PRACE KOMISJI ETNOGRAFICZNEJ POLSKIEJ AKADEMJI UMIEJĘTNOŚCI Nr. 12.

HENRYK BIEGELEISEN

LECZNICTWO
LUDU POLSKIEGO

(z 100 rycinami)

Wersja elektroniczna: Adrian (Sauron) Siemieniak

W

K R A K O W I E

1929

POLSKA AKADEMJA UMIEJĘTNOŚCI
SKŁAD GŁÓWNY W KSIĘGARNIACH GEBETHNERA I WOLFFA, WARSZAWA - KRAKÓW - LUBLIN - ŁÓDŹ - PARYŻ — POZNAŃ WILNO - ZAKOPANE

PRACE KOMISJI ETNOGRAFICZNEJ POLSKIEJ AKADEMJI UMIEJĘTNOŚCI Nr. 12.

HENRYK

BIEGELEISEN

L

E

C

Z

N

I

C

T

W

O

LUDU POLSKIEGO

(z 100 rycinami z klinik uniw. lwow.)

W

K R A K O W I E 1929

POLSKA AKADEMJA UMIEJĘTNOŚCI

Autor przedstawił Komisji Etnograficznej pracę niniejszą już po jej wydrukowaniu. Książka ta nie przeszła więc przez korektę redakcyjną Komisji, czem tłómaczą się niektóre odchylenia od ustalonego w „Pracach Komisji Etnograficznej" typu wydawniczego.

Słowo wstępne.
U w a ż a m j a k o w i e l k i d l a s i e b i e z a s z c z y t , ż e k s i ę g ę tę, o w o c mozolnych studjów, wiedzy i kunsztu pisarskiego poprzedzić m o g ę słowem w s t ę p n e m . Przedmiot pracy Dra Biegeleisena wchodzi w zakres, który z d a w n a budził moje ż y w e zainter e s o w a n i e . O n o też zbliżyło m n i e d o a u t o r a w c z a s a c h jeszcze, g d y z zapałem śledziliśmy pierwszy rozpęd w i e d z y f o l k l o r y s t y c z n e j . N a z r ę b a c h , k t ó r e założyli w i e l c y m i s t r z o wie nauki ludoznawczej, bracia Grimm, Kolberg, Karadzić, w z n i ó s ł się i r o z r a s t a ł g m a c h n o w e j n a u k i , b a r d z i e j ścisłej, głębiej ku przyczynom i p o c z ą t k o m sięgającej. We Francji, W ł o s z e c h , N i e m c z e c h , Anglji, A m e r y c e p o w s t a w a ł y n o w e pisma: „Melusine" Gaidoza, „Revue des traditions p o p u laires" Sebillota, „Archivio delie tradizioni popolari" Józefa Pitre, „ A m U r q u e l l " K r a u s s a i „ Z e i t s c h r i f t f u r V o l k s k u n d e " Weinholda. O n e nieustannie przynosiły nam n o w e przyczynki n o w e pęki światła W t e d y to również w Warszawie mąż niezwykłego umysłu, Jan Karłowicz stworzył i dla Polski p o d o b n ą k u ź n i c ę n a u k o w ą . J e g o k o s z t e m i z a c h o d e m u k a z a ł a się „ W i s ł a " , dla l u d o z n a w c ó w polskich źródło n i e u s t a n n e g o z a i n t e r e s o w a n i a . K a ż d y j e j p r z y c z y n e k b u d z i ł n o w e myśli, k a ż d a jej stronica p r a w i e w y w o ł y w a ł a p o w a ż n e refleksye lub entuzjazm.

W ó w c z a s i m y t e ż o b a d w a j zaprzęgliśmy się w r y d w a n boginki folkloru uprzęży jej do dzisiaj nie zdjęliśmy z siebie. U b i e g ł o s p o r o lat, P o l s k a n i w a f o l k l o r y s t y c z n a , n a k t ó r e j w o k r e s i e m i ę d z y 1 8 9 0 a 1 9 0 0 tyle k ł o s ó w ś w i e t n y c h dojrzało, opustoszała w latach następnych. Zeszli do g r o b u Karłowicz, Łopaciński, Gloger, Majewski, Świętek, M a r y a n Udziela. Szczęście, że Seweryn Udziela, niestrudzony, energiczny i pełen światłego umysłu pozostał nam, aby rzucić n i e j a k o p o m o s t m i ę d z y s t a r s z e i m ł o d s z e p o k o l e n i a i że w y n u r z y ł y się n o w e a t a k w i e l e o b i e c u j ą c e n a z w i s k a J a n a Bystronia i A d a m a Fischera, znakomitych uczonych, o k o ł o k t ó r y c h u k ł a d a się c a ł y w i a n e k i n n y c h , m ł o d s z y c h sił, a b y u t r z y m a ć u nas p o z i o m f o l k l o r y s t y k i i e t n o l o g j i na odpowiedniej wyżynie. W t e j w ł a ś n i e chwili p r z e ł o m o w e j H e n r y k B i e g e l e i s e n rzucił się z c a ł y m z a p a ł e m do z a p e ł n i e n i a luki w n a s z e , t w ó r c z o ś c i n a u k o w e j . A t e m to g o d n i e j s z e u z n a n i a i p o dziwu, iż rozwinął tak żywą działalność w porze życia, kiedy z a z w y c z a j inni w s t ę p u j ą w ś l a d y g r e c k i e g o s t a r c a , o k t ó r y m ś p i e w a Józef M a r j a H e r e d i a , z e z a s i a d a p r z v o g n i s k u , a b y o p r z e s z ł o ś c i t y l k o roić. Dla autora „Matki i dziecka" „Wesela", „ U kolebki, przed ołtarzem, nad mogiłą", trzech dzieł o rozmiarach i m p o n u j ą c y c h ( p o 5 0 0 - 6 0 0 stron), p o d e szły w i e k n i e istnieje. W d n i a c h g d y s z r o n s t a r o ś c i s k r o n i e o b i e l a , on z m ł o d z i e ń c z y m z a p a ł e m i z n i e w y c z e r p a n ą e n e r g i ą p r z e b i j a się p r z e z k n i e j e f o l k l o r u c u d z o z i e m s k i e g o i s k ł a d a n a ołtarzu p o l s k i e j w i e d z y o w o c s w o j e j p r a c y w p o s t a c i k s i ą g , b e z k t ó r y c h d z i s i a j ż a d e n l u d o z n a w c a nie b ę d z i e się m ó g ł o b y ć . F o l k l o r s k ł a d a się z m n ó s t w a e l e m e n tów. Biegeleisena pociąga głównie obrzędowa strona. Czynniki psychiczne tego pociągu są zrozumiałe. O b r z ę d y to u z e w n ę t r z n i e n i a t a j e m n i c z y c h sił m y ś l o w y c h c z ł o w i e k a pierwotnego. Wszystko, co na horyzoncie duszy pierwotnej u k ł a d a się w z w a r t a m a s ę p r z y z w y c z a j e ń , c z ł o w i e k p i e r w o t n y otacza aureolą mistycyzmu, a następnie w y o b r a ż e n i o m tym n a d a j e o d p o w i e d n i ą w a g ę społeczną. T a k rodzi się

obrzęd. Z jednej strony przykuwa on duszę człowieka do światowych tajemnic, z drugiej ustala jej łączność z życiem z a r ó w n o jednostki, jak ogółu. Krystalizuje więc w sobie o b r z ę d n a j w a ż n i e j s z e czynniki, z k t ó r y c h s k ł a d a się ż y c i e społeczeństw pierwotnych. M a t e z p o d s t a w o w e z n a c z e n i e religijne. Na podścielisku b o w i e m m i s t y c y z m u w y r a s t a p r z y k a ż d y m o b r z ę d z i e o b f i t a flora religijna: z a b o b o n , w i e r z e n i e i w r e s z c i e j e d n o cząca je w pewien system mitologja. Nic więc dziwnego, ż e t e n w y t w ó r s p o ł e c z e ń s t w a p i e r w o t n e g o — b o folklor nie jest niczem innem, jak pozostałością tego społeczeństwa— p o c h ł o n ą ł u w a g ę b a d a c z a o u m y ś l e t a k w n i k l i w y m , jak u m y s ł Biegeleisena. „ W e s e l e " „Matka i dziecko" tudzież „U kolebki, p r z e d o ł t a r z e m , n a d m o g i ł ą " , o d s ł a n i a j ą n a m d z i ę k i jemu najtajniejsze głębie duszy prawiekowej. Obecnie niestrudzona Arachna jego umysłu zeszła k u l e c z n i c t w u l u d o w e m u . Z d a w a ł o b y się, ż e o n o leży n a u b o c z u o d w i e l k i c h m o m e n t ó w o b r z ę d o w y c h , w istocie j e d n a k r z e c z m a się w p r o s t p r z e c i w n i e . Z d r o w i e c z ł o w i e k a w e d l e w y o b r a ż e ń p i e r w o t n y c h nie z a l e ż y b y n a j m n i e j o d n o r m a l n e g o u k ł a d u w e w n ę t r z n y c h sił i f u n k c y j o r g a n i z m u . W s p o ł e c z e ń s t w i e w s p ó ł c z e s n e m lek a r z i m e d y c y n a m a j ą n a celu u t r z y m a n i e t e g o n o r m a l n e g o układu, a w razie nadwerężenia przez czynniki c h o r o b o twórcze, z r ó w n o w a ż e n i e jego p o n o w n e . Dla człowieka p i e r w o t n e g o siły w e w n ę t r z n e o r g a n i z m u , ich g r a w z a j e m n a , ich r o z k ł a d i o d p o r n o ś ć nie p o s i a d a j ą n a j m n i e j s z e j w a g i . C z ł o w i e k p i e r w o t n y nie d o m y ś l a się ich istnienia. Jest o n p r z e k o n a n y , ż e p r z y s z e d ł n a ś w i a t i istnieje j a k o m o c n i e u g i ę t a , k t ó r a ż y ł a b y n i e s k o ń c z e n i e d ł u g o , g d y b y nie g r a s o wali czarownicy, co nasyłają nań chorobę. C h o r o b a stanowi czynnik zupełnie postronny, on działa z zewnątrz, o p a n o w u j e o r g a n i z m w s p o s ó b , k t ó r e g o c h a r a k t e r y s t y k ą jest cierp i e n i e i s t o p n i o w e w y c z e r p a n i e . G d y się t e n c z y n n i k z e w n ę t r z n y w y p ę d z i , c z ł o w i e k s t a j e się t a k i m , j a k i m b y ł p r z e d t e m i ma d a l e j ż y ć ad infinitum.

Chyciło mię coś w b o k u — m ó w i wieśniak polski, w t e n s p o s ó b w y r a ż a n a j d o k ł a d n i e j myśl p i e r w o t n ą . „ C o ś " — to j a k a ś zła siła z z e w n ą t r z . P o t r z e b a ją w y p ę d z i ć , j a koż zamówienie lub spalenie w ogniu lekkim, (jak spalenie róży przez pęk kłaków), p o n a d t o o d p o w i e d n i e zaklęcie przec i w k o złej sile w y m i e r z o n e to lek p i e r w s z o r z ę d n e j w a r t o ś c i . B a d a c z e m e d y c y n y p i e r w o t n e j , n a k t ó r y c h czele n a l e ż y p o s t a w i ć Bartelsa, autora dzieła „Die Medizin der N a t u r v o l k e r " , w y o d r ę b n i l i r o z m a i t e f o r m y tej z e w n ę t r z n e j siły c h o r o b o w e j i rozmaite s p o s o b y jej w y p ę d z a n i a . Z n a j d u j e m y tam u wielu ludów wybitniejsze choroby mające s w e g o demona. Wypędzanie z a ś jest w y s t r a s z e n i e m z a p o m o c ą hałasu i zabiegów czynnych, zaklinaniem, nareszcie — bardzo d o d a t k o w o — usuwaniem przez p o d a n y środek roślinny, organiczny lub anorganiczny. Ale praktyki guślarskie, o postaci rytualnej, trzymają prym w tej symfonji etnograficznej. W s p ó ł c z e s n e l e c z n i c t w o l u d o w e o p i e r a się i u n a s na tych prastarych p r a k t y k a c h . P o d ł u s k ą ich pęcznieją zarodki metod racjonalnych. Metody owe, często bardzo jeszcze niewystarczające, posiadają mimo wszystko niezap r z e c z o n e z n a c z e n i e . Dr. M a r j a n U d z i e l a w y k a z a ł t o k i e d y ś w s w e m w y b o r n i e o p r a c o w a n e m dziele „ M e d y c y n a i p r z e s ą d y l e c z n i c z e l u d u p o l s k i e g o " . O d 1891 r o k u , w k t ó r y m d z i e ło to wyszło, b a d a n i a polskie i zagraniczne przyniosły wiele n o w e g o . Na wyróżnienie zasługuje znakomite dzieło TalkiHryncewicza o lecznictwie ludu ruskiego. Dr. Biegeleisen ł ą c z ą c o w e wyniki w jeden obfity pęk i w i ą ż ą c je wstęgą s w y c h rozległych znajomości, ukazuje nam w n o w e m świetle lecznictwo ludu polskiego. Istny t o k a l e j d o s k o p z a b y t k ó w p r z e d d z i e j o w y c h , a w ś r ó d n i c h k i e ł k u j ą i w listki się stroją z i a r n a z c z a s ó w p ó ź n i e j szych. W s z y s t k o to razem tworzy w tej tak starannie opracowanej książce przedziwny obraz epok zamierzchłych tudzież czasów nowszych i coraz to n o w s z y c h . — Ż y w y obraz, zajmujący zarówno badacza z a w o d o w e g o , jak histo-

ryka medycyny, etnografa, jak człowieka wykształconego wogóle. Miejmy nadzieję, że zdumiewająca skrzętność polskiego badacza, wsparta o wielką jego wiedzę, niejednem jeszcze dziełem równej doniosłości, jak szereg już wydanych, wzbogaci ojczystą literaturę ludoznawczą. Paryż, w marcu 1929.

Dr. med. Włodzimierz Bugiel
Wiceprezes To w. antropologicznego w Paryżu.

Gazda Juraszek, zwany Ślopek, z Jeleśni (p żywiecki, stynny na daleką okolicą chirurg wiejski (f 1908 r.). Fotografja w Muzeum etnograficunem w Krakowie.

Groera. ) Słoniowacizna wrodzona nogi u dziecka (Elephantiaris) Czyraki t. na Klinice chorób dziec. . z Kliniki chorób dziecięcych Prof. Dr. Groera) Dziecko u baby na garnuszku ży wione.Wyprysk zwany Ognikiem LUB Koszulą. (Z kliniki chorób dziecięcych uniw lwow. z. Dr. (Zdjęcie fotograf. Prof. psiurki Zdjęcie fotogr.

Znachorka i wróżba. nasłanie złego ducha. Chorobę raka zaszczepia „mucha. djabeł. (E. uroki. przy bliższem jednak poznaniu odsłaniają one nieznane drogi. czaiy. III. czerpane pośrednio z nauki i sztuki lekarskiej.pirji. lubo i przyrodzone przyczyny się są wykluczone. reminiscencje z czasów rzymskich. W pojęciu żydów polskich chorobę a nawet śmierć powoduje czarownica. 1879. praktykowane u nas na wsi. przekleństwa. Lecznictwo ludu polskiego to pstra mozaika. Podobnie i kurzą ślepotę dostają ci. przepojone atawizmem kultury wygasłych wieków. któr3 siedziała na zdechłym raku". „co na śmiecisko koło chaty nastąpili". powstają z wiatru lub z wody. według mniemania Rusinów. są własnością wszystkich ludów. Lud 1907 XIII 216). dostaje się w mniemaniu ludu ukraińskiego. aż na sam próg książkowej medycyny. że „chorobę może spowodować zły duch.) Choroby dziecinne. tych najstarszych źródeł sztuki lekarskiej. nasłania. wyłaniających się z samozachowawczego instynktu i pomocy bliźniego. Rulikowski w Zbiorze antrop. znachorka z Bortnik na Pokuciu. Pojęcia naszego ludu o chorobach i sposoby ich leczenia. nieraz bezcelowych. np koszula. 109. chorobę nasyła też bardzo często wróg. a nawet szkodliwych. paznokcie lub coś z odzieży. czy okrycie rany chłodzącemi ziołami. wyjęcie drzaski z białka. Jewdokja Bojczuk. złożona z kamyków. Na skarbnicę sztuki leczniczej naszego ludu złożyły się obok praktyk grubej err. wydają się na pozór jedynie zbiorem przesądów sprzecznych z nauką. skąd rozchodzą się do dziś między ludem różne wiadomości. — I w wierzeniach wyspiarzy sycylijskich choroba pochodzi z powodów nadprzyrodzonych: czarów. Reumatyzmu. g d j w posiadaniu jej znajdą się włosy.Przyczyny chorób. „Róża powstaje z przelęknienia" i t. który wierci w drzewie lub ziemi". spotykamy tu obok przeżytków z doby przedchrześcijańskiej. złego oka i tp. „gdy ktobosą nogą nastąpi robaka. Pomoc dawana przez matkę dziecku. i szczątki średniowiecznej magji. mistyczne wyobrażenia o chorobie. któremi kroczyła myśl lecznicza cd pierwszych j e j zawiązków. przeciągającej się do 19 wieku. te i tym podobne zabiegi. By oślepić . zwanego prystrytem. a nawet z prostym rozsądkiem. pozbawionego życia przez własną matkę). Wiele z tych wyobrażeń i praktyk. Piotrowicz. Jako najważniejsze p r z y c z y n y chorób uznane są wśród naszych włościan: Dopust Boży. utrzymywała. rodzicielki medycyny doświadczalnej. straczieta (=duch dziecięcia. nie odbiegają od stanu lecznictwa innych ludów. należących do różnych epok. dotykającej ciała danej osoby. upiói. <St. p.

Nasze lecznictwo ludowe przypisuje powstanie chorób przedewszystkiem czarom. Czarodziejów i czarownice. odmiany księżyca-nów i pełnia . siły). W razie zaćmienia — utrzymuje lud ze Smardzcwa pod Sieradzem —trzeba zamykać studnie. czarownica przeciąga włos jego przez oko żaby. Przyczyną chorób. kocie pazury. miały pierwotnie na celu przebłaganie niewidomych potęg. kierownictwo obrzędów i tp. a „zaraz złe opanowuje te miejsca". spotykamy bowiem w wykopaliskach z tej ery zęby zwierząt. szkielet wężowy i tym podobne przedmioty. tj. doli i niedoli człowieka. i inne choroby. Najstarsze źródła literatury leczniczej (magicznej) w Mezopotamji. Egipcie. „jest czarne. Noszenie amuletów dla ochrony przed chorobą lub oczarowaniem było już zwyczajem w epoce kamiennej i bronzowej. Zaćmienie opada na ziemię. są ciała i zjawiska niebieskie. do dziś używane w celach leczniczych lub magicznych. żywiołom chorobotwórcze własności. nie przewietrzają izb. jak np. z duchami. Czynności bowiem kultu i lecznictwo. owczarze i kowale zna tury swego zajęcia mieli sposobność bliższego zapoznania się z organizmem ludzkim (zwierzęcym) a nabyli znajomości tajemniczego obcow: ni?. w mniemaniu ludu polskiego. wojnę i tym podobne klęski. aby zaćmienie nie wpadło do niej. I „gwiaździsty deszcz p. Z małemi zmianami odnajdujemy tu podobne formy zamawiania i zaklęcia choroby. które zgodnie z innemi ludami europejskiemi przestrzegają do dziś najciemniejsze warstwy naszej ludności. roślin (trucizny) lub kamieni (twardości) Etjologja ludowa przypisuje tz. bo wtedy ludzie i bydło. Zadać i odczynić czary. którzy — jak np. Lud w Jaćmierzu (paw. burz. na kilka tysięcy lat przed erą chrześcijańską. ale także wróżbiarstwo. Brodawki (kurzejkę lub kokaszankę) wywołuje w mniemaniu Dobrzyniaków „woda. umieją ludzie. że wiatr wogóle jest sprawcą chorób. wypędzanie jej na lasv lub pustkowia. przeszczepianie na zwierzęta lub rośliny.kometa zapowiadająca mór. nabywa przymiotów tychże zwierząt. Ma gierowski Przyczynek do wierzeń ludowych Lud 1897 III. ze j mu je strachem" bo zapowiada „ciężkie choroby". którą żaba z pyska wyrzuca". Na ziemiach Rzeczypospolitej w : erzą. spotykamy na wszystkich stopniach uspołecznienia. istnienie najgłówniejszych pr?kiyk. Już Akadcwie w 7 wieku przed Chrystusem przypisywali zarazę i inne choroby epidemiczne zgubnemu wpływowi gwiazd Przyczyną rozlicznych chorób bywa zdaniem naszych włościan — pzeciąg. a więc mór. i Sejm piekielny (1622) przypisują wichrowi zarażenie powietrza. iż „złe wiatry" sprowadzają choroby (L. pomarliby". aby się nie przeziębić. pijąc wodę. (np. którą potem puszcza na wolność. wojny. co jest tylko odgłosem średniowiecznych pojęć. Wiąże się z niemi wiara. jak zły duch.człowieka. dla tego np. a zajęciem ich jest nietylko leczenie. od najstarszych pomników piśmiennictwa. jak smoła i czuć je strasznie". Sanocki) wierzy. zostające w organicznym ze sobą związku. sprawców choroby. 143 . że kto je nosi. Zaćmienie słońca albo księżyca powoduje choroby i śmierć wśród ludzi i bydła. którym daje . chorobę podłożyć i usunąć. Postępek prawa czartowskiego z 1570 r. Indji i Persji wykazują.

które ciała ludzkie lub zwierzęce „uderza. obcy. nieczystej mocy. u nas zarówno jak w innych krajach. zły duch. przyprawiają ludzi o różne choroby. że „złe wiatry". Wchodzi ona do ciała człowieka podstępnie lub niewidocznie. Wichry. wody lub dotknięcia na inne osoby. Zatykają przed temi wiatrami szczeliny chat ziołami (np. iż „leczący chorego znachor wypędza z ciała pacjenta nie ducha choroby. p. Ludnasz wyobraża sobie obok duchów złych. chwyta i trzyma". jakby echo odwiecznej klątwy: -A rodaj się choroba utłukła!" (O.siedzi w środku i dokazuje: krzyczę ryczę. przeciw którym broni się środkami magicznymi Choroba pochodzi od Boga albo częściej od czarta i jego pomocników. . Zauważono. na trzęsawiskach. wrogi człowiekowi.sprowadzających człowieka na bezdroża. Południca opada zasypiających na polu w południe. Augustyn. W lesie szukał człowiek dziki pomocy w chorobach. czasem wyskakuje do góry. który „opętał" chorego. oprawcą obłędu bywa zły duch. Broni się przed nim. nierzadko słyszeć można. lecz poprostu chorobę". latają poświecić i do domów wnoszą choroby. także duchów tej lub owej choroby. Przenosi się zapomocą powietrza. co uwydatniają w wyrażeniu: „Tłukła go choroba". Mówią też „gorączka ustąpiła. zwierzęta a nawet drzewa. czarownica zadaje chorobę przez podrzucenie rupieci u progu. opuściła chorego". nietupą). biorącej chorego w swe objęcia. Demony chorób są zarazem demonami lasów. który od niepamiętnych czasów źródła jej szukał w postaci demonicznej. wywołuje w nim chorobę. W wierze naszego ludu jest choroba czems demoniczuem. Ta lub owa choroba — jak nasza śmierć — przysiędzie na wozie jadącego do wsi. bezosobowej niemocy. czyli „wda się w kogoś". albo każe się na barkach przenieść przez rzekę. kłótnie i wszelkie nieszczęścia. Lud białoruski nad Niemnem wierzy. gdy upodoba sobie. nie zaś nieokreślonej. Lud ruski i serbski przypisuje różne choroby „owianiu" przez wiatr. a pierwotny sposób leczenia zostaje w ścisłym związku z kultem drzew. czarownicy. wyobraża sobie. gdzie wiatr „hulał". zły sąsiad rzuca uroki na dziecko i t. występujący przeciw mylnemu pojmowaniu demonów wichrów jako sprawców chorób.3 wyraz Św. Słyszesz często powiedzenia: „Choroba dotknęła go" albo „przechodzi". w g' rach i lasach. Kolberg Lud Warszawa 1867 III 52). miotając nań nóż. Wyrażenie „złe go posiadło" stoi w związku z prastarem pojęciem choroby przez lud. których nabywa się przechodząc przez wicher. Wśród przekleństw. Zabobonny włościanin. Sprawcą choroby według mniemania naszych włościan — bywa. stosowane jednak przez owego znachora środki każą raczej przypuszczać istnienie osobowo pojętego ducha. że jakiś duch z zewnątrz wyrządza mu szkody albo wcisnąwszy się do jego wnętrza. — jak mówią wieśniacy — to włazi w niego. że duchy ciemności. jako złe siły. „Zimno ją trzęsło" i t. Zły duch. mieszkające pod ziemią. p. zarazy i t. jakiemi się posługują na Kujawach. W tych wyrażeniach pozostał ślad pojmowania choroby jako dzielą obcego ducha. które je mogą komu chcą narzucić. . wywołując w niem różne dolegliwości. wychodziły ze swych kryjówek. aby człowiekowi szkodzić. wstąpiwszy na to miejsce. których sprawcami mienił demony leśne. Ludy indoeuropejskie wyobrażały sobie. zsyłane przez „nieczyste siły". p.

wogóle części ciała kilkakrotnie pomnożone. nogami i ostremi pazurami". W okolicach Gorlic opowiadają o kurdzielu. Zapatrywania te ludu na chorobę odbiegają daleko od naszych pojęć. opartych na anatomji i fizjologji. nie chcąc jej drażnić. Druga kategorja demonów chorób ma charakter i postać człowieka. Włościanie polscy w Prusiech mienią „białe. niewidzialne. Macicę. Kto ma tych gnomów. są to małe robaczki sprawiające różne choroby i dolegliwości. ten wygląda blado (kobiety dostają błędnicy). czy ekskrementów. a podrażniona zatapia swe szpony i sprawia straszliwy ból. niemoc. gdy mówią o niej: „z przeproszeniem". odnajdujemy przykłady obu kategoryj sprawców chorób. Jako jeden z najskuteczniejszych przeciw niej środków zaiecają „macicę zbrzydzić" tj. jak tylko po ludzku pojmowanym duchem. demonem. Demonologja naszego ludu — zgodna z wyobrażeniami demonach u ludów pierwotnych — rozróżnia głównie dwa rodzaje sprawców słabości ludzkich (i zwierzęcych). zwierzęcia (np. zwłaszcza robaki. nietylko u kobiet ale i u mężczyzn. cierpi na bezsenność i osłabienie członków. Gościec i zimnicę wyobraża sobie nasz lud jako istoty żywe. w febrze trzęsieniem itp. Używają też wątroby miętusa. (włosa'. wędrującą z jednego miejsca na drugie. jak nitka i ten sprawia chorobę. zwłaszcza u dzieci. mienią bowiem macicę do niej z kształtu podobną. to w wyobrażeniach ludu polskiego istoty żyjące. z obawy. że to taki robaczek cienki a długi. wroga albo też zmory (gniotącej człowieka we śnie). trochę końskiego łajna w wodzie. by jej nie ściągnąć na siebie. O chorobie mówią nasze włościanki z uszanowaniem. zrodzone w dziecinnej wyobraźni ludów pod wpływem ogromu i grozy zjawisk przyrody. chudnie i umiera. Mamy liczne ślady nosabiania chorób. Do pierwszej kategorii zaliczają się duchy nieokreślonej postaci. dodają. mające wiele głów. w postaci robaków. złego ducha. są to szczątki wiary w oddzielne duchy chorobowe. słabość. Krasnoludki — wedle opowiadania mieszkańców z okolicy Olsztynka . dające o sobie znać różnemi objawami bólów: w konwulsjach miotaniem chorego o ziemię. Lud nasz wierzy. Przyczynę bolu zębów i chorób wewnętrznych widzi lud nasz. Są to istoty na pól ludzkie. zimne ludzie" podziomkami. a na pół zwierzęce. utworzone w strachu i gorączce. wogóle przesądach i praktykach leczniczych naszego ludu. bardzo zmienne. nie może być niczem innem. którym przypisuje też różne dolegliwości. Do choroby róży i bielma przemawiają jak do osoby. a nawet kapryśne. Przebywa ona w wnętrznościach człowieka w okolicy pępkowej. ogonów. W naszych zamawianiach i odczynianiach chorób. przypominają smoki i tym podobne potwory. jeżeli siedzi w bydlęciu dziewięć dni — liczba mistyczna — to rozmnaża się w dziewięcioro i przemienia w strzygę. która może być zraniona cierniem czy kamieniem. przedstawiają sobie na Mazowszu pruskiem jako „robaka o ciele okrąglem z niezliczonem.4 Zło lub choroba. przybierające postacie potworne lub groteskowe. która doznaje wstrętu na widok plwocin. niechętnie bierze się do pracy. zgodnie z pierwotnem wyobrażeniem choroby. czarownicy. robaka) lub przedmiotów martwych. że przyczyną rozlicznych chorób są zwierzątka. zadać jej np. Choroba.

białe i czerwone robaki. Robaki jako sprawcy chorób ludzi i bydła są i u Rusinów pstrej barwy. Nasze krasnoludki lśnią niby pstre gąsienice — niemal tęczowemi kolorami. Łotyszów i in. Łotysze gubią w zamówieniu róży „białe. czarnym i czerwonym na Mazurach pruskich. czarne. o której powiadano. e wyłączając maści białej". Wyglądały obrzydliwie.czarownica trzy razy wsadzała w nią „złego". żółte. z. wsi powiatu Przasnyskiego. w członkach. niebieskie. w Bawarji. żyłach. żołądku. dwunastkowym popiołem. wchodzi on do wnętrza czło wieka ustami lub nosem. że . Staroszwabski zamówienie robactwa uśmierca czarne. niszczą go. stawach. czerwone. a więc w sakramentalnej liczbie siedmiu kolorów. inna „ciotunia" zadała chorej . niebieskie. miały ogromne głowy różnej barwy: czarne. Obłąkanie i zbliżone do tego stanu napady epilepsji. siwe. zostawiając ślady na popiele: jeżeli choćby jeden z nich wypełznął napowrót (przez usta) do chorego. twarzą ku ziemi. bierze się popiół wypalony między Bożem Narodzeniem a Nowym Rokiem i posypuje się podłogę. „niepodobna ich dojrzeć golem okiem.r. Istoty te dostawszy się do wnętrza człowieka. zwanej wielką chorobą. była włościanka chorą. 3X9= 27. a zatem żółtaczka jest żółtą. czerwonym i białym. który chorego opętał. duchowi. czerwone. jedne zaledwie długości cala. Chcąc je wypędzić. Wówczas odejdą odeń przez usta robaki. W zażegnaniach włościan polskich z Prus wschodnich „małe i arobne ludki" są czerwone. przypisuje lud nasz. tak że chory wysycha. n . zgodnie z pojęciem ludzi pierwotnych. zielone i białe. gdy ten z chorego wychodzi. pełzną za nim wszystkie owe zwierzątka. róża czerwoną. czerwony i żółty". którego traoiły od lat wielu krasnoludki w postaci mnóstwa. co odpowiada trzem stadjom zabarwienia wrzodu czy puchliny. obecność ich w ciele ludzkiem poznaje się po kolorowych prążkach na wydzielinach ludzkich". aby nie gryzł konia. Choroby występują najczęściej w postaci robaków o trzech kolorach: białym. W Józefowej. Mazury w okolicy Olsztynka opowiadają o młodzieńca. W opisie demonów uderza przedewszystkiem jaskrawość koloru. robaków bardzo rozmaitej wielkości. czarne. niebieskie. zielone i żółte" demony. ten nie wyzdrowie. ile z nich utonie w wodzie. W staroindyj skiej Atharwa-weda robaki będące w woli są również „różnobarwne. inne na palec długie". Przy zażegnywaniu ich tnie się SI (3X3=9. — to robaki różnej wielkości. że to rodzaj robaków czerwonej barwy. puchlina mieni się kolorami: niebieskim. na której kładzie się chorego. W innych okolicach opowiadają o tych sprawcach chorób. Wróż czeski zamawia „czerw biały. zebranym w czasie świąt od Bożego Narodzenia do Trzech Króli. Popiołu tego używa się też do djagnozy choroby. a zamawiający je Hindu ma im „rozpłatać głowy". Nietylko do usunięcia krasnoludków posługują się t.. tyle duchów siedzi we krwi. Zazwyczaj symptomaty czyli oznaki choroby określają kolor demonów. temi wrotami duszy i może być — przy pomocy egzorcyzmu wypędzony z ciała. 3X27=81) patyczków i rzuca na wodę. wogóle w ciele człowieka. siwe. u Szwabów. z czarną zazwyczaj główką. zielone itp Robaki te mają króla.

rozrost i przebieg choroby. gryziu. Wytykając ludowi praktykę wyrzucania djabłów przez zaklinaczy na Wawelu. co najwięcej woła: „O biadaż mnie! To mię parzysz pleszowaczu (kleryku) już ci wynijdę. któremi niemiłosiernie gryzie. jeno szydzi wami a wrzekomo jakoby wyszedł. Świat ten tajemniczy można sobie pozyskać. w najrozmaitszy sposób czynią człowieka od siebie zawisłym.6 babie aż dwunastu djabłów. obłąkanie. gdy zburzono piec.ydu chciał ją zabić. określa lud brzeski słowami: „ochwat włazi w lewą rękę". całe zaś ciało ludzkie siecze.zdaniem ludów europejskich — pochodzą stąd. bo kajsik we świat poszła". bo się bolę Szerokiej" A cóż tu tedy djabeł inszego czyni. Bole zęba . Jako lekarstwa używają roś iny. Kolberg Pokucie III 160). padaczka. ale także „naprowadzić je na drugich przekleństwem. a ma zęby. łamie. od gryzieira. jak np. którą się zboże chwyta i przytrzymuje. i tym podobne nadzmysłowe przyczyny.' Dopitro gdy włościanie usłyszeli" straszne gwizdanie na kalenicy" (grzbiecie strzechy) „choroba ustała. czary. zwany przez lud krakowski łożnicą. Niemoc w ręce (lub nodze). przybywającego pod piecem. 1396 1. Tradycja ludu ruskiego na Pokuciu widzi „przyczynę chorób w hezustannem działaniu na organizm ludzki mnóstwa istot. pochodzą wyłącznie od nieczystej mocy. to spluję. Mąż ze ws. choćby ją bić żelazem. kłuje. wylazła stamtąd choroba. aby was zwiódł. Panny Marii mocą i wszystkich świętych mocą" (tych samych słow używają do dziś zażegnywacze chorób). złą wolą" (O. abyście jemu cześć i chwałę dawali". to ja ciebie zjem. ale dwie osoby w chacie umarły na tyfus. tedy djabeł. . wyobrażają sobie włościanie z Lipnika jako demona. antrop. w Częstochowie i innych miejscach świętych. to z'. a „choroba rozlazła się po całej wsi" i dziesiątkowała ludność. Choroby. gdyż „djabeł do niej się przedzierzgnął". na Rusi zwanego hryziem. diabeł zasię mówi. Można więc „wykupić się od chorób objetnicami i darami". takiej bowiem kobiecie. połamał go na niej. — Zamawiaczka gryząc bolące miejsce i spluwając. konwulsje. F. ale gdy zaczął okładać kołem. Gryziu. to jest tę. inne choroby wywołuje zły wiatr (podwiej i zawiej) uroki. aby nowy postawić. zwanej od tego ochwatnikiem (bodziszek leśny). która żywi się krwią ludzką. której się włościanie podczas żniw nabawiają. lecz za oddane przez siebie usługi żąda pewnych danin i ofiar. Tyfus. Jeśliś słodka. Z zamawiań gośćca. ni mocy.iżę. że to jakaś potworna istota. Kiedy kropicie wodą czarowną. które wpływając na powstanie. na Skałce. dowiadujemy się. powiada jeden z kaznodziei 15 w. naśmiewając się: „Toć mię Szeroka piecze". Wereńko Przyczynek do lecznictwa Mat. czy też duchów nadziemskich. 102-3). ze robak go toczy. albo-. utai się. Ja ciebie zagryzę. „Kiedy wasze zaklinacze mówią: „Wynidź djable Bożą mocą. nic się nie stanie. tak się do gryzia odzywa: U ciebie trzy zęby a u mnie siedm. Jeśliś gorzka. a od wpływu tego wyzwolić się chory niema prawa.

(macica). Podrażniona — albo z podźwignięcia ze ^wego miejsca wysunięta — obejmuje scvemi ramionami wnętrzności człowieka i silnem ściskaniem ich powoduje boleści. zebrane po chatach. posty i ofiary uśmierzyć srogich duchów i zjednać sobie ich łaskę Podobne obrzędy i uroczystości przeznaczone są ala demonów chorób ludzi. I.y duch zostawia ślad okrągły z ° pazurami (St. 410). ta zaś po spożyciu ofiary ułatnia się. Bresl.że go opanował robak sercowy (Herzwurm). którą przechodzić ma Boleszczyca. aby jej szkód nie wyrządzał" Były to niegdyś dnie uroczyste. w których ludność przez ofiarę zwierząt stara się względy demona uzyskać. Znachorka. z. Ciało ludzkie — w mniemaniu ludu niemieckiego — toczą. czy straszy duch dobry. występują w popiele ślady ludzkie. (Ad. c. Mitteilungen der litauischen Gesellschaft. a ramiona grubości mocnego szczura. „dobre dzieci" w postaci małych robaczków. nieczystego wiatru (Neczisti vjetar) czarownicy (Wjesztica) i in. Der Aberglaube des Mittelalters. klóia wywołuje chorobę i śmierć. od której zachowania się zawisło jego zdrowie. Za te dary.Bo ja mam wilcze zęby. iż w ciele człowieka tkwi istota. powiadają Niemcy w hrabstwie Hohe-istein. Podobne wyobrażenia mają Zmudzini o m a c i c y (Mitteilungen 1. Wraczki umieją też darami miłościowemi (miłostynia) czyli ofiarami przychylnie usposobić Boleszczycę. (Przekład z ruskiego). Lud na Pokuciu chcąc się przekonać. gryzą Hołdy. Obchodzą więc „czarny wtorek" w cześć choroby Ustrel (Zastrzał—Postrzał). Ma ona — jak żaba — cztery nogi. aby przez modły. Heidelberg 1880 I. Ludy serbski i bułgarski „poświęcają demonom choroby i śmierci oznaczone dnie. I lud litewski w Prusiech wierzył. Łotysze utrzymują. poświęcają „szaloną środę" w zapusty uśmierzaniu i zaklęciom duchów. w roku. ssącej krew (Krwopilnicy).. posypuje podwórze i podłogę w chałupie popiołem i czeka w nocy: jeżeli straszy duch dobry. U położnic zmiana położenia macicy powoduje niebezpieczną chorobę. mającym nudności. Połowa tych uroczystości poświęcona owym niszczycielkom bydra i statka domowego. 396). Bezzenberger Ober Aberglauben der Litauer. podobna do ropuchy. środków. skąd przyszła. że „w każdym człowieku — bez różnicy płci siedzi m a h t e". czy zły. B. Schindler. objawjającej się gwałtownem kłuciem. Stąd pochodzą nazwv wielu chorób ułożone z wyrazem Wurm (robak) (H. A niedźwiedzią siłę. Serbowie w Bośni i Hercegowinie wymieniają złych duchów chorób w postaci zarazy (Kuga). 127). zamawiania. aby wróciła. Dla' go jednym z najgłówniejszych sposobów lecznictwa ludów jugosłowiańskich jest wypędzenie każdorazowego ducha choroby z ciała przezeń opęcaiiego zapomocą czarów. wyrządzających o pewnej perze roku masowe spustoszenie ludności. Lud 1907 XIII. Piotrowicz. obchodzone przez lud cały w celu ułagodzenia" srogich demonów zarazy i moru. O chorym. . kupują bydełko ofiarne (kurban) i rzucają je na drogę.u 185S str. które opętały obłąkanych. wykurzenia itp. 171). wywołując boleści. Szwab w po- .

232). Wedle Atharda-wedy starożytnych Indów jest choroba działaniem złego demona. jak wydawał z siebie głosy. Objawy te tłómaczył sobie na swój sposób: sądził. nazywa ją lud niemiecki kumą. „Choroba broni się. aby oszukać demona . 85). wielce rozpowszechnionego śród ludów pierwotnych. gdy zbyt wiele ich się namnoży. Witort Filozofja animizmu. E. Aby chorobę od siebie odwrócić i udobruchać. ludy Polinezji. z których nie poznawał chorego. jest już oswobodzony i czeka tylko sposobności. Dlatego np. który siedział w chorym. zanoszą do niej prośby. Szkodliwem jest. Róża w wyobrażeniu Sycylijczyków poczytywana za „nasłanie złośliwego demona" budzi w nich „tajemniczy postrach". Talizmanem przeciw bólom w plecach jest bałwanek wyobrażający „postać ludzką z unoszącym się na plecach ptakiem". Dlatego ją zowią „rzeczą brzydką". a wierzenia na tem tle spotykamy we wszystkich częściach świata. Chorobę w wyobrażeniu Chinooków nad brzegiem Oceanu spokojnego można pochwycić i wrzucić do kotła wrzącej wody. Lud 1900 VI. iż nikt nie śmie nazwać jej po imieniu. iż „zły duch. zazwyczaj niedźwiedzia. Że tu wymienię tylko napół dzikie plemię Mintirów. Trąd wśród Gilaków i Ajnów Lud 1912 XVIII. bo „róży dostać może każdy. febrę (takman). (K. wywołują najrozmaitsze choroby. W ciężkiej słabości Rumuni 1 Żydzi zmieniają choremu imię chrzestne — widocznie.a chory wstaje zdrów. gdy do gardła się dostana. Wedle wyobrażenia. że choroby powstają pod wpływem demonów. „przeklinają. a gdy to nie pomaga. sprawiającego silne bole w plecach. jak może. Duch zły może wcielać się w ciało człowieka. ohu zrośniętych plecami. bo mogą człowieka udusić. który do ciała osobnika wszedł i stamtąd ma być usunięty." po pewnym czasie „znajdują sprawczynię złego w ostygłej wodzie pod postacią pazurków wilczych lub szpon drapieżnych ptaków-1. złe auchy nawiedzając człowieka. (B Piłsudski. grożą jej. prze- . pramieszkańców Chaldei. Haase Śprichwórter Am Urquell 1892 III. że jakiś „obcy duch wstąpił w ciało ludzkie . Grecy jak zaświadcza Hippokrates w dziele swem 0 epilepsji — mienili ją świętą chorobą. najgroźniejsze są na nowiu". Człowiek pierwotny patrzał na wijącego się konwulsjach i słyszał. w postaci podwójnej figurki. kto jej nazwę wymieni". nie wyjmując nawet najkulturalniejszych krajów Europy zachodniej. (J. Powszechne było we Francji wieków średnich mniemanie. złożonej z chorego człowieka i owego złego ducha. Goldowie i Gilacy w krajach nadamurskich przedstawiają złego ducha. aby chorego łaskawie oszczędziła albo raczyła odwiedzić jakiego niegodziwca. błogosławioną. sądzą bowiem. która wlazła do chorego. Gilacy na Sacha linie odczuwają nadwyczajny lęk przed zmarłymi na leprę (trąd). Nowej Zelandji i in. a wprost niebezpiecznem. Dajaków na wyspie Borneo. Czerwono-skórzy Indjanie. tak." W wyobrażeniu Żydów „każdy człowiek ma robaki w sobie i bez nich żyćby nie mógł. 166). zamieszkujące półwysep malajski. pierwotni mieszkańcy Ameryki północnej. a wiara ta sięga głęboko w starożytność. spotykamy ją bowiem u Akkadów. ostatecznie wrzucona do wody traci swą moc.8 łudniowych Wegrzech mówi: „Robak sercowy rusza się we mnie". by wcielić się w kogoś" z żyjących. na kilka tysięcy lat przed erą chrześcijańską.

" związane . praktyki lecznicze. Stosownie do etjologji chorób jest i terapia. D. nazywa się o d c z y n i ć . wspólna jest wszystkim rasom. Odczarować zaś. Na szczęście ma czarownik sposoby. potrząsanie i bicie demonów. dokonywane na czczo. mającego nakłonić nieczyste moce do odstąpienia od chorego. jak i środki zaradcze stoją na gruncie wiary demonicznej. Chorobę uważał umysł pierwotny za działanie obcego. pochodzą z podłożenia albo z zadania: „ P o d ł o ż e n i e polega na tem. zawieszane przez chorych na ołtarzach.konani są. Do tych nadprzyrodzonych przyczyn chorób stosuje się sposób leczenia. Z drug iej znów strony ofiary. Lud w okolicach Warszawy wierzy. noszą ślady pochodzenia z tych czasów pierwotnych. że „wszelkie choroby nasyłane są przez duchy". podwalina wiary w demoniczne pochodzenie choroby. (N. Plemię Kai w Nowej Gwinei odnosi nawet samobójstwo do demonicznych wpływów. dotknięty zostanie chorobą kołtuna".w języku ludu polskiego — z a d a ć albo u c z y n i ć . Jeżeli wrogiem tym jest świeżo zmarły. w leczeniu sympatycznem oszukiwanie. polegająca na odparciu siły demonicznej. puszczanie krwi w zastępstwie krwawych ofiar. że z chorej osoby zebrane w ł o s y . wyprosić. a najdrobniejsze uchybienie lub zmiana. odparcie wroga czy choróbska. poczytują złego fetysza za jej sprawcę. Zwyczaje Negrów Wędrowiec. str. jakim ulega w różnych krajach. kto z domowników próg ten przestąpi. albo z otoczenia i miejsca. H. wołając: Tyś nasłał fetysza! I oskarżają go sądownie. któremi posługiwał się w życiu. że „uczynek traci swą skuteczność. czyli zniweczyć to złe i wyleczyć ze słabości lub jej niedopuścić. Gdy u Negrów (w kotlinie rzeki Kongo) ulegnie kto niemocy. paraliż i artretyzm (zdaniem owczarzy w Kieleckiem). za podżegacza zaś tego fetysza znachorzy podają jakiegoś wroga. napędzić chorobę. który chwytał duszę danego osobnika. należy go przebłagać i rzucić mu cząstkę kurczęcia ze słowami: oto masz. choćby jednego słowa. Warszawa 1882 XXXIV. albo odpędzanie złego duchu choroby. a których używał tu wobec niewidzialnych mocy: w zażegnywaniach groźby. zowie się -. to wszystko są przeżytki pogańskiego kultu. Przypomina to walkę z nieprzyjacielem Tu i tam przyświecał jeden cel: zniszczenie.agnozie odpowiada terapia. naturalnie złego ducha. na wzięciu podstępem wrogiego czarownika. 281). któremi zmusza ducha do oddania „skradzionej" duszy. Zabiegi lecznicze naszego ludu. kładą się pod p r ó g domu. U wszystkich ludów tak przyczyna choroby. gdzie się chory znajduje. Trzeba przedewszystkiem demona z chorego wypędzić. — Czarować czyli złe komuś wyrządzić. jedz! Jeżeli zaś według wskazania znachora podżegaczem złego fetysza jest ktoś z żyjących. gdy się monetę i włosy chorego. jak kołtun. wtedy przybijają do drzwi podejrzanego jakiś znaczek. sprawia. suchoty. Choroby. wezwania. podobnie jak w starożytnych świątyniach greckich składane bogom dary w postaci wyleczonych (lub mających być wyleczonemi) części ciała chorego. okręcone w szmatę. W pierwszym i drugim wypadku używa się pewnych formuł i znaków tajemniczych. w poście. Mimo zmian. zgodnie z analogiczną procedurą innych ludów. kiedy to człowiekowi groziły zewsząd niebezpieczeństwa: są to środki obrony i natarcia. że chorobę można podrzucić.

słomkę pod próg. drzazgę koło komina lub kamyk pod słupek a zaraz wchodzi tam z ł e w to miejsce i sprowadza nieszczęście. Kolberg. Aby cierpiącego głowa boleć przestała. i dać zażyć osobie nieprzychylnej. następnie utłuc na proszek. Kolberg Lud 1S35 XVII 214). Gluziński w Archiwum domowem Warszawa 1856). wypluć napowrót do kieliszka. „żeby nie opuszc. (a wtedy chory musi umrzeć)". Podłożyć chorobę. Lud 1886 XVII 213 . Przedmioty wywołujące chorobę lub śmierć osoby. kobiety „pęk włosów. zabierze z sobą chorobę. że ból ten przeniesie się na sąsiada. nim trzecie słonko wzejdzie". -Podrzucają sobie lub pcdtykają pod ściany. bolącego na rok i sześć niedziel (albo aż do samej śmierci) w inię czarta przeklętego i wszechmocnego. przez to. Kolberg Radomskie 1888 XXI 169). wyczesanych z bolejącej głowy. gdzie o północy o be na trochę włosów z głowy po odkopaniu trupa". Aby zadać urok znienawidzonej osobie.w szmatce. kasza śniedzieje. urok. chorobę — pada bydło lub konie. żeby cię tłuk. którędy ludzie przechodzą: Kto pieniądz podejmie. na kiika lat) albo też na zawsze. wrzucić nieznacznie do kieliszka wódki. zakładają między węgły. Pewnego dnia świnia ryjąc . na nowiu. przypić należy do owej osoby. nieszczęście można w rozmaity sposób: „Podłoży się coś np. Fedorow ski Lud 188) II 230-1). Z a d a n i e choroby odbywa się też w ten sposób. A kołtun zacznie się zwijać. poczem wciągnąwszy jej trochę w usta. położy na miejscu. pod którą zos ały podłożone. Chorobę raka owczarze w Kieleckiem zadają następującym sposobem: „Potrzeba złapać raka. a skutek nie zawiedzie. ił osob\ przez całe życie" w następujący sposób: „Udaje się w nowy czwartek. po wymoczeniu nóg lub z umytej głowy. (M. zmieszaną z brudem i śliną zadającego urok. tłuk. zmieszać z tabaką. jak tego dowodzi charakterystyczny przykład z Różanki: „Pewnemu gospodarzowi w tej wsi chorowała ciągle żona i dzieci i bydło zdychało. (O. Włosy te moczą od zachodu do zachodu słońca. mają mistyczne własności. łamiącego. a się choroby. Chorobę można „podłożyć lub zadać na czas ograniczony (np. zboże się psuje itp. (O. pod wrota. dla uwolnienia się od słabości a zaczarowania lub zarażenia drugich" (J. Wódkę tę. trzeba wydłubać szczyptę brudu z pod paznokcia u palca lewej ręki . którym zamyśla się szkodzić. którą podają danej osobie. już to sami bezpośrednio. \aż przez mne osoby". na kirkut (cmentarz). moczyć przez dziewięć dni. a ta z pewnością dostanie choroby raka" >0. włożyć go do flaszy napełnionej wodą. targał i miotał w imię czarta przeklętego i wszechmocnego". Wreszcie „podkładać lub zadawać choroby mogą owczarze. Oto przykład z okolic Zamościa „zalo żenią czarów" w celu pozbyc . w wódce. a w tymże czas : e ped oknem coś zawsze piszczało. że w napoje lub potrawy wsypuje się proszek z rozmaitych ziół tym osobom. Po takich gusłach urzeczona osoba doznaje bolu głowy i wymiotów. Guśiarze siewierscy zadają kohuna. zaklinając ją w te oto słowa: „Zadaję Janowi (Stachowi i tp. albo też w szczeliny ścian sąsiada". tj. Amen. podając kieliszek lewą ręką i wymówić w duchu następujące zaklęcie: „Zadaję ci Stachu.) kołiona." Amen. boHona. obcięte kołtuny — podlewają sobie nawet pomyje.

rwie liście dębu. Udzielę w Zbiorze antropol. Chorobę można komuś potajemnie podrzucić. szmaty i tym podobne rzeczy. dopóki noża nie wyjmie (z Brzeżowki).wygrzebała pod cżorse mięso i kłaki. A za lażdem uderzeniem o klawisze organów. nogi z cieląt. a do tego rodzaiu uwziątków należy „wrzucenie jakiejbądź rzeczy. „właścicielka owych rzeczy uczuje darcie w członkach i straszne w całem ciele drganie. tak z całym domem niech schnie gospodarz i dzieci". I odwrotnie „owce będą zdychać. Ze środków do . Gdy mięso to i kłaki wyniesiono na granice pola i tam zaczęto palić. Aby się od takich czarów ubezpieczyć. co póty trwać i powtarzać się będzie. Oto kilka prz' kładów z . na organy w kościele". kawałek paschala" (świecy kościelnej) iip. rzuci sę do innej wsi. (Ó Kolberg Lud krakowski Warszawa 1874 Vii 84). Guślarze zakopują pod progiem domu lub obory kooyta końskie. X 114). a niezadługo wła. 1879 III 47). dopóki włożony przedmiot wyjęty nie zostanie z organów. Trądu. wyrzekając się Pana Boga i wszystkich świętych. „jeżeli pjwróz. Świderek ten. czarownik „robi świderek" w Wielki piątek. wtedy tam się ona przeniesie" (z Bobrowej) (S Udziela w Zbiorze antiop. gdy" się one odezwą. ma tę własność. wbiwszy nóż w brzozę i mówiąc: „żeby cię kolki kłuły!" a dopóty będą go kolki kłuły.cgr. od czego zdechła. podkładają w progu chaty kredę dziewięć razy oświeconą na Trzech Króli (Kopcowa wola). zakląwszy:„Jako te liście uschły. zabiera ziemi z pod umarłego. Gdy wiedźma (czarownica) w Kaiiskiem chce zaszkodzić komu na zdrowiu. (S. iż posypawszy nim osobę jaką nienawistną. 1890 XIV 135). Kto się gniewa na drugiego. ale od tego czasu wiod'0 się iuż chłopu dobrze". W podobn sposób można cholerę przerzucić z jednej wsi do drugiej. w której jeszcze nie było cholery. w Zbiorze antropol 1886 X 115). do antropol. w lewą stronę kręcony. może nań zesłać kolki. Gdy ktoś chce drugiemu zaszkodzić. tak piszczało przeraźliwie. Siarkowski w Zbiorze wiad. Aby komuś uczynić tj.zatyka w ściany. złapany w maju i palony w cgni:i na proszek. cały nago. stuły strzępek. podczas gdy grób dlań wybiera i daje potajemnie nieprzyjacielowi swemu wypić ją z wodą. ciciel owej koszuli umrze". używany do spuszczenia trumien do grobów. poczem ten poczyna powoli usychać i po nijakim czasie umiera (z Łopuszny). który od tych czarów otrzymuje zranioną stopę (w Tarnowskiem). kawałka szmaty czy innej części noszonego ubioru tej osoby. „bierze się kawałek szmaty z jego koszuli i kładzie pod głowę pierwszemu lepszemu nieboszczykowi. Udziela Mater etr. zadać ranę w stopie. Pragnąc sprowadzić śmierć na swego wroga. jeżeli się pod próg owczarni podłoży miesiączkę z kobiety". ta wkrótce trądami obsypana zostanie". psa lub kota zdechłego. bez przyczynku lekarzy". wwierca w ślad wyciśnięty w ziemi stopą znienawidzonego człowieka. a wówczas cierpienia ustąpią same. przed wschodem słońca. suszy je o nowiu. radzą w Kieleckiem „pod próg owczarni zakopać coś z rzeczy kościelnych np. dre zcze. przenosząc tą drogą różne choroby na człowieka lub bydlę. Aby się owce darzyły. (Kielce Ks.dania i podłożenia choroby z okolicy Ropczyc (podanych przez S. do której się ma zawiść. że wszystkich chciało porozdzierać. wrzodów i tym podobnych wyrzutów można zadać w następujący sposób: „Kret.

ę w nowy czwartek na mogiłki. poczem odmawiając trzy pozdrowienia. sprowadzają niechybnie na tego. (O. gdy „jakakolwiek rzecz (kawałek wstążki. wydobywszy na kierkucie zwłoki umarłego. . Fedorowski. Gusła p r z e z p o d ł o ż e n i e szkodzą nietylko człowiekowi. jako nieuleczalna. chorobę. „skonania"). żółc. na osikowym ogniu.idajt s . a co już raz "popłynęło. podrzuca je pod prcg znienawidzonego domostwa. w którem zakopał c i a ł o ż y d o w s k i e g o d z i e c k a . Siarkowski z Zbiorze antrop 1879 III. by złe (chorobę) usunął.) do trumny pierwszego nieboszczyka. chcący podłożyć swemu nieprzyjacielowi na trapiankę. płótna i tp. w popiół obróconych. z. unikając spotkania człowieka. Przeciw tym chorobom owczarz używa następujących czarów: Idzie o północy manowcami na kieikut. głowę lub który z członków trupa chrześcijańskiego. o północy. Lud krakowski VII 82-4). „ucina mu rękę luD nogę i obdziera niedawno pochowanego z koszuli i wszelkich oznak religijnych". 31). kto po nich przejdzie. pasield.e wyjdziecie. na mogiłki i zabrawszy jakąś część ocgizebanych zwłok zastępuje je też kawałek ścierwa końskiego -. przepowiada: „N. (M. Złodzieja wykrywa się i zadaie mu śmierć przez wrzucenie pczoetałej cząstki rzeczy skradzionej (resztki skradzionego zboża. przy odmówieniu diabelskiego pacierza" (zażegnania). Przyczyną epidemicznych chorób owiec (czerwonki. „guślarz p>zegania ]e w nowy czwartek trzykrotnie przez miejsce. podkładanych przez ludzi złej woli. jak np. która poprzednio już dostała w wódce lub piwie proch ze spalonego kołtuna lub innych części ciała z umarłych. okadza ie jałowcem".— „Uczynek zadany nie da się już odczynić. Odczyniacz. a wodą stąd otrzymaną pokrapia chore owce raz o wschodzie. którego pogrzeb się odbywa. rychło skończyć się ma śmiercią". Żeby jagnięta uchronić od chorób. bo ten mu pokrzyżować może zamiary. „palce z wisielców" „proch i kości z cmentarzy". zebranej z ust umarłego człowieka" (Ks. pod progiem albo wewnątrz owczarni. szczególniej gdy rzecz ta za kołem młyńskiem popłynęła. to się więcej nie wraca". Kolberga. osobliwie kłócie. wyszczególniając przy zaklinaniu. iż owce zdychają od podłożenia im w owczarni trupa żydowskiego albo piany (t. czarrranki. ale niszczą także jego dobytek. Owczarz. a choroba z niego powstała. Lud okolic Żarek 1889 II. „zwite włosy i paznokcie wzięte z umarłego. Jiierwszą kwadrę. na jaką chorobę owe przedmioty podkłada". darcia i łamania a!bo i śmierć.anki) mier. choroby albo i śmierci najniebezpieczniejszemu są przedmioty. Za powrotem do domu „gctuje cząstki zwłok wśród nocy. boście już z uczynkiem za woda puszczeni. chustki czy innej części noszonego ubioru) osoby zaczarowanej. Żądane wewnętrznie (w potrawie lub napoju) albo zewnętrznie zakopane ood próg. zakopane o północy w nowy czwartek t j. czy też na drogę.12 zadania komuś czarów. mające bezpośredni związek z umarłym. a następnie o zachodzie słońca". podłożone w narożnik domu.albo przynajmniej deskę z wygrzebanej trumny. Mający zamiar podtożyć swemu nieprzyjacielowi jaką chorobę udaje się na nowiu. owczarni i tp. czyli drugi czarownik wezwany. jest rzucona przez czarownika na bieżącą' wodę.i lud z Siewierza ciało. gdzie z wygrzebanej trumny zabiera dwie przeciwne sobie deski i podkłada je pod . 235—7) W Kieleckiem utrzymują.

która stado owiec zniszczy doszczętnie. za nią zaś zapaloną świecę. 234) Czarownik lub guślarka. którą trzy śmiertelnice (śmiertelne koszule) uszyto. przeto „moc jego czarów przepadła" a chora z rodziną wróciła do zdrowia. dość przejść przez nie aby nabawić się choroby". aby zadane zło zniweczyć. Jeszcze cierpiąca poszła do kumotra (czarownika sąsiedniej wsi). nic mu wziąć nie dała. Do przesądów i guseł leczniczych. żeby człowiek wzrok utracił. a przez przeciwnika odczynionej". gdzie się zwykle stado pasie. Zwyczaj zadawania lub podrzucenia chorób przez lud nasz da się historycznie wywieść z wieków średnich. zdechłego psa lub kota" (A. chorobę lub śmierć. końskie kopyto. albo wbiją stary gwóźdź z trumny w próg owczarni. Oto przykład: Czarownik z Modlnicy zadał kobiecie z rodziną jakąś chorobę. Gusła mogą być na szkodę człowieka wykonywane przez zawiązanie. przyczem odmawia pewne zaklęcie i w taki sposób podłoży chorobę. że pierwszy czarownik powróci i zechce u c z y n e k swój powtórzyć. wlos ten zawlekłszy o zachodzie słońca w nowy czwarfek (na nowiu) w igłę. Fedorowski Lud z okolic Żarek 1889 II. (M. przeciw którym jako niezgodnym z nauką chrześcijańską występowali kaznodzieje polscy w pierwszej połowie 15 wieku. Wszelako moc pierwszego u c z y n k u (czaru) przywraca się w zupełności. Stanisław z Gór Poklatecki w dziełku: Pogrom na czarnoksięskie błędy (w Krakowie 1595) przestrzega w tych słowach przed podłożeniem . porywając przed odejściem jakąś rz.13 progiem owczarni. Czarownik w Krakowskiem mając chorobę odczynić. dowiaduje się przedewszystkiem „przez kogo.. wyleczyć chorobę. guślarz stara się o włos z głowy tego człowieka. Jeżeli zaś guślasz życzy sobie tylko na pewien czas zaniewidzieć człowieka. kiedy. a zawiązując potrójny supełek. posiadają zarazem środki. odczynić rzucony czar. a rozplątawszy supeł.dany". Do wody wrzuca tajemniczo ziarnko. przywraca napowrót zwrok temu. Przestrzegł ją jednak. któremu go na pewien czas zawiązał". zakopują pod progiem jego stajni nogę z cielęcia. 1903 Vi. W tym celu stawia na stole szklankę z wodą. a z jego postaci. do którego wlewają napój dla owiec. — może zło zadane przez innego czarownika odczynić. 250). Mająca się na baczności kobieta. „Aby zaszkodzić bydłu sąsiada.cz z chałupy. przewleka przez oczy ropuchy. wymawia pewną formułę zaklęcia i zabę puszcza w świat. Aby odczarować rzucony na owce urok. który jej to złe odczynił. to ropuchę z przewleczonemi oczyma zachowywa w garnku i po pewnym czasie wywleka włos. Saloni Lud Łańcucki Materjały antrop. włościanie w Sieradzkiem przepędzają je przez sznur od wisielca albo dają sznur ten do naczynia. jeżeli pierwszemu czarownikowi uda się „na odchodnem zabrać ze sobą jakąkolwiek rzecz należącą do osoby przezeń oczarowanej. przezcoby kobieta jeszcze gorzej na zdrowiu zapadła. Czarownik —• zwłaszcza potężniejszy. jak i czem" była owa choroba zadana. urobionej przez rozpuszcen e w wodzie wydaje s ą d : „czem i w jaki sposób był czar z. na przegonie lub na ugorze. Stosownie do tego używa odpowiednich środkow odczynienia. Oto czary tej kategorji w celu oślepienia znienawidzonej osoby: „Chcąc. umiejący zadać komuś czary. należy „zadanie" choroby przez „zakopanie jakichś rzeczy w ziemi lub na rozdrożu.

że „Jegomość (właściciel wsi) ma przy sobie 12 djabłów. Nakłaniają do bójek z innenii czarownicami.14 choroby: „Uczynić trzeba pilność cozorną. aby czego nie uczyniła". kości. spalić na stosie". bo głusi są. ale łatwo ustąpią: niech się Imci Pan uda do Zadusznik. zeznała. połączone z lękiem dla włóczęgów. na zepsowanie zdrowia Imościów" — zapewniała. iż „mogą być zdrowi. iż proszek jakiś żółty „w płatek zawiniony. (R Berwiński Studja. Lekarz przyboczny króla polskiego Augusta II. po Wielkiej nocy z dołu wyoranym. tylko trzeba to wykopać i wybrać (wyjąć)". kazała trzynaście swoich poddane!:. przyznaje się na torturach. Nie darmo się odgrażał. bo od tego czasu trzęsie księdzu głowa. pierwsza. abo zakopanie rzeczy jakich abo jaki inszy znak. chyba że ich wypłoszy modlitwa. a nie czując żadnej uigi z lekarstw zażysvanych. podejrzanych o rzucenie na nią czarów. w napoju. że „we dworze pod kominkiem walkierza zakopała gnaty. bo to djabeł w babie serce wyrwie i gardło rozsadzi Kobietę obłąkaną uważa lud również za ofia. którym posłuszny czart bywa dc każdej wolej czarownikowi". w ogóle obcych. Poznań 1854 II. bojąc się. ciota przywiązała czartów do serca. że „jeden z takich włóczęgów przyszedł do księdza. czarowników. popędliwym i obżartym. będzie od nich uwolniony". w okolicy Andrychowa. 175). druga. zeznają przed sądem wójtowskim w wspomnianej Nieszawie. tak że ta przez rok cały tańcowała choćby na mrozie. pracowitym i zapobiegliwym. oskarżają małżonkowie Hańscy. Erndtel w dziełku Varsovia physice lllustrata (Dresno 1730) opowiada o „znakomitej za jego czasu Polce k. K. żebraków. utrapionej (chorej na melancholię). Ci djabli bardzo Jegomości po kościach łamią. Powszecliy wśród ludu polskiego jest poważanie. zatknęła w kąt za słupek. obwinione 1721 r o zadawanie czarów. któreby czarownik w ziemię wprawił. a gdy mu ksiądz nic nie dał. iż państwo Zygwultowie godzili na .óra chorując na wodną puchlinę. która ich tam zaklęła. to już i wyleźć z niego nie chcą. jak liść na osice". Anna Szymkowa na „w n 1 n y c h torturach" dręczona w Nieszawie (nad Wisłą) 1721 r. sierść wilczą na czary. ale także rządnym. jako „prawdziwa czarownica" oskarżona. na śmierć i życie. zakorzeniony jest bowiem przesąd. H.ą ciot. Osoba nawiedzona zależną jest zupełnie od wewnątrz w niej siedzącego diabła. który może być nie tylko złym. że mogą oni u c z y n i ć lub z a d a ć złe. jeśliż nie masz gdzie w domu abo około domu zakopanych czarów abo pod progiem" a gdy się to okaże. Jednej z nich. Z aktów sądowych w Bochni z 1679 dowiadujemy się. odszedł ze słowami groźby i przekleństwa. że z tych samych względów wyprawiają czarownicę „dobrze jej zapłaciwszy. należy „odłożyć i znieść z tego miejsca abo drewno. W akcie sądowym z 1737 r spisanym w Lublinie. w kuchni na kołtun samemu Jegomości". Zadała ich (djabłów) Jegomości Zofja Pędziszka w pasternaku. (Płowce). prosząc o wsparcie. Nie cierpią one czarownicy. ale się do żadnego nie ozwą. Djabły takie — opowiadał włościanin z Rakutora — jak się w kogo dostaną. Owe włościanki Zofja Pędziszka i Anna Szymkowa. Czarownica na Kujawach umiała zadać komuś jednego lub kilku djabłów w jadle. Opowiadają np.

aki mu znachor naznaczy. Chorobę.^iiftat garść kłosów w kwitnącem życie i zawiązuje się kilku ź d ź b i M ^ J ^ ^ t N J w i a j ą c zaklęcie na tego. wywie r cil we drzwiach wchodowyci dziurę. wylane na dolny zawias drzwi (na próg) albo pod piec. znachorka Jawdocha B)jczuk ze wsi Bortnik na Pokuciu posługiwała się następującymi cza ami: Wycłubawszy żabie oczy. że chłop"Jan Przeklasa „swej zmarłej przed dwoma miesiącami żony włosy obcięte (kołtun) pod budynkiem Jana Byśka podrzuć**". zadany w wódce. wpłynęły dj sadu powiatowego w Wojniczu dwie skargi. napełnił ją ową szmatą. 1887 XL 198). kością i ziołami. pocznie go dusić kaszel i chory umrze w przeciągu tego czasu.. Czarownik lub czarownica „potizebuje tylko pomyśleć o nasłanie człowiekowi pijącemu wodę a ien wnet zachoruje i we wnętrznościach jego powstaną mu żaby i jaszczurki — płód djabelski — i pazurami Dęda drapać po gardle. jak i bydła.15 ich ż j c i e . a zabiwszy je korkiem. szkodliwość dania zwraca na tego. Wreszce obie zeznają. po dziewięciu dniach dawała je roztarte na proszek owej osobie. i zażądał wynagrodzenia. c h o r u j i umiera". zboże na polu nie rodziło". które rzuciła jakaś osoba: czarownik lub czarownica. oczy wywróciło. (J. choroby z przeziębienia pochodzące poczytują za powstałe z zadania (cańja). druga. Na osobę znienawidzoną lud ruski z Wołynia zsyła dańje t j.. (E. (Lud 1S04 X. Lud polaki i ruski w wielu okolicach do dziś wierzy. t. zaporztk i grzebień" i że taż baba czary te uc^ynwa na to. (St. lub p o d ł o ż y ć . E + jologja chorób — w wyobrażeniu g jinu ukraińskiego — nie różni się od naszej. Tak np. tyl wy wlekło. proszek z jadowitego węża lub ropuchy. może drugi czarownik (ca) odczynić. P'0tr0Wi'cz Znacho*ka i wróżka Lud 1907 XIII. OLO wyszperał on kość owiniętą w szmatę i zioła. 1S2). zakopywała je pod progiem domu wrogiej osoby. 227). Wszakże „spostrzeżone w czas dańje. spowodowane czarami. śmierć lub wcgole nieszczęście. zadając mu danie". sprawę niedźwiednika (prowadzącego niedźwiedzia na łańcuchu). (E. 1879 UL 107). „napiwszy się jej człowiek marnieje. Ruli owski w Zbiorze wiad. . kto je pedał". rzekł: „Teraz już ci czary szkodzić nie będą".'eby Ichmościów państwa Hańskich wykorzeniło i język Imości panu b a ń skiemu i1. jedna. jaja. kich zakopać kłódkę. Na Polesiu i Ukrainie czary te robią w następujący sposób : Skręca się w odwrotną . z którego kilka sztuk zdechło. \Ł chcrcbę można człowiekowi p o d r z u c i ć . Zakrętka z b j ż a w polu sprowadza chorobę. polecając v a b i e „pod wrotami Hań. 85-6). antropol. Przeklesie do garnka kołtuna z rćżnem świństwem". Oto jeden typowy przykład: Do komsarza obwodowego w Wieluniu (Poznańskie) oodano 1S69 r. która od tego „pękała". kTóry wyłudził u biedntgo włości&nina oicniądze za to.k ludzi. że „temuż Jegomości w pasternaku djabłów dwunastu na zepsowanie zdrowia zadały". Jeszcze w 1902 r. Nabawić się choroby przez podłożenie lub zadanie w napoju mogą też inne ludy słowiańskie. Celem sprowadzenia śmierci lub nieszczęścia na znienawidzonego człowieka. Rudkowski Zapiski z Ukrainy w Zbiorze a n t n p . 1879 III. . śmierć. że odczymł „założenie" na marniejące bydło. że ów Jan Bysiek oodczas gotowania nresa „wrzucił J. nogi i ręce wyłamało. Kopernicki z Jurkcwczyzny Zbiór antrop.

na chorobę lub śmierć człowieka: Bierze się kawałek mięsa. tak zadana-. które się urodziło nieżywe. iż choroby można komuś przez nienawiść lub złość napędzie.16 do kogo pole należy. wlewa w garne. nawet drobiu 1 . mogą odczynić pisari t. czerepami i innem. zwierzęta te gina na pewne pc nijakimś czasie. przy słupie. zachoruje od tego na nogę. gdy żaba zdechnie (Od Horodenki). Chorobę. czarownicy zapomocą amuletów. bydłu. należy zamknąć w mm na dobę koguta. W r. za murami miasta Ansouleme. na ułomność dzieci. bierze się ziemi ze śiadów jego stóp. włoży do garnka i nalewa wodą n enapoczętą (czerpaną przed wschodem słońca). majster „zakłada na jak'eś zło t.etę. dostanie kalectwa w nogach albo wpadnie w chorobę i umrze". która rzuciła przekleństwo. aby naDawić go choroby. Nałykanie się tego dymu pomaga i iest „oczywi- . (Soldanrieppfc Gesch. zadała suchot. podrzucając pod próg domu albo btajni stare gnaty. ec: z pod jej progu. śmierć. lecz gospodarstwu nic już poten: nie szkodzi". Zadawanie lub podkładanie choroby stosują źli ludzie w innych krajach Europy. albo jej włosów. że czarownice zadawają człowekowi choroby. str. że hrabiemu Wilhelmowi z Angouleme. I Łotysze wierzą. Albo „wodę pozostałą z obmycia dziecka. j.11 I. albo śm . Kopernicki z Wołynia: Zbiór antrop. „Dla zniweczenia tych czarów. gdy chodził boso. (J. Niemcy w średnich wiekach oskarżali czarowników. Wiara. I Seroom (w Bośni i Hercegowinie) chorobę lub nieszczęście można zadać" ludziom. 118). a kto pierwszy w tę nieczyst iść wbrodzi. j. cy „dostać kawałeczek ubrania tej meprzyjaciółki.K -i po dziewięciu dniach wylewa ją p r zed progiem chaty. 200). a przeciwnik ów będzie schnąć i umrze. dostać włos i przewlec żabie między oczyma i puścić ją na ziemię.Zalecają też i głowy przeciwnika. aby zaniemóc na zdrowiu Jako skuteczny środek zalecają Łotewki w tajemn . oskarżoną za to. przedmioty. ani nawet żąć zboża dopóki jej znachor nie zażegna. Zakrętki tej nie wolno niszczyć. Chcąc w Czechach sprowadzić na wroga chorobę nogi. aż garnek pęknie. któremu chce się szkodzić. byra u iudów europejskich w wiekach średnich powszechną i surowo karaną. szmatę. sięgająca głębokiej starożytności. którego trzeba z ucha wypędzić. przed zamieszkaniem nowego demu. w nocy zakopie ten garnek z mięsa w samym rogu cha+y na zatylu. kurę lub parę królików. żeby się tem okadzić" (oodkurzyć). kob. a w takiej chacie wyginie wszystke co do nogi. apotropejów i tym podobnych czarów. której ślady goto wano. Do dziś utrzymują Tyrolczycy. 1887 XI 19P). zwamch z a d a ń j e m . Hexen Mfinchen 1S.'posieka się na drobne kawałki. że przez zadarne igły sp r awiali bo. albo ńaieszcie jej gnoju. że chorobę uszu powoduje zadany robak. na pomor bydła" i t. iż budując dom. Dość przezwać kogoś gnidą czy żmiją. na chorobę. gwoźdź i tp. cstremi przedmiotami. a osoba. ponieważ zadała hrabiemu choroby serca i wnętrzności. Ze tu wymienię tylko jeden przykład: W Akwitanr. Lud na Rusi czerwonei używa następujących czarów. Bóhm. spalono 1023 r. przy zaklęciu gotuje się w garnku razem z gwoździami.eści żołądkowe. wystarczy przejść po krokach czyli wstąpić w ślady osoby. 1128 służba hr Dietricha z Alzacji spaliła białogłowę. igłami. Powszechne jest mniemanie na Rusi. p. (Grohmann \bergl.

Mięsak sutka, nowotwór złośliwy.

Rak sutka, nowotwót złośliwy.

Absces zimny (RopieńIgrużliczy)

Zniekształcf lit stopy na tle tabehu (wiądu rajenia)

Zdjęcia fotograf, zs zbiorów Dr. Henryka Hilarowicza. docenta umw. lwow.

styin dowodem", iż pacjentka chorowała z przyczyny owej nieprzyjaciółki. (St. LJlanowska Łotysze Zbiór antro. 1891 XV. 275-6). Choroby nabawia się zdaniem Żydów w Polsce ten, kto podniesie na drodze leża.cą szmatę, wierzą bowiem, że podrzucona została przez chorego, który się w ten sposób pozbywa choroby. Nie tylko ludy europejskie, ale także Murzyni i Indjanie żywią silną wiarę w siłę magiczną przedmiotów, podrzuconych pod próg domostwa, mających moc sprowadzenia choroby a nawet śmierci. W starożytnem państwie rzymskiem posługiwano się czarami nie tylko dla przysłużenia się ludziom np. w celach zdrowotnych, ale także na szkodę zdrowia, mienia, życia człowieka. Trudnili się tem rzemiosłem czarodzieje, zwani magami albo złoczyńcami (malefici). Wiara w podłożenie lub zadanie choroby sięga czasów pierwotnych i jest przeżytkiem t. z. letyszyzmu czyli wiary w ducha, wcielonego w dany przedmiot. Zasadza się bowiem na wyobrażeniu, że choroba albo duch choroby, może być wcielony w kamień, drzewo lub tym podobne ciało. Czarownicy plemion barbarzyńskich usuwają przyczynę zadanej choroby dobywaniem ducha chorobotwórczego z chorych w pos.aci kamienia „uraz'nego" „martwej" kości i tp. przedmiotów lub wprost wysysaniem. Indjanin w rzeczpospolitej Boliwskiej pociera pieniądz 0 "skórę chorego, a włożywszy tę monetę do garnka, zostawia ją na drodze, którędy nieprzyjaciel ma przechodzić, by zarazę na niego przenieść. Wśród ludów pierwotnych rozpowszechnione jest przekonanie, że bole. „kłócia" i tym podobne cierpienia powoduje zły duch, czarownik albo wróg przez zadanie choremu ostrych przedmiotów, jak np. ości, źdźbła, które dopiero przez zamawianie wydobywa się z ciała. 1 wydzielin ciała ludzkiego lub zwierzęcego używają do czarów a przeciw nim łajna i uryny jako środków leczniczych i ochronnych. Posługują się niemi, zwłaszcza przeciw urokom na bydło, ludy słowiańskie, germańskie a przeciw złym oczom ludy w Afryce, Indjach, Małej Azji. Wiarę w skuteczność zadania przedmiotów podrzuconych pod próg domu, mających moc sprowadzenia choroby a nawet śmierci, spotykamy niemal u wszystkich znanych mi narodów.

Sposoby leczenia.
Ponieważ lecznictwo pierwotne należało do czynności obrzędowych, przeto pierwsi lekarze byli kapłanami albo wróżami (zamawiaczami). Oni przeto leczyli lud i chronili go od chorób, a czynnościami, do tego celu zmierzającemi, były: ofiary, zamawiania, modły, pociąganie lub ochuchanie chorych członków i"t. p. Rolę tych l-.apłanów-lekarzy objęli u nas w spadku czarodzieje i czarownice, wróże, znachorzy, zamawiaczki i t. p Ofiarę pogańską przypominają — przy leczeniu i czarach naszego ludu — nakazy p o s t ó w albo przynajmniej zażywania na c z c z o tych lub owych śicdków guślarskich czy leczniczych, a te same warunki wymagane były przy krwawych ofiarach. Oprócz leczenia przyrodzonemi środkami posługuje się nasz

lud — podobnie jak inne ludy — środkami nadprzyrodzonemi, jakiemi są gusła, zamawiania, przymierzanie, czary i t. p. A nawet powiedzieć można, że „im większa cudowność, niezwyczajne użycie środków, tem większa wiara w pewniejsze uleczenie". (A. Petrów Lud Dobrzyński w Zbiorze wiad. antrop. 1878 II 136). Terapia ludu polskiego bywa następstwem etjologji ludowej. Choroby leczy się, usuwając nadprzyrodzoną przyczynę, która je spowodowała. Takiem na przykład jest leczenie liszaja przez lud ziemi Dobrzyńskiej: „Liszajów dostaje się, gdy się przejdzie przez miejsce, gdzie się 1 oń tarza". Chcąc się więc pozbyć liszajów, należy napowrót przejść przez to miejsce. W Mławskiem zdają się na „los szczęścia" t. j. na przypadek. Wykopuje się dwa dołki: jeden na życie, drugi na śmierć i wsadza się na chybi - trafi chorego w którykolwiek z nich. Jeżeli trafi na dołek życia, to wyzdrowieje, przeciwnie, umrze. Środki leczenia naszych włościan — jak w ogóle farmakologję ludową — podzielić można na dwie kategorje: leków właściwych t. j. materjalnych i mistycznych. Z dwu tych gałęzi leków, oświęconych wiekową tradycją, zajmuje nas tu ta druga. Sposoby mistycznego leczenia polegają przedewszystkiem na usunięciu lub przeniesieniu, pozbyciu się choroby. Zgodnie więc z me dycyną ludów europejskich zalecają u nas chorobę: 1. P r z y g w o źd z i ć. Oto gwóźdź, kołek lub klin, którym dotyka się chorego, zabija się w pień drzewa albo w ziemię, a środek ten przynosi chorobę z człowieka na drzewo, w ziemię i tam się ją przybija. Można też zaświdrować, zaszpuntować chorobę, w tym celu wydrąża się mały otwór w drzewie, zapycha się tu włosy, paznokcie lub części ubrania chorego, i zatyka kołkiem lub klinem. 2. Zaszczepić chorobę (płciową albo skórną), można przenosząc ją na dziewczęta, kobiety, mężczyzni a nawet zwierzęta, w tej myśli, że one chorobę zabiorą, a chory je straci i wyzdrowieje. 3. Zaleca się zakląć chorobę, przykuć ją do pewnego miejsca zamówieniem, amuletem i t. p. środkami czarodziejskiemi, aby uczynić ciało bezpieczne na razy i ciosy. 4. Zakopać chorego włosy, paznokcie, wydzieliny (pot, mocz i t. p.) w ziemię, pod ogniskiem, w mrowisku a chory wyzdrowieje. 5. Rzucić na wodę części ubioru chorego, koszulkę dziecka, do rzeki, aby choroba z ubraniem odpłynęła. 6. Spalić chorobę: Robi się bałwanka, lalkę, chochoł, przedstawiające osobę, którą się ma oczarować albo zamawiać i rzuca się je w ogień. 7. Zapiec, przypiec chorobę: Dziecię — bo na niem praktykują ten sposób leczenia — wsuwa się do pieca albo piecze się bułkę, zastępującą dziecko i rzuca ją na wodę. 8. Odrzucić precz chorobę: Środek ten polega na wyrzuceniu chorej części lub ubrania chorego poza siebie, za plecy, przez głowę, nie oglądając się. Kto porzucony przedmiot podejmie, na tego przenosi się choroba. 9. Sprzedać: Chore dziecko (lub nieuchowane bydlę) matka (gospodarz) sprzedaje lub darowuje. 10. Wymieniać, zamieniać: Odmienione przez boginkę dziecko, matka lub znachorka wymienia na swoje. 11. Odpisać, zapisać: Na chlebie lub papierze wypisuje się imię chorego i daje się do zjedzenia. 12. Nakarmić: Chleb po zetknięciu go z chorym, daje się zwierzęciu (psu) do zjedzenia, wskutek czego choroba na nie przechodzi. 13. Mierzyć: Chorego, leżącego na ziemi, mierzą nicią

lub sznurkiem wzdłuż (cd stóp do głowy) i wszeiz (ruzkrzyżowar.ych rąK) a gdy długość równa się szerokości, co daje nadzieję wyzdrowienia, odbywa się zazwyczaj zamawianie i picie wody, której ostatek wylewa się do rzeki. 14. Odliczyć, liczyć wstecz: Przez liczenie od pewnej liczby np. 9 do 8, 8 do 7 i t. d. dochodź, się du zera i tym sposobem sprowadza się chorobę do zaniku. 15. Dotykać chorego ręką lub kością, naciskać, ścierać cnore c ?śc ciała, przez ,:o usuwa się niewidzialne przyczyny choroby. 16. Obwieść, okolić bolące miejsce kośćmi umarłego lub częściami ci ła wierz :ego. 17 Zegnać znakiem krzyża dotknięte chorobą części c ira. 18. Splunąć na cnorobę lub opluć sprawcę choroby (np. uroki) najskutec iiei śliną na czczo. Można też chorobę zdmuchnąc, ochL,chać lub zlizać śliną chore miejsce przez matkę pacjenta łloo chorobę oblizać przez psa. 19. Lać ołów, wosk, albo rzucać węgle na wodę, f by się przekonać o sprawcy choroby, a następnie wodę tę pM „ako lekarstwo. 20. Zlewać lub zmywać bolące człon«.i chorego, >oczem w odę wylać na rozstajne drogi, a kto przez to miejsce przejdzie, przejmie na sit bie chorobę. 21. Naparzać bolące miejsca parą zagotowanych ziół. Podkurzać, okadzać, włosarn, sierścią, tłuszczem, ziołami i t p. 22. Zawiązać lub rozwiązać: Środek ten polegał pierwotnie na związaniu chorego i uwolnieniu go z tych więzów, co wpływać miało na wyzwolenie chorego z pęt demona, sprawcy choroby a póz'me) skizepło do symbolu robienia węzłów lub obwiązywania nicią. 23. Przeciągać, przesuwać chorego, ocierać się przez rozłupane drzewo, przez płoty, obwarzanki i t. p. przedmioty. 24. Odwrócić zadaną chorobę przez zawieszenie j e j na drzewo, podłożenie pod kamień i t. p. 25. Pokazać figę, przez co chorobę zadaną przez uwiązanie lub oczarowanie, odrzuca się precz. 26. Zamodlić, zażegnać chorobę zapomocą pacierzy, śpiewów. 27. Odpokutować, t. j. nałożyć sobie karę, pokutę, by się uwolnić od choroby, złożyć ofiarę celem odzyskania zdrowia. 28. Zatańczyć chorobę, tj. tańcem zniewolić demona choroby do opuszczenia ciała. U wszystkich ludów europejskich, podobnie jak u nas, nakazuje się przy takiem leczeniu me oglądać się za siebie, mc nie mówić, iść o północy, na w i t k u księżyca, nago i t. p. Niektóre z tych środków, jak np. rzucan-e części ciała po za Siebie, bez oglądania s.ę, praktykowane było w starożytności, mamy tego siady w Odysei, eiegjach Tybula, Eklogach Wergilego, który wyraźnie powiada: „Rzuć je nad bieżącym potokiem przez głowę i nie oglądaj się". Jako często wymieniony warunek skuteczności czarów i leczenia podaje już biblja milczenie (Elizeusz). Lud polski 'na Czerwonej Rusi; „wyobraża sobie chorooę ;ako siedzący w człowieku ból, który koniecznie na zewrątrz wydobyć potrzeba" Do wydobycia go służy przekłucie, spalenie ub zamówienie. Zarówno z naszym i lud ruski pojmuje chorobę jako stote żywą, demoniczną, mającą siedlisko swe w ciele :łowicka. Z tego założenia wychodząc, stosuje swe sposoby leczenia. Aby się pozbyć cncroby, stara się ją „zohydzić podawaniem najobrzydliwszycn leków, np. łajna, różnych goryczy" (i ostrości) lub też zmusić ją do ustąpienia, podając np. środki wym5otne, silnie czyszczące, odwar z kolczastych roślin, mających „kłuć i niepokoić cho-

robę". Aby obrzydzić chorobie pobyt w ciele pacjenta, dają mu np. w Małopolsce pająka w śliwce, tak żeby chory o tem nie wiedział. Niekiedy jednak takiem postępowaniem „rozzłoszczą się chorobę" a tem samem powoduje „wzmocnienie cierpień chorego". Dlatego stosowaną bywa przeciwna zasada, polegająca na tem, aby „ d o g o d z i ć c h o r o b i e , unikać wszystkiego, coby ją podrażnić mogło ( z a g n i e w a ć"), wtedy ona ma uspokoić się, a częstokroć opuszcza chorego i na zawsze". (F. Wereńko Przyczynek lecznictwa ludowego w Materjałach antropol. 1896 I 106). Lud nad jeziorem Onegą, podobnie jak inne pierwotne ludy, uważa ciało ludzkie za nieśmiertelne, „żyłoby ono bez końca", gdyby nie działanie złych duchów i czarów. Wszelka zatem choroba jest „napaścią złośliwego demona" np. „uosobionej cholery" aibo „zadaniem" jakiej złośliwej osoby np. czarownicy. Takiemu pojmowaniu choroby odpowiada sposób leczenia.- przybiera ono postać czynnej reakcji przeciw „niewidzialnej, a osobowej jakiejś potędze 4 '. Oneżanie stosują więc następujące środki lecznicze: Choroby u t i u m wyrąbać należy siek.erą, febrę nastraszyć zbiciem chorego, suchoty zniewolić do wejścia w kotkę, a tę wynieść do lasu. Inne choroby ubłagać trzeba prośbą i potulnośclą, jak np. ospę „matuchnę". Zamawiaczka, zwana w Bulgarji babiczką (babka) zbiera, suszy i warzy zioła, zazwyczaj o północy albo przed zachodem słońca, kładzie je pod progiem, w kącie, lub innem osobliwem miejscu, zawsze w tajemniczy sposób, a zioła te mają cudowną moc, „nie leczą zaś choroby w sensie fizjologicznym, lecz wypędzają, egzorcyzmują złego ducha choroby, który częstokroć jedynie z lenistwa i chęci używania obrał sobie za mieszkanie ciało chorego, najchętniej majętnego, gdzie na miękiein łożu może się wylęgiwać, spożywać wytworne potrawy, spijać orzeźwiające napoje". Ponieważ demon choroby ma u Bułgarów i Macedończyków właściwości, przymioty i wady człowieka, przeto można go z uzurpowanego siedliska, w którem się zagnieździł, wypędzić przez podanie mu gorżkich, wstrętnych potraw, których, jak każdy z nas, nie znosi. Natomiast wywabiają z dziecka glisty — jak u nas na wsi — zapomocą podawania im słodkich potraw. W zaczepne] łub odporne] walce z temi nieczystemi siłami po sługują się zachodnie ludy europejskie wodą. ogniem, wrzawą, obchodzeniem (zataczaniem koła lub oborywaniem), odwracaniem się lub tylko milczeniem. Do środków odwracających ducha, zło, chorobę i tym podobne istoty demoniczne należą przedmioty raniące, jak np. cierń, kamień, substancje gryzące np. sól, silnym zapachem obdarzone np. smoła, czosnek, środki budzącejobrzydzenie np. mocz, ślina. Talmud (Tcsefta Sabbat) z III wieku po Chrystusie zaleca jako środek leczniczy przeciw drżeniu członków i kurczom „przestraszyć chorego", środka tego przestrzegają do dziś Słowianie i ludy germańskie. Leczenie u ludów romańskich i Germanów było obrzędem rozpadającym na dwie kategorje: zaklęć i odczynień, ie zaś polegały na cdDędzaniu złych duchów, później na przywoływaniu na pomoc dobrych U wszystkich ludów pojmowano albo jeszcze pojmują chorobę jako działanie złych duchów, a przy pomocy obrzędowych czynności można je odpędzić, odstraszyć, albo pozyskać, przejednać i przez to chorobę oddalić, czy też zdrowego przed słabością ustrzec lub

zapobiec, aby nie chorował. W demonizmie tkwią korzenie lecznictwa wszystkich ludów, w czynnościach obrzędowych, w aktach kultu znajdują się źródła terapji i profilektyki ludowej. Na ziemiach Rzeczypospolitej polskiej trwa od niepamiętnych czasów między ludem a inteligencją wymiana środków leczniczych. „Z dworu przez sługi rozchodzą się one na wieś do znachorek i odwrotnie od znachorek dostają się do dworu, skąd znowu wracają między lud mniej lub więcej zmienione". (A. Pcdbereski Materjały ludu. W'Zbiorze wiad. antrop. 1880 IV 74). Do tej kategorji środków, zapobiegających chorobom, należą talizmany i amulety, któremi posługuje się lud nasz od wieków. Listy z nieba spadłe to taki talizman, używany przez nasze chłopstwo przeciw wszelkim przypadłościom, chroniący od nieszczęścia, wojny, głodu i moru; sięgają one wieków średnich a znane są nietylko Słowianom południowym (knjige gromownice), ale także i ludom germańskim, (np. gredoria w kościele Św. Michała w St. Germain—Am Urquell 1890 6 6 - 8 ) . Cudowną, magiczną siłę leczniczą posiadają w Bośni i Hercegowinie, tak u chrześcijan, jak i u Mahometan t. z. zapisy, odnoszące się do powszechnego na Wschodzie zwyczaju podawania poszczególnych miejsc z koranu pad drzwiami, na sprzętach lub naczyniach domu. Wierzą oni, iż tak zapisane przedmioty chronią ich posiadaczy od bolu, zła, nieszczęścia. Serbom — jak nam — wystarczy kawałek papieru z odpisem jakiegoś wyjątku z ewangelji albo jakiejś modlitwy, przypisują zaś siłę leczniczą pismu samemu. Zdarza się, że Mahometanie w razie gdy amulet dany przez Hodżę nie pomaga, biorą od kapłana chrześcijańskiego amulet z ewangelją. Najstarsi lekarze, jak np. Galenus, chwalą amulet egipski przeciw dolegliwościom żołądka a Serenus Sammonicus zalecał noszenie na szyi zawieszony papier z formułką Abrakadabra, przeciw febrze. Przez całe wieki średnie, niemal do XVI w., posługiwała się medycyna takowemi środkami, a lecznictwo ludowe w Europie i innych częściach świata nie pozbyło się ich do dnia dzisiejszego. Do niedawna leczono u nas ukąszenie od żmiji w następujący sposób: „Zawieszano żmiję u pułapu, siekąc ją rózgami i zbierając w podstawione naczynie ślinę z jadu" a jadu tego używano jako lekarstwa przeciw ukąszeniu. Metoda ta polega na zasadzie błędnie stosowanej analogji, że „podobne leczy się podobnem". Często opiera się jeno na podobieństwie kształtu lub koloru rośliny, zwierzęcia, wogóle środka leczniczego, do choroby. Sposób ten leczenia, przypominający seroterapję, nazywa się w medycynie sympatycznym albo sympatetycznym. Nazwa ta pochodzi z wyobrażenia, że między słabością (czy chorym) a lekarstwem (sposobem leczenia) zachodzi współczucie, (stąd nazwa „sympatycznych środków") jakiś związek wewnętrzny, niewidoczny, tajemniczy. W przeciwstawieniu do naturalnego, bezpośredniego sposobu leczenia, są środki sympatyczne nadzwyczajne i działające nawet na odległość, dlatego właśnie, że są magiczne. Przeżytki takiego leczenia pokutują do dziś we współczesnej homeopatji a nawet w t. z. analizie newralnej G. Jagera. Lud nasz trzyma się tej odwiecznej metody leczenia, znanej u wszystkich ludów i mającej za sobą praktykę kilku tysięcy lat.

22
„Czerwone upławy" leczą kobiety wiejskie z okolicy Żarek i Siewierza „dając do wypicia z wódką trzy lub dziewięć k o r a l i utłuczonych na proszek" (M. Fedorowski Lud 1889 II 269). Kobietom, doświadczającym zbytecznego k r w o t o k u , zalecają w Lubelskiem naparzenia z k r w a w n i k a (millefolium) (J. Gluziński w Archiwum domowem 1856). Upławy k r w i maciczne leczą w Poznańskiem w ó d k ą c z e r w o n o zabarwioną (lub czerwonym winem). Zalecał to już Haur w Składzie albo Skarbcu sekretów ekonomicznych (Kraków 1693), dodając inne tego rodzaju lekarstwa: K o r a l o w y pączek pić w winie, albo zawiązać palce u nóg c z e r w o n y m sznurkiem. Góralki w okolicy Zakopanego, nie mające dłuższy czas regularności, piją krwawnik gotowany w czerwonym winie. Górale w Tatrach leczą c z e r w o n k ę , jedząc kmin z bryndzą uskwarzoną na panewce do c z e r w o n o ś c i . W innych stronach Polski i na Rusi dają do picia suszoną krew rozmaitych zwierząt: zajęczą, niedźwiedzią, króliczą. Zasada terapji sympatycznej, że chorobę leczą najskuteczniej podobne do niej lekarstwa, stosowaną była w Polsce średniowiecznej. Marcin z Urzędowa utrzymuje w Herbarzu polskim (1595), że j ę z y c z k o w e ziele (babia jagoda), zawieszone dzieciom na szyi, uzdrawia dolegliwości językowe. S. Syreński zapewnia w Zielniku (Kraków 1613) że liście b r o d a w n i k a (podróżnik turecki), użyte zamiast sałaty, spędzają b r o d a wki z ciała, że wszelkie g a d z i n y uciekają od tego, ktoby miał przy sobie ż m i j o w c a (Arum), że połamane kości spaja plastrowaniem ż y w o k o s t, że s e r c a drżenie usuwa s e r d e c z n i k, zwany także serdeczne m zielem, że Matki boskiej w ł o s k i białe (Asplenium) dają gęste i piękne w ł o s y , że trzy listki szalwji (Zwiesinosek), na czczo zażyte, służą przeciw t r z e c i ą c z c e (tercjannie), c z t e r y listki przeciwczwartaczce (kwartannie). Symbolikę tę lekarską, osnutą na podobieństwie lub różnicy cech danej choroby i jej lekarstwa, polecały już „Ogrody zdrowia" i „Herbarze" średniowieczne. Przytoczę z nich jeszcze kilka przykładów, do dziś przez lud nasz praktykowanych: Kora bzu, skrobana n a d ó ł , sprawia p r z e c z y s z c z e n i e , d o g ó r y skrobana sprawia w y m i o t y , (skrobana w obu kierunkach, daje spółcześnie o b a s k u t k i ) . Rana, pochodząca od ukąszenia p s a wściekłego, goi się najprędzej pod popiołem, upalonym z sierści tego samego p s a . Naróść twardą na ciele, zwaną wilczem mięsem, wyleczyć t. j. wygryźć może jedynie człowiek, który jadł w życiu swem w i l k a (od Gniezna). Przeciw mądrze (bóle maciczne) zażywają odwaru z korzeni madrowca (Czarny Dunajec). Na twarz z r ó ż ą przykładają liście z kwiatu r ó ż y (Łapczyca). Na wrzód, zwany świniakiem, przykładają ś w i ń s k i e łajno lub słomę, na której leżał w i e p r z a k (z Moszczenicy). Wrzód na nodze, zwany ż y d ó w k ą, leczą w Pierzchowie ocieraniem się chorej częścią ciała o żydówkę. „Jęczmień na oku wycierają przepalonem ziarnkiem jęczmienia trzy razy, a potem to ziarnko wrzucają w ogień, mówiąc: Nic - em ci nie zrobił złego, Złaź z oka mojego.

23
(M. Cisek Materjały z Zołyni. Zbiór antrop. !889 XIII 70). Bolący z ą b okadzają Wieśniacy w Płudach dymem przypalonego z ę b a końskiego. Boi w k r z y z a c h leczą w Kaliskiem wyrąbując o wschodzie słońca siekierą trzy k r z y ż e na trzech belkach, podtrzymujących powałę. Górala białosórskiego na chorobę z przestraszenia okadzają szczyptą włosów z głowy tego, który go przestraszył. Jeżeli kto dostał gorącz! i z p r z e r a ż e n i a , może być wyleczony p r z est r a c h e m . N; stosowaniu zasady wybijania klina klinem polega leczenie „zadanei" choroby, którą lud nasz u s t r z a ł e m zwie. należy j ą o s t r z e l i ć prochem s t r z e l n i c z y m , albo w y s t r z a ł e m nabitej strzelby, na której lufie chory położył palec. (Z p Radzyńskiego). Postrzałem (paraliżem) rażonego m< czą w odwarze rośliny, zwane; również p o s t r z a ł e m . Na gościec skuteczne jest „ g o ś ć o w e z i e l e " podobne do rybiej miętki (Łodygowice). Karbunkuł, na Kaszubach zwany w y d r ą , radzi lud tamtejszy otworzyć pazurami w y d r y , a chory będzie uleczony. Chorobę z po d ź w i g n i ę ci a leczą Kaszuti zeskrobując z przedmiotu, który chory p o d n o s i ł , cząstki i pijąc je z wodą. Kto dostał f e b r y od kwaśnego mleka, musi pić go dużo ze solą, tego zaś, który nabawrł się febry przez k ą p a n i e , oblewają znienacka wodą zimną lub wrzucaią do w o d y . Przeciw z a t w a r d z e n i u jedzą jajo na t w a r d o (Z nad Raby). S u c h o t y leczą kąpielami w odwarze z cykorji, zwanej przez Krakowian s u c h o t n i k l e m , który podają także wewnętizme (pod Jordanowem). Krowę chorą na ż a b ę leczyły baby w Brzeskiem 1869 r. wpuszczając krowie do gardła żywą ż a b ę, w Bocheńskiem moczyły krowę z zapucnmętą gębą w wodzie (w putni), do której wpuściły kilka żywych żab. (Br. Gustawicz w Zbiorze antrop. 1881 V 125). Jednym z'warunków skuteczności owych środków bywa zadanie ich przez osobę innei płci, bo wówczas sympatja jest silniejsza. W wyboize środków czy zabiegów leczniczych i lud ruski przestrzega „symboliki lekarskiej, osnutej na podobieństwie lub różnicy cech zewnętrznych lub właściwości wewnętrznych danego cierpienia i ieku". I tak np „w chorobach kobiet przy k r w o t o k a c h są pomocne wino c z e r w o n e i rośliny o kwiatach c z e r w o n y c h , przy upławach zaś b i a ł y c h , wino b i a ł e oraz rośliny o kwiatach b i a ł y c h . " „Przy s u c h o t a c h pomocne są w pewien sposób spreparowane p ł u c a z sercem zdrowego cielęcia'". Gdy dziecko n " e r o ś n i e , dobrze jest kąpać je w odwarze z młodych wierzchołków rozmaitych drzew i krzewów- „Kora w i ś n i o w a z g ó r y na d ó ł skrobana, sprowadza p e r i o d z a t r z y m a n y , gdy przeciwnie, skorbana z dołu ku g ó r z e , p o w s t r z y m u j e k r w o t o k " i t. d. (F. Wereńko. Przyczynek do lecznictwa lud. Materjaly antiopul. 1896 I 107). Na rany w nogach od podbica się („p.dpij") przykładają na Rusi świeże liście podbiału („pidpił") na podstawie analogji (językowej) środka z chorobą. W biciu s e r c a podają wewnętrznie odwar s e r d e c z n i k a (na Ukrainie). I lecznictwo ludu włoskiego opiera się na zasadzie analogji między chorobą a lekiem. Źćłtaczkę leczy się za pomocą przedmiotu koloru żółtego, różę — przedmiotem różowym. Albo s+.arają s i ę — j a k powiada staropolskie pizysłowie:—klin klinem wyb : ć: gorączka z przelęknienia może byc wyleczona prze-

Środki sympatyczne . Choremu na p ł u c a Żydzi zalecają jeść p ł u c a cielęce. Cierpienie w jamie ustnej. Oto przykład: Łotysz przestraszył się baby z m a r ł e j . I. Na tej zasadzie powstała następująca porada lecznicza wśród ludności żydowskiej: „Gdy czujesz kłucie w boku. jakiego pragnie. albo jelenich języków". Polega ono na zasadzie. Znachorka kazała przynieść z g r o b u tej baby piasku. należy jej trochę wypić. mającej wyobrażać tego. iż rzecz. w tym go skąpać. 1891 XV 278). znanem pod nazwą sympatycznego. Należą do nich przedewszystkiem leki oparte na zasadzie: co zaszkodziło. których nasz lud używa. objawiającem się u ludów we w s z y s t k i c h c z ę ś c i a c h ś w i a t a . Na podstawie tego prawa podobieństwa „szaman (czarnoksiężnik) wnosi. w kościele. Zachował się w puszczy kurpiowskiej z odległej starożytności sposób zabicia nieobecnego człowieka: Strzela się do woskowej figurki.24 strachem. ten przejmie chorobę. a kto ją zdejmie. w Sycylji. w myśl starożytnej zasady similis simili gaudet. albo obraz sam usuwa chorobę czy zło. która chorobsko spowodowała. znajdujemy te same środki lecznicze. gdy pomagał ją myć i z tego zachorował. albo „koszulę chorego zawiesić na drzewie. W najbardziej wysuniętej na południe wyspie europejskiej. na rozstaju. Ten pierwszy rodzaj lecznictwa nazywają bierną formą sympatycznego leczenia. padnie trupem ten. jedynie naśladując tenże skutek"." Podobieństwo nazwy roślin z nazwą sprawców choroby powoduje u Cherokezów w Karolinie północnej wybór ziół do celów leczniczych. I Łotysze trzymają sie odwiecznej metody leczniczej. Na z ó ł t a c z k ę i wszystkie choroby ż ó ł c i o w e ludy barbarzyńskie używają żółtych kwiatów. że co człowiek z obrazem (symbolem) przedsięwez'mie. nerki. użyta jako lekarstwo. Ukąszenie psa wściekłego leczy sierść tego psa. a z krzyża jej naskrobać drzewa. „że podobne wywołuje podobne. Zawieszenie pewnej kategorji amuletów opiera się na wierze. na ołtarzu. to stanie się i z chorobą.: R ó ż a — L e j a w 9 kolumnach po 9 razy. „Przeciwko chorobie morskiej najlepszym specyfikiem jest woda morska. (St. R ó ż ę czerwonkę leczyła żydówka przykładając do bolączki skrawek papieru z napisem hebr. albo jej pokrewna. a gdy się ją trafi. leczy noszenie na ciele amuletu podobnego tej chorobie lub zawieszenie podobizny serca. Segel Wierzenia żydów Lud 1897 (II 54). (B. którą na ten cel mają w domach. usuwać ma u nas przyłożenie żaby. „nasłane przez j e l e n i a choroby leczyć mają zioła noszące nazwę popularną j e l e n i c h oczu. nerek itp. czyli że skutek podobny jest do swej przyczyny". Frazer (The golden Bough I 52 i Totemism and Exogamy London 1910) upatruje istotę magji w tem zasadniczem prawie. drugi formą czynną. to pomaga. przyłożona na ranę. kogo przedstawia. wątrobę. I tak np. że chory organ np. rozpowszechnionej u ciemnych mas ludów zachodnio europejskich. pomaga. we Włoszech dotknięcie żabki srebrnej. k ł u j lekko nożem zbolałe miejsce". serce. iż może wywołać każdy skutek. obmyć się nią i patrzeć na morze". Ulanowska Łotysze Zbiór wiadom. antropol. kogo się chce zabić. zwane pospolicie żabką. W. naparzyć i dać mu się napić—pomogło mu to odrazu. Tego samego sposobu używa lud nasz w lecznictwie. G.

chory na zimnicę. jak ta część wędzona będzie s c h n ą ć i wole znienagła będzie s c h n ę ł o. gdy „fizyczna czynność zostanie zniesiona". złodzieja. Z tej zasady „czarnoksiężnik wnosi. służy do przeniesienia zimnicy przez zawiązanie tylu supełków. kuracja sympatyczna. którą zawiązano supełek na czyjąś szkodę. Zasadę tę magji mieni Frazer błędnem stosowaniem kojarzenia się wyobrażeń (B. dzięki czemu „podobne praktyki wywołują podobne zjawiska". na odległość. albo trzymając przy sobie np. Na całej kuli ziemskiej ujawnia się zasadnicze prawo magji (czarów). które skuteczność Jęków potęgują. jakby jej było czynione". że cokolwiekby uczynił przedmiotowi. Już Syreński zalecał w Zielniku swym z 16 stulecia chorym na t. Chłop niemiecki. aby febrę przenieść zapomocą nici na drzewo. który był niegdyś w styczności z daną osobą lub stanowił część jej ciała (włosy. zawiązuje nitkę naokoło palca. I u innych Słowian odbywa się do dziś jeszcze na wsi t. zakrętków w zbożu. która usuwa chorobę zapomocą działania na przedmiot użyty jako lekarstwo. że chorobę zapisuje się na karteczce. a w miarę. Ów wpływ czarodziejski przedmiotu na człowieka niekoniecznie ma być bezpośredni lub pośredni przez rzeczywiste zetknięcie. stosowane przez lud nasz. zasadzająca się na tem. paznokcie). przy odmawianiu pewnych formuł. Do praktyk czarodziejskich należy robienie t. Leczenie sympatetyczne polega też na przeniesieniu choroby z człowieka czy zwierzęcia na inne żyjące istoty lub przedmioty martwe. ile chory ma paroksyzmów. z. jak te gałganki jego ubrania. to stanie się i z drugim. iż rzeczy. z. Umysł pierwotny wychodzi z tej zasady.25 obu kategoryj stosowane są najczęściej w połączeniu z praktykami i czarami. W liczbie pierwotnych środków sztuki czarodziejskiej spotykamy również paralelizm czynności danej osoby i zjawisk natury. zawieszając je lub uwiązując np. przestrzeganemi przy czarach w ogóle. że „co się dzieje z jednym ze złączonych ze sobą przedmiotów. kota. włożona do trumny (grobu) sprawi. 31) W przesądach i praktykach ludowych na całej kuli ziemskiej odgrywają znaczącą rolę środki sympatyczne. z. Lud 1912 XVIII. drugą w dymie wędzić. działają jak gromo- . Ta sama nitka. Lud nasz posługuje się między innemi odwieczną metodą. jedną pacjentowi przywiązać na szyi. przenosi na inne istoty żyjące. w części lub w całości. które przyciągają do siebie chorobę i giną. W tym celu trzeba tylko połączyć się nicią sympatji z owym dalszym przedmiotem. na śmierć czy chorobę gospodarza lub kogoś z jego rodziny. które były kiedyś w styczności ze sobą i nadal działają na siebie. to wszystko owa osoba odczuje. zupełnie obce. Malinowski Totemizm i egzogamia. wystarczy gdy jest idealny. przystępniejszym dla naszego wpływu. wole korzeń koszyszczka (werbeny) rozdzielić na dwie części. którą wiesza chory na szyji." Z czasem rozciąga się wpływ tej magicznej siły (sympatji) na przedmioty nie należące do siebie. Środki sympatyczne. poczem obwiązuje nią drzewo. do drzewa. pod pewnemi warunkami. żaby. Cząstka z ubrania np. że ciało złodzieja powoli zgnije i rozpadnie się. nawet wtedy. Do podobnych środków czarodziejskich należy obwiązywanie sznurem lub wstążką chorej części ciała.

Niektóre dnie w tygodniu. Leki zadaje się przed zachodem lub po zachodzie t. księżyca nadają się najlepiej do leczenia". Lud nasz uważa za nieszczęśliwe. odkrycia złodzieja itp. przed naszą rachubą. reumatyka. rozpowszechnione są na całej kuli ziemskiej i liczą swe istnienie na tysiące lat. kometa z ogonem. o zmroku. „Pierwsza lub ostatnia kwadra. podobnie pewne pory nocy (północy) są szczególnie w tym względzie korzystne. nie należy wogóle żadnych rozpoczynać robót. na mocy bowiem analogji utrzymują. tj. Metodą tą narody europejskie leczono w wiekach średnich. z doby pogańskiej. że choroba wzmaga cię i rośnie razem z księżycem. posługują się nią do dziś ludy barbarzyńskie. wogóle zjawiska atmosferyczne. puchliny. Niemniejszy wpływ mają dnie feralne. koszyszczko. kozłek. trzeba je zrywać o świcie z rosą po r anną. po myśli przysłowia: „piątek zły początek". boby szkodziły. zwłaszcza metodą sympatyczną. które chrześcijaństwo nową myślą natchnęło. chorobę na ludzi i bydło. Szkodliwie oddziaływa nów. wielkie mają znaczenie w lecznictwie. po której ubytek ten się zaczyna. uchodzą za pomyślne do operacyj leczniczych. pokrywające się zazwyczaj z początkiem wiosny i świętami wielkanocnemi (Wielki piątek ma u ludów europejskich częste pod tym względem zastosowanie). Tak np. ja np. że chcąc np. Nasi włościanie myją się w Wielki tydzień wodą na polu albo w rzece „przed wschodem słońca. zorza poranna i wieczorna. ze świąt i uro czystości: Wielki tydzień i Suchedni.26 chroń odciągający uderzenia piorunów do ziemi. Środki sympatyczne.) zebrane przed w s c h o d e m słońca lub jedzone na s u r o w o . Grecy posługiwali się leczeniem sympatycznem na tysiąc lat przed narodzeniem Chrystusa. bo wtedy działają najsilniej czary. Stąd wniosek. robaków w czasie ubywania księżyca. nadawały się u nas. aby razem z nim zmniejszała się choroba. u nas „na witku". . Wielki wpływ na chorobę mają i inne ciała niebieskie. jak gwiazdy.. nieurodzaj i klęski w gospodarstwie. Zakopując na rozdrożu włosy chorego na kołtun. jak np. j. w celu zabezpieczenia się od bolaków i jadówek" (krost). stosowane nietylko w lecznictwie. LI wszystkich Europejczyków podejmuje się leczenie np. W lecznictwie naszego ludu. Na nowiu—powiadają w Lubelskiem—nie można przedsiębrać żadnej kuracji. bo słabość tem silniej odnawiać się będzieNa tej samej zasadzie (analogji) wróży zaćmienie księżyca iub słońca. jak u wszystkich ludów chrześcijańskich za najodpowiedniejszą porę do leczenia i czarowania w ogóle. żeby zioła lecznicze były skuteczne. a ludy orjentalne na 5 do 6 tysięcy lat. ruta itp. wiosenne zrównanie dnia z nocą. ale także w celu obudzenia miłości lub zaspokojenia nienawiści. odgrywają niemałą rolę warunki czasu i miejsca. zimowe przesilenie dnia z nocą („Wielkie gody" od Bożego Narodzenia przez Nowy rok — aż do „Trzech Króli") i tym podobne uroczystości. środa. niepomyślne dnie w tygodniu: poniedziałek i po części piątek. uwalnia go się od tej słabości. W tym czasie nie wolno zażywać lekarstw. Najskuteczniejszą do leczenia porą jest czas ubywającego księżyca i pełnia. Niektóre pory astronomiczne. Przeciw czarom służą zioła (Boże drzewko. Wpływ księżyca ma doniosłe znaczenie.

godzinę jej rozpoczęcia. powiada nasz wieśniak. W Chełmskiem gdy krowie wymię spuchnie. W Zgodzie. grzebieniem itp. zbierane] przed wschodem słońca w d z i e ń s w. w głębokim lesie). jak i tę . będą ludzie w tym roku chorowali (Ropczyce). aby złe siły nie miały przystępu. zrywa wieśn tczka najczęściej pc miedzach i zaroślach. Głośne. romansk>ch i germańskich ludów czerpano wodę przed wschodem słońca. k edy się roślina zbiera (np. p. kobietę zbierającą ziele na ęudzej roli lub miedzy uważa lud za czarownicę. stąd zwane ziołami świętojańskiemi (Hipe-icum per f oratjm>. Warunkiem skuteczności ma być też milczenie. otwarte słowo szkodzi leczeniu Spełniaiąc warunki nakazane przez wróża. do lecznictwa lud. z u b y w a n i e m światła. że wtenczas każda roślina woła na przechodzących: „I mnie też weźcie! I ja pomogę"! (Wi.) kopany jest na nowiu l u b w i e t k u k s i ę ż y c a . spożywając je w pckaimach. Ze stanu pogody w pewne dni feralne wnoszą o stanie zdrowia ludzi. iż się zaczęła pod złą wróżbą". dla rozpędzenia tworzącycn się guzów (ropni). J a n a. czy korzeń pewnej rośliny (stonogowiec.27 Choremu na padaczkę dawano kołaczki z mąki zarobionej rosą. „z przybywaniem światła " na wiosnę. ale wogóle u Słowian. albo zbierano rosę przed świtem. (F. „nie wolno mów ć". Wogole chore miejsca okrąża się. Cudcwna siła lecznicza naszych roślin. ale swoich. mienią czarownicą. Materały antrop. „Gdy w niedzielę palmową niosą palmy do święcenia.jąc w odwarze lub okadzając chorych. która drugiej kobiecie porwie ziele. w tem przekonaniu. zrywają DO drodze każdy kwiatek. Wereńko Przycz. określają je trzy razy nożem na płask i osełką. Jana. Cpisame (święconą kredą) choroby cieszy się w leczmciwie ludowem Europy niemałem wzięciem. jak bydio. W Trzebionce leczą tym sposobem obrzmienia gruczoiów. jeżeli no Nuwy rok pochmurno. Plinius w Historji naturalne! podaje liczne z czasów rzymskich przykłady kopania i zbierania zięi leczniczych przed wschodem słońca. „Choroba dlatego zle się kończy. Zbierają zaś przed południem. Za najskuteczniejsze uważane są zioła zbierane przed pełnią i ze wschodem słońca t. bo zioła wtedy zbierane szkodzą. o świcie lub przed wschodem słońca) i miejscem. 1 89ó I 107-8). albo w drodze do chorego. mające moc czarowną. jak np. Tak np. w maju. Rośliny. szczaw itp. Najskuteczniej działają leki zbierane w wdję św. ani nawet pozdrawiać. ale także pewnemi wskazaniami natury mistycznej. a napewne po zachodzie słońca. natonrast nie należy zbierać bezpośrednio po pełni. kiedy cała przyroda budzi się do żyr a. Jak w wiekach średnich używa i dziś lud nasz roślin do leków na zewnątrz i wewnątrz. odmowieniem modlitwy bez końcowego Amen. w każdej bowiem czynności swej baczy przedewszystkiem na dzień. w przekonaniu ludu. jaki tylko spostrzegą. rwącą po południu. zarysowuje kredą święconą. gdzie się zbieia (np. określają je osełką. chroni zdrowe lub oddala chore części ciała. j. następme smarują mio- . Zwyczaj obierania do czarów pory przed wschodem słońca jest starożytny. przypisując it« moc cudowną w leczeniu. Kosiński Z Jeleśni Materjaly antrop 1904 VII 4o) Nie tylko u nas. a leczy niemi zarówno ludzi. warunkowana jest nie tylko czasem. Stosownie do tego.

używanych do średniowiecznych i nowożytnych czarów. chorą na nogi (po tyfusie). Nasi przesądni włościanie wypalają rany gorącem żelazem. Przeciw hemoroidom zalecają w Lubelskiem przeciąganie przez żarzotki (zarzewie) lub popiół gorący. czynią to przed wschodem i po zachodzie słońca. Oto parę tej kategorji przykładów: Kobietę wiejską z Gródka nad Bugiem. przysparzające im niezwykłej siły i znaczenia. sosny i różnego ziela. ma to wzbronić im przystępu do chorego miejsca. Owe keische Persów są podobne do „magicznych kół". Mającemu za- . a krowa wyzdrowieje. (Z. Zgromadzenia ludowe u Germanów zwą się R i n g (pierścień). Ogień. leczyła baba każąc jej przechodzić bosemi rogami przez ogień z gałązek tarniny. Lwów 1897 Ul 20). przeto za najskuteczniejsze środki oczyszczenia człowieka od niepamiętnych wieków służyły ogień i woda. Przy uroczystościach „pogańskich" przeznaczone na ofiarę zwierzęta były przedtem w kołc prowadzone. Nadrabjanie radzą z leków sympatycznych następujący: „Otrzęsiony bierze potrzykroć na krężak (siekacz) rozżarzone węgle z ogniska. St. tak długo aż całą niemoc z nóg ogień święty wyciągnie". żarzewie. Ż ó ł w na wymieniu u krowy leczy się zakreśleniem zbolałego miejsca kredą oświęconą na Trzech Króli. a więc w czasie ponowania duchów. wyrzuca je przez zanadrze na ziemię". stąd nazwa „ k o ł a rycerskiego". Prastare zwyczaje i obrzędy Słowian i ludów germańskich odbywały się w kształcie koła. Znany jest jako środek ochronny w naszem lecznictwie ludowem przeciąganie przez zarzewie. Zebrania rycerstwa polskiego odbywały się w tej formie. rozżarzone węgle itp. Zadaniem ich jest oddzielenie przez nie zamkniętego a więc jakby poświęconego Terenu. będącego przedmiotem kultu „pogan"Uroczyste obchodzenie albo okalanie rzeczy sakralnych należało u ludów północnych (w Skandynawji) do kultu. na którem się odbywają obrzędy rytualne. urobione nożem. Otrzęsienie — jak sama nazwa choroby wskazuje — pochodzi od strzęsienia się podczas jazdy lub biegania. Ponieważ choroba pojęta jest przez ludy nieoświecone jako działanie sił nieczystych. okrążając święty ogień. tworzą one temsamem część m i e l c a . Znad Buga Lud. polecają oborywanie roli byczkami bliźnięcemi. od zwykłego. Na Sobótkach tańczą dziewczęta w „koło". środek ten chroni od gradobicia (Kujawy) i sprowadza urodzaj (Sieradzkie). nie świętego. u Słowian i ludów germańskich ofiary miały kształt koła. U nas i innych Słowian należy „koło" do najstarszych pląsów. stosują tez okładanie chore] części ciała parzącemi pokrzywami. W celach leczniczych posługiwano się w 18 stuleciu rzucaniem węgli za koszulę. a rozpiąwszy koszulę. przeciw czemu skierowane były liczne zakazy apostołów pogaństwa i soborów. karcących okrążanie skał. węgle i popiół gorący stanowią w naszem i obcem lecznictwie ludowem skuteczny środek w różnorodnych chorobach. Pizez wszystkie ziemie germańskie był zwyczaj „witania nowego słońca tańcem dokoła ognia wiosennego". Od zarazy chroni też zakrywanie studni w czasie zaćmienia słońca lub księżyca (w Poznańskiem). Aby ustrzec się zarazy.28 dem święconym. ognia itp. K e i s c h e starożytnych Persów są to kuliste bruzdy.

Piotrze). 1397 III 54) Ogień od tys . okadzają też zielem śwęconetn lub wiankami (z okolic Kalisza). ile Się ma brodawek. spalenie rzeczy zostających w związku z chorym. wspomina o tem M. Celem wywołania perjOdu radzą na Białorusi siadywać na miejscu wygrzanem przez świeżo wyjęty z pieca bochenek chleba. zw. Ponieważ bezpośredni skutek og:i'a ną chore ciało był niebezpieczny — stosowano u nas r zarówno jak u innych ludów. T. znane jest nie tylko w Polsce (ziemi krakowskiej). albo pochc dzące z „ustrzału". który po . Wyobrażenie 0 tej uzdrawiającej sile ognia daje nam starożytna Edda. „kładą się na gorący piec. Okadzanie chorego należy do powszechnie używanych środków leczniczych. Kolki (pleuritis) leczą Huculi w następuj icy sposób: Wypiwszy odwar białej smoły. używają też ogrzewania z dołu ciepłem z rozżarzonych węgli lub rozpalonym kamieniem.29 •nokcicę każą „podgarnąć do trzeciego razu bolesnemi palcami ogień na ogn sku". jak pękają. i. tak jednak. Kolberg Lud . L. Z. (A. ada: „Co og-. Wtedy ucieka się. W innych stronach wystarczy już bez dotykama rzucić do pieca. czarciem łajnem od . zmieszany z masłem i kipiącem mlekiem. gdzie p^rzą sie aż do niemocy" (W.p. Katar i chrypkę usuwać mają „naparzenia skubanego pierza" a mianowicie: mężczyzna kadzi nos i usta dymem z pierza kurzego.ypują pieprzem. Fischer Uzupełnienia Dahnhard+a Natursagen str. (ii W-Scgel Wierzenia i lecznictwo Żydów LUL. że „przez cudowne wrzucanie ludzi chorych lub umarłych do pieca potraT/ł ich uzdrawiać i wskrzeszać".eń nie wyleczy. Hcnmg Kómgsberg 1812 1 132). po wyjęciu chleba. palącego się w pobliżu wielkiego dębu. aby r. chiopi w okolicy Kalisza radzą okadzać p r o c h e m święconym. Żydzi w Polsce każą choremu „trzy razy do komina dmuchnąć . np. Szuchewicz Huculszczyzna. Czechach i na Morawach. wypalanie ran na nodze płomieniem z odłamku wrzeciona. dotyka s ę jej ziarnkami grochu i ziarna te rzuca się do pieca. K^akó. zebranemi w wilję Bożego narodzenia (Skałat). Na ten jego zbawienny skutek naprowadzić mogła codzienna obserwacja oczyszczalącego wpływu ognia.^ 1908 IV 313). Mazurzy używają okadzania w przeróżnych cierpieniach: „bursztynem. Apokryficzne podanie o Chrystusie (św.888 XXI 170).wyd. tyle ziarn grochu. spalanym na węglach drzewnych. Wrzody i rany „zadane". używanie żarzących węgli i t. ale także na Litwie. to jest nieuleczalne". różę okadzają suszonym językiem lisim (Tęczynek). wymieniając „ogień jako najlepszy środek przeciw słabości". Aby się pozbyć brodawki. kobieta zaś z pierza koguciego (od Sandomierza 1 Opatowa O. Choroby maciczne leczą na Ukrainie podkurzaniem. U ludów pierwotnych jednak odbywa się do dziś rzeczywiste przepalanie choroby. Śmiertelnie chorym Litwinom pruskim podawano jako lekarstwo popiol z wiecznego ognia. Serbom w Bośni i Hercegowinie radzono 1749 r. Hippokraies w swoich Aforyzmach pow .ie słyszeć trzeszczenia owej choroby w piecu. sympatyczną terapję ognia. 155 Lud 1909 XV 355) Na dławienie gardła. aby nie słyszeć. Dawid w swej kronice pruskiej z 16 wieku. ęcy lat używany był jako środek leczniczy w różnych chorobach. Przeciw febrze nakadzają się oścmi z ryby. gdy „listek upadł".

a ususzywszy je. 124-5. Pleszczyński Rojary międzyrzeccy 1892 sir. przestrachu. zielem. okadzają krowy święconem zielem w Salowie. mające na celu uzdrowić bydło.atru nie porwała". lub kopytnikiem (Wola Batorska-Płaza).p. ma odpędzić sprawców złego. także od płaczków. Aby z mleKa zebrać dużo śmiejany. koziołkiem lub świętojańskiem zielem i bylicą.e radzyńskie powiadają: „jak chleb sobie w dzierzy przykudzi" (sprzykrzy). przyrzeknie. koprem i czyśćcem. kadzenie. Kadzidłem. żeby się chowało Gdy na wiosnę. 129). gdy są chore. bylicę i tp. okurzają w Lubelsk. przywidzenia. Żegawką czyli pokrzywą górale pienińscy i tatrzańscy okadzają bydło. bożem drzewkiem. to czarownica będzie opryszczona i nieszczęśliwa. wileńskiem powiada: Chcąc ze swego domu wystraszyć czarownicę. nasieniem z szaleja nad wodą od bolu zębów. Koprem święconym okadzają gęsi. pcdoDnie jak w innych stronach Polski. Udając się pierwszy raz na orkę w Łętowni. radzą w Sanockiem: „złapać młodego węża. (Ks. święconem w dzień Trzech Króli.30 konwulsyj. Panny). że krow-e już nic złego nie zrobi". podkadzająje na Kujawach czarciem łajnem. 'palić go na proszek okurzyć nim krowę. robiąc na około niego i nau niem trzy razy znak krzyża Gdy bydło przepędzają z jednego miejsca na drug e w Dorożowie. czosnl lem. pc raz pierwszy puszcza się bydło na pastwisko. Że okurzanie. Aby się bydło dobrze chowało. aby te rozeszły się. „aby bydło nie spotkało psa wściekłego" (Zakopane). Aby oczarowana dawała dużo i dobrego mleka. Bydło chore w Zakopanem okadzaią maliniakiem. które bydlę przyniesie w pysku. dać na trzopek ognia i kurzyć w stajni tęgo temi ziołami". Aby krowy więcej mleka dawały. „Aby czarownicę odpędzić lub uczynić nieszkodliwą". gospodyni w okolicy Iwonicza okurza czyli okadza każdą sztukę bydła (z osobna) zielem poświęconem alDO cisem. mirą i jałowcem fv* Szczepanowie). dość jest pokadzić smrodzcńcem (asa foeiida). żeby co z w. A. w Krakowskiem warkoczykami (albo Koszyczkami Najśw. Lud w woj. zalecają w Nowotarskim powiecie „udać się przed wschodem słońca na dziewiątą miedzę i zbierać zioła: macierzankę. okadzają każdą parę bydła roooczego zielem święconem. święconemi w dzień Trzech Króli. trącenia wiatru i wszelkiego rodzaju s. okadzają je gospodynie w Tymbarku w wilję Bożego Narodzenia ziółmi lub woskiem z paschału Przy ocieleniu się okadzają krowy w Pieninach kawałkami drzewa. bozem drzewkiem (bylicą) i jałowcem kadzą bydło. od uroku. „kadzą również krowy przed i DO ocieleniu. od przestrachu. Gospos. najczęściej cisowego.em (w okolicy Turobina) od różnych chorób. trzeba pokadzić jałowcem". bławatami. wiankiem święconym na Boże ciało albo rozchodnikiem — na guzy i żółwie. bezsenności i kolek w brzuchu. woskiem z paschału. Czyśćcem (szarotą). ostem od poronienia i t. tego dowodzą następujące praktyki. kadzą je jałowcem. choroby. przestępem. to znaczy: gdy . sypiąc na ogień. podobnie: „chcąc djabła odpędzić. aby je ustrzec od uroku (Wo'a Batorska\ Oświęconą mirą okadzają w Borzęcinie krowy. dzwonki. w Borzęcinie jałowcem i mirem (żywicą). podnieść wy dajność mleka i tp. od opętania".lnych bólów. gdy je w Kcrczynie z miejsca na miejsce przeganiają albo gdy się je pierwszy raz na wiosnę w pole puszcza. barwinkiem.

który lęka się kadzidła. Zbiór antrop 1889 XIII 180). choroby. Litwini chroniąc koni od złego. a po wypieczeniu z r y w a j ą tę część chleba i okadzają nią chorego. „jak go wiatr trąci". przez co raz na zawsze zabezpieczają je od szkodliwości wiedźm". te mistyczne znamiona właściwe są lecznictwu najniższych ras i rzec można ludom na całej kuli ziemskiej. jak porównanie z medycyną innych narodów wykazuje. że to uzdrowi ludzi. Zgodnie z temi wyobrażeniami chorobę zdaniem ludu naszego z a d a j e jakaś siła demoniczna. zwyczaj ten zowią święceniem ognia na rok przyszły. bacząc. mające ostrą woń.. Rusini (w Jurkowszczyznie) biedrzyńcem (Pimpinella magna) „okadzają siebie i bydło przeciw zarazie". Czeszki parą z kipiącej wody. gospodynie w Turowie robią krzyż. „ażeby dusza zmarłego wyszła zwycięsko z szatanem". Kadzidło. lecz dobroczynny. w chorobach epidemicznych (Rokossowska Świat roślinny. do której włożono bylicę (Artemisia). chorobę można na tej samej drodze . pochodzi z czasów. symboliczne znaczenie Po przez wiarę ludową przebijają jednali pierwiastki pogańskie. Na pierwszej bulce chleba (bochenku).31 ciasto nie wyrasta. Okurzanie jest powszechnie znanym środkiem wypędzenia a l b o pozbycia się czarów. zarazę. Wychodząc z tego założenia. Po okadzeniu rzucają węgle na ognisko. Okadzanie (Kyphi) służyło już u starożytnych Egipcjan za środek wzmacniający. aby dodatkiem tym uczynić bóstwu ofiarę milszą. Dla ulżenia ciężkiego porodu. Munkacsi Volkglauben der Wotjaken Am Urquell 1893 IV 116). cały dobytek od złego ducha i przysporzy błogosławieństwa. włożonej do pieca. okadzają je zielem święconem. demonom. Wotjacy przekonani są. Ten charakter posiadała medycyna najstarszego kraju kulturalnego między Eufratem i Tygrem. iż złe duchy uciekają przed kadzidłem (B. zły duch czy też w stosunku z nimi zostający ludzie (czarownik lub czarownica). pierzem. zagrodę. Kadzidłu. aby węgielka nie rzucić na ziemię albo żaru nie zagasić. Wedle Plutarcha ma ono ochraniać przed chorobami i zarazą. I żydzi wykurzają chorobę czarciem łajnem (asafetida). (zwierzęta). bursztyn okadzany odpędza również choroby. zabudowania gospodarskie. dym — zdaniem ludu — rozpędza choroby. o czem zaświadcza papyrus Ebersa. bo „Łaume (duch psotnik) ucieka od świętego dymu. W wilję Bożego narodzenia okadzają i skrapiają w StyrjL podobnie jak w innych ziemiach niemieckich. a wszyscy otaczający ognisko stoją w milczeniu. którzy rzucają czary lub uroki na pewne osoby. to cielątko kobiety na Wołyniu okurzają starem sitem. (J. który ją dusi". jak np. kiedy wszelkie nadzwyczajne zjawiska — a choroby maja przeważnie te znamiona — przypisywano duchom. trzeba „wykurzyć cmyrem (macierzanką). kościoł dał głębsze. ruta. dom. statek domowy. Do tego samego celu służą zioła. pola — w tej myśli. bylina. wiankami i starą podeszwą". Kopernicki Jurkowszczyzna Zbiór antrop 1887 XI 195'. okurzają rodzącą. z odkrytą głową. Rumuni na Bukowinie przez trzy wieczory po śmierci krewnego idą na cmentarz i okadzają jego grób. którem się posługiwano przy ofiarach pogańskich. aby nie był szkodliwy. wogóle złego. Nasze lecznictwo ludowe. „Gdy krówka ocieli się po raz pierwszy. czarownice i złe duchy.

Piotrkowski) natrzęsaniem. Chorego.32 mistycyzmu odwrócić. a silny mężczyzna chwyta go w pasie i wstrząsa całem ciałem kilkakrotnie" kurację kończy wypicie wódki z tłuszczem. Zażegnanie liszaja opiewa: „Dzień dobry panie Liszaj! Nie bądź jutro. za ramiona. w y r z u ci ć wreszcie w y da ć z s i e b i e przez wymiotowanie. zastraszyć. tylko dzisiaj". pozbycia się choroby w ten pierwotny sposób. zwanej żegawką. trudny poród. przebłagania duchów. znachor. Odczarowanie zaś u ludów pierwotnych odbywało się w sposób dwojaki: starano się chorobę. podnosi do góry i puszcza". jak przy t. aby nie zadawał choremu katuszy i boleści. przechowuje jednak niewyraźne jeno ślady prośby. Na Wołyniu „kładą chorego brzuchem na ziemi a najstarszy syn w rodzie . Ze sposobów mistyczno-mechanicznego leczenia na wyszczególnienie zasługują następujące praktyki: W łamaniu stawów u ludu polskiego „wszelki ból ma się uśmierzać. bierze chorą osobę obiema rękoma za głowę. pokazywaniu Krakowa. stając na stole. Lud nasz. Zaliczają się do nich różnego gatunku chleby. jakby do osoby znajomej. Przeżytkiem ofiary. im wyżej chory został podniesiony i z większą siłą puszczony". ofiar „kajania się" i tp. trzepiąc go i trzęsąc rękami. zakląć. a chory wyzdrowieje. Do najpierwotniejszych środków uśmierzenia i ugłaskania demona chorób było nakarmienie go obrzędowemi pokarmami. utłuczonej z solą (z Świlczy). Cercha Przebieczany w Materjałach antropol. ióżne „boleści" leczą w Postękalicach (p. który się podźwignął. albo z żołądka. bierze Czech na plecy. jako sprawę złego ducha. odczarować. składanej demonowi dla uzdrowienia chorego. Przypisując choroby demonom. kilkakrotnie go silnie wstrząsa. w ogóle pieczywa. zw. środek ten jest „tem skuteczniejszy. oszukać i tp. jeśli syn lub córka pierworodna ugryzie bolące miejsce" Na Ukrainie baba „mnie je rękami lub gryzie zębami. 1900 IV 131). O d b i t (odgniat). „Zepsucie pacierza" leczą Przebieczanie „natrząsaniem chorego". A środki zmierzające do tego celu były bardzo proste. na góry i lasy. sprawców chorób. ale grzecznie. odpowiadające sposobowi myślenia na pół dzikich: Demona choroby należy wygnać na pustkowia. „Mocny mężczyzna. tępi też chorobę środkami palącemi. odrzucić. jest zwyczaj — przestrzegany przez lud ziemi dobrzyńskiej — poszczenia w pierwszy dzień wielkanocny. żeby odeszła. Leczenie przez lud nasz polega również na zasadzie odpędzenia. czy ma chorobę żołądkową. p r z y g r y z a j ą okłady z pokrzywy. odczynić. Choroby. jak suchoty. leżącego na ławce. Albo „chorego. Chorobę można zapomocą potów w y p ę d z i ć . podnosi za nogi i puszcza". Na Mazowszu natrząchają chorego w ten sposób: „Chory bywa zawieszany na drzwiach. co zowią z a g r y z a n i e m h r y z i". (St. zgodnie z wyobrażeniami innych ludów europejskich. Na tej drodze prośby lub groźby pozbywa się choroby i lud na ziemiach polskich. stojąc na stole. środek uniwersalny. albo zagniewane czy karzące bóstwo proszono o przebaczenie win i grzechów zapomocą modłów. Jako jeden z niezawodnych środków przeciw chorobom uważają przemówienie doń wprost. gdzie leży. starał się człowiek pierwotny tych sprawców nieszczęścia odpędzić lub zażegnać.

w szpitalu po wszech. T. F-incowaty. prymar usza D'. zdjęcie rotograr. Zdjęcie fot. z.' owszechnego we Lwowie. Le szczyńsk.ego . 'Mabłonnik. Leszczyńskiego we Lwowie. choroha francowita (Luus-syphilis) Fotografja ze obiorów Dr. Dr Leszczyńskiego. prymarjusza szpitala.Nowotwór'nabłonkowy (Epitheiiomaj Ze ziorow prymarjusza Pr. Leszczyńskiego.

Choroby można spętać. Zakopują też inne przedmioty. Chorobę powoduje duch. t. a łupinę zakopie pod progiem. mocno je przyciskać". Choroba da się „odegnać za granicę wsi". albo mu grozi. trzeba wbić nóż w powałę. że go wrzuci do studni. (Z. Choremu na febrę ucina się trochę włosów lub paznokci i zakopuje się je do ziemi. do trumny. ubranie chorego. pędzić. części ubioru chorego. skrępować. w hrabstwie Ruppin. paznokci chorego w pień drzewa. zakopując w ziemię włosy z pieniądzmi. przez zaszpuntowanie włosów. albo krzykiem. np. Chcąc przygwoździć czkawkę. że się tym sposobem febrę. Zwyczaj zagważdżania choroby w drzewo zapomocą wydrążenia w jego pniu otworu i zaklinowanie w nim choroby. Pieniądze zdają się oznaczać wykupno lub ofiarę. każdym razem s t a j ą c na krzyżach". choroba ustępuje. zabić kołkiem w ziemię lub pod drzewo zasadzić. włożonemi do garnka (w okolicy Gdańska). wklinować lub przebić nożem. ażeby szkaradnym jego smrodem wypłoszyć chorobę. 3 * . biciem. później jednak. groźbą. W innych okolicach Rusi ma „najstarsza córka bosemi nogami deptać krzyże choremu i siadłszy tyłem na jego krzyże. Na Podolu łamanie w krzyżach leczy chłop silny. Konwulsje leczą w Jagodnem podkładając pod głowę chorego snopek słomy. Przez zakołkowanie lud nasz — zarówno jak inne ludy europejskie — leczy nietylko choroby ludzkie ale także i bydlęce. Tyfus.33 powinien trzy razy przez niego przestąpić. rzeczywiście zagrzebie w ziemi. na piece i mnie go. albo krzyczą mu nad uchem i wymyślają przerażające rzeczy. z. zakołkuje w drzewie. gdy się je potrze łupiną bobu na krzyż. Leczenie to zasadza się na zakopaniu włosów. które pierwotnie były dokonywane w t e j myśli. strącając chorego nagle do zimnej wody. podrzucić pod próg chaty sąsiada. zwany głowaczem. Do skutecznych środków medycyny ludowej u nas. czy ducha tej lub owej choroby w istocie. jak i przed domem chorego". Kołtuna pozbywa się chory. gubią febrę. z rozwojem kultury czynności te nabrały znaczenia symbolicznego. zamknąć w pewnem miejscu i nie wypuścić np. Wierzchowski z Tarnobrzeskiego Zbiór antrop. strasząc ducha choroby. Niektóre choroby leczą w okolicy Pio. zostające w związku z chorobą. którego należyj się pozbyć. Tak np. zakopywanie choroby. 1890 XIV 198). dzwon. zwany u ludu naszego łożnicą. aby -. biorąc chorego na t. Różę — w gminie Grabica — radz^ „zbrzydzić przez smarowanie jej krowim nawozem". wykurzają ją także kadząc wężem na żarze. leczą Mazurzy na Puszczy Sandomierskiej odwiecznym środkiem wypędzenia choroby z ciała pacjenta: „choremu kładą świńskie łajno w zanadrze. np. Lud Łańcucki leczy febrę strasząc chorego podczas snu rozbiciem garnka. Oto „Uzdrowienie ludu". zarówno jak u innych ludów tej i tamtej półkuli. suchoty.jak te r z e c z y — c h o r o b a zginęła. tak w izbie.rkowa z b r z y d z e n i e m . który razem z koszulą chorego z ak o p u j ą w wiórzysku. Włosy i pa znokcie zastępują tu chorego. Brodawki znikają. Tak się tłómaczy zagwoźdżenie. należy przestraszanie choroby. Można też chorobę uwiązać. w Styrji i in. praktykowany jest w Danji. moczu. j. a gdy tam zgnije. Lud nasz pozbywa się choroby zakopaniem jej.

którzy zabijali gwoździe w świątyni bogini Norcji. zaszczepia. warzącym truciznę. dębu albo znanych z szybkiego wzrostu: wierzby i bzu. Węgrzy. albo części jego ubrania np. poczem znachor prowadził chorego na krzyżową drogę. Skutecznym środkiem przeciw chorobie bydła ma być przeniesienie jej na inne istoty. Chłopców niemieckich w Kirchdorfie (Austrja wyższa) leczył znachor wiejski na ból zębów w następujący sposób: Chory brał z kuźni gwóźdź. zostającego w pewnym związku z kultem pogańskim np. a z bydlęcia robaki wylecą. zabijają diewnianym kołkiem". Ludy. wierzą. ból zębów. koszulę. febrę. Chorobę — zwłaczcza weneryczną — przenieść można na człowieka lub zwierzę. przed Chrystusem. a włożywszy ją w prześwidrowaną dziureczkę węgła tegoż domu. krew. Takim sposobem z czasem ściana stodoły zaroiła się w setek gwoździ. które zarażają się. a ból zęba znikał. szybko absorbujących pierwiastek chorobowy czyli demona choroby. włosy. Cyganie i inne ludy. że lud przypisywał mór kobietom. Gluziński w Archiwum domowem Warszawa 1856). Przygwożdżenie choroby. poradziła znachorka. że chory (wenerycznie) obcując z kobietą. przenieść na drugiego. przenieść można na inne przedmioty. Zdarzają się do dziś wypadki barbarzyńskiego obcowania w tej myśli. czarownicy. zabijano gwoździe w świątyni Jowisza. którym posługiwano się już przy secesji in sacrum montem. gdzie leży głowa epileptyka. zaświdruje. wbitych przez pacjentów. grasującej w Rzymie V w. gdzie ręką jego robił na ziemi różne znaki. demona. chore na robaki bydło leczą tym sposobem w okolicy Tcmaszo wa: „sierść uszczknioną z bydlęcia przed wschodem słońca obnoszą około domu. (J. tajemniczy a cudowny. bez prośby i podziękowania. W tym celu bierze się jakąś część ciała chorej osoby np. Sposobu tego stosują wszystkie ludy słowiańskie i germańskie. celem uspokojenia ludu rzymskiego — oto wbiciem gwoździa przez dyktatora lud przyszedł do przytomności. ale wogóle w Europie. Podobny zwyczaj przestrzegany był przez Etrusków. a nawet w innych częściach świata. W celu odwrócenia zarazy morowej. żeby poszła z dzieckiem na cmantarz o północy i uderzała niem o grób świeżo zmarłej kobiety. zatyka w pień drzewa. na zwierzęta albo drzewa. pozbywa się choroby skórnej. szmatkę — zastępujące chorego — i zagważdża się. Matce. w końcu chory wbijał trzykrotnem uderzeniem gwóźdź w ścianę stodoły. że chorobę jak np. aie c h o r y w y z d r o w i e j e . idąc przeciwko słońcu. Czarownice mają też inny sposób. Liwjusz opowiada w swej Historji. używanych już w starożytności. w której trzymać każą . Głęboko zakorzenione jest przekonanie nietylko u nas. które opuściło jednego człowieka. zajmujące niższe szczeble cywilizacji. której przypisywano pomieszanie zmysłów. Litwini. suchoty. użyto więc jako pokuty tego samego środka. paznokcie. a choroba przejdzie na umarłą. naj e ż y do czarodziejskich środków.34 np. Na puchlinę wpuszczają żaby do wody. np. Plinius w Historji naturalnej podaje podobny środek przeciw epilepsji: zabija się gwóźdź w miejscu. która miała dziecko chore na suchotę. zapomocą którego umieją zdrowie. zabija klinem.

