go daleko w pole. bądź wełniane. Na tem tle osnuł Longfellow swój poemat pt. uprząść i utkać z niego kawałek płótna. „ Gdy w Nawarji wybuchł raz pożar. wlokąc za sobą swe okrycie (machecota). wytkali hubice (6 łokci) płótna i obnieśli je razem z dwoma krzyżami naokoło wsi. Z tych stosów materjałów wiją rodzaj wieńców lub zespalając końce chustek. By zażegnać grożącą epidemję lub inne nieszczęście. znosząc zawoje. potem obwiedli całą wieś jedną nicią. mieszkańcy naszej wsi (Łysicy) „zebrali się w jednej chacie i przez jedną noc naprzędh przędzy. jako powód podaje „aby szkodliwe robactwo me przelazło poza określoną granicę". krzyże zakopali. Żydzi na Bukowinie. Aby lud uchronić od cholery. które złym duchom broni wstępu do wsi i jest oznaką zamknięcia wsi przed zmorem. chustki (welony) bądź jedwabne. (B. Połowę płótna. zanosi ją Madziar o wyjątkowem imieniu na koniec wsi. 12). Według prastarego obyczaju obejście lub oboranie pola miało opływ dobroczynny na zasiewy. Uważają. a cholera nie może już mieć do nich przystępu". co miało pożar ugasić". cała wieś uwolniona jest od zarazy. nosząc w ręku chlebek podłużny. okalają niemi kościół w połowie wysokości. W. Cholerę wyprowadza koło zakreślone kredą wziętą u cadyka. Podobny sposób używany był przez lud w Rozwadówce (p. stąpa po nim. aby się ustrzec cholery lub innej epidemicznej choroby. narządzili ją na warsztat tkacki. wymiędiić go. zwany u Żydów korz. Religions. Gdy zaraza na ludzi lub bydło panuje na Węgrzech. Segel Wierzenia Żydów Lud 1897 III. wychodzi gospodyni wiejska w nocy nago na pole i obchodzi je. pomiędzy zachodem i wschodem słońca: potrzeba len wyrwać. że w grożące nieszcście zęten sposób jest skrępowane. które kładzie się przed progiem cerkiewnym. Miało to wieś całą obronić przed cholerą. a tem samem otrzymać obfity plon. z którego jednej nocy uprzędzą i uszyją koszulę. Włodawski): „Wszystkie kobiety ze wsi zgromadziły się w jednej chacie. 7 kobiet zbiera z 7 chat przędziwo. oba końce nici związali. jeden ze starszych Żydów okalał miasto. a gdy ją ciuma (dżuma) przed wschodem słońca zabierze. str. którego ona nie może przekroczyć. 52). aby wykonać robotę. kądziel i przędzę zanieśli na poczęstunek do karczmy. że aemon cholery nie przekroczy lego zaczarowanego koła. A wykonali to wszystko do wschodu słońca. . Każdy mieszkaniec wsi idąc na nabożeństwo. Moeurs et Legendes. jeden na mogiłkach. a tem samem zażegnane. chrześcijanie z Libanu gromadzą się przed kościołem najświętszej Panny. obwodzą ściany domu mieszkalnego węglem w tem przekonaniu. która koniecznie rozpoczętą i skończoną być musi jednej nocy. Podobny zwyczaj istnieje na drugiej półkuli ziemskiej u lndjan: Oto chcąc ubezpieczyć pole swe od owadów i wszelkiego robactwa. Hiawatha.295 wyorana jest owem „kołem czarodziejskiem". a nicią zachowaną po utkaniu czarodziejskiego płótna obwodzi się całą wieś ze wszystkiemi domostwami. zataczają nią zaczarowane koło. resztę dali na mszę". drugi pośrodku wsi. którą tejże nocy wyprzędli. wyczesać. Żyda cudotwórcy.

zaraza nie mogła już przestąpić przez tę skibę. aby oddalić zarazę. Wioskę Krążków. oborać byczkami temi granice wsi naokoło. z dymu. a będziecie zabezpieczeni od wszelkiego nieszczęścia". kto do niej zawitał". każ im wyorać bruzdę przy miedzy. do Sarbinowa wkroczyć nie śmiała. praktykowanego przez włościan. aby „bracia wieś okrążyli". Przypowieść: Kto pole w bliźniaki oborze. Jan we śnie następujący środek: „Masz wnuki-bliźnięta i jałówki białe-bliźnięta.296 Jednym z najstarszych obrzędów zabezpieczenia się i obrony od moru. Kolberg Lud 1882 XV. na pamiątkę ocalenia plonów od szarańczy. osnuta na etymologji ludowej i starożytnym motywie oborania: Św. a chociaż krążąc w okolicy całe wyludniała wioski. Obrzęd ten n a l e ż y do czasów z doby przedhistorycznej. w ogóle przedmiotów znajdujących się w tych granicach od złych. Z zapalonego kadzidła. Wieś okoliczna Zajączki z tej samej przyczyny wolną była od zarazy a nawet „ocalał każdy. objawił św. Oto bowiem „przed laty niewiasta jedna. Obchodzenie pól z procesją w różnych stronach Polski chroni lud i pola od zarazy. kiedy i krowa ucieliła się bliźniakami byczkami. nieczystych sił. polega zaś na wykreśleniu koła czarodziejskiego i linji magicznej. gdy podrośli. ścielącego się po ziemi — zamiast iść w górę — wywróżono. że śmierć wymagała ofiary. wieś ecalała i odtąd „od zarazy jest wolną". uchodząca za mądrą. Gdy „dwa bliźnie wołki oborało grunta wkoło. Rozalja podczas grasowania tu zarazy objawiła się jednej kobiecie wiejskiej we śnie radząc. Kolberg Lud Kraków 1876 X. zarazy jest oborywanie granic wsi. Gdy w czasie wojen szwedzkich zaraza grasowała w Kępnie (w Poznańskiem). oplata następująca legenda. w powiecie Ostrzeszowskim. które bronić mają osób lub zwierząt. kazała braciom tym. ze wschodu na zachód. 135). Gdy bliźnięta robotę rozpoczętą o wschodzie skończyły. znająca różne gusła pogańskie. i gdy tak oborano całą naokoło wies. (O. gdy porodziwszy dwoje biźniąt chłopców w tym samym czasie. Gmina w Sarbinowie pod Poniecem chcąc się zabezpieczyć od straszliwego moru. o Boże! bierze swój początek od zwyczaju. że ten środek był bezskuteczny. że dla ochronienia pola od gradobicia oborywano je zaprzęgiem bliźniąt rogatego bydła. gnane przez dwu braci bliźniąt". w taki sam sposób sobie zaradziła jeszcze w 18 wieku. Odwiecznie używanym środkiem przeciw zarazie było oborywanie wołami bliźniętami miejscowości nią dotkniętej. obaj chłopcy i obie jałówki padły martwe na ziemię. W Ratajach i innych wsiach powiatu Poznańskiego istniał do niedawna zwyczaj solennego obchodzenia w około wsi w trzeci dzień Zielonych Świątek. Wtedy staruszkowi. by zarazy do niej nie dopuścić". Nie dasz mu gradu. szarańczy i tym podobnych klęsk. wieś jednak została ocalona. dziadowi dwu bliźniąt. Podobny zwyczaj . 12). (P. mieszkańcy Rakoniewic wyszli przed schodem słońca z procesją na pola okoliczne. oborują ją Mazurzy pruscy parą krów czarnych. dała temu miejscu błogogosławieństwo. tj. Aby zapewnić szczęście i bezpieczeństwo we wsi. t j . ale staruszek zapewniał.

W okolicy Tarnowa opowiadają. Lud w Lubelskiem utrzymuje iż „granice. mówili do siebie tak: Tobie Pan Bóg dał dwóch synów. Liczne przykłady stosowania tego środka mamy w ks. że jeśli we wsi. 6). (J.bliźniakami. co i po innych wsiach czyniono". Właściciele zeszedłszy się na chrzcinach. a co ksiądz miejscowy. ciołkami . co od niej odwróciło zarazę. gdy budować zaczynano miasto. (O.297 praktykowano w Morownicy pod Szmiglem dla ochrony pól od gradobicia. a naw w takie okolice jak świat światem grad już padać nie może". każemy im oborać wieś. iż r wołmi bliźniętami oborać granicę majątku" czyli jak się wyrażają „opędzić skibę" uchroni się od gradobicia". jakoby „dawnemi czasy jednego dnia matka porodziła bliźnięta. 93). ale zarazy z sobą nie przynieśli. ale pomoru ani zarazy nigdy tam nie było. a sąsiada krowa uległa dwu wołków. szerzyła się zaraza. O. bo ta nie mogła przejść przez rów na granicy i nikt we wsi nie umarł. mnie dwóch wołków. oborane przez dwu młodzieńcow. Kolberg Lud 1882 XV. Kolberg Lud 1877 XI. są zupełnie wolne od gradu. oborywano przestrzeń. kazano braciom bliźniętom oborać wieś parą wołów i otoczyć rowami miedze graniczne. przyszła na świat para chłopców bliźniąt ciołków. braci bliźniaówk i parą wołówt któreby także były bliźniakami. nazwał „przesądem". I w innych stronach trzymano się również tego zwyczaju. gdyż oboraną została przed laty przez dwoje byczków bliźniaków". Kolberg Lud 1867 III. a krowa ocieliła się dwoma juncami (byczkami). oborano miedze graniczne parą krów białych. aby tym sposobem zachować mieszkańców od gradobicia. Analogiczne podanie krąży we wsi Sienno w powiecie wągrowieckim. w powiecie Kościańskim. na którem miało stanąć. zapisujący to zdarzenie w metrykach. dziedzic ochraniając wieś od powietrza. Dawny właściciel Dąbrowy w okolicy Babiego mostu miał wyorać bruzdę bliźniaczemi wołami wokoło całej parafji Gościeszyńskiej. w jednym roku. i to po dorośnięciu chłopcy zaprzągłszy . zaprzęgli owe równego wieku woły do pługa i oborali cały obszar ziemi Chłędowskiej. podanie niesie. zarazy i wszelkich klęsk szkodliwych dla ludzi i zasiewów (O. Podczas grasującego w Kotłowie powietrza morowego chłopi dnia 19 maja 1708 „oborali pola Kotłowskie na ochronę od zarazy. co nas uchroni od gradów. czem ią od zaraźliwych chorób nazawsze zabezpieczyli". 128). Podanie ludowe zaś dodaje: „Jedna kobieta porodziła dwu synów bliźniąt. gdy bracia bliźni podrośli. pod Rawiczem. We wsi Chłędowo (w powiecie gnieźnieńskim) zapisano podanie ludowe. iż „wieś ta wolną jest od zarazy. że za dawnych czasów. Zczasem chłopi orząc poprzerzynali bruzdę ową i lżejsze choroby wkradają się nieraz do wioski. Poznańskiem: gdy w Zakrzewie. aby ochronić mieszkańców wsi od zarazy. Gdy założono Radom pod Ryczyvvołem. 10) podaje: „Kiedy się przed laty rozeszła była wieść o grasującej w okolicy Gościeszyna w Poznańskiem zarazie morowej. W Machcinie. burz. Gluziński Włościanie z okolic Zamościa w Archiwum domowem Warszawa 1856). (O. Kolberg (Lud 1876 X. kazał wołami bliźniętami oborać całą parafję Gościeszyńską". skoro podrosną. Chłopi w Bogusławicach (Kujawy) utrzymują. Uratowani mieszkańcy Zakrzewa udali się do wsi sąsiedniej.

