PRACE KOMISJI ETNOGRAFICZNEJ POLSKIEJ AKADEMJI UMIEJĘTNOŚCI Nr. 12.

HENRYK BIEGELEISEN

LECZNICTWO
LUDU POLSKIEGO

(z 100 rycinami)

Wersja elektroniczna: Adrian (Sauron) Siemieniak

W

K R A K O W I E

1929

POLSKA AKADEMJA UMIEJĘTNOŚCI
SKŁAD GŁÓWNY W KSIĘGARNIACH GEBETHNERA I WOLFFA, WARSZAWA - KRAKÓW - LUBLIN - ŁÓDŹ - PARYŻ — POZNAŃ WILNO - ZAKOPANE

PRACE KOMISJI ETNOGRAFICZNEJ POLSKIEJ AKADEMJI UMIEJĘTNOŚCI Nr. 12.

HENRYK

BIEGELEISEN

L

E

C

Z

N

I

C

T

W

O

LUDU POLSKIEGO

(z 100 rycinami z klinik uniw. lwow.)

W

K R A K O W I E 1929

POLSKA AKADEMJA UMIEJĘTNOŚCI

Autor przedstawił Komisji Etnograficznej pracę niniejszą już po jej wydrukowaniu. Książka ta nie przeszła więc przez korektę redakcyjną Komisji, czem tłómaczą się niektóre odchylenia od ustalonego w „Pracach Komisji Etnograficznej" typu wydawniczego.

Słowo wstępne.
U w a ż a m j a k o w i e l k i d l a s i e b i e z a s z c z y t , ż e k s i ę g ę tę, o w o c mozolnych studjów, wiedzy i kunsztu pisarskiego poprzedzić m o g ę słowem w s t ę p n e m . Przedmiot pracy Dra Biegeleisena wchodzi w zakres, który z d a w n a budził moje ż y w e zainter e s o w a n i e . O n o też zbliżyło m n i e d o a u t o r a w c z a s a c h jeszcze, g d y z zapałem śledziliśmy pierwszy rozpęd w i e d z y f o l k l o r y s t y c z n e j . N a z r ę b a c h , k t ó r e założyli w i e l c y m i s t r z o wie nauki ludoznawczej, bracia Grimm, Kolberg, Karadzić, w z n i ó s ł się i r o z r a s t a ł g m a c h n o w e j n a u k i , b a r d z i e j ścisłej, głębiej ku przyczynom i p o c z ą t k o m sięgającej. We Francji, W ł o s z e c h , N i e m c z e c h , Anglji, A m e r y c e p o w s t a w a ł y n o w e pisma: „Melusine" Gaidoza, „Revue des traditions p o p u laires" Sebillota, „Archivio delie tradizioni popolari" Józefa Pitre, „ A m U r q u e l l " K r a u s s a i „ Z e i t s c h r i f t f u r V o l k s k u n d e " Weinholda. O n e nieustannie przynosiły nam n o w e przyczynki n o w e pęki światła W t e d y to również w Warszawie mąż niezwykłego umysłu, Jan Karłowicz stworzył i dla Polski p o d o b n ą k u ź n i c ę n a u k o w ą . J e g o k o s z t e m i z a c h o d e m u k a z a ł a się „ W i s ł a " , dla l u d o z n a w c ó w polskich źródło n i e u s t a n n e g o z a i n t e r e s o w a n i a . K a ż d y j e j p r z y c z y n e k b u d z i ł n o w e myśli, k a ż d a jej stronica p r a w i e w y w o ł y w a ł a p o w a ż n e refleksye lub entuzjazm.

W ó w c z a s i m y t e ż o b a d w a j zaprzęgliśmy się w r y d w a n boginki folkloru uprzęży jej do dzisiaj nie zdjęliśmy z siebie. U b i e g ł o s p o r o lat, P o l s k a n i w a f o l k l o r y s t y c z n a , n a k t ó r e j w o k r e s i e m i ę d z y 1 8 9 0 a 1 9 0 0 tyle k ł o s ó w ś w i e t n y c h dojrzało, opustoszała w latach następnych. Zeszli do g r o b u Karłowicz, Łopaciński, Gloger, Majewski, Świętek, M a r y a n Udziela. Szczęście, że Seweryn Udziela, niestrudzony, energiczny i pełen światłego umysłu pozostał nam, aby rzucić n i e j a k o p o m o s t m i ę d z y s t a r s z e i m ł o d s z e p o k o l e n i a i że w y n u r z y ł y się n o w e a t a k w i e l e o b i e c u j ą c e n a z w i s k a J a n a Bystronia i A d a m a Fischera, znakomitych uczonych, o k o ł o k t ó r y c h u k ł a d a się c a ł y w i a n e k i n n y c h , m ł o d s z y c h sił, a b y u t r z y m a ć u nas p o z i o m f o l k l o r y s t y k i i e t n o l o g j i na odpowiedniej wyżynie. W t e j w ł a ś n i e chwili p r z e ł o m o w e j H e n r y k B i e g e l e i s e n rzucił się z c a ł y m z a p a ł e m do z a p e ł n i e n i a luki w n a s z e , t w ó r c z o ś c i n a u k o w e j . A t e m to g o d n i e j s z e u z n a n i a i p o dziwu, iż rozwinął tak żywą działalność w porze życia, kiedy z a z w y c z a j inni w s t ę p u j ą w ś l a d y g r e c k i e g o s t a r c a , o k t ó r y m ś p i e w a Józef M a r j a H e r e d i a , z e z a s i a d a p r z v o g n i s k u , a b y o p r z e s z ł o ś c i t y l k o roić. Dla autora „Matki i dziecka" „Wesela", „ U kolebki, przed ołtarzem, nad mogiłą", trzech dzieł o rozmiarach i m p o n u j ą c y c h ( p o 5 0 0 - 6 0 0 stron), p o d e szły w i e k n i e istnieje. W d n i a c h g d y s z r o n s t a r o ś c i s k r o n i e o b i e l a , on z m ł o d z i e ń c z y m z a p a ł e m i z n i e w y c z e r p a n ą e n e r g i ą p r z e b i j a się p r z e z k n i e j e f o l k l o r u c u d z o z i e m s k i e g o i s k ł a d a n a ołtarzu p o l s k i e j w i e d z y o w o c s w o j e j p r a c y w p o s t a c i k s i ą g , b e z k t ó r y c h d z i s i a j ż a d e n l u d o z n a w c a nie b ę d z i e się m ó g ł o b y ć . F o l k l o r s k ł a d a się z m n ó s t w a e l e m e n tów. Biegeleisena pociąga głównie obrzędowa strona. Czynniki psychiczne tego pociągu są zrozumiałe. O b r z ę d y to u z e w n ę t r z n i e n i a t a j e m n i c z y c h sił m y ś l o w y c h c z ł o w i e k a pierwotnego. Wszystko, co na horyzoncie duszy pierwotnej u k ł a d a się w z w a r t a m a s ę p r z y z w y c z a j e ń , c z ł o w i e k p i e r w o t n y otacza aureolą mistycyzmu, a następnie w y o b r a ż e n i o m tym n a d a j e o d p o w i e d n i ą w a g ę społeczną. T a k rodzi się

obrzęd. Z jednej strony przykuwa on duszę człowieka do światowych tajemnic, z drugiej ustala jej łączność z życiem z a r ó w n o jednostki, jak ogółu. Krystalizuje więc w sobie o b r z ę d n a j w a ż n i e j s z e czynniki, z k t ó r y c h s k ł a d a się ż y c i e społeczeństw pierwotnych. M a t e z p o d s t a w o w e z n a c z e n i e religijne. Na podścielisku b o w i e m m i s t y c y z m u w y r a s t a p r z y k a ż d y m o b r z ę d z i e o b f i t a flora religijna: z a b o b o n , w i e r z e n i e i w r e s z c i e j e d n o cząca je w pewien system mitologja. Nic więc dziwnego, ż e t e n w y t w ó r s p o ł e c z e ń s t w a p i e r w o t n e g o — b o folklor nie jest niczem innem, jak pozostałością tego społeczeństwa— p o c h ł o n ą ł u w a g ę b a d a c z a o u m y ś l e t a k w n i k l i w y m , jak u m y s ł Biegeleisena. „ W e s e l e " „Matka i dziecko" tudzież „U kolebki, p r z e d o ł t a r z e m , n a d m o g i ł ą " , o d s ł a n i a j ą n a m d z i ę k i jemu najtajniejsze głębie duszy prawiekowej. Obecnie niestrudzona Arachna jego umysłu zeszła k u l e c z n i c t w u l u d o w e m u . Z d a w a ł o b y się, ż e o n o leży n a u b o c z u o d w i e l k i c h m o m e n t ó w o b r z ę d o w y c h , w istocie j e d n a k r z e c z m a się w p r o s t p r z e c i w n i e . Z d r o w i e c z ł o w i e k a w e d l e w y o b r a ż e ń p i e r w o t n y c h nie z a l e ż y b y n a j m n i e j o d n o r m a l n e g o u k ł a d u w e w n ę t r z n y c h sił i f u n k c y j o r g a n i z m u . W s p o ł e c z e ń s t w i e w s p ó ł c z e s n e m lek a r z i m e d y c y n a m a j ą n a celu u t r z y m a n i e t e g o n o r m a l n e g o układu, a w razie nadwerężenia przez czynniki c h o r o b o twórcze, z r ó w n o w a ż e n i e jego p o n o w n e . Dla człowieka p i e r w o t n e g o siły w e w n ę t r z n e o r g a n i z m u , ich g r a w z a j e m n a , ich r o z k ł a d i o d p o r n o ś ć nie p o s i a d a j ą n a j m n i e j s z e j w a g i . C z ł o w i e k p i e r w o t n y nie d o m y ś l a się ich istnienia. Jest o n p r z e k o n a n y , ż e p r z y s z e d ł n a ś w i a t i istnieje j a k o m o c n i e u g i ę t a , k t ó r a ż y ł a b y n i e s k o ń c z e n i e d ł u g o , g d y b y nie g r a s o wali czarownicy, co nasyłają nań chorobę. C h o r o b a stanowi czynnik zupełnie postronny, on działa z zewnątrz, o p a n o w u j e o r g a n i z m w s p o s ó b , k t ó r e g o c h a r a k t e r y s t y k ą jest cierp i e n i e i s t o p n i o w e w y c z e r p a n i e . G d y się t e n c z y n n i k z e w n ę t r z n y w y p ę d z i , c z ł o w i e k s t a j e się t a k i m , j a k i m b y ł p r z e d t e m i ma d a l e j ż y ć ad infinitum.

Chyciło mię coś w b o k u — m ó w i wieśniak polski, w t e n s p o s ó b w y r a ż a n a j d o k ł a d n i e j myśl p i e r w o t n ą . „ C o ś " — to j a k a ś zła siła z z e w n ą t r z . P o t r z e b a ją w y p ę d z i ć , j a koż zamówienie lub spalenie w ogniu lekkim, (jak spalenie róży przez pęk kłaków), p o n a d t o o d p o w i e d n i e zaklęcie przec i w k o złej sile w y m i e r z o n e to lek p i e r w s z o r z ę d n e j w a r t o ś c i . B a d a c z e m e d y c y n y p i e r w o t n e j , n a k t ó r y c h czele n a l e ż y p o s t a w i ć Bartelsa, autora dzieła „Die Medizin der N a t u r v o l k e r " , w y o d r ę b n i l i r o z m a i t e f o r m y tej z e w n ę t r z n e j siły c h o r o b o w e j i rozmaite s p o s o b y jej w y p ę d z a n i a . Z n a j d u j e m y tam u wielu ludów wybitniejsze choroby mające s w e g o demona. Wypędzanie z a ś jest w y s t r a s z e n i e m z a p o m o c ą hałasu i zabiegów czynnych, zaklinaniem, nareszcie — bardzo d o d a t k o w o — usuwaniem przez p o d a n y środek roślinny, organiczny lub anorganiczny. Ale praktyki guślarskie, o postaci rytualnej, trzymają prym w tej symfonji etnograficznej. W s p ó ł c z e s n e l e c z n i c t w o l u d o w e o p i e r a się i u n a s na tych prastarych p r a k t y k a c h . P o d ł u s k ą ich pęcznieją zarodki metod racjonalnych. Metody owe, często bardzo jeszcze niewystarczające, posiadają mimo wszystko niezap r z e c z o n e z n a c z e n i e . Dr. M a r j a n U d z i e l a w y k a z a ł t o k i e d y ś w s w e m w y b o r n i e o p r a c o w a n e m dziele „ M e d y c y n a i p r z e s ą d y l e c z n i c z e l u d u p o l s k i e g o " . O d 1891 r o k u , w k t ó r y m d z i e ło to wyszło, b a d a n i a polskie i zagraniczne przyniosły wiele n o w e g o . Na wyróżnienie zasługuje znakomite dzieło TalkiHryncewicza o lecznictwie ludu ruskiego. Dr. Biegeleisen ł ą c z ą c o w e wyniki w jeden obfity pęk i w i ą ż ą c je wstęgą s w y c h rozległych znajomości, ukazuje nam w n o w e m świetle lecznictwo ludu polskiego. Istny t o k a l e j d o s k o p z a b y t k ó w p r z e d d z i e j o w y c h , a w ś r ó d n i c h k i e ł k u j ą i w listki się stroją z i a r n a z c z a s ó w p ó ź n i e j szych. W s z y s t k o to razem tworzy w tej tak starannie opracowanej książce przedziwny obraz epok zamierzchłych tudzież czasów nowszych i coraz to n o w s z y c h . — Ż y w y obraz, zajmujący zarówno badacza z a w o d o w e g o , jak histo-

ryka medycyny, etnografa, jak człowieka wykształconego wogóle. Miejmy nadzieję, że zdumiewająca skrzętność polskiego badacza, wsparta o wielką jego wiedzę, niejednem jeszcze dziełem równej doniosłości, jak szereg już wydanych, wzbogaci ojczystą literaturę ludoznawczą. Paryż, w marcu 1929.

Dr. med. Włodzimierz Bugiel
Wiceprezes To w. antropologicznego w Paryżu.

Gazda Juraszek, zwany Ślopek, z Jeleśni (p żywiecki, stynny na daleką okolicą chirurg wiejski (f 1908 r.). Fotografja w Muzeum etnograficunem w Krakowie.

(Zdjęcie fotograf. ) Słoniowacizna wrodzona nogi u dziecka (Elephantiaris) Czyraki t. na Klinice chorób dziec. . (Z kliniki chorób dziecięcych uniw lwow.Wyprysk zwany Ognikiem LUB Koszulą. Dr. Groera) Dziecko u baby na garnuszku ży wione. z Kliniki chorób dziecięcych Prof. Dr. Groera. psiurki Zdjęcie fotogr. z. Prof.

powstają z wiatru lub z wody. By oślepić . przy bliższem jednak poznaniu odsłaniają one nieznane drogi. „gdy ktobosą nogą nastąpi robaka. według mniemania Rusinów. złego oka i tp. lubo i przyrodzone przyczyny się są wykluczone. Lecznictwo ludu polskiego to pstra mozaika. nie odbiegają od stanu lecznictwa innych ludów. należących do różnych epok. i szczątki średniowiecznej magji. przepojone atawizmem kultury wygasłych wieków. Chorobę raka zaszczepia „mucha. wyjęcie drzaski z białka. Pomoc dawana przez matkę dziecku. reminiscencje z czasów rzymskich. djabeł. wydają się na pozór jedynie zbiorem przesądów sprzecznych z nauką. paznokcie lub coś z odzieży. złożona z kamyków. straczieta (=duch dziecięcia. spotykamy tu obok przeżytków z doby przedchrześcijańskiej. że „chorobę może spowodować zły duch. np koszula. chorobę nasyła też bardzo często wróg. p. Rulikowski w Zbiorze antrop. rodzicielki medycyny doświadczalnej. dotykającej ciała danej osoby. (E. czy okrycie rany chłodzącemi ziołami. Wiele z tych wyobrażeń i praktyk. — I w wierzeniach wyspiarzy sycylijskich choroba pochodzi z powodów nadprzyrodzonych: czarów. są własnością wszystkich ludów. któremi kroczyła myśl lecznicza cd pierwszych j e j zawiązków. czerpane pośrednio z nauki i sztuki lekarskiej. 1879. <St. nasłanie złego ducha. Znachorka i wróżba. Na skarbnicę sztuki leczniczej naszego ludu złożyły się obok praktyk grubej err. wyłaniających się z samozachowawczego instynktu i pomocy bliźniego. Pojęcia naszego ludu o chorobach i sposoby ich leczenia. przeciągającej się do 19 wieku. „co na śmiecisko koło chaty nastąpili". któr3 siedziała na zdechłym raku". nasłania. praktykowane u nas na wsi.pirji. aż na sam próg książkowej medycyny. znachorka z Bortnik na Pokuciu. upiói. Lud 1907 XIII 216). mistyczne wyobrażenia o chorobie. zwanego prystrytem. przekleństwa. Jewdokja Bojczuk. „Róża powstaje z przelęknienia" i t. tych najstarszych źródeł sztuki lekarskiej. g d j w posiadaniu jej znajdą się włosy. Reumatyzmu.Przyczyny chorób. Jako najważniejsze p r z y c z y n y chorób uznane są wśród naszych włościan: Dopust Boży. Podobnie i kurzą ślepotę dostają ci. nieraz bezcelowych. który wierci w drzewie lub ziemi". dostaje się w mniemaniu ludu ukraińskiego. czaiy. Piotrowicz. te i tym podobne zabiegi. a nawet z prostym rozsądkiem. III.) Choroby dziecinne. W pojęciu żydów polskich chorobę a nawet śmierć powoduje czarownica. uroki. pozbawionego życia przez własną matkę). 109. utrzymywała. skąd rozchodzą się do dziś między ludem różne wiadomości. a nawet szkodliwych.

Przyczyną chorób. iż „złe wiatry" sprowadzają choroby (L. Indji i Persji wykazują. nie przewietrzają izb. Brodawki (kurzejkę lub kokaszankę) wywołuje w mniemaniu Dobrzyniaków „woda. co jest tylko odgłosem średniowiecznych pojęć. Lud w Jaćmierzu (paw. Noszenie amuletów dla ochrony przed chorobą lub oczarowaniem było już zwyczajem w epoce kamiennej i bronzowej. przeszczepianie na zwierzęta lub rośliny. sprawców choroby. aby się nie przeziębić. Już Akadcwie w 7 wieku przed Chrystusem przypisywali zarazę i inne choroby epidemiczne zgubnemu wpływowi gwiazd Przyczyną rozlicznych chorób bywa zdaniem naszych włościan — pzeciąg. chorobę podłożyć i usunąć. którą żaba z pyska wyrzuca". Na ziemiach Rzeczypospolitej w : erzą. w mniemaniu ludu polskiego. które zgodnie z innemi ludami europejskiemi przestrzegają do dziś najciemniejsze warstwy naszej ludności. spotykamy bowiem w wykopaliskach z tej ery zęby zwierząt. Postępek prawa czartowskiego z 1570 r. że wiatr wogóle jest sprawcą chorób. Czynności bowiem kultu i lecznictwo. wypędzanie jej na lasv lub pustkowia. burz. doli i niedoli człowieka. umieją ludzie. jak smoła i czuć je strasznie". Zaćmienie słońca albo księżyca powoduje choroby i śmierć wśród ludzi i bydła. Ma gierowski Przyczynek do wierzeń ludowych Lud 1897 III. kocie pazury. z duchami. Wiąże się z niemi wiara. zostające w organicznym ze sobą związku. dla tego np. Zaćmienie opada na ziemię. którzy — jak np. do dziś używane w celach leczniczych lub magicznych. żywiołom chorobotwórcze własności. Egipcie. jak zły duch. pomarliby". siły). którym daje . że kto je nosi. a „zaraz złe opanowuje te miejsca". szkielet wężowy i tym podobne przedmioty. od najstarszych pomników piśmiennictwa. nabywa przymiotów tychże zwierząt. a zajęciem ich jest nietylko leczenie. ze j mu je strachem" bo zapowiada „ciężkie choroby". 143 . miały pierwotnie na celu przebłaganie niewidomych potęg. roślin (trucizny) lub kamieni (twardości) Etjologja ludowa przypisuje tz. odmiany księżyca-nów i pełnia . I „gwiaździsty deszcz p. tj. pijąc wodę. Czarodziejów i czarownice. a więc mór. „jest czarne. jak np. spotykamy na wszystkich stopniach uspołecznienia. którą potem puszcza na wolność. Sanocki) wierzy. wojny. Z małemi zmianami odnajdujemy tu podobne formy zamawiania i zaklęcia choroby. Zadać i odczynić czary. wojnę i tym podobne klęski.człowieka. W razie zaćmienia — utrzymuje lud ze Smardzcwa pod Sieradzem —trzeba zamykać studnie. czarownica przeciąga włos jego przez oko żaby. (np. Najstarsze źródła literatury leczniczej (magicznej) w Mezopotamji. są ciała i zjawiska niebieskie. i Sejm piekielny (1622) przypisują wichrowi zarażenie powietrza. bo wtedy ludzie i bydło. istnienie najgłówniejszych pr?kiyk.kometa zapowiadająca mór. na kilka tysięcy lat przed erą chrześcijańską. kierownictwo obrzędów i tp. ale także wróżbiarstwo. Nasze lecznictwo ludowe przypisuje powstanie chorób przedewszystkiem czarom. aby zaćmienie nie wpadło do niej. owczarze i kowale zna tury swego zajęcia mieli sposobność bliższego zapoznania się z organizmem ludzkim (zwierzęcym) a nabyli znajomości tajemniczego obcow: ni?. i inne choroby.

Ta lub owa choroba — jak nasza śmierć — przysiędzie na wozie jadącego do wsi. czarownica zadaje chorobę przez podrzucenie rupieci u progu. jako złe siły. obcy. Ludnasz wyobraża sobie obok duchów złych. Zatykają przed temi wiatrami szczeliny chat ziołami (np. nieczystej mocy. Lud białoruski nad Niemnem wierzy. Wichry. że jakiś duch z zewnątrz wyrządza mu szkody albo wcisnąwszy się do jego wnętrza. W wierze naszego ludu jest choroba czems demoniczuem. który „opętał" chorego. który od niepamiętnych czasów źródła jej szukał w postaci demonicznej. że „złe wiatry". Ludy indoeuropejskie wyobrażały sobie. Wchodzi ona do ciała człowieka podstępnie lub niewidocznie. p. u nas zarówno jak w innych krajach. nietupą). które ciała ludzkie lub zwierzęce „uderza. zsyłane przez „nieczyste siły". jakby echo odwiecznej klątwy: -A rodaj się choroba utłukła!" (O.siedzi w środku i dokazuje: krzyczę ryczę. bezosobowej niemocy. opuściła chorego". latają poświecić i do domów wnoszą choroby. wywołuje w nim chorobę. czarownicy. na trzęsawiskach. wrogi człowiekowi. iż „leczący chorego znachor wypędza z ciała pacjenta nie ducha choroby. Augustyn. W tych wyrażeniach pozostał ślad pojmowania choroby jako dzielą obcego ducha. lecz poprostu chorobę". a pierwotny sposób leczenia zostaje w ścisłym związku z kultem drzew. Kolberg Lud Warszawa 1867 III 52). zwierzęta a nawet drzewa. wywołując w niem różne dolegliwości. mieszkające pod ziemią. — jak mówią wieśniacy — to włazi w niego. miotając nań nóż. których sprawcami mienił demony leśne. które je mogą komu chcą narzucić. . oprawcą obłędu bywa zły duch. kłótnie i wszelkie nieszczęścia. zarazy i t. w g' rach i lasach. także duchów tej lub owej choroby. gdzie wiatr „hulał". Wyrażenie „złe go posiadło" stoi w związku z prastarem pojęciem choroby przez lud. p. wody lub dotknięcia na inne osoby. Demony chorób są zarazem demonami lasów.sprowadzających człowieka na bezdroża. których nabywa się przechodząc przez wicher. co uwydatniają w wyrażeniu: „Tłukła go choroba". Zauważono. czasem wyskakuje do góry. stosowane jednak przez owego znachora środki każą raczej przypuszczać istnienie osobowo pojętego ducha. jakiemi się posługują na Kujawach. p. występujący przeciw mylnemu pojmowaniu demonów wichrów jako sprawców chorób. Przenosi się zapomocą powietrza. przeciw którym broni się środkami magicznymi Choroba pochodzi od Boga albo częściej od czarta i jego pomocników.3 wyraz Św. Broni się przed nim. nierzadko słyszeć można. Słyszesz często powiedzenia: „Choroba dotknęła go" albo „przechodzi". wychodziły ze swych kryjówek. albo każe się na barkach przenieść przez rzekę. chwyta i trzyma". nie zaś nieokreślonej. Lud ruski i serbski przypisuje różne choroby „owianiu" przez wiatr. Południca opada zasypiających na polu w południe. biorącej chorego w swe objęcia. gdy upodoba sobie. zły duch. przyprawiają ludzi o różne choroby. czyli „wda się w kogoś". Mówią też „gorączka ustąpiła. Zabobonny włościanin. Sprawcą choroby według mniemania naszych włościan — bywa. Wśród przekleństw. „Zimno ją trzęsło" i t. wstąpiwszy na to miejsce. zły sąsiad rzuca uroki na dziecko i t. wyobraża sobie. Zły duch. że duchy ciemności. aby człowiekowi szkodzić. W lesie szukał człowiek dziki pomocy w chorobach. .

Kto ma tych gnomów. zadać jej np.4 Zło lub choroba. gdy mówią o niej: „z przeproszeniem". wroga albo też zmory (gniotącej człowieka we śnie). Mamy liczne ślady nosabiania chorób. zwierzęcia (np. Druga kategorja demonów chorób ma charakter i postać człowieka. Przebywa ona w wnętrznościach człowieka w okolicy pępkowej. w postaci robaków. którym przypisuje też różne dolegliwości. odnajdujemy przykłady obu kategoryj sprawców chorób. robaka) lub przedmiotów martwych. ogonów. chudnie i umiera. Macicę. nie chcąc jej drażnić. dające o sobie znać różnemi objawami bólów: w konwulsjach miotaniem chorego o ziemię. jeżeli siedzi w bydlęciu dziewięć dni — liczba mistyczna — to rozmnaża się w dziewięcioro i przemienia w strzygę. Włościanie polscy w Prusiech mienią „białe. Jako jeden z najskuteczniejszych przeciw niej środków zaiecają „macicę zbrzydzić" tj. a podrażniona zatapia swe szpony i sprawia straszliwy ból. złego ducha. słabość. jak tylko po ludzku pojmowanym duchem. cierpi na bezsenność i osłabienie członków. Są to istoty na pól ludzkie. mające wiele głów. Do choroby róży i bielma przemawiają jak do osoby. (włosa'. trochę końskiego łajna w wodzie. a nawet kapryśne. dodają. O chorobie mówią nasze włościanki z uszanowaniem. a na pół zwierzęce. nogami i ostremi pazurami". przypominają smoki i tym podobne potwory. niewidzialne. czarownicy. są to małe robaczki sprawiające różne choroby i dolegliwości. Zapatrywania te ludu na chorobę odbiegają daleko od naszych pojęć. nie może być niczem innem. Lud nasz wierzy. Krasnoludki — wedle opowiadania mieszkańców z okolicy Olsztynka . niechętnie bierze się do pracy. przedstawiają sobie na Mazowszu pruskiem jako „robaka o ciele okrąglem z niezliczonem. opartych na anatomji i fizjologji. to w wyobrażeniach ludu polskiego istoty żyjące. Demonologja naszego ludu — zgodna z wyobrażeniami demonach u ludów pierwotnych — rozróżnia głównie dwa rodzaje sprawców słabości ludzkich (i zwierzęcych). demonem. zwłaszcza robaki. zimne ludzie" podziomkami. by jej nie ściągnąć na siebie. ten wygląda blado (kobiety dostają błędnicy). wogóle przesądach i praktykach leczniczych naszego ludu. która doznaje wstrętu na widok plwocin. że przyczyną rozlicznych chorób są zwierzątka. zgodnie z pierwotnem wyobrażeniem choroby. Do pierwszej kategorii zaliczają się duchy nieokreślonej postaci. przybierające postacie potworne lub groteskowe. w febrze trzęsieniem itp. która może być zraniona cierniem czy kamieniem. bardzo zmienne. niemoc. mienią bowiem macicę do niej z kształtu podobną. jak nitka i ten sprawia chorobę. czy ekskrementów. W naszych zamawianiach i odczynianiach chorób. zrodzone w dziecinnej wyobraźni ludów pod wpływem ogromu i grozy zjawisk przyrody. wogóle części ciała kilkakrotnie pomnożone. zwłaszcza u dzieci. Przyczynę bolu zębów i chorób wewnętrznych widzi lud nasz. utworzone w strachu i gorączce. są to szczątki wiary w oddzielne duchy chorobowe. Choroba. wędrującą z jednego miejsca na drugie. nietylko u kobiet ale i u mężczyzn. Gościec i zimnicę wyobraża sobie nasz lud jako istoty żywe. W okolicach Gorlic opowiadają o kurdzielu. że to taki robaczek cienki a długi. z obawy. Używają też wątroby miętusa.

. e wyłączając maści białej". wogóle w ciele człowieka. w Bawarji. niebieskie. u Szwabów. robaków bardzo rozmaitej wielkości. wchodzi on do wnętrza czło wieka ustami lub nosem. o której powiadano. 3X9= 27. obecność ich w ciele ludzkiem poznaje się po kolorowych prążkach na wydzielinach ludzkich". żółte. Nietylko do usunięcia krasnoludków posługują się t. Wyglądały obrzydliwie. zielone i białe. tak że chory wysycha. tyle duchów siedzi we krwi. zostawiając ślady na popiele: jeżeli choćby jeden z nich wypełznął napowrót (przez usta) do chorego. gdy ten z chorego wychodzi. z. którego traoiły od lat wielu krasnoludki w postaci mnóstwa. Popiołu tego używa się też do djagnozy choroby. zielone i żółte" demony. Nasze krasnoludki lśnią niby pstre gąsienice — niemal tęczowemi kolorami. a zamawiający je Hindu ma im „rozpłatać głowy". siwe. duchowi. czerwonym i białym. wsi powiatu Przasnyskiego. Mazury w okolicy Olsztynka opowiadają o młodzieńca. siwe. na której kładzie się chorego. stawach. aby nie gryzł konia. ile z nich utonie w wodzie. temi wrotami duszy i może być — przy pomocy egzorcyzmu wypędzony z ciała.czarownica trzy razy wsadzała w nią „złego". jedne zaledwie długości cala. że to rodzaj robaków czerwonej barwy. „niepodobna ich dojrzeć golem okiem. W innych okolicach opowiadają o tych sprawcach chorób. Przy zażegnywaniu ich tnie się SI (3X3=9. 3X27=81) patyczków i rzuca na wodę. bierze się popiół wypalony między Bożem Narodzeniem a Nowym Rokiem i posypuje się podłogę. czerwony i żółty". czarne. a zatem żółtaczka jest żółtą. puchlina mieni się kolorami: niebieskim. W Józefowej. czerwone. zielone itp Robaki te mają króla. dwunastkowym popiołem. z czarną zazwyczaj główką. Istoty te dostawszy się do wnętrza człowieka.r. a więc w sakramentalnej liczbie siedmiu kolorów. żyłach. n . była włościanka chorą. białe i czerwone robaki. czerwone. Choroby występują najczęściej w postaci robaków o trzech kolorach: białym. Wróż czeski zamawia „czerw biały. Chcąc je wypędzić. miały ogromne głowy różnej barwy: czarne. żołądku. czarne. zgodnie z pojęciem ludzi pierwotnych. Wówczas odejdą odeń przez usta robaki. Staroszwabski zamówienie robactwa uśmierca czarne. róża czerwoną. inne na palec długie". w członkach. Obłąkanie i zbliżone do tego stanu napady epilepsji. czarnym i czerwonym na Mazurach pruskich. przypisuje lud nasz. który chorego opętał. zwanej wielką chorobą. inna „ciotunia" zadała chorej . że . twarzą ku ziemi. ten nie wyzdrowie. Łotysze gubią w zamówieniu róży „białe. Łotyszów i in. W zażegnaniach włościan polskich z Prus wschodnich „małe i arobne ludki" są czerwone. pełzną za nim wszystkie owe zwierzątka. co odpowiada trzem stadjom zabarwienia wrzodu czy puchliny. — to robaki różnej wielkości. niebieskie. W staroindyj skiej Atharwa-weda robaki będące w woli są również „różnobarwne. Robaki jako sprawcy chorób ludzi i bydła są i u Rusinów pstrej barwy. zebranym w czasie świąt od Bożego Narodzenia do Trzech Króli. Zazwyczaj symptomaty czyli oznaki choroby określają kolor demonów. niebieskie. W opisie demonów uderza przedewszystkiem jaskrawość koloru. niszczą go.

gdy zburzono piec. to jest tę. 102-3).ydu chciał ją zabić. od gryzieira. wyobrażają sobie włościanie z Lipnika jako demona. aby nowy postawić. łamie.6 babie aż dwunastu djabłów. utai się. Bole zęba . — Zamawiaczka gryząc bolące miejsce i spluwając. 1396 1. powiada jeden z kaznodziei 15 w. to ja ciebie zjem. złą wolą" (O. dowiadujemy się. Można więc „wykupić się od chorób objetnicami i darami". na Rusi zwanego hryziem. albo-. F. Z zamawiań gośćca. pochodzą wyłącznie od nieczystej mocy. Tradycja ludu ruskiego na Pokuciu widzi „przyczynę chorób w hezustannem działaniu na organizm ludzki mnóstwa istot. zwanej od tego ochwatnikiem (bodziszek leśny). Kolberg Pokucie III 160). gdyż „djabeł do niej się przedzierzgnął". które wpływając na powstanie. któremi niemiłosiernie gryzie. Kiedy kropicie wodą czarowną. antrop. bo kajsik we świat poszła". tedy djabeł. ale gdy zaczął okładać kołem. określa lud brzeski słowami: „ochwat włazi w lewą rękę". przybywającego pod piecem. ni mocy. bo się bolę Szerokiej" A cóż tu tedy djabeł inszego czyni. co najwięcej woła: „O biadaż mnie! To mię parzysz pleszowaczu (kleryku) już ci wynijdę. naśmiewając się: „Toć mię Szeroka piecze". w Częstochowie i innych miejscach świętych. lecz za oddane przez siebie usługi żąda pewnych danin i ofiar. . konwulsje. której się włościanie podczas żniw nabawiają.' Dopitro gdy włościanie usłyszeli" straszne gwizdanie na kalenicy" (grzbiecie strzechy) „choroba ustała. Ja ciebie zagryzę. w najrozmaitszy sposób czynią człowieka od siebie zawisłym. jeno szydzi wami a wrzekomo jakoby wyszedł. Wytykając ludowi praktykę wyrzucania djabłów przez zaklinaczy na Wawelu. abyście jemu cześć i chwałę dawali". Jeśliś gorzka. która żywi się krwią ludzką.zdaniem ludów europejskich — pochodzą stąd. Świat ten tajemniczy można sobie pozyskać. zwany przez lud krakowski łożnicą. Jako lekarstwa używają roś iny. „Kiedy wasze zaklinacze mówią: „Wynidź djable Bożą mocą. rozrost i przebieg choroby. gryziu. i tym podobne nadzmysłowe przyczyny. tak się do gryzia odzywa: U ciebie trzy zęby a u mnie siedm. nic się nie stanie. to spluję. czy też duchów nadziemskich. całe zaś ciało ludzkie siecze. że to jakaś potworna istota. połamał go na niej. Panny Marii mocą i wszystkich świętych mocą" (tych samych słow używają do dziś zażegnywacze chorób). Tyfus. ale dwie osoby w chacie umarły na tyfus. ze robak go toczy. a „choroba rozlazła się po całej wsi" i dziesiątkowała ludność. a ma zęby. Choroby. padaczka. Niemoc w ręce (lub nodze). diabeł zasię mówi. kłuje. wylazła stamtąd choroba. którą się zboże chwyta i przytrzymuje. na Skałce. to z'. jak np. a od wpływu tego wyzwolić się chory niema prawa. Jeśliś słodka. choćby ją bić żelazem. obłąkanie. Gryziu. ale także „naprowadzić je na drugich przekleństwem. inne choroby wywołuje zły wiatr (podwiej i zawiej) uroki. czary. Mąż ze ws. Wereńko Przyczynek do lecznictwa Mat.iżę. aby was zwiódł. takiej bowiem kobiecie.

podobna do ropuchy. kupują bydełko ofiarne (kurban) i rzucają je na drogę. Lud 1907 XIII. Bezzenberger Ober Aberglauben der Litauer. Heidelberg 1880 I.że go opanował robak sercowy (Herzwurm). Bresl. . Podrażniona — albo z podźwignięcia ze ^wego miejsca wysunięta — obejmuje scvemi ramionami wnętrzności człowieka i silnem ściskaniem ich powoduje boleści. U położnic zmiana położenia macicy powoduje niebezpieczną chorobę. którą przechodzić ma Boleszczyca. obchodzone przez lud cały w celu ułagodzenia" srogich demonów zarazy i moru. 410). z. 171). czy straszy duch dobry. Szwab w po- .Bo ja mam wilcze zęby. wywołując boleści. aby jej szkód nie wyrządzał" Były to niegdyś dnie uroczyste. 396). (Ad. w roku. w których ludność przez ofiarę zwierząt stara się względy demona uzyskać. aby przez modły. O chorym. Der Aberglaube des Mittelalters.u 185S str. klóia wywołuje chorobę i śmierć. 127). Połowa tych uroczystości poświęcona owym niszczycielkom bydra i statka domowego. nieczystego wiatru (Neczisti vjetar) czarownicy (Wjesztica) i in. c. Dla' go jednym z najgłówniejszych sposobów lecznictwa ludów jugosłowiańskich jest wypędzenie każdorazowego ducha choroby z ciała przezeń opęcaiiego zapomocą czarów. I lud litewski w Prusiech wierzył. poświęcają „szaloną środę" w zapusty uśmierzaniu i zaklęciom duchów. a ramiona grubości mocnego szczura. A niedźwiedzią siłę. wyrządzających o pewnej perze roku masowe spustoszenie ludności. Ma ona — jak żaba — cztery nogi. (macica). Serbowie w Bośni i Hercegowinie wymieniają złych duchów chorób w postaci zarazy (Kuga). Znachorka. posypuje podwórze i podłogę w chałupie popiołem i czeka w nocy: jeżeli straszy duch dobry. które opętały obłąkanych. wykurzenia itp. od której zachowania się zawisło jego zdrowie. „dobre dzieci" w postaci małych robaczków. Mitteilungen der litauischen Gesellschaft. Stąd pochodzą nazwv wielu chorób ułożone z wyrazem Wurm (robak) (H. Lud na Pokuciu chcąc się przekonać. Piotrowicz.y duch zostawia ślad okrągły z ° pazurami (St. B. iż w ciele człowieka tkwi istota. ssącej krew (Krwopilnicy).. Ludy serbski i bułgarski „poświęcają demonom choroby i śmierci oznaczone dnie. posty i ofiary uśmierzyć srogich duchów i zjednać sobie ich łaskę Podobne obrzędy i uroczystości przeznaczone są ala demonów chorób ludzi. Za te dary. (Przekład z ruskiego). Wraczki umieją też darami miłościowemi (miłostynia) czyli ofiarami przychylnie usposobić Boleszczycę. występują w popiele ślady ludzkie. aby wróciła. Schindler. zamawiania. objawjającej się gwałtownem kłuciem. Łotysze utrzymują. powiadają Niemcy w hrabstwie Hohe-istein. skąd przyszła. Obchodzą więc „czarny wtorek" w cześć choroby Ustrel (Zastrzał—Postrzał). mającym nudności. czy zły. Ciało ludzkie — w mniemaniu ludu niemieckiego — toczą. gryzą Hołdy. Podobne wyobrażenia mają Zmudzini o m a c i c y (Mitteilungen 1. I. że „w każdym człowieku — bez różnicy płci siedzi m a h t e". ta zaś po spożyciu ofiary ułatnia się. zebrane po chatach. środków.

wywołują najrozmaitsze choroby. 166). febrę (takman). tak. Trąd wśród Gilaków i Ajnów Lud 1912 XVIII. nazywa ją lud niemiecki kumą. Róża w wyobrażeniu Sycylijczyków poczytywana za „nasłanie złośliwego demona" budzi w nich „tajemniczy postrach". iż „zły duch. by wcielić się w kogoś" z żyjących. w postaci podwójnej figurki." W wyobrażeniu Żydów „każdy człowiek ma robaki w sobie i bez nich żyćby nie mógł. Człowiek pierwotny patrzał na wijącego się konwulsjach i słyszał. ludy Polinezji. ostatecznie wrzucona do wody traci swą moc. że choroby powstają pod wpływem demonów. pramieszkańców Chaldei. W ciężkiej słabości Rumuni 1 Żydzi zmieniają choremu imię chrzestne — widocznie. kto jej nazwę wymieni". Goldowie i Gilacy w krajach nadamurskich przedstawiają złego ducha. (K. Aby chorobę od siebie odwrócić i udobruchać. Gilacy na Sacha linie odczuwają nadwyczajny lęk przed zmarłymi na leprę (trąd). 85). Że tu wymienię tylko napół dzikie plemię Mintirów. Wedle wyobrażenia. Talizmanem przeciw bólom w plecach jest bałwanek wyobrażający „postać ludzką z unoszącym się na plecach ptakiem". iż nikt nie śmie nazwać jej po imieniu. zazwyczaj niedźwiedzia. Haase Śprichwórter Am Urquell 1892 III. Dlatego ją zowią „rzeczą brzydką". który siedział w chorym. sądzą bowiem. na kilka tysięcy lat przed erą chrześcijańską. spotykamy ją bowiem u Akkadów. wielce rozpowszechnionego śród ludów pierwotnych. Chorobę w wyobrażeniu Chinooków nad brzegiem Oceanu spokojnego można pochwycić i wrzucić do kotła wrzącej wody. pierwotni mieszkańcy Ameryki północnej. gdy zbyt wiele ich się namnoży. Czerwono-skórzy Indjanie. Witort Filozofja animizmu. jak wydawał z siebie głosy. Powszechne było we Francji wieków średnich mniemanie. bo „róży dostać może każdy. grożą jej.a chory wstaje zdrów. gdy do gardła się dostana. która wlazła do chorego. Duch zły może wcielać się w ciało człowieka. z których nie poznawał chorego. (B Piłsudski. (J. a wprost niebezpiecznem. sprawiającego silne bole w plecach. złożonej z chorego człowieka i owego złego ducha. zamieszkujące półwysep malajski. że jakiś „obcy duch wstąpił w ciało ludzkie . Grecy jak zaświadcza Hippokrates w dziele swem 0 epilepsji — mienili ją świętą chorobą. Wedle Atharda-wedy starożytnych Indów jest choroba działaniem złego demona. bo mogą człowieka udusić. a wierzenia na tem tle spotykamy we wszystkich częściach świata. Nowej Zelandji i in. najgroźniejsze są na nowiu". Szkodliwem jest. „przeklinają. zanoszą do niej prośby.8 łudniowych Wegrzech mówi: „Robak sercowy rusza się we mnie". prze- ." po pewnym czasie „znajdują sprawczynię złego w ostygłej wodzie pod postacią pazurków wilczych lub szpon drapieżnych ptaków-1. jak może. aby oszukać demona . błogosławioną. złe auchy nawiedzając człowieka. 232). który do ciała osobnika wszedł i stamtąd ma być usunięty. „Choroba broni się. a wiara ta sięga głęboko w starożytność. a gdy to nie pomaga. Dlatego np. jest już oswobodzony i czeka tylko sposobności. Dajaków na wyspie Borneo. aby chorego łaskawie oszczędziła albo raczyła odwiedzić jakiego niegodziwca. Lud 1900 VI. nie wyjmując nawet najkulturalniejszych krajów Europy zachodniej. E. ohu zrośniętych plecami. Objawy te tłómaczył sobie na swój sposób: sądził.

który chwytał duszę danego osobnika. podwalina wiary w demoniczne pochodzenie choroby. w poście. że „uczynek traci swą skuteczność. nazywa się o d c z y n i ć . polegająca na odparciu siły demonicznej. (N. kto z domowników próg ten przestąpi. U wszystkich ludów tak przyczyna choroby. zowie się -. jakim ulega w różnych krajach. Jeżeli wrogiem tym jest świeżo zmarły. należy go przebłagać i rzucić mu cząstkę kurczęcia ze słowami: oto masz. Z drug iej znów strony ofiary. Chorobę uważał umysł pierwotny za działanie obcego. Na szczęście ma czarownik sposoby. wspólna jest wszystkim rasom. str. Do tych nadprzyrodzonych przyczyn chorób stosuje się sposób leczenia. Gdy u Negrów (w kotlinie rzeki Kongo) ulegnie kto niemocy. wyprosić. dokonywane na czczo. że „wszelkie choroby nasyłane są przez duchy". gdzie się chory znajduje. sprawia. Odczarować zaś. wezwania. paraliż i artretyzm (zdaniem owczarzy w Kieleckiem). jak kołtun. noszą ślady pochodzenia z tych czasów pierwotnych. Zabiegi lecznicze naszego ludu. kiedy to człowiekowi groziły zewsząd niebezpieczeństwa: są to środki obrony i natarcia. któremi posługiwał się w życiu. wołając: Tyś nasłał fetysza! I oskarżają go sądownie. zawieszane przez chorych na ołtarzach. Choroby. któremi zmusza ducha do oddania „skradzionej" duszy. jedz! Jeżeli zaś według wskazania znachora podżegaczem złego fetysza jest ktoś z żyjących. okręcone w szmatę. jak i środki zaradcze stoją na gruncie wiary demonicznej. 281). czyli zniweczyć to złe i wyleczyć ze słabości lub jej niedopuścić. poczytują złego fetysza za jej sprawcę. praktyki lecznicze. Warszawa 1882 XXXIV. dotknięty zostanie chorobą kołtuna". kładą się pod p r ó g domu. za podżegacza zaś tego fetysza znachorzy podają jakiegoś wroga. wtedy przybijają do drzwi podejrzanego jakiś znaczek. Trzeba przedewszystkiem demona z chorego wypędzić. Przypomina to walkę z nieprzyjacielem Tu i tam przyświecał jeden cel: zniszczenie. W pierwszym i drugim wypadku używa się pewnych formuł i znaków tajemniczych. odparcie wroga czy choróbska. Plemię Kai w Nowej Gwinei odnosi nawet samobójstwo do demonicznych wpływów.agnozie odpowiada terapia. — Czarować czyli złe komuś wyrządzić. Stosownie do etjologji chorób jest i terapia. naturalnie złego ducha. mającego nakłonić nieczyste moce do odstąpienia od chorego.w języku ludu polskiego — z a d a ć albo u c z y n i ć . puszczanie krwi w zastępstwie krwawych ofiar. w leczeniu sympatycznem oszukiwanie. albo z otoczenia i miejsca. to wszystko są przeżytki pogańskiego kultu." związane . podobnie jak w starożytnych świątyniach greckich składane bogom dary w postaci wyleczonych (lub mających być wyleczonemi) części ciała chorego. Mimo zmian. D. suchoty.konani są. choćby jednego słowa. Zwyczaje Negrów Wędrowiec. napędzić chorobę. a których używał tu wobec niewidzialnych mocy: w zażegnywaniach groźby. że z chorej osoby zebrane w ł o s y . H. pochodzą z podłożenia albo z zadania: „ P o d ł o ż e n i e polega na tem. zgodnie z analogiczną procedurą innych ludów. potrząsanie i bicie demonów. że chorobę można podrzucić. Lud w okolicach Warszawy wierzy. gdy się monetę i włosy chorego. albo odpędzanie złego duchu choroby. a najdrobniejsze uchybienie lub zmiana. na wzięciu podstępem wrogiego czarownika.

wrzucić nieznacznie do kieliszka wódki. następnie utłuc na proszek.) kołiona. żeby cię tłuk. Wódkę tę. obcięte kołtuny — podlewają sobie nawet pomyje. zakładają między węgły. którym zamyśla się szkodzić. Pewnego dnia świnia ryjąc . wyczesanych z bolejącej głowy. Chorobę można „podłożyć lub zadać na czas ograniczony (np. Wreszcie „podkładać lub zadawać choroby mogą owczarze. -Podrzucają sobie lub pcdtykają pod ściany. łamiącego. Po takich gusłach urzeczona osoba doznaje bolu głowy i wymiotów. po wymoczeniu nóg lub z umytej głowy. Oto przykład z okolic Zamościa „zalo żenią czarów" w celu pozbyc . słomkę pod próg. A kołtun zacznie się zwijać. nieszczęście można w rozmaity sposób: „Podłoży się coś np. (O. zmieszaną z brudem i śliną zadającego urok. Przedmioty wywołujące chorobę lub śmierć osoby. pod wrota. Fedorow ski Lud 188) II 230-1). a się choroby. ił osob\ przez całe życie" w następujący sposób: „Udaje się w nowy czwartek. gdzie o północy o be na trochę włosów z głowy po odkopaniu trupa". Guśiarze siewierscy zadają kohuna. (a wtedy chory musi umrzeć)". wypluć napowrót do kieliszka. zabierze z sobą chorobę. \aż przez mne osoby". którą podają danej osobie." Amen. Kolberg. drzazgę koło komina lub kamyk pod słupek a zaraz wchodzi tam z ł e w to miejsce i sprowadza nieszczęście. a w tymże czas : e ped oknem coś zawsze piszczało. albo też w szczeliny ścian sąsiada". Gluziński w Archiwum domowem Warszawa 1856). zaklinając ją w te oto słowa: „Zadaję Janowi (Stachowi i tp. tj. położy na miejscu. Podłożyć chorobę. Kolberg Radomskie 1888 XXI 169). Aby cierpiącego głowa boleć przestała. pod którą zos ały podłożone. zmieszać z tabaką. Z a d a n i e choroby odbywa się też w ten sposób. kobiety „pęk włosów. Kolberg Lud 1S35 XVII 214). Aby zadać urok znienawidzonej osobie. targał i miotał w imię czarta przeklętego i wszechmocnego". chorobę — pada bydło lub konie. Lud 1886 XVII 213 . Chorobę raka owczarze w Kieleckiem zadają następującym sposobem: „Potrzeba złapać raka. którędy ludzie przechodzą: Kto pieniądz podejmie. przypić należy do owej osoby. Amen. jak tego dowodzi charakterystyczny przykład z Różanki: „Pewnemu gospodarzowi w tej wsi chorowała ciągle żona i dzieci i bydło zdychało. przez to. Włosy te moczą od zachodu do zachodu słońca. bolącego na rok i sześć niedziel (albo aż do samej śmierci) w inię czarta przeklętego i wszechmocnego. na nowiu. „żeby nie opuszc. włożyć go do flaszy napełnionej wodą. że w napoje lub potrawy wsypuje się proszek z rozmaitych ziół tym osobom. nim trzecie słonko wzejdzie". urok. że ból ten przeniesie się na sąsiada. tłuk. mają mistyczne własności. poczem wciągnąwszy jej trochę w usta. zboże się psuje itp. podając kieliszek lewą ręką i wymówić w duchu następujące zaklęcie: „Zadaję ci Stachu.w szmatce. (O. (M. na kiika lat) albo też na zawsze. a skutek nie zawiedzie. moczyć przez dziewięć dni. boHona. trzeba wydłubać szczyptę brudu z pod paznokcia u palca lewej ręki . i dać zażyć osobie nieprzychylnej. dla uwolnienia się od słabości a zaczarowania lub zarażenia drugich" (J. w wódce. kasza śniedzieje. na kirkut (cmentarz). już to sami bezpośrednio. a ta z pewnością dostanie choroby raka" >0.

ale od tego czasu wiod'0 się iuż chłopu dobrze". Pragnąc sprowadzić śmierć na swego wroga. może nań zesłać kolki. w lewą stronę kręcony. kawałek paschala" (świecy kościelnej) iip. Gdy mięso to i kłaki wyniesiono na granice pola i tam zaczęto palić. wtedy tam się ona przeniesie" (z Bobrowej) (S Udziela w Zbiorze antiop. Udzielę w Zbiorze antropol. Chorobę można komuś potajemnie podrzucić. do antropol. a do tego rodzaiu uwziątków należy „wrzucenie jakiejbądź rzeczy.cgr. Gdy ktoś chce drugiemu zaszkodzić. zabiera ziemi z pod umarłego. I odwrotnie „owce będą zdychać. w której jeszcze nie było cholery. „bierze się kawałek szmaty z jego koszuli i kładzie pod głowę pierwszemu lepszemu nieboszczykowi. zakląwszy:„Jako te liście uschły. co póty trwać i powtarzać się będzie. kawałka szmaty czy innej części noszonego ubioru tej osoby. rzuci sę do innej wsi. (Kielce Ks. Kto się gniewa na drugiego. w Zbiorze antropol 1886 X 115). 1890 XIV 135). iż posypawszy nim osobę jaką nienawistną. gdy" się one odezwą. suszy je o nowiu. dopóki noża nie wyjmie (z Brzeżowki). dopóki włożony przedmiot wyjęty nie zostanie z organów. Trądu. wwierca w ślad wyciśnięty w ziemi stopą znienawidzonego człowieka. cały nago. wyrzekając się Pana Boga i wszystkich świętych. „jeżeli pjwróz. zadać ranę w stopie. tak z całym domem niech schnie gospodarz i dzieci". stuły strzępek. używany do spuszczenia trumien do grobów. A za lażdem uderzeniem o klawisze organów. bez przyczynku lekarzy". jeżeli się pod próg owczarni podłoży miesiączkę z kobiety". dre zcze. przed wschodem słońca. Udziela Mater etr. Oto kilka prz' kładów z . W podobn sposób można cholerę przerzucić z jednej wsi do drugiej. 1879 III 47). nogi z cieląt. „właścicielka owych rzeczy uczuje darcie w członkach i straszne w całem ciele drganie. poczem ten poczyna powoli usychać i po nijakim czasie umiera (z Łopuszny). psa lub kota zdechłego. (Ó Kolberg Lud krakowski Warszawa 1874 Vii 84). rwie liście dębu. tak piszczało przeraźliwie. Ze środków do . który od tych czarów otrzymuje zranioną stopę (w Tarnowskiem). Aby komuś uczynić tj. ta wkrótce trądami obsypana zostanie". Aby się od takich czarów ubezpieczyć. Guślarze zakopują pod progiem domu lub obory kooyta końskie. czarownik „robi świderek" w Wielki piątek. a niezadługo wła.wygrzebała pod cżorse mięso i kłaki. podkładają w progu chaty kredę dziewięć razy oświeconą na Trzech Króli (Kopcowa wola).zatyka w ściany. na organy w kościele". złapany w maju i palony w cgni:i na proszek. X 114). ma tę własność. że wszystkich chciało porozdzierać. Aby się owce darzyły. (S. Świderek ten. do której się ma zawiść. podczas gdy grób dlań wybiera i daje potajemnie nieprzyjacielowi swemu wypić ją z wodą. przenosząc tą drogą różne choroby na człowieka lub bydlę. a wówczas cierpienia ustąpią same. ciciel owej koszuli umrze". radzą w Kieleckiem „pod próg owczarni zakopać coś z rzeczy kościelnych np. wrzodów i tym podobnych wyrzutów można zadać w następujący sposób: „Kret. Siarkowski w Zbiorze wiad. wbiwszy nóż w brzozę i mówiąc: „żeby cię kolki kłuły!" a dopóty będą go kolki kłuły. Gdy wiedźma (czarownica) w Kaiiskiem chce zaszkodzić komu na zdrowiu. szmaty i tym podobne rzeczy. od czego zdechła.dania i podłożenia choroby z okolicy Ropczyc (podanych przez S.

Owczarz. z. gdy „jakakolwiek rzecz (kawałek wstążki. bo ten mu pokrzyżować może zamiary. która poprzednio już dostała w wódce lub piwie proch ze spalonego kołtuna lub innych części ciała z umarłych. „zwite włosy i paznokcie wzięte z umarłego. Lud krakowski VII 82-4).) do trumny pierwszego nieboszczyka. pasield. by złe (chorobę) usunął. Lud okolic Żarek 1889 II.anki) mier. na mogiłki i zabrawszy jakąś część ocgizebanych zwłok zastępuje je też kawałek ścierwa końskiego -. pod progiem albo wewnątrz owczarni. Gusła p r z e z p o d ł o ż e n i e szkodzą nietylko człowiekowi. o północy. Mający zamiar podtożyć swemu nieprzyjacielowi jaką chorobę udaje się na nowiu. poczem odmawiając trzy pozdrowienia. sprowadzają niechybnie na tego. rychło skończyć się ma śmiercią". wydobywszy na kierkucie zwłoki umarłego. „skonania"). w którem zakopał c i a ł o ż y d o w s k i e g o d z i e c k a . zakopane o północy w nowy czwartek t j. czyli drugi czarownik wezwany. 31). szczególniej gdy rzecz ta za kołem młyńskiem popłynęła. na osikowym ogniu.— „Uczynek zadany nie da się już odczynić. Przeciw tym chorobom owczarz używa następujących czarów: Idzie o północy manowcami na kieikut. 235—7) W Kieleckiem utrzymują. gdzie z wygrzebanej trumny zabiera dwie przeciwne sobie deski i podkłada je pod . „guślarz p>zegania ]e w nowy czwartek trzykrotnie przez miejsce. unikając spotkania człowieka. czy też na drogę. chorobę. podłożone w narożnik domu. iż owce zdychają od podłożenia im w owczarni trupa żydowskiego albo piany (t.e wyjdziecie. Siarkowski z Zbiorze antrop 1879 III. zebranej z ust umarłego człowieka" (Ks. boście już z uczynkiem za woda puszczeni. (O. jako nieuleczalna. darcia i łamania a!bo i śmierć. płótna i tp. Odczyniacz. wyszczególniając przy zaklinaniu. okadza ie jałowcem". „ucina mu rękę luD nogę i obdziera niedawno pochowanego z koszuli i wszelkich oznak religijnych". ę w nowy czwartek na mogiłki. przy odmówieniu diabelskiego pacierza" (zażegnania). żółc. jak np. którego pogrzeb się odbywa. przepowiada: „N. chcący podłożyć swemu nieprzyjacielowi na trapiankę. „palce z wisielców" „proch i kości z cmentarzy". ale niszczą także jego dobytek. mające bezpośredni związek z umarłym. to się więcej nie wraca". . głowę lub który z członków trupa chrześcijańskiego. osobliwie kłócie. a następnie o zachodzie słońca". Kolberga. Złodzieja wykrywa się i zadaie mu śmierć przez wrzucenie pczoetałej cząstki rzeczy skradzionej (resztki skradzionego zboża.i lud z Siewierza ciało.12 zadania komuś czarów. a co już raz "popłynęło. kto po nich przejdzie.idajt s .albo przynajmniej deskę z wygrzebanej trumny. na jaką chorobę owe przedmioty podkłada". jest rzucona przez czarownika na bieżącą' wodę. Jiierwszą kwadrę. podkładanych przez ludzi złej woli. a choroba z niego powstała. Fedorowski. w popiół obróconych. chustki czy innej części noszonego ubioru) osoby zaczarowanej. Przyczyną epidemicznych chorób owiec (czerwonki. owczarni i tp. a wodą stąd otrzymaną pokrapia chore owce raz o wschodzie. choroby albo i śmierci najniebezpieczniejszemu są przedmioty. Żądane wewnętrznie (w potrawie lub napoju) albo zewnętrznie zakopane ood próg. Za powrotem do domu „gctuje cząstki zwłok wśród nocy. czarrranki. podrzuca je pod prcg znienawidzonego domostwa. Żeby jagnięta uchronić od chorób. (M.

dany". Przestrzegł ją jednak. nic mu wziąć nie dała. 234) Czarownik lub guślarka.cz z chałupy. urobionej przez rozpuszcen e w wodzie wydaje s ą d : „czem i w jaki sposób był czar z. „Aby zaszkodzić bydłu sąsiada. przewleka przez oczy ropuchy. Czarownik w Krakowskiem mając chorobę odczynić. Gusła mogą być na szkodę człowieka wykonywane przez zawiązanie. albo wbiją stary gwóźdź z trumny w próg owczarni. Zwyczaj zadawania lub podrzucenia chorób przez lud nasz da się historycznie wywieść z wieków średnich. przeto „moc jego czarów przepadła" a chora z rodziną wróciła do zdrowia. Do przesądów i guseł leczniczych. Mająca się na baczności kobieta. dość przejść przez nie aby nabawić się choroby". kiedy. posiadają zarazem środki. umiejący zadać komuś czary. jeżeli pierwszemu czarownikowi uda się „na odchodnem zabrać ze sobą jakąkolwiek rzecz należącą do osoby przezeń oczarowanej. Jeżeli zaś guślasz życzy sobie tylko na pewien czas zaniewidzieć człowieka. Stosownie do tego używa odpowiednich środkow odczynienia. wlos ten zawlekłszy o zachodzie słońca w nowy czwarfek (na nowiu) w igłę. przywraca napowrót zwrok temu. Oto przykład: Czarownik z Modlnicy zadał kobiecie z rodziną jakąś chorobę. należy „zadanie" choroby przez „zakopanie jakichś rzeczy w ziemi lub na rozdrożu. guślarz stara się o włos z głowy tego człowieka. zakopują pod progiem jego stajni nogę z cielęcia. aby zadane zło zniweczyć. a przez przeciwnika odczynionej". Jeszcze cierpiąca poszła do kumotra (czarownika sąsiedniej wsi). przeciw którym jako niezgodnym z nauką chrześcijańską występowali kaznodzieje polscy w pierwszej połowie 15 wieku. 250). a zawiązując potrójny supełek. Fedorowski Lud z okolic Żarek 1889 II. — może zło zadane przez innego czarownika odczynić. Aby odczarować rzucony na owce urok. przyczem odmawia pewne zaklęcie i w taki sposób podłoży chorobę. końskie kopyto. Czarownik —• zwłaszcza potężniejszy. jak i czem" była owa choroba zadana. któremu go na pewien czas zawiązał". dowiaduje się przedewszystkiem „przez kogo. zdechłego psa lub kota" (A. W tym celu stawia na stole szklankę z wodą. do którego wlewają napój dla owiec. chorobę lub śmierć. żeby człowiek wzrok utracił. porywając przed odejściem jakąś rz. to ropuchę z przewleczonemi oczyma zachowywa w garnku i po pewnym czasie wywleka włos. którą trzy śmiertelnice (śmiertelne koszule) uszyto. a z jego postaci.13 progiem owczarni. 1903 Vi. przezcoby kobieta jeszcze gorzej na zdrowiu zapadła. Stanisław z Gór Poklatecki w dziełku: Pogrom na czarnoksięskie błędy (w Krakowie 1595) przestrzega w tych słowach przed podłożeniem . (M. Wszelako moc pierwszego u c z y n k u (czaru) przywraca się w zupełności. która stado owiec zniszczy doszczętnie. włościanie w Sieradzkiem przepędzają je przez sznur od wisielca albo dają sznur ten do naczynia. Oto czary tej kategorji w celu oślepienia znienawidzonej osoby: „Chcąc.. gdzie się zwykle stado pasie. wymawia pewną formułę zaklęcia i zabę puszcza w świat. Do wody wrzuca tajemniczo ziarnko. za nią zaś zapaloną świecę. na przegonie lub na ugorze. odczynić rzucony czar. który jej to złe odczynił. a rozplątawszy supeł. wyleczyć chorobę. że pierwszy czarownik powróci i zechce u c z y n e k swój powtórzyć. Saloni Lud Łańcucki Materjały antrop.

żebraków. któreby czarownik w ziemię wprawił. (Płowce). 175). ale się do żadnego nie ozwą. Ci djabli bardzo Jegomości po kościach łamią. na śmierć i życie. a gdy mu ksiądz nic nie dał. podejrzanych o rzucenie na nią czarów. W akcie sądowym z 1737 r spisanym w Lublinie. Nakłaniają do bójek z innenii czarownicami. oskarżają małżonkowie Hańscy. bojąc się.óra chorując na wodną puchlinę. należy „odłożyć i znieść z tego miejsca abo drewno. zakorzeniony jest bowiem przesąd. (R Berwiński Studja. Owe włościanki Zofja Pędziszka i Anna Szymkowa. czarowników. bo od tego czasu trzęsie księdzu głowa. w ogóle obcych. którym posłuszny czart bywa dc każdej wolej czarownikowi". Erndtel w dziełku Varsovia physice lllustrata (Dresno 1730) opowiada o „znakomitej za jego czasu Polce k. bo to djabeł w babie serce wyrwie i gardło rozsadzi Kobietę obłąkaną uważa lud również za ofia. Lekarz przyboczny króla polskiego Augusta II. że „we dworze pod kominkiem walkierza zakopała gnaty. że z tych samych względów wyprawiają czarownicę „dobrze jej zapłaciwszy. K.ą ciot. iż proszek jakiś żółty „w płatek zawiniony. obwinione 1721 r o zadawanie czarów. to już i wyleźć z niego nie chcą. Powszecliy wśród ludu polskiego jest poważanie. kazała trzynaście swoich poddane!:. Nie cierpią one czarownicy. który może być nie tylko złym. Nie darmo się odgrażał. ale łatwo ustąpią: niech się Imci Pan uda do Zadusznik. zatknęła w kąt za słupek. odszedł ze słowami groźby i przekleństwa. H. aby czego nie uczyniła". druga. pracowitym i zapobiegliwym. że „Jegomość (właściciel wsi) ma przy sobie 12 djabłów. chyba że ich wypłoszy modlitwa. tylko trzeba to wykopać i wybrać (wyjąć)". ciota przywiązała czartów do serca. w okolicy Andrychowa. iż „mogą być zdrowi. Anna Szymkowa na „w n 1 n y c h torturach" dręczona w Nieszawie (nad Wisłą) 1721 r. po Wielkiej nocy z dołu wyoranym. kości. popędliwym i obżartym. połączone z lękiem dla włóczęgów. prosząc o wsparcie.14 choroby: „Uczynić trzeba pilność cozorną. spalić na stosie". Poznań 1854 II. tak że ta przez rok cały tańcowała choćby na mrozie. iż państwo Zygwultowie godzili na . pierwsza. sierść wilczą na czary. Z aktów sądowych w Bochni z 1679 dowiadujemy się. Jednej z nich. przyznaje się na torturach. jako „prawdziwa czarownica" oskarżona. zeznała. a nie czując żadnej uigi z lekarstw zażysvanych. w kuchni na kołtun samemu Jegomości". bo głusi są. która ich tam zaklęła. ale także rządnym. jeśliż nie masz gdzie w domu abo około domu zakopanych czarów abo pod progiem" a gdy się to okaże. będzie od nich uwolniony". Czarownica na Kujawach umiała zadać komuś jednego lub kilku djabłów w jadle. w napoju. Zadała ich (djabłów) Jegomości Zofja Pędziszka w pasternaku. Opowiadają np. zeznają przed sądem wójtowskim w wspomnianej Nieszawie. że mogą oni u c z y n i ć lub z a d a ć złe. Osoba nawiedzona zależną jest zupełnie od wewnątrz w niej siedzącego diabła. jak liść na osice". abo zakopanie rzeczy jakich abo jaki inszy znak. Djabły takie — opowiadał włościanin z Rakutora — jak się w kogo dostaną. że „jeden z takich włóczęgów przyszedł do księdza. na zepsowanie zdrowia Imościów" — zapewniała. utrapionej (chorej na melancholię).

\Ł chcrcbę można człowiekowi p o d r z u c i ć . że ów Jan Bysiek oodczas gotowania nresa „wrzucił J. może drugi czarownik (ca) odczynić. jak i bydła. Na Polesiu i Ukrainie czary te robią w następujący sposób : Skręca się w odwrotną . zadany w wódce. P'0tr0Wi'cz Znacho*ka i wróżka Lud 1907 XIII. zadając mu danie". Chorobę. Jeszcze w 1902 r. antropol. Zakrętka z b j ż a w polu sprowadza chorobę. rzekł: „Teraz już ci czary szkodzić nie będą".. które rzuciła jakaś osoba: czarownik lub czarownica. c h o r u j i umiera". Czarownik lub czarownica „potizebuje tylko pomyśleć o nasłanie człowiekowi pijącemu wodę a ien wnet zachoruje i we wnętrznościach jego powstaną mu żaby i jaszczurki — płód djabelski — i pazurami Dęda drapać po gardle. wywie r cil we drzwiach wchodowyci dziurę.15 ich ż j c i e . Przeklesie do garnka kołtuna z rćżnem świństwem". OLO wyszperał on kość owiniętą w szmatę i zioła. Celem sprowadzenia śmierci lub nieszczęścia na znienawidzonego człowieka. 1879 III. . spowodowane czarami. zboże na polu nie rodziło". (J. kością i ziołami. 1879 UL 107). szkodliwość dania zwraca na tego. która od tego „pękała". kich zakopać kłódkę. 227). Ruli owski w Zbiorze wiad. zaporztk i grzebień" i że taż baba czary te uc^ynwa na to. (St. sprawę niedźwiednika (prowadzącego niedźwiedzia na łańcuchu). po dziewięciu dniach dawała je roztarte na proszek owej osobie. Wreszce obie zeznają. że „temuż Jegomości w pasternaku djabłów dwunastu na zepsowanie zdrowia zadały". jaja. t. druga. nogi i ręce wyłamało. 1887 XL 198). a zabiwszy je korkiem. lub p o d ł o ż y ć . aki mu znachor naznaczy. śmierć. „napiwszy się jej człowiek marnieje. Na osobę znienawidzoną lud ruski z Wołynia zsyła dańje t j. wylane na dolny zawias drzwi (na próg) albo pod piec.^iiftat garść kłosów w kwitnącem życie i zawiązuje się kilku ź d ź b i M ^ J ^ ^ t N J w i a j ą c zaklęcie na tego. . Nabawić się choroby przez podłożenie lub zadanie w napoju mogą też inne ludy słowiańskie. śmierć lub wcgole nieszczęście. znachorka Jawdocha B)jczuk ze wsi Bortnik na Pokuciu posługiwała się następującymi cza ami: Wycłubawszy żabie oczy. Tak np. choroby z przeziębienia pochodzące poczytują za powstałe z zadania (cańja). polecając v a b i e „pod wrotami Hań. tyl wy wlekło. i zażądał wynagrodzenia. oczy wywróciło. zakopywała je pod progiem domu wrogiej osoby. z którego kilka sztuk zdechło.'eby Ichmościów państwa Hańskich wykorzeniło i język Imości panu b a ń skiemu i1. jedna. 1S2).k ludzi. proszek z jadowitego węża lub ropuchy. że odczymł „założenie" na marniejące bydło. Wszakże „spostrzeżone w czas dańje. Rudkowski Zapiski z Ukrainy w Zbiorze a n t n p . 85-6). pocznie go dusić kaszel i chory umrze w przeciągu tego czasu. kto je pedał". napełnił ją ową szmatą. że chłop"Jan Przeklasa „swej zmarłej przed dwoma miesiącami żony włosy obcięte (kołtun) pod budynkiem Jana Byśka podrzuć**". Lud polaki i ruski w wielu okolicach do dziś wierzy. Kopernicki z Jurkcwczyzny Zbiór antrop. wpłynęły dj sadu powiatowego w Wojniczu dwie skargi.. E + jologja chorób — w wyobrażeniu g jinu ukraińskiego — nie różni się od naszej. Oto jeden typowy przykład: Do komsarza obwodowego w Wieluniu (Poznańskie) oodano 1S69 r. (Lud 1S04 X. (E. kTóry wyłudził u biedntgo włości&nina oicniądze za to. (E.

zwamch z a d a ń j e m . str. gdy żaba zdechnie (Od Horodenki). aż garnek pęknie. włoży do garnka i nalewa wodą n enapoczętą (czerpaną przed wschodem słońca). ec: z pod jej progu. igłami. że chorobę uszu powoduje zadany robak. czarownicy zapomocą amuletów. (Soldanrieppfc Gesch. Wiara. 118). albo jej włosów.etę. a w takiej chacie wyginie wszystke co do nogi. Albo „wodę pozostałą z obmycia dziecka. której ślady goto wano. 1887 XI 19P). któremu chce się szkodzić. należy zamknąć w mm na dobę koguta. 1128 służba hr Dietricha z Alzacji spaliła białogłowę. Nałykanie się tego dymu pomaga i iest „oczywi- . Chcąc w Czechach sprowadzić na wroga chorobę nogi. aby naDawić go choroby. za murami miasta Ansouleme. szmatę. mogą odczynić pisari t. dostać włos i przewlec żabie między oczyma i puścić ją na ziemię. albo śm . ani nawet żąć zboża dopóki jej znachor nie zażegna. Niemcy w średnich wiekach oskarżali czarowników. zadała suchot. p. na chorobę. gdy chodził boso. aby zaniemóc na zdrowiu Jako skuteczny środek zalecają Łotewki w tajemn . Dość przezwać kogoś gnidą czy żmiją. (J. W r. wlewa w garne. cy „dostać kawałeczek ubrania tej meprzyjaciółki. zachoruje od tego na nogę. wystarczy przejść po krokach czyli wstąpić w ślady osoby. Do dziś utrzymują Tyrolczycy. przedmioty. I Łotysze wierzą. apotropejów i tym podobnych czarów. które się urodziło nieżywe. którego trzeba z ucha wypędzić. w nocy zakopie ten garnek z mięsa w samym rogu cha+y na zatylu. byra u iudów europejskich w wiekach średnich powszechną i surowo karaną. Lud na Rusi czerwonei używa następujących czarów. żeby się tem okadzić" (oodkurzyć). Bóhm. śmierć.eści żołądkowe. na chorobę lub śmierć człowieka: Bierze się kawałek mięsa.11 I. a osoba. ponieważ zadała hrabiemu choroby serca i wnętrzności.'posieka się na drobne kawałki. na pomor bydła" i t.16 do kogo pole należy. iż budując dom. na ułomność dzieci.Zalecają też i głowy przeciwnika. „Dla zniweczenia tych czarów. kob. Kopernicki z Wołynia: Zbiór antrop. j. czerepami i innem. nawet drobiu 1 . Powszechne jest mniemanie na Rusi. I Seroom (w Bośni i Hercegowinie) chorobę lub nieszczęście można zadać" ludziom. iż choroby można komuś przez nienawiść lub złość napędzie. albo ńaieszcie jej gnoju. Hexen Mfinchen 1S. lecz gospodarstwu nic już poten: nie szkodzi". przed zamieszkaniem nowego demu. Chorobę. bydłu. 200). tak zadana-. Zakrętki tej nie wolno niszczyć. że czarownice zadawają człowekowi choroby. j. Ze tu wymienię tylko jeden przykład: W Akwitanr. dostanie kalectwa w nogach albo wpadnie w chorobę i umrze". (Grohmann \bergl. Zadawanie lub podkładanie choroby stosują źli ludzie w innych krajach Europy. że hrabiemu Wilhelmowi z Angouleme. podrzucając pod próg domu albo btajni stare gnaty. cstremi przedmiotami. a kto pierwszy w tę nieczyst iść wbrodzi. a przeciwnik ów będzie schnąć i umrze. zwierzęta te gina na pewne pc nijakimś czasie. bierze się ziemi ze śiadów jego stóp.K -i po dziewięciu dniach wylewa ją p r zed progiem chaty. sięgająca głębokiej starożytności. kurę lub parę królików. że przez zadarne igły sp r awiali bo. oskarżoną za to. przy zaklęciu gotuje się w garnku razem z gwoździami. gwoźdź i tp. która rzuciła przekleństwo. majster „zakłada na jak'eś zło t. przy słupie. spalono 1023 r.

Mięsak sutka, nowotwór złośliwy.

Rak sutka, nowotwót złośliwy.

Absces zimny (RopieńIgrużliczy)

Zniekształcf lit stopy na tle tabehu (wiądu rajenia)

Zdjęcia fotograf, zs zbiorów Dr. Henryka Hilarowicza. docenta umw. lwow.

styin dowodem", iż pacjentka chorowała z przyczyny owej nieprzyjaciółki. (St. LJlanowska Łotysze Zbiór antro. 1891 XV. 275-6). Choroby nabawia się zdaniem Żydów w Polsce ten, kto podniesie na drodze leża.cą szmatę, wierzą bowiem, że podrzucona została przez chorego, który się w ten sposób pozbywa choroby. Nie tylko ludy europejskie, ale także Murzyni i Indjanie żywią silną wiarę w siłę magiczną przedmiotów, podrzuconych pod próg domostwa, mających moc sprowadzenia choroby a nawet śmierci. W starożytnem państwie rzymskiem posługiwano się czarami nie tylko dla przysłużenia się ludziom np. w celach zdrowotnych, ale także na szkodę zdrowia, mienia, życia człowieka. Trudnili się tem rzemiosłem czarodzieje, zwani magami albo złoczyńcami (malefici). Wiara w podłożenie lub zadanie choroby sięga czasów pierwotnych i jest przeżytkiem t. z. letyszyzmu czyli wiary w ducha, wcielonego w dany przedmiot. Zasadza się bowiem na wyobrażeniu, że choroba albo duch choroby, może być wcielony w kamień, drzewo lub tym podobne ciało. Czarownicy plemion barbarzyńskich usuwają przyczynę zadanej choroby dobywaniem ducha chorobotwórczego z chorych w pos.aci kamienia „uraz'nego" „martwej" kości i tp. przedmiotów lub wprost wysysaniem. Indjanin w rzeczpospolitej Boliwskiej pociera pieniądz 0 "skórę chorego, a włożywszy tę monetę do garnka, zostawia ją na drodze, którędy nieprzyjaciel ma przechodzić, by zarazę na niego przenieść. Wśród ludów pierwotnych rozpowszechnione jest przekonanie, że bole. „kłócia" i tym podobne cierpienia powoduje zły duch, czarownik albo wróg przez zadanie choremu ostrych przedmiotów, jak np. ości, źdźbła, które dopiero przez zamawianie wydobywa się z ciała. 1 wydzielin ciała ludzkiego lub zwierzęcego używają do czarów a przeciw nim łajna i uryny jako środków leczniczych i ochronnych. Posługują się niemi, zwłaszcza przeciw urokom na bydło, ludy słowiańskie, germańskie a przeciw złym oczom ludy w Afryce, Indjach, Małej Azji. Wiarę w skuteczność zadania przedmiotów podrzuconych pod próg domu, mających moc sprowadzenia choroby a nawet śmierci, spotykamy niemal u wszystkich znanych mi narodów.

Sposoby leczenia.
Ponieważ lecznictwo pierwotne należało do czynności obrzędowych, przeto pierwsi lekarze byli kapłanami albo wróżami (zamawiaczami). Oni przeto leczyli lud i chronili go od chorób, a czynnościami, do tego celu zmierzającemi, były: ofiary, zamawiania, modły, pociąganie lub ochuchanie chorych członków i"t. p. Rolę tych l-.apłanów-lekarzy objęli u nas w spadku czarodzieje i czarownice, wróże, znachorzy, zamawiaczki i t. p Ofiarę pogańską przypominają — przy leczeniu i czarach naszego ludu — nakazy p o s t ó w albo przynajmniej zażywania na c z c z o tych lub owych śicdków guślarskich czy leczniczych, a te same warunki wymagane były przy krwawych ofiarach. Oprócz leczenia przyrodzonemi środkami posługuje się nasz

lud — podobnie jak inne ludy — środkami nadprzyrodzonemi, jakiemi są gusła, zamawiania, przymierzanie, czary i t. p. A nawet powiedzieć można, że „im większa cudowność, niezwyczajne użycie środków, tem większa wiara w pewniejsze uleczenie". (A. Petrów Lud Dobrzyński w Zbiorze wiad. antrop. 1878 II 136). Terapia ludu polskiego bywa następstwem etjologji ludowej. Choroby leczy się, usuwając nadprzyrodzoną przyczynę, która je spowodowała. Takiem na przykład jest leczenie liszaja przez lud ziemi Dobrzyńskiej: „Liszajów dostaje się, gdy się przejdzie przez miejsce, gdzie się 1 oń tarza". Chcąc się więc pozbyć liszajów, należy napowrót przejść przez to miejsce. W Mławskiem zdają się na „los szczęścia" t. j. na przypadek. Wykopuje się dwa dołki: jeden na życie, drugi na śmierć i wsadza się na chybi - trafi chorego w którykolwiek z nich. Jeżeli trafi na dołek życia, to wyzdrowieje, przeciwnie, umrze. Środki leczenia naszych włościan — jak w ogóle farmakologję ludową — podzielić można na dwie kategorje: leków właściwych t. j. materjalnych i mistycznych. Z dwu tych gałęzi leków, oświęconych wiekową tradycją, zajmuje nas tu ta druga. Sposoby mistycznego leczenia polegają przedewszystkiem na usunięciu lub przeniesieniu, pozbyciu się choroby. Zgodnie więc z me dycyną ludów europejskich zalecają u nas chorobę: 1. P r z y g w o źd z i ć. Oto gwóźdź, kołek lub klin, którym dotyka się chorego, zabija się w pień drzewa albo w ziemię, a środek ten przynosi chorobę z człowieka na drzewo, w ziemię i tam się ją przybija. Można też zaświdrować, zaszpuntować chorobę, w tym celu wydrąża się mały otwór w drzewie, zapycha się tu włosy, paznokcie lub części ubrania chorego, i zatyka kołkiem lub klinem. 2. Zaszczepić chorobę (płciową albo skórną), można przenosząc ją na dziewczęta, kobiety, mężczyzni a nawet zwierzęta, w tej myśli, że one chorobę zabiorą, a chory je straci i wyzdrowieje. 3. Zaleca się zakląć chorobę, przykuć ją do pewnego miejsca zamówieniem, amuletem i t. p. środkami czarodziejskiemi, aby uczynić ciało bezpieczne na razy i ciosy. 4. Zakopać chorego włosy, paznokcie, wydzieliny (pot, mocz i t. p.) w ziemię, pod ogniskiem, w mrowisku a chory wyzdrowieje. 5. Rzucić na wodę części ubioru chorego, koszulkę dziecka, do rzeki, aby choroba z ubraniem odpłynęła. 6. Spalić chorobę: Robi się bałwanka, lalkę, chochoł, przedstawiające osobę, którą się ma oczarować albo zamawiać i rzuca się je w ogień. 7. Zapiec, przypiec chorobę: Dziecię — bo na niem praktykują ten sposób leczenia — wsuwa się do pieca albo piecze się bułkę, zastępującą dziecko i rzuca ją na wodę. 8. Odrzucić precz chorobę: Środek ten polega na wyrzuceniu chorej części lub ubrania chorego poza siebie, za plecy, przez głowę, nie oglądając się. Kto porzucony przedmiot podejmie, na tego przenosi się choroba. 9. Sprzedać: Chore dziecko (lub nieuchowane bydlę) matka (gospodarz) sprzedaje lub darowuje. 10. Wymieniać, zamieniać: Odmienione przez boginkę dziecko, matka lub znachorka wymienia na swoje. 11. Odpisać, zapisać: Na chlebie lub papierze wypisuje się imię chorego i daje się do zjedzenia. 12. Nakarmić: Chleb po zetknięciu go z chorym, daje się zwierzęciu (psu) do zjedzenia, wskutek czego choroba na nie przechodzi. 13. Mierzyć: Chorego, leżącego na ziemi, mierzą nicią

lub sznurkiem wzdłuż (cd stóp do głowy) i wszeiz (ruzkrzyżowar.ych rąK) a gdy długość równa się szerokości, co daje nadzieję wyzdrowienia, odbywa się zazwyczaj zamawianie i picie wody, której ostatek wylewa się do rzeki. 14. Odliczyć, liczyć wstecz: Przez liczenie od pewnej liczby np. 9 do 8, 8 do 7 i t. d. dochodź, się du zera i tym sposobem sprowadza się chorobę do zaniku. 15. Dotykać chorego ręką lub kością, naciskać, ścierać cnore c ?śc ciała, przez ,:o usuwa się niewidzialne przyczyny choroby. 16. Obwieść, okolić bolące miejsce kośćmi umarłego lub częściami ci ła wierz :ego. 17 Zegnać znakiem krzyża dotknięte chorobą części c ira. 18. Splunąć na cnorobę lub opluć sprawcę choroby (np. uroki) najskutec iiei śliną na czczo. Można też chorobę zdmuchnąc, ochL,chać lub zlizać śliną chore miejsce przez matkę pacjenta łloo chorobę oblizać przez psa. 19. Lać ołów, wosk, albo rzucać węgle na wodę, f by się przekonać o sprawcy choroby, a następnie wodę tę pM „ako lekarstwo. 20. Zlewać lub zmywać bolące człon«.i chorego, >oczem w odę wylać na rozstajne drogi, a kto przez to miejsce przejdzie, przejmie na sit bie chorobę. 21. Naparzać bolące miejsca parą zagotowanych ziół. Podkurzać, okadzać, włosarn, sierścią, tłuszczem, ziołami i t p. 22. Zawiązać lub rozwiązać: Środek ten polegał pierwotnie na związaniu chorego i uwolnieniu go z tych więzów, co wpływać miało na wyzwolenie chorego z pęt demona, sprawcy choroby a póz'me) skizepło do symbolu robienia węzłów lub obwiązywania nicią. 23. Przeciągać, przesuwać chorego, ocierać się przez rozłupane drzewo, przez płoty, obwarzanki i t. p. przedmioty. 24. Odwrócić zadaną chorobę przez zawieszenie j e j na drzewo, podłożenie pod kamień i t. p. 25. Pokazać figę, przez co chorobę zadaną przez uwiązanie lub oczarowanie, odrzuca się precz. 26. Zamodlić, zażegnać chorobę zapomocą pacierzy, śpiewów. 27. Odpokutować, t. j. nałożyć sobie karę, pokutę, by się uwolnić od choroby, złożyć ofiarę celem odzyskania zdrowia. 28. Zatańczyć chorobę, tj. tańcem zniewolić demona choroby do opuszczenia ciała. U wszystkich ludów europejskich, podobnie jak u nas, nakazuje się przy takiem leczeniu me oglądać się za siebie, mc nie mówić, iść o północy, na w i t k u księżyca, nago i t. p. Niektóre z tych środków, jak np. rzucan-e części ciała po za Siebie, bez oglądania s.ę, praktykowane było w starożytności, mamy tego siady w Odysei, eiegjach Tybula, Eklogach Wergilego, który wyraźnie powiada: „Rzuć je nad bieżącym potokiem przez głowę i nie oglądaj się". Jako często wymieniony warunek skuteczności czarów i leczenia podaje już biblja milczenie (Elizeusz). Lud polski 'na Czerwonej Rusi; „wyobraża sobie chorooę ;ako siedzący w człowieku ból, który koniecznie na zewrątrz wydobyć potrzeba" Do wydobycia go służy przekłucie, spalenie ub zamówienie. Zarówno z naszym i lud ruski pojmuje chorobę jako stote żywą, demoniczną, mającą siedlisko swe w ciele :łowicka. Z tego założenia wychodząc, stosuje swe sposoby leczenia. Aby się pozbyć cncroby, stara się ją „zohydzić podawaniem najobrzydliwszycn leków, np. łajna, różnych goryczy" (i ostrości) lub też zmusić ją do ustąpienia, podając np. środki wym5otne, silnie czyszczące, odwar z kolczastych roślin, mających „kłuć i niepokoić cho-

robę". Aby obrzydzić chorobie pobyt w ciele pacjenta, dają mu np. w Małopolsce pająka w śliwce, tak żeby chory o tem nie wiedział. Niekiedy jednak takiem postępowaniem „rozzłoszczą się chorobę" a tem samem powoduje „wzmocnienie cierpień chorego". Dlatego stosowaną bywa przeciwna zasada, polegająca na tem, aby „ d o g o d z i ć c h o r o b i e , unikać wszystkiego, coby ją podrażnić mogło ( z a g n i e w a ć"), wtedy ona ma uspokoić się, a częstokroć opuszcza chorego i na zawsze". (F. Wereńko Przyczynek lecznictwa ludowego w Materjałach antropol. 1896 I 106). Lud nad jeziorem Onegą, podobnie jak inne pierwotne ludy, uważa ciało ludzkie za nieśmiertelne, „żyłoby ono bez końca", gdyby nie działanie złych duchów i czarów. Wszelka zatem choroba jest „napaścią złośliwego demona" np. „uosobionej cholery" aibo „zadaniem" jakiej złośliwej osoby np. czarownicy. Takiemu pojmowaniu choroby odpowiada sposób leczenia.- przybiera ono postać czynnej reakcji przeciw „niewidzialnej, a osobowej jakiejś potędze 4 '. Oneżanie stosują więc następujące środki lecznicze: Choroby u t i u m wyrąbać należy siek.erą, febrę nastraszyć zbiciem chorego, suchoty zniewolić do wejścia w kotkę, a tę wynieść do lasu. Inne choroby ubłagać trzeba prośbą i potulnośclą, jak np. ospę „matuchnę". Zamawiaczka, zwana w Bulgarji babiczką (babka) zbiera, suszy i warzy zioła, zazwyczaj o północy albo przed zachodem słońca, kładzie je pod progiem, w kącie, lub innem osobliwem miejscu, zawsze w tajemniczy sposób, a zioła te mają cudowną moc, „nie leczą zaś choroby w sensie fizjologicznym, lecz wypędzają, egzorcyzmują złego ducha choroby, który częstokroć jedynie z lenistwa i chęci używania obrał sobie za mieszkanie ciało chorego, najchętniej majętnego, gdzie na miękiein łożu może się wylęgiwać, spożywać wytworne potrawy, spijać orzeźwiające napoje". Ponieważ demon choroby ma u Bułgarów i Macedończyków właściwości, przymioty i wady człowieka, przeto można go z uzurpowanego siedliska, w którem się zagnieździł, wypędzić przez podanie mu gorżkich, wstrętnych potraw, których, jak każdy z nas, nie znosi. Natomiast wywabiają z dziecka glisty — jak u nas na wsi — zapomocą podawania im słodkich potraw. W zaczepne] łub odporne] walce z temi nieczystemi siłami po sługują się zachodnie ludy europejskie wodą. ogniem, wrzawą, obchodzeniem (zataczaniem koła lub oborywaniem), odwracaniem się lub tylko milczeniem. Do środków odwracających ducha, zło, chorobę i tym podobne istoty demoniczne należą przedmioty raniące, jak np. cierń, kamień, substancje gryzące np. sól, silnym zapachem obdarzone np. smoła, czosnek, środki budzącejobrzydzenie np. mocz, ślina. Talmud (Tcsefta Sabbat) z III wieku po Chrystusie zaleca jako środek leczniczy przeciw drżeniu członków i kurczom „przestraszyć chorego", środka tego przestrzegają do dziś Słowianie i ludy germańskie. Leczenie u ludów romańskich i Germanów było obrzędem rozpadającym na dwie kategorje: zaklęć i odczynień, ie zaś polegały na cdDędzaniu złych duchów, później na przywoływaniu na pomoc dobrych U wszystkich ludów pojmowano albo jeszcze pojmują chorobę jako działanie złych duchów, a przy pomocy obrzędowych czynności można je odpędzić, odstraszyć, albo pozyskać, przejednać i przez to chorobę oddalić, czy też zdrowego przed słabością ustrzec lub

zapobiec, aby nie chorował. W demonizmie tkwią korzenie lecznictwa wszystkich ludów, w czynnościach obrzędowych, w aktach kultu znajdują się źródła terapji i profilektyki ludowej. Na ziemiach Rzeczypospolitej polskiej trwa od niepamiętnych czasów między ludem a inteligencją wymiana środków leczniczych. „Z dworu przez sługi rozchodzą się one na wieś do znachorek i odwrotnie od znachorek dostają się do dworu, skąd znowu wracają między lud mniej lub więcej zmienione". (A. Pcdbereski Materjały ludu. W'Zbiorze wiad. antrop. 1880 IV 74). Do tej kategorji środków, zapobiegających chorobom, należą talizmany i amulety, któremi posługuje się lud nasz od wieków. Listy z nieba spadłe to taki talizman, używany przez nasze chłopstwo przeciw wszelkim przypadłościom, chroniący od nieszczęścia, wojny, głodu i moru; sięgają one wieków średnich a znane są nietylko Słowianom południowym (knjige gromownice), ale także i ludom germańskim, (np. gredoria w kościele Św. Michała w St. Germain—Am Urquell 1890 6 6 - 8 ) . Cudowną, magiczną siłę leczniczą posiadają w Bośni i Hercegowinie, tak u chrześcijan, jak i u Mahometan t. z. zapisy, odnoszące się do powszechnego na Wschodzie zwyczaju podawania poszczególnych miejsc z koranu pad drzwiami, na sprzętach lub naczyniach domu. Wierzą oni, iż tak zapisane przedmioty chronią ich posiadaczy od bolu, zła, nieszczęścia. Serbom — jak nam — wystarczy kawałek papieru z odpisem jakiegoś wyjątku z ewangelji albo jakiejś modlitwy, przypisują zaś siłę leczniczą pismu samemu. Zdarza się, że Mahometanie w razie gdy amulet dany przez Hodżę nie pomaga, biorą od kapłana chrześcijańskiego amulet z ewangelją. Najstarsi lekarze, jak np. Galenus, chwalą amulet egipski przeciw dolegliwościom żołądka a Serenus Sammonicus zalecał noszenie na szyi zawieszony papier z formułką Abrakadabra, przeciw febrze. Przez całe wieki średnie, niemal do XVI w., posługiwała się medycyna takowemi środkami, a lecznictwo ludowe w Europie i innych częściach świata nie pozbyło się ich do dnia dzisiejszego. Do niedawna leczono u nas ukąszenie od żmiji w następujący sposób: „Zawieszano żmiję u pułapu, siekąc ją rózgami i zbierając w podstawione naczynie ślinę z jadu" a jadu tego używano jako lekarstwa przeciw ukąszeniu. Metoda ta polega na zasadzie błędnie stosowanej analogji, że „podobne leczy się podobnem". Często opiera się jeno na podobieństwie kształtu lub koloru rośliny, zwierzęcia, wogóle środka leczniczego, do choroby. Sposób ten leczenia, przypominający seroterapję, nazywa się w medycynie sympatycznym albo sympatetycznym. Nazwa ta pochodzi z wyobrażenia, że między słabością (czy chorym) a lekarstwem (sposobem leczenia) zachodzi współczucie, (stąd nazwa „sympatycznych środków") jakiś związek wewnętrzny, niewidoczny, tajemniczy. W przeciwstawieniu do naturalnego, bezpośredniego sposobu leczenia, są środki sympatyczne nadzwyczajne i działające nawet na odległość, dlatego właśnie, że są magiczne. Przeżytki takiego leczenia pokutują do dziś we współczesnej homeopatji a nawet w t. z. analizie newralnej G. Jagera. Lud nasz trzyma się tej odwiecznej metody leczenia, znanej u wszystkich ludów i mającej za sobą praktykę kilku tysięcy lat.

22
„Czerwone upławy" leczą kobiety wiejskie z okolicy Żarek i Siewierza „dając do wypicia z wódką trzy lub dziewięć k o r a l i utłuczonych na proszek" (M. Fedorowski Lud 1889 II 269). Kobietom, doświadczającym zbytecznego k r w o t o k u , zalecają w Lubelskiem naparzenia z k r w a w n i k a (millefolium) (J. Gluziński w Archiwum domowem 1856). Upławy k r w i maciczne leczą w Poznańskiem w ó d k ą c z e r w o n o zabarwioną (lub czerwonym winem). Zalecał to już Haur w Składzie albo Skarbcu sekretów ekonomicznych (Kraków 1693), dodając inne tego rodzaju lekarstwa: K o r a l o w y pączek pić w winie, albo zawiązać palce u nóg c z e r w o n y m sznurkiem. Góralki w okolicy Zakopanego, nie mające dłuższy czas regularności, piją krwawnik gotowany w czerwonym winie. Górale w Tatrach leczą c z e r w o n k ę , jedząc kmin z bryndzą uskwarzoną na panewce do c z e r w o n o ś c i . W innych stronach Polski i na Rusi dają do picia suszoną krew rozmaitych zwierząt: zajęczą, niedźwiedzią, króliczą. Zasada terapji sympatycznej, że chorobę leczą najskuteczniej podobne do niej lekarstwa, stosowaną była w Polsce średniowiecznej. Marcin z Urzędowa utrzymuje w Herbarzu polskim (1595), że j ę z y c z k o w e ziele (babia jagoda), zawieszone dzieciom na szyi, uzdrawia dolegliwości językowe. S. Syreński zapewnia w Zielniku (Kraków 1613) że liście b r o d a w n i k a (podróżnik turecki), użyte zamiast sałaty, spędzają b r o d a wki z ciała, że wszelkie g a d z i n y uciekają od tego, ktoby miał przy sobie ż m i j o w c a (Arum), że połamane kości spaja plastrowaniem ż y w o k o s t, że s e r c a drżenie usuwa s e r d e c z n i k, zwany także serdeczne m zielem, że Matki boskiej w ł o s k i białe (Asplenium) dają gęste i piękne w ł o s y , że trzy listki szalwji (Zwiesinosek), na czczo zażyte, służą przeciw t r z e c i ą c z c e (tercjannie), c z t e r y listki przeciwczwartaczce (kwartannie). Symbolikę tę lekarską, osnutą na podobieństwie lub różnicy cech danej choroby i jej lekarstwa, polecały już „Ogrody zdrowia" i „Herbarze" średniowieczne. Przytoczę z nich jeszcze kilka przykładów, do dziś przez lud nasz praktykowanych: Kora bzu, skrobana n a d ó ł , sprawia p r z e c z y s z c z e n i e , d o g ó r y skrobana sprawia w y m i o t y , (skrobana w obu kierunkach, daje spółcześnie o b a s k u t k i ) . Rana, pochodząca od ukąszenia p s a wściekłego, goi się najprędzej pod popiołem, upalonym z sierści tego samego p s a . Naróść twardą na ciele, zwaną wilczem mięsem, wyleczyć t. j. wygryźć może jedynie człowiek, który jadł w życiu swem w i l k a (od Gniezna). Przeciw mądrze (bóle maciczne) zażywają odwaru z korzeni madrowca (Czarny Dunajec). Na twarz z r ó ż ą przykładają liście z kwiatu r ó ż y (Łapczyca). Na wrzód, zwany świniakiem, przykładają ś w i ń s k i e łajno lub słomę, na której leżał w i e p r z a k (z Moszczenicy). Wrzód na nodze, zwany ż y d ó w k ą, leczą w Pierzchowie ocieraniem się chorej częścią ciała o żydówkę. „Jęczmień na oku wycierają przepalonem ziarnkiem jęczmienia trzy razy, a potem to ziarnko wrzucają w ogień, mówiąc: Nic - em ci nie zrobił złego, Złaź z oka mojego.

23
(M. Cisek Materjały z Zołyni. Zbiór antrop. !889 XIII 70). Bolący z ą b okadzają Wieśniacy w Płudach dymem przypalonego z ę b a końskiego. Boi w k r z y z a c h leczą w Kaliskiem wyrąbując o wschodzie słońca siekierą trzy k r z y ż e na trzech belkach, podtrzymujących powałę. Górala białosórskiego na chorobę z przestraszenia okadzają szczyptą włosów z głowy tego, który go przestraszył. Jeżeli kto dostał gorącz! i z p r z e r a ż e n i a , może być wyleczony p r z est r a c h e m . N; stosowaniu zasady wybijania klina klinem polega leczenie „zadanei" choroby, którą lud nasz u s t r z a ł e m zwie. należy j ą o s t r z e l i ć prochem s t r z e l n i c z y m , albo w y s t r z a ł e m nabitej strzelby, na której lufie chory położył palec. (Z p Radzyńskiego). Postrzałem (paraliżem) rażonego m< czą w odwarze rośliny, zwane; również p o s t r z a ł e m . Na gościec skuteczne jest „ g o ś ć o w e z i e l e " podobne do rybiej miętki (Łodygowice). Karbunkuł, na Kaszubach zwany w y d r ą , radzi lud tamtejszy otworzyć pazurami w y d r y , a chory będzie uleczony. Chorobę z po d ź w i g n i ę ci a leczą Kaszuti zeskrobując z przedmiotu, który chory p o d n o s i ł , cząstki i pijąc je z wodą. Kto dostał f e b r y od kwaśnego mleka, musi pić go dużo ze solą, tego zaś, który nabawrł się febry przez k ą p a n i e , oblewają znienacka wodą zimną lub wrzucaią do w o d y . Przeciw z a t w a r d z e n i u jedzą jajo na t w a r d o (Z nad Raby). S u c h o t y leczą kąpielami w odwarze z cykorji, zwanej przez Krakowian s u c h o t n i k l e m , który podają także wewnętizme (pod Jordanowem). Krowę chorą na ż a b ę leczyły baby w Brzeskiem 1869 r. wpuszczając krowie do gardła żywą ż a b ę, w Bocheńskiem moczyły krowę z zapucnmętą gębą w wodzie (w putni), do której wpuściły kilka żywych żab. (Br. Gustawicz w Zbiorze antrop. 1881 V 125). Jednym z'warunków skuteczności owych środków bywa zadanie ich przez osobę innei płci, bo wówczas sympatja jest silniejsza. W wyboize środków czy zabiegów leczniczych i lud ruski przestrzega „symboliki lekarskiej, osnutej na podobieństwie lub różnicy cech zewnętrznych lub właściwości wewnętrznych danego cierpienia i ieku". I tak np „w chorobach kobiet przy k r w o t o k a c h są pomocne wino c z e r w o n e i rośliny o kwiatach c z e r w o n y c h , przy upławach zaś b i a ł y c h , wino b i a ł e oraz rośliny o kwiatach b i a ł y c h . " „Przy s u c h o t a c h pomocne są w pewien sposób spreparowane p ł u c a z sercem zdrowego cielęcia'". Gdy dziecko n " e r o ś n i e , dobrze jest kąpać je w odwarze z młodych wierzchołków rozmaitych drzew i krzewów- „Kora w i ś n i o w a z g ó r y na d ó ł skrobana, sprowadza p e r i o d z a t r z y m a n y , gdy przeciwnie, skorbana z dołu ku g ó r z e , p o w s t r z y m u j e k r w o t o k " i t. d. (F. Wereńko. Przyczynek do lecznictwa lud. Materjaly antiopul. 1896 I 107). Na rany w nogach od podbica się („p.dpij") przykładają na Rusi świeże liście podbiału („pidpił") na podstawie analogji (językowej) środka z chorobą. W biciu s e r c a podają wewnętrznie odwar s e r d e c z n i k a (na Ukrainie). I lecznictwo ludu włoskiego opiera się na zasadzie analogji między chorobą a lekiem. Źćłtaczkę leczy się za pomocą przedmiotu koloru żółtego, różę — przedmiotem różowym. Albo s+.arają s i ę — j a k powiada staropolskie pizysłowie:—klin klinem wyb : ć: gorączka z przelęknienia może byc wyleczona prze-

I. (B. których nasz lud używa. mającej wyobrażać tego. Zawieszenie pewnej kategorji amuletów opiera się na wierze. Znachorka kazała przynieść z g r o b u tej baby piasku. Segel Wierzenia żydów Lud 1897 (II 54). a gdy się ją trafi. Na tej zasadzie powstała następująca porada lecznicza wśród ludności żydowskiej: „Gdy czujesz kłucie w boku. Ten pierwszy rodzaj lecznictwa nazywają bierną formą sympatycznego leczenia. to stanie się i z chorobą. antropol. w kościele. Polega ono na zasadzie.: R ó ż a — L e j a w 9 kolumnach po 9 razy. to pomaga. W. zwane pospolicie żabką. Środki sympatyczne . „że podobne wywołuje podobne. Należą do nich przedewszystkiem leki oparte na zasadzie: co zaszkodziło. „Przeciwko chorobie morskiej najlepszym specyfikiem jest woda morska. R ó ż ę czerwonkę leczyła żydówka przykładając do bolączki skrawek papieru z napisem hebr. w myśl starożytnej zasady similis simili gaudet. jakiego pragnie. nerek itp. G. drugi formą czynną. albo jej pokrewna. która chorobsko spowodowała. którą na ten cel mają w domach. znanem pod nazwą sympatycznego. naparzyć i dać mu się napić—pomogło mu to odrazu. że co człowiek z obrazem (symbolem) przedsięwez'mie. Na z ó ł t a c z k ę i wszystkie choroby ż ó ł c i o w e ludy barbarzyńskie używają żółtych kwiatów. Oto przykład: Łotysz przestraszył się baby z m a r ł e j . objawiającem się u ludów we w s z y s t k i c h c z ę ś c i a c h ś w i a t a . kogo przedstawia. należy jej trochę wypić.24 strachem. albo „koszulę chorego zawiesić na drzewie. Tego samego sposobu używa lud nasz w lecznictwie. we Włoszech dotknięcie żabki srebrnej. ten przejmie chorobę. że chory organ np. albo jelenich języków". a z krzyża jej naskrobać drzewa. przyłożona na ranę. a kto ją zdejmie. na rozstaju. znajdujemy te same środki lecznicze. I Łotysze trzymają sie odwiecznej metody leczniczej. serce. iż rzecz. padnie trupem ten. leczy noszenie na ciele amuletu podobnego tej chorobie lub zawieszenie podobizny serca. rozpowszechnionej u ciemnych mas ludów zachodnio europejskich. usuwać ma u nas przyłożenie żaby. użyta jako lekarstwo. Cierpienie w jamie ustnej. Ukąszenie psa wściekłego leczy sierść tego psa. W najbardziej wysuniętej na południe wyspie europejskiej. na ołtarzu. iż może wywołać każdy skutek. 1891 XV 278). obmyć się nią i patrzeć na morze". w Sycylji." Podobieństwo nazwy roślin z nazwą sprawców choroby powoduje u Cherokezów w Karolinie północnej wybór ziół do celów leczniczych. Na podstawie tego prawa podobieństwa „szaman (czarnoksiężnik) wnosi. gdy pomagał ją myć i z tego zachorował. Frazer (The golden Bough I 52 i Totemism and Exogamy London 1910) upatruje istotę magji w tem zasadniczem prawie. „nasłane przez j e l e n i a choroby leczyć mają zioła noszące nazwę popularną j e l e n i c h oczu. Ulanowska Łotysze Zbiór wiadom. nerki. kogo się chce zabić. I tak np. k ł u j lekko nożem zbolałe miejsce". Zachował się w puszczy kurpiowskiej z odległej starożytności sposób zabicia nieobecnego człowieka: Strzela się do woskowej figurki. pomaga. wątrobę. (St. Choremu na p ł u c a Żydzi zalecają jeść p ł u c a cielęce. w tym go skąpać. albo obraz sam usuwa chorobę czy zło. czyli że skutek podobny jest do swej przyczyny". jedynie naśladując tenże skutek".

W liczbie pierwotnych środków sztuki czarodziejskiej spotykamy również paralelizm czynności danej osoby i zjawisk natury. że cokolwiekby uczynił przedmiotowi. przy odmawianiu pewnych formuł. które skuteczność Jęków potęgują. kuracja sympatyczna. kota. które przyciągają do siebie chorobę i giną. zawiązuje nitkę naokoło palca. na odległość. Chłop niemiecki. jakby jej było czynione". to wszystko owa osoba odczuje. służy do przeniesienia zimnicy przez zawiązanie tylu supełków. to stanie się i z drugim.25 obu kategoryj stosowane są najczęściej w połączeniu z praktykami i czarami. Do podobnych środków czarodziejskich należy obwiązywanie sznurem lub wstążką chorej części ciała. gdy „fizyczna czynność zostanie zniesiona". z. przystępniejszym dla naszego wpływu. paznokcie)." Z czasem rozciąga się wpływ tej magicznej siły (sympatji) na przedmioty nie należące do siebie. Ów wpływ czarodziejski przedmiotu na człowieka niekoniecznie ma być bezpośredni lub pośredni przez rzeczywiste zetknięcie. że chorobę zapisuje się na karteczce. że „co się dzieje z jednym ze złączonych ze sobą przedmiotów. jak te gałganki jego ubrania. ile chory ma paroksyzmów. Lud nasz posługuje się między innemi odwieczną metodą. Do praktyk czarodziejskich należy robienie t. przestrzeganemi przy czarach w ogóle. Już Syreński zalecał w Zielniku swym z 16 stulecia chorym na t. którą wiesza chory na szyji. które były kiedyś w styczności ze sobą i nadal działają na siebie. w części lub w całości. pod pewnemi warunkami. wystarczy gdy jest idealny. żaby. Ta sama nitka. włożona do trumny (grobu) sprawi. że ciało złodzieja powoli zgnije i rozpadnie się. Lud 1912 XVIII. zakrętków w zbożu. aby febrę przenieść zapomocą nici na drzewo. złodzieja. Cząstka z ubrania np. Zasadę tę magji mieni Frazer błędnem stosowaniem kojarzenia się wyobrażeń (B. Malinowski Totemizm i egzogamia. Na całej kuli ziemskiej ujawnia się zasadnicze prawo magji (czarów). która usuwa chorobę zapomocą działania na przedmiot użyty jako lekarstwo. do drzewa. a w miarę. albo trzymając przy sobie np. poczem obwiązuje nią drzewo. W tym celu trzeba tylko połączyć się nicią sympatji z owym dalszym przedmiotem. na śmierć czy chorobę gospodarza lub kogoś z jego rodziny. jak ta część wędzona będzie s c h n ą ć i wole znienagła będzie s c h n ę ł o. zupełnie obce. którą zawiązano supełek na czyjąś szkodę. zawieszając je lub uwiązując np. iż rzeczy. Z tej zasady „czarnoksiężnik wnosi. Leczenie sympatetyczne polega też na przeniesieniu choroby z człowieka czy zwierzęcia na inne żyjące istoty lub przedmioty martwe. dzięki czemu „podobne praktyki wywołują podobne zjawiska". nawet wtedy. I u innych Słowian odbywa się do dziś jeszcze na wsi t. wole korzeń koszyszczka (werbeny) rozdzielić na dwie części. Umysł pierwotny wychodzi z tej zasady. stosowane przez lud nasz. drugą w dymie wędzić. z. zasadzająca się na tem. przenosi na inne istoty żyjące. Środki sympatyczne. 31) W przesądach i praktykach ludowych na całej kuli ziemskiej odgrywają znaczącą rolę środki sympatyczne. jedną pacjentowi przywiązać na szyi. działają jak gromo- . chory na zimnicę. z. który był niegdyś w styczności z daną osobą lub stanowił część jej ciała (włosy.

z doby pogańskiej. ruta itp. Zakopując na rozdrożu włosy chorego na kołtun. zwłaszcza metodą sympatyczną. zimowe przesilenie dnia z nocą („Wielkie gody" od Bożego Narodzenia przez Nowy rok — aż do „Trzech Króli") i tym podobne uroczystości. nieurodzaj i klęski w gospodarstwie. podobnie pewne pory nocy (północy) są szczególnie w tym względzie korzystne. o zmroku. koszyszczko. żeby zioła lecznicze były skuteczne. bo słabość tem silniej odnawiać się będzieNa tej samej zasadzie (analogji) wróży zaćmienie księżyca iub słońca. po której ubytek ten się zaczyna. aby razem z nim zmniejszała się choroba. Metodą tą narody europejskie leczono w wiekach średnich. trzeba je zrywać o świcie z rosą po r anną. „Pierwsza lub ostatnia kwadra. j. Leki zadaje się przed zachodem lub po zachodzie t. ze świąt i uro czystości: Wielki tydzień i Suchedni. kozłek. u nas „na witku". Nasi włościanie myją się w Wielki tydzień wodą na polu albo w rzece „przed wschodem słońca. stosowane nietylko w lecznictwie. które chrześcijaństwo nową myślą natchnęło. przed naszą rachubą. Środki sympatyczne. tj. niepomyślne dnie w tygodniu: poniedziałek i po części piątek. W tym czasie nie wolno zażywać lekarstw. Przeciw czarom służą zioła (Boże drzewko. uwalnia go się od tej słabości. a ludy orjentalne na 5 do 6 tysięcy lat.26 chroń odciągający uderzenia piorunów do ziemi. . Stąd wniosek. że choroba wzmaga cię i rośnie razem z księżycem. robaków w czasie ubywania księżyca. Szkodliwie oddziaływa nów. wogóle zjawiska atmosferyczne. pokrywające się zazwyczaj z początkiem wiosny i świętami wielkanocnemi (Wielki piątek ma u ludów europejskich częste pod tym względem zastosowanie). Wielki wpływ na chorobę mają i inne ciała niebieskie. odgrywają niemałą rolę warunki czasu i miejsca. rozpowszechnione są na całej kuli ziemskiej i liczą swe istnienie na tysiące lat. Najskuteczniejszą do leczenia porą jest czas ubywającego księżyca i pełnia. w celu zabezpieczenia się od bolaków i jadówek" (krost). po myśli przysłowia: „piątek zły początek". Niektóre pory astronomiczne. Na nowiu—powiadają w Lubelskiem—nie można przedsiębrać żadnej kuracji. jak u wszystkich ludów chrześcijańskich za najodpowiedniejszą porę do leczenia i czarowania w ogóle. ja np. księżyca nadają się najlepiej do leczenia". puchliny. chorobę na ludzi i bydło. że chcąc np. Grecy posługiwali się leczeniem sympatycznem na tysiąc lat przed narodzeniem Chrystusa. Lud nasz uważa za nieszczęśliwe. Niemniejszy wpływ mają dnie feralne. uchodzą za pomyślne do operacyj leczniczych. wiosenne zrównanie dnia z nocą. Wpływ księżyca ma doniosłe znaczenie. zorza poranna i wieczorna. Tak np. W lecznictwie naszego ludu. jak gwiazdy. na mocy bowiem analogji utrzymują. bo wtedy działają najsilniej czary. reumatyka. środa. posługują się nią do dziś ludy barbarzyńskie. ale także w celu obudzenia miłości lub zaspokojenia nienawiści. jak np. Niektóre dnie w tygodniu. nadawały się u nas. LI wszystkich Europejczyków podejmuje się leczenie np.. boby szkodziły. wielkie mają znaczenie w lecznictwie. kometa z ogonem. odkrycia złodzieja itp.) zebrane przed w s c h o d e m słońca lub jedzone na s u r o w o . nie należy wogóle żadnych rozpoczynać robót.

Najskuteczniej działają leki zbierane w wdję św. ale także pewnemi wskazaniami natury mistycznej. ale wogóle u Słowian. Zwyczaj obierania do czarów pory przed wschodem słońca jest starożytny. W Trzebionce leczą tym sposobem obrzmienia gruczoiów.27 Choremu na padaczkę dawano kołaczki z mąki zarobionej rosą. a napewne po zachodzie słońca. gdzie się zbieia (np. Tak np. o świcie lub przed wschodem słońca) i miejscem. otwarte słowo szkodzi leczeniu Spełniaiąc warunki nakazane przez wróża. ani nawet pozdrawiać. albo zbierano rosę przed świtem. k edy się roślina zbiera (np. w tem przekonaniu. Wereńko Przycz. w głębokim lesie). jak i tę . „z przybywaniem światła " na wiosnę. mienią czarownicą. 1 89ó I 107-8). kiedy cała przyroda budzi się do żyr a. zrywają DO drodze każdy kwiatek. szczaw itp. rwącą po południu. „Gdy w niedzielę palmową niosą palmy do święcenia. określają je trzy razy nożem na płask i osełką. w maju. z u b y w a n i e m światła. Cudcwna siła lecznicza naszych roślin. mające moc czarowną. dla rozpędzenia tworzącycn się guzów (ropni). stąd zwane ziołami świętojańskiemi (Hipe-icum per f oratjm>. albo w drodze do chorego. jaki tylko spostrzegą. Jana. Plinius w Historji naturalne! podaje liczne z czasów rzymskich przykłady kopania i zbierania zięi leczniczych przed wschodem słońca. a leczy niemi zarówno ludzi.jąc w odwarze lub okadzając chorych. jak bydio. odmowieniem modlitwy bez końcowego Amen. powiada nasz wieśniak. bo zioła wtedy zbierane szkodzą. grzebieniem itp. chroni zdrowe lub oddala chore części ciała. „nie wolno mów ć". będą ludzie w tym roku chorowali (Ropczyce). godzinę jej rozpoczęcia. Głośne. kobietę zbierającą ziele na ęudzej roli lub miedzy uważa lud za czarownicę. określają je osełką. spożywając je w pckaimach. czy korzeń pewnej rośliny (stonogowiec. zrywa wieśn tczka najczęściej pc miedzach i zaroślach. j. ale swoich. Jak w wiekach średnich używa i dziś lud nasz roślin do leków na zewnątrz i wewnątrz. iż się zaczęła pod złą wróżbą". p. jeżeli no Nuwy rok pochmurno. „Choroba dlatego zle się kończy. zarysowuje kredą święconą. przypisując it« moc cudowną w leczeniu. natonrast nie należy zbierać bezpośrednio po pełni. Stosownie do tego. Wogole chore miejsca okrąża się. jak np. która drugiej kobiecie porwie ziele. Zbierają zaś przed południem. Rośliny. do lecznictwa lud. Kosiński Z Jeleśni Materjaly antrop 1904 VII 4o) Nie tylko u nas.) kopany jest na nowiu l u b w i e t k u k s i ę ż y c a . J a n a. W Chełmskiem gdy krowie wymię spuchnie. Ze stanu pogody w pewne dni feralne wnoszą o stanie zdrowia ludzi. Materały antrop. Cpisame (święconą kredą) choroby cieszy się w leczmciwie ludowem Europy niemałem wzięciem. w przekonaniu ludu. następme smarują mio- . Warunkiem skuteczności ma być też milczenie. aby złe siły nie miały przystępu. że wtenczas każda roślina woła na przechodzących: „I mnie też weźcie! I ja pomogę"! (Wi. zbierane] przed wschodem słońca w d z i e ń s w. (F. warunkowana jest nie tylko czasem. romansk>ch i germańskich ludów czerpano wodę przed wschodem słońca. W Zgodzie. w każdej bowiem czynności swej baczy przedewszystkiem na dzień. Za najskuteczniejsze uważane są zioła zbierane przed pełnią i ze wschodem słońca t.

środek ten chroni od gradobicia (Kujawy) i sprowadza urodzaj (Sieradzkie). a krowa wyzdrowieje. Na Sobótkach tańczą dziewczęta w „koło". Owe keische Persów są podobne do „magicznych kół". W celach leczniczych posługiwano się w 18 stuleciu rzucaniem węgli za koszulę. karcących okrążanie skał. leczyła baba każąc jej przechodzić bosemi rogami przez ogień z gałązek tarniny. St. Ogień. wyrzuca je przez zanadrze na ziemię". chorą na nogi (po tyfusie). Otrzęsienie — jak sama nazwa choroby wskazuje — pochodzi od strzęsienia się podczas jazdy lub biegania. u Słowian i ludów germańskich ofiary miały kształt koła. węgle i popiół gorący stanowią w naszem i obcem lecznictwie ludowem skuteczny środek w różnorodnych chorobach. Mającemu za- . U nas i innych Słowian należy „koło" do najstarszych pląsów. Lwów 1897 Ul 20). Prastare zwyczaje i obrzędy Słowian i ludów germańskich odbywały się w kształcie koła. urobione nożem. Znany jest jako środek ochronny w naszem lecznictwie ludowem przeciąganie przez zarzewie. K e i s c h e starożytnych Persów są to kuliste bruzdy. (Z. będącego przedmiotem kultu „pogan"Uroczyste obchodzenie albo okalanie rzeczy sakralnych należało u ludów północnych (w Skandynawji) do kultu. stosują tez okładanie chore] części ciała parzącemi pokrzywami. używanych do średniowiecznych i nowożytnych czarów. tak długo aż całą niemoc z nóg ogień święty wyciągnie". Przeciw hemoroidom zalecają w Lubelskiem przeciąganie przez żarzotki (zarzewie) lub popiół gorący. na którem się odbywają obrzędy rytualne. Ż ó ł w na wymieniu u krowy leczy się zakreśleniem zbolałego miejsca kredą oświęconą na Trzech Króli. Pizez wszystkie ziemie germańskie był zwyczaj „witania nowego słońca tańcem dokoła ognia wiosennego". rozżarzone węgle itp. przeciw czemu skierowane były liczne zakazy apostołów pogaństwa i soborów. czynią to przed wschodem i po zachodzie słońca. od zwykłego. sosny i różnego ziela.28 dem święconym. okrążając święty ogień. a rozpiąwszy koszulę. Od zarazy chroni też zakrywanie studni w czasie zaćmienia słońca lub księżyca (w Poznańskiem). a więc w czasie ponowania duchów. Oto parę tej kategorji przykładów: Kobietę wiejską z Gródka nad Bugiem. Zgromadzenia ludowe u Germanów zwą się R i n g (pierścień). ognia itp. Zebrania rycerstwa polskiego odbywały się w tej formie. przeto za najskuteczniejsze środki oczyszczenia człowieka od niepamiętnych wieków służyły ogień i woda. ma to wzbronić im przystępu do chorego miejsca. polecają oborywanie roli byczkami bliźnięcemi. Nadrabjanie radzą z leków sympatycznych następujący: „Otrzęsiony bierze potrzykroć na krężak (siekacz) rozżarzone węgle z ogniska. Aby ustrzec się zarazy. stąd nazwa „ k o ł a rycerskiego". Zadaniem ich jest oddzielenie przez nie zamkniętego a więc jakby poświęconego Terenu. Nasi przesądni włościanie wypalają rany gorącem żelazem. Znad Buga Lud. Przy uroczystościach „pogańskich" przeznaczone na ofiarę zwierzęta były przedtem w kołc prowadzone. przysparzające im niezwykłej siły i znaczenia. tworzą one temsamem część m i e l c a . Ponieważ choroba pojęta jest przez ludy nieoświecone jako działanie sił nieczystych. nie świętego. żarzewie.

zw. gdzie p^rzą sie aż do niemocy" (W.ypują pieprzem. Ponieważ bezpośredni skutek og:i'a ną chore ciało był niebezpieczny — stosowano u nas r zarówno jak u innych ludów. spalanym na węglach drzewnych. znane jest nie tylko w Polsce (ziemi krakowskiej). i. „kładą się na gorący piec. Hippokraies w swoich Aforyzmach pow . Wtedy ucieka się. ęcy lat używany był jako środek leczniczy w różnych chorobach. wypalanie ran na nodze płomieniem z odłamku wrzeciona.^ 1908 IV 313). zebranemi w wilję Bożego narodzenia (Skałat).ie słyszeć trzeszczenia owej choroby w piecu. spalenie rzeczy zostających w związku z chorym.888 XXI 170). Mazurzy używają okadzania w przeróżnych cierpieniach: „bursztynem. Żydzi w Polsce każą choremu „trzy razy do komina dmuchnąć . Piotrze). Serbom w Bośni i Hercegowinie radzono 1749 r. albo pochc dzące z „ustrzału". W innych stronach wystarczy już bez dotykama rzucić do pieca. aby nie słyszeć. różę okadzają suszonym językiem lisim (Tęczynek). który po . tak jednak. Na ten jego zbawienny skutek naprowadzić mogła codzienna obserwacja oczyszczalącego wpływu ognia. jak pękają. Choroby maciczne leczą na Ukrainie podkurzaniem. dotyka s ę jej ziarnkami grochu i ziarna te rzuca się do pieca. Fischer Uzupełnienia Dahnhard+a Natursagen str. Wyobrażenie 0 tej uzdrawiającej sile ognia daje nam starożytna Edda. (ii W-Scgel Wierzenia i lecznictwo Żydów LUL. K^akó. ale także na Litwie. Celem wywołania perjOdu radzą na Białorusi siadywać na miejscu wygrzanem przez świeżo wyjęty z pieca bochenek chleba. Hcnmg Kómgsberg 1812 1 132). Przeciw febrze nakadzają się oścmi z ryby. palącego się w pobliżu wielkiego dębu.wyd. aby r. 1397 III 54) Ogień od tys .p. Śmiertelnie chorym Litwinom pruskim podawano jako lekarstwo popiol z wiecznego ognia. 155 Lud 1909 XV 355) Na dławienie gardła. L. Szuchewicz Huculszczyzna. Dawid w swej kronice pruskiej z 16 wieku. używają też ogrzewania z dołu ciepłem z rozżarzonych węgli lub rozpalonym kamieniem. ile Się ma brodawek. Apokryficzne podanie o Chrystusie (św. Z. ada: „Co og-. używanie żarzących węgli i t. Wrzody i rany „zadane". Kolberg Lud . Kolki (pleuritis) leczą Huculi w następuj icy sposób: Wypiwszy odwar białej smoły. Czechach i na Morawach. zmieszany z masłem i kipiącem mlekiem. Okadzanie chorego należy do powszechnie używanych środków leczniczych. np. okadzają też zielem śwęconetn lub wiankami (z okolic Kalisza). T. Katar i chrypkę usuwać mają „naparzenia skubanego pierza" a mianowicie: mężczyzna kadzi nos i usta dymem z pierza kurzego. to jest nieuleczalne". że „przez cudowne wrzucanie ludzi chorych lub umarłych do pieca potraT/ł ich uzdrawiać i wskrzeszać". (A. gdy „listek upadł". U ludów pierwotnych jednak odbywa się do dziś rzeczywiste przepalanie choroby. czarciem łajnem od . wymieniając „ogień jako najlepszy środek przeciw słabości".eń nie wyleczy. chiopi w okolicy Kalisza radzą okadzać p r o c h e m święconym. sympatyczną terapję ognia. Aby się pozbyć brodawki. wspomina o tem M. po wyjęciu chleba. tyle ziarn grochu.29 •nokcicę każą „podgarnąć do trzeciego razu bolesnemi palcami ogień na ogn sku". kobieta zaś z pierza koguciego (od Sandomierza 1 Opatowa O.

30 konwulsyj. okadzają krowy święconem zielem w Salowie. Aby oczarowana dawała dużo i dobrego mleka. w Borzęcinie jałowcem i mirem (żywicą). nasieniem z szaleja nad wodą od bolu zębów. od przestrachu. sypiąc na ogień. 'palić go na proszek okurzyć nim krowę. mające na celu uzdrowić bydło. dość jest pokadzić smrodzcńcem (asa foeiida). Aby krowy więcej mleka dawały. A. Koprem święconym okadzają gęsi. podkadzająje na Kujawach czarciem łajnem. Udając się pierwszy raz na orkę w Łętowni. robiąc na około niego i nau niem trzy razy znak krzyża Gdy bydło przepędzają z jednego miejsca na drug e w Dorożowie. koziołkiem lub świętojańskiem zielem i bylicą. które bydlę przyniesie w pysku. w Krakowskiem warkoczykami (albo Koszyczkami Najśw. bożem drzewkiem. barwinkiem. okadzają je gospodynie w Tymbarku w wilję Bożego Narodzenia ziółmi lub woskiem z paschału Przy ocieleniu się okadzają krowy w Pieninach kawałkami drzewa. gospodyni w okolicy Iwonicza okurza czyli okadza każdą sztukę bydła (z osobna) zielem poświęconem alDO cisem. to znaczy: gdy . bławatami. że krow-e już nic złego nie zrobi". wiankiem święconym na Boże ciało albo rozchodnikiem — na guzy i żółwie. gdy je w Kcrczynie z miejsca na miejsce przeganiają albo gdy się je pierwszy raz na wiosnę w pole puszcza. trącenia wiatru i wszelkiego rodzaju s. Gospos. aby je ustrzec od uroku (Wo'a Batorska\ Oświęconą mirą okadzają w Borzęcinie krowy. tego dowodzą następujące praktyki. zalecają w Nowotarskim powiecie „udać się przed wschodem słońca na dziewiątą miedzę i zbierać zioła: macierzankę. bylicę i tp.atru nie porwała". święconemi w dzień Trzech Króli.p. Czyśćcem (szarotą). mirą i jałowcem fv* Szczepanowie). a ususzywszy je. bozem drzewkiem (bylicą) i jałowcem kadzą bydło. okurzają w Lubelsk. Kadzidłem. koprem i czyśćcem. 129). zielem.em (w okolicy Turobina) od różnych chorób. choroby. aby te rozeszły się. ostem od poronienia i t. pc raz pierwszy puszcza się bydło na pastwisko. żeby się chowało Gdy na wiosnę. trzeba pokadzić jałowcem". Lud w woj. to czarownica będzie opryszczona i nieszczęśliwa. Aby się bydło dobrze chowało. Żegawką czyli pokrzywą górale pienińscy i tatrzańscy okadzają bydło. „Aby czarownicę odpędzić lub uczynić nieszkodliwą". lub kopytnikiem (Wola Batorska-Płaza). podnieść wy dajność mleka i tp. czosnl lem. przestępem.lnych bólów. „aby bydło nie spotkało psa wściekłego" (Zakopane). kadzenie. najczęściej cisowego. przywidzenia. „kadzą również krowy przed i DO ocieleniu. (Ks. dzwonki. woskiem z paschału. Panny). dać na trzopek ognia i kurzyć w stajni tęgo temi ziołami". Aby z mleKa zebrać dużo śmiejany. gdy są chore. Że okurzanie. także od płaczków. Pleszczyński Rojary międzyrzeccy 1892 sir. święconem w dzień Trzech Króli. kadzą je jałowcem. Bydło chore w Zakopanem okadzaią maliniakiem. przestrachu. wileńskiem powiada: Chcąc ze swego domu wystraszyć czarownicę. podobnie: „chcąc djabła odpędzić. radzą w Sanockiem: „złapać młodego węża. okadzają każdą parę bydła roooczego zielem święconem. pcdoDnie jak w innych stronach Polski. przyrzeknie.e radzyńskie powiadają: „jak chleb sobie w dzierzy przykudzi" (sprzykrzy). od opętania". ma odpędzić sprawców złego. żeby co z w. bezsenności i kolek w brzuchu. 124-5. od uroku.

Ten charakter posiadała medycyna najstarszego kraju kulturalnego między Eufratem i Tygrem. Okurzanie jest powszechnie znanym środkiem wypędzenia a l b o pozbycia się czarów. czarownice i złe duchy. Wotjacy przekonani są. Dla ulżenia ciężkiego porodu. iż złe duchy uciekają przed kadzidłem (B. Rusini (w Jurkowszczyznie) biedrzyńcem (Pimpinella magna) „okadzają siebie i bydło przeciw zarazie". choroby. to cielątko kobiety na Wołyniu okurzają starem sitem. zabudowania gospodarskie. te mistyczne znamiona właściwe są lecznictwu najniższych ras i rzec można ludom na całej kuli ziemskiej. trzeba „wykurzyć cmyrem (macierzanką). zwyczaj ten zowią święceniem ognia na rok przyszły.. Po okadzeniu rzucają węgle na ognisko. Czeszki parą z kipiącej wody. lecz dobroczynny. „Gdy krówka ocieli się po raz pierwszy. gospodynie w Turowie robią krzyż. Nasze lecznictwo ludowe. I żydzi wykurzają chorobę czarciem łajnem (asafetida). dom. Kopernicki Jurkowszczyzna Zbiór antrop 1887 XI 195'. bacząc. symboliczne znaczenie Po przez wiarę ludową przebijają jednali pierwiastki pogańskie. bursztyn okadzany odpędza również choroby. „ażeby dusza zmarłego wyszła zwycięsko z szatanem". Okadzanie (Kyphi) służyło już u starożytnych Egipcjan za środek wzmacniający.31 ciasto nie wyrasta. dym — zdaniem ludu — rozpędza choroby. Munkacsi Volkglauben der Wotjaken Am Urquell 1893 IV 116). Wedle Plutarcha ma ono ochraniać przed chorobami i zarazą. cały dobytek od złego ducha i przysporzy błogosławieństwa. bylina. pola — w tej myśli. który ją dusi". „jak go wiatr trąci". (zwierzęta). wogóle złego. Zbiór antrop 1889 XIII 180). ruta. wiankami i starą podeszwą". o czem zaświadcza papyrus Ebersa. okadzają je zielem święconem. którem się posługiwano przy ofiarach pogańskich. a wszyscy otaczający ognisko stoją w milczeniu. statek domowy. (J. aby węgielka nie rzucić na ziemię albo żaru nie zagasić. aby nie był szkodliwy. a po wypieczeniu z r y w a j ą tę część chleba i okadzają nią chorego. zarazę. Wychodząc z tego założenia. przez co raz na zawsze zabezpieczają je od szkodliwości wiedźm". że to uzdrowi ludzi. zagrodę. mające ostrą woń. z odkrytą głową. bo „Łaume (duch psotnik) ucieka od świętego dymu. kościoł dał głębsze. który lęka się kadzidła. do której włożono bylicę (Artemisia). Na pierwszej bulce chleba (bochenku). Rumuni na Bukowinie przez trzy wieczory po śmierci krewnego idą na cmentarz i okadzają jego grób. włożonej do pieca. w chorobach epidemicznych (Rokossowska Świat roślinny. okurzają rodzącą. Do tego samego celu służą zioła. pochodzi z czasów. pierzem. Litwini chroniąc koni od złego. którzy rzucają czary lub uroki na pewne osoby. aby dodatkiem tym uczynić bóstwu ofiarę milszą. Zgodnie z temi wyobrażeniami chorobę zdaniem ludu naszego z a d a j e jakaś siła demoniczna. kiedy wszelkie nadzwyczajne zjawiska — a choroby maja przeważnie te znamiona — przypisywano duchom. Kadzidło. jak porównanie z medycyną innych narodów wykazuje. demonom. zły duch czy też w stosunku z nimi zostający ludzie (czarownik lub czarownica). chorobę można na tej samej drodze . jak np. W wilję Bożego narodzenia okadzają i skrapiają w StyrjL podobnie jak w innych ziemiach niemieckich. Kadzidłu.

ióżne „boleści" leczą w Postękalicach (p. podnosi do góry i puszcza". albo zagniewane czy karzące bóstwo proszono o przebaczenie win i grzechów zapomocą modłów. trzepiąc go i trzęsąc rękami. Zażegnanie liszaja opiewa: „Dzień dobry panie Liszaj! Nie bądź jutro. utłuczonej z solą (z Świlczy). jest zwyczaj — przestrzegany przez lud ziemi dobrzyńskiej — poszczenia w pierwszy dzień wielkanocny. Jako jeden z niezawodnych środków przeciw chorobom uważają przemówienie doń wprost. im wyżej chory został podniesiony i z większą siłą puszczony".32 mistycyzmu odwrócić. tylko dzisiaj". odczynić. żeby odeszła. odrzucić. stając na stole. Przypisując choroby demonom. jak przy t. p r z y g r y z a j ą okłady z pokrzywy. „Zepsucie pacierza" leczą Przebieczanie „natrząsaniem chorego". Piotrkowski) natrzęsaniem. Lud nasz. czy ma chorobę żołądkową. Do najpierwotniejszych środków uśmierzenia i ugłaskania demona chorób było nakarmienie go obrzędowemi pokarmami. Albo „chorego. aby nie zadawał choremu katuszy i boleści. gdzie leży. Choroby. przechowuje jednak niewyraźne jeno ślady prośby. ofiar „kajania się" i tp. środek uniwersalny. jeśli syn lub córka pierworodna ugryzie bolące miejsce" Na Ukrainie baba „mnie je rękami lub gryzie zębami. sprawców chorób. na góry i lasy. bierze chorą osobę obiema rękoma za głowę. stojąc na stole. 1900 IV 131). O d b i t (odgniat). ale grzecznie. Na Mazowszu natrząchają chorego w ten sposób: „Chory bywa zawieszany na drzwiach. Chorobę można zapomocą potów w y p ę d z i ć . jako sprawę złego ducha. zakląć. Na Wołyniu „kładą chorego brzuchem na ziemi a najstarszy syn w rodzie . Na tej drodze prośby lub groźby pozbywa się choroby i lud na ziemiach polskich. który się podźwignął. a silny mężczyzna chwyta go w pasie i wstrząsa całem ciałem kilkakrotnie" kurację kończy wypicie wódki z tłuszczem. przebłagania duchów. jak suchoty. zwanej żegawką. (St. zw. bierze Czech na plecy. „Mocny mężczyzna. kilkakrotnie go silnie wstrząsa. Chorego. Cercha Przebieczany w Materjałach antropol. trudny poród. zastraszyć. A środki zmierzające do tego celu były bardzo proste. odpowiadające sposobowi myślenia na pół dzikich: Demona choroby należy wygnać na pustkowia. pozbycia się choroby w ten pierwotny sposób. a chory wyzdrowieje. znachor. starał się człowiek pierwotny tych sprawców nieszczęścia odpędzić lub zażegnać. albo z żołądka. leżącego na ławce. środek ten jest „tem skuteczniejszy. oszukać i tp. Ze sposobów mistyczno-mechanicznego leczenia na wyszczególnienie zasługują następujące praktyki: W łamaniu stawów u ludu polskiego „wszelki ból ma się uśmierzać. pokazywaniu Krakowa. w y r z u ci ć wreszcie w y da ć z s i e b i e przez wymiotowanie. podnosi za nogi i puszcza". jakby do osoby znajomej. zgodnie z wyobrażeniami innych ludów europejskich. składanej demonowi dla uzdrowienia chorego. Leczenie przez lud nasz polega również na zasadzie odpędzenia. w ogóle pieczywa. Przeżytkiem ofiary. odczarować. Odczarowanie zaś u ludów pierwotnych odbywało się w sposób dwojaki: starano się chorobę. Zaliczają się do nich różnego gatunku chleby. za ramiona. co zowią z a g r y z a n i e m h r y z i". tępi też chorobę środkami palącemi.

F-incowaty. prymar usza D'. Leszczyńskiego we Lwowie. choroha francowita (Luus-syphilis) Fotografja ze obiorów Dr. Le szczyńsk. zdjęcie rotograr. Dr Leszczyńskiego. prymarjusza szpitala. w szpitalu po wszech.' owszechnego we Lwowie.ego .Nowotwór'nabłonkowy (Epitheiiomaj Ze ziorow prymarjusza Pr. Leszczyńskiego. Zdjęcie fot. T. z. 'Mabłonnik.