ęcieiza). Tym sposobem przenosi chorobę na obce bydło. a sąsiaa jego ma dorodne bydło. Jeżeli gosnodarzowi w Krakowskiem zniszczy by< "o zaiaza. Zamawiania służyć mogą za świadectwo. Zaklęcia. a krowa mogłaby zdechnąć. ale i życzenia zasadzają się na „przekonaniu człowieka pierwotnego. nugi. dla tego nie dają w Ropczyckiem mleka horetnu. W praktykach guślarskich. ów gospodarz podrzuca sąsiadowi łby. pochodzeniem. Bocheński). ulubione miejsce złych duchów. jak człowiek pierwotny pojmował mowę i zaklęcie. a do dziś mają „moc Lsuwania lub sprowadzania tego. zaczyna się od słów. C z a s z b y t n i (krwiotoki) leczą u nas w ten sposób: „wyprać koszulę. a kto powiedz. i nitkę tę (naturalnie z ową przeniesioną na nią chorobą) rzuca się żydowi na worek. zęby lub racice ze zdechłych bydląt i tym sposobem przenosi na zdrowe bydło zaiazę. a brodawki pizechodzą do worka handlarza. Aby się bydło nie gziło. Sposób ten leczenia.. Ody krowa krwią doi. czego chce zamawiająca osoba".cznym. zwyczajami. „Było to przed laty. sławi je już starcindyjski hymn w Atharva Wedach. Z nieprzebranego zasobu środków mistycznych mających na celu uzdrowienie chorych. iż wypowiedziane spełnią się niezawodnie. N. ile się ma brodawek. iż słowo. zamawiania i zażegnywania są to 10zwinięte przekleństwa. zmuszającą bóstwo do postąpienia według woli" zamawiacza. a zwłaszcza w formułach zamawiania .1500—1600 przed Chrystusem.ał: „Bogdajżeś skamieniał'. sięgających czasu miedzy 1. odgrodzonych ud siebie dziesiątkami wienów i tysiącami mil nieprzc bytych przestrzeń.nu". jeden z pastuchów bierze wesz i pcnłę (sprawczynie niep. a było to tak. Kozłowskiego w Ludzie (Warszawa 1867 st. bo gdyby umarł. gdyz zły duch owej choroby mógłby powrócić du churego. rasą. lekarstwem na to jest: dosnie na miotłę (Mąkoszyn). a pucnhna zejdzie na pewne (p^w. mleko poszłoby za zmarłym. równie naiwny sposób: Wyjeżdża się na miotle z domu na "rozdroże. Raśń z Mazowsza czerskiego. Pozbywa się też choroby w inny." ten zaraz skamieniał". wykazuje dziwną zgodność u ludów lóżniących się językiem. czarudziejską iroc. nie oglądając się. (W. Żywe słowo ma cudowną. nic nie mówiąc i nie oglądając się. a wodę z niej przed wschodem słońca wylać na trzy węgły ao. Zamawiania. kładzie je na granicy (miedzy) albc zanosi do sąsiedniej wsi i wiaca co tchu. właściwy mieszkańcom wszystkich ziem i wieków. w której się nie chodzi. religją. Albo inny sposób: zawiązuje się na nitce tyle węzłów. podana przez K.35 opuchłą gębę krowy przez poł godziny. że kto powiedział: „A bod a j z e ś zmarniał!" ten zaraz zmarniał. wybijają się na czoło lecznictwa ludowego zamawiania. praktykowane przez czarowników lub znachorl i. koju bydła). Miały one „moc mistyczną. wyraz ma moc uczynienia tego. zostawia się tam mio + łę (naturalnie z chorobą) i wraca się śpiesznie do domu. cc oznacza". 309). zwany teuig.etylko przekleństwa.

36 słowo nabiera nadprzyrodzonego znaczenia. w „odmawianiu" pewnych formułek. Tę mistyczną moc lud od wieków przypisuje modlitwie. i któremi do dziś operują nasi i obcy zazegnywacze chorób i czarodzieje. babilońskie lub chaldejskie. jak sam wyraz zamawiania (od mowy) wskazuje. szeptane lub pisane (carmen. druku. B. zażgnywania znane były białej i czarnej magji wieków średnich. Słowo. którem leczyć i wyklinać można. służyło u starożytnych Greków i Rzymian do czarów i leków. której twórcą był Serenus Sammonicus. błogosławieństwu i przeklęciu. zarówno jak Zoroaster i Plato. Persowie i Asyryjczycy. iż w pewnych słowach boskich tkwi cudowna moc. Z nastaniem pisma. byle tylko użyć go w czas i na sposób wskazany przez guślarzy. bezwiednie rzuconem słówkiem można na kogoś ściągnąć nieszczęście. Z starogreckiej tradycji wiadomo o czarodziejskim leku (formakon). Potęga jego w wyobraźni ludu sprawia cuda: leczy i sprowadza wszelkie choroby. którym . Nie tylko w piśmie św. a nawet biblja. k óremi posługiwano się przy egzorcyzmach i zainawianiach w wiekach średnich. Staroniemiecka pieśń o Sigdrifie zaleca przeciw ranom zacięcia na brzozie. Schindler Der Aberglaube des Mittelalters Breslau 1858 str. sprowadzało deszcz. wogóle liter jako czarów przeciwdziałających. Nawet bezmyślnie. „Ponieważ w słowie samem tkwi tajemna siła magiczna. przeto i słowo. uświęconym już przez piśmo Św. starego zakonu. że sama pochwała — nie tylko cudza ale i własna — sprowadzić może nieszczęście. Jana. wyrytym na tabliczce trackiej. A taka jest czarodziejska siła słowa ludzkiego. w Egipcie i Grecji. Origines w piśmie swem przeciw Celsusowi utrzymuje. działa potężnie". wierzyli w potęgę słowa. Magicy i czarownicy. „Zdrowaś Marja" i t. Słowo mówione i śpiewane. posługiwali się niemi Bramini i Buddyści. zarówno jak mistycy i kabaliści. incantatio. na tej i tamtej półkuli. 96 -105). Zwłaszcza stare i cudzoziemskie słowa poczytywane były za skuteczne. Takiemi były niektóre ustępy Psalmów. ale także w Wedach. przemienia człowieka w kamień lub zwierzę. której gałęzie zwrócone są na wschód. Stąd wielki wpływ. Jan ewangelista („Na początku było słowo") i Filon (logos). początek ewangelji Św. ruskim. używano pisma. (H. A wpływ ten magiczny słowa tkwi głównie w inkantacji. zaklęcie może zdziałać wszystko. które umysł pierwotny przypisywał czarom. służyły jako amulety. Egipcjanie. we wszystkich religjach starożytnych jest słowo twórczą potęgą. „Ojcze m s z " . odpędza złe duchy lub zadaje śmierć. która jako świętość często w wierzeniach ludów Europy spełnia funkcje demoniczne. stąd nazwa „zamawiania" w językach polskim. które może złe duchy zażegnać. Sprowadzić nieszczęście. tak np. a zjednać dobre. p. na blaszcze lub pergaminie spisane. którego znaczenia nie znamy. niemieckim (Beschreien) i in. egipskie. Stąd przysłowie polskie: Nie wywołuj wilka z lasu. jakiego w średniowieczu zażywała formuła „Abrakadabra". chorobę albo je odwrócić można słowami. śnieg lub pogodę. nadużywanej do celów przeciwnych religji. deprecatio). przypisywali słowu moc cudotwórczą. do tego celu służy też i pismo. Zendaweście.

ale powinien sposoby zamawiania zostawić po sobie. Przyczyny.ób. że zamówienie wyjawione traci swą moc mistyczną (z powiatu Radzyńskiego) Dlatego też wzbronione bywa rozszerzanie wiadomości odnoszących się do zamawiania a zamawiający. na tydzień przed sw. powierza swą sztukę tylko jednej osobie i to zazwyczaj dopiero przed zgonem. że tormuły zamawiania utrzymują się przez lat tysiące do naszych czasów. Funkcje kapłana i czarownika były w rodzic dziedzicznem a przywiązanie to kapłaństwa do pewnych rodów jest rysem wielce starożytnym. ma je zaś powierzyć dziecku. przed wschodem lub po zachodzie . tkwią po części w tajemniczości tej kategorji zabobonów. właściwym nie tylko naszemu ludowi. a Owidjusz szeptem czyni jad w Metamorfozach powiada o Medei. u Greków Eumolpidaj. tak w Czechach. W przekonaniu ludu (z okolic Żarek) wróż nie tylko może. a mianowicie mężczyzna kobiecie a kobieta mężczyznie". (Grohmann der Aberglaube str. osobie nieskalanej niewiności. iż słowem i ziniji nieszkodliwym. Jak u nas. a spotyka się również u lucu ruskiego gub. skoro zdradzi tajemnicę niepowołanej osobie i że sztuka zamawiania przechodzi z osoby płci męskiej na żeńską lub odwrotnie. 150). Zażegnywania mają być wypowiedziane w oznaczonym czasie. Jońca —. W inną porę wypowiedziane. przechodzą one w tajemnicy z ojca na syna. Formuły zaklęcia i zamawiania bywają w Niemczech w tajemniczy sposób z pokolenia na pokolenie podawane i strzeżone przed wzrokiem obcych. Najpomyśl- . które złożyły się na to. Dlatego zażegnywania z takim mozołem wydobyć można z łona ludu. Janem (od 17—24 czerwca). z matki na córkę. Czernichowskiej. Przesąd. że zamawiający traci swą czarodziejską władzę. Przekazane człowiekowi niepoczciwemu. Djonizjusz z Halikarnasu mieni Etrusków nauczycielami w sztuce zamawiania cho. istnieje w Radomskiem i Sandomierskiem. u Norwegów Goden. w pierwszą lub ostatnią kwadrę księżyca. Sztuka zamawiania (u nas podobnie jak u innych ludów i ras). ale licznym ludom indoeuropejskim. że tajemnice zamawiań powierzyć może tylko starszy młodszemu.37 przypisywano moc czarodziejską. Przechodzą zaś zazwyczaj tylko z ojca na córkę i z matki na syna drogą dziedziczenia. Najodpowiedniejszą u nas porą zamawiania jest północ. tracą zupełnie swą siłę. którzy utrzymują. mężczyzna czy kobieta. np. by razem z nim i choroba ubyła. Powszechną jest i w innych krajach Europy wiara. i wdrażać boskie te słowa codziennie. Dość wymienić u Indów święty Klan Vasishta. we Włoszech Fratres Arvales itp. zawód zamawiaczy (ek) utrzymuje się w pewnych rodzinach przechodząc z rodziców na dzieci. nie odnoszą żadnego skutku. Spadkobierca sam liczyć powinien lat 30 i mieć pełną wiarę w moc zażegnywania. strzeżona jest zazdrośnie prżez wtajemniczonych. świt albo zmierzch. Zamawiacze i wróże obu płci w Czechach zachowują w tajemnicy swoją sztukę. A nawet w tem dziedziczeniu zachowane są pewne ostrożności. „każdy (a) z nich jednak ma obowiązek pizekazać ją przed śmiercią swemu następcy.czas przebywania duchów — odmawiają też zaklęcia nad chorym przy ubytku księżyca.

są wtedy tylko skuteczne. W indoeuropejskiej dobie polegało leczenie głównie na zamawianiu. W grupie słowiańskiej z pnia ba mamy starosłowiańskie bajati = bajać czyli mówić i leczyć. przestrzegany przez lud nasz. WAwescie vi . i wspólny wyraz na oznaczenie zamawiacza i lekarza. wszelako warunek ten wydaje się być późniejszego pochodzenia. bułgarskie: baja = zamawianie. że zamawianie wtedy tylko może być skuteczne. przy leczeniu. Zażegnywacz(ka) powtarza swą formułę trzykrotnie. nie tylko u nas. albo godzinę przed lub po zachodzie słońca. Zamawiania. nie rozmawia z nim. Zamawiania. po łacinie medicus (medeor). Funkcja kapłana. znane nietylko w Europie. wajdaler — spełniający pogańskie praktyki. które znał dokładnie. W języku starobułgarskim b a j a ć oznaczało recytować formuły zamawiania a tem samem leczyć. Niemcy w średnich wiekach lekarza i zamawiacza oznaczali mianem lachenaere. czy czarownika. gdy już wiara w zażegnywania słabnąć poczynała. w przeciwnym razie zamawianie nie będzie skuteczne. Oto u wszystkich ludów europejskich nie wolno podczas zamawiania chorego głośno mówić. oznacza właśnie taką osobę. zwłaszcza zapomocą . czarownika i lekarza złączone w jednej osobie. częściej szeptem i szmerem wygłaszane. Lud w Polsce i Rosji przekonany jest o ich skuteczności pod warunkiem. gdy się je odtwarza dosłownie. ale też w innych części świata. świadczy o tem rozwój języków indoeuropejskich od zamawiania do leczenia.mab. Zwyczaj szeptania. W słowiańskim wracz=lekarz pochodzi od słowa wrczati = warczyć. zarówno jak inne ludy słowiańskie i germańskie. w gwarze rosyjskiej bachar = lekarz i t. w indoeuropejskiej dobie polegała głównie na recytowaniu czarodziejskich formuł. p. W starosłowiańskim lekarb (w sanskryckim lapati znaczy szeptać) był zamawiaczem. piastującego godność kapłańską — guślarską.38 niejszą porą do zamawiania poczytują ludy europejskie północ. gdy chory w nie wierzy. a przedewszystkiem osobą zainawiacza. stąd czarownik w staroruskim języku wiedun (wiedzący) czarownica w polskim wiedźma (wiedząca) wiedźstwo (czarodziejstwo). Przy zamawianiach —u nas i innych ludów chrześcijańskich — nie chodzi o osnowę modlitwy czy zaklęcia. Powszechnie utrzymują. idąc do niego zamawiający nie pozdrawia nikogo. wydawać głosy.vym warunkiem skuteczności. bywają — jak sama nazwa wskazuje — mówione. Skuteczność zażegnania zawarunkowana jest tradycyjną formułą. nie ma o tej tajemniczej praktyce nikomu opowiadać. której ani na włos zmienić nie wolno. że nie będzie opuszczone w nich ani jedno słowo. chybaby zaufanie rodziców dzieci i właścicieli bydła poczytywane było na równi z o. Do tej etymologicznej grupy należą prusko-litewski W a j d e 1 o ta. bo jeszcze w średniowiecznym języku niemieckim oznacza lachenaere zażegnywacza. lecz o sposób. ale u wszystkich innych ludów. odmawiając przytem pacierze albo polecając je odmawiać choremu po 3 razy. I chory ma podczas zamawiania zachowywać milczenie. Nazwa kapłana starogalickiego Druid (dru—vids) pochodzi również z pnia indoeuropejakiego v i d=wiedzieć. To samo powiadali Rzymianie starotytni o karminach. W epoce indoeuropejskiej były funkcje kapłana. jaki się one odbywają. Przynajmniej zamawianie dzieci i bydła nie wymaga spełnienia tego warunku.

piax. a przedewszystkiem starożytnej formułki „Sator arepo tenet opera rotas". I kapłani germańscy przemawiali do Boga w przeznaczonej dla kultu a ludowi obcej mowie. wyśpiewane lub napisane" w celu robienia czarów lub . świętej mowy. (P. riax<l. Kapłani na Nowej Zelandji nauczają w języku niezrozumiałym dla prostego ludu. jeżeli są do okoliczności zastosowane. Który służy też do czarowania d/iczyzny. 72 imion boskich (Cnrystusa lub Matki Boskiej). a zarazem i u polskiego ludu. cudzoziemskie.których nie można będzie s z e p t a n i e m z a ż e g n a ć . Nasz ks. wskutek czego oszołomiony zwierz pada ofiarą Formuły czarodziejskie Bataków na Sumatrze przesiąkły zwrotami sanskrytu i mowy niezrozumiałej nawet dla kapłana. Thesaurus magicus (w Krakowie j 637).39 zamawiań. Starożytni Grecy i Rzymianie wierzyli. Cato (De agricultura) posługiwał się przy zamawianiu choroby mistycznemi wyrazami: Daries. sięga głębokiej starożytności. „dzikie" wyrazy w egipskiej lub tatarskiej mowie. dają zawsze ten sam tekst. której nawet wtajemniczeni nie rozumieją. jak np. Sartori Sondersprachen Am Urquell 1894 V. lubo dwie trzecie muzułmanów nie rozumie po arabsku. niezruzumiałe. asiadarides. niezrozumiałe słowa i zaklęcia" „wyszeptane. t. Plemię Campa w Ameryce południowej używa do zaklęć gwary. „max. które krwią wypisywano. dardaries. jak np. druk — bez względu na treść — posiadają u ludu. Zamawiania u ludów chrześcijańskich. Poklatecki w Pogromie czarnoksięskich błędów (Kraków 1595) i autor książki p. Miszna i Gemara zalecają również leczenie chorób zapomocą szeptania. kapłańskiej. W różnego rodzaju czarach używa się najczęściej osobliwego języka. zwłaszcza łacińskich wyrazów najczęściej przekręconych. N(asarenus) R(ex) I(udeorum) itp Zwłaszcza pismo. niezrozumiałym dla ludu. obrządku posługuje się językiem łacińskim. Nasze listy niebieskie mają podobną siłę czarodziejską dia ludu wiejskiego. której wyrazy pod sobą podpisane i czytane z lewej ku prawej stroiie i przeciwnie. Nasi i obcy strzelcy posługują się własnym językiem myśliwskim. I(esus). imiona Trzech Króli: K(asper). zawierają stek obcych. Mruczenie i bełkotanie niezrozumiałych. wskutek zepsucia niezrozumiałe. jako czarodziejski środek zażegnywania choroby. a okoliczność ta podnosi je na poziom czarodziejskiej. 73-4). Tak np. znany był Rzymianom. ale także w islamie odmawia się modlitwy w języku arabskim. Nie tylko duchowieństwo rzym. W formułach zamawiania spotykamy nieraz wyrazy łacińskie albo obce. tem skuteczniejszą. moc demoniczną. jak zapisany kawałek papieru dla murzyna w Afryce. najczęściej obcych wyrazów. a pismo runiczne—wedle świadectwa Eddy—dla starożytnych ludów północy Do czarów i leków używano i w Islandji (od 16 w) — zaświadczają to źródła piśmienne—wyrazów łacińskich lub niezrozumiałych. katol. Podobnie i Australczycy odziedziczyli po swoich przodkach niezrozumiałe rymy.wymieniają przy zaklinaniu używane obce. M(elchior) i Baltazar). nieświadomego sztuki pisania. które na łowach szybko recytują. St. że „obce. z górv na dół i odwrotnie. bezmyślnie powtarzanych a wyjętych z literatury średniowiecznej. podobno wziętemi z egipskiej czy babilońskiej magji. liturgji itp. albowiem już prorok Jeremiasz wspomina o zesłaniu przez Jehowę na grzeszący lud takich wężów.

wyciera. Radzyński). czasem „trzy po trzy" ( 3 X 3 = 9 ) . Jak modlitwa łączyła się zwykle z jakąś oznaką zewnętrzną. czepiec lub inny przedmiot należący do chorego. zostających ze z ł y m w pewnym stosunku. jak np. Czarownicy i guślarki leczą chorych. Po trzykrotnem wymówieniu tych wierszy i trzech „Zdrowaś Marja" liszaj ma bezpowrotnie ustąpić. babilońskie i hebrejskie. pcmazywaniem. dla szkodzenia ludziom i bydłu. zarówno jak w innych krajach — przyjmuje się to. ale także na czynności magicznej. znak krzyża. ślepo im wierzących. Za zamawianie nie wymaga się żadnej zapłaty u nas. robieniem rękami krzyżów czyli gzykzaków nad cierpiącym. a zamówienie wywiera ten sam skutek. robi dziewięć krzyżyków poświęconą kredą. Zamawiania i zaklęcia. Zamawiania odbywają się zazwyczaj w pewnem odosobnieniu — na osobności — w pobliżu niema być psa ani kota. które odbywają się często zapomocą określania choroby krędą. podobnie i zamawiania (np. Ino w kościele. Nie tu pisaj. obchodzi chorego w koło — wszystko trzy razy (w Turowie p. okadza. Największą mocą cieszyły się u Greków zaklęcia egipskie. miały cudowny skutek. w przeciwnym razie zażegnywanie nie odnosi skutku. a równocześnie wymawia: A ty liszaj. oblewa je wodą. W czasie praktyk zaklinania— opowiadał włościanin—obecność chorego nie jest konieczną. Dmucha też lub spluwa na chore miejsce. np. chorób u ludzi i bydła. Oto jak się odbywa formuła na wygubienie liszaji: Wróż określając na około miejsca zajętego przez liszaje. na słupie I u księdza na chałupie. w Lubelskiem) odbywają się pokładaniem chorego w znak krzyża. z czasem jednak świadomi czarodziejskich środków osoby wieszcze (guślarze) i wiedźmy używać ich poczęły na złe. wyciąganiem jego stawów. — przyczem rozmaite formułki i czynności powtarza trzykrotnie.chorego. ale także w zastępstwie: dość wymienić imię chorego. jak obecność . a po zamówieniu włożone na jego głowie odnosi pożądany skutek. a nieraz samo mamruczenie lub wylew nadprzyrodzonej aspiracji. jak wszelkie czary. wywołują magiczny skutek. Aby róża znikła. Dla każdej choroby jest odmienna formuła zażegnywania. Wystarczy czapka. służyły pierwotnie do usunięcia złych. lub odmawia trzykrotnie modlitwę z opuszczeniem sakramentalnego Amen. żegnaniem. co chory dobrowolnie daje. wreszcie szeptami i modłami (J. Cudowna moc zamawiania polega nie tylko na słowach. z czynnością zmysłową : układaniem rąk. nie pozdrawia nikogo. Zamawiaj ą c y ^ ) nie mówi po drodze z nikim. nakreślają do koła rany dziewięć krzyżyków trzechkrolewską kredą i powtarzają po trzykroć słowa łacińskie: Rosa passor syx pilla (sześć pigułek).40 ich odczynienia. bezpośrednio. oświęconą na Trzech Króli. szkodliwych wpływów. Gluziński w Archiwum domowem 1856). Pc odmówieniu przez chorego trzech Pozdrowień anielskich do Przemienienia Pańskiego róża ma zginąć na zawsze. . przynieść jego ubranie lub nieco włosów. Zażiegnywacz zostaje sam na sam z chorym.

j. znachorka). Chorobę powstałą z przeklęcia usunąć może podobny środek czarodziejski t. na bory. należy ją zohydzić podawaniem choremu do zażycia najobrzydliwszych leków. a przynajmniej unikać. jak np. przez zabiegi mające ją wypędzić. sierpiku. dogodzić jej. człowiek. które dostają się do wnętrza chorego albo biorą go w swoje objęcia . kłóć. zażegnanie. coby ją podrażnić mogło. moczu. przeklęciem choroby. Matki boskiej i wszystkich Świętych. Spędź z oka uraz! Chorobę od ukąszenia węża odpędzają w Jasielskiem słowami: „Idź pod kamień. poskromić lub sobie go zjednać. aby wyszła z chorego. postrzale. Widać te dwa sposoby i w zażegnsniach choroby. suchy dąb. lub niespokoić.co lud nasz oznacza zwrot e m : złe go posiadło. uderzenia. wszy. zażegnywania czyli zamawiania a posługują się w tym celu rozmaitemi sposobami cd najpierwotniejszego sposobu wypędzenia złego ducha z ciała pacjenta za pomocą bicia. idź do wody. zażegnywacze leczą starając się ducha z tego ciała wypędzić. krzyku. ostrzem dotyl a z lekka chorych ócz i prowadząc nim z góry na dół trzykrotnie. Stosownie do takiego lub podobnego pojęcia choroby wyrobiły się u nas. Wychodząc z założenia. p o trzykrotnem wymówieniu tych slow. ż których dwa są typowe: pierwszy polega na zasadzie: klin klinem wysadzać. pluje się trzy razy na chorobę. sprawcom choroby. przez złego nasłaną lub przez wiedźmę podłożoną. że źródłem chorób są istoty demoniczne w ludzkiej a częściej zwierzęcej postaci. usuwa zamawiaczka w Poznańskiem zapomocą następującego zażegnania: Bierze sierp. Zegnałeś (z pola) oźminę. Ten sam przedmiot mistyczny służy zarówno do czarów jak i przeciw nim. którem chorobę przebija. zhaliał(?) i skamieniał !" Następuje pogróżka skierowana do czczycy słowami: „Nie rób mu (choremu) szkody. odpowiednie sposoby lecze nia. Kurdziela leczy się po wezwaniu Pana Jezusa. żeby z d e c h ł a i s k a m i e n i a ł a . na lasy. a wtedy opuszcza ona pacjenta na zawsze albo się na pewien czas uspokoi. Druga zasada leczenia wychodzi wręcz z przeciwnego stanowiska: należy prosić chorobę. suchy grab łupać. bo ci zetrze ciemię (na głowie) Adamowe plemię (t. po przez rozmaite stopnie nakazów. Zapalenie ó c z . I u nas chorobę. jakby sierpem ścinała chorobę — mówi trzy razy następujące zaklęcie: Sierpiku. zamówienie. nawiedziło lub opętało — leczą ludy od najdawniejszych czasów po dziś dzień zapomocą zaklęcia. zwane urazem. groźby. żelazem itp. zgodnie z wyobrażeniami ludów starożytnych i pierwotnych. idź. czyli chcąc się pozbyć choroby. zastępujących tu może demonów pogańskich. aż do prośby i modlitwy o pomoc duchów jasnych przeciw duchom ciemnym. tak sądzi nasz lud.. albo zmusić chorobę do ustąpienia. jarzynę. j. modlitwa. nożem. gdzie słońce nie świeci i miesiąc nie chodził" Dziunga pozbywa się przeklęciem: „Żebyś zdechł. Zamawiający tą pierwszą metodą posługuje się ostrein narzędziem. Do postrzału (choroby) odzywa się stanowczo: „Idź-że. przenajświętszej krwi nie rozlewać"! „Uchodźcie!— .41 Przyczyną licznych chorób bywa zaklęcie lub przeklęcie. łajna. zarówno jak u innych ludów.

w Kalewali. unosząc się ponad górami. Zamawiania niemieckie z okolic Heidelbergu z 1818 r." Łotysz zamawia reumatyka: „Uciekaj!— krzyczy do reumatyzmu—ja cię dopędzę. z jego krwi. z jego stawów. grożą jej pobiciem. tułowiem. o bestjo! Uciekaj precz. odjęto mu truciznę. poczwaro. Nie ma tu dla ciebie mieszkania. śpiąca pod kościołem. Drach utonął a Róża znikła.. jeżeli nie ustąpią mocniejszym. ramionami swemi nic zdziałać nie może. zsyłają na ludzi groty i pociski. s t r a w ę (chorobę z przelęknięcia) słowami: „Umykaj strawo! goni cię oddech matki i siła ojca w siwą klacz. kolek itp. z jego ciała. Oto skorpion leży już bezsilny.42 woła Mazur w Prusiech wschodnich — białe ludki z tego ochrzczonego. wszechpotężnym duchom . gdy m i groziły. plago kraju. zwanej „Flug". W formule zażegnania z Nady starają się przekonać demona choroby o bezskuteczności jego zamierzań czy zabiegów. Skurczu serca! wynoś się! Ty szczypiesz czterema palcami. co ich czeka. Skurczu serca! wstydź się. Zamawiacz od ukąszenia węża powiada. aby się wynosiła z ciała pacjenta. w końcu że „nie może istnieć". jak np. precz z jego skóry. Powtarza się to trzy razy. ja cię rozszarpię" itp. to ja ciebie ostrym mieczem posieczę. ja cię pochwycę. skurczu serca. nóż. zazegnywacze a "bardziej jeszcze zażegnywaczki — jak nasze przekupki —rozpuszczają gębę i gradem przezwisk obsypują chorobotwórczych demonów. obecnie błaga. W anglosaskiem zamawianiu (z X stulecia). Ja szczypię pięcioma palcami. Z wątroby mej. że się ją wykreśla. w spruchniały pień". Amen temu słowu od dziś na wieki". że „musi zginąć"I Zażegnanie r ó ż y predstawia w formie przypowieści zgubą choroby „Róża i Drach ( = S m o k ? ) szli razem przez potok. które w ciało zamawianego wrik ięły i uczyniły go chorym. z jego żył. a ona na lasy uleciała. wyszczerzyła zęby i „chce mię kąsać. w zwykłą słomę. jątrzącą ranę ssać! A jak nie pójdziesz rany ssać. Żelazo i stal wypędza się. czarownice. do omodlonego N. że gadzina. z jego członków!" Zamówienie jątrzącej się rany u Rusinów (w Połytwym p. Słowa te wymawia się trzykrotnie jednym tchem. w chorobie oczu. Kaniowski) opiewa w przekładzie: „Porzuć żmijo. Zamawiania w hrabstwie Ruppin np. karmienie dzieci. albo zaciskając pięści — jak ulicznicy—zapowiadają im. I Serbowie (w Bośni i Hercegowinie) chorobę wypędzają precz z ciała chorego. czytamy: Ustępuj stąd psie Hiisiego (złego ducha)! Idź precz. by pocisk czarownicy stopniał. Zażegnywacz miotał przeciw nim. do błogosławionego. ale nie może". rozkazują chorobie. z ciała. W starożytnej epopei narodowej Finów. a idź do urodzonego. że ona niema władzy. głową. mocarne kobiety. ograniczają się wezwaniem jej po imieniu i oświadczeniem. GJy te i tym podobne prymitywne sposoby nie pomagają. ja cię bić będę.

Syna i Ducha Św. Bogarodzicy oddanej Nastji!' Na Bjkowinie w ten sposób zamawia się chorobę boljaczka (bolączka) tj. na żółte piaski. zamawiaczka bierze nóż do ręki i porusza nim w okolicy głowy z góry na dół. Chorobę z przelęknienia wysyła się na wygnanie następującem zamawianiem: „Wynoś się stąd Strachu (Lęku) na wysokie góry. gdzie jej klecha wypędzał djabła. aby ciało osłabiać. tam jej piaski przesypywać. jego ciała i kości — idźcie lepiej na z i e l o n e l a s y i s u c h e p u s t y n i e .43 zamawiaczy.vołuję siedmdziesiąt i siedm razy! Tutaj nie przebywajcie. w uchu nie strzykać. nie gubcie jego serca. I jak ten jasny i radosny dzień jest. wskazując jej na miejsce zamieszkania lub czasowego pobytu: pustkowia. na Głowiemą górę (pod Włodkowicami). na gęste bory. dwie cięgiem wiały. na wygnanie.Prośbą i groźbą rozkazują wyjść złemu z chorego lub wprost wysyłają chorobę. w południe i o północy'. Rozpłyń się z wodą. w zapadłe urwiska. jakie są głębokie.iycia (zatnawiaczka) następującem zażegnaniem: „Kurcze! Nassałyście się do syta krwi na nowiu. Po odmówieniu pacierza zamawiał wróż temi słowami: „Białe ludzie. na ciemne góry. Amen. n a p u s t e m i e j s c a . a zrobiwszy w powietrzu ręką trzy razy krzyż. na głębokie wody. Bożego. zębów nie łamać. mówi za każdym razem: „Panie Boże pomóż mi. a omodlonego i chrześcijańskiego Iwana (Wasyla i tp. na bagna i mokradła! A tego ochrzczonego kwiecia bożego (Iwana) zostawcie zdrowym. A rozwijcie tę zarazę w imię Matki Boskiej na b o r y . lasy. na rozstajne drogi" — przypomina podobne zwroty w odwiecznych zamawianach innych narodów europejskich. W Imię Ojca. a trzy na planetach siedziały. na głębokie morza. a czystego. odstąpcie od tego ochrzczonego Daniela. reumatyzm: Chory klęka przy kominie. na puste odłogiem leżące pola." Za te praktyki wróż był wykluczony od komunji. w topniejące śniegi. tak zamawiał: „Św. nie tłamsiła. a nie łam jej kości! Uchodź od tej ochrzczonej. aby krew spijać! Precz stąd. „na sucha lasy. n a l a s y . skały. na s k a ł y ." Formułę tę odmawia się przez dziewięć dni. nie zaś tam. niech on także będzie wesół i zdrów przez Boga i Ducha św." Nasze „idź do licha". z jego ciała. na l a s y . miejsca tu nie szukać. n a s k a ł y . a wyszeptawszy formułkę zamawiania 9 razy. krwi nie ronić. kędy są ludzie". Opętaną przez złego ducha „czarownicę" prowadzono do Kalwarji (Zebrzydowskiej). nie męczcie. wody mierzyć i kamienie łupać. zimne ludzie. rzeki i tp. pochowano go bez asystencji. Wyzywam was i od. oczyszczonej.) zostawcie (opuśćcie)! Jak go matka na świat porodziła. żeby nie powróciła. — Po wymówieniu wszystkich rodzajów bolączki powiada: Tutaj tej chorej głowie nie łamać. rankiem i wieczorem. Cecylja pięć córeczek miała. a nie dręcz chorej. aby go . a gdy zmarł. Kurcze żołądkowe ludu ruskiego przenosi prymiw. Podczas zarazy wróż wszedłszy przed wschodem słońca na górę. jakie są szerokie. wzniecił tam ogień z korzenia jałowcowego. Kropiąc wodą święconą wołał: „Idź czarcie. ale sobie iść na s z e r o k i e b r o d y . uciekaj jak liść na rzece." Poczem robi nożem w ziemi znak krzyża i odrzuca nóż precz od siebie. Po tym egzorcyzmie d j a b e i opuszczał kobietę. Zachowała się podobna formuła zażegnania u ludu polskiego w Smolnikach z 1741 r. brody rozszerzać.

brzydka poganico! Niemiła niemilico! Kasi z głowy. ramienia i tp. w głębie morza. Tak n.) Z całego ciała. Gdzie dzwony nie dzwonią. d o d r z e w a s t o j ą c e g o i l e ż ą c e g o . chorobę. i mówi: Wychodź precz.p. Kupczanko Krankheitsbeschórungen Am Urąuell 1891 !1 44-5. Udarze. bole reumatyczne. wodą tą pokrapia chorego i daje mu się napić. Gdzie owco nie beczy. jak gdyby się tam zły duchy czy choroba znajdcwała i mówi dalej: Wychodź stąd na wyżyny niebieskie.) Z najczęstszych chorób różę albo podagrę zamawia lud temi słowy (po czesku): Zaklinam was podagro. przez dziewięć gór. szyji.l zadaną została przez czary. Gdzie wół nie ryczy. jakby nim groziła złemu duchowi. Z mięsa na skórę i td. I tam zniknij. swemi zamawianiami. mówi następujące zażegnanie. Mając taki dowód oczarowania. Zaklinam cię przed drogim Jezusem Chrystusem. rąk i nóg! Podczas odmawiania tych słów uderza płazem noża w wymienione części ciała. zwaną Udarem (Udarać). Kasi z szyji (ust. zagnocica i tp. od głowy do nóg chorego. \ . które tu w skróceniu podaję: Odejdź precz. Bierze potem nóż i robiąc nim znak krzyża. v Praze 1903). w daleki świat.. Jako od Boga stworzoną 1 od matki rodzoną Serbowie w Bośni i Hercegowinie wierzą. zamawia wiedźma w ten sposób: Chwyta ostry nóż. różo. Pójdź n a p u s t y n i e . z 88 członków z 77 pulsów. Ostaw ją (Kasię) zdrową. a tej osobie (tu ywmienia się imię chorego) spokój dajcie". Powtarza się to trzy razy. od Boga na wieki a odemnie na leki! (wyleczenie). w puszcze. czy występują bąbelki. zapytuje bahorica (zamawiaczka) w Janinie (Dalmacja) wyroczni tj. Jak obłok na niebie. Kosztal Zafikavani pri n e m o c e c h Vyrocni z prawa gymniasia Ceskeho na Novem Meste. przez sto pól i tyle lasów. moczy węgielki w oświęconej wodzie i patrzy.44 tak wyleczyła Bożemi modlitwami. zwana p o g a n i c ą (reumatyzm. tam sobie młóćcie i trzaskajcie. Odejdźcie do l a s u g ł ę b o k i e g o . (G. gdzie pies nie szczeka i świeca nie świeci. Jak wiatr na górze Jako piana na morzu. że chorobę wywołują złe duchy i stosownie do tego używają odpowiednich środków. darcie w kościach i tp. z głowy. Z kości na mięso.. Aby się dowiedzieć. Gdzie kur nie pieje. (J. czy choroba.

w których słońce nie świeci. ani bydło. ale wszystkim ludom europejskim. nań i woła: Precz stąd! Baby bułgarskie w okolicy Sofji zamawiają Nieżyt. Gdzie pietuch nie pieje.. ani księżyc. w podobny sposób: Chory kładzie się na ziemię bolącem miejscem ku gó r ze zwróconem. zimny czy gorący. poczem dopiero mamy właściwe zażegnanie. Dopomóż mi Boże Ojcze. zazwyczaj w tej formie: „Idź na dzikie. z właściwą sobie strukturą. suchot i innych chorób w Frankonji: W imię Boga Ojca i Syna i Ducha św. gdzie kogut nie zapieje. puste lasy (na puszcze). należy do prastarych formuł mistycznego lecznictwa. nieczystego ducha. Boże Duchu święty! Zamawianie gośćca. gdzie stopa ludzka nie staje.Wynoś się stąd!" itp. daje go choremu w zęby. Gdzie grono dziewcząt nie igra. którą sobie wyobrażają jako złego. Suchoty. chorobę wewnętrzną. Gdzie ptak nie śpiewa. lubo dla każdej choroby przeznaczone są inne zaklęcia. Cała ta konstrukcja.. mają zazwyczaj tę oto wspólną formę wezwania do demona choroby: Po wstępnem opowiadaniu. Gdzie dzwonek nie dzwoni. jako wpólna nietylko Słowianom. U tej Marji (imię chorej) Nie masz jeść ani pić.. rozkazuję wam. gościec z żoną i 72 dziećmi. . Błogosławienie pasterskie z okolicy Salcburga zawiera podobne słowa zażegnania. Odpędzam cię precz z mojego mięsa i krwi Odpędzam cię precz na dziką puszczę.. gdzie nie przybywają ludzie. następują zapytania babiczki skierowane do chorego... na wszechmocnego Boga. owce nie beczą. nieraz nawet w postaci historyjki lub anegdotki. Tam masz jeść i pić. Gdzie kur nie pieje. Boże Synu. Gdzie nie zaświeci ani słońce. Aż się boleści rozwieją I pójdą na puste góry. z których choroba ma być wypędzona. gdzie kogut nie zapieje" itp. Podobne zamawiania Macedończyków i innych ludów na Bałkame. a zamawiaczka stąpa na me prawą nogą i mówi: Przygniotę cię kością. Lud Palatynatu zażegnywa również w ten sposób reumatyzm: Odpędzam cię precz z moich kości. abyście z mojego ciała i ze wszystkich jego członków wyszli na góry i lasy. gdzie wół nie ryczy.. a rzuciwszy nóż na ziemię pluje. Amen. wyliczeniem wszystkich części ciała. zaczynające się od słów tej treści: . na które otrzymuje lub nie otrzymuje odpowiedzi. na pustkowie.45 Po kilku ostatnich uderzeniach nożem. Pokonaj i rozpłataj gościec. skierowane do złego ducha: Wypędzam szatana w dzikie piekło.

ani na lodzie. w pałacowej bibljotece króla asyryjskiego Assurbanipala (884-860 przed Chr. które mogłyby służyć za prototypy naszych. Na tysiące lat przed początkiem właściwej historji spotykamy u mieszkańców starożytnej Chaldei. przypinają skrzydła.). poczem następuje w formie kategorycznej żądanie. które nie ma końca. posługiwano się tu zamawianiem. mój bolu! Idź precz w drzewo. wzywająca złego ducha. mięsie i krwi. który ukrzyżował Chrystusa.46 Aby dziecko z choroby angielskiej wyleczyć. sprawcom kurczy. I Estończyk zaklina krosty słowami: Krosty w las! Wilk pod ławkę! Gule i żylaki wypędza do poszczególnych drzew: Uchodź gulo do jodły 1 Puchlino do korzeni świerka! Cyganie przykuwają febrę do drzewa: Idź precz. Tam idź. wody" itp. Syna i Ducha Św. Madziarzy robakom. aby wyjeżdżał z ciała chorego i ustąpił miejsca dobremu duchowi. w którem wymienione są owe demony. wody i lasy". Oto jedna z tych formuł: . który w niem zasiędzie. który nie potknie się ani na skale. Nad morzem. Na skałach i puszczach. gdzie nikt mieszkać nie może. Praktyki zamawiania u ludów tybetańskich i w „gurumie" u buddystów polegają na zasadzie „odpędzania choroby na góry. góry. wyniosły się lub zaniechały swej roboty. przedmioty. aby od chorego odstąpiły. ciasto itp. aby się zabrały do ludu. padaczce dają wody do pokrzepienia i ziemi na odpoczynek. starają się jej ułatwić podróż. dla przyspieszenia odjazdu przygotowali dla niej rączego rumaka. febro! Idź precz. Zamawiania choroby w staroindyjskiej literaturze polegają również na wypędzeniu choroby z ciała pacjenta „na wiatry. Tam niech Jasia dziewięcioraka choroba angielska rośnie i mieszka A nie w twoich wnętrznościach. Przypomina się tu starobabilońska formułka zamawiania choroby. na tablicy w języku akkadyjskim spisane zamawiania. Skąd przyszłaś. W Imię Ojca. aby wyleciały powietrzem do ciała złych. europejskich formuł zamawiań: W celu odwrócenia demonów. znachorzy w Szwecji posługują się następującem zaklęciem: Na górze. lasy. ty febro! Finowie wypędzając zarazę. sprawców chorób. z podaniem zakresu ich zgubnego działania. albo na przeniesieniu choroby z pacjenta na toczone po jego ciele jajko.

Wychodźcie z głowy! Wychodźcie z ciała i kości! Idźcie sobie do wody. jako obcy w organizmie przedmiot. Zaraza. zastrzałowy albo różowy. zamieszkiwały p u s t k o w i a i działały na szkodę ludzi. Pójdź pod jaworowe korzenie. febra. syna Bożego opuszczą. w szpiku itd. pod klonowe korzenie. stosowane są u różnych ras na obu półkulach. albo bolączkowy.. zgubne wnętrznościom. dziąsłów. Wyjdź z ciała i kości! P r o s z ę c i ę d o Boskiej miłości. upatrz se miejsce na Szklanej górze. gdzie ptaszkowie śpiewają. tam leży szeroki kamień. żeliś ból kołtunowy. przedhistorycznych mieszkańców nizin dolnego Eufratu. z oczków. gdzie dobrzy ludzie nie gadają. Zły duch (demon) zły ulal. Złośliwy człowiek. ramionków. Odpędzanie choroby na góry. paluszeczków. Niech to ciało człowieka. „Nie chodź do chorej. a nie sprawiajcie mi bólów w głowie. (S. aby go sobie zjednać). Jena 1878). po trumnach. nierozdzielnej. Niech wyjdą z jego wnętrzności itp. po kamieniach. ma być grzecznie wydaloną. ząbków. mój najśliczniejszy (pochwała ducha choroby.47 Cholera. Znajdziecie tam jedzenie i picie! Kolki—woła zamiawiacz w Prusiech wschodnich. proszę cię w imieniu Panny Marji. Szkodliwe ciału. mój bolu. Morawicą a Oblęgorem. Lenormant Die Geheimwissenschaften Asiens.) Owe złe duchy (utug) Akkadów. na Perzowej górze i na Włoszczowe] górze (pasma gór położone między Nidą. Jak się ewanielja rozchodzi po kościołach. wychodzi zeń gdzieś na góry i lasy. zły język. Drugą kategorją zamawiań cechuje łagodna forma perswazji albo prośby skierowanej do choroby (lub jej demona). żeby sobie od chorego poszli na odpowiedniejsze miejsca. Przemawia ona do choroby słodkiemi. może niegdyś miejsca kultu pogańskiego). 17. — mówi znachorka na Czerwonej Rusi—bo ja tu jarowała i chrzciła. ze wszystkimi Świętymi. suchoty. 6 Soldan — Heppe Geschichte der Hexenprocese Miinchen 1912 I. (Fr. wody i lasy. Na takie zaklęcia opuszcza pacjenta choroba. Die Magie der Chaldaer. które kraj niszczą. Seligmann Der bose Blick Berlin 1910 I.idźcie na swoje święte łóżeczko. Polacy w Prusiech chwalą „Krasnoludki". Sposób ten kuracji polega na zasadzie. Przykładem tej drugiej kategorji jest zażegnanie róży. które kraj pustoszą. po korzeniach. tak się i ty bolu rozejdź po gałęziach. o mój piękny. zły wzrok. zły gigim. Chrystusa. Trójcy. starają się przemówić do ich przekonania. mój najpiękniejszy. gdzie słoniuszko nie dochodzi. Ducha Św. aby raczyła ustąpić od chorego. kołtuna lub zastrzału przez zamawiaczkę z Dyminy (w Kieleckiem). że choroba. tj. ze . pochlebnemi słówkami: „O. jako „mile ludki". w ziemi kieleckiej. Wyleź jej z główki. bo ja u niej była.

mnie . Proszę cię na Moc niebieską. w zamawianiu zimnicy: „Febro. probowano groźbą: „Idź precz. albo do rzeki i skarżą się im. „święieec dzieła' 4 . stary gośćcu. .. Cu nosiłam p>zez rok i dzień.świętości". na mojem ciele". febro 1 mowie ci. 7 Zdrowaś—Marja. pani Sosno! Przynoszę ci gościec.. To masz nosić przez całe życie. Boi zębów i złe duchy trapią mię. łaskawą panią". Póki cię nie zobaczę z trzema rogami. w krwi je] me brodził".. aby wszystkie trzy poginęły. wątrobie.ę me bolały zęby. ż a d e n k u r n i e p i e j e .. Proszę cię. ł o t y s z e w zamówieniu OQ ukąszenia gadziny zwą ją „czcigodną. ramionach . pi temawiają: Wy święte. wskazują jej odpowiedniejsze miejsce i zajecie jak np. widzę cię z dwoma rogami. gdzie cię. ż a d e n w i a t r n i e w • e j e..wie:ej w tych słowach: . prosząc o odjęcie bólów: Dzień dobry. Tego chciej! Podczas tego zazegnywania dotyka się bolącego zęba. przez trzy dni. ty dziki gośćcu. po zażegnaniu odmawia się 3 lub 7 razy Ojcze nasz. na Przemienienie Pańskie — na sąd ostateczny iid. opuść mnie! Idź trząść szaie kamienie! Idź trząść pnie drzew w lesie"! Do krosty. lam. Jeżeli nie pomagała prośba. Trzy rubaczki wiercą mi zęby. choroby skórnej której sprawcami maja być swiete dziet«cfe. Zazegnywanie goscca (reumatyzmu). drugi mebiesk:. Perswadują chorobie. że może sobie coś lepszego „smaczniejszego" wyszukać. Jezus Chrystus na uwięzi trzvma. Weź odemnie. Nie macie tu żadnego życia.Zaklinam cię gośćcu na słońce i księżyc. W Czechach zamawiają ból zębów temi słowy: Księżycu. trzeci czerwony. Miłe. skarżę się przed tobą. Cnorzy udają się w tym celu do drzewa. Chory w Brandenburgji zamawia bńl zębów w noc księżycową temi słowy: „Kochany księżycu" albo: . jasne światło! Skarżę sie tobie.. konwulsji i innych słabosci u ludu Chorwackiego odbywało się w pierwszej połowie XIX w." Zakfinacz odmawia nakoniec 7 Ojczenaszow. gdz-e ż a d e n c z ł o w i e k n i e m i e s z k a . Weź do siebie! W imię Boże itd.48 wszystkich członków. żebyś po niej nie chodził. W tych zamówieniach Niemcy dają r ó ż y miano . ze wszystkich kosteczków. Święte! ldicie sobie swoją drogą. abyś nu nie szkodził w głowie. Jeden jest siwy. aby m. albo: Gruszo. tam. Życzyłbym sobie. szyji. płucach. święte.

w Przeglądzie lek. Guzowatość nosa ^Rinophyma) Zdjęc-a rotograficzne z Kliniki okulistycznej un. docent uniwers. epicanthus) isąsisnice much w oczodolf wrzodziejącym wskutek raka (Dr W. Reiss. lwów . °5) Naczymak powieki.Opadnięcie wrodzone powiek (Ptnsis cong.w. Nowotwór. '908 Nr.

grzeczności i pochlebstwa. która tam jest rodzaju męskiego: „Panie dziadku. Oszczędź nas tedy dobrowolnie. suchotami.. którym mają szkodzić. Razem z siostrami twemi. Takmanie. gdy strzelasz. Cześć założonej strzale. jest zdaje się zjawiskiem pochodnem. Człowiek pierwotny wysyłał różne moce do walki z demonami choroby. Do postrzału: Cześć ci Rudra. Drugi rodzaj. zdobywając się na pochwałę demona choroby. niejednokrotnie poparty ofiarą i pokutą chorego.49 Albo każą im na ugorach zbierać kamyczki i krzemienie. Pierwszy rodzaj zamawiania jest u nas i innych ludów pospolitszy i rzec można starszy. Poskramiaczu febry. odracza się ich do takich terminów. do innych osób. chorego. Po oddaniu mu należnej czci. co ze szczytów gór wypływasz. do owego obcego ludu. Z pochodzenia Takmanie Jesteś rodakiem Bahlika (Baktrćw). a że się miało do czynienia z niebezpiecznemi duchami. posługiwał się groźbą.. Pójdź i wytęp stąd febrę. albo próbował łagodnego sposobu. pierwotniejszy. Wystrzelonej strzale cześć. Na wyspach Archipelagu malajskiego przemawiają do choroby przez p a n . zamawiam cię: Z bratem twym kaszlem odejdź. jak np. a zamawiacz tak się odzywa do ospy. oszukać i to wielce naiwnemi sztuczkami. jak i tp. na góry i lasy. Ty. Takmanie. Na wyspach Timorlae mówią do choroby: „O słabości! wyjdź stąd! Wracaj do swoich". A weź też ze sobą wujaszka wypryska. Pod wpływem długoletniego cierpienia i niczem nieukojonych bólów proszący upokarza się. układać je na kupy: „Tuta] macie roboty dosyć! Na co się troszczycie o kilku małych ludzi!" Podobnie w staroindyjskiem zamówieniu Atharva-Wedy: Wysyłam Takmana (febrę) daleko stąd. posługiwał się różnemi środkami — pośredniemii bezpośredniemi—do ich pokonania. ospo! Odejdźcie sobie! Odejdźcie dobrowolnie! Odejdźcie odwiedzić inny kraj! Przygotowaliśmy dla was jedzenie na drogę! Nie mamy już nic więcej do dania". ty. W obcym kraju nie dobrze ci. w zamówieniach Atharva-Wedy: Do febry: 0 ty. wyrzucaniem ich z chorego. W zamówieniu pomorskiem Pan Jezus błogosławi 4 „Uzdrowienie ludu" . kuszty. Jak nasz dają się łatwo Wysyła się ich aby oszczędzić ruski nowy rok i wógóle europejski djabeł | tak i demony chorób zwieść. najmocniejszy w królestwie roślin. Dlatego. 1 cześć trafiającemu.

czyś wiatrowy. mające robaki: Prowadzą je do krzaku ostu. że „wyrządzone choremu szkody są już naprawione". czy w bydlęciu promienie". do dziuka: „Z czegożeś się sprzeciwił. wykazuje stałe. zamówienie. ulotniła się _w powietrzu." Chory na Ukrainie chcąc się ubezpieczyć przed bólem zębów. typowe. aby nie wchodziła do ciała. Albo: „Jak ta rosa znikła. wydaleniu choroby z ciała pacjenta. Łotyskie zamówienia od krwawienia opiewa: „Trzy razy dziewięć dziewic brodzi w morzu krwi.. dopóki Matka Boska nie urodzi drugiego Syna". czy lasową. Zażegnanie czczycy odmawia się po trzy razy przy chorym z wezwaniem: „Wychodź lekkotenko. Amen" Poczem wymienia się — zazwyczaj trzykrotnie — imię choroby pacjenta: „Wąż. czy wodny" (z czego pochodzisz: z wiatru czy z wody?). kamień w morzu: jak ci trzej bracia zbiorą się razem i będą ucztować. tem suszej". aż pokąd umarli z grobów nie wstaną. że pacjent wyzdrowiał. czy w dziewczynie. zażegnywają krwawienia. z czego powstała.Teraz dopiero mamy właściwe. do księżyca. Chrystus powiedział: T e j gadziny ukłucie nie było jadowite. przyczem przytacza się analogiczny obraz: „Jako ta woda odpływa. ogień i tp. któreś wypuścił" albo „Czczyca. tak też zagrożonemu ociemnieniem niech ustąpią z oka te wrzedzienice" (wrzody). Następuje etjologja choroby. do czczycy: „Czyś wodną. Jako skuteczny sposób poczytują zainawiacze oświadczenie demonom choroby. ale także bydła.. wąż. „aby krew stanęła cicho. martwieć w grobie. Chorobę ócz zamawiają: „Jako ta ciemna nocka ustępuje białemu dzionkowi. W okolicy Zamościa tak leczą bydlę. wymawiają po trzykroć następujące zaklęcie: . chmury gradowe. (w układzie i zwrotach) formuły zamawiania. Zamawiają też posuchę. i mówi: „Miesiąc na niebie. Sasi w Siedmiogrodzie zamawiają od ukąszenia gadziny temi oto słowy: Gadzina kłuje. na widok nowiu. ni bydlęciu. a zabiwszy je drewnianym kołkiem.. od kurdziela i dziuka i tp. czczy ca! szkaradne imię. Zażegnywać można nie tylko chorobę ludzi. któreś rozpuścił w mężczyźnie. a czem dalej w bród. podlegające na wypędzeniu. obraca się.50 chorobę. tak też niech te trzy razy dziewięć czarów znikną 1 rozejdą się w powietrzu". Podobnie w Prusiech wschodnich zamawiają różę. a nawet zboża (np. tak niech ów jad spłynie". którą oblewa się ukąszonego przez żmiję." Wszystkie zaczynają się przeżegnaniem: „W imię Ojca i Syna i Ducha św. aby nie trapiła chorego „aż Matka Jezusa Chrystusa drugiego Syna porodzi". Osnową właściwego zażegnania jest rozkaz a l t o prośba 0 usunięcie niemocy. jak z moich ust para wychodzi" a choroba wychodzi i nie robi szkody człowiekowi. wąż! szkaradne imię. Poczem upływ krwi ma ustać. stosowane przez lud nasz w najróżnorodniejszych chorobach: „od czczycy i ukąszenia węża. czczyca. Kartka z zamawianiami. Przy ukąszeniu od węża: „Z czegożeś się sprzeciwił".czyś wiatrową". wtedy i mnie będą zęby boleć". któreś rozpuściła w bydlęciu promienie" albo* „Dziuk! szkaradne imię. czy kobiecie. którą posługiwała się znachorka w Jasielskiem przy leczeniu ludzi i bydła. przyginają wierzchołek tego ziela do ziemi. rdzę).

ćeskeho Praha 1860 str. Póki nie puścisz robaków z króweczki. jeżeli osobnik żeński. Nagina się też rosnącą dziewannę i przyciska kamykiem do ziemi. (bzu. mówią: Mój panie oście.) nie opuszczą". Z zachodem słońca wierzchołek ostu wypuszcza się z uwięzienia. przyczem się mówi: „Póty będę cię tak trzymać (w uwięzi). mówi się trzy razy: „Jak tego srokatego bydlaka robak męczy.) temi wierszami: Przeciw febrze: Gałązko. przycisnąć kamieniem i powiedzieć: „Do tej pory będę ciebie więzić. Febro opuść mię! . wracając do domu. zginając gałąź. (Casopis Musea Kral. używają na Ukrainie i w Rosji podobnego zamawiania: Wstawszy o wschodzie słońca. nie powstaje więcej. Dopókąd nie wyjdą z mojej krowy goście. idą w pole i nagiąwszy kwitnąca roślinę dziewanny — w Rosji mordwinnik — przyciskają ją jakimkolwiek ciężarem. tym sposobem zgnieciona. Nie różni się od naszego czeskie zamawianie robaków bydlęcia: Zamawiacz (ka) odszukuje na polu bodiaka i zgjąwszy mu główkę do ziemi. gdy robaki wyjdą.51 Oście. dopóki robaki ryżej cielicy (czarnej krowy i tp. ani do nikogo przemawiać. Przeciw róży i febrze zamawiają Niemcy. bo w przeciwnym razie bydlę zdechnie. Póki z tego zwierzęcia Nie wylecą goście. Gdy bydlę płci męskiej. póki u Iwana nie wypadną czerwie* (robaki). mówiąc: „Dziewanno. a robaki wylatują. dziewannę trzeba uwolnić. Po wymówieniu tych słów. poczem mówi trzykrotnie po czesku następujący wierszyk: Bodiaczku. Oto inny przykład: Przed wschodem słońca zrywa się dziewannie czubek i gniotąc go w ręce. nachylić aż do ziemi. nie należy się oglądać. Przeciw robactwu w ranach. W innych stronach przycisnąwszy główkę łodygi kamieniem. póki nie wysypiesz z rany robactwa". Robactwo w ranie u bydlęcia leczy ludność wiejska na Białej Rusi w podobny sposób: Należy poszukać czartopłocłiu i bić go kamieniem. 58). tak ja ciebie męczę" Poczem rzuca się dziewannę na ziemię i kamieniem ją przygniata a choroba. (z Moskorzowa). to roślinę żeńską. bierze się dziewannę o jednym pędzie. zgiram cię. tak u ludzi jak u bydła.krzaku. kładzie na nim kamień i sochę. wierzby i tp. Niechaj wyjdą z tej trzody goście! albo: Dotąd cię będę męczył oście. bodiaczku! Nie puszczę ci główeczki. panno! póty cię stąd nie wypuszczę. następnie wziąć go za czubek (wierzchołek). Po kilku dniach. oście! Dotąd cię nie puszczę.

Tak żeby to zmalało I nie znać gdzie się podziało. mówiąc dalej: Jak ten kamień zwięźnie. Jest tu żółw. uzdrów tego człowieka. podobnie jak 7. Miej ty przez rok i dzień Oddzielną grupę naszych zażegnywań stanowią formułki. Trzeba mieć skorupę (przypomnienie żółwia). zasadzające się na odejmowaniu słowa lub liczby. 5-4.52 Przeciw róży: Gałązko." Gdy krowa ma ból wymienia (koło wymienia „robi się buła"). Zamówienie od żółwia. bije go się jeszcze członkami (palcami) z l e w e j (lewa strona oznacza złego ducha ręki) po trzykroć (sakralną tą liczbą 3. Włościanie okolicy Siewierza używają przeciw bolom głowy zamawiania. oznaczać ma pomniejszenie się choroby aż do jej zniknięcia). zniszczało. ino Boską dopomocą i Najśw. odmówić troje anielskiego pozdrowienia do św. Następuje o k r e ś l e n i e go skorupką lub różańcem według tego. od sześci do pięci. gdzie się podzieje. to jest chorobę bydlęcą. objawiającą się u krów narością między dój kami. opiewa w Puszczy Solskiej jak następuje: „Był tu żółw. Panienki dopomocą i wszystkich Świętych dopomocą. jeden nie jeden. mianowanego Janem i zasłoń go od wszystkiego złego". od 5-4. siedm i td. 4-3. Żeby w tem miejscu mocy nie miało! Krzesa się guz osełką. (Ma to uniemożebnic powrót wypędzonemu i wybitemu duchowi choroby). 9. Zamawiacz (ka) zaczyna odmówieniem Zdrowaś Marjo i kończy wezwaniem imienia Bożego: „Nie moją mocą. A może to groźba wycięcia go z ciała. zmaleje I nie zna. 7-6. podnieś się! Różo. rozpowszechnionem wśród ludu w całej Europie. A ty żółwiu do ziemi kie (=skocz). pono w zastępstwie bożka pogańskiego) a wreszcie temi słowy zakląć: ." P o t e m zaklęciu. z dziewięciu do ośmiu. które symbolicznie przez umniejszenie liczby dziewięć aż do 0 ma do tego stanu zredukować bole głowy. W okolicy Tarnobrzegu używają następującego zamówienia na żółwia. t. nazywa to się w y c i ą ć (uderzyć) żółwia. mającem na celu bezpośrednie wypędzenie z chorego ciała żółwia. 2-1. 6-5. Mikołaja (patrona bydła. Matka Boska Częstochowska. Rzecz kończy się przeżegnaniem. odliczaniu choroby. który tę chorobę wywołał. z. z 8-7. miał dziewięć żon. Albo po przeżegnaniu chorego chłopaka mówi zamawiający (a): „Dziewięć nie dziewięć. co ma siedm głów (sprawca choroby) od siedmi do sześci. którego się stale przy zamawianiach używa. 13 itp. z jednej nic i sam żebyś znikł " Żeby szczezło. usiądź na niej! Mam cię przez dzień. posługują się w pieśniach i podaniach). co żółwiem . 3-2. od jednego do nic. (Umniejszenie liczb. 3-2 z dwu do jednej. 4-3. osiem nie osiem. co się ma pod ręką. tj. guzów pod szczękami.

5-4. od 8-7. Lud niemiecki zaczyna to odliczanie. z bobu jak groch. jak piana na wodzie. Madziarzy zamawiają robaków u bydła w podobny sposób Dziewięć nie jest dziewięć. że ma chorobę Fusssparrii powiada: Chory N. z jabłka jak orzech. w książce „De medicamentis". Oto np. tak wielka jak jabłko. ciota. Albo: Żółw miał jedną żonę. dostanie też postrzał i mleka odbierać już nie będzie mogła Rusini na tej drodze leczą nabrzmienia. Marcellus Empiricus Gnaeus. liczb feralnych. z dwojga na jedno. z grochu jak mak. 4-3. jak się w nią mleko wlewa — trzy kołki z kłokoczyny. Żółw nie miał nic a na ostatku zginął sam. wyrażając odliczanie nie liczbami. liczono kroki na wspak. Jeden nie jest jeden. Nie Nie Nie Nie Ani razu 7 razy — 6 razy 6 „ — 5 „' 5 „ . wymienia na uśmierzenie krwotoków podobne zażegnanie.. żyjący na dworze cesarzy Teodozjusza I i 11. kreśli zamawiająca wymię pierścionkiem ślubnym na krzyż lub niebospadem (glistewnikiem). Ośm nie jest ośm. z orzecha jak bób. oparte na zasadzie pomniejszania niezrozumiałego wyrazu . od jednego do jednego. podobną do na ? ztgo gośćca. Niech tak zniknie puchlina. 7-6. mówiąc: „Był pan Żółw z panią Żółwiową. zamawiający w I rusiech wschodnich wymienia imię chorego. tylko nic. od dwojga jedno. oświadcza mu. zamawiają Chorwaci w Dalmacji odliczeniem: „O ty pricie! Ty musisz stąd wyjść. a pan Żółw miał dziewięć żon. Podobnego sposobu zażegnania używają Serbowie w Bośni przeciw chorobie zwanej sijerme: „U sijerme dziewięcioro dzieci. Nie moją mocą. tylko siedm i t. a jeżeli się je trafi. z maku jak nic. bodaj nie było żadnego". d. ogłoszonej w Bazylei 1536 r. n od 77 lub 13. która urzekła krowę. w następnych straciła ten pierwotny charakter. ma ją siedm razy. z jednego na nic.53 lub żułem zowią." Choroba pojęta w tej formule jeszcze animistycznie. z jednego na nic". poczem odchodząc od kierzynki tyłem. zwaną prit czy vrid (wrzód). {Z Masłowa — Z Woli Batorskiej) W pierwszej połowie 19 w. odczyniał lud Poznański w podobny sposób uroki czarownicy. Galijczyk. Chorobę. zwane Verkehrtzahl. ustępuje jednak od chorego zapomocą tej metody przez zmniejszanie liczby. z dziewięciorga na ośmicro. psiakrew. Od dziewięciorga do ośmiorga. jak wosk w o r n u " . jak rosa na trawie. lecz przez zmniejszanie przedmiotów: „Puchlino. Z dziewięciorga na ośmioro z ośmiorga sna iedmioro i tp. tylko ośm. z ośmiorga na siedmioro i tp.4 „ 2 „ — 1 raz nic. Boską mocą i Panny Marji dopomocą. 6-5. Wbijano w kierzynkę (maślniczkę) tak wysoko. Od 10-1 w końcu trzeba strzelić z flinty w kołki.

odnoszącego się krytycznie albo przynajmniej podejrzliwie do słowa i tylko słowa. nazwy. urna. icucuma. a przez co choroba umniejsza się.—w czasach pierwotnych święciła tryumfy. oddać zaś co dzień z końca jedną literę Abracadab.. na różnego rodzaju duchy. Za kaźdem powtórzeniem tej formuły odejmowano jej jedną literę: Abrakadabra. Aby w ich mianowaniu nie zbłądzić. i może dlatego osłonięta taką tajemniczością.54 Sicucuma. z 5 na 4. albo wszelkie rodzaje danego gatunku choroby. owinięte w płótno. Mazurzy . Abrakadab. — tak trudna do pojęcia dla człowieka nowoczesnego. Abrakada i t d.orma Abra (cada) bra. pochodząca z głębokiego średniowiecza — około czwartego stulecia po narodzeniu Chrystusa — opiewa w przekładzie z języka łacińskiego: 9 8 7 ^ ° ^ 4 ^ 2 ^ 1 • sióstr glandul „ „ » n n » łf w n Niech będzie 9 glandul „ » 8 „ 7 • » w » ł) r> n 4 w n n n M » » » » M ^ 4 ^ ^ 2 ^ » w » » B » Niech nie będzie żadna! Podobne zamówienie anglosaskie opiewa w tłómaczeniu: Było dziewięć sióstr Noddes. dochodzi się do 0. abrakada" i t d. wczytaniu „z przodu albo z tyłu" dająca te same niemal dźwięki. z 6 na 5. Quintus Serenus Sammoniacus „radził od febry nosić na szyj) słowo: Abracadabra. z 8 na 7. panaceum. z jednej nie została żadna! Podobnie ma się rzecz. z dziesięciu zostało ośm. Abrakadabr. aż wreszcie zniknie zupełnie. złożona ze znaków symbolicznych: A = A 1 (Ojciec) B = Ben (Syn) i R = Ruh (Duch). wzywają zamawiacze (ki) wszystkie duchy danej grupy chorób. z 3 na 2. aż do Ab. Analogicznie miała zmniejszać się choroba aż do zaniku. Słowo. Magiczna moc słowa. Wymienienie właściwego miana chorób może wyzwolić człowieka z ich zaklętego koła. A. cucuma. cieszyła się u nas i innych ludów Europy od wieków średnich niemałą wziętością w sztuce leczniczej. z 7 na 6. jak z magiczną formułą liczbową. ma. ucuma. Znany jest powszechnie wpływ imienia. wyraz i każde jego brzmienie. każda głoska była splotem mistycznych własności i urastała do znaczenia symbolu. a. Formułę tę należy przy siedmiokrotnem powtarzaniu za każdym razem o jedną literę skrócić. z 4 na 3. F. Za przykład niech posłużą zamawiania gośćca. cuma. z 2 na 1. Najstarsza znana mi formuła tej kategorji zamawiań. Na Pomorzu zażegnywano rwącego i biegnącego gośćca. a zatem: Sicucuma. od której po jednej liczbie odejmując.

bolączka z przeziębienia. bolączka z róży (powstała). prócz tego wspominany jest tam gościec niemy i krzyczący. bo niewymieniona mogłaby w ciele chorego pozostać. Rozmaitość formuł zażegnywań zpstawia M. wymieniają tylko ogólną Pczbę pewnego gatunku. nakazując im ucieczkę. aby broń Boże żadnej nie opuścić. żmije i żmijice. aby bóstwo rozmaite dolegliwości i niemoce usunęło lub uśmierzyło. za wyjątkiem względnych). wystraszenie choroby zapomocą wrzawy. że owe środki stosowane są do niewidzialnych mocy demonicznych. kurczowy. bolączka polowa!" Wyliczenie to imienne wszelkich rodzajów bolączki. starając się w pokorze zjednać sobie ich przychylność i względy. bolączka z uroków. w Siedmiogrodzie 77 :gośćców i t. Przy zabiegach przez naszych (i obcych) zamawiaczy chorób znajdują zastosowanie środki obrony i naporu. ramienny. albo 77 zimnie. aby opuściły chorego. powietrza.55 w Prusiech zamawiają gady i gadziny. (Zeitschrift des Vereins fur Vclkskunde. gwiazd. przemawia ich prymitywna konstrukcja gramatyczna. nożny . Najśw. Zamawianie ma znamiona groźby. rwący i szczypiący. bolączka wiatrowa. luźne połączenia. u nas 99 cioraki gościec. nasyła na nich złe duchy. kolący. . skąd przybyli. Za starożytnością zażegnywań naszych i obcych. wstrząśi ięcia i t. Zamawiaczka •ukraińska wyszczególnia wszystkie rodzaje chorób: „Bolączka zgniła. wzywając je. w tym celu używa pochlebstwa. 4. wymienia znachorka w tym celu. zimny. mózgowy. Berlin 1895 I i 40) w następujące grupy: 1. Do skutecznych środków zażegnywania choroby należy też „słowo magiczne. p. d. nie wyszczególniając rodzajów choroby. znamionują mowę dziecinną i archaiczne języki. u Prusaków 90raki ognik. bolączka z lichej (złej). bolączka z ochoty . bolączka nabrzmiała. np. odejść w dzikie zarośla. ma na celu wypędzenie djabła z opętanego. które na nie miota. stara się siły nieczyste i demonów uczynić nieszkodliwemi postrachem i wzgardą. Zażegnywacz (ka) wzywa pomocy boskiej.-(wesela). przeważnie zdań głównych (bez zdań pobocznych. Bartel w rozprawie lUeber Krankheitsbeschwórungen. W Siedmiogrodzie zaklinają również zimnego i gorącego gośćca. wreszcie zwycięża. ognia. prośby i perswazji. występujące jako demony chorób. jak wiadomo. t. glisty i robactwo. jakich używano przed tysiącami lat w celu odwrócenia grożącego niebezpieczeństwa. łajaniem i groźbą. wezwania nieprzyjaciela. Gdy modlitwy i prośby nie pomagają. Kalina Lud 1895 1 54—5). i rozkazują im. Panny i wszystkich Świętych. sprawcom choroby. woli. którego siła nadzwyczajna polega na tem. p. żrący. znachor (ka) ucieka się do ostrzejszych środków. bolączka w lichym czasie (złej godzinie). Środki te wypędzania złego ducha czy demuna choroby przypominają prymitywne sposoby walki z rzeczywistym wrogiem. jaszczurki. przeciw duchom nieczystym i demonom. bolączka zadana. które chory mieć może. staje z niemi do walki. 2) Zażegnywacz udaje się wprost do demonów i złych duchów. -które. bolączka nasłana. z tą jeno różnicą. żeby czytane z przodu lub z końca równo brzmiało albo żeby było niezrozumiałe" (A. Szwabi rozróżniają w jednem zażegnaniu 17 rodzajów gichtu: gorący. 3. Chrystusa. Inne zamawiania.

że ułatwia zachowanie danej rzeczy w pamięci. starsze od ofiar i modłów. Forma wiersza ma tę zaletę. a staroniemiecki galdor od galdan = śpiewać) zdaje się wskazywać. które odmówieniem modlitwy (abbeten) pozbawiają ludzi życia. dlatego też łatwiej przechowuje formy i zwroty archaiczne. najczęściej w postaci wierszy. jak pienia liturgiczne.) = śpiew czarodziejski. poezja z natury swej rytmiczności musi być zwartą i skupioną. Forma ta wierszowana. oraz w obrzędach ludów pochodzenia aryjskiego. należy jeszcze do indoeuropejskiego sposobu czarowania. Czary i zamawiania. znamionują naiwny — dziecinny sposób wyrażenia. a formą tą posługiwano się przy czarowaniu i zamawianiach celem odpędzenia złego ducha choroby. Wyraz carmen (= pieśń) oznaczał w prawach XII tablic: czary. jeżeli ułożone są wierszem. a sama ich nazwa (incantatio pochodzi od cantare — nucić. nieraz recytowane lub śpiewane. a w szkołach zaboru austrjackiego jeszcze do ery konstytucyjnej uczono języka łacińskiego z gramatyki ułożonej wierszem. np. przechowały szczątkowy zabytek leczenia o charakterze pierwotnym. „straszny" powtarzając sią niezmiennie. co posłużyć może za dowód głębokiej starożytności tego rodzaju zamówień. Zamawiaczki nasze trzymają się pewnych stałych formuł. przeplatana bywa prozą. O Rzymianach donosi Plinjusz. rytmicznie recytowane. W wiekach średnich sporo wiadomości z dziedziny prawa. Zamawiania do dziś zachowały formę wierszowaną. przy zaklęciu ducha nieboszczyka w grobie.) = czary ze śpiewem. Niemcy (Angeltal) zwą „Mordbeter" osoby. Rytmiczne formy zamawiań odnaleźć można w praktyce ludów na pół dzikich lub barbarzyńskich. Proza może być luźniejszą i swobodniejszą. cieszą się większą wiarogodnością. bardzo pierwotnych i nieudolnych. a ten ich związek z mową i pieśnią wyrażają równania językowe: er-i : >óq (gr. M. Formuły te zażegnywania. Najstarszą formą poetycką Indoeuropejczyków były z patosem i rytmicznie wypowiadane zdania. . gdy jeszcze nieznany jest sposób ulżenia jej zapomocą pisma. medycyny i innych nauk utrwalano zapomocą wierszy. dodane do różnych przedmiotów. były uroczyście. Na Mazurach pruskich wierzą. Przydawki. których zachowanie z całą dokładnością uchodzi u społeczeństw pierwotnych za pierwszy warunek skuteczności. bajati (serb) czarować słowami. obrzędowym. Kaszubi mienią taką śmierć zaśpiewaniem. Varro używał ich przeciw podagrze. gal-stav (genn. z kilkukrotnemi na wewnątrz rymami. zachowany też u ludów romańskich. że niektóre z nich były śpiewane lub recytowane. wiekami uświęconych. że można kogoś śpiewaniem pieśni pozbawić życia. W staropółnocnym języku b v a g r znaczy poezję a b r i c h t w iryjskim c z a r .56 Zasób słów nad wyraz ubogi (na 20 słów 10 różnych) i niezwykła monotonność formy. ale sprawiają na umysły prostaczków głębokie wrażenie przez ześrodkowanie i skupienie uczuć. że posługują się pieśniami przeciw różnym chorobom. ponieważ były wierszowane. Zwyczaj zaśpiewania na śmierć. o nierównej ilości zgłosek. 1 w starogermańskiej literaturze mamy różne pieśni czarodziejskie. z na pół śpiewanym głosem recytowane. Formuły obrzędowe. przy składaniu przysięgi i tp.

Od łuszczki zazegnywają pod Łysicą następującą formułą djaiogu między Matką BosKą a św Otylją.rześcijańską. a z konieczności przys ł osowania się do nowych warunków z drugiej strony. a ś w ę t y Józef Najśw Panna Pana Jezusa chwali Błogosławiony Pan Bóg. Pogańskich zaklęć nie zdołały jednak wytępić ani pismo św. dopomóż mi ty " — Pod Kielcami odmawiają taką modlitwę iście częstochowskim wierszem: Żegnam cię bolu Bożą mocą. jak wogóle nieszczęścia wypływają z dopuszczenia Bożego. chroniąca od nieszczęścia (z Leszczyn). W prostem następstwie takiego pojmowania choroby jest zwrócenie się do istot demonicznych. jest właściwością wspólną ludom chrześcijańskim. Matkę Boga Jezusa Chryslusa".Ponieważ zamawiania. patronką od bolu oczów Szła najśw. przy zaklęciach i gusłach posługują się tak wróże. Piekosowskiei (Cudowne obrazy w ziemi Kieleckiej). którą zajmuje róża. 1 jak na świętych wzgórzach stanęły kościoły. albo są działaniem złych i mściwych duchów. albo Świętych a zamawiacz (ka) zaczynał i kończył swe pogańskie zażegnania w . przy czarach i uruksch. Przy zażegnywaniach i odczynianiu. . Najświętszej Marji Częstochowskiej. — Oto podobnie wierszowana modlitwa. tak w zażegnaniach bóstwa i demony pogańskie ustąpić musiały przed imieniem Chrystusa Pana. Najświętszej Panny dopomocą. Najśw. ani kościół powszechny.57 Lud nasz wychodzi z założenia. przeto przez rozumną politykę kościoła.: „Maryja. wzywają do pomocy Boga. nie dały się tak łatwo wytępić. Tak się i ty botu (oczu) rozejdź po świecie. pacierzem i modlitwami. Panny. że choroby. Trójcę sw i Św'ętych. nastąpiło pomieszanie i zespolenie mniej szkodliwych lub obojętnych wyobrażeń pogańskich z nauką i wiarą o. z jednej strony. wymawia się te wyrazy: T Róża piła pastorahs pafer sna (?) Róża się pali. panna Otylja i napotkała Najś.mię Trójcy ^w. ale o wiele staisze zakazy prawodastwa Mojżeszowego. który stworzył najświętszą Pannę niepokalanie poczętą. Piotrkowskiej. wagi dla wielkich celów chrzecijaństwa. Zjawisko to powtarzające się stale w naszych formułach zamawiania. w małozmienionej postaci wloką one do dziś swój pasorzytniczy żywot w najciemniejszych zakątkach tradycji naszego ludu i innych cywilizowanych narodów Europy. Występowały przeciwko temu nie tylko zakazy prawa kanonicznego w wiekach średnich (De incantatorum poena). d ą ż ą c e g o do poświęcenia rzeczy mniej-ze. duchów. do bóstwa w celu usunięcia zła. Jak się wanilja (ewangelia) rozchodz po kościele. Z niezliczonej ilości przykładów tej kategorji wymieniam kilka: Od róży w głowie lub na twarzy tak się zażegnywa w okolicy Pińczowa: Ręką prawą czyniąc krzyże na tej części ciała. a miejsce świętych drzew zajał krzyż. oannę Marję: „Czego ty cncesz człowiecze? -1 „Bo ja chcę? żeby łuszczka oka nie psuła" Co ksiądz mówi pizy mszy św. jako przekazane od dziadów i pradziadów piaktyki pogańskie. jak i czarownice. starego zakonu. albo trzykrotnem odmówieniem pacierza.

To mu tyle grzechów ubywać będzie.ss W niedzielę rano słoneczko wschodzi. Zamawiacze obojga płci wplatają do zażegnywań Trójcę św. ale pod wezwaniem patronów i Świętych odbywa się przemycywanie obrzędów pogańskich. choroba odpowiada. mają formę modlitwy. Formuły zażegnywania chorób. leczy lud Brzeski takiem zażegnaniem: Znachorka żegna choremu oko po trzykroć. Zamawiania te przez usta znachorów (ek) przenika wołanie o pomoc bóstwa przeciw demonom chorób. aby one zdjęły mu albo odpędziły chorobę. zaczynają się zazwyczaj opowiadaniem w postaci legendy: Szedł Pan Jezus z Najświętszą Panną przez łączkę. Pan Jezus albo Najśw. podobnie jak u innych ludów zatraciły już niemal zupeinie swój charakter starożytny. Chorobę oka. Jezus albo Najśw. kamienie . i nie dręczył chorego. aby go dręczyć (krew ssać. nie swoją. tylko Boską mocą. Zażcgnywanie kończy się zazwyczaj stałą formułą tej osnowy. poczem odmawia następujące słowa: Szła Najśw. chucha tyleż razy na łuskę. przeważnie rymowane. Panny pomocą i wszystkich Świętych dopomocą. Najświętsza Panienka za stolikiem siedzi. pokutują wspomnienia z doby pogańskiej. Występują też jako zamawiający chorobę Święci i patronowie. Matkę Boską i Świętych do walki z chorobą. Chory. Dla ilustracji tego pogańsko-clrześcijańskiego charakteru zażegnywań wystarczy przytoczyć jeden z typowych przykładów zamawiania. ujęty w ramy legendy chrześcijańskiej. podobnej do łuski rybiej). Panienka j zakazuje chorobie iść do pacjenta albo wypędza ją z ciała chorego' na pustkowia.) P. obrzędu kościelnego. albo w jego imieniu zamawiacz. Niektóre zamawiania — u nas. lecz w imieniu Boskiem: „Ja cię żegnam w imię Trójcy św. żywiołów przyrody. albo zwraca się do księżyca. którego po imieniu nazywa. Idźcie na góry. łamać członki i tp. w góry i lasy. wzywa Chrystusa. gwiazd. że idzie do chorego. Najświętsza Panienka po niebie chodzi. „Ludziom oczów nie zasłaniajcie. by zawrócił z drogi. zimnicę i tp. Jezusem dróżką i spotkała się z pieniążkiem i łuską (dwa stadja choroby oczu) i pyta j e : „Kiej idziecie?" „Idziewa ludziom oczy zasłaniać". cho robę jako złego ducha usobioną. a jednak na dnie tych formułek tkwią okruchy pierwiastków ze świata pogańskiego. a niekiedy cały tekst zamówienia ma charakter modlitwy. Mówi Najświętsza Panienka: Kto tę krewkę ze mną pić będzie. Swego synaczka za rękę wodzi i td. Najśw. którzy zdaje się zajęli miejsca bóstw czy demonów pogańskich a dawał powód do tego jakiś szczegół z życia świętego. Zapytana. Panienka z P. których wzywają na pomoc. albo imiona Świętych chrześcijańskich. Zazwyczaj początek i koniec. Przed Najświętszą Panienką kielich krwi stoi. zwaną bielmem albo łuską (od cienkiej błonki. „pogański" a przybrały szatę religji chiześcijańskiej. Panna spotyka kotłuna. na lasy! W morzu wodę pijcie. albo też wzywa demona choroby. że znachor czyni to nie w swojem własnem. dokąd zdąża. „aby nie weszła na źrenicę".

Za temi słowy ukazał się jej służebnik tejże pani Kierskiej (odlany w wosku). Boga Ojca. a przy nim gromady pieniędzy. Panno czysta. na skały i łamcie je. swoją mocą. W imię Ojca — Szło siedmdziesiąt i dwu zastrzałów. piasku nabierzcie. A lejąc ten wosk. Formą tą legendy posługiwano się u nas — jak świadectwo kaznodzieji z 15 wieku wskazuje — od wieków średnich. wszelkie znamiona i ułomności.: Dorota Gnieczkowa. róży. oto następujący przykład z 1544 r. zamawiać tego złodzieja. w trzeciej piasek. „A tego Jana zostawcie w spokoju. Boską mocą. w tejże postaci jako prawie byl. iżby tak tu stanął ten człowiek który wziął te pieniądze. chorobskom. który uczynił złość tej to pani". różo. Boga Ducha wzywać: Zastrzale. Stosowanie tej formy zamawiania przy innej sposobności przytaczają akta inkwizycyjne. Przeciw zastrzałowi (paraliż). „Gdzie idziesz Matuniu moja miła?" „Idę.59 drobne zbierajcie!" Po odmówieniu trzech „Zdrowaś Marja" pieniążek albo łuska pewnikiem zginą. w drugiej krew. do nóg. jako czarownica. Boga Syna. który pieniądze namienione był ukradł. kto jej był pieniądze ukradł. W imię Trójcy i Syna i Ducha św. krwią się obmyjcie! A temu ciału pokój dajcie! K'temu mi pomagaj Bóg Ojciec. zapisane •u Czechów 16 w. opiewa: Szedł Pan Bóg drogą. „Gdzież to idziesz bożcze?" „„Idę (dajmy na to:) Wackowi Do głowy. mamy podobną czeską formułę zażegnania: W imię Ojca. czeskiej . dochodząc tego. Tam nachleptajcie się wody. Spotkał go Bożec. „Idźcie na drzewa. Zamawiaj. Spotkał się z niemi Pan Bóg. itd. wszystkich Świętych i moją mocą. Syn i Duch św. Syna i Ducha św. że „na prośbę pani Kierskiej lała wosk na wodę. zeznawała przed sądem magdeburskim w Poznaniu. Zaczynam zażegnywać. O wiele wcześniejsze zamówienie przeciw konwulsjom. na góry! Macie tam trzy studnie. żywcem spalona na stosie. zmówiwszy trzy pacierze: Poszła była miła Panna Marja. „Gdzież to idziecie zastarzały?" „„Idziemy Janowi kości łamać—"". mówiła te słowa. czekał ja sam Syn Boży. mój miły synu. wrzodom itp. Idźcie na skały. jakoby palec. W jednej woda. do rąk. a on po nie sięgał i ze dwa razy te to pieniądze brał". Analogiczną formułkę zażegnania mamy w literaturze z 1613 r.

ale Boskim. mięso ssać. nie mojemi siłami. z jego czarnych oczu. W innych stronach Ukrainy znachorka posługuje się przytem żarzącemi węglami. modlitewnego i chześcijańskiego sługi Bożego N. ja cię wypędzam z jego (chorego) rąk. Gdzie ludzie wody nie biorą. drogowy i szlakowy! Ja cię wyszeptuję. G:!zie panowie woźnice jadą. mięso ssać Krew pić. Bożcze. rąk. albo zamawiaczka zwana szeptuchą (od szeptania). z jego nóg. Kataraktę. czarownika (cy) ma się rozumieć: odleciał ustami chorego. z jego palców i siedmdziesięciu stawów — Tutaj ci nie siedzieć. wietrzny."" „Nie chodź ty. wodny. następującym wierszem: Prześwięta Bogarodzica „na wozdusi" stała i miłościwego Pana w pomoc przyzywała. Kości trząść. Święty ojcze M kołaju. Idź do studzienki. na błota. dziewiczy młodzieńczy. żyły targać. lecz Boskiemi. ogniowy. pchu! powiada: „Pomagaj Bóg". z którego wyjątek w przekładzie polskim opiewa: Wy siemie przeklęte! Bożą mocą każę wam. piec. żółtych kości nie łamać. Najstarszą formułę zamawiania rześkiego spotykamy w legendzie św. (wróżka). z jego pleców. prystrityszcze i uroku. uroczyszcze. N. świata nie dręczyć! Idź sobie na oczerety. na bystre wody. wszystkich członków. tam sobie pić i hulać i oczerety łamać. zwaną po rusku bilmo (=bielmo). pchu. Po tych słowach chory otwiera usta i mówi: „Matulo! Prystrit (urok) i jeszcze wielki prystrit od czarnego człowieka". Idź ty. na rozstaje. A nikomu nie szkodźcie. wykalaj się. sam Jezus Chrystus pomaga. Wykąp się. Wacka zostaw w spokoju. brzucha. wypowiedziany. Jużeś tu się dość nastał i świat dręczył! Ja ciebie wypędzam. Bożcze. pomyślany. zwany na Rusi prystrit (w Dalmacji prit) zamawia wprożka. żyły targać. nasłany. Aby cię konie w podskokach rozniosły. Krew pić. Kaniowski) temi słowy: . zdmuchuję nie moim duchem. nie ja pomagam. które rzuca do świeżo zaczerpniętej wody. ja cię zamawiam. serca nie nękać.60 Brzuszka. Piec. na gniłe kłody. Prokopa z 13 stulecia. czerwonej krwi nie spijać. zamawiać prystrit: Prystrit. Wackowi Do głowy. nóg. Abyście odeszli stąd precz! Na puszczę gdzieś idźcie. przyjdź mi z pomocą do narodzonego. wszystkich członków. zamawiała wróżka w Jabłonowie (p. Urok. Znachorka po trzykrotnem powtórzeniu tego zamawiania wypluwszy trzy razy: Pchu. Kości trząść.

Jechała przeczysta Matka na osiołku. wyrażające formułę uzdrowienia. pomóc" 1 Poganica ]est zdaniem ludu serbskiego dziełem złych duchów. zastrzału. gdzie dzwony me dzwomą. spluwa się trzykroć i kończy słowami: „Daru]. jako piana na morzu. szyji. piersi. z białemi chartam 1 . podaję tu część istotną t. co służy za dowód oczarowania. mamy podobną formułę zażegnania Neżita (w czeskim języku neżyd. skuteczne są tyl . 4) Wreszcie zakończenie. Panie Boże. jak obłok na niebie. gdzie wół nie ryczę. 31 Zaklęcie z opisaniem pustego miejsca. polegająca na charaktery stycznych powtarzaniach. mięśni. Rzecze doń Jezus: „Dokąd idziesz Nieżycie?" Rzecze mu Nieżyt: „Tu idę. jako od Boga stworzoną i od Matki rodzoną". Przeciw takiej nadnaturalnej chorobie. Zażegnanie samo ułożone jest w formie djalogu między Panem Jezusem a Nieżytem: Jezus spotyka Fieżyta. zawraca go i zażegnywa: Wyszedł Nieżyt ze suchego morza I wyszedł Jezus z niebios. naszych czarownic. w której litościwy Zbawiciel wysłuchuje skargi chorego. Z zamawiań Poganicy (choroby gośćca. jfcieli się na następujące części: 1) Przedmowa. którego typowa forma. oznacza pono katar). dowiaduje się o jego złych zamiarach. 2) Właściwe zamawianie. na białem polu. w Serbji i Choi wacji. bajawice (od bajac-za mawiać) Po ugaszeniu kilku żarzących węgielków w wodzie d l a p r z e k o n a n i a s i ę czy wychodzą bombelki na wodzie.o środki nadprzyrodzone. Jadą i spostrzegli go i pytają: „Kędy ty. i co ma się z mą stać. na polowanie. Kości łamać. Jezus Chrystus na zrebiątku. ramienia. chrześcijańskiego sługi Bożego N N. dokąd choroba ma się wynieść. Jerzy na białym komu. który wys ł ępuje tu jako zły duch. u nas nieżyt. wyliczające najdokładniej siedlisko każdej choroby. rozpoczyna tedy Bahorica zażegnywanie. zerwać bilmo". jak wia ł r w górach. „Jaką drogą tu przyszłaś. z całego ciała chorego: „Wyjdź z kości na mięso. krzyży. właściwe zamówienie. Bośni i Hercegowinie. Zaklinam cię przed drogim Jezusem Chrystusem. . W człowieczej głowie Mózg suszyć.61 Jechał św. święty Jerzy. Gospodynie. z mięsa na skórę. Zamawiacz(ka) wypędza Poganicę z głowy. częstych ałiteracjach i grze słów. gdzie kokosze jaj nie niosą i tam sie rozprósz. ze skóry na włosy". — Po trzykrotnem odmówieniu tego zażegnania. taką odejdź! Pójdź na pustynne góry. W starym pono ze średniowiecza pochodzącym tekście słowiańskim Bogomiłów. kości. jedziesz?" „Na białem polu pobwać?" „Nie jedź na białe pole polować. gdzie kur nie zapieje. nabawiają się tej cnoroby ludzie za pośrednictwem wiesztyc. wyłaniający się z morza i jako uosobiona przyczyna choroby. j. Pcsługują się niemi zamawiaczki. wrzodu itp ) rozpowszechnionej w Dalmacji. żebyś ją (chorą) zostawiła zdrową i całą. a jedź do urodzonego i błogosławionego.

Oto wyjątek zamawiania Nieżyta (w zębie robaka?) w okolicy Zofji: Baba Nona Basmarka wypędza chorobę „na puste góry. . szła Matka Boska przez łąkę i prowadziła za rękę swe ukochane dziecię. którą trzykrotnie powtarza: Trzy dziewice panny wyszły Heń za góry Szukać uzdrowienia Ślepoty i bielma. Piotr szli razem przez łąkę. Krew przelewać.. „Dokąd idziecie"? zapytała Matka Boża. Oni odpowiedzieli: „Idziemy do N. by go dręczyć"." Bóg Ojciec rzecze: „Kurcze. w Tyrolu. Oto zamawianie gośćca (postrzału itp. Usta wykrzywić. Nieżycie. chcemy mięso żreć. to będzie wam zakazane.Panie. wleźć do ciała jego. Tutaj u Marji nie masz ni jeść.. ayos tetiagmaton!" Bielmo (kataraktę) zażegnywa lud francuski następującą formułą. N. Oczy oślepić. dokąd podążacie?" „Chcemy się włamać do domu. W tem przyszedł Chrystus i rzecze doń: „Piętrzę. Idź w puste góry i pustynie. Żyły umartwiać. Bo ona wszystko ścierpi. zawierający następujące zażegnanie: Św. abyście więcej nie mieli tutaj mocy Piotrowi zęby gryźć. Piotr powiedział: . W bibljotece zamku Wolfsthurn. Tak mi dopomóż Bóg Ojciec i Syn i Bóg Ducha św. Poczem robi się nad dzieckiem rrzy krzyże i żegna się je: W imię Ojca itd. I rzecze mu Jezus: „Wracaj Nieżycie. Ayos. Zimno i znój. tam masz pić i jeść. robaki zęby mi przegryzły".62 Uszy ogłuszyć. tu nie twoje siedlisko! Odejdź od Bożego kmiecia (roba bożija). co ci jest"? A Św. Wtem spotyka ją gościec z żoną i 72 dziećmi. bo one wszystko ścierpią. ayos. Piotr siedział na kamieniu i trzymał rękę na twarzy. krzyżem ożegnana. Wychodźcie z tego dziecka i nie przychodźcie do niego przenigdy". Na to rzekła Matka Boska-„Rozkazuję wam wszyscy gośćce opuścić chorego N. chcemy krew puścić. Bo one silne są to znieść. gdzie kur nie pieje." I Bułgarzy przedstawiają sobie nieżyta (Niejit) jako nieczystego ducha. gdzie dziewoje nie wywodzą c h ó r ó w (tanów). Zagnieźdź się w niej.mocą żywego Boga. wszelką nędzę. Znajdziesz tam jelenią głowę. znajduje się rękopis z 15 wieku. Amen".) w Frankonji: Za czasu kiedy się Jezus Chrystus narodził. Idź w kamienie. kurcze. A Pan rzekł: „Zaklinam was W imię Ojca i Syna i Ducha Św. ni pić. chcemy ojcu i matce zasmucić serce. N. Wtem spotkały ich kurcze. Biesem je męczyć". Bogu oddana". którego podobnem zażegnywaniem wypędzają.. Konwulsje dziecka zamawiają w Frankonji podobną legendą: Pan Bóg i św. Pan rzecze: „Kurcze. Ona jest mirrą okadzona. złamać mu nogi i krew puścić.

Mięso jej jeść. N. odpowiedział Jezus Chrystus. które do nich rzecze: .63 Na drodze swej spotykają Dzieciątko Jezus. Jezus szedł wzdłuż drogi. jak to Chrystus albo Matka Boża spotyka demonów i dowiedziawszy się od nich. N. „Dokąd zamierzasz pójść?" zapytał Pan Jezus Nussego. idziemy hen na góry. aniżeli mysz wyrządza tkwiącemu w ziemi kamieniowi. zabraniam ci. za morze^ Tam jest ryba morska. W imię Ojca. widocznie duchy chorób w postaci zwierzęcej. N. N. Krew jego pić"" „Nie pójdziecie do N. Dzieciątko Jezus odpowie im: „Wracajcie do swego domu. Mięso jego jeść. Krew jego pić. Lecz idźcie za Dunaj. M o j e dziewice panny. jak włókna cienkie. Tam znajdziecie uzdrowienie „Ślepoty i bielma". Wymienione na czele Tusse i Ni^se n a r być robaczki.. rozdzierał mięso. wtem spotkał . Syna i Ducha św. Życie mu skrócić. przedstawiającenr dziewięć stopni. „Nie. „„Idziemy do N. Mięso jego jeść. Oto jeden przykład tej kategorji zamawiania: Nusse i Tusse szli drogą i spotkali samego Pana Jezusa. Formułka zażegnania w Rumunji ułożona jest w djalogu między Najśw. Życie mu skrócić. Lekarstwo od Boga. kości połamać". ale obdarzone mową. N. Ten powiedział: „Chcę pójść do N. że idą napaść chorego. chcę mu mięso rozedrzeć. Czary są moje. I lud w Szwecji przedstawia sobie choroby jako istoty żywe albo złe duchy. ażebyś mu N. Swek. ookąd idziecie?" „„Panie. Amen. W formie przypowieści ewangielicznych opowiada zamawiący. chorobę dziecinną — podobną do naszego urzeku lub oczarowania — leczą w Norwegji następującem zamówieniem: P. czy rodzajów choroby: „Dokąd idziecie?" pyta Matka Boska.. Krew jej pić. Zostawcie N. Życie jej skrócić. Jak go Pan Bóg zostawił. Oświęconego i nietkniętego." Zamówienie to odmawia się trzykrotnie. krew ssał i kości łamał. Szukać uzdrowienia Ślepoty i bielma"". Żebyś mu nigdy więcej złego nie wyrządzał. Panną i dziewięciu Strzygami — potworami. wstrzymują ich od tego przedsięwzięcia. krew wyssać.

w imię Boga Ojca.. Leczenie ran zapomocą zamawiania w formie legendy o Chrystusie przywodzą już pisarze średniowieczni. Oto jedna z takich legend: Trzej dobrzy braciszkowie spotkali na swej . Bogiem a archaniołem Michałem) spotykane w Irlandji. Jezus.. Jezus.64 szpetnego Tussa (ducha ziemnego)." Zamówienia w formie djalogu (rozgrywającego się między Panem Jezusem i św. San Bernadino da Sienna (1380—1444) w dziele De Christiana religione. odebrać mu serce i wątrobę". „Nie. Syna i Ducha św. Jezus szedł drogą.aczy) z 77 synami. w rozdziale De idolatriae cultu. zaklinam cię. jeść jego mięso. Zaproszony tam jestem. Podobne zamówienie t. „Nie. N." „Diewięć słów było pod Bożym rozkazem. Mała febra. Piotrem albo P. Która mi serce udręcza i męczy. archaniele Michale?" wie św. „Dokąd idziesz?" zapytał Jezus. np. spotykam cię i wypędzam Z jego kości Do kamienia! Z jego mięsa Do ziemi! Z jego krwi Do rzeki! W imię Ojca. Dotkliwa choroba. poczytując ten zwyczaj jako pogański. odpowiedział Tusse. z 77 synowemi i z 77 wnukami. rzekł P. „Idźcie stąd do wnętrza czarnej ziemi. zawrócisz i przywiążesz się do skały i będziesz działał przeciw Tussowi ziemnemu. Oto przykład tej kategorji zamówienia od małej febry (bolu głowy): „Bądź pozdrowiony! archaniele Michale" — rzecze Bóg. Dopóki znowu do Ciebie nie wrócę. Chrystus przemawia do nich: „Rozkazuję ci boskiem. a więc dziewięciokrotnie i rozpoczyna się od przeżegnania „W imię Ojca". Tussowi wodnemu. szpetna żabica spotkała go „Gdzie chcesz iść?" zapytał P.. Syna i Ducha św. „Chcę iść połamać choremu nogi i krew ssać". Amen. Jezus. N.: P. zw. żeby zło nie szło (do chorego) i nie mogło nikomu szkodzić". świętą mocą. pić jego krew". Amen. Tussowi górskiemu i dziewięciom gatunkom Tussów". Panna!"" — odpo„Co ci dolega. Jezus szedł daleko i spotkał w drodze czarodziejów (czarowników) i pyta ich: „Dokąd idziecie"? „Idziemy niszczyć zdrowie N. „Chcę pójść i połamać kości N. rzekł P. są celtyckiego pochodzenia. świętem słowem. Michał. Opieka Syna Matki Bożej niech będzie nad Tobą. J. żabki zapisano w protokole procesu skandynawskiego o czary 1735 r. Przeciw urokom dzieci mamy następujące zamówienie u Węgrów w Siedmiogrodzie: P." Zamówienie to odmawiane ma być przez trzy dni po trzy razy." W innem zamówieniu węgierskiem spotyka J. „„Niech będzie pozdrowion Bóg i Najśw. r„Ból głowy. Chrystus siedmiu czarowników (zamaw.

Kurczowy uśmiech przy tężcu. (Z Kliniki neurolog, uniw. lwow.)

Pozostałości po śpiączce nagminnej (Ze zbioru Kliniki uniw. lwow.)

Opadnięcie piawej powieki górnej w przebiegu nowotworu mózgu. (Ze zbioru Kliniki neurologicznej U. J. K. we Lwowie.)

Przykurcz w zakresie lewego nerwu twarzowego jako następstwo porażenia tego nerwu. (Ze zbioru Dr. Rothfelda, prof. uniw. lwow.)

65
wędrówce Zbawiciela. Na Jego pytanie: dokąd dą, odpowiedzieli: „Idz.emy na górę oliwną, wziąć oliwę i świeżo stizyżoną wełnę, przyłożyć je do rany i odmówić błogosławieństwo. „Lunginus fuit HebraeMimo drobnych zmian, spowodowanych różnicą czasu i miejsca, llS" . mają zamaw ania tej kategorji jednolitą rdzeń, osnutą na wspólnej zasadzie demonologicznej, a nawet do pewnego stopnia i formę podobną. Wszystkie pizemawiają wprost, bezpośrednio do choroby, uosobionej najczęściej w postaci złego ducha, którego się zażegnywamem wypędza lub wyklina. Wszystkie mają formę djalogu między P Jezusem, zastępującym — jak utrzymują niektórzy — pogańskie bosiwo, a demonem choroby np. nieżytem, postrzałem i tp. W całej Europie spotykamy tę typową formułę zażegnania przeciw różnym chorobom (wrzodom, gośćcowi, konwulsjom, padać; :ce i tp.), zwłaszcza u Słowian południowych przeciw poganicy a w Niemczech przeciw Fiaisen Oto typowy układ t e j formułki: Na wsiępie spotkanie Chrystusa (samego), czy też w towa.zystwie św.Piotra(aibo Matki Boskiej) z chorobą. Na zapytanie Chrystusa lub Mi-tki Boskiej, dokąd idzie, co zamieiza, odDowiada choroba, że dzie do ciała(oznaczonego) chorego trząść go, pić krew i tp. P. Jezus zabrania je tego i wysyła ją na puste miejsca. Zamawiania t e j kategorji -Lielą się zazwyczaj na trzy części: Z pierwszej, t j . genezy choroby, dowiadujemy się, w jaki sposób złe nawiedziło chorego, jaki demon (lub czarownica) nasłał chorobę; czasem także co choiy cieipi i jak sic skarży. W drug.ej części Matka Boska lub Święty pyta chorego, „co tnu brakuje" a dowiedziawszy Się, wysyła go do starej kobiety aibo daje ma rady. Wreszcie w trzeciej zamawiający wypędza złego ducna albo rzuca go w czarne morze. Zdarza się rez inne zakończenie: Matka Boska bierze chorego za rękę, prowadzi go do wudy Jordanu i zmywa zeń nieczystości cho Dbska, a miota wszelkie zło na głowę sprawcy chcrooy. — Zamawania chorób sięgają głębokiej starożytności, można je odnieść do czasów przedhistorycznych, ale w postaci odmiennej od pizywiedzionych formułek. owszecnna ludom barbarzyńskim jest obawa przed siłami wyzszemi, które sobie wyobrażają jako duchy zmarłych lub uosobienia zjawisk natury, czy też jako fetysze. Aby je sobie zjednać albo nasłać na wroga, posługuią się ludy na całym glonie pewnemi formułami, które ograniczały się pie wotnie wzywaniem ducha czy fetysza przy składaniu mu „w ofierze" pokarmu i napoju, (bo lak go po ludzku pojmowano). Na wyższem nieco stadium rozwoju formuły re urastają do obszernych zamawiań przez osobną grupę ludzi, zwanych czarownikami (-cami) lub szamanami, zajmującymi się tą funkcją. Ogniskiem tych werzeń, pojawiających się na różnych mieiscach kuli ziemskie] samorodnie albu zapomocą recepcji od sąsiadów, mienią Babilonję i Asyrję, skąd miały się rozchodzić zaklinania i zażegnywania. w ogóle czary i magje na cały św.at starożytny, a przezeń na średniowiecze i czasy nowożytne. (Tallgust Die assyrische Bcschworungsserie Lipsk 1895 i J. G t Frazer The golden bough, wyd. III London 1907. T. I-IV). W godnie święta (Wilję Bożego Narodzenia > Zagórzanka (w Beskidzie zachodnim) biegnie o północy do studni po wedę, która w te
„Uzdrowienie ludu". 5
p

66 gody posiada cudowną własność zapobiegania chorobom i wodą tą kropi całą rodzinę i bydlęta. Zwyczaju tego przestrzegano u nas już w 16-17 w.,przyczem czerpano wodę pod młynem„narańtuchach w zębach trzymanych". — Pod Babią górą przynoszą świeżej wody z potoku i myją się w niej, „aby nie mieli żadnych wyrzutów na ciele". (Wł. Kosiński w Materjałach antrop. 1902 VII 78). W Wielki piątek kąpią się w rzece przed wschodem słońca („nim ptak obleci"), dla zabezpieczenia się od febry, lub myją się w wodzie, abv nie dostawali wrzodów (Krzeszowice), w ogóle „aby ich nie bolewały ręce, nogi i usta, przyczem odmawiają pacierze". (E. Janota Lud w Przewodn. nauk. 1878 VI 451). W dzień Jordana „poświęconą przez księdza wodę na rzece lub stawie, t. z. wodę twardą, lud ruski bierze chciwie w dzbanki i przechowuje w domu jako czynnik zdrowia i błogosławieństwa. Nią to pokrapia pasieki na wiosnę, kropi bydło, gdy je poraź pierwszy wypędzają w pole, krowę, gdy ma ciele i tp. (B. Gustawicz Kilka szczegółów ludozna: z p. Bobreckiego, Lud 1902 VIII 374-5). I Słoweńcy w południowej Styrji myją się w Wielką sobotę wodą święconą, aby się zabezpieczyć przed chorobami: „W chwili gdy w Wielką sobotę w kościele po pierwszy raz zadzwonią, trzeba obmyć sobie twarz, w takim razie nie dostanie się febry" (P. Miklaweć Zwyczaje ludu słoweńskiego Lud 1902 VIII 337). Mieszkańcy wsi i miasteczek w okolicy Chebu szli 1823 do bieżącej wody i myli się, żeby nie mieć krostów i pryszczy na ciele. Woda czerpana na Wielkanoc w Wielki piątek — z czystego, szybko płynącego potoku, przed wschodem słońca, pomaga, w mniemaniu zniemczałego ludu śląskiego, w chorobach oczu i usuwa piegi, czyni płeć piękną i powoduje wzrost włosów, należy tylko iść do wody w głębokiem milczeniu, nikomu nie odpowiadać, a stanąwszy na miejscu, uklęknąć, pomodlić się i czerpać starannie cudowny płyn. (Knauthe Am Urquell 1891 II 130). Ludność niemiecka w Rogoźnie przechowuje następujący zwyczaj: „W pierwszy dzień Wielkiej nocy, przed wschodem słońca, dziewczęta idą po wodę, którą mają przynieść, nie oglądając się i nie mówiąc słowa" (Das stille Wasser) W wodzie tej, szczęśliwie przyniesionej, myją się, aby się zabezpieczyć od chorób. Dziewczęta z ludu niemieckiego (Barwalde) idą w wielką sobotą nocą. w głębokiem milczeniu do rzeki, naczerpać wody, której używają do leczenia chorób. Podobny skutek leczniczy posiada rosa. Ścięta a następnie scalona w Wiśniczu Nowym, jako czarownica, Justyna Rabiaszki zeznaje 1689 przed sądem, że przed wschodem słońca zbierała w ogrodzie rosę w konewkę i wodą tą przemywała oczy, co j e j na chorobę ócz zalecano (K Kaczmarczyk Proces o czaiostwo, Lud 1901 VII 320) W dzień św. Wita, 15 czerwca, zbierana rosa jest, zdaniem ludu słoweńskiego, niezawodnem lekarstwem w chorobie oczu Używane na wsi polskiej i ruskiej środki przeciw brodawkom mają na celu spalenie w piecu, wypalenie rozpalonern żelazem, zakopanie w ziemi, zmycie wodą, słowem pozbycie się ich bezpośrednie, mechaniczne, ogniem lub wodą, co dziś odbywa się symbolicznie, pierwotnie jednak było istotnie wykonywane. Choroby pozbywa się nasza chłopka przez zatopienie jej w wodzie bieżącej, w tym celu rzuca się części ciała lub rzeczy chorego do rzeki, by woda chorobę

67'
uniosła precz. Przy niemocach wychodzono ze wschodem przeciw słońcu, aby one razem z chorym wyszły. I dziś wychodzą z chorobą wyrzucając ją z wodą przeciw wschodowi słońca. Czerwonoskóry czarodziej (Indjanin), który może zabrać duszę nieprzyjacielowi i przechować ją w drzewie, przytłoczyć kamieniami, umie chorobę, wynikającą z oddalenia duszy, wprost pochwycić i zniszczyć. Czarownik łapie ją tedy i wrzuca do kotła wrzącej wody. Choroba broni się, jak może, ale w kipiącej wodzie traci swą moc i ginie. Znajdują wówczas sprawczynię złego w ostygłej wodzie pod postacią pazurków albo kości umarłego.

Części ciała ludzkiego środkiem leczniczym.
Do najskuteczniejszych środków lecznictwa ludowego, zarówno u nas jak w innych krajach, należy ciało zmarłego, jego części i rzeczy najbliższego otoczenia a więc kości, grób i tp. Ziemia z cmentarza (nasiąkła siłą ciała zmarłych), gwoździe z trumny, przedmioty leżące na mogile, uchodzą za ochronę przeciw czarom albo służą do czarów, używają się też za lekarstwo. Utrzymuje się wiara, że w ciele zmarłego zostało jeszcze coś z siły życiowej, niepokonanej śmiercią, cząstka jego duszy. Przypisuje się kościom siłę magiczną i używa ich jako środka uzdrawiającego w rozmaitych chorobach. Prastara la wiara da się wywieść z wyobrażenia umysłu pierwotnego, że kości — jako najdłużej opierające się zbutwieniu — uchodzą za siedlisko duszy. Umarły posiada osobliwą moc zabierania z sobą do grobu różnych chorób, a wiara ta jest wielce rozpowszechniona w Europie. Lud nasz i obcy leczy choroby przez dotknięcie lub potarcie chorego miejsca ręką zmarłego. Wystarczy jednak włożyć do trumny cząstkę należącą do chorego, np. nieco ropy z wrzodu, kawałek szmatki z owiniętej rany, aby chorego uzdrowić. Można nawet przesłać chorobę umarłemu na odległość. I odwiotnie części ciała zmarłego, zwłaszcza włosy, paznokcie, kości, wzięte z cmentarza, zakopane pod progiem albo w kącie chaty, sprowadzają na dom chorobę i nieszczęście. Sproszkowane części kołtuna zwite włosy) podane w wódce, nabawiają wieśniaka w Krakowskiem nieuleczalnej choroby. (O. Kolberg Lud VII str. 145) Zazdrosna dziewczyna pragnąc oszpecić swoją rywalkę, obsypuje ją popiołem z kości umarłych. ^W. Maciejowski Polska pod względem zwyczajów, Petersburg 1842 T IV str. 162.) Owczarnia ginie, gdy zły człowiek zakopie pod progiem obory, 0 północy, po nowiu, cząstkę zwłok chrześcijanina. (Fedorowski Lud okolic Żarek, Siewierza i Pilicy Warszawa 1888 str. 230 i 235) Czarownice polskie i ruskie — jak stwierdzają sądy o czary w 16-18 w. — podrzucały pod dwory i chaty kości ludzkie, padlinę i tp, zadając tym sposobem różne choroby rodzinie Czarownik nasz chcąc zadać komuś kołtuna, idzie o północy na okopisko, otwiera grób żydowski 1 ucina z głowy trupa garść włosów, a namoczywszy je w wodzie, daje swemu wrogowi w napoju. W okolicy Sokołowa (p. Rzeszowski),

68
podczas panowania tyfusu plamistego, dobyto z okopiska trupa żydowskiego i jego kawałkami kadzono, aby się uchronić przed tą chorobą. W Woli Turebskiej panował 1889 r. tyfus w chacie wieśniaka Andrzeja Paterki, przywołany czarownik Wawrzak Marat skonstatował, że to żydowski tyfus — jest bowiem tyfus katolicki, mniej niebezpieczny i dający się zażegnać Ojczenaszem. —Aby wyleczyć chorego z owego tyfusu żydowskiego, okurzył go trzykrotnie dymem z kości żyda, wygrzebanych na okopisku. Za znieważenie grobów sąd Rzeszowski skazał winowajcę na pięciomiesięczne więzienie. (F. S. Krauss Am Urąuell 1891 II 179 -18S). Komu się r ę c e p o c ą , dotknąć go ręką nieboszczyka, a skutek niezawodny (w Płockiem). Znamię, czyli płomień na twarzy, ustępuje przez potarcie go palcem trupa (Piotrkowskie). T. z. martwej kostki, t. j. narośli na ciele ludzkiem pozbywa się, naciskając ją trzykrotnie palcem umarłego. Kielczanie radzą na uleczenie martwej kości „przeżegnać ją środkowym palcem levej rączki umarłego dziecięcia". Ból .zębów w okolicy Któiewca leczy przyciskanie chorego zęba wskazującym palcem trupa Płat, którym wycierano zmarłego, służy do pozbyciasię wrzodów,a krosty nieuleczalne,dotknięte ręką umarłego,ustępują (Sieradzkie). Brodawki znikają — w mniemaniu Mazurów pruskich — gdy się je zmywa bieżącą wodą, podczas dzwonienia na pogrzeb, zastępujący tu zwłoki zmarłego. (B. W Schiffer Totenfetische bei den Polen. Arn Urąuell 1892 III 48-9). Lud ruski na Wołyniu usuwa naróść przez potarcie jej kością umarłego, wziętą z cmentarza i odniesioną na dawne miejsce. Wole na szyji pocierają Białorusini w okolicy Grodna ręką trupa. Wedle wierzenia ludu rosyjskiego dłoń umarłego chroni od strzału kuli, służy przeciw chorobom piersi i wymion, przeciw brodawkom itp. W o l ę usuwają Serbowie, posuwając po niej trzy razy ręką umarłego i zamawiając ją słowami: Jak ta ręką zwiędnie, tak niech szczeźnie wola. Pomorzanie dotykają chorego martwą ręką, a „co się z nią stanie, staje się z chorobą" tj. gnije i znika. Niemcy leczą ból zęba potrójnem przyciskaniem palca umarłego, przyczem zamawiają wierszem: Tobie umarłemu Skarżę swoją biedę: Odebierz mi mój ból zębów I weź go sobie do grobu. W imię Ojca, Syna i Ducha św. Amen. Brodawki usuwają Styryjczycy i Siedmiogrodzianie dotknięciem ręką umarłego. Znak na ciele — zwany w języku niemieckim Muttermal - usuwa się przez kilkakrotne posuwanie ręką zmarłego dziecka po znaku a wykonywa to się przy ubywającym księżycu. Od bolu zębów środek leczniczy zalecany przez Litwinów w woj. Wileńskiem: „W czasie gdy nieboszczyk leży w izbie na marach, zdarza się, że wszyscy naraz umilkną, wówczas trzeba od stołu odłupać drzazgę, którą się na bolący ząb przykłada". Ręka umarłego służy do celów leczniczych u wielu ludów europejskich Chorego w Norwegji uzdrawia lud przez dotykanie go ręką umarłego albo całunem Wrzody leczono w średnich wiekach (1498) ręką umarłego przy urodzeniu,

69
a zatem niewinnego dziecka. Z a w a ł ki dzieci i w o l ę górali usuwano już w Rzymie za Plinjusza smarowaniem gardła lewą ręką przedwcześnie zmarłego. Lud w Siedmiogrodzie utrzymuje, iż brodawki potarte znikają. Węgrzy (w okolicy Kronstadu) ręką zmarłego pocierają chore miejsca reumatyka i szmatkę tę w nocy zawieszają na drzewie. Przeciw kurczom mierzą nicią ciała nieboszczyka, a nić tę noszą na gołem ciele. Obłąkanym dają pić z czaszki umarłego. Wstążka z grobu wyjęta pomaga w napadzie konwulsji. (H. Wlislocki Tod. Am Urąuell 18S3 IV 70). Krwią i śliną obłąkanego zwilżają Madziarzy głowę trupa, aby chory na obłęd uzyskał tyle rozumu, ile go miał umarły. Lud węgierski utrzymuje, że kto krwią zmarłego człowieka posmaruje pępek śpiącemu, ten sprowadza jego rychłą śmierć. Chcąc spowodować śmierć pewnej osoby, wiedźma stara się od niej dostać kilka kropel krwi, smaruje nią lewą stopę zmarłego przed jego wyniesieniem, a dana osoba dostaje bladaczki, schnie, zanika razem z trupem i umiera. (A. F. Dorfler Das Blut im magyarischen Volksglauben. Am Urąuell 1897 III 269.) Zwłaszcza kości zmarłych (ludzi i zwierząt) używane są od wieków do czarów i celów leczniczych jako fetysze. Zdaniem naszych włościan ból zębów przechodzi (na kość), gdy się chory ząb dotknie trzy razy kością z cmentarza. Zamawiaczka chorób u Czechów idzie co roku o północy na cmentarz i modląc się, a nie oglądając po za siebie, bierze kość i posługuje się nią przy zażegnywaniu ran i innych chorób. (Grohmann Aberglaube p. 150) Lud niemiecki leczy paraliżem tkniętych w podobny sposób kością z cmentarza. Choremu na reumatyzm Rumunowi radzą na Bukowinie kością, znalezioną na łące, po trzykroć okolić chore miejsce, kość odnieść napowrót i w tem samem położeniu ustawić, a ćhory wyzdrowieje. Jako jeden z najskuteczniejszych środków lecznictwa Żydów palestyńskich jest proszek z kości znalezionych w piasku na pustyni, a pochodzących pono od pielgrzyma. (B. W. Schiffer Zur Volkskunde der palastinischen Juden. Am Urąuell 1894 V 225) Kośćmi św. Agnieszki, które przy sobie nosił Tomasz z Akwinu, leczył on chorych na febrę. Kości świętych drogo sobie ważyli chrześcijanie od najdawniejszych czasów. O czci kości świętych mamy świadectwa w żywotach św. Chryzostoma, św. Grzegorza, św. Cyryla jeruzolimskiego, św. Atanazjusza, św. Damascena, św. Paulina, św. Ambrożego, św. Efrema, i in. Kości świętych są sprawcami cudów, „uzdrawiają choroby, dawają błogosławieństwo, pociechą są w trudnościach, odpędzają czarstwo, niepogody" i tp. (P Skarga Żywoty Świętych wyd. 1843 I 20 II r Kości świętych".) Nie trzeba nadmieniać, że kościoł pogłębił te wierzenia w duchu katolickim. Ziemia z cmentarza, noszona w woreczku na szyji, chroni od febry (Poznańskie). Na inne choroby każą brać piasek z trzech grobów tak, aby tego nikt nie wiedział i to w piątek (od Szremu) (O. Kolberg Lud 1882 XV 152 i 157). Na suchoty skutecznein lekarstwem w Jurkowie jest „odrobina ziemi wziętej z cmentarza, którą chory zjeść powinien." „Dotknięty febrą ma w letniej porze udać się przed wschodem słońca na cmentarz i rosą, zebraną z któregokolwiek grobu, obmyć sobie twarz" (Z Kielc). Jeżeli kto z uczestników pogrzebu zachoruje, przynoszą mu ziemi z grobu tego nieboszczyka,

70
na którego pogrzebie zasłabł. Ziemię tę, rozmieszaną z wodą, dają mu pić (St. Cercha Przebieczany. Materjały 1900 IV 167) Chore śmiertelnie dziecko w Wierzchowiskach kąpią w wodzie, do której „biorą trzy razy piasku z mogił i zmiatają go miotłą, wziętą z cmentarza". Piasek z grobów, zażyty jako proszek, bywa u Rusinów lekarstwem na wszystkie choroby. (E. Kołbuszowski Materjały do medycyny ludowej w powiecie Rawskim. Lud 1896 II 161). Od upornej febry radzą w gub. Charkowskiej zjeść garść ziemi ze świeżej mogiły, w gub. Kijowskiej zawiązać ziemię mogilną w węzełek koszuli i nosić ją przez 9 dni. Gdy dziecię w Turyngji północnej nieustannie krzyczę i nie daje się uspokoić, idzie matka na cmentarz, bierze z świeżo zasypanego grobu trzy garści ziemi i kładzie dziecku pod głowę Jako środek przeciw napadom epilepsji i bolom zębów uchodzi u Niemców, na Śląsku, w grobie znaleziony gwóźdź z trumny. Ziemia z grobów i cmentarzy ma cudowne własności lecznicze, używa jej ze skutkiem lud szkocki, iryjski i niemiecki w wiekach średnich. Choremu na oczy radzą w Siedmiogrodzie pójść na wiosnę w niedzielę rano, na grób pobożnego człowieka i zwilżyć chore oczy świeżą rosą z grobu, a uzdrowieje (G. Schuller Tod Schassburger Programm, 1863-5 p 58) Węgrzy i Sasi Siedmiogrodzcy w okolicy Hermanstadtu,dotknięci wrzodami, kąpią się w wodzie, do której wkłada się ziemi i ziół z grobu, a wodę z kąpieli wylewa się na cmentarz. (H. Wlislocki Der Tod. Am Urąuell 1893 IV 70) Stare Żydówki (w Małopolsce wschód.) idą na okopisko, kładą na grobie cadyka (pobożnego) chustę, którą dają pod poduszkę ciężko choremu, aby wyzdrowiał. 1 liści różczki h o s z a n a, zmoczone w święconym oleju lampki po zmarłym, używane są jako lekarstwo (W. B. Segel Wierzenia Żydów Lud 1897 III 54 B. W. Schiffer Alltagsglaube der galizischen Juden. Am Urąuell 1893 IV str. 119). W piśmie talmudycznem (Tosefta Sabbat), sięgającem trzeciego wieku po Chr. wymieniono zwyczaj, od wieków praktykowany przez Żydówki, które dzieci swe w chorobie wlokły na groby, między zmarłych, aby przez zetknięcie się z nimi przyszły do zdrowia. Skarga podaje, że u grobu św. Stanisława w Krakowie kapłan z Wrocławia i chorąży krakowski, obaj ślepi, wzrok odzyskali, dziecię utopione w Gdańsku ożyło „Za czasów Konstantego Wielkiego, córka jego Konstancja, będąc jeszcze poganką, wrzodami szkaradnemi osypaną będąc od nóg aż do głowy", gdy na grobie św. Agnieszki usnąwszy, ocknęła się, ozdrowioną była „tak iż znaku ran i wrzodów onych nie było". Lud z Syrakuzy szukał uzdrowienia u grobów męczenników, a matka św. Łucji „ która już przez cztery lata płynienię krwi cierpiała i żadne jej lekarstwa nie pomagały", przy próbie św. Agaty, „gdy onę ewangelję czytano, w której na dotknięciu kraju szaty Chrystusowej niewiasta, krwią płynąca, zleczona jest", przez dotknięcie się grobu uzdrowiona była. U grobu Św. Eligjusza odzyskuje zdrowie św. Grzegorz, biskup Turoński. Groby świętych słynęły z cudów: „Do grobu św. Feliksa „od końca (krańców) świata ludzie chodzili, a żaden bez pociechy i otrzymania tego, o co prosił, nie odszedł". „Na tem miejscu, gdzie św. Ceadd pogrzebion, szalony przenocowawszy, nazajutrz zdrowszym wychodził; z grobu

71 jego — dziurą na to uczynioną — lud proch bierze i gdy go (proch) w wodę kładą, a niemocni (chorzy) ludzie i bydło onę wodę piją, od chorób wybawieni bywaią". (P. Skarga Żywoty Świętych 1842 I 42. 189, 398 i 428 II 563). Do niedawna leczono rany i różne choroby posypywaniem prochu z kościołów w Holandji, Irlandji, Francji, Włoch i in. Relikwje świętych, nawet proch z ich grobów, wreszcie pył z miejsc świętych był już używany w głębokich wiekach średnich do celów leczniczych. Dziejopisarz frankoński, Grzegorz z Tours (f 594), powiada, że „szczypta prochu z kościoła św. Marcina jx>maga więcej niż wszelkie środki wróżbitów" i przytacza przykład wyleczenia chorych pyłem z grobu świętobliwych męczeników. Ciało zmarłego ma cudowne własności. Pijakowi, celem obmierzenia mu wódki, zalecają w Kieleckiem „podać mu napój, zmieszany z wodą, którą się obmyło twarz trupa", albo „aby mu raz na zawsze wódkę obrzydzić, trzeba mu dać napić wody, w której moczył się przez 9 dni szeląg znaleziony na cmentarzu" (B. Gustawicz Podduklanie, Lud 1900 VI 63). Opilstwo leczą w Danji dając pijakowi w wódce naczczo nadskrobanej czaszki zmarłego, albo wódkę przelaną przez trzy otwory czaszki. (H. F. Feilberg Totenfetische. Am Urquell 1892 III 59) Zdaniem Węgrów siedmiogrodzkich można wyleczyć pijaka, dając mu do wódki nieco oskrobanego srebra z pieniądza, włożonego do ust nieboszczykowi, leżącemu na marach. W Grzebini (Sucha) leczą chore bydło, dając mu z karmią ustruganego drewna z mar, na których leżała niewiasta. Jeżeli, który z zawistnych owczarzy podłoży pod róg owczarni trupa żydowskiego, to w tej owczarni wyzdychają owce. Zaradczy środek na to: iść na cmentarz chrześcijański i żydowski — najlepiej o północy — z grobu chrześcijańskiego, na którym krzyż stoi, wziąć mchu, a z grobu żydowskiego wziąć pniak, następnie mech z pniakiem gotować i tą wodą owce pokropić (Ks. Wł. Siarkowski Materjały z Kielc w Zbiorze wiad, antrop, 1879 III 31-48). W Kujawach chcąc żeby się owce dobrze chowały, „należy zakopać gdzie bądź w owczarni trupa żydowskiego, lub dostawszy włosów nieboszczyka żyda, dać je spalone z solą owcom do spożycia". Widoczny przeżytek ofiar ludzkich. Antropofag pożerał ludzi z potrzeby, chciwości, lub zemsty, z rozwojem kultury spożywał jeno części ciała ludzkiego, jak np. głowę, serce, wnętrzności, krew, a czynił to z różnych względów, dla nabycia własności czy przymiotów zabitego, najczęściej dla celów obrzędowych. Zabijano więc człowieka na ofiarę Bogom. Jako jeden z najstarszych przykładów posłużyć może zamiar Abrahama zabicia na ofiarę syna, Izaaka, zamiast którego ubija kozła czy barana. Indyjskiemu bóstwu Siwa składano ofiary z ludzi. „Krew wylana z ciała ofiarnika uważana jest w księgach świętych Purany jakc najodpowiedniejsza żertwa dla bogini Czandica". Miejsce ofiar ludzkich zastępują ofiary zwierząt. Wszelako u ludów na obu półkulach zachowały się przeżytki tego barbarzyńskiego używania ciała i krwi człowieka w celach rytualnych lub leczniczych. Nietylko w starożytności i wiekach średnich, ale i obecnie jeszcze, nawet wśród narodów kulturalnych, chcąc mięsa ludzkiego dostać w celach czarowa-

który duszę swą oddawał djabłu. Złodziej z ludu czeskiego ucina zmarłemu dziecku palec. wszystkich obecnych w izbie. z żył tych i z wosku robią następnie świeczki. bo nikt ich nie zobaczy. m u l i e b r i a i przeróżne przepisy gospodarcze. za świecę służy im palec zmarłego dziecka. Znikły z widowni historycznej krwawe hekatomby ludzi i zwierząt. ta zaś jest siedliskiem duszy człowieka. (St. to jest zbiorach rękopiśmiennych z 17—18 w . a przypominający zabobon ludowy „szukania ukrytych skarbów zapomocą świecy. wyciągną mu żyły ze średnich palców u rąk i nóg. wpisywano w języku ojczystym. kto bywa tem światłem uśpiony. gdzie są skarby ukryte. w której ogniskuje się żądza pieniędzy. (Czasopis czeskeho Muzea Praha 1853 str. który mają okraść. zrobionej z ludzkiego tłuszczu". ile osób chcą uśpić". Złodzieje w Bośni i Hercegowinie odkopują grób na cmentarzu. a nie obudzą ich". a jak długo ona się pali. bo len. zapisany w czasach saskich. suszy go i zapala. że gdy ją się zapali i obnosi tam. pomocna do odkrycia skarbów. Ciszewski Lud z okolic Sławkowa. nikt z domowników się nie obudzi. wyjmują z niej dziecko. albo jeszcze łaciną kuchenną.nia. iż posługują się świecą w ten sposób przygotowaną: „Zabiwszy ciężarną kobietę. które gdzieś w zapadłym kącie stosuje stary owczarz lub baba przy zamawianiu choroby. może kraść co chce. zarzynanych dla przebłagania bogów. We wsi rosyjskiej pod Poczepem zaszedł przy końcu XIX w. używanych do praktyki czarodziejskiej. gdy umowę z nim podpisywano krwią tego. iż „śwŁeca zrobiona z trupiego tłuszczu" posiada własność uśpienia snem twardym. aby swobodnie kraść. rozkopują groby. Świeca taka „ma tę własność. Nieznajomy autor tłómaczy to sympatją. w tak twardym śnie wszystkich . w której owa świeca płonie. Zbiór antrop. płomień jej chwieje się lub gaśnie i wywołuje pewien szmer pieniędzy". a gdy ją zapalą. Przytoczę tu jeden tej kategorji przykład. aby tak mocno spali. O złodziejach z okolic Olkusza opowiadają. wypadek odcięcia przez wieśniaka świeżo zmarłej dziewczynie ręki i wyrżnięcia z ciała jej kawałka tłuszczu. I na Ukrainie wierzy lud. W naszych miscellaneach. w mieszkaniu zaś muskają trupią ręką po twarzy śpiących. nie może się obudzić. ucinają trupowi dłoń i razem z ziemią obnoszą ją wokoło domu. znieważają zwłoki a nie brak mnogich wypadków w tym celu dokonywanych morderstw. „Mogą zaś wtedy deptać po ludziach. obejmujących s e k r e t y d o m o w e . z tłuszczu kobiety brzemiennej złodzieje odlewają na Pomorzu świecę. celem użycia ich jako talizmanu do kradzieży. 482). których zapalają tyle. Z palców albo z wnętrzności „nieurodzonego" dziecka. a przy jego świetle. Tłuszcz — powiada — wytwarza się ze krwi. W tłuszczu więc ludzkim przechowuje się nawet po śmierci miłość pieniędzy. znane są w całej Europie. wiadomości tej kategorji. Wierzenia o świecy z sadła ludzkiego i o martwej ręce. co chcą. ale ślady owych ofiar zostały jeszcze w obrzędach religijnych. jak umarły. 1887 XI 35). można spokojnie kraść. mogą bezkarnie kraść. hipnotycznym. w paktach z djablem.

a niezawodnie kochać się przestaną. 180. (Ks. gdy razem idą i sypać przytem popiołem z kości umarłego. W okolicy Starego Korczyna rad _ą siać zboże z płótna. „Złodzieje Irzymając w lewej ręce zapaloną świecę. Gołębiowski Lud polski.(L. stają się skutecznym środkiem lub narzędziem czarów. (A. mech. dlatego posługują się niemi złodzieje. na krzyżowej drodze. Mahometanin w Egipcie noszą na szyji — jako magiczny środek przeciw febrze — ususzony palec. 1885 IX 40). wszystko to ma niebezpieczne własności. widocznie by ł a to pierwotnie broń groźna. Warszawa 1830 str. albo rzeczy zostające z nim w pewnym związku — jako śmiercionośne — służą do tępienia złych. Haas Das Kind in Pommern Ara Urąuell 1894 V. (A. trawa z grobu. Ciało upiora (najczęściej samobojcy) i części jego mają magiczne własności. trzeba tylko przejść pomiędzy nich. Trwożliwemu chłopakowi z ziemi krakowskiej radzą trzymać przy sobie ząb umarłego. Siarkowski Lud z okolic Kielc w Zbierze antrop. ten tchnieniem swem powoduje. Wlislocki Menschenblut im Glauben der Zigeuner 1892 III 64 i 92). „Rosa z ziół rosnących na grobie pomaga w cierpieniach oczu". Chcąc rozerwać miłość dwojga młodych. igła z nicią. wióra z trumny. kraj. że ludzie śpiący zapadają w głęboki sen". z. 233—4) oślepiają wroga. cudowne własności t. szkodliwych czynników i d!a ochrony dobrych. w której go chowają. które w właściwym celu użyte. którą trzy śmiertelnice szyto. proch z cmentarzy. Kto „posokę upiora z napojem wypijał. 172).73 pogrążają. umożliwiający przedsięwzięcie wszelkich czynności na szkodę pogrążonych we śnie. jakby kto rękę trupią albo gromnicę około domu obniósł". a stąd przeniosła się wiara w magiczne. Wł. szerzącego na okół strach. Części ciała uma łego. iż „kto spożyje mały palec lewej ręki nieżywo urodzonego dziecka. zachował się w przysłowiu: „Spią wszyscy. (Sopotnia mała). jeżeli igłę. mają wpływ usypiający (pierwotnie na zawsze). fetyszy umarłych. bo takiego zboża nie zjada ptactwo. Siarkowski Materjały Lud. aby chłopiec nabrał odwagi. którym go czesano. mogą swobodnie popełniać kradzieże niewidziani przez nikogo". odcięty trupowi chrześcijanina lub żyda. że ręka trupia i gromnica. „Aby kupione konie nie schły — doradzają w okolicy Pińczowa — postarać się o trupa żydowskiego. zrobioną z tłuszczu białego psa. III str. którą mu śmiertelną koszulę szyto. i do tego o północy. najsroższego czarta mógł pokonać i od wszelkich nieszczęść był wolny". i przeciągną przez oczy ro- . Szczątki zmarłego człowieka posiadają cudowną moc. i z krwi nieżywo urodzonych bliźniaków. Wędrowni Cyganie. obnosić go trzy razy na dzień przez trzy dni i następnie w stajni go nad końmi zawiesić". którą zmarły trzyma w ręku. Zbiór antropol.) Zwłoki — i wedle wyobrażenia Żydów—mają cudowną moc: „palec trupa otwiera wszystkie zamki". na którem leżał zmarły. t. wierzą. Przesąd. żyły czy ścięgna zmarłego ubezwładniają okradanych. 8). W okolicy Żarek (Federowski Lud Warszawa 1888 str. nawet grzebień. ziemia. Kości i inne części ciała zmarłego. jako część ciała zmarłego. zwrócony na północ. nawłoką włosem z głowy owego wroga. (Ks.

z Kielc. u Karaibów. tym sposobem. żywcem spalonych i t o p i e l u c h ó w . „Kto ma kołtuna wewnątrz". w BrazyIji. że dotyczące miejsca na ciele pociera ręką umarłego albo łożyskiem. Haas Das Kind in Pommern Am Urquell 1896 VI 204). dostarczały apteki londyńskie jeszcze w 17 wieku. Zmarłemu w Siedmiogrodzie ucinają paznokci u rąk i nóg. W różnych stronach Nowego Świata. stwierdzono używanie w Prusiech sznurka wisielca do sprzedaży piwa i przeciw znużeniu koni i t. zamieszkałych na obszarze Rzeczypospolitej. Schiffer Totenfetische bei den Polen. zatorturowanych. owłosione plamy na ciele. albo „ognie" t. Siarkowski Mater.74 puchy. zwłaszcza osób. jak zamordowanych dzieci. że „na ciele zmarłego. zarówno w stanie żywym. „aby z umarłym szczęścia domu nie utracono" albo „aby umarły nie pociągnął za sobą żywych członków rodziny". który nie był ochrzczony. Wł. w tym celu. antrop. (G. włosami i paznokciami osób żywych oraz inięśnią. Am Urquel! 1892 III 147—151). (B. może go się „pozbyć w ten sposób". W wyobrażeniu ludów. jak martwym. a wyzdrowieje. (Pomet Histoire de drogues 1694). zwłaszcza powieszonego zbrodniarza. na jego ubraniu. mają wpływ magiczny na własny i obcy organizm. Do niedawna chłopi tyrolscy żądali w aptekach tłuszczu ludzkiego z wisielca (Arme—Siindefett). Paragwaju i w Ziemi ognistej. W procesie o czary z 1623 r. Plinius wspomina o starożytnym zwyczaju używania do leczniczych celów kości z głowy skazańca. p. (A. zwłaszcza palec wisielca. . włosami i paznokciami zmarłych. Części z czaszki ludzkiej. W. p. ubioru i t. j. w starożytnym Meksyku i Peru. czerwone plamy. tkwi coś z mistycznej istoty i właściwości zmarłego". podawali jako zupę dla uzdrowienia chorych rodziców. (Ks. jak np. Części ciała. W Chinach wyciniali sobie dzieci kawałki mięsa z ciała i ugotowawszy je. które w gwałtowny sposób postradali życie. w tem przekonaniu. Schuller Volktumliches in Brauch bei Tot u. Skóra ludzka i zwierzęca używana była w wiekach średnich jako środek przy porodach. Części ciała. zarówno jak i u Rosjan przechowują się do dziś szczątki powszechnej niegdyś wiary z czasów barbarzyńskich. Wśród mieszkańców Korei zdarzały się tak często zabójstwa dla otrzymania wątroby chłopca. na wszystkiem prawie. Lud niemiecki na Pomorzu gubi „myszki" tj. kośćmi. że przynosi szczęście. a pigułek z czaszki wisielca przeciw ukąszeniu psa wściekłego (Antaios). (Demokryt). Zbiór wiad. umarłych. pozostałych po nim przedmiotach. posiadającej cudowną moc uzdrowienia. Na tle tej grupy wierzeń wybujały na ziemiach ruskich i u Jugosłowian przesądy o magicznych właściwościach i czarach części ciała. wisielców. Ukraińców. co pozostawało z nim w styczności. że wydano odpowiednie zakazy prawne. moczem. W średnich wiekach posługiwano się krwią. Białorusinów. poroniony. śliną. 1879 III 46). ekskrementami. ucinano po egzekucji. opasywano nią położnice. zalecany przez lud w Kieleckiem: „postarać się o płód przedwczesny. z niego zrobić proszek i "dać choremu do wypicia". i w chusteczkę związane zawieszają pod siestrzanem. Schassburger Gymnas. Begrabniss im SiebenburgerSachsenlande. potem. wyraźne szczątki fetyszyzmu. Programm 1863—5).

w przeciwnym razie krew przestała płynąć. z. albo jako teofagja czyli spożycie zwierzęcego lub chtonicznego bóstwa i jego części. serca. było to dowodem winy posądzonego. próbie krwi w Bośni i Hercegowinie prowadzą obwinionych do zwłok zamordowanego. a wpływ jej mistyczny daje się odczuć wśród najrozmaitszych ras i stref. Chamberlain: Uber den Zauber mit menschlichem Blut. przy posługiwaniu się metodą zadawania choremu organu zwierzęcego lub jego substytutu w stanie surowym i świeżym. tak że morderca nie może się od zamordowanego oddalić. Wissenschaftliche Mitteilungen aus Bosnien und der Hercegovina. a ostało się tylko w najniższych pokładach wierzeń ludowych. zarówno u ludów starożytnego Wschodu i klasycznej starożytności. przy okadzaniu itp. a gdy temu krew poczęła broczyć. w każdej ważniejszej dobie życia. w myśl zasady: Mortui placantur sacrificiis. że sprawcami chorób są duchy (demony). (E Lilek Gottesurteile und Eidhelfer in Bosnien und der Hercegovina. poznajemy właściwego mordercę bohatera w osobie niecnego Hagena. od koiebki aż do grobu posługiwano się od wieków krwią.) przy opisie pogrzebu Zygfryda.75 u rozmaitych plemion Indjan. Złoczyńca we Francji (XII wieku). wątroby. że umarłemu natychmiast krew się puści z rany. gdyż za przystąpieniem winowajcy do zwłok. Do tego celu służyło między innemi zadawanie (wcielanie) choremu organów zwierzęcych. F. obcinanie różnych części ciała. jako opierające się na ofierze. albo jako komunja czyli uczestnictwo w uczcie celem zjednania sobie owych wrogich duchów. będący winowajcą. obrazów. odnoszą się do starożytnego obrzędu ofiary. w tem przekonaniu. szpiku itp. Am Urąuell 1893 IV 1-3). ociekającym krwią (ofomagja). . Krew środkiem leczniczym. Krople krwi zamordowanego—utrzymuje lud nasz—nie dają się zmyć na ścianie. wychodząc z zasady. wymagały krwi ludzkiej a w jej zastępstwie zwierzęcej. co odbywało się w dwojaki sposób. Wien 1894 B. starała się je przedewszystkiem zjednać albo odwrócić (odpędzić). albo z ust. 467). Wszystkie religje starożytne. Przy t. spotykamy pcdobne przeżytki ofiar z ludzi. Wedle wyobrażenia Serbów krew zamordowanego człowieka ma moc przyciągania. Niektóre formy naszych i obcych praktyk lecznictwa ludowego. II p. jak np. skrapianie krwią ludzką ołtarzy. gdy go się dotknie obwiniony. podejrzany o zabójstwo. Z rozwojem kultury ustało barbarzyńskie używanie krwi w celach rytualnych. W każdym położeniu.. Prastara metoda leczenia. ne noceant. wogóle używanie krwi i ciała ludzkiego do celów obrzędowych (A. ani zetrzeć na podłodze i plamą tą składają świadectwo dokonanej zbrodni. jakoteż opierającej się na nich medycyny wieków średnich i nowożytnych w Europie. musiał dotknąć się zwłok zabitego. W Nibelungach (17 tej przygodzie — z XIII w. jak np.

opowiadano w Holsztynie. każdy obywatel z gminy musiał przystąpić do zabitego i położywszy rękę na jego głowie. iż z ręki zabitego. bryknęła z ran krew. W aktach procesu o czary. (R. do zabitego.. 1708 i 1718.76 rany zmarłego otwierają się i krwawią. albo zostaje krwią swej ofiary obryzgany. W Prusiech wschodnich. W Lubajnach przechowało się wierzenie. jest wielce wśród ludu w Siedmiogrodzie rozposzechniona. krew obryznie. zachowujących wiernie dawną tradycję. Pewien "kowal włoski zamordował 1632 r. Do wyśledzenia zbrodniarza posługiwano się w Niemczech prawem. Jeżeli z niej przypadkiem krew płynęła. lub się usta zmarłego zapieniły. za zbliżeniem się do niego zbrodniarza. Wiara. poświadczenie umarłych: „Ciało zabitego kładziono na marach. Wśród ordaliów czyli Sądów Bożych. zbliżającego się do zwłok zabitego. umarłemu buchnęła z nosa i ust krew. że mordercę poznaje się przez to. Prawo to. uważano to za dowód popełnionej zbrodni. chodzi za nim i woła: „Bijwa się teraz"! „Zbrodniarz wykręcał się. Wspomina o niem Abraham a St. Powszechn : e jest między ludem w Europie przekonanie. a gdy krew z ran płynęła. że odkryto mordercę człowieka. że umarły za zbliżeniem się mordercy krwią broczy. jego ran albo wziąć go za rękę. wydawanych od Ludwika pobożnego począwszy. iż za zbliżeniem się jego do zwłok. — Podejrzanych o zabójstwo dwu obywateli hiszpańskich przyprowadzono 1607 r. gdy winowajcę uwięziono. zbliżonego 'do ordaliów (Sądów Bożych'. gdy trup się poruszał. albo z ust piana się toczyła. które przyjść miały do nas od Niemców. że jest niewinny. Prawo to było na Wegrzech obowiązujące a pochodzi z pogańskiej przeszłości Madjarów. iż za zbliżeniem się posądzonych o zabójstwo wdowy Kesler i nijakiej Lustig. wymieniają t. zawieszonej w więzieniu. a gdy jeden z nich zbliżył się do zwłok. które przyszło na świat. ale nareszcie dopadł go martwieć na cmentarzu. swą żonę w odmiennym stanie. Gdy kogo zamordowano. ale utrzymała się u Szeklerów. do 17 wieku. nie daje mu ani chwili spokoju. że mordercę. ten uznany był za . mimo zakazów. buchnęła z nosa krew i to wykryło winowajcę. Zastąpiły je za Stefana I ordalia. aby się ożenić z kochanką. sączyła się krew. a w Styrji do XVII w. uderzył pięścią w głowę i obaj zapadli się w ziemię" (Bratkowice). co służyć ma za dowód winy zbrodniarza. Na schyłku XVI w. znajdujących się w archiwum miejskiem Hermanstadtu. z rati zabitego sączy się krew. powoduje ich krwawienie. wśród ludności polskiej. zwanern Bahr-recht: kładziono ciało zabitego na barach i kazano podejrzanemu o zabójstwo dotknąć się zwłok zabitego. iż morderca przystąpieniem do zwłok zabitego przez się człowieka. Dusza zabitego prześladuje mordercę. pomówiony o morderstwo musiał zwykle dotykać się go. z. przysiąc. Clara. przetrwała od wieków średnich wiara. wtedy obwiniony pospolicie zwany był mordercą". Liczne mamy przykłady stosowania w średnich wiekach tego prawa. zeznają świadkowie w r. Spienger Das Bahr-recht Am Urquell IV 170 i 275 V 284 VI 174). stosowano w Austrji i Bawarji do XVI w. a niekiedy do samej rany rękę przyłożyć. Dziecku. jak mógł. a winowajcy nie można było wykryć. Pod czyją ręką z ran zabitego broczyła krew. znane z Nibclungów.

dlatego odbywają po nią'dalekie podróże. konwulsje i tym podobne napady. H. Gdy krwawiącemi wnętrznościami ubitej krowy dotknięto się zwłok zabitego. uchwałą sejmu krajowego w Gyula Feherwar. wspomina łaciński poeta Lukrecjusz. któremu przypisywał magiczne własności. Aue). Nadprzyrodzone te własności krwi to zabytki kultu ofiarniczego. te same bowiem siły magiczne przypisywano demonom i bóstwom. brocząc z ran zabitego (Leichenprobe — Bahrrecht) wydaje złoczyńcę. który z tym. czyni na wojnie niezwyciężonym. przysparza szczęścia w grze. O wykryciu mordercy przez krwawienie zwłok zabitego za zbliżeniem się do nich winowajcy. Zwłaszcza krew skazańców leczy skutecznie padaczkę. Koran (2 sure) przywodzi następujący przykład stosowania tego zwyczajowego prawa dla wykrycia zbrodniarza: Mężczyznę zamordowali tajemnie dwaj siostrzeńcy. W Talmudzie (Midrasz) mamy przykład podobnego broczenia krwi zamordowanego proroka Zacharjasza. pojednanym przez wylanie krwi ludzkiej lub zwierzęcej na ofiarę. wiara w jej cudowną moc. Świadectwo tej wierze oddają Wergili. Po całej Europie krążą podania. Krew ludzka i zwierzęca używana była od wieków w Polsce jako skuteczny środek w lecznictwie. a na stracenie gromadzi się tłum ludzi. zwanej chorobą św. w podaniach ludu niemieckiego. wpływa na koleje losu człowieka. we francuskich f a b 1 i a u x i starofrancuskich podaniach ludowych. hrabstwa Lippe. Krew ma osobliwsze przymioty lecznicze. a raczej działa w czarodziejski sposób. Korper. Zażycie krw udziela daru widzenia przyszłości. znany jest w tradycji wielu ludów np. Ze spożyciem krwi (serca) wiąże się w wyobrażeniach ludu polskiego i wielu innych ludów. Sweton i Marsyljusz Ficinus. Herman Das Bahr-recht A. w średniowiecznej epice niemieckiej (Nibelungenlied—Hartmann v. iż krew skazańców przynosi szczęście. nawet u Cyganów (A. Mazurzy w Prusiech otrzymują. Till Das Bahrrecht Am Urąuell 1896 VI 174 i 212). w Turcji (Kórogla). ponawiająca zakaz wzywania podejrzanego o zabójstwo do przysięgi przed zwłokami zabitego. potępione zostało 1594 r. jako „pogańskie". Szwajcarji (Aargau . Prawo to. ochrania przed zarazą. Am Urąuell 1893 IV 53). Wa- . te poczęły krwawić i tym sposobem obwiniły morderców. za zbliżeniem się doń mordercy. umożliwia rozumienie mowy zwierząt. Abhandlungen (Kraków 1796) powiada. udar. Anglji (Ryszard 111 Szekspira). gdyż posiadanie takiej krwi przysparza kupcom rzesze klijentów. (O Schell Uber den Zauber mit dem menschl. Przeciw wielkiej chorobie. jak z wielu inuemi przesądami staczał walki. jako mścicielka ofiary. że mistrz (kat) pozbywał w Krakowie świeżą krew ludzką jako lekarstwo na padaczkę. Po straceniu skazańca rzucał się lud w Poznańskiem na miejsce egzekucji i z chciwością chwytał krwią zbroczony piasek. Wlislocki T o d im Glauben der Siebenburger Sachsen. z Holsztyna. Motyw krwawienia trupa. (Am Urąuell 1892 III 50—1). w sto lat po tamtej wydana. W Biblji krew niewinnie zamordowanego Abla woła do niebios o pomstę zbrodni Kaina.77 winnego. zwłaszcza niewinnie przelana. O praktykowaniu jednak tego starożytnego zwyczaju świadczy uchwała sejmu. że krew. La Fontaine w Chirurg medicin. Am Urąuell 1892 III 210.