drugie żeńskiej. w dobie patrjarchalnej — jak świadczy pismo św. Gorlicki) zdarzyło się 1810 r. rozmytych przez wodę. Podczas grasującej cholery na ziemi ruskiej (w Horodence 1836 r. a przy tej robocie tak gospodarz. zagrzebanych w ziemi przez Szwedów. Proszowskim). odne. Zwłaszcza bliźniętom. (Z okolic Zamościa).lako zabobon pogański karci Jan z Wuschilburgu w traktacie D^ superstitionibus (w drugiej połowie 15 w. Aby uchronić zboże od gradu. jak jego pomocnicy mają być nago. U ludów pierwotnych. a kmieć dwa woły bliźniaki.Do zaprzęgu używają kotów czarnychtyleż kogutów. W Ostruszy. zakopują na granicach wsi kości z święconego mięsiwa motyką drewnianą. Woły bliźniaki cenione są wysoko. co wymagało nielada pracy przez trzy dni. Za czasów Rzeczypospolitej rodzicom 1 i synów królowie polscy dawali starostwa. jak świadczy podanie o założeniu Warszawy. do której jeszcze słabość się nie zakradła. razem z jednej matki zrodzone.) następujący zabieg leczniczy. następującym sposobem: „Lemiesz (pług) ma być jednego dnia (od rana do 12 godziny w nocy) ukończony. wiosce należącej do parafji Gieszkowice (p. aby zabezpieczyć je na długie lata przeciw zarazie. jak np. która porodziła bliźniaki. bo „przynoszą szczęście właścicielowi" (Rozwadówka p Włocławski). psów również z czarnych matek spłodzonych. starego Zakonu — liczne potomstwo uchodzi za szczęście. Najpierw zaprzęgają do pługa byki. rozłożone w górzystej okolicy. ażeby do pługa zaprząc było można byka i jałówkę. praktykowany w średnich wiekach: Kto ma bole w plecach. albo zawiązują cztery ewanielje (po kilka początkowych wierszy) w wianki oświęcone na Boże ciało i zakopują je na granicy wsi. Spisujący je 1827 r. temu zalecano. a nakoniec . usilnie starano się. oborują granice pól dwiema parami bliźniaków młodzieńców i wołów albo trzej łysi gospodarze. jedno pici męskiej. W dawnych wiekach „bliźnięta oznaczały błogosławieństwo niebios". żeby karę niebios i srogość zarazy przerwać w osiadłem już mieście". (rosochate) i jednostajne. cztery wioski. drzewa zaś na osadzenie pługa musi być samor. Otaczające obecnie wioskę wąwozy powstały właśnie z tych bruzd. żeby ją zabezpieczyć od gradu. że zagrodnik miał dwu synów bliźniaków. Tego samego używano środka. potem psy i koty.298 owe ciołki do pługa. nazajutrz po Wielkiejnocy. a to w tym celu. Po myśli panującego między ludem polskim przesądu oborali owi chłopcy bliźniacy bliźniaczemi wołami całą paraf ję Cieszkowicką tj. i żeby tym pługiem kierować mogły bliźnięta równie. w okolicy Suchej siedmiu beczek złota. Poczytywano taki zakład za wróżbę szczęścia. który granicę miał stanowić. autor dodaje: „Kiedy zakładano miasto i okrążano pługiem jego przyszły obwód. w której się chowały. za godło zachowania tego miejsca od morowego powietrza. oddawano cześć matce i całej rodzinie. . oborywali wioskę do koła. gwałtownym burzom i gradobiciu. aby się dał podeptać przez kobietę. przypisuje lud moc cudowną.) oborywali mieszkańcy tej okolicy. chłopiec i dziewczyna. W ten sposób były oborane Dolany (w pow. pary byków i pary chłopców bliźniąt".. Oborywanie miejsca przez chłopców i byczków bliźniaczych miało na celu ochronę od powodzi i służyło też do wyorania pieniędzy zakopanych.

J. Przy zakładaniu osady na Ukrainie oborywano pola. („w przeciwnym razie wie'kie nieszczęście dotknęłoby wieś"). jedyny płci męskiej uczestnik tego obrzędu. a Doganiała dziewczyna. z rozplecionemi warkoczami. wieku odbył się ten zwyczaj oborywania mw przez dziewczęta i chłopców. jedna z najstarszych kob?et we wsi. za nią wychodzą dz : ewczęta i kobiety także w koszulach. ożogi i miotły. Nazajutrz o północy bębniąc w lądel i krzycząc. (Oborywanie zarazy. Witort Lud 1896 II. Z obrzędu tego wykluczeni są nężczyźni. a oborywanie takie przez trzy noce powtarzają. albo w koszulach tylko. mężczyźni wykluczeń. „zaprręgały . „Z prawej i lewej strony krzepka dziewczyna chwyta za powróz. któremi wywijają w pochodzie. z płonącemi pochodniami. Gdy w środkowych i południowych prowincjach nadwołżańskich a po części i Sybirskicn wybuchnie zaraza. cholery oborywano się w podobny sposób przeciw ^ej za r azie. ?17). Podczas grasującej 1871 r. zupełnie nagie i w towarzystwie komet.299 — chłopcy pomagają. Osobliwa ta procesja pod wouzą starca. chodzi Dd chaty do chaty z oznajmieniem 0 uchwale gminy oborvwama wsi w celu zabezpieczenia się od Klęski. Jeszcze w pierwszej połowie XIX. powtarzanego co trzy lata. przeprowadzały bruzdę około wsi. uzbrojone w kije i drągi. prowadził pług parobek. z tem silnem przekonaniem. Najstarsza z kobiet. celem towarzyszących krzyków było Drzelęknieme m c o w e j panny". co trwa aż do wschudu zorzy porannej. który pługiem robi okrągłą bruzdę. która mruczy niezrozumiałe zaklęcia i klątwy. N. z krzykiem i pieśniami". trzy kobiety czeskie (w Krzesejnie). które na znak zgody. ciągnęły w nocy na pole Koguty . Siwowłosa przewodniarka zaprzężona zostaje do pługa. 36 str. który prowadzi sędziwy starzec. zwłaszcza na bydło. Jeszcze przy końcu XIX. podczas cholery. aby cholera nie mogła przekroczyć zaczarowanego koła. W okolicy Moskwy. okrąża wieś trzy razy. Oborywanie to wsi rosyjskiej (nad Wołgą) podczas zarazy odbywało się wyłącznie przez dziewczęta i kobiety. 423). na obrzęd zebrane do jednej izby. Aby uchronić od moru lud na Białorusi. że kołowanie to musi zabezp eczyć bydło od grożącej mu klęski". rozebrane do naga.-ię do sochy dziewczęta. Tym zaprzęgiem o połnocy zaczynają cały obwód wsi lub okolicy obnrywać. b>ega ona w koszuli od domu do domu. znachorka zwołuje wszystkie kobiety. do tej osady należące plugi c m.są z obchodu. niosąc w ręku zapalone łuczywo. — w której grasowała epidetnja — wśród nccy głębokiej. „myją sobie ręce 1 wycierają w ręcznik przyniesiony przez znachornę". (A Bogdanowicz Przeżytki starożyt. „jak megdyś czarownice". u Białorusinów rec. „Spotkanych kobiety biją". rzucaląc je na wszystkie cziery strony. zaprzęgło się o północy 12 dziewcząt do pługa i ciągnęły go w około wsi. ale zaopatrzonych w różne brzękadła. „celem obizędu tego. Dziewczę jadąc na miotle postępme tuż za starą.„L>o pługa zaprzęgano buhaja i krowę od jednej matki. sierpy i kosy. światopogl. żeby później kwitło życie rodzinne" Zwyczaj ten w Wielkorosji zachował pierwotn-ejsze cechy: Oborywama pola dokonywają kobiety „postępując za pługiem. albo zupetnie nagie. s :st zabezpieczenie byała od pomoru i spiowadzeme urodzajów". zawsze siostra parobka dlatego. Wędrowiec Warszawa 1889 X:iVlI. też nagich.

iż dla ochrony wsi od gradobicia. gdzie się woły spotykają. zaprzęgają się w Dalmacji do pługa w wilję niedzieli po nowiu. książę serbski Miłosz dziewięciu nagim kobietom w jednej nocy przy ogniu. Z tak . w celu oborania osady. Gdy wielka śmiertelność panowała w Strjażowie. Podczas pomoru na bydło pod górą Rodopą(w Bułgarji) „zaprzęgają do dwu pługów dwa woły bliźniaki i robią bruzdy około wsi. gdzie książę podówczas przebywał. W taki sam sposób obchodzą wioskę do koła i w miejscu. nieodzownie dziewica i jedynaczka.300 pług. Po ustawieniu straży. nie rozmawiając ze sobą. Jako środek zaradczy przeciw zarazie używane było i u Serbów oborywanie wsi. Po zbiorze plonu jesiennego z pól i zwiezienia go do zagród. Na Litwie panował zwyczaj. nie wpuszczającej nikogo do wsi ani ze wsi. Po ukończeniu takowej orki dobywają nowego ognia zapomocą tarcia drzewa o drzewo. świta i żołnierze z koszar w Pożerewacu. o północy. aby ją uzdrowić od czarowic. Potem się dobywa dziw ogień przez tarcie drzewa wzniecony i pod nim stają dwaj bracia z nożami. Wilejski) „zakłada konia do brony i naokoło wioski zabronowuje trzykrotnie. Wówczas wieśniacy przeprowadzają bydło koło tych braci. bierze za rączkę sochy. tajemnie utkać koszulę. kazał 1837 r. idą do lasu. za jego przykładem poszli wszyscy członkowie rodziny. Oborywanie zarazy znane jest również w Jugosławji: Dwunastu nagich młodzieńców i dziewcząt nienagannych obyczajów. i nie patrząc na siebie. poczem pochód rusza z miejsca w kierunku biegu słońca". wyciosują z przyciągniętego dębczaka krzyż i wkopują go w ziemię". wprzęgają się do sochy. do którego chłopiec dziewczęta zaprzęga i popędza naprzód do wsi. Gdy w hrabstwie Ruppin panowała zaraza. które poganiał jeden bliźniaków". gdyż we wszystkich domach ogień stary był zgaszony.) mieli zwyczaj prowadzenia bruzdy wokoło zagrody. objechały z nim trzy razy wieś (Lencke?) i zakopały go jednym końcem w ziemię. trzy dziewczęta. Na miejscu. burz. w cichości oborywają jedną brózdą do siódmego razu całą wieś. skąd zaczął się pochód. Sposób zapobiegawczy od cholery u ludu w gub. wzięły drąg z hakiem. W czasie moru ludzi lub bydła u Czuwaszów odbywa się w następujący sposób obrzęd oborywania wsi (chir-agi). bez świecy. „Jedna z pomiędzy dziewcząt. „zaprzągniętym w dwa woły bliźniaki. Oborywanie osady w celu ochrony jej od zarazy na bydło znane jest i Mordwinom. a ci każde bydlę nożem po grzbiecie uderzają". u Serbów łużyckich. aby zło nie znalazło do niej drogi*. Germanowie wiekćw średnich za Karola W. jeden z gospodarzy w Krzywiczach (p. i kieruje nią. wszystkie Katarzyny. zabiją je i zakopują. wileńskiej: „Trzy dziewczyny pod przewodem chłopca. któremi zabito owe woły.cdzą się dziewczęta wiejskie w nocy a rozpuściwszy warkocze i zdjąwszy okrycia. Od tego pomór bydła ustaje. którą sam przywdział. ani nie dotykając się. odtąd zaraza nie nawiedziła wsi. chorób i nieszczęścia oborywano pola w około wsi pługiem. wyrąbują tam dębczak. na wezwanie starcsty scb. oborano ową miejscowość trzema bruzdami a mur ustał. Oto w czasie zbliżającej się zarazy dwaj bliźniacy oprowadzają na około wsi dwa bliźniacze woły. Gdy zaraza wybuchła w Serbji.

