PRACE KOMISJI ETNOGRAFICZNEJ POLSKIEJ AKADEMJI UMIEJĘTNOŚCI Nr. 12.

HENRYK BIEGELEISEN

LECZNICTWO
LUDU POLSKIEGO

(z 100 rycinami)

Wersja elektroniczna: Adrian (Sauron) Siemieniak

W

K R A K O W I E

1929

POLSKA AKADEMJA UMIEJĘTNOŚCI
SKŁAD GŁÓWNY W KSIĘGARNIACH GEBETHNERA I WOLFFA, WARSZAWA - KRAKÓW - LUBLIN - ŁÓDŹ - PARYŻ — POZNAŃ WILNO - ZAKOPANE

PRACE KOMISJI ETNOGRAFICZNEJ POLSKIEJ AKADEMJI UMIEJĘTNOŚCI Nr. 12.

HENRYK

BIEGELEISEN

L

E

C

Z

N

I

C

T

W

O

LUDU POLSKIEGO

(z 100 rycinami z klinik uniw. lwow.)

W

K R A K O W I E 1929

POLSKA AKADEMJA UMIEJĘTNOŚCI

Autor przedstawił Komisji Etnograficznej pracę niniejszą już po jej wydrukowaniu. Książka ta nie przeszła więc przez korektę redakcyjną Komisji, czem tłómaczą się niektóre odchylenia od ustalonego w „Pracach Komisji Etnograficznej" typu wydawniczego.

Słowo wstępne.
U w a ż a m j a k o w i e l k i d l a s i e b i e z a s z c z y t , ż e k s i ę g ę tę, o w o c mozolnych studjów, wiedzy i kunsztu pisarskiego poprzedzić m o g ę słowem w s t ę p n e m . Przedmiot pracy Dra Biegeleisena wchodzi w zakres, który z d a w n a budził moje ż y w e zainter e s o w a n i e . O n o też zbliżyło m n i e d o a u t o r a w c z a s a c h jeszcze, g d y z zapałem śledziliśmy pierwszy rozpęd w i e d z y f o l k l o r y s t y c z n e j . N a z r ę b a c h , k t ó r e założyli w i e l c y m i s t r z o wie nauki ludoznawczej, bracia Grimm, Kolberg, Karadzić, w z n i ó s ł się i r o z r a s t a ł g m a c h n o w e j n a u k i , b a r d z i e j ścisłej, głębiej ku przyczynom i p o c z ą t k o m sięgającej. We Francji, W ł o s z e c h , N i e m c z e c h , Anglji, A m e r y c e p o w s t a w a ł y n o w e pisma: „Melusine" Gaidoza, „Revue des traditions p o p u laires" Sebillota, „Archivio delie tradizioni popolari" Józefa Pitre, „ A m U r q u e l l " K r a u s s a i „ Z e i t s c h r i f t f u r V o l k s k u n d e " Weinholda. O n e nieustannie przynosiły nam n o w e przyczynki n o w e pęki światła W t e d y to również w Warszawie mąż niezwykłego umysłu, Jan Karłowicz stworzył i dla Polski p o d o b n ą k u ź n i c ę n a u k o w ą . J e g o k o s z t e m i z a c h o d e m u k a z a ł a się „ W i s ł a " , dla l u d o z n a w c ó w polskich źródło n i e u s t a n n e g o z a i n t e r e s o w a n i a . K a ż d y j e j p r z y c z y n e k b u d z i ł n o w e myśli, k a ż d a jej stronica p r a w i e w y w o ł y w a ł a p o w a ż n e refleksye lub entuzjazm.

W ó w c z a s i m y t e ż o b a d w a j zaprzęgliśmy się w r y d w a n boginki folkloru uprzęży jej do dzisiaj nie zdjęliśmy z siebie. U b i e g ł o s p o r o lat, P o l s k a n i w a f o l k l o r y s t y c z n a , n a k t ó r e j w o k r e s i e m i ę d z y 1 8 9 0 a 1 9 0 0 tyle k ł o s ó w ś w i e t n y c h dojrzało, opustoszała w latach następnych. Zeszli do g r o b u Karłowicz, Łopaciński, Gloger, Majewski, Świętek, M a r y a n Udziela. Szczęście, że Seweryn Udziela, niestrudzony, energiczny i pełen światłego umysłu pozostał nam, aby rzucić n i e j a k o p o m o s t m i ę d z y s t a r s z e i m ł o d s z e p o k o l e n i a i że w y n u r z y ł y się n o w e a t a k w i e l e o b i e c u j ą c e n a z w i s k a J a n a Bystronia i A d a m a Fischera, znakomitych uczonych, o k o ł o k t ó r y c h u k ł a d a się c a ł y w i a n e k i n n y c h , m ł o d s z y c h sił, a b y u t r z y m a ć u nas p o z i o m f o l k l o r y s t y k i i e t n o l o g j i na odpowiedniej wyżynie. W t e j w ł a ś n i e chwili p r z e ł o m o w e j H e n r y k B i e g e l e i s e n rzucił się z c a ł y m z a p a ł e m do z a p e ł n i e n i a luki w n a s z e , t w ó r c z o ś c i n a u k o w e j . A t e m to g o d n i e j s z e u z n a n i a i p o dziwu, iż rozwinął tak żywą działalność w porze życia, kiedy z a z w y c z a j inni w s t ę p u j ą w ś l a d y g r e c k i e g o s t a r c a , o k t ó r y m ś p i e w a Józef M a r j a H e r e d i a , z e z a s i a d a p r z v o g n i s k u , a b y o p r z e s z ł o ś c i t y l k o roić. Dla autora „Matki i dziecka" „Wesela", „ U kolebki, przed ołtarzem, nad mogiłą", trzech dzieł o rozmiarach i m p o n u j ą c y c h ( p o 5 0 0 - 6 0 0 stron), p o d e szły w i e k n i e istnieje. W d n i a c h g d y s z r o n s t a r o ś c i s k r o n i e o b i e l a , on z m ł o d z i e ń c z y m z a p a ł e m i z n i e w y c z e r p a n ą e n e r g i ą p r z e b i j a się p r z e z k n i e j e f o l k l o r u c u d z o z i e m s k i e g o i s k ł a d a n a ołtarzu p o l s k i e j w i e d z y o w o c s w o j e j p r a c y w p o s t a c i k s i ą g , b e z k t ó r y c h d z i s i a j ż a d e n l u d o z n a w c a nie b ę d z i e się m ó g ł o b y ć . F o l k l o r s k ł a d a się z m n ó s t w a e l e m e n tów. Biegeleisena pociąga głównie obrzędowa strona. Czynniki psychiczne tego pociągu są zrozumiałe. O b r z ę d y to u z e w n ę t r z n i e n i a t a j e m n i c z y c h sił m y ś l o w y c h c z ł o w i e k a pierwotnego. Wszystko, co na horyzoncie duszy pierwotnej u k ł a d a się w z w a r t a m a s ę p r z y z w y c z a j e ń , c z ł o w i e k p i e r w o t n y otacza aureolą mistycyzmu, a następnie w y o b r a ż e n i o m tym n a d a j e o d p o w i e d n i ą w a g ę społeczną. T a k rodzi się

obrzęd. Z jednej strony przykuwa on duszę człowieka do światowych tajemnic, z drugiej ustala jej łączność z życiem z a r ó w n o jednostki, jak ogółu. Krystalizuje więc w sobie o b r z ę d n a j w a ż n i e j s z e czynniki, z k t ó r y c h s k ł a d a się ż y c i e społeczeństw pierwotnych. M a t e z p o d s t a w o w e z n a c z e n i e religijne. Na podścielisku b o w i e m m i s t y c y z m u w y r a s t a p r z y k a ż d y m o b r z ę d z i e o b f i t a flora religijna: z a b o b o n , w i e r z e n i e i w r e s z c i e j e d n o cząca je w pewien system mitologja. Nic więc dziwnego, ż e t e n w y t w ó r s p o ł e c z e ń s t w a p i e r w o t n e g o — b o folklor nie jest niczem innem, jak pozostałością tego społeczeństwa— p o c h ł o n ą ł u w a g ę b a d a c z a o u m y ś l e t a k w n i k l i w y m , jak u m y s ł Biegeleisena. „ W e s e l e " „Matka i dziecko" tudzież „U kolebki, p r z e d o ł t a r z e m , n a d m o g i ł ą " , o d s ł a n i a j ą n a m d z i ę k i jemu najtajniejsze głębie duszy prawiekowej. Obecnie niestrudzona Arachna jego umysłu zeszła k u l e c z n i c t w u l u d o w e m u . Z d a w a ł o b y się, ż e o n o leży n a u b o c z u o d w i e l k i c h m o m e n t ó w o b r z ę d o w y c h , w istocie j e d n a k r z e c z m a się w p r o s t p r z e c i w n i e . Z d r o w i e c z ł o w i e k a w e d l e w y o b r a ż e ń p i e r w o t n y c h nie z a l e ż y b y n a j m n i e j o d n o r m a l n e g o u k ł a d u w e w n ę t r z n y c h sił i f u n k c y j o r g a n i z m u . W s p o ł e c z e ń s t w i e w s p ó ł c z e s n e m lek a r z i m e d y c y n a m a j ą n a celu u t r z y m a n i e t e g o n o r m a l n e g o układu, a w razie nadwerężenia przez czynniki c h o r o b o twórcze, z r ó w n o w a ż e n i e jego p o n o w n e . Dla człowieka p i e r w o t n e g o siły w e w n ę t r z n e o r g a n i z m u , ich g r a w z a j e m n a , ich r o z k ł a d i o d p o r n o ś ć nie p o s i a d a j ą n a j m n i e j s z e j w a g i . C z ł o w i e k p i e r w o t n y nie d o m y ś l a się ich istnienia. Jest o n p r z e k o n a n y , ż e p r z y s z e d ł n a ś w i a t i istnieje j a k o m o c n i e u g i ę t a , k t ó r a ż y ł a b y n i e s k o ń c z e n i e d ł u g o , g d y b y nie g r a s o wali czarownicy, co nasyłają nań chorobę. C h o r o b a stanowi czynnik zupełnie postronny, on działa z zewnątrz, o p a n o w u j e o r g a n i z m w s p o s ó b , k t ó r e g o c h a r a k t e r y s t y k ą jest cierp i e n i e i s t o p n i o w e w y c z e r p a n i e . G d y się t e n c z y n n i k z e w n ę t r z n y w y p ę d z i , c z ł o w i e k s t a j e się t a k i m , j a k i m b y ł p r z e d t e m i ma d a l e j ż y ć ad infinitum.

Chyciło mię coś w b o k u — m ó w i wieśniak polski, w t e n s p o s ó b w y r a ż a n a j d o k ł a d n i e j myśl p i e r w o t n ą . „ C o ś " — to j a k a ś zła siła z z e w n ą t r z . P o t r z e b a ją w y p ę d z i ć , j a koż zamówienie lub spalenie w ogniu lekkim, (jak spalenie róży przez pęk kłaków), p o n a d t o o d p o w i e d n i e zaklęcie przec i w k o złej sile w y m i e r z o n e to lek p i e r w s z o r z ę d n e j w a r t o ś c i . B a d a c z e m e d y c y n y p i e r w o t n e j , n a k t ó r y c h czele n a l e ż y p o s t a w i ć Bartelsa, autora dzieła „Die Medizin der N a t u r v o l k e r " , w y o d r ę b n i l i r o z m a i t e f o r m y tej z e w n ę t r z n e j siły c h o r o b o w e j i rozmaite s p o s o b y jej w y p ę d z a n i a . Z n a j d u j e m y tam u wielu ludów wybitniejsze choroby mające s w e g o demona. Wypędzanie z a ś jest w y s t r a s z e n i e m z a p o m o c ą hałasu i zabiegów czynnych, zaklinaniem, nareszcie — bardzo d o d a t k o w o — usuwaniem przez p o d a n y środek roślinny, organiczny lub anorganiczny. Ale praktyki guślarskie, o postaci rytualnej, trzymają prym w tej symfonji etnograficznej. W s p ó ł c z e s n e l e c z n i c t w o l u d o w e o p i e r a się i u n a s na tych prastarych p r a k t y k a c h . P o d ł u s k ą ich pęcznieją zarodki metod racjonalnych. Metody owe, często bardzo jeszcze niewystarczające, posiadają mimo wszystko niezap r z e c z o n e z n a c z e n i e . Dr. M a r j a n U d z i e l a w y k a z a ł t o k i e d y ś w s w e m w y b o r n i e o p r a c o w a n e m dziele „ M e d y c y n a i p r z e s ą d y l e c z n i c z e l u d u p o l s k i e g o " . O d 1891 r o k u , w k t ó r y m d z i e ło to wyszło, b a d a n i a polskie i zagraniczne przyniosły wiele n o w e g o . Na wyróżnienie zasługuje znakomite dzieło TalkiHryncewicza o lecznictwie ludu ruskiego. Dr. Biegeleisen ł ą c z ą c o w e wyniki w jeden obfity pęk i w i ą ż ą c je wstęgą s w y c h rozległych znajomości, ukazuje nam w n o w e m świetle lecznictwo ludu polskiego. Istny t o k a l e j d o s k o p z a b y t k ó w p r z e d d z i e j o w y c h , a w ś r ó d n i c h k i e ł k u j ą i w listki się stroją z i a r n a z c z a s ó w p ó ź n i e j szych. W s z y s t k o to razem tworzy w tej tak starannie opracowanej książce przedziwny obraz epok zamierzchłych tudzież czasów nowszych i coraz to n o w s z y c h . — Ż y w y obraz, zajmujący zarówno badacza z a w o d o w e g o , jak histo-

ryka medycyny, etnografa, jak człowieka wykształconego wogóle. Miejmy nadzieję, że zdumiewająca skrzętność polskiego badacza, wsparta o wielką jego wiedzę, niejednem jeszcze dziełem równej doniosłości, jak szereg już wydanych, wzbogaci ojczystą literaturę ludoznawczą. Paryż, w marcu 1929.

Dr. med. Włodzimierz Bugiel
Wiceprezes To w. antropologicznego w Paryżu.

Gazda Juraszek, zwany Ślopek, z Jeleśni (p żywiecki, stynny na daleką okolicą chirurg wiejski (f 1908 r.). Fotografja w Muzeum etnograficunem w Krakowie.

z Kliniki chorób dziecięcych Prof. Dr. Dr. ) Słoniowacizna wrodzona nogi u dziecka (Elephantiaris) Czyraki t. z. Groera) Dziecko u baby na garnuszku ży wione. psiurki Zdjęcie fotogr. Groera. . (Zdjęcie fotograf.Wyprysk zwany Ognikiem LUB Koszulą. (Z kliniki chorób dziecięcych uniw lwow. na Klinice chorób dziec. Prof.

Pojęcia naszego ludu o chorobach i sposoby ich leczenia. skąd rozchodzą się do dziś między ludem różne wiadomości. — I w wierzeniach wyspiarzy sycylijskich choroba pochodzi z powodów nadprzyrodzonych: czarów. 109. (E. przeciągającej się do 19 wieku. np koszula. Wiele z tych wyobrażeń i praktyk. wyjęcie drzaski z białka. zwanego prystrytem. Pomoc dawana przez matkę dziecku. Rulikowski w Zbiorze antrop. mistyczne wyobrażenia o chorobie. Lecznictwo ludu polskiego to pstra mozaika. któr3 siedziała na zdechłym raku". <St. lubo i przyrodzone przyczyny się są wykluczone. przekleństwa. według mniemania Rusinów. że „chorobę może spowodować zły duch. reminiscencje z czasów rzymskich.pirji. są własnością wszystkich ludów. nieraz bezcelowych. i szczątki średniowiecznej magji. Znachorka i wróżba. wyłaniających się z samozachowawczego instynktu i pomocy bliźniego. dostaje się w mniemaniu ludu ukraińskiego. rodzicielki medycyny doświadczalnej. nasłanie złego ducha. Podobnie i kurzą ślepotę dostają ci. Jewdokja Bojczuk. chorobę nasyła też bardzo często wróg. g d j w posiadaniu jej znajdą się włosy. „co na śmiecisko koło chaty nastąpili". te i tym podobne zabiegi. III. wydają się na pozór jedynie zbiorem przesądów sprzecznych z nauką. „Róża powstaje z przelęknienia" i t.Przyczyny chorób. uroki. tych najstarszych źródeł sztuki lekarskiej. 1879. a nawet z prostym rozsądkiem. spotykamy tu obok przeżytków z doby przedchrześcijańskiej. W pojęciu żydów polskich chorobę a nawet śmierć powoduje czarownica. przepojone atawizmem kultury wygasłych wieków. który wierci w drzewie lub ziemi". czaiy. By oślepić .) Choroby dziecinne. praktykowane u nas na wsi. nie odbiegają od stanu lecznictwa innych ludów. a nawet szkodliwych. nasłania. należących do różnych epok. aż na sam próg książkowej medycyny. któremi kroczyła myśl lecznicza cd pierwszych j e j zawiązków. powstają z wiatru lub z wody. czy okrycie rany chłodzącemi ziołami. utrzymywała. dotykającej ciała danej osoby. Jako najważniejsze p r z y c z y n y chorób uznane są wśród naszych włościan: Dopust Boży. złożona z kamyków. Piotrowicz. złego oka i tp. czerpane pośrednio z nauki i sztuki lekarskiej. djabeł. Lud 1907 XIII 216). paznokcie lub coś z odzieży. przy bliższem jednak poznaniu odsłaniają one nieznane drogi. Reumatyzmu. pozbawionego życia przez własną matkę). Chorobę raka zaszczepia „mucha. Na skarbnicę sztuki leczniczej naszego ludu złożyły się obok praktyk grubej err. straczieta (=duch dziecięcia. p. „gdy ktobosą nogą nastąpi robaka. znachorka z Bortnik na Pokuciu. upiói.

którym daje . owczarze i kowale zna tury swego zajęcia mieli sposobność bliższego zapoznania się z organizmem ludzkim (zwierzęcym) a nabyli znajomości tajemniczego obcow: ni?. pomarliby". do dziś używane w celach leczniczych lub magicznych. którzy — jak np. ze j mu je strachem" bo zapowiada „ciężkie choroby". którą potem puszcza na wolność. iż „złe wiatry" sprowadzają choroby (L. aby zaćmienie nie wpadło do niej. w mniemaniu ludu polskiego. jak np. umieją ludzie. przeszczepianie na zwierzęta lub rośliny. jak zły duch. że kto je nosi. kocie pazury. (np. Zaćmienie słońca albo księżyca powoduje choroby i śmierć wśród ludzi i bydła. szkielet wężowy i tym podobne przedmioty. żywiołom chorobotwórcze własności. Sanocki) wierzy. co jest tylko odgłosem średniowiecznych pojęć. i Sejm piekielny (1622) przypisują wichrowi zarażenie powietrza. W razie zaćmienia — utrzymuje lud ze Smardzcwa pod Sieradzem —trzeba zamykać studnie. od najstarszych pomników piśmiennictwa. Czynności bowiem kultu i lecznictwo. Wiąże się z niemi wiara. Najstarsze źródła literatury leczniczej (magicznej) w Mezopotamji. doli i niedoli człowieka. Noszenie amuletów dla ochrony przed chorobą lub oczarowaniem było już zwyczajem w epoce kamiennej i bronzowej.kometa zapowiadająca mór. chorobę podłożyć i usunąć. spotykamy bowiem w wykopaliskach z tej ery zęby zwierząt. Ma gierowski Przyczynek do wierzeń ludowych Lud 1897 III. czarownica przeciąga włos jego przez oko żaby. bo wtedy ludzie i bydło. sprawców choroby. i inne choroby. Brodawki (kurzejkę lub kokaszankę) wywołuje w mniemaniu Dobrzyniaków „woda. Z małemi zmianami odnajdujemy tu podobne formy zamawiania i zaklęcia choroby. I „gwiaździsty deszcz p. kierownictwo obrzędów i tp. dla tego np. które zgodnie z innemi ludami europejskiemi przestrzegają do dziś najciemniejsze warstwy naszej ludności. Na ziemiach Rzeczypospolitej w : erzą. a „zaraz złe opanowuje te miejsca". Lud w Jaćmierzu (paw. jak smoła i czuć je strasznie". a więc mór. a zajęciem ich jest nietylko leczenie. aby się nie przeziębić. wojnę i tym podobne klęski. 143 . miały pierwotnie na celu przebłaganie niewidomych potęg. „jest czarne. że wiatr wogóle jest sprawcą chorób. ale także wróżbiarstwo. którą żaba z pyska wyrzuca". roślin (trucizny) lub kamieni (twardości) Etjologja ludowa przypisuje tz. wypędzanie jej na lasv lub pustkowia. Już Akadcwie w 7 wieku przed Chrystusem przypisywali zarazę i inne choroby epidemiczne zgubnemu wpływowi gwiazd Przyczyną rozlicznych chorób bywa zdaniem naszych włościan — pzeciąg. Indji i Persji wykazują. tj. spotykamy na wszystkich stopniach uspołecznienia. na kilka tysięcy lat przed erą chrześcijańską. są ciała i zjawiska niebieskie. z duchami. pijąc wodę. burz. wojny. Zaćmienie opada na ziemię. Zadać i odczynić czary. nie przewietrzają izb. Postępek prawa czartowskiego z 1570 r. Nasze lecznictwo ludowe przypisuje powstanie chorób przedewszystkiem czarom. zostające w organicznym ze sobą związku. nabywa przymiotów tychże zwierząt. Czarodziejów i czarownice. odmiany księżyca-nów i pełnia . Przyczyną chorób. Egipcie.człowieka. siły). istnienie najgłówniejszych pr?kiyk.