Różę — w gminie Grabica — radz^ „zbrzydzić przez smarowanie jej krowim nawozem". zakopując w ziemię włosy z pieniądzmi. Tak np. Choroby można spętać. przez zaszpuntowanie włosów. na piece i mnie go. Choroba da się „odegnać za granicę wsi". tak w izbie. Leczenie to zasadza się na zakopaniu włosów. gubią febrę. zwany głowaczem. Lud Łańcucki leczy febrę strasząc chorego podczas snu rozbiciem garnka. leczą Mazurzy na Puszczy Sandomierskiej odwiecznym środkiem wypędzenia choroby z ciała pacjenta: „choremu kładą świńskie łajno w zanadrze. Pieniądze zdają się oznaczać wykupno lub ofiarę. Tak się tłómaczy zagwoźdżenie. Brodawki znikają. każdym razem s t a j ą c na krzyżach". części ubioru chorego. 3 * . zakołkuje w drzewie. później jednak. zakopywanie choroby. Konwulsje leczą w Jagodnem podkładając pod głowę chorego snopek słomy. który razem z koszulą chorego z ak o p u j ą w wiórzysku.rkowa z b r z y d z e n i e m . zamknąć w pewnem miejscu i nie wypuścić np. albo mu grozi. biorąc chorego na t. wykurzają ją także kadząc wężem na żarze. Niektóre choroby leczą w okolicy Pio. Chcąc przygwoździć czkawkę. groźbą. z. trzeba wbić nóż w powałę. Choremu na febrę ucina się trochę włosów lub paznokci i zakopuje się je do ziemi. że go wrzuci do studni. Kołtuna pozbywa się chory.33 powinien trzy razy przez niego przestąpić. albo krzykiem. w Styrji i in. 1890 XIV 198). włożonemi do garnka (w okolicy Gdańska). którego należyj się pozbyć. jak i przed domem chorego". aby -. albo krzyczą mu nad uchem i wymyślają przerażające rzeczy. Tyfus. Do skutecznych środków medycyny ludowej u nas. rzeczywiście zagrzebie w ziemi. paznokci chorego w pień drzewa. skrępować. zabić kołkiem w ziemię lub pod drzewo zasadzić. zostające w związku z chorobą. Chorobę powoduje duch. Oto „Uzdrowienie ludu". a gdy tam zgnije. ubranie chorego. Na Podolu łamanie w krzyżach leczy chłop silny. należy przestraszanie choroby. strasząc ducha choroby. Można też chorobę uwiązać. t. np. strącając chorego nagle do zimnej wody. choroba ustępuje. Przez zakołkowanie lud nasz — zarówno jak inne ludy europejskie — leczy nietylko choroby ludzkie ale także i bydlęce. pędzić. wklinować lub przebić nożem. z rozwojem kultury czynności te nabrały znaczenia symbolicznego. suchoty. Lud nasz pozbywa się choroby zakopaniem jej. a łupinę zakopie pod progiem. praktykowany jest w Danji. ażeby szkaradnym jego smrodem wypłoszyć chorobę. podrzucić pod próg chaty sąsiada. biciem. (Z.jak te r z e c z y — c h o r o b a zginęła. Włosy i pa znokcie zastępują tu chorego. mocno je przyciskać". np. czy ducha tej lub owej choroby w istocie. w hrabstwie Ruppin. gdy się je potrze łupiną bobu na krzyż. dzwon. W innych okolicach Rusi ma „najstarsza córka bosemi nogami deptać krzyże choremu i siadłszy tyłem na jego krzyże. Wierzchowski z Tarnobrzeskiego Zbiór antrop. zwany u ludu naszego łożnicą. moczu. do trumny. że się tym sposobem febrę. zarówno jak u innych ludów tej i tamtej półkuli. Zwyczaj zagważdżania choroby w drzewo zapomocą wydrążenia w jego pniu otworu i zaklinowanie w nim choroby. j. które pierwotnie były dokonywane w t e j myśli. Zakopują też inne przedmioty.

poczem znachor prowadził chorego na krzyżową drogę. naj e ż y do czarodziejskich środków. szmatkę — zastępujące chorego — i zagważdża się. Czarownice mają też inny sposób. że lud przypisywał mór kobietom. na zwierzęta albo drzewa. które zarażają się. dębu albo znanych z szybkiego wzrostu: wierzby i bzu. w której trzymać każą . W tym celu bierze się jakąś część ciała chorej osoby np. suchoty. a ból zęba znikał. koszulę. Matce. która miała dziecko chore na suchotę. Plinius w Historji naturalnej podaje podobny środek przeciw epilepsji: zabija się gwóźdź w miejscu. Takim sposobem z czasem ściana stodoły zaroiła się w setek gwoździ. przed Chrystusem. Gluziński w Archiwum domowem Warszawa 1856). że chorobę jak np. celem uspokojenia ludu rzymskiego — oto wbiciem gwoździa przez dyktatora lud przyszedł do przytomności. zabijają diewnianym kołkiem". Przygwożdżenie choroby. idąc przeciwko słońcu. Podobny zwyczaj przestrzegany był przez Etrusków. a choroba przejdzie na umarłą. np. a z bydlęcia robaki wylecą. którym posługiwano się już przy secesji in sacrum montem. Zdarzają się do dziś wypadki barbarzyńskiego obcowania w tej myśli. Chorobę — zwłaczcza weneryczną — przenieść można na człowieka lub zwierzę. używanych już w starożytności. które opuściło jednego człowieka. demona. gdzie ręką jego robił na ziemi różne znaki. przenieść na drugiego. Chłopców niemieckich w Kirchdorfie (Austrja wyższa) leczył znachor wiejski na ból zębów w następujący sposób: Chory brał z kuźni gwóźdź. żeby poszła z dzieckiem na cmantarz o północy i uderzała niem o grób świeżo zmarłej kobiety. którzy zabijali gwoździe w świątyni bogini Norcji.34 np. wierzą. w końcu chory wbijał trzykrotnem uderzeniem gwóźdź w ścianę stodoły. tajemniczy a cudowny. szybko absorbujących pierwiastek chorobowy czyli demona choroby. zatyka w pień drzewa. zapomocą którego umieją zdrowie. ból zębów. chore na robaki bydło leczą tym sposobem w okolicy Tcmaszo wa: „sierść uszczknioną z bydlęcia przed wschodem słońca obnoszą około domu. zaświdruje. a nawet w innych częściach świata. zaszczepia. warzącym truciznę. zabijano gwoździe w świątyni Jowisza. gdzie leży głowa epileptyka. Sposobu tego stosują wszystkie ludy słowiańskie i germańskie. paznokcie. wbitych przez pacjentów. Cyganie i inne ludy. Węgrzy. poradziła znachorka. Ludy. zostającego w pewnym związku z kultem pogańskim np. (J. że chory (wenerycznie) obcując z kobietą. krew. której przypisywano pomieszanie zmysłów. użyto więc jako pokuty tego samego środka. czarownicy. zabija klinem. przenieść można na inne przedmioty. pozbywa się choroby skórnej. ale wogóle w Europie. grasującej w Rzymie V w. albo części jego ubrania np. Głęboko zakorzenione jest przekonanie nietylko u nas. bez prośby i podziękowania. Skutecznym środkiem przeciw chorobie bydła ma być przeniesienie jej na inne istoty. a włożywszy ją w prześwidrowaną dziureczkę węgła tegoż domu. aie c h o r y w y z d r o w i e j e . włosy. Litwini. zajmujące niższe szczeble cywilizacji. febrę. Liwjusz opowiada w swej Historji. Na puchlinę wpuszczają żaby do wody. W celu odwrócenia zarazy morowej.

gdyz zły duch owej choroby mógłby powrócić du churego. rasą. Zamawiania. 309). zaczyna się od słów. odgrodzonych ud siebie dziesiątkami wienów i tysiącami mil nieprzc bytych przestrzeń. Miały one „moc mistyczną. sławi je już starcindyjski hymn w Atharva Wedach. Tym sposobem przenosi chorobę na obce bydło. ów gospodarz podrzuca sąsiadowi łby. koju bydła).nu". Zamawiania służyć mogą za świadectwo. równie naiwny sposób: Wyjeżdża się na miotle z domu na "rozdroże. a zwłaszcza w formułach zamawiania ." ten zaraz skamieniał". Jeżeli gosnodarzowi w Krakowskiem zniszczy by< "o zaiaza. ulubione miejsce złych duchów.35 opuchłą gębę krowy przez poł godziny. zmuszającą bóstwo do postąpienia według woli" zamawiacza. Aby się bydło nie gziło. zostawia się tam mio + łę (naturalnie z chorobą) i wraca się śpiesznie do domu.. religją. a wodę z niej przed wschodem słońca wylać na trzy węgły ao. cc oznacza". i nitkę tę (naturalnie z ową przeniesioną na nią chorobą) rzuca się żydowi na worek. Bocheński). ile się ma brodawek. zwany teuig. sięgających czasu miedzy 1. że kto powiedział: „A bod a j z e ś zmarniał!" ten zaraz zmarniał. w której się nie chodzi. iż słowo. Kozłowskiego w Ludzie (Warszawa 1867 st. jak człowiek pierwotny pojmował mowę i zaklęcie. nugi.cznym. Żywe słowo ma cudowną. (W. praktykowane przez czarowników lub znachorl i. podana przez K. Ody krowa krwią doi. nic nie mówiąc i nie oglądając się. wykazuje dziwną zgodność u ludów lóżniących się językiem. N. a pucnhna zejdzie na pewne (p^w. Raśń z Mazowsza czerskiego. lekarstwem na to jest: dosnie na miotłę (Mąkoszyn). wybijają się na czoło lecznictwa ludowego zamawiania. „Było to przed laty. a było to tak. pochodzeniem. iż wypowiedziane spełnią się niezawodnie.1500—1600 przed Chrystusem. wyraz ma moc uczynienia tego. właściwy mieszkańcom wszystkich ziem i wieków. kładzie je na granicy (miedzy) albc zanosi do sąsiedniej wsi i wiaca co tchu. dla tego nie dają w Ropczyckiem mleka horetnu. bo gdyby umarł. Z nieprzebranego zasobu środków mistycznych mających na celu uzdrowienie chorych. a sąsiaa jego ma dorodne bydło.ał: „Bogdajżeś skamieniał'.ęcieiza). zamawiania i zażegnywania są to 10zwinięte przekleństwa. jeden z pastuchów bierze wesz i pcnłę (sprawczynie niep. zwyczajami. C z a s z b y t n i (krwiotoki) leczą u nas w ten sposób: „wyprać koszulę. Sposób ten leczenia. Albo inny sposób: zawiązuje się na nitce tyle węzłów. a krowa mogłaby zdechnąć. ale i życzenia zasadzają się na „przekonaniu człowieka pierwotnego. czego chce zamawiająca osoba". nie oglądając się. czarudziejską iroc. a kto powiedz. mleko poszłoby za zmarłym.etylko przekleństwa. a brodawki pizechodzą do worka handlarza. W praktykach guślarskich. Pozbywa się też choroby w inny. a do dziś mają „moc Lsuwania lub sprowadzania tego. zęby lub racice ze zdechłych bydląt i tym sposobem przenosi na zdrowe bydło zaiazę. Zaklęcia.

„Ponieważ w słowie samem tkwi tajemna siła magiczna. śnieg lub pogodę. którego znaczenia nie znamy. Słowo mówione i śpiewane. której twórcą był Serenus Sammonicus. A wpływ ten magiczny słowa tkwi głównie w inkantacji. 96 -105). jakiego w średniowieczu zażywała formuła „Abrakadabra".36 słowo nabiera nadprzyrodzonego znaczenia. Origines w piśmie swem przeciw Celsusowi utrzymuje. służyły jako amulety. Zendaweście. ruskim. iż w pewnych słowach boskich tkwi cudowna moc. które może złe duchy zażegnać. przypisywali słowu moc cudotwórczą. B. uświęconym już przez piśmo Św. Nie tylko w piśmie św. na tej i tamtej półkuli. Jan ewangelista („Na początku było słowo") i Filon (logos). odpędza złe duchy lub zadaje śmierć. Nawet bezmyślnie. druku. przeto i słowo. chorobę albo je odwrócić można słowami. A taka jest czarodziejska siła słowa ludzkiego. posługiwali się niemi Bramini i Buddyści. Persowie i Asyryjczycy. i któremi do dziś operują nasi i obcy zazegnywacze chorób i czarodzieje. we wszystkich religjach starożytnych jest słowo twórczą potęgą. przemienia człowieka w kamień lub zwierzę. Z starogreckiej tradycji wiadomo o czarodziejskim leku (formakon). Tę mistyczną moc lud od wieków przypisuje modlitwie. wogóle liter jako czarów przeciwdziałających. którem leczyć i wyklinać można. tak np. a zjednać dobre. Takiemi były niektóre ustępy Psalmów. Staroniemiecka pieśń o Sigdrifie zaleca przeciw ranom zacięcia na brzozie. jak sam wyraz zamawiania (od mowy) wskazuje. incantatio. że sama pochwała — nie tylko cudza ale i własna — sprowadzić może nieszczęście. początek ewangelji Św. nadużywanej do celów przeciwnych religji. której gałęzie zwrócone są na wschód. zarówno jak Zoroaster i Plato. wierzyli w potęgę słowa. na blaszcze lub pergaminie spisane. wyrytym na tabliczce trackiej. działa potężnie". ale także w Wedach. Z nastaniem pisma. p. szeptane lub pisane (carmen. „Ojcze m s z " . Potęga jego w wyobraźni ludu sprawia cuda: leczy i sprowadza wszelkie choroby. Stąd wielki wpływ. bezwiednie rzuconem słówkiem można na kogoś ściągnąć nieszczęście. którym . Schindler Der Aberglaube des Mittelalters Breslau 1858 str. Słowo. w Egipcie i Grecji. do tego celu służy też i pismo. byle tylko użyć go w czas i na sposób wskazany przez guślarzy. Jana. zaklęcie może zdziałać wszystko. błogosławieństwu i przeklęciu. która jako świętość często w wierzeniach ludów Europy spełnia funkcje demoniczne. Magicy i czarownicy. zażgnywania znane były białej i czarnej magji wieków średnich. służyło u starożytnych Greków i Rzymian do czarów i leków. Egipcjanie. deprecatio). k óremi posługiwano się przy egzorcyzmach i zainawianiach w wiekach średnich. „Zdrowaś Marja" i t. w „odmawianiu" pewnych formułek. a nawet biblja. Stąd przysłowie polskie: Nie wywołuj wilka z lasu. stąd nazwa „zamawiania" w językach polskim. sprowadzało deszcz. egipskie. Zwłaszcza stare i cudzoziemskie słowa poczytywane były za skuteczne. używano pisma. które umysł pierwotny przypisywał czarom. niemieckim (Beschreien) i in. babilońskie lub chaldejskie. starego zakonu. (H. zarówno jak mistycy i kabaliści. Sprowadzić nieszczęście.

Janem (od 17—24 czerwca).37 przypisywano moc czarodziejską. powierza swą sztukę tylko jednej osobie i to zazwyczaj dopiero przed zgonem. i wdrażać boskie te słowa codziennie. które złożyły się na to. ale powinien sposoby zamawiania zostawić po sobie. u Greków Eumolpidaj. np. Sztuka zamawiania (u nas podobnie jak u innych ludów i ras). ma je zaś powierzyć dziecku. „każdy (a) z nich jednak ma obowiązek pizekazać ją przed śmiercią swemu następcy. Przyczyny. W przekonaniu ludu (z okolic Żarek) wróż nie tylko może. Przesąd. a mianowicie mężczyzna kobiecie a kobieta mężczyznie". 150). Zamawiacze i wróże obu płci w Czechach zachowują w tajemnicy swoją sztukę. którzy utrzymują. Najpomyśl- . z matki na córkę. ale licznym ludom indoeuropejskim. we Włoszech Fratres Arvales itp. świt albo zmierzch. skoro zdradzi tajemnicę niepowołanej osobie i że sztuka zamawiania przechodzi z osoby płci męskiej na żeńską lub odwrotnie. Dlatego zażegnywania z takim mozołem wydobyć można z łona ludu. Przechodzą zaś zazwyczaj tylko z ojca na córkę i z matki na syna drogą dziedziczenia. zawód zamawiaczy (ek) utrzymuje się w pewnych rodzinach przechodząc z rodziców na dzieci. strzeżona jest zazdrośnie prżez wtajemniczonych. tkwią po części w tajemniczości tej kategorji zabobonów. Djonizjusz z Halikarnasu mieni Etrusków nauczycielami w sztuce zamawiania cho. nie odnoszą żadnego skutku. iż słowem i ziniji nieszkodliwym. Jak u nas. tak w Czechach. a spotyka się również u lucu ruskiego gub. na tydzień przed sw. przed wschodem lub po zachodzie . A nawet w tem dziedziczeniu zachowane są pewne ostrożności. Spadkobierca sam liczyć powinien lat 30 i mieć pełną wiarę w moc zażegnywania. że tormuły zamawiania utrzymują się przez lat tysiące do naszych czasów. Powszechną jest i w innych krajach Europy wiara. W inną porę wypowiedziane. Jońca —. że zamawiający traci swą czarodziejską władzę. istnieje w Radomskiem i Sandomierskiem. że zamówienie wyjawione traci swą moc mistyczną (z powiatu Radzyńskiego) Dlatego też wzbronione bywa rozszerzanie wiadomości odnoszących się do zamawiania a zamawiający. osobie nieskalanej niewiności.czas przebywania duchów — odmawiają też zaklęcia nad chorym przy ubytku księżyca. Dość wymienić u Indów święty Klan Vasishta. w pierwszą lub ostatnią kwadrę księżyca. Przekazane człowiekowi niepoczciwemu. Czernichowskiej. że tajemnice zamawiań powierzyć może tylko starszy młodszemu. by razem z nim i choroba ubyła. (Grohmann der Aberglaube str. a Owidjusz szeptem czyni jad w Metamorfozach powiada o Medei. mężczyzna czy kobieta. u Norwegów Goden. Formuły zaklęcia i zamawiania bywają w Niemczech w tajemniczy sposób z pokolenia na pokolenie podawane i strzeżone przed wzrokiem obcych. właściwym nie tylko naszemu ludowi. Funkcje kapłana i czarownika były w rodzic dziedzicznem a przywiązanie to kapłaństwa do pewnych rodów jest rysem wielce starożytnym. Zażegnywania mają być wypowiedziane w oznaczonym czasie.ób. Najodpowiedniejszą u nas porą zamawiania jest północ. tracą zupełnie swą siłę. przechodzą one w tajemnicy z ojca na syna.

wszelako warunek ten wydaje się być późniejszego pochodzenia. W słowiańskim wracz=lekarz pochodzi od słowa wrczati = warczyć. piastującego godność kapłańską — guślarską. Do tej etymologicznej grupy należą prusko-litewski W a j d e 1 o ta. W starosłowiańskim lekarb (w sanskryckim lapati znaczy szeptać) był zamawiaczem.mab. Przynajmniej zamawianie dzieci i bydła nie wymaga spełnienia tego warunku. częściej szeptem i szmerem wygłaszane. Niemcy w średnich wiekach lekarza i zamawiacza oznaczali mianem lachenaere. Zażegnywacz(ka) powtarza swą formułę trzykrotnie. Oto u wszystkich ludów europejskich nie wolno podczas zamawiania chorego głośno mówić.vym warunkiem skuteczności. chybaby zaufanie rodziców dzieci i właścicieli bydła poczytywane było na równi z o. Zamawiania. w indoeuropejskiej dobie polegała głównie na recytowaniu czarodziejskich formuł. Przy zamawianiach —u nas i innych ludów chrześcijańskich — nie chodzi o osnowę modlitwy czy zaklęcia. Nazwa kapłana starogalickiego Druid (dru—vids) pochodzi również z pnia indoeuropejakiego v i d=wiedzieć. To samo powiadali Rzymianie starotytni o karminach. p. ale też w innych części świata. nie ma o tej tajemniczej praktyce nikomu opowiadać. po łacinie medicus (medeor). stąd czarownik w staroruskim języku wiedun (wiedzący) czarownica w polskim wiedźma (wiedząca) wiedźstwo (czarodziejstwo). zwłaszcza zapomocą . jaki się one odbywają. idąc do niego zamawiający nie pozdrawia nikogo. której ani na włos zmienić nie wolno. Zamawiania. Powszechnie utrzymują. czarownika i lekarza złączone w jednej osobie. że nie będzie opuszczone w nich ani jedno słowo. oznacza właśnie taką osobę. wydawać głosy. I chory ma podczas zamawiania zachowywać milczenie. nie tylko u nas. czy czarownika. świadczy o tem rozwój języków indoeuropejskich od zamawiania do leczenia. zarówno jak inne ludy słowiańskie i germańskie. są wtedy tylko skuteczne. bułgarskie: baja = zamawianie. w przeciwnym razie zamawianie nie będzie skuteczne. przestrzegany przez lud nasz. Lud w Polsce i Rosji przekonany jest o ich skuteczności pod warunkiem. gdy chory w nie wierzy. Skuteczność zażegnania zawarunkowana jest tradycyjną formułą. i wspólny wyraz na oznaczenie zamawiacza i lekarza. bo jeszcze w średniowiecznym języku niemieckim oznacza lachenaere zażegnywacza. W epoce indoeuropejskiej były funkcje kapłana. W indoeuropejskiej dobie polegało leczenie głównie na zamawianiu. przy leczeniu. a przedewszystkiem osobą zainawiacza. w gwarze rosyjskiej bachar = lekarz i t. znane nietylko w Europie. wajdaler — spełniający pogańskie praktyki. Zwyczaj szeptania. lecz o sposób. WAwescie vi . gdy się je odtwarza dosłownie. nie rozmawia z nim. W grupie słowiańskiej z pnia ba mamy starosłowiańskie bajati = bajać czyli mówić i leczyć.38 niejszą porą do zamawiania poczytują ludy europejskie północ. W języku starobułgarskim b a j a ć oznaczało recytować formuły zamawiania a tem samem leczyć. Funkcja kapłana. gdy już wiara w zażegnywania słabnąć poczynała. odmawiając przytem pacierze albo polecając je odmawiać choremu po 3 razy. albo godzinę przed lub po zachodzie słońca. ale u wszystkich innych ludów. które znał dokładnie. bywają — jak sama nazwa wskazuje — mówione. że zamawianie wtedy tylko może być skuteczne.

najczęściej obcych wyrazów. Cato (De agricultura) posługiwał się przy zamawianiu choroby mistycznemi wyrazami: Daries. Nasz ks. t. niezrozumiałe słowa i zaklęcia" „wyszeptane. jak np. Miszna i Gemara zalecają również leczenie chorób zapomocą szeptania. N(asarenus) R(ex) I(udeorum) itp Zwłaszcza pismo. które na łowach szybko recytują. Zamawiania u ludów chrześcijańskich. Nasze listy niebieskie mają podobną siłę czarodziejską dia ludu wiejskiego. moc demoniczną. podobno wziętemi z egipskiej czy babilońskiej magji. bezmyślnie powtarzanych a wyjętych z literatury średniowiecznej. a okoliczność ta podnosi je na poziom czarodziejskiej. zawierają stek obcych. wyśpiewane lub napisane" w celu robienia czarów lub . jeżeli są do okoliczności zastosowane. Starożytni Grecy i Rzymianie wierzyli. „dzikie" wyrazy w egipskiej lub tatarskiej mowie. obrządku posługuje się językiem łacińskim. a pismo runiczne—wedle świadectwa Eddy—dla starożytnych ludów północy Do czarów i leków używano i w Islandji (od 16 w) — zaświadczają to źródła piśmienne—wyrazów łacińskich lub niezrozumiałych. lubo dwie trzecie muzułmanów nie rozumie po arabsku. niezrozumiałym dla ludu. wskutek zepsucia niezrozumiałe. I kapłani germańscy przemawiali do Boga w przeznaczonej dla kultu a ludowi obcej mowie. Plemię Campa w Ameryce południowej używa do zaklęć gwary.wymieniają przy zaklinaniu używane obce. asiadarides. W różnego rodzaju czarach używa się najczęściej osobliwego języka. imiona Trzech Króli: K(asper). tem skuteczniejszą. riax<l. Poklatecki w Pogromie czarnoksięskich błędów (Kraków 1595) i autor książki p. Thesaurus magicus (w Krakowie j 637). I(esus). wskutek czego oszołomiony zwierz pada ofiarą Formuły czarodziejskie Bataków na Sumatrze przesiąkły zwrotami sanskrytu i mowy niezrozumiałej nawet dla kapłana. M(elchior) i Baltazar). dardaries. albowiem już prorok Jeremiasz wspomina o zesłaniu przez Jehowę na grzeszący lud takich wężów. Mruczenie i bełkotanie niezrozumiałych. sięga głębokiej starożytności. Podobnie i Australczycy odziedziczyli po swoich przodkach niezrozumiałe rymy. świętej mowy. kapłańskiej. piax. W formułach zamawiania spotykamy nieraz wyrazy łacińskie albo obce. 72 imion boskich (Cnrystusa lub Matki Boskiej). zwłaszcza łacińskich wyrazów najczęściej przekręconych. cudzoziemskie.39 zamawiań. Kapłani na Nowej Zelandji nauczają w języku niezrozumiałym dla prostego ludu. Nie tylko duchowieństwo rzym. że „obce. Tak np. a zarazem i u polskiego ludu. St. druk — bez względu na treść — posiadają u ludu. której wyrazy pod sobą podpisane i czytane z lewej ku prawej stroiie i przeciwnie. dają zawsze ten sam tekst. nieświadomego sztuki pisania. Sartori Sondersprachen Am Urquell 1894 V. „max. jako czarodziejski środek zażegnywania choroby. (P. znany był Rzymianom. a przedewszystkiem starożytnej formułki „Sator arepo tenet opera rotas". 73-4). jak zapisany kawałek papieru dla murzyna w Afryce. niezruzumiałe. jak np.których nie można będzie s z e p t a n i e m z a ż e g n a ć . liturgji itp. ale także w islamie odmawia się modlitwy w języku arabskim. katol. Nasi i obcy strzelcy posługują się własnym językiem myśliwskim. z górv na dół i odwrotnie. Który służy też do czarowania d/iczyzny. które krwią wypisywano. której nawet wtajemniczeni nie rozumieją.

ślepo im wierzących. co chory dobrowolnie daje. z czasem jednak świadomi czarodziejskich środków osoby wieszcze (guślarze) i wiedźmy używać ich poczęły na złe. robi dziewięć krzyżyków poświęconą kredą. które odbywają się często zapomocą określania choroby krędą. lub odmawia trzykrotnie modlitwę z opuszczeniem sakramentalnego Amen. nie pozdrawia nikogo. pcmazywaniem. Cudowna moc zamawiania polega nie tylko na słowach. a nieraz samo mamruczenie lub wylew nadprzyrodzonej aspiracji. żegnaniem. szkodliwych wpływów. jak np. Po trzykrotnem wymówieniu tych wierszy i trzech „Zdrowaś Marja" liszaj ma bezpowrotnie ustąpić. w przeciwnym razie zażegnywanie nie odnosi skutku. okadza. zarówno jak w innych krajach — przyjmuje się to. robieniem rękami krzyżów czyli gzykzaków nad cierpiącym. Dla każdej choroby jest odmienna formuła zażegnywania. jak wszelkie czary. przynieść jego ubranie lub nieco włosów. z czynnością zmysłową : układaniem rąk. Aby róża znikła. bezpośrednio. babilońskie i hebrejskie. Gluziński w Archiwum domowem 1856). Wystarczy czapka. podobnie i zamawiania (np. — przyczem rozmaite formułki i czynności powtarza trzykrotnie. miały cudowny skutek. wreszcie szeptami i modłami (J. wyciąganiem jego stawów. Zażiegnywacz zostaje sam na sam z chorym. jak obecność . ale także w zastępstwie: dość wymienić imię chorego. np. czasem „trzy po trzy" ( 3 X 3 = 9 ) . Jak modlitwa łączyła się zwykle z jakąś oznaką zewnętrzną. czepiec lub inny przedmiot należący do chorego. oblewa je wodą. Zamawiania odbywają się zazwyczaj w pewnem odosobnieniu — na osobności — w pobliżu niema być psa ani kota. chorób u ludzi i bydła. Dmucha też lub spluwa na chore miejsce. zostających ze z ł y m w pewnym stosunku. Oto jak się odbywa formuła na wygubienie liszaji: Wróż określając na około miejsca zajętego przez liszaje. W czasie praktyk zaklinania— opowiadał włościanin—obecność chorego nie jest konieczną. a zamówienie wywiera ten sam skutek. Nie tu pisaj.chorego. Największą mocą cieszyły się u Greków zaklęcia egipskie. dla szkodzenia ludziom i bydłu. Za zamawianie nie wymaga się żadnej zapłaty u nas. służyły pierwotnie do usunięcia złych. Radzyński). Ino w kościele. ale także na czynności magicznej.40 ich odczynienia. a po zamówieniu włożone na jego głowie odnosi pożądany skutek. nakreślają do koła rany dziewięć krzyżyków trzechkrolewską kredą i powtarzają po trzykroć słowa łacińskie: Rosa passor syx pilla (sześć pigułek). Zamawiaj ą c y ^ ) nie mówi po drodze z nikim. znak krzyża. Pc odmówieniu przez chorego trzech Pozdrowień anielskich do Przemienienia Pańskiego róża ma zginąć na zawsze. w Lubelskiem) odbywają się pokładaniem chorego w znak krzyża. oświęconą na Trzech Króli. wywołują magiczny skutek. Zamawiania i zaklęcia. . Czarownicy i guślarki leczą chorych. a równocześnie wymawia: A ty liszaj. obchodzi chorego w koło — wszystko trzy razy (w Turowie p. wyciera. na słupie I u księdza na chałupie.

41 Przyczyną licznych chorób bywa zaklęcie lub przeklęcie. usuwa zamawiaczka w Poznańskiem zapomocą następującego zażegnania: Bierze sierp. Zapalenie ó c z . sprawcom choroby. ostrzem dotyl a z lekka chorych ócz i prowadząc nim z góry na dół trzykrotnie. przenajświętszej krwi nie rozlewać"! „Uchodźcie!— . aby wyszła z chorego. kłóć. Spędź z oka uraz! Chorobę od ukąszenia węża odpędzają w Jasielskiem słowami: „Idź pod kamień. Zamawiający tą pierwszą metodą posługuje się ostrein narzędziem. jakby sierpem ścinała chorobę — mówi trzy razy następujące zaklęcie: Sierpiku. na lasy. znachorka). żeby z d e c h ł a i s k a m i e n i a ł a . Do postrzału (choroby) odzywa się stanowczo: „Idź-że. tak sądzi nasz lud. po przez rozmaite stopnie nakazów. odpowiednie sposoby lecze nia. zarówno jak u innych ludów. poskromić lub sobie go zjednać. bo ci zetrze ciemię (na głowie) Adamowe plemię (t. uderzenia. Matki boskiej i wszystkich Świętych. moczu. Widać te dwa sposoby i w zażegnsniach choroby. przeklęciem choroby. zhaliał(?) i skamieniał !" Następuje pogróżka skierowana do czczycy słowami: „Nie rób mu (choremu) szkody. nawiedziło lub opętało — leczą ludy od najdawniejszych czasów po dziś dzień zapomocą zaklęcia.. a przynajmniej unikać. nożem. zamówienie. jarzynę. zgodnie z wyobrażeniami ludów starożytnych i pierwotnych. pluje się trzy razy na chorobę. j. krzyku. gdzie słońce nie świeci i miesiąc nie chodził" Dziunga pozbywa się przeklęciem: „Żebyś zdechł. które dostają się do wnętrza chorego albo biorą go w swoje objęcia . lub niespokoić. zażegnanie. zwane urazem. że źródłem chorób są istoty demoniczne w ludzkiej a częściej zwierzęcej postaci. Wychodząc z założenia. modlitwa. na bory. Kurdziela leczy się po wezwaniu Pana Jezusa. sierpiku. zażegnywania czyli zamawiania a posługują się w tym celu rozmaitemi sposobami cd najpierwotniejszego sposobu wypędzenia złego ducha z ciała pacjenta za pomocą bicia. przez zabiegi mające ją wypędzić. człowiek. zastępujących tu może demonów pogańskich. którem chorobę przebija. aż do prośby i modlitwy o pomoc duchów jasnych przeciw duchom ciemnym. I u nas chorobę. albo zmusić chorobę do ustąpienia. łajna. suchy dąb. przez złego nasłaną lub przez wiedźmę podłożoną. p o trzykrotnem wymówieniu tych slow. groźby. postrzale. żelazem itp. należy ją zohydzić podawaniem choremu do zażycia najobrzydliwszych leków. Zegnałeś (z pola) oźminę. Chorobę powstałą z przeklęcia usunąć może podobny środek czarodziejski t. Ten sam przedmiot mistyczny służy zarówno do czarów jak i przeciw nim. idź do wody. zażegnywacze leczą starając się ducha z tego ciała wypędzić. Stosownie do takiego lub podobnego pojęcia choroby wyrobiły się u nas. dogodzić jej. ż których dwa są typowe: pierwszy polega na zasadzie: klin klinem wysadzać. czyli chcąc się pozbyć choroby. suchy grab łupać. jak np. j. a wtedy opuszcza ona pacjenta na zawsze albo się na pewien czas uspokoi. wszy. Druga zasada leczenia wychodzi wręcz z przeciwnego stanowiska: należy prosić chorobę. idź.co lud nasz oznacza zwrot e m : złe go posiadło. coby ją podrażnić mogło.

Żelazo i stal wypędza się. I Serbowie (w Bośni i Hercegowinie) chorobę wypędzają precz z ciała chorego. jak np. ramionami swemi nic zdziałać nie może. ograniczają się wezwaniem jej po imieniu i oświadczeniem. a idź do urodzonego. Zażegnywacz miotał przeciw nim. GJy te i tym podobne prymitywne sposoby nie pomagają. poczwaro. zsyłają na ludzi groty i pociski. głową. jeżeli nie ustąpią mocniejszym. jątrzącą ranę ssać! A jak nie pójdziesz rany ssać. do omodlonego N. Zamawiania niemieckie z okolic Heidelbergu z 1818 r. do błogosławionego. Zamawiania w hrabstwie Ruppin np." Łotysz zamawia reumatyka: „Uciekaj!— krzyczy do reumatyzmu—ja cię dopędzę. a ona na lasy uleciała. mocarne kobiety. Oto skorpion leży już bezsilny. odjęto mu truciznę. z jego krwi. że się ją wykreśla. wszechpotężnym duchom . W formule zażegnania z Nady starają się przekonać demona choroby o bezskuteczności jego zamierzań czy zabiegów.. ale nie może". w zwykłą słomę. skurczu serca. Skurczu serca! wstydź się. ja cię bić będę. z jego ciała. plago kraju. zwanej „Flug". z jego członków!" Zamówienie jątrzącej się rany u Rusinów (w Połytwym p. w chorobie oczu. co ich czeka. Drach utonął a Róża znikła. Skurczu serca! wynoś się! Ty szczypiesz czterema palcami. Amen temu słowu od dziś na wieki".42 woła Mazur w Prusiech wschodnich — białe ludki z tego ochrzczonego. wyszczerzyła zęby i „chce mię kąsać. śpiąca pod kościołem. Kaniowski) opiewa w przekładzie: „Porzuć żmijo. czarownice. Powtarza się to trzy razy. obecnie błaga. kolek itp. że „musi zginąć"I Zażegnanie r ó ż y predstawia w formie przypowieści zgubą choroby „Róża i Drach ( = S m o k ? ) szli razem przez potok. W anglosaskiem zamawianiu (z X stulecia). W starożytnej epopei narodowej Finów. ja cię pochwycę. o bestjo! Uciekaj precz. albo zaciskając pięści — jak ulicznicy—zapowiadają im. tułowiem. Słowa te wymawia się trzykrotnie jednym tchem. że ona niema władzy. karmienie dzieci. grożą jej pobiciem. rozkazują chorobie. aby się wynosiła z ciała pacjenta. unosząc się ponad górami. które w ciało zamawianego wrik ięły i uczyniły go chorym. w Kalewali. by pocisk czarownicy stopniał. Zamawiacz od ukąszenia węża powiada. Nie ma tu dla ciebie mieszkania. to ja ciebie ostrym mieczem posieczę. że gadzina. z ciała. z jego żył. gdy m i groziły. precz z jego skóry. zazegnywacze a "bardziej jeszcze zażegnywaczki — jak nasze przekupki —rozpuszczają gębę i gradem przezwisk obsypują chorobotwórczych demonów. nóż. czytamy: Ustępuj stąd psie Hiisiego (złego ducha)! Idź precz. w spruchniały pień". Z wątroby mej. w końcu że „nie może istnieć". z jego stawów. ja cię rozszarpię" itp. s t r a w ę (chorobę z przelęknięcia) słowami: „Umykaj strawo! goni cię oddech matki i siła ojca w siwą klacz. Ja szczypię pięcioma palcami.

na wygnanie. a zrobiwszy w powietrzu ręką trzy razy krzyż. na głębokie morza. krwi nie ronić. nie męczcie. żeby nie powróciła. wody mierzyć i kamienie łupać. uciekaj jak liść na rzece. Rozpłyń się z wodą. jakie są głębokie. aby go ." Za te praktyki wróż był wykluczony od komunji. n a p u s t e m i e j s c a . na s k a ł y . wskazując jej na miejsce zamieszkania lub czasowego pobytu: pustkowia. skały. Bogarodzicy oddanej Nastji!' Na Bjkowinie w ten sposób zamawia się chorobę boljaczka (bolączka) tj. na głębokie wody. w południe i o północy'." Nasze „idź do licha".iycia (zatnawiaczka) następującem zażegnaniem: „Kurcze! Nassałyście się do syta krwi na nowiu. zimne ludzie. Po odmówieniu pacierza zamawiał wróż temi słowami: „Białe ludzie. dwie cięgiem wiały. Po tym egzorcyzmie d j a b e i opuszczał kobietę. tak zamawiał: „Św. miejsca tu nie szukać. na l a s y . nie zaś tam. A rozwijcie tę zarazę w imię Matki Boskiej na b o r y . niech on także będzie wesół i zdrów przez Boga i Ducha św.vołuję siedmdziesiąt i siedm razy! Tutaj nie przebywajcie." Poczem robi nożem w ziemi znak krzyża i odrzuca nóż precz od siebie. aby krew spijać! Precz stąd. Cecylja pięć córeczek miała. jakie są szerokie. Opętaną przez złego ducha „czarownicę" prowadzono do Kalwarji (Zebrzydowskiej). Syna i Ducha Św.43 zamawiaczy. — Po wymówieniu wszystkich rodzajów bolączki powiada: Tutaj tej chorej głowie nie łamać. zębów nie łamać. kędy są ludzie"." Formułę tę odmawia się przez dziewięć dni. nie tłamsiła.Prośbą i groźbą rozkazują wyjść złemu z chorego lub wprost wysyłają chorobę. aby ciało osłabiać. na gęste bory. zamawiaczka bierze nóż do ręki i porusza nim w okolicy głowy z góry na dół. brody rozszerzać. wzniecił tam ogień z korzenia jałowcowego. n a s k a ł y . a omodlonego i chrześcijańskiego Iwana (Wasyla i tp. n a l a s y . a nie łam jej kości! Uchodź od tej ochrzczonej. z jego ciała. gdzie jej klecha wypędzał djabła. I jak ten jasny i radosny dzień jest. Podczas zarazy wróż wszedłszy przed wschodem słońca na górę. Chorobę z przelęknienia wysyła się na wygnanie następującem zamawianiem: „Wynoś się stąd Strachu (Lęku) na wysokie góry. W Imię Ojca. oczyszczonej. na puste odłogiem leżące pola. tam jej piaski przesypywać. Bożego. jego ciała i kości — idźcie lepiej na z i e l o n e l a s y i s u c h e p u s t y n i e . Amen. w zapadłe urwiska. „na sucha lasy. lasy. nie gubcie jego serca. na Głowiemą górę (pod Włodkowicami). w uchu nie strzykać. na żółte piaski. na rozstajne drogi" — przypomina podobne zwroty w odwiecznych zamawianach innych narodów europejskich. rankiem i wieczorem. a gdy zmarł. na bagna i mokradła! A tego ochrzczonego kwiecia bożego (Iwana) zostawcie zdrowym. ale sobie iść na s z e r o k i e b r o d y . rzeki i tp. a czystego. a nie dręcz chorej. Wyzywam was i od. na ciemne góry.) zostawcie (opuśćcie)! Jak go matka na świat porodziła. odstąpcie od tego ochrzczonego Daniela. a wyszeptawszy formułkę zamawiania 9 razy. Kurcze żołądkowe ludu ruskiego przenosi prymiw. pochowano go bez asystencji. w topniejące śniegi. mówi za każdym razem: „Panie Boże pomóż mi. reumatyzm: Chory klęka przy kominie. a trzy na planetach siedziały. Zachowała się podobna formuła zażegnania u ludu polskiego w Smolnikach z 1741 r. Kropiąc wodą święconą wołał: „Idź czarcie.

darcie w kościach i tp. mówi następujące zażegnanie. (G. \ . przez sto pól i tyle lasów. bole reumatyczne. I tam zniknij. Tak n. Pójdź n a p u s t y n i e . zagnocica i tp. Gdzie wół nie ryczy. Kupczanko Krankheitsbeschórungen Am Urąuell 1891 !1 44-5. d o d r z e w a s t o j ą c e g o i l e ż ą c e g o . brzydka poganico! Niemiła niemilico! Kasi z głowy. przez dziewięć gór. Odejdźcie do l a s u g ł ę b o k i e g o .44 tak wyleczyła Bożemi modlitwami... Jak wiatr na górze Jako piana na morzu.p. od głowy do nóg chorego. w głębie morza.) Z najczęstszych chorób różę albo podagrę zamawia lud temi słowy (po czesku): Zaklinam was podagro. różo. Powtarza się to trzy razy. gdzie pies nie szczeka i świeca nie świeci. szyji. Kasi z szyji (ust.l zadaną została przez czary. Ostaw ją (Kasię) zdrową. Gdzie owco nie beczy. z głowy. rąk i nóg! Podczas odmawiania tych słów uderza płazem noża w wymienione części ciała. (J. Bierze potem nóż i robiąc nim znak krzyża. Jak obłok na niebie. w daleki świat. zamawia wiedźma w ten sposób: Chwyta ostry nóż. Gdzie dzwony nie dzwonią. a tej osobie (tu ywmienia się imię chorego) spokój dajcie". jak gdyby się tam zły duchy czy choroba znajdcwała i mówi dalej: Wychodź stąd na wyżyny niebieskie. jakby nim groziła złemu duchowi. zwana p o g a n i c ą (reumatyzm. chorobę. moczy węgielki w oświęconej wodzie i patrzy. Aby się dowiedzieć. Mając taki dowód oczarowania. że chorobę wywołują złe duchy i stosownie do tego używają odpowiednich środków. Z kości na mięso. zwaną Udarem (Udarać). Udarze. od Boga na wieki a odemnie na leki! (wyleczenie). Gdzie kur nie pieje. wodą tą pokrapia chorego i daje mu się napić. czy występują bąbelki. Jako od Boga stworzoną 1 od matki rodzoną Serbowie w Bośni i Hercegowinie wierzą. zapytuje bahorica (zamawiaczka) w Janinie (Dalmacja) wyroczni tj. Kosztal Zafikavani pri n e m o c e c h Vyrocni z prawa gymniasia Ceskeho na Novem Meste. z 88 członków z 77 pulsów. swemi zamawianiami. czy choroba. w puszcze.) Z całego ciała. tam sobie młóćcie i trzaskajcie. v Praze 1903). Z mięsa na skórę i td. które tu w skróceniu podaję: Odejdź precz. i mówi: Wychodź precz. Zaklinam cię przed drogim Jezusem Chrystusem. ramienia i tp.

poczem dopiero mamy właściwe zażegnanie. zazwyczaj w tej formie: „Idź na dzikie. w podobny sposób: Chory kładzie się na ziemię bolącem miejscem ku gó r ze zwróconem. w których słońce nie świeci.. na wszechmocnego Boga. Gdzie ptak nie śpiewa.. zaczynające się od słów tej treści: . suchot i innych chorób w Frankonji: W imię Boga Ojca i Syna i Ducha św.. gdzie kogut nie zapieje" itp. Pokonaj i rozpłataj gościec. nieczystego ducha. na które otrzymuje lub nie otrzymuje odpowiedzi. nań i woła: Precz stąd! Baby bułgarskie w okolicy Sofji zamawiają Nieżyt. lubo dla każdej choroby przeznaczone są inne zaklęcia. którą sobie wyobrażają jako złego. Boże Duchu święty! Zamawianie gośćca. a rzuciwszy nóż na ziemię pluje. gościec z żoną i 72 dziećmi. mają zazwyczaj tę oto wspólną formę wezwania do demona choroby: Po wstępnem opowiadaniu. Aż się boleści rozwieją I pójdą na puste góry. Błogosławienie pasterskie z okolicy Salcburga zawiera podobne słowa zażegnania. z właściwą sobie strukturą. Gdzie pietuch nie pieje. owce nie beczą.. skierowane do złego ducha: Wypędzam szatana w dzikie piekło. z których choroba ma być wypędzona. daje go choremu w zęby. U tej Marji (imię chorej) Nie masz jeść ani pić. Odpędzam cię precz z mojego mięsa i krwi Odpędzam cię precz na dziką puszczę. Boże Synu. nieraz nawet w postaci historyjki lub anegdotki. Gdzie kur nie pieje. abyście z mojego ciała i ze wszystkich jego członków wyszli na góry i lasy.Wynoś się stąd!" itp.. Amen. gdzie kogut nie zapieje. Tam masz jeść i pić. ale wszystkim ludom europejskim. ani bydło. na pustkowie.45 Po kilku ostatnich uderzeniach nożem. Gdzie grono dziewcząt nie igra. należy do prastarych formuł mistycznego lecznictwa. Lud Palatynatu zażegnywa również w ten sposób reumatyzm: Odpędzam cię precz z moich kości. .. Gdzie dzwonek nie dzwoni. a zamawiaczka stąpa na me prawą nogą i mówi: Przygniotę cię kością. następują zapytania babiczki skierowane do chorego.. wyliczeniem wszystkich części ciała. Suchoty. zimny czy gorący. Gdzie nie zaświeci ani słońce. puste lasy (na puszcze). chorobę wewnętrzną. rozkazuję wam. gdzie wół nie ryczy. Cała ta konstrukcja. Dopomóż mi Boże Ojcze. gdzie nie przybywają ludzie. jako wpólna nietylko Słowianom. gdzie stopa ludzka nie staje. Podobne zamawiania Macedończyków i innych ludów na Bałkame. ani księżyc.

aby od chorego odstąpiły. ciasto itp. Tam idź. Praktyki zamawiania u ludów tybetańskich i w „gurumie" u buddystów polegają na zasadzie „odpędzania choroby na góry. Syna i Ducha Św. Na tysiące lat przed początkiem właściwej historji spotykamy u mieszkańców starożytnej Chaldei. starają się jej ułatwić podróż. W Imię Ojca. poczem następuje w formie kategorycznej żądanie. przypinają skrzydła. albo na przeniesieniu choroby z pacjenta na toczone po jego ciele jajko. febro! Idź precz. Madziarzy robakom. europejskich formuł zamawiań: W celu odwrócenia demonów. I Estończyk zaklina krosty słowami: Krosty w las! Wilk pod ławkę! Gule i żylaki wypędza do poszczególnych drzew: Uchodź gulo do jodły 1 Puchlino do korzeni świerka! Cyganie przykuwają febrę do drzewa: Idź precz. aby wyleciały powietrzem do ciała złych. wzywająca złego ducha. padaczce dają wody do pokrzepienia i ziemi na odpoczynek. ty febro! Finowie wypędzając zarazę. dla przyspieszenia odjazdu przygotowali dla niej rączego rumaka. na tablicy w języku akkadyjskim spisane zamawiania. ani na lodzie. w którem wymienione są owe demony. Przypomina się tu starobabilońska formułka zamawiania choroby. Tam niech Jasia dziewięcioraka choroba angielska rośnie i mieszka A nie w twoich wnętrznościach. mój bolu! Idź precz w drzewo. który w niem zasiędzie. w pałacowej bibljotece króla asyryjskiego Assurbanipala (884-860 przed Chr. wody" itp. wody i lasy". wyniosły się lub zaniechały swej roboty. przedmioty. sprawcom kurczy. znachorzy w Szwecji posługują się następującem zaklęciem: Na górze. Oto jedna z tych formuł: . które nie ma końca. Na skałach i puszczach. lasy. Skąd przyszłaś. z podaniem zakresu ich zgubnego działania. które mogłyby służyć za prototypy naszych. góry. posługiwano się tu zamawianiem. gdzie nikt mieszkać nie może. który ukrzyżował Chrystusa.). który nie potknie się ani na skale.46 Aby dziecko z choroby angielskiej wyleczyć. Nad morzem. sprawców chorób. Zamawiania choroby w staroindyjskiej literaturze polegają również na wypędzeniu choroby z ciała pacjenta „na wiatry. aby się zabrały do ludu. aby wyjeżdżał z ciała chorego i ustąpił miejsca dobremu duchowi. mięsie i krwi.

Wyjdź z ciała i kości! P r o s z ę c i ę d o Boskiej miłości.. po kamieniach. Jak się ewanielja rozchodzi po kościołach. albo bolączkowy.) Owe złe duchy (utug) Akkadów. Lenormant Die Geheimwissenschaften Asiens. tam leży szeroki kamień. w szpiku itd.idźcie na swoje święte łóżeczko. ma być grzecznie wydaloną. aby raczyła ustąpić od chorego. zamieszkiwały p u s t k o w i a i działały na szkodę ludzi. bo ja u niej była. paluszeczków. upatrz se miejsce na Szklanej górze. ze wszystkimi Świętymi. 6 Soldan — Heppe Geschichte der Hexenprocese Miinchen 1912 I. może niegdyś miejsca kultu pogańskiego). gdzie ptaszkowie śpiewają. Trójcy. po korzeniach. zły gigim. zgubne wnętrznościom. Zły duch (demon) zły ulal. na Perzowej górze i na Włoszczowe] górze (pasma gór położone między Nidą. pochlebnemi słówkami: „O. w ziemi kieleckiej. zły wzrok. które kraj niszczą. syna Bożego opuszczą. Przemawia ona do choroby słodkiemi. Drugą kategorją zamawiań cechuje łagodna forma perswazji albo prośby skierowanej do choroby (lub jej demona). ze . które kraj pustoszą. wychodzi zeń gdzieś na góry i lasy. Polacy w Prusiech chwalą „Krasnoludki". gdzie słoniuszko nie dochodzi. Znajdziecie tam jedzenie i picie! Kolki—woła zamiawiacz w Prusiech wschodnich. (S. żeliś ból kołtunowy. z oczków. stosowane są u różnych ras na obu półkulach. Odpędzanie choroby na góry. Wychodźcie z głowy! Wychodźcie z ciała i kości! Idźcie sobie do wody. Niech to ciało człowieka. mój najpiękniejszy. pod klonowe korzenie. Złośliwy człowiek. proszę cię w imieniu Panny Marji. o mój piękny. żeby sobie od chorego poszli na odpowiedniejsze miejsca. jako obcy w organizmie przedmiot. — mówi znachorka na Czerwonej Rusi—bo ja tu jarowała i chrzciła. tj. „Nie chodź do chorej. dziąsłów. przedhistorycznych mieszkańców nizin dolnego Eufratu. nierozdzielnej. Wyleź jej z główki. Szkodliwe ciału. starają się przemówić do ich przekonania. Seligmann Der bose Blick Berlin 1910 I. Jena 1878). zastrzałowy albo różowy. gdzie dobrzy ludzie nie gadają. tak się i ty bolu rozejdź po gałęziach. Na takie zaklęcia opuszcza pacjenta choroba. po trumnach. 17. kołtuna lub zastrzału przez zamawiaczkę z Dyminy (w Kieleckiem). Sposób ten kuracji polega na zasadzie. że choroba. ząbków. febra. Die Magie der Chaldaer. suchoty. aby go sobie zjednać). (Fr. Pójdź pod jaworowe korzenie. Zaraza. Ducha Św. wody i lasy. zły język. ramionków.47 Cholera. Morawicą a Oblęgorem. jako „mile ludki". a nie sprawiajcie mi bólów w głowie. Niech wyjdą z jego wnętrzności itp. mój najśliczniejszy (pochwała ducha choroby. Chrystusa. mój bolu. Przykładem tej drugiej kategorji jest zażegnanie róży.

płucach. na mojem ciele". To masz nosić przez całe życie. mnie . Życzyłbym sobie.. żebyś po niej nie chodził. ł o t y s z e w zamówieniu OQ ukąszenia gadziny zwą ją „czcigodną. po zażegnaniu odmawia się 3 lub 7 razy Ojcze nasz. W tych zamówieniach Niemcy dają r ó ż y miano . Jezus Chrystus na uwięzi trzvma.. Cu nosiłam p>zez rok i dzień. w zamawianiu zimnicy: „Febro. ze wszystkich kosteczków. aby m. febro 1 mowie ci. W Czechach zamawiają ból zębów temi słowy: Księżycu. „święieec dzieła' 4 . opuść mnie! Idź trząść szaie kamienie! Idź trząść pnie drzew w lesie"! Do krosty. wątrobie. ż a d e n w i a t r n i e w • e j e. Cnorzy udają się w tym celu do drzewa.świętości". stary gośćcu. Miłe. Trzy rubaczki wiercą mi zęby. prosząc o odjęcie bólów: Dzień dobry. Póki cię nie zobaczę z trzema rogami. drugi mebiesk:. Jeżeli nie pomagała prośba.Zaklinam cię gośćcu na słońce i księżyc. Święte! ldicie sobie swoją drogą. Weź do siebie! W imię Boże itd. abyś nu nie szkodził w głowie. albo do rzeki i skarżą się im. probowano groźbą: „Idź precz. Perswadują chorobie. w krwi je] me brodził". ramionach .. gdz-e ż a d e n c z ł o w i e k n i e m i e s z k a . Weź odemnie. konwulsji i innych słabosci u ludu Chorwackiego odbywało się w pierwszej połowie XIX w. szyji. Proszę cię. łaskawą panią". Zazegnywanie goscca (reumatyzmu). Proszę cię na Moc niebieską." Zakfinacz odmawia nakoniec 7 Ojczenaszow. Tego chciej! Podczas tego zazegnywania dotyka się bolącego zęba. gdzie cię.wie:ej w tych słowach: . na Przemienienie Pańskie — na sąd ostateczny iid. jasne światło! Skarżę sie tobie. lam.ę me bolały zęby. pi temawiają: Wy święte. że może sobie coś lepszego „smaczniejszego" wyszukać. Jeden jest siwy.. ty dziki gośćcu. przez trzy dni. pani Sosno! Przynoszę ci gościec. wskazują jej odpowiedniejsze miejsce i zajecie jak np. widzę cię z dwoma rogami. trzeci czerwony. albo: Gruszo. choroby skórnej której sprawcami maja być swiete dziet«cfe.. aby wszystkie trzy poginęły. ż a d e n k u r n i e p i e j e .. Chory w Brandenburgji zamawia bńl zębów w noc księżycową temi słowy: „Kochany księżycu" albo: . tam. Nie macie tu żadnego życia. 7 Zdrowaś—Marja. Boi zębów i złe duchy trapią mię. .48 wszystkich członków. skarżę się przed tobą. święte.

Opadnięcie wrodzone powiek (Ptnsis cong. epicanthus) isąsisnice much w oczodolf wrzodziejącym wskutek raka (Dr W. Nowotwór. w Przeglądzie lek. Guzowatość nosa ^Rinophyma) Zdjęc-a rotograficzne z Kliniki okulistycznej un. °5) Naczymak powieki. lwów . Reiss. '908 Nr. docent uniwers.w.

Człowiek pierwotny wysyłał różne moce do walki z demonami choroby. Drugi rodzaj. Oszczędź nas tedy dobrowolnie. oszukać i to wielce naiwnemi sztuczkami. Po oddaniu mu należnej czci. a zamawiacz tak się odzywa do ospy. Takmanie. co ze szczytów gór wypływasz. Pójdź i wytęp stąd febrę. kuszty. W obcym kraju nie dobrze ci. Wystrzelonej strzale cześć. Razem z siostrami twemi. do innych osób.. niejednokrotnie poparty ofiarą i pokutą chorego. Takmanie.. gdy strzelasz. jak np. Poskramiaczu febry. W zamówieniu pomorskiem Pan Jezus błogosławi 4 „Uzdrowienie ludu" . wyrzucaniem ich z chorego. w zamówieniach Atharva-Wedy: Do febry: 0 ty. jest zdaje się zjawiskiem pochodnem.49 Albo każą im na ugorach zbierać kamyczki i krzemienie. Na wyspach Archipelagu malajskiego przemawiają do choroby przez p a n . Pod wpływem długoletniego cierpienia i niczem nieukojonych bólów proszący upokarza się. posługiwał się różnemi środkami — pośredniemii bezpośredniemi—do ich pokonania. suchotami. która tam jest rodzaju męskiego: „Panie dziadku. Pierwszy rodzaj zamawiania jest u nas i innych ludów pospolitszy i rzec można starszy. odracza się ich do takich terminów. do owego obcego ludu. A weź też ze sobą wujaszka wypryska. najmocniejszy w królestwie roślin. ospo! Odejdźcie sobie! Odejdźcie dobrowolnie! Odejdźcie odwiedzić inny kraj! Przygotowaliśmy dla was jedzenie na drogę! Nie mamy już nic więcej do dania". Ty. jak i tp. pierwotniejszy. zdobywając się na pochwałę demona choroby. posługiwał się groźbą. chorego. 1 cześć trafiającemu. albo próbował łagodnego sposobu. grzeczności i pochlebstwa. układać je na kupy: „Tuta] macie roboty dosyć! Na co się troszczycie o kilku małych ludzi!" Podobnie w staroindyjskiem zamówieniu Atharva-Wedy: Wysyłam Takmana (febrę) daleko stąd. Na wyspach Timorlae mówią do choroby: „O słabości! wyjdź stąd! Wracaj do swoich". zamawiam cię: Z bratem twym kaszlem odejdź. Cześć założonej strzale. Jak nasz dają się łatwo Wysyła się ich aby oszczędzić ruski nowy rok i wógóle europejski djabeł | tak i demony chorób zwieść. Dlatego. na góry i lasy. Z pochodzenia Takmanie Jesteś rodakiem Bahlika (Baktrćw). ty. Do postrzału: Cześć ci Rudra. którym mają szkodzić. a że się miało do czynienia z niebezpiecznemi duchami.

ale także bydła. Jako skuteczny sposób poczytują zainawiacze oświadczenie demonom choroby. Sasi w Siedmiogrodzie zamawiają od ukąszenia gadziny temi oto słowy: Gadzina kłuje. Zażegnanie czczycy odmawia się po trzy razy przy chorym z wezwaniem: „Wychodź lekkotenko. i mówi: „Miesiąc na niebie. wąż. Amen" Poczem wymienia się — zazwyczaj trzykrotnie — imię choroby pacjenta: „Wąż. czy w dziewczynie. któreś wypuścił" albo „Czczyca. ni bydlęciu. któreś rozpuściła w bydlęciu promienie" albo* „Dziuk! szkaradne imię.. Zamawiają też posuchę. tak też niech te trzy razy dziewięć czarów znikną 1 rozejdą się w powietrzu". aby nie trapiła chorego „aż Matka Jezusa Chrystusa drugiego Syna porodzi". zażegnywają krwawienia. wydaleniu choroby z ciała pacjenta.Teraz dopiero mamy właściwe. zamówienie. ogień i tp.. Osnową właściwego zażegnania jest rozkaz a l t o prośba 0 usunięcie niemocy. stosowane przez lud nasz w najróżnorodniejszych chorobach: „od czczycy i ukąszenia węża. typowe. przyczem przytacza się analogiczny obraz: „Jako ta woda odpływa." Chory na Ukrainie chcąc się ubezpieczyć przed bólem zębów. czy lasową. że „wyrządzone choremu szkody są już naprawione". tem suszej". przyginają wierzchołek tego ziela do ziemi. do czczycy: „Czyś wodną. czy wodny" (z czego pochodzisz: z wiatru czy z wody?). obraca się. jak z moich ust para wychodzi" a choroba wychodzi i nie robi szkody człowiekowi.czyś wiatrową". wtedy i mnie będą zęby boleć". mające robaki: Prowadzą je do krzaku ostu. martwieć w grobie. aby nie wchodziła do ciała. czczy ca! szkaradne imię." Wszystkie zaczynają się przeżegnaniem: „W imię Ojca i Syna i Ducha św. do dziuka: „Z czegożeś się sprzeciwił. Następuje etjologja choroby. Chorobę ócz zamawiają: „Jako ta ciemna nocka ustępuje białemu dzionkowi. z czego powstała. (w układzie i zwrotach) formuły zamawiania. a zabiwszy je drewnianym kołkiem. do księżyca. wymawiają po trzykroć następujące zaklęcie: . Albo: „Jak ta rosa znikła. od kurdziela i dziuka i tp. któreś rozpuścił w mężczyźnie. Podobnie w Prusiech wschodnich zamawiają różę. czyś wiatrowy. tak też zagrożonemu ociemnieniem niech ustąpią z oka te wrzedzienice" (wrzody). Łotyskie zamówienia od krwawienia opiewa: „Trzy razy dziewięć dziewic brodzi w morzu krwi. Poczem upływ krwi ma ustać.. kamień w morzu: jak ci trzej bracia zbiorą się razem i będą ucztować. czczyca. dopóki Matka Boska nie urodzi drugiego Syna". rdzę). wykazuje stałe. że pacjent wyzdrowiał. chmury gradowe. aż pokąd umarli z grobów nie wstaną. Chrystus powiedział: T e j gadziny ukłucie nie było jadowite. „aby krew stanęła cicho. tak niech ów jad spłynie".50 chorobę. a nawet zboża (np. na widok nowiu. czy kobiecie. W okolicy Zamościa tak leczą bydlę. Zażegnywać można nie tylko chorobę ludzi. wąż! szkaradne imię. którą posługiwała się znachorka w Jasielskiem przy leczeniu ludzi i bydła. czy w bydlęciu promienie". podlegające na wypędzeniu. Przy ukąszeniu od węża: „Z czegożeś się sprzeciwił". ulotniła się _w powietrzu. którą oblewa się ukąszonego przez żmiję. Kartka z zamawianiami. a czem dalej w bród.

a robaki wylatują. (bzu. gdy robaki wyjdą. przycisnąć kamieniem i powiedzieć: „Do tej pory będę ciebie więzić. bodiaczku! Nie puszczę ci główeczki. panno! póty cię stąd nie wypuszczę. Przeciw róży i febrze zamawiają Niemcy. mówiąc: „Dziewanno. (Casopis Musea Kral. przyczem się mówi: „Póty będę cię tak trzymać (w uwięzi). mówią: Mój panie oście. tak ja ciebie męczę" Poczem rzuca się dziewannę na ziemię i kamieniem ją przygniata a choroba. wierzby i tp. idą w pole i nagiąwszy kwitnąca roślinę dziewanny — w Rosji mordwinnik — przyciskają ją jakimkolwiek ciężarem.) temi wierszami: Przeciw febrze: Gałązko. (z Moskorzowa). W innych stronach przycisnąwszy główkę łodygi kamieniem. Przeciw robactwu w ranach. dopóki robaki ryżej cielicy (czarnej krowy i tp. używają na Ukrainie i w Rosji podobnego zamawiania: Wstawszy o wschodzie słońca. Niechaj wyjdą z tej trzody goście! albo: Dotąd cię będę męczył oście. poczem mówi trzykrotnie po czesku następujący wierszyk: Bodiaczku. bo w przeciwnym razie bydlę zdechnie. nie należy się oglądać. nachylić aż do ziemi. Dopókąd nie wyjdą z mojej krowy goście. bierze się dziewannę o jednym pędzie. póki u Iwana nie wypadną czerwie* (robaki). kładzie na nim kamień i sochę. Febro opuść mię! . Po kilku dniach. tak u ludzi jak u bydła. nie powstaje więcej. póki nie wysypiesz z rany robactwa". tym sposobem zgnieciona. Nagina się też rosnącą dziewannę i przyciska kamykiem do ziemi.51 Oście. ćeskeho Praha 1860 str. Po wymówieniu tych słów. zgiram cię. 58). Póki z tego zwierzęcia Nie wylecą goście. Gdy bydlę płci męskiej. jeżeli osobnik żeński. wracając do domu.krzaku. dziewannę trzeba uwolnić. ani do nikogo przemawiać.) nie opuszczą". następnie wziąć go za czubek (wierzchołek). zginając gałąź. oście! Dotąd cię nie puszczę. Robactwo w ranie u bydlęcia leczy ludność wiejska na Białej Rusi w podobny sposób: Należy poszukać czartopłocłiu i bić go kamieniem. Z zachodem słońca wierzchołek ostu wypuszcza się z uwięzienia. to roślinę żeńską. mówi się trzy razy: „Jak tego srokatego bydlaka robak męczy. Oto inny przykład: Przed wschodem słońca zrywa się dziewannie czubek i gniotąc go w ręce. Póki nie puścisz robaków z króweczki. Nie różni się od naszego czeskie zamawianie robaków bydlęcia: Zamawiacz (ka) odszukuje na polu bodiaka i zgjąwszy mu główkę do ziemi.

Mikołaja (patrona bydła. od 5-4. od sześci do pięci. oznaczać ma pomniejszenie się choroby aż do jej zniknięcia). mającem na celu bezpośrednie wypędzenie z chorego ciała żółwia. pono w zastępstwie bożka pogańskiego) a wreszcie temi słowy zakląć: . Panienki dopomocą i wszystkich Świętych dopomocą. jeden nie jeden. co ma siedm głów (sprawca choroby) od siedmi do sześci. co żółwiem . t. guzów pod szczękami.52 Przeciw róży: Gałązko. A ty żółwiu do ziemi kie (=skocz). Rzecz kończy się przeżegnaniem. posługują się w pieśniach i podaniach). co się ma pod ręką. gdzie się podzieje." P o t e m zaklęciu. z 8-7. opiewa w Puszczy Solskiej jak następuje: „Był tu żółw. mówiąc dalej: Jak ten kamień zwięźnie. podnieś się! Różo. miał dziewięć żon. Trzeba mieć skorupę (przypomnienie żółwia). A może to groźba wycięcia go z ciała. 9. rozpowszechnionem wśród ludu w całej Europie. Żeby w tem miejscu mocy nie miało! Krzesa się guz osełką. Włościanie okolicy Siewierza używają przeciw bolom głowy zamawiania. 2-1. Zamawiacz (ka) zaczyna odmówieniem Zdrowaś Marjo i kończy wezwaniem imienia Bożego: „Nie moją mocą. Miej ty przez rok i dzień Oddzielną grupę naszych zażegnywań stanowią formułki. Zamówienie od żółwia. osiem nie osiem. który tę chorobę wywołał. odliczaniu choroby. Jest tu żółw. 6-5. zniszczało. zasadzające się na odejmowaniu słowa lub liczby. którego się stale przy zamawianiach używa. które symbolicznie przez umniejszenie liczby dziewięć aż do 0 ma do tego stanu zredukować bole głowy. 5-4. 13 itp. 4-3. od jednego do nic. (Umniejszenie liczb. zmaleje I nie zna. usiądź na niej! Mam cię przez dzień. nazywa to się w y c i ą ć (uderzyć) żółwia. z jednej nic i sam żebyś znikł " Żeby szczezło. 4-3. objawiającą się u krów narością między dój kami. 7-6. Następuje o k r e ś l e n i e go skorupką lub różańcem według tego. Matka Boska Częstochowska. W okolicy Tarnobrzegu używają następującego zamówienia na żółwia. bije go się jeszcze członkami (palcami) z l e w e j (lewa strona oznacza złego ducha ręki) po trzykroć (sakralną tą liczbą 3. podobnie jak 7. to jest chorobę bydlęcą. 3-2. z dziewięciu do ośmiu. siedm i td. Tak żeby to zmalało I nie znać gdzie się podziało." Gdy krowa ma ból wymienia (koło wymienia „robi się buła"). odmówić troje anielskiego pozdrowienia do św. uzdrów tego człowieka. z. Albo po przeżegnaniu chorego chłopaka mówi zamawiający (a): „Dziewięć nie dziewięć. 3-2 z dwu do jednej. tj. (Ma to uniemożebnic powrót wypędzonemu i wybitemu duchowi choroby). ino Boską dopomocą i Najśw. mianowanego Janem i zasłoń go od wszystkiego złego".

w następnych straciła ten pierwotny charakter. z grochu jak mak. 7-6. Boską mocą i Panny Marji dopomocą. zwane Verkehrtzahl. tylko ośm. Podobnego sposobu zażegnania używają Serbowie w Bośni przeciw chorobie zwanej sijerme: „U sijerme dziewięcioro dzieci. kreśli zamawiająca wymię pierścionkiem ślubnym na krzyż lub niebospadem (glistewnikiem). że ma chorobę Fusssparrii powiada: Chory N. z jabłka jak orzech. 6-5. z bobu jak groch. a pan Żółw miał dziewięć żon. Nie moją mocą." Choroba pojęta w tej formule jeszcze animistycznie. Nie Nie Nie Nie Ani razu 7 razy — 6 razy 6 „ — 5 „' 5 „ . Albo: Żółw miał jedną żonę. z jednego na nic. jak wosk w o r n u " . Z dziewięciorga na ośmioro z ośmiorga sna iedmioro i tp. Żółw nie miał nic a na ostatku zginął sam. Jeden nie jest jeden. jak się w nią mleko wlewa — trzy kołki z kłokoczyny. dostanie też postrzał i mleka odbierać już nie będzie mogła Rusini na tej drodze leczą nabrzmienia. Wbijano w kierzynkę (maślniczkę) tak wysoko. z dziewięciorga na ośmicro. Chorobę.. która urzekła krowę. wyrażając odliczanie nie liczbami. tylko nic. a jeżeli się je trafi. Ośm nie jest ośm. z dwojga na jedno. Oto np. z maku jak nic. psiakrew. tylko siedm i t. mówiąc: „Był pan Żółw z panią Żółwiową. zwaną prit czy vrid (wrzód). d. z orzecha jak bób. bodaj nie było żadnego". lecz przez zmniejszanie przedmiotów: „Puchlino. w książce „De medicamentis". z jednego na nic". jak rosa na trawie. Niech tak zniknie puchlina. {Z Masłowa — Z Woli Batorskiej) W pierwszej połowie 19 w. ma ją siedm razy. 4-3. ciota.4 „ 2 „ — 1 raz nic. ustępuje jednak od chorego zapomocą tej metody przez zmniejszanie liczby. podobną do na ? ztgo gośćca. od 8-7. zamawiają Chorwaci w Dalmacji odliczeniem: „O ty pricie! Ty musisz stąd wyjść. od jednego do jednego. z ośmiorga na siedmioro i tp. poczem odchodząc od kierzynki tyłem. tak wielka jak jabłko. Od dziewięciorga do ośmiorga. odczyniał lud Poznański w podobny sposób uroki czarownicy. wymienia na uśmierzenie krwotoków podobne zażegnanie. Galijczyk. Madziarzy zamawiają robaków u bydła w podobny sposób Dziewięć nie jest dziewięć. liczono kroki na wspak. 5-4. od dwojga jedno. jak piana na wodzie.53 lub żułem zowią. Od 10-1 w końcu trzeba strzelić z flinty w kołki. oświadcza mu. Marcellus Empiricus Gnaeus. liczb feralnych. oparte na zasadzie pomniejszania niezrozumiałego wyrazu . ogłoszonej w Bazylei 1536 r. Lud niemiecki zaczyna to odliczanie. żyjący na dworze cesarzy Teodozjusza I i 11. zamawiający w I rusiech wschodnich wymienia imię chorego. n od 77 lub 13.

Znany jest powszechnie wpływ imienia. ucuma. Aby w ich mianowaniu nie zbłądzić. oddać zaś co dzień z końca jedną literę Abracadab. cieszyła się u nas i innych ludów Europy od wieków średnich niemałą wziętością w sztuce leczniczej. Najstarsza znana mi formuła tej kategorji zamawiań. aż wreszcie zniknie zupełnie. Abrakada i t d. z jednej nie została żadna! Podobnie ma się rzecz. a zatem: Sicucuma. z dziesięciu zostało ośm. Analogicznie miała zmniejszać się choroba aż do zaniku. od której po jednej liczbie odejmując. Słowo. Za przykład niech posłużą zamawiania gośćca. Quintus Serenus Sammoniacus „radził od febry nosić na szyj) słowo: Abracadabra. pochodząca z głębokiego średniowiecza — około czwartego stulecia po narodzeniu Chrystusa — opiewa w przekładzie z języka łacińskiego: 9 8 7 ^ ° ^ 4 ^ 2 ^ 1 • sióstr glandul „ „ » n n » łf w n Niech będzie 9 glandul „ » 8 „ 7 • » w » ł) r> n 4 w n n n M » » » » M ^ 4 ^ ^ 2 ^ » w » » B » Niech nie będzie żadna! Podobne zamówienie anglosaskie opiewa w tłómaczeniu: Było dziewięć sióstr Noddes. aż do Ab. Formułę tę należy przy siedmiokrotnem powtarzaniu za każdym razem o jedną literę skrócić. Wymienienie właściwego miana chorób może wyzwolić człowieka z ich zaklętego koła. z 5 na 4. Na Pomorzu zażegnywano rwącego i biegnącego gośćca. A. z 8 na 7. urna. Abrakadab. dochodzi się do 0. jak z magiczną formułą liczbową. z 2 na 1. ma. a przez co choroba umniejsza się. abrakada" i t d. z 4 na 3.54 Sicucuma. albo wszelkie rodzaje danego gatunku choroby. wczytaniu „z przodu albo z tyłu" dająca te same niemal dźwięki. wyraz i każde jego brzmienie. — tak trudna do pojęcia dla człowieka nowoczesnego. z 3 na 2. Mazurzy . cucuma. na różnego rodzaju duchy. złożona ze znaków symbolicznych: A = A 1 (Ojciec) B = Ben (Syn) i R = Ruh (Duch). wzywają zamawiacze (ki) wszystkie duchy danej grupy chorób. icucuma. a. panaceum. F.orma Abra (cada) bra. nazwy. z 7 na 6.—w czasach pierwotnych święciła tryumfy. owinięte w płótno. cuma. Magiczna moc słowa.. z 6 na 5. Za kaźdem powtórzeniem tej formuły odejmowano jej jedną literę: Abrakadabra. i może dlatego osłonięta taką tajemniczością. odnoszącego się krytycznie albo przynajmniej podejrzliwie do słowa i tylko słowa. każda głoska była splotem mistycznych własności i urastała do znaczenia symbolu. Abrakadabr.

kolący. wzywając je. nożny . wystraszenie choroby zapomocą wrzawy. Do skutecznych środków zażegnywania choroby należy też „słowo magiczne. żmije i żmijice. zimny. kurczowy. albo 77 zimnie. W Siedmiogrodzie zaklinają również zimnego i gorącego gośćca. Zamawianie ma znamiona groźby. bolączka z lichej (złej). przeciw duchom nieczystym i demonom. jakich używano przed tysiącami lat w celu odwrócenia grożącego niebezpieczeństwa. aby broń Boże żadnej nie opuścić. d. stara się siły nieczyste i demonów uczynić nieszkodliwemi postrachem i wzgardą. p. aby opuściły chorego. bolączka z róży (powstała).55 w Prusiech zamawiają gady i gadziny. u nas 99 cioraki gościec. staje z niemi do walki. przemawia ich prymitywna konstrukcja gramatyczna. bolączka z ochoty . wymienia znachorka w tym celu. 4. w Siedmiogrodzie 77 :gośćców i t. Berlin 1895 I i 40) w następujące grupy: 1. nakazując im ucieczkę. za wyjątkiem względnych). Przy zabiegach przez naszych (i obcych) zamawiaczy chorób znajdują zastosowanie środki obrony i naporu. u Prusaków 90raki ognik. z tą jeno różnicą. Kalina Lud 1895 1 54—5). p. w tym celu używa pochlebstwa. luźne połączenia. występujące jako demony chorób. powietrza. łajaniem i groźbą. ramienny. wreszcie zwycięża. że owe środki stosowane są do niewidzialnych mocy demonicznych. Najśw. np. przeważnie zdań głównych (bez zdań pobocznych. sprawcom choroby. woli. Środki te wypędzania złego ducha czy demuna choroby przypominają prymitywne sposoby walki z rzeczywistym wrogiem. Zamawiaczka •ukraińska wyszczególnia wszystkie rodzaje chorób: „Bolączka zgniła. Panny i wszystkich Świętych. bolączka nabrzmiała. Chrystusa. bolączka nasłana. t. którego siła nadzwyczajna polega na tem. które chory mieć może. jak wiadomo. starając się w pokorze zjednać sobie ich przychylność i względy. żrący. znamionują mowę dziecinną i archaiczne języki. bolączka z przeziębienia. bo niewymieniona mogłaby w ciele chorego pozostać. 3. wstrząśi ięcia i t. i rozkazują im. gwiazd. 2) Zażegnywacz udaje się wprost do demonów i złych duchów. Za starożytnością zażegnywań naszych i obcych. nasyła na nich złe duchy. mózgowy. bolączka z uroków. glisty i robactwo. skąd przybyli. jaszczurki. odejść w dzikie zarośla. . prośby i perswazji. Inne zamawiania. bolączka polowa!" Wyliczenie to imienne wszelkich rodzajów bolączki. bolączka w lichym czasie (złej godzinie). Szwabi rozróżniają w jednem zażegnaniu 17 rodzajów gichtu: gorący. ognia. Zażegnywacz (ka) wzywa pomocy boskiej. ma na celu wypędzenie djabła z opętanego. rwący i szczypiący. które na nie miota. (Zeitschrift des Vereins fur Vclkskunde. Rozmaitość formuł zażegnywań zpstawia M. żeby czytane z przodu lub z końca równo brzmiało albo żeby było niezrozumiałe" (A. aby bóstwo rozmaite dolegliwości i niemoce usunęło lub uśmierzyło.-(wesela). bolączka wiatrowa. wezwania nieprzyjaciela. Gdy modlitwy i prośby nie pomagają. znachor (ka) ucieka się do ostrzejszych środków. bolączka zadana. nie wyszczególniając rodzajów choroby. Bartel w rozprawie lUeber Krankheitsbeschwórungen. prócz tego wspominany jest tam gościec niemy i krzyczący. wymieniają tylko ogólną Pczbę pewnego gatunku. -które.

Przydawki. O Rzymianach donosi Plinjusz. były uroczyście. W staropółnocnym języku b v a g r znaczy poezję a b r i c h t w iryjskim c z a r . których zachowanie z całą dokładnością uchodzi u społeczeństw pierwotnych za pierwszy warunek skuteczności. co posłużyć może za dowód głębokiej starożytności tego rodzaju zamówień. przy składaniu przysięgi i tp. Kaszubi mienią taką śmierć zaśpiewaniem. medycyny i innych nauk utrwalano zapomocą wierszy. „straszny" powtarzając sią niezmiennie. że można kogoś śpiewaniem pieśni pozbawić życia. Formuły obrzędowe. cieszą się większą wiarogodnością. z na pół śpiewanym głosem recytowane. Wyraz carmen (= pieśń) oznaczał w prawach XII tablic: czary. Formuły te zażegnywania. bardzo pierwotnych i nieudolnych. starsze od ofiar i modłów. z kilkukrotnemi na wewnątrz rymami. . że ułatwia zachowanie danej rzeczy w pamięci. nieraz recytowane lub śpiewane. a sama ich nazwa (incantatio pochodzi od cantare — nucić. o nierównej ilości zgłosek. gal-stav (genn. Zamawiaczki nasze trzymają się pewnych stałych formuł.56 Zasób słów nad wyraz ubogi (na 20 słów 10 różnych) i niezwykła monotonność formy. Varro używał ich przeciw podagrze. Najstarszą formą poetycką Indoeuropejczyków były z patosem i rytmicznie wypowiadane zdania. wiekami uświęconych. Zamawiania do dziś zachowały formę wierszowaną. Forma ta wierszowana. które odmówieniem modlitwy (abbeten) pozbawiają ludzi życia. a formą tą posługiwano się przy czarowaniu i zamawianiach celem odpędzenia złego ducha choroby. a w szkołach zaboru austrjackiego jeszcze do ery konstytucyjnej uczono języka łacińskiego z gramatyki ułożonej wierszem. a staroniemiecki galdor od galdan = śpiewać) zdaje się wskazywać.) = śpiew czarodziejski. oraz w obrzędach ludów pochodzenia aryjskiego. bajati (serb) czarować słowami. Zwyczaj zaśpiewania na śmierć. Niemcy (Angeltal) zwą „Mordbeter" osoby. M. obrzędowym. zachowany też u ludów romańskich. jak pienia liturgiczne. dodane do różnych przedmiotów. poezja z natury swej rytmiczności musi być zwartą i skupioną. przechowały szczątkowy zabytek leczenia o charakterze pierwotnym. przeplatana bywa prozą. jeżeli ułożone są wierszem. przy zaklęciu ducha nieboszczyka w grobie. najczęściej w postaci wierszy. 1 w starogermańskiej literaturze mamy różne pieśni czarodziejskie. że niektóre z nich były śpiewane lub recytowane. ale sprawiają na umysły prostaczków głębokie wrażenie przez ześrodkowanie i skupienie uczuć. ponieważ były wierszowane. należy jeszcze do indoeuropejskiego sposobu czarowania. Rytmiczne formy zamawiań odnaleźć można w praktyce ludów na pół dzikich lub barbarzyńskich. Forma wiersza ma tę zaletę. znamionują naiwny — dziecinny sposób wyrażenia. dlatego też łatwiej przechowuje formy i zwroty archaiczne. że posługują się pieśniami przeciw różnym chorobom. np. a ten ich związek z mową i pieśnią wyrażają równania językowe: er-i : >óq (gr. W wiekach średnich sporo wiadomości z dziedziny prawa. Czary i zamawiania. Proza może być luźniejszą i swobodniejszą. gdy jeszcze nieznany jest sposób ulżenia jej zapomocą pisma.) = czary ze śpiewem. Na Mazurach pruskich wierzą. rytmicznie recytowane.

w małozmienionej postaci wloką one do dziś swój pasorzytniczy żywot w najciemniejszych zakątkach tradycji naszego ludu i innych cywilizowanych narodów Europy. Panny. dopomóż mi ty " — Pod Kielcami odmawiają taką modlitwę iście częstochowskim wierszem: Żegnam cię bolu Bożą mocą. Najśw. jest właściwością wspólną ludom chrześcijańskim. nastąpiło pomieszanie i zespolenie mniej szkodliwych lub obojętnych wyobrażeń pogańskich z nauką i wiarą o. — Oto podobnie wierszowana modlitwa. nie dały się tak łatwo wytępić. albo są działaniem złych i mściwych duchów. Przy zażegnywaniach i odczynianiu. że choroby. d ą ż ą c e g o do poświęcenia rzeczy mniej-ze. Zjawisko to powtarzające się stale w naszych formułach zamawiania. który stworzył najświętszą Pannę niepokalanie poczętą. . pacierzem i modlitwami. starego zakonu. Jak się wanilja (ewangelia) rozchodz po kościele. Matkę Boga Jezusa Chryslusa". Piotrkowskiej. ani kościół powszechny. jak wogóle nieszczęścia wypływają z dopuszczenia Bożego.57 Lud nasz wychodzi z założenia. wymawia się te wyrazy: T Róża piła pastorahs pafer sna (?) Róża się pali. jako przekazane od dziadów i pradziadów piaktyki pogańskie. Trójcę sw i Św'ętych. albo trzykrotnem odmówieniem pacierza.rześcijańską. panna Otylja i napotkała Najś. a z konieczności przys ł osowania się do nowych warunków z drugiej strony. duchów. Piekosowskiei (Cudowne obrazy w ziemi Kieleckiej). przy czarach i uruksch. Najświętszej Marji Częstochowskiej. którą zajmuje róża. a miejsce świętych drzew zajał krzyż. przeto przez rozumną politykę kościoła. ale o wiele staisze zakazy prawodastwa Mojżeszowego. Występowały przeciwko temu nie tylko zakazy prawa kanonicznego w wiekach średnich (De incantatorum poena). chroniąca od nieszczęścia (z Leszczyn).Ponieważ zamawiania. Najświętszej Panny dopomocą.mię Trójcy ^w. Tak się i ty botu (oczu) rozejdź po świecie. wzywają do pomocy Boga. Z niezliczonej ilości przykładów tej kategorji wymieniam kilka: Od róży w głowie lub na twarzy tak się zażegnywa w okolicy Pińczowa: Ręką prawą czyniąc krzyże na tej części ciała. W prostem następstwie takiego pojmowania choroby jest zwrócenie się do istot demonicznych. albo Świętych a zamawiacz (ka) zaczynał i kończył swe pogańskie zażegnania w . przy zaklęciach i gusłach posługują się tak wróże. z jednej strony. Pogańskich zaklęć nie zdołały jednak wytępić ani pismo św. 1 jak na świętych wzgórzach stanęły kościoły. Od łuszczki zazegnywają pod Łysicą następującą formułą djaiogu między Matką BosKą a św Otylją. wagi dla wielkich celów chrzecijaństwa. tak w zażegnaniach bóstwa i demony pogańskie ustąpić musiały przed imieniem Chrystusa Pana. a ś w ę t y Józef Najśw Panna Pana Jezusa chwali Błogosławiony Pan Bóg. jak i czarownice. patronką od bolu oczów Szła najśw.: „Maryja. do bóstwa w celu usunięcia zła. oannę Marję: „Czego ty cncesz człowiecze? -1 „Bo ja chcę? żeby łuszczka oka nie psuła" Co ksiądz mówi pizy mszy św.

Zamawiacze obojga płci wplatają do zażegnywań Trójcę św. dokąd zdąża. Zażcgnywanie kończy się zazwyczaj stałą formułą tej osnowy. Panienka z P. przeważnie rymowane. aby one zdjęły mu albo odpędziły chorobę. Mówi Najświętsza Panienka: Kto tę krewkę ze mną pić będzie. pokutują wspomnienia z doby pogańskiej. Panny pomocą i wszystkich Świętych dopomocą. „Ludziom oczów nie zasłaniajcie. kamienie . Zamawiania te przez usta znachorów (ek) przenika wołanie o pomoc bóstwa przeciw demonom chorób. żywiołów przyrody. Swego synaczka za rękę wodzi i td. zimnicę i tp. którzy zdaje się zajęli miejsca bóstw czy demonów pogańskich a dawał powód do tego jakiś szczegół z życia świętego. gwiazd. obrzędu kościelnego. ujęty w ramy legendy chrześcijańskiej. łamać członki i tp. że idzie do chorego. Chory. wzywa Chrystusa. Najświętsza Panienka po niebie chodzi. Pan Jezus albo Najśw. „pogański" a przybrały szatę religji chiześcijańskiej. a niekiedy cały tekst zamówienia ma charakter modlitwy. by zawrócił z drogi. Panienka j zakazuje chorobie iść do pacjenta albo wypędza ją z ciała chorego' na pustkowia.ss W niedzielę rano słoneczko wschodzi. chucha tyleż razy na łuskę. że znachor czyni to nie w swojem własnem. zaczynają się zazwyczaj opowiadaniem w postaci legendy: Szedł Pan Jezus z Najświętszą Panną przez łączkę. którego po imieniu nazywa. Jezusem dróżką i spotkała się z pieniążkiem i łuską (dwa stadja choroby oczu) i pyta j e : „Kiej idziecie?" „Idziewa ludziom oczy zasłaniać". podobnie jak u innych ludów zatraciły już niemal zupeinie swój charakter starożytny. albo zwraca się do księżyca. cho robę jako złego ducha usobioną. nie swoją. To mu tyle grzechów ubywać będzie. albo imiona Świętych chrześcijańskich.) P. Zapytana. albo też wzywa demona choroby. Idźcie na góry. Zazwyczaj początek i koniec. Niektóre zamawiania — u nas. lecz w imieniu Boskiem: „Ja cię żegnam w imię Trójcy św. Jezus albo Najśw. ale pod wezwaniem patronów i Świętych odbywa się przemycywanie obrzędów pogańskich. Występują też jako zamawiający chorobę Święci i patronowie. i nie dręczył chorego. Dla ilustracji tego pogańsko-clrześcijańskiego charakteru zażegnywań wystarczy przytoczyć jeden z typowych przykładów zamawiania. „aby nie weszła na źrenicę". na lasy! W morzu wodę pijcie. Panna spotyka kotłuna. a jednak na dnie tych formułek tkwią okruchy pierwiastków ze świata pogańskiego. aby go dręczyć (krew ssać. choroba odpowiada. Chorobę oka. Matkę Boską i Świętych do walki z chorobą. których wzywają na pomoc. leczy lud Brzeski takiem zażegnaniem: Znachorka żegna choremu oko po trzykroć. Najświętsza Panienka za stolikiem siedzi. tylko Boską mocą. Przed Najświętszą Panienką kielich krwi stoi. podobnej do łuski rybiej). zwaną bielmem albo łuską (od cienkiej błonki. albo w jego imieniu zamawiacz. poczem odmawia następujące słowa: Szła Najśw. Najśw. w góry i lasy. Formuły zażegnywania chorób. mają formę modlitwy.

wrzodom itp. Przeciw zastrzałowi (paraliż). O wiele wcześniejsze zamówienie przeciw konwulsjom. Idźcie na skały. Boską mocą. „Gdzież to idziecie zastarzały?" „„Idziemy Janowi kości łamać—"". zapisane •u Czechów 16 w. oto następujący przykład z 1544 r. Za temi słowy ukazał się jej służebnik tejże pani Kierskiej (odlany w wosku). „Gdzież to idziesz bożcze?" „„Idę (dajmy na to:) Wackowi Do głowy. „A tego Jana zostawcie w spokoju. „Idźcie na drzewa. na góry! Macie tam trzy studnie. Analogiczną formułkę zażegnania mamy w literaturze z 1613 r. który uczynił złość tej to pani". czekał ja sam Syn Boży. W imię Ojca — Szło siedmdziesiąt i dwu zastrzałów.59 drobne zbierajcie!" Po odmówieniu trzech „Zdrowaś Marja" pieniążek albo łuska pewnikiem zginą. kto jej był pieniądze ukradł. do nóg. mój miły synu. dochodząc tego. Tam nachleptajcie się wody. Zamawiaj. zmówiwszy trzy pacierze: Poszła była miła Panna Marja. Stosowanie tej formy zamawiania przy innej sposobności przytaczają akta inkwizycyjne. W imię Trójcy i Syna i Ducha św. jakoby palec. Boga Ducha wzywać: Zastrzale. mamy podobną czeską formułę zażegnania: W imię Ojca. wszystkich Świętych i moją mocą. do rąk. Boga Syna. chorobskom. wszelkie znamiona i ułomności. iżby tak tu stanął ten człowiek który wziął te pieniądze. Formą tą legendy posługiwano się u nas — jak świadectwo kaznodzieji z 15 wieku wskazuje — od wieków średnich. Zaczynam zażegnywać. Spotkał się z niemi Pan Bóg. piasku nabierzcie. A lejąc ten wosk. Boga Ojca. żywcem spalona na stosie. który pieniądze namienione był ukradł. mówiła te słowa. a przy nim gromady pieniędzy.: Dorota Gnieczkowa. a on po nie sięgał i ze dwa razy te to pieniądze brał". Spotkał go Bożec. zeznawała przed sądem magdeburskim w Poznaniu. jako czarownica. czeskiej . różo. opiewa: Szedł Pan Bóg drogą. Syna i Ducha św. krwią się obmyjcie! A temu ciału pokój dajcie! K'temu mi pomagaj Bóg Ojciec. „Gdzie idziesz Matuniu moja miła?" „Idę. w trzeciej piasek. na skały i łamcie je. Panno czysta. zamawiać tego złodzieja. róży. że „na prośbę pani Kierskiej lała wosk na wodę. w tejże postaci jako prawie byl. itd. W jednej woda. Syn i Duch św. w drugiej krew. swoją mocą.

dziewiczy młodzieńczy. zwaną po rusku bilmo (=bielmo). lecz Boskiemi. pomyślany. Gdzie ludzie wody nie biorą. z którego wyjątek w przekładzie polskim opiewa: Wy siemie przeklęte! Bożą mocą każę wam. pchu! powiada: „Pomagaj Bóg". zamawiać prystrit: Prystrit. mięso ssać Krew pić. Kości trząść. Bożcze. Idź do studzienki. sam Jezus Chrystus pomaga. Urok. G:!zie panowie woźnice jadą. wszystkich członków. czarownika (cy) ma się rozumieć: odleciał ustami chorego. uroczyszcze. przyjdź mi z pomocą do narodzonego. piec. wykalaj się. brzucha. drogowy i szlakowy! Ja cię wyszeptuję. z jego nóg. nie mojemi siłami. zamawiała wróżka w Jabłonowie (p. N. Znachorka po trzykrotnem powtórzeniu tego zamawiania wypluwszy trzy razy: Pchu. Najstarszą formułę zamawiania rześkiego spotykamy w legendzie św. tam sobie pić i hulać i oczerety łamać. Wykąp się. nie ja pomagam. Kataraktę. świata nie dręczyć! Idź sobie na oczerety. rąk.60 Brzuszka. żyły targać. czerwonej krwi nie spijać. żyły targać. Po tych słowach chory otwiera usta i mówi: „Matulo! Prystrit (urok) i jeszcze wielki prystrit od czarnego człowieka". na błota. Kaniowski) temi słowy: . wietrzny. następującym wierszem: Prześwięta Bogarodzica „na wozdusi" stała i miłościwego Pana w pomoc przyzywała. serca nie nękać. (wróżka). zdmuchuję nie moim duchem. Jużeś tu się dość nastał i świat dręczył! Ja ciebie wypędzam. żółtych kości nie łamać. wszystkich członków. wodny. albo zamawiaczka zwana szeptuchą (od szeptania). wypowiedziany. Kości trząść. na gniłe kłody. na bystre wody. Wacka zostaw w spokoju. A nikomu nie szkodźcie. z jego czarnych oczu. ale Boskim. ogniowy. nasłany. na rozstaje. które rzuca do świeżo zaczerpniętej wody. prystrityszcze i uroku. Krew pić. W innych stronach Ukrainy znachorka posługuje się przytem żarzącemi węglami. Bożcze. zwany na Rusi prystrit (w Dalmacji prit) zamawia wprożka. pchu. Prokopa z 13 stulecia. z jego palców i siedmdziesięciu stawów — Tutaj ci nie siedzieć. z jego pleców. Aby cię konie w podskokach rozniosły. Wackowi Do głowy. Piec. modlitewnego i chześcijańskiego sługi Bożego N. nóg. Abyście odeszli stąd precz! Na puszczę gdzieś idźcie."" „Nie chodź ty. mięso ssać. Święty ojcze M kołaju. ja cię wypędzam z jego (chorego) rąk. Idź ty. ja cię zamawiam.

Zażegnanie samo ułożone jest w formie djalogu między Panem Jezusem a Nieżytem: Jezus spotyka Fieżyta. spluwa się trzykroć i kończy słowami: „Daru]. jedziesz?" „Na białem polu pobwać?" „Nie jedź na białe pole polować. mięśni. u nas nieżyt. W człowieczej głowie Mózg suszyć.61 Jechał św. Przeciw takiej nadnaturalnej chorobie. Zamawiacz(ka) wypędza Poganicę z głowy. w Serbji i Choi wacji. Panie Boże. 2) Właściwe zamawianie. jako piana na morzu. nabawiają się tej cnoroby ludzie za pośrednictwem wiesztyc. zawraca go i zażegnywa: Wyszedł Nieżyt ze suchego morza I wyszedł Jezus z niebios. pomóc" 1 Poganica ]est zdaniem ludu serbskiego dziełem złych duchów. ze skóry na włosy". na białem polu. krzyży. częstych ałiteracjach i grze słów. rozpoczyna tedy Bahorica zażegnywanie. Zaklinam cię przed drogim Jezusem Chrystusem. naszych czarownic. „Jaką drogą tu przyszłaś. polegająca na charaktery stycznych powtarzaniach. . dowiaduje się o jego złych zamiarach. Jechała przeczysta Matka na osiołku. Kości łamać. co służy za dowód oczarowania. taką odejdź! Pójdź na pustynne góry. i co ma się z mą stać. w której litościwy Zbawiciel wysłuchuje skargi chorego. 31 Zaklęcie z opisaniem pustego miejsca. gdzie wół nie ryczę. jfcieli się na następujące części: 1) Przedmowa. wyliczające najdokładniej siedlisko każdej choroby. którego typowa forma. — Po trzykrotnem odmówieniu tego zażegnania. Pcsługują się niemi zamawiaczki. jako od Boga stworzoną i od Matki rodzoną". gdzie kur nie zapieje. ramienia. gdzie dzwony me dzwomą. zastrzału. szyji. Jezus Chrystus na zrebiątku. W starym pono ze średniowiecza pochodzącym tekście słowiańskim Bogomiłów. z całego ciała chorego: „Wyjdź z kości na mięso. piersi. żebyś ją (chorą) zostawiła zdrową i całą. mamy podobną formułę zażegnania Neżita (w czeskim języku neżyd. skuteczne są tyl . Jerzy na białym komu. z mięsa na skórę. Jadą i spostrzegli go i pytają: „Kędy ty. który wys ł ępuje tu jako zły duch. właściwe zamówienie. jak obłok na niebie. Z zamawiań Poganicy (choroby gośćca. chrześcijańskiego sługi Bożego N N. bajawice (od bajac-za mawiać) Po ugaszeniu kilku żarzących węgielków w wodzie d l a p r z e k o n a n i a s i ę czy wychodzą bombelki na wodzie.o środki nadprzyrodzone. wyłaniający się z morza i jako uosobiona przyczyna choroby. wrzodu itp ) rozpowszechnionej w Dalmacji. j. na polowanie. 4) Wreszcie zakończenie. Gospodynie. dokąd choroba ma się wynieść. z białemi chartam 1 . wyrażające formułę uzdrowienia. jak wia ł r w górach. podaję tu część istotną t. gdzie kokosze jaj nie niosą i tam sie rozprósz. Rzecze doń Jezus: „Dokąd idziesz Nieżycie?" Rzecze mu Nieżyt: „Tu idę. zerwać bilmo". święty Jerzy. Bośni i Hercegowinie. oznacza pono katar). kości. a jedź do urodzonego i błogosławionego.

wleźć do ciała jego. Piotr siedział na kamieniu i trzymał rękę na twarzy. którego podobnem zażegnywaniem wypędzają. Zagnieźdź się w niej. abyście więcej nie mieli tutaj mocy Piotrowi zęby gryźć.. złamać mu nogi i krew puścić. Idź w kamienie.Panie.) w Frankonji: Za czasu kiedy się Jezus Chrystus narodził. W bibljotece zamku Wolfsthurn. „Dokąd idziecie"? zapytała Matka Boża. Żyły umartwiać." I Bułgarzy przedstawiają sobie nieżyta (Niejit) jako nieczystego ducha. Wtem spotyka ją gościec z żoną i 72 dziećmi.. gdzie kur nie pieje. Wychodźcie z tego dziecka i nie przychodźcie do niego przenigdy". Znajdziesz tam jelenią głowę. co ci jest"? A Św. N. A Pan rzekł: „Zaklinam was W imię Ojca i Syna i Ducha Św. znajduje się rękopis z 15 wieku. Bogu oddana". Tutaj u Marji nie masz ni jeść. Oni odpowiedzieli: „Idziemy do N. robaki zęby mi przegryzły". Biesem je męczyć". w Tyrolu. Bo ona wszystko ścierpi. Na to rzekła Matka Boska-„Rozkazuję wam wszyscy gośćce opuścić chorego N. N. Poczem robi się nad dzieckiem rrzy krzyże i żegna się je: W imię Ojca itd. krzyżem ożegnana. . ayos. gdzie dziewoje nie wywodzą c h ó r ó w (tanów). Krew przelewać. Konwulsje dziecka zamawiają w Frankonji podobną legendą: Pan Bóg i św.. Ona jest mirrą okadzona." Bóg Ojciec rzecze: „Kurcze. Usta wykrzywić. ayos tetiagmaton!" Bielmo (kataraktę) zażegnywa lud francuski następującą formułą. Pan rzecze: „Kurcze. Oto zamawianie gośćca (postrzału itp. Wtem spotkały ich kurcze. Bo one silne są to znieść. chcemy mięso żreć. kurcze. Ayos. Piotr szli razem przez łąkę. Piotr powiedział: . Tak mi dopomóż Bóg Ojciec i Syn i Bóg Ducha św. chcemy krew puścić. tam masz pić i jeść. bo one wszystko ścierpią. Amen".mocą żywego Boga. Oczy oślepić. I rzecze mu Jezus: „Wracaj Nieżycie. ni pić. to będzie wam zakazane. zawierający następujące zażegnanie: Św. Oto wyjątek zamawiania Nieżyta (w zębie robaka?) w okolicy Zofji: Baba Nona Basmarka wypędza chorobę „na puste góry. Zimno i znój. chcemy ojcu i matce zasmucić serce. Nieżycie. którą trzykrotnie powtarza: Trzy dziewice panny wyszły Heń za góry Szukać uzdrowienia Ślepoty i bielma. by go dręczyć".62 Uszy ogłuszyć. wszelką nędzę. szła Matka Boska przez łąkę i prowadziła za rękę swe ukochane dziecię. dokąd podążacie?" „Chcemy się włamać do domu. W tem przyszedł Chrystus i rzecze doń: „Piętrzę. tu nie twoje siedlisko! Odejdź od Bożego kmiecia (roba bożija). Idź w puste góry i pustynie.

Życie jej skrócić.63 Na drodze swej spotykają Dzieciątko Jezus. Panną i dziewięciu Strzygami — potworami. Tam znajdziecie uzdrowienie „Ślepoty i bielma". idziemy hen na góry. Życie mu skrócić. widocznie duchy chorób w postaci zwierzęcej. Żebyś mu nigdy więcej złego nie wyrządzał. Syna i Ducha św. że idą napaść chorego. Swek. ookąd idziecie?" „„Panie. „Dokąd zamierzasz pójść?" zapytał Pan Jezus Nussego. krew wyssać. za morze^ Tam jest ryba morska. N. chcę mu mięso rozedrzeć. Krew jego pić"" „Nie pójdziecie do N. aniżeli mysz wyrządza tkwiącemu w ziemi kamieniowi. krew ssał i kości łamał. ażebyś mu N. Oświęconego i nietkniętego. W imię Ojca. ale obdarzone mową. jak to Chrystus albo Matka Boża spotyka demonów i dowiedziawszy się od nich. chorobę dziecinną — podobną do naszego urzeku lub oczarowania — leczą w Norwegji następującem zamówieniem: P. Mięso jego jeść. N. Krew jego pić. Ten powiedział: „Chcę pójść do N. Dzieciątko Jezus odpowie im: „Wracajcie do swego domu. Lecz idźcie za Dunaj. M o j e dziewice panny." Zamówienie to odmawia się trzykrotnie. czy rodzajów choroby: „Dokąd idziecie?" pyta Matka Boska. W formie przypowieści ewangielicznych opowiada zamawiący. Czary są moje. Lekarstwo od Boga. które do nich rzecze: . Oto jeden przykład tej kategorji zamawiania: Nusse i Tusse szli drogą i spotkali samego Pana Jezusa. N. rozdzierał mięso. Krew jej pić. Jezus szedł wzdłuż drogi.. jak włókna cienkie. Mięso jego jeść. „„Idziemy do N. Zostawcie N. Życie mu skrócić. Formułka zażegnania w Rumunji ułożona jest w djalogu między Najśw. wstrzymują ich od tego przedsięwzięcia.. kości połamać". Jak go Pan Bóg zostawił. N. N. przedstawiającenr dziewięć stopni. wtem spotkał . Szukać uzdrowienia Ślepoty i bielma"". odpowiedział Jezus Chrystus. Wymienione na czele Tusse i Ni^se n a r być robaczki. I lud w Szwecji przedstawia sobie choroby jako istoty żywe albo złe duchy. „Nie. zabraniam ci. Mięso jej jeść. Amen.

Przeciw urokom dzieci mamy następujące zamówienie u Węgrów w Siedmiogrodzie: P. pić jego krew". Tussowi wodnemu. w rozdziale De idolatriae cultu. są celtyckiego pochodzenia. szpetna żabica spotkała go „Gdzie chcesz iść?" zapytał P. jeść jego mięso. Panna!"" — odpo„Co ci dolega. zw. Tussowi górskiemu i dziewięciom gatunkom Tussów". „Chcę iść połamać choremu nogi i krew ssać". rzekł P. Mała febra. N. „Nie. Amen. Jezus. Chrystus siedmiu czarowników (zamaw." W innem zamówieniu węgierskiem spotyka J. żabki zapisano w protokole procesu skandynawskiego o czary 1735 r. rzekł P.aczy) z 77 synami. Jezus szedł daleko i spotkał w drodze czarodziejów (czarowników) i pyta ich: „Dokąd idziecie"? „Idziemy niszczyć zdrowie N. w imię Boga Ojca.. odebrać mu serce i wątrobę".. zawrócisz i przywiążesz się do skały i będziesz działał przeciw Tussowi ziemnemu. świętem słowem. Dotkliwa choroba. Dopóki znowu do Ciebie nie wrócę. poczytując ten zwyczaj jako pogański.. świętą mocą. Michał. „Dokąd idziesz?" zapytał Jezus. np. „Nie. Która mi serce udręcza i męczy. r„Ból głowy. zaklinam cię. „„Niech będzie pozdrowion Bóg i Najśw. „Idźcie stąd do wnętrza czarnej ziemi. Oto przykład tej kategorji zamówienia od małej febry (bolu głowy): „Bądź pozdrowiony! archaniele Michale" — rzecze Bóg. San Bernadino da Sienna (1380—1444) w dziele De Christiana religione. Amen." Zamówienia w formie djalogu (rozgrywającego się między Panem Jezusem i św. Opieka Syna Matki Bożej niech będzie nad Tobą. „Chcę pójść i połamać kości N. archaniele Michale?" wie św." Zamówienie to odmawiane ma być przez trzy dni po trzy razy. Bogiem a archaniołem Michałem) spotykane w Irlandji. Syna i Ducha św. Jezus. Zaproszony tam jestem. z 77 synowemi i z 77 wnukami.64 szpetnego Tussa (ducha ziemnego). żeby zło nie szło (do chorego) i nie mogło nikomu szkodzić". Syna i Ducha św. Jezus szedł drogą. N. Piotrem albo P. spotykam cię i wypędzam Z jego kości Do kamienia! Z jego mięsa Do ziemi! Z jego krwi Do rzeki! W imię Ojca. odpowiedział Tusse. Podobne zamówienie t. a więc dziewięciokrotnie i rozpoczyna się od przeżegnania „W imię Ojca". Jezus. J. Leczenie ran zapomocą zamawiania w formie legendy o Chrystusie przywodzą już pisarze średniowieczni." „Diewięć słów było pod Bożym rozkazem.: P. Chrystus przemawia do nich: „Rozkazuję ci boskiem. Oto jedna z takich legend: Trzej dobrzy braciszkowie spotkali na swej .

Kurczowy uśmiech przy tężcu. (Z Kliniki neurolog, uniw. lwow.)

Pozostałości po śpiączce nagminnej (Ze zbioru Kliniki uniw. lwow.)

Opadnięcie piawej powieki górnej w przebiegu nowotworu mózgu. (Ze zbioru Kliniki neurologicznej U. J. K. we Lwowie.)

Przykurcz w zakresie lewego nerwu twarzowego jako następstwo porażenia tego nerwu. (Ze zbioru Dr. Rothfelda, prof. uniw. lwow.)

65
wędrówce Zbawiciela. Na Jego pytanie: dokąd dą, odpowiedzieli: „Idz.emy na górę oliwną, wziąć oliwę i świeżo stizyżoną wełnę, przyłożyć je do rany i odmówić błogosławieństwo. „Lunginus fuit HebraeMimo drobnych zmian, spowodowanych różnicą czasu i miejsca, llS" . mają zamaw ania tej kategorji jednolitą rdzeń, osnutą na wspólnej zasadzie demonologicznej, a nawet do pewnego stopnia i formę podobną. Wszystkie pizemawiają wprost, bezpośrednio do choroby, uosobionej najczęściej w postaci złego ducha, którego się zażegnywamem wypędza lub wyklina. Wszystkie mają formę djalogu między P Jezusem, zastępującym — jak utrzymują niektórzy — pogańskie bosiwo, a demonem choroby np. nieżytem, postrzałem i tp. W całej Europie spotykamy tę typową formułę zażegnania przeciw różnym chorobom (wrzodom, gośćcowi, konwulsjom, padać; :ce i tp.), zwłaszcza u Słowian południowych przeciw poganicy a w Niemczech przeciw Fiaisen Oto typowy układ t e j formułki: Na wsiępie spotkanie Chrystusa (samego), czy też w towa.zystwie św.Piotra(aibo Matki Boskiej) z chorobą. Na zapytanie Chrystusa lub Mi-tki Boskiej, dokąd idzie, co zamieiza, odDowiada choroba, że dzie do ciała(oznaczonego) chorego trząść go, pić krew i tp. P. Jezus zabrania je tego i wysyła ją na puste miejsca. Zamawiania t e j kategorji -Lielą się zazwyczaj na trzy części: Z pierwszej, t j . genezy choroby, dowiadujemy się, w jaki sposób złe nawiedziło chorego, jaki demon (lub czarownica) nasłał chorobę; czasem także co choiy cieipi i jak sic skarży. W drug.ej części Matka Boska lub Święty pyta chorego, „co tnu brakuje" a dowiedziawszy Się, wysyła go do starej kobiety aibo daje ma rady. Wreszcie w trzeciej zamawiający wypędza złego ducna albo rzuca go w czarne morze. Zdarza się rez inne zakończenie: Matka Boska bierze chorego za rękę, prowadzi go do wudy Jordanu i zmywa zeń nieczystości cho Dbska, a miota wszelkie zło na głowę sprawcy chcrooy. — Zamawania chorób sięgają głębokiej starożytności, można je odnieść do czasów przedhistorycznych, ale w postaci odmiennej od pizywiedzionych formułek. owszecnna ludom barbarzyńskim jest obawa przed siłami wyzszemi, które sobie wyobrażają jako duchy zmarłych lub uosobienia zjawisk natury, czy też jako fetysze. Aby je sobie zjednać albo nasłać na wroga, posługuią się ludy na całym glonie pewnemi formułami, które ograniczały się pie wotnie wzywaniem ducha czy fetysza przy składaniu mu „w ofierze" pokarmu i napoju, (bo lak go po ludzku pojmowano). Na wyższem nieco stadium rozwoju formuły re urastają do obszernych zamawiań przez osobną grupę ludzi, zwanych czarownikami (-cami) lub szamanami, zajmującymi się tą funkcją. Ogniskiem tych werzeń, pojawiających się na różnych mieiscach kuli ziemskie] samorodnie albu zapomocą recepcji od sąsiadów, mienią Babilonję i Asyrję, skąd miały się rozchodzić zaklinania i zażegnywania. w ogóle czary i magje na cały św.at starożytny, a przezeń na średniowiecze i czasy nowożytne. (Tallgust Die assyrische Bcschworungsserie Lipsk 1895 i J. G t Frazer The golden bough, wyd. III London 1907. T. I-IV). W godnie święta (Wilję Bożego Narodzenia > Zagórzanka (w Beskidzie zachodnim) biegnie o północy do studni po wedę, która w te
„Uzdrowienie ludu". 5
p

66 gody posiada cudowną własność zapobiegania chorobom i wodą tą kropi całą rodzinę i bydlęta. Zwyczaju tego przestrzegano u nas już w 16-17 w.,przyczem czerpano wodę pod młynem„narańtuchach w zębach trzymanych". — Pod Babią górą przynoszą świeżej wody z potoku i myją się w niej, „aby nie mieli żadnych wyrzutów na ciele". (Wł. Kosiński w Materjałach antrop. 1902 VII 78). W Wielki piątek kąpią się w rzece przed wschodem słońca („nim ptak obleci"), dla zabezpieczenia się od febry, lub myją się w wodzie, abv nie dostawali wrzodów (Krzeszowice), w ogóle „aby ich nie bolewały ręce, nogi i usta, przyczem odmawiają pacierze". (E. Janota Lud w Przewodn. nauk. 1878 VI 451). W dzień Jordana „poświęconą przez księdza wodę na rzece lub stawie, t. z. wodę twardą, lud ruski bierze chciwie w dzbanki i przechowuje w domu jako czynnik zdrowia i błogosławieństwa. Nią to pokrapia pasieki na wiosnę, kropi bydło, gdy je poraź pierwszy wypędzają w pole, krowę, gdy ma ciele i tp. (B. Gustawicz Kilka szczegółów ludozna: z p. Bobreckiego, Lud 1902 VIII 374-5). I Słoweńcy w południowej Styrji myją się w Wielką sobotę wodą święconą, aby się zabezpieczyć przed chorobami: „W chwili gdy w Wielką sobotę w kościele po pierwszy raz zadzwonią, trzeba obmyć sobie twarz, w takim razie nie dostanie się febry" (P. Miklaweć Zwyczaje ludu słoweńskiego Lud 1902 VIII 337). Mieszkańcy wsi i miasteczek w okolicy Chebu szli 1823 do bieżącej wody i myli się, żeby nie mieć krostów i pryszczy na ciele. Woda czerpana na Wielkanoc w Wielki piątek — z czystego, szybko płynącego potoku, przed wschodem słońca, pomaga, w mniemaniu zniemczałego ludu śląskiego, w chorobach oczu i usuwa piegi, czyni płeć piękną i powoduje wzrost włosów, należy tylko iść do wody w głębokiem milczeniu, nikomu nie odpowiadać, a stanąwszy na miejscu, uklęknąć, pomodlić się i czerpać starannie cudowny płyn. (Knauthe Am Urquell 1891 II 130). Ludność niemiecka w Rogoźnie przechowuje następujący zwyczaj: „W pierwszy dzień Wielkiej nocy, przed wschodem słońca, dziewczęta idą po wodę, którą mają przynieść, nie oglądając się i nie mówiąc słowa" (Das stille Wasser) W wodzie tej, szczęśliwie przyniesionej, myją się, aby się zabezpieczyć od chorób. Dziewczęta z ludu niemieckiego (Barwalde) idą w wielką sobotą nocą. w głębokiem milczeniu do rzeki, naczerpać wody, której używają do leczenia chorób. Podobny skutek leczniczy posiada rosa. Ścięta a następnie scalona w Wiśniczu Nowym, jako czarownica, Justyna Rabiaszki zeznaje 1689 przed sądem, że przed wschodem słońca zbierała w ogrodzie rosę w konewkę i wodą tą przemywała oczy, co j e j na chorobę ócz zalecano (K Kaczmarczyk Proces o czaiostwo, Lud 1901 VII 320) W dzień św. Wita, 15 czerwca, zbierana rosa jest, zdaniem ludu słoweńskiego, niezawodnem lekarstwem w chorobie oczu Używane na wsi polskiej i ruskiej środki przeciw brodawkom mają na celu spalenie w piecu, wypalenie rozpalonern żelazem, zakopanie w ziemi, zmycie wodą, słowem pozbycie się ich bezpośrednie, mechaniczne, ogniem lub wodą, co dziś odbywa się symbolicznie, pierwotnie jednak było istotnie wykonywane. Choroby pozbywa się nasza chłopka przez zatopienie jej w wodzie bieżącej, w tym celu rzuca się części ciała lub rzeczy chorego do rzeki, by woda chorobę

67'
uniosła precz. Przy niemocach wychodzono ze wschodem przeciw słońcu, aby one razem z chorym wyszły. I dziś wychodzą z chorobą wyrzucając ją z wodą przeciw wschodowi słońca. Czerwonoskóry czarodziej (Indjanin), który może zabrać duszę nieprzyjacielowi i przechować ją w drzewie, przytłoczyć kamieniami, umie chorobę, wynikającą z oddalenia duszy, wprost pochwycić i zniszczyć. Czarownik łapie ją tedy i wrzuca do kotła wrzącej wody. Choroba broni się, jak może, ale w kipiącej wodzie traci swą moc i ginie. Znajdują wówczas sprawczynię złego w ostygłej wodzie pod postacią pazurków albo kości umarłego.

Części ciała ludzkiego środkiem leczniczym.
Do najskuteczniejszych środków lecznictwa ludowego, zarówno u nas jak w innych krajach, należy ciało zmarłego, jego części i rzeczy najbliższego otoczenia a więc kości, grób i tp. Ziemia z cmentarza (nasiąkła siłą ciała zmarłych), gwoździe z trumny, przedmioty leżące na mogile, uchodzą za ochronę przeciw czarom albo służą do czarów, używają się też za lekarstwo. Utrzymuje się wiara, że w ciele zmarłego zostało jeszcze coś z siły życiowej, niepokonanej śmiercią, cząstka jego duszy. Przypisuje się kościom siłę magiczną i używa ich jako środka uzdrawiającego w rozmaitych chorobach. Prastara la wiara da się wywieść z wyobrażenia umysłu pierwotnego, że kości — jako najdłużej opierające się zbutwieniu — uchodzą za siedlisko duszy. Umarły posiada osobliwą moc zabierania z sobą do grobu różnych chorób, a wiara ta jest wielce rozpowszechniona w Europie. Lud nasz i obcy leczy choroby przez dotknięcie lub potarcie chorego miejsca ręką zmarłego. Wystarczy jednak włożyć do trumny cząstkę należącą do chorego, np. nieco ropy z wrzodu, kawałek szmatki z owiniętej rany, aby chorego uzdrowić. Można nawet przesłać chorobę umarłemu na odległość. I odwiotnie części ciała zmarłego, zwłaszcza włosy, paznokcie, kości, wzięte z cmentarza, zakopane pod progiem albo w kącie chaty, sprowadzają na dom chorobę i nieszczęście. Sproszkowane części kołtuna zwite włosy) podane w wódce, nabawiają wieśniaka w Krakowskiem nieuleczalnej choroby. (O. Kolberg Lud VII str. 145) Zazdrosna dziewczyna pragnąc oszpecić swoją rywalkę, obsypuje ją popiołem z kości umarłych. ^W. Maciejowski Polska pod względem zwyczajów, Petersburg 1842 T IV str. 162.) Owczarnia ginie, gdy zły człowiek zakopie pod progiem obory, 0 północy, po nowiu, cząstkę zwłok chrześcijanina. (Fedorowski Lud okolic Żarek, Siewierza i Pilicy Warszawa 1888 str. 230 i 235) Czarownice polskie i ruskie — jak stwierdzają sądy o czary w 16-18 w. — podrzucały pod dwory i chaty kości ludzkie, padlinę i tp, zadając tym sposobem różne choroby rodzinie Czarownik nasz chcąc zadać komuś kołtuna, idzie o północy na okopisko, otwiera grób żydowski 1 ucina z głowy trupa garść włosów, a namoczywszy je w wodzie, daje swemu wrogowi w napoju. W okolicy Sokołowa (p. Rzeszowski),

68
podczas panowania tyfusu plamistego, dobyto z okopiska trupa żydowskiego i jego kawałkami kadzono, aby się uchronić przed tą chorobą. W Woli Turebskiej panował 1889 r. tyfus w chacie wieśniaka Andrzeja Paterki, przywołany czarownik Wawrzak Marat skonstatował, że to żydowski tyfus — jest bowiem tyfus katolicki, mniej niebezpieczny i dający się zażegnać Ojczenaszem. —Aby wyleczyć chorego z owego tyfusu żydowskiego, okurzył go trzykrotnie dymem z kości żyda, wygrzebanych na okopisku. Za znieważenie grobów sąd Rzeszowski skazał winowajcę na pięciomiesięczne więzienie. (F. S. Krauss Am Urąuell 1891 II 179 -18S). Komu się r ę c e p o c ą , dotknąć go ręką nieboszczyka, a skutek niezawodny (w Płockiem). Znamię, czyli płomień na twarzy, ustępuje przez potarcie go palcem trupa (Piotrkowskie). T. z. martwej kostki, t. j. narośli na ciele ludzkiem pozbywa się, naciskając ją trzykrotnie palcem umarłego. Kielczanie radzą na uleczenie martwej kości „przeżegnać ją środkowym palcem levej rączki umarłego dziecięcia". Ból .zębów w okolicy Któiewca leczy przyciskanie chorego zęba wskazującym palcem trupa Płat, którym wycierano zmarłego, służy do pozbyciasię wrzodów,a krosty nieuleczalne,dotknięte ręką umarłego,ustępują (Sieradzkie). Brodawki znikają — w mniemaniu Mazurów pruskich — gdy się je zmywa bieżącą wodą, podczas dzwonienia na pogrzeb, zastępujący tu zwłoki zmarłego. (B. W Schiffer Totenfetische bei den Polen. Arn Urąuell 1892 III 48-9). Lud ruski na Wołyniu usuwa naróść przez potarcie jej kością umarłego, wziętą z cmentarza i odniesioną na dawne miejsce. Wole na szyji pocierają Białorusini w okolicy Grodna ręką trupa. Wedle wierzenia ludu rosyjskiego dłoń umarłego chroni od strzału kuli, służy przeciw chorobom piersi i wymion, przeciw brodawkom itp. W o l ę usuwają Serbowie, posuwając po niej trzy razy ręką umarłego i zamawiając ją słowami: Jak ta ręką zwiędnie, tak niech szczeźnie wola. Pomorzanie dotykają chorego martwą ręką, a „co się z nią stanie, staje się z chorobą" tj. gnije i znika. Niemcy leczą ból zęba potrójnem przyciskaniem palca umarłego, przyczem zamawiają wierszem: Tobie umarłemu Skarżę swoją biedę: Odebierz mi mój ból zębów I weź go sobie do grobu. W imię Ojca, Syna i Ducha św. Amen. Brodawki usuwają Styryjczycy i Siedmiogrodzianie dotknięciem ręką umarłego. Znak na ciele — zwany w języku niemieckim Muttermal - usuwa się przez kilkakrotne posuwanie ręką zmarłego dziecka po znaku a wykonywa to się przy ubywającym księżycu. Od bolu zębów środek leczniczy zalecany przez Litwinów w woj. Wileńskiem: „W czasie gdy nieboszczyk leży w izbie na marach, zdarza się, że wszyscy naraz umilkną, wówczas trzeba od stołu odłupać drzazgę, którą się na bolący ząb przykłada". Ręka umarłego służy do celów leczniczych u wielu ludów europejskich Chorego w Norwegji uzdrawia lud przez dotykanie go ręką umarłego albo całunem Wrzody leczono w średnich wiekach (1498) ręką umarłego przy urodzeniu,

69
a zatem niewinnego dziecka. Z a w a ł ki dzieci i w o l ę górali usuwano już w Rzymie za Plinjusza smarowaniem gardła lewą ręką przedwcześnie zmarłego. Lud w Siedmiogrodzie utrzymuje, iż brodawki potarte znikają. Węgrzy (w okolicy Kronstadu) ręką zmarłego pocierają chore miejsca reumatyka i szmatkę tę w nocy zawieszają na drzewie. Przeciw kurczom mierzą nicią ciała nieboszczyka, a nić tę noszą na gołem ciele. Obłąkanym dają pić z czaszki umarłego. Wstążka z grobu wyjęta pomaga w napadzie konwulsji. (H. Wlislocki Tod. Am Urąuell 18S3 IV 70). Krwią i śliną obłąkanego zwilżają Madziarzy głowę trupa, aby chory na obłęd uzyskał tyle rozumu, ile go miał umarły. Lud węgierski utrzymuje, że kto krwią zmarłego człowieka posmaruje pępek śpiącemu, ten sprowadza jego rychłą śmierć. Chcąc spowodować śmierć pewnej osoby, wiedźma stara się od niej dostać kilka kropel krwi, smaruje nią lewą stopę zmarłego przed jego wyniesieniem, a dana osoba dostaje bladaczki, schnie, zanika razem z trupem i umiera. (A. F. Dorfler Das Blut im magyarischen Volksglauben. Am Urąuell 1897 III 269.) Zwłaszcza kości zmarłych (ludzi i zwierząt) używane są od wieków do czarów i celów leczniczych jako fetysze. Zdaniem naszych włościan ból zębów przechodzi (na kość), gdy się chory ząb dotknie trzy razy kością z cmentarza. Zamawiaczka chorób u Czechów idzie co roku o północy na cmentarz i modląc się, a nie oglądając po za siebie, bierze kość i posługuje się nią przy zażegnywaniu ran i innych chorób. (Grohmann Aberglaube p. 150) Lud niemiecki leczy paraliżem tkniętych w podobny sposób kością z cmentarza. Choremu na reumatyzm Rumunowi radzą na Bukowinie kością, znalezioną na łące, po trzykroć okolić chore miejsce, kość odnieść napowrót i w tem samem położeniu ustawić, a ćhory wyzdrowieje. Jako jeden z najskuteczniejszych środków lecznictwa Żydów palestyńskich jest proszek z kości znalezionych w piasku na pustyni, a pochodzących pono od pielgrzyma. (B. W. Schiffer Zur Volkskunde der palastinischen Juden. Am Urąuell 1894 V 225) Kośćmi św. Agnieszki, które przy sobie nosił Tomasz z Akwinu, leczył on chorych na febrę. Kości świętych drogo sobie ważyli chrześcijanie od najdawniejszych czasów. O czci kości świętych mamy świadectwa w żywotach św. Chryzostoma, św. Grzegorza, św. Cyryla jeruzolimskiego, św. Atanazjusza, św. Damascena, św. Paulina, św. Ambrożego, św. Efrema, i in. Kości świętych są sprawcami cudów, „uzdrawiają choroby, dawają błogosławieństwo, pociechą są w trudnościach, odpędzają czarstwo, niepogody" i tp. (P Skarga Żywoty Świętych wyd. 1843 I 20 II r Kości świętych".) Nie trzeba nadmieniać, że kościoł pogłębił te wierzenia w duchu katolickim. Ziemia z cmentarza, noszona w woreczku na szyji, chroni od febry (Poznańskie). Na inne choroby każą brać piasek z trzech grobów tak, aby tego nikt nie wiedział i to w piątek (od Szremu) (O. Kolberg Lud 1882 XV 152 i 157). Na suchoty skutecznein lekarstwem w Jurkowie jest „odrobina ziemi wziętej z cmentarza, którą chory zjeść powinien." „Dotknięty febrą ma w letniej porze udać się przed wschodem słońca na cmentarz i rosą, zebraną z któregokolwiek grobu, obmyć sobie twarz" (Z Kielc). Jeżeli kto z uczestników pogrzebu zachoruje, przynoszą mu ziemi z grobu tego nieboszczyka,

70
na którego pogrzebie zasłabł. Ziemię tę, rozmieszaną z wodą, dają mu pić (St. Cercha Przebieczany. Materjały 1900 IV 167) Chore śmiertelnie dziecko w Wierzchowiskach kąpią w wodzie, do której „biorą trzy razy piasku z mogił i zmiatają go miotłą, wziętą z cmentarza". Piasek z grobów, zażyty jako proszek, bywa u Rusinów lekarstwem na wszystkie choroby. (E. Kołbuszowski Materjały do medycyny ludowej w powiecie Rawskim. Lud 1896 II 161). Od upornej febry radzą w gub. Charkowskiej zjeść garść ziemi ze świeżej mogiły, w gub. Kijowskiej zawiązać ziemię mogilną w węzełek koszuli i nosić ją przez 9 dni. Gdy dziecię w Turyngji północnej nieustannie krzyczę i nie daje się uspokoić, idzie matka na cmentarz, bierze z świeżo zasypanego grobu trzy garści ziemi i kładzie dziecku pod głowę Jako środek przeciw napadom epilepsji i bolom zębów uchodzi u Niemców, na Śląsku, w grobie znaleziony gwóźdź z trumny. Ziemia z grobów i cmentarzy ma cudowne własności lecznicze, używa jej ze skutkiem lud szkocki, iryjski i niemiecki w wiekach średnich. Choremu na oczy radzą w Siedmiogrodzie pójść na wiosnę w niedzielę rano, na grób pobożnego człowieka i zwilżyć chore oczy świeżą rosą z grobu, a uzdrowieje (G. Schuller Tod Schassburger Programm, 1863-5 p 58) Węgrzy i Sasi Siedmiogrodzcy w okolicy Hermanstadtu,dotknięci wrzodami, kąpią się w wodzie, do której wkłada się ziemi i ziół z grobu, a wodę z kąpieli wylewa się na cmentarz. (H. Wlislocki Der Tod. Am Urąuell 1893 IV 70) Stare Żydówki (w Małopolsce wschód.) idą na okopisko, kładą na grobie cadyka (pobożnego) chustę, którą dają pod poduszkę ciężko choremu, aby wyzdrowiał. 1 liści różczki h o s z a n a, zmoczone w święconym oleju lampki po zmarłym, używane są jako lekarstwo (W. B. Segel Wierzenia Żydów Lud 1897 III 54 B. W. Schiffer Alltagsglaube der galizischen Juden. Am Urąuell 1893 IV str. 119). W piśmie talmudycznem (Tosefta Sabbat), sięgającem trzeciego wieku po Chr. wymieniono zwyczaj, od wieków praktykowany przez Żydówki, które dzieci swe w chorobie wlokły na groby, między zmarłych, aby przez zetknięcie się z nimi przyszły do zdrowia. Skarga podaje, że u grobu św. Stanisława w Krakowie kapłan z Wrocławia i chorąży krakowski, obaj ślepi, wzrok odzyskali, dziecię utopione w Gdańsku ożyło „Za czasów Konstantego Wielkiego, córka jego Konstancja, będąc jeszcze poganką, wrzodami szkaradnemi osypaną będąc od nóg aż do głowy", gdy na grobie św. Agnieszki usnąwszy, ocknęła się, ozdrowioną była „tak iż znaku ran i wrzodów onych nie było". Lud z Syrakuzy szukał uzdrowienia u grobów męczenników, a matka św. Łucji „ która już przez cztery lata płynienię krwi cierpiała i żadne jej lekarstwa nie pomagały", przy próbie św. Agaty, „gdy onę ewangelję czytano, w której na dotknięciu kraju szaty Chrystusowej niewiasta, krwią płynąca, zleczona jest", przez dotknięcie się grobu uzdrowiona była. U grobu Św. Eligjusza odzyskuje zdrowie św. Grzegorz, biskup Turoński. Groby świętych słynęły z cudów: „Do grobu św. Feliksa „od końca (krańców) świata ludzie chodzili, a żaden bez pociechy i otrzymania tego, o co prosił, nie odszedł". „Na tem miejscu, gdzie św. Ceadd pogrzebion, szalony przenocowawszy, nazajutrz zdrowszym wychodził; z grobu

71 jego — dziurą na to uczynioną — lud proch bierze i gdy go (proch) w wodę kładą, a niemocni (chorzy) ludzie i bydło onę wodę piją, od chorób wybawieni bywaią". (P. Skarga Żywoty Świętych 1842 I 42. 189, 398 i 428 II 563). Do niedawna leczono rany i różne choroby posypywaniem prochu z kościołów w Holandji, Irlandji, Francji, Włoch i in. Relikwje świętych, nawet proch z ich grobów, wreszcie pył z miejsc świętych był już używany w głębokich wiekach średnich do celów leczniczych. Dziejopisarz frankoński, Grzegorz z Tours (f 594), powiada, że „szczypta prochu z kościoła św. Marcina jx>maga więcej niż wszelkie środki wróżbitów" i przytacza przykład wyleczenia chorych pyłem z grobu świętobliwych męczeników. Ciało zmarłego ma cudowne własności. Pijakowi, celem obmierzenia mu wódki, zalecają w Kieleckiem „podać mu napój, zmieszany z wodą, którą się obmyło twarz trupa", albo „aby mu raz na zawsze wódkę obrzydzić, trzeba mu dać napić wody, w której moczył się przez 9 dni szeląg znaleziony na cmentarzu" (B. Gustawicz Podduklanie, Lud 1900 VI 63). Opilstwo leczą w Danji dając pijakowi w wódce naczczo nadskrobanej czaszki zmarłego, albo wódkę przelaną przez trzy otwory czaszki. (H. F. Feilberg Totenfetische. Am Urquell 1892 III 59) Zdaniem Węgrów siedmiogrodzkich można wyleczyć pijaka, dając mu do wódki nieco oskrobanego srebra z pieniądza, włożonego do ust nieboszczykowi, leżącemu na marach. W Grzebini (Sucha) leczą chore bydło, dając mu z karmią ustruganego drewna z mar, na których leżała niewiasta. Jeżeli, który z zawistnych owczarzy podłoży pod róg owczarni trupa żydowskiego, to w tej owczarni wyzdychają owce. Zaradczy środek na to: iść na cmentarz chrześcijański i żydowski — najlepiej o północy — z grobu chrześcijańskiego, na którym krzyż stoi, wziąć mchu, a z grobu żydowskiego wziąć pniak, następnie mech z pniakiem gotować i tą wodą owce pokropić (Ks. Wł. Siarkowski Materjały z Kielc w Zbiorze wiad, antrop, 1879 III 31-48). W Kujawach chcąc żeby się owce dobrze chowały, „należy zakopać gdzie bądź w owczarni trupa żydowskiego, lub dostawszy włosów nieboszczyka żyda, dać je spalone z solą owcom do spożycia". Widoczny przeżytek ofiar ludzkich. Antropofag pożerał ludzi z potrzeby, chciwości, lub zemsty, z rozwojem kultury spożywał jeno części ciała ludzkiego, jak np. głowę, serce, wnętrzności, krew, a czynił to z różnych względów, dla nabycia własności czy przymiotów zabitego, najczęściej dla celów obrzędowych. Zabijano więc człowieka na ofiarę Bogom. Jako jeden z najstarszych przykładów posłużyć może zamiar Abrahama zabicia na ofiarę syna, Izaaka, zamiast którego ubija kozła czy barana. Indyjskiemu bóstwu Siwa składano ofiary z ludzi. „Krew wylana z ciała ofiarnika uważana jest w księgach świętych Purany jakc najodpowiedniejsza żertwa dla bogini Czandica". Miejsce ofiar ludzkich zastępują ofiary zwierząt. Wszelako u ludów na obu półkulach zachowały się przeżytki tego barbarzyńskiego używania ciała i krwi człowieka w celach rytualnych lub leczniczych. Nietylko w starożytności i wiekach średnich, ale i obecnie jeszcze, nawet wśród narodów kulturalnych, chcąc mięsa ludzkiego dostać w celach czarowa-

wyjmują z niej dziecko. za świecę służy im palec zmarłego dziecka. Wierzenia o świecy z sadła ludzkiego i o martwej ręce. wpisywano w języku ojczystym. używanych do praktyki czarodziejskiej. zrobionej z ludzkiego tłuszczu". bo nikt ich nie zobaczy. w mieszkaniu zaś muskają trupią ręką po twarzy śpiących. który mają okraść. wypadek odcięcia przez wieśniaka świeżo zmarłej dziewczynie ręki i wyrżnięcia z ciała jej kawałka tłuszczu. to jest zbiorach rękopiśmiennych z 17—18 w . że gdy ją się zapali i obnosi tam. gdy umowę z nim podpisywano krwią tego. które gdzieś w zapadłym kącie stosuje stary owczarz lub baba przy zamawianiu choroby. z tłuszczu kobiety brzemiennej złodzieje odlewają na Pomorzu świecę. zarzynanych dla przebłagania bogów. kto bywa tem światłem uśpiony. 1887 XI 35). Złodzieje w Bośni i Hercegowinie odkopują grób na cmentarzu. Znikły z widowni historycznej krwawe hekatomby ludzi i zwierząt. (Czasopis czeskeho Muzea Praha 1853 str. ile osób chcą uśpić". jak umarły. mogą bezkarnie kraść. nie może się obudzić. nikt z domowników się nie obudzi. wiadomości tej kategorji. zapisany w czasach saskich.nia. W tłuszczu więc ludzkim przechowuje się nawet po śmierci miłość pieniędzy. w tak twardym śnie wszystkich . Nieznajomy autor tłómaczy to sympatją. bo len. Przytoczę tu jeden tej kategorji przykład. ale ślady owych ofiar zostały jeszcze w obrzędach religijnych. znane są w całej Europie. wszystkich obecnych w izbie. można spokojnie kraść. Tłuszcz — powiada — wytwarza się ze krwi. I na Ukrainie wierzy lud. iż posługują się świecą w ten sposób przygotowaną: „Zabiwszy ciężarną kobietę. Złodziej z ludu czeskiego ucina zmarłemu dziecku palec. aby swobodnie kraść. We wsi rosyjskiej pod Poczepem zaszedł przy końcu XIX w. a nie obudzą ich". płomień jej chwieje się lub gaśnie i wywołuje pewien szmer pieniędzy". (St. obejmujących s e k r e t y d o m o w e . znieważają zwłoki a nie brak mnogich wypadków w tym celu dokonywanych morderstw. suszy go i zapala. a gdy ją zapalą. może kraść co chce. hipnotycznym. w której ogniskuje się żądza pieniędzy. w paktach z djablem. gdzie są skarby ukryte. „Mogą zaś wtedy deptać po ludziach. wyciągną mu żyły ze średnich palców u rąk i nóg. Zbiór antrop. celem użycia ich jako talizmanu do kradzieży. w której owa świeca płonie. których zapalają tyle. pomocna do odkrycia skarbów. iż „śwŁeca zrobiona z trupiego tłuszczu" posiada własność uśpienia snem twardym. O złodziejach z okolic Olkusza opowiadają. rozkopują groby. m u l i e b r i a i przeróżne przepisy gospodarcze. W naszych miscellaneach. Z palców albo z wnętrzności „nieurodzonego" dziecka. a jak długo ona się pali. Ciszewski Lud z okolic Sławkowa. a przypominający zabobon ludowy „szukania ukrytych skarbów zapomocą świecy. aby tak mocno spali. z żył tych i z wosku robią następnie świeczki. ucinają trupowi dłoń i razem z ziemią obnoszą ją wokoło domu. co chcą. 482). albo jeszcze łaciną kuchenną. a przy jego świetle. ta zaś jest siedliskiem duszy człowieka. który duszę swą oddawał djabłu. Świeca taka „ma tę własność.

odcięty trupowi chrześcijanina lub żyda. 180. W okolicy Żarek (Federowski Lud Warszawa 1888 str. Szczątki zmarłego człowieka posiadają cudowną moc. na którem leżał zmarły. Wędrowni Cyganie. na krzyżowej drodze. Wlislocki Menschenblut im Glauben der Zigeuner 1892 III 64 i 92). nawet grzebień. że ludzie śpiący zapadają w głęboki sen". 172). igła z nicią. zachował się w przysłowiu: „Spią wszyscy. 1885 IX 40). mech. (Ks. szerzącego na okół strach. trawa z grobu. Trwożliwemu chłopakowi z ziemi krakowskiej radzą trzymać przy sobie ząb umarłego. Gołębiowski Lud polski. nawłoką włosem z głowy owego wroga. trzeba tylko przejść pomiędzy nich. że ręka trupia i gromnica. Warszawa 1830 str. a stąd przeniosła się wiara w magiczne. III str. którą mu śmiertelną koszulę szyto. albo rzeczy zostające z nim w pewnym związku — jako śmiercionośne — służą do tępienia złych. Haas Das Kind in Pommern Ara Urąuell 1894 V. jeżeli igłę. które w właściwym celu użyte. wióra z trumny. żyły czy ścięgna zmarłego ubezwładniają okradanych. zwrócony na północ. (Sopotnia mała). którym go czesano. którą zmarły trzyma w ręku. dlatego posługują się niemi złodzieje. zrobioną z tłuszczu białego psa. a niezawodnie kochać się przestaną. Wł. Ciało upiora (najczęściej samobojcy) i części jego mają magiczne własności. stają się skutecznym środkiem lub narzędziem czarów. gdy razem idą i sypać przytem popiołem z kości umarłego. (Ks. „Aby kupione konie nie schły — doradzają w okolicy Pińczowa — postarać się o trupa żydowskiego.73 pogrążają. którą trzy śmiertelnice szyto. „Rosa z ziół rosnących na grobie pomaga w cierpieniach oczu". mają wpływ usypiający (pierwotnie na zawsze). obnosić go trzy razy na dzień przez trzy dni i następnie w stajni go nad końmi zawiesić". Siarkowski Lud z okolic Kielc w Zbierze antrop. ziemia. Kto „posokę upiora z napojem wypijał. proch z cmentarzy. Kości i inne części ciała zmarłego. Chcąc rozerwać miłość dwojga młodych. wierzą. wszystko to ma niebezpieczne własności. Zbiór antropol.) Zwłoki — i wedle wyobrażenia Żydów—mają cudowną moc: „palec trupa otwiera wszystkie zamki". mogą swobodnie popełniać kradzieże niewidziani przez nikogo". ten tchnieniem swem powoduje. szkodliwych czynników i d!a ochrony dobrych. i przeciągną przez oczy ro- . Mahometanin w Egipcie noszą na szyji — jako magiczny środek przeciw febrze — ususzony palec. 233—4) oślepiają wroga. umożliwiający przedsięwzięcie wszelkich czynności na szkodę pogrążonych we śnie. cudowne własności t. fetyszy umarłych. Przesąd. aby chłopiec nabrał odwagi. Siarkowski Materjały Lud. widocznie by ł a to pierwotnie broń groźna. (A. iż „kto spożyje mały palec lewej ręki nieżywo urodzonego dziecka.(L. z. W okolicy Starego Korczyna rad _ą siać zboże z płótna. (A. i do tego o północy. najsroższego czarta mógł pokonać i od wszelkich nieszczęść był wolny". t. jakby kto rękę trupią albo gromnicę około domu obniósł". bo takiego zboża nie zjada ptactwo. „Złodzieje Irzymając w lewej ręce zapaloną świecę. Części ciała uma łego. 8). i z krwi nieżywo urodzonych bliźniaków. jako część ciała zmarłego. w której go chowają. kraj.