Wiarę tę — niemal powszechną w Europie. otrzymał w Drezdnie chory na padaczkę krawiec pozwolenie picia krwi ściętego mordercy. Chr. aż padł z omdlenia na ziemię. Zwłaszcza krew człowieka skazanego na ścięcie była skuteczną. poległych gladjatorów a czynili to w przekonaniu. że zaś krew się szybko psuje. miała epileptyczka w Appenzel (Szwajcarja) połknąć trzy hausty ciepłej krwi skazanego na śmierć rzeźnika. Aretaus Cappadox. buchającą z głowy lub tułowia skazańca. utrzymują. Chorobę przez oczarowanie leczą Kaszubi krwią dobytą ze średniego palca człowieka. (Am Urąuell 1891 II 26) Ciepłą krew.78 lentego (epilepsja). że wchłaniają z krwią życie człowieka. polecali spożywanie krwi ludzkiej przeciw ekpilepsji. a jeszcze 1890 r. zdarzył się wypadek we wsi serbskiej. żądała kobieta w Helsingborg. Już księgi Mojżeszowe mienią krew duszą ożywiającą ciało. Frankel Zauberglauben. przyboczny lekarz cezara Claudjusa. Zachować jednak trzeba ścisłą tajemnicę. jeszcze w 19 w. poczem biegli z nim tak długo. chwytali w garnki lub chustki łyżkami lub dłońmi i pili jako lekarstwo. by się wyleczył z epilepsji. Pożarowieckiego okręgu. A rozumowali tak mniej więcej: Jeżeli krew jest zasadą życia. czarki jego krwi dla cierpiącego na padaczkę dziecka. Biunświku i in. Siediniogrodzianie. dziewczyny. Varga A babonak konywe. jeszcze ciepłą. że uważali za najskuteczniejszy środek picie krwi ciepłej. iż krew powieszonego leczy epilepsję (J. Presądni Madziarzy. Frankonji. za mini sterstwa Briihla. Niemcy. '— tłómaczą analogją między padaniem na ziemię epileptyka a spadaniem głowy skazańca. Przekleństwo ludowe Serbów: „aby wróg napił się twojej krwi". iż z ciała zlinczowanego kupca. Feilberg Totenfetische. Walentego i udar serca można wyleczyć. zarówno jak lekarze okresu bizantyńskiego (III-VI stulecia). Jeszcze 1890 r. miało pierwotnie znaczenie dosłowne. zaleca epileptykom picie świeżej krwi ściętego. to wielka choroba natychmiast ustanie i nigdy się już nie wróci. Am Urąuell 1892 III 4). Am Urąuell 1892 11146). któremu rodzice podawali do picia kubek krwi skazanego. chłopi krew dłonią czerpaną pili skwapliwie. podczas tracenia złoczyńcy. dodaje. W r. Plinjusz powiada o chorych na padaczkę (epileptykach). lekarz z drugiego wieku . ojcobójczyni. (L. Andersen opisując w „Bajce swego życia" stracenie 1823 r. (H. używali jej w różnych chorobach. Turyngji. 1755. (Przeworsk). Duńczycy. Jeszcze 1862 r.że widział chorego. i in. F. z jej spólnikami wSkelskór (Danja). Świeżą krew skazańca zaleca też lud w Szwecji. Omdlałym nakłuwają u nas mały palec u lewej ręki i żegnają trzy razy. przeto polecano świeżą. na Węgrzech i w Siedmiogrodzie. buchającej z ciała ludzkiego. Lud Oldenburgu. starożytni — jak świadczy Dioskurides — widząc we krwi główną siłę witalną. H. Arad 1877). używano u nas krwi ludzkiej: „Gdy siostra najlepsza nieszczęśliwego upuści swej krwi ze średniego palca prawej ręki do ust swego brata w czasie napadu. po zamordowaniu go. I Scribonius Largus. Fryzji. Lud duński żywi wiarę. chorzy na padaczkę Szwedzi. gdy chorego zaprowadzi się na miejsce skazania i tam daje mu się napić krwi skazanego na śmierć. inaczej cała ta praktyka nie przydałaby się na nic". iż choroba św. musi ona posiadać osobliwszą silę uzdrawiania.

którego krew spożyli. służy od wieków za wielce skuteczny środek leczniczy. gdyż jedna krew płynęła w ich żyłach. w tym celu. a naczelnik wyjął mu serce i zjadł je (Am Urąuell 1893 IV 199) — Ustrój społeczny pierwotnych ras spoczywał na organizacji rodowej. zwłaszcza Empedoklesa. jak urodzenie. Na wierze w magiczne znaczenie krwi polega zachowany do dziś u Sło- . była krew głównym pierwiastkiem życia. Arystoteles uważa ją za duszę człowieka. używano krwi ludzkiej jako lekarstwa. lrokezi zamęczyli na śmierć jezuitę Breleufa. są pozostałością prastarych wyobrażeń animistycznych. Podług księgi lekarskiej Chińczyków (Nei-king) z trzeciego tysiąclecia przed rachubą chrześcijańską. plemienia. który podczas najokrutniejszych udręczeń nie drgnął. wyd. 1843 II 600) Leczenie zapomocą ssania krwi chorego praktykowane jest przez szamanów w Ameryce od morza lodowatego po krańce Ameryki południowej (A. „krew jest najlepszą częścią naszego ciała. życia. Krew ludzka i zwierzęca. jako siedlisko duszy. podług których krew uważano za źródło życia i siedlisko duszy. że z nią nabywają odwagi i tym podobnych przymiotów człowieka. w dziele De curatione morborum opowiada. Urąuell 1893 IV 64). upatrywł on w nich magiczny wpływ krwi. człowiek umiera. Blut. Krew więc była kamieniem węgielnym całego bytu społecznego i na tej wysokiej ocenie wartości krwi spoczywał gmach życia społecznego. puszczanie krwi. Skarga Żywoty Świętych. Aby posiąść męstwo tak walecznego wroga. Bruksela 1849 III 120. były mgłą tajemniczości osłonięte najważniejsze momenty bytu. Wlislocki Menschenblut im Glauben der Zigeuner Am Urąuell 1892 III 62. w Tuluzie stracono. Louis (w Ameryce) 1649 r. że sam widział. choroba i śmierć. Po zajęciu Stacji misyjnej St. bractwa. pili żołnierze jego krew. do dziś używany przez lud nasz środek leczniczy w najrozmaitszych dolegliwościach. stanowi jego życieGdy krew zastygnie. poznajemy jej najserdeczniejsze myśli i uczucia". radzili mu kapłani rzymscy „skąpać się w gorącej krwi dziateczek". wspomina o takiem użyciu krwi staroegipski papirus (Ebersa) z 15 stulecia przed Chrystusem Wyobrażenie o demonicznej sile krwi sięga najodleglejszej starożytności.) Krew. Chamberlain Ober den Zauber mit mensch. Gdy księcia z Montmorency 1632 r. Człowiekowi pierwotnemu. rozpowszechnionej na całej kuli ziemskiej. Jeszcze w średniowieczu Galen i jego szkoła widzą we krwi siedlisko duszy. Z krwią ukochanej osoby pijemy coś z jej życia.. F. należący do jednego rodu. (P. Wszyscy.7? ery chrześcijańskiej. Homer w Odyssei przyznaje krwi świeżej moc ożywiającą cienie ludzi pomarłych. wied.) Gdy cesarza rzymskiego Konstantyna . W mniemaniu Cyganów. zwłaszcza świeżo zabitych osobników. (Chateaubriand Memoires d'outre tombe. jak chorzy epileptycy na miejscu stracenia pili czarami czerpaną krew ściętego zbrodniarza. Wedle nauki filozofów starożytnej Grecji. (A. Irokezi pili jego krew z piersi. podobnie jak kaleczenie się na znak żałoby. byli sobie przyjaciółmi.trędowata niemoc od głowy aż do nóg opanowała". piją na pół dzikie plemiona Afryki i Australji "w tem przekonaniu. Obrzęd obrzezania dziecka u Żydów i innych ludów wschodnich. dziecku natury. żyjących w namiotach ziemi siedmiogrodzkiej. aby przywłaszczyć sobie jego waleczność. krewnymi.

so wian południowych zwyczaj wzajemnego picia lub zmieszania krwi pobratymców. O „pogańskim" zwyczaju picia krwi u Węgrów na znak zawartego przymierza i braterstwa wspominają: anonimowy notarjusz króla węgierskiego Beli i Kronika Szeklerowska. (A. F. Dórfler Das Blut im magyarischen Volksglauben. Am Urąuell 1892 III 268) Eksrementy, tak ludzkie jak zwierzęce, suche i płynne nieczystości, wydzieliny, pot, ślina i tp. jako części ciała, które odchodzą, mają powszechne w medycynie ludowej zastosowanie. Łajno, jako skuteczny środek leczniczy w różnych chorobach, zalecają nasze Ogrody zdrowia i Zielniki z 16-17 w. Jeden z najstarszych „0 ziołach i o mocy ich" (wyd. St. Falimirza z 1534) przypisuje znakomity skutek nie tylko łajnu dziecięcia, w ogóle człowieka, ale także psa, wilka, wołu, kozy, myszy, orła, gołębi, jaskółki, kury, i tp. Zielnik wydany przez Siennika w Krakowie 1588 r. zaleca w wielu chorobach używanie łajna ludzkiego lub zwierzęcego, moczu, wogóle wydzielin do różnych lekarstw i zabiegów lekarskich. Tak np. każe „gnojem końskim niewieście kadzić pod nos, by płód umarły z żywota wyrzuciła". Psie łajno skuteczne jest na bolączki w gardle, te same własności ma też posiadać łajno dziecięcia. Do dziś radzą włościanie z okolicy Czerska na ból gardła płókanie wodą, warzoną z psiem łajnem. W Ogrodach zdrowia (w. 16 i 17) zalecano: gołębie łajno na boleści i łamanie w kościach, mysze na kamień, kozłowe na żółtaczkę, kozie boóki na bolączki i wściekliznę i tp. Używanie łajna i moczu, jako środka leczniczego, świadczy, że medycyna średnioweczna nie pozbyła się jeszcze resztek barbarzyństwa, a ślady tego przechowały się do naszych czasów między ludem Błonkę z oczu (kataraktę) spędza łajno człowiecze na proch spalone, które przez piórko zadmuchiwać polecał I. K- Haur w Składzie (Kraków 1675). Na zapalenie oczu przykładają i dziś w okolicach Czerska gnój krowi przez gałganek. Autor C o m p e n d j i m e d . (Częstochowa 1789), zaleca leczenie wrzodów okładami łajna dziecięcego. Mającego „złą słabość" (syfilis) zakopują w Insterburgu po szyję do gnoju końskiego, który „złe soki z ciała wyciąga". (J. Sembrzycki Aus' Ostpreussen. Am Urąuell 1890 I 136). Od czasu wojen Napeleońskich panowała w Polsce epidemicznie „franca" (syfilis), przed powstaniem listopadowem leczono tę chorobę w ten iście barbarzyński sposób: „Człowieka — zwykle kobietę — porażonego tą okropną niemocą, obnażonego zupełnie, zakopywano w postawie leżącej po szyję lub z całą głową i twarzą, jeżeli wyrzuty znajdowały się i na nich — pozostawiwszy otworek naprzeciwko nosa i ust do oddychania - w gorący, tj. świeżo wyrzucony ze stajni nawóz koński. Chory, leżąc w tym nawozie, krzyczał w niebogłosy, z powodu strasznego bolu doznawanego na całem ciele, ale uciec nie mógł, gdyż bywał związany za ręce i nogi. Albo więc umierał wśród tych męczarni, lub jeżeli przez dobę leżąc w tym nawozie został przy życiu, bywał uzdrowiony", (w Augustowskiem). Wrzód pojawiający się szczególnie na nogach, przezwany żydówką, Nadrabianie do niedawna leczyli przykładaniem ludzkich odchodów. Ciecz w sutkach niemowlęcia, przypisywaną rozgniewanej Wieszczycy, leczą w okolicy Krakowa okładając sutki gnojem dziecka i kąpiąc je,

Kołtun (Weicnselzorf = plicaj na głowie i palcach, u rak i nóg. oraz w grzyva<h zwierząt. (Z Muzeum ) ibouJrskich we Lwowie)

81 wraz z wydzielinami. Przeciw nabrzmieniu brodawek u niemowlęcia polecają w Krakowskiem okłady z własnego kału. Na przestarzałe rany lub nagniecicę palca przykładają w okolicy Tylży odchody ludzkie. „Rany goją się dobrze pod okładami z odchodów własnych" (Z Trzciany. A. Saloni Lud rzeszowski str. 142) Na g r u d y radzą w okolicy Białoboku przykładać ludzkie odchody. Kurdziej t. j. chorobę objawiającą się rozpadaniem spodniej części warg u krów lub koni, leczą odchodami ludzkiemi, któremi zapuszczają rany chorych zwierząt. (Z okolic Raby). Różę usiłuje lud uleczyć wołowem łajnem. (Krakowskie) Przeciw kolkom (kurczom żołądka) zażywają gnoju krowy w mleku. Febry leczą między innemi środkami także pomiotem psim, rozpuszczonym w mleku. ( j . Sembrzycki Aus Ostpreussen. Am Urąuell 1890 1 136). Przeciw febrze bierze się w Wadowicach dziewięć łajen mysich, rozciera się je z błonką jajka i zażywa się w postaci pigułek. Pigułki z łajen mysich spędzają w Krakowskiem puchlinę W Radomskiem podając jako środek przeciw febrze psie łajno, moczone w wódce, tłómaczą to tak: „Chory o tem nie wie, co tam było moczone, a choroba sobie obrzydzi i wyjdzie, bo złe, z tem zbędzie". Postrzał (paraliż) leczą okładaniem chorych członków końskim gnojem. (Z nad Raby). Aby się masło prędko zrobiło, wychodzą na rozstajne drogi, biorą stamtąd łajno krowie lub końskie i na niem stawiają maślniczkę (Borzęcin). Lud nasz używa w różnych chorobach łajna lub moczu jako lekarstwa. Popadanie skóry na rękach lub nogach leczą smarując je własnemi odchodami lub moczem. Na stłuczone członki przykładają łajno końskie lub świńskie. Z leków sympatycznych przeciw febrze najskuteczniejsze ma być 1) psie łajno rozprowadzone w wodzie, 2) mocz koński od klaczy dla kobiety, od konia dla mężczyzny. W Suchej pije chory własny mocz z utartą na mąkę kością końską opaloną. Ukąszonemu przez gadzinę zalecają w powiecie Płoskirowskim napić się własnego moczu. Rany goją się dobrze pod okładami z odchodów własnych. Boleści brzucha uśmierza picie moczu własnego (Przybyszówka), Jeżeli statek (bydło) łamie żaba, kropią go górale ze Skalistego moczem ludzkim, przechowanym na Boże Narodzenie. W czasie ataku konwulsyjnego dziecku w okolicy Tykocina wlewają do ust kilka łyżeczek świeżo oddanego moczu ludzkiego. Komu błona oczy zaciągnie, ma zapuszczać oczy moczem zajęczym. Aby go dostać, trzeba zabiwszy zająca, nieść go głową na dół, aby moczu nie wylał. (Ropczyce). Zgodnie z zasadami medycyny średniowiecznej, które na wsi nie wyszły jeszcze z użycia, lud nasz „poznaki (djagnozę) choroby upatruje na języku i w moczu": jeżeli język jest czysty, czerwony — człowiek zdrów, gdy zaś język obłożony, na biało zamulony — człowiek chory. Gdy mocz ma kolor żółty, mętny, wtedy człowiek jest cierpiący, mocz biały, przezroczysty, oznacza zwykły stan zdrowia" (A. Petrów Lud ziemi Dobrzyńskiej w Zbiorze antrop. 1878 II 137). Do niedawna posługiwali się odczyniacze i zażegnywacze chorób średniowieczną metodą dochodzenia choroby z moczu ludzkiego. Cieszyli się oni wielką wśród ludu krakowskiego „wziętością, tak dalece, że chorzy o kilka mil do
.„Uzdrowienie ludu". •

82
nich się schodzili, by po moczu dowiedzieć się, gdzie tkwi złe, skąd ono pochodzi i jak je odczynić należy". Nie potrzeba dodawać, że nie ma to nic wspólnego z analizą inoczu. (O. Kolberg Lud VII 84). Przy zacięciu siekierą leczą górale (z Czarnego Dunajca) ranę, zatykając ją łajnem lub pajęczyną. Słodki strup u dziewczyny leczą: przed wschodem słońca do trzeciego razu świńskiem łajnem (z barłogu), u chłopca, wieprzowem. W obieraniu bolączki a następstwie jej pęknięciu zalecają przykładać gęsi pomiot. Przeciw brodawkom przykładają pomiot suchy, rozprowadzony w kwaśnicy kapuścianej. Na łamanie w nogach radzą smarować nogi łajnem sarniem, zmieszanem ze swińskiem sadłem. Chłopacy wiejscy uganiając boso po twardych bryłach i kamieniach, dostają na piętach odbitek czyli odkręt, który leczy skutecznie pomiot gęsi. Ból gardła leczą wpuszczając do gardła wodę, w której moczyło się psie łajno. Ekskrementy ludzkie i zwierzęce uchodziły od tysięcy lat za skuteczny środek uzdrawiający. Moczowi i odchodom przypisują już staroindyjskie Wedy moc oczyszczającą. Wedle przepisów liturgicznych Awesty „człowiek skalany przestępstwem może się oczyścić jedynie gomezą" t. j. moczem byka. Odchody i mocz jako środek leczniczy w różnych chorobach zalecali już starożytni pisarze, a stosowano je w całej Europie średnich wieków. Dioskurides, Plinius i Celsus przypisują je w różnych chorobach. Lekarze i farmaceuci 16—17 wieku, jak Christjan Petersen (1533) Jean de Renou 1608 Niels Mikelsen, Aalborg (1633) i K. F. Paullini (1699) je jako bardzo skuteczne lekarstwo. W lecznictwie ludów europejskich odgrywa do dziś ważną rolę. Ciężkie rany, wrzody ropiące, różne gniłe, Słowianie, ludy romańskie i germańskie leczą okładami ciepłego jeszcze łajna zwierzęcego, albo odchodami ludzkiemi. Nie tylko u ludów mdoeuropejskiego pochodzenia, lecz także u plemion barbarzyńskich używają ekskrementów ludzkich i bydlęcych jako środka leczniczego. Wiele dzikich plemion spożywa własne odchody (łajno i mocz) z obrzędowych albo religijnych motywów, uważając wydzieliny te za siedlisko duszy ludzkiej. Środki odchodowe, jako przeżytki wiary w „duszę cielesną", odgrywają ważną rolę w obrzędach ludów pierwotnych. Tak np. chłopiec u Papuanów w Nowej Gwinei, podczas uroczystości dojścia do lat młodzieńczych, pije urynę naczelnika, albo bywa nią pokropiony. Plucie i chuchanie, jako posiadające bliskie z krwią i odchodami powinnowactwo, mają u ludów pierwotnych znaczenie duszy, posiadają jej własności. Spluwanie na z ł e , żeby zczezło, na odpędzenie uroków, trzykrotne chuchnięcie na febrę i inne choroby, ma w cudowny sposób działać. Przeżytki tego prymitywnego wyobrażenia o duszy przetrwały wśród ludu polskiego aż do naszych czasów. Ludzkie i zwierzęce wydzieliny uchodzą i u nas za środek uwalniający od sił demonicznych, które człowieka opanowały. Z tego źródła psychologicznego medycyny ludów pierwotnych płyną zasady do dziś stosowane w lecznictwie, z tą jeno różnicą, że owe demony przeobraziły się w t. z. zanieczyszczenie krwi, ostrość soków itp. Wielce rozpowszechnionym środkiem oczyszczenia chorego są też i poty. U ras niższych cieszą się popularnością kuracje zapomocą potów O łaźniach

83
w Polsce za Bolesława Chrobrego mamy wiadomości w kromce t. z. Galla, a do dziś uważają pocenie się w łaźni za skuteczny środek przeciw rozlicznym chorobom, którym nieraz raczej szkodzi niż pomaga. Z rzęsiście spływającym potem zniewolone są opuścić chorego szkodliwe duchy, a zwłaszcza wszelkie duchy choroby. Wogóle zewnętrzne obmywanie oczuwają umysły pierwotne jako odczyszczenie wewnętrzne.

Choroby zewnętrzne
Zwichnięcia i złamania — oparzenia i odmrożenia — zanokcica
Chirurgja należy do najstarszych gałęzi lecznictwa ludowego. Trepanacja czaszek, chirurgiczne leczenie złamanych nóg dają świadectwo o znajomości tej sztuki w przedhistorycznej dobie. Choroby ciała ludzkiego, jak np. złamanie nogi lub krwawiąca rana, wymagały szybkiej pomocy bliźnich. Udzielali jej ludzie, którzy z doświadczeń zebranych w łowiectwie i pasaniu bydła, obznajomieni byli z ustrojem ciała ludzkiego. I domorosła chirurgja w Polsce, jak w innych krajach Europy, od niepamiętnych czasów spoczywa w ręku kowali, owczarzy itp. ludzi „trudniących się puszczaniem krwi, naprawianiem rąk i nóg złamanych lub zwichnęiych, rwaniem zębów itp" (z Krakowskiego). Przez całą Europę rozpowszechniona jest wiara w cudowną moc sztuki kowalskiej,co twarde żelazo topiła w ogniu i wykuwała z nich kunsztowne rzeczy. Za dawnych czasów (Rigweda - Homer) przypisywano kowalom czarodziejskie, nadziemskie własności. Wśród ludu polskiego utrzymała się do niedawna wiara w chirurgiczne wiadomości kowali. W niektórych okolicach dawnej Rzeczypospolitej słynęli kowale z leczenia złamanych lub zwichniętych kości, z wyrywania zębów i tp. Medycyna ludowa wykazuie u ludów romańskich i germańskich niezliczoną moc takich „lekarzy kości", kowali, stolarzy, łaziebnych i zajmujących się zawodowo n a p r a w i a n i e m złamań i zwichnięć, albo leczeniem ich zapomocą rozmaitych plastrów. Najprostsze przyczyny chorób zewnętrznych poczytuje lud nasz za oczarowanie. Oto przykład z Kaliskiego: Spadł chłop z chojki (sosny) i stracił władzę w nogach. Ale spadnięcia z drzewa nie uważano za przyczynę choroby, zaszedł tu, w mniemaniu ludu, wypadek oczarowania. Na pytanie, kiedy to nastąpiło, opowiadał chłop: Gdy po spadnięciu z sosny położono go do łóżka, weszła do izby sąsiadka, posądzana z dawna o czary, która żałując chorego, objęła go za nogi i wtedy został oczarowany. Najpierwszą pomoc w złamaniach dają w okolicy Krakowa młynarze lub sukiennicy, ci po złamaniu jakiego członka oprawiają je w łupki. Owe łupki do złożenia złamanych kości przyrządzają w Zywieckiem zazwyczaj z kory dębowej. Złamaną nogę lub rękę „naprawia1* w okolicy Bochni taki domorosły chirurg, wkłając je pomiędzy dwie łupki i silnie krępując. Po złożeniu nogi lub ręki, albo po„ naciągnięciu", smaruje je maścią, złożoną z żywicy i żywokostu. „Zochwaconą" rękę lub nogę leczą okładami tartego ochwatnika i silnem obwiązaniem. Na Rusi południowej i w Huculszczyźnie panował zwyczaj, że znachor złamaną kość składał między dwie łupki

85
z kory dizewnej i mocno je wiązał, poczem przylepiał plaster, którego skład trzymał w wielkiej tajemnicy. W raz.e złamania kości robią Białorusini mińscy i wileńscy opatrunek nierucnumy z deseczek, uwiązując je .sznurkiem. Słowak owija zramaną nogę lub rętię onucą, kładzie na nią wzdłuż kości cienkie descułki, kropi to wodą i w.ąze, a po Kilku dniach odrzucę bandaż i smaruje maścią, złożoną między innemi z geranium, które dlatego zwą zrosccem. Madziarzy zawijają złamaną kość w łodygi kokorudzy i wiążą taśmą. Domorośli kinkci tureccy kładą złamaną czy zwichniętą kość między descułki z drzewa, owjają je mocno taśmami i polecają spokój. W Persji wykonywają tę czynność Sikeste baend, do czego uż> wają szyn z trzciny lub drzewa. Arabowie robią owinięcia ze skory i wzmacniają je prętami trzciny, sciskając silnie sznurami. Chińczycy pc ułożeniu złamanycn kości okładają je kurą, z której usunięto najdrobniejsze kosteczki i szynami z trzciny bambusowe! a to wszystko spaiają wiązaniem. I ludy pierwotne prostuią złamanie nogi za pomocą szyn z trzciny, drzewa lub kury i odpowiednich opatrunków, że tu wymienię tylko Indjan z północnej i południowej Ameryki, Minkooów na Andamanach, wyspiarzy N.as Manahiki, murzynów- Loango i Papuanów. W posługiwaniu się twardmejącemi bandażami widzimy zawiazki g-osowan, jak w obwiązywaniu krwawiących r an w celu zatrzymania krwi mamy początki racjonalnej chirurgji. Przy nagłem podnoszeniu ciężaru ponad swe siły, nabawia się nasz włościanin przewlekłej choroby, zwanej oberwaniem się. Gdy „w człeku obrywa się cosik i wewnątrz chodzi", każą Nadrabianie choiego zaszyć w świeżą jeszcze skórę złupioną z psa i tak przez kilka dni leżyć spokojnie. Podobnie leczą i postrzał (paraliż), trzymając chorego w ciepłych wrętrznościach ubitego psa. Oberwanie w Dębiczu (Poznańskie) leczy znaleziony w poiu „kamyczek czarny" (niedokwas żelaza), starty na proszek, zmieszany z tłuszczem borsuczym i rozpuszczony w mleku. Rzymianie za czasów Pliniusza leczyli złamanie kości przykładając na szmatce płóciennej mózg psi. Przełamanie i inne choroby, powstałe z dźwignięcia lub przepracowania, lerzą znachorzy mierzeniem. Ociężałość członków tak leczą w niektórych okclicach woj. Poznańskiego: „Cierpiący kładzie się twarzą na ziemię i rozciąga w krzyż ręce. Madra w "czasie tym przędzie nić z pakuł, wrzeciono w spak okręcając, dc tej nici nie wolno jej jednak używać śliny. Nitka n u s i byc tak długa, jak człowiek. Mądra m i e r z y choiego od głowy do pięt i od końca średniego palca lewej ręki do końca środkowego palca prawej ręki, trzy "razy, szepcąc pacierze". Człowiek w zdrowym stanie ma być tak długi, jak jest szeroki z rozcjąguiętem. rękamIle więc sz rokosci choremu nie dostaje w stosunku długości, c tyle powiada mądra, iż mu brakuje miary, której jeżeliby pod łokie. jednej ręki brakowało, niechybna śmierć nastąpić musi.; Nitkę miarową pali ogniem krzesanym (przy pomocy krzesiwa) a proch stąd powstał} daje choremu wypić w łyżce wódki. Łyżkę tę musi chory „przerzucić przez głowę", wkońcu przeleżeć godzinę w milczeniu pod przykryciem.

86
Samo mierzenie np. chustką rzadko pomaga, na przełamanie i tym podobne choroby z przepracowania fizycznego—równocześnie z mierzeniem odbywa się prostowanie uchylonych członków: Oto np. „przełamana dziewka w Mysłakowie siada na ławie, a znachor każe jej spoglądać oczyma na nogi", skutkiem tego siedzi zgięta, wówcza znachor „wali ją w wygięte piece i wtedy dopiero mierzenie pomaga". W podobny sposób „mierzy się dzieci, dociągając im łokc.e w tył aż do stóp". Przemierzenie w Wiecławicach (Kujawy), odbywa się w ten sposób: Chory w krzyżu, t. j. przełamany na tył, siada na ziemi ze zgiętemi kolanami, odwrócony tyłem do osoby, którą mierzy, i do jej stóp, osoba ta rękami swemi bierze chorego za ręce, na krzyż złożone i ciągnie je w tył kolanami swemi, grzbiet mu naciskając, dopóki w krzyżu me trzaśnie. Zwichnięcie (zwych) i następstwa jego biegunkę, usuwa i na Ukrainie wypróbowany środek mistyczny, zwany mierzeniem. W kąpieli „przyciągają choremu dziecku oba łokcie do przeciwległych stron kolan, aż się z sobą zejdą". (Majdanówka). Kość złamaną opatrują żywokostem, rośliną, zalecaną już w 16 wieku przez „Ogrody zdrowia". Złamane lub wywichnięte członki do dziś leczą w Polsce, na Rusi, w Styrji, i na Węgrzech okładami lub maścią z żywokostu (Symphytum officinale). Roślinę tę nazywano w 16 wieku żywignatem od tego, że ma odżywiać złamane kości czyli gnaty. Na Podolu zwą ją zrostem. O tej cudownej własności ziela pisze już Plinjusz w Historji naturalnej, jakoby włożona do gotującego się mięsa sprawia, że kawałki pokrajanego mięsa zrastają się napowrót. Zwichnięcie (wytycz) zamawiają w Kamieniu (woj. lubelskie) następującą opowieścią: Jechał P. Jezus na białym koniku, po lipowym moście, konik se (sobie) nóżkę wytknął. Piętrzę, Pawle! lekuj Boską mocą, wszystkich Świętych dopomocą (w Chmielniku woła P. Jezus: Pawle, ratuj! Paweł odpowiada: Panie! nie umiem). Żeby była kość z kością, krew ze krwią, żyła z żyłą, (żeby się zrosła żyłeczka z żyłeczką, kosteczka z kosteczką, skóreczka ze skóreczką). Poczem odmawia się dziewięć razy po trzy Zdrowaś Maryja. Na tem tle osnuta jest następująca legenda z Olszanki Turobińskiej: Gdy P. Jezus jechał na osiołku, zstępując z góry, osiełek potknął się i zwichnął sobie nogę. P. Jezus nie zsiadając z niego, kazał Piotrowi zamówić nogę osiełkowi. Piotr rzekł: Panie, tu nie pomoże zamawianie, Bo osiełek zwiechnął nogę w kolanie. P. Jezus odrzekł: Zamów św. imię Boże, • To zaraz pomoże. 1 Piotr św. uczynił ręką znak krzyża pod nogą, mówiąc: W imię Twoje, Panie, Niech osiołek zdrów zostanie! 1 osiołek ozdrawiał.

w Puszszy solskiej tak zamawiają: Po odmówieniu „Zdrowaś Mar jo" szepcą następujące słowa: Jechał P. Kość z kością.87 Zwichnięcie nogi. Za Boską pomocą. Mazurzy posługują się podobnemi ż a r n o wami: I odmianka Jechał Pan Jezus proście Po srebrnym moście. Bez zielony mosteczek. Krewka z krewką. — Niech przyjdzie do swej całości. . Żyła z żyłą. Najśw. Sam Pan Bóg lekarzem. — Święty Jerzy czem. Nie moją mocą. — Jakiej kości ? — Białej kości. Niech naskoczy. Panienka bieżała I osiełeczka leczyła: „Niech będzie skóreczka ze skórecz':ą. — Jakiej maści? — Białej maści. Ino Boską pomocą I Najśw. Staw ze stawem! Nie ja lekarz. zwanego w y t y c z e m. Wywichnął konik nogę. Panienki dopomocą 1 wszystkich Świętych dopomocą. Jezus na osiełeczku Bez (przez) kalinów(y) lasek. Powyższe zamówienie powtarza się trzykrotnie. za Świętych przyczyną Niech wszystkie złe zaginą.Jerzy za nim. Skąd wyskoczy. noga za nogą.(u) nie jedziesz ? — Bo nie mogę. Od zwichnięcia. Siła z siłą". Osiełek się zepśnął I nożeńkę wywichnął. Nóżkę sobie zwichnął. Krew z krwią. Kosteczka z kosteczką. Św. Osiołek się poślizgnął. . II odmianka Szed se Pan Jezus drogą.

zaciągnięte do protokołu sądowego 1672 r. Piotra wyleczony. święty święty. Żyła ku żyle. Kość ku kości. Piotra od zwichnięcia: Krew do krwi. d. krew z krwią. Przytaczam formułę czesk w przekładzie na język polski: Mięso ku mięsu. 57). macza się kawałek sukna w moczu ludzkim i przykłada się na chore miejsce (Czasopis Musea kral. Krew ku krwi. tak opiewa w języku chorwackim: Jedzie Piętro na koniczku. Zamawianie przeciw zwichnięciu ścięgni (nogi). Przeciw „natężeniu żyły" odmawia lud czeski formułkę. 103-4). Uderzył o kamień nogą. Chrystus za nim na ośliczku. a całą procedurę ponawia się trzy razy. Józef. Panie Boże tobie przemień! (Ks. Amen.88 III odmianka. członek do członkaI I tak był koń św.. powiedz mi gadkę" „Panie. To bez (przez) kamień. a gdy tą chorobą dotknięte jest bydlę. ceskieho Praha 1860 str. w których również przychodzą słowa: Kość do kości Krew do krwi. „Piętrzę jedź!" „Panie. Jezus i św. Koń św. to bez krzemień. Zamówienie szwedzkie (Bohuslen). opiewa: Nasz P. Nasz Pan zeszedł z konia zażegnać konia św. Joachim. Woda ku wodzie! Święty. nie mogę". nie umiem". Pleszczyński Bojarzy międzyrzeccy Warszawa 1892 str. I wszystko. „Piętrzę. jeżeli ma pomóc. przypominającą zażegnanie merseburskie i o wiele od niego starsze staroindy skie zamówienie w Athaiwa—wedzie. „Przecz (dlaczego)?" „Złamała się memu konikowi nóżka" „Piętrzę. Anna I Po trzykrotnie powtórzeniu t e j formułki odmawia się trzy Ojcze nasze. A. Piotr jechali przez Brattebro. Przed i po zamówieniu robi się trzy znaki krzyża. W imię Ojca i Syna i Ducha św. co się w tem udzie mieści! Do tego mi pomagaj Bóg Ojciec i t.—Podobne do tej formuły są zamawiania szkockie. Piotra zwichnął nogę. włos ku włosowi. powiedz za mną: Śkóra ze skórą. szpik z szpikiem. Szed Pan Jezus drogą. Kość z kością. Mięso do mięsa! .

Mięso do mięsa. Kość na miejsce kością. podaję w przekładzie: Jezus jechał na łące. W Frankonji w ten oto sposób leczą zwichnięcie nogi u człowieka lub bydlęria. zapisaną w Skandynawji 18 wieku.—Pokrewna formułka zamówienia Estończyków rozpoczyna się wierszami: Jezus szedł do kościoła. Jezus zlazł i leczył go: Położył szpik do szpiku. Ten ostatni motyw spojenia kości. Położył na to liść. Zwichnął sobie kość. Kość niech wejdzie do kości. żył. ścięgni itp. Pan Jezus rzekł: Czekaj! Poczekaj! chcę ci wyleczyć zwichnięcie. ścięgno na miejsce ścięgna. szeptają następujące zażegnanie: Pan Jezus i św. Wtem zwichnął koń nogę itp. jak . Podobną formułkę zażegnania. Mięso na miejsce mięsa. Kończy się zaś temi słowy: Idź staw do stawu napowrót.89 Pzeciw zwichnięciu lub złamaniu nogi posługują się w Prusiech zachodnich następującem zamówieniem. Amen (trzykrotnie). W drodze zwichnął sobie osioł nogę. I zamówienie z Siedmio^ ^du należy do tej wskazuje początek: ategorji. żyła do żyły. I koń złamał nogę. Szedł na swe zielone pastwiska. d. przychodzi w zamówieniach wielu ludów i sięga czasów przedchrześcijańskich. który tłómaczę na język polski: Szedł jeleń przez łąkę. Wtem przybył Pan Jezus I posmarował ją sadłem i smalcem. Idź ścięgno do ścięgna napowrót. które tu w przekładzie z języka niemieckiego podaję! „Nasz Pan Jezus przyjechał do Jeruzolimy.. W imię Ojca i t. Rana na miejsce rany. Piotr jechali na osiołku samotnie do kościoła. Idź kość do kości napowrót Idź ciało do ciała napowrót. Kość do kości. Aby na tem samem miejscu leżał. Przed wschodem słońca odmawia się codziennie po trzykroć — wskazując palcem i chuchając na chorą nogę—następujący wiersz. Z gniadoszem. Estończycy ułożywszy zwichniętą kość do pierwotnej pozycji. Natknął się nogą o kamień. w imię Boże". Że się ruszała tędy i tamtędy. z rumakiem. koń jego potknął się o kamień i zwichnął nogę.

Szwedom. Matjasza w kawałki. zwichnąłeś sobie nogę! Pan Jezus skrzyżowany został ze zbójami! Jak to P. głaskał go świętą dłonią: Kość do kości Ciało do ciała. jak to umiał. czytał nad nim. jak było! Przy zwichnięciach posłuWadziarzy następuiącem zamówieniem: Piotrze. Wtem złamała się noga św. Tak niech to zwichnięcie Piotrowi nie szkodzi. aby były spojone! Zamówienia zwchnięcia nogi u konia lub podróżnego (Świętego) znane Norwegom. Przyszedł ojciec duchowny (Ficze). Zamawiali ją Sinthgunt i siostra jego Sunna. zwana od miejsca znależenia Merseburger Zauberspruch.•90 Chrystus Pan i Św. Zakończenie: Kość do kości. Na kamiennym moście zwichnął sobie nogę osiołek. Matjasz Szli" razem przez most. Kość do kości. jak zwichnięcie członków ciała i krwi. Żyła do żyły. Staroniemiecka formułka zażegnania. dmuchał nań świętemi usty. (na grzbiecie swego osiołka). Krew do krwi! A potem niech będzie tak.. Członek do członków. Tak zwichnięcie kości. Wtem koń Baldera zwichnął sobie nogę. krew do krwi. Zamawianie to merseburskie opiewa w przekładzie z staroniemieckiego języka: Phol (Paweł?) i Wodan jechali do lasu. W zażegnaniu złamania odnajdujemy podobny wątek u Łotyszy: Kosteczka do kosteczki! Ścięgno do ścięgna! Miękie części do miękich! Czerwona krew przez środek! I zamówienie Estów zawiera podobne miejsce. jak Chrystus Pan Mieć chce. Zamawiali ją Fria i siostra jej Volla. odmawiana była nad kulejącym koniem. Jezusowi nie szkodziło. ułożona w X wieku. Amen! Madziarzy zamawiają w podobny sposób: Wybrało się w drogę dzieciątko Jezus na swoim osiołku.. Ciało do ciała! Niech będzie. Łotyszom i Finom — u tych ostatnich . Zamawiał ją Wodan.

Jak oparzenie leczy się ogniem. co w Serł i podobn. w Szwabji. Na zatrzymanie krwotoków do Topiących ran przykładają na Rusi świeży kał koński. Ltkarz dla włościan (Kalisz 1793) radzi „w początkach zanokcicy włożyć palec w ukrop. IUD zwierzęcym gnoiimj odmiożonych palców u ręki i nogi s t o s i e lud na Ukrainie. Oto przekład zamawiania złamania nogi w Athaiva —Wedzie starożytnych Indów. stopionym woskiem. 211). Stąd urosło przysłowie rosyjskie: od czegoś zasłabł. powszechny w Polsce. wszelako wedl^ mn. Zalepiają też ropiącą się ranę smo ł ą. przez zadanie. Najbardziej do zamówienia merseburskiego zbliżone jest zamówienie trewirskie Contra equorum egritudmem. Zanokcica. Thor. zalecał gołębie łajno na rozpędzenie guzów. to ją rozegna". w którem występuje Chrystus i św. n. Jakc środek sympatyczny przeciw zanokcicy polecają trzykrotne podgarmęcie Dolesnemi palcami ogma na ognisku albo trzykrotne opukanie paznokci gromnicą. Staw ze stawem! Niech twe przepadłe ciało Razem z kośćmi zrośnie! Niech spłynie szpik do szpiku. Sennikowi. tak odmrożenie nacierają śniegiem. Włos złącz z włosem itp.jak Wodan. gdy . na twem ciele. zamoczony w własnej urynie (Masłów). od zaru żarem.e mienią: nepomemk — radzą w Bawarji chory palec w początkach zapalenia zanaizyć kilkakrotnie do wrzącej wody Powstanie zanokcicy (panari- . politurą i tym podobnemi klejami.91 naliczono 400 udmianek tego iypu — wymieniają zamiast Chrystusa. (Z. Skóra niech zrośnie ze skórą! Niech się zejdzie twej i krew. „Herbarz to jest zioł opisanie" (Kraków 156b). Szpik ze szpikiem spoi. Na obieranie przykładają też sadło lub słoninę. Styrji. Piotra i innych Świętych bóstwa pogańskie. powstaje z zazdrości.się przyłozy kawałek piótna. Odnin. c. z doby chrześcijańskiej. Ciało zgoi się z ciałem. szybko się zagoi. Odmrożenie nóg lub rąk ma zniknąć. w mniemaniu ludu Tarnobrzeskiego. Marji.emania nowszych badaczy są to wstawki późniejsze. Wierzchowski 1. Rusini na miejsca odmiożone przykładają własny mocz na płatkach lub moczą w nim chore części. Przeciw „niewypowiedzianemu" — jak tę chorobę Germanowie od wieków średnich nazywają. Stefan. Do niedawna utrzymywano w Krakowskiem. To niech Dhatar szczęshw. zwyczaj ten. str. (Łańcut).e ziozy! Zespoli razem członek z członk. we Włoszech i in. Bawarji. na Rusi i innych ziemiach tłumaczy się zasadą wybijania klinem klina. tem S:ę lecz: od mrozu mrozem. Dziełko Peizyny p. r r i j a . twoja kość. powstanie tego zazeguania odnoszą do lat 1500—1600 przed narodzeniem Chrystusa Co ci rozdarte. Obmywanie własnym moczem. co złamane W kościach.em. że zaogniony palec trzy razy tuż po sobie zamaczany w gorącej wodzie. pizypisywany Marc.

Etjoiogja ludowa chorób zewnętrznych szuka ich przyczyn w sterze nadzmysłowych wpływów. W ciemniejszych zakątkach Rzeczyposjiohtej. opuszcza ranę. Puszczanie krwi było do niedawna powszechnym wśród ciemnego gminu na ziemiach polskich i ruskich zwyczajem. albo przejście przez złe miejsce. że niektórzy przy najtepszem zdrowiu co miesiąc idą n a k r e w".uemiecka tej choroby Fingerwuitn. Snaheli nazywają zanokcicę robakiem (indudu). Zabić go nie wolno. stąd nazwa . jako śrcdek zapobiegawczy. radzą włożyć palec do wnętrza bawoła. kto bcso przejdzie miejsce. A nawet bez choroby. W Frankonji zalecają owinąć go żywemi glistami. aby nie toczył jego ciała. której upust w żyłach ma chorobę usuwać. Siady takiego pojmowana jątrzącej się rany odnajdujemy w wyobrażeniach ludu polskiego. a gdy ta nie pomaga. Przyczyną tej lub owej choroby ma być z e p s u t a k r e w . zazwyczaj na wiosnę. świeże rany. (O. W ropiącej się przez lata całe ranie od zanokcicy (tak utrzymuje lud krakowski) może się wylęgnąć robak jelonek. Krew sącząca się z nosa poczytują za oznakę zarowia: „jest to krew nieczysta. Żywi on się mięsem. Krew w wyobra- . krwotoki. Już starożytni Egipcjanie i ich sąsiedzi. Jelonek. pomaga na ból głowy". polecając „ślimaka czerwonego. Lud na Kujawach „uważa za rodzaj prezerwatywy od wielu chorób puszczenie krwi. Stłuczenie — powiadają włośi lame z S>erszy — powstaje stąd. sprawcanr chorób mienili robactwo. który niedcpuści nigdy zagojenia. leśnego.92 tium) przypisują robakom. po myśli: robak przeciw robakowi. puszczają sobie krew co roku. która uchodząc. wraca napowrót do swego siedliska. z tem pojęciem. które mu podaje chory codziennie. zwykle czarna. Przy lada chorobie szli ludziska do cyrulika. zdaniem chłopa ruskiego. Słowacy leczą nesztowicę włożeniem palca do rozprutych wnętrzności świeżo ubitego kreta. potem smarować pomiotem kurzym łub gołębim. albo poprostu Wurm = robak. Kolberg Lud Warszawa 1867 III 53). Tubylcy Brytyjskich Indyj wschodnich przykładają do chorego palca cebulę. aby im krew puścił. Jeszcze Wolicki w Nauce dla włościan iVaiszawa 1822) ropiącym się ranom zapobiegał. jak w innych krajach. że „krew zaskoczyła za skórę". Wyobrażenie \o sięga głęboka w przeszłość. na pół przeciąć i na ranę przyłożyć a rzadko wy padnie drugiej połowy potrzebować". Wrzodu nabywa ten. bo z jego zagładą kończy się też i życie chorego. przez które przeszła kobieta bizemienna. do czego tak dalece się przyzwyczajają. a środka tego stosowano już 1699 r. uważają puszczanie krwi za jeden z walnych środków leczniczych i zapobiegających chorobom. U ludów pierwotnych spotykamy się równie/. ale najadłszy się. Zwichnięcie lub złamanie nogi włościanie nasi przypisują złym ludziom. Puszczanie krwi. zwabiony zapachem świeżego mięsa.

pełnych. W tym miesiącu zdrowo być miało . — za najwłaściwszą uważają miesiąc maj — jakoteż na poszczególne żyły. 19 lutego. Puszczaniem krwi posługiwali się od wieków średnich balwierze i lekarze Europy. podobnie jak u nas. Puszczanie krwi na wiosnę. ten choruje. a przytem czasów dobrych ku krwie wypuszczeniu". puszczali ją w dzień św. jako czas wiosenny. „zwłaszcza na wiosnę.wedle starych kalendarzy—„krew' p u s z c z a ć lub wziąć n a p r z e c z y s z c z a n i e i każdy niemal 40 . Przysłowie: Święty Wałek Narobić może kalek. Słowianie. to. Najodpowiedniejszą do tego porą wydawała się wiosna.60 letni prezerwaty tej używał". W tym celu używano u nas i zagranicą środków oczyszczających krew. Walentego. o tym czasie posługiwano się dla odświeżenia krwi przeczyszczaiącetni lekami. Jakuba). jest najpowszechniejszy do kuracji. Widocznie zakorzeniły się owe średniowieczne przepisy głęboko w medycynie ludowej. Mikołaj z Szadka uważa za wyborne na puszczanie krwi dnie 7 stycznia. Są „leki. ze miesiąc maj. mówi się o złej. Istniało u nas przekonanie. 15 i 16 maja. Puszczanie krwi z żyły uważano w Danji. patrona chorób (14 lutego). żeby krew puszczać tylko na wiosnę. krakowski.93 żeniach ludu jest źródłem wielu chorób. w którejby nie posługiwano się puszczaniem krwi z otwartej żyły. ruski. 8 czerwca. Za najskuteczniejsze uważano puszczenie krwi w maju (w dzień św. zachowywane były przez najświatlejszych lekarzy Europy. Mistrza Mikołaja Szadka kalendarz ścienny. które tylko o tej porze się udają". przyczem baczą na pomyślną porę. A jak ten zwyczaj był powszechny. Hipokrates i Celsus. stawianie baniek ciętych i pijawek ma szerokie zastosowanie na ziemiach słowiańskich. oraz liśćmi ziół lub drzew. oparte na biegu gwiazd. świadczy między innemi Perzyna w dziełku Lekarz dla włościan (Kalisz 1793) naganiający powszechne używanie tego środka ochronnego. krew"—powiadają Przysłowia rabinów—a objaśniacze dodają: Kto zwykł krew sobie puszczać a zaniecha tego. zabezpiecza od różnych chorób. Te same prawie dnie poleca nowy lwowski kalendarz. „Na czele wszech chorób jestem ja. 15 września i 6 października. odnosić się ma do powszechnego niegdyś u nas zwyczaju włościan. Astrologja aleksandryjska (Petosiris i Nachepso) zalecała przed 2000 laty. na rok 1525. upust krwi jest tu także środkiem profilaktycznym. które wyciągały ropę i czyściły krew. spiekłej krwi. którzy upatrując we krwi zaród chorób. germańskich i u Karaitów na Krymie. kiedy ich do niedawna przestrzegano. na rok 1803. gdy ciało pełne jest soków i skłonne do słabości". Na różne dolegliwości zaleca lud włoski puszczanie krwi. Jak u nas. w maju. zarówno jak ludy germańskie i ro- . Zalecali środek ten starożytni Egipcianie. A przepisy te w normowaniu barbarzyńskiego zwyczaju. za prezerwatywę od różnych chorób. głównie dla wielu ziół leczniczych. nosi tytuł: „Naznamionowame dzienne miesiąców nowych. ten ostatni w książce „De medicina" powiada. co do niedawna przypisywały nasze i obce kalendarze 19 wieku. kiedy cała natura odradza się. że nie ma chyba choroby.

tak ta krew niech się zastanowi". że ziele to „ma moc tak bardzo wysuszającą. roślina krwawnikiem zwana w najstarszych zielnikach naszych (Jana Stańki Antibalomenon kapituły krakowskiej w 1472 r. w całej niemal Europie. W krwotokach ran przykładają na Podolu pajęczynę. Na rany pochodzące ze skaleczenia się sierpem. Spiczyńskiego 1542) czytamy: Pajęczynę gdy na ranę przyłożysz. Persowie. Pana Boga pomocą! Miała Magdalena trzy córki: Jedna mówiła: Chodźmy stąd i wędrujmy. Oto przeciw krwawieniu posługuje się lud nasz do dziś pajęczyną (czasem zmieszaną z chlebem) tj. poczem miała mówić te słowa: „Pana Chrystusa prorokowano w Nazarenie. albo na rany pochodzące z okaleczenia. czem posługują się ludy w Europie środkowej. zob. stąd jej nazwa łacińska. Słowa te. Zakładu Ossolińskich 1. Potwierdza to „Ogród zdrowia" (wyd' Siennika 1568). iż rany stula mocnie".) do dziś stawiają. środkiem używanym w Rzymie za Plinjusza i w starożytnej Germanji. że „Etruskowie używali tej rośliny do spajania ran u wołów". zmieszany z babką „zastanawia krew ze wszystkiego miejsca płynącą" podaje też za Galenem. Tamowanie upływu krwi przez zażegnywanie odbywało się u nas pod koniec 16 w. Ranę. 739 Lud 1899 V 80). baniek i pijawek. albo świeży kał koński. przykładają u nas ulepek z chleba. która ma tamować ociekającą krew. Już Pli njusz w Naturalnej historji zaświadcza. w następujący sposób: Osoba przed przystąpieniem do „hamowania krwie". Rękopis biblioteki Jagiellońskiej z 1478 r. ukrzyżowan w Jeruzalem. Dla zatamowania krwi ze świeżej rany. Rany i krwotoki leczą u nas. średniowieczna: sanguinaria maior i jej nazwa polska: krwawnik. które nasi włościanie (a niegdyś i szlachta. czasem z ośrodka chleba. w Bawarji i in. środkami gryzącemi jak ocet. gdy się gnoi lub jadzi. . u Słowaków. na ziemiach ruskich. przeżegnywała pacjenta po trzykroć znakiem krzyża Św. że „sok tego krwawnika rany spaja i opulchlin w nich broni". Stefan Falimierz w swej kompilacji Ogrodu zdrowia." I w Anglji używano pajęczyny do ran.4 mańskie.. po trzykroć powtarzane. „Pajęczyna krew zastanawia i otokowi być niedopuszcza. Rumunów. tamowały krew. na Rusi. Albańczyków. i Indusi używali od wieków. Terapja ludowa błąka się po manowcach empirji z pized lat tysięcy. Jako to prawda. podczas żniw. Kraków 1534) powiada. wódka. smołą. a do niedawna posługiwano się tym środkiem w Danji. Achillea millefolium. od wieków używana była do leczenia ran krwawiących.. okładają liściem lub korzeniem ogrodowiny. urodził się w Betlejem. niedopuści otokowi (krwi) być w ranie. które „ciągną materję" („wyciągają ogień"). przykładają w okolicy Bochni listki krwawnika (podobnie na Rusi). (O ziołach i o mocy ich. o czem wspomina Szekspir w „Ś n i e n o c y 1 e t n i e j".). Czechów. I Rumun na skaleczony palec przykłada pajęczynę. Już w „Ogrodzie zdrowia" (wyd. albo klejem stolarskim. woskiem. Oto zamówienie od krwotoku z 19 wieku: Zamawiam cię Bożą mocą. celem upustu krwi. (Z rękop.

krew. Wszystkim ludziom było dziwno. Amen". Panie. Szedł Pan Jezus przez górę oliwną. 1 Anioły święte i t. zalewając ranę lakiem stolarskim. Zamawianie krwi cieknącej odbywa się na Wołyniu. gardle). Zamawiają też następującem czarcdziejskiem zaklęciem: „Świeża krew.95 Druga mówiła: Stójmy! Trzecia mówiła: O. W Czechach zachodnich zamawiają krew następującą formułą: „Zeszły trzy dziewice ze słońca na ziemię: jedna krew puszcza. w Jurkowszczyźnie (p. powstrzymują zamawianiem. a gdy to nie pomaga. wysłuchaj modlitwy mojej. d. tu się zostań! Przez Pana Jezusa. I ty. jak święty firmament. Tak niech krew stanie w mojej Club N. Tak stańże i ty. Syna Bożego. (YV Ostrówkach). . Stanęła woda w Jordanie. Białorusini krwotoki. Jezusa.) ranie. Pomagaj Bóg" i t. mówi: „Stań krew w ranie — tu wymienia imię chorego i jego matki — jak stanęła woda w rzece Jordanie. Amen". Jak ustała woda w Jordanie. druga krew przyjmuje. a potem trzy razy: Jak stał Chrystus Pan w Jordanie. a wołanie moje niech przyjdzie do Ciebie. Gdy Chrystus Pan się chrzcił. Syna i Ducha św. stój cicho. Jan ochrzcił w Jordanie. ziemskie i piekielne. trzecia krew t a m u j e W imię Ojca. Matuchniczkę Jego i całą chwalebną Trójcę św. N. przytaczam jedno w przekładzie na język polski: Jezus Chrystus umarł i nie umrze nigdy. Mówią więc trzy razy te słowa: Święty Janie! Ojcze kapłanie! Niechaj krew stanie W tej ranie i i i j t ) . zostańmy i osiądźmy. albo: Stój krew w ranie (w nosie. to wróćmy się. pochodzące z rany leczą. Zamawianie od krwotoku na Ukrainie opiewa w przekładzie polskim: Zmów najpierw Ojcze nasz i Zdrowaś. A jak go św. Podobne formuły zażegnywania spotykamy w Niemczech. w tej ranie Skamieniałą 1 zapiekałą. — Na imię Jezus niech wszelkie kolano upada — tu przeklęka — niebieskie. Zwiahelski) w ten oto sposób: Znachorka każe zmówić trzy pacierze. Jan chrzcił P. gdy św. Amen. krwio. a patrząc na krew ociekającą. Stój krew teraz i na wieczność. d.

gdy Pan Jezus był ochrzczony"." Zażegnywanie to odmawia się trzykrotnie przed wschodem słońca i przy ubywającym księżycu. Rany i zaklęcia zamawiał Włoch w Tyrolu słowami: „Ta krew i rany niech staną cicho (zatrzymają się i nie ciekną)J W imię Trójcy świętej". W Imię Ojca i Syna i Ducha Św. krew ssać" i t. „Dokąd idziecie" pyta ich Matka Boża". „Rozkazuję ci w imieniu Matki Bożej. miód wypijam. Na Rusi Czerwonej tak . Zażegnywanie to ropiącej rany opiewa w streszczeniu: Demony choroby płci męskiej i żeńskiej (Afel—Aflin) z swemi dziećmi idą przez łąkę i spotykają Matkę Bożą. Matki Boskiej i Świętych pomocą. do niedawna krwotoki maciczne uśmierzać miał ów spreszkowany kamień zażyty w wódce. Tak mi Boże dopomóż. — Żydzi w ten sposób krwotoki zamawiają: Z Bożą wolą są trzy rogi: Jeden z wodą. Druga rzekła: Nie jest. p. Lud Łotewski utrzymywał. Robią też trzy znaki krzyża nad raną i powtarzają trzykrotnie zaklęcie. krew zamawiam. Ale może nasz Pan Jezus Chrystus.. łamać. Miejsce skaleczone osypują w okolicy Kielc proszkiem. z potomstwem całem". oskrobanym z bożego prątka. Oto w skróconem tłómaczeniu to zażegnanie: „Idę koło morza. W imię Trójcy św. gdy się chrzcił". z dziećmi. w rękopisie z 15 wieku (Wolfsthurner Handschrift) zawiera w języku łacińskim i średniowiecznym niemieckim również zaklęcie: „Stój krwi. O g r ó d z d r o w i a H . (W przekładzie z żydowskiego). aby go szarpać. Syna i Ducha św. Wodę wylewam. z Pana Jezusa. Trzecia mówi: Nie może być. że zamawiacz ran (Pustonas) „mógł mocą słów zaklęcia zatamować krew płynącą z żyły przeciętej". „Chcę pójść do N. jak Jezus Chrystus stał w Jordanie" albo: „Jak woda w Jordanie stała. Lud w Wismarze tamuje krwawienie następującem zamówieniem: „Nasz Pan Jezus Chrystus szedł przez most. przez morze. Spiczyńskiego (Kraków 1542) zaleca przeciw pluciu krwią „kamień uraźny" w proszku zmieszany z wodą. chuchając na chore miejsce. pod którym krew i woda płynęła. zwanego czarcim palcem albo pazurami djabelskiemi (belamnit). W Frankonji górnej zamawiają w podobny sposób wrzód albo bolaka: „Szły raz trzy czyste dziewice i chciały obejrzeć wrzód i chorobę. Zamawianie krwi. Powtarza to się trzy razy. Glóde Sympathieformeln aus Mecklenburg Am Urquell 1894 V 286). Krew stój! Woda płyń! W imię Ojca. jak Jezus Chrystus stał w rzece Jordanie. jeden z krwią. aby nie uszła. Jedna rzekła: Jest bolący. abyś poszła precz. aby nie ciekła. Zamawianie upływu krwi albo rany krwawiącej w hrabstwie Ruppin opiewa: „Krwi! stój cicho. krew zapiecz się". jeden z miodem.-96 Poczem zamawiacz chucha na chorego po trzykroć i odmawia tyleż razy Ojcze nasz." (O. morze zatykam. Morze zatknij się.

Świnka (Zżęcie fotogi na Klinice Uniw. (Sarcoma) (Ze obioru Dr Hilarow icza./anik pierwotrr mięsn* (Ze zbioru Klinik neuro'"giczne| U. Rothfelda) Zapalenie gruczołu przyuszre^ r t. z. docenta uniw. l w o w ) Mięsek szczeki dolnej. Dr. K. wt I wowie) Asymetria uszu — :echa d p generacyjna (Ze 7tvor i Prof uniw lwow. lwow.) . J.

Krwawienie z nosa uważane jest przez lud nasz za zdrowe. szła tam dziewczyna kamienna. kamienne koromesła. a sięga on odległych wieków. którym się skaleczono. w Bawarji. N. W Niemczech (Ennstal) biorą kamień i okrążając nim ranę. (miała) kamienne •wiadra. zawijają palec serdeczny u ręki c z e r w o n ą nitką jedwabiu. mięso. Zwyczaj chuchania lub tchnięcia oddechu nowonarodzonemu dziecku spotykamy w Prusiech wschodnich i w Niemczech (Altmark). obwijając nitką mały malec lewej ręki. W krwotokach włościanie na Rusi kładą między oczyma ostrze noża. Czechów i u Żydów w Polsce.97 zamawiają cieczenie krwi: Za siwem morzem był kamień. u Słowaków. druga nitkę nawlekała. Gdy ona stamtąd wody przyniesie. Szwajcarji i in. Poczem kładą kamień w milczeniu na tem samem miejscu. skoro należał do starożytnego obrzędu Indów (Jatakarma). w słoninie. Podobne zażegnanie na Ukrainie opiewa: Na Osijańskiej górze tSinaj?) stała studnia kamienna. celem zastanowienia krwotoków nosa. I na Ukrainie przyciągają nitką mały palec u lewej ręki. krew popłynie. Rany goją u nas zabobonni wieśniacy okładami z odchodów własnych albo zwierzęcego pomiotu.) które kładą na karku u nas. Podwiązanie c z e r w o n y m jedwabiem małego palca u nogi jest środkiem sympatycznym przeciw krwotokom wewnętrznych narządów (z okolic Krakowa).—Ranę ze skaleczenia goją w Makowie. Podobnym środkiem sympatycznym posługują się Styryjczycy. Ulubionym środkiem przeciw krwawieniu z nosa jest zimne zelazo (klucz. od zbyt częstych krwotoków nosa chronić ma noszenie na szyi przez czas dłuższy korali. Wszelkie skaleczenia i wrzody leczą w Polsce.sługi bożego N. W ziemi krakowskiej kładą dwa trojaki na potyliczy lub na wierzchołku głowy. Znany jest w Polsce i na Rusi sposób zatrzymywania krwi w żyłach i leczenia ran przez zachuchiwanie. Już starożytni Germanowie krwawiące się rany leczyli kamieniem. maczanem w wodzie bieżącej. która oświęcona w wigilję Jana Chrzciciela „wyciąga wszelkie nieczystości" Już Szymon Syreński zalecał ją w swoim Zielniku (Kraków 1613). używają tego środka w ogóle Słowianie i ludy germańskie a już Djoskorydes przypisywał mu wielką sku„IJzdrowienie ludu" 7 . Krwotoków z dziąseł (u dzieci) tamują u nas. a trzeci między oczyma. na Rusi. czwarta krew zamawiała. nóż i t. wtedy z rodzonego. Dziecku w Czechach. kamienną kosę. Kolor sukna zastępuje tu krew. na Litwie okładami babki (plantago). kości nie obrzmiewajcie. trzymając miedzianą monetę w ręku lub pod pachą. trzecia żyły zaszywała. Ludność polska i niemiecka w Prusiech zatrzymuje silne krwawienie nosa. posługując się tradycyjnem zażegnywaniem ran. z której krew ciecze. pieniądz miedziany albo na kark klucze. cała była kamienna. zamawiają ją temi słowy: „Skóra. nacierając je suknem c z e r w o n e m. p. jak ten kamień". Na cieczenie z nosa autor Compendii medicinae (Częstochowa 1789) zalecał dwa tynfy (pieniądz polski) przywiązać na skioniach. Środek ten sympatyczny stosuje lud styryjski. ochrzczonego . wetknąwszy nóż. na kamienia siedziały cztery dziewice: jedna igłę dzierżyła. owijając nitką palec u ręki po stronie.

gdzie pozostać ma od wschodu do zachodu słońca. zarówno z innemi. płuca". bywa również przyczyną owrzodzenia.98 teczność. na Rusi. Żelazo ma w praktykach ludów europejskich znaczenie mistyczne. by nie miał na nich bolaków (wrzodów). . ma się wyradzać z rany. z. „Kto chce. Dzikie mięso zalecają „wypalić rozpalonem żelazem lub wyciąć nożem". przyciskając je płaszczyzną noża. Sembrzycki Ostpreussische Hausmittel. na Litwie obornikiem t. Tunis. Bawarji. Samoa i in. T. niech w wigilję (Bożego Narodzenia) nie siedzi przy wieczerzy. Ropczyce). Szwajcarom. Abisynji. Niegojące się. ciepłem łajnem bydlęcem. jako to: uderzenia krwi na mózg. któremi rzucają uroki. którym przyciskają nabrzmiałość. nie należy nikomu ran pokazywać. żelaznym sprzęcie. wywołują czyraki na ciele — wyrzucanie jednak wszelkich wrzodów i wysypek skórnych działa zbawiennie. nie rozróżnia wrzodów i puchliny od ran i nowotworów. Niemczech. Tripolis. aby go w ciągu roku nie bolały nogi. Austrji dolnej. Różnego rodzaju g u z y na ciele usuwa lud nasz. Sypianie w butach albo nawet czyszczenie ich na nodze. Rany takie leczą powszechnie posypując je miałkim cukrem. np. Urąuell 1892 III 15) Guzy dusi się przyciskaniem płaszczyzną noża na Rusi czerwonej. Wlislocki. temu ręka a l b o noga będzie gniła. bolączki. D z i k i e . bo chroni od wewnętrznych chorób. mającym „złe oczy". rzucanie szumowin z rosołu na ziemię. określając je kością umarłego albo sękiem z trumny. Litwini w okolicy Tylży leczą gule (guzy) nożem stalowym. Am Urąuell 1892 III 11). Lud nasz. uważanych za jadowite. w Czechach. Cyganie serbscy pacjenta. w Styrji i in. dzikiem mięsem. Rany i bolączki wypalają żarzącem żelazem w Marokko. Szwajcarji i in. Te i tym podobne przesądy właściwe są innym ludom europejskim np. rak). j. przypisują je pokazywaniu ran (przez odwijanie) osobom. (H. dzikie mięso leczą przez posypywanie cukrem. czeraki. przez Nadrabian d z i w e m mięsem zwane. Żydzi powiadają. Kto weźmie do ręki padalca. Wrzody. nowotwory (martwa kość. nad którą się ktoś d z i w u j e . zakopują w kupę gnoju po szyję. krążąc po ciele. mającego wrzody (syfilistyczne) po upiciu go i osmarowaniu krwią miesiączki. Brodawki mięsne w ropiących się ranach zowią w Polsce. Ropę zwą materją i nie wyciskają jej. radzą też przeżegnać je trzy razy ślubną obrączką. W etjologji wrzodów. a wyzdrowieje. (J. lecz stoi na żelazie. na Tahiti. czyraków. rozmiękczającemi okładami usiłują uniknąć otwierania bolączek. zadawnione rany leczą na Rusi. że na bolączki i ubieranie palca dobry jest kał krowi. W średnich wiekach miał ten barbarzyński sposób leczenia szerokie zastosowanie. wogóle bolączek — jak je sobie nasz lud wyobraża — zostały ślady dawnej humoralnej patologji: „Zepsute soki. (Pińczów. na kosie. Niemcom. chcąc tego uniknąć. albo kto przestąpi turkucia podjadka. Dlatego. w Czechach.

Jezusa i wszystkich Świętych. zwanego siekiernicą. Tam cię słońce nie dogrzeje. Panienka kazała. Albo: Nie ból. Niechże i ten wrzód cicho stanie. Zamówienie kończy się przeżegnaniem i zmówieniem pacierza. Z okolic Andrychowa Lud 1896 II 226). (Masłów). A wszystkich świętych dopomocą. na lasy! Tam ci będzie dobrze mieszkać. nie po s ł oń c u (od wschodu na zachód). Bolączkę można w ten sposób zażegnać: Bierze się z pieca nieco węgli i mówi się nad chorym: Proszę P.99 siekierze" i t. Tam ci będzie jak najlepiej. (M. Wszystko szczodrze. Prosili i wołali. 1889 XIII 70). (Małagoszcz). Syna Bożego i Ducha świętego pomoc. aby ten bolak tak się rozszedł po ciele. gnatów nie połamie! Proszę ja ciebie. żył nie potarga. Bo ci Najśw. I Turowianie w wigilję Bożego Narodzenia „po pośniku kładą stal pod nogi dla uniknięcia wrzodów". mówiąc: „Na niemocne (ych) ręce kładziecie" Cicha woda stojała. Móżczka nie poruszy. (Sz. w Zbiorze antrop. bolak. Guzy na szyi zamawiający (a) w Żołyni (p. ewanielija po kościele. Aby się pozbyć bolaka na nodze. Leguśko Po tem grzesznem ciele. Przemyski) żegna tylcem noża (od kapusty) a potem zamawia temi słowy: Na góry. Tam ci będzie bardzo dobrze. etnol. Żebyś się nie budował. Przez Pana Boga moc. Tam cię wiatr nie dowie je. ewanielja po kościele. Przeciwko gruczom (gruczołom) i bolączkom (wrzodom) wróż(ka) . Wszystko krzepiej. obejść nóż trzykrotnie na o p a k tj. lecz przeciwnie od s ł o ń c a . Od wrzodów i wielkiej choroby tak zamawiają w Turowie: Gdy raz Pan Jezus ze zwolennikami wędrował. ból. Żebyś się rozchodził cichuśko. Rozkazał Jezus. Gonet. Krasnostawski) „objechać na siekierze trzy razy po chałupie" a gdy to nie pomaga. Jak św. p. Wystrzegaj się miejsca człowieczego. Jak św. Cisek Mater. radzą w Żabnie (p. Gdy matuchniczka Boża Syna kąpała. aby od wrzodu Iekował.

100 z okolic Siewierza takie odmawia zażegnanie: „W Imię Ojca i Syra i Ducha św Amen. np owcy. na . Niech idzie na ciemne bory. „Kaj ty idziesz bolączko z . A mnie (N. ani rwato w lego ciele. czy od słońca od gwiazd.ncą?" „Dy ja idę do tego człowieka ochrzczonego. kiore obiera. Eawarczycy leczą abscesy. Ja cię żegnam nie z grzechem. „Idźcie i zamawiajcie moją mocą i wszystkich swię ł ych pomocą. Strzelany w r z ó d w rodzaju r a k a zamawiają w Prusiech wschodnich następującą formułą. Po odmówieniu pacierza i trzykrotnem pizezegnaniu się opuszczają: amen. Jesteś-li z wodv. a naturalne ciepło zwierzere zmiękcza absces i goi Dn nowotworów (raka) przykładają w Niemczech żywego raca. Przeżegnaniem. Ja Cię zażegnywam. Jezusa i wszystkich świętych pomocą". abyś się rozchodził. tam jego miejsce spoczynku aż do dnia sądnego". Sposobu tego używają inne ludy: Serbowie. „Dokąd idziecie trzej apostołowie. Z czegoby powstał. żywcem lozKrajać na pół i tem o ładać rany lub opryszczone miejsca. W imieniu Pana. wkład jąc chorą część ciała do jelit świeżo ubitego bydła. w ciemne chmury. eży złapać kreta. drugą i trzecią. Cne waci. Abyś mi więcej nie rósłl Jesteś li z wiatru. albo o d b i t w nodce leczą w Żabnie przykładaiąc do miejsca. idź do ziem:. nie umorzysz. w jego kościach. morzyć". żywą żabę. w jego mózgu. . aż chory ozdrowieje. Z a s t r z a ł w palcu. mianowanego S 'cfułn (Piotrem i t. „Ty jego nie ususzysz. między sobą bracia i spotkali Pana Jezusa samego. Wrzód albo bolak w Czechach przyciskają kawałkiem węgla. ten trzy razy dziewięciurny wrzód strzelany. Jesteś-li z ziemi. miedzy sobią bracia?" „Idziemy do chrzczonego . Gciy wrzód przybiera groźniejsze rozmiary. Panienki P.wymienia się imię chorego — zamówić trzy razy dziewięciorny wrzód strzelany". żeby go nie trzęsło. Najświętsza Panienka z Panem Jezusem drogą napadła (= spotkała) bolączkę z grucem. dopóki me zginie. idź do wiatru. cichutko. w jego krwi. p ) . N ) pokój daj. któią tu w przekładzie z niemieckiego przywodzę: Szli raz trzej apostołowie. ag y ta „ c i ą g n ą c choiobę oó k o ś c i " zdechnie. Po trzykrotnem tej formuły odmów 5 eniu dodają: Amen. (ale) Najsw. iaż ao wody. Siowacy. d. nie z mocą. a przeżegnawszy trzy lazy chore miejsce mówią: Ja Cię zażegnywam fiolaku albo wrzodzie. jak na początku — kończy się zamawianie. będę jego suszyć. Ku temu domomoż mi Boże Ojcze i t. (M Fedorowski Lud z okolic Żarek 1889 It 252). na twarde głazy. leguśko. żabę. czy z siedzenia czy leżenia. żywą ale pozbawioną skóry.

Witowt. a chory wyzdrowieje. powraca się do domu. kto groch pozbiera. twarzy lub ręku. gdzie go zakopują. Chwytają też kreta. którą przylegała do ziemi i zmówi się przytem: . GawełekPrzesądy w Radłowie Mat. a wycisnąwszy zeń „trochę materji (ropy) „obwala się nią jabłko i niesie tam. na drogę. Gdy Węgier ma ropiący się wrzód. dopóki garnek zakopany w ziemi. nie oglądając się a chory wyzdrowieje. Narośl. Wrzód leczą Żydzi w ten sposób. „Celem pozbycia się wrzodów na ciele. Wrzód leczą w Kieleckiem przeniesieniem go na psa: pociera się chore miejsce świeżym chlebem a ten chleb. Włościanin ropczycki martwą kość gubi. leczą je przez dotknięcie ręką. uciekając z powrotem bez oglądania się. określając ją kością umarłego. 1910X183). ile ziarn grochu było w garnku. że okrążają go solą i pieniądzem. Radzyński) w ten oto sposób: Obsypują wrzód gryczaną kaszą. na wrzód w gardle dają do picia psie odchody. 470). zwana martwicą czyli martwą kością. stąd zwany także kaszakiem. przed wschodem słońca. Ażeby nasłać na kogoś wrzody. ale ten zabierze wrzód. Kto garnek znajdzie. a kto go podejmie. Wrzody leczy lud w hrabstwie Ruppin w następujący sposób: Macza się pieniądz w ropie wrzodu i rzuca na drogę. (J. Martwą kość usuwa się przeżegnawszy ją środkowym palcem lewej rączki umarłego dziecięcia (Kielce). Musea Praha 1853 str. którą wrzód był owinięty. duszą go w prawej ręce i nabywszy wskutek tego cudownej mocy usuwania guzów i nowotworów. lub na rozstajne drogi. używa lud czeski następującego sposobu: „Wsypuje się grochu do nowego garnka i zakopuje go podczas ubywania księżyca pod dziką gruszą. (Czasopis czesk. Przez martwą kość rozumie lud polski i ruski. aby go ktoś znalazł. kto go podejmie. i nie oglądając się. który przejął na siebie chorobę. wraca w milczeniu do domu. Wrzedzionkę (wrzód) leczą we wsi Płudy (p. znalezioną na cmentarzu. napełniony tłuszczem lub kaszką".101 mysz albo świeżo zabitego gołębia. nabawi się wrzodu a chory go straci. kto gałganek (pieniądz) podniesie. tak długo chory jest nie uleczalny". rzucają na gościniec. Środkiem tym posługiwał się już Teofrast Paracelsus w pierwszej połowie 16 wieku. Wrzodu pozbywa się w Czechach chory zanosząc szmatkę. Leki ludowe Lud 1905 XII 265). a następnie rozrzucić ziarno po drodze. gdy kość znalezioną w polu przyłoży się do niej tą stroną. A tyle wrzodów dostanie ów człowiek na ciele. smaruje ropą pieniądz przez trzy piątki. Albo rózgą z okoraka uderza się wrzodzionkę trzy razy i rózgę tę rzuca się na drogę. albo przyłożą doń trochę soli i cebulę. przejmuje na siebie chorobę. gdzie się trzy płoty stykają". którą pacjent tym sposobem stracił. zawiązuje go w płatek i rzuca na drogę. należy je w Wigilję Bożego Narodzenia potrzeć grochem. (Fr. rzuciwszy tam owo jabłko i kaszę. Kto pieniądz podniesie. nabawia się choroby. „ruchomy guz podskórny na głowie. antrop. dostaje wrzodu. daje się psu. poczem jedno i drugie zawinąwszy w szmatkę. w garnku do lasu. Podobnym środkiem sympatycznym posługują się w Bawarji: Po odmówieniu pacierza pociera się pieniądzem miedzianym wrzód trzykrotnie i rzuca go się poza siebie. a wrzód od tego zniknie. zginie. ten weźmie na siebie chorobę".

Jako nie rosną kamienie. co widzę. Przeciw martwej kości (lihnikost) na ręce czyni zabobonny lud czeski następujące zabiegi: „Idzie s ię prostą diogą na cmentarz. Od Chrystusa Pana narodzenia. Sposób na martwą kość polega na przeniesieniu tej choroby: Zegna się dwiema kostkami wyrastającą kość. który na najstarszego z rodzeństwa. w tem samem położeniu. niezasypanym grobie i przeżegnawszy się kością nad ręką. którą potem zanieść należy na dawne miejsce. znalezioną na cmentarzu. Fr. niech ubywa". określić nią do trzeciego razu krzyżem chore miejsce i trzy razy powiedzieć: Nie rośnij. Po tem zamówieniu kładzie kość na miejscu. W Imię Ojca. Nie tylko w lecznictwie. chwytając ją lekko zębami. nie odwracając się i nic nie mówiąc. przywilej najstarszego syna: wynikało to z ustroju patrjarchalnego. zlewał całą władzę i wszelkie prawa. Jak nie rośnie kamień. leczą nacierając ją ręką ludzką albo kością zabraną z cmentarza. Amen. Kopernicki Jurkowszczyzna Zbiór antrop. martwą kostkę na ręce. Chorwat z martwą kością ma przypadkiem znaleść kość. a zniknie niezawodnie. nodze lub koło oka. 184). Syna i Ducha św. kładzie ją na dawnem miejscu. mający martwą kość (Oberbein). Kaindl Am Urquelł 1890 I 205). Twardą narośl pod skórą t. Od Chrystusa Pana stworzone. skąd ją wziął. ale wogóle w obyczajach i prawie starożytnych narodów. 1887 XI 213). pociera nią codziennie trzy razy chore miejsce na krzyż i mówi: „Kości! odpędź mi moją kość". Mający martwą kość w Niemczech idzie na pole albo do lasu i znalazłszy przypadkiem kość padliny. mówi: Nie rośnij. (R. którą lud na Ukrainie „dostaje przez patrzenie oknem na pogrzeb". pierworodny (przeżytek wyobrażeń patrjachalnych).102 Zdrowaś Marjo. tkwiło głęboko pojęcie pierworodztwa. dostaje się na Wołyniu z ciężkiej roboty w nawskim (w przewodnim. a chory pozbywa się jej na zawsze. (Wola Zgłobieńska). nie rośnij znamię. pociera się nią martwą kość i nie mówiąc nic i nie odwracając się. a wkrótce zniknie". niech przybywa. a choroba udzieli się przechodzącemu tamtędy (Opaczyńskie).(Groliniann str. „Potrzebuje 011 tylko wziąć trzy razy do ust martwą kość. szuka . Mar twą kostkę. po śmierci ojca. Albo podnosi się osłoniętą dłonią kość z miejsca tracenia zwierząt domowych. kładzie się owe kostki na krzyż w drodze. a pozbywa się j e j nacierając ją kostką ludzką. Na Litwie chory na bolączkę idzie na rozstajne drogi przy świetle przybywającego księżyca i patrząc nań mówi: „To. Władzę leczenia tej choroby posiada w zierni lubelskiej „pierwszy człowiek" tj. Naróść na ciele lud ruski na Bukowinie leczy okrążaniem jej kością zmarłego. (J. Idzie się też na rozstajne drogi i kamykiem tu znalezionym lub kijem podkreśla się martwą kość. z. W Palatynacie górnym chory. nie rośnij znamię. to czego nie widzę. klęka na świeżym. tygodniu.

Przemawia się tak po trzykroć. zażegnywała je przez odejmowanie od 9 do 8. zalecano w 16 . pozostawiając tylko kości". bierze świeżą kość. Aby się ręce nie pociły. Z sympatycznych środków przeciw rakowi jest w użyciu nacieranie chorego miejsca ręką zmarłego dziecka. Co pocieram. Kość martwą radzą okrążać po trzykroć głową trupa. W Gottschee kładzie się dwie kości z cmentarza na krzyż i odnosi się je napowrót na miejsce. żywcem ususzonych (Ukraina). którą lud w Kotlinie nazywa wilczą-kością a Oczko w dziełku: Cieplice (Kraków 1578) zwie w i l k i e m . „Płomień" na ciele noworodka albo ognipiór „dobrze jest zgarnąć ręką zmarłego". Jako środek leczniczy u Słowian i ludów germańskich podają zgniecenie w prawej ręce kreta i dotknięcie się nią chorego miejsca. gołębi (na Rusi) lub maścią z raków.103 w lesie — przy świetle księżyca. jak umarły w grobie". że przez trzy czwartki (poświęcone u Germanów północy bóstwom gromów) pocierając chore miejsce swym palcem. aby go nie widzieć więcej. „Przez noc wilk zjada kurę. żywcem rozdardej myszy (Podole). Przeciw twardej. przyciska się nim „na krzyż" chore miejsce i trzykrotnie mówi: „Kamieniu. Okładają lub smarują częściami ciała zwierzęcego. usuwa się na Białorusi przykładaniem na pół rozerzniętej kury czarnej. rzuca się potem kamień za siebie. poczem ową kość zwierzęcą kładzie się na swojem miejscu. W podobny sposób pozbywa się i lud szwabski martwej kości: Bierze się kamyczek. wogóle narośl leczą Żydzi pocierając ją lub obwodząc trzy razy. Co widzę. Nowotwór złośliwy. ręką zmarłego. Martwą kość. w końcu od 1 do 0. „Mądra" leczyła martwą kość kobiety wiejskiej w Danji tym sposobem. aby mu umarli nic złego nie zrobili. Powtarza to się przy ubywającym księżycu o świcie przez trzy dni. posługują się tem w Polsce. na Ukrainie. (H Frischbier Ostpreussischer Alltagglaube Urąuell 1892 III 247). Przy lej czynności nie trzeba się oglądać za siebie. skąd je wzięto. przyciska się nią na krzyż martwą kość i mówi: „Martwa kości! ubywaj. odpędź mi moją martwą kość". w czasie jego przybywania — kości z padliny i zwrócony do księżyca pociera nią chore miejsce. kurcząt. rzuca się kość poza siebie i odchodzi nie oglądając się. który tu w przekładzie podaję : Martwa kości! Pocieram cię. wystarczy „dotknąć się umarłego". a naróść ginie. plamy wątrobiane i inne narości traci się w Prusiech przez pociśnięcie tych części ciała ręką umarłego. od 8 do 7 i t. kamieniu. Kością odpędzam cię. tego ubywa. d. I lud angielski (w Suffolku) leczy naroście przyłożeniem do nich ręki trupa. mówiąc wierszem. to rośnie. WOchsenfurcie idzie się na miejsce stracenia zwierząt. Rumuni leczą martwą kość uderzając trzykrotnie znalezioną w polu kością. albo każą pacjentowi zażywać sproszkowaną kość z umarłego i posypać nią raka. albo chory wracać ma tyłem zwrócony do cmentarza. złośliwej narośli. Wymówiwszy te słowa trzykrotnie. np. stroną leżącą na ziemi. Brodawki. u Serbów i in. w końcu odmawia się Ojcze nasz. zwany wilkiem.

I na Ukrainie utrzymują. W wojew. że muchy są roznosicielami tej choroby. ten dostanie raka". powszechnie rakiem zwanego.104 wieku. . W miejsce bydlęcia brano mysze i szczury. „ w b y d l ę f l t e r a z ( ś w i e ż o ) r o z p r ó t e . W okolicy Tarnowa powiadają. że przypisywano powstanie tej choroby zaszczepieniu jadu rączego. że człowiek dostaje raka. Najlepszym sposobem usunięcia skira. która siedziała na zdechłym raku. skoro mucha. jest „przyłożyć na miejscu bolącem rozpłatane na połowę kurczę" (Olkusz). „Nieżywego raka — powiadają — nie trzeba zostawiać na drodze. jeżeli mucha usiędzie na gotowanym raku a potem ukąsi człowieka. Etjologja ludowa raka wskazuje. spocznie na twarzy człowieka. a potem ukąsi człowieka. r ę c e a l b o n o g i w r a z i ć . że raka dostaje się. a ból się odpędzi". bo gdy mucha na nim usiądzie. I w hrabstwie Ruppin zapewniają. wileńskiem przypisują również chorobę raka przeniesieniu przez muchę zarazków z raka.

. n. ta zaraz usycha". szalony) i k i r i k i o n (z greckiego nvQtog) przypominają z pierwszego zamawiania: k y r i a n i . albo w skrzydlate żmije i smoki. ten „ujrzy wszystkie skarby na świecie i będzie ich panem". Wąż „daje moc zrozumienia mowy zwierząt i roślin". a wyzdrowieje. „Na ukąszenie psa wściekłego" należy „na chlebie palcem napisać: gryzia gryzła dropty fibrenet Deus neus Item ira dei k i r i k i o n s t o l i d u s " i to „dać jeść wściekłemu" (człowiekowi). olejki itd. tam umrze gospodarz domu. zatruwa jej wody". czyli pogrzebać. Ale z drugiej strony „gdy wąż przesunie się przez trawę.Znaleziona lub zabrana wężom korona czyni posiadacza wszechwiedzącym". psa. W przesądach ludu naszego zachowały się jeszcze szczątki prastarego kultu węży. „Zabójcę żmiji spotka nieszczęście. „Zabitą żmiję należy zakopać". . Wąż był i u Czechów duchem opiekuńczym domu (had hospodarzik). a „ukąszenie nic mu nie zaszkodzi. następujące wyrazy: „4. których poczytywano za bóstwa. że przez spożycie zwierzęcia lub jego organów nabiera się właściwości tego zwierzęcia.s t o l i d o n . Nasi włościanie powiadają. Lud nasz — jak wogóle ludy cywilizowanej Europy i plemiona barbarzyńskie — przekonany jest.s t o l i d o n " .liran -4. w przeciwnym razie „słońce zaćmi się czerwoną plamą. Na całej przestrzeni Rzeczypospolitej polskiej. z zabiciem . Wąż chowany w domu przynosi całej rodzinie szczęście. zgodnie z wyobrażeniami ludów pierwotnych. Świadczą one o książkowej ich piowenjencji. Wąż pocięty może się zrastać. co tłómaczy nam zamawianie od ukąszenia węża. bydło mu padnie. . na Rusi i Litwie). Zaklęte węże otwierają wszystkie skarby ukryte.iran -j. „gdy przepłynie przez rzekę. który ma zjeść człowiek ukąszony". że kto „zje upieczonego żywcem węża". następujący środek: Należy „wypisać na kawałku sera lub chleba. Węże przemieniają się w złoto. że „grzechem jest zabicie węża". teopharan + cakapharam -{. ale także mocą działania. (W Polsce. Nauka jako robić maści. . utrzymywano w świątyniach i w domu. spadną grady na okolicę". gdzie zabiją gada. zarówno dobra jak i zła. 1639. zubożeje — umrze". pszczoły itd* Przeciw ukąszeniu psa wściekłego podaje rękopis z 15 w.k y r i a n . „Wzrok żmiji odbiera blask słońcu". przedstawiają sobie żmiję jako istotę odznaczającą się nietylko cudownemi własnościami. przy pomocy Boskiej". Stąd wiara. jako istoty nietykalne i święte. Wyrazy s t o l i d u s (głupi. Podobną formułkę podaje rękopis p.Rany z ukąszenia węża. składając im ofiary. zawierający kazania łacińsko-polskie.

każą w okolicy Zamościa ugotować w oliwie i maścią tą posmarować chleb. którego skórę wylenioną posiada". W wódce lub piwie wymoczony płyn ze żmiji. w której namokła żmija skórka (w Żarkach). Od powietrza morowego chroni w Krakowskiem nacieranie koło serca maścią. albo służy dziewczynie na porost włosów (w Polsce i na Rusi). Wystarczy noszenie węża lub części jego ciała jako amuletu. będzie miał zawsze szczęście". „bo by ją ten wąż udusił. zwane skoczką. na której rośnie jemioła. Proch ze spalonego węża służy w Krakowskiem za preserwatywę od ukąszenia węży. baczyć musi wszakże. na Rusi i indziej przewiązują część ciała dotkniętego wścieklizną powyżej miejsca ukąszenia. a człowiek zjadłszy taki chleb z tłuszczem wężowym.106 samicy umiera gospodyni. chorobę ócz i bolączki leczą na Pokuciu przyłożeniem linowiska na chore miejsce. wymienionym u Cicerona o ojcu Gracchów. Dziewczyna w Ropczycach. temu szczęścić się będzie" (Stary Sącz).z potłuczonego zęba żmiji. zabicie młodej gadziny powoduje śmierć dziecięcia w domu. bo „takie włosy owinąwszy się w około szyji mogą dziewczynę udusić". ma je obwiązać albo tylko potrzeć leniskiem. I plemię czar- . chcąca mieć bujny porost włosów. Wojciecha węża złapie. Tym ostatnim sposobem posługują się Czesi. Wywar z węża sprawia również cudowny skutek. podany osobie. dobrze też skrapiać je wodą. Juhas albo baca w Karpatach leczy siebie i chudobę od ukąszenia węża wysuszoną skórą węża. aby włosy co miesiąc (w nowy czwartek) obcinać. albo wysysają ranę ustami. Na ból zębów pomaga proszek . I Rusini w Tyśmienicy uschłym wężem podkadzają chorych. Murzyni w okolicy Sierra . odmłodnieje i nabierze szczęścia na całe życie. Skóra węża nie tylko przynosi szczęście. Przesąd ten czeski zgadza się niemal dosłownie z rzymskim. Niemcy i inne ludy europejskie. aby powstrzymać posuwanie się obrzęku. kadząc w izbie i przed chatą dymem z palącego się na żarze węża. Nadrabianie zalecają skutecznie przeciw ranom pochodzącym od ukąszenia jadowitych wężów „natychmiast silnie skrępować ponad miejscem ukąszenia. Sadłem żmiji leczy lud Puszczy Sandomierskiej pryszcze pod językiem. Tyfus leczą na Puszczy Sandomirskiej okurzając chorego. ale zabiegi to niebezpieczne. do której wchodzi sadło wężowe. (Szczepanów) Nawet części spalonego węża. nie zatracają tych cudownych przymiotów: Polewka z głowy węża „odmyka wszystkie zamki". gotuje je i wodą tą myje sobie włosy. Włościanie z okolicy Żarek moczą żmiję w okowicie od nowiu do nowiu i żmijówki tej zażywają o wschodzie i zachodzie słońca przeciw febrze. ale służy także za środek leczniczy.eona po ukąszeniu przez węża obwiązują mocno ranę powyżej zarażonego jadem miejsca i — zwyczajem ludów pierwotnych a nawet i niekórych cywilizowanych — wysysają ranę ustami. które wąż z siebie zrzuci. aby miała długie i gęste warkocze. 1 na Rusi (w Bucykach) dziewczyna znalazłszy lenisko. aby przywłaszczyć sobie jego magiczne własności: „Kto w wigilję św. wzbudza miłość (Domaszowice). „Kto zabije węża." W Polsce. zdejmie mu skórę z głowy i włoży do laski lub do pugilaresu. żądło (języczek) mu wyrwie i nosić ją będzie przy sobie. odgrzebanego pod leszczyną. Króla wężów. na której zależy.

Tubylcy prowmcj. zmianami do dziś używają: „Chłopak jeden gdy kosił sobiL łąkę. Skład abo Skarbiec znakomitych sekretów I. ukąsił go wąż w nogę.em drzewa. jedną po drugiej. zamieniając zdechre żywemi. ze jad wyssany juz z rany został". rozerwana na połowę Rany z ukąszenia zmiji uważa lud ruski za urok. W okoli ~y Lepla na Białorusi okładają ranę od ukąszenia węża zielonemi żabami. który również ma spieszyć do wody.póki owa nie stęchła puchlina". dopoKi ostatnia z nich nie wyjdzie z mleka żywą. w którem moczą ranę. gad padnie a człowiek pozbędzie się ja4ll.ą i przeciągnąć nią po ran . Chorwaci przykładają do rany żywą kurę. Przeciw ukąszeniu gadziny zalecają w Niemczech scnwytać ropucnę. Jeżeli cnory zaoła prędzej do celu zdążyć. Ukąszenie węza leczą w Łopusznie następującym sposobem: Chory ma na + ychmiast po ukąszeniu biec co prędzej do źródła. więc wyKopał sobie oołek i w mego nalał wody. który trzeba odczynić podobnym sposobem . wyjąć z mej sadło i niem smarować ranę. wyjmuje sadto i stopiwszy je. a chory będzie zdrów. po niej drugą i trzecią a tym sposobem kury wyciągają jad z rany. wówczas zabierze ze sobą chorobę. dopóki nie zginie. która mu opuchła. aby uprzedzić węza. Haura (Kraków ló 7 5) podaje przeciw ukąszeniu wę?a następujący sposób. co jest aowodem. albo też wrzucić żmiję żywą do naczynia napeł nionego wódką i smarować nią ukąszone miejsce. mają one odciągac j^d i przez to giną. Stara kobieta u Snahelich przyrządza na rany z ukąszenia węża maść z ugotowanej wątroby i wnętrzności węża z olcerr rycynowym i maścią tą naciera ukąszone miejsce. które jad ten zabija.707 łiych Snaneli ranę z ukąszenia węża obwiązuje trzykroin e łyk. Ukąszonego przez żmiję tak samo dziś leczą w K r akowskiem: Do kwaśnego mieka. popuchrą i pozdychają. U k ą s z o n e m u p r z e z ż m i j ę radzą nasi wieśniacy — złapać ją. k ł óre to zaby wyssały ów jad i pozdycnały. Sympatyczny ten lek używany jest i w innych krajach do rozmaitycn chorób. rozerznąć brzuch. Lud duński radzi przeciw ukąszeniu gadziny uciąć jej głowę i przyłożyć do rany.a Równie skuteczny jest następujący środek tamże używany: Po ukąszeniu jadowitej żtriji wyssać krew z ranki i wypalać to miejsce żelazem rozpalonem do czerwoności. e. nadeptać jej głowę. a ów się człowiek przez to wyleczył i tyle razy to czynił.Wrzuca się w kwaśne mleko kilka ropuch i zanurza w nie część ciała ukąszoną. Ric (w Brazylji) wkładają do wódki ząb jadowitego węża i napój ten radzą zazywać przeciw ukąszeniu gadz-ny. Ukąszonego przez węża okładają w puwiecie Kamienieckim myszą lub żabą. którego z małem. ukąszonemu przez żmiję podaje w wódce do wypic. żab nazbierawszy do tego. Żabę trzymają na cnorem mieiscu. Wąż po ukąszeniu — zdaniem górali w Zakopanem — biegnie . „wpuszczają żaby. K. dopóki nie zdechnie. włożył tam ową opucnłą nogę. W Dalmacji zalecaią przeciw ukąszeniu gadzmy głowę jej utłuc i proszek przykładać na ranę. Rusini n a c i e k a ranę ukąszo nego pizez żmiję jej mózgiem. a czynią to tak długo. aby jad me podchodził w górę. osuszyć . Lasowczyk (z Puszczy Sandomierskiej) ściąga żmiji skórę z ciała. Owe żaby przejmą na s*eoie chorobę.

Konecki) zażegnywała chorą od ukąszenia żmiji następującą legendą wierszowaną: Szła Najświętsza Panna drogą. który również pełznie do wody. że ukąszony przez węża winien co tchu biec ku wodzie. a ukąszonemu rana się zagoi. jeżeli ukąszony np. . V. że gadzina. Spotkawszy żmiję należy wymówić: Żmija. Znachorka w Błotnicy (p. Najświętszą Panienkę wzywaj!" Po trzecim razie odmawia się „Zdrowaś Marja". człowiek umrze. wodą podlewaj. gdyż jad staje się nieszkodliwym. ukąszenie to mu nie zaszkodzi. Lud niemiecki w Gottsche) radzi ukąszonemu przez węża spieszyć dowody. (B. 80). istnieje w Wenecueli. Środek przeciw śmiertelnemu ukąszeniu węża. skoro kogo ukąsi. albo prędzej od węża dobiec do pokrzywy. chory umrze z ukąszenia węża (J. skoro pobiegnie do wody rychlej od żmiji. Przeciw ukąszeniu gadziny przykładają nasi chłopi skórkę wężową do rany (na zasadzie analogji . to gadzina pęknie. gdyby zaś wąż go uprzedził. a ukąszenie nie będzie miało złych skutków. 1886 V 181). podaj mi kija! A gadzina zlęknie się tej groźby i zostawi człowieka w spokoju. żegnań. a uzdrowieje. jak to podano w komentarzu Raschi (Berachot). żmija! Najśw. Ukąszenie gadu leczą też u nas — jak w innych krajach Europy — przez zaklęcie. W okolicy Zamościa Polacy i Rusini „gdy złapią węża. Grohmann Abergl. Panno. Ukąsiła ją żmija w nogę. którą chory pije i obmywa ciało. biegnie zaraz do wody. uzdrowieje. (gadzino) Nie wypuszczaj jadu! A zaklęciem takiem czynią go nieszkodliwym. lecz zamiast tego mówić „na nic" Przesąd. aby się jej napić. używają nad nim szeptów. wyprzedzając węża. Po ukąszeniu węża ma Podolak biec do wody i zanurzyć w niej ukąszone miejsce. I w innych krajach europejskich znają przesąd. jeżeli wąż pierwej przypełznie. Wierzą bowiem. Ukąszony przez żmiję w Czechach spieszy do wody i myje w niej ranę. Ukąszony winien go uprzedzić i ranę wymyć. aby co rychlej zdążyć do rzeki i ubiec w tem węża. a jeżeli rychlej przybędzie od węża. — Na Morawach i w okolicy Studeny rozpowszechniony jest następujący przesąd lekarski: Ukąszony przez węża ma biec do najbliższej wody i wąż pospiesza do niej. przestrzegany już byl w Palestynie. że ukąszony przez węża ma co tchu biec do wody. Gustawicz w Zbiorze antrop. gdy przybiegnie prędzej od niego. Ukąszenie gadziny (żmiji) leczy znachor na Pokuciu zamówieniem na wodzie. Bohmen 1864 str. gadu. a gdy się jej przeszkodzi dostać do wody. przytem nie wolno wymieniać słowa: wąż. prędzej zamoczy ranę w wodzie. modłów* i mówią: Gadu. zanim ją gadzina osięgnie. ma się w t e j wodzie umyć. „Weź piasku. aby opłukać się.108 natychmiast do wody. aby stanąć na miejscu prędzej od węża.

ani mocy. A nie dał ci żadnego jadu. padalca lub jaszczurki tak się odbywa w Chlewiskach (woj. Jako ta woda odpływa. padalczyce.godzina) będzie.) Gdy ładniejszy był. poczem n a s t ę p u j właściwe zamówienie: Wymawiam Was Bożą mocą. aby sobie wyszła i opuściła chorego. (Stosownie d > tego. wężyce. Padalce. Padalcem. kto ukąsił. Radomskie): Robi się stalowym nożem Krzyż nad wodą w szklance kryształowej i wvmawia się po trzykroi następujące wiersze: Szczęśliwa godzina była. I wszelkie robaki! Z rozkwituś się urodził. Zażegnanie od ukąszenia węża leczy znachor (ka). Kiej Przenajśw. Zamówienia znachorW z Lipnicy w Jasi dskiem) od ukąszenia węża. I Syna Bożego i Ducha świętego pomoc. wrzeciąnicą.. ' k t ó r e j jaa ja hamować będę. Wąż. Pan Jezus w cię ducha włożył. przyklękając na lewem kolanie i mówiąc po dziewięć razy: W iflfcę Ojca i Syna i td. wąż. Wrzeciądzem. Za wszystkich świętych pomocą.. Pocztm daje się cnoremu napić trochę tej wody i obmywa się mą ukąszone miejsce. Zdrowaś Maryja. Przykładają też na ranę ż m i j e z i e l e . żmijicą. padabcą Jaszczurem. Jak te trunki pił. Przez Pana Eoga moc. od czczycy.ice. Pana Boga pomocą! Węże. pod groźbą. kurdziela i dziugi. N ech że i ta (. żmi. Świętego Jana truto Zmijem. jaszczurzyrą. Żimawianie od ukąszenia węża przez znachora pow atu Radzyńskiego zaczyna się pacierzem. Djabeł cię stworzył. ze ją wytępi. Za Boską mocą. Panna Syna porodziła. zaczynają się i kończą przeżegnaniem. N-echze i to ciało spływa! W imieniu Boga Ojca i Syna i Ducha świętego! Po zmówieniu tej formuły należy trzy razy dmuchać na ukąszone miejsce i oblewać je wodą lub wycierać. poczem r.astępu<c właściwe zamówienie z wezwaniem choroby po imieniu.124 Zamawianie od ukąszenia żmiji. wąż! . Żmije.

Idź. 'Poczem następowało zamówienie. a wrzuciwszy w nią siedm prętów. od 8-7. Piotrem drogą. (Stój wężu. gdzie słońce me świeci I miesiąc nie dochodzi. „Chodź Piotrze!" — „„Nie mogę. Zama wiacz na Ukrainie. z krwi w kość. a z serca w kiszki. dają choremu do picia. Z czegożeś się sprzeciwił! Idź pod kamień. powstałej z ukąszenia żmiji. mińskiej i witebskiej: Przeżegnawszy chore miejsce. od 1 do żadnego* Bo ci zetrze ciemię Adomowe plemię. od 2 do 1. (M. Idź do wody. wymyj wodą. kawałkiem zardzewiałego żelaza Poczem mówi: Szedł Pan Jezus z św."" „Zatrzyj piaskiem. obmyj ten jad gadowy. 4-3. Jan.110 Szkaradne imię. Na zagojenie rany. dum Christum baptisavit. przykuwał pełzającą gadzinę słowami „Sta serpeus. Na Podolu biorą „niepoczętej" wody. w języku mi niezrozumiałym. Piętrzę. 3-2. a P. zamawiacz na Wołyniu (żyd) przynosił wodę. uszczypił go robaczek: „Idźże. Amen". 6-5. który chował wężów w torbie. do morza. W imię Ojca i td. niechaj też tak jad tej gadziny ustanie!" Lud na Białej Rusi zamawia ukąszenie żmiji temi słowy: . weźże piasku i wody. Szkaradne plemię. uti stabat sanctus Johonnes. Aby się przekonać. aby tylko znalezionym w polu lub na drodze. Hanuśko! Ty ukąsiłaś w nogę. znak to. zamawiają temi słowy: „Hanno. wypowiadano trzykrotnie te słowa: „Szedł Pan Jezus przez most. 5-4. jak stał św. z kości w skórę. powtarzane siedm razy. Fedorowski Lud 1889 II 253). nie przymawiając do nikogo słówkiem. Do wody tej wkładał nóż. Pietrem. gdy Chrystusa chrzcił). ze skóry precz!" Poczem obmywszy ukąszone miejsce tą wodą. Św. 7-6. Żadne żmijowe jady tobie nie zaszkodzą. Ranę z ukąszenia węża tak zamawiano w gub. czy ukąszenie pochodziło od jadowitego gadu. z kiszek w krew. a jeżeli woda zakręciła się około noża. wpuściłaś jad do serca. Któreś wypuścił. Po każdem zamówieniu napluć trzy razy na człowieka chorego lub bydlę. W imię Ojca i Syna i Ducha św. Piotr się pozostał. Od 9 do 8. Jezus obejrzał. że wąż szkodliwy ukąsił. Bo mię ukąsiła żmija w nogę. woda stanęła. wróż z okolic Siewierza takie odmawia zażegnanie: Przeżegnawszy się nakreśla w powietrzu nad chorym potrojny znak krzyża byle jakim. Ukąszenie żmiji leczą w parafji Świętokrzyskiej następującem zamówieniem: Szedł Pan Jezus ze św.

posypując na nią trzykrotnie ziemią. szerszeni itp. dlatego ukąszenie pszczoły. palca. Jad pszczeli. która wszelkie rany gci. która słońca nie widziała". Pawła jako skuteczny środek przeciw ukąszeniu wężów. leczą w Polsce i na Rusi usunięciem żądła i przykładaniem do rany zimnego żelaza. np. osy itp. źródłowa woda lub — żelazo. Środek ten zalecał już Oczko („Na bole kłaść ziemię czarną. wyciąga ostrze noża (z Gdowa). przytem kładzie się na zranione miejsce kawałek chleba i małą gałązkę jodły. Gadzin panie! Spójrz oczkiem Z pod twej korony Wężów królu! Odbierz żądło Od tego biedaka (biedaczki)! W Prusiech zażegnywają ranę z ukąszenia węża. Odrodka nie będzie. Ukąszenie pszczoły lub osy leczą włościanie Krakowscy „okładami z ziemi. I Węgrzy zalecają przeciw ukąszeniu pszczół i os okłady mokrej. żmijo. Ukąszenie pszczoły. Rany z ukąszenia żmiji radzi obłożyć ziemią Perzyna w dziełku: Lekarz dla włościan (Kalisz 1793). W Delfinacie (Francja) sprzedają do dziś ziemię św. Na miejsce u k ą s z o n e przez pszczołę lub muchę przykładają w innych stronach Polski ziemię zwyczajną lub glinę. Na Litwie zamówienie od ukąszenia węża opiewa w przekładzie: Królu płomienisty. Chrystus mówi: Jad. osi. Po odcięciu części ciała. łlustą albo jej ił"). Jad z ukąszenia pszczoły wyciąga ziemia wilgotna. pędzisz Przez krze i zarosłe?" Syn (żmiji) wylatuje. wychodź z rany! Zbawienie z głębi serca! W imię Ojca itd. z wodą zarobionej. . Słowa te należy wymówić trzykrotnie. chłop ukraiński „zalepia kikut ziemią". przypisuje własność w y c i ą g a n i a o g n i a . Odnosi się to do legendy 0 tym świętym. Miejsca ukąszone przez pszczołę nacierają Rusini wilgotną ziemią 1 robią też okłady z żółtej gliny (Zbaraż). Obierzkę na palcu leczą w okolicach Krakowa okładami z zarobionej gliny. przyczem mówią: Żmija kłuje. przyciskając je ostrzem noża do rany. który osamotniony na dalekiej wyspie uleczył się od ukąszenia żmiji posypaniem ziemi na ranę ręki.111 „Dokąd. osy lub pająka leczą w Czechach okładaniem łajna krowiego albo zimnej czarnej ziemi. A Plinjusz w Historji naturalnej prawi o ziemi na półwyspie Tauryjskim. Lud Krakowski glinie. nie chłodnej ziemi. nie oddychając. tego ostatniego środka używają w Austrji górnej.

pod górę.capharan 4" stolidon. Liran. znaleziono następujący sposób leczenia wścieklizny: Po przeżegnaniu się należy napisać na opłatku imię i nazwisko dotkniętego chorobą i tę oto formułkę: 4 . albo okładają go tą sierścią. Przeciw wściekliźnie. 4.Kastaffan itp. gdy srożyła się w Chebie wścieklizna.K y r a -f I r a -f Kata 44Katuza 4. wypisane na okładce zbioru kazań łacińsko-polskich z tego wieku: „Przeciw ukąszeniu psa wściekłego należy wyrazy -+.Zawaty 4 -f Ostro 4. 4~ Iran. który ma zjeść człowiek ukąszony. Pokąszenie przez psa wściekłego wywołuje chorobę. Ossolińskich 1. liran 4" kyrjan -j. Tak podpisany chleb zjada doknięty wścieklizną a do dni dziewięciu uwolniony bywa od choroby.Bryszcza -fBryzeda 4+ Bryndyos 4Alonus 4Amont 4* Dodają zaś do tego wyrazy: „Takowy chleb daję w Imię Pańskie Amen". który pacjenta ukąsił. myją też ranę moczem i przykładają pomiot kurzy. Sposobu tego używano już w XV w." W rękopisie czeskim z 15 czy 16 wieku (Cesky lid 1897 VI 292) mamy podobne zamawianie choroby. pisze się rysikiem łupkowym wspak. jak świadczy zamówienie. Na skibie chleba.Kyran +.Syryon 4. spowodowanej ukąszeniem psa wściekłego: zażyć napisane na kawałku chleba słowa: Yran -j. a dla większej pewności zazywa go chory tr/y razy na czczo. . posmarowanego masłem. Na ukąszenie psa wśc ekłego dają rady g ipodarskie (w rękopisie Bibl. używanym w wiekach średnich.Erkrejson 4 " Katubijan 4 . pisze na nim jakieś tajemnicze wyrazy i daje do spożycia ukąszonemu przez psa wściekłego Nazywa to się o d p i s a n i e m wścieklizny Chorobę tę leczą owczarze w Poznańskiem zapomocą z a p i s y w a n i a .112 Autor „Sposobów domowych leczniczych" (Kalisz 1784) na zasadzie „klin klinem wybić" radzi miejsce bolące natrzeć ochwytaną pszczołą" a puchlina i ból odejdą. a ukąszenie nic mu nie zaszkodzi v przy pomocy Boskiej. i 4.Odta 4. tajemnicze wyrazy: Saba Sada Sassgay Gayba itp.Karakon itp. W Rosji (gub.Kyrion. dając to choremu i psu do zjedzenia. kładą Czesi na ranę sierść z głowy 1 brwi psa. dać z czemkolwiek zjeść każdemu stworzeniu: + Brezea 4~> Brezeda itd. 739 z XVI w| Lud 189 J V 80) „te słowa napisawszy. posmarowany masłem. zwaną wodowstrętem albo wścieklizną: znahor w Koniuskiem tak ją zażegnywa. witebska) piszą na skórce chleba tajemniczą formułkę. zaczynającą się od słów: 4 Iryon 4. — Między papierami z XIX w.iran -f-. W roku 1798.Kyryan + Kastagan 4. napisać na kawałku chleba. Bierze kawałek chleba. dawano dotkniętym nią chorym (nawet bydłu) do spożycia kromki chleba z napisem anagramatycznym. zwanej wodowstrętem.Kirjan.

Ziarnimak lfmtatyczny (Lymrho gianuloma) Zdjęcia fotograticzne Dr^Henryka Hilarowicza. lwów . docenta „niw.Nabyte zn.eksztaicenie ręki po zapaleniu Szpiku kostnego Brodawka szyji — na tle limratycznem Mięsak Szczęki dolnej ^arcoma).

utrzymują. który na skórce ciepłego jeszcze chleba albo na liściu wierzby zadawany bywa choremu. 197. w których po przecięciu znaj dują sierść psa. (H. czyli z a p a m i ę t a ł e g o . i zanurzywszy do szklanki z wodą -święconą. prócz formułki satorowej szereg wyrazów „sympatycznych".aaron sytost ewron -j. owija znachor na zgięciu kosmykiem czarnej wełny. Używają jej do dziś w Rosji i Hercegowinie jako „zapisu". Gaidoz La Rage et St. a spotykamy ją w głębokich wiekach średnich. na wiosnę ściętym.Uzdrowienie ludu". którą — napisaną na skórce chleba — zadają ludziom i zwierzętom. O starożytności tego środka świadczy wzmianka w piśmie Arriana De venatione. używane przez Celtów. jak tatra albo aron -f. jakoteż z góry na dół i przeciwnie. zarówno jak nasi chłopi.) I na Islandji posługują się (najczęściej przeciw żółtaczce) formułą 25 liter. leczą w Łukowcu zamawianiem. Sarp nutes Sirkiwajen przyjęte są z języka sanskryckiego.eewron boba liron -j. jako skuteczne lekarstwo przeciw wściekliźnie i epilepsji.liliron itp. Prętem złoto wierzbiny. znanych w całej Europie. dając to pokąsanemu do zjedzenia. Serbowie i Chorwaci. Hubert. czytana z lewej ku prawej stronie i odwrotnie. w którem podany jest chleb jako lekarstwo dla psów. wyskubanej baranowi z lewego boku w maju. w języku celtyckim oznacza: „Z powodu bólów rany. na kawałku skórki chlebowej. daje ten sam tekst. Pierwotnie służyła jako amulet przeciw wymienionym ranom a później posługiwano się nią w innych słabościach. mirum Zamówienie od ukąszenia psa i gadziny zdradzają pochodzenie indyjskie. białawe pęcherzyki. znane pod imieniem św. Formułka ta średniowieczna. Spotykamy ją w rękopisie z 16 wieku p. Przynajmniej słowa używane przy zaklęciach. kropi obecnych przy świetle gromnicy nowej. Przeciw wściekliźnie używają romańskie i germańskie ludy w Europie amuletu z formułą Sator-Arepo. Myśliwi używali go w Xl wieku przeciw ukąszeniu wściekłych legawców. Człowieka dotkniętego wścieklizną. Jako skuteczny środek zalecana jest formułka satorowa podana w świeżo upieczonym chlebie. jak np. te stawione w kwadrat i w czterech przeciwnych kierunkach czytane dają to samo zdanie. Libellus variarum medicinarum. W jednym z kościołów w Akwizgranie rozdzielają między lud bocheneczki chleba. zadanej rzutem dzidy". t. w prawo i lewo. która jeszcze . zalecano ją Serbom przeciwko ukąszeniu wściekłego psa.113 S A T O R A R E P O T E N E T O P E R A R O T A S Formułka ta łacińska —• tetragramat — czytana wzdłuż i szersz.wypisują i Prusacy (Neudorfu) i Niemcy(w hrabstwie Ruppen) na chlebie z masłem. Paris 1887 str. że pokąsanemu od wściekłego psa nabrzmiewają żyły pod językiem i tworzą tam małe. Huberta. 8 . W Kuleszczyźnie piszą atramentem. Tych 25 liter tajemniczych.

Idę-ci ja zażegnywać od tej wściekłej bestyje. — „Idźcież. którzy zażegnywają deszcze. Matko Boska Częstochowska i Piekosowska. Przez P Boga moc."" — „Idź-że. Kiedy P. A ja też kropię. burze i pioruny. Marja syna porodziła. tylko Boską mocą. matuchną dopomocą. Oto formuła zażegnań „od wścieklizny" owczarzy z parafji Brzeziny (w Kieleckiem): Sła matuchna górną drogą. Spotkał ci ją som Pon Jezus: — „Gdzie to idzies. zażegnajcie. złamcie gałązkę cisową i wełenki jarzącej. (O. wszyćkich świętych dopomocą". Niechże żywieja (żmija) cicho lega. który pokąsał chorego* (Łomżyńskie) Na ukąszenie psa wściekłego zalecano już w rękopi- .114 przy konającym nie świeciła. umieją także zażegnać wściekliznę i robaki. Po przeżegnaniu chorego obchodzi go zamawiacz trzy razy w około. Zażegnaj-że Boską mocą I twoją. [Ślepym się urodził. złożywszy ręce. dopomóż mi. Nie ukąsił go żaden pies. kiężyczka maju (księżyc majowy) wydawa jadu. Piosili Go. idź matuchno moja.. Szło trzech braci rozbójników. zaległe w ranach. nie swoją mocą. aby od skażonego psa i suki lekował. Ślepym niech zdechnie] Tak i mnie niech ukąsi! Dla uprzedzenia wybuchu wścieklizny u pokąsanego przez psa należy zjeść serce upieczone z psa wściekłego. dopiero kropcie. matuchno moja?" „. Spotkawszy psa wściekłego. jak do modlitwy. Idźcież. Jezus: „Kaj wy rozbójnicy idziecie?" — „Na Lwową górę wścieklizny zażegnywać". nie swoją mocą. Rzekł im: Lekujcie (leczcie) przez Pana Boga moc I Syna Bożego i Ducha świętego pomoc! Cicho woda w morzu stojała. omiećcie. Syna Bożego i Ducha świętego pomoc. Panie Boże dopomóż mi i wszyscy święci. poczem następuje: Nasz Pan Jezus Chrystus gdy ze zwolennikami swymi wędrował. dopiero weźcie święconej wody. Owczarze w górach świętokrzyskich. rozbójną drogą. Nadszedł ich sam P. a ja też żegnam. W Małogoszczu tak brzmi zażegnywanie: Szczęśliwa godzina była. Gdy Matuchniczka Boża Syna swego kąpała. mówią na Białorusi trzykrotnie następujące zamówienie: Szedł Pan Jezus przez wieś. tylko Boską mocą. Kolberg Lud 1886 XVII 112) Zamówienie od ukąszenia psa skażonego (wściekłego) rozpoczynają w Ostrówkach pacierzem (Ojczenasz).

na świeżo ze krwią. Na ukąszenie psa i wściekliznę pomocne jest podkurzanie ukąszonego sierścią psa wściekłego. (F. okadza się je sierścią bydlęcia. Rany z ukąszenia psa leczą na Polesiu wystrzygając z głowy tego psa sierść. Kolberg Lud 1888 III 170) Gdy wściekły pies ukąsi. Gdy pies skaleczy kogo z ludu. H. która szybko się zgoi. 184) Ukąszonego przez psa wściekłego leczą Chorwaci przykładaniem na ranę sierści tegoż psa. medycyna ludowa czeska radzi dostać trochę sierści z owego psa i okadzić. przyłożoną na ranę". Cervantes w jednej z „Moralnych nowel" p.115 sie zeszłego wieku następujący środek: „Trzeba dostać tego psa. a potem jakimkolwiek gojącym plastrem łatwo zagoić". w mniemaniu ludu ukraińskiego (p. Tak np. W księdze rękopiśmiennej z 18 wieku czytamy: Dostać sierści naskubanej lub skóry kosmatej z tegoż psa wściekłego i kawałek na tę ranę przyłożyć. W Szkocji wyjmowano wściekłemu psu serce. wątrobę z niego wyjąć. Krauss Am Urąuell 1891 II 129. jeżeli np. suszono je nad ogniem i po sproszkowaniu dawano pokąsanemu w napoju. którą palą a dymem z niej podkurzają. w innych stronach podawano wątrobę do jedzenia. w razie ukąszenia przez psa wściekłego. Czehryński). ale także na Wołyniu. Bengalowie otwierają wnętrzności wściekłego psa i wyjmują zeń drgającą jeszcze wątrobę i kawałek z niej. Spiczyński w książce O ziołach tutecznych i zamorskich (Kraków 1556) przeciw ukąszeniu przez psa wściekłego radzi „siersć jego starłszy co nadrobniej z białkiem. zabić psa i serce jego zjeść albo spalić i trzy razy przezeń przeskoczyć. Cyganka w Madrycie. S. Używają tego środka nie tylko w rdzennej Polsce. na ranę przyłożyć". Wściekliznę leczą i na Rusi. Ukrainie. aby je uchronić w przyszłości od wścieklizny. serce i mózg wściekłego psa. zażyć sproszkowaną wątrobę. W Połockiem ucinają szczenięciu kawałek ogona. potężnie jad wyciągnie. Francusi w Bretagne i Duńczycy ucinali szczyptę sierści psa i kładli na ranę w tem przekonaniu. po umyciu rany z ukąszenia. I Łotysze używają przeciw wściekliźnie okurzenia sierścią psa. gdy kupione bydlę tęskni za swem towarzyszami i ryczy. wystrzygając z głowy psa — który chorego ukąsił — sierść i podkurzając nią pacjenta (O. . co w Hiszpanji do dziś bywa stosowany. n. że „kąsający jest najlepszym środkiem przeciw ukąszeniu". Ukąszenie psa leczą Rumuni okadzając chorego sierścią z głowy i brwi tegoż psa. chłop bosą nogą wstąpi w pianę psa. gdy się o niego otrze. Autor niemiecki ze środka ubiegłego stulecia radzi również.) Na Białorusi pokąsani przez wściekłego psa piją świeżą krew tego zwierzęcia. podają pokąsanemu do spożycia. zabiwszy go. zarówno w leczeniu jak i do czarów. a środek ten pomoże. stłuc pospołu a rozmoczywszy wełnę. chłopi tamtejsi ucinają kawałek ogona psu i oblizują ociekającą krew. wycinają u nas sierść z tego samego psa i okładają nią — albo popiołem z niej — ranę. które oboki niego stało w stajni. nabywa się od wściekłego psa. Wścieklizny. „Ukąszenie psa wściekłego leczą Sycylijczycy sierścią tegoż psa. (Grohmann str. Bułgarski lud zaleca. na ranę od ukąszenia onę przykładać od godziny do godziny. podaje podobny sposób leczenia ukąszonego przez psa młodzieńca zapomocą okładów sierści tegoż psa. który ukąsił.

w którym zbiega się cała wścieklizna. w którym lud widzi małe pieski w ciałkach krwi płynące. leczą ją również ciszyną. albo ołów spalony na popioł. duchem nieczystym owionął. wścieklizną dotkniętych. Przy bolach reumatycznych wkładają do pościeli rozmaite przedmioty ze stali lub żelaza. wściekliznę leczy się w Augustowskiem przez spożycie kilku ziarn datury. dany do miodu. 1880 IV 81). pod językiem chorego. że „nieuleczalnych. Wściekliznę leczą w Bośni puszczaniem krwi. która należy do gwałtownych trucizn i wydaje woń przykrą. Serbowie wściekliznę leczą też następującym sposobem: choremu człowiekowi puszczają krew pod językiem. Ukąszonemu przez psa wściekłego w Belgradzie znachorzy wyjmują przez zacięcie z ciała „wściekłych piesków". W okolicy Gdowa rany pokąsanych przez psa wściekłego wypalają rozżarzonem żelazem. 1882 VI 220). że wścieklizna wciska się w postaci robaków do krwi. W leczeniu pokąsanych przez psa wściekłego baczą w Nieszkowicach na „silne skrępowanie zranionego członka nad miejscem ukąszenia. Lud z okolic Wielunia zadaje wściekłemu — a jak mówią — z a p a m i ę t a ł e m u człowiekowi lub zwierzęciu osuszoną i posypaną na chleb z masłem choinkę z c i s u . zabijano palami z płotów albo duszono kocami. które im na głowę zarzucono" (Am Urquell 1890 I 70-2. Wściekliznę leczą na Litwie — podobnie jak w Polsce i na Rusi — wrzucając do mleka koziego kawał zardzewiałego. zwanej rzepą durną. j. Syreński w 16 w. 1895 XVIII str. w Zbiorze antrop. Lud ukraiński pojawiające się u dotkniętego wścieklizną pod językiem pęcherzyki nazywa s z c z e n i ę t a m i i usuwa je rozpalonym pręcikiem. co ma chorego uzdrowić.116 ady PO pies złym wzrokiem orzucił. zawinąwszy te obcinki w płateczek lniany." aby z niego jad nie udzielił się zdrowej krwi w całem ciele. Lud w Dzianiszu utrzymuje. Wścieklizna zdaniem włościan Tarnowskich odnawia się — jak każda cięższa choroba — na nowiu. dając im cis dziewięć razy święcony.) . Rostafiński w Zbiorze antrop. sprawców wścieklizny. jest cały dzień zabezpieczony od ukąszeń jadowitych bestyj". aby czarna krew spłynęła i żyły się oczyściły. zwaną Merul lupului i przywiązują do rany nieco sierści dotyczącego psa. które baba rozpalonym pręcikiem wypieka. ból i udrękę rzucam w tę rzekę" (Am Urquell 1898 I 19). mówiąc: „wszelką chorobę. iż „czosnek.: „Kto zjadł czosnek. które się pod językiem rozmnażają.) Wodowstręt (wściekliznę) w okolicy Róhnu usuwają następującym środkiem sympatyczym: Ucina się choremu kawałeczek paznokcia z każdego palca u rąk i nóg. coś podobnego twierdził Sz. Na to baba znachorka ma skuteczny środek: „zdejmuje szczenięta". odpędza psa wściekłego od człowieka" (B. (J. Podbereski Materjały ludu ukrain. Zdarzały się też wypadki. We wsi Stradomiu zabezpieczają szczenięta od wścieklizny. Utrzymują bowiem. rozpalonego do białości żelaza. zjedzony z łupiną. psu ucinają ogon. 16. Rumuni w Siedmiogrodzie zmywają ranę z ukąszenia rośliną. Gustawicz w Zbiorze antrop. Arabowie w Tunisie zadają lekarstwo powodujące krwawienie moczu. tak się nazywają pęcherzyki utworzone pod językiem. (A. Wodowstręt t. kładzie się rakowi na piece i rzuca na bieżącą wodę w kierunku prądu.

Dziecię żydowskie. dostaje krost na ciele lub ogniopióru. „wtedy krew P. (Z okolic Krakowa). uważana powszechnie za nieczystą. wymawiając przytem po kolei wszelkie przypuszczalne nazwiska. zdaniem ludu Krakowskiego. kładąc pod nim kawałek chleba. która nas rzeczywiście obmówiła. Etjologja ich jest natury mistycznej. mająca menstruację. a ustępują po spółkowaniu. niestety dość często jeszcze występujące wśród ludu z powodu nieczystości. wyrzutów na rękach lub nogach dostaje lud mazurski (z Wałów) przez obsypanie proszkiem. Jeżeli się trafi na tę osobę. Kosiński w Materjałach antrop. który nas obmawia. C h o r o b y s k ó r y . wieszała go. Schiffer Alltagglauben Am Urquell 1893 IV I 11). Bawarji i Lesie frankońskim. aż do trądu. kto go obmawia: pociąga z lekka za rzęsy u powieki. Przesąd ten znany jest w Polsce. na Rusi i Litwie. aby z rany. nie połknięty podczas komunji. Wierzchowski — Z Tarnobrzeskiego. kto z nienawiści obsypany zostanie proszkiem z kreta. Wysypki. z czego powstawały różne o s y p k i i owrzodzenia na rękach lub nogach. Jezusa kapie na chleb". że krosta na języku powstaje z obmowy. Pryszcze na twarzy powstają też od wstrzemięźliwego życia. spalonego w ogniu (Pińczów). popłynęła krew. kto na odchody ludzkie sypie żarzące węgle i popiół (B. zwanego u górali sropem. leczą zaś kalecząc uszy psu. W. Powszechnie między ludem panuje przekonanie. (Wł. kto rzuca na ziemię szumowiny z rosołu. to j e j się zaraz zrobi podobna krosta na języku". proszkiem jego o b s y p y w a ł a ludzi. od wiośnianek lub wiośniówek (t. wymawiając za każdym razem imię znajomych. Krosty czy wysypki dostaje się w Islandji z talerza. które przejdzie przez wyrzucone na ziemię szumowiny. to pokryją go krosty nieuleczalne" (Z. które pies przestąpił. potrze mu twarz brodawkami indyka. który przyrządza czarownica ze spalonej ropuchy krostawej.Choroby skórne. Wągrów dostaje się. W podobny sposób dowiaduje się Krakowianin. Chcąc więc ukarać tego. 1890 XIV 203). dostaje dziecko ruskie. Styrji. Jak powstają? „Gdy kobieta. j. a gdy ten wyschnie. Wysypki na twarzy. Nabawić się ich może. piegów) począwszy. a mniemanie to jest powszechne w Słowacji. zwanej marką. 1904 VII 56). Czarownica zadawała obsypkę na Mazowszu (pruskiem) w ten sposób: schowawszy opłatek. jeżeli wejdzie do chaty kobieta. noszą różne nazwy. mając złość do kogoś. z powodu ostrości krwi. Wyrzuty skórne—zdaniem Żydów małopolskich—obsypią tego. „bierze się szpilkę i kłuje nią chusteczkę. Zbiór antrop. zwanej przez lud koszulą. przy czyjem imieniu wyrwie się .

(Czasopis czeskeho Musea 1854 str. Dla pozbycia się piegów myją twarz. które mszcząc się za to na wino wajcy. że kto zabije skowronka. że musiał kogoś odmawiać. L. że „spanie lub przebywanie na tych miejscach. (M. Gdy u kogo nad Niemnem pokażą się pryszcze na języku. Kto dłonią. uciera sobie rękami twarz. Dawid Preussische Chronik XVI w. str. którą trzymał jaskółkę. 184). Gonet Z Andrychowa Lud 18<\3 II 332).iemi dobrzyńskiej utrzymuje. a nawet może kto umrzeć w tej chacie". ma ją zabić i krwią jej zmyć sobie twarz'. Piegów dostaje się na Rus: od wyjmowania gni a zda jaskółek. że to wskutek obmowy. czy w lesie. mył sobie twarz. a pozbywa się piegów. gdzie koń się tarzał. radzą „nakłuć pcdołek swoiej koszul^ a wówczas u obmówcy pryszcze na języku wystąpią". a ktoby „wybrał gniazdo jaskółek (pi iklęta). ten dostanie piegów albo krost młode bowiem jasKÓłki mają krostę. że dostaje się bszai od no- . obsypują go piegami od dotknięcia się twarzy po trzymaniu jaskółki. a gdy y )dga lnie. Królestwie ujrzawszy pierwszy raz na wiosnę jaskółkę. LL/I ". potrze sobie twarz. Radzą też „wi "omn ec ł aką osooę". że od nastąpienia na miejsce. orzyczem wołają za niemi: Jaskółki. c. Pryszcze na języku świadczą u Chorwatów. dostaje się liszajów*. „dostałby wyrzutów na twarzy". 542). albo kto tylko zeosuł gniazdo jaskółki. Kómgsberg 1812 I 150V Przeżytkiem zooteizmu. powiadają. Kto z ludu w Morawji — jeszcze w XVII stuleciu — zobaczył p erwszą jaskółkę. a przesąd ten jest przeżytkiem kultu ognia. Aby się pozbyć piegów. dostaje wyrzutów na twarzy. Opryszrzenie. Żydz\ w b. trzeba natychmiast się umyć.118 rzęs. Ujrzawszy pierwszy laz na wiosnę jaskółkę. ujrzawszy pierwsze jaskółki podczas ich wiosennego przylotu. Dlatego dzicwczę w Głuszynie. temu zrobią się strupy na twarzy albo parchy. odnoszący się do powstania choroby. (Grohmann 1. że „od chodzenia po tych miejscach. jaskółki! Weźcie sob'e wiośnianki. Na Rusi wierzą. wedle wyobrażenia . jest przesąd naszego ludu. gdzie były jakie zwierzęta w po'u. myją sobie natychmiast twarz Szeroko rozpowszechniony jest przesąd poś<ód wielu ludów tej i tamtej półkuli. Leki. zgrzebane przez psa. Aby wywrzeć zemstę na sprawcy. Taka pierwotna etjologja liszaji jest na ziemiach Polski powszechną. nabawia ludzi choroby". używając tego środka przeciw piegom Piegów oozbywa się dziewczę czesKie gdy usłucha następującej rady: „Zobaczywszy pierwszą ja3kółkę na wiosnę. że chorego obmawiają albo źle o nim mówią.udu ruskiego jest wypływem obnawiania i plu<ia na ogi^ń. zostają w związku z iaskółką. za którego znieważenie czekała kara Komu się zrobi pęcherzyk na języku. gdy na wiosnę poraź pierwszy zobaczy jaskółkę. (Żde|mcie ze mnie wiośnianki). ł -osta znika i ból ustaje. Pryszcz na języku oznaczał u dawnych Prusów okłamywanie przez jakąś osobę. prastarego kulru zwierząt. Od psuc'a gmazd 'ajkółczych — utrzymuje lud nadn-emeński — dostaje się wyrzutów na twarzy. o tym powiadają Czesi. będzie to znakiem: że ta właśnie osoba nas obmawia. dostaje się świerzbu. Chłop serbski przekonany jest. 5z. przeważnie natury mistycznej. I Żydzi zabramają psuć gniazd jaskółczych a ktoby ten zakaz przekroczył.

umrze mężczyzna. zwala też lud szwedzki demona choroby. na którem tarzał się koń. Nie rób się szeroki. Liszaj leczy lud czeski rosą z okna. startym o świcie ponawiając to przez trzy dni. liszaj! Z świńmi cię mieszam. Am Urquell 1892 III 119). Lud w Norwegji utrzymuje. na którem tarzała się klacz". tak do niego przemawia: Liszaju. Żydzi w piątek mięso jedzą. Koń. . gdzie się koń tarza. aby nie dostać choroby skórnej i w niej się nie tarzać. że spanie lub tylko przebywanie na tych miejscach. ma coś demonicznego w sobie. że wilki na wiosnę kąpią swe dzieci w morzu. 480). kto przestąpił przez miejsce. Ktoby z ludu niemieckiego nastąpił na to miejsce. iż nie należy kłaść się. tylko dzisiaj. przed którym koń się tarzał. po których chodziły wilki. Precz świnia M a s z a j u (?) Dzień dobry. ten dostanie brodawek. w wyobrażeniach ludów europejskich. Ktoby z Rumunów stąpał po tem miejscu. I u Żydów „dostaje liszajów ten. z Ropczyc Zbiór antr. zbiera palcem o wschodzie słońca rosę z szyb okien i smarując nią liszaj. dotknięta liszajem. dostałby wysypki na twarzy albo bolączki u stóp. Dórfler Katzensporn. jesl zwierzęciem duchoweni. Osoba w Augustowskiem.119 cowania na tych miejscach. panie liszaj! Nie bądź jutro. Tatarzy w Krymie opowiadają. Ponieważ liszajów dostaje się. Na grzbiet zwierzęcia. nabawiają się choroby. Wśród ludów innych części świata rozpowszechniony jest przesąd. Na Ukrainie obmywają liszaj potem z okna. mówiąc: Liszaj. liszaju dziki. nosi na swoim grzbiecie ducha. Niech i ten liszaj zjedzą. Udziela Mat. (S. albo na których konie się tarzały. ani nawet przekraczać tego miejsca. że w domu. Świnia stara mać. przechodząc przez to miejsce. Nebesky w Czasopisie czeskeho Musea 1853 str. zwanej po węgiersku lóheveres tj. (Olsztynek). tarzanie się konia. noszący duchów. gdy się po nich ludzie na tem miejscu skąpią. dlatego chcąc się ich pozbyć. gdzie koń się tarza". nabawia ludzi choroby skórnej. albo „namazać je rosą zebraną z szyby przed wschodem słońca". Nie dała ci ssać. (A. 1886 X 96). gdzie były zwierzęta. gdzie się tarzał koń. przeczuwa śmierć. gdyż dostaje się z tego wysypki. powiada trzykrotnie: Dzień dobry! (dobry wieczór) liszaju. radzą u nas powtórnie przejść przez to miejsce. Lud węgierski utrzymuje. na którem koń się tarzał. a zwilżając nią chore miejsce. I wieśniacy nadniemeńscy wzbraniają „przechodzić przez to miejsce. albo śliną na czczo smarują liszaj w około. (J.