gdy upodoba sobie.siedzi w środku i dokazuje: krzyczę ryczę. . Ludy indoeuropejskie wyobrażały sobie. wrogi człowiekowi. wyobraża sobie. zły sąsiad rzuca uroki na dziecko i t. Lud białoruski nad Niemnem wierzy.3 wyraz Św. kłótnie i wszelkie nieszczęścia. W lesie szukał człowiek dziki pomocy w chorobach. Sprawcą choroby według mniemania naszych włościan — bywa. opuściła chorego". Lud ruski i serbski przypisuje różne choroby „owianiu" przez wiatr. że jakiś duch z zewnątrz wyrządza mu szkody albo wcisnąwszy się do jego wnętrza. bezosobowej niemocy. czarownicy. czarownica zadaje chorobę przez podrzucenie rupieci u progu. latają poświecić i do domów wnoszą choroby. który od niepamiętnych czasów źródła jej szukał w postaci demonicznej. u nas zarówno jak w innych krajach. Wchodzi ona do ciała człowieka podstępnie lub niewidocznie. jakby echo odwiecznej klątwy: -A rodaj się choroba utłukła!" (O. Zauważono. W wierze naszego ludu jest choroba czems demoniczuem. Zatykają przed temi wiatrami szczeliny chat ziołami (np. Ta lub owa choroba — jak nasza śmierć — przysiędzie na wozie jadącego do wsi. Broni się przed nim. obcy. wywołuje w nim chorobę. które je mogą komu chcą narzucić. zsyłane przez „nieczyste siły". Zabobonny włościanin. Południca opada zasypiających na polu w południe. p. — jak mówią wieśniacy — to włazi w niego. miotając nań nóż. w g' rach i lasach. który „opętał" chorego. nieczystej mocy. Zły duch. wywołując w niem różne dolegliwości. W tych wyrażeniach pozostał ślad pojmowania choroby jako dzielą obcego ducha. Wyrażenie „złe go posiadło" stoi w związku z prastarem pojęciem choroby przez lud. stosowane jednak przez owego znachora środki każą raczej przypuszczać istnienie osobowo pojętego ducha. że duchy ciemności. występujący przeciw mylnemu pojmowaniu demonów wichrów jako sprawców chorób. Wśród przekleństw. zły duch. nietupą). czyli „wda się w kogoś". że „złe wiatry". na trzęsawiskach. przeciw którym broni się środkami magicznymi Choroba pochodzi od Boga albo częściej od czarta i jego pomocników. wstąpiwszy na to miejsce. chwyta i trzyma". „Zimno ją trzęsło" i t. jako złe siły. a pierwotny sposób leczenia zostaje w ścisłym związku z kultem drzew. Wichry. Słyszesz często powiedzenia: „Choroba dotknęła go" albo „przechodzi". Ludnasz wyobraża sobie obok duchów złych. co uwydatniają w wyrażeniu: „Tłukła go choroba". których nabywa się przechodząc przez wicher. nie zaś nieokreślonej. Kolberg Lud Warszawa 1867 III 52). czasem wyskakuje do góry. także duchów tej lub owej choroby. zarazy i t. zwierzęta a nawet drzewa. które ciała ludzkie lub zwierzęce „uderza. wody lub dotknięcia na inne osoby. Demony chorób są zarazem demonami lasów. albo każe się na barkach przenieść przez rzekę. których sprawcami mienił demony leśne. jakiemi się posługują na Kujawach.sprowadzających człowieka na bezdroża. lecz poprostu chorobę". wychodziły ze swych kryjówek. Mówią też „gorączka ustąpiła. iż „leczący chorego znachor wypędza z ciała pacjenta nie ducha choroby. p. biorącej chorego w swe objęcia. Augustyn. mieszkające pod ziemią. aby człowiekowi szkodzić. oprawcą obłędu bywa zły duch. nierzadko słyszeć można. przyprawiają ludzi o różne choroby. . gdzie wiatr „hulał". Przenosi się zapomocą powietrza. p.

cierpi na bezsenność i osłabienie członków. dodają. nietylko u kobiet ale i u mężczyzn. Gościec i zimnicę wyobraża sobie nasz lud jako istoty żywe. zadać jej np. złego ducha. jak nitka i ten sprawia chorobę. Zapatrywania te ludu na chorobę odbiegają daleko od naszych pojęć. którym przypisuje też różne dolegliwości. trochę końskiego łajna w wodzie. są to szczątki wiary w oddzielne duchy chorobowe. (włosa'. że przyczyną rozlicznych chorób są zwierzątka. Jako jeden z najskuteczniejszych przeciw niej środków zaiecają „macicę zbrzydzić" tj. Demonologja naszego ludu — zgodna z wyobrażeniami demonach u ludów pierwotnych — rozróżnia głównie dwa rodzaje sprawców słabości ludzkich (i zwierzęcych). Mamy liczne ślady nosabiania chorób.4 Zło lub choroba. Choroba. Włościanie polscy w Prusiech mienią „białe. chudnie i umiera. Przyczynę bolu zębów i chorób wewnętrznych widzi lud nasz. zrodzone w dziecinnej wyobraźni ludów pod wpływem ogromu i grozy zjawisk przyrody. która doznaje wstrętu na widok plwocin. przybierające postacie potworne lub groteskowe. nogami i ostremi pazurami". zwłaszcza robaki. słabość. odnajdujemy przykłady obu kategoryj sprawców chorób. robaka) lub przedmiotów martwych. jak tylko po ludzku pojmowanym duchem. która może być zraniona cierniem czy kamieniem. jeżeli siedzi w bydlęciu dziewięć dni — liczba mistyczna — to rozmnaża się w dziewięcioro i przemienia w strzygę. gdy mówią o niej: „z przeproszeniem". zgodnie z pierwotnem wyobrażeniem choroby. nie chcąc jej drażnić. to w wyobrażeniach ludu polskiego istoty żyjące. Są to istoty na pól ludzkie. wogóle przesądach i praktykach leczniczych naszego ludu. demonem. a na pół zwierzęce. czy ekskrementów. W okolicach Gorlic opowiadają o kurdzielu. Do pierwszej kategorii zaliczają się duchy nieokreślonej postaci. a nawet kapryśne. ten wygląda blado (kobiety dostają błędnicy). zwłaszcza u dzieci. Przebywa ona w wnętrznościach człowieka w okolicy pępkowej. by jej nie ściągnąć na siebie. Kto ma tych gnomów. Lud nasz wierzy. Macicę. O chorobie mówią nasze włościanki z uszanowaniem. mające wiele głów. W naszych zamawianiach i odczynianiach chorób. bardzo zmienne. ogonów. w postaci robaków. że to taki robaczek cienki a długi. przypominają smoki i tym podobne potwory. zimne ludzie" podziomkami. mienią bowiem macicę do niej z kształtu podobną. Do choroby róży i bielma przemawiają jak do osoby. wogóle części ciała kilkakrotnie pomnożone. nie może być niczem innem. zwierzęcia (np. niechętnie bierze się do pracy. są to małe robaczki sprawiające różne choroby i dolegliwości. dające o sobie znać różnemi objawami bólów: w konwulsjach miotaniem chorego o ziemię. w febrze trzęsieniem itp. opartych na anatomji i fizjologji. przedstawiają sobie na Mazowszu pruskiem jako „robaka o ciele okrąglem z niezliczonem. utworzone w strachu i gorączce. czarownicy. Używają też wątroby miętusa. Krasnoludki — wedle opowiadania mieszkańców z okolicy Olsztynka . wędrującą z jednego miejsca na drugie. niewidzialne. niemoc. Druga kategorja demonów chorób ma charakter i postać człowieka. a podrażniona zatapia swe szpony i sprawia straszliwy ból. wroga albo też zmory (gniotącej człowieka we śnie). z obawy.

wchodzi on do wnętrza czło wieka ustami lub nosem. że . w Bawarji. jedne zaledwie długości cala. Chcąc je wypędzić.czarownica trzy razy wsadzała w nią „złego". 3X27=81) patyczków i rzuca na wodę. a zamawiający je Hindu ma im „rozpłatać głowy". W Józefowej. e wyłączając maści białej". W staroindyj skiej Atharwa-weda robaki będące w woli są również „różnobarwne. — to robaki różnej wielkości. zielone itp Robaki te mają króla. W opisie demonów uderza przedewszystkiem jaskrawość koloru. ile z nich utonie w wodzie. miały ogromne głowy różnej barwy: czarne. zgodnie z pojęciem ludzi pierwotnych. Łotyszów i in. Wyglądały obrzydliwie. że to rodzaj robaków czerwonej barwy. W innych okolicach opowiadają o tych sprawcach chorób. Staroszwabski zamówienie robactwa uśmierca czarne. robaków bardzo rozmaitej wielkości. zielone i białe. Choroby występują najczęściej w postaci robaków o trzech kolorach: białym. wogóle w ciele człowieka. Robaki jako sprawcy chorób ludzi i bydła są i u Rusinów pstrej barwy. czerwony i żółty". róża czerwoną. Nasze krasnoludki lśnią niby pstre gąsienice — niemal tęczowemi kolorami. Łotysze gubią w zamówieniu róży „białe. zebranym w czasie świąt od Bożego Narodzenia do Trzech Króli. z. bierze się popiół wypalony między Bożem Narodzeniem a Nowym Rokiem i posypuje się podłogę. z czarną zazwyczaj główką. niebieskie. obecność ich w ciele ludzkiem poznaje się po kolorowych prążkach na wydzielinach ludzkich". czerwone. pełzną za nim wszystkie owe zwierzątka. była włościanka chorą. Zazwyczaj symptomaty czyli oznaki choroby określają kolor demonów. o której powiadano. zielone i żółte" demony. czarne. zostawiając ślady na popiele: jeżeli choćby jeden z nich wypełznął napowrót (przez usta) do chorego. zwanej wielką chorobą. czerwonym i białym. przypisuje lud nasz. a zatem żółtaczka jest żółtą. Obłąkanie i zbliżone do tego stanu napady epilepsji. siwe. a więc w sakramentalnej liczbie siedmiu kolorów. który chorego opętał. 3X9= 27. czarnym i czerwonym na Mazurach pruskich. W zażegnaniach włościan polskich z Prus wschodnich „małe i arobne ludki" są czerwone. inna „ciotunia" zadała chorej . twarzą ku ziemi. tak że chory wysycha. duchowi. białe i czerwone robaki. aby nie gryzł konia. na której kładzie się chorego. puchlina mieni się kolorami: niebieskim. czerwone. u Szwabów. którego traoiły od lat wielu krasnoludki w postaci mnóstwa. n . co odpowiada trzem stadjom zabarwienia wrzodu czy puchliny.. żołądku. niszczą go. Mazury w okolicy Olsztynka opowiadają o młodzieńca. w członkach. ten nie wyzdrowie. temi wrotami duszy i może być — przy pomocy egzorcyzmu wypędzony z ciała. gdy ten z chorego wychodzi. inne na palec długie". żyłach. niebieskie. Nietylko do usunięcia krasnoludków posługują się t. stawach. wsi powiatu Przasnyskiego.r. czarne. Wówczas odejdą odeń przez usta robaki. Przy zażegnywaniu ich tnie się SI (3X3=9. żółte. niebieskie. tyle duchów siedzi we krwi. Popiołu tego używa się też do djagnozy choroby. „niepodobna ich dojrzeć golem okiem. siwe. Istoty te dostawszy się do wnętrza człowieka. dwunastkowym popiołem. Wróż czeski zamawia „czerw biały.

gryziu. Tyfus. . w najrozmaitszy sposób czynią człowieka od siebie zawisłym. że to jakaś potworna istota. czary. F.ydu chciał ją zabić. padaczka. Z zamawiań gośćca. którą się zboże chwyta i przytrzymuje. na Rusi zwanego hryziem. ale gdy zaczął okładać kołem. Jeśliś słodka. tedy djabeł. „Kiedy wasze zaklinacze mówią: „Wynidź djable Bożą mocą. a ma zęby. Kolberg Pokucie III 160).iżę. określa lud brzeski słowami: „ochwat włazi w lewą rękę". jeno szydzi wami a wrzekomo jakoby wyszedł. diabeł zasię mówi. Jeśliś gorzka. takiej bowiem kobiecie. Jako lekarstwa używają roś iny. utai się. złą wolą" (O. Bole zęba . 1396 1. ni mocy. rozrost i przebieg choroby.' Dopitro gdy włościanie usłyszeli" straszne gwizdanie na kalenicy" (grzbiecie strzechy) „choroba ustała. ale dwie osoby w chacie umarły na tyfus. bo kajsik we świat poszła". Choroby. od gryzieira. któremi niemiłosiernie gryzie. Gryziu.6 babie aż dwunastu djabłów. wyobrażają sobie włościanie z Lipnika jako demona. nic się nie stanie. aby was zwiódł. połamał go na niej. Mąż ze ws. na Skałce. abyście jemu cześć i chwałę dawali". aby nowy postawić. konwulsje. wylazła stamtąd choroba. dowiadujemy się. które wpływając na powstanie. naśmiewając się: „Toć mię Szeroka piecze". ale także „naprowadzić je na drugich przekleństwem. a „choroba rozlazła się po całej wsi" i dziesiątkowała ludność. to jest tę. co najwięcej woła: „O biadaż mnie! To mię parzysz pleszowaczu (kleryku) już ci wynijdę. Wereńko Przyczynek do lecznictwa Mat. powiada jeden z kaznodziei 15 w. to ja ciebie zjem. pochodzą wyłącznie od nieczystej mocy. Kiedy kropicie wodą czarowną. Można więc „wykupić się od chorób objetnicami i darami". jak np. gdy zburzono piec. przybywającego pod piecem. obłąkanie. ze robak go toczy. lecz za oddane przez siebie usługi żąda pewnych danin i ofiar. tak się do gryzia odzywa: U ciebie trzy zęby a u mnie siedm. antrop. Świat ten tajemniczy można sobie pozyskać. łamie. Ja ciebie zagryzę. i tym podobne nadzmysłowe przyczyny. bo się bolę Szerokiej" A cóż tu tedy djabeł inszego czyni. choćby ją bić żelazem. której się włościanie podczas żniw nabawiają. w Częstochowie i innych miejscach świętych. całe zaś ciało ludzkie siecze. Niemoc w ręce (lub nodze). albo-. to z'. gdyż „djabeł do niej się przedzierzgnął". Panny Marii mocą i wszystkich świętych mocą" (tych samych słow używają do dziś zażegnywacze chorób). to spluję. czy też duchów nadziemskich. Wytykając ludowi praktykę wyrzucania djabłów przez zaklinaczy na Wawelu. która żywi się krwią ludzką. kłuje. Tradycja ludu ruskiego na Pokuciu widzi „przyczynę chorób w hezustannem działaniu na organizm ludzki mnóstwa istot. zwany przez lud krakowski łożnicą. — Zamawiaczka gryząc bolące miejsce i spluwając.zdaniem ludów europejskich — pochodzą stąd. a od wpływu tego wyzwolić się chory niema prawa. zwanej od tego ochwatnikiem (bodziszek leśny). inne choroby wywołuje zły wiatr (podwiej i zawiej) uroki. 102-3).

aby wróciła. Wraczki umieją też darami miłościowemi (miłostynia) czyli ofiarami przychylnie usposobić Boleszczycę. Znachorka. ssącej krew (Krwopilnicy). objawjającej się gwałtownem kłuciem. które opętały obłąkanych. zebrane po chatach. 396). że „w każdym człowieku — bez różnicy płci siedzi m a h t e". U położnic zmiana położenia macicy powoduje niebezpieczną chorobę. w których ludność przez ofiarę zwierząt stara się względy demona uzyskać. (macica). Za te dary.Bo ja mam wilcze zęby. Dla' go jednym z najgłówniejszych sposobów lecznictwa ludów jugosłowiańskich jest wypędzenie każdorazowego ducha choroby z ciała przezeń opęcaiiego zapomocą czarów. ta zaś po spożyciu ofiary ułatnia się. Szwab w po- . wyrządzających o pewnej perze roku masowe spustoszenie ludności. posty i ofiary uśmierzyć srogich duchów i zjednać sobie ich łaskę Podobne obrzędy i uroczystości przeznaczone są ala demonów chorób ludzi. poświęcają „szaloną środę" w zapusty uśmierzaniu i zaklęciom duchów. którą przechodzić ma Boleszczyca. Der Aberglaube des Mittelalters. czy straszy duch dobry. Lud na Pokuciu chcąc się przekonać. Heidelberg 1880 I. klóia wywołuje chorobę i śmierć. w roku. kupują bydełko ofiarne (kurban) i rzucają je na drogę. nieczystego wiatru (Neczisti vjetar) czarownicy (Wjesztica) i in. Schindler. obchodzone przez lud cały w celu ułagodzenia" srogich demonów zarazy i moru. Stąd pochodzą nazwv wielu chorób ułożone z wyrazem Wurm (robak) (H. Ma ona — jak żaba — cztery nogi. od której zachowania się zawisło jego zdrowie. iż w ciele człowieka tkwi istota. 127). podobna do ropuchy. gryzą Hołdy. Ciało ludzkie — w mniemaniu ludu niemieckiego — toczą. Bresl.u 185S str. . (Przekład z ruskiego). Piotrowicz. Połowa tych uroczystości poświęcona owym niszczycielkom bydra i statka domowego. (Ad. aby przez modły. środków. 410). Podrażniona — albo z podźwignięcia ze ^wego miejsca wysunięta — obejmuje scvemi ramionami wnętrzności człowieka i silnem ściskaniem ich powoduje boleści. Bezzenberger Ober Aberglauben der Litauer. Obchodzą więc „czarny wtorek" w cześć choroby Ustrel (Zastrzał—Postrzał). Lud 1907 XIII.. mającym nudności. czy zły. występują w popiele ślady ludzkie. zamawiania. Ludy serbski i bułgarski „poświęcają demonom choroby i śmierci oznaczone dnie.y duch zostawia ślad okrągły z ° pazurami (St. Serbowie w Bośni i Hercegowinie wymieniają złych duchów chorób w postaci zarazy (Kuga). wykurzenia itp. I lud litewski w Prusiech wierzył. skąd przyszła. z. B.że go opanował robak sercowy (Herzwurm). a ramiona grubości mocnego szczura. powiadają Niemcy w hrabstwie Hohe-istein. Mitteilungen der litauischen Gesellschaft. posypuje podwórze i podłogę w chałupie popiołem i czeka w nocy: jeżeli straszy duch dobry. Podobne wyobrażenia mają Zmudzini o m a c i c y (Mitteilungen 1. I. O chorym. c. aby jej szkód nie wyrządzał" Były to niegdyś dnie uroczyste. Łotysze utrzymują. „dobre dzieci" w postaci małych robaczków. A niedźwiedzią siłę. wywołując boleści. 171).

bo mogą człowieka udusić. „Choroba broni się. zazwyczaj niedźwiedzia. 85). E.a chory wstaje zdrów. błogosławioną. iż nikt nie śmie nazwać jej po imieniu. gdy do gardła się dostana. jak wydawał z siebie głosy. Dlatego ją zowią „rzeczą brzydką". jak może. Aby chorobę od siebie odwrócić i udobruchać. Dajaków na wyspie Borneo. Objawy te tłómaczył sobie na swój sposób: sądził. najgroźniejsze są na nowiu". (K. Róża w wyobrażeniu Sycylijczyków poczytywana za „nasłanie złośliwego demona" budzi w nich „tajemniczy postrach". bo „róży dostać może każdy. który siedział w chorym. Haase Śprichwórter Am Urquell 1892 III. iż „zły duch.8 łudniowych Wegrzech mówi: „Robak sercowy rusza się we mnie". a wiara ta sięga głęboko w starożytność. Człowiek pierwotny patrzał na wijącego się konwulsjach i słyszał. złe auchy nawiedzając człowieka. z których nie poznawał chorego. kto jej nazwę wymieni". wywołują najrozmaitsze choroby. „przeklinają. że jakiś „obcy duch wstąpił w ciało ludzkie . złożonej z chorego człowieka i owego złego ducha. jest już oswobodzony i czeka tylko sposobności. spotykamy ją bowiem u Akkadów. Powszechne było we Francji wieków średnich mniemanie. pramieszkańców Chaldei. febrę (takman). aby oszukać demona . nie wyjmując nawet najkulturalniejszych krajów Europy zachodniej. ohu zrośniętych plecami. Trąd wśród Gilaków i Ajnów Lud 1912 XVIII. (B Piłsudski. sprawiającego silne bole w plecach. Gilacy na Sacha linie odczuwają nadwyczajny lęk przed zmarłymi na leprę (trąd). grożą jej. Wedle Atharda-wedy starożytnych Indów jest choroba działaniem złego demona. Czerwono-skórzy Indjanie. 232). sądzą bowiem. na kilka tysięcy lat przed erą chrześcijańską. Dlatego np. Że tu wymienię tylko napół dzikie plemię Mintirów. (J. Duch zły może wcielać się w ciało człowieka. wielce rozpowszechnionego śród ludów pierwotnych. a wierzenia na tem tle spotykamy we wszystkich częściach świata. a gdy to nie pomaga. Szkodliwem jest. nazywa ją lud niemiecki kumą. zamieszkujące półwysep malajski. Goldowie i Gilacy w krajach nadamurskich przedstawiają złego ducha. Lud 1900 VI. ostatecznie wrzucona do wody traci swą moc. 166). ludy Polinezji. by wcielić się w kogoś" z żyjących. Talizmanem przeciw bólom w plecach jest bałwanek wyobrażający „postać ludzką z unoszącym się na plecach ptakiem". tak. Nowej Zelandji i in. Witort Filozofja animizmu. pierwotni mieszkańcy Ameryki północnej. gdy zbyt wiele ich się namnoży. Wedle wyobrażenia. zanoszą do niej prośby. w postaci podwójnej figurki." W wyobrażeniu Żydów „każdy człowiek ma robaki w sobie i bez nich żyćby nie mógł. który do ciała osobnika wszedł i stamtąd ma być usunięty. a wprost niebezpiecznem." po pewnym czasie „znajdują sprawczynię złego w ostygłej wodzie pod postacią pazurków wilczych lub szpon drapieżnych ptaków-1. W ciężkiej słabości Rumuni 1 Żydzi zmieniają choremu imię chrzestne — widocznie. prze- . aby chorego łaskawie oszczędziła albo raczyła odwiedzić jakiego niegodziwca. która wlazła do chorego. Chorobę w wyobrażeniu Chinooków nad brzegiem Oceanu spokojnego można pochwycić i wrzucić do kotła wrzącej wody. że choroby powstają pod wpływem demonów. Grecy jak zaświadcza Hippokrates w dziele swem 0 epilepsji — mienili ją świętą chorobą.