W procesie o czary z 1623 r. Begrabniss im SiebenburgerSachsenlande. 1879 III 46). (G. tym sposobem. Plinius wspomina o starożytnym zwyczaju używania do leczniczych celów kości z głowy skazańca. Na tle tej grupy wierzeń wybujały na ziemiach ruskich i u Jugosłowian przesądy o magicznych właściwościach i czarach części ciała. Zmarłemu w Siedmiogrodzie ucinają paznokci u rąk i nóg. Wśród mieszkańców Korei zdarzały się tak często zabójstwa dla otrzymania wątroby chłopca. podawali jako zupę dla uzdrowienia chorych rodziców. który nie był ochrzczony. jak np. Haas Das Kind in Pommern Am Urquell 1896 VI 204). Zbiór wiad. pozostałych po nim przedmiotach. i w chusteczkę związane zawieszają pod siestrzanem. mają wpływ magiczny na własny i obcy organizm. antrop. p. W. Lud niemiecki na Pomorzu gubi „myszki" tj. że „na ciele zmarłego. Schassburger Gymnas. moczem. owłosione plamy na ciele. Siarkowski Mater. zarówno w stanie żywym. na wszystkiem prawie. co pozostawało z nim w styczności. u Karaibów. zarówno jak i u Rosjan przechowują się do dziś szczątki powszechnej niegdyś wiary z czasów barbarzyńskich. umarłych. Paragwaju i w Ziemi ognistej. W różnych stronach Nowego Świata. może go się „pozbyć w ten sposób". opasywano nią położnice. Części ciała.74 puchy. zalecany przez lud w Kieleckiem: „postarać się o płód przedwczesny. wyraźne szczątki fetyszyzmu. w starożytnym Meksyku i Peru. Skóra ludzka i zwierzęca używana była w wiekach średnich jako środek przy porodach. poroniony. a pigułek z czaszki wisielca przeciw ukąszeniu psa wściekłego (Antaios). potem. Am Urquel! 1892 III 147—151). Ukraińców. . zwłaszcza powieszonego zbrodniarza. że wydano odpowiednie zakazy prawne. „Kto ma kołtuna wewnątrz". Do niedawna chłopi tyrolscy żądali w aptekach tłuszczu ludzkiego z wisielca (Arme—Siindefett). czerwone plamy. które w gwałtowny sposób postradali życie. że dotyczące miejsca na ciele pociera ręką umarłego albo łożyskiem. posiadającej cudowną moc uzdrowienia. w tym celu. (Ks. Białorusinów. W wyobrażeniu ludów. na jego ubraniu. W średnich wiekach posługiwano się krwią. jak zamordowanych dzieci. Części ciała. kośćmi. albo „ognie" t. Wł. w tem przekonaniu. „aby z umarłym szczęścia domu nie utracono" albo „aby umarły nie pociągnął za sobą żywych członków rodziny". p. zwłaszcza osób. zamieszkałych na obszarze Rzeczypospolitej. (A. stwierdzono używanie w Prusiech sznurka wisielca do sprzedaży piwa i przeciw znużeniu koni i t. żywcem spalonych i t o p i e l u c h ó w . włosami i paznokciami zmarłych. (B. że przynosi szczęście. ekskrementami. a wyzdrowieje. (Demokryt). wisielców. Programm 1863—5). śliną. z niego zrobić proszek i "dać choremu do wypicia". ucinano po egzekucji. włosami i paznokciami osób żywych oraz inięśnią. jak martwym. zatorturowanych. j. Schiffer Totenfetische bei den Polen. w BrazyIji. z Kielc. ubioru i t. Schuller Volktumliches in Brauch bei Tot u. dostarczały apteki londyńskie jeszcze w 17 wieku. Części z czaszki ludzkiej. tkwi coś z mistycznej istoty i właściwości zmarłego". W Chinach wyciniali sobie dzieci kawałki mięsa z ciała i ugotowawszy je. (Pomet Histoire de drogues 1694). zwłaszcza palec wisielca.

albo jako teofagja czyli spożycie zwierzęcego lub chtonicznego bóstwa i jego części. przy okadzaniu itp. przy posługiwaniu się metodą zadawania choremu organu zwierzęcego lub jego substytutu w stanie surowym i świeżym. próbie krwi w Bośni i Hercegowinie prowadzą obwinionych do zwłok zamordowanego. jak np. wogóle używanie krwi i ciała ludzkiego do celów obrzędowych (A. II p. obrazów. skrapianie krwią ludzką ołtarzy. Do tego celu służyło między innemi zadawanie (wcielanie) choremu organów zwierzęcych. w tem przekonaniu. tak że morderca nie może się od zamordowanego oddalić. wątroby.75 u rozmaitych plemion Indjan. szpiku itp. jak np. zarówno u ludów starożytnego Wschodu i klasycznej starożytności. wychodząc z zasady. gdy go się dotknie obwiniony. ani zetrzeć na podłodze i plamą tą składają świadectwo dokonanej zbrodni. Przy t. wymagały krwi ludzkiej a w jej zastępstwie zwierzęcej. będący winowajcą. W każdym położeniu. . spotykamy pcdobne przeżytki ofiar z ludzi. Niektóre formy naszych i obcych praktyk lecznictwa ludowego. albo jako komunja czyli uczestnictwo w uczcie celem zjednania sobie owych wrogich duchów. co odbywało się w dwojaki sposób. z. W Nibelungach (17 tej przygodzie — z XIII w. było to dowodem winy posądzonego. albo z ust. F. a wpływ jej mistyczny daje się odczuć wśród najrozmaitszych ras i stref. w myśl zasady: Mortui placantur sacrificiis. (E Lilek Gottesurteile und Eidhelfer in Bosnien und der Hercegovina. w każdej ważniejszej dobie życia. Am Urąuell 1893 IV 1-3). Złoczyńca we Francji (XII wieku). Z rozwojem kultury ustało barbarzyńskie używanie krwi w celach rytualnych. Wedle wyobrażenia Serbów krew zamordowanego człowieka ma moc przyciągania. a ostało się tylko w najniższych pokładach wierzeń ludowych. starała się je przedewszystkiem zjednać albo odwrócić (odpędzić). Wszystkie religje starożytne. Wien 1894 B. Krople krwi zamordowanego—utrzymuje lud nasz—nie dają się zmyć na ścianie. Prastara metoda leczenia. obcinanie różnych części ciała.. 467). a gdy temu krew poczęła broczyć. gdyż za przystąpieniem winowajcy do zwłok. od koiebki aż do grobu posługiwano się od wieków krwią. że umarłemu natychmiast krew się puści z rany. serca. że sprawcami chorób są duchy (demony). musiał dotknąć się zwłok zabitego. jakoteż opierającej się na nich medycyny wieków średnich i nowożytnych w Europie. ociekającym krwią (ofomagja). Krew środkiem leczniczym. jako opierające się na ofierze. odnoszą się do starożytnego obrzędu ofiary. Wissenschaftliche Mitteilungen aus Bosnien und der Hercegovina.) przy opisie pogrzebu Zygfryda. w przeciwnym razie krew przestała płynąć. poznajemy właściwego mordercę bohatera w osobie niecnego Hagena. Chamberlain: Uber den Zauber mit menschlichem Blut. ne noceant. podejrzany o zabójstwo.

znajdujących się w archiwum miejskiem Hermanstadtu. wtedy obwiniony pospolicie zwany był mordercą". które przyszło na świat. iż z ręki zabitego. wymieniają t. że umarły za zbliżeniem się mordercy krwią broczy. aby się ożenić z kochanką. zeznają świadkowie w r. umarłemu buchnęła z nosa i ust krew. jak mógł. ale nareszcie dopadł go martwieć na cmentarzu. a gdy krew z ran płynęła. stosowano w Austrji i Bawarji do XVI w. Wiara. Wśród ordaliów czyli Sądów Bożych. pomówiony o morderstwo musiał zwykle dotykać się go. Pod czyją ręką z ran zabitego broczyła krew. Prawo to było na Wegrzech obowiązujące a pochodzi z pogańskiej przeszłości Madjarów. albo zostaje krwią swej ofiary obryzgany. wydawanych od Ludwika pobożnego począwszy. sączyła się krew. zbliżającego się do zwłok zabitego. — Podejrzanych o zabójstwo dwu obywateli hiszpańskich przyprowadzono 1607 r. co służyć ma za dowód winy zbrodniarza. Do wyśledzenia zbrodniarza posługiwano się w Niemczech prawem. do zabitego. zwanern Bahr-recht: kładziono ciało zabitego na barach i kazano podejrzanemu o zabójstwo dotknąć się zwłok zabitego. jego ran albo wziąć go za rękę. a gdy jeden z nich zbliżył się do zwłok. uważano to za dowód popełnionej zbrodni. ten uznany był za . krew obryznie. nie daje mu ani chwili spokoju. jest wielce wśród ludu w Siedmiogrodzie rozposzechniona. zbliżonego 'do ordaliów (Sądów Bożych'. Na schyłku XVI w. wśród ludności polskiej. z.. mimo zakazów. że odkryto mordercę człowieka. a w Styrji do XVII w. a winowajcy nie można było wykryć. 1708 i 1718. uderzył pięścią w głowę i obaj zapadli się w ziemię" (Bratkowice). chodzi za nim i woła: „Bijwa się teraz"! „Zbrodniarz wykręcał się. W Prusiech wschodnich. Liczne mamy przykłady stosowania w średnich wiekach tego prawa. poświadczenie umarłych: „Ciało zabitego kładziono na marach. Prawo to. powoduje ich krwawienie. przysiąc. Zastąpiły je za Stefana I ordalia. W Lubajnach przechowało się wierzenie. które przyjść miały do nas od Niemców. a niekiedy do samej rany rękę przyłożyć. przetrwała od wieków średnich wiara. iż za zbliżeniem się jego do zwłok. Wspomina o niem Abraham a St. gdy trup się poruszał. każdy obywatel z gminy musiał przystąpić do zabitego i położywszy rękę na jego głowie. swą żonę w odmiennym stanie. Gdy kogo zamordowano. Jeżeli z niej przypadkiem krew płynęła. albo z ust piana się toczyła. buchnęła z nosa krew i to wykryło winowajcę. W aktach procesu o czary. że mordercę. iż morderca przystąpieniem do zwłok zabitego przez się człowieka. opowiadano w Holsztynie. Clara. znane z Nibclungów. z rati zabitego sączy się krew. gdy winowajcę uwięziono. Powszechn : e jest między ludem w Europie przekonanie. lub się usta zmarłego zapieniły. (R.76 rany zmarłego otwierają się i krwawią. że jest niewinny. Dziecku. iż za zbliżeniem się posądzonych o zabójstwo wdowy Kesler i nijakiej Lustig. że mordercę poznaje się przez to. zachowujących wiernie dawną tradycję. Dusza zabitego prześladuje mordercę. zawieszonej w więzieniu. bryknęła z ran krew. Pewien "kowal włoski zamordował 1632 r. ale utrzymała się u Szeklerów. za zbliżeniem się do niego zbrodniarza. do 17 wieku. Spienger Das Bahr-recht Am Urquell IV 170 i 275 V 284 VI 174).

a raczej działa w czarodziejski sposób. zwłaszcza niewinnie przelana. w sto lat po tamtej wydana. znany jest w tradycji wielu ludów np. Gdy krwawiącemi wnętrznościami ubitej krowy dotknięto się zwłok zabitego. Nadprzyrodzone te własności krwi to zabytki kultu ofiarniczego. Till Das Bahrrecht Am Urąuell 1896 VI 174 i 212). Zażycie krw udziela daru widzenia przyszłości. Sweton i Marsyljusz Ficinus. La Fontaine w Chirurg medicin. czyni na wojnie niezwyciężonym. za zbliżeniem się doń mordercy. Po straceniu skazańca rzucał się lud w Poznańskiem na miejsce egzekucji i z chciwością chwytał krwią zbroczony piasek. te poczęły krwawić i tym sposobem obwiniły morderców. (O Schell Uber den Zauber mit dem menschl. H. te same bowiem siły magiczne przypisywano demonom i bóstwom. uchwałą sejmu krajowego w Gyula Feherwar. hrabstwa Lippe. z Holsztyna. jako „pogańskie". Herman Das Bahr-recht A. Prawo to. Po całej Europie krążą podania. Przeciw wielkiej chorobie. Koran (2 sure) przywodzi następujący przykład stosowania tego zwyczajowego prawa dla wykrycia zbrodniarza: Mężczyznę zamordowali tajemnie dwaj siostrzeńcy. dlatego odbywają po nią'dalekie podróże. że krew. we francuskich f a b 1 i a u x i starofrancuskich podaniach ludowych. Wlislocki T o d im Glauben der Siebenburger Sachsen. ponawiająca zakaz wzywania podejrzanego o zabójstwo do przysięgi przed zwłokami zabitego. że mistrz (kat) pozbywał w Krakowie świeżą krew ludzką jako lekarstwo na padaczkę. Krew ma osobliwsze przymioty lecznicze. Am Urąuell 1892 III 210. Anglji (Ryszard 111 Szekspira). w podaniach ludu niemieckiego. konwulsje i tym podobne napady. a na stracenie gromadzi się tłum ludzi. Krew ludzka i zwierzęca używana była od wieków w Polsce jako skuteczny środek w lecznictwie. brocząc z ran zabitego (Leichenprobe — Bahrrecht) wydaje złoczyńcę. w Turcji (Kórogla). jako mścicielka ofiary. jak z wielu inuemi przesądami staczał walki. któremu przypisywał magiczne własności. W Talmudzie (Midrasz) mamy przykład podobnego broczenia krwi zamordowanego proroka Zacharjasza. udar. wiara w jej cudowną moc. Motyw krwawienia trupa. nawet u Cyganów (A. umożliwia rozumienie mowy zwierząt. w średniowiecznej epice niemieckiej (Nibelungenlied—Hartmann v. potępione zostało 1594 r. Zwłaszcza krew skazańców leczy skutecznie padaczkę. W Biblji krew niewinnie zamordowanego Abla woła do niebios o pomstę zbrodni Kaina. gdyż posiadanie takiej krwi przysparza kupcom rzesze klijentów. wspomina łaciński poeta Lukrecjusz. przysparza szczęścia w grze. Am Urąuell 1893 IV 53). iż krew skazańców przynosi szczęście. zwanej chorobą św. Aue). O praktykowaniu jednak tego starożytnego zwyczaju świadczy uchwała sejmu. Abhandlungen (Kraków 1796) powiada. Korper. Ze spożyciem krwi (serca) wiąże się w wyobrażeniach ludu polskiego i wielu innych ludów. pojednanym przez wylanie krwi ludzkiej lub zwierzęcej na ofiarę. Mazurzy w Prusiech otrzymują. który z tym. Szwajcarji (Aargau .77 winnego. wpływa na koleje losu człowieka. Wa- . (Am Urąuell 1892 III 50—1). ochrania przed zarazą. Świadectwo tej wierze oddają Wergili. O wykryciu mordercy przez krwawienie zwłok zabitego za zbliżeniem się do nich winowajcy.

gdy chorego zaprowadzi się na miejsce skazania i tam daje mu się napić krwi skazanego na śmierć. Duńczycy. chwytali w garnki lub chustki łyżkami lub dłońmi i pili jako lekarstwo. Zwłaszcza krew człowieka skazanego na ścięcie była skuteczną.78 lentego (epilepsja). podczas tracenia złoczyńcy. Arad 1877). buchającej z ciała ludzkiego. zaleca epileptykom picie świeżej krwi ściętego. Andersen opisując w „Bajce swego życia" stracenie 1823 r. miało pierwotnie znaczenie dosłowne. dodaje. Frankonji. (L. iż choroba św. że wchłaniają z krwią życie człowieka. Lud Oldenburgu. przyboczny lekarz cezara Claudjusa. aż padł z omdlenia na ziemię. H. że uważali za najskuteczniejszy środek picie krwi ciepłej. A rozumowali tak mniej więcej: Jeżeli krew jest zasadą życia. Am Urąuell 1892 11146). poległych gladjatorów a czynili to w przekonaniu. Niemcy. poczem biegli z nim tak długo. Już księgi Mojżeszowe mienią krew duszą ożywiającą ciało. buchającą z głowy lub tułowia skazańca. Plinjusz powiada o chorych na padaczkę (epileptykach). miała epileptyczka w Appenzel (Szwajcarja) połknąć trzy hausty ciepłej krwi skazanego na śmierć rzeźnika. Zachować jednak trzeba ścisłą tajemnicę. Walentego i udar serca można wyleczyć.że widział chorego. Lud duński żywi wiarę. używali jej w różnych chorobach. używano u nas krwi ludzkiej: „Gdy siostra najlepsza nieszczęśliwego upuści swej krwi ze średniego palca prawej ręki do ust swego brata w czasie napadu. że zaś krew się szybko psuje. iż z ciała zlinczowanego kupca. otrzymał w Drezdnie chory na padaczkę krawiec pozwolenie picia krwi ściętego mordercy. iż krew powieszonego leczy epilepsję (J. Siediniogrodzianie. zarówno jak lekarze okresu bizantyńskiego (III-VI stulecia). Jeszcze 1862 r. Feilberg Totenfetische. Świeżą krew skazańca zaleca też lud w Szwecji. (H. Chorobę przez oczarowanie leczą Kaszubi krwią dobytą ze średniego palca człowieka. (Przeworsk). dziewczyny. Varga A babonak konywe. Fryzji. Am Urąuell 1892 III 4). Omdlałym nakłuwają u nas mały palec u lewej ręki i żegnają trzy razy. lekarz z drugiego wieku . chłopi krew dłonią czerpaną pili skwapliwie. ojcobójczyni. z jej spólnikami wSkelskór (Danja). Jeszcze 1890 r. Pożarowieckiego okręgu. Aretaus Cappadox. chorzy na padaczkę Szwedzi. W r. to wielka choroba natychmiast ustanie i nigdy się już nie wróci. by się wyleczył z epilepsji. i in. któremu rodzice podawali do picia kubek krwi skazanego. inaczej cała ta praktyka nie przydałaby się na nic". '— tłómaczą analogją między padaniem na ziemię epileptyka a spadaniem głowy skazańca. polecali spożywanie krwi ludzkiej przeciw ekpilepsji. musi ona posiadać osobliwszą silę uzdrawiania. żądała kobieta w Helsingborg. Przekleństwo ludowe Serbów: „aby wróg napił się twojej krwi". za mini sterstwa Briihla. I Scribonius Largus. na Węgrzech i w Siedmiogrodzie. 1755. F. a jeszcze 1890 r. czarki jego krwi dla cierpiącego na padaczkę dziecka. przeto polecano świeżą. Biunświku i in. Turyngji. jeszcze ciepłą. po zamordowaniu go. Presądni Madziarzy. (Am Urąuell 1891 II 26) Ciepłą krew. zdarzył się wypadek we wsi serbskiej. starożytni — jak świadczy Dioskurides — widząc we krwi główną siłę witalną. utrzymują. Chr. Wiarę tę — niemal powszechną w Europie. Frankel Zauberglauben. jeszcze w 19 w.

lrokezi zamęczyli na śmierć jezuitę Breleufa. Z krwią ukochanej osoby pijemy coś z jej życia. Bruksela 1849 III 120. dziecku natury. upatrywł on w nich magiczny wpływ krwi.) Gdy cesarza rzymskiego Konstantyna . Aby posiąść męstwo tak walecznego wroga. 1843 II 600) Leczenie zapomocą ssania krwi chorego praktykowane jest przez szamanów w Ameryce od morza lodowatego po krańce Ameryki południowej (A. zwłaszcza świeżo zabitych osobników. bractwa. w dziele De curatione morborum opowiada. (A. żyjących w namiotach ziemi siedmiogrodzkiej. Arystoteles uważa ją za duszę człowieka. pili żołnierze jego krew. piją na pół dzikie plemiona Afryki i Australji "w tem przekonaniu. Obrzęd obrzezania dziecka u Żydów i innych ludów wschodnich. że z nią nabywają odwagi i tym podobnych przymiotów człowieka. radzili mu kapłani rzymscy „skąpać się w gorącej krwi dziateczek". Gdy księcia z Montmorency 1632 r. Wlislocki Menschenblut im Glauben der Zigeuner Am Urąuell 1892 III 62. aby przywłaszczyć sobie jego waleczność. człowiek umiera. służy od wieków za wielce skuteczny środek leczniczy.7? ery chrześcijańskiej. Podług księgi lekarskiej Chińczyków (Nei-king) z trzeciego tysiąclecia przed rachubą chrześcijańską. Homer w Odyssei przyznaje krwi świeżej moc ożywiającą cienie ludzi pomarłych. Blut. w Tuluzie stracono. wied. stanowi jego życieGdy krew zastygnie. gdyż jedna krew płynęła w ich żyłach. Krew więc była kamieniem węgielnym całego bytu społecznego i na tej wysokiej ocenie wartości krwi spoczywał gmach życia społecznego. jak urodzenie. wyd. Na wierze w magiczne znaczenie krwi polega zachowany do dziś u Sło- . podobnie jak kaleczenie się na znak żałoby.. Wedle nauki filozofów starożytnej Grecji. F. a naczelnik wyjął mu serce i zjadł je (Am Urąuell 1893 IV 199) — Ustrój społeczny pierwotnych ras spoczywał na organizacji rodowej. który podczas najokrutniejszych udręczeń nie drgnął. Urąuell 1893 IV 64). (Chateaubriand Memoires d'outre tombe. Chamberlain Ober den Zauber mit mensch. Po zajęciu Stacji misyjnej St. jako siedlisko duszy. były mgłą tajemniczości osłonięte najważniejsze momenty bytu. plemienia. podług których krew uważano za źródło życia i siedlisko duszy. Wszyscy. do dziś używany przez lud nasz środek leczniczy w najrozmaitszych dolegliwościach. Człowiekowi pierwotnemu. używano krwi ludzkiej jako lekarstwa. należący do jednego rodu. którego krew spożyli. w tym celu. Krew ludzka i zwierzęca. wspomina o takiem użyciu krwi staroegipski papirus (Ebersa) z 15 stulecia przed Chrystusem Wyobrażenie o demonicznej sile krwi sięga najodleglejszej starożytności. Louis (w Ameryce) 1649 r. krewnymi. była krew głównym pierwiastkiem życia. Irokezi pili jego krew z piersi.) Krew. Jeszcze w średniowieczu Galen i jego szkoła widzą we krwi siedlisko duszy. zwłaszcza Empedoklesa. są pozostałością prastarych wyobrażeń animistycznych. że sam widział. (P. poznajemy jej najserdeczniejsze myśli i uczucia". Skarga Żywoty Świętych. puszczanie krwi. „krew jest najlepszą częścią naszego ciała. byli sobie przyjaciółmi.trędowata niemoc od głowy aż do nóg opanowała". jak chorzy epileptycy na miejscu stracenia pili czarami czerpaną krew ściętego zbrodniarza. rozpowszechnionej na całej kuli ziemskiej. choroba i śmierć. W mniemaniu Cyganów. życia.

so wian południowych zwyczaj wzajemnego picia lub zmieszania krwi pobratymców. O „pogańskim" zwyczaju picia krwi u Węgrów na znak zawartego przymierza i braterstwa wspominają: anonimowy notarjusz króla węgierskiego Beli i Kronika Szeklerowska. (A. F. Dórfler Das Blut im magyarischen Volksglauben. Am Urąuell 1892 III 268) Eksrementy, tak ludzkie jak zwierzęce, suche i płynne nieczystości, wydzieliny, pot, ślina i tp. jako części ciała, które odchodzą, mają powszechne w medycynie ludowej zastosowanie. Łajno, jako skuteczny środek leczniczy w różnych chorobach, zalecają nasze Ogrody zdrowia i Zielniki z 16-17 w. Jeden z najstarszych „0 ziołach i o mocy ich" (wyd. St. Falimirza z 1534) przypisuje znakomity skutek nie tylko łajnu dziecięcia, w ogóle człowieka, ale także psa, wilka, wołu, kozy, myszy, orła, gołębi, jaskółki, kury, i tp. Zielnik wydany przez Siennika w Krakowie 1588 r. zaleca w wielu chorobach używanie łajna ludzkiego lub zwierzęcego, moczu, wogóle wydzielin do różnych lekarstw i zabiegów lekarskich. Tak np. każe „gnojem końskim niewieście kadzić pod nos, by płód umarły z żywota wyrzuciła". Psie łajno skuteczne jest na bolączki w gardle, te same własności ma też posiadać łajno dziecięcia. Do dziś radzą włościanie z okolicy Czerska na ból gardła płókanie wodą, warzoną z psiem łajnem. W Ogrodach zdrowia (w. 16 i 17) zalecano: gołębie łajno na boleści i łamanie w kościach, mysze na kamień, kozłowe na żółtaczkę, kozie boóki na bolączki i wściekliznę i tp. Używanie łajna i moczu, jako środka leczniczego, świadczy, że medycyna średnioweczna nie pozbyła się jeszcze resztek barbarzyństwa, a ślady tego przechowały się do naszych czasów między ludem Błonkę z oczu (kataraktę) spędza łajno człowiecze na proch spalone, które przez piórko zadmuchiwać polecał I. K- Haur w Składzie (Kraków 1675). Na zapalenie oczu przykładają i dziś w okolicach Czerska gnój krowi przez gałganek. Autor C o m p e n d j i m e d . (Częstochowa 1789), zaleca leczenie wrzodów okładami łajna dziecięcego. Mającego „złą słabość" (syfilis) zakopują w Insterburgu po szyję do gnoju końskiego, który „złe soki z ciała wyciąga". (J. Sembrzycki Aus' Ostpreussen. Am Urąuell 1890 I 136). Od czasu wojen Napeleońskich panowała w Polsce epidemicznie „franca" (syfilis), przed powstaniem listopadowem leczono tę chorobę w ten iście barbarzyński sposób: „Człowieka — zwykle kobietę — porażonego tą okropną niemocą, obnażonego zupełnie, zakopywano w postawie leżącej po szyję lub z całą głową i twarzą, jeżeli wyrzuty znajdowały się i na nich — pozostawiwszy otworek naprzeciwko nosa i ust do oddychania - w gorący, tj. świeżo wyrzucony ze stajni nawóz koński. Chory, leżąc w tym nawozie, krzyczał w niebogłosy, z powodu strasznego bolu doznawanego na całem ciele, ale uciec nie mógł, gdyż bywał związany za ręce i nogi. Albo więc umierał wśród tych męczarni, lub jeżeli przez dobę leżąc w tym nawozie został przy życiu, bywał uzdrowiony", (w Augustowskiem). Wrzód pojawiający się szczególnie na nogach, przezwany żydówką, Nadrabianie do niedawna leczyli przykładaniem ludzkich odchodów. Ciecz w sutkach niemowlęcia, przypisywaną rozgniewanej Wieszczycy, leczą w okolicy Krakowa okładając sutki gnojem dziecka i kąpiąc je,

Kołtun (Weicnselzorf = plicaj na głowie i palcach, u rak i nóg. oraz w grzyva<h zwierząt. (Z Muzeum ) ibouJrskich we Lwowie)

81 wraz z wydzielinami. Przeciw nabrzmieniu brodawek u niemowlęcia polecają w Krakowskiem okłady z własnego kału. Na przestarzałe rany lub nagniecicę palca przykładają w okolicy Tylży odchody ludzkie. „Rany goją się dobrze pod okładami z odchodów własnych" (Z Trzciany. A. Saloni Lud rzeszowski str. 142) Na g r u d y radzą w okolicy Białoboku przykładać ludzkie odchody. Kurdziej t. j. chorobę objawiającą się rozpadaniem spodniej części warg u krów lub koni, leczą odchodami ludzkiemi, któremi zapuszczają rany chorych zwierząt. (Z okolic Raby). Różę usiłuje lud uleczyć wołowem łajnem. (Krakowskie) Przeciw kolkom (kurczom żołądka) zażywają gnoju krowy w mleku. Febry leczą między innemi środkami także pomiotem psim, rozpuszczonym w mleku. ( j . Sembrzycki Aus Ostpreussen. Am Urąuell 1890 1 136). Przeciw febrze bierze się w Wadowicach dziewięć łajen mysich, rozciera się je z błonką jajka i zażywa się w postaci pigułek. Pigułki z łajen mysich spędzają w Krakowskiem puchlinę W Radomskiem podając jako środek przeciw febrze psie łajno, moczone w wódce, tłómaczą to tak: „Chory o tem nie wie, co tam było moczone, a choroba sobie obrzydzi i wyjdzie, bo złe, z tem zbędzie". Postrzał (paraliż) leczą okładaniem chorych członków końskim gnojem. (Z nad Raby). Aby się masło prędko zrobiło, wychodzą na rozstajne drogi, biorą stamtąd łajno krowie lub końskie i na niem stawiają maślniczkę (Borzęcin). Lud nasz używa w różnych chorobach łajna lub moczu jako lekarstwa. Popadanie skóry na rękach lub nogach leczą smarując je własnemi odchodami lub moczem. Na stłuczone członki przykładają łajno końskie lub świńskie. Z leków sympatycznych przeciw febrze najskuteczniejsze ma być 1) psie łajno rozprowadzone w wodzie, 2) mocz koński od klaczy dla kobiety, od konia dla mężczyzny. W Suchej pije chory własny mocz z utartą na mąkę kością końską opaloną. Ukąszonemu przez gadzinę zalecają w powiecie Płoskirowskim napić się własnego moczu. Rany goją się dobrze pod okładami z odchodów własnych. Boleści brzucha uśmierza picie moczu własnego (Przybyszówka), Jeżeli statek (bydło) łamie żaba, kropią go górale ze Skalistego moczem ludzkim, przechowanym na Boże Narodzenie. W czasie ataku konwulsyjnego dziecku w okolicy Tykocina wlewają do ust kilka łyżeczek świeżo oddanego moczu ludzkiego. Komu błona oczy zaciągnie, ma zapuszczać oczy moczem zajęczym. Aby go dostać, trzeba zabiwszy zająca, nieść go głową na dół, aby moczu nie wylał. (Ropczyce). Zgodnie z zasadami medycyny średniowiecznej, które na wsi nie wyszły jeszcze z użycia, lud nasz „poznaki (djagnozę) choroby upatruje na języku i w moczu": jeżeli język jest czysty, czerwony — człowiek zdrów, gdy zaś język obłożony, na biało zamulony — człowiek chory. Gdy mocz ma kolor żółty, mętny, wtedy człowiek jest cierpiący, mocz biały, przezroczysty, oznacza zwykły stan zdrowia" (A. Petrów Lud ziemi Dobrzyńskiej w Zbiorze antrop. 1878 II 137). Do niedawna posługiwali się odczyniacze i zażegnywacze chorób średniowieczną metodą dochodzenia choroby z moczu ludzkiego. Cieszyli się oni wielką wśród ludu krakowskiego „wziętością, tak dalece, że chorzy o kilka mil do
.„Uzdrowienie ludu". •

82
nich się schodzili, by po moczu dowiedzieć się, gdzie tkwi złe, skąd ono pochodzi i jak je odczynić należy". Nie potrzeba dodawać, że nie ma to nic wspólnego z analizą inoczu. (O. Kolberg Lud VII 84). Przy zacięciu siekierą leczą górale (z Czarnego Dunajca) ranę, zatykając ją łajnem lub pajęczyną. Słodki strup u dziewczyny leczą: przed wschodem słońca do trzeciego razu świńskiem łajnem (z barłogu), u chłopca, wieprzowem. W obieraniu bolączki a następstwie jej pęknięciu zalecają przykładać gęsi pomiot. Przeciw brodawkom przykładają pomiot suchy, rozprowadzony w kwaśnicy kapuścianej. Na łamanie w nogach radzą smarować nogi łajnem sarniem, zmieszanem ze swińskiem sadłem. Chłopacy wiejscy uganiając boso po twardych bryłach i kamieniach, dostają na piętach odbitek czyli odkręt, który leczy skutecznie pomiot gęsi. Ból gardła leczą wpuszczając do gardła wodę, w której moczyło się psie łajno. Ekskrementy ludzkie i zwierzęce uchodziły od tysięcy lat za skuteczny środek uzdrawiający. Moczowi i odchodom przypisują już staroindyjskie Wedy moc oczyszczającą. Wedle przepisów liturgicznych Awesty „człowiek skalany przestępstwem może się oczyścić jedynie gomezą" t. j. moczem byka. Odchody i mocz jako środek leczniczy w różnych chorobach zalecali już starożytni pisarze, a stosowano je w całej Europie średnich wieków. Dioskurides, Plinius i Celsus przypisują je w różnych chorobach. Lekarze i farmaceuci 16—17 wieku, jak Christjan Petersen (1533) Jean de Renou 1608 Niels Mikelsen, Aalborg (1633) i K. F. Paullini (1699) je jako bardzo skuteczne lekarstwo. W lecznictwie ludów europejskich odgrywa do dziś ważną rolę. Ciężkie rany, wrzody ropiące, różne gniłe, Słowianie, ludy romańskie i germańskie leczą okładami ciepłego jeszcze łajna zwierzęcego, albo odchodami ludzkiemi. Nie tylko u ludów mdoeuropejskiego pochodzenia, lecz także u plemion barbarzyńskich używają ekskrementów ludzkich i bydlęcych jako środka leczniczego. Wiele dzikich plemion spożywa własne odchody (łajno i mocz) z obrzędowych albo religijnych motywów, uważając wydzieliny te za siedlisko duszy ludzkiej. Środki odchodowe, jako przeżytki wiary w „duszę cielesną", odgrywają ważną rolę w obrzędach ludów pierwotnych. Tak np. chłopiec u Papuanów w Nowej Gwinei, podczas uroczystości dojścia do lat młodzieńczych, pije urynę naczelnika, albo bywa nią pokropiony. Plucie i chuchanie, jako posiadające bliskie z krwią i odchodami powinnowactwo, mają u ludów pierwotnych znaczenie duszy, posiadają jej własności. Spluwanie na z ł e , żeby zczezło, na odpędzenie uroków, trzykrotne chuchnięcie na febrę i inne choroby, ma w cudowny sposób działać. Przeżytki tego prymitywnego wyobrażenia o duszy przetrwały wśród ludu polskiego aż do naszych czasów. Ludzkie i zwierzęce wydzieliny uchodzą i u nas za środek uwalniający od sił demonicznych, które człowieka opanowały. Z tego źródła psychologicznego medycyny ludów pierwotnych płyną zasady do dziś stosowane w lecznictwie, z tą jeno różnicą, że owe demony przeobraziły się w t. z. zanieczyszczenie krwi, ostrość soków itp. Wielce rozpowszechnionym środkiem oczyszczenia chorego są też i poty. U ras niższych cieszą się popularnością kuracje zapomocą potów O łaźniach

83
w Polsce za Bolesława Chrobrego mamy wiadomości w kromce t. z. Galla, a do dziś uważają pocenie się w łaźni za skuteczny środek przeciw rozlicznym chorobom, którym nieraz raczej szkodzi niż pomaga. Z rzęsiście spływającym potem zniewolone są opuścić chorego szkodliwe duchy, a zwłaszcza wszelkie duchy choroby. Wogóle zewnętrzne obmywanie oczuwają umysły pierwotne jako odczyszczenie wewnętrzne.

Choroby zewnętrzne
Zwichnięcia i złamania — oparzenia i odmrożenia — zanokcica
Chirurgja należy do najstarszych gałęzi lecznictwa ludowego. Trepanacja czaszek, chirurgiczne leczenie złamanych nóg dają świadectwo o znajomości tej sztuki w przedhistorycznej dobie. Choroby ciała ludzkiego, jak np. złamanie nogi lub krwawiąca rana, wymagały szybkiej pomocy bliźnich. Udzielali jej ludzie, którzy z doświadczeń zebranych w łowiectwie i pasaniu bydła, obznajomieni byli z ustrojem ciała ludzkiego. I domorosła chirurgja w Polsce, jak w innych krajach Europy, od niepamiętnych czasów spoczywa w ręku kowali, owczarzy itp. ludzi „trudniących się puszczaniem krwi, naprawianiem rąk i nóg złamanych lub zwichnęiych, rwaniem zębów itp" (z Krakowskiego). Przez całą Europę rozpowszechniona jest wiara w cudowną moc sztuki kowalskiej,co twarde żelazo topiła w ogniu i wykuwała z nich kunsztowne rzeczy. Za dawnych czasów (Rigweda - Homer) przypisywano kowalom czarodziejskie, nadziemskie własności. Wśród ludu polskiego utrzymała się do niedawna wiara w chirurgiczne wiadomości kowali. W niektórych okolicach dawnej Rzeczypospolitej słynęli kowale z leczenia złamanych lub zwichniętych kości, z wyrywania zębów i tp. Medycyna ludowa wykazuie u ludów romańskich i germańskich niezliczoną moc takich „lekarzy kości", kowali, stolarzy, łaziebnych i zajmujących się zawodowo n a p r a w i a n i e m złamań i zwichnięć, albo leczeniem ich zapomocą rozmaitych plastrów. Najprostsze przyczyny chorób zewnętrznych poczytuje lud nasz za oczarowanie. Oto przykład z Kaliskiego: Spadł chłop z chojki (sosny) i stracił władzę w nogach. Ale spadnięcia z drzewa nie uważano za przyczynę choroby, zaszedł tu, w mniemaniu ludu, wypadek oczarowania. Na pytanie, kiedy to nastąpiło, opowiadał chłop: Gdy po spadnięciu z sosny położono go do łóżka, weszła do izby sąsiadka, posądzana z dawna o czary, która żałując chorego, objęła go za nogi i wtedy został oczarowany. Najpierwszą pomoc w złamaniach dają w okolicy Krakowa młynarze lub sukiennicy, ci po złamaniu jakiego członka oprawiają je w łupki. Owe łupki do złożenia złamanych kości przyrządzają w Zywieckiem zazwyczaj z kory dębowej. Złamaną nogę lub rękę „naprawia1* w okolicy Bochni taki domorosły chirurg, wkłając je pomiędzy dwie łupki i silnie krępując. Po złożeniu nogi lub ręki, albo po„ naciągnięciu", smaruje je maścią, złożoną z żywicy i żywokostu. „Zochwaconą" rękę lub nogę leczą okładami tartego ochwatnika i silnem obwiązaniem. Na Rusi południowej i w Huculszczyźnie panował zwyczaj, że znachor złamaną kość składał między dwie łupki

85
z kory dizewnej i mocno je wiązał, poczem przylepiał plaster, którego skład trzymał w wielkiej tajemnicy. W raz.e złamania kości robią Białorusini mińscy i wileńscy opatrunek nierucnumy z deseczek, uwiązując je .sznurkiem. Słowak owija zramaną nogę lub rętię onucą, kładzie na nią wzdłuż kości cienkie descułki, kropi to wodą i w.ąze, a po Kilku dniach odrzucę bandaż i smaruje maścią, złożoną między innemi z geranium, które dlatego zwą zrosccem. Madziarzy zawijają złamaną kość w łodygi kokorudzy i wiążą taśmą. Domorośli kinkci tureccy kładą złamaną czy zwichniętą kość między descułki z drzewa, owjają je mocno taśmami i polecają spokój. W Persji wykonywają tę czynność Sikeste baend, do czego uż> wają szyn z trzciny lub drzewa. Arabowie robią owinięcia ze skory i wzmacniają je prętami trzciny, sciskając silnie sznurami. Chińczycy pc ułożeniu złamanycn kości okładają je kurą, z której usunięto najdrobniejsze kosteczki i szynami z trzciny bambusowe! a to wszystko spaiają wiązaniem. I ludy pierwotne prostuią złamanie nogi za pomocą szyn z trzciny, drzewa lub kury i odpowiednich opatrunków, że tu wymienię tylko Indjan z północnej i południowej Ameryki, Minkooów na Andamanach, wyspiarzy N.as Manahiki, murzynów- Loango i Papuanów. W posługiwaniu się twardmejącemi bandażami widzimy zawiazki g-osowan, jak w obwiązywaniu krwawiących r an w celu zatrzymania krwi mamy początki racjonalnej chirurgji. Przy nagłem podnoszeniu ciężaru ponad swe siły, nabawia się nasz włościanin przewlekłej choroby, zwanej oberwaniem się. Gdy „w człeku obrywa się cosik i wewnątrz chodzi", każą Nadrabianie choiego zaszyć w świeżą jeszcze skórę złupioną z psa i tak przez kilka dni leżyć spokojnie. Podobnie leczą i postrzał (paraliż), trzymając chorego w ciepłych wrętrznościach ubitego psa. Oberwanie w Dębiczu (Poznańskie) leczy znaleziony w poiu „kamyczek czarny" (niedokwas żelaza), starty na proszek, zmieszany z tłuszczem borsuczym i rozpuszczony w mleku. Rzymianie za czasów Pliniusza leczyli złamanie kości przykładając na szmatce płóciennej mózg psi. Przełamanie i inne choroby, powstałe z dźwignięcia lub przepracowania, lerzą znachorzy mierzeniem. Ociężałość członków tak leczą w niektórych okclicach woj. Poznańskiego: „Cierpiący kładzie się twarzą na ziemię i rozciąga w krzyż ręce. Madra w "czasie tym przędzie nić z pakuł, wrzeciono w spak okręcając, dc tej nici nie wolno jej jednak używać śliny. Nitka n u s i byc tak długa, jak człowiek. Mądra m i e r z y choiego od głowy do pięt i od końca średniego palca lewej ręki do końca środkowego palca prawej ręki, trzy "razy, szepcąc pacierze". Człowiek w zdrowym stanie ma być tak długi, jak jest szeroki z rozcjąguiętem. rękamIle więc sz rokosci choremu nie dostaje w stosunku długości, c tyle powiada mądra, iż mu brakuje miary, której jeżeliby pod łokie. jednej ręki brakowało, niechybna śmierć nastąpić musi.; Nitkę miarową pali ogniem krzesanym (przy pomocy krzesiwa) a proch stąd powstał} daje choremu wypić w łyżce wódki. Łyżkę tę musi chory „przerzucić przez głowę", wkońcu przeleżeć godzinę w milczeniu pod przykryciem.

86
Samo mierzenie np. chustką rzadko pomaga, na przełamanie i tym podobne choroby z przepracowania fizycznego—równocześnie z mierzeniem odbywa się prostowanie uchylonych członków: Oto np. „przełamana dziewka w Mysłakowie siada na ławie, a znachor każe jej spoglądać oczyma na nogi", skutkiem tego siedzi zgięta, wówcza znachor „wali ją w wygięte piece i wtedy dopiero mierzenie pomaga". W podobny sposób „mierzy się dzieci, dociągając im łokc.e w tył aż do stóp". Przemierzenie w Wiecławicach (Kujawy), odbywa się w ten sposób: Chory w krzyżu, t. j. przełamany na tył, siada na ziemi ze zgiętemi kolanami, odwrócony tyłem do osoby, którą mierzy, i do jej stóp, osoba ta rękami swemi bierze chorego za ręce, na krzyż złożone i ciągnie je w tył kolanami swemi, grzbiet mu naciskając, dopóki w krzyżu me trzaśnie. Zwichnięcie (zwych) i następstwa jego biegunkę, usuwa i na Ukrainie wypróbowany środek mistyczny, zwany mierzeniem. W kąpieli „przyciągają choremu dziecku oba łokcie do przeciwległych stron kolan, aż się z sobą zejdą". (Majdanówka). Kość złamaną opatrują żywokostem, rośliną, zalecaną już w 16 wieku przez „Ogrody zdrowia". Złamane lub wywichnięte członki do dziś leczą w Polsce, na Rusi, w Styrji, i na Węgrzech okładami lub maścią z żywokostu (Symphytum officinale). Roślinę tę nazywano w 16 wieku żywignatem od tego, że ma odżywiać złamane kości czyli gnaty. Na Podolu zwą ją zrostem. O tej cudownej własności ziela pisze już Plinjusz w Historji naturalnej, jakoby włożona do gotującego się mięsa sprawia, że kawałki pokrajanego mięsa zrastają się napowrót. Zwichnięcie (wytycz) zamawiają w Kamieniu (woj. lubelskie) następującą opowieścią: Jechał P. Jezus na białym koniku, po lipowym moście, konik se (sobie) nóżkę wytknął. Piętrzę, Pawle! lekuj Boską mocą, wszystkich Świętych dopomocą (w Chmielniku woła P. Jezus: Pawle, ratuj! Paweł odpowiada: Panie! nie umiem). Żeby była kość z kością, krew ze krwią, żyła z żyłą, (żeby się zrosła żyłeczka z żyłeczką, kosteczka z kosteczką, skóreczka ze skóreczką). Poczem odmawia się dziewięć razy po trzy Zdrowaś Maryja. Na tem tle osnuta jest następująca legenda z Olszanki Turobińskiej: Gdy P. Jezus jechał na osiołku, zstępując z góry, osiełek potknął się i zwichnął sobie nogę. P. Jezus nie zsiadając z niego, kazał Piotrowi zamówić nogę osiełkowi. Piotr rzekł: Panie, tu nie pomoże zamawianie, Bo osiełek zwiechnął nogę w kolanie. P. Jezus odrzekł: Zamów św. imię Boże, • To zaraz pomoże. 1 Piotr św. uczynił ręką znak krzyża pod nogą, mówiąc: W imię Twoje, Panie, Niech osiołek zdrów zostanie! 1 osiołek ozdrawiał.

zwanego w y t y c z e m.(u) nie jedziesz ? — Bo nie mogę. Panienki dopomocą 1 wszystkich Świętych dopomocą. Sam Pan Bóg lekarzem. Kość z kością. Od zwichnięcia. Osiołek się poślizgnął. II odmianka Szed se Pan Jezus drogą. Staw ze stawem! Nie ja lekarz. Wywichnął konik nogę.87 Zwichnięcie nogi. Kosteczka z kosteczką. Najśw. Powyższe zamówienie powtarza się trzykrotnie. Św. Osiełek się zepśnął I nożeńkę wywichnął. Za Boską pomocą. Nóżkę sobie zwichnął. Nie moją mocą. Niech naskoczy.Jerzy za nim. — Jakiej kości ? — Białej kości. Bez zielony mosteczek. . — Święty Jerzy czem. — Niech przyjdzie do swej całości. Ino Boską pomocą I Najśw. Panienka bieżała I osiełeczka leczyła: „Niech będzie skóreczka ze skórecz':ą. Jezus na osiełeczku Bez (przez) kalinów(y) lasek. Krewka z krewką. Żyła z żyłą. Mazurzy posługują się podobnemi ż a r n o wami: I odmianka Jechał Pan Jezus proście Po srebrnym moście. Krew z krwią. . Siła z siłą". — Jakiej maści? — Białej maści. Skąd wyskoczy. noga za nogą. za Świętych przyczyną Niech wszystkie złe zaginą. w Puszszy solskiej tak zamawiają: Po odmówieniu „Zdrowaś Mar jo" szepcą następujące słowa: Jechał P.

Kość z kością. Chrystus za nim na ośliczku.88 III odmianka. Anna I Po trzykrotnie powtórzeniu t e j formułki odmawia się trzy Ojcze nasze. A. Żyła ku żyle.. „Przecz (dlaczego)?" „Złamała się memu konikowi nóżka" „Piętrzę. Woda ku wodzie! Święty. Józef. „Piętrzę jedź!" „Panie. włos ku włosowi. Amen. członek do członkaI I tak był koń św. a całą procedurę ponawia się trzy razy. a gdy tą chorobą dotknięte jest bydlę. Jezus i św. Panie Boże tobie przemień! (Ks. krew z krwią. Joachim. to bez krzemień. święty święty. Piotra zwichnął nogę. Pleszczyński Bojarzy międzyrzeccy Warszawa 1892 str.—Podobne do tej formuły są zamawiania szkockie. szpik z szpikiem. Piotra wyleczony. Kość ku kości. zaciągnięte do protokołu sądowego 1672 r. opiewa: Nasz P. Zamawianie przeciw zwichnięciu ścięgni (nogi). co się w tem udzie mieści! Do tego mi pomagaj Bóg Ojciec i t. d. Piotr jechali przez Brattebro. Mięso do mięsa! . Zamówienie szwedzkie (Bohuslen). jeżeli ma pomóc. 103-4). nie mogę". To bez (przez) kamień. Krew ku krwi. Uderzył o kamień nogą. Przytaczam formułę czesk w przekładzie na język polski: Mięso ku mięsu. Szed Pan Jezus drogą. „Piętrzę. w których również przychodzą słowa: Kość do kości Krew do krwi. Przed i po zamówieniu robi się trzy znaki krzyża. I wszystko. W imię Ojca i Syna i Ducha św. Piotra od zwichnięcia: Krew do krwi. Nasz Pan zeszedł z konia zażegnać konia św. macza się kawałek sukna w moczu ludzkim i przykłada się na chore miejsce (Czasopis Musea kral. przypominającą zażegnanie merseburskie i o wiele od niego starsze staroindy skie zamówienie w Athaiwa—wedzie. nie umiem". powiedz mi gadkę" „Panie. Przeciw „natężeniu żyły" odmawia lud czeski formułkę. tak opiewa w języku chorwackim: Jedzie Piętro na koniczku. powiedz za mną: Śkóra ze skórą. 57). ceskieho Praha 1860 str. Koń św.

Rana na miejsce rany. Amen (trzykrotnie). w imię Boże". który tłómaczę na język polski: Szedł jeleń przez łąkę. szeptają następujące zażegnanie: Pan Jezus i św. Przed wschodem słońca odmawia się codziennie po trzykroć — wskazując palcem i chuchając na chorą nogę—następujący wiersz.—Pokrewna formułka zamówienia Estończyków rozpoczyna się wierszami: Jezus szedł do kościoła. Zwichnął sobie kość. przychodzi w zamówieniach wielu ludów i sięga czasów przedchrześcijańskich. Jezus zlazł i leczył go: Położył szpik do szpiku. podaję w przekładzie: Jezus jechał na łące. Pan Jezus rzekł: Czekaj! Poczekaj! chcę ci wyleczyć zwichnięcie. które tu w przekładzie z języka niemieckiego podaję! „Nasz Pan Jezus przyjechał do Jeruzolimy. Natknął się nogą o kamień. I zamówienie z Siedmio^ ^du należy do tej wskazuje początek: ategorji. Z gniadoszem. Ten ostatni motyw spojenia kości. Kość na miejsce kością. W Frankonji w ten oto sposób leczą zwichnięcie nogi u człowieka lub bydlęria. Estończycy ułożywszy zwichniętą kość do pierwotnej pozycji. W imię Ojca i t. Szedł na swe zielone pastwiska. Piotr jechali na osiołku samotnie do kościoła. Położył na to liść. W drodze zwichnął sobie osioł nogę. Podobną formułkę zażegnania. Kość do kości.. Idź kość do kości napowrót Idź ciało do ciała napowrót. jak . Wtem przybył Pan Jezus I posmarował ją sadłem i smalcem. Idź ścięgno do ścięgna napowrót. Wtem zwichnął koń nogę itp. Kość niech wejdzie do kości. I koń złamał nogę. Mięso do mięsa. żyła do żyły. ścięgno na miejsce ścięgna. koń jego potknął się o kamień i zwichnął nogę. Że się ruszała tędy i tamtędy.89 Pzeciw zwichnięciu lub złamaniu nogi posługują się w Prusiech zachodnich następującem zamówieniem. d. żył. zapisaną w Skandynawji 18 wieku. ścięgni itp. Aby na tem samem miejscu leżał. Kończy się zaś temi słowy: Idź staw do stawu napowrót. z rumakiem. Mięso na miejsce mięsa.

głaskał go świętą dłonią: Kość do kości Ciało do ciała.. Przyszedł ojciec duchowny (Ficze). jak było! Przy zwichnięciach posłuWadziarzy następuiącem zamówieniem: Piotrze. Amen! Madziarzy zamawiają w podobny sposób: Wybrało się w drogę dzieciątko Jezus na swoim osiołku. dmuchał nań świętemi usty. Jezusowi nie szkodziło. Zamawiał ją Wodan. Zamawianie to merseburskie opiewa w przekładzie z staroniemieckiego języka: Phol (Paweł?) i Wodan jechali do lasu.. (na grzbiecie swego osiołka). Tak zwichnięcie kości. Wtem złamała się noga św. Członek do członków. W zażegnaniu złamania odnajdujemy podobny wątek u Łotyszy: Kosteczka do kosteczki! Ścięgno do ścięgna! Miękie części do miękich! Czerwona krew przez środek! I zamówienie Estów zawiera podobne miejsce. Zamawiali ją Sinthgunt i siostra jego Sunna. Zamawiali ją Fria i siostra jej Volla. krew do krwi. Matjasza w kawałki. Matjasz Szli" razem przez most. Zakończenie: Kość do kości. czytał nad nim. Łotyszom i Finom — u tych ostatnich . Tak niech to zwichnięcie Piotrowi nie szkodzi. zwichnąłeś sobie nogę! Pan Jezus skrzyżowany został ze zbójami! Jak to P. ułożona w X wieku. odmawiana była nad kulejącym koniem.•90 Chrystus Pan i Św. aby były spojone! Zamówienia zwchnięcia nogi u konia lub podróżnego (Świętego) znane Norwegom. Staroniemiecka formułka zażegnania. jak zwichnięcie członków ciała i krwi. Szwedom. Żyła do żyły. Krew do krwi! A potem niech będzie tak. Ciało do ciała! Niech będzie. jak Chrystus Pan Mieć chce. Na kamiennym moście zwichnął sobie nogę osiołek. Kość do kości. zwana od miejsca znależenia Merseburger Zauberspruch. jak to umiał. Wtem koń Baldera zwichnął sobie nogę.

pizypisywany Marc. Obmywanie własnym moczem. we Włoszech i in. w mniemaniu ludu Tarnobrzeskiego. z doby chrześcijańskiej. co złamane W kościach. stopionym woskiem. co w Serł i podobn. zwyczaj ten. Thor. szybko się zagoi. Wierzchowski 1. str. tak odmrożenie nacierają śniegiem. IUD zwierzęcym gnoiimj odmiożonych palców u ręki i nogi s t o s i e lud na Ukrainie. zalecał gołębie łajno na rozpędzenie guzów. przez zadanie.e mienią: nepomemk — radzą w Bawarji chory palec w początkach zapalenia zanaizyć kilkakrotnie do wrzącej wody Powstanie zanokcicy (panari- .się przyłozy kawałek piótna. „Herbarz to jest zioł opisanie" (Kraków 156b).jak Wodan. Styrji. powstanie tego zazeguania odnoszą do lat 1500—1600 przed narodzeniem Chrystusa Co ci rozdarte. To niech Dhatar szczęshw. zamoczony w własnej urynie (Masłów).em. Włos złącz z włosem itp. Oto przekład zamawiania złamania nogi w Athaiva —Wedzie starożytnych Indów. politurą i tym podobnemi klejami. Jakc środek sympatyczny przeciw zanokcicy polecają trzykrotne podgarmęcie Dolesnemi palcami ogma na ognisku albo trzykrotne opukanie paznokci gromnicą. Przeciw „niewypowiedzianemu" — jak tę chorobę Germanowie od wieków średnich nazywają.e ziozy! Zespoli razem członek z członk. n. w Szwabji. od zaru żarem. tem S:ę lecz: od mrozu mrozem. Piotra i innych Świętych bóstwa pogańskie. (Łańcut). Dziełko Peizyny p. Ltkarz dla włościan (Kalisz 1793) radzi „w początkach zanokcicy włożyć palec w ukrop. Stefan. Jak oparzenie leczy się ogniem. c. powstaje z zazdrości. Skóra niech zrośnie ze skórą! Niech się zejdzie twej i krew. na twem ciele. Odnin. Odmrożenie nóg lub rąk ma zniknąć. 211). Sennikowi. Rusini na miejsca odmiożone przykładają własny mocz na płatkach lub moczą w nim chore części.emania nowszych badaczy są to wstawki późniejsze. twoja kość. Szpik ze szpikiem spoi. Zanokcica. gdy . że zaogniony palec trzy razy tuż po sobie zamaczany w gorącej wodzie. Bawarji. Stąd urosło przysłowie rosyjskie: od czegoś zasłabł. w którem występuje Chrystus i św. powszechny w Polsce. Marji. Do niedawna utrzymywano w Krakowskiem. Ciało zgoi się z ciałem. wszelako wedl^ mn. Na zatrzymanie krwotoków do Topiących ran przykładają na Rusi świeży kał koński. to ją rozegna". Zalepiają też ropiącą się ranę smo ł ą. na Rusi i innych ziemiach tłumaczy się zasadą wybijania klinem klina. Na obieranie przykładają też sadło lub słoninę.91 naliczono 400 udmianek tego iypu — wymieniają zamiast Chrystusa. r r i j a . Najbardziej do zamówienia merseburskiego zbliżone jest zamówienie trewirskie Contra equorum egritudmem. Staw ze stawem! Niech twe przepadłe ciało Razem z kośćmi zrośnie! Niech spłynie szpik do szpiku. (Z.

Kolberg Lud Warszawa 1867 III 53). bo z jego zagładą kończy się też i życie chorego. leśnego. Puszczanie krwi było do niedawna powszechnym wśród ciemnego gminu na ziemiach polskich i ruskich zwyczajem.uemiecka tej choroby Fingerwuitn. Krew w wyobra- . Krew sącząca się z nosa poczytują za oznakę zarowia: „jest to krew nieczysta. do czego tak dalece się przyzwyczajają. polecając „ślimaka czerwonego. wraca napowrót do swego siedliska. która uchodząc.92 tium) przypisują robakom. zwabiony zapachem świeżego mięsa. kto bcso przejdzie miejsce. albo poprostu Wurm = robak. Słowacy leczą nesztowicę włożeniem palca do rozprutych wnętrzności świeżo ubitego kreta. Zwichnięcie lub złamanie nogi włościanie nasi przypisują złym ludziom. Wyobrażenie \o sięga głęboka w przeszłość. U ludów pierwotnych spotykamy się równie/. krwotoki. ale najadłszy się. Tubylcy Brytyjskich Indyj wschodnich przykładają do chorego palca cebulę. W ciemniejszych zakątkach Rzeczyposjiohtej. Puszczanie krwi. Żywi on się mięsem. Snaheli nazywają zanokcicę robakiem (indudu). A nawet bez choroby. opuszcza ranę. zazwyczaj na wiosnę. której upust w żyłach ma chorobę usuwać. albo przejście przez złe miejsce. które mu podaje chory codziennie. świeże rany. zdaniem chłopa ruskiego. na pół przeciąć i na ranę przyłożyć a rzadko wy padnie drugiej połowy potrzebować". przez które przeszła kobieta bizemienna. sprawcanr chorób mienili robactwo. Jeszcze Wolicki w Nauce dla włościan iVaiszawa 1822) ropiącym się ranom zapobiegał. (O. Już starożytni Egipcjanie i ich sąsiedzi. z tem pojęciem. Zabić go nie wolno. jak w innych krajach. zwykle czarna. radzą włożyć palec do wnętrza bawoła. Jelonek. jako śrcdek zapobiegawczy. Siady takiego pojmowana jątrzącej się rany odnajdujemy w wyobrażeniach ludu polskiego. potem smarować pomiotem kurzym łub gołębim. Przyczyną tej lub owej choroby ma być z e p s u t a k r e w . który niedcpuści nigdy zagojenia. a środka tego stosowano już 1699 r. stąd nazwa . aby nie toczył jego ciała. Lud na Kujawach „uważa za rodzaj prezerwatywy od wielu chorób puszczenie krwi. aby im krew puścił. puszczają sobie krew co roku. Przy lada chorobie szli ludziska do cyrulika. Wrzodu nabywa ten. po myśli: robak przeciw robakowi. że „krew zaskoczyła za skórę". pomaga na ból głowy". W ropiącej się przez lata całe ranie od zanokcicy (tak utrzymuje lud krakowski) może się wylęgnąć robak jelonek. a gdy ta nie pomaga. uważają puszczanie krwi za jeden z walnych środków leczniczych i zapobiegających chorobom. Stłuczenie — powiadają włośi lame z S>erszy — powstaje stąd. że niektórzy przy najtepszem zdrowiu co miesiąc idą n a k r e w". Etjoiogja ludowa chorób zewnętrznych szuka ich przyczyn w sterze nadzmysłowych wpływów. W Frankonji zalecają owinąć go żywemi glistami.

wedle starych kalendarzy—„krew' p u s z c z a ć lub wziąć n a p r z e c z y s z c z a n i e i każdy niemal 40 . którzy upatrując we krwi zaród chorób. świadczy między innemi Perzyna w dziełku Lekarz dla włościan (Kalisz 1793) naganiający powszechne używanie tego środka ochronnego. ten ostatni w książce „De medicina" powiada. gdy ciało pełne jest soków i skłonne do słabości". zarówno jak ludy germańskie i ro- . Puszczanie krwi na wiosnę. germańskich i u Karaitów na Krymie. jako czas wiosenny. Puszczaniem krwi posługiwali się od wieków średnich balwierze i lekarze Europy. że nie ma chyba choroby. głównie dla wielu ziół leczniczych. ten choruje. za prezerwatywę od różnych chorób. żeby krew puszczać tylko na wiosnę. w maju. kiedy cała natura odradza się. zabezpiecza od różnych chorób.60 letni prezerwaty tej używał". Mikołaj z Szadka uważa za wyborne na puszczanie krwi dnie 7 stycznia. w którejby nie posługiwano się puszczaniem krwi z otwartej żyły. Jakuba). zachowywane były przez najświatlejszych lekarzy Europy. które wyciągały ropę i czyściły krew. W tym celu używano u nas i zagranicą środków oczyszczających krew. ruski. „zwłaszcza na wiosnę. Istniało u nas przekonanie.93 żeniach ludu jest źródłem wielu chorób. podobnie jak u nas. o tym czasie posługiwano się dla odświeżenia krwi przeczyszczaiącetni lekami. nosi tytuł: „Naznamionowame dzienne miesiąców nowych. które tylko o tej porze się udają". upust krwi jest tu także środkiem profilaktycznym. Jak u nas. Te same prawie dnie poleca nowy lwowski kalendarz. na rok 1803. Są „leki. ze miesiąc maj. Mistrza Mikołaja Szadka kalendarz ścienny. W tym miesiącu zdrowo być miało . to. Słowianie. przyczem baczą na pomyślną porę. puszczali ją w dzień św. Walentego. co do niedawna przypisywały nasze i obce kalendarze 19 wieku. Zalecali środek ten starożytni Egipcianie. patrona chorób (14 lutego). „Na czele wszech chorób jestem ja. odnosić się ma do powszechnego niegdyś u nas zwyczaju włościan. 19 lutego. Za najskuteczniejsze uważano puszczenie krwi w maju (w dzień św. kiedy ich do niedawna przestrzegano. Przysłowie: Święty Wałek Narobić może kalek. mówi się o złej. A przepisy te w normowaniu barbarzyńskiego zwyczaju. na rok 1525. pełnych. spiekłej krwi. Hipokrates i Celsus. Najodpowiedniejszą do tego porą wydawała się wiosna. jest najpowszechniejszy do kuracji. 15 i 16 maja. oparte na biegu gwiazd. krakowski. krew"—powiadają Przysłowia rabinów—a objaśniacze dodają: Kto zwykł krew sobie puszczać a zaniecha tego. 15 września i 6 października. stawianie baniek ciętych i pijawek ma szerokie zastosowanie na ziemiach słowiańskich. oraz liśćmi ziół lub drzew. a przytem czasów dobrych ku krwie wypuszczeniu". Puszczanie krwi z żyły uważano w Danji. — za najwłaściwszą uważają miesiąc maj — jakoteż na poszczególne żyły. 8 czerwca. Na różne dolegliwości zaleca lud włoski puszczanie krwi. A jak ten zwyczaj był powszechny. Widocznie zakorzeniły się owe średniowieczne przepisy głęboko w medycynie ludowej. Astrologja aleksandryjska (Petosiris i Nachepso) zalecała przed 2000 laty.

Na rany pochodzące ze skaleczenia się sierpem. albo klejem stolarskim. Już w „Ogrodzie zdrowia" (wyd. podczas żniw. woskiem. a do niedawna posługiwano się tym środkiem w Danji. Tamowanie upływu krwi przez zażegnywanie odbywało się u nas pod koniec 16 w. wódka. iż rany stula mocnie". . w Bawarji i in. tamowały krew. środkiem używanym w Rzymie za Plinjusza i w starożytnej Germanji. średniowieczna: sanguinaria maior i jej nazwa polska: krwawnik. Jako to prawda. że „sok tego krwawnika rany spaja i opulchlin w nich broni". albo świeży kał koński. przykładają u nas ulepek z chleba. u Słowaków. Dla zatamowania krwi ze świeżej rany. urodził się w Betlejem. baniek i pijawek. okładają liściem lub korzeniem ogrodowiny. gdy się gnoi lub jadzi. Kraków 1534) powiada. roślina krwawnikiem zwana w najstarszych zielnikach naszych (Jana Stańki Antibalomenon kapituły krakowskiej w 1472 r.. ukrzyżowan w Jeruzalem. Rękopis biblioteki Jagiellońskiej z 1478 r. po trzykroć powtarzane." I w Anglji używano pajęczyny do ran. I Rumun na skaleczony palec przykłada pajęczynę. która ma tamować ociekającą krew. od wieków używana była do leczenia ran krwawiących. że „Etruskowie używali tej rośliny do spajania ran u wołów".4 mańskie. na ziemiach ruskich. Ranę. Pana Boga pomocą! Miała Magdalena trzy córki: Jedna mówiła: Chodźmy stąd i wędrujmy. o czem wspomina Szekspir w „Ś n i e n o c y 1 e t n i e j". w całej niemal Europie. Persowie. 739 Lud 1899 V 80). które nasi włościanie (a niegdyś i szlachta. tak ta krew niech się zastanowi". przeżegnywała pacjenta po trzykroć znakiem krzyża Św. na Rusi. zob.). W krwotokach ran przykładają na Podolu pajęczynę. Już Pli njusz w Naturalnej historji zaświadcza. Potwierdza to „Ogród zdrowia" (wyd' Siennika 1568). Zakładu Ossolińskich 1. „Pajęczyna krew zastanawia i otokowi być niedopuszcza. w następujący sposób: Osoba przed przystąpieniem do „hamowania krwie". czasem z ośrodka chleba. Oto przeciw krwawieniu posługuje się lud nasz do dziś pajęczyną (czasem zmieszaną z chlebem) tj. niedopuści otokowi (krwi) być w ranie. poczem miała mówić te słowa: „Pana Chrystusa prorokowano w Nazarenie. stąd jej nazwa łacińska.) do dziś stawiają. Rumunów. Stefan Falimierz w swej kompilacji Ogrodu zdrowia. Spiczyńskiego 1542) czytamy: Pajęczynę gdy na ranę przyłożysz. czem posługują się ludy w Europie środkowej.. i Indusi używali od wieków. Rany i krwotoki leczą u nas. smołą. albo na rany pochodzące z okaleczenia. Albańczyków. (Z rękop. zmieszany z babką „zastanawia krew ze wszystkiego miejsca płynącą" podaje też za Galenem. że ziele to „ma moc tak bardzo wysuszającą. Czechów. środkami gryzącemi jak ocet. Terapja ludowa błąka się po manowcach empirji z pized lat tysięcy. które „ciągną materję" („wyciągają ogień"). Słowa te. przykładają w okolicy Bochni listki krwawnika (podobnie na Rusi). celem upustu krwi. Oto zamówienie od krwotoku z 19 wieku: Zamawiam cię Bożą mocą. (O ziołach i o mocy ich. Achillea millefolium.

mówi: „Stań krew w ranie — tu wymienia imię chorego i jego matki — jak stanęła woda w rzece Jordanie. Jan ochrzcił w Jordanie. I ty. Szedł Pan Jezus przez górę oliwną. Zamawiają też następującem czarcdziejskiem zaklęciem: „Świeża krew.) ranie. gardle). Jan chrzcił P. a potem trzy razy: Jak stał Chrystus Pan w Jordanie. wysłuchaj modlitwy mojej. Syna Bożego. Podobne formuły zażegnywania spotykamy w Niemczech. Panie. — Na imię Jezus niech wszelkie kolano upada — tu przeklęka — niebieskie. Syna i Ducha św. N. przytaczam jedno w przekładzie na język polski: Jezus Chrystus umarł i nie umrze nigdy. Tak stańże i ty. a wołanie moje niech przyjdzie do Ciebie. (YV Ostrówkach). Białorusini krwotoki. Zamawianie od krwotoku na Ukrainie opiewa w przekładzie polskim: Zmów najpierw Ojcze nasz i Zdrowaś. a gdy to nie pomaga. Jezusa. powstrzymują zamawianiem.95 Druga mówiła: Stójmy! Trzecia mówiła: O. albo: Stój krew w ranie (w nosie. d. zostańmy i osiądźmy. 1 Anioły święte i t. to wróćmy się. Stój krew teraz i na wieczność. trzecia krew t a m u j e W imię Ojca. ziemskie i piekielne. A jak go św. Zwiahelski) w ten oto sposób: Znachorka każe zmówić trzy pacierze. tu się zostań! Przez Pana Jezusa. Amen. jak święty firmament. a patrząc na krew ociekającą. gdy św. Pomagaj Bóg" i t. Gdy Chrystus Pan się chrzcił. Tak niech krew stanie w mojej Club N. Zamawianie krwi cieknącej odbywa się na Wołyniu. d. Matuchniczkę Jego i całą chwalebną Trójcę św. pochodzące z rany leczą. Wszystkim ludziom było dziwno. zalewając ranę lakiem stolarskim. . W Czechach zachodnich zamawiają krew następującą formułą: „Zeszły trzy dziewice ze słońca na ziemię: jedna krew puszcza. krew. Amen". druga krew przyjmuje. w tej ranie Skamieniałą 1 zapiekałą. w Jurkowszczyźnie (p. stój cicho. Mówią więc trzy razy te słowa: Święty Janie! Ojcze kapłanie! Niechaj krew stanie W tej ranie i i i j t ) . Amen". Stanęła woda w Jordanie. krwio. Jak ustała woda w Jordanie.

" (O. (W przekładzie z żydowskiego). Ale może nasz Pan Jezus Chrystus. Druga rzekła: Nie jest. krew zamawiam. Glóde Sympathieformeln aus Mecklenburg Am Urquell 1894 V 286). O g r ó d z d r o w i a H . w rękopisie z 15 wieku (Wolfsthurner Handschrift) zawiera w języku łacińskim i średniowiecznym niemieckim również zaklęcie: „Stój krwi. pod którym krew i woda płynęła. Krew stój! Woda płyń! W imię Ojca. zwanego czarcim palcem albo pazurami djabelskiemi (belamnit). aby go szarpać. krew ssać" i t. morze zatykam. z Pana Jezusa. Zamawianie krwi. W Frankonji górnej zamawiają w podobny sposób wrzód albo bolaka: „Szły raz trzy czyste dziewice i chciały obejrzeć wrzód i chorobę. „Rozkazuję ci w imieniu Matki Bożej. W imię Trójcy św. Jedna rzekła: Jest bolący. Syna i Ducha św.. Robią też trzy znaki krzyża nad raną i powtarzają trzykrotnie zaklęcie. „Dokąd idziecie" pyta ich Matka Boża". z dziećmi. jak Jezus Chrystus stał w Jordanie" albo: „Jak woda w Jordanie stała. gdy Pan Jezus był ochrzczony". W Imię Ojca i Syna i Ducha Św. Powtarza to się trzy razy. Zamawianie upływu krwi albo rany krwawiącej w hrabstwie Ruppin opiewa: „Krwi! stój cicho. do niedawna krwotoki maciczne uśmierzać miał ów spreszkowany kamień zażyty w wódce. Spiczyńskiego (Kraków 1542) zaleca przeciw pluciu krwią „kamień uraźny" w proszku zmieszany z wodą. oskrobanym z bożego prątka. — Żydzi w ten sposób krwotoki zamawiają: Z Bożą wolą są trzy rogi: Jeden z wodą. z potomstwem całem". jeden z krwią. aby nie uszła. miód wypijam. jeden z miodem. Oto w skróconem tłómaczeniu to zażegnanie: „Idę koło morza. Tak mi Boże dopomóż. Rany i zaklęcia zamawiał Włoch w Tyrolu słowami: „Ta krew i rany niech staną cicho (zatrzymają się i nie ciekną)J W imię Trójcy świętej". aby nie ciekła. jak Jezus Chrystus stał w rzece Jordanie. Lud w Wismarze tamuje krwawienie następującem zamówieniem: „Nasz Pan Jezus Chrystus szedł przez most." Zażegnywanie to odmawia się trzykrotnie przed wschodem słońca i przy ubywającym księżycu. łamać. Trzecia mówi: Nie może być. że zamawiacz ran (Pustonas) „mógł mocą słów zaklęcia zatamować krew płynącą z żyły przeciętej". p. abyś poszła precz. chuchając na chore miejsce. gdy się chrzcił". przez morze. Lud Łotewski utrzymywał. Matki Boskiej i Świętych pomocą. Na Rusi Czerwonej tak . Morze zatknij się. Zażegnywanie to ropiącej rany opiewa w streszczeniu: Demony choroby płci męskiej i żeńskiej (Afel—Aflin) z swemi dziećmi idą przez łąkę i spotykają Matkę Bożą.-96 Poczem zamawiacz chucha na chorego po trzykroć i odmawia tyleż razy Ojcze nasz. „Chcę pójść do N. Wodę wylewam. Miejsce skaleczone osypują w okolicy Kielc proszkiem. krew zapiecz się".

K. Rothfelda) Zapalenie gruczołu przyuszre^ r t. J./anik pierwotrr mięsn* (Ze zbioru Klinik neuro'"giczne| U. (Sarcoma) (Ze obioru Dr Hilarow icza. docenta uniw. lwow. z. l w o w ) Mięsek szczeki dolnej. Świnka (Zżęcie fotogi na Klinice Uniw.) . Dr. wt I wowie) Asymetria uszu — :echa d p generacyjna (Ze 7tvor i Prof uniw lwow.

Ulubionym środkiem przeciw krwawieniu z nosa jest zimne zelazo (klucz. owijając nitką palec u ręki po stronie. Czechów i u Żydów w Polsce. trzecia żyły zaszywała. szła tam dziewczyna kamienna. p. Znany jest w Polsce i na Rusi sposób zatrzymywania krwi w żyłach i leczenia ran przez zachuchiwanie. którym się skaleczono. Ludność polska i niemiecka w Prusiech zatrzymuje silne krwawienie nosa. I na Ukrainie przyciągają nitką mały palec u lewej ręki. kamienną kosę. u Słowaków. Gdy ona stamtąd wody przyniesie.sługi bożego N. Szwajcarji i in. jak ten kamień". Kolor sukna zastępuje tu krew. druga nitkę nawlekała.—Ranę ze skaleczenia goją w Makowie. Krwotoków z dziąseł (u dzieci) tamują u nas. Poczem kładą kamień w milczeniu na tem samem miejscu. trzymając miedzianą monetę w ręku lub pod pachą. z której krew ciecze. na Rusi. posługując się tradycyjnem zażegnywaniem ran. w Bawarji. a trzeci między oczyma.97 zamawiają cieczenie krwi: Za siwem morzem był kamień. kamienne koromesła. Rany goją u nas zabobonni wieśniacy okładami z odchodów własnych albo zwierzęcego pomiotu. mięso. krew popłynie. Wszelkie skaleczenia i wrzody leczą w Polsce. wtedy z rodzonego. nacierając je suknem c z e r w o n e m. Podobne zażegnanie na Ukrainie opiewa: Na Osijańskiej górze tSinaj?) stała studnia kamienna. zawijają palec serdeczny u ręki c z e r w o n ą nitką jedwabiu. na Litwie okładami babki (plantago). maczanem w wodzie bieżącej. Środek ten sympatyczny stosuje lud styryjski. używają tego środka w ogóle Słowianie i ludy germańskie a już Djoskorydes przypisywał mu wielką sku„IJzdrowienie ludu" 7 . na kamienia siedziały cztery dziewice: jedna igłę dzierżyła. wetknąwszy nóż. Zwyczaj chuchania lub tchnięcia oddechu nowonarodzonemu dziecku spotykamy w Prusiech wschodnich i w Niemczech (Altmark).) które kładą na karku u nas. obwijając nitką mały malec lewej ręki. a sięga on odległych wieków. W ziemi krakowskiej kładą dwa trojaki na potyliczy lub na wierzchołku głowy. skoro należał do starożytnego obrzędu Indów (Jatakarma). N. Dziecku w Czechach. Na cieczenie z nosa autor Compendii medicinae (Częstochowa 1789) zalecał dwa tynfy (pieniądz polski) przywiązać na skioniach. Krwawienie z nosa uważane jest przez lud nasz za zdrowe. pieniądz miedziany albo na kark klucze. Już starożytni Germanowie krwawiące się rany leczyli kamieniem. W krwotokach włościanie na Rusi kładą między oczyma ostrze noża. czwarta krew zamawiała. Podobnym środkiem sympatycznym posługują się Styryjczycy. ochrzczonego . od zbyt częstych krwotoków nosa chronić ma noszenie na szyi przez czas dłuższy korali. cała była kamienna. kości nie obrzmiewajcie. W Niemczech (Ennstal) biorą kamień i okrążając nim ranę. (miała) kamienne •wiadra. celem zastanowienia krwotoków nosa. w słoninie. Podwiązanie c z e r w o n y m jedwabiem małego palca u nogi jest środkiem sympatycznym przeciw krwotokom wewnętrznych narządów (z okolic Krakowa). zamawiają ją temi słowy: „Skóra. która oświęcona w wigilję Jana Chrzciciela „wyciąga wszelkie nieczystości" Już Szymon Syreński zalecał ją w swoim Zielniku (Kraków 1613). nóż i t.

W średnich wiekach miał ten barbarzyński sposób leczenia szerokie zastosowanie. Niemczech. Abisynji. Kto weźmie do ręki padalca. Ropczyce). Samoa i in. radzą też przeżegnać je trzy razy ślubną obrączką. na Rusi. by nie miał na nich bolaków (wrzodów). W etjologji wrzodów. Austrji dolnej. Szwajcarom. przyciskając je płaszczyzną noża. „Kto chce. bolączki. Niemcom. Wrzody. Wlislocki. określając je kością umarłego albo sękiem z trumny. Żydzi powiadają. żelaznym sprzęcie. krążąc po ciele. którym przyciskają nabrzmiałość. ciepłem łajnem bydlęcem. Tunis. czyraków. płuca". Am Urąuell 1892 III 11). (J. wogóle bolączek — jak je sobie nasz lud wyobraża — zostały ślady dawnej humoralnej patologji: „Zepsute soki. dzikie mięso leczą przez posypywanie cukrem. dzikiem mięsem. w Czechach. np. ma się wyradzać z rany. w Styrji i in. temu ręka a l b o noga będzie gniła.98 teczność. Różnego rodzaju g u z y na ciele usuwa lud nasz. a wyzdrowieje. lecz stoi na żelazie. bo chroni od wewnętrznych chorób. rozmiękczającemi okładami usiłują uniknąć otwierania bolączek. D z i k i e . Rany takie leczą powszechnie posypując je miałkim cukrem. Urąuell 1892 III 15) Guzy dusi się przyciskaniem płaszczyzną noża na Rusi czerwonej. przypisują je pokazywaniu ran (przez odwijanie) osobom. bywa również przyczyną owrzodzenia. Cyganie serbscy pacjenta. chcąc tego uniknąć. aby go w ciągu roku nie bolały nogi. Rany i bolączki wypalają żarzącem żelazem w Marokko. Sembrzycki Ostpreussische Hausmittel. że na bolączki i ubieranie palca dobry jest kał krowi. zarówno z innemi. nie rozróżnia wrzodów i puchliny od ran i nowotworów. nie należy nikomu ran pokazywać. mającym „złe oczy". z. jako to: uderzenia krwi na mózg. Tripolis. Lud nasz. w Czechach. Dlatego. (H. (Pińczów. Ropę zwą materją i nie wyciskają jej. Niegojące się. rak). T. któremi rzucają uroki. na Litwie obornikiem t. czeraki. Te i tym podobne przesądy właściwe są innym ludom europejskim np. j. Sypianie w butach albo nawet czyszczenie ich na nodze. Brodawki mięsne w ropiących się ranach zowią w Polsce. gdzie pozostać ma od wschodu do zachodu słońca. na kosie. mającego wrzody (syfilistyczne) po upiciu go i osmarowaniu krwią miesiączki. na Tahiti. Bawarji. niech w wigilję (Bożego Narodzenia) nie siedzi przy wieczerzy. przez Nadrabian d z i w e m mięsem zwane. Żelazo ma w praktykach ludów europejskich znaczenie mistyczne. . albo kto przestąpi turkucia podjadka. uważanych za jadowite. rzucanie szumowin z rosołu na ziemię. nowotwory (martwa kość. zakopują w kupę gnoju po szyję. Litwini w okolicy Tylży leczą gule (guzy) nożem stalowym. Szwajcarji i in. Dzikie mięso zalecają „wypalić rozpalonem żelazem lub wyciąć nożem". zadawnione rany leczą na Rusi. nad którą się ktoś d z i w u j e . wywołują czyraki na ciele — wyrzucanie jednak wszelkich wrzodów i wysypek skórnych działa zbawiennie.

Wszystko krzepiej. Przemyski) żegna tylcem noża (od kapusty) a potem zamawia temi słowy: Na góry. (Małagoszcz). Tam ci będzie jak najlepiej. radzą w Żabnie (p. Cisek Mater. Zamówienie kończy się przeżegnaniem i zmówieniem pacierza. Żebyś się rozchodził cichuśko. (M. Rozkazał Jezus. ewanielja po kościele. Guzy na szyi zamawiający (a) w Żołyni (p. bolak. Syna Bożego i Ducha świętego pomoc. p. mówiąc: „Na niemocne (ych) ręce kładziecie" Cicha woda stojała. Jak św. obejść nóż trzykrotnie na o p a k tj. gnatów nie połamie! Proszę ja ciebie. Tam ci będzie bardzo dobrze. I Turowianie w wigilję Bożego Narodzenia „po pośniku kładą stal pod nogi dla uniknięcia wrzodów". A wszystkich świętych dopomocą. Z okolic Andrychowa Lud 1896 II 226). Gdy matuchniczka Boża Syna kąpała. lecz przeciwnie od s ł o ń c a . 1889 XIII 70). ewanielija po kościele. Od wrzodów i wielkiej choroby tak zamawiają w Turowie: Gdy raz Pan Jezus ze zwolennikami wędrował. Panienka kazała. aby od wrzodu Iekował. Krasnostawski) „objechać na siekierze trzy razy po chałupie" a gdy to nie pomaga. Bolączkę można w ten sposób zażegnać: Bierze się z pieca nieco węgli i mówi się nad chorym: Proszę P.99 siekierze" i t. Leguśko Po tem grzesznem ciele. aby ten bolak tak się rozszedł po ciele. Przeciwko gruczom (gruczołom) i bolączkom (wrzodom) wróż(ka) . Albo: Nie ból. Wszystko szczodrze. Tam cię słońce nie dogrzeje. Gonet. (Masłów). Niechże i ten wrzód cicho stanie. (Sz. Przez Pana Boga moc. żył nie potarga. ból. Móżczka nie poruszy. etnol. Jak św. nie po s ł oń c u (od wschodu na zachód). w Zbiorze antrop. Żebyś się nie budował. Jezusa i wszystkich Świętych. Tam cię wiatr nie dowie je. na lasy! Tam ci będzie dobrze mieszkać. Prosili i wołali. zwanego siekiernicą. Aby się pozbyć bolaka na nodze. Wystrzegaj się miejsca człowieczego. Bo ci Najśw.

„Idźcie i zamawiajcie moją mocą i wszystkich swię ł ych pomocą. czy od słońca od gwiazd. cichutko. między sobą bracia i spotkali Pana Jezusa samego. p ) . żywcem lozKrajać na pół i tem o ładać rany lub opryszczone miejsca.ncą?" „Dy ja idę do tego człowieka ochrzczonego. Gciy wrzód przybiera groźniejsze rozmiary. np owcy. tam jego miejsce spoczynku aż do dnia sądnego". Strzelany w r z ó d w rodzaju r a k a zamawiają w Prusiech wschodnich następującą formułą. W imieniu Pana. eży złapać kreta. dopóki me zginie. Ja cię żegnam nie z grzechem. żywą ale pozbawioną skóry. w jego krwi. abyś się rozchodził. Siowacy. A mnie (N. Eawarczycy leczą abscesy. a naturalne ciepło zwierzere zmiękcza absces i goi Dn nowotworów (raka) przykładają w Niemczech żywego raca. Jesteś-li z wodv. „Dokąd idziecie trzej apostołowie.100 z okolic Siewierza takie odmawia zażegnanie: „W Imię Ojca i Syra i Ducha św Amen. któią tu w przekładzie z niemieckiego przywodzę: Szli raz trzej apostołowie. drugą i trzecią. aż chory ozdrowieje. Z czegoby powstał. ten trzy razy dziewięciurny wrzód strzelany. żywą żabę. Po odmówieniu pacierza i trzykrotnem pizezegnaniu się opuszczają: amen. leguśko. Niech idzie na ciemne bory. w ciemne chmury. w jego kościach. morzyć". na twarde głazy. N ) pokój daj. mianowanego S 'cfułn (Piotrem i t. nie umorzysz. Po trzykrotnem tej formuły odmów 5 eniu dodają: Amen. Panienki P.wymienia się imię chorego — zamówić trzy razy dziewięciorny wrzód strzelany". żabę. . iaż ao wody. Ku temu domomoż mi Boże Ojcze i t. „Kaj ty idziesz bolączko z . Abyś mi więcej nie rósłl Jesteś li z wiatru. ag y ta „ c i ą g n ą c choiobę oó k o ś c i " zdechnie. nie z mocą. kiore obiera. będę jego suszyć. miedzy sobią bracia?" „Idziemy do chrzczonego . Cne waci. a przeżegnawszy trzy lazy chore miejsce mówią: Ja Cię zażegnywam fiolaku albo wrzodzie. czy z siedzenia czy leżenia. Najświętsza Panienka z Panem Jezusem drogą napadła (= spotkała) bolączkę z grucem. albo o d b i t w nodce leczą w Żabnie przykładaiąc do miejsca. Przeżegnaniem. na . idź do wiatru. (ale) Najsw. jak na początku — kończy się zamawianie. d. ani rwato w lego ciele. Jezusa i wszystkich świętych pomocą". (M Fedorowski Lud z okolic Żarek 1889 It 252). w jego mózgu. Wrzód albo bolak w Czechach przyciskają kawałkiem węgla. Ja Cię zażegnywam. Jesteś-li z ziemi. Sposobu tego używają inne ludy: Serbowie. wkład jąc chorą część ciała do jelit świeżo ubitego bydła. Z a s t r z a ł w palcu. idź do ziem:. żeby go nie trzęsło. „Ty jego nie ususzysz.

101 mysz albo świeżo zabitego gołębia. Gdy Węgier ma ropiący się wrzód. aby go ktoś znalazł. uciekając z powrotem bez oglądania się. Leki ludowe Lud 1905 XII 265). gdzie się trzy płoty stykają". gdzie go zakopują. poczem jedno i drugie zawinąwszy w szmatkę. na drogę. przejmuje na siebie chorobę. Wrzody leczy lud w hrabstwie Ruppin w następujący sposób: Macza się pieniądz w ropie wrzodu i rzuca na drogę. a wycisnąwszy zeń „trochę materji (ropy) „obwala się nią jabłko i niesie tam. stąd zwany także kaszakiem. „Celem pozbycia się wrzodów na ciele. a chory wyzdrowieje. „ruchomy guz podskórny na głowie. tak długo chory jest nie uleczalny". A tyle wrzodów dostanie ów człowiek na ciele. kto groch pozbiera. albo przyłożą doń trochę soli i cebulę. kto gałganek (pieniądz) podniesie. i nie oglądając się. rzucają na gościniec. Przez martwą kość rozumie lud polski i ruski. na wrzód w gardle dają do picia psie odchody. Narośl. kto go podejmie. 1910X183). duszą go w prawej ręce i nabywszy wskutek tego cudownej mocy usuwania guzów i nowotworów. określając ją kością umarłego. zwana martwicą czyli martwą kością. ale ten zabierze wrzód. w garnku do lasu. Albo rózgą z okoraka uderza się wrzodzionkę trzy razy i rózgę tę rzuca się na drogę. Wrzód leczą w Kieleckiem przeniesieniem go na psa: pociera się chore miejsce świeżym chlebem a ten chleb. gdy kość znalezioną w polu przyłoży się do niej tą stroną. należy je w Wigilję Bożego Narodzenia potrzeć grochem. (Fr. zawiązuje go w płatek i rzuca na drogę. nie oglądając się a chory wyzdrowieje. Chwytają też kreta. ile ziarn grochu było w garnku. powraca się do domu. Musea Praha 1853 str. dostaje wrzodu. wraca w milczeniu do domu. Witowt. Wrzodu pozbywa się w Czechach chory zanosząc szmatkę. Wrzód leczą Żydzi w ten sposób. twarzy lub ręku. leczą je przez dotknięcie ręką. rzuciwszy tam owo jabłko i kaszę. a wrzód od tego zniknie. antrop. używa lud czeski następującego sposobu: „Wsypuje się grochu do nowego garnka i zakopuje go podczas ubywania księżyca pod dziką gruszą. Kto garnek znajdzie. ten weźmie na siebie chorobę". znalezioną na cmentarzu. zginie. przed wschodem słońca. którą wrzód był owinięty. dopóki garnek zakopany w ziemi. Podobnym środkiem sympatycznym posługują się w Bawarji: Po odmówieniu pacierza pociera się pieniądzem miedzianym wrzód trzykrotnie i rzuca go się poza siebie. GawełekPrzesądy w Radłowie Mat. Radzyński) w ten oto sposób: Obsypują wrzód gryczaną kaszą. Martwą kość usuwa się przeżegnawszy ją środkowym palcem lewej rączki umarłego dziecięcia (Kielce). lub na rozstajne drogi. daje się psu. który przejął na siebie chorobę. napełniony tłuszczem lub kaszką". a następnie rozrzucić ziarno po drodze. 470). nabawia się choroby. Wrzedzionkę (wrzód) leczą we wsi Płudy (p. Ażeby nasłać na kogoś wrzody. (J. którą przylegała do ziemi i zmówi się przytem: . a kto go podejmie. że okrążają go solą i pieniądzem. którą pacjent tym sposobem stracił. Środkiem tym posługiwał się już Teofrast Paracelsus w pierwszej połowie 16 wieku. smaruje ropą pieniądz przez trzy piątki. nabawi się wrzodu a chory go straci. (Czasopis czesk. Włościanin ropczycki martwą kość gubi. Kto pieniądz podniesie.

nodze lub koło oka. to czego nie widzę. którą lud na Ukrainie „dostaje przez patrzenie oknem na pogrzeb". kładzie się owe kostki na krzyż w drodze. Na Litwie chory na bolączkę idzie na rozstajne drogi przy świetle przybywającego księżyca i patrząc nań mówi: „To. określić nią do trzeciego razu krzyżem chore miejsce i trzy razy powiedzieć: Nie rośnij. (Wola Zgłobieńska). niech ubywa". mówi: Nie rośnij. zlewał całą władzę i wszelkie prawa.(Groliniann str. klęka na świeżym. a wkrótce zniknie". Jak nie rośnie kamień. ale wogóle w obyczajach i prawie starożytnych narodów. a chory pozbywa się jej na zawsze. Przeciw martwej kości (lihnikost) na ręce czyni zabobonny lud czeski następujące zabiegi: „Idzie s ię prostą diogą na cmentarz. co widzę. W Palatynacie górnym chory. Władzę leczenia tej choroby posiada w zierni lubelskiej „pierwszy człowiek" tj. w tem samem położeniu. 1887 XI 213). W Imię Ojca. Sposób na martwą kość polega na przeniesieniu tej choroby: Zegna się dwiema kostkami wyrastającą kość. Mar twą kostkę. a choroba udzieli się przechodzącemu tamtędy (Opaczyńskie). nie rośnij znamię. kładzie ją na dawnem miejscu. chwytając ją lekko zębami. skąd ją wziął.102 Zdrowaś Marjo. Po tem zamówieniu kładzie kość na miejscu. leczą nacierając ją ręką ludzką albo kością zabraną z cmentarza. Idzie się też na rozstajne drogi i kamykiem tu znalezionym lub kijem podkreśla się martwą kość. który na najstarszego z rodzeństwa. (J. szuka . tygodniu. Kopernicki Jurkowszczyzna Zbiór antrop. niezasypanym grobie i przeżegnawszy się kością nad ręką. z. martwą kostkę na ręce. Albo podnosi się osłoniętą dłonią kość z miejsca tracenia zwierząt domowych. dostaje się na Wołyniu z ciężkiej roboty w nawskim (w przewodnim. mający martwą kość (Oberbein). Nie tylko w lecznictwie. 184). (R. Syna i Ducha św. pierworodny (przeżytek wyobrażeń patrjachalnych). Twardą narośl pod skórą t. znalezioną na cmentarzu. „Potrzebuje 011 tylko wziąć trzy razy do ust martwą kość. Od Chrystusa Pana stworzone. pociera nią codziennie trzy razy chore miejsce na krzyż i mówi: „Kości! odpędź mi moją kość". pociera się nią martwą kość i nie mówiąc nic i nie odwracając się. a zniknie niezawodnie. tkwiło głęboko pojęcie pierworodztwa. Kaindl Am Urquelł 1890 I 205). po śmierci ojca. Amen. a pozbywa się j e j nacierając ją kostką ludzką. Mający martwą kość w Niemczech idzie na pole albo do lasu i znalazłszy przypadkiem kość padliny. nie rośnij znamię. nie odwracając się i nic nie mówiąc. przywilej najstarszego syna: wynikało to z ustroju patrjarchalnego. Chorwat z martwą kością ma przypadkiem znaleść kość. Jako nie rosną kamienie. niech przybywa. Od Chrystusa Pana narodzenia. Naróść na ciele lud ruski na Bukowinie leczy okrążaniem jej kością zmarłego. Fr. którą potem zanieść należy na dawne miejsce.

Nowotwór złośliwy. na Ukrainie. stroną leżącą na ziemi. plamy wątrobiane i inne narości traci się w Prusiech przez pociśnięcie tych części ciała ręką umarłego. jak umarły w grobie". „Płomień" na ciele noworodka albo ognipiór „dobrze jest zgarnąć ręką zmarłego". przyciska się nim „na krzyż" chore miejsce i trzykrotnie mówi: „Kamieniu. WOchsenfurcie idzie się na miejsce stracenia zwierząt. to rośnie. tego ubywa. Z sympatycznych środków przeciw rakowi jest w użyciu nacieranie chorego miejsca ręką zmarłego dziecka. zwany wilkiem. aby mu umarli nic złego nie zrobili. Przeciw twardej. kamieniu. np. (H Frischbier Ostpreussischer Alltagglaube Urąuell 1892 III 247). u Serbów i in. żywcem rozdardej myszy (Podole). Aby się ręce nie pociły. Co pocieram. Co widzę. że przez trzy czwartki (poświęcone u Germanów północy bóstwom gromów) pocierając chore miejsce swym palcem. Powtarza to się przy ubywającym księżycu o świcie przez trzy dni. Jako środek leczniczy u Słowian i ludów germańskich podają zgniecenie w prawej ręce kreta i dotknięcie się nią chorego miejsca. posługują się tem w Polsce. gołębi (na Rusi) lub maścią z raków. a naróść ginie. którą lud w Kotlinie nazywa wilczą-kością a Oczko w dziełku: Cieplice (Kraków 1578) zwie w i l k i e m . wystarczy „dotknąć się umarłego". żywcem ususzonych (Ukraina). Przy lej czynności nie trzeba się oglądać za siebie. albo chory wracać ma tyłem zwrócony do cmentarza.103 w lesie — przy świetle księżyca. „Przez noc wilk zjada kurę. ręką zmarłego. odpędź mi moją martwą kość". usuwa się na Białorusi przykładaniem na pół rozerzniętej kury czarnej. w czasie jego przybywania — kości z padliny i zwrócony do księżyca pociera nią chore miejsce. W Gottschee kładzie się dwie kości z cmentarza na krzyż i odnosi się je napowrót na miejsce. Kość martwą radzą okrążać po trzykroć głową trupa. Wymówiwszy te słowa trzykrotnie. mówiąc wierszem. który tu w przekładzie podaję : Martwa kości! Pocieram cię. przyciska się nią na krzyż martwą kość i mówi: „Martwa kości! ubywaj. Okładają lub smarują częściami ciała zwierzęcego. d. Przemawia się tak po trzykroć. pozostawiając tylko kości". kurcząt. skąd je wzięto. bierze świeżą kość. poczem ową kość zwierzęcą kładzie się na swojem miejscu. I lud angielski (w Suffolku) leczy naroście przyłożeniem do nich ręki trupa. albo każą pacjentowi zażywać sproszkowaną kość z umarłego i posypać nią raka. w końcu odmawia się Ojcze nasz. aby go nie widzieć więcej. rzuca się kość poza siebie i odchodzi nie oglądając się. Martwą kość. złośliwej narośli. Brodawki. w końcu od 1 do 0. Kością odpędzam cię. W podobny sposób pozbywa się i lud szwabski martwej kości: Bierze się kamyczek. „Mądra" leczyła martwą kość kobiety wiejskiej w Danji tym sposobem. zalecano w 16 . rzuca się potem kamień za siebie. Rumuni leczą martwą kość uderzając trzykrotnie znalezioną w polu kością. zażegnywała je przez odejmowanie od 9 do 8. wogóle narośl leczą Żydzi pocierając ją lub obwodząc trzy razy. od 8 do 7 i t.

„Nieżywego raka — powiadają — nie trzeba zostawiać na drodze. Najlepszym sposobem usunięcia skira. r ę c e a l b o n o g i w r a z i ć . powszechnie rakiem zwanego. a ból się odpędzi". W wojew.104 wieku. bo gdy mucha na nim usiądzie. . że raka dostaje się. spocznie na twarzy człowieka. że muchy są roznosicielami tej choroby. która siedziała na zdechłym raku. I w hrabstwie Ruppin zapewniają. „ w b y d l ę f l t e r a z ( ś w i e ż o ) r o z p r ó t e . że człowiek dostaje raka. a potem ukąsi człowieka. jest „przyłożyć na miejscu bolącem rozpłatane na połowę kurczę" (Olkusz). W miejsce bydlęcia brano mysze i szczury. że przypisywano powstanie tej choroby zaszczepieniu jadu rączego. jeżeli mucha usiędzie na gotowanym raku a potem ukąsi człowieka. ten dostanie raka". wileńskiem przypisują również chorobę raka przeniesieniu przez muchę zarazków z raka. skoro mucha. I na Ukrainie utrzymują. W okolicy Tarnowa powiadają. Etjologja ludowa raka wskazuje.

Ale z drugiej strony „gdy wąż przesunie się przez trawę. Wąż był i u Czechów duchem opiekuńczym domu (had hospodarzik). a wyzdrowieje. W przesądach ludu naszego zachowały się jeszcze szczątki prastarego kultu węży. „Na ukąszenie psa wściekłego" należy „na chlebie palcem napisać: gryzia gryzła dropty fibrenet Deus neus Item ira dei k i r i k i o n s t o l i d u s " i to „dać jeść wściekłemu" (człowiekowi).iran -j. który ma zjeść człowiek ukąszony". bydło mu padnie. Świadczą one o książkowej ich piowenjencji. (W Polsce. . Wąż „daje moc zrozumienia mowy zwierząt i roślin". 1639. składając im ofiary. przedstawiają sobie żmiję jako istotę odznaczającą się nietylko cudownemi własnościami. zatruwa jej wody".Znaleziona lub zabrana wężom korona czyni posiadacza wszechwiedzącym". zawierający kazania łacińsko-polskie. „Wzrok żmiji odbiera blask słońcu". Wąż chowany w domu przynosi całej rodzinie szczęście. Na całej przestrzeni Rzeczypospolitej polskiej. na Rusi i Litwie). Podobną formułkę podaje rękopis p. „Zabójcę żmiji spotka nieszczęście. Zaklęte węże otwierają wszystkie skarby ukryte. Wyrazy s t o l i d u s (głupi. jako istoty nietykalne i święte. Węże przemieniają się w złoto. że kto „zje upieczonego żywcem węża". Stąd wiara. ta zaraz usycha".k y r i a n . ale także mocą działania. że przez spożycie zwierzęcia lub jego organów nabiera się właściwości tego zwierzęcia. z zabiciem .s t o l i d o n .s t o l i d o n " . Nasi włościanie powiadają. „gdy przepłynie przez rzekę. . tam umrze gospodarz domu. pszczoły itd* Przeciw ukąszeniu psa wściekłego podaje rękopis z 15 w. Wąż pocięty może się zrastać. „Zabitą żmiję należy zakopać". n. zarówno dobra jak i zła. spadną grady na okolicę".. czyli pogrzebać. w przeciwnym razie „słońce zaćmi się czerwoną plamą. że „grzechem jest zabicie węża".liran -4. następujący środek: Należy „wypisać na kawałku sera lub chleba. albo w skrzydlate żmije i smoki. następujące wyrazy: „4. przy pomocy Boskiej". zgodnie z wyobrażeniami ludów pierwotnych. których poczytywano za bóstwa. szalony) i k i r i k i o n (z greckiego nvQtog) przypominają z pierwszego zamawiania: k y r i a n i . zubożeje — umrze".Rany z ukąszenia węża. psa. teopharan + cakapharam -{. co tłómaczy nam zamawianie od ukąszenia węża. Lud nasz — jak wogóle ludy cywilizowanej Europy i plemiona barbarzyńskie — przekonany jest. gdzie zabiją gada. utrzymywano w świątyniach i w domu. ten „ujrzy wszystkie skarby na świecie i będzie ich panem". Nauka jako robić maści. . a „ukąszenie nic mu nie zaszkodzi. olejki itd.

żądło (języczek) mu wyrwie i nosić ją będzie przy sobie. Skóra węża nie tylko przynosi szczęście. „Kto zabije węża. baczyć musi wszakże. aby miała długie i gęste warkocze. Murzyni w okolicy Sierra . na której zależy. odmłodnieje i nabierze szczęścia na całe życie. podany osobie. temu szczęścić się będzie" (Stary Sącz). aby przywłaszczyć sobie jego magiczne własności: „Kto w wigilję św. albo wysysają ranę ustami.z potłuczonego zęba żmiji. chorobę ócz i bolączki leczą na Pokuciu przyłożeniem linowiska na chore miejsce. zwane skoczką. 1 na Rusi (w Bucykach) dziewczyna znalazłszy lenisko. a człowiek zjadłszy taki chleb z tłuszczem wężowym. wzbudza miłość (Domaszowice). aby włosy co miesiąc (w nowy czwartek) obcinać." W Polsce. na której rośnie jemioła. odgrzebanego pod leszczyną. kadząc w izbie i przed chatą dymem z palącego się na żarze węża. Na ból zębów pomaga proszek . Sadłem żmiji leczy lud Puszczy Sandomierskiej pryszcze pod językiem. Nadrabianie zalecają skutecznie przeciw ranom pochodzącym od ukąszenia jadowitych wężów „natychmiast silnie skrępować ponad miejscem ukąszenia. ma je obwiązać albo tylko potrzeć leniskiem.eona po ukąszeniu przez węża obwiązują mocno ranę powyżej zarażonego jadem miejsca i — zwyczajem ludów pierwotnych a nawet i niekórych cywilizowanych — wysysają ranę ustami. na Rusi i indziej przewiązują część ciała dotkniętego wścieklizną powyżej miejsca ukąszenia. bo „takie włosy owinąwszy się w około szyji mogą dziewczynę udusić". do której wchodzi sadło wężowe. gotuje je i wodą tą myje sobie włosy. Dziewczyna w Ropczycach. albo służy dziewczynie na porost włosów (w Polsce i na Rusi). ale służy także za środek leczniczy. I plemię czar- . aby powstrzymać posuwanie się obrzęku. chcąca mieć bujny porost włosów. Od powietrza morowego chroni w Krakowskiem nacieranie koło serca maścią. każą w okolicy Zamościa ugotować w oliwie i maścią tą posmarować chleb. I Rusini w Tyśmienicy uschłym wężem podkadzają chorych. dobrze też skrapiać je wodą. Tym ostatnim sposobem posługują się Czesi. „bo by ją ten wąż udusił. Przesąd ten czeski zgadza się niemal dosłownie z rzymskim. (Szczepanów) Nawet części spalonego węża. Tyfus leczą na Puszczy Sandomirskiej okurzając chorego. Włościanie z okolicy Żarek moczą żmiję w okowicie od nowiu do nowiu i żmijówki tej zażywają o wschodzie i zachodzie słońca przeciw febrze. wymienionym u Cicerona o ojcu Gracchów. Króla wężów. którego skórę wylenioną posiada". zabicie młodej gadziny powoduje śmierć dziecięcia w domu. Wojciecha węża złapie. Niemcy i inne ludy europejskie.106 samicy umiera gospodyni. W wódce lub piwie wymoczony płyn ze żmiji. które wąż z siebie zrzuci. będzie miał zawsze szczęście". w której namokła żmija skórka (w Żarkach). zdejmie mu skórę z głowy i włoży do laski lub do pugilaresu. ale zabiegi to niebezpieczne. Wywar z węża sprawia również cudowny skutek. nie zatracają tych cudownych przymiotów: Polewka z głowy węża „odmyka wszystkie zamki". Proch ze spalonego węża służy w Krakowskiem za preserwatywę od ukąszenia węży. Wystarczy noszenie węża lub części jego ciała jako amuletu. Juhas albo baca w Karpatach leczy siebie i chudobę od ukąszenia węża wysuszoną skórą węża.

wówczas zabierze ze sobą chorobę. w którem moczą ranę. Przeciw ukąszeniu gadziny zalecają w Niemczech scnwytać ropucnę. aby jad me podchodził w górę. które jad ten zabija. K. Ukąszonego przez węża okładają w puwiecie Kamienieckim myszą lub żabą. Żabę trzymają na cnorem mieiscu. Haura (Kraków ló 7 5) podaje przeciw ukąszeniu wę?a następujący sposób. Ukąszonego przez żmiję tak samo dziś leczą w K r akowskiem: Do kwaśnego mieka. mają one odciągac j^d i przez to giną. Sympatyczny ten lek używany jest i w innych krajach do rozmaitycn chorób. którego z małem. a czynią to tak długo. dopoKi ostatnia z nich nie wyjdzie z mleka żywą. Ric (w Brazylji) wkładają do wódki ząb jadowitego węża i napój ten radzą zazywać przeciw ukąszeniu gadz-ny. Wąż po ukąszeniu — zdaniem górali w Zakopanem — biegnie . włożył tam ową opucnłą nogę. Lud duński radzi przeciw ukąszeniu gadziny uciąć jej głowę i przyłożyć do rany. a ów się człowiek przez to wyleczył i tyle razy to czynił. Skład abo Skarbiec znakomitych sekretów I.707 łiych Snaneli ranę z ukąszenia węża obwiązuje trzykroin e łyk. Chorwaci przykładają do rany żywą kurę. a chory będzie zdrów. k ł óre to zaby wyssały ów jad i pozdycnały.póki owa nie stęchła puchlina". zamieniając zdechre żywemi.a Równie skuteczny jest następujący środek tamże używany: Po ukąszeniu jadowitej żtriji wyssać krew z ranki i wypalać to miejsce żelazem rozpalonem do czerwoności. rozerwana na połowę Rany z ukąszenia zmiji uważa lud ruski za urok. popuchrą i pozdychają. która mu opuchła. Ukąszenie węza leczą w Łopusznie następującym sposobem: Chory ma na + ychmiast po ukąszeniu biec co prędzej do źródła.Wrzuca się w kwaśne mleko kilka ropuch i zanurza w nie część ciała ukąszoną. U k ą s z o n e m u p r z e z ż m i j ę radzą nasi wieśniacy — złapać ją. dopóki nie zginie. Jeżeli cnory zaoła prędzej do celu zdążyć. który trzeba odczynić podobnym sposobem .ą i przeciągnąć nią po ran . zmianami do dziś używają: „Chłopak jeden gdy kosił sobiL łąkę. e. jedną po drugiej. który również ma spieszyć do wody. Owe żaby przejmą na s*eoie chorobę. „wpuszczają żaby. ukąszonemu przez żmiję podaje w wódce do wypic. Tubylcy prowmcj. wyjmuje sadto i stopiwszy je. gad padnie a człowiek pozbędzie się ja4ll. osuszyć . co jest aowodem. żab nazbierawszy do tego. Lasowczyk (z Puszczy Sandomierskiej) ściąga żmiji skórę z ciała. W Dalmacji zalecaią przeciw ukąszeniu gadzmy głowę jej utłuc i proszek przykładać na ranę. ukąsił go wąż w nogę. nadeptać jej głowę. aby uprzedzić węza. po niej drugą i trzecią a tym sposobem kury wyciągają jad z rany. wyjąć z mej sadło i niem smarować ranę. Rusini n a c i e k a ranę ukąszo nego pizez żmiję jej mózgiem. W okoli ~y Lepla na Białorusi okładają ranę od ukąszenia węża zielonemi żabami. dopóki nie zdechnie. rozerznąć brzuch. więc wyKopał sobie oołek i w mego nalał wody.em drzewa. ze jad wyssany juz z rany został". Stara kobieta u Snahelich przyrządza na rany z ukąszenia węża maść z ugotowanej wątroby i wnętrzności węża z olcerr rycynowym i maścią tą naciera ukąszone miejsce. albo też wrzucić żmiję żywą do naczynia napeł nionego wódką i smarować nią ukąszone miejsce.

Znachorka w Błotnicy (p. żegnań. modłów* i mówią: Gadu. a jeżeli rychlej przybędzie od węża. biegnie zaraz do wody. albo prędzej od węża dobiec do pokrzywy. a ukąszonemu rana się zagoi. 80). Bohmen 1864 str. aby się jej napić. prędzej zamoczy ranę w wodzie. przytem nie wolno wymieniać słowa: wąż. a gdy się jej przeszkodzi dostać do wody. aby opłukać się. W okolicy Zamościa Polacy i Rusini „gdy złapią węża. chory umrze z ukąszenia węża (J. aby stanąć na miejscu prędzej od węża. a ukąszenie nie będzie miało złych skutków. Konecki) zażegnywała chorą od ukąszenia żmiji następującą legendą wierszowaną: Szła Najświętsza Panna drogą. — Na Morawach i w okolicy Studeny rozpowszechniony jest następujący przesąd lekarski: Ukąszony przez węża ma biec do najbliższej wody i wąż pospiesza do niej. Panno. jak to podano w komentarzu Raschi (Berachot). Grohmann Abergl. że ukąszony przez węża ma co tchu biec do wody. Spotkawszy żmiję należy wymówić: Żmija. wyprzedzając węża. Najświętszą Panienkę wzywaj!" Po trzecim razie odmawia się „Zdrowaś Marja". ma się w t e j wodzie umyć. podaj mi kija! A gadzina zlęknie się tej groźby i zostawi człowieka w spokoju. Ukąsiła ją żmija w nogę. gdyby zaś wąż go uprzedził. Ukąszenie gadziny (żmiji) leczy znachor na Pokuciu zamówieniem na wodzie. używają nad nim szeptów. ukąszenie to mu nie zaszkodzi. Przeciw ukąszeniu gadziny przykładają nasi chłopi skórkę wężową do rany (na zasadzie analogji . Gustawicz w Zbiorze antrop. gdy przybiegnie prędzej od niego. I w innych krajach europejskich znają przesąd. żmija! Najśw. Lud niemiecki w Gottsche) radzi ukąszonemu przez węża spieszyć dowody. 1886 V 181). człowiek umrze. Wierzą bowiem. lecz zamiast tego mówić „na nic" Przesąd. jeżeli wąż pierwej przypełznie. że gadzina. wodą podlewaj. skoro pobiegnie do wody rychlej od żmiji. przestrzegany już byl w Palestynie. który również pełznie do wody. a uzdrowieje. „Weź piasku.108 natychmiast do wody. Ukąszony winien go uprzedzić i ranę wymyć. Ukąszenie gadu leczą też u nas — jak w innych krajach Europy — przez zaklęcie. V. istnieje w Wenecueli. jeżeli ukąszony np. (B. gdyż jad staje się nieszkodliwym. zanim ją gadzina osięgnie. którą chory pije i obmywa ciało. to gadzina pęknie. Po ukąszeniu węża ma Podolak biec do wody i zanurzyć w niej ukąszone miejsce. Środek przeciw śmiertelnemu ukąszeniu węża. skoro kogo ukąsi. . uzdrowieje. że ukąszony przez węża winien co tchu biec ku wodzie. Ukąszony przez żmiję w Czechach spieszy do wody i myje w niej ranę. aby co rychlej zdążyć do rzeki i ubiec w tem węża. gadu. (gadzino) Nie wypuszczaj jadu! A zaklęciem takiem czynią go nieszkodliwym.

A nie dał ci żadnego jadu. przyklękając na lewem kolanie i mówiąc po dziewięć razy: W iflfcę Ojca i Syna i td. I wszelkie robaki! Z rozkwituś się urodził. poczem n a s t ę p u j właściwe zamówienie: Wymawiam Was Bożą mocą. żmi. ' k t ó r e j jaa ja hamować będę. Przez Pana Eoga moc.godzina) będzie. ze ją wytępi. Żmije. wąż.ice. Padalcem. Pocztm daje się cnoremu napić trochę tej wody i obmywa się mą ukąszone miejsce. Padalce. zaczynają się i kończą przeżegnaniem. Pana Boga pomocą! Węże. Wrzeciądzem. Przykładają też na ranę ż m i j e z i e l e . Zdrowaś Maryja. Djabeł cię stworzył. Zażegnanie od ukąszenia węża leczy znachor (ka). Świętego Jana truto Zmijem. Jako ta woda odpływa.) Gdy ładniejszy był. kurdziela i dziugi. żmijicą. padabcą Jaszczurem. aby sobie wyszła i opuściła chorego. Żimawianie od ukąszenia węża przez znachora pow atu Radzyńskiego zaczyna się pacierzem. Za wszystkich świętych pomocą. N-echze i to ciało spływa! W imieniu Boga Ojca i Syna i Ducha świętego! Po zmówieniu tej formuły należy trzy razy dmuchać na ukąszone miejsce i oblewać je wodą lub wycierać. Panna Syna porodziła. padalca lub jaszczurki tak się odbywa w Chlewiskach (woj.astępu<c właściwe zamówienie z wezwaniem choroby po imieniu. Zamówienia znachorW z Lipnicy w Jasi dskiem) od ukąszenia węża. wąż! . N ech że i ta (. ani mocy.124 Zamawianie od ukąszenia żmiji. Pan Jezus w cię ducha włożył.. kto ukąsił. Wąż. poczem r.. Jak te trunki pił. wężyce. Radomskie): Robi się stalowym nożem Krzyż nad wodą w szklance kryształowej i wvmawia się po trzykroi następujące wiersze: Szczęśliwa godzina była. jaszczurzyrą. I Syna Bożego i Ducha świętego pomoc. od czczycy. Za Boską mocą. Kiej Przenajśw. pod groźbą. (Stosownie d > tego. padalczyce. wrzeciąnicą.

Pietrem. Żadne żmijowe jady tobie nie zaszkodzą. kawałkiem zardzewiałego żelaza Poczem mówi: Szedł Pan Jezus z św. przykuwał pełzającą gadzinę słowami „Sta serpeus. 7-6. Z czegożeś się sprzeciwił! Idź pod kamień. gdzie słońce me świeci I miesiąc nie dochodzi. do morza. W imię Ojca i Syna i Ducha św. niechaj też tak jad tej gadziny ustanie!" Lud na Białej Rusi zamawia ukąszenie żmiji temi słowy: . który chował wężów w torbie. wróż z okolic Siewierza takie odmawia zażegnanie: Przeżegnawszy się nakreśla w powietrzu nad chorym potrojny znak krzyża byle jakim. od 8-7. zamawiają temi słowy: „Hanno. a z serca w kiszki. (Stój wężu. Hanuśko! Ty ukąsiłaś w nogę. od 2 do 1. Któreś wypuścił. Piotrem drogą. wymyj wodą. ze skóry precz!" Poczem obmywszy ukąszone miejsce tą wodą. od 1 do żadnego* Bo ci zetrze ciemię Adomowe plemię. czy ukąszenie pochodziło od jadowitego gadu. Zama wiacz na Ukrainie. 6-5. a wrzuciwszy w nią siedm prętów. uszczypił go robaczek: „Idźże. a jeżeli woda zakręciła się około noża. Jezus obejrzał. gdy Chrystusa chrzcił). 5-4. zamawiacz na Wołyniu (żyd) przynosił wodę. aby tylko znalezionym w polu lub na drodze. mińskiej i witebskiej: Przeżegnawszy chore miejsce. Jan. nie przymawiając do nikogo słówkiem. Szkaradne plemię. Amen". weźże piasku i wody. dum Christum baptisavit. Ranę z ukąszenia węża tak zamawiano w gub. Ukąszenie żmiji leczą w parafji Świętokrzyskiej następującem zamówieniem: Szedł Pan Jezus ze św. z kości w skórę. dają choremu do picia. Bo mię ukąsiła żmija w nogę. Po każdem zamówieniu napluć trzy razy na człowieka chorego lub bydlę. woda stanęła. „Chodź Piotrze!" — „„Nie mogę. z krwi w kość. Piętrzę. powstałej z ukąszenia żmiji. Idź. znak to. Idź do wody. Na Podolu biorą „niepoczętej" wody. 3-2. z kiszek w krew. Św. powtarzane siedm razy. 4-3.110 Szkaradne imię. 'Poczem następowało zamówienie. W imię Ojca i td. Na zagojenie rany. Piotr się pozostał. (M. jak stał św. wpuściłaś jad do serca. obmyj ten jad gadowy. Do wody tej wkładał nóż. uti stabat sanctus Johonnes. Od 9 do 8. Aby się przekonać. w języku mi niezrozumiałym. Fedorowski Lud 1889 II 253)."" „Zatrzyj piaskiem. a P. że wąż szkodliwy ukąsił. wypowiadano trzykrotnie te słowa: „Szedł Pan Jezus przez most.

Jad pszczeli. Pawła jako skuteczny środek przeciw ukąszeniu wężów. Gadzin panie! Spójrz oczkiem Z pod twej korony Wężów królu! Odbierz żądło Od tego biedaka (biedaczki)! W Prusiech zażegnywają ranę z ukąszenia węża. nie oddychając. Chrystus mówi: Jad. leczą w Polsce i na Rusi usunięciem żądła i przykładaniem do rany zimnego żelaza. który osamotniony na dalekiej wyspie uleczył się od ukąszenia żmiji posypaniem ziemi na ranę ręki. Jad z ukąszenia pszczoły wyciąga ziemia wilgotna. Na Litwie zamówienie od ukąszenia węża opiewa w przekładzie: Królu płomienisty. łlustą albo jej ił"). wychodź z rany! Zbawienie z głębi serca! W imię Ojca itd. źródłowa woda lub — żelazo. przyczem mówią: Żmija kłuje. osy lub pająka leczą w Czechach okładaniem łajna krowiego albo zimnej czarnej ziemi. przypisuje własność w y c i ą g a n i a o g n i a . Ukąszenie pszczoły. pędzisz Przez krze i zarosłe?" Syn (żmiji) wylatuje. palca. która wszelkie rany gci. wyciąga ostrze noża (z Gdowa). Słowa te należy wymówić trzykrotnie. nie chłodnej ziemi. przyciskając je ostrzem noża do rany. chłop ukraiński „zalepia kikut ziemią". A Plinjusz w Historji naturalnej prawi o ziemi na półwyspie Tauryjskim. Rany z ukąszenia żmiji radzi obłożyć ziemią Perzyna w dziełku: Lekarz dla włościan (Kalisz 1793). Środek ten zalecał już Oczko („Na bole kłaść ziemię czarną. I Węgrzy zalecają przeciw ukąszeniu pszczół i os okłady mokrej. dlatego ukąszenie pszczoły. osy itp. przytem kładzie się na zranione miejsce kawałek chleba i małą gałązkę jodły. Ukąszenie pszczoły lub osy leczą włościanie Krakowscy „okładami z ziemi. Po odcięciu części ciała. Odrodka nie będzie. W Delfinacie (Francja) sprzedają do dziś ziemię św. np.111 „Dokąd. żmijo. Miejsca ukąszone przez pszczołę nacierają Rusini wilgotną ziemią 1 robią też okłady z żółtej gliny (Zbaraż). Odnosi się to do legendy 0 tym świętym. . Na miejsce u k ą s z o n e przez pszczołę lub muchę przykładają w innych stronach Polski ziemię zwyczajną lub glinę. z wodą zarobionej. szerszeni itp. która słońca nie widziała". tego ostatniego środka używają w Austrji górnej. Lud Krakowski glinie. Obierzkę na palcu leczą w okolicach Krakowa okładami z zarobionej gliny. posypując na nią trzykrotnie ziemią. osi.

Sposobu tego używano już w XV w. zwaną wodowstrętem albo wścieklizną: znahor w Koniuskiem tak ją zażegnywa. dając to choremu i psu do zjedzenia. Tak podpisany chleb zjada doknięty wścieklizną a do dni dziewięciu uwolniony bywa od choroby. zaczynającą się od słów: 4 Iryon 4. posmarowanego masłem. gdy srożyła się w Chebie wścieklizna. a ukąszenie nic mu nie zaszkodzi v przy pomocy Boskiej. Na ukąszenie psa wśc ekłego dają rady g ipodarskie (w rękopisie Bibl.Kastaffan itp. a dla większej pewności zazywa go chory tr/y razy na czczo. tajemnicze wyrazy: Saba Sada Sassgay Gayba itp. pisze się rysikiem łupkowym wspak. Przeciw wściekliźnie. dać z czemkolwiek zjeść każdemu stworzeniu: + Brezea 4~> Brezeda itd. który ma zjeść człowiek ukąszony. .Kyrion.Karakon itp. napisać na kawałku chleba. wypisane na okładce zbioru kazań łacińsko-polskich z tego wieku: „Przeciw ukąszeniu psa wściekłego należy wyrazy -+.Bryszcza -fBryzeda 4+ Bryndyos 4Alonus 4Amont 4* Dodają zaś do tego wyrazy: „Takowy chleb daję w Imię Pańskie Amen". pod górę.112 Autor „Sposobów domowych leczniczych" (Kalisz 1784) na zasadzie „klin klinem wybić" radzi miejsce bolące natrzeć ochwytaną pszczołą" a puchlina i ból odejdą.Kirjan. zwanej wodowstrętem. który pacjenta ukąsił. albo okładają go tą sierścią.capharan 4" stolidon. Liran. Bierze kawałek chleba.Odta 4. W roku 1798. jak świadczy zamówienie.Zawaty 4 -f Ostro 4. myją też ranę moczem i przykładają pomiot kurzy. Pokąszenie przez psa wściekłego wywołuje chorobę. posmarowany masłem. kładą Czesi na ranę sierść z głowy 1 brwi psa. 739 z XVI w| Lud 189 J V 80) „te słowa napisawszy." W rękopisie czeskim z 15 czy 16 wieku (Cesky lid 1897 VI 292) mamy podobne zamawianie choroby.Kyryan + Kastagan 4. i 4.Erkrejson 4 " Katubijan 4 .Kyran +. znaleziono następujący sposób leczenia wścieklizny: Po przeżegnaniu się należy napisać na opłatku imię i nazwisko dotkniętego chorobą i tę oto formułkę: 4 .Syryon 4. 4~ Iran. pisze na nim jakieś tajemnicze wyrazy i daje do spożycia ukąszonemu przez psa wściekłego Nazywa to się o d p i s a n i e m wścieklizny Chorobę tę leczą owczarze w Poznańskiem zapomocą z a p i s y w a n i a . — Między papierami z XIX w. 4. spowodowanej ukąszeniem psa wściekłego: zażyć napisane na kawałku chleba słowa: Yran -j. dawano dotkniętym nią chorym (nawet bydłu) do spożycia kromki chleba z napisem anagramatycznym. witebska) piszą na skórce chleba tajemniczą formułkę.iran -f-. używanym w wiekach średnich. W Rosji (gub. Ossolińskich 1.K y r a -f I r a -f Kata 44Katuza 4. liran 4" kyrjan -j. Na skibie chleba.

eksztaicenie ręki po zapaleniu Szpiku kostnego Brodawka szyji — na tle limratycznem Mięsak Szczęki dolnej ^arcoma). Ziarnimak lfmtatyczny (Lymrho gianuloma) Zdjęcia fotograticzne Dr^Henryka Hilarowicza. docenta „niw.Nabyte zn. lwów .

i zanurzywszy do szklanki z wodą -święconą.) I na Islandji posługują się (najczęściej przeciw żółtaczce) formułą 25 liter. Paris 1887 str. Sarp nutes Sirkiwajen przyjęte są z języka sanskryckiego. Prętem złoto wierzbiny. czytana z lewej ku prawej stronie i odwrotnie. mirum Zamówienie od ukąszenia psa i gadziny zdradzają pochodzenie indyjskie. jak np. daje ten sam tekst. Człowieka dotkniętego wścieklizną. prócz formułki satorowej szereg wyrazów „sympatycznych". Jako skuteczny środek zalecana jest formułka satorowa podana w świeżo upieczonym chlebie. jak tatra albo aron -f. Libellus variarum medicinarum. jakoteż z góry na dół i przeciwnie. jako skuteczne lekarstwo przeciw wściekliźnie i epilepsji. owija znachor na zgięciu kosmykiem czarnej wełny. Formułka ta średniowieczna. 197. W Kuleszczyźnie piszą atramentem.aaron sytost ewron -j. znanych w całej Europie. Pierwotnie służyła jako amulet przeciw wymienionym ranom a później posługiwano się nią w innych słabościach. te stawione w kwadrat i w czterech przeciwnych kierunkach czytane dają to samo zdanie. zadanej rzutem dzidy". w których po przecięciu znaj dują sierść psa. Przynajmniej słowa używane przy zaklęciach. na wiosnę ściętym. zalecano ją Serbom przeciwko ukąszeniu wściekłego psa. kropi obecnych przy świetle gromnicy nowej. która jeszcze . t. 8 . Spotykamy ją w rękopisie z 16 wieku p. Tych 25 liter tajemniczych. w języku celtyckim oznacza: „Z powodu bólów rany. W jednym z kościołów w Akwizgranie rozdzielają między lud bocheneczki chleba. (H. na kawałku skórki chlebowej. Gaidoz La Rage et St. Serbowie i Chorwaci. którą — napisaną na skórce chleba — zadają ludziom i zwierzętom. Huberta. Hubert. wyskubanej baranowi z lewego boku w maju. utrzymują. że pokąsanemu od wściekłego psa nabrzmiewają żyły pod językiem i tworzą tam małe.eewron boba liron -j. Przeciw wściekliźnie używają romańskie i germańskie ludy w Europie amuletu z formułą Sator-Arepo. dając to pokąsanemu do zjedzenia. a spotykamy ją w głębokich wiekach średnich. używane przez Celtów. leczą w Łukowcu zamawianiem. czyli z a p a m i ę t a ł e g o . białawe pęcherzyki.113 S A T O R A R E P O T E N E T O P E R A R O T A S Formułka ta łacińska —• tetragramat — czytana wzdłuż i szersz.wypisują i Prusacy (Neudorfu) i Niemcy(w hrabstwie Ruppen) na chlebie z masłem. Myśliwi używali go w Xl wieku przeciw ukąszeniu wściekłych legawców. w prawo i lewo. który na skórce ciepłego jeszcze chleba albo na liściu wierzby zadawany bywa choremu.Uzdrowienie ludu".liliron itp. Używają jej do dziś w Rosji i Hercegowinie jako „zapisu". O starożytności tego środka świadczy wzmianka w piśmie Arriana De venatione. zarówno jak nasi chłopi. w którem podany jest chleb jako lekarstwo dla psów. znane pod imieniem św.

W Małogoszczu tak brzmi zażegnywanie: Szczęśliwa godzina była. dopomóż mi. Oto formuła zażegnań „od wścieklizny" owczarzy z parafji Brzeziny (w Kieleckiem): Sła matuchna górną drogą. Spotkawszy psa wściekłego. umieją także zażegnać wściekliznę i robaki.Idę-ci ja zażegnywać od tej wściekłej bestyje. matuchno moja?" „. Szło trzech braci rozbójników. Gdy Matuchniczka Boża Syna swego kąpała. idź matuchno moja. wszyćkich świętych dopomocą". nie swoją mocą. Jezus: „Kaj wy rozbójnicy idziecie?" — „Na Lwową górę wścieklizny zażegnywać". którzy zażegnywają deszcze. dopiero kropcie. który pokąsał chorego* (Łomżyńskie) Na ukąszenie psa wściekłego zalecano już w rękopi- . Spotkał ci ją som Pon Jezus: — „Gdzie to idzies. aby od skażonego psa i suki lekował. nie swoją mocą. [Ślepym się urodził. Marja syna porodziła. tylko Boską mocą. Niechże żywieja (żmija) cicho lega. dopiero weźcie święconej wody. a ja też żegnam."" — „Idź-że. matuchną dopomocą. Rzekł im: Lekujcie (leczcie) przez Pana Boga moc I Syna Bożego i Ducha świętego pomoc! Cicho woda w morzu stojała. zażegnajcie. kiężyczka maju (księżyc majowy) wydawa jadu. Przez P Boga moc. złamcie gałązkę cisową i wełenki jarzącej. zaległe w ranach.. Owczarze w górach świętokrzyskich. mówią na Białorusi trzykrotnie następujące zamówienie: Szedł Pan Jezus przez wieś. Nie ukąsił go żaden pies. Ślepym niech zdechnie] Tak i mnie niech ukąsi! Dla uprzedzenia wybuchu wścieklizny u pokąsanego przez psa należy zjeść serce upieczone z psa wściekłego. (O. Kolberg Lud 1886 XVII 112) Zamówienie od ukąszenia psa skażonego (wściekłego) rozpoczynają w Ostrówkach pacierzem (Ojczenasz). Syna Bożego i Ducha świętego pomoc. tylko Boską mocą. A ja też kropię. Piosili Go. burze i pioruny. Po przeżegnaniu chorego obchodzi go zamawiacz trzy razy w około. Kiedy P. Zażegnaj-że Boską mocą I twoją. poczem następuje: Nasz Pan Jezus Chrystus gdy ze zwolennikami swymi wędrował. omiećcie. jak do modlitwy.114 przy konającym nie świeciła. Matko Boska Częstochowska i Piekosowska. złożywszy ręce. — „Idźcież. Nadszedł ich sam P. rozbójną drogą. Panie Boże dopomóż mi i wszyscy święci. Idźcież.