Podbereski w Zbiorze antrop. (M. Liszaje naciera lud we Włoszech — podobnie jak u nas —śliną wydzieloną na czczo. ty liszaj. Nowogródzkiej) tak zamawiają liszaj: Zataczając śliną koło pod siestrzanem powały. gdy okna okryte są rosą. Albo o świcie. (A. Wróż dobrzyński tak zamawia liszaj: Miejsce zapalone określając na około. u kogoś sypiał? W starej chałupie. Chorwaci zamawiają tę chorobę następującemi słowy: Liszaj! znijdź z. i mówi trzykrotnie: O. w piątek.. którą potem pod oknem strzechy zakopują. mówi się: Liszaj 1 Nie tu się pisaj. okrążając je do trzeciego razu nową igłą (szpilką).. Z pięty na ziemię 1 Bierze się trzy słomki. na piętę.. a liszaj zginie". I u księdza na.. liszaju dziki! Nie zataczaj się szeroko! Żydzi w piątek mięso jedzą. Nie idź dalej! Stań na tem miejscu i giń! Liszaje . W stodole. na słupie. przez dziecko zrodzone w niedzielę. albo: Liszaj. Na malowanym słupie. i mówią: Liszaj! Z wiatrem znikaj! Poczem w bieżącej wodzie umywa się chore miejsce w imię Trójcy św.liszaj potrzeć spoconą koszulą i zakopać w ziemi. wiąże je na krzyż i kładzie na banty. Stojąc pod wierzbą. chałupie! W końcu chory odmawia trzy Zdrowaś Marja. W okolicy Częstochowy określiwszy go trzy razy. przez syna noszącego imię Septyma albo człowieka będącego siódmym synem.120 Dobrzyniacy i lud ukraiński (w powiecie Czehryńskim) zalecają . opisują nią liszaj i mówią: Nie rozszerzaj się.. Nie tu cię pisaj. Rosjanie (w gub. 1880 IV 79). robi dziewięć krzyżyków poświęconą kredą.. (pisz) Ino w kościele na słupie. zacierają piaskiem liszaj aż do krwi. Niech cię liszaju także zjedzą. Wysypki i liszaje usuwa się w Czechach. koszula zgnije.. maczają w niej palec i dotykając nim liszaja mówią: Liszaju.. Liszaje zamawiają też przy ubywającem świetle księżyca. Starej babie na d. Fedorowski Lud 1889 II 255).

zwierzęta duchowe. która człowieka osika. przeprowadza się przez płomień. dlatego przykładano do ciała choremu ptaka (Brachvogel). przez trzy wieczory. Do dziś lud w Czechach (niemieckich) trzyma gołębia. trzy razy wzdłuż i tyleż wszerz. Brodawki. Już Plinjusz zalecał przeciw róży wydobycie zapomocą żelaza konika polnego z ziemią i roztarcie go w ręku. Słowacy przekonani są. w Bawarji turkawkę. Stań się. że liszaje dostaje się przez siadanie na miejscu. gdzie przebywają p o d z i o m k i (maalused). Jezus zawsze najlepszy. powstają przez opryskanie żaby wodą. z. kurzejkami lub kokoszankami. należy pójść na to miejsce i złożyć owym duchom podziemnym jakąś drobną ofiarę. Silne pocenie się rąk leczy w okolicy Krakowa noszenie w rękach żabki zielonej. Starożytni Germanowie przypisywali niektórym ptakom cudowne własności wciągania w siebie materji chorobowej. (dlatego nie wolno brać żaby do ręki). która spadła z deszczem. przez lud nasz zwane kurzawkami. aby przyciągały różę. 1 Rusini przypisują powstanie brodawek żabie. jeżeli choroba mu odpowiadała. jak uschła gałąź Albo zwiędły kwiat. Czarną krostę. mające liszaje. Ślady tego prastarego sposobu leczenia zachowały się w okolicy Przeworska: Brodawki giną. który wskutek tego musiał umierać. Jak w grobie Umarli wysychają. jakie w dobie przedhistorycznej skłaaano bóstwom celem odwrócenia chorób. pocierając je palcem. a gdy zginie. jak węże. zakopując ją w ziemię. Brodawki. zdaniem ludu dobrzyńskiego. dlatego za najlepszy środek uważają spalenie sierści dotyczącego zwierzęcia i posypanie chorego miejsca pozostałym proszkiem. W etjologji ludowej brodawek wloką jeszcze swój nikły żywot wyobrażenia o powstaniu chorób przez t. w izbie. Zdaniem ludu styryjskiego nabywa się brodawek przez dotknięcie żaby. Madiarzy (w komitacie Bekierskim) zamawiają liszaj następującem zaklęciem: Liszaju. żaby i płazy. wsysał ją. jeżeli się je posmaruje krwią zmło- . Chcąc się pozbyć liszai. że choroby tej dostaje się od zwierząt domowych. który bierze żabę do ręki albo podnosi dojrzałą kurzawkę. pojawiają się u tego. maczanym w rosie z okna i mówiąc: Dzień dobry! panie liszaj! Nie bądź jutro.121 usuwają w okolicy Hohenstein (Prusy). usychaj. Estończycy utrzymują. I Huculi noszą pod pachą żabę. W terapji ludowej nie zanikły jeszcze przeżytki ofiar zwierzęcych. jeno dzisiaj! Dziecko duńskie. od czego ptactwo ma dostawać czerwone nóżki. Nasz P. aby się pozbyć pryszczów. przeniesione na żabę pocenie ustaje. zwaną przez lud żydówką — z powodu nieczystości dostawali jej najczęściej żydzi — leczy lud dobrzyński przykładaniem rozdartej żaby. albo zapala się nad kołyską ogień. w przeciwnym razie zostawiał jad w ciele chorego.

a dodać do kąpieli krwi z zarzniętego kota".Haur w Składzie albo Skarbcu (Kraków \76i). Smaruje się je również krwią gołębia albo żaby. czystego. Na Rusi południowej zabijają wróbla. poleca na wytępienie brodawek: ogon węgorzowi uciąć i krwią jego smarować brodawki. biegnie na drogę nie oglądając się. poczem żegnają się. Piegi na twarzy usuwają w Stradomiu okładając je świeżo rozdartym gołąbkiem lub dotykając młodem gąsięciem. zakopuje się w ziemi. znikną brodawki Madiarzy smarują brodawkę krwią kreta albo dotykają przypadkiem znalezioną kością. a gdy nitka ta zgnije. By je usunąć. (J. krosty zginą. Na Ukrainie ciepłemi jeszcze jelitami ubitej w tym celu kuny owija się brodawki. Germanów). bo się kocą" (mnożą się). Wrzody i rany goi wylizanie przez psa w Tarnowskiem i na Rusi południowej. jako środka sympatycznego używa pocierania trzy razy na krzyż krwią miesięczną. I. a ukręciwszy mu głowę. a następnie zakopać w ziemi. te ostatnie „gorsze są. radzą nasi Żydzi „posmarować je krwią gołębia" albo „potrzeć mięsem surowem". a z niemi powypadają (rzekomo) brodawki. aż jelita same się rozwiną. brodawki znikną". Brodawki. a skoro ulegnie zepsuciu. zamawiając ją na nowiu. gdy szczupak zgnije. zakopać je w ziemię. Aby się pozbyć brodawek. nie wiem komu. niewinnego ptaka.vian. a gdy mięso zgnije. W Beskidzie zalecają „zarznąć zająca przy zachodzie słońca i we krwi skąpać chorego. ile kto ma krost. którego potem zakopują w ziemię. Lud 1912 XVIII 181). zarówno z innemi ludami (Sło. Dotyka się brodawki mięsem kradzionem i to zakopuje się pod rynną. Środek to odwieczny. Brodawki znikają u ludu ruskiego na Podolu przez smarowanie krwią z miesiączki. Aby z w i ą z a ć tj uwolnić się od wrzodzianek. na której wiąże się tyle supłów. W Lubelskiem smarują też świeżą krwią zwierząt. K. zgniją i brodawki (Olsztynek). (Częstochowa 1789) każe nacierać brodawki krwią świeżo zabitego byka.122 d e g o gołębia. idźcie z domu. należy wziąć piękny sznu- . na tem samem miejscu smarują jego krwią brodawki. Lud żydowski rozróżnia „brodawki rodzaju męskiego i żeńskiego". wspomina o nim pismo św-w opowiadaniu o Łazarzu i jego chorobie. Aż tamtego pogrzebią A was także zakopią. Czesi pocierają brodawki kawałkiem surowego mięsa i mówią podczas dzwonienia na pogrzeb następujący wierszyk: Dzwon pogrzebowy dzwoni. Zlizywanie wrzodu przez ludzi lub zwierzęta znane jest u ludów romańskich i germańskich. K r o s t y martwe czyli kokosianki leczy się u nas w podobny sposób: Nitkę. smarują je Wendowie w Prusiech krwią gołębia. która gładzi brodawki. Jako skuteczny środek wytępienia brodawek poleca lud polski: „Zawiązać na nitce tyle węzełków ile jest brodawek. Autor dziełka Compendium medicinae. a „gdy mięso zgnije. Sznaider Z życia górali nadłomnickich. w miejscu wilgotnem. brodawka zniknie". Lud nasz. W okolicy Donhoffstadt pociera się brodawki krwawiącą głową świeżo rozciętego szczupaka. któremu w tym celu głowę urwano.

albo zakopuje je w miejscu „gdzie słońce ani księżyc nie świeci". którą uprzędła dziewczyna niewinna („czysta") podczas ubywania księżyca. i sznureczek ten porzucić w miejscu. Kto przechodząc podejmie taki sznureczek. brodawka zniknie. a gdy zgnije. a brodawki znikną. mężczyzna zawiązuje — nie widząc ich — tyle węzełków. zżętego w czasie ubywania księżyca. a nitkę zakopują w miejscu odwiedzanem. ten dostaje brodawki na ręce. Albo pocierają brodawkę głową węgorza. Albo zawiązuje się ją nicią. Mający na ciele brodawki w Wulkowie (Ryppin) zawiązuje tyle węzełków na nici. po zdjęciu nici w imię Boże zakopuje się ją pod rynną dachu. nawiązać na nim 9 supełków. Hucuł pozbywa się w podobny sposób tych narośli: Wiąże na nitce albo na sznurku tyle węzełków.123 reczek. poczem węzeł zakopuje się pod okapem strzechy. ani poruszyć brodawki (z Austrji wyższej). ten je dostanie. Zimna kąpiel w wilję Bożego Narodzenia. Brodawkę obwiązuje lud niemiecki źdźbłem żyta. Kto znajdzie nitkę i ją podejmie. obwiązuje się nią brodawki i zakopuje ją w czasie ubywania księżyca pod okapem domu". brodawka odpadnie. Volksmann Am Urąuell 1892 III 229). Albo zamoczoną nitką podwiązuje się broiiwkę trzem i węzełkami i żegnając się. o świcie. a „gdy ona zgnije. albo grochem (bobem). tak niechaj moje brodawki przez zgnicie korzeni przepadną. mówiąc: Jak ta nitka (sznurek) przegniła zczeznie. a brodawki zginą. Albo inny sposób pozbycia się ich: „Nad brodawkami wiążą supełek z wełnianej nitki. (H. którą zakopjją. w ogóle woda z dwunastnicy (od 1-ej nocy do 3 Króli). a gdy nitka zgnije. Lud czeski zalecał 1823 r. warszawski). zakopuje to pod okapem dachu. otrzeć o swoje wrzodzianki. Gdy kobieta ma brodawki. (J. gdzie wiele ludzi chodzi. który w gnoisku zapycha. zakopuje nić pod drzewem. Podobny sposób leczenia spotykamy w Prusiech. a włożywszy go pod biegun wrót w stodole. Brodawek pozbywa się w Marchji brandenburskiej. Mazurzy pruscy związują na nitce tyle węzłów. ile jest brodawek i zakopuje nitkę w ziemię. a gdy ta zgnije. ile się ma brodawek i nitkę tę rzucają Żydowi na worek. uciekają stamtąd pośpiesznie. Podczas tych zabiegów nie wolno oglądać się. gdy nitka zgnije. (Ćasopis ćeskeho Musea 18^3 str. Lud rosyjski posługuje się w tym celu również węzełkiem nici. kąpiel rzeczna w Wielki piątek. robiąc tyle węzełków na źdźble albo na sznurze. ile jest brodawek. ile ma brodawek. (Mysłaków p. aby się uchronić od wszelkich wyrzutów . który rzucają przez ramię do studni a brodawki znikną. wytępienie brodawek (albo kurzawek) następującym sposobem: „Bierze się nić utkaną przez niewinne dziecko. chronią przed wyrzutami skórnemu W Boże Narodzenie. nie oglądając się za siebie". w którym chory zawiązał swoje wrzodzianki. znikną brodawki. Odwrotnie mężczyzna usuwa na tej drodze brodawki kobiece. 480). odoadają brodawki". ile osoba ma brodawek i te węzełki zakopuje się pod okapem. posiadające tajemniczą siłę czarów. i rzuca nitkę do świeżo wykopanego grobu. idą wieśniacy z Jeleśni myć się do rzeki lub pod studnię. Gluziński w Archiwum domowem 1856). albo: przyciska się do brodawki kawałek kradzionego mięsa i daje go się psu do zjedzenia W Ditmarskiem wiążą tyle węzłów. znika brodawka. ile jest brodawek.

W innych stronach dotknięci tą chorobą skaczą do rzeki i zanurzają się pcd wcdę trzy razy. mówi: Glinionki. byle chory odchodząc.) Dzięwczęta wiejskie myją się też wodą zebraną w czasie grzmotów i piorunów albo wodą deszczową. Kolberg Pokucie 1888 III 166) Chorzy na wyrzuty skórne w Czechach idą w Wielki piątek. Na chorobę w i l k a zapadający chorzy we Francji pielgrzymują do świętego miejsca w Lourdes. k r o s t y i w r z o d y . 183 i in). Jako jeden z najskuteczniejszych ku temu środków używane jest do dziś u wielu ludów europejskich mycie śniegiem marcowym. braną na czczo do użytku. Kmieć z okolic Łowicza ma następujący środek na krosty: Idzie do glinianki i obmywając się. glinionki! Umywały się tu świnki. W Czechach zachodnich pocierają w i l k a rosą z okna albo śliną. 44. na ręce). Lud czeski zabrania liczenia brodawek. boby się przeniosły na inne części . Krost i innych wyrzutów skórnych pozbawiają się Rusini kąpiąc się w rzece w Wielki czwartek przed wschodem słońca (O. Chorzy na wrzody i wysypki włościanie niemieccy (w Braunau) idą w Wielki piątek. Między ludem w Polsce. przed wschodem słońca. W całej Europie rozpowszechniony jest przesąd. (Czasopis ćeskeko Musea 1855 str. Póki tych krostów nie zbędę. 55). z twarzą zwróconą na zachód. do źródła albo do studni i po odmówieniu pacierza. nabawi się krostów. Z Ropczyc Zbiór antrop. Wszelkiego rodzaju w y r z u t y . myją sobie twarz i szyję i przekonani są. na Rusi. przed wschodem słońca. (W Polsce. 1886 X 96. w Styrji. Pielęgnowaniu skóry i włosów poświęcały od wieków dziewczęta wiele starań. (S* Udziela. boby mogły do niego wrócić. a środek ten znany już był w średnich wiekach. Bawarji i in. iż brodawek nie należy ścinać. (Czasopis ćeskeho Musea Praha 1855 str. w ogrodzie. nie obejrzał się. Przeciw brodawkom zalecają Niemcy na Śląsku: trzykrotne przeżegnanie ich w czasie ubywania księżyca świeżo upieczonym. Z samego liczenia brodawek a nawet węzełków — tak utrzymują nasi włościanie — nabawia się tych narości skórnych. przed wschodem słońca. 124 n a ciele.) Oto sposób na k r o s t y i bolaki: W Wielki piątek. aby się tu napić i wykąpać w wodzie.. do źródła. kto je liczy. Woda krosty zabierze z sobą.) co omywasz kamienie i krzemienie. bolaki i guzy giną od wody bieżącej (rzecznej lub źródlanej) i rosy zebranej w naczyniu w Wielki piątek. na Rusi. gdyż z krwi ich wyrastają nowe brodawki. obmyjże i mnie grzeszne stworzenie. Zdrowy zaś skąpawszy się w tem samem miejscu. a tamten się ich pozbywa. 1 ja umywać się będę. mającej cudowną mcc uzdrowienia. Ale nie należy ich liczyć. i od wszelkich wyrzutów skórnych. a wrzody i wysypka znikną. co je miał obcy. aby się umyć. że to ich uch tor. staje się nad brzegiem rzeki płynącej z południa i mówi: Witam cię wodo rejna (czysta. że brodawki są do tego stopnia zaraźliwe. iż kropla krwi z niej spadła na ciało wytwarza nową brodawkę. dostaje je sam na tem miejscu (np. gorącym chlebem. w Czechach i Niemczech istnieje przesąd.

" Kto w Lubelskiem ma brodawki na rękach lub nogach. W imię Ojca itd. ten je zabiera. I Żydzi utrzymują. Kto z ludu czeskiego ma brodawki. albo do przebiegającego rumaka (białej maści) wołają: Koniu. Brodawki. iż „kto przeliczy cudze brodawki. Co myję. zmywa je wodą i mówi: Teraz dzwonią umarłemu. . str. mający brodawki idzie do rzeki. tego trzeciego". że kazała „związać brodawkę nitką i tę wrzucić wraz z grudką ziemi do grobu. należy zawołać: Moje brodawki na was dwu! W Niemczech pozbywają się w podobny sposób brodawek: Gdy przejeżdża dwu jeźdźców na koniu. Aż tam tego pogrzebią 1 was także zakopią. wiozącej drzewo. gdzie brodawki przenosi się na trzech jeźdźców. idzie na cmentarz i pociera niemi rosę z dziewięciu grobów. U Mazurów w Prusiech wschodnich zamawiają w ten sam sposób brodawki. którą rzuca do trumny. obwiązawszy je nitką. woła: „Dwojaki. Poczem ma zakopać pod okapem mięso a gdy ono zgnije. Do przejeżdżających dwu jeźdźców na jednym koniu. nie wiem komu. (tj. zgubią się brodawki. szepnąć na nich: „Weźcie tego trzeciego. (St. rzucając je na przejeżdżające wozy. woła się za nimi. — byle nie wiedział komu — i powie: Dzwon pogrzebowy dzwoni. jadących na ośle. niech znika. siedzącego na wozie. 231) Lud bułgarski zaleca pozbycie się brodawki w następujący sposób: Na widok dwu osób. dwojaki! weźcie odemnie brodawki". weź je z sobą. podczas dzwonienia na pogrzeb. Podobny zwyczaj zachował się w Bawarji. Piotrowicz Znachorka ze wsi Bortnik Lud 1907 XIII 217).125 ciała. Możesz lepiej nosić odemnieI Przyczem pociera się trzy razy brodawkę. (Grohmann 1. z dwoma końmi na przodzie a jednym w tyle: „Ty. Albo niech natrze brodawki kawałkiem mięsa. Kto z ludu czeskiego ma brodawki. brodawkę). ten na widok fury. Przeciw brodawkom radzą we Włoszech: „gdy jedzie dwu ludzi na jednym koniu. a niezawodnie je zabiorą. należy wskazując palcem. idźcie z domu. Brodawki wyzbywa się dotknięty niemi w hrabstwie Ruppin wołając do chłopa. c. Albo: „Gdy nieboszczyka chowają i właśnie w dzwony biją. Brodawek pozbywa się włościanin polski. woła do parobka: „Weź z sobą brodawki". „uważa jak dwu swywolnych chłopców jedzie na jednym koniu" i wstecz rzucając za nim wiecheć słomy z buta. a te pójdą za wozem i człowiek je utraci. trzeba iść do wody bieżącej i wodą tą obmyć brodawki" (Olsztynek) Brodawki leczyła znachorka na Pokuciu w ten sposób. masz je!" W Danji i Holsztynie posługuje się podobnym środkiem sympatycznym przeciw brodawkom. w chwili spuszczania trumny*. Albo wreszcie słysząc dzwonienie na pogrzeb. by zabrali sobie kurzejki".

mające wysypkę albo inną chorobę zewnętrzną. Na Wołyniu i Ukrainie ujrzawszy po raz pierwszy księżyc na nowiu. I Rosjanie pocierają brodawkę ręką umarłego albo świeżem mięsem. kobietę pasem bez dzietnego mężczyzny). poczem kładą ją do grobu. albo idąc w kierunku zachodzącego księżyca i obmywając ręce. którą myto umarłego. wraca. Aby się pozbyć brodawek. a brodawka zginie. pocierają w Niemczech szmatką. Pieprzyki i znamiona (Muttermal) leczą w Ennstal dotknięciem ręki umarłego. Wysypkę na twarzy. czego dotykam. t. mówi: Dzwonią umarłemu do grobu. narości. Albo spoglądając na księżyc. niech ubywa". polewają trzy razy brodawki wodą niepoczętą. Mający brodawki na ręce w hrabstwie Ruppin idzie za pogrzebem i dotykając palcami brodawek. Kórper. do bic.ciało umarłego ulegnie zniszczeniu. słowami zwróconemi do księżyca: Co widziałem. jak ty miesiącu czysty". albo ręką jego przesunąć po brodawkach agdy. (O. patrzy Mazur pruski ną księżyc w pełni i mówi potrzykroć: „Tam (wskazując na księżyc) coś jest. (Olsztynek). Ponawia się to trzy razy z rzędu. zwłaszcza dziecka. a t u (dotykając brodawki) nic nie ma". niech przybywa. Brodawek pozbywa się Islandczyk nacierając i je ziemią z grobu. natrą popiołem. Schell Uber den Zauber mit dem "mensch. W okolicy Elberfeldu leczą obrzmienia i brodawki. Dotknięty niemi mieszkaniec Prus idzie milcząc. przed pełnią. czego się dotykam. kładzie kość na tem samem miejscu. Urąuell 1892 III 209). które potem zakopują.r 126 Lud w Lesie czeskim naciera brodawki piszczelą człowieka umarłego. mówią: Żeby moja ręka była taka czysta. trzy ciągnij. (bez: Amen). podczas dzwonienia na pogrzeb. choroba dziecka zniknie. Syna i Ducha św. ten sam środek znajduje zastosowanie do wrzodów. skąd ją wziął i nie oglądając się. O zbawiennym wpływie umarłego na żyjących świadczy zalecany nad Renem środek leczniczy przeciw brodawkom: wystarczy z lekka potrzeć ciało umarłego. a brodawki znikną. rękach i ciele leczy w Albanji pocieranie pasem umarłego (mężczyznę pasem bezdzietnie zmarłej kobiety. wrzody i stwardzenia. Dzieci. Powtarza się to przez trzy dni z rzędu. woła za umarłym: „Weź je z sobą!" Albo mający brodawkę robi na niej ręką umarłego trzykrotny znak krzyża. W imię Ojca. po smarują niem rękę. przy biciu dzwonów na pogrzeb. Wśród szlachty zagonowej w okolicy Brzeżan zachował się następujący obrzęd leczniczy w celu pozbycia się brodawek u tęki: „Zamaczają pomiotła w pomyjach w wigilję Bożego Narodzenia. (O. niech przybywa. przemawia się temi słowy: „Na co patrzę. Zmywam swe brodawki (Labiau). a skoro tam zgnije. Weźcie .:ącej rzeki. znikają i brodawki. narości i wysypkę. zaczerpnie pełną dłoń wody i myjąc nią brodawki. ocierając je o ciało umarłego albo myjąc je nad wodą. mówią: „Dwa idź. niech ubywa. wyjdą na dwór i do miesiąca (księżyca) wystawiwszy rękę. wysypek. zawsze w piątek. Schell Zur Volksmedizin im Bergischen Am Urquell 1893IV 153). z martwych kości i tp. patrzą w księżyc na nowiu. Brodawki zamawiają Czesi północni podczas ubywania księżyca.

gdzie się stykają trzy płoty. Kto woreczek ów z cebulą podniesie. a wrzody znikają. Brodawek pozbywa się chory w Landsbergu (Marchja brandenburska). która chorobę na siebie przejmuje. gdzieby ich nikt nie zobaczył. o 12 godzinie. gubią u nas następującym sposobem: Jabłko dzieli się na cztery części i każdą z nich dotyka się po kolei kurzajki. Co czuję. obsypanej kaszą gryczaną. albo lepiej. grochem. należy je w wilję Bożego Narodzenia potrzeć grochem. w kierunku posuwania się księżyca od wschodu na zachód i za każdym razem mówi: Księżyc przyszedł I zabrał brodawki. Chcąc się pozbyć wrzodów na ciele. radzą: „jadąc podczas nowiu na świni. tego obsypią wrzedzionki. Czynić to należy podczas ostatnie] kwadry. znikną brodawki. dotykając wysypki. aby z nim i brodawki znikały. Albo podczas pełni księżyca. posuwa ręką trzy razy po brodawkach. Wrzedzionkę chorego trzeba trzy razy okrzesać (okrążyć) cebulą. nie oglądając się. nad Łomnicą. smaruje niem w piątek brodawki i patrząc na księżyc w czasie przybywania. albo „zawinąć pieniądze w chustkę i rzucić na drogę. księżyc) niech rośnie. pozbywszy się tym sposobem choroby. przemawiać: Miesiącu (księżycu)! daj mi jajeczka. ten przyjmie brodawki".143 sobie brodawki"! W górach. zawiązać w woreczek i wyrzucić na drogę. Schnaider Z życia górali nadłomnickich Lud 1912 XVIII 178). Inny sposób przeniesienia tej choroby: Z wrzedzionki ( w r z o d u ) . (J. rózgę tę wynosi się na drogę a choroba ustępuje. wyciska się trochę materji. Albo rózgą z „okaraka" bije się wrzedzionkę do trzech razy. a następnie rozrzucić ziarno po drodze. W imię Ojca. kto groch pozbiera. Na Mazowszu pruskiem. (tj. kradnie kawałek mięsa wieprzowego. robi ręką umarłego w milczeniu trzy razy znak krzyża nad chorem miejscem i w piątek wieczorem. Chory. poczem wszystkie części jabłka. Chory w hr. wraca do domu.. mówiąc przy ubywającem świetle księżyca następujące zaklęcie: Co widzę. Ruppin bierze. związane nitką. Czego się dotykam. Brodawki. znika wnet. niech przybywał Co smaruję. mający „złośliwą" wysypkę. chory wychodzi w milczeniu z domu i patrząc na księżyc. zwane kurzajkami. mówi: Co widzę. ten weźmie na się chorobę. szperkąlub . niech maleje. Syna i Ducha św.. zakopuje się w ziemi. owala nią jabłko i rzuca się je wraz z kaszą tam. kiedy księżyca ubywa. A ja ci dam brodaweczki". mówi następujące zaklęcie: Co widzę. a chory pozbędzie*się ich na zawsze. to grzech. gdy księżyc świeci. kto znajdzie pieniądze. niech ubywa! Poczem zakopuje się mięso pod cebrzykiem a gdy mięso zgnije.

a gdy mięso zgnije. cestershire (Anglji) wiodą do drzewa osikowego. poczem uciec. przepadnijcie!" Brodawek pozbywa się na Rusi i Litwie przez przewiązywanie węzełków na nitce. tyle ziarn prosa. Na Ukrainie wrzucają do pieca. Lud ziemi dobrzyńskiej zaleca „rozkrwawić kokoszanki. by nie usłyszeć trzeszczenia". po odwiązaniu zaś zawiązuje się tyle węzełków. str. skoro zniknie sól. „piłuje" nią w brodawce trzy głębokie wcięcia w kształcie krzyża i zakopuje w ziemię. „potrzeć mięsem surowem i zakopać je w ziemi. a brodawki znikają razem z owemi przedmiotami. a gdy one zginą lub zgniją. na tej drodze pozbywa się chory brodawek. nie będzie brodawek. należy z ciasta. potem brodawkę i znowu drzewo. Chłopi w Pożedze (Slawonja) pozbywają się brodawek. Żydzi w b. albo brodawkę „potrzeć grochem i rzucić go w piec. gdy piec napalony. (Grohmann l. słoniną. obwiązując je nicią. potem obiedwie części trzeba związać jedwabną nitką lub końskim włosem i zakopać a gdy słomka zgnije. Albo zawiązuje się na surowej nitce tyle węzełków. Albo też bierze się słomkę jęczmienną z kolankiem. oddalić na dawne miejsce. którą je obwiązano. Do środków sympatycznych w leczeniu brodawek należy ocieranie chlebem. na rozdrożu. znikną i brodawki. zawsze podczas ubywania księżyca i rzucają je w ogień.128 mięsem — które mają być kradzione — pociera się brodawkę. W Sycylji „rachuje się kurzajki i bierze równą im liczbę grudek soli. ogień lub zakopuje się w ziemię. przesądny Czech poanosi go i pociera nim brodawki podczas ubywania księżyca. poczem rzucić go w piec i nie odwracając się. poczem rzuca się je w wodę. przecina się ją wzdłuż i dotyka słomką każdej z osobna kurzajki. Królestwie polecają przeciw brodawkom:po trzykroć okrążyć pomiotłę. jeszcze z parą. chlebem wytrzeć i w piec rzucić". Do niedawna spotykano w Anglji. mówiąc: „Zgińcie. W celu pozbycia się kurzawek (brodawek) kraje się świeżo upieczony chleb. albo cebulą itp. kłują korę szpilką. W Syberji wschodniej zawiązują tyle węzełków na nitce. po wsiach. (Knauthe. szepcząc odpowiednie zaklęcie. którą nazajutrz rzucają w ogień. przeznaczonego do wypieku. Rusini oprowadzają brodawkę dokoła okruszynami chleba (bułki). jabłkiem. wziąć kawałek i natrzeć nim milcząc brodawkę. którą zakopywają w ziemię na rozstajnej drodze. Am Urquell 1891 II 130) Dotkniętego brodawkami w Le . znikną i zaroście. 172—3). pod okapem. Obwiązuje się każdą brodawkę czerwoną nitką jedwabną. (H. Kto chce brodawkę stracić. brodawka zniknię". aby zgniły. a dopóki ona tam tkwi. zniknąjkurzajki". po za siebie. i zakopuje nitkę pod progiem. wypadającemi z ust podczas jedze- . ile jest brodawek a nitkę zakopują w ziemię. zabija się w otwór drzewa. albo zakopują w ziemię. (Am Urquell 1890 1 34). Wiąże się na każdej brodawce trzy węzełki i nitką. drzewa naszpikowane takiemi szpilkami. które rzuca się w gorący piec. Znalazłszy na drodze groch gotowany.c. ile jest brodawek. ile brodawek i zakopuje to w ziemi albo rzuca w ogień. W Szlezwiku pocierają brodawki mięsem wołowem lub cielęcem. Theen Volkmedizin Am Urquell 1892 III 249). żegna go się podczas ubywania księżyca i daje zjeść ptakom. ile chory ma brodawek. musi w Westfalji czekać aż do pieczenia chleba. bierze się potem kolorową nitkę.

Dr. .) Przerost języK i leczony w Krakowie 1837 r (l ibljoteki Pawlikowskich Teka 41. proi. uniw. Groera. Nr 2355 .Chłopiec z potworną ręką i piersią. W Nowickiego i) Dziewczyna z koślawetr. włóczący się po kraju lerzony w szpitalu lwowskim 1839 i Przerost sutków "Z Instytutu anatomji patoiogiuz iei uniwers Pro1.nogaui (Z k uki choiób dziecięcych Dr. 'wow.

W Rosji rozcinają jabłko i potarłszy niem brodawki. poczem wylewają wodę do pieca. rzuca je na drogę. Wreszcie stosują do brodawek metodę nagany i obrzydzenia. poczem kładzie go na tem samem miejscu. wiążą obie połówki i zakopują w ziemię. Albo kradną tyle grochu. wracając omijają most. mającem podobne narości. ile ma brodawek (albo przecina szpilką brodawki) i owinąwszy igły (albo szpilkę) w papier. W Łagowie radzą: „czarnemu kotu uciąć koniec ogona i krwią pomazać chorr miejsce". którą zakopuje się pod oknem domu a gdy słonina zgnije. samcowi (w którym zły duch siedzi) koniec ogona i ciekącą krwią smaruje się w tem miejscu. ile brodawek. do trzeciego razu. brodawki zginą niebawem. „Kto zauważywszy u człowiek* brodawki. Lud czeski radzi „dotykać się każdej brodawki innym grochem. myją ręce. znalezionego na łące w rosie. Mający brodawkę w okolicy Nowego Yorku. W Poitou kładą do woreczka tyle kamyczków. wodospadową. ile jest brodawek i przy świetle księżyca rzucają go do studni. „Uzdrowienie ludu" 9 . którą obmywano chleb wyjęty z pieca. r o z l e w a j ą c a się na zewnątrz itp. Gostyński). nie oglądając się. Chłop niemiecki (Ryppin) znalazłszy przypadkiem kamień przy drodze. Niemcy posługują się w tym samym celu jabłkiem. skąd go wziął. na ścieżkę. Włosi odliczywszy tyle ziarnek grochu. pozostanie ona i bez wpływu na brodawki". Lud Kielecki rozróżnia kilka rodzajów r ó ż y : w i e t r z n a . brodawki znikną. W Lesie Czeskim chorego przy świetle ubywającego księżyca smaruje się słoniną. dostaje brodawek. idą nad most i rzucają je przez piece w rzekę. kto groch podejmie. który rzuca się poza siebie. Kurze brodawki chłop od Gniezna pociera wiechciem z buta. która objawia się w boleściach kości.129 mia. „Zmywają je też wodą bystrą. ile jest brodawek i rzucają na drogę. albo otarcie o posadzkę w kościele podczas Podniesienia. W okolicy Herzberga po brodawkach pociąga się trzema ziarnami grochu i rzuca je do studni z wodą. kradnie tyle igieł. dla kobiet z ogona kotki (od Żarek). nie oglądając się. poczem ziarna te grochu zawiązuje się w szmatce i rzuca je podczas ubywania księżyca poza siebie. gdzie boli (p. kto podniesie woreczek. Brodawki pociera się we Francji kością albo gwoździem. dostaje brodawki i wyzwala chorego. a on się zawstydzi. nie oglądając się". a chory ją traci. dostaje brodawki. albo wodą. których się tamten pozbył. kto je podejmie. że są b r z y c k i e. s p l u n i e i powie. s u c h a . zwane brodawkami. gdy z wiatru powstaje. i przez głowę but przerzuca. kto pieniądz podejmie. Różę na twarzy lub w nosie gubią w ten sposób: Ucina się czerwonemu kotu. Aby pozbyć się r ó ż y. aby nie ściągnąć na siebie choroby. poczem natrą kamykiem z tej wody i kładą go na tem sainem miejscu". (Pod Płockiem). B r o d a w k ę u dzieci lud niemiecki leczy w ten sposób: Dotyka się brodawki groszem i wyrzuca go przez okno. dziedziczy brodawki. W Łężkowicach polecają pocieranie kamieniem uraźnym. jeżeli atoli ta nagana nie zrobi na nim żadnego wrażenia. aby zgniły. Albo „mysz żywą przedrzeć i krwią posmarować miejsce zajęte przez różę". podnosi go i trzykrotnie dotyka nim na krzyż rodawki. aby nie dostać brodawek. polecają dla mężczyzn smarowanie chorego miejsca krwią z ogona kota.

Ręce natarte skrzekiem żabim lub robaczkiem (żukiem) świętojańskim. W Niemczech przykładano na różę ciepłą jeszcze krew na wiosnę ubitego zająca. Wewnętrznie podają dwie krople krwi z ucha czarmgc kota w czerwonem wi nie. poczem naokoło miejsca chorego kreśli się atramentem trzy krzyżyki a w środku pisze się: „Roża oatl (Dater?) p. Róży: pozbywa się w Lubelskiem przez spalenie dziewięciu gałek z lnu. Robią to trzy razy. z drugiej połowy 18 w. twarzy) „ s p a l a " ię • nas w ten sp03ób: znachorka kładzie na miejscu bolącem trzy gałk> z pakuł. zabijają go jednem uderzeniem w głowę i w broczącej krwi zwierzątka zmaczaną wstążką owijają szyję. rana goi się szybko. R ó ż e (nabrzmienia ręki. unosząc w płomieniu chorobę. podobnie jak w okolicy Krakowa. co się Drzez trzy razy powtarza z rana. Podczas zamawiania płoną pakuły.. wsi cz ad 9 do 1. Przeciw r ó ż y radzą nad Niemnem: „3 razy 9 robaczków świętojańskich rozetrzeć na dłoni i nacierać nią dotknięte różą miejsce 3 razy*. sięgające głębokiej starożytności. W Rzeszowskiem „ r ó ż ę na twarzy spalają" w ten sposób: z przędzy lnianej robią 9 kulek i wrzucają je do ognia po jednej.h (pilius?) pazur". ucięto na progu siekier* kawałek ogona i nas la owano nim na twarzy miejsce różą zajęte". przywiązując do niego odcięte części kota. Aby zgubić r ó ż ę na twarzy. a choroba ustępuje.130 J. nim „spocznie J . „kiedy leszcze nic nie rozumieją". a na wierzchi rozpłaszczony kłaczek konopi. . nakryć choremu tem głowę i prędko zapalić: on się wzdrygnie i róża niknie". mm słońce zejdzie. gdy pójdą w góri trzeba ranę zdmuchnąć i przeżegnać. smarują uciekającą krwią zaognione miejsca róży. żółcią karp. Środkiem profilaktycznym od róży jest na Ukrainie roztarcie pluskwy na twarzy lub na cnorem miejscu. poczem zapala się konopie.okolicy Elberfeldu w ten oto sposób: Łapią kreta. Gdy to róża. Przy zamawianiu od róży kładzie się na twarz chorego czerwone sukno.'które podpala. Zawilir ski Przesądy w Zbiorze antrop. Dlatego najskuteczniej spalają róże dzieci pierworodne. Schell Volkmedicin im Bergischen Am Urąuell 1893 IV 154). kulki wvobrazają chorobę. a chorob ustąpiła. Różę na twarzy leczą w. Środki lecznicze tej kategorji. mają na Wołyniu przez rok cały własność leczenia róży trzykrotnem dotknięciem chorego miejsca. i wieczorem. Rulikowski w U r y w k u w s p o m n i e ń . na to dwie gałki przędziwa Imanego. Rumuni na Węgrzech ucinają koniec ogona lub uszu czarnemu kotowi. przez całą dobę niemyte. na niej szmatkę lnianą. Smarują też. są objawem szczątkowym krwawych ofiar. nogi. Spalenie należy również do najpierwotniejszych sposobów usunięcia choroby. lieząi.a. w przeciwny m razie nie chcą się palić. (O. Jeżei' dech spalającego różę jest dobry. W końcu len się podpala i odmawia „Zdrowaś Marja" (Turów). radzą w bienkowicach i Sieprawie „wziąć co z sukien ślubnych. którą znachorka przez spalenie usunęła. złożonych na czerwonej chLstce. Albo kładzie się na zranione miejsce kawałek wstążki czerwonej. składanych demonom tej choroby. czarnego kota bez najmniejszej odmiany. (R. 1892 XVI 259). podaje ten oto sposób gubienia róży: „Wyszukano na ws. gałki lecą do góry.

z jednego nic. nalać wodą i zakorkowaną włożyć do surowego bochenka chleba. z dziewięciu ośm. W-Schiffer Alltagsglauben galiz. Przykładać ziemi z pod krzaka r ó ż y polnej.) Różę należy „zbrzydzić". palą pałeczki. ( R ó ż ę usuwają też w podobny sposób Żydzi z Pa- siecznej. Juden Am Urąuell 1893 IV 140). Nakłaść w butelkę kwiatu r ó ż a n e g o . Budzi ona „tajemniczy postrach. a znalezionym w krzaku robakiem nacierają chorą część twarzy. tak iż nikt nie śmie nazwać jej po imieniu. a „popiół wyrzucają tam. r ó ż a 1 e n". rzeczą szpetną" itp. Różne te sposoby używane bywają na tę długotrwającą i uporczywą chorobę. a nad zaczerwienionem miejscem spala się trochę lnu". gdzie nikt nie chodzi". Albo chorobę wykurza się: przykładają do chorego miejsca pakuły i przed zachodem słońca obsypawszy je bursztynem. na zasadzie pewnego podobieństwa koloru: zalewają choremu na rosę oczy kwiatem róży czerwonej albo malwy r ó ż o w e j ." Obwiązują chore miejsce czerwonym pasem i palą każdy z pęczków pojedynczo. beszycho. Starozakonni w Polsce. W tym duchu na różę radzą w Lubelskiem: 1. dlatego włościanki z Grabicy smarują chore miejsce nawozem krowim. Skrobią też z róży polnej (głogu) c z e r w o n ą korę na ziemię. po wycięciu ekstraktem obmywać chorego. Na Wołyniu kładą kataplazmy z rozburzonych liści róży. pińczowski) okładami ziemi grzebalnego cmentarza albo usuwają chorobę środkiem s y m p a t y c z n y m . dotknięte różą. kto jej nazwę wymieni. Albo palą gałązkę r ó ż y i piją jej odwar. I brodawki leczą obrzędowem ich „spaleniem* (B. o której lud powiada: Róża. Różę uważa lud sycylijski za „nasłanie złośliwego demona". z dwu jeden. 2. Przykładają też do bolączki skrawek papieru. Kolberg Pokucie 1888 III 166). jest was dziewięć. kadzą tem różę. aby jak one i róża znikła. np.(B. więc ją zowią: brzydką chorobą. jeśli położyć na miejscu przez nią zajętem coś obrzydliwego. (Ż Rudawy) Lud zakopiański okadza chore na r ó ż ę miejsce czerwoną różą ogrodową. Chorobę róży leczą w Książnicach (p. Różę czyli czerwonkę Żydzi w Małopolsce o d p a l a j ą w podobny sposób: „Obwj ja się dotknięty członek kawałkiem płótna. Na róże i inne wrzody znachor (ka) pali lniankę z pakuł tuż przy róży czy ranie i przykłada na nią jaki gorący szmat (O. zasłonią czerwonem suknem. Przykładają kwiat r ó ż y . co nigdy umarłego nie widzi. z ośmiu siedm itp. skrobią na nie kredy święconej na Trzech Króli. na którym pisze się 9 razy w 9 kolumnach słowa hebr. Segel Wierzenia Żydów Lud 1897 III 55). bo dostać jej może każdy.131 Na chore miejsce kładą Rusini dziewięć kawałków kłaków oddzielnie i liczą: „Beszycho. na Rusi i Litwie używają następujących środków przeciw róży: Choroba odejdzie. choroba duża. W. Dokoła miejsca dotkniętego różą wypisuje się na Ukrainie c z e r w o n y m atramentem następujące wyrazy: Rosa filia pastoralne Rosa filius pastoralis . wydzieliny z nosa lub „owinięte w gałganek odchody stolcowe". (Z Podola) Robią też z pakuł lnu trzy razy po dziewięć gałeczek. a gdy miejsce.

przywiązany jedwabnym sznurkiem tegoż koloru. Krwią rozlewać"". aby się na cały rok zabezpieczyć od tej choroby. noszą też na sobie lisi język. Czy z wiatru. Przeciw róży noszą w Wurzburgu na karku woreczek z różowym jedwabiem. albo dziewięć razy w trzech odstępach. z bólem. przewiązać chore miejsce c z e r w o n e m suknem lub płótnem. Konecki): tak zażegnywają różę: Szła Bolączka z Bolęcina. gdyż sztuki tej uczyć się trzeba na k r z y ż tj. dotknięta tą chorobą. jako amulet przeciw róży. Panną Marją Bez (przez) ogród i bez cierniowy krzaczek róży. Jak anieli po kościele! Oto z a ż e g n a n i e r ó ż y z P o s ł o w i e : Szed Pan Jezus z Najśw. W Błotnicy (p. Rumunowi. Czy z jakichś wiechci? Ustąp. Ta kobieta z różą (i z bólem) oczkami se mróży. przed wschodem słońca. przytaczam zażegnywanie od róży przez znachorkę Ja śkiewieżową. głowy. dokonywała tej czynności przed kominem. . Sympatyczny ten środek. mającemu różę. stosowano już w lecznictwie ludów starożytnych. Różę nosa. czy z śmieci. Z kołtunem dobrowolnie! Wleź w ziemię głęboko. Żebyś się rozchodziła po grzesznem ciele. W okolicach Hartbergu kobieta. kobieta od mężczyzny i na odwrót. Żydzi zalecają następujący środek: Z c z e r w o n e g o jedwabiu ucina się kilka kawałków i daje do napoju. po wypiciu go róża znika. która nauczyła się l e k o w a n i a od chłopa. owoc dzikiej różyczki. Słowacy okurzają różę suszonemi liśćmi róży lub piwonji. Schell Yolkmedizin im Bergischen Ara Urąuell 1893 IV 156). nosi na szyji język lisa samca. Skutek nastąpić winien do trzeciego dnia. W okolicy Bajrutu jedzą chłopi na nowy rok. mężczyzna — język samicy. jakby się zwracała do róży (choroby): W imię Boże! Skądeś się wzięła. różo. polegający na zasadzie „similis simili gaudet". które po jednemu się zapala i mówi: Nie jeden. na niej 9 kuleczek z przędziwa lnianego. (O.r 132 Poczem zmówiwszy pięć razy Ojcze nasz i Wierzę. nie trzy itd. Mądra ta doktorka z pod Częstochowy.— Zachowały się liczne zamawiania tej choroby w Polsce. nie dwa. różo. nóg leczą w okolicy Rudawy określaniem. Jako słońce na niebie wysokol W końcu odmawia „Zdrowaś Marja" na troje tj. trzy razy po trzy. Lud w Austrji górnej suszy język lisi i nosi go w woreczku lnianym na szyji. Napotkał ją święty Józef: — „Dokąd idziesz Bolączka?" — „„Idę kości łupać. A róża zniknie. mówiąc z ręką podniesioną. kładą na chore miejsce czerwoną materję.

Ja ją zamawiam Bożemi słowami. Boga moc. Mikołaja i wszystkich Świętych. Niech nie mają grzeszni ludzie przeszkody". Synku miły. na borach rozpłynie. cichutko. kończy się modlitwą „Chwała Ojcu". przez Pana Boga moc.„Nie swoją mocą. ale Bożemi słowy proszę i pomagam". W imię Boga Ojca i Syna i Ducha św. Szczęśliwa była godzina.. zamawiam suchą. okryte wełną. Następuje zwykłe zakończenie: . na konopne siemię. Znachorka z powiatu Berdyczowskiego na Wołyniu . aby go nie rwała. „Dokąd idziesz. Oto podobne do powyższego zamówienie opiewa: Szła Matka Boża na zieloną łąkę. jego mózgu. św. a za nią szedł Jej Synek. zamawiam gniłą. mózgu nie wysuszała.133 — Idź-że ty kobieto z tym bólem i z tą różą do wody. Jezus. Następujące zamawiania róży przez Mazurów pruskich przytaczam w przekładzie z niemieckiego: Szła Matka Boża ścieżką zieloną i spotkał ją sam P.tu się wymienia imię chorej osoby — zamówić różę pięciu palcy a szóstą dłonią. Niech się ta róża na lasach. przy następującem zażegnaniu: „Wykurzam cię różo i zamawiam różo wietrzna. Żeby ta kobieta z tym bólem i z tą różą żyła na powtór. spluwa się trzykrotnie na ziemię i na tem miejscu kładzie się znak krzyża. pomoc. z białego ciała. Ta Najśw.. Syna Bożego i Ducha św. . Inny sposób zażegnania: Po odmówieniu nad chorym do trzeciego razu „Żdrowaś M a r j o " określa się nowem piórem kolo z czterema krzyżykami wokoło rany. ccdzień po zachodzie słońca trzy razy. „Nie będziesz więcej ogniem pustoszyła". Proszę Boga na pomoc. tylko Boską itd. kości. zamów je z moją i twoją pomocą. „Dokąd idziesz. przedziurawiony wrzodzie. na nim łóżko usłane. Zażegnywanie róży w Kieleckiem: „Szczęśliwy był dzień. Jeźliś z wiatru. Panna porodziła syna. ja sam nie pomagam. Żeby taka była szczęśliwa godzina. świecy wielkiego tygodnia i sadła wieprzowego. Panny i wszystkich Świętych pomocą". . zwaną na Rusi byszycha. z włosów." W Zwinogródku podkurzają chorego na różę.. Przez P. chodź ze mną. Matko miła. mocna itp. pomoc.Niech nie mają grzeszni ludzie przeszkody". aby wyszły z jego głowy. kiedy się P. kiedy będę tę różę zażegnywać". Jezus narodził. dymem z łupiny jaja poświęconego. T e j kobiecie z tym bólem i z tą różą żyć trzeba. tak leciutko. z krwi. Matko miła?" „Idę zamówić wyrzuty róży. Wreszcie jeszcze jedno zażegnanie od róży: W morzu czerwonem stoi kamień. tam masz ty różany. pomożesz mil" „Idź. idź do wiatru. Formułkę tę odmawia się trzy dni z rzędu. Matko Boża?" Idę do tego chrzczonego -. — „Idźże ty kobieto z tym bólem i z tą różą Na paździerze. przyczem potrzykroć dmucha się lekko na chore miejsce. jeźliś z wody. Panienka z aniołkami na chór. kiedy Najśw. idź na wodęl Nie przez moją moc. mocą Najśw.. Spij i wypoczywaj aż do sądu ostatecznego. — „Idźże ty kobieto z tym bólem i z tą różą do wody.. Syna Bożego i Ducha św. na konopie. jego wątroby i wszystkich członków. swoje legowisko. Panną do nieba. nie trzęsła. krwi nie przelewała.W okolicy Dąbrówna zamawia się różę temi słowy: „Jezus szedł ogrodem koprowym z głownią w ręku i mówił (do róży). Szed Pan Jezus z Najśw.

róża żółta 1 Czy jesteś z karczów (krzaków). Żebyś ty się nie ostała. zamawiam i Boga błagam: Idź sobie na suchy las. Zapaliwszy olch&wą drzazgę. podkadziwszy się dymem z grochu i szepcąc potrzykroć następujące zamówienie w języku ruskim: Różo. modlitewnemu słudze Bożemu N. na stole. czy męska czy żeńska.r 134 tak zamawiała różę. czy zaspana. tak zamawia chorobę: „Róża czerwona. tam będziesz suszyć i wiać. na sine morza! Tam są panowie. róża ciemna. czy iesteś z połoniny. Spalając kulki. . N. róża jasna. zamawiaczka odmawia trzy razy „Ojcze nasz i Zdrowaś". a pobożnemu. Różę (erispelas) palą i zamawiają Huculi w następujący sposób: Chory kładzie się na pościel. (W. dziesiątą na boku. Czy ty wodziana? Zatoń w wodzie! Czy ty wietrzna? Leć na wiatr! Czy ty szlakowa? Idź na szlaki! Czy ty błotna? Idź na błota! Czy ty ogniowa? Zgorzej w ogniu! Ja cię wyszepczę i spalę. a tu na tem ciele. — Szczeźnij. święty Mikołaju dopomóż mi Narodzonemu. Żółtych kości nie łamała. nie dam ani jeść. skądeś przybyła? Czy ty z wiatru. Szukiewicz Huculszczyzna Kraków 1908 IV 316—7). przyczem odmówiwszy Ojcze nasz. różyszcze! a skąd tyś się wzięła. czy pańska czy cygańska? Ja ciebie wyzywam. które kładą po trzy. tam jest pański syn. czy jesteś z cierni (głogu). tam masz z nim spać na pańskich poduszkach — tam twoje królestwo. czy od brzydkich oczu? Czy ty zagadana. padnij pod ogon. obrzmiałe miejsce przykrywają czerwoną zapaską od przodu.) spokój daj! (E. a dziesiątą obciera ranę i podkurza ją. przepadnij! Amen". Różo. czy jesteś z pola. szepce: Prześwięta Bogarodzica w powietrzu stała I Boga miłościwego o pomoc błagała. („bo róża bije w oko tak jak ta zapaska") z przędziwa robią 9 kulek. poczem ułożywszy 3 razy po 3 kulki na zapasce. ani pić. kładzie na niej len lub kłaki i zapala je. I ty. czy od lichych ludzi. ani hulać. (hali) ja cię wywołuię i zaklinam z wszego ciała — tu wylicza wszystkie części i członki ciała — szczezaj (znikaj). do antrop. bolaku. Paląc różę szeptucha albo znachawka ukraińska (znachorka) owija chore miejsce czerwoną krajką (lub czerwonem suknem). Czerwonej krwi nie spijała. na bezpłodne drzewo. Rulikowski w Zbiorze wiad. tam twój byt. 1879 III 111). Różę zamawiać. podpala je. mirem pomazanemu (Iwanowi itp. różysko! Bolączko. przepadaj.

Stań krew w ranie. Czerwonej krwi napiła. „W imię Ojca i Syna i Ducha św. Idź sobie na oczerety I na błota. (p. gdzie wiatr nie wieje. Sam Jezus Chrystus. Nie ja ciebie palę. Nie swoim duchem — lecz boskim. Tam ci pić i hulać. Żółte kości nałamała. Na bystre wody. Gdzie słońce nie grzeje. Kaniowski). dopomóż! Poczem kropiąc chore miejsce święconą wodą. Druga zbladła. przez moc Boską. Trzecia całkiem przepadła. róże: Szedł Pan Jezus do cedrowej rześci (?) przez łąkę. trzecia wniwecz się obróciła. drugą zwiędłą. poczem szepce słowa: Już tyś się m nastała. dodaje: Boże. Należy „trzy razy plunąć po za siebie i rozwartemi rękoma tyleż razy przeciągnąć około chorego miejsca". Idź sobie. Amen". Lud na Białej Rusi tak zażegnywa różę: „Szedł Pan Jezus przez błonia i niósł w swem ręku trzy róże: jedną zeschłą. Trzykrotnie słowa te wymówiwszy. mówiąc: Zaklinam was pokostnice. Gniłe kłody rozdymać! Po słowach „mroz biegnie pod skórą" przynosi choremu na czere pie żarzące węgle i okadza go smolą szewską i żytnią mąką. napotkał trzy Jedna znikła. Jezus wskazuje.135 Serca nie nudziła. kostnice! . ozdobionego na Boże Ciało. Jak woda w Jordanie! Poczem odmawia się dziewięć Zdrowaś Marja! Różę leczą w Czechach zaklinaniem. sypiąc na żarzące węgle kwiaty z ołtarza. Zgiń i ty. Albo „dziewięć razy bolejące miejsce przeżegnać i po cichu mówić te wyrazy: Jezus króluje. spluwa trzy razy i żegna się. Nie mojeini siłami — lecz boskiemi. różo. Świata nie dręczyła! Ja ciebie wyszepczę i spalę Na ogniu i szewskiej smole. Na gniłe kłody. Różownice. Jezus prawuje.

odszeptując trzykrotnie przed wschodem lub po zachodzie słońca następującą formułkę: Pan Bóg leży w grobie. 10). „Gdzie idziesz.. Idź na góry i skały.. mówi: „Kędy idziesz różo. Różę zamawiają w Lesie czeskim następującem zaklęciem w formie legendy średniowiecznej: Szedł raz Pan Jezus po zielonej łące. biała i czerwona Różo"? „Do N. Zażegnywanie róży (ruże i nadcha) tak się b wa w Czechach: Do naczynia z żarzącemi węglami daje się suiście róży i święcone zioła. Postrzale. na doły. N. przyczem się mówi: Zażegnywam cię różo. na schyłku kwadry. któyby tego nie przestrzegał. Od jednej do żadnej! Od tego mi pomagaj najpierw Bóg Ojciec. od ósmej do siódmej. różyczko?" „Ja idę temu człowiekowi Do głowy huczeć. napadłoby niemiłe zimno. niebieska. a unoszącym się z nich dymem oka dza się chorego. leje na to wodęi kłując owies nożem. Od siódmej. Ma dziewięć róż w sobie. . Do drzewa stojącego 1 leżącego. Do zębów targać!" „Odejdź precz od tego to (N. łyżką i widelcem." „Co będziesz tam robić?" „Kłuć. aby się nie pomylić i zachować milczenie w domu. po trzecie Duch św Po trzykrotnem powtórzeniu tego zamówienia. „Zostaw głowę jego w spokoju. (Obrazy Ziota Praha 1860 Nr.) pokój dajcie. Do dębu wysokiego. przyczem uważać należy. na wielkie pustynie. Powtóre Bóg Syn. bo zamawiacza. a zanim tam skończysz. Postrzelico. piec i łamać". A stamtąd nie wracaj!" Po trzykrotnem kłuciu owsa zamawianie kończy Ojcze nasz. Do uszu kłuć. Na góry.r 136 Do lasu głębokiego. Następują pacierze. Od dziewiątej do ósmej. w doliny i lasy. łam i pierz. Różę zamawiają Czesi w czasie ubywania księżyca.). Odejdźcie z tego ciała. nadejdzie Sąd ostateczny". N. tam kłuj. Tam się młóćcie i trzaskajcie A tej to osobie (N. różyco. aż do jednej. Na Morawach zamawiają w ten sposób różę: Zamawiaczka kładzie trzy garście owsa w miseczce na uchu chorego. z dodaniem Amen okurza się chorego pod wieczór zieleni.

wuja i ciotkę — spaliłam ciebie i cały twój rod". przyczem zamawiacz (ka) uderza za każdym razem siekierą w próg. Czesk. idź do lasu. . sanctus libra (N. Jak opad na szczerem polu. Jedna róża nie jest żadną różą. pilla. idź do morza. hcz piasek. Po tych zabiegach chory ma zmówić 3 Zdrowaś Marja.nacz: Vene. róża nie daje się spa. 9 róz nie ma być Jest 8 róż. Pomagaj Bóg Ojciec. — gdzie woły nie ryczą. •Jeśliś z uroku. vene.. pastor. wszyscy 9 wyszli w poie na wojnę. Uciekaj różo. Zdrowaś i W. Wierszyki te. masz być jeno różowa. ze środek pomoże jeśli zaś która zostanie na suknie. K'tem dopomóż Bóg Ojciec itd. A gdy „wszystkie kulki zapalone podlecą w powietrze. gdzie nie ma kosciuła itu. mówiąc: Jest 9 róż.': Na miejscu. ja uciekam" Pov la. N.ić". gdzie osy nie szczekają — gdzie nic me ma.em 7 kulek ze lnu. Do płonących kulek mówi zakl. bonus". dotkniętem chorobą. maczanem w atramencie domowym (z galasówki). na początku XIX w. pcczem tyleż razy odmawia się Ojcze nasz. Jezus drogą i znalazł trzy róże: jedna zeschła. Jeśliś od wiatru. z 9 wrócito 8. z 8—7 itd. Przeciwko rozy lud niemiecki takie stosował zamówienie. jak ta ziemia. Jeśliś z wody. gęsiem piórem. opuchliny) szeroką szramę. druga zwiędła a trzecia skamieniała.dź w dolinę galilejską. Zamawianie roży w Krzyw iczach (p. kuku. . Kreśli się też kolejKą kilka krzyżów przy obwodzie koła.za to się trzykrotnie. Serbowie zamawiają różę stojąc na progu domu i robiąc krzyże siekierą nac1 bolączką w tych słowach: Róża ma dziewięciu synów. oprowadza się czyli upisuje dokoła chorego miejsca (rany. Ty różowa różo. kładzie się czerwone sukno. bo cię posieczę. przyczem mówi się po jednym wyrazie: „Roża. I rzeki „Idz precz. Rożę można „wynisać" tj. znak to. Różę można też spali. 1860 str. aż do 1 razy. zazegnywa się rozę. Odpędziłem cię. które tu w przekładzie przytaczam: Różo.nnie.37 Jeśliś od ludzi. różyczko różowa! Po co idziesz do ciała ludzkiego? Żebyś zapadła i znikła. z jednego nie wrócił żaden. Bóg Syn.eizę (Czasopis Musea kral. zebys nie mogła powstać. które z czeskiego przełożyłem. powtarza s ę trzy razy. imię choregoj smalo". idź do ognia. mówi przy końcu: „Odstąp byku. „Nie siecz . Spaliłem ci ojca i matkę. i Duch św. 53). nieczysta różo! Szale ware!" Poczem kazał chcremu natychmiast zmówić trzy „Zdrowaś Marjo". Temu ciału az do śmierci d a j pokój. Bierze żarzącą łopatkę do zgarniania ivęgli i /eje na nią ocet a arą jego okadzając chorego. W morzu czerp wodę. idź na łąki. aby całą różę w tem kole atramentowem zamknąć. wilejSki Zamawiacz trzymając prawą rękę wyciągniętą nad chorem miejscem. mówi trzykrotnie: „Szedł P. n. które się zapala. brata i siostrę. a na n. owce nie beczą. Koło Adwentu kładąc przed wschodem "łońca rękę na cnorym. Amen. miejsce twe nie tutaj.e j n a być itp.

Po trzykrotnem odmówieniu tego zaklęcia dmucha się za Każdym i z e u na różę i spluwa. w głowie czy sercu. .138 v Poczem na chorem miejscu robią znak krzyża i na me chuchają.uchodź! Uciekaj na groby.Różo -j. Amen. W Prusiech zamawiają różę następującem liczeniem wstecz: Różo. A nie sprawiaj bolu! Przyczem chucha się na miejsce bolące. używane zarówno do luezi. albo: Różo. Padaj w morze. jesteś dziewięciorgiem. Jezusa samego. iak do bydła: Różo. które tu w przekładzie z niemieckiego podaięRóżę zesłał na ten świat Pan Bóg jako królowę I nad nią namiot gwiaździsty Rozpiął niby płaszcz królewski. Jeszcze inne zażegnanie znane jest wśród ludu niemieckiego: . Rzekła tedy Matka Boża: Kochany P. A szli pi zez zielony las. Różo Różo -j. Ducha św. Rozkaż dzikiemu ogniowi i zimnej róży. Od dziś na wieki. W imię Ojca itd Zamawiania róży (Brand) w hrabstwie Ruppin: Różo. Syna. Padaj w piasek. aż do 1.. Wtem stanął kij w jasnym ogniu. Róże zairawia lud niemiecki w Królewru następniiącem wierszowanym zaklęciem. jesteś niczem. czy jesteś czerwona. Różo jesteś ośmiorgiem. Zeby cicho stanęła I dalej nie szła. d. Różo. czy biah i t. To nakazuję i rozkazuję w imię Trójcy św. żołądku czy wąlrobie itd. bn tu nic nie zyskasz i uznasz. żebyś sprawiła spokój." Zamówienie roży w Westfalji tak opiewa Pan Jezus i Matka Boska szli po kraju. Różo jesteś niczem itp. nakazuję ci i rozkazuję. Albo inne zażegnanie. Uwolnij żyjących. wychodź! Dusza niech wyjcizie na morze I nie sprawia bolu! W imię Ojca. Jezusie. że nie masz tu nic do czynienia.Szła Matka Boża przez zieloną łąkę i spotkała P. która sprawia bole i niepokoje. W tem spotyka ich dziki ogień i zimna róża.

aby go nie rwała. pięciu palcami i szóstą dłonią i proszę. mózgu nie suszyła. gdzie kur . Spotykam św. Marja p y t a : Gdzie -dziesz. Św. nie trzęsła. spalają na niem 9 kulek z lnu (po jednej). Matko Boża?"—„Idę do chrzczonego N. Ty. Drugą złamała. gdzie kroczysz? idę i kroczę do chrzonego (tu wymienia imię chorego) Zamawiać jego wielkie cierpienia i wielki ból. licząc od 9—0. W imię Ttójcy św. poczem zamawiają chorobę. krwi nie przelewała. Jeżel: jest wietrzna. itd. N. jeżeli jest z ody. z jego kość: I poszedł na głębokie morze. Marię. Nie moją mocą. <e zapieje. niech idzie do wiatru. lecz Boską pomocą" itd. Zamawianie róży w Brunświgu opiewa: Trzy róże miała (Matka Boska) w ręku: Jedną rozdała. Madziarzy w komitacie Hajduckim zamawiają różę następująccmi słowy: Marji mleko i krew Zada koniec mojej róży! . z jego nóg. Na Litwie zamawiają różę następującem zaklęciem.139 który ją zapytał: „Dokąd idziesz. Aby wyszedł z jego głowy. Trzecia znikła W J e j ręce. p Rumuni z Bukowiny kładą na różę czerwone sukno. i t. Z jego rąk. zażegnać różę. 'dę przez zielony mest. niech idzie na wodę.

zapomocą włosa. chora natychmiast ozdrowieje.) choroby oczu. że mocz. np. za- . Chcąc napowrót wzrok osobie tej przywrócić. Bolu w oczach dostaje lud białoruski z w a ł a ś n i a (włosów cudzych) i patrzenia na chore oczy. że plunięcie żaby w oko powoduje ślepotę. wyrywają u nas rzęsy palcem. brodawek. aby ona mu zębów nie policzyła. gdyż w takim razie wszystkie powypadają (Szczawnica). a z Paraśki na Iwana. które wpadłszy do oka. są żaby przeobrażonemi czarownicami. a dającej się wyrazić przysłowiem „klin klinem wybić".Choroby oczu. Lud w okolicy Krakowa przypisuje przyczynę długotrwałego zapalenia ócz rzęsom. Do jakiego stopnia tkwią przesądy ludu naszego w pierwotnych wyobrażeniach o przyczynach choroby ócz. Ukrainiec wyrywając sobie rzęsy z powiek mówi: Przejdź z Iwana na Paraśkę. w Niemczech i in. w Rosji przy pomocy noża lub szczypczyków. należy niewątpliwie do lecznictwa z przedhistorycznej doby. Na widok żaby nie należy otwierać ust. że ma wszy w oczach. (trichiasis et districhiasis). temu ona odrośnie na języku. Wedle podania biblijnego Tobiasz został dotknięty ślepotą — podczas snu — od odpadnięcia jaskółczego na oczy. Wedle mniemania ludu polskiego i ruskiego. Na Rusi utrzymują. nabawia ludzi rozmaitych chorób skórnych. ten oślepnie" (Krościenko i Podole). Lud polski (Krościenko) i ruski (Stanisławów) wierzy. Żaby i ropuchy „nadzwyczajną potęgą czarują ludzi i zwierzęta" (Dukla). a wysypią mu się na języku pryszcze. Sam widok jaskółki na wiosnę nabawia u nas (na Rusi. że chorobę tę sprawia włos w oczach. stosowanej u wszystkich ludów. a osoba. czarownica (wróż) zatrzymuje żabę. wnet zaniewidzi". której był włos. Na zasadzie sympatetyki lekarskiej. praktykowany w wielu stronach Polski i Rusi. że upadnięcie pomiotu jaskółczego na oczy powoduje ślepotę. Dość wypowiedzieć wobec dziecka polskiego albo ruskiego słowo żaba. Owo przeniesienie choroby. Ktoby zabił żabę. przeciąga przez oko żaby i puszcza ją. o tem przekonywają nas następujące wierzenia: Ból oczu wywołuje u Przebieczan p s i e w ł o s y . gdy zaś kogo oczy stale świędzą. który wypuszczają żaby. „bierze włos danej osoby. mówią. a gdy jej wyjmie ów włos. na żabę i odpowiedni sposób leczenia. jak wiara. Przesąd ten sięga głębokiej starożytności. Wychodząc z założenia. Wróż albo czarownica (w okolicy Sieradza). mająca złość na kogo. sprawiają swiędzenie. Gdy „ropucha plunie człowiekowi w oczy.

w której gotowano wątrobę „niepożyczoną ani kupioną".141 lecają nasi włościanie przeciw cierpieniom oczu. IX 47). Siarkowski w Zbiorze antrop. przebywając tu przez lat siedm". służyły za lekarstwo w chorobach oczu. Wogóle środek leczniczy tej kategorji znajduje na Rusi częste stosowanie. Po- . Dlatego w starożytności aż do późnego średniowiecza odgrywała jaskółka w okulistyce ludowej ważną rolę. Włościanie w Królestwie. zmieszanej z miodem. na Polesiu podkurzają chorego wątrobą z czarnej kury itp. zwłaszcza świeżego szczupaka. jako amuletu „kamienia. którzy z długiego poszczenia dostają „kurzej ślepoty". Wołyniacy spożywają pod stołem wą trobę z prosięcia poświęconego na Wielkanoc. złowionego na wiosnę w Bzurze. Ukraińcy z powiatu Czechryńskiego leczą w następujący sposób bielmo na oczach: „Osadzają na szpieńku miętusowąwątróbkę. Kurzą ślepotę leczą Chorwaci. W owrzodzeniu powiek smarują na Rusi maścią z żółci gęsiej i rybiej. zdanie to wypowiedział nawet Arystoteles. któremi rzekomo się posługiwała. kąpiąc oczy chorego w parze z wody. Na Białorusi smarują łącznicę oczną tłuszczem z wątróbki ryby. powieszona w butelce na sznurku i wytopiona przez słońce — daje tłuszcz leczący oczy (z Dobrzynia). nastąpi skutek niezawodny". Na „kurze patry" (kurzą ślepotę) stosuje lud w Łagowie (p. — Zabobon ten tłómaczy się praslaremi wyobrażeniami o jaskółce. jako zwierzęciu duchowem. wreszcie część „tej wątroby zjeść i oczy połą od sukmany obetrzeć". Nie tylko krew jaskółki. aby para osiadła na oczach. W Broniszowie przeciw kurzej ślepocie okadzają oczy wywarem z wątroby lub dudów bydlęcych. jeżeli pokaże się biała plama. Smarzono ją. zwanej kaleką (miętus). Już Grecy i Rzymianie przypisywali jaskółce najbystrzejszy wzrok. który zostawiła jaskółka w gnieździe. Ociekłą tłustością smarują choremu pod powieką przez trzy dni rano i wieczorem. Jaskółcze ziele (chelidonium) ma okiem swem — jak podaje Sz. Ukraińcy z czarnej świni ze stołu wielkanocnego. Słowacy mają w użyciu wątrobę wolą albo świeże mięso. aby otrzymać środek wzmacniający wzrok. (Ks. Włościanie w Rybarzowicach radzą w chorobach oczu „wyjąć sadło ze szczupaka. Lud nasz leczy różne choroby oczu wątrobą lub żółcią. Kozienicki) następujące lekarstwo: „Wątrobę z wołu gotować w garnku pod nakryciem i nad parą wychodzącą z garnka nachylić się twarzą. Wątroba z miętusa. Nie należy się jeno targować przy ich kupnie. leczą ją spożyciem na Wielkanoc wątroby kury czarnej albo świni. ale nawet zioła. oczy nią pocierając. Podolacy jedzą wygotowaną wątrobę (pieczonkę) z czarnego prosięcia. posypują cukrem i zawieszają nad szklanką przed słońcem. a oczom jej nadprzyrodzoną siłę. proszkowano i w najrozmaitszy sposób przysposabiano. Chory na oczy w Rosji trzyma je nad parą gorącej wątroby woła lub barana. Na Wołyniu zapuszczają pod powieki krople żółci rybiej. zaleca się też juszką z tej wątroby zmywać oczy. Syreński w Zielniku (Kraków 1613)—wzrok rozświecać. a środek ten zalicza się do najpierwotniejszych w medycynie ludowej. I Ukraińcy zapuszczają do chorego oka krople z nastoju (na wódce) jaskółczego ziela. — liczba mistyczna. topić je na słońcu i tym tłuszczem smarować oczy". którą potem zjada.

Lesie frankońskim i innych stro- . Lud w Śzwecji pali na proch głowę czarnego kota w nowym. szczelnie zamkniętym garnku. którzy po kilku dniach wzrok od zyskiwali". Pasterze madziarscy. albo „gołębia uwarzyć ze wszystkiem i z pierzem w wodzie i nad tą parą wyjąwszy z ognia parzyć oczy". W Dokszyckiem do dziś chore oczy pędzlują świeżą krwią gołębią. Wspomina również o użyciu w tym celu wątroby kozła. W okolicach Czerska przykładają do oczu mięso świeżo zabitego zwierzęcia. Św. Już w starożytności używano przeciwko kurzej ślepocie wątroby i żółci różnych zwierząt. Bednarski Okulistyka ziołopisów polskich XVI w. Ludy orjentalne posługują się w tym samym celu baranią wątrobą. zmieszanej z miodem. linowisko żmiji. koguta. Ślepotę (Hemeralopie) leczą tubylcy na Ceylon spożywaniem uwarzonej wątroby wolej lub wieprzowej. Nadrabianie rozerwawszy żywą muchę na dwie części. albo proszek z usmażonej żaby posypują na żar i dymem tym okadzają chore oczy. które we dnie nie patrzą") zalecał już Dicseorides wątrobę. w okolicach Mitterndorfu i in. Odłady chorych •czu mięsem spotykamy w Palatynacie.142 dobnego środka używa lud w Lesie frankońskim. w Zielniku swym. a środek ten do dziś znajduje zastosowanie. zapuszczają do oka krople z żółci szczupaka. Na ziemiach ruskich przykładają chorym na oczy świeże mięso. Starocymeryjska medycyna uczyła chorobę ócz leczyć ekstraktem wątroby zająca. albo kąpią oczy w parze z ugotowanej wątroby. hieny i krokodyla. a proszkiem tym zapuszcza oczy choremu. że „byłoby cudem. Plinius zaleca w chorobach oczu żółć niedźwiedzia. nad której parą trzymają chore oczy. zapadający na chorobę ócz. za nim Marcin z Urzędowa. Wedle Starego Testamentu na ś l e p o t ę d n i o w ą zadawano 7 sztuk śledziony z 7 wołów. — zdaniem zalecających ten środek — gdyby używający go nie zobaczył gwiazd na niebie w południe". (A. smarują oczy maścią ze spalonej sroki. Na światłowstręt („oczy. Grzegorz. jedną z nich przykładają na chore oczy. We Włoszech zażywają pieczonej wątroby baraniej. radził ropą z koziej wątroby pomazać ©czy. aby podczas jedzenia jej patrzył na księżyc. Na bolenie oczu zalecano u nas na początku 18 wieku: „Goiębiąt białych parę wziąć i krew ich w oczy leżącemu na wznak wlać". Jako środek leczniczy podnosi też Pismo Św. krwi gołębiej. a ten zobaczył syna. jedzą pieczoną wątrobę owczą. Lekarstwo to zapuszczone do chorego oka miało być tak skuteczne. dymem tejże wątroby pieczonej kadzić oczy. gotowanych ze świeżym moczem. Ślepotę leczył na Węgrzech pewien wieśniak w podobny sposób: „Wątrobę razem z pęcherzem żółciowym węgorza wieszał na słońcu i zbierał tłustość. biskup frankoński (f 594) ma w ikonografji jako oznakę rybę. smarują nią oczy. żółć ryby. Lwów 1917). albo jeść takąż wątrobę. Na zalecenie anioła Rafaela posmarował syn ociemniałemu Tobiaszowi rybią żółcią oczy. zalecając. a w juszce z niej zamaczawszy palce. z żółci gęsiej i rybiej. spływającą w podstawione naczynie i tym płynem namazywał powieki ociemniałym. której żółcią ojca uleczył. Choremu na oczy dają w Niemczech (Gottscheer) wołową wątrobę. pisanym w latach 1543—1557. węgorza i jelenia. który nagle odzyskuje stracony wzrok. Środkiem tym posługują się w Bawarji.

Przeciw tej chorobie radzą w Lepelskiem ugotowawszy głowę czarnej kury (dla kobiety) lub czarnego koguta (dla mężczyzny). czeka na pianie koguta. które posypuje miałkim cukrem. Chory staje przed wschodem lub po zachodzie słońca na słupie. „gdy kury idą spać". Lud w Marokko nie jada mózgu kury z obawy. i to samo uczynić po każdem zapianiu. tobie czarnuszeczko skaczę!" Zapalenie oka. przekrawa się je na dwie połowy. W chorobie oczu lud sycylijski używa leków sympatycznych: przywiązuje żywą żabę do skroni przy chorym oku i trzyma ją tam dopóki nie zdechnie. Dotknięci nią tracą po zachodzie słońca. aby nie dostał kurzej ślepoty. Środek ten sprawia. kto napije się z naczynia. na którym się wrota obracają. zarówno w Europie jak w innych częściach świata. Z życia górali nadłomnickich. i pieje trzy razy jak kogut. Schnaider. zwane u r a z e m . Kurzą ślepotę. ma trzykrotnie klasnąć w dłonie. z. poczem sama ustaje. Chory na oczy Ukrainiec nałożywszy sobie na szyję chomont ma co wieczór skakać pod kurosadem i klaszcząc w dłonie. W okolicy Gdowa przykładają białka jaja z ałunem. Choroby tej nabawia się w Puciłkowiczach „gdy podczas ostatniej kwadry kura wieczorem z kurosadu (banty) przeleci komu drogę albo gdy kto zerwie ziele kuroślepem zwane (Parnasia palustris). który po zachodzie słońca nic nie widział. a wówczas zabierze z sobą chorobę. aby otrzymać z nich tłusty olej żółty. T. Lud dobrzyński zaleca smarowanie chorych oczu jajkiem ugotowanem z rutą. W okolicy Żarek chory włazi przed wschodem słońca na wrota i zwrócony twarzą na wschód. Bielmo na oku smarują krwią gołębia. Na wzmocnienie wzroku Żydzi robią okłady na oczy z wnętrzności kiełbika. „gdy śmiecie wynosi z chaty po zachodzie słońca". (J. czyli jak ją w Poznańskiem zwą: kurzypatrz. 181). Królestwie środkami sympatycznemi wychodząc z zasady podobieństwa. a kurza ślepota mija. W ogóle zooterapia oczu cieszy się wielkiem rozpowszechnieniem u ludów od klasycznej starożytności aż po najnowsze czasy. aby zaś jajo szczelnie przekrywało całą gałkę oczną. Lud 1912 XVIII. kurza ślepota. leczy znachorka w konińskim powiecie w ten oto sposób: zażegnawszy sierpem bolące oko. przemawiać do kur: „Tobie czarnuszeczko. Kuriecza ślipota leczona jest w podobny sposób przez górali ruskich w Jasieniu: chory straci tę chorobę. w Podgajach płuca czarnej kury ugotowane jeść i parą z odwaru naparzać oczy. odzyskał zwrok.143 nach Niemiec. przypisują Przebieczanie kurowi (kogut). z. że chory. usłyszawszy trzepotanie. Do rozpowszechnionych na wsi polskiej i ruskiej chorób należy t. które wystawiają w butelce na słonce. kuroślepu dostaje się u Żydów w Królestwie. Kurzej ślepoty nabawia się Rusinka nad Łomnicą. a stroną wklęsłą przykłada do oka. dać zjeść i odwarem z nich oczy przemyć. gdzie kury siedzą". wzrok lub widzą bardzo mało — choroba ta trwa zazwyczaj kilka miesięcy. W innych stronach Polski okładają chore oczy sko- . każe obłożyć je w około białkiem na twardo ugotowanego jaja. gdy „wlezie przy zachodzie słońca na płot i piać będzie jak kogut" albo też każą „włazić 9 razy pod piec. z którego piła kura. Kurzą ślepotę leczą w b. w Lipnikach kurzą wątróbkę ugotowaną przykładać na ciepło do oczu.

Środkiem zapobiegającym w Syrji chorobie ócz jest jajo poraź pierwszy złożone przez młodą kurę. Dziecku. Unglera 1534 str. w Dokszycach używa w tym celu białka z jaja kurzego. Kraków druk M. ugotowanego na twardo. Poczem zbierają wszystkie kupki w garść i wizuciwszy w ogień. Cierpiące oczy zakiapiają na Syberii syrupem z kurzego jaja. aż do dziewięciu. przyłożone w nocy. mającej tę samą lub podobną nazwę u innych ludów europejskich. Bielmo na oku usuwają na Podolu białkiem jaja. W nnych stronach Niemiec przykładają na oczy szmatki lniane. „by mieć ładne i zdrowe oczy". nie trzy" . które ma „wyciągać gorączkę". . ugotowanego na twardo i po prze cięc iu napełnionego cukrem. nie dwa. z. (J. druk Flor. A. Lud w Olkuskiem Zbiór antrop. pocierają je świeżo zniesionem jajkiem. ralimirz w książce „O ziołach i o mocy ich" (Kraków. Charap Volksglauben Am llrauell 1894 V 81).> N. Żydówki nasze. Wendowie w D rusiech przykładając m połowę jaja. Kraków. Spiezyński (O ziołach tutecznych. Akademji umiej: w Krakowie N. Powtarza to się <aiewięć razy. Szwabi jysługują się do dzis twardem jajkiem. Zranione O O smarują Czesi zgotowanem K białkiem albo maścią złożoną z białka i wody różanej. 77) przykładanie ziarn jęczmiennych. Na o c z y rękopis z 17 wieku (Bibl. 1887 XI 55). Lud białoru: k (w Zarowie) leczy chorobę ócz okładami z białka i ałunu.144 rupką z jaj. podobnej do jęczmienia albo od rodzaju bolu. Jęcznr >ń na oku lud w okolicy Sławkowa zaleca w ten sposób leczyć .„Wziąć ziarnko jęczmienia i Drzytknąwszy je do oka. które kładą na oczy. 1454) radzi pizykładac aibo pi ze mywać wodą z „białków albo żółtek". Zapaleniu ócz zapobiega w Rosji białko jaja zmieszane z ałunem. czerpanej z krynicy i robią w tym nastoju okłady na oczy. Ciszewski. aby miało zdiowe oczy zalecają Żydzi n a c w a c co rano świeżo zmesiunemi jajami. Wś'ód sposobów „na zegnanie lęczmyka z oka" 'powiek) wymienia juz Sjt. Nazwa jęczmienia (jęczmyka). aby ne patrzeć jak się będzie paliło — a jęczmień na oku zginie". Bielmu na oczach odpędzają t. Sposobem leczenia tej choroby przez lud nasz zapomocą źdźbła zboża (jęczmienia lub owsa) należy do kategorji sympaietyrznej terapji i polega na zasadzie podobieństwa kształtów 'similis simili olac°t). mówić trzy razy: Zjedz jęczmień ięczmień!" Nastepme ziarnko to trzeba wrzucić do ognia i uciec. poczem obie połówki obwiązane rzucają do wody. przypominającego kłucfe źdźbła. a lekarstwo to z a l e ć ją t e ż Hier. na ból oczu biorą żółtko z jaja i przepołowiwszy je. a i Żydzi w Małopolsce „na ból oczu zykładają gotowane bis ko" (B. posypują ałunem i cukrem. Segel Wierzenia i lecznictwo Żydów Lud 1897 III 54). może pochodzić od wyglądu narości. (St. maczane w białku. choroby powiek. Szarfenhergera 1568) Celem pozDycia się jęczmienia na powiece liczą dziewięć kup ek po dziewięć („dziewięć dziewęci") ziarn jęczmienia i mówią: „Nijeden. u wdowy po Ungle• ze 1542) i Mar. Siennik (Herbarz. Już w starej recepcie niemieckiej spotykamy się z białkiem na twardo zgotowanego jaja jako lekarstwem na czerwone oczy.

(Ze zbioru U J. Ihana) Przymusowe pai. zapaleniu mózf (Ze zbioru kliniki neurologiczne" U. iu mózgr (Ze ztroru kliriki neurologicznej uniw. lwow. spi czk. Kr we Lwowie. Dr H. K we Lwowie Kliniki neurologicznej Przykurcz mięśni szyji po zapaieniu mózgu (Z klinik" neumlog. zapale. śpiączkowe 1 '. . spiączk zapaleniu mózgu. J.Po nagm n. uniw 1 w o w Prof.-zenie po nagmin. Stan po nagrrinnen.

która nań cierpi i mówiąc jednocześnie „Jęczmieniu „Uzdrowienie ludu* 10 . kładąc się spać: Dobranoc. 1886 X95). uciekając szybko. a choroba oczu znika. antr. Albo bierze się 9 ziarn jęczmienia i liczy w opak. używając formy przeczenia (dziewięć nie dziewięć. antrop. Jęczmień na oku wyciera szlachta w Żołyni przepalonem ziarnkiem jęczmienia do trzeciego razu. W Niemczech dotyka się chore oko końcem ziarna świeżo zmłóconego jęczmienia przyczem zaklina się słowem „Uciekaj. W Czechach zachodnich leczą jęczmień na oku. potrzeć niemi chore oko i oddać je kurom. w tej chwili wychodzić z chałupy. aby nie słyszeć trzasku palącego się ziarna. Saloni Lud rzeszowski w Mater. jakeś przyszedł. trzeba „na końcu cisnąć garść w ogień Panu Bogu na ofiarę". które co rana przy wstawaniu. aby nie słyszeć jak trzeszczy. Po odliczeniu w ten sposób ziarna. W ten sam sposób odmawiają tę formułkę co wieczór. 190S X 141 i S. pal ziarno. uciekaj!" Francuzi zamawiają naróść na oku temi słowy. aby nie słyszeć pryskania ziarn. temu każą na Pokuciu „wrzucić trzy ziarna jęczmienia na ogień. nie moje ciało". trzy razy po wtarzają: Dobry dzień. poczem rzuca jęczmień na ogień. Kto ma jęczmień na oku. Złaź z oka mojego. (A. jęczmieniu ! Odejdź. Udziela w Zbiorze wiad. stojąc przed płonącym kominkiem. rzucając za siebie — podczas wypiekania chleba — trzy ziarnka jęczmienia w piec.|rzucając w ogień kilka skradzionych ziarn jęczmienia. Kolberg Pokucie 1888 III 163). (St Piotrowicz Znachorka: Materjały ze wsi Bortnik Lud 1907X111 218 i O. Jęczmień na oku leczy lud rumuński. począwszy od dziewięciu w dół. Lud Sycylijski leczy jęczmień „dotykając wyrzutu i osoby. Rzucanie ziarna w płomień jest zabytkiem ofiary pogańskiej. wymawiając „Strać się jęczmieniu!" Przeciw jęczmieniowi na oku. Przeciw jęczmieniowi na oku radzą w Lubelskiem trzy dziewięci ziarn jęczmienia przerzucać przez głowę trzy razy. aby nie słyszeć trzeszczenia jęczmyka w ogniu (Nad Rabą). ośm nie ośm itd) aż do jednego. lak tego dowodzi analogiczny przykład: Gdy konopie międlą. a następnie biegnąc na około domu. rzucają po jednemu na ogień poza siebie. Tak czynią przez dziewięć razy. jęczmieniu! Odejdź. Jęczmień na oku leczą na Białorusi w podobny sposób: każą odliczyć trzy razy po dziewięć ziarn jęczmienia.145 umykają. jakeś przyszedł. przytem mówi się (po rusku): ^Rzucam na ogień. pociera się niern oko. biorą w Borzęcinie dziewięć ziarn jęczmienia. poczem to ziarnko rzuca w ogień mówiąc : Nic-em ci nie zrobił złego. (w Lubelskiem).

przeciwnie zaś. Lud nasz w okolicy Częstochowy pozbywa go się w podobny sposób: Trzyma się za brew i spluwając trzy razy mówi się : „Jęczmień na oku!" „„Szczekasz. masz żyto!" „Co masz na oku?" „„Jęczmień"" „Łżesz.) Przykładając na oko sierp i przesuwając go po niem trzykrotnie. jeżeli ziarnko pływa po wodzie. różę itp. u nas określenie jęczmienia ślubną obrączką. Kolberg Lud 1882 XV 156) W Sieradzkiem zażegnywają w ten sposób chorobę oka (ale także ból głowy. zwane urazem. W okolicy Gniezna zażegnywaczka czy mądra bierze sierp. z. masz owies!" „Co masz na oku?" „„Jęczmień"" „Łżesz. (O. podobnie jak jęczmyk na oku pędzają włościanie w Płowcach (Kujawy) trzykroć machając sierpem 0 zachodzie słońca. jarzynę — Spędź z oka uraz. T. złotym pierścionkiem. N. Szuchewicz Huculszczyzna Kraków 1908 IV 327). Żapalenie oczu. a gdy ono upadnie na dno i zniknie. znika i jęczmień z oka. pędrakul"" Sposób leczenia jęczmienia na oku u Hucułów : Chory stojąc przed ogniskiem mówi: „Mam jęczmień"! Siedzący na dworze pyta g o : „Co robisz?" Chory odpowiada: „Palę jęczmień!" „Kłamiesz!" „Nie!" i tak po trzykroć. Chory w okolicach Lubrańca idzie wzdłuż ściany razem z żarn awiaczem. prowadząc nim z góry na dół trzy razy 1 mówi trzy razy następujące zaklęcie: Sierpiku. Wreszcie chory rzuca ziarno w ogień. sierpiku! Zegnałeś (z pola) oźminę. Ten przez okno mówi: Masz jęczmień na oku! Chory mu odpowiada do rymu: Łżesz proroku! Tak postępuje się do trzeciego razu. Wendowie w Prusiech zamawiają go temi słowy: „Masz jęczmieni" „„Łżeszl"" Po przeżegnaniu się rzucają jedno ziarenko jęczmienia do studni. a sam ucieka z izby. dotyka z lekka ostrą jego stroną chorych ócz.146 porzuć ją" N. ustępuje za następującem zamówieniem : „Co masz na oku?" „„Jęczmień"" „Łżesz. Skutecznym lekiem ma być też dotknięcie go-. wróż mówi tajemniczo: „Szła Matka Boska . Uważany przez Żydów w Polsce za „zdrowy dla oczu". Djalog ten powtarza się trzykrotnie przed wschodem lub po zachodzie słońca. pozostaje i jęczmień w oku. jakoby zrzynali jęczmień sierpem. masz pszenicę". a jęczmień na oku zniknie. będącym za ścianą. (W.

Znachorka. Pana Jezusa mocą I Najśw. Najświętszej Panny i wszystkich Świętych pomocą". ja idę do Jana w oko. Pyta się: „Kiej (kędy) idziecie?" „„Idziewa ludziam oczy zasłaniać"". aby ją zażegnać: Szła Najśw. 54). chuchając na łuszczkę po trzykroć. Lud 1902 VIII. Materjały z Kielc w Zbiorze wiad. Żeby się ta łuszczka rozchodziła. Tym źreniczkom nie zakłócała (widoku)! W imię św. Otolija?" . Jak się msze św. nie łupała. „„O. a gdy na białku ukaże się mała krosteczka. antrop. z okolicy Brzeska.7 ) . ty tego nie uczynisz. Spotkał się z rysim pazurem i łuszczką. Łuszczką albo łuską nazywa lud polski kataraktę. Zażegnywanie łuszczki (z Moskarzowa). Szed Pan Jezus z Najświętszą Panną dróżką. po kościołach rozchodzą. na lasy! W morzu wodę pijcie. Panienka z P. Trzy formy zamawiania. Nie strzykała. Siarkowski. spotkała w drodze Bolec: „Gdzie ty idziesz Bolcu?" zagadnęła Panienka święta.147 z P. „Nie chodź ty rysi pazurze i łuszczko ludziom oczy zasła[niać! Idź ty na bory. aż zaślepnie". zowią ją pieniążkiem. „Kaj (dokąd) ty idziesz rysi pazurze i łuszczko?!" „„Idę ludziom oczy zasłaniać"". na lasy! Za Pana Jezusa mocą. Napotkała ją Panna Maryja „Gdzie to idziesz św. (St. Jezusem przez las. Spotkała się z pieniążkiem i łuszczką. Panny dopomocą. Spotkała się z Panem Jezusem. Trójcy ja cię żegnam. Warjant z Małogoszczy: Idzie święta Otolija (Otylia) prosa siać. „Kaj (dokąd) to idziecie Rozalijo Lilijowo?" „ Po łuszczkę zganiać"". „O. szepce następujące zamówienie. 8 6 . Jezusem dróżką (drożyną). 1879 III. Czyżewicz. Wł. będę je ognić i męczyć. Zażegnanie łuszczki na oku w Kieleckiem: Poszła święta Rozalija na górę Lilijową. Kamienie drobne zbierajcie! Poczem znachorka odmawia z chorą osobą trzy „Zdrowaś Marja" a „ ł u s k a pewnikiem zginie". bo ja ci zakazuję mocą Panny świętej i Pana Jezusa : Idź Bolec do morza!"" Wróż powtarza to trzykrotnie i chory wyzdrowieje. (Ks. „Ludziam oczów nie zasłaniajcie! Idźcie na góry. którą uważają za cieniutką błonkę.

jak Anieli rozchodzą się po Bożych kościołach. rybia. Ód kobiety łuszczkę oddali. „Nie chodź-że go tam siać. „Wymachując nad chorym w powietrzu rękoma znak krzyża" recytuje następujące słowa: Święta Kasiula trzy córy miała: Jedna syła. Zażegnywawał kobiecie łuszczkę.148 „„Idę ja se (sobie) prosa siać"". Bo tam nie będzie rosło. Panna trzy razy w czoło: Pódziesz kobieto do domu wesoło! Wszyscy świącia ' święci) powtórzli. Ani wschodziło. Najśw. Lud 1888 XXI. 171). poczem trzeba zmówić 9 zdrowaś Marja do przemienienia Pańskiego. Zażegnywanie to powtarza się trzy razy. (O. Marją bez (przez) łączkę. tylko Bożą pomocą i Najśw. nie swoją mocą. Zażegnanie łuszczki i rysiego pazurka (od Masłowa): Szed Pan Jezus z Najśw. Ani się szerzyło. żebyś się rozchodziła. Chuchnął Pan Jezus trzy razy w oko: Uźrzysz kobieto daleko. Kości nie połamała. Bo ci Maryja Panna zakazała. Druga praczka. Spotkał się z rysim pazurem i łuszczką. Zażegnanie łuszczki przez zamawiacza (ki) od Łysicy: Szed Pan Jezus z Najśw. Pójdziesz kobieto do domu. jak gwiazdy po niebie". Ino łuszczkę żegnała. wietrzna. Żeby oka nie popsuła. Kolberg. jaglana i jakaś jeno jest na świecie. jak woda po morzu. Nie będziesz czuła w oku bólu. Wróżka od Staszowa (w Radomskiem) tak zażegnywa łuszczkę. Warjant od Sławkowa opiewa: Św. druga prała. szklana. Panny. A ta trzecia z oka łuscki zdejmowała. Żebyś oliwnej góry nie psowała. P. Panną dróżką. Wezmę sobie różczkę brzozową . Rzymowa. Kasylda Trzy córeczki miała: Jedna szwaczka. Trzecia nic nie robiła. Ja cię łuszczko zażegnuję.

żebyś oku nie szkodziła. mówiąc: „„Gdzie idziesz św. Zażegnanie od łuszczki w formie prośby: Proszę cię łuszczko.)coby też same posłużyły. Klasztoru łuszczką nie zamiatają. przez Pana Boga moc. Siarkowski. Żegnam cię. zamiata. gwia[zdeczna.149 Na tego rysiego pazura i łuszczki siekanie. Ten kaz z jego oka. Materjały z Kielc. rzezanie. a prawą zakreśla krzyże przed twarzą pacjenta. Zamówienie kończy się trzykrotnem A m e n . Syna Bożego i Ducha św. Zażegnanie łuszczki na oku w Lesicy opiewa: Łuszczka z łuszczętami. Wieczorem zaś przemawiają: Zorze. 54). wycięciały. Po źrenicy nie chodziła. zamawiają Mazurzy w Prusiech dwa razy ze wschodem i przed zachodem słońca. aby wyszły. coby ustąpił z jego oka. Chcesz pod obłoki. spluwa za siebie trzy razy. Po wypowiedzeniu tego djalogu „lekarka chucha w kąty izby. po przeżegnaniu się i zmówieniu „Ojczenaszu": „Jako ta ciemna nocka ustępuje temu białemu dzionkowi. Syna Bożego i Ducha św. zapamiętała. Rzymna. z jego źrenicy. niewieda kędy się podzięły. dymna. Zbiór wiad. Bo ten rysi pazur i łuszczka słoniowa (słoneczna). Zuzanno (pyta Matka Boska)?"" „Łuszczkę spędzać. zorzeczki. (Ks. szczęśliwa jest godzina. żegnam Pana mocą. wszystkich Świętych zapomocą (odpowiada św. A tobą. Zuzanna)". pomoc. łuszczko. wrzedzenice. Nie samiec. Panny i wszystkich Świętych pomocą. żeby się rozeszło i odmawia 7 pacierzy". Chrystusowi we dnie i w nocy I temu chrzczonemu (N. idź pod słońce. Najśw. 1879 III. Chrystusa Pana służeczki! Służycie wy P. swoją mocą. z jego białka i te wrzody. z jego białka i jego źrenicy odmówiły. tak zamawia: „Kładzie lewą rękę na ramieniu chorego. Od k a z u. u Pana Jezusa jest przyjęta. idź pod obłoki. pomoc". Łuszczkę na oku znachorka z Nałęczowa okadzając ostróżką lub zasypując cukrem. wrzodata. gdy na oku stanie. antrop Fragment zażegnywania łuszczki z Miechowa brzmi: Nie łuszczka. Panny. Przez Pana Boga moc. Najświętsza Panno. Boską mocą. rano. tylko łuszczyca. Wł. Chcesz pod słońce. (Zdrowaś Maryja). tylko samica. żegnam Pana Jezusa mocą. Żegnam cię. wszystkich Świętych pomocą. Najśw. tak też temu chrzczonemu (tu trzeba wymówić imię osoby) każ. .

186. bielmo! Ja cię zaklinam. O świecie roślinnym. Jechał święty Jerzy na białym koniu. 1887 XI. bielmo zrywać.50 Ból oczu leczy baba w Monowicach w ten oto sposób: Bierze krążak (wielki nóż). zmyj-że i narodzonemu N. taki który się późno rozwija) i odmówiwszy zwykły pacierz powiedzieć (po rusku): Żeby mię ta ślepota wtedy napadła. wyjdź z oka. wielki męczeniku Jerzy. Rokossowska. święty ojcze Mikołaju. pobożnego. z oka bielmo! Baba czeska zamawia jęczmień tym sposobem. włościanie w Jurkowszczyźnie (p. z dwu na jedno. na leki! skacz zdrów! (J.. Lud 1900 VI. na dziewiątą górę wywołuję. Aby się pozbyć kurzej ślepoty. Chu. Jechała przeczysta Rodzica na ostatku. Żbiór antrop. że przyciskając jęczmień palcem prawej ręki. Jadą i zobaczyli Go i pytają: „Kędy ty święty Jerzy jedziesz?" „. za każdym razem spluwając. a idź do głowy. Z białemi chartami. z ręki do nogi. A jedź do narodzonego. tfu! Chu. mówią: Wodo Jordańska! umywasz łęgi i brzegi. I ty. zakreśla nim różne zygzaki nad głową chorego. wreszcie kończy się słowami: Daruj Panie pomoc! Oto jeszcze jedno zamówienie z Ukrainy: Skrapiając chore oko wodą święconą na Jordana. Por. 214). w białem polu polować. z ósmej na siódmą itp. Zwiahelski) zalecają: „obejść trzy razy w około głuchy dąb (tj. bielmo zamawiać. (Ż. chrzczonemu N. z głowy do ręki.W białem polu polować"". I ty. W końcu zażegnywa szmatkę i wodę. Z kraju Hucułów. bądź mi pomocny Narodzonemu. Jezus Chrystus na źrebiątku. Boga miłosiernego na pomoc nam błagała. Zamawianie chorego oka wśród ludu czeskiego odbywa się w ten sposób. jak gdyby żęła i za zżęty jęczmień poza siebie odrzucała. że odwróconym serpem trzy razy nad okiem chorego robi ruch. Schnaider. 1889 XIII. bądź mi pomocny. z nogi — przy tych słowach wbija ów nóż do ziemi — wejdź do ziemi". gdy wszystkie liście stąd oberwą". 263). z jednego na nic. N. mówi się: . Zażegnywanie bielma (premiwnycia) tak u Hucułów opiewa: Bielmo. pobożnemu. I w formule zamawiania od bolu zębów (na Wołyniu) występuje suchy dąb. tfu! Niech Bóg da na wieki. chucha mu do oka i modląc się mówi: „Chorobo. z dziewiątej góry na ósmą. chrzczonego Sługi Bożego N. którą chory do oczu przykłada. „Nie jedź-że w białe pole polować. Odmawia się to potrzykroć. Bielmo zamawiają w Kaniowskiem jak następuje : Prześwięta Bogarodzica w powietrzu stała.

gdzie żaden człowiek nie kosi. zwaną tu bielmanem (bielmo-mann). siedzącego na ławce. Matka Boża powiedziała mu: Cierp. Idź do Ilinki (imię zamawiaczki). nie bolało. swędzi. Tu przerywa zażegnaczka. Abrahamie. idziemy w góry szukać leki na ślepotę i bielmo"". Dzieciątko Jezus odrzecze im: „Wracajcie do domu. W imię Ojca. Ducha św. wyjdź z oka do drzewa. nie krzycz. A na nim jest złote jabłko. żaden kogut nie pieje". Na drodze . „Św. Zamówienie choroby oczu u Macedończyków. dokąd idziecie?" „„Panie. Syna.. Wendowie (Słowianie) w Prusiech zamawiają w ten sposób łuskę.# 151 Co widzę. które do nich mówi: „Moje dziewice.swej spotykają szczęśliwego św. nie klnij. łusko oczna. szepce swe zamówienia i kończy słowami: Matka Boża rzekła: Kochana matko duchów! Tego oczka nie zaogniajcie. Żeby nie swędziło. Żeby się krwią nie zalało. W ogrodzie jest drzewo. piecze.. Chorobę oczu la m a i I l e . Bułgarów i Serbów na Baikanie: Szła drogą Matka Boża. dmucha choremu po trzykroć w oczy. nie mogę — nie widzę" Zażegnanie to po- . Abrahama. Jan odbywają podróż. Zamawianie katarakty we Francji opiewa w przekładzie prozą: Trzy dziewice idą w góry szukać zdrowia. Amen. Matko Boża? Oko mię boli. Na tem drzewie siedzi Jezus Chrystus I rozbija silną dłonią bielmana. wstań i pójdź z nami".. ona ci ulży.. Po wymienieniu nazwiska d o tkniętego bielmem. W zażegnaniu choroby oczu ludu niemieckiego w Austrji dolnej czytamy również: „Łusko wietrzna i kamienna. W imię Ojca itd. światła i bielma. Wyciska łzy. to się gubi. mówią: Odwróć się brzydki bielmanie' W Państwie Bożem jest ogród. na dzikie puszcze. nie ciekło itd. „„Mój Panie. to się rozmnaża. Co chwytam. Ona ci nadmucha oczy. Zażegnanie to należy trzy razy powtórzyć. zażegnywają we Francji następującem zamówieniem: Miły Bóg i dobry św. tam znajdziecie leki na ślepotę i bielmo". Na drodze spotykają dzieciątko Jezus. Spotkała Dragana (imię chorego) I Dragan zapytał: Dokąd idziesz.

w Styr]i plując potrzykroć w kąt. Gdy na oku robi się jęczmień. radzą na Rusi. na Ukrainie znachor zlizuje oko. gdy mu wpadnie do ócz. a oko będzie czyste (Czarny Dunajec). zwłaszcza naczczo użytą. mówiąc: Tfy. przy ostatnich słowach zamawiacz opisuje dokoła oczu krąg i chucha na nie. Oko. Cyganka obozująca w narriocie Transsylwanji tak zamawiała chorobę oczu: Podczas zmywania chorych ócz wodą źródlaną. zwanej przez lud nasz bielmem albo łuską. lud zwany wendyjskim w Prusiech każe językiem wylizać. Już starożytni Chaldejczycy. do której wrzóciła trochę szafranu. Ciała obce z oka usuwają chłopi gub. Jęczmień na powiece traci Chorwat. albo radzą — podniósłszy lewą ręką powiekę — splunąć trzy razy. leczył choroby ócz przeważnie zamawianiem. Tam twoja uczta! 'H. do którego coś wpadło. polecają Szwabi na chore oczy. a na niego swarzyć: „A idź-że ty brzydaku. witebskiej wylizując je językiem. Słowak wylizuje językiem obce ciało. nie mniej dawni mieszkańcy Asyrji i Babilonji. Śliną. gdy mu ktoś trzy razy w oczy napluje. Tfy!. aby „pierworodny syn (perwak) napluł w chore oko". Jeżeli wpadnie coś do oka. Zażegnywanie choroby ócz. Jęczmyk leczą w okolicy Bochni następującym środkiem mistycznym: Na widok dotkniętego tą dolegliwością należy splunąć trzykrotnie na ziemię. W Rosji przyciska się jęczmień pierścieniem ślubnym. Tfy. Nasze włościanki wylizują choremu dziecku oczy lub ocierają śliną. całuje oko i spluwa je w końcu. Wlislocki Zauber u. cóż to masz za plugastwo brzydkie"! i jęczmień niebawem zginie. Besprechuugsformeln der Zigeuner Ethiologische aus Ungarn Budapest 1887 ! 62). albo trzymać za rzęsy i plunąć. Aby spędzić jęczmień z oka.52 wtarza się trzykrotnie. zwłaszcza katarakty. Zawadę z o k a zapruszonego wylizują u nas powszechnie językiem. pocierają trzy razy rąbkiem koszuli. należy do kategorji najstarszych środków leczniczych. szeptała następujące słowa: Bolu z ócz Idź do wody! Idź z wody Do szafranu! Idź z szafranu Do ziemiI Idź z ziemi Do Pęnvas! (Duchów podziemnych) Tam jest twój dom. a oba te środki należą do najstarszych i najpierwotniejszych sposobów leczenia. a pył wypadnie z oka. czyniąc nad nim znak krzyża pierścieniem ślubnym albo brzegiem odwróconej . Zapruszenie oczu każą Samostrzelanie wylizać językiem pod powiekę. radzą w Andrychowie niespodzianie naplut w oko. Obce ciało usuwa się w Czechach z oka spluwając trzykrotnie przez przeciwne ramię. I lud francuski zwilża jęczmień (orgelet albo chalazion) śliną. W innych stronach Niemiec smarują jęczmień (Gerstenkorn) co rana potrzykroć śliną naczczo wydaną.

153 koszuli. a łuszczka zginie". Zbiór antrop. 15). uchodzi u Niemców za skuteczny środek na oczy. W Indjach wschodnich (Brytyjskich) pozbywa się obcego przedmiotu z oka. Udziela Materjały z Ropczyc. którą uważają za skutek spadku z głowy. 1886 X. niech posmaruje nią oko. Tubylcy w południowo-zachodniej Afryce posługują się w tym celu sproszkowaną łupiną j a j a i mlekiem matki. która miała tylko jedne dziecię i to chłopca. Mleka matki. 95). Jęczmień na oku usuwają Żydzi w Polsce okrążając potrzykroć oko ślubną obrączką. 10). zanim się w kłos rozwinie. Świętek. mlekiem matki. do ktorego dodają kilka kropel jej krwi. Bole oczu usuwają Huculi również miekiem kobiecem. Na wzrok ciemny opowiada Syreńskt (w IB. nad tym ogniem potrzyma zimny obuch od siekiery. Alatki w Krakowskiem i na Ukrainie dzieciom przy piersi zapuszczają do oczu swe mleko. lud wsi Stradomia zapalenie oczu leczy przykładając rosiczkę. wieku) „sok ruty dzikiej wstrzykiwany z pokarmem kobiety karmiącej chłopu jest lekarstwem" Wieśniacy nadrabscy chore oczy zapuszczają pokarmem zdrowej kobiety. Mleko karmiącej matki króra wieczorem pościła. jeden to ze skutecznych środków. karmiącej chłopca. przemywając je mlekiem kobiet. z rzeki przy Kalwarji Zebrzydowskiej. (S. a skoro nad nim osiędzie rosa. przez silne zakropienie go mlekiem karmiącej kobiety. z sadzawki św Stanisława na Skałce. zbieraną z liści jęczmienia. . Wlislocki. Turcy w okolicy Konstantynopola leczą zapalenie ócz. Przeciw zapaleniu ocz i jęczmieniowi Chorwaci zapuszczają kilka kropel mleka z piersi karmiącej kobiety. jakgdyby groził demonowi i pluł na niego. jak np. (H. Sembrzycki Ostpreussische Zaubermittel Am Urąuell 1892 III. Górale około Pilzna leczą kurzą ślepotę przecierając oczy na wiosnę rosą. poczem przykrywają je okadzoną bawełną. Hindusi leczą śliną zapalenie ócz. Skutecznym środkiem sympatetyki ludowej w chorobach oc?u jest przemywanie oczu mlekiem od piersi. „Gdy się komu robi łuszczka na oku. Wyłupione oczy uzdrawia" trzykrotne potarcie oczów rosą z pod szubienicy. leczy lud w okolicy Krakowa przemywając oczy rosą zebraną przed wschodem słońca lub wodą z miejsc słynących cudami. przeciw bolom oczu. używają i Arabowie w chorobie oczu. Am Urąuell 1892 III. Podhalanie (w Czarnym Dunajcu) chore oczy pocierają przed wschodem słońca rosą poranną. — Chorobę ócz. niech roznieci ogień z brzozowych kijów (prętów). podane naczczo. Słowacy zapalenie ócz leczą zakrapianiem oka „matczynem mlekiem". Choroby oczu leczą Cyganie przybywający w namiotach na Węgrzech. ze studni w Gidlach i tp. myją niem powieki niemowląt. Walnem środkiem leczniczym w chorobie ócz bywa rosa i woda. (J. 378). W tym celu użyte mleko na Ukrainie ma pochodzić od mołodycy. Lud 1905 Xl. czem uniemożliwiano pierwotnie dostęp demona choroby. używanych nad Rabą. Litwinka w Prusiech wschodnich chore niemowlęcia oczy obmywa mlekiem z piersi (J. Wkłady na chore oczy z mleka kobiecego poleca i lud w okolicy Dokszyc. Liczby 3 i 9. albo „ktoś inny zaciskał pięść i spluwał trzy razy". Australczycy z Wiktorji zapuszczają do oczu oślinione włosy z głowy.

wpatruje się w nią przez godzinę i obmywa nią oczy. to jest dwu soczewkowatych ciałek wapiennych. Po wyzdrowieniu ofiaruje znów trzy fasole. Zbawiennym środkiem na chorobę ócz u ludów romańskich i germańskich jest woda wielkanocna. Plemiona Snaheli w Afryce leczą bliskich oślepienia chorych rosą. odmawia szepcąc modlitwę. Wołyniak przemywa chore oczy moczem własnym kilka razy o wschodzie słońca. Nic dziwnego. których woda posiada cudowna moc leczenia chorych ócz. w cicho stojącej wodzie. W medycynie średniowiecznej — u nas i zagranicą — używano t. a potem nią oczy obmywać. Oczy rakowe. którą pociera się oczy. i na Rusi zalecają przeciw bolom oczu okłady z ciepłego jesze łajna krowiego. Starożytna medycyna ludowa w Niemczech stosowała w chorobach oczu mocz. że noszenie kolczyków. na której kury siadają. (Czasopis czeskeho Musea 1855 str. Każdy niemal kraj obfituje w źródła. nie bacząc na rany. Aby się pozbyć choroby oczu. który chłopiec wydał.154 Wołyniacy przemywają chore oczy wodą kryniczną. zwanego carowe oczy (rosiczka). dla swego podobieństwa do oka ludzkiego. Chorobę ócz leczy lud czeski zmywając oczy rosą z okien. Zaubermittel Am Urquell 1893 IV. „ma wielki wpływ na oczy". W Polsce. w której zagotowują garść trybulki. W ziemi Dobrzyńskiej gdy się oko czem zapruszy. dlatego o tej porze kąpią się lub myją mienią też wszelką wodę niezawodnem lekarstwem. w rzece kąpią bydło. stojącą na oknie w nocy podczas pełni księżyca. Ukraińcy nacierają chore oczy rosą zebraną w dzień św. w rzece przeciw prądowi. Cnory na oczy w Bawarji zmywa je sobie wodą w Wielki piątek. 55). zwłaszcza złotych. owe drobne kamyki wywołują łzawienie a tem samem usuwają cbce ciało. z. W tym celu wcześnie przykłuwają dziewczętom uszy. Wodą. aby było zdrowe. —Lud w Krakowskiem utrzymuje. używane są dość powszechnie w okulistyce ludowej (np. na których osadzone są oczy u raka. aby się uchronić od choroby ócz. przed wschodem słońca. albo wpuszcza w oko rakowe ziarenko. chorzy na oczy w Algierze myją je moczem. Jura. w Niemczech). znajdujących się w żołądku raka. Niemowlę chore na oczy zakrapiają moczem ludzkiem. idzie Japończyk do studni swej zagrody i rzuca dla demona Sni-jin trzy fasole azuki. mającym zapobiegać uderzeniu . lub rosą zebraną z ziela. Bole oczu pozbywa się w Niewachlowie chory w ten sposób: Wyciąga sam ze studni wiadro wody. Pomiot gęsi na chore oczy zalecany był przez cesarza Maksymiljana I. Białorusini przemywają chore oczy wodą. Bóle oczu leczą w Szlezwiku i Danji przez lizanie i ślinienie. czerpaną w Wielki piątek. (H Volksmann SchleswigHolsteinische Haus u. zwanej Mebo. 277). W okolicy Dokszyc (na Rusi) kładą do worka łącznicowego białe kamyczki. że wskutek tego mamy wśród ludu naszego tak wielu „ślepych z urodzenia". Środkiem. skuteczną też jest woda czerpana w milczeniu na Zielone świątki. zmywają na Węgrzech oczy. oczu rączych. w Szwabji posługują się „moczem dziewiczym". Na k u r z ą ślepotę radzą: 1) Przemywać oczy rosą zebraną przed wschodem słońca 2) Przed wschodem słońca postawić naczynie z wodą pod tą grzędą. chwyta się palcami prawej ręki za rzęsy górnej powieki i spluwa. a trzymając nad wodą sito.

Żydzi w Polsce utrzymują. co się w tej chwili zamyśliło". powinien nosić koralowe kolczyki w uszach Choroby uszu. w lewem nieszczęście. to przestań. o tym źle mówią. (Powszechne na Rusi). (Siemianice p. o tym mówią: Przypominając . i najczęściej u szlachty. natychmiast w uchu dzwonić przestanie". albo przynajmniej guziki. przekłucie uszu młodych dziewcząt dla noszenia kolczyków. Na chorobę oczu radzą w Sycylji „przykłucie uszu i noszenie kolczyków". a komu prawe. to znak że „będzie jakaś nowina". Zapadający na katar oczny włościanie w Austrji górnej noszą złote kulczyki. temu spełnią się zamiary i odwrotnie. Komu dzwoni w uszach. organu niedostępnego obserwacji i djagnozie laików. Chcąc się dowiedzieć. Jeżeli w prawem uchu d ź w i ę c z y . U progu chorób usznych mieszczą się przesądy i wróżby odnoszące się do szumu i dzwonienia w uszach. Jako środek zapobiegawczy i zarazem leczniczy poczytuje lud białoruski „noszenie kolczyków srebrnych lub mosiężnych. że ganią (z Ukrainy). (Czarny Dunajec). mówią o nas dobrze. Dzwonienie w uchu tłómaczą sobie. co ma odciągać chorobę". „jaka". Kępiński). że ludzie chwalą. a mianowicie „jeżeli dzwoni w prawem uchu. rzadko i słabo leczone są przez lud nasz.155 skrofułów na oczy. będzie dobra nowina. Gdy dzwoni w uchu. Słowacy uważają za niezawodny środek przekłucie usz. W innych stronach Polski dzwonienie w prawem uchu zapowiada szczęście. jako znak spełnienia czynu. pytają włościanie nadmemeńscy: „W którym?" Gdy kto odgadnie. odgadnienie jest oznaką spełnienia się zamiarów i odwrotnie. że kto chce mieć zdrowe oczy. ma to być oznaką. w lewem zaś. przywodzi Szymonowicz w sielance Czary. „że się sprawdzi to. że „ktoś o nas mówi"..jeżeli się natrafi na tę osobę. Od przewlekłego zapalenia ócz dzieci bawarskich i szwabskich strzeże wczesne noszenie kolczyków. Aby się dowiedzieć. A jak źle. Jeśli dobrze. zgadują więc w którem uchu. która o nas mówi. (Radłów-Bochnia). W innych stronach powiadają: komu lewe ucho goreje. bywa na Rusi południowej. Gdy zadzwoni w uchu. zwane Ohrschrauben. jako środek odciągający. jeśli w lewem — zła. kto odgadnie. które mają „materję (chrobową) przyciągać". podobnie jak w innych krajach. jeżeli w lewem — źle". jest oznaką. Dzwonienie w uchu. kto nas wspomina. Dzwonienie w prawem uchu. w którem uchu. mówią: Święty Duchu! Święty Duchu! Dzwonisz mi w prawem (lewem) uchu. o tym dobrze. Jako ochrona przed chorobą ócz służy u wielu ludów przekłucie usz i włożenie jakiegoś kolczyka z kruszczu. należy pomyśleć o znajomych. W Trzemesznie dzwonienie w uchu uważają za znak obmowy. Dzwonienie w uszach wróży jakąś wiadomość. a . Choroby uszu. to dzwoń.

powiadają o człowieku w złym humorze. ten będzie płakał. W Bawarji dzwonienie w prawem uchu oznacza dobrą opinję. lewej płacz. należy po kolei wymieniać imiona znajomych. Włościanie nadniemeńscy lewą nogą nie przestępują progu. by ich co przykrego nie spotkało. Podobne przesądy znane są na Mazowszu. „Lewą nogą wstał. iż się dobrze 0 nim mówi. bo marudzi". tego obmawiają. że źle o nim mówią. Świerzbienie prawej ręki oznacza witanie się z kimś. w przeciwnym razie nie wiodłoby się przez . w lewem — dobrze. cieliczkę (Łopuchowa). Przesąd ten rozpowszechniony jest w Polsce. to go obmawia. Francuzów i Niemców. gdy natrafisz na tego. że dzwonienie w prawem uchu wróży nowinę. jeżeli dzwoni w lewem uchu. Do kieliszka nie należy nalewać lewą ręką. W tym drugim wypadku. bo wtedy człowiek ma serce przy1 ężone i djabeł ma moc nad nim. Żydzi w b. Wstawanie rano lewą nogą z łóżka. (Czarny Dunajec). (Z Gdowa). a przysłowie to opiera się na przesądzie. wtedy mówi: dobrze o mnie wspominają. na Rusi i Litwie. Kojarzenie pojęć o złem i dobrem z wyobrażeniem o prawej 1 lewej stronie. w lewem. lewej liczenie (wydawanie) pieniędzy. o tym dobrze mówią. gdy zaś na lewym. ten o nas mówi. będzie miała byczka. to dowód. Spiąć nie należy leżeć na l e w y m b o k u . Aby nie mówiono źle. aby prawą nogę najpierw wysunąć z łóżka. Żydzi w Królestwie powiadają: komu dzwoni w prawem uchu. a jak niektórzy podają i Zygmunt Stary. Królestwie uważają za dobry znak obudzić się rano na prawym boku. 180). Już na początku XVI w. występuje w wierzeniu ludu polskiego — zarówno jak u Anglików. Świerzbienie prawej brwi oznacza radość. „Wstając z łóżka należy najpierw stąpnąć prawą nogą. zapowiada kłótnię (w Dytmarskiem) albo zły dzień (we Francji). w Niemczech. gdy się dotknie prawego ucha poślinioną ręką. Rusi. przestaje dzwonienie w uchu. Inni utrzymują. Dzwonienie w uszach oznacza u Turków „iż ktoś o nas rozprawia". dlatego Władysław Jagiełło. w Niemczech i in. ten się będzie śmiał. Lewa strona w przesądach ludu wskazuje na dziedzinę złego. podaje Szymon Granau w swej kronice pruskiej podobny zwyczaj: „Jeżeli komuś dzwoni w prawem uchu. że ktoś dobrze o nim mówi. kogo zaś swędzi lewe. należy uderzyć ręką w prawe ucho. w lewem — obmowę. jeżeli dzwoni w prawem uchu. bo pijący z niego prędkoby się upił. Podobne zabobony znane są w innych krajach Europy. osoba obmawiająca popadnie w chorobę. Oto parę przykładów z innej dziedziny: Kogo prawe oko swędzi. na Litwie itp. jeżeli po lewej. chcąc się dowiedzie^ kto. Już Grek starożytny dzwonienie w uchu prawem miał za znak. Lewa i prawa strona mają wielkie znaczenie w wyobrażeniach ludu. komu w lewem. uważali.156 sobie znajomych. Gdy komu język spryszczy po prawej stronie. a aniół-stróż go odstępuje (Żołynia). obudzenie się na lewym boku zapowiada dzień zasępiony. a przy którem dzwonienie ustanie. że wstawanie lewą nogą z łóżka wróży niepowodzenie w tym dniu. który o tobie mówi. że ktoś o nas mówi. wtedy źle mu życzą albo go okłamują". ani wstają z łóżka. mówią źle. (Czasopis czeskeho Musea 1855 str. Dzwonienie w uszu—w wyobrażeniu ludu w Szlezwiku i Holsztynie—oznacza. Gdy krowa do ocielenia leży na prawym boku. a oszczerca ukąsi się w język.

. włożywszy na misę. przykryć rzeszotem tak długo. Marokko. z której sok wpuszczony w ucho kroplami leczył głuchotę. 1454 z 17 wieku: „Jeża żywego na słońcu. a ten mocz wlać w banieczkę i chować go zaszpuntowawszy. wogóle wierzeniach. zwinięty w trąbkę. W Kulewszczyźnie wkrapiają choremu do ucha po kilka kropel ogrzanego moczu z owcy albo kładą do ucha skrom zajęczy na wacie. Akad. wyjmuje się ją z ucha. Co się stanie „na prawo". obecnie nawet na Sumatrze. kładą jeden jej koniec w ucho. Na głuchotę pomocny jest w Lubelskiem następujący środek: wsadza się w ucho kawałek w trąbkę zwiniętego płótna lnianego. Chorwaci sokiem baraniej wątroby z mlekiem kobiecem. Starocymryjska medycyna zalecała przeciw głuchocie mocz baranią i żółć węgorza. by w uchu płonęła. zabiegi te mają wyciągnąć z ucha „trociny". zapalając drugi koniec. aby nie wywietrzało". Prawa i lewa strona stanowi ważny moment w przepowiedniach. w tym moczu bawełnę maczać i w ucho kłaść. wetknąć do ucha i zapalić. ale także germańskich i romańskich ludów. Chorobę uszu. a głuchy usłyszy. w Indjach wschodnich. Chorwaci posługują się w tym celu odchodami owiec lub kóz. Bawarji. Słowacy zakrapiają ucho ciepłem mlekiem od krowy. czyli t. moczą w pęcherzu bawełnę i wkładają ją szybko do uszu. Wracamy do pierwszego wątku tj. — W naszych O g r ó d a ch z d r o w i a i Z i e l n i k a c h z 16 wieku zalecano z roślin: cebulę. z. (Częstochowa 17S9). wróżbach. a ból ustanie. Rosjanie zapuszczają w chore uszy olej lniany z przysmażaną cebulą. Uszne cierpienia leczą nasi włościanie wpuszczając do uszu oliwę lub ciepłe mleko (Lud nadrabski). Rumuni na Węgrzech powlekają szmatkę lnianą roztopionym woskiem i koniec jej. umiejęt. w Krakowie Nr. co „na lewo" to dziełem złego. Na Ukrainie robią też trąbkę z nowego płótna. auc. Austrji górnej. rozmieszane w wódce. a były też stosowane w starożytności (Dioskurides .157 dzień cały". nie tylko Słowian. Na o g ł u s z e n i e radzi Rękopis bibl. to jest oznaką dobrych duchów. a drugi zapalają. powleczonego woskiem świecy. Środek ten zalecał też autor Compendii med. zapala się tę trąbkę z drugiego końca i gdy zaczyna parzyć. W przytępieniu słuchu zapuszczają do ucha na Ukrainie i Litwie sok wyciśnięty z cebuli. tępy słuch. kładą do chorego ucha. zmaczanego w roztopionym wosku. Dalmacji.Celsus). aby mocz puścił. i in. leczą nasi włościanie w sposób prymitywny: Rozciąwszy zabitego zająca. Ból u s z ó w leczą na Rusi (w Czortowcu) w podobny sposób: Po obmyciu uszu olejkiem z kminku. uważając za „najskuteczniejszy na głuchotę środek zajęczą urynę wpuszczaną kroplami do uszu". do uszu. wkłada się w nie trąbkę z płótna nasmarowanego woskiem i tę zapala sję z zewnątrz. póki mocz jeszcze gorący (w Krakowskiem). Środków tych używają w Czechach. żółć zajęczą lub kozłową. która się w Sądny dzień w bożnicy paliła. Środek do dziś stosowany na Węgrzech. Na ból w uszach zalecają Żydzi: kawałeczek zgrzebnego płótna.

Przyczynę bolu zębów przypisują i Żydzi robakowi. robakowi. czeski. Przesąd naszego włościaństwa. „Ból zębów — jak twierdzą górale z Podhala — jest skutkiem tego. że sprawcami choroby zębów są robaki. Dlatego zakazują zabobonni u ludów romańskich jeść. 1719). Przestęp „wypędzał robaki rodzące się w sercu". Dlatego radził też pokrzywę. Jako przyczynę bolu zębów podaje lud ruski. gdy się je podczas pogrzebu lub tylko dzwonienia pozgonnego. Bolenie zębów przypisywano pod koniec 16 w. której „korzeń morząc robaki w zębie. zwaną nogietkiem (calendula officinalis). rozpowszechniony u plemion barbarzyńskich na drugiej półkuli. aby nie otwierać ust. gdy niosą umarłego.) prawi o robakach toczących zęby. wierci w nim dziurę i sprawia sałanie (suchy ból) w zębie". który ząb toczy. który ból zębów powoduje". c z y r w i a (czerw). czarny robaczek. (J. aby go „dymem umorzyć". usuwa ból". „Albo też cegłę rozpaloną włożyć do siemienia — w naczyniu jakiem albo garnku będącego . Z rzymskich pisarzy Scribonius Largus (43 po Chr. które toczą korzeń lub koronę zęba. Ból zębów przypisują nad Rabą . bo będą od tego pruchnieć. szeroko rozpowszechniony we wszystkich częściach świata. Przypisywanie robakom rozmaitych chorób. Spiczyńskiego 1542) zalecają przeciw bólom zębów roślinę. zalecał na ból zębów koręjesiona. rozziewiwszy gębę. H. bo gdy ona porachuje zęby. Trzeba się wystrzegać. zwłaszcza bolu zębów. utrzymując. że „kiedy go w nozdrza włożysz. 1907 IX 144). zalecano u nas następujący sposób okurzania chorych: „Wziąć siemienia konopnego i na wągle gorejące na fajerce wsypać i nad tem okrywszy głowę kurzyć się. Za sprawę różnych chorób uważano u nas w wiekach średnich robactwo. t. że robaki są sprawcami choroby zębów. gdy umarłemu dzwonią na pogrzeb. kurzyć". umorzysz". używanego przez naszych lekarzy p.robaku mieszkającym wewnątrz zęba". ze średniowiecznych Salernitanin Platearius. pojęcie to znane już Wedom. w Niemczech i in. Ludy pierwotne uważają niektóre zwierzęta za sprawców chorób. wszystkie powypadają (Szczawnica). nie wolno nitki urywać zębami. Jeszcze autor podręcznika. dostaje bolu i próchnienia zębów (Chełm).158 Choroby zębów. (Rps. Wedle naszych Ogrodów zdrowia z 16 stuleciu. że do zęba dostaje się mały. Choroby tej nabawia się na Rusi. dziegiel miał wywodzić zapachem swym „robactwo w mózgu zalęgłe". (Compendium medcium 1703j. W Ogrodzie zdrowia (wyd. Dawni Egipcjanie czynili je sprawcami nie tylko bólu zębów. ażeby ów dym robaka zamorzył". 81). gdzie mowa jest o . twierdząc. który psuje ząb. ale także różnych chorób. Szyjąc śmiertelnicę dla umrzyka. Biblioteki Ossolińskich Lud 1889 V. Korzeń pokrzywy „morzył robaki w zębie i usuwał ból". Kantor Czarny Dunajec Mat. Compendium medicum (wyd. przeżytkiem tej wiary jest zabobon. sięga głębokiej starożytności. który bywa w zębie. także okrywszy się.i piwem pokrapiając nad tem. że „włożona w wypróchniały ząb wywabia z niego robaka. Kto je albo pije w tym czasie. ant. sięgać ma doby wspólności Indoeuropejczyków. gdy się zobaczy ropuchę. jugosłowiański i niemiecki: robaczki.

W wielu okolicach Rusi używają w tym celu nasienia lulkowego. wdychają też parę unoszącą się nad miską. że po przyłożeniu jej do bolącego zęba. że kurczenie się pod wpływem gorąca te] rośliny dało powód do przypuszczenia. a mają czarne łebki. malutkie robaczki wypadają z zębów". aby dym nie uszedł. na Rusi i Litwie podkurzania i wdechar. sypiąc nasienie lulka (szalej=Hijosciamus niger) na żarzące węgle i dymem tym nakadza miskę.159 zagnieżdżeniu się robaczków. Serbowie (w Bośni i Hercegowinie) leczą ból zębów i oczu okurzeniem ich dymem szaleju (lulek). Kolberg Pokucie 1888 III. W Sekretach Białogłowskich (wyd. do którego wrzucono kilka ziarn tej rośliny. Parząc na ból zębów roślinę. Są one białe i jak niteczka cieniuchne. kadzą bolące zęby. „Kiedy komu robacy w zębiech. Szwabi i in.ie ciepłej pary. widać jak „czarniawe. Gustawicz w Zbi> rze wiad. czarne robaczki. Jako lekarstwo przeciw bolom zębów na Podhalu zalecają otworzone usta nad miską. okrywszy się chustką. wyciąga robaki z zęba. wyłażą z niego robaki. aby dym umiejscowić. (lulek) wrzącą wodą i trzymając usta nad tą parą. W okolicy Czeszewa (w Poznańskiem) na ból zębów zalecają okadzanie zie- . Można nawet owe robaczki widzieć.. tym sposobem z chorego zęba lub oka wychodzą lobaki. Częste zastosowanie w leczeniu chorych zębów mają w Polsce. I w okolicy Biecza lud przypisuje chorobę zębów robakom.. W tym celu zalecają. Chory klęka przed ogniem. (O. Poczem pochyliwszy się nad parującą wodą. celem pozbycia się ich. przez co zęby przestają boleć*. skacze jakby wrzał w ogniu". Słowacy. znanym pod imieniem ziela Jowisza. a razem z nią wypluwa się rzekome robaczki z zębów. 263). Być może. nasypać na rozżarzone węgle nasienia lulkowego i dym stąd unoszący się chłonąć w izbie. (B. t e d y się nad parą ową nachylisz. poświęcanym na Matkę Boską zielną (w Wieliczce). który u ludu doznaje czci niemal boskiej. albo podpaliwszy chory z ą b oświęconem zielem. należy do ulubionych środków ludu w Europie środkowej. Lulkiem. narzucają nań koce i odzież. toczących ząb. warz je w nowym garczku i kamienie w nie włóż rozpalone. wdychają dym. do której wrzucono rozpalone żużle. z szeroko otwartemi ustami. Nasienia lulkowego używają i w Niemczech przeciw bolom zębów. Z chorego zęba wychodzi ze śliną robak lub kilka robaków. mający silny odór. sprawcy choroby. klóre są przyczyną choroby". 165). tedy weźmij siemienia konopnego. 1882 VI. spluwa się ślinę z ust. W okolicy Zbaraża podczas spluwania śliny do miski z zimną wodą „na powierzchni wody mają się ukazywać drobne. antrop. Gdy Rusini (Olejowa) okadzają chory z ą b parą z lulka. Okurzanie zwłaszcza szalejem czyli lulkiem. mają z zęba wypadać robaki zwane czerwiakami. czytamy. Lulkiem posługują się w tym celu: Czesi. Włościanin z okolic Radomia leczy się na zęby. „Dym z lulka — jak powiadają na Ukrainie wyciąga robaki z zęba. przypisywanych Albertowi Wielkiemu. Okurzenie bolących zębów lulkiem było już w wiekach średnich stosowane. dym z tej rośliny. jak pływają po wodzie. że „korzeń bieluna (szaleja) octem polany. 1698). tedy robacy wypadną — rzecz jawna jest" (Szymon z Łowicza 1535). poczem wlewa do niej gorącej wody i staje nad parą okryty chustą. zwaną bieluniem.

1889 Xlii. 9 gałązek z wiśni. sok tytuniowy". a dym uśmierza ból. chemicznych i mechaniczych. „okadzają też dymem z przypalonego zęba końskiego chory ząb n człowieka" w myśl zasady: „ząb na ząb". Wierzchowski z Tarnobrzeskiego. zatopić. Wychodząc z założenia. w Prusiech posługują się w tym celu mlekiem. zaleca „w bolu zębów nad parą ugotowanej kaszki konopianej lub nasienia konopi trzymać otwarte usta. dlatego kobiety czeskie palą na ból zębów fajkę mężowską. — Ze środków lecznictwa ludowego przeciw bolom zębów można wydzielić grupę leków bezpośrednio działających. ale także na Rusi i Litwie. radzyński) biorą mech. dymem tytoniu itp. Mazury mieszkający w Puszczy Sandomierskiej „wypalają zepsute zęby rozpalonym drutem" (Z. wybiera raków prawe oko (lewy ząb . które wydrążają dziurę w zębie. nogietkiem. a wchłaniając unoszącą się z niego parę powiadają. którą z solą mieszają. trzy kamienie rozpalić. cebulę. Bole dziurawego zęba powoduje — zdaniem włościan czeskich — robak. Żydzi w Poisce okurzają ząb bolący makiem. Zbiór antrop. 172'. Lud ruski w Jurkowszczyźnie. które mają owego robaka zalać.lewe oko) zakłada niem fajeczkę i pali. ze przyczyną bolu zębów jest „robak maleńki. 198). 1890 XIV. i tem się naparzać. stąd nazwa takiego zęba: vyżrany tj. Ból zębów przypisuje lud w hrabstwie Ruppin małym robaczkom. z kamforą. Wieśniacy ze wsi Płudy (p. palących. . że „robaczki wychodzą z zęba i robi się lżej*1. Na Ukrainie kaszę jęczmienną nalewają na rozpalony kamień i nad parą unoszącą się nań ogrzewają zbolałą twarz. z czarną główką. Gdy Frankończyka boli ząb prawej szczęki. ból ustać nie może". W ogólności okadzanie dymem i parą. (Z Rokossowska w Zbiorze antrop. 9 gałązek z gruszek i 9 z jabłoni. wlać na nie ów odwar. należy do terapji ludów na tej i tamtej półkuli. które tam zwą tysiącznikiem. a puchlina ustąpi". wdychających parę nalewki rośliny melia i maku. wyżarty Ponieważ robaki te nie znoszą dymu. Szwedzi rzucają na żarzące węgle sól kuchenną i ustami wdychają wznoszącą się parę. aby „robaki z zębów powychodziły". że tu wymienię tylko tubylców Indji wschodnich. lud krakowski używa przeciw niemu „ostrych. gryzących środków" jak „wódka z gorczycą. W Bawarji oblewają żarzące węgle wódką. a dopóki on żyje. bylicą itp. Hucuł zrywa zębami orzechy z leszczyny. Chorobę zębów leczą Serbowie w Bośni i Hercegowinie paląc paproć w fajce i okurzając dymem rośliny „robaki gnieżdżące się w chorym zębie" W roku 1749 zalecano okurzać je sproszkowanym zębem końskim. jsk chrzan. Na ząb bolący przykładają nie tylko w Polsce. rosnący na krzyzu po rozdrożach i palą. Pozbywa się ich trzymając usta nad parą.160 lem. puszczając dym na bolące zęby. środki gryzące. ostre. i Słowacy na Węgrzech zatykają dziurę zęba moczką z fajeczki. zagryźć. na Wołyniu. aby odurzałe robaki z zębów powypadały". suszy je i okadza niemi zęby i dziąsła a ból ustaje. Na puchlinę w okolicach Sieradza pomaga następujący środek: „Ugotować razem 9 czubków z choiny. Czesi okurzają ząb czarciem łajnem (Assa foetida) bzem. Bole zębów leczą i ludy pierwotne okurzaniem.

Dr. lwow. Przepuklina . n d a z . ' d l a choro bij wenerycznych Dr.) . W. Wrodzone znamię (fotogr. Nowickiego. prof uriw. R Leszczyńskiego).vorka moczowego wysokiego stupnia (Z Instytutu anatomii patol. lwow. Leszczyńskiego. chorób skórnych szpitala powszechnego we Lwowie prymarjusza Dr.Lues 'syohilis). zdjęcie v/ oddz. Kilaki (syfihsj z kliniki uniw. Zdjęcia foiograPczne w szpitalu powszechnym.

Rzymianie. Materjały z Łukowca mazowieckiego Zbiór antrop. wkładali do próchniejącego zębu ząbki czosnku. z niewzruszoną nadzieją. 11 . Zdrowaś Maryjo. Chorobę dziąseł. Idźże ty w kamień. Z krzemienia w choinę. Jugosłowianie od Dalmacji wkładają do wydrążonego zęba goździkowe korzenie.— Ból zębów odnosi lud polski i ruski do wpływów księżyca. Z kamienia w krzemień. „Nie chodź ty tam. Są to przeżytki kultu księżyca. objawy tej czci religijnej u Mazurów w Prusiech: Przy bolu oczu lub zębów. Z leszczyny w koleje". bo jużem (tam) była I twe słowa zamówiła. jak podaje Plinjusz. pieprzem. Znachorka na Wołyniu wyprowadza cierpiącą wprost księżyca i żegnając się — to samo czyni chora — szepcze potrzykroć następujące zamówienie: Miesiącu. Przeciw bolom zębów powszechne są środki ostre. Rosjanie posługują się nalewką. Indoeuropejeżyków i ludy starożytne a przykładem t e j wiary zamawianie bólu zębów i innych chorób w czasie nowiu. gryzące. luby! (Pochwała dla zjednania go sobie). pieprzem. Napotkała dzięgło nogą. tytoniem lub czosnkiem. olejkiem goździkowym itp. czczonego przez Słowian. Oto jak opisuje Pisański 175"> r. chorzy piliie uważają na początek nowiu. Jeszcze w 18 wieku oddawano temu ciału niebieskiemu cześć bałwochwalczą. Z tych i tym podobnych leków robią też płukania. Ból zębów leczą zamawianiem. zalewają go octem albo wódką. oraz w innych słabościach. najczęściej formułą wierszowaną. pieprz. Do niedawna uważano pod Olsztynkiem (w Prusiech) za „najbardziej wypróbowany środek przeciw bolom zębów przyglądanie się księżycowi na nowiu w nieruchomej i milczącej postawie". Miesiąc na niebie maleje I gwiazdy maleją. Zażegnanie kończy się tem wezwaniem Matki Boskiej (St. ułożoną w formie wierszydeł. Z choiny w leszczynę. tytoń. I w Austrji górnej zapuszczają otwór bolącego zęba sokiem tytoniowym. używane już w starożytności. 297). zwaną dzięgłem. solą. Liczne i różnorodne leki ludowe.lii czosnek. Na głuchej niwie stoi d ą b suchy. ocet i wódka. to z miesiącem do spółki „Uzdiowienie ludu". cynamon. w której znajdować się mają: pokrzywa. ze złożonemi rękami do księżyca i zwracają się do mego z modlitwą.Ulanowska. iż tym sposobem będą uwolnieni od dolegliwości. Nie wiadomo gdzie się podzieją. jakiś ty miły. cebula. Dziurawy ząb zatykają Czesi i Słowacy korzeniem goździkowym. Bolą zęby Marynkę ochrzczoną. pieprz goździki itp. tymianem. smarują lub nacierają niemi chorego. miesiącu. VIII. wogóle środki mistyczne mają związek ze zmianami księżyca. wychodzą wtedy pobożnie. kiedy się rozwinie. tak się zamawia: Przeżegnawszy chorego mówi zamawiacz (ka): Szła Najświętsza Panna drogą.