poczytują złego fetysza za jej sprawcę. któremi posługiwał się w życiu. U wszystkich ludów tak przyczyna choroby. str. że z chorej osoby zebrane w ł o s y . Do tych nadprzyrodzonych przyczyn chorób stosuje się sposób leczenia. na wzięciu podstępem wrogiego czarownika. któremi zmusza ducha do oddania „skradzionej" duszy. który chwytał duszę danego osobnika. Przypomina to walkę z nieprzyjacielem Tu i tam przyświecał jeden cel: zniszczenie. wezwania. zgodnie z analogiczną procedurą innych ludów. Trzeba przedewszystkiem demona z chorego wypędzić. kiedy to człowiekowi groziły zewsząd niebezpieczeństwa: są to środki obrony i natarcia. a najdrobniejsze uchybienie lub zmiana. albo z otoczenia i miejsca. należy go przebłagać i rzucić mu cząstkę kurczęcia ze słowami: oto masz. choćby jednego słowa. nazywa się o d c z y n i ć . noszą ślady pochodzenia z tych czasów pierwotnych. wołając: Tyś nasłał fetysza! I oskarżają go sądownie. praktyki lecznicze. w poście. w leczeniu sympatycznem oszukiwanie. H. paraliż i artretyzm (zdaniem owczarzy w Kieleckiem). jak i środki zaradcze stoją na gruncie wiary demonicznej. naturalnie złego ducha. podobnie jak w starożytnych świątyniach greckich składane bogom dary w postaci wyleczonych (lub mających być wyleczonemi) części ciała chorego. zawieszane przez chorych na ołtarzach.konani są.agnozie odpowiada terapia. podwalina wiary w demoniczne pochodzenie choroby. dokonywane na czczo. puszczanie krwi w zastępstwie krwawych ofiar. Na szczęście ma czarownik sposoby. Choroby. Zabiegi lecznicze naszego ludu. albo odpędzanie złego duchu choroby. Lud w okolicach Warszawy wierzy. gdy się monetę i włosy chorego. Stosownie do etjologji chorób jest i terapia. Warszawa 1882 XXXIV. potrząsanie i bicie demonów. 281). D. — Czarować czyli złe komuś wyrządzić. kładą się pod p r ó g domu. dotknięty zostanie chorobą kołtuna". zowie się -. jakim ulega w różnych krajach. Zwyczaje Negrów Wędrowiec. odparcie wroga czy choróbska. W pierwszym i drugim wypadku używa się pewnych formuł i znaków tajemniczych. (N. wtedy przybijają do drzwi podejrzanego jakiś znaczek. okręcone w szmatę. czyli zniweczyć to złe i wyleczyć ze słabości lub jej niedopuścić." związane . za podżegacza zaś tego fetysza znachorzy podają jakiegoś wroga.w języku ludu polskiego — z a d a ć albo u c z y n i ć . że „uczynek traci swą skuteczność. kto z domowników próg ten przestąpi. suchoty. sprawia. Jeżeli wrogiem tym jest świeżo zmarły. Plemię Kai w Nowej Gwinei odnosi nawet samobójstwo do demonicznych wpływów. jedz! Jeżeli zaś według wskazania znachora podżegaczem złego fetysza jest ktoś z żyjących. napędzić chorobę. Chorobę uważał umysł pierwotny za działanie obcego. jak kołtun. wyprosić. wspólna jest wszystkim rasom. że chorobę można podrzucić. to wszystko są przeżytki pogańskiego kultu. gdzie się chory znajduje. że „wszelkie choroby nasyłane są przez duchy". Gdy u Negrów (w kotlinie rzeki Kongo) ulegnie kto niemocy. Mimo zmian. Z drug iej znów strony ofiary. polegająca na odparciu siły demonicznej. pochodzą z podłożenia albo z zadania: „ P o d ł o ż e n i e polega na tem. Odczarować zaś. a których używał tu wobec niewidzialnych mocy: w zażegnywaniach groźby. mającego nakłonić nieczyste moce do odstąpienia od chorego.

Gluziński w Archiwum domowem Warszawa 1856). kasza śniedzieje. zabierze z sobą chorobę. Wódkę tę. (a wtedy chory musi umrzeć)". (M. że ból ten przeniesie się na sąsiada. moczyć przez dziewięć dni. Przedmioty wywołujące chorobę lub śmierć osoby. tłuk. słomkę pod próg. zmieszać z tabaką. (O. na nowiu. włożyć go do flaszy napełnionej wodą. Włosy te moczą od zachodu do zachodu słońca. tj. Po takich gusłach urzeczona osoba doznaje bolu głowy i wymiotów. żeby cię tłuk. drzazgę koło komina lub kamyk pod słupek a zaraz wchodzi tam z ł e w to miejsce i sprowadza nieszczęście. dla uwolnienia się od słabości a zaczarowania lub zarażenia drugich" (J. gdzie o północy o be na trochę włosów z głowy po odkopaniu trupa". chorobę — pada bydło lub konie. zboże się psuje itp. Aby zadać urok znienawidzonej osobie.w szmatce." Amen. Podłożyć chorobę. Kolberg. wyczesanych z bolejącej głowy. zaklinając ją w te oto słowa: „Zadaję Janowi (Stachowi i tp. położy na miejscu. przez to. A kołtun zacznie się zwijać. urok. Z a d a n i e choroby odbywa się też w ten sposób. -Podrzucają sobie lub pcdtykają pod ściany. jak tego dowodzi charakterystyczny przykład z Różanki: „Pewnemu gospodarzowi w tej wsi chorowała ciągle żona i dzieci i bydło zdychało. a w tymże czas : e ped oknem coś zawsze piszczało. Oto przykład z okolic Zamościa „zalo żenią czarów" w celu pozbyc . Lud 1886 XVII 213 . kobiety „pęk włosów. targał i miotał w imię czarta przeklętego i wszechmocnego". zmieszaną z brudem i śliną zadającego urok. Amen. następnie utłuc na proszek. a ta z pewnością dostanie choroby raka" >0. nim trzecie słonko wzejdzie". na kirkut (cmentarz). \aż przez mne osoby". po wymoczeniu nóg lub z umytej głowy. mają mistyczne własności. boHona. „żeby nie opuszc. nieszczęście można w rozmaity sposób: „Podłoży się coś np. którędy ludzie przechodzą: Kto pieniądz podejmie. trzeba wydłubać szczyptę brudu z pod paznokcia u palca lewej ręki . zakładają między węgły. Kolberg Lud 1S35 XVII 214). że w napoje lub potrawy wsypuje się proszek z rozmaitych ziół tym osobom. i dać zażyć osobie nieprzychylnej. (O. albo też w szczeliny ścian sąsiada". pod wrota. ił osob\ przez całe życie" w następujący sposób: „Udaje się w nowy czwartek. poczem wciągnąwszy jej trochę w usta. wypluć napowrót do kieliszka. pod którą zos ały podłożone. podając kieliszek lewą ręką i wymówić w duchu następujące zaklęcie: „Zadaję ci Stachu. w wódce. którą podają danej osobie. Chorobę raka owczarze w Kieleckiem zadają następującym sposobem: „Potrzeba złapać raka. a się choroby. Wreszcie „podkładać lub zadawać choroby mogą owczarze. Chorobę można „podłożyć lub zadać na czas ograniczony (np.) kołiona. wrzucić nieznacznie do kieliszka wódki. już to sami bezpośrednio. Pewnego dnia świnia ryjąc . którym zamyśla się szkodzić. Guśiarze siewierscy zadają kohuna. Aby cierpiącego głowa boleć przestała. obcięte kołtuny — podlewają sobie nawet pomyje. przypić należy do owej osoby. bolącego na rok i sześć niedziel (albo aż do samej śmierci) w inię czarta przeklętego i wszechmocnego. Fedorow ski Lud 188) II 230-1). łamiącego. na kiika lat) albo też na zawsze. a skutek nie zawiedzie. Kolberg Radomskie 1888 XXI 169).

1890 XIV 135). 1879 III 47). kawałek paschala" (świecy kościelnej) iip. szmaty i tym podobne rzeczy. rwie liście dębu. (Ó Kolberg Lud krakowski Warszawa 1874 Vii 84). (S. Gdy wiedźma (czarownica) w Kaiiskiem chce zaszkodzić komu na zdrowiu. zadać ranę w stopie. wrzodów i tym podobnych wyrzutów można zadać w następujący sposób: „Kret. bez przyczynku lekarzy". A za lażdem uderzeniem o klawisze organów. kawałka szmaty czy innej części noszonego ubioru tej osoby. w której jeszcze nie było cholery. do której się ma zawiść. złapany w maju i palony w cgni:i na proszek. w lewą stronę kręcony. od czego zdechła. dopóki włożony przedmiot wyjęty nie zostanie z organów. psa lub kota zdechłego. że wszystkich chciało porozdzierać. w Zbiorze antropol 1886 X 115). suszy je o nowiu. dre zcze. na organy w kościele". a do tego rodzaiu uwziątków należy „wrzucenie jakiejbądź rzeczy. Aby się owce darzyły. poczem ten poczyna powoli usychać i po nijakim czasie umiera (z Łopuszny). podkładają w progu chaty kredę dziewięć razy oświeconą na Trzech Króli (Kopcowa wola). dopóki noża nie wyjmie (z Brzeżowki). (Kielce Ks. wwierca w ślad wyciśnięty w ziemi stopą znienawidzonego człowieka. zabiera ziemi z pod umarłego. Udzielę w Zbiorze antropol. Guślarze zakopują pod progiem domu lub obory kooyta końskie. Pragnąc sprowadzić śmierć na swego wroga. ta wkrótce trądami obsypana zostanie". Gdy mięso to i kłaki wyniesiono na granice pola i tam zaczęto palić. radzą w Kieleckiem „pod próg owczarni zakopać coś z rzeczy kościelnych np. a wówczas cierpienia ustąpią same. stuły strzępek. Aby się od takich czarów ubezpieczyć. podczas gdy grób dlań wybiera i daje potajemnie nieprzyjacielowi swemu wypić ją z wodą. co póty trwać i powtarzać się będzie. gdy" się one odezwą. Gdy ktoś chce drugiemu zaszkodzić. Chorobę można komuś potajemnie podrzucić. wbiwszy nóż w brzozę i mówiąc: „żeby cię kolki kłuły!" a dopóty będą go kolki kłuły. zakląwszy:„Jako te liście uschły. tak piszczało przeraźliwie. wtedy tam się ona przeniesie" (z Bobrowej) (S Udziela w Zbiorze antiop.zatyka w ściany. W podobn sposób można cholerę przerzucić z jednej wsi do drugiej. Siarkowski w Zbiorze wiad. Udziela Mater etr. Kto się gniewa na drugiego. nogi z cieląt. rzuci sę do innej wsi. Świderek ten. który od tych czarów otrzymuje zranioną stopę (w Tarnowskiem). I odwrotnie „owce będą zdychać. Oto kilka prz' kładów z . przed wschodem słońca.wygrzebała pod cżorse mięso i kłaki. „właścicielka owych rzeczy uczuje darcie w członkach i straszne w całem ciele drganie. cały nago.dania i podłożenia choroby z okolicy Ropczyc (podanych przez S. może nań zesłać kolki. „jeżeli pjwróz. tak z całym domem niech schnie gospodarz i dzieci". do antropol. czarownik „robi świderek" w Wielki piątek. jeżeli się pod próg owczarni podłoży miesiączkę z kobiety". ale od tego czasu wiod'0 się iuż chłopu dobrze". Ze środków do . X 114). ciciel owej koszuli umrze". Trądu. a niezadługo wła. wyrzekając się Pana Boga i wszystkich świętych. ma tę własność. iż posypawszy nim osobę jaką nienawistną. używany do spuszczenia trumien do grobów. „bierze się kawałek szmaty z jego koszuli i kładzie pod głowę pierwszemu lepszemu nieboszczykowi. Aby komuś uczynić tj.cgr. przenosząc tą drogą różne choroby na człowieka lub bydlę.

a choroba z niego powstała. Przyczyną epidemicznych chorób owiec (czerwonki. chcący podłożyć swemu nieprzyjacielowi na trapiankę. unikając spotkania człowieka. przy odmówieniu diabelskiego pacierza" (zażegnania).) do trumny pierwszego nieboszczyka. chustki czy innej części noszonego ubioru) osoby zaczarowanej.albo przynajmniej deskę z wygrzebanej trumny. pasield. by złe (chorobę) usunął. iż owce zdychają od podłożenia im w owczarni trupa żydowskiego albo piany (t. a co już raz "popłynęło. o północy. sprowadzają niechybnie na tego. żółc. (M. gdzie z wygrzebanej trumny zabiera dwie przeciwne sobie deski i podkłada je pod . Kolberga. podkładanych przez ludzi złej woli. Lud krakowski VII 82-4). Żądane wewnętrznie (w potrawie lub napoju) albo zewnętrznie zakopane ood próg.— „Uczynek zadany nie da się już odczynić. czarrranki. głowę lub który z członków trupa chrześcijańskiego. Jiierwszą kwadrę. a następnie o zachodzie słońca". w popiół obróconych.i lud z Siewierza ciało. mające bezpośredni związek z umarłym. gdy „jakakolwiek rzecz (kawałek wstążki. Żeby jagnięta uchronić od chorób. jest rzucona przez czarownika na bieżącą' wodę. płótna i tp. wydobywszy na kierkucie zwłoki umarłego. to się więcej nie wraca". którego pogrzeb się odbywa. jako nieuleczalna. choroby albo i śmierci najniebezpieczniejszemu są przedmioty. bo ten mu pokrzyżować może zamiary. osobliwie kłócie. zebranej z ust umarłego człowieka" (Ks. na mogiłki i zabrawszy jakąś część ocgizebanych zwłok zastępuje je też kawałek ścierwa końskiego -. (O. Za powrotem do domu „gctuje cząstki zwłok wśród nocy. na osikowym ogniu. „guślarz p>zegania ]e w nowy czwartek trzykrotnie przez miejsce. kto po nich przejdzie.e wyjdziecie. „zwite włosy i paznokcie wzięte z umarłego.12 zadania komuś czarów. szczególniej gdy rzecz ta za kołem młyńskiem popłynęła. czy też na drogę.idajt s . podłożone w narożnik domu. zakopane o północy w nowy czwartek t j. Owczarz. owczarni i tp. przepowiada: „N. ale niszczą także jego dobytek. rychło skończyć się ma śmiercią". Fedorowski.anki) mier. Siarkowski z Zbiorze antrop 1879 III. darcia i łamania a!bo i śmierć. „skonania"). czyli drugi czarownik wezwany. na jaką chorobę owe przedmioty podkłada". ę w nowy czwartek na mogiłki. Mający zamiar podtożyć swemu nieprzyjacielowi jaką chorobę udaje się na nowiu. boście już z uczynkiem za woda puszczeni. okadza ie jałowcem". poczem odmawiając trzy pozdrowienia. w którem zakopał c i a ł o ż y d o w s k i e g o d z i e c k a . . 31). Przeciw tym chorobom owczarz używa następujących czarów: Idzie o północy manowcami na kieikut. Odczyniacz. jak np. która poprzednio już dostała w wódce lub piwie proch ze spalonego kołtuna lub innych części ciała z umarłych. „palce z wisielców" „proch i kości z cmentarzy". wyszczególniając przy zaklinaniu. 235—7) W Kieleckiem utrzymują. pod progiem albo wewnątrz owczarni. chorobę. „ucina mu rękę luD nogę i obdziera niedawno pochowanego z koszuli i wszelkich oznak religijnych". Lud okolic Żarek 1889 II. a wodą stąd otrzymaną pokrapia chore owce raz o wschodzie. Gusła p r z e z p o d ł o ż e n i e szkodzą nietylko człowiekowi. Złodzieja wykrywa się i zadaie mu śmierć przez wrzucenie pczoetałej cząstki rzeczy skradzionej (resztki skradzionego zboża. z. podrzuca je pod prcg znienawidzonego domostwa.

234) Czarownik lub guślarka. Mająca się na baczności kobieta. Saloni Lud Łańcucki Materjały antrop. dość przejść przez nie aby nabawić się choroby". porywając przed odejściem jakąś rz. guślarz stara się o włos z głowy tego człowieka. jak i czem" była owa choroba zadana. że pierwszy czarownik powróci i zechce u c z y n e k swój powtórzyć. odczynić rzucony czar. który jej to złe odczynił. posiadają zarazem środki. gdzie się zwykle stado pasie. aby zadane zło zniweczyć. 1903 Vi. urobionej przez rozpuszcen e w wodzie wydaje s ą d : „czem i w jaki sposób był czar z. albo wbiją stary gwóźdź z trumny w próg owczarni. kiedy. 250). Przestrzegł ją jednak. to ropuchę z przewleczonemi oczyma zachowywa w garnku i po pewnym czasie wywleka włos. Gusła mogą być na szkodę człowieka wykonywane przez zawiązanie. Aby odczarować rzucony na owce urok. Fedorowski Lud z okolic Żarek 1889 II. umiejący zadać komuś czary. a przez przeciwnika odczynionej".cz z chałupy. przywraca napowrót zwrok temu. chorobę lub śmierć. Jeszcze cierpiąca poszła do kumotra (czarownika sąsiedniej wsi). a z jego postaci. Oto czary tej kategorji w celu oślepienia znienawidzonej osoby: „Chcąc. jeżeli pierwszemu czarownikowi uda się „na odchodnem zabrać ze sobą jakąkolwiek rzecz należącą do osoby przezeń oczarowanej. Do przesądów i guseł leczniczych. zakopują pod progiem jego stajni nogę z cielęcia. Do wody wrzuca tajemniczo ziarnko.. zdechłego psa lub kota" (A. wymawia pewną formułę zaklęcia i zabę puszcza w świat. Jeżeli zaś guślasz życzy sobie tylko na pewien czas zaniewidzieć człowieka. „Aby zaszkodzić bydłu sąsiada. którą trzy śmiertelnice (śmiertelne koszule) uszyto. nic mu wziąć nie dała. (M. przyczem odmawia pewne zaklęcie i w taki sposób podłoży chorobę. żeby człowiek wzrok utracił. — może zło zadane przez innego czarownika odczynić. Stosownie do tego używa odpowiednich środkow odczynienia.13 progiem owczarni. należy „zadanie" choroby przez „zakopanie jakichś rzeczy w ziemi lub na rozdrożu.dany". W tym celu stawia na stole szklankę z wodą. końskie kopyto. włościanie w Sieradzkiem przepędzają je przez sznur od wisielca albo dają sznur ten do naczynia. któremu go na pewien czas zawiązał". wyleczyć chorobę. a zawiązując potrójny supełek. Stanisław z Gór Poklatecki w dziełku: Pogrom na czarnoksięskie błędy (w Krakowie 1595) przestrzega w tych słowach przed podłożeniem . Oto przykład: Czarownik z Modlnicy zadał kobiecie z rodziną jakąś chorobę. przezcoby kobieta jeszcze gorzej na zdrowiu zapadła. Czarownik w Krakowskiem mając chorobę odczynić. dowiaduje się przedewszystkiem „przez kogo. a rozplątawszy supeł. wlos ten zawlekłszy o zachodzie słońca w nowy czwarfek (na nowiu) w igłę. Zwyczaj zadawania lub podrzucenia chorób przez lud nasz da się historycznie wywieść z wieków średnich. która stado owiec zniszczy doszczętnie. Wszelako moc pierwszego u c z y n k u (czaru) przywraca się w zupełności. do którego wlewają napój dla owiec. przeciw którym jako niezgodnym z nauką chrześcijańską występowali kaznodzieje polscy w pierwszej połowie 15 wieku. na przegonie lub na ugorze. przewleka przez oczy ropuchy. za nią zaś zapaloną świecę. Czarownik —• zwłaszcza potężniejszy. przeto „moc jego czarów przepadła" a chora z rodziną wróciła do zdrowia.

po Wielkiej nocy z dołu wyoranym. połączone z lękiem dla włóczęgów. bo od tego czasu trzęsie księdzu głowa. Nakłaniają do bójek z innenii czarownicami. Anna Szymkowa na „w n 1 n y c h torturach" dręczona w Nieszawie (nad Wisłą) 1721 r. (Płowce). iż „mogą być zdrowi. którym posłuszny czart bywa dc każdej wolej czarownikowi". żebraków. oskarżają małżonkowie Hańscy.óra chorując na wodną puchlinę. K. że „jeden z takich włóczęgów przyszedł do księdza. w kuchni na kołtun samemu Jegomości". który może być nie tylko złym. w okolicy Andrychowa.ą ciot. w ogóle obcych. aby czego nie uczyniła". Owe włościanki Zofja Pędziszka i Anna Szymkowa. jeśliż nie masz gdzie w domu abo około domu zakopanych czarów abo pod progiem" a gdy się to okaże. Opowiadają np. kazała trzynaście swoich poddane!:. w napoju. to już i wyleźć z niego nie chcą. podejrzanych o rzucenie na nią czarów. zatknęła w kąt za słupek. przyznaje się na torturach. czarowników. bo to djabeł w babie serce wyrwie i gardło rozsadzi Kobietę obłąkaną uważa lud również za ofia. 175).14 choroby: „Uczynić trzeba pilność cozorną. popędliwym i obżartym. ale łatwo ustąpią: niech się Imci Pan uda do Zadusznik. będzie od nich uwolniony". a nie czując żadnej uigi z lekarstw zażysvanych. na zepsowanie zdrowia Imościów" — zapewniała. że z tych samych względów wyprawiają czarownicę „dobrze jej zapłaciwszy. (R Berwiński Studja. pracowitym i zapobiegliwym. bo głusi są. odszedł ze słowami groźby i przekleństwa. Osoba nawiedzona zależną jest zupełnie od wewnątrz w niej siedzącego diabła. ciota przywiązała czartów do serca. Jednej z nich. sierść wilczą na czary. W akcie sądowym z 1737 r spisanym w Lublinie. zeznała. jak liść na osice". Poznań 1854 II. H. na śmierć i życie. Nie cierpią one czarownicy. druga. chyba że ich wypłoszy modlitwa. zakorzeniony jest bowiem przesąd. iż państwo Zygwultowie godzili na . tak że ta przez rok cały tańcowała choćby na mrozie. że mogą oni u c z y n i ć lub z a d a ć złe. a gdy mu ksiądz nic nie dał. Lekarz przyboczny króla polskiego Augusta II. bojąc się. prosząc o wsparcie. należy „odłożyć i znieść z tego miejsca abo drewno. która ich tam zaklęła. Zadała ich (djabłów) Jegomości Zofja Pędziszka w pasternaku. pierwsza. utrapionej (chorej na melancholię). ale także rządnym. Z aktów sądowych w Bochni z 1679 dowiadujemy się. Djabły takie — opowiadał włościanin z Rakutora — jak się w kogo dostaną. Erndtel w dziełku Varsovia physice lllustrata (Dresno 1730) opowiada o „znakomitej za jego czasu Polce k. że „we dworze pod kominkiem walkierza zakopała gnaty. tylko trzeba to wykopać i wybrać (wyjąć)". któreby czarownik w ziemię wprawił. Ci djabli bardzo Jegomości po kościach łamią. abo zakopanie rzeczy jakich abo jaki inszy znak. zeznają przed sądem wójtowskim w wspomnianej Nieszawie. że „Jegomość (właściciel wsi) ma przy sobie 12 djabłów. Nie darmo się odgrażał. Powszecliy wśród ludu polskiego jest poważanie. iż proszek jakiś żółty „w płatek zawiniony. kości. jako „prawdziwa czarownica" oskarżona. ale się do żadnego nie ozwą. obwinione 1721 r o zadawanie czarów. spalić na stosie". Czarownica na Kujawach umiała zadać komuś jednego lub kilku djabłów w jadle.