Cyganka w Madrycie. Wścieklizny. podają pokąsanemu do spożycia. Używają tego środka nie tylko w rdzennej Polsce. W Połockiem ucinają szczenięciu kawałek ogona. w innych stronach podawano wątrobę do jedzenia. nabywa się od wściekłego psa. Tak np.115 sie zeszłego wieku następujący środek: „Trzeba dostać tego psa. medycyna ludowa czeska radzi dostać trochę sierści z owego psa i okadzić. S. Autor niemiecki ze środka ubiegłego stulecia radzi również. a potem jakimkolwiek gojącym plastrem łatwo zagoić". ale także na Wołyniu. Rany z ukąszenia psa leczą na Polesiu wystrzygając z głowy tego psa sierść. Cervantes w jednej z „Moralnych nowel" p. po umyciu rany z ukąszenia. wątrobę z niego wyjąć. Ukrainie. wystrzygając z głowy psa — który chorego ukąsił — sierść i podkurzając nią pacjenta (O. chłop bosą nogą wstąpi w pianę psa. a środek ten pomoże. . n. W Szkocji wyjmowano wściekłemu psu serce. Krauss Am Urąuell 1891 II 129. zabić psa i serce jego zjeść albo spalić i trzy razy przezeń przeskoczyć. Kolberg Lud 1888 III 170) Gdy wściekły pies ukąsi. gdy się o niego otrze. stłuc pospołu a rozmoczywszy wełnę. H. Francusi w Bretagne i Duńczycy ucinali szczyptę sierści psa i kładli na ranę w tem przekonaniu. jeżeli np. zarówno w leczeniu jak i do czarów.) Na Białorusi pokąsani przez wściekłego psa piją świeżą krew tego zwierzęcia. Gdy pies skaleczy kogo z ludu. (Grohmann str. Wściekliznę leczą i na Rusi. którą palą a dymem z niej podkurzają. które oboki niego stało w stajni. I Łotysze używają przeciw wściekliźnie okurzenia sierścią psa. zabiwszy go. który ukąsił. Spiczyński w książce O ziołach tutecznych i zamorskich (Kraków 1556) przeciw ukąszeniu przez psa wściekłego radzi „siersć jego starłszy co nadrobniej z białkiem. Na ukąszenie psa i wściekliznę pomocne jest podkurzanie ukąszonego sierścią psa wściekłego. chłopi tamtejsi ucinają kawałek ogona psu i oblizują ociekającą krew. Bengalowie otwierają wnętrzności wściekłego psa i wyjmują zeń drgającą jeszcze wątrobę i kawałek z niej. na ranę od ukąszenia onę przykładać od godziny do godziny. (F. gdy kupione bydlę tęskni za swem towarzyszami i ryczy. podaje podobny sposób leczenia ukąszonego przez psa młodzieńca zapomocą okładów sierści tegoż psa. okadza się je sierścią bydlęcia. wycinają u nas sierść z tego samego psa i okładają nią — albo popiołem z niej — ranę. co w Hiszpanji do dziś bywa stosowany. serce i mózg wściekłego psa. w mniemaniu ludu ukraińskiego (p. że „kąsający jest najlepszym środkiem przeciw ukąszeniu". Czehryński). na ranę przyłożyć". „Ukąszenie psa wściekłego leczą Sycylijczycy sierścią tegoż psa. potężnie jad wyciągnie. 184) Ukąszonego przez psa wściekłego leczą Chorwaci przykładaniem na ranę sierści tegoż psa. Ukąszenie psa leczą Rumuni okadzając chorego sierścią z głowy i brwi tegoż psa. w razie ukąszenia przez psa wściekłego. zażyć sproszkowaną wątrobę. aby je uchronić w przyszłości od wścieklizny. Bułgarski lud zaleca. suszono je nad ogniem i po sproszkowaniu dawano pokąsanemu w napoju. przyłożoną na ranę". która szybko się zgoi. W księdze rękopiśmiennej z 18 wieku czytamy: Dostać sierści naskubanej lub skóry kosmatej z tegoż psa wściekłego i kawałek na tę ranę przyłożyć. na świeżo ze krwią.

tak się nazywają pęcherzyki utworzone pod językiem. psu ucinają ogon. We wsi Stradomiu zabezpieczają szczenięta od wścieklizny. zjedzony z łupiną. Podbereski Materjały ludu ukrain.116 ady PO pies złym wzrokiem orzucił. j. duchem nieczystym owionął. (J. zabijano palami z płotów albo duszono kocami." aby z niego jad nie udzielił się zdrowej krwi w całem ciele. 1882 VI 220). zwaną Merul lupului i przywiązują do rany nieco sierści dotyczącego psa. wściekliznę leczy się w Augustowskiem przez spożycie kilku ziarn datury. 1895 XVIII str. które baba rozpalonym pręcikiem wypieka. coś podobnego twierdził Sz. ból i udrękę rzucam w tę rzekę" (Am Urquell 1898 I 19). w którym lud widzi małe pieski w ciałkach krwi płynące.) Wodowstręt (wściekliznę) w okolicy Róhnu usuwają następującym środkiem sympatyczym: Ucina się choremu kawałeczek paznokcia z każdego palca u rąk i nóg. Wściekliznę leczą na Litwie — podobnie jak w Polsce i na Rusi — wrzucając do mleka koziego kawał zardzewiałego. W okolicy Gdowa rany pokąsanych przez psa wściekłego wypalają rozżarzonem żelazem. wścieklizną dotkniętych. Rostafiński w Zbiorze antrop. Na to baba znachorka ma skuteczny środek: „zdejmuje szczenięta". zwanej rzepą durną. odpędza psa wściekłego od człowieka" (B. jest cały dzień zabezpieczony od ukąszeń jadowitych bestyj". że wścieklizna wciska się w postaci robaków do krwi.: „Kto zjadł czosnek. Zdarzały się też wypadki. Przy bolach reumatycznych wkładają do pościeli rozmaite przedmioty ze stali lub żelaza. iż „czosnek. dany do miodu. co ma chorego uzdrowić. kładzie się rakowi na piece i rzuca na bieżącą wodę w kierunku prądu. Lud w Dzianiszu utrzymuje. Lud z okolic Wielunia zadaje wściekłemu — a jak mówią — z a p a m i ę t a ł e m u człowiekowi lub zwierzęciu osuszoną i posypaną na chleb z masłem choinkę z c i s u . Ukąszonemu przez psa wściekłego w Belgradzie znachorzy wyjmują przez zacięcie z ciała „wściekłych piesków". Wściekliznę leczą w Bośni puszczaniem krwi. W leczeniu pokąsanych przez psa wściekłego baczą w Nieszkowicach na „silne skrępowanie zranionego członka nad miejscem ukąszenia. 16. Syreński w 16 w. Arabowie w Tunisie zadają lekarstwo powodujące krwawienie moczu. które im na głowę zarzucono" (Am Urquell 1890 I 70-2. Rumuni w Siedmiogrodzie zmywają ranę z ukąszenia rośliną. (A. mówiąc: „wszelką chorobę. która należy do gwałtownych trucizn i wydaje woń przykrą. 1880 IV 81). że „nieuleczalnych. dając im cis dziewięć razy święcony. Lud ukraiński pojawiające się u dotkniętego wścieklizną pod językiem pęcherzyki nazywa s z c z e n i ę t a m i i usuwa je rozpalonym pręcikiem. Wścieklizna zdaniem włościan Tarnowskich odnawia się — jak każda cięższa choroba — na nowiu. które się pod językiem rozmnażają. aby czarna krew spłynęła i żyły się oczyściły. Serbowie wściekliznę leczą też następującym sposobem: choremu człowiekowi puszczają krew pod językiem. rozpalonego do białości żelaza. Gustawicz w Zbiorze antrop.) . pod językiem chorego. leczą ją również ciszyną. albo ołów spalony na popioł. Wodowstręt t. w Zbiorze antrop. w którym zbiega się cała wścieklizna. zawinąwszy te obcinki w płateczek lniany. sprawców wścieklizny. Utrzymują bowiem.

z czego powstawały różne o s y p k i i owrzodzenia na rękach lub nogach. który przyrządza czarownica ze spalonej ropuchy krostawej. Czarownica zadawała obsypkę na Mazowszu (pruskiem) w ten sposób: schowawszy opłatek. że krosta na języku powstaje z obmowy. Bawarji i Lesie frankońskim. zwanej przez lud koszulą. mająca menstruację. Jeżeli się trafi na tę osobę. Jezusa kapie na chleb". Dziecię żydowskie. kto na odchody ludzkie sypie żarzące węgle i popiół (B. W podobny sposób dowiaduje się Krakowianin. aby z rany. Styrji. Etjologja ich jest natury mistycznej. aż do trądu. kładąc pod nim kawałek chleba. które pies przestąpił. Wyrzuty skórne—zdaniem Żydów małopolskich—obsypią tego. „wtedy krew P. C h o r o b y s k ó r y . zdaniem ludu Krakowskiego. Jak powstają? „Gdy kobieta. Kosiński w Materjałach antrop. niestety dość często jeszcze występujące wśród ludu z powodu nieczystości. j. dostaje dziecko ruskie. dostaje krost na ciele lub ogniopióru. kto z nienawiści obsypany zostanie proszkiem z kreta.Choroby skórne. Krosty czy wysypki dostaje się w Islandji z talerza. które przejdzie przez wyrzucone na ziemię szumowiny. W. popłynęła krew. Nabawić się ich może. kto rzuca na ziemię szumowiny z rosołu. wymawiając za każdym razem imię znajomych. 1904 VII 56). na Rusi i Litwie. (Wł. z powodu ostrości krwi. to pokryją go krosty nieuleczalne" (Z. Wągrów dostaje się. który nas obmawia. wyrzutów na rękach lub nogach dostaje lud mazurski (z Wałów) przez obsypanie proszkiem. zwanego u górali sropem. proszkiem jego o b s y p y w a ł a ludzi. Chcąc więc ukarać tego. Przesąd ten znany jest w Polsce. spalonego w ogniu (Pińczów). przy czyjem imieniu wyrwie się . noszą różne nazwy. „bierze się szpilkę i kłuje nią chusteczkę. kto go obmawia: pociąga z lekka za rzęsy u powieki. mając złość do kogoś. nie połknięty podczas komunji. która nas rzeczywiście obmówiła. a ustępują po spółkowaniu. od wiośnianek lub wiośniówek (t. (Z okolic Krakowa). Wierzchowski — Z Tarnobrzeskiego. a mniemanie to jest powszechne w Słowacji. wymawiając przytem po kolei wszelkie przypuszczalne nazwiska. leczą zaś kalecząc uszy psu. Powszechnie między ludem panuje przekonanie. Wysypki na twarzy. Pryszcze na twarzy powstają też od wstrzemięźliwego życia. to j e j się zaraz zrobi podobna krosta na języku". Zbiór antrop. wieszała go. 1890 XIV 203). uważana powszechnie za nieczystą. piegów) począwszy. Wysypki. Schiffer Alltagglauben Am Urquell 1893 IV I 11). jeżeli wejdzie do chaty kobieta. a gdy ten wyschnie. zwanej marką. potrze mu twarz brodawkami indyka.

542).udu ruskiego jest wypływem obnawiania i plu<ia na ogi^ń. że kto zabije skowronka. używając tego środka przeciw piegom Piegów oozbywa się dziewczę czesKie gdy usłucha następującej rady: „Zobaczywszy pierwszą ja3kółkę na wiosnę. uciera sobie rękami twarz. gdzie były jakie zwierzęta w po'u. przeważnie natury mistycznej. mył sobie twarz. LL/I ". L. gdy na wiosnę poraź pierwszy zobaczy jaskółkę. a przesąd ten jest przeżytkiem kultu ognia. „dostałby wyrzutów na twarzy". że „od chodzenia po tych miejscach. Opryszrzenie. 184). obsypują go piegami od dotknięcia się twarzy po trzymaniu jaskółki. Żydz\ w b. Ujrzawszy pierwszy laz na wiosnę jaskółkę. Dawid Preussische Chronik XVI w. dostaje się świerzbu. radzą „nakłuć pcdołek swoiej koszul^ a wówczas u obmówcy pryszcze na języku wystąpią". że „spanie lub przebywanie na tych miejscach. o tym powiadają Czesi. ujrzawszy pierwsze jaskółki podczas ich wiosennego przylotu. ma ją zabić i krwią jej zmyć sobie twarz'. Radzą też „wi "omn ec ł aką osooę". za którego znieważenie czekała kara Komu się zrobi pęcherzyk na języku. którą trzymał jaskółkę. myją sobie natychmiast twarz Szeroko rozpowszechniony jest przesąd poś<ód wielu ludów tej i tamtej półkuli. zostają w związku z iaskółką. (Czasopis czeskeho Musea 1854 str. I Żydzi zabramają psuć gniazd jaskółczych a ktoby ten zakaz przekroczył. które mszcząc się za to na wino wajcy. jest przesąd naszego ludu. że musiał kogoś odmawiać. ten dostanie piegów albo krost młode bowiem jasKÓłki mają krostę. Piegów dostaje się na Rus: od wyjmowania gni a zda jaskółek. orzyczem wołają za niemi: Jaskółki. Taka pierwotna etjologja liszaji jest na ziemiach Polski powszechną. a gdy y )dga lnie. dostaje wyrzutów na twarzy. nabawia ludzi choroby". 5z. Pryszcze na języku świadczą u Chorwatów. (M. (Grohmann 1. a pozbywa się piegów. str. c. Chłop serbski przekonany jest. że to wskutek obmowy. Kto z ludu w Morawji — jeszcze w XVII stuleciu — zobaczył p erwszą jaskółkę. Kto dłonią. Od psuc'a gmazd 'ajkółczych — utrzymuje lud nadn-emeński — dostaje się wyrzutów na twarzy. że od nastąpienia na miejsce. Leki. Królestwie ujrzawszy pierwszy raz na wiosnę jaskółkę. gdzie koń się tarzał. albo kto tylko zeosuł gniazdo jaskółki. Na Rusi wierzą. dostaje się liszajów*. wedle wyobrażenia . Aby wywrzeć zemstę na sprawcy. jaskółki! Weźcie sob'e wiośnianki. temu zrobią się strupy na twarzy albo parchy. potrze sobie twarz. Aby się pozbyć piegów. odnoszący się do powstania choroby. Dlatego dzicwczę w Głuszynie. będzie to znakiem: że ta właśnie osoba nas obmawia. że dostaje się bszai od no- . Pryszcz na języku oznaczał u dawnych Prusów okłamywanie przez jakąś osobę. powiadają. a nawet może kto umrzeć w tej chacie". zgrzebane przez psa. Gdy u kogo nad Niemnem pokażą się pryszcze na języku. czy w lesie. Kómgsberg 1812 I 150V Przeżytkiem zooteizmu.118 rzęs. trzeba natychmiast się umyć. prastarego kulru zwierząt.iemi dobrzyńskiej utrzymuje. że chorego obmawiają albo źle o nim mówią. ł -osta znika i ból ustaje. (Żde|mcie ze mnie wiośnianki). Dla pozbycia się piegów myją twarz. a ktoby „wybrał gniazdo jaskółek (pi iklęta). Gonet Z Andrychowa Lud 18< II 332).

gdy się po nich ludzie na tem miejscu skąpią. liszaj! Z świńmi cię mieszam. zwala też lud szwedzki demona choroby. gdzie się koń tarza.119 cowania na tych miejscach. Osoba w Augustowskiem. 480). dotknięta liszajem. (S. nosi na swoim grzbiecie ducha. kto przestąpił przez miejsce. Nie dała ci ssać. albo na których konie się tarzały. Żydzi w piątek mięso jedzą. liszaju dziki. Tatarzy w Krymie opowiadają. Nebesky w Czasopisie czeskeho Musea 1853 str. dlatego chcąc się ich pozbyć. że spanie lub tylko przebywanie na tych miejscach. Liszaj leczy lud czeski rosą z okna. na którem tarzał się koń. nabawiają się choroby. aby nie dostać choroby skórnej i w niej się nie tarzać. Świnia stara mać. radzą u nas powtórnie przejść przez to miejsce. tylko dzisiaj. gdzie były zwierzęta. gdzie koń się tarza". powiada trzykrotnie: Dzień dobry! (dobry wieczór) liszaju. Am Urquell 1892 III 119). przeczuwa śmierć. I u Żydów „dostaje liszajów ten. Precz świnia M a s z a j u (?) Dzień dobry. Ktoby z ludu niemieckiego nastąpił na to miejsce. zbiera palcem o wschodzie słońca rosę z szyb okien i smarując nią liszaj. w wyobrażeniach ludów europejskich. 1886 X 96). na którem koń się tarzał. nabawia ludzi choroby skórnej. że wilki na wiosnę kąpią swe dzieci w morzu. ma coś demonicznego w sobie. przechodząc przez to miejsce. (Olsztynek). Koń. ten dostanie brodawek. po których chodziły wilki. Dórfler Katzensporn. że w domu. Nie rób się szeroki. mówiąc: Liszaj. umrze mężczyzna. (A. ani nawet przekraczać tego miejsca. (J. Na grzbiet zwierzęcia. dostałby wysypki na twarzy albo bolączki u stóp. iż nie należy kłaść się. albo śliną na czczo smarują liszaj w około. Lud węgierski utrzymuje. przed którym koń się tarzał. startym o świcie ponawiając to przez trzy dni. tarzanie się konia. gdyż dostaje się z tego wysypki. Ponieważ liszajów dostaje się. gdzie się tarzał koń. . Ktoby z Rumunów stąpał po tem miejscu. na którem tarzała się klacz". jesl zwierzęciem duchoweni. Wśród ludów innych części świata rozpowszechniony jest przesąd. zwanej po węgiersku lóheveres tj. albo „namazać je rosą zebraną z szyby przed wschodem słońca". Lud w Norwegji utrzymuje. z Ropczyc Zbiór antr. panie liszaj! Nie bądź jutro. Niech i ten liszaj zjedzą. I wieśniacy nadniemeńscy wzbraniają „przechodzić przez to miejsce. tak do niego przemawia: Liszaju. a zwilżając nią chore miejsce. Na Ukrainie obmywają liszaj potem z okna. Udziela Mat. noszący duchów.

w piątek. Stojąc pod wierzbą. albo: Liszaj.. W okolicy Częstochowy określiwszy go trzy razy. maczają w niej palec i dotykając nim liszaja mówią: Liszaju. wiąże je na krzyż i kładzie na banty. I u księdza na. Nowogródzkiej) tak zamawiają liszaj: Zataczając śliną koło pod siestrzanem powały. na słupie. Nie idź dalej! Stań na tem miejscu i giń! Liszaje . 1880 IV 79). gdy okna okryte są rosą. i mówią: Liszaj! Z wiatrem znikaj! Poczem w bieżącej wodzie umywa się chore miejsce w imię Trójcy św. na piętę. Nie tu cię pisaj. Starej babie na d. Liszaje zamawiają też przy ubywającem świetle księżyca. Fedorowski Lud 1889 II 255). a liszaj zginie".... okrążając je do trzeciego razu nową igłą (szpilką). W stodole. Albo o świcie.120 Dobrzyniacy i lud ukraiński (w powiecie Czehryńskim) zalecają . Liszaje naciera lud we Włoszech — podobnie jak u nas —śliną wydzieloną na czczo. Rosjanie (w gub. Podbereski w Zbiorze antrop. opisują nią liszaj i mówią: Nie rozszerzaj się. mówi się: Liszaj 1 Nie tu się pisaj.. Wróż dobrzyński tak zamawia liszaj: Miejsce zapalone określając na około. (M.liszaj potrzeć spoconą koszulą i zakopać w ziemi. i mówi trzykrotnie: O.. (A. koszula zgnije. którą potem pod oknem strzechy zakopują. u kogoś sypiał? W starej chałupie.. Niech cię liszaju także zjedzą. Wysypki i liszaje usuwa się w Czechach. (pisz) Ino w kościele na słupie. ty liszaj. przez syna noszącego imię Septyma albo człowieka będącego siódmym synem. Z pięty na ziemię 1 Bierze się trzy słomki. zacierają piaskiem liszaj aż do krwi. chałupie! W końcu chory odmawia trzy Zdrowaś Marja. przez dziecko zrodzone w niedzielę.. robi dziewięć krzyżyków poświęconą kredą. Na malowanym słupie. liszaju dziki! Nie zataczaj się szeroko! Żydzi w piątek mięso jedzą. Chorwaci zamawiają tę chorobę następującemi słowy: Liszaj! znijdź z.

Starożytni Germanowie przypisywali niektórym ptakom cudowne własności wciągania w siebie materji chorobowej. przez lud nasz zwane kurzawkami. który bierze żabę do ręki albo podnosi dojrzałą kurzawkę. maczanym w rosie z okna i mówiąc: Dzień dobry! panie liszaj! Nie bądź jutro. jak węże. jeżeli choroba mu odpowiadała. Chcąc się pozbyć liszai.121 usuwają w okolicy Hohenstein (Prusy). Już Plinjusz zalecał przeciw róży wydobycie zapomocą żelaza konika polnego z ziemią i roztarcie go w ręku. Stań się. zwaną przez lud żydówką — z powodu nieczystości dostawali jej najczęściej żydzi — leczy lud dobrzyński przykładaniem rozdartej żaby. że liszaje dostaje się przez siadanie na miejscu. wsysał ją. jak uschła gałąź Albo zwiędły kwiat. która człowieka osika. zwierzęta duchowe. zakopując ją w ziemię. który wskutek tego musiał umierać. pocierając je palcem. żaby i płazy. I Huculi noszą pod pachą żabę. (dlatego nie wolno brać żaby do ręki). w izbie. Brodawki. przez trzy wieczory. 1 Rusini przypisują powstanie brodawek żabie. jakie w dobie przedhistorycznej skłaaano bóstwom celem odwrócenia chorób. albo zapala się nad kołyską ogień. jeżeli się je posmaruje krwią zmło- . aby przyciągały różę. która spadła z deszczem. a gdy zginie. powstają przez opryskanie żaby wodą. pojawiają się u tego. Czarną krostę. dlatego przykładano do ciała choremu ptaka (Brachvogel). Nasz P. gdzie przebywają p o d z i o m k i (maalused). zdaniem ludu dobrzyńskiego. Madiarzy (w komitacie Bekierskim) zamawiają liszaj następującem zaklęciem: Liszaju. z. przeprowadza się przez płomień. Zdaniem ludu styryjskiego nabywa się brodawek przez dotknięcie żaby. W terapji ludowej nie zanikły jeszcze przeżytki ofiar zwierzęcych. Do dziś lud w Czechach (niemieckich) trzyma gołębia. usychaj. dlatego za najlepszy środek uważają spalenie sierści dotyczącego zwierzęcia i posypanie chorego miejsca pozostałym proszkiem. w przeciwnym razie zostawiał jad w ciele chorego. kurzejkami lub kokoszankami. jeno dzisiaj! Dziecko duńskie. należy pójść na to miejsce i złożyć owym duchom podziemnym jakąś drobną ofiarę. mające liszaje. przeniesione na żabę pocenie ustaje. Estończycy utrzymują. Jezus zawsze najlepszy. Jak w grobie Umarli wysychają. w Bawarji turkawkę. że choroby tej dostaje się od zwierząt domowych. W etjologji ludowej brodawek wloką jeszcze swój nikły żywot wyobrażenia o powstaniu chorób przez t. trzy razy wzdłuż i tyleż wszerz. Silne pocenie się rąk leczy w okolicy Krakowa noszenie w rękach żabki zielonej. od czego ptactwo ma dostawać czerwone nóżki. Brodawki. Ślady tego prastarego sposobu leczenia zachowały się w okolicy Przeworska: Brodawki giną. Słowacy przekonani są. aby się pozbyć pryszczów.

brodawki znikną". (J. Brodawki. radzą nasi Żydzi „posmarować je krwią gołębia" albo „potrzeć mięsem surowem". smarują je Wendowie w Prusiech krwią gołębia. Na Ukrainie ciepłemi jeszcze jelitami ubitej w tym celu kuny owija się brodawki. brodawka zniknie". Smaruje się je również krwią gołębia albo żaby. aż jelita same się rozwiną. Aby z w i ą z a ć tj uwolnić się od wrzodzianek. a następnie zakopać w ziemi. należy wziąć piękny sznu- . jako środka sympatycznego używa pocierania trzy razy na krzyż krwią miesięczną.vian. zgniją i brodawki (Olsztynek). a dodać do kąpieli krwi z zarzniętego kota". By je usunąć. Aż tamtego pogrzebią A was także zakopią. Lud żydowski rozróżnia „brodawki rodzaju męskiego i żeńskiego". poczem żegnają się. Piegi na twarzy usuwają w Stradomiu okładając je świeżo rozdartym gołąbkiem lub dotykając młodem gąsięciem. Lud 1912 XVIII 181). Brodawki znikają u ludu ruskiego na Podolu przez smarowanie krwią z miesiączki. zarówno z innemi ludami (Sło. idźcie z domu. (Częstochowa 1789) każe nacierać brodawki krwią świeżo zabitego byka. Na Rusi południowej zabijają wróbla. którego potem zakopują w ziemię. gdy szczupak zgnije. a ukręciwszy mu głowę.122 d e g o gołębia. Jako skuteczny środek wytępienia brodawek poleca lud polski: „Zawiązać na nitce tyle węzełków ile jest brodawek. Wrzody i rany goi wylizanie przez psa w Tarnowskiem i na Rusi południowej. te ostatnie „gorsze są. nie wiem komu. Zlizywanie wrzodu przez ludzi lub zwierzęta znane jest u ludów romańskich i germańskich. a z niemi powypadają (rzekomo) brodawki. a „gdy mięso zgnije. poleca na wytępienie brodawek: ogon węgorzowi uciąć i krwią jego smarować brodawki. Germanów). w miejscu wilgotnem. któremu w tym celu głowę urwano. niewinnego ptaka. K. Czesi pocierają brodawki kawałkiem surowego mięsa i mówią podczas dzwonienia na pogrzeb następujący wierszyk: Dzwon pogrzebowy dzwoni. W Beskidzie zalecają „zarznąć zająca przy zachodzie słońca i we krwi skąpać chorego. na tem samem miejscu smarują jego krwią brodawki. K r o s t y martwe czyli kokosianki leczy się u nas w podobny sposób: Nitkę. ile kto ma krost. znikną brodawki Madiarzy smarują brodawkę krwią kreta albo dotykają przypadkiem znalezioną kością. zakopać je w ziemię. a gdy mięso zgnije. W okolicy Donhoffstadt pociera się brodawki krwawiącą głową świeżo rozciętego szczupaka. krosty zginą. Sznaider Z życia górali nadłomnickich. czystego. zakopuje się w ziemi. która gładzi brodawki. Lud nasz.Haur w Składzie albo Skarbcu (Kraków 6i). zamawiając ją na nowiu. Środek to odwieczny. na której wiąże się tyle supłów. Autor dziełka Compendium medicinae. Dotyka się brodawki mięsem kradzionem i to zakopuje się pod rynną. a skoro ulegnie zepsuciu. Aby się pozbyć brodawek. a gdy nitka ta zgnije. wspomina o nim pismo św-w opowiadaniu o Łazarzu i jego chorobie. W Lubelskiem smarują też świeżą krwią zwierząt. biegnie na drogę nie oglądając się. I. bo się kocą" (mnożą się).

ten je dostanie. Mający na ciele brodawki w Wulkowie (Ryppin) zawiązuje tyle węzełków na nici. Odwrotnie mężczyzna usuwa na tej drodze brodawki kobiece. a nitkę zakopują w miejscu odwiedzanem. Gdy kobieta ma brodawki. znika brodawka. Gluziński w Archiwum domowem 1856). Albo zawiązuje się ją nicią. otrzeć o swoje wrzodzianki. a „gdy ona zgnije. (H. a włożywszy go pod biegun wrót w stodole. uciekają stamtąd pośpiesznie. którą uprzędła dziewczyna niewinna („czysta") podczas ubywania księżyca. Podczas tych zabiegów nie wolno oglądać się. zżętego w czasie ubywania księżyca. gdzie wiele ludzi chodzi. wytępienie brodawek (albo kurzawek) następującym sposobem: „Bierze się nić utkaną przez niewinne dziecko. Brodawkę obwiązuje lud niemiecki źdźbłem żyta. ten dostaje brodawki na ręce. posiadające tajemniczą siłę czarów. nie oglądając się za siebie". Hucuł pozbywa się w podobny sposób tych narośli: Wiąże na nitce albo na sznurku tyle węzełków. albo grochem (bobem). Volksmann Am Urąuell 1892 III 229). Lud rosyjski posługuje się w tym celu również węzełkiem nici. ile się ma brodawek i nitkę tę rzucają Żydowi na worek. poczem węzeł zakopuje się pod okapem strzechy. Albo inny sposób pozbycia się ich: „Nad brodawkami wiążą supełek z wełnianej nitki. ile jest brodawek i zakopuje nitkę w ziemię. (J. Kto przechodząc podejmie taki sznureczek. a gdy zgnije. aby się uchronić od wszelkich wyrzutów . i rzuca nitkę do świeżo wykopanego grobu. 480). Kto znajdzie nitkę i ją podejmie. odoadają brodawki". znikną brodawki. Albo pocierają brodawkę głową węgorza. Lud czeski zalecał 1823 r. ile jest brodawek. Brodawek pozbywa się w Marchji brandenburskiej. którą zakopjją. brodawka zniknie. obwiązuje się nią brodawki i zakopuje ją w czasie ubywania księżyca pod okapem domu". a gdy nitka zgnije. Podobny sposób leczenia spotykamy w Prusiech. a brodawki zginą. po zdjęciu nici w imię Boże zakopuje się ją pod rynną dachu. tak niechaj moje brodawki przez zgnicie korzeni przepadną. Zimna kąpiel w wilję Bożego Narodzenia. Albo zamoczoną nitką podwiązuje się broiiwkę trzem i węzełkami i żegnając się. w ogóle woda z dwunastnicy (od 1-ej nocy do 3 Króli). ile jest brodawek. o świcie. Mazurzy pruscy związują na nitce tyle węzłów. zakopuje to pod okapem dachu. a gdy ta zgnije. (Ćasopis ćeskeho Musea 18^3 str. warszawski). i sznureczek ten porzucić w miejscu. nawiązać na nim 9 supełków. robiąc tyle węzełków na źdźble albo na sznurze. zakopuje nić pod drzewem. albo: przyciska się do brodawki kawałek kradzionego mięsa i daje go się psu do zjedzenia W Ditmarskiem wiążą tyle węzłów. kąpiel rzeczna w Wielki piątek. który rzucają przez ramię do studni a brodawki znikną.123 reczek. chronią przed wyrzutami skórnemu W Boże Narodzenie. który w gnoisku zapycha. a brodawki znikną. w którym chory zawiązał swoje wrzodzianki. mężczyzna zawiązuje — nie widząc ich — tyle węzełków. ile ma brodawek. gdy nitka zgnije. (Mysłaków p. idą wieśniacy z Jeleśni myć się do rzeki lub pod studnię. albo zakopuje je w miejscu „gdzie słońce ani księżyc nie świeci". brodawka odpadnie. mówiąc: Jak ta nitka (sznurek) przegniła zczeznie. ani poruszyć brodawki (z Austrji wyższej). ile osoba ma brodawek i te węzełki zakopuje się pod okapem.

a tamten się ich pozbywa. Z Ropczyc Zbiór antrop. że brodawki są do tego stopnia zaraźliwe. Z samego liczenia brodawek a nawet węzełków — tak utrzymują nasi włościanie — nabawia się tych narości skórnych. (W Polsce. Bawarji i in. Krost i innych wyrzutów skórnych pozbawiają się Rusini kąpiąc się w rzece w Wielki czwartek przed wschodem słońca (O. kto je liczy. a środek ten znany już był w średnich wiekach. dostaje je sam na tem miejscu (np. iż kropla krwi z niej spadła na ciało wytwarza nową brodawkę. nabawi się krostów. W Czechach zachodnich pocierają w i l k a rosą z okna albo śliną. nie obejrzał się. 1886 X 96. Na chorobę w i l k a zapadający chorzy we Francji pielgrzymują do świętego miejsca w Lourdes. Między ludem w Polsce. (S* Udziela. gorącym chlebem. k r o s t y i w r z o d y . na Rusi. Ale nie należy ich liczyć. (Czasopis ćeskeko Musea 1855 str. braną na czczo do użytku. Zdrowy zaś skąpawszy się w tem samem miejscu. Chorzy na wrzody i wysypki włościanie niemieccy (w Braunau) idą w Wielki piątek. że to ich uch tor. przed wschodem słońca. boby się przeniosły na inne części . mówi: Glinionki. obmyjże i mnie grzeszne stworzenie.) co omywasz kamienie i krzemienie. Przeciw brodawkom zalecają Niemcy na Śląsku: trzykrotne przeżegnanie ich w czasie ubywania księżyca świeżo upieczonym. gdyż z krwi ich wyrastają nowe brodawki. na ręce).) Oto sposób na k r o s t y i bolaki: W Wielki piątek. (Czasopis ćeskeho Musea Praha 1855 str. 1 ja umywać się będę. z twarzą zwróconą na zachód. Lud czeski zabrania liczenia brodawek. W innych stronach dotknięci tą chorobą skaczą do rzeki i zanurzają się pcd wcdę trzy razy. 44. 124 n a ciele.. do źródła. co je miał obcy. Wszelkiego rodzaju w y r z u t y . Woda krosty zabierze z sobą. myją sobie twarz i szyję i przekonani są. aby się umyć. na Rusi. w Czechach i Niemczech istnieje przesąd. do źródła albo do studni i po odmówieniu pacierza. przed wschodem słońca. Pielęgnowaniu skóry i włosów poświęcały od wieków dziewczęta wiele starań. Póki tych krostów nie zbędę. 55). staje się nad brzegiem rzeki płynącej z południa i mówi: Witam cię wodo rejna (czysta. mającej cudowną mcc uzdrowienia. iż brodawek nie należy ścinać.) Dzięwczęta wiejskie myją się też wodą zebraną w czasie grzmotów i piorunów albo wodą deszczową. W całej Europie rozpowszechniony jest przesąd. przed wschodem słońca. aby się tu napić i wykąpać w wodzie. glinionki! Umywały się tu świnki. Kolberg Pokucie 1888 III 166) Chorzy na wyrzuty skórne w Czechach idą w Wielki piątek. bolaki i guzy giną od wody bieżącej (rzecznej lub źródlanej) i rosy zebranej w naczyniu w Wielki piątek. 183 i in). w Styrji. i od wszelkich wyrzutów skórnych. boby mogły do niego wrócić. w ogrodzie. Jako jeden z najskuteczniejszych ku temu środków używane jest do dziś u wielu ludów europejskich mycie śniegiem marcowym. byle chory odchodząc. a wrzody i wysypka znikną. Kmieć z okolic Łowicza ma następujący środek na krosty: Idzie do glinianki i obmywając się.

jadących na ośle. gdzie brodawki przenosi się na trzech jeźdźców. Albo niech natrze brodawki kawałkiem mięsa. należy wskazując palcem. w chwili spuszczania trumny*. trzeba iść do wody bieżącej i wodą tą obmyć brodawki" (Olsztynek) Brodawki leczyła znachorka na Pokuciu w ten sposób. Możesz lepiej nosić odemnieI Przyczem pociera się trzy razy brodawkę. z dwoma końmi na przodzie a jednym w tyle: „Ty. I Żydzi utrzymują. obwiązawszy je nitką. szepnąć na nich: „Weźcie tego trzeciego. Albo wreszcie słysząc dzwonienie na pogrzeb. wiozącej drzewo. podczas dzwonienia na pogrzeb. ten na widok fury. str. Co myję. że kazała „związać brodawkę nitką i tę wrzucić wraz z grudką ziemi do grobu. „uważa jak dwu swywolnych chłopców jedzie na jednym koniu" i wstecz rzucając za nim wiecheć słomy z buta. 231) Lud bułgarski zaleca pozbycie się brodawki w następujący sposób: Na widok dwu osób. U Mazurów w Prusiech wschodnich zamawiają w ten sam sposób brodawki. Brodawek pozbywa się włościanin polski. Brodawki wyzbywa się dotknięty niemi w hrabstwie Ruppin wołając do chłopa. Przeciw brodawkom radzą we Włoszech: „gdy jedzie dwu ludzi na jednym koniu. a niezawodnie je zabiorą. idźcie z domu.125 ciała. (St. albo do przebiegającego rumaka (białej maści) wołają: Koniu. Kto z ludu czeskiego ma brodawki. którą rzuca do trumny. by zabrali sobie kurzejki". zgubią się brodawki. nie wiem komu. ten je zabiera. zmywa je wodą i mówi: Teraz dzwonią umarłemu. dwojaki! weźcie odemnie brodawki". należy zawołać: Moje brodawki na was dwu! W Niemczech pozbywają się w podobny sposób brodawek: Gdy przejeżdża dwu jeźdźców na koniu. — byle nie wiedział komu — i powie: Dzwon pogrzebowy dzwoni. Albo: „Gdy nieboszczyka chowają i właśnie w dzwony biją. weź je z sobą. W imię Ojca itd. iż „kto przeliczy cudze brodawki. brodawkę). (tj. Piotrowicz Znachorka ze wsi Bortnik Lud 1907 XIII 217). Do przejeżdżających dwu jeźdźców na jednym koniu. woła: „Dwojaki. mający brodawki idzie do rzeki. Aż tam tego pogrzebią 1 was także zakopią. woła się za nimi. woła do parobka: „Weź z sobą brodawki". Brodawki. Podobny zwyczaj zachował się w Bawarji." Kto w Lubelskiem ma brodawki na rękach lub nogach. tego trzeciego". siedzącego na wozie. a te pójdą za wozem i człowiek je utraci. niech znika. (Grohmann 1. Kto z ludu czeskiego ma brodawki. rzucając je na przejeżdżające wozy. idzie na cmentarz i pociera niemi rosę z dziewięciu grobów. . Poczem ma zakopać pod okapem mięso a gdy ono zgnije. masz je!" W Danji i Holsztynie posługuje się podobnym środkiem sympatycznym przeciw brodawkom. c.

zwłaszcza dziecka. Kórper. Aby się pozbyć brodawek. polewają trzy razy brodawki wodą niepoczętą. Brodawki zamawiają Czesi północni podczas ubywania księżyca. Dotknięty niemi mieszkaniec Prus idzie milcząc. (O. mające wysypkę albo inną chorobę zewnętrzną. W okolicy Elberfeldu leczą obrzmienia i brodawki. kobietę pasem bez dzietnego mężczyzny). Dzieci. przemawia się temi słowy: „Na co patrzę. czego się dotykam. trzy ciągnij. zawsze w piątek. Weźcie . niech ubywa". Wśród szlachty zagonowej w okolicy Brzeżan zachował się następujący obrzęd leczniczy w celu pozbycia się brodawek u tęki: „Zamaczają pomiotła w pomyjach w wigilję Bożego Narodzenia. Schell Uber den Zauber mit dem "mensch. t. W imię Ojca. z martwych kości i tp. Wysypkę na twarzy. Albo spoglądając na księżyc.:ącej rzeki. a skoro tam zgnije. po smarują niem rękę. którą myto umarłego. Schell Zur Volksmedizin im Bergischen Am Urquell 1893IV 153). przy biciu dzwonów na pogrzeb. przed pełnią. choroba dziecka zniknie. podczas dzwonienia na pogrzeb. poczem kładą ją do grobu. narości. mówią: „Dwa idź. Urąuell 1892 III 209). Syna i Ducha św. albo ręką jego przesunąć po brodawkach agdy. znikają i brodawki.r 126 Lud w Lesie czeskim naciera brodawki piszczelą człowieka umarłego. wrzody i stwardzenia. niech ubywa. narości i wysypkę. zaczerpnie pełną dłoń wody i myjąc nią brodawki. I Rosjanie pocierają brodawkę ręką umarłego albo świeżem mięsem. patrzą w księżyc na nowiu. skąd ją wziął i nie oglądając się. wraca. O zbawiennym wpływie umarłego na żyjących świadczy zalecany nad Renem środek leczniczy przeciw brodawkom: wystarczy z lekka potrzeć ciało umarłego. a brodawka zginie. jak ty miesiącu czysty". natrą popiołem. słowami zwróconemi do księżyca: Co widziałem. rękach i ciele leczy w Albanji pocieranie pasem umarłego (mężczyznę pasem bezdzietnie zmarłej kobiety. albo idąc w kierunku zachodzącego księżyca i obmywając ręce. niech przybywa. ten sam środek znajduje zastosowanie do wrzodów. mówią: Żeby moja ręka była taka czysta. pocierają w Niemczech szmatką. Mający brodawki na ręce w hrabstwie Ruppin idzie za pogrzebem i dotykając palcami brodawek. niech przybywa. Zmywam swe brodawki (Labiau). (Olsztynek). Powtarza się to przez trzy dni z rzędu. a t u (dotykając brodawki) nic nie ma". patrzy Mazur pruski ną księżyc w pełni i mówi potrzykroć: „Tam (wskazując na księżyc) coś jest. Brodawek pozbywa się Islandczyk nacierając i je ziemią z grobu. ocierając je o ciało umarłego albo myjąc je nad wodą. wyjdą na dwór i do miesiąca (księżyca) wystawiwszy rękę. wysypek.ciało umarłego ulegnie zniszczeniu. czego dotykam. do bic. (bez: Amen). Na Wołyniu i Ukrainie ujrzawszy po raz pierwszy księżyc na nowiu. które potem zakopują. Ponawia się to trzy razy z rzędu. a brodawki znikną. (O. woła za umarłym: „Weź je z sobą!" Albo mający brodawkę robi na niej ręką umarłego trzykrotny znak krzyża. kładzie kość na tem samem miejscu. mówi: Dzwonią umarłemu do grobu. Pieprzyki i znamiona (Muttermal) leczą w Ennstal dotknięciem ręki umarłego.

to grzech. Brodawki. (J. a następnie rozrzucić ziarno po drodze. znika wnet. zakopuje się w ziemi. nad Łomnicą. a chory pozbędzie*się ich na zawsze. Wrzedzionkę chorego trzeba trzy razy okrzesać (okrążyć) cebulą. szperkąlub . w kierunku posuwania się księżyca od wschodu na zachód i za każdym razem mówi: Księżyc przyszedł I zabrał brodawki. Co czuję. (tj. Syna i Ducha św. smaruje niem w piątek brodawki i patrząc na księżyc w czasie przybywania. albo „zawinąć pieniądze w chustkę i rzucić na drogę. znikną brodawki. albo lepiej. grochem. dotykając wysypki. mający „złośliwą" wysypkę. zwane kurzajkami. robi ręką umarłego w milczeniu trzy razy znak krzyża nad chorem miejscem i w piątek wieczorem. Kto woreczek ów z cebulą podniesie. kto znajdzie pieniądze. Czynić to należy podczas ostatnie] kwadry. mówi: Co widzę. nie oglądając się. kradnie kawałek mięsa wieprzowego. Chory w hr. niech maleje. Ruppin bierze. gdzie się stykają trzy płoty. która chorobę na siebie przejmuje. radzą: „jadąc podczas nowiu na świni. a wrzody znikają. Inny sposób przeniesienia tej choroby: Z wrzedzionki ( w r z o d u ) .. gdzieby ich nikt nie zobaczył. Czego się dotykam. niech ubywa! Poczem zakopuje się mięso pod cebrzykiem a gdy mięso zgnije. A ja ci dam brodaweczki". ten przyjmie brodawki". aby z nim i brodawki znikały. poczem wszystkie części jabłka. kiedy księżyca ubywa. chory wychodzi w milczeniu z domu i patrząc na księżyc. W imię Ojca. tego obsypią wrzedzionki. Chory. kto groch pozbiera. Albo podczas pełni księżyca. Schnaider Z życia górali nadłomnickich Lud 1912 XVIII 178). gdy księżyc świeci. gubią u nas następującym sposobem: Jabłko dzieli się na cztery części i każdą z nich dotyka się po kolei kurzajki. owala nią jabłko i rzuca się je wraz z kaszą tam. wraca do domu. rózgę tę wynosi się na drogę a choroba ustępuje. wyciska się trochę materji. Albo rózgą z „okaraka" bije się wrzedzionkę do trzech razy. przemawiać: Miesiącu (księżycu)! daj mi jajeczka. posuwa ręką trzy razy po brodawkach. ten weźmie na się chorobę. pozbywszy się tym sposobem choroby. obsypanej kaszą gryczaną. niech przybywał Co smaruję. mówiąc przy ubywającem świetle księżyca następujące zaklęcie: Co widzę. o 12 godzinie. księżyc) niech rośnie.143 sobie brodawki"! W górach. Na Mazowszu pruskiem. zawiązać w woreczek i wyrzucić na drogę. mówi następujące zaklęcie: Co widzę. związane nitką. Brodawek pozbywa się chory w Landsbergu (Marchja brandenburska). Chcąc się pozbyć wrzodów na ciele. należy je w wilję Bożego Narodzenia potrzeć grochem..

znikną i brodawki. albo brodawkę „potrzeć grochem i rzucić go w piec. by nie usłyszeć trzeszczenia". ile jest brodawek a nitkę zakopują w ziemię. ile brodawek i zakopuje to w ziemi albo rzuca w ogień. (Am Urquell 1890 1 34). jeszcze z parą. W celu pozbycia się kurzawek (brodawek) kraje się świeżo upieczony chleb. musi w Westfalji czekać aż do pieczenia chleba. szepcząc odpowiednie zaklęcie.c. i zakopuje nitkę pod progiem. skoro zniknie sól. Wiąże się na każdej brodawce trzy węzełki i nitką. poczem rzucić go w piec i nie odwracając się. tyle ziarn prosa. Żydzi w b. albo zakopują w ziemię. str. Kto chce brodawkę stracić. obwiązując je nicią. Chłopi w Pożedze (Slawonja) pozbywają się brodawek. potem obiedwie części trzeba związać jedwabną nitką lub końskim włosem i zakopać a gdy słomka zgnije. gdy piec napalony. aby zgniły. po wsiach. zabija się w otwór drzewa. albo cebulą itp. Rusini oprowadzają brodawkę dokoła okruszynami chleba (bułki). jabłkiem. (Knauthe. cestershire (Anglji) wiodą do drzewa osikowego. słoniną. znikną i zaroście. mówiąc: „Zgińcie.128 mięsem — które mają być kradzione — pociera się brodawkę. zniknąjkurzajki". Lud ziemi dobrzyńskiej zaleca „rozkrwawić kokoszanki. Na Ukrainie wrzucają do pieca. wziąć kawałek i natrzeć nim milcząc brodawkę. oddalić na dawne miejsce. brodawka zniknię". którą zakopywają w ziemię na rozstajnej drodze. (Grohmann l. Am Urquell 1891 II 130) Dotkniętego brodawkami w Le . ogień lub zakopuje się w ziemię. na rozdrożu. przepadnijcie!" Brodawek pozbywa się na Rusi i Litwie przez przewiązywanie węzełków na nitce. W Syberji wschodniej zawiązują tyle węzełków na nitce. żegna go się podczas ubywania księżyca i daje zjeść ptakom. Królestwie polecają przeciw brodawkom:po trzykroć okrążyć pomiotłę. przecina się ją wzdłuż i dotyka słomką każdej z osobna kurzajki. Do środków sympatycznych w leczeniu brodawek należy ocieranie chlebem. ile jest brodawek. Do niedawna spotykano w Anglji. Obwiązuje się każdą brodawkę czerwoną nitką jedwabną. po za siebie. W Sycylji „rachuje się kurzajki i bierze równą im liczbę grudek soli. przesądny Czech poanosi go i pociera nim brodawki podczas ubywania księżyca. nie będzie brodawek. zawsze podczas ubywania księżyca i rzucają je w ogień. „potrzeć mięsem surowem i zakopać je w ziemi. a gdy one zginą lub zgniją. „piłuje" nią w brodawce trzy głębokie wcięcia w kształcie krzyża i zakopuje w ziemię. (H. poczem uciec. potem brodawkę i znowu drzewo. Znalazłszy na drodze groch gotowany. Albo zawiązuje się na surowej nitce tyle węzełków. drzewa naszpikowane takiemi szpilkami. przeznaczonego do wypieku. a brodawki znikają razem z owemi przedmiotami. wypadającemi z ust podczas jedze- . bierze się potem kolorową nitkę. Albo też bierze się słomkę jęczmienną z kolankiem. którą je obwiązano. poczem rzuca się je w wodę. a dopóki ona tam tkwi. należy z ciasta. a gdy mięso zgnije. chlebem wytrzeć i w piec rzucić". Theen Volkmedizin Am Urquell 1892 III 249). ile chory ma brodawek. kłują korę szpilką. pod okapem. W Szlezwiku pocierają brodawki mięsem wołowem lub cielęcem. po odwiązaniu zaś zawiązuje się tyle węzełków. na tej drodze pozbywa się chory brodawek. 172—3). którą nazajutrz rzucają w ogień. które rzuca się w gorący piec.

nogaui (Z k uki choiób dziecięcych Dr. Groera. W Nowickiego i) Dziewczyna z koślawetr. uniw. Nr 2355 . Dr.Chłopiec z potworną ręką i piersią. . proi. 'wow. włóczący się po kraju lerzony w szpitalu lwowskim 1839 i Przerost sutków "Z Instytutu anatomji patoiogiuz iei uniwers Pro1.) Przerost języK i leczony w Krakowie 1837 r (l ibljoteki Pawlikowskich Teka 41.

samcowi (w którym zły duch siedzi) koniec ogona i ciekącą krwią smaruje się w tem miejscu. kto groch podejmie. myją ręce. dla kobiet z ogona kotki (od Żarek). Mający brodawkę w okolicy Nowego Yorku. albo otarcie o posadzkę w kościele podczas Podniesienia. aby nie ściągnąć na siebie choroby. Chłop niemiecki (Ryppin) znalazłszy przypadkiem kamień przy drodze. która objawia się w boleściach kości.129 mia. aby nie dostać brodawek. ile brodawek. dostaje brodawki. zwane brodawkami. poczem wylewają wodę do pieca. znalezionego na łące w rosie. na ścieżkę. Niemcy posługują się w tym samym celu jabłkiem. nie oglądając się". albo wodą. wracając omijają most. a chory ją traci. poczem kładzie go na tem samem miejscu. Różę na twarzy lub w nosie gubią w ten sposób: Ucina się czerwonemu kotu. poczem ziarna te grochu zawiązuje się w szmatce i rzuca je podczas ubywania księżyca poza siebie. kto je podejmie. dostaje brodawki i wyzwala chorego. wiążą obie połówki i zakopują w ziemię. dziedziczy brodawki. brodawki zginą niebawem. r o z l e w a j ą c a się na zewnątrz itp. B r o d a w k ę u dzieci lud niemiecki leczy w ten sposób: Dotyka się brodawki groszem i wyrzuca go przez okno. rzuca je na drogę. Aby pozbyć się r ó ż y. Gostyński). mającem podobne narości. nie oglądając się. jeżeli atoli ta nagana nie zrobi na nim żadnego wrażenia. dostaje brodawek. którą zakopuje się pod oknem domu a gdy słonina zgnije. Włosi odliczywszy tyle ziarnek grochu. „Zmywają je też wodą bystrą. którą obmywano chleb wyjęty z pieca. podnosi go i trzykrotnie dotyka nim na krzyż rodawki. Brodawki pociera się we Francji kością albo gwoździem. Lud Kielecki rozróżnia kilka rodzajów r ó ż y : w i e t r z n a . brodawki znikną. W Łężkowicach polecają pocieranie kamieniem uraźnym. i przez głowę but przerzuca. wodospadową. który rzuca się poza siebie. których się tamten pozbył. do trzeciego razu. W Poitou kładą do woreczka tyle kamyczków. polecają dla mężczyzn smarowanie chorego miejsca krwią z ogona kota. W okolicy Herzberga po brodawkach pociąga się trzema ziarnami grochu i rzuca je do studni z wodą. „Uzdrowienie ludu" 9 . aby zgniły. Wreszcie stosują do brodawek metodę nagany i obrzydzenia. gdzie boli (p. że są b r z y c k i e. Albo kradną tyle grochu. nie oglądając się. Kurze brodawki chłop od Gniezna pociera wiechciem z buta. gdy z wiatru powstaje. Albo „mysz żywą przedrzeć i krwią posmarować miejsce zajęte przez różę". s u c h a . poczem natrą kamykiem z tej wody i kładą go na tem sainem miejscu". W Rosji rozcinają jabłko i potarłszy niem brodawki. kto pieniądz podejmie. ile jest brodawek i przy świetle księżyca rzucają go do studni. W Łagowie radzą: „czarnemu kotu uciąć koniec ogona i krwią pomazać chorr miejsce". kto podniesie woreczek. Lud czeski radzi „dotykać się każdej brodawki innym grochem. pozostanie ona i bez wpływu na brodawki". kradnie tyle igieł. ile ma brodawek (albo przecina szpilką brodawki) i owinąwszy igły (albo szpilkę) w papier. (Pod Płockiem). skąd go wziął. ile jest brodawek i rzucają na drogę. W Lesie Czeskim chorego przy świetle ubywającego księżyca smaruje się słoniną. s p l u n i e i powie. a on się zawstydzi. idą nad most i rzucają je przez piece w rzekę. „Kto zauważywszy u człowiek* brodawki.

Wewnętrznie podają dwie krople krwi z ucha czarmgc kota w czerwonem wi nie. Przy zamawianiu od róży kładzie się na twarz chorego czerwone sukno. przez całą dobę niemyte. Środkiem profilaktycznym od róży jest na Ukrainie roztarcie pluskwy na twarzy lub na cnorem miejscu. przywiązując do niego odcięte części kota. R ó ż e (nabrzmienia ręki. Podczas zamawiania płoną pakuły. Dlatego najskuteczniej spalają róże dzieci pierworodne. Jeżei' dech spalającego różę jest dobry. kulki wvobrazają chorobę. Róży: pozbywa się w Lubelskiem przez spalenie dziewięciu gałek z lnu.h (pilius?) pazur". rana goi się szybko. złożonych na czerwonej chLstce. Zawilir ski Przesądy w Zbiorze antrop. nakryć choremu tem głowę i prędko zapalić: on się wzdrygnie i róża niknie". podaje ten oto sposób gubienia róży: „Wyszukano na ws. Ręce natarte skrzekiem żabim lub robaczkiem (żukiem) świętojańskim. na to dwie gałki przędziwa Imanego. „kiedy leszcze nic nie rozumieją". z drugiej połowy 18 w. Spalenie należy również do najpierwotniejszych sposobów usunięcia choroby. mają na Wołyniu przez rok cały własność leczenia róży trzykrotnem dotknięciem chorego miejsca. Środki lecznicze tej kategorji.okolicy Elberfeldu w ten oto sposób: Łapią kreta. (O. Przeciw r ó ż y radzą nad Niemnem: „3 razy 9 robaczków świętojańskich rozetrzeć na dłoni i nacierać nią dotknięte różą miejsce 3 razy*. W Rzeszowskiem „ r ó ż ę na twarzy spalają" w ten sposób: z przędzy lnianej robią 9 kulek i wrzucają je do ognia po jednej.. unosząc w płomieniu chorobę.130 J. . W końcu len się podpala i odmawia „Zdrowaś Marja" (Turów). w przeciwny m razie nie chcą się palić. podobnie jak w okolicy Krakowa. co się Drzez trzy razy powtarza z rana. Rumuni na Węgrzech ucinają koniec ogona lub uszu czarnemu kotowi. na niej szmatkę lnianą. nogi. (R. Smarują też. Rulikowski w U r y w k u w s p o m n i e ń . ucięto na progu siekier* kawałek ogona i nas la owano nim na twarzy miejsce różą zajęte". 1892 XVI 259). zabijają go jednem uderzeniem w głowę i w broczącej krwi zwierzątka zmaczaną wstążką owijają szyję. Robią to trzy razy. Gdy to róża. lieząi. mm słońce zejdzie. Albo kładzie się na zranione miejsce kawałek wstążki czerwonej. radzą w bienkowicach i Sieprawie „wziąć co z sukien ślubnych. i wieczorem. a na wierzchi rozpłaszczony kłaczek konopi. sięgające głębokiej starożytności. a chorob ustąpiła. którą znachorka przez spalenie usunęła. Aby zgubić r ó ż ę na twarzy. twarzy) „ s p a l a " ię • nas w ten sp03ób: znachorka kładzie na miejscu bolącem trzy gałk> z pakuł. poczem naokoło miejsca chorego kreśli się atramentem trzy krzyżyki a w środku pisze się: „Roża oatl (Dater?) p. smarują uciekającą krwią zaognione miejsca róży. nim „spocznie J . gdy pójdą w góri trzeba ranę zdmuchnąć i przeżegnać. a choroba ustępuje. są objawem szczątkowym krwawych ofiar.a. gałki lecą do góry. wsi cz ad 9 do 1. czarnego kota bez najmniejszej odmiany. żółcią karp. W Niemczech przykładano na różę ciepłą jeszcze krew na wiosnę ubitego zająca. składanych demonom tej choroby. poczem zapala się konopie. Różę na twarzy leczą w. Schell Volkmedicin im Bergischen Am Urąuell 1893 IV 154).'które podpala.

Chorobę róży leczą w Książnicach (p. na którym pisze się 9 razy w 9 kolumnach słowa hebr. z ośmiu siedm itp. aby jak one i róża znikła. palą pałeczki. (Z Podola) Robią też z pakuł lnu trzy razy po dziewięć gałeczek. Przykładają kwiat r ó ż y . z dwu jeden. na Rusi i Litwie używają następujących środków przeciw róży: Choroba odejdzie. Różę uważa lud sycylijski za „nasłanie złośliwego demona". na zasadzie pewnego podobieństwa koloru: zalewają choremu na rosę oczy kwiatem róży czerwonej albo malwy r ó ż o w e j . gdzie nikt nie chodzi". Starozakonni w Polsce. kadzą tem różę. np.(B. Skrobią też z róży polnej (głogu) c z e r w o n ą korę na ziemię. dotknięte różą. zasłonią czerwonem suknem. Budzi ona „tajemniczy postrach. Różę czyli czerwonkę Żydzi w Małopolsce o d p a l a j ą w podobny sposób: „Obwj ja się dotknięty członek kawałkiem płótna. kto jej nazwę wymieni. (Ż Rudawy) Lud zakopiański okadza chore na r ó ż ę miejsce czerwoną różą ogrodową. a „popiół wyrzucają tam. jest was dziewięć. Segel Wierzenia Żydów Lud 1897 III 55). tak iż nikt nie śmie nazwać jej po imieniu. dlatego włościanki z Grabicy smarują chore miejsce nawozem krowim. bo dostać jej może każdy. Na róże i inne wrzody znachor (ka) pali lniankę z pakuł tuż przy róży czy ranie i przykłada na nią jaki gorący szmat (O. z dziewięciu ośm. a nad zaczerwienionem miejscem spala się trochę lnu". więc ją zowią: brzydką chorobą. choroba duża." Obwiązują chore miejsce czerwonym pasem i palą każdy z pęczków pojedynczo.131 Na chore miejsce kładą Rusini dziewięć kawałków kłaków oddzielnie i liczą: „Beszycho. Kolberg Pokucie 1888 III 166). 2. W. skrobią na nie kredy święconej na Trzech Króli. pińczowski) okładami ziemi grzebalnego cmentarza albo usuwają chorobę środkiem s y m p a t y c z n y m . ( R ó ż ę usuwają też w podobny sposób Żydzi z Pa- siecznej. z jednego nic. Dokoła miejsca dotkniętego różą wypisuje się na Ukrainie c z e r w o n y m atramentem następujące wyrazy: Rosa filia pastoralne Rosa filius pastoralis . wydzieliny z nosa lub „owinięte w gałganek odchody stolcowe". Różne te sposoby używane bywają na tę długotrwającą i uporczywą chorobę. jeśli położyć na miejscu przez nią zajętem coś obrzydliwego.) Różę należy „zbrzydzić". a znalezionym w krzaku robakiem nacierają chorą część twarzy. Przykładać ziemi z pod krzaka r ó ż y polnej. nalać wodą i zakorkowaną włożyć do surowego bochenka chleba. r ó ż a 1 e n". Juden Am Urąuell 1893 IV 140). o której lud powiada: Róża. Nakłaść w butelkę kwiatu r ó ż a n e g o . Na Wołyniu kładą kataplazmy z rozburzonych liści róży. W tym duchu na różę radzą w Lubelskiem: 1. Albo chorobę wykurza się: przykładają do chorego miejsca pakuły i przed zachodem słońca obsypawszy je bursztynem. W-Schiffer Alltagsglauben galiz. Albo palą gałązkę r ó ż y i piją jej odwar. rzeczą szpetną" itp. co nigdy umarłego nie widzi. po wycięciu ekstraktem obmywać chorego. Przykładają też do bolączki skrawek papieru. a gdy miejsce. beszycho. I brodawki leczą obrzędowem ich „spaleniem* (B.

przewiązać chore miejsce c z e r w o n e m suknem lub płótnem. Konecki): tak zażegnywają różę: Szła Bolączka z Bolęcina. polegający na zasadzie „similis simili gaudet". różo. Rumunowi. nie dwa. kładą na chore miejsce czerwoną materję. Żydzi zalecają następujący środek: Z c z e r w o n e g o jedwabiu ucina się kilka kawałków i daje do napoju. (O. Różę nosa. Panną Marją Bez (przez) ogród i bez cierniowy krzaczek róży. albo dziewięć razy w trzech odstępach. przytaczam zażegnywanie od róży przez znachorkę Ja śkiewieżową. Skutek nastąpić winien do trzeciego dnia. czy z śmieci. Krwią rozlewać"". Sympatyczny ten środek. z bólem. Czy z wiatru. mającemu różę. gdyż sztuki tej uczyć się trzeba na k r z y ż tj. dokonywała tej czynności przed kominem. stosowano już w lecznictwie ludów starożytnych. . mówiąc z ręką podniesioną. trzy razy po trzy. na niej 9 kuleczek z przędziwa lnianego. nóg leczą w okolicy Rudawy określaniem. Jak anieli po kościele! Oto z a ż e g n a n i e r ó ż y z P o s ł o w i e : Szed Pan Jezus z Najśw. Słowacy okurzają różę suszonemi liśćmi róży lub piwonji. dotknięta tą chorobą. różo. mężczyzna — język samicy. aby się na cały rok zabezpieczyć od tej choroby. która nauczyła się l e k o w a n i a od chłopa. Czy z jakichś wiechci? Ustąp. W Błotnicy (p.— Zachowały się liczne zamawiania tej choroby w Polsce. kobieta od mężczyzny i na odwrót. głowy. przed wschodem słońca. po wypiciu go róża znika.r 132 Poczem zmówiwszy pięć razy Ojcze nasz i Wierzę. Mądra ta doktorka z pod Częstochowy. noszą też na sobie lisi język. nie trzy itd. jako amulet przeciw róży. Lud w Austrji górnej suszy język lisi i nosi go w woreczku lnianym na szyji. Jako słońce na niebie wysokol W końcu odmawia „Zdrowaś Marja" na troje tj. które po jednemu się zapala i mówi: Nie jeden. nosi na szyji język lisa samca. Ta kobieta z różą (i z bólem) oczkami se mróży. Schell Yolkmedizin im Bergischen Ara Urąuell 1893 IV 156). W okolicy Bajrutu jedzą chłopi na nowy rok. Z kołtunem dobrowolnie! Wleź w ziemię głęboko. Napotkał ją święty Józef: — „Dokąd idziesz Bolączka?" — „„Idę kości łupać. Żebyś się rozchodziła po grzesznem ciele. Przeciw róży noszą w Wurzburgu na karku woreczek z różowym jedwabiem. jakby się zwracała do róży (choroby): W imię Boże! Skądeś się wzięła. W okolicach Hartbergu kobieta. owoc dzikiej różyczki. A róża zniknie. przywiązany jedwabnym sznurkiem tegoż koloru.

. Panna porodziła syna.133 — Idź-że ty kobieto z tym bólem i z tą różą do wody. z krwi. cichutko." W Zwinogródku podkurzają chorego na różę. kiedy Najśw. Inny sposób zażegnania: Po odmówieniu nad chorym do trzeciego razu „Żdrowaś M a r j o " określa się nowem piórem kolo z czterema krzyżykami wokoło rany. Ta Najśw. aby wyszły z jego głowy. Szed Pan Jezus z Najśw. Przez P. T e j kobiecie z tym bólem i z tą różą żyć trzeba. — „Idźże ty kobieto z tym bólem i z tą różą Na paździerze. nie trzęsła. z włosów. kiedy się P. zamawiam gniłą. jego mózgu.. Zażegnywanie róży w Kieleckiem: „Szczęśliwy był dzień. Panną do nieba. na nim łóżko usłane. Jezus. zamów je z moją i twoją pomocą. Jeźliś z wiatru. Panienka z aniołkami na chór. Syna Bożego i Ducha św. Boga moc. na konopie. jeźliś z wody. Żeby ta kobieta z tym bólem i z tą różą żyła na powtór. — „Idźże ty kobieto z tym bólem i z tą różą do wody. Następujące zamawiania róży przez Mazurów pruskich przytaczam w przekładzie z niemieckiego: Szła Matka Boża ścieżką zieloną i spotkał ją sam P.tu się wymienia imię chorej osoby — zamówić różę pięciu palcy a szóstą dłonią. przez Pana Boga moc. ja sam nie pomagam. krwi nie przelewała. zamawiam suchą. świecy wielkiego tygodnia i sadła wieprzowego. św. Matko miła. na borach rozpłynie. chodź ze mną. idź na wodęl Nie przez moją moc. „Nie będziesz więcej ogniem pustoszyła". W imię Boga Ojca i Syna i Ducha św. Matko Boża?" Idę do tego chrzczonego -. pomoc. dymem z łupiny jaja poświęconego.„Nie swoją mocą. na konopne siemię. Następuje zwykłe zakończenie: . . Niech nie mają grzeszni ludzie przeszkody". przedziurawiony wrzodzie. Proszę Boga na pomoc. tylko Boską itd. idź do wiatru. tam masz ty różany. kiedy będę tę różę zażegnywać". mocna itp. Wreszcie jeszcze jedno zażegnanie od róży: W morzu czerwonem stoi kamień. Matko miła?" „Idę zamówić wyrzuty róży. „Dokąd idziesz. a za nią szedł Jej Synek. Niech się ta róża na lasach. pomoc. przy następującem zażegnaniu: „Wykurzam cię różo i zamawiam różo wietrzna. z białego ciała. Ja ją zamawiam Bożemi słowami. .W okolicy Dąbrówna zamawia się różę temi słowy: „Jezus szedł ogrodem koprowym z głownią w ręku i mówił (do róży). pomożesz mil" „Idź. przyczem potrzykroć dmucha się lekko na chore miejsce. okryte wełną. ale Bożemi słowy proszę i pomagam".Niech nie mają grzeszni ludzie przeszkody". spluwa się trzykrotnie na ziemię i na tem miejscu kładzie się znak krzyża. kości. Formułkę tę odmawia się trzy dni z rzędu. Mikołaja i wszystkich Świętych. Szczęśliwa była godzina.. ccdzień po zachodzie słońca trzy razy. tak leciutko. Żeby taka była szczęśliwa godzina. Syna Bożego i Ducha św. Synku miły. Oto podobne do powyższego zamówienie opiewa: Szła Matka Boża na zieloną łąkę. Znachorka z powiatu Berdyczowskiego na Wołyniu . „Dokąd idziesz. aby go nie rwała.. swoje legowisko. Spij i wypoczywaj aż do sądu ostatecznego. zwaną na Rusi byszycha. Panny i wszystkich Świętych pomocą". Jezus narodził.. mózgu nie wysuszała. mocą Najśw. kończy się modlitwą „Chwała Ojcu". jego wątroby i wszystkich członków.

poczem ułożywszy 3 razy po 3 kulki na zapasce. a pobożnemu. róża ciemna. (W. które kładą po trzy. Rulikowski w Zbiorze wiad.) spokój daj! (E. 1879 III 111). Różo. czy iesteś z połoniny. róża żółta 1 Czy jesteś z karczów (krzaków). modlitewnemu słudze Bożemu N. Czerwonej krwi nie spijała. zamawiam i Boga błagam: Idź sobie na suchy las. czy jesteś z cierni (głogu). („bo róża bije w oko tak jak ta zapaska") z przędziwa robią 9 kulek. Paląc różę szeptucha albo znachawka ukraińska (znachorka) owija chore miejsce czerwoną krajką (lub czerwonem suknem). róża jasna. tak zamawia chorobę: „Róża czerwona. przepadnij! Amen". dziesiątą na boku. tam twój byt. święty Mikołaju dopomóż mi Narodzonemu. czy jesteś z pola. do antrop. zamawiaczka odmawia trzy razy „Ojcze nasz i Zdrowaś". bolaku. tam jest pański syn. różysko! Bolączko.r 134 tak zamawiała różę. nie dam ani jeść. padnij pod ogon. — Szczeźnij. na bezpłodne drzewo. N. . ani pić. Czy ty wodziana? Zatoń w wodzie! Czy ty wietrzna? Leć na wiatr! Czy ty szlakowa? Idź na szlaki! Czy ty błotna? Idź na błota! Czy ty ogniowa? Zgorzej w ogniu! Ja cię wyszepczę i spalę. ani hulać. (hali) ja cię wywołuię i zaklinam z wszego ciała — tu wylicza wszystkie części i członki ciała — szczezaj (znikaj). czy od brzydkich oczu? Czy ty zagadana. mirem pomazanemu (Iwanowi itp. przyczem odmówiwszy Ojcze nasz. na sine morza! Tam są panowie. czy pańska czy cygańska? Ja ciebie wyzywam. na stole. tam będziesz suszyć i wiać. a tu na tem ciele. szepce: Prześwięta Bogarodzica w powietrzu stała I Boga miłościwego o pomoc błagała. I ty. Szukiewicz Huculszczyzna Kraków 1908 IV 316—7). Zapaliwszy olch&wą drzazgę. przepadaj. skądeś przybyła? Czy ty z wiatru. Żółtych kości nie łamała. różyszcze! a skąd tyś się wzięła. czy męska czy żeńska. tam masz z nim spać na pańskich poduszkach — tam twoje królestwo. Spalając kulki. czy zaspana. kładzie na niej len lub kłaki i zapala je. czy od lichych ludzi. obrzmiałe miejsce przykrywają czerwoną zapaską od przodu. podkadziwszy się dymem z grochu i szepcąc potrzykroć następujące zamówienie w języku ruskim: Różo. Różę (erispelas) palą i zamawiają Huculi w następujący sposób: Chory kładzie się na pościel. Różę zamawiać. Żebyś ty się nie ostała. podpala je. a dziesiątą obciera ranę i podkurza ją.

spluwa trzy razy i żegna się. Świata nie dręczyła! Ja ciebie wyszepczę i spalę Na ogniu i szewskiej smole. Na bystre wody. dopomóż! Poczem kropiąc chore miejsce święconą wodą. Na gniłe kłody. Czerwonej krwi napiła. Idź sobie na oczerety I na błota. drugą zwiędłą. Żółte kości nałamała. (p. przez moc Boską. Amen". kostnice! . napotkał trzy Jedna znikła. Trzykrotnie słowa te wymówiwszy. trzecia wniwecz się obróciła. Idź sobie. Druga zbladła. Należy „trzy razy plunąć po za siebie i rozwartemi rękoma tyleż razy przeciągnąć około chorego miejsca". Jak woda w Jordanie! Poczem odmawia się dziewięć Zdrowaś Marja! Różę leczą w Czechach zaklinaniem. gdzie wiatr nie wieje.135 Serca nie nudziła. poczem szepce słowa: Już tyś się m nastała. różo. róże: Szedł Pan Jezus do cedrowej rześci (?) przez łąkę. Nie mojeini siłami — lecz boskiemi. Kaniowski). Albo „dziewięć razy bolejące miejsce przeżegnać i po cichu mówić te wyrazy: Jezus króluje. Nie swoim duchem — lecz boskim. Zgiń i ty. Jezus wskazuje. Nie ja ciebie palę. Różownice. sypiąc na żarzące węgle kwiaty z ołtarza. Lud na Białej Rusi tak zażegnywa różę: „Szedł Pan Jezus przez błonia i niósł w swem ręku trzy róże: jedną zeschłą. Jezus prawuje. Gdzie słońce nie grzeje. „W imię Ojca i Syna i Ducha św. ozdobionego na Boże Ciało. Stań krew w ranie. Trzecia całkiem przepadła. Sam Jezus Chrystus. mówiąc: Zaklinam was pokostnice. dodaje: Boże. Tam ci pić i hulać. Gniłe kłody rozdymać! Po słowach „mroz biegnie pod skórą" przynosi choremu na czere pie żarzące węgle i okadza go smolą szewską i żytnią mąką.

Do dębu wysokiego." „Co będziesz tam robić?" „Kłuć. bo zamawiacza. A stamtąd nie wracaj!" Po trzykrotnem kłuciu owsa zamawianie kończy Ojcze nasz.). . tam kłuj. Od siódmej. w doliny i lasy. biała i czerwona Różo"? „Do N. Różę zamawiają Czesi w czasie ubywania księżyca. Postrzale. Zażegnywanie róży (ruże i nadcha) tak się b wa w Czechach: Do naczynia z żarzącemi węglami daje się suiście róży i święcone zioła.. Od jednej do żadnej! Od tego mi pomagaj najpierw Bóg Ojciec. Od dziewiątej do ósmej. Do uszu kłuć. odszeptując trzykrotnie przed wschodem lub po zachodzie słońca następującą formułkę: Pan Bóg leży w grobie. Na Morawach zamawiają w ten sposób różę: Zamawiaczka kładzie trzy garście owsa w miseczce na uchu chorego. Do zębów targać!" „Odejdź precz od tego to (N. na doły. łam i pierz. a zanim tam skończysz. po trzecie Duch św Po trzykrotnem powtórzeniu tego zamówienia. Tam się młóćcie i trzaskajcie A tej to osobie (N. (Obrazy Ziota Praha 1860 Nr. „Gdzie idziesz. przyczem uważać należy. aby się nie pomylić i zachować milczenie w domu. napadłoby niemiłe zimno. Ma dziewięć róż w sobie. mówi: „Kędy idziesz różo. różyczko?" „Ja idę temu człowiekowi Do głowy huczeć. a unoszącym się z nich dymem oka dza się chorego. 10). Powtóre Bóg Syn.r 136 Do lasu głębokiego. N. aż do jednej. „Zostaw głowę jego w spokoju.) pokój dajcie. łyżką i widelcem. na wielkie pustynie. Na góry. Odejdźcie z tego ciała. któyby tego nie przestrzegał. od ósmej do siódmej. Różę zamawiają w Lesie czeskim następującem zaklęciem w formie legendy średniowiecznej: Szedł raz Pan Jezus po zielonej łące. leje na to wodęi kłując owies nożem. piec i łamać". Następują pacierze. Idź na góry i skały. niebieska. N. Do drzewa stojącego 1 leżącego. nadejdzie Sąd ostateczny". różyco.. na schyłku kwadry. Postrzelico. przyczem się mówi: Zażegnywam cię różo. z dodaniem Amen okurza się chorego pod wieczór zieleni.

Jeśliś od wiatru.nacz: Vene. idź do ognia. . Zamawianie roży w Krzyw iczach (p.e j n a być itp. Różę można też spali. Bierze żarzącą łopatkę do zgarniania ivęgli i /eje na nią ocet a arą jego okadzając chorego. na początku XIX w. Kreśli się też kolejKą kilka krzyżów przy obwodzie koła. które się zapala. mówi przy końcu: „Odstąp byku.em 7 kulek ze lnu. idź do lasu. Temu ciału az do śmierci d a j pokój. mówi trzykrotnie: „Szedł P.dź w dolinę galilejską. bonus". Jeśliś z wody. brata i siostrę. wszyscy 9 wyszli w poie na wojnę. Ty różowa różo. sanctus libra (N. masz być jeno różowa. •Jeśliś z uroku. z 9 wrócito 8. K'tem dopomóż Bóg Ojciec itd. 53). aż do 1 razy. a na n. ze środek pomoże jeśli zaś która zostanie na suknie. gęsiem piórem. jak ta ziemia. owce nie beczą. znak to.za to się trzykrotnie. vene. Pomagaj Bóg Ojciec. Przeciwko rozy lud niemiecki takie stosował zamówienie. kuku. Zdrowaś i W. „Nie siecz . przyczem mówi się po jednym wyrazie: „Roża. Jezus drogą i znalazł trzy róże: jedna zeschła. opuchliny) szeroką szramę. 9 róz nie ma być Jest 8 róż. Odpędziłem cię. zebys nie mogła powstać. Amen. aby całą różę w tem kole atramentowem zamknąć. Wierszyki te. Serbowie zamawiają różę stojąc na progu domu i robiąc krzyże siekierą nac1 bolączką w tych słowach: Róża ma dziewięciu synów. A gdy „wszystkie kulki zapalone podlecą w powietrze. idź na łąki. bo cię posieczę. kładzie się czerwone sukno.': Na miejscu. Bóg Syn.nnie. Jak opad na szczerem polu. Koło Adwentu kładąc przed wschodem "łońca rękę na cnorym.eizę (Czasopis Musea kral. I rzeki „Idz precz. maczanem w atramencie domowym (z galasówki). pcczem tyleż razy odmawia się Ojcze nasz. pilla. róża nie daje się spa. Spaliłem ci ojca i matkę.. . dotkniętem chorobą. wuja i ciotkę — spaliłam ciebie i cały twój rod". powtarza s ę trzy razy. przyczem zamawiacz (ka) uderza za każdym razem siekierą w próg. z 8—7 itd. nieczysta różo! Szale ware!" Poczem kazał chcremu natychmiast zmówić trzy „Zdrowaś Marjo". ja uciekam" Pov la. — gdzie woły nie ryczą. mówiąc: Jest 9 róż. różyczko różowa! Po co idziesz do ciała ludzkiego? Żebyś zapadła i znikła. miejsce twe nie tutaj. imię choregoj smalo". Jedna róża nie jest żadną różą. które z czeskiego przełożyłem. Rożę można „wynisać" tj. Czesk. z jednego nie wrócił żaden.ić". druga zwiędła a trzecia skamieniała. 1860 str. N. pastor. i Duch św. które tu w przekładzie przytaczam: Różo. idź do morza.37 Jeśliś od ludzi. Uciekaj różo. hcz piasek. Po tych zabiegach chory ma zmówić 3 Zdrowaś Marja. Do płonących kulek mówi zakl. gdzie nie ma kosciuła itu. wilejSki Zamawiacz trzymając prawą rękę wyciągniętą nad chorem miejscem. gdzie osy nie szczekają — gdzie nic me ma. oprowadza się czyli upisuje dokoła chorego miejsca (rany. W morzu czerp wodę. n. zazegnywa się rozę.

uchodź! Uciekaj na groby. bn tu nic nie zyskasz i uznasz. Padaj w piasek.138 v Poczem na chorem miejscu robią znak krzyża i na me chuchają. która sprawia bole i niepokoje. . żebyś sprawiła spokój. Amen. żołądku czy wąlrobie itd. Różo jesteś ośmiorgiem. Różo Różo -j. iak do bydła: Różo. Jezusa samego. wychodź! Dusza niech wyjcizie na morze I nie sprawia bolu! W imię Ojca. d. Różo. używane zarówno do luezi.Różo -j. Rozkaż dzikiemu ogniowi i zimnej róży. To nakazuję i rozkazuję w imię Trójcy św. W imię Ojca itd Zamawiania róży (Brand) w hrabstwie Ruppin: Różo. Różo jesteś niczem itp. aż do 1. czy jesteś czerwona. Zeby cicho stanęła I dalej nie szła. w głowie czy sercu.. Uwolnij żyjących. albo: Różo. które tu w przekładzie z niemieckiego podaięRóżę zesłał na ten świat Pan Bóg jako królowę I nad nią namiot gwiaździsty Rozpiął niby płaszcz królewski. Jezusie. Rzekła tedy Matka Boża: Kochany P. jesteś niczem. jesteś dziewięciorgiem. W Prusiech zamawiają różę następującem liczeniem wstecz: Różo." Zamówienie roży w Westfalji tak opiewa Pan Jezus i Matka Boska szli po kraju. W tem spotyka ich dziki ogień i zimna róża. Jeszcze inne zażegnanie znane jest wśród ludu niemieckiego: . Po trzykrotnem odmówieniu tego zaklęcia dmucha się za Każdym i z e u na różę i spluwa. Padaj w morze. czy biah i t. Albo inne zażegnanie. Syna. A nie sprawiaj bolu! Przyczem chucha się na miejsce bolące. Od dziś na wieki. że nie masz tu nic do czynienia. Ducha św. A szli pi zez zielony las.Szła Matka Boża przez zieloną łąkę i spotkała P. nakazuję ci i rozkazuję. Wtem stanął kij w jasnym ogniu. Róże zairawia lud niemiecki w Królewru następniiącem wierszowanym zaklęciem.

Matko Boża?"—„Idę do chrzczonego N. aby go nie rwała. gdzie kroczysz? idę i kroczę do chrzonego (tu wymienia imię chorego) Zamawiać jego wielkie cierpienia i wielki ból. Ty. Aby wyszedł z jego głowy. 'dę przez zielony mest. Spotykam św. z jego nóg. z jego kość: I poszedł na głębokie morze. i t. <e zapieje. p Rumuni z Bukowiny kładą na różę czerwone sukno. Drugą złamała. itd. Na Litwie zamawiają różę następującem zaklęciem. nie trzęsła. Nie moją mocą. N. Jeżel: jest wietrzna. spalają na niem 9 kulek z lnu (po jednej). Marja p y t a : Gdzie -dziesz. mózgu nie suszyła. niech idzie do wiatru. Madziarzy w komitacie Hajduckim zamawiają różę następująccmi słowy: Marji mleko i krew Zada koniec mojej róży! . lecz Boską pomocą" itd. Trzecia znikła W J e j ręce. zażegnać różę. Z jego rąk. Marię. Św. Zamawianie róży w Brunświgu opiewa: Trzy róże miała (Matka Boska) w ręku: Jedną rozdała. gdzie kur . poczem zamawiają chorobę. W imię Ttójcy św. niech idzie na wodę. jeżeli jest z ody. krwi nie przelewała. licząc od 9—0. pięciu palcami i szóstą dłonią i proszę.139 który ją zapytał: „Dokąd idziesz.

za- . gdyż w takim razie wszystkie powypadają (Szczawnica). czarownica (wróż) zatrzymuje żabę. Do jakiego stopnia tkwią przesądy ludu naszego w pierwotnych wyobrażeniach o przyczynach choroby ócz. mówią. Lud polski (Krościenko) i ruski (Stanisławów) wierzy. w Niemczech i in. są żaby przeobrażonemi czarownicami. temu ona odrośnie na języku. że upadnięcie pomiotu jaskółczego na oczy powoduje ślepotę. Dość wypowiedzieć wobec dziecka polskiego albo ruskiego słowo żaba. że plunięcie żaby w oko powoduje ślepotę. na żabę i odpowiedni sposób leczenia. ten oślepnie" (Krościenko i Podole). zapomocą włosa. Na zasadzie sympatetyki lekarskiej. Bolu w oczach dostaje lud białoruski z w a ł a ś n i a (włosów cudzych) i patrzenia na chore oczy. chora natychmiast ozdrowieje. a dającej się wyrazić przysłowiem „klin klinem wybić". Wedle podania biblijnego Tobiasz został dotknięty ślepotą — podczas snu — od odpadnięcia jaskółczego na oczy. stosowanej u wszystkich ludów. które wpadłszy do oka. Chcąc napowrót wzrok osobie tej przywrócić. o tem przekonywają nas następujące wierzenia: Ból oczu wywołuje u Przebieczan p s i e w ł o s y . Sam widok jaskółki na wiosnę nabawia u nas (na Rusi. a gdy jej wyjmie ów włos. „bierze włos danej osoby. Ukrainiec wyrywając sobie rzęsy z powiek mówi: Przejdź z Iwana na Paraśkę. a wysypią mu się na języku pryszcze. że mocz. mająca złość na kogo. że ma wszy w oczach. że chorobę tę sprawia włos w oczach. Na Rusi utrzymują. nabawia ludzi rozmaitych chorób skórnych. jak wiara. której był włos. a z Paraśki na Iwana. w Rosji przy pomocy noża lub szczypczyków.Choroby oczu. Na widok żaby nie należy otwierać ust. praktykowany w wielu stronach Polski i Rusi. Gdy „ropucha plunie człowiekowi w oczy. brodawek. Owo przeniesienie choroby. a osoba. wnet zaniewidzi". gdy zaś kogo oczy stale świędzą. który wypuszczają żaby.) choroby oczu. np. przeciąga przez oko żaby i puszcza ją. Wedle mniemania ludu polskiego i ruskiego. (trichiasis et districhiasis). Ktoby zabił żabę. Żaby i ropuchy „nadzwyczajną potęgą czarują ludzi i zwierzęta" (Dukla). Lud w okolicy Krakowa przypisuje przyczynę długotrwałego zapalenia ócz rzęsom. wyrywają u nas rzęsy palcem. sprawiają swiędzenie. Wróż albo czarownica (w okolicy Sieradza). Przesąd ten sięga głębokiej starożytności. aby ona mu zębów nie policzyła. należy niewątpliwie do lecznictwa z przedhistorycznej doby. Wychodząc z założenia.

— Zabobon ten tłómaczy się praslaremi wyobrażeniami o jaskółce. Na „kurze patry" (kurzą ślepotę) stosuje lud w Łagowie (p. na Polesiu podkurzają chorego wątrobą z czarnej kury itp. aby otrzymać środek wzmacniający wzrok. zaleca się też juszką z tej wątroby zmywać oczy. — liczba mistyczna. w której gotowano wątrobę „niepożyczoną ani kupioną". Na Białorusi smarują łącznicę oczną tłuszczem z wątróbki ryby. zwanej kaleką (miętus). Włościanie w Królestwie. zwłaszcza świeżego szczupaka. I Ukraińcy zapuszczają do chorego oka krople z nastoju (na wódce) jaskółczego ziela. posypują cukrem i zawieszają nad szklanką przed słońcem. a oczom jej nadprzyrodzoną siłę. nastąpi skutek niezawodny". Podolacy jedzą wygotowaną wątrobę (pieczonkę) z czarnego prosięcia. W Broniszowie przeciw kurzej ślepocie okadzają oczy wywarem z wątroby lub dudów bydlęcych. leczą ją spożyciem na Wielkanoc wątroby kury czarnej albo świni. aby para osiadła na oczach. jeżeli pokaże się biała plama.141 lecają nasi włościanie przeciw cierpieniom oczu. kąpiąc oczy chorego w parze z wody. Kurzą ślepotę leczą Chorwaci. Kozienicki) następujące lekarstwo: „Wątrobę z wołu gotować w garnku pod nakryciem i nad parą wychodzącą z garnka nachylić się twarzą. powieszona w butelce na sznurku i wytopiona przez słońce — daje tłuszcz leczący oczy (z Dobrzynia). Syreński w Zielniku (Kraków 1613)—wzrok rozświecać. zdanie to wypowiedział nawet Arystoteles. Słowacy mają w użyciu wątrobę wolą albo świeże mięso. Ociekłą tłustością smarują choremu pod powieką przez trzy dni rano i wieczorem. Smarzono ją. W owrzodzeniu powiek smarują na Rusi maścią z żółci gęsiej i rybiej. którzy z długiego poszczenia dostają „kurzej ślepoty". ale nawet zioła. Jaskółcze ziele (chelidonium) ma okiem swem — jak podaje Sz. Nie tylko krew jaskółki. Ukraińcy z czarnej świni ze stołu wielkanocnego. proszkowano i w najrozmaitszy sposób przysposabiano. Nie należy się jeno targować przy ich kupnie. który zostawiła jaskółka w gnieździe. Ukraińcy z powiatu Czechryńskiego leczą w następujący sposób bielmo na oczach: „Osadzają na szpieńku miętusowąwątróbkę. jako amuletu „kamienia. Wątroba z miętusa. służyły za lekarstwo w chorobach oczu. Lud nasz leczy różne choroby oczu wątrobą lub żółcią. Dlatego w starożytności aż do późnego średniowiecza odgrywała jaskółka w okulistyce ludowej ważną rolę. (Ks. oczy nią pocierając. Siarkowski w Zbiorze antrop. Wołyniacy spożywają pod stołem wą trobę z prosięcia poświęconego na Wielkanoc. IX 47). topić je na słońcu i tym tłuszczem smarować oczy". któremi rzekomo się posługiwała. jako zwierzęciu duchowem. Włościanie w Rybarzowicach radzą w chorobach oczu „wyjąć sadło ze szczupaka. Po- . Na Wołyniu zapuszczają pod powieki krople żółci rybiej. Chory na oczy w Rosji trzyma je nad parą gorącej wątroby woła lub barana. którą potem zjada. złowionego na wiosnę w Bzurze. Wogóle środek leczniczy tej kategorji znajduje na Rusi częste stosowanie. a środek ten zalicza się do najpierwotniejszych w medycynie ludowej. wreszcie część „tej wątroby zjeść i oczy połą od sukmany obetrzeć". przebywając tu przez lat siedm". zmieszanej z miodem. Już Grecy i Rzymianie przypisywali jaskółce najbystrzejszy wzrok.

smarują nią oczy. Wspomina również o użyciu w tym celu wątroby kozła. albo „gołębia uwarzyć ze wszystkiem i z pierzem w wodzie i nad tą parą wyjąwszy z ognia parzyć oczy". Środkiem tym posługują się w Bawarji. Plinius zaleca w chorobach oczu żółć niedźwiedzia. smarują oczy maścią ze spalonej sroki. Lesie frankońskim i innych stro- . a środek ten do dziś znajduje zastosowanie. gotowanych ze świeżym moczem. Grzegorz. Ślepotę leczył na Węgrzech pewien wieśniak w podobny sposób: „Wątrobę razem z pęcherzem żółciowym węgorza wieszał na słońcu i zbierał tłustość. pisanym w latach 1543—1557. nad której parą trzymają chore oczy. aby podczas jedzenia jej patrzył na księżyc. biskup frankoński (f 594) ma w ikonografji jako oznakę rybę. której żółcią ojca uleczył. zapadający na chorobę ócz. We Włoszech zażywają pieczonej wątroby baraniej. Lud w Śzwecji pali na proch głowę czarnego kota w nowym. Wedle Starego Testamentu na ś l e p o t ę d n i o w ą zadawano 7 sztuk śledziony z 7 wołów. Bednarski Okulistyka ziołopisów polskich XVI w. Na bolenie oczu zalecano u nas na początku 18 wieku: „Goiębiąt białych parę wziąć i krew ich w oczy leżącemu na wznak wlać". w okolicach Mitterndorfu i in. Już w starożytności używano przeciwko kurzej ślepocie wątroby i żółci różnych zwierząt. który nagle odzyskuje stracony wzrok. Ludy orjentalne posługują się w tym samym celu baranią wątrobą. żółć ryby. że „byłoby cudem. Ślepotę (Hemeralopie) leczą tubylcy na Ceylon spożywaniem uwarzonej wątroby wolej lub wieprzowej. Starocymeryjska medycyna uczyła chorobę ócz leczyć ekstraktem wątroby zająca. krwi gołębiej. Lwów 1917).142 dobnego środka używa lud w Lesie frankońskim. szczelnie zamkniętym garnku. a proszkiem tym zapuszcza oczy choremu. — zdaniem zalecających ten środek — gdyby używający go nie zobaczył gwiazd na niebie w południe". a ten zobaczył syna. które we dnie nie patrzą") zalecał już Dicseorides wątrobę. Na światłowstręt („oczy. Lekarstwo to zapuszczone do chorego oka miało być tak skuteczne. linowisko żmiji. z żółci gęsiej i rybiej. zmieszanej z miodem. za nim Marcin z Urzędowa. albo proszek z usmażonej żaby posypują na żar i dymem tym okadzają chore oczy. którzy po kilku dniach wzrok od zyskiwali". w Zielniku swym. węgorza i jelenia. Jako środek leczniczy podnosi też Pismo Św. zapuszczają do oka krople z żółci szczupaka. Odłady chorych •czu mięsem spotykamy w Palatynacie. Na zalecenie anioła Rafaela posmarował syn ociemniałemu Tobiaszowi rybią żółcią oczy. (A. zalecając. W Dokszyckiem do dziś chore oczy pędzlują świeżą krwią gołębią. albo kąpią oczy w parze z ugotowanej wątroby. Św. koguta. Choremu na oczy dają w Niemczech (Gottscheer) wołową wątrobę. radził ropą z koziej wątroby pomazać ©czy. dymem tejże wątroby pieczonej kadzić oczy. jedzą pieczoną wątrobę owczą. a w juszce z niej zamaczawszy palce. albo jeść takąż wątrobę. Nadrabianie rozerwawszy żywą muchę na dwie części. Pasterze madziarscy. spływającą w podstawione naczynie i tym płynem namazywał powieki ociemniałym. Na ziemiach ruskich przykładają chorym na oczy świeże mięso. jedną z nich przykładają na chore oczy. hieny i krokodyla. W okolicach Czerska przykładają do oczu mięso świeżo zabitego zwierzęcia.

ma trzykrotnie klasnąć w dłonie. Lud dobrzyński zaleca smarowanie chorych oczu jajkiem ugotowanem z rutą. dać zjeść i odwarem z nich oczy przemyć. czeka na pianie koguta. Chory na oczy Ukrainiec nałożywszy sobie na szyję chomont ma co wieczór skakać pod kurosadem i klaszcząc w dłonie. że chory. W okolicy Gdowa przykładają białka jaja z ałunem. W innych stronach Polski okładają chore oczy sko- . 181). w Podgajach płuca czarnej kury ugotowane jeść i parą z odwaru naparzać oczy. poczem sama ustaje. W ogóle zooterapia oczu cieszy się wielkiem rozpowszechnieniem u ludów od klasycznej starożytności aż po najnowsze czasy. (J. które wystawiają w butelce na słonce. gdzie kury siedzą". odzyskał zwrok. przekrawa się je na dwie połowy. i pieje trzy razy jak kogut. kuroślepu dostaje się u Żydów w Królestwie. leczy znachorka w konińskim powiecie w ten oto sposób: zażegnawszy sierpem bolące oko. Schnaider. w Lipnikach kurzą wątróbkę ugotowaną przykładać na ciepło do oczu. każe obłożyć je w około białkiem na twardo ugotowanego jaja. zwane u r a z e m . Do rozpowszechnionych na wsi polskiej i ruskiej chorób należy t. Kuriecza ślipota leczona jest w podobny sposób przez górali ruskich w Jasieniu: chory straci tę chorobę. a wówczas zabierze z sobą chorobę. aby nie dostał kurzej ślepoty. Kurzej ślepoty nabawia się Rusinka nad Łomnicą. Bielmo na oku smarują krwią gołębia. a kurza ślepota mija. Królestwie środkami sympatycznemi wychodząc z zasady podobieństwa. i to samo uczynić po każdem zapianiu. W chorobie oczu lud sycylijski używa leków sympatycznych: przywiązuje żywą żabę do skroni przy chorym oku i trzyma ją tam dopóki nie zdechnie. Środek ten sprawia. z. czyli jak ją w Poznańskiem zwą: kurzypatrz. kto napije się z naczynia. Lud w Marokko nie jada mózgu kury z obawy. Z życia górali nadłomnickich. który po zachodzie słońca nic nie widział. „gdy kury idą spać". Lud 1912 XVIII. T. przypisują Przebieczanie kurowi (kogut).143 nach Niemiec. aby otrzymać z nich tłusty olej żółty. na którym się wrota obracają. Przeciw tej chorobie radzą w Lepelskiem ugotowawszy głowę czarnej kury (dla kobiety) lub czarnego koguta (dla mężczyzny). Chory staje przed wschodem lub po zachodzie słońca na słupie. wzrok lub widzą bardzo mało — choroba ta trwa zazwyczaj kilka miesięcy. kurza ślepota. usłyszawszy trzepotanie. z. Dotknięci nią tracą po zachodzie słońca. przemawiać do kur: „Tobie czarnuszeczko. W okolicy Żarek chory włazi przed wschodem słońca na wrota i zwrócony twarzą na wschód. aby zaś jajo szczelnie przekrywało całą gałkę oczną. gdy „wlezie przy zachodzie słońca na płot i piać będzie jak kogut" albo też każą „włazić 9 razy pod piec. Choroby tej nabawia się w Puciłkowiczach „gdy podczas ostatniej kwadry kura wieczorem z kurosadu (banty) przeleci komu drogę albo gdy kto zerwie ziele kuroślepem zwane (Parnasia palustris). zarówno w Europie jak w innych częściach świata. które posypuje miałkim cukrem. Kurzą ślepotę leczą w b. tobie czarnuszeczko skaczę!" Zapalenie oka. „gdy śmiecie wynosi z chaty po zachodzie słońca". Na wzmocnienie wzroku Żydzi robią okłady na oczy z wnętrzności kiełbika. z którego piła kura. Kurzą ślepotę. a stroną wklęsłą przykłada do oka.

Zranione O O smarują Czesi zgotowanem K białkiem albo maścią złożoną z białka i wody różanej. Jęcznr >ń na oku lud w okolicy Sławkowa zaleca w ten sposób leczyć . 77) przykładanie ziarn jęczmiennych. aż do dziewięciu. aby ne patrzeć jak się będzie paliło — a jęczmień na oku zginie". na ból oczu biorą żółtko z jaja i przepołowiwszy je. Nazwa jęczmienia (jęczmyka). posypują ałunem i cukrem. druk Flor. aby miało zdiowe oczy zalecają Żydzi n a c w a c co rano świeżo zmesiunemi jajami. Już w starej recepcie niemieckiej spotykamy się z białkiem na twardo zgotowanego jaja jako lekarstwem na czerwone oczy. czerpanej z krynicy i robią w tym nastoju okłady na oczy. (St. Wendowie w D rusiech przykładając m połowę jaja. Kraków. Ciszewski. w Dokszycach używa w tym celu białka z jaja kurzego. Spiezyński (O ziołach tutecznych. pocierają je świeżo zniesionem jajkiem.144 rupką z jaj. a i Żydzi w Małopolsce „na ból oczu zykładają gotowane bis ko" (B. które ma „wyciągać gorączkę". „by mieć ładne i zdrowe oczy". 1454) radzi pizykładac aibo pi ze mywać wodą z „białków albo żółtek". Siennik (Herbarz. choroby powiek. maczane w białku. Bielmo na oku usuwają na Podolu białkiem jaja. A. ugotowanego na twardo i po prze cięc iu napełnionego cukrem. ralimirz w książce „O ziołach i o mocy ich" (Kraków. . Bielmu na oczach odpędzają t. Szwabi jysługują się do dzis twardem jajkiem. Kraków druk M. Unglera 1534 str. Akademji umiej: w Krakowie N. ugotowanego na twardo. Poczem zbierają wszystkie kupki w garść i wizuciwszy w ogień. Środkiem zapobiegającym w Syrji chorobie ócz jest jajo poraź pierwszy złożone przez młodą kurę. które kładą na oczy. 1887 XI 55). Zapaleniu ócz zapobiega w Rosji białko jaja zmieszane z ałunem. przyłożone w nocy.„Wziąć ziarnko jęczmienia i Drzytknąwszy je do oka. Dziecku. Powtarza to się <aiewięć razy. Szarfenhergera 1568) Celem pozDycia się jęczmienia na powiece liczą dziewięć kup ek po dziewięć („dziewięć dziewęci") ziarn jęczmienia i mówią: „Nijeden. podobnej do jęczmienia albo od rodzaju bolu. Wś'ód sposobów „na zegnanie lęczmyka z oka" 'powiek) wymienia juz Sjt. a lekarstwo to z a l e ć ją t e ż Hier. W nnych stronach Niemiec przykładają na oczy szmatki lniane. poczem obie połówki obwiązane rzucają do wody. przypominającego kłucfe źdźbła.> N. Segel Wierzenia i lecznictwo Żydów Lud 1897 III 54). (J. z. Cierpiące oczy zakiapiają na Syberii syrupem z kurzego jaja. nie dwa. Lud w Olkuskiem Zbiór antrop. Sposobem leczenia tej choroby przez lud nasz zapomocą źdźbła zboża (jęczmienia lub owsa) należy do kategorji sympaietyrznej terapji i polega na zasadzie podobieństwa kształtów 'similis simili olac°t). u wdowy po Ungle• ze 1542) i Mar. może pochodzić od wyglądu narości. nie trzy" . mającej tę samą lub podobną nazwę u innych ludów europejskich. mówić trzy razy: Zjedz jęczmień ięczmień!" Nastepme ziarnko to trzeba wrzucić do ognia i uciec. Charap Volksglauben Am llrauell 1894 V 81). Lud białoru: k (w Zarowie) leczy chorobę ócz okładami z białka i ałunu. Na o c z y rękopis z 17 wieku (Bibl. Żydówki nasze.

spi czk. .Po nagm n. zapaleniu mózf (Ze zbioru kliniki neurologiczne" U. lwow. J. Dr H. uniw 1 w o w Prof. zapale. Stan po nagrrinnen. K we Lwowie Kliniki neurologicznej Przykurcz mięśni szyji po zapaieniu mózgu (Z klinik" neumlog.-zenie po nagmin. Ihana) Przymusowe pai. iu mózgr (Ze ztroru kliriki neurologicznej uniw. śpiączkowe 1 '. spiączk zapaleniu mózgu. (Ze zbioru U J. Kr we Lwowie.

trzeba „na końcu cisnąć garść w ogień Panu Bogu na ofiarę". poczem rzuca jęczmień na ogień. jakeś przyszedł. jęczmieniu! Odejdź. temu każą na Pokuciu „wrzucić trzy ziarna jęczmienia na ogień. jakeś przyszedł. 1886 X95). w tej chwili wychodzić z chałupy. pal ziarno. uciekaj!" Francuzi zamawiają naróść na oku temi słowy. (St Piotrowicz Znachorka: Materjały ze wsi Bortnik Lud 1907X111 218 i O. Albo bierze się 9 ziarn jęczmienia i liczy w opak. rzucają po jednemu na ogień poza siebie. kładąc się spać: Dobranoc. rzucając za siebie — podczas wypiekania chleba — trzy ziarnka jęczmienia w piec. jęczmieniu ! Odejdź. Przeciw jęczmieniowi na oku radzą w Lubelskiem trzy dziewięci ziarn jęczmienia przerzucać przez głowę trzy razy. W Czechach zachodnich leczą jęczmień na oku. W ten sam sposób odmawiają tę formułkę co wieczór. lak tego dowodzi analogiczny przykład: Gdy konopie międlą. używając formy przeczenia (dziewięć nie dziewięć. Rzucanie ziarna w płomień jest zabytkiem ofiary pogańskiej. pociera się niern oko. W Niemczech dotyka się chore oko końcem ziarna świeżo zmłóconego jęczmienia przyczem zaklina się słowem „Uciekaj. Kolberg Pokucie 1888 III 163). Lud Sycylijski leczy jęczmień „dotykając wyrzutu i osoby. począwszy od dziewięciu w dół. Po odliczeniu w ten sposób ziarna. biorą w Borzęcinie dziewięć ziarn jęczmienia. wymawiając „Strać się jęczmieniu!" Przeciw jęczmieniowi na oku. (w Lubelskiem). Jęczmień na oku leczy lud rumuński. antrop. antr. Kto ma jęczmień na oku. Tak czynią przez dziewięć razy.|rzucając w ogień kilka skradzionych ziarn jęczmienia. przytem mówi się (po rusku): ^Rzucam na ogień. nie moje ciało". aby nie słyszeć trzasku palącego się ziarna. potrzeć niemi chore oko i oddać je kurom. która nań cierpi i mówiąc jednocześnie „Jęczmieniu „Uzdrowienie ludu* 10 . ośm nie ośm itd) aż do jednego. Jęczmień na oku leczą na Białorusi w podobny sposób: każą odliczyć trzy razy po dziewięć ziarn jęczmienia. 190S X 141 i S.145 umykają. poczem to ziarnko rzuca w ogień mówiąc : Nic-em ci nie zrobił złego. stojąc przed płonącym kominkiem. a następnie biegnąc na około domu. aby nie słyszeć trzeszczenia jęczmyka w ogniu (Nad Rabą). Udziela w Zbiorze wiad. aby nie słyszeć pryskania ziarn. Złaź z oka mojego. a choroba oczu znika. Saloni Lud rzeszowski w Mater. aby nie słyszeć jak trzeszczy. uciekając szybko. Jęczmień na oku wyciera szlachta w Żołyni przepalonem ziarnkiem jęczmienia do trzeciego razu. które co rana przy wstawaniu. trzy razy po wtarzają: Dobry dzień. (A.

z. zwane urazem. różę itp. ustępuje za następującem zamówieniem : „Co masz na oku?" „„Jęczmień"" „Łżesz. W okolicy Gniezna zażegnywaczka czy mądra bierze sierp. Wendowie w Prusiech zamawiają go temi słowy: „Masz jęczmieni" „„Łżeszl"" Po przeżegnaniu się rzucają jedno ziarenko jęczmienia do studni. znika i jęczmień z oka. jeżeli ziarnko pływa po wodzie. sierpiku! Zegnałeś (z pola) oźminę. a gdy ono upadnie na dno i zniknie. (W. złotym pierścionkiem. T. wróż mówi tajemniczo: „Szła Matka Boska . Ten przez okno mówi: Masz jęczmień na oku! Chory mu odpowiada do rymu: Łżesz proroku! Tak postępuje się do trzeciego razu.146 porzuć ją" N. N.) Przykładając na oko sierp i przesuwając go po niem trzykrotnie. Chory w okolicach Lubrańca idzie wzdłuż ściany razem z żarn awiaczem. a jęczmień na oku zniknie. dotyka z lekka ostrą jego stroną chorych ócz. prowadząc nim z góry na dół trzy razy 1 mówi trzy razy następujące zaklęcie: Sierpiku. (O. masz owies!" „Co masz na oku?" „„Jęczmień"" „Łżesz. Żapalenie oczu. Wreszcie chory rzuca ziarno w ogień. jakoby zrzynali jęczmień sierpem. Szuchewicz Huculszczyzna Kraków 1908 IV 327). Djalog ten powtarza się trzykrotnie przed wschodem lub po zachodzie słońca. Uważany przez Żydów w Polsce za „zdrowy dla oczu". Skutecznym lekiem ma być też dotknięcie go-. pędrakul"" Sposób leczenia jęczmienia na oku u Hucułów : Chory stojąc przed ogniskiem mówi: „Mam jęczmień"! Siedzący na dworze pyta g o : „Co robisz?" Chory odpowiada: „Palę jęczmień!" „Kłamiesz!" „Nie!" i tak po trzykroć. masz żyto!" „Co masz na oku?" „„Jęczmień"" „Łżesz. będącym za ścianą. u nas określenie jęczmienia ślubną obrączką. masz pszenicę". podobnie jak jęczmyk na oku pędzają włościanie w Płowcach (Kujawy) trzykroć machając sierpem 0 zachodzie słońca. pozostaje i jęczmień w oku. Kolberg Lud 1882 XV 156) W Sieradzkiem zażegnywają w ten sposób chorobę oka (ale także ból głowy. a sam ucieka z izby. Lud nasz w okolicy Częstochowy pozbywa go się w podobny sposób: Trzyma się za brew i spluwając trzy razy mówi się : „Jęczmień na oku!" „„Szczekasz. przeciwnie zaś. jarzynę — Spędź z oka uraz.

Siarkowski. Żeby się ta łuszczka rozchodziła. „„O. na lasy! Za Pana Jezusa mocą. z okolicy Brzeska. Jezusem przez las. ja idę do Jana w oko. chuchając na łuszczkę po trzykroć. Pana Jezusa mocą I Najśw. 54). Kamienie drobne zbierajcie! Poczem znachorka odmawia z chorą osobą trzy „Zdrowaś Marja" a „ ł u s k a pewnikiem zginie". Otolija?" . Wł. Panny dopomocą. Panienka z P. Lud 1902 VIII. ty tego nie uczynisz. „Kaj (dokąd) to idziecie Rozalijo Lilijowo?" „ Po łuszczkę zganiać"". bo ja ci zakazuję mocą Panny świętej i Pana Jezusa : Idź Bolec do morza!"" Wróż powtarza to trzykrotnie i chory wyzdrowieje. będę je ognić i męczyć. Warjant z Małogoszczy: Idzie święta Otolija (Otylia) prosa siać. Czyżewicz. antrop. Napotkała ją Panna Maryja „Gdzie to idziesz św. Materjały z Kielc w Zbiorze wiad. „Kaj (dokąd) ty idziesz rysi pazurze i łuszczko?!" „„Idę ludziom oczy zasłaniać"". Znachorka. Najświętszej Panny i wszystkich Świętych pomocą". Jezusem dróżką (drożyną). Spotkała się z Panem Jezusem. (St. (Ks. 8 6 . Szed Pan Jezus z Najświętszą Panną dróżką. którą uważają za cieniutką błonkę. po kościołach rozchodzą. 1879 III.147 z P. na lasy! W morzu wodę pijcie. zowią ją pieniążkiem. Trzy formy zamawiania. Trójcy ja cię żegnam. „O. Tym źreniczkom nie zakłócała (widoku)! W imię św. aby ją zażegnać: Szła Najśw. Zażegnanie łuszczki na oku w Kieleckiem: Poszła święta Rozalija na górę Lilijową. szepce następujące zamówienie. nie łupała. Zażegnywanie łuszczki (z Moskarzowa). Spotkała się z pieniążkiem i łuszczką. „Nie chodź ty rysi pazurze i łuszczko ludziom oczy zasła[niać! Idź ty na bory. Spotkał się z rysim pazurem i łuszczką. Łuszczką albo łuską nazywa lud polski kataraktę. Pyta się: „Kiej (kędy) idziecie?" „„Idziewa ludziam oczy zasłaniać"". spotkała w drodze Bolec: „Gdzie ty idziesz Bolcu?" zagadnęła Panienka święta.7 ) . Jak się msze św. „Ludziam oczów nie zasłaniajcie! Idźcie na góry. Nie strzykała. a gdy na białku ukaże się mała krosteczka. aż zaślepnie".

jak woda po morzu. Panną dróżką. (O. druga prała. Lud 1888 XXI. Zażegnywanie to powtarza się trzy razy. Kości nie połamała. „Nie chodź-że go tam siać.148 „„Idę ja se (sobie) prosa siać"". Ino łuszczkę żegnała. Wróżka od Staszowa (w Radomskiem) tak zażegnywa łuszczkę. jak gwiazdy po niebie". Kasylda Trzy córeczki miała: Jedna szwaczka. Bo ci Maryja Panna zakazała. Panny. wietrzna. Ód kobiety łuszczkę oddali. Najśw. Marją bez (przez) łączkę. nie swoją mocą. „Wymachując nad chorym w powietrzu rękoma znak krzyża" recytuje następujące słowa: Święta Kasiula trzy córy miała: Jedna syła. Kolberg. poczem trzeba zmówić 9 zdrowaś Marja do przemienienia Pańskiego. Rzymowa. Zażegnywawał kobiecie łuszczkę. Ani wschodziło. Druga praczka. Pójdziesz kobieto do domu. Nie będziesz czuła w oku bólu. Trzecia nic nie robiła. jaglana i jakaś jeno jest na świecie. rybia. A ta trzecia z oka łuscki zdejmowała. Spotkał się z rysim pazurem i łuszczką. Ani się szerzyło. tylko Bożą pomocą i Najśw. Ja cię łuszczko zażegnuję. Zażegnanie łuszczki przez zamawiacza (ki) od Łysicy: Szed Pan Jezus z Najśw. Chuchnął Pan Jezus trzy razy w oko: Uźrzysz kobieto daleko. Panna trzy razy w czoło: Pódziesz kobieto do domu wesoło! Wszyscy świącia ' święci) powtórzli. szklana. Warjant od Sławkowa opiewa: Św. Wezmę sobie różczkę brzozową . Żebyś oliwnej góry nie psowała. Zażegnanie łuszczki i rysiego pazurka (od Masłowa): Szed Pan Jezus z Najśw. jak Anieli rozchodzą się po Bożych kościołach. 171). Bo tam nie będzie rosło. żebyś się rozchodziła. P. Żeby oka nie popsuła.

Chrystusowi we dnie i w nocy I temu chrzczonemu (N. wrzedzenice. idź pod obłoki. antrop Fragment zażegnywania łuszczki z Miechowa brzmi: Nie łuszczka. Zuzanno (pyta Matka Boska)?"" „Łuszczkę spędzać. Wieczorem zaś przemawiają: Zorze. Najśw. wycięciały. zamawiają Mazurzy w Prusiech dwa razy ze wschodem i przed zachodem słońca. przez Pana Boga moc. łuszczko. pomoc". Łuszczkę na oku znachorka z Nałęczowa okadzając ostróżką lub zasypując cukrem. mówiąc: „„Gdzie idziesz św. z jego białka i jego źrenicy odmówiły. (Zdrowaś Maryja). Chrystusa Pana służeczki! Służycie wy P. 1879 III. Chcesz pod obłoki. a prawą zakreśla krzyże przed twarzą pacjenta. idź pod słońce. tylko łuszczyca. z jego białka i te wrzody. . Panny i wszystkich Świętych pomocą. Po wypowiedzeniu tego djalogu „lekarka chucha w kąty izby. po przeżegnaniu się i zmówieniu „Ojczenaszu": „Jako ta ciemna nocka ustępuje temu białemu dzionkowi. wszystkich Świętych pomocą. aby wyszły. tylko samica. swoją mocą. Zuzanna)". Bo ten rysi pazur i łuszczka słoniowa (słoneczna). (Ks. Boską mocą. A tobą. Zbiór wiad. Siarkowski. rzezanie. Najświętsza Panno. tak zamawia: „Kładzie lewą rękę na ramieniu chorego. Wł. coby ustąpił z jego oka. Syna Bożego i Ducha św. wrzodata. żegnam Pana mocą. Żegnam cię. niewieda kędy się podzięły. Żegnam cię. zapamiętała. gdy na oku stanie. tak też temu chrzczonemu (tu trzeba wymówić imię osoby) każ. Chcesz pod słońce. zamiata. Zażegnanie łuszczki na oku w Lesicy opiewa: Łuszczka z łuszczętami. Nie samiec. żebyś oku nie szkodziła. Przez Pana Boga moc.)coby też same posłużyły. Po źrenicy nie chodziła.149 Na tego rysiego pazura i łuszczki siekanie. Klasztoru łuszczką nie zamiatają. Rzymna. z jego źrenicy. rano. pomoc. Syna Bożego i Ducha św. żegnam Pana Jezusa mocą. Najśw. dymna. wszystkich Świętych zapomocą (odpowiada św. gwia[zdeczna. Od k a z u. szczęśliwa jest godzina. Ten kaz z jego oka. Materjały z Kielc. Panny. Zażegnanie od łuszczki w formie prośby: Proszę cię łuszczko. Zamówienie kończy się trzykrotnem A m e n . 54). spluwa za siebie trzy razy. u Pana Jezusa jest przyjęta. żeby się rozeszło i odmawia 7 pacierzy". zorzeczki.

Aby się pozbyć kurzej ślepoty. mówią: Wodo Jordańska! umywasz łęgi i brzegi. wyjdź z oka. Odmawia się to potrzykroć. z dziewiątej góry na ósmą. święty ojcze Mikołaju. bielmo zamawiać. Z białemi chartami. „Nie jedź-że w białe pole polować. zakreśla nim różne zygzaki nad głową chorego. taki który się późno rozwija) i odmówiwszy zwykły pacierz powiedzieć (po rusku): Żeby mię ta ślepota wtedy napadła. 1887 XI. 263). z nogi — przy tych słowach wbija ów nóż do ziemi — wejdź do ziemi". bielmo! Ja cię zaklinam. że przyciskając jęczmień palcem prawej ręki. 1889 XIII. Lud 1900 VI. A jedź do narodzonego. wreszcie kończy się słowami: Daruj Panie pomoc! Oto jeszcze jedno zamówienie z Ukrainy: Skrapiając chore oko wodą święconą na Jordana. na leki! skacz zdrów! (J. z ósmej na siódmą itp. bądź mi pomocny. Rokossowska. jak gdyby żęła i za zżęty jęczmień poza siebie odrzucała. że odwróconym serpem trzy razy nad okiem chorego robi ruch. Żbiór antrop. chrzczonego Sługi Bożego N.50 Ból oczu leczy baba w Monowicach w ten oto sposób: Bierze krążak (wielki nóż). Bielmo zamawiają w Kaniowskiem jak następuje : Prześwięta Bogarodzica w powietrzu stała. z jednego na nic. chrzczonemu N. W końcu zażegnywa szmatkę i wodę. bądź mi pomocny Narodzonemu. gdy wszystkie liście stąd oberwą". Por. Jezus Chrystus na źrebiątku. Zwiahelski) zalecają: „obejść trzy razy w około głuchy dąb (tj. za każdym razem spluwając. Zażegnywanie bielma (premiwnycia) tak u Hucułów opiewa: Bielmo. z oka bielmo! Baba czeska zamawia jęczmień tym sposobem.. 186. I ty. Jadą i zobaczyli Go i pytają: „Kędy ty święty Jerzy jedziesz?" „. I w formule zamawiania od bolu zębów (na Wołyniu) występuje suchy dąb. zmyj-że i narodzonemu N. (Ż. tfu! Niech Bóg da na wieki. z ręki do nogi. a idź do głowy. O świecie roślinnym. z głowy do ręki. mówi się: . z dwu na jedno. Jechała przeczysta Rodzica na ostatku. Schnaider. na dziewiątą górę wywołuję. I ty. pobożnego. którą chory do oczu przykłada.W białem polu polować"". Z kraju Hucułów. wielki męczeniku Jerzy. Zamawianie chorego oka wśród ludu czeskiego odbywa się w ten sposób. Boga miłosiernego na pomoc nam błagała. bielmo zrywać. Chu. pobożnemu. N. włościanie w Jurkowszczyźnie (p. 214). w białem polu polować. tfu! Chu. chucha mu do oka i modląc się mówi: „Chorobo. Jechał święty Jerzy na białym koniu.

żaden kogut nie pieje". mówią: Odwróć się brzydki bielmanie' W Państwie Bożem jest ogród. szepce swe zamówienia i kończy słowami: Matka Boża rzekła: Kochana matko duchów! Tego oczka nie zaogniajcie. na dzikie puszcze. Wendowie (Słowianie) w Prusiech zamawiają w ten sposób łuskę. idziemy w góry szukać leki na ślepotę i bielmo"". zażegnywają we Francji następującem zamówieniem: Miły Bóg i dobry św. Żeby się krwią nie zalało. Na drodze spotykają dzieciątko Jezus. A na nim jest złote jabłko. nie klnij. wyjdź z oka do drzewa. nie mogę — nie widzę" Zażegnanie to po- . Amen. Żeby nie swędziło. wstań i pójdź z nami". Na drodze . W imię Ojca. piecze. Wyciska łzy. W zażegnaniu choroby oczu ludu niemieckiego w Austrji dolnej czytamy również: „Łusko wietrzna i kamienna. to się rozmnaża. Matko Boża? Oko mię boli. Abrahamie. światła i bielma.. Ona ci nadmucha oczy. Bułgarów i Serbów na Baikanie: Szła drogą Matka Boża. „„Mój Panie. to się gubi. Spotkała Dragana (imię chorego) I Dragan zapytał: Dokąd idziesz. nie krzycz. dmucha choremu po trzykroć w oczy. W imię Ojca itd. „Św. W ogrodzie jest drzewo. Na tem drzewie siedzi Jezus Chrystus I rozbija silną dłonią bielmana.# 151 Co widzę. nie ciekło itd. siedzącego na ławce. Chorobę oczu la m a i I l e . łusko oczna. Zamówienie choroby oczu u Macedończyków.. dokąd idziecie?" „„Panie.swej spotykają szczęśliwego św. swędzi. Ducha św.. Co chwytam. Po wymienieniu nazwiska d o tkniętego bielmem. ona ci ulży.. zwaną tu bielmanem (bielmo-mann). tam znajdziecie leki na ślepotę i bielmo". Abrahama. które do nich mówi: „Moje dziewice. gdzie żaden człowiek nie kosi. nie bolało. Zamawianie katarakty we Francji opiewa w przekładzie prozą: Trzy dziewice idą w góry szukać zdrowia. Idź do Ilinki (imię zamawiaczki). Jan odbywają podróż. Dzieciątko Jezus odrzecze im: „Wracajcie do domu. Syna. Matka Boża powiedziała mu: Cierp. Tu przerywa zażegnaczka. Zażegnanie to należy trzy razy powtórzyć.

a pył wypadnie z oka. a na niego swarzyć: „A idź-że ty brzydaku. do którego coś wpadło. czyniąc nad nim znak krzyża pierścieniem ślubnym albo brzegiem odwróconej . I lud francuski zwilża jęczmień (orgelet albo chalazion) śliną. pocierają trzy razy rąbkiem koszuli. Zapruszenie oczu każą Samostrzelanie wylizać językiem pod powiekę. zwłaszcza katarakty. Aby spędzić jęczmień z oka. Obce ciało usuwa się w Czechach z oka spluwając trzykrotnie przez przeciwne ramię. zwanej przez lud nasz bielmem albo łuską. Jęczmień na powiece traci Chorwat. szeptała następujące słowa: Bolu z ócz Idź do wody! Idź z wody Do szafranu! Idź z szafranu Do ziemiI Idź z ziemi Do Pęnvas! (Duchów podziemnych) Tam jest twój dom. aby „pierworodny syn (perwak) napluł w chore oko". Nasze włościanki wylizują choremu dziecku oczy lub ocierają śliną. cóż to masz za plugastwo brzydkie"! i jęczmień niebawem zginie. Tam twoja uczta! 'H. radzą w Andrychowie niespodzianie naplut w oko. lud zwany wendyjskim w Prusiech każe językiem wylizać. Gdy na oku robi się jęczmień. całuje oko i spluwa je w końcu. albo radzą — podniósłszy lewą ręką powiekę — splunąć trzy razy. Słowak wylizuje językiem obce ciało. Jeżeli wpadnie coś do oka. Tfy!. Wlislocki Zauber u. Ciała obce z oka usuwają chłopi gub. przy ostatnich słowach zamawiacz opisuje dokoła oczu krąg i chucha na nie. Oko. do której wrzóciła trochę szafranu. gdy mu wpadnie do ócz. w Styr]i plując potrzykroć w kąt. zwłaszcza naczczo użytą. W innych stronach Niemiec smarują jęczmień (Gerstenkorn) co rana potrzykroć śliną naczczo wydaną. Tfy. a oba te środki należą do najstarszych i najpierwotniejszych sposobów leczenia. witebskiej wylizując je językiem. albo trzymać za rzęsy i plunąć. Zażegnywanie choroby ócz. a oko będzie czyste (Czarny Dunajec). Już starożytni Chaldejczycy. polecają Szwabi na chore oczy. Cyganka obozująca w narriocie Transsylwanji tak zamawiała chorobę oczu: Podczas zmywania chorych ócz wodą źródlaną. Jęczmyk leczą w okolicy Bochni następującym środkiem mistycznym: Na widok dotkniętego tą dolegliwością należy splunąć trzykrotnie na ziemię. Śliną. gdy mu ktoś trzy razy w oczy napluje. należy do kategorji najstarszych środków leczniczych. W Rosji przyciska się jęczmień pierścieniem ślubnym. leczył choroby ócz przeważnie zamawianiem. mówiąc: Tfy. nie mniej dawni mieszkańcy Asyrji i Babilonji. Zawadę z o k a zapruszonego wylizują u nas powszechnie językiem. radzą na Rusi. na Ukrainie znachor zlizuje oko. Besprechuugsformeln der Zigeuner Ethiologische aus Ungarn Budapest 1887 ! 62).52 wtarza się trzykrotnie.

uchodzi u Niemców za skuteczny środek na oczy. Słowacy zapalenie ócz leczą zakrapianiem oka „matczynem mlekiem". — Chorobę ócz. Walnem środkiem leczniczym w chorobie ócz bywa rosa i woda. poczem przykrywają je okadzoną bawełną. a skoro nad nim osiędzie rosa. 15). Alatki w Krakowskiem i na Ukrainie dzieciom przy piersi zapuszczają do oczu swe mleko. Udziela Materjały z Ropczyc. Przeciw zapaleniu ocz i jęczmieniowi Chorwaci zapuszczają kilka kropel mleka z piersi karmiącej kobiety. Wkłady na chore oczy z mleka kobiecego poleca i lud w okolicy Dokszyc. Choroby oczu leczą Cyganie przybywający w namiotach na Węgrzech. Turcy w okolicy Konstantynopola leczą zapalenie ócz. niech posmaruje nią oko. (J. albo „ktoś inny zaciskał pięść i spluwał trzy razy". . przez silne zakropienie go mlekiem karmiącej kobiety. Am Urąuell 1892 III. Na wzrok ciemny opowiada Syreńskt (w IB. „Gdy się komu robi łuszczka na oku. przemywając je mlekiem kobiet. Wyłupione oczy uzdrawia" trzykrotne potarcie oczów rosą z pod szubienicy. Australczycy z Wiktorji zapuszczają do oczu oślinione włosy z głowy. W Indjach wschodnich (Brytyjskich) pozbywa się obcego przedmiotu z oka. Skutecznym środkiem sympatetyki ludowej w chorobach oc?u jest przemywanie oczu mlekiem od piersi. Liczby 3 i 9. którą uważają za skutek spadku z głowy. 378). myją niem powieki niemowląt. Mleka matki. która miała tylko jedne dziecię i to chłopca. jak np. Bole oczu usuwają Huculi również miekiem kobiecem. nad tym ogniem potrzyma zimny obuch od siekiery. zbieraną z liści jęczmienia. Tubylcy w południowo-zachodniej Afryce posługują się w tym celu sproszkowaną łupiną j a j a i mlekiem matki. z rzeki przy Kalwarji Zebrzydowskiej. Mleko karmiącej matki króra wieczorem pościła. 95). Podhalanie (w Czarnym Dunajcu) chore oczy pocierają przed wschodem słońca rosą poranną. jeden to ze skutecznych środków. a łuszczka zginie". karmiącej chłopca. zanim się w kłos rozwinie. mlekiem matki. wieku) „sok ruty dzikiej wstrzykiwany z pokarmem kobiety karmiącej chłopu jest lekarstwem" Wieśniacy nadrabscy chore oczy zapuszczają pokarmem zdrowej kobiety.153 koszuli. Hindusi leczą śliną zapalenie ócz. używanych nad Rabą. czem uniemożliwiano pierwotnie dostęp demona choroby. Sembrzycki Ostpreussische Zaubermittel Am Urąuell 1892 III. lud wsi Stradomia zapalenie oczu leczy przykładając rosiczkę. ze studni w Gidlach i tp. z sadzawki św Stanisława na Skałce. Lud 1905 Xl. (S. Świętek. używają i Arabowie w chorobie oczu. przeciw bolom oczu. Zbiór antrop. jakgdyby groził demonowi i pluł na niego. niech roznieci ogień z brzozowych kijów (prętów). Litwinka w Prusiech wschodnich chore niemowlęcia oczy obmywa mlekiem z piersi (J. 1886 X. do ktorego dodają kilka kropel jej krwi. leczy lud w okolicy Krakowa przemywając oczy rosą zebraną przed wschodem słońca lub wodą z miejsc słynących cudami. Wlislocki. Jęczmień na oku usuwają Żydzi w Polsce okrążając potrzykroć oko ślubną obrączką. podane naczczo. Górale około Pilzna leczą kurzą ślepotę przecierając oczy na wiosnę rosą. 10). (H. W tym celu użyte mleko na Ukrainie ma pochodzić od mołodycy.

na których osadzone są oczy u raka. którą pociera się oczy. „ma wielki wpływ na oczy". Niemowlę chore na oczy zakrapiają moczem ludzkiem. Nic dziwnego. Białorusini przemywają chore oczy wodą. Po wyzdrowieniu ofiaruje znów trzy fasole. nie bacząc na rany. skuteczną też jest woda czerpana w milczeniu na Zielone świątki. zwłaszcza złotych. zmywają na Węgrzech oczy. (Czasopis czeskeho Musea 1855 str. Chorobę ócz leczy lud czeski zmywając oczy rosą z okien. z. używane są dość powszechnie w okulistyce ludowej (np. wpatruje się w nią przez godzinę i obmywa nią oczy. —Lud w Krakowskiem utrzymuje. Pomiot gęsi na chore oczy zalecany był przez cesarza Maksymiljana I. przed wschodem słońca. znajdujących się w żołądku raka. oczu rączych. w rzece przeciw prądowi. stojącą na oknie w nocy podczas pełni księżyca. Ukraińcy nacierają chore oczy rosą zebraną w dzień św. Każdy niemal kraj obfituje w źródła. w Szwabji posługują się „moczem dziewiczym". Plemiona Snaheli w Afryce leczą bliskich oślepienia chorych rosą. który chłopiec wydał. Bole oczu pozbywa się w Niewachlowie chory w ten sposób: Wyciąga sam ze studni wiadro wody. to jest dwu soczewkowatych ciałek wapiennych. Jura. W ziemi Dobrzyńskiej gdy się oko czem zapruszy. Wołyniak przemywa chore oczy moczem własnym kilka razy o wschodzie słońca. których woda posiada cudowna moc leczenia chorych ócz. w której zagotowują garść trybulki. w cicho stojącej wodzie. W okolicy Dokszyc (na Rusi) kładą do worka łącznicowego białe kamyczki. W tym celu wcześnie przykłuwają dziewczętom uszy. W Polsce. w Niemczech). 55). idzie Japończyk do studni swej zagrody i rzuca dla demona Sni-jin trzy fasole azuki. Wodą. W medycynie średniowiecznej — u nas i zagranicą — używano t. chorzy na oczy w Algierze myją je moczem. Oczy rakowe. odmawia szepcąc modlitwę. Aby się pozbyć choroby oczu. a trzymając nad wodą sito. Zaubermittel Am Urquell 1893 IV. (H Volksmann SchleswigHolsteinische Haus u. że noszenie kolczyków. 277). aby było zdrowe. dla swego podobieństwa do oka ludzkiego. czerpaną w Wielki piątek. zwanego carowe oczy (rosiczka). Starożytna medycyna ludowa w Niemczech stosowała w chorobach oczu mocz. chwyta się palcami prawej ręki za rzęsy górnej powieki i spluwa.154 Wołyniacy przemywają chore oczy wodą kryniczną. Na k u r z ą ślepotę radzą: 1) Przemywać oczy rosą zebraną przed wschodem słońca 2) Przed wschodem słońca postawić naczynie z wodą pod tą grzędą. w rzece kąpią bydło. owe drobne kamyki wywołują łzawienie a tem samem usuwają cbce ciało. aby się uchronić od choroby ócz. mającym zapobiegać uderzeniu . lub rosą zebraną z ziela. a potem nią oczy obmywać. na której kury siadają. albo wpuszcza w oko rakowe ziarenko. zwanej Mebo. Bóle oczu leczą w Szlezwiku i Danji przez lizanie i ślinienie. dlatego o tej porze kąpią się lub myją mienią też wszelką wodę niezawodnem lekarstwem. Zbawiennym środkiem na chorobę ócz u ludów romańskich i germańskich jest woda wielkanocna. że wskutek tego mamy wśród ludu naszego tak wielu „ślepych z urodzenia". Cnory na oczy w Bawarji zmywa je sobie wodą w Wielki piątek. Środkiem. i na Rusi zalecają przeciw bolom oczu okłady z ciepłego jesze łajna krowiego.

ma to być oznaką. temu spełnią się zamiary i odwrotnie. Dzwonienie w prawem uchu. że „ktoś o nas mówi". podobnie jak w innych krajach. a . o tym mówią: Przypominając . a komu prawe. W innych stronach powiadają: komu lewe ucho goreje. mówią o nas dobrze. przekłucie uszu młodych dziewcząt dla noszenia kolczyków. Słowacy uważają za niezawodny środek przekłucie usz. Jako ochrona przed chorobą ócz służy u wielu ludów przekłucie usz i włożenie jakiegoś kolczyka z kruszczu. rzadko i słabo leczone są przez lud nasz. bywa na Rusi południowej. Gdy dzwoni w uchu. jest oznaką. Żydzi w Polsce utrzymują. w lewem zaś. to znak że „będzie jakaś nowina". Dzwonienie w uchu. Jeżeli w prawem uchu d ź w i ę c z y . Kępiński). że ludzie chwalą. Jako środek zapobiegawczy i zarazem leczniczy poczytuje lud białoruski „noszenie kolczyków srebrnych lub mosiężnych. to przestań. Jeśli dobrze. „jaka". o tym źle mówią. co ma odciągać chorobę". W innych stronach Polski dzwonienie w prawem uchu zapowiada szczęście. A jak źle. (Powszechne na Rusi). to dzwoń.jeżeli się natrafi na tę osobę. W Trzemesznie dzwonienie w uchu uważają za znak obmowy. jeżeli w lewem — źle". Od przewlekłego zapalenia ócz dzieci bawarskich i szwabskich strzeże wczesne noszenie kolczyków. Chcąc się dowiedzieć. zwane Ohrschrauben. (Czarny Dunajec). organu niedostępnego obserwacji i djagnozie laików. Zapadający na katar oczny włościanie w Austrji górnej noszą złote kulczyki. Na chorobę oczu radzą w Sycylji „przykłucie uszu i noszenie kolczyków". a mianowicie „jeżeli dzwoni w prawem uchu. Dzwonienie w uszach wróży jakąś wiadomość.. natychmiast w uchu dzwonić przestanie". zgadują więc w którem uchu. będzie dobra nowina. powinien nosić koralowe kolczyki w uszach Choroby uszu. U progu chorób usznych mieszczą się przesądy i wróżby odnoszące się do szumu i dzwonienia w uszach. (Siemianice p. Gdy zadzwoni w uchu. Dzwonienie w uchu tłómaczą sobie. Choroby uszu.155 skrofułów na oczy. że ganią (z Ukrainy). „że się sprawdzi to. albo przynajmniej guziki. odgadnienie jest oznaką spełnienia się zamiarów i odwrotnie. że kto chce mieć zdrowe oczy. w lewem nieszczęście. jeśli w lewem — zła. mówią: Święty Duchu! Święty Duchu! Dzwonisz mi w prawem (lewem) uchu. jako znak spełnienia czynu. i najczęściej u szlachty. Komu dzwoni w uszach. Aby się dowiedzieć. (Radłów-Bochnia). co się w tej chwili zamyśliło". kto nas wspomina. przywodzi Szymonowicz w sielance Czary. które mają „materję (chrobową) przyciągać". która o nas mówi. o tym dobrze. kto odgadnie. w którem uchu. jako środek odciągający. należy pomyśleć o znajomych. pytają włościanie nadmemeńscy: „W którym?" Gdy kto odgadnie.

Kojarzenie pojęć o złem i dobrem z wyobrażeniem o prawej 1 lewej stronie. że dzwonienie w prawem uchu wróży nowinę. Włościanie nadniemeńscy lewą nogą nie przestępują progu. iż się dobrze 0 nim mówi. Żydzi w b. 180). a przy którem dzwonienie ustanie. zapowiada kłótnię (w Dytmarskiem) albo zły dzień (we Francji). o tym dobrze mówią. ten się będzie śmiał. występuje w wierzeniu ludu polskiego — zarówno jak u Anglików. a jak niektórzy podają i Zygmunt Stary. ani wstają z łóżka. a oszczerca ukąsi się w język. osoba obmawiająca popadnie w chorobę. chcąc się dowiedzie^ kto. a przysłowie to opiera się na przesądzie. że źle o nim mówią. Świerzbienie prawej brwi oznacza radość. lewej płacz. bo pijący z niego prędkoby się upił. tego obmawiają. ten będzie płakał. na Rusi i Litwie. Już Grek starożytny dzwonienie w uchu prawem miał za znak. Francuzów i Niemców. „Wstając z łóżka należy najpierw stąpnąć prawą nogą. Podobne przesądy znane są na Mazowszu. mówią źle. lewej liczenie (wydawanie) pieniędzy. że wstawanie lewą nogą z łóżka wróży niepowodzenie w tym dniu. w przeciwnym razie nie wiodłoby się przez . należy po kolei wymieniać imiona znajomych. gdy natrafisz na tego. uważali. a aniół-stróż go odstępuje (Żołynia). jeżeli dzwoni w prawem uchu. Gdy krowa do ocielenia leży na prawym boku. kogo zaś swędzi lewe. w Niemczech. to go obmawia. „Lewą nogą wstał. w lewem — obmowę. który o tobie mówi. aby prawą nogę najpierw wysunąć z łóżka. W Bawarji dzwonienie w prawem uchu oznacza dobrą opinję. Rusi. Gdy komu język spryszczy po prawej stronie. ten o nas mówi. bo wtedy człowiek ma serce przy1 ężone i djabeł ma moc nad nim. Lewa strona w przesądach ludu wskazuje na dziedzinę złego. należy uderzyć ręką w prawe ucho. przestaje dzwonienie w uchu. Już na początku XVI w. (Czasopis czeskeho Musea 1855 str. jeżeli dzwoni w lewem uchu. W tym drugim wypadku. Inni utrzymują. gdy zaś na lewym. (Czarny Dunajec). będzie miała byczka. Do kieliszka nie należy nalewać lewą ręką.156 sobie znajomych. komu w lewem. Lewa i prawa strona mają wielkie znaczenie w wyobrażeniach ludu. Aby nie mówiono źle. Spiąć nie należy leżeć na l e w y m b o k u . Podobne zabobony znane są w innych krajach Europy. Dzwonienie w uszu—w wyobrażeniu ludu w Szlezwiku i Holsztynie—oznacza. by ich co przykrego nie spotkało. dlatego Władysław Jagiełło. Oto parę przykładów z innej dziedziny: Kogo prawe oko swędzi. obudzenie się na lewym boku zapowiada dzień zasępiony. Żydzi w Królestwie powiadają: komu dzwoni w prawem uchu. podaje Szymon Granau w swej kronice pruskiej podobny zwyczaj: „Jeżeli komuś dzwoni w prawem uchu. w lewem. Świerzbienie prawej ręki oznacza witanie się z kimś. powiadają o człowieku w złym humorze. że ktoś dobrze o nim mówi. jeżeli po lewej. Przesąd ten rozpowszechniony jest w Polsce. bo marudzi". że ktoś o nas mówi. Dzwonienie w uszach oznacza u Turków „iż ktoś o nas rozprawia". na Litwie itp. wtedy źle mu życzą albo go okłamują". gdy się dotknie prawego ucha poślinioną ręką. wtedy mówi: dobrze o mnie wspominają. Wstawanie rano lewą nogą z łóżka. w lewem — dobrze. cieliczkę (Łopuchowa). to dowód. (Z Gdowa). w Niemczech i in. Królestwie uważają za dobry znak obudzić się rano na prawym boku.

a ból ustanie.157 dzień cały". włożywszy na misę. Na Ukrainie robią też trąbkę z nowego płótna. Bawarji. Starocymryjska medycyna zalecała przeciw głuchocie mocz baranią i żółć węgorza. Dalmacji.Celsus). obecnie nawet na Sumatrze. Chorwaci posługują się w tym celu odchodami owiec lub kóz. wyjmuje się ją z ucha. leczą nasi włościanie w sposób prymitywny: Rozciąwszy zabitego zająca. powleczonego woskiem świecy. a były też stosowane w starożytności (Dioskurides . z której sok wpuszczony w ucho kroplami leczył głuchotę. wróżbach. ale także germańskich i romańskich ludów. co „na lewo" to dziełem złego. wetknąć do ucha i zapalić. to jest oznaką dobrych duchów. zmaczanego w roztopionym wosku. zapala się tę trąbkę z drugiego końca i gdy zaczyna parzyć. auc. aby mocz puścił. która się w Sądny dzień w bożnicy paliła. a drugi zapalają. Prawa i lewa strona stanowi ważny moment w przepowiedniach. Chorwaci sokiem baraniej wątroby z mlekiem kobiecem. póki mocz jeszcze gorący (w Krakowskiem). . Co się stanie „na prawo". wogóle wierzeniach. nie tylko Słowian. Chorobę uszu. zwinięty w trąbkę. (Częstochowa 17S9). zabiegi te mają wyciągnąć z ucha „trociny". w Indjach wschodnich. Na głuchotę pomocny jest w Lubelskiem następujący środek: wsadza się w ucho kawałek w trąbkę zwiniętego płótna lnianego. rozmieszane w wódce. w tym moczu bawełnę maczać i w ucho kłaść. Środków tych używają w Czechach. do uszu. Uszne cierpienia leczą nasi włościanie wpuszczając do uszu oliwę lub ciepłe mleko (Lud nadrabski). Marokko. czyli t. Środek do dziś stosowany na Węgrzech. Austrji górnej. w Krakowie Nr. 1454 z 17 wieku: „Jeża żywego na słońcu. przykryć rzeszotem tak długo. Ból u s z ó w leczą na Rusi (w Czortowcu) w podobny sposób: Po obmyciu uszu olejkiem z kminku. kładą jeden jej koniec w ucho. i in. moczą w pęcherzu bawełnę i wkładają ją szybko do uszu. żółć zajęczą lub kozłową. uważając za „najskuteczniejszy na głuchotę środek zajęczą urynę wpuszczaną kroplami do uszu". aby nie wywietrzało". z. W przytępieniu słuchu zapuszczają do ucha na Ukrainie i Litwie sok wyciśnięty z cebuli. umiejęt. Słowacy zakrapiają ucho ciepłem mlekiem od krowy. kładą do chorego ucha. Na o g ł u s z e n i e radzi Rękopis bibl. a ten mocz wlać w banieczkę i chować go zaszpuntowawszy. a głuchy usłyszy. — W naszych O g r ó d a ch z d r o w i a i Z i e l n i k a c h z 16 wieku zalecano z roślin: cebulę. W Kulewszczyźnie wkrapiają choremu do ucha po kilka kropel ogrzanego moczu z owcy albo kładą do ucha skrom zajęczy na wacie. Akad. Środek ten zalecał też autor Compendii med. wkłada się w nie trąbkę z płótna nasmarowanego woskiem i tę zapala sję z zewnątrz. Rosjanie zapuszczają w chore uszy olej lniany z przysmażaną cebulą. Wracamy do pierwszego wątku tj. Rumuni na Węgrzech powlekają szmatkę lnianą roztopionym woskiem i koniec jej. zapalając drugi koniec. by w uchu płonęła. tępy słuch. Na ból w uszach zalecają Żydzi: kawałeczek zgrzebnego płótna.