Przez Pana Boga moc. Ukra niec zobaczywszy pierwszy raz nów. Z bolącym zębem. odwrócony stroną twarzy. na nowiu. rodzonego sługi bożego nie [bolą". stając naprzeciw księżyca na nowiu: „Na niebie miesiąc. uchroni się od bolu zębów. A nie szkodź mi już! . o Marysi mówić — niechaj wtedy przestaną boleć ją zęby". ujrzawszy po raz pierwszy księżyc na nowiu. Od nas odchodzi. stary miesiąc odpowie. jak te towarzysze nie zejdą się z sobą. Na ci krzyż złoty. zapytaj starego. Tak żeby. W tym celu chory przymawia do księżyca w czasie -u bywania: Miesiączek schodzi. Zamawiacz kończy przeżegnaniem chorego i trzykrotnem Amen. Czy bolą zęby umarłego? Nie.162 zejdą na obiad. nie bolą. że póki ci trzej bracia mocni się pospołu nie zejdą. do księżyca. tak długo mię zęby niech nie bolą. przyczem wpatruje się w księżyc: Miesiącu młody. Skoro Wołyniak cierpiący na ból zębów ujrzy księżyc nastający (na nowiu). idź precz. Mazurzy w Prusiech tak zamawiają ból zębów: Bożą mocą. Pana Jezusa pomocąl Dąb w boru. wśród ludu ukraińskiego. tyleż razy spluwa przez lewe ramię i odchodzi nie oglądając się. drugie dwa. mówi następujące zaklęcie. leczenie więc polega na usunięciu lub wyproszeniu go stamtąd. staje nagle na tem miejscu. Jego ciało chwalebne i przez Trójcę świętą. szepcze następujące zaklęcie: Miesiącu (księżyc) młody. Robaczku. Bole zębów przypisuje i lud czeski robakowi. były też wśród szlachty. który gryzie i wierci w zębie. ani objadują. na morzu kamień. zaczną jeść i pić. księżyc na niebie. ani południują. a jeżeli to czyni. odmawia potrzykroć Ojczenasz. Cierpiący na zęby włościanin ukraiński. Pierwsze dwa wiersze. w przekładzie z ruskiego. odmawia trzy razy . w polu zając. w dąbrowie dąb.Ojczenasz" i odchodzi Na całej Rusi odmawiają w niezliczonych warjantach następujące zaklęcie. i do trzech razy mówi: Bolączka w gnój! Robak w kłodę 1 Kamień w wodę! Poczem splunąwszy. twego sługi zęby nie bolały. kamień w morzu. Pytał się syn ojca: „Czy bolą nieżywego zęby?" „ Nie. ani wieczerzają. staje. Boże. podane w oryginale. po której ząb boli. nie bolą"" „Niechajze i chrzczonego. tak by moje zęby na wieki nie bola y". zwróconym do księżyca na nowiu.

nowe światło! Strzeż mię. zabierz mój ból. patronkę cierpiących na zęby. W Czechach (niemieckich) zamawiają zęby następną formułką wierszowaną. (z opuszczeniem słowa: Amen). Apolonię. powtarzając trzykrotnie wyrazy: Nowy miesiączku. Żydzi w Żwinogrodzie stają w bolu zębów na nowiu księżyca i mówią doń: „Piękny księżycu. ż obliczem zwróconem na księżyc „nowy" odmawia cierpiący na zęby wieśniak w Prusiech ten oto wierszyk. Francuskie zażegnanie ma w miejsce św. W Czechach (zachodnich) wierzą. dotykając twarzy po stronie bolącego zęba. Bole zębów przynoszę tobie. mając oczy zwrócone na księżyc podczas nowiu: Księżycu. ty piękny w niebie. nie trząś (gorączką)! (Żeby mnie nie bolały zęby) Dopóki nie zobaczę cię z trzema rożkami. (Czasopis czeskeho Musea 1853 str. kłuło. których spotyka Chrystus i pyta: Dokąd idziecie? A oni odpowiadają. w imię Boga Ojca. Zamawianie zębów w formie d ja logowanej opowieści o Chrystusie i św. a martwy leży na ziemi. iż kto pieiwszy zobaczy księżyc na nowiu. który tu w przekładzie z niemieckiego podaję: Ach ty miłe. widzę cię z dwoma rożkami. przychodzę do ciebie. Piotrze znajduje się już w rękopisie angielskim z 11.163 albo krócej: Miesiączek schodzi. albo do rzeki mówią: Szumiąca wodo. Nie trap mię. idź precz! A ból zębów ustaje. to zęby będą boleć chorego". o której Legenda aurea opowiada. stulecia. na co im powiada Chrystus: Idźcie i błogosławcie go moją Boską pomocą. nie będzie cierpiał bolu zębów. Mnie rwały dzień i noc. W rękopisach francuskich. że idą do chorego. 480). Rękopis zamku Wolfsturn . Ból zębów zamawia się w Brandenburgji na pełni księżyca temi słowy. św. męczyło! W okolicach niemieckich przemawiają wprost do księżyca. że jej podczas męczeństwa wszystkie zęby wybito. Które są w moich zębach. Piotra. włoskich i niemieckich z 13-14 w. Robaczku. Ciebie niech rwą aż do głębokiego morza. które tu w przekładzie z niemieckiego podaję: Witam cię jasne światło Za te zęby i czerwone robaczki. mój Boże od bolu zębów! Żeby mnie nie rwało. apostołach. jak wy trzej zejdziecie się razem. spotykamy zamawiania praktykowane na Mazowszu pruskim w formie opowieści o trzech braciach. Syna i Ducha św.

nad którą się znęcano i której wybito zęby. Apolonji w tej myśli. Gdy kogo w Przeb eczanach bolą zęby. Ból zębów. Trzecia Sybilla. patronki bolu zębów. co ci jest?" Św. znana w dziejach kościoła męczennica. następuje wezwanie do bzu (którego nie wycinają i nigdy nim nie palą): A ty święty bzie! Ja ciebie bronię od ognia. weź wody do ust i wypluj ją na brzegu. Wtem przyszedł Pan Jezus i rzekł: „Czego jesteś tak smutny?" „Dlaczego nie mam być smutny. Pierwsza zwała się Anna. . Apolonia. patronki od bolu zębów. odmawia modlitwy do św. na Syna i na św. Ducha. Styryjczycy poszczą w dzień św. „Idź nad brzeg rzeki. W Bawarji używają przeciw bolom zębów odwaru ziela zwanego Apolonia — kraut Apolonia — wurzel. W następującem zeżegnamu z Zippelsfórde przebijać ma zamglona pamięć trzech istot demonicznych płci żeńskiej. Apolonji. Podobne zamówienie w form e djalogu między Piotrem a Chrystusem zwane było do niedawna w Westfalji. W imię Ojca. żebyście odtąd nie miały mocy gryźć zęby Piotrowi". Na ten ból włościanki w Zołyni (Przemyśl) „suszą do św. W Rudarze zamawiają w ten sposób ból zębów: Po wezwaniu świętej Apolonji. zęby mi gniją". Zamawianie bolu zębów w hrabstwie Ruppin: Piotr stał pod zielonym dębem. palenia. Amen". na Ojca. stój cicho! Wśród Świętych doznaje u ludu polskiego nadzwyczajnej czci św. Syna i Ducha Św. robaki przygryzły mi zęby". A Pan Jezus rzekł: „Zaklinam was. A ty mnie broń od zębów bolenia. bzie! Weź moje bolenie. Apolonji". odpowie Piotr. Piotr odpowiedział: „Panie. zęby. Druga Zuzanna. Piotr siedział na kamieniu i trzymał rękę na twarzy (po stronie bolącego zęba). Wtem przybył Pan Jezus i rzekł do niego: „Piotrze. Pod swoje korzenie! albo: Święty bzie! Weź moje bolenie Pod swoje zdrowe korzenie. zastąpionych przez trzy Święte: Były trzy panie (kobiety). że przez cały rok nie będą ich boleć zęby. Podobnie i Krakowianin przy bolu zębów ma o wschodzie lub zachodzie słońca stanąć przed krzakiem bzu i trzy razy zawołać: Bzie. Ból zębów zamawiają w powiecie Łukowskim: O wschodzie lub zachodzie słońca stanąć trzeba przed krzakiem bzu i trzy razy powiedzieć powyższe wiersze.164 (w Tyrolu) z 15 stulecia zawiera następujące w średniowiecznej niemczyźnie zapisane zażegnanie bolu zębów: Św.

kochany dębie. tylko niech mi zęby boleć przestaną". Odmianka: Święty bzie. nigdy nim nic palą). zwany przez lud doktorem. 228). Aby nie szumiały. Aby nie męczyły. Wasilewski Jagodne 1889 str. zwłaszcza gardła. Jakim sposobem leczyć zęby. W końcu skrwawiony gwóźdź zabijają w drzewo (bez). prowadzącej ze wsi Beisce do Zagórzyc (w powiecie Pińczowskim). Święta Apolonja od zębów bolenia. A ty mnie broń od zębów bolenia. Od wiają Mazurzy: bolu zębów tak zama- Święta Apolonja rano wstała. następującem zamówieniem pozbywa się choroby: . Ból zębów na Ukrainie. (Ks. zamawia się w następujący sposób: Chory idzie do jarzębiny i mówi trzy razy: „Jarzębina! Jarzębina! Jagód twoich nigdy jeść nie będę. w powiecie Czehryńskim. Gorzej kadzidła gorzała. znajduje się w lesie dąb olbrzymich rozmiarów. A. albo chwytając gałąź drzewa. ja ciebie bronię od oguia. Ból zębów zamawiają Niemcy w ten sposób: Nowym gwoździem dłubie się w bolącym zębie aż do krwi. 104) Przy drodze. co do trzeciego razu czynią. odzywa się do drzewa w te słowa: Powiedzże mi. Bojarzy międzyrzeczcy 1897 p. obchodzi je po trzykroć w koło. Aby nie huczały. weź moje bolenie. mówi: Tu kłuję swój ząb I zawiązuję swe bole. Czerwony robak (w zębie) kłuje mnie (Święty gościec dręczy mnie). a odmówiwszy trzy razy Ojcze nasz i Zdrowaś Maryja. pada przed nią i mówi: Gruszo! skarżę się tobie. (dziąsła i wrzody) w mojej [gębie. poczem stajcą przed drzewem. palenia. A ty święty bzie. Aby nie dręczyły.165 (Z. dlatego że posiada moc leczenia chorób. W Niemczech (Anhalt) chory na zęby albo na gościec idzie podczas ubywania księżyca do gruszy. Chory udaje się przed wschodem słońca w uroczystem milczeniu do tego drzewa. Pleszczyński. powiedz znów. dziąseł i zębów. a cierpiącemu twarz nie spuchnie. (Bez biały i Mazurzy oszczędzają w swoich ogrodach. Pod swoje zdrowe korzenie.

poczem wkłada się ów kawałek kory w to samo miejsce. odmawiając trzy razy Ojczenasz. kładzie potem ów kawałek drzewa pod okap chaty albo go zakopie. dopóki się tam ząb znajduje. Weź odemnie. nie oglądając się. i wyciąwszy z kory drzewa kawałek w formie serca pocierać. Bolu zębów pozbywają się na Ukrainie w podobny sposób. w którem nikt jeszcze nie był.) Jeszcze dziś uważa się w niektórych miejscowościach Niemiec wykłuwacze robione z drzewa. Knoop: Baumseele Am Urquell 1890 1 18). aby dziecię miało zdrowe zęby. zarosła". Która zdejmuje ze mnie ciężkie brzemię. Pisański w rozprawie niemieckiej p. jak przyszedł. aż się zakrwawi. szałwio! żeby mi moje zęby wtedy bolały. nim dziąsła i twarz po stronie. poczem odnosi ją na dawne miejsce i przykłada do niej . że nie dozna bolu zębów. i trzaską tą zęby czyści albo niech podczas pierwszego grzmotu włoży między zęby kawałek żelaza i trzyma tak długo. Kto chce. przychodzę do ciebie.. poczem drzaskę odnosi na swoje miejsce i odchodzi w milczeniu. W Czechach radzą pierwsze wypadłe dziecku zęby z a s z p u n t o w a ć w pniu dębowym. aby go zęby nie bolały. (O.66 W imię Boże chwytam dziką gałąź. Środek ten przeszczepiania choroby zębów na drzewo znany jest u innych narodów. Madziar (Szóreg) zrywa szałwię i wąchając. Chłop brandenburski dotykając trzema palcami drzewa wiśniowego (jabłoni lub gruszy). jak tobie twoje. z którego został wycięty. Von einigen Oberbleiseln des Heidentums (Wóchentliche Konigsbergische Frag-und Anzeigungsnachrichten 1756 M 22) przytacza następujący środek od bolu zębów na Mazurach (w okolicy Królewca): „Wycina się drzazgę z pod kory drzewa bzowego. Ból zębów usuwa wieśniak czeski ucinając kawałek drzewa z bzu lub leszczyny. wypadły ząb wkłada w szczelinę krzyża drewnianego w tem przekonaniu. za nader dobry środek dla utrzymania zębów. Zatrzymaj sobie! W imię Ojca i Syna i Ducha św. przekłuwa się nią do krwi dziąsło poczem zatyka się ją w to same miejsce. po której ząb boli.O wschodzie słońca należy pójść do lasu w takie miejsce. wtyka go do chorego zęba i ciśnie aż się zakrwawi. n. w które na wiosnę pierwszy raz piorun uderzył. i umyka co rychlej. w które piorun uderzył. aby już nigdy na to miejsce nie wrócić. ażeby. aż przestanie grzmieć (Czasopis ćeskeho Musea 1853 str. Chłop palatyński bierze drzazgę z wierzby albo bzu i dłubie w bolejącym zębie aż się nie zakrwawi. zamawia temi słowy ból zębów: Szałwio. 476. bierze drzaskę z tego drzewa i tak długo dłubie nią w chorym zębie. niech weźmie trzaskę z drzewa. Dręczy mię ból zębów. Niech z ciała mego uchodzą I w dziką gałąź wpełzną. Chory na zęby w okolicy Gniezna wyszukuje drzewo. w które piorun uderzył. odmawia następującą formułkę zażegnania: Wiśnio (drzewo).

zalecają w okolicy Gdowa. ( v które piorun uderzył) i poioży się na bolący ząb.* Żydzi w Berdyczowie „uważają drzewo. pokrywa korą. Brunświku. przez co ręce mają uzyskać cudowną moc uśm" zenia bolu . W tym celu Lierze się gwóźdź. „zęby końskie noszone (jako amulei) chromą od bolen . Ból zębów 'agwóżdża wieśniak francuski. a zębów". Kto w ogólności bardzo chory zajdzie nad RaDę i rozerwe przy jej wodzie żywą kurę na poły. Aby mnie w życiu więcej nie trapił. Powszechnie panuje w Niemczech (Braunschweig — SimmenthaJ — Bayern) zwyczaj zagważdzania bolu zębów. Drzewc . „abv ból.°przed wyizmjciem się u niemowlęcia ząbków. jaki przez to sprawi duchowi drzewa. zabija ten gwóźdź )v pień dębu. posmarować mu dz. nie wolno mu jednak wracać na to m b ' . W tobie zostanie. Wielce rozpowszechnionym środkiem lecznictwa ludowego w Europie iest dłubania w zętie albo w dziąsłach aż do krwawienia. We mnie niech zniknie (ból). Cierpiący na ból zębów w hr. za skuteczny środek od bolu zębów. Zamiast gwoźd^a używają także drzazgi z tego samego drzewa. podany do druku 1770 w Pa-yżu.ęc do zębóu lub gryzą jego odłamki". a ręce kładzie się pod krzyże. zabijając gwóźdź młotkiem we drzwiach.ąsła krwią — jeżen to chłopiec— upuszczoną z grzebienia koguta — jeżeli tc pzi< wczyna — z grzebienia kokoszki.ce Włościanin w Prusiech wkłada do wydrążonego na ten cel otwoiu w drzewie obcięte u rąk i nóg paznokcie — zastępujące osobę chorego — i prze Wegnawszy się. Albert nowy. starej Marchji i in. a Phnjusz podaje nam następującą receptę: „Jeżeli się odgryzie kawałek drzewa. zwróconą na wschód (w Meklenburgu północną stronę. Japończyk z bolącym zębem dz^e do wierzby i zabija w nią igłę jakoby na to. skarżę ci. skronił go do uzdrowienia ihoregu" — Żeby dziecko nie chorowało na zęby. stojąc egc na ogranicy wsi i nie wraca w £ e j na to nut . przylepia ją potem do pn-a. aż się zakrwawi. porażone piorunem. uważano za święte. K. ten dręczy mnie. a gdy się drzazga zrośnie. w które piorun uderzył. zabija otwór klinem. Dorohostajski zaoewmał w Hippice (Kraków 1C63). przykładają iv. a tego rodzaju skarypikację kolcem zaleca juś Dioskurides i riinjusz. że.sce Tym sposobem pozbywa się bolu zębów.167 orę. Ruppi Iłutne małym gwoździem w zębie. boi natychmiast ustaje. gdzie było mieszkane starożytnych Germanów). a ból zębów usti^e. Mój ząb. rozchodzi się w niem i znika jego siłą życiową pokonana. wycina drzazgę i zakrwawi nią dziąsła bolącego zęba. dotyka nim chorego zęba. a poiski przetłómŁczony 1790 (Wilno u Pijarów). który tu w przekładzie podaję: Gwoździu. Ból zębów przygważdża tak lud w Austrj> wyższej. do którego ją wtijają Bawar zeskrobuje starannie korę wierzby lub olchy. poleca trzymać w d*o kreta. poczem wbija się ów gwóźdź w lipę lub inne drzewo i wymawia następujące zaklęcie wierszem. ból zębów nie wraca Materja choro bo twórcza przeszczepia się tym sposobem na drzewo. ten rozerwie i chorobę.

(S. zalecano przeciw bolom zębów w Czechach 1560 r. gdy była żywa. cierpiącemu ból zębów. Widoczna tu zależność zdrowia zębów ludzkich od zetknięcia się (zapomocą ukąszenia chleba lub sera) z silnemi zębami myszy lub wiewiórki. jak wiewiórka. smarowanie tłuszczem z dwu kretów zaduszonych w ręku. Rumuni każą jeść chleb nadgryziony przez myszy. Niemowlęciu w Marchji Brandenburskiej mają ułatwiać ząbkowanie: zawieszone na sznurku łapki ubitego w tym celu kreta albo głowa ucięta żywej myszy. Bolący ząb naciera się chlebem i rzuca do mrowiska. Komu wypadnie ząb. wypadający lub wyrwany. zawieszają na szyji w hr. ani próchniały''. Dziś przykładają do bolącej szczęki albo twarzy żywą ż a b ę . że jędzącego chleb nadgryziony przez myszy. 57). z odwagą zjada. którą odkąsano zębami. „Kto cierpi na zęby. Aby się uchronić od bolu zębów. 95). zwanego maikiem. uśmierza ból. j a s z c z u r k ę . Płyn wyciśnięty z o w a d u. Ze środków sympatycznych.168 zębów samem tylko dotknięciem. proszek z utłuczonej po spaleniu głowy zająca i trzech myszy. temu radzą zabobonni Bawarczycy zabić go w myszą dziurę. Żydzi w Królestwie utrzymują. posypywanie proszkiem ukąszonego zęba żmiji lub psa. iż kto „chleb lub ser. albo orzech nadgryziony przez wiewiórkę. Madziar rozcina w jesieni owoc głogu. niech jada chleb. zapisują i na Rusi „jeść to". cieszyły się w starożytności wielkiem uznaniem. 1888 X. Zooterapia. jedzą u nas orzech nadgryziony pi zez wiewiórkę. Dziecku. że kto zje chleb. ściska go palcami i przez to nabywa elektrycznej siły w palcach i gdy niemi cierpiący ząb poruszy. Ruppin głowę myszy. Plinjusz zalecał popiół ze spalonej głowy psa wściekłego. pogryziony przez myszy. chcąc mieć zęby tak mocne. porzuca się w myszą dziurę". ten nie dostanie bolu zębów. a smarują je w ę ż o w e m sadłem. Lud 1882 XV. co myszy pogryzły. Kolberg Lud. Ból zębów leczą u Chorwatów jedzeniem nadgryzionego przez myszy chleba. po dłuższem noszeniu tego amuletu ustaje ból zębów. Lud w Marchji Brandenburskiej utrzymuje. służących ku zachowaniu zębów. w którym znajduje robaka. Wotjacy utrzymują. Usuwać go ma. w ogóle używanie zwierząt lub części ich ciała w celach leczniczych. który mysze nadgryzły. Środek ten zalecają w okolicy Żwinogródki (na Ukrainie) Do' najskuteczniejszych środków zaliczają na Rusi okłady bolącego zęba udem żaby ziemnej. który myszy nadgryzły. nigdy bolu zębów doświadczać nie będzie". W niektórych miejscach Wielkopolski jest w zwyczaju. 131). Szwabi gotują w winie mózg z a j ę c z y i odwarem tym pocierają dziąsła bolejących zębów. (O. I nad Niemnem Litwini zalecają jeść chleb ogryziony przez mysze. wedle Hippokratesa. Na Żmudzi noszą przeciw bolom zębów pająka w woreczku na szyji. ten mieć będzie tak mocne — jak one — zęby. W Lubelskiem powiadają. Dioskurides i Celsius wymieniają różne środki zwierzęce od bolu zębów. Na ból zębów przykładają Podalacy łapkę żaby do twarzy po stronie chorego zębu. a osoba ta wolną będzie od bolu zębów na zawsze. żęby nie . Udziela Materjały z Ropczyc Zbiór antropol. Kolberg. XVII. (O. a zęby będą mocne". a nie będą go zęby bolały. że kto zje chleb nadgryziony przez myszy. Aby uchronić się od bolu zębów. iż „ząb ludzki spróchniały.

(O. Sembrzycki Am Urquell 1890 I. (J. (B. pociera albo tylko porusza chorą szczęką zębów skazanego na śmierć. odnosząc . zanoszę skargę na moją dolę. aż się nie zakrwawi. gdy się ich dotknie trzy razy kością z cmentarza (Dąbrówno na Mazurach). Ból zębów przechodzi. a ból zębów ustanie. I gdy ból ustanie. Komu ból zębów dolega. Prusacy w okolicy Insterburgu na ból zębów zalecają: trzykrotne dotknięcie zęba palcem umarłego. Istnieje zwyczaj na Śląsku. niech wyszuka na cmentarzu kołek drewniany z trumny i zrobi zeń wykłuwacz. który był najmłodszy z rodzeństwa i ręką swą dotyka jego zębów. na rozstaju. str. Na ból zębów radzono w Chebie 1823 kawałkiem drzewa z męki Pańskiej. zabija Czech gwoźdź w deskę trumny albo zakopie go w ziemię. na rozstajnej drodze zadrasnąć aż do krwi dziąsła chorego zęba a skutek będzie pewny. Ból zębów zamawiają w Niemczech (Gottscheer) takim sposobem: Gwoździem z trumny dotyka się dziurawego zębu. Chory z bolącym zębem (od Horodeńki na Podolu) idzie do umarłego. mówiąc (po rusku) „aby mnie tak zęby bolały. w wydrążonym zębie. spotkać było można we wsiach czeskich miejsca zasiane wyrwanemi zębami. Wypędzam cię w imieniu św. Kolberg. jak tego nieboszczyka". zestawienie naszych słabych. Wszakże środka tego używać należy w ostateczności. gdzie go oko ludzkie nie zobaczy. że chory. 62). Na krzyżowych drogach. toczącego ząb. 137). dłubąc kością ludzką. 88). Kto wyrwany ząb zakopie pod krzyżem na cmentarzu. Weź odemnie te bole zębów i zabierz je do grobu! W imię Ojca. Bólu zębu pozbywa się w Czechach północnych. Na bolący ząb przykładają nad Niemnem „drzazgę odłupaną od stołu. Syna i Ducha św. (Ćasopis eeskeho Musea Praha 1856 str. którym tak długo dłubać ma w zębie. Z tego stanowiska wychodząc. Proszek na zęby zalecony przez Hippokratesa składał się ze spalonych na popioł trzech myszy. Amen". Podobnie w Meklenburgu. (Grohmann 1. 164). U wszystkich ludów europejskich zachodzi bliżej nieokreślony stosunek między zębami ludzkiemi a mys/ą. albo gwałtowną śmiercią zmarłego. 168). Aby zabić robaka. bo można stracić wszystkie zęby. Munkacsi Volkglauben der Wotjaken Am Urquell 1893 IV. wszystko gryzącemi zębami myszy. poczem gwoźdź ten zabija się w belkę (Legnar) mówiąc: Bólu zębówl musisz zginąć. cierpiący na ból zębów. Pokucie 1880 III. kruchych zębów z mocnemi. albo ręką nieboszczyka „zamacuje sobie zęby". Albo pocierają bolący ząb odpowiednim zębem. c. używali już starożytni zębów myszych w celach leczniczych. zamawiając chorobę temi słowy (po niemiecku): „Przed tobą nieboszczyku. Już Szymon z Łowicza w książce p. Lekarstwo w osobliwych niemocach (1535 r. wziętą z cmentarza. gdzie nie wygasła jeszcze tradycje zwyczajów słowiańskich. Piotra. wyjętym z czaszki umarłego. pogańskich cmentarzach.) na bóle zębów zaleca „zębem umarłego człowieka ząb bolący dotknąć".188 będą boleć. t. już się nigdy nie powtórzy. Zębami myszy posługują się do dziś ludy w Europie do leków na zęby. ten na zawsze zwolniony będzie od bolu zębów. w czasie gdy nieboszczyk leży w izbie na marach" a wszyscy go otaczający „naraz umilkną".

W wyobrażeniu ludu ból zęba sięga aż po ramię. Feilberg Totenfetische im Glauben nordgerm. F. Już Szymon Syreński w Zielniku swym z 16. a ból zęba ustanie. zwinąwszy go w formie rurki. Na Ukiainie przykładają chrzan lub czosnek do tętna tej ręki. Bawar kładzie na lewe . poczem gwoźdź zabiją w ziemię. gdzie. ale jeszcze nie spróchniałą. dochodzi dentystyka ludowa do palców u ręki i nogi. Komu wypadnie ząb. ma go położyć na grobie. 88). czemu nie należy się dziwić. Zapomocą podobnych środków. Syreński powiada w Zielniku (Kraków 1613). W rękopisie łacińsko-polskim z początku 18. Cżech trzy łupy cebuli. ból ich uśmierza*. wieku utrzymywał. starte z innemi środkami na maść. Jeśli się chory ząb lub całą bolącą stronę szczęki natrze zębem trupa. że korzeń pieprzycy czyli rzeżuchy włoskiej (lepidium latifoli) po tej stronie na ramieniu zawieszony. Najbardziej wzięte s ą zęby zmarłych niezwykłą śmiercią. będącemi w związku z organem słuchu. gdzie się poczyna łokieć". że bole zęba dochodzą nieraz aż do uszu. Przeciw bolom zęba posługuje się Tyrolczyk następującym środkiem sympatycznym. lud szwedzki na ból zębów zaleca potarcie ich zębem nieboszczyka.— Lud trafnie zauważył. W Bawarji biorą gwoźdź z trumny albc z cmentarza. Styryjczyk przykłada sobie czosnek albo sól na puls tej ręki. po której ma cierpiący ząb. Bawarzy wkładają do ucha czosnek w wacie i tp. okłady na lewym łokciu. lub jeżeli się taki ząb jeno przy sobie nosi. (H. Am Urąuell 1892 III. przyłóż na końcu dłoni i na ręce. niż ząb boli. Volkes. przyciskają palcem pod uchem z tej strony. Już Plinjusz radzi. noszony przez chłopa duńskiego. Czesi zapuszczają w tym celu nieco oleju do ucha. pocierają chory ząb. znika ból zębów. a ząb ozdrowieje. Zęby ludzkie uważane są powszechnie za a m u l e t y i m a g i c z n e ś r o d k i l e c z n i c z e . pociągnięty woskiem. na wojnie lub skazanych na śmierć. tj. z której strony ma ból zębu.okadzić zębem człowieka tej samej płci. np. poczem ją odrzucić. po której boli ząb. Sz. aby mu wyrósł drugi ząb Wedle twierdzenia Plinjusza w Historji naturalnej należy potrzeć chory ząb i dziąsła kurzą kością. drugi koniec zapala. powieszoną na ścianie. skoro nawet w nauce fizjologji przypuszczano. należy je przestrzygnąć nożyczkami. uśmierza ten ból. działających na odległość.170 ząb na dawne miejsce. aby „zła materja wyciekła". Rusin wkłada do ucha płatek lniany. wieku czytamy o następującym środku na zęby: Weź główkę czosnku i stłukłszy ją. dlatego posługują się środkami. że sok z podrożnika (cykorji) wpuszczony w ucho po przeciwnej stronie. Dłubie zardzewiałym gwoździem wokoło bolącego zęba i kładzie gwoźdź w miejsce. że żyła przedniego ramienia z głowy wychodzi i stąd jej nazwa vena c e p h a 1 i c a. Z ą b umarłego trzymany w ustach leczy i chroni na Islandji od choroby zębów. Słowacy robią okłady z ciepłych ziarn owsa w woreczku. gdy ząb po prawej boli. po której bolą zębySłowacy robią okład z gorczycy na krzyż. ani słońce ani księżyc nie świeci. a gdy czosnek naciągnie bąble. po której „zęby bolą. Mazury w Prusiech np. kładzie na ten łokieć ramienia. bolący ząb . Od bólu zębów chroni ząb umarłego. a b o przywiązać tak zwany ząb psi wyjęty ze szczęki jeszcze niepochowanego". Dym ma uchem dostać się do ust i ból zębu uśmierzyć.

napotkany niespodzianie. Lud z okolicy Kielc zaleca na ból zębów „rano kłaść but wprzód na lewą nogę. Hennike Zahne aus Westafrika Am Urquell 1896 VI. rwących zęby. Norymberczyk ściska sobie łokieć prawego ramienia. obcęgami najpierwotniejszej konstrukcji. Wieczorem rozbiera się znowu pierwej lewą stronę i lewą nogą kładzie się do łóżka. 62). Lud czeski zaleca noszenie przy sobie znalezionego na cmentarzu zęba nieboszczyka. nad Niemnem. Czesi na zachodzie przy bolącym zębie kładą na obie nogi „hiszpańskie muchy". Już Talmud zalecał na ból zębów przykładać na paznokcie kciuka u nogi ząbek czosnku roztarty w oliwie i soli. w tem przekonaniu. Do dziś spotykasz po wsiach wysoce cywilizowanej Europy środkowej kowali. Cierpiący na ból zębów u Żydów w Polsce ma „wyciągnąć gwoźdź z podkowy. radzą w Warszawie „uchwycenie zębami sznura od nowego dzwonu". Wśród ludności rdzennie polskiej coraz mniej takich osławionych kowali. Rzemiosłem tem trudnią się na Ukrainie kowale. a wieczorem zdejmować wprzód z prawej". że kobiety pierwszy chłopcu wypadły ząb. przybitej do kopyt zdechłego konia. (B. jak przed łaty tysięcy. a narzędziem ich są obcęgi albo sznur. Wspomnienia tego zwyczaju znajdujemy w Eklodze Ausoniusa. w której czuje się ból". który ziemi nie naruszył. Oto jak się odbywa taka operacja w kuźni: „Ząb mocnym szpagatem przywiązuje kowal do kowadła. Gustawicz 0 ludzie pod Duklą Lud 1900 VI. których zachowanie przypomina rwanie zębów średniowiecznych szalbierzy w budach jarmarcznych. że paznokcie należy ucinać we środę. — Aby się zabezpieczyć na cały rok od bolu zębów. R. Na zachodniem wybrzeżu Afryki murzyni rzucaja wyrwany ząb poza siebie do niecą (albo w morze). że tym sposobem uchroni się od bolu zębów. a zamawiając . (C. W niektórych okolicach Poznańskiego i na Rusi radzą. Przeciw bolom z ę b ó w noszą u nas trzy kasztany na szyi. Od bolu zębów Żydzi każą nosić na szyji „djabli ząb" lub przykładać mocz psi. Plinjusz opowiada. Pierwotne ludy uważały zęby ludzkie za środek do czarów. w tem przekonaniu. noszony najbliżej bolącego zęba. Praktykują to włościanie w Czechach. ubitego zająca albo umarłego człowieka. Niemcy zawieszają sobie zęby zdechłego konia. w Łuzycach wystarcza z ą b zwierzęcy. który powiada. Frankończycy i Bawarowie od piątku wielkanocnego rozpoczynają obcinanie paznokci.171 ramią plaster z gorczycy. Holandji. celem zachowania zdrowych zębów. przywiązują do naramienników. 103). Brandenburgji. „Wyrywanie" zębów należy do najstarszych operacyj medycyny ludowej. Ból zę bów odwraca w Bawarji wstawanie lewą nogą z łóżka i wdziewanie najpierw lewej nogawicy. gwoźdź ten należy skręcić w pierścionek i nosić na palcu ręki przeciwnej tej stronie. Środki te mają chorobę wyciągnąć. „rozbierając się zrzucać obuwie naprzód z lewej nogi". przerzuca go przez lewe ramię albo wrzuca do ognia. obcina paznokcie w piątek. Lud śląski przestrzegając starożytnego zwyczaju. Jeśli chłop w Irlandji straci ząb. gdy go boli ząb po prawej stronie i odwrotnie. „Ząb wyrwany rzucić na piec lub włożyć w węgieł czy też w ścianę kościoła — a już nigdy nie uczuje się bolu zębów". że to uchroni ich od bólu zębów. gdy ma ból zęba po lewej stronie.

powszechne w Europie. że zęby górne rwać ciężko jest i niebezpiecznie z powodu bliskości oczu. nagle rozpalonem żelazem i iskrzącemi żużlami sunie pod nos pacjentowi. polej i szparag). że po wyrwaniu przez kowala zęba bolącego. Tak np. (I. Jako lekarstwo na ból zębów uważano u nas przed pół wiekiem w Mszanie (p. zwana ścianą ludzkich boleści. Wieśniak nasz. Liczne środki ludowe przeciw bolom zębów świadczą. (Compendium medicum Kraków 1709) albo wpuścić w spróchniały ząb sok z mleka wilczego. że po wyrwaniu należy wypuścić dużo krwi. bolący ząb przyłożyć. Sztukę tę wyrywania zębów „tradycja przechowała od Zaporożców". a l łatwością go palcami wyjąć. Istniał w całej Europie zwyczaj. Anny w Jaworzynie (na Podhalu) była ściana cała wyłożona zębami. K. pięciornik. lecz z mlekiem ją połykać. że choroba ta często występuje i nie łatwa jest do wyleczenia. jak np. zgodnie z jego towarzyszami w innych krajach na tym poziomie kultury. że w przybytku operacji zęby z przestrachu przestają boleć. mchu leśnego i czartowego mleka. zepsuta krew itp. w przedsionku kościoła).172 chorego dykteryjkami. I w kościele św. ma cudowne środki nie tylko na utwierdzenie chwiejących się zębów (z ziół zalecanych w ubiegłych stuleciach: granaty. niesiono go do kościoła na ofiarę. ale także na łatwe wyjęcie lub wypadnięcie zęba. W całej Europie a nawet w Japonji sen o wypadaniu zębów wróży śmierć. składanemi w ofierze. drewniane ściany tego kościółka całe były wyłożone zębami ludzkiemi. jakby jakiemu bóstwu pogańskiemu. Haura Skład abo Skarbiec 1693). Z wyjmowaniem zębów wiążą się przesądy. . (Szymona Syreńskiego Zielnik. sandecki) składanie wyrwanych zębów w babieńcu (tj. a nie dozna się więcej bolu zębów. jeżyny. rozetrzeć w palcach liście czarnej ciemierzycy i przyłożyć na ząb. Po wyrwaniu zęba pierwszego — utrzymuje lud z okolic Tarnowa i Rzeszowa — krwi ciekącej wypluć nie wolno na ziemię. a ząb sam wypadnie. a środek ten wyciąga go bez boleści. który głowę rozpacznie cofa w tył a ząb dziurawy zostaje na sznurku". Dostawszy proch z korzeni szparagana. bo to zła. Kraków 1613).

„Od kataru. W Krakowskiem utrzymują. itp. Na katar radzą też wąchać smalone pióro kuropatwy. Katar — zdaniem Dobrzyniaków — powstaje . uważa się katar nosa. nakryć się i wciągać w siebie d y m ' . Zwolenniczanie leczą katar następującemi środkami: „W opłotkach oskrobać suchego łajna ludzkiego. które mu zagrażają. kłucie w boku. zakazują wietrzyć a jako główny środek leczniczy zalecają poty. celem obniżenia gorąca serca. końcem warzechy. Na tem poziomie stoi i terapja. że katar nosa uwalnia chorego od siedmiu innych niemocy. aby się najrychlej uwolnić. albo dymem z jęczmienia polnego. Choroby wewnętrzne przypisując zaziębieniu. Z chorób narządu oddechowego katar nosa uważają u nas. na równi z innemi ludami. że rymy — tak zwą tu katar — nabywa się przechodząc lub zatrzymując się w takich miejscach. kobieta zaś z pierza koguciego. podobnie jak w innych krajach. po którem kot ogonem kręcił". jagieł. Choroby narządów oddechowych. lub przysmalony róg z kopyt końskich (Krakowskie). W mniemaniu tem przebijają echa poglądów uczni szkoły Hipokratesa o wydzielaniu soków nadmiernych z organizmu przez nos i usta.gdy się je z talerza. kładzie w chorobach wewnętrzych główny nacisk na symptomy czyli zjawiska chorobowe. starej podeszwy. siedzący w nosie Na Kujawach. — Sprawcą nieżyta nosa — zdaniem ludu krakowskiego — iest laboż. (rodzaj demona). każdy przewiew za szkodliwy. uważa świeże powietrze. rzucić je na gorące węgle. gorączkę. a nie uwzględnia przyczyn tych zjawisk. zalecają na Wołyniu — nos utrzeć o jaki gałganek ponętny . — zwany tu niezdrowiskiem — za ochraniający od innych chorób. Dostaje się kataru. Przy katarze (nosa lub gardła) zalecają okadzać gromnicą trzy razy. dymem z pierza kurzego. albo: „palić z piórami świńskie kopyta i wąchać". Dlatego izby. jak np. za chorobę zaraźliwą. w które ludzie moczą. Katar leczą w Sandomierskiem naparzaniem z palonego pierza. a mianowicie mężczyzna kadzi nos i usta (w razie chrypki). W 16-tyin wieku zalecano dym z czarnuchy wpuszczany w nos. w której leży chory. Lud nasz.Choroby wewnętrzne. mają jednak niejasne o tem wyobrażenie. Lud w okolicy Bochni powiada. na kaszel. co ma być oznaką zdrowia. ja w ogóle u ludów europejskich. powiadają w Poznańskiem wąchając kwiaty z grobów uszczknięte.

w Bawarji: „kto mi go odkupi?". Ze wsi Białobrzegi p. K i c h n i ę c i e . 866). (H. onuczkami lub ogonem uciętym u kota. Lud 1902 VIII. Świętek. który za tę klamkę uchwyci". Zalecają też okadzanie prosem. które przypisywały kichaniu pomyślność lub nieszczęście. Na Białorusi przeciw katarowi. jako zjawisko niespodziane. który powstaje z przemoczenia nóg lub zaziębienia. ten z nim i katar sobie zabierze". oddając tym sposobem katar pierwszemu człowiekowi. Kataru pozbywa się Bawarczyk. a katar odejdzie na zawsze z wodą. odejść szybko. Czesi. Jako środek sympatyczny zalecany jest nad Rabą sprzedawanie rymy: Zakatarzony zapytuje niespodzianie drugiego: „Kupisz se u mnie"? Gdy zagadnięty zapyta: „Co?". zalecają:wąchać koniec ogona kota czarnego. kto tę chustkę podniesie. (J. Mający katar wsiąka nosem mocz dziecięcy albo kilkakrotnie wącha zasikane pieluchy. jako ducha dobrego lub złego. jak stojący na niższym stopniu rozwoju. przyjmuje katar. Dostaje go każdy. 223). Plinjusz radzi pocałować muła w nos albo zawinąć na palec psiego sadła. Katar usuwa lud w Szlezwiku i Holsztynie smaru. W okolicy Gracu przechodzącemu szepcze się trzykrotnie: „Daruję ci mój katar". a kto się jej pierwszy dotknie. albo posmaruje rano klamkę. Łańcucki.ąc wydzielinami z nosa klamkę drzwi. do którego w ten sposób katar się przeniesie". oddala bowiem nieczyste soki z ciała i zapobiega innym większym chorobom. dostaje kataru. ten przejmie katar"1 albo „wydzieliny z nosa rzucić na drzwi mieszkania wroga. Talmud zakazywał również pozdrowienia po kichnięciu. uważają katar za korzystny. Radzą też posmarować cieczą z nosa klamkę. zakupturzony odpowiada: Rymę z nosa Za dwa grosa! Podobnym środkiem sympatycznym jest pozbycie się kataru przez narzucenie go innemu: „Zakatarzony smaruje własnemi szpikami (wydzielinami z nosa) klamkę od drzwi. przechowują przejawy wierzeń pogańskich w tym kierunku. . a kto pierwszy drzwi otworzy. Nieżyt (katar) nosa leczą Żydzi w b Królestwie przez pozbycie się go na drodze mechanicznej: należy „opuścić chustkę od nosa i nie oglądając się. Mimo to zarówno narody na wyższym szczeblu cywilizacji. Am Urąuell 1893 IV. Kopemicki Jurkowszczyzna Zbiór XI. stosownie do okoliczności. Stosownie do pojęcia tej istoty. (I. 279). Kościół w średniowieczu występował przeciw życzeniom i wróżbom z kichania. co tylko się da. wynikły „zwyczaje życzenia kichającemu zdrowia i wróżby na przyszłość z kichnięcia". Volksmann Schleswig — Holsteinische Zaubermittel. kto przejdzie przez mocz. podobnie jak Słowacy. Wierzenia tej kategorji znane były ludom starożytnym.174 i porzucić go na drodze. nos wysiąkać. ten zabiera katar. gdy śluz z nosa zawinie do papierka i rzuci na drogę. Nad Wisłoką radzą udać się przed wschodem słońca na bieżącą wodę i do niej. wychodzących z wnętrza człowieka. a kto jej dotknie się ręką przy otwieraniu drzwi. tłómaczył sobie umysł pierwotny działaniem istot nadprzyrodzonych. Radzą też okadzać chorego starym chodakiem lub dać mu do wąchania przypalone pióro. kto go podejmie.

kichanie na czczo zapowiada pogodę. Trzykrotnie kichnięcie oznacza w Bawarji szczęście. a obecna rodzina ma go obdarzyć. ten doczeka końca rokuKichnięcie uważa lud nasz. W innych stronach powiadają: kto kichnie na czas w niedzielę — podoba się. Kichnięcie przed wybraniem się w drogę zapowiada na Podhalu szczęście lub powodzenie. znaczy. w poniedziałek — będzie miał przez cały tydzień szczęście. w piątek — dowie się o śmierci. we czwartek zły wynik. Włościanie w Andrychowie wróżą z kichania w poniedziałek: nowinę. w sobotę — wszystkie jego zamiary na niedzielę spełzną na niczem. Trzykrotnie kichnięcie na czczo uważają Czesi za wróżbę szczęścia. we wtorek — będzie się przez tydzień gniewał. Z biegiem wieków wróżby tego rodzaju doznały dalszego rozwinięcia. bo w tym dniu „ile razy kto kichnie. ale w ogóle spełnienie życzeń pomyślności. mówią we wsi ruskiej (w okolicy Przemyśla). ten uważa się za szczęśliwego. Kichnięcie w poniedziałek dobrą jest wróżbą na cały tydzień. na czczo. tyle lat będzie żył" albo „kto w tym dniu trzy razy kichnie. 1890 XIV. lub gdy mówi o przyszłości. że to. kichawną. którą kichający rozpoczął. Zbiór antr. jakie go miało spotkać. we czwartek — zobaczy lubego (lubą). w poniedziałek — otrzyma dar. nie dokończy. we wti rek. wracał do łóżka. w środę. Gdy kto kichnie. w sobotę — nieszczęścia. W okolicy Zamościa kichnięcie z rana. kichanie w sobotę rano tłómaczą na Bukowinie jako znak. kichnie. trzecią postu wielkanocnego. opodal Ropczyc z kichnięcia na wilję Bożego Narodzenia przepowiadają urodzenie bydlądka. w okolicy Przeworska wybierającemu się dobrą drogę ścieli. w piątek: smutek. „Gdy kto kichnie niespodzianie. w piątek — niech się sptodziewa szczęścia. w piątek — szczęście. ten doczeka drugiej wilji. Dwukrotne kichanie na czczo oznacza w Prusiech: w niedzielę — towarzystwo. a słuchająca osoba kichnie. zarówno jak inne ludy. w poniedziałek — podarek. widać.będzie jadł ciastka. jest prawdą. gościa. Nazywają głuchą niedzielę. że roboty. Kto na Wołyniu (p. Z naszych kazań średniowiecznych t5-ego wieku wiadomo.175 Wśród ludu polskiego mamy przeżytki tej wiary w następujących wróżbach: Kto w Rybarzowicach kichnie w wilję Bożego Narodzenia. temu ludzie na Puszczy Sandomierskiej — list z drogi przepowiadają". tj. w środę — list. Kto na nowy rok kichnie. w środę — pogniewa się z przyjacielem. „Gdy kto mówiąc. za świadectwo prawdy. Stosownie do czasu i okoliczności ma kichanie w Islandji rozmaite znaczenie: Kto w niedzielę rano kichnie. Kichnięcie oznacza nie tylko zdrowie. w sobotę niepowodzenie. uważał bowiem kichnięcie za zła wróżbę. 196). w przeciwnym razie umrze wcześniej. we wtorek — zmartwienie. w środę . że rzecz ta się spełni. Starokonstantynowski) w czasie wieczerzy wigilijnej kichme. Wierzbowski. we czwartek: śmierć. ten w tygodniu jakiś dar otrzyma. co mówi. (Z.list odbierze. we wtorek: picie. że „droga mu się ściele". że kto obuwając się rano kichnął. ten przez cały rok ani razu nie zachoruje". że mówca . W Jordanowie: Kto kichnie w niedzielę — wystrzegać się ma przez cały tydzień złodzieja. we czwartek — zabiorą mu szczęście. uważają za profilaktykę padaczki. Tak samo. gdy ktoś mówi.

Z okolic Andrychowa Lud 1896 II. na co tenże odpowiadał: „Proszę na pogrzeb". o czem się w danej chwili mówiło". kichnie. mówi się „Ziści się. iż opowiadanie to jest prawdziwe albo się spełni. „spełnienia życzeń". iż gdy ktokolwiek w danej chwili kichnie. Sto latl . Już za Homera uwżali Grecy kichnięcie za dobry prognostyk przy ciężkich chorobach. matka i obecni mówią: „Na zdrowie. starożytnych Greków i Rzymian. Starożytni Grecy. skarży się kaznodzieja. będzie prawda" Kichnięcie mimowolne w wilję Bożego Narodzenia. Am Urąuell 1892 II. które „kichanie uważały za objawienie bóstwa". W łacińsko polskich kazaniach z 1415—20 r. mówiąc o czem. gdy ktoś o czemś myśli a wtedy kichnie. Penelopa wysnuwa z kichnięcia pomyślną wróżbę o bliskim końcu znienawidzonych zalotników. życzą mu (w Lubelskiem) długich lat „na zdrowie". 485). mial ścisły związek z wyobrażeniami religijnemi tych ludów. Gonet. bracie! Za dawnych czasów w Polsce życzono „Sto lat" kichającemu. Pomagaj Bóg!) zamieniali birbanci podczas pijatyki: na Wiwat. Kto. co upewniało wszystkich o opiece Bogów w tak niebezpiecznym pochodzie. „dobrych powodzeń" i t. o tym utrzymują Czesi. myśl jego się spełni". podczas opowiadania. Dawniej szlachta na Litwie podczas kichania mawiała: Sto lat. zgodę Bogów Tak np opowiada Ksenofont w swych Pamiętnikach. (K E Haase Sprichwórter. (Sz. Rumuni w okolicy Straży utrzymują. Jezus przy dziecięciu 1" U nas do dziś zachował się między ludern miejskim zwyciaj życzenia: „Na zdrowie". Z65). Z vyczaj życzenia zdrowia u Hebrejczyków. rozpoczął pod wróżbą kichnięcia jednego z Greków. 333). Wreszcie. zwłaszcza gdy kichający trapiony był przez chorobę. „wszelkich pomyślności". Jeżeli ktoś przy opowiadaniu kichnie. ziści się to.176 mówi prawdę. że powiedział prawdę. przypominam kichnięcie Telemaka. tak. Gdy na Litwie kichnie dziecko. która tym znakiem fizycznym szczęśliwie się kończyła. z kichnięcia snuli wróżbę pomyślną. że wymienię tylko Rosjan i Serbów. iż dobry zwyczaj życzenia w czasie zarazy kichającym: Deus adiuvat (Boże dopomóż. o czem mowa. podczas narad lub wahajacych się zamiarów. Uważano też zjawisko to za oznakę zwiastującą dla kichającego pomyślną wróżbę. „stu lat zdrowia". że kichanie potwierdza to. Z rozwojem wierzczbiarstwa u Greków poczęto odróżniać kichanie pochodzące z prawej strony danej osoby jako pomyślne od złowróżbnego kichania z lewy strony. Przesąd. że słynny odwrót swój z Persji z 10 tysięcami żołnierzy. Zwyczaj składania życzeń po kichnięciu rozszerzony jest po całym globie od czasów zamierzchłych po dziś. poczytują Niemcy w Styrii i Bawarji za znak potwierdzający prawdę wypowiedzianych słów współcześnie przez kichającego lub osoby drugiej przy tem obecnej. Kiedy kto kichnie. u których „kichanie oznacza potwierdzenie czegokolwiek. (Czasopis czeskeho Musea 1852 str. Żydzi powiadają: „jeżeli w czasie rozmowy ktoś z obecnych kichnie. p. znany jest i u innych ludów słowiańskich. niewyparty jeszcze z kół naszej inteligencji.

Dziecko z pod woj nj m ga^em Zdjęcie ioiograf. z Kliniki chorób dziecięcych uniw. Rothfelda we l wowie. Połowiczna atetoza w przebiegu w. Rothfelda) Przerost nosa dziewczyn. le. .vonej w szpitali lwowskim 1839 r (M"zeum Lubomirskich we Lwowie). E Dr. miw. Dr.jdu rdzenia (Ze zhicru Proi. lwow Brodawki gruczołów sutkowych (Ze zbioru Prof uniw.

życzą mu obecni: „Rośnij!". Gdy Hindus kichnie. „Uzdrowienie ludu" 12 . skoro on kichnie. później jednak nie miał nic przeciw niemu. Kujawianie smokając ustami. mówią doń obecni: „Żyj!". natychmiast umierał i przychodził djabeł. widzieli w kichaniu dowód zdrowia. Mieszkaniec wyspy Samoa gdy kichnie. Oto kilka przykładów tłómaczenia sobie przez lud tego zjawiska: Włościanin z prawego brzegu Wisły opowiadał. że chory wróci do zdrowia". Składanie życzeń przy kichaniu rozpowszechnione jest u plemion różnych ras (że tu wymienię Indjan z Gnachorja i Etjopów). Zwyczaj ten sięga czasów pierwotnych. Pomimo zwalczania tego zwyczaju przez kwakrów. Petronius). że dawniej kto kichnął. niech będzie z tobą itd. iż to konia ochroni od choroby. Gdy koń parsknie.) opiewa: Waes hael! (Niech ci się powodzi!) miała odwracać złe następstwa kichnięcia. Syn i córeczka ! Na Rusi mówią: Na zdrowie 1 (zdorowje) U Chorwatów: Na zdrawlje! We Francji: A vothe sautel A vos souhaits! We Włoszech Alla sałute! albo Felicital W Niemczech: Prosit! Helf Gott! itp. 590 (po Chr. Życzenie zdrowia kichającym było zwyczajem starożytnych Helionów ( 5 ^ / albo ladig) i Rzymian (Plinius. zabierał jego duszę. Arabów i Emorytów (Kanaan). powiadają: „Zdrów!" w przekonaniu. Gdy król Monomotapy (w Afryce) kichnie. dlatego Rzymianie kichającym spieszyli z życzeniem: Salve! (Bądź pozdrowiony!) Cesarz Tyberjusz miał wydać rozkaz. Starogermańskim zwyczajem życzono przy kichaniu Gott helfe (Pomagaj Bóg!) Formułka staroangielska (z 1100 r.) „ktokolwiek tylko kichnął. Podobnie i K. I na ziemiach ruskich lud „składa życzenia nie tylko kichającym ludziom. Kościół zakazywał życzeń po kichnięciu „jako zwyczaju pogańskiego". wołają obecni: Życie dla ciebie! Kichającemu kacykowi na Florydzie składają towarzyszący mu dostojnicy długi szereg pozdrowień: Niech cię słońce strzeże. aby poddani życzyli mu: „szczęścia i pomyślności". W różnych stronach Rzeczypospolitej składają życzenia nie tylko kichającym ludziom. kto kichnął. Starożytni.177 Złota beczka. za papieża Grzegorza 1. Gdy dziecko u Źulów kichnie. że obronić się można od tego składając kichającemu życzenie „Na zdrowie". utrzymał on się w Anglji wśród różnych warstw do zeszłego wieku w słowach: Niech cię Bóg błogosławi! Kichającemu życzy Islandczyk: Pomagaj Bóg albo Boże pomóż! Przy kichnięciu winszują Żydzi od wieków: Dobrego życia! Zwyczaj pozdrawiania przy kichaniu powszechny był za Aleksandra Wielkiego. biegną życzenia błogosławieństwa przez całe miasto. M. bo nie wiedziano jeszcze. Krajewski w dziełku Nabożeństwo parafjalne (Warszawa 1860 str. Żydów (Talmud jeruzalimski). chwaląc Ałłacha. jak my dziś. mamy o tem świadectwa historyczne z VI-ego stulecia. koniom. na co odpowiada: „Z wami". 33) objaśnia ten zwyczaj: Podczas panowania zarazy morowej w r. „Kichanie oznacza. ale nawet zwierzętom" np. ale i bydłu. W średnich wiekach istniał również zwyczaj życzenia: „Na zdrowie". Muzułmanie życzą kichającemu. a miał prawo do każdego.

gdy słaby kichnie. które pozostało jeszcze jako pamięć o śmierci. W baśni Beskidowej zawiera góral z biesem układ. Wśród ludu polskiego. a zatem oznaką powrotu do zdrowia. 1 w baśni celtyckiej kichający narażony jest na porwanie przez wiedźmy. m u r z y n i z Kalabaru starają się go ruchem rąk odpędzić od kichającego. u nas wyjścia ducha choroby. Goldstein. znak to. Lud ziemi Sieradzkiej powiada: Skoro kichnie chory. oto gdy dziecko po raz pierwszy kichnęło. gdy kto kichnie. Odnosi się to nie tylko do ludzi. życzeniem zdrowia ojciec u w a l n i a dziecię z p o d w p ł y w u z ł e g o . dlatego. aby go w ten sposób ocucić". Expiratorska czyn- . jak kto kichnął. (H. zarówno jak innych ludów. bo djabeł nie będzie go mógł porwać". Radłowianie życząc zdrowia kichającemu utrzymują. gdy kichnęła. Jeżeli duch zły wziął w posiadanie człowieka. u indyjskich Khondów natchnienia przez bóstwo. ale i do zwierząt.178 zaraz nagle umierał. „Dawniej — powiadają Żydzi — ludzie umierali od kichnięcia. bo przez to można kichającego z pazurów szatana wybawić. Kichnięcie jest u Mahometan dowodem opętania przez djabła. — prawi bajarz — zaraz umierał. należy rzec mu: „Na zdrowie!" Opowiadają też. iż „w czasach bardzo odległych. ludzie kończyli żywot kichnięciem. iż kichających pozdrawiamy: Bądź zdrów lub żyj zdrów!" I chłop bawarski utrzymuje. należy natychmiast powiedzieć: Bóg pomagaj! (Helf Gott!). świadczy przysłowie polskie: Dusza kichnie I wszystko ucichnie. że żyć będzie. Zdaniem górali babiogórskich choroba się kończy. na mocy którego ten ostatni otrzyma duszę noworodka pod warunkiem. Jakób biblijny błagał Boga. Poczytywano to za znak zwiastujący kres choroby. O związku zachodzącym między kichaniem a wychodzeniem z człowieka duszy. chłop pomyślał: Boże ci daj zdrowie 1 i przez to wyrwał je ze szpon szatańskich. które bies po nią wyciągnął. „kichnięcie podczas choroby uważają za niezawodną oznakę polepszenia". ale gdy kichającemu powiedzą „Na zdrowie! to nie umrze. że podczas kichnięcia „wy s z ła z n i e g o c h o r o b a " . o tem przekonywa także i baśń z Brzezowy (w Krakowskiem). Przez kichnięcie obejmuje z ł y d u c h p a n o w a n i e nad człowiekim. aby dusza człowieka nie ulatywała z niego przy kichaniu jak dawniej. gdy jeszcze anioła śmierci nie było. Chłopianka na granicy tyrolskiej tym sposobem wyrwała parobczaka z łap. Gdy dziecię w Chełmskiem kicha. „Dawniej. stąd powstał zwyczaj. Góral oszukał djabła. U ludów pierwotnych „kichanie uważane jest za objawienie się bóstwa i temu jego objawieniu cześć oddawano". jeżeli nie zostanie uzdrowiony przed ich złemi wpływami zażegnaniem: „Niech cię Bóg błogosławi!". że chłop nie wypowie po kichnięciu niemowlęcia „Na zdrowie". Za „objaw lub zapowiedź zdrowia". Lud 1903 IX 372). Z tego powodu kichającego ciągną za ucho. Przyczynki do księgi przysłów Adalberga. że kichanie jest wypływem sił demonicznych. żeby w nie d j a b e ł n i e w l e c i a ł . dlatego kto kichnie. która „kichaniem szczęśliwie się kończyła". przychodził djabeł i zabierał jego duszę". Ż e przez kichnięcie wychodził zły duch. „żegnają mu otwarte usta.

Zastępuje ono w naszej medycynie ludowej jaskółkę. wtedy jestem jak cała Trolla. Głuziń ski w Archiwum domowem. Zołży. jako zjawisko nagłe. jestem urodziwą dzieweczką. Gdy Muzułmanin ziewa. na Rusi. że ziewanie zwiastuje zbliżanie się ducha. Potwierdza to wiara Persów. krtani i szyji. jak dychanie i szczkawkę włościanie z okolic Zamościa mniemają być nasłaniem złego ducha" (J. którą przeciw anginie i dyfteryi posługiwano się już w starożytności. „aby nic złego do ust ziewającego nie weszło". utrzymujących. Kicha nie. Nie umiejąc go sobie wytłómaczyć sposobem przyrodnczym. (bolenie gardła). Zielnik Siennika. Dlatego przysłowie żydowskie powiada: Nie otwieraj ust dla szatana. Na równi z kichaniem uważano i ziewanie za nawiedzenie przez ducha. gałwaczkami zwane. krtani i szyji miesza lud nasz — podobnie jak inne ludy — z anginą. że podczas kichania uchodzi w człowieka do piersi duch jednego z przodków i jako dobry doradca dając znać o swojem przybyciu. Z czasów barbarzyńskich przetrwało jako przeżytek krwawej ofiary używanie zwierząt (a w ich zastępstwie roślin) w różnej postaci do celów leczniczych. odwraca lewą rękę a przykładając ją do ust. (wydanie Kraków 1578) poleca jaskółcze gniazdo z miodem i cebulą jako „dobre lekarstwo na ślinogorz". d y f t e r j ą . Choroby gardła. uchodzi u plemion barbarzyńskich za dobywanie się z ciała obcego ducha. Bolączki za uchem (kłopaczki) leczy lud nadrabski również przykładaniem choremu — gniazda jaskółczego. Plinjusz i Owidy polecają w tym celu pisklę dzikich jaskółek. Z przykładów tych wnosić można o pierwotnej wierze ludów indoeuropejskich. budziło od najdawniejszych czasów powszec ne zdziwienie. za pomocą której mimo woli człowieka wydobywa się nosem gwałtownie oddech. ma to przyśpieszać dojrzenie i pęknięcie nabrzmień gruczołów. W doszukiwaniu przyczyn t e j kategorji chorób mamy ślady demonizmu: „Kaszel nocny. okładają w okolicy Krakowa gniazdem jaskółczem. wolą (stroma). by djabeł nie wskoczył mu w usta. mówi: Szukam ucieczki w Bogu przed djabłem przeklętym! Unika też ziewania z obawy. Zulowie utrzymują. W podaniu islandzkiem boginka Troll powiada: „kiedy nieznacznie ziewnę. Ból gardła. gdy ziewam całem ziewnięciem. gdy ziewnę odkrywając usta do połowy. Hindów i Zulów. rozgotowanem w mleku. z których na wyszczególnienie zasługują przedewszystkiem środki sympatyczne. w Tyrolu i innych stronach zwyczaj żegnania się. przypisywano go wpływowi istoty nadprzyrodzonej. Oto „aby się na cały rok .179 ność kichania. jestem pół Trolli. Warszawa 1856). (chelidonium). dlatego przytomni składają mu życzenia pomyślności. Do niedawna zachował się w Polsce. wywołuje kich męcie. gdy kto ziewnął. że podczas ziewania (zarówno jak przy kichaniu) opuszczał lub nawiedzał ziewającego jakiś demon. ale mimo błędnej djagnozy w terapji stosuje z pewną metodą odwieczne sposoby leczenia.

. kro popatrzy na dudka. tak żeby to zmalało i nie znac gdzie się podziało". „Po stawach i rzekach mają się znajdować żółwie i fiukamem (świszczeniem) w nocy dawać oznaki życia. a popiół jej zażyć z chlebem lub w naooju". najczęściej na szyji. <V okolicach Pińczowa radzą żywej myszy przewlec p r zez ślepie igłę z nitką.180 ubezpieczyć przed zapaleniem szyji. 5—4. czyli garlicę — powiadają w Kamiennej — będzie miał ten. posługują się też gniazdem •emizowem. gdzie się drwa rąbią: Był sobie człowiek żowna (żownaty) miał dziewięć żon. (K^. Krzesa się potem guz osełką. jak je zaczęli tracić od dziewiątego do ósmego. jeżeli to samica i okoci się. nić tę nawiązać na gardle i nosić ją.. Jeżeli żółw połknięty |est samcem. Siarkowski w Zbiorze antrop. gdy zeń pije jaskółka". „Od wszelkich słabości — powiadają — chroni trzykrotne obmycie się w potoku. pod szczękami. pociągając je lekko . Ból w gardle leczą na Białorusi okładami z ugotowanego gniazda jaskółczego albo z odwaru ptaka z tegoż gniazda. 4—3. 3—2. gdzie się podzieje. stanąwszy na miejscu. natęży zabić młodą jaskółkę. Snać była jaskółka zwierzęciem świętem (tabu). wszytKO szczodrze! Wolę. inissczaio. Na zakończenie znów tormułka religijna:. Tam ci słońce nie dogizeje! Tam ci będzie jak najlepiej. któremu może owa chorobę przypisy wano. Zdrowaś Maryja!" Zamówienie to w Puszczy Solskiej opiewa nieco o d m i e n n i e j : „Był tu żółw. na lasy' Tam ci będzie dobrze mieszkać. z dwu do jednej. Guz na ciele.n. Zamawia się żółwia tem zażegnrniem: „Buł (był) tu żółw l żółwicą. 2—1. Gruczoły na szyji. Jaskółczego gniazda używają też Słowianie pctudnia (w Dalmacji) i zachodu (Czesi) a Niemcy (w Bawa'ji). ino Boską dopomocą i Najsw. z dziewięciu do ośmiu itd. czego ślady zostały w wierzeniach naszego ludu. mieli dziewięćdziesiąt dziewięć dzieci. . albo gdy spragniony p .. nie ostało im ani jednego. zmaleje i nie zna. Tam cię wiatr nie owieje. wszystko krzepiej! Tam ci będzie bardzo dobrze. żeby w tem miejscu mocy nie miało". który dostaje się wieśniakowi śpiącemu na polu do wnętrzności. Guzy na szyji zamawiają w Żołyni (p. t żniknie. z dwu jedna. itd. żeby szczezło. Na wrzody w gaidle radzą na Ukrainie przykładać jaskółcze ziele (chelidonium maius). leczenie jest nader trudne.iz^rn z nią i pudga. zaparzone gorącą wodą. zwane na Rusi żowny. je wodę. z jednej mc i sam żebyś znikł. N ą moją mocą. mówiąc dalej: w Jak ten kamień zczeźnii:. przemyski) ż e g n a j ą c tylcem noża (od kapusty): „Na góry. 6—5. z dziewięciu zostano ośm. miał dziewięć żon. z 8—7. od 8 do 7. nazywa lud nasz żółwiem. 7—6. to choroba me jest niebezpieczną. '885 IX 46) Ból gardła leczą w I adzkie. z jednej żadna — poczem trzeba na gruczoły dmuchnąć a rozejdą się. zamawiają temi słowy. przypisującego jej magiczne własności. (Trzykrotnie).dle. dopók: n . Panienki i wszystkich Świętych dopomocą". a bardzo się rozmnaża.

poczem ból ustawał. a posługują się nim w pokrewnych celach: Aby dziecko na Pomorzu było silne. W Czechach zachodnich daje się choremu na wolę żywego kreta. która w swych rękach gniotła kiedykolwiek ziemnego psa. która dwoma palcami zabiła psa ziemnego czyli chomika. (J. duda taka znajdowała się u jednego gospodarza ze wsi Płudy. Słoweńcy nacierają wolę maścią ze startego na miazgę ślimaka i z wolej wątroby. Am Urąuell VI. wyjmują z niej wnętrzności i smarują niemi włosy. Gdy dziecko chrząl a. Na ból gardła radzi Prof. Środek ten zapisywał już na tę chorobę Duńczewski w Kalendarzu z 1759 r. lub grysu zmieszanego z pierzem ptactwa domowego. objawiającą się zgrubieniem migdałów. Włościanie w okolicy Zamościa wsadzają w otwór ula wysuszoną krtań wilka. a w Radzyńskiem woda pita dudą wilczą czyli gardłem. Chorobę gardła. Das Kind in Pommern. do okładów tłustych: sadło zajęcze. napadały pszczoły sąsiedzkie i łupem z nich się żywiły. St. w których przedtem trzymano psa ziemnego.181 grzbietem pochwyconej izechotki. Jako środek przeciw tej chorobie zalecają: „trzykrotne posmarowanie pięt dziecka uryną świni innej płci niż dziecko". kładą je w Stradomiu po trzykroć w „świńskie gniazdo". aby urosły długie. Duńczewski w Kalendarzu krakowskim 1759 trzykrotne rozcieranie bolącego gardła przez osobę. aby pszczoły przez nią wylatujące nabrawszy siły. spaloną również na popiół sową osypują gardło wewnętrznie. Chorego na gardło do niedawna leczyła w Szczepanowie osoba. przykładają sierść kozła z białkiem jaja zmieszaną. Haas. która miała w rękach psa ziemnego rozcierając trzy razy ręką szyję chorego. W okolicy Gdowa podają pcdobny środek mistyczny: „pluć. Do okładów suchych zaleca Nadrabianin na bolączki za uchem: lenisko z węża lub zajęczą skórkę. Choremu na ból szyji dziecku w Prusiech zawieszają woreczek z łapkami kreta. W okolicy St. Na Podolu wdychają dym otrzymany ze spalenia sierści kociej. przelana przez wilczą krtań (trachea). Lud nasz przypisuje żabom (ropuchom i rzekotkom) cudowne własności. Dziecko w Gomulinie (p. dostaje chrypki. Słowacy na Węgrzech zażywają świeżego tłuszczu kurzego. smarują nim gardło". I na Rusi (w Lepolskiem) polecają pić trzy razy po dziewięć (27 razy) wodę przelaną przez wilcze gardło. leczą rozcieraniem przez osobę. I Ukraińcy z Żwinogródki radzą na ból gardła rozetrzeć bolące miejsce trzy razy rękami. spalić na proch i zażyć w jajecznicy. Piotrkowski). wyjętym z ubitego wilka. 180). Gallen przywiązują na noc pod szyję ochrypłego żabie łapki. którego cisnąc w ręku ma na śmierć zadusić. zwaną w Radłowie ścieżkami. to świnia ten ból zje". starsi chodzą do chlewka i trzykrotnie gryzą świńskie koryto. dają mu jedzenie przez wilcze gardło (A. . chuchając równocześnie do koryta. dlatego dziewczęta w Skowiatynie ugotowawszy rzekotkę. ucierają na miałki proszek i rozpuściwszy go w miodzie. Niezawodym środkiem na ból gardła — jak utrzymują w Podburzu — ma być święcona woda.. jak wilk. zwanej świńskim skrzekiem. z którego dawano pić świniom. gdy je wykąpią w wodzie przyniesionej w wiaderku. Na Rusi południowej „sowę na popiół palą. Gluziński w Archiwum domowem 1856).

Krauss Totenfetische.182 Gryp w Męczerrnie pod Płockiem leczą w ten sposób. Lud okolic Żarek 1889 IJ 255). zazwyczaj sam chory zabija kreta i posługuje się własnemi palcami W Stambule sprzedają purpurowe nici. albo ucinano wężowi głowę i ogon. mówią: „Jak ta ręka uschła. zwierzęta Tak np. a ś r odek ten stosowany był już za sułtana Mohameda IV. Fedorowski. „W bolu gardła nisi włościanie przykładają plasier. mający przy spiesząc obi iranie czyli ropienie bolączek. że choroba przechodzi na cwe. Przeciw bolom szyji i nabrzmiałym migdałkom używają w Syrji następującego środka: Duszą w palcach żywego kreta i pocierają gardło chorego. Lekarstwo na to: żgać garlicę tą igłą. Skuteczność owego środka polega na picwotnej wierze ludowej. którą się umarłemu szyło śmier ł elnicę. którą była owinięta szyja zmarłego krewnego. przykładają na chora szyię w przekonaniu. od Serbji po Anglję. Wolę albo gruczoł na szyji leczą Serbowie nast^pującem zamówieniem: Przesuwając trzykrotnie po szyi ręką zmarłego. w Nubji skórę wężową. resztę ciała spaliwszy na proszek. O starożytności tego sposobu leczenia świadczy polecanie go już przez Plinjusza w Historji naturalnej. 303-4). W Radłowie leczą okładami z własnego moczu. w Siedmiogrodzie wstążką owiniętą około ręki umarłego itp. Cyganie w Siedmiogrodzie połykają pająka. dopóki tam nie zginie. któremi uduszono jadowite węże. Battacy na Sumatrze wieszają choremu na szyję sznur upleciony z s : erści końskiej itp. Podobny zabobon istnieje w całej Jiuropie. w Radomie ^ zyrządzają płukanie z psiego łajna. (M. podlegającemi zniszczeniu. Am Urąuell 1892 III. w Bośni dotykają szyjpalcem trupa. Przeciw woli radzą w Krasewicach (woj. W czasach Plinjusza polecano w Rzymie prz2ciw woli noszenie przy sercu zielonej jaszczurki (cc 30 dm innej). zniknie i choroba. nici te obwiązują chorym na dyfterję. Grodzieńskie) natrzeć „mar ł wą ręką" tj. gotowanego z wodą Dod przykryciem. ręką trupa. (F. „Gdy komu gardle rośnie. W tym celu posługują się różnemi fetyszami z umarłych: w Czechach obwiązują chorą szyję tasiemką. jako środek sympatyczny . gdy na niąi magiczne własności fetysza zwłok działają. że „żywego prosiaka rozdziera się na pół i zupełnie ciepłym okłada się szyję chorego". Nad Rabą zalecają orzykładać gęsi pomiot. który podczas tych zabiegów ma połykać ślinę. Kategorja ta sympatycznych środków stosowana jest nowszechnie w Europie: żywe zwierzęta.S. podawano w napoju. że na równi z trupem i jego częściami. nad Renem oliwą z lampy palącej się przy zw ł okach. to lud w okolicy Pińczowa tę chorobę (wole) nazywa gar''cą. wreszcie leczono chorego przy • kiadając loztartą między rękami wątrobę kreta albo przywiązując do szyji prawą tegoi nogę. nad Renem kładą żabę lub kreta na bolące wole. Do najpierwotniejszych spsobów sympatycznego leczenia tej katego ji chorób należy dotknięcie szyji częścią zwłok albo przedmiotami majacemi z umar ł ym jakąkolwiek styczność. choremu na wolę w Treviso (we Włoszech) zawieszają na szyję jaszczurkę w woreczku. w który wchodzi łajno ogieia i nopz zdrowej osoby". albo części ich. na Węgrzech kością z cmentarzy. tik niech wola uschnie". Na Mazowszu leczą chorohę woli dotknięciem ręką umarłego. zwłaszcza skazańca.

Słoweńcy podnoszą spadnięte czepy (migdałki) palcem albo łyżką. Smarowanie śliną szyji stosuje lud w Prusiech. Kraków 1613). w. nawet „uduszają dziecko. masowaniem. w której moczyło się psie łajno — słowem odchody ludzkie i zwierzęce mają i w tej chorobie częste zastosowanie. Na Ukrainie psie i kocie łajno przykładają na szyję i robią z niego równocześnie płukanie. Aby zapobiec bolowi gardła połykają Rusini w okolicy LwoA'a „kołki" ze święconej łozy na wierzbną niedzielę. Połykanie palmowych kocanek uchodzi nietylko u Słowian lecz u innych ludów chrześcijańskich za niezawodny środek ochronny przeciw bolom gardła. Środka tego — przeciw bolom gardła — używają na Litwie i w Krymie. wyszydzał. jedną choremu przywiązać do szyji. Ze środków sympatycznych polecają (w ziemi Dobrzyńskiej) przewiązanie gardła . Bólowi gardła zapobiegać ma połknięcie trzech kotek wierzbowych. na chrypkę pomioty z suhemi figami. Do dziś lud niemiecki przepłukuje sobie gardło rannym moczem lub odwarem gnoju końskiego. drugą w dymie wędzić — „w miarę jak ta druga część będzie schnąć będzie i wolę niszczyć". Już Plinjusz zalecał przeciw obrzmiałym migdałkom pomiot gołębi z winem rodzenkowym. przeciw brodawkom (np. Syreński zalecał w XVI. „Opuszczenie języczka leczą na Rusi południowej również palcem. zwłaszcza nowiu. „Opadnięte migdałki podnoszą w Czechach i Niemczech palcem maczanym w czej ślinie. święconych w kwietnią niedzielę (Krakowskie). Tym sposobem „zniknie gardziel człowiekowi a urośnie na drzewie". przez podniesienie tego. każą w Czechach od XIV. W tym celu „szyję gardzielowatego obwiązują nitką (sznurkami)". robi okłady z moczu i gnoju krowiego lub psiego. Wiele ludów europejskich odnosi przyczynę choroby woli (struma) i migdałka do wpływów księżyca. w. W Czechach radzą smarowanie pomiotem jaskółczym i psim. Siennik krakowski 1568). połykać trzy bazie poświęconej palmy. Jako ochronę przed bólem szyji na cały rok. Wolę czyli gardziel leczą nad Dunajem przeniesieniem choroby na drzewo. Mamy tu zastosowanie metody contraria contrariis. Lud niemiecki (w Angelthal) i Rumuni wierzą. że „na każdym nowiu robaki odżywają i wywołują w tym czasie najgwałtowniejsze przypadłości". Jako środek sympatyczny poleca lud krakowski nacieranie własną śliną na czczo. (Zielnik. którą następnie „opasują drzewo". w. skoro mu zapchają gardło". jeżeli zje jaki owoc robaczywy. które aż do krwawienia posuwają. Rumuni podnoszą chorego podwiązanym pod brodę ręcznikiem. przeciw woli korzeń koszyczka (werbeny) a mianowicie: rozdzielić go na dwie części.1S3 radzą też wpuszczać do gardła wodę. Huculi leczą dyfterję okładami ekskrementów świńskich. co już Mikołaj Rej z Nagłowię w połowic XVI. że połykanie trzech poświęconych kotek palmowych chroni od bolu gardła (szyji). zmieszawszy z wodą. a nawet z odchodów hdzkich. co upadło. albo trzy kwiaty kłosów żyta. Tak też tłumaczy sobie lud przyczynę nabrzmiałości czy garbów n i pniu drzewa. co doradzały już Ogrody zdrowia 16 w. Słowacy. Lud utrzymuje. Zołzy pod postacią nabrzmień gruczołów nabywać ma dziecię. a na wolę z oliwą. Rumuui zażywają proszki z psich odchodów z miodem.

1880 IV. Na św. Lud wsi Radomia pod Częstochową i z Zabrzeża (w ziemi Krakowskiej) chorym na gaidło dają jabłka święcone w dniu Św. Słoweńcy pocierają szyję strzałką piorunową. Na Ukrainie. przeróbka z niemieckiego Lublin 1739). albo kamieniem.184 czerwoną tasiemką. iż na . w Czechach przepoconą pończochą. pod Częstochową wsypują ciepły piasek do pończochy i nią robią okłady na gardle. Błażeja. Bolączki. Podbereski w Zbiorze wiad. albo w skrzyni świeca woskowa. piją w Mękinie przed wschodem słońca rzeczną wodę przez dziurawy kamień. przystrojoną w kwiaty i wstążki. w innych stronach pończochą. Przywiodę tu na pamięć zwyczaj powszechny na ziemiach Rusi. Czesi leczą chorego na wolę w czasie ubywającej tarczy księżyca trzykrotnem dotknięciem szyji kamieniem polnym. (X. Błażeja. albo zjedź na dół! W dolegliwościach krtani lub gardła odnoszą się i inne ludy pod opiekę św. dlatego na zachodzie udziela kapłan w ten dzień błogosławieństwa. I jęczmień leczą tam przywiązując pąsową włóczkę przedostatni palec na przeciwnem ręku od chorego oka. którego pamięć obchodzi kościół na dniu 3-go lutego. Przeciw woli. który nie widział jeszcze nigdy słońca". jak ten kamień przepadł". Zawalnicę na szyji okładają w okolicy Czarnego Dunajca onyckami. c. W każdej chacie wiejskiej (z okolic Przeworska) znajduje się za obrazem św. W Niemczech południowych zamawiają dławienie kością w gardle temi słowy: Święty Błażej rozkazuje ci: wychodź. „starają się donieść z płomieniem do domu" i tu „kopcącym płomieniem robią znak krzyża na powale". Dziecku żydowskiemu na Węgrzech. (Grchmann 1. Święty ów biskup ormiański. prawdopodobnie odłamkiem przedhistorycznego narzędia kamiennego. przed swą męczeńską śmiercią. str: 182). znalezionym na gałęziach drzewa. (A. odwiecznem miejscu sakralnem. 73). w Rosji. który potem poza siebie rzucają. kładąc wiernym na szyji dwie oświęcone świece na krzyż. mówi się: „Bogdaj aby wola przepadła. obwiązują szyję pończochą zdjętą z nogi matki. modlitwą ocalił życie chłopcu dławiącemu się ością ryby. „przesuwają także płomień kilkakrotnie pod szyją. używają ich włościanie w chorobach szyji (dyfterji i in. nacierają po trzykroć „kamieniami spadłemi z nieba". pojawiające się za uchem i dlatego zwane w Pierzchow'e kłapankami lub głowaczkami. ażeby się uchronić od bolu gardła". Przeciw bolom „złej szyji" obwiązują ją w Niemczech pończochą „czystej dziewicy". na Litwie obwiązują szyję onuczką lub szkarpetką ze swej nogi. Oświęconą w kościele na Matkę Boską gromniczną (2 lutego) świecę tę.). opukuje się po trzykrcć wolę (szyję) a rzucając kamień w wodę. Kobiety od bolu oczu noszą na szyji korale. zwanej gardłem. Błażeja używa jabłek i lud niemiecki przeciw bolom gardła. antrop. choremu na gardło lub dyfterję. Okadzanie czyli okurzanie należy do odwiecznych środków odpędzania złych duchów a przeto i chorób. zwana gromnicą. uważanych za ich dzieło. Protazy Newerami: Ozdoba kościoła. posługują się też „kamieniem. Od bolu gardła radzą na Ukrainie „zawiązać na szyji dziesięć nici z czerwonej włóczki".

oznacza. że „miała zaczarowanych w ciele dziewięć par zimnych ludzi. dym zaś unoszący się z knota wdychają w siebie. nie oglądając się i milcząc. przywdziewa nową koszulę i liczy. jak komary. ścinano je parami. pod sęczkami w kształcie haczyków. Cierpiący na nie „opada wciąż z ciała. ile krasnoludków wyszło z ciała pacjenta. Choroby płuc i narządów oddechowych. Inni utrzymują że . iiość par drewienek. czerpie się z bieżącej wody wiadro wody i ogrzawszy ją. nacinano w Olsztynku do 40 par drewienek z dziewięciorakiego drzewa. w przeciwnym razie suchoty są nieuleczalne. Wróż z Wielbarku (w Prusiech) zapewniał suchotnicę. mniejsze są od glist i różnią się od nich barwą. owinięte w szmatce. ile par drewienek pływa na wodzie. którą płonącą przynoszą do domu. „Milcząc i me oglądając się. przestrzega. że krasnoludki we wnętrzu zjadają mu płuca". odmawiając dziewięć Ojczenaszów. a potem gaszą. Przeciwko nim nie ma żadnego środka. liczy się podług drewienek. ledwie dostrzegalnych istot w ciele chorego „poznaje się po różnorodnych odcieniach i kolorowych prążkach" na wydzielinach ludzkich. aby przez ten czas niczego z domu nie pożyczać. Wedle innych zaś „istoty te są rodzajem robaków." Cały ten proceder powtarza się co czwartek trzykrotnie.są tak wielkie.185 Matką Boską gromniczną świecą gromnicę (świecę). gdyż pod tą formą źli ludzie mogą się dostać do domu i rzucić na niego czary lub uroki. „który siedzi w balji. Obecność tych drobnych." Na wcdę tę rzuca się drewienka parami. Suchoty konstatuje lud czeski za pomocą mierzenia wodą: nowym garnkiem naczerpie się wody z rzeki naprzeciw prądu. które gryzły jej wątrobę. a mając przy sobie pieniądz (srebrny). aby z ubywającą tarczą księżyca umniejszała się choroba. opadłych na dno wody. tyle krasnoludków opuściło już jego ciało. Mają to być istoty ludzkie ale tak drobne. Za trzecią kąpielą powinny wszystkie krasnoludki wyjść. bywają całkiem czerwone z czarną główką" i są niebezpieczne. wylewa się na głowę chorego. ile jeszcze krasnoludków zostało we wnętrzu suchotnika. przebywających w ciele ludzkiem. myje się nią chorego. widocznie przebywają parami w ciele chorego. aż wysycha na szkielet i umiera" (Dąbrówno). nosi chory na gołem ciele. Proceder ten przedsiębierze się w ostatnią kwadrę. a trzymając nóż do siebie. że ich zaledwie dojrzeć można. „Choremu na suchoty oświadczył. Te ostatnie drewienka. w Olsztynku zwane krasnoludkami. „Użytą wcdę odnosi się w tem samem wiadrze i do tej samej wody bieżącej. Chory wyszedłszy z tej kąpiel). Aby je wypędzić. bez wymówienia Amen. przyczem drzwi i okiennice powinny być zamknięte. aby gardło nie bolało. bierze się do miski trzy łyżki tej wody i pociera się nią . Sprawcami suchot (wogóle chorób płuc) są w wyobrażeniu Mazurów pruskich białe i zimne ludzie. albo jak „kawałeczki szpilek z brunatnemi główkami".

a gdy się jej więcej znajduje. „posiada bowiem na calem ciele kamienny puklerz. lub na zdrowie. to weź do swej Opatrzności! (Powtarza się trzy razy). piwo. Do najskuteczniejszych środków należy następujące zamówienie od zimnych Sudzi: W imię Boga Ojca i Syna i Ducha św. Spotkał ją sam P. pomoc! Wysyłam ja was pod korzenie kamienne." Zażegnywanie od suchot w Błotnicy (p. spisane z ust znachorki. białe ludzie!"" „Odstąpcie od tego ochrzczonego z jego żył. uspokojać zimne ludzie. poczem odmierza się znów wodę. David Preussische Chronik (XVI w. Suchoty dziecinne u dawnych Prusów powodują duchy podziemne. w przeciwnym razie nie ma suchot albo nie wyzdrowieje. albo wyleczy się. tylko pozbawiając go stalowego palca." W okolicach Moskorzowa zamawiają suchoty następującym wierszykiem: Wychodzi słoneczko z za góry. „żeby nakarmił i napełnił te kości"." Cherokezy w Karolinie połnocnej wierzą. od którego odbijają się strzały. . które choremu zjadają ciało. opiewa: Święty Gabryjelu! weź te suchości! A w te kości nalej tłustości! A nie masz wlać. iż sprawcą suchot jest „żywiący się płucami i wątrobą ludzką potwór. (Czasopis czeskeho Musea. W górach świętokrzyskich zażegnywacz prosi Świętego. to je weź do swoje] miłości. które wyżebrane miały chorego przeważyć. Dajże mięsa na te kości.) Królewiec 1812 I. gdzie nic nie przyjdzie! Zamówienie kończy się odmówieniem „Ojczenaszu. 54). podobne do karzełków. Jezus.186 chorego. Szła Matuchniczka Boża bez (przez) cisowy lasek. chory ma suchoty.t k i ) w ten sposób. „Gdzie idziesz Matko moją?" „„Idę do tego chrzczonego uciszać. Wychodźcie suchoty z za skóry! Jako Bóg na niebie. z jego mózgu. (M. Praha 1855 str." Potwora tego można zabić. aniżeli było w misce. Boże prosimy się o przemienienie: Lub na śmierć. pszenicę. który posiada stalowy palec i za jego pomocą wydobywa i zjada płuca w czasie snu swych «fiar. że ważyli chore dziecko. Przywróci do ciebie! O Maryjo z wysokości. z jego głowyl" Przez Pana Boga moc i Syna Bożego i Ducha św. L. Konecki). kładąc na drugiej szalce chleb. kończy zaś słowami: „Jak ich nie nakarmisz. 151). na puste lasy i na puste pola. chorobę tę zamawiają wajdeloci ( .

którą pociera się chorego mówiąc: Kości suchotnicza! pocieram się kością. z każdego włosa. ze suchoty przeszczepia się na rośliny. (Obrazy Żiwota Praha 1860 NŃ 10 str. lud mówi wręcz: „odcina się . uszu. Bóg Syn i Bóg Duch św.ę imię choiego) pokój dac! Wykonywa to sie podczas ubywania księżyca. a sucnoty same przez się ustają. z całego ciała wydalam twoje suchoty i" Po wymówieniu każdego z tych trzech wierszy dotyka się chorego korzeniem i liśćmi lotosu. żebr. poczem zamawia się chorobę w następujący sposób: Po trzykrotnem przeżegnaniu składa się ręce chorego na głowie i oa. 436). W nich to właściwie suchot siedziba. i z boków. ze śledziony. I w zamawianiach lud't niemieckiego wypędza się suchoty ze szDiku do kości. z żył. Z ramienia QO kolana. przed wschodem słońca).W Atharawedzie wypędza s:ę się suchoty „z serca. Tym sposobem choroba przechodzi na roślinę. 1 8 60 str. A krwi nie ssać i mięsa nie targać. z wątroby". na tej drodze stwierdza suchoty (mierzy się też chorego nicią w tyle przędzoną. z piec Odejdźcie precz ! W eljologji ludowej chorob wiadomo. przypisuje następujące zaklęcie suchot i innych słabości: „Z twoich ócz. „Suchotliwie koty (mające suchoty). ramion oddalam tkwiące w twoich ramionach suchoty!" — „Z każdego członka. że zwierzęta. żeber. karku.v indoeurope-skich. 53) wypędza się suchoty zamówieniem: Ze serca. Odcina się więc koniec ogona. pod których postacią wyobrażano sobie demony. nosa. ogromnie suche a dhigie miewają ogony. Rigveda. czesk. poczem rzuca je za siebie. Z głowy do ramienia." — „Z twojej szyji. należy do powszechnego dorobku ludó. kiedy razem z nim i choroba się zmniejsza. Jedno z najstarszych pism literatury indyjskiej. a gdy długość nie równa się szerokości (u zdi owego bywa rzekomo równa). Z paznokci do moiza: Wodę przelewać i piasek przesypać. z płuc.nawia Się te oto wiersze. A urodzonemu (wymienia s. Z kolana do paznokci.187 Zamawianie suchot w Lesie czeskim odbywa się przy pomocy kości (Schienbein). W formule czeskiej (podanej w Czasopisie Musea kral. a przekonanie. Suchoty konstatuje lud czeski mierząc źdźbłem wysokość (od stóp do głowy) i szerokość ("-odpiętych ramion) cnoiego. Tak mi dopomóż Bóg Ojciec. języka wydalam tkwiące ci w głowie suchoty. Jeżeli natychrrnasr nie wyidziesz. krzyża. z kości do mięsa itd. mózgu. w Wielki piątek. bywa<ą sprawcami chorób. k ł ó r e tu w dosłownym przekładzie z czeskiego podajęJa wypędzam suchoty z twego ciała. To cię wymiotę tą oto kością. A koćci nie łamać i żył nie skubać.

Suchot dostaje się w Marchji brandenburskiej przez połknięcie włosa kota. utłuc. Od niepamiętnych czasów zabijano zwierzęta bóstwom na ofiarę. wchodzi w trzewia świeżo zabitego konia. W okolicy Gdowa sporządzają dla suchotników kąpiel. w trzech dniach.188 suchoty". do której dodają trzy racice. gdy krwawe ofiary ustąpić musiały w świetle objawionej religji. gotują je i jedzą Szkielet łba końskiego służy też za lek na suchoty. a potem kąpać się i myć — czyniąc to po trzykroć. J. na stykane płoty!" Jeżeli chory ma żyć. by niosąc go. które dla mężczyzn bierze się z pod dęba. . leczniczych. 1910 XI 284). jeno należy. spędzi suchoty. Zaubermittel. albo na psa pluje. Z biegiem wieków. żywą sowę. (S. mówiąc: „Uciekajcie suchoty. znalazły one schronisko w zabobonach. jak jest. dla kobiet z pod brzozy. co się do dziś jeszcze przechowało w obrzędach plemion barbarzyńskich. antr. nie oglądać się (Kujawy). kto oblewa kota wodą. dla kobiety z owcy. Odcinanie całych ogonów lub uszy uwalnia dopiero psy suchotliwe od suchot. Volkmann Schleswig—Holsteinische Haus u. w innych stronach Polski. gdy jeszcze ciepły' siedzi godzinę a nawet dłużej. Na kaszel noszą na piersi skórki zajęcze. Kaszel z plwociną leczą na Rusi pizykładaniem główek śledziowych na pięty. Haur w Oekonomice ziemiańskiej (Kraków 1675) poleca w chorobie płuc: „Obiupiony ze skóry borsuk i na proch spalony z piwem letniem dobry na zepsowane i owrzodziałe płuca i tym." K. z. pluskwy żywe lub uproszkowane z cukrem. wziąć owcę. a posiekawszy je dawać choremu w płynie. Przeciw suchotom suszą też znajdujące się w złowionym szczupaku połknięte rybki. czar krwi i ciepłych wnętrzności konia uzdrawia chorego. Lud z okolicy Dytmarskiej radzi picie krwi zwierzęcej albo picie własnej uryny. Do połowy XIX wieku zalecano wśród włościan na Ukrainie przeciw suchotom picie świeżej krwi koziej. wylewa się ją po zachodzie słoń a na róg płotów. Terapja animalna naszego i obcego lecznictwa ma swe źródło w tych krwawych ofiarach. upieczoną i ususzoną daną do owsianki. gdy mężczyzna — skopa. Z licznych środków zwierzęcych na suchoty wymieniam następujące (z Płockiego i Radomskiego): Robi się kąpiel z miowiska. a wywaru używać jako kąpieli". to się zaraz poprawi. dla mężczyzny z barana. gdy już suchoty wyszły z chorego do wody. Przeciw suchotom następujący środek poleca księga rękopiśmienna zeszłego wieku: „Gdy kobieta na suchoty choruje. jednej z prastarych form kanibalizmu. kto połknie włos kcci.Am Urąuell 1893 IV 279). Tego ostatniego zdania jest lud białoruski i bawarski. Udziela Kolberga Tarnów — Rzeszów Mat. którzy krwią plują". w kocioł z wodą włożyć i gotować. W Zabrzeżu dostaje suchot. zwłaszcza. chorego kąpie się trzy razy przed wschodem słońca. Przeciw suchotom radzą pod Lwowem „głowę lisa obedrzeć ze skóry i wygotować w wodzie. K. usiekać. przeciw suchotom dają: 30 żywych sztuk t. Jako skuteczny środek zaleca się wydobyć świeżo zarzniętemu cielęciu płuca i serce dudające.Drohostajski w swej Hippice (Kraków 1603) zalecał dychawicznym pić ciepłą krew konia. ten ostatni środek zachwalał już Albertus Magnus (H. zdjąwszy z nich skórę tak całkiem. w przeciwnym razie utnrze. stonogi w napoju. Chory na suchoty w Płudach.

na czczo pięć wszy w chlebie. Styryjczycy: "ślimaki i lisią wątrobę jako niezawodny środek w suchotach. zostaw a j ą c je tam aż n . a chory wyzdrowi eje. Za Augusta i Nerona posługiwano się n a d i o ślimakami i świerszczami w różnej oostaci. Czesi zalecają przeciw chorobom płuc: sproszkowane glisty. niskiego drją pić borsukowe sadło. Zyozi w Małopolsce radzą w chorobie płuc „zjeść płuca wieprza. Kłucie w piersiach. smalce. albo szczękę szczun a t a zakłutego. ślimak. rozpuszczone w gorącem mleku. nad Rabą smarują piersi swińsk'em sadłem. zawieszali więc w kominie trzy wszy wyjęte z głowy choiego. kieł wieprzowy. Szwabi przypuszczali. sadła. oo te są zupełnie podobne do płuc ludzkich " Już za Plinjusza czasów leczono suchoty. (Podobnego środka używają na Rusi w innej chorobie). a gdy ją mrówki ao szczętu objedzą. zwierzęce.189 Przeciw dychawicy w użyciu jest na Białorusi odwar z węży. Styryjczycy kładą choremu na piersiach pslrąga albo złotą rybkę. Suchotnikom dawano w Niemczech ' l 8 w . Rusi. n. a ś i o d v k ten jest w puwszedniem użyciu na ziemiach Polski.Ludy słowiańskie. przeciw kolkom dają żywe stonogi z chlebem. U nas przebywał chory przez dłuższy czas z krowami. dychawicę leczą |edząc pokarmy na tłuszczL psim przyrządzone Jub zazywejąc na czczo po łyzeczce s m a k u kurzego. Litwy i u Żydów. W okolicy Częsiochowy niedźwiedzie sadło lub szpik koński na gorąco z mlekiem.edźwiecią żółć z miodem. Niemcy. końce rogów wolich w proszku. oopiół z rogów krowich. ) po nowiu. Na kaszel smarują ze iwnętrznie pieis_ lub zażywają wewnętrznie lozmaite tłuszcze. . ze skorupą a nawet żywego lisa. w tem przekonaniu. p. Uporczywy kaszel leczą na Białorusi nacie r aniem piersi i stóp przed ogniem maścią z tłuszu wieprzowego i czosnku. W kaszm j p o r c z y w j m włościanie p. jelita kurze. psi tłuszcz itp. z zębami^ sproszkowaną z "wódką. masła. odwar z rogu łosiego. Madziarzy i Żydzi chownją w domu morskie świ. W Indjach wschodnich ż a ż y w a ^ popiół zmiażdżonej ^szczurk w maśle. objawiające się kaszlem. (Na Ru*" dają 9 wszy w chlebie przy innej chorobie). Pazr akcie albo mocz chorego na tuberkuły daje się w Frankonji psu lub kotowi w strawie. Jeszcze w poiowie 18 wieku zalecali Niemcy w chorobach płuc żółć raków.iki i soią z niemi. że suchot nabawiał zł^ duch. śroikarm zwierzęcemi. chory jest z suchot wyleczony. Chory (w Styrji) zanosi o świcie żabę w garnku do miowiska. albo ślinę końską. Wenecjanie noszą na szyji sznur ze skór wężo wych. słoniny. leczą przykładając na piersi sadło z jeża i pijąc je równocz. a choroba przejdzie na nie. łoje. gęsie serce. język gęsi na proszek starty. Choremu na płuca d r j ą Żydzi w Królestwie płuca cielęce. zgnije. a tłuszczem zeń smarują piersi. . piją bulion z żab lub ślimaków. Niemcy i Madziarzy polecają choremu na płuca powietrze sti-jni lub obory. Francuz. zwane kołk^nr. że one ściągają na siebie suchoty. dystylowane ślimaki. Przeciw suchotom polecają brać na czczo łój kozi. Do d z u zachwala lud szwabski jelita kurze. zazywano wątrobę wilczą z winem. płuca jelenia wędzone. W innych stronach Niemiec zabijają szczura i suszą na siońcu. nakazując po z a w d u dwugodzinny post.

wykąpać. przed zachodem słońca. Na Morawach zaleca się pieczeń z czarnego kota. to zaraz (trzeciego dnia) będzie lepiej. zbieranych na dziewięciu miedzach. zmielonej w żarnach lewą ręką. a „suchoty przejdą na psa. wyproszonych w dziewięciu chałupach. 3 X 9 = 2 7 baranich nóżek i robią z nich kąpiel. Biorą też wodę z 9 potoków. warzą je w wodzie i kąpią chorego. Suchoty wyobrażał sobie nasz lud w postaci „jakiegoś potworka. niegdyś towarzysza starogermańskich demonów. Radomski) powiadają. mówiąc: Uciekajcie suchoty Na stykane płoty! Jeżeli chory ma żyć. Fedorowski Lud Żarek 1889 II 264). Płocki) taką oto kąpiel: bierze się mrowisko dla mężczyzn z pcd dębu albo z pod chojaka. do której wsypują zebrane z pod progu w kościele śmiecie lub ziemię z jakiegokolwiek grobu. którą daje choremu do zjedzenia. na Ukrainie smarują sobie piersi sadłem dzika. W powiecie Radomskim biorą „trzy dziewięci" tj. Nadrabianie dodają do kąpieli 9 nożów. w której do trzech razy kąpią chorego. Dlatego to rozliczne przeciw tej chorobie stosowane środki występują w liczbie 9 i złożonej (3X9). Albo każą wziąć ziemi z 9 grobów i dać do kąpieli. na Węgrzech smalec psi zażywają na chlebie. zagotować i kąpać chorego do trzech razy". wrzuciwszy do kąpieli ze strąków bobowych 9 gwo/dzi żelaznych. wodę tę z kluskami. dla kobie u pod brzozą albo pod choiną prostą i zagotowawszy je. albo biorą od 9 rzeźników. W chorobach płuc zadają pacjentowi w Niemczech: sadło czarnego psa. na którym rąbie mięso. W drodze nie wolno do nikogo przemówić. W Wrogocinie (p. z pniaka.190 „Na złagodzenie kaszlu piją wódkę z roztopionem sadłem". W celu uleczenia suchot idzie osoba najbliższa chorego do dziewięciu chałup w porze obiadowej i zabiera gotującej się tam warzy. ani Boga pochwalić. kąpie się chorego przez trzy dni po razie przed wschodem słońca. albo zarzynają po trzy trzaski z dziewięciu . trzeciego dnia należy po zachodzie słońca wylać na róg płotów. z pierwszego małżeństwa. to mu odrazu będzie gorzej. następnie ziemię wyrzuca się w odludne miejsce i wodę wylewa. chory zaś wyzdrowieje". jeżeli zaś ma umrzeć. przed wschodem słońca. włożyć je do kąpieli i chorego''przez trzy dni. mającego 9 wierzchołków". Przeciw suchotom urządza się pcd Drobinem (p. W Czechach zażywają psie i kocie mięso albo smarują takiem sadłem. Radzą też w Woli Bierwieckiej zebrać. Chorego w Płockiem do trzech razy kąpią w wodzie z 9 kluskami. (M. dodać do tego żelastwa. albo „ustrugać z krzyża (Bożej męki) 9 wiórków. W Mławskiem kąpią chorego do trzech razy w ciepłe] wodzie. rozrosłego na boki. zrywają w Monowicach po trzy wierzchołki z dziewięciorakich drzewek. że „suchoty są dziewięciorzyste". wodę tę po ostatniej kąpieli tj. Płocki) kąpie się chorego do trzech razy. dodają wreszcie różnych ziół. do której wrzucają 9 pierogów z mąki jęczmiennej. w której suchotnika trzy razy kąpią. po trzy trzaseczki i w tych 27 tizasęczkach kąpią suchotnika. a wraz z niemi chory pozbywa się suchot. z 9 miedz ziół i kwiatów. do zjedzenia dają psu. Aby suchotnika wyleczyć. stąd włościanie gminy Kuczki (p.

Ylusea 1 854 str. a obie miary długości i szerokości mają sięzgadzać." (B. a jeżeli ewies spadnie wąsami na dół. Aby się przekonać. na miskę pełno nalanej. Kto w Piotrowicach chce drugiemu zadać suchot. Gustawicz w Zbiorze wlad. Na Morawji mierzą go do dziewiątego razu zawsze po zachodzie słońca. W Woi Batorskiej rozróżniają suci oty Łwjatcae i śmiertelne „Aby poznać jakiego rodzaju suchoty ma chory. przędziwa z 9 starych kądzieli i to wygotowawszy. uznawano go za suchotnika. a temu człowiekowi (choremu) pokój dajcie! Inne zażegnywanie . 1882 VI 232). że miaty długości i szerokości leżą obok siebie. Brzeski) „wyrwać badyl konopia zielony. które są wyleczalne.erpiacemu. a otrzymawszy. zalecał czarownik w Rząchowy (p. a wnet on ozdrowieje. aby nań choroDa przeszła. nitka nie dociągnie". a gdy długość od stóp do głowy różniła się oa szerokości rozłożonych na krzyż ramion. poczem rzuca pieczywo na rozdroże. czy suchoty są śmiertelne czy nie. a na progu domu przeskakuje psa. a gdy p:es to zje. nie dwa. Na Białorusi zalecają ruń. dają mu zjeść. daje się psu z chlebem. przy zamówieniu woła się na nie Jdźcie na gory. O chorym na tuberkuły powiadają w Niemczech. że „zgubił miarę". Ha popiół spaloną. gotują je w wodzie i w tem kąpią chorego Przebieczanie przyrządzają suchotnikom kąpiel z pastermka. którą posiekawszy. iedzcie. trochę owsa. gdy mu trumnę zbijano. jeżeli owies padłszy na dno. jeśli nić jest rak długa. W okolicach Sieradza „przędą nitkę wspak i nie ślinią. Chorego w Jeleśni mierzą nicią.191 progow. uprząść z łyka nić i zmierzyć nią chorego. daj^ do kąpieli dziecka chorego na tuberkuły. aby mu dano nieco żytniej mąki. albo drą dębową „skórę" z 9 dębów ale tylko z sarrców i korę tę naparzoną dają dr> kąpieli. słomy z 9 strzech. jeżeli chory me ma żyć dłużej. W innych stionach mierzą jeszczc chorego przez rozkrzyżowar. będzie chory żył. poczem obie dzieli się na trzy części: pierwszą zakopuje się pod drzewem. skiadają ją Czesi w ten sposób. mierzą mą chorego i składają w kłębek. 537). lasy. wsypują do wody. drugą spala się i daje pić choremu z wedą. a wyzdrowieje. przykłada do mego miarę r którą nieboszczyka mierzono. na wiosnę uzbieraną z dziewięciu cudzych pól. Pc kąpieli tarza się dziecko przez 9 grobów dziecinnych. Słowacy biorą w ody z dziewięciu studni. tam są trzy studnie. poczem nad szklanką zapalają nitkę i proch z niei daią w czyste • wodzie do picia c. przynosi wodę z dziewięciu studni i przyrządza pieczywu z dużym otworem kolistym. ziemi z 9 grobów dziecinnych. oddala się nie dziękując. na które nie ma już rady. przyczem szepczą: nie . antrop. iż starczy od głowy aż do stćp. przez który przesuwa się..?den. to ehery cierpi na suchoty światowe. trzecią. Vij zamawianiu zapomocą mtk. na pożarcie psa. w pizeciwi ym raziechciy życ me będzie. nie dziewięć.."albo wreszcie przechodząc pizez dziewięć progów „szczypie się" z pod mch trochę ziemi i gotuje. chory wyzdrowieje (Czasopis rzesk. pijcie.ie ranr on.pc kaze wąsy do gory. tani przebywajcie. dawniej bowiem mitrzono chorego. Suchotnik na Murawach idzie do dziewięciu chat z wezwaniem. chory ma suchoty śmiertelne. jeżeli zaś krótszą — u m r z e " . żeby suchoty również zaszły.

dlatego starają się zaradzić temu puszczeniem krwi z nosa. ten nabędzie choroby. gdy pies zje chleb. Oto lud nasz utrzymuje. Jako przyczynę bolu głowy i innych chorób uważa lud rozpaloną krew. że dość popatrzeć przez okno. a choroba przejdzie na koszulę. niesionego na cmentarz. Niemcy posługiwali się w połowie 18 w. Lud ziemi Dobrzyńskiej podaje jako przyczynę bolu głowy kręcenie czapką. Ktoby ją wziął. chory wyzdrowieje. a kto ją zdejmie. umieszczano w wydrążeniu rosnącego drzewa i zabijano klinem. powszechny wśród ludów euro pejskich. że ból głowy bierze początek z uderzenia krwi. Choremu na płuca dają w Rumunji chleb i wodę. ale za Boską pomocą" i odmówieniem Ojczenaszu. suchoty. na zwłoki umrzyka. pochodzi nieraz z przyczyn nie mających nic wspólnego z ustrojem człowieka i jego funkcjami. W Lipnowskiem wystarczy rozedrzeć na suchotniku koszulę. Choroby mózgu i nerwów. koszulę swą. Choroba zapadła wraz z fasolami do studni. Takiem samem. Bole głowy — Czkawka — Ziewanie. przeciw bolom głowy. aż nie zgnije. Zabobon ten. gdy drzewo zarośnie. aby dostać bolu głowy. koszulę. że krew. który człowiekowi szkodzi.192 * kończy się słowami: „Odejdźcie. na rozstaju. nie moją mocą. z człowiekiem chorym. uważany przez lud nie jako symptom. tak że koszula zostaje w drzewie. trzykrotnem mierzeniem konstatują tuberkuły na Węgrzech. utrzymują. należy do ulubionych i wielce rozpowszechnionych środków zarad- . zapobięga bolowi głowy. Ból głowy. choroba znika. Chory na suchoty Żyd w Królestwie zawiesza na drzewie. czyli odprowadzenie -krwi. spalone na popiół dają choremu do picia i psu w chlebie. a chory wyzdrowieje. owinięte w szmatkę. jak w Niemczech. uważał bowiem zgodnie z innemi ludami czapkę. wogóle ubranie za zostające w organicznym związku z chorobą. Skaryfikacja. obwiązać nią mękę Pańską. I na ziemiach ruskich używają w tyrn celu krwawnika. czy w grobie. lecz jako choroba. W Polsce i na Rusi utrzymują powszechnie. Dobrzyniacy np. ustaje ból głowy. idąca z nosa. które leżały przez pewien czas w trumnie. weźmie na siebie suchoty. zarazi się suchotami. Matka dziecka w Palestynie d a j e starej kobiecie siedm razy po siedm białych fasoli. jest przeżytkiem wiary barbarzyńców. następującym środkiem przeniesienia suchot: Kilka kropel krwi z paznokciami i włosami albo plwociny chorego. ani nie dając żadnej odpowiedzi. ta rzuca je do studni i wraca inną drogą. kto ją zdejmie. (Achille millefolium) „gdy ujdzie dosyć krwi. że umarły to duch groźny i zły. Suchoty leczą na Morawach przeciąganiem chorego w koszuli przez rozłupany dąbczak. w tym celu wkładają doń liście krwawnika. nic nie mówiąc. nici zagrzebują pod drzewem.

ków 1534. ap C7yńsk:egr> 1. FaWmirzd O ziołach. O puszczaniu knvi Rycina z księgi St. Krak"w druk Florjana Unglera 1534. lakc któremi obyczajami «od żywota m-itek swoich wychodzi na świat (Rvc--ia Faiimirza t. Falimirza O zioła. .i 4. Kr:.ich 1?34 J oczyna się traktat o rodzeniu człowieczym.542 i Sienml a 15fi8) K tria tytułoi księgi Stefana Falimirza O z-olach i o nocy ich. Zdjęcie fotograr z książki.Nauk o pulsie.h i o -noc.

z pieniądzmi w kieszeni. Sinangalów w Nowej Gwinei. więc zdrową mnie zostaw. miewanych w Polsce. 1890 XIV 198). tyle razy głowa tego człowieka zaboli. proszę. radzą guślarze w ziemi Kieleckiej: o północy. ile razy uderzy dziobem po włosach. (A. ikZ. jako zapobieżenie od wszelkiego bolu głowy. Lud 1886 XVII 209—210). wówczas ptactwo rozniósłszy je na gniazda. wylewania podczas picia wódki. ani całe ciało moje.Ukrainki po lekkich postrzyżynach w porę wiosenną przestrzegają. Z kazań średniowiecznych. Tobie cześć i korona. na nowiu miesiąca wyjść w pole. Nów uważany jest za porę pomyślności. żegna się i mówi: „Znajdujesz mnie zdrową. że księża jeszcze w XV wieku walczyli przeciwko resztkom bałwochwalstwa i zabobonów. Tobie na niebie korona. Mazury na Puszczy Sandomierskiej utrzymują. aby uchronić się od bolu głowy. przestrzegar okolicach Ropczyc. bo „gdy je wiatr rozniesie. Najbezpieczniej tedy spalić ostrzyżone włosy". Przeżytkiem ofiary pogańskiej jest zwyczaj. „Uzdrowienie ludu" 13 .193 czych u ludów pierwotnych Andamanów. iż „ból głowy powstaje od tego. 1 ból głowy odstępuje człowieka przez miesiąc (Sz. ze zbożem w śpichrzu". Z okolic Andrychowa Lud 1896 II 226). kłaniać się księżycowi i wymawiać następujące zaklęcie wierszem: Witajże. ani głowa. praktykowane niegdyś jako ofiary. Pod pewnemi warunkami odbywające się postrzyżyny włosów na głowie ubezpieczają przed jej dolegliwościami. że po złożeniu tej ofiary. ostrzyżoną będzie głowa bolała" Ukraińcy. a lubo nie wygasły. Zobaczywszy księżyc w pierwszej kwadrze — poraź pierwszy — należy powiedzieć: Zawitaj miesiączku nowy. z biegiem czasu zatraciły ten charakter. zalecają „zawsze strzyc włosy w piątek. że modlił się do księżyca. Wierzchowski z Tarnobrzeskiego Zbiór antrop. kilku ostatnich kropel na ziemię. Niektóre zwyczaje. aż cię nie ujrzę o trzech rogach" (Czasopis czeskeho Musea Praha 1854 str. dowiadujemy się. nie będzie ich bolała głowa. aby nam ręce nie bolały. Gospodyni wiejska w Sardynji. Warszawa 1902 I). Aby nas nie bolały głowy. w Uszczombo Afryki wschodniej i in. miesiącu nowy! Aby nas nie bolały brzuchy i głowy. gdy kto ostrzyżone swe włosy niebacznie wyrzuci na pole. Gonet. 536). na wyspach Nowej Brytanji. Bruckner Literatura religijna w Polsce. witajże. Taki charakter ma niekiedy leczenie bólów głowy puszczanym krwi. karcąc lud. Nias. Na widok nowiu odmawia lud czeski do księżyca następującą modlitwę po czesku: „Daj ci Panie Boże dobry wieczór miesiączku! Widzę cię o dwu rogach. Aby się zabezpieczyć przed bólem głowv i żołądka. ani nogi. ujrzawszy pierwszy raz sierp nowego księżyca. A nam zdrowie i fortuna. lud ich już nie rozumie i podkłada im odmienne pobudki. w tem przekonaniu. Kolberg. by nie wyrzucać włosów byle gdzie. ani zęby. Nam szczęście i fortuna! (O.

kiedy pierwszy raz zagrzmi. Wśród ludu naszego (oraz innych ludów słowiańskich) istnieje przesąd. Lud ruski posługuje się podobnym środkiem przeciw bolowi głowy: kto usłyszawszy poraź pierwszy grzmot na wiosnę. kamienia tego atoli nie godzi się rzucać na wodę. dostaje bolu głowy. głowa będzie często bolała. zostającym niegdyś w ściślejszej zależności od bóstwa pioruna i grzmotów. która wyrzuciła na dwór swoje włosy. tego przez cały rok głowa boleć nie będzie. Na odgłos pierwszego grzmotu wiosennego brują się (borykają) na Pokuciu. w tem przekonaniu. ant. czkawka ustaje. potem wszyscy pospołu tarzają się po ziemi. aby mocna była jak ów grzmot". bo gdy ich ptactwo użyje do budowy gniazda. weźmie kamień do rąk albc schyli się ku ziemi do kamienia. okładają trzaskami drzewa rozszczypanego od pioruna. zwije je i splącze—osobie. tego wspominają albo o tym mówią. Udziela-Kolberg Mat. że przez rok cały głowa nie będzie boleć". gdzie i jak należy je zakopywać. I Rumuni (w Straży) na odgłos pierwszego grzmotu na wiosnę. aby przez cały rok nie bolały. Wedle Awesty „włosy i paznokcie ludzkie staja się strasznemi narzędziami w ręku złych duchów". a gdy się zgadnie. bożeńku! nie bij w moje pole.(Jeleśnia) itp. że przez rok cały nie będą cierpieć bolu głowy. wymieniając domyślnie imiona . „Górale w Beskidach dla zapobieżenia bolowi głowy na wiosnę. w przeciwnym razie powtarza się. (Jordanów) „tala się. i jakie zaklęcia przy tej czynności odmawiać". prosił Perkuna z połciem słoniny w ręku: Perkunie. Podczas czesania lub ucinania włosów Cyganie baczą na to. Włosów ostrzyżonych lub wyczesanych lud nad Niemnem wzbrania wyrzucać do śmieci. „Każdy bierze do ręki kamień i tłucze nim o własną głowę. wyrywa dziewczę w Lubelskiem po jednym włosku z rzęs. „skoro bowiem wyrzucone na dwór włosy znajdzie jaki ptak i wziąwszy je do gniazdka. Słusznie zauważono. po krzyżach. człowiek. uderzają się wszyscy tizykrotnie kamieniem po głowie. Nie strzygą też włosów wśród bolu głowy. zwinie się kołtun". co ma wpływać na to. dotykają kamieniem głowy. aby nie padały na ziemię. bo „gdy pliszka lub lelek wezmą je do gniazda. Litwini tarzają się po ziemi. słysząc grzmoty. bo je ptactwo podejmuje i używa na gniazdo. że to „zabytek p< gańskiego obrządku. kto podczas czkawki wspomina. Włościankę w Skawie. Aby zboże od gradu uchronić. Zwyczaju tego przestrzegają powszechnie na ziemiach polskich. Lud Żmujdzki wzbrania się również wyrzucania włosów. aby być zdrowym1. Aby się dowiedzieć." I w Czechac' dostaje się bolu głowy. 1910 XI 282). (S. padaja na ziemię i tłuką sobie głowy o większe kamienie. przy porodzie. uderzy weń po trzykroć i tyleż razy powie: Kamień — głowa. a gdy mniejszych kamieni nie ma pod ręką. Żmudzin 16 w. będący w związku z czcią kamieni". Środkiem tym. do którego te włosy należały. że kto ma czkawkę. z tego powodu „Abura-Mazda daje szczegółowe przepisy Zaratustrze.194 a nie opuszczać postrzyżyn i najskuteczniej poczynać je w Wielk piątek". aby cały rok nie mieć bolenia gardła. posługuje się lud polski i ruski w innych chorobach: bije się kamieniem po plecach. gdy się wyczesanych włosów nie spali. która to osoba.

Kolberg Lud XVII 120). który nas wspomina. Aby czkawka ustała. tego wspominają i zdaniem ludu czeskiego (Czasopis czeskeho Musea Praha 1855 str. Żeby się nie opamiętał. 1892 XVI 258). Zmudzini mają podobny przesąd: „Gdy kogo czkawka napadnie. W Islandji utrzymują. czeskiej. jakby ugodzić chciano demona. Aby go taka czkawka napadła. wyrywają włos z rzęsów. Aby czkawka ustała. 278) Gdy kogo czkawka dręczy. w pojęciu ludu ruskiego z okolicy Brzeżan. Czkawka ustaje. że kto ma czkawkę. sprawcę choroby. „Wyliczają więc znajomych. 180). Segel Wierzenia Żydów Lud 1897 III 50). o tym mówią jako nieobecnym. niemieckiej i francuskiej zamawianie. wyrywa sobie włosek z rzęsu. że czkawka ustaje. przy którem włos z rzęsy się wyrwie" wyjawia nazwisko tego. czkawka ustanie. a na czyjem nazwisku czkawka przestanie. że dotkniętego nią ktoś wspomina. że ktoś wspomina. (B. Czkawka. Te i tym podobne środki ludowe usuwają czkawkę. (M. Zdaniem Hucułów czkawka pochodzi od tego. że „krewni lub znajomi o nas rozprawiają". ruskiej. że ktoś go wspomina. Połączenie to imienia wspominającej osoby z włosem mającego czczkawkę ma ten skutek. znak to. że go obmawiają".195 osób. gdy się pomyśli o tej osobie. Każą więc „rychło i nie oddychając przemówić trzy razy: Kto mnie wspomniał. czkawka ustaje. Pozbawia się też czkawki przez przestraszenie osoby nią dotkniętej. (O. że go jakaś osoba wspomina. które na tej drodze połączyły stę i dlatego ustała potrzeba wspominania zapomocą czkawki. która o nas w tej chwili mówi. Dowojna Sylwestrowicz Podania 18941. czkającemu rano. w południe — kochanka. sprawiając uboczne podrażnienie i odwracając uwagę czkającego jak np. Kraków 1908 IV 314). Szuchiewicz Huculszczyzna. a gdy natrafi na właściwe imię. Aby usunąć czkawkę. powiada. która go wspomina. gdy się cierpiącego z nienacka uderzy lub przestraszy. (Stanisławice). Imię i włosy zastępują dane osoby. wymieniając przy tem osobę. mówi lud nad Niemnem. Gdy ma się czkawkę. każą w Mikluszowicach „wbić nóż w powałę". wieczorem — śmierć. Na Czerwonej Rusi. to istota żywa. licząc do 50 i wpatrując się w koniec palca. Za najskuteczniejszy środek uważają ludy na ziemiach polskiej. Żeby go aż tutaj przywiodła. Czkawka oznacza i u Żydów. która czepia się ludzi. w Niemczech i w Tyrolu kto ma czkawkę. wyrwaniem włosów z powieki. które się ma na myśli. W. Czkawkę lud ruski na Wołyniu odpędza przez przestraszenie osoby mającej czkawkę. Rumuni powiadają. (W. Zawiliński. to znak. nazwisko. (R. że ten właśnie wspominał". Chorwatowi. „chcąc odgadnąć osobę. Kto ma czkawkę. należy ująć się za rzęsy i wymienić kolejno nazwiska. Dla wstrzymania czkawki radzą na ziemiach Rzeczypospolitej i w Filadelfji wstrzymać oddech. dlatego przemawiają do niej (po rusku): . która — jak sądzi — jego wspomina. przypomina się matka. Przesądy w Zbiorze antrop.

Haas Das Kind Am Urąuell 1896 VI. w przekładzie na język polski: Czkawka i ja Szli przez most (ścieżką). Meklemburskiem i Oldenburgu wychodzi z założenia. odnaleźć można wśród ludu szkockiego. jest osłabieniem starszego z ^-czaju. 180).196 Czkawko. Lud holenderski w podobny sposób zamawia czkawkę: Ja i czkawka Szliśmy przez morze. od którego cierpiący stara się uwolnić przekraczając rzekę". jak to „człowiek jadąc przez las. aby je od choroby uchronić. W zażegnaniach tych i tym podobnych zamawianiach przestrzega się. Gdy dziecko cwa. Kto w Bawarji z szeroko otwartemi ustami ziewnie. Typową formę zażegnania czkawki. 117). Ja wróciłem). Zachowany wśród ludu zwyczaj zalecający podczas ziewania zasłanianie ust dłonią. Gdy dziecię ziewa. iż „czkawkę powoduje demon. przeto tym sposobem — jak to przedstawia formułka zażegnania — chory pozbywa się czkawki. a że „złe duchy bieżącej wody przekroczyć nie mogą". wspomina cię inna osoba (B. Lud na Islandji i we Francji każe również jednym tchem odmówić (a względnie 7 razy) formułę zamawiania czkawki.tami. Drobna szlachta z okolicy Brzeżan przestrzega. ziewnął i wtedy wleciał w niego zły duch". (Czkawka poszła precz. środki do dziś u nas używane. I Wotjacy utrzymują. by dotknięty czkawką formułę tę odmawiał szybko j e d n y m t c h e m albo „bez zaczerpnięcia ponownego oddechu". Ja uszedłem. które mający czkawkę sam odmawia. tego wspominają. Niemal równobrzmiące zamówienie w Szlezwiku. Czkawka tam została. nakazującego żegnanie się znakiem krzyża przed otwartemi . podaję to zażegnanie. pomyśl sobie znaną ci osobę i potrzej zmoczonym palcem brwi. jeżeli włosów na palcu nie znajdziesz. szczekawko! Weleź na wrota. Czkawka upadła (w wodę) A ja uciekłem. Włościanie polscy opowiadają. Przypomina to starożytnych Greków (Plato) i Rzymian (Marcelus) zalecających celem pozbycia się czkawki — dłuższe wstrzymanie oddechu. Chwyć się jego brzucha. że kto ma czkawkę. aby być ostrożnym. a gdy się na nim znajdzie wyrwana brew. „gd bardzo łatwo djabeł ustami w człowieka wleźć może". albo zapicie wodą. kto cię wspomina. Munkacsi Volkglauben der Wotjaken Am Urąuell 1893 IV. (A. . matka w Czechach i w Styrji robi mu przed ustami znak krzyża. A gdy chcesz wiedzieć. lud na Pomorzu robi szybko przed jego otwartemi ustami trzy znaki krzyża. wspomina cię owa osoba.

Jo tego człowieka może wleźć djabeł. iż dusza i duch. powiada. Pad^czkŁ — epilepsja — konwulsje. że epileptyk to opętany przez złego ducha. zarówno jak złe duchy i demony. nazywając chorobę tłuczeniem. jakby go św.Greg o r o w i Wieiskie zarysy Warszawa 1354 str. grasowała ona epidemicznie np. którego można wypędzić biciem. Juden.ak u nas. zdaniem ludu ruskiego. Łtnczei Volksglaube Galiz. Padaczka. (Am Urouell X. Am Jrquell I8G3 IV. wierzą i we Francji. zwanej w średnich Wickach chorobą lub tańcem św. Świadectwa historyczne z półtysiąca lat mówią o panowaniu w Europie przesądu.yczne — używają przec. Przerażający widok napadu epileptycznego po wsze czasy zajmował umysły ludzkie. ust ręką. W wiekach średnich wyobrażano sobie. Gdy n/eszkaniec dzikich krajów otwiera usta do ziewania. przyznaje więc sprawcy jej własno ści. wchodzą do wnętrza człowieka lub wychcdzą zeń ustami. Szeroko rozpowszechnione jest wierzenie. że wypukło go (J. Kraków 1835 I). Turyngjt. mogłaby się bowiem jakaś zaczarowana siła przedostać do duszy jedzącego. Wit nawiedził" zachowało pamięć 01 konwulsji. a wteay dostaje się szybko ao wnętrza.znaku krzyża.. o chorym zaś "powiadają. któremi się w ogóle „duchy złe. 273). 64. ' aby go nie irzekli.. 1347 nad Renem. Do dziś odpędzają tym sposobem djabła. aby wleźć w ciało człowieka. Włoszech. ze „padaczka chorego tłucze lub bije". Lud nasz powiada. 1413 w Alzacii. aby w niej dokonać spustoszenia.ezbyt zaufania godnego przybysza. Nie mogąc dostać się ustami. meczystc odpędza". N. włościanie (z doliny Sandomierza) przypisują złemu duchowi.ą po lizykroć z lekka w usteczka. z opętania chorego przez złego ducha. Ziewającemu dziecku Żydzi polplu. Aby temu przeszkodzić. Staropolskie przysłowie: „Tańczy. n. które demonom pizypisuje. że podczas ziewnięcia albo otwarcia ust może zly duch wejść ustami do wnętrza. Córach kruszcowych. robiono znak krzyża nad ustami podczas ziewania. zv. że lud w Polsce za jego czasów „nieszczęśnicę (epilepsję — padaczkę) poczytuje za opętanie złego ducha". I konwulsje. Ta iama obawa każe dz s ieszcze ludowi w pewnych miejscowościach Szwaicarji porzucać jedzenie przy zbliżeniu się obcego.w niej środków. iż djabeł nieustannie czyha. Od 16 wieku — od kiedy mamy 0 niej świadectwa h. Medyński w rozprawie o nabożeństwie starożytnych Słowian (Powszechny panrętnik nauk.sto.ana z łacińska kadukiem (cado=padam) pochodzi. krzykiem. a t y korzystając z tej właśnie chwili jakiś demon nieczysty nie przedostał się przez usta dc duszy. S ci IB. zażegnaniem. Tyrolu. olategc robią znak trzyża Zwyczaju tego przestrzegają do dziś chłopi w Hiszpanji. Dlatego leczą ją na Białorusi egzcrcyzmami przez czarnoksiężników . ani nie zrobi przed niem. czy djaoła. (gdy je człowiek ma zamknięte) zniewala go do ziewania. podobnie . Wita. 29). na Śląsku iin. które utożsamiają z epilepsją. zasłania je ręką z trwogi. K.m a nie osłon.

krzyżów. odpędzają ich od chorego talizmanami i zażegnywaniem. Słowianie południowi przypisują nasłaniu złych duchów albo mienią „zadaniem czarów" przez złych ludzi. Dziewczynie w Birmie. a gdy jeden z tych władców go uderzy. wypędzają go zamawiałem lub tak długo biją chorego. a zęby jak sierpy. mające głowę jak kopa siana. że ducha tym sposobem odpędzą. jak djabeł. w której przebywał. Walentego. wzywa ich. którego epileptyk widzi. Lud turecki w Konstantynopolu przekonany jest. piersi. który z chorym miał swoje obrachunki. lamią kości i ssą krew epileptyka. Na Wschodzie panują podobne wyobrażenia. W Polinezji i na Sumatrze mieniąc chorego w kowulsjacb za spętanego przez demona. Dlatego hodża (guślarz) zamawiając chorobę. Indjanie w Malabarze przekonani. starożytni Grecy wyobrażali sobie. wywołując tarzanie się chorego w konwulsjach i pianę na ustach. że choroba ta jest skutkiem napadu demona. Jak grecka nazwa choroby (epi-lepsis) wskazuje. opuszczając człowieka. kończyn palców i paznokci chorego. warczy. który pacjenta bije. rozkazuje mu odejść albo wiąże go i ucina mu głowę. Plemieńcy w Indjach wschodnich przypisują chorobę tę demonowi w postaci . stęka" itp. Arabowie widząc w atakach t e j choroby bezpośredni skutek wpływu złych duchów (grun) i zachowując się odpowiednio do tego. daje mu. Dlatego po raz pierwszy zobaczywszy epileptyka padającego na ziemię. Dlatego guślarka zamawiając chorobę. że ciało dotkniętego padaczką posiadł duch. wzywa demona po imieniu. (w Gottscheer). mówią o rażeniu apopleksją albo o zawianiu tchnieniem epilepsji itp. groźne jak wichry. Albańczycy powiadają o epileptyku. zgrzyta zębami. cierpiącej na historyczne konwulsje. by wyszły z głowy. „Podczas czytania zaklęć słyszeć można. stąd nazwa łacińska tej choroby: Morbus comitialis. póki demona nie ubił. apopleksję itp. Obawa przed tym duchem tak była silną u Rzymian. a który dusi go z zazdrości lub zemsty. żołądka. W pierwszym wypadku lud w Bośni i Hercegowinie uważa za sprawcę choroby koło duchów (Djinsko koło). aż z ł y duch nie ucieknie. ten go od ciężkiej choroby uwolni. Owe potwory. duch rodzaju żeńskiego. starają się go z ciała chorego wypędzić tak silnemi środkami. że podczas napadów epileptyka przerywali obrady w koalicjach. a gdy to nie pomaga. taniec św. lekarz zatkał wszystkie ośm otworów ciała talizmanami. histerję. biją chorego i posługują się zamawianiem w tem przekonaniu. jak moszus. że napady epilepsji są następstwem opętania przez złego ducha. W drugim wypadku „czymą" czyli zadają chorobę baby przez czary (czinij. ramion. Sprawcami epilepsji w wyobrażeniu ludu serbskiego — jak to bajalica w zażegnaniu choroby wyszczególnia — są demony. aby duch nie uszedł. Choroby ustroju nerwowego: epilepsję.198 lub znachorów. wypędzają go paląc chatę. mocny policzek. ust. Persowie przypisują chorobę tę złemu duchowi (Dzin). Wita. aby się ustrzec przed dalszemi ofiarami chciwego demona. do którego dotknięty nią wstępuje. mózgu. chorobę Walentego. I lud ziemi niemieckiej przypisuje złemu duchowi chorobę św. położył ją na ziemię i kopał nogami. nie mówiąc słowa. że go zaczarowała Fljamea. sprawca zarazy. Mongołowie przypisując napady epilepsji złemu duchowi. oczy jak rzeszota.

ale także wśród Styiyjczyków i Bawarów. Janem. W Niemczech zwie się również St. wielką niemocą lub rzucanką zwanej. Dlatego wspominając o tej chorobie. że wymienienie to pociągnie za sobą złe skutki. tajemniczego i przypisują jej wyższą moc. Na 1 ezy wtedy wziąć nieco włosów luh sierści z tych osobników i chorego niemi okadzić. Na epilepsję. len lub konopie. W średnich wiekach. epilepsję zwab chorobą świętą i wywodzili ją od samych Bogow. Walentego". dotkniętą tłuczeniem. w innych krajach Eu"opy zwano ją cboiobą sw. poczem leją na niego wodę. gdzie dziś nazywa się epilepsję 1e mai st. U nas nazywał ją lud „świętą słabością". jest sw. io znak. Cnłop ruski nie m ó w o tej cho robie swobodnie. lubelskie) „ofiarowanie świecy przea ołtarz św. Johannes Uebel. gdyby osoba. a strachem nazywa się do dzis ziego ducha. Wywołuje tę chorobę duch kozła na archipelagu Luang=Sematta albn duch kozy na wyspach Leki i Moa. Przeciw konwulsjom zalecają w Wierzchowiskach (wcj. Tę ostatnią nazw^ wy wodzą od słowa: Fallende (padaczka)=Falent e— Va l e n t i n = W alenty. dlatego kto na lslandji o o o w a d a drugiemu o czy jejś epilepsji. Ludy chrześcijańskie związały chorobę tę ze Świętymi — zastępującymi miejsce owych duchów — we Francji ze sw. pochodzącej od wpływu siły nieczystej. jak zaświadcza Galen. składają przed obrazem bóstwa ofiarę. a jako środek leczniczy uchodzi ziele świętojańskie (artemisia). upiora. jedynem lekars ł wem ludu w okolicacn Kalisza jest „msza św. a tę właściwość udz>elama się posiada ona nie tylko u ludu w Polsce i na Rusi. nie na mnie". choroba nie może być uleczoną. dodaje: „Na nim (niej). że choroba sw Walentego powstała . ood drugim obrazem. była J f e . YV dniu mu poświęconym (14. Jeżeli przelękn-e się tej wody. Samo wymówienie wyrazu choroba pociąga /a sobą złe skutki. nabawiłby się owej słabości. aby złe z mózgu wykichał. można dostać patrząc na epileptyka albo go ruszając w czasie napadu. zakopują żywego psa. Walenty. „nędzą" itp. Patronem od tej choroby. Molucy na wyspach archipelagu Oorong przekonani są.199 robaków. Jonami. że sprawcą epilepsji są złe duchy żeglarzy. Korneljusza lub sw. przed obrazem św. Walentego. zły duch przechodzi na pogrzebanego psa. zawieszonym na drzewie.. że na wypa dek. Bojaźń przed tą chorobą nie dozwalała imienia jej wymówić.eka lub zwierzęcia. jak św. której się chory p r zeląkł. Gdy dziecię na Nikobarach dostaje napadów padaczki. gdyby tego za mechał. W okolicy Pińczowa przypisują przyczynę padaczki — zwanej tu niezbędmcą — „przelęknięciu" na widok jakiego człow. Walentego za uproszone pieniądze". W Woli 3atorskiej palą nad osobą. Dlatego powiadają. a gdy na jego grobie ofiarują świnkę. dlatego kazą choremu oddychać dymem palącej się skóry niedźwiedzia lub suszonego ozoru tego zwierza. I na Rusi widzą w mej coś potężnego. Padaczki. wierzono bowiem. lutego) zanosili nasi epileptycy modły do tego świętego. omawiano ją na Mazowszu słovami: „Niech śpi. Dostaje się też tej wi°lkie i choroby z przelęknie"ia.Złapat go pizypadek" albo „Boże jej strzez"! Nazywa się ją także w bojaźni i czci „wielką chorobą". a szepcze o niej po cichu albo nazywa ją w ogóle „słabością". ziemia!" W Radomskiem: .

200
z przestrachu i zniknie. Zdaniem Rusinów epilepsja pochodzić może od przestrachu ciężarnej kobiety, co odbija się w przyszłości na jej płodzie. W lesie frankońskimi, w Styrji powiadają, że padaczki nabyć można z przestrachu na widok człowieka lub zwierzęcia. Aby zgubić chorobę św. Walentego — zaleca lud w Bieńkowicach i Sieprawie: „chorego zmierzyć i tę miarę włożyć do trumny umarłego tak, aby nikt nie widział". (R. Zawiliński Przesądy w Zbiorze antrop. 1892 XVI. 260). Na padaczkę, zwaną przez Rusinów „nieczystą chorobą", radzą w Skolszczyźnie: „dać się napić choremu ziemi z grobu". (Etnogr. Zbirnyk Lwów 1912 XXXII. 231). Znachor ukraiński „kawałkiem kredy, którą znaczono krzyż na trumnie zmarłego, określa krąg w ckolo człowieka, leżącego w napadzie, u wezgłowia, obok nóg i rąk". Słowianie południowi smarują twarz epileptyka pianą ociekającą z ust umarłego. Chory na epilepsję w Danji schodzi do świeżo wykopanego grobu (na cmentarzu), towarzysz zaś rzuca nań trzy razy ziemię i mówi: „Z ziemi wyszedłeś, do ziemi wrócisz, na sądzie ostatecznym zmartwychwstaniesz"! Chory ma leżyć jak umarły, aż nie zaśnie, a gdy się obudzi, ozdrowieje. W Styi : piją wodę, którą obmywano zwłoki albo żują zmorszały kawałek drzewa z trumny, w Luneburgu zażywają sproszkowanych kości z cmentarzy. Na Węgrzech służą dane w napoju kości, włosy lub paznokcie umarłego. Choremu na epilepsję Madiarowi z pokolenia Aaronidów, którym nie wolno dotykać się trupa, radzono na początku 19 w. aby podał rękę umarłemu i rzekł do niego: „Weź tę chorobę, to złe odemnie, tobie to nie zaszkodzi, a mnie przez to wyrządzasz wielkie dobrodziejstwo." (L. Mandl Verstorłene ais Leidenableiter Am Urquell 1896 VI. 56—7). W średnich wiekach, polecano w tym celu mózg ludzki lub czaszkę straconego. Wszystkie te i tym podobne środki przeciw epilepsji są przeżytkami wiary pierwotnej, wedle której dotknięci tą chorobą bywają dręczeni niepokojem duszy zmarłego, trapiącej pozostałych przy życiu. Można ją było zaspokoić przedewszystkiem krwią ludzką. Boski napój ciepłej, posilającej krwi uśmierzał ducha, dręczycielaW leczeniu konwulsji przez lud polski w Prusiech przebijają ślady tej krwawej ofiary, składanej demonom. Kto poraź pierwszy zobaczy chorego w ataku konwulsji, robi na jego piersiach znak krzyża igłą. tak żeby krew spłynęła, a środek len usunąć ma chorobę. Podczas ataku pomaga choremu w okolicy Włodzimierza wołyńskiego, jeżeli „pazurem rysia zadraśnie się do krwi koniec małego palca u lewej ręki" chorego. Żydzi rosyjscy, przybywający w Londynie radzą w napadzie epilepsji choremu przekłuć igłą mały palec prawej ręki, aż krew nie tryśnie. Krew straceńca używana jest od wieków przez lud nasz i ludy europejskie w celach leczniczych, przypisywano jej cudowne własności. I za czasów Celsusa uchodziła krew skazańców, których głowy padały pod toporem, jako niezawodny środek. Już w czasach pogańskich zastępowały zwierzęta ciało ludzkie, posługiwano się więc i przeciw epilepsji krwią i częściami zwierząt. Germanowie pogańscy posługiwali się krwią jeńców, ale już chrześcijańscy Niemcy zastępowali ją krwią wołów, kozłów i innych zwierząt. Po wszystkie wieki uspołecznienia królestwo zwierząt dostarczało środków obronnych przeciw

201
„wielkiej chorobie". O. Kolberg (Lud 1882 XV. 59) przytacza następujący przykład tej kategorji leczenia pono z 15 wieku: Oto chorego na epilepsję wojewodę poznańskiego wyleczył łowczy tym sposobem, iż w dzień Trzech króli, przed wschodem słońca, ubił w lesie rusznicą umaczaną „w zaczarowanym toku" (zaklętem źródle) podejrzanego kruka i przyniósłszy wojewodzie, „kazał mu zębami odgryźć głowę kruka u szyji i wyssać tak (szpik) z głowy, a szpik ten wyleczył chorego natychmiast". Na kaduk (= padtczkę) zaleca rękopis z 17. wieku pod Miscelanea (Akad. umiej Krakowska N. 14E4) co następuje: „Jeśli panience, tedy owieczkę, jeśli synowi, baranka młodego przy owcy wziąć i zarznąć mu ucha prawego i krwie puścić trzy krople na wódkę zmieszawszy, i dać pić choremu (na epilepsję), a wyzdrowieje. Włościanie z Makowa zalecają „chwycić kreta przed św. Wojciechem, rozerwać go żywcem w palcach, a drgające jeszcze serce wydobyć z niego i ususzyć, potem sproszkować i wypić z wodą". Prżed atakiem choroby dają w ziemi Łomżyńskiej świeżą, jeszcze ciepłą krew pilcha—zaraz po zabiciu go — w winie lub wodzie, co po trzykroć ponawiają. Na chorobę św. Walentego lud ruski na Pokuciu zaleca również „chwycić kreta, rozdrzeć go żywego, krwią smarować twarz, tętno i piersi a serce zjeść surowe" (B. Gustawicz w Zbiorze wiad. antrop. 1881 V. 140). Podobny sposób podają Litwini: „Trzeba złowić kreta i upuściwszy mu krwi, dawać je choremu po trzy krople w wodzie tak jednak, aby on o tem nie wiedział". J. Krasińki w Opisie Polski, ofiarowanym Henrykowi Walezemu 1574 r. zaleca jako niezawodny środek przeciw wielkiej chorobie: „kopyta łosie, należycie we właściwym czasie odcięte". Haur w Oekomice (17 w.) i Duńczewski w Geografji korony pol. (1760) polecają kopyta łosie. Niemcewicz powiada w Zbiorze pamiętników, że porwanych wielką chorobą ocuca dotknięcie rogami łosia wziętemi w czasie rykowiska, noszą też z tych rogów pierścienie, bo one bronią od tej choroby. Dotkniętemu nią radzą Dobrzyniacy: Na wiosnę, kiedy się zaczną jelenie parzyć, iść na polowanie i zastrzelić samca goniącego za samicą, kopyta przednie ootłuc, spiłować na proszek i dawać go choremu pić. Epilepsję leczą Kaszubi z Ciesawy paląc bębenki pra wego ucha trzech czarnych dzików i dając popiół ich choremu w mleku albo wodzie w trzech dawkach. Lud ruski w Kołomyjskiem każe „rozedrzeć żywego kreta, posmarować krwią twarz, tętno i piersi, a serce zjeść na surowo" albo „złapać żabkę rzekotkę, maczać w okowicie i nacierać nią ciało chorego". Na Podolu zalecają spalić na proch żywego kreta w nowym, szczelnie zamkniętym garnku, a proszek ten pić w wódce i smaiować nim całe ciało chorego, a obwinąwszy je płatami, „patrzeć, aby pchła gdzie nie skakała, gdyż to będzie djabeł w tej postaci, który zarazić może zdrowego", postępują tak do trzeciego razu. Podają też w proszku serce wilcze, tylne nogi zająca, serce myszy na ostatniej kwadrze miesiąca, kopyta końskie lub wole (noszą je na szyi), łożysko końskie, krew jagnięcia itp. Lud ukraiński zażywa utartą żółć szczenięcia czarnego, sproszkowane, glisty ziemne i wątróbki żab wodnych. Padaczkę usuwać mają w Kulewszczyźnie: pępowina od klaczy pierwiastki, ususzona i sproszkowana (w napoju i do okadzania), kopyto

202
łosie, rzucone na żarzące wegle (do wdychania dymu), karteczki z dwunastu czaszek prosiąt dwunastodniowych (w proszku do wypicia). W Berezponiu podają sproszkowane serce głuszca, zabitego podczas tokowania. Wołyniak „przykłada na okolicę serca gołębia świeżo na pół rozkrojonego i jeszcze ciepłego". Epdepsję, zwaną przez nadłomnickich górali brzydką (pohaną) chorobą, leczą u dziecka, „wrzucając do kąpieli serce z zarzniętego kreta i w tem dziecko kąpią". (J. Sznaider Z życia górali nadłomnickich Lud 1912 XVIII. 181). Przeciw wielkiej chorobie w Czechach kładą na grzbiecie rozdartą przez środek jaskółkę, albo rozdzierają młodego gołębia nad głową dziecka, tak żeby na nią krew spłynęła. Przy epilepsji Serbowie zabijają koguta, jeżeli chory jest mężczyzną, albo kurę, u chorej kobiety a zwyczaje te są niewątpliwie zabytkiem ofiary pogańskiej. Chorwaci zażywają proszków z kości wężowej, popiół ze spalonej jaskółki lub łasicy. We Francji radzą spalić kreta, oblanego wodą, w szczelnie zamkniętym garnku niepolewanym, a popiół jego zażyć z odwarem kwiatu lipowego, w Anglji popiół spalonej jaskółki w nalewce z ruty. Lud angielski w Lewis leczy epilepsję, zakopując żywcem czarnego koguta razem z włosami i paznokciami chorego. Lud oldenburski zaleca przeciw wielkiej chorobie krew brzemiennej oślicy, Bawarowie krew gołębia, Tyrolczycy krew łasicy, Siedmiogrodzcy Sasi krew kota itp. Już Avicena zalecał pić krew baranią z winem. Zwłaszcza zwierzęta nocnym sposobym życia, czarną barwą lu b niezwykłym kształtem uderzając umysł człowieka pierwotnego, zjednały sobie sławę istot demonicznych, należą do nich nietoperz, żaba, mysz, kret, zając i in. U Żydów polskich uchodzi popiół spalonej myszy, zażyty w winie, za skuteczny przeciw padaczce środek. Lud w Prusiech i na Rusi czerwonej zaleca w napoju popiół spalonego serca kreciego, na Litwie proszek z rozdartej żaby i spalonego nietoperza, zawieszony w torebce choremu na szyji, w Meklenburgu na proch spaloną kostkę zajęczą (Hasensprung). Prusacy dają choremu zażyć trzy krople krwi młodej, pierwszy raz rodzącej lochy. Rusini nacierają chorego roztartą palcami pluskwą. Na Pokuciu chwytają żyjącego na wiosnę kreta i wydusiwszy zeń krew, dają pić choremu, Starożytni Cymrowie leczyli epileptyka parą spalonego mózgu koziego i okładami z psiej żółci. Plinjus wymienia serce wilcze, wątrobę sępa lub sokoła, jądra barana, wreszcie krew owczą jako wielce skuteczne. Węgrzy zalecają dziewięć suszonych serc sroczych w mleku, albo największą kostkę w uszach świni, startą na proch. Zdaniem starozakonnych skutecznym na epilepsje jest następujący środek, będący pozstałością ofiary: „Czarnym kogutem — lub czarną kurą, gdy chorą jest kobieta — okrążyć trzy razy dookoła głowy chorego, poczem zarżniętego podług rytuału ptaka tego rozedrzeć nad chorym i zakopać go w ziemi, gdy zgnije, choroba zupełnie minie". Odciąć głowę kogutowi na progu stodoły i zagrzebać go — radzą inni śladem starożytnej ofiary. (B. W.Schiffer Alltagglauben Urąuell 1893 IV. 973). W średnich wiekach używano t. z. kąpieli zwierzęcej (balneum animale), polegającej na tem, że części ciała chorego kniętego paraliżem lab tańcem św. Wita, wkładano do wnętrzności świeżo zabitego

203 zwierzęcia (np. wołu lub barana). Ożywiająca siła ciepłej krwi, życie (anima, animale), dostawało się od zwierzęcia do chorego. Zazwyczaj składają ofiarę tam, gdzie epileptyk dostał ataku, a zatem na miejscu pobytu ducha, sprawcy owego napadu. Bułgarzy zakopują na miejscu, gdzie leżała głowa epileptyka, czarną kurę, (u chorej kobiety czarnego koguta), w Szkocji i na Hebrydach zakopują żywcem czarnego zająca itp. Z pojęciem tej ofiary zwierząt łączy się niejednokrotnie wyobrażenie o przeniesieniu choroby z człowieka na zwierzę przez zakopanie włosów, paznokci lub części ubrania chorego razem ze zwierzęciem, ze zgniciem jego mięsa następuje uzdrowienie chorego. Zwierzę w takim celu użyte służy za kozła ofiarnego, zwrot ten znany jest w innych językach (w Niemczech Suendenbock). Wychodząc z wyobrażenia, że sprawcą epilepsji jest zły duch, trapiący chorego, leczono padaczkę w średnich wiekach przez skrępowanie owego ducha. Oto jeden z takich sposobów, podany w rękopisie biblioteki w Wolfsturm z 15 wieku: W chwili ataku zaciąga się choremu na szyję rzemień ze skóry jeleniej, mówiąc: „W imię Ojca i Syna i Ducha św. wiążę tu padaczkę tym wiązadłem". Rzemieniem na być szyja chorego, tak długo związana, aż nie zdarzy się wypadek śmierci jakiegoś człowieka, wówczas zdejmuje się rzemień z szyji chorego, kładzie do trumny zmarłego i zakopuje w grobie pod krzyż umarłego, przyczem się mówi „W imię Ojca i Syna i Ducha św. zakopuję z tym rzemieniem padaczkę tego, aby go choroba nigdy nie dotknęła, a umarły żeby wstał na ostatecznym sądzie'". Padaczkę leczą w Małopolsce zachodniej w taki oto sposób, (podany przez S. Udzielę Lud 1904 X. 358): „Stawiają chorego na głowie w progu izby, na wysokości pięt wiercą dziurę w słupie i zabijają kołkiem", jakby chcieli znajdującego się w ciele pacjenta ducha choroby czy chorobę samą zamknąć nazawsze w otworze, by z niego nigdy już nie wyszedł. Zaraza w Chojnicach (Prusy zachodnie) „zaklęta została (1709 r.) w spróchniałą dziuplę lipy na cmentarzu i przybita kołkiem dokładnie przystającym do otworu — odtąd się nie pokazała". Ukraińcy posługują się podobnym lekiem sympatycznym: „Obstrzygają u palców nóg i rąk paznokcie aj z czterech miejsc głowy wystrzygają cztery pęczki włosów", które zlepione woskiem i owinięte nicią zabijają w drzewo. Czyniący to powinien być „na czczo przez dzień cały i po modlitwie". Z pośród środków sympatycznych zasługuje na wyszczególnienie, zabijanie klinem choroby, odbywające się w ten sposób nad lnem. Cierpiącemu na konwulsję (Fraisen) zamawiacz ucina paznokcie najpierw u lewej i prawej, ręki, następnie u lewej i prawej nogi, a zawinąwszy je w papierze, zapycha do uprzednio wydrążonego świderkiem otworu w dąbczaku, wkłada też pieniądz znaleziony na cmentarzu i wszystko razem zasklepia woskiem. Cała ta procedura ma być wykonaną przed wschodem słońca, w czasie ubywania księżyca, w pierwszy piątek miesiąca. Gdy rana w dębie się zabliźni, choroba pacjenta znika. Epilepsję zaszczepia lud bawarski tym sposobem w drzewo: Bierze się w piątek wielkanocny krew chorego, macza się w niej papier, na którym wypisano słowa z Jezajasza:„ Zaiste on nosił naszą słabość i dźwigał nasze boleści" i zaszczepia je w drzewo owocowe przed wschodem

204
słońca, odmawiając trzy razy Ojcze nasz i Wierzę w Boga „Skoro krew zarośnie — powiada lud — ustają duchy" (choroby). Włościanie z okolic Stradomia i Dębicza chcąc się pozbyć wielkiej choroby, zawieszają na krzyżu przy rozstajnych drogach koszulą chorego, przyczem biegną z nią przed wschodem słońca i nie oglądają się za siebie, ani do nikogo nie mówią, a do św. Walentego jako patrona, niosą ofiarę nigdy niezliczoną, tj. len. Opasują też figurę świętego w polu koszulą zdjętą z chorego, czem przenoszą chorobę na ową figuię. Cierpiącemu na padaczkę (kaduk) lub podobną mu „serdeczną chorobę" (konwulsje) lud na Białej Rusi zalecał — wedle autora Czarownicy powołanej (Poznań 1639) — rozedrzeć koszulę i zawiesić ją na rozstajach lub na Bożych mękach. Choroba św. Walentego ustąpi, „jeżeli z chorego podczas ataku zdejmie się jaką część ubrania i włoży pod belkę (od wieków uświęcone miejsce pod stragarzem) lub pcd wielki kamień i tym sposobem uwięzi się chorobę", albo „jeżeli w miejscu, w którem padł chory, natychmiast się kopie, a pierwszy twardy przedmiot, który znajdzie w ziemi, potłucze się i da wypić choremu z wódką lub mlekiem. (Z Woli zgłobieńskiej A. Saloni Lud rzeszowski. Materjały antrop. 1908 X. 141). Choremu na padaczkę radzą zdjąć koszulę, rozedrzeć z dołu do góry i przybić gwoździami na ścianie. Stawiają też chorego na głowie w progu izby, na wysokości pięt wiercą dziurę w słupie i zabijają kołkiem (Poznańskie). Choremu na epilepsję, zwaną przez lud w Wiszence pribitką lub wolentą, „robią brzytwą krzyż na zimnym palcu tj. na małym palcu lewej ręki, albo też na obu małych palcach. Następnie obracają na polu leżącego chorego tak, że tam, gdzie były nogi, kładą głowę; gdy napad jest w chacie, podnoszą chorego za nogi do góry i dotykają nogami krzyża na belku w suficie, poczem kładą go na ziemi. Gdy napad był po raz pierwszy, to choroba ustanie raz na zawsze". (M. Udziela Przyczynki do medycyny ludowej Lud 1905 XI. 396). W Lepelskiem (Białoruś) stawiają chorego na progu izby głową na dół i na wysokości nóg wiercą w krzaku otwór, który kołkiem osikowym zabijają. Madziarzy w Komitacie Hajduckim kopią na tem miejscu, gdzie leży głowa chorego w napadzie, i znalazłszy tam kawałek węgla, dają go zażyć. W napadzie epilepsji Żydzi w Małopolsce wschodniej zdzierają deskę w podłodze, na której leżał dotknięty tą chorobą, znajdują tam węgiel, który na proch starty i zadany w wodzie choremu, uzdrawia go na zawsze. (B. Benczer Jiidische Volkmedicin Am Urąuell 1893 IV. 42). Żydzi radzą t e ż : „koszulę chorego przewiesiwszy na drzewie, wetknąć w nią igłę i przywiązać do niej monetę, kto którejkolwiek z tych rzeczy się dotknie, ten przejmie chorobę". Wielkiej chrorobie zapobiega lud w Poznańskiem przez smarowanie chorego olejem, a sposób ten leczenia znany już był w średnich wiekach. Skarga w Żywotach świętych powiada o św. Udalryku, że kaduk albo św. Walentego niemoc leczył olejem, w Wielki czwartek poświęconym. Przeciw niemocy świętego Walentego radzi H. Spiczyński w książce „O ziołach i o mocy ich" iKrakćw 1534) zawiesić na szyji „korzenie i nasienie piwonjej, a to wtenczas kopanej, gdy księżyc schodzi, przed ostatnią kwadrą". Nasze Zielniki czarodziej

205
skie i Ogrody zdrowia z 16—17 w. zalecają przede wszy stkiem piwonję (Paeonia officinalis): Padającej niemoc zapobiega i usuwa ją korzeń tej rośliny wieszany na szyji dzieci. Chore leczy pokarm matki, która piła piwonję. Kurzenie nasieniem piwonji, kopanem o pewnej porze usuwa chorobę u starych. Kalendarz uniwersalny, wydany w drukarni Jezuitów w Sandomierzu 1750, paroksyzmy choroby wielkiej nazywa tłuczeniem, a o .kniętym niemi chorym powiada, że go wytłukło (tj. złe), poleca ?.aś przeciw tej chorobie piwonję z bylicą, które w ogóle ducha nieczystego z ludzi wyganiają. Do dziś lud w Krzesz© wicach leczy padaczką odwarem z bylicy posolitej. I na Ukrainie jest w użyciu wewnętrznie odwar piwonji, wkładają też jej korzenie trzy razy po trzy (9) choremu do łóżka. Podolacy noszą korzeń czarnej piwonji na szyji, przy dołku sercowym. Piwonji używają też inne ludy europejskie w tym samym celu. Na Ukrainie do nowego garnka kładą bylicę i nalewają ją „wodą niepoczętą, nabraną o wschodzie słońca", gotują pod nakrywką, a odwarem tym myją chorego pod drzewem, zmierzywszy go wprzód czerwoną nitką, po obmyciu rozbijają garnek o drzewo. Rusini z okolicy Zwinogródki zbierają węgielki z pod korzenia bylicy, zwanej tam czarnobylą i starłszy je na proszek, dają choremu, w Czartoryji radzą .drewnianą łopatą ukopać korzenie bylicy, ususzyć na świeżem powietrzu i sproszkować makohonem", wystrzegać się zaś należy posługiwania się naczyniem lub narzędziami metalowemi.