Chorobę. 1887 XL 198). Zakrętka z b j ż a w polu sprowadza chorobę. 1879 UL 107). z którego kilka sztuk zdechło. po dziewięciu dniach dawała je roztarte na proszek owej osobie. nogi i ręce wyłamało. Czarownik lub czarownica „potizebuje tylko pomyśleć o nasłanie człowiekowi pijącemu wodę a ien wnet zachoruje i we wnętrznościach jego powstaną mu żaby i jaszczurki — płód djabelski — i pazurami Dęda drapać po gardle. c h o r u j i umiera". która od tego „pękała". oczy wywróciło. \Ł chcrcbę można człowiekowi p o d r z u c i ć . (Lud 1S04 X. a zabiwszy je korkiem. Nabawić się choroby przez podłożenie lub zadanie w napoju mogą też inne ludy słowiańskie.k ludzi. napełnił ją ową szmatą. pocznie go dusić kaszel i chory umrze w przeciągu tego czasu. może drugi czarownik (ca) odczynić. proszek z jadowitego węża lub ropuchy. kTóry wyłudził u biedntgo włości&nina oicniądze za to. tyl wy wlekło. P'0tr0Wi'cz Znacho*ka i wróżka Lud 1907 XIII. 227). Rudkowski Zapiski z Ukrainy w Zbiorze a n t n p .15 ich ż j c i e . śmierć lub wcgole nieszczęście. Na Polesiu i Ukrainie czary te robią w następujący sposób : Skręca się w odwrotną . E + jologja chorób — w wyobrażeniu g jinu ukraińskiego — nie różni się od naszej.^iiftat garść kłosów w kwitnącem życie i zawiązuje się kilku ź d ź b i M ^ J ^ ^ t N J w i a j ą c zaklęcie na tego. sprawę niedźwiednika (prowadzącego niedźwiedzia na łańcuchu). kto je pedał". Wreszce obie zeznają. wpłynęły dj sadu powiatowego w Wojniczu dwie skargi. lub p o d ł o ż y ć . i zażądał wynagrodzenia. t.. zakopywała je pod progiem domu wrogiej osoby. jaja. rzekł: „Teraz już ci czary szkodzić nie będą". OLO wyszperał on kość owiniętą w szmatę i zioła. Ruli owski w Zbiorze wiad. szkodliwość dania zwraca na tego. wywie r cil we drzwiach wchodowyci dziurę. Przeklesie do garnka kołtuna z rćżnem świństwem". że odczymł „założenie" na marniejące bydło. 1879 III. śmierć. zadając mu danie". Lud polaki i ruski w wielu okolicach do dziś wierzy. jak i bydła. (E. choroby z przeziębienia pochodzące poczytują za powstałe z zadania (cańja). Na osobę znienawidzoną lud ruski z Wołynia zsyła dańje t j. że ów Jan Bysiek oodczas gotowania nresa „wrzucił J. Celem sprowadzenia śmierci lub nieszczęścia na znienawidzonego człowieka. zboże na polu nie rodziło".. Oto jeden typowy przykład: Do komsarza obwodowego w Wieluniu (Poznańskie) oodano 1S69 r. że chłop"Jan Przeklasa „swej zmarłej przed dwoma miesiącami żony włosy obcięte (kołtun) pod budynkiem Jana Byśka podrzuć**". „napiwszy się jej człowiek marnieje. jedna. polecając v a b i e „pod wrotami Hań. . 85-6). (St. Kopernicki z Jurkcwczyzny Zbiór antrop. które rzuciła jakaś osoba: czarownik lub czarownica. Tak np. aki mu znachor naznaczy. (E.'eby Ichmościów państwa Hańskich wykorzeniło i język Imości panu b a ń skiemu i1. Jeszcze w 1902 r. zaporztk i grzebień" i że taż baba czary te uc^ynwa na to. (J. wylane na dolny zawias drzwi (na próg) albo pod piec. kością i ziołami. 1S2). znachorka Jawdocha B)jczuk ze wsi Bortnik na Pokuciu posługiwała się następującymi cza ami: Wycłubawszy żabie oczy. spowodowane czarami. druga. że „temuż Jegomości w pasternaku djabłów dwunastu na zepsowanie zdrowia zadały". antropol. . kich zakopać kłódkę. Wszakże „spostrzeżone w czas dańje. zadany w wódce.

dostanie kalectwa w nogach albo wpadnie w chorobę i umrze". gdy chodził boso. ec: z pod jej progu. zwierzęta te gina na pewne pc nijakimś czasie. ponieważ zadała hrabiemu choroby serca i wnętrzności. str. p. a kto pierwszy w tę nieczyst iść wbrodzi. tak zadana-. albo jej włosów. śmierć. j. zwamch z a d a ń j e m . Kopernicki z Wołynia: Zbiór antrop. (J. która rzuciła przekleństwo.Zalecają też i głowy przeciwnika. że chorobę uszu powoduje zadany robak. (Grohmann \bergl. a przeciwnik ów będzie schnąć i umrze. mogą odczynić pisari t. przy słupie. przedmioty. Chorobę. Powszechne jest mniemanie na Rusi.eści żołądkowe. sięgająca głębokiej starożytności. wlewa w garne. aby zaniemóc na zdrowiu Jako skuteczny środek zalecają Łotewki w tajemn . cstremi przedmiotami. za murami miasta Ansouleme. Do dziś utrzymują Tyrolczycy. Lud na Rusi czerwonei używa następujących czarów. dostać włos i przewlec żabie między oczyma i puścić ją na ziemię. na chorobę lub śmierć człowieka: Bierze się kawałek mięsa. na ułomność dzieci. aby naDawić go choroby. oskarżoną za to. I Łotysze wierzą. albo ńaieszcie jej gnoju. Nałykanie się tego dymu pomaga i iest „oczywi- . że przez zadarne igły sp r awiali bo. Chcąc w Czechach sprowadzić na wroga chorobę nogi. albo śm . Zadawanie lub podkładanie choroby stosują źli ludzie w innych krajach Europy. (Soldanrieppfc Gesch. które się urodziło nieżywe. „Dla zniweczenia tych czarów. zachoruje od tego na nogę. apotropejów i tym podobnych czarów. Niemcy w średnich wiekach oskarżali czarowników. 1887 XI 19P). j. byra u iudów europejskich w wiekach średnich powszechną i surowo karaną. należy zamknąć w mm na dobę koguta. kurę lub parę królików. iż choroby można komuś przez nienawiść lub złość napędzie. którego trzeba z ucha wypędzić. gwoźdź i tp. że hrabiemu Wilhelmowi z Angouleme. I Seroom (w Bośni i Hercegowinie) chorobę lub nieszczęście można zadać" ludziom.11 I.16 do kogo pole należy. szmatę. 200). której ślady goto wano. Dość przezwać kogoś gnidą czy żmiją. czarownicy zapomocą amuletów. W r. majster „zakłada na jak'eś zło t. żeby się tem okadzić" (oodkurzyć). Ze tu wymienię tylko jeden przykład: W Akwitanr. Albo „wodę pozostałą z obmycia dziecka.'posieka się na drobne kawałki. przy zaklęciu gotuje się w garnku razem z gwoździami. Zakrętki tej nie wolno niszczyć. zadała suchot. wystarczy przejść po krokach czyli wstąpić w ślady osoby. spalono 1023 r. iż budując dom. bierze się ziemi ze śiadów jego stóp. 118). ani nawet żąć zboża dopóki jej znachor nie zażegna. a w takiej chacie wyginie wszystke co do nogi. że czarownice zadawają człowekowi choroby. gdy żaba zdechnie (Od Horodenki). Wiara. nawet drobiu 1 . któremu chce się szkodzić. bydłu. czerepami i innem. kob. lecz gospodarstwu nic już poten: nie szkodzi". aż garnek pęknie. 1128 służba hr Dietricha z Alzacji spaliła białogłowę.K -i po dziewięciu dniach wylewa ją p r zed progiem chaty.etę. igłami. Hexen Mfinchen 1S. a osoba. przed zamieszkaniem nowego demu. w nocy zakopie ten garnek z mięsa w samym rogu cha+y na zatylu. Bóhm. podrzucając pod próg domu albo btajni stare gnaty. włoży do garnka i nalewa wodą n enapoczętą (czerpaną przed wschodem słońca). na pomor bydła" i t. cy „dostać kawałeczek ubrania tej meprzyjaciółki. na chorobę.

Mięsak sutka, nowotwór złośliwy.

Rak sutka, nowotwót złośliwy.

Absces zimny (RopieńIgrużliczy)

Zniekształcf lit stopy na tle tabehu (wiądu rajenia)

Zdjęcia fotograf, zs zbiorów Dr. Henryka Hilarowicza. docenta umw. lwow.

styin dowodem", iż pacjentka chorowała z przyczyny owej nieprzyjaciółki. (St. LJlanowska Łotysze Zbiór antro. 1891 XV. 275-6). Choroby nabawia się zdaniem Żydów w Polsce ten, kto podniesie na drodze leża.cą szmatę, wierzą bowiem, że podrzucona została przez chorego, który się w ten sposób pozbywa choroby. Nie tylko ludy europejskie, ale także Murzyni i Indjanie żywią silną wiarę w siłę magiczną przedmiotów, podrzuconych pod próg domostwa, mających moc sprowadzenia choroby a nawet śmierci. W starożytnem państwie rzymskiem posługiwano się czarami nie tylko dla przysłużenia się ludziom np. w celach zdrowotnych, ale także na szkodę zdrowia, mienia, życia człowieka. Trudnili się tem rzemiosłem czarodzieje, zwani magami albo złoczyńcami (malefici). Wiara w podłożenie lub zadanie choroby sięga czasów pierwotnych i jest przeżytkiem t. z. letyszyzmu czyli wiary w ducha, wcielonego w dany przedmiot. Zasadza się bowiem na wyobrażeniu, że choroba albo duch choroby, może być wcielony w kamień, drzewo lub tym podobne ciało. Czarownicy plemion barbarzyńskich usuwają przyczynę zadanej choroby dobywaniem ducha chorobotwórczego z chorych w pos.aci kamienia „uraz'nego" „martwej" kości i tp. przedmiotów lub wprost wysysaniem. Indjanin w rzeczpospolitej Boliwskiej pociera pieniądz 0 "skórę chorego, a włożywszy tę monetę do garnka, zostawia ją na drodze, którędy nieprzyjaciel ma przechodzić, by zarazę na niego przenieść. Wśród ludów pierwotnych rozpowszechnione jest przekonanie, że bole. „kłócia" i tym podobne cierpienia powoduje zły duch, czarownik albo wróg przez zadanie choremu ostrych przedmiotów, jak np. ości, źdźbła, które dopiero przez zamawianie wydobywa się z ciała. 1 wydzielin ciała ludzkiego lub zwierzęcego używają do czarów a przeciw nim łajna i uryny jako środków leczniczych i ochronnych. Posługują się niemi, zwłaszcza przeciw urokom na bydło, ludy słowiańskie, germańskie a przeciw złym oczom ludy w Afryce, Indjach, Małej Azji. Wiarę w skuteczność zadania przedmiotów podrzuconych pod próg domu, mających moc sprowadzenia choroby a nawet śmierci, spotykamy niemal u wszystkich znanych mi narodów.

Sposoby leczenia.
Ponieważ lecznictwo pierwotne należało do czynności obrzędowych, przeto pierwsi lekarze byli kapłanami albo wróżami (zamawiaczami). Oni przeto leczyli lud i chronili go od chorób, a czynnościami, do tego celu zmierzającemi, były: ofiary, zamawiania, modły, pociąganie lub ochuchanie chorych członków i"t. p. Rolę tych l-.apłanów-lekarzy objęli u nas w spadku czarodzieje i czarownice, wróże, znachorzy, zamawiaczki i t. p Ofiarę pogańską przypominają — przy leczeniu i czarach naszego ludu — nakazy p o s t ó w albo przynajmniej zażywania na c z c z o tych lub owych śicdków guślarskich czy leczniczych, a te same warunki wymagane były przy krwawych ofiarach. Oprócz leczenia przyrodzonemi środkami posługuje się nasz

lud — podobnie jak inne ludy — środkami nadprzyrodzonemi, jakiemi są gusła, zamawiania, przymierzanie, czary i t. p. A nawet powiedzieć można, że „im większa cudowność, niezwyczajne użycie środków, tem większa wiara w pewniejsze uleczenie". (A. Petrów Lud Dobrzyński w Zbiorze wiad. antrop. 1878 II 136). Terapia ludu polskiego bywa następstwem etjologji ludowej. Choroby leczy się, usuwając nadprzyrodzoną przyczynę, która je spowodowała. Takiem na przykład jest leczenie liszaja przez lud ziemi Dobrzyńskiej: „Liszajów dostaje się, gdy się przejdzie przez miejsce, gdzie się 1 oń tarza". Chcąc się więc pozbyć liszajów, należy napowrót przejść przez to miejsce. W Mławskiem zdają się na „los szczęścia" t. j. na przypadek. Wykopuje się dwa dołki: jeden na życie, drugi na śmierć i wsadza się na chybi - trafi chorego w którykolwiek z nich. Jeżeli trafi na dołek życia, to wyzdrowieje, przeciwnie, umrze. Środki leczenia naszych włościan — jak w ogóle farmakologję ludową — podzielić można na dwie kategorje: leków właściwych t. j. materjalnych i mistycznych. Z dwu tych gałęzi leków, oświęconych wiekową tradycją, zajmuje nas tu ta druga. Sposoby mistycznego leczenia polegają przedewszystkiem na usunięciu lub przeniesieniu, pozbyciu się choroby. Zgodnie więc z me dycyną ludów europejskich zalecają u nas chorobę: 1. P r z y g w o źd z i ć. Oto gwóźdź, kołek lub klin, którym dotyka się chorego, zabija się w pień drzewa albo w ziemię, a środek ten przynosi chorobę z człowieka na drzewo, w ziemię i tam się ją przybija. Można też zaświdrować, zaszpuntować chorobę, w tym celu wydrąża się mały otwór w drzewie, zapycha się tu włosy, paznokcie lub części ubrania chorego, i zatyka kołkiem lub klinem. 2. Zaszczepić chorobę (płciową albo skórną), można przenosząc ją na dziewczęta, kobiety, mężczyzni a nawet zwierzęta, w tej myśli, że one chorobę zabiorą, a chory je straci i wyzdrowieje. 3. Zaleca się zakląć chorobę, przykuć ją do pewnego miejsca zamówieniem, amuletem i t. p. środkami czarodziejskiemi, aby uczynić ciało bezpieczne na razy i ciosy. 4. Zakopać chorego włosy, paznokcie, wydzieliny (pot, mocz i t. p.) w ziemię, pod ogniskiem, w mrowisku a chory wyzdrowieje. 5. Rzucić na wodę części ubioru chorego, koszulkę dziecka, do rzeki, aby choroba z ubraniem odpłynęła. 6. Spalić chorobę: Robi się bałwanka, lalkę, chochoł, przedstawiające osobę, którą się ma oczarować albo zamawiać i rzuca się je w ogień. 7. Zapiec, przypiec chorobę: Dziecię — bo na niem praktykują ten sposób leczenia — wsuwa się do pieca albo piecze się bułkę, zastępującą dziecko i rzuca ją na wodę. 8. Odrzucić precz chorobę: Środek ten polega na wyrzuceniu chorej części lub ubrania chorego poza siebie, za plecy, przez głowę, nie oglądając się. Kto porzucony przedmiot podejmie, na tego przenosi się choroba. 9. Sprzedać: Chore dziecko (lub nieuchowane bydlę) matka (gospodarz) sprzedaje lub darowuje. 10. Wymieniać, zamieniać: Odmienione przez boginkę dziecko, matka lub znachorka wymienia na swoje. 11. Odpisać, zapisać: Na chlebie lub papierze wypisuje się imię chorego i daje się do zjedzenia. 12. Nakarmić: Chleb po zetknięciu go z chorym, daje się zwierzęciu (psu) do zjedzenia, wskutek czego choroba na nie przechodzi. 13. Mierzyć: Chorego, leżącego na ziemi, mierzą nicią

lub sznurkiem wzdłuż (cd stóp do głowy) i wszeiz (ruzkrzyżowar.ych rąK) a gdy długość równa się szerokości, co daje nadzieję wyzdrowienia, odbywa się zazwyczaj zamawianie i picie wody, której ostatek wylewa się do rzeki. 14. Odliczyć, liczyć wstecz: Przez liczenie od pewnej liczby np. 9 do 8, 8 do 7 i t. d. dochodź, się du zera i tym sposobem sprowadza się chorobę do zaniku. 15. Dotykać chorego ręką lub kością, naciskać, ścierać cnore c ?śc ciała, przez ,:o usuwa się niewidzialne przyczyny choroby. 16. Obwieść, okolić bolące miejsce kośćmi umarłego lub częściami ci ła wierz :ego. 17 Zegnać znakiem krzyża dotknięte chorobą części c ira. 18. Splunąć na cnorobę lub opluć sprawcę choroby (np. uroki) najskutec iiei śliną na czczo. Można też chorobę zdmuchnąc, ochL,chać lub zlizać śliną chore miejsce przez matkę pacjenta łloo chorobę oblizać przez psa. 19. Lać ołów, wosk, albo rzucać węgle na wodę, f by się przekonać o sprawcy choroby, a następnie wodę tę pM „ako lekarstwo. 20. Zlewać lub zmywać bolące człon«.i chorego, >oczem w odę wylać na rozstajne drogi, a kto przez to miejsce przejdzie, przejmie na sit bie chorobę. 21. Naparzać bolące miejsca parą zagotowanych ziół. Podkurzać, okadzać, włosarn, sierścią, tłuszczem, ziołami i t p. 22. Zawiązać lub rozwiązać: Środek ten polegał pierwotnie na związaniu chorego i uwolnieniu go z tych więzów, co wpływać miało na wyzwolenie chorego z pęt demona, sprawcy choroby a póz'me) skizepło do symbolu robienia węzłów lub obwiązywania nicią. 23. Przeciągać, przesuwać chorego, ocierać się przez rozłupane drzewo, przez płoty, obwarzanki i t. p. przedmioty. 24. Odwrócić zadaną chorobę przez zawieszenie j e j na drzewo, podłożenie pod kamień i t. p. 25. Pokazać figę, przez co chorobę zadaną przez uwiązanie lub oczarowanie, odrzuca się precz. 26. Zamodlić, zażegnać chorobę zapomocą pacierzy, śpiewów. 27. Odpokutować, t. j. nałożyć sobie karę, pokutę, by się uwolnić od choroby, złożyć ofiarę celem odzyskania zdrowia. 28. Zatańczyć chorobę, tj. tańcem zniewolić demona choroby do opuszczenia ciała. U wszystkich ludów europejskich, podobnie jak u nas, nakazuje się przy takiem leczeniu me oglądać się za siebie, mc nie mówić, iść o północy, na w i t k u księżyca, nago i t. p. Niektóre z tych środków, jak np. rzucan-e części ciała po za Siebie, bez oglądania s.ę, praktykowane było w starożytności, mamy tego siady w Odysei, eiegjach Tybula, Eklogach Wergilego, który wyraźnie powiada: „Rzuć je nad bieżącym potokiem przez głowę i nie oglądaj się". Jako często wymieniony warunek skuteczności czarów i leczenia podaje już biblja milczenie (Elizeusz). Lud polski 'na Czerwonej Rusi; „wyobraża sobie chorooę ;ako siedzący w człowieku ból, który koniecznie na zewrątrz wydobyć potrzeba" Do wydobycia go służy przekłucie, spalenie ub zamówienie. Zarówno z naszym i lud ruski pojmuje chorobę jako stote żywą, demoniczną, mającą siedlisko swe w ciele :łowicka. Z tego założenia wychodząc, stosuje swe sposoby leczenia. Aby się pozbyć cncroby, stara się ją „zohydzić podawaniem najobrzydliwszycn leków, np. łajna, różnych goryczy" (i ostrości) lub też zmusić ją do ustąpienia, podając np. środki wym5otne, silnie czyszczące, odwar z kolczastych roślin, mających „kłuć i niepokoić cho-