„Ból zębów — jak twierdzą górale z Podhala — jest skutkiem tego. kurzyć". Korzeń pokrzywy „morzył robaki w zębie i usuwał ból". używanego przez naszych lekarzy p. robakowi. aby nie otwierać ust. Compendium medicum (wyd. wszystkie powypadają (Szczawnica). dostaje bolu i próchnienia zębów (Chełm). Trzeba się wystrzegać. że do zęba dostaje się mały. usuwa ból". wierci w nim dziurę i sprawia sałanie (suchy ból) w zębie". której „korzeń morząc robaki w zębie. twierdząc. Za sprawę różnych chorób uważano u nas w wiekach średnich robactwo. umorzysz". (Compendium medcium 1703j. zwłaszcza bolu zębów. Przesąd naszego włościaństwa. t. utrzymując. Spiczyńskiego 1542) zalecają przeciw bólom zębów roślinę.robaku mieszkającym wewnątrz zęba". pojęcie to znane już Wedom. aby go „dymem umorzyć". że „kiedy go w nozdrza włożysz. ażeby ów dym robaka zamorzył". Jako przyczynę bolu zębów podaje lud ruski. ale także różnych chorób. które toczą korzeń lub koronę zęba. rozziewiwszy gębę. c z y r w i a (czerw). Jeszcze autor podręcznika. że robaki są sprawcami choroby zębów. Przyczynę bolu zębów przypisują i Żydzi robakowi. Biblioteki Ossolińskich Lud 1889 V. gdy umarłemu dzwonią na pogrzeb.i piwem pokrapiając nad tem.) prawi o robakach toczących zęby. ze średniowiecznych Salernitanin Platearius. Kto je albo pije w tym czasie. Wedle naszych Ogrodów zdrowia z 16 stuleciu. czeski. ant. (Rps. (J. gdy się zobaczy ropuchę. zwaną nogietkiem (calendula officinalis). H. także okrywszy się. sięgać ma doby wspólności Indoeuropejczyków. „Albo też cegłę rozpaloną włożyć do siemienia — w naczyniu jakiem albo garnku będącego . gdy się je podczas pogrzebu lub tylko dzwonienia pozgonnego. Przypisywanie robakom rozmaitych chorób. gdy niosą umarłego. bo gdy ona porachuje zęby. który psuje ząb. Dawni Egipcjanie czynili je sprawcami nie tylko bólu zębów. Przestęp „wypędzał robaki rodzące się w sercu". Dlatego radził też pokrzywę.158 Choroby zębów. który ząb toczy. Z rzymskich pisarzy Scribonius Largus (43 po Chr. jugosłowiański i niemiecki: robaczki. który bywa w zębie. 1907 IX 144). 1719). szeroko rozpowszechniony we wszystkich częściach świata. że „włożona w wypróchniały ząb wywabia z niego robaka. bo będą od tego pruchnieć. Choroby tej nabawia się na Rusi. 81). gdzie mowa jest o . przeżytkiem tej wiary jest zabobon. nie wolno nitki urywać zębami. który ból zębów powoduje". dziegiel miał wywodzić zapachem swym „robactwo w mózgu zalęgłe". W Ogrodzie zdrowia (wyd. zalecał na ból zębów koręjesiona. zalecano u nas następujący sposób okurzania chorych: „Wziąć siemienia konopnego i na wągle gorejące na fajerce wsypać i nad tem okrywszy głowę kurzyć się. Bolenie zębów przypisywano pod koniec 16 w. Kantor Czarny Dunajec Mat. sięga głębokiej starożytności. rozpowszechniony u plemion barbarzyńskich na drugiej półkuli. Ból zębów przypisują nad Rabą . Dlatego zakazują zabobonni u ludów romańskich jeść. Szyjąc śmiertelnicę dla umrzyka. w Niemczech i in. że sprawcami choroby zębów są robaki. Ludy pierwotne uważają niektóre zwierzęta za sprawców chorób. czarny robaczek.

I w okolicy Biecza lud przypisuje chorobę zębów robakom. że kurczenie się pod wpływem gorąca te] rośliny dało powód do przypuszczenia. skacze jakby wrzał w ogniu". Jako lekarstwo przeciw bolom zębów na Podhalu zalecają otworzone usta nad miską. toczących ząb. „Dym z lulka — jak powiadają na Ukrainie wyciąga robaki z zęba. nasypać na rozżarzone węgle nasienia lulkowego i dym stąd unoszący się chłonąć w izbie.. Lulkiem posługują się w tym celu: Czesi. 263). Częste zastosowanie w leczeniu chorych zębów mają w Polsce. W okolicy Zbaraża podczas spluwania śliny do miski z zimną wodą „na powierzchni wody mają się ukazywać drobne.ie ciepłej pary. mają z zęba wypadać robaki zwane czerwiakami. (lulek) wrzącą wodą i trzymając usta nad tą parą. Być może. (O. aby dym nie uszedł. Poczem pochyliwszy się nad parującą wodą. który u ludu doznaje czci niemal boskiej. Kolberg Pokucie 1888 III. Okurzanie zwłaszcza szalejem czyli lulkiem. Okurzenie bolących zębów lulkiem było już w wiekach średnich stosowane. W wielu okolicach Rusi używają w tym celu nasienia lulkowego. tedy robacy wypadną — rzecz jawna jest" (Szymon z Łowicza 1535). 165). mający silny odór.159 zagnieżdżeniu się robaczków. malutkie robaczki wypadają z zębów". na Rusi i Litwie podkurzania i wdechar. kadzą bolące zęby. Nasienia lulkowego używają i w Niemczech przeciw bolom zębów. klóre są przyczyną choroby". Są one białe i jak niteczka cieniuchne. W Sekretach Białogłowskich (wyd. Z chorego zęba wychodzi ze śliną robak lub kilka robaków. że „korzeń bieluna (szaleja) octem polany. jak pływają po wodzie. sypiąc nasienie lulka (szalej=Hijosciamus niger) na żarzące węgle i dymem tym nakadza miskę. celem pozbycia się ich. że po przyłożeniu jej do bolącego zęba. Słowacy. antrop. do którego wrzucono kilka ziarn tej rośliny. z szeroko otwartemi ustami. t e d y się nad parą ową nachylisz.. należy do ulubionych środków ludu w Europie środkowej. narzucają nań koce i odzież. 1698). (B. Szwabi i in. warz je w nowym garczku i kamienie w nie włóż rozpalone. okrywszy się chustką. tym sposobem z chorego zęba lub oka wychodzą lobaki. czytamy. „Kiedy komu robacy w zębiech. wdychają też parę unoszącą się nad miską. W okolicy Czeszewa (w Poznańskiem) na ból zębów zalecają okadzanie zie- . Chory klęka przed ogniem. dym z tej rośliny. wyciąga robaki z zęba. poświęcanym na Matkę Boską zielną (w Wieliczce). Gustawicz w Zbi> rze wiad. przypisywanych Albertowi Wielkiemu. Parząc na ból zębów roślinę. widać jak „czarniawe. do której wrzucono rozpalone żużle. albo podpaliwszy chory z ą b oświęconem zielem. Można nawet owe robaczki widzieć. W tym celu zalecają. 1882 VI. a razem z nią wypluwa się rzekome robaczki z zębów. a mają czarne łebki. wdychają dym. przez co zęby przestają boleć*. tedy weźmij siemienia konopnego. spluwa się ślinę z ust. czarne robaczki. Włościanin z okolic Radomia leczy się na zęby. zwaną bieluniem. Serbowie (w Bośni i Hercegowinie) leczą ból zębów i oczu okurzeniem ich dymem szaleju (lulek). znanym pod imieniem ziela Jowisza. sprawcy choroby. Lulkiem. wyłażą z niego robaki. Gdy Rusini (Olejowa) okadzają chory z ą b parą z lulka. poczem wlewa do niej gorącej wody i staje nad parą okryty chustą. aby dym umiejscowić.

Bole zębów leczą i ludy pierwotne okurzaniem. że „robaczki wychodzą z zęba i robi się lżej*1. i Słowacy na Węgrzech zatykają dziurę zęba moczką z fajeczki. Czesi okurzają ząb czarciem łajnem (Assa foetida) bzem. Wierzchowski z Tarnobrzeskiego. Chorobę zębów leczą Serbowie w Bośni i Hercegowinie paląc paproć w fajce i okurzając dymem rośliny „robaki gnieżdżące się w chorym zębie" W roku 1749 zalecano okurzać je sproszkowanym zębem końskim. na Wołyniu. sok tytuniowy". wyżarty Ponieważ robaki te nie znoszą dymu.lewe oko) zakłada niem fajeczkę i pali. „okadzają też dymem z przypalonego zęba końskiego chory ząb n człowieka" w myśl zasady: „ząb na ząb". 9 gałązek z wiśni. zaleca „w bolu zębów nad parą ugotowanej kaszki konopianej lub nasienia konopi trzymać otwarte usta. z kamforą. W Bawarji oblewają żarzące węgle wódką. chemicznych i mechaniczych. które mają owego robaka zalać. 1889 Xlii. zatopić. suszy je i okadza niemi zęby i dziąsła a ból ustaje. Ból zębów przypisuje lud w hrabstwie Ruppin małym robaczkom. 9 gałązek z gruszek i 9 z jabłoni. Lud ruski w Jurkowszczyźnie. Na Ukrainie kaszę jęczmienną nalewają na rozpalony kamień i nad parą unoszącą się nań ogrzewają zbolałą twarz. a dym uśmierza ból. które wydrążają dziurę w zębie. (Z Rokossowska w Zbiorze antrop. Hucuł zrywa zębami orzechy z leszczyny. środki gryzące. . Zbiór antrop. ale także na Rusi i Litwie. Gdy Frankończyka boli ząb prawej szczęki. radzyński) biorą mech. Wychodząc z założenia. stąd nazwa takiego zęba: vyżrany tj. W ogólności okadzanie dymem i parą. nogietkiem. gryzących środków" jak „wódka z gorczycą. Mazury mieszkający w Puszczy Sandomierskiej „wypalają zepsute zęby rozpalonym drutem" (Z.160 lem. jsk chrzan. a puchlina ustąpi". lud krakowski używa przeciw niemu „ostrych. ze przyczyną bolu zębów jest „robak maleńki. 198). Na ząb bolący przykładają nie tylko w Polsce. 1890 XIV. a dopóki on żyje. i tem się naparzać. należy do terapji ludów na tej i tamtej półkuli. Żydzi w Poisce okurzają ząb bolący makiem. w Prusiech posługują się w tym celu mlekiem. a wchłaniając unoszącą się z niego parę powiadają. z czarną główką. wdychających parę nalewki rośliny melia i maku. rosnący na krzyzu po rozdrożach i palą. 172'. ostre. Wieśniacy ze wsi Płudy (p. zagryźć. Pozbywa się ich trzymając usta nad parą. że tu wymienię tylko tubylców Indji wschodnich. cebulę. dymem tytoniu itp. aby odurzałe robaki z zębów powypadały". którą z solą mieszają. wlać na nie ów odwar. palących. dlatego kobiety czeskie palą na ból zębów fajkę mężowską. aby „robaki z zębów powychodziły". puszczając dym na bolące zęby. — Ze środków lecznictwa ludowego przeciw bolom zębów można wydzielić grupę leków bezpośrednio działających. Bole dziurawego zęba powoduje — zdaniem włościan czeskich — robak. ból ustać nie może". trzy kamienie rozpalić. które tam zwą tysiącznikiem. Szwedzi rzucają na żarzące węgle sól kuchenną i ustami wdychają wznoszącą się parę. bylicą itp. Na puchlinę w okolicach Sieradza pomaga następujący środek: „Ugotować razem 9 czubków z choiny. wybiera raków prawe oko (lewy ząb .

' d l a choro bij wenerycznych Dr. Dr. Przepuklina . W.) . zdjęcie v/ oddz. lwow. Nowickiego. Wrodzone znamię (fotogr. chorób skórnych szpitala powszechnego we Lwowie prymarjusza Dr. prof uriw. Leszczyńskiego. n d a z . Zdjęcia foiograPczne w szpitalu powszechnym.vorka moczowego wysokiego stupnia (Z Instytutu anatomii patol.Lues 'syohilis). Kilaki (syfihsj z kliniki uniw. lwow. R Leszczyńskiego).

oraz w innych słabościach. bo jużem (tam) była I twe słowa zamówiła. pieprzem. ze złożonemi rękami do księżyca i zwracają się do mego z modlitwą. ocet i wódka. Chorobę dziąseł. Napotkała dzięgło nogą. Z tych i tym podobnych leków robią też płukania. czczonego przez Słowian. Jugosłowianie od Dalmacji wkładają do wydrążonego zęba goździkowe korzenie. Na głuchej niwie stoi d ą b suchy. najczęściej formułą wierszowaną. 297). zwaną dzięgłem. Z choiny w leszczynę. Przeciw bolom zębów powszechne są środki ostre. Miesiąc na niebie maleje I gwiazdy maleją. Indoeuropejeżyków i ludy starożytne a przykładem t e j wiary zamawianie bólu zębów i innych chorób w czasie nowiu. Dziurawy ząb zatykają Czesi i Słowacy korzeniem goździkowym. VIII. iż tym sposobem będą uwolnieni od dolegliwości. Z kamienia w krzemień. pieprzem. olejkiem goździkowym itp. solą.Ulanowska. 11 . Rosjanie posługują się nalewką. pieprz goździki itp. Do niedawna uważano pod Olsztynkiem (w Prusiech) za „najbardziej wypróbowany środek przeciw bolom zębów przyglądanie się księżycowi na nowiu w nieruchomej i milczącej postawie". Oto jak opisuje Pisański 175"> r. jak podaje Plinjusz. wychodzą wtedy pobożnie. tytoniem lub czosnkiem. I w Austrji górnej zapuszczają otwór bolącego zęba sokiem tytoniowym.— Ból zębów odnosi lud polski i ruski do wpływów księżyca. wogóle środki mistyczne mają związek ze zmianami księżyca. wkładali do próchniejącego zębu ząbki czosnku.lii czosnek. Zdrowaś Maryjo. jakiś ty miły. cebula. z niewzruszoną nadzieją. tak się zamawia: Przeżegnawszy chorego mówi zamawiacz (ka): Szła Najświętsza Panna drogą. luby! (Pochwała dla zjednania go sobie). to z miesiącem do spółki „Uzdiowienie ludu". Znachorka na Wołyniu wyprowadza cierpiącą wprost księżyca i żegnając się — to samo czyni chora — szepcze potrzykroć następujące zamówienie: Miesiącu. smarują lub nacierają niemi chorego. tymianem. pieprz. Nie wiadomo gdzie się podzieją. Materjały z Łukowca mazowieckiego Zbiór antrop. Z krzemienia w choinę. tytoń. gryzące. objawy tej czci religijnej u Mazurów w Prusiech: Przy bolu oczu lub zębów. kiedy się rozwinie. używane już w starożytności. Zażegnanie kończy się tem wezwaniem Matki Boskiej (St. w której znajdować się mają: pokrzywa. Z leszczyny w koleje". Ból zębów leczą zamawianiem. „Nie chodź ty tam. Są to przeżytki kultu księżyca. Liczne i różnorodne leki ludowe. miesiącu. cynamon. Rzymianie. Idźże ty w kamień. zalewają go octem albo wódką. Bolą zęby Marynkę ochrzczoną. chorzy piliie uważają na początek nowiu. ułożoną w formie wierszydeł. Jeszcze w 18 wieku oddawano temu ciału niebieskiemu cześć bałwochwalczą.

na morzu kamień. ani objadują. jak te towarzysze nie zejdą się z sobą. mówi następujące zaklęcie. były też wśród szlachty. kamień w morzu. Od nas odchodzi. Pytał się syn ojca: „Czy bolą nieżywego zęby?" „ Nie. Robaczku. w przekładzie z ruskiego. że póki ci trzej bracia mocni się pospołu nie zejdą. księżyc na niebie. odmawia potrzykroć Ojczenasz. Na ci krzyż złoty. Z bolącym zębem. drugie dwa. w dąbrowie dąb. wśród ludu ukraińskiego. po której ząb boli. do księżyca. Jego ciało chwalebne i przez Trójcę świętą. i do trzech razy mówi: Bolączka w gnój! Robak w kłodę 1 Kamień w wodę! Poczem splunąwszy. stary miesiąc odpowie. tak długo mię zęby niech nie bolą. Czy bolą zęby umarłego? Nie. staje nagle na tem miejscu. Pana Jezusa pomocąl Dąb w boru. o Marysi mówić — niechaj wtedy przestaną boleć ją zęby". twego sługi zęby nie bolały. Skoro Wołyniak cierpiący na ból zębów ujrzy księżyc nastający (na nowiu). ani wieczerzają. ani południują. Pierwsze dwa wiersze. tak by moje zęby na wieki nie bola y". W tym celu chory przymawia do księżyca w czasie -u bywania: Miesiączek schodzi. uchroni się od bolu zębów. tyleż razy spluwa przez lewe ramię i odchodzi nie oglądając się. ujrzawszy po raz pierwszy księżyc na nowiu. zaczną jeść i pić. Mazurzy w Prusiech tak zamawiają ból zębów: Bożą mocą. przyczem wpatruje się w księżyc: Miesiącu młody. Ukra niec zobaczywszy pierwszy raz nów. zwróconym do księżyca na nowiu. nie bolą.162 zejdą na obiad. idź precz.Ojczenasz" i odchodzi Na całej Rusi odmawiają w niezliczonych warjantach następujące zaklęcie. Przez Pana Boga moc. nie bolą"" „Niechajze i chrzczonego. na nowiu. w polu zając. podane w oryginale. który gryzie i wierci w zębie. A nie szkodź mi już! . Boże. szepcze następujące zaklęcie: Miesiącu (księżyc) młody. Zamawiacz kończy przeżegnaniem chorego i trzykrotnem Amen. Bole zębów przypisuje i lud czeski robakowi. zapytaj starego. rodzonego sługi bożego nie [bolą". odwrócony stroną twarzy. leczenie więc polega na usunięciu lub wyproszeniu go stamtąd. Cierpiący na zęby włościanin ukraiński. stając naprzeciw księżyca na nowiu: „Na niebie miesiąc. Tak żeby. a jeżeli to czyni. staje. odmawia trzy razy .

Które są w moich zębach. nie trząś (gorączką)! (Żeby mnie nie bolały zęby) Dopóki nie zobaczę cię z trzema rożkami. (Czasopis czeskeho Musea 1853 str. Bole zębów przynoszę tobie. nie będzie cierpiał bolu zębów. Mnie rwały dzień i noc. powtarzając trzykrotnie wyrazy: Nowy miesiączku. że jej podczas męczeństwa wszystkie zęby wybito. Żydzi w Żwinogrodzie stają w bolu zębów na nowiu księżyca i mówią doń: „Piękny księżycu. dotykając twarzy po stronie bolącego zęba. męczyło! W okolicach niemieckich przemawiają wprost do księżyca. Piotrze znajduje się już w rękopisie angielskim z 11. przychodzę do ciebie. stulecia. a martwy leży na ziemi. zabierz mój ból. Nie trap mię. mój Boże od bolu zębów! Żeby mnie nie rwało. albo do rzeki mówią: Szumiąca wodo. ty piękny w niebie. kłuło. Piotra. nowe światło! Strzeż mię. (z opuszczeniem słowa: Amen). W Czechach (zachodnich) wierzą. mając oczy zwrócone na księżyc podczas nowiu: Księżycu. Rękopis zamku Wolfsturn . Francuskie zażegnanie ma w miejsce św. jak wy trzej zejdziecie się razem. Ból zębów zamawia się w Brandenburgji na pełni księżyca temi słowy. o której Legenda aurea opowiada. Zamawianie zębów w formie d ja logowanej opowieści o Chrystusie i św. Robaczku. W rękopisach francuskich. iż kto pieiwszy zobaczy księżyc na nowiu. to zęby będą boleć chorego".163 albo krócej: Miesiączek schodzi. 480). św. W Czechach (niemieckich) zamawiają zęby następną formułką wierszowaną. Syna i Ducha św. widzę cię z dwoma rożkami. włoskich i niemieckich z 13-14 w. ż obliczem zwróconem na księżyc „nowy" odmawia cierpiący na zęby wieśniak w Prusiech ten oto wierszyk. w imię Boga Ojca. które tu w przekładzie z niemieckiego podaję: Witam cię jasne światło Za te zęby i czerwone robaczki. apostołach. na co im powiada Chrystus: Idźcie i błogosławcie go moją Boską pomocą. idź precz! A ból zębów ustaje. patronkę cierpiących na zęby. spotykamy zamawiania praktykowane na Mazowszu pruskim w formie opowieści o trzech braciach. Apolonię. że idą do chorego. który tu w przekładzie z niemieckiego podaję: Ach ty miłe. Ciebie niech rwą aż do głębokiego morza. których spotyka Chrystus i pyta: Dokąd idziecie? A oni odpowiadają.

„Idź nad brzeg rzeki. weź wody do ust i wypluj ją na brzegu. Pierwsza zwała się Anna. znana w dziejach kościoła męczennica. Podobne zamówienie w form e djalogu między Piotrem a Chrystusem zwane było do niedawna w Westfalji. odpowie Piotr. A ty mnie broń od zębów bolenia. . Podobnie i Krakowianin przy bolu zębów ma o wschodzie lub zachodzie słońca stanąć przed krzakiem bzu i trzy razy zawołać: Bzie. nad którą się znęcano i której wybito zęby. Piotr siedział na kamieniu i trzymał rękę na twarzy (po stronie bolącego zęba). Wtem przyszedł Pan Jezus i rzekł: „Czego jesteś tak smutny?" „Dlaczego nie mam być smutny. odmawia modlitwy do św. Pod swoje korzenie! albo: Święty bzie! Weź moje bolenie Pod swoje zdrowe korzenie. Gdy kogo w Przeb eczanach bolą zęby. na Syna i na św. A Pan Jezus rzekł: „Zaklinam was. Druga Zuzanna. W następującem zeżegnamu z Zippelsfórde przebijać ma zamglona pamięć trzech istot demonicznych płci żeńskiej. Amen". Trzecia Sybilla. Na ten ból włościanki w Zołyni (Przemyśl) „suszą do św. na Ojca. W Bawarji używają przeciw bolom zębów odwaru ziela zwanego Apolonia — kraut Apolonia — wurzel. Styryjczycy poszczą w dzień św. Zamawianie bolu zębów w hrabstwie Ruppin: Piotr stał pod zielonym dębem. Syna i Ducha Św. zastąpionych przez trzy Święte: Były trzy panie (kobiety). Ból zębów zamawiają w powiecie Łukowskim: O wschodzie lub zachodzie słońca stanąć trzeba przed krzakiem bzu i trzy razy powiedzieć powyższe wiersze. Apolonia. zęby. patronki od bolu zębów. co ci jest?" Św. że przez cały rok nie będą ich boleć zęby.164 (w Tyrolu) z 15 stulecia zawiera następujące w średniowiecznej niemczyźnie zapisane zażegnanie bolu zębów: Św. Apolonji w tej myśli. bzie! Weź moje bolenie. Piotr odpowiedział: „Panie. palenia. Apolonji". stój cicho! Wśród Świętych doznaje u ludu polskiego nadzwyczajnej czci św. zęby mi gniją". Wtem przybył Pan Jezus i rzekł do niego: „Piotrze. żebyście odtąd nie miały mocy gryźć zęby Piotrowi". następuje wezwanie do bzu (którego nie wycinają i nigdy nim nie palą): A ty święty bzie! Ja ciebie bronię od ognia. W Rudarze zamawiają w ten sposób ból zębów: Po wezwaniu świętej Apolonji. Apolonji. robaki przygryzły mi zęby". patronki bolu zębów. Ból zębów. Ducha. W imię Ojca.

(dziąsła i wrzody) w mojej [gębie. nigdy nim nic palą). albo chwytając gałąź drzewa.165 (Z. 228). 104) Przy drodze. ja ciebie bronię od oguia. co do trzeciego razu czynią. dziąseł i zębów. Aby nie dręczyły. poczem stajcą przed drzewem. Od wiają Mazurzy: bolu zębów tak zama- Święta Apolonja rano wstała. znajduje się w lesie dąb olbrzymich rozmiarów. w powiecie Czehryńskim. Bojarzy międzyrzeczcy 1897 p. obchodzi je po trzykroć w koło. zamawia się w następujący sposób: Chory idzie do jarzębiny i mówi trzy razy: „Jarzębina! Jarzębina! Jagód twoich nigdy jeść nie będę. Odmianka: Święty bzie. A. Chory udaje się przed wschodem słońca w uroczystem milczeniu do tego drzewa. kochany dębie. Aby nie męczyły. zwany przez lud doktorem. weź moje bolenie. Ból zębów zamawiają Niemcy w ten sposób: Nowym gwoździem dłubie się w bolącym zębie aż do krwi. Gorzej kadzidła gorzała. następującem zamówieniem pozbywa się choroby: . Aby nie szumiały. Aby nie huczały. W końcu skrwawiony gwóźdź zabijają w drzewo (bez). tylko niech mi zęby boleć przestaną". pada przed nią i mówi: Gruszo! skarżę się tobie. zwłaszcza gardła. powiedz znów. (Ks. dlatego że posiada moc leczenia chorób. W Niemczech (Anhalt) chory na zęby albo na gościec idzie podczas ubywania księżyca do gruszy. Wasilewski Jagodne 1889 str. a odmówiwszy trzy razy Ojcze nasz i Zdrowaś Maryja. prowadzącej ze wsi Beisce do Zagórzyc (w powiecie Pińczowskim). A ty mnie broń od zębów bolenia. Pleszczyński. Święta Apolonja od zębów bolenia. a cierpiącemu twarz nie spuchnie. Ból zębów na Ukrainie. A ty święty bzie. mówi: Tu kłuję swój ząb I zawiązuję swe bole. odzywa się do drzewa w te słowa: Powiedzże mi. (Bez biały i Mazurzy oszczędzają w swoich ogrodach. Czerwony robak (w zębie) kłuje mnie (Święty gościec dręczy mnie). Pod swoje zdrowe korzenie. Jakim sposobem leczyć zęby. palenia.

n. że nie dozna bolu zębów. w które piorun uderzył. W Czechach radzą pierwsze wypadłe dziecku zęby z a s z p u n t o w a ć w pniu dębowym. zamawia temi słowy ból zębów: Szałwio. Zatrzymaj sobie! W imię Ojca i Syna i Ducha św. odmawia następującą formułkę zażegnania: Wiśnio (drzewo). jak przyszedł. przekłuwa się nią do krwi dziąsło poczem zatyka się ją w to same miejsce. Ból zębów usuwa wieśniak czeski ucinając kawałek drzewa z bzu lub leszczyny. Madziar (Szóreg) zrywa szałwię i wąchając. ażeby. Niech z ciała mego uchodzą I w dziką gałąź wpełzną. Chłop brandenburski dotykając trzema palcami drzewa wiśniowego (jabłoni lub gruszy). Pisański w rozprawie niemieckiej p. z którego został wycięty. aby już nigdy na to miejsce nie wrócić. Środek ten przeszczepiania choroby zębów na drzewo znany jest u innych narodów. dopóki się tam ząb znajduje. jak tobie twoje. kładzie potem ów kawałek drzewa pod okap chaty albo go zakopie. aby dziecię miało zdrowe zęby. aż się zakrwawi. poczem odnosi ją na dawne miejsce i przykłada do niej . Knoop: Baumseele Am Urquell 1890 1 18). Chłop palatyński bierze drzazgę z wierzby albo bzu i dłubie w bolejącym zębie aż się nie zakrwawi. przychodzę do ciebie. i trzaską tą zęby czyści albo niech podczas pierwszego grzmotu włoży między zęby kawałek żelaza i trzyma tak długo. 476. nie oglądając się. Weź odemnie. nim dziąsła i twarz po stronie. Chory na zęby w okolicy Gniezna wyszukuje drzewo. zarosła". za nader dobry środek dla utrzymania zębów. Bolu zębów pozbywają się na Ukrainie w podobny sposób. wypadły ząb wkłada w szczelinę krzyża drewnianego w tem przekonaniu. szałwio! żeby mi moje zęby wtedy bolały. wtyka go do chorego zęba i ciśnie aż się zakrwawi. poczem drzaskę odnosi na swoje miejsce i odchodzi w milczeniu.O wschodzie słońca należy pójść do lasu w takie miejsce. bierze drzaskę z tego drzewa i tak długo dłubie nią w chorym zębie. i umyka co rychlej.) Jeszcze dziś uważa się w niektórych miejscowościach Niemiec wykłuwacze robione z drzewa. aż przestanie grzmieć (Czasopis ćeskeho Musea 1853 str. poczem wkłada się ów kawałek kory w to samo miejsce. odmawiając trzy razy Ojczenasz. Kto chce. w którem nikt jeszcze nie był. (O. po której ząb boli. w które na wiosnę pierwszy raz piorun uderzył. Dręczy mię ból zębów. w które piorun uderzył. Von einigen Oberbleiseln des Heidentums (Wóchentliche Konigsbergische Frag-und Anzeigungsnachrichten 1756 M 22) przytacza następujący środek od bolu zębów na Mazurach (w okolicy Królewca): „Wycina się drzazgę z pod kory drzewa bzowego. Która zdejmuje ze mnie ciężkie brzemię. niech weźmie trzaskę z drzewa.66 W imię Boże chwytam dziką gałąź. i wyciąwszy z kory drzewa kawałek w formie serca pocierać.. aby go zęby nie bolały.

Aby mnie w życiu więcej nie trapił. przylepia ją potem do pn-a. boi natychmiast ustaje. zabijając gwóźdź młotkiem we drzwiach. Ból zębów przygważdża tak lud w Austrj> wyższej.°przed wyizmjciem się u niemowlęcia ząbków. a tego rodzaju skarypikację kolcem zaleca juś Dioskurides i riinjusz.* Żydzi w Berdyczowie „uważają drzewo. za skuteczny środek od bolu zębów. zalecają w okolicy Gdowa. dotyka nim chorego zęba. ból zębów nie wraca Materja choro bo twórcza przeszczepia się tym sposobem na drzewo. starej Marchji i in. Powszechnie panuje w Niemczech (Braunschweig — SimmenthaJ — Bayern) zwyczaj zagważdzania bolu zębów. nie wolno mu jednak wracać na to m b ' . stojąc egc na ogranicy wsi i nie wraca w £ e j na to nut . ( v które piorun uderzył) i poioży się na bolący ząb. Dorohostajski zaoewmał w Hippice (Kraków 1C63). a Phnjusz podaje nam następującą receptę: „Jeżeli się odgryzie kawałek drzewa. Brunświku. porażone piorunem. gdzie było mieszkane starożytnych Germanów). Japończyk z bolącym zębem dz^e do wierzby i zabija w nią igłę jakoby na to. ten rozerwie i chorobę.ce Włościanin w Prusiech wkłada do wydrążonego na ten cel otwoiu w drzewie obcięte u rąk i nóg paznokcie — zastępujące osobę chorego — i prze Wegnawszy się. Mój ząb. zabija ten gwóźdź )v pień dębu. a zębów". Ból zębów 'agwóżdża wieśniak francuski. pokrywa korą.ąsła krwią — jeżen to chłopiec— upuszczoną z grzebienia koguta — jeżeli tc pzi< wczyna — z grzebienia kokoszki. który tu w przekładzie podaję: Gwoździu. a ból zębów usti^e. zwróconą na wschód (w Meklenburgu północną stronę. że. a gdy się drzazga zrośnie. a ręce kładzie się pod krzyże. przez co ręce mają uzyskać cudowną moc uśm" zenia bolu . poleca trzymać w d*o kreta. ten dręczy mnie. a poiski przetłómŁczony 1790 (Wilno u Pijarów). wycina drzazgę i zakrwawi nią dziąsła bolącego zęba. skronił go do uzdrowienia ihoregu" — Żeby dziecko nie chorowało na zęby. Wielce rozpowszechnionym środkiem lecznictwa ludowego w Europie iest dłubania w zętie albo w dziąsłach aż do krwawienia. Drzewc . Albert nowy. Kto w ogólności bardzo chory zajdzie nad RaDę i rozerwe przy jej wodzie żywą kurę na poły. zabija otwór klinem. do którego ją wtijają Bawar zeskrobuje starannie korę wierzby lub olchy. „zęby końskie noszone (jako amulei) chromą od bolen . W tobie zostanie. jaki przez to sprawi duchowi drzewa.ęc do zębóu lub gryzą jego odłamki". We mnie niech zniknie (ból). aż się zakrwawi.167 orę.sce Tym sposobem pozbywa się bolu zębów. podany do druku 1770 w Pa-yżu. K. Zamiast gwoźd^a używają także drzazgi z tego samego drzewa. rozchodzi się w niem i znika jego siłą życiową pokonana. Ruppi Iłutne małym gwoździem w zębie. posmarować mu dz. Cierpiący na ból zębów w hr. „abv ból. W tym celu Lierze się gwóźdź. skarżę ci. przykładają iv. poczem wbija się ów gwóźdź w lipę lub inne drzewo i wymawia następujące zaklęcie wierszem. uważano za święte. w które piorun uderzył.

nigdy bolu zębów doświadczać nie będzie". że kto zje chleb nadgryziony przez myszy. Kolberg Lud. Dioskurides i Celsius wymieniają różne środki zwierzęce od bolu zębów. I nad Niemnem Litwini zalecają jeść chleb ogryziony przez mysze. Aby uchronić się od bolu zębów. zapisują i na Rusi „jeść to". zawieszają na szyji w hr. smarowanie tłuszczem z dwu kretów zaduszonych w ręku. Dziecku. Płyn wyciśnięty z o w a d u. Wotjacy utrzymują. który myszy nadgryzły. żęby nie . Usuwać go ma. wypadający lub wyrwany. Bolący ząb naciera się chlebem i rzuca do mrowiska. w którym znajduje robaka. cieszyły się w starożytności wielkiem uznaniem. Ból zębów leczą u Chorwatów jedzeniem nadgryzionego przez myszy chleba. z odwagą zjada. Kolberg. a smarują je w ę ż o w e m sadłem. porzuca się w myszą dziurę". ani próchniały''. Ze środków sympatycznych. Żydzi w Królestwie utrzymują. Komu wypadnie ząb. (O. Lud 1882 XV. Lud w Marchji Brandenburskiej utrzymuje. ten nie dostanie bolu zębów. Szwabi gotują w winie mózg z a j ę c z y i odwarem tym pocierają dziąsła bolejących zębów. Dziś przykładają do bolącej szczęki albo twarzy żywą ż a b ę . że jędzącego chleb nadgryziony przez myszy. W niektórych miejscach Wielkopolski jest w zwyczaju. Udziela Materjały z Ropczyc Zbiór antropol. a zęby będą mocne". cierpiącemu ból zębów. W Lubelskiem powiadają. że kto zje chleb. jedzą u nas orzech nadgryziony pi zez wiewiórkę. niech jada chleb. Niemowlęciu w Marchji Brandenburskiej mają ułatwiać ząbkowanie: zawieszone na sznurku łapki ubitego w tym celu kreta albo głowa ucięta żywej myszy. (O. wedle Hippokratesa. zwanego maikiem. (S. Na ból zębów przykładają Podalacy łapkę żaby do twarzy po stronie chorego zębu. temu radzą zabobonni Bawarczycy zabić go w myszą dziurę. XVII. „Kto cierpi na zęby. jak wiewiórka. którą odkąsano zębami. Plinjusz zalecał popiół ze spalonej głowy psa wściekłego. 1888 X. Widoczna tu zależność zdrowia zębów ludzkich od zetknięcia się (zapomocą ukąszenia chleba lub sera) z silnemi zębami myszy lub wiewiórki. 131). posypywanie proszkiem ukąszonego zęba żmiji lub psa. Rumuni każą jeść chleb nadgryziony przez myszy. iż „ząb ludzki spróchniały. iż kto „chleb lub ser. Środek ten zalecają w okolicy Żwinogródki (na Ukrainie) Do' najskuteczniejszych środków zaliczają na Rusi okłady bolącego zęba udem żaby ziemnej. zalecano przeciw bolom zębów w Czechach 1560 r. służących ku zachowaniu zębów. j a s z c z u r k ę . Na Żmudzi noszą przeciw bolom zębów pająka w woreczku na szyji. pogryziony przez myszy. Zooterapia. chcąc mieć zęby tak mocne.168 zębów samem tylko dotknięciem. co myszy pogryzły. uśmierza ból. ściska go palcami i przez to nabywa elektrycznej siły w palcach i gdy niemi cierpiący ząb poruszy. albo orzech nadgryziony przez wiewiórkę. Ruppin głowę myszy. po dłuższem noszeniu tego amuletu ustaje ból zębów. 57). proszek z utłuczonej po spaleniu głowy zająca i trzech myszy. 95). Aby się uchronić od bolu zębów. a nie będą go zęby bolały. który mysze nadgryzły. Madziar rozcina w jesieni owoc głogu. ten mieć będzie tak mocne — jak one — zęby. w ogóle używanie zwierząt lub części ich ciała w celach leczniczych. gdy była żywa. a osoba ta wolną będzie od bolu zębów na zawsze.

niech wyszuka na cmentarzu kołek drewniany z trumny i zrobi zeń wykłuwacz. albo gwałtowną śmiercią zmarłego. albo ręką nieboszczyka „zamacuje sobie zęby". Lekarstwo w osobliwych niemocach (1535 r. wyjętym z czaszki umarłego. odnosząc . Proszek na zęby zalecony przez Hippokratesa składał się ze spalonych na popioł trzech myszy. Już Szymon z Łowicza w książce p. Weź odemnie te bole zębów i zabierz je do grobu! W imię Ojca. Wszakże środka tego używać należy w ostateczności. a ból zębów ustanie. dłubąc kością ludzką. bo można stracić wszystkie zęby. t. poczem gwoźdź ten zabija się w belkę (Legnar) mówiąc: Bólu zębówl musisz zginąć. Z tego stanowiska wychodząc. jak tego nieboszczyka". spotkać było można we wsiach czeskich miejsca zasiane wyrwanemi zębami. gdy się ich dotknie trzy razy kością z cmentarza (Dąbrówno na Mazurach). aż się nie zakrwawi. cierpiący na ból zębów. U wszystkich ludów europejskich zachodzi bliżej nieokreślony stosunek między zębami ludzkiemi a mys/ą. (J. 88). ten na zawsze zwolniony będzie od bolu zębów. Albo pocierają bolący ząb odpowiednim zębem. I gdy ból ustanie. Ból zębów przechodzi. zestawienie naszych słabych. toczącego ząb. Bólu zębu pozbywa się w Czechach północnych. w wydrążonym zębie. Podobnie w Meklenburgu. Pokucie 1880 III. którym tak długo dłubać ma w zębie. Syna i Ducha św. gdzie go oko ludzkie nie zobaczy. używali już starożytni zębów myszych w celach leczniczych. Sembrzycki Am Urquell 1890 I. Wypędzam cię w imieniu św. str. Aby zabić robaka. na rozstaju. który był najmłodszy z rodzeństwa i ręką swą dotyka jego zębów. Ból zębów zamawiają w Niemczech (Gottscheer) takim sposobem: Gwoździem z trumny dotyka się dziurawego zębu. Munkacsi Volkglauben der Wotjaken Am Urquell 1893 IV. wszystko gryzącemi zębami myszy. (O. na rozstajnej drodze zadrasnąć aż do krwi dziąsła chorego zęba a skutek będzie pewny. pociera albo tylko porusza chorą szczęką zębów skazanego na śmierć. 137). 168). Chory z bolącym zębem (od Horodeńki na Podolu) idzie do umarłego. że chory. Prusacy w okolicy Insterburgu na ból zębów zalecają: trzykrotne dotknięcie zęba palcem umarłego. wziętą z cmentarza. (Grohmann 1. Na bolący ząb przykładają nad Niemnem „drzazgę odłupaną od stołu.188 będą boleć. gdzie nie wygasła jeszcze tradycje zwyczajów słowiańskich. Komu ból zębów dolega. Na krzyżowych drogach. 62). Piotra. Kolberg. Istnieje zwyczaj na Śląsku. c. Na ból zębów radzono w Chebie 1823 kawałkiem drzewa z męki Pańskiej. 164). zamawiając chorobę temi słowy (po niemiecku): „Przed tobą nieboszczyku. (Ćasopis eeskeho Musea Praha 1856 str. w czasie gdy nieboszczyk leży w izbie na marach" a wszyscy go otaczający „naraz umilkną". (B. zabija Czech gwoźdź w deskę trumny albo zakopie go w ziemię. zanoszę skargę na moją dolę. Zębami myszy posługują się do dziś ludy w Europie do leków na zęby.) na bóle zębów zaleca „zębem umarłego człowieka ząb bolący dotknąć". mówiąc (po rusku) „aby mnie tak zęby bolały. już się nigdy nie powtórzy. Amen". kruchych zębów z mocnemi. pogańskich cmentarzach. Kto wyrwany ząb zakopie pod krzyżem na cmentarzu.

ale jeszcze nie spróchniałą. Feilberg Totenfetische im Glauben nordgerm. W wyobrażeniu ludu ból zęba sięga aż po ramię. że korzeń pieprzycy czyli rzeżuchy włoskiej (lepidium latifoli) po tej stronie na ramieniu zawieszony.— Lud trafnie zauważył. Przeciw bolom zęba posługuje się Tyrolczyk następującym środkiem sympatycznym. Od bólu zębów chroni ząb umarłego. Rusin wkłada do ucha płatek lniany. z której strony ma ból zębu. drugi koniec zapala. znika ból zębów. a ból zęba ustanie. poczem ją odrzucić. gdzie. 88). na wojnie lub skazanych na śmierć. noszony przez chłopa duńskiego. po której „zęby bolą. Komu wypadnie ząb. kładzie na ten łokieć ramienia. że bole zęba dochodzą nieraz aż do uszu. (H. Mazury w Prusiech np. a gdy czosnek naciągnie bąble. Słowacy robią okłady z ciepłych ziarn owsa w woreczku.170 ząb na dawne miejsce. aby „zła materja wyciekła". F. Volkes. po której boli ząb. Bawarzy wkładają do ucha czosnek w wacie i tp. gdzie się poczyna łokieć". ani słońce ani księżyc nie świeci. Zapomocą podobnych środków. starte z innemi środkami na maść. Dłubie zardzewiałym gwoździem wokoło bolącego zęba i kładzie gwoźdź w miejsce. wieku utrzymywał. dochodzi dentystyka ludowa do palców u ręki i nogi. Cżech trzy łupy cebuli. działających na odległość. uśmierza ten ból. lub jeżeli się taki ząb jeno przy sobie nosi. Am Urąuell 1892 III. pocierają chory ząb. będącemi w związku z organem słuchu. ból ich uśmierza*. że sok z podrożnika (cykorji) wpuszczony w ucho po przeciwnej stronie. Sz. W rękopisie łacińsko-polskim z początku 18. okłady na lewym łokciu.okadzić zębem człowieka tej samej płci. po której bolą zębySłowacy robią okład z gorczycy na krzyż. bolący ząb . ma go położyć na grobie. wieku czytamy o następującym środku na zęby: Weź główkę czosnku i stłukłszy ją. a ząb ozdrowieje. że żyła przedniego ramienia z głowy wychodzi i stąd jej nazwa vena c e p h a 1 i c a. W Bawarji biorą gwoźdź z trumny albc z cmentarza. należy je przestrzygnąć nożyczkami. Bawar kładzie na lewe . Zęby ludzkie uważane są powszechnie za a m u l e t y i m a g i c z n e ś r o d k i l e c z n i c z e . Już Szymon Syreński w Zielniku swym z 16. przyłóż na końcu dłoni i na ręce. a b o przywiązać tak zwany ząb psi wyjęty ze szczęki jeszcze niepochowanego". Na Ukiainie przykładają chrzan lub czosnek do tętna tej ręki. aby mu wyrósł drugi ząb Wedle twierdzenia Plinjusza w Historji naturalnej należy potrzeć chory ząb i dziąsła kurzą kością. Styryjczyk przykłada sobie czosnek albo sól na puls tej ręki. pociągnięty woskiem. czemu nie należy się dziwić. dlatego posługują się środkami. tj. gdy ząb po prawej boli. Dym ma uchem dostać się do ust i ból zębu uśmierzyć. Najbardziej wzięte s ą zęby zmarłych niezwykłą śmiercią. Czesi zapuszczają w tym celu nieco oleju do ucha. zwinąwszy go w formie rurki. Już Plinjusz radzi. po której ma cierpiący ząb. Syreński powiada w Zielniku (Kraków 1613). lud szwedzki na ból zębów zaleca potarcie ich zębem nieboszczyka. poczem gwoźdź zabiją w ziemię. np. powieszoną na ścianie. niż ząb boli. przyciskają palcem pod uchem z tej strony. Jeśli się chory ząb lub całą bolącą stronę szczęki natrze zębem trupa. skoro nawet w nauce fizjologji przypuszczano. Z ą b umarłego trzymany w ustach leczy i chroni na Islandji od choroby zębów.

Oto jak się odbywa taka operacja w kuźni: „Ząb mocnym szpagatem przywiązuje kowal do kowadła. obcęgami najpierwotniejszej konstrukcji. nad Niemnem. jak przed łaty tysięcy. gdy go boli ząb po prawej stronie i odwrotnie. Do dziś spotykasz po wsiach wysoce cywilizowanej Europy środkowej kowali. Wspomnienia tego zwyczaju znajdujemy w Eklodze Ausoniusa. gwoźdź ten należy skręcić w pierścionek i nosić na palcu ręki przeciwnej tej stronie. Brandenburgji. Pierwotne ludy uważały zęby ludzkie za środek do czarów. w Łuzycach wystarcza z ą b zwierzęcy. radzą w Warszawie „uchwycenie zębami sznura od nowego dzwonu". Lud śląski przestrzegając starożytnego zwyczaju. 62). ubitego zająca albo umarłego człowieka. Ból zę bów odwraca w Bawarji wstawanie lewą nogą z łóżka i wdziewanie najpierw lewej nogawicy. że tym sposobem uchroni się od bolu zębów. w której czuje się ból". a zamawiając . Lud czeski zaleca noszenie przy sobie znalezionego na cmentarzu zęba nieboszczyka. Frankończycy i Bawarowie od piątku wielkanocnego rozpoczynają obcinanie paznokci. Gustawicz 0 ludzie pod Duklą Lud 1900 VI. R. (C. który ziemi nie naruszył. napotkany niespodzianie.171 ramią plaster z gorczycy. że kobiety pierwszy chłopcu wypadły ząb. których zachowanie przypomina rwanie zębów średniowiecznych szalbierzy w budach jarmarcznych. Już Talmud zalecał na ból zębów przykładać na paznokcie kciuka u nogi ząbek czosnku roztarty w oliwie i soli. a wieczorem zdejmować wprzód z prawej". że paznokcie należy ucinać we środę. „Wyrywanie" zębów należy do najstarszych operacyj medycyny ludowej. przywiązują do naramienników. w tem przekonaniu. Wieczorem rozbiera się znowu pierwej lewą stronę i lewą nogą kładzie się do łóżka. rwących zęby. Od bolu zębów Żydzi każą nosić na szyji „djabli ząb" lub przykładać mocz psi. W niektórych okolicach Poznańskiego i na Rusi radzą. Cierpiący na ból zębów u Żydów w Polsce ma „wyciągnąć gwoźdź z podkowy. przybitej do kopyt zdechłego konia. a narzędziem ich są obcęgi albo sznur. Niemcy zawieszają sobie zęby zdechłego konia. Praktykują to włościanie w Czechach. gdy ma ból zęba po lewej stronie. obcina paznokcie w piątek. Jeśli chłop w Irlandji straci ząb. który powiada. — Aby się zabezpieczyć na cały rok od bolu zębów. Czesi na zachodzie przy bolącym zębie kładą na obie nogi „hiszpańskie muchy". Rzemiosłem tem trudnią się na Ukrainie kowale. Przeciw bolom z ę b ó w noszą u nas trzy kasztany na szyi. Lud z okolicy Kielc zaleca na ból zębów „rano kłaść but wprzód na lewą nogę. w tem przekonaniu. „rozbierając się zrzucać obuwie naprzód z lewej nogi". Środki te mają chorobę wyciągnąć. noszony najbliżej bolącego zęba. celem zachowania zdrowych zębów. (B. Holandji. „Ząb wyrwany rzucić na piec lub włożyć w węgieł czy też w ścianę kościoła — a już nigdy nie uczuje się bolu zębów". 103). Plinjusz opowiada. że to uchroni ich od bólu zębów. Hennike Zahne aus Westafrika Am Urquell 1896 VI. Wśród ludności rdzennie polskiej coraz mniej takich osławionych kowali. przerzuca go przez lewe ramię albo wrzuca do ognia. Na zachodniem wybrzeżu Afryki murzyni rzucaja wyrwany ząb poza siebie do niecą (albo w morze). Norymberczyk ściska sobie łokieć prawego ramienia.

bolący ząb przyłożyć. Z wyjmowaniem zębów wiążą się przesądy. ale także na łatwe wyjęcie lub wypadnięcie zęba. W całej Europie a nawet w Japonji sen o wypadaniu zębów wróży śmierć. Jako lekarstwo na ból zębów uważano u nas przed pół wiekiem w Mszanie (p. drewniane ściany tego kościółka całe były wyłożone zębami ludzkiemi. (Szymona Syreńskiego Zielnik. zepsuta krew itp. Dostawszy proch z korzeni szparagana. że zęby górne rwać ciężko jest i niebezpiecznie z powodu bliskości oczu. w przedsionku kościoła). a nie dozna się więcej bolu zębów. a l łatwością go palcami wyjąć. mchu leśnego i czartowego mleka. że po wyrwaniu należy wypuścić dużo krwi. a ząb sam wypadnie.172 chorego dykteryjkami. że choroba ta często występuje i nie łatwa jest do wyleczenia. zwana ścianą ludzkich boleści. (I. Wieśniak nasz. a środek ten wyciąga go bez boleści. że w przybytku operacji zęby z przestrachu przestają boleć. składanemi w ofierze. nagle rozpalonem żelazem i iskrzącemi żużlami sunie pod nos pacjentowi. polej i szparag). Tak np. Anny w Jaworzynie (na Podhalu) była ściana cała wyłożona zębami. Sztukę tę wyrywania zębów „tradycja przechowała od Zaporożców". K. niesiono go do kościoła na ofiarę. jak np. I w kościele św. Kraków 1613). (Compendium medicum Kraków 1709) albo wpuścić w spróchniały ząb sok z mleka wilczego. który głowę rozpacznie cofa w tył a ząb dziurawy zostaje na sznurku". jeżyny. sandecki) składanie wyrwanych zębów w babieńcu (tj. jakby jakiemu bóstwu pogańskiemu. lecz z mlekiem ją połykać. powszechne w Europie. że po wyrwaniu przez kowala zęba bolącego. Liczne środki ludowe przeciw bolom zębów świadczą. ma cudowne środki nie tylko na utwierdzenie chwiejących się zębów (z ziół zalecanych w ubiegłych stuleciach: granaty. rozetrzeć w palcach liście czarnej ciemierzycy i przyłożyć na ząb. bo to zła. . Po wyrwaniu zęba pierwszego — utrzymuje lud z okolic Tarnowa i Rzeszowa — krwi ciekącej wypluć nie wolno na ziemię. pięciornik. Istniał w całej Europie zwyczaj. zgodnie z jego towarzyszami w innych krajach na tym poziomie kultury. Haura Skład abo Skarbiec 1693).

na kaszel. albo dymem z jęczmienia polnego. Na katar radzą też wąchać smalone pióro kuropatwy. na równi z innemi ludami. po którem kot ogonem kręcił". końcem warzechy. Lud w okolicy Bochni powiada. lub przysmalony róg z kopyt końskich (Krakowskie). kłucie w boku. Katar leczą w Sandomierskiem naparzaniem z palonego pierza. — Sprawcą nieżyta nosa — zdaniem ludu krakowskiego — iest laboż. w której leży chory. że katar nosa uwalnia chorego od siedmiu innych niemocy. nakryć się i wciągać w siebie d y m ' .gdy się je z talerza. Przy katarze (nosa lub gardła) zalecają okadzać gromnicą trzy razy. jagieł. starej podeszwy. Katar — zdaniem Dobrzyniaków — powstaje . podobnie jak w innych krajach. (rodzaj demona). siedzący w nosie Na Kujawach. kobieta zaś z pierza koguciego. itp. jak np. „Od kataru. Z chorób narządu oddechowego katar nosa uważają u nas. gorączkę. za chorobę zaraźliwą. które mu zagrażają. aby się najrychlej uwolnić. a nie uwzględnia przyczyn tych zjawisk. Lud nasz. Na tem poziomie stoi i terapja. zalecają na Wołyniu — nos utrzeć o jaki gałganek ponętny . dymem z pierza kurzego. W Krakowskiem utrzymują. mają jednak niejasne o tem wyobrażenie.Choroby wewnętrzne. rzucić je na gorące węgle. w które ludzie moczą. kładzie w chorobach wewnętrzych główny nacisk na symptomy czyli zjawiska chorobowe. każdy przewiew za szkodliwy. Choroby narządów oddechowych. W 16-tyin wieku zalecano dym z czarnuchy wpuszczany w nos. uważa świeże powietrze. co ma być oznaką zdrowia. — zwany tu niezdrowiskiem — za ochraniający od innych chorób. Choroby wewnętrzne przypisując zaziębieniu. W mniemaniu tem przebijają echa poglądów uczni szkoły Hipokratesa o wydzielaniu soków nadmiernych z organizmu przez nos i usta. że rymy — tak zwą tu katar — nabywa się przechodząc lub zatrzymując się w takich miejscach. Zwolenniczanie leczą katar następującemi środkami: „W opłotkach oskrobać suchego łajna ludzkiego. ja w ogóle u ludów europejskich. albo: „palić z piórami świńskie kopyta i wąchać". uważa się katar nosa. powiadają w Poznańskiem wąchając kwiaty z grobów uszczknięte. a mianowicie mężczyzna kadzi nos i usta (w razie chrypki). Dlatego izby. celem obniżenia gorąca serca. zakazują wietrzyć a jako główny środek leczniczy zalecają poty. Dostaje się kataru.

Am Urąuell 1893 IV. kto przejdzie przez mocz. K i c h n i ę c i e . gdy śluz z nosa zawinie do papierka i rzuci na drogę. 279). a kto pierwszy drzwi otworzy. zakupturzony odpowiada: Rymę z nosa Za dwa grosa! Podobnym środkiem sympatycznym jest pozbycie się kataru przez narzucenie go innemu: „Zakatarzony smaruje własnemi szpikami (wydzielinami z nosa) klamkę od drzwi. W okolicy Gracu przechodzącemu szepcze się trzykrotnie: „Daruję ci mój katar".174 i porzucić go na drodze. albo posmaruje rano klamkę. Katar usuwa lud w Szlezwiku i Holsztynie smaru. Zalecają też okadzanie prosem. wynikły „zwyczaje życzenia kichającemu zdrowia i wróżby na przyszłość z kichnięcia". Dostaje go każdy. onuczkami lub ogonem uciętym u kota. podobnie jak Słowacy. Lud 1902 VIII. (J. przechowują przejawy wierzeń pogańskich w tym kierunku. oddala bowiem nieczyste soki z ciała i zapobiega innym większym chorobom. który za tę klamkę uchwyci". a katar odejdzie na zawsze z wodą. Talmud zakazywał również pozdrowienia po kichnięciu. Kościół w średniowieczu występował przeciw życzeniom i wróżbom z kichania. w Bawarji: „kto mi go odkupi?". (H. Czesi. ten z nim i katar sobie zabierze". ten zabiera katar. 866). które przypisywały kichaniu pomyślność lub nieszczęście. do którego w ten sposób katar się przeniesie". ten przejmie katar"1 albo „wydzieliny z nosa rzucić na drzwi mieszkania wroga. jak stojący na niższym stopniu rozwoju. nos wysiąkać. a kto się jej pierwszy dotknie. jako zjawisko niespodziane. a kto jej dotknie się ręką przy otwieraniu drzwi. oddając tym sposobem katar pierwszemu człowiekowi. stosownie do okoliczności. Radzą też okadzać chorego starym chodakiem lub dać mu do wąchania przypalone pióro. Plinjusz radzi pocałować muła w nos albo zawinąć na palec psiego sadła. dostaje kataru. zalecają:wąchać koniec ogona kota czarnego. wychodzących z wnętrza człowieka. Nieżyt (katar) nosa leczą Żydzi w b Królestwie przez pozbycie się go na drodze mechanicznej: należy „opuścić chustkę od nosa i nie oglądając się. Kopemicki Jurkowszczyzna Zbiór XI. który powstaje z przemoczenia nóg lub zaziębienia. Radzą też posmarować cieczą z nosa klamkę. Volksmann Schleswig — Holsteinische Zaubermittel. Mimo to zarówno narody na wyższym szczeblu cywilizacji.ąc wydzielinami z nosa klamkę drzwi. (I. uważają katar za korzystny. Kataru pozbywa się Bawarczyk. odejść szybko. kto go podejmie. przyjmuje katar. jako ducha dobrego lub złego. 223). Nad Wisłoką radzą udać się przed wschodem słońca na bieżącą wodę i do niej. . Jako środek sympatyczny zalecany jest nad Rabą sprzedawanie rymy: Zakatarzony zapytuje niespodzianie drugiego: „Kupisz se u mnie"? Gdy zagadnięty zapyta: „Co?". Świętek. Mający katar wsiąka nosem mocz dziecięcy albo kilkakrotnie wącha zasikane pieluchy. kto tę chustkę podniesie. Łańcucki. co tylko się da. Ze wsi Białobrzegi p. Na Białorusi przeciw katarowi. tłómaczył sobie umysł pierwotny działaniem istot nadprzyrodzonych. Wierzenia tej kategorji znane były ludom starożytnym. Stosownie do pojęcia tej istoty.

co mówi. znaczy. a obecna rodzina ma go obdarzyć. we wti rek. trzecią postu wielkanocnego. tj. w sobotę niepowodzenie. w środę — pogniewa się z przyjacielem. Wierzbowski. w sobotę — nieszczęścia. że roboty. Z biegiem wieków wróżby tego rodzaju doznały dalszego rozwinięcia. „Gdy kto kichnie niespodzianie. że mówca . kichanie w sobotę rano tłómaczą na Bukowinie jako znak. Zbiór antr. że rzecz ta się spełni. że „droga mu się ściele". w okolicy Przeworska wybierającemu się dobrą drogę ścieli. ten w tygodniu jakiś dar otrzyma. nie dokończy. Nazywają głuchą niedzielę. jest prawdą. Kichnięcie przed wybraniem się w drogę zapowiada na Podhalu szczęście lub powodzenie. W okolicy Zamościa kichnięcie z rana. kichnie. na czczo. Gdy kto kichnie. Kto na nowy rok kichnie. za świadectwo prawdy.175 Wśród ludu polskiego mamy przeżytki tej wiary w następujących wróżbach: Kto w Rybarzowicach kichnie w wilję Bożego Narodzenia.będzie jadł ciastka. we czwartek: śmierć. (Z. widać. w sobotę — wszystkie jego zamiary na niedzielę spełzną na niczem. w poniedziałek — będzie miał przez cały tydzień szczęście. wracał do łóżka. Starokonstantynowski) w czasie wieczerzy wigilijnej kichme. „Gdy kto mówiąc. W Jordanowie: Kto kichnie w niedzielę — wystrzegać się ma przez cały tydzień złodzieja.list odbierze. we czwartek zły wynik. we czwartek — zabiorą mu szczęście. ten doczeka drugiej wilji. we wtorek: picie. bo w tym dniu „ile razy kto kichnie. Trzykrotnie kichnięcie na czczo uważają Czesi za wróżbę szczęścia. którą kichający rozpoczął. Z naszych kazań średniowiecznych t5-ego wieku wiadomo. w piątek — dowie się o śmierci. ten doczeka końca rokuKichnięcie uważa lud nasz. Kichnięcie oznacza nie tylko zdrowie. W innych stronach powiadają: kto kichnie na czas w niedzielę — podoba się. w poniedziałek — podarek. Kichnięcie w poniedziałek dobrą jest wróżbą na cały tydzień. że to. w przeciwnym razie umrze wcześniej. jakie go miało spotkać. ten przez cały rok ani razu nie zachoruje". kichanie na czczo zapowiada pogodę. Stosownie do czasu i okoliczności ma kichanie w Islandji rozmaite znaczenie: Kto w niedzielę rano kichnie. uważał bowiem kichnięcie za zła wróżbę. gościa. we wtorek — będzie się przez tydzień gniewał. Dwukrotne kichanie na czczo oznacza w Prusiech: w niedzielę — towarzystwo. opodal Ropczyc z kichnięcia na wilję Bożego Narodzenia przepowiadają urodzenie bydlądka. temu ludzie na Puszczy Sandomierskiej — list z drogi przepowiadają". mówią we wsi ruskiej (w okolicy Przemyśla). 196). w piątek — niech się sptodziewa szczęścia. kichawną. w piątek: smutek. Kto na Wołyniu (p. w środę . w środę. w poniedziałek — otrzyma dar. Tak samo. uważają za profilaktykę padaczki. lub gdy mówi o przyszłości. w piątek — szczęście. gdy ktoś mówi. że kto obuwając się rano kichnął. Trzykrotnie kichnięcie oznacza w Bawarji szczęście. w środę — list. Włościanie w Andrychowie wróżą z kichania w poniedziałek: nowinę. tyle lat będzie żył" albo „kto w tym dniu trzy razy kichnie. a słuchająca osoba kichnie. zarówno jak inne ludy. we czwartek — zobaczy lubego (lubą). we wtorek — zmartwienie. ten uważa się za szczęśliwego. ale w ogóle spełnienie życzeń pomyślności. 1890 XIV.

Pomagaj Bóg!) zamieniali birbanci podczas pijatyki: na Wiwat. Jezus przy dziecięciu 1" U nas do dziś zachował się między ludern miejskim zwyciaj życzenia: „Na zdrowie". iż opowiadanie to jest prawdziwe albo się spełni. podczas narad lub wahajacych się zamiarów. Przesąd. „spełnienia życzeń". z kichnięcia snuli wróżbę pomyślną. Już za Homera uwżali Grecy kichnięcie za dobry prognostyk przy ciężkich chorobach. (K E Haase Sprichwórter. „dobrych powodzeń" i t. 485). Penelopa wysnuwa z kichnięcia pomyślną wróżbę o bliskim końcu znienawidzonych zalotników. skarży się kaznodzieja. Rumuni w okolicy Straży utrzymują. Sto latl . mial ścisły związek z wyobrażeniami religijnemi tych ludów. że powiedział prawdę. które „kichanie uważały za objawienie bóstwa". o czem się w danej chwili mówiło". p. że słynny odwrót swój z Persji z 10 tysięcami żołnierzy. o czem mowa. mówiąc o czem. Z rozwojem wierzczbiarstwa u Greków poczęto odróżniać kichanie pochodzące z prawej strony danej osoby jako pomyślne od złowróżbnego kichania z lewy strony. bracie! Za dawnych czasów w Polsce życzono „Sto lat" kichającemu. Kiedy kto kichnie. 333). co upewniało wszystkich o opiece Bogów w tak niebezpiecznym pochodzie. o tym utrzymują Czesi. zgodę Bogów Tak np opowiada Ksenofont w swych Pamiętnikach. „wszelkich pomyślności". Żydzi powiadają: „jeżeli w czasie rozmowy ktoś z obecnych kichnie. Dawniej szlachta na Litwie podczas kichania mawiała: Sto lat. „stu lat zdrowia". gdy ktoś o czemś myśli a wtedy kichnie. iż dobry zwyczaj życzenia w czasie zarazy kichającym: Deus adiuvat (Boże dopomóż. rozpoczął pod wróżbą kichnięcia jednego z Greków. życzą mu (w Lubelskiem) długich lat „na zdrowie". iż gdy ktokolwiek w danej chwili kichnie. Gdy na Litwie kichnie dziecko. myśl jego się spełni". Uważano też zjawisko to za oznakę zwiastującą dla kichającego pomyślną wróżbę. Gonet. W łacińsko polskich kazaniach z 1415—20 r. poczytują Niemcy w Styrii i Bawarji za znak potwierdzający prawdę wypowiedzianych słów współcześnie przez kichającego lub osoby drugiej przy tem obecnej. Jeżeli ktoś przy opowiadaniu kichnie. matka i obecni mówią: „Na zdrowie. tak. zwłaszcza gdy kichający trapiony był przez chorobę. Zwyczaj składania życzeń po kichnięciu rozszerzony jest po całym globie od czasów zamierzchłych po dziś. na co tenże odpowiadał: „Proszę na pogrzeb".176 mówi prawdę. (Czasopis czeskeho Musea 1852 str. podczas opowiadania. przypominam kichnięcie Telemaka. kichnie. że kichanie potwierdza to. będzie prawda" Kichnięcie mimowolne w wilję Bożego Narodzenia. znany jest i u innych ludów słowiańskich. która tym znakiem fizycznym szczęśliwie się kończyła. Wreszcie. Starożytni Grecy. u których „kichanie oznacza potwierdzenie czegokolwiek. mówi się „Ziści się. Am Urąuell 1892 II. niewyparty jeszcze z kół naszej inteligencji. Z vyczaj życzenia zdrowia u Hebrejczyków. Kto. starożytnych Greków i Rzymian. że wymienię tylko Rosjan i Serbów. (Sz. Z okolic Andrychowa Lud 1896 II. Z65). ziści się to.

Dziecko z pod woj nj m ga^em Zdjęcie ioiograf.vonej w szpitali lwowskim 1839 r (M"zeum Lubomirskich we Lwowie). Dr. lwow Brodawki gruczołów sutkowych (Ze zbioru Prof uniw. Rothfelda we l wowie. miw. le. z Kliniki chorób dziecięcych uniw. Połowiczna atetoza w przebiegu w.jdu rdzenia (Ze zhicru Proi. . Rothfelda) Przerost nosa dziewczyn. E Dr.

Arabów i Emorytów (Kanaan).) opiewa: Waes hael! (Niech ci się powodzi!) miała odwracać złe następstwa kichnięcia. widzieli w kichaniu dowód zdrowia. Pomimo zwalczania tego zwyczaju przez kwakrów. zabierał jego duszę. kto kichnął. Oto kilka przykładów tłómaczenia sobie przez lud tego zjawiska: Włościanin z prawego brzegu Wisły opowiadał. Gdy Hindus kichnie. Starogermańskim zwyczajem życzono przy kichaniu Gott helfe (Pomagaj Bóg!) Formułka staroangielska (z 1100 r. Życzenie zdrowia kichającym było zwyczajem starożytnych Helionów ( 5 ^ / albo ladig) i Rzymian (Plinius. aby poddani życzyli mu: „szczęścia i pomyślności". Składanie życzeń przy kichaniu rozpowszechnione jest u plemion różnych ras (że tu wymienię Indjan z Gnachorja i Etjopów). iż to konia ochroni od choroby. 590 (po Chr. koniom. później jednak nie miał nic przeciw niemu. 33) objaśnia ten zwyczaj: Podczas panowania zarazy morowej w r. Starożytni. życzą mu obecni: „Rośnij!". Kościół zakazywał życzeń po kichnięciu „jako zwyczaju pogańskiego". M. że obronić się można od tego składając kichającemu życzenie „Na zdrowie". ale i bydłu. Syn i córeczka ! Na Rusi mówią: Na zdrowie 1 (zdorowje) U Chorwatów: Na zdrawlje! We Francji: A vothe sautel A vos souhaits! We Włoszech Alla sałute! albo Felicital W Niemczech: Prosit! Helf Gott! itp. Mieszkaniec wyspy Samoa gdy kichnie. bo nie wiedziano jeszcze. skoro on kichnie. natychmiast umierał i przychodził djabeł. ale nawet zwierzętom" np. „Kichanie oznacza. mamy o tem świadectwa historyczne z VI-ego stulecia. że dawniej kto kichnął. Krajewski w dziełku Nabożeństwo parafjalne (Warszawa 1860 str.177 Złota beczka. chwaląc Ałłacha. utrzymał on się w Anglji wśród różnych warstw do zeszłego wieku w słowach: Niech cię Bóg błogosławi! Kichającemu życzy Islandczyk: Pomagaj Bóg albo Boże pomóż! Przy kichnięciu winszują Żydzi od wieków: Dobrego życia! Zwyczaj pozdrawiania przy kichaniu powszechny był za Aleksandra Wielkiego. Gdy koń parsknie. Podobnie i K. za papieża Grzegorza 1. niech będzie z tobą itd. Gdy dziecko u Źulów kichnie. Zwyczaj ten sięga czasów pierwotnych. wołają obecni: Życie dla ciebie! Kichającemu kacykowi na Florydzie składają towarzyszący mu dostojnicy długi szereg pozdrowień: Niech cię słońce strzeże. W różnych stronach Rzeczypospolitej składają życzenia nie tylko kichającym ludziom. na co odpowiada: „Z wami". Gdy król Monomotapy (w Afryce) kichnie. Muzułmanie życzą kichającemu. jak my dziś. powiadają: „Zdrów!" w przekonaniu. dlatego Rzymianie kichającym spieszyli z życzeniem: Salve! (Bądź pozdrowiony!) Cesarz Tyberjusz miał wydać rozkaz. że chory wróci do zdrowia". I na ziemiach ruskich lud „składa życzenia nie tylko kichającym ludziom. biegną życzenia błogosławieństwa przez całe miasto. „Uzdrowienie ludu" 12 . W średnich wiekach istniał również zwyczaj życzenia: „Na zdrowie". a miał prawo do każdego. Żydów (Talmud jeruzalimski). mówią doń obecni: „Żyj!". Kujawianie smokając ustami. Petronius).) „ktokolwiek tylko kichnął.

na mocy którego ten ostatni otrzyma duszę noworodka pod warunkiem. Przyczynki do księgi przysłów Adalberga. „kichnięcie podczas choroby uważają za niezawodną oznakę polepszenia". Odnosi się to nie tylko do ludzi. Radłowianie życząc zdrowia kichającemu utrzymują. W baśni Beskidowej zawiera góral z biesem układ. że kichanie jest wypływem sił demonicznych. „Dawniej. oto gdy dziecko po raz pierwszy kichnęło. Wśród ludu polskiego. Zdaniem górali babiogórskich choroba się kończy. u indyjskich Khondów natchnienia przez bóstwo. Lud ziemi Sieradzkiej powiada: Skoro kichnie chory. Lud 1903 IX 372). że żyć będzie. jeżeli nie zostanie uzdrowiony przed ich złemi wpływami zażegnaniem: „Niech cię Bóg błogosławi!". Expiratorska czyn- . życzeniem zdrowia ojciec u w a l n i a dziecię z p o d w p ł y w u z ł e g o . Kichnięcie jest u Mahometan dowodem opętania przez djabła. która „kichaniem szczęśliwie się kończyła". „żegnają mu otwarte usta. Chłopianka na granicy tyrolskiej tym sposobem wyrwała parobczaka z łap. Ż e przez kichnięcie wychodził zły duch. iż kichających pozdrawiamy: Bądź zdrów lub żyj zdrów!" I chłop bawarski utrzymuje. aby dusza człowieka nie ulatywała z niego przy kichaniu jak dawniej. należy rzec mu: „Na zdrowie!" Opowiadają też. ludzie kończyli żywot kichnięciem. a zatem oznaką powrotu do zdrowia. 1 w baśni celtyckiej kichający narażony jest na porwanie przez wiedźmy. przychodził djabeł i zabierał jego duszę". (H. bo przez to można kichającego z pazurów szatana wybawić. „Dawniej — powiadają Żydzi — ludzie umierali od kichnięcia. gdy kto kichnie. Jakób biblijny błagał Boga. gdy kichnęła. że podczas kichnięcia „wy s z ła z n i e g o c h o r o b a " . że chłop nie wypowie po kichnięciu niemowlęcia „Na zdrowie". O związku zachodzącym między kichaniem a wychodzeniem z człowieka duszy.178 zaraz nagle umierał. bo djabeł nie będzie go mógł porwać". Gdy dziecię w Chełmskiem kicha. Góral oszukał djabła. aby go w ten sposób ocucić". chłop pomyślał: Boże ci daj zdrowie 1 i przez to wyrwał je ze szpon szatańskich. należy natychmiast powiedzieć: Bóg pomagaj! (Helf Gott!). dlatego. u nas wyjścia ducha choroby. które bies po nią wyciągnął. Przez kichnięcie obejmuje z ł y d u c h p a n o w a n i e nad człowiekim. ale i do zwierząt. ale gdy kichającemu powiedzą „Na zdrowie! to nie umrze. dlatego kto kichnie. które pozostało jeszcze jako pamięć o śmierci. gdy jeszcze anioła śmierci nie było. jak kto kichnął. Za „objaw lub zapowiedź zdrowia". żeby w nie d j a b e ł n i e w l e c i a ł . gdy słaby kichnie. U ludów pierwotnych „kichanie uważane jest za objawienie się bóstwa i temu jego objawieniu cześć oddawano". Z tego powodu kichającego ciągną za ucho. zarówno jak innych ludów. o tem przekonywa także i baśń z Brzezowy (w Krakowskiem). znak to. stąd powstał zwyczaj. Poczytywano to za znak zwiastujący kres choroby. Goldstein. Jeżeli duch zły wziął w posiadanie człowieka. — prawi bajarz — zaraz umierał. m u r z y n i z Kalabaru starają się go ruchem rąk odpędzić od kichającego. iż „w czasach bardzo odległych. świadczy przysłowie polskie: Dusza kichnie I wszystko ucichnie.

Zastępuje ono w naszej medycynie ludowej jaskółkę. z których na wyszczególnienie zasługują przedewszystkiem środki sympatyczne. przypisywano go wpływowi istoty nadprzyrodzonej. wolą (stroma). utrzymujących. Z czasów barbarzyńskich przetrwało jako przeżytek krwawej ofiary używanie zwierząt (a w ich zastępstwie roślin) w różnej postaci do celów leczniczych. Zołży. d y f t e r j ą . (chelidonium). gdy ziewnę odkrywając usta do połowy. okładają w okolicy Krakowa gniazdem jaskółczem. że podczas ziewania (zarówno jak przy kichaniu) opuszczał lub nawiedzał ziewającego jakiś demon. Plinjusz i Owidy polecają w tym celu pisklę dzikich jaskółek. rozgotowanem w mleku. Hindów i Zulów. by djabeł nie wskoczył mu w usta. gdy ziewam całem ziewnięciem.179 ność kichania. Kicha nie. gałwaczkami zwane. Na równi z kichaniem uważano i ziewanie za nawiedzenie przez ducha. (wydanie Kraków 1578) poleca jaskółcze gniazdo z miodem i cebulą jako „dobre lekarstwo na ślinogorz". ma to przyśpieszać dojrzenie i pęknięcie nabrzmień gruczołów. Głuziń ski w Archiwum domowem. jestem pół Trolli. wtedy jestem jak cała Trolla. dlatego przytomni składają mu życzenia pomyślności. Nie umiejąc go sobie wytłómaczyć sposobem przyrodnczym. że ziewanie zwiastuje zbliżanie się ducha. budziło od najdawniejszych czasów powszec ne zdziwienie. w Tyrolu i innych stronach zwyczaj żegnania się. Gdy Muzułmanin ziewa. jak dychanie i szczkawkę włościanie z okolic Zamościa mniemają być nasłaniem złego ducha" (J. Potwierdza to wiara Persów. Zielnik Siennika. wywołuje kich męcie. Bolączki za uchem (kłopaczki) leczy lud nadrabski również przykładaniem choremu — gniazda jaskółczego. W doszukiwaniu przyczyn t e j kategorji chorób mamy ślady demonizmu: „Kaszel nocny. Dlatego przysłowie żydowskie powiada: Nie otwieraj ust dla szatana. ale mimo błędnej djagnozy w terapji stosuje z pewną metodą odwieczne sposoby leczenia. gdy kto ziewnął. którą przeciw anginie i dyfteryi posługiwano się już w starożytności. jestem urodziwą dzieweczką. Zulowie utrzymują. Oto „aby się na cały rok . Do niedawna zachował się w Polsce. za pomocą której mimo woli człowieka wydobywa się nosem gwałtownie oddech. mówi: Szukam ucieczki w Bogu przed djabłem przeklętym! Unika też ziewania z obawy. odwraca lewą rękę a przykładając ją do ust. jako zjawisko nagłe. krtani i szyji miesza lud nasz — podobnie jak inne ludy — z anginą. W podaniu islandzkiem boginka Troll powiada: „kiedy nieznacznie ziewnę. że podczas kichania uchodzi w człowieka do piersi duch jednego z przodków i jako dobry doradca dając znać o swojem przybyciu. Z przykładów tych wnosić można o pierwotnej wierze ludów indoeuropejskich. „aby nic złego do ust ziewającego nie weszło". (bolenie gardła). uchodzi u plemion barbarzyńskich za dobywanie się z ciała obcego ducha. na Rusi. krtani i szyji. Warszawa 1856). Ból gardła. Choroby gardła.

który dostaje się wieśniakowi śpiącemu na polu do wnętrzności. ino Boską dopomocą i Najsw. kro popatrzy na dudka. itd. N ą moją mocą. gdzie się drwa rąbią: Był sobie człowiek żowna (żownaty) miał dziewięć żon. Guz na ciele.iz^rn z nią i pudga. któremu może owa chorobę przypisy wano. Zdrowaś Maryja!" Zamówienie to w Puszczy Solskiej opiewa nieco o d m i e n n i e j : „Był tu żółw. żeby szczezło. t żniknie. zamawiają temi słowy. Tam ci słońce nie dogizeje! Tam ci będzie jak najlepiej. pod szczękami. <V okolicach Pińczowa radzą żywej myszy przewlec p r zez ślepie igłę z nitką. (K^. Tam cię wiatr nie owieje. Jeżeli żółw połknięty |est samcem. nazywa lud nasz żółwiem. „Od wszelkich słabości — powiadają — chroni trzykrotne obmycie się w potoku. mieli dziewięćdziesiąt dziewięć dzieci. czego ślady zostały w wierzeniach naszego ludu. 3—2. nić tę nawiązać na gardle i nosić ją. Snać była jaskółka zwierzęciem świętem (tabu). Gruczoły na szyji.. z dwu do jednej. na lasy' Tam ci będzie dobrze mieszkać.. 7—6. natęży zabić młodą jaskółkę.dle. Panienki i wszystkich Świętych dopomocą". przypisującego jej magiczne własności. pociągając je lekko . z dwu jedna. dopók: n . jak je zaczęli tracić od dziewiątego do ósmego. Krzesa się potem guz osełką. mówiąc dalej: w Jak ten kamień zczeźnii:.180 ubezpieczyć przed zapaleniem szyji. przemyski) ż e g n a j ą c tylcem noża (od kapusty): „Na góry. miał dziewięć żon. wszystko krzepiej! Tam ci będzie bardzo dobrze. zaparzone gorącą wodą. nie ostało im ani jednego.. z dziewięciu zostano ośm. to choroba me jest niebezpieczną. 2—1. '885 IX 46) Ból gardła leczą w I adzkie. tak żeby to zmalało i nie znac gdzie się podziało". 5—4. z 8—7. czyli garlicę — powiadają w Kamiennej — będzie miał ten. gdy zeń pije jaskółka". zmaleje i nie zna. jeżeli to samica i okoci się. inissczaio. od 8 do 7. zwane na Rusi żowny. Zamawia się żółwia tem zażegnrniem: „Buł (był) tu żółw l żółwicą. z jednej żadna — poczem trzeba na gruczoły dmuchnąć a rozejdą się. „Po stawach i rzekach mają się znajdować żółwie i fiukamem (świszczeniem) w nocy dawać oznaki życia. a popiół jej zażyć z chlebem lub w naooju". (Trzykrotnie). Ból w gardle leczą na Białorusi okładami z ugotowanego gniazda jaskółczego albo z odwaru ptaka z tegoż gniazda. Na wrzody w gaidle radzą na Ukrainie przykładać jaskółcze ziele (chelidonium maius). Siarkowski w Zbiorze antrop. Na zakończenie znów tormułka religijna:. a bardzo się rozmnaża. albo gdy spragniony p . leczenie jest nader trudne. Jaskółczego gniazda używają też Słowianie pctudnia (w Dalmacji) i zachodu (Czesi) a Niemcy (w Bawa'ji).n. posługują się też gniazdem •emizowem. 6—5. . z dziewięciu do ośmiu itd. żeby w tem miejscu mocy nie miało". najczęściej na szyji. wszytKO szczodrze! Wolę. z jednej mc i sam żebyś znikł. gdzie się podzieje. 4—3. je wodę. Guzy na szyji zamawiają w Żołyni (p. stanąwszy na miejscu.

dostaje chrypki. z którego dawano pić świniom. Dziecko w Gomulinie (p. 180). I Ukraińcy z Żwinogródki radzą na ból gardła rozetrzeć bolące miejsce trzy razy rękami. Słoweńcy nacierają wolę maścią ze startego na miazgę ślimaka i z wolej wątroby. Niezawodym środkiem na ból gardła — jak utrzymują w Podburzu — ma być święcona woda. gdy je wykąpią w wodzie przyniesionej w wiaderku. przelana przez wilczą krtań (trachea). poczem ból ustawał. kładą je w Stradomiu po trzykroć w „świńskie gniazdo". wyjmują z niej wnętrzności i smarują niemi włosy. duda taka znajdowała się u jednego gospodarza ze wsi Płudy. Środek ten zapisywał już na tę chorobę Duńczewski w Kalendarzu z 1759 r. a w Radzyńskiem woda pita dudą wilczą czyli gardłem. lub grysu zmieszanego z pierzem ptactwa domowego. aby urosły długie. I na Rusi (w Lepolskiem) polecają pić trzy razy po dziewięć (27 razy) wodę przelaną przez wilcze gardło.. chuchając równocześnie do koryta. W okolicy Gdowa podają pcdobny środek mistyczny: „pluć. Choremu na ból szyji dziecku w Prusiech zawieszają woreczek z łapkami kreta. Do okładów suchych zaleca Nadrabianin na bolączki za uchem: lenisko z węża lub zajęczą skórkę. (J. Chorobę gardła. wyjętym z ubitego wilka. Na Rusi południowej „sowę na popiół palą. Piotrkowski).181 grzbietem pochwyconej izechotki. aby pszczoły przez nią wylatujące nabrawszy siły. Haas. spalić na proch i zażyć w jajecznicy. która w swych rękach gniotła kiedykolwiek ziemnego psa. Na ból gardła radzi Prof. ucierają na miałki proszek i rozpuściwszy go w miodzie. w których przedtem trzymano psa ziemnego. zwanej świńskim skrzekiem. napadały pszczoły sąsiedzkie i łupem z nich się żywiły. smarują nim gardło". przykładają sierść kozła z białkiem jaja zmieszaną. Gallen przywiązują na noc pod szyję ochrypłego żabie łapki. objawiającą się zgrubieniem migdałów. Duńczewski w Kalendarzu krakowskim 1759 trzykrotne rozcieranie bolącego gardła przez osobę. St. spaloną również na popiół sową osypują gardło wewnętrznie. a posługują się nim w pokrewnych celach: Aby dziecko na Pomorzu było silne. to świnia ten ból zje". Jako środek przeciw tej chorobie zalecają: „trzykrotne posmarowanie pięt dziecka uryną świni innej płci niż dziecko". dają mu jedzenie przez wilcze gardło (A. Am Urąuell VI. którego cisnąc w ręku ma na śmierć zadusić. W Czechach zachodnich daje się choremu na wolę żywego kreta. dlatego dziewczęta w Skowiatynie ugotowawszy rzekotkę. która dwoma palcami zabiła psa ziemnego czyli chomika. W okolicy St. Słowacy na Węgrzech zażywają świeżego tłuszczu kurzego. . Das Kind in Pommern. zwaną w Radłowie ścieżkami. Chorego na gardło do niedawna leczyła w Szczepanowie osoba. Włościanie w okolicy Zamościa wsadzają w otwór ula wysuszoną krtań wilka. leczą rozcieraniem przez osobę. Lud nasz przypisuje żabom (ropuchom i rzekotkom) cudowne własności. starsi chodzą do chlewka i trzykrotnie gryzą świńskie koryto. do okładów tłustych: sadło zajęcze. Gdy dziecko chrząl a. jak wilk. Na Podolu wdychają dym otrzymany ze spalenia sierści kociej. która miała w rękach psa ziemnego rozcierając trzy razy ręką szyję chorego. Gluziński w Archiwum domowem 1856).

jako środek sympatyczny . gdy na niąi magiczne własności fetysza zwłok działają. W tym celu posługują się różnemi fetyszami z umarłych: w Czechach obwiązują chorą szyję tasiemką. zwierzęta Tak np. W Radłowie leczą okładami z własnego moczu. (M. zniknie i choroba. zwłaszcza skazańca. nad Renem oliwą z lampy palącej się przy zw ł okach. „W bolu gardła nisi włościanie przykładają plasier. a ś r odek ten stosowany był już za sułtana Mohameda IV. Am Urąuell 1892 III. „Gdy komu gardle rośnie. Battacy na Sumatrze wieszają choremu na szyję sznur upleciony z s : erści końskiej itp. wreszcie leczono chorego przy • kiadając loztartą między rękami wątrobę kreta albo przywiązując do szyji prawą tegoi nogę. resztę ciała spaliwszy na proszek. że na równi z trupem i jego częściami. któremi uduszono jadowite węże. Lud okolic Żarek 1889 IJ 255). Na Mazowszu leczą chorohę woli dotknięciem ręką umarłego.182 Gryp w Męczerrnie pod Płockiem leczą w ten sposób. że „żywego prosiaka rozdziera się na pół i zupełnie ciepłym okłada się szyję chorego". Wolę albo gruczoł na szyji leczą Serbowie nast^pującem zamówieniem: Przesuwając trzykrotnie po szyi ręką zmarłego. Grodzieńskie) natrzeć „mar ł wą ręką" tj. Do najpierwotniejszych spsobów sympatycznego leczenia tej katego ji chorób należy dotknięcie szyji częścią zwłok albo przedmiotami majacemi z umar ł ym jakąkolwiek styczność. mówią: „Jak ta ręka uschła. że choroba przechodzi na cwe. w który wchodzi łajno ogieia i nopz zdrowej osoby". Skuteczność owego środka polega na picwotnej wierze ludowej. (F. Lekarstwo na to: żgać garlicę tą igłą. w Radomie ^ zyrządzają płukanie z psiego łajna. w Bośni dotykają szyjpalcem trupa. nici te obwiązują chorym na dyfterję. podlegającemi zniszczeniu. ręką trupa. dopóki tam nie zginie. Przeciw woli radzą w Krasewicach (woj. albo ucinano wężowi głowę i ogon. podawano w napoju. O starożytności tego sposobu leczenia świadczy polecanie go już przez Plinjusza w Historji naturalnej. od Serbji po Anglję.S. w Nubji skórę wężową. w Siedmiogrodzie wstążką owiniętą około ręki umarłego itp. Nad Rabą zalecają orzykładać gęsi pomiot. Fedorowski. albo części ich. na Węgrzech kością z cmentarzy. to lud w okolicy Pińczowa tę chorobę (wole) nazywa gar''cą. Podobny zabobon istnieje w całej Jiuropie. nad Renem kładą żabę lub kreta na bolące wole. tik niech wola uschnie". Cyganie w Siedmiogrodzie połykają pająka. Przeciw bolom szyji i nabrzmiałym migdałkom używają w Syrji następującego środka: Duszą w palcach żywego kreta i pocierają gardło chorego. którą się umarłemu szyło śmier ł elnicę. Krauss Totenfetische. 303-4). którą była owinięta szyja zmarłego krewnego. W czasach Plinjusza polecano w Rzymie prz2ciw woli noszenie przy sercu zielonej jaszczurki (cc 30 dm innej). Kategorja ta sympatycznych środków stosowana jest nowszechnie w Europie: żywe zwierzęta. zazwyczaj sam chory zabija kreta i posługuje się własnemi palcami W Stambule sprzedają purpurowe nici. który podczas tych zabiegów ma połykać ślinę. przykładają na chora szyię w przekonaniu. choremu na wolę w Treviso (we Włoszech) zawieszają na szyję jaszczurkę w woreczku. mający przy spiesząc obi iranie czyli ropienie bolączek. gotowanego z wodą Dod przykryciem.

przeciw woli korzeń koszyczka (werbeny) a mianowicie: rozdzielić go na dwie części. albo trzy kwiaty kłosów żyta. „Opadnięte migdałki podnoszą w Czechach i Niemczech palcem maczanym w czej ślinie. co już Mikołaj Rej z Nagłowię w połowic XVI. w. na chrypkę pomioty z suhemi figami. zmieszawszy z wodą. drugą w dymie wędzić — „w miarę jak ta druga część będzie schnąć będzie i wolę niszczyć". co upadło. robi okłady z moczu i gnoju krowiego lub psiego. Lud utrzymuje. Słoweńcy podnoszą spadnięte czepy (migdałki) palcem albo łyżką. Smarowanie śliną szyji stosuje lud w Prusiech. każą w Czechach od XIV. a na wolę z oliwą. Aby zapobiec bolowi gardła połykają Rusini w okolicy LwoA'a „kołki" ze święconej łozy na wierzbną niedzielę. Lud niemiecki (w Angelthal) i Rumuni wierzą. Huculi leczą dyfterję okładami ekskrementów świńskich. święconych w kwietnią niedzielę (Krakowskie). Środka tego — przeciw bolom gardła — używają na Litwie i w Krymie. Słowacy. Jako środek sympatyczny poleca lud krakowski nacieranie własną śliną na czczo. wyszydzał. Kraków 1613). Ze środków sympatycznych polecają (w ziemi Dobrzyńskiej) przewiązanie gardła . Na Ukrainie psie i kocie łajno przykładają na szyję i robią z niego równocześnie płukanie. Syreński zalecał w XVI. masowaniem. „Opuszczenie języczka leczą na Rusi południowej również palcem. że „na każdym nowiu robaki odżywają i wywołują w tym czasie najgwałtowniejsze przypadłości". Zołzy pod postacią nabrzmień gruczołów nabywać ma dziecię. przez podniesienie tego. Wiele ludów europejskich odnosi przyczynę choroby woli (struma) i migdałka do wpływów księżyca. w. Rumuni podnoszą chorego podwiązanym pod brodę ręcznikiem. W Czechach radzą smarowanie pomiotem jaskółczym i psim. przeciw brodawkom (np. Wolę czyli gardziel leczą nad Dunajem przeniesieniem choroby na drzewo. Jako ochronę przed bólem szyji na cały rok. skoro mu zapchają gardło". które aż do krwawienia posuwają. nawet „uduszają dziecko. Bólowi gardła zapobiegać ma połknięcie trzech kotek wierzbowych. Mamy tu zastosowanie metody contraria contrariis. jeżeli zje jaki owoc robaczywy. zwłaszcza nowiu. Tak też tłumaczy sobie lud przyczynę nabrzmiałości czy garbów n i pniu drzewa. W tym celu „szyję gardzielowatego obwiązują nitką (sznurkami)". co doradzały już Ogrody zdrowia 16 w. w. jedną choremu przywiązać do szyji. Połykanie palmowych kocanek uchodzi nietylko u Słowian lecz u innych ludów chrześcijańskich za niezawodny środek ochronny przeciw bolom gardła. w której moczyło się psie łajno — słowem odchody ludzkie i zwierzęce mają i w tej chorobie częste zastosowanie. Siennik krakowski 1568). Rumuui zażywają proszki z psich odchodów z miodem. a nawet z odchodów hdzkich. (Zielnik. że połykanie trzech poświęconych kotek palmowych chroni od bolu gardła (szyji). którą następnie „opasują drzewo". Tym sposobem „zniknie gardziel człowiekowi a urośnie na drzewie". Do dziś lud niemiecki przepłukuje sobie gardło rannym moczem lub odwarem gnoju końskiego.1S3 radzą też wpuszczać do gardła wodę. połykać trzy bazie poświęconej palmy. Już Plinjusz zalecał przeciw obrzmiałym migdałkom pomiot gołębi z winem rodzenkowym.

w innych stronach pończochą. pod Częstochową wsypują ciepły piasek do pończochy i nią robią okłady na gardle. 73). c. który potem poza siebie rzucają. W każdej chacie wiejskiej (z okolic Przeworska) znajduje się za obrazem św. 1880 IV. kładąc wiernym na szyji dwie oświęcone świece na krzyż. Kobiety od bolu oczu noszą na szyji korale. dlatego na zachodzie udziela kapłan w ten dzień błogosławieństwa. mówi się: „Bogdaj aby wola przepadła. „starają się donieść z płomieniem do domu" i tu „kopcącym płomieniem robią znak krzyża na powale". choremu na gardło lub dyfterję. Lud wsi Radomia pod Częstochową i z Zabrzeża (w ziemi Krakowskiej) chorym na gaidło dają jabłka święcone w dniu Św. (X. albo w skrzyni świeca woskowa. ażeby się uchronić od bolu gardła". Dziecku żydowskiemu na Węgrzech. Okadzanie czyli okurzanie należy do odwiecznych środków odpędzania złych duchów a przeto i chorób. piją w Mękinie przed wschodem słońca rzeczną wodę przez dziurawy kamień. Słoweńcy pocierają szyję strzałką piorunową. zwana gromnicą.). Zawalnicę na szyji okładają w okolicy Czarnego Dunajca onyckami. nacierają po trzykroć „kamieniami spadłemi z nieba". na Litwie obwiązują szyję onuczką lub szkarpetką ze swej nogi. „przesuwają także płomień kilkakrotnie pod szyją. I jęczmień leczą tam przywiązując pąsową włóczkę przedostatni palec na przeciwnem ręku od chorego oka. używają ich włościanie w chorobach szyji (dyfterji i in. Podbereski w Zbiorze wiad. Protazy Newerami: Ozdoba kościoła. (A. jak ten kamień przepadł". Na św. Na Ukrainie. Bolączki. pojawiające się za uchem i dlatego zwane w Pierzchow'e kłapankami lub głowaczkami. prawdopodobnie odłamkiem przedhistorycznego narzędia kamiennego. przeróbka z niemieckiego Lublin 1739). modlitwą ocalił życie chłopcu dławiącemu się ością ryby. iż na .184 czerwoną tasiemką. opukuje się po trzykrcć wolę (szyję) a rzucając kamień w wodę. którego pamięć obchodzi kościół na dniu 3-go lutego. Błażeja. Przywiodę tu na pamięć zwyczaj powszechny na ziemiach Rusi. Święty ów biskup ormiański. Błażeja używa jabłek i lud niemiecki przeciw bolom gardła. albo kamieniem. przystrojoną w kwiaty i wstążki. znalezionym na gałęziach drzewa. uważanych za ich dzieło. przed swą męczeńską śmiercią. Przeciw bolom „złej szyji" obwiązują ją w Niemczech pończochą „czystej dziewicy". odwiecznem miejscu sakralnem. Oświęconą w kościele na Matkę Boską gromniczną (2 lutego) świecę tę. obwiązują szyję pończochą zdjętą z nogi matki. w Czechach przepoconą pończochą. w Rosji. albo zjedź na dół! W dolegliwościach krtani lub gardła odnoszą się i inne ludy pod opiekę św. Błażeja. antrop. Przeciw woli. posługują się też „kamieniem. Czesi leczą chorego na wolę w czasie ubywającej tarczy księżyca trzykrotnem dotknięciem szyji kamieniem polnym. (Grchmann 1. który nie widział jeszcze nigdy słońca". str: 182). W Niemczech południowych zamawiają dławienie kością w gardle temi słowy: Święty Błażej rozkazuje ci: wychodź. zwanej gardłem. Od bolu gardła radzą na Ukrainie „zawiązać na szyji dziesięć nici z czerwonej włóczki".

Mają to być istoty ludzkie ale tak drobne. tyle krasnoludków opuściło już jego ciało. Obecność tych drobnych. „Użytą wcdę odnosi się w tem samem wiadrze i do tej samej wody bieżącej. ile par drewienek pływa na wodzie. Sprawcami suchot (wogóle chorób płuc) są w wyobrażeniu Mazurów pruskich białe i zimne ludzie. „Choremu na suchoty oświadczył." Cały ten proceder powtarza się co czwartek trzykrotnie. aż wysycha na szkielet i umiera" (Dąbrówno). przebywających w ciele ludzkiem. ile krasnoludków wyszło z ciała pacjenta. gdyż pod tą formą źli ludzie mogą się dostać do domu i rzucić na niego czary lub uroki. które gryzły jej wątrobę. Aby je wypędzić. Te ostatnie drewienka. Wedle innych zaś „istoty te są rodzajem robaków. Przeciwko nim nie ma żadnego środka. ścinano je parami. nacinano w Olsztynku do 40 par drewienek z dziewięciorakiego drzewa." Na wcdę tę rzuca się drewienka parami. w Olsztynku zwane krasnoludkami. nie oglądając się i milcząc. Cierpiący na nie „opada wciąż z ciała. odmawiając dziewięć Ojczenaszów. Choroby płuc i narządów oddechowych.są tak wielkie. ledwie dostrzegalnych istot w ciele chorego „poznaje się po różnorodnych odcieniach i kolorowych prążkach" na wydzielinach ludzkich. Suchoty konstatuje lud czeski za pomocą mierzenia wodą: nowym garnkiem naczerpie się wody z rzeki naprzeciw prądu. myje się nią chorego. a trzymając nóż do siebie. że „miała zaczarowanych w ciele dziewięć par zimnych ludzi. że ich zaledwie dojrzeć można. dym zaś unoszący się z knota wdychają w siebie. pod sęczkami w kształcie haczyków. Wróż z Wielbarku (w Prusiech) zapewniał suchotnicę. ile jeszcze krasnoludków zostało we wnętrzu suchotnika. owinięte w szmatce. a potem gaszą. aby przez ten czas niczego z domu nie pożyczać. Proceder ten przedsiębierze się w ostatnią kwadrę. czerpie się z bieżącej wody wiadro wody i ogrzawszy ją.185 Matką Boską gromniczną świecą gromnicę (świecę). liczy się podług drewienek. Inni utrzymują że . a mając przy sobie pieniądz (srebrny). iiość par drewienek. Za trzecią kąpielą powinny wszystkie krasnoludki wyjść. wylewa się na głowę chorego. przywdziewa nową koszulę i liczy. jak komary. przyczem drzwi i okiennice powinny być zamknięte. którą płonącą przynoszą do domu. aby gardło nie bolało. bierze się do miski trzy łyżki tej wody i pociera się nią . bywają całkiem czerwone z czarną główką" i są niebezpieczne. „który siedzi w balji. że krasnoludki we wnętrzu zjadają mu płuca". przestrzega. nosi chory na gołem ciele. bez wymówienia Amen. „Milcząc i me oglądając się. Chory wyszedłszy z tej kąpiel). mniejsze są od glist i różnią się od nich barwą. aby z ubywającą tarczą księżyca umniejszała się choroba. albo jak „kawałeczki szpilek z brunatnemi główkami". widocznie przebywają parami w ciele chorego. w przeciwnym razie suchoty są nieuleczalne. opadłych na dno wody. oznacza.

który posiada stalowy palec i za jego pomocą wydobywa i zjada płuca w czasie snu swych «fiar. Dajże mięsa na te kości. albo wyleczy się. aniżeli było w misce. iż sprawcą suchot jest „żywiący się płucami i wątrobą ludzką potwór." Potwora tego można zabić. chory ma suchoty. z jego głowyl" Przez Pana Boga moc i Syna Bożego i Ducha św. (M. pszenicę. lub na zdrowie. spisane z ust znachorki. ." Cherokezy w Karolinie połnocnej wierzą. W górach świętokrzyskich zażegnywacz prosi Świętego. Boże prosimy się o przemienienie: Lub na śmierć. 54). kładąc na drugiej szalce chleb. Do najskuteczniejszych środków należy następujące zamówienie od zimnych Sudzi: W imię Boga Ojca i Syna i Ducha św. a gdy się jej więcej znajduje. Praha 1855 str. podobne do karzełków.) Królewiec 1812 I. poczem odmierza się znów wodę." W okolicach Moskorzowa zamawiają suchoty następującym wierszykiem: Wychodzi słoneczko z za góry. David Preussische Chronik (XVI w. które wyżebrane miały chorego przeważyć. białe ludzie!"" „Odstąpcie od tego ochrzczonego z jego żył. (Czasopis czeskeho Musea. w przeciwnym razie nie ma suchot albo nie wyzdrowieje.186 chorego. pomoc! Wysyłam ja was pod korzenie kamienne. to je weź do swoje] miłości. 151). Spotkał ją sam P. Konecki). tylko pozbawiając go stalowego palca. chorobę tę zamawiają wajdeloci ( . kończy zaś słowami: „Jak ich nie nakarmisz. opiewa: Święty Gabryjelu! weź te suchości! A w te kości nalej tłustości! A nie masz wlać.t k i ) w ten sposób. „żeby nakarmił i napełnił te kości". na puste lasy i na puste pola. że ważyli chore dziecko. piwo. Przywróci do ciebie! O Maryjo z wysokości. „posiada bowiem na calem ciele kamienny puklerz. L." Zażegnywanie od suchot w Błotnicy (p. Szła Matuchniczka Boża bez (przez) cisowy lasek. od którego odbijają się strzały. uspokojać zimne ludzie. Wychodźcie suchoty z za skóry! Jako Bóg na niebie. które choremu zjadają ciało. z jego mózgu. „Gdzie idziesz Matko moją?" „„Idę do tego chrzczonego uciszać. Jezus. Suchoty dziecinne u dawnych Prusów powodują duchy podziemne. to weź do swej Opatrzności! (Powtarza się trzy razy). gdzie nic nie przyjdzie! Zamówienie kończy się odmówieniem „Ojczenaszu.

To cię wymiotę tą oto kością. żeber. a sucnoty same przez się ustają. Z kolana do paznokci. 436). Suchoty konstatuje lud czeski mierząc źdźbłem wysokość (od stóp do głowy) i szerokość ("-odpiętych ramion) cnoiego. krzyża. z całego ciała wydalam twoje suchoty i" Po wymówieniu każdego z tych trzech wierszy dotyka się chorego korzeniem i liśćmi lotosu. A krwi nie ssać i mięsa nie targać. z kości do mięsa itd. mózgu.ę imię choiego) pokój dac! Wykonywa to sie podczas ubywania księżyca. z żył.W Atharawedzie wypędza s:ę się suchoty „z serca. Z ramienia QO kolana. W nich to właściwie suchot siedziba. należy do powszechnego dorobku ludó. Jeżeli natychrrnasr nie wyidziesz. A urodzonemu (wymienia s. W formule czeskiej (podanej w Czasopisie Musea kral. uszu. Jedno z najstarszych pism literatury indyjskiej. I w zamawianiach lud't niemieckiego wypędza się suchoty ze szDiku do kości. bywa<ą sprawcami chorób.187 Zamawianie suchot w Lesie czeskim odbywa się przy pomocy kości (Schienbein). Bóg Syn i Bóg Duch św. z płuc.nawia Się te oto wiersze. A koćci nie łamać i żył nie skubać. 53) wypędza się suchoty zamówieniem: Ze serca. Rigveda. 1 8 60 str. ogromnie suche a dhigie miewają ogony. z każdego włosa. i z boków. ramion oddalam tkwiące w twoich ramionach suchoty!" — „Z każdego członka. Tym sposobem choroba przechodzi na roślinę. ze śledziony. że zwierzęta. przypisuje następujące zaklęcie suchot i innych słabości: „Z twoich ócz. lud mówi wręcz: „odcina się . „Suchotliwie koty (mające suchoty)." — „Z twojej szyji. nosa. a przekonanie. na tej drodze stwierdza suchoty (mierzy się też chorego nicią w tyle przędzoną. Z głowy do ramienia. Tak mi dopomóż Bóg Ojciec. z piec Odejdźcie precz ! W eljologji ludowej chorob wiadomo. ze suchoty przeszczepia się na rośliny. z wątroby". k ł ó r e tu w dosłownym przekładzie z czeskiego podajęJa wypędzam suchoty z twego ciała. przed wschodem słońca). Odcina się więc koniec ogona. pod których postacią wyobrażano sobie demony. czesk. (Obrazy Żiwota Praha 1860 NŃ 10 str. poczem rzuca je za siebie. kiedy razem z nim i choroba się zmniejsza. Z paznokci do moiza: Wodę przelewać i piasek przesypać. poczem zamawia się chorobę w następujący sposób: Po trzykrotnem przeżegnaniu składa się ręce chorego na głowie i oa. karku. którą pociera się chorego mówiąc: Kości suchotnicza! pocieram się kością.v indoeurope-skich. żebr. języka wydalam tkwiące ci w głowie suchoty. a gdy długość nie równa się szerokości (u zdi owego bywa rzekomo równa). w Wielki piątek.

Haur w Oekonomice ziemiańskiej (Kraków 1675) poleca w chorobie płuc: „Obiupiony ze skóry borsuk i na proch spalony z piwem letniem dobry na zepsowane i owrzodziałe płuca i tym. Odcinanie całych ogonów lub uszy uwalnia dopiero psy suchotliwe od suchot. gdy mężczyzna — skopa. Z biegiem wieków. stonogi w napoju. jednej z prastarych form kanibalizmu. Do połowy XIX wieku zalecano wśród włościan na Ukrainie przeciw suchotom picie świeżej krwi koziej. z. a potem kąpać się i myć — czyniąc to po trzykroć. kto oblewa kota wodą. Przeciw suchotom suszą też znajdujące się w złowionym szczupaku połknięte rybki.188 suchoty". wziąć owcę. gotują je i jedzą Szkielet łba końskiego służy też za lek na suchoty. dla kobiet z pod brzozy. gdy już suchoty wyszły z chorego do wody. do której dodają trzy racice. Jako skuteczny środek zaleca się wydobyć świeżo zarzniętemu cielęciu płuca i serce dudające. to się zaraz poprawi. pluskwy żywe lub uproszkowane z cukrem. albo na psa pluje. Terapja animalna naszego i obcego lecznictwa ma swe źródło w tych krwawych ofiarach. jak jest. gdy krwawe ofiary ustąpić musiały w świetle objawionej religji. które dla mężczyzn bierze się z pod dęba. gdy jeszcze ciepły' siedzi godzinę a nawet dłużej. Suchot dostaje się w Marchji brandenburskiej przez połknięcie włosa kota. znalazły one schronisko w zabobonach." K. ten ostatni środek zachwalał już Albertus Magnus (H. w innych stronach Polski. wchodzi w trzewia świeżo zabitego konia. żywą sowę. mówiąc: „Uciekajcie suchoty. a posiekawszy je dawać choremu w płynie. leczniczych. co się do dziś jeszcze przechowało w obrzędach plemion barbarzyńskich. Na kaszel noszą na piersi skórki zajęcze. Tego ostatniego zdania jest lud białoruski i bawarski. J. chorego kąpie się trzy razy przed wschodem słońca. nie oglądać się (Kujawy). utłuc. w przeciwnym razie utnrze. Volkmann Schleswig—Holsteinische Haus u. dla mężczyzny z barana. zdjąwszy z nich skórę tak całkiem. Z licznych środków zwierzęcych na suchoty wymieniam następujące (z Płockiego i Radomskiego): Robi się kąpiel z miowiska. wylewa się ją po zachodzie słoń a na róg płotów. usiekać. Zaubermittel. kto połknie włos kcci. którzy krwią plują". upieczoną i ususzoną daną do owsianki. by niosąc go. na stykane płoty!" Jeżeli chory ma żyć. W okolicy Gdowa sporządzają dla suchotników kąpiel. W Zabrzeżu dostaje suchot. Kaszel z plwociną leczą na Rusi pizykładaniem główek śledziowych na pięty. . Od niepamiętnych czasów zabijano zwierzęta bóstwom na ofiarę. w kocioł z wodą włożyć i gotować. spędzi suchoty. a wywaru używać jako kąpieli". czar krwi i ciepłych wnętrzności konia uzdrawia chorego. Lud z okolicy Dytmarskiej radzi picie krwi zwierzęcej albo picie własnej uryny. dla kobiety z owcy. K. Chory na suchoty w Płudach. Przeciw suchotom radzą pod Lwowem „głowę lisa obedrzeć ze skóry i wygotować w wodzie. 1910 XI 284).Drohostajski w swej Hippice (Kraków 1603) zalecał dychawicznym pić ciepłą krew konia. antr. przeciw suchotom dają: 30 żywych sztuk t. jeno należy. zwłaszcza. Przeciw suchotom następujący środek poleca księga rękopiśmienna zeszłego wieku: „Gdy kobieta na suchoty choruje.Am Urąuell 1893 IV 279). w trzech dniach. Udziela Kolberga Tarnów — Rzeszów Mat. (S.

że suchot nabawiał zł^ duch. że one ściągają na siebie suchoty. Rusi. Wenecjanie noszą na szyji sznur ze skór wężo wych. Zyozi w Małopolsce radzą w chorobie płuc „zjeść płuca wieprza. a choroba przejdzie na nie. sadła. zwierzęce. piją bulion z żab lub ślimaków. Jeszcze w poiowie 18 wieku zalecali Niemcy w chorobach płuc żółć raków. przeciw kolkom dają żywe stonogi z chlebem. masła. język gęsi na proszek starty. zwane kołk^nr. Kłucie w piersiach. (Podobnego środka używają na Rusi w innej chorobie). smalce. zazywano wątrobę wilczą z winem. Uporczywy kaszel leczą na Białorusi nacie r aniem piersi i stóp przed ogniem maścią z tłuszu wieprzowego i czosnku. Styryjczycy: "ślimaki i lisią wątrobę jako niezawodny środek w suchotach. zostaw a j ą c je tam aż n . dychawicę leczą |edząc pokarmy na tłuszczL psim przyrządzone Jub zazywejąc na czczo po łyzeczce s m a k u kurzego. albo szczękę szczun a t a zakłutego. nad Rabą smarują piersi swińsk'em sadłem. a gdy ją mrówki ao szczętu objedzą.Ludy słowiańskie. . ) po nowiu. chory jest z suchot wyleczony. Do d z u zachwala lud szwabski jelita kurze. płuca jelenia wędzone. ślimak. na czczo pięć wszy w chlebie.iki i soią z niemi. oopiół z rogów krowich. odwar z rogu łosiego. Za Augusta i Nerona posługiwano się n a d i o ślimakami i świerszczami w różnej oostaci. leczą przykładając na piersi sadło z jeża i pijąc je równocz. niskiego drją pić borsukowe sadło. albo ślinę końską. z zębami^ sproszkowaną z "wódką. Niemcy. W okolicy Częsiochowy niedźwiedzie sadło lub szpik koński na gorąco z mlekiem. (Na Ru*" dają 9 wszy w chlebie przy innej chorobie). Chory (w Styrji) zanosi o świcie żabę w garnku do miowiska. psi tłuszcz itp. Pazr akcie albo mocz chorego na tuberkuły daje się w Frankonji psu lub kotowi w strawie. słoniny. nakazując po z a w d u dwugodzinny post. kieł wieprzowy. n. końce rogów wolich w proszku. Czesi zalecają przeciw chorobom płuc: sproszkowane glisty. U nas przebywał chory przez dłuższy czas z krowami. Suchotnikom dawano w Niemczech ' l 8 w . zgnije.189 Przeciw dychawicy w użyciu jest na Białorusi odwar z węży. ze skorupą a nawet żywego lisa. Francuz. śroikarm zwierzęcemi. zawieszali więc w kominie trzy wszy wyjęte z głowy choiego. objawiające się kaszlem. a tłuszczem zeń smarują piersi. W Indjach wschodnich ż a ż y w a ^ popiół zmiażdżonej ^szczurk w maśle. a ś i o d v k ten jest w puwszedniem użyciu na ziemiach Polski. a chory wyzdrowi eje. jelita kurze. Szwabi przypuszczali. rozpuszczone w gorącem mleku. W kaszm j p o r c z y w j m włościanie p. Niemcy i Madziarzy polecają choremu na płuca powietrze sti-jni lub obory. dystylowane ślimaki. p. Litwy i u Żydów. Na kaszel smarują ze iwnętrznie pieis_ lub zażywają wewnętrznie lozmaite tłuszcze. oo te są zupełnie podobne do płuc ludzkich " Już za Plinjusza czasów leczono suchoty. łoje. Przeciw suchotom polecają brać na czczo łój kozi.edźwiecią żółć z miodem. Choremu na płuca d r j ą Żydzi w Królestwie płuca cielęce. gęsie serce. Madziarzy i Żydzi chownją w domu morskie świ. Styryjczycy kładą choremu na piersiach pslrąga albo złotą rybkę. w tem przekonaniu. . W innych stronach Niemiec zabijają szczura i suszą na siońcu.

przed zachodem słońca. na Ukrainie smarują sobie piersi sadłem dzika. dodać do tego żelastwa. Przeciw suchotom urządza się pcd Drobinem (p. zmielonej w żarnach lewą ręką. z 9 miedz ziół i kwiatów. Fedorowski Lud Żarek 1889 II 264). Płocki) kąpie się chorego do trzech razy. W Wrogocinie (p. a wraz z niemi chory pozbywa się suchot. W Mławskiem kąpią chorego do trzech razy w ciepłe] wodzie. do której wrzucają 9 pierogów z mąki jęczmiennej. z pniaka. (M. stąd włościanie gminy Kuczki (p. W drodze nie wolno do nikogo przemówić. Chorego w Płockiem do trzech razy kąpią w wodzie z 9 kluskami. po trzy trzaseczki i w tych 27 tizasęczkach kąpią suchotnika. mówiąc: Uciekajcie suchoty Na stykane płoty! Jeżeli chory ma żyć. niegdyś towarzysza starogermańskich demonów. wyproszonych w dziewięciu chałupach. do zjedzenia dają psu. ani Boga pochwalić. jeżeli zaś ma umrzeć. trzeciego dnia należy po zachodzie słońca wylać na róg płotów. mającego 9 wierzchołków". a „suchoty przejdą na psa. wodę tę po ostatniej kąpieli tj. 3 X 9 = 2 7 baranich nóżek i robią z nich kąpiel. Biorą też wodę z 9 potoków. Na Morawach zaleca się pieczeń z czarnego kota. Płocki) taką oto kąpiel: bierze się mrowisko dla mężczyzn z pcd dębu albo z pod chojaka. na Węgrzech smalec psi zażywają na chlebie. Aby suchotnika wyleczyć. albo „ustrugać z krzyża (Bożej męki) 9 wiórków. włożyć je do kąpieli i chorego''przez trzy dni. zrywają w Monowicach po trzy wierzchołki z dziewięciorakich drzewek. wykąpać. wrzuciwszy do kąpieli ze strąków bobowych 9 gwo/dzi żelaznych. zagotować i kąpać chorego do trzech razy". Suchoty wyobrażał sobie nasz lud w postaci „jakiegoś potworka. rozrosłego na boki. Albo każą wziąć ziemi z 9 grobów i dać do kąpieli. kąpie się chorego przez trzy dni po razie przed wschodem słońca. wodę tę z kluskami. albo zarzynają po trzy trzaski z dziewięciu . Nadrabianie dodają do kąpieli 9 nożów. następnie ziemię wyrzuca się w odludne miejsce i wodę wylewa. to mu odrazu będzie gorzej. warzą je w wodzie i kąpią chorego. w której do trzech razy kąpią chorego. w której suchotnika trzy razy kąpią. chory zaś wyzdrowieje". W Czechach zażywają psie i kocie mięso albo smarują takiem sadłem. Dlatego to rozliczne przeciw tej chorobie stosowane środki występują w liczbie 9 i złożonej (3X9). albo biorą od 9 rzeźników. do której wsypują zebrane z pod progu w kościele śmiecie lub ziemię z jakiegokolwiek grobu. W chorobach płuc zadają pacjentowi w Niemczech: sadło czarnego psa.190 „Na złagodzenie kaszlu piją wódkę z roztopionem sadłem". którą daje choremu do zjedzenia. że „suchoty są dziewięciorzyste". to zaraz (trzeciego dnia) będzie lepiej. Radzą też w Woli Bierwieckiej zebrać. Radomski) powiadają. dla kobie u pod brzozą albo pod choiną prostą i zagotowawszy je. W powiecie Radomskim biorą „trzy dziewięci" tj. dodają wreszcie różnych ziół. przed wschodem słońca. z pierwszego małżeństwa. na którym rąbie mięso. zbieranych na dziewięciu miedzach. W celu uleczenia suchot idzie osoba najbliższa chorego do dziewięciu chałup w porze obiadowej i zabiera gotującej się tam warzy.

że „zgubił miarę". Słowacy biorą w ody z dziewięciu studni.. dają mu zjeść."albo wreszcie przechodząc pizez dziewięć progów „szczypie się" z pod mch trochę ziemi i gotuje. dawniej bowiem mitrzono chorego.ie ranr on. Brzeski) „wyrwać badyl konopia zielony. O chorym na tuberkuły powiadają w Niemczech. albo drą dębową „skórę" z 9 dębów ale tylko z sarrców i korę tę naparzoną dają dr> kąpieli. Na Morawji mierzą go do dziewiątego razu zawsze po zachodzie słońca. którą posiekawszy. żeby suchoty również zaszły. jeśli nić jest rak długa. poczem rzuca pieczywo na rozdroże. a otrzymawszy. Ylusea 1 854 str. Gustawicz w Zbiorze wlad.. przędziwa z 9 starych kądzieli i to wygotowawszy. Ha popiół spaloną. to ehery cierpi na suchoty światowe. na wiosnę uzbieraną z dziewięciu cudzych pól. przyczem szepczą: nie . jeżeli zaś krótszą — u m r z e " . W innych stionach mierzą jeszczc chorego przez rozkrzyżowar. chory ma suchoty śmiertelne. które są wyleczalne. Chorego w Jeleśni mierzą nicią. że miaty długości i szerokości leżą obok siebie. jeżeli owies padłszy na dno. a jeżeli ewies spadnie wąsami na dół. a wnet on ozdrowieje. uznawano go za suchotnika.?den. czy suchoty są śmiertelne czy nie. Na Białorusi zalecają ruń. pijcie. w pizeciwi ym raziechciy życ me będzie. ziemi z 9 grobów dziecinnych. słomy z 9 strzech. trzecią. trochę owsa. aby nań choroDa przeszła. lasy. aby mu dano nieco żytniej mąki. gotują je w wodzie i w tem kąpią chorego Przebieczanie przyrządzają suchotnikom kąpiel z pastermka. W okolicach Sieradza „przędą nitkę wspak i nie ślinią. przynosi wodę z dziewięciu studni i przyrządza pieczywu z dużym otworem kolistym. uprząść z łyka nić i zmierzyć nią chorego. drugą spala się i daje pić choremu z wedą. Suchotnik na Murawach idzie do dziewięciu chat z wezwaniem. na które nie ma już rady. nie dwa.pc kaze wąsy do gory. a gdy długość od stóp do głowy różniła się oa szerokości rozłożonych na krzyż ramion. Kto w Piotrowicach chce drugiemu zadać suchot. iż starczy od głowy aż do stćp. 537). poczem nad szklanką zapalają nitkę i proch z niei daią w czyste • wodzie do picia c. przykłada do mego miarę r którą nieboszczyka mierzono." (B. a wyzdrowieje. gdy mu trumnę zbijano. skiadają ją Czesi w ten sposób. daje się psu z chlebem. a obie miary długości i szerokości mają sięzgadzać. mierzą mą chorego i składają w kłębek. wsypują do wody. antrop. a na progu domu przeskakuje psa. Vij zamawianiu zapomocą mtk. będzie chory żył. oddala się nie dziękując. nitka nie dociągnie". przez który przesuwa się. na miskę pełno nalanej. Pc kąpieli tarza się dziecko przez 9 grobów dziecinnych. iedzcie. tam są trzy studnie. jeżeli chory me ma żyć dłużej. Aby się przekonać. przy zamówieniu woła się na nie Jdźcie na gory. daj^ do kąpieli dziecka chorego na tuberkuły. chory wyzdrowieje (Czasopis rzesk. W Woi Batorskiej rozróżniają suci oty Łwjatcae i śmiertelne „Aby poznać jakiego rodzaju suchoty ma chory. a gdy p:es to zje. tani przebywajcie. na pożarcie psa. 1882 VI 232). nie dziewięć. a temu człowiekowi (choremu) pokój dajcie! Inne zażegnywanie . poczem obie dzieli się na trzy części: pierwszą zakopuje się pod drzewem.191 progow. zalecał czarownik w Rząchowy (p.erpiacemu.

przeciw bolom głowy. nic nie mówiąc. suchoty. dlatego starają się zaradzić temu puszczeniem krwi z nosa. nie moją mocą. zapobięga bolowi głowy. Bole głowy — Czkawka — Ziewanie. koszulę swą. z człowiekiem chorym. ani nie dając żadnej odpowiedzi. gdy drzewo zarośnie. I na ziemiach ruskich używają w tyrn celu krwawnika. niesionego na cmentarz. zarazi się suchotami. a kto ją zdejmie. Niemcy posługiwali się w połowie 18 w. utrzymują. Choroba zapadła wraz z fasolami do studni. tak że koszula zostaje w drzewie. a chory wyzdrowieje. powszechny wśród ludów euro pejskich. ta rzuca je do studni i wraca inną drogą. należy do ulubionych i wielce rozpowszechnionych środków zarad- . w tym celu wkładają doń liście krwawnika. Takiem samem. Jako przyczynę bolu głowy i innych chorób uważa lud rozpaloną krew. aż nie zgnije. obwiązać nią mękę Pańską. gdy pies zje chleb. wogóle ubranie za zostające w organicznym związku z chorobą. ustaje ból głowy. a choroba przejdzie na koszulę. W Polsce i na Rusi utrzymują powszechnie. następującym środkiem przeniesienia suchot: Kilka kropel krwi z paznokciami i włosami albo plwociny chorego. czyli odprowadzenie -krwi. jest przeżytkiem wiary barbarzyńców. że ból głowy bierze początek z uderzenia krwi. Suchoty leczą na Morawach przeciąganiem chorego w koszuli przez rozłupany dąbczak. że dość popatrzeć przez okno. uważał bowiem zgodnie z innemi ludami czapkę. W Lipnowskiem wystarczy rozedrzeć na suchotniku koszulę. Choroby mózgu i nerwów. ale za Boską pomocą" i odmówieniem Ojczenaszu. na zwłoki umrzyka. uważany przez lud nie jako symptom. który człowiekowi szkodzi. spalone na popiół dają choremu do picia i psu w chlebie. aby dostać bolu głowy. jak w Niemczech. idąca z nosa. Oto lud nasz utrzymuje. trzykrotnem mierzeniem konstatują tuberkuły na Węgrzech. lecz jako choroba. chory wyzdrowieje. choroba znika. Matka dziecka w Palestynie d a j e starej kobiecie siedm razy po siedm białych fasoli. Lud ziemi Dobrzyńskiej podaje jako przyczynę bolu głowy kręcenie czapką. (Achille millefolium) „gdy ujdzie dosyć krwi. że krew. weźmie na siebie suchoty. Skaryfikacja. pochodzi nieraz z przyczyn nie mających nic wspólnego z ustrojem człowieka i jego funkcjami. które leżały przez pewien czas w trumnie. Chory na suchoty Żyd w Królestwie zawiesza na drzewie. koszulę. Ból głowy. Ktoby ją wziął. Choremu na płuca dają w Rumunji chleb i wodę. Zabobon ten. na rozstaju. kto ją zdejmie. nici zagrzebują pod drzewem. ten nabędzie choroby. że umarły to duch groźny i zły. owinięte w szmatkę. czy w grobie. umieszczano w wydrążeniu rosnącego drzewa i zabijano klinem.192 * kończy się słowami: „Odejdźcie. Dobrzyniacy np.

lakc któremi obyczajami «od żywota m-itek swoich wychodzi na świat (Rvc--ia Faiimirza t.i 4. Kr:.h i o -noc. O puszczaniu knvi Rycina z księgi St.542 i Sienml a 15fi8) K tria tytułoi księgi Stefana Falimirza O z-olach i o nocy ich.Nauk o pulsie.ich 1?34 J oczyna się traktat o rodzeniu człowieczym. FaWmirzd O ziołach. Zdjęcie fotograr z książki. ków 1534. ap C7yńsk:egr> 1. . Falimirza O zioła. Krak"w druk Florjana Unglera 1534.

Warszawa 1902 I).193 czych u ludów pierwotnych Andamanów. „Uzdrowienie ludu" 13 . zalecają „zawsze strzyc włosy w piątek. ani głowa. witajże. tyle razy głowa tego człowieka zaboli. a lubo nie wygasły. Sinangalów w Nowej Gwinei. nie będzie ich bolała głowa. w Uszczombo Afryki wschodniej i in. A nam zdrowie i fortuna. Nam szczęście i fortuna! (O. Kolberg. na nowiu miesiąca wyjść w pole. aby nam ręce nie bolały. 536). ani nogi. Wierzchowski z Tarnobrzeskiego Zbiór antrop. Mazury na Puszczy Sandomierskiej utrzymują. karcąc lud. na wyspach Nowej Brytanji. Nów uważany jest za porę pomyślności. jako zapobieżenie od wszelkiego bolu głowy. Przeżytkiem ofiary pogańskiej jest zwyczaj. iż „ból głowy powstaje od tego. Pod pewnemi warunkami odbywające się postrzyżyny włosów na głowie ubezpieczają przed jej dolegliwościami. Nias. ze zbożem w śpichrzu". ostrzyżoną będzie głowa bolała" Ukraińcy. aż cię nie ujrzę o trzech rogach" (Czasopis czeskeho Musea Praha 1854 str. ile razy uderzy dziobem po włosach. Bruckner Literatura religijna w Polsce. 1890 XIV 198). że po złożeniu tej ofiary. Z kazań średniowiecznych. miesiącu nowy! Aby nas nie bolały brzuchy i głowy. Aby nas nie bolały głowy.Ukrainki po lekkich postrzyżynach w porę wiosenną przestrzegają. ani całe ciało moje. ujrzawszy pierwszy raz sierp nowego księżyca. Gospodyni wiejska w Sardynji. Najbezpieczniej tedy spalić ostrzyżone włosy". radzą guślarze w ziemi Kieleckiej: o północy. bo „gdy je wiatr rozniesie. praktykowane niegdyś jako ofiary. proszę. wówczas ptactwo rozniósłszy je na gniazda. że księża jeszcze w XV wieku walczyli przeciwko resztkom bałwochwalstwa i zabobonów. Zobaczywszy księżyc w pierwszej kwadrze — poraź pierwszy — należy powiedzieć: Zawitaj miesiączku nowy. więc zdrową mnie zostaw. z biegiem czasu zatraciły ten charakter. kłaniać się księżycowi i wymawiać następujące zaklęcie wierszem: Witajże. Tobie cześć i korona. by nie wyrzucać włosów byle gdzie. przestrzegar okolicach Ropczyc. Taki charakter ma niekiedy leczenie bólów głowy puszczanym krwi. z pieniądzmi w kieszeni. w tem przekonaniu. Lud 1886 XVII 209—210). Tobie na niebie korona. aby uchronić się od bolu głowy. Na widok nowiu odmawia lud czeski do księżyca następującą modlitwę po czesku: „Daj ci Panie Boże dobry wieczór miesiączku! Widzę cię o dwu rogach. 1 ból głowy odstępuje człowieka przez miesiąc (Sz. że modlił się do księżyca. (A. ikZ. Aby się zabezpieczyć przed bólem głowv i żołądka. wylewania podczas picia wódki. kilku ostatnich kropel na ziemię. dowiadujemy się. gdy kto ostrzyżone swe włosy niebacznie wyrzuci na pole. Niektóre zwyczaje. ani zęby. żegna się i mówi: „Znajdujesz mnie zdrową. Gonet. Z okolic Andrychowa Lud 1896 II 226). lud ich już nie rozumie i podkłada im odmienne pobudki. miewanych w Polsce.

(Jordanów) „tala się. do którego te włosy należały. z tego powodu „Abura-Mazda daje szczegółowe przepisy Zaratustrze. zwije je i splącze—osobie. (S. kto podczas czkawki wspomina. która wyrzuciła na dwór swoje włosy. „Każdy bierze do ręki kamień i tłucze nim o własną głowę. uderzają się wszyscy tizykrotnie kamieniem po głowie. bo je ptactwo podejmuje i używa na gniazdo. aby nie padały na ziemię. zostającym niegdyś w ściślejszej zależności od bóstwa pioruna i grzmotów. która to osoba. ant. 1910 XI 282). że przez rok cały głowa nie będzie boleć". że kto ma czkawkę. bo gdy ich ptactwo użyje do budowy gniazda. słysząc grzmoty. padaja na ziemię i tłuką sobie głowy o większe kamienie. będący w związku z czcią kamieni". zwinie się kołtun". kiedy pierwszy raz zagrzmi. że przez rok cały nie będą cierpieć bolu głowy. a gdy mniejszych kamieni nie ma pod ręką. Wedle Awesty „włosy i paznokcie ludzkie staja się strasznemi narzędziami w ręku złych duchów". czkawka ustaje. aby być zdrowym1. przy porodzie. Wśród ludu naszego (oraz innych ludów słowiańskich) istnieje przesąd. co ma wpływać na to.(Jeleśnia) itp. Aby zboże od gradu uchronić. w tem przekonaniu. Środkiem tym. bożeńku! nie bij w moje pole. i jakie zaklęcia przy tej czynności odmawiać". w przeciwnym razie powtarza się." I w Czechac' dostaje się bolu głowy. tego przez cały rok głowa boleć nie będzie. Litwini tarzają się po ziemi. dotykają kamieniem głowy. prosił Perkuna z połciem słoniny w ręku: Perkunie. okładają trzaskami drzewa rozszczypanego od pioruna. Zwyczaju tego przestrzegają powszechnie na ziemiach polskich. posługuje się lud polski i ruski w innych chorobach: bije się kamieniem po plecach. Udziela-Kolberg Mat. głowa będzie często bolała. „skoro bowiem wyrzucone na dwór włosy znajdzie jaki ptak i wziąwszy je do gniazdka. aby mocna była jak ów grzmot". człowiek. Aby się dowiedzieć. gdy się wyczesanych włosów nie spali. Żmudzin 16 w. aby cały rok nie mieć bolenia gardła. kamienia tego atoli nie godzi się rzucać na wodę. tego wspominają albo o tym mówią.194 a nie opuszczać postrzyżyn i najskuteczniej poczynać je w Wielk piątek". potem wszyscy pospołu tarzają się po ziemi. Nie strzygą też włosów wśród bolu głowy. uderzy weń po trzykroć i tyleż razy powie: Kamień — głowa. po krzyżach. gdzie i jak należy je zakopywać. Słusznie zauważono. Włościankę w Skawie. wyrywa dziewczę w Lubelskiem po jednym włosku z rzęs. a gdy się zgadnie. wymieniając domyślnie imiona . aby przez cały rok nie bolały. że to „zabytek p< gańskiego obrządku. Na odgłos pierwszego grzmotu wiosennego brują się (borykają) na Pokuciu. I Rumuni (w Straży) na odgłos pierwszego grzmotu na wiosnę. Lud Żmujdzki wzbrania się również wyrzucania włosów. Podczas czesania lub ucinania włosów Cyganie baczą na to. „Górale w Beskidach dla zapobieżenia bolowi głowy na wiosnę. bo „gdy pliszka lub lelek wezmą je do gniazda. weźmie kamień do rąk albc schyli się ku ziemi do kamienia. dostaje bolu głowy. Lud ruski posługuje się podobnym środkiem przeciw bolowi głowy: kto usłyszawszy poraź pierwszy grzmot na wiosnę. Włosów ostrzyżonych lub wyczesanych lud nad Niemnem wzbrania wyrzucać do śmieci.

Na Czerwonej Rusi. powiada.195 osób. „chcąc odgadnąć osobę. wymieniając przy tem osobę. (B. czeskiej. Zawiliński. gdy się cierpiącego z nienacka uderzy lub przestraszy. że go obmawiają". (M. czkającemu rano. Aby czkawka ustała. Dla wstrzymania czkawki radzą na ziemiach Rzeczypospolitej i w Filadelfji wstrzymać oddech. wyrywają włos z rzęsów. wieczorem — śmierć. że kto ma czkawkę. sprawcę choroby. że dotkniętego nią ktoś wspomina. wyrywa sobie włosek z rzęsu. a na czyjem nazwisku czkawka przestanie. które się ma na myśli. tego wspominają i zdaniem ludu czeskiego (Czasopis czeskeho Musea Praha 1855 str. przypomina się matka. każą w Mikluszowicach „wbić nóż w powałę". Szuchiewicz Huculszczyzna. jakby ugodzić chciano demona. Za najskuteczniejszy środek uważają ludy na ziemiach polskiej. że ten właśnie wspominał". Rumuni powiadają. że ktoś go wspomina. 278) Gdy kogo czkawka dręczy. to znak. która — jak sądzi — jego wspomina. nazwisko. W. przy którem włos z rzęsy się wyrwie" wyjawia nazwisko tego. która o nas w tej chwili mówi. która go wspomina. Przesądy w Zbiorze antrop. należy ująć się za rzęsy i wymienić kolejno nazwiska. Pozbawia się też czkawki przez przestraszenie osoby nią dotkniętej. (R. że ktoś wspomina. że „krewni lub znajomi o nas rozprawiają". to istota żywa. gdy się pomyśli o tej osobie. 180). Kto ma czkawkę. Chorwatowi. Aby czkawka ustała. w pojęciu ludu ruskiego z okolicy Brzeżan. Aby usunąć czkawkę. że go jakaś osoba wspomina. Gdy ma się czkawkę. mówi lud nad Niemnem. „Wyliczają więc znajomych. W Islandji utrzymują. Czkawka. o tym mówią jako nieobecnym. Zmudzini mają podobny przesąd: „Gdy kogo czkawka napadnie. niemieckiej i francuskiej zamawianie. Aby go taka czkawka napadła. sprawiając uboczne podrażnienie i odwracając uwagę czkającego jak np. Żeby się nie opamiętał. licząc do 50 i wpatrując się w koniec palca. która czepia się ludzi. Żeby go aż tutaj przywiodła. Czkawka oznacza i u Żydów. Imię i włosy zastępują dane osoby. (Stanisławice). (O. Kolberg Lud XVII 120). ruskiej. które na tej drodze połączyły stę i dlatego ustała potrzeba wspominania zapomocą czkawki. Segel Wierzenia Żydów Lud 1897 III 50). Połączenie to imienia wspominającej osoby z włosem mającego czczkawkę ma ten skutek. Każą więc „rychło i nie oddychając przemówić trzy razy: Kto mnie wspomniał. a gdy natrafi na właściwe imię. czkawka ustanie. wyrwaniem włosów z powieki. Czkawkę lud ruski na Wołyniu odpędza przez przestraszenie osoby mającej czkawkę. Te i tym podobne środki ludowe usuwają czkawkę. Czkawka ustaje. dlatego przemawiają do niej (po rusku): . w Niemczech i w Tyrolu kto ma czkawkę. Zdaniem Hucułów czkawka pochodzi od tego. 1892 XVI 258). (W. że czkawka ustaje. w południe — kochanka. Dowojna Sylwestrowicz Podania 18941. który nas wspomina. znak to. czkawka ustaje. Kraków 1908 IV 314).

Lud na Islandji i we Francji każe również jednym tchem odmówić (a względnie 7 razy) formułę zamawiania czkawki. Chwyć się jego brzucha. nakazującego żegnanie się znakiem krzyża przed otwartemi . od którego cierpiący stara się uwolnić przekraczając rzekę". 117). I Wotjacy utrzymują. Gdy dziecię ziewa. przeto tym sposobem — jak to przedstawia formułka zażegnania — chory pozbywa się czkawki. podaję to zażegnanie. Typową formę zażegnania czkawki. w przekładzie na język polski: Czkawka i ja Szli przez most (ścieżką). W zażegnaniach tych i tym podobnych zamawianiach przestrzega się. by dotknięty czkawką formułę tę odmawiał szybko j e d n y m t c h e m albo „bez zaczerpnięcia ponownego oddechu". matka w Czechach i w Styrji robi mu przed ustami znak krzyża. Haas Das Kind Am Urąuell 1896 VI. tego wspominają. a że „złe duchy bieżącej wody przekroczyć nie mogą".196 Czkawko. iż „czkawkę powoduje demon. Drobna szlachta z okolicy Brzeżan przestrzega. jak to „człowiek jadąc przez las. Zachowany wśród ludu zwyczaj zalecający podczas ziewania zasłanianie ust dłonią. Gdy dziecko cwa. lud na Pomorzu robi szybko przed jego otwartemi ustami trzy znaki krzyża. Przypomina to starożytnych Greków (Plato) i Rzymian (Marcelus) zalecających celem pozbycia się czkawki — dłuższe wstrzymanie oddechu. kto cię wspomina. pomyśl sobie znaną ci osobę i potrzej zmoczonym palcem brwi.tami. a gdy się na nim znajdzie wyrwana brew. które mający czkawkę sam odmawia. Lud holenderski w podobny sposób zamawia czkawkę: Ja i czkawka Szliśmy przez morze. Kto w Bawarji z szeroko otwartemi ustami ziewnie. Ja wróciłem). jest osłabieniem starszego z ^-czaju. Munkacsi Volkglauben der Wotjaken Am Urąuell 1893 IV. Czkawka upadła (w wodę) A ja uciekłem. aby być ostrożnym. (Czkawka poszła precz. Czkawka tam została. szczekawko! Weleź na wrota. 180). Meklemburskiem i Oldenburgu wychodzi z założenia. wspomina cię owa osoba. wspomina cię inna osoba (B. odnaleźć można wśród ludu szkockiego. . (A. A gdy chcesz wiedzieć. Ja uszedłem. Włościanie polscy opowiadają. środki do dziś u nas używane. że kto ma czkawkę. jeżeli włosów na palcu nie znajdziesz. ziewnął i wtedy wleciał w niego zły duch". aby je od choroby uchronić. albo zapicie wodą. „gd bardzo łatwo djabeł ustami w człowieka wleźć może". Niemal równobrzmiące zamówienie w Szlezwiku.