Obłąkanie.
Lud polski od wieków wierzy w opętanie przez złego ducha. Nawiedzony przezeń bywa najczęściej epileptykiem lub obłąkanym. W przysłowiach ludu i szlachty zachowały się ślady wiary w przebywanie djabła, złego ducha w człowieku.—Przekleństwo „Bodajeś trzysta djabłów zjadł!" Przysłowia „Djabła zjadł, drugi mu znikł" „Nadął się, jakby zjadł sto djabłów" „Złapać djabła zębami" świadczą o wierze, że człowiek mógł pochwycić i połknąć djabłów. (S. Udziela — Kolberg Tarnów-Rzeszów Mat. antrop. 1910 XI 266-7) O podobnem pojmowaniu dają wyobrażenie przysłowia: Ma djabła w kryciu (ukryciu) a dwu w nosie (Proverbia Rosińskiego Lubeka 1618) Ma djabła w nosie (pyszni się). Djabeł wtenczas najgorszy, kiedy z człowieka wychodzi, albo: Najgorszy djabeł na wylocie. O rozgniewanej babie powiadają, że djabeł w nią wstąpił. Następujący dwuwiersz charakteryzuje kobiety: Najsroższego zwierzęcia zrozumiesz naturę, Białej głowie czart w sercu, drugi wlazł za skórę. Przysłowie ludowe głosi: „Jak kobieta idzie za mąż, to siedmiu djabłów pod pachą trzyma".

206
Na św Jan (25 czerwca) kwas w piwo, robak w mięso, djabeł w babę wstępuje W przysłowiu „Nie wdawaj się z tą kobietą, bo ma kozła w oczach" zachowała się pamięć spółki z djabłem (kozłem), ma ona cilatego vvzrok koźli, tj. w źrenicach jej odbija się nie osoba patrząca (t. z. prnna), lecz kozieł z różkami. Przysłowie ludowe: „Krzyczy jak gdyby go djabeł opętał", albo „Krzyczy jak opętana baba", świadczą. Re Piara w opętanie przez ztego ducha była wielce rozpowszechniona i potwierdzają istnienie między ludem wiary o przebywaniu złegc ducha w wnętrzu obłąkanego. Szlachta zaściankowa w Delejowk wierzy, te opętanie sprawia djabeł, który w chorym sied/i przez oiedm lat. Zyd zaś „uczynił", te dj&beł wlazł w człowieka podczas ziewania. Opętany lub nawiedzony p/zez złego ducha, to człowiek, który nosi w sobie jednego lub kilku djabłow. Jeden z nich wchodź; w duszę noworodka, gdy babką tj. akuszerką jest czarownica, ułatwiająca swemu panu przystęp. Djabła, wprowadzonego do dziecka, najiepie* wypędzić przed chrztem, zapomocą egzorcyzmów, tj. pizez zażegna nie złego ducha. W przeciwnym razie, |eżeli dzieckc opętane podaje się do ch r ztu, „będzie ono nosić im.ę (skłonność) do złego". Wezelano i po chrzcie, dc 7 roku, można wypłoszyć z dziecka czarta, póź niej nie wyrwać już takiego człowieka że szpon djabelskich. Zły duch wchodzi w opętanego nosem, oczyma, uchem, przez usta, w ogóle wszelkiemi otwo.ami. Wypędzony zaś wchodzi tenn sarr.enn drogami, któremi się dostał do wnętrza. Kobieta w Dobrzankowie (p. Przasnyski*, chora aa obłęd, uchodziła we wsi za „ciotunię dwunastu djabłów", za co bita grubym kołem, który na niej połamano, śmiała się tylko, przyp sywano jej, że sąsiadujące.; z nią wieśniaczce „tr?y razy wsaczała złego". Kobieta z 0 K 0 i i c Ta.nowa, opętana przez diabła, skarżyła się, że zły n.e daje jej spać i tłucze nią o ścianę, a w dzień, gdy mosia obiad żniwiarkom, napadł ją w drodze, stłukł naczynie i wylał jadło. Opowiadała, że Czarny nie pozwoli nic na siebie powiedzieć opęta nemu, w przeciwnym raz,e porywa go w swe szpony : miota nim w różne strony. Opęi.any przez złego ducha wbrew swej woli musi kląć, kraść, zabijać, wogóle popełniać zbrodnie i występni bo opanował go czart i wiedzie do złego, „Zły duch może opętać i najcnotliwszego człowieka", a wtedy „zdaje mu się, że wszystko, co rafii, źle robi", dlatego taki niesześliwiec wiesza się nieraz lub w inny sposób pozbawia się życia. (Z Puszczy Sardomierskiej) Opętana przez djabła bywa też wróżbiarką, wiedźmą. Kobieta trudniąca się czarodziejsKą praktyką, zwana w Poznańskiem Nawiedzoną, zaczyna swe posłannictwo od przebąkiwania, że ją coś nawiedziło, przyczem mruczy piszczy i miauczy, a lud powiada o niej, że „opętana ma już jec ncgo ojabła. i że niemało jeszcze cierpieć będzie, nim dwu drugich lub większą ich posiędzie liczbę". Djabli ci wstępują w Nawiedzoną po jednemu, oddechem, parą, a więc ustami, ale mogą też wejść inną drugą do jej wnętrza. Nieraz lata mijają, zarim wszyscy d;iol! zbiorą się w niej, a bywa ich od jednego do trzech, siedmiu lub

2C/7

dziewięciu, mówią różnemi językami, rej między nimi wodzi mówiący po łacinie. Wedle opowiadania jednej z Nawiedzonych, djabli ci „przechodzą kolejno przez cały szereg osób w tej okolicy zmarłych", wędrując od jednej Nawiedzonej do drugiej,w czem dopatrzeć się można śladów starożytnej wiary na Wschodzie o przechodzeniu dusz (metampsychosa). Nieraz djabli „siedzący na komornem" u takiej, staczają między sobą walkę, który z nich wypędzi przeciwników i sam obejmie rządy. Wówczas opętana syczy i sapie, wydaje piski i krzyki, terkocze zębami, poci się i nadyma, słowem zdradza objawy umysłowej chorej (epilepsji). Po pewnym czasie Nawiedzona staje się Mądrą i zajmuje się praktyką lekarską, wróżeniem i czarami. Taka baba pod Szmiglein leczyła i wypędzała djabła z opętanej przez zażegnywanie, „robiąc przed nią w powietrzu różne krzyże i figury, rękami ku sobie i od siebie, tam i sam, niby łańcuch zaczepny i odporny działania, podkadzając ją wreszcie czarciem łajnem (Assa foetida). W wyobrażeniu chłopstwa na Kujawach obłąkany a) ma w sobie jednego lub kilka djabłów, których zadała mu czarownica lub czarownik np. w jadle, wódce. „Nawiedzony tem nieszczęściem w zupełnej jest zależności od owego wewnątrz siedzącego w nim djabła, który może być obżartym, popędliwym i przeciwnie: może być rządnym, zabiegliwym, pracowitym a nawet doktorem. Takim był owczarz kulawy z pod Kłótna, zawołany na całą okolicę lekarz. Podobnież Nawiedzona może, za pozwoleniem doty (czarownicy), mieć na usługi swe djabła i być doktorką (Płowce). Taki zły duch w ciele opętanego „miewa swoje zachcenia", którym chory „ulegać musi". Djabły te „jak się w kogoś dostaną, to już i wyleźć z niego nie chcą". Wypłoszone modlitwami, znakiem krzyża św. z ciała, „znów wkroczyć usiłują przy każdej sposobności". (Bogusławce, Rakutowo). Jedna biedna kobieta, obłąkana, biegała po wsi (Bodzanowo bachorne) tańcząc. „To ciota z innej wsi takich jej przywiązała czartów do serca, że tańcować zmuszona, choćby na śród boru — na wietrze i mrozie". (O. Kolberg Lud Warszawa 1867 III 100-101). Ponieważ chorobę nerwów „hipokondrję"' wyprowadza lud nasz „ z nawiedzenia przez djabła, lub z zaczynu przez cioty, przeto tacy chorzy udawać się zwy kii tylko albo do reljgijnych obrzędów, chcąc złego ducha wypędzić albo do czarownic i dziadów, chcąc zaszeptać (zamówić) chorobę" (Warszawa 1839). Wedle mniemania ludu Rzeszowskiego obłąkany, szalony albo melancholik to opętany lub nawiedzony przez złego ducha, który wszedł w niego ustami. Aby go zeń wypędzić, krewni lub znajomi „wprowadzają go gwałtem do kościoła i proszą księdza, żeby odbył nad nim egzorcyzm, ten ubiera się w komżę, stułę i kapę, a stanąwszy nad opętanym, odmawia najpierw ewangelję, zapisaną u św. Jana w rozdziale I. „Na początku było słowo", potem modlitwy stosowne i pokrapia go wodą święconą". Wiadomo, że „księża samowolnie nie wypędzają złego egzorcyzmami, bo to robić mogą tylko za pozwoleniem biskupa", ale „odczytują modlitwy nad chorym", a modlitwy te lud w mowie potocznej nazywa egzorcyzmami. „Opowiadała mi kre-

św. Na to rzekł mąż święty: „Puśćcie ją. trapionej przez trzech demonów — „jeden z nich zwał się Oksza. (S. konwulsje itp. demona* — Przeto leczenie choroby polegało na wypędzaniu demona. Podobny cud miał miejsce 1289 r. Węgierka"! (św. ona rozciągnęła nogi i ręce a rozwarłszy usta na miarę dłoni. Udziela Mat. choroby nerwów uznawane są za skutek działania złego ducha. W Żywotach świętych. Umysł nie uświęcony mienił padaczkę. Uwolnienie to kobiety w agonji z pęt szatańskich zdarzyć się miało 1264 r. żegnając chorego. Kingi. rzucanie się po ziemi. zabytkach naszej literatury średniowiecznej. siedzącego w opętanej niewieście z Cieszyna. trzeci Rożen". ponieważ jest naszą". (np. pod których postacią przebijają tu i ówdzie demony pogańskie. mają wyraźne znamiona epilepsji. a belce we własnym oku. W przykładzie choroby Agnieszki: zesztywnienie członków. spisanym najpóźniej w pierwszej połowie XV w. Kingi w Starym Sączu". aby zły. antrop. wyszły z opętańca. i w innych Mirakułach (z 13—15 w. Ten zaś wołając: „Biada. uśmiechając się ironicznie odrzekł po polsku: „Wyrzuć ździebło!" Szydercza ta odpowiedź demona ma być przytykiem do ewangelicznej przestrogi o źdźble w oku bliźniego.208 wna moja — pisze O. gdzie nam polecono" — odpowiedzieli. otwarcie szerokie ust. w ewangelji św. a leczenie polega na wypędzeniu go z chorego. Pod 1311 r czytamy opis opętania dziesięcioletniej dziewczynki. spisanym w połowie XIV w. .) padaczki. pienienie. męczeństw opisy. Jadwigi. Mateusza). widziała jak roje przytomnych. Jacka. Oto znakiem krzyża św. przy wypędzeniu djabła. W Żywocie św. Jacek w habicie dominikańskim. Stanisław Kokowczyk. ryczała dobywając z ust pianę". Kinga była królewną węgierską) natychmiast z owego człowieka ustąpić musiał. Kolberg w drugiej połowie XIX w. prowincjał Dominikanów polskich. opętanie. największą przejęci trwogą. która w owym roku przybyła do grobu św. Klasyczne wzory podobnego pojmowania choroby umysłowej mamy w piśmie św. „Nad opętaną — by wygnać z niej demonów — czytano ewangelję i św. na co demon. „Gdy ją moc djabelska rzuciła na ziemię. mamy liczne przykłady opętania przez djabła. krzyżykami lub medalikami świętemi podczas obrzędu tego usta sobie zatykali. Spotkawszy ich św. w Żywocie św. Stanisława. tak—mniej więcej— opowiada o wypędzeniu przez tego Świętego demonów z Tomisławy żdzisławowej: Chorą tę kobietę przed śmiercią porwały dwa czarne jak Etjopowie demony i wlokły po bezdrożach. kazała złemu duchowi wyjść zeń. drugi Naton. ustami do którego z nich nie wleciał — wypędzony bowiem od jednego drugiemu udziela się snadnie"'. jak wogóle „wszelką osobliwą chorobę za skutek działania jakiegoś ducha. przedstawione jako skutek opętania przez demona. 1910 XI 273-4). Jacka. — iż podczas odpustu w Częstochowie obecną będąc egzorcyzmowi. Przy czytaniu siostry Klaryski po łacinie wyrzekły: Foras ejiciat mundanum principem! „Wyrzuć za drzwi świeckiego pana". przyniósłszy ją do grobu św. rzekł do nich: „Gdzie wiedziecie tę kobietę?" „Tam. Agnieszki z Krakowa. czytamy o przywróceniu do zdrowia przez tę Świętą człowieka „złym duchem opętanego". W opisach cudów św. szkaplerzami.

lwow. docenta uniw. (Zdjęć a fotograficzne) . Mięsak tonatki (sarcoma) Ze zbiorow Dr Henryka Hilarowicza.Róg skórny czoła (Cornu cutaneum). Wads wrodzona dłoni obustronna (T z. Ręka szpotowa) Tłuszczak. nowotwór dobrotliwy.

szlachcicu Sandomierskim. będąc pewnego razu w kościele św Trójcy. który „wlazł w niego dnia 28 grudnia 1459 r. odegnać demona. która w. apostoł. n e ffl0.. Jan Kazimiersk 1 . d j a b e ł odpowiadał: „O oiadaż mnie! To mię parzysz (wodą Św. zaczął piać. wyganiał z ludzi diabłów (chustkami. która miała w sobie czarta bardzo okrutnego. Paweł. Eufraksji. tak samo ię żegna". Panny Marji pomocą i wszystkich Świętych mocą" (Podobne zakończenie spotykamy dziś w zamawiar. bo już kury pieią" (odpędzające złego ducha). niewidzialny innym członkom rodziny^ w jch o b i c nosci. w Częstochowie. Reszce piękne rabiał buty. starpolskiego zabytku z 1524 r. Eufraksja. że o ile egzorcysta przeszodzi mj z Łuk iszem. Gdy nadto krop : ono opętanego wodą święconą.. Autor Żywota Św. Stanisław Reszka w dziełku Atheismus evangelicoru<łi (Neapol 1596) temi oto słowy: Szewc krakowski. W przekładzie opętania Tomk z Piotrowic widzimy. Św. Takim egzorcistą był Św.eku przed Chr.iach chorób). Byli też zaklinacze czartów między Żydami (Skarg 1 Żywoty świętych 1842 II Rejestr Czart. 1343 1 55 i 602. żyjący pod koniec III w. A mi wszystkie członki ciała ludzkiego prócz ksiuków". opowiada J Długosz w Historji polskiej.ę. ten bezecnik zuchwały. pasem). o tyle on odwetuje się na innych domownikach. lubieżny ią prześladuje. w I. bo się boię St-rnkie{A. Św. około 1580 r. Jakób. Jarosławiu podobnie jak w Rzymie. Rozmawia z nią. Wedle relacji Marcina Kjowickiego.„w którym to urzędzie czartów z ciał ludzkich wypędzał" I Św. Św. gdzie właśnie „Uzdrowienie ludu". 14 . Bruckner Różnowiercy polscy Ateneum Warszawa 1899 IV 32C). oddał w moc szatana. lecz d j a b e ł nie dał sobie tnk łatwo wydrzeć ofiary. O opętaniu Drzez djabła wspom 1 na ks.„Wyklinian. 210). stówami: „Nie lękaj s'. że go Pan Bóg. O Łukaszu Słupeckim. Feliks. odbywała się przez „zaklinaczy" wypędzanie djabłów z opętanych: na zamku w Krakowie. A g d y orat pociesza* cierpiącą pi?kielne katusze.1a szkocka.209 sprawcy choroby. modłami i postem sposobił się do wypędzania Jjabła z opęta lego. z opętanego. wielkim łotrze. wrogi. zacięty Arjanin. zakonczonem słowami: „Wynidź diable Bożą moea. Skargi—^ist urzędem kościelnym".moc jego popadła i odgrażał się głośno. jaKoy kur.e czartów — są słowa P. opętał zbrodniarza i n : elitościwie go dręczvł" bijąc i wyłamując mu członki ze stawów. co zabierał bezkarnie dobra szlacheckie i chłopom ostatni rajował dobytek. po długiem a daremnem oczekiwaniu na poprawę grzesznika. kapłan Nolański. 3rygi.i ten naigrawa się ze zwykłej w takich wypadkach praktyk] koIcielnej: „Gdy opętana chce znakiem krz>ża Św. który ks.oretum i im™nas w 16 w wyrzucano djabłów zaklęciem. (Prace filologiczie Prof. Sprowadzony z Chełmna sławny egzorcysta. na Skałce.) pleszowaczu ! (Ksiądz od tonzury tak zwany) Już ci wymię. Bene dykt i inni. pustelnik. wspomina o zakonnicy „od młodości swej przez ducha złego opętanej. Baudoin de C o u r e n a y 1891 III. demon okazał swą niewrażliwość na tę rzecz sobie przeciwną i rzekł: „1 ja także jak kogut capieję" a wszedłszy na tykę. jak „demon nieznośny. tak iż j ij ręce musiano wiązać". W Żywotach Świętych Skargi mamy liczne przykłady opętania przez djabłów i ich egzorcyzmy: „Czarty z opętanych wyrzucają": św.

gorliwy Dominikanin i wielki egzorcysta: „Niech ci się stanie wedle słowa twego" A otoż skoro bluźnierca do domu powrócił. mówiąc z szyderstwem. który r ukazał się na progu kościelnym w ohydnej postaci". Nad tą opętaną zakonnik kiasztoru jasnogórskiego odprawił akt duchowny. odbywających gromadami pielgrzymkę do miejsc cudami słynących. krzyczących głosem przeraźliwym i po kilka słów mówiących różnemi językami. iż djabeł boi się kozła". W pamiętnikach opisujących panowanie Augusta III czytamy: „Na każdym odpuście w kościele widzieć można było opętanych. Wodzicki w Wspomnieniach z przeszłości — nie było wsi i miasta bez kilku przynajmniej opętanych lub nawiedzonych.210 Ojcowie Dominikanie djabłów z opętanych wypędzali. ze chętnie weźmie w siebie wszystkich djabłów. Berwiński Studja Poznań 1854 11 270).co się z tą kobietą „nad naturę działo". cierpiała kobieta tamtejsza na obłąkanie. Za moich lat dziecinych tj. (Czarownica powołana. nawet łacińskim dysputuwała. 0 zwyczaju tym. która róźnemi językami cudzoziemskiemi. Wedle aktów kościelnych w Kłusach (na Mazowszu pruskiem) 1640 r. „djabeł rozjuszył się niesłychanie i zaczął ryczeć jak lew:" Wreszcie rzekł: „Przestałem dręczyć tę kobietę. że to tlagellatio daemonum. —pisze St. Proboszcz Wiśniewski „wypędził z niej kobolda". ryk 1 jęk wydawali a w ciele kontorsje i łamaniny robili". urągać z tego począł. W „Czarownicy powołanej" (Poznań 1639) mamy sposób wypędzania djabłów z oczarowanego przez bicie go (a raczej ich) rózgą. aż go nareszcie oknem własnego domu z piętra wyrzucił i roztrzaskało brr1: na miazgę (R. około 1770 r. smagają go rozmarynową abo majerariową różczką wszędzie po ciele. które postraszone mdlały lub dostawały słabości." Albo egzorcując człowieka opętanego przez djabła „tkano mu w gębę sztukę koziny" wychodząc z założenia. Odrzekł mu na to ojciec Seweryn. Wyprawiać on zaraz z nim począł swoje djabelskie sztuki i harce: to cielsko jego zwijał. uważane za „opętanie przez djabła". Haur w dziełku p. cit. tu znowu księży egzorcystów. Egzorcyzmowało ich naj- . napastujących kobiety. I. będziesz miał pamiątkę". uderzył krzywą ncgą w kamień przed kościołem i odcisnął na nim ślad swej na pół zwierzęcej stopy. któremu się poniekąd sam oddał. Skład abo Skarbiec znakomitych sekretów (Kraków 1675) przywodzi jako wiarogodny przykład opętania przez djabła „białogłowę. Gdy duszpasterz zawołał doń: „Wyjdź.8 ) . jak w kłębek i w najcieśniej-ze wciskał czeluście. wypędzając z niej djabła egzorcyzmem. że przy egzorcyzyzmie „kąpiąc oczarowanego w wannie. jako potępionym przez kościół. zły duchu. Jacka wypędzą. 1 7 . a przemawiał z niej djabeł". Ludek na sławnem i świętem miejscu w Częstochowie przypatrując się. A odwróciwszy się tyłem. twierdząc. K.). niesłychany krzyk. rzucał śród głośnych wyrzekań po murach i dachach kamienic. którzy zaklinali czartów opętanych do milczenia. zrób miejsce duchowi świętemu" i wytykał mu jego grzechy. n. powiada autor. jakem kobold. uczuł się natychmiast w mocy tego djabła. ze strachu „truchlał i trętwiał". (Przyjaciel ludu Leszno 1845 XII Nr. a kiedy na nich kładli relikwie. to miotał i. loc. lub wodą święconą kropili. których Dominikanie z innych ludzi za przyczyną św.

napada ją w drodze. . słyszano okropne ryki ludzi. Jacka na opętanych." (St. brzuchem. bo „djabeł boi się soli i nie pcha się pod człowieka". aby nie opętał innego człowieka." a „gdy uśnie. Zdarzało się też. jak się odwracają przed chorągwiami". bił. ale ksiądz powtarzał wciąż jedno: Wyleź. Mamy też przykłady że nieszczęśliwców tych w czasie odpustów „tłum potrącał. udając głosy odzywających się djabłów.211 częściej duchowieństwo zakonne w Krakowie i Częstochowie. plecami. Leżajsku i in. którego grzechy wyliczał. którzy wijąc się po ziemi. w Mogile. Lud opowiadał. Ksiądz mu na to: „Nie — wyleź. przypisywane siedzącemu w nich d j a b ł u . wylewa jadło z garnków i tłucze naczynie. że wylezie bokiem. opętanego przezeń poznać po „strasznych oczach". każą wylać mu nagle konewkę wody na głowę. przybyłej na odpust 1899 do Kalwarji Zebrzydowskiej. zaczął krzyczeć. co się tłukli po ziemi i wyrzekali najszkaradniejsze bluźnierstwa. Ceremouja wypędzania d j a b ł a z opętanego odbywała się w ten sposób w okolicy Sułkowic: Po spowiedzi opętańca kapłan odmawiał nad nim modły. co uwodzili prostactwo. Był tam ksiądz staruszek.Wypędzanie czarta odbywało się u nas nawet w drugiej połowie 19 w. Było to zbyt małe przewinienie. Raz. że zły tłucze nią 0 ścianę. na Kalwarji Zebrzydowskiej. ze kapłan kazał złemu duchowi przenieść swą siedzibę z wnętrza opętańca do oznaczonego krzaku. powiecie płońskim. Opętana utrzymywała. okropne wydawali wycia. W Żurominie. A wiadomo. że „ksiądz b ę d ą c małym chłopcem. przystąpił do egzorcyzmów. a najlepiej leczyć solą. Między nimi znajdowali się i chorzy. jakieś wlazł". na odpustach różnych cudownych miejsc. D j a b e ł chciał wyłazić oczyma. któremi zwyciężony egzorcyzmem djabeł ulatywał. kułakował i na wszelki turbował sposób". gdy ją to licho strasznie gniotło w kark. „bez skazy". Przyrządzony z 9 topek soli płyn „chory pije rano na czczo i zakąsuje czosnkiem bez chleba. kropił go wodą święconą. jak krzyczą na widok wody święconej. że już babka jej „zaprzedała swą duszę piekłu. chwyciła je ręką 1 wyrzuciła na powałę. porwał raz bułkę straganiarce". epileptycy i brzuchomowcy. z których każdy nosił inne nazwisko i innym językiem przemawiał. a zły duch przestraszy się i ucieknie. Oto jeden z niezliczonych przykładów opętania przez djabła kobiety. Pokazywano mi wytłuczone szyby. wymyślając przezwiska różne na swego przeciwnika.. U Dominikanów w Krakowie spuszczano chorągiew św. jakeś wlazł! wreszcie d j a b e ł musiał ustąpić. który dlatego miał moc nad djabłem i wypędzał go z ludzi. której jedynaczka była właśnie przybyła na Kalwarję. że djabła z człowieka może wypędzić jeno ksiądz bez grzechu. Sprawcą z ł e j choroby w mniemaniu ludu ruskiego—na Pokuciu— jest djabeł. jak „opętani przez djabła boją się krzyża. zarzucił mu djabeł. los opętania spotkał j e j córkę najstarszą. Piotrowicz Znachorka ze wsi Bartnik Lud 1907 XIII 220). podczas mszy św. dlatego „ d j a b e ł nie mogąc nic poradzić z księdzem. Opowiadano. gdy ksiądz wyganiający djabłów z ludzi opętanych. a Czarny odzywał się z wnętrza. Nieraz przy podniesieniu.

w serce. maniaków itp. który je trapi i niepokoi". aż kobieta dostała szału i umarła. gdzie ptak nie śpiewa. Djabeł przystąpił do niej i dręczył ją. dlatego wypędzają zeń złego ducha.. Znachorka w Poniewieżu słynęła do niedawna wśród ludu litewskiego z wypędzania duchów nieczystych z opętanych. w którem zamawiacz (ka) wypędza na puste lasy demonów. w oczy. serca. że włościanki litewskie „przynosiły do księdza dzieci drobne. unikają sakramentów. przez matkę znienawidzona w tem przekonaniu.212 W okolicach Krzywicz (powiatu Wileńskiego) żyła dziewczyna. które przypisują djabłowi a wypędzaniem go z ciała chorego zajmują się niektórzy księża wiejscy. „Złego ducha. wszystko na talerzu napełnionem wodą. 9 groszy. tam idźcie z nóg. prosi owe duchy w imieniu rodziców. Piłsudski Szamanizm Lud 1910 XVI 131). żyjącą w klasztorze kolońskim pod koniec 15 w. Rumunka zamawiaczka (wrajitoare) przynosi dziewięciu złym duchom w ofierze 9 świec. Objawy obłąkania Ainowie na Sachalinie mienią sprawkami złego ducha. aż piana z ust szła i oczy na wierzch wylazły. cytując złego ducha do "sądu. Środkiem tym posługują się również na wyspach Kei. Duchowni odprawiają w klasztorach osobne nabożeństwa na intencję wyzdrowienia opętanych. Nie pomogło leczenie —musiała tak „pokutować do śmierci". gdzie ją tak długo świdrował. (Br. że obłąkanego wziął w posiadanie zły duch i przez to pozbiwił chorego przytomności.—Obłąkanych. opętaną . żyły i t. Do niedawna słynął z egzorcyzmowania franciszkanin w miejscowości Jajce. który przyczepił się do szwaczki — chorej na histerję — targając ją ustawicznie. Dotkniętych szałem leczą w Bulgarji zażegnaniem.d. niezwykłej piękności. bluźnią wierze. prosząc. płótno o 9 miarach i głowę kury. wilka i innych dręc j cieli. rzucał o ziemię. że była podrzutkiem żmiji (złego ducha). Chorzy w przekonaniu. Kobiecie z Klimowie (na Bukowinie) wcisnął się w postaci swierszcza przez ucho do mózgu. Ostjacy i Samojedzi wykurzają go. żył" i t. a okrążywszy dary te na klęczkach do trzeciego razu. obłąkanego „zawiązują w worku i staczaja jak belkę z pagórka na dół". szczekają jak psy i naśladują głosy innych zwierząt. zdenerwowane. by umysłowo choremu dały siłę w rękach i nogach. chorych poczytuje lud w Serbji za opętanych i leczy ich przez wypędzanie djabła. wypędzała podkurzaniem asfetydą" (czarciem łajnem). Na Hawai i Tahiti mienią. Demonomanja grasuje jeszcze epidemicznie w Rosji od okolic Moskwy po Syberję. I Serbowie w Bośni ulegają również częstym wypadkom chorób umysłowych. że są przez szatana opętani. dusił. gdzie człowiek nie chodzi. Dziewczynę wiejską z Tyrolu. łamał kości. przyjaciół i swojem. chorego: „Idźcie tam. a gdy to nie skutkuje.d. Zdarzało się też często. albo mówią w imieniu znajdującego się w ich ciele djabła. Duch „nieczysty" opanowuje nieraz i Lipowanów. egzorcyzmował czy leczył ksiądz. „aby wywiódł swe prawa do dręczenia opętanej". Prześladowana dostała obłędu religijnego. by odpędzono od nich ducha złego. do nikogo z rodziny niepodobna. którego wypędzają szamani „okurzając chorego smrodliwym dymem roślin". gdzie kura nie gdacze. z ócz. opętaną przez demona w postaci Etjopa. bijących w nogi. u Harrarów i in Mniszkę.

wylazła dziewczyna z pod łóżka. miotają nawiedzionym. d ja bel zapytał ponownie: „Czy nie wolno mi do źdźbła"? następnie „do okapu" ? Ale proboszcz i tego mu zabronił.213 przez djabła. słynął bowiem ze skutecznego wypędzania złych duchów z opętanych. djabeł siedzący w niej rzekł: „Ten bucik jest mi za ciasny. A szukali u niego porady nietyiko żydzi. Takim złym duchem wedle wyobrażenia chasydów staje się dusza człowieka grzesznego. kwaśnych. które wpadłszy do wnętrza człowieka. nieruchome. Cudotwórca z Oleska leczył w podobny sposób wszelkie choroby „nieczyste". Choroba umysłowa. Po użyciu wody mineralnej „wyrzuciła z żółcią niezliczoną liczbę djabłów czarnych. dybuk. „Gdy wejdzie w człowieka i nim owładnie. podobna jest w swych objawach do opętania. — tak nazywa się także zły duch — tułający się po świecie. ale i włościanie okoliczni. Jedyny sposób na tę chorobę — wypędzenie dybuka przez cadyka. ma usta szeroko rozwarte. kamieniu. Wówczas „duch uchodzi przez mały palec lewe] ręki. gdy wychodzą bez fartucha o północy. wyznaczając mu albo przybytek nowy w jakiejś rzeczy martwej. pomieszanie zmysłów i paraliż. a najchętniej obiera sobie siedlisko w ciele człowieka niewinnego. pobożnego żyda. Gdy dziewczyna strząsała sobie bucik. poczem dybuk „wychodzi z pokoju przez szybę. Odbywa to się w ten sposób: Po modlitwie „wypytawszy się dybuka. rzekł: „Musisz tam w dół"! Po tych słowach dał się słyszeć łoskot i djabeł spadł przez wskazany otwór do piekła. albo siedzi zaklęta w drzewie. albo przyrzekając mu zbawienie". osoba traci zmysły. jak opętanie i epilepsję. gorzkich i w krótkim czasie do zupełnego zdrowia przyszła". a z nich wydobywa się głos zmieniony. a kapłan — po długim poście i modłach — kazał djabłu wleźć do jej prawego bucika. gdzie mała dziurka świadczyła. a pod czas tego chory „leży jakby martwy. wolę i staje się skłonną do grzechu". „Na dany rozkaz. ustawicznie rozmyślając o piekle napełniła głowę straszliwemi poczwarami. Cudotwórca „oparłszy się o swą laskę. rabina-cudotworcę. słyszano uderzenie o szybę. że tędy duch się unosił". zwana również dybukiem. Dybuk przez usta opętanego rozmawia z cudotwórcą. egzorcyzmował jeszcze niedawno proboszcz z Geschnitz. rozkazuje duchowi opuścić ciało opętanego. że „dawała wielkie dowody opętania. która natychmiast tężeje na zawsze. na której rabin skreślił kilka wyrazów kabalistycznych". czy nie mógłbym wleźć w muchę"? Gdy mu proboszcz tego zabronił. gniewnie rozkazuje mu wyjść przez mały palec od ręki lub nogi". jakoby szatani szarpali ją swemi pazurami". Dybuki—zdaniem starozakonnych w Polsce — to złe duchy. . nieludzki". a wreszcie wskazując palcem miejsce na podłodze. za jakie grzechy odbywa pokutę. Lekarz francuski Rhodes opowiada o Marji Volet z Bresse (we Francji). gdy nieopatrznie popełni jakiś grzech. zdawało się jej. „Sam widziałem — powiada — jak eden z naszych rodaków Eleazar w obecności cesarza Wespazjana. Najłatwiej przystępują do kobiet. która tułać się musi po świecie. Józef Żydowin w Starożytnościach żydowski h opowiada o praktykowanym za jego czasów sposobie leczenia obłędu zapomocą wypędzania demonów z chorego. żółtych. Powoduje ją w ciele grzesznika.

najstraszniejszym z nich był aemon opętania. jak zapowiedział demon. I wszystko stało się lak. co mieć w sob:e złego ducha". szepnij jej dc ucha.. Djalog LuK. zatytułowany Łgarz albo niedowiarek <prz»kład M. przebywających we wnętrzu człowieka. żyjącego w II stuleciu po Chr. któremi on złe duchy wypędzał. febra. Akad. aby mię leczył". wyciągnął mu z nosa demona. „Być chorvm umysłowo znaczyło to samo. abv tym sposobem widzów przekonać. na SyDerji szaman. wyleciał z ust zły duch. że szaleńcy ()arvati) „opętam przez djabła. K Boguckiego. wsiadającemu na pokład. aby wyszły z ciała chorego. że Eieazar poasunąr opętanemu pod nos pierścień. że obłęd. recytując przy zamawianiu pieśni Salomona. gdy z wody wyjdzie. a „gwałtowne szaleństwo uchodziło za opętanie przez złego ducha* (kako-dajmonia). jak zaraza morowa.214 jego synów dowódców i wielkiej ilości żołnierzy. Levzen . że duch upętanego opuścił". przed Chrystusem. „Po czem to poznam . O podobnym wypadku wypędzenia złego ducha z człowieka mamy wiadomość w średmowiecznem źródle żydowskiem Halachoth Jedoloth. Wiedemann Ungerecht Gut Am Urquell 1896). nakazując owym złym duchom. jak majtkowi. zapytał go więc: „Jak się nazywasz?" „Smdun. Eieazar zaś zażegnał demona zaklęciem Salomona. a ja wyjadę z niej".zapewne mandragorę). „Czego tu chcesz"? zapytał Simeon. wodą napełnione naczynie i rozkazał demonowi. których wypędzano z ciała. naczynie to wywrócić. kapłan u narodów chrześcjańskich w Europie wieków średnich. (A. odpo wiedział duch. który p<xł kamieniem zawierał pizez krńla Salomona dany korzeń (. a ona będzie ciągle krzyczała „Pi zywiedźcie mi rabina Simeona. I starożytni Rzymianie wyobrażali soDit. suchoty i in. a gdy go chory powąchał. był świadkiem. że w istocie tę cudowną siłę posiada. Takim egzorcystą był u Indjan amerykańskich medicininan. syn Jozefa". który wlazł w ciało córki księcia azjatyckiego z Bechten. rozstrój umysłowy i epilepsja są stanami człowieka pochwyconego przez demona. NE tysiąc lat orztd na r odzeniem Chrystusa wierzyli przedhistoryczni mieszkańcy niziny Eufratu w duchów chorob. „Chcę ci poka zać cud* Wlezę w córkę cesarza. . a duchy mówiły przez nich ich głosem". a po chwili zobaczył go rabin Simeon siedzącego na maszcie. pos!ugiwano się formułami zamawiania. podobnie jak to czynią na naszych odpustach. a cesarz za wy'e^zeme córki przez rabina Simeona zniósł wszystkie dekrety prześladujące żydów. Opę ł any uspokoił się natychmiast. W demonologji chaldejdejskiej spotykamy opętanych przez złego ducha. postawił w pobliżu małe.ana i Sa mozaty. e polegało na tern. czytamy w staroegipskiej legendzie (Bentresch-Stele) z 1000 r. A gdy do nie] przyjdziesz. Rabin Simeon. który spółwyznawców swf»h — prośbami u cesarza — uwolnił od prześladowań. uwalniał opętanych złych duchów.zapytał rabin — że z niej wyjechałeś"? „Tej samej chwili potłuką się w pałacu cesarskim wszystkie naczyn a szklane". Kraków. mieli wzrok błędny i pumę na ustach. podobnemi do naszych zazegnywań. Chcąc zaś pokazać obecnym. żeby nigdy więcej nie wlazł do chorego. Poezja i filozofa grecka wyznawały zasadę. O wypędzeniu demona.

M. święconą wodą. jakby okopcony". mówi przez jego usta. dręczą go. Pismo św. grasujące epidemicznie.) panowała powszechnie terapia teurgiczna. opanowuje jego organy zmysłowe i niższe władze duszy. Po epidemiach w pierwszych wiekach chrześcijaństwa we Włoszech. w celu wypędzenia djabła z opętanych. 23 i 337). Ewangeliści (Mateusz. którego kapłani egzorcyści wypędzali z ciała modłami i zaklęciem. Ojcowie kościoła opisują owych umysłowo chorych lub epileptyków. Często zdarzają się epidemje opętania. które wykrzywiały im członki. Do X wieku (po Chr. znęca się nad ofiarą swoją". jak szatani tarzają i miotają nimi. Justyn. Tertuiian. Opętanie było chorobą. że w r. robi jego członkami i wstrzy muje działanie jego duszy. B. Sam Chrystus słowem lub duchem swym wyganiał szatanów. Łukasz i Marek) opowiadają o opętanych przez szatana lub wielu szatanów. Nowodworskiego) rozróżniają dwa stopnie opętania: Obsiadanie (ob sessio albo circumsessio) przez moce djabelskie oznacza zewnętrzne tylko objęcie władzy nad pewnemi czynnościami człowieka. jak wyją różnemi głosami przez usta opętanych. Średniowiecze mieniło obłęd i histerję. Demona. Po stosownem zaklęciu wychodził z chorego „duch czarny. św. Opętani cierpieli na straszne perjodycznie występujące napady konwulsji. ks. że djabły nawiedzają ciało człowieka. i w różny. który zawładnął ciałem opętanego. Za chorego odpowiada duch po grecku lub w innym języku. Opętani sami twierdzili. tak wyrzucił był z opętanego siedmiu szatanów. którzy dręczyli ludzi i rzucali ich o ziemię. nawiedzionych przez złego ducha. (H. Lucjan w jednym ze swych epigramatów greckich wyszydza egzorcystę. zwanych energumenami. uważano za drugą osobistość. mówiąc i blużniąc przez usta swej ofiary Teologowie (od św. iż „nie mocą słów zaklinających. Prócz tych objawów chorobowych uważano w wiekach średnich mówienie obcemi językami i nagłe wyzdrowienie chorego przez egzorcyzm za charakterystyczne oznaki opętania. Egipcie i Syrji następują w 8-ym wieku częste epidemje w Rzymie a Bodin opowiada. nieraz okropny sposób. Do ciała człowieka „opętanego" wchodzi zły duch mimo jego woli. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa spotykamy się z klasą ludzi.) do systemu rozwinęły. A nie tylko jeden ale kilka demonów mieszka w jednem ciele człowieka. Od pierwszych wieków chrześcijaństwa św. „We właściwem zaś opętaniu (posessio albo incessio) zły duch ma mieszkanie swoje w człowieku. 1554 było . Schindler Der Aberglaube des Mittelalters Breslau 1858 str. za opętanie przez czarta. starego i nowego zakonu uważa umysłowo chorych za opętanych przez szatana. zażegnywano je egzorcyzmem. ale smrodliwą parą ust swoich wypędził djabła z opętanego. 3906) podaje przykład wypędzenia z ludzi złych duchów przez zaklęcie: Syryjczyk z Palestyny stawał przy takim człowieku. amuletami i t.215 Umiej. że zły duch nimi rządzi. Augustyna—Encyklopedja Kościelna red. kościół posługiwał się egzorcyzmem. co czasy reakcji (XVII w. miotają nim. a „wziąwszy w posiadanie ciało opętanego. Chryzostom. Cyryl i inni ojcowie kościoła przytaczali cały szereg faktów na udowodnienie.p. leżącym na ziemi i pytał: skąd duchy w niego weszły.

choroby i jasnowidzenia. (H B. Zły duch niechętnie i stawiając silny opór opuszczał swoje stanowisko. kobiet. jak bęben. że chory wije się w konwulsji. w ogólności stany chorobowe nerwów. Leczeniem opętania zajmował się jedynie kościół. przypisują działaniu drugiej nadprzyrodzonej istoty. kojarzy się też z wiarą osób inteligencji. Nasze czarownice i wróżbiarki. święconej oliwy i soli. rysy i własności demonów pogańskich. plemieńców z Tasmanji. Happelius donosi. Zły duch męczył człowieka nielitościwie. Afryki i Ameryki. by wyprzeć czarta:modlitwy. tylko on miał władzę odpędzania złego ducha. A połączenie to. Holandji. spotykamy się z niem u wszystkich ras. Najgłębiej zakorzenione na niższych stopniach uspołecznienia. że groziło uduszenie się. Nazwa pętającego obłąkanych i charakter obcy. relikwij i amuletów. u dzikich plemion Australji. we wszystkich wiekach. który nabrzmiewał. Historyczne narody Chin. poświęcenia. Wita. oba będące następstwem łych samych przyczyn. sług i dzieci. nawiedzenie przez złego ducha i natchnienie prorocze. Dwa te zjawiska. będącego postacią nauki średniowiecznej. Sybiracy.216 równocześnie 82 opętanych kobiet w Rzymie. Persji i Babilonji. wsuwał się do szyji tak. jak to miało miejsce w Szwecji. że w Paderbornie i okolicy znajdowało się w r. czy pomieszanie w jednej osobie. widziano go jak poruszał się pod skórą. wchodził do żołądka. że choroby umysłowe są dziełem złego ducha. wykrzykiwał przekleństwa. Indowie plemienia Bodo wprawiają się w stan szału. albo przynajmniej że lud miesza swoich wrogów z wrogiemi mu istotami demonicznemu Jak duszę poczytują za sprawczynię myśli. wrogi plemieniu słowiańskiemu i Litwinom (Niemiec w kusym stroju). daru przepowiadania ze stanem opętania przez złego. demona. studentów. wogóle normalnych funkcyj życia ludzkiego. Niemczech. że „z nieprzyjaciół stają się niekiedy w wierze ludowej demony". Wyobrażenie.p. trzeba było użyć wszelkich środków. przenićsł lud nasz i inne ludy chrześcijańskie. czucia i działania. ale ze zwierząt i budynków. Szczegóły opętania przez djabła u ludów barbarzyńskich posłużyć mogą za rodowód naszych nawiedzonych i wróżbitów. święconej wody. pomieszanie zmysłów. tak nienormalne objawy'. Karenów. żeby zyskać natchnienie prorocze. U Zulów objawy histeryczne poprzedzają władzę wróżenia. przytem wydawał najrozmaitsze głosy. i w sławnym procesie opętanych zakonnic w Loudun we Francji. wypędzał go nietylko z ludzi. które go wpędziły w ciało człowieka. podobnie jak Patagończycy wybierają na Szamanów (czarowników) chorych na epilepsję lub na taniec św. jakiemuś wrogiemu duchowi. który ich opętał. jest powszechne. wymieniał nieraz osoby. gdyż przez nich przemawia duch. spotykamy u ludów tej i tamtej półkuli. jak n. Fidżyjczyków i in. 1656 przeszło stu opętanych męszczyzn. Anglji i Szkocji. ludy Europy. przenosił się z miejsca na miejsce. zlewają się w pojęciu ludów dzikich. hołdują mniej lub wię~ . Indji. podobnej do duszy. lub podrzucany bywa atakami epilepsji. przepowiadające pogodę i słotę lub przyszłość człowieka. służyć może na poparcie znanego w folklorze zjawiska. Schindler Der Aberglaube des Mittelalters Breslau 1858 342—343)Na djabła. który sprawia. bywają zarazem uwiedzionemi przez złego ducha.

wyobrażający sobie duszę w postaci ptaka. drzazgi ltp. Chory. (T. nazywa się Nat-Pah. ofiara. przypisują obłęd nawiedzeniu chorego przez bhuta. Opętana przez złego ducha osoba zowie się u Chińczyków Lo-Sim (Pan zstąpił) u Siamczyków Phi-kao (Wstąpienie demona). wykurzanie. węża. W ciemniejszych zakątkach Europy. (Br. 278). motyla. że niektóre przynajmniej z czaszek trepancwanych w dobie przedhistorycznej miały ten sam cel. szejch woła: „Rozkazuje ci wyjść z niego (chorego)"! Szatan gotów się wynieść. zazwyczaj zły. tubylców na Sachalinie. a objawy choroby są widomemi znakami walki owego demona z człowiekiem. Zdarza się.p. „Jeżeli opętany mówi od rzeczy. utrzymując iż „piekielna mara została wygnana z cierpiącego bez pozostawienia na ciele jakiegokolwiek bądź śladu lub rany" albo też pokazuje materjalne tego dowody w postaci gwoździ. zbiera się lud w jego domu i przywołany szejch uroczyście pyta: „Kto jesteś?" kiedy chory wymówi imię szatana. Taki „opętany. Szaman u Ajnów. owada. bicie. Stąd . Nie ulega bowiem wątpieniu. Człowiek pierwotny. dlatego człowiek pierwotny uważa ziewanie i kichanie za niebezpieczne. Uzdrawiacz zadziera nożykiem palec u nogi i tamtędy każe złemu duchowi opuścić nieszcześliwego". Piłsudski Szamanizm Lud 1910 XVI 123). bo chory oślepłby.217 cej tym wierzeniom. kamyków. w ogóle istota nadzmysłowa. dręczenie itp. i u ludów barbarzyńskich wiara i opętanie przez złe mocy trwa w całej pełni. że istota ta zostaje w bardzo luźnym związku z ciałem. przekonany jest. podobnie jak dziecię. egzorcyzm. wciska się w ciało człowieka. wejście do ciała demona powoduje chorobę. wypieiani z „jednego członka" w drugi zatrzymują się w końcach palców". Dlatego dziki „praktykuje trepanację czaszki. Odpowiednią do takiego pojmowania choroby jest i terapia. do którego wszedł. wypędza jak — u nas — egzorcyzmami zażegnywacz. że jakiś duch. nazywa się „Nat-teik. Tak n. U górnoegipskiego ludu „epilektycy uchodzą za opętanych przez szatana". wypędza z ciała chorego złych duchów. „upewniając. który z zewnątrz wcisnął się. że trzeba kilka takich demonów wygnać z chorego. przez którego — w jego mniemaniu — pacjent jest opętany". iż to one sprawiały bole i męki pacjentowi". mający wielką chorobę. Takiego demona. czemu szejch się opiera. Smoleński Górny Egipt: Lud 1907 XIII. które się weń wcieliły. drobnych przedmiotów. z którem posiada wiele wspólnych cech. a daemcnis percussus". ma skłonność do antropomorlizowania wszystkiego. aby wygnać złego ducha. klóry „wjeżdża w ciało na skrzydłach wiatru". a środkami w tym celu używanemi są: prośba. groźby. We wszystkich częściach świata tłómaczą sobie powstanie choroby umysłowej w ten sposćb. nadaje ciała nawet czystemu duchowi. Dusza opuszcza ciało podczas snu człowieka. w którego wjechał demon". Duch. czyli złączony z demonem. jakoby bity przez demona. Dziki. bierze go w posiadanie. musi być chytrością lub przemocą zniewolony co opuszczenia zajętego mieszkania. Birmanie mienią człowieka cierpiącego na obłęd „opętanym przez ducha (Nat)". skąd „po długich z niemi targach i krzykach przy kontorsjach opętanego" wychodzą z pacjenta. ale przez oko. ożywia on i materjalizuje nawet rzeczy umysłowe. Indowie np. zamawianie.

218 pochodzą rozmaite na całej ziemi rozpowszechnione zwroty mowy i zamawiania. patrząc na to „niesamowite" zachowanie się chorego. najskuteczniej zaś działać ma rozdarcie żywego gołębia nad głową szaleńca. dosyć żyła na świecie". Po odmówieniu niezrozumiałej formułki zapytał. że lud uważa złego ducha za sprawcę choroby. Tem tłumaczyły sobie ludy obłęd. przypisuje to przebywaniu w nim obcego ducha. na głowę przykładają rozpłataną kurę żywą. i kazał jej do trzeciego razu obłożyć głowę córki tą rozdartą kurą — chora wyzdrowiała. Zwierzątka tę mają wyciągać chorobę z głowy i od niej ginąć. Otoczenie jego. co prędzej na głowę przyłożyć". gdy mu wskazano starą matkę chorej. Nos bowiem i usta uważane były za bramy. Nieszczęśliwy. (S. przeto za bezpośredni sposób wyleczenia uważano wypędzenie tego ducha. Już Jan Solikowski (Do obywatelów inflanckich 1599) używał zwrotu „godna głowa czarnej kokoszy". Czarownik w Żarówce pod Radomyślem tak leczył chorą na pomieszanie zmysłów kobietę: Podaną sobie czarną kurę wziął za nogi i rozdarł żywcem nad głową chorej. 1896 X 96). kto w chacie najstarszy. zanosi więc do niego prośbę. wypędza lub wywabia i przenosi na inny przedmiot. który chorego opanował. które go prześladuje. widzi w snach marę lub widmo. Takim zabytkiem ofiary jest puszczanie krwi obłąkanym. „Mającemu pomieszanie zmys ł ó w radzi lud w Ropczycach „puścić krwi z pod języka. Czesi zalecają mózg psi albo krew puszczoną osłu za uszami. tak żeby krew spłynęła mu na twarzNa Wołyniu i Ukrainie puszczają krew choremu lub piją krew oślą. Wchodzi on w człowieka ustami — wypędzony od jednego. Ponieważ nabrano przekonania. — którym bywa u nas czarownik lub wróżbitka. demon. Jak. Haur w Skarbcu radzi „na szaleństwo czarną kokosz na dwoje rozdarszy. — świadczy. albo żywe jaskółki. Kaź. antrop. . melancholję i tym podobne zboczenia umysłowe jako nawiedzenie lub opętanie przez złego ducha. udziela się drugiemu. mające przeszkodzić. Terapia ludowa obłąkania przechowała jeszcze ślady krwawej ofiary składanej demonowi. tak że krew z kury ciekła po głowie kobiety. owiniętą w pęcherz lub woreczek z płótna. Udziela w Zbiorze wiad. Jako skuteczne lekarstwo przeciw szaleństwu uważano u nas „przyłożenie do głowy wpółrozdartej kokoszy czarnej". trapiony chorobą i postami. aby zły duch przez usta albo nozdrza nie uszedł z człowieka albo doń nie wszedł. Na pomieszanie zmysłów dają w Świętokrzyskiem kota gnojonego z kołtunem palonym. którą po nijakim czasie zastępują świeżą. że wraz z wiarą w opętanie ukazują się egzorcyzmy i stowarzyszą jej wszędzie od dzikości przez barbarzyństwo aż do cywilizacji. rzekł: „Nie będzie jej szkoda. składa mu dary. Zachowanie się zaklinacza. że zły duch opętał chorego. któremi wchodziła lub wychodziła dusza. To też nauka etnologji stwierdziła. Umysłowo chorego leczą Płudzianie okładając mu głowę żabą. ale stara matka umarła. do niedawna mówiono u nas: „Wart (trzeba mu) czarnej kokoszy". Gracjan Piotrowski w Satyrze przeciwko zgorszeniom wieku naszego (Warszawa 1773) zaleca „zgolić mu głowę i czarnej przywiązać kokoszy połowę". itp. a wyzdrowieje".

prowadzono na Kalwarję Zebrzydowską. Kune^undy. który warjata opętał. przedtem nurzona i topiona. wychodzący po egzorcyzmie z opętanego. gdzie ich kąpano w rzece drońskiej. z. świętości wkładają je do ust. dziećmi odmienionemi przez boginki. Zbiór wiad. Wedle mniemania ludu madiarskiego uśmierza się szał obłąkanego.. okrywszy prześcieradłem. M. (S. ucha. „wszyscy obecni. którą wiązać rodzice i pilnować musieli. Podobnież i ci. koronki itp. w dole głębokim przy młynie. a w kościele okładano batem. j. Przykłady uzdrowienia szalonych i epileptyków wodą z cudownych źródeł zapisują już kroniki średniowieczne. nie chcą wnijść do wody. we wodzie tej trzymają. że dla złego ducha stoi jeszcze inna droga otworem. zwanych tu głupimi. Złotnickiego p. Miejsce krwi ludzkiej zastępowała już u starożytnych krew zwierzęca. pilnując się. widocznie dla skrępowania i poskromienia złego ducha.. gdy mu się da napić krwi niemowlęcia w czaszce umarłego. 1910 XI 298). nie wpadł komu z nich w otwartą gębę lub do nosa. W odpust Wniebowzięcia Matki Boskiej — opętanych przez złego ducha wraz z upośledzonymi na umyśle i t. Włościanie powiatu Niskiego leczą obłąkanych. Udziela . przyciskają mocno suknie do ciała. więc wpychają ich do niej przemocą. poczytując jego ataki szału za sprawki demona. Katarzyna.219 na stopy rozpłatanego lina. pisanym w drugiej połowie 15 w. licząca lat 24 „od djabelstwa okrutnie na ciele pomordowana. nie zdejmują ze siebie odzienia.Kolberg: Tarnów . po wsiach i lasach z krzykiem od pokusy wodzona. zmieszaną z jego własną krwią. którędyby dostać się mógł do duszy ludzkiej. Przykłady dręczenia obłąkanych w dawnej Polsce podaje J. między innemi epilepsję. Oto np. gdzie kilkoro ludzi utonęło. Plinjus radził okładać głowę obłąkanego ciepłemi jeszcze płucami owcy. Stanisława).Rzeszów. ale owszem podkasawszy się tylko lub podgiąwszy je nieco. przez które na różne miejsca dla egzorcyzmów ją wożono—za przyczyną Panny Marji dnia 2 lutego 1708 od djabelstwa wolną i zdrową została" . między innemi wymienia Piotra z Nerich. Jan Długosz w Żywocie św. mający przy sobie szkaplerze. w łupinie jaja.. aby zły duch. którego przywiązywano do słupa w domu. „Opierają się temudelinkwenci. to wszystko cierpiała przez ośm miesięcy. mając i tę okoliczność na uwadze. W książce Ks. Przy tym obrzędzie wypędzania czarta. wymienia cu downe skutki lekarskie tego zdroju. n. Skarb nieprzebrany (Częstochowa 1772) mamy mnogie przykłady dręczenia opętanych (w latach 1705-14). W Skandynawji dają obłąkanym asę fetidę. dając im pić wodę z trzech studzien czerpaną po zachodzie słońca." „Pozbawionego zmysłów człowieka na wyleczenie obwiązują powrozem z łyka lipowego okręconym i wodą skrapiają święconą". Górą po moście odbywa się procesja a „księża stojący na moście odmawiają nad nimi egzorcyzmy". którzy przechodzą przez wodę Cedrońską (w Kalwarji Zebrzydowskiej) albo opętanych. Długosz (w Żywocie św. aby zaczerpnąć w niej wody uzdrawiającej różne choroby. córka Królika (z Kieleckiego). bijąc rózgą*. Że tu wymienię tylko jedno: Do studni w Nowym mieście Korczynie ciśnie się lud od kilku wieków gromadnie. bogieniakami t.

Eufraksji. głodzona. druga „bita. nieczysta siła. wożą na trzęsących wozach. gdy kogo powietrze zabije w połowicę albo w rękę albo w nogę". aby na opętanych używano doświadczonego lekarstwa. Chińczycy wiążą i zamykają obłąkanych. Rusini utrzymują. czytamy: „powietrzem zabity" albo „powietrzem rażony" w znaczeniu „paraliżem tknięty" (Prace filologiczne wyd. że zły duch. 1524 wyd. Paraliż — powiadają w Budziwoju. Baudoin'a de Courtenay 1891 III. że za zbliżaniem się wichru. Podobnie i Słowacy w Morawji poczytują zły wiatr jako sprawcę paraliżu. Zboczenia umysłowe uważa lud (w Gródku nadbużnym) za dowód stosunków ze złym duchem. że paraliż (pidwij) pochodzi z wiatru. I chorobę kości pacierzowej. Somoa i in) wiążą im nogi i ręce i obchodzą się jak z dzikim zwierzem. W Czechach (niemieckich) biją dotkniętych melancholią rózgami i rzucają do wody. głównym sprawcą choroby mienią „wicher" w postaci trąby powietrz n e j . A. Spiczyński w książce O ziołach (Kraków 1534) powiada. U barbarzyńskich plemion (na Celebes. tj sznurów z dzwonicy. Nasi chłopi nie odróżniają postrzału od paraliżu i apopleksji Lud w Augustowskiem mniema. że „paraliż pochodzi z zawiania". okna". leczą Przebieczanie natrząsając i trzepiąc rękami chorego. że kto nastąpi nogą w wir wichrowy. Do dziś jeszcze zdarzają się wypadki takiego okrucieństwa.220 Ks. a kogo swym ogonem dotknie. zaczyna w głowie szumieć i człowiek pada z omdlenia Pidwija. wyjdzie zeń. Kryńskiego. Paraliż. dlatego odchodzi się z chorym nielitościwie: Jedną taką ofiarę trzymają „zamkniętą na kłódkę w chlewie". wskutek „przeciągu powietrza przez otwarte na oścież drzwi . W starożytności (Seneka) i wiekach średnich przypisywano obłąkanym różne nieszczęścia. sprawujący rządy na stolicy Krakowskiej w czasie choroby biskupa Sołtyka. wyrządzając nn różne katusze: trzęsą ich na wszystkie strony. czy wichru. „paraliż: to jest. W okolicy Stryja powiadąją. któremi smagając najlepiej djabła się wypędza". ale natomiast przepisał. — „powstaje z wiatru". jakby chcieli zeń wytrząść demona. staropolskim zabytku z r. że przechadza się podczas burzy i grzmotu. wprawdzie „zakazał przez kurendę duchowieństwu egzorcyzmy. zwaną zepsuciem pacierza. 265). sufragan Olechowski. poniewieiana" w nocy z dzieckiem błąka się po wsi. H. W innych stronach Rusi utrzym u j ą . biją batogami i nielitościwie męczą w tej myśli. nawiedzająca chorego. A. temu djabeł wykręci członki. Paraliż powoduje — zdaniem naszych Ogrodów zdrowia —powietrze. jako opętanych przez złego ducha zamykano ich w więzieniu i dręczono. Obłąkanych na Rusi i Litwie leczą znachorzy. wyobrażają sobie. (Rudawa). . Paraliż nswet zwą 'trąceniem wiatru i mienią złego ducha (wiatru) sprawcą tej choroby. W Żywocie św. a nawet czynią ich za zbrodnie odpowiedzialnymi.

lecz „przez zapaskę". od ośmiorga siedmioro itd. z góry na dół. uważa lud mazowiecki za „pochodzący z zadania lub zarzeczenia (zaklęcia) wiatrem przeniesionego". Bodaj nie było jednego! Kończy się zwykłem zaklęciem: Nie moją mocą. (M. a oczy stanęły słupem. które się koło domu uwijają. kończy zaś zażegnanie odliczaniem od 9 do 8. Lud okolic Żarek Warszawa 1883 u. Poświsty. Serb w Bośni wyprowadza w ten sam sposób reumatyzm ze skóry. Postrzał (panaricium). a prawą wodząc po jego ostrzu.). krew ssać. napadła (=spotkała) strzelca — postrzelca (uosobienie postrzału). stosowana w me dycynie wielu ludów Europy. (z Masłowa). wpatrywał się w chorego i drżącym głosem wymawiał następujące zażegnanie: Uciekajcie Wiatry. jak wiele innych chorób nerwowych. a nasypawszy nieco prochu strzelniczego. od dziewięciorga ośmioro. przez co ciało chorego wprawione bywa w pewną drażliwość działającą przy wierze pacjenta uzdrawiająco.""„Nie chodźże ta (m) strzelcu —postrzelcu. (Ks. I Chińczyk mówi o tkniętym apopleksją. mianowanego Stachem (Pietrem itp. że trafiony został wichrem czy niepogodą. Od jednego do jednego. na puste ugory.221 temu wykrzywi usta i tym podobne wyrządza psoty. Cugi (Przeciągi) — widocznie upatrywano w nich sprawców łamania kości — przez moc Boską i dopomoc wszystkich Świętych itd. gdzie kur nie pieje. podkadza się chore miejsce. Zastrzał (rwanie w palcu) leczą nasi znachorzy. mieli dziewięcioro narodu. „Kaj (Dokąd) ty idziesz strzelcu — postrzelcu?" „„Dy ja idę do tego człowieka chrzczonego. aby chory wystrzegał się wiatrów. od trojga dwoje. „wyrzuconą na świat" nie gołą ręką. gdy po zdarciu naskórka. Metoda odliczania choroby. Na zagojenie zastrzału (postrzału) posługują się w okolicach Siewierza następującem zażegnaniem: Szła najświętsza Panienka z Panem Jezusem drogą.) i będę mu kości łupać. Pleszczyński Bojarzy międzyrzeccy 1892 str. Federowski. od dwojga jedno. Pozna ją t ę chorobę przy łamaniu w kościach. 137). „ukaże się strzałka podobna do żądła pszczoły". Podejmiij" się wówczas łyżkę cynową. strzelając pustym nabojem w palec. pociągając z lekka części cierpiące czubkami palców. a Boską pomocą itp. Zastrzał leczą na Mazurach. Po wypowiedzeniu tych słów dostał poraksyzmu. trzymając w lewej ręce sierp poziomo. upadł na ziemię. bo już my ta(m) byli i dobrze sprawili" . A. kości itp. że choroba zmniejsza się z wymienianiem coraz mniejszych liczb. piana z ust mu się toczyła. zwany w Wydzierzewicach doktorem. w nogę (w rękę itp. polega na przypuszczeniu. po chwili odpoczynku powtórzył. szepcząc równocześnie pewne zaklęcia i pacierze. każąc „kłaść chorą rękę lub nogę na lufie fuzji. 267). od 8 do 7 itd. Mądry. od jednego na ni. a brat brata nie woła. z której przy odpowiednich zaklęciach strzelają" i tym sposobem odpędzają złe z chorego na cztery wiatry. Rwanie w kościach zażegnywa Mądra w Poznańskiem.Na zastrzał znane są następujące zażegnania z ziemi Kieleckiej: Był tu pan zastrzał z panią zastrzałową. Przykładają też „szmatki moczone w odwarze z Postrzałowej trawy".szta! Świadectwem historycznem stwierdzono zamawianie tej kategorji w 5 wieku po Chr. aż w końcu zniknie.

Idźże ty w olszynę. kości łupać. (M. grabinę. Oto jak zażegnywał zastrzał zamawiacz (ka) z paralji Moskorzoń Szed Pan Jezus z św. Najśw. a ci trzej są jedno. suchy dąb.. na smugi. na bory. Uszczypił go postrzał w nogę. postrzale?" — „Idę. łamania kości. W przekładzie z języka niemieckiego znane nam jest następujące zamówienie od za^tizału na Mazurach pruskich: Szeał drogą anioł święty i spotkał go sam Pan Jezus. Najśw. Napotkał go tam Pan Jezus z nieha (Pan Jezus) — Gdzie ty idziesz zastrzale? (Zastrzał) — Idę na jego (chorego dziecka) imieniny.idę ja ku N N Jego kości łamać. aby wyzdrowiał. Panna się zapytuje: „Gdzie idziesz. Przenajśw. (Pan Jezus) — Nie chodź-ze tam zastrzale.?wem Bozątkami?" (Bożec) — „ . Oto zapisane z ust ludu Radomskiego zażegnanie od zastrzału tj. Bóg Ojciec. ze swą Bożycą i ze . Pietrem bez wodę. postrzale. Panno. wszelaka drzewinę Będzie ci sam Pan Jezus mocą. Przenajśw. Kady (Kędy) nie dochodzą radta ani pługi Zażegnywacz (ka) odmawia oowyższą formułę ttzy razy nad chorym.. Będę stizelał w jego żyły. suchy grab łupać. na lasy. Bo ja ci tam nie każę. na lasy. „Weź-że ty św. Kończy Ojczenasz (do trzeciego razu). Najświętsza Panna dopomocą. posłużyć mogą do przywrócenia pierwotnego teKstu naszych zażegnywań: Szedł Bożec ze swą Bozycą i ze swemi Bozątkarm. znane Czechom od 16 w. połączonego z obieraniem ciała: (Zamawiacz) — Poszedł zastrzał ze swoją zastrzalową. Federowski Lud 1 889 II. N. lecz przez Pana Jezusa i Matki Bożej pomoc. Ze swojem siedmiorgiem dzieci. Nie przez moją moc. spotyka się z Najśw. przeszkody 1 '. 248—9). Podobne zamawiania. Niech nie mają grzeszni ludzie i ty N. krew rozlewać". (Pan Jezus) — „Kędy idziesz Bożcze. „Dokąd idziesz.222 Idźże strzelcu na czarne bory. „Idź i uwolnij wszystkie części jej ciała od gło wy aż do końca palców u nóg". — „Idźże. Syn i Duch Św. który trzykrotnie ma zmówić „Zdruwaś Marja" do Przemienien a Pańskiego. W sosmnę. krwi nie rozlewać (z Zajączkowa). aniele święty?" „„Idę do tej chrzczonej — tu wymawia się imię chorej — zastrza 1 zamówić"". Maryją Panna na lipowym moście. . Piętrzę piasku i wody. Zetrzyj postrzałowe jady. Odmianka tego zamawiania brzmi jak następuje: Idzie po strzał ze swojemi postrzelętami.

Apolonja: „Strzelcy. żółtych kości nie łamał". (W. z mięsa. z serca. czy z wiatru. sinych żył nie wyciągał. Rzekła im św. Baba ruska taczając jajkiem po sparaliżowanych członkach i oblewając wodą. z zębów itp. wodami aż do Czarnego morza. z 77 żyłeczek. kładąc do miski nóż i nożyce na krzyż. Szuchewicz Huculszczyzna Kraków 1908 IV. postrzale bolący! Czy ty powstałeś ze świata. zamawiają Huculi w ten spos ó b : Ogasiwszy węgle w niepoczętej wodzie i wyliczywszy wszystkie święta od św. z nosa. A polon ja I pytała ich: „Strzelcy. krew pić. tak zamawia pod wij: „Ty mocny. 320—1). tam ci hulać i bujać. a trzymając je nad głową chorego. na skały. psy wygryzą zębami! Szczeźnij. Mikołaja. Powtarza się to po trzykroć. z ust. Postrzale bolący. do miski wlewa się nieco wody i kilka ziarn owsa. a w tej skale jest 9 kogutów pierworodnych. A tej osobie pokój dajcie!".2 ) .223 Żyły targać. Zamawiacz (ka) z ludu czeskiego tak zażegnywa postrzał: Trzymając nad chorym miskę z nożem i nożycami. Rwanie w głowie i postrzał leczą Słowacy zamawianiem. z nerek. Móżczek jeść. z oczu. żółte piaski pożerać. strzelice. Spotkała ich św. wschodowy. trzykrotnie mówią: Chodzili strzelcy. Idź sobie lasami. dziewięć psów pierworodnych. neuritis acuta. strzelice. zgniłe kłody wywracać. odsyłam cię na suchy las. nękający i serdeczny. 1 6 1 . z kostek. na brzegu Cz. ja chcę cię wywołać z 77 kosteczek. górami. Żebyś tu czerwonej krwi nie spijał. Mięso drzeć. postrzale kolący! Wywołuję ciebie ze skóry. południowy. znachor odmawia nad chorym te słowa: „Postrzale kolący. (Grohmann str. wodę z morza pić! K'temu mi dopomagaj!" Postrzał (postriw). to pójdziesz zniewolony! Ciebie koguty wydziobią dziobami. Krew pić -1 ". ja ciebie zażegnywam. (Pan Jezus) — „Nie chodź ty tam Bożcze ze swą Bożycą i ze swemi (Bożątkamil Idź na góry. oblewam wodą i taczam jajem.Gdy ty nie zechcesz pójść dobrowolnie. a na tej górze jest skała. Po górach. Drzewa rąbać. strzelice! Kędy idziecie?" „„My idziemy ku tej a tej osobie (imiennie). morza jest wysoka góra. po krajach. Poczem baba trzykrotnie spluwa. z głowy. mówi: Chodzili strzelcy i postrzelice Po górach i dolinach. z języka. przepadnij ! Ty do tego ciała nie masz dzieła" (przystępu). sine morze popijać. czy z pracy. . kości łamać"". północny. koty wygrzebią łapami. zawróćcie. dziewięć kotów pierworodnych.

Przy apopleksji wkłada włościanin nasz swe sparaliżowane członki w świeżo zabite bydlę albo w pół przeciętego gołębia. maczanem w occie. wrzucając do gorącej wody kiszki. . ofiarują czarnego koguta (Słowaczka — kurę) i sączą kilka kropel krwi tej choremu w usta. Paraliż przypisują w Kaliszu zawianiu i leczą „zawianego" (t. tkniętego paraliżem) pocierając go czerwonem suknem. kota) i drobiu. kości łamać!" Rzekła im św Apolonja: „Strzelcy. taczany przez dość silnych chłopów. Apolonja. wreszcie kąpie się chory w ciepłej krwi wolej (Kalendarz lwowski na rok 1856). Mięso drzeć. N. Lud dobrzyński takie czyni wnioski: Jeśli język jest czysty. gdy ta zaciągnąwszy chorobę zdycha. W ogóle ludy indoeuropejskie posługują się przy napadach paraliżu owijaniem lub wkładaniem dotkniętych chorobą członków ciała do wnętrzności świeżo ubitych zwierząt. Zgodnie z semiotyką ludów europejskich. Przeciw darciu skutecznem jest przykładanie żywcem rozdartego morszczaka. wątrobę i w ogóle wnętrzności ciepłych jeszcze zwierząt. zwłaszcza koguta. Kolor czerwony zastępuje krew. gdzie się chory znajduje. ograniczającą się przed wiekami badaniem języka i moczu. czerwony — człowiek zdrów. pianiem. (woła. (Bucharowie i Sangarzy) Gdy Słowak czeski straci wskutek paraliżu mowę. w Niemczech króliki pomieszczone w izbie. i wewnętrznych przedewszystkiem na te oznaki. do których również używano zwierząt domowych. Na zastrzał w palcu przykłada się do miejsca. strzelice. strzelice. A tej osobie pokój dajcie!" Pozostałością ofiar pogańskich są następujące sposoby leczenia: Na postrzał radzą w Siedlcu zabić psa i w ciepłych jego wnętrznościach trzymać przez czas nijaki znieczulone członki. Przeżytek to krwawych ofiar. kędy idziecie?" „My idziemy ku N. psa. patrzą i u nas na wsi w chorob. j. a za pożywienie otrzymuje polewkę z mięsa niedźwiedziego. wracajcie. Choroby narządów trawienia — Macica — Uroki. Paraliż i apopleksję poczytywał lud francuski (w Rennes) za dzieło złego ducha i radzi włożyć sparaliżowaną nogę w rozprutego koguta. przechodzi na nich paraliż i przez to uwalnia odeń chorego Tkniętego apopleksją w Rosji zaszywają w świeżo zdjętą z niedźwiedzia skórę. w której trzy dni leży. które obiera — ż a b ę . Mózg jeść. krew pić. przykłada się drugą i trzecią a? choroba ustąpi. przyrządzają też kąpiele animalne. Paraliż czy apopleksję leczy na Rusi morska świnka. zwierzęcia już w głębokiej starożytności odpędzającego złych duchów.224 Spotkała ich św. Ta się ich pytała: „Strzelcy.

P* GrOe-a. Wielopostai iowe zapaleni riPtw >vv. Pro ł . Mężczyzna zc znamieniem (Zdjęcia fotogtdt z szpitala p' wszechrego u : Lwowie prymari isza Dr. J. lwow Skrzywienie kręgosłupa (Zdjęcie fotogr. we Lwowie.djęcie totog«-aficzne palców u rogi. Ze zbioru Dr.1 Leszczyńskiego. K. H Hilaiowiczi d scenta U. Ze zbioru r. Rothtelda prof unw. Leszczyńskiego prymarju3za szpitala lwow.) . hrzęstniak p&lca (chondroma. z kMniki chorób dziec. najpotwór na ił jośliwy (Ze zbioru fotogr Dr.

Wojnę przepowiadaj: z krwawo zachodzącego słońca. a niektóre. jak wskazuje papyms Ebersa.wą. należące do t. O człowieku. wtedy człowiek jest cierpiący. mętny. zwaną powszechnie różą.roby. Lud nasz i inne ludy europejskie nie mają dokładniejszego wyobrażenia o chorobach wewnętrznych. posługiwali się też moczem lekarze średniowieczni. Mamy tu utożsamienie cech. zupełnie różnych. pozornie równych. mocz biały. przezroczysty oznacza zwykły stan zdrowia. co sięgać ma doby przedhistorycznej. utraci żółtaczkę. kolki. Chińczycy. leczą w Zakopanem okładami lub okadzeniem róży czerwonej (ogrodowej). Gdy mocz ma kolor żółty.Pojęcia choroby żołądka. albo wewnętrznemi środ kami żółtego koloru. Podobną djagnozę stosują Czesi i Jugosłowianie. że im się żółć przelewa. Dioskurides zło„Uzdrowienie ludu" J5 . czerwony febrę itp. Plinjusz doradzał żółte łapki koguta w winie. na biało zamulony — chory. nerek. Z śniegu na Boże Narodzenie wróżą kwitnące sady (analogja bieli). Gdyżżółte pójdzie do żółtego (z sympatji). z. wstępujący do stowarzyszenia sprzysiężonych. Djagnoza na podstawie uryny znana już była starożytnym Egipcjanom. Środek ten leczniczy opiera się na rozumowaniu przez analogję mniej więcej w tej formie: Chory na żółtaczkę ma barwę skóry żółtą. przykładając choremu złoty pieniądz na piersi. Obja wem słabości wątroby jest żółtaczka. Na zasadzie „similia similibus curantur" leczono żółtaczkę zewnętrznemi. Niemieccy oglądacze wody (Wasserdoktoren) wnoszą z moczu czerwonej barwy o gorączce. Leki stosowane od wieków u nas i innych ludów. w ogóle jamy brzusznej nie są jeszcze zróżnicowane. jak np. wróżbach. śledziennikach powiadają u nas i w Niemczech. Hippokrates zalecał w tej chorobie polewkę z ptaka z żółtemi piórami (ikteros). mówią Niemcy es ist ihm etwas iiber die Leber gelaufen. Przeto chory wpatrując się w patynę. sympatycznych środków. na którego widok chory pozbywał się żółtaczki. za Homera używano tego samego wyrazu na oznaczenie żółci i gniewu. Taką samą analogję stosują u nas i u innych ludów w najrozmaitszych chorobach. Patyna ma również barwę żółtą. O ludziach złych. W słowach „mam go na wątrobie" zachował się ślad takiego pojmowania tego organu. Chorobę. Żółtaczkę leczono już w dawnych I11djach środkami koloru żółtego. zaczerpniętej z kategorji podobieństwa najczęściej barw. bardzo nieokreślone. opierają się na zasadzie naiwnie przez umysły pierwotne stosowanej analogji. w barwie dwu przedmiotów. Na Rusi czerwonej rozpoznają w ten sposób stan zdrowia chorego z jego moczu: biały ma oznaczać słabość. co ma IU celu spotęgowanie nienawiści do wroga. Z chorób wewnętrznych może najwcześniej znaną była żółtaczka. co nam przedstawia drzeworyt w inkanabule zatytułowanym: Rudimentum Noviciorum (Lubeka 1475). Choremu na żółtaczkę włościaninowi każą wpatrywać się w patynę a wyzdrowieje. którą nasz i inne ludy przypisują złości. piją krew zmieszaną z żółcią. czarach itp. zgryźliwych. szybko popadającym w złość.jelit. Stąd pochodzi pouczenie: pożółkł ze złości (w Niemczech er ist vor Arger gelb geworden).225 gdy zaś oblężony.

a choroby. Oto przykład tej kategorji z Siedmiogrodu. podobny do podobnego. wrzucają do wódki pieniądz albo pierścionek złoty. Starożytni — a dziś ludy wschodnie — posługiwali się klejnotami tego koloru. Nadto chory szuka koguta (kobieta kury) z żółtemi łapami. Wołosi w Monastyrze obwiązują szyję niemowlęcia żółtą nitką jedwabną. Wszystkie te leki żółtego koloru działać mają przeciw żółtaczce na zasadzie: similis simili. Jak u starożytnych Indów choremu na żółtaczkę smarowano piersi lakiem i nakrywano złotem. dc żółtej izby. wpatrują się w złoty kielich. w Bogu moja siostrzyczko. Choremu na żółtaczkę w Rosji zawieszają na szyji bursztyn. objawjającejsię róvvnież żółtą barwą. nazajutrz. Serbowie zawieszają choremu żółtą nitkę na szyji i czerwoną kwitnącej róży w ogrodzie.226 cienie żółtawego koloru (chrysantenum). poczem je przemieniają a choroba ustępuje. Daj mi swoją czerwoną. porębały trzy żółte drzewa. patrzeć w złoty kielich. a żółtaczka zniknie. zamawiają chorobę słowami: Różyczko. cytryny itp. przyszły do żółtego dworu. Tym sposobem leczą i Czesi żółtaczkę żółtemi środkami. W innych okolicach Rusi radzą zażycie uskrobanej miedzi z chlebem — przyglądanie się w złotej monecie. Górale polscy na Węgrzech każą kurę żółtą warzyć i polewkę z niej pić. Na Mazowszu pruskiem stosują w tej chorobie na wewnątrz środki — żółtego koloru: serwatkę. myje je. „Trzy żółte kobiety wzięły w swe żółte ręce trzy żółte siekiery. na Ukrainie każą wpatrywać się w kielich kościelny lub patynę. zawijając taką samą nicią krzak róży w ogrodzie. dają pić ze złotego kielicha lub każą się przyglądać w roztopionej smole. do żółtego N. Żółtaczkę leczy się u nas kąpielami w ziołach kwitnących żółto albo w jagłach. w roztopione masło. — tu podaje zamawiający imię chorego* . uświęconą i ugotowaną marchew lub agrest. tak dziś żółtaczkę leczą kąpielą w wodzie. kwaszone ogórki. Choremu na żółtaczkę dają na Podolu napić się wody z kielicha mszalnego. £ Żółtaczkę leczy lud w Bośnji i Hercegowinie w ten oto sposób: chory rzuca odziedziczonego dukata do wody i przez siedmdni myje się tą wodą i ją pije. radzą choremu pić ze szklanki ulepionej z wosku. Dają choremu pić z żółtego naczynia. potem kąpie się w tej wodzie. przybyły do trzech żółtych lasów. Te i tym podobne środki sympatyczne polegają na analogji żółtego koloru pierścienia. (koloru żółtego). przemieniając nitki. piją z wydrążonej marchwi albo z kielicha. położyły je na żółtych ramionach. Na zasadzie klin klinem się wybija opierają się i zamówienia żółtaczki przedmiotami koloru żółtego. Podobnych środków sympatycznych używają inne ludy: w Niemczech zawieszając dziecku pierścień ślubny lub pieniądz złoty. szły na trzech żółtych drogach. kładą do wody złoty pieniądz. „który wyciąga żółć. noszą złoty pierścień na szyji. lub kąpiel w glinie na rzadko rozrobionej. do której włożono złoty pierścień albo smarują twarz sokiem wyciśniętym z cytryny. a weź sobie moją żółtą. Słowacy uważając złość lub gniew za przyczynę żółtaczki. nosić czosnek na szyji i spuszczać go aż w okolicę wątroby.

ten. każą małego lina rozciąć na pół wzdłuż i przykładać na dołek sercowy. Lud litewski w żółtaczce je ugotowaną marchew. a zawiesiwszy ją w kominie. albo podając mu w jedzeniu lub napoju wesz. W okolicy Tykocina radzą żywego szczupaka wpuścić do naczynia z wodą i wpatrywać się w niego. Sembrzycki Am Urąuell 1896 1 136). wrzucają do kąpieli pierścionek złoty. Wieśniacy ziemi dobrzyńskiej radzą na żółtaczkę „ogon lina przeciąć na krzyż. gdy mocz wyschnie.mówią: Niechaj zejdzie żółtaczka z chorego (N.Leczenie żółtaczki tą metodą jest u ludów romańskich powszechne. 1 Słowacy wlewają do wydrążonej w formie kielicha marchwi mocz chorego. (B. Radzą i Czesi wydrążyć marchew. (B. Przedmioty koloru żółtego mają żółtaczkę wyciągać. Podobnego sposobu używają Rusini: Wydrążają marchew. żółtaczka zniknie. napełni go uryną i zawiesza ostrożnie w kominie. wyleczy się. Morawianin wlewa też do łupiny z jaja albo do marchwi trochę moczu i zawiesza je w kominie. wskutek czego szczupak zacznie żółknąć i uśnie.) rychlej. gdy marchew uschnie.N. Schiffer Alltagglauben Am Urąuell 1893 IV 142). potem rozpłatać lina i położyć na piersi". Jeden z dawniejszych pisarzy niemieckich radził zerwać przed wschodem słońca marchew polną. albo dają pić ze złotego kielicha. (z Tylży J. po odczytaniu miejsca z koranu i odmuchaniu chorego każe mu się wpatrywać przez tydzień. zawieszają ją w kominie.227 —trzema drzewami zabiły żółtą żółtaczkę—zabiły ją w imię Boże na śmierć. Rdzę osiadłą na żelazie uważają za wyciągniętą z chorego materję żółtą. w wydrążony otwór nalać trochę moczu i zawiesić ją w kominie. zagrzebać w gnoju (w Bawarji. stawiając przy chorym mosiężną czarę z wodą. Na Podolu rosyjskiem noszą na pier- . do której wrzuca trzy gwoździe żelazne. na dno tej czary. z dukatem na dnie. W. należy marchew wyjąć z komina. Gdy dziecko żydowskie dostanie żółtaczki. Żółtaczkę Żydzi małopolscy lecŁą podając choremu napój w naczyniu sporządzonem z żółtego wosku. Chory Rumun na Węgrzech robi w marchwi otwór. aż nie uschnie. choroba zniknie. to daję tobie!" Po dziewięciu dniach zakopuje kość pod drzewo na cmentarzu i ucieka do domu. a mocz każą choremu wypić. w tym czasie ma chory wyzdrowieć. poświęconą na Matkę Boską zielną. W Krakowskiem zbierają mocz w wydrążoną marchew i zawieszają w kominie. a chorego żółtaczka opuści. wypłukać w wodzie i wypić ją. Schiffer Alltagglauben der Juden. Choremu na żółtaczkę każą Litwini w Prusiech wydrążyć marchew. chory wyzdrowieje.do której nasika chory. w okolicy Zbaraża. Am Urąuell 1893 IV 210). każą się przyglądać w roztopionej smole w dziegciu. Kto ma żółtaczkę. zniknie i żółtaczka. puścić do niej swój mocz. gdy puści swój mocz na marchew. Chorobę tę Jęczy hodża w okolicy Konstantynopola. trzy razy codziennie. Styrji i Frankonji). i zawiesić ją na słońcu. napełnić ją wodą i zawiesić w kominie. zdaniem Żydów w okolicy Lwowa. gdzie tak długo zostaje. Rusini. W mniemaniu ludu polskiego żółtaczka opuszcza ciało chorego moczem. Madziar zawiesza sobie kość zmarłego nagołem ciele i mówi: „Co jest żółtego we mnie. aby się nie wróciła. gdy marchew uschnie. a gdy mocz uschnie. aniżeli te szczyny wyschną. aby się tam choroba uwędziła. W.

„jakoby macica jego wyrwała mu się z wsewątpiów (wnę- ." Rosjanin chory na żółtaczkę bierze do rąk dwa żywe szczupaki i wpatruje się w nie tak długo. (Grohmann 1. weź chorobę od N. Na oznaczenie pewnego ogólnego osłabienia. kłębuje. Według innych kolki (kłucia?) i kurcze sprawia duch płci żeńskiej. przez co żółć z człowieka ma przejść na ryby. któremi chwyta i ściska".!" i puszcza się gołębia (J. odwiązują go (Mysłaków). Am Urquell 1894 V 296). gdy czosnek zżółknie. który zabiera żółtaczkę chorego. mówiąc: „Gołębiu. w Niemczech zawieszają główki czosnku na czerwonej nitce i noszą tak długo na ciele (zazwyczaj dziewięć dni) aż pożółkną i wyciągną żółtaczkę. poczem go wyrzucają na bieżącą wodę. rzucają ją na płynącą wodę. Choremu w Czechach. Chłop z okolic Kozienic w Radomskiem „utrzymywał. któia sprawia najrozmaitsze cierpienia. a z nią: żółtaczka popłynie w świat. N. nawiązanych na konopnej nitce. Lud polski na Rusi czerwonej i Ukraińcy kładą na piersi gołąbka. Żółtaczkę leczy lud w Czechach przywiązując choremu lina na gołe plecy. Między ludem naszym jest mniemanie. który przebywa we wnętrznościach człowieka i skoro z jakiego szczególnego powodu bywa rozzłoszczony. Wyobrażają sobie tę szczególnego rodzaju istotę w Działdowie jako „robaka z ostremi pazurami. aż one zasną a żółtaczka z oczu przechodzi na ryby. że choroba przeszła na ów czosnek. używa lud opodal Częstochowy wyrażenia „chodzi mi macica" i upodobnia ją do „latającej nerki". inni mordowiskami. przy cierpieniach organów brzusznych przewraca się po brzuchu. żywego. Litwini (9 wszy. gołąb wsiąka w siebie żółtaczkę i kona. Szwabi (w łyżce herbaty lub na chlebie z masłem). znak to. wewnętrznej niedyspozycji. Przeciw żółtaczce zalecają u nas jeszcze następujące środki mistyczne: Zawieszają na szyji dziecka dziewięć ząbków czosnku. na chlebie z masłem) i Cyganie na Węgrzech (9 wszy w dziewięciu śliwkach). albo zakopują w ziemię. gdy ryba pożółknie i zginie. lecz oddzielna istota żyjąca. 230). W Szwabji kładą lub przywiązują żywego lina w okolicy wątroby dopóki nie zginie. a chory pozbywa się tym sposobem żółtaczki. Przy reumatyzmie wielostawowym macica chodzi po całem ciele. W oczach innych wygląda jak ręka. N. a chory wyzdrowieje.tak iż wygląda prawie jak kiść i wielkości jest może talara". Nie jest to organ (narząd). „ma kończyny w rodzaju palców. na Rusi. że kto długo choruje. daje się we znaki człowiekowi — dręczy go i męczy. tego męczy macica (matrix). Zażywanie żywych wszy w chlebie przeciw żółtaczce polecają nasi włościanie i Rusini (na czczo trzy razy dziennie po trzy =» 9 sztuk). a sam żółknie. Używają też następującego środka: Nad głową chorego okręcają po trzykroć młodego gołębia. c.228 siach przywiązanego lina. Na Ukrainie zalecają choremu „trzymać w każdej ręce po żywym szczupaku i nieustannie wpatrywać się w nie dopóki nie zdechną. dopóki nie zdechnie. str. Żydzi w Małopol 1 wschodniej przykładają gołębia otworem odchodowym do pępka chorego. burczy albo skrzeczy. którego Mazurzy pruscy mianują macicą. Charap Volktumliche Heilkunde der Juden. syna N. ani część organizmu." Zdaniem włościan w Olsztynku ma to być „robak o ciele okrągłem z niezliczonemi nogami.

że na macicę chciują nie tylko kobiety. (O. błędnicy itp. podług mniemania Mazura z okolicy Międrzyizecza. sztychącą w końce palców i stawów" Wyobrażano sobię sprawcę tej choroty jako istotę żyjącą.że skrzeczy lub wvzci. ogólnej inedospczycji. (p. Wierzenia ludu polskiego. Kolberg Lud Krakuw 1876 T. dają ją cierpiącym na macicę w stanie sproszkowanym i w wódce. Lud Styryjski mówi wyraźnie. dźwigania ciężarów." Niepłodne niewiasty ofiarują figurę z wosku w postaci macicy=ropuchy Małce Boskiej. Żydów i in. Noworadontski) macica oznacza znajdującą się gdzieś w ewnętizu człowieka żywotną część ciała ludzkiego. spotykamy u Czechów. iż macica przenosi się z miejsca na mit jsce. H. jest przyczyną choiób nerwowych żołądka. w okolicy pępka. Lud alpejski opowiada. że macica „ma kształt jakoby chrabąszcza o wielu nogach ze szponami" ktureni) trzyma się brzucha. X. Poznańskiego skarżąc się na boi wnętrzności truwą. Kolberg Lud 1888 XXI 170) W zachodnich powiatach W. a wy/aźenia „chodzi macica" używają tamtejsi chłop 1 na oznaczenie wewnętrznego niedomagania. gdzie się kąpie. Pleszczyński bojarzy 1892 str. nie tylko u kobiet. „należy ją nakarmić". (uterus). macica wysadziła lub wyszczepierzyła pazury.epieir: yła pazury. alt także u mężczyzn. ale i mężczyźni. który nadyma się i zaczyna wędrować po brzuchu i wr.ętiznościach. wówczas chcąc „zapędzić matkę napowrót do jej domku".w gaidło. W wyobrażenia ludu polskiego z Woli Wydr. macica pokahła lęce lub nogi" itp. mającym we śnie otwarte usta. jezeu ich kobieta nie zamknęła. znane u nas było w wiekach śiednich. kładą więc na pępek chore] osoby trochę miodu. Zapada. Chorobę macicy (Gcbarmutter). Spiczyńskiego Kraków 1542) zalecał „gwoździki zdzierzeć w nosie" na wypadek.. włażącą w gardło.2 ) . Lud z Dąbrówna utrzymuje. Ks. 1 chłoń ruski z powodu nadmiernej pracy fizycznej. zatapia swujt ostre podnoża w ciele człowieka i przez to sprawia okropny ból a nieraz sprowadzić może śmierć. kociego smalcu i mięty w łupinie orzeszka. Rozróżniają „macicę chodzącą. Bawarczyków. Mazurzy innych okohc wyobrażają sobie macicę „podobną z kształtu do wątroby miętusa" i w tej postaci wiele osób ją zrzucało".Czeinkolwiek podrażniona."Macica. 121. w tein przekonaniu. > vpina sie właz. jak np. Już Ogród Zdrowia (wyd. zbliżoną do zwierzęcia. (Ks. wypinającą się. „gdyby macica zeszła na dół". A. ale także mężczyzni. reumatyzmu. wyłazi z wnętiza macica do pobliskiej wody. że „niektórym matkom. że „matka opuszcza swój domek i stąpa w górę". str.ą na tę chorobę przeważnie kobiety po odbytym porodzie. wyobrażano sobie na ze- . Chodzi ona. dostaje poruszenia załatnika (macicy). poczem wraca napowrót włażąc ustami. zaświeciwszy trzy maleńkie świeczki woskowe w wieńcu. Dla tego podobieństwa do wąttoby miętusa.29 tiznosci) i skakała po stole jak żaba". że ich macica dusi (O. w stawy i końce pa^ow powiadają. I nne ludy Europy — że tu wymienię jeszcze Włochów. (L. ze micica czyli macinmk „ku wuniej (gwoździkowi w zgó:ę wciągnie się". Freytag Tiere im Glauben der Aelpler Am Urąuell 1892 III 1 9 1 . Wyobrażenie. dlatego mówią: „Macica skrzeczy. 29) W pojęciu włościan z Rudawy: A^acica znajduje się. od której dobrego stanu zależy zdrowie. Węgrów i Litwinów — prawią o wędrówkach macicy.

które po zapłodnieniu staje się pożądliwem. Tym sposobem następuje poczęcie. może swoje właściwe miejsce zmienić i polecali odpowiednie środki lecznicze w celu sprowadzenia jej na swoje miejsce. Aby macicę usunąć z wnętrzności. a jak tam kiszka kruknie." (M. Kryński Macica Lud 1910 XVI 409).ręka. a są ślady. znane już były Rzymianom z przed dwutysięcy lat (vulva florencella). wskutek czego człowiek choruje (Plato i Hippokrates). „ma łapki i pyszczek. z żelaza lub wosku. w postaci ropuchy. przedstawiające macicę w postaci żaby.W wyobrażeniu zabobonnych Żydów macica. w Czechach. raka. Niemczech jako drapieżne zwierzątko. które odejmując wypuszcza dziecię na świat. Wyobrażenie. żeby to łatwiej było zażyć i d a j e się ten napój do wypicia Usuwa to macicę. że macica. Wyobrażenie ludu polskiego. burczy". Bierze się więc do tego trochę końskiego lub gęsiego pomiotu. przez co jest niespokojna. na co zdają się wskazywać wykopaliska na ziemiach słowiańskich. a l b o w chorobach. lekarka siada mu na kolanach i z całej siły rękami. Najdziwaczniejsze pojęcie miano od wieków o macicy. po brzuchu handluje (z niemieckiego hand . macica. trza mu macicę nagnać na miejsce. „płód przytrzymuje macica łapkami. (Na Mazowszu) Bóle maciczne leczą w Stradomiu „kamieniem od poderwania" (choroby bowiem nabawia się poderwaniem). które przegryzać miało wnętrzności. najczęściej ropuchy lub kuli najeżonej kolcami. trą go i piją z mlekiem. nachodź na swoje miejsce (St. powiadają w Łukowcu mazowieckim że „utrząchnął się. jak dowodzą pisma Aretajosa i Dioklosa. a niezaspokojone oburza się i wędruje po ciele. podobnie jak rany zewnętrzne." Bole porodowe powoduje macica. że macica jest istotą żywą. miętosi). składane przez kobiety w ofierze za szczęśliwe rozwiązanie. posiadającem swą wolę. macicę ma też i mężczyzna. ma być kilka gatunków: męski. dodaje się nieco wódki. 1884 VII 298). lub inne organy zajęte. pomocnikiem. kobiecy. Starożytni Egipcianie wierzyli." Chory kładzie się więc „we znak. podobna do żaby. którym stara się pochwycić kroplę zapładniającą". poruszającą się w ciele. coby jej sprawiło nudności. rusza się. robi rękami. Starożytni Grecy uważali ją za żyjące w wnętrzu człowieka zwierzę. zawieszane w kościołach i kaplicach alpejskich. która „po wydaniu dziecka szuka go. górny i dolny.miach polskich i ruskich. że pojęcie to nie było obce w przedhistorycznej dobie. zw. rozpowszechnione było już w starożytności. roztopiony zaś tłuszcz łagodzi wszystkie dolegliwości. to znaczy. Zrodziło sią ono z obserwacji istotnych zmian położenia macicy. że trzeba zadać coś obrzydliwego. ma swe źródło w medycynie starożytnych (od Hipokratesa do Galena). „matka ludzi". która z wymiotami wychodzi z ciała chorego. to ona jeszcze lepiej przygniecie i mówi: O ty psia krew. przecedza się przez garnek. Ulanowskaw Zbiorze antrop. trzeba ją „zbrzydzić" 1 . G d y chłopu brzuch boli. kamienia tego. Leczy tę chorobę środek uniwersalny „wódka z tłustym" (tłuszczem) w tem przekonaniu. lub jeża. że macica jest zwierzęciem demonicznem. Dlatego figurki zawieszane podcudownemi obrazami Świętych mają kształt takiego zwierzątka. Wotywa. Szwajcarji. że „wódka rozgrzewa żołądek. Skutecznym .

czy z wiatru. Przewróciwszy chorą (głową na dół). d. Wyższym stopniem choroby jest wypadnięcie macicy. Na Białorusi rozparzonym „wienikiem" nacierając chorej plecy i piersi. Przeciw opuszczeniu lub wypadnięciu macicy. to ów zołotnik (macica) zsuwa się na dół". mówią po trzykroć: „Załatniku złoty nie chodź po kościach. zwane urazem. czy z kołtuna — Idź do pieruna! (Ks. lekuchno. Macica. Mazurzy pruscy zamawiają macicę. na zlotem krześle. p. posługują się również zamawianiem. w którem proszą „Zołotnika. pomoc. po niemiecku Goldader (złota żyła). Zamówienie . W celu przywrócenia go na miejsce pierwotne. 103). a którą wylewa się na rozpaloią cegłę. a nie będzie poruchowany. „siedzibą jej miejsce pod pępkiem". tak i macica z urazem u tego chrzczonego (tu wymawia się mię chorego) nie ma się więcej poruchować.. W bo!u brzucha pomaga dmuchnięcie pierworodnego. gdzie Pan Bóg błogosławi. A. pomoc. baby-znachorki smarując brzuch masłem. — tak nazywają tę chorobę — aby stał na swojem miejscu. jak solitera. masz łóżko usłane. Płeszczyński Bojarzy międzyrzeccy Warszawa 1892 str. przeciw temu stosują na ziemiach Rusi zabieg wytrząsania choroby. trudniejszy do wyleczenia i żeński (żenoczy)" łatwiejszy.. na co cierpią kobiety i mężczyźni w Litwie. nie pij krwi. albo „włosami z głowy i z dolnej okolicy ciała na krzyż pacjentowi uciętemi. Syna Bożego i Ducha św. którą mienią. do której włożono pewne zioła i korzenie. pod drzewem owocowem. zołotniku żeński. po zmówieniu Ojczenaszu: Poszła Matuchnioska Boża w cichem uspokojeniu macicę z urazem łekować i ustanawiać. Jak ten kamień leży w ziemi.231 •środkiem zaradczym ma być okadzenie chorego b:irsztyn~m piórami. Rozróżniają dwa zołotniki: „męski (czołowiczy). Ty macico z urazem. tę zaś rozbija się i zakopuje przed wschodem słońca. Boga moc. na złotem krześle. to „choroba na Pokuciu dość pospolita". Przez Pana Boga moc. gdzie cię matka urodziła. a nie chodź. w krzyże nie wpadaj i w okna nie zaglądaj" i t. podsuwają go rękami na dawne miejsce a posługują się zamawianiem. Syna Bożego i Ducha św. przyczem powiedzieć ma następującą zamowę: Macica Żółcica! Skążeś się wzięła ? Czy z oczu. ani go trapić. u Rusinów zołotnyk (złotnik). nie łam kości. następującemi słowy." wreszcie wdychaniem pary z wody. koło swego brata. które od tej wody usycha. Po przeżegnaniu się trzykrotny Amen. stań na swojem miejscu. Z rozlicznych używanych przez lud ruski środków sympatycznych wymieniam: zapalenie kądzieli na pępku i zamawianie temi mniej więcej słowy: Zołotniku męski. ma się uspokoić cichuchno. nogami uderzają trzykrotnie o powałę. tak odpoczywaj u tego chrzconego (Janka). Przez P. istotą dziedziczną. przyczyna: „jeżeli kto coś ciężkiego podniesie i z wysoka spadnie lub w inny jaki sposób bardzo się zdźwiga. bożego człowieka. nie chodź po kościach i bokach — usiądź na górze i t. aż macica wejdzie napowrót. a nie masz się poruszać więcej.

połóż się znowu na swoje właściwe miejscel Mniemałaś. a nawet śmierć. Spotkała ją Macica. wrzody i gra w karty mogą być na spojrzenie urocznych ocm narażone (Mazowsze. „Gdzie idziesz?" (zapytała Najśw. jeśli popatrzy na cielę. przekłuć". i przez całą Trójcę Św. Litwa. że pójdziesz ze mną do grobu. Prusy. gdy „nie lubuje źródłu". Podnoszenie się macicy zamawiają w Niemczech (Odenwald) temi słowy: Macico. Powszechny na ziemiach Rzeczypospolitej polskiej jest przesąd. gdy spojrzy na chatę. ale także wszelkie zło. Najniewinniejsza czynność lub rzecz całkiem obojętna może ściągnąć na się uroki. Zamówienie macicy w hrabstwie Ruppin:Szła Dziewica (zapewne Najśw. sprowadzają nieszczęścia na wszystko. zwanej w okolicy Olsztynka kolkami. co ma takie oczy. każdy przedmiot. gdy rzuci urocznem okiem na trawę. którą ci Pan Jezus sam piędzią swoją odmierzył. przez Ducha św. Jedna kobieta ma len piękny lub kapustę w dużych głowach. pszczelarze przy pracy swej unikają obecności niewręcznych kobiet. (Ropczyce). „Tego ci nie wolno. Ten lub ów zachoruje. ono „obrażone robi glon". spojrzy na urodziwe dziecię.ogę. tak opiewa w przekładzie z niemieckiego: Matko macico! przeciwniczko Matki Bożej Proszę cię przez Boga Ojca i Boga Syna. Dość wstawszy ze snu umyć się w konewce i obetrzeć rękawem od koszuli. Po odmówieniu „Ojczenaszu" przeżegnać się trzy razy z opuszczeniem Amen. Poczęści należą do tej kategorji chorób uroki. ono natychmiast zmarnieje. komuś krowa nie daje mleka — kiedj . o których przesądni twierdzą. jak napisano w świętej siódemce". nie pójdziesz ze mną do grobu! W imię Trójcy przenajświętszej. Po trzykrotnem odmówieniu tych słów i przeżegnaniu powtarza się całe zamówienie do 9 razy. nawet rany. ono padnie. Panna) przez pole. mleko. Panna) „Chcę serce N. lecz żebyś się na poduszeczce położyła.. ażebyś się natychmiast uspokoiła. że złe oczy. bole żołądka i kurcze. Uroków dostać można nawet z wiatru. albo czemkolwiek być możesz. dlatego np. alenie. na co spojrzą Jeśli człowiek. Przyrok rzucają złe oczy na chleb. duszy i ciała nie trapiła. nudności. a następnie na kogo popatrzyć. Można zadać uroku ulom. a rzuci się nań urok. wciągając go oddechem. Ukraińcy. zamieszkująca ją rodzina zacznie się kłócić. że powodują je uroczne oczy. odpowiedziała Macica. to siano zgnije. okrywa się wodorostami i odmawia ludziom czystej wody. Lud nasz przypisuje urokom nietylko choroby i kalectwa. Uroki. druga obok na zagonie jedno i drugie liche — pewnikiem ktoś rzucił na nią urok. Białorusini i Żydzi). dzieżę i studnię. wywołując ból głowy. Przyrokom podlegają u nas wszelkie sprawy. a woźnica wywróci. W imie Ojca i Syna i Ducha św.232 od macicy. Amen. Urokliwemi oczyma popatrzeć przez okno na wóz przejeżdżający d. Kujawy. kolki.

(Na ziemiach Polski. siano. jarzyna. owoce i zboże. niezliczonych przykładów dostarczają ziemie polskie. u Birmanów i Kabylów.awet grzyby). zakrywają je. a nawet ptactwo w tym stanie (cielę. w Małej Azji nie udają się winogrona. ci zapraszając przybywającego. ulegają urokowi. owoce. od wchodzącego Człowieka obcego". Lud nasz i inne przestrzegają przed urokami w czasie pieczenia chleba." Ma to ich uchronić przed urokiem gościa. Wrażliwemi na czar wzroku są i rośliny (zboże. Nie tylko ludzie. nie wolne są od zgubnego wpływu złego wzroku. albo ząbkowania (w Polsce etnograficznej. kto je spożyje. zaleca „przestać jeść. ruskie i litewskie. prosię. na Wołyniu. a nawet przedmioty martwe. zwłaszczą pod zachód słońca. (J. Wiara że uroki szkodzą krowom i ich mleku jest powszechną w Europie. albo jakiś uszczerbek na zdrowiu. Pokuciu na Białej Rusi). u Kabylów i tp. w mitologji starożytnej i u Arystotelesa. Wieśniaczki na Mazowszu niosąc mleko. ale i statek (krowy. zasłabnie. dodają: „Natośmy siedli. Dlatego wieśniacy nie wpuszczają do stajen obcego człowieka. w Arabji palmy. me udają się wtedy melony. którego łakomy wzrok spowodować może udławienie. a potem spluwa na ziemię. Żniwa we Francji zagrożone są przez maiivais regard. czego przykłady mamy w księdze praw zwanej Zendawestą. pisklę). napewno któraś urzekła chudobę." Zaproszony gość odmawia. albo przybysza zaprosić do jedzenia. klecenia masła. O oczarowaniu owiec wzrokiem wspomina już Wergili. źrebię. Indji. celem ubezpieczenia swego dobytku przed urokami. Gdy ktoś wchodzi do domu i zastaje rodzinę przy misce. ma powiedzieć: „Racz Bóg żegnać!" na co mu odpowiadają: „Prosiemy do siebie. na Ceylon. konie. na Gamoa i Tahiti. które mogą być urzeczone. Rusi i Litwy). Nawet podczas karmienia bydła starają się . drzewa. w ogóle rośliny. Pod wpływem spojrzenia złych oczu popada w stan uroczny zboże. nie d a m y się odegnać. Najłatwiej — powiadają w okolicy — Dukli można kogoś urzec podczas jedzenia. by się jedzącym urok od niego nie dostał. świnie). Nubji. w Kalabrji drzewa figowe. I zboże. albo usiąść i zjeść z domownikami chociażby łyżkę strawy". Urokowi podlegają najczęściej kobieta w epoce macierzyństwa i niemowlę do chwili chrztu.W Grecji i na Cykladach pod wpływem uroków usychają drzewa. Urokom ulegają przedewszystkiem środki pożywienia. gdy się je podziwia. którym przedewszystkiem robienie masła i pieczenie chleba podlega. Pod złem spojrzeniem cierpią owoce i kwiaty w Egipcie i Indjach. urokowi ulegają żniwa w Austrji i we Włoszech. Jezusem". Urokliwe oczy szkodzą zasiewom w Szwecji i Norwegji. Dlatego matki „tak niechętnie pokazują dzieci swe obcym". W okolicy Andrychowa gdy wchodzący do chaty zastanie domowników pizy jedzeniu." Przybyły zaś ma odpowiedzieć na zaproszenie: „Jedzcie z P. aby nie rzucono na nie uroków. Kibort Wierzenia Wisła 1899 XIII 1905 XIX). i. Lud ziemi Krakowskiej przechował niektóre wierzenia o urokach w jednej z najdawniejszych postaci a mianowicie: „przy jedzeniu.233 sąsiadka opływa w mleko. abyśmy zjedli. jedzenia i tp. to przy pierwszych już słowach podnosi oczy ku powale. a jeżeli wierzy w uroki.

Jugosławji. uśmierzał jego gniew. który ma i dziś jeszcze odrębny wyraz (n p. oznaczał pierwotnie czar sło. zaziora. złe oczy kogoś obziera. Urok. a b y mu nie odebrano. żeby mu ktoś z obecnych nie wydarł zdobyczy. do drugiej czyniący świadomie. przyroku przez rozmaite zabiegi czarodziejskie. zadanie jadła. pozbawia się zdobyczy na rzecz mocniejszego. na Borneo. Lud w Radłowie wierzy. który może mu jego łup odebrać. pokarmu osoby utzeczonego. „Aby nie mogły urzec sędziów podczas procesów o czary. a w chwilach korzystania z niej drżał z obawy. w wschodnich i zachodnich Prusiech. ale mimowoli wywierają szkodliwy wpływ na otoczenie. gdy ktoś mający brzydkie. Madagaskarze. zaspakajał t e m pożądliwość mocniejszego. czarownice. obdarzony tą własnością z natury. Indjach. zaniepokojone przez wroga. dlatego czuje się nieszczęśliwym. zajrzyć. Irlandji. w Nubji. że uroki rzucają ludzie. chęć posiadania zdobyczy. stawiano je do nich tyłem. Całą uwagę i wszystkie siły skupiał na zdobyczy. nawet w Egipcie. ale dostać można urzeku. Anglji i Skandynawji. Do tej drugiej kategorji uroczycieli zaliczmy naszych czarowników i nasze czarownice. n. gdy nasyci silniejszego. Człowiek słabszy składając w ofierze ciało swe. rzucają niemi uroki. niedobre. urokliwe. Abisynji. gdy przenikliwie patrzy. nie mogąc się tego niebezpiecznego wzroku wyzbyć. Rzucanie uroku — tak tłumaczy socjologja ów przesąd — oznaczało pierwotnie rzucanie pożądliwego spojrzenia. Włoszech.p. Do pierwszej grupy należą ci. a że mimowoli wyrządza szkody. zadawanie zaś uczynków należy do zakresu działania czarownic (lub czarowników). zaklęcie. Francji. niepokoił więc słabego. Oczarować można nie tylko wzrokiem. porzuca niedojedzony hip. w Brazylji i in.234 znakiem krzyża ubezpieczyć je przed urokiem.va (rzec = mówić). Jak zwierzę. Rozróżniamy dwie grupy ludzi posiadających moc wyrządzania szkody swoim wzrokiem. przyroczne. u plemion Was^aheli i Wakamba. Z wierzeniami t e j kategorji spotykamy się na ziemiach północnej i południowej Rusi. bez swojej wiedzy i woli. które nie z rozmysłu. uroku. Rumunji. zaziarać — stąd weźrok czyli urok). Rzucać uroki może każdy mający oczy uroczne (dziś urocze = piękne). że gdy na kogo spojrzą. zaźrze. Poza zaprzedanymi djabłu ludźmi jak np. w Czechosłowacji. Prześladowano je i palono na stosie za te czary i uroki. podziwia i zazdrości. jada wówczas dopiero. zwane uczynkami. Człowiek na pół dziki baczną zwraca uwagę podczas jedzenia — zwierzę czyni to instynktowo—jakby się obawiał. to go urzekną. Gwinei. krew. t j . tak człowiek dziki. Szkocji. Bezwiednie może rzucać uroki nawet człowiek uczciwy. Wzrok przypatrującego się spożywaniu pokarmu był pożądliwy. istnieją ludzie mające złe oczy. Człowiek pierwotny wiódł żywot ciężki wśród ciągłych zapasów z otoczeniem. później jednak przeniesiono nań czar wzroku. co u nas dopiero w roku 1727 przez biskupa Szembeka zostało zniesione". Posiadając nadprzyrodzoną władzę w oczach. zarówno . włosy lub jakiś przedmiot własności osobistej. przez owianie tchem (chuchanie) dotykanie. którzy się już z takiemi oczyma urodzili. jak etymologja tego wyrazu (od u—rzec) wskazuje. którzy to czynią nieświadomie.

Że uroki rzucają zezem patrzący. nabawić mogą człowieka nieszczęścia lub słabości. Różn. m. wyrażanie zaś podziwu słowami — urok*. przechodzi na córki. szamanów Nowt j Anglji. obfitego plonu. dzybkie toczenie oczyma. po którem ich możni poznać. kto je groch na czczo. Ponieważ podziwienie nasze na widok. przez okulary albo pomiędzy nogami w tył. Urocze oczy. a które . które poddają się losowi. aby tylko nie wydziwiać". które samym wzrokiem. tekucquam Meksykan. ale także lud w ^eklemDurgu. Przyrocztienn mienią w Piockiem osoby posiadający przenikliwe oczy. które ludy indoeuropejskie uważają za „urocze".ce ł e jednak zacierają się w umyśle naszych wieśniaków. nolyipa Cyganów itp W Męczeninie pod Płockiem „godność czarownic. że siła czadów tkwi tu we wzroku setnym (w oczach). Fran . z matk. mimowoli. na którego padnie". dajmy na to.je się zwykle w j e d n e j rodzmie.->ię wzrokiem wywołuje zaziory. „Tnwiąca we wzroku dusza występuje na zewnątrz. namasow Bambarow nad Nigiem. szkodliwe skutki. wiedząc. Oczy uroczne bowiem należą od najdawniejszych czasów do bezpośrednich czarów duszy. mężczyzna lub kobieta. zacbow-. dlatego przysłowie Żydów polskich powiada patrzeć wolno. zazdrością. na Rus. „cuduje". A oczy takie posiadać może nietylko czarownica lub czarodziej. o mejednako zabarwionych oczach. Przy oczarowaniu przypuszcza się najczęściej złą wolę. ma jakiś błąd lub osobliwy znak w oku. pośredni lub bezpośredni. Swndom: i nieświadomi uroczyciele mają owe znamię. w przeciwnym razie me możnaby wytłómaczyć wiary — do dziś zachowanej w przesą-iach ludu polskiego — że uroki szkodzić mogą meświadomie. Wioch. np. później dopiero zaczęto przypisywać uczuciu zawiści szkodliwe skutki czarów. zły wzrok zaś zdarza się często u ludzi mimo woli.235 jak medicmenów hidjan. udanego cineha itp. niezwykle patrzeń e zyzem. o źrenicy niezupełnie ok r ągłej. że niczem nie zdcłają przekonać o swej niewinności". wywierając ". Angiji. stosownie do tego. podłużne źrenice. dniała bezpośrednio na tego. przeto „dziwowanie . rzr cających uroki. Urok. Najczęściej urzeka człowiek. ale każdy człowiek. którym się rzucanie uroków przypisuje. a nawet Turcy. Słusznie zauważono. przyroki. Cygani i Orangowie na Malace. w ogóle nieżyczliwością. wyraża się nie tylko wzrokiem.mowoli. Jakie oczy uchodzą u nas za uroczne? Zwyczamie „brzycki weźrok" zadają ludzie o nienormalnym wzroku np. Najczęstsza bywa wiara w urok spowodowany złą wolą. niechęci. Przeważna część ludzi. Siyrji.łe. utrzymują nie tylko Słowianie. Albo od złych oczu osób. boylyasow Australji. w okolmy Brzozowa przyglądający się z przysłoniętą ręką. zaklęć i różnych szkodliwych praktyk czarownicy. ale także słowem. lub urzek — powiadają'— może być dwojaki. zawiścią.ji. gdy osobę lub rz^cz podziwia. przenikliwy wzrok. skąd pochodzi. pięknego dziecka. tak go pojmowali i s ł arozytni. wyróżniający się od o t o c z e n i a — w ogóle niesamowici. dostaje mocy urzeczenia drugich Zły wzrok może być świadomy lub nieświadomy. a nie w towarzyszących mu uczuciach zazdrości. patrzący z podełba. wrodzony lub nabyty. Tak np. albo od zamówień. jednak zadają urok niezależnie od dobiej lub złej woli człowieka.

Występuje to już w najstarszej tablicy klinowej. (Objaw chorobowy oczu z zamgloną rogówką). Białej Rusi. Lud na Śląsku mieni przyrocznym człowieka mającego zrosłe brwi. Urok bywa następstwem wszelkiego rodzaju złych wpływów i niezawsze przypisuje się złym ludziom. Rzymian. Na ogół lud o jasnym (niebieskim) kolorze ócz miewa niezwykły lęk przed ciemnookiemi. w Rosji pomawiają osoby z czarnemi oczyma o zadawanie urzeku. kota. w Turcji i Syrji niebieskie. w ogóle istoty nadprzyrodzone. w Turyngji. W starożytności i później. kto go się dotknie. za Hippokratesa. Rzucić je może każdy w złej . jako wywołującej silne wrażenia. bogienki. i urok spada na tego. upatrywano w ich źrenicach obraz psa. mówią że „przelazł przez złe miejsce". Styrji. a gdy zachoruje. W normalnym oku widzimy obraz zmniejszony własnej osoby. na Węgrzech i w Palestynie przypisywano im zadawanie uroków. Osoby mające plamę na rogówce poczytywano w średniowieczu we Francji. ale także siłom nieczystym. O czaiownicach opowiadają i u nas. samego djabła. Hiszpani i Czerkiesi mienią urocznemi oczy o nieokreślonym kolorze. Kolor tęczówki powodował również przesądy o urocznych oczach. nietylko w Polsce. że w jej źrenicy odbija się obraz odwrócony. Często (w Olsztynku) czarownice „oczyniają" jakieś miejsce we wsi. Ludzie mający nad oczyma zrośnięte brwi pozostają w stosunku z nieczystemi siłami. który wszystko na okół niszczył. za czarownice. Na Pomorzu. Złe oczy posiadają duchy i osoby przeklęte. W starożytności posądzano czarownicę. że w ich źrenicy odbija się kozieł albo djabeł zamiast człowieka. Zdarzają się wszakże złe miejsca bez udziału złych ludzi. to się nie udaje albo ginie. a oczy nawet wyrwane z ciała nie przestały zabijać. U starożytnych Greków. sporządzonej. co — jak wiadomo — zauważyć można u osób w złości. w tłómaczeniu asyryjskiem oznaczają szybkie. stąd u ludów europejskich nazwa źrenicy: pupilla (dziewczątko) u ludów wschodnich: człowieczek. w której owe urokliwe oczy zwane po akkadyjskusi chul. od osoby zadane przez okno. Niemczech i in. Inflantach i in. W Czechach uchodzą oni za upiorów. Siedmiogrodzie. Szkoci jedno oko niebieskie. ale także na Wołyniu.236 było przyczyną posądzenia ich o uroczne oczy. nie umiera on śmiercią naturalną. oburzeniu. Oczy ze źrenicami niezuzupełnie okrągłemi są przyroczne: na co spojrzą. jak np. żaby. niespokojne poruszenia ócz. Uroki należą do" najbardziej rozpowszechnionych i najczęstszych przypadłości dzieci naszych włościan. znachory i baby czarownice. mniej silne są uroki od „złego wiatru" (Wola zgłobieńska). że mają kozła w źrenicy). znaczone przez djabła stygmatem (signum diabolicum). co też wytaczano w procesach średniowiecznych jako stygmat szatański. we Francji modre. kozła. Najłatwiej dostać można uroków od osób płci przeciwnej. na rozkaz asyryjskiego króla Assurbanipala w 7 wieku przed Chr. w Szwecji i Estonji piwne oczy. Właściwość tę posiadają upiory. Galena takim ruchliwym drżącym oczom przypisywano konika w źrenicy (u nas powiadają. drugie czarne. Palatynacie. A posiada tę własność przedewszystkiem pierwsze spojrzenie. jak niesie podanie o szlachcicu z nad brzegów Wisły.

na które spojrzą. Plutarch o Tebanach a Owidjusz mówi o Telchinach. zwierzęcia. a nawet gdy tylko Spojrzy na nie złym wzrokiem. Wielce rozpowszechnione jest wierzenie. Arystoteles opowiada. Paracelsus twierdzi.237 godzinie. że taki zwrok wstrzymuje leczenie ran. W klasycycznej starożytności od jej wzroku ogórki więdną lub stają się gorzkiemi. ma być wywołany urokami. W Prusiech wschodnich. humanista z 15 w. Lekarz rzymski Paweł żacchias pisał w 17 wieku o zabójczym wpływie starych bab. nie obcy plemionom z wyspy Samoa. jako „obcy i nieswoi" budzą od wieków niepokój. Frankonji. złe uczynki. posądzają żebraków o czary. darzą ich jałmużną. Fryderyk II. bywa urzeczony i dlatego wracał do domu. Muzułmani posądzają wszystkich giaurów (niewiernych) o czar wzroku a Sekty sunitów i szyitów zarzucają to sobie wzajemnie. że w tym dniu. że chore oczy czarują zdrowe. mający zwyczajny wzrok. zdoła urzec człowieka. Pisze o tem w starożytności Plutarch. Na Mazowszu utrzymuje lud. zazdrości mu lub się „dziwuje" nad jego urodą czy ułomnością. która stojąc czas dłuższy przed zwierciadłem. cudowne skutki. Palatyna:. Uzasadnia to Marsilius Ficinus. w Czechach. nawet roślinom. w Austrji. w Niemczech północnych. sprowadzające szkody lub nieszczęścia. w którym z rana babę spotykał. (dziś tłómaczy to się zaraźliwością cho roby ócz). Toskanie. nadprzyrodzone. dlatego przypisuje mu własności mistyczne. u Indów niweczy skutek dobrych w tym dniu uczynków. w Siam. przypisują żebrakom urokliwość oczu. znanych pod imieniem wiedźm. Na Mazowszu i w Małopolsce „niebezpiecznem mienią spojrzenie starych kobiet 4 uważanych za czarownice. że najdotkliwiej urzeka (R. Podziwiając piękność. zdrowie czy też inne zalety człowieka. że niektórzy ludzie samym wzrokiem wyrządzić mogą szkody osobom. Lilienthalowa Wierzenia. Na Mazowszu i w Małopolsce. że wzrok miesiączkującej brucze zwierciadło. Lud polski posądza Żyda (karczmarza) o rzucanie uroków a Żyd zarzuca gojowi. że Mał- . przesądy żydowskie Wisła Warszawa 1905). zapisuje wypadek o starej kobiecie. Grecy uważali Kreteńczyków za „niebezpiecznych uroczycieli" Plinjusz podaje to o Iliryjczykach. Lud polski w Prusiech. Akademja paryska 1739 r. że zwrokiem swym szerzyli zniszczenie. skoro patrząc nań. posądzani bywają o wrogie. Neopolu. Heliodor i Owidy a w wiekach średnich Petrarka. Siła wzroku wydaje się człowiekowi natury tajemniczą zagadką. Węgrzy poczytują Cyganów (Cyganki) za uroczliwych. utrzymywał. bydłu. w ogóle jakiegoś przedmiotu rzuca się nań uroki. Rusini i Żydzi twierdzą. Panuje na kuli ziemskiej przekonanie. Sudanie i in. w Tyrolu. na Śląsku. że „od spojrzeń kobiety menstrującej na lustro powstawać mają na niem plany". Opowiadają. Wyróżnianie się od otoczenia bywa powodem posądzania o uroki Osoby wyróżniające się od swego otoczenia. podziwiając lub zazdroszcząc dziecku. a przesąd ten właściwy ludom buropy (we Włoszech stwierdzony już w połowie 9 stulecia). Rosjanie. na matkę i dziecko. które rzucają duchowni. wadą czy zaletą. Każdy. ale obawiają się ich złego wzroku. na Rusi. wydawała z siebie trujące soki. Nawet widok albo sp^ iie księży wróży u nas nieszczęście. że kobieta miesiączkująca ma złe oczy.

odmówiła żebraczce jałmużnę. Białorusi. by ich nie urzekli. g d y głodny pies przygląda się jedzącemu człowiekowi. w Bengalu i Konkanie. Kobieta brzemienna u Otonisów w Meksyku unika wzroku psa. za co została przez nią oczarowana. ruskich i niemieckich. że niezaspokojeni żebracy zadają czary i uroki. choć go chciał nawrócić. lub tyło zębów mu wypadnie". że pożytek z tego jedzenia ma pies. a za nim Galen i inni bają o takim wzroku bazyliszka. nabywa t e j właściwości już w niemowlęctwie. Najbardziej rozpowszechnione jest mniemanie. że taki bazyliszek rodzi . jeżeli po odstawieniu od piersi napowrót był do ssania pokarmu przypuszczony (po upływie trzech tygodni. który wzrokiem swym sprowadza na ludzi i dobytek choroby. Francuzi. że urzekają ci. wilejski) kowal swemi niedobremi oczyma rzucił przyrok na kobietę. w Choa czynią ich sprawcami chorób. to jest taki. W średniowieczu wierzył lud niemiecki. a pies ślepiami". ale także w Guernsey. tyle lat żyć będzie człowiek. a wiarę tę spotykamy nie tylko na ziemiach polskich. W okolicach Czarnego Dunajca i Wieliczki utrzymują. że „człowiek je zębami. iż żaba patrząc na człowieka. W Szkocji ukrywają przed żebrakami wartościowe przedmioty. to znaczy. że nietylko ludzie. Niemcy. W Małopolsce i na Wołyniu powiadają. ich urocznych oczu lękają się na Wschodzie. Wiara. który mu wytoczono. na Litwie. Diodor. Wszelako niebezpieczny ten wzrok przypisują ropuchom i żabom — których lud nasz nie rozróżnia — Słowianie. trzech dni i tyluż nocy). Pies ma wogóle właściwości złego ducha albo czarownicy. w okolicy Bourges rzucił żebrak uroki na matkę z dzieckicm przy piersiach. Ukrainie. ale także zwierzęta. ale i zwierzęta wyrządzają wzrokiem swym wpływ szkodliwy. Saintonge. Urokliwe oczy posiadać mogą nie tylko ludzie. Żmudzi i Łotwie. Czechosłowacji i Jugosławji. Jeszcze I6l9r. W Abesinji są w powszechnej pogardzie. które się w niego przemieniają. podobnie jak inne w Europie. a w procesie. tego czeka jakaś przykrość. Bretańczycy i lud francuski w okolicy Alenson utrzymują. a człowiek wyręcza go tylko w gryzieniu i łykaniu. przypisywanym przez lud nasz wężom. Człowiek uroczny. d. Pomponius Mela i późniejsi. w Rosji. przybierającym postać tych zwierząt. Plinius. prawią W e d y indyjskie. Aeljan. iż zły wzrok psa podczas pieczenia chleba sprawia. Lubelskie. którzy przez matkę odstawieni od piersi poraź wtóry przystawieni zostali do ssania. Szwedów i Żydów. miał oślepić swoim przenikliwym wzrokiem. ta pada na ziemię. że chleb się nie wydarzy. Kto z ludu angielskiego w drodze napotka żebraka i nie da mu jałmużny. wierzą. co n a j m n i e j zabłądzi. Morvan. rachuje mu zęby: „ile ich porachuje. u Niemców. Przesądy tej kategorji znane są nie tylko w Polsce (Poznańskie. Kowale od wieków posądzani bywają o zadawanie czarów. Gdy pies w Rosji zobaczy kuropatwę w locie. Małopolska) ale także na Wołyniu. Szwajcarzy i t. Sieradzkie. która z powodu tego stała się zabójczynią swego męża. Na Sycylji mienią ich jettatori. O zabójczym wzroku. Atoli te uroczne oczy psa i żaby przypisać należy właściwie złemu duchowi lub czarownicy. jest powszechna i sięgająca zamierzchłej przeszłości. W okolicach Krzywicz (p. córka hrabiego z Holandji 1275 r. Lud nasz. Podobne właściwości przypisują żabie.238 gorzała. ojca Jezuitę.

Złe oczy mogą sprowadzić śmierć. albo i później) nie powinno patrzeć się w lustro. jak o tem stara się przekonać wierzenie. na Tahiti. u Chorwatów. nie wolno odwrócić się za Eurydyką. j. o tem wspomina juz Beowulł. Nawet taki szczegół. Uroki rzucić może człowiek albo zwierzę (bazyliszek) na siebie samego przez zobaczenie się w zwierciadle. Anglji. a jako przyczynę podają zazwyczaj obawę przed złym duchem. Gdy jedno lub dwoje oczu umarłego są otwaite. „aby dusza umarłego me mogła się w niem zobaczyć. Turyngji. w Kanadzie. jak kładzenie na oczach pieniędzy. na ziemiach ruskich i Jugosławji. Patrzenie nocą w zwierciadło jest wzbronione nie tylko u nas. Ze wszystkich form zabobonu jest wiara w uroki może najbardziej rozpowszechnioną i nastarszą. czego przykłady spotykamy w starożytności. czarami. Francji. Austrji. umiera ktoś z rodziny. że umarli otwartemi oczjma „wypatrują" żywych członków rodziny. Powszechny u ludów aryjskich i innych. u Żydów i Mongołów. Najstarsze. rozkrzewione po ziemiach Polski. aby umarły nie „wypatrywał" t. Do t e j kategorji zabobonów należą zakazy oglądania się poza siebie. przynoszącą szkodę lub nieszczęście. Nie tylko u ludów europejskich. aby je uczynić nieszkodliwemi. przy ofiarach dla zmarłych. u Dajaków na Borneo. Styrji. by umrzyk pozostałych przy życiu członków rodziny nie „wypatrywał" na drugi świat. w Estonji. powtarzające się u Słowian. u Battaów na Sumatrze. zupełnie samorodnie i trwa od lat tysięcy po dzień dzisiejszy na tej i tamtej półkuli ziemskiej. Włoszech i Grecji. ludów germańskich i romańskich. dlatego natychmiast po śmierci zamykają zmarłemu oczy. W epoce Wedów nie wolno było Indom przypatrywać się w studni. pociągając ich na drugi świat. Dajaków na Borneo. ale nawet u Semitów i Japończyków panuje przesąd. Występuje ona z dziwną zgodnością u najrozmaitszych. u Battaów na Sumatrze. na Śląsku.239 się z jaja koguta (skazanego za to 1474 przez senat w Bazylei na stos). a księga praw Manu zakazuje Bramonom używania zwierciadła. o czem wspomina Plutarch (Eutelidas) i co upiększyło podanie greckie o narcyzie. jest zwyczaj zasłaniania zwierciadła przy zwłokach. Pomorzu. nie wpędził do grobu którego z krewnych. na Sybirze. albo w wodzie. u Karaibów. w przeciwnym razie traci mowę. Że szkodliwy wzrok posiadają umarli. nabawia się choroby lub umiera. że staroindyjski obrzęd pogrzebowy nakazuje położyć na oczy zmarłego kawałki złota. Orfeuszowi np. np. od siebie niezależnych ludów. A o starożytności tego motywu świadczy okoliczność. . Rusi i Litwy. Tradycja ludowa zakazuje też patrzeć się na własny cień. W naszych baśniach i praktykach zabobonnych mamy podobne zakazy. dlatego zamykają im oczy. lecz u ludów na obu półkulach. który podobnie jak obraz w zwierciedle uważa za istotę duchową." jak to nasz lud motywuje.wCzechosłowacji. a zarazem jedną z najszkodliwszych. Saksonji. żę dziecię (przed rokiem. spotykamy u ludów na tej i tamtej półkuli np. śmiercią. Koptów i Indjan. Rozpowszechniony na ziemiach Rzeczypospolitej od morza do morza zwyczaj zamykania ócz umarłemu miał pierwotnie uczynić nieszkodliwym skutki złego wzroku.

że niektórzy ludzie posiadają wzrok tak nieszczęśliwy.240 wiary w zły zwrok pochodzi z Vii wieku przed Chr. kalectwo. nudności. ale także na stany psychiczne. Edda. 2) drogą procedury magicznej. czy chory dotknięty został urokiem: 1) zapomocą symptomatów choroby.). 3) przez amulety. prawa decemwirów (z 450 przed Chr. w co Żydzi zabobonni do dziś wierzą. służących do djagno^y. Zwłaszcza nagłe objawy choroby. „ziewota" przypisują przyrokoin. i świadectwo zachowało Medycyna średniowieczna i nowoczesne lecznictwo ludowe znają trzy sposoby poznawania. popada w senność. przypisując tę szkodliwą własność oczom z podwójną źrenicą. wywołując u ludzi i zwierząt smutek. iż na kogo spojrzą w złej godzinie. Rozpowszechniony na całej kuli ziemskiej przesąd. febrę lub inną chorobę. stosowanej w logice przedhistorycznej. Rzuceniu uroków przypisują wieśniacy różne niepowodzenia. przykre przygody wogóle. ale u ludów romańskich i germańskich następstwem urzeczenia bywa stan chorobowy: ból głowy lub żołądka. żołądka. Grzegorz z Tours (z 6 wieku) iryjskie formuły czarowania (z 10 w. przygnębienie. Uroki wywołują też niepowodzenia. jak ból głowy. zaobserwowanym i doświadczonym przez umysł pierwotny. brak apetytu. się w formule zażegnania przez lud zamieszkujący przed S e m i t a m i ziemię między Eufratem i Tygrysem (zły wzrok nazywa się tu si chul). wysnuwają z tego błędny wniosek. Z symptomatów. Uroki działają nie tylko na funkcje fizjologiczne.. Prawią o nich Plutarch. albo dozna jakiej szkody. O czarowaniu wzrokiem ludzi na Wschodzie wspomina Kłokocki w Monarchji tureckiej z 1678 r.aivio) 1 Rzymie (f ascino). a ta niebawem zachoruje. upowszechniony był i w Grecji 0aay. na Wołyniu i Białej Rusi. tego przyprawiają 0 chorobę lub śmierć. w przeważnej mierze opiera się na fałszywej konkluzji: Post hoc. . Człowiek. a przeciw zabobonowi temu występują nasi pisarze wieku oświecenia.w Lubelskimi Chełmskim powiecie.pijaństwo. przypisywano im możność szkodliwego oddziaływania na drugich. omdlenie. dostaje bolu głowy. Wierzył w nie sam Cicero. Rzucanie uroków przez czarownice w wiekach średnich było jedną z przyczyn męczarni i palenia na stosie nieszczęśliwych ofiar w całej Europie. częste ziewanie. że zły wzrok (ludzi i zwierząt) rzuca czary i uroki.i Wielopolsce. nieszczęścia Nie tylko u Słowian. Zendawesta Parsów i Wedy indyjskie. Wiara w uroki zasadza się w drobnej jeno cząstce na wpływie sugestji oczu. Talmudzie i Apokryfach przestrzega się przed urokami. trzęsienie rąk i nóg. ziewanie na Podhalu. O złym wzroku wspominają: staroegipski papyrus z XX dynastji. ergo propter hoc. a to zarówno u ludz jak u bydła. wymieniam ból głowy lub brzucha w Mało. nieszczęśliwe wypadki. Mieniąc oczy siedliskiem duszy. Wierzenie. wymiotów. pochodządzemi ze złego wzroku (ain hora). anormalne zachowanie. że to zły wzrok był przyczyną owej choroby czy nieszczęścia. Wedle tego omylnego rozumowania gdy ktoś popatrzy podejrzanym wzrokiem na osobę. zbrodnie i samobójstwa. W starym Testamencie.dekrety Burcharda z Wormacji (f 1024) itp. Średniowieczni lekarze nazywali urok fascinum <z rzymskiego fascino) i przypisywali przeciw niemu różnorodne środki lecznicze. oczu.). na którego przyrok taki padnie.

Cyklop. . Z Instytutu anatomji patologicznej Dr.Potwór jednooki t. lwow. Glista ludzka (a — d) Wszy Cod 1 — 5) Rozpadający się rak przełyku. z. Witolda Nowickiego. uniw. prof.

czy chleb oznaczający niewiastę. uroki są przyczyną choroby. wykazują bowiem. aby dowiedzieć się. nie trzy itd. Miejsce węgli zajmują drewienka lub źdźbła. jeżeli zatonie węgiel i chleb. to chory jest urzeczony. albo mówiąc: nie jeden. u Słowienców. i „trzy dziewięci". obcierając twarz koszulą (mężczyznę koszulą kobiecą. stwierdza się istnienie uroku sposobem czarodziejskim. udaje się do wróża. "pływające węgle uroków od mężczyzny (W Małoi Wielkopolsce.211 w Czechach. jaja i tp. czy choroba w istocie pochodzi od uroków. wycierają krzyże porciakami. jałówkom. Spadające na dno trzy żarzące węgle świadczą i w Niemczech (SachsenMeiningen). krowy nie doją się albo mleko ich psuje się lub ścina (w Małopolsce. Prusiech. nie ma uroków. że chory został urzeczony a w takim razie owa próba. że chory dostał uroku. Tak samo byczkcm. jeżeli pływają. Bułgarzy rzucają na wodę 5 węgielków. albo: tonące węgle dowodzą uroków rzuconych przez kobietę. w Apeninach i in. drugi bardziej złożony. drzy i przewraca się". Rosjan i Niemców. licząc w spak. stwierdzający stan urokliwy. Gdy zachodzi wątpliwość. -Uzdrowienie ludu" la . Z procedur magicznych na czołowe miejsce wybijają się próby z wę glera. Gdy „uroki napadają" na bydło. co na dno pójdzie.) Jeżeli chory nie domyśla się. kobietę koszulą męską). na wyspie Lesbos. podjęta w celach djagnozy. w drugim razie spódnicą. Rozróżniają dwa typy tych czarodziejskich czynności. ogierom. (Małopolska . to urok rzuciła kobieta. a z tego. służy to jako dowód urzeczenia. chudnie i smutnieje w Palatynacie i Siedmiogrodzie. a ten używa następującego sposobu. klaczom. „jeżeli chleb tonie. nie dwa. baranom i tp. Bydło drzy t pada w Czechach i Niemczech. trzy okruchy chleba rżanego i tyleż kawałków węgla. albo wreszcie zaczynając od 9 a kończąc na 1. gdy węgle padną na dno naczynia z wodą. gdy one pływają. Wypadają one zazwyczaj dodatnio. w powiatach na pół ruskich: przemyskim i chełmskim). a kury w Bourgogne padają. Jeżeli węgle toną. kłosy. wyrokują: niewiasta czy mężczyzna rzucił urok. jeżeli zaś węgiel tonie. że urok jest następstwem czarów. czy węgiel mężczyznę. Bardziej skomplikowanym sposobem stwierdzenia uroków jest rzucanie do wody po 3 kawałki chleba i węgli. kto go urzekł. „przestaje ono jeść. w liczbie 3. jagniętom kiecką. Czesi i Chorwaci poczytują dziecko za uroczne. wydają bombie. na Rusi i Litwie). od kogo był urzeczony: Wrzuca w garnek. Aby się przekonać. jeden prostszy. to uroki są „śmiertelne". 9. W pierwszym razie doradzają ocieranie spodniami. jeśli lecą na dół. Pierwszy sposób polega na wrzuceniu do zimnej wody rozżarzonych węgli. napełniony wodą zdrojową. wrzuca się żarzące węgle do oświęconej wody. u Żydów w Polsce i Palestynie. gdy one płynąc. Szlachta w powiecie płońskim odczynia uroki podobnie jak chłopi: puszczają węgle na wodę. służy zarazem jako środek leczniczy. Włosi w Treviso i Belluno rzucają trzy żarzące węgielki na wodę. jeśli węgle pływają po wodzie. to mężczyzna jest sprawcą owego cierpienia". uznaje się dziecię za przyrokliwe. to z innej przyczyny. wykrywający sprawcę uroków. na Podhalu.Kujawy — Sieradzkie — Krakowskie — Nad brzegami Lechu. jak się poznaje czy człowiek lub zwierzę uległo urokowi? Wychodząc z zasady.

Te i tym pedebne środki ochronne przeciwko czarom. nóż i węgiel z ogniem. rzucające urok. urokom w ogóle złym wpływom mają na celu odstraszenie złego ducha. kładą na kiju łajno. nie mówiąc ani słowa. co zauważono u ludów pierwotnych i historycznych na Wschodzie. Trzecia urok odczyniała. Estonia. przeciw nim użyte. wyrosła z wiary umysłów pierwotnych. a środek ten znany jest ludom wszystkich stre^ na najniższych szczelbach uspułeczniema i u progów cywilizacji. Nasza medycyna ludowa. służyły nietylko za ozdobę. aby spadły na ziemię. ale także za ochronę przed urokami. Aby go wyleczyć. Nóz oczyszczony w ogriu jest niebezpieczniejszem od zwykłeko noża narzędziem przeciwko urokom. Diuga haftowała. w powetizu niem obracają. Nordhumerland. mają również magiczny charakter. a wtedy osobie w tej koszuli uroków już nikt me zada" (Lubelsk e). (Działdowo). Jak choroby wywołane urokami są natury magicznej. kto wstawszy z łóżka nie myje się. ta osoba sprowadziła nieszczęście. o ile możności najszybciej. Od złego spojrzenia. „trza bez (przez) rozporek przepuścić. który n. Oczy u r oczne tj. Wkładając po raz pierwszy nową koszulę. którzy umieją chorobę „zadać" i ją „odczynić". Otylji. dla dowieuzenia . Siekiera jest środkiem ubezpieczającym od wszelhego zła. które dają nasze wieśniaczki dzieciom do zabawy. Do najpowszechniejszych zalicza się zelazo. Turcy i mieszkańcy Pendżabu nakładają na kom pstrą uprząż przeciw złemu wzrokowi. A zajmują s:ę t a k n m leczeniem czarownice i guślarze. która odpędza się różnemi sposobami i środkami. Amulety i grzechotki. Aby nikt nie urzekł jarzyny. różne świeedełka brząkadla przy pasach paroDczaków krakowskich i na uprzężach koni. Dubroczynnych wpływów żelaza doświadcza lud od kolebki aż do śmierci. dostaje przynajmniej na jeden dzień każdy.242 kto zadał urok. można się uchionić w ten sposób że zachodzi się je z tyłu. . które przeciw nim jest używane. dzwonki przy sankach i na szyji krów. Jest to widocznie zagrożenie złemu. Hebrydy). szczególnie] n ebezpiecznego u starych kobiet. można odpędzić zażegnywaniem. jak łajanie i bicie celem odstraszenia choroby z uroków (Kalabria. Uroki. aby obrzydzić widza i wzrok jego uroczny od jarzyny odwrócić. i za ich plecami palcem lewej ręki kiwa się trzy razy. Lud nasz me gardzi też takiemi środkami. Przedmiot. to samo czymą Kirgizi i Indowie.ię biorą w Płotkiem sitko i na kiju. jak w ogóle choroby i wszelkiego rodzaju czary. patronki od bolu oczu: Święta Ołylija trzy córeczki miała. W ogniu oczyszcza się odnalezioną izecz z niebezpiecznych wpływów z ł e g o . odmawia się nad nim następujące wiersze. Jedna prała. każą w okolicy Lublina „przepuścić przez o^ień" i dopiero wtedy zabrać do domu.ebyle czem daje się odpędzić. tak i środki lecznicze. uważa zgodnie z nią za sprawców chorób złe duchy czyli demony.. znaleziony na drodze. Chateaudun. które zażegnywacz z Rembowa skierowuje do św. Jednocześnie wymienia się nazwiska podejrzanych przy którem sitko spaonie z kija. Egipt.