robę". Aby obrzydzić chorobie pobyt w ciele pacjenta, dają mu np. w Małopolsce pająka w śliwce, tak żeby chory o tem nie wiedział. Niekiedy jednak takiem postępowaniem „rozzłoszczą się chorobę" a tem samem powoduje „wzmocnienie cierpień chorego". Dlatego stosowaną bywa przeciwna zasada, polegająca na tem, aby „ d o g o d z i ć c h o r o b i e , unikać wszystkiego, coby ją podrażnić mogło ( z a g n i e w a ć"), wtedy ona ma uspokoić się, a częstokroć opuszcza chorego i na zawsze". (F. Wereńko Przyczynek lecznictwa ludowego w Materjałach antropol. 1896 I 106). Lud nad jeziorem Onegą, podobnie jak inne pierwotne ludy, uważa ciało ludzkie za nieśmiertelne, „żyłoby ono bez końca", gdyby nie działanie złych duchów i czarów. Wszelka zatem choroba jest „napaścią złośliwego demona" np. „uosobionej cholery" aibo „zadaniem" jakiej złośliwej osoby np. czarownicy. Takiemu pojmowaniu choroby odpowiada sposób leczenia.- przybiera ono postać czynnej reakcji przeciw „niewidzialnej, a osobowej jakiejś potędze 4 '. Oneżanie stosują więc następujące środki lecznicze: Choroby u t i u m wyrąbać należy siek.erą, febrę nastraszyć zbiciem chorego, suchoty zniewolić do wejścia w kotkę, a tę wynieść do lasu. Inne choroby ubłagać trzeba prośbą i potulnośclą, jak np. ospę „matuchnę". Zamawiaczka, zwana w Bulgarji babiczką (babka) zbiera, suszy i warzy zioła, zazwyczaj o północy albo przed zachodem słońca, kładzie je pod progiem, w kącie, lub innem osobliwem miejscu, zawsze w tajemniczy sposób, a zioła te mają cudowną moc, „nie leczą zaś choroby w sensie fizjologicznym, lecz wypędzają, egzorcyzmują złego ducha choroby, który częstokroć jedynie z lenistwa i chęci używania obrał sobie za mieszkanie ciało chorego, najchętniej majętnego, gdzie na miękiein łożu może się wylęgiwać, spożywać wytworne potrawy, spijać orzeźwiające napoje". Ponieważ demon choroby ma u Bułgarów i Macedończyków właściwości, przymioty i wady człowieka, przeto można go z uzurpowanego siedliska, w którem się zagnieździł, wypędzić przez podanie mu gorżkich, wstrętnych potraw, których, jak każdy z nas, nie znosi. Natomiast wywabiają z dziecka glisty — jak u nas na wsi — zapomocą podawania im słodkich potraw. W zaczepne] łub odporne] walce z temi nieczystemi siłami po sługują się zachodnie ludy europejskie wodą. ogniem, wrzawą, obchodzeniem (zataczaniem koła lub oborywaniem), odwracaniem się lub tylko milczeniem. Do środków odwracających ducha, zło, chorobę i tym podobne istoty demoniczne należą przedmioty raniące, jak np. cierń, kamień, substancje gryzące np. sól, silnym zapachem obdarzone np. smoła, czosnek, środki budzącejobrzydzenie np. mocz, ślina. Talmud (Tcsefta Sabbat) z III wieku po Chrystusie zaleca jako środek leczniczy przeciw drżeniu członków i kurczom „przestraszyć chorego", środka tego przestrzegają do dziś Słowianie i ludy germańskie. Leczenie u ludów romańskich i Germanów było obrzędem rozpadającym na dwie kategorje: zaklęć i odczynień, ie zaś polegały na cdDędzaniu złych duchów, później na przywoływaniu na pomoc dobrych U wszystkich ludów pojmowano albo jeszcze pojmują chorobę jako działanie złych duchów, a przy pomocy obrzędowych czynności można je odpędzić, odstraszyć, albo pozyskać, przejednać i przez to chorobę oddalić, czy też zdrowego przed słabością ustrzec lub

zapobiec, aby nie chorował. W demonizmie tkwią korzenie lecznictwa wszystkich ludów, w czynnościach obrzędowych, w aktach kultu znajdują się źródła terapji i profilektyki ludowej. Na ziemiach Rzeczypospolitej polskiej trwa od niepamiętnych czasów między ludem a inteligencją wymiana środków leczniczych. „Z dworu przez sługi rozchodzą się one na wieś do znachorek i odwrotnie od znachorek dostają się do dworu, skąd znowu wracają między lud mniej lub więcej zmienione". (A. Pcdbereski Materjały ludu. W'Zbiorze wiad. antrop. 1880 IV 74). Do tej kategorji środków, zapobiegających chorobom, należą talizmany i amulety, któremi posługuje się lud nasz od wieków. Listy z nieba spadłe to taki talizman, używany przez nasze chłopstwo przeciw wszelkim przypadłościom, chroniący od nieszczęścia, wojny, głodu i moru; sięgają one wieków średnich a znane są nietylko Słowianom południowym (knjige gromownice), ale także i ludom germańskim, (np. gredoria w kościele Św. Michała w St. Germain—Am Urquell 1890 6 6 - 8 ) . Cudowną, magiczną siłę leczniczą posiadają w Bośni i Hercegowinie, tak u chrześcijan, jak i u Mahometan t. z. zapisy, odnoszące się do powszechnego na Wschodzie zwyczaju podawania poszczególnych miejsc z koranu pad drzwiami, na sprzętach lub naczyniach domu. Wierzą oni, iż tak zapisane przedmioty chronią ich posiadaczy od bolu, zła, nieszczęścia. Serbom — jak nam — wystarczy kawałek papieru z odpisem jakiegoś wyjątku z ewangelji albo jakiejś modlitwy, przypisują zaś siłę leczniczą pismu samemu. Zdarza się, że Mahometanie w razie gdy amulet dany przez Hodżę nie pomaga, biorą od kapłana chrześcijańskiego amulet z ewangelją. Najstarsi lekarze, jak np. Galenus, chwalą amulet egipski przeciw dolegliwościom żołądka a Serenus Sammonicus zalecał noszenie na szyi zawieszony papier z formułką Abrakadabra, przeciw febrze. Przez całe wieki średnie, niemal do XVI w., posługiwała się medycyna takowemi środkami, a lecznictwo ludowe w Europie i innych częściach świata nie pozbyło się ich do dnia dzisiejszego. Do niedawna leczono u nas ukąszenie od żmiji w następujący sposób: „Zawieszano żmiję u pułapu, siekąc ją rózgami i zbierając w podstawione naczynie ślinę z jadu" a jadu tego używano jako lekarstwa przeciw ukąszeniu. Metoda ta polega na zasadzie błędnie stosowanej analogji, że „podobne leczy się podobnem". Często opiera się jeno na podobieństwie kształtu lub koloru rośliny, zwierzęcia, wogóle środka leczniczego, do choroby. Sposób ten leczenia, przypominający seroterapję, nazywa się w medycynie sympatycznym albo sympatetycznym. Nazwa ta pochodzi z wyobrażenia, że między słabością (czy chorym) a lekarstwem (sposobem leczenia) zachodzi współczucie, (stąd nazwa „sympatycznych środków") jakiś związek wewnętrzny, niewidoczny, tajemniczy. W przeciwstawieniu do naturalnego, bezpośredniego sposobu leczenia, są środki sympatyczne nadzwyczajne i działające nawet na odległość, dlatego właśnie, że są magiczne. Przeżytki takiego leczenia pokutują do dziś we współczesnej homeopatji a nawet w t. z. analizie newralnej G. Jagera. Lud nasz trzyma się tej odwiecznej metody leczenia, znanej u wszystkich ludów i mającej za sobą praktykę kilku tysięcy lat.

22
„Czerwone upławy" leczą kobiety wiejskie z okolicy Żarek i Siewierza „dając do wypicia z wódką trzy lub dziewięć k o r a l i utłuczonych na proszek" (M. Fedorowski Lud 1889 II 269). Kobietom, doświadczającym zbytecznego k r w o t o k u , zalecają w Lubelskiem naparzenia z k r w a w n i k a (millefolium) (J. Gluziński w Archiwum domowem 1856). Upławy k r w i maciczne leczą w Poznańskiem w ó d k ą c z e r w o n o zabarwioną (lub czerwonym winem). Zalecał to już Haur w Składzie albo Skarbcu sekretów ekonomicznych (Kraków 1693), dodając inne tego rodzaju lekarstwa: K o r a l o w y pączek pić w winie, albo zawiązać palce u nóg c z e r w o n y m sznurkiem. Góralki w okolicy Zakopanego, nie mające dłuższy czas regularności, piją krwawnik gotowany w czerwonym winie. Górale w Tatrach leczą c z e r w o n k ę , jedząc kmin z bryndzą uskwarzoną na panewce do c z e r w o n o ś c i . W innych stronach Polski i na Rusi dają do picia suszoną krew rozmaitych zwierząt: zajęczą, niedźwiedzią, króliczą. Zasada terapji sympatycznej, że chorobę leczą najskuteczniej podobne do niej lekarstwa, stosowaną była w Polsce średniowiecznej. Marcin z Urzędowa utrzymuje w Herbarzu polskim (1595), że j ę z y c z k o w e ziele (babia jagoda), zawieszone dzieciom na szyi, uzdrawia dolegliwości językowe. S. Syreński zapewnia w Zielniku (Kraków 1613) że liście b r o d a w n i k a (podróżnik turecki), użyte zamiast sałaty, spędzają b r o d a wki z ciała, że wszelkie g a d z i n y uciekają od tego, ktoby miał przy sobie ż m i j o w c a (Arum), że połamane kości spaja plastrowaniem ż y w o k o s t, że s e r c a drżenie usuwa s e r d e c z n i k, zwany także serdeczne m zielem, że Matki boskiej w ł o s k i białe (Asplenium) dają gęste i piękne w ł o s y , że trzy listki szalwji (Zwiesinosek), na czczo zażyte, służą przeciw t r z e c i ą c z c e (tercjannie), c z t e r y listki przeciwczwartaczce (kwartannie). Symbolikę tę lekarską, osnutą na podobieństwie lub różnicy cech danej choroby i jej lekarstwa, polecały już „Ogrody zdrowia" i „Herbarze" średniowieczne. Przytoczę z nich jeszcze kilka przykładów, do dziś przez lud nasz praktykowanych: Kora bzu, skrobana n a d ó ł , sprawia p r z e c z y s z c z e n i e , d o g ó r y skrobana sprawia w y m i o t y , (skrobana w obu kierunkach, daje spółcześnie o b a s k u t k i ) . Rana, pochodząca od ukąszenia p s a wściekłego, goi się najprędzej pod popiołem, upalonym z sierści tego samego p s a . Naróść twardą na ciele, zwaną wilczem mięsem, wyleczyć t. j. wygryźć może jedynie człowiek, który jadł w życiu swem w i l k a (od Gniezna). Przeciw mądrze (bóle maciczne) zażywają odwaru z korzeni madrowca (Czarny Dunajec). Na twarz z r ó ż ą przykładają liście z kwiatu r ó ż y (Łapczyca). Na wrzód, zwany świniakiem, przykładają ś w i ń s k i e łajno lub słomę, na której leżał w i e p r z a k (z Moszczenicy). Wrzód na nodze, zwany ż y d ó w k ą, leczą w Pierzchowie ocieraniem się chorej częścią ciała o żydówkę. „Jęczmień na oku wycierają przepalonem ziarnkiem jęczmienia trzy razy, a potem to ziarnko wrzucają w ogień, mówiąc: Nic - em ci nie zrobił złego, Złaź z oka mojego.

23
(M. Cisek Materjały z Zołyni. Zbiór antrop. !889 XIII 70). Bolący z ą b okadzają Wieśniacy w Płudach dymem przypalonego z ę b a końskiego. Boi w k r z y z a c h leczą w Kaliskiem wyrąbując o wschodzie słońca siekierą trzy k r z y ż e na trzech belkach, podtrzymujących powałę. Górala białosórskiego na chorobę z przestraszenia okadzają szczyptą włosów z głowy tego, który go przestraszył. Jeżeli kto dostał gorącz! i z p r z e r a ż e n i a , może być wyleczony p r z est r a c h e m . N; stosowaniu zasady wybijania klina klinem polega leczenie „zadanei" choroby, którą lud nasz u s t r z a ł e m zwie. należy j ą o s t r z e l i ć prochem s t r z e l n i c z y m , albo w y s t r z a ł e m nabitej strzelby, na której lufie chory położył palec. (Z p Radzyńskiego). Postrzałem (paraliżem) rażonego m< czą w odwarze rośliny, zwane; również p o s t r z a ł e m . Na gościec skuteczne jest „ g o ś ć o w e z i e l e " podobne do rybiej miętki (Łodygowice). Karbunkuł, na Kaszubach zwany w y d r ą , radzi lud tamtejszy otworzyć pazurami w y d r y , a chory będzie uleczony. Chorobę z po d ź w i g n i ę ci a leczą Kaszuti zeskrobując z przedmiotu, który chory p o d n o s i ł , cząstki i pijąc je z wodą. Kto dostał f e b r y od kwaśnego mleka, musi pić go dużo ze solą, tego zaś, który nabawrł się febry przez k ą p a n i e , oblewają znienacka wodą zimną lub wrzucaią do w o d y . Przeciw z a t w a r d z e n i u jedzą jajo na t w a r d o (Z nad Raby). S u c h o t y leczą kąpielami w odwarze z cykorji, zwanej przez Krakowian s u c h o t n i k l e m , który podają także wewnętizme (pod Jordanowem). Krowę chorą na ż a b ę leczyły baby w Brzeskiem 1869 r. wpuszczając krowie do gardła żywą ż a b ę, w Bocheńskiem moczyły krowę z zapucnmętą gębą w wodzie (w putni), do której wpuściły kilka żywych żab. (Br. Gustawicz w Zbiorze antrop. 1881 V 125). Jednym z'warunków skuteczności owych środków bywa zadanie ich przez osobę innei płci, bo wówczas sympatja jest silniejsza. W wyboize środków czy zabiegów leczniczych i lud ruski przestrzega „symboliki lekarskiej, osnutej na podobieństwie lub różnicy cech zewnętrznych lub właściwości wewnętrznych danego cierpienia i ieku". I tak np „w chorobach kobiet przy k r w o t o k a c h są pomocne wino c z e r w o n e i rośliny o kwiatach c z e r w o n y c h , przy upławach zaś b i a ł y c h , wino b i a ł e oraz rośliny o kwiatach b i a ł y c h . " „Przy s u c h o t a c h pomocne są w pewien sposób spreparowane p ł u c a z sercem zdrowego cielęcia'". Gdy dziecko n " e r o ś n i e , dobrze jest kąpać je w odwarze z młodych wierzchołków rozmaitych drzew i krzewów- „Kora w i ś n i o w a z g ó r y na d ó ł skrobana, sprowadza p e r i o d z a t r z y m a n y , gdy przeciwnie, skorbana z dołu ku g ó r z e , p o w s t r z y m u j e k r w o t o k " i t. d. (F. Wereńko. Przyczynek do lecznictwa lud. Materjaly antiopul. 1896 I 107). Na rany w nogach od podbica się („p.dpij") przykładają na Rusi świeże liście podbiału („pidpił") na podstawie analogji (językowej) środka z chorobą. W biciu s e r c a podają wewnętrznie odwar s e r d e c z n i k a (na Ukrainie). I lecznictwo ludu włoskiego opiera się na zasadzie analogji między chorobą a lekiem. Źćłtaczkę leczy się za pomocą przedmiotu koloru żółtego, różę — przedmiotem różowym. Albo s+.arają s i ę — j a k powiada staropolskie pizysłowie:—klin klinem wyb : ć: gorączka z przelęknienia może byc wyleczona prze-

czyli że skutek podobny jest do swej przyczyny". leczy noszenie na ciele amuletu podobnego tej chorobie lub zawieszenie podobizny serca. (St. jedynie naśladując tenże skutek". w myśl starożytnej zasady similis simili gaudet. przyłożona na ranę. I Łotysze trzymają sie odwiecznej metody leczniczej. iż rzecz. która chorobsko spowodowała. I. Na z ó ł t a c z k ę i wszystkie choroby ż ó ł c i o w e ludy barbarzyńskie używają żółtych kwiatów. znanem pod nazwą sympatycznego. k ł u j lekko nożem zbolałe miejsce". należy jej trochę wypić. „że podobne wywołuje podobne. w kościele. to stanie się i z chorobą. Ukąszenie psa wściekłego leczy sierść tego psa. (B. albo „koszulę chorego zawiesić na drzewie. serce. że chory organ np. Frazer (The golden Bough I 52 i Totemism and Exogamy London 1910) upatruje istotę magji w tem zasadniczem prawie. Na podstawie tego prawa podobieństwa „szaman (czarnoksiężnik) wnosi. Cierpienie w jamie ustnej. Ulanowska Łotysze Zbiór wiadom. rozpowszechnionej u ciemnych mas ludów zachodnio europejskich. 1891 XV 278). Ten pierwszy rodzaj lecznictwa nazywają bierną formą sympatycznego leczenia. Znachorka kazała przynieść z g r o b u tej baby piasku. kogo się chce zabić. mającej wyobrażać tego. Segel Wierzenia żydów Lud 1897 (II 54). gdy pomagał ją myć i z tego zachorował. jakiego pragnie. objawiającem się u ludów we w s z y s t k i c h c z ę ś c i a c h ś w i a t a . nerek itp. naparzyć i dać mu się napić—pomogło mu to odrazu. Polega ono na zasadzie. albo obraz sam usuwa chorobę czy zło. których nasz lud używa. wątrobę. I tak np. albo jej pokrewna. Zawieszenie pewnej kategorji amuletów opiera się na wierze. antropol." Podobieństwo nazwy roślin z nazwą sprawców choroby powoduje u Cherokezów w Karolinie północnej wybór ziół do celów leczniczych. którą na ten cel mają w domach. we Włoszech dotknięcie żabki srebrnej. a gdy się ją trafi. W. Choremu na p ł u c a Żydzi zalecają jeść p ł u c a cielęce. na rozstaju.24 strachem. „Przeciwko chorobie morskiej najlepszym specyfikiem jest woda morska. a z krzyża jej naskrobać drzewa. Na tej zasadzie powstała następująca porada lecznicza wśród ludności żydowskiej: „Gdy czujesz kłucie w boku. iż może wywołać każdy skutek. a kto ją zdejmie. G. znajdujemy te same środki lecznicze. usuwać ma u nas przyłożenie żaby. użyta jako lekarstwo. że co człowiek z obrazem (symbolem) przedsięwez'mie. Oto przykład: Łotysz przestraszył się baby z m a r ł e j . to pomaga. padnie trupem ten. nerki. w tym go skąpać. drugi formą czynną.: R ó ż a — L e j a w 9 kolumnach po 9 razy. Tego samego sposobu używa lud nasz w lecznictwie. Środki sympatyczne . Zachował się w puszczy kurpiowskiej z odległej starożytności sposób zabicia nieobecnego człowieka: Strzela się do woskowej figurki. R ó ż ę czerwonkę leczyła żydówka przykładając do bolączki skrawek papieru z napisem hebr. pomaga. zwane pospolicie żabką. W najbardziej wysuniętej na południe wyspie europejskiej. w Sycylji. kogo przedstawia. „nasłane przez j e l e n i a choroby leczyć mają zioła noszące nazwę popularną j e l e n i c h oczu. na ołtarzu. Należą do nich przedewszystkiem leki oparte na zasadzie: co zaszkodziło. obmyć się nią i patrzeć na morze". ten przejmie chorobę. albo jelenich języków".