Turyngjt. nazywając chorobę tłuczeniem. Ta iama obawa każe dz s ieszcze ludowi w pewnych miejscowościach Szwaicarji porzucać jedzenie przy zbliżeniu się obcego. zarówno jak złe duchy i demony. 64. krzykiem. jakby go św. iż djabeł nieustannie czyha. ' aby go nie irzekli. Córach kruszcowych. włościanie (z doliny Sandomierza) przypisują złemu duchowi. ust ręką.ana z łacińska kadukiem (cado=padam) pochodzi. zasłania je ręką z trwogi. Łtnczei Volksglaube Galiz. (gdy je człowiek ma zamknięte) zniewala go do ziewania. Nie mogąc dostać się ustami. N. ani nie zrobi przed niem. Juden.ą po lizykroć z lekka w usteczka.Greg o r o w i Wieiskie zarysy Warszawa 1354 str. 1347 nad Renem. czy djaoła. (Am Urouell X. 1413 w Alzacii. Wit nawiedził" zachowało pamięć 01 konwulsji.ak u nas. a t y korzystając z tej właśnie chwili jakiś demon nieczysty nie przedostał się przez usta dc duszy. W wiekach średnich wyobrażano sobie.. Gdy n/eszkaniec dzikich krajów otwiera usta do ziewania. mogłaby się bowiem jakaś zaczarowana siła przedostać do duszy jedzącego. Do dziś odpędzają tym sposobem djabła. olategc robią znak trzyża Zwyczaju tego przestrzegają do dziś chłopi w Hiszpanji.znaku krzyża. iż dusza i duch. Padaczka. 29).ezbyt zaufania godnego przybysza. Medyński w rozprawie o nabożeństwie starożytnych Słowian (Powszechny panrętnik nauk. aby w niej dokonać spustoszenia. zażegnaniem. Przerażający widok napadu epileptycznego po wsze czasy zajmował umysły ludzkie. wierzą i we Francji. któremi się w ogóle „duchy złe. Am Jrquell I8G3 IV. które demonom pizypisuje. n. Tyrolu. zdaniem ludu ruskiego. meczystc odpędza". grasowała ona epidemicznie np. Ziewającemu dziecku Żydzi polplu. z opętania chorego przez złego ducha. którego można wypędzić biciem. że podczas ziewnięcia albo otwarcia ust może zly duch wejść ustami do wnętrza. że lud w Polsce za jego czasów „nieszczęśnicę (epilepsję — padaczkę) poczytuje za opętanie złego ducha". S ci IB. 273). na Śląsku iin. że epileptyk to opętany przez złego ducha. Dlatego leczą ją na Białorusi egzcrcyzmami przez czarnoksiężników . Jo tego człowieka może wleźć djabeł. K. zv. Wita. Włoszech. które utożsamiają z epilepsją. ze „padaczka chorego tłucze lub bije". Aby temu przeszkodzić. Szeroko rozpowszechnione jest wierzenie. o chorym zaś "powiadają.w niej środków. zwanej w średnich Wickach chorobą lub tańcem św.sto. robiono znak krzyża nad ustami podczas ziewania. podobnie .yczne — używają przec. powiada. Kraków 1835 I). a wteay dostaje się szybko ao wnętrza. I konwulsje. Od 16 wieku — od kiedy mamy 0 niej świadectwa h.m a nie osłon. przyznaje więc sprawcy jej własno ści. Pad^czkŁ — epilepsja — konwulsje. Staropolskie przysłowie: „Tańczy. że wypukło go (J. Świadectwa historyczne z półtysiąca lat mówią o panowaniu w Europie przesądu.. wchodzą do wnętrza człowieka lub wychcdzą zeń ustami. Lud nasz powiada. aby wleźć w ciało człowieka.

którego epileptyk widzi. a gdy jeden z tych władców go uderzy. w której przebywał. daje mu. rozkazuje mu odejść albo wiąże go i ucina mu głowę. wypędzają go paląc chatę. wywołując tarzanie się chorego w konwulsjach i pianę na ustach. że go zaczarowała Fljamea. „Podczas czytania zaklęć słyszeć można. Persowie przypisują chorobę tę złemu duchowi (Dzin). sprawca zarazy. Na Wschodzie panują podobne wyobrażenia. Owe potwory. Wita. a gdy to nie pomaga. aby duch nie uszedł. Dlatego guślarka zamawiając chorobę. wypędzają go zamawiałem lub tak długo biją chorego. Lud turecki w Konstantynopolu przekonany jest. nie mówiąc słowa. groźne jak wichry. że ciało dotkniętego padaczką posiadł duch. mające głowę jak kopa siana. że podczas napadów epileptyka przerywali obrady w koalicjach. że choroba ta jest skutkiem napadu demona. żołądka. (w Gottscheer). zgrzyta zębami. wzywa demona po imieniu. Walentego. póki demona nie ubił. który z chorym miał swoje obrachunki. mocny policzek. do którego dotknięty nią wstępuje. stąd nazwa łacińska tej choroby: Morbus comitialis. I lud ziemi niemieckiej przypisuje złemu duchowi chorobę św. Słowianie południowi przypisują nasłaniu złych duchów albo mienią „zadaniem czarów" przez złych ludzi. mózgu. Plemieńcy w Indjach wschodnich przypisują chorobę tę demonowi w postaci . jak moszus. a który dusi go z zazdrości lub zemsty. a zęby jak sierpy. ten go od ciężkiej choroby uwolni. W drugim wypadku „czymą" czyli zadają chorobę baby przez czary (czinij. piersi. odpędzają ich od chorego talizmanami i zażegnywaniem. wzywa ich. Jak grecka nazwa choroby (epi-lepsis) wskazuje. aż z ł y duch nie ucieknie. opuszczając człowieka.198 lub znachorów. chorobę Walentego. Indjanie w Malabarze przekonani. W Polinezji i na Sumatrze mieniąc chorego w kowulsjacb za spętanego przez demona. starożytni Grecy wyobrażali sobie. warczy. aby się ustrzec przed dalszemi ofiarami chciwego demona. cierpiącej na historyczne konwulsje. lekarz zatkał wszystkie ośm otworów ciała talizmanami. stęka" itp. Dziewczynie w Birmie. Dlatego hodża (guślarz) zamawiając chorobę. Albańczycy powiadają o epileptyku. położył ją na ziemię i kopał nogami. histerję. jak djabeł. mówią o rażeniu apopleksją albo o zawianiu tchnieniem epilepsji itp. że napady epilepsji są następstwem opętania przez złego ducha. krzyżów. ust. Sprawcami epilepsji w wyobrażeniu ludu serbskiego — jak to bajalica w zażegnaniu choroby wyszczególnia — są demony. starają się go z ciała chorego wypędzić tak silnemi środkami. ramion. W pierwszym wypadku lud w Bośni i Hercegowinie uważa za sprawcę choroby koło duchów (Djinsko koło). Arabowie widząc w atakach t e j choroby bezpośredni skutek wpływu złych duchów (grun) i zachowując się odpowiednio do tego. który pacjenta bije. taniec św. kończyn palców i paznokci chorego. oczy jak rzeszota. apopleksję itp. Dlatego po raz pierwszy zobaczywszy epileptyka padającego na ziemię. Choroby ustroju nerwowego: epilepsję. by wyszły z głowy. duch rodzaju żeńskiego. Obawa przed tym duchem tak była silną u Rzymian. Mongołowie przypisując napady epilepsji złemu duchowi. że ducha tym sposobem odpędzą. biją chorego i posługują się zamawianiem w tem przekonaniu. lamią kości i ssą krew epileptyka.

dlatego kto na lslandji o o o w a d a drugiemu o czy jejś epilepsji. Jonami. U nas nazywał ją lud „świętą słabością". a gdy na jego grobie ofiarują świnkę. Dostaje się też tej wi°lkie i choroby z przelęknie"ia. I na Rusi widzą w mej coś potężnego. zły duch przechodzi na pogrzebanego psa. jak św. Ludy chrześcijańskie związały chorobę tę ze Świętymi — zastępującymi miejsce owych duchów — we Francji ze sw. W Woli 3atorskiej palą nad osobą. io znak. dodaje: „Na nim (niej). przed obrazem św. Tę ostatnią nazw^ wy wodzą od słowa: Fallende (padaczka)=Falent e— Va l e n t i n = W alenty. Johannes Uebel. a szepcze o niej po cichu albo nazywa ją w ogóle „słabością". wielką niemocą lub rzucanką zwanej. upiora. zawieszonym na drzewie. składają przed obrazem bóstwa ofiarę. W Niemczech zwie się również St. Walentego". można dostać patrząc na epileptyka albo go ruszając w czasie napadu. jedynem lekars ł wem ludu w okolicacn Kalisza jest „msza św. Walentego za uproszone pieniądze". że choroba sw Walentego powstała . omawiano ją na Mazowszu słovami: „Niech śpi. Walentego. Gdy dziecię na Nikobarach dostaje napadów padaczki. choroba nie może być uleczoną. Bojaźń przed tą chorobą nie dozwalała imienia jej wymówić. Samo wymówienie wyrazu choroba pociąga /a sobą złe skutki. Jeżeli przelękn-e się tej wody. len lub konopie. pochodzącej od wpływu siły nieczystej. a strachem nazywa się do dzis ziego ducha. nabawiłby się owej słabości. aby złe z mózgu wykichał. była J f e . a tę właściwość udz>elama się posiada ona nie tylko u ludu w Polsce i na Rusi. zakopują żywego psa. jak zaświadcza Galen. Przeciw konwulsjom zalecają w Wierzchowiskach (wcj. W średnich wiekach.Złapat go pizypadek" albo „Boże jej strzez"! Nazywa się ją także w bojaźni i czci „wielką chorobą". a jako środek leczniczy uchodzi ziele świętojańskie (artemisia). gdzie dziś nazywa się epilepsję 1e mai st.. W okolicy Pińczowa przypisują przyczynę padaczki — zwanej tu niezbędmcą — „przelęknięciu" na widok jakiego człow. Molucy na wyspach archipelagu Oorong przekonani są. lubelskie) „ofiarowanie świecy przea ołtarz św. że sprawcą epilepsji są złe duchy żeglarzy. ziemia!" W Radomskiem: . jest sw.eka lub zwierzęcia. że na wypa dek. Walenty. ale także wśród Styiyjczyków i Bawarów. ood drugim obrazem. tajemniczego i przypisują jej wyższą moc. że wymienienie to pociągnie za sobą złe skutki. epilepsję zwab chorobą świętą i wywodzili ją od samych Bogow. Padaczki. w innych krajach Eu"opy zwano ją cboiobą sw. Na 1 ezy wtedy wziąć nieco włosów luh sierści z tych osobników i chorego niemi okadzić. której się chory p r zeląkł. Dlatego wspominając o tej chorobie. „nędzą" itp. dlatego kazą choremu oddychać dymem palącej się skóry niedźwiedzia lub suszonego ozoru tego zwierza. Cnłop ruski nie m ó w o tej cho robie swobodnie. dotkniętą tłuczeniem. Dlatego powiadają. Korneljusza lub sw. Wywołuje tę chorobę duch kozła na archipelagu Luang=Sematta albn duch kozy na wyspach Leki i Moa. poczem leją na niego wodę. YV dniu mu poświęconym (14. gdyby osoba. lutego) zanosili nasi epileptycy modły do tego świętego. wierzono bowiem. Na epilepsję. Patronem od tej choroby. gdyby tego za mechał. nie na mnie".199 robaków. Janem.

200
z przestrachu i zniknie. Zdaniem Rusinów epilepsja pochodzić może od przestrachu ciężarnej kobiety, co odbija się w przyszłości na jej płodzie. W lesie frankońskimi, w Styrji powiadają, że padaczki nabyć można z przestrachu na widok człowieka lub zwierzęcia. Aby zgubić chorobę św. Walentego — zaleca lud w Bieńkowicach i Sieprawie: „chorego zmierzyć i tę miarę włożyć do trumny umarłego tak, aby nikt nie widział". (R. Zawiliński Przesądy w Zbiorze antrop. 1892 XVI. 260). Na padaczkę, zwaną przez Rusinów „nieczystą chorobą", radzą w Skolszczyźnie: „dać się napić choremu ziemi z grobu". (Etnogr. Zbirnyk Lwów 1912 XXXII. 231). Znachor ukraiński „kawałkiem kredy, którą znaczono krzyż na trumnie zmarłego, określa krąg w ckolo człowieka, leżącego w napadzie, u wezgłowia, obok nóg i rąk". Słowianie południowi smarują twarz epileptyka pianą ociekającą z ust umarłego. Chory na epilepsję w Danji schodzi do świeżo wykopanego grobu (na cmentarzu), towarzysz zaś rzuca nań trzy razy ziemię i mówi: „Z ziemi wyszedłeś, do ziemi wrócisz, na sądzie ostatecznym zmartwychwstaniesz"! Chory ma leżyć jak umarły, aż nie zaśnie, a gdy się obudzi, ozdrowieje. W Styi : piją wodę, którą obmywano zwłoki albo żują zmorszały kawałek drzewa z trumny, w Luneburgu zażywają sproszkowanych kości z cmentarzy. Na Węgrzech służą dane w napoju kości, włosy lub paznokcie umarłego. Choremu na epilepsję Madiarowi z pokolenia Aaronidów, którym nie wolno dotykać się trupa, radzono na początku 19 w. aby podał rękę umarłemu i rzekł do niego: „Weź tę chorobę, to złe odemnie, tobie to nie zaszkodzi, a mnie przez to wyrządzasz wielkie dobrodziejstwo." (L. Mandl Verstorłene ais Leidenableiter Am Urquell 1896 VI. 56—7). W średnich wiekach, polecano w tym celu mózg ludzki lub czaszkę straconego. Wszystkie te i tym podobne środki przeciw epilepsji są przeżytkami wiary pierwotnej, wedle której dotknięci tą chorobą bywają dręczeni niepokojem duszy zmarłego, trapiącej pozostałych przy życiu. Można ją było zaspokoić przedewszystkiem krwią ludzką. Boski napój ciepłej, posilającej krwi uśmierzał ducha, dręczycielaW leczeniu konwulsji przez lud polski w Prusiech przebijają ślady tej krwawej ofiary, składanej demonom. Kto poraź pierwszy zobaczy chorego w ataku konwulsji, robi na jego piersiach znak krzyża igłą. tak żeby krew spłynęła, a środek len usunąć ma chorobę. Podczas ataku pomaga choremu w okolicy Włodzimierza wołyńskiego, jeżeli „pazurem rysia zadraśnie się do krwi koniec małego palca u lewej ręki" chorego. Żydzi rosyjscy, przybywający w Londynie radzą w napadzie epilepsji choremu przekłuć igłą mały palec prawej ręki, aż krew nie tryśnie. Krew straceńca używana jest od wieków przez lud nasz i ludy europejskie w celach leczniczych, przypisywano jej cudowne własności. I za czasów Celsusa uchodziła krew skazańców, których głowy padały pod toporem, jako niezawodny środek. Już w czasach pogańskich zastępowały zwierzęta ciało ludzkie, posługiwano się więc i przeciw epilepsji krwią i częściami zwierząt. Germanowie pogańscy posługiwali się krwią jeńców, ale już chrześcijańscy Niemcy zastępowali ją krwią wołów, kozłów i innych zwierząt. Po wszystkie wieki uspołecznienia królestwo zwierząt dostarczało środków obronnych przeciw

201
„wielkiej chorobie". O. Kolberg (Lud 1882 XV. 59) przytacza następujący przykład tej kategorji leczenia pono z 15 wieku: Oto chorego na epilepsję wojewodę poznańskiego wyleczył łowczy tym sposobem, iż w dzień Trzech króli, przed wschodem słońca, ubił w lesie rusznicą umaczaną „w zaczarowanym toku" (zaklętem źródle) podejrzanego kruka i przyniósłszy wojewodzie, „kazał mu zębami odgryźć głowę kruka u szyji i wyssać tak (szpik) z głowy, a szpik ten wyleczył chorego natychmiast". Na kaduk (= padtczkę) zaleca rękopis z 17. wieku pod Miscelanea (Akad. umiej Krakowska N. 14E4) co następuje: „Jeśli panience, tedy owieczkę, jeśli synowi, baranka młodego przy owcy wziąć i zarznąć mu ucha prawego i krwie puścić trzy krople na wódkę zmieszawszy, i dać pić choremu (na epilepsję), a wyzdrowieje. Włościanie z Makowa zalecają „chwycić kreta przed św. Wojciechem, rozerwać go żywcem w palcach, a drgające jeszcze serce wydobyć z niego i ususzyć, potem sproszkować i wypić z wodą". Prżed atakiem choroby dają w ziemi Łomżyńskiej świeżą, jeszcze ciepłą krew pilcha—zaraz po zabiciu go — w winie lub wodzie, co po trzykroć ponawiają. Na chorobę św. Walentego lud ruski na Pokuciu zaleca również „chwycić kreta, rozdrzeć go żywego, krwią smarować twarz, tętno i piersi a serce zjeść surowe" (B. Gustawicz w Zbiorze wiad. antrop. 1881 V. 140). Podobny sposób podają Litwini: „Trzeba złowić kreta i upuściwszy mu krwi, dawać je choremu po trzy krople w wodzie tak jednak, aby on o tem nie wiedział". J. Krasińki w Opisie Polski, ofiarowanym Henrykowi Walezemu 1574 r. zaleca jako niezawodny środek przeciw wielkiej chorobie: „kopyta łosie, należycie we właściwym czasie odcięte". Haur w Oekomice (17 w.) i Duńczewski w Geografji korony pol. (1760) polecają kopyta łosie. Niemcewicz powiada w Zbiorze pamiętników, że porwanych wielką chorobą ocuca dotknięcie rogami łosia wziętemi w czasie rykowiska, noszą też z tych rogów pierścienie, bo one bronią od tej choroby. Dotkniętemu nią radzą Dobrzyniacy: Na wiosnę, kiedy się zaczną jelenie parzyć, iść na polowanie i zastrzelić samca goniącego za samicą, kopyta przednie ootłuc, spiłować na proszek i dawać go choremu pić. Epilepsję leczą Kaszubi z Ciesawy paląc bębenki pra wego ucha trzech czarnych dzików i dając popiół ich choremu w mleku albo wodzie w trzech dawkach. Lud ruski w Kołomyjskiem każe „rozedrzeć żywego kreta, posmarować krwią twarz, tętno i piersi, a serce zjeść na surowo" albo „złapać żabkę rzekotkę, maczać w okowicie i nacierać nią ciało chorego". Na Podolu zalecają spalić na proch żywego kreta w nowym, szczelnie zamkniętym garnku, a proszek ten pić w wódce i smaiować nim całe ciało chorego, a obwinąwszy je płatami, „patrzeć, aby pchła gdzie nie skakała, gdyż to będzie djabeł w tej postaci, który zarazić może zdrowego", postępują tak do trzeciego razu. Podają też w proszku serce wilcze, tylne nogi zająca, serce myszy na ostatniej kwadrze miesiąca, kopyta końskie lub wole (noszą je na szyi), łożysko końskie, krew jagnięcia itp. Lud ukraiński zażywa utartą żółć szczenięcia czarnego, sproszkowane, glisty ziemne i wątróbki żab wodnych. Padaczkę usuwać mają w Kulewszczyźnie: pępowina od klaczy pierwiastki, ususzona i sproszkowana (w napoju i do okadzania), kopyto

202
łosie, rzucone na żarzące wegle (do wdychania dymu), karteczki z dwunastu czaszek prosiąt dwunastodniowych (w proszku do wypicia). W Berezponiu podają sproszkowane serce głuszca, zabitego podczas tokowania. Wołyniak „przykłada na okolicę serca gołębia świeżo na pół rozkrojonego i jeszcze ciepłego". Epdepsję, zwaną przez nadłomnickich górali brzydką (pohaną) chorobą, leczą u dziecka, „wrzucając do kąpieli serce z zarzniętego kreta i w tem dziecko kąpią". (J. Sznaider Z życia górali nadłomnickich Lud 1912 XVIII. 181). Przeciw wielkiej chorobie w Czechach kładą na grzbiecie rozdartą przez środek jaskółkę, albo rozdzierają młodego gołębia nad głową dziecka, tak żeby na nią krew spłynęła. Przy epilepsji Serbowie zabijają koguta, jeżeli chory jest mężczyzną, albo kurę, u chorej kobiety a zwyczaje te są niewątpliwie zabytkiem ofiary pogańskiej. Chorwaci zażywają proszków z kości wężowej, popiół ze spalonej jaskółki lub łasicy. We Francji radzą spalić kreta, oblanego wodą, w szczelnie zamkniętym garnku niepolewanym, a popiół jego zażyć z odwarem kwiatu lipowego, w Anglji popiół spalonej jaskółki w nalewce z ruty. Lud angielski w Lewis leczy epilepsję, zakopując żywcem czarnego koguta razem z włosami i paznokciami chorego. Lud oldenburski zaleca przeciw wielkiej chorobie krew brzemiennej oślicy, Bawarowie krew gołębia, Tyrolczycy krew łasicy, Siedmiogrodzcy Sasi krew kota itp. Już Avicena zalecał pić krew baranią z winem. Zwłaszcza zwierzęta nocnym sposobym życia, czarną barwą lu b niezwykłym kształtem uderzając umysł człowieka pierwotnego, zjednały sobie sławę istot demonicznych, należą do nich nietoperz, żaba, mysz, kret, zając i in. U Żydów polskich uchodzi popiół spalonej myszy, zażyty w winie, za skuteczny przeciw padaczce środek. Lud w Prusiech i na Rusi czerwonej zaleca w napoju popiół spalonego serca kreciego, na Litwie proszek z rozdartej żaby i spalonego nietoperza, zawieszony w torebce choremu na szyji, w Meklenburgu na proch spaloną kostkę zajęczą (Hasensprung). Prusacy dają choremu zażyć trzy krople krwi młodej, pierwszy raz rodzącej lochy. Rusini nacierają chorego roztartą palcami pluskwą. Na Pokuciu chwytają żyjącego na wiosnę kreta i wydusiwszy zeń krew, dają pić choremu, Starożytni Cymrowie leczyli epileptyka parą spalonego mózgu koziego i okładami z psiej żółci. Plinjus wymienia serce wilcze, wątrobę sępa lub sokoła, jądra barana, wreszcie krew owczą jako wielce skuteczne. Węgrzy zalecają dziewięć suszonych serc sroczych w mleku, albo największą kostkę w uszach świni, startą na proch. Zdaniem starozakonnych skutecznym na epilepsje jest następujący środek, będący pozstałością ofiary: „Czarnym kogutem — lub czarną kurą, gdy chorą jest kobieta — okrążyć trzy razy dookoła głowy chorego, poczem zarżniętego podług rytuału ptaka tego rozedrzeć nad chorym i zakopać go w ziemi, gdy zgnije, choroba zupełnie minie". Odciąć głowę kogutowi na progu stodoły i zagrzebać go — radzą inni śladem starożytnej ofiary. (B. W.Schiffer Alltagglauben Urąuell 1893 IV. 973). W średnich wiekach używano t. z. kąpieli zwierzęcej (balneum animale), polegającej na tem, że części ciała chorego kniętego paraliżem lab tańcem św. Wita, wkładano do wnętrzności świeżo zabitego

203 zwierzęcia (np. wołu lub barana). Ożywiająca siła ciepłej krwi, życie (anima, animale), dostawało się od zwierzęcia do chorego. Zazwyczaj składają ofiarę tam, gdzie epileptyk dostał ataku, a zatem na miejscu pobytu ducha, sprawcy owego napadu. Bułgarzy zakopują na miejscu, gdzie leżała głowa epileptyka, czarną kurę, (u chorej kobiety czarnego koguta), w Szkocji i na Hebrydach zakopują żywcem czarnego zająca itp. Z pojęciem tej ofiary zwierząt łączy się niejednokrotnie wyobrażenie o przeniesieniu choroby z człowieka na zwierzę przez zakopanie włosów, paznokci lub części ubrania chorego razem ze zwierzęciem, ze zgniciem jego mięsa następuje uzdrowienie chorego. Zwierzę w takim celu użyte służy za kozła ofiarnego, zwrot ten znany jest w innych językach (w Niemczech Suendenbock). Wychodząc z wyobrażenia, że sprawcą epilepsji jest zły duch, trapiący chorego, leczono padaczkę w średnich wiekach przez skrępowanie owego ducha. Oto jeden z takich sposobów, podany w rękopisie biblioteki w Wolfsturm z 15 wieku: W chwili ataku zaciąga się choremu na szyję rzemień ze skóry jeleniej, mówiąc: „W imię Ojca i Syna i Ducha św. wiążę tu padaczkę tym wiązadłem". Rzemieniem na być szyja chorego, tak długo związana, aż nie zdarzy się wypadek śmierci jakiegoś człowieka, wówczas zdejmuje się rzemień z szyji chorego, kładzie do trumny zmarłego i zakopuje w grobie pod krzyż umarłego, przyczem się mówi „W imię Ojca i Syna i Ducha św. zakopuję z tym rzemieniem padaczkę tego, aby go choroba nigdy nie dotknęła, a umarły żeby wstał na ostatecznym sądzie'". Padaczkę leczą w Małopolsce zachodniej w taki oto sposób, (podany przez S. Udzielę Lud 1904 X. 358): „Stawiają chorego na głowie w progu izby, na wysokości pięt wiercą dziurę w słupie i zabijają kołkiem", jakby chcieli znajdującego się w ciele pacjenta ducha choroby czy chorobę samą zamknąć nazawsze w otworze, by z niego nigdy już nie wyszedł. Zaraza w Chojnicach (Prusy zachodnie) „zaklęta została (1709 r.) w spróchniałą dziuplę lipy na cmentarzu i przybita kołkiem dokładnie przystającym do otworu — odtąd się nie pokazała". Ukraińcy posługują się podobnym lekiem sympatycznym: „Obstrzygają u palców nóg i rąk paznokcie aj z czterech miejsc głowy wystrzygają cztery pęczki włosów", które zlepione woskiem i owinięte nicią zabijają w drzewo. Czyniący to powinien być „na czczo przez dzień cały i po modlitwie". Z pośród środków sympatycznych zasługuje na wyszczególnienie, zabijanie klinem choroby, odbywające się w ten sposób nad lnem. Cierpiącemu na konwulsję (Fraisen) zamawiacz ucina paznokcie najpierw u lewej i prawej, ręki, następnie u lewej i prawej nogi, a zawinąwszy je w papierze, zapycha do uprzednio wydrążonego świderkiem otworu w dąbczaku, wkłada też pieniądz znaleziony na cmentarzu i wszystko razem zasklepia woskiem. Cała ta procedura ma być wykonaną przed wschodem słońca, w czasie ubywania księżyca, w pierwszy piątek miesiąca. Gdy rana w dębie się zabliźni, choroba pacjenta znika. Epilepsję zaszczepia lud bawarski tym sposobem w drzewo: Bierze się w piątek wielkanocny krew chorego, macza się w niej papier, na którym wypisano słowa z Jezajasza:„ Zaiste on nosił naszą słabość i dźwigał nasze boleści" i zaszczepia je w drzewo owocowe przed wschodem

204
słońca, odmawiając trzy razy Ojcze nasz i Wierzę w Boga „Skoro krew zarośnie — powiada lud — ustają duchy" (choroby). Włościanie z okolic Stradomia i Dębicza chcąc się pozbyć wielkiej choroby, zawieszają na krzyżu przy rozstajnych drogach koszulą chorego, przyczem biegną z nią przed wschodem słońca i nie oglądają się za siebie, ani do nikogo nie mówią, a do św. Walentego jako patrona, niosą ofiarę nigdy niezliczoną, tj. len. Opasują też figurę świętego w polu koszulą zdjętą z chorego, czem przenoszą chorobę na ową figuię. Cierpiącemu na padaczkę (kaduk) lub podobną mu „serdeczną chorobę" (konwulsje) lud na Białej Rusi zalecał — wedle autora Czarownicy powołanej (Poznań 1639) — rozedrzeć koszulę i zawiesić ją na rozstajach lub na Bożych mękach. Choroba św. Walentego ustąpi, „jeżeli z chorego podczas ataku zdejmie się jaką część ubrania i włoży pod belkę (od wieków uświęcone miejsce pod stragarzem) lub pcd wielki kamień i tym sposobem uwięzi się chorobę", albo „jeżeli w miejscu, w którem padł chory, natychmiast się kopie, a pierwszy twardy przedmiot, który znajdzie w ziemi, potłucze się i da wypić choremu z wódką lub mlekiem. (Z Woli zgłobieńskiej A. Saloni Lud rzeszowski. Materjały antrop. 1908 X. 141). Choremu na padaczkę radzą zdjąć koszulę, rozedrzeć z dołu do góry i przybić gwoździami na ścianie. Stawiają też chorego na głowie w progu izby, na wysokości pięt wiercą dziurę w słupie i zabijają kołkiem (Poznańskie). Choremu na epilepsję, zwaną przez lud w Wiszence pribitką lub wolentą, „robią brzytwą krzyż na zimnym palcu tj. na małym palcu lewej ręki, albo też na obu małych palcach. Następnie obracają na polu leżącego chorego tak, że tam, gdzie były nogi, kładą głowę; gdy napad jest w chacie, podnoszą chorego za nogi do góry i dotykają nogami krzyża na belku w suficie, poczem kładą go na ziemi. Gdy napad był po raz pierwszy, to choroba ustanie raz na zawsze". (M. Udziela Przyczynki do medycyny ludowej Lud 1905 XI. 396). W Lepelskiem (Białoruś) stawiają chorego na progu izby głową na dół i na wysokości nóg wiercą w krzaku otwór, który kołkiem osikowym zabijają. Madziarzy w Komitacie Hajduckim kopią na tem miejscu, gdzie leży głowa chorego w napadzie, i znalazłszy tam kawałek węgla, dają go zażyć. W napadzie epilepsji Żydzi w Małopolsce wschodniej zdzierają deskę w podłodze, na której leżał dotknięty tą chorobą, znajdują tam węgiel, który na proch starty i zadany w wodzie choremu, uzdrawia go na zawsze. (B. Benczer Jiidische Volkmedicin Am Urąuell 1893 IV. 42). Żydzi radzą t e ż : „koszulę chorego przewiesiwszy na drzewie, wetknąć w nią igłę i przywiązać do niej monetę, kto którejkolwiek z tych rzeczy się dotknie, ten przejmie chorobę". Wielkiej chrorobie zapobiega lud w Poznańskiem przez smarowanie chorego olejem, a sposób ten leczenia znany już był w średnich wiekach. Skarga w Żywotach świętych powiada o św. Udalryku, że kaduk albo św. Walentego niemoc leczył olejem, w Wielki czwartek poświęconym. Przeciw niemocy świętego Walentego radzi H. Spiczyński w książce „O ziołach i o mocy ich" iKrakćw 1534) zawiesić na szyji „korzenie i nasienie piwonjej, a to wtenczas kopanej, gdy księżyc schodzi, przed ostatnią kwadrą". Nasze Zielniki czarodziej

205
skie i Ogrody zdrowia z 16—17 w. zalecają przede wszy stkiem piwonję (Paeonia officinalis): Padającej niemoc zapobiega i usuwa ją korzeń tej rośliny wieszany na szyji dzieci. Chore leczy pokarm matki, która piła piwonję. Kurzenie nasieniem piwonji, kopanem o pewnej porze usuwa chorobę u starych. Kalendarz uniwersalny, wydany w drukarni Jezuitów w Sandomierzu 1750, paroksyzmy choroby wielkiej nazywa tłuczeniem, a o .kniętym niemi chorym powiada, że go wytłukło (tj. złe), poleca ?.aś przeciw tej chorobie piwonję z bylicą, które w ogóle ducha nieczystego z ludzi wyganiają. Do dziś lud w Krzesz© wicach leczy padaczką odwarem z bylicy posolitej. I na Ukrainie jest w użyciu wewnętrznie odwar piwonji, wkładają też jej korzenie trzy razy po trzy (9) choremu do łóżka. Podolacy noszą korzeń czarnej piwonji na szyji, przy dołku sercowym. Piwonji używają też inne ludy europejskie w tym samym celu. Na Ukrainie do nowego garnka kładą bylicę i nalewają ją „wodą niepoczętą, nabraną o wschodzie słońca", gotują pod nakrywką, a odwarem tym myją chorego pod drzewem, zmierzywszy go wprzód czerwoną nitką, po obmyciu rozbijają garnek o drzewo. Rusini z okolicy Zwinogródki zbierają węgielki z pod korzenia bylicy, zwanej tam czarnobylą i starłszy je na proszek, dają choremu, w Czartoryji radzą .drewnianą łopatą ukopać korzenie bylicy, ususzyć na świeżem powietrzu i sproszkować makohonem", wystrzegać się zaś należy posługiwania się naczyniem lub narzędziami metalowemi.

Obłąkanie.
Lud polski od wieków wierzy w opętanie przez złego ducha. Nawiedzony przezeń bywa najczęściej epileptykiem lub obłąkanym. W przysłowiach ludu i szlachty zachowały się ślady wiary w przebywanie djabła, złego ducha w człowieku.—Przekleństwo „Bodajeś trzysta djabłów zjadł!" Przysłowia „Djabła zjadł, drugi mu znikł" „Nadął się, jakby zjadł sto djabłów" „Złapać djabła zębami" świadczą o wierze, że człowiek mógł pochwycić i połknąć djabłów. (S. Udziela — Kolberg Tarnów-Rzeszów Mat. antrop. 1910 XI 266-7) O podobnem pojmowaniu dają wyobrażenie przysłowia: Ma djabła w kryciu (ukryciu) a dwu w nosie (Proverbia Rosińskiego Lubeka 1618) Ma djabła w nosie (pyszni się). Djabeł wtenczas najgorszy, kiedy z człowieka wychodzi, albo: Najgorszy djabeł na wylocie. O rozgniewanej babie powiadają, że djabeł w nią wstąpił. Następujący dwuwiersz charakteryzuje kobiety: Najsroższego zwierzęcia zrozumiesz naturę, Białej głowie czart w sercu, drugi wlazł za skórę. Przysłowie ludowe głosi: „Jak kobieta idzie za mąż, to siedmiu djabłów pod pachą trzyma".

206
Na św Jan (25 czerwca) kwas w piwo, robak w mięso, djabeł w babę wstępuje W przysłowiu „Nie wdawaj się z tą kobietą, bo ma kozła w oczach" zachowała się pamięć spółki z djabłem (kozłem), ma ona cilatego vvzrok koźli, tj. w źrenicach jej odbija się nie osoba patrząca (t. z. prnna), lecz kozieł z różkami. Przysłowie ludowe: „Krzyczy jak gdyby go djabeł opętał", albo „Krzyczy jak opętana baba", świadczą. Re Piara w opętanie przez ztego ducha była wielce rozpowszechniona i potwierdzają istnienie między ludem wiary o przebywaniu złegc ducha w wnętrzu obłąkanego. Szlachta zaściankowa w Delejowk wierzy, te opętanie sprawia djabeł, który w chorym sied/i przez oiedm lat. Zyd zaś „uczynił", te dj&beł wlazł w człowieka podczas ziewania. Opętany lub nawiedzony p/zez złego ducha, to człowiek, który nosi w sobie jednego lub kilku djabłow. Jeden z nich wchodź; w duszę noworodka, gdy babką tj. akuszerką jest czarownica, ułatwiająca swemu panu przystęp. Djabła, wprowadzonego do dziecka, najiepie* wypędzić przed chrztem, zapomocą egzorcyzmów, tj. pizez zażegna nie złego ducha. W przeciwnym razie, |eżeli dzieckc opętane podaje się do ch r ztu, „będzie ono nosić im.ę (skłonność) do złego". Wezelano i po chrzcie, dc 7 roku, można wypłoszyć z dziecka czarta, póź niej nie wyrwać już takiego człowieka że szpon djabelskich. Zły duch wchodzi w opętanego nosem, oczyma, uchem, przez usta, w ogóle wszelkiemi otwo.ami. Wypędzony zaś wchodzi tenn sarr.enn drogami, któremi się dostał do wnętrza. Kobieta w Dobrzankowie (p. Przasnyski*, chora aa obłęd, uchodziła we wsi za „ciotunię dwunastu djabłów", za co bita grubym kołem, który na niej połamano, śmiała się tylko, przyp sywano jej, że sąsiadujące.; z nią wieśniaczce „tr?y razy wsaczała złego". Kobieta z 0 K 0 i i c Ta.nowa, opętana przez diabła, skarżyła się, że zły n.e daje jej spać i tłucze nią o ścianę, a w dzień, gdy mosia obiad żniwiarkom, napadł ją w drodze, stłukł naczynie i wylał jadło. Opowiadała, że Czarny nie pozwoli nic na siebie powiedzieć opęta nemu, w przeciwnym raz,e porywa go w swe szpony : miota nim w różne strony. Opęi.any przez złego ducha wbrew swej woli musi kląć, kraść, zabijać, wogóle popełniać zbrodnie i występni bo opanował go czart i wiedzie do złego, „Zły duch może opętać i najcnotliwszego człowieka", a wtedy „zdaje mu się, że wszystko, co rafii, źle robi", dlatego taki niesześliwiec wiesza się nieraz lub w inny sposób pozbawia się życia. (Z Puszczy Sardomierskiej) Opętana przez djabła bywa też wróżbiarką, wiedźmą. Kobieta trudniąca się czarodziejsKą praktyką, zwana w Poznańskiem Nawiedzoną, zaczyna swe posłannictwo od przebąkiwania, że ją coś nawiedziło, przyczem mruczy piszczy i miauczy, a lud powiada o niej, że „opętana ma już jec ncgo ojabła. i że niemało jeszcze cierpieć będzie, nim dwu drugich lub większą ich posiędzie liczbę". Djabli ci wstępują w Nawiedzoną po jednemu, oddechem, parą, a więc ustami, ale mogą też wejść inną drugą do jej wnętrza. Nieraz lata mijają, zarim wszyscy d;iol! zbiorą się w niej, a bywa ich od jednego do trzech, siedmiu lub

2C/7

dziewięciu, mówią różnemi językami, rej między nimi wodzi mówiący po łacinie. Wedle opowiadania jednej z Nawiedzonych, djabli ci „przechodzą kolejno przez cały szereg osób w tej okolicy zmarłych", wędrując od jednej Nawiedzonej do drugiej,w czem dopatrzeć się można śladów starożytnej wiary na Wschodzie o przechodzeniu dusz (metampsychosa). Nieraz djabli „siedzący na komornem" u takiej, staczają między sobą walkę, który z nich wypędzi przeciwników i sam obejmie rządy. Wówczas opętana syczy i sapie, wydaje piski i krzyki, terkocze zębami, poci się i nadyma, słowem zdradza objawy umysłowej chorej (epilepsji). Po pewnym czasie Nawiedzona staje się Mądrą i zajmuje się praktyką lekarską, wróżeniem i czarami. Taka baba pod Szmiglein leczyła i wypędzała djabła z opętanej przez zażegnywanie, „robiąc przed nią w powietrzu różne krzyże i figury, rękami ku sobie i od siebie, tam i sam, niby łańcuch zaczepny i odporny działania, podkadzając ją wreszcie czarciem łajnem (Assa foetida). W wyobrażeniu chłopstwa na Kujawach obłąkany a) ma w sobie jednego lub kilka djabłów, których zadała mu czarownica lub czarownik np. w jadle, wódce. „Nawiedzony tem nieszczęściem w zupełnej jest zależności od owego wewnątrz siedzącego w nim djabła, który może być obżartym, popędliwym i przeciwnie: może być rządnym, zabiegliwym, pracowitym a nawet doktorem. Takim był owczarz kulawy z pod Kłótna, zawołany na całą okolicę lekarz. Podobnież Nawiedzona może, za pozwoleniem doty (czarownicy), mieć na usługi swe djabła i być doktorką (Płowce). Taki zły duch w ciele opętanego „miewa swoje zachcenia", którym chory „ulegać musi". Djabły te „jak się w kogoś dostaną, to już i wyleźć z niego nie chcą". Wypłoszone modlitwami, znakiem krzyża św. z ciała, „znów wkroczyć usiłują przy każdej sposobności". (Bogusławce, Rakutowo). Jedna biedna kobieta, obłąkana, biegała po wsi (Bodzanowo bachorne) tańcząc. „To ciota z innej wsi takich jej przywiązała czartów do serca, że tańcować zmuszona, choćby na śród boru — na wietrze i mrozie". (O. Kolberg Lud Warszawa 1867 III 100-101). Ponieważ chorobę nerwów „hipokondrję"' wyprowadza lud nasz „ z nawiedzenia przez djabła, lub z zaczynu przez cioty, przeto tacy chorzy udawać się zwy kii tylko albo do reljgijnych obrzędów, chcąc złego ducha wypędzić albo do czarownic i dziadów, chcąc zaszeptać (zamówić) chorobę" (Warszawa 1839). Wedle mniemania ludu Rzeszowskiego obłąkany, szalony albo melancholik to opętany lub nawiedzony przez złego ducha, który wszedł w niego ustami. Aby go zeń wypędzić, krewni lub znajomi „wprowadzają go gwałtem do kościoła i proszą księdza, żeby odbył nad nim egzorcyzm, ten ubiera się w komżę, stułę i kapę, a stanąwszy nad opętanym, odmawia najpierw ewangelję, zapisaną u św. Jana w rozdziale I. „Na początku było słowo", potem modlitwy stosowne i pokrapia go wodą święconą". Wiadomo, że „księża samowolnie nie wypędzają złego egzorcyzmami, bo to robić mogą tylko za pozwoleniem biskupa", ale „odczytują modlitwy nad chorym", a modlitwy te lud w mowie potocznej nazywa egzorcyzmami. „Opowiadała mi kre-

trzeci Rożen". siedzącego w opętanej niewieście z Cieszyna. Podobny cud miał miejsce 1289 r. Przy czytaniu siostry Klaryski po łacinie wyrzekły: Foras ejiciat mundanum principem! „Wyrzuć za drzwi świeckiego pana". „Nad opętaną — by wygnać z niej demonów — czytano ewangelję i św. Mateusza). W Żywocie św. gdzie nam polecono" — odpowiedzieli. Jacka. pod których postacią przebijają tu i ówdzie demony pogańskie. W Żywotach świętych. jak wogóle „wszelką osobliwą chorobę za skutek działania jakiegoś ducha. Oto znakiem krzyża św. Jacek w habicie dominikańskim. krzyżykami lub medalikami świętemi podczas obrzędu tego usta sobie zatykali. Jadwigi. rzekł do nich: „Gdzie wiedziecie tę kobietę?" „Tam. w Żywocie św. widziała jak roje przytomnych. Na to rzekł mąż święty: „Puśćcie ją. spisanym w połowie XIV w. (S. Umysł nie uświęcony mienił padaczkę. „Gdy ją moc djabelska rzuciła na ziemię. W opisach cudów św. W przykładzie choroby Agnieszki: zesztywnienie członków. Spotkawszy ich św. pienienie. czytamy o przywróceniu do zdrowia przez tę Świętą człowieka „złym duchem opętanego". otwarcie szerokie ust. Węgierka"! (św. przyniósłszy ją do grobu św. choroby nerwów uznawane są za skutek działania złego ducha. — iż podczas odpustu w Częstochowie obecną będąc egzorcyzmowi. Klasyczne wzory podobnego pojmowania choroby umysłowej mamy w piśmie św. przedstawione jako skutek opętania przez demona. uśmiechając się ironicznie odrzekł po polsku: „Wyrzuć ździebło!" Szydercza ta odpowiedź demona ma być przytykiem do ewangelicznej przestrogi o źdźble w oku bliźniego. a leczenie polega na wypędzeniu go z chorego. . 1910 XI 273-4). (np. i w innych Mirakułach (z 13—15 w. na co demon. największą przejęci trwogą. Kingi w Starym Sączu". ona rozciągnęła nogi i ręce a rozwarłszy usta na miarę dłoni. szkaplerzami. antrop. Stanisława. drugi Naton. Uwolnienie to kobiety w agonji z pęt szatańskich zdarzyć się miało 1264 r. w ewangelji św. zabytkach naszej literatury średniowiecznej. demona* — Przeto leczenie choroby polegało na wypędzaniu demona. kazała złemu duchowi wyjść zeń. konwulsje itp. mają wyraźne znamiona epilepsji. Ten zaś wołając: „Biada. ryczała dobywając z ust pianę". Jacka.) padaczki. Agnieszki z Krakowa. która w owym roku przybyła do grobu św. ustami do którego z nich nie wleciał — wypędzony bowiem od jednego drugiemu udziela się snadnie"'. Kinga była królewną węgierską) natychmiast z owego człowieka ustąpić musiał. Stanisław Kokowczyk. Udziela Mat. opętanie. mamy liczne przykłady opętania przez djabła. Kolberg w drugiej połowie XIX w. tak—mniej więcej— opowiada o wypędzeniu przez tego Świętego demonów z Tomisławy żdzisławowej: Chorą tę kobietę przed śmiercią porwały dwa czarne jak Etjopowie demony i wlokły po bezdrożach. aby zły. żegnając chorego. trapionej przez trzech demonów — „jeden z nich zwał się Oksza. św.208 wna moja — pisze O. wyszły z opętańca. przy wypędzeniu djabła. Kingi. a belce we własnym oku. męczeństw opisy. rzucanie się po ziemi. spisanym najpóźniej w pierwszej połowie XV w. ponieważ jest naszą". prowincjał Dominikanów polskich. Pod 1311 r czytamy opis opętania dziesięcioletniej dziewczynki.

Wads wrodzona dłoni obustronna (T z. (Zdjęć a fotograficzne) . Ręka szpotowa) Tłuszczak. Mięsak tonatki (sarcoma) Ze zbiorow Dr Henryka Hilarowicza. docenta uniw. nowotwór dobrotliwy.Róg skórny czoła (Cornu cutaneum). lwow.

Św. po długiem a daremnem oczekiwaniu na poprawę grzesznika. co zabierał bezkarnie dobra szlacheckie i chłopom ostatni rajował dobytek. Św.eku przed Chr. zaczął piać. odbywała się przez „zaklinaczy" wypędzanie djabłów z opętanych: na zamku w Krakowie. Eufraksji. Stanisław Reszka w dziełku Atheismus evangelicoru<łi (Neapol 1596) temi oto słowy: Szewc krakowski. wyganiał z ludzi diabłów (chustkami. Panny Marji pomocą i wszystkich Świętych mocą" (Podobne zakończenie spotykamy dziś w zamawiar. na Skałce. opowiada J Długosz w Historji polskiej. który ks. lubieżny ią prześladuje. niewidzialny innym członkom rodziny^ w jch o b i c nosci. że o ile egzorcysta przeszodzi mj z Łuk iszem. Baudoin de C o u r e n a y 1891 III. Autor Żywota Św. Paweł. będąc pewnego razu w kościele św Trójcy. 14 . W Żywotach Świętych Skargi mamy liczne przykłady opętania przez djabłów i ich egzorcyzmy: „Czarty z opętanych wyrzucają": św. tak iż j ij ręce musiano wiązać". Sprowadzony z Chełmna sławny egzorcysta.. odegnać demona.„Wyklinian. żyjący pod koniec III w. stówami: „Nie lękaj s'. że go Pan Bóg. pustelnik. Św.. W przekładzie opętania Tomk z Piotrowic widzimy. 210). jak „demon nieznośny. n e ffl0. ten bezecnik zuchwały. (Prace filologiczie Prof. Reszce piękne rabiał buty.e czartów — są słowa P. pasem).) pleszowaczu ! (Ksiądz od tonzury tak zwany) Już ci wymię. gdzie właśnie „Uzdrowienie ludu". oddał w moc szatana.i ten naigrawa się ze zwykłej w takich wypadkach praktyk] koIcielnej: „Gdy opętana chce znakiem krz>ża Św. apostoł. szlachcicu Sandomierskim. O Łukaszu Słupeckim. w Częstochowie. zakonczonem słowami: „Wynidź diable Bożą moea. wrogi. która miała w sobie czarta bardzo okrutnego. jaKoy kur. Bene dykt i inni. tak samo ię żegna". Feliks. 1343 1 55 i 602. Rozmawia z nią. bo się boię St-rnkie{A. starpolskiego zabytku z 1524 r.oretum i im™nas w 16 w wyrzucano djabłów zaklęciem. Jarosławiu podobnie jak w Rzymie.209 sprawcy choroby.ę. lecz d j a b e ł nie dał sobie tnk łatwo wydrzeć ofiary. z opętanego. Skargi—^ist urzędem kościelnym". o tyle on odwetuje się na innych domownikach. Byli też zaklinacze czartów między Żydami (Skarg 1 Żywoty świętych 1842 II Rejestr Czart. Wedle relacji Marcina Kjowickiego. bo już kury pieią" (odpędzające złego ducha). 3rygi. kapłan Nolański. d j a b e ł odpowiadał: „O oiadaż mnie! To mię parzysz (wodą Św. A mi wszystkie członki ciała ludzkiego prócz ksiuków". O opętaniu Drzez djabła wspom 1 na ks. A g d y orat pociesza* cierpiącą pi?kielne katusze. zacięty Arjanin.1a szkocka. która w. Takim egzorcistą był Św.iach chorób). opętał zbrodniarza i n : elitościwie go dręczvł" bijąc i wyłamując mu członki ze stawów. wielkim łotrze. wspomina o zakonnicy „od młodości swej przez ducha złego opętanej. modłami i postem sposobił się do wypędzania Jjabła z opęta lego. który „wlazł w niego dnia 28 grudnia 1459 r. Jakób. w I. Gdy nadto krop : ono opętanego wodą święconą. Eufraksja. około 1580 r.„w którym to urzędzie czartów z ciał ludzkich wypędzał" I Św.moc jego popadła i odgrażał się głośno. Jan Kazimiersk 1 . Bruckner Różnowiercy polscy Ateneum Warszawa 1899 IV 32C). demon okazał swą niewrażliwość na tę rzecz sobie przeciwną i rzekł: „1 ja także jak kogut capieję" a wszedłszy na tykę.

których Dominikanie z innych ludzi za przyczyną św. jako potępionym przez kościół.). Gdy duszpasterz zawołał doń: „Wyjdź. a przemawiał z niej djabeł". niesłychany krzyk. Proboszcz Wiśniewski „wypędził z niej kobolda". że to tlagellatio daemonum. „djabeł rozjuszył się niesłychanie i zaczął ryczeć jak lew:" Wreszcie rzekł: „Przestałem dręczyć tę kobietę. (Przyjaciel ludu Leszno 1845 XII Nr. ryk 1 jęk wydawali a w ciele kontorsje i łamaniny robili"." Albo egzorcując człowieka opętanego przez djabła „tkano mu w gębę sztukę koziny" wychodząc z założenia. —pisze St. będziesz miał pamiątkę". powiada autor. urągać z tego począł. Wedle aktów kościelnych w Kłusach (na Mazowszu pruskiem) 1640 r. odbywających gromadami pielgrzymkę do miejsc cudami słynących. jakem kobold. ze strachu „truchlał i trętwiał". W „Czarownicy powołanej" (Poznań 1639) mamy sposób wypędzania djabłów z oczarowanego przez bicie go (a raczej ich) rózgą. gorliwy Dominikanin i wielki egzorcysta: „Niech ci się stanie wedle słowa twego" A otoż skoro bluźnierca do domu powrócił. około 1770 r. któremu się poniekąd sam oddał.8 ) . Za moich lat dziecinych tj. zły duchu.co się z tą kobietą „nad naturę działo". jak w kłębek i w najcieśniej-ze wciskał czeluście. Jacka wypędzą. 1 7 . nawet łacińskim dysputuwała. cierpiała kobieta tamtejsza na obłąkanie. którzy zaklinali czartów opętanych do milczenia. 0 zwyczaju tym. smagają go rozmarynową abo majerariową różczką wszędzie po ciele. zrób miejsce duchowi świętemu" i wytykał mu jego grzechy. iż djabeł boi się kozła". K. to miotał i. Odrzekł mu na to ojciec Seweryn. że przy egzorcyzyzmie „kąpiąc oczarowanego w wannie. uczuł się natychmiast w mocy tego djabła. twierdząc. I. które postraszone mdlały lub dostawały słabości. Egzorcyzmowało ich naj- . uważane za „opętanie przez djabła". (Czarownica powołana. loc.210 Ojcowie Dominikanie djabłów z opętanych wypędzali. aż go nareszcie oknem własnego domu z piętra wyrzucił i roztrzaskało brr1: na miazgę (R. która róźnemi językami cudzoziemskiemi. ze chętnie weźmie w siebie wszystkich djabłów. rzucał śród głośnych wyrzekań po murach i dachach kamienic. Haur w dziełku p. lub wodą święconą kropili. który r ukazał się na progu kościelnym w ohydnej postaci". Ludek na sławnem i świętem miejscu w Częstochowie przypatrując się. n. Nad tą opętaną zakonnik kiasztoru jasnogórskiego odprawił akt duchowny. wypędzając z niej djabła egzorcyzmem. krzyczących głosem przeraźliwym i po kilka słów mówiących różnemi językami. uderzył krzywą ncgą w kamień przed kościołem i odcisnął na nim ślad swej na pół zwierzęcej stopy. Berwiński Studja Poznań 1854 11 270). mówiąc z szyderstwem. tu znowu księży egzorcystów. Wyprawiać on zaraz z nim począł swoje djabelskie sztuki i harce: to cielsko jego zwijał. W pamiętnikach opisujących panowanie Augusta III czytamy: „Na każdym odpuście w kościele widzieć można było opętanych. Skład abo Skarbiec znakomitych sekretów (Kraków 1675) przywodzi jako wiarogodny przykład opętania przez djabła „białogłowę. napastujących kobiety. A odwróciwszy się tyłem. Wodzicki w Wspomnieniach z przeszłości — nie było wsi i miasta bez kilku przynajmniej opętanych lub nawiedzonych. cit. a kiedy na nich kładli relikwie.

" a „gdy uśnie.211 częściej duchowieństwo zakonne w Krakowie i Częstochowie. jak „opętani przez djabła boją się krzyża. słyszano okropne ryki ludzi.. porwał raz bułkę straganiarce". bił. którzy wijąc się po ziemi. w Mogile. A wiadomo. D j a b e ł chciał wyłazić oczyma. co uwodzili prostactwo. kułakował i na wszelki turbował sposób". Jacka na opętanych. „bez skazy". z których każdy nosił inne nazwisko i innym językiem przemawiał. bo „djabeł boi się soli i nie pcha się pod człowieka".Wypędzanie czarta odbywało się u nas nawet w drugiej połowie 19 w. przybyłej na odpust 1899 do Kalwarji Zebrzydowskiej. powiecie płońskim. wymyślając przezwiska różne na swego przeciwnika. Ceremouja wypędzania d j a b ł a z opętanego odbywała się w ten sposób w okolicy Sułkowic: Po spowiedzi opętańca kapłan odmawiał nad nim modły. W Żurominie. plecami. ze kapłan kazał złemu duchowi przenieść swą siedzibę z wnętrza opętańca do oznaczonego krzaku. której jedynaczka była właśnie przybyła na Kalwarję. który dlatego miał moc nad djabłem i wypędzał go z ludzi. aby nie opętał innego człowieka. los opętania spotkał j e j córkę najstarszą. że zły tłucze nią 0 ścianę. na Kalwarji Zebrzydowskiej. każą wylać mu nagle konewkę wody na głowę. co się tłukli po ziemi i wyrzekali najszkaradniejsze bluźnierstwa. Było to zbyt małe przewinienie. Ksiądz mu na to: „Nie — wyleź. jak krzyczą na widok wody święconej. jak się odwracają przed chorągwiami". zaczął krzyczeć. opętanego przezeń poznać po „strasznych oczach". okropne wydawali wycia. przypisywane siedzącemu w nich d j a b ł u . udając głosy odzywających się djabłów. a Czarny odzywał się z wnętrza. Przyrządzony z 9 topek soli płyn „chory pije rano na czczo i zakąsuje czosnkiem bez chleba. jakeś wlazł! wreszcie d j a b e ł musiał ustąpić. Raz. Lud opowiadał. Był tam ksiądz staruszek. dlatego „ d j a b e ł nie mogąc nic poradzić z księdzem. a zły duch przestraszy się i ucieknie. gdy ją to licho strasznie gniotło w kark. Leżajsku i in. że wylezie bokiem. a najlepiej leczyć solą. zarzucił mu djabeł. . Oto jeden z niezliczonych przykładów opętania przez djabła kobiety. gdy ksiądz wyganiający djabłów z ludzi opętanych. Pokazywano mi wytłuczone szyby. brzuchem. że djabła z człowieka może wypędzić jeno ksiądz bez grzechu. podczas mszy św." (St. ale ksiądz powtarzał wciąż jedno: Wyleź. napada ją w drodze. U Dominikanów w Krakowie spuszczano chorągiew św. Między nimi znajdowali się i chorzy. Zdarzało się też. że „ksiądz b ę d ą c małym chłopcem. Nieraz przy podniesieniu. Opowiadano. kropił go wodą święconą. Opętana utrzymywała. na odpustach różnych cudownych miejsc. którego grzechy wyliczał. przystąpił do egzorcyzmów. Piotrowicz Znachorka ze wsi Bartnik Lud 1907 XIII 220). wylewa jadło z garnków i tłucze naczynie. chwyciła je ręką 1 wyrzuciła na powałę. epileptycy i brzuchomowcy. Sprawcą z ł e j choroby w mniemaniu ludu ruskiego—na Pokuciu— jest djabeł. Mamy też przykłady że nieszczęśliwców tych w czasie odpustów „tłum potrącał. że już babka jej „zaprzedała swą duszę piekłu. jakieś wlazł". któremi zwyciężony egzorcyzmem djabeł ulatywał.

którego wypędzają szamani „okurzając chorego smrodliwym dymem roślin". z ócz. maniaków itp. by odpędzono od nich ducha złego. Nie pomogło leczenie —musiała tak „pokutować do śmierci".. Duch „nieczysty" opanowuje nieraz i Lipowanów. dlatego wypędzają zeń złego ducha. Na Hawai i Tahiti mienią. aż piana z ust szła i oczy na wierzch wylazły. unikają sakramentów. Kobiecie z Klimowie (na Bukowinie) wcisnął się w postaci swierszcza przez ucho do mózgu. Znachorka w Poniewieżu słynęła do niedawna wśród ludu litewskiego z wypędzania duchów nieczystych z opętanych.d. Do niedawna słynął z egzorcyzmowania franciszkanin w miejscowości Jajce. że włościanki litewskie „przynosiły do księdza dzieci drobne. w serce. Demonomanja grasuje jeszcze epidemicznie w Rosji od okolic Moskwy po Syberję. Środkiem tym posługują się również na wyspach Kei. że obłąkanego wziął w posiadanie zły duch i przez to pozbiwił chorego przytomności. gdzie człowiek nie chodzi. Rumunka zamawiaczka (wrajitoare) przynosi dziewięciu złym duchom w ofierze 9 świec. w którem zamawiacz (ka) wypędza na puste lasy demonów. żyjącą w klasztorze kolońskim pod koniec 15 w. cytując złego ducha do "sądu. a gdy to nie skutkuje. Ostjacy i Samojedzi wykurzają go. bluźnią wierze. u Harrarów i in Mniszkę. egzorcyzmował czy leczył ksiądz. w oczy. chorego: „Idźcie tam. „aby wywiódł swe prawa do dręczenia opętanej". a okrążywszy dary te na klęczkach do trzeciego razu. do nikogo z rodziny niepodobna. opętaną przez demona w postaci Etjopa. Duchowni odprawiają w klasztorach osobne nabożeństwa na intencję wyzdrowienia opętanych. szczekają jak psy i naśladują głosy innych zwierząt. Objawy obłąkania Ainowie na Sachalinie mienią sprawkami złego ducha. że była podrzutkiem żmiji (złego ducha). I Serbowie w Bośni ulegają również częstym wypadkom chorób umysłowych. opętaną . prosząc. Zdarzało się też często. Prześladowana dostała obłędu religijnego. dusił. Dotkniętych szałem leczą w Bulgarji zażegnaniem. (Br. aż kobieta dostała szału i umarła. Chorzy w przekonaniu. bijących w nogi. obłąkanego „zawiązują w worku i staczaja jak belkę z pagórka na dół". albo mówią w imieniu znajdującego się w ich ciele djabła. który je trapi i niepokoi". płótno o 9 miarach i głowę kury. Dziewczynę wiejską z Tyrolu. przez matkę znienawidzona w tem przekonaniu. które przypisują djabłowi a wypędzaniem go z ciała chorego zajmują się niektórzy księża wiejscy. który przyczepił się do szwaczki — chorej na histerję — targając ją ustawicznie. wszystko na talerzu napełnionem wodą. łamał kości. wilka i innych dręc j cieli. że są przez szatana opętani. tam idźcie z nóg. serca. gdzie ptak nie śpiewa. żył" i t. żyły i t. 9 groszy. niezwykłej piękności. zdenerwowane. przyjaciół i swojem. gdzie ją tak długo świdrował.212 W okolicach Krzywicz (powiatu Wileńskiego) żyła dziewczyna. Piłsudski Szamanizm Lud 1910 XVI 131). wypędzała podkurzaniem asfetydą" (czarciem łajnem).d.—Obłąkanych. rzucał o ziemię. by umysłowo choremu dały siłę w rękach i nogach. gdzie kura nie gdacze. chorych poczytuje lud w Serbji za opętanych i leczy ich przez wypędzanie djabła. „Złego ducha. Djabeł przystąpił do niej i dręczył ją. prosi owe duchy w imieniu rodziców.

djabeł siedzący w niej rzekł: „Ten bucik jest mi za ciasny. „Gdy wejdzie w człowieka i nim owładnie. Po użyciu wody mineralnej „wyrzuciła z żółcią niezliczoną liczbę djabłów czarnych. na której rabin skreślił kilka wyrazów kabalistycznych". nieludzki". Dybuk przez usta opętanego rozmawia z cudotwórcą. miotają nawiedzionym. Najłatwiej przystępują do kobiet. Jedyny sposób na tę chorobę — wypędzenie dybuka przez cadyka. a pod czas tego chory „leży jakby martwy. ma usta szeroko rozwarte. słyszano uderzenie o szybę. zwana również dybukiem. Gdy dziewczyna strząsała sobie bucik. gdy nieopatrznie popełni jakiś grzech. gniewnie rozkazuje mu wyjść przez mały palec od ręki lub nogi". podobna jest w swych objawach do opętania. zdawało się jej. Cudotwórca „oparłszy się o swą laskę. albo przyrzekając mu zbawienie". A szukali u niego porady nietyiko żydzi. jakoby szatani szarpali ją swemi pazurami". Odbywa to się w ten sposób: Po modlitwie „wypytawszy się dybuka. Dybuki—zdaniem starozakonnych w Polsce — to złe duchy. Józef Żydowin w Starożytnościach żydowski h opowiada o praktykowanym za jego czasów sposobie leczenia obłędu zapomocą wypędzania demonów z chorego. za jakie grzechy odbywa pokutę. . rabina-cudotworcę. a wreszcie wskazując palcem miejsce na podłodze. rzekł: „Musisz tam w dół"! Po tych słowach dał się słyszeć łoskot i djabeł spadł przez wskazany otwór do piekła. albo siedzi zaklęta w drzewie. gdzie mała dziurka świadczyła. kwaśnych. Powoduje ją w ciele grzesznika. które wpadłszy do wnętrza człowieka. że „dawała wielkie dowody opętania. „Sam widziałem — powiada — jak eden z naszych rodaków Eleazar w obecności cesarza Wespazjana. która natychmiast tężeje na zawsze. jak opętanie i epilepsję. pobożnego żyda.213 przez djabła. d ja bel zapytał ponownie: „Czy nie wolno mi do źdźbła"? następnie „do okapu" ? Ale proboszcz i tego mu zabronił. wolę i staje się skłonną do grzechu". słynął bowiem ze skutecznego wypędzania złych duchów z opętanych. Choroba umysłowa. a kapłan — po długim poście i modłach — kazał djabłu wleźć do jej prawego bucika. Cudotwórca z Oleska leczył w podobny sposób wszelkie choroby „nieczyste". egzorcyzmował jeszcze niedawno proboszcz z Geschnitz. wyznaczając mu albo przybytek nowy w jakiejś rzeczy martwej. — tak nazywa się także zły duch — tułający się po świecie. gorzkich i w krótkim czasie do zupełnego zdrowia przyszła". a najchętniej obiera sobie siedlisko w ciele człowieka niewinnego. Lekarz francuski Rhodes opowiada o Marji Volet z Bresse (we Francji). poczem dybuk „wychodzi z pokoju przez szybę. Wówczas „duch uchodzi przez mały palec lewe] ręki. żółtych. czy nie mógłbym wleźć w muchę"? Gdy mu proboszcz tego zabronił. „Na dany rozkaz. wylazła dziewczyna z pod łóżka. nieruchome. kamieniu. dybuk. że tędy duch się unosił". ale i włościanie okoliczni. gdy wychodzą bez fartucha o północy. Takim złym duchem wedle wyobrażenia chasydów staje się dusza człowieka grzesznego. rozkazuje duchowi opuścić ciało opętanego. ustawicznie rozmyślając o piekle napełniła głowę straszliwemi poczwarami. a z nich wydobywa się głos zmieniony. która tułać się musi po świecie. pomieszanie zmysłów i paraliż. osoba traci zmysły.

Kraków. zatytułowany Łgarz albo niedowiarek <prz»kład M. których wypędzano z ciała. gdy z wody wyjdzie. O wypędzeniu demona. aby wyszły z ciała chorego.. A gdy do nie] przyjdziesz. a gdy go chory powąchał. a duchy mówiły przez nich ich głosem". podobnie jak to czynią na naszych odpustach. Poezja i filozofa grecka wyznawały zasadę. że Eieazar poasunąr opętanemu pod nos pierścień. przebywających we wnętrzu człowieka. Eieazar zaś zażegnał demona zaklęciem Salomona. Djalog LuK. uwalniał opętanych złych duchów.zapewne mandragorę). Opę ł any uspokoił się natychmiast. żeby nigdy więcej nie wlazł do chorego. „Czego tu chcesz"? zapytał Simeon. aby mię leczył". syn Jozefa". przed Chrystusem. abv tym sposobem widzów przekonać. wodą napełnione naczynie i rozkazał demonowi. że w istocie tę cudowną siłę posiada. I starożytni Rzymianie wyobrażali soDit. . kapłan u narodów chrześcjańskich w Europie wieków średnich. któremi on złe duchy wypędzał. zapytał go więc: „Jak się nazywasz?" „Smdun. żyjącego w II stuleciu po Chr. na SyDerji szaman. co mieć w sob:e złego ducha". „Chcę ci poka zać cud* Wlezę w córkę cesarza.214 jego synów dowódców i wielkiej ilości żołnierzy. recytując przy zamawianiu pieśni Salomona. najstraszniejszym z nich był aemon opętania. a „gwałtowne szaleństwo uchodziło za opętanie przez złego ducha* (kako-dajmonia). O podobnym wypadku wypędzenia złego ducha z człowieka mamy wiadomość w średmowiecznem źródle żydowskiem Halachoth Jedoloth. wsiadającemu na pokład. podobnemi do naszych zazegnywań. był świadkiem. febra. Takim egzorcystą był u Indjan amerykańskich medicininan. że szaleńcy ()arvati) „opętam przez djabła. Rabin Simeon. suchoty i in. a cesarz za wy'e^zeme córki przez rabina Simeona zniósł wszystkie dekrety prześladujące żydów. który p<xł kamieniem zawierał pizez krńla Salomona dany korzeń (. „Po czem to poznam . mieli wzrok błędny i pumę na ustach.zapytał rabin — że z niej wyjechałeś"? „Tej samej chwili potłuką się w pałacu cesarskim wszystkie naczyn a szklane". Wiedemann Ungerecht Gut Am Urquell 1896). (A. Chcąc zaś pokazać obecnym. NE tysiąc lat orztd na r odzeniem Chrystusa wierzyli przedhistoryczni mieszkańcy niziny Eufratu w duchów chorob. K Boguckiego. jak zapowiedział demon. a ja wyjadę z niej". pos!ugiwano się formułami zamawiania. jak majtkowi. który wlazł w ciało córki księcia azjatyckiego z Bechten. który spółwyznawców swf»h — prośbami u cesarza — uwolnił od prześladowań. rozstrój umysłowy i epilepsja są stanami człowieka pochwyconego przez demona.ana i Sa mozaty. Akad. „Być chorvm umysłowo znaczyło to samo. a po chwili zobaczył go rabin Simeon siedzącego na maszcie. czytamy w staroegipskiej legendzie (Bentresch-Stele) z 1000 r. naczynie to wywrócić. W demonologji chaldejdejskiej spotykamy opętanych przez złego ducha. postawił w pobliżu małe. wyleciał z ust zły duch. Levzen . I wszystko stało się lak. że obłęd. wyciągnął mu z nosa demona. jak zaraza morowa. nakazując owym złym duchom. a ona będzie ciągle krzyczała „Pi zywiedźcie mi rabina Simeona. e polegało na tern. szepnij jej dc ucha. że duch upętanego opuścił". odpo wiedział duch.

Do X wieku (po Chr.215 Umiej. Ojcowie kościoła opisują owych umysłowo chorych lub epileptyków. Demona. Chryzostom. Od pierwszych wieków chrześcijaństwa św. Po stosownem zaklęciu wychodził z chorego „duch czarny. Sam Chrystus słowem lub duchem swym wyganiał szatanów. dręczą go. Prócz tych objawów chorobowych uważano w wiekach średnich mówienie obcemi językami i nagłe wyzdrowienie chorego przez egzorcyzm za charakterystyczne oznaki opętania. zwanych energumenami. Opętani cierpieli na straszne perjodycznie występujące napady konwulsji. mówiąc i blużniąc przez usta swej ofiary Teologowie (od św. robi jego członkami i wstrzy muje działanie jego duszy. uważano za drugą osobistość. Justyn. nieraz okropny sposób. Za chorego odpowiada duch po grecku lub w innym języku. za opętanie przez czarta. i w różny. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa spotykamy się z klasą ludzi. że djabły nawiedzają ciało człowieka. Pismo św. w celu wypędzenia djabła z opętanych. nawiedzionych przez złego ducha. mówi przez jego usta. którzy dręczyli ludzi i rzucali ich o ziemię. ale smrodliwą parą ust swoich wypędził djabła z opętanego. święconą wodą. Często zdarzają się epidemje opętania. Opętanie było chorobą. A nie tylko jeden ale kilka demonów mieszka w jednem ciele człowieka. Do ciała człowieka „opętanego" wchodzi zły duch mimo jego woli. zażegnywano je egzorcyzmem. miotają nim. Łukasz i Marek) opowiadają o opętanych przez szatana lub wielu szatanów. M. że zły duch nimi rządzi. starego i nowego zakonu uważa umysłowo chorych za opętanych przez szatana. grasujące epidemicznie. (H. Po epidemiach w pierwszych wiekach chrześcijaństwa we Włoszech.p. 3906) podaje przykład wypędzenia z ludzi złych duchów przez zaklęcie: Syryjczyk z Palestyny stawał przy takim człowieku. Tertuiian.) do systemu rozwinęły. 23 i 337). Augustyna—Encyklopedja Kościelna red. Średniowiecze mieniło obłęd i histerję. którego kapłani egzorcyści wypędzali z ciała modłami i zaklęciem. Opętani sami twierdzili. jak szatani tarzają i miotają nimi. Nowodworskiego) rozróżniają dwa stopnie opętania: Obsiadanie (ob sessio albo circumsessio) przez moce djabelskie oznacza zewnętrzne tylko objęcie władzy nad pewnemi czynnościami człowieka. św. a „wziąwszy w posiadanie ciało opętanego. „We właściwem zaś opętaniu (posessio albo incessio) zły duch ma mieszkanie swoje w człowieku. które wykrzywiały im członki. tak wyrzucił był z opętanego siedmiu szatanów. kościół posługiwał się egzorcyzmem. amuletami i t. 1554 było . Lucjan w jednym ze swych epigramatów greckich wyszydza egzorcystę. jak wyją różnemi głosami przez usta opętanych. co czasy reakcji (XVII w. opanowuje jego organy zmysłowe i niższe władze duszy. leżącym na ziemi i pytał: skąd duchy w niego weszły. B.) panowała powszechnie terapia teurgiczna. Ewangeliści (Mateusz. który zawładnął ciałem opętanego. iż „nie mocą słów zaklinających. Cyryl i inni ojcowie kościoła przytaczali cały szereg faktów na udowodnienie. Egipcie i Syrji następują w 8-ym wieku częste epidemje w Rzymie a Bodin opowiada. że w r. znęca się nad ofiarą swoją". Schindler Der Aberglaube des Mittelalters Breslau 1858 str. jakby okopcony". ks.

wrogi plemieniu słowiańskiemu i Litwinom (Niemiec w kusym stroju). Persji i Babilonji. wypędzał go nietylko z ludzi. Nazwa pętającego obłąkanych i charakter obcy. wsuwał się do szyji tak. jak bęben. czy pomieszanie w jednej osobie. 1656 przeszło stu opętanych męszczyzn. jakiemuś wrogiemu duchowi. tak nienormalne objawy'. Happelius donosi. że „z nieprzyjaciół stają się niekiedy w wierze ludowej demony". Zły duch męczył człowieka nielitościwie. Indowie plemienia Bodo wprawiają się w stan szału. bywają zarazem uwiedzionemi przez złego ducha. lub podrzucany bywa atakami epilepsji. choroby i jasnowidzenia. A połączenie to. który ich opętał. demona. który sprawia. kobiet. albo przynajmniej że lud miesza swoich wrogów z wrogiemi mu istotami demonicznemu Jak duszę poczytują za sprawczynię myśli. ludy Europy. Indji. relikwij i amuletów. przenićsł lud nasz i inne ludy chrześcijańskie. jak to miało miejsce w Szwecji. poświęcenia. plemieńców z Tasmanji. sług i dzieci. wykrzykiwał przekleństwa. święconej oliwy i soli. żeby zyskać natchnienie prorocze.p. rysy i własności demonów pogańskich. i w sławnym procesie opętanych zakonnic w Loudun we Francji. że w Paderbornie i okolicy znajdowało się w r. zlewają się w pojęciu ludów dzikich. jest powszechne. Fidżyjczyków i in. wogóle normalnych funkcyj życia ludzkiego. Wita. Szczegóły opętania przez djabła u ludów barbarzyńskich posłużyć mogą za rodowód naszych nawiedzonych i wróżbitów. Karenów. przytem wydawał najrozmaitsze głosy. Sybiracy. przenosił się z miejsca na miejsce. Holandji. pomieszanie zmysłów. spotykamy u ludów tej i tamtej półkuli. będącego postacią nauki średniowiecznej. Anglji i Szkocji. Afryki i Ameryki.216 równocześnie 82 opętanych kobiet w Rzymie. Leczeniem opętania zajmował się jedynie kościół. studentów. służyć może na poparcie znanego w folklorze zjawiska. spotykamy się z niem u wszystkich ras. Nasze czarownice i wróżbiarki. tylko on miał władzę odpędzania złego ducha. U Zulów objawy histeryczne poprzedzają władzę wróżenia. Wyobrażenie. by wyprzeć czarta:modlitwy. który nabrzmiewał. we wszystkich wiekach. Najgłębiej zakorzenione na niższych stopniach uspołecznienia. w ogólności stany chorobowe nerwów. wymieniał nieraz osoby. u dzikich plemion Australji. hołdują mniej lub wię~ . trzeba było użyć wszelkich środków. widziano go jak poruszał się pod skórą. oba będące następstwem łych samych przyczyn. czucia i działania. przypisują działaniu drugiej nadprzyrodzonej istoty. przepowiadające pogodę i słotę lub przyszłość człowieka. które go wpędziły w ciało człowieka. wchodził do żołądka. podobnie jak Patagończycy wybierają na Szamanów (czarowników) chorych na epilepsję lub na taniec św. daru przepowiadania ze stanem opętania przez złego. kojarzy się też z wiarą osób inteligencji. nawiedzenie przez złego ducha i natchnienie prorocze. że chory wije się w konwulsji. jak n. że groziło uduszenie się. Historyczne narody Chin. Schindler Der Aberglaube des Mittelalters Breslau 1858 342—343)Na djabła. podobnej do duszy. ale ze zwierząt i budynków. święconej wody. (H B. Niemczech. gdyż przez nich przemawia duch. Dwa te zjawiska. Zły duch niechętnie i stawiając silny opór opuszczał swoje stanowisko. że choroby umysłowe są dziełem złego ducha.

bo chory oślepłby. wciska się w ciało człowieka. który z zewnątrz wcisnął się. w którego wjechał demon". Szaman u Ajnów. egzorcyzm. U górnoegipskiego ludu „epilektycy uchodzą za opętanych przez szatana". iż to one sprawiały bole i męki pacjentowi". drzazgi ltp. wypieiani z „jednego członka" w drugi zatrzymują się w końcach palców". które się weń wcieliły. a środkami w tym celu używanemi są: prośba. utrzymując iż „piekielna mara została wygnana z cierpiącego bez pozostawienia na ciele jakiegokolwiek bądź śladu lub rany" albo też pokazuje materjalne tego dowody w postaci gwoździ. Dziki. nadaje ciała nawet czystemu duchowi. bierze go w posiadanie. groźby. ma skłonność do antropomorlizowania wszystkiego. ożywia on i materjalizuje nawet rzeczy umysłowe. nazywa się Nat-Pah. zazwyczaj zły. aby wygnać złego ducha. ale przez oko. ofiara. Stąd . Nie ulega bowiem wątpieniu. Tak n. motyla. wejście do ciała demona powoduje chorobę. przypisują obłęd nawiedzeniu chorego przez bhuta. Smoleński Górny Egipt: Lud 1907 XIII. nazywa się „Nat-teik. dręczenie itp. a objawy choroby są widomemi znakami walki owego demona z człowiekiem. dlatego człowiek pierwotny uważa ziewanie i kichanie za niebezpieczne. i u ludów barbarzyńskich wiara i opętanie przez złe mocy trwa w całej pełni. We wszystkich częściach świata tłómaczą sobie powstanie choroby umysłowej w ten sposćb. „upewniając. a daemcnis percussus". owada. czemu szejch się opiera. bicie. Dusza opuszcza ciało podczas snu człowieka. Zdarza się. do którego wszedł. W ciemniejszych zakątkach Europy. że trzeba kilka takich demonów wygnać z chorego. 278). Indowie np. w ogóle istota nadzmysłowa.217 cej tym wierzeniom. „Jeżeli opętany mówi od rzeczy. (T. kamyków. Dlatego dziki „praktykuje trepanację czaszki. z którem posiada wiele wspólnych cech. Duch. skąd „po długich z niemi targach i krzykach przy kontorsjach opętanego" wychodzą z pacjenta. klóry „wjeżdża w ciało na skrzydłach wiatru". przez którego — w jego mniemaniu — pacjent jest opętany". Taki „opętany. Uzdrawiacz zadziera nożykiem palec u nogi i tamtędy każe złemu duchowi opuścić nieszcześliwego". zbiera się lud w jego domu i przywołany szejch uroczyście pyta: „Kto jesteś?" kiedy chory wymówi imię szatana. Opętana przez złego ducha osoba zowie się u Chińczyków Lo-Sim (Pan zstąpił) u Siamczyków Phi-kao (Wstąpienie demona). Birmanie mienią człowieka cierpiącego na obłęd „opętanym przez ducha (Nat)". przekonany jest. Człowiek pierwotny. wypędza jak — u nas — egzorcyzmami zażegnywacz. musi być chytrością lub przemocą zniewolony co opuszczenia zajętego mieszkania. wyobrażający sobie duszę w postaci ptaka.p. zamawianie. Chory. wykurzanie. Piłsudski Szamanizm Lud 1910 XVI 123). wypędza z ciała chorego złych duchów. Takiego demona. czyli złączony z demonem. drobnych przedmiotów. Odpowiednią do takiego pojmowania choroby jest i terapia. że istota ta zostaje w bardzo luźnym związku z ciałem. szejch woła: „Rozkazuje ci wyjść z niego (chorego)"! Szatan gotów się wynieść. że jakiś duch. podobnie jak dziecię. tubylców na Sachalinie. mający wielką chorobę. jakoby bity przez demona. że niektóre przynajmniej z czaszek trepancwanych w dobie przedhistorycznej miały ten sam cel. węża. (Br.

antrop. mające przeszkodzić. Czarownik w Żarówce pod Radomyślem tak leczył chorą na pomieszanie zmysłów kobietę: Podaną sobie czarną kurę wziął za nogi i rozdarł żywcem nad głową chorej. dosyć żyła na świecie". demon. gdy mu wskazano starą matkę chorej. że lud uważa złego ducha za sprawcę choroby. albo żywe jaskółki. To też nauka etnologji stwierdziła.218 pochodzą rozmaite na całej ziemi rozpowszechnione zwroty mowy i zamawiania. widzi w snach marę lub widmo. Udziela w Zbiorze wiad. — którym bywa u nas czarownik lub wróżbitka. Po odmówieniu niezrozumiałej formułki zapytał. owiniętą w pęcherz lub woreczek z płótna. Terapia ludowa obłąkania przechowała jeszcze ślady krwawej ofiary składanej demonowi. co prędzej na głowę przyłożyć". Nieszczęśliwy. które go prześladuje. Kaź. Jako skuteczne lekarstwo przeciw szaleństwu uważano u nas „przyłożenie do głowy wpółrozdartej kokoszy czarnej". wypędza lub wywabia i przenosi na inny przedmiot. Ponieważ nabrano przekonania. Takim zabytkiem ofiary jest puszczanie krwi obłąkanym. który chorego opanował. a wyzdrowieje". Otoczenie jego. przypisuje to przebywaniu w nim obcego ducha. Już Jan Solikowski (Do obywatelów inflanckich 1599) używał zwrotu „godna głowa czarnej kokoszy". Haur w Skarbcu radzi „na szaleństwo czarną kokosz na dwoje rozdarszy. Zachowanie się zaklinacza. zanosi więc do niego prośbę. do niedawna mówiono u nas: „Wart (trzeba mu) czarnej kokoszy". aby zły duch przez usta albo nozdrza nie uszedł z człowieka albo doń nie wszedł. „Mającemu pomieszanie zmys ł ó w radzi lud w Ropczycach „puścić krwi z pod języka. kto w chacie najstarszy. tak żeby krew spłynęła mu na twarzNa Wołyniu i Ukrainie puszczają krew choremu lub piją krew oślą. Na pomieszanie zmysłów dają w Świętokrzyskiem kota gnojonego z kołtunem palonym. którą po nijakim czasie zastępują świeżą. Jak. Gracjan Piotrowski w Satyrze przeciwko zgorszeniom wieku naszego (Warszawa 1773) zaleca „zgolić mu głowę i czarnej przywiązać kokoszy połowę". Nos bowiem i usta uważane były za bramy. Umysłowo chorego leczą Płudzianie okładając mu głowę żabą. składa mu dary. na głowę przykładają rozpłataną kurę żywą. 1896 X 96). tak że krew z kury ciekła po głowie kobiety. udziela się drugiemu. i kazał jej do trzeciego razu obłożyć głowę córki tą rozdartą kurą — chora wyzdrowiała. najskuteczniej zaś działać ma rozdarcie żywego gołębia nad głową szaleńca. że zły duch opętał chorego. trapiony chorobą i postami. — świadczy. Czesi zalecają mózg psi albo krew puszczoną osłu za uszami. (S. patrząc na to „niesamowite" zachowanie się chorego. przeto za bezpośredni sposób wyleczenia uważano wypędzenie tego ducha. itp. ale stara matka umarła. . Wchodzi on w człowieka ustami — wypędzony od jednego. melancholję i tym podobne zboczenia umysłowe jako nawiedzenie lub opętanie przez złego ducha. Zwierzątka tę mają wyciągać chorobę z głowy i od niej ginąć. Tem tłumaczyły sobie ludy obłęd. że wraz z wiarą w opętanie ukazują się egzorcyzmy i stowarzyszą jej wszędzie od dzikości przez barbarzyństwo aż do cywilizacji. któremi wchodziła lub wychodziła dusza. rzekł: „Nie będzie jej szkoda.

dziećmi odmienionemi przez boginki. aby zły duch. świętości wkładają je do ust. Złotnickiego p. Udziela . Stanisława). którzy przechodzą przez wodę Cedrońską (w Kalwarji Zebrzydowskiej) albo opętanych..219 na stopy rozpłatanego lina. nie wpadł komu z nich w otwartą gębę lub do nosa. po wsiach i lasach z krzykiem od pokusy wodzona.. dając im pić wodę z trzech studzien czerpaną po zachodzie słońca. licząca lat 24 „od djabelstwa okrutnie na ciele pomordowana. przyciskają mocno suknie do ciała. (S. widocznie dla skrępowania i poskromienia złego ducha. w łupinie jaja. który warjata opętał. Oto np. przez które na różne miejsca dla egzorcyzmów ją wożono—za przyczyną Panny Marji dnia 2 lutego 1708 od djabelstwa wolną i zdrową została" . ucha. 1910 XI 298). aby zaczerpnąć w niej wody uzdrawiającej różne choroby. mający przy sobie szkaplerze. „Opierają się temudelinkwenci. Skarb nieprzebrany (Częstochowa 1772) mamy mnogie przykłady dręczenia opętanych (w latach 1705-14). nie chcą wnijść do wody. Włościanie powiatu Niskiego leczą obłąkanych. Górą po moście odbywa się procesja a „księża stojący na moście odmawiają nad nimi egzorcyzmy". wychodzący po egzorcyzmie z opętanego. pilnując się. którą wiązać rodzice i pilnować musieli. z. przedtem nurzona i topiona. W odpust Wniebowzięcia Matki Boskiej — opętanych przez złego ducha wraz z upośledzonymi na umyśle i t. Przy tym obrzędzie wypędzania czarta.Kolberg: Tarnów . W Skandynawji dają obłąkanym asę fetidę. Plinjus radził okładać głowę obłąkanego ciepłemi jeszcze płucami owcy. nie zdejmują ze siebie odzienia. między innemi wymienia Piotra z Nerich. koronki itp. gdzie ich kąpano w rzece drońskiej. wymienia cu downe skutki lekarskie tego zdroju. gdzie kilkoro ludzi utonęło." „Pozbawionego zmysłów człowieka na wyleczenie obwiązują powrozem z łyka lipowego okręconym i wodą skrapiają święconą". we wodzie tej trzymają. Kune^undy. pisanym w drugiej połowie 15 w. między innemi epilepsję. bijąc rózgą*. więc wpychają ich do niej przemocą. poczytując jego ataki szału za sprawki demona. którędyby dostać się mógł do duszy ludzkiej. n. to wszystko cierpiała przez ośm miesięcy. córka Królika (z Kieleckiego). którego przywiązywano do słupa w domu. Jan Długosz w Żywocie św. j. Że tu wymienię tylko jedno: Do studni w Nowym mieście Korczynie ciśnie się lud od kilku wieków gromadnie. Zbiór wiad. a w kościele okładano batem. prowadzono na Kalwarję Zebrzydowską. Miejsce krwi ludzkiej zastępowała już u starożytnych krew zwierzęca. zmieszaną z jego własną krwią. gdy mu się da napić krwi niemowlęcia w czaszce umarłego. ale owszem podkasawszy się tylko lub podgiąwszy je nieco. zwanych tu głupimi. w dole głębokim przy młynie. „wszyscy obecni. Katarzyna. Przykłady dręczenia obłąkanych w dawnej Polsce podaje J. Wedle mniemania ludu madiarskiego uśmierza się szał obłąkanego. Przykłady uzdrowienia szalonych i epileptyków wodą z cudownych źródeł zapisują już kroniki średniowieczne.Rzeszów.. bogieniakami t. Podobnież i ci. M. W książce Ks. okrywszy prześcieradłem. Długosz (w Żywocie św. mając i tę okoliczność na uwadze. że dla złego ducha stoi jeszcze inna droga otworem.

Paraliż. któremi smagając najlepiej djabła się wypędza". W Żywocie św. aby na opętanych używano doświadczonego lekarstwa. Kryńskiego. I chorobę kości pacierzowej. Chińczycy wiążą i zamykają obłąkanych. W okolicy Stryja powiadąją. Podobnie i Słowacy w Morawji poczytują zły wiatr jako sprawcę paraliżu. biją batogami i nielitościwie męczą w tej myśli. że „paraliż pochodzi z zawiania". H. Rusini utrzymują. Paraliż nswet zwą 'trąceniem wiatru i mienią złego ducha (wiatru) sprawcą tej choroby. głodzona. staropolskim zabytku z r. leczą Przebieczanie natrząsając i trzepiąc rękami chorego. wożą na trzęsących wozach. sprawujący rządy na stolicy Krakowskiej w czasie choroby biskupa Sołtyka. (Rudawa). czy wichru. że kto nastąpi nogą w wir wichrowy. temu djabeł wykręci członki. . U barbarzyńskich plemion (na Celebes. nawiedzająca chorego. jakby chcieli zeń wytrząść demona. Baudoin'a de Courtenay 1891 III. okna". że paraliż (pidwij) pochodzi z wiatru. wskutek „przeciągu powietrza przez otwarte na oścież drzwi . czytamy: „powietrzem zabity" albo „powietrzem rażony" w znaczeniu „paraliżem tknięty" (Prace filologiczne wyd. Eufraksji. zwaną zepsuciem pacierza. wprawdzie „zakazał przez kurendę duchowieństwu egzorcyzmy.220 Ks. Paraliż powoduje — zdaniem naszych Ogrodów zdrowia —powietrze. dlatego odchodzi się z chorym nielitościwie: Jedną taką ofiarę trzymają „zamkniętą na kłódkę w chlewie". a kogo swym ogonem dotknie. głównym sprawcą choroby mienią „wicher" w postaci trąby powietrz n e j . „paraliż: to jest. gdy kogo powietrze zabije w połowicę albo w rękę albo w nogę". 1524 wyd. wyrządzając nn różne katusze: trzęsą ich na wszystkie strony. Do dziś jeszcze zdarzają się wypadki takiego okrucieństwa. że zły duch. a nawet czynią ich za zbrodnie odpowiedzialnymi. W innych stronach Rusi utrzym u j ą . Spiczyński w książce O ziołach (Kraków 1534) powiada. że za zbliżaniem się wichru. — „powstaje z wiatru". poniewieiana" w nocy z dzieckiem błąka się po wsi. A. wyjdzie zeń. nieczysta siła. 265). sufragan Olechowski. że przechadza się podczas burzy i grzmotu. ale natomiast przepisał. W Czechach (niemieckich) biją dotkniętych melancholią rózgami i rzucają do wody. wyobrażają sobie. W starożytności (Seneka) i wiekach średnich przypisywano obłąkanym różne nieszczęścia. jako opętanych przez złego ducha zamykano ich w więzieniu i dręczono. Obłąkanych na Rusi i Litwie leczą znachorzy. Paraliż — powiadają w Budziwoju. tj sznurów z dzwonicy. druga „bita. Somoa i in) wiążą im nogi i ręce i obchodzą się jak z dzikim zwierzem. Nasi chłopi nie odróżniają postrzału od paraliżu i apopleksji Lud w Augustowskiem mniema. Zboczenia umysłowe uważa lud (w Gródku nadbużnym) za dowód stosunków ze złym duchem. A. zaczyna w głowie szumieć i człowiek pada z omdlenia Pidwija.

a prawą wodząc po jego ostrzu. Zastrzał leczą na Mazurach. Cugi (Przeciągi) — widocznie upatrywano w nich sprawców łamania kości — przez moc Boską i dopomoc wszystkich Świętych itd. na puste ugory. Na zagojenie zastrzału (postrzału) posługują się w okolicach Siewierza następującem zażegnaniem: Szła najświętsza Panienka z Panem Jezusem drogą. od dwojga jedno. a brat brata nie woła. szepcząc równocześnie pewne zaklęcia i pacierze. a Boską pomocą itp. że trafiony został wichrem czy niepogodą. po chwili odpoczynku powtórzył.). uważa lud mazowiecki za „pochodzący z zadania lub zarzeczenia (zaklęcia) wiatrem przeniesionego". bo już my ta(m) byli i dobrze sprawili" . (M. „ukaże się strzałka podobna do żądła pszczoły".""„Nie chodźże ta (m) strzelcu —postrzelcu. polega na przypuszczeniu. Po wypowiedzeniu tych słów dostał poraksyzmu. które się koło domu uwijają. wpatrywał się w chorego i drżącym głosem wymawiał następujące zażegnanie: Uciekajcie Wiatry. Postrzał (panaricium). Pozna ją t ę chorobę przy łamaniu w kościach. Mądry. I Chińczyk mówi o tkniętym apopleksją. Metoda odliczania choroby. 267).) i będę mu kości łupać. Poświsty. zwany w Wydzierzewicach doktorem. z góry na dół. Federowski. 137). od jednego na ni. (z Masłowa). jak wiele innych chorób nerwowych. przez co ciało chorego wprawione bywa w pewną drażliwość działającą przy wierze pacjenta uzdrawiająco. od dziewięciorga ośmioro. a nasypawszy nieco prochu strzelniczego. Bodaj nie było jednego! Kończy się zwykłem zaklęciem: Nie moją mocą. piana z ust mu się toczyła. podkadza się chore miejsce.Na zastrzał znane są następujące zażegnania z ziemi Kieleckiej: Był tu pan zastrzał z panią zastrzałową. Podejmiij" się wówczas łyżkę cynową. kończy zaś zażegnanie odliczaniem od 9 do 8. Pleszczyński Bojarzy międzyrzeccy 1892 str. mieli dziewięcioro narodu. od trojga dwoje. pociągając z lekka części cierpiące czubkami palców.szta! Świadectwem historycznem stwierdzono zamawianie tej kategorji w 5 wieku po Chr. że choroba zmniejsza się z wymienianiem coraz mniejszych liczb. aż w końcu zniknie. upadł na ziemię. „Kaj (Dokąd) ty idziesz strzelcu — postrzelcu?" „„Dy ja idę do tego człowieka chrzczonego. Od jednego do jednego. „wyrzuconą na świat" nie gołą ręką. stosowana w me dycynie wielu ludów Europy. (Ks. od ośmiorga siedmioro itd.221 temu wykrzywi usta i tym podobne wyrządza psoty. napadła (=spotkała) strzelca — postrzelca (uosobienie postrzału). Lud okolic Żarek Warszawa 1883 u. Zastrzał (rwanie w palcu) leczą nasi znachorzy. Rwanie w kościach zażegnywa Mądra w Poznańskiem. A. trzymając w lewej ręce sierp poziomo. Serb w Bośni wyprowadza w ten sam sposób reumatyzm ze skóry. strzelając pustym nabojem w palec. z której przy odpowiednich zaklęciach strzelają" i tym sposobem odpędzają złe z chorego na cztery wiatry. krew ssać. kości itp. gdy po zdarciu naskórka. Przykładają też „szmatki moczone w odwarze z Postrzałowej trawy". każąc „kłaść chorą rękę lub nogę na lufie fuzji. a oczy stanęły słupem. lecz „przez zapaskę". gdzie kur nie pieje. w nogę (w rękę itp. od 8 do 7 itd. mianowanego Stachem (Pietrem itp. aby chory wystrzegał się wiatrów.

Maryją Panna na lipowym moście. Najśw. Pietrem bez wodę. — „Idźże. postrzale.. ze swą Bożycą i ze . Syn i Duch Św. Przenajśw.. (Pan Jezus) — „Kędy idziesz Bożcze. „Idź i uwolnij wszystkie części jej ciała od gło wy aż do końca palców u nóg". Oto zapisane z ust ludu Radomskiego zażegnanie od zastrzału tj. W przekładzie z języka niemieckiego znane nam jest następujące zamówienie od za^tizału na Mazurach pruskich: Szeał drogą anioł święty i spotkał go sam Pan Jezus. Zetrzyj postrzałowe jady. na lasy. Bóg Ojciec. „Weź-że ty św. który trzykrotnie ma zmówić „Zdruwaś Marja" do Przemienien a Pańskiego. krew rozlewać".222 Idźże strzelcu na czarne bory. Federowski Lud 1 889 II. kości łupać. spotyka się z Najśw. aniele święty?" „„Idę do tej chrzczonej — tu wymawia się imię chorej — zastrza 1 zamówić"". Panno. . Bo ja ci tam nie każę. Oto jak zażegnywał zastrzał zamawiacz (ka) z paralji Moskorzoń Szed Pan Jezus z św.?wem Bozątkami?" (Bożec) — „ .idę ja ku N N Jego kości łamać. W sosmnę. Nie przez moją moc. a ci trzej są jedno. suchy dąb. łamania kości. przeszkody 1 '. grabinę. Napotkał go tam Pan Jezus z nieha (Pan Jezus) — Gdzie ty idziesz zastrzale? (Zastrzał) — Idę na jego (chorego dziecka) imieniny. na lasy. Piętrzę piasku i wody. Kończy Ojczenasz (do trzeciego razu). Przenajśw. Panna się zapytuje: „Gdzie idziesz. Uszczypił go postrzał w nogę. Najświętsza Panna dopomocą. suchy grab łupać. na smugi. wszelaka drzewinę Będzie ci sam Pan Jezus mocą. Podobne zamawiania. krwi nie rozlewać (z Zajączkowa). (M. Kady (Kędy) nie dochodzą radta ani pługi Zażegnywacz (ka) odmawia oowyższą formułę ttzy razy nad chorym. 248—9). „Dokąd idziesz. (Pan Jezus) — Nie chodź-ze tam zastrzale. posłużyć mogą do przywrócenia pierwotnego teKstu naszych zażegnywań: Szedł Bożec ze swą Bozycą i ze swemi Bozątkarm. Idźże ty w olszynę. na bory. aby wyzdrowiał. Najśw. znane Czechom od 16 w. Ze swojem siedmiorgiem dzieci. Będę stizelał w jego żyły. połączonego z obieraniem ciała: (Zamawiacz) — Poszedł zastrzał ze swoją zastrzalową. N. Niech nie mają grzeszni ludzie i ty N. Odmianka tego zamawiania brzmi jak następuje: Idzie po strzał ze swojemi postrzelętami. postrzale?" — „Idę. lecz przez Pana Jezusa i Matki Bożej pomoc.

zgniłe kłody wywracać. krew pić. A tej osobie pokój dajcie!". Idź sobie lasami. z głowy. znachor odmawia nad chorym te słowa: „Postrzale kolący. z ust. Zamawiacz (ka) z ludu czeskiego tak zażegnywa postrzał: Trzymając nad chorym miskę z nożem i nożycami.Gdy ty nie zechcesz pójść dobrowolnie. dziewięć psów pierworodnych. przepadnij ! Ty do tego ciała nie masz dzieła" (przystępu). trzykrotnie mówią: Chodzili strzelcy.2 ) . żółte piaski pożerać. 320—1). mówi: Chodzili strzelcy i postrzelice Po górach i dolinach. Spotkała ich św. południowy. tak zamawia pod wij: „Ty mocny. (W. Rzekła im św. to pójdziesz zniewolony! Ciebie koguty wydziobią dziobami. morza jest wysoka góra. a trzymając je nad głową chorego. Powtarza się to po trzykroć. kładąc do miski nóż i nożyce na krzyż. kości łamać"". Móżczek jeść. sine morze popijać. psy wygryzą zębami! Szczeźnij. neuritis acuta. wodami aż do Czarnego morza. Postrzale bolący. Po górach. sinych żył nie wyciągał. żółtych kości nie łamał". po krajach. strzelice. Żebyś tu czerwonej krwi nie spijał.223 Żyły targać. wschodowy. ja chcę cię wywołać z 77 kosteczek. A polon ja I pytała ich: „Strzelcy. Baba ruska taczając jajkiem po sparaliżowanych członkach i oblewając wodą. z mięsa. Mikołaja. odsyłam cię na suchy las. z zębów itp. ja ciebie zażegnywam. zamawiają Huculi w ten spos ó b : Ogasiwszy węgle w niepoczętej wodzie i wyliczywszy wszystkie święta od św. dziewięć kotów pierworodnych. Szuchewicz Huculszczyzna Kraków 1908 IV. górami. oblewam wodą i taczam jajem. z oczu. czy z wiatru. czy z pracy. z języka. koty wygrzebią łapami. tam ci hulać i bujać. z kostek. Rwanie w głowie i postrzał leczą Słowacy zamawianiem. z nerek. z serca. a w tej skale jest 9 kogutów pierworodnych. Drzewa rąbać. strzelice. strzelice! Kędy idziecie?" „„My idziemy ku tej a tej osobie (imiennie). Krew pić -1 ". na skały. 1 6 1 . zawróćcie. z 77 żyłeczek. a na tej górze jest skała. Poczem baba trzykrotnie spluwa. na brzegu Cz. nękający i serdeczny. do miski wlewa się nieco wody i kilka ziarn owsa. Mięso drzeć. (Pan Jezus) — „Nie chodź ty tam Bożcze ze swą Bożycą i ze swemi (Bożątkamil Idź na góry. Apolonja: „Strzelcy. północny. wodę z morza pić! K'temu mi dopomagaj!" Postrzał (postriw). (Grohmann str. postrzale kolący! Wywołuję ciebie ze skóry. postrzale bolący! Czy ty powstałeś ze świata. . z nosa.

pianiem. strzelice. (woła. kędy idziecie?" „My idziemy ku N. wątrobę i w ogóle wnętrzności ciepłych jeszcze zwierząt. Kolor czerwony zastępuje krew. . (Bucharowie i Sangarzy) Gdy Słowak czeski straci wskutek paraliżu mowę. przyrządzają też kąpiele animalne. a za pożywienie otrzymuje polewkę z mięsa niedźwiedziego. Apolonja. ograniczającą się przed wiekami badaniem języka i moczu. wracajcie. Paraliż i apopleksję poczytywał lud francuski (w Rennes) za dzieło złego ducha i radzi włożyć sparaliżowaną nogę w rozprutego koguta. Na zastrzał w palcu przykłada się do miejsca. kości łamać!" Rzekła im św Apolonja: „Strzelcy. Mózg jeść. Przeżytek to krwawych ofiar. W ogóle ludy indoeuropejskie posługują się przy napadach paraliżu owijaniem lub wkładaniem dotkniętych chorobą członków ciała do wnętrzności świeżo ubitych zwierząt. kota) i drobiu. taczany przez dość silnych chłopów. Przeciw darciu skutecznem jest przykładanie żywcem rozdartego morszczaka. Paraliż czy apopleksję leczy na Rusi morska świnka. wrzucając do gorącej wody kiszki. które obiera — ż a b ę . tkniętego paraliżem) pocierając go czerwonem suknem. Choroby narządów trawienia — Macica — Uroki. przykłada się drugą i trzecią a? choroba ustąpi. patrzą i u nas na wsi w chorob. wreszcie kąpie się chory w ciepłej krwi wolej (Kalendarz lwowski na rok 1856). Paraliż przypisują w Kaliszu zawianiu i leczą „zawianego" (t. Lud dobrzyński takie czyni wnioski: Jeśli język jest czysty. krew pić. gdy ta zaciągnąwszy chorobę zdycha.224 Spotkała ich św. j. gdzie się chory znajduje. Zgodnie z semiotyką ludów europejskich. psa. czerwony — człowiek zdrów. N. Ta się ich pytała: „Strzelcy. przechodzi na nich paraliż i przez to uwalnia odeń chorego Tkniętego apopleksją w Rosji zaszywają w świeżo zdjętą z niedźwiedzia skórę. strzelice. A tej osobie pokój dajcie!" Pozostałością ofiar pogańskich są następujące sposoby leczenia: Na postrzał radzą w Siedlcu zabić psa i w ciepłych jego wnętrznościach trzymać przez czas nijaki znieczulone członki. maczanem w occie. i wewnętrznych przedewszystkiem na te oznaki. w której trzy dni leży. Mięso drzeć. zwierzęcia już w głębokiej starożytności odpędzającego złych duchów. w Niemczech króliki pomieszczone w izbie. do których również używano zwierząt domowych. Przy apopleksji wkłada włościanin nasz swe sparaliżowane członki w świeżo zabite bydlę albo w pół przeciętego gołębia. ofiarują czarnego koguta (Słowaczka — kurę) i sączą kilka kropel krwi tej choremu w usta. zwłaszcza koguta.

djęcie totog«-aficzne palców u rogi. lwow Skrzywienie kręgosłupa (Zdjęcie fotogr. J. K. Leszczyńskiego prymarju3za szpitala lwow. najpotwór na ił jośliwy (Ze zbioru fotogr Dr. P* GrOe-a. Wielopostai iowe zapaleni riPtw >vv.) . Rothtelda prof unw. Mężczyzna zc znamieniem (Zdjęcia fotogtdt z szpitala p' wszechrego u : Lwowie prymari isza Dr. Ze zbioru r. Ze zbioru Dr. H Hilaiowiczi d scenta U. z kMniki chorób dziec.1 Leszczyńskiego. Pro ł . hrzęstniak p&lca (chondroma. we Lwowie.

na biało zamulony — chory. w barwie dwu przedmiotów. wtedy człowiek jest cierpiący.wą. co sięgać ma doby przedhistorycznej. Chińczycy.roby. Choremu na żółtaczkę włościaninowi każą wpatrywać się w patynę a wyzdrowieje. należące do t. Środek ten leczniczy opiera się na rozumowaniu przez analogję mniej więcej w tej formie: Chory na żółtaczkę ma barwę skóry żółtą.jelit. Dioskurides zło„Uzdrowienie ludu" J5 . W słowach „mam go na wątrobie" zachował się ślad takiego pojmowania tego organu. wróżbach. Gdyżżółte pójdzie do żółtego (z sympatji). przykładając choremu złoty pieniądz na piersi. Na zasadzie „similia similibus curantur" leczono żółtaczkę zewnętrznemi. O ludziach złych. Podobną djagnozę stosują Czesi i Jugosłowianie. bardzo nieokreślone. albo wewnętrznemi środ kami żółtego koloru. pozornie równych. posługiwali się też moczem lekarze średniowieczni. Stąd pochodzi pouczenie: pożółkł ze złości (w Niemczech er ist vor Arger gelb geworden). utraci żółtaczkę. Djagnoza na podstawie uryny znana już była starożytnym Egipcjanom. kolki. zwaną powszechnie różą. z. czerwony febrę itp.Pojęcia choroby żołądka. którą nasz i inne ludy przypisują złości. śledziennikach powiadają u nas i w Niemczech. jak wskazuje papyms Ebersa. co nam przedstawia drzeworyt w inkanabule zatytułowanym: Rudimentum Noviciorum (Lubeka 1475). czarach itp. Obja wem słabości wątroby jest żółtaczka. a niektóre. mówią Niemcy es ist ihm etwas iiber die Leber gelaufen. Leki stosowane od wieków u nas i innych ludów. zaczerpniętej z kategorji podobieństwa najczęściej barw. Żółtaczkę leczono już w dawnych I11djach środkami koloru żółtego. Patyna ma również barwę żółtą. Mamy tu utożsamienie cech. Gdy mocz ma kolor żółty. Z śniegu na Boże Narodzenie wróżą kwitnące sady (analogja bieli). Przeto chory wpatrując się w patynę. mętny. w ogóle jamy brzusznej nie są jeszcze zróżnicowane.225 gdy zaś oblężony. zupełnie różnych. mocz biały. przezroczysty oznacza zwykły stan zdrowia. Hippokrates zalecał w tej chorobie polewkę z ptaka z żółtemi piórami (ikteros). że im się żółć przelewa. co ma IU celu spotęgowanie nienawiści do wroga. Plinjusz doradzał żółte łapki koguta w winie. wstępujący do stowarzyszenia sprzysiężonych. opierają się na zasadzie naiwnie przez umysły pierwotne stosowanej analogji. za Homera używano tego samego wyrazu na oznaczenie żółci i gniewu. leczą w Zakopanem okładami lub okadzeniem róży czerwonej (ogrodowej). Wojnę przepowiadaj: z krwawo zachodzącego słońca. O człowieku. sympatycznych środków. jak np. Chorobę. piją krew zmieszaną z żółcią. nerek. Lud nasz i inne ludy europejskie nie mają dokładniejszego wyobrażenia o chorobach wewnętrznych. szybko popadającym w złość. zgryźliwych. Niemieccy oglądacze wody (Wasserdoktoren) wnoszą z moczu czerwonej barwy o gorączce. Taką samą analogję stosują u nas i u innych ludów w najrozmaitszych chorobach. na którego widok chory pozbywał się żółtaczki. Na Rusi czerwonej rozpoznają w ten sposób stan zdrowia chorego z jego moczu: biały ma oznaczać słabość. Z chorób wewnętrznych może najwcześniej znaną była żółtaczka.

przemieniając nitki. Podobnych środków sympatycznych używają inne ludy: w Niemczech zawieszając dziecku pierścień ślubny lub pieniądz złoty. dają pić ze złotego kielicha lub każą się przyglądać w roztopionej smole. a weź sobie moją żółtą. Dają choremu pić z żółtego naczynia. (koloru żółtego). Słowacy uważając złość lub gniew za przyczynę żółtaczki. zamawiają chorobę słowami: Różyczko. myje je. nazajutrz. radzą choremu pić ze szklanki ulepionej z wosku. Choremu na żółtaczkę w Rosji zawieszają na szyji bursztyn. uświęconą i ugotowaną marchew lub agrest. Serbowie zawieszają choremu żółtą nitkę na szyji i czerwoną kwitnącej róży w ogrodzie. kwaszone ogórki. Daj mi swoją czerwoną. Na Mazowszu pruskiem stosują w tej chorobie na wewnątrz środki — żółtego koloru: serwatkę. noszą złoty pierścień na szyji. a żółtaczka zniknie. W innych okolicach Rusi radzą zażycie uskrobanej miedzi z chlebem — przyglądanie się w złotej monecie. w roztopione masło. patrzeć w złoty kielich. do żółtego N. Jak u starożytnych Indów choremu na żółtaczkę smarowano piersi lakiem i nakrywano złotem.226 cienie żółtawego koloru (chrysantenum). wpatrują się w złoty kielich. dc żółtej izby. przyszły do żółtego dworu. podobny do podobnego. „Trzy żółte kobiety wzięły w swe żółte ręce trzy żółte siekiery. potem kąpie się w tej wodzie. Te i tym podobne środki sympatyczne polegają na analogji żółtego koloru pierścienia. Nadto chory szuka koguta (kobieta kury) z żółtemi łapami. wrzucają do wódki pieniądz albo pierścionek złoty. przybyły do trzech żółtych lasów. — tu podaje zamawiający imię chorego* . szły na trzech żółtych drogach. piją z wydrążonej marchwi albo z kielicha. Wszystkie te leki żółtego koloru działać mają przeciw żółtaczce na zasadzie: similis simili. Oto przykład tej kategorji z Siedmiogrodu. tak dziś żółtaczkę leczą kąpielą w wodzie. Górale polscy na Węgrzech każą kurę żółtą warzyć i polewkę z niej pić. Tym sposobem leczą i Czesi żółtaczkę żółtemi środkami. poczem je przemieniają a choroba ustępuje. nosić czosnek na szyji i spuszczać go aż w okolicę wątroby. a choroby. porębały trzy żółte drzewa. Żółtaczkę leczy się u nas kąpielami w ziołach kwitnących żółto albo w jagłach. „który wyciąga żółć. cytryny itp. objawjającejsię róvvnież żółtą barwą. w Bogu moja siostrzyczko. Wołosi w Monastyrze obwiązują szyję niemowlęcia żółtą nitką jedwabną. Starożytni — a dziś ludy wschodnie — posługiwali się klejnotami tego koloru. na Ukrainie każą wpatrywać się w kielich kościelny lub patynę. lub kąpiel w glinie na rzadko rozrobionej. do której włożono złoty pierścień albo smarują twarz sokiem wyciśniętym z cytryny. Choremu na żółtaczkę dają na Podolu napić się wody z kielicha mszalnego. zawijając taką samą nicią krzak róży w ogrodzie. kładą do wody złoty pieniądz. £ Żółtaczkę leczy lud w Bośnji i Hercegowinie w ten oto sposób: chory rzuca odziedziczonego dukata do wody i przez siedmdni myje się tą wodą i ją pije. położyły je na żółtych ramionach. Na zasadzie klin klinem się wybija opierają się i zamówienia żółtaczki przedmiotami koloru żółtego.

N. gdy marchew uschnie. a mocz każą choremu wypić. Przedmioty koloru żółtego mają żółtaczkę wyciągać. a zawiesiwszy ją w kominie. każą małego lina rozciąć na pół wzdłuż i przykładać na dołek sercowy. Kto ma żółtaczkę. (B. Wieśniacy ziemi dobrzyńskiej radzą na żółtaczkę „ogon lina przeciąć na krzyż. w okolicy Zbaraża. W okolicy Tykocina radzą żywego szczupaka wpuścić do naczynia z wodą i wpatrywać się w niego. wskutek czego szczupak zacznie żółknąć i uśnie. aniżeli te szczyny wyschną. napełnić ją wodą i zawiesić w kominie.mówią: Niechaj zejdzie żółtaczka z chorego (N. napełni go uryną i zawiesza ostrożnie w kominie.do której nasika chory. żółtaczka zniknie. ten. trzy razy codziennie. każą się przyglądać w roztopionej smole w dziegciu. Am Urąuell 1893 IV 210). wyleczy się. gdy marchew uschnie. wrzucają do kąpieli pierścionek złoty. aby się nie wróciła. aby się tam choroba uwędziła. Jeden z dawniejszych pisarzy niemieckich radził zerwać przed wschodem słońca marchew polną. Chory Rumun na Węgrzech robi w marchwi otwór. Żółtaczkę Żydzi małopolscy lecŁą podając choremu napój w naczyniu sporządzonem z żółtego wosku. Gdy dziecko żydowskie dostanie żółtaczki. w tym czasie ma chory wyzdrowieć. do której wrzuca trzy gwoździe żelazne. Rusini. Schiffer Alltagglauben Am Urąuell 1893 IV 142). puścić do niej swój mocz. zawieszają ją w kominie. gdy puści swój mocz na marchew. w wydrążony otwór nalać trochę moczu i zawiesić ją w kominie. to daję tobie!" Po dziewięciu dniach zakopuje kość pod drzewo na cmentarzu i ucieka do domu. potem rozpłatać lina i położyć na piersi". zdaniem Żydów w okolicy Lwowa. Radzą i Czesi wydrążyć marchew. zagrzebać w gnoju (w Bawarji. stawiając przy chorym mosiężną czarę z wodą. albo podając mu w jedzeniu lub napoju wesz. Rdzę osiadłą na żelazie uważają za wyciągniętą z chorego materję żółtą. i zawiesić ją na słońcu. 1 Słowacy wlewają do wydrążonej w formie kielicha marchwi mocz chorego. choroba zniknie. Chorobę tę Jęczy hodża w okolicy Konstantynopola. po odczytaniu miejsca z koranu i odmuchaniu chorego każe mu się wpatrywać przez tydzień. (z Tylży J. poświęconą na Matkę Boską zielną. gdy mocz wyschnie. gdzie tak długo zostaje. Sembrzycki Am Urąuell 1896 1 136). Choremu na żółtaczkę każą Litwini w Prusiech wydrążyć marchew. Na Podolu rosyjskiem noszą na pier- . W. (B. W mniemaniu ludu polskiego żółtaczka opuszcza ciało chorego moczem. W Krakowskiem zbierają mocz w wydrążoną marchew i zawieszają w kominie.Leczenie żółtaczki tą metodą jest u ludów romańskich powszechne. Morawianin wlewa też do łupiny z jaja albo do marchwi trochę moczu i zawiesza je w kominie. a gdy mocz uschnie. Lud litewski w żółtaczce je ugotowaną marchew. albo dają pić ze złotego kielicha. Schiffer Alltagglauben der Juden. zniknie i żółtaczka.227 —trzema drzewami zabiły żółtą żółtaczkę—zabiły ją w imię Boże na śmierć. aż nie uschnie. na dno tej czary. W. należy marchew wyjąć z komina. chory wyzdrowieje. Styrji i Frankonji). Podobnego sposobu używają Rusini: Wydrążają marchew. z dukatem na dnie. wypłukać w wodzie i wypić ją. a chorego żółtaczka opuści. Madziar zawiesza sobie kość zmarłego nagołem ciele i mówi: „Co jest żółtego we mnie.) rychlej.

gołąb wsiąka w siebie żółtaczkę i kona. burczy albo skrzeczy. kłębuje. rzucają ją na płynącą wodę. któia sprawia najrozmaitsze cierpienia. dopóki nie zdechnie. N. 230). w Niemczech zawieszają główki czosnku na czerwonej nitce i noszą tak długo na ciele (zazwyczaj dziewięć dni) aż pożółkną i wyciągną żółtaczkę. Lud polski na Rusi czerwonej i Ukraińcy kładą na piersi gołąbka. Przeciw żółtaczce zalecają u nas jeszcze następujące środki mistyczne: Zawieszają na szyji dziecka dziewięć ząbków czosnku." Rosjanin chory na żółtaczkę bierze do rąk dwa żywe szczupaki i wpatruje się w nie tak długo." Zdaniem włościan w Olsztynku ma to być „robak o ciele okrągłem z niezliczonemi nogami. Żółtaczkę leczy lud w Czechach przywiązując choremu lina na gołe plecy. Przy reumatyzmie wielostawowym macica chodzi po całem ciele. inni mordowiskami. W Szwabji kładą lub przywiązują żywego lina w okolicy wątroby dopóki nie zginie. na chlebie z masłem) i Cyganie na Węgrzech (9 wszy w dziewięciu śliwkach). aż one zasną a żółtaczka z oczu przechodzi na ryby. przy cierpieniach organów brzusznych przewraca się po brzuchu. nawiązanych na konopnej nitce. którego Mazurzy pruscy mianują macicą. że kto długo choruje. używa lud opodal Częstochowy wyrażenia „chodzi mi macica" i upodobnia ją do „latającej nerki". ani część organizmu. który zabiera żółtaczkę chorego. albo zakopują w ziemię. W oczach innych wygląda jak ręka. wewnętrznej niedyspozycji.tak iż wygląda prawie jak kiść i wielkości jest może talara". a chory wyzdrowieje.!" i puszcza się gołębia (J. Na oznaczenie pewnego ogólnego osłabienia. Używają też następującego środka: Nad głową chorego okręcają po trzykroć młodego gołębia. żywego. daje się we znaki człowiekowi — dręczy go i męczy. Charap Volktumliche Heilkunde der Juden. a chory pozbywa się tym sposobem żółtaczki. syna N. na Rusi. mówiąc: „Gołębiu. tego męczy macica (matrix). weź chorobę od N. Nie jest to organ (narząd). N. „ma kończyny w rodzaju palców. Chłop z okolic Kozienic w Radomskiem „utrzymywał. lecz oddzielna istota żyjąca. któremi chwyta i ściska". przez co żółć z człowieka ma przejść na ryby. odwiązują go (Mysłaków). Szwabi (w łyżce herbaty lub na chlebie z masłem). że choroba przeszła na ów czosnek. gdy czosnek zżółknie. Wyobrażają sobie tę szczególnego rodzaju istotę w Działdowie jako „robaka z ostremi pazurami. gdy ryba pożółknie i zginie. a z nią: żółtaczka popłynie w świat. Na Ukrainie zalecają choremu „trzymać w każdej ręce po żywym szczupaku i nieustannie wpatrywać się w nie dopóki nie zdechną. c. Zażywanie żywych wszy w chlebie przeciw żółtaczce polecają nasi włościanie i Rusini (na czczo trzy razy dziennie po trzy =» 9 sztuk). Choremu w Czechach. Żydzi w Małopol 1 wschodniej przykładają gołębia otworem odchodowym do pępka chorego. str. Według innych kolki (kłucia?) i kurcze sprawia duch płci żeńskiej. Litwini (9 wszy. Am Urquell 1894 V 296). który przebywa we wnętrznościach człowieka i skoro z jakiego szczególnego powodu bywa rozzłoszczony. a sam żółknie. Między ludem naszym jest mniemanie. poczem go wyrzucają na bieżącą wodę. (Grohmann 1.228 siach przywiązanego lina. znak to. „jakoby macica jego wyrwała mu się z wsewątpiów (wnę- .

błędnicy itp. Węgrów i Litwinów — prawią o wędrówkach macicy. Noworadontski) macica oznacza znajdującą się gdzieś w ewnętizu człowieka żywotną część ciała ludzkiego.ą na tę chorobę przeważnie kobiety po odbytym porodzie. (uterus). 121. zaświeciwszy trzy maleńkie świeczki woskowe w wieńcu. W wyobrażenia ludu polskiego z Woli Wydr. reumatyzmu.29 tiznosci) i skakała po stole jak żaba". > vpina sie właz. Zapada."Macica. (Ks. kładą więc na pępek chore] osoby trochę miodu.że skrzeczy lub wvzci. Wyobrażenie. dają ją cierpiącym na macicę w stanie sproszkowanym i w wódce. Rozróżniają „macicę chodzącą. który nadyma się i zaczyna wędrować po brzuchu i wr. A." Niepłodne niewiasty ofiarują figurę z wosku w postaci macicy=ropuchy Małce Boskiej. dźwigania ciężarów. że macica „ma kształt jakoby chrabąszcza o wielu nogach ze szponami" ktureni) trzyma się brzucha. nie tylko u kobiet. kociego smalcu i mięty w łupinie orzeszka. spotykamy u Czechów. Freytag Tiere im Glauben der Aelpler Am Urąuell 1892 III 1 9 1 . alt także u mężczyzn. „gdyby macica zeszła na dół". iż macica przenosi się z miejsca na mit jsce. Żydów i in. Kolberg Lud Krakuw 1876 T.Czeinkolwiek podrażniona. w okolicy pępka. jezeu ich kobieta nie zamknęła. (O. poczem wraca napowrót włażąc ustami. zatapia swujt ostre podnoża w ciele człowieka i przez to sprawia okropny ból a nieraz sprowadzić może śmierć. ze micica czyli macinmk „ku wuniej (gwoździkowi w zgó:ę wciągnie się". Mazurzy innych okohc wyobrażają sobie macicę „podobną z kształtu do wątroby miętusa" i w tej postaci wiele osób ją zrzucało". Kolberg Lud 1888 XXI 170) W zachodnich powiatach W. Ks. (p. sztychącą w końce palców i stawów" Wyobrażano sobię sprawcę tej choroty jako istotę żyjącą. ale także mężczyzni. że na macicę chciują nie tylko kobiety.w gaidło. Chodzi ona. że „matka opuszcza swój domek i stąpa w górę". Pleszczyński bojarzy 1892 str. str. w stawy i końce pa^ow powiadają. X. „należy ją nakarmić". Już Ogród Zdrowia (wyd. wypinającą się.ętiznościach. wyłazi z wnętiza macica do pobliskiej wody. dlatego mówią: „Macica skrzeczy. jest przyczyną choiób nerwowych żołądka. ale i mężczyźni. w tein przekonaniu. Dla tego podobieństwa do wąttoby miętusa.epieir: yła pazury. gdzie się kąpie. 1 chłoń ruski z powodu nadmiernej pracy fizycznej. dostaje poruszenia załatnika (macicy). wówczas chcąc „zapędzić matkę napowrót do jej domku". Lud Styryjski mówi wyraźnie. Wierzenia ludu polskiego. włażącą w gardło. I nne ludy Europy — że tu wymienię jeszcze Włochów. że „niektórym matkom. że ich macica dusi (O. Poznańskiego skarżąc się na boi wnętrzności truwą.. znane u nas było w wiekach śiednich. podług mniemania Mazura z okolicy Międrzyizecza. Spiczyńskiego Kraków 1542) zalecał „gwoździki zdzierzeć w nosie" na wypadek.2 ) . wyobrażano sobie na ze- . ogólnej inedospczycji. H. 29) W pojęciu włościan z Rudawy: A^acica znajduje się. od której dobrego stanu zależy zdrowie. Lud z Dąbrówna utrzymuje. macica pokahła lęce lub nogi" itp. (L. Bawarczyków. jak np. macica wysadziła lub wyszczepierzyła pazury. Chorobę macicy (Gcbarmutter). mającym we śnie otwarte usta. Lud alpejski opowiada. a wy/aźenia „chodzi macica" używają tamtejsi chłop 1 na oznaczenie wewnętrznego niedomagania. zbliżoną do zwierzęcia.

że macica. które przegryzać miało wnętrzności. Wyobrażenie ludu polskiego." Bole porodowe powoduje macica. Wyobrażenie. zawieszane w kościołach i kaplicach alpejskich. „płód przytrzymuje macica łapkami. (Na Mazowszu) Bóle maciczne leczą w Stradomiu „kamieniem od poderwania" (choroby bowiem nabawia się poderwaniem).ręka." (M. Zrodziło sią ono z obserwacji istotnych zmian położenia macicy. które odejmując wypuszcza dziecię na świat. Wotywa. rusza się. najczęściej ropuchy lub kuli najeżonej kolcami.miach polskich i ruskich. miętosi). którym stara się pochwycić kroplę zapładniającą". przez co jest niespokojna. pomocnikiem. Ulanowskaw Zbiorze antrop. wskutek czego człowiek choruje (Plato i Hippokrates). dodaje się nieco wódki. a niezaspokojone oburza się i wędruje po ciele. Leczy tę chorobę środek uniwersalny „wódka z tłustym" (tłuszczem) w tem przekonaniu. Tym sposobem następuje poczęcie." Chory kładzie się więc „we znak. w postaci ropuchy. trą go i piją z mlekiem. po brzuchu handluje (z niemieckiego hand . zw. Kryński Macica Lud 1910 XVI 409). trzeba ją „zbrzydzić" 1 . roztopiony zaś tłuszcz łagodzi wszystkie dolegliwości. Skutecznym . która „po wydaniu dziecka szuka go. 1884 VII 298). macicę ma też i mężczyzna. górny i dolny. burczy". podobnie jak rany zewnętrzne. że „wódka rozgrzewa żołądek. to ona jeszcze lepiej przygniecie i mówi: O ty psia krew. raka. ma być kilka gatunków: męski. trza mu macicę nagnać na miejsce. które po zapłodnieniu staje się pożądliwem. że macica jest istotą żywą. ma swe źródło w medycynie starożytnych (od Hipokratesa do Galena). Dlatego figurki zawieszane podcudownemi obrazami Świętych mają kształt takiego zwierzątka. że trzeba zadać coś obrzydliwego. Starożytni Grecy uważali ją za żyjące w wnętrzu człowieka zwierzę. podobna do żaby. lekarka siada mu na kolanach i z całej siły rękami. żeby to łatwiej było zażyć i d a j e się ten napój do wypicia Usuwa to macicę. jak dowodzą pisma Aretajosa i Dioklosa. poruszającą się w ciele. składane przez kobiety w ofierze za szczęśliwe rozwiązanie. Niemczech jako drapieżne zwierzątko. macica. nachodź na swoje miejsce (St.W wyobrażeniu zabobonnych Żydów macica. G d y chłopu brzuch boli. a są ślady. „ma łapki i pyszczek. coby jej sprawiło nudności. Bierze się więc do tego trochę końskiego lub gęsiego pomiotu. Aby macicę usunąć z wnętrzności. robi rękami. na co zdają się wskazywać wykopaliska na ziemiach słowiańskich. to znaczy. która z wymiotami wychodzi z ciała chorego. Szwajcarji. rozpowszechnione było już w starożytności. że pojęcie to nie było obce w przedhistorycznej dobie. przedstawiające macicę w postaci żaby. może swoje właściwe miejsce zmienić i polecali odpowiednie środki lecznicze w celu sprowadzenia jej na swoje miejsce. posiadającem swą wolę. w Czechach. Najdziwaczniejsze pojęcie miano od wieków o macicy. przecedza się przez garnek. lub inne organy zajęte. a jak tam kiszka kruknie. że macica jest zwierzęciem demonicznem. „matka ludzi". powiadają w Łukowcu mazowieckim że „utrząchnął się. kobiecy. z żelaza lub wosku. lub jeża. znane już były Rzymianom z przed dwutysięcy lat (vulva florencella). a l b o w chorobach. Starożytni Egipcianie wierzyli. kamienia tego.