Po odmówieniu modlitwy (Zdrowaś Marja) mówią: Święta Otylja trzy córki miała: Jedna przędła. które „ofjaruje do Matki Boskiej. Zofji: Święta Zochfija trzy córeczki miała: Jedna praczka. wleź-że pod warkocz. Zamawia się też następującą formułę w postaci legendy: Szła Mateczka Boża przez las. kończy się wezwaniem Matki Boskiej. mówi się: Jeden cię urzekł. kto urok rzucił: Jeśliś białogłowski (urok). Druga szwaczka. Jeżeliś chłopski urzek. do Przemienienia Pańskiego i do św. idź pod ziemię. Zażegnywanie od u r o k u w okolicy Radomia poczyna się od wy wiedzenia. Syna Pańskiego i Ducha św. Otylji". Idź tam i zażegnaj mocą Boską. Jeśliś chłopski. Amen. W końcu odmawia guślarz do trzeciego razu Zdrowaś Marja. Zamówienie to ponawia się trzy razy i za każdym razem spluwa. Trzecia trzy dziewięcioro uroków odmawiała. Amen. Wypędzenie uroków zapomocą zażegnywania należy do najskutecz- . idź pod czepiec. A trzecia po świecie chodziła. połą od odzienia i okręciwszy nią na wszystkie strony — jak gdyby prała bieliznę — obciera chorego. a trzech cię odrzeka: jeden Bóg Ojciec. patronki od uroków bolenia. Jeśliś panieński. trzy córki miała: Jedna prządła. druga motała. Jeżeliś kobiecy urzek. uroki odczyniała. Jeśliś płanetny. (tu zażegnywaczka zwija swój fartuch i jeden fałd) Druga motała (tu zwija drugi fałd) A trzecia urok (zwija trzeci fałd) świętym odczyniała. Odczyń-że panieneczko i temu człowiekowi grzesznemu. Amen. N zażegnać trzy razy dziewięć uroki. Urok tak się „odprawia" w Łukowcu mazowieckim i Zo'yni:Po przeżegnaniu człowieka.243 Wymawiając powyższe słowa nad narzeczonym. spotkał ją Pan Jezus i zapytał: Gdzie idziesz Matu'o droga? idę do tego N.. poczem potrzykroć obliże językiem czoło i wytrze obrąbkiem od koszuli. bierze zażegnywacz(ka) skrzelę tj. w końcu odmawia: Zdrowaś Maryjo (Rembów). wleź-że pod szafkę. Podobne. może nawet pierwotniejsze. drugi Syn Boży. Po wymówieniu ostatnich wyrazów zażegnywaczka rozwija niespodzianie z szelestem fałdy. wleź-że pod chustkę. W Posłowicach odnoszą zamawianie do Św. i świętej ewanielji. trzeci Duch święty. idź pod warkocz. idź pod obcas.. zażegnywanie uroków zachowało się w Małgoszczu: Święta Otylija. który urzek dostał. Poczem lekarka odmawia znów trzy Zdrowaś Marja. Jeżeliś panieński urzek.

idźcie uroki pod obłoki". by ją uchronić od czarów i zapewnić szczęśliwe rozwiązanie. Czyli z dziewki—idźcie pod wieniec.oki. Z kogoście postanowione? Od kogoście zesłane? Czyli z kobiety—idźcie pod płanety. Jeżeli chory domyśla się. Uroki i czary można wprost zdmuchnąć. . Po odmówieniu tych słów żegna się krowę krzyżem św. Poczem powtarza się do trzeciego razu następującą formułę: Rosa spadła z nieba na ziemię Jak ta rosa znika. Otu przykład zażegnywania bydła na Mazowszu: Aby ochronić oczarowane bydlę od szkodliwych wpływów „urzeku". którego moc czarodziejska sławi już hymn staroindyjski z przed półtrzecia tysiąca lat. Najprostszym i zapewne najpierwotniejszym sposobem usunięcia szkodliwych skutków uroku jest starcie go. Chrystusa Pana i Świętych. a środek ten na najniższym stopniu stosowany bezpośrednio. odmawia s . Jak dowodzi nazwa niemiecka uroków (Beschreien. z postępem czasu stają się krótkiemi i niezrozumiałemi. Znachor lub znachorka. urokiem mężczyzny czy niewiasty. którego germański Medizinman odpędzał od chorego krzykiem czy głośnem wołaniem przy pomocy jakiejś formuły. A jak z chłopa. tein są bardziej złożone. uroki! odejdźcie od piersi. W Australskiej kolonji Victoria medicmen — tyle co nasz czarownik — dmie na ciało brzemiennej. sprawcom choioby. Oto przykład zamawiania żydowskiego w tłómaczeniu na język polski: „Zaklinam was uroki. U rozmaitych ludów mamy różne. żebyście uroki odbiegły od jego członków i żył jego". rozwiała się w powietrzu. uroki I jesteście od Pana Boga zesłane. których pomocy wzywa przeciw złym duchom. Formuły te im starsze. Wymówiwszy to szeptem. Podczas zażegnania tego trzyma się w ręce chustkę. Amen Uroki. choć w głównych zarysach do siebie podobne zażegnywania a na każdą chorobę używa się innej formuły. którą dziecko przedtem na głowie nosiło. które słowem lub wzrokiem urzekły (tu wymieniają imię urzeczonego dziecka i jego matki). z postępem kultury spadł do znaczenia czczej formułki. ę nad niem Oicze nasz z opuszczeniem słowa: Amen. albo Berufen) i środek przeciw nim używany (Unberufen. co wskazuje na długie wieki ich życia. i dodaje Amen. tak niech zniknie ten urok i rozwieje się w powietrzu. idźcie z Bogiem pod obłoki. daj zdrowie! U. starannie wytrzeć nim zbolałe miejsce. to ma z ubrania sprawcy choroby wziąć kawałek szmaty i trzykrotnie splunąwszy. Przywiodą jeszcze jeden przykład: „W imię Ojca i Syria i Ducha św. Stara się też pozyskać owe duchy różnemi sposobami: prośbą lub groźbą. od kogo został urzeczony. albo Unbeschreien). Uroki u wszystkich ras można zażegnać lub zakląć żywem słowem." Że te i tym podobne zażegnywania pochodzą z odległej starożytności . bądź urokiem chłopca czy dziewczęcia. dlatego taka ich obfitość na ziemiach Polski. przyp-sywano tę chorobę demonowi. znikła. Naj Panny. trzeba jeszcze trzy razy powtórzyć następne zaklęcie: „Matko Boska bądź przy pomocy. jakiemikoiwiek jesteście. najprymitywniejszych środków terapcutyki ludowej. a nawet wprost wypędzeniem. Trójcy św. trudniąca się zamawianiem.244 ieiszych środków lecznictwa ludowego.świadczą pokrewne formuły u wschodnich ludów. zaklina zazwyczaj w imię Boże. na zakończenie odmawia się psalm 91. a czynność ta należy do najstarszych.

Ślina ma władzę oczyszczającą. np. źrebię. Spluwanie leczy też choroby wynikłe z urzeczenia. mówiąc: Bądź łaskawa! Zwierzątko (szczenię. aby się przekonać. Ina czej mógłby swoim złym wzrckier. a po tem zaklęciu uroki zczezną. nasiępnie w prawą i lewą stronę i powiedzieć: „Na psa urok" lub . spluwa się trzy razy i mówi: Na psa urok! A tem zaklęciem przenosi się uroki na psa. cielę itp. mówiąc mu „zdrów!" spluwana ziemię. ma jeszcze po tein opluciu powiedz . Gość zwiedzający w Ar. ze spoglądając pierwszy raz na dziecko. spluwa się trzykroć. Gdy kura jest dzika. że zdrowe będzie. dlatego pluje s. „Na psa uroki"!Jeżeli bydlęciu patrzą w zęby. powtarza to się trzy razy.d. należy spojrzeć w górę i splunąć. Gdy koń lub krowa otrzepuje się. Wrona jeżeli zakracze nad kim. ile ma lat. Dk odwrócenia grożącego nieszczęścia dc trzeciego spluwa się . poczem się spluwa czyli wypluwa ów urok na wszystkie cztery strony. to chcąc odwrócić to nieszczęście od siebie. Wójcicki w Przysłowiach narodowych Warszawa 1S39 — Gdy byłem słaby. to znak. aby nie dostało uroków.Bez uroku" (Nieuroki). ale w ogóle na duchy. wieśniaczki od Gdowa —na wychodnem z domu—powluwaią palce ao trzeciego razu. „abywszelkie nieszczęście.i uizec bydło.ę do cebrzyka i miotła się robi nad nim krzyż.) podziwiane zdycha. Tych samych albo podobnych sposobów używa się. spluwają mu po trzykroć na pysk. nim spojrzy na bydło. zrobione na Boż . winien. Kto zas dostanie uroków. spłynęło na ziemię".azu (Tarnowskie). Sam tego doświadczyłem na sobie opowiada K.e po trzykroć i mówi: „Na kota suchoty". Nie chcąc urzec dziecku. Pierwszego kwiczo_łę ułowionego w sidła. Źe ślina i spluwanie ma wpływ nie tylko na uroki. co ma odpędzać uroki. w ogóle cncrego miejsca. bo „otrzepuje s i ę z b i e d y " r wtedy gospudarz. trzech odrzecze" i przeżegnać s. raz przed siebie. eć: „Jeden urzekł. aby cdczynic uroki zwierzętom lub roślinom. świnie nie chcą żreć. świadczy przysłowie polskie: „Fluń na marę!" Przysłowie to bierze początek z przesądu powszechnego. splunąć trzy razy na ziemię u progu stajni. io zapewne jc kto urzekł. d ę tego przy rodzeniu się maleństwa spluwa się na n.ychowie stajnię lub oborę.ę. Do najpierwotniejszych należy obcieianie lub oblizywanie czoła. kobieta wiejska (z Zabrzeza). W celu zabezpieczenia się pizeciw urokom. wokoło mme opluł z emię dla odpędzenia tej cnoroby. że spluwanie może duchy odegnać od osoby.245 a urok po zamówieniu przez chorego trzech „Zdrowasiek" niezawodnie ustąpi. też popluć paznokcie i trzy laz niemi otrzeć oczy urzeczonego. Rożne są sposoby odczyniania uroków. Liatego aby się ustrzec przez cały dzień od uroków. co ie ma spotkać. w ogólności osobie iub rzeczy pierwszy raz widzianej. obc*erając niemi również po trzykroć czoło. Dobrze.Wł. Powszechny w Polsce panuje zwyczaj. które straciłoby mleko lub wyglądało chude. eden z wieśniaków przy odmówieniu pewnych formuł tajemnych. a gaździna niczegoby się me dochowała. Jeżel. nie siedzi na grzędzie i me da się chwycić — pluje jej gaźdina trzy razy pod skrzydła. pluje po trzykroć rano na dołek (dolną część koszuli) i trzy razy nim po czole pociera. a dla tem pewniejszego skutku.

Czecho-Słowacji. W tym celu zmywają nietylko głowę chorego. że między czynnościami. Przeciw urokom posługuje się lud nasz śliną. aby było zdrowe. oblizywaniem i pluciem. mówią. Wiara w uroki panuje nie tylko między ludem. ale gąski to się pani pięknie chowają". oczy w ogóle twarz osoby. zabronionemi w sobotę. . w Lubelskiem. na którą rzucono urok. Zmywanie przyroku wodą należy do najdawniejszych i często używanych przez nasze włościanki środków. aby odczynić urok. jak ważne znaczenie w wierzeniach i w lecznictwie ludowem ma woda bieżąca. mówi: „Na psa uroki. które skutkom czarów zapobiegają albo je leczą. Krowę urzeczoną. Lud w Styrji zaleca przeciw urzeczeniu zlizanie prawego i lewego policzka dziecka. n a Mazowszu. W Irlandji pomazuje się śliną czoło urzeczonego. pieniądze 1 tym podobne przedmioty. Przyczyną uroków bywa najczęściej chciwe wpatrywanie się lub zdziwienie. Wystarczy podziwienie ze strony sąsiadki. a nawet przedmioty martwe. wymieniono wyraźnie pomazywanie powiek śliną. nie chcąca być pomówioną 0 rzucenie uroku.z którą one nijako spływają. s Ł aje potem przy każdym progu. „oblizują trzykrotnie. Uroczyciela na Korsyce prowadzą do urzeczonego dziecka i każą mu napluć w usta. przypatrując jej się uważnie. niemającą mleka. — a ma być ich trzy — i zamki u drzwi trzy razy wodą pociera. oblewa nią lub kąpie w niej. Nasze wieśniaczki. albo sąsiedzi naplują do naczynia a znajduje się w niem ślina uroczyciela i temi plwocinami smarują osobę lub zwierzę w stanie uroczenia. Daje się z niej pić. Litwy. W Mało. Urzeczonemu dziecku matka zlizuje czoło po trzykroć. itp. zwłaszcza zaściankowej. U Hebrejów było tak powszechne używanie śliny jako środka leczniczego.Posługują się nie tylko przeciw urokom ale i innym chorobom bieżącą wodą. ale także wśród szlachty. ale też twarz. W starożytnej Grecji stare kobiety zlizywały czoło urzeczonego dziecka językiem. poczem spluwa to poza siebie. myją się i piją wodę. pluje do trzeciego razu w stronę bydlęcia.246 Narodzenie. opluwają w Szkocji albo dają jej oplute ziarna jęczmienia. ręce i nogi po 3 razy wodą. A ulegają im nie tylko ludzie. by nie urzeć krówce. Podobny zwyczaj istnieje na ziemiach Rusi. leje poza siebie. odszukują czarownicę i zniewalają ją opluć go po trzykroć a boleści ustaną. pod- . Szlachcianka. w której się zaparzyło ziele czyścowe i jeżeli płyną po niej czarniawe szmateczki (osad). (Kieleckie). Wiadomo. podobnie jak kobiety wiejskie innych krajów. Gdy obcy chwaleniem dziecka greckiego rzucił na nie uroki. Gdy plemieniec z Ungoro i Ugandy (krajów położonych u źródeł Nilu) zje potrawę. aby u r z e ć cielęta. wogóle chorobę razem z przedmiotami do niej rzuconemi. do której wrzucono węgle. w ręku mając garnek w wodą. że to pływa ów przyrok. spluwając za każdym razem" czoło. ale i zwierzęta. na którą czarownica rzuciła uroki i z tego urzeczony dostanie silnych boleści. zobaczywszy po raz pierwszy piękne gąsięta.i Wielkopolsce. Petronius i Plinius przytaczają przykłady leczenia następstw złego wzroku pomazaniem śliną. zabiera ona urok. który został zmyty. Dlatego szlachcianka. indyczkę lub kurę. a przychodzi do zdrowia. ma je przed odejściem opluć. dla szczęścia powinno się opluć. Lustracja zapomocą wody odbywa się następującym sposobem: Wróż albo wróżka obchodzi izbę trzy razy do koła.

obmywa się tą wodą i obciera własną koszulą. tem cięższe są uroki. nabierają do skopca wody w miejscu. Zażegnanie pojedyńczego uroku jest łatwe. gdy druga — od mężczyzny. ręce 1 nogi trzy razy. wreszce niżej wody wrzucając trzeci kamyk. kto rzucił urok. który pociąga do trzeciego razu. gdzie się trzy potoki schodzą. Poczem patrzy się. aby zaś kto inny uroków nie dostał. Sanocki). Gdy pierwsza kupka „zakipi". część jej wypija sam chory. wylewają tę wodę na strzechę. naczerpniętej z rzeki i żegnają każdym węglem trzy razy chorego. trzej cię uzdrawiają". kto urok uczynił. a uwolniony od uroku ucieka do izby. a potem wylewają ją pod trzy węgły jego domu. kiedy się ta kropla z kroplą zejdzie. Kolejno je do wody w skopcu rzucają. że urok należy natychmiast ugnać (zażegnać) czyli odczynić. a zstąpiwszy nieco niżej za prądem wody. wody z niego potrosze ulewa. wymawia się jednym tchem dziewięć razy: „Trzej cię urzekli. Aby zdjąć uroki (w Jaćmierzu pow. wzięty z polewanki. którą wylewają na konewkę. obmywa nią twarz i odwrotną stroną koszuli obciera. popija wody ze skopca i trzy razy w tę wodę spluwa. Oto jak się w okolicy Brzozowa odczynia zadane uroki (zaziora): Do szklanki zimnej wody wrzuca się białko z świeżo 'ozbitego jaja i patrzy. po przeżegnaniu wody nabiera się jej nieco do garnka. wodą tą obmywają trzykroć twarz i oczy choremu. urok pochodzi od wiatru. skoro urok został odczyniony. Następnie tłuką kamień. Po tym procederze i zmówieniu przez chorego trzech Zdrowaś Marjo do Przemienienia Pańskiego. nie oglądając się. Chcąc usunąć złe skutki takiego uroku. trzeba na niego w ten sposób nastroić: Idą do wody bieżącej. resztę zaś wylewają przed domem mówiąc: „Niech się wtedy ta szkoda stanie. poczem myją go tą wodą. aby go odczynić. Mający urok zmywa wodą ze skopca twarz. Aby zmyć uroki. za siebie. Lud nasz utrzymuje. wrzuca się drugi kamyk i mówi: „urzekła cię baba". w kawałki a ułożywszy je w trzy kupki. tylko wrona zjadła ze słomą. wymawia: „urzekła cię dziewka". 0 wiele trudniejszą jest sprawa z potrójnym i dziewięciorakim urokiem. Aby się zaś przekonać. Obciera się potem odzieżą z lewej strony. Na tej drodze dowiaduje się chory.247 chodzi do komina i tu mrucząc coś pod nosem i przychylając po trzykroć naczynie. a wciągnąwszy w siebie powietrza. a czem bardziej „wreją" (wrą) owe kamienie rzucone do wody. zwanej poprędową. przewróconą d r e m do góry/ Wodą tą obmywają urzeczone części ciała po trzykroć. Albo „rzucają trzy rozpalone węgle do wody z prędu t. co się z owego białka z wcdy utworzy ab . a jeżeli trzecia—od kobiety. resztę zaś wody z kamykami wylewa przez głowę. Do sympatycznych środkćw ieczenia uroków należy odczynianie zapomocą rozpalonych kamieni narzuconych do wody. czy za wrzuceniem kamyka woda nie zapieni i kiedy.Po tej czynności chory zasypia i budzi się zdrów (Ropczyce). którego otwór musi być zwrócony w kierunku biegu rzeki. wrzuca go do garnka. czy przy oznaczającym chłopa czy też babę lub dziewkę. pije chory wody do trzeciego razu. wrzucają leż do garnuszka z wodą żarzące się węgle. j." Poczem garnek przewracają do góry dnem i dopiero wtenczas go biorą. Wreszcie podaje naczynie z wodą urzeczonemu. urok us'ępuje. dobywa się z wody kamyczek i wśród słów „urzekł cię chłop".

do której wlano białko. może rzucić na nie uroki. podobnie jak ludziom. oblewa ją wodą do trzech razy przez głowę kobieta. Kujawach. w rzekę. również pokrapiają. Wyprawiając je na sprzedaż. żarzących węgli. skronie. będzie się chowało. włościanka ruska opluje je trzy razy. uciąć mu piór ze skrzydeł i okadzić niemi urzeczonego. Zapalenie wymienia leczą następującemi środkami mistycznemu Nabiera się po trzykroć wody rzecznej w skopiec. wprowadzając kupione bydlę do stajni. w piec. otwór pieca. odbyty. Uroki odczynia się zwierzętom. ocierając lewą stroną koszuli. kłódki i tym podobne żelazne przedmioty. dają jej chleba z zielem święconem i kropią wodą oświęconą trzy razy a przeprowadzając przez rzekę. lub ocap chaty. odczyniającą wodą tą zmywa się urzeczonemu twarz. lub też gospodyni popluje je trzy razy i ociera lewą stroną koszuli. że ludzie piją wodę używaną do odczyniania. Kto na widok pięknego bydła dziwuje się.248 poznać przyczynę uroku. W końcu dają urzeczonym tej wody do picia. Jeżeli się otrzęsie. w pole albo tam. a parobek gdy wchodzi koń lub wół. „aby nie padł na nie urok".Na psa uroki"! Gdy krowę latującą prowadzą do byka. karcił używanie do czarów i zabobonnych . na śmietnisko (miejsca oświęcone). „nienapoczętej" albo „z prędu". Jeżeli np. a resztę wylewają w kąty. dla zabezpieczenia od uroku. „aby uroki poszły za wodą". Przedtem zaś musi chory napić się nieco wody ze szklanki. Wyprowadzając bydlę na jarmark. gdy zwierzęta nią się po trzykroć oblewa. dlatego gospodynie chcąc temu zapobiec. Po wrzuceniu jaj. zakrapiają mu oczy.. przelewają tę wodę przez pierścień ślubny. Po przepiciu i wypłaceniu przez kupca gospodarzowi rogowego (przy zakupnie bydła) lub kopytkowego (przy kupnie koni). przyczem gospodarz spluwa trzy razy. gdy przeprawią je przez pierwszą rzekę. na Mazowszu. W Iwoniczu gdy przyprowadzą świnię. (Korczyna). każe go schwytać. oczy. Przechodząc przez rzekę. Galicji.jak w Krakowskiem — urzeczoną osobę. gdzie nikt nie chodzi. w b. aby go kto nie urzekł. lub kropią je . Pojąc lub obmywając urzeczonych na Białorusi. w razie przeciwnym nie będzie się darzyć. zalewają oczy. Bydlę kupione kropią w Zakopanem wodą święconą. aby uchronić ją od uroków. z tą różnicą np. W tym celu zakrapiają nowo kupionemu bydlęciu oczy lub zlewają je pomyjami. kropią święconą wodą. a parobek rzuca mu pod nogi garść śmieci. poczem je ociera koszulą. Z obrzędem tym spotykamy się w Wielkopolsce. oblewają mu głowę wodą do trzeciego razu. tyleż razy przynosi do stajni królewskiej i tylekrotnie obmywa wymię pianą rzeczną. Czerwonej Rusi. zwłaszcza gdy wiele ludzi patrzy jak je przyprowadzają. na węgły. na Wołyniu. Już synod prowincjonalny 1248 r. zakrapiają mu oczy. chleba albo innych przedmiotów do „żywej" wody. resztą wody obmyć twarz i zjeść usmarzone pozostałe żółtko. piersi lub pulsy. Aby zabezpieczyć bydło od uroku. aby je dobrze sprzedać (Osieczany). odczyniająca zobaczy coś podobnego do koguta. 1 urzeczonemu bydlęciu obmywają łeb. zazwyczaj przed pojeniem. mówiąc: . Nasz lud zabobonny używa do dziś wody święconej w celach nie mających nic wspólnego z religją katolicką — w duchu lustracji pogańskiej. (Jawornik). popluwają bydłu po trzykroć do wody.

zanurzają głowę w wodzie. Wieśniaczka na ziemiach ruskich naczerpie wody z rzeki o świcie. aby tym sposobem potrójnie wzmocnić skuteczność wody. dotyka dziewięciu grobów.249 praktyk „wody chrzestnej". patrz na dół i w górę. w której zanurzają pokrzywę. oda ta ma być czerpana przed wschodem słońca z potoku. lub drewienek i po wygotowaniu obmywają nią potrzykroć „w krzyż" czoło urzeczonego dziecka. poczem wodę tę wylewają na rozstaje. Osobę urzeczoną w Albanji kropią wodą zaczerpniętą w milczeniu. że dziecko jej urzeczono. Cyganie na Węgrzech idą przed wschodem słońca do rzeki. pokrapia osobę urzeczoną i daje jej trochę tej wody do picia. wrzuca w nią nóż. Oby dziś jeszcze się zapadł. tak niech ci uroki zczezną". W Turyngji obmywa się urzeczoną krowę albo kropi się ją wodą. czerpanej w rzece „z prądem". Oczarowanego przyrokiem w P e n d ż a b i e uderzają gałęzią drzewa mango i kropią wodą. Oczarowane złem okiem bydlę kropią wodą czerpaną z trzech źródeł. . Oczarowaną złemi oczyma krowę w Belluno poją tajemnie o półn o c y . w której kowal zanurzył kilkakrotnie rozżarzone żelazo. Ile wody przepływa przed tobą. trzy razy po dziewięć okruszyn soli i węgle a odmówiwszy zażegnanie. rzucają w Schasburgu 9 ździebełek. a u . uszczknie z nich garść trawy. poczem dają dziecku dziewięć wspak liczonych kropel tej wody do picia. wodą zaczerpiętą pod kołami młyńskiemi. wrzuca do kipiącej wody i kąpie w niej dziecko. przyczem zamawiają je temi słowy: „Jak ta woda spływa. Gdy matka u Słowaków przekona się. w głębokiem milczeniu. Gdy dziecko żydowskie w Jeruzalemie dostało suchot z urzeczenia. płyń! Dziecię. co powtarzają trzy razy. zaczerpią wiadrem wody do trzeciego razu i wrzuciwszy do niej chleba i popiołu gotują. i wierzono. Tyle niechaj ma w oczach Ten. rzeko. która uroki niszczyła. zamawia je temi słowy: Rzeko. w której gotowano ziele conyza caerulea. w tajemnicy i pod wezwaniem Trójcy św. Prorok Mohamed nakazywał urzeczonego i urzekającego umywać wodą. poczem obmywają tą wodą urzeczone dziecko i proceder t e n trzykrotnie ponawiają. Do wody. idzie z niem na cmentarz. dają mu jej trzy razy do picia. że choroba spływała z wodą. albo przed wschodem słońca. idą z niem kobiety w południe na rozstajne drogi i kąpią tu dziecko w wodzie zaczerpniętej pod kołem młyńskiem. Cyganka (w Siedmiogrodzie) idzie z urzeczonem dzieckiem nad rzekę a skłoniwszy jego główkę najbliżej wody. Urzeczone w Syberji dziecię umywa się w wodzie. W średniowieczu obmywano urzeczonego osobnika potrzykroć wodą czerpaną w milczeniu z rzeki. do której wrzucono dziewięć szczypt soli i opluwa się je zamawiając słowami: „Uroki z ócz ulatujcie na pustynię"! Poczem wodą tą obmywają zawiasy trzech drzwi. w Senegalu chcąc osłabić skutki złego wzroku. który cię temi oczyma urzekł. Urzeczony w Szkocji bywa nagle oblany wodą.

z których się owe pisklęta wylęgły. ma chory — ile możliwości — połykać. a przedewszystkiem częściami ciała ludzkiego. paląc nadołek koszuli uroczyciela. Gdy gospodyni ruskiej na Wołyniu złe oczy sąsiadki rzucą uroki na dzieżę i wskutek tego zepsuje się ciasto chlebowe. Uroczonego leczą na Kujawach. wyrzuconemi na brzeg rzeki. są włosy tego. Haur w swym „Składzie abo skarbcu"(1693) radzi okadzać urzeczonego konia mirą. podobnie jak obce lecznictwo ludowe posługuje się też przeciw urokom zwierzęciem i jego organami. a dym. Gdy krowę w Estonji urzeknie czarownica. Dym. które w tym celu palą lub zakopują nietylko u ludów europejskich. należy okadzanie osoby. W pogoni za zdobyczą i woda miała być skuteczną ochroną. Na Litwie okadzają bydło w stanie urocznym najczęściej smrodzeńoem (asa foetida). części ubioru — zastępujące również osobę — Na tych przedmiotach odbywały się czary i zamawiania. połyka chore dziecię.250 W starożytności myto się w tym celu wodą. W ziemi Krakowskiej okadzają urzeczonego włosami tego. Do najbardziej rozpowszechnionych sposobów odczyniania uroków należy okadzanie chorego Bożem drzewkiem. okadzają urzeczone dziecko włosami z ócz. gospodyni sypie mąkę żytnią i puch gęsi na rozżarzone węgle i dymem tym okurza dzieżę. za wodą czuł się bezpiecznie człowiek i zwierz prześladowany. Do najczęstszych praktykowanych przez lud nasz odczynianiem. zmy- . paznokcie. powstający przy spaleniu tych włosów. Nasze. Z czarów. a popiół z tego. zastępują tu osobę rzucającą uroki). a myśliwi okadzają oczarowaną strzelbę słomą i sianem. Jeżeli między włosami. Stąd w przeżytkach wierzeń odgrywa wążną rolę woda. kadzidłem. Walnym środkiem przeciw urokom i innym chorobom jest okadzanie. Do tych ostatnich należą włosy i paznokcie. aby tym sposobem zawładnąć osobą dotkniętą urokiem albo uchronić ją od złego wzroku. a drugim końcem wciągają dym w siebie (Zakopane). zwierzęcia domowego lub w ogóle przedmiotu oczarowanego wzrokiem. zmieszany z wodą. Środek ten ma pochodzić z czasów barbarzyństwa. używanych tamże wcelu odczynienia uroków. który rzucił urok. Obok wody zajmuje ogień — w każdej postaci —ważne miejsce w terapji uroków. Urzeczone pisklęta okadzają Białorusini skorupkami jaj. bylicą i lubczykiem. Tej ostatnej rośliny pustą łodygę „zatlewają" na jednym końcu. w której moczono dziki szparag. podobnie jak włosy. Mieszkańcy po prawym brzegu Wisły. powstający przy ich spaleniu. zwłaszcza roślinami. która oczyszcza zobojętnia czary i chroniod uroków. natychmiast słabość ustępuje". W obrzędach odczyniania uroków lub zażegnywania ich ważną odgrywają rolę: włosy. podają do wypicia choremu. który urok sprawił. ale także u Indów i Persów. Albo każdy — ile jest osób w domu — ma ściąć gospodyni parę włosów nad czołem i temi okadzić chorego do trzeciego razu. mającemi silną woń. wymieniają następujący środek: „Chorego okadza się włosami. które każdy z obecnych sam sobie z nad prawego oka obcina i dobrowolnie na ten użytek daje. używanemi do kadzenia. uważanemi za siedlisko duszy. (Odzienie.

Eljasza itp. skopiec i maślnicę. rzucasz . używając następującej formuły zamawiania: Salomon zastał złe oko w pustyni 1 zapytał: Co ci jest oko.251 wają skoDiec kipiącą wodą i okadzają go dymem z licopodium clavatum. dodawszy dziewięć ziarn. jakby wypędzały owe zle oczy za drzwi. W Alzacji i Piemoncie używają w tym celu silnie woniejących ziół. a unoszącym się dymem okadza ze wszech stron dziecko. Przyczem zamawiaczka zażegnywa pacjenta: . etbachhur. ale czysra. na pięknego młodzieńca . W Szlezwiku okadzają wieczorem uroczoną krowę. których złe duchy nie znoszą. które tu z hebrejskiego tłómaczę: W imię oka. a przv którem słowie zaczną gwoździki w ogniu pryskać. a obecne przy tym obrzędzie kobiety robią ruchy rękami. wyszeptawszy z a żegnanie po grecku: Jezus Chrystus zwycięża. znajduje zastosowanie tz. w Hiszpanji i na Malcie okadzają oczarowane dziecko kawałkiem odzienia uroczyciela. W Malej Azji palą w tym celu kawałek sukni osoby.swój ogień i swój żai? Oko cdpowiedzia'o: O Salamonie. Babina. znalezionej w prochu. bierze szczyptę soli i zamawia je temi słowy. Z kształtu grudek czy roztopiorej masy. wnoszą o osobie. gościa) niech będzie wybite. która rzuciła przyrok.Złe oko trafiło mię na schodach. W imię wzroku. Św. znak to. W imię zawistnego. która rzuciła uroki. Młodzieniec robiący zdjęcia w AAytilenie uroczony został przez podziwiające go Greczynki. i co twoja moc. „Gdy brzydke oczy" urzekną dziecko w Meklenburgu. a b>orąc w jednej tęce naczynie z żarzącemi węglami (bassat nar). Syrji palą włosy i płatek z ubrania sprawcy urzeczenia. przesuwając mu nad głową po trzykroć naczynie z kadzidłem„ w krzyż". W Szkocji. Poczem rzuca w ogień trochę wody. odmawiając zamówienie tej treści: Owiewam Cię w imię Boże. rzuca je na ogień. Gdy dziecko żydowskie w Jeruzalimie zostanie urzeczone. Dlatego w Frankonji kadzą obrzydliwą asa foetida. w Turcji dorzucają do tego goździki. oko. kobiety okadzają kołyskę i powijaki dziecka parą dziewięciorakich ziół. to służy do odszukania sprawcy uroku. Oczarowaną złem okiem tkaninę powoduje okadzenie całego warstatu tkackiego odchodami kurzemi. a gdy ta zasycze. (używane jako przyprawę do potraw) na żarzące węgle. I Turcy okadzają urzeczonych. to iest okurzenie. Wszystko złe niszczy. Powtarza te słowa biorąc trzy szczypty mąki. w drugiej kadzidło. poczem bierze nieco prochu z czterech kątów izby. złe oko trafiło mię w serce"itp. Na kogo. stara kobieta odczyniła te uroki. jeżeli się nie mylę: oliwki. że oko wroga uszło. dorzuca siedm ziarn jęczmienia i trochę włosów od obecnych albo przynajmniej nitkę z ubrania podejrzanej o rzucenie uroków osoby. złe oko trafiło mię w izbie. spalone. Oko zawistnego (sąsiada.

Następuje zaklęcie Salomona. ścieranie. boleśniejszemi od batoga i przed oczyma mężczyzny. Egipcjanin okadza istotę uroczoną kadzidłem. Twarz i nogi urzeczonego okadzają korzeniem fasouh i garścią soli. paląc go w płomieniu świecy. składa swoją broń w pokorzeZamawianie kończy się następującym zwrotem: Ih! Gaszę oczko ogieniaszkiem. nie mówiąc Amen. dotkliwszemi od siekiery. u Indjan dymem tytoniowym. robi się nad nią trzy krzyże i żegna. ale nawet przedmioty martwe. powtarzając. co przy wrzucaniu węgla. o oko. bydło. Okadzanie należy do najstarszych środków w medycynie ludowej. Następnie wrzuca się w wodę kawałek chleba. Do najczęstszych wśród ludu polskiego zabiegów czarodziejskich przeciw urokom. A uważa się. Rzecze do niego Salomon: O oko. zażegnywanie itp. solą i uświęconem storaksem. co poszło na dno szklanki: jeżeli węgiel. W Indjach okurzają dotkniętego przyrokiem ziemią z rozstajów. Nie masz żadnego pożytku dla ludzi. gdy się obudzi i raczkujeJestem burzycielka pałaców i budowniczka grobów. Że nie będzie dla ciebie żadnego wybawienia. j. (t. wyrwany z miotły. I rzucę ciebie do głębokiego morza. ty nie masz żadnej [mocy. Zażegnanie zaś opiewa krótko: „Jeden mię urzekł. zamawiając temi słowy: Ochraniam cię przed oczyma dziewczęcia. Wkońcu okadza się podejrzaną osobę uroczyciela owem uświęconem kadzidłem. Ogień niech zostanie jak był. część zwęgloną odtrąca się prawą ręką nad szklanką wody. Plemię Omuambo w południowo-zachodniej Afryce przerzuca dziecko w stanie urokliwym przez ogień zapalonej w tym celu słomy. A oko. ostrzejszemi od scyzoryka. należy „złożona1" praktyka oczyszczania uroku przez ogień. wodę. kłującemi bardziej od gwoździa. przed oczyma chłopca. przed oczyma kobiety. poczem chory przeskakuje siedm razy przez naczynie z kadzidłem. Oto jeden z niezliczonych przykładów: Odczynianie uroku na małopolskiej wsi odbywa się w ten sposób: Pręt. plucie. zmieszaną z solą i pieprzem. . Syn Boży i Duch święty). a praktykuje to się u ludów historycznych i barbarzyńskich. trzyma się w lewej ręce. to urzekł chłop. u Greków dymem siarki. który pozbawia brzydkie oko wpływów złego. Tak spala się i wrzuca w wodę naprzemian trzy razy po kawałku węgla i chleba. u Żydów zasuszonym nępuszkiem noworodka.252 I na nowonarodzone dziecię. Tu następuje przydłuższe zaklęcie oka. które wychwalając M a h o meta i Księżyc. W Azji południowej okadzają dymem z kamfory. Bóg ojciec. albo prochem zebranym z trzech progów. w Indjach południowych zwą to Arati. Ja wyleję na cię. Niech Pan Bóg przeklnie. godło muzułmanów. które nie modliło się wedle Mahometa. żywe srebro i o!ów. trzech mię odrzecze". a gdy węgiel ten wpadnie do wody. w przedchrześcijańskiej i współczesnej dobie.— Okurza się nie tylko dzieci.

niesione do chrztu. Z tych samych przyczyn tracą swój kolor jagody noszone na szyji dziatwy w Bombay. w Syrji. białe orzechy. trzy razy pryska nią w twarz urzeczonemu. Szkocji. Kolor czerwony. a gdy wychodzą z bydłem na sprzedaż. Hiszpanji. na Węgrzech. Czerwoną wstążką obwiązują w Prusiech szyję cielaka. upija trzy razy nieco wody z uroku. Grecji. Kuma u Wenda w Łużycach wiąże chrześniakowi rękę nicią jedwabną koloru czerwonego. w Małopolsce. który dotykając ustami brzegu szklanki od lewej ku prawej stronie. to urok rzuciła baba. Danji. Mniemanie to podziela lud w Anglji. Podczas tej czynności chory. dlatego. dla ubezpieczenia się przed urokami. wogóle posługiwanie się czerwonym kolorem przeciw czarom znane w Szwajcarji. na weselach i uroczystościach. Turków. ma na szyji czerwoną tasiemkę. Bengalji. w prawą i lewą stronę. od najdawniejszych czasów poczytywany był za czarodziejski. który twierdził. spluwając za każdym razem przed siebie. że korale bledną na osobie chorej z urzeczenia. Diagnostyka tego rodzaju należy do kategorji amuletów.253 rdy chleb. koralami itp.Anglji. Na Kujawach włościanki noszą czerwone wstążki we włosach. Egipcie. nazwanych indykatorami. opryskany i napojony tą wodą. albo okryte bywa czerwoną chustką. Czerwone wstążeczki około szyji lub ręki dziecka. Austrji. Włościanki ruskie na Pokuciu wiążą ną szyji dziecka charasówki i wplatają je krowom do ogonów. Jugosławji. u Żydów. Francji. Szwecji. to jedynym sposobem jej usunięcia może być tylko użycie przeciwnych czarów. t. j. Dzieci na Śląsku obwiązują lewą rękę czerwoną wstążeczką. Włoszech. Źdania lego był znany w 16 w. Cyganów.) czerwonego koloru w zwyczajach i obrzędach oplatających najważniejsze chwile w życiu: przy narodzinach. Rumunji. że podobnie jak niektóre substancje w chemji zmianą barwy oznajmiają nastanie reakcji. ale także mieszczan utrzymuje się mniemanie. Poznańskiem i in. Szklankę z odczyniającą wodą stawia się na oknie. na Madagaskarze. na Podhalu up-zęż koni zdobią płatki czerwonej materji. które pod wpływem urzeczenia czernieją. uważanych za przyczynę choroby. W Szkocji noszą dzieci na szyji. matematyk i medyk włoski Cardanus. że „czerwone korale pod wpływem fascynacji (uroków) tracą swój blask i stają się blade". Tatarów. Indjach. Chinach. Siedmiogrodzie. nie oglądając się za siebie. Poczem odczyniający urok nadpija potrochę wody ze szklanki i przed każdem upiciem spluwa przed siebie w prawą i lewą stronę. Nie tylko wśród włościan. na karku lub rogach bydła. Styrji. takich samych. przypominający krew. w Brazylji. Flandrji. Finów. Japonji. na dworze i ucieka się do izby. Spotykamy się z przedmiotami (suknem. A więc naczelną zasadą naszej . Niemowlę czeskie. szklankę stawia się do góry dnem. Estończyków. Tahiti i in. ociera się trzy razy. górach Kruszcowych.—Do najpopularniejszych sposobów zapobiegania urokom na dzieci i zwierzęta domowe należy u nas noszenie na szyi czerwonej tasiemki lub wstążeczki. albo podobnych środków magicznych. Przestrzegają tego zwyczaju ha Mazowszu. Pierwotna metoda lecznictwa ludowego opiera się na następującem rozumowaniu: Skoro choroba jest skutkiem jakowych czarów. w Maroko. przywiązują mu ją do rogów. Po zachodzie słońca wylewa się urok na dach chaty. Gwinei.

do których odsyłam czytelników: Marja Barthel de Weydenthal Uroczne oczy. takim amuletem ocznym przeciw urokom posługują się na Cyprze. co miesiąc „idą na krew". że niektórzy przy najlepszem zdrowiu. (Kujawy) Zwyczaj ten. odparowania szkodliwych wpływów demona choroby przez podobne lub równemu siły (oko przeciw oku). Reumatyzm. Stanisław Poniatowski Uroczne oczy Wiedza i życie. lub tym podobnych oczu. dopełnienia w niniejszej Bibljogiafji pod: Uroki. mówią przeto o dobrej i złej krwi. Berlin 1910 T. Seligmann der Bose Blick und Verwandtes. nie odróżniają np. pozostał jeno w użyciu środek czarodziejski: oko raczę. o pochodzeniu podagry ze zbytku. ócz raka. Na „darcie" w rękach. Dr. I—II i tegoż autora Die Zauberkraft des Auges und das Berufen. S. Gościec — Kołtun — Z m o r a . Puszczenie krwi uważają powszechnie za rodzaj prezerwatywy od wielu chorób. którem się trudni zawodowo krwiarz w Pierzchowie. w Niemczech i in. „similja similibus". toczącego drzewo i ziemię lub nasłanie djabła przez sąsiada a w wyobrażeniach t e j kategorji przebijają wspomnienia czasów pierwotnych. bo pojęcie to obce jest umysłowi pierwotnemu. zadanej przez oczy uroczne. Archiwum Towarzystwa naukowego we Lwowie 1922. do czego tak dalece się przyzwyczają. j.—Mamy znakomite studja nad urokami pióra następujących autorów. demona. a medicmen australski wdziewa na siebie w tym celu czarodziejski płaszcz z oczyma. Hamburg 1922. W tradycji naszego ludu zaginęła świadomość owego odwrócenia. powszechny w Polsce. czynił spustoszenia w lecznictwie wieków średnich Europy. Prof. choroby mięśni od choroby stawów. a etjologja ta jest przeżytkiem średniowiecznego przesądu. Jako jeden z podobnych środków używanych przez nasz lud przeciw chorobie. panującego długi czas w nauce. Warszawa 1927. W okolicy Trembowli przypisują podagrę jedzeniu w młodości kurcząt i gołębi.. Zob. lecz jako rzecz. Tym sposobem siła złego wzroku rozbija się o wpływ czaru przeciwnego t. przekazana z pokolenia na pokolenia. ale nie jako symbol. Choroby krwi. Polacy na Podolu utrzymują. kiedy za sprawcę choroby i nieszczęścia uważano ducha. są oczy raka. jak mieszają podagrę z postrzałem. na Rusi i Litwie. ischias z kołtunem itp. nogach lub w plecach zalecają w okolicach Bochni puszczenie krwi. uświęcona tradycją. Nasi włościanie — jak w ogóle ludy europejskie — mają o chorobach krwi i organizmu niejasne wyobrażenia.254 i obcej medycyny magicznej jest od najdawniejszych czasów. że podagry nabywa się z roz- . powstaje w mniemaniu ludu lubelskiego przez nastąpienie robaka. darciem lub łamaniem w kościach. zwany suchym bólem. Źródłem licznych chorób jest w mniemaniu ludu polskiego i innych krew. artretyzmu od reumatyzrnów. o ostrości krwi.

W okol. z którą nieraz sypiają. Ciszewski Zbiór antrop. która reumatyzm „wyciąga". że w proch się rozsypuje. tak bywa przepalona reumatyzmem.cj kąpią przed wschodem słońca w mrowielach: pół garnca dużych mrówek gotuje się w płóciennym worku i odwar wlewa 5ię do kąpieli. Pinczowski) następnym środk-em: „Młode Łtocianią+ko wyjąć z gniazda. zastrzelonego podczas odlotu do ciepiych krajów. c!iore nogi do ciepłego jeszcze żołądka ubitego wołu i trzymają je aż do oziębienia. Hildegardy z XII w.Włościanie Stra . Na reumatyzm jedzą u nas mięso bocianie i smarują miejsce bolące sadłem badaniem. spanie z psem kotem lub królikiem. chorobom jest Ciepło naturalne. a po pewnym czasie wciąga ona w siebie całą chorobę. 1837 XI 3b). Nareumatyzm zalecają i Żydzi w Małopolsce trzymać świnki morskie w pokoju chorego. „znajdująca się w domu. a więc wkładanie chorych części C i a ł a do wnętrzności zwierząt. Powszechnie używanym w Europie środkiem przeciw leumatyzmowi. W Tyrolu używa się w tym celu skóry węża. lub ze zbytnego spożywania drobiu. Odjęta od bolącego miejsca skóra węgorza. smarują ich sadłem albo pociągają je ich kośćmi. U ludów romańskich reumatyka smarują tłuszczem z zabitych na ten cel bocianów jałowych. reumatyzm. Patavii 1600) pizypisuje nadużyciu dobrych potraw i napojów — wprost przeciwnie niż jest w istocie — przyczynę choroby. Chorego na goździec w Woli Przemy ko wsk. o k ł a dy ze świeżego łajna zwierząt. Węgrzy (połjdniowi) u ż y w a j w chorobach reumatycznych kąpieli zwierzęcych. Kto ma darcie. którego kult jest powszechny. Okładają chore części ciała wnętrznościami świeżo zabitych zwierząt. Od wieków przykładano w Niemczech do chorego miejsca glisty lub morską świnkę. „tego u ludu olkuskiego leczy morsha świnka (cavia cobaya). Smarują też chore nogi łajnem sarniem lub świńskiem sadłem (Nad Rabą). w którym schwytaną żywo żmiję przez czternaście dni moczono. jeszcze H. Reumatyzm leczą w Książnicach Małych (p. Przeciw reumatyzmowi używają kolo Solca skóry ściągniętej z węgorza. Madziarzy 'edzą w tym celu nręso bociana. gdzie przez dwie godziny leży w ciepłym tłuszczu zwierzęcia. tłuszczem muchy albo krwią zająca.cy Lwowa biorą do łóżka świnkę morską. pudagrze itp. następnie ową nitką porażone miejsce obwiązać. albo piją rosół z ugotowanego boćka. kąpiele anirnalne. przedrzeć na dwie polowy i tmęsem tern okładać miejsce bolące". i smarują sokiem z ghstów Dla pozbycia się reumatyzmu. przeciągnąć mu za pomocą igły nitkę przez oczy. smarują też sadłem wclem. Bolu w krzyżach i stawach pozbywają się w okolicy Częstochowy okładając miejsca cierpiące swiezem pierzem z kuropatwy lub sowy. Nadiabianie nacierają sp-rytusem. Przeciw artretyzmowi radzą w Zaostrowie złapać żywego szczura. temu żadna trucizna nie szkodzi. Mięso tego świętego ptaka ma tę cudową własność. W tym celu okręcają mą miejsce chore. Sofoma (De Plica. wyciąga chorobę" (St. Autralczycy kładą chorego do wnętrza wieloryba. ta chorobę na siebie przejmuje i ginie. która się nie kruszy.255 pusty. kładą np. mniemanie rozpowszechnione w Europie. zapisane jest w Fizyce św. a chory wyzdrowieje. że kto je spożywa.

był kołtun. jakby gwoździem przebitej czaszki. że „równ e jest panującą w okolicach Śląska. do których wrzucają gotowane mrówki leśne z mrowiskiem. Jedną z najposoolitszych do niedawna chorób. sokiem czy oliwą z wyciśniętych mrówek Przeciwko reumatyzmowi używają Czesi SDirytusu mrówczanego. wygotowanej ślazem. kołatania. Ludy europejskie. Płynem mrówczanym. kołysania wiszących splotów. rozpalone cegły. a obwiązawszy je w szmaty. przez có niektórzy . na które się dłuższy czas cierpi". używają przeciw bolom reumatyzmu parni. poiożył się do ciepłego jeszcze pieca piekarskiego. Rcumatykom na ziemiach ruskich radzą suche okłady wavą. zwanemu Wichtel. chorzy na reumatyzm. Rusini zalecają smarowanie sadłem zwterzęce.„Spalanie gośćca odbywa się na wszystkich częściach ciata. Przecw podagrze i reumatyzmowi poleca lud niemiecki kąpiele. łamania i świdrowania. spalił się na śmierć. a że się oblał naftą. zwana niesłusznie nadwiślańską. wysmaruwaną wewnątrz miodem. które uprzednio okadzają bursztynem lub jałowcem Chłop w okolicy Brombergu. boloszkiem. odwar z mrówek (spiritus mrówczany) lub przebywanie w mrowisku. wstaw. Kołtun nazwano chorobą po'ską (Plica polonica. Starożytni Germanowie przypisywali tę chorobę demonowi.wy lub octu. wygotowanym w piecu. po wydęciu zeń pieczonego chleba. Środek przeciw reumatyzmowi z nad Niemna: „Butelkę. zwany gwoźaźce. Rosjanie leczą reumatyzm. Nazwa choroby „gwrździec"./). moczą w wodzie chore nogi".a się razem z chlebem do pieca". robią też okłady z gorącego popiołu.256 domscy ra suchy ból od goścca moczą nogi w naparzonem mrowisku i okładają romatysowem zielem. Na bolenie boków rozgrzewają nad brzegami Raby g'iniane pokrywki. 'że objawiać się zwykł przez „mocne bole głowy. smaruje się cierpiące członki. Weichselzopf/. trapiących nasz lud. goźdźcem (gośćcem) albo ogólnie bólem. wiewa się do niej o'. na które nastąpiwszy. zatyka mocno a oblepiwszy ciastem chlebowem.n. Nazwa kołtuna poszła <> ~d wyrazu „koltania". chcąc usunąć bole reumatyczne. Radzą zaś „spalić gościec na sinym napierze zapomocą prochu strzelniczego na krzyż albo zapomocą lnu (przędziwa)" (B. Gustawicz o ludzie podduidańskim Lud 1900 VI 60). którą przytacza już Hercules Saxonia w swej rozprawie D^ plica (1600). na podgórzu Alp i Pireneów jak w nadbrzeżach Renu i wielu okolicach Germanji". Słowacy stosują w chorobach reumatycznych kąpiele. J. z zastrzeżeniem. Oczapowskt w „Praktycznym wykładzie chorób kołtunowych" (Warszawa 1839) powiada. ze mrówki na ten cel mają być użyte przed złożeniem jaj. (183. między innemi środkami. wrzucają. wszakże słusznie zauważono. Włosciame w Pm dach. podobnie iak Indjame w Kaliformi. albo odwarem barwinku jako napojem. a gdy cię nabierze pełno mrówek. na dziewięciu miedzach zebranemi. wstawia się do mrowiska. Gościec pozbywa się na Białorusi ciepłem) kąpielami z odwaru mrówek z dziewięciu mrowisk z ziołami. który wraz z ogniskiem doznaje również czc* niezwykłej. tłómaczono rodzajem bolu tej choroby. przybywają w piecu albo kładą chor członki do gorącego pieca. stąd nazwa jej Wichtelzopf przekształcona na Weichselzopf (plica polonica).m lub olejem i kąpiele mrówczane. w okolicy Gdowa. przykładają do boirów. „Do wody.

w B'bljotece W Baworowskiego j\ve Lwowie. Lekarstwa przez ao^tory i baoj jioświaJcz jnt sporządzane ZFalniuza Kr: "w 1534 Nauka cfpoznawaniu uryny t. Zdjęcie fotograf.ta tytułowa książki Szvmona z Łowicaa p.t Aemilns maeer dr herba ru. . 'ktutifct 5 1532.Zabiegi balwierza Rycina Falimirza 153ł Ka.j nioczu Zdjęcie fotogr. z H< rbarza Spicayfiski ^o Kraków 1542.

mieniąc w tęczowych kolorach. to z tego kołtun powstanie". Kopernicki w Zbiorze antrop. Lud nasz już w 16 wieku przypisywał Wieszczyconi wikłanie włosów u ludzi i koni. duńska: marelok i szwedzka: martofra naprowadza również na pierwotną wiarę. „nasiawszy j e j psich kudłów w nogę". Schenck (1584). jak tego dowodzą opisy jej przez W. Woytecki Praga 1668) i w Polsce wskazuje również na wyprowadzanie choroby z istot demonicznych. Naruszewicz Historja narodu polskiego Warszawa 1824) za jakieś bóstwo słowiańskie poczytywali. mianem stoty mitycznej. te zaś w oczach cioty kręciły się. jak Schrotlin»=Alp= D r u d e n = H e x e n = B i c h t e l = Z o p f . a wiara ta rozpowszechniona była 16 w. jeden z duchów doby przedchrześcijańskiej. Nazwa: Skrzot albo skrzytek używana w Czechach (Vita St.257 'Kołtun gwoździec nazywają". krążące po ciele lub wplątanie się nietonerza we włosy. A nawet autor Compendii med. Jako przyczynę pojawienia się kołtuna podają w innych stronach Rusi zepsute soki. mieniącą inkuba. P. u nas Skrzat (ek). Mahren=flechten. Oczkę (Przymiot Kraków 1581) i Dr.robiło się dzikie mięso. sprawcą choroby. Germanowie uważali powikłanie włosów. jak wykazują J. stamtąd wycieczki do błon albo stawów i rozmaitych członków czyni. Staro germańskie i dzisiejsze nazwy niemieckie tej słabości. Szymon Syreński w Zielniku (Kraków 1613) podaje staropolską nazwę Krzcyce (dziś Krzcayce) (obok późniejszej Kołtki i Kołtuna). czyniąc djabła sprawcą chorób. dowodzą wiary w pochodzenie tej choroby i zapuszczenie kołtuna przez demonów. (J. czem się ta choroba miała na zewnętrz objawiać. że on „plecie kołtuny" sam albo zapomocą swych służek czarownic czyli ciot. w Niemczech. Średniowieczna nazwa łacińska Tricae incuborum. złego. nie chcąc obrażać dzieła złego ducha". Na Wołyniu lud polski i ruski utrzymuje iż „komu nietoperz we włosy się wplącze. za dzieło duchów i mar nocnych lub im pomocnych czarownic. przypisywano bowiem tę chorobę czarom wieszczki czyli wiedźmy. Stadler (1564) i J.. aucti (Częstochowa 1789) podaje jako przyczynę kołtuna uczynienie tj. którą dawniejsi historycy (A. Choroba ta szerzyła sis przez „Uzdrowienie ludu" 17 . marę. Z tego względu i opętani lub nawiedzeni przez złego ducha bywają cierpiący na kołtun. Lud ruski. zbliżonej do Wieszczyc. Słowackiego. że „Goździec najwięcej (najczęściej) jak w zamku jakim zasiada. 1887 XI. czary. Morawianie dają kołtunowi nazwę Skrytek.nniema. . Kohun ma też staropolską nazwę: „plika" iplik włosów?) i „wieszczyce". Jeszcze Jan Petrycy w książce O wodach w Drużbaku i Łęckowie (1635) powiada. Przy zwijaniu kołtuna u ludzi i koni czynny jest •i nas i u Czechów Skrzat (skrzytek). od czego noga poczęła się ropić a w ranie . profesora akademji Krakowskiej (Observatio de plica 1587). Kołtun był jeszcze w 16 wieku chorobą magiczną w Polsce i na Rusi. Mieniąc kołtun dziełem złego ducha. Łużyczanie nazywają kołtun Wiłem.wo włosami i paznogciami pędzi". ducha. mieszkańcy z okolic Renu i Alpejskich podgórzy „noszą kołtuny aż do odpadnienia. G. a wyraz ten oznacza również ducha wikłającego włosy. w pośród którego wyrastały włosy". Oto jeden z niezliczonych przykładów: Kobiecie z Poznańskiego (Drasko) ciota zadała kołtun. obracając w jad i rodząc brzydką materję jako plugaws. 219).

jakiemś złem. melancholików. lud. Zdaniem włościan z okolicy Ropczyc może on być zewnętrznym. nie dających się zaspokoić. wymyka się ze swej kryjówki. nie działa tu samodzielnie. noszącego przez siedm lat tę chorobę. że „gościec jest ojcem kołtuna". następnie udać się do takiego budynku. że „kołtun sam przeniósł się z krokwi na boisko. śledzenników. (S. Tak z Żyda. Jeszcze w roku 1775 kobietę wiejską. o tem przekonywają nas dosadnie wyobrażenia o kołtunie u Nadrabian. jako. dotknięty zostanie chorobą kołtuna. Kto z domowników próg ten przestąpi. którego człowiek nie zaspokoił". a jako ślepe narzędzie będąc sam bezsilny. 1885 IX. 47).258 wiek XVI—XVIII. Gośćca można się nabawić. że kołtun wije się u tych. że osobie znienawidzionej. dotknąwszy go ręką lub przekroczywszy nogą. Demon tej choroby nadwiślańskiej. w okolicy Ostrzeszowa (Przyjaciel ludu Leszno 1835) Kołtuna można podłożyć lub zadać na pewien czas lub na zawsze. daje się do wypicia wodę. sądzoną o zadanie dziedziczce kołtuna. mającego w grzywie przez siedm lat kołtuna i psa. Gościec może być wprawdzie „spokojny" (łagodny) częściej jednak bywa „przeciwny". dla tego powiadają. przez Niemca Weichselzopf=warkccz wiślany) i łamie po rękach i nogach. (Ks. Gościec— w rozumieniu włościan z Jasielskiego — jest „odrębną od chorego istotą. który „do usług swemu przyjacielowi skory. W okolicy Krakowa opowiadają. które wszedłszy weń. „Podłożenie polega na tem. w którym znajduje się 27 („trzydziewięci" 3 X 9 = 2 7 ) stragarzy i pod środkowym stragarzem te kołtunowate włosy moczyć przez dobę w wodzie". okręcone w szmatę. w której gotowano kołtuna". z konia i psa wyrwać z tego miejsca. a dziś jest w zaniku. Udziela). po kilka włosów. dręczy mu ciało lub członki jego". samcem lub samicą. Zadanie zaś odbywa się w ten sposób. spalono na stosie we wsi Dornchowo. zrobio- . gdzie kołtun gości. w ogóle po całem ciele. „ogromnie wojujący z człowiekiem". lecz za pośrednictwem swego posłannika: gośćca. którą daje się owej osobie zażyć w wódce lub jadle. Jako przyczynę kołtuna podają też przeniesienie go z drzewa oplecionego jemiołą. kwiczał jakby z bolu. Choroby kołtunowe podobnie jak suchoty i paraliż — zdaniem mieszkańców gór świętokizyskich — pochodzą z podłożenia jub zadania. w tym ostatnim wypadku znajduje się pod nim robactwo — wreszcie dziewięciornym. obsiada człowieka.) Jeżeli „gościec ma pewne pragnienie. Jak pojmował lud polski tę chorobę. Choroba ta nawiedza ludzi niezadowolonych. tj. kładą się pod progiem domu. albo wewnętrznym. woła na pomoc kołtuna. to znaczy mieć do siebie dziewięć chorob. że z chorej na kołtun osoby zebrane włosy. splata mu włosy w basiory lub strączki (tz. Kto—powiada lud w Augustowskiem — włoży bieliznę wypraną w ługu. potem konia. a gdy go ktoś skrzywdził. albo jeżeli mu się wczem „sprzeciwił" to „niewyrozumialec ten chce wywrzeć swą zemstę za to na śmiertelniku". (Wręcz przeciwnie utrzymuje lud z Krzesłowic. Siarkowski Mat. którzy mają najwięcej zachcianek. rzucony na ziemię osiadł na krzaku". antrop. w Zbiorze wiad. Oto w jaki sposób lud Pińczowski zadaje niemiłej osobie kołtuna: „potrzeba wyszukać Żyda. króryby przez siedm lat miał kołtuna w brodzie.

szuka wierzchu w ciele ludzkiem. to jest „żeby wszedł we włosy i zwił je w kołtun". Wystrzegać się należy wziąć mu pieniądze. jak „kołtun niby kret lub mysz duża szedł z pola zagonami do chałuoy. to jest upodobanie czyli zachcenie do jadła lub napitku". albo chory dostaje wrzodów. ma kształt zwiniętych w około głowy loków czy basiorów. każdy człowiek — od urodzenia — ma jakiegoś „gośćca. Wedle wyobrażeń ludu z prawego brzegu Wisły. objawia się chorobą i to w przeróżny sposób. podobną do twardej skorupy. drugi tworzy zbitą masę włosów. wykręca członki. bo z pieniądzmi przenosi się na człowieka. wypicie napoju. Jest to „uosobienie choroby. gościec jest bardzo grymaśny. wtedy „rozeźli się i morduje człowieka". a można to wywołać przez spożycie jakiegoś pokarmu. ustępuje łatwiej i daje się strzyc. Każdy człowiek ma swego gościa. najczęściej wlezie w głowę i zwije włosy w kołtun. uważany był za „matkę wszelkich chorób". wzburzyć. włazi bowiem w ręce i nogi. (St. można np. chrostami. a nieraz bywa i uparty. jeżeli nie — „gościec sprzeciwi się i lekarstwu". tego gośca nie zaspokois — to choroba pewna". gdy nie może sobie nigdzie znaleźć miejsca. kiedy gościec tego nie wymagał. którą zaraz cosik połamało". Najniebezpieczniejszy jest gościec siedzący we wnętrzu człowieka. która chodzi z miejsca na miejsce. Gościec na Podhalu to istota. łamie po kościach. bywa wielce drażliwą i mszczącą się na człowieku. albo poczucie jakiejś woni. nie zjes.zwany powszechnie kołtunem — nie jest tylko chorobą przewlekłą. ten niezawodnie rażony zostanie kołtunem. noszącego na sobie tz. czego kołtun nie polubił. Gościec też stanowi o tem. gdy się z nim źle obchodzi. ale gdy się zachciankom jego sprzeciwi („coś mu nie na wolą"). Gościec siedzący pod skórą wywierchuje się tj. mająca zachcenia ludzkie. gróżny i zjadliwy. w piersi. Pocięty zrasta się (w Sieprawie). mający u Górali na Podhalu daleko obszerniejsze znaczenie niż reumatyzm. kanie gniazdy czyli czapkę przypominającą plikę. Oto np. zjeść jabłko. czy lekarstwo jest mu odpowiednie. tj. i choroba gotowa. 254) Gościec —. Albo nawet zaskrzypnięcie zmarzłego śniegu ruszy gościec". przeskoczył przez płot i wlazł w kobietę. nawet w oczy.259 nym z drzewa kołtunowego. a nie dadzom ci go zjeść. wówczas natychmiast ujawnia się darciem po kościach. aby go wyprowadzić na wierzch. Gościec. mieszkające w każdym człowieku jakby gość niewidzialny. wydaje głos. kołtunem. Nadrabianie rozróżniają dwa rodzaje kołtuna: samca i samicę. ale jakąś istotą nadprzyrodzoną. Polscy górale Tatrzańscy Lud 1879 III. który w razie nieodpowiedniego zachowania się człowieka względem niego. Pierwszy. abo se zaraz nie kupis. to zadowolony siedzi cicho. nie dający się zdejmować. tj. w ogólności tajemniczą i mistyczną. „zwidzi się cłekowi jakie jedzenie. wysadza piersi w górę. Chłop z Tyńca widział. otwartych ran itp. Bijasz Radzikowski. zawinięte w szmatkę.Gdy się gośccowi dogadza. nie należy go jednak zruszyć. jeśli nieodpowiedniem postępowaniem człowieka gościec się sprzeciwi. który go poruszy i mszcząc się dręczyć go będzie przez całe . Wtedy starać się trzeba. W każdym człowieku żyje kołtun.

tj. w czem potwierdzają przesąd ludowy zakazujący w pewnych warunkach obcinania kołtuna L. nie należy wówczas włosów czesać. J. Gościec (reumatyzm) zdaniem ludu Rzeszowskiego nie jest chorobą wypływającą z cielesnego ustroju pacjenta. dopóki przy pomocy stosownych środków nie wyprowadzi się go stamtąd we włosy. które wszedłszy weń. aby choremu kołtun sprowadzić. protestację przeciw ziemianinowi A. wzrok postradali i największe cierpieli męczarnie z przyczyny wpędzenia kołtunowej materji na wewnątrz". a nawet i nowsi (J. Petrycy (16—17 w ). ale owszem wszelkiemi siłami dopomagać temu należy". Łukaszowskiemu. należy go nosie. „jeżeli się zwiną. Oczapowski 1839) byli przekonani. iż tenże „sam swemi rękami kołtun. że „kołtun albo plika powstaje z gośćca — dla przekonania się. lecz nosić tak zlepione najmniej przez rok i niedziel sześć. Chcąc się przekonać. w r liście do profesorów akademji padewskiej (Epistoła 1599) powiada wytaźnie. Zewnętrzny kołtun zwija się. gdy wydobyte z woreczka włosy położy się na głowie. Ponieważ lud utrzymuje. należy „kołtun zapuścić". „czy się kołtun chce zwinąć lub nie". podaje podobne próby na kołtun dokonywane przez lud okoliczny. „że wszystkie złe soki z ciała chorego wychodzą w rurki od włosów. a chory przychodzi do zdrowia. niektórzy z obawy czy uszanowania noszą go do grobowej deski. dręczy mu ciało lub członek jego tak długo. w których już stałą sobie siedzibę obiera". jest to dowód natury gośćcowafej J. aż nie podrosną nowe. w nich martwieją. Wierzą zaś. dać mu zwijać się na głowie. że strzyżenie kołtunów (albo golenie głowy) naraża chorych na różne choroby i kalectwa. C Chromy w Dostrzeżeniach nad chorobą kołtunową (Kraków 1809. przeto dobrze jest gdy zwełniony na głowie może spokojnie wywczasować się i dojrzeć. czem się piersi smaruje. \ l e gdyby go obciąć wcześnie. który się jej podczas choroby wywił. o to. Starnigil." Gdy się kołtun zapuści. niezlepione włosy (Z Krakowskiego). Przebieczanie utrzymują. Starsi lekarze. a kobieta z Stojowie poruszyła kołtun w ogniu i oślepła. przenoszony bowiem o różne przyprawia choroby". a kołtun wywije się na głowie i „wszystkie dolegliwości znikną jakby ręką odjął. Oczko J. czy się ma tę chorobę. rektor akademji Zamojskiej. mężowi swe siostry Zofji. bo wtedy „odpadnie z głowy razem z czapką". ucinają z czterech stron głowy szczyptę włosów i noszą je w woreczku na dołku sercowym. jakiemś złem. Ziemianin J. którzy sobie kazali kołtuny ogolić. Wszystko więc od tego zależy.260 życie. Jedną z naczelnych zasad leczenia kołtuna jest dogadzanie mu." „Gośćca jednak we włosach dłużej nad dziewięć tygodni nosić nie radno. jak W. czego mu się zabaże (zachce). Rybczowski wnosi do sądu grodzkiego w Bieczu 1679 r. noszą obcięte włosy w torebce. Dlatego „nie godzi się przeszkadzać dobrowolnemu zwijaniu się włosów chorego. a gdy się zaczynają skręcać. urżnął i swemi na pewnem miejscu rękami . przeciw wewnętrznemu gotuje się dziewięć wierzchołków osiczyny w wodzie pod przykryciem. Kowal w Krzesławicach przeszedł kołtun i okulał. że kołtunowi trzeba dogodzić w tem. że „wszyscy. lecz odrębną od niego istotą. ani ich ucinać. to może nabawić śmierci.

„okrywa stół obrusem świeżym. iż „niebożycka Królka przez 7 lat nosiła na głowie kołtun. wylał nad nią wosk. co spowodowało chorobę i oświadczył. przywołany do chorej na kołtun. „poszła doń w nocy na klęczkach z wódką. a czynić bo zwykł gościarz powoli i stopniowo. rozściela obok koszulę chorego — (to jakby sam chory) na którą gościarz kładzie ręce swe". (Fr. Polecił więc chorej „nosić na piersiach grzywę lub ogon młodej źrebicy. inni wosku kawałek wkładają we włosy. dlaczego małżonka jego zaraz w cięższą chorobę wpadszy. Bocheński).przy następującem zamówieniu. trzeciego dnia umarła". ze wszystkich paznogtów moich. skrapia nią koszulę chorego. aby*ś mnie więcej nie naśladował" (prześladował). (Ks. IX 47). gdy poruszenie odrosłych i suchych splotów włosów nie naraża na żadne dolegliwości. iż „plikę zdjęto za wcześnie" i dlatego „obwinęła się w koło serca". krucyfiks lub obrazek świętego. Czvżewicz Wiązanka wierzeń Lud 1907 XIII 328). ustępuj. Po zapytaniu. ustępuj ze wszystkich żył moich. gościarz obmywa choremu głowę wodą ciepłą. Aby się kołtun wił. do Sakramentu ciała i krwi Pańskiej po trzykroć. wykłuć jej oczy. żegna trzykrotnie siebie i plikę. radzą w okolicach Pińczowa: „postarać się o sierść z klaczki i suczki. wtenczas choroba ustąpi. Aby obrażonego kołtuna udobruchać. a chory przychodzi do zdrowia". Zdejmuje go wtedy gościarz. w nich martwieją. przepiła do niego na przeprosiny. gdyż odrastanie włosów pospolicie od czoła się zaczyna „Wyprowadzenie gośćca we włosy odbywa się w okolicy Tarnowa przez gościarze w ten oto sposób: Po stosownem zażegnaniu i odmówieniu pewnych modlitw skrapiają włosy chorego barwinkiem moczonym w winie. abyś mnie więcej nie trapił. Jezusem. każe wystarać się o jaszczurkę. Zdejmowanie kołtunów odbywa się w okresie." (St. Siarkowski w Zbiorze antr. naśladując w tern naturę. że „wszystkie złe soki z ciała chorego wychodzą w rurki od włosów. Opowiadają w Okulicach (p. które każe pacjentowi powtarzać za sobą: „Idź odemnie z P. Kołtun należy „wyprowadzić z ciała na włosy „a wtedy bole ustąpią". w ten oto uroczysty sposób: „Przynosi wody bieżącej z trzech miejsc". przeciągnąć przez nie nitkę . zabrała go do zanadrza i do końca życia nosiła w zanadrzu. „Po obcięciu gośćca. poczem zażegnuje wodę na stole. obstrzyga wreszcie gościec. a gdy go mąż obciął i wyniósł za granicę wsi". Utrzymują i tutaj. Znachor z Bystrzycy (p. na noc zaś kładła pod głowę. dopóki się w kołtun nie zwinie. poczem zazwyczaj w dni kilka zwije się gościec (kołtun). „odmawia wespół z nim modlitwy do jego patrona. stawia na nim świecę zapaloną. zabarwia ją i zlewa do naczynia. wychodzi z chorym ku wschodowi słońca i odmówiwszy z nim trzy razy Anioł Pański.361 zakopał. do Trójcy św. jak gdyby chciał oswoić głowę z zimniejszą atmosferą. — W przeciwnym bowiem razie bole byłyby ją napowrói chwyciły. postrzygania zaś dokonywa od czoła ku tyłowi. kobietę „zaczęło łamać i drzyć po kościach". czy chory jest chrzczony. Lubelski). Bujak: Kołtun Lud 1910 XVI 59). które jeszcze nigdy nie łączyły się z samcami i tę sierść nosić w woreczku naszytym na piersiach w dołku*. aby się przekonać. bo przejdzie z serca na włosień".

radzą w Lubelskiem: namoczyć w wódce barwinek. a czyni to tak długo. ale nie kijanką tylko ręką. drzewem urodzajnem. zakopać go pod progiem na 9 dni i dać do picia. która go ma zdejmować. rozmarynu. Dziesiątego dnia koszula zażegnana ma być wypraną. skrapia i dziś gościarz włosy chorego ocukrzonem winem. Pochlebia zaś tak kołtunowi. Chory zaś ma ubrać się w koszulę poprzednio skropioną. ale i wtedy broń Boże ściąć go nożyczkami. uszy i piersi. ociekła sama. ma on być zdjęty przez człowieka o ciężkiej ręce osobnem narzędziem. Zwój gęsto spilśnionych włosów uważa lud za rzecz tabu. poprzednio zażegnaną wodą obmywać ręce.—3). 1910 XI 291. zmywali głowę barwinkiem. wylać ją na bieżącą wodę. idzie do chorego. kołtunowego ziela. Aby gościec wywinął się na wierzch głowy. Zdjęcie kołtuna odbywa się i w Kieleckiem uroczyście: „Osoba. przez tenże czasu przeciąg odmawiać pacierze. wkłada w garnuszek nowy z kawałkiem chleba. lub między mroczki (mrówki) w lesie". antrop. nie wolno jej także wykręcać. których sztuka lekarska przechodzi w dziedzictwie z ojca na syna przez kilka pokoleń. aby się kołtun zwijał. boby się odnawiała. jakoby głos jej gdzieś strasznie aż z pod boru dochodził: „Hej mam cię"! zatrzęsła się gwałtownie i szybko palcem przebiegając po jego ciele. aż się „kołtun zwinie".262 czerwonego jedwabiu. Zdejmowaniem kołtuna zajmują się gościarze. w tym celu używał barwinku. zakopać w miejscu suchem pod dębem. zdejmuje się gośćca pod szarem niebem w dnie Matki Boskiej (środę lub sobotę). nosić ją na sobie przez dni dziewięć. Udziela: Tarnów—Rzeszów Mat. zdjętego rzuca się poza siebie. złośliwi na międzę ją wynoszą. „lud pospolity od najdawniejszych czasów używał różnych sposobów do p r zyspieszenia" tego procesu. Albo „gdy kołtun zupełnie dojrzeje. zdjętą pali się. m a j ą c . w suchą obwinąwszy szmatę. „co wiele lekowała" chorego na gościec złapała za nogę i krzyknąwszy przeraźliwie. aby go nie widziały oczy. chleba kromkę i soli szczyptę. a choremu lub komu innemu nie dała się znowu we znaki". aż do samej głowy: „Tu stój"! zawołała. w którem przez 9 dni moczono barwinek. która z gośćcem do czynienia miała. „Gdy już zupełnie dojrzeje. lecz zwykle na wietku. żeby z niej woda. aby wyszedłszy z chorego. po obmyciu zlewać ją w garnek i przechowawszy w cieniu. ale zawiesić trzeba. aby się włosy lepiej splatały". zdejmuje po gościarz przy odmówieniu zaklęcia. by nie łamał kości". nie mścił się potem na gościarzu. Aby „kołtun sprowadzić". „Nie zdejmuje się pliki na nowiu. zakopuje pod słodką jabłonią. nie tylko nie wolno go ruszać aż stanie się dośpiały (dojrzały). L. cukru i pieniądzem a przykrywszy to. w razie przeciwnym bowiem chory zaniewidzi". Zauważywszy że przez powikłanie włosów na głowie zmniejszały się cierpienia chorego. że „mieszkańcy wiejscy albo rolnicy przyprawiali pokarmy z miodem wrześniakiem. Zwijanie się kołtuna przyspieszano w ten sposób: Nawiedzona z pod Wągrowiec. by ubrać w nia kogo" (S. we trzy związanego pętelki i jedwab ten wespół z gośćcem dawszy mu na odprawę grajcar (Kreuzer). popijać jej codziennie trochę. poczem włożyła mu czapkę na głowę i poleciła przez cztery niedziele nie zdejmować. iż go wygonił. Starnigel w Liście z 1599 wspomina.

poczem nie oglądając się za siebie. na wiosnę). gdy pierwszy raz na resurekcję dzwonią" (z obudzeniem się do nowego życia. Odwieczny ten i wielce rozpowszechniony na ziemiach dawnej Rzeczypospolitej zwyczaj składania demonowi choroby ofiary w postaci chleba i pieniędzy.263 nożyczki w kieszeni i zdejmuje kołtun nie z przodu. pod Bożą męką". na pełni i na ostatku. Ponieważ kołtun to jedna z nielicznych chorób dziewięciornych. uważa do dziś lud (nadrabski) za „uczczenie" kołtuna. to w suchem miejscu. dzień ma być pogodny. że „doczekał się wtedy kołtun honorów*. poczęła go obcinać nożycami. Dziecku. Obcina się z wielką ostrożnością. a kobiecie kazała siedzieć jak najciszej. o którym powiada. kładzie mu chory do zawiniątka pieniądz. Kołtun . Lo znaczy. W mniemaniu ludu mazowieckiego w Łukowcu „kołtun jest dziewięciorny. „Obcięty kołtun osoba chora (w Krakowskiem) owija w cienką szmatkę. kładzie mu kawałek chleba i pieniądz. a potem tym kołtunom dali ofiarę tj.obcięty owija się w cienką szmatę (prastary znak uszanowania) by się nie pogniewał. zalecano następującą kurację: „Trzeba żeby je dziecku ojciec zębami poobgryzał. chowa staranie w skrzyni. ta w ten sposób go zdejmowała: Posadziwszy chorą na stołku. żeby djabeł nie wleciał w nią na nowo i po raz drugi jej kołtunu nie zwinął". (St. (zły początek!) lecz „w wielką sobotę. „ale tak dalece się przytem męczyła — bo ją ten djabeł kołtunowy męczył — że aż pot z niej ciekł jak woda. aby w razie. . ucina siekierą na pieńku lub otłukują go kamieniem. Kołtun zadaje choremu ciota (czarownica). włożyli dwa grosze i kawałek bułki. a chory na czczo" (post). Ulanowska w Zbiorze antrop. ałe z tyłu głowy bo w przeciwnym razie kołtun może się zgmewać i połamać choregoObcinają go też częściowo rozpalonemi nożycami. Dawniej odbywało to się na miejscu świętem. Odważniejsi rzucają na ogień lub w rozwalmy zamku. „boby się kołtunowi sprzeciwił". cząstkowo. przeto znachor „leczy go przez dziewięć miesięcy na nowiu. skoroby mu co dokuczyło. W Tarnowskiem zabierają się do tej czynności jakby do jakiegoś obrzędu religijnego: „Kołtun ucina osoba. czemprędzej wracają do domu. Kolberg Lud 1882 XV 160). Po odprawieniu modłów kazała kołtun w chustkę związać i powiesić na strychu domu u balki (belki). w futrynie położyli. rzuciła na środek izby i trzy razy na niego splunęła. (O. Gdy z takim kołtunem przybyła kobieta do Mądrej (w Poznańskiem). zawinęli do szmaty i w drzwiach u góry. że ma jakby dziewięć chorób do siebie". za piecem. a po obcięciu gdy chory jakby w upokojeniu zasypia. Zdjąwszy go. aby się nie pogniewał. dać mu grosz i pod kamień włożyć". mógł go napowrót przyłożyć do głowy. opala go się rozzarzonem żelazem. aby nie ściągnąć złych duchów. a gdy go zakopią. nie w piątek. do stodoły pod węgieł. skrapia go wódką i nową wstążką lub tasiemką obwiązuje". kawałek chleba. żeby ludzie chodzili pod tem" albo też „wynieść go za swoją granicę. a obwiązawszy to tasiemką. gdzie straszy. po nad łóżkiem chorej". nie wolno mu snu przerywać. która go jeszcze nigdy nie miała. 1884 VIII 297). gdzie przyrośnie". w każdym miesiącu". które „miało kołtuny".

wydobył się z ziemi urósł i owinął d ą b włosami. a kołtuna kijem wybił. przydać mu nadto trochę pieniędzy i złożyć go najstaranniej w dawną kryjówkę. „należy pozwolić się zwijać na głowic splotom włosów przez siedm tygodni" i gdy się rozwinie. j. porzucony przy drodze. nie oglądać się poza siebie. wrzuciła do pieca i spaliła." Włosy chorego na kołtun w ziemi lubelskiej obcinają i z trzema groszami kładą pod drzewa stojące koło kościoła. W Kielczewie pod Kościanem oblano gorzałką głowę pacjenta i zapalono ją. czem się naturalnie i jego funkcjonarjusz zadowala. a zachodziła obawa. gniewa się i mści" na śmiałku czy nieświadomym za czyn nierozważny. niech naciera ciało chorego ręką. zabrał cent. chociaż z bojaźnią. sprowadzając jej uschnięcie. że się od ognia na głowie spali. Saxonia w książce De plica (Patav. lub zapada w ziemię. zawinął do niego centa i kukiełkę. wówczas kołtun. zwił się dziewczynie na głowie kołtun. ktoś niebacznie czy rozmyślnie ruszy nogą lub z wierzby. by mu go zmącono. albo „zamamić" t. Wskutek tego miał zachorować. „zębami obgryza". Spotyka się też ludzi złych. by ten rozniósł chorobę w inną stronę. poczem to wszystko zakopał. Osoba obcinająca kołtun w okolicy Płocka powinna kołtun własnoręcznie włożyć pod duży kamień. a wtedy gdy chorego zaczęła okadzać. „ucięła matka kołtun. który „lubi spokój i nie życzy sobie. włożył do garnka. a owinąwszy w szmatę i dodawszy jakąś monetę. lub naciera ciało wodą. H. Malec przypadkiem odnalazł ten garnek. zaczął womitować i kołtun wyszedł z ciała". którzy pozbywszy się w podobny sposób kołtuna. skutecznie też trzymać pod kolanami chorego wełnę z czarnej owcy. Kto chce się pozbyć kołtuna. poczem zawiniątko to skropione wódką zakopać w ziemię albo pod spróchniałą wierzbą. a choroba udziela się wierzbie. ale „niosąc go i wracając? broń Boże. krzyknęło mu coś strasznie w uszach. Brzeski). W Buczkowie. Należy wtedy pójść do obrażonego kołtuna na miejsce. ostrzyc włosy w słoneczne południe. że chory oparzył się. . Koł tun leczy się przez spalenie go poczem rozsypują popiół na wiatr. Zdarza się czasem (w Raciborku). Gdy splot uciętych włosów. w której kąpał się człowiek dotknięty kołtunem. 1600) podaje różne sposoby wypędzania przez lud zarazy kołtunowej z domu a między innemi przez podkurzanie zielem bylicy i dziurawca. Kołtun dziecka ojciec czasem. (z Łukowca mazowieckiego). aby przechodzień przez ich dotknięcie lub nastąpienie nogą przejął od nich chorobę kołtuna. gościec kołtunowi ustąpić każe*. uciął go w Wielką sobotę.264 Chcąc się pozbyć kołtuna. nosić na piersiach do zmartwychwstania Pańskiego. Kołtun. odstępuje człowieka. (p. temi honorami odobruchany. a wtedy. którą pogłaskano kołtun i proszono go o przebaczenie. że tak zakopany pod drzewem kołtun. Gdy ten środek nie pomaca. Innym razem. zażegnać chorobę. „daje kołtunom ofiarę dwa grosze i kawałek bułki do szmaty". (Radłów). Ojciec. „przeprosić go pięknie". rzucają ostrzyżone włosy umyślnie w miejsce uczęszczane. gdzie się mu krzywdę wyrządziło. W tym drugim wypadku jeżeli włóczęga jakiś rzuci na człowieka kołtun. co miało ten skutek. kukiełkę zjadł. aby kołun wszedł w tę wełne. niezadowolony z miejsca pobytu. stara się Nadrabianiu za dość uczynić żądzy gośćca.

mającą swe siedlisko w Karpatach („między Węgrami a Pokuciem") a powszechną w całej Polsce. Jedno z najdawniejszych świadectw o kołtunie zawdzięczamy Wawrzeńcowi Starnigel. że piciem wódki dogadzało się demonowi choroby. bramki. że chorobę tę. od strony t.s używany jest w lecznictwie ludowem. stąd nadano jej nawet miano choroby wyłącznie polskiej. „w porze letniej. pobudzając transpirację skóry. murem dawniej opasany. na którem u chorego znajduje się kołtun. a kościół Panny Marji w Krakowie. Przysłowie polskie „Polubił gościec wódkę" wskazuje na przekonanie. tak włościan jak wieśniaczek. która uchodziła w medycynie za chorobę urojoną. Do dziś poleca się w okolicy Mińska i Witebska jeść mięso jeża ugotowane jako powszechny środek przeciw kołtunowi. był powszechnym składem kołtunów". Jako jeden ze środków zaradczych. Kołtun wewnętrzny leczy proszek zrobiony z płodu poronionego dziecka. Częstochowie. a znaną już była w czasach pogańskich. Perzyna Lekarz dla włościan Kalisz 1793). (L. kaze mu ją nosić przez tydzień. a gościec opuszcza chorego. Nakrycia głowy. używanych przez lud. że „dotąd jeszcze mamy takie miejsca cudowne w Żyrowicach. Środka tego stosowali lekarze do pierwszej połowy w XIX. Ze wszystkich narodów europejskich najdłużej trapiła lud nasz. który kapłan udzielając sakramentu ostatniego pomazania. namaszcza choremu członki. v Brzeziny). znikły po wsiach kołtuny." nieraz zaniedbanych. włosy spadające na uszy i ciężkie futrzane czapki (zimą i latem) oraz wieśniaczki owijające głowę w grube chusty lub okrycia płócienne. z. który jako rektor Akademji Zamojskiego w Liście do profesora Akademji Padewskiej (Epistoła 1599) podaje. poczem zawiesić na krzyżu przy rozstajnych drogach.która się wskutek tego zwinie. Jan Oczapowski w dziele Praktyczny wykład chorób kołtunowych (Warszawa 1839) powiada. Na kołtun dają w winie kilka kropel oleju Św. na górze świętokrzyskiej. podczas ciężkich robót. a środek ten do dz. Zapadali na nią wieśniacy noszący dawniej długie. który po odpadnięciu uwalnia chorego cc boleści . Kołtun na głowie leczą w Kieleckiem przykładając włosy ucięte ze zdrowego człowieka na tern miejscu.. Etjologja i terapja tej choroby u Słowian ma wiele analogij i punktów stycznych . Gdy z rozwojem oświaty rzucono owe okrycia głowy i więcej dbać poczęto o czystość. w połączeniu z długością włosów. którego mięs w tym celu spożywają. med. gmin pospolity leczy zapuszczeniem kołtuna. Owe „ciężkie i ciepłe nakrycia głowy. przytacza: owinięcie głowy skórą ściągniętą z jeża. sprowadzały spilśnianie się włosów" a skutek ten nieochędostwa przyjmowano za wyraz woli choroby i nazywano zwijaniem się kołtuna. które nie było ochrzczone. bywał powodem uporczywej choroby znanej kołtunem. w Miechowie i innych kościołach — dodajmy w B o r u n a c h — g d z i e wypędzanie djabła i zdejmowanie kołtuna najpomyślniej może się uskuteczniać". ale obawa przed niemi utrzymuje się do dziś tradycyjnie. W Krzesławicach znachor odczynia g odmawiając nad koszulą chorego tajemnicze wyrazy. „Kalwarja zebrzydowska dla okolicznych mieszkańców już oddowna tę przysługę czyni. Dr.

oznacza to. zwłaszcza Włosi zapuszczają kołtun. dość jest wymówić trzy razy: Święty Benonie'. noszą na sznurku wełnę jagnięcia.. 1 na Polesiu uważają zwinięcie kołtuna na głowie za pożądane. kto wypije kieliszek wódki. np. szczególnie g d y się zacznie zwijać i owszem należy mu w tem pomóc. a baczą przedewszystkiem. Ponieważ od zamierzchłych wieków utrzymywano. a gdy dojrzeje. pod dołkiem. że polzepiane kędziory kładą kres cierpieniom. jeśli kołtun ma się zwinąć. czy rzeczywiście kołtun ma się zwinąć. Rozróżn. kto się złakomi na grosze i podejmie je. gdy chce się tej choroby pozbyć. pijąc z niej po kieliszku na dzień". wystrzegają się więc wszystkiego. w tem przekonaniu.266 Rusini z przed siu laty wierzyli. każą mu nosić na dołku sercowym przez dni trzy. ten z nią i kołtun zabierze". poczem „trzeba go do wody zanieść i utopić". by go nie drażnić. Odjęty kołtun przechowują w pościeli lub owinąwszy go wtykają w szpary. „Aby kołtun szybko odstał. Ucięcie go w czasie zwijania wywołuje ciężkie owrzodzenia. zdejmuje go znachorka w Wielką sobotę po zażegnaniu. że kołtun jest przyczyną bólów głowy i zapuścić go potrzeba. wszystkie dolegliwości u s t a j ą " . wełna ta splącze się i skręci". nie myć. Aby się pozbyć choroby. którego nie znosi. gdy sam od głowy zacznie odstawać. rzuca przy drodze.. Najlepiej jednak nosić go aż sam spadnie. karczmarz. w której Żyd. maczał kołtun. czego on nie lubi. należy odciąć go gorącym drutem i zawinąwszy kilkanaście groszy. sądząc. Operacji ucięcia kołtuna dokonywa się z wielką ostrożnością. zwijający się w kosmyki i żeński — w postaci czapki. w odpowiedniej porze. można go odciąć dopiero wtedy. bobu. ten zabierze i kołtun. zwanej kołtunem. I Żydzi (w Małopolsce) zapuszczają kołtun. bo kołtun z zemsty pokrzywiłby mu członki. gdyż że zwinięciem się kołtuna. przeto leczono tę chorobę przez egzorcyzmy czyli wypędzanie owego ducha czy szatana. lub też z nim nie umrą". dla rozpicia chłopów. Niektórzy „nie pozwalają ucinać kołtuna. „starą chustką. Choremu na kołtun Żydzi w b. Królestwie niczego nie odmawiają. starają się o odpadły kołtun.ają tam kołtun męski. uwiązaną nisko na piersiach. a więc nie czesać się. kobieta. Ludy romańs k i e . w końcu zakopuje w mrowisku albo wrzuca do bieżącej wody (Lepelskie). ostrzygą go się częściami. Wtedy piją zaparzony barwinek. że sprawcą kołtuna jest zły duch. że kołtuna dostaje się „skutek przekleństwa". którą głowę obwiązywała. wyrzucić na gościniec. Idź przez kołtonie! . aby ból głowy ustał". albo na drzewie zawiesza. obcinają go z różnemi ceremonjami zakopują w ziemi. zazwyczaj na ostatniej kwadrze. . moczą go w wódce. Metoda rozpoznania kołtuna na Wołyniu nie odbiega od przywiedzionej na ziemiach polskich: „Ucinają choremu nieco włosów z kilku miejsc na głowie (bolącej) i zawinąwszy w szmatkę. Na Białorusi dostaje kołtuna. a włosy zaczynają się zwijać. „Kołtuna nie można obcinać dowolnie". że kto ją podniesie. Jeżeli włosy zbiją się w lamiec.Dla wypróbowania. póki sam nie odpadnie. Gdy się zwinie. Nie wolno go obcinać.

wichrzysko! podwieju. podwiejisko! Z czego ty się wzięłoś. gościsko. Podobny sposób zamawiania odbywa się na Wołyniu w języku ruskim: „Szła Prześwięta Boga Rodzica. pójdziemy zamawiać prystryta: rannego. Ja wszelkie. (E. wiatrowego i wodzianego. żółtej kości nie łamać. Poczem odmawia się trzy razy następujące zaklęcie: Szczęśliwa ta godzina była. czerwonej krwi na swoje dawne miejsce. przyszedł do niej Jezus Chrystus: Matko moja. Niechże i ta będzie szczęśliwa. Daję ci kurkę z kurczętami. gdzie kury nie pieją. ale duch samej Matki Bożej". •lirem pomazanego (Iwana) gośćca zamawiać: Gośćcze. podeszew. (Turów). na murawskie szlaki. zło wszelkie licho wyzywam. wylewa się nad chorym wosk przez grzebień. palców. piec. kiszek. czerwonej krwi nie pić i białego ciała nie walać bogomolnego. ale samego Boga. gdzie siwe wilki nie przychodzą"? 112). 95). łytek. południowego i wieczornego. a tu nie bywać. przestań czytać księgę. Kolberga Lud. gdzie ludzie nie bywają. Gościec czyli łamanie w kościach. Szynkarka na nim. sił. wichrze. z głowy. na błota. Będziesz miała picie. 1879 III. Odgaszając węgle znachor tak zamawia gościec (hosteć=Artritis urica) w Kosmaczu (na Huculszczyźnie). bogomolnego. głowy nie kłopotać! Idź sobie na mchy. kolki wyzywam. Panna P. powtarzając to dziewięć razy. Rulikowski w Zbiorze antrop. jedzenie. Matka Boża czyta księgę. mianowanego (Iwana). 113). do swego brata pępka. z czego zrobiłoś? Idź na rozdroże. ustąpcie białym kościom. nie mój duch. piwnicznego. żółtej kości nie łamać. Kiedy Najśw. W czein nie moja pomoc.Tekst w tłómaczeniu mem skrócony opiewa: „Choć jest gościec suchy. z pod oczu. kamień na kamieniu. zagadanego i zapytanego. Twe korzenie By otchłanie! Jest na morzu kamień. szyji.{z Włocławka. Którą ja ci boleśnie wymawiam: Z nóg. modlitewnego (tu wymienia imię chorego). mieszkanie. Jezusa porodziła. pomyślanego. spotkała trzech braci:Kędy idziesz Prześw. wy macico. wywołuję z tego chrzczonego. Wy kołtunie. ja wszystkie boleści. Idź sobie tam. kości i wnętrzności nie naruszaj! Wystąp dla miłości Boskiej 111 Zamawianie gośćca (prystryt) w powiecie Berdyczowskim opiewa w języku ruskim jak następuje: Stoi d ą b na dębie. Boga Rodzico Matko Boża? Idę do ochrzczonego. A tych żył. z pod piersi. Matka Boża. z kolan. Zamawianie od holu macicy i kołtuna opiewa: Szła Najśw. z krzyża. z oczu. kotkę z kocię- . z ręki. choć zgniły. zawroty głowy i ściskanie w piersiach tak zamawiają w Żabnie: Sadza się pod straganem chorego i przeżegnawszy go trzy razy nożem. Panienka po cisowym moście. Warszawa 1867 III. z pod gło /y. Tutaj ci nie stawać. z nosa. czerwonej krwi nie psuć. Poczem kilka razy chuchnąć i splunąć. ust. tam na rozdrożu leży zgniła kłoda. wywołuję z głowy. tam ci buszować.

Chorobo przeklęta! Opuść człowieka tego. Jak cię od teraz dopędzę. Przeciw gośćcowi i w innych chorobach posługuje się Chorwat. biec co tchu do domu".. Bierz sobie. nieś sobie na sine morza. powiedzieć trzy razy następujące słowa: „Jeżeli jesteś podagrą. a to wszystko zawinięte w szmatkę zapycha się w umyślnie na ten cel wydrążony otwór wierzby i zabija kołkiem drewnianym. sierpami żąć. ma do drzewa i napowrót iść tyłem a wszystko dziać sią ma nocą przy ubywającem świetle księżyca. d. nawet na pozdrowienie nie odpo wiadać. lecz Bożym! Niech Bóg da na wiek i na lek! Skacz zdrów!" (W. znachor odmuchuje chorego trzy razy i mówi: „Nie moim duchem. 320—1). (aby go nie urzekli). będę cię siekierami rąbać. (w Posztornie) następującym środkiem: choremu obcina się paznokcie u nog i rąk na krzyż. W jego to imieniu zażegnuję cię. A który tę moc innym Dał apostołom świętym I ludziom pobożnym. uciekali. Chromemu biedakowi. Co tak cierpi mnogo. świnię z prosiętami. Chory. nie powinien na nikogo patrzeć. kosami kosić. krasy nie posiadasz. w głębokie rzeki.. złotemi mieczami głowę ci zetnę. Aby Łazarzowi. Odstąp jako od Chrysta Lucyperi źli duchowie Odstąpili. Ktćry dał moc Piotrowi. szepce następujące zamówienie. Szuchewicz Huculszczyzna Kraków 1908 IV. jak tu jest sól i chleb". dodaje się włosów z głowy i brwi. Albo chora idzie z siekierą do głogu. tam będziesz piasek przesypywać.. wleź do krzaku. w liść zawijać — a tego chrzczonego. zacina go po trzykroć głęboko i mówi za każdym razem: Ulog u glog! a choroba wchodzi w krzak głogowy. w wodzie się kąpać. ma się również modlić. grabiami grabić — Precz z chatyI Wychodzi Skapaj się i strać się! Mocy nie masz. tędy wracaj!". . Pomógł przy kościele. Gościec zwany przez Słowaków w Czechosłowacji hostec albo suche łamanie w kościach który pochodzić może wedle wyobrażenia tego ludu z oczarowania lub urzeknięcia. leczy baba—lekarka słowacka w czarodziejski sposób: Okadzając go ziołami pod płachtą. poczem „zakopać pod krzakiem sól i chleb i nie oglądając się po za siebie. A wejdź w morską świnkę.268 tami.. Słowa te (w języku ruskim) po trzykroć wypowiedziawszy. skądeś przyszedł. czystego i zdrowego zostaw. Choremu na podagrę Serbowi radzono 1749 r. nad którym guślarz odmawia pacierze. podane tu w skróceniu: Zażegnywacz(ka) wywodzi moc swą czarodziejską od samego Boga W imię Boga Chrystusa i t. w Bośnji: „pójść z chlebem i solą do krzaku głogowego i uderzywszy go trzykrotnie nogą..

Gościec i reumatyzm leczono w Chebie 1832 r. Chrystus Pan. a ty go nie masz. gdzie kwiat nie kwitnie. a chory musi związany tak długo leżeć. gdzie człowiek się nie rodzi". Przynoszę Ci moich 77 gośćców i gościc. zostawia ją albo przeszczepia na drzewo. gdzie kur nie pieje. Chory na gościec (podagrę. od 71 do 70 i t. Pacjent w Niemczech z 18 w. (St.269 Biednym ludziom pokój dali! A to w imię Boga Ojca i t d . d. pada przed niem na kolana. który zapadnie na tę chorobę Zamawianie 77 bólów artretyzmu na kartkach (Gift und Gallzetteln) wypędza je na „dziką pieczarę leśną. a biorąc gałąź prawą ręką. a ująwszy w lewą rękę roczną gałąź. Odebierz mi. zagważdżano w zdrowej wierzbie. mówi następujące zaklęcie: Bzie. aż „mądry" wyjdzie za granicę wsi. reumatyzm i pokrewne choroby zamawiają się w hrabstwie Ruppin temi słowy. „Mądry" (czarownik) w Landsbergu leczy w ten sposób reumatyzm. Albo chory idzie tam w trzy dni pu pełni do zielonej wierzby. sosny lub innego drzewa. w następujący sposób: Ucinano włosy i paznokcie choremu przy ubywającej tarczy księżyca i owinąwszy je w szmatkę. dodaje: Chcę cię skaleczyć! i robiąc węzeł. Poczem odchodzi. idzie do brzozy. aż do 0. Gościec (Gichtt. które tu w przekładzie podaję: Chory idzie do sosny i mówi wierszem trzy razy: . ja mam gościec. kończy I Syn Boży. okrąża go po trzykroć i skarżąc się na chorobę. Albo odlicza się od 72 do 71. mówi: Gałęzi wierzbowa! przychodzę do Ciebie. (Gróbining—Kemetberg). Eljasz Radzikowski Z folklorystyki słowackiej Lud 1899 V 297-8). w przeciwnym razie skrępowany demon choroby z zemstą opadnie mądrego. A przeżegnawszy się odchodzi. tam niech zostaną na wieki. reumatyzm) w Lesie czeskim idzie przez trzy dni przed wschodem słońca do bzu i ujmując gałąź. a przy każdej liczbie gładzi się zbolałe miejsce. gdzie chłop nie sieje. że wiąże choremu sznurem ręce na grzbiecie. mówi: Chcę cię związać! Tak mi dopomóż Bóg Tu zacieśniając węzeł. nie oglądając się za siebie i odmawia 5 Ojcze nasz i tyleż Zdrowaś Marja w cześć 5 ran Jezusa Chrystusa. abym go nie miał.

które tu w przekładzie z niemieckiego podaję: Dobrydzień (Dobry wieczór). Syna i Ducha sw. W imię Ojca. zabija się kołkiem z gałęzi tej samej sosny i odmówiwszy trzeci raz zażegnanie. pani Sosno.) ucinano włosy i paznokcie. Wodniku. skarżę się tobie. Albo Wodniku. W imię Ojca. Należy przytem trzy młode pisklęta wybrać z gniazda i za każdym razem rozpoczynając zamówienie. Niech przepadnie rwący mię gościec. przyczem mówi: Topielcze (Wassermann) skarżę się Tobie. Amen. zawijano w czystą szmatkę. twarzą zwrócony w kierunku ujścia. który tędy przeleci. Dręczą mię szarpiące bóle gośćca. przed wschodem słońca. Syna i Ducha św. odchodzi się w milczeniu. Weź go odemnie. a przywiązawszy ją na grzbiecie raka. Pierwszy ptak. Zażegnywacz po- . Albo Dzień dobry sosno! Przynoszę ci tu mój 77 raki gościec.270 Dzień dobry. Amen. Chory na gościec w Szlarowie (Marchja Brandenburska) idzie do sosny i mówi następujące wierszowane zaklęcie. Zamawiam Cię w imię Ojca. rzuca łyżkę przez głowę i uchodzi nie oglądając się. piłem ci (do ciebie) By szarpiące bóle gośćca ustały mi. Przynoszę Ci mój gościec (podagrę). A ty masz go nosić do sądnego dnia. wypuścić jedno. do domu. Abyś go nosił Aż do dnia sądnego. rzucano razem z nim do rzeki. Amen. nie oglądając się. Syna i Ducha św. Niech go weźmie w powietrze. do ktorego ma wejść ów gościec. Choremu na podagrę w Niemczech (w połowie 18 w. panno sosno! Skarżę ci 77 raki gościec. wypija trzy łyżki wody. nad bieżącą wodą i podczas trzykrotnego żegnania pije się łyżką nieco wody czerpanej z prądem. Wiersze te odmawia się przez trzy piątki. Po wymówieniu tych słów wydrąża się otwór w sosnie. Zatrzymaj przy sobie. Albo chory staje nad bieżącą wodą. Nosiłem go po dziś dzień.

mój Pan. aby byli silni". z której wyszła. t. idzie przed chatę i przewraca kozła. podagrątka. I Rusini na Wołyniu. 38) Słowacy zalecają tarzanie się na kwitnącem polu grochowem . Na odgłos pierwszego grzmotu Rusini mieszkający w okolicy Kaniowa biegną do chaty i opierają się plecami o ścianę. Jerzego (23 kwietnia). „Czego płaczesz. pod najwyższą klątwą — tu wylicza 27 rodzajów reumatyzmu. j. V. do której należycie". trzy Pozdrowienia i Credo. a następnie mocują się. Przysłowie ludowe: Kiedy grzmi w święto Wojciecha. spotkała je św. 392). 174). Zażegnywacz (ka) żegna chorego i odmawia nad nim trzy Ojczenasze. w Oksenfurcie sprawców podagry zapędza jako zbłąkaną rzeszę* demonów do dzikiej hołoty. w końa. podagrę nad wszystkiemi podagrami — odejdźcie do dzikiej szarańczy. w tej wierze. że kto pierwszy grzmot na wiosnę usłyszy. albo mający wrzody odmawia na Islandji następującą modlitewkę: Chrystus siedział przed kościołem. „Ja cię wyleczę z gośćca. mózgu itp z najsilniejszego i najgorszego gośćca". dagry w Palatynacie górnym wyrzuca ją z ciała i krwi chorego na puszczę. dzieciaki zaś kozły wywracają" (J. Św. aby ich krzyże nie bolały. gdzie nie świeci ani słońce ani księżyc. Anna rzekła: Podagro. Anna i Najśw. Chory na gościec i kolki. 1887X1. aby podczas żniwa nie cierpieli bolu krzyżów. powinien tarzać się po ziemi — albo ocierać się plecami o ścianę lepianki — aby gc w ciągu roku nie bolały krzyże (piece). 23 kwietnia) Rośnie rolnikom pociecha jest przeżytkiem kultu grzmotów. (tj. Na to powiedziała św. Lud czeski ma zupełnie podobne wierzenie: „Kto na wiosnę po raz pierwszy usłyszy grzmot. Panna. oparłszy ręce o ziemię. przeważnie Rusini) usłyszawszy pierwszy raz na wiosnę grzmot. podagrątka. krew ssać. przestrzegają tego zwyczaju: „Na św. (J. Książkę w drugiej. Kopernicki z Jurkowszczyzny Zbiór antrop. mój synu?" Rzekła błogosławiona Marja. Pochodnię miał w jednej ręce. przyczem zamawia je następującą legendą : „Podagra i podagrątka wędrowały przez zieloną łąkę. panna Anna: „O. że w tym roku nie będzie paraliżem tknięty. (B. Gustawicz Kilka szczegółów ludoznawczych Lud 1902 VIII. a nie będzie w tym roku cierpiał bolu krzyży". Do dziś gdy wieśniak na wiosnę usłyszy grzmot. N. czy kolek w rękach. ma się plecami po ziemi taczać. I został z choroby zwolniony Powszechnie w Polsce i na Rusi panuje mniemanie wśród ludis. „Ludzie wiejscy (w Bobreckiem. dokąd podążacie? Podagra odpowiedziała: Zdążamy doN. Jurja dla zdrowia młodzi tarzają się po runi żyta. rozkazuję wam w imię mocy Boskiej. na św. skacze przez głowę. Grohmann Abergiauben aus Bohtnen Prag 1864 str. „Jestem ranny i chory" Rzekł Bóg. nogach. rzucają się na ziemię i tarzają po to. podagro. będziemy mu ciało targać.271.

u Serbów zmór. grecka mora. Styrji. by się uchronić przed bólem krzyzów. w Szwecji. świadczy o dotkliwych cierpieniach. u ludu czeskiego morak. głowę trzeba bić kamieniem lub o kamień na ziemi leżący uderzać. o zmorze-kocie opowiadają i Serbowie łużyccy. Ulanowska Łotysze Zbiór antrop. rzucić się na ziemię i koziołki przewracać. u Rusinów: kiko-mora. 1891 XV. dusznością. słowacka: morena. ruska: mora. przychodzi pod tem mienieni u ludów indoeuropejskich. Rodzaju męskiego są też nazwy zmory w języku anglosaskim. gdy pierwszy raz grzmi. czy ritomora. Przysłowie polskie Męczy (dręczy) mię jak zmora". od duszenia ludzi. Z mory pochodzą uboczne lazwy polskie: Kicimora (kot-mora?). dręczącemi snami spowodowanemi uderzeniem krwi. włościanie z Jabing (na Węgrzech) taczają się po ziemi. w innych stronach Polski gniotkiem (gmockiem) albo gnieciuchem od gniecenia swych ofiar. żeby nie bolała. w Anglji nightr . tarzają się trzykrotnie w Frank-onji. jkiemi ona od wieków trapi nasz lud. w Łużycach murak. mara. istota. oznaczało ono pierwotnie czynność ducha. Zamojski) morzysko (p. wogóle dolegliwościami sennego."5172 Przeciw bolom krzyżów radzi lud niemiecki w Braunau przy pierwszym grzmocie — na wiosnę — położyć się w trawie i toczyć. Zatorski). Zmora. serbska i bułgarska: mora. która morzy. na Morawie: mora. którego morą zowią" (Por. podobną nazwę ma ona w innych językach słowiańskich np. Palatynacie. żeby krzyże nie bolały przy żniwie. czeska i chorwacka: mura. mara. = morzy).Szymon Syreński w Zielniku (1613) powiada wyraźnie. Jak pochodzenie słowa dusić wskazuje. uśmierca. Gdy pierwszy raz grzmi. (St. aby mieć dobry rok. jak dowodzą nazwy: staropółnocna mara. angielskim. że sennych „tłucze" lub „dusi" u Chorwatów mura tlaczi (w narzeczu mużakowskiem mori. Knapskiego Thesaurus i Volckera Dictionarium z 1605). iż kto podczas pierwszego grzmotu po nowym roku rzuci się na ziemię i tarza. Zmora. u Serbów od tego. Niemcy (Gottscheer) utrzymują. frankońska mahr. i dolnoniemieckim. dolnołużycka: morawa itp. iż „duszenie nocne (zbytniej Arwi ku sercu) prości ludzie u nas duchowi przypisywali. trzeba wybiec na pole. anglosaska mara. Lud poznański zna prócz zmory płci żeńskiej. (p. Trud(e) wywodzą . Chorobę objawiającą się brakiem oddechu w czasie snu. w Niemczech :noor itp. nieniecka: Mahr (e) Nachtmahr. czyli pierwotniej mora. przypisuje lud zmorom. Islandji mara. Nadwiślanie nazywają ją „dusiołkiem". w Holandji nagt-merrie. ten nie będzie cierpiał kłucia w boku. Norwegji. 274). Na wiosnę. w Danji mare (natte=mare). mężczyznę: morusa. we Francji cauche-mar (dusząca zmora) i nazwy słowiańskie. Gdy pierwszy raz na wiosnę zagrzmi.iore (nocna zmora). jak kaszubska: moera. — Nazwę zmory -v języku francuskim i niemieckim T r e t = m a r e . W Tatrach dusząca we śnie rnora zowie się siodłem (od siedzenia na piersiach).

Choroba Bascdov. Leszczyńskiego i . 'wow.za. we Lwowie) Róg skórny skrf ni (Zdjęcie fotogr.y nowotworse mózgu {Z kliniki rveu' logicznej U J. Dr. ze zbieru Dr H.Dr. K.) Przykurcz " c w u twarzowego pr'. "albana i Choroba skórna /wana promienicą. Ze zbioru Prym. . docenta uniw. (Ze zbioru kliniki neurologicznej U K. Hilaiow.

nachodzić (ludzi w nocy). „wychodzi dusza z ludzi. który podczas snu „wychodzi z ciała kobiety. W Sandomierskiem mienią zmorę nocnicą. gdy spała. aby duch jej. od przebywania w nocy. poczem wraca do ciała. W Szwajcarji nazywa się ona dogelle zdrobniałe z dogo). ożywia się ono zwolna. błądzi po świecie. Szmoler w baśni. Dusza mory w Bośni opuszcza we śnie człowieka. duch jego może wyjść z niego i w nocy przez chwilę chodzić do-koła". Do tego poglądu na duszę przyłączyły się wierzenia. ma analogiczne wyrazy w językach ukraińskim. Alemani Toggeli i Druckerl (uciskająca). w Łużycach chodota (chodojta). podobnie u Serbów i Słowaków nocnicą. Pojęcia naszego ludu o zmorze opierają się na wierze powszechnej. że „duch człowieczy przybiera na się postać zwierzęcia. czarownicy) „może wyjść z ciała i pokazywać się w rozmaitych przybranych postaciach". w gotyckim trudan). Wierzenia kultury pierwotnej. I starogermańska mara „dusi i gniecie nocami ludzi i bydło". z której wychodzi dusza w t e j postaci zwierzęcej. iż zmora to duch. na kogo miała złość. że „dusza może wychodzić z ciała we śnie i znowu we śnie wracać". a czasem duszę mienią wprost myszą. Tyrolczycy stempe (gniotąca). Frankowie zwą zmorą trempe (tłucząca). usta czarnieją. uważana za zmorę: w nocy. Pod Krakowem była stara kobieta. lub zmorą. nie potrzebował chodzić daleko i błądzić. doszły zaś do szczególnego rozwoju w naszych gadkach o zmorze. Nazwa zmory (zarówno i czarownicy) u nas koda (koga). a duch pod przybraną postacią zwierzęcia odbywa różne praktyki". „stawiała garnczek wody przy łóżku. ona musiałaby zostać martwą". najczęściej postać myszy albo węża". „Mora — opowiadał włościanin nasz od Szmigla — wychodzi z człowieka w nocy. 18 . Opowiada o dziewczynie. bywa najczęściej czarownicą. powstały z obserwacji ludzi podczas duszenia nocnego przy omdleniach. że ta się ruszyć pod nią nie mogła. i osnute na tem tle podania. że dusza zmory (mórowy. Jak przyjdzie godzina. do których ma jaką urazę. dokucza ludziom śpiącym. że kładąc się spać. Osoba. epilepsji i tp. że „ciała ich pozostają w chatach uśpione snem letargicznym. bo gdyby zabłądził. jak słowiańskie zmory. Po opuszczeniu go staje się ono zimne i sine. 182) zachował pogląd ludu serbskiego o duszy rzadkiej pierwotności: „Lud wierzy. To samo opowiadają o wjesticach w Jugosławji. gdyby mu się pić zechciało. że „dusza może wychodzić z ciała i znowu w nie powracać". dopiero po powrocie duszy do ciała nad świtem.273 również od gniecenia (treten. od słowa chodzić. zarówno jak w krążących do dziś bajkach niemieckich. Lud ziemi sieradzkiej opowiada o czarownicach. a wtedy wstanie on i chodzi jak drudzy ludzie". że gdy człowiek śpi. wtenczas przychodzi taka myszka biała i wlezie temu człowiekowi w gębę. szczególnie „Uzdiowienie ludu". Serbowie w Łużycach wierzą. gdy ciało jego śpi jakoby martwe. że dusza ma do ciała wrócić. gdy wychodzi z ciała. wychodził z niej duch i szedł do tego. Nadrabianie utrzymują. zatytułowanej „Prawo zawsze prawem zostaje" (Piesniczki p. I w średniowiecznych niemieckich podaniach (Paweł Djakon o królu Guntramie). Przygniatała zaś strasznie swą ofiarę. również sięgające czasów przedhistorycznych. słowieńskim itp. co oznacza również gniotka. a odbywając wędrówkę po obcych domach".

Rosjan. Stąd zrodził się w wiekach średnich sprośny zabobon o cieleśnem obcowaniu czarownic z djabłem. posuwa się od nóg do piersi. jako sobie najbliższego. to przenosi Się na ciało człowieka-zmory". że zostanie schwytany. Serbów. przybierał postać mężczyzny. jeżdżąc na nich. Zmorę w postaci męskiej przecstawiali sobie Grecy pcd nazwą Efialtes. jak żeńskiej postaci: „zmora kobieta napada mężczyznę. że „zmora we własnem ciele" nawiedza ludzi. iż człowiek. Zmora . znany w medycynie. Bułgarów i Germanów że zmora dusi tego. kogo nawiedza zmora? odpowiadają w okolicy Jurkowa: „Zmora przysiada tylko takich. jeszcze żyjąca albo zmarła. Pod mężczyznan i leżał succubus. nawiedza swego męża w nocy jako mara. ani ocknąć. Na pytanie. Serbowie łużyccy potwierdzają zdanie r. przyłożnik. przywala człowieka ciężarem na podobieństwo pi duszki.274 czarownic. spi jak martwy i nie wie nazajutrz. ale w przesądach ludu polskiego i innych Słowian występuje też odmiana owego wierzenia. Nadwiślanie utrzymują. który jako objaw patologiczny. — kobie ę". Kochanka czy żona. w postaci myszy lub kota". bo „co napastowany (w obronie swej osoby) zrobi duchowi-zmorze.zdaniem ludu ukraińskiego — zaczynając od n r g i posuwając się ku głowie. spotykane w wierzeniach Czechów. W nocnych wycieczkach swych naraża się. gdy nawiedzał kobietę i przeciwnie jako succubus. skaleczony a nawet zabity. U Rzymian incr bus. a zmora mężczyzna. wrodzore anomalja. W podobny sposób zaspakajały swoje namiętności widma starożytnych Greków. a mianowicie.. Czechów. nadając im rozmaite postaci. ale kto „śpi na boku. którzy śpią leżąc na wznak". opierają się na zasadzie.aszych włościan. Zmory charakteryzuje jeden rys znamienny. nigdy tego nie doświadcza" (Żabiawie) W wyobrażeniu Nadwiślan zmora ubezwładnia sennego. kładł się w postaci kobiety pod mężczyznę. na kobietach incubus. albo tylko znaki na ciele („znamiona"i i inne podobne. Niemców i innych ludów. Rzymianie jako Inuus. jest powszechny. pokraki i kretyni. które jednak nie mogły zajść w ciążę dlatego. węża lub motyla. tamten ściągał mężczyznom we śnie nasienie i nalewał je kobietom. u Litwinów Aitvars (jako czicuiek o długich rękach i nogach'. co leży na grzbiecie (na wznak). która stworzyła u ludów indoeuropejskich demonów zmory. tak że śpiącemu ruszyć się niepodobna. Zmoię (w okolicy Działdowa) wyobrażają sobie zarówno w męskiej. tylko bardzo ciężkiej. przygniatając go swym ciężarem. o co oskarżano i nasze ciarownice w niezliczonych procesach o czary. a śpiący p t m i m o wysiłków nie może ruszyć się. Jest powszechna wiara wśiód Słowian. W odióżneniu od tych mar w postaci mę~ . że „zmcra dusi tego. Wszystkie łe cechy zmory. że to nasienie było zimne. Bujna fantazja. dopóki oie padały ze znużenia. co leży na grzbiecie". że „tylko dusza zmory wychodzi z ciała i dusi ludzi". nie mogła cminąć człowieka. u Łotyszów Leeton gi ęb ł koni. Owocem tych erotycznych snów bywają też wyrocki. co robił w nocy". „z którego wyszedł duch-zmora. poczytywane u nas i zagranicą jako ślady cielesnego djabłów z czarownicami obccwania. albo Incubus. ani nawet wołać o pomoc. Tak się wyrażają nasze i obce czarownice brane na tortury.

Dzieci urodzone z zębami i kobiety z nienoimalnemi stopami (Platfusse. jak twierdzą Nadwiślanie „zmora rodzi s ę". kiem. wtedy z dziecka staje się mara. Zmora . anglosaski mara. zarówno jak przesądni Czesi. albo „dziecko odstawione od piersi. że najmłodsza z siedmiu cóiek . których rodzaj jest niewyraźny.mcre. Wierzą u nas. Gansfiissige) rą również zmorami. a otrzymawszy na chrzcie tylko jedno imię. Wiara ludowa obdarzała zmory zdolnością duszenia śpiących pod warunkiem. Zmorą staje się kobieta brzemit nna. Oboje można pozi ać i o ziosn ętych biwiach. Skoro w rodzinie jest siedm córek. w średniowiecznej niemczyźnie mor. gdy dorośnie. zostaje zmorą. hollerićerski n a e i . na Ukrainie. Własności zmory dziedziczą się. Niemczech. idzie na uuięczeim ludzi. Wśród 7 dziewcząt luh 7 chłopców dziewuchę nazywa ą zmorą a chłopaka zmorcuchem. Zabobonni wśród naszych włościan. że człowiek staje się zmorą. Serbowie. będzie zmorą. pomorski mahrt. Wspólną wogóle ludom indoeuropejskim jest wiara. Rusini.cdziły. nnjąca charakter czysto ludzki. Zmory u ludów germańskich lodzą się pod złemi znakami (malurn omen). gdy się urodzi z zębami. Ratzel. izecze „lm Namen des Mahrters und des Mondes" dziecko będzie potem zmorą Bułgarowie utrzymują. na nowo ssące. Lork. Przyszedłszy na świat „z dwiema dusz.na żadnego syna. również brzemiennerrii. które były zmorami. choć nie brak i tutaj mężczyzn. jak nasz zrnorak. a nie.275 skiej wyobrażali sobie Słomianie. ani jej najbliżsi. jeżeli osoba. Podobnie u Niemców. jk nocą wyd-. W baśniach polskich występują trzy siostry zmory. Nieraz zmora sama.) Powszechne u ludu ruskiego jest wyobrażenie. matka wporodowjch bolach wzywała djabła. gdy przejdzie n iędzy dwiemi drugiemi. Ciało mary zostaje na łóżku w izbie a duchowa po owa śpiącej wychodzi. W Jagodnem powiadają. gdy nadejdzie jej godzina. ale ojciec o lem nie wied/iał. czeski morous. U ludów romańskich i germańskich spotykamy się z przesądem. albo gdy odstawione ssie pt-raz wtóry. Mara albo zmora to istota demoniczna. gdy <p. to jedna z dziewcząt iest zmorą (z nad Raby. że dziecko. słyszał. w Jugo ławji. fianloński mahr i tp. Alcmani i Szwabi nazywają zmorę Schrfattele. iż dzieci zmarłe bez chiztu nachodzą ludzi jako zmory. trzymająca dziecko do chrztu.inn". a liczba ta świadczy niewątpliwe. dopiert zakonnik. że mamy tu do czymei la z rysem archaistycznym. angielski night . (Z Krak. że Pan Bóg na nich takie nawiedzei ie dopuścił. że dziecię. gdy ksiądz żegnając niemowlę: „lm Namen des Vaters und des Sohnes . nie wiedzą o tem. ludy germańskie i romańskie zmorę przeważnie jako kobietę. któiy tam przyszedł na nocleg. Toggeli. u Kaszubów i in). przy ślubowaniu wiary zamiast odpowiedzieć: „Chcę wiary" powie: „Chcę mary". jak siódmy syn wilkoł. będzie ludzi dusiło". iż omyłka przy chrzcie sprawia. a ciała ich leżały na łóżku. niemiecki moor. wierzą. w Czechach. Mimo woli i w edzy nocą. Gospodarz z ok lic Kościana miar trzy córki. że się takiemi pod wpływem demonów już urodziły. że „kto się urodził z zębami. more. że siódma z koleji córka stije się marą. po śmierci trapi ludzi (Z Krakowskiego).est zmorą (7 jest liczbą mistyczną). będzie zmorą".

w dotknięciu śliską. Pod Babią górą przedstawiają sobie zmorę jako piękną pannę w kożuszku. że zmora to zwykła „kobieta upośledzona przez naturę na słuchu lub mowie". że śpi. żył przez kilka lat szczęśliwie. albo mści się za wydarcie mu jej. topielec). była zła i sucha. uważana przez lud za zmorę. gdy się przemieniła w zmorę. miewa ona opuchłe. Lud nadrabski utrzymuje. a nocą przychodzi do wsi. Zmora w Krakowskiem to kobieta blada. Mory na Podlasiu. Do pewnego parobka w Krynicach przychodziła co noc taka zmora w postaci młodej dziewczyny. Wśród duchów i „dziadów". chodzi zazwyczaj w czerwonej czapeczce na bakier i ma przy sobie wiele pieniędzy. Poznańskiem i Lubelskiem. a gdy rano zobaczył. prosiła o zachowanie dawniejszej ku niej miłości ale daremnie. Gdy kto ową czapeczkę zabieize gnieciuchowi. widzimy też gnietka. Podobną gadkę opowiadają w Krakowskiem. Przychodzi do swej ofiary w nocy. przebywa w lasach. że złapał ją na gorącym uczynku. W Czułowie (pod Krakowem) była baba stara i brzydka. któremi straszą dzieci. Gnieciucha wyobraża sobie lud z Ropczyc i okolicy jako małego chłopca. zgrubemi. że „wcale niczego". mieli dwoje dzieci — lecz pewnego razu zmora wybiła kołek. na noc przemienia się w istotę bez kości. jedżdżącą na kółku od kołowrotka. ile ona zmieści. jak śmierć. i Wołyniu niczem . że jej po śmierci nawet do piekła przyjąć nie chcą". Opowiadano w Szamotułach. Ożenił się z nią. aby go zgnieść. Raz udając. jak wiele innych naszych istot demonicznych (np. Poznać ją po twarzy bladej. Przyjdzie na pewno w oznaczonej godzinie. trzeba położyć na progu miotłę nieużywaną. który zawsze zimny i milczący mlaszcze ustami. którym zatkane były drzwi i odleciała na zawsze. w innych przybiera postać chłopa lub czarownicy. błyszczące oczy. Błagała wtedy. mizernej. bez zębów i brwi — ten ostatni znak jest nieomylny — wogóle człowieka bardzo bladego. Obchodzą się z nią Mazurzy w Prusiech jak z gościem: zaprasza się ją na śniadanie. Chcąc poznać morę. Lud w okolicy Olkusza wyobraża sobie zmorę jako dziewczynę. czerwony kolor bowiem to rys znamienny. ten prosi o jej zwrot i ofiaruje za nią tyle pieniędzy.276 w pojęciu ludu polskiego w Tomaszowskiem. to . uchwycił ją za święcony pasek i przywiązał mocno. że córka piekarza pokochała piekarczyka i była wzajemnie kochana. mięką. nieznana. żeby nikomu nie wyjawił tajemnicy i przyrzekła nie odwiedzać go więcej w przemienionej postaci. postanowił nie j^uścić jej od siebie. sięgający pierwotnej doby rozwoju. Dopiero przypadek zdarzył. Stroniła ona od ludzi.taki nieszczęśliwy człowiek" co się w złą godzinę narodził. W dzień unika ludzi. sinawemi wargami. podczas snu. a kto pierwszy przez nią przejdzie. która na ziemi Rzeszowskiej „tyle nabroiła złego. gruby chłopiec z dużym brzuchem. jest morą. Jest to wedle wyobrażenia ludu z okolic Żywca mały.Mora w okolicy Gniezna przybiera postać staruszki. gdy zbliża się do człowieka. I wierzenia o zmorach na ziemiach ruskich przechowują wiele właściwości autropomorficznych. który chodzi po nocy i ludzi męczy. z oczami podpuchłemi. Na głowie ma czerwoną czapeczkę. zostawia się talerz^i miejsce na ławce. W stronach nadwiślańskich ukazuje się jako istota tajemnicza. w którą wstąpił djabeł. albo od pługa.

Nazajutrz leżała krowa nieżywa. Zatkał dziurkę od drzwi. równa naszej zmorze. to dziewki z błyszczącemi. ale lata całe. której oczy wychodzą z pod powiek. gdyby miała coś. Zdarza się też. przynosząc im ubranka i bieliznę (z Voralbergu i Graubinden) U ludów indoeuropejskich spotykamy się z tem opowiadaniem. aż pewnego razu gdy napierała na męża. przybywające w nocy z lasów. śpiesznie się obracają i groźnie patrzą. że chodzi nocą dusić. Muszą też za to odbywać pokutę. lecz wyśliznęła mu się i umknęła dziurką od drzwi. zazdrość i inne namiętności. wspartą o ścianę. np.slandji do Grecji. Gospodyni odrzekła: „To zaduś najpiękniejszą krowę w siajni". zwłaszcza stare. a z rana widzi się żonę w łóżku z uciętą ręką. Wstępuje do służby. kładzie się obok niej i dusi ją jako Schrattele. W sagach niemieckich przechodzi taka zmora w incubusa. ma tę właściwość. opuchłemi oczyma. „Niemiecki Ratzel. U Serbów to czarna chuda baba. istota demoniczna. Mieszkał z nią przez kilka ląt. Pochwycone na gorącym uczynku w postaci źdźbła. poznać ją tylko po dużych brwiach czarnych. nadają się bardziej od mężczyzn do zgubnych czynności zmor. uosabiających zjawiska przyrody. nad nosem w jedną linję złączonych. matki — atoli takowe niesamowite związki z istotą nadziemską nie wychodzą ludziom na dobre. gdy nawiedza śpiącego w nocy. albo spełnia obowiązki żony. coby mogła zadusić. zniknęła wołając: „Jak dzwonią dzwony w krainie aniołów!" Niewidomie troszczyła się jeszcze aż do jego śmierci o dzieci. a możnaby jej pomoc. Pewnego razu wdowiec Oldenburski chwycił taką Waldriderske za ramię. która płacząc wyznała. Kobieta taka w nocy dopiero niepokoji śpiących. popycha je do tego miłość. albo małym palcem przymknięte w izbie. (Buhlgeist). W innych okolicach Rusi zmory. powiadają: „On patrzy jak zmir". od Hiszpanji aż po Indje nie wyzbyły się jeszcze wierzeń i podań o współżyciu mężczyzny ze zmorą. Nawiedza go nocą. W wierzeniach innych Słowian. Następnej nocy jednak udało mu się ją przytrzymać. zrosłe między oczyma. Nazajutrz nie wie o tem lub zapomina. ale gdy pfzez nieuwagę otworzył dziurkę. czasem zapiera się tego i „przed śmiercią dopiero przyznaje się do swoich sprawek. bladą. ile o nich wiedziała". Nereid itp. ze mąż przytrzymawszy w nocy taką kobietę. dostawszy się przez szparę i zostaje nietylko przez kilka nocy. którzy mają brwi czarne. że z jej zrosłych brwi wylatuje zmora i siada na piersiach śpiącego.277 się nie różnią na pozór od kobiet. bywają przygważdżane a nazajutrz widzi się winowajczynię jako gołe babsko przybite do ściany. tak samo postępuje w Saksonji wzgardzona przez kochanka dziewczyna. mieli nawet dzieci. Kobiety. o. a młode piękne dziewczę zostało jego żoną i gospodynią. Zmora u ludów europejskich przybiera właściwości elfów. „ludzie. Lud południowo niemiecki opowiada gadkę mającą za sobą głębszą przeszłość: Gospodyni widziała raz dziewkę w nocy. O osobach. Zmora na Ukranie wygląda zupełnie jak zwyczajne babsko. Niziny społeczne od ł. W czarnym lesie (Hauensteini wciska się porzucony przez dziewczynę kochanek do jej łóżka. że ucina się kotowi łapę. Czechów i Łużyczan. . mających ponury wzrok. żył z nią długie lata. są zmorami". ale dziewka była wybawiona. gęste.

a o północy. wyciąga język i wysysa krew. dusi i ssie krew śpiącego nielitościwie.Tarnów. Pewna dziewczyna. Zmora albo mara. bijąc go niemiłosiernie. dusi je. Lud nadwiślański tak sobie tłómaczy zmorę. który człowiekowi we śnie krew wysysa (Rzeszów . Chory Nadwiślanin czuje twarde kolana i chłód wiejący od zmory. a nawet może go pozbawić życia. którą przegotowawszy. czy z psa? Ja padnę od takiego jadła. które nocami ssą krew ludzką. wsunie mu swój jęzor do gęby i wyciąga z niego wszystko. nawiedzała małżonków we śnie i krew z nich obojga ssała. W wyobrażeniu włościan naszych z Sławkowa zmory są to kobiety lub dziewczęta.że wierzenia tej kategorji-mimo późniejszego zabarwienia — sięgają wyobrażeń z epoki barbarzyństwa. która czasem drapie go. dopóki zmora. a nawet krew z niego ssie". ale go powoli dręczy i osłabia. krwią z niej wyssaną nasycona. a gospodyni tego domu dawała mu na śniadanie przewarzoną juszkę. to go dusi. Tak dręczony przez zmorę człowiek wygląda blado. z ust. dachach. (około 1822 r) o zmorze. zarzucił na nią tę uzdę i uchwycił ją. wedle opowiadania Ukraińców. Przystępuje ona do nóg swej ofiary. nawiedzone przez szatana. Wycieńczony przez nią czuje się codzień słabszym. kąsa i ssie krew z wargi. Zmory nie tylko same żywią się krwią ludzką. Po śmierci jednego z małżonków. ale używają jej do potraw podawanych domownikom: Pewien parobek służył u gospodarza wsi (w okolicy Pińczowa). Stryga krakowska przychodzi na świat z dwiema duszami". Autor listu z pod Odalonowa pisze. czy z konia. ssie krew z niego. posuwa się do żołądka i piersi. dostaje suchot i staje się do szkieletu podobny. którą parobek porzucił i z inną się ożenił. a gdy na kogo ma złość. dręczy. tj krew. którym się do niego dostała. ich: „Bywają ludzie z dwoma duchami. (Z nad Raby). zjawia się w nocy . dopiero na trzeci dzień. że ta gospodyni była zmorą. Ma też ona wiele wspólnego z strzygoniem czyli strzygą (strix) tj. pod wieczór. nie opuści jej łoża". całą krew a strasznie go morduje". przyłożywszy usta do piersi śpiącego człowieka. upiora i somnabulistę utożsamiając. a przytem ciśnie go ciężarem swym. podobnie jak upiór. staje się po śmierci zmorą. jakoby kamień młyński. Nie wiedział biedaczysko. a gdy nie o rzyma drugiego imienia chrzestnego. Parobkowi obmierzło to jedzenie. po spełnieniu tego życzenia znikła na zawszePowszechne jest u Słowian wierzenie. W czasie snu wychodzi z człowieka ten drugi duch i chodzi po drzewach. że w każdą noc dusiła parobka i wysysała z niego krew. a to tym sposobem. Osoba „śpiąca pod naciskiem pijącej krew zmory jest omdlałą i leży nieruchoma. Rysy krwiożerczości zmory i spożywania krwi ludzkiej świadcza. ludziom krew wysysa. dawała mu do jedzenia. „przyjdzie do człowieka. gdy go zmora zaczęła dusić i ssać mu krew. Na Podlasiu chodzi po nocy. Przez trzy dni od świtu do zmierzchu woził tym koniem nawóz. Za poradą starszych gospodarzy przygotował sobie z lipowego łyka uzdę. że włożywszy uśpionemu język swój w usta.278 żeby jej pokazał otwór. koń przemienił się znów w gospodynię. że „nie odrazu morduje człowieka. upiorem. aż po pewnym czasie staje się poczwary t e j ofiarą". że zmora. zapytał więc pewnego razu: Skąd wy bierzecie tej farby.

krowy. że im się wydaje. że długo dają się widzieć znaki od pazurów koło serca. Morena Słowaków dusi nie tylko starszych we śnie. węża itp. przebijano kołem.z. ale jest bezwładny a wskutek często powtarzającego się duszenia staje się bladym. Nieplachy. który dusi sennego i sprawia. aby je dusiły i krew im ssały. ale wysysa niemowlętom mleko z piersi. zwany na Ukrainie perelistnykiem. w Krakowskiem włazi w postaci kota na śpiącego. a tego miejsca tak silnie się czepia. w. które nocą nasyłają „złe duchy" na mężczyzn. występujące wśród ludu niemieckiego pod nazwami: Alp. I staroczeska mura (zmora). baby mury ssały krew niemowląt. zająca. zapierając mu oddech i napawa się radością na widok śmiertelnej trwogi dręczonego. spalono go żywcem. jako istotę demoniczną. konia. dymu. sowy. . świni. W Lubelskiem lud wyobraża ja sobie jako potwora kudłatego. że są zmorami. Mora Słoweńców przeciska się nocą przez dziurkę od klucza do sypialni. cechuje moc przemienienia się w różne istoty żywe i martwe. na podstawie źródła z 9 czy 10 wieku. w. a gdy mimo to wstawały zdrowo. Elb. Północna Yngling-Saga (Heimskringla) opowiada. jak gdyby dźwigali na piersiach ciężary. tak że stają się blade i marnieją. Szrat. W okolicy Gniezna ukazuje się mora pod postacią białej myszy. Zmory. Maie ludów germańskich przysiada nietylko piersi sennego. co weszło już w przysłowie: „Blady jak zmora". palono. że on chudnie i marnieje. Zmorę. Mory Serbów w Bośni i Hercegowinie to „złe dziewki". Osoby podejrzywane. który około 1333 „dusił ludzi w okolicy. siada na piersi śpiącego i tak go niemiłosiernie dusi. Zdaniem staroczeskich pisarzy z XV. u Nadwiślan przybiera postać psa. Zmora przeciska się nocą przez szczeliny okna w postaci ćmy lub komara (od Zamościa). przygniatającego ludzi i zwierzęta. przedmiot w kurczowo zaciśniętej dłoni śpiącego. że król szwedzki Vanlandi we śnie przez zmorę na śmierć zagnieciony został. a nie pomagało. Niemiecki Alp ssie krew dorosłych.279 <duch. Śpiący czuje okropny ciężar na piersiach. Po przebudzeniu się ofiary albo z zapianiem kura znika mara w postaci białej myszki. motyla. wspomina o pasterzu pod Kadaniem. gniotą ludzi (i bydło) nocami tak mocno. W innych okolicach występuje ona w postaci gadu. W wyobrażeniach Ślązaków z okolicy Zebrzydowic przybiera olbrzymią postać. wsuwa mu swój język głęboko w gardło. które wyssały. a nieraz z tęsknoty za nieboszczykiem umiera. dławiąca ludzi we śnie. Druda albo mara wyłazi nocą na śpiącego. posuwając się powoli od nóg ku sercu. kronikarz czeski z XIV. animizmu duszy w postaci myszy. sięgającą aż do powały. tak żeby nie mógł krzyczeć. Zawieszanie się drudy na piersiach i szyji śpiącego nazywa się w gwarze ludowej: Huck-auf albo Huckepack. w czem upodobnia się do upioru. która włazi ustami i przygniata śpiącego. Zabytkiem zoomorficznych wierzeń jest pojmowanie zmory jako zwierzęcia lub przypisywanie jej własności zwierzęcych. tak że się ruszyć nie może. dusi go za szyję. ma cechę wampiryzmu. Wyobrażenia te zmory można odnieść do najpierwotniejszych pojęć t. ale dostaje się do szyji. kobiety i dzieci. albo znajdujemy w łóżku słomę. że ten ledwie nie odchodzi od zmysłów. Walride itp. motyla. namęczywszy okrutnie". gdy go przebito kołem. piórko itp.

kobietom zaś wysysa mleko. aby pochwycił morę. Zmora ukazuje się w postaci ludzkiej. tasiemkę. nawet powietrze. Często wciska się dziurką od klucza jako koń. zapierającego oddech śpiącemu albo stosownie do uciskającego go ciężaru. Widywano też w Wielkopolsce zmorę jadącą w rzeszocie. podobna jest do niedźwiedzia. Pewnego razu krawiec duszony przez zmorę. igłę. a kot zniknął. to znów w psa". jak pjawka. jak pies lub kot. ujrzała nazajutrz trupa okropnie pokłutego. Gandharwy tańcząc przybywały z lasów w postaci małpy. gdy go będzie dusiła. może też dręczyć w postaci worka. to znów przeobraża się we wstrętną czarownicę. schwycił je i zjadł. a gdy ciężko stąpa i mocno dusi. tak że piersi ich nabrzmiewają mlekiem. W podaniach duńskich (Eddach) i starogermańskich . — Gmocek — według wierzenia innych — to pół kobiety. aby je postawił. jak wąż lub mysz. Zmory występują także jako przedmioty martwe jak piasek. przemieniła się w kota i przyszła go dusić w nocy. ledwie okiem dostrzegalnego pyłku lub cienia. Zmory prześladowały Indoeuropejczyków od tysięcy lat w różnych postaciach. a gdy zmora ją przygniecie. a nawet mężczyzn. spotkałoby go nieszczęście. trapiące sennych. Pod Zniechową ukazuje się mora w postaci jabłka (lub gruszki) i dusi człowieka. położyć przy sobie nóż ostry. Mądra poradziła raz chłopu. kładzie swe przednie kopyta na piersi sennego i przeszywa go swym płomiennym wzrokiem. Alemańska zmora Dockele w postaci kota ssie dzieci. który ją chce pochwycić. Zmora bywa więc gładką. Złapana na gorącym uczynku duszenia swej ofiary w nocy „co chwila przedzierzga się to w węża. nożem tym kłuć powietrze. rózgę itp zostającą w ręku tego. Raz miewa kibićpięknej. lub owłosionego dziecka i zasiadały na szyji śpiącemu. że noga została mu w ręku. (ze Sławkowa). W Biskupicach jeździ o północy na kole. Zmora przeistacza się w słomkę. gdyby prośby jej nie wysłuchał. a piszczącą jakoby kółko przy taczce. pochwycił ją za nogę i tak silnie szarpał. psa. może się jednak przemienić w kota. Mądra z Jankowa radziła dziewczynie. Chłop posłuchał i znalazłszy przy sobie w łóżku jabłko. że oderwał nogę babie z tej samej wsi. że jest „starą gospodynią z drugiego końca wsi". Może się ona zmienić w ćmę. prosi ona przechodnia. Zmora w Malborskiem przychodzi nocą w postaci toczącego się wielkiego koła. chyci za duszaki i dusi. świni lub kozła. Dziewczyna uczyniwszy tak. Niemiecki Schrattele zwija się w kłębek. przychodzi o północy. podwiązka. a człowiek ruszyć sie nie może. jeżeli się koło przewróci. źdźbła. w postaci kota. to w żabę. ani słowa wykrztusić. tamuje mu oddech i dusi. to znów okryta sierścią. Nazajutrz zobaczył przy łóżku szkielet człowieka (s.użącej). a przytrzymana do świtu ukazuje się. prześladowanej przez morę.280 a mimo to może przeleźć przez dziurkę od klucza. to znów wydłuża się do wysokości olbrzyma. smukłej dziewicy. plewki. a pół ryby. słomy. Naza-1 jutrz pokazało się. nieraz nawet osoby znajomej. przybierają postać rozmaitych zwierząt stosownie do właściwości podłoża. odrzucając ogryzek z pestkami. pod którego postacią dostaje się przez szparę ścian lub dziurkę od drzwi do mieszkania. siada na piersiach śpiącego. która będąc zmorą. U innych Słowian i Germanów zmory.

bydła. dusi zmora nie d a j ą c je] wyróść w górę. Gdy chwyci owcę śpiącą. jak owe dziewczęta żaliły się rozmawiając ze sobą. kamienie itp. Zmora (w Jagodnem) siada w nocy na konia i harcuje. opowiadały. odtąd co noc jedna z nich chodziła w krzaki. 4) A i mnie w pokrzywach źle. u Słowieńców. druga do trzody. które osuszają wody" (rzeki. a wszystkie — urodzone pod nieszczęsnym znakiem — były zmorami. tak że ten nie może ani oddychać ani krzyczeć. do ludzi. ale żona mu natychmiast umarła (z Modlnicy). krzewów. 2) Było mi dobrze na koniu. ale i zwierzęta (np. Raz spał w tym domu żebrak i słyszał. to mnie parzy. to są zmory" I dał ojcu wodę. Ludy od Norwegji i Islandji aż po Tyrol prawią o ujeżdżaniu koni przez zmorę do zupełnego ich znużenia. Lud fryzyjski wyobraża sobie zmorę Walrideske jako srogą kobietę. diuga do koni. piąta do pana. al e w braku tychże także zwierzęta. dziewek i dzieci). 1 Islandzka Alfe-more „ujeżdża" śpiących. ziół). czwarta w pokrzywy. Lud z okolic Siewierza odróżnia trzy rodzaje zmor: „jedne wysysają krew tylko z ludri. co się chcę ruszyć. która zaklęła owe trzy siostry. inne zaś wyciągają soki z roślin (drzew. to wydziera j e j wszystką wełnę. w gniewie ściął osikę. wodę. dowiedziawszy się o tem. 6) A mnie gniotło od pieca. Serbów. a siódma do krowy. trzody). Druga narzekała: „Ja muszę męczyć wodę". drzewa. Nazajutrz stoją w stajni .7) A mnie oset dokuczał. żebrak powiedział: „Dajcie im p~>kój. szósta na piec. myszy) albo źdźbła. które sobie upodobały. aj. najstarsza. ludów germańskich. która była zmorą i co noc szła daleko w pole do rosnącej tam osiki a przyciskając ją chciwie. nazajutrz koń ma grzywę zaplecioną w warkocze. kamienie. znany jest na Rusi. wreszcie są i takie. Skoro rano ojciec przyszedł je wołać. Trzecia z a ś : „A ja ciernie" I odeszły. na prośbę macochy. które okrutna macocha przez zaklęcie przemieniła w zmory. ujeżdżającą sennego albo konia na śmierć. Pewien chłop miał babę (żonę). Przesąd. mnie jest najgorzej. przeciska się przez dziurkę od klucza. one tylko co do domu wróciły. jak im było. Zmory „szczególnie pożądliwe są na krew młodocianą" (parobków. aby kazał je przechrzcie. bom się wyjeździła. dusi też lub wysysa krzaki. a trzecia. słomy. Kaszubi na Pomorzu opowiadają następującą baśń: Rodzice mieli trzy córki. trzecia w oset. w Rosji. kr\nice>. piasek. Roślinę. koni. 5) A mnie krowa bodła rogami. 3) mnie było najgorzej w tarninie. Zmory piją zamiast krwi sok z drzewa. że zmora dręczy nie tylko ludzi. Mora dusi nie tylko ludzi. Dopiero czarownica. Najstarsza powiadała: „Aj. Było ich siedm — opowiadał gospodarz w Żabnie lubelskiem — j e d n a poszła na tarninę. Pierwsza mówi: Było mi niezgorzej u pana. drugie ze wszelkiego dobytku (koni. siada na piersi i gardle śpiącego. stawy. bo muszę dusić konie. Czechach. a te mię nieraz zbiją".281 sagach przybiera ona postać zwierzęcia (kota. G d y się potem zeszły. przemieniła je na powrót w panny. Ta ostatnia z zemsty zakradała się co nocy do macochy i dusząc śpiącą. nawet i wodę. o czem jednak rodzice nie wiedzieli. „krew z niej wysysała". sok z niej piła — Chłop. Znaną jest i na Mazowszu gadka o trzech siostrach. zwaną szakłakiem. bydło) a nawet drzewa. skały.