ile chory ma paroksyzmów. że ciało złodzieja powoli zgnije i rozpadnie się. gdy „fizyczna czynność zostanie zniesiona". na odległość. to wszystko owa osoba odczuje. które przyciągają do siebie chorobę i giną. Zasadę tę magji mieni Frazer błędnem stosowaniem kojarzenia się wyobrażeń (B. zawiązuje nitkę naokoło palca. Lud 1912 XVIII. którą zawiązano supełek na czyjąś szkodę. jak te gałganki jego ubrania. że „co się dzieje z jednym ze złączonych ze sobą przedmiotów." Z czasem rozciąga się wpływ tej magicznej siły (sympatji) na przedmioty nie należące do siebie. Z tej zasady „czarnoksiężnik wnosi. dzięki czemu „podobne praktyki wywołują podobne zjawiska". Leczenie sympatetyczne polega też na przeniesieniu choroby z człowieka czy zwierzęcia na inne żyjące istoty lub przedmioty martwe. służy do przeniesienia zimnicy przez zawiązanie tylu supełków. przenosi na inne istoty żyjące. z. zakrętków w zbożu. do drzewa. poczem obwiązuje nią drzewo. jakby jej było czynione".25 obu kategoryj stosowane są najczęściej w połączeniu z praktykami i czarami. złodzieja. w części lub w całości. które skuteczność Jęków potęgują. to stanie się i z drugim. Już Syreński zalecał w Zielniku swym z 16 stulecia chorym na t. Do praktyk czarodziejskich należy robienie t. Cząstka z ubrania np. albo trzymając przy sobie np. Do podobnych środków czarodziejskich należy obwiązywanie sznurem lub wstążką chorej części ciała. W liczbie pierwotnych środków sztuki czarodziejskiej spotykamy również paralelizm czynności danej osoby i zjawisk natury. Ta sama nitka. na śmierć czy chorobę gospodarza lub kogoś z jego rodziny. I u innych Słowian odbywa się do dziś jeszcze na wsi t. Umysł pierwotny wychodzi z tej zasady. Chłop niemiecki. z. a w miarę. nawet wtedy. aby febrę przenieść zapomocą nici na drzewo. drugą w dymie wędzić. którą wiesza chory na szyji. które były kiedyś w styczności ze sobą i nadal działają na siebie. Na całej kuli ziemskiej ujawnia się zasadnicze prawo magji (czarów). wole korzeń koszyszczka (werbeny) rozdzielić na dwie części. paznokcie). zawieszając je lub uwiązując np. jak ta część wędzona będzie s c h n ą ć i wole znienagła będzie s c h n ę ł o. że chorobę zapisuje się na karteczce. stosowane przez lud nasz. pod pewnemi warunkami. wystarczy gdy jest idealny. przestrzeganemi przy czarach w ogóle. z. 31) W przesądach i praktykach ludowych na całej kuli ziemskiej odgrywają znaczącą rolę środki sympatyczne. żaby. włożona do trumny (grobu) sprawi. który był niegdyś w styczności z daną osobą lub stanowił część jej ciała (włosy. przy odmawianiu pewnych formuł. Środki sympatyczne. W tym celu trzeba tylko połączyć się nicią sympatji z owym dalszym przedmiotem. Lud nasz posługuje się między innemi odwieczną metodą. jedną pacjentowi przywiązać na szyi. Malinowski Totemizm i egzogamia. zupełnie obce. kota. Ów wpływ czarodziejski przedmiotu na człowieka niekoniecznie ma być bezpośredni lub pośredni przez rzeczywiste zetknięcie. kuracja sympatyczna. przystępniejszym dla naszego wpływu. iż rzeczy. chory na zimnicę. która usuwa chorobę zapomocą działania na przedmiot użyty jako lekarstwo. działają jak gromo- . zasadzająca się na tem. że cokolwiekby uczynił przedmiotowi.

kozłek. które chrześcijaństwo nową myślą natchnęło. Szkodliwie oddziaływa nów. rozpowszechnione są na całej kuli ziemskiej i liczą swe istnienie na tysiące lat. tj. Grecy posługiwali się leczeniem sympatycznem na tysiąc lat przed narodzeniem Chrystusa. jak np. Metodą tą narody europejskie leczono w wiekach średnich. koszyszczko. Wielki wpływ na chorobę mają i inne ciała niebieskie. bo słabość tem silniej odnawiać się będzieNa tej samej zasadzie (analogji) wróży zaćmienie księżyca iub słońca. uchodzą za pomyślne do operacyj leczniczych. nie należy wogóle żadnych rozpoczynać robót. niepomyślne dnie w tygodniu: poniedziałek i po części piątek. żeby zioła lecznicze były skuteczne. Tak np. uwalnia go się od tej słabości. „Pierwsza lub ostatnia kwadra. przed naszą rachubą. boby szkodziły. nadawały się u nas. ze świąt i uro czystości: Wielki tydzień i Suchedni. o zmroku. ruta itp.. reumatyka.) zebrane przed w s c h o d e m słońca lub jedzone na s u r o w o . jak gwiazdy. posługują się nią do dziś ludy barbarzyńskie. nieurodzaj i klęski w gospodarstwie. chorobę na ludzi i bydło. Nasi włościanie myją się w Wielki tydzień wodą na polu albo w rzece „przed wschodem słońca. puchliny. że choroba wzmaga cię i rośnie razem z księżycem. odgrywają niemałą rolę warunki czasu i miejsca. u nas „na witku". księżyca nadają się najlepiej do leczenia". po której ubytek ten się zaczyna. po myśli przysłowia: „piątek zły początek". ja np. j. Leki zadaje się przed zachodem lub po zachodzie t. Niemniejszy wpływ mają dnie feralne. podobnie pewne pory nocy (północy) są szczególnie w tym względzie korzystne. Na nowiu—powiadają w Lubelskiem—nie można przedsiębrać żadnej kuracji. w celu zabezpieczenia się od bolaków i jadówek" (krost). Stąd wniosek. W tym czasie nie wolno zażywać lekarstw. wiosenne zrównanie dnia z nocą. odkrycia złodzieja itp. środa. Niektóre pory astronomiczne. zorza poranna i wieczorna. ale także w celu obudzenia miłości lub zaspokojenia nienawiści. wielkie mają znaczenie w lecznictwie. Środki sympatyczne. trzeba je zrywać o świcie z rosą po r anną. z doby pogańskiej. W lecznictwie naszego ludu. pokrywające się zazwyczaj z początkiem wiosny i świętami wielkanocnemi (Wielki piątek ma u ludów europejskich częste pod tym względem zastosowanie). Wpływ księżyca ma doniosłe znaczenie. stosowane nietylko w lecznictwie. Przeciw czarom służą zioła (Boże drzewko. bo wtedy działają najsilniej czary. . Lud nasz uważa za nieszczęśliwe. zimowe przesilenie dnia z nocą („Wielkie gody" od Bożego Narodzenia przez Nowy rok — aż do „Trzech Króli") i tym podobne uroczystości. na mocy bowiem analogji utrzymują. LI wszystkich Europejczyków podejmuje się leczenie np. kometa z ogonem. zwłaszcza metodą sympatyczną. Najskuteczniejszą do leczenia porą jest czas ubywającego księżyca i pełnia. wogóle zjawiska atmosferyczne.26 chroń odciągający uderzenia piorunów do ziemi. robaków w czasie ubywania księżyca. a ludy orjentalne na 5 do 6 tysięcy lat. że chcąc np. Zakopując na rozdrożu włosy chorego na kołtun. aby razem z nim zmniejszała się choroba. Niektóre dnie w tygodniu. jak u wszystkich ludów chrześcijańskich za najodpowiedniejszą porę do leczenia i czarowania w ogóle.

Za najskuteczniejsze uważane są zioła zbierane przed pełnią i ze wschodem słońca t. Ze stanu pogody w pewne dni feralne wnoszą o stanie zdrowia ludzi. Plinius w Historji naturalne! podaje liczne z czasów rzymskich przykłady kopania i zbierania zięi leczniczych przed wschodem słońca. jaki tylko spostrzegą. Cpisame (święconą kredą) choroby cieszy się w leczmciwie ludowem Europy niemałem wzięciem. ale także pewnemi wskazaniami natury mistycznej. Jak w wiekach średnich używa i dziś lud nasz roślin do leków na zewnątrz i wewnątrz. Tak np. szczaw itp. która drugiej kobiecie porwie ziele. kiedy cała przyroda budzi się do żyr a. przypisując it« moc cudowną w leczeniu.jąc w odwarze lub okadzając chorych. J a n a. rwącą po południu. Najskuteczniej działają leki zbierane w wdję św. Stosownie do tego. a napewne po zachodzie słońca. Rośliny. k edy się roślina zbiera (np. Zwyczaj obierania do czarów pory przed wschodem słońca jest starożytny. ale wogóle u Słowian. jak np. 1 89ó I 107-8). dla rozpędzenia tworzącycn się guzów (ropni). odmowieniem modlitwy bez końcowego Amen. a leczy niemi zarówno ludzi. iż się zaczęła pod złą wróżbą". aby złe siły nie miały przystępu. z u b y w a n i e m światła. warunkowana jest nie tylko czasem. gdzie się zbieia (np. zrywa wieśn tczka najczęściej pc miedzach i zaroślach. w każdej bowiem czynności swej baczy przedewszystkiem na dzień. (F. zarysowuje kredą święconą. Wereńko Przycz. mienią czarownicą. ale swoich. albo zbierano rosę przed świtem. jak i tę . określają je osełką. „Gdy w niedzielę palmową niosą palmy do święcenia. bo zioła wtedy zbierane szkodzą. godzinę jej rozpoczęcia. do lecznictwa lud. jeżeli no Nuwy rok pochmurno. „nie wolno mów ć". natonrast nie należy zbierać bezpośrednio po pełni. w maju. grzebieniem itp. spożywając je w pckaimach. W Trzebionce leczą tym sposobem obrzmienia gruczoiów. powiada nasz wieśniak. będą ludzie w tym roku chorowali (Ropczyce). ani nawet pozdrawiać. W Zgodzie. o świcie lub przed wschodem słońca) i miejscem. Materały antrop.27 Choremu na padaczkę dawano kołaczki z mąki zarobionej rosą. czy korzeń pewnej rośliny (stonogowiec. romansk>ch i germańskich ludów czerpano wodę przed wschodem słońca. W Chełmskiem gdy krowie wymię spuchnie. mające moc czarowną. Cudcwna siła lecznicza naszych roślin. p. stąd zwane ziołami świętojańskiemi (Hipe-icum per f oratjm>. że wtenczas każda roślina woła na przechodzących: „I mnie też weźcie! I ja pomogę"! (Wi. zrywają DO drodze każdy kwiatek. kobietę zbierającą ziele na ęudzej roli lub miedzy uważa lud za czarownicę. j. „z przybywaniem światła " na wiosnę. Zbierają zaś przed południem. Jana. jak bydio. określają je trzy razy nożem na płask i osełką. Kosiński Z Jeleśni Materjaly antrop 1904 VII 4o) Nie tylko u nas. zbierane] przed wschodem słońca w d z i e ń s w. chroni zdrowe lub oddala chore części ciała.) kopany jest na nowiu l u b w i e t k u k s i ę ż y c a . „Choroba dlatego zle się kończy. w przekonaniu ludu. Głośne. w tem przekonaniu. albo w drodze do chorego. otwarte słowo szkodzi leczeniu Spełniaiąc warunki nakazane przez wróża. następme smarują mio- . w głębokim lesie). Wogole chore miejsca okrąża się. Warunkiem skuteczności ma być też milczenie.

leczyła baba każąc jej przechodzić bosemi rogami przez ogień z gałązek tarniny. węgle i popiół gorący stanowią w naszem i obcem lecznictwie ludowem skuteczny środek w różnorodnych chorobach. Owe keische Persów są podobne do „magicznych kół". nie świętego. Aby ustrzec się zarazy. tak długo aż całą niemoc z nóg ogień święty wyciągnie". Ponieważ choroba pojęta jest przez ludy nieoświecone jako działanie sił nieczystych. przeciw czemu skierowane były liczne zakazy apostołów pogaństwa i soborów. Zebrania rycerstwa polskiego odbywały się w tej formie. chorą na nogi (po tyfusie). czynią to przed wschodem i po zachodzie słońca. stosują tez okładanie chore] części ciała parzącemi pokrzywami. okrążając święty ogień. St. Nadrabjanie radzą z leków sympatycznych następujący: „Otrzęsiony bierze potrzykroć na krężak (siekacz) rozżarzone węgle z ogniska. na którem się odbywają obrzędy rytualne. od zwykłego. Ogień. środek ten chroni od gradobicia (Kujawy) i sprowadza urodzaj (Sieradzkie). (Z. przysparzające im niezwykłej siły i znaczenia. Ż ó ł w na wymieniu u krowy leczy się zakreśleniem zbolałego miejsca kredą oświęconą na Trzech Króli. Przeciw hemoroidom zalecają w Lubelskiem przeciąganie przez żarzotki (zarzewie) lub popiół gorący. Pizez wszystkie ziemie germańskie był zwyczaj „witania nowego słońca tańcem dokoła ognia wiosennego". Znad Buga Lud. ma to wzbronić im przystępu do chorego miejsca. K e i s c h e starożytnych Persów są to kuliste bruzdy. a rozpiąwszy koszulę. Oto parę tej kategorji przykładów: Kobietę wiejską z Gródka nad Bugiem. Zadaniem ich jest oddzielenie przez nie zamkniętego a więc jakby poświęconego Terenu. u Słowian i ludów germańskich ofiary miały kształt koła. będącego przedmiotem kultu „pogan"Uroczyste obchodzenie albo okalanie rzeczy sakralnych należało u ludów północnych (w Skandynawji) do kultu. Zgromadzenia ludowe u Germanów zwą się R i n g (pierścień). Na Sobótkach tańczą dziewczęta w „koło". Przy uroczystościach „pogańskich" przeznaczone na ofiarę zwierzęta były przedtem w kołc prowadzone. Prastare zwyczaje i obrzędy Słowian i ludów germańskich odbywały się w kształcie koła. ognia itp. rozżarzone węgle itp. karcących okrążanie skał. polecają oborywanie roli byczkami bliźnięcemi. Od zarazy chroni też zakrywanie studni w czasie zaćmienia słońca lub księżyca (w Poznańskiem). Lwów 1897 Ul 20). a krowa wyzdrowieje. tworzą one temsamem część m i e l c a . urobione nożem. Mającemu za- . W celach leczniczych posługiwano się w 18 stuleciu rzucaniem węgli za koszulę. żarzewie.28 dem święconym. Nasi przesądni włościanie wypalają rany gorącem żelazem. U nas i innych Słowian należy „koło" do najstarszych pląsów. stąd nazwa „ k o ł a rycerskiego". sosny i różnego ziela. przeto za najskuteczniejsze środki oczyszczenia człowieka od niepamiętnych wieków służyły ogień i woda. wyrzuca je przez zanadrze na ziemię". Znany jest jako środek ochronny w naszem lecznictwie ludowem przeciąganie przez zarzewie. Otrzęsienie — jak sama nazwa choroby wskazuje — pochodzi od strzęsienia się podczas jazdy lub biegania. a więc w czasie ponowania duchów. używanych do średniowiecznych i nowożytnych czarów.

ypują pieprzem. różę okadzają suszonym językiem lisim (Tęczynek). np. że „przez cudowne wrzucanie ludzi chorych lub umarłych do pieca potraT/ł ich uzdrawiać i wskrzeszać". Celem wywołania perjOdu radzą na Białorusi siadywać na miejscu wygrzanem przez świeżo wyjęty z pieca bochenek chleba. wspomina o tem M. (A. Z. 1397 III 54) Ogień od tys . używają też ogrzewania z dołu ciepłem z rozżarzonych węgli lub rozpalonym kamieniem. gdzie p^rzą sie aż do niemocy" (W. Okadzanie chorego należy do powszechnie używanych środków leczniczych. i. Śmiertelnie chorym Litwinom pruskim podawano jako lekarstwo popiol z wiecznego ognia. ęcy lat używany był jako środek leczniczy w różnych chorobach. okadzają też zielem śwęconetn lub wiankami (z okolic Kalisza). wypalanie ran na nodze płomieniem z odłamku wrzeciona. zebranemi w wilję Bożego narodzenia (Skałat). ada: „Co og-. sympatyczną terapję ognia. Hcnmg Kómgsberg 1812 1 132).29 •nokcicę każą „podgarnąć do trzeciego razu bolesnemi palcami ogień na ogn sku". Aby się pozbyć brodawki. znane jest nie tylko w Polsce (ziemi krakowskiej). czarciem łajnem od .eń nie wyleczy.wyd. ile Się ma brodawek. zmieszany z masłem i kipiącem mlekiem. Piotrze). gdy „listek upadł". Na ten jego zbawienny skutek naprowadzić mogła codzienna obserwacja oczyszczalącego wpływu ognia. po wyjęciu chleba. (ii W-Scgel Wierzenia i lecznictwo Żydów LUL. Katar i chrypkę usuwać mają „naparzenia skubanego pierza" a mianowicie: mężczyzna kadzi nos i usta dymem z pierza kurzego. Wrzody i rany „zadane". jak pękają. K^akó. Szuchewicz Huculszczyzna. aby r. Żydzi w Polsce każą choremu „trzy razy do komina dmuchnąć . Apokryficzne podanie o Chrystusie (św. Przeciw febrze nakadzają się oścmi z ryby. T. tyle ziarn grochu. aby nie słyszeć. Ponieważ bezpośredni skutek og:i'a ną chore ciało był niebezpieczny — stosowano u nas r zarówno jak u innych ludów. 155 Lud 1909 XV 355) Na dławienie gardła. Wyobrażenie 0 tej uzdrawiającej sile ognia daje nam starożytna Edda. Wtedy ucieka się.p. Czechach i na Morawach. to jest nieuleczalne". U ludów pierwotnych jednak odbywa się do dziś rzeczywiste przepalanie choroby. albo pochc dzące z „ustrzału". spalanym na węglach drzewnych. Mazurzy używają okadzania w przeróżnych cierpieniach: „bursztynem. „kładą się na gorący piec. używanie żarzących węgli i t. spalenie rzeczy zostających w związku z chorym. Kolki (pleuritis) leczą Huculi w następuj icy sposób: Wypiwszy odwar białej smoły. dotyka s ę jej ziarnkami grochu i ziarna te rzuca się do pieca. Serbom w Bośni i Hercegowinie radzono 1749 r. palącego się w pobliżu wielkiego dębu. ale także na Litwie. który po . Fischer Uzupełnienia Dahnhard+a Natursagen str. L. Hippokraies w swoich Aforyzmach pow . wymieniając „ogień jako najlepszy środek przeciw słabości". zw. Choroby maciczne leczą na Ukrainie podkurzaniem. kobieta zaś z pierza koguciego (od Sandomierza 1 Opatowa O.^ 1908 IV 313). Dawid w swej kronice pruskiej z 16 wieku. tak jednak. Kolberg Lud . W innych stronach wystarczy już bez dotykama rzucić do pieca. chiopi w okolicy Kalisza radzą okadzać p r o c h e m święconym.888 XXI 170).ie słyszeć trzeszczenia owej choroby w piecu.

30 konwulsyj. najczęściej cisowego. Pleszczyński Rojary międzyrzeccy 1892 sir. żeby co z w. barwinkiem. „aby bydło nie spotkało psa wściekłego" (Zakopane). że krow-e już nic złego nie zrobi". wiankiem święconym na Boże ciało albo rozchodnikiem — na guzy i żółwie. Aby się bydło dobrze chowało. przyrzeknie. święconemi w dzień Trzech Króli. przestępem. gdy je w Kcrczynie z miejsca na miejsce przeganiają albo gdy się je pierwszy raz na wiosnę w pole puszcza. kadzą je jałowcem. od opętania". koziołkiem lub świętojańskiem zielem i bylicą. okurzają w Lubelsk. kadzenie. podobnie: „chcąc djabła odpędzić. Lud w woj. trącenia wiatru i wszelkiego rodzaju s. „Aby czarownicę odpędzić lub uczynić nieszkodliwą". „kadzą również krowy przed i DO ocieleniu. zalecają w Nowotarskim powiecie „udać się przed wschodem słońca na dziewiątą miedzę i zbierać zioła: macierzankę. gospodyni w okolicy Iwonicza okurza czyli okadza każdą sztukę bydła (z osobna) zielem poświęconem alDO cisem. Aby z mleKa zebrać dużo śmiejany. bozem drzewkiem (bylicą) i jałowcem kadzą bydło. mirą i jałowcem fv* Szczepanowie).atru nie porwała". wileńskiem powiada: Chcąc ze swego domu wystraszyć czarownicę. które bydlę przyniesie w pysku.lnych bólów. w Borzęcinie jałowcem i mirem (żywicą).e radzyńskie powiadają: „jak chleb sobie w dzierzy przykudzi" (sprzykrzy). okadzają krowy święconem zielem w Salowie. pc raz pierwszy puszcza się bydło na pastwisko. A. Panny). przestrachu. dzwonki. czosnl lem. żeby się chowało Gdy na wiosnę. bożem drzewkiem. Gospos. zielem. Że okurzanie. podkadzająje na Kujawach czarciem łajnem. także od płaczków. Udając się pierwszy raz na orkę w Łętowni. a ususzywszy je. podnieść wy dajność mleka i tp. tego dowodzą następujące praktyki. bławatami. święconem w dzień Trzech Króli. (Ks. Aby oczarowana dawała dużo i dobrego mleka. koprem i czyśćcem. Koprem święconym okadzają gęsi. ostem od poronienia i t. to czarownica będzie opryszczona i nieszczęśliwa. to znaczy: gdy . woskiem z paschału. mające na celu uzdrowić bydło. aby te rozeszły się.em (w okolicy Turobina) od różnych chorób. od przestrachu. sypiąc na ogień. choroby. 129). w Krakowskiem warkoczykami (albo Koszyczkami Najśw. lub kopytnikiem (Wola Batorska-Płaza). gdy są chore. pcdoDnie jak w innych stronach Polski. radzą w Sanockiem: „złapać młodego węża. ma odpędzić sprawców złego. Aby krowy więcej mleka dawały. okadzają je gospodynie w Tymbarku w wilję Bożego Narodzenia ziółmi lub woskiem z paschału Przy ocieleniu się okadzają krowy w Pieninach kawałkami drzewa.p. Żegawką czyli pokrzywą górale pienińscy i tatrzańscy okadzają bydło. nasieniem z szaleja nad wodą od bolu zębów. trzeba pokadzić jałowcem". bylicę i tp. robiąc na około niego i nau niem trzy razy znak krzyża Gdy bydło przepędzają z jednego miejsca na drug e w Dorożowie. aby je ustrzec od uroku (Wo'a Batorska\ Oświęconą mirą okadzają w Borzęcinie krowy. Czyśćcem (szarotą). 124-5. 'palić go na proszek okurzyć nim krowę. przywidzenia. Kadzidłem. okadzają każdą parę bydła roooczego zielem święconem. od uroku. dość jest pokadzić smrodzcńcem (asa foeiida). bezsenności i kolek w brzuchu. Bydło chore w Zakopanem okadzaią maliniakiem. dać na trzopek ognia i kurzyć w stajni tęgo temi ziołami".