stawiane na granicy osad. chroniącą od złych mocy miejsca potrzebujące opieki. stawiają w okolicy Pińczowa w czterech rogach wsi krzyże z drzewa osikowego. grzebią. Niemcy wieków średnich palą ją. słowiańska i germańska wieś. jakie mi były w starożytności: indyjski ołtarz ofiarny. a klucz zarzuca.301 dobytego ognia. aby się w jego wnątrzu spaliła. poczytywał kościół w wiekach średnich za pozostałość z czasów pogańskich. Schindler Der Aberglaube des Mittelalters Breslau 1848 str. „Dopóki te krzyże stać będą. w tem miejscu. W tym celu grodzą płot przez drogę. Oborywanie pługiem było u Indoeuropejeżyków czynnością sakralną. zamurowują in effigie w miejscach uświęconych. które w lesie bez mierzenia ucinają. Uważano bruzdę graniczną za świętą. (Gato major De re rustica). albo zamyka przed nią drzwi. ateński sąd. a okrążenie to pierwszą skibą (sulcus primigenius) i powstający z niej mur okolny. wypędzić. W pewnej wsi niemieckiej pod Insbrukiem udało się chłopu cholerę czy morowe powietrze zakląć w węzełek szmat i za piecem zagwoździć. Chcąc się ustrzec zarazy. zamknięte zaś tem zaczarowanem kołem miejsce wolne było od wszelkich złych i szkodliwych wpływów. widocznie aby cholerze zagrodzić przystęp do wsi. mające wieś ochronić od zarazy. Oborywanie. moru i tym podobnych epidemji. każdy przynosi cząstkę i roznieca w domu zagaszony ogień. Od tego czasu nikt we wsi nie umarł na tę straszną chorobę. mór srożyć się zaczął na nowo i już go nie było można poskromić. W.gdzie świeżo umarł człowiek na tę zarazę. których przekroczyć nie zdołają. Owe płoty i krzyże przypominają znaki ludów pierwotnych. „Oborywanie wsi pługiem wiosennym" nagania jako „pogański obyczaj*" Indiculus superstitionum et paganiarum. (H. dopóty we wsi nie pojawi się cholera". Segel Wierzenia Żydów . Wedle rzymskiego zwyczaju założyciel miasta (Latium) zaprzęgał wołu i krowę (białej maści) do pługa i oborywał nim przeznaczoną na zamieszkanie przestrzeń. Nasze i w ogóle słowiańskie włościaństwo stara się cholerę wykurzyć. które noszą na sobie ślady pogańskiego pochodzenia. rzymskie miasto. aby tem zaczarowanem kołem uniemożliwić przystęp cholerze. zawiesza na niej zamknięty zamek. odwracał od miasta wszelkie złe i nieczyste moce. Ale gdy dzieci gospodarza podczas zabawy dobyły z zapieca zaklęty szmat. Celem ochrony wsi przed pojawieniem się cholery stawiają i na Rusi krzyże z drzewa osikowego. Aby ustała cholera. na synodzie w Lestines — we Flandrji. Zwyczaj ten stanowi tylko odmienną formę wierzenia w zaklęte lub czarowne koło zakreślające działalności złych duchów ścisłe granice.Chcąc zabezpieczyć się od grasującej cholery. przekroczenie jej pociągało za sobą śmierć lub chorobę. Aby cholera albo inna choroba nagminna nie miała wstępu do domu. wydany 743 r. wygryźć ostremi środkami. które choremu dają do zażycia. Żyd w Małopolsce pisze na bramie: „Tu już była cholera" itp. grodzi się w Masłowie przez drogę we wsi płot i wsadza się trzy krzyże z patyków. (B. wreszcie „zakreśla się ściany domu dokoła węglem". B. Oborywanie od zarazy zalicza się do owych zwyczajów. 172). Odwracająca zło moc oborania pierwszej skiby miała sakralne znaczenie u starożytnych Indów i Greków.

w Anglji. Zwyczaj niecenia przeciw morowi nowego ognia przez tarcie dwu suchych kawałków drzewa. Dla przerwania epidemji alba zabezpieczenia się przed nią mieszkańcy Ostrowa (w gub. Przy stosie płonącym wygłaszają obietnicę. połączony jest bowiem ze ślubowaniem religijnem". 1639 r. aby każdy gospodarz i gospodyni pilnie tego dojrzeli. Archives internationales pour 1'histoire de la Medecine Leyde 1913 XVIII. a gdy drzewo poczyna się dymić. a drugeim z nich tarło po kolei sześciu ludzi. że w najbliższe święto odbędą nabożeństwo z poświęceniem wody. Bułgarzy nazywają go dzikim ogniem. nie pijąc gorzałki ani jedząc potraw. jeszcze nie zażywane". olejki itp. Następnie rozpalają stos niewielki i z początku wszyscy zdrowi przechodzą przez ogień. tak „robiony nowy ogień" rozebrano do domów. biją kijami i szablami. Kleiweg de Zwaan: Janus. starając się tym sposobem trzymać go w oddaleniu. Oczyszczenie to przez ogień ludzi i bydła w noc świętojańską (24 czerwca) znane jest wszystkim ludom słowiańskim. Niemczech . Aby odwrócić ode wsi epidemię. Dla odpędzenia demona niecą ogień i rzucają weń cuchnące przedmioty. W rękopisie pt. Ogień ten uważają za święty. W celu odegnania cholery od ludzi i bydła było zwyczajem w powiatach Lubelskim i Janowskim dobywanie nowego ognia zapomocą tarcia dwu suchych drążków z leszczyny. żeby zeszli się do dwora i postarali się o dwa drewna suche laskowe. (J. krzakami i cierniskiem. wszyscy gospodarze z rana przy wschodzie słońca. aby beghu nie miał do niej przystępu. dziewanny i macierzanki — poczem przepędzają przezeń stado. Szwecji. bylicy.60). ale precz pozalewali. dopóki ogień nie buchnie płomieniem. także i we dworze. Takim sposobem ludzi pierwotnych. 4 5 9 . ani palić fajki. znajdujemy u wielu ludów europejskich. mamy dokładny opis tego obrzędu krzesania nowego ognia: „Naprzód obesłać wszystkich we wsi mieszkających. Nowogrodzkiej) odprawiają następujący obrzęd: „Ze wschodem słońca zbierają się włościanie z całej wsi na drogę i zapomocą przygotowanych polan zaczynają tarcie kolejno. potem przenoszą nad nim chorych.302 Lud 1897 III. Plemieńcy na Koramie wstęp do wsi zatarasowują kłodami i pniakami. otaczają wieś rowem. dobywają kolo południa ogień. aby się zajęła. Nauka jak robić maści. których woni zły duch nie znosi. krzyczą i hałasują. 54). w ogóle niecić ognia w jakikolwiek inny sposób. W ziemi Dobrzyńskiej podczas pomoru bydła rozpalają ogień z jałowca. P. Dopiero tym nowym ogniem rozpalają we wszystkich piecach na wsi. Ludy pierwotne zagradzają też przystęp demonom zarazy. Potem pogasiwszy te ognie. z procesją dokoła wsi". żeby w domu zatrzymanego ognia nie mieli. W dniu tym nie wolno palić w żadnym piecu. odstawiano szmatkę. gdzieżby się kolwiek znalazł. Obrzędowe to niecenie ognia odbywało się w ten sposób: Jedno z tych drewien przywiązano do płotu. którą mieszkańcy Nias na Sumatrze wyobrażają sobie w postaci złego ducha. gdy dobyli iskry. Wreszcie aby odstraszyć begha. robią z liści palmy kokosowej barjerę a nikomu nie wolno jej przekroczyć. tak aby każdy z obecnych mógł trochę popracować. przytykają rozmaite suche przedmioty i rozdmuchują. Obrzęd taki odbył się 1891 r.

mówiła: Hosa. 1874 grasowała na Podhalu cholera. Dla zabezpieczenia się od cholery. 144). a pił dziegień i biedrzyniec. jedzą i noszą przy sobie czosnek. nacierają nim nogi i ręce. (Zakopane). pito najczęściej odwar biedrzeńca z okowitą". a Poznańczycy zastosowali ten środek ochronny. zawieszony na gołem ciele. Syreński w Zielniku (Kraków 1616) zapewnia. cholera. zwanej powietrzem (morowem). choremu dają pić odwar z biedrzeńca. W czasie cholery lub moru górale Zakopiańscy piją namoczony w wódce lub w mleku nasienie biedrzeńca lub całe ziele z siemieniem. Palą tytoń (bakoń). Jak w 16 wieku. gdy go się położy na lewej piersi. Gdy w Poznaniu panowała 1831 r. W czasie pomoru widywał lud Ropczycki Śmierć w białej płachcie z kosą za pazuchą. jak stawała przed chałupą i powiewając czerwoną chustką. że to „doświadczone jest lekarstwo. (S.). (J. Biedrzeniec przeciwko powietrzu morowemu polecał już Marcin z Urzędowa w swoim Herbarzu z 1595 r. czosnek i tym podobne „ostre" leki. O stosowaniu tego środka podczas cholery wspomina J. piją do dziś w okolicy Będzina odwar z korzenia dzięgla albo też wódkę nalaną na ten korzeń. zale- . Zwyczaj ten sięga XII. tak do dziś biedrzeniec należy do najskuteczniejszych przeciw cholerze środków: W ziemi sądeckiej „noszą ziele biedrzeń w woreczkach na plecach i piersiach". okadzania mieszkań różnemi wonnemi roślinami. był zdrów. 1900 IV. Używają wódki z sadłem topionem. Nie będzie im nic. pieprz. Włościanin 72-letni z powiatu Puławskiego opowiadał 1890 r. Kto te słowa usłyszał. że z dobrym skutkiem zażywano kilka ziarnek gorczycy i kromkę chleba nacieraną czosnkiem. iż korzeń biedrzeńca (Pimpinella Saxilraga). aby się uchronić od moru. Kantor Czarny Dnnajec str. — przyczem Syreniusz dodaje naiwnie. dla odpędzenia jej nakazane było z urzędu kurzenie po wsiach i miasteczkach (końskiem gnojem itp. Turcy i in. a nie zabobon żaden"! „Kiedy w r. Udziela Cholera Materjały antropol. że podczas grasowania po rewolucji cholery. rozpalono tam ogień zapomocą tarcia dębowej belki o koło drewniane (Notfeuer) a troje dzieci nagich przepędzało przez ogień całą trzodę. inni padali jak muchy. 2—3). „robią na brzuch gorące okłady z biedrzeńca" albo nacierają nim ręce i nogi. w. Lekarze różnych wieków przypisywali skuteczność niszczenia zarazy zapomocą ognia. zwanej powietrzem. „gdyż wtedy cholera nie ma prawa do człowieka". broni od morowego powietrza. a nawet zachwyconych od zarazy ulecza. pisanej przed 415 laty. hosa. Gdy w 1575 roku panowała w okolicy Allenfeldu zaraza. zimna rosal Będą ludzie mrzyć! Będą pili dziegno i biedrzyniec. Jako środek przeciw zarazie. Kochanowski w fraszce do Wojewody„Po wsiach zielem kurzą". tamtejszy rabin miał wyczytać w księdze. aby tem odstraszyć chorobę i „nie dać się jej".. Sz. Jako środki ochronne i zaradcze bywają w Polsce i na Rusi w używaniu wódka. stąd wynikała korzyść częstego palenia na kominku.303 i in. któremi się posługują na wewnątrz i zewnątrz Słowacy i Słoweńcy.