Przewróciwszy chorą (głową na dół). po zmówieniu Ojczenaszu: Poszła Matuchnioska Boża w cichem uspokojeniu macicę z urazem łekować i ustanawiać. Rozróżniają dwa zołotniki: „męski (czołowiczy). nie pij krwi. nie chodź po kościach i bokach — usiądź na górze i t. Zamówienie . Wyższym stopniem choroby jest wypadnięcie macicy. pomoc. zołotniku żeński. Z rozlicznych używanych przez lud ruski środków sympatycznych wymieniam: zapalenie kądzieli na pępku i zamawianie temi mniej więcej słowy: Zołotniku męski. Przez P. mówią po trzykroć: „Załatniku złoty nie chodź po kościach. baby-znachorki smarując brzuch masłem. to „choroba na Pokuciu dość pospolita". 103). posługują się również zamawianiem. po niemiecku Goldader (złota żyła). do której włożono pewne zioła i korzenie. ani go trapić. koło swego brata. które od tej wody usycha. pomoc. nogami uderzają trzykrotnie o powałę. przyczem powiedzieć ma następującą zamowę: Macica Żółcica! Skążeś się wzięła ? Czy z oczu. czy z kołtuna — Idź do pieruna! (Ks. a nie masz się poruszać więcej. W bo!u brzucha pomaga dmuchnięcie pierworodnego. p. nie łam kości." wreszcie wdychaniem pary z wody. Macica. Po przeżegnaniu się trzykrotny Amen. tak i macica z urazem u tego chrzczonego (tu wymawia się mię chorego) nie ma się więcej poruchować. albo „włosami z głowy i z dolnej okolicy ciała na krzyż pacjentowi uciętemi. Na Białorusi rozparzonym „wienikiem" nacierając chorej plecy i piersi. na co cierpią kobiety i mężczyźni w Litwie. przeciw temu stosują na ziemiach Rusi zabieg wytrząsania choroby. Ty macico z urazem. Płeszczyński Bojarzy międzyrzeccy Warszawa 1892 str. gdzie Pan Bóg błogosławi. a którą wylewa się na rozpaloią cegłę. Syna Bożego i Ducha św. na złotem krześle. a nie chodź. aż macica wejdzie napowrót. zwane urazem.231 •środkiem zaradczym ma być okadzenie chorego b:irsztyn~m piórami. gdzie cię matka urodziła. tak odpoczywaj u tego chrzconego (Janka). Jak ten kamień leży w ziemi. czy z wiatru. jak solitera. Boga moc. Mazurzy pruscy zamawiają macicę. to ów zołotnik (macica) zsuwa się na dół". podsuwają go rękami na dawne miejsce a posługują się zamawianiem. istotą dziedziczną. pod drzewem owocowem. Przez Pana Boga moc. na zlotem krześle. A.. d.. przyczyna: „jeżeli kto coś ciężkiego podniesie i z wysoka spadnie lub w inny jaki sposób bardzo się zdźwiga. „siedzibą jej miejsce pod pępkiem". W celu przywrócenia go na miejsce pierwotne. bożego człowieka. stań na swojem miejscu. tę zaś rozbija się i zakopuje przed wschodem słońca. Syna Bożego i Ducha św. Przeciw opuszczeniu lub wypadnięciu macicy. następującemi słowy. w którem proszą „Zołotnika. u Rusinów zołotnyk (złotnik). trudniejszy do wyleczenia i żeński (żenoczy)" łatwiejszy. masz łóżko usłane. lekuchno. — tak nazywają tę chorobę — aby stał na swojem miejscu. ma się uspokoić cichuchno. którą mienią. a nie będzie poruchowany. w krzyże nie wpadaj i w okna nie zaglądaj" i t.

pszczelarze przy pracy swej unikają obecności niewręcznych kobiet. i przez całą Trójcę Św. mleko. Uroki. Uroków dostać można nawet z wiatru. Poczęści należą do tej kategorji chorób uroki. duszy i ciała nie trapiła. nudności. Podnoszenie się macicy zamawiają w Niemczech (Odenwald) temi słowy: Macico. Spotkała ją Macica. każdy przedmiot. sprowadzają nieszczęścia na wszystko. tak opiewa w przekładzie z niemieckiego: Matko macico! przeciwniczko Matki Bożej Proszę cię przez Boga Ojca i Boga Syna. Powszechny na ziemiach Rzeczypospolitej polskiej jest przesąd. odpowiedziała Macica. Białorusini i Żydzi). a woźnica wywróci. że złe oczy. Zamówienie macicy w hrabstwie Ruppin:Szła Dziewica (zapewne Najśw. kolki. Najniewinniejsza czynność lub rzecz całkiem obojętna może ściągnąć na się uroki. co ma takie oczy.. Kujawy. ono padnie. okrywa się wodorostami i odmawia ludziom czystej wody. wywołując ból głowy. Przyrok rzucają złe oczy na chleb. że pójdziesz ze mną do grobu. Po trzykrotnem odmówieniu tych słów i przeżegnaniu powtarza się całe zamówienie do 9 razy. wrzody i gra w karty mogą być na spojrzenie urocznych ocm narażone (Mazowsze. połóż się znowu na swoje właściwe miejscel Mniemałaś. o których przesądni twierdzą. alenie. Amen. spojrzy na urodziwe dziecię. „Gdzie idziesz?" (zapytała Najśw. na co spojrzą Jeśli człowiek. Prusy. Urokliwemi oczyma popatrzeć przez okno na wóz przejeżdżający d. Ten lub ów zachoruje. to siano zgnije. (Ropczyce). lecz żebyś się na poduszeczce położyła. druga obok na zagonie jedno i drugie liche — pewnikiem ktoś rzucił na nią urok. wciągając go oddechem. jak napisano w świętej siódemce". Panna) „Chcę serce N.232 od macicy. przez Ducha św. bole żołądka i kurcze. Lud nasz przypisuje urokom nietylko choroby i kalectwa. Po odmówieniu „Ojczenaszu" przeżegnać się trzy razy z opuszczeniem Amen.ogę. a rzuci się nań urok. Przyrokom podlegają u nas wszelkie sprawy. Panna) przez pole. a nawet śmierć. którą ci Pan Jezus sam piędzią swoją odmierzył. nawet rany. ale także wszelkie zło. nie pójdziesz ze mną do grobu! W imię Trójcy przenajświętszej. gdy spojrzy na chatę. dzieżę i studnię. a następnie na kogo popatrzyć. Można zadać uroku ulom. przekłuć". Ukraińcy. W imie Ojca i Syna i Ducha św. zamieszkująca ją rodzina zacznie się kłócić. albo czemkolwiek być możesz. ono „obrażone robi glon". Litwa. jeśli popatrzy na cielę. gdy rzuci urocznem okiem na trawę. zwanej w okolicy Olsztynka kolkami. dlatego np. komuś krowa nie daje mleka — kiedj . Dość wstawszy ze snu umyć się w konewce i obetrzeć rękawem od koszuli. ażebyś się natychmiast uspokoiła. „Tego ci nie wolno. że powodują je uroczne oczy. ono natychmiast zmarnieje. gdy „nie lubuje źródłu". Jedna kobieta ma len piękny lub kapustę w dużych głowach.

a nawet ptactwo w tym stanie (cielę. źrebię. Wiara że uroki szkodzą krowom i ich mleku jest powszechną w Europie. celem ubezpieczenia swego dobytku przed urokami. to przy pierwszych już słowach podnosi oczy ku powale. na Ceylon. Gdy ktoś wchodzi do domu i zastaje rodzinę przy misce. ma powiedzieć: „Racz Bóg żegnać!" na co mu odpowiadają: „Prosiemy do siebie.W Grecji i na Cykladach pod wpływem uroków usychają drzewa. jedzenia i tp. owoce. Wrażliwemi na czar wzroku są i rośliny (zboże. a potem spluwa na ziemię. w ogóle rośliny.233 sąsiadka opływa w mleko. Wieśniaczki na Mazowszu niosąc mleko.awet grzyby). Nie tylko ludzie. siano. urokowi ulegają żniwa w Austrji i we Włoszech. dodają: „Natośmy siedli. Indji. nie d a m y się odegnać. Pod złem spojrzeniem cierpią owoce i kwiaty w Egipcie i Indjach. Dlatego wieśniacy nie wpuszczają do stajen obcego człowieka. na Wołyniu. O oczarowaniu owiec wzrokiem wspomina już Wergili. by się jedzącym urok od niego nie dostał. w mitologji starożytnej i u Arystotelesa. niezliczonych przykładów dostarczają ziemie polskie. napewno któraś urzekła chudobę. me udają się wtedy melony. Lud nasz i inne przestrzegają przed urokami w czasie pieczenia chleba. pisklę). Nubji. Urokowi podlegają najczęściej kobieta w epoce macierzyństwa i niemowlę do chwili chrztu. w Małej Azji nie udają się winogrona. Pokuciu na Białej Rusi). od wchodzącego Człowieka obcego". Żniwa we Francji zagrożone są przez maiivais regard. aby nie rzucono na nie uroków. Lud ziemi Krakowskiej przechował niektóre wierzenia o urokach w jednej z najdawniejszych postaci a mianowicie: „przy jedzeniu. abyśmy zjedli. ale i statek (krowy. nie wolne są od zgubnego wpływu złego wzroku. w Arabji palmy. zasłabnie." Zaproszony gość odmawia. klecenia masła. Urokom ulegają przedewszystkiem środki pożywienia. Rusi i Litwy). u Birmanów i Kabylów. gdy się je podziwia. zaleca „przestać jeść. albo przybysza zaprosić do jedzenia. jarzyna." Przybyły zaś ma odpowiedzieć na zaproszenie: „Jedzcie z P. drzewa. Najłatwiej — powiadają w okolicy — Dukli można kogoś urzec podczas jedzenia. Pod wpływem spojrzenia złych oczu popada w stan uroczny zboże. Nawet podczas karmienia bydła starają się . a jeżeli wierzy w uroki. świnie). owoce i zboże. w Kalabrji drzewa figowe. u Kabylów i tp. (Na ziemiach Polski. (J. W okolicy Andrychowa gdy wchodzący do chaty zastanie domowników pizy jedzeniu. Kibort Wierzenia Wisła 1899 XIII 1905 XIX). Dlatego matki „tak niechętnie pokazują dzieci swe obcym". ulegają urokowi. i. którego łakomy wzrok spowodować może udławienie. Urokliwe oczy szkodzą zasiewom w Szwecji i Norwegji. kto je spożyje. a nawet przedmioty martwe. ci zapraszając przybywającego. na Gamoa i Tahiti. konie. albo usiąść i zjeść z domownikami chociażby łyżkę strawy". albo ząbkowania (w Polsce etnograficznej. zwłaszczą pod zachód słońca. zakrywają je. I zboże. które mogą być urzeczone." Ma to ich uchronić przed urokiem gościa. którym przedewszystkiem robienie masła i pieczenie chleba podlega. Jezusem". ruskie i litewskie. prosię. czego przykłady mamy w księdze praw zwanej Zendawestą. albo jakiś uszczerbek na zdrowiu.

zarówno . niedobre. t j . obdarzony tą własnością z natury. gdy nasyci silniejszego. u plemion Was^aheli i Wakamba. ale mimowoli wywierają szkodliwy wpływ na otoczenie. Człowiek na pół dziki baczną zwraca uwagę podczas jedzenia — zwierzę czyni to instynktowo—jakby się obawiał. stawiano je do nich tyłem. uśmierzał jego gniew. urokliwe. Jugosławji. tak człowiek dziki. Wzrok przypatrującego się spożywaniu pokarmu był pożądliwy. Lud w Radłowie wierzy. który ma i dziś jeszcze odrębny wyraz (n p. Włoszech. w wschodnich i zachodnich Prusiech. nawet w Egipcie. że gdy na kogo spojrzą. Madagaskarze. zajrzyć. Posiadając nadprzyrodzoną władzę w oczach. zadawanie zaś uczynków należy do zakresu działania czarownic (lub czarowników). Jak zwierzę. Abisynji. ale dostać można urzeku. bez swojej wiedzy i woli. istnieją ludzie mające złe oczy. zadanie jadła. Poza zaprzedanymi djabłu ludźmi jak np. Bezwiednie może rzucać uroki nawet człowiek uczciwy. Człowiek słabszy składając w ofierze ciało swe. niepokoił więc słabego. a że mimowoli wyrządza szkody. zwane uczynkami. żeby mu ktoś z obecnych nie wydarł zdobyczy. do drugiej czyniący świadomie. przyroczne. to go urzekną. przez owianie tchem (chuchanie) dotykanie. czarownice. Rumunji. chęć posiadania zdobyczy. oznaczał pierwotnie czar sło. gdy przenikliwie patrzy. Gwinei. Całą uwagę i wszystkie siły skupiał na zdobyczy. Z wierzeniami t e j kategorji spotykamy się na ziemiach północnej i południowej Rusi. na Borneo. n. Człowiek pierwotny wiódł żywot ciężki wśród ciągłych zapasów z otoczeniem. Rzucanie uroku — tak tłumaczy socjologja ów przesąd — oznaczało pierwotnie rzucanie pożądliwego spojrzenia. jak etymologja tego wyrazu (od u—rzec) wskazuje. Oczarować można nie tylko wzrokiem.va (rzec = mówić). „Aby nie mogły urzec sędziów podczas procesów o czary. Prześladowano je i palono na stosie za te czary i uroki. zaniepokojone przez wroga.p. Do tej drugiej kategorji uroczycieli zaliczmy naszych czarowników i nasze czarownice. gdy ktoś mający brzydkie. dlatego czuje się nieszczęśliwym. Do pierwszej grupy należą ci. a w chwilach korzystania z niej drżał z obawy. a b y mu nie odebrano. nie mogąc się tego niebezpiecznego wzroku wyzbyć. Francji. zaspakajał t e m pożądliwość mocniejszego. pokarmu osoby utzeczonego. Urok. w Brazylji i in. później jednak przeniesiono nań czar wzroku. który może mu jego łup odebrać. Indjach. co u nas dopiero w roku 1727 przez biskupa Szembeka zostało zniesione". krew. podziwia i zazdrości. że uroki rzucają ludzie. pozbawia się zdobyczy na rzecz mocniejszego. jada wówczas dopiero. zaziora. w Czechosłowacji. uroku. Rozróżniamy dwie grupy ludzi posiadających moc wyrządzania szkody swoim wzrokiem. Irlandji. włosy lub jakiś przedmiot własności osobistej. w Nubji. Szkocji. przyroku przez rozmaite zabiegi czarodziejskie. rzucają niemi uroki. które nie z rozmysłu. zaziarać — stąd weźrok czyli urok).234 znakiem krzyża ubezpieczyć je przed urokiem. którzy to czynią nieświadomie. Rzucać uroki może każdy mający oczy uroczne (dziś urocze = piękne). zaźrze. Anglji i Skandynawji. którzy się już z takiemi oczyma urodzili. porzuca niedojedzony hip. zaklęcie. złe oczy kogoś obziera.

wiedząc. podłużne źrenice. dzybkie toczenie oczyma. albo od zamówień. przeto „dziwowanie . „cuduje". stosownie do tego. Przy oczarowaniu przypuszcza się najczęściej złą wolę. pięknego dziecka. a które . tak go pojmowali i s ł arozytni. wyraża się nie tylko wzrokiem. Tak np. a nawet Turcy.ji. Wioch. kto je groch na czczo. Że uroki rzucają zezem patrzący. np. że niczem nie zdcłają przekonać o swej niewinności". skąd pochodzi. przechodzi na córki. dniała bezpośrednio na tego.mowoli. Najczęściej urzeka człowiek. mimowoli. patrzący z podełba. po którem ich możni poznać. Cygani i Orangowie na Malace. utrzymują nie tylko Słowianie. Najczęstsza bywa wiara w urok spowodowany złą wolą. Urok. o mejednako zabarwionych oczach. aby tylko nie wydziwiać". udanego cineha itp. zły wzrok zaś zdarza się często u ludzi mimo woli. Przyrocztienn mienią w Piockiem osoby posiadający przenikliwe oczy. A oczy takie posiadać może nietylko czarownica lub czarodziej. gdy osobę lub rz^cz podziwia. szkodliwe skutki. pośredni lub bezpośredni. Słusznie zauważono. wywierając ". które ludy indoeuropejskie uważają za „urocze". w ogóle nieżyczliwością. jednak zadają urok niezależnie od dobiej lub złej woli człowieka. Fran .235 jak medicmenów hidjan. ale każdy człowiek. Ponieważ podziwienie nasze na widok. z matk. m. Różn. na którego padnie". w przeciwnym razie me możnaby wytłómaczyć wiary — do dziś zachowanej w przesą-iach ludu polskiego — że uroki szkodzić mogą meświadomie. którym się rzucanie uroków przypisuje. mężczyzna lub kobieta. dlatego przysłowie Żydów polskich powiada patrzeć wolno. nabawić mogą człowieka nieszczęścia lub słabości. Albo od złych oczu osób. namasow Bambarow nad Nigiem. „Tnwiąca we wzroku dusza występuje na zewnątrz. szamanów Nowt j Anglji. przyroki. które samym wzrokiem. ale także lud w ^eklemDurgu. Jakie oczy uchodzą u nas za uroczne? Zwyczamie „brzycki weźrok" zadają ludzie o nienormalnym wzroku np. przez okulary albo pomiędzy nogami w tył. przenikliwy wzrok. wyrażanie zaś podziwu słowami — urok*. na Rus. dostaje mocy urzeczenia drugich Zły wzrok może być świadomy lub nieświadomy.łe. nolyipa Cyganów itp W Męczeninie pod Płockiem „godność czarownic. zacbow-. ma jakiś błąd lub osobliwy znak w oku. Siyrji. zawiścią. wrodzony lub nabyty. niechęci. Urocze oczy. rzr cających uroki. zazdrością.je się zwykle w j e d n e j rodzmie. wyróżniający się od o t o c z e n i a — w ogóle niesamowici. a nie w towarzyszących mu uczuciach zazdrości. Swndom: i nieświadomi uroczyciele mają owe znamię. ale także słowem. o źrenicy niezupełnie ok r ągłej. lub urzek — powiadają'— może być dwojaki. które poddają się losowi. w okolmy Brzozowa przyglądający się z przysłoniętą ręką. Przeważna część ludzi.->ię wzrokiem wywołuje zaziory. dajmy na to. zaklęć i różnych szkodliwych praktyk czarownicy. obfitego plonu. że siła czadów tkwi tu we wzroku setnym (w oczach).ce ł e jednak zacierają się w umyśle naszych wieśniaków. Oczy uroczne bowiem należą od najdawniejszych czasów do bezpośrednich czarów duszy. niezwykle patrzeń e zyzem. Angiji. boylyasow Australji. tekucquam Meksykan. później dopiero zaczęto przypisywać uczuciu zawiści szkodliwe skutki czarów.

mniej silne są uroki od „złego wiatru" (Wola zgłobieńska). Ludzie mający nad oczyma zrośnięte brwi pozostają w stosunku z nieczystemi siłami. W starożytności i później.236 było przyczyną posądzenia ich o uroczne oczy. stąd u ludów europejskich nazwa źrenicy: pupilla (dziewczątko) u ludów wschodnich: człowieczek. jak np. a oczy nawet wyrwane z ciała nie przestały zabijać. Najłatwiej dostać można uroków od osób płci przeciwnej. Na Pomorzu. w Rosji pomawiają osoby z czarnemi oczyma o zadawanie urzeku. Urok bywa następstwem wszelkiego rodzaju złych wpływów i niezawsze przypisuje się złym ludziom. jako wywołującej silne wrażenia. O czaiownicach opowiadają i u nas. nietylko w Polsce. A posiada tę własność przedewszystkiem pierwsze spojrzenie. Inflantach i in. w ogóle istoty nadprzyrodzone. Szkoci jedno oko niebieskie. że mają kozła w źrenicy). Uroki należą do" najbardziej rozpowszechnionych i najczęstszych przypadłości dzieci naszych włościan. samego djabła. U starożytnych Greków. Złe oczy posiadają duchy i osoby przeklęte. od osoby zadane przez okno. w której owe urokliwe oczy zwane po akkadyjskusi chul. Oczy ze źrenicami niezuzupełnie okrągłemi są przyroczne: na co spojrzą. Często (w Olsztynku) czarownice „oczyniają" jakieś miejsce we wsi. w Turcji i Syrji niebieskie. W starożytności posądzano czarownicę. co też wytaczano w procesach średniowiecznych jako stygmat szatański. żaby. Rzucić je może każdy w złej . drugie czarne. Niemczech i in. kto go się dotknie. za czarownice. w Turyngji. Lud na Śląsku mieni przyrocznym człowieka mającego zrosłe brwi. ale także siłom nieczystym. w tłómaczeniu asyryjskiem oznaczają szybkie. we Francji modre. niespokojne poruszenia ócz. kozła. Styrji. Występuje to już w najstarszej tablicy klinowej. nie umiera on śmiercią naturalną. Zdarzają się wszakże złe miejsca bez udziału złych ludzi. ale także na Wołyniu. znaczone przez djabła stygmatem (signum diabolicum). mówią że „przelazł przez złe miejsce". Galena takim ruchliwym drżącym oczom przypisywano konika w źrenicy (u nas powiadają. to się nie udaje albo ginie. Kolor tęczówki powodował również przesądy o urocznych oczach. kota. w Szwecji i Estonji piwne oczy. sporządzonej. który wszystko na okół niszczył. znachory i baby czarownice. Osoby mające plamę na rogówce poczytywano w średniowieczu we Francji. Rzymian. że w jej źrenicy odbija się obraz odwrócony. upatrywano w ich źrenicach obraz psa. Właściwość tę posiadają upiory. co — jak wiadomo — zauważyć można u osób w złości. na rozkaz asyryjskiego króla Assurbanipala w 7 wieku przed Chr. jak niesie podanie o szlachcicu z nad brzegów Wisły. a gdy zachoruje. Siedmiogrodzie. na Węgrzech i w Palestynie przypisywano im zadawanie uroków. W Czechach uchodzą oni za upiorów. W normalnym oku widzimy obraz zmniejszony własnej osoby. Palatynacie. że w ich źrenicy odbija się kozieł albo djabeł zamiast człowieka. za Hippokratesa. (Objaw chorobowy oczu z zamgloną rogówką). Na ogół lud o jasnym (niebieskim) kolorze ócz miewa niezwykły lęk przed ciemnookiemi. Hiszpani i Czerkiesi mienią urocznemi oczy o nieokreślonym kolorze. bogienki. i urok spada na tego. oburzeniu. Białej Rusi.

dlatego przypisuje mu własności mistyczne. bywa urzeczony i dlatego wracał do domu. na które spojrzą. na Śląsku. Lud polski posądza Żyda (karczmarza) o rzucanie uroków a Żyd zarzuca gojowi. Muzułmani posądzają wszystkich giaurów (niewiernych) o czar wzroku a Sekty sunitów i szyitów zarzucają to sobie wzajemnie. bydłu. zdrowie czy też inne zalety człowieka. Na Mazowszu utrzymuje lud. mający zwyczajny wzrok. znanych pod imieniem wiedźm. Arystoteles opowiada. Frankonji. w Austrji. Lud polski w Prusiech. Neopolu. Grecy uważali Kreteńczyków za „niebezpiecznych uroczycieli" Plinjusz podaje to o Iliryjczykach. Panuje na kuli ziemskiej przekonanie. humanista z 15 w. Heliodor i Owidy a w wiekach średnich Petrarka. w ogóle jakiegoś przedmiotu rzuca się nań uroki. zdoła urzec człowieka. w Czechach. Wielce rozpowszechnione jest wierzenie. W klasycycznej starożytności od jej wzroku ogórki więdną lub stają się gorzkiemi. Rusini i Żydzi twierdzą. na Rusi. Opowiadają. nie obcy plemionom z wyspy Samoa. że najdotkliwiej urzeka (R. Rosjanie. przesądy żydowskie Wisła Warszawa 1905). wadą czy zaletą. posądzają żebraków o czary. Akademja paryska 1739 r. że zwrokiem swym szerzyli zniszczenie. a nawet gdy tylko Spojrzy na nie złym wzrokiem. że „od spojrzeń kobiety menstrującej na lustro powstawać mają na niem plany". Węgrzy poczytują Cyganów (Cyganki) za uroczliwych. w Siam. Palatyna:. sprowadzające szkody lub nieszczęścia. Uzasadnia to Marsilius Ficinus. zazdrości mu lub się „dziwuje" nad jego urodą czy ułomnością. Fryderyk II. zwierzęcia. podziwiając lub zazdroszcząc dziecku. w Niemczech północnych. Podziwiając piękność. Każdy.237 godzinie. Pisze o tem w starożytności Plutarch. że niektórzy ludzie samym wzrokiem wyrządzić mogą szkody osobom. jako „obcy i nieswoi" budzą od wieków niepokój. Na Mazowszu i w Małopolsce. złe uczynki. że w tym dniu. a przesąd ten właściwy ludom buropy (we Włoszech stwierdzony już w połowie 9 stulecia). ma być wywołany urokami. które rzucają duchowni. która stojąc czas dłuższy przed zwierciadłem. cudowne skutki. Toskanie. Nawet widok albo sp^ iie księży wróży u nas nieszczęście. Sudanie i in. że wzrok miesiączkującej brucze zwierciadło. nadprzyrodzone. Na Mazowszu i w Małopolsce „niebezpiecznem mienią spojrzenie starych kobiet 4 uważanych za czarownice. u Indów niweczy skutek dobrych w tym dniu uczynków. że kobieta miesiączkująca ma złe oczy. utrzymywał. ale obawiają się ich złego wzroku. posądzani bywają o wrogie. w którym z rana babę spotykał. skoro patrząc nań. nawet roślinom. że taki zwrok wstrzymuje leczenie ran. W Prusiech wschodnich. Lekarz rzymski Paweł żacchias pisał w 17 wieku o zabójczym wpływie starych bab. na matkę i dziecko. (dziś tłómaczy to się zaraźliwością cho roby ócz). Siła wzroku wydaje się człowiekowi natury tajemniczą zagadką. że chore oczy czarują zdrowe. Wyróżnianie się od otoczenia bywa powodem posądzania o uroki Osoby wyróżniające się od swego otoczenia. że Mał- . zapisuje wypadek o starej kobiecie. Lilienthalowa Wierzenia. Paracelsus twierdzi. w Tyrolu. Plutarch o Tebanach a Owidjusz mówi o Telchinach. przypisują żebrakom urokliwość oczu. wydawała z siebie trujące soki. darzą ich jałmużną.

a człowiek wyręcza go tylko w gryzieniu i łykaniu. u Niemców. Lubelskie. ale także zwierzęta. Żmudzi i Łotwie. miał oślepić swoim przenikliwym wzrokiem. Człowiek uroczny. W Szkocji ukrywają przed żebrakami wartościowe przedmioty. lub tyło zębów mu wypadnie". Na Sycylji mienią ich jettatori. Najbardziej rozpowszechnione jest mniemanie. to jest taki. tyle lat żyć będzie człowiek. Sieradzkie. Wszelako niebezpieczny ten wzrok przypisują ropuchom i żabom — których lud nasz nie rozróżnia — Słowianie. Wiara. w Rosji. Niemcy. a w procesie. W okolicach Krzywicz (p. wilejski) kowal swemi niedobremi oczyma rzucił przyrok na kobietę. w Bengalu i Konkanie. Szwedów i Żydów. w okolicy Bourges rzucił żebrak uroki na matkę z dzieckicm przy piersiach. W Abesinji są w powszechnej pogardzie. Diodor. Kto z ludu angielskiego w drodze napotka żebraka i nie da mu jałmużny. jest powszechna i sięgająca zamierzchłej przeszłości. przybierającym postać tych zwierząt.238 gorzała. że taki bazyliszek rodzi . Morvan. iż zły wzrok psa podczas pieczenia chleba sprawia. który wzrokiem swym sprowadza na ludzi i dobytek choroby. na Litwie. nabywa t e j właściwości już w niemowlęctwie. O zabójczym wzroku. Gdy pies w Rosji zobaczy kuropatwę w locie. podobnie jak inne w Europie. Atoli te uroczne oczy psa i żaby przypisać należy właściwie złemu duchowi lub czarownicy. to znaczy. Kobieta brzemienna u Otonisów w Meksyku unika wzroku psa. ta pada na ziemię. w Choa czynią ich sprawcami chorób. co n a j m n i e j zabłądzi. które się w niego przemieniają. Saintonge. córka hrabiego z Holandji 1275 r. Jeszcze I6l9r. że „człowiek je zębami. ich urocznych oczu lękają się na Wschodzie. a pies ślepiami". W okolicach Czarnego Dunajca i Wieliczki utrzymują. Przesądy tej kategorji znane są nie tylko w Polsce (Poznańskie. rachuje mu zęby: „ile ich porachuje. d. że pożytek z tego jedzenia ma pies. że urzekają ci. Białorusi. a wiarę tę spotykamy nie tylko na ziemiach polskich. Pies ma wogóle właściwości złego ducha albo czarownicy. ale i zwierzęta wyrządzają wzrokiem swym wpływ szkodliwy. Czechosłowacji i Jugosławji. ale także w Guernsey. że chleb się nie wydarzy. Francuzi. by ich nie urzekli. Plinius. prawią W e d y indyjskie. W Małopolsce i na Wołyniu powiadają. Małopolska) ale także na Wołyniu. a za nim Galen i inni bają o takim wzroku bazyliszka. ruskich i niemieckich. ojca Jezuitę. że nietylko ludzie. Urokliwe oczy posiadać mogą nie tylko ludzie. przypisywanym przez lud nasz wężom. tego czeka jakaś przykrość. wierzą. Aeljan. odmówiła żebraczce jałmużnę. Podobne właściwości przypisują żabie. choć go chciał nawrócić. Ukrainie. która z powodu tego stała się zabójczynią swego męża. iż żaba patrząc na człowieka. g d y głodny pies przygląda się jedzącemu człowiekowi. Kowale od wieków posądzani bywają o zadawanie czarów. za co została przez nią oczarowana. Bretańczycy i lud francuski w okolicy Alenson utrzymują. Lud nasz. że niezaspokojeni żebracy zadają czary i uroki. który mu wytoczono. jeżeli po odstawieniu od piersi napowrót był do ssania pokarmu przypuszczony (po upływie trzech tygodni. Szwajcarzy i t. W średniowieczu wierzył lud niemiecki. trzech dni i tyluż nocy). Pomponius Mela i późniejsi. którzy przez matkę odstawieni od piersi poraź wtóry przystawieni zostali do ssania.

Orfeuszowi np. żę dziecię (przed rokiem. czarami. Patrzenie nocą w zwierciadło jest wzbronione nie tylko u nas. dlatego zamykają im oczy. spotykamy u ludów na tej i tamtej półkuli np. by umrzyk pozostałych przy życiu członków rodziny nie „wypatrywał" na drugi świat. jest zwyczaj zasłaniania zwierciadła przy zwłokach. Gdy jedno lub dwoje oczu umarłego są otwaite. Turyngji. że umarli otwartemi oczjma „wypatrują" żywych członków rodziny. Tradycja ludowa zakazuje też patrzeć się na własny cień. np. który podobnie jak obraz w zwierciedle uważa za istotę duchową. u Battaów na Sumatrze. dlatego natychmiast po śmierci zamykają zmarłemu oczy. śmiercią. powtarzające się u Słowian. umiera ktoś z rodziny. jak o tem stara się przekonać wierzenie. w przeciwnym razie traci mowę. Rusi i Litwy. Ze wszystkich form zabobonu jest wiara w uroki może najbardziej rozpowszechnioną i nastarszą. Rozpowszechniony na ziemiach Rzeczypospolitej od morza do morza zwyczaj zamykania ócz umarłemu miał pierwotnie uczynić nieszkodliwym skutki złego wzroku. Powszechny u ludów aryjskich i innych. Dajaków na Borneo. u Żydów i Mongołów. Saksonji. W naszych baśniach i praktykach zabobonnych mamy podobne zakazy. na Sybirze. Anglji. A o starożytności tego motywu świadczy okoliczność. Do t e j kategorji zabobonów należą zakazy oglądania się poza siebie. Że szkodliwy wzrok posiadają umarli. albo i później) nie powinno patrzeć się w lustro. u Battaów na Sumatrze. Złe oczy mogą sprowadzić śmierć. albo w wodzie. nie wpędził do grobu którego z krewnych. czego przykłady spotykamy w starożytności. Najstarsze. Austrji. Nawet taki szczegół. . Nie tylko u ludów europejskich. Uroki rzucić może człowiek albo zwierzę (bazyliszek) na siebie samego przez zobaczenie się w zwierciadle. o czem wspomina Plutarch (Eutelidas) i co upiększyło podanie greckie o narcyzie. na ziemiach ruskich i Jugosławji. aby je uczynić nieszkodliwemi. Pomorzu. a jako przyczynę podają zazwyczaj obawę przed złym duchem. przy ofiarach dla zmarłych." jak to nasz lud motywuje. ludów germańskich i romańskich. u Chorwatów. Włoszech i Grecji.wCzechosłowacji. „aby dusza umarłego me mogła się w niem zobaczyć. Francji. u Karaibów. j. Występuje ona z dziwną zgodnością u najrozmaitszych. nabawia się choroby lub umiera. aby umarły nie „wypatrywał" t. o tem wspomina juz Beowulł. na Tahiti. ale nawet u Semitów i Japończyków panuje przesąd. a księga praw Manu zakazuje Bramonom używania zwierciadła. u Dajaków na Borneo. Styrji. jak kładzenie na oczach pieniędzy. w Estonji. w Kanadzie. Koptów i Indjan. rozkrzewione po ziemiach Polski. na Śląsku. że staroindyjski obrzęd pogrzebowy nakazuje położyć na oczy zmarłego kawałki złota. od siebie niezależnych ludów.239 się z jaja koguta (skazanego za to 1474 przez senat w Bazylei na stos). pociągając ich na drugi świat. zupełnie samorodnie i trwa od lat tysięcy po dzień dzisiejszy na tej i tamtej półkuli ziemskiej. lecz u ludów na obu półkulach. nie wolno odwrócić się za Eurydyką. przynoszącą szkodę lub nieszczęście. a zarazem jedną z najszkodliwszych. W epoce Wedów nie wolno było Indom przypatrywać się w studni.

tego przyprawiają 0 chorobę lub śmierć. zbrodnie i samobójstwa. nieszczęścia Nie tylko u Słowian. ale u ludów romańskich i germańskich następstwem urzeczenia bywa stan chorobowy: ból głowy lub żołądka. w przeważnej mierze opiera się na fałszywej konkluzji: Post hoc.w Lubelskimi Chełmskim powiecie. wysnuwają z tego błędny wniosek. Talmudzie i Apokryfach przestrzega się przed urokami.i Wielopolsce.dekrety Burcharda z Wormacji (f 1024) itp. 2) drogą procedury magicznej. prawa decemwirów (z 450 przed Chr. O złym wzroku wspominają: staroegipski papyrus z XX dynastji. na którego przyrok taki padnie. O czarowaniu wzrokiem ludzi na Wschodzie wspomina Kłokocki w Monarchji tureckiej z 1678 r. dostaje bolu głowy. służących do djagno^y. Średniowieczni lekarze nazywali urok fascinum <z rzymskiego fascino) i przypisywali przeciw niemu różnorodne środki lecznicze. a ta niebawem zachoruje. Zendawesta Parsów i Wedy indyjskie. 3) przez amulety. w co Żydzi zabobonni do dziś wierzą. stosowanej w logice przedhistorycznej. Edda.). anormalne zachowanie. W starym Testamencie. ale także na stany psychiczne.aivio) 1 Rzymie (f ascino). że zły wzrok (ludzi i zwierząt) rzuca czary i uroki. wymieniam ból głowy lub brzucha w Mało. i świadectwo zachowało Medycyna średniowieczna i nowoczesne lecznictwo ludowe znają trzy sposoby poznawania. Uroki działają nie tylko na funkcje fizjologiczne. czy chory dotknięty został urokiem: 1) zapomocą symptomatów choroby. przykre przygody wogóle.. nieszczęśliwe wypadki. przypisywano im możność szkodliwego oddziaływania na drugich. ziewanie na Podhalu. a przeciw zabobonowi temu występują nasi pisarze wieku oświecenia. omdlenie.240 wiary w zły zwrok pochodzi z Vii wieku przed Chr. nudności. że niektórzy ludzie posiadają wzrok tak nieszczęśliwy. oczu. popada w senność. kalectwo. iż na kogo spojrzą w złej godzinie. przygnębienie. przypisując tę szkodliwą własność oczom z podwójną źrenicą. Rzucanie uroków przez czarownice w wiekach średnich było jedną z przyczyn męczarni i palenia na stosie nieszczęśliwych ofiar w całej Europie. albo dozna jakiej szkody. . na Wołyniu i Białej Rusi. wymiotów. Z symptomatów. upowszechniony był i w Grecji 0aay. Wiara w uroki zasadza się w drobnej jeno cząstce na wpływie sugestji oczu. że to zły wzrok był przyczyną owej choroby czy nieszczęścia. ergo propter hoc. częste ziewanie.pijaństwo. brak apetytu. zaobserwowanym i doświadczonym przez umysł pierwotny. wywołując u ludzi i zwierząt smutek. febrę lub inną chorobę. się w formule zażegnania przez lud zamieszkujący przed S e m i t a m i ziemię między Eufratem i Tygrysem (zły wzrok nazywa się tu si chul). Człowiek. Wierzenie. Rozpowszechniony na całej kuli ziemskiej przesąd. Wierzył w nie sam Cicero. Rzuceniu uroków przypisują wieśniacy różne niepowodzenia. jak ból głowy. Prawią o nich Plutarch. Mieniąc oczy siedliskiem duszy. Grzegorz z Tours (z 6 wieku) iryjskie formuły czarowania (z 10 w. pochodządzemi ze złego wzroku (ain hora). Zwłaszcza nagłe objawy choroby. a to zarówno u ludz jak u bydła. „ziewota" przypisują przyrokoin. trzęsienie rąk i nóg. żołądka. Wedle tego omylnego rozumowania gdy ktoś popatrzy podejrzanym wzrokiem na osobę. Uroki wywołują też niepowodzenia.).

Glista ludzka (a — d) Wszy Cod 1 — 5) Rozpadający się rak przełyku. uniw. Witolda Nowickiego. lwow. prof. Z Instytutu anatomji patologicznej Dr. . Cyklop. z.Potwór jednooki t.

albo mówiąc: nie jeden.) Jeżeli chory nie domyśla się. czy choroba w istocie pochodzi od uroków. Szlachta w powiecie płońskim odczynia uroki podobnie jak chłopi: puszczają węgle na wodę. jeśli lecą na dół. jeśli węgle pływają po wodzie. albo wreszcie zaczynając od 9 a kończąc na 1.211 w Czechach. że urok jest następstwem czarów. nie ma uroków. służy zarazem jako środek leczniczy. uroki są przyczyną choroby. podjęta w celach djagnozy. i „trzy dziewięci". na Rusi i Litwie). wycierają krzyże porciakami. wykazują bowiem. udaje się do wróża. Jeżeli węgle toną. a ten używa następującego sposobu. klaczom. "pływające węgle uroków od mężczyzny (W Małoi Wielkopolsce. w Apeninach i in. czy węgiel mężczyznę. nie trzy itd. to z innej przyczyny. wyrokują: niewiasta czy mężczyzna rzucił urok. stwierdza się istnienie uroku sposobem czarodziejskim. gdy one pływają. u Żydów w Polsce i Palestynie. uznaje się dziecię za przyrokliwe. jeżeli pływają. krowy nie doją się albo mleko ich psuje się lub ścina (w Małopolsce. na wyspie Lesbos. napełniony wodą zdrojową. gdy węgle padną na dno naczynia z wodą. chudnie i smutnieje w Palatynacie i Siedmiogrodzie. jaja i tp. Rosjan i Niemców. jeżeli zaś węgiel tonie. drugi bardziej złożony. jałówkom. wrzuca się żarzące węgle do oświęconej wody. 9. (Małopolska . kłosy. Gdy zachodzi wątpliwość. w drugim razie spódnicą. jagniętom kiecką. Z procedur magicznych na czołowe miejsce wybijają się próby z wę glera. Tak samo byczkcm. gdy one płynąc. stwierdzający stan urokliwy. jeden prostszy. to urok rzuciła kobieta. drzy i przewraca się". trzy okruchy chleba rżanego i tyleż kawałków węgla. w powiatach na pół ruskich: przemyskim i chełmskim). jak się poznaje czy człowiek lub zwierzę uległo urokowi? Wychodząc z zasady.Kujawy — Sieradzkie — Krakowskie — Nad brzegami Lechu. to chory jest urzeczony. to mężczyzna jest sprawcą owego cierpienia". Bardziej skomplikowanym sposobem stwierdzenia uroków jest rzucanie do wody po 3 kawałki chleba i węgli. czy chleb oznaczający niewiastę. Bułgarzy rzucają na wodę 5 węgielków. kobietę koszulą męską). wykrywający sprawcę uroków. Spadające na dno trzy żarzące węgle świadczą i w Niemczech (SachsenMeiningen). Gdy „uroki napadają" na bydło. W pierwszym razie doradzają ocieranie spodniami. a z tego. Prusiech. ogierom. służy to jako dowód urzeczenia. licząc w spak. -Uzdrowienie ludu" la . a kury w Bourgogne padają. Aby się przekonać. Pierwszy sposób polega na wrzuceniu do zimnej wody rozżarzonych węgli. Rozróżniają dwa typy tych czarodziejskich czynności. kto go urzekł. Miejsce węgli zajmują drewienka lub źdźbła. Włosi w Treviso i Belluno rzucają trzy żarzące węgielki na wodę. że chory został urzeczony a w takim razie owa próba. aby dowiedzieć się. co na dno pójdzie. obcierając twarz koszulą (mężczyznę koszulą kobiecą. od kogo był urzeczony: Wrzuca w garnek. w liczbie 3. u Słowienców. jeżeli zatonie węgiel i chleb. że chory dostał uroku. Czesi i Chorwaci poczytują dziecko za uroczne. Bydło drzy t pada w Czechach i Niemczech. na Podhalu. baranom i tp. „przestaje ono jeść. albo: tonące węgle dowodzą uroków rzuconych przez kobietę. Wypadają one zazwyczaj dodatnio. „jeżeli chleb tonie. wydają bombie. nie dwa. to uroki są „śmiertelne".

ale także za ochronę przed urokami. Nordhumerland. które przeciw nim jest używane. a wtedy osobie w tej koszuli uroków już nikt me zada" (Lubelsk e). Uroki. nie mówiąc ani słowa. szczególnie] n ebezpiecznego u starych kobiet. które dają nasze wieśniaczki dzieciom do zabawy. Te i tym pedebne środki ochronne przeciwko czarom. uważa zgodnie z nią za sprawców chorób złe duchy czyli demony.. co zauważono u ludów pierwotnych i historycznych na Wschodzie. tak i środki lecznicze. odmawia się nad nim następujące wiersze. Dubroczynnych wpływów żelaza doświadcza lud od kolebki aż do śmierci. Do najpowszechniejszych zalicza się zelazo. każą w okolicy Lublina „przepuścić przez o^ień" i dopiero wtedy zabrać do domu. Otylji. ta osoba sprowadziła nieszczęście. można się uchionić w ten sposób że zachodzi się je z tyłu.ię biorą w Płotkiem sitko i na kiju.242 kto zadał urok. W ogniu oczyszcza się odnalezioną izecz z niebezpiecznych wpływów z ł e g o . Diuga haftowała. nóż i węgiel z ogniem. Lud nasz me gardzi też takiemi środkami. znaleziony na drodze. w powetizu niem obracają. Od złego spojrzenia. . Turcy i mieszkańcy Pendżabu nakładają na kom pstrą uprząż przeciw złemu wzrokowi. A zajmują s:ę t a k n m leczeniem czarownice i guślarze.ebyle czem daje się odpędzić. Jednocześnie wymienia się nazwiska podejrzanych przy którem sitko spaonie z kija. Estonia. dzwonki przy sankach i na szyji krów. urokom w ogóle złym wpływom mają na celu odstraszenie złego ducha. Jak choroby wywołane urokami są natury magicznej. „trza bez (przez) rozporek przepuścić. aby spadły na ziemię. o ile możności najszybciej. Aby go wyleczyć. Trzecia urok odczyniała. Aby nikt nie urzekł jarzyny. Jest to widocznie zagrożenie złemu. kładą na kiju łajno. którzy umieją chorobę „zadać" i ją „odczynić". patronki od bolu oczu: Święta Ołylija trzy córeczki miała. Oczy u r oczne tj. jak w ogóle choroby i wszelkiego rodzaju czary. mają również magiczny charakter. Przedmiot. które zażegnywacz z Rembowa skierowuje do św. a środek ten znany jest ludom wszystkich stre^ na najniższych szczelbach uspułeczniema i u progów cywilizacji. różne świeedełka brząkadla przy pasach paroDczaków krakowskich i na uprzężach koni. (Działdowo). Wkładając po raz pierwszy nową koszulę. i za ich plecami palcem lewej ręki kiwa się trzy razy. kto wstawszy z łóżka nie myje się. służyły nietylko za ozdobę. Jedna prała. jak łajanie i bicie celem odstraszenia choroby z uroków (Kalabria. Nóz oczyszczony w ogriu jest niebezpieczniejszem od zwykłeko noża narzędziem przeciwko urokom. Egipt. to samo czymą Kirgizi i Indowie. Hebrydy). rzucające urok. można odpędzić zażegnywaniem. który n. która odpędza się różnemi sposobami i środkami. aby obrzydzić widza i wzrok jego uroczny od jarzyny odwrócić. dostaje przynajmniej na jeden dzień każdy. Siekiera jest środkiem ubezpieczającym od wszelhego zła. wyrosła z wiary umysłów pierwotnych. Chateaudun. dla dowieuzenia . przeciw nim użyte. Nasza medycyna ludowa. Amulety i grzechotki.

w końcu odmawia: Zdrowaś Maryjo (Rembów). Po odmówieniu modlitwy (Zdrowaś Marja) mówią: Święta Otylja trzy córki miała: Jedna przędła. Jeśliś chłopski. Jeśliś panieński. może nawet pierwotniejsze. patronki od uroków bolenia. idź pod czepiec. trzy córki miała: Jedna prządła. N zażegnać trzy razy dziewięć uroki. kończy się wezwaniem Matki Boskiej. Zamówienie to ponawia się trzy razy i za każdym razem spluwa. poczem potrzykroć obliże językiem czoło i wytrze obrąbkiem od koszuli. a trzech cię odrzeka: jeden Bóg Ojciec. Poczem lekarka odmawia znów trzy Zdrowaś Marja. Druga szwaczka. Odczyń-że panieneczko i temu człowiekowi grzesznemu. mówi się: Jeden cię urzekł. Amen. kto urok rzucił: Jeśliś białogłowski (urok). drugi Syn Boży. wleź-że pod chustkę. (tu zażegnywaczka zwija swój fartuch i jeden fałd) Druga motała (tu zwija drugi fałd) A trzecia urok (zwija trzeci fałd) świętym odczyniała.. wleź-że pod warkocz. Syna Pańskiego i Ducha św. A trzecia po świecie chodziła. który urzek dostał. idź pod ziemię. Jeżeliś chłopski urzek. do Przemienienia Pańskiego i do św. idź pod obcas. wleź-że pod szafkę. W Posłowicach odnoszą zamawianie do Św. Idź tam i zażegnaj mocą Boską. bierze zażegnywacz(ka) skrzelę tj. spotkał ją Pan Jezus i zapytał: Gdzie idziesz Matu'o droga? idę do tego N. idź pod warkocz. Podobne. i świętej ewanielji..243 Wymawiając powyższe słowa nad narzeczonym. uroki odczyniała. Jeżeliś panieński urzek. połą od odzienia i okręciwszy nią na wszystkie strony — jak gdyby prała bieliznę — obciera chorego. Zamawia się też następującą formułę w postaci legendy: Szła Mateczka Boża przez las. które „ofjaruje do Matki Boskiej. Otylji". Zofji: Święta Zochfija trzy córeczki miała: Jedna praczka. Po wymówieniu ostatnich wyrazów zażegnywaczka rozwija niespodzianie z szelestem fałdy. druga motała. Zażegnywanie od u r o k u w okolicy Radomia poczyna się od wy wiedzenia. trzeci Duch święty. Jeżeliś kobiecy urzek. Amen. Amen. Urok tak się „odprawia" w Łukowcu mazowieckim i Zo'yni:Po przeżegnaniu człowieka. Wypędzenie uroków zapomocą zażegnywania należy do najskutecz- . zażegnywanie uroków zachowało się w Małgoszczu: Święta Otylija. W końcu odmawia guślarz do trzeciego razu Zdrowaś Marja. Trzecia trzy dziewięcioro uroków odmawiała. Jeśliś płanetny.

Najprostszym i zapewne najpierwotniejszym sposobem usunięcia szkodliwych skutków uroku jest starcie go. daj zdrowie! U. trudniąca się zamawianiem. tein są bardziej złożone. choć w głównych zarysach do siebie podobne zażegnywania a na każdą chorobę używa się innej formuły. przyp-sywano tę chorobę demonowi. i dodaje Amen. z postępem kultury spadł do znaczenia czczej formułki. W Australskiej kolonji Victoria medicmen — tyle co nasz czarownik — dmie na ciało brzemiennej. którego moc czarodziejska sławi już hymn staroindyjski z przed półtrzecia tysiąca lat. . A jak z chłopa. Formuły te im starsze. Amen Uroki. dlatego taka ich obfitość na ziemiach Polski. starannie wytrzeć nim zbolałe miejsce. Trójcy św. jakiemikoiwiek jesteście. żebyście uroki odbiegły od jego członków i żył jego". Jak dowodzi nazwa niemiecka uroków (Beschreien. Wymówiwszy to szeptem. rozwiała się w powietrzu. urokiem mężczyzny czy niewiasty. które słowem lub wzrokiem urzekły (tu wymieniają imię urzeczonego dziecka i jego matki). a środek ten na najniższym stopniu stosowany bezpośrednio. najprymitywniejszych środków terapcutyki ludowej. idźcie z Bogiem pod obłoki. których pomocy wzywa przeciw złym duchom. a nawet wprost wypędzeniem. Przywiodą jeszcze jeden przykład: „W imię Ojca i Syria i Ducha św. zaklina zazwyczaj w imię Boże. albo Unbeschreien). Oto przykład zamawiania żydowskiego w tłómaczeniu na język polski: „Zaklinam was uroki. którą dziecko przedtem na głowie nosiło. idźcie uroki pod obłoki". Jeżeli chory domyśla się. Chrystusa Pana i Świętych. a czynność ta należy do najstarszych. Uroki i czary można wprost zdmuchnąć. z postępem czasu stają się krótkiemi i niezrozumiałemi. Czyli z dziewki—idźcie pod wieniec. bądź urokiem chłopca czy dziewczęcia. tak niech zniknie ten urok i rozwieje się w powietrzu.świadczą pokrewne formuły u wschodnich ludów. Po odmówieniu tych słów żegna się krowę krzyżem św. Stara się też pozyskać owe duchy różnemi sposobami: prośbą lub groźbą. trzeba jeszcze trzy razy powtórzyć następne zaklęcie: „Matko Boska bądź przy pomocy. Poczem powtarza się do trzeciego razu następującą formułę: Rosa spadła z nieba na ziemię Jak ta rosa znika.244 ieiszych środków lecznictwa ludowego. znikła. co wskazuje na długie wieki ich życia. od kogo został urzeczony. albo Berufen) i środek przeciw nim używany (Unberufen. ę nad niem Oicze nasz z opuszczeniem słowa: Amen. sprawcom choioby. Znachor lub znachorka. to ma z ubrania sprawcy choroby wziąć kawałek szmaty i trzykrotnie splunąwszy. U rozmaitych ludów mamy różne. by ją uchronić od czarów i zapewnić szczęśliwe rozwiązanie. odmawia s ." Że te i tym podobne zażegnywania pochodzą z odległej starożytności . Z kogoście postanowione? Od kogoście zesłane? Czyli z kobiety—idźcie pod płanety. na zakończenie odmawia się psalm 91. Naj Panny. Otu przykład zażegnywania bydła na Mazowszu: Aby ochronić oczarowane bydlę od szkodliwych wpływów „urzeku". Podczas zażegnania tego trzyma się w ręce chustkę. uroki I jesteście od Pana Boga zesłane. którego germański Medizinman odpędzał od chorego krzykiem czy głośnem wołaniem przy pomocy jakiejś formuły. uroki! odejdźcie od piersi.oki. Uroki u wszystkich ras można zażegnać lub zakląć żywem słowem.

wokoło mme opluł z emię dla odpędzenia tej cnoroby.i uizec bydło. Wójcicki w Przysłowiach narodowych Warszawa 1S39 — Gdy byłem słaby. należy spojrzeć w górę i splunąć.ę do cebrzyka i miotła się robi nad nim krzyż. źrebię. Źe ślina i spluwanie ma wpływ nie tylko na uroki. też popluć paznokcie i trzy laz niemi otrzeć oczy urzeczonego. nim spojrzy na bydło. aby się przekonać. świadczy przysłowie polskie: „Fluń na marę!" Przysłowie to bierze początek z przesądu powszechnego. raz przed siebie. dlatego pluje s. winien. aby cdczynic uroki zwierzętom lub roślinom. to znak. „Na psa uroki"!Jeżeli bydlęciu patrzą w zęby. Wrona jeżeli zakracze nad kim. to chcąc odwrócić to nieszczęście od siebie. Rożne są sposoby odczyniania uroków. nie siedzi na grzędzie i me da się chwycić — pluje jej gaźdina trzy razy pod skrzydła. trzech odrzecze" i przeżegnać s. a po tem zaklęciu uroki zczezną. spłynęło na ziemię". które straciłoby mleko lub wyglądało chude.Wł. bo „otrzepuje s i ę z b i e d y " r wtedy gospudarz. Jeżel. d ę tego przy rodzeniu się maleństwa spluwa się na n. w ogólności osobie iub rzeczy pierwszy raz widzianej. Spluwanie leczy też choroby wynikłe z urzeczenia. Gość zwiedzający w Ar. ale w ogóle na duchy. świnie nie chcą żreć. Sam tego doświadczyłem na sobie opowiada K. a dla tem pewniejszego skutku. splunąć trzy razy na ziemię u progu stajni. eć: „Jeden urzekł. Gdy koń lub krowa otrzepuje się.245 a urok po zamówieniu przez chorego trzech „Zdrowasiek" niezawodnie ustąpi. np. spluwa się trzykroć. zrobione na Boż . poczem się spluwa czyli wypluwa ów urok na wszystkie cztery strony. spluwa się trzy razy i mówi: Na psa urok! A tem zaklęciem przenosi się uroki na psa.d. obc*erając niemi również po trzykroć czoło. cielę itp.ę. nasiępnie w prawą i lewą stronę i powiedzieć: „Na psa urok" lub . co ma odpędzać uroki. Powszechny w Polsce panuje zwyczaj. co ie ma spotkać. Do najpierwotniejszych należy obcieianie lub oblizywanie czoła. ma jeszcze po tein opluciu powiedz . Ina czej mógłby swoim złym wzrckier. mówiąc mu „zdrów!" spluwana ziemię. Dk odwrócenia grożącego nieszczęścia dc trzeciego spluwa się .ychowie stajnię lub oborę. Nie chcąc urzec dziecku. a gaździna niczegoby się me dochowała. aby nie dostało uroków. że zdrowe będzie. wieśniaczki od Gdowa —na wychodnem z domu—powluwaią palce ao trzeciego razu. Gdy kura jest dzika. pluje po trzykroć rano na dołek (dolną część koszuli) i trzy razy nim po czole pociera.azu (Tarnowskie).) podziwiane zdycha. eden z wieśniaków przy odmówieniu pewnych formuł tajemnych. Dobrze. spluwają mu po trzykroć na pysk. W celu zabezpieczenia się pizeciw urokom. kobieta wiejska (z Zabrzeza). w ogóle cncrego miejsca. że spluwanie może duchy odegnać od osoby. io zapewne jc kto urzekł. Tych samych albo podobnych sposobów używa się.Bez uroku" (Nieuroki). powtarza to się trzy razy. Kto zas dostanie uroków. ze spoglądając pierwszy raz na dziecko.e po trzykroć i mówi: „Na kota suchoty". Pierwszego kwiczo_łę ułowionego w sidła. „abywszelkie nieszczęście. Ślina ma władzę oczyszczającą. mówiąc: Bądź łaskawa! Zwierzątko (szczenię. ile ma lat. Liatego aby się ustrzec przez cały dzień od uroków.

pluje do trzeciego razu w stronę bydlęcia. poczem spluwa to poza siebie. s Ł aje potem przy każdym progu. W starożytnej Grecji stare kobiety zlizywały czoło urzeczonego dziecka językiem. ale gąski to się pani pięknie chowają". Wiadomo. odszukują czarownicę i zniewalają ją opluć go po trzykroć a boleści ustaną. opluwają w Szkocji albo dają jej oplute ziarna jęczmienia.i Wielkopolsce. pod- . Nasze wieśniaczki. oblewa nią lub kąpie w niej. w ręku mając garnek w wodą. albo sąsiedzi naplują do naczynia a znajduje się w niem ślina uroczyciela i temi plwocinami smarują osobę lub zwierzę w stanie uroczenia. że to pływa ów przyrok. na którą czarownica rzuciła uroki i z tego urzeczony dostanie silnych boleści. przypatrując jej się uważnie. aby u r z e ć cielęta. mówi: „Na psa uroki.z którą one nijako spływają. Dlatego szlachcianka. n a Mazowszu. w której się zaparzyło ziele czyścowe i jeżeli płyną po niej czarniawe szmateczki (osad). w Lubelskiem. zabronionemi w sobotę. podobnie jak kobiety wiejskie innych krajów.Posługują się nie tylko przeciw urokom ale i innym chorobom bieżącą wodą. Gdy plemieniec z Ungoro i Ugandy (krajów położonych u źródeł Nilu) zje potrawę. Gdy obcy chwaleniem dziecka greckiego rzucił na nie uroki. myją się i piją wodę. oczy w ogóle twarz osoby. aby było zdrowe. ma je przed odejściem opluć. A ulegają im nie tylko ludzie. W Irlandji pomazuje się śliną czoło urzeczonego. Uroczyciela na Korsyce prowadzą do urzeczonego dziecka i każą mu napluć w usta. pieniądze 1 tym podobne przedmioty. Szlachcianka. „oblizują trzykrotnie.246 Narodzenie. Czecho-Słowacji. dla szczęścia powinno się opluć. niemającą mleka. Krowę urzeczoną. itp. wymieniono wyraźnie pomazywanie powiek śliną. leje poza siebie. wogóle chorobę razem z przedmiotami do niej rzuconemi. ale i zwierzęta. jak ważne znaczenie w wierzeniach i w lecznictwie ludowem ma woda bieżąca. Podobny zwyczaj istnieje na ziemiach Rusi. na którą rzucono urok. U Hebrejów było tak powszechne używanie śliny jako środka leczniczego. Przyczyną uroków bywa najczęściej chciwe wpatrywanie się lub zdziwienie. (Kieleckie). spluwając za każdym razem" czoło. nie chcąca być pomówioną 0 rzucenie uroku. Urzeczonemu dziecku matka zlizuje czoło po trzykroć. a przychodzi do zdrowia. zobaczywszy po raz pierwszy piękne gąsięta. Lustracja zapomocą wody odbywa się następującym sposobem: Wróż albo wróżka obchodzi izbę trzy razy do koła. ręce i nogi po 3 razy wodą. do której wrzucono węgle. — a ma być ich trzy — i zamki u drzwi trzy razy wodą pociera. W Mało. które skutkom czarów zapobiegają albo je leczą. aby odczynić urok. indyczkę lub kurę. Wiara w uroki panuje nie tylko między ludem. by nie urzeć krówce. że między czynnościami. Petronius i Plinius przytaczają przykłady leczenia następstw złego wzroku pomazaniem śliną. zabiera ona urok. mówią. który został zmyty. W tym celu zmywają nietylko głowę chorego. ale też twarz. oblizywaniem i pluciem. ale także wśród szlachty. Wystarczy podziwienie ze strony sąsiadki. Zmywanie przyroku wodą należy do najdawniejszych i często używanych przez nasze włościanki środków. Daje się z niej pić. . Przeciw urokom posługuje się lud nasz śliną. zwłaszcza zaściankowej. Lud w Styrji zaleca przeciw urzeczeniu zlizanie prawego i lewego policzka dziecka. Litwy. a nawet przedmioty martwe.

aby zaś kto inny uroków nie dostał. dobywa się z wody kamyczek i wśród słów „urzekł cię chłop"." Poczem garnek przewracają do góry dnem i dopiero wtenczas go biorą. wody z niego potrosze ulewa. urok us'ępuje. gdy druga — od mężczyzny. czy za wrzuceniem kamyka woda nie zapieni i kiedy. pije chory wody do trzeciego razu.247 chodzi do komina i tu mrucząc coś pod nosem i przychylając po trzykroć naczynie. popija wody ze skopca i trzy razy w tę wodę spluwa. Aby zdjąć uroki (w Jaćmierzu pow. gdzie się trzy potoki schodzą. naczerpniętej z rzeki i żegnają każdym węglem trzy razy chorego. kto rzucił urok. zwanej poprędową. a jeżeli trzecia—od kobiety. Albo „rzucają trzy rozpalone węgle do wody z prędu t. którego otwór musi być zwrócony w kierunku biegu rzeki. a zstąpiwszy nieco niżej za prądem wody. wymawia: „urzekła cię dziewka". skoro urok został odczyniony. wzięty z polewanki. nie oglądając się. resztę zaś wody z kamykami wylewa przez głowę. że urok należy natychmiast ugnać (zażegnać) czyli odczynić. Następnie tłuką kamień. resztę zaś wylewają przed domem mówiąc: „Niech się wtedy ta szkoda stanie. wrzuca się drugi kamyk i mówi: „urzekła cię baba". czy przy oznaczającym chłopa czy też babę lub dziewkę. wylewają tę wodę na strzechę. Wreszcie podaje naczynie z wodą urzeczonemu. po przeżegnaniu wody nabiera się jej nieco do garnka. Do sympatycznych środkćw ieczenia uroków należy odczynianie zapomocą rozpalonych kamieni narzuconych do wody. kto urok uczynił. Oto jak się w okolicy Brzozowa odczynia zadane uroki (zaziora): Do szklanki zimnej wody wrzuca się białko z świeżo 'ozbitego jaja i patrzy. wrzuca go do garnka. Po tym procederze i zmówieniu przez chorego trzech Zdrowaś Marjo do Przemienienia Pańskiego. a uwolniony od uroku ucieka do izby. tem cięższe są uroki. wodą tą obmywają trzykroć twarz i oczy choremu. część jej wypija sam chory. kiedy się ta kropla z kroplą zejdzie. trzej cię uzdrawiają". Zażegnanie pojedyńczego uroku jest łatwe. wymawia się jednym tchem dziewięć razy: „Trzej cię urzekli. 0 wiele trudniejszą jest sprawa z potrójnym i dziewięciorakim urokiem. aby go odczynić. Aby się zaś przekonać. obmywa się tą wodą i obciera własną koszulą. Lud nasz utrzymuje. trzeba na niego w ten sposób nastroić: Idą do wody bieżącej. Sanocki). którą wylewają na konewkę. a wciągnąwszy w siebie powietrza. Kolejno je do wody w skopcu rzucają. ręce 1 nogi trzy razy. a potem wylewają ją pod trzy węgły jego domu. obmywa nią twarz i odwrotną stroną koszuli obciera. poczem myją go tą wodą. wreszce niżej wody wrzucając trzeci kamyk. tylko wrona zjadła ze słomą. który pociąga do trzeciego razu. Obciera się potem odzieżą z lewej strony. w kawałki a ułożywszy je w trzy kupki. Poczem patrzy się. Gdy pierwsza kupka „zakipi". przewróconą d r e m do góry/ Wodą tą obmywają urzeczone części ciała po trzykroć.Po tej czynności chory zasypia i budzi się zdrów (Ropczyce). Chcąc usunąć złe skutki takiego uroku. co się z owego białka z wcdy utworzy ab . wrzucają leż do garnuszka z wodą żarzące się węgle. nabierają do skopca wody w miejscu. j. a czem bardziej „wreją" (wrą) owe kamienie rzucone do wody. urok pochodzi od wiatru. za siebie. Aby zmyć uroki. Na tej drodze dowiaduje się chory. Mający urok zmywa wodą ze skopca twarz.

na Wołyniu. dają jej chleba z zielem święconem i kropią wodą oświęconą trzy razy a przeprowadzając przez rzekę. na Mazowszu. Jeżeli np. 1 urzeczonemu bydlęciu obmywają łeb. lub kropią je . w rzekę. otwór pieca. poczem je ociera koszulą. dla zabezpieczenia od uroku. oczy. również pokrapiają. zwłaszcza gdy wiele ludzi patrzy jak je przyprowadzają. mówiąc: . Jeżeli się otrzęsie. Nasz lud zabobonny używa do dziś wody święconej w celach nie mających nic wspólnego z religją katolicką — w duchu lustracji pogańskiej. kłódki i tym podobne żelazne przedmioty. Kujawach. w piec. dlatego gospodynie chcąc temu zapobiec. piersi lub pulsy. aby je dobrze sprzedać (Osieczany). odczyniającą wodą tą zmywa się urzeczonemu twarz. lub ocap chaty. popluwają bydłu po trzykroć do wody. (Jawornik). „aby nie padł na nie urok".. będzie się chowało.Na psa uroki"! Gdy krowę latującą prowadzą do byka. odbyty. przyczem gospodarz spluwa trzy razy. gdzie nikt nie chodzi. w razie przeciwnym nie będzie się darzyć. resztą wody obmyć twarz i zjeść usmarzone pozostałe żółtko. każe go schwytać. gdy przeprawią je przez pierwszą rzekę. Pojąc lub obmywając urzeczonych na Białorusi. włościanka ruska opluje je trzy razy. że ludzie piją wodę używaną do odczyniania. Wyprowadzając bydlę na jarmark. gdy zwierzęta nią się po trzykroć oblewa. Przechodząc przez rzekę. Już synod prowincjonalny 1248 r. wprowadzając kupione bydlę do stajni. W końcu dają urzeczonym tej wody do picia. zakrapiają mu oczy. tyleż razy przynosi do stajni królewskiej i tylekrotnie obmywa wymię pianą rzeczną. żarzących węgli. Uroki odczynia się zwierzętom. a resztę wylewają w kąty. ocierając lewą stroną koszuli. Po przepiciu i wypłaceniu przez kupca gospodarzowi rogowego (przy zakupnie bydła) lub kopytkowego (przy kupnie koni). oblewa ją wodą do trzech razy przez głowę kobieta. Z obrzędem tym spotykamy się w Wielkopolsce. w b.248 poznać przyczynę uroku. Przedtem zaś musi chory napić się nieco wody ze szklanki. do której wlano białko. „aby uroki poszły za wodą". kropią święconą wodą. skronie. Wyprawiając je na sprzedaż. oblewają mu głowę wodą do trzeciego razu. Bydlę kupione kropią w Zakopanem wodą święconą. Zapalenie wymienia leczą następującemi środkami mistycznemu Nabiera się po trzykroć wody rzecznej w skopiec. aby go kto nie urzekł. karcił używanie do czarów i zabobonnych . chleba albo innych przedmiotów do „żywej" wody. z tą różnicą np. W tym celu zakrapiają nowo kupionemu bydlęciu oczy lub zlewają je pomyjami. podobnie jak ludziom. przelewają tę wodę przez pierścień ślubny. Galicji. w pole albo tam. zazwyczaj przed pojeniem. aby uchronić ją od uroków. lub też gospodyni popluje je trzy razy i ociera lewą stroną koszuli. W Iwoniczu gdy przyprowadzą świnię. a parobek rzuca mu pod nogi garść śmieci. odczyniająca zobaczy coś podobnego do koguta. „nienapoczętej" albo „z prędu". zalewają oczy. może rzucić na nie uroki. (Korczyna). Kto na widok pięknego bydła dziwuje się. Aby zabezpieczyć bydło od uroku. a parobek gdy wchodzi koń lub wół. na śmietnisko (miejsca oświęcone). na węgły. uciąć mu piór ze skrzydeł i okadzić niemi urzeczonego. Czerwonej Rusi.jak w Krakowskiem — urzeczoną osobę. Po wrzuceniu jaj. zakrapiają mu oczy.

w której kowal zanurzył kilkakrotnie rozżarzone żelazo. idą z niem kobiety w południe na rozstajne drogi i kąpią tu dziecko w wodzie zaczerpniętej pod kołem młyńskiem. Oby dziś jeszcze się zapadł. lub drewienek i po wygotowaniu obmywają nią potrzykroć „w krzyż" czoło urzeczonego dziecka. że choroba spływała z wodą. . wrzuca w nią nóż. poczem dają dziecku dziewięć wspak liczonych kropel tej wody do picia. zanurzają głowę w wodzie. W średniowieczu obmywano urzeczonego osobnika potrzykroć wodą czerpaną w milczeniu z rzeki. Oczarowaną złemi oczyma krowę w Belluno poją tajemnie o półn o c y . W Turyngji obmywa się urzeczoną krowę albo kropi się ją wodą. co powtarzają trzy razy. Wieśniaczka na ziemiach ruskich naczerpie wody z rzeki o świcie. Gdy dziecko żydowskie w Jeruzalemie dostało suchot z urzeczenia.249 praktyk „wody chrzestnej". albo przed wschodem słońca. dają mu jej trzy razy do picia. który cię temi oczyma urzekł. Urzeczony w Szkocji bywa nagle oblany wodą. wrzuca do kipiącej wody i kąpie w niej dziecko. tak niech ci uroki zczezną". w tajemnicy i pod wezwaniem Trójcy św. zaczerpią wiadrem wody do trzeciego razu i wrzuciwszy do niej chleba i popiołu gotują. a u . trzy razy po dziewięć okruszyn soli i węgle a odmówiwszy zażegnanie. Tyle niechaj ma w oczach Ten. patrz na dół i w górę. Urzeczone w Syberji dziecię umywa się w wodzie. i wierzono. pokrapia osobę urzeczoną i daje jej trochę tej wody do picia. Oczarowane złem okiem bydlę kropią wodą czerpaną z trzech źródeł. rzeko. do której wrzucono dziewięć szczypt soli i opluwa się je zamawiając słowami: „Uroki z ócz ulatujcie na pustynię"! Poczem wodą tą obmywają zawiasy trzech drzwi. Prorok Mohamed nakazywał urzeczonego i urzekającego umywać wodą. Osobę urzeczoną w Albanji kropią wodą zaczerpniętą w milczeniu. że dziecko jej urzeczono. czerpanej w rzece „z prądem". w głębokiem milczeniu. płyń! Dziecię. rzucają w Schasburgu 9 ździebełek. oda ta ma być czerpana przed wschodem słońca z potoku. przyczem zamawiają je temi słowy: „Jak ta woda spływa. w której gotowano ziele conyza caerulea. która uroki niszczyła. zamawia je temi słowy: Rzeko. w Senegalu chcąc osłabić skutki złego wzroku. poczem obmywają tą wodą urzeczone dziecko i proceder t e n trzykrotnie ponawiają. Do wody. dotyka dziewięciu grobów. wodą zaczerpiętą pod kołami młyńskiemi. Ile wody przepływa przed tobą. uszczknie z nich garść trawy. poczem wodę tę wylewają na rozstaje. Gdy matka u Słowaków przekona się. idzie z niem na cmentarz. aby tym sposobem potrójnie wzmocnić skuteczność wody. Oczarowanego przyrokiem w P e n d ż a b i e uderzają gałęzią drzewa mango i kropią wodą. Cyganie na Węgrzech idą przed wschodem słońca do rzeki. w której zanurzają pokrzywę. Cyganka (w Siedmiogrodzie) idzie z urzeczonem dzieckiem nad rzekę a skłoniwszy jego główkę najbliżej wody.

który urok sprawił. Środek ten ma pochodzić z czasów barbarzyństwa. połyka chore dziecię. który rzucił urok. Z czarów. a myśliwi okadzają oczarowaną strzelbę słomą i sianem. aby tym sposobem zawładnąć osobą dotkniętą urokiem albo uchronić ją od złego wzroku. zastępują tu osobę rzucającą uroki). Albo każdy — ile jest osób w domu — ma ściąć gospodyni parę włosów nad czołem i temi okadzić chorego do trzeciego razu. Do tych ostatnich należą włosy i paznokcie. Stąd w przeżytkach wierzeń odgrywa wążną rolę woda. Obok wody zajmuje ogień — w każdej postaci —ważne miejsce w terapji uroków. Tej ostatnej rośliny pustą łodygę „zatlewają" na jednym końcu. są włosy tego. które w tym celu palą lub zakopują nietylko u ludów europejskich. w której moczono dziki szparag. (Odzienie. Jeżeli między włosami. kadzidłem. Nasze. części ubioru — zastępujące również osobę — Na tych przedmiotach odbywały się czary i zamawiania. bylicą i lubczykiem. okadzają urzeczone dziecko włosami z ócz. używanych tamże wcelu odczynienia uroków. uważanemi za siedlisko duszy. Gdy gospodyni ruskiej na Wołyniu złe oczy sąsiadki rzucą uroki na dzieżę i wskutek tego zepsuje się ciasto chlebowe. z których się owe pisklęta wylęgły. używanemi do kadzenia. należy okadzanie osoby. zmy- . podobnie jak włosy. wymieniają następujący środek: „Chorego okadza się włosami. a przedewszystkiem częściami ciała ludzkiego. Do najbardziej rozpowszechnionych sposobów odczyniania uroków należy okadzanie chorego Bożem drzewkiem. Na Litwie okadzają bydło w stanie urocznym najczęściej smrodzeńoem (asa foetida). zmieszany z wodą. zwłaszcza roślinami. Do najczęstszych praktykowanych przez lud nasz odczynianiem. W pogoni za zdobyczą i woda miała być skuteczną ochroną. paznokcie. powstający przy ich spaleniu. ma chory — ile możliwości — połykać. Urzeczone pisklęta okadzają Białorusini skorupkami jaj. natychmiast słabość ustępuje". Gdy krowę w Estonji urzeknie czarownica. Uroczonego leczą na Kujawach. Haur w swym „Składzie abo skarbcu"(1693) radzi okadzać urzeczonego konia mirą. podobnie jak obce lecznictwo ludowe posługuje się też przeciw urokom zwierzęciem i jego organami. mającemi silną woń. podają do wypicia choremu. za wodą czuł się bezpiecznie człowiek i zwierz prześladowany. ale także u Indów i Persów. a dym. Walnym środkiem przeciw urokom i innym chorobom jest okadzanie. W ziemi Krakowskiej okadzają urzeczonego włosami tego. paląc nadołek koszuli uroczyciela. zwierzęcia domowego lub w ogóle przedmiotu oczarowanego wzrokiem. które każdy z obecnych sam sobie z nad prawego oka obcina i dobrowolnie na ten użytek daje. która oczyszcza zobojętnia czary i chroniod uroków. gospodyni sypie mąkę żytnią i puch gęsi na rozżarzone węgle i dymem tym okurza dzieżę. Mieszkańcy po prawym brzegu Wisły. wyrzuconemi na brzeg rzeki. a drugim końcem wciągają dym w siebie (Zakopane).250 W starożytności myto się w tym celu wodą. a popiół z tego. W obrzędach odczyniania uroków lub zażegnywania ich ważną odgrywają rolę: włosy. Dym. powstający przy spaleniu tych włosów.

w drugiej kadzidło.swój ogień i swój żai? Oko cdpowiedzia'o: O Salamonie. znak to. w Hiszpanji i na Malcie okadzają oczarowane dziecko kawałkiem odzienia uroczyciela. w Turcji dorzucają do tego goździki. poczem bierze nieco prochu z czterech kątów izby. która rzuciła uroki. Babina. gościa) niech będzie wybite. to służy do odszukania sprawcy uroku. ale czysra. kobiety okadzają kołyskę i powijaki dziecka parą dziewięciorakich ziół. dodawszy dziewięć ziarn. W Szlezwiku okadzają wieczorem uroczoną krowę. bierze szczyptę soli i zamawia je temi słowy. wnoszą o osobie. złe oko trafiło mię w izbie. I Turcy okadzają urzeczonych. i co twoja moc. Oko zawistnego (sąsiada. a unoszącym się dymem okadza ze wszech stron dziecko. a gdy ta zasycze. Św. spalone. W imię wzroku. (używane jako przyprawę do potraw) na żarzące węgle. znalezionej w prochu. a b>orąc w jednej tęce naczynie z żarzącemi węglami (bassat nar). jakby wypędzały owe zle oczy za drzwi. Wszystko złe niszczy. używając następującej formuły zamawiania: Salomon zastał złe oko w pustyni 1 zapytał: Co ci jest oko. oko. przesuwając mu nad głową po trzykroć naczynie z kadzidłem„ w krzyż". Dlatego w Frankonji kadzą obrzydliwą asa foetida. Gdy dziecko żydowskie w Jeruzalimie zostanie urzeczone. jeżeli się nie mylę: oliwki. która rzuciła przyrok. W Malej Azji palą w tym celu kawałek sukni osoby. których złe duchy nie znoszą. a przv którem słowie zaczną gwoździki w ogniu pryskać. skopiec i maślnicę. dorzuca siedm ziarn jęczmienia i trochę włosów od obecnych albo przynajmniej nitkę z ubrania podejrzanej o rzucenie uroków osoby. stara kobieta odczyniła te uroki. rzucasz . Poczem rzuca w ogień trochę wody. rzuca je na ogień. Z kształtu grudek czy roztopiorej masy. Przyczem zamawiaczka zażegnywa pacjenta: . to iest okurzenie. odmawiając zamówienie tej treści: Owiewam Cię w imię Boże. złe oko trafiło mię w serce"itp. na pięknego młodzieńca . etbachhur.Złe oko trafiło mię na schodach. znajduje zastosowanie tz. Na kogo. Młodzieniec robiący zdjęcia w AAytilenie uroczony został przez podziwiające go Greczynki. że oko wroga uszło. Syrji palą włosy i płatek z ubrania sprawcy urzeczenia. W imię zawistnego.251 wają skoDiec kipiącą wodą i okadzają go dymem z licopodium clavatum. W Szkocji. a obecne przy tym obrzędzie kobiety robią ruchy rękami. „Gdy brzydke oczy" urzekną dziecko w Meklenburgu. które tu z hebrejskiego tłómaczę: W imię oka. W Alzacji i Piemoncie używają w tym celu silnie woniejących ziół. Eljasza itp. Oczarowaną złem okiem tkaninę powoduje okadzenie całego warstatu tkackiego odchodami kurzemi. Powtarza te słowa biorąc trzy szczypty mąki. wyszeptawszy z a żegnanie po grecku: Jezus Chrystus zwycięża.

Syn Boży i Duch święty). gdy się obudzi i raczkujeJestem burzycielka pałaców i budowniczka grobów. godło muzułmanów. u Indjan dymem tytoniowym. (t. I rzucę ciebie do głębokiego morza. co poszło na dno szklanki: jeżeli węgiel. Wkońcu okadza się podejrzaną osobę uroczyciela owem uświęconem kadzidłem. część zwęgloną odtrąca się prawą ręką nad szklanką wody. ścieranie. robi się nad nią trzy krzyże i żegna. Że nie będzie dla ciebie żadnego wybawienia. ale nawet przedmioty martwe. Twarz i nogi urzeczonego okadzają korzeniem fasouh i garścią soli. albo prochem zebranym z trzech progów. wodę. zmieszaną z solą i pieprzem. nie mówiąc Amen. u Greków dymem siarki. powtarzając. które nie modliło się wedle Mahometa. trzech mię odrzecze". poczem chory przeskakuje siedm razy przez naczynie z kadzidłem. Niech Pan Bóg przeklnie. a praktykuje to się u ludów historycznych i barbarzyńskich. a gdy węgiel ten wpadnie do wody. ty nie masz żadnej [mocy. Tak spala się i wrzuca w wodę naprzemian trzy razy po kawałku węgla i chleba. plucie. ostrzejszemi od scyzoryka. Ogień niech zostanie jak był. trzyma się w lewej ręce. w przedchrześcijańskiej i współczesnej dobie. A oko. żywe srebro i o!ów. Bóg ojciec. boleśniejszemi od batoga i przed oczyma mężczyzny.252 I na nowonarodzone dziecię. Rzecze do niego Salomon: O oko. W Indjach okurzają dotkniętego przyrokiem ziemią z rozstajów. przed oczyma kobiety. Plemię Omuambo w południowo-zachodniej Afryce przerzuca dziecko w stanie urokliwym przez ogień zapalonej w tym celu słomy. u Żydów zasuszonym nępuszkiem noworodka. należy „złożona1" praktyka oczyszczania uroku przez ogień. j. o oko. Zażegnanie zaś opiewa krótko: „Jeden mię urzekł. A uważa się. który pozbawia brzydkie oko wpływów złego. Do najczęstszych wśród ludu polskiego zabiegów czarodziejskich przeciw urokom. które wychwalając M a h o meta i Księżyc. kłującemi bardziej od gwoździa. W Azji południowej okadzają dymem z kamfory. . paląc go w płomieniu świecy. to urzekł chłop. Następuje zaklęcie Salomona. solą i uświęconem storaksem. przed oczyma chłopca. co przy wrzucaniu węgla. Tu następuje przydłuższe zaklęcie oka. wyrwany z miotły. Następnie wrzuca się w wodę kawałek chleba. zamawiając temi słowy: Ochraniam cię przed oczyma dziewczęcia. Okadzanie należy do najstarszych środków w medycynie ludowej.— Okurza się nie tylko dzieci. Egipcjanin okadza istotę uroczoną kadzidłem. bydło. dotkliwszemi od siekiery. zażegnywanie itp. Nie masz żadnego pożytku dla ludzi. Oto jeden z niezliczonych przykładów: Odczynianie uroku na małopolskiej wsi odbywa się w ten sposób: Pręt. w Indjach południowych zwą to Arati. Ja wyleję na cię. składa swoją broń w pokorzeZamawianie kończy się następującym zwrotem: Ih! Gaszę oczko ogieniaszkiem.

Austrji. Podczas tej czynności chory. w Syrji. Szklankę z odczyniającą wodą stawia się na oknie. Z tych samych przyczyn tracą swój kolor jagody noszone na szyji dziatwy w Bombay. ale także mieszczan utrzymuje się mniemanie. Poczem odczyniający urok nadpija potrochę wody ze szklanki i przed każdem upiciem spluwa przed siebie w prawą i lewą stronę. t. upija trzy razy nieco wody z uroku. Źdania lego był znany w 16 w. Dzieci na Śląsku obwiązują lewą rękę czerwoną wstążeczką. Czerwoną wstążką obwiązują w Prusiech szyję cielaka. Estończyków. Japonji. Finów.253 rdy chleb. Nie tylko wśród włościan.Anglji. przypominający krew. opryskany i napojony tą wodą. Egipcie. dlatego. Styrji. że „czerwone korale pod wpływem fascynacji (uroków) tracą swój blask i stają się blade". uważanych za przyczynę choroby. j. Pierwotna metoda lecznictwa ludowego opiera się na następującem rozumowaniu: Skoro choroba jest skutkiem jakowych czarów. że korale bledną na osobie chorej z urzeczenia. Turków. że podobnie jak niektóre substancje w chemji zmianą barwy oznajmiają nastanie reakcji. w Małopolsce. które pod wpływem urzeczenia czernieją. Niemowlę czeskie. takich samych. nie oglądając się za siebie. Flandrji. Siedmiogrodzie. górach Kruszcowych. matematyk i medyk włoski Cardanus. ociera się trzy razy. Po zachodzie słońca wylewa się urok na dach chaty. Jugosławji. od najdawniejszych czasów poczytywany był za czarodziejski. W Szkocji noszą dzieci na szyji. Hiszpanji. Czerwone wstążeczki około szyji lub ręki dziecka. Bengalji. Diagnostyka tego rodzaju należy do kategorji amuletów. Gwinei. Tahiti i in. Rumunji. w prawą i lewą stronę. w Brazylji. Mniemanie to podziela lud w Anglji. ma na szyji czerwoną tasiemkę. Kolor czerwony. który dotykając ustami brzegu szklanki od lewej ku prawej stronie. Tatarów. Przestrzegają tego zwyczaju ha Mazowszu. na Węgrzech. nazwanych indykatorami. białe orzechy. A więc naczelną zasadą naszej . spluwając za każdym razem przed siebie. Na Kujawach włościanki noszą czerwone wstążki we włosach. na weselach i uroczystościach. u Żydów. przywiązują mu ją do rogów. a gdy wychodzą z bydłem na sprzedaż. Cyganów. szklankę stawia się do góry dnem. dla ubezpieczenia się przed urokami. Poznańskiem i in. na Podhalu up-zęż koni zdobią płatki czerwonej materji. niesione do chrztu. albo okryte bywa czerwoną chustką. Włościanki ruskie na Pokuciu wiążą ną szyji dziecka charasówki i wplatają je krowom do ogonów. to urok rzuciła baba.) czerwonego koloru w zwyczajach i obrzędach oplatających najważniejsze chwile w życiu: przy narodzinach. koralami itp. Indjach. na Madagaskarze. Grecji. Szkocji. wogóle posługiwanie się czerwonym kolorem przeciw czarom znane w Szwajcarji.—Do najpopularniejszych sposobów zapobiegania urokom na dzieci i zwierzęta domowe należy u nas noszenie na szyi czerwonej tasiemki lub wstążeczki. albo podobnych środków magicznych. Francji. na dworze i ucieka się do izby. Kuma u Wenda w Łużycach wiąże chrześniakowi rękę nicią jedwabną koloru czerwonego. który twierdził. Szwecji. Włoszech. w Maroko. na karku lub rogach bydła. Spotykamy się z przedmiotami (suknem. Chinach. to jedynym sposobem jej usunięcia może być tylko użycie przeciwnych czarów. trzy razy pryska nią w twarz urzeczonemu. Danji.

bo pojęcie to obce jest umysłowi pierwotnemu. ócz raka. Gościec — Kołtun — Z m o r a . demona. j. mówią przeto o dobrej i złej krwi. że niektórzy przy najlepszem zdrowiu. czynił spustoszenia w lecznictwie wieków średnich Europy. Berlin 1910 T. powszechny w Polsce. dopełnienia w niniejszej Bibljogiafji pod: Uroki. zwany suchym bólem. że podagry nabywa się z roz- . pozostał jeno w użyciu środek czarodziejski: oko raczę. a medicmen australski wdziewa na siebie w tym celu czarodziejski płaszcz z oczyma. W okolicy Trembowli przypisują podagrę jedzeniu w młodości kurcząt i gołębi. zadanej przez oczy uroczne. Archiwum Towarzystwa naukowego we Lwowie 1922. nie odróżniają np. którem się trudni zawodowo krwiarz w Pierzchowie.—Mamy znakomite studja nad urokami pióra następujących autorów. Polacy na Podolu utrzymują. Seligmann der Bose Blick und Verwandtes. takim amuletem ocznym przeciw urokom posługują się na Cyprze. Tym sposobem siła złego wzroku rozbija się o wpływ czaru przeciwnego t. lub tym podobnych oczu. do czego tak dalece się przyzwyczają. W tradycji naszego ludu zaginęła świadomość owego odwrócenia. darciem lub łamaniem w kościach. Prof. Źródłem licznych chorób jest w mniemaniu ludu polskiego i innych krew. w Niemczech i in. powstaje w mniemaniu ludu lubelskiego przez nastąpienie robaka. do których odsyłam czytelników: Marja Barthel de Weydenthal Uroczne oczy. Choroby krwi. ischias z kołtunem itp. Stanisław Poniatowski Uroczne oczy Wiedza i życie. jak mieszają podagrę z postrzałem. Na „darcie" w rękach. uświęcona tradycją. Jako jeden z podobnych środków używanych przez nasz lud przeciw chorobie.254 i obcej medycyny magicznej jest od najdawniejszych czasów. choroby mięśni od choroby stawów. Reumatyzm. S. odparowania szkodliwych wpływów demona choroby przez podobne lub równemu siły (oko przeciw oku). ale nie jako symbol. na Rusi i Litwie. I—II i tegoż autora Die Zauberkraft des Auges und das Berufen. Hamburg 1922. lecz jako rzecz. o ostrości krwi. Puszczenie krwi uważają powszechnie za rodzaj prezerwatywy od wielu chorób. panującego długi czas w nauce. „similja similibus". artretyzmu od reumatyzrnów. (Kujawy) Zwyczaj ten. o pochodzeniu podagry ze zbytku.. Nasi włościanie — jak w ogóle ludy europejskie — mają o chorobach krwi i organizmu niejasne wyobrażenia. nogach lub w plecach zalecają w okolicach Bochni puszczenie krwi. Dr. przekazana z pokolenia na pokolenia. są oczy raka. kiedy za sprawcę choroby i nieszczęścia uważano ducha. a etjologja ta jest przeżytkiem średniowiecznego przesądu. Warszawa 1927. Zob. toczącego drzewo i ziemię lub nasłanie djabła przez sąsiada a w wyobrażeniach t e j kategorji przebijają wspomnienia czasów pierwotnych. co miesiąc „idą na krew".

Ciszewski Zbiór antrop. albo piją rosół z ugotowanego boćka. 1837 XI 3b). w którym schwytaną żywo żmiję przez czternaście dni moczono. Patavii 1600) pizypisuje nadużyciu dobrych potraw i napojów — wprost przeciwnie niż jest w istocie — przyczynę choroby. którego kult jest powszechny.Włościanie Stra . zastrzelonego podczas odlotu do ciepiych krajów. przedrzeć na dwie polowy i tmęsem tern okładać miejsce bolące". pudagrze itp. że kto je spożywa. Chorego na goździec w Woli Przemy ko wsk. tłuszczem muchy albo krwią zająca. kładą np. c!iore nogi do ciepłego jeszcze żołądka ubitego wołu i trzymają je aż do oziębienia. Na reumatyzm jedzą u nas mięso bocianie i smarują miejsce bolące sadłem badaniem. przeciągnąć mu za pomocą igły nitkę przez oczy. następnie ową nitką porażone miejsce obwiązać. spanie z psem kotem lub królikiem. Smarują też chore nogi łajnem sarniem lub świńskiem sadłem (Nad Rabą). zapisane jest w Fizyce św. Mięso tego świętego ptaka ma tę cudową własność. chorobom jest Ciepło naturalne. Bolu w krzyżach i stawach pozbywają się w okolicy Częstochowy okładając miejsca cierpiące swiezem pierzem z kuropatwy lub sowy. Przeciw reumatyzmowi używają kolo Solca skóry ściągniętej z węgorza. Reumatyzm leczą w Książnicach Małych (p. a chory wyzdrowieje. a więc wkładanie chorych części C i a ł a do wnętrzności zwierząt. Pinczowski) następnym środk-em: „Młode Łtocianią+ko wyjąć z gniazda. smarują ich sadłem albo pociągają je ich kośćmi. a po pewnym czasie wciąga ona w siebie całą chorobę. W okol. wyciąga chorobę" (St. Nareumatyzm zalecają i Żydzi w Małopolsce trzymać świnki morskie w pokoju chorego. która się nie kruszy. Hildegardy z XII w. W Tyrolu używa się w tym celu skóry węża. lub ze zbytnego spożywania drobiu. Madziarzy 'edzą w tym celu nręso bociana. Węgrzy (połjdniowi) u ż y w a j w chorobach reumatycznych kąpieli zwierzęcych. tak bywa przepalona reumatyzmem. Od wieków przykładano w Niemczech do chorego miejsca glisty lub morską świnkę. kąpiele anirnalne. W tym celu okręcają mą miejsce chore. Autralczycy kładą chorego do wnętrza wieloryba. Powszechnie używanym w Europie środkiem przeciw leumatyzmowi. „znajdująca się w domu.cy Lwowa biorą do łóżka świnkę morską. ta chorobę na siebie przejmuje i ginie. mniemanie rozpowszechnione w Europie.255 pusty. Sofoma (De Plica. jeszcze H. Nadiabianie nacierają sp-rytusem. Przeciw artretyzmowi radzą w Zaostrowie złapać żywego szczura. U ludów romańskich reumatyka smarują tłuszczem z zabitych na ten cel bocianów jałowych. Odjęta od bolącego miejsca skóra węgorza. smarują też sadłem wclem. temu żadna trucizna nie szkodzi. o k ł a dy ze świeżego łajna zwierząt. „tego u ludu olkuskiego leczy morsha świnka (cavia cobaya). że w proch się rozsypuje.cj kąpią przed wschodem słońca w mrowielach: pół garnca dużych mrówek gotuje się w płóciennym worku i odwar wlewa 5ię do kąpieli. Kto ma darcie. reumatyzm. i smarują sokiem z ghstów Dla pozbycia się reumatyzmu. z którą nieraz sypiają. gdzie przez dwie godziny leży w ciepłym tłuszczu zwierzęcia. Okładają chore części ciała wnętrznościami świeżo zabitych zwierząt. która reumatyzm „wyciąga".

na dziewięciu miedzach zebranemi. goźdźcem (gośćcem) albo ogólnie bólem. chorzy na reumatyzm. kołysania wiszących splotów. a gdy cię nabierze pełno mrówek. Nazwa choroby „gwrździec". używają przeciw bolom reumatyzmu parni. sokiem czy oliwą z wyciśniętych mrówek Przeciwko reumatyzmowi używają Czesi SDirytusu mrówczanego. Radzą zaś „spalić gościec na sinym napierze zapomocą prochu strzelniczego na krzyż albo zapomocą lnu (przędziwa)" (B. Oczapowskt w „Praktycznym wykładzie chorób kołtunowych" (Warszawa 1839) powiada. Przecw podagrze i reumatyzmowi poleca lud niemiecki kąpiele. (183. przykładają do boirów.n. na które nastąpiwszy. był kołtun. na podgórzu Alp i Pireneów jak w nadbrzeżach Renu i wielu okolicach Germanji"./). wszakże słusznie zauważono. Starożytni Germanowie przypisywali tę chorobę demonowi. zwanemu Wichtel. zwana niesłusznie nadwiślańską. do których wrzucają gotowane mrówki leśne z mrowiskiem. kołatania. Słowacy stosują w chorobach reumatycznych kąpiele. przybywają w piecu albo kładą chor członki do gorącego pieca. po wydęciu zeń pieczonego chleba. wygotowanej ślazem. trapiących nasz lud. który wraz z ogniskiem doznaje również czc* niezwykłej. rozpalone cegły. J. moczą w wodzie chore nogi".m lub olejem i kąpiele mrówczane. wygotowanym w piecu. Rusini zalecają smarowanie sadłem zwterzęce. wiewa się do niej o'. „Do wody. stąd nazwa jej Wichtelzopf przekształcona na Weichselzopf (plica polonica). wrzucają. ze mrówki na ten cel mają być użyte przed złożeniem jaj. odwar z mrówek (spiritus mrówczany) lub przebywanie w mrowisku. Środek przeciw reumatyzmowi z nad Niemna: „Butelkę. Ludy europejskie.„Spalanie gośćca odbywa się na wszystkich częściach ciata. Rcumatykom na ziemiach ruskich radzą suche okłady wavą. Kołtun nazwano chorobą po'ską (Plica polonica. 'że objawiać się zwykł przez „mocne bole głowy. smaruje się cierpiące członki. że „równ e jest panującą w okolicach Śląska. między innemi środkami. Nazwa kołtuna poszła <> ~d wyrazu „koltania". którą przytacza już Hercules Saxonia w swej rozprawie D^ plica (1600).256 domscy ra suchy ból od goścca moczą nogi w naparzonem mrowisku i okładają romatysowem zielem. jakby gwoździem przebitej czaszki. Rosjanie leczą reumatyzm. boloszkiem. z zastrzeżeniem. a że się oblał naftą. przez có niektórzy . chcąc usunąć bole reumatyczne. robią też okłady z gorącego popiołu. które uprzednio okadzają bursztynem lub jałowcem Chłop w okolicy Brombergu. podobnie iak Indjame w Kaliformi. poiożył się do ciepłego jeszcze pieca piekarskiego. albo odwarem barwinku jako napojem. spalił się na śmierć. tłómaczono rodzajem bolu tej choroby. wysmaruwaną wewnątrz miodem. a obwiązawszy je w szmaty. Gościec pozbywa się na Białorusi ciepłem) kąpielami z odwaru mrówek z dziewięciu mrowisk z ziołami.a się razem z chlebem do pieca". zatyka mocno a oblepiwszy ciastem chlebowem. Włosciame w Pm dach. zwany gwoźaźce. Płynem mrówczanym. na które się dłuższy czas cierpi". wstaw. Na bolenie boków rozgrzewają nad brzegami Raby g'iniane pokrywki. w okolicy Gdowa. wstawia się do mrowiska. Weichselzopf/. Gustawicz o ludzie podduidańskim Lud 1900 VI 60).wy lub octu. Jedną z najposoolitszych do niedawna chorób. łamania i świdrowania.

Zdjęcie fotograf. z H< rbarza Spicayfiski ^o Kraków 1542. .ta tytułowa książki Szvmona z Łowicaa p. 'ktutifct 5 1532. Lekarstwa przez ao^tory i baoj jioświaJcz jnt sporządzane ZFalniuza Kr: "w 1534 Nauka cfpoznawaniu uryny t. w B'bljotece W Baworowskiego j\ve Lwowie.Zabiegi balwierza Rycina Falimirza 153ł Ka.t Aemilns maeer dr herba ru.j nioczu Zdjęcie fotogr.

nniema. czyniąc djabła sprawcą chorób. 219). obracając w jad i rodząc brzydką materję jako plugaws. Staro germańskie i dzisiejsze nazwy niemieckie tej słabości. Średniowieczna nazwa łacińska Tricae incuborum. Z tego względu i opętani lub nawiedzeni przez złego ducha bywają cierpiący na kołtun. Woytecki Praga 1668) i w Polsce wskazuje również na wyprowadzanie choroby z istot demonicznych. Germanowie uważali powikłanie włosów. to z tego kołtun powstanie". Mieniąc kołtun dziełem złego ducha. że „Goździec najwięcej (najczęściej) jak w zamku jakim zasiada. A nawet autor Compendii med. którą dawniejsi historycy (A.. Jako przyczynę pojawienia się kołtuna podają w innych stronach Rusi zepsute soki. czary. marę. Nazwa: Skrzot albo skrzytek używana w Czechach (Vita St. Łużyczanie nazywają kołtun Wiłem. zbliżonej do Wieszczyc. Oto jeden z niezliczonych przykładów: Kobiecie z Poznańskiego (Drasko) ciota zadała kołtun. P. mianem stoty mitycznej. Stadler (1564) i J. jak wykazują J. „nasiawszy j e j psich kudłów w nogę". Oczkę (Przymiot Kraków 1581) i Dr.257 'Kołtun gwoździec nazywają". (J. w pośród którego wyrastały włosy". mieniąc w tęczowych kolorach. 1887 XI. krążące po ciele lub wplątanie się nietonerza we włosy. Na Wołyniu lud polski i ruski utrzymuje iż „komu nietoperz we włosy się wplącze. przypisywano bowiem tę chorobę czarom wieszczki czyli wiedźmy. Szymon Syreński w Zielniku (Kraków 1613) podaje staropolską nazwę Krzcyce (dziś Krzcayce) (obok późniejszej Kołtki i Kołtuna). Kołtun był jeszcze w 16 wieku chorobą magiczną w Polsce i na Rusi. u nas Skrzat (ek). że on „plecie kołtuny" sam albo zapomocą swych służek czarownic czyli ciot. stamtąd wycieczki do błon albo stawów i rozmaitych członków czyni. te zaś w oczach cioty kręciły się. . Naruszewicz Historja narodu polskiego Warszawa 1824) za jakieś bóstwo słowiańskie poczytywali. profesora akademji Krakowskiej (Observatio de plica 1587). Choroba ta szerzyła sis przez „Uzdrowienie ludu" 17 . Kohun ma też staropolską nazwę: „plika" iplik włosów?) i „wieszczyce". Lud nasz już w 16 wieku przypisywał Wieszczyconi wikłanie włosów u ludzi i koni. mieszkańcy z okolic Renu i Alpejskich podgórzy „noszą kołtuny aż do odpadnienia. jeden z duchów doby przedchrześcijańskiej. a wyraz ten oznacza również ducha wikłającego włosy.robiło się dzikie mięso. Przy zwijaniu kołtuna u ludzi i koni czynny jest •i nas i u Czechów Skrzat (skrzytek). duńska: marelok i szwedzka: martofra naprowadza również na pierwotną wiarę. mieniącą inkuba. jak tego dowodzą opisy jej przez W. G. ducha. sprawcą choroby.wo włosami i paznogciami pędzi". Schenck (1584). Mahren=flechten. Słowackiego. złego. a wiara ta rozpowszechniona była 16 w. Lud ruski. za dzieło duchów i mar nocnych lub im pomocnych czarownic. Morawianie dają kołtunowi nazwę Skrytek. od czego noga poczęła się ropić a w ranie . jak Schrotlin»=Alp= D r u d e n = H e x e n = B i c h t e l = Z o p f . Kopernicki w Zbiorze antrop. w Niemczech. czem się ta choroba miała na zewnętrz objawiać. aucti (Częstochowa 1789) podaje jako przyczynę kołtuna uczynienie tj. Jeszcze Jan Petrycy w książce O wodach w Drużbaku i Łęckowie (1635) powiada. dowodzą wiary w pochodzenie tej choroby i zapuszczenie kołtuna przez demonów. nie chcąc obrażać dzieła złego ducha".

lud. Udziela). które wszedłszy weń. śledzenników. którą daje się owej osobie zażyć w wódce lub jadle. tj. Tak z Żyda. lecz za pośrednictwem swego posłannika: gośćca. że osobie znienawidzionej. spalono na stosie we wsi Dornchowo. a jako ślepe narzędzie będąc sam bezsilny. że „kołtun sam przeniósł się z krokwi na boisko. W okolicy Krakowa opowiadają. w ogóle po całem ciele. Siarkowski Mat. albo wewnętrznym. którego człowiek nie zaspokoił". wymyka się ze swej kryjówki. jako. kładą się pod progiem domu. (S. jakiemś złem. po kilka włosów. a dziś jest w zaniku. obsiada człowieka. Kto—powiada lud w Augustowskiem — włoży bieliznę wypraną w ługu. 1885 IX. w tym ostatnim wypadku znajduje się pod nim robactwo — wreszcie dziewięciornym. o tem przekonywają nas dosadnie wyobrażenia o kołtunie u Nadrabian. gdzie kołtun gości. woła na pomoc kołtuna. Gościec może być wprawdzie „spokojny" (łagodny) częściej jednak bywa „przeciwny". w którym znajduje się 27 („trzydziewięci" 3 X 9 = 2 7 ) stragarzy i pod środkowym stragarzem te kołtunowate włosy moczyć przez dobę w wodzie". Gościec— w rozumieniu włościan z Jasielskiego — jest „odrębną od chorego istotą. Zadanie zaś odbywa się w ten sposób. 47). w której gotowano kołtuna". w okolicy Ostrzeszowa (Przyjaciel ludu Leszno 1835) Kołtuna można podłożyć lub zadać na pewien czas lub na zawsze. a gdy go ktoś skrzywdził. przez Niemca Weichselzopf=warkccz wiślany) i łamie po rękach i nogach. Choroba ta nawiedza ludzi niezadowolonych. z konia i psa wyrwać z tego miejsca. albo jeżeli mu się wczem „sprzeciwił" to „niewyrozumialec ten chce wywrzeć swą zemstę za to na śmiertelniku". to znaczy mieć do siebie dziewięć chorob. Demon tej choroby nadwiślańskiej. Gośćca można się nabawić. Oto w jaki sposób lud Pińczowski zadaje niemiłej osobie kołtuna: „potrzeba wyszukać Żyda. Jeszcze w roku 1775 kobietę wiejską. że kołtun wije się u tych. samcem lub samicą. Jak pojmował lud polski tę chorobę. dotknięty zostanie chorobą kołtuna. daje się do wypicia wodę. w Zbiorze wiad. Kto z domowników próg ten przestąpi. dla tego powiadają. antrop. zrobio- . następnie udać się do takiego budynku. że z chorej na kołtun osoby zebrane włosy. kwiczał jakby z bolu. Choroby kołtunowe podobnie jak suchoty i paraliż — zdaniem mieszkańców gór świętokizyskich — pochodzą z podłożenia jub zadania.258 wiek XVI—XVIII. noszącego przez siedm lat tę chorobę. „ogromnie wojujący z człowiekiem". sądzoną o zadanie dziedziczce kołtuna. potem konia. (Wręcz przeciwnie utrzymuje lud z Krzesłowic. splata mu włosy w basiory lub strączki (tz. okręcone w szmatę. że „gościec jest ojcem kołtuna". dotknąwszy go ręką lub przekroczywszy nogą. króryby przez siedm lat miał kołtuna w brodzie. nie działa tu samodzielnie. nie dających się zaspokoić. melancholików. który „do usług swemu przyjacielowi skory. Zdaniem włościan z okolicy Ropczyc może on być zewnętrznym. którzy mają najwięcej zachcianek.) Jeżeli „gościec ma pewne pragnienie. rzucony na ziemię osiadł na krzaku". (Ks. mającego w grzywie przez siedm lat kołtuna i psa. dręczy mu ciało lub członki jego". „Podłożenie polega na tem. Jako przyczynę kołtuna podają też przeniesienie go z drzewa oplecionego jemiołą.

nie dający się zdejmować. albo poczucie jakiejś woni. gdy się z nim źle obchodzi. kanie gniazdy czyli czapkę przypominającą plikę. mająca zachcenia ludzkie. wysadza piersi w górę. „zwidzi się cłekowi jakie jedzenie. tj. tego gośca nie zaspokois — to choroba pewna". bywa wielce drażliwą i mszczącą się na człowieku. jeśli nieodpowiedniem postępowaniem człowieka gościec się sprzeciwi. czy lekarstwo jest mu odpowiednie. (St. każdy człowiek — od urodzenia — ma jakiegoś „gośćca. kołtunem. mieszkające w każdym człowieku jakby gość niewidzialny. Chłop z Tyńca widział. wypicie napoju. wykręca członki. Bijasz Radzikowski. jak „kołtun niby kret lub mysz duża szedł z pola zagonami do chałuoy. przeskoczył przez płot i wlazł w kobietę. czego kołtun nie polubił. albo chory dostaje wrzodów. wydaje głos. którą zaraz cosik połamało". Gościec siedzący pod skórą wywierchuje się tj. kiedy gościec tego nie wymagał. aby go wyprowadzić na wierzch. nie zjes. Pierwszy. uważany był za „matkę wszelkich chorób". Najniebezpieczniejszy jest gościec siedzący we wnętrzu człowieka. wzburzyć. a nieraz bywa i uparty. abo se zaraz nie kupis. Nadrabianie rozróżniają dwa rodzaje kołtuna: samca i samicę. można np. tj. Polscy górale Tatrzańscy Lud 1879 III. łamie po kościach. Każdy człowiek ma swego gościa. wtedy „rozeźli się i morduje człowieka". mający u Górali na Podhalu daleko obszerniejsze znaczenie niż reumatyzm.259 nym z drzewa kołtunowego. jeżeli nie — „gościec sprzeciwi się i lekarstwu". to jest upodobanie czyli zachcenie do jadła lub napitku". ustępuje łatwiej i daje się strzyc. Wtedy starać się trzeba.Gdy się gośccowi dogadza. wówczas natychmiast ujawnia się darciem po kościach. ale jakąś istotą nadprzyrodzoną. włazi bowiem w ręce i nogi. bo z pieniądzmi przenosi się na człowieka. Oto np. Gościec. Wystrzegać się należy wziąć mu pieniądze. Wedle wyobrażeń ludu z prawego brzegu Wisły. noszącego na sobie tz. szuka wierzchu w ciele ludzkiem. Gościec też stanowi o tem. w ogólności tajemniczą i mistyczną. 254) Gościec —. najczęściej wlezie w głowę i zwije włosy w kołtun. ma kształt zwiniętych w około głowy loków czy basiorów. to jest „żeby wszedł we włosy i zwił je w kołtun". a nie dadzom ci go zjeść. podobną do twardej skorupy. gościec jest bardzo grymaśny. który w razie nieodpowiedniego zachowania się człowieka względem niego. nie należy go jednak zruszyć. otwartych ran itp. Gościec na Podhalu to istota.zwany powszechnie kołtunem — nie jest tylko chorobą przewlekłą. gdy nie może sobie nigdzie znaleźć miejsca. W każdym człowieku żyje kołtun. Pocięty zrasta się (w Sieprawie). chrostami. drugi tworzy zbitą masę włosów. zawinięte w szmatkę. nawet w oczy. ale gdy się zachciankom jego sprzeciwi („coś mu nie na wolą"). objawia się chorobą i to w przeróżny sposób. Albo nawet zaskrzypnięcie zmarzłego śniegu ruszy gościec". który go poruszy i mszcząc się dręczyć go będzie przez całe . i choroba gotowa. w piersi. gróżny i zjadliwy. ten niezawodnie rażony zostanie kołtunem. to zadowolony siedzi cicho. a można to wywołać przez spożycie jakiegoś pokarmu. która chodzi z miejsca na miejsce. Jest to „uosobienie choroby. zjeść jabłko.

iż tenże „sam swemi rękami kołtun. to może nabawić śmierci. czy się ma tę chorobę. nie należy wówczas włosów czesać. urżnął i swemi na pewnem miejscu rękami . „czy się kołtun chce zwinąć lub nie". w nich martwieją. Ponieważ lud utrzymuje. aby choremu kołtun sprowadzić. mężowi swe siostry Zofji. ale owszem wszelkiemi siłami dopomagać temu należy". jakiemś złem. należy go nosie.260 życie. J. podaje podobne próby na kołtun dokonywane przez lud okoliczny. dać mu zwijać się na głowie. dopóki przy pomocy stosownych środków nie wyprowadzi się go stamtąd we włosy. jest to dowód natury gośćcowafej J. w których już stałą sobie siedzibę obiera". Jedną z naczelnych zasad leczenia kołtuna jest dogadzanie mu. że strzyżenie kołtunów (albo golenie głowy) naraża chorych na różne choroby i kalectwa. że „wszyscy. Rybczowski wnosi do sądu grodzkiego w Bieczu 1679 r. niezlepione włosy (Z Krakowskiego). lecz nosić tak zlepione najmniej przez rok i niedziel sześć. którzy sobie kazali kołtuny ogolić. należy „kołtun zapuścić". Wierzą zaś." Gdy się kołtun zapuści. Przebieczanie utrzymują. Petrycy (16—17 w ). rektor akademji Zamojskiej. niektórzy z obawy czy uszanowania noszą go do grobowej deski." „Gośćca jednak we włosach dłużej nad dziewięć tygodni nosić nie radno. a chory przychodzi do zdrowia. Gościec (reumatyzm) zdaniem ludu Rzeszowskiego nie jest chorobą wypływającą z cielesnego ustroju pacjenta. wzrok postradali i największe cierpieli męczarnie z przyczyny wpędzenia kołtunowej materji na wewnątrz". Kowal w Krzesławicach przeszedł kołtun i okulał. w r liście do profesorów akademji padewskiej (Epistoła 1599) powiada wytaźnie. który się jej podczas choroby wywił. „jeżeli się zwiną. „że wszystkie złe soki z ciała chorego wychodzą w rurki od włosów. że kołtunowi trzeba dogodzić w tem. Dlatego „nie godzi się przeszkadzać dobrowolnemu zwijaniu się włosów chorego. Oczko J. bo wtedy „odpadnie z głowy razem z czapką". \ l e gdyby go obciąć wcześnie. a nawet i nowsi (J. a kołtun wywije się na głowie i „wszystkie dolegliwości znikną jakby ręką odjął. ani ich ucinać. czem się piersi smaruje. Zewnętrzny kołtun zwija się. czego mu się zabaże (zachce). Starnigil. ucinają z czterech stron głowy szczyptę włosów i noszą je w woreczku na dołku sercowym. Oczapowski 1839) byli przekonani. a kobieta z Stojowie poruszyła kołtun w ogniu i oślepła. C Chromy w Dostrzeżeniach nad chorobą kołtunową (Kraków 1809. protestację przeciw ziemianinowi A. że „kołtun albo plika powstaje z gośćca — dla przekonania się. w czem potwierdzają przesąd ludowy zakazujący w pewnych warunkach obcinania kołtuna L. Starsi lekarze. Łukaszowskiemu. a gdy się zaczynają skręcać. gdy wydobyte z woreczka włosy położy się na głowie. Wszystko więc od tego zależy. przeto dobrze jest gdy zwełniony na głowie może spokojnie wywczasować się i dojrzeć. jak W. noszą obcięte włosy w torebce. lecz odrębną od niego istotą. aż nie podrosną nowe. Chcąc się przekonać. przeciw wewnętrznemu gotuje się dziewięć wierzchołków osiczyny w wodzie pod przykryciem. tj. które wszedłszy weń. dręczy mu ciało lub członek jego tak długo. o to. Ziemianin J. przenoszony bowiem o różne przyprawia choroby".

skrapia nią koszulę chorego. wylał nad nią wosk. naśladując w tern naturę. jak gdyby chciał oswoić głowę z zimniejszą atmosferą. Siarkowski w Zbiorze antr. Po zapytaniu. stawia na nim świecę zapaloną. (Fr. Utrzymują i tutaj. przeciągnąć przez nie nitkę . poczem zażegnuje wodę na stole. w ten oto uroczysty sposób: „Przynosi wody bieżącej z trzech miejsc". Polecił więc chorej „nosić na piersiach grzywę lub ogon młodej źrebicy. radzą w okolicach Pińczowa: „postarać się o sierść z klaczki i suczki. (Ks. Bujak: Kołtun Lud 1910 XVI 59). poczem zazwyczaj w dni kilka zwije się gościec (kołtun). kobietę „zaczęło łamać i drzyć po kościach". Zdejmuje go wtedy gościarz. ustępuj ze wszystkich żył moich. Jezusem. gościarz obmywa choremu głowę wodą ciepłą." (St. a gdy go mąż obciął i wyniósł za granicę wsi". Lubelski). a chory przychodzi do zdrowia". wykłuć jej oczy. które jeszcze nigdy nie łączyły się z samcami i tę sierść nosić w woreczku naszytym na piersiach w dołku*. wtenczas choroba ustąpi. gdyż odrastanie włosów pospolicie od czoła się zaczyna „Wyprowadzenie gośćca we włosy odbywa się w okolicy Tarnowa przez gościarze w ten oto sposób: Po stosownem zażegnaniu i odmówieniu pewnych modlitw skrapiają włosy chorego barwinkiem moczonym w winie. do Sakramentu ciała i krwi Pańskiej po trzykroć. dopóki się w kołtun nie zwinie. ze wszystkich paznogtów moich. ustępuj. bo przejdzie z serca na włosień". trzeciego dnia umarła". krucyfiks lub obrazek świętego. Aby się kołtun wił. Czvżewicz Wiązanka wierzeń Lud 1907 XIII 328). aby się przekonać. każe wystarać się o jaszczurkę. „okrywa stół obrusem świeżym. inni wosku kawałek wkładają we włosy. gdy poruszenie odrosłych i suchych splotów włosów nie naraża na żadne dolegliwości. Zdejmowanie kołtunów odbywa się w okresie. iż „plikę zdjęto za wcześnie" i dlatego „obwinęła się w koło serca". iż „niebożycka Królka przez 7 lat nosiła na głowie kołtun. „poszła doń w nocy na klęczkach z wódką. rozściela obok koszulę chorego — (to jakby sam chory) na którą gościarz kładzie ręce swe". przywołany do chorej na kołtun. do Trójcy św. aby*ś mnie więcej nie naśladował" (prześladował). Kołtun należy „wyprowadzić z ciała na włosy „a wtedy bole ustąpią". „Po obcięciu gośćca. Opowiadają w Okulicach (p. na noc zaś kładła pod głowę. IX 47). abyś mnie więcej nie trapił. — W przeciwnym bowiem razie bole byłyby ją napowrói chwyciły.przy następującem zamówieniu. czy chory jest chrzczony. zabrała go do zanadrza i do końca życia nosiła w zanadrzu. co spowodowało chorobę i oświadczył. obstrzyga wreszcie gościec.361 zakopał. dlaczego małżonka jego zaraz w cięższą chorobę wpadszy. żegna trzykrotnie siebie i plikę. Bocheński). Znachor z Bystrzycy (p. „odmawia wespół z nim modlitwy do jego patrona. zabarwia ją i zlewa do naczynia. w nich martwieją. przepiła do niego na przeprosiny. wychodzi z chorym ku wschodowi słońca i odmówiwszy z nim trzy razy Anioł Pański. a czynić bo zwykł gościarz powoli i stopniowo. że „wszystkie złe soki z ciała chorego wychodzą w rurki od włosów. Aby obrażonego kołtuna udobruchać. które każe pacjentowi powtarzać za sobą: „Idź odemnie z P. postrzygania zaś dokonywa od czoła ku tyłowi.

iż go wygonił. zakopać go pod progiem na 9 dni i dać do picia. rozmarynu. kołtunowego ziela. ale i wtedy broń Boże ściąć go nożyczkami. ale zawiesić trzeba. żeby z niej woda. „lud pospolity od najdawniejszych czasów używał różnych sposobów do p r zyspieszenia" tego procesu. aż do samej głowy: „Tu stój"! zawołała. Albo „gdy kołtun zupełnie dojrzeje. uszy i piersi. wkłada w garnuszek nowy z kawałkiem chleba. „Nie zdejmuje się pliki na nowiu. zdejmuje się gośćca pod szarem niebem w dnie Matki Boskiej (środę lub sobotę). ale nie kijanką tylko ręką. antrop. aż się „kołtun zwinie". we trzy związanego pętelki i jedwab ten wespół z gośćcem dawszy mu na odprawę grajcar (Kreuzer). „co wiele lekowała" chorego na gościec złapała za nogę i krzyknąwszy przeraźliwie. Zwijanie się kołtuna przyspieszano w ten sposób: Nawiedzona z pod Wągrowiec. nie wolno jej także wykręcać. Zwój gęsto spilśnionych włosów uważa lud za rzecz tabu. która z gośćcem do czynienia miała. m a j ą c . Udziela: Tarnów—Rzeszów Mat. nosić ją na sobie przez dni dziewięć.262 czerwonego jedwabiu. przez tenże czasu przeciąg odmawiać pacierze. Aby „kołtun sprowadzić". zdejmuje po gościarz przy odmówieniu zaklęcia. ma on być zdjęty przez człowieka o ciężkiej ręce osobnem narzędziem. popijać jej codziennie trochę. która go ma zdejmować. skrapia i dziś gościarz włosy chorego ocukrzonem winem. jakoby głos jej gdzieś strasznie aż z pod boru dochodził: „Hej mam cię"! zatrzęsła się gwałtownie i szybko palcem przebiegając po jego ciele. Starnigel w Liście z 1599 wspomina. złośliwi na międzę ją wynoszą. aby wyszedłszy z chorego. a czyni to tak długo. że „mieszkańcy wiejscy albo rolnicy przyprawiali pokarmy z miodem wrześniakiem. zdjętego rzuca się poza siebie. drzewem urodzajnem. w którem przez 9 dni moczono barwinek. nie mścił się potem na gościarzu. a choremu lub komu innemu nie dała się znowu we znaki". poprzednio zażegnaną wodą obmywać ręce. L. chleba kromkę i soli szczyptę. boby się odnawiała. by ubrać w nia kogo" (S. których sztuka lekarska przechodzi w dziedzictwie z ojca na syna przez kilka pokoleń. lub między mroczki (mrówki) w lesie". Aby gościec wywinął się na wierzch głowy. zakopuje pod słodką jabłonią. 1910 XI 291. cukru i pieniądzem a przykrywszy to. idzie do chorego. ociekła sama. w tym celu używał barwinku. Pochlebia zaś tak kołtunowi. wylać ją na bieżącą wodę. „Gdy już zupełnie dojrzeje. nie tylko nie wolno go ruszać aż stanie się dośpiały (dojrzały). by nie łamał kości". aby go nie widziały oczy.—3). aby się włosy lepiej splatały". Zdjęcie kołtuna odbywa się i w Kieleckiem uroczyście: „Osoba. zmywali głowę barwinkiem. w suchą obwinąwszy szmatę. Chory zaś ma ubrać się w koszulę poprzednio skropioną. Zdejmowaniem kołtuna zajmują się gościarze. Zauważywszy że przez powikłanie włosów na głowie zmniejszały się cierpienia chorego. lecz zwykle na wietku. radzą w Lubelskiem: namoczyć w wódce barwinek. po obmyciu zlewać ją w garnek i przechowawszy w cieniu. poczem włożyła mu czapkę na głowę i poleciła przez cztery niedziele nie zdejmować. Dziesiątego dnia koszula zażegnana ma być wypraną. aby się kołtun zwijał. w razie przeciwnym bowiem chory zaniewidzi". zdjętą pali się. zakopać w miejscu suchem pod dębem.

„boby się kołtunowi sprzeciwił". w futrynie położyli. uważa do dziś lud (nadrabski) za „uczczenie" kołtuna. że ma jakby dziewięć chorób do siebie". W mniemaniu ludu mazowieckiego w Łukowcu „kołtun jest dziewięciorny.obcięty owija się w cienką szmatę (prastary znak uszanowania) by się nie pogniewał. Zdjąwszy go. rzuciła na środek izby i trzy razy na niego splunęła. Kołtun . „Obcięty kołtun osoba chora (w Krakowskiem) owija w cienką szmatkę. 1884 VIII 297). gdy pierwszy raz na resurekcję dzwonią" (z obudzeniem się do nowego życia. poczęła go obcinać nożycami. Dawniej odbywało to się na miejscu świętem. pod Bożą męką". kładzie mu kawałek chleba i pieniądz. nie w piątek. a kobiecie kazała siedzieć jak najciszej. dać mu grosz i pod kamień włożyć". która go jeszcze nigdy nie miała. chowa staranie w skrzyni. Odwieczny ten i wielce rozpowszechniony na ziemiach dawnej Rzeczypospolitej zwyczaj składania demonowi choroby ofiary w postaci chleba i pieniędzy. cząstkowo. ta w ten sposób go zdejmowała: Posadziwszy chorą na stołku. dzień ma być pogodny. przeto znachor „leczy go przez dziewięć miesięcy na nowiu. aby nie ściągnąć złych duchów. a gdy go zakopią. (zły początek!) lecz „w wielką sobotę. skrapia go wódką i nową wstążką lub tasiemką obwiązuje". żeby ludzie chodzili pod tem" albo też „wynieść go za swoją granicę. W Tarnowskiem zabierają się do tej czynności jakby do jakiegoś obrzędu religijnego: „Kołtun ucina osoba. to w suchem miejscu. poczem nie oglądając się za siebie. na wiosnę). Kolberg Lud 1882 XV 160). a po obcięciu gdy chory jakby w upokojeniu zasypia. a obwiązawszy to tasiemką. Obcina się z wielką ostrożnością. skoroby mu co dokuczyło. aby się nie pogniewał. kawałek chleba. że „doczekał się wtedy kołtun honorów*. za piecem. które „miało kołtuny". kładzie mu chory do zawiniątka pieniądz. „ale tak dalece się przytem męczyła — bo ją ten djabeł kołtunowy męczył — że aż pot z niej ciekł jak woda. Odważniejsi rzucają na ogień lub w rozwalmy zamku. na pełni i na ostatku. ucina siekierą na pieńku lub otłukują go kamieniem. Po odprawieniu modłów kazała kołtun w chustkę związać i powiesić na strychu domu u balki (belki). Lo znaczy. żeby djabeł nie wleciał w nią na nowo i po raz drugi jej kołtunu nie zwinął". a potem tym kołtunom dali ofiarę tj. Gdy z takim kołtunem przybyła kobieta do Mądrej (w Poznańskiem). Kołtun zadaje choremu ciota (czarownica). opala go się rozzarzonem żelazem. zawinęli do szmaty i w drzwiach u góry. Ponieważ kołtun to jedna z nielicznych chorób dziewięciornych. nie wolno mu snu przerywać. Dziecku. aby w razie.263 nożyczki w kieszeni i zdejmuje kołtun nie z przodu. w każdym miesiącu". gdzie straszy. do stodoły pod węgieł. (O. ałe z tyłu głowy bo w przeciwnym razie kołtun może się zgmewać i połamać choregoObcinają go też częściowo rozpalonemi nożycami. mógł go napowrót przyłożyć do głowy. czemprędzej wracają do domu. włożyli dwa grosze i kawałek bułki. (St. gdzie przyrośnie". Ulanowska w Zbiorze antrop. . zalecano następującą kurację: „Trzeba żeby je dziecku ojciec zębami poobgryzał. a chory na czczo" (post). po nad łóżkiem chorej". o którym powiada.

wydobył się z ziemi urósł i owinął d ą b włosami. gościec kołtunowi ustąpić każe*. W Kielczewie pod Kościanem oblano gorzałką głowę pacjenta i zapalono ją. (p. albo „zamamić" t. niech naciera ciało chorego ręką. krzyknęło mu coś strasznie w uszach. H. uciął go w Wielką sobotę. by mu go zmącono. zaczął womitować i kołtun wyszedł z ciała". W Buczkowie. kukiełkę zjadł. nosić na piersiach do zmartwychwstania Pańskiego. „przeprosić go pięknie". przydać mu nadto trochę pieniędzy i złożyć go najstaranniej w dawną kryjówkę. wówczas kołtun. „ucięła matka kołtun. wrzuciła do pieca i spaliła. Saxonia w książce De plica (Patav. Gdy splot uciętych włosów. nie oglądać się poza siebie. Należy wtedy pójść do obrażonego kołtuna na miejsce. by ten rozniósł chorobę w inną stronę. Kołtun. j. (z Łukowca mazowieckiego). Zdarza się czasem (w Raciborku). a choroba udziela się wierzbie. „daje kołtunom ofiarę dwa grosze i kawałek bułki do szmaty". ostrzyc włosy w słoneczne południe. Gdy ten środek nie pomaca. że chory oparzył się. a zachodziła obawa. który „lubi spokój i nie życzy sobie. a owinąwszy w szmatę i dodawszy jakąś monetę. włożył do garnka. Kołtun dziecka ojciec czasem. stara się Nadrabianiu za dość uczynić żądzy gośćca. a kołtuna kijem wybił. chociaż z bojaźnią.264 Chcąc się pozbyć kołtuna. gdzie się mu krzywdę wyrządziło. „należy pozwolić się zwijać na głowic splotom włosów przez siedm tygodni" i gdy się rozwinie. Spotyka się też ludzi złych. W tym drugim wypadku jeżeli włóczęga jakiś rzuci na człowieka kołtun. temi honorami odobruchany. zabrał cent. zażegnać chorobę. a wtedy. lub zapada w ziemię. którzy pozbywszy się w podobny sposób kołtuna. aby kołun wszedł w tę wełne. ktoś niebacznie czy rozmyślnie ruszy nogą lub z wierzby. Malec przypadkiem odnalazł ten garnek. zwił się dziewczynie na głowie kołtun. poczem zawiniątko to skropione wódką zakopać w ziemię albo pod spróchniałą wierzbą. którą pogłaskano kołtun i proszono go o przebaczenie. Brzeski). porzucony przy drodze. Innym razem. a wtedy gdy chorego zaczęła okadzać. odstępuje człowieka. zawinął do niego centa i kukiełkę. niezadowolony z miejsca pobytu. lub naciera ciało wodą. . że się od ognia na głowie spali. Ojciec. skutecznie też trzymać pod kolanami chorego wełnę z czarnej owcy." Włosy chorego na kołtun w ziemi lubelskiej obcinają i z trzema groszami kładą pod drzewa stojące koło kościoła. aby przechodzień przez ich dotknięcie lub nastąpienie nogą przejął od nich chorobę kołtuna. (Radłów). gniewa się i mści" na śmiałku czy nieświadomym za czyn nierozważny. Wskutek tego miał zachorować. że tak zakopany pod drzewem kołtun. rzucają ostrzyżone włosy umyślnie w miejsce uczęszczane. co miało ten skutek. czem się naturalnie i jego funkcjonarjusz zadowala. poczem to wszystko zakopał. ale „niosąc go i wracając? broń Boże. Osoba obcinająca kołtun w okolicy Płocka powinna kołtun własnoręcznie włożyć pod duży kamień. sprowadzając jej uschnięcie. w której kąpał się człowiek dotknięty kołtunem. Koł tun leczy się przez spalenie go poczem rozsypują popiół na wiatr. „zębami obgryza". 1600) podaje różne sposoby wypędzania przez lud zarazy kołtunowej z domu a między innemi przez podkurzanie zielem bylicy i dziurawca. Kto chce się pozbyć kołtuna.

że „dotąd jeszcze mamy takie miejsca cudowne w Żyrowicach. „Kalwarja zebrzydowska dla okolicznych mieszkańców już oddowna tę przysługę czyni. poczem zawiesić na krzyżu przy rozstajnych drogach. który kapłan udzielając sakramentu ostatniego pomazania. na górze świętokrzyskiej. Jedno z najdawniejszych świadectw o kołtunie zawdzięczamy Wawrzeńcowi Starnigel. Jako jeden ze środków zaradczych. że piciem wódki dogadzało się demonowi choroby. Do dziś poleca się w okolicy Mińska i Witebska jeść mięso jeża ugotowane jako powszechny środek przeciw kołtunowi. pobudzając transpirację skóry. bramki. murem dawniej opasany. mającą swe siedlisko w Karpatach („między Węgrami a Pokuciem") a powszechną w całej Polsce. używanych przez lud.która się wskutek tego zwinie. przytacza: owinięcie głowy skórą ściągniętą z jeża. a znaną już była w czasach pogańskich. gmin pospolity leczy zapuszczeniem kołtuna. którego mięs w tym celu spożywają. który jako rektor Akademji Zamojskiego w Liście do profesora Akademji Padewskiej (Epistoła 1599) podaje. znikły po wsiach kołtuny. a środek ten do dz. że chorobę tę. z. w Miechowie i innych kościołach — dodajmy w B o r u n a c h — g d z i e wypędzanie djabła i zdejmowanie kołtuna najpomyślniej może się uskuteczniać". w połączeniu z długością włosów. namaszcza choremu członki. Etjologja i terapja tej choroby u Słowian ma wiele analogij i punktów stycznych . Perzyna Lekarz dla włościan Kalisz 1793).. a kościół Panny Marji w Krakowie. sprowadzały spilśnianie się włosów" a skutek ten nieochędostwa przyjmowano za wyraz woli choroby i nazywano zwijaniem się kołtuna. tak włościan jak wieśniaczek. Gdy z rozwojem oświaty rzucono owe okrycia głowy i więcej dbać poczęto o czystość. Jan Oczapowski w dziele Praktyczny wykład chorób kołtunowych (Warszawa 1839) powiada. „w porze letniej. które nie było ochrzczone. Przysłowie polskie „Polubił gościec wódkę" wskazuje na przekonanie. Dr. Nakrycia głowy. bywał powodem uporczywej choroby znanej kołtunem. a gościec opuszcza chorego. która uchodziła w medycynie za chorobę urojoną. stąd nadano jej nawet miano choroby wyłącznie polskiej. na którem u chorego znajduje się kołtun. ale obawa przed niemi utrzymuje się do dziś tradycyjnie." nieraz zaniedbanych. v Brzeziny). włosy spadające na uszy i ciężkie futrzane czapki (zimą i latem) oraz wieśniaczki owijające głowę w grube chusty lub okrycia płócienne. od strony t. W Krzesławicach znachor odczynia g odmawiając nad koszulą chorego tajemnicze wyrazy. Środka tego stosowali lekarze do pierwszej połowy w XIX. który po odpadnięciu uwalnia chorego cc boleści . Na kołtun dają w winie kilka kropel oleju Św. kaze mu ją nosić przez tydzień. Owe „ciężkie i ciepłe nakrycia głowy. Ze wszystkich narodów europejskich najdłużej trapiła lud nasz. podczas ciężkich robót. Kołtun na głowie leczą w Kieleckiem przykładając włosy ucięte ze zdrowego człowieka na tern miejscu. Zapadali na nią wieśniacy noszący dawniej długie.s używany jest w lecznictwie ludowem. Kołtun wewnętrzny leczy proszek zrobiony z płodu poronionego dziecka. (L. był powszechnym składem kołtunów". Częstochowie. med.

którego nie znosi. jeśli kołtun ma się zwinąć. bo kołtun z zemsty pokrzywiłby mu członki. Aby się pozbyć choroby. czy rzeczywiście kołtun ma się zwinąć. Ludy romańs k i e . dla rozpicia chłopów. obcinają go z różnemi ceremonjami zakopują w ziemi. Choremu na kołtun Żydzi w b. wełna ta splącze się i skręci". oznacza to. że polzepiane kędziory kładą kres cierpieniom. albo na drzewie zawiesza.. Najlepiej jednak nosić go aż sam spadnie. Idź przez kołtonie! . póki sam nie odpadnie. przeto leczono tę chorobę przez egzorcyzmy czyli wypędzanie owego ducha czy szatana. noszą na sznurku wełnę jagnięcia. zwłaszcza Włosi zapuszczają kołtun. a włosy zaczynają się zwijać. Ucięcie go w czasie zwijania wywołuje ciężkie owrzodzenia. pod dołkiem. lub też z nim nie umrą". np.ają tam kołtun męski. Na Białorusi dostaje kołtuna. ostrzygą go się częściami. gdyż że zwinięciem się kołtuna. Odjęty kołtun przechowują w pościeli lub owinąwszy go wtykają w szpary. Nie wolno go obcinać. pijąc z niej po kieliszku na dzień". którą głowę obwiązywała. że sprawcą kołtuna jest zły duch. ten z nią i kołtun zabierze". wystrzegają się więc wszystkiego. „Kołtuna nie można obcinać dowolnie". nie myć. zazwyczaj na ostatniej kwadrze. rzuca przy drodze. by go nie drażnić. zwanej kołtunem. Wtedy piją zaparzony barwinek. że kołtuna dostaje się „skutek przekleństwa". Niektórzy „nie pozwalają ucinać kołtuna. I Żydzi (w Małopolsce) zapuszczają kołtun. aby ból głowy ustał". karczmarz. zwijający się w kosmyki i żeński — w postaci czapki. 1 na Polesiu uważają zwinięcie kołtuna na głowie za pożądane. każą mu nosić na dołku sercowym przez dni trzy. starają się o odpadły kołtun. w końcu zakopuje w mrowisku albo wrzuca do bieżącej wody (Lepelskie). ten zabierze i kołtun. w tem przekonaniu. moczą go w wódce. w której Żyd. maczał kołtun. a więc nie czesać się. . a gdy dojrzeje. Jeżeli włosy zbiją się w lamiec. sądząc. Ponieważ od zamierzchłych wieków utrzymywano.Dla wypróbowania. Metoda rozpoznania kołtuna na Wołyniu nie odbiega od przywiedzionej na ziemiach polskich: „Ucinają choremu nieco włosów z kilku miejsc na głowie (bolącej) i zawinąwszy w szmatkę. a baczą przedewszystkiem. Gdy się zwinie. zdejmuje go znachorka w Wielką sobotę po zażegnaniu. należy odciąć go gorącym drutem i zawinąwszy kilkanaście groszy. Rozróżn. wszystkie dolegliwości u s t a j ą " . można go odciąć dopiero wtedy. bobu. poczem „trzeba go do wody zanieść i utopić". Operacji ucięcia kołtuna dokonywa się z wielką ostrożnością. kto się złakomi na grosze i podejmie je. że kto ją podniesie. uwiązaną nisko na piersiach. „starą chustką. szczególnie g d y się zacznie zwijać i owszem należy mu w tem pomóc. Królestwie niczego nie odmawiają. czego on nie lubi. wyrzucić na gościniec. dość jest wymówić trzy razy: Święty Benonie'. gdy sam od głowy zacznie odstawać..266 Rusini z przed siu laty wierzyli. gdy chce się tej choroby pozbyć. kobieta. „Aby kołtun szybko odstał. że kołtun jest przyczyną bólów głowy i zapuścić go potrzeba. w odpowiedniej porze. kto wypije kieliszek wódki.

zawroty głowy i ściskanie w piersiach tak zamawiają w Żabnie: Sadza się pod straganem chorego i przeżegnawszy go trzy razy nożem. Którą ja ci boleśnie wymawiam: Z nóg. Niechże i ta będzie szczęśliwa. mianowanego (Iwana). wylewa się nad chorym wosk przez grzebień. Wy kołtunie. na murawskie szlaki. z czego zrobiłoś? Idź na rozdroże. przyszedł do niej Jezus Chrystus: Matko moja. czerwonej krwi nie pić i białego ciała nie walać bogomolnego. nie mój duch. Odgaszając węgle znachor tak zamawia gościec (hosteć=Artritis urica) w Kosmaczu (na Huculszczyźnie). łytek. Zamawianie od holu macicy i kołtuna opiewa: Szła Najśw. (E. •lirem pomazanego (Iwana) gośćca zamawiać: Gośćcze. kolki wyzywam. piec. Rulikowski w Zbiorze antrop. z krzyża. ale duch samej Matki Bożej". wichrzysko! podwieju. Panna P. gdzie kury nie pieją. (Turów). Podobny sposób zamawiania odbywa się na Wołyniu w języku ruskim: „Szła Prześwięta Boga Rodzica. Twe korzenie By otchłanie! Jest na morzu kamień. gościsko. Ja wszelkie. żółtej kości nie łamać. z kolan. kamień na kamieniu. podeszew. z głowy. jedzenie. 1879 III. Będziesz miała picie. wichrze. przestań czytać księgę. wywołuję z głowy. czerwonej krwi nie psuć. gdzie ludzie nie bywają. zło wszelkie licho wyzywam. kiszek. wywołuję z tego chrzczonego. A tych żył. 113). kotkę z kocię- . a tu nie bywać. pójdziemy zamawiać prystryta: rannego.Tekst w tłómaczeniu mem skrócony opiewa: „Choć jest gościec suchy. gdzie siwe wilki nie przychodzą"? 112).{z Włocławka. ja wszystkie boleści. Gościec czyli łamanie w kościach. żółtej kości nie łamać. Kolberga Lud. 95). Idź sobie tam. z pod oczu. tam na rozdrożu leży zgniła kłoda. choć zgniły. z pod gło /y. kości i wnętrzności nie naruszaj! Wystąp dla miłości Boskiej 111 Zamawianie gośćca (prystryt) w powiecie Berdyczowskim opiewa w języku ruskim jak następuje: Stoi d ą b na dębie. głowy nie kłopotać! Idź sobie na mchy. podwiejisko! Z czego ty się wzięłoś. z nosa. zagadanego i zapytanego. Matka Boża. powtarzając to dziewięć razy. ustąpcie białym kościom. Szynkarka na nim. Poczem kilka razy chuchnąć i splunąć. ust. modlitewnego (tu wymienia imię chorego). palców. Panienka po cisowym moście. Tutaj ci nie stawać. z oczu. wy macico. mieszkanie. W czein nie moja pomoc. Poczem odmawia się trzy razy następujące zaklęcie: Szczęśliwa ta godzina była. południowego i wieczornego. z pod piersi. czerwonej krwi na swoje dawne miejsce. szyji. Daję ci kurkę z kurczętami. spotkała trzech braci:Kędy idziesz Prześw. piwnicznego. sił. do swego brata pępka. bogomolnego. na błota. Kiedy Najśw. ale samego Boga. wiatrowego i wodzianego. Jezusa porodziła. Boga Rodzico Matko Boża? Idę do ochrzczonego. Matka Boża czyta księgę. tam ci buszować. z ręki. pomyślanego. Warszawa 1867 III.

kosami kosić. sierpami żąć.. krasy nie posiadasz. zacina go po trzykroć głęboko i mówi za każdym razem: Ulog u glog! a choroba wchodzi w krzak głogowy. lecz Bożym! Niech Bóg da na wiek i na lek! Skacz zdrów!" (W. Co tak cierpi mnogo. dodaje się włosów z głowy i brwi. Bierz sobie. tędy wracaj!". ma się również modlić. A wejdź w morską świnkę. . d. nad którym guślarz odmawia pacierze. w wodzie się kąpać. w głębokie rzeki. czystego i zdrowego zostaw. (aby go nie urzekli). Odstąp jako od Chrysta Lucyperi źli duchowie Odstąpili. szepce następujące zamówienie. znachor odmuchuje chorego trzy razy i mówi: „Nie moim duchem.. tam będziesz piasek przesypywać. jak tu jest sól i chleb".. Pomógł przy kościele. 320—1). (w Posztornie) następującym środkiem: choremu obcina się paznokcie u nog i rąk na krzyż. skądeś przyszedł. nie powinien na nikogo patrzeć. a to wszystko zawinięte w szmatkę zapycha się w umyślnie na ten cel wydrążony otwór wierzby i zabija kołkiem drewnianym. Przeciw gośćcowi i w innych chorobach posługuje się Chorwat. nieś sobie na sine morza. ma do drzewa i napowrót iść tyłem a wszystko dziać sią ma nocą przy ubywającem świetle księżyca. złotemi mieczami głowę ci zetnę. leczy baba—lekarka słowacka w czarodziejski sposób: Okadzając go ziołami pod płachtą.. poczem „zakopać pod krzakiem sól i chleb i nie oglądając się po za siebie. Ktćry dał moc Piotrowi.268 tami. w Bośnji: „pójść z chlebem i solą do krzaku głogowego i uderzywszy go trzykrotnie nogą. Chromemu biedakowi. grabiami grabić — Precz z chatyI Wychodzi Skapaj się i strać się! Mocy nie masz. Słowa te (w języku ruskim) po trzykroć wypowiedziawszy. powiedzieć trzy razy następujące słowa: „Jeżeli jesteś podagrą. Chory. Albo chora idzie z siekierą do głogu. W jego to imieniu zażegnuję cię. A który tę moc innym Dał apostołom świętym I ludziom pobożnym. uciekali. wleź do krzaku. w liść zawijać — a tego chrzczonego. Chorobo przeklęta! Opuść człowieka tego. Choremu na podagrę Serbowi radzono 1749 r. świnię z prosiętami. Szuchewicz Huculszczyzna Kraków 1908 IV. będę cię siekierami rąbać. Aby Łazarzowi. nawet na pozdrowienie nie odpo wiadać. podane tu w skróceniu: Zażegnywacz(ka) wywodzi moc swą czarodziejską od samego Boga W imię Boga Chrystusa i t. biec co tchu do domu".. Jak cię od teraz dopędzę. Gościec zwany przez Słowaków w Czechosłowacji hostec albo suche łamanie w kościach który pochodzić może wedle wyobrażenia tego ludu z oczarowania lub urzeknięcia.

od 71 do 70 i t. sosny lub innego drzewa. abym go nie miał. w następujący sposób: Ucinano włosy i paznokcie choremu przy ubywającej tarczy księżyca i owinąwszy je w szmatkę.269 Biednym ludziom pokój dali! A to w imię Boga Ojca i t d . gdzie chłop nie sieje. które tu w przekładzie podaję: Chory idzie do sosny i mówi wierszem trzy razy: . d. Przynoszę Ci moich 77 gośćców i gościc. gdzie człowiek się nie rodzi". aż „mądry" wyjdzie za granicę wsi. okrąża go po trzykroć i skarżąc się na chorobę. Albo chory idzie tam w trzy dni pu pełni do zielonej wierzby. który zapadnie na tę chorobę Zamawianie 77 bólów artretyzmu na kartkach (Gift und Gallzetteln) wypędza je na „dziką pieczarę leśną. że wiąże choremu sznurem ręce na grzbiecie. Poczem odchodzi. zostawia ją albo przeszczepia na drzewo. Albo odlicza się od 72 do 71. zagważdżano w zdrowej wierzbie. reumatyzm i pokrewne choroby zamawiają się w hrabstwie Ruppin temi słowy. a biorąc gałąź prawą ręką. ja mam gościec. nie oglądając się za siebie i odmawia 5 Ojcze nasz i tyleż Zdrowaś Marja w cześć 5 ran Jezusa Chrystusa. Odebierz mi. w przeciwnym razie skrępowany demon choroby z zemstą opadnie mądrego. aż do 0. Pacjent w Niemczech z 18 w. pada przed niem na kolana. Gościec (Gichtt. Chory na gościec (podagrę. a ująwszy w lewą rękę roczną gałąź. mówi: Gałęzi wierzbowa! przychodzę do Ciebie. Chrystus Pan. idzie do brzozy. reumatyzm) w Lesie czeskim idzie przez trzy dni przed wschodem słońca do bzu i ujmując gałąź. gdzie kwiat nie kwitnie. A przeżegnawszy się odchodzi. (St. gdzie kur nie pieje. a chory musi związany tak długo leżeć. „Mądry" (czarownik) w Landsbergu leczy w ten sposób reumatyzm. mówi: Chcę cię związać! Tak mi dopomóż Bóg Tu zacieśniając węzeł. Eljasz Radzikowski Z folklorystyki słowackiej Lud 1899 V 297-8). mówi następujące zaklęcie: Bzie. dodaje: Chcę cię skaleczyć! i robiąc węzeł. (Gróbining—Kemetberg). a przy każdej liczbie gładzi się zbolałe miejsce. tam niech zostaną na wieki. Gościec i reumatyzm leczono w Chebie 1832 r. kończy I Syn Boży. a ty go nie masz.

W imię Ojca. Weź go odemnie. Albo Wodniku. skarżę się tobie. odchodzi się w milczeniu. Syna i Ducha św. do domu. Wiersze te odmawia się przez trzy piątki. Zamawiam Cię w imię Ojca. Choremu na podagrę w Niemczech (w połowie 18 w. A ty masz go nosić do sądnego dnia. Syna i Ducha św. Zatrzymaj przy sobie. Nosiłem go po dziś dzień. które tu w przekładzie z niemieckiego podaję: Dobrydzień (Dobry wieczór). Niech go weźmie w powietrze. który tędy przeleci. piłem ci (do ciebie) By szarpiące bóle gośćca ustały mi. Amen. rzucano razem z nim do rzeki. Wodniku. zawijano w czystą szmatkę. panno sosno! Skarżę ci 77 raki gościec.) ucinano włosy i paznokcie. wypuścić jedno. Niech przepadnie rwący mię gościec. przed wschodem słońca. Przynoszę Ci mój gościec (podagrę). Albo Dzień dobry sosno! Przynoszę ci tu mój 77 raki gościec. Chory na gościec w Szlarowie (Marchja Brandenburska) idzie do sosny i mówi następujące wierszowane zaklęcie. Amen. twarzą zwrócony w kierunku ujścia. zabija się kołkiem z gałęzi tej samej sosny i odmówiwszy trzeci raz zażegnanie. Albo chory staje nad bieżącą wodą. Amen. do ktorego ma wejść ów gościec.270 Dzień dobry. Syna i Ducha sw. przyczem mówi: Topielcze (Wassermann) skarżę się Tobie. pani Sosno. Dręczą mię szarpiące bóle gośćca. wypija trzy łyżki wody. W imię Ojca. Pierwszy ptak. Abyś go nosił Aż do dnia sądnego. Po wymówieniu tych słów wydrąża się otwór w sosnie. nad bieżącą wodą i podczas trzykrotnego żegnania pije się łyżką nieco wody czerpanej z prądem. nie oglądając się. Należy przytem trzy młode pisklęta wybrać z gniazda i za każdym razem rozpoczynając zamówienie. a przywiązawszy ją na grzbiecie raka. Zażegnywacz po- . rzuca łyżkę przez głowę i uchodzi nie oglądając się.