„ażeby dusza zmarłego wyszła zwycięsko z szatanem". bursztyn okadzany odpędza również choroby. Kopernicki Jurkowszczyzna Zbiór antrop 1887 XI 195'. cały dobytek od złego ducha i przysporzy błogosławieństwa. pierzem. bylina. dom. ruta. gospodynie w Turowie robią krzyż. pochodzi z czasów. Zbiór antrop 1889 XIII 180). Rumuni na Bukowinie przez trzy wieczory po śmierci krewnego idą na cmentarz i okadzają jego grób. Do tego samego celu służą zioła. I żydzi wykurzają chorobę czarciem łajnem (asafetida). czarownice i złe duchy. Ten charakter posiadała medycyna najstarszego kraju kulturalnego między Eufratem i Tygrem. zagrodę. wogóle złego. że to uzdrowi ludzi. aby nie był szkodliwy. przez co raz na zawsze zabezpieczają je od szkodliwości wiedźm". zarazę. (J. którzy rzucają czary lub uroki na pewne osoby.. te mistyczne znamiona właściwe są lecznictwu najniższych ras i rzec można ludom na całej kuli ziemskiej. zabudowania gospodarskie. bo „Łaume (duch psotnik) ucieka od świętego dymu. symboliczne znaczenie Po przez wiarę ludową przebijają jednali pierwiastki pogańskie. jak porównanie z medycyną innych narodów wykazuje. a po wypieczeniu z r y w a j ą tę część chleba i okadzają nią chorego. W wilję Bożego narodzenia okadzają i skrapiają w StyrjL podobnie jak w innych ziemiach niemieckich. Wedle Plutarcha ma ono ochraniać przed chorobami i zarazą. włożonej do pieca. Litwini chroniąc koni od złego. bacząc. iż złe duchy uciekają przed kadzidłem (B. który ją dusi". w chorobach epidemicznych (Rokossowska Świat roślinny. to cielątko kobiety na Wołyniu okurzają starem sitem. Rusini (w Jurkowszczyznie) biedrzyńcem (Pimpinella magna) „okadzają siebie i bydło przeciw zarazie". Nasze lecznictwo ludowe. Wychodząc z tego założenia. trzeba „wykurzyć cmyrem (macierzanką). okurzają rodzącą.31 ciasto nie wyrasta. jak np. kiedy wszelkie nadzwyczajne zjawiska — a choroby maja przeważnie te znamiona — przypisywano duchom. Okadzanie (Kyphi) służyło już u starożytnych Egipcjan za środek wzmacniający. Kadzidło. a wszyscy otaczający ognisko stoją w milczeniu. aby dodatkiem tym uczynić bóstwu ofiarę milszą. Zgodnie z temi wyobrażeniami chorobę zdaniem ludu naszego z a d a j e jakaś siła demoniczna. chorobę można na tej samej drodze . „jak go wiatr trąci". wiankami i starą podeszwą". Wotjacy przekonani są. Na pierwszej bulce chleba (bochenku). którem się posługiwano przy ofiarach pogańskich. Po okadzeniu rzucają węgle na ognisko. Czeszki parą z kipiącej wody. pola — w tej myśli. który lęka się kadzidła. okadzają je zielem święconem. z odkrytą głową. statek domowy. mające ostrą woń. choroby. zwyczaj ten zowią święceniem ognia na rok przyszły. Kadzidłu. Munkacsi Volkglauben der Wotjaken Am Urquell 1893 IV 116). kościoł dał głębsze. dym — zdaniem ludu — rozpędza choroby. lecz dobroczynny. aby węgielka nie rzucić na ziemię albo żaru nie zagasić. Dla ulżenia ciężkiego porodu. Okurzanie jest powszechnie znanym środkiem wypędzenia a l b o pozbycia się czarów. o czem zaświadcza papyrus Ebersa. demonom. do której włożono bylicę (Artemisia). zły duch czy też w stosunku z nimi zostający ludzie (czarownik lub czarownica). „Gdy krówka ocieli się po raz pierwszy. (zwierzęta).

zastraszyć. Na Mazowszu natrząchają chorego w ten sposób: „Chory bywa zawieszany na drzwiach. pokazywaniu Krakowa. leżącego na ławce. Zaliczają się do nich różnego gatunku chleby. oszukać i tp. tępi też chorobę środkami palącemi. „Mocny mężczyzna. przebłagania duchów. jakby do osoby znajomej. zw. ióżne „boleści" leczą w Postękalicach (p. odczynić. odpowiadające sposobowi myślenia na pół dzikich: Demona choroby należy wygnać na pustkowia. sprawców chorób. na góry i lasy. tylko dzisiaj". Cercha Przebieczany w Materjałach antropol. starał się człowiek pierwotny tych sprawców nieszczęścia odpędzić lub zażegnać. przechowuje jednak niewyraźne jeno ślady prośby. zwanej żegawką. bierze Czech na plecy. Na tej drodze prośby lub groźby pozbywa się choroby i lud na ziemiach polskich. w y r z u ci ć wreszcie w y da ć z s i e b i e przez wymiotowanie. żeby odeszła. pozbycia się choroby w ten pierwotny sposób. który się podźwignął. im wyżej chory został podniesiony i z większą siłą puszczony". 1900 IV 131). podnosi do góry i puszcza". aby nie zadawał choremu katuszy i boleści. (St. a silny mężczyzna chwyta go w pasie i wstrząsa całem ciałem kilkakrotnie" kurację kończy wypicie wódki z tłuszczem. zgodnie z wyobrażeniami innych ludów europejskich. kilkakrotnie go silnie wstrząsa. Albo „chorego. „Zepsucie pacierza" leczą Przebieczanie „natrząsaniem chorego". ale grzecznie. zakląć. w ogóle pieczywa. Zażegnanie liszaja opiewa: „Dzień dobry panie Liszaj! Nie bądź jutro. Na Wołyniu „kładą chorego brzuchem na ziemi a najstarszy syn w rodzie . Chorobę można zapomocą potów w y p ę d z i ć . Chorego. utłuczonej z solą (z Świlczy). Przeżytkiem ofiary. gdzie leży. odrzucić. bierze chorą osobę obiema rękoma za głowę. stojąc na stole. Jako jeden z niezawodnych środków przeciw chorobom uważają przemówienie doń wprost. O d b i t (odgniat). p r z y g r y z a j ą okłady z pokrzywy. stając na stole. środek ten jest „tem skuteczniejszy. albo zagniewane czy karzące bóstwo proszono o przebaczenie win i grzechów zapomocą modłów. znachor. Piotrkowski) natrzęsaniem. czy ma chorobę żołądkową. Lud nasz. trzepiąc go i trzęsąc rękami. jest zwyczaj — przestrzegany przez lud ziemi dobrzyńskiej — poszczenia w pierwszy dzień wielkanocny. jako sprawę złego ducha. podnosi za nogi i puszcza". za ramiona. trudny poród. Przypisując choroby demonom. a chory wyzdrowieje. jak suchoty. Choroby.32 mistycyzmu odwrócić. środek uniwersalny. ofiar „kajania się" i tp. Leczenie przez lud nasz polega również na zasadzie odpędzenia. jeśli syn lub córka pierworodna ugryzie bolące miejsce" Na Ukrainie baba „mnie je rękami lub gryzie zębami. co zowią z a g r y z a n i e m h r y z i". odczarować. albo z żołądka. Ze sposobów mistyczno-mechanicznego leczenia na wyszczególnienie zasługują następujące praktyki: W łamaniu stawów u ludu polskiego „wszelki ból ma się uśmierzać. Do najpierwotniejszych środków uśmierzenia i ugłaskania demona chorób było nakarmienie go obrzędowemi pokarmami. Odczarowanie zaś u ludów pierwotnych odbywało się w sposób dwojaki: starano się chorobę. A środki zmierzające do tego celu były bardzo proste. składanej demonowi dla uzdrowienia chorego. jak przy t.

z. Leszczyńskiego we Lwowie.ego . Le szczyńsk. 'Mabłonnik.Nowotwór'nabłonkowy (Epitheiiomaj Ze ziorow prymarjusza Pr. Dr Leszczyńskiego. F-incowaty. w szpitalu po wszech. T.' owszechnego we Lwowie. prymar usza D'. Zdjęcie fot. zdjęcie rotograr. choroha francowita (Luus-syphilis) Fotografja ze obiorów Dr. prymarjusza szpitala. Leszczyńskiego.

pędzić. albo krzykiem. Lud Łańcucki leczy febrę strasząc chorego podczas snu rozbiciem garnka. aby -. zwany u ludu naszego łożnicą. W innych okolicach Rusi ma „najstarsza córka bosemi nogami deptać krzyże choremu i siadłszy tyłem na jego krzyże. albo krzyczą mu nad uchem i wymyślają przerażające rzeczy. zabić kołkiem w ziemię lub pod drzewo zasadzić. Chcąc przygwoździć czkawkę. strącając chorego nagle do zimnej wody. Lud nasz pozbywa się choroby zakopaniem jej. Wierzchowski z Tarnobrzeskiego Zbiór antrop. zakołkuje w drzewie. podrzucić pod próg chaty sąsiada. Choroba da się „odegnać za granicę wsi". zamknąć w pewnem miejscu i nie wypuścić np. że się tym sposobem febrę. trzeba wbić nóż w powałę. 3 * . groźbą. gubią febrę. włożonemi do garnka (w okolicy Gdańska). praktykowany jest w Danji. które pierwotnie były dokonywane w t e j myśli. tak w izbie. w hrabstwie Ruppin. Tak np. a gdy tam zgnije. na piece i mnie go. skrępować. t. np. biorąc chorego na t. że go wrzuci do studni. np. biciem. rzeczywiście zagrzebie w ziemi. 1890 XIV 198). Zakopują też inne przedmioty. wykurzają ją także kadząc wężem na żarze. Do skutecznych środków medycyny ludowej u nas. Brodawki znikają. czy ducha tej lub owej choroby w istocie. Tyfus. Przez zakołkowanie lud nasz — zarówno jak inne ludy europejskie — leczy nietylko choroby ludzkie ale także i bydlęce. j. każdym razem s t a j ą c na krzyżach". gdy się je potrze łupiną bobu na krzyż. Na Podolu łamanie w krzyżach leczy chłop silny. z rozwojem kultury czynności te nabrały znaczenia symbolicznego. dzwon. przez zaszpuntowanie włosów. części ubioru chorego. strasząc ducha choroby. suchoty. paznokci chorego w pień drzewa. a łupinę zakopie pod progiem. Konwulsje leczą w Jagodnem podkładając pod głowę chorego snopek słomy. zostające w związku z chorobą. Zwyczaj zagważdżania choroby w drzewo zapomocą wydrążenia w jego pniu otworu i zaklinowanie w nim choroby. którego należyj się pozbyć. Oto „Uzdrowienie ludu". leczą Mazurzy na Puszczy Sandomierskiej odwiecznym środkiem wypędzenia choroby z ciała pacjenta: „choremu kładą świńskie łajno w zanadrze. Niektóre choroby leczą w okolicy Pio. zakopując w ziemię włosy z pieniądzmi. zwany głowaczem. Można też chorobę uwiązać. choroba ustępuje.rkowa z b r z y d z e n i e m . (Z. z. ażeby szkaradnym jego smrodem wypłoszyć chorobę. Choremu na febrę ucina się trochę włosów lub paznokci i zakopuje się je do ziemi. który razem z koszulą chorego z ak o p u j ą w wiórzysku. Choroby można spętać. Kołtuna pozbywa się chory.33 powinien trzy razy przez niego przestąpić. moczu. w Styrji i in. ubranie chorego. do trumny. Tak się tłómaczy zagwoźdżenie. Pieniądze zdają się oznaczać wykupno lub ofiarę. Chorobę powoduje duch. zakopywanie choroby. Różę — w gminie Grabica — radz^ „zbrzydzić przez smarowanie jej krowim nawozem". mocno je przyciskać". jak i przed domem chorego". należy przestraszanie choroby. Leczenie to zasadza się na zakopaniu włosów. później jednak. albo mu grozi. zarówno jak u innych ludów tej i tamtej półkuli. Włosy i pa znokcie zastępują tu chorego.jak te r z e c z y — c h o r o b a zginęła. wklinować lub przebić nożem.

która miała dziecko chore na suchotę.34 np. Sposobu tego stosują wszystkie ludy słowiańskie i germańskie. (J. Na puchlinę wpuszczają żaby do wody. zapomocą którego umieją zdrowie. tajemniczy a cudowny. ból zębów. której przypisywano pomieszanie zmysłów. Głęboko zakorzenione jest przekonanie nietylko u nas. szmatkę — zastępujące chorego — i zagważdża się. Ludy. zostającego w pewnym związku z kultem pogańskim np. pozbywa się choroby skórnej. zatyka w pień drzewa. paznokcie. ale wogóle w Europie. gdzie ręką jego robił na ziemi różne znaki. krew. zaświdruje. zabijają diewnianym kołkiem". Zdarzają się do dziś wypadki barbarzyńskiego obcowania w tej myśli. aie c h o r y w y z d r o w i e j e . idąc przeciwko słońcu. W celu odwrócenia zarazy morowej. w końcu chory wbijał trzykrotnem uderzeniem gwóźdź w ścianę stodoły. albo części jego ubrania np. które opuściło jednego człowieka. a włożywszy ją w prześwidrowaną dziureczkę węgła tegoż domu. żeby poszła z dzieckiem na cmantarz o północy i uderzała niem o grób świeżo zmarłej kobiety. użyto więc jako pokuty tego samego środka. włosy. Matce. a nawet w innych częściach świata. poczem znachor prowadził chorego na krzyżową drogę. że lud przypisywał mór kobietom. szybko absorbujących pierwiastek chorobowy czyli demona choroby. na zwierzęta albo drzewa. zaszczepia. którzy zabijali gwoździe w świątyni bogini Norcji. a ból zęba znikał. zajmujące niższe szczeble cywilizacji. Chłopców niemieckich w Kirchdorfie (Austrja wyższa) leczył znachor wiejski na ból zębów w następujący sposób: Chory brał z kuźni gwóźdź. przenieść na drugiego. zabijano gwoździe w świątyni Jowisza. chore na robaki bydło leczą tym sposobem w okolicy Tcmaszo wa: „sierść uszczknioną z bydlęcia przed wschodem słońca obnoszą około domu. Węgrzy. przed Chrystusem. febrę. demona. W tym celu bierze się jakąś część ciała chorej osoby np. czarownicy. Skutecznym środkiem przeciw chorobie bydła ma być przeniesienie jej na inne istoty. którym posługiwano się już przy secesji in sacrum montem. Liwjusz opowiada w swej Historji. grasującej w Rzymie V w. suchoty. Chorobę — zwłaczcza weneryczną — przenieść można na człowieka lub zwierzę. np. koszulę. warzącym truciznę. wierzą. poradziła znachorka. Czarownice mają też inny sposób. Przygwożdżenie choroby. dębu albo znanych z szybkiego wzrostu: wierzby i bzu. że chorobę jak np. zabija klinem. a choroba przejdzie na umarłą. bez prośby i podziękowania. które zarażają się. używanych już w starożytności. a z bydlęcia robaki wylecą. że chory (wenerycznie) obcując z kobietą. Takim sposobem z czasem ściana stodoły zaroiła się w setek gwoździ. Gluziński w Archiwum domowem Warszawa 1856). w której trzymać każą . naj e ż y do czarodziejskich środków. gdzie leży głowa epileptyka. celem uspokojenia ludu rzymskiego — oto wbiciem gwoździa przez dyktatora lud przyszedł do przytomności. Litwini. Podobny zwyczaj przestrzegany był przez Etrusków. Cyganie i inne ludy. przenieść można na inne przedmioty. wbitych przez pacjentów. Plinius w Historji naturalnej podaje podobny środek przeciw epilepsji: zabija się gwóźdź w miejscu.

etylko przekleństwa. podana przez K. zostawia się tam mio + łę (naturalnie z chorobą) i wraca się śpiesznie do domu. Z nieprzebranego zasobu środków mistycznych mających na celu uzdrowienie chorych. praktykowane przez czarowników lub znachorl i. lekarstwem na to jest: dosnie na miotłę (Mąkoszyn). sięgających czasu miedzy 1. Tym sposobem przenosi chorobę na obce bydło. religją.ęcieiza). Albo inny sposób: zawiązuje się na nitce tyle węzłów. i nitkę tę (naturalnie z ową przeniesioną na nią chorobą) rzuca się żydowi na worek. a zwłaszcza w formułach zamawiania . Zamawiania służyć mogą za świadectwo. N. zwyczajami. Kozłowskiego w Ludzie (Warszawa 1867 st. rasą.1500—1600 przed Chrystusem. 309). Żywe słowo ma cudowną. jeden z pastuchów bierze wesz i pcnłę (sprawczynie niep. a wodę z niej przed wschodem słońca wylać na trzy węgły ao. a było to tak. C z a s z b y t n i (krwiotoki) leczą u nas w ten sposób: „wyprać koszulę. ów gospodarz podrzuca sąsiadowi łby. ulubione miejsce złych duchów. w której się nie chodzi. ale i życzenia zasadzają się na „przekonaniu człowieka pierwotnego. „Było to przed laty. właściwy mieszkańcom wszystkich ziem i wieków. nic nie mówiąc i nie oglądając się.35 opuchłą gębę krowy przez poł godziny. Ody krowa krwią doi.cznym. cc oznacza". kładzie je na granicy (miedzy) albc zanosi do sąsiedniej wsi i wiaca co tchu. zęby lub racice ze zdechłych bydląt i tym sposobem przenosi na zdrowe bydło zaiazę. Raśń z Mazowsza czerskiego. Aby się bydło nie gziło. Sposób ten leczenia. a brodawki pizechodzą do worka handlarza. dla tego nie dają w Ropczyckiem mleka horetnu. a krowa mogłaby zdechnąć. a do dziś mają „moc Lsuwania lub sprowadzania tego. czarudziejską iroc. koju bydła). zmuszającą bóstwo do postąpienia według woli" zamawiacza. Zaklęcia. sławi je już starcindyjski hymn w Atharva Wedach. ile się ma brodawek. jak człowiek pierwotny pojmował mowę i zaklęcie. nie oglądając się. a sąsiaa jego ma dorodne bydło. a pucnhna zejdzie na pewne (p^w. a kto powiedz. równie naiwny sposób: Wyjeżdża się na miotle z domu na "rozdroże. Zamawiania. W praktykach guślarskich. pochodzeniem. wykazuje dziwną zgodność u ludów lóżniących się językiem.ał: „Bogdajżeś skamieniał'. zamawiania i zażegnywania są to 10zwinięte przekleństwa. zwany teuig. wybijają się na czoło lecznictwa ludowego zamawiania.nu". mleko poszłoby za zmarłym. Jeżeli gosnodarzowi w Krakowskiem zniszczy by< "o zaiaza. iż wypowiedziane spełnią się niezawodnie. odgrodzonych ud siebie dziesiątkami wienów i tysiącami mil nieprzc bytych przestrzeń. gdyz zły duch owej choroby mógłby powrócić du churego.. zaczyna się od słów. bo gdyby umarł." ten zaraz skamieniał". Miały one „moc mistyczną. Pozbywa się też choroby w inny. czego chce zamawiająca osoba". (W. wyraz ma moc uczynienia tego. Bocheński). nugi. iż słowo. że kto powiedział: „A bod a j z e ś zmarniał!" ten zaraz zmarniał.

we wszystkich religjach starożytnych jest słowo twórczą potęgą. Zendaweście. służyło u starożytnych Greków i Rzymian do czarów i leków. na tej i tamtej półkuli. A taka jest czarodziejska siła słowa ludzkiego. przypisywali słowu moc cudotwórczą. iż w pewnych słowach boskich tkwi cudowna moc. śnieg lub pogodę. Persowie i Asyryjczycy. p. i któremi do dziś operują nasi i obcy zazegnywacze chorób i czarodzieje. „Zdrowaś Marja" i t. przeto i słowo. zarówno jak Zoroaster i Plato. Schindler Der Aberglaube des Mittelalters Breslau 1858 str. Jana. błogosławieństwu i przeklęciu. że sama pochwała — nie tylko cudza ale i własna — sprowadzić może nieszczęście. której twórcą był Serenus Sammonicus. Egipcjanie. incantatio. działa potężnie". Stąd przysłowie polskie: Nie wywołuj wilka z lasu. wyrytym na tabliczce trackiej. używano pisma. zażgnywania znane były białej i czarnej magji wieków średnich. niemieckim (Beschreien) i in. Nawet bezmyślnie. B. Staroniemiecka pieśń o Sigdrifie zaleca przeciw ranom zacięcia na brzozie. jak sam wyraz zamawiania (od mowy) wskazuje. a nawet biblja. na blaszcze lub pergaminie spisane. druku. Nie tylko w piśmie św. które może złe duchy zażegnać. którym . Tę mistyczną moc lud od wieków przypisuje modlitwie. nadużywanej do celów przeciwnych religji. Magicy i czarownicy. A wpływ ten magiczny słowa tkwi głównie w inkantacji. Origines w piśmie swem przeciw Celsusowi utrzymuje. Potęga jego w wyobraźni ludu sprawia cuda: leczy i sprowadza wszelkie choroby. Jan ewangelista („Na początku było słowo") i Filon (logos). Stąd wielki wpływ. zaklęcie może zdziałać wszystko. k óremi posługiwano się przy egzorcyzmach i zainawianiach w wiekach średnich. sprowadzało deszcz. Sprowadzić nieszczęście. w „odmawianiu" pewnych formułek. wogóle liter jako czarów przeciwdziałających. chorobę albo je odwrócić można słowami. a zjednać dobre. deprecatio). „Ojcze m s z " . bezwiednie rzuconem słówkiem można na kogoś ściągnąć nieszczęście. przemienia człowieka w kamień lub zwierzę. ruskim. babilońskie lub chaldejskie. która jako świętość często w wierzeniach ludów Europy spełnia funkcje demoniczne. „Ponieważ w słowie samem tkwi tajemna siła magiczna. Z nastaniem pisma. do tego celu służy też i pismo. Takiemi były niektóre ustępy Psalmów. jakiego w średniowieczu zażywała formuła „Abrakadabra". ale także w Wedach.36 słowo nabiera nadprzyrodzonego znaczenia. stąd nazwa „zamawiania" w językach polskim. w Egipcie i Grecji. wierzyli w potęgę słowa. której gałęzie zwrócone są na wschód. szeptane lub pisane (carmen. którego znaczenia nie znamy. Słowo mówione i śpiewane. (H. którem leczyć i wyklinać można. Zwłaszcza stare i cudzoziemskie słowa poczytywane były za skuteczne. odpędza złe duchy lub zadaje śmierć. początek ewangelji Św. 96 -105). starego zakonu. Z starogreckiej tradycji wiadomo o czarodziejskim leku (formakon). Słowo. tak np. służyły jako amulety. egipskie. zarówno jak mistycy i kabaliści. posługiwali się niemi Bramini i Buddyści. byle tylko użyć go w czas i na sposób wskazany przez guślarzy. uświęconym już przez piśmo Św. które umysł pierwotny przypisywał czarom.