Plemieńcy na Borneo posługują się pieprzem na wewnątrz i zewnątrz. aby tem przebłagać demona epidemji. włościanie z nad Zbrucza (Polacy i Rusini) uciekali w las (Miodobory) porzucając cały swój dobytek. wracać. w Kochinchinie. Długosz w Dziejach polskich pod 1425 r. Władysław. Aby się przed cholerą uchronić. nasi Żydzi małomiasteczkowi wyposażyli parę najuboższą. Am Urąuell 1892 III. bo w czasie wojny. zamków i dworów. 2) daleko uchodzić i 3) nierychło wracać. wskutek tego zaraza uchodziła w las. W wiekach średnich pozbywano się tym sposobem trędowatych i zarażonych. jak u na pół dzikich Kurdów. Powszechnie używanym środkiem przeciw zarazie. Dajakowie wódką ryżową. (tojeść = Aconitum). nierychło — wyjść. Gospodarz rosyjski straciwszy żonę i dzieci przez dżumę. że podczas grasowania cholery. Wódka. najlepiej jest uciekać i zamieszkać daleko. a wspierali go nawet lekarze. gdy szerzyła się epidemja. i uchronić się wśród zimy w bezludnych ustroniach między lasami i borami. Przypomina to ucieczki przd zarazą plemion barbarzyńskich. że „skoro tylko ukaże się mór. Libellus de causis pestilentiae (Kraków 1552). król polski i Aleksander Witold przymuszeni byli uciekać z miast. sprawcą zarazy. co za Hippokratesem doradza nasz Jan Benedykt. zwany na Pokuciu toją. aby tym sposobem wymknąć się przed złym duchem. Lud dolnoaustrjacki posługiwał się wódką i czosnkiem. był od wieków lekarstwem anticholerycznem u nas i zagranicą. To znaczy: 1) wnet wyjść z miejsca dotkniętego chorobą. uchodzić. w dziełku pt. na wyspach Indonezji . lekarza na Podolu pamiętam. zaraza. — W starożytności uciekano przed morowem powietrzem w lasy i pustkowia. Lud bawarski opuszczał również tłumnie miejsce dotknięte zarazą. Był zwyczaj w wiekach średnich i w Polsce. że dozwolono im było mieszkać za granicą wsi lub miasta. lekarz Zygmunta I. Nagelberg Das Ipisch bei galizischen Juden. wyprawiając im ślub rytualny na cmentararzu. którego narkotyczne własności mają być lekarstwem na smutki. odpędzającego wonią swą złe duchy na Wschodzie i Zachodzie. To troje zwykło w ludziach Powietrze wytracać: Wnet* daleko. Odwiecznym środkiem ochronnym Żydów jest „cebula lub czosnek zawieszone przy drzwiach i oknach".) polecano już gorzałkę (gebranntes Wasser)jako środek ochronny przeciw zarazie iwinnych chorobach epidemicznych. zarówno u chrześcijańskich ludów na Bałkanie. Na Sumatrze. jest prastare lekarstwo w postaci czosnku. ucieka z opustoszonej chaty w lasy i tam szuka ocalenia. W rękopisie sołtysa z Frieckenhausen (1320 r. Z opowiadania ojca. albo nalana na korzeń dzięgiela. 286). w ogóle alkohol w różnej postaci. Najskuteczniejszym jednak środkiem jest ofiara. Przeciw cholerze Mongoli spalają wódką i ziołami dolne części ciała chorego. uczynek miłosierdzia: oto niedawno jeszcze. (A. pisze: Gdy morowe powietrze ogarnęło Polskę i Litwę.104 cają u nas Czarnobyl. które ostrym zapachem i smakiem odpędzają cholerę. Żydzi w Polsce wypędzali mieszkańców miejscowości dotkniętej epidemją w pole. Przeciw tej chorobie zaleca się na Białorusi: Wódka z masłem na gorąco.

Hilarowicza. Dr.Paznokcie przez dziesięć lat nieobcinane (Zdjęcie fotograficzne) Toczeń ręki — gruźlica skory. (Ze zbioru Dr. . Nowickiego. docenta uniwersytetu we Lwowie. Pęcherzyki ospy krowiej zaszczepionej przy dojeniu krowy. Z Instytutu Anatomji patolog. Zmiany gruźlicze dłoni i palców po „wilku". Dr. Osterna w oddziele chorób skórnych prymarjusza Dr. prof. {Zdjęcie fotograf. uniwers. W. lwow. Leszczyńskiego.

w Kieleckiem kościcą. gdy łamie kości. zwie się w Pińczowskiem trzęsionką. które po jednej „obierają sobie na pewien czas siedlisko w organizmie ludzkim i żywią się jego sol ami". Na Żmudzi opowiadają bajkę o trzech febrach (drugys). wiatrowa. mieszkańcy całych wsi zapadali na wiosnę i w jesieni w rozmaitego rodzaju zimnice (febra. już nie będą dzieci napastowały". poczem przechodzą do ciała innego człowieka.). trzęsące. zostawiają na stole szklankę miodu w mniemaniu.305 wyludniają się okolice. malarja i p. płotu) hnojewaja (gnojowa) stepowa. wybijającą się na wierzch. co czwarty dzień czwartaczką (ąuartiana). Rozróżniają też zimnicę: śmiertelną. 77 do 99 rodzajów iebry i nazywa je podług objawów: trjastja albo trjasawyci (trzęsionką) hnitucha (gnieciucha) żarka (palącai itp albo podług miejsca po wstania: pid tynnycja (z pod tyńca. Wyspiarze Nias wypędzają chorych na ospę i zarazę w pustkowia. bagien i trzęsawisk w dawnej Polsce. Lud białoruski wyobraża sobie zimnicę 'traska) w postaci dwunastu sióstr — tyle bowiem gatunków choroby odróżnia — pięknych. ma najwięcej rodzajów febry i środków leczniczych przeciw niej. a mieszkańcy przebywają przez czas dłuższy na puszczy leśnej. w wyobrażeniu wieśniaka polskiego. „Uzdrowienie luda" 30 . które do zeszłego wieku panowały epidemicznie i dopiero z osuszeniem wilgotnych przestrzeni i z rozpowszechnieniem chininy powoli się zmiejszały. powodującą niechybny skon. 1903 VI. stąd nazwa febry ograżką. ZimnicaFebra zwana zimnicą — albo zimnem — była dawniej chorobą uciążliwą. od paroksyzmów co trzeci dzień trzeciaczką (tertiana). Przebywają one gromadnie na polankach leśnych. wielce do siebie podobnych dziewcząt. Pojmowanie febry wśród ludu czeskiego opiera się również na uosobieniu choroby. nabawia się choroby. z napadami trzęsionki i jesienną. (reumatyzm?). powoduje duch pełen „wierzchów*" dręczących chorego. Lud ruski rozróżnia 7. mniej groźną. Dla ochrony dzieci od ich napaści. Lud łańcucki Saloni w Materjałach antrop. co trzęsie. jak wogóle słowiański. Zimno może być kostne lub kościowe. rozwojowi bowiem tej chorobv sprzyjają wielce warunki klimatyczne. „zimno". Lud nasz. (Radomyśl'. trzeba użyć 77 lekarstw rozmaitych". Lityńskim uosabia gnietuchę w postaci dziewicy. że „feb^a i ospa chodzą w postaci kobiet. zazwyczaj w listopadzie. Ograżkę. więc aby ją stracić. gdy co parę dni chorego ogrozi (=otrzęsie). skąd wyprawiają się do upatrzonych przez siebie ofiar. Mają też na nie 77 lekarstw. stawów. przemieniającej się w powietrze. Lud ukraiński wierzy. że gdy przyjdą i pokosztują miodu. czego dowodem przekleństwo ludowe: Bodaj cię zimno trzęsło! J od tem mianem rozumie lud rozmaite choroby. 257) utrzymuje iż „febra ma 77 wierzchołków '„wierzchów"). Lud w p. Przy wielkiej ilości stojących wód. wodziana itp. kto ją zachwyci. w Lubelskiem kościanną.

gdzie się bardzo biedziła.ioczu tego napić choremu. który zawiesił w kominie. i rzuca się niespodzianie na podróżnych. który spotka się . zażyty przez chorego. w staroniemieckim Riddo. bardzo mi było dobrze. pokrajać je na 77 kawałków (tyle ma być gatunków febry) a zawinąwszy je dodać dwa grosze. Toć przecie czubek zioła. póki chory nie pozbył się jej kąpielą w rzece. pana i chłopa. chłop leczył się miodem. mówiąc (po rusku): Jest nas siedmdziesiąt i siednt. Wotjacy przedstawiają sobie febrę w postaci sióstr.306 które koło płotu taką wiodły rozmową: „Pierwsza febra mówiła: Byłam u pana. Daję wam śniadanie wszem.tylko zlał wszystko do worka. Druga dziewica weszła w ciało ubogiego człowieka. karmili i poili mnie po królewsku. 5 . wożono karetą. w której demon dziewica omal się nie utopiła. zawiesił pod belką i tak trzymał mię pół roku— wychudłam i znędzniałam. (J. włazi im do kieszeni. u Rusinów trjasawyci. nie wypędził jej stamtąd. Karłowicz Podania i bajki z Litwy. Przeciw chorobie tej rozdrabia Rusin jaje na 77 cząstek tyle jest dziewic. mają też na nią 77 lekarstw. dla wszystkich wieczerza". Po t e j przymowie „trzeba co tchu uciekać. a żyła w takiej rozkoszy przez tat trzy. spaliśmy na miękich puchówkach. ma przy sobie zarazę (kask) pozbawioną nóg. Daję wam wszystkim śniadanie. który objeżdżając na rumaku kraj. ale ten łotr nie jadł. wynieść w pole i powiedzieć: „Jest was 77. których wymieniają dwanaście: jedna trzęsie. trudno więc przy leczeniu jej natrafić na nie i zniszczyć. słyszanej 1845 w Lidzkiem. Ograszka (zimnica). febra weszła w króla. z których jedna weszła w ciało bogatego pana i spożywała wszystkie potrawy mu podawane. które żona strzelcowi podała. nie oglądając się poza siebie" (Czortowiec) Lud ruski w gub. Najlepsza jeszcze przeciw niej rada nazbierać ziół jaknajwięcej. w wyobrażeniu kmieci Rzeszowskich. demonach febry. Lud macedoński opowiada o dwu dziewicach. A trzecia narzekała: A ja wlazłam w kwaśne mleko. Ritt(eln). rzuca je tam i mówi: Was jest 77. „bardzo wiele ma wierzchów. Zbiór antrop. sprawczyń febry — i daje je choremu. Chłop estoński wyobraża sobie febrę (hall) jako ducha. 1888 XII. czwarta ziębi itd.6 ) . Powszechnie panujące między ludem wierzenia przypisują febrę demonom. zwanej tu propasnycią. a ten ostatni trzymał ją w worku. druga sprawia „cięgoty". które chorego trzęsą (stąd nasza nazwa trzęsionki. podolskiej takie zaleca lekarstwo na febrę: Ugotować rano jajko. Druga mówiła: A i mnie u chłopa niezgorzej było. Oto jeden z najstarszych: Chory na febrę Hucuł „bierze jajko w skorupie gotowane i puszcza na wodę przed wschodem słońca w sobotę". trzecia łamie w kościach. czubki z nich wymoczyć w wódce i do trzeciego razu dać się wyr. który z niemi idzie do bieżącego potoku. ledwie dziś mię wypuścił" W bajce. wypiliśmy kilka garncy miodu. dopóki piołun. Lud z Pokucia rozróżnia 70 (77) gatunków febry.