Chwycił ją oboma rękami . (J. Ostatecznie obejmują swym usciskiem drzewa. w dzikiej przyrodzie. zmora szwajcarska. który kładą obok siebie w łóżku. a zmora nie przyjdzie lub zostanie schwytaną. bo zmora umie zręcznie przed ciosem się uchylić. Daje się też złapać pasem skórzanym ślubnym (zastępuje go pasek św. Radzą też przynajmniej zmorę skaleczyć. przebija się lub kaleczy i ucieka. na drzewa. przeważnie mężczyzn bezżennych i ssie ich krew przez brodawki piersiowe. sporysz itp. a nawet bronę. lub przygotowują cebrzyk z wodą. Chłop z paska zrobił uździenicę i na tej kobyle przez siedm lat jeździł do lasu. wskutek czego dostaje ono czarną pleśń. aby ją rozpoznać można. zarówno jak ich siostrzyce indyjskie: asparas. a gdy gnieciuch się zjawi. Królestwie — to człowiek przeklęty w postaci kota. Jako środki przeciw zmorze wymieniają też: nóż od kapusty. Dąb od ucisków zmory schnie i drży nawet w pogodę. Ale nie tak to łatwo. że jednemu człowiekowi udało się złapać zmorę. z czego człowiek raptownie schnie. zlatuje nocą jako cień z gór do domu gospodarza. Do pochwycenia zmory używają też skutecznie łyka lipowego. a gdy bogina przyjdzie. a rany j e j zadane przez człowieka. Zmorę Słowian i Germanów zastępuje u Babilończyków i Żydów Liiith. W ziemi Rzeszowskiej opowiadają. Wierzenia. Bawarska Habergeiss. we Francji. które ujeżdżają. w lesie. (przyrząd do czesania lnu). A gnębi nie tylko ludzi. gdy gnieciuch nawiedzi śpiącego. ulatuje na skrzydłach w noc księżycową w owies. Volkskunde 1902 Xli. Negelein Das Pferd im Seelenglauben Zei schrift. Schrateli. 17).282 konie spocone z rozplecionemi grzywami. który dusi ludzi. w Szwecji i Armenji. Opasają też sobie na noc nogi różańcem. a po wyrządzeniu mu szkody wraca do jarów i lasów. bez najmniejszego wietrzyku. ale także i zwierzęta. w tem zachwyceniu będącego. szczura lub tchórza. Gdzieindziej powiadają: Zmorę można odstraszyć kładąc w głowach śpiącego kosę lub nóż ostrzem zwrócony do góry. pokłuje się i już nigdy me powróci. goją się natychmiast. Niezliczone są środki. gnębią koni. uciskająca w nocy ś p ą c e m u głowę. u Persów Aal. w rozbudzonej wyobraźni przedstawiał ją sobie w postaci demona przybywającego w polu. których używają ludy. Slioro człowiek pierwotny o porał się ze zmorą w domu. Franciszka). Na taki pasek schwytana zmora zamieniła się po północku w kobyłę. znane są zarówno u Celtów. aby się obronić lub uchronić przed zmorą W Mysłakowie radzą położyć obok siebie siekierę albo zatknąć igłę w poduszkę. kury. które pod ich uciskiem drżą. Zazwyczaj utknie nóż w drzewie łóżka a zmora uchodzi cało. Odpoczywają też w zbożu. jak Germanów. czem gotują sobie same koniec. kopną go tak silnie. gdy go opuszczała nad raniem. że wpada do wody. którem ją wiążą. Zmora — zdaniem ludu żydowskiego w b. Najchętniej wzlatują mary. Ssą też krowom mleko a nie omieszkają dręczyć i świnie (Lechrain). że zmory uciskając pierś. kładą sobie Iwoniczanie nocą na piersiach skórę jeżową lub szczeć. koniom plecie warkocze itp. gdzie zniewolone bywają swą prawdziwą postać ujawić jako źdźbło. skacząc z wysoka. gdzie zmora swój patologiczny charakter niemal zupełne zatraca. Aby się od zmory zabezpieczyć.

którą należy na noc postawić w izbie końcem cd z a n i k a n i a obróconym do góry. Albo kładzie się na bok prawy. (Z okolic Ropczyc). I odtąd zmora juz nie w. Ale i cnłop nie głupi. (Mazurzy pruscy) „Człowiek. Krakowskiego). Wiadomo. zmora ustępnje. Wiele innych środków używa lud nasz przeciw zmorze. dziada ze słomy. Tym sposobem złapana prosi. by ją wypuścić.283 i trzymał mocno. os duchowi zmory. umie się chytrze z ich szpon wydobyć: Oto położył się w innem miejseu. włożył do łóżka. To też proszą dotknięci tą chorobą. gdy zaczną we śnie ięczeć. ale owszem ruchem tym budzi go ze snu. gdy zmora wyjdz. tyle razy zsuwa się z uśpionego i nie tylko mu nie szkodzi. Zmora d a j e się z łatwością oszukać. to okażą się sińce a nawet krwawe znaki na odłączonem od ducha ciele zmory a duch zmory traci swą siłę i przesta*e dus : ć człowieka. W tem położeniu nie ma zmora przystępu. Najzwyklejszym sposobem obrony preed mą — jest obudzenie się. Wystarczy tylko obudzić śpiącego. Radzą też zamknąć kłódkę. aby go uwolnić od gmeckucha. a sama sę skryta. którego przywaliła zmora. który musi ją „silnie trzymać". Prosiła — a gdy loine pomagało. zmo r a b-orąc miotłę przystrojoną za kobietę. (spiąć na lewym boku doznaje się owego duszenia). choć przytomny. ę w niemiłe zwierzęta". jak mysz. Podczas duszen a człowiek. szpilkę i — kochankę. gdzie leżały nogi. a nawet zabijają (Z. jabłko. że to chłop. w którym dniu.ie może się dźwignąć. wyśliznęła mu się ale niebawem on sam umarł. „He razy chce człowieka ucisnąć. rozrożył pęk słomy i przykrył płachtą. choć czuł „jakie to byłe śliskie". zmora myśląc. położyła ją na łóżku. Zmorę -nożna zakląć lub tylko nazwać po imieniu. powinien wykrzywić środkowy oalec u ręki. r. Brom też przystępu zmorze nowa miotła. Nazajutiz była m:otła przecięta poniżej czepka.óęi więcej. Niektórzy mocują się ze zmorą. gdzie sypiał. a nawet czarów. Pewien wieśniak z Targowiska korzystając z tego. gdy jest duszony. wiążą w stajni.e. a zmo-a natychmiast uciekme' (z Lubelskiego'. ucięła bałwanowi głowę Radzą tez zrobić ze szmat kilkanaście laleczek i w ka/riem oknie postawić po dwie. że zmora me widzi w ciemności. kota. zerwie się i zada c . nożem przebiła pęk słomy a chłop ocalał. a otworzyć ją dopiero wtedy. tygodniu było Boże Narodzenie" Wówczas traci ona swą władzę nad człowiekiem. (Z Gdowa). aby ich budzić. Lud w Rogoźnie zabiezpiccza się przed zmorą. ubrała miotłę w swą suknię i w czepek swój. chwytają ją lub biją ręką. a me w. Zmora przyszła w nocy a myśląc.aca. kładąc głowę tam. czasem jednak trzeba na to różnych sposobów. Można się tez od niej uwolnić „przypomnieniem. Oszukują tez zmorę w inny sposób: kobieta. chciała ją zabić. gdyż wyślizguje się łatwo i ucieka. Chłostana wówczas „przemienia s . jeżeli wtedy poruszy Dodaj wielkim palcem u prawej no^'. że to człowiek. Ta przewrócona w kącie miotła przeszkadza jei ao wyjścia. lecz znajduje tylko źdźbło słomy" (które go . Jeżeli człowiek uda sennego—duch zmory nie odróżnia udanej senności od snu rzeczywistego—a w chwili. że zmory umieją się przeobrażać czyli przedzierżgać—gdy kto chce je z ł a p a ć .w żm:ję. wtedy chłop bije ją rmotłą niemiłosiernie. duszona przez zmorę. szczur lub żaba. Obudzony szuka iej koło siebie.

zmora bowiem zawstydzi się wtedy i przestanie go nawiedzać(Zator). Żył z nią jak z żoną. jako łapki na zmorę . Przemieniająca się w zmorę dziewczyna lub kobieta jako uboga. tłoczą ludzi . gdzie złożone były kiszki gniotka i gdy ten podusiwszy chłopa wracał po swoje kiszki. Ogniotek z Żywca w postaci grubego chłopca. W okolicy Sławkowa każą zmorze przyjść nazajutrz. że zmora—przemieniona w kociec (kojec)—da się odwieść od duszenia swej ofiary obiecankami. Czechów i Bułgarów. potem na swe miejsce. a gdy zwabiona przyjdzie. w przeciwnym razie bowiem zgniotłoby na śmierć człowieka Jeden z mądrali wiejskich postanowił go „odstraszyć". rozpowszechnione są również na Rusi. należy jej obiecać jakiś podarek. Radzą też jeść będąc na stronie. W tym celu nasypał ostrych plew z owierzchowanego jęczmiena do „ducy" (wydrążenie w żarnach). którą weszła. zastał je oblepione plewami. Albo obiecuje się jej kostkę cukru. uciekła i już jej więcej nie ujrzał. a zmora nie będzie znęcać się więcej nad swą ofiarą. mający brzuch wielki a w nim bardzo ciężkie kiszki. a żona jego przemieniwszy się w parę. Powszechnie wierzą. więc jeden z dowodów ich starożytności. rano. ulotniła się na zawsze. Dla odwrócenia zmory wieśniacy z okolic Poznania zakładają sobie ręce na piersiach w krzyż a zmora się nie ukazuje więcej. W Zatorze opowiadają tę samą bajkę. Zmory u Słowian nie wiele różnią się od naszych. (Pod Odolanowem 1822 r. przedmioty. tak że już nigdy do tej wsi nie wracał. zanim zacznie kogo gnieść. bo zmienia się w słomkę lub w igłę. aby dusić człowieka. przychodzi nazajutrz i nie pochwaliwszy Pana Boga.284 może cisnęło) i tp. Te i tym podobne środki przeciw zmorze. a że są prymitywne.) Zdarzają się nieraz. Zanim kiszki obrał. dać co się obiecało. która z nim pozostała. a takiego zbrzydzi sobie zmora i nie przyjdzie do niego". Po odebraniu nagrody znika a człowiek okupiwszy się tak.ale nie tak łatwo ją uchwycić. człowieczym. trzeba ją dobrze wymłócić kijem (pod Krakowem). ale w swoim przyrodzonym. tylko z tą odmianą końcową. u Jugosłowian. bez oglądania się wstecz. nie w kształcie. obił go mądral. Gdyby kto zdołał zatkać otwór przed jej wyjściem. musiałaby się stać widzialną. przyrzekając jej jakąś drobnostkę. kawałek placka i tp. powrócić. że zmora wchodzi do izby dziurką od klucza lub jakąkolwiek szczeliną. że nie kto inny. Jako jeden ze środków odpędzających zmorę podają: „zjeść własne łajno. musi sobie wyjąć ze środka kiszki. a do tego i nagrodę jakową przyobiecać. Jeden włościanin w Woli Zgłobieńskiej zatkał dziurkę od klucza. w jakim złożoną została. jak najdelikatniej na ziemi położyć. a powracać może tylko tą samą drogą. wolnym już od tego straszydła pozostaje. Gdy otrzyma obiecany podarek. miał troje dzieci. Powinien zdobycz tę wynieść za drzwi. A wtedy zmora przyjdzie niechybnie po obiecaną za swe udręczenia nagrodę. nie wraca więcej. Ale gdy ktoś niebacznie wyjął kołek z otworu zamku. Czynią też różne znaki i krzyże na kupie ziemi. staje na środku izby. zanim mogła wyjść a objawiła mu się piękna kobieta. którym była dziura zatkana. w które się zmora przemieniła. Gdy zmora w okolicy Siemianic przychodzi w nocy. gdy się o oznaczonej porze stawi. tylko on sam wybił kołek.

stawiają na R u s i w c z t e r e c h węgłach chaty rośliny: toję. — Jako środek przeciw morze polecają w S e r b j i n a c i e r a n i e czosnkiem piersi. że duchy. posiada n ó ż (Trudenmesser) i widełka ( T r u d e n g a b e l ) używane przez lud tamtejszy przeciw zmorom. P o w y j ś c i u mary z ciała. Przed zaśnięciem radzą Czesi wypowiedzieć po t r z y k r o ć n a s t ę p u j ą c e zamówienie: „Moro. aby w y c z e r p a ł a gnojówkę naparstkiem lub porachowała ziarnka m a k u w worku. można zakląć. gdy się je odwróci. a z braku t y c h ż e b y d ł o lub drzewa. gdy usłyszysz wołanie cię po i m i e n i u . sierści psa itp. liści w lasach. O t o parę przykładów: Uwolnisz się od udręczeń zmory. Jugosłowianie utrzymują. wogóle o d e b r a ć j e j n a d tobą władzę. C z e s i . albo swój własny krzyk. a wiadomo. dusza mary nie odnajdzie swego w e j ś c i a i g i n i e . niepodobne do wykonania zadanie. gwiazd na niebie. Kładą je n i e m o w l ę t o m ( d o 9 miesięcy) d o kołyski. na piersi itp Muzeum wiedeńskie skupiające okazy a u s t r i a c k i e g o ludoznawstwa. należy p r z e d p o ł o ż e n i e m się do snu obuwie odwrócić albo stołek odsunąć. zanim może zaszkodzić śpiącemu. włożony pod poduszkę. moro! nie przystępuj do m e g o ł o ż a . g d z i e p i e r w e j głowa. Dobrze jest.285 we śnie. odpędzić. d r ó g na ziemi". dopóki nie zliczy gwiazd na niebie. Używano go już w starożytności a p o s ł u g u j ą s i ę n i e m przy zamówieniach i czarach plemiona b a r b a r z y ń s k i e . wbicie noza we drzwiach lub p o ł o ż e n i e p r z e w r ó c o n e j miotły na progu. miotłę pod łóżko. lije wodną i szczodr z i e n i c ę ( c y t i s u s biflorus). Skutecznym przeciw niej ś r o d k i e m S ł o w a k ó w jest przemywanie piersi dziecinnych wodą z c z o s n k i e m . k t ó r e nocą duszą śpiących. a b y się końcami dotykały l u b wzywa się brata po imieniu ( n a p o m o c ) . Ustawia się też trzewiki przed ł ó ż k i e m . kładąc ostre n a r z ę d z i e p o d g ł o w ę . gdzie umarła ukochana osoba. Przed zmorą chroni w Brandenburg j i na pół o t w a r t y s c y z o r y k . Do najstarszych środków o b r o n n y c h w D a n j i należy założenie na głowę sita którego dziurki m a r a ma przeliczyć. że zmorę można złowić a l b o u n i c e s t w i ć . Aby się ich pozbyć. Jugosłowianie i Bułgarowie podają jako skuteczny ś r o d e k : z a p r o s i ć z m o r ę nazajutrz na śniadanie. Ludy romańskie i G e r m a n o w i e u t r z y m u j ą . Ż e l a z o — jak wiadomo jest niezawodnym środkiem o c h r o n n y m p r z e d z ł e m i duchami. zamknąć jej przystęp do izby. g d y się przewrócisz na bok. Polacy. piasku w morzu. T r u i t y albo Truty w Czechach o ludności niemieckiej ( E g e r l a n d ) t o z d a n i e m Karola Hussa. p o k o n a ć . Rosjanie U k r a i ń c y . Radzą postawie buty przodem ku drzwiom o d w r ó c o n e . iż mara nie może p r z e s t ą p i ć p r o g ó w domostwa. że nie zdoła ponad świętą liczbę trzy zliczyć-i . albo na brzuch. j a k n p . choćby tylkc wie'kim palcem u nogi. To też środki zapobiegawcze i obronne bywają wspólne. n a k a z u j ą c im spełnienie niekończących się prac Jak S ł o w i a n i e i G e r m a n o w i e mają przekonanie. zwłaszcza zmory. g d y ci się uda poruszyć. J a k o ś r o d e k o c h r o n n y przeciw zmorom polecają Żydzi postawić p r z e d ł ó ż k i e m o b u w i e w kierunku odwróconym. W r e s z c i e z a l e c a j ą dać zmorze trudne. pod poduszkę aby je uchronić p r z e d z m o r a m i . albo pójść do łóżka tyłem. póki nie porachujesz piasku w morzu. jeżeli ci się u d a zmorę odpędzić. przebijając ją nożem do łóżka. schwytać. P r z e c i w m a r z e w domu. aby nogi l e ż a ł y t a m . kata ( 1 7 6 1 t 1838) duchv lub c z a r o w n i c e . moro. albo .

aż nie wyjdziesz na wszystkie góry. z. co uchwycił w nocy. pod postacią pentagramu albo namalowanej nogi zmory. I podanie ludowe z okolic Lubeki wspomina o motywie zapraszania zmory (Mohr. nie przeliczysz wszystkich liści na drzewie i nie przeskoczysz wszystkich dróg Tak nastanie znów miły dzionek w moim domu. Jako skuteczny przeciw zmorze środek zaleca lud niemiecki. Mini. choćby słomkę a zmcra dusić przestanie. jeżeli to się uda pogrążonym w dręczącym śnie. Nachtmahr) na śniadanie („Zmoro! p z y j d ź jutro z rana do mnie na wódeczkę"). lecz aby tej nocy go nie dręczył" W analogiczny sposób odpędzał staroindyjski lud swych Gand larwów. albo zmorę w własnej postaci można pochwycić. duchów dięczących. jakim sposobem ją posiadł. to jest znany już Pitagoryjczykom pentagram. wilczy ząb. Żyła z nim siedm lat i miała troje dzieci Pewnego razu zapytała go. w Aargau. która uspokoiła się wkrótce i została jego żoną. którędy weszła i otworzył go ponownie. pisząc oświęconą w ten dzień kredą litery K. zabraniam ci wstępu do mego domu i zagrody. do mej stajni i obory. Duszę wychodzącą z ciała osoby. nakrywają się wilczem futrem. Absarów itp. wzbraniam ci przystępu do mego łoż-j. Drudenfuss. przeto kładą się na bok. M. (Kaspar. gdy się ją zamknie w jakiemś naczyniu np. na głębokie w> dy i wysokie drzewa. owijając się po trzykroć chustką. pochwycić w nocy. Podobnem zamówieniem odpędza lud holenderski „maera. duszy — abyś mnie nie gniotła! Pójdź do innego domu. a rano wisiała tam za spódnicę jego kuma. Przeciw zmorom zawieszają na szyji korale. a nad ranem ujrzał wiszącą we drzwiach małą dziecinę. w wiekach średnich. do mego ciała. ale g d y jej nieopatrznie pokazał otwór. Poradzono mu. Odpędzają też zmorę w święto trzech króli. zrazu zrozpaczoną. W Norwegji odpędzają marę. aby otwór we drzwiach lub w oknie zatkać a schwyta zmorę. wszystkie ziarna jęczmienia zliczył. ale żony już nigdy nie zobaczył. Serb przybił to do drzwi. Chłop uczynił tak i zastał rano dziewczynę w bieli. Duszony przez zmorę kowal czeski chwycił źdźbło i przybił je na wrotach. Podanie z hrabstwa Ruppin prawi o chłopie. w której tkwi nóż. Ponieważ spanie na wznak powoduje duszenie zmory. „Zmoro. aby zwiał wszystkie wody. gdzie swobodnie mogą się huśtać i pławić. krwi. wystarczy ująć byle jaki przedmiot namacany w nocy. Wypisują też następujące zamówienie. Marra. co do dziś zalecają na Spiżu. Zmorę zamawiano we Francji.286 trzymać do rana cokolwiek. Baltazar). w garnku lub dzbanku. Czy jestes tu w izbie? Czy nie pomnisz tego ciosu. Który ci zadał w sam nos Sjurdur Sigmundarson? . szkaradnego zwierza. nadął wszystkie drzewa. przyczem zażegnują ją następującem zamówieniem: Marra. w Bawarji. B. nawiedzanym nocą przez zmorę (Mahrt). t. natychmiast tym otworem się ulotniła Chłop uwolnił się na zawsze od duszenia w nocy. Melchior. t f t Amen".

zagwoździć go. którą przybyła. Cały arsenał naiwnych sposobów zapobiegawczych. graniczących z patologią iak np podczas leżenia na wznak lub na brzuchu. Gdy zmora znajduje się jeszcze w izbie. które przeszkadzały normalnemu dopływowi lenu do krwi. tego dowodzą uczucia wybawienia i wyzwolenia. Zmory klasycznej starożytności. Efjaltes Greków lnkubus Rzymian. Kamienie te. starają się go zjednać podarunkami. dławi sennego. jako corpus delicti. AalPeisów. W Szwajcarji wstrzymuje je k^myk zaopatrzony dziurką. a ciężar ten przybiera postać zwierzęcia lub demona. w anemji. Do dziś wieśniaczki w Bawarji kładą do łóżka zioła czarodziejskie o ostrym zapachu. po dobnie jak strzałki piorunowe. miały być poświęcone Donarowi (Piorunowi). Wiarę w zmory spotykamy na całym glebie. tędy muszą wylezć". które lękają się wody i ognia. wówczas zostaje w ręku najczęściej źdźbło. aby marnie zginął albo żeby odsłonił swe prawdziwe oblicze: np. Zaciśnienie lub zatamowa- . I ludy germańskie utrzymują. W ten sam sposób chwyta się i zmorę. Zasypianie w świątyniach.należała do najpierwotniejszych sposobów leczei ia starożytnych Greków. Lilit Babilończyków i Hebrejów. Podobnie odpędzali Indowie swoje Gandharwy i Apsary śmieidzącemi ziołami. który śpiącego minionej nocy niepokoił. trochę kwargli (sera). aby uniemożliwić przystęp zmorom. W średnich wiekach wykurzali zmorę cuchnącą werbeną. dają mu lewą ręką trzy jałmużny. zwężeniach dróg na| ływu powietrza i tp co zauważyć można u wszystkch ludów Trapiony przez zmorę doznaje we śnie uczucia ucisku jakby ogromrego ciężaru. poleca zatrzymać słomkę. wołającej o pomoc baby. Albowiem senne marzenia tej kategorji powstają w pewnych warunkach fizjolo gicznych. zatyka się dziurkę od klucza. r gdyż to jest prawem złych duchów — jak zauważył Mefistofoles — że którędy się wslisgnęli. Zmory znano już w starożytnosc'. jak ich nazwy wskazują. Zastawiano nawet dla nieznajomego. wywołują bowiem ladcsne i bolesne uczucia Za czasów Horacego przypisywali Rzymianie nocne dusze. smrodem. dusznościach. W Palatynacie przystawia się wodę albo zapala się świecę. że zmorę można schwytać. czerwone buciki itp. trzy białe dary: sól. w chorobach serca. który kładą pod poduszkę albo zawieszają nad kołyską. co poprzedziło span e w świątyniach asklepijskich. w mitologji ludowej pod imieniem zmory. towarzyszące zazwyczaj tak wym snom. która sprośne sny u kobiet wywoływała. wspominany tu jako straszydło na zmory. przy zwapnieniu arteryj.Że zmory mogły się stać uzdrawiającemi i pomocntmi duchan i. Lud niemiecki celem ubezpieczenia się przed zmorą. a właściwie inkubacja przez miejscowego demona zaraźliwemi oparami. mąkę i jajo. mają podwójne znaczenie. któremi posługują się do dziś ludy romańskie i germańskie dla odwrócenia od siebie odwiedzin tego niepożądanego gościa.287 Sigurd. Nie mogąc się puzbyć Alfa gwałtownemi środkami. jeden z bohaterów Skandynawskiej sagi. a objaw ten demonizmu pramedycyny polega na ogólno ludzkkh prawach biologji. pióro itp. świadczy o pocho zeniu t\ch witrzeń z czas< w barbarzyńskich.lie isti cie demonicznej. który odbiera oddech. Od Renu aż po Wołgę płoszy zmory czarny kozieł swemi rogami. jak np. gdy się zatka dziurkę od klucza. przedmiot.

z jaką odczuwał przeżycia we śnie. ucisk posuwający się od stóp do piersi przez gardło do ust. Berlin 1889 i M. 1 nowsze badania mitologiczne (L. kurnych chatach z bydłem pospołu.przez sypianie w dusznych. wywołane zazwyczaj zbyt obfitem jadłem i gorącemi napojami oraz brakiem świeżego powietrza. Hófler der Alptraum ais Urąuell der Krankheits-damonen. wywołuje to ciężkie oddychanie. ugniatającej swym ciężarem piersi. co jest zmorą. Janus 1910). Domyślają się. który ulegając przemocy wrażeń sennego marzenia. Laistner Das Raetsel d. Z tą samą żywością. w księdze Otia Imperialia z początku XII. co mu doprowadza powietrze i sprawia ulgę. istocie materjalnej. kopyt i pazurów owych zwierząt. duchami zmarłych. tłóinaczy opowiadanie Jagodzianina (p. A może to wyrodki wytworzyły wyobrażenia tych widzeń. rozwinąć się mogły wierzenia o zmorze. Na tej drodze urabiały się wyobrażenia o zmorze. Jak z wiary tej. Łukowski): „Takiemu człowiekowi. wspólnej wszystkim rasom. Ody stan ten grozi uduszeniem. że on śnił tylko o harcach po polu. uwalnia się śpiący nagłym ruchem. nawiedzających ludzi wskutek zatkania krwi. Śpiący doznaje nie tylko duszenia. szyję śpiącego. powodującym otwarcie przymkniętych ust. Pokrewieństwo zmory z marami. Wyobrażenia stają się spostizeżeniami. Sphinx. iż wyobrażano sobie zmory pod postacią nóg. Wskazują na to nazwy słowiańskie duch-dusza-duszność. gorączką. Źródeł tej wiary. tym czasem jeździł on na koniu w rzeczywistości". częściej krzykiem lub wołaniem o pomoc. a ciemna noc podsycała fantazję różnemi widziadłami. cielesnej. Za dawnych czasów zdarzały się takie napady częściej wskutek nierównomiernego odżywiania — braku żywności i przeładowania nią . Po dokładniejsze i głębsze wiadomości o zmorach odsyłam do studjów: W. w tłómaczył zjawisko zmory jako wytwór chorobliwy wyobraźni podczas ciężkich snów. tłómaczył sobie oswobodzenie od tej mary nagłem j e j zniknięciem. Już Gervasius z Tilburgu. dostawały mu się do ust. wywodzą z tego patologicznego źródła powstanie wierzeń o zmorze i innych demonach chorób. albo słoma. Nieraz kot lub pies zaciężył śpiącemu na piersi. H. jak tajemniczem było jej zjawienie. wskazują również na ten związek. podobnych do zwierząt. występuje u Słowian i ludów germańskich również w samej nazwie. wierzył też w istnienie zmory pod różnemi postaciami. wydaje się. który po obudzeniu się biorąc stan sennego marzenia za rzeczywistość. Mienią ją nawet praźródłem demonów chorób. że wspólne z zwierzętami domowemi zamieszkanie pierwotnych ludzi było przyczyną. Nazwy starogreckie gniotącego śpiących demona: Epiales i efiales = febra. zrodzonej w refleksji nad przeżyciami we śnie. na której leżał śpiący. . ale trapią go także wizje i halucynacje. dworak cesarza Ottona. duszność. świadcząc o tem duszeniu zmory. szukać należy w wyobrażeniach człowieka pierwotnego. Roscher Ephialtes. Po obudzeniu się czuje bicie serca i poty. Wspólność nazwy i pojęcia zmory u wszystkich ludów indoeuropejskich każe odnieść powstanie tej kategorji wierzeń do czasów przedhistorycznych i uważać zmorę w istocie swej jako uosobienie symptomu choroby duszenia. a te nabierają wagi przedmiotowości.288 nie napływu powietrza przez usta i nos śpiącego. nie odróżniał zjawisk sennych od rzeczywistości.

Bednarskiego prof.Abscessus subconjunct. z kliniki okulistyczne! Dr A. Ropień podspujówkowy . oalp.) Katarakta lewego oka. inf.-. uniw. "Zez zbieżny (stiabismus convergensi <Zdięcia fotograf.) . lwow.aszka wieżowata (Turmsohadel).

a na kogo padnie. podciągali wszelkie choroby epidemiczne. widziano siedzącą na dachu domu. Nawiedzały też Polskę i później pochłaniając tysiące ofiar w ludziach i statku.1 4 3 i 484—484). E. jak pas płótna rozciągnięty. wschodni berę (zarazę) na bydło". Meyer Mythologie der Germanen Strassburg 1903 (der Alpglaube str. Dziewica morowa na Kujawach. która szerzyła się w Gościejowie (p. a płachta podniosła się w górę i odleciała. widocznie. (Ks. 108). Zarazę. z której strony wieje" „zachodni wiatr przepowiada pomór na łudzi. 1 2 8 . W ogóle choroby zakaźne nazywają powietrzem (morowem). Siarkowski z Zbiorze wiad. Na widok jego chłopi padają na ziemię. lub zaraza morowa z czasów wojny trzy dziestoletniej. a pomór na bydło mieni dżumą. czarnej śmierci. Klasse der Sachsischen Gesell. W średnich wiekach — jak stwierdzają nasze roczniki i kroniki — grasowały epidemje na ziemiach dawnej Rrzeczypospolitej.289 -eine pathologisch=mythologische Abhandlung iiber die AlptrSume und Alpdamonen des klassischen Altertums in Abhandlungen der historisch. antrop. powietrza. zesz. pod Pińczowem.—reminiscencja całunu śmiertelnego. Obornicki). Pleszczyński Bojarzy 1892 str. d. wyobrażają sobie te choroby w kształcie siwego dymu. uważają w uroczystość Nawrócenia św. dopełnienia w Bibljografji pod „Zmora". V. Wieśniacy z Bugaju. Takie pandemje jak „czarny mór" XIV. 1879 III.iie dostało się do wnętrza. Hófler Der Alptraum ais Urquell der Krankheitsdamonen. przymorku. H. nos i uszy. Zob. A. cała owinięta w płachty —stąd nazwa jej płachytka. 10. ten umiera zaraz". O ziołach i o mocy ich (Kraków 1556) a za nim i przed nim inni Zielnikarze poczytują „wiatr z południa przyczyną powietrza morowego". zarówno jak wielki mór bydlęcy w 18-em stuleciu zapisały się głęboko w wyobraźni ludów Europy. Choroby zakaźne. w. który „nie rozprószą się lecz skupiony leci. 20). wieku pod nazwą moru. aby powietrze morowe przez te otwory . Lud nasz — do dziś — nie rozróżnia zarazy i dżumy od cholery i moru. Pawła (25 stycznia) na „wiatr. pod postacią płachty. pierwotnie białego prześcieradła — lata nocą w powietrzu a na czyim „Uzdrowienie ludu" 19 . Wissenschaft Leipzig 1900 Tom XX. nakrywając sobie rękami usta. W domu tym wszyscy wymarli. Hieronim Spiczyński w Książce pt. Lud mazurski w okolicy Międzyrzecza mieni chorobę wręcz „trąceniem wiatru i uważa ją — jak morawicę — za chorobę śmiertelną. Wł. Kronikarze nasi jeszcze do XVI. Starzy gospodarze w Kijach. (Ks. pod Wieliczką.. Janus Archives internationales pour Thistoire et geographie Harlem T. (powietrza morowego) zarazy. a w nazwie tej złożył język polski świadectwo etjologji chorób zakaźnych. M. czyniąc spustoszenia straszniejsze od wojen.. Zaraza — Cholera.

do chałup. sowy huczą nocą przeraz'liwie. Mór wyobraża sobie lud na dawnej Rusi czerwonej w postaci niewiasty. chudej i białem okrytej prześcieradłem". które ma śmierć zabrać". (S. Świątek Ze wsi Białobrzegi w powiecie Łańcuckim Lud 1902 VIII. Zarazę. — Z wdzięczności jednak za przewiezienie — podobnie jak Śmierć — oszczędza chłopa i jego rodzinę.) W czasie grasującej 1852 r. złe powietrze albo mór. więc ich się. tam ludzie umierają. Huculi wyobrażają ja . Kozłowski Lud Warszawa 1867 str. Cholera. nagie zesiadła. prosiła stojąca na tym moście panna. krety ryją ziemię wznosząc kopce niby mogiłki. jeździ na osobnym wozie o dwu kołach (tz. żeby ją wziął na bryczkę. która się chłopu obnosić każe i za to go przy życiu zostawia. 1500 IV. Zaraza daje się chłopu prowadzić przez wodę. W pojęciach ludu ziemi Sądeckiej cholera. Ciało łej niewiasty nie cięży. bo sama nie może —• złe duchy. znikła zdziwionemu z oczu. jak przyszła. wreszcie zarazą albo chorobą straszliwą. „przychodzi bowiem z powietrzem. Morowa dziewic? zatruwa powietrze (stąd jej nazwa „powietrze") i tym sposobem gubi ludzi. lud okolic Czerska opowiadał. ma postać „wysokiej chudej kobiety. siły nieczyste święta woda nie. niekiedy każe się wywieźć a wówczas nie szkodzi t e j osobie. Za zbliżeniem jej koguty chrypły. z wichrem". wychodzi ze wsi. M • Gosławski w przypisku do poenatu Podole. utonąć też nie może w rzece. wid mo. leżącą z całą czeredą swoją". to duch w postaci kobiety. cholery. 1-4. każe się przywozić lub przynosić do wsi. choroba nie ima. ludzie giną jak ćmy. zaczynają wyć. podziękowała za przewiezienie i oświadczywszy. w wyobrażeniu ludu polskiego z nad Wisłoka. Istota ta mistyczna. Cholera chwyta nagle „za wnątrza" przedewszystkiem trwożliwych i słabych. 355). (pod Warką) przejeżdżającego przez most na rzecze. taki orszak zwano Homen. Albo powiewa krwawą chustką. (K. otoczoczona gromadą mar i wiedmów objeżdżała ziemię (Podole). odzianej brudną płachtą". w tym domu ktoś musi umrzeć. że jest. ludzie zaś na miejscu. gdzie się zaraza zjawi. zmiatającym ludzi. wiatr kopie wydmy jakby groby a na niebie pokazuje się czerwona łuna albo gwiazda z ogonem. Materjały antropolog. Zjawienie jej przepowiadają wieszcze znaki: Psy. (Warszawa 1828) powiada: „Morowa niewiasta siedząc na wysokim wozie. Kędy powieje swoją płachtą. padają jak muchy. wystawia sobie lud nasz w postaci „kobiety bladej. który przed epidemją „przebiega nocami pola i sioła. Zaraza morowa. (J. biedzie). od ofiar swych zwana też morem lub przymorkiem. gdy poczuły morową niewiastę.290 dachu usiędzie. bo ją woda na wierzch wyrzuca. zwana powietrzem morowem. bo to „powietrze". pijacy mają „wnątrze zaprawione". spuszczając pyski ku ziemi. znosi. zazwyczaj bardzo ciężka. a gdzie nią powieje. lecz daje się poznać niezwykłym ciężarem i jeno zakazuje „obejrzeć się . zboże i dobytek niszczeje. Cholerą. żałoba pokrywa wszystko. psy nie szczekały. Gdy się na to zgodził i przewiózł ją przez rzekę. a zaglądając. że zaraza dostała się tam w następujący sposób: Oto właściciela wsi Laski. 382). Udziela. zaznacza w nich osoby. cała w bieli. Gdy zabierze swe ofiary.

siejąc na okoł zniszczenie. który ją dźwiga. a gdzie się pojawi. w białej płachcie. jak przebiega świat wzdruz i szersz. w których „według powieści gminnej" opisane jest zjawienie się zarazy na Litwie: Nieraz na pustych smętarzach i błoniach. a kogo nią dotknie. wszyscy więc czekali śmierci. w przeciwnym razie „dusi wieś całą". przedstawianego na ikonach cerkiewnych jako tępiciela zarazy. która „każe się nosić. której zjawienie się poprzedza straszliwą chorobę. śmierć wietrzą i okropnie wyją. chudą kobietę. wyobrażają sobie jak „wysoką. dziewica morowa staje na mogile. Czołem przenosi białowieskie drzewa A w ręku chustką skrwawioną powiewa.291 sobie w postaci niewiasty. rozsiewała śmierć po domach. Zarazę czyli morowe powietrze. a temu. w tym domu ktoś umrze". Podobną do niej jest na ziemi Francuskiej zaraza. Dziewica stąpa kroki złowieszczemi Na sioła. z wiankiem ognistym na skroniach. ma się pokazywać widmo na skrzydłach nietoperza i palcami wytykać skazanych na śmierć". Jak sama nazwa Powietrza wskazuje. Wedle zwyczaju przez drzwi lub okno wsuwając rękę i powiewając czerwoną chustką. A ile razy krwawą chustą skinie. zamki i bogate miasta. A psy wieśniaków zarywszy pysk w ziemi. Strażnicy zamków oczy pod hełm kryją. Kolberg Pokucie 1888 III. „Lud prosty w Litwie — powiada Mickiewicz w objaśnieniach do Konrada Wallenroda 1827 r. że wydaje się jakby para buchnęła z komina". Mieszkańcy zamykali się warownie. wyobrażają sobie zazwyczaj w postaci Kobiety z dzieckiem w powijakach. Zarazę morową. świeży grób wyrasta. na męczenika Charalambija. nic nie szkodzi. leci ona nocą w powietrzu z krwawioną chustą w ręku. Można jednak dobrem przyjęciem zaskarbić sobie jej względy. choć wsie całe i miasta trupami zalegają" (O. a przed czyjemi drzwiami nią machnie. gdy choroba ma „wykaczać" ludzi. Morowe powietrze (mór) i cholerę wyobraża sobie lud w Bośni i Hercegowinie pod postacią kobiety w białej płachcie. Kopią. z laską w ręku. 92) Na Ukrainie. Tyle pałaców zmienia się w pustynie. którą Serbowie kumą Kugą zwą. Choroby wyobrażają sobie . — wyobraża morowe powietrze w postaci dziewicy. Gdzie nogą stąpi.* Staje widomie morowa dziewica. W bieliźnie. „machnie skrwawioną chustą trzy razy na wieś w różne strony i dmuchnie powietrzem. pomór przypisują ludy jugosłowiańskie podmuchowi powietrza. którą lud Bretoński wyobraża sobie pod postacią niewiasty w bieli. ale głód i inne potrzeby wkrótce zmusiły do zaniedbania takowych środków ostrożności. ten umrze. tam przynosi śmierć i zgubę. przed zjawieniem się dżumy. której Bułgarowie poświęcają jeden dzień w roku. U innych Słowian niewiasta morowa sprawia duży wiatr. Na wschodzie. Słowa te pojaśnienia odnoszą się do następujących wierszy. od którego ludzie padają. z miotłą w ręku.

Powtarza to się co trzeci dzień przez 12 dni. Czasami na granicy (w Pińczowskiem) biją się wół z człowiekiem. Lud ruski przedstawia sobie mór na ludzi w postaci człowieka z nogami wołowemi. nie pozbawiona jednak uczucia litości. który zamiast rąk ma łapy psie z wielkiemi pazurami. Cholera. Mohamedanom objawiają się one w postaci kobiet w bieli. zwana w Kieleckiem Herą. Skutecznym przeciw niej środkiem ma być spalenie jej w ogniu. ustała dopiero. że ziemia drży z przestrachu. Pokazują nawet krzyż drewniany. w wierzeniach Żydów. Gdy ma nastąpić pomór na bydło. to pani sroga. Siady ofiar łudzi (a w ich zastępstwie zwierząt) wykazują następujące podania: Opowiadają w Luboni. zwana tu Herą. w której rodzaju panuje zaraza. więc nie będzie komu chleba z pola zbierać i będzie głód". w Zbiorze antrop 1880 IV. która zabójczą różdżką dotykając ludzi pozbawia ich życia. to dziewica posiadająca zdolność przedzierzgnięcia się w psa lub kota — znamienny rys istot demonicznych. to słychać rżenie. wiozącemu ze wsi do Jędrzejowa ziemniaki na sprżedaż. aby się spaliła. 24—28). wytacza się krew do paru glinianych misek". a choroba zamiast pójść do ciała chorego „woli sobie iść do t e j mieszaniny . Hindowie w Bombaju uważają zarazę za dzieło duchów powietrznych. i tę mieszaninę rozmazuje się grubo po owych miskach. Istota ta. gdy konie mają padać. że podczas pomoru leci nad ziemią z wielkim świstem Hera w postaci woła lub człowieka. ten sprowadza pomór na wieś. Aby położyó kres szerzeniu się cholery. wydaje tak okrutny ryk. Jeżeli w Żydowie ma nastąpić zaraza na bydło. resztę sama dopłaca. tam wybucha epidemja. że zaraza. na bydło — z baraniemi nogami. co ma nieczyste powietrze oznaczać. wystawiony na grobie dziewczyny. ma jeszcze wiele cech zooteizmu. a czumę (mór) z baraniemi. bo „w tym roku dużo ludzi wymrze. Zaraza. zanim kury zapieją. Leszczyński).292 Żydzi w postaci niewiasty. (pow. gdy „wójt potajemnie zakopał żywcem wychowankę swoją". miesza się ją z ciastem. do którego dodaje się nieco ziemi. która się tu srożyła. stawiając je w mieszkaniu chorego człowieka lub zwierzęcia na noc. to ukazuje się o północy na rozstajnych drogach wół straszny. Chłopu. a który z nich w tej walce zwycięża. Niekiedy znów przed grasującą zarazą na bydło pojawiają się dwa albo trzy wielkie czarne psy na granicy wsi Kije i żrą się do upadłego albo pokazuje się człowiek i wół bijący się wzajemnie. domagali się włościanie Kieleccy „jednego z umarłych na cholerę pochować w stojącej postawie". (A Podbereski Materjały ukrain. dolatuje kwik z powietrza. Na Podolu (rosyjskiem) wyobrażają sobie cholerę i morowe powietrze w postaci białego psa. wziętej z pobliża domu dotkniętego zarazą. o wschodzie słońca wsuwa się owe miski z mieszaniną do pieca. szerząca na okół klęski i zniszczenie. ten sprowadza pomór na wieś. wśród ludu ukraińskiego (w powiecie Czehryńskim) przedstawiają z owczemi nogami. olbrzymiej wysokości z zakrwawionemi zębami. Stary włościanin z Posłowie opowiadał. który. mienią ją ipisz. a który z nich zwycięży. to w powietrzu rozlega się ryk. Cholerę. a gdy świnie zdychać będą. każe je sprzedawać za bezcen. W tym celu „zabija się jedną sztukę z tej gadziny (bydła). a gdzie ten zdechnie.

Przywr dząc tę wiadomość z gazet. Żydzi w Polsce wierzą. Podczas morowej zarazy na granicy Tyrolu i Karvntji panował z czasów pogańskich zwyczaj ofiarowywania barana. Prof. zła). 179). wiodą uroczyście GO kościoła. że „sam siebie pozera!" i jako upioi powodował wielką śmiertelność mieszkańców danej wsi.zaszywszy uprzednio w worek. me strzygą.erzę^ej) i złapana na ten łakotek ginie w piecu spalona Przeciw chultrze lud z zachodniej części gub. „w Moiafie babę. myśląc że w ter sposob po-będą się moru". wrzucili w w odę. bo . ł i spalił grabarza „upiora". iż ze śmiercią szamesa. poczem go sprzedają na licytacji a otrzymane p i e n ą d z e gmir a ofiarowuje na kuściół. zarazę i śm. z Mazowsza pruskiego. pociągał (. . Gdy jednego razu zaniechali tej ofiary. zaraza ustała. Antoni J. i usiała depiero po odnowieniu ślubowania. i dlatego mlaskał ustami i tem naokoło siebie żarciem. że podczas szerzącej się 1772 w Bracławskitm dżumy tłum Tywrowski zab . uważano za sprawcę cholery. żeby ściany jego rozpaliły się do czerwoności. rzekomo czarownicę. W ozieiku pt Drei Predigten zum E i n g a r g des neuen Jahres von M. wskutek czego uwolniony był od zarazy. Wśród śpiewów pieśni pogrzebowych ucięto mu głowę rydlem i razem z psem zakopano. rtó/y wieie ofiai w ludziach pochłonął. ze w okolicy Wirgenu gdy srożył się p r zed laty mor. Schmidt in Lotzen 1903 IX. Schiffer Alltagglauben Am Urąuell 1893 IV. a naDewno choiera panująca ustanie". że „nie prędzej przestaną na zarazę umierać. w krórą ubierają chorego albo bałwana ze słomy. mamy wiadomość o upiorze (Nachzehrer).erć 1600 ltidzi. gdzie na zarazę zmarłego dobyto z grobu. Lubelskiej zaleca taki środek zapobiegawczy: „Weź kota. któremu lud tutejszy przypisywał 1584 r. kaimią go starannie. a spalenie go jako skuteczny środek. i to samca. którego z grobu odkopano i gdy mu odcięto głowę. (znanego w ludoznawstwit curopejskiem przedstawiciela szatana. a niedoduszo ną dobili Kamieniami. Rumuni używają następującego środka: Dziewięć kooiet szyją jednej nocy zgrzebną koszulę. napal w piecu chlebowym. zapewniano go. koniecznie czarnego. w którym upatrywano winowajcę nieszczęścia. srOiyia się na Podolu zaraza. 253) cpowiada. proboszcz Helwing podaje podobne przykłady z 1710 r. O d tego czasu co TOKU wybierają barana. Ed. K. ustaje panowanie zarazy w danej miejscowości. który pi zystrojony stał podczas kazania pod amboną Podanie mesie. ślubował lud (prawdopodobnie Słoweńcy) ofiarować co roku najpiękniejszego barana. Johar. Rolle w Sylwetkach historycznych (Kiaków 1892 VIII.ej to łatwiej". (Mit teiiungen der Litterarischen oeseiiscnaft Mosovia heraasg. Do niedawna o a D y w a r a się po Wielkanocy procesja ludowa do Lawantu. Niewyraźny siad ofiary pogańskiej. Gmin utrzymywał •— tak pisze ów proboszcz — iż jeden ze zmarłych ns zarazę był me dobrze (unrecht) pochowany.nem Pilichium. przypisywano ją upiorowi. Dr. W.293 krwistej. gryzie żywiznę zamiast krwi ludzkiej (lub rw. wybuchła na nowe zaraza. Gdy 1721 r. ks. podejrzywając go.pożerał") za sobą ludzi. gdyż śmierć jego uważają za ofiarę dla nozustałych przy życiu. a epidemja vygasła. puczem wrzuć owego kota w piec. i z 17 wieku. (B. sługi bożnicy. 272. dcpóKi nie odkopią zmarłego (upioru) i utną mu głowę rydlem". z kroczącym przy chorągwi jaranem. otwór pieca zamuruj. Widocznie kota. Pfarherrn zu Juterbock (Wittenberg 1G85).

znajduje się obchodzenie lub opisywanie koła. Wieśniacy na Białej Rusi. wziętego z domu. odwracających chorobę. P. robią bruzdy na granicy wsi. robią koło uchem miedzianago kotła. potęgi szkodliwe. linij magicznych kredą święconą. aby od bydła odwrócić wszelkie zło. ani czary. Spotykamy go nawet wśród ludu turecko-tatarskiego Czuwaszów. zło itp. albo niosąc ze sobą koszulę. do tego nie mają przystępu. ani nic złego. na obronę od mocy złego ducha. znany już w Latium.„aby zginęły". ma na celu obronę osób. 74). że w czasie pierwszego zasiewu wychodziła nocą dziewczyna. środek mający uchronić człowieka od złych potęg i oczyścić go ze zmaz. gospodarz. na obronę od zarazy ludzi i zwierząt. którego zakopywano w ziemi i stąpając przy pługu. które takiego koła przekroczyć nie mogą. Na Mazurach (w Prusiech) zachował się do 19 wieku zwyczaj. ani choroby. opisuje bydło kredą święconą i smaruje rogi oliwą z czosnkiem święconym. że pole na którem zasiewać mają groch. I w Czechach panował prastary zwyczaj. 1893 XVII. aby groch od robactwa uchronić. Święconą na Trzech króli(6 stycznia) kredą nasi włościanie opasują bolączki. Zwyczaj. koguta albo kamień. Za czasów wspólnych pastwisk — opowiada Krzysztof Pisański (w pracy swej Von einigen Uberbleibseln des Heidenthums in Preussen. 455). z czarnym kotem. leczą w Proszowskiem w ten sposób. 323). Jak zaklinacze zakreślaja koła kredą święconą.294 B. Takie koło zataczają nasi włościanie dla uzdrowienia wsi od zarazy. zakazywał go już w wiekach średnich. (J. ciągną pług. tak oborują osady. albo doń zaprzągnięta. Posługiwano się takiem zaczarowanem kołem w magji średniowiecznej i czarach na obu półkulach. zwierząt. podczas choroby i wywoływania dusz zmarłych w najważniejszych chwilach życia. chyba. Epidemję — w mniemaniu tubylców wyspy Nissa na Sumatrze — nasyłają duchy zmarłych osób a nawet zwierząt np. Bułgarji. duch konia.) — gdy na Matkę Boską (Zwiastowanie 25 marca) wyganiano bydło. oborywała niwę. obchodziła w około kobieta nago. Kleiweg de Zwaan Janus Archives internationales pour 1'histoire de la Medicine Leyde 1913 XVIII. W. oborywanie wsi. koła tego zarazanie może przekroczyć. u Słowieńców i Serbów łużyckich przechował się w Szwabji i Prusiech niemieckich. przedmiotów znajdujących się w określonych granicach od złych sił czy duchów. W liczbie czarów. Litwie i Łotysze obnoszą na wiosnę w około stada. antrop. zupełnie naga. przestrzegany był w Rosji. Za zbliżeniem się zarazy do wsi polskiej w Prusiech. Takie koła magiczne figurują między innemi w obrzędach weselnych i pogrzebowych. Kościół upatrując słusznie w tym obrzędzie pozostałość z czasów pogańskich. Kto stanie w tak zakreślonem kole. że zakreślają ją święconą kredą lub pomiotłem zrobionem w wilję Bożego Narodzenia. w Czechach. Krowę chorą na ból w wymienia. pochodzący z odległej starożytności. przy pierwszem wypędzeniu na paszę. (B. (Korczyna). Gustawicz Podduklanie Lud 1900 VI. Segel w Zbiorze wiad. wróż czyli guślarz obchodził je dokoła i zamawiał od wilka i chorób. ogłoszonej 1756 r. Bruzda dokoła wsi . objazd pól itp. Aby czarownica nie miała mocy nad bydłem. żeby ją gwałtem zaciągnięto. w którym ktoś na zarazę umarł. Kreślenie kół czarodziejskich.

które kładzie się przed progiem cerkiewnym. którą tejże nocy wyprzędli. (B. resztę dali na mszę". Połowę płótna. jeden na mogiłkach. 52). która koniecznie rozpoczętą i skończoną być musi jednej nocy. a gdy ją ciuma (dżuma) przed wschodem słońca zabierze. wyczesać. a tem samem zażegnane. Aby lud uchronić od cholery. chustki (welony) bądź jedwabne. stąpa po nim. z którego jednej nocy uprzędzą i uszyją koszulę. mieszkańcy naszej wsi (Łysicy) „zebrali się w jednej chacie i przez jedną noc naprzędh przędzy. Podobny sposób używany był przez lud w Rozwadówce (p. które złym duchom broni wstępu do wsi i jest oznaką zamknięcia wsi przed zmorem. Miało to wieś całą obronić przed cholerą. Według prastarego obyczaju obejście lub oboranie pola miało opływ dobroczynny na zasiewy. narządzili ją na warsztat tkacki. że aemon cholery nie przekroczy lego zaczarowanego koła. zależnie od majątku i ofiarności. aby wykonać robotę. . Włodawski): „Wszystkie kobiety ze wsi zgromadziły się w jednej chacie. zataczają nią zaczarowane koło. jeden ze starszych Żydów okalał miasto.295 wyorana jest owem „kołem czarodziejskiem". wlokąc za sobą swe okrycie (machecota). bądź wełniane. Żydzi na Bukowinie. Paris 1908 I. Hiawatha. wytkali hubice (6 łokci) płótna i obnieśli je razem z dwoma krzyżami naokoło wsi. krzyże zakopali. a tem samem otrzymać obfity plon. a cholera nie może już mieć do nich przystępu". pomiędzy zachodem i wschodem słońca: potrzeba len wyrwać. By zażegnać grożącą epidemję lub inne nieszczęście. drugi pośrodku wsi. a nicią zachowaną po utkaniu czarodziejskiego płótna obwodzi się całą wieś ze wszystkiemi domostwami. Każdy mieszkaniec wsi idąc na nabożeństwo. kądziel i przędzę zanieśli na poczęstunek do karczmy. (Arnold von Gennep. jako powód podaje „aby szkodliwe robactwo me przelazło poza określoną granicę". potem obwiedli całą wieś jedną nicią. Gdy zaraza na ludzi lub bydło panuje na Węgrzech. Podobny zwyczaj istnieje na drugiej półkuli ziemskiej u lndjan: Oto chcąc ubezpieczyć pole swe od owadów i wszelkiego robactwa. Z tych stosów materjałów wiją rodzaj wieńców lub zespalając końce chustek. znosząc zawoje. Uważają. nosząc w ręku chlebek podłużny. którego ona nie może przekroczyć. oba końce nici związali. 7 kobiet zbiera z 7 chat przędziwo. „ Gdy w Nawarji wybuchł raz pożar. a następnie wyrzucił go daleko w pole. 12). wymiędiić go. Moeurs et Legendes. uprząść i utkać z niego kawałek płótna. okalają niemi kościół w połowie wysokości. chrześcijanie z Libanu gromadzą się przed kościołem najświętszej Panny. obwodzą ściany domu mieszkalnego węglem w tem przekonaniu. Cholerę wyprowadza koło zakreślone kredą wziętą u cadyka. cała wieś uwolniona jest od zarazy. zanosi ją Madziar o wyjątkowem imieniu na koniec wsi. że w grożące nieszcście zęten sposób jest skrępowane. Żyda cudotwórcy. aby się ustrzec cholery lub innej epidemicznej choroby. W. Religions. str. A wykonali to wszystko do wschodu słońca. co miało pożar ugasić". Na tem tle osnuł Longfellow swój poemat pt. wychodzi gospodyni wiejska w nocy nago na pole i obchodzi je. zwany u Żydów korz. Segel Wierzenia Żydów Lud 1897 III.

kto do niej zawitał". że śmierć wymagała ofiary. (P. zaraza nie mogła już przestąpić przez tę skibę. Odwiecznie używanym środkiem przeciw zarazie było oborywanie wołami bliźniętami miejscowości nią dotkniętej. oplata następująca legenda. Obchodzenie pól z procesją w różnych stronach Polski chroni lud i pola od zarazy. gnane przez dwu braci bliźniąt". dała temu miejscu błogogosławieństwo. a chociaż krążąc w okolicy całe wyludniała wioski. (O. Oto bowiem „przed laty niewiasta jedna. oborują ją Mazurzy pruscy parą krów czarnych. Rozalja podczas grasowania tu zarazy objawiła się jednej kobiecie wiejskiej we śnie radząc. aby „bracia wieś okrążyli". 135). t j . w taki sam sposób sobie zaradziła jeszcze w 18 wieku. dziadowi dwu bliźniąt. które bronić mają osób lub zwierząt. aby oddalić zarazę. Gdy bliźnięta robotę rozpoczętą o wschodzie skończyły. gdy podrośli. mieszkańcy Rakoniewic wyszli przed schodem słońca z procesją na pola okoliczne. że ten środek był bezskuteczny. Wieś okoliczna Zajączki z tej samej przyczyny wolną była od zarazy a nawet „ocalał każdy. Nie dasz mu gradu. Wtedy staruszkowi. Przypowieść: Kto pole w bliźniaki oborze. kazała braciom tym. Gdy w czasie wojen szwedzkich zaraza grasowała w Kępnie (w Poznańskiem). szarańczy i tym podobnych klęsk. znająca różne gusła pogańskie. 12). nieczystych sił. Kolberg Lud Kraków 1876 X. Jan we śnie następujący środek: „Masz wnuki-bliźnięta i jałówki białe-bliźnięta. Podobny zwyczaj . na pamiątkę ocalenia plonów od szarańczy. ścielącego się po ziemi — zamiast iść w górę — wywróżono. wieś ecalała i odtąd „od zarazy jest wolną". zarazy jest oborywanie granic wsi. tj. Gdy „dwa bliźnie wołki oborało grunta wkoło. W Ratajach i innych wsiach powiatu Poznańskiego istniał do niedawna zwyczaj solennego obchodzenia w około wsi w trzeci dzień Zielonych Świątek. kiedy i krowa ucieliła się bliźniakami byczkami. każ im wyorać bruzdę przy miedzy. oborać byczkami temi granice wsi naokoło. objawił św. Wioskę Krążków. obaj chłopcy i obie jałówki padły martwe na ziemię. osnuta na etymologji ludowej i starożytnym motywie oborania: Św. i gdy tak oborano całą naokoło wies. polega zaś na wykreśleniu koła czarodziejskiego i linji magicznej. w powiecie Ostrzeszowskim. by zarazy do niej nie dopuścić". Z zapalonego kadzidła. ze wschodu na zachód. uchodząca za mądrą. Aby zapewnić szczęście i bezpieczeństwo we wsi. Gmina w Sarbinowie pod Poniecem chcąc się zabezpieczyć od straszliwego moru. a będziecie zabezpieczeni od wszelkiego nieszczęścia". z dymu. że dla ochronienia pola od gradobicia oborywano je zaprzęgiem bliźniąt rogatego bydła. w ogóle przedmiotów znajdujących się w tych granicach od złych. ale staruszek zapewniał. Kolberg Lud 1882 XV. Obrzęd ten n a l e ż y do czasów z doby przedhistorycznej. o Boże! bierze swój początek od zwyczaju. wieś jednak została ocalona. praktykowanego przez włościan. do Sarbinowa wkroczyć nie śmiała.296 Jednym z najstarszych obrzędów zabezpieczenia się i obrony od moru. gdy porodziwszy dwoje biźniąt chłopców w tym samym czasie.

Dawny właściciel Dąbrowy w okolicy Babiego mostu miał wyorać bruzdę bliźniaczemi wołami wokoło całej parafji Gościeszyńskiej. oborane przez dwu młodzieńcow. nazwał „przesądem". kazano braciom bliźniętom oborać wieś parą wołów i otoczyć rowami miedze graniczne. zaprzęgli owe równego wieku woły do pługa i oborali cały obszar ziemi Chłędowskiej. jakoby „dawnemi czasy jednego dnia matka porodziła bliźnięta. gdy budować zaczynano miasto. Gdy założono Radom pod Ryczyvvołem. Podczas grasującego w Kotłowie powietrza morowego chłopi dnia 19 maja 1708 „oborali pola Kotłowskie na ochronę od zarazy. W Machcinie. każemy im oborać wieś. 93). a naw w takie okolice jak świat światem grad już padać nie może". a krowa ocieliła się dwoma juncami (byczkami). w powiecie Kościańskim. aby tym sposobem zachować mieszkańców od gradobicia. mnie dwóch wołków. na którem miało stanąć. przyszła na świat para chłopców bliźniąt ciołków. i to po dorośnięciu chłopcy zaprzągłszy . Lud w Lubelskiem utrzymuje iż „granice. co nas uchroni od gradów. ale pomoru ani zarazy nigdy tam nie było. burz. W okolicy Tarnowa opowiadają. mówili do siebie tak: Tobie Pan Bóg dał dwóch synów. Zczasem chłopi orząc poprzerzynali bruzdę ową i lżejsze choroby wkradają się nieraz do wioski. Analogiczne podanie krąży we wsi Sienno w powiecie wągrowieckim. (O. szerzyła się zaraza. Uratowani mieszkańcy Zakrzewa udali się do wsi sąsiedniej. są zupełnie wolne od gradu. co od niej odwróciło zarazę. Kolberg (Lud 1876 X. bo ta nie mogła przejść przez rów na granicy i nikt we wsi nie umarł. oborano miedze graniczne parą krów białych. aby ochronić mieszkańców wsi od zarazy. oborywano przestrzeń. że za dawnych czasów. We wsi Chłędowo (w powiecie gnieźnieńskim) zapisano podanie ludowe. ale zarazy z sobą nie przynieśli. 6). co i po innych wsiach czyniono".bliźniakami. gdyż oboraną została przed laty przez dwoje byczków bliźniaków". Właściciele zeszedłszy się na chrzcinach. ciołkami . pod Rawiczem. podanie niesie. że jeśli we wsi. iż r wołmi bliźniętami oborać granicę majątku" czyli jak się wyrażają „opędzić skibę" uchroni się od gradobicia". Kolberg Lud 1867 III. skoro podrosną. Kolberg Lud 1882 XV. czem ią od zaraźliwych chorób nazawsze zabezpieczyli". braci bliźniaówk i parą wołówt któreby także były bliźniakami. dziedzic ochraniając wieś od powietrza. Chłopi w Bogusławicach (Kujawy) utrzymują. Kolberg Lud 1877 XI. zapisujący to zdarzenie w metrykach. a sąsiada krowa uległa dwu wołków. (O. 10) podaje: „Kiedy się przed laty rozeszła była wieść o grasującej w okolicy Gościeszyna w Poznańskiem zarazie morowej. Podanie ludowe zaś dodaje: „Jedna kobieta porodziła dwu synów bliźniąt. (J. kazał wołami bliźniętami oborać całą parafję Gościeszyńską". Gluziński Włościanie z okolic Zamościa w Archiwum domowem Warszawa 1856). Liczne przykłady stosowania tego środka mamy w ks. zarazy i wszelkich klęsk szkodliwych dla ludzi i zasiewów (O. Poznańskiem: gdy w Zakrzewie. a co ksiądz miejscowy. iż „wieś ta wolną jest od zarazy. O. 128). I w innych stronach trzymano się również tego zwyczaju.297 praktykowano w Morownicy pod Szmiglem dla ochrony pól od gradobicia. w jednym roku. gdy bracia bliźni podrośli.

w której się chowały. .) następujący zabieg leczniczy. oborywali wioskę do koła. Aby uchronić zboże od gradu. (rosochate) i jednostajne. a kmieć dwa woły bliźniaki. oddawano cześć matce i całej rodzinie. W Ostruszy. Poczytywano taki zakład za wróżbę szczęścia. rozłożone w górzystej okolicy. albo zawiązują cztery ewanielje (po kilka początkowych wierszy) w wianki oświęcone na Boże ciało i zakopują je na granicy wsi. żeby karę niebios i srogość zarazy przerwać w osiadłem już mieście". która porodziła bliźniaki. wiosce należącej do parafji Gieszkowice (p. Podczas grasującej cholery na ziemi ruskiej (w Horodence 1836 r.lako zabobon pogański karci Jan z Wuschilburgu w traktacie D^ superstitionibus (w drugiej połowie 15 w. gwałtownym burzom i gradobiciu. do której jeszcze słabość się nie zakradła. Po myśli panującego między ludem polskim przesądu oborali owi chłopcy bliźniacy bliźniaczemi wołami całą paraf ję Cieszkowicką tj. zakopują na granicach wsi kości z święconego mięsiwa motyką drewnianą. Otaczające obecnie wioskę wąwozy powstały właśnie z tych bruzd. usilnie starano się.298 owe ciołki do pługa. Gorlicki) zdarzyło się 1810 r. drugie żeńskiej. chłopiec i dziewczyna. Zwłaszcza bliźniętom. psów również z czarnych matek spłodzonych. jedno pici męskiej. potem psy i koty. Oborywanie miejsca przez chłopców i byczków bliźniaczych miało na celu ochronę od powodzi i służyło też do wyorania pieniędzy zakopanych.Do zaprzęgu używają kotów czarnychtyleż kogutów. cztery wioski. W dawnych wiekach „bliźnięta oznaczały błogosławieństwo niebios". co wymagało nielada pracy przez trzy dni. autor dodaje: „Kiedy zakładano miasto i okrążano pługiem jego przyszły obwód. Za czasów Rzeczypospolitej rodzicom 1 i synów królowie polscy dawali starostwa. żeby ją zabezpieczyć od gradu. ażeby do pługa zaprząc było można byka i jałówkę. jak świadczy podanie o założeniu Warszawy. W ten sposób były oborane Dolany (w pow. praktykowany w średnich wiekach: Kto ma bole w plecach.. za godło zachowania tego miejsca od morowego powietrza. Proszowskim). w dobie patrjarchalnej — jak świadczy pismo św. aby się dał podeptać przez kobietę. że zagrodnik miał dwu synów bliźniaków. w okolicy Suchej siedmiu beczek złota. rozmytych przez wodę. a to w tym celu. Tego samego używano środka. przypisuje lud moc cudowną. zagrzebanych w ziemi przez Szwedów. następującym sposobem: „Lemiesz (pług) ma być jednego dnia (od rana do 12 godziny w nocy) ukończony. Woły bliźniaki cenione są wysoko. drzewa zaś na osadzenie pługa musi być samor. nazajutrz po Wielkiejnocy. Spisujący je 1827 r. pary byków i pary chłopców bliźniąt". a przy tej robocie tak gospodarz. aby zabezpieczyć je na długie lata przeciw zarazie. jak np. U ludów pierwotnych. temu zalecano. i żeby tym pługiem kierować mogły bliźnięta równie. Najpierw zaprzęgają do pługa byki. który granicę miał stanowić. odne. bo „przynoszą szczęście właścicielowi" (Rozwadówka p Włocławski). starego Zakonu — liczne potomstwo uchodzi za szczęście. oborują granice pól dwiema parami bliźniaków młodzieńców i wołów albo trzej łysi gospodarze. razem z jednej matki zrodzone. jak jego pomocnicy mają być nago. (Z okolic Zamościa). a nakoniec .) oborywali mieszkańcy tej okolicy.

rozebrane do naga. Aby uchronić od moru lud na Białorusi. ?17). co trwa aż do wschudu zorzy porannej. Najstarsza z kobiet. „zaprręgały . Jeszcze przy końcu XIX. a Doganiała dziewczyna. też nagich. Wędrowiec Warszawa 1889 X:iVlI. cholery oborywano się w podobny sposób przeciw ^ej za r azie. ciągnęły w nocy na pole Koguty . na obrzęd zebrane do jednej izby. z rozplecionemi warkoczami. W okolicy Moskwy. Dziewczę jadąc na miotle postępme tuż za starą. b>ega ona w koszuli od domu do domu. Podczas grasującej 1871 r. któremi wywijają w pochodzie. „Spotkanych kobiety biją". chodzi Dd chaty do chaty z oznajmieniem 0 uchwale gminy oborvwama wsi w celu zabezpieczenia się od Klęski. mężczyźni wykluczeń. s :st zabezpieczenie byała od pomoru i spiowadzeme urodzajów". prowadził pług parobek. Siwowłosa przewodniarka zaprzężona zostaje do pługa. „jak megdyś czarownice". albo zupetnie nagie. do tej osady należące plugi c m. który pługiem robi okrągłą bruzdę. Tym zaprzęgiem o połnocy zaczynają cały obwód wsi lub okolicy obnrywać. która mruczy niezrozumiałe zaklęcia i klątwy. N. Gdy w środkowych i południowych prowincjach nadwołżańskich a po części i Sybirskicn wybuchnie zaraza. za nią wychodzą dz : ewczęta i kobiety także w koszulach. 36 str. Witort Lud 1896 II. że kołowanie to musi zabezp eczyć bydło od grożącej mu klęski".„L>o pługa zaprzęgano buhaja i krowę od jednej matki. uzbrojone w kije i drągi. światopogl. Nazajutrz o północy bębniąc w lądel i krzycząc. aby cholera nie mogła przekroczyć zaczarowanego koła. powtarzanego co trzy lata. z krzykiem i pieśniami". zawsze siostra parobka dlatego. u Białorusinów rec. „myją sobie ręce 1 wycierają w ręcznik przyniesiony przez znachornę". przeprowadzały bruzdę około wsi. a oborywanie takie przez trzy noce powtarzają. znachorka zwołuje wszystkie kobiety. okrąża wieś trzy razy. który prowadzi sędziwy starzec. rzucaląc je na wszystkie cziery strony. ożogi i miotły. zupełnie nagie i w towarzystwie komet. trzy kobiety czeskie (w Krzesejnie). Oborywanie to wsi rosyjskiej (nad Wołgą) podczas zarazy odbywało się wyłącznie przez dziewczęta i kobiety. (A Bogdanowicz Przeżytki starożyt. z tem silnem przekonaniem. podczas cholery. zwłaszcza na bydło. („w przeciwnym razie wie'kie nieszczęście dotknęłoby wieś"). ale zaopatrzonych w różne brzękadła. jedna z najstarszych kob?et we wsi. Z obrzędu tego wykluczeni są nężczyźni. 423).299 — chłopcy pomagają. niosąc w ręku zapalone łuczywo. „Z prawej i lewej strony krzepka dziewczyna chwyta za powróz. zaprzęgło się o północy 12 dziewcząt do pługa i ciągnęły go w około wsi.są z obchodu. jedyny płci męskiej uczestnik tego obrzędu. albo w koszulach tylko. Przy zakładaniu osady na Ukrainie oborywano pola. Jeszcze w pierwszej połowie XIX. — w której grasowała epidetnja — wśród nccy głębokiej. które na znak zgody. sierpy i kosy. żeby później kwitło życie rodzinne" Zwyczaj ten w Wielkorosji zachował pierwotn-ejsze cechy: Oborywama pola dokonywają kobiety „postępując za pługiem. Osobliwa ta procesja pod wouzą starca. celem towarzyszących krzyków było Drzelęknieme m c o w e j panny".-ię do sochy dziewczęta. wieku odbył się ten zwyczaj oborywania mw przez dziewczęta i chłopców. J. z płonącemi pochodniami. „celem obizędu tego. (Oborywanie zarazy.

ani nie dotykając się. trzy dziewczęta. bierze za rączkę sochy. tajemnie utkać koszulę. poczem pochód rusza z miejsca w kierunku biegu słońca". Podczas pomoru na bydło pod górą Rodopą(w Bułgarji) „zaprzęgają do dwu pługów dwa woły bliźniaki i robią bruzdy około wsi. aby ją uzdrowić od czarowic. na wezwanie starcsty scb. oborano ową miejscowość trzema bruzdami a mur ustał. i kieruje nią. do którego chłopiec dziewczęta zaprzęga i popędza naprzód do wsi. w celu oborania osady. wileńskiej: „Trzy dziewczyny pod przewodem chłopca. Oto w czasie zbliżającej się zarazy dwaj bliźniacy oprowadzają na około wsi dwa bliźniacze woły. „zaprzągniętym w dwa woły bliźniaki. Gdy w hrabstwie Ruppin panowała zaraza. Po ukończeniu takowej orki dobywają nowego ognia zapomocą tarcia drzewa o drzewo. nieodzownie dziewica i jedynaczka. i nie patrząc na siebie. wyrąbują tam dębczak. skąd zaczął się pochód. bez świecy. wprzęgają się do sochy. wyciosują z przyciągniętego dębczaka krzyż i wkopują go w ziemię". Od tego pomór bydła ustaje. W taki sam sposób obchodzą wioskę do koła i w miejscu. chorób i nieszczęścia oborywano pola w około wsi pługiem. jeden z gospodarzy w Krzywiczach (p. „Jedna z pomiędzy dziewcząt. Na miejscu.) mieli zwyczaj prowadzenia bruzdy wokoło zagrody. Gdy zaraza wybuchła w Serbji. w cichości oborywają jedną brózdą do siódmego razu całą wieś.cdzą się dziewczęta wiejskie w nocy a rozpuściwszy warkocze i zdjąwszy okrycia. Na Litwie panował zwyczaj. świta i żołnierze z koszar w Pożerewacu. Oborywanie zarazy znane jest również w Jugosławji: Dwunastu nagich młodzieńców i dziewcząt nienagannych obyczajów. idą do lasu. Potem się dobywa dziw ogień przez tarcie drzewa wzniecony i pod nim stają dwaj bracia z nożami. Sposób zapobiegawczy od cholery u ludu w gub. nie wpuszczającej nikogo do wsi ani ze wsi. nie rozmawiając ze sobą. wszystkie Katarzyny. Germanowie wiekćw średnich za Karola W. gdzie się woły spotykają. Wilejski) „zakłada konia do brony i naokoło wioski zabronowuje trzykrotnie. Po ustawieniu straży. o północy. któremi zabito owe woły.300 pług. aby zło nie znalazło do niej drogi*. Oborywanie osady w celu ochrony jej od zarazy na bydło znane jest i Mordwinom. W czasie moru ludzi lub bydła u Czuwaszów odbywa się w następujący sposób obrzęd oborywania wsi (chir-agi). które poganiał jeden bliźniaków". kazał 1837 r. a ci każde bydlę nożem po grzbiecie uderzają". iż dla ochrony wsi od gradobicia. gdyż we wszystkich domach ogień stary był zgaszony. Gdy wielka śmiertelność panowała w Strjażowie. wzięły drąg z hakiem. Po zbiorze plonu jesiennego z pól i zwiezienia go do zagród. burz. książę serbski Miłosz dziewięciu nagim kobietom w jednej nocy przy ogniu. zaprzęgają się w Dalmacji do pługa w wilję niedzieli po nowiu. Wówczas wieśniacy przeprowadzają bydło koło tych braci. gdzie książę podówczas przebywał. Jako środek zaradczy przeciw zarazie używane było i u Serbów oborywanie wsi. objechały z nim trzy razy wieś (Lencke?) i zakopały go jednym końcem w ziemię. za jego przykładem poszli wszyscy członkowie rodziny. odtąd zaraza nie nawiedziła wsi. u Serbów łużyckich. którą sam przywdział. zabiją je i zakopują. Z tak .

Zwyczaj ten stanowi tylko odmienną formę wierzenia w zaklęte lub czarowne koło zakreślające działalności złych duchów ścisłe granice. widocznie aby cholerze zagrodzić przystęp do wsi. stawiane na granicy osad. dopóty we wsi nie pojawi się cholera". przekroczenie jej pociągało za sobą śmierć lub chorobę. Oborywanie pługiem było u Indoeuropejeżyków czynnością sakralną. moru i tym podobnych epidemji. poczytywał kościół w wiekach średnich za pozostałość z czasów pogańskich. Odwracająca zło moc oborania pierwszej skiby miała sakralne znaczenie u starożytnych Indów i Greków. które w lesie bez mierzenia ucinają. w tem miejscu. odwracał od miasta wszelkie złe i nieczyste moce.gdzie świeżo umarł człowiek na tę zarazę. Żyd w Małopolsce pisze na bramie: „Tu już była cholera" itp. wygryźć ostremi środkami. które choremu dają do zażycia. 172). Uważano bruzdę graniczną za świętą. a klucz zarzuca. grzebią. W pewnej wsi niemieckiej pod Insbrukiem udało się chłopu cholerę czy morowe powietrze zakląć w węzełek szmat i za piecem zagwoździć. wreszcie „zakreśla się ściany domu dokoła węglem". albo zamyka przed nią drzwi. Segel Wierzenia Żydów . B. Schindler Der Aberglaube des Mittelalters Breslau 1848 str. Owe płoty i krzyże przypominają znaki ludów pierwotnych. Niemcy wieków średnich palą ją. Celem ochrony wsi przed pojawieniem się cholery stawiają i na Rusi krzyże z drzewa osikowego. a okrążenie to pierwszą skibą (sulcus primigenius) i powstający z niej mur okolny. aby tem zaczarowanem kołem uniemożliwić przystęp cholerze. Aby cholera albo inna choroba nagminna nie miała wstępu do domu. zamurowują in effigie w miejscach uświęconych. (B. zawiesza na niej zamknięty zamek. słowiańska i germańska wieś. Ale gdy dzieci gospodarza podczas zabawy dobyły z zapieca zaklęty szmat. Chcąc się ustrzec zarazy. rzymskie miasto. Nasze i w ogóle słowiańskie włościaństwo stara się cholerę wykurzyć. wypędzić. stawiają w okolicy Pińczowa w czterech rogach wsi krzyże z drzewa osikowego. W. Oborywanie. ateński sąd. zamknięte zaś tem zaczarowanem kołem miejsce wolne było od wszelkich złych i szkodliwych wpływów. „Dopóki te krzyże stać będą. wydany 743 r. Wedle rzymskiego zwyczaju założyciel miasta (Latium) zaprzęgał wołu i krowę (białej maści) do pługa i oborywał nim przeznaczoną na zamieszkanie przestrzeń. aby się w jego wnątrzu spaliła. W tym celu grodzą płot przez drogę. mające wieś ochronić od zarazy. chroniącą od złych mocy miejsca potrzebujące opieki. których przekroczyć nie zdołają. na synodzie w Lestines — we Flandrji. które noszą na sobie ślady pogańskiego pochodzenia. mór srożyć się zaczął na nowo i już go nie było można poskromić. „Oborywanie wsi pługiem wiosennym" nagania jako „pogański obyczaj*" Indiculus superstitionum et paganiarum. grodzi się w Masłowie przez drogę we wsi płot i wsadza się trzy krzyże z patyków. jakie mi były w starożytności: indyjski ołtarz ofiarny. każdy przynosi cząstkę i roznieca w domu zagaszony ogień.301 dobytego ognia. (H. Aby ustała cholera. (Gato major De re rustica). Oborywanie od zarazy zalicza się do owych zwyczajów.Chcąc zabezpieczyć się od grasującej cholery. Od tego czasu nikt we wsi nie umarł na tę straszną chorobę.

60). połączony jest bowiem ze ślubowaniem religijnem". (J. znajdujemy u wielu ludów europejskich. Potem pogasiwszy te ognie. starając się tym sposobem trzymać go w oddaleniu. olejki itp. Zwyczaj niecenia przeciw morowi nowego ognia przez tarcie dwu suchych kawałków drzewa. 4 5 9 . także i we dworze. mamy dokładny opis tego obrzędu krzesania nowego ognia: „Naprzód obesłać wszystkich we wsi mieszkających. W ziemi Dobrzyńskiej podczas pomoru bydła rozpalają ogień z jałowca. Bułgarzy nazywają go dzikim ogniem. dziewanny i macierzanki — poczem przepędzają przezeń stado. przytykają rozmaite suche przedmioty i rozdmuchują. a drugeim z nich tarło po kolei sześciu ludzi. Takim sposobem ludzi pierwotnych. żeby zeszli się do dwora i postarali się o dwa drewna suche laskowe. a gdy drzewo poczyna się dymić. że w najbliższe święto odbędą nabożeństwo z poświęceniem wody. wszyscy gospodarze z rana przy wschodzie słońca. których woni zły duch nie znosi. ale precz pozalewali. W celu odegnania cholery od ludzi i bydła było zwyczajem w powiatach Lubelskim i Janowskim dobywanie nowego ognia zapomocą tarcia dwu suchych drążków z leszczyny. Nauka jak robić maści. aby się zajęła. dopóki ogień nie buchnie płomieniem. P. gdzieżby się kolwiek znalazł. Szwecji. gdy dobyli iskry. Przy stosie płonącym wygłaszają obietnicę. Nowogrodzkiej) odprawiają następujący obrzęd: „Ze wschodem słońca zbierają się włościanie z całej wsi na drogę i zapomocą przygotowanych polan zaczynają tarcie kolejno. Oczyszczenie to przez ogień ludzi i bydła w noc świętojańską (24 czerwca) znane jest wszystkim ludom słowiańskim. biją kijami i szablami. Aby odwrócić ode wsi epidemię. Ogień ten uważają za święty. Kleiweg de Zwaan: Janus. z procesją dokoła wsi". Wreszcie aby odstraszyć begha. bylicy. otaczają wieś rowem. którą mieszkańcy Nias na Sumatrze wyobrażają sobie w postaci złego ducha. dobywają kolo południa ogień. Archives internationales pour 1'histoire de la Medecine Leyde 1913 XVIII. Obrzęd taki odbył się 1891 r. w Anglji. żeby w domu zatrzymanego ognia nie mieli. W dniu tym nie wolno palić w żadnym piecu. odstawiano szmatkę. tak aby każdy z obecnych mógł trochę popracować. nie pijąc gorzałki ani jedząc potraw. W rękopisie pt. krzakami i cierniskiem. Niemczech . Dla odpędzenia demona niecą ogień i rzucają weń cuchnące przedmioty. krzyczą i hałasują. potem przenoszą nad nim chorych. ani palić fajki. aby każdy gospodarz i gospodyni pilnie tego dojrzeli. aby beghu nie miał do niej przystępu. Ludy pierwotne zagradzają też przystęp demonom zarazy. w ogóle niecić ognia w jakikolwiek inny sposób. tak „robiony nowy ogień" rozebrano do domów. Obrzędowe to niecenie ognia odbywało się w ten sposób: Jedno z tych drewien przywiązano do płotu. Plemieńcy na Koramie wstęp do wsi zatarasowują kłodami i pniakami.302 Lud 1897 III. Dla przerwania epidemji alba zabezpieczenia się przed nią mieszkańcy Ostrowa (w gub. Dopiero tym nowym ogniem rozpalają we wszystkich piecach na wsi. jeszcze nie zażywane". Następnie rozpalają stos niewielki i z początku wszyscy zdrowi przechodzą przez ogień. 1639 r. robią z liści palmy kokosowej barjerę a nikomu nie wolno jej przekroczyć. 54).

Syreński w Zielniku (Kraków 1616) zapewnia. a nawet zachwyconych od zarazy ulecza. czosnek i tym podobne „ostre" leki. był zdrów.303 i in. 1874 grasowała na Podhalu cholera. iż korzeń biedrzeńca (Pimpinella Saxilraga). (S. Palą tytoń (bakoń). że podczas grasowania po rewolucji cholery. Jako środek przeciw zarazie. — przyczem Syreniusz dodaje naiwnie. 1900 IV.. Biedrzeniec przeciwko powietrzu morowemu polecał już Marcin z Urzędowa w swoim Herbarzu z 1595 r. w. zale- . okadzania mieszkań różnemi wonnemi roślinami. inni padali jak muchy. O stosowaniu tego środka podczas cholery wspomina J. Jak w 16 wieku. Dla zabezpieczenia się od cholery. zawieszony na gołem ciele. Używają wódki z sadłem topionem. W czasie cholery lub moru górale Zakopiańscy piją namoczony w wódce lub w mleku nasienie biedrzeńca lub całe ziele z siemieniem. 2—3). a nie zabobon żaden"! „Kiedy w r.). Kto te słowa usłyszał. W czasie pomoru widywał lud Ropczycki Śmierć w białej płachcie z kosą za pazuchą. Kantor Czarny Dnnajec str. Turcy i in. tamtejszy rabin miał wyczytać w księdze. zimna rosal Będą ludzie mrzyć! Będą pili dziegno i biedrzyniec. Jako środki ochronne i zaradcze bywają w Polsce i na Rusi w używaniu wódka. nacierają nim nogi i ręce. Zwyczaj ten sięga XII. Sz. tak do dziś biedrzeniec należy do najskuteczniejszych przeciw cholerze środków: W ziemi sądeckiej „noszą ziele biedrzeń w woreczkach na plecach i piersiach". cholera. któremi się posługują na wewnątrz i zewnątrz Słowacy i Słoweńcy. że z dobrym skutkiem zażywano kilka ziarnek gorczycy i kromkę chleba nacieraną czosnkiem. Udziela Cholera Materjały antropol. pisanej przed 415 laty. że to „doświadczone jest lekarstwo. dla odpędzenia jej nakazane było z urzędu kurzenie po wsiach i miasteczkach (końskiem gnojem itp. broni od morowego powietrza. Włościanin 72-letni z powiatu Puławskiego opowiadał 1890 r. Nie będzie im nic. (Zakopane). zwanej powietrzem (morowem). rozpalono tam ogień zapomocą tarcia dębowej belki o koło drewniane (Notfeuer) a troje dzieci nagich przepędzało przez ogień całą trzodę. zwanej powietrzem. aby się uchronić od moru. a Poznańczycy zastosowali ten środek ochronny. Gdy w 1575 roku panowała w okolicy Allenfeldu zaraza. hosa. a pił dziegień i biedrzyniec. „gdyż wtedy cholera nie ma prawa do człowieka". pito najczęściej odwar biedrzeńca z okowitą". Gdy w Poznaniu panowała 1831 r. aby tem odstraszyć chorobę i „nie dać się jej". choremu dają pić odwar z biedrzeńca. mówiła: Hosa. jak stawała przed chałupą i powiewając czerwoną chustką. „robią na brzuch gorące okłady z biedrzeńca" albo nacierają nim ręce i nogi. stąd wynikała korzyść częstego palenia na kominku. pieprz. 144). jedzą i noszą przy sobie czosnek. gdy go się położy na lewej piersi. (J. piją do dziś w okolicy Będzina odwar z korzenia dzięgla albo też wódkę nalaną na ten korzeń. Lekarze różnych wieków przypisywali skuteczność niszczenia zarazy zapomocą ognia. Kochanowski w fraszce do Wojewody„Po wsiach zielem kurzą".

bo w czasie wojny. które ostrym zapachem i smakiem odpędzają cholerę. Na Sumatrze. albo nalana na korzeń dzięgiela. wyprawiając im ślub rytualny na cmentararzu. którego narkotyczne własności mają być lekarstwem na smutki. Nagelberg Das Ipisch bei galizischen Juden. i uchronić się wśród zimy w bezludnych ustroniach między lasami i borami. Przeciw cholerze Mongoli spalają wódką i ziołami dolne części ciała chorego. Libellus de causis pestilentiae (Kraków 1552). uczynek miłosierdzia: oto niedawno jeszcze. (tojeść = Aconitum). Aby się przed cholerą uchronić. Plemieńcy na Borneo posługują się pieprzem na wewnątrz i zewnątrz. aby tem przebłagać demona epidemji. W rękopisie sołtysa z Frieckenhausen (1320 r. wskutek tego zaraza uchodziła w las. zamków i dworów. nierychło — wyjść. jest prastare lekarstwo w postaci czosnku. ucieka z opustoszonej chaty w lasy i tam szuka ocalenia. 286). gdy szerzyła się epidemja. na wyspach Indonezji . włościanie z nad Zbrucza (Polacy i Rusini) uciekali w las (Miodobory) porzucając cały swój dobytek. uchodzić. zarówno u chrześcijańskich ludów na Bałkanie. w dziełku pt. wracać. że dozwolono im było mieszkać za granicą wsi lub miasta. najlepiej jest uciekać i zamieszkać daleko. 2) daleko uchodzić i 3) nierychło wracać. Był zwyczaj w wiekach średnich i w Polsce. Gospodarz rosyjski straciwszy żonę i dzieci przez dżumę. w ogóle alkohol w różnej postaci. co za Hippokratesem doradza nasz Jan Benedykt. Żydzi w Polsce wypędzali mieszkańców miejscowości dotkniętej epidemją w pole. Wódka. — W starożytności uciekano przed morowem powietrzem w lasy i pustkowia. że „skoro tylko ukaże się mór. Lud dolnoaustrjacki posługiwał się wódką i czosnkiem. To troje zwykło w ludziach Powietrze wytracać: Wnet* daleko. Przypomina to ucieczki przd zarazą plemion barbarzyńskich. Władysław. Lud bawarski opuszczał również tłumnie miejsce dotknięte zarazą. Dajakowie wódką ryżową. a wspierali go nawet lekarze. lekarza na Podolu pamiętam. sprawcą zarazy. jak u na pół dzikich Kurdów.104 cają u nas Czarnobyl. aby tym sposobem wymknąć się przed złym duchem. król polski i Aleksander Witold przymuszeni byli uciekać z miast. To znaczy: 1) wnet wyjść z miejsca dotkniętego chorobą. był od wieków lekarstwem anticholerycznem u nas i zagranicą. lekarz Zygmunta I. zwany na Pokuciu toją. (A. nasi Żydzi małomiasteczkowi wyposażyli parę najuboższą. że podczas grasowania cholery. Przeciw tej chorobie zaleca się na Białorusi: Wódka z masłem na gorąco. pisze: Gdy morowe powietrze ogarnęło Polskę i Litwę.) polecano już gorzałkę (gebranntes Wasser)jako środek ochronny przeciw zarazie iwinnych chorobach epidemicznych. Najskuteczniejszym jednak środkiem jest ofiara. Z opowiadania ojca. Odwiecznym środkiem ochronnym Żydów jest „cebula lub czosnek zawieszone przy drzwiach i oknach". odpędzającego wonią swą złe duchy na Wschodzie i Zachodzie. W wiekach średnich pozbywano się tym sposobem trędowatych i zarażonych. w Kochinchinie. Powszechnie używanym środkiem przeciw zarazie. Długosz w Dziejach polskich pod 1425 r. Am Urąuell 1892 III. zaraza.

Hilarowicza. uniwers. (Ze zbioru Dr. prof. Pęcherzyki ospy krowiej zaszczepionej przy dojeniu krowy. lwow. Zmiany gruźlicze dłoni i palców po „wilku". . Osterna w oddziele chorób skórnych prymarjusza Dr. W. Dr. Leszczyńskiego. docenta uniwersytetu we Lwowie. Nowickiego.Paznokcie przez dziesięć lat nieobcinane (Zdjęcie fotograficzne) Toczeń ręki — gruźlica skory. Dr. Z Instytutu Anatomji patolog. {Zdjęcie fotograf.

co czwarty dzień czwartaczką (ąuartiana). malarja i p. w Lubelskiem kościanną. ZimnicaFebra zwana zimnicą — albo zimnem — była dawniej chorobą uciążliwą. Lud łańcucki Saloni w Materjałach antrop. Pojmowanie febry wśród ludu czeskiego opiera się również na uosobieniu choroby. wybijającą się na wierzch. płotu) hnojewaja (gnojowa) stepowa. wiatrowa. Lud w p. powodującą niechybny skon. (reumatyzm?). 77 do 99 rodzajów iebry i nazywa je podług objawów: trjastja albo trjasawyci (trzęsionką) hnitucha (gnieciucha) żarka (palącai itp albo podług miejsca po wstania: pid tynnycja (z pod tyńca. gdy co parę dni chorego ogrozi (=otrzęsie). „Uzdrowienie luda" 30 . wodziana itp. skąd wyprawiają się do upatrzonych przez siebie ofiar. zwie się w Pińczowskiem trzęsionką. Lityńskim uosabia gnietuchę w postaci dziewicy. zostawiają na stole szklankę miodu w mniemaniu. jak wogóle słowiański. poczem przechodzą do ciała innego człowieka. bagien i trzęsawisk w dawnej Polsce. wielce do siebie podobnych dziewcząt. nabawia się choroby. (Radomyśl'. Wyspiarze Nias wypędzają chorych na ospę i zarazę w pustkowia. które po jednej „obierają sobie na pewien czas siedlisko w organizmie ludzkim i żywią się jego sol ami". mieszkańcy całych wsi zapadali na wiosnę i w jesieni w rozmaitego rodzaju zimnice (febra. 257) utrzymuje iż „febra ma 77 wierzchołków '„wierzchów").305 wyludniają się okolice. od paroksyzmów co trzeci dzień trzeciaczką (tertiana). 1903 VI. Na Żmudzi opowiadają bajkę o trzech febrach (drugys). Mają też na nie 77 lekarstw. Lud ukraiński wierzy. które do zeszłego wieku panowały epidemicznie i dopiero z osuszeniem wilgotnych przestrzeni i z rozpowszechnieniem chininy powoli się zmiejszały. stawów. Ograżkę. Zimno może być kostne lub kościowe. przemieniającej się w powietrze. Rozróżniają też zimnicę: śmiertelną. trzeba użyć 77 lekarstw rozmaitych". zazwyczaj w listopadzie. a mieszkańcy przebywają przez czas dłuższy na puszczy leśnej. trzęsące. Lud nasz.). więc aby ją stracić. w wyobrażeniu wieśniaka polskiego. Lud ruski rozróżnia 7. że gdy przyjdą i pokosztują miodu. mniej groźną. powoduje duch pełen „wierzchów*" dręczących chorego. co trzęsie. ma najwięcej rodzajów febry i środków leczniczych przeciw niej. że „feb^a i ospa chodzą w postaci kobiet. Dla ochrony dzieci od ich napaści. już nie będą dzieci napastowały". w Kieleckiem kościcą. gdy łamie kości. z napadami trzęsionki i jesienną. „zimno". stąd nazwa febry ograżką. kto ją zachwyci. Lud białoruski wyobraża sobie zimnicę 'traska) w postaci dwunastu sióstr — tyle bowiem gatunków choroby odróżnia — pięknych. rozwojowi bowiem tej chorobv sprzyjają wielce warunki klimatyczne. Przebywają one gromadnie na polankach leśnych. czego dowodem przekleństwo ludowe: Bodaj cię zimno trzęsło! J od tem mianem rozumie lud rozmaite choroby. Przy wielkiej ilości stojących wód.

Chłop estoński wyobraża sobie febrę (hall) jako ducha. których wymieniają dwanaście: jedna trzęsie.6 ) . póki chory nie pozbył się jej kąpielą w rzece. w wyobrażeniu kmieci Rzeszowskich. gdzie się bardzo biedziła. podolskiej takie zaleca lekarstwo na febrę: Ugotować rano jajko. druga sprawia „cięgoty". nie wypędził jej stamtąd. demonach febry. ale ten łotr nie jadł. Wotjacy przedstawiają sobie febrę w postaci sióstr. Przeciw chorobie tej rozdrabia Rusin jaje na 77 cząstek tyle jest dziewic. Ritt(eln). ledwie dziś mię wypuścił" W bajce. Toć przecie czubek zioła. zwanej tu propasnycią. wypiliśmy kilka garncy miodu. w staroniemieckim Riddo. wożono karetą. u Rusinów trjasawyci.tylko zlał wszystko do worka. dla wszystkich wieczerza". z których jedna weszła w ciało bogatego pana i spożywała wszystkie potrawy mu podawane. mówiąc (po rusku): Jest nas siedmdziesiąt i siednt. spaliśmy na miękich puchówkach. i rzuca się niespodzianie na podróżnych. czubki z nich wymoczyć w wódce i do trzeciego razu dać się wyr. (J. które chorego trzęsą (stąd nasza nazwa trzęsionki. Ograszka (zimnica). mają też na nią 77 lekarstw.306 które koło płotu taką wiodły rozmową: „Pierwsza febra mówiła: Byłam u pana. zawiesił pod belką i tak trzymał mię pół roku— wychudłam i znędzniałam. dopóki piołun. a żyła w takiej rozkoszy przez tat trzy. bardzo mi było dobrze. pana i chłopa. czwarta ziębi itd. chłop leczył się miodem. słyszanej 1845 w Lidzkiem. 1888 XII.ioczu tego napić choremu. sprawczyń febry — i daje je choremu. Najlepsza jeszcze przeciw niej rada nazbierać ziół jaknajwięcej. który objeżdżając na rumaku kraj. Po t e j przymowie „trzeba co tchu uciekać. Powszechnie panujące między ludem wierzenia przypisują febrę demonom. febra weszła w króla. a ten ostatni trzymał ją w worku. pokrajać je na 77 kawałków (tyle ma być gatunków febry) a zawinąwszy je dodać dwa grosze. trudno więc przy leczeniu jej natrafić na nie i zniszczyć. ma przy sobie zarazę (kask) pozbawioną nóg. Daję wam śniadanie wszem. Lud macedoński opowiada o dwu dziewicach. który zawiesił w kominie. wynieść w pole i powiedzieć: „Jest was 77. 5 . Druga dziewica weszła w ciało ubogiego człowieka. który z niemi idzie do bieżącego potoku. które żona strzelcowi podała. nie oglądając się poza siebie" (Czortowiec) Lud ruski w gub. Druga mówiła: A i mnie u chłopa niezgorzej było. zażyty przez chorego. Daję wam wszystkim śniadanie. trzecia łamie w kościach. który spotka się . Oto jeden z najstarszych: Chory na febrę Hucuł „bierze jajko w skorupie gotowane i puszcza na wodę przed wschodem słońca w sobotę". Zbiór antrop. Lud z Pokucia rozróżnia 70 (77) gatunków febry. A trzecia narzekała: A ja wlazłam w kwaśne mleko. Karłowicz Podania i bajki z Litwy. rzuca je tam i mówi: Was jest 77. „bardzo wiele ma wierzchów. w której demon dziewica omal się nie utopiła. włazi im do kieszeni. karmili i poili mnie po królewsku.

Jak nieubłagana Umieraczka tak i owe okrutne demonki chorób zjawiają się w oznaczonym czasie i jak nikt nie zdoła ujść swemu przeznaczeniu Orisnic. wieś. że febra. Macedończycy. w tym dniu właśnie.307 (w wnętrzu) z wierzchem ograszki. Górale. może dlatego. (T. mózg. chory wyzdrowieje. choroba bydła. a kto ze śmiertelnych nastąpi im na nogę. biorą więc tyle (albo tylko 7) ziarnek pieprzu i dają choremu w napoju. żyły itd. że kąpały się w nich owe demony chorób. które z daleka. rzece itp. jeziorze. 477). w Szwabji 77 raka ograszka itp. truciciele. dręczą lub duszą. czarodziejki. wszystkie części ciała chorego. a skuteczność tych wód przypisują temu. (S. spotykamy już w staroindyjskiej księdze Atharva—veda. złe duchy itp. (Czasopis ceskeho Musea Praha 1853 str. mające moc wzbudzenia miłości lub awersji między chłopcem a dziewczyną. 295). Podobnie rozróżnia lud nasz 77 rodzajów febry. Demony zatrucia występują u Bułgarów. dręczącym chorego. tak i człowiek nie uniknie choroby. Lud niemiecki utrzymuje. czegoś niespodziewanego i dowolnego. Tego dnia zbierają też na Bałkanie zioła. zanim natrafi się na właściwy środek. Stosunek owych liczb. Lacinnicy. Choroby te czy demony wychodzą wieczorem na swe nocne pląsy i zabawy zupełnie jak ludzie. żarłocy. z obcego kraju przybywszy. pijąc wodę itp. tego napadają w domu. Chory na febrę w Palatynacie górnym kłuje 75 dziurek w jaju (bo febry jest 75 gatunków) i kładzie je w mrowisku. wodach. trzeba więc nieraz długo próbować. są zagrożone. których jest 77 rodzajów odpowiadających 77 chorobom i ich demonom. A trudność wyleczenia tej choroby polega w stosowaniu owych środków. zbierających się raz w roku. Lud Macedoński i Bułgarski święci dzień 24 czerwca przeznaczony na zbieranie wszelkich ziół leczniczych i uczczenie wszystkich demonów chorób. że cały organizm. Przeciw 99 względnie 77 gatunkom zimnie istnieje w mniemaniu Czechów ta sama ilość (99 albo 77) środków. wysysające choremu serce. że febry dostaje się jedząc rybę („bo febra bardzo lubi ryby"). Skutkiem takiej fatalistycznej wiary choroba przybiera u ludów słowiańskich — a nietylko u nich — cechy przypadkowości. Udziela Tarnów — Rzeszów Materjały antrop. a gdy je mrówki zjedzą. 1919 XI. cudzoziemcy. Występują zaś zazwyczaj w liczbie n i U . na Pomorzu 77 raki gościec. wyżenie (wypędzi) i zniszczy go". aby się wykąpać. styryjscy utrzymują. jeden z nich nie pomaga każdej febrze. Na uroczystość tego dnia eniowskiego zbierają dziewczęta pod przywodem babiczki.zwana Angstall itp. co oznacza mnóstwo. ustroić i zabawić. mają 77 gatunków. że jest 77 rodzajów febry. aby się pozbyć chorób. Serbowie i Bułgarzy przedstawiają sobie demonów choroby jako niewidome a straszne istoty pici żeńskiej. konwulsje (Fraisen) gościec (reumatyzm). dom. niezliczoną ilość. Lud czeski rozróżnia 77 lub 99 gatunków zimnicy.Schdnwert Aus der Oberpfalz Augs- . Macedończyków i Serbów w liczbie 77 choróbsk. wątrobę. I lud ruski (od Horodnicy) utrzymuje. zioła i trawy. W zamówieniu występują owe 77 demonów jako Hebrejczycy. przez jedenaście podzielnych. Tego dnia kąpią się chorzy w stawie. napadają znienacka człowieka.

„Jak to zimno zacznie bić czło wieka. Inny rodzaj febry leczy się przepiciem. I Papuanie. nawet z upadku. „Człek bojaźliwy od przestrachu dostanie ograszki. chodzi z nią i t. Podobnego zwyczaju przestrzegają w Niemczech. Udziela Tarnów — Rzeszów Mat. która potrawa i napój ją spowodowały. Kto dostaje febry z picia gorzałki. z której czerpiąc zachorowało się i pije tak długo. co się nazywa „odjeść" (abessen)" „odpić" (abtrir. G. poczem ściąga się napowrót na dawne miejsce" (w żołądku). które mają chorobę wypędzić. Zdaniem Rumunów na Bukowinie dostaje się zimnicy z żarłoczności i z chciwego jedzenia lub picia. przyjmują 70 chorób. W celu przestraszenia choroby każą na Ukrainie wystrzelić niespodzianie nad uchem leżącego w napadzie zimnicy albo rozbić nad nim nowy garnek na ogranicy pola. Chłop w Bogusławicach pije wówczas gorzałki bez miary „aby przetrzymać". że „zimno" powstaje z „oberwania albo z otrzęsienia". gdy w pobliżu piorun uderzył. Zgodnie z ludem krakowskim przypisują też Ukraińcy powstanie zimnicy wpływom czarta i urokom. Zamieszkujący wyspy Ambon i LJliasen. żeby miał brzuch pęknąć. Kobieta wiejska w Czechach zachorowała na zimnicę z przestrachu. F. Kto dostał febry od kwaśnego mleka. W ogóle ludyr słowiańskie i germańskie rozróżniają 7 lub 77 rodzajów zimnie/ i tyleż środków przeciw niej.308 burg 1859 III.ken) febrę. a przeje je". 282). którą mienią „febrą majową". która go choroby nabawiła" (S. należy nadmiernie pić i jeść. Podczas ataków zimnicy „trzęsie się to roz kizewiając na wszystkie części ciała. że ze strachu straciła febrę. jak wypryski skórne z jej ostrości". dowiedziawszy się. nie kładzie się do łóżka. Przebieczanie utrzymują. które leczyć mają liście ganemo. dotknięty nią nie zważa na chorobę. Królestwie przypisują przestrachowi zimnicę „najgorszą. można jej dostać z przeziębienia. 1910 XI 295). złożoną snem. Zgubić ją wtedy najłacniej powtórnym przestrachem. Żydzi w b. W mniemaniu zabobonnego ludu niemieckiego „febra ma swą siedzibę w żołądku \ wygląda jak żaborynie". „Ograżka i zapalenie — powiadają w innych stronach Polski — biorą początek z rozpalonej krwi. bo długo trwałą". aż się wyzdrowieje. a po przespaniu choroba ustępuje. co chorą. aż ją prze może. (J. Na Ukrainie chory pije w czasie napadów febry tak dużo wody aż dostanie wymiotów. tak przeraziło. a choroba ustąpi. Każą też pić wodę z tej samej studni. pije ją aż do upadłego. to powinien tyle jeść. antr. wyleczono ją trzykrotnem uderzeniem w skrzynię. leczą też upiciem wódką aż do zmęczenia Febrę leczą włościanie czescy przyczyną powstania choroby. 375). musi pić dużo takiego mleka z solą (z Żołyni). p. . a tajemnicze te liczby przychodzą już w starożytnej Atharwawedzie. ale zadanym od osoby tej samej. Wieśniaczka z Ruszkowa „obaliła się przez kamień" i z tego „trzy razy ją ogroziło" (trzęsło) Lud Nadrabski leczy zimnicę powstałą z chciwego lub łakomego jedzenia — przejedzeniem. Riedel De slnik — en Kroeshaarige Rassen str. 86 cyt O Stoli das Geschlechtsleben in der Vólkerpsychologie Leipzig 1908 str.

„Gdy dziewczę (z okolicy Hajdy) dostanie zimnicy. niech przed wschodem słońca idzie do studni i tak do niej przemawia (naturalnie po czesku)Studnio. 1895 XIV 197). c. Zimnicę wyobraża :. (G. Albo „przec . gdy Agni (ogier ) zatoczy swe płonące kola po wodzie. 146 i 467). Febry — powiadaią wieśniacy dostaje. Na Podolu clioiego v\e śnie ziewają zimną wodą. dcradza: „przed wschodem i po zachodnie słońca oblać Się zimną wodą lub całkowicie skąpać się w izece. trzy razy splunąć do wody. Dh tego też każą w Jungbunzlau (Czechy) choremu na febrę. wskutek czego zimnica.nneirn łychomanką albo prypastnycią. I staroindyjska księga Atharva— veda pcwiaoa. W okolióy . maiąca swą siedzibę w stawie.) Cierpiącemu na febrę wieśniakowi czeskiemu wylev ają na głowę. póki się nie zrobi w oczach słabo. Często używany to środek d'a tych. wogóle wód. odnoszą początek choroby do wpływów rzek'. stawów. I Rosjanie oblewają nagle chorego zimną jak lód wodą. a febra nie wróci (Czasopis czeskeho Musea 1855 str.obie lud czeski w postaci złego aucha płci niewieściej. studnico! Nie nachodź mnie zimnico! Marja Parna zabroniła. Chłop ukraiński na febrę.o togją sfer lekarskich. a zimnica będzie wiasną przyczyną uleczona". które przez pewien czas nawet medycyn" zawodowa podzielała. za diugim — wrzeciono. gdy przechodzi przez most. Kto ma febrę. w przec. gdy śpi twardo. Radzą też w c i a a e zimnicy biec do wody i wpatrywać się w nią.trochę lnu. to ma obiec wokoio stawu trzy razy i rzucić do wody za pierwszym razem kawałek chleba. Lud czeski tak rozumuje: „Gdy się dostało zimnicy przez wodę ze studni. (Kwiety 1847 str. radzą też „przejechać wielką rzekę i za mą przebyć całą dobę". iż okrutny takrnan (iebra) powstaje. za trzecim . kto ta wiosnę przechodzi przez rzekę. garnek zimnej woay. (E. studnio. zwaną między . obfitych w wody i bagna. Abyś ty mię nachodziła. 54). co zgadza się z et. Wierzchowski Zbiór antrop.ną wodę lub wrzucają go do rzeki. Wychodź' ona najczęściej ze studni. zatrzymuje się na dnie wody i nie może stąd wyjść w oznaczonym czasie".wnym razie me wyleczyłby się z tej chcoby. w ogóle wód. w febrze trzeba przez 7 dni o 7 rano i o 7 wieczorem pić wodę święconą z 7 kościołów".309 Najpospolitszą tą chorooę leczą na Puszczy Sandomierskiej gwałtownym środkiem: „chory na ograszkę wskakuje odz'any do wody i zrzuciwszy w nie' szmaty (bieliznę) z siebie wraz z niemi choroby zrzuca". co dostali zimnicy z długiego i częstego kąpania w Żołyni. W po wiecie krasnostawskim zalecają wyciąć w lodzie przerąbel i tei wody się napić. choroba ta bowiem panuje od wieków ra nizinach. a'bo w lesie pije ze źiodła wodę. W czacie paroksyzmu wylewają u nas na chorego z nienacka zirr. str. a febra zimowa odrazu odbieże". Poczem odmawia się jeszcze po trzy razy Ojczenasc • Zdrowaś Marja. to należy — aóy ją stracić— pić wodę z te^ semej studni. Zgodnie z wyobrażeniami ludt: serbskiego w Dalmacji. Do tej etjelogji stosuje się terapja.ohman 1. 163—4.

czerpię krew Chrystusa. z czasów pogańskich przeszła kąpiel obrzędowa i lecznicza w zabobon ludów chrześcijańskich zalecających takową kąpiel w wielki piątek (w Polsce. lejąc na chorego dzban zimnej wody albo zaleca kąpiel w zimnej wodzie. nie odwracając się. na Rusi. która przed ślubem utraciła dziewictwo.) Lud rumuński leczy też ataki febry. W pierwsze święto wielkanocne chory na febrę w Ruppin idzie przed wschodem słońca w milczeniu do rzeki. żyjące w studniach. że się na tej drodze pozbył choroby. I Słowak po ustaniu trzęsionki przez dłuższy czas nie zbliża się do wody. W imię Ojca. daję ci ją! Nie lubię cię. Chory na febrę w Niemczech lęka się po wyzdrowieniu przejść przez rzekę lub staw. Czerpię. W przeddzień św. Owej wody używają milcząco. przypomina to lęk uparzonego dziecka przed ogniem. ustępując z drogi malarji. Gdzie ci ssać dają. Już Horacy w Satyrach wspomina o zwyczaju kąpania chorych na febrę w rzece. do domu. aby je od złej febry uchronić. z obawy nabawienia się choroby. do nikogo nie mówiąc. świeżo z pieca wyjęty. a stanąwszy na miejscu odwrócony tyłem do wody. gdyż o tej porze czyhają na człowieka owe malaryczne duchy. rzuca w nią hodońkę poza siebie. z których o pewnym czasie nie wolno pić Dod grozą dostania febry. Dlatego odejdź. że przez przebywanie w okolicach bagnistych wieczorami nabawia się zimnicy. mówiąc: Febro. nie zatrzymując się nigdzie. Syna i Ducha św. Bułgarzy. Zimnicę leczono w Bośnji 1749 pijąc i myjąc się wodą.310 gdzie malarja grasowała epidemicznie. na którą jednak choremu patrzeć nie wolno. nie mówiąc do nikogo. w Niemczech i in. w tem przekonaniu. w chorobach nialarycznych Grecy. idź precz! Wodo. ile tygodni chorował i biegnie do rzeki. Jest ona dobrą na 77 raką febrę. Żydzi oblewają chorego na febrę niespodzianie konewką wody. Podobny środek przeciw febrze podają Cyganie z Transsylwanji: Chory idzie do rzeki i rzuca w nią dzięwięciorakie drzewa przez głowę. opowiadają wieśniacy. Jana kobiety wiejskie w Portugalji idą z dziećmi do studni i myją im główki. Chorwaci używają przeciw „hodońce" (febrze) następującego środka sympatyteki leczniczej: Chory zacina na gałązce nożem tyle karbów. Nie wolno też nocą wychodzić na dwór. przez głowę i pomyka co rychlej. co się o tyle zgadza z doświadczeniem. zaczerpnie po trzykroć wody z biegiem rzeki i pijąc szepcze: Merklina. Turcy i wogóle wschodnie narody. którą oblewano chleb. . że febrę zsyłają na ludzi duchy płci żeńskiej. Na dotkniętego zimnicą chorego Rumuna wylewa o świcie szklankę z „nieomówioną" wodą kobieta. Poczem wraca milcząc inną drogą do domu.

dopóki nie zdechnie. Wlislocki Zauber und Pesprechungsformeln Ftnolog. którą chwyta na rosie o świcie przed dniem św.ach. trzymać przed gębą i wołać: „Zjem cię zjem!" zapewne. wiazą to żabie na szyji i puszczają na wodę bieżącą. na Podolu rzucają ją śpiącemu za pazuchę. W studni jest duża zaba czarna. Mitteil.ą ją do tapczana. który nosi ją dopoki nie zdechnie tj. lubo w zaniku już będący. a sznurek. na Wołyniu każą nosić ią w szmatce na piers. W Zabme radzą choremu spotkać uschniętą żabę i okurzyć sje nią. każe choremu „zlapa^ czworonogę (żabę). Radzą też zieloną żabkę trzymać w wodzie przez dzie więc dni pod przykryciem.. Pokucie 1888. leżącego w gorączce. za pazuchą. Zimnicy pozbywa s>ę w Krakowskiem połykając żywą żabkę zieloną. DOźerają^j mięso ludzkie. ale chory wyzdrowieje. p o pisujący febrę wpływowi złego ducha. Chory przez dziewięć poranków odmawia Ojcze nasz. (zamiast żaby zaszywa się trzy żywe pająki). Lud polski tamże. 171). nnpęcnieje żabami. Febrę leczy lud ukraiński w powie cie Czehryńskim nosząc na szyji żabę. zawijają ją na Wołymu w szmatę i obwiązawszy sznurkiem.chorooa nie ustępuie. ale -ez pumocny człowiekowi w wielKiej potrzebie. trzymają ją za pazuchą. W Poznańskiem wkładają obcięte u nog i rąk paznokcie chorego w woreczek płócienny. poczem pojsć do rzeki. aby ją nastiaszyc. Mashurdalo pomóż 1 Mashrnurdalo to duch olbrzym pizybywający w lasach i pustkowiach. a jeżeli tam zdechnie. które wyszły z wnętrza człowieka". znak to. zaszywa zwierzątko w woreczek i zawiesza choiemu na szyję.Kolberg. H. aus Ungarn Budapest 18o7 1. w południe i wieczorem. przyczem zachowują tajemnicze milczenie. jakby przypisysywał żabie przyczynę zimnicy. a wtedy febra go porzuci". III. Na Rusi noszą żabę zabitą na szyj' aż uschnie i okruszy się. w przeciwnym razie.311 Gdzie ciebie ochronią. Jerzego. zimną woda Powszechny u ludów Europy. na Ukrainie przywiązu. aby się uchronić od zimnicy. W okolicy Szczerca radzą pocałowac rzekotkę w brzuch. jeżeli ona zje ziarnka ze smakiem. Przeniesienie choroby na żabę odbywa się i w innych krajach. dopóki nie zdechnie. Febry pozbawia się w Czechach zapomjcą żaby. zwyczai przenoszenia febry na zwierzęta znany jest i w Polsce. „Złapawszy żabę. aż zeschnie. zawieszaia na plecach choremu. Albo złapawszy żabę. na którym była zawieszoną. na którym leży chory. aby ten nie wiedział. trzykrotnie krzyknąć: „Zjem cię". Gdzie cię bardzo koc! a ^ . co się w woreczku znajduje. 60j. że febra przeniesiona na żabę. zlewa chorego. (Ługów). rzucić ją do wody. a dziecię może nawet umrzeć. Chory na febrę u Rusinów cnwyta żabę. a febra na zawsze chorego ooizuci. dziecko wyzdiowieje. a porem pić tę wodę (Przemyskie). dopóki mu nie zabierze febry". Leczenie febry w okolicy Gniezna odbywa się w ten sposób: Matka chorego dziecka wrzuca przez trzy dni do studni po trzy ziarnka napecniałego grochu: rano. poczem . trzy razy splunąć a po przespaniu choroba odejdzie. obwinąć w gałgan. zabiła ją. zawiąże w płatek i „nos. (O. Papua ausbalski.

Na Podolu okadzają rozjechaną na drodze ropuchą albo ościami z ryb. Albo z ryby zjadaczki (zjidnyci) tj. przyczem się zamawia: Żaby w moim żołądku! Połknijcie wszystko złe (chorobę we wnętrzu)! Żaby w moim żołądku! Pokażcie złemu drogę. której zażywa chory. Wlislocki Zauber und Besprechungsformeln der Zigenuer Ethnolog. co się w szmatce znajduje. wtyka jej ową kartkę i odwrócony plecami rzuca ją do wody. Bociany bez języka. chory ozdrowieje. że ona zabrała z sobą chorobę. zlanego wódką. rzuca przez głowę woreczek z żabą i wraca do domu. Huculi wyjmują z wnętrza drapieżnej ryby połkniętą rybkę. nie oglądając się. W ziemi czerskiej okurzają chorego dymem ze skóry ryby suszonej. Ze środków animalnych przeciw zimnicy zalecają Białorusini zażywać w proszku lub w napoju ryby pożartej przez drugą. Na Ukrainie przykładają choremu na żołądek rozpłatanego przez środek żywego lina. wypluwa ją do rzeki i mówi: Żaby bez płci. któremu zamawiacz na karteczce iego imię zapisał. I lud rosyjski kładzie choremu niespodzianie żywą ropuchę na gołą pierś. moczonej w wódce. „takiej. bierze w usta po trzykroć pełno wody. którędy ma wyjść! (H. w izbie rozcierają rybkę. Gdy żaba zdechnie. W Poitou kładzie się ropuchę między dwie łupiny orzecha. z modlitwą na ustach (Czasopis ceskeho Musea 1853). (W. na czczo. Włościanie nasi w Żabnie zalecają przeciw ograżce: „rybkę wyjąć z ryby. 59). Mitteilungen aus Ungarn Budapest 1887 I. nad rzekę i chwyta żabę. ususzyć. w wódkę włożyć i pić". która inną rybkę połknęła" wyjmują wnętrzności. Radzą też w stronach nadniemeńskich „znalezioną w szczupaku rybę" osuszyć. Po przeżegnaniu się odchodzi do domu. wyjmuje on małą rybkę . Przeciw febrze Cyganie węgierscy używają tego oto środka: Trzy płuca żabie i trzy żabie wątroby ściera się na proszek i daje w wódce choremu do wypicia. W celu ochrony przed malarją zawieszają Madziarzy na szyję suszoną żabę. wezwawszy Trójcę św. której skórę zdjęto do ręki chorego. Wracając z cerkwi nie mówią do nikogo ani słowa. Szuchewicz Huculszczyzna Kraków 1907 IV.312 modląc się idzie do rzeki. Aby się pozbyć zimnicy. na pomoc. Aby febra nie trzęsła Rumuna na Bukowinie. Cier • piący na febrę w Palatynacie. suszą ją i dają w proszku do wódki. którym trzęsie zimnica. idzie w Prusiech przed wschodem słońca do bieżącej wody i nie oglądając się. Pacjent. utłuc i dać do wypicia z wodą. Mieszkance Czarnej góry (w Dalmacji) posługują się w febrze żabą w podobny sposób jako cennem lekarstwem. idzie o świcie. Ryby bez żółci. 315). bierze włościanin z Węgier żabę w zanadrze i trzyma ją aż nie zginie z głodu. gotują i dają choremu". spożytych w wilję Bożego Narodzenia. zawija się w białą szmatkę i zawiesza przód napadem febry na szyji chorego. który nie ma wiedzieć. Weźcie mi moje wszystkie 77 rakie zimnicę. „niosą do cerkwi i przytrzymują ją przez czas mszy św. albo radzą zażyć kiszki świeżej ryby. łupiny jajka lub czarnego pieprzu. poczem wypuszcza ją w tem przekonaniu. Przywiązują też żywą żabę.

Z leków domowyth. Choremu na nią w powiecie łukowskim „obcinają trochę włosów z nad czoła. suszy ją i zażywa w proszku. owija nim niłodą wierzbę w polu. wraca w milczeniu do domu. Ażeby febrę „zgubić". w którą chory trzykrotnie chucha. (J. Chory na ograszkę idzie do jabłoni. puściwszy gałąź. z za uszu i paznokcie z trzech palców obu rąk. Więcławice). 266).341 z wnętrzności wielkiej. Używają też następującego środka: Dużym gwoździem robią w wierzbie dziurę. a chory zdrów powróci do domu. 227). wszystko to zawiązują w gałganek i udają się z chorym na ulicę. Linde w Słowniku pod wyrazem Dziura i O. używanych w Polsce i na Rusi przeciw zimnicy. Tak przebita i uwięziona choroba nie ukaże się więcej (Ruszków. wydychając chorobę i natychmiast tym samym gwoździem zabija się dziurę. Na Wołyniu i Besarabji wrzucają dwa raki do szklanki wina. W Warrnji idzie do drzewa. Wasilewski Jagodne 1888 str. Kopernicki: Jur kowszczyzna Zbiór antropol. dają ją choremu do trzymania. Włościanie ze wsi Woroba (na Ukrainie) okadzają chorego skórą węża. wymienić należy osuszone i utłuczone oczy raczę. nie oglądając się poza siebie". (z Czarnej). (B. W Pakosławiu pod Rawiczem „chory na febrę wierci dziurę w lipie i chucha w nią mówiąc: Idź febro! Potem zabija tę dziurę kołkiem i pewny jest. lecz chory będzie wyleczony. Federowski Lud okolic Żarek 1889 II. należy ją moczyć w okowicie do następującego nowiu. włocławski) „zabiciem ograżki". przeprowadzają go do drzewa i każą chuchnąć w każdą dziurkę. tak żeby tego . Mienią to w Kłótnie (p. Tu nagiąwszy gałąź sokory. W Serbji i na Rusi mający febrę okurza się skórą węża. ostań się i nie wracaj!" jioczem zmówiwszy Ojcze nasz. uciekać od sokory. zabija ją kołeczkiem Hub gwoździem). natychmiast zabijając ją kołeczkiem. Kałmucy dają choremu na febrę ukąsić żywego węża i ogón połknąć. zatykają ją i marchew suszą w kominie. Ograszkę zabijają też następującym sposobem: Wiercą pięć dziurek w wierzbie i gdy chory dostaje dreszczów. Kolberg Lud XV. powinien chory wywiercić świderkiem w osice dziurkę i zabić ją kołeczkiem. Chory powinien wtedy. to febra ostanie się w osice. a choroba na tych miast ustępuje. do którego wpychają gałganek z włosami i paznokciami. Na wyleczenie febry środek skuteczny: „Wziąwszy żmiję o nowiu. Chory w Woli Batorskiej opasawszy się pcwrosłem słomianym. a chuchnąwszy w nią trzy razy. aby choroba nie mogła się z niej wydobyć. poczem owej żmijówki (wódki) można skutecznie używać pijąc o wschodz ę i zachodzie słońca po kieliszku" (M. wywierci w niej dziurę świderkiem. 1887 XI. Przeto lud polski przenosi zimnicę na drzewa. W najbliższej styczności z wodą i jej mieszkańcami zostają drzewa nad nią rosnące. że febtę zabił". Wierzba w kilka dni uschnie. 157). zrzuconą przezeń przy lenifeniu albo znalezioną między 15 sierpnia a 8 września. Albo robią dziurę w marchwi i napełniwszy ją uryną chorego. (Kalisz). zwłaszcza wierzba. utraconą podczas lenienia. sami zaś wiercą w pniu tegoż drzewa otwór. (Z. gruszy lub osiki. a następnie zabijają to wszystko kołkiem. a po wymoczeniu ich dają win© wypić choremu. obwiązuje je powrozsłem i mówi mniej więcej: „Zimno. 212).

Pacjent na Rusi „obcina sobie paznokcie u rąk i nóg. Poczem przywiąże coś z siebie na drzewie — szczątek ofiary — i biegnie co tchu — nie oglądając się — do domu". kładzie w spróchniałe drzewo. Chory pozbędzie się jej dopiero wtedy. który zerwawszy się ucieka do domu. (O. ażeby tam febra utkwiła. idzie z nim do kościoła i zostawia w kącie. gdzie uginają nad nim i wiążą dwie gałęzie brzózki. abyś mnie nigdy nie budziła". otwór. gdy pręt na trzy części połamie i rzuci w ogień. kto przyjdzie i podejmie pręt. potrzęsie go trzy razy i potrzykroć mówi następujące wiersze (po czesku : . 173). użyczały swej pomocy w tej. Chłop czeski chcąc się pozbyć febry. gdy wierzba usehnie. rosnącej nad wodą i tam tak długo zostaje . (p. Chory na chłodną w Hecznarowicach robi w drzewie osikowem dziurę i wkłada do niej: pęk włosów uciętych przy uszach i pod pachą. którym przebija zimnicę. obwija sobie szyję słomą z owsa. abyś mnie nigdy nie nachodziła. poniesiesz szkodęI Choroba się przelęknie i ustąpi. nie należy ogiądać się za siebie. zabija kołkiem a potem ucieka jak najprędzej. albo zmierzyć nitką jego długość i szetokość (z rozkrzyżowanemi rękami) poczem wywiercić w pniu starej osiki. Przyczem mówi: Tu cię zabijam. zrywa chory zwitek włosów z głowy. I inne drzewa. w końcu umyka co tchu do domu. weń ową nić i zabić go kołkiem z tegoż drzewa (Wieteże). W innych stronach Czech chory idzie z zamawiaczem do topoli. ustrzyga sobie włosów z czterech stron głowy. Chory na Morawach. Lud czeski doradza też: „Kto ma zimnicę. a wydrążywszy w niej dziurę. Wracając. a sami również umykają do domu". Przeciw „osikowej zimnicy" radzą B . nikomu nie odpowiadać— a zimnica odejdzie. Gdy „ma przyjść febra". niech pójdzie do wierzby. Chory Ukrainiec wstawszy o wschoJzie słońca. paznokcie z nóg i rąk. Gałęzie drzewka ma chory doprowadzić do dawnego stanu. (Czasopis czeskeho Musea 1856. przyczem chory ma mówić do febry: Jeżeli mnie nie opuścisz. aż ja po ciebie przyjdę. 146) Pozbywa się też zimnicy w następujący sposób: „Przynosi się chorego na skręconych ze słomy linach (głową zwróconą naprzód) do krzaku. Chorego na febrę chłopa rosyjskiego prowadzą do lasu.przeciągniętym uprzednio przez usta chorego. dostanie zimnicy. wkłada tam włosy i paznokcie swe albo zabija otwór klinem. ucina pręt leszczyny w lesie przed wschodem słońca. mówiąc (po rusku): Obyś się nie wróciła. tuż nad głową chorego. doznające w czasach przedchrześcijańskich boskiej czci. gdy go nawiedzi „zima". Kaniowski).Wypróbowaną przez Słowian jest siła lecznicza leszczyny. biegnie do bzu. jak w innych chorobach. chory wyzdrowieje. 63).3!4 nikt nie widział. a chuchnąwszy po trzy razy w ten otwór. wywierca dzurkę w wierzbie i zabija ją kołkiem. odmówiwszy trzy Ojczenasze i Zdrowaś Marja. str. dopóki paroksyzm febry nie minie. (Kwiety Praha 1847 str. zabija go silnie kołkiem. włożyć. „aby chłodna nie wyszła i do niego nie wróciła". i kładzie się na nim chorego. niosący go zostawiają słomę na krzaku. wydziera kawałek z ubrania zatyka je w otwór wydrążonej na ten cel brzozy i zabija kołkiem głogowym. ałorusini uciąć choremu włosów i paznokci. Kolberg Pokucie 1888 III. poczem mówi: „Tam cię zatłukłem.

skarżę się tobie. bzie itp. (bzie itp. a na dziewiątej miedzy kładzie je pod kamieniem. W innych stronach Niemiec chory przystępuje do krzaku (Krankewittstrauch). po nijakim czasie febra znika. a gdy go ktoś woła. ile naliczył napadów choroby.315 Bzie. przyczem mówi (albo pisze): Wierzbo. zawiązuje trzy węzełki na gałęzi i mówi: Goe morgen. Zabieg ten mienią w Lewaczu ślubem z wierzbą.) i zabija otwór świeżo wystruganym klinem. przed wschodem słońca wtyka ją do świeżo wydrążonego otworu w wierzbie (leszczynie. mówi trzykrotnie: Kochana wierzbo. a gałązkę rzuciwszy przed wschodem słońca w ogień. biegnie co tchu nie oglądając się po za siebie. A gdy zawiążę.) przychodzę do ciebie. zawinięte w szma kę. chcący wyzdrowieć. ucina kawałek tnaterji z odzieży. robi otwór w białej wierzbie. Po przeżegnaniu zawiązuje węzełek na gałęzi drzewa i mówi dalej: Ziinnico. Weź 77 zimnie odemnie! Chory na febrę w Prusiech idzie przez dziewięć miedz. Trapią mnie 77 zimnie. chory obnosi zapaloną świecę po trzykroć wokoło wierzby i mówi: „Febra. zawiązuje sobie szyję. A mech ze mnie zlezie 1 na ciebie wlezie. na pochylonym . Ik geef on de Holde. nie odwraca się. nie słucha. wtyka te rzeczy i zabija je klinem głogowym. Poczem zawróciwszy. mówi: „Ziinnicy pękło serce'! W rękopisie serbskim z 1749 r. (przeżytek ofiary. bzie. wziąwszy ze sobą pieniądz i chleb. bzie! Zima na mnie leży. idzie przed wschodem słońca do st rej wierzby. 99) Albo chory urywa sobie pęk włosów. ucina gałązkę śliwy i robi na niej tyle karbów. Albo idzie do wierzby i przeżegnawszy się. którą ma na sobie. Idąc do domu. 1 chory w Niemczech wedle odwiecznego zwyczaju przenosi febrę na drzewo lub krzew (transplantatio morbi): pisze więc imię swe na małej kartce. chory mierzy konopianą nitką psa i uciąwszy ją przy ogonie. olde. Poczem wraca na jednej nodze wstecz do domu (Hwiezda 1863 s t. zawiązuję cię Na 77 sposobow. nachyla go lewą ręką ku wschodowi. po siedmiu dniach zdejmuje ją i obwiązuje śliwę a choroba znika. Chory w Niederlandach. Pozostaniesz tu. do wierzby!" poczem przylepia do drzewa świecę i biegnie nie oglądając się do domu. Jugosłowianie rozróżniają między innemi dwie odmiany febry: zimnicę i gorączkę Chcąc się tej ostatniej wyzbyć. Cierpiący na zimnicę.

59). wydrąża w niem dziurę i trzykroć w nią naplunąwszy. w ogień. z signatura rerum. Gwerb w pisemku ogłoszonem w Zurichu 1646 r. zawieszał na krzaku papier z następującem zażegnaniem: „Pozdrowienie Pańskie. krwią pomazuje drzewo i mówi następujące zaklęcie: Idź precz zimnico. aby ją sobie zjednać przeciw złemu duchowi choroby. wnijdź tu.). albo zapomocą znaków na kiju (leszczynowym iip. orzechu. Cygan w napadzie febry idzie przed wschodem słońca do drzewa. wileńskiej w paroksyzmie febry każą „pójść do lasu i usiąść na świeżo zrąbanym pniu olszowym. Mitteil.316 krzewie kładzie czaszę i kamyk* — przeżytek to ofiary ludzkiej czara z czaszki) składanej krzewinie. na które przeszła choroba. febro. a skaleczywszy się w mizerny palec. Zawiązuję ją i odchodzę. na drogę lub wiesza się na drzewie Uczyniwszy to. Nazywają to „obwiązywaniem" zimnicy. tu twe mieszkanie": (H Wlislocki Zaubei und Besprechungsformeln der Zigenner Ethnolog. Na Węgrzech i Transsylwanji zabijają klinem febrę tym sposobem: Chory idzie o świcie do lasu. gub. zabiją ją klinem. trzeba uciekać. Litwinowi w b. aus Ungarn Budapest 1887 I. (śliwo. Niech mi ją odbierze i poleci z nią. słoma lub kij. chory bowiem trzęsie się jak liść osiki. nie oglądając < . mówiąc: Dobry wieczór! bzie. Przynoszę ci tu moją febrę. O zwyczaju pogańskim zakopywania febry pod krzakiem bzu (Sambucus) wspomina Szwajcar R. które c. skarżę się tobie. Pierwsza ptaszyna. Idź precz mój bolu! Idź precz w drzewo. 11. będziesz tu mieszkała. Wlislocki Am Urąuell 1892 III. Skąd przyszłaś. który miał chory na ciele podczas napadu zimnicy. jako istocie dobrej. którego się kamieniem do świętego krzaku przykuwa. Tam idź ty zimnico! (H. a febra wstąpi do pnia. co przeleci. gdy kwitnie podczas ubywania księżyca albo po zachodzie słońca i obwija go stązką albo nicią.: Chory szedł do krzaku i położywszy pod nim kawałek chleba i trochę soli. bzie! Przynoszę wam chleba i soli. 77 roka febra (albo 99 febrj dręczy mnie. nie chcę jej". Chory w Ruppinie przychodzi do bzu. Środki sympatyczne od febry u nas i u innych ludów zasadzają się na oznaczeniu ilości parr ksyzmów w bardzo pierwotny sposób zapomocą węzłów na sznurku (słomie). Amen.ziewięć razy obchodzi. przyjmijcie febrę trzydniową (albo codzienną). W Bawarji zakopują paznokcie i włosy chorego pod osiką po myśli t. W imię Ojca Syna i Ducha sw. poczem sznurek. rzuca się za siebie na bieżącą wodę. przyczem mówi: „Febro. bzie). Albo: Dębie. wybiera sobie drzewo.

aby po każdym paroksyzmie. które chory miał w tym celu na ciele w czasie paroksyzmu. aby się nie dotykać gołemi rekami. ani nawet przejść DO moście. (J. kto ją podejmie. odmawiając trzy Ojcze nasze. r z u ć gdzieś chustkę.ty.cy przy ujrzeniu pierwotnych gąsiąt na wiosnę. który się nawinie podczas słabości. 212—3j. owija go w papier. preed napadem febry odwiązuje je. odwiązał jeden z nich i zmówił Zdrowaś Marja a po rozwiązaniu ostatniego węzełka choroba minie. Z owym prelem spieszy zamawiacz do rzeki. Podobnego środka przeciw feb r ze stosują nad Niemnem. idą z nim podczas ataku febry do wody. poczem obcina je i połyka po jednej za każdym napadem zimnicy. Poczem „sznurek. chory włościanin polski w Augustowskiem liczy je i nawiązuje tyleż węzełków (supełków) na sznurku lub gałgame. Chory na febrę w południowych Czechach idzie wieczorem do zamawiacza. topią go w wodzie i nie oglądając się noza siebie. albo też wiesza się na drzewie. zacina na pręcie tyle karbów. nacinają tyleż karbów na kiju. ile m_ał napadów febry. ile chory miał napadów zimnicy. robi na nitce szypułki (węzły). Ujrzawszy na wiosnę małe gąsięta poraź pierwszy. ponad głową. zabierze z sobą chorobę. który ucina pręt z miotły. w pizeciwnym razie choroba wraca. W Łagowie liczą ile dni była febra. „Zdrowaś Maryja. zawiązuie trzy supełki i podaje je choremu do rozwiązan. uczyniwszy to . umykają. ile razy febra już ogroziła i ciśnie sznurek na wodę. Albo wiąże się na sznurku tyle oączków (węzłów). w ten sposóD porzucone. tego czepi się febra.a. żeby ograżka za chorvm nie poszła! Chory zawija obcięte paznokcie i kawa łek chleba w szmatkę. niech cię złe mija!" umyka r. pni się me ogla_daiąc. zawiązuje węzełek na chustce" który chory na febrę rozwiązuje i tym sposobem pozbywa się choroby. Kopcrmcki Z Jurkowszczyzny Zbiór antrop. Albo po prostu biorą kamień. aby ducn choroby me wrócił. ani się ogląaając. Rusinom na Wołyniu zalecają: „Ujrzawszy na wiosnę małe gąsięta po raz pierwszy i policzywszy je. W Żwincgrodzkiern zalecają zawiązać na chustce tyle węzełków. poczem uciekają. Chłop w AAorown. nie wolno choremu iść do wody. chory niech tyleż węzełków nawiąże na sznurku lLb gałgame iak-m.apowrót. podniesie. Dądź znakami na kiju leszczynowym wierzbowym" itp. ile tygodni był chory. a przywiązawszy do niej kamień.317 się za siebie. nie mówiąc do mkogo. a odmówiwszy pacierze. YVlościanin w Lipnikach zobaczywszy na wiosnę poraź pierwszy bociana. słuma lub kij rzuca cię za siebie na bieżącą wodę lub na drogę. Kto zaś przedmioty owe. a przed oczekiwanym napadem febry niech te węzły poodwiązuje. dudając jeden oznaczający wstępne trzęsienie. sznurek zaś rzuca w ogień. Skoro kogoś zacznie kołatać ciotucha (trząść febra) dają jnu owe supełki. dooaiąc ponadto jeden karb ukoś. „hoooiikę-4 tę rzuca do rzek. tani topią ów ku a z nim i cnorobę. Środki sympatyczne przeciw febrze zasadzają się i we Włoszech na „oznaczeniu ilości paroksysmów badź to węzłami na sznurku lub słonie. nie mówiąc do nikogo. nie oglądając się. plecami odw ocony. a sznurek w ogień rzuci". „Kto na wiosnę u>rzy pierwszy raz bociana. a wymówiwszy zaklęcie. Po zaniesieniu zimnicy do wody. wrzuca ją do wody a sam ucieka. 1837 I. Cnory na ::imnicę Chorwat robi na pręcie wierzbowym tyle zacięć.

bierze chory w Kieleckiem chleb pod pazuchę i nosi go przez dni kilka. chucha się w nią trzy razy i napowrót zatyka prędko". a chory zaraz wyzdrowieje". albo przed wschodem słońca na rozstajne drogi i zawiesza ją na krzyżu (lub drogowskazie). nabawi się febry.imającej — również jak suchoty —dziewięć wierzchołków. Zanosi też koszulę lub kamień przykryty gałganem za granicę wsi. Polecają też -wynieść na gościniec kawałek chleba i trzygroszniak (szczątki ofiary) i położyć to ped kamieniem". powinien chory wyjść w pole podnieść kamień z miedzy i rzuciwszy go (na chorobę). Chory bierze garnuszek z odwarem barwinku z mlekiem.3*8 trzeba uciekać nie oglądając . na którym leżv.zapobiega chłop nasz w następujący sposób: Poobcinawszy paznokcie u rąk i nóg tudzież trochę włosów. Chory na febrę kładzie się na grobie i śpi do wieczora. który podniesie laskę. podniósł. na tego przechodzi choroba. przycisnąć ją największym kamieniem i samemu uciec"1. przybija go gwoździem do ściany. A'bo „idzie się na miedzę graniczną. wymawiając zaklęcia i modlitwy. a po przebudzeniu się — ucieka nie oglądając się poza siebie. a febra niezawodnie przepadnie". iść za granicę wsi. pozbywa się chorobę. a kto je zje. a choroba przechodzi na drzewo lub figurę. (S. nie mówiąc ani słowa". a zimnica z ciała chorego przenosi się na chleb.ki przedmiot. Środek ten przenoszenia choroby uważany jest za niezawodny. Z cierpiącego na „zimno" (febrę) w okolicy Sieradza. a febra zginie. „Ażeby febrę zgubić.się za siebie. Nieostrożny. Febrze. a kto zadzwoni. albo na figurze. odchodzi z domu. gdzie jest obrazek święty. „Rzucają też w tym celu bieliznę chorych na drogę. wykopuje dziurę w darninie. 1886 X. poczem rzuca go na pole. zostawić tam miotłę i znowu spieszyć do domu. W Dobrzynskiem kładzie się na rozstajnej drodze trzy kupki jabłek. 96). Tą drogą. W tym wypadku chorobę zostawia na grobie. Bocheński). następnie chucha na każdy znaczek trzy razy i rzuca na drogę. na dziewiątej miedzy położyć na kupkę. odbierze choremu zimnicę. Mazurzy w Prusiech przywiązują pieniądz trzymany w kieszeni chorego do sznuru przy dzwonnicy. zakopuje się je w ziemi. wróż zdejmuje koszulę i wiesza na drzewie. ten zabierze cierpienia". Gdy z i m n o z a c z n i e t ł u c . W Olsztynku zalecają choremu: „na miotle wyjechać z domu na rozdroże. Chory w paroksyzmie febry uchwyciwszy na chybi trafi jr. Za miotłą i przez trzykrotne chuchanie wychodzi z chorego febra. któryby przedmiot. uciekać jak najszybciej (aby mu duch choroby nie zerwał głowy). która z pod owego kamienia wydobyć się nie może. Przeciw febrze radzi lud w Żabnie „nabrać w płachtę kamieni. Udziela Materjały z okolicy Ropczyc. Chory na febrę ma się opasać powrósłem żytniem na goły brzuch . a febra skutkiem tego ustąpi. Po napadzie gorączki chory mazur w Prusiech zdejmuje koszulę i zanosi ją po zachodzie. jakby chciał demona choroby przygwoździć. a wypiwszy w drodze . ile można udźwignąć i biegnąc z tem. aby się tym sposobem pozbyć febry. a kto ją podniesie. na tego przechodzi febra. (Uście Solne p. w ten sposób porzucony. a przechodzień. Zbiór antropol. Chory w Woli Batorskiej robi przez 7 dni przy każdym napadzie febry znaczek na lasce leszczynowej i kładzie ją na łóżku.

szmatę ową lub chustę z ziemi podniesie. Am Urquell 1891 II. żeby „samotrzeci zszedłszy się na to miejsce. poza siebie. chcąc go oszukać. rozbiera je. ile miała napadów. aby go choroba nie dogoniła. Chory w Harcu bierze garść soli. a chyci ich ta febra" i po trzykrotnem owyc i słów wypowiedzeniu rzuca obuwie z rzeczami do wody. 119). Chory Żmujdzin pozbywa się w ten sposób febry: Idzie na rozstajną drogę i rozwiązuje chustkę z szyji przez piece na ziemię. a sam ucieka. „Febrę przypisuje kmiotek ruski złości djabła. Chory w napadzie febry zdejmuje koszulę. gdy to ziarno zejdzie. w mniemaniu. aby nie przechodził koło zgubionej chustki i z nia nie zabrał febry. Chory Styryjczyk rzuca odwrócony plecami 7 albo 9 kulek chleba do rzeki i tym sposobem pozbywa się febry. Tym sposobem wyzbywa się z garnuszkiem choroby. że gdy kto uwiedziony łakomstwem. Jeżeliby jednak na tej drodze nie pozbył się choroby. kto podniesie chustkę". lwow. poczem nie oglądając się za ziębie. zapewnie. „Podobnie jak się odwiązała chustka. wynosi kawał koszuli. rzuca garnuszek po przez głowę. i wchodzi dJ domu innemi drzwiami lub oknem. nie mogę przybyć. a chory pozbywa się jej. rzucają na drodze w t j m zamyśle. wraca do domu. a WY piwszy mleko. dostaje febry. a kio ją podejmie. Ukrainka w febrze zawiązuje na chustce tyle węzełków. idzie nad rzekę. i rzucając do niej sól. a gdy się dobrze spoci. rzuca chustkę gdzieś na drogę.Gołębiowski Lud polski wyd. z ubraniem tem idzie się przed wschodem albo po zachodzie słońca przez górę i zakopuje się je. księdza na plebanji i wilka w lesie. dlatego posyłam swego rumaka. W Krościenku chory doi czarną krowę. gdzie rzuca go o ziemię i ucieka. spożyii to śniadanie. zabierze z sobą chorobę. pozbywa się febry. ale uszedłszy szczęśliwie. Choremu na febrę w hrabstwie Ruppin ucinają w czasie ubywania księżyca paznokcie u rąk i nóg i włożywszy je do wnętrza raka. powiada wierszem: Rozsiewam ziarno w imię Boże. (L. Poczem nie oglądając sie. rzuca do wody. woła na wójta ze wsi. rzuca trzcinę na wodę i mówi: „Zaprosiła mię YVila (Dziwożonaj na swoje wesele. rzuca skopiec przez głowę i ucieka inną drogą. (H. natomiast przejmie ją odeń ten.319 ów odwar. wkłada do każdego węzełka grudkę ziemi i odmówiwszy pacierz. Czech w febrze idzie z próżnym garnkiem na rozstajne drogi. zobaczę znowu swą febrę. tak samo odwiąże się od chorego febra. aby zmylić choróbsko. wraca do domu inną drogą. razem i febrę z sobą zabierze".solą i czosnkiem udaje się przed świtem nad rzekę. fartucha albo chustkę. sam zaś ucieka co tchu nie oglądając się po za siebie. aby go choroba nie dopędziła. ale inną drogą. Chory w Białocerkwi zawija obcięte paznokcie z kromką chleba w szmatkę i przywiązawszy do niei kamień. siada na trzcinę i jedzie do rzeki. rzucają na bieżącą . Kto nastąpi o czerep. kładzie ją pod kamieniem i umyka stąd szybko z obawy. tę trzcinę i febrę". Chory w Szlezwiku wdziewa na siebie stare ubranie. Serb nad Driną tak zamawia febrę: Bierze stary opanak (obuwie) a napełniwszy chlebem . Przez ten czas chory leżyc ma goły w łóżku aż tamt