Przysłowie ludowe: Kiedy grzmi w święto Wojciecha. „Czego płaczesz. 174). przestrzegają tego zwyczaju: „Na św. „Ludzie wiejscy (w Bobreckiem. 23 kwietnia) Rośnie rolnikom pociecha jest przeżytkiem kultu grzmotów. Grohmann Abergiauben aus Bohtnen Prag 1864 str. t. Anna i Najśw. mózgu itp z najsilniejszego i najgorszego gośćca". panna Anna: „O. z której wyszła. na św. (J. że kto pierwszy grzmot na wiosnę usłyszy. a następnie mocują się. j. aby ich krzyże nie bolały. (tj. podagrątka. idzie przed chatę i przewraca kozła. mój synu?" Rzekła błogosławiona Marja. będziemy mu ciało targać. przeważnie Rusini) usłyszawszy pierwszy raz na wiosnę grzmot. I Rusini na Wołyniu. N. 392). w tej wierze. Do dziś gdy wieśniak na wiosnę usłyszy grzmot. Kopernicki z Jurkowszczyzny Zbiór antrop. pod najwyższą klątwą — tu wylicza 27 rodzajów reumatyzmu. dokąd podążacie? Podagra odpowiedziała: Zdążamy doN. Lud czeski ma zupełnie podobne wierzenie: „Kto na wiosnę po raz pierwszy usłyszy grzmot. powinien tarzać się po ziemi — albo ocierać się plecami o ścianę lepianki — aby gc w ciągu roku nie bolały krzyże (piece). rozkazuję wam w imię mocy Boskiej. skacze przez głowę. „Ja cię wyleczę z gośćca. w Oksenfurcie sprawców podagry zapędza jako zbłąkaną rzeszę* demonów do dzikiej hołoty. aby byli silni". gdzie nie świeci ani słońce ani księżyc. spotkała je św. nogach. Panna. ma się plecami po ziemi taczać. Gustawicz Kilka szczegółów ludoznawczych Lud 1902 VIII. aby podczas żniwa nie cierpieli bolu krzyżów. rzucają się na ziemię i tarzają po to. Pochodnię miał w jednej ręce. I został z choroby zwolniony Powszechnie w Polsce i na Rusi panuje mniemanie wśród ludis. podagro. dzieciaki zaś kozły wywracają" (J. (B.271. trzy Pozdrowienia i Credo. oparłszy ręce o ziemię. 38) Słowacy zalecają tarzanie się na kwitnącem polu grochowem . V. podagrątka. dagry w Palatynacie górnym wyrzuca ją z ciała i krwi chorego na puszczę. do której należycie". Anna rzekła: Podagro. Zażegnywacz (ka) żegna chorego i odmawia nad nim trzy Ojczenasze. 1887X1. w końa. Jurja dla zdrowia młodzi tarzają się po runi żyta. Na to powiedziała św. przyczem zamawia je następującą legendą : „Podagra i podagrątka wędrowały przez zieloną łąkę. albo mający wrzody odmawia na Islandji następującą modlitewkę: Chrystus siedział przed kościołem. czy kolek w rękach. krew ssać. Jerzego (23 kwietnia). że w tym roku nie będzie paraliżem tknięty. a nie będzie w tym roku cierpiał bolu krzyży". mój Pan. Chory na gościec i kolki. podagrę nad wszystkiemi podagrami — odejdźcie do dzikiej szarańczy. Książkę w drugiej. Św. Na odgłos pierwszego grzmotu Rusini mieszkający w okolicy Kaniowa biegną do chaty i opierają się plecami o ścianę. „Jestem ranny i chory" Rzekł Bóg.

mara. oznaczało ono pierwotnie czynność ducha. że sennych „tłucze" lub „dusi" u Chorwatów mura tlaczi (w narzeczu mużakowskiem mori. serbska i bułgarska: mora.Szymon Syreński w Zielniku (1613) powiada wyraźnie. w Holandji nagt-merrie. czeska i chorwacka: mura. świadczy o dotkliwych cierpieniach. Zatorski). Styrji. słowacka: morena. Nadwiślanie nazywają ją „dusiołkiem". Niemcy (Gottscheer) utrzymują. jak dowodzą nazwy: staropółnocna mara. na Morawie: mora. frankońska mahr. w Anglji nightr . iż kto podczas pierwszego grzmotu po nowym roku rzuci się na ziemię i tarza. żeby krzyże nie bolały przy żniwie. żeby nie bolała. ten nie będzie cierpiał kłucia w boku. Gdy pierwszy raz grzmi. włościanie z Jabing (na Węgrzech) taczają się po ziemi. Palatynacie. w innych stronach Polski gniotkiem (gmockiem) albo gnieciuchem od gniecenia swych ofiar. Knapskiego Thesaurus i Volckera Dictionarium z 1605). podobną nazwę ma ona w innych językach słowiańskich np. w Niemczech :noor itp. Ulanowska Łotysze Zbiór antrop. gdy pierwszy raz grzmi. Zmora. od duszenia ludzi. tarzają się trzykrotnie w Frank-onji. o zmorze-kocie opowiadają i Serbowie łużyccy. 274). trzeba wybiec na pole."5172 Przeciw bolom krzyżów radzi lud niemiecki w Braunau przy pierwszym grzmocie — na wiosnę — położyć się w trawie i toczyć. Chorobę objawiającą się brakiem oddechu w czasie snu. u Rusinów: kiko-mora. istota. nieniecka: Mahr (e) Nachtmahr. która morzy. uśmierca. Jak pochodzenie słowa dusić wskazuje. Przysłowie polskie Męczy (dręczy) mię jak zmora". — Nazwę zmory -v języku francuskim i niemieckim T r e t = m a r e . Norwegji. u Serbów zmór. 1891 XV. Zmora. by się uchronić przed bólem krzyzów. przypisuje lud zmorom. rzucić się na ziemię i koziołki przewracać. dolnołużycka: morawa itp. Rodzaju męskiego są też nazwy zmory w języku anglosaskim. mara. ruska: mora. Zamojski) morzysko (p. = morzy). (p. i dolnoniemieckim. jkiemi ona od wieków trapi nasz lud.iore (nocna zmora). Islandji mara. czyli pierwotniej mora. w Łużycach murak. przychodzi pod tem mienieni u ludów indoeuropejskich. Z mory pochodzą uboczne lazwy polskie: Kicimora (kot-mora?). iż „duszenie nocne (zbytniej Arwi ku sercu) prości ludzie u nas duchowi przypisywali. angielskim. Lud poznański zna prócz zmory płci żeńskiej. w Danji mare (natte=mare). anglosaska mara. jak kaszubska: moera. dręczącemi snami spowodowanemi uderzeniem krwi. we Francji cauche-mar (dusząca zmora) i nazwy słowiańskie. (St. Trud(e) wywodzą . grecka mora. w Szwecji. wogóle dolegliwościami sennego. mężczyznę: morusa. aby mieć dobry rok. dusznością. u ludu czeskiego morak. Gdy pierwszy raz na wiosnę zagrzmi. W Tatrach dusząca we śnie rnora zowie się siodłem (od siedzenia na piersiach). głowę trzeba bić kamieniem lub o kamień na ziemi leżący uderzać. Na wiosnę. którego morą zowią" (Por. u Serbów od tego. czy ritomora.

Dr. Hilaiow. Leszczyńskiego i . . docenta uniw.za. (Ze zbioru kliniki neurologicznej U K. ze zbieru Dr H.Choroba Bascdov.y nowotworse mózgu {Z kliniki rveu' logicznej U J. Dr. we Lwowie) Róg skórny skrf ni (Zdjęcie fotogr.) Przykurcz " c w u twarzowego pr'. 'wow. "albana i Choroba skórna /wana promienicą. K. Ze zbioru Prym.

że gdy człowiek śpi. 18 . Frankowie zwą zmorą trempe (tłucząca).273 również od gniecenia (treten. gdy wychodzi z ciała. ożywia się ono zwolna. W Sandomierskiem mienią zmorę nocnicą. dopiero po powrocie duszy do ciała nad świtem. Opowiada o dziewczynie. powstały z obserwacji ludzi podczas duszenia nocnego przy omdleniach. nie potrzebował chodzić daleko i błądzić. To samo opowiadają o wjesticach w Jugosławji. Osoba. ona musiałaby zostać martwą". a odbywając wędrówkę po obcych domach". czarownicy) „może wyjść z ciała i pokazywać się w rozmaitych przybranych postaciach". i osnute na tem tle podania. gdyby mu się pić zechciało. również sięgające czasów przedhistorycznych. jak słowiańskie zmory. epilepsji i tp. do których ma jaką urazę. Przygniatała zaś strasznie swą ofiarę. aby duch jej. a duch pod przybraną postacią zwierzęcia odbywa różne praktyki". co oznacza również gniotka. od przebywania w nocy. „Mora — opowiadał włościanin nasz od Szmigla — wychodzi z człowieka w nocy. na kogo miała złość. Alemani Toggeli i Druckerl (uciskająca). wychodził z niej duch i szedł do tego. Po opuszczeniu go staje się ono zimne i sine. z której wychodzi dusza w t e j postaci zwierzęcej. że dusza zmory (mórowy. Szmoler w baśni. że ta się ruszyć pod nią nie mogła. iż zmora to duch. poczem wraca do ciała. słowieńskim itp. Nazwa zmory (zarówno i czarownicy) u nas koda (koga). że kładąc się spać. w gotyckim trudan). zatytułowanej „Prawo zawsze prawem zostaje" (Piesniczki p. „wychodzi dusza z ludzi. a wtedy wstanie on i chodzi jak drudzy ludzie". Do tego poglądu na duszę przyłączyły się wierzenia. podobnie u Serbów i Słowaków nocnicą. że „dusza może wychodzić z ciała we śnie i znowu we śnie wracać". doszły zaś do szczególnego rozwoju w naszych gadkach o zmorze. w Łużycach chodota (chodojta). że dusza ma do ciała wrócić. wtenczas przychodzi taka myszka biała i wlezie temu człowiekowi w gębę. Tyrolczycy stempe (gniotąca). „stawiała garnczek wody przy łóżku. I starogermańska mara „dusi i gniecie nocami ludzi i bydło". nachodzić (ludzi w nocy). że „dusza może wychodzić z ciała i znowu w nie powracać". W Szwajcarji nazywa się ona dogelle zdrobniałe z dogo). usta czarnieją. gdy spała. że „duch człowieczy przybiera na się postać zwierzęcia. I w średniowiecznych niemieckich podaniach (Paweł Djakon o królu Guntramie). Nadrabianie utrzymują. Pojęcia naszego ludu o zmorze opierają się na wierze powszechnej. ma analogiczne wyrazy w językach ukraińskim. błądzi po świecie. uważana za zmorę: w nocy. dokucza ludziom śpiącym. zarówno jak w krążących do dziś bajkach niemieckich. Jak przyjdzie godzina. gdy ciało jego śpi jakoby martwe. szczególnie „Uzdiowienie ludu". Wierzenia kultury pierwotnej. a czasem duszę mienią wprost myszą. bywa najczęściej czarownicą. Pod Krakowem była stara kobieta. Lud ziemi sieradzkiej opowiada o czarownicach. Dusza mory w Bośni opuszcza we śnie człowieka. lub zmorą. najczęściej postać myszy albo węża". który podczas snu „wychodzi z ciała kobiety. 182) zachował pogląd ludu serbskiego o duszy rzadkiej pierwotności: „Lud wierzy. Serbowie w Łużycach wierzą. duch jego może wyjść z niego i w nocy przez chwilę chodzić do-koła". że „ciała ich pozostają w chatach uśpione snem letargicznym. bo gdyby zabłądził. od słowa chodzić.

że „tylko dusza zmory wychodzi z ciała i dusi ludzi". nawiedza swego męża w nocy jako mara. albo tylko znaki na ciele („znamiona"i i inne podobne. kogo nawiedza zmora? odpowiadają w okolicy Jurkowa: „Zmora przysiada tylko takich. Jest powszechna wiara wśiód Słowian. Zmoię (w okolicy Działdowa) wyobrażają sobie zarówno w męskiej. Zmorę w postaci męskiej przecstawiali sobie Grecy pcd nazwą Efialtes. Rzymianie jako Inuus. jako sobie najbliższego. co leży na grzbiecie (na wznak). nie mogła cminąć człowieka. przywala człowieka ciężarem na podobieństwo pi duszki. Czechów. o co oskarżano i nasze ciarownice w niezliczonych procesach o czary. Na pytanie. to przenosi Się na ciało człowieka-zmory". przyłożnik. ani ocknąć. że to nasienie było zimne.. przygniatając go swym ciężarem. ani nawet wołać o pomoc. W nocnych wycieczkach swych naraża się. nadając im rozmaite postaci. kładł się w postaci kobiety pod mężczyznę. znany w medycynie. Bułgarów i Germanów że zmora dusi tego. ale w przesądach ludu polskiego i innych Słowian występuje też odmiana owego wierzenia. a zmora mężczyzna. Niemców i innych ludów.aszych włościan. opierają się na zasadzie.274 czarownic. tamten ściągał mężczyznom we śnie nasienie i nalewał je kobietom. co robił w nocy". iż człowiek. a mianowicie. że „zmora we własnem ciele" nawiedza ludzi. u Litwinów Aitvars (jako czicuiek o długich rękach i nogach'. spotykane w wierzeniach Czechów. że „zmcra dusi tego. jak żeńskiej postaci: „zmora kobieta napada mężczyznę. Zmory charakteryzuje jeden rys znamienny. ale kto „śpi na boku. posuwa się od nóg do piersi. węża lub motyla. jeżdżąc na nich. Rosjan. jest powszechny. Nadwiślanie utrzymują. która stworzyła u ludów indoeuropejskich demonów zmory. Zmora . Kochanka czy żona. Pod mężczyznan i leżał succubus. przybierał postać mężczyzny. które jednak nie mogły zajść w ciążę dlatego. Tak się wyrażają nasze i obce czarownice brane na tortury. a śpiący p t m i m o wysiłków nie może ruszyć się. którzy śpią leżąc na wznak". Owocem tych erotycznych snów bywają też wyrocki. Serbowie łużyccy potwierdzają zdanie r. U Rzymian incr bus. „z którego wyszedł duch-zmora. bo „co napastowany (w obronie swej osoby) zrobi duchowi-zmorze. albo Incubus. Bujna fantazja. gdy nawiedzał kobietę i przeciwnie jako succubus. u Łotyszów Leeton gi ęb ł koni. w postaci myszy lub kota". że zostanie schwytany. dopóki oie padały ze znużenia. na kobietach incubus. W podobny sposób zaspakajały swoje namiętności widma starożytnych Greków. Wszystkie łe cechy zmory. wrodzore anomalja. co leży na grzbiecie". spi jak martwy i nie wie nazajutrz. nigdy tego nie doświadcza" (Żabiawie) W wyobrażeniu Nadwiślan zmora ubezwładnia sennego. tak że śpiącemu ruszyć się niepodobna. który jako objaw patologiczny. Stąd zrodził się w wiekach średnich sprośny zabobon o cieleśnem obcowaniu czarownic z djabłem.zdaniem ludu ukraińskiego — zaczynając od n r g i posuwając się ku głowie. poczytywane u nas i zagranicą jako ślady cielesnego djabłów z czarownicami obccwania. W odióżneniu od tych mar w postaci mę~ . — kobie ę". Serbów. skaleczony a nawet zabity. tylko bardzo ciężkiej. pokraki i kretyni. jeszcze żyjąca albo zmarła.

Zmorą staje się kobieta brzemit nna. Gospodarz z ok lic Kościana miar trzy córki. Gansfiissige) rą również zmorami. hollerićerski n a e i . Toggeli. Niemczech. Ciało mary zostaje na łóżku w izbie a duchowa po owa śpiącej wychodzi. Zmory u ludów germańskich lodzą się pod złemi znakami (malurn omen). czeski morous. na nowo ssące. gdy nadejdzie jej godzina. będzie zmorą. również brzemiennerrii. w średniowiecznej niemczyźnie mor.cdziły. których rodzaj jest niewyraźny. Rusini. jak twierdzą Nadwiślanie „zmora rodzi s ę". (Z Krak. Mimo woli i w edzy nocą. a otrzymawszy na chrzcie tylko jedno imię. izecze „lm Namen des Mahrters und des Mondes" dziecko będzie potem zmorą Bułgarowie utrzymują. będzie ludzi dusiło". że człowiek staje się zmorą. albo „dziecko odstawione od piersi. na Ukrainie. more. jeżeli osoba. Dzieci urodzone z zębami i kobiety z nienoimalnemi stopami (Platfusse. albo gdy odstawione ssie pt-raz wtóry. ludy germańskie i romańskie zmorę przeważnie jako kobietę.) Powszechne u ludu ruskiego jest wyobrażenie. Nieraz zmora sama. Zabobonni wśród naszych włościan. angielski night . dopiert zakonnik. że „kto się urodził z zębami. W baśniach polskich występują trzy siostry zmory. nie wiedzą o tem. słyszał. zarówno jak przesądni Czesi. a liczba ta świadczy niewątpliwe. wtedy z dziecka staje się mara. jk nocą wyd-. Zmora . któiy tam przyszedł na nocleg. Serbowie. niemiecki moor. Oboje można pozi ać i o ziosn ętych biwiach. gdy <p. iż dzieci zmarłe bez chiztu nachodzą ludzi jako zmory. Mara albo zmora to istota demoniczna. jak nasz zrnorak.inn". gdy przejdzie n iędzy dwiemi drugiemi. U ludów romańskich i germańskich spotykamy się z przesądem. Alcmani i Szwabi nazywają zmorę Schrfattele. Ratzel. a nie. jak siódmy syn wilkoł. Przyszedłszy na świat „z dwiema dusz. Wierzą u nas. W Jagodnem powiadają. ale ojciec o lem nie wied/iał. będzie zmorą". iż omyłka przy chrzcie sprawia. że dziecko. że dziecię. choć nie brak i tutaj mężczyzn. Podobnie u Niemców. przy ślubowaniu wiary zamiast odpowiedzieć: „Chcę wiary" powie: „Chcę mary". matka wporodowjch bolach wzywała djabła. Wspólną wogóle ludom indoeuropejskim jest wiara. pomorski mahrt. a ciała ich leżały na łóżku.est zmorą (7 jest liczbą mistyczną).mcre. Wśród 7 dziewcząt luh 7 chłopców dziewuchę nazywa ą zmorą a chłopaka zmorcuchem. które były zmorami. że najmłodsza z siedmiu cóiek . zostaje zmorą. gdy dorośnie. wierzą. w Czechach. gdy się urodzi z zębami. kiem. ani jej najbliżsi. Wiara ludowa obdarzała zmory zdolnością duszenia śpiących pod warunkiem. że się takiemi pod wpływem demonów już urodziły. że mamy tu do czymei la z rysem archaistycznym. Skoro w rodzinie jest siedm córek. trzymająca dziecko do chrztu.275 skiej wyobrażali sobie Słomianie. u Kaszubów i in). fianloński mahr i tp. idzie na uuięczeim ludzi. Lork. że Pan Bóg na nich takie nawiedzei ie dopuścił. po śmierci trapi ludzi (Z Krakowskiego). w Jugo ławji. Własności zmory dziedziczą się.na żadnego syna. gdy ksiądz żegnając niemowlę: „lm Namen des Vaters und des Sohnes . nnjąca charakter czysto ludzki. anglosaski mara. że siódma z koleji córka stije się marą. to jedna z dziewcząt iest zmorą (z nad Raby.

taki nieszczęśliwy człowiek" co się w złą godzinę narodził. Poznać ją po twarzy bladej. aby go zgnieść. że „wcale niczego". Błagała wtedy. Gdy kto ową czapeczkę zabieize gnieciuchowi. błyszczące oczy. mieli dwoje dzieci — lecz pewnego razu zmora wybiła kołek. jak wiele innych naszych istot demonicznych (np. prosiła o zachowanie dawniejszej ku niej miłości ale daremnie. a gdy rano zobaczył. W Czułowie (pod Krakowem) była baba stara i brzydka. sinawemi wargami. albo mści się za wydarcie mu jej. gruby chłopiec z dużym brzuchem. żył przez kilka lat szczęśliwie. uchwycił ją za święcony pasek i przywiązał mocno. a kto pierwszy przez nią przejdzie. Lud w okolicy Olkusza wyobraża sobie zmorę jako dziewczynę. Przychodzi do swej ofiary w nocy. Pod Babią górą przedstawiają sobie zmorę jako piękną pannę w kożuszku. któremi straszą dzieci. albo od pługa. Lud nadrabski utrzymuje. widzimy też gnietka. miewa ona opuchłe. że śpi. uważana przez lud za zmorę. W dzień unika ludzi. a nocą przychodzi do wsi. Przyjdzie na pewno w oznaczonej godzinie. zgrubemi. topielec). że złapał ją na gorącym uczynku. żeby nikomu nie wyjawił tajemnicy i przyrzekła nie odwiedzać go więcej w przemienionej postaci. i Wołyniu niczem . podczas snu. Poznańskiem i Lubelskiem. na noc przemienia się w istotę bez kości. Obchodzą się z nią Mazurzy w Prusiech jak z gościem: zaprasza się ją na śniadanie. że jej po śmierci nawet do piekła przyjąć nie chcą". gdy zbliża się do człowieka. Jest to wedle wyobrażenia ludu z okolic Żywca mały. chodzi zazwyczaj w czerwonej czapeczce na bakier i ma przy sobie wiele pieniędzy. który chodzi po nocy i ludzi męczy. mięką. Chcąc poznać morę. czerwony kolor bowiem to rys znamienny.Mora w okolicy Gniezna przybiera postać staruszki. ile ona zmieści. z oczami podpuchłemi. ten prosi o jej zwrot i ofiaruje za nią tyle pieniędzy. Na głowie ma czerwoną czapeczkę. który zawsze zimny i milczący mlaszcze ustami. nieznana. że córka piekarza pokochała piekarczyka i była wzajemnie kochana. W stronach nadwiślańskich ukazuje się jako istota tajemnicza. w którą wstąpił djabeł. Podobną gadkę opowiadają w Krakowskiem. Dopiero przypadek zdarzył. zostawia się talerz^i miejsce na ławce. gdy się przemieniła w zmorę. była zła i sucha. Zmora w Krakowskiem to kobieta blada. Raz udając. jak śmierć. Do pewnego parobka w Krynicach przychodziła co noc taka zmora w postaci młodej dziewczyny. Opowiadano w Szamotułach. mizernej. postanowił nie j^uścić jej od siebie. bez zębów i brwi — ten ostatni znak jest nieomylny — wogóle człowieka bardzo bladego. trzeba położyć na progu miotłę nieużywaną. jedżdżącą na kółku od kołowrotka. w innych przybiera postać chłopa lub czarownicy. sięgający pierwotnej doby rozwoju. I wierzenia o zmorach na ziemiach ruskich przechowują wiele właściwości autropomorficznych.276 w pojęciu ludu polskiego w Tomaszowskiem. którym zatkane były drzwi i odleciała na zawsze. przebywa w lasach. Mory na Podlasiu. Ożenił się z nią. w dotknięciu śliską. która na ziemi Rzeszowskiej „tyle nabroiła złego. Gnieciucha wyobraża sobie lud z Ropczyc i okolicy jako małego chłopca. jest morą. Stroniła ona od ludzi. że zmora to zwykła „kobieta upośledzona przez naturę na słuchu lub mowie". Wśród duchów i „dziadów". to .

ze mąż przytrzymawszy w nocy taką kobietę. Pewnego razu wdowiec Oldenburski chwycił taką Waldriderske za ramię. O osobach. W wierzeniach innych Słowian.slandji do Grecji. powiadają: „On patrzy jak zmir". ale gdy pfzez nieuwagę otworzył dziurkę. Zmora na Ukranie wygląda zupełnie jak zwyczajne babsko. Nawiedza go nocą. Zdarza się też. że z jej zrosłych brwi wylatuje zmora i siada na piersiach śpiącego. że ucina się kotowi łapę. Pochwycone na gorącym uczynku w postaci źdźbła. gęste. zniknęła wołając: „Jak dzwonią dzwony w krainie aniołów!" Niewidomie troszczyła się jeszcze aż do jego śmierci o dzieci. przynosząc im ubranka i bieliznę (z Voralbergu i Graubinden) U ludów indoeuropejskich spotykamy się z tem opowiadaniem. zrosłe między oczyma. popycha je do tego miłość. opuchłemi oczyma. „Niemiecki Ratzel. która płacząc wyznała. Nazajutrz nie wie o tem lub zapomina. równa naszej zmorze. Lud południowo niemiecki opowiada gadkę mającą za sobą głębszą przeszłość: Gospodyni widziała raz dziewkę w nocy. wspartą o ścianę. ale lata całe. a młode piękne dziewczę zostało jego żoną i gospodynią. a możnaby jej pomoc. Mieszkał z nią przez kilka ląt. . (Buhlgeist). nadają się bardziej od mężczyzn do zgubnych czynności zmor. Wstępuje do służby. od Hiszpanji aż po Indje nie wyzbyły się jeszcze wierzeń i podań o współżyciu mężczyzny ze zmorą. mających ponury wzrok. kładzie się obok niej i dusi ją jako Schrattele. Kobiety. U Serbów to czarna chuda baba. gdyby miała coś. której oczy wychodzą z pod powiek. którzy mają brwi czarne. ale dziewka była wybawiona. nad nosem w jedną linję złączonych. Muszą też za to odbywać pokutę. uosabiających zjawiska przyrody. coby mogła zadusić. bywają przygważdżane a nazajutrz widzi się winowajczynię jako gołe babsko przybite do ściany. Gospodyni odrzekła: „To zaduś najpiękniejszą krowę w siajni". przybywające w nocy z lasów. Kobieta taka w nocy dopiero niepokoji śpiących. tak samo postępuje w Saksonji wzgardzona przez kochanka dziewczyna. Następnej nocy jednak udało mu się ją przytrzymać. że chodzi nocą dusić. Czechów i Łużyczan. a z rana widzi się żonę w łóżku z uciętą ręką. Nazajutrz leżała krowa nieżywa. matki — atoli takowe niesamowite związki z istotą nadziemską nie wychodzą ludziom na dobre. Zatkał dziurkę od drzwi. albo spełnia obowiązki żony. W sagach niemieckich przechodzi taka zmora w incubusa. dostawszy się przez szparę i zostaje nietylko przez kilka nocy. są zmorami". „ludzie. zwłaszcza stare. ile o nich wiedziała". Nereid itp. ma tę właściwość. istota demoniczna. mieli nawet dzieci. czasem zapiera się tego i „przed śmiercią dopiero przyznaje się do swoich sprawek.277 się nie różnią na pozór od kobiet. Niziny społeczne od ł. żył z nią długie lata. Zmora u ludów europejskich przybiera właściwości elfów. gdy nawiedza śpiącego w nocy. np. zazdrość i inne namiętności. W innych okolicach Rusi zmory. śpiesznie się obracają i groźnie patrzą. poznać ją tylko po dużych brwiach czarnych. W czarnym lesie (Hauensteini wciska się porzucony przez dziewczynę kochanek do jej łóżka. o. bladą. to dziewki z błyszczącemi. albo małym palcem przymknięte w izbie. lecz wyśliznęła mu się i umknęła dziurką od drzwi. aż pewnego razu gdy napierała na męża.

ssie krew z niego. a przytem ciśnie go ciężarem swym. Autor listu z pod Odalonowa pisze. W wyobrażeniu włościan naszych z Sławkowa zmory są to kobiety lub dziewczęta. a gdy na kogo ma złość. zarzucił na nią tę uzdę i uchwycił ją. posuwa się do żołądka i piersi. który człowiekowi we śnie krew wysysa (Rzeszów .Tarnów. a o północy. dopiero na trzeci dzień. a nawet krew z niego ssie". W czasie snu wychodzi z człowieka ten drugi duch i chodzi po drzewach. Zmory nie tylko same żywią się krwią ludzką. nawiedzała małżonków we śnie i krew z nich obojga ssała. że zmora. upiorem. podobnie jak upiór. Rysy krwiożerczości zmory i spożywania krwi ludzkiej świadcza. którą parobek porzucił i z inną się ożenił. ludziom krew wysysa. „przyjdzie do człowieka. Nie wiedział biedaczysko. po spełnieniu tego życzenia znikła na zawszePowszechne jest u Słowian wierzenie. dostaje suchot i staje się do szkieletu podobny. tj krew. dusi je. koń przemienił się znów w gospodynię. bijąc go niemiłosiernie. dachach. że ta gospodyni była zmorą. Przystępuje ona do nóg swej ofiary. że w każdą noc dusiła parobka i wysysała z niego krew. dopóki zmora. którą przegotowawszy. z ust. krwią z niej wyssaną nasycona. całą krew a strasznie go morduje". że włożywszy uśpionemu język swój w usta. wsunie mu swój jęzor do gęby i wyciąga z niego wszystko. ale używają jej do potraw podawanych domownikom: Pewien parobek służył u gospodarza wsi (w okolicy Pińczowa). czy z konia. Parobkowi obmierzło to jedzenie. Chory Nadwiślanin czuje twarde kolana i chłód wiejący od zmory. (około 1822 r) o zmorze. ale go powoli dręczy i osłabia. Na Podlasiu chodzi po nocy. Lud nadwiślański tak sobie tłómaczy zmorę. którym się do niego dostała. (Z nad Raby). jakoby kamień młyński. a gdy nie o rzyma drugiego imienia chrzestnego. to go dusi. upiora i somnabulistę utożsamiając. Stryga krakowska przychodzi na świat z dwiema duszami".że wierzenia tej kategorji-mimo późniejszego zabarwienia — sięgają wyobrażeń z epoki barbarzyństwa. nie opuści jej łoża". staje się po śmierci zmorą. Osoba „śpiąca pod naciskiem pijącej krew zmory jest omdlałą i leży nieruchoma. a to tym sposobem. aż po pewnym czasie staje się poczwary t e j ofiarą". przyłożywszy usta do piersi śpiącego człowieka. Przez trzy dni od świtu do zmierzchu woził tym koniem nawóz. a gospodyni tego domu dawała mu na śniadanie przewarzoną juszkę. dawała mu do jedzenia.278 żeby jej pokazał otwór. zapytał więc pewnego razu: Skąd wy bierzecie tej farby. dręczy. Po śmierci jednego z małżonków. zjawia się w nocy . które nocami ssą krew ludzką. Ma też ona wiele wspólnego z strzygoniem czyli strzygą (strix) tj. nawiedzone przez szatana. wyciąga język i wysysa krew. kąsa i ssie krew z wargi. gdy go zmora zaczęła dusić i ssać mu krew. a nawet może go pozbawić życia. Pewna dziewczyna. ich: „Bywają ludzie z dwoma duchami. Tak dręczony przez zmorę człowiek wygląda blado. że „nie odrazu morduje człowieka. Za poradą starszych gospodarzy przygotował sobie z lipowego łyka uzdę. Zmora albo mara. która czasem drapie go. pod wieczór. dusi i ssie krew śpiącego nielitościwie. wedle opowiadania Ukraińców. Wycieńczony przez nią czuje się codzień słabszym. czy z psa? Ja padnę od takiego jadła.

jak gdyby dźwigali na piersiach ciężary.279 <duch. kobiety i dzieci. dymu. W wyobrażeniach Ślązaków z okolicy Zebrzydowic przybiera olbrzymią postać. które nocą nasyłają „złe duchy" na mężczyzn. w. Zmory. konia. gdy go przebito kołem. w. Zmorę. . ale wysysa niemowlętom mleko z piersi. Północna Yngling-Saga (Heimskringla) opowiada. wspomina o pasterzu pod Kadaniem. w czem upodobnia się do upioru. że król szwedzki Vanlandi we śnie przez zmorę na śmierć zagnieciony został. że długo dają się widzieć znaki od pazurów koło serca. Nieplachy. który dusi sennego i sprawia. że on chudnie i marnieje. przedmiot w kurczowo zaciśniętej dłoni śpiącego. Szrat. Druda albo mara wyłazi nocą na śpiącego. spalono go żywcem. dławiąca ludzi we śnie. palono. wsuwa mu swój język głęboko w gardło. ale dostaje się do szyji. cechuje moc przemienienia się w różne istoty żywe i martwe. Zabytkiem zoomorficznych wierzeń jest pojmowanie zmory jako zwierzęcia lub przypisywanie jej własności zwierzęcych. a gdy mimo to wstawały zdrowo. która włazi ustami i przygniata śpiącego. Zmora przeciska się nocą przez szczeliny okna w postaci ćmy lub komara (od Zamościa). Morena Słowaków dusi nie tylko starszych we śnie. że im się wydaje. Osoby podejrzywane. Wyobrażenia te zmory można odnieść do najpierwotniejszych pojęć t. że są zmorami. Walride itp. jako istotę demoniczną. Mory Serbów w Bośni i Hercegowinie to „złe dziewki". zająca. W okolicy Gniezna ukazuje się mora pod postacią białej myszy. a tego miejsca tak silnie się czepia. co weszło już w przysłowie: „Blady jak zmora". piórko itp. Niemiecki Alp ssie krew dorosłych. zapierając mu oddech i napawa się radością na widok śmiertelnej trwogi dręczonego. posuwając się powoli od nóg ku sercu. motyla. na podstawie źródła z 9 czy 10 wieku. I staroczeska mura (zmora). który około 1333 „dusił ludzi w okolicy. Mora Słoweńców przeciska się nocą przez dziurkę od klucza do sypialni. siada na piersi śpiącego i tak go niemiłosiernie dusi. animizmu duszy w postaci myszy. kronikarz czeski z XIV. motyla. tak żeby nie mógł krzyczeć. u Nadwiślan przybiera postać psa. przebijano kołem. sięgającą aż do powały. Po przebudzeniu się ofiary albo z zapianiem kura znika mara w postaci białej myszki. ale jest bezwładny a wskutek często powtarzającego się duszenia staje się bladym. gniotą ludzi (i bydło) nocami tak mocno. Śpiący czuje okropny ciężar na piersiach. albo znajdujemy w łóżku słomę. węża itp. tak że się ruszyć nie może. ma cechę wampiryzmu. zwany na Ukrainie perelistnykiem. sowy. a nie pomagało. świni. Maie ludów germańskich przysiada nietylko piersi sennego. że ten ledwie nie odchodzi od zmysłów. Elb. baby mury ssały krew niemowląt.z. dusi go za szyję. Zawieszanie się drudy na piersiach i szyji śpiącego nazywa się w gwarze ludowej: Huck-auf albo Huckepack. Zdaniem staroczeskich pisarzy z XV. W Lubelskiem lud wyobraża ja sobie jako potwora kudłatego. a nieraz z tęsknoty za nieboszczykiem umiera. aby je dusiły i krew im ssały. które wyssały. krowy. W innych okolicach występuje ona w postaci gadu. występujące wśród ludu niemieckiego pod nazwami: Alp. przygniatającego ludzi i zwierzęta. namęczywszy okrutnie". tak że stają się blade i marnieją. w Krakowskiem włazi w postaci kota na śpiącego.

— Gmocek — według wierzenia innych — to pół kobiety. jak pies lub kot. rózgę itp zostającą w ręku tego. ani słowa wykrztusić. smukłej dziewicy. a kot zniknął. Naza-1 jutrz pokazało się. Może się ona zmienić w ćmę. jak wąż lub mysz. gdy go będzie dusiła. a nawet mężczyzn. prześladowanej przez morę. Złapana na gorącym uczynku duszenia swej ofiary w nocy „co chwila przedzierzga się to w węża. ledwie okiem dostrzegalnego pyłku lub cienia. Dziewczyna uczyniwszy tak. schwycił je i zjadł. Niemiecki Schrattele zwija się w kłębek. pochwycił ją za nogę i tak silnie szarpał. Pod Zniechową ukazuje się mora w postaci jabłka (lub gruszki) i dusi człowieka. który ją chce pochwycić. to znów w psa". może też dręczyć w postaci worka. a pół ryby. igłę. chyci za duszaki i dusi. Zmora w Malborskiem przychodzi nocą w postaci toczącego się wielkiego koła. prosi ona przechodnia.280 a mimo to może przeleźć przez dziurkę od klucza. nawet powietrze. położyć przy sobie nóż ostry. że noga została mu w ręku. aby pochwycił morę. podwiązka. że jest „starą gospodynią z drugiego końca wsi". trapiące sennych. a gdy zmora ją przygniecie. Zmora ukazuje się w postaci ludzkiej. W Biskupicach jeździ o północy na kole. Zmory prześladowały Indoeuropejczyków od tysięcy lat w różnych postaciach. gdyby prośby jej nie wysłuchał. to w żabę. kobietom zaś wysysa mleko. aby je postawił. W podaniach duńskich (Eddach) i starogermańskich . spotkałoby go nieszczęście. która będąc zmorą. a człowiek ruszyć sie nie może. Zmora bywa więc gładką. Mądra poradziła raz chłopu. Nazajutrz zobaczył przy łóżku szkielet człowieka (s. odrzucając ogryzek z pestkami. Zmora przeistacza się w słomkę. w postaci kota. tamuje mu oddech i dusi. plewki. Zmory występują także jako przedmioty martwe jak piasek. a piszczącą jakoby kółko przy taczce. Pewnego razu krawiec duszony przez zmorę. nożem tym kłuć powietrze. Alemańska zmora Dockele w postaci kota ssie dzieci. (ze Sławkowa). tasiemkę. przemieniła się w kota i przyszła go dusić w nocy. świni lub kozła. to znów przeobraża się we wstrętną czarownicę. zapierającego oddech śpiącemu albo stosownie do uciskającego go ciężaru. Raz miewa kibićpięknej. pod którego postacią dostaje się przez szparę ścian lub dziurkę od drzwi do mieszkania. psa. Chłop posłuchał i znalazłszy przy sobie w łóżku jabłko. a gdy ciężko stąpa i mocno dusi. lub owłosionego dziecka i zasiadały na szyji śpiącemu. źdźbła. Mądra z Jankowa radziła dziewczynie. Widywano też w Wielkopolsce zmorę jadącą w rzeszocie. to znów wydłuża się do wysokości olbrzyma. jak pjawka. przychodzi o północy. przybierają postać rozmaitych zwierząt stosownie do właściwości podłoża. Gandharwy tańcząc przybywały z lasów w postaci małpy. U innych Słowian i Germanów zmory. kładzie swe przednie kopyta na piersi sennego i przeszywa go swym płomiennym wzrokiem. Często wciska się dziurką od klucza jako koń. to znów okryta sierścią. siada na piersiach śpiącego. nieraz nawet osoby znajomej. słomy. podobna jest do niedźwiedzia. ujrzała nazajutrz trupa okropnie pokłutego. może się jednak przemienić w kota. tak że piersi ich nabrzmiewają mlekiem.użącej). a przytrzymana do świtu ukazuje się. jeżeli się koło przewróci. że oderwał nogę babie z tej samej wsi.

Druga narzekała: „Ja muszę męczyć wodę". G d y się potem zeszły. trzody). Przesąd. piasek. nazajutrz koń ma grzywę zaplecioną w warkocze. co się chcę ruszyć. Pewien chłop miał babę (żonę). które osuszają wody" (rzeki. drugie ze wszelkiego dobytku (koni. do ludzi. jak im było. Mora dusi nie tylko ludzi. Zmory „szczególnie pożądliwe są na krew młodocianą" (parobków. jak owe dziewczęta żaliły się rozmawiając ze sobą. że zmora dręczy nie tylko ludzi. Serbów. ujeżdżającą sennego albo konia na śmierć. a te mię nieraz zbiją". siada na piersi i gardle śpiącego. a siódma do krowy. stawy. Zmory piją zamiast krwi sok z drzewa. al e w braku tychże także zwierzęta. odtąd co noc jedna z nich chodziła w krzaki. Najstarsza powiadała: „Aj. drzewa. to wydziera j e j wszystką wełnę. to są zmory" I dał ojcu wodę. Zmora (w Jagodnem) siada w nocy na konia i harcuje. „krew z niej wysysała". 1 Islandzka Alfe-more „ujeżdża" śpiących. opowiadały. szósta na piec. przemieniła je na powrót w panny. Ta ostatnia z zemsty zakradała się co nocy do macochy i dusząc śpiącą. która była zmorą i co noc szła daleko w pole do rosnącej tam osiki a przyciskając ją chciwie. 4) A i mnie w pokrzywach źle. bo muszę dusić konie. kamienie. Pierwsza mówi: Było mi niezgorzej u pana. koni. żebrak powiedział: „Dajcie im p~>kój. myszy) albo źdźbła. 2) Było mi dobrze na koniu. Czechach. ale żona mu natychmiast umarła (z Modlnicy). druga do trzody. 6) A mnie gniotło od pieca. diuga do koni. która zaklęła owe trzy siostry. piąta do pana. kr\nice>. Kaszubi na Pomorzu opowiadają następującą baśń: Rodzice mieli trzy córki. dusi zmora nie d a j ą c je] wyróść w górę. wreszcie są i takie.7) A mnie oset dokuczał. Lud z okolic Siewierza odróżnia trzy rodzaje zmor: „jedne wysysają krew tylko z ludri. Znaną jest i na Mazowszu gadka o trzech siostrach. Lud fryzyjski wyobraża sobie zmorę Walrideske jako srogą kobietę. Nazajutrz stoją w stajni . Skoro rano ojciec przyszedł je wołać. w Rosji. bom się wyjeździła. nawet i wodę. Ludy od Norwegji i Islandji aż po Tyrol prawią o ujeżdżaniu koni przez zmorę do zupełnego ich znużenia. a trzecia. zwaną szakłakiem. inne zaś wyciągają soki z roślin (drzew.281 sagach przybiera ona postać zwierzęcia (kota. dziewek i dzieci). dowiedziawszy się o tem. trzecia w oset. Dopiero czarownica. które okrutna macocha przez zaklęcie przemieniła w zmory. kamienie itp. bydło) a nawet drzewa. Roślinę. krzewów. tak że ten nie może ani oddychać ani krzyczeć. przeciska się przez dziurkę od klucza. słomy. a wszystkie — urodzone pod nieszczęsnym znakiem — były zmorami. Gdy chwyci owcę śpiącą. 5) A mnie krowa bodła rogami. które sobie upodobały. znany jest na Rusi. wodę. sok z niej piła — Chłop. skały. aby kazał je przechrzcie. to mnie parzy. bydła. Trzecia z a ś : „A ja ciernie" I odeszły. dusi też lub wysysa krzaki. Raz spał w tym domu żebrak i słyszał. ludów germańskich. ziół). Było ich siedm — opowiadał gospodarz w Żabnie lubelskiem — j e d n a poszła na tarninę. w gniewie ściął osikę. u Słowieńców. aj. ale i zwierzęta (np. mnie jest najgorzej. one tylko co do domu wróciły. najstarsza. czwarta w pokrzywy. o czem jednak rodzice nie wiedzieli. na prośbę macochy. 3) mnie było najgorzej w tarninie.

(przyrząd do czesania lnu). zlatuje nocą jako cień z gór do domu gospodarza. aby ją rozpoznać można. w tem zachwyceniu będącego. z czego człowiek raptownie schnie. w rozbudzonej wyobraźni przedstawiał ją sobie w postaci demona przybywającego w polu. uciskająca w nocy ś p ą c e m u głowę. Radzą też przynajmniej zmorę skaleczyć. przebija się lub kaleczy i ucieka. Opasają też sobie na noc nogi różańcem. skacząc z wysoka. ulatuje na skrzydłach w noc księżycową w owies. Zmora — zdaniem ludu żydowskiego w b. które ujeżdżają. ale także i zwierzęta. szczura lub tchórza. a po wyrządzeniu mu szkody wraca do jarów i lasów. Zmorę Słowian i Germanów zastępuje u Babilończyków i Żydów Liiith. na drzewa. kopną go tak silnie. aby się obronić lub uchronić przed zmorą W Mysłakowie radzą położyć obok siebie siekierę albo zatknąć igłę w poduszkę. że jednemu człowiekowi udało się złapać zmorę. Daje się też złapać pasem skórzanym ślubnym (zastępuje go pasek św. koniom plecie warkocze itp. goją się natychmiast. gdzie zniewolone bywają swą prawdziwą postać ujawić jako źdźbło. sporysz itp.282 konie spocone z rozplecionemi grzywami. jak Germanów. gdzie zmora swój patologiczny charakter niemal zupełne zatraca. bo zmora umie zręcznie przed ciosem się uchylić. Jako środki przeciw zmorze wymieniają też: nóż od kapusty. bez najmniejszego wietrzyku. (J. a rany j e j zadane przez człowieka. Dąb od ucisków zmory schnie i drży nawet w pogodę. które pod ich uciskiem drżą. lub przygotowują cebrzyk z wodą. których używają ludy. gdy go opuszczała nad raniem. którem ją wiążą. wskutek czego dostaje ono czarną pleśń. że wpada do wody. zarówno jak ich siostrzyce indyjskie: asparas. W ziemi Rzeszowskiej opowiadają. Negelein Das Pferd im Seelenglauben Zei schrift. we Francji. Wierzenia. kładą sobie Iwoniczanie nocą na piersiach skórę jeżową lub szczeć. A gnębi nie tylko ludzi. czem gotują sobie same koniec. znane są zarówno u Celtów. że zmory uciskając pierś. a nawet bronę. Ale nie tak to łatwo. Gdzieindziej powiadają: Zmorę można odstraszyć kładąc w głowach śpiącego kosę lub nóż ostrzem zwrócony do góry. pokłuje się i już nigdy me powróci. Ostatecznie obejmują swym usciskiem drzewa. Niezliczone są środki. zmora szwajcarska. w Szwecji i Armenji. Aby się od zmory zabezpieczyć. Slioro człowiek pierwotny o porał się ze zmorą w domu. Chłop z paska zrobił uździenicę i na tej kobyle przez siedm lat jeździł do lasu. Schrateli. w lesie. kury. Chwycił ją oboma rękami . Franciszka). gnębią koni. Na taki pasek schwytana zmora zamieniła się po północku w kobyłę. 17). a zmora nie przyjdzie lub zostanie schwytaną. Do pochwycenia zmory używają też skutecznie łyka lipowego. Odpoczywają też w zbożu. który dusi ludzi. a gdy gnieciuch się zjawi. Volkskunde 1902 Xli. Królestwie — to człowiek przeklęty w postaci kota. który kładą obok siebie w łóżku. Najchętniej wzlatują mary. gdy gnieciuch nawiedzi śpiącego. a gdy bogina przyjdzie. przeważnie mężczyzn bezżennych i ssie ich krew przez brodawki piersiowe. Ssą też krowom mleko a nie omieszkają dręczyć i świnie (Lechrain). w dzikiej przyrodzie. u Persów Aal. Bawarska Habergeiss. Zazwyczaj utknie nóż w drzewie łóżka a zmora uchodzi cało.

Zmora przyszła w nocy a myśląc. tygodniu było Boże Narodzenie" Wówczas traci ona swą władzę nad człowiekiem. Prosiła — a gdy loine pomagało. to okażą się sińce a nawet krwawe znaki na odłączonem od ducha ciele zmory a duch zmory traci swą siłę i przesta*e dus : ć człowieka. rozrożył pęk słomy i przykrył płachtą. Można się tez od niej uwolnić „przypomnieniem. chciała ją zabić. wyśliznęła mu się ale niebawem on sam umarł. zmora ustępnje. zmora myśląc. ale owszem ruchem tym budzi go ze snu. To też proszą dotknięci tą chorobą. ę w niemiłe zwierzęta". Zmora d a j e się z łatwością oszukać. którą należy na noc postawić w izbie końcem cd z a n i k a n i a obróconym do góry. a me w. czasem jednak trzeba na to różnych sposobów. włożył do łóżka. że to chłop. lecz znajduje tylko źdźbło słomy" (które go . a nawet zabijają (Z. zerwie się i zada c . gdzie leżały nogi.ie może się dźwignąć. Pewien wieśniak z Targowiska korzystając z tego. Ta przewrócona w kącie miotła przeszkadza jei ao wyjścia. Nazajutiz była m:otła przecięta poniżej czepka. wtedy chłop bije ją rmotłą niemiłosiernie. że zmora me widzi w ciemności. aby ich budzić. szpilkę i — kochankę. „He razy chce człowieka ucisnąć. gdyż wyślizguje się łatwo i ucieka. jabłko. a otworzyć ją dopiero wtedy. że zmory umieją się przeobrażać czyli przedzierżgać—gdy kto chce je z ł a p a ć . gdy zaczną we śnie ięczeć. wiążą w stajni. choć czuł „jakie to byłe śliskie".aca. aby go uwolnić od gmeckucha. jeżeli wtedy poruszy Dodaj wielkim palcem u prawej no^'. Chłostana wówczas „przemienia s . nożem przebiła pęk słomy a chłop ocalał. kota. szczur lub żaba. ucięła bałwanowi głowę Radzą tez zrobić ze szmat kilkanaście laleczek i w ka/riem oknie postawić po dwie. choć przytomny. duszona przez zmorę. tyle razy zsuwa się z uśpionego i nie tylko mu nie szkodzi. (Z Gdowa). gdy jest duszony.e. I odtąd zmora juz nie w. kładąc głowę tam. W tem położeniu nie ma zmora przystępu. Zmorę -nożna zakląć lub tylko nazwać po imieniu. zmo r a b-orąc miotłę przystrojoną za kobietę. Tym sposobem złapana prosi. by ją wypuścić. Najzwyklejszym sposobem obrony preed mą — jest obudzenie się. umie się chytrze z ich szpon wydobyć: Oto położył się w innem miejseu. Podczas duszen a człowiek. że to człowiek. a nawet czarów. Wystarczy tylko obudzić śpiącego. a sama sę skryta. którego przywaliła zmora. gdzie sypiał.283 i trzymał mocno. chwytają ją lub biją ręką. Radzą też zamknąć kłódkę. Oszukują tez zmorę w inny sposób: kobieta. powinien wykrzywić środkowy oalec u ręki. Niektórzy mocują się ze zmorą. Ale i cnłop nie głupi. Wiadomo. położyła ją na łóżku. ubrała miotłę w swą suknię i w czepek swój. w którym dniu. Krakowskiego). Lud w Rogoźnie zabiezpiccza się przed zmorą. r. (Z okolic Ropczyc). Jeżeli człowiek uda sennego—duch zmory nie odróżnia udanej senności od snu rzeczywistego—a w chwili. gdy zmora wyjdz. Albo kładzie się na bok prawy. os duchowi zmory. Brom też przystępu zmorze nowa miotła. dziada ze słomy.w żm:ję. (spiąć na lewym boku doznaje się owego duszenia). (Mazurzy pruscy) „Człowiek. Wiele innych środków używa lud nasz przeciw zmorze. który musi ją „silnie trzymać". a zmo-a natychmiast uciekme' (z Lubelskiego'. jak mysz.óęi więcej. Obudzony szuka iej koło siebie.

rozpowszechnione są również na Rusi. zanim zacznie kogo gnieść. nie w kształcie. W okolicy Sławkowa każą zmorze przyjść nazajutrz. która z nim pozostała. Zmory u Słowian nie wiele różnią się od naszych. miał troje dzieci. a do tego i nagrodę jakową przyobiecać. tylko z tą odmianą końcową. że zmora—przemieniona w kociec (kojec)—da się odwieść od duszenia swej ofiary obiecankami. musi sobie wyjąć ze środka kiszki. (Pod Odolanowem 1822 r. potem na swe miejsce. w które się zmora przemieniła. Powszechnie wierzą. a żona jego przemieniwszy się w parę. gdy się o oznaczonej porze stawi. Dla odwrócenia zmory wieśniacy z okolic Poznania zakładają sobie ręce na piersiach w krzyż a zmora się nie ukazuje więcej. dać co się obiecało. Czechów i Bułgarów. musiałaby się stać widzialną. w jakim złożoną została.ale nie tak łatwo ją uchwycić. Radzą też jeść będąc na stronie. rano. jako łapki na zmorę . staje na środku izby. Czynią też różne znaki i krzyże na kupie ziemi. Przemieniająca się w zmorę dziewczyna lub kobieta jako uboga. a powracać może tylko tą samą drogą. bez oglądania się wstecz. zastał je oblepione plewami. W Zatorze opowiadają tę samą bajkę. przychodzi nazajutrz i nie pochwaliwszy Pana Boga. przedmioty. zmora bowiem zawstydzi się wtedy i przestanie go nawiedzać(Zator).284 może cisnęło) i tp. człowieczym. którą weszła. wolnym już od tego straszydła pozostaje. zanim mogła wyjść a objawiła mu się piękna kobieta. więc jeden z dowodów ich starożytności. uciekła i już jej więcej nie ujrzał. Powinien zdobycz tę wynieść za drzwi. A wtedy zmora przyjdzie niechybnie po obiecaną za swe udręczenia nagrodę. w przeciwnym razie bowiem zgniotłoby na śmierć człowieka Jeden z mądrali wiejskich postanowił go „odstraszyć". że nie kto inny. aby dusić człowieka. tak że już nigdy do tej wsi nie wracał. obił go mądral. należy jej obiecać jakiś podarek. tłoczą ludzi . u Jugosłowian. trzeba ją dobrze wymłócić kijem (pod Krakowem). przyrzekając jej jakąś drobnostkę. Gdy otrzyma obiecany podarek. a że są prymitywne. Żył z nią jak z żoną. gdzie złożone były kiszki gniotka i gdy ten podusiwszy chłopa wracał po swoje kiszki. Zanim kiszki obrał. a takiego zbrzydzi sobie zmora i nie przyjdzie do niego". Jeden włościanin w Woli Zgłobieńskiej zatkał dziurkę od klucza. bo zmienia się w słomkę lub w igłę. nie wraca więcej. kawałek placka i tp. że zmora wchodzi do izby dziurką od klucza lub jakąkolwiek szczeliną.) Zdarzają się nieraz. a zmora nie będzie znęcać się więcej nad swą ofiarą. powrócić. Jako jeden ze środków odpędzających zmorę podają: „zjeść własne łajno. jak najdelikatniej na ziemi położyć. ale w swoim przyrodzonym. Gdy zmora w okolicy Siemianic przychodzi w nocy. ulotniła się na zawsze. Po odebraniu nagrody znika a człowiek okupiwszy się tak. Gdyby kto zdołał zatkać otwór przed jej wyjściem. którym była dziura zatkana. mający brzuch wielki a w nim bardzo ciężkie kiszki. tylko on sam wybił kołek. Albo obiecuje się jej kostkę cukru. Ale gdy ktoś niebacznie wyjął kołek z otworu zamku. W tym celu nasypał ostrych plew z owierzchowanego jęczmiena do „ducy" (wydrążenie w żarnach). Ogniotek z Żywca w postaci grubego chłopca. Te i tym podobne środki przeciw zmorze. a gdy zwabiona przyjdzie.

Jugosłowianie utrzymują. miotłę pod łóżko. stawiają na R u s i w c z t e r e c h węgłach chaty rośliny: toję. że duchy. O t o parę przykładów: Uwolnisz się od udręczeń zmory. odpędzić. n a k a z u j ą c im spełnienie niekończących się prac Jak S ł o w i a n i e i G e r m a n o w i e mają przekonanie. pod poduszkę aby je uchronić p r z e d z m o r a m i . dusza mary nie odnajdzie swego w e j ś c i a i g i n i e . aby nogi l e ż a ł y t a m . gdzie umarła ukochana osoba. schwytać. kata ( 1 7 6 1 t 1838) duchv lub c z a r o w n i c e . wogóle o d e b r a ć j e j n a d tobą władzę. zamknąć jej przystęp do izby. J a k o ś r o d e k o c h r o n n y przeciw zmorom polecają Żydzi postawić p r z e d ł ó ż k i e m o b u w i e w kierunku odwróconym. To też środki zapobiegawcze i obronne bywają wspólne. a z braku t y c h ż e b y d ł o lub drzewa. choćby tylkc wie'kim palcem u nogi. sierści psa itp. g d y ci się uda poruszyć. albo na brzuch. gwiazd na niebie. P o w y j ś c i u mary z ciała. moro! nie przystępuj do m e g o ł o ż a . Przed zmorą chroni w Brandenburg j i na pół o t w a r t y s c y z o r y k . kładąc ostre n a r z ę d z i e p o d g ł o w ę . moro. posiada n ó ż (Trudenmesser) i widełka ( T r u d e n g a b e l ) używane przez lud tamtejszy przeciw zmorom. P r z e c i w m a r z e w domu. Dobrze jest. Polacy. zanim może zaszkodzić śpiącemu. Ustawia się też trzewiki przed ł ó ż k i e m . przebijając ją nożem do łóżka. gdy usłyszysz wołanie cię po i m i e n i u . C z e s i . gdy się je odwróci. niepodobne do wykonania zadanie. póki nie porachujesz piasku w morzu. j a k n p . można zakląć. a wiadomo. Skutecznym przeciw niej ś r o d k i e m S ł o w a k ó w jest przemywanie piersi dziecinnych wodą z c z o s n k i e m . d r ó g na ziemi". — Jako środek przeciw morze polecają w S e r b j i n a c i e r a n i e czosnkiem piersi. Radzą postawie buty przodem ku drzwiom o d w r ó c o n e . albo pójść do łóżka tyłem. T r u i t y albo Truty w Czechach o ludności niemieckiej ( E g e r l a n d ) t o z d a n i e m Karola Hussa. że nie zdoła ponad świętą liczbę trzy zliczyć-i . jeżeli ci się u d a zmorę odpędzić. piasku w morzu. Używano go już w starożytności a p o s ł u g u j ą s i ę n i e m przy zamówieniach i czarach plemiona b a r b a r z y ń s k i e . Przed zaśnięciem radzą Czesi wypowiedzieć po t r z y k r o ć n a s t ę p u j ą c e zamówienie: „Moro. p o k o n a ć . zwłaszcza zmory. liści w lasach. a b y się końcami dotykały l u b wzywa się brata po imieniu ( n a p o m o c ) . lije wodną i szczodr z i e n i c ę ( c y t i s u s biflorus). włożony pod poduszkę. Kładą je n i e m o w l ę t o m ( d o 9 miesięcy) d o kołyski. Ż e l a z o — jak wiadomo jest niezawodnym środkiem o c h r o n n y m p r z e d z ł e m i duchami. Ludy romańskie i G e r m a n o w i e u t r z y m u j ą . Jugosłowianie i Bułgarowie podają jako skuteczny ś r o d e k : z a p r o s i ć z m o r ę nazajutrz na śniadanie. należy p r z e d p o ł o ż e n i e m się do snu obuwie odwrócić albo stołek odsunąć. że zmorę można złowić a l b o u n i c e s t w i ć . Do najstarszych środków o b r o n n y c h w D a n j i należy założenie na głowę sita którego dziurki m a r a ma przeliczyć. k t ó r e nocą duszą śpiących. iż mara nie może p r z e s t ą p i ć p r o g ó w domostwa. wbicie noza we drzwiach lub p o ł o ż e n i e p r z e w r ó c o n e j miotły na progu. albo swój własny krzyk. Rosjanie U k r a i ń c y . albo . g d z i e p i e r w e j głowa.285 we śnie. dopóki nie zliczy gwiazd na niebie. na piersi itp Muzeum wiedeńskie skupiające okazy a u s t r i a c k i e g o ludoznawstwa. g d y się przewrócisz na bok. Aby się ich pozbyć. aby w y c z e r p a ł a gnojówkę naparstkiem lub porachowała ziarnka m a k u w worku. W r e s z c i e z a l e c a j ą dać zmorze trudne.

to jest znany już Pitagoryjczykom pentagram. Melchior. jakim sposobem ją posiadł. ale żony już nigdy nie zobaczył. gdzie swobodnie mogą się huśtać i pławić. B. wszystkie ziarna jęczmienia zliczył. w garnku lub dzbanku. Serb przybił to do drzwi. Chłop uczynił tak i zastał rano dziewczynę w bieli. lecz aby tej nocy go nie dręczył" W analogiczny sposób odpędzał staroindyjski lud swych Gand larwów. owijając się po trzykroć chustką. z. szkaradnego zwierza. nawiedzanym nocą przez zmorę (Mahrt). aż nie wyjdziesz na wszystkie góry. W Norwegji odpędzają marę. zabraniam ci wstępu do mego domu i zagrody. duszy — abyś mnie nie gniotła! Pójdź do innego domu. pochwycić w nocy. a nad ranem ujrzał wiszącą we drzwiach małą dziecinę. aby zwiał wszystkie wody. Duszę wychodzącą z ciała osoby. „Zmoro. pod postacią pentagramu albo namalowanej nogi zmory. a rano wisiała tam za spódnicę jego kuma. Podanie z hrabstwa Ruppin prawi o chłopie. nakrywają się wilczem futrem. Jako skuteczny przeciw zmorze środek zaleca lud niemiecki. do mej stajni i obory. wilczy ząb. którędy weszła i otworzył go ponownie. co uchwycił w nocy. (Kaspar. pisząc oświęconą w ten dzień kredą litery K. Drudenfuss. Ponieważ spanie na wznak powoduje duszenie zmory. zrazu zrozpaczoną. t. M. Marra. Duszony przez zmorę kowal czeski chwycił źdźbło i przybił je na wrotach. duchów dięczących. aby otwór we drzwiach lub w oknie zatkać a schwyta zmorę. w wiekach średnich. I podanie ludowe z okolic Lubeki wspomina o motywie zapraszania zmory (Mohr. co do dziś zalecają na Spiżu. wystarczy ująć byle jaki przedmiot namacany w nocy. Baltazar). jeżeli to się uda pogrążonym w dręczącym śnie. Nachtmahr) na śniadanie („Zmoro! p z y j d ź jutro z rana do mnie na wódeczkę"). przeto kładą się na bok. natychmiast tym otworem się ulotniła Chłop uwolnił się na zawsze od duszenia w nocy. w Aargau. t f t Amen". Który ci zadał w sam nos Sjurdur Sigmundarson? . Wypisują też następujące zamówienie. nie przeliczysz wszystkich liści na drzewie i nie przeskoczysz wszystkich dróg Tak nastanie znów miły dzionek w moim domu. w Bawarji. Mini. Żyła z nim siedm lat i miała troje dzieci Pewnego razu zapytała go. Podobnem zamówieniem odpędza lud holenderski „maera. która uspokoiła się wkrótce i została jego żoną. krwi. na głębokie w> dy i wysokie drzewa. przyczem zażegnują ją następującem zamówieniem: Marra. do mego ciała. albo zmorę w własnej postaci można pochwycić. Czy jestes tu w izbie? Czy nie pomnisz tego ciosu.286 trzymać do rana cokolwiek. nadął wszystkie drzewa. wzbraniam ci przystępu do mego łoż-j. Przeciw zmorom zawieszają na szyji korale. ale g d y jej nieopatrznie pokazał otwór. Poradzono mu. choćby słomkę a zmcra dusić przestanie. Odpędzają też zmorę w święto trzech króli. Zmorę zamawiano we Francji. w której tkwi nóż. Absarów itp. gdy się ją zamknie w jakiemś naczyniu np.

I ludy germańskie utrzymują. zwężeniach dróg na| ływu powietrza i tp co zauważyć można u wszystkch ludów Trapiony przez zmorę doznaje we śnie uczucia ucisku jakby ogromrego ciężaru. pióro itp. jak np. Podobnie odpędzali Indowie swoje Gandharwy i Apsary śmieidzącemi ziołami. które przeszkadzały normalnemu dopływowi lenu do krwi. którą przybyła. wspominany tu jako straszydło na zmory. jak ich nazwy wskazują. zagwoździć go. graniczących z patologią iak np podczas leżenia na wznak lub na brzuchu. świadczy o pocho zeniu t\ch witrzeń z czas< w barbarzyńskich. tego dowodzą uczucia wybawienia i wyzwolenia. AalPeisów.Że zmory mogły się stać uzdrawiającemi i pomocntmi duchan i. które lękają się wody i ognia. Zmory klasycznej starożytności. aby uniemożliwić przystęp zmorom. po dobnie jak strzałki piorunowe. Zaciśnienie lub zatamowa- . a objaw ten demonizmu pramedycyny polega na ogólno ludzkkh prawach biologji. Zasypianie w świątyniach. wówczas zostaje w ręku najczęściej źdźbło. W Szwajcarji wstrzymuje je k^myk zaopatrzony dziurką. któremi posługują się do dziś ludy romańskie i germańskie dla odwrócenia od siebie odwiedzin tego niepożądanego gościa. W średnich wiekach wykurzali zmorę cuchnącą werbeną. Lilit Babilończyków i Hebrejów. trzy białe dary: sól. wywołują bowiem ladcsne i bolesne uczucia Za czasów Horacego przypisywali Rzymianie nocne dusze.należała do najpierwotniejszych sposobów leczei ia starożytnych Greków. Nie mogąc się puzbyć Alfa gwałtownemi środkami. mąkę i jajo. gdy się zatka dziurkę od klucza. w anemji. Wiarę w zmory spotykamy na całym glebie. dławi sennego. Cały arsenał naiwnych sposobów zapobiegawczych. a właściwie inkubacja przez miejscowego demona zaraźliwemi oparami. który odbiera oddech. aby marnie zginął albo żeby odsłonił swe prawdziwe oblicze: np. czerwone buciki itp. zatyka się dziurkę od klucza. Efjaltes Greków lnkubus Rzymian. która sprośne sny u kobiet wywoływała. przy zwapnieniu arteryj. który śpiącego minionej nocy niepokoił. w chorobach serca. miały być poświęcone Donarowi (Piorunowi). W Palatynacie przystawia się wodę albo zapala się świecę. co poprzedziło span e w świątyniach asklepijskich. r gdyż to jest prawem złych duchów — jak zauważył Mefistofoles — że którędy się wslisgnęli. mają podwójne znaczenie. Od Renu aż po Wołgę płoszy zmory czarny kozieł swemi rogami.287 Sigurd. dusznościach. dają mu lewą ręką trzy jałmużny. jako corpus delicti. Do dziś wieśniaczki w Bawarji kładą do łóżka zioła czarodziejskie o ostrym zapachu. poleca zatrzymać słomkę.lie isti cie demonicznej. Albowiem senne marzenia tej kategorji powstają w pewnych warunkach fizjolo gicznych. że zmorę można schwytać. Kamienie te. trochę kwargli (sera). który kładą pod poduszkę albo zawieszają nad kołyską. Zmory znano już w starożytnosc'. przedmiot. starają się go zjednać podarunkami. jeden z bohaterów Skandynawskiej sagi. Zastawiano nawet dla nieznajomego. Lud niemiecki celem ubezpieczenia się przed zmorą. w mitologji ludowej pod imieniem zmory. a ciężar ten przybiera postać zwierzęcia lub demona. wołającej o pomoc baby. tędy muszą wylezć". W ten sam sposób chwyta się i zmorę. towarzyszące zazwyczaj tak wym snom. smrodem. Gdy zmora znajduje się jeszcze w izbie.

Jak z wiary tej. że wspólne z zwierzętami domowemi zamieszkanie pierwotnych ludzi było przyczyną. iż wyobrażano sobie zmory pod postacią nóg. z jaką odczuwał przeżycia we śnie. Za dawnych czasów zdarzały się takie napady częściej wskutek nierównomiernego odżywiania — braku żywności i przeładowania nią . jak tajemniczem było jej zjawienie. Po dokładniejsze i głębsze wiadomości o zmorach odsyłam do studjów: W. Źródeł tej wiary. co mu doprowadza powietrze i sprawia ulgę. tłóinaczy opowiadanie Jagodzianina (p. Berlin 1889 i M. Sphinx. Łukowski): „Takiemu człowiekowi. w tłómaczył zjawisko zmory jako wytwór chorobliwy wyobraźni podczas ciężkich snów. Domyślają się. ucisk posuwający się od stóp do piersi przez gardło do ust. kurnych chatach z bydłem pospołu. Nieraz kot lub pies zaciężył śpiącemu na piersi. że on śnił tylko o harcach po polu. duchami zmarłych. podobnych do zwierząt. Ody stan ten grozi uduszeniem. świadcząc o tem duszeniu zmory. dworak cesarza Ottona. wywołane zazwyczaj zbyt obfitem jadłem i gorącemi napojami oraz brakiem świeżego powietrza. dostawały mu się do ust. Wskazują na to nazwy słowiańskie duch-dusza-duszność. ale trapią go także wizje i halucynacje. Z tą samą żywością. szyję śpiącego. a ciemna noc podsycała fantazję różnemi widziadłami. powodującym otwarcie przymkniętych ust. istocie materjalnej. wydaje się. Laistner Das Raetsel d. wspólnej wszystkim rasom. Wyobrażenia stają się spostizeżeniami. tłómaczył sobie oswobodzenie od tej mary nagłem j e j zniknięciem. w księdze Otia Imperialia z początku XII. cielesnej. wskazują również na ten związek. . H. ugniatającej swym ciężarem piersi. nie odróżniał zjawisk sennych od rzeczywistości. 1 nowsze badania mitologiczne (L. częściej krzykiem lub wołaniem o pomoc. wywodzą z tego patologicznego źródła powstanie wierzeń o zmorze i innych demonach chorób. Już Gervasius z Tilburgu. co jest zmorą. Po obudzeniu się czuje bicie serca i poty. Wspólność nazwy i pojęcia zmory u wszystkich ludów indoeuropejskich każe odnieść powstanie tej kategorji wierzeń do czasów przedhistorycznych i uważać zmorę w istocie swej jako uosobienie symptomu choroby duszenia. Pokrewieństwo zmory z marami. kopyt i pazurów owych zwierząt. szukać należy w wyobrażeniach człowieka pierwotnego. Hófler der Alptraum ais Urąuell der Krankheits-damonen. a te nabierają wagi przedmiotowości. na której leżał śpiący. A może to wyrodki wytworzyły wyobrażenia tych widzeń.288 nie napływu powietrza przez usta i nos śpiącego.przez sypianie w dusznych. wierzył też w istnienie zmory pod różnemi postaciami. tym czasem jeździł on na koniu w rzeczywistości". nawiedzających ludzi wskutek zatkania krwi. Janus 1910). albo słoma. wywołuje to ciężkie oddychanie. Mienią ją nawet praźródłem demonów chorób. Nazwy starogreckie gniotącego śpiących demona: Epiales i efiales = febra. Roscher Ephialtes. który po obudzeniu się biorąc stan sennego marzenia za rzeczywistość. Śpiący doznaje nie tylko duszenia. zrodzonej w refleksji nad przeżyciami we śnie. rozwinąć się mogły wierzenia o zmorze. gorączką. uwalnia się śpiący nagłym ruchem. który ulegając przemocy wrażeń sennego marzenia. Na tej drodze urabiały się wyobrażenia o zmorze. występuje u Słowian i ludów germańskich również w samej nazwie. duszność.

-. inf. Bednarskiego prof.Abscessus subconjunct. oalp. lwow.aszka wieżowata (Turmsohadel).) . z kliniki okulistyczne! Dr A. uniw. Ropień podspujówkowy .) Katarakta lewego oka. "Zez zbieżny (stiabismus convergensi <Zdięcia fotograf.

a w nazwie tej złożył język polski świadectwo etjologji chorób zakaźnych. (powietrza morowego) zarazy. przymorku. A. podciągali wszelkie choroby epidemiczne. d. Janus Archives internationales pour Thistoire et geographie Harlem T. a pomór na bydło mieni dżumą. Siarkowski z Zbiorze wiad. O ziołach i o mocy ich (Kraków 1556) a za nim i przed nim inni Zielnikarze poczytują „wiatr z południa przyczyną powietrza morowego". Kronikarze nasi jeszcze do XVI. Pawła (25 stycznia) na „wiatr. Starzy gospodarze w Kijach.. W ogóle choroby zakaźne nazywają powietrzem (morowem). 20). 1 2 8 . zarówno jak wielki mór bydlęcy w 18-em stuleciu zapisały się głęboko w wyobraźni ludów Europy. V. pierwotnie białego prześcieradła — lata nocą w powietrzu a na czyim „Uzdrowienie ludu" 19 . widziano siedzącą na dachu domu. wieku pod nazwą moru. Zob. Lud mazurski w okolicy Międzyrzecza mieni chorobę wręcz „trąceniem wiatru i uważa ją — jak morawicę — za chorobę śmiertelną. Zarazę. ten umiera zaraz". Zaraza — Cholera. a płachta podniosła się w górę i odleciała. antrop. nakrywając sobie rękami usta. H. aby powietrze morowe przez te otwory . Na widok jego chłopi padają na ziemię. pod Wieliczką. Hieronim Spiczyński w Książce pt. wyobrażają sobie te choroby w kształcie siwego dymu. E. zesz. 108). Meyer Mythologie der Germanen Strassburg 1903 (der Alpglaube str. w.1 4 3 i 484—484). wschodni berę (zarazę) na bydło". Lud nasz — do dziś — nie rozróżnia zarazy i dżumy od cholery i moru.iie dostało się do wnętrza. W domu tym wszyscy wymarli. a na kogo padnie. powietrza. Klasse der Sachsischen Gesell. M. Nawiedzały też Polskę i później pochłaniając tysiące ofiar w ludziach i statku. W średnich wiekach — jak stwierdzają nasze roczniki i kroniki — grasowały epidemje na ziemiach dawnej Rrzeczypospolitej. Hófler Der Alptraum ais Urquell der Krankheitsdamonen. z której strony wieje" „zachodni wiatr przepowiada pomór na łudzi. jak pas płótna rozciągnięty. (Ks. Wł. który „nie rozprószą się lecz skupiony leci.—reminiscencja całunu śmiertelnego. Wissenschaft Leipzig 1900 Tom XX. Dziewica morowa na Kujawach. nos i uszy. która szerzyła się w Gościejowie (p. uważają w uroczystość Nawrócenia św. Wieśniacy z Bugaju. dopełnienia w Bibljografji pod „Zmora". cała owinięta w płachty —stąd nazwa jej płachytka. Pleszczyński Bojarzy 1892 str. Choroby zakaźne. czyniąc spustoszenia straszniejsze od wojen. pod Pińczowem. pod postacią płachty. (Ks. lub zaraza morowa z czasów wojny trzy dziestoletniej. widocznie. czarnej śmierci. Obornicki). 10.289 -eine pathologisch=mythologische Abhandlung iiber die AlptrSume und Alpdamonen des klassischen Altertums in Abhandlungen der historisch. 1879 III.. Takie pandemje jak „czarny mór" XIV.

(pod Warką) przejeżdżającego przez most na rzecze. Kędy powieje swoją płachtą. zazwyczaj bardzo ciężka. Zaraza morowa. wid mo. bo sama nie może —• złe duchy. utonąć też nie może w rzece. Kozłowski Lud Warszawa 1867 str. Gdy się na to zgodził i przewiózł ją przez rzekę. Morowa dziewic? zatruwa powietrze (stąd jej nazwa „powietrze") i tym sposobem gubi ludzi. Zaraza daje się chłopu prowadzić przez wodę. 1-4. które ma śmierć zabrać". Albo powiewa krwawą chustką. ma postać „wysokiej chudej kobiety. Materjały antropolog. padają jak muchy. (J. krety ryją ziemię wznosząc kopce niby mogiłki. Udziela. sowy huczą nocą przeraz'liwie. leżącą z całą czeredą swoją". Zjawienie jej przepowiadają wieszcze znaki: Psy. wychodzi ze wsi. żeby ją wziął na bryczkę. zaznacza w nich osoby. „przychodzi bowiem z powietrzem. z wichrem". zmiatającym ludzi.290 dachu usiędzie. lud okolic Czerska opowiadał. 382). — Z wdzięczności jednak za przewiezienie — podobnie jak Śmierć — oszczędza chłopa i jego rodzinę. żałoba pokrywa wszystko. Mór wyobraża sobie lud na dawnej Rusi czerwonej w postaci niewiasty. więc ich się. niekiedy każe się wywieźć a wówczas nie szkodzi t e j osobie. od ofiar swych zwana też morem lub przymorkiem. W pojęciach ludu ziemi Sądeckiej cholera. złe powietrze albo mór.do chałup. Zarazę. choroba nie ima. Świątek Ze wsi Białobrzegi w powiecie Łańcuckim Lud 1902 VIII. siły nieczyste święta woda nie. Istota ta mistyczna. nagie zesiadła. bo to „powietrze". jak przyszła. Cholera. jeździ na osobnym wozie o dwu kołach (tz. 355). spuszczając pyski ku ziemi. znosi. w wyobrażeniu ludu polskiego z nad Wisłoka. zwana powietrzem morowem. cała w bieli. który przed epidemją „przebiega nocami pola i sioła. podziękowała za przewiezienie i oświadczywszy. każe się przywozić lub przynosić do wsi. psy nie szczekały. prosiła stojąca na tym moście panna. Ciało łej niewiasty nie cięży. gdy poczuły morową niewiastę. tam ludzie umierają.) W czasie grasującej 1852 r. Gdy zabierze swe ofiary. Za zbliżeniem jej koguty chrypły. wystawia sobie lud nasz w postaci „kobiety bladej. to duch w postaci kobiety. gdzie się zaraza zjawi. ludzie giną jak ćmy. lecz daje się poznać niezwykłym ciężarem i jeno zakazuje „obejrzeć się . że zaraza dostała się tam w następujący sposób: Oto właściciela wsi Laski. ludzie zaś na miejscu. która się chłopu obnosić każe i za to go przy życiu zostawia. 1500 IV. (Warszawa 1828) powiada: „Morowa niewiasta siedząc na wysokim wozie. taki orszak zwano Homen. Cholera chwyta nagle „za wnątrza" przedewszystkiem trwożliwych i słabych. wreszcie zarazą albo chorobą straszliwą. pijacy mają „wnątrze zaprawione". cholery. a gdzie nią powieje. chudej i białem okrytej prześcieradłem". (S. (K. że jest. odzianej brudną płachtą". wiatr kopie wydmy jakby groby a na niebie pokazuje się czerwona łuna albo gwiazda z ogonem. w tym domu ktoś musi umrzeć. zboże i dobytek niszczeje. a zaglądając. zaczynają wyć. znikła zdziwionemu z oczu. Huculi wyobrażają ja . biedzie). M • Gosławski w przypisku do poenatu Podole. otoczoczona gromadą mar i wiedmów objeżdżała ziemię (Podole). Cholerą. bo ją woda na wierzch wyrzuca.

* Staje widomie morowa dziewica. gdy choroba ma „wykaczać" ludzi. „Lud prosty w Litwie — powiada Mickiewicz w objaśnieniach do Konrada Wallenroda 1827 r. ale głód i inne potrzeby wkrótce zmusiły do zaniedbania takowych środków ostrożności. wyobrażają sobie jak „wysoką. Zarazę morową. od którego ludzie padają. Gdzie nogą stąpi. wyobrażają sobie zazwyczaj w postaci Kobiety z dzieckiem w powijakach. Czołem przenosi białowieskie drzewa A w ręku chustką skrwawioną powiewa. nic nie szkodzi. która „każe się nosić. na męczenika Charalambija. przedstawianego na ikonach cerkiewnych jako tępiciela zarazy. Słowa te pojaśnienia odnoszą się do następujących wierszy. Wedle zwyczaju przez drzwi lub okno wsuwając rękę i powiewając czerwoną chustką. siejąc na okoł zniszczenie. w których „według powieści gminnej" opisane jest zjawienie się zarazy na Litwie: Nieraz na pustych smętarzach i błoniach. który ją dźwiga. świeży grób wyrasta. w przeciwnym razie „dusi wieś całą". 92) Na Ukrainie. Na wschodzie. — wyobraża morowe powietrze w postaci dziewicy. Strażnicy zamków oczy pod hełm kryją. którą Serbowie kumą Kugą zwą.291 sobie w postaci niewiasty. wszyscy więc czekali śmierci. której Bułgarowie poświęcają jeden dzień w roku. Morowe powietrze (mór) i cholerę wyobraża sobie lud w Bośni i Hercegowinie pod postacią kobiety w białej płachcie. chudą kobietę. U innych Słowian niewiasta morowa sprawia duży wiatr. choć wsie całe i miasta trupami zalegają" (O. jak przebiega świat wzdruz i szersz. leci ona nocą w powietrzu z krwawioną chustą w ręku. w białej płachcie. Tyle pałaców zmienia się w pustynie. ma się pokazywać widmo na skrzydłach nietoperza i palcami wytykać skazanych na śmierć". ten umrze. pomór przypisują ludy jugosłowiańskie podmuchowi powietrza. dziewica morowa staje na mogile. a przed czyjemi drzwiami nią machnie. a kogo nią dotknie. rozsiewała śmierć po domach. Dziewica stąpa kroki złowieszczemi Na sioła. Choroby wyobrażają sobie . Kolberg Pokucie 1888 III. której zjawienie się poprzedza straszliwą chorobę. Jak sama nazwa Powietrza wskazuje. zamki i bogate miasta. Podobną do niej jest na ziemi Francuskiej zaraza. tam przynosi śmierć i zgubę. Zarazę czyli morowe powietrze. „machnie skrwawioną chustą trzy razy na wieś w różne strony i dmuchnie powietrzem. z laską w ręku. W bieliźnie. a gdzie się pojawi. w tym domu ktoś umrze". A psy wieśniaków zarywszy pysk w ziemi. Mieszkańcy zamykali się warownie. że wydaje się jakby para buchnęła z komina". przed zjawieniem się dżumy. śmierć wietrzą i okropnie wyją. A ile razy krwawą chustą skinie. Kopią. którą lud Bretoński wyobraża sobie pod postacią niewiasty w bieli. z miotłą w ręku. Można jednak dobrem przyjęciem zaskarbić sobie jej względy. z wiankiem ognistym na skroniach. a temu.

Jeżeli w Żydowie ma nastąpić zaraza na bydło.292 Żydzi w postaci niewiasty. w Zbiorze antrop 1880 IV. Powtarza to się co trzeci dzień przez 12 dni. o wschodzie słońca wsuwa się owe miski z mieszaniną do pieca. wśród ludu ukraińskiego (w powiecie Czehryńskim) przedstawiają z owczemi nogami. więc nie będzie komu chleba z pola zbierać i będzie głód". że podczas pomoru leci nad ziemią z wielkim świstem Hera w postaci woła lub człowieka. Gdy ma nastąpić pomór na bydło. do którego dodaje się nieco ziemi. domagali się włościanie Kieleccy „jednego z umarłych na cholerę pochować w stojącej postawie". zwana w Kieleckiem Herą. Chłopu. wytacza się krew do paru glinianych misek". co ma nieczyste powietrze oznaczać. który zamiast rąk ma łapy psie z wielkiemi pazurami. dolatuje kwik z powietrza. to ukazuje się o północy na rozstajnych drogach wół straszny. wiozącemu ze wsi do Jędrzejowa ziemniaki na sprżedaż. ten sprowadza pomór na wieś. i tę mieszaninę rozmazuje się grubo po owych miskach. mienią ją ipisz. Istota ta. resztę sama dopłaca. a gdzie ten zdechnie. w której rodzaju panuje zaraza. a czumę (mór) z baraniemi. Cholera. każe je sprzedawać za bezcen. bo „w tym roku dużo ludzi wymrze. Niekiedy znów przed grasującą zarazą na bydło pojawiają się dwa albo trzy wielkie czarne psy na granicy wsi Kije i żrą się do upadłego albo pokazuje się człowiek i wół bijący się wzajemnie. (pow. Zaraza. że zaraza. 24—28). olbrzymiej wysokości z zakrwawionemi zębami. Pokazują nawet krzyż drewniany. stawiając je w mieszkaniu chorego człowieka lub zwierzęcia na noc. wystawiony na grobie dziewczyny. to w powietrzu rozlega się ryk. ustała dopiero. Skutecznym przeciw niej środkiem ma być spalenie jej w ogniu. że ziemia drży z przestrachu. to pani sroga. gdy „wójt potajemnie zakopał żywcem wychowankę swoją". szerząca na okół klęski i zniszczenie. Siady ofiar łudzi (a w ich zastępstwie zwierząt) wykazują następujące podania: Opowiadają w Luboni. Czasami na granicy (w Pińczowskiem) biją się wół z człowiekiem. w wierzeniach Żydów. W tym celu „zabija się jedną sztukę z tej gadziny (bydła). zanim kury zapieją. to słychać rżenie. Leszczyński). ten sprowadza pomór na wieś. który. na bydło — z baraniemi nogami. a który z nich w tej walce zwycięża. a gdy świnie zdychać będą. tam wybucha epidemja. Lud ruski przedstawia sobie mór na ludzi w postaci człowieka z nogami wołowemi. to dziewica posiadająca zdolność przedzierzgnięcia się w psa lub kota — znamienny rys istot demonicznych. Hindowie w Bombaju uważają zarazę za dzieło duchów powietrznych. Na Podolu (rosyjskiem) wyobrażają sobie cholerę i morowe powietrze w postaci białego psa. gdy konie mają padać. Stary włościanin z Posłowie opowiadał. zwana tu Herą. która zabójczą różdżką dotykając ludzi pozbawia ich życia. miesza się ją z ciastem. wydaje tak okrutny ryk. Cholerę. Mohamedanom objawiają się one w postaci kobiet w bieli. a który z nich zwycięży. a choroba zamiast pójść do ciała chorego „woli sobie iść do t e j mieszaniny . Aby położyó kres szerzeniu się cholery. nie pozbawiona jednak uczucia litości. (A Podbereski Materjały ukrain. która się tu srożyła. ma jeszcze wiele cech zooteizmu. aby się spaliła. wziętej z pobliża domu dotkniętego zarazą.

rzekomo czarownicę. 179). napal w piecu chlebowym. W ozieiku pt Drei Predigten zum E i n g a r g des neuen Jahres von M. 253) cpowiada. ślubował lud (prawdopodobnie Słoweńcy) ofiarować co roku najpiękniejszego barana. gryzie żywiznę zamiast krwi ludzkiej (lub rw. myśląc że w ter sposob po-będą się moru". że podczas szerzącej się 1772 w Bracławskitm dżumy tłum Tywrowski zab . żeby ściany jego rozpaliły się do czerwoności. iż ze śmiercią szamesa. Johar. wybuchła na nowe zaraza. sługi bożnicy. z Mazowsza pruskiego. (B. . a epidemja vygasła. Pfarherrn zu Juterbock (Wittenberg 1G85).293 krwistej. Rolle w Sylwetkach historycznych (Kiaków 1892 VIII. W. Gmin utrzymywał •— tak pisze ów proboszcz — iż jeden ze zmarłych ns zarazę był me dobrze (unrecht) pochowany. Przywr dząc tę wiadomość z gazet. Schmidt in Lotzen 1903 IX. proboszcz Helwing podaje podobne przykłady z 1710 r. podejrzywając go. w krórą ubierają chorego albo bałwana ze słomy. Rumuni używają następującego środka: Dziewięć kooiet szyją jednej nocy zgrzebną koszulę. pociągał (. wskutek czego uwolniony był od zarazy. Schiffer Alltagglauben Am Urąuell 1893 IV. Do niedawna o a D y w a r a się po Wielkanocy procesja ludowa do Lawantu. mamy wiadomość o upiorze (Nachzehrer). „w Moiafie babę. i z 17 wieku. bo . (Mit teiiungen der Litterarischen oeseiiscnaft Mosovia heraasg. a spalenie go jako skuteczny środek.nem Pilichium. że „sam siebie pozera!" i jako upioi powodował wielką śmiertelność mieszkańców danej wsi. ze w okolicy Wirgenu gdy srożył się p r zed laty mor. srOiyia się na Podolu zaraza. w którym upatrywano winowajcę nieszczęścia. otwór pieca zamuruj. zła). zarazę i śm.erzę^ej) i złapana na ten łakotek ginie w piecu spalona Przeciw chultrze lud z zachodniej części gub. i to samca. Dr.erć 1600 ltidzi. rtó/y wieie ofiai w ludziach pochłonął. i dlatego mlaskał ustami i tem naokoło siebie żarciem. Lubelskiej zaleca taki środek zapobiegawczy: „Weź kota. a naDewno choiera panująca ustanie". kaimią go starannie. Podczas morowej zarazy na granicy Tyrolu i Karvntji panował z czasów pogańskich zwyczaj ofiarowywania barana. ustaje panowanie zarazy w danej miejscowości. dcpóKi nie odkopią zmarłego (upioru) i utną mu głowę rydlem". i usiała depiero po odnowieniu ślubowania. Wśród śpiewów pieśni pogrzebowych ucięto mu głowę rydlem i razem z psem zakopano. Widocznie kota. Ed. puczem wrzuć owego kota w piec. Gdy jednego razu zaniechali tej ofiary. wrzucili w w odę. O d tego czasu co TOKU wybierają barana.ej to łatwiej". poczem go sprzedają na licytacji a otrzymane p i e n ą d z e gmir a ofiarowuje na kuściół. Antoni J. Niewyraźny siad ofiary pogańskiej. któremu lud tutejszy przypisywał 1584 r. że „nie prędzej przestaną na zarazę umierać. ks. gdzie na zarazę zmarłego dobyto z grobu. przypisywano ją upiorowi.pożerał") za sobą ludzi.zaszywszy uprzednio w worek. ł i spalił grabarza „upiora". którego z grobu odkopano i gdy mu odcięto głowę. a niedoduszo ną dobili Kamieniami. me strzygą. wiodą uroczyście GO kościoła. (znanego w ludoznawstwit curopejskiem przedstawiciela szatana. Żydzi w Polsce wierzą. z kroczącym przy chorągwi jaranem. Gdy 1721 r. gdyż śmierć jego uważają za ofiarę dla nozustałych przy życiu. zaraza ustała. K. uważano za sprawcę cholery. który pi zystrojony stał podczas kazania pod amboną Podanie mesie. 272. koniecznie czarnego. zapewniano go. Prof.

podczas choroby i wywoływania dusz zmarłych w najważniejszych chwilach życia. Jak zaklinacze zakreślaja koła kredą święconą. obchodziła w około kobieta nago. Kościół upatrując słusznie w tym obrzędzie pozostałość z czasów pogańskich. wziętego z domu. Takie koła magiczne figurują między innemi w obrzędach weselnych i pogrzebowych. z czarnym kotem. opisuje bydło kredą święconą i smaruje rogi oliwą z czosnkiem święconym. znajduje się obchodzenie lub opisywanie koła. Epidemję — w mniemaniu tubylców wyspy Nissa na Sumatrze — nasyłają duchy zmarłych osób a nawet zwierząt np. antrop. aby groch od robactwa uchronić. w którym ktoś na zarazę umarł. pochodzący z odległej starożytności.) — gdy na Matkę Boską (Zwiastowanie 25 marca) wyganiano bydło. Kto stanie w tak zakreślonem kole. (J. koła tego zarazanie może przekroczyć. albo niosąc ze sobą koszulę. Gustawicz Podduklanie Lud 1900 VI. I w Czechach panował prastary zwyczaj. Takie koło zataczają nasi włościanie dla uzdrowienia wsi od zarazy. zwierząt. oborywanie wsi. robią bruzdy na granicy wsi. chyba. na obronę od zarazy ludzi i zwierząt. (Korczyna). gospodarz. Aby czarownica nie miała mocy nad bydłem. Spotykamy go nawet wśród ludu turecko-tatarskiego Czuwaszów. leczą w Proszowskiem w ten sposób. W. duch konia. żeby ją gwałtem zaciągnięto. na obronę od mocy złego ducha. znany już w Latium. Krowę chorą na ból w wymienia. objazd pól itp. w Czechach. że zakreślają ją święconą kredą lub pomiotłem zrobionem w wilję Bożego Narodzenia. albo doń zaprzągnięta. Bruzda dokoła wsi . zło itp. u Słowieńców i Serbów łużyckich przechował się w Szwabji i Prusiech niemieckich.„aby zginęły". oborywała niwę. zakazywał go już w wiekach średnich. tak oborują osady. 455). ma na celu obronę osób. że w czasie pierwszego zasiewu wychodziła nocą dziewczyna. 74). ogłoszonej 1756 r. ani czary. P. Święconą na Trzech króli(6 stycznia) kredą nasi włościanie opasują bolączki. przestrzegany był w Rosji. Zwyczaj. W liczbie czarów. odwracających chorobę. Za zbliżeniem się zarazy do wsi polskiej w Prusiech. do tego nie mają przystępu. ani choroby. Segel w Zbiorze wiad. ani nic złego. że pole na którem zasiewać mają groch. które takiego koła przekroczyć nie mogą. robią koło uchem miedzianago kotła. (B. którego zakopywano w ziemi i stąpając przy pługu. linij magicznych kredą święconą. koguta albo kamień. ciągną pług. potęgi szkodliwe. 1893 XVII. zupełnie naga.294 B. Bułgarji. środek mający uchronić człowieka od złych potęg i oczyścić go ze zmaz. Wieśniacy na Białej Rusi. Kreślenie kół czarodziejskich. aby od bydła odwrócić wszelkie zło. Za czasów wspólnych pastwisk — opowiada Krzysztof Pisański (w pracy swej Von einigen Uberbleibseln des Heidenthums in Preussen. Kleiweg de Zwaan Janus Archives internationales pour 1'histoire de la Medicine Leyde 1913 XVIII. Litwie i Łotysze obnoszą na wiosnę w około stada. wróż czyli guślarz obchodził je dokoła i zamawiał od wilka i chorób. przy pierwszem wypędzeniu na paszę. przedmiotów znajdujących się w określonych granicach od złych sił czy duchów. Na Mazurach (w Prusiech) zachował się do 19 wieku zwyczaj. 323). Posługiwano się takiem zaczarowanem kołem w magji średniowiecznej i czarach na obu półkulach.

bądź wełniane. obwodzą ściany domu mieszkalnego węglem w tem przekonaniu. okalają niemi kościół w połowie wysokości. wymiędiić go. Cholerę wyprowadza koło zakreślone kredą wziętą u cadyka. (B. cała wieś uwolniona jest od zarazy. które kładzie się przed progiem cerkiewnym. aby wykonać robotę. Podobny zwyczaj istnieje na drugiej półkuli ziemskiej u lndjan: Oto chcąc ubezpieczyć pole swe od owadów i wszelkiego robactwa. Uważają. chrześcijanie z Libanu gromadzą się przed kościołem najświętszej Panny. a tem samem otrzymać obfity plon. nosząc w ręku chlebek podłużny. oba końce nici związali. narządzili ją na warsztat tkacki. 52). stąpa po nim. jeden ze starszych Żydów okalał miasto. a następnie wyrzucił go daleko w pole. By zażegnać grożącą epidemję lub inne nieszczęście. W. . zależnie od majątku i ofiarności. Według prastarego obyczaju obejście lub oboranie pola miało opływ dobroczynny na zasiewy. wyczesać. Podobny sposób używany był przez lud w Rozwadówce (p. jeden na mogiłkach. a nicią zachowaną po utkaniu czarodziejskiego płótna obwodzi się całą wieś ze wszystkiemi domostwami. krzyże zakopali. Religions.295 wyorana jest owem „kołem czarodziejskiem". mieszkańcy naszej wsi (Łysicy) „zebrali się w jednej chacie i przez jedną noc naprzędh przędzy. potem obwiedli całą wieś jedną nicią. a tem samem zażegnane. że aemon cholery nie przekroczy lego zaczarowanego koła. znosząc zawoje. Moeurs et Legendes. Paris 1908 I. Połowę płótna. wytkali hubice (6 łokci) płótna i obnieśli je razem z dwoma krzyżami naokoło wsi. resztę dali na mszę". Włodawski): „Wszystkie kobiety ze wsi zgromadziły się w jednej chacie. z którego jednej nocy uprzędzą i uszyją koszulę. str. które złym duchom broni wstępu do wsi i jest oznaką zamknięcia wsi przed zmorem. którego ona nie może przekroczyć. pomiędzy zachodem i wschodem słońca: potrzeba len wyrwać. Żydzi na Bukowinie. a gdy ją ciuma (dżuma) przed wschodem słońca zabierze. Gdy zaraza na ludzi lub bydło panuje na Węgrzech. 7 kobiet zbiera z 7 chat przędziwo. jako powód podaje „aby szkodliwe robactwo me przelazło poza określoną granicę". zanosi ją Madziar o wyjątkowem imieniu na koniec wsi. że w grożące nieszcście zęten sposób jest skrępowane. „ Gdy w Nawarji wybuchł raz pożar. chustki (welony) bądź jedwabne. co miało pożar ugasić". wychodzi gospodyni wiejska w nocy nago na pole i obchodzi je. Aby lud uchronić od cholery. a cholera nie może już mieć do nich przystępu". uprząść i utkać z niego kawałek płótna. zataczają nią zaczarowane koło. która koniecznie rozpoczętą i skończoną być musi jednej nocy. Każdy mieszkaniec wsi idąc na nabożeństwo. Segel Wierzenia Żydów Lud 1897 III. Żyda cudotwórcy. wlokąc za sobą swe okrycie (machecota). aby się ustrzec cholery lub innej epidemicznej choroby. Z tych stosów materjałów wiją rodzaj wieńców lub zespalając końce chustek. drugi pośrodku wsi. Miało to wieś całą obronić przed cholerą. którą tejże nocy wyprzędli. zwany u Żydów korz. A wykonali to wszystko do wschodu słońca. 12). (Arnold von Gennep. Hiawatha. kądziel i przędzę zanieśli na poczęstunek do karczmy. Na tem tle osnuł Longfellow swój poemat pt.

t j .296 Jednym z najstarszych obrzędów zabezpieczenia się i obrony od moru. Wtedy staruszkowi. które bronić mają osób lub zwierząt. Oto bowiem „przed laty niewiasta jedna. że dla ochronienia pola od gradobicia oborywano je zaprzęgiem bliźniąt rogatego bydła. W Ratajach i innych wsiach powiatu Poznańskiego istniał do niedawna zwyczaj solennego obchodzenia w około wsi w trzeci dzień Zielonych Świątek. mieszkańcy Rakoniewic wyszli przed schodem słońca z procesją na pola okoliczne. Wioskę Krążków. objawił św. aby oddalić zarazę. wieś ecalała i odtąd „od zarazy jest wolną". Podobny zwyczaj . Gdy w czasie wojen szwedzkich zaraza grasowała w Kępnie (w Poznańskiem). Aby zapewnić szczęście i bezpieczeństwo we wsi. (O. że ten środek był bezskuteczny. Z zapalonego kadzidła. o Boże! bierze swój początek od zwyczaju. Gdy bliźnięta robotę rozpoczętą o wschodzie skończyły. dała temu miejscu błogogosławieństwo. i gdy tak oborano całą naokoło wies. że śmierć wymagała ofiary. Obrzęd ten n a l e ż y do czasów z doby przedhistorycznej. do Sarbinowa wkroczyć nie śmiała. szarańczy i tym podobnych klęsk. tj. z dymu. nieczystych sił. oplata następująca legenda. oborują ją Mazurzy pruscy parą krów czarnych. 12). obaj chłopcy i obie jałówki padły martwe na ziemię. Gdy „dwa bliźnie wołki oborało grunta wkoło. Kolberg Lud 1882 XV. osnuta na etymologji ludowej i starożytnym motywie oborania: Św. uchodząca za mądrą. Obchodzenie pól z procesją w różnych stronach Polski chroni lud i pola od zarazy. Przypowieść: Kto pole w bliźniaki oborze. praktykowanego przez włościan. (P. Odwiecznie używanym środkiem przeciw zarazie było oborywanie wołami bliźniętami miejscowości nią dotkniętej. aby „bracia wieś okrążyli". ale staruszek zapewniał. kto do niej zawitał". zarazy jest oborywanie granic wsi. Nie dasz mu gradu. oborać byczkami temi granice wsi naokoło. Jan we śnie następujący środek: „Masz wnuki-bliźnięta i jałówki białe-bliźnięta. kiedy i krowa ucieliła się bliźniakami byczkami. ze wschodu na zachód. dziadowi dwu bliźniąt. kazała braciom tym. w ogóle przedmiotów znajdujących się w tych granicach od złych. gdy porodziwszy dwoje biźniąt chłopców w tym samym czasie. na pamiątkę ocalenia plonów od szarańczy. każ im wyorać bruzdę przy miedzy. by zarazy do niej nie dopuścić". ścielącego się po ziemi — zamiast iść w górę — wywróżono. w taki sam sposób sobie zaradziła jeszcze w 18 wieku. wieś jednak została ocalona. Kolberg Lud Kraków 1876 X. 135). w powiecie Ostrzeszowskim. zaraza nie mogła już przestąpić przez tę skibę. gdy podrośli. gnane przez dwu braci bliźniąt". Wieś okoliczna Zajączki z tej samej przyczyny wolną była od zarazy a nawet „ocalał każdy. polega zaś na wykreśleniu koła czarodziejskiego i linji magicznej. a chociaż krążąc w okolicy całe wyludniała wioski. a będziecie zabezpieczeni od wszelkiego nieszczęścia". znająca różne gusła pogańskie. Gmina w Sarbinowie pod Poniecem chcąc się zabezpieczyć od straszliwego moru. Rozalja podczas grasowania tu zarazy objawiła się jednej kobiecie wiejskiej we śnie radząc.

Kolberg (Lud 1876 X. Podanie ludowe zaś dodaje: „Jedna kobieta porodziła dwu synów bliźniąt. Liczne przykłady stosowania tego środka mamy w ks. przyszła na świat para chłopców bliźniąt ciołków. są zupełnie wolne od gradu. a krowa ocieliła się dwoma juncami (byczkami). ale pomoru ani zarazy nigdy tam nie było. co nas uchroni od gradów. (O. a sąsiada krowa uległa dwu wołków. bo ta nie mogła przejść przez rów na granicy i nikt we wsi nie umarł. nazwał „przesądem". co od niej odwróciło zarazę. każemy im oborać wieś. Lud w Lubelskiem utrzymuje iż „granice. gdy budować zaczynano miasto. oborane przez dwu młodzieńcow. Zczasem chłopi orząc poprzerzynali bruzdę ową i lżejsze choroby wkradają się nieraz do wioski. mnie dwóch wołków. Gdy założono Radom pod Ryczyvvołem.297 praktykowano w Morownicy pod Szmiglem dla ochrony pól od gradobicia.bliźniakami. na którem miało stanąć. burz. Analogiczne podanie krąży we wsi Sienno w powiecie wągrowieckim. W okolicy Tarnowa opowiadają. gdy bracia bliźni podrośli. (J. aby ochronić mieszkańców wsi od zarazy. podanie niesie. iż „wieś ta wolną jest od zarazy. oborano miedze graniczne parą krów białych. kazano braciom bliźniętom oborać wieś parą wołów i otoczyć rowami miedze graniczne. że jeśli we wsi. iż r wołmi bliźniętami oborać granicę majątku" czyli jak się wyrażają „opędzić skibę" uchroni się od gradobicia". zaprzęgli owe równego wieku woły do pługa i oborali cały obszar ziemi Chłędowskiej. Podczas grasującego w Kotłowie powietrza morowego chłopi dnia 19 maja 1708 „oborali pola Kotłowskie na ochronę od zarazy. szerzyła się zaraza. Chłopi w Bogusławicach (Kujawy) utrzymują. Uratowani mieszkańcy Zakrzewa udali się do wsi sąsiedniej. zarazy i wszelkich klęsk szkodliwych dla ludzi i zasiewów (O. skoro podrosną. Właściciele zeszedłszy się na chrzcinach. aby tym sposobem zachować mieszkańców od gradobicia. W Machcinie. We wsi Chłędowo (w powiecie gnieźnieńskim) zapisano podanie ludowe. Kolberg Lud 1882 XV. czem ią od zaraźliwych chorób nazawsze zabezpieczyli". gdyż oboraną została przed laty przez dwoje byczków bliźniaków". (O. dziedzic ochraniając wieś od powietrza. Kolberg Lud 1867 III. a co ksiądz miejscowy. 6). 10) podaje: „Kiedy się przed laty rozeszła była wieść o grasującej w okolicy Gościeszyna w Poznańskiem zarazie morowej. jakoby „dawnemi czasy jednego dnia matka porodziła bliźnięta. Kolberg Lud 1877 XI. Poznańskiem: gdy w Zakrzewie. zapisujący to zdarzenie w metrykach. a naw w takie okolice jak świat światem grad już padać nie może". co i po innych wsiach czyniono". w jednym roku. w powiecie Kościańskim. i to po dorośnięciu chłopcy zaprzągłszy . Dawny właściciel Dąbrowy w okolicy Babiego mostu miał wyorać bruzdę bliźniaczemi wołami wokoło całej parafji Gościeszyńskiej. kazał wołami bliźniętami oborać całą parafję Gościeszyńską". 93). O. 128). I w innych stronach trzymano się również tego zwyczaju. że za dawnych czasów. mówili do siebie tak: Tobie Pan Bóg dał dwóch synów. ale zarazy z sobą nie przynieśli. Gluziński Włościanie z okolic Zamościa w Archiwum domowem Warszawa 1856). oborywano przestrzeń. ciołkami . braci bliźniaówk i parą wołówt któreby także były bliźniakami. pod Rawiczem.

temu zalecano. Proszowskim). za godło zachowania tego miejsca od morowego powietrza. oddawano cześć matce i całej rodzinie. co wymagało nielada pracy przez trzy dni. jak np. że zagrodnik miał dwu synów bliźniaków. Aby uchronić zboże od gradu. Oborywanie miejsca przez chłopców i byczków bliźniaczych miało na celu ochronę od powodzi i służyło też do wyorania pieniędzy zakopanych. Poczytywano taki zakład za wróżbę szczęścia. i żeby tym pługiem kierować mogły bliźnięta równie. starego Zakonu — liczne potomstwo uchodzi za szczęście.. jak świadczy podanie o założeniu Warszawy. Woły bliźniaki cenione są wysoko. bo „przynoszą szczęście właścicielowi" (Rozwadówka p Włocławski). jedno pici męskiej. aby się dał podeptać przez kobietę. potem psy i koty. zagrzebanych w ziemi przez Szwedów. W ten sposób były oborane Dolany (w pow. cztery wioski. a to w tym celu. albo zawiązują cztery ewanielje (po kilka początkowych wierszy) w wianki oświęcone na Boże ciało i zakopują je na granicy wsi. w której się chowały. a nakoniec . pary byków i pary chłopców bliźniąt". U ludów pierwotnych. razem z jednej matki zrodzone.lako zabobon pogański karci Jan z Wuschilburgu w traktacie D^ superstitionibus (w drugiej połowie 15 w. wiosce należącej do parafji Gieszkowice (p. Tego samego używano środka. Gorlicki) zdarzyło się 1810 r. Spisujący je 1827 r. a przy tej robocie tak gospodarz.) następujący zabieg leczniczy. przypisuje lud moc cudowną. oborują granice pól dwiema parami bliźniaków młodzieńców i wołów albo trzej łysi gospodarze. do której jeszcze słabość się nie zakradła. (rosochate) i jednostajne.Do zaprzęgu używają kotów czarnychtyleż kogutów. drugie żeńskiej. zakopują na granicach wsi kości z święconego mięsiwa motyką drewnianą. ażeby do pługa zaprząc było można byka i jałówkę. Za czasów Rzeczypospolitej rodzicom 1 i synów królowie polscy dawali starostwa. Najpierw zaprzęgają do pługa byki. Po myśli panującego między ludem polskim przesądu oborali owi chłopcy bliźniacy bliźniaczemi wołami całą paraf ję Cieszkowicką tj. w dobie patrjarchalnej — jak świadczy pismo św. chłopiec i dziewczyna. aby zabezpieczyć je na długie lata przeciw zarazie. drzewa zaś na osadzenie pługa musi być samor. nazajutrz po Wielkiejnocy. psów również z czarnych matek spłodzonych. gwałtownym burzom i gradobiciu. rozmytych przez wodę. żeby karę niebios i srogość zarazy przerwać w osiadłem już mieście". Otaczające obecnie wioskę wąwozy powstały właśnie z tych bruzd. która porodziła bliźniaki. W Ostruszy. praktykowany w średnich wiekach: Kto ma bole w plecach.) oborywali mieszkańcy tej okolicy.298 owe ciołki do pługa. rozłożone w górzystej okolicy. usilnie starano się. następującym sposobem: „Lemiesz (pług) ma być jednego dnia (od rana do 12 godziny w nocy) ukończony. . odne. oborywali wioskę do koła. Podczas grasującej cholery na ziemi ruskiej (w Horodence 1836 r. jak jego pomocnicy mają być nago. żeby ją zabezpieczyć od gradu. w okolicy Suchej siedmiu beczek złota. W dawnych wiekach „bliźnięta oznaczały błogosławieństwo niebios". autor dodaje: „Kiedy zakładano miasto i okrążano pługiem jego przyszły obwód. a kmieć dwa woły bliźniaki. (Z okolic Zamościa). który granicę miał stanowić. Zwłaszcza bliźniętom.

„celem obizędu tego. cholery oborywano się w podobny sposób przeciw ^ej za r azie. 36 str. które na znak zgody. który prowadzi sędziwy starzec. a oborywanie takie przez trzy noce powtarzają. z płonącemi pochodniami. światopogl. N. jedyny płci męskiej uczestnik tego obrzędu. „myją sobie ręce 1 wycierają w ręcznik przyniesiony przez znachornę". „zaprręgały . Siwowłosa przewodniarka zaprzężona zostaje do pługa. też nagich. Najstarsza z kobiet. aby cholera nie mogła przekroczyć zaczarowanego koła. za nią wychodzą dz : ewczęta i kobiety także w koszulach. W okolicy Moskwy. znachorka zwołuje wszystkie kobiety. okrąża wieś trzy razy. Podczas grasującej 1871 r. któremi wywijają w pochodzie. Witort Lud 1896 II. z krzykiem i pieśniami". trzy kobiety czeskie (w Krzesejnie). Oborywanie to wsi rosyjskiej (nad Wołgą) podczas zarazy odbywało się wyłącznie przez dziewczęta i kobiety. zawsze siostra parobka dlatego. Gdy w środkowych i południowych prowincjach nadwołżańskich a po części i Sybirskicn wybuchnie zaraza. Jeszcze w pierwszej połowie XIX. celem towarzyszących krzyków było Drzelęknieme m c o w e j panny". prowadził pług parobek. (Oborywanie zarazy. jedna z najstarszych kob?et we wsi. Osobliwa ta procesja pod wouzą starca. zupełnie nagie i w towarzystwie komet. sierpy i kosy. chodzi Dd chaty do chaty z oznajmieniem 0 uchwale gminy oborvwama wsi w celu zabezpieczenia się od Klęski.są z obchodu. Tym zaprzęgiem o połnocy zaczynają cały obwód wsi lub okolicy obnrywać. rzucaląc je na wszystkie cziery strony. niosąc w ręku zapalone łuczywo. do tej osady należące plugi c m. uzbrojone w kije i drągi. Z obrzędu tego wykluczeni są nężczyźni. że kołowanie to musi zabezp eczyć bydło od grożącej mu klęski". albo zupetnie nagie. z tem silnem przekonaniem. przeprowadzały bruzdę około wsi. co trwa aż do wschudu zorzy porannej. — w której grasowała epidetnja — wśród nccy głębokiej. „Spotkanych kobiety biją". zwłaszcza na bydło. mężczyźni wykluczeń.-ię do sochy dziewczęta. J. u Białorusinów rec. a Doganiała dziewczyna. ożogi i miotły. podczas cholery.„L>o pługa zaprzęgano buhaja i krowę od jednej matki. powtarzanego co trzy lata. Przy zakładaniu osady na Ukrainie oborywano pola. rozebrane do naga. Wędrowiec Warszawa 1889 X:iVlI. Dziewczę jadąc na miotle postępme tuż za starą. „jak megdyś czarownice". s :st zabezpieczenie byała od pomoru i spiowadzeme urodzajów". ale zaopatrzonych w różne brzękadła. żeby później kwitło życie rodzinne" Zwyczaj ten w Wielkorosji zachował pierwotn-ejsze cechy: Oborywama pola dokonywają kobiety „postępując za pługiem. („w przeciwnym razie wie'kie nieszczęście dotknęłoby wieś"). Nazajutrz o północy bębniąc w lądel i krzycząc. 423). b>ega ona w koszuli od domu do domu. ?17).299 — chłopcy pomagają. który pługiem robi okrągłą bruzdę. Aby uchronić od moru lud na Białorusi. wieku odbył się ten zwyczaj oborywania mw przez dziewczęta i chłopców. która mruczy niezrozumiałe zaklęcia i klątwy. (A Bogdanowicz Przeżytki starożyt. Jeszcze przy końcu XIX. z rozplecionemi warkoczami. ciągnęły w nocy na pole Koguty . „Z prawej i lewej strony krzepka dziewczyna chwyta za powróz. albo w koszulach tylko. na obrzęd zebrane do jednej izby. zaprzęgło się o północy 12 dziewcząt do pługa i ciągnęły go w około wsi.

które poganiał jeden bliźniaków". tajemnie utkać koszulę. wyrąbują tam dębczak. i nie patrząc na siebie. skąd zaczął się pochód. ani nie dotykając się. bez świecy. do którego chłopiec dziewczęta zaprzęga i popędza naprzód do wsi. Z tak . iż dla ochrony wsi od gradobicia. wszystkie Katarzyny. Podczas pomoru na bydło pod górą Rodopą(w Bułgarji) „zaprzęgają do dwu pługów dwa woły bliźniaki i robią bruzdy około wsi. gdzie się woły spotykają. u Serbów łużyckich. którą sam przywdział. Na miejscu. książę serbski Miłosz dziewięciu nagim kobietom w jednej nocy przy ogniu. za jego przykładem poszli wszyscy członkowie rodziny. Oborywanie osady w celu ochrony jej od zarazy na bydło znane jest i Mordwinom. nie wpuszczającej nikogo do wsi ani ze wsi. Na Litwie panował zwyczaj. Po ustawieniu straży. W taki sam sposób obchodzą wioskę do koła i w miejscu.) mieli zwyczaj prowadzenia bruzdy wokoło zagrody. Wilejski) „zakłada konia do brony i naokoło wioski zabronowuje trzykrotnie. wileńskiej: „Trzy dziewczyny pod przewodem chłopca. zaprzęgają się w Dalmacji do pługa w wilję niedzieli po nowiu. objechały z nim trzy razy wieś (Lencke?) i zakopały go jednym końcem w ziemię. poczem pochód rusza z miejsca w kierunku biegu słońca". wprzęgają się do sochy. „Jedna z pomiędzy dziewcząt. Oborywanie zarazy znane jest również w Jugosławji: Dwunastu nagich młodzieńców i dziewcząt nienagannych obyczajów. nie rozmawiając ze sobą. świta i żołnierze z koszar w Pożerewacu. a ci każde bydlę nożem po grzbiecie uderzają". Gdy zaraza wybuchła w Serbji. Wówczas wieśniacy przeprowadzają bydło koło tych braci. wzięły drąg z hakiem. aby ją uzdrowić od czarowic.cdzą się dziewczęta wiejskie w nocy a rozpuściwszy warkocze i zdjąwszy okrycia. trzy dziewczęta. Gdy wielka śmiertelność panowała w Strjażowie. kazał 1837 r. odtąd zaraza nie nawiedziła wsi. bierze za rączkę sochy. burz. aby zło nie znalazło do niej drogi*. któremi zabito owe woły. Sposób zapobiegawczy od cholery u ludu w gub. „zaprzągniętym w dwa woły bliźniaki. jeden z gospodarzy w Krzywiczach (p. o północy. na wezwanie starcsty scb. Po ukończeniu takowej orki dobywają nowego ognia zapomocą tarcia drzewa o drzewo. Gdy w hrabstwie Ruppin panowała zaraza. Jako środek zaradczy przeciw zarazie używane było i u Serbów oborywanie wsi. zabiją je i zakopują.300 pług. Germanowie wiekćw średnich za Karola W. w celu oborania osady. wyciosują z przyciągniętego dębczaka krzyż i wkopują go w ziemię". Oto w czasie zbliżającej się zarazy dwaj bliźniacy oprowadzają na około wsi dwa bliźniacze woły. chorób i nieszczęścia oborywano pola w około wsi pługiem. i kieruje nią. Potem się dobywa dziw ogień przez tarcie drzewa wzniecony i pod nim stają dwaj bracia z nożami. gdzie książę podówczas przebywał. idą do lasu. Po zbiorze plonu jesiennego z pól i zwiezienia go do zagród. oborano ową miejscowość trzema bruzdami a mur ustał. w cichości oborywają jedną brózdą do siódmego razu całą wieś. W czasie moru ludzi lub bydła u Czuwaszów odbywa się w następujący sposób obrzęd oborywania wsi (chir-agi). gdyż we wszystkich domach ogień stary był zgaszony. Od tego pomór bydła ustaje. nieodzownie dziewica i jedynaczka.

na synodzie w Lestines — we Flandrji. grodzi się w Masłowie przez drogę we wsi płot i wsadza się trzy krzyże z patyków. W. odwracał od miasta wszelkie złe i nieczyste moce. Oborywanie. albo zamyka przed nią drzwi. przekroczenie jej pociągało za sobą śmierć lub chorobę. Zwyczaj ten stanowi tylko odmienną formę wierzenia w zaklęte lub czarowne koło zakreślające działalności złych duchów ścisłe granice. Uważano bruzdę graniczną za świętą. zawiesza na niej zamknięty zamek. które noszą na sobie ślady pogańskiego pochodzenia. słowiańska i germańska wieś. Segel Wierzenia Żydów . dopóty we wsi nie pojawi się cholera". Ale gdy dzieci gospodarza podczas zabawy dobyły z zapieca zaklęty szmat. poczytywał kościół w wiekach średnich za pozostałość z czasów pogańskich. które choremu dają do zażycia. aby się w jego wnątrzu spaliła. Żyd w Małopolsce pisze na bramie: „Tu już była cholera" itp. mające wieś ochronić od zarazy. rzymskie miasto.301 dobytego ognia. zamurowują in effigie w miejscach uświęconych. Chcąc się ustrzec zarazy. Nasze i w ogóle słowiańskie włościaństwo stara się cholerę wykurzyć. Niemcy wieków średnich palą ją. wygryźć ostremi środkami. wydany 743 r.Chcąc zabezpieczyć się od grasującej cholery. B.gdzie świeżo umarł człowiek na tę zarazę. każdy przynosi cząstkę i roznieca w domu zagaszony ogień. Wedle rzymskiego zwyczaju założyciel miasta (Latium) zaprzęgał wołu i krowę (białej maści) do pługa i oborywał nim przeznaczoną na zamieszkanie przestrzeń. moru i tym podobnych epidemji. Oborywanie pługiem było u Indoeuropejeżyków czynnością sakralną. 172). Aby ustała cholera. Oborywanie od zarazy zalicza się do owych zwyczajów. W tym celu grodzą płot przez drogę. a klucz zarzuca. „Dopóki te krzyże stać będą. Aby cholera albo inna choroba nagminna nie miała wstępu do domu. ateński sąd. zamknięte zaś tem zaczarowanem kołem miejsce wolne było od wszelkich złych i szkodliwych wpływów. Od tego czasu nikt we wsi nie umarł na tę straszną chorobę. „Oborywanie wsi pługiem wiosennym" nagania jako „pogański obyczaj*" Indiculus superstitionum et paganiarum. a okrążenie to pierwszą skibą (sulcus primigenius) i powstający z niej mur okolny. chroniącą od złych mocy miejsca potrzebujące opieki. Odwracająca zło moc oborania pierwszej skiby miała sakralne znaczenie u starożytnych Indów i Greków. widocznie aby cholerze zagrodzić przystęp do wsi. grzebią. których przekroczyć nie zdołają. (H. (B. Owe płoty i krzyże przypominają znaki ludów pierwotnych. Celem ochrony wsi przed pojawieniem się cholery stawiają i na Rusi krzyże z drzewa osikowego. wypędzić. aby tem zaczarowanem kołem uniemożliwić przystęp cholerze. stawiają w okolicy Pińczowa w czterech rogach wsi krzyże z drzewa osikowego. jakie mi były w starożytności: indyjski ołtarz ofiarny. wreszcie „zakreśla się ściany domu dokoła węglem". w tem miejscu. Schindler Der Aberglaube des Mittelalters Breslau 1848 str. W pewnej wsi niemieckiej pod Insbrukiem udało się chłopu cholerę czy morowe powietrze zakląć w węzełek szmat i za piecem zagwoździć. mór srożyć się zaczął na nowo i już go nie było można poskromić. stawiane na granicy osad. (Gato major De re rustica). które w lesie bez mierzenia ucinają.

Takim sposobem ludzi pierwotnych. w ogóle niecić ognia w jakikolwiek inny sposób. znajdujemy u wielu ludów europejskich. 54). 1639 r. także i we dworze. Dla przerwania epidemji alba zabezpieczenia się przed nią mieszkańcy Ostrowa (w gub. Niemczech . Obrzęd taki odbył się 1891 r. żeby w domu zatrzymanego ognia nie mieli. biją kijami i szablami. nie pijąc gorzałki ani jedząc potraw. ale precz pozalewali. że w najbliższe święto odbędą nabożeństwo z poświęceniem wody. mamy dokładny opis tego obrzędu krzesania nowego ognia: „Naprzód obesłać wszystkich we wsi mieszkających. gdy dobyli iskry. Aby odwrócić ode wsi epidemię. którą mieszkańcy Nias na Sumatrze wyobrażają sobie w postaci złego ducha. aby beghu nie miał do niej przystępu. odstawiano szmatkę. Nowogrodzkiej) odprawiają następujący obrzęd: „Ze wschodem słońca zbierają się włościanie z całej wsi na drogę i zapomocą przygotowanych polan zaczynają tarcie kolejno. ani palić fajki. W dniu tym nie wolno palić w żadnym piecu. Dla odpędzenia demona niecą ogień i rzucają weń cuchnące przedmioty. Bułgarzy nazywają go dzikim ogniem. potem przenoszą nad nim chorych. dopóki ogień nie buchnie płomieniem. P. W celu odegnania cholery od ludzi i bydła było zwyczajem w powiatach Lubelskim i Janowskim dobywanie nowego ognia zapomocą tarcia dwu suchych drążków z leszczyny. w Anglji.60). Zwyczaj niecenia przeciw morowi nowego ognia przez tarcie dwu suchych kawałków drzewa. tak „robiony nowy ogień" rozebrano do domów. Obrzędowe to niecenie ognia odbywało się w ten sposób: Jedno z tych drewien przywiązano do płotu. aby się zajęła. dobywają kolo południa ogień. Ogień ten uważają za święty. 4 5 9 . Archives internationales pour 1'histoire de la Medecine Leyde 1913 XVIII. wszyscy gospodarze z rana przy wschodzie słońca. Następnie rozpalają stos niewielki i z początku wszyscy zdrowi przechodzą przez ogień. Kleiweg de Zwaan: Janus. Szwecji. robią z liści palmy kokosowej barjerę a nikomu nie wolno jej przekroczyć. bylicy. Wreszcie aby odstraszyć begha. dziewanny i macierzanki — poczem przepędzają przezeń stado. a drugeim z nich tarło po kolei sześciu ludzi. Nauka jak robić maści. z procesją dokoła wsi". tak aby każdy z obecnych mógł trochę popracować. Dopiero tym nowym ogniem rozpalają we wszystkich piecach na wsi. Oczyszczenie to przez ogień ludzi i bydła w noc świętojańską (24 czerwca) znane jest wszystkim ludom słowiańskim. W rękopisie pt. aby każdy gospodarz i gospodyni pilnie tego dojrzeli. gdzieżby się kolwiek znalazł. krzakami i cierniskiem. żeby zeszli się do dwora i postarali się o dwa drewna suche laskowe. a gdy drzewo poczyna się dymić. przytykają rozmaite suche przedmioty i rozdmuchują. olejki itp. krzyczą i hałasują. których woni zły duch nie znosi. otaczają wieś rowem. jeszcze nie zażywane". Potem pogasiwszy te ognie. Przy stosie płonącym wygłaszają obietnicę. W ziemi Dobrzyńskiej podczas pomoru bydła rozpalają ogień z jałowca. połączony jest bowiem ze ślubowaniem religijnem".302 Lud 1897 III. Ludy pierwotne zagradzają też przystęp demonom zarazy. (J. Plemieńcy na Koramie wstęp do wsi zatarasowują kłodami i pniakami. starając się tym sposobem trzymać go w oddaleniu.

tak do dziś biedrzeniec należy do najskuteczniejszych przeciw cholerze środków: W ziemi sądeckiej „noszą ziele biedrzeń w woreczkach na plecach i piersiach". a Poznańczycy zastosowali ten środek ochronny. 1900 IV. zawieszony na gołem ciele. Gdy w 1575 roku panowała w okolicy Allenfeldu zaraza. a nawet zachwyconych od zarazy ulecza. dla odpędzenia jej nakazane było z urzędu kurzenie po wsiach i miasteczkach (końskiem gnojem itp. że to „doświadczone jest lekarstwo. „robią na brzuch gorące okłady z biedrzeńca" albo nacierają nim ręce i nogi. Syreński w Zielniku (Kraków 1616) zapewnia. Zwyczaj ten sięga XII. Włościanin 72-letni z powiatu Puławskiego opowiadał 1890 r. inni padali jak muchy. Lekarze różnych wieków przypisywali skuteczność niszczenia zarazy zapomocą ognia. aby się uchronić od moru. zwanej powietrzem. Nie będzie im nic. W czasie cholery lub moru górale Zakopiańscy piją namoczony w wódce lub w mleku nasienie biedrzeńca lub całe ziele z siemieniem. choremu dają pić odwar z biedrzeńca. był zdrów. 144). Dla zabezpieczenia się od cholery. 2—3). iż korzeń biedrzeńca (Pimpinella Saxilraga). rozpalono tam ogień zapomocą tarcia dębowej belki o koło drewniane (Notfeuer) a troje dzieci nagich przepędzało przez ogień całą trzodę. hosa. cholera. Udziela Cholera Materjały antropol.. jedzą i noszą przy sobie czosnek. „gdyż wtedy cholera nie ma prawa do człowieka". (S. nacierają nim nogi i ręce. pieprz. jak stawała przed chałupą i powiewając czerwoną chustką. W czasie pomoru widywał lud Ropczycki Śmierć w białej płachcie z kosą za pazuchą. a nie zabobon żaden"! „Kiedy w r. zimna rosal Będą ludzie mrzyć! Będą pili dziegno i biedrzyniec. Kto te słowa usłyszał. Gdy w Poznaniu panowała 1831 r. zale- . pisanej przed 415 laty. stąd wynikała korzyść częstego palenia na kominku. pito najczęściej odwar biedrzeńca z okowitą". — przyczem Syreniusz dodaje naiwnie. Sz. w.303 i in. czosnek i tym podobne „ostre" leki. O stosowaniu tego środka podczas cholery wspomina J. Palą tytoń (bakoń). któremi się posługują na wewnątrz i zewnątrz Słowacy i Słoweńcy. Jako środki ochronne i zaradcze bywają w Polsce i na Rusi w używaniu wódka.). Kochanowski w fraszce do Wojewody„Po wsiach zielem kurzą". 1874 grasowała na Podhalu cholera. tamtejszy rabin miał wyczytać w księdze. Kantor Czarny Dnnajec str. zwanej powietrzem (morowem). (J. Jako środek przeciw zarazie. Biedrzeniec przeciwko powietrzu morowemu polecał już Marcin z Urzędowa w swoim Herbarzu z 1595 r. broni od morowego powietrza. Jak w 16 wieku. (Zakopane). okadzania mieszkań różnemi wonnemi roślinami. mówiła: Hosa. a pił dziegień i biedrzyniec. aby tem odstraszyć chorobę i „nie dać się jej". Używają wódki z sadłem topionem. że z dobrym skutkiem zażywano kilka ziarnek gorczycy i kromkę chleba nacieraną czosnkiem. że podczas grasowania po rewolucji cholery. gdy go się położy na lewej piersi. piją do dziś w okolicy Będzina odwar z korzenia dzięgla albo też wódkę nalaną na ten korzeń. Turcy i in.

jak u na pół dzikich Kurdów. że dozwolono im było mieszkać za granicą wsi lub miasta. na wyspach Indonezji . w dziełku pt. którego narkotyczne własności mają być lekarstwem na smutki. że podczas grasowania cholery. Nagelberg Das Ipisch bei galizischen Juden. To troje zwykło w ludziach Powietrze wytracać: Wnet* daleko. Wódka. uczynek miłosierdzia: oto niedawno jeszcze. bo w czasie wojny. jest prastare lekarstwo w postaci czosnku. Przypomina to ucieczki przd zarazą plemion barbarzyńskich. Gospodarz rosyjski straciwszy żonę i dzieci przez dżumę. — W starożytności uciekano przed morowem powietrzem w lasy i pustkowia. Am Urąuell 1892 III. które ostrym zapachem i smakiem odpędzają cholerę. Przeciw tej chorobie zaleca się na Białorusi: Wódka z masłem na gorąco. Lud bawarski opuszczał również tłumnie miejsce dotknięte zarazą. Przeciw cholerze Mongoli spalają wódką i ziołami dolne części ciała chorego. Najskuteczniejszym jednak środkiem jest ofiara. Władysław. że „skoro tylko ukaże się mór. co za Hippokratesem doradza nasz Jan Benedykt. Długosz w Dziejach polskich pod 1425 r. aby tem przebłagać demona epidemji. pisze: Gdy morowe powietrze ogarnęło Polskę i Litwę. wracać. lekarza na Podolu pamiętam. a wspierali go nawet lekarze. To znaczy: 1) wnet wyjść z miejsca dotkniętego chorobą. W rękopisie sołtysa z Frieckenhausen (1320 r. Na Sumatrze. Dajakowie wódką ryżową. włościanie z nad Zbrucza (Polacy i Rusini) uciekali w las (Miodobory) porzucając cały swój dobytek. 286). 2) daleko uchodzić i 3) nierychło wracać. Lud dolnoaustrjacki posługiwał się wódką i czosnkiem. W wiekach średnich pozbywano się tym sposobem trędowatych i zarażonych. Powszechnie używanym środkiem przeciw zarazie. ucieka z opustoszonej chaty w lasy i tam szuka ocalenia. gdy szerzyła się epidemja. Był zwyczaj w wiekach średnich i w Polsce. wyprawiając im ślub rytualny na cmentararzu. i uchronić się wśród zimy w bezludnych ustroniach między lasami i borami. aby tym sposobem wymknąć się przed złym duchem. Plemieńcy na Borneo posługują się pieprzem na wewnątrz i zewnątrz. w ogóle alkohol w różnej postaci. król polski i Aleksander Witold przymuszeni byli uciekać z miast. uchodzić. zaraza. Żydzi w Polsce wypędzali mieszkańców miejscowości dotkniętej epidemją w pole. lekarz Zygmunta I. nasi Żydzi małomiasteczkowi wyposażyli parę najuboższą. nierychło — wyjść. odpędzającego wonią swą złe duchy na Wschodzie i Zachodzie. w Kochinchinie.) polecano już gorzałkę (gebranntes Wasser)jako środek ochronny przeciw zarazie iwinnych chorobach epidemicznych. najlepiej jest uciekać i zamieszkać daleko. Libellus de causis pestilentiae (Kraków 1552). (tojeść = Aconitum). wskutek tego zaraza uchodziła w las. (A. sprawcą zarazy.104 cają u nas Czarnobyl. Aby się przed cholerą uchronić. był od wieków lekarstwem anticholerycznem u nas i zagranicą. zarówno u chrześcijańskich ludów na Bałkanie. zwany na Pokuciu toją. zamków i dworów. Odwiecznym środkiem ochronnym Żydów jest „cebula lub czosnek zawieszone przy drzwiach i oknach". Z opowiadania ojca. albo nalana na korzeń dzięgiela.

Osterna w oddziele chorób skórnych prymarjusza Dr. Dr. Hilarowicza. lwow. uniwers. Nowickiego. Z Instytutu Anatomji patolog. Zmiany gruźlicze dłoni i palców po „wilku".Paznokcie przez dziesięć lat nieobcinane (Zdjęcie fotograficzne) Toczeń ręki — gruźlica skory. W. . Pęcherzyki ospy krowiej zaszczepionej przy dojeniu krowy. Leszczyńskiego. {Zdjęcie fotograf. (Ze zbioru Dr. Dr. prof. docenta uniwersytetu we Lwowie.

płotu) hnojewaja (gnojowa) stepowa. Rozróżniają też zimnicę: śmiertelną. rozwojowi bowiem tej chorobv sprzyjają wielce warunki klimatyczne. w Lubelskiem kościanną. Lud łańcucki Saloni w Materjałach antrop. ma najwięcej rodzajów febry i środków leczniczych przeciw niej. że „feb^a i ospa chodzą w postaci kobiet. malarja i p. z napadami trzęsionki i jesienną. skąd wyprawiają się do upatrzonych przez siebie ofiar. Lud białoruski wyobraża sobie zimnicę 'traska) w postaci dwunastu sióstr — tyle bowiem gatunków choroby odróżnia — pięknych. Lityńskim uosabia gnietuchę w postaci dziewicy. powodującą niechybny skon. co trzęsie. zostawiają na stole szklankę miodu w mniemaniu. które po jednej „obierają sobie na pewien czas siedlisko w organizmie ludzkim i żywią się jego sol ami". Lud ruski rozróżnia 7. co czwarty dzień czwartaczką (ąuartiana). (reumatyzm?). Lud nasz. poczem przechodzą do ciała innego człowieka. powoduje duch pełen „wierzchów*" dręczących chorego.305 wyludniają się okolice. 77 do 99 rodzajów iebry i nazywa je podług objawów: trjastja albo trjasawyci (trzęsionką) hnitucha (gnieciucha) żarka (palącai itp albo podług miejsca po wstania: pid tynnycja (z pod tyńca. jak wogóle słowiański. więc aby ją stracić. gdy łamie kości. Mają też na nie 77 lekarstw. stąd nazwa febry ograżką. nabawia się choroby. Przebywają one gromadnie na polankach leśnych. Na Żmudzi opowiadają bajkę o trzech febrach (drugys). wiatrowa. mieszkańcy całych wsi zapadali na wiosnę i w jesieni w rozmaitego rodzaju zimnice (febra. Dla ochrony dzieci od ich napaści. w Kieleckiem kościcą. kto ją zachwyci. trzęsące. w wyobrażeniu wieśniaka polskiego. wielce do siebie podobnych dziewcząt. gdy co parę dni chorego ogrozi (=otrzęsie). zwie się w Pińczowskiem trzęsionką. które do zeszłego wieku panowały epidemicznie i dopiero z osuszeniem wilgotnych przestrzeni i z rozpowszechnieniem chininy powoli się zmiejszały. mniej groźną. czego dowodem przekleństwo ludowe: Bodaj cię zimno trzęsło! J od tem mianem rozumie lud rozmaite choroby. bagien i trzęsawisk w dawnej Polsce. trzeba użyć 77 lekarstw rozmaitych". Przy wielkiej ilości stojących wód. już nie będą dzieci napastowały". Pojmowanie febry wśród ludu czeskiego opiera się również na uosobieniu choroby.). 1903 VI. „Uzdrowienie luda" 30 . wodziana itp. Lud ukraiński wierzy. od paroksyzmów co trzeci dzień trzeciaczką (tertiana). że gdy przyjdą i pokosztują miodu. ZimnicaFebra zwana zimnicą — albo zimnem — była dawniej chorobą uciążliwą. (Radomyśl'. a mieszkańcy przebywają przez czas dłuższy na puszczy leśnej. Ograżkę. stawów. 257) utrzymuje iż „febra ma 77 wierzchołków '„wierzchów"). Lud w p. „zimno". Zimno może być kostne lub kościowe. wybijającą się na wierzch. zazwyczaj w listopadzie. przemieniającej się w powietrze. Wyspiarze Nias wypędzają chorych na ospę i zarazę w pustkowia.

czwarta ziębi itd. Oto jeden z najstarszych: Chory na febrę Hucuł „bierze jajko w skorupie gotowane i puszcza na wodę przed wschodem słońca w sobotę".306 które koło płotu taką wiodły rozmową: „Pierwsza febra mówiła: Byłam u pana. a żyła w takiej rozkoszy przez tat trzy. trzecia łamie w kościach. druga sprawia „cięgoty". sprawczyń febry — i daje je choremu. Powszechnie panujące między ludem wierzenia przypisują febrę demonom. Najlepsza jeszcze przeciw niej rada nazbierać ziół jaknajwięcej. mówiąc (po rusku): Jest nas siedmdziesiąt i siednt. spaliśmy na miękich puchówkach. ma przy sobie zarazę (kask) pozbawioną nóg. Lud z Pokucia rozróżnia 70 (77) gatunków febry. nie wypędził jej stamtąd. Druga mówiła: A i mnie u chłopa niezgorzej było. podolskiej takie zaleca lekarstwo na febrę: Ugotować rano jajko. trudno więc przy leczeniu jej natrafić na nie i zniszczyć. chłop leczył się miodem. Karłowicz Podania i bajki z Litwy. zażyty przez chorego. wożono karetą. Ritt(eln). demonach febry. 5 . wypiliśmy kilka garncy miodu. ale ten łotr nie jadł. „bardzo wiele ma wierzchów. karmili i poili mnie po królewsku. Przeciw chorobie tej rozdrabia Rusin jaje na 77 cząstek tyle jest dziewic. wynieść w pole i powiedzieć: „Jest was 77. bardzo mi było dobrze. który zawiesił w kominie. który objeżdżając na rumaku kraj. a ten ostatni trzymał ją w worku.6 ) . w której demon dziewica omal się nie utopiła. A trzecia narzekała: A ja wlazłam w kwaśne mleko. u Rusinów trjasawyci. w wyobrażeniu kmieci Rzeszowskich. zawiesił pod belką i tak trzymał mię pół roku— wychudłam i znędzniałam. Daję wam wszystkim śniadanie. Po t e j przymowie „trzeba co tchu uciekać. który z niemi idzie do bieżącego potoku. włazi im do kieszeni. pokrajać je na 77 kawałków (tyle ma być gatunków febry) a zawinąwszy je dodać dwa grosze. (J. 1888 XII. z których jedna weszła w ciało bogatego pana i spożywała wszystkie potrawy mu podawane. dla wszystkich wieczerza". Daję wam śniadanie wszem. których wymieniają dwanaście: jedna trzęsie. w staroniemieckim Riddo. Zbiór antrop. gdzie się bardzo biedziła. dopóki piołun. rzuca je tam i mówi: Was jest 77. c