czarodziejki. Udziela Tarnów — Rzeszów Materjały antrop. 295). rzece itp. w tym dniu właśnie. dręczą lub duszą. żarłocy. tego napadają w domu. zbierających się raz w roku. tak i człowiek nie uniknie choroby. styryjscy utrzymują.Schdnwert Aus der Oberpfalz Augs- . wodach. Skutkiem takiej fatalistycznej wiary choroba przybiera u ludów słowiańskich — a nietylko u nich — cechy przypadkowości. może dlatego. zanim natrafi się na właściwy środek. Tego dnia zbierają też na Bałkanie zioła. A trudność wyleczenia tej choroby polega w stosowaniu owych środków. dom. Serbowie i Bułgarzy przedstawiają sobie demonów choroby jako niewidome a straszne istoty pici żeńskiej. napadają znienacka człowieka. mózg. w Szwabji 77 raka ograszka itp. Chory na febrę w Palatynacie górnym kłuje 75 dziurek w jaju (bo febry jest 75 gatunków) i kładzie je w mrowisku. wszystkie części ciała chorego. (Czasopis ceskeho Musea Praha 1853 str. a kto ze śmiertelnych nastąpi im na nogę. Lud czeski rozróżnia 77 lub 99 gatunków zimnicy. ustroić i zabawić. konwulsje (Fraisen) gościec (reumatyzm). pijąc wodę itp. 1919 XI. Lud Macedoński i Bułgarski święci dzień 24 czerwca przeznaczony na zbieranie wszelkich ziół leczniczych i uczczenie wszystkich demonów chorób. jeden z nich nie pomaga każdej febrze. wyżenie (wypędzi) i zniszczy go". trzeba więc nieraz długo próbować. Występują zaś zazwyczaj w liczbie n i U . a skuteczność tych wód przypisują temu. wątrobę. (S. że cały organizm. Tego dnia kąpią się chorzy w stawie. Na uroczystość tego dnia eniowskiego zbierają dziewczęta pod przywodem babiczki. cudzoziemcy. że kąpały się w nich owe demony chorób. żyły itd. aby się wykąpać. że febra. wysysające choremu serce. niezliczoną ilość. 477). Demony zatrucia występują u Bułgarów. biorą więc tyle (albo tylko 7) ziarnek pieprzu i dają choremu w napoju. Jak nieubłagana Umieraczka tak i owe okrutne demonki chorób zjawiają się w oznaczonym czasie i jak nikt nie zdoła ujść swemu przeznaczeniu Orisnic. z obcego kraju przybywszy. W zamówieniu występują owe 77 demonów jako Hebrejczycy. że jest 77 rodzajów febry. dręczącym chorego. zioła i trawy. I lud ruski (od Horodnicy) utrzymuje. jeziorze. wieś. Stosunek owych liczb. Górale. (T. co oznacza mnóstwo. Macedończyków i Serbów w liczbie 77 choróbsk. Lud niemiecki utrzymuje. czegoś niespodziewanego i dowolnego. Podobnie rozróżnia lud nasz 77 rodzajów febry. których jest 77 rodzajów odpowiadających 77 chorobom i ich demonom.zwana Angstall itp. są zagrożone. a gdy je mrówki zjedzą. Macedończycy. Choroby te czy demony wychodzą wieczorem na swe nocne pląsy i zabawy zupełnie jak ludzie. aby się pozbyć chorób. że febry dostaje się jedząc rybę („bo febra bardzo lubi ryby"). choroba bydła. Lacinnicy. Przeciw 99 względnie 77 gatunkom zimnie istnieje w mniemaniu Czechów ta sama ilość (99 albo 77) środków. truciciele. złe duchy itp. mają 77 gatunków. mające moc wzbudzenia miłości lub awersji między chłopcem a dziewczyną.307 (w wnętrzu) z wierzchem ograszki. chory wyzdrowieje. które z daleka. spotykamy już w staroindyjskiej księdze Atharva—veda. przez jedenaście podzielnych. na Pomorzu 77 raki gościec.

308 burg 1859 III. „Jak to zimno zacznie bić czło wieka. chodzi z nią i t. Przebieczanie utrzymują. którą mienią „febrą majową". tak przeraziło. Każą też pić wodę z tej samej studni. która go choroby nabawiła" (S. 375). które mają chorobę wypędzić. Podczas ataków zimnicy „trzęsie się to roz kizewiając na wszystkie części ciała. a tajemnicze te liczby przychodzą już w starożytnej Atharwawedzie. gdy w pobliżu piorun uderzył. Żydzi w b. a choroba ustąpi. Zgubić ją wtedy najłacniej powtórnym przestrachem. żeby miał brzuch pęknąć. Zgodnie z ludem krakowskim przypisują też Ukraińcy powstanie zimnicy wpływom czarta i urokom. a po przespaniu choroba ustępuje. Udziela Tarnów — Rzeszów Mat. antr. (J. aż ją prze może. Podobnego zwyczaju przestrzegają w Niemczech. . które leczyć mają liście ganemo. „Ograżka i zapalenie — powiadają w innych stronach Polski — biorą początek z rozpalonej krwi. leczą też upiciem wódką aż do zmęczenia Febrę leczą włościanie czescy przyczyną powstania choroby. Kto dostaje febry z picia gorzałki. należy nadmiernie pić i jeść. aż się wyzdrowieje. Na Ukrainie chory pije w czasie napadów febry tak dużo wody aż dostanie wymiotów. W celu przestraszenia choroby każą na Ukrainie wystrzelić niespodzianie nad uchem leżącego w napadzie zimnicy albo rozbić nad nim nowy garnek na ogranicy pola. poczem ściąga się napowrót na dawne miejsce" (w żołądku). to powinien tyle jeść. bo długo trwałą". przyjmują 70 chorób. która potrawa i napój ją spowodowały. Zdaniem Rumunów na Bukowinie dostaje się zimnicy z żarłoczności i z chciwego jedzenia lub picia. W ogóle ludyr słowiańskie i germańskie rozróżniają 7 lub 77 rodzajów zimnie/ i tyleż środków przeciw niej. z której czerpiąc zachorowało się i pije tak długo. Zamieszkujący wyspy Ambon i LJliasen. 86 cyt O Stoli das Geschlechtsleben in der Vólkerpsychologie Leipzig 1908 str. pije ją aż do upadłego. złożoną snem. dowiedziawszy się. a przeje je". nawet z upadku. Riedel De slnik — en Kroeshaarige Rassen str. musi pić dużo takiego mleka z solą (z Żołyni). G. wyleczono ją trzykrotnem uderzeniem w skrzynię. p. F. nie kładzie się do łóżka. co się nazywa „odjeść" (abessen)" „odpić" (abtrir. można jej dostać z przeziębienia. 1910 XI 295). ale zadanym od osoby tej samej.ken) febrę. że „zimno" powstaje z „oberwania albo z otrzęsienia". Kobieta wiejska w Czechach zachorowała na zimnicę z przestrachu. Inny rodzaj febry leczy się przepiciem. Wieśniaczka z Ruszkowa „obaliła się przez kamień" i z tego „trzy razy ją ogroziło" (trzęsło) Lud Nadrabski leczy zimnicę powstałą z chciwego lub łakomego jedzenia — przejedzeniem. dotknięty nią nie zważa na chorobę. W mniemaniu zabobonnego ludu niemieckiego „febra ma swą siedzibę w żołądku \ wygląda jak żaborynie". co chorą. Chłop w Bogusławicach pije wówczas gorzałki bez miary „aby przetrzymać". Kto dostał febry od kwaśnego mleka. 282). „Człek bojaźliwy od przestrachu dostanie ograszki. Królestwie przypisują przestrachowi zimnicę „najgorszą. jak wypryski skórne z jej ostrości". I Papuanie. że ze strachu straciła febrę.

Chłop ukraiński na febrę. Wychodź' ona najczęściej ze studni. Dh tego też każą w Jungbunzlau (Czechy) choremu na febrę. 1895 XIV 197). a'bo w lesie pije ze źiodła wodę. a febra zimowa odrazu odbieże". gdy śpi twardo. (Kwiety 1847 str. kto ta wiosnę przechodzi przez rzekę. W czacie paroksyzmu wylewają u nas na chorego z nienacka zirr. I staroindyjska księga Atharva— veda pcwiaoa. zwaną między . a zimnica będzie wiasną przyczyną uleczona". które przez pewien czas nawet medycyn" zawodowa podzielała. Albo „przec . Kto ma febrę. w ogóle wód. garnek zimnej woay. wskutek czego zimnica. „Gdy dziewczę (z okolicy Hajdy) dostanie zimnicy.wnym razie me wyleczyłby się z tej chcoby. Często używany to środek d'a tych. stawów.ohman 1. Lud czeski tak rozumuje: „Gdy się dostało zimnicy przez wodę ze studni. to ma obiec wokoio stawu trzy razy i rzucić do wody za pierwszym razem kawałek chleba. niech przed wschodem słońca idzie do studni i tak do niej przemawia (naturalnie po czesku)Studnio. str. Zgodnie z wyobrażeniami ludt: serbskiego w Dalmacji. Abyś ty mię nachodziła.ną wodę lub wrzucają go do rzeki.nneirn łychomanką albo prypastnycią. (G. Poczem odmawia się jeszcze po trzy razy Ojczenasc • Zdrowaś Marja. Febry — powiadaią wieśniacy dostaje. Zimnicę wyobraża :.trochę lnu. trzy razy splunąć do wody. gdy Agni (ogier ) zatoczy swe płonące kola po wodzie. studnico! Nie nachodź mnie zimnico! Marja Parna zabroniła. iż okrutny takrnan (iebra) powstaje. póki się nie zrobi w oczach słabo. dcradza: „przed wschodem i po zachodnie słońca oblać Się zimną wodą lub całkowicie skąpać się w izece. w febrze trzeba przez 7 dni o 7 rano i o 7 wieczorem pić wodę święconą z 7 kościołów". wogóle wód. choroba ta bowiem panuje od wieków ra nizinach. studnio. co dostali zimnicy z długiego i częstego kąpania w Żołyni.o togją sfer lekarskich. to należy — aóy ją stracić— pić wodę z te^ semej studni. odnoszą początek choroby do wpływów rzek'. gdy przechodzi przez most. W po wiecie krasnostawskim zalecają wyciąć w lodzie przerąbel i tei wody się napić. w przec. 146 i 467). zatrzymuje się na dnie wody i nie może stąd wyjść w oznaczonym czasie". Do tej etjelogji stosuje się terapja. Wierzchowski Zbiór antrop. maiąca swą siedzibę w stawie.obie lud czeski w postaci złego aucha płci niewieściej.309 Najpospolitszą tą chorooę leczą na Puszczy Sandomierskiej gwałtownym środkiem: „chory na ograszkę wskakuje odz'any do wody i zrzuciwszy w nie' szmaty (bieliznę) z siebie wraz z niemi choroby zrzuca". Radzą też w c i a a e zimnicy biec do wody i wpatrywać się w nią. za diugim — wrzeciono. radzą też „przejechać wielką rzekę i za mą przebyć całą dobę". a febra nie wróci (Czasopis czeskeho Musea 1855 str. za trzecim . obfitych w wody i bagna. Na Podolu clioiego v\e śnie ziewają zimną wodą. 163—4. 54). (E. c. W okolióy .) Cierpiącemu na febrę wieśniakowi czeskiemu wylev ają na głowę. I Rosjanie oblewają nagle chorego zimną jak lód wodą. co zgadza się z et.

którą oblewano chleb. lejąc na chorego dzban zimnej wody albo zaleca kąpiel w zimnej wodzie. z czasów pogańskich przeszła kąpiel obrzędowa i lecznicza w zabobon ludów chrześcijańskich zalecających takową kąpiel w wielki piątek (w Polsce. ustępując z drogi malarji. nie zatrzymując się nigdzie. Podobny środek przeciw febrze podają Cyganie z Transsylwanji: Chory idzie do rzeki i rzuca w nią dzięwięciorakie drzewa przez głowę. W imię Ojca. Na dotkniętego zimnicą chorego Rumuna wylewa o świcie szklankę z „nieomówioną" wodą kobieta. Chory na febrę w Niemczech lęka się po wyzdrowieniu przejść przez rzekę lub staw. Syna i Ducha św. a stanąwszy na miejscu odwrócony tyłem do wody. Dlatego odejdź.310 gdzie malarja grasowała epidemicznie. z których o pewnym czasie nie wolno pić Dod grozą dostania febry. aby je od złej febry uchronić. Żydzi oblewają chorego na febrę niespodzianie konewką wody. Już Horacy w Satyrach wspomina o zwyczaju kąpania chorych na febrę w rzece. przypomina to lęk uparzonego dziecka przed ogniem. że przez przebywanie w okolicach bagnistych wieczorami nabawia się zimnicy. na Rusi. Jest ona dobrą na 77 raką febrę. Poczem wraca milcząc inną drogą do domu. świeżo z pieca wyjęty. z obawy nabawienia się choroby. W pierwsze święto wielkanocne chory na febrę w Ruppin idzie przed wschodem słońca w milczeniu do rzeki. Jana kobiety wiejskie w Portugalji idą z dziećmi do studni i myją im główki. przez głowę i pomyka co rychlej. I Słowak po ustaniu trzęsionki przez dłuższy czas nie zbliża się do wody. rzuca w nią hodońkę poza siebie.) Lud rumuński leczy też ataki febry. na którą jednak choremu patrzeć nie wolno. . nie mówiąc do nikogo. daję ci ją! Nie lubię cię. nie odwracając się. co się o tyle zgadza z doświadczeniem. ile tygodni chorował i biegnie do rzeki. w chorobach nialarycznych Grecy. do domu. Gdzie ci ssać dają. żyjące w studniach. Zimnicę leczono w Bośnji 1749 pijąc i myjąc się wodą. Czerpię. że febrę zsyłają na ludzi duchy płci żeńskiej. opowiadają wieśniacy. Owej wody używają milcząco. że się na tej drodze pozbył choroby. w tem przekonaniu. czerpię krew Chrystusa. Bułgarzy. zaczerpnie po trzykroć wody z biegiem rzeki i pijąc szepcze: Merklina. w Niemczech i in. mówiąc: Febro. gdyż o tej porze czyhają na człowieka owe malaryczne duchy. Turcy i wogóle wschodnie narody. idź precz! Wodo. do nikogo nie mówiąc. W przeddzień św. która przed ślubem utraciła dziewictwo. Chorwaci używają przeciw „hodońce" (febrze) następującego środka sympatyteki leczniczej: Chory zacina na gałązce nożem tyle karbów. Nie wolno też nocą wychodzić na dwór.

zwyczai przenoszenia febry na zwierzęta znany jest i w Polsce. Febrę leczy lud ukraiński w powie cie Czehryńskim nosząc na szyji żabę. zawijają ją na Wołymu w szmatę i obwiązawszy sznurkiem. na którym leży chory. Przeniesienie choroby na żabę odbywa się i w innych krajach.ą ją do tapczana. poczem . dopóki mu nie zabierze febry". aus Ungarn Budapest 18o7 1. W okolicy Szczerca radzą pocałowac rzekotkę w brzuch. na Podolu rzucają ją śpiącemu za pazuchę. w przeciwnym razie. (O. III. ale chory wyzdrowieje. trzy razy splunąć a po przespaniu choroba odejdzie. W Poznańskiem wkładają obcięte u nog i rąk paznokcie chorego w woreczek płócienny. a wtedy febra go porzuci". a jeżeli tam zdechnie. DOźerają^j mięso ludzkie.chorooa nie ustępuie. w południe i wieczorem. poczem pojsć do rzeki. Gdzie cię bardzo koc! a ^ .Kolberg. Zimnicy pozbywa s>ę w Krakowskiem połykając żywą żabkę zieloną. każe choremu „zlapa^ czworonogę (żabę). (Ługów). trzykrotnie krzyknąć: „Zjem cię". a sznurek. „Złapawszy żabę. aby się uchronić od zimnicy. Na Rusi noszą żabę zabitą na szyj' aż uschnie i okruszy się.ach. przyczem zachowują tajemnicze milczenie. a febra na zawsze chorego ooizuci. Albo złapawszy żabę. leżącego w gorączce. Mitteil. zawieszaia na plecach choremu. na Wołyniu każą nosić ią w szmatce na piers. wiazą to żabie na szyji i puszczają na wodę bieżącą. aż zeschnie.311 Gdzie ciebie ochronią. H. lubo w zaniku już będący. Lud polski tamże. Jerzego. ale -ez pumocny człowiekowi w wielKiej potrzebie. Chory na febrę u Rusinów cnwyta żabę. za pazuchą. zaszywa zwierzątko w woreczek i zawiesza choiemu na szyję. 171). którą chwyta na rosie o świcie przed dniem św. (zamiast żaby zaszywa się trzy żywe pająki). dziecko wyzdiowieje. Wlislocki Zauber und Pesprechungsformeln Ftnolog. na Ukrainie przywiązu. nnpęcnieje żabami. Mashurdalo pomóż 1 Mashrnurdalo to duch olbrzym pizybywający w lasach i pustkowiach. W studni jest duża zaba czarna. zimną woda Powszechny u ludów Europy. że febra przeniesiona na żabę. jeżeli ona zje ziarnka ze smakiem. co się w woreczku znajduje. aby ten nie wiedział. Leczenie febry w okolicy Gniezna odbywa się w ten sposób: Matka chorego dziecka wrzuca przez trzy dni do studni po trzy ziarnka napecniałego grochu: rano. dopóki nie zdechnie. obwinąć w gałgan. Chory przez dziewięć poranków odmawia Ojcze nasz. który nosi ją dopoki nie zdechnie tj. Papua ausbalski. dopóki nie zdechnie. W Zabme radzą choremu spotkać uschniętą żabę i okurzyć sje nią. a dziecię może nawet umrzeć. na którym była zawieszoną. p o pisujący febrę wpływowi złego ducha. Pokucie 1888. jakby przypisysywał żabie przyczynę zimnicy.. rzucić ją do wody. aby ją nastiaszyc. które wyszły z wnętrza człowieka". 60j. zlewa chorego. zawiąże w płatek i „nos. a porem pić tę wodę (Przemyskie). Radzą też zieloną żabkę trzymać w wodzie przez dzie więc dni pod przykryciem. trzymać przed gębą i wołać: „Zjem cię zjem!" zapewne. trzymają ją za pazuchą. Febry pozbawia się w Czechach zapomjcą żaby. znak to. zabiła ją.

Cier • piący na febrę w Palatynacie. Bociany bez języka. na czczo. Po przeżegnaniu się odchodzi do domu. Przywiązują też żywą żabę. 59). łupiny jajka lub czarnego pieprzu. chory ozdrowieje. (W. Ryby bez żółci. której skórę zdjęto do ręki chorego. którędy ma wyjść! (H. W celu ochrony przed malarją zawieszają Madziarzy na szyję suszoną żabę. której zażywa chory. którym trzęsie zimnica. Szuchewicz Huculszczyzna Kraków 1907 IV. co się w szmatce znajduje. bierze w usta po trzykroć pełno wody. Albo z ryby zjadaczki (zjidnyci) tj. „niosą do cerkwi i przytrzymują ją przez czas mszy św. Wracając z cerkwi nie mówią do nikogo ani słowa. nie oglądając się. wyjmuje on małą rybkę . wtyka jej ową kartkę i odwrócony plecami rzuca ją do wody.312 modląc się idzie do rzeki. Huculi wyjmują z wnętrza drapieżnej ryby połkniętą rybkę. W Poitou kładzie się ropuchę między dwie łupiny orzecha. albo radzą zażyć kiszki świeżej ryby. „takiej. wypluwa ją do rzeki i mówi: Żaby bez płci. nad rzekę i chwyta żabę. spożytych w wilję Bożego Narodzenia. któremu zamawiacz na karteczce iego imię zapisał. Mieszkance Czarnej góry (w Dalmacji) posługują się w febrze żabą w podobny sposób jako cennem lekarstwem. Na Podolu okadzają rozjechaną na drodze ropuchą albo ościami z ryb. bierze włościanin z Węgier żabę w zanadrze i trzyma ją aż nie zginie z głodu. poczem wypuszcza ją w tem przekonaniu. Gdy żaba zdechnie. która inną rybkę połknęła" wyjmują wnętrzności. I lud rosyjski kładzie choremu niespodzianie żywą ropuchę na gołą pierś. że ona zabrała z sobą chorobę. w wódkę włożyć i pić". gotują i dają choremu". moczonej w wódce. Weźcie mi moje wszystkie 77 rakie zimnicę. utłuc i dać do wypicia z wodą. Na Ukrainie przykładają choremu na żołądek rozpłatanego przez środek żywego lina. Aby się pozbyć zimnicy. Radzą też w stronach nadniemeńskich „znalezioną w szczupaku rybę" osuszyć. z modlitwą na ustach (Czasopis ceskeho Musea 1853). Pacjent. rzuca przez głowę woreczek z żabą i wraca do domu. zawija się w białą szmatkę i zawiesza przód napadem febry na szyji chorego. idzie o świcie. wezwawszy Trójcę św. na pomoc. który nie ma wiedzieć. Przeciw febrze Cyganie węgierscy używają tego oto środka: Trzy płuca żabie i trzy żabie wątroby ściera się na proszek i daje w wódce choremu do wypicia. w izbie rozcierają rybkę. 315). W ziemi czerskiej okurzają chorego dymem ze skóry ryby suszonej. ususzyć. przyczem się zamawia: Żaby w moim żołądku! Połknijcie wszystko złe (chorobę we wnętrzu)! Żaby w moim żołądku! Pokażcie złemu drogę. Ze środków animalnych przeciw zimnicy zalecają Białorusini zażywać w proszku lub w napoju ryby pożartej przez drugą. suszą ją i dają w proszku do wódki. Wlislocki Zauber und Besprechungsformeln der Zigenuer Ethnolog. zlanego wódką. idzie w Prusiech przed wschodem słońca do bieżącej wody i nie oglądając się. Mitteilungen aus Ungarn Budapest 1887 I. Aby febra nie trzęsła Rumuna na Bukowinie. Włościanie nasi w Żabnie zalecają przeciw ograżce: „rybkę wyjąć z ryby.

puściwszy gałąź. dają ją choremu do trzymania. wywierci w niej dziurę świderkiem. lecz chory będzie wyleczony. owija nim niłodą wierzbę w polu. uciekać od sokory. wraca w milczeniu do domu. gruszy lub osiki. Kopernicki: Jur kowszczyzna Zbiór antropol. wszystko to zawiązują w gałganek i udają się z chorym na ulicę. nie oglądając się poza siebie". należy ją moczyć w okowicie do następującego nowiu. 212). wymienić należy osuszone i utłuczone oczy raczę. a choroba na tych miast ustępuje. Z leków domowyth. Mienią to w Kłótnie (p. Włościanie ze wsi Woroba (na Ukrainie) okadzają chorego skórą węża. Ograszkę zabijają też następującym sposobem: Wiercą pięć dziurek w wierzbie i gdy chory dostaje dreszczów. ostań się i nie wracaj!" jioczem zmówiwszy Ojcze nasz. używanych w Polsce i na Rusi przeciw zimnicy. 227). 266). W Warrnji idzie do drzewa. (J. Tak przebita i uwięziona choroba nie ukaże się więcej (Ruszków. W Serbji i na Rusi mający febrę okurza się skórą węża. przeprowadzają go do drzewa i każą chuchnąć w każdą dziurkę. a następnie zabijają to wszystko kołkiem. Tu nagiąwszy gałąź sokory. Federowski Lud okolic Żarek 1889 II. 157). z za uszu i paznokcie z trzech palców obu rąk. tak żeby tego . Kolberg Lud XV. (Kalisz). W Pakosławiu pod Rawiczem „chory na febrę wierci dziurę w lipie i chucha w nią mówiąc: Idź febro! Potem zabija tę dziurę kołkiem i pewny jest. Przeto lud polski przenosi zimnicę na drzewa. Linde w Słowniku pod wyrazem Dziura i O. włocławski) „zabiciem ograżki". Wierzba w kilka dni uschnie. Wasilewski Jagodne 1888 str. Na Wołyniu i Besarabji wrzucają dwa raki do szklanki wina. natychmiast zabijając ją kołeczkiem. powinien chory wywiercić świderkiem w osice dziurkę i zabić ją kołeczkiem. zatykają ją i marchew suszą w kominie. Chory powinien wtedy. że febtę zabił". poczem owej żmijówki (wódki) można skutecznie używać pijąc o wschodz ę i zachodzie słońca po kieliszku" (M. to febra ostanie się w osice. wydychając chorobę i natychmiast tym samym gwoździem zabija się dziurę. W najbliższej styczności z wodą i jej mieszkańcami zostają drzewa nad nią rosnące. Choremu na nią w powiecie łukowskim „obcinają trochę włosów z nad czoła. 1887 XI. Chory w Woli Batorskiej opasawszy się pcwrosłem słomianym. (B. w którą chory trzykrotnie chucha. zabija ją kołeczkiem Hub gwoździem). Albo robią dziurę w marchwi i napełniwszy ją uryną chorego. (Z. a chory zdrów powróci do domu. aby choroba nie mogła się z niej wydobyć. Używają też następującego środka: Dużym gwoździem robią w wierzbie dziurę. zwłaszcza wierzba. do którego wpychają gałganek z włosami i paznokciami. Kałmucy dają choremu na febrę ukąsić żywego węża i ogón połknąć. sami zaś wiercą w pniu tegoż drzewa otwór.341 z wnętrzności wielkiej. suszy ją i zażywa w proszku. Więcławice). zrzuconą przezeń przy lenifeniu albo znalezioną między 15 sierpnia a 8 września. obwiązuje je powrozsłem i mówi mniej więcej: „Zimno. a po wymoczeniu ich dają win© wypić choremu. utraconą podczas lenienia. a chuchnąwszy w nią trzy razy. (z Czarnej). Ażeby febrę „zgubić". Na wyleczenie febry środek skuteczny: „Wziąwszy żmiję o nowiu. Chory na ograszkę idzie do jabłoni.

Wypróbowaną przez Słowian jest siła lecznicza leszczyny. ucina pręt leszczyny w lesie przed wschodem słońca. wydziera kawałek z ubrania zatyka je w otwór wydrążonej na ten cel brzozy i zabija kołkiem głogowym. wywierca dzurkę w wierzbie i zabija ją kołkiem. ustrzyga sobie włosów z czterech stron głowy. aż ja po ciebie przyjdę. użyczały swej pomocy w tej. (O. ażeby tam febra utkwiła. albo zmierzyć nitką jego długość i szetokość (z rozkrzyżowanemi rękami) poczem wywiercić w pniu starej osiki. ałorusini uciąć choremu włosów i paznokci. poniesiesz szkodęI Choroba się przelęknie i ustąpi. jak w innych chorobach. chory wyzdrowieje. Chory na Morawach. tuż nad głową chorego.3!4 nikt nie widział. Przyczem mówi: Tu cię zabijam. przyczem chory ma mówić do febry: Jeżeli mnie nie opuścisz. zabija go silnie kołkiem. Pacjent na Rusi „obcina sobie paznokcie u rąk i nóg. idzie z nim do kościoła i zostawia w kącie. 146) Pozbywa się też zimnicy w następujący sposób: „Przynosi się chorego na skręconych ze słomy linach (głową zwróconą naprzód) do krzaku. zabija kołkiem a potem ucieka jak najprędzej. doznające w czasach przedchrześcijańskich boskiej czci. dostanie zimnicy. gdy pręt na trzy części połamie i rzuci w ogień. Chory Ukrainiec wstawszy o wschoJzie słońca. Kaniowski). Lud czeski doradza też: „Kto ma zimnicę.przeciągniętym uprzednio przez usta chorego. Poczem przywiąże coś z siebie na drzewie — szczątek ofiary — i biegnie co tchu — nie oglądając się — do domu". wkłada tam włosy i paznokcie swe albo zabija otwór klinem. w końcu umyka co tchu do domu. odmówiwszy trzy Ojczenasze i Zdrowaś Marja. (Kwiety Praha 1847 str. abyś mnie nigdy nie nachodziła. nie należy ogiądać się za siebie. nikomu nie odpowiadać— a zimnica odejdzie. gdy go nawiedzi „zima". niosący go zostawiają słomę na krzaku. i kładzie się na nim chorego. kto przyjdzie i podejmie pręt. paznokcie z nóg i rąk. Chory pozbędzie się jej dopiero wtedy. 63). włożyć. (p. a chuchnąwszy po trzy razy w ten otwór. a wydrążywszy w niej dziurę. Chory na chłodną w Hecznarowicach robi w drzewie osikowem dziurę i wkłada do niej: pęk włosów uciętych przy uszach i pod pachą. abyś mnie nigdy nie budziła". str. „aby chłodna nie wyszła i do niego nie wróciła". Kolberg Pokucie 1888 III. obwija sobie szyję słomą z owsa. który zerwawszy się ucieka do domu. (Czasopis czeskeho Musea 1856. Przeciw „osikowej zimnicy" radzą B . biegnie do bzu. dopóki paroksyzm febry nie minie. którym przebija zimnicę. kładzie w spróchniałe drzewo. Chorego na febrę chłopa rosyjskiego prowadzą do lasu. gdzie uginają nad nim i wiążą dwie gałęzie brzózki. a sami również umykają do domu". rosnącej nad wodą i tam tak długo zostaje . mówiąc (po rusku): Obyś się nie wróciła. Chłop czeski chcąc się pozbyć febry. I inne drzewa. poczem mówi: „Tam cię zatłukłem. Wracając. gdy wierzba usehnie. zrywa chory zwitek włosów z głowy. Gdy „ma przyjść febra". potrzęsie go trzy razy i potrzykroć mówi następujące wiersze (po czesku : . niech pójdzie do wierzby. W innych stronach Czech chory idzie z zamawiaczem do topoli. Gałęzie drzewka ma chory doprowadzić do dawnego stanu. otwór. weń ową nić i zabić go kołkiem z tegoż drzewa (Wieteże). 173).

wziąwszy ze sobą pieniądz i chleb. po siedmiu dniach zdejmuje ją i obwiązuje śliwę a choroba znika. zawiązuję cię Na 77 sposobow. Po przeżegnaniu zawiązuje węzełek na gałęzi drzewa i mówi dalej: Ziinnico. mówi: „Ziinnicy pękło serce'! W rękopisie serbskim z 1749 r. wtyka te rzeczy i zabija je klinem głogowym. nie odwraca się. A gdy zawiążę. Poczem zawróciwszy. do wierzby!" poczem przylepia do drzewa świecę i biegnie nie oglądając się do domu. bzie itp.) i zabija otwór świeżo wystruganym klinem. mówi trzykrotnie: Kochana wierzbo. Zabieg ten mienią w Lewaczu ślubem z wierzbą. 99) Albo chory urywa sobie pęk włosów.) przychodzę do ciebie. Cierpiący na zimnicę. chory obnosi zapaloną świecę po trzykroć wokoło wierzby i mówi: „Febra. (bzie itp. na pochylonym . a na dziewiątej miedzy kładzie je pod kamieniem. przyczem mówi (albo pisze): Wierzbo. Poczem wraca na jednej nodze wstecz do domu (Hwiezda 1863 s t. którą ma na sobie. (przeżytek ofiary. bzie! Zima na mnie leży. zawinięte w szma kę. Weź 77 zimnie odemnie! Chory na febrę w Prusiech idzie przez dziewięć miedz. a gałązkę rzuciwszy przed wschodem słońca w ogień. 1 chory w Niemczech wedle odwiecznego zwyczaju przenosi febrę na drzewo lub krzew (transplantatio morbi): pisze więc imię swe na małej kartce. bzie. olde. A mech ze mnie zlezie 1 na ciebie wlezie. Chory w Niederlandach. skarżę się tobie. biegnie co tchu nie oglądając się po za siebie. robi otwór w białej wierzbie. Idąc do domu. a gdy go ktoś woła. ile naliczył napadów choroby. zawiązuje trzy węzełki na gałęzi i mówi: Goe morgen. ucina kawałek tnaterji z odzieży. ucina gałązkę śliwy i robi na niej tyle karbów. W innych stronach Niemiec chory przystępuje do krzaku (Krankewittstrauch). Trapią mnie 77 zimnie. Ik geef on de Holde. Jugosłowianie rozróżniają między innemi dwie odmiany febry: zimnicę i gorączkę Chcąc się tej ostatniej wyzbyć. Albo idzie do wierzby i przeżegnawszy się. przed wschodem słońca wtyka ją do świeżo wydrążonego otworu w wierzbie (leszczynie. nie słucha. zawiązuje sobie szyję. nachyla go lewą ręką ku wschodowi. po nijakim czasie febra znika. Pozostaniesz tu. chcący wyzdrowieć. idzie przed wschodem słońca do st rej wierzby. chory mierzy konopianą nitką psa i uciąwszy ją przy ogonie.315 Bzie.

wnijdź tu.316 krzewie kładzie czaszę i kamyk* — przeżytek to ofiary ludzkiej czara z czaszki) składanej krzewinie. a febra wstąpi do pnia. aby ją sobie zjednać przeciw złemu duchowi choroby. Mitteil. skarżę się tobie. gub.ziewięć razy obchodzi. Przynoszę ci tu moją febrę. bzie). albo zapomocą znaków na kiju (leszczynowym iip. Chory w Ruppinie przychodzi do bzu. co przeleci. które c. Idź precz mój bolu! Idź precz w drzewo. W imię Ojca Syna i Ducha sw. Nazywają to „obwiązywaniem" zimnicy. W Bawarji zakopują paznokcie i włosy chorego pod osiką po myśli t. orzechu. Wlislocki Am Urąuell 1892 III. tu twe mieszkanie": (H Wlislocki Zaubei und Besprechungsformeln der Zigenner Ethnolog. na drogę lub wiesza się na drzewie Uczyniwszy to. O zwyczaju pogańskim zakopywania febry pod krzakiem bzu (Sambucus) wspomina Szwajcar R. 11. jako istocie dobrej. Niech mi ją odbierze i poleci z nią. krwią pomazuje drzewo i mówi następujące zaklęcie: Idź precz zimnico. febro. rzuca się za siebie na bieżącą wodę. 59). Zawiązuję ją i odchodzę. mówiąc: Dobry wieczór! bzie. trzeba uciekać. 77 roka febra (albo 99 febrj dręczy mnie. wydrąża w niem dziurę i trzykroć w nią naplunąwszy. zawieszał na krzaku papier z następującem zażegnaniem: „Pozdrowienie Pańskie. w ogień. (śliwo. zabiją ją klinem. a skaleczywszy się w mizerny palec. z signatura rerum. Skąd przyszłaś. gdy kwitnie podczas ubywania księżyca albo po zachodzie słońca i obwija go stązką albo nicią. przyjmijcie febrę trzydniową (albo codzienną).: Chory szedł do krzaku i położywszy pod nim kawałek chleba i trochę soli. nie chcę jej". przyczem mówi: „Febro. Albo: Dębie. wileńskiej w paroksyzmie febry każą „pójść do lasu i usiąść na świeżo zrąbanym pniu olszowym. będziesz tu mieszkała. Pierwsza ptaszyna. Cygan w napadzie febry idzie przed wschodem słońca do drzewa. Gwerb w pisemku ogłoszonem w Zurichu 1646 r. którego się kamieniem do świętego krzaku przykuwa. który miał chory na ciele podczas napadu zimnicy. Tam idź ty zimnico! (H. wybiera sobie drzewo. poczem sznurek.). Litwinowi w b. chory bowiem trzęsie się jak liść osiki. Środki sympatyczne od febry u nas i u innych ludów zasadzają się na oznaczeniu ilości parr ksyzmów w bardzo pierwotny sposób zapomocą węzłów na sznurku (słomie). Amen. na które przeszła choroba. słoma lub kij. aus Ungarn Budapest 1887 I. Na Węgrzech i Transsylwanji zabijają klinem febrę tym sposobem: Chory idzie o świcie do lasu. bzie! Przynoszę wam chleba i soli. nie oglądając < .

ani nawet przejść DO moście. ile m_ał napadów febry. w ten sposóD porzucone. zawiązuie trzy supełki i podaje je choremu do rozwiązan. podniesie. owija go w papier. Podobnego środka przeciw feb r ze stosują nad Niemnem. słuma lub kij rzuca cię za siebie na bieżącą wodę lub na drogę. sznurek zaś rzuca w ogień. zacina na pręcie tyle karbów. a odmówiwszy pacierze. tego czepi się febra. aby ducn choroby me wrócił. Kto zaś przedmioty owe. dooaiąc ponadto jeden karb ukoś. żeby ograżka za chorvm nie poszła! Chory zawija obcięte paznokcie i kawa łek chleba w szmatkę. W Łagowie liczą ile dni była febra. Środki sympatyczne przeciw febrze zasadzają się i we Włoszech na „oznaczeniu ilości paroksysmów badź to węzłami na sznurku lub słonie. a przed oczekiwanym napadem febry niech te węzły poodwiązuje.apowrót. W Żwincgrodzkiern zalecają zawiązać na chustce tyle węzełków. Poczem „sznurek. 1837 I. 212—3j. albo też wiesza się na drzewie. ile razy febra już ogroziła i ciśnie sznurek na wodę. „Zdrowaś Maryja. poczem obcina je i połyka po jednej za każdym napadem zimnicy. aby po każdym paroksyzmie. nie mówiąc do nikogo. „Kto na wiosnę u>rzy pierwszy raz bociana. (J. w pizeciwnym razie choroba wraca.a. preed napadem febry odwiązuje je. Cnory na ::imnicę Chorwat robi na pręcie wierzbowym tyle zacięć. „hoooiikę-4 tę rzuca do rzek. Dądź znakami na kiju leszczynowym wierzbowym" itp. nacinają tyleż karbów na kiju. Skoro kogoś zacznie kołatać ciotucha (trząść febra) dają jnu owe supełki.ty. nie oglądając się. odmawiając trzy Ojcze nasze. odwiązał jeden z nich i zmówił Zdrowaś Marja a po rozwiązaniu ostatniego węzełka choroba minie. robi na nitce szypułki (węzły). poczem uciekają. dudając jeden oznaczający wstępne trzęsienie. tani topią ów ku a z nim i cnorobę. Kopcrmcki Z Jurkowszczyzny Zbiór antrop. ani się ogląaając. nie mówiąc do mkogo. który ucina pręt z miotły. ponad głową. aby się nie dotykać gołemi rekami. zabierze z sobą chorobę. Chłop w AAorown. a przywiązawszy do niej kamień. nie wolno choremu iść do wody. ile tygodni był chory. który się nawinie podczas słabości. umykają. pni się me ogla_daiąc. które chory miał w tym celu na ciele w czasie paroksyzmu. Albo wiąże się na sznurku tyle oączków (węzłów). chory włościanin polski w Augustowskiem liczy je i nawiązuje tyleż węzełków (supełków) na sznurku lub gałgame. wrzuca ją do wody a sam ucieka. uczyniwszy to . niech cię złe mija!" umyka r. kto ją podejmie.cy przy ujrzeniu pierwotnych gąsiąt na wiosnę. YVlościanin w Lipnikach zobaczywszy na wiosnę poraź pierwszy bociana. r z u ć gdzieś chustkę.317 się za siebie. plecami odw ocony. Albo po prostu biorą kamień. ile chory miał napadów zimnicy. Ujrzawszy na wiosnę małe gąsięta poraź pierwszy. idą z nim podczas ataku febry do wody. a sznurek w ogień rzuci". zawiązuje węzełek na chustce" który chory na febrę rozwiązuje i tym sposobem pozbywa się choroby. Chory na febrę w południowych Czechach idzie wieczorem do zamawiacza. Rusinom na Wołyniu zalecają: „Ujrzawszy na wiosnę małe gąsięta po raz pierwszy i policzywszy je. topią go w wodzie i nie oglądając się noza siebie. Po zaniesieniu zimnicy do wody. Z owym prelem spieszy zamawiacz do rzeki. chory niech tyleż węzełków nawiąże na sznurku lLb gałgame iak-m. a wymówiwszy zaklęcie.

a wypiwszy w drodze . Chory w Woli Batorskiej robi przez 7 dni przy każdym napadzie febry znaczek na lasce leszczynowej i kładzie ją na łóżku. iść za granicę wsi. Mazurzy w Prusiech przywiązują pieniądz trzymany w kieszeni chorego do sznuru przy dzwonnicy. Gdy z i m n o z a c z n i e t ł u c . Chory na febrę kładzie się na grobie i śpi do wieczora. powinien chory wyjść w pole podnieść kamień z miedzy i rzuciwszy go (na chorobę). poczem rzuca go na pole. gdzie jest obrazek święty. W Dobrzynskiem kładzie się na rozstajnej drodze trzy kupki jabłek. następnie chucha na każdy znaczek trzy razy i rzuca na drogę. Za miotłą i przez trzykrotne chuchanie wychodzi z chorego febra. a kto ją podniesie. a po przebudzeniu się — ucieka nie oglądając się poza siebie. a choroba przechodzi na drzewo lub figurę. W tym wypadku chorobę zostawia na grobie. Bocheński). w ten sposób porzucony. ten zabierze cierpienia".3*8 trzeba uciekać nie oglądając . „Ażeby febrę zgubić. Nieostrożny. wykopuje dziurę w darninie. nie mówiąc ani słowa". (Uście Solne p. nabawi się febry. A'bo „idzie się na miedzę graniczną. jakby chciał demona choroby przygwoździć. Z cierpiącego na „zimno" (febrę) w okolicy Sieradza. albo przed wschodem słońca na rozstajne drogi i zawiesza ją na krzyżu (lub drogowskazie). Chory na febrę ma się opasać powrósłem żytniem na goły brzuch . aby się tym sposobem pozbyć febry. albo na figurze. na dziewiątej miedzy położyć na kupkę. a kto zadzwoni. przycisnąć ją największym kamieniem i samemu uciec"1. zostawić tam miotłę i znowu spieszyć do domu. na tego przechodzi choroba. a kto je zje. na którym leżv. chucha się w nią trzy razy i napowrót zatyka prędko". W Olsztynku zalecają choremu: „na miotle wyjechać z domu na rozdroże. a febra zginie. „Rzucają też w tym celu bieliznę chorych na drogę. podniósł. Zbiór antropol. Środek ten przenoszenia choroby uważany jest za niezawodny. a przechodzień. Tą drogą. wróż zdejmuje koszulę i wiesza na drzewie. uciekać jak najszybciej (aby mu duch choroby nie zerwał głowy). a febra skutkiem tego ustąpi. bierze chory w Kieleckiem chleb pod pazuchę i nosi go przez dni kilka. 96). 1886 X. Zanosi też koszulę lub kamień przykryty gałganem za granicę wsi. Udziela Materjały z okolicy Ropczyc. na tego przechodzi febra. przybija go gwoździem do ściany. który podniesie laskę. pozbywa się chorobę. ile można udźwignąć i biegnąc z tem. odchodzi z domu.imającej — również jak suchoty —dziewięć wierzchołków. która z pod owego kamienia wydobyć się nie może. a chory zaraz wyzdrowieje". a febra niezawodnie przepadnie". Febrze. Przeciw febrze radzi lud w Żabnie „nabrać w płachtę kamieni. Chory bierze garnuszek z odwarem barwinku z mlekiem. Polecają też -wynieść na gościniec kawałek chleba i trzygroszniak (szczątki ofiary) i położyć to ped kamieniem". odbierze choremu zimnicę. Chory w paroksyzmie febry uchwyciwszy na chybi trafi jr. a zimnica z ciała chorego przenosi się na chleb.się za siebie. wymawiając zaklęcia i modlitwy. zakopuje się je w ziemi.zapobiega chłop nasz w następujący sposób: Poobcinawszy paznokcie u rąk i nóg tudzież trochę włosów. (S. Po napadzie gorączki chory mazur w Prusiech zdejmuje koszulę i zanosi ją po zachodzie. któryby przedmiot.ki przedmiot.

Tym sposobem wyzbywa się z garnuszkiem choroby.319 ów odwar. Chory w Harcu bierze garść soli. (H. dostaje febry. w mniemaniu. tę trzcinę i febrę". zobaczę znowu swą febrę. Am Urquell 1891 II. Choremu na febrę w hrabstwie Ruppin ucinają w czasie ubywania księżyca paznokcie u rąk i nóg i włożywszy je do wnętrza raka. szmatę ową lub chustę z ziemi podniesie. zabierze z sobą chorobę. Chory w Białocerkwi zawija obcięte paznokcie z kromką chleba w szmatkę i przywiązawszy do niei kamień. aby zmylić choróbsko. rzuca skopiec przez głowę i ucieka inną drogą. rzuca garnuszek po przez głowę. że gdy kto uwiedziony łakomstwem. poza siebie. woła na wójta ze wsi. „Febrę przypisuje kmiotek ruski złości djabła. a chyci ich ta febra" i po trzykrotnem owyc i słów wypowiedzeniu rzuca obuwie z rzeczami do wody. aby nie przechodził koło zgubionej chustki i z nia nie zabrał febry. gdzie rzuca go o ziemię i ucieka. chcąc go oszukać. żeby „samotrzeci zszedłszy się na to miejsce. lwow. natomiast przejmie ją odeń ten. Chory w napadzie febry zdejmuje koszulę. księdza na plebanji i wilka w lesie. ale inną drogą. rzucają na drodze w t j m zamyśle. a gdy się dobrze spoci. wynosi kawał koszuli. Serb nad Driną tak zamawia febrę: Bierze stary opanak (obuwie) a napełniwszy chlebem . (L. Chory Żmujdzin pozbywa się w ten sposób febry: Idzie na rozstajną drogę i rozwiązuje chustkę z szyji przez piece na ziemię. poczem nie oglądając się za ziębie. rozbiera je. kładzie ją pod kamieniem i umyka stąd szybko z obawy. nie mogę przybyć. ile miała napadów. zapewnie. spożyii to śniadanie. 95). „Podobnie jak się odwiązała chustka. Jeżeliby jednak na tej drodze nie pozbył się choroby. a kio ją podejmie. Poczem nie oglądając sie. razem i febrę z sobą zabierze". powiada wierszem: Rozsiewam ziarno w imię Boże. Czech w febrze idzie z próżnym garnkiem na rozstajne drogi. a sam ucieka. Przez ten czas chory leżyc ma goły w łóżku aż tamten nie wróci. wraca do domu. W Krościenku chory doi czarną krowę. siada na trzcinę i jedzie do rzeki. str. sam zaś ucieka co tchu nie oglądając się po za siebie. 119). Chory Styryjczyk rzuca odwrócony plecami 7 albo 9 kulek chleba do rzeki i tym sposobem pozbywa się febry. i rzucając do niej sól. dlatego posyłam swego rumaka. Kto nastąpi o czerep. rzuca do wody. wraca do domu inną drogą. Chory w Szlezwiku wdziewa na siebie stare ubranie. a chory pozbywa się jej. aby go choroba nie dopędziła. Ukrainka w febrze zawiązuje na chustce tyle węzełków. gdy to ziarno zejdzie.Gołębiowski Lud polski wyd. Volksmann Volksmedizin. rzuca trzcinę na wodę i mówi: „Zaprosiła mię YVila (Dziwożonaj na swoje wesele. i wchodzi dJ domu innemi drzwiami lub oknem. fartucha albo chustkę. że tym sposobem oszuka ducha choroby.solą i czosnkiem udaje się przed świtem nad rzekę. rzuca chustkę gdzieś na drogę. kto podniesie chustkę