Dość wymienić u Indów święty Klan Vasishta. tak w Czechach. Formuły zaklęcia i zamawiania bywają w Niemczech w tajemniczy sposób z pokolenia na pokolenie podawane i strzeżone przed wzrokiem obcych. u Greków Eumolpidaj. Djonizjusz z Halikarnasu mieni Etrusków nauczycielami w sztuce zamawiania cho. Zamawiacze i wróże obu płci w Czechach zachowują w tajemnicy swoją sztukę. mężczyzna czy kobieta. Najodpowiedniejszą u nas porą zamawiania jest północ. właściwym nie tylko naszemu ludowi. na tydzień przed sw.czas przebywania duchów — odmawiają też zaklęcia nad chorym przy ubytku księżyca. Funkcje kapłana i czarownika były w rodzic dziedzicznem a przywiązanie to kapłaństwa do pewnych rodów jest rysem wielce starożytnym. a Owidjusz szeptem czyni jad w Metamorfozach powiada o Medei. które złożyły się na to. Najpomyśl- . Sztuka zamawiania (u nas podobnie jak u innych ludów i ras). Jak u nas. np. ma je zaś powierzyć dziecku.ób. a spotyka się również u lucu ruskiego gub. Powszechną jest i w innych krajach Europy wiara. świt albo zmierzch. W inną porę wypowiedziane. Janem (od 17—24 czerwca). ale licznym ludom indoeuropejskim. ale powinien sposoby zamawiania zostawić po sobie. W przekonaniu ludu (z okolic Żarek) wróż nie tylko może. zawód zamawiaczy (ek) utrzymuje się w pewnych rodzinach przechodząc z rodziców na dzieci. nie odnoszą żadnego skutku. A nawet w tem dziedziczeniu zachowane są pewne ostrożności. którzy utrzymują. tkwią po części w tajemniczości tej kategorji zabobonów. tracą zupełnie swą siłę. że zamawiający traci swą czarodziejską władzę. Przesąd. Zażegnywania mają być wypowiedziane w oznaczonym czasie. przed wschodem lub po zachodzie . w pierwszą lub ostatnią kwadrę księżyca.37 przypisywano moc czarodziejską. powierza swą sztukę tylko jednej osobie i to zazwyczaj dopiero przed zgonem. (Grohmann der Aberglaube str. przechodzą one w tajemnicy z ojca na syna. „każdy (a) z nich jednak ma obowiązek pizekazać ją przed śmiercią swemu następcy. Dlatego zażegnywania z takim mozołem wydobyć można z łona ludu. osobie nieskalanej niewiności. że tormuły zamawiania utrzymują się przez lat tysiące do naszych czasów. skoro zdradzi tajemnicę niepowołanej osobie i że sztuka zamawiania przechodzi z osoby płci męskiej na żeńską lub odwrotnie. by razem z nim i choroba ubyła. istnieje w Radomskiem i Sandomierskiem. i wdrażać boskie te słowa codziennie. Przechodzą zaś zazwyczaj tylko z ojca na córkę i z matki na syna drogą dziedziczenia. Spadkobierca sam liczyć powinien lat 30 i mieć pełną wiarę w moc zażegnywania. Przekazane człowiekowi niepoczciwemu. u Norwegów Goden. strzeżona jest zazdrośnie prżez wtajemniczonych. z matki na córkę. Jońca —. iż słowem i ziniji nieszkodliwym. że zamówienie wyjawione traci swą moc mistyczną (z powiatu Radzyńskiego) Dlatego też wzbronione bywa rozszerzanie wiadomości odnoszących się do zamawiania a zamawiający. że tajemnice zamawiań powierzyć może tylko starszy młodszemu. Czernichowskiej. a mianowicie mężczyzna kobiecie a kobieta mężczyznie". we Włoszech Fratres Arvales itp. 150). Przyczyny.

ale u wszystkich innych ludów. które znał dokładnie. gdy się je odtwarza dosłownie. bywają — jak sama nazwa wskazuje — mówione. stąd czarownik w staroruskim języku wiedun (wiedzący) czarownica w polskim wiedźma (wiedząca) wiedźstwo (czarodziejstwo). I chory ma podczas zamawiania zachowywać milczenie. znane nietylko w Europie. W grupie słowiańskiej z pnia ba mamy starosłowiańskie bajati = bajać czyli mówić i leczyć. Powszechnie utrzymują. że nie będzie opuszczone w nich ani jedno słowo. W epoce indoeuropejskiej były funkcje kapłana. nie tylko u nas. a przedewszystkiem osobą zainawiacza. w gwarze rosyjskiej bachar = lekarz i t. świadczy o tem rozwój języków indoeuropejskich od zamawiania do leczenia. przy leczeniu. w przeciwnym razie zamawianie nie będzie skuteczne. oznacza właśnie taką osobę. zwłaszcza zapomocą . przestrzegany przez lud nasz. ale też w innych części świata. zarówno jak inne ludy słowiańskie i germańskie. czy czarownika. bułgarskie: baja = zamawianie. której ani na włos zmienić nie wolno. WAwescie vi . W języku starobułgarskim b a j a ć oznaczało recytować formuły zamawiania a tem samem leczyć. Do tej etymologicznej grupy należą prusko-litewski W a j d e 1 o ta. Lud w Polsce i Rosji przekonany jest o ich skuteczności pod warunkiem. p. wszelako warunek ten wydaje się być późniejszego pochodzenia. Zażegnywacz(ka) powtarza swą formułę trzykrotnie. Zamawiania. To samo powiadali Rzymianie starotytni o karminach. gdy chory w nie wierzy. Funkcja kapłana.38 niejszą porą do zamawiania poczytują ludy europejskie północ. Skuteczność zażegnania zawarunkowana jest tradycyjną formułą.vym warunkiem skuteczności. czarownika i lekarza złączone w jednej osobie. częściej szeptem i szmerem wygłaszane. i wspólny wyraz na oznaczenie zamawiacza i lekarza. Niemcy w średnich wiekach lekarza i zamawiacza oznaczali mianem lachenaere. bo jeszcze w średniowiecznym języku niemieckim oznacza lachenaere zażegnywacza. Oto u wszystkich ludów europejskich nie wolno podczas zamawiania chorego głośno mówić. w indoeuropejskiej dobie polegała głównie na recytowaniu czarodziejskich formuł. albo godzinę przed lub po zachodzie słońca. nie rozmawia z nim. wydawać głosy.mab. W indoeuropejskiej dobie polegało leczenie głównie na zamawianiu. piastującego godność kapłańską — guślarską. idąc do niego zamawiający nie pozdrawia nikogo. są wtedy tylko skuteczne. Przynajmniej zamawianie dzieci i bydła nie wymaga spełnienia tego warunku. Przy zamawianiach —u nas i innych ludów chrześcijańskich — nie chodzi o osnowę modlitwy czy zaklęcia. Zamawiania. W słowiańskim wracz=lekarz pochodzi od słowa wrczati = warczyć. lecz o sposób. Nazwa kapłana starogalickiego Druid (dru—vids) pochodzi również z pnia indoeuropejakiego v i d=wiedzieć. chybaby zaufanie rodziców dzieci i właścicieli bydła poczytywane było na równi z o. jaki się one odbywają. Zwyczaj szeptania. że zamawianie wtedy tylko może być skuteczne. po łacinie medicus (medeor). nie ma o tej tajemniczej praktyce nikomu opowiadać. wajdaler — spełniający pogańskie praktyki. odmawiając przytem pacierze albo polecając je odmawiać choremu po 3 razy. gdy już wiara w zażegnywania słabnąć poczynała. W starosłowiańskim lekarb (w sanskryckim lapati znaczy szeptać) był zamawiaczem.

39 zamawiań. Nasz ks. Nasze listy niebieskie mają podobną siłę czarodziejską dia ludu wiejskiego. Poklatecki w Pogromie czarnoksięskich błędów (Kraków 1595) i autor książki p. a pismo runiczne—wedle świadectwa Eddy—dla starożytnych ludów północy Do czarów i leków używano i w Islandji (od 16 w) — zaświadczają to źródła piśmienne—wyrazów łacińskich lub niezrozumiałych. wskutek zepsucia niezrozumiałe. wskutek czego oszołomiony zwierz pada ofiarą Formuły czarodziejskie Bataków na Sumatrze przesiąkły zwrotami sanskrytu i mowy niezrozumiałej nawet dla kapłana. jak np. podobno wziętemi z egipskiej czy babilońskiej magji. lubo dwie trzecie muzułmanów nie rozumie po arabsku. że „obce. tem skuteczniejszą. które krwią wypisywano. które na łowach szybko recytują. jeżeli są do okoliczności zastosowane. której wyrazy pod sobą podpisane i czytane z lewej ku prawej stroiie i przeciwnie. Zamawiania u ludów chrześcijańskich. cudzoziemskie. świętej mowy. a przedewszystkiem starożytnej formułki „Sator arepo tenet opera rotas". jako czarodziejski środek zażegnywania choroby. Mruczenie i bełkotanie niezrozumiałych. nieświadomego sztuki pisania. Starożytni Grecy i Rzymianie wierzyli. Nie tylko duchowieństwo rzym. jak zapisany kawałek papieru dla murzyna w Afryce. jak np. katol. I(esus). Thesaurus magicus (w Krakowie j 637). Kapłani na Nowej Zelandji nauczają w języku niezrozumiałym dla prostego ludu. dardaries. M(elchior) i Baltazar). niezrozumiałym dla ludu. zwłaszcza łacińskich wyrazów najczęściej przekręconych. Sartori Sondersprachen Am Urquell 1894 V. Cato (De agricultura) posługiwał się przy zamawianiu choroby mistycznemi wyrazami: Daries. imiona Trzech Króli: K(asper). W formułach zamawiania spotykamy nieraz wyrazy łacińskie albo obce. Miszna i Gemara zalecają również leczenie chorób zapomocą szeptania. riax<l. a okoliczność ta podnosi je na poziom czarodziejskiej. niezruzumiałe. niezrozumiałe słowa i zaklęcia" „wyszeptane. obrządku posługuje się językiem łacińskim. t. 72 imion boskich (Cnrystusa lub Matki Boskiej). Nasi i obcy strzelcy posługują się własnym językiem myśliwskim.wymieniają przy zaklinaniu używane obce. Podobnie i Australczycy odziedziczyli po swoich przodkach niezrozumiałe rymy. której nawet wtajemniczeni nie rozumieją. druk — bez względu na treść — posiadają u ludu. sięga głębokiej starożytności. znany był Rzymianom. albowiem już prorok Jeremiasz wspomina o zesłaniu przez Jehowę na grzeszący lud takich wężów. Który służy też do czarowania d/iczyzny. 73-4). liturgji itp. dają zawsze ten sam tekst. moc demoniczną. najczęściej obcych wyrazów. bezmyślnie powtarzanych a wyjętych z literatury średniowiecznej. z górv na dół i odwrotnie. St. W różnego rodzaju czarach używa się najczęściej osobliwego języka. piax. „dzikie" wyrazy w egipskiej lub tatarskiej mowie. kapłańskiej. I kapłani germańscy przemawiali do Boga w przeznaczonej dla kultu a ludowi obcej mowie. a zarazem i u polskiego ludu. (P. ale także w islamie odmawia się modlitwy w języku arabskim. Tak np. wyśpiewane lub napisane" w celu robienia czarów lub .których nie można będzie s z e p t a n i e m z a ż e g n a ć . zawierają stek obcych. „max. Plemię Campa w Ameryce południowej używa do zaklęć gwary. N(asarenus) R(ex) I(udeorum) itp Zwłaszcza pismo. asiadarides.

Zamawiania odbywają się zazwyczaj w pewnem odosobnieniu — na osobności — w pobliżu niema być psa ani kota.chorego. wreszcie szeptami i modłami (J. jak wszelkie czary. lub odmawia trzykrotnie modlitwę z opuszczeniem sakramentalnego Amen. służyły pierwotnie do usunięcia złych. a po zamówieniu włożone na jego głowie odnosi pożądany skutek.40 ich odczynienia. jak obecność . Gluziński w Archiwum domowem 1856). szkodliwych wpływów. Nie tu pisaj. z czasem jednak świadomi czarodziejskich środków osoby wieszcze (guślarze) i wiedźmy używać ich poczęły na złe. Oto jak się odbywa formuła na wygubienie liszaji: Wróż określając na około miejsca zajętego przez liszaje. ślepo im wierzących. nie pozdrawia nikogo. Zażiegnywacz zostaje sam na sam z chorym. znak krzyża. Jak modlitwa łączyła się zwykle z jakąś oznaką zewnętrzną. które odbywają się często zapomocą określania choroby krędą. oświęconą na Trzech Króli. a nieraz samo mamruczenie lub wylew nadprzyrodzonej aspiracji. Zamawiaj ą c y ^ ) nie mówi po drodze z nikim. oblewa je wodą. w przeciwnym razie zażegnywanie nie odnosi skutku. chorób u ludzi i bydła. robi dziewięć krzyżyków poświęconą kredą. w Lubelskiem) odbywają się pokładaniem chorego w znak krzyża. a równocześnie wymawia: A ty liszaj. W czasie praktyk zaklinania— opowiadał włościanin—obecność chorego nie jest konieczną. Po trzykrotnem wymówieniu tych wierszy i trzech „Zdrowaś Marja" liszaj ma bezpowrotnie ustąpić. Cudowna moc zamawiania polega nie tylko na słowach. Ino w kościele. okadza. czasem „trzy po trzy" ( 3 X 3 = 9 ) . Aby róża znikła. — przyczem rozmaite formułki i czynności powtarza trzykrotnie. robieniem rękami krzyżów czyli gzykzaków nad cierpiącym. zostających ze z ł y m w pewnym stosunku. zarówno jak w innych krajach — przyjmuje się to. Dmucha też lub spluwa na chore miejsce. Największą mocą cieszyły się u Greków zaklęcia egipskie. Pc odmówieniu przez chorego trzech Pozdrowień anielskich do Przemienienia Pańskiego róża ma zginąć na zawsze. podobnie i zamawiania (np. nakreślają do koła rany dziewięć krzyżyków trzechkrolewską kredą i powtarzają po trzykroć słowa łacińskie: Rosa passor syx pilla (sześć pigułek). np. Czarownicy i guślarki leczą chorych. babilońskie i hebrejskie. . bezpośrednio. wyciera. wywołują magiczny skutek. pcmazywaniem. co chory dobrowolnie daje. ale także w zastępstwie: dość wymienić imię chorego. Zamawiania i zaklęcia. żegnaniem. miały cudowny skutek. a zamówienie wywiera ten sam skutek. dla szkodzenia ludziom i bydłu. obchodzi chorego w koło — wszystko trzy razy (w Turowie p. Dla każdej choroby jest odmienna formuła zażegnywania. wyciąganiem jego stawów. na słupie I u księdza na chałupie. jak np. przynieść jego ubranie lub nieco włosów. czepiec lub inny przedmiot należący do chorego. Za zamawianie nie wymaga się żadnej zapłaty u nas. Wystarczy czapka. Radzyński). z czynnością zmysłową : układaniem rąk. ale także na czynności magicznej.

moczu. pluje się trzy razy na chorobę. zhaliał(?) i skamieniał !" Następuje pogróżka skierowana do czczycy słowami: „Nie rób mu (choremu) szkody. poskromić lub sobie go zjednać. zażegnywania czyli zamawiania a posługują się w tym celu rozmaitemi sposobami cd najpierwotniejszego sposobu wypędzenia złego ducha z ciała pacjenta za pomocą bicia.co lud nasz oznacza zwrot e m : złe go posiadło. idź. Zegnałeś (z pola) oźminę. Ten sam przedmiot mistyczny służy zarówno do czarów jak i przeciw nim. na bory. gdzie słońce nie świeci i miesiąc nie chodził" Dziunga pozbywa się przeklęciem: „Żebyś zdechł. groźby. człowiek. dogodzić jej. zarówno jak u innych ludów. Kurdziela leczy się po wezwaniu Pana Jezusa. jak np. Matki boskiej i wszystkich Świętych. żelazem itp. usuwa zamawiaczka w Poznańskiem zapomocą następującego zażegnania: Bierze sierp. jarzynę. postrzale. jakby sierpem ścinała chorobę — mówi trzy razy następujące zaklęcie: Sierpiku. Wychodząc z założenia. coby ją podrażnić mogło. przenajświętszej krwi nie rozlewać"! „Uchodźcie!— . p o trzykrotnem wymówieniu tych slow. uderzenia. przez zabiegi mające ją wypędzić. aby wyszła z chorego. aż do prośby i modlitwy o pomoc duchów jasnych przeciw duchom ciemnym. ostrzem dotyl a z lekka chorych ócz i prowadząc nim z góry na dół trzykrotnie. łajna. krzyku. a przynajmniej unikać. przez złego nasłaną lub przez wiedźmę podłożoną. tak sądzi nasz lud. nawiedziło lub opętało — leczą ludy od najdawniejszych czasów po dziś dzień zapomocą zaklęcia.. Stosownie do takiego lub podobnego pojęcia choroby wyrobiły się u nas. przeklęciem choroby. a wtedy opuszcza ona pacjenta na zawsze albo się na pewien czas uspokoi. należy ją zohydzić podawaniem choremu do zażycia najobrzydliwszych leków. Zamawiający tą pierwszą metodą posługuje się ostrein narzędziem. Druga zasada leczenia wychodzi wręcz z przeciwnego stanowiska: należy prosić chorobę. modlitwa. odpowiednie sposoby lecze nia. Spędź z oka uraz! Chorobę od ukąszenia węża odpędzają w Jasielskiem słowami: „Idź pod kamień. zamówienie. sierpiku. zażegnanie. j. suchy grab łupać. I u nas chorobę. Do postrzału (choroby) odzywa się stanowczo: „Idź-że. zgodnie z wyobrażeniami ludów starożytnych i pierwotnych. znachorka). suchy dąb. że źródłem chorób są istoty demoniczne w ludzkiej a częściej zwierzęcej postaci. idź do wody. Zapalenie ó c z . nożem. j. albo zmusić chorobę do ustąpienia.41 Przyczyną licznych chorób bywa zaklęcie lub przeklęcie. Widać te dwa sposoby i w zażegnsniach choroby. którem chorobę przebija. Chorobę powstałą z przeklęcia usunąć może podobny środek czarodziejski t. kłóć. na lasy. które dostają się do wnętrza chorego albo biorą go w swoje objęcia . lub niespokoić. po przez rozmaite stopnie nakazów. bo ci zetrze ciemię (na głowie) Adamowe plemię (t. zażegnywacze leczą starając się ducha z tego ciała wypędzić. ż których dwa są typowe: pierwszy polega na zasadzie: klin klinem wysadzać. wszy. sprawcom choroby. zastępujących tu może demonów pogańskich. żeby z d e c h ł a i s k a m i e n i a ł a . czyli chcąc się pozbyć choroby. zwane urazem.

wyszczerzyła zęby i „chce mię kąsać. śpiąca pod kościołem. odjęto mu truciznę. zsyłają na ludzi groty i pociski. gdy m i groziły. że ona niema władzy. W anglosaskiem zamawianiu (z X stulecia). poczwaro. ja cię pochwycę. jeżeli nie ustąpią mocniejszym. w końcu że „nie może istnieć". unosząc się ponad górami. obecnie błaga. a ona na lasy uleciała. zazegnywacze a "bardziej jeszcze zażegnywaczki — jak nasze przekupki —rozpuszczają gębę i gradem przezwisk obsypują chorobotwórczych demonów.. w Kalewali. z jego ciała. nóż. W starożytnej epopei narodowej Finów. mocarne kobiety. z jego stawów. o bestjo! Uciekaj precz. rozkazują chorobie. że „musi zginąć"I Zażegnanie r ó ż y predstawia w formie przypowieści zgubą choroby „Róża i Drach ( = S m o k ? ) szli razem przez potok. Oto skorpion leży już bezsilny. wszechpotężnym duchom . do błogosławionego. że gadzina. ale nie może". ograniczają się wezwaniem jej po imieniu i oświadczeniem. ja cię bić będę. z jego żył. aby się wynosiła z ciała pacjenta. Ja szczypię pięcioma palcami. Amen temu słowu od dziś na wieki". Skurczu serca! wstydź się.42 woła Mazur w Prusiech wschodnich — białe ludki z tego ochrzczonego. czarownice. jątrzącą ranę ssać! A jak nie pójdziesz rany ssać. głową. że się ją wykreśla. Powtarza się to trzy razy. albo zaciskając pięści — jak ulicznicy—zapowiadają im. grożą jej pobiciem. z jego krwi. GJy te i tym podobne prymitywne sposoby nie pomagają. jak np. co ich czeka. Słowa te wymawia się trzykrotnie jednym tchem. ramionami swemi nic zdziałać nie może. Kaniowski) opiewa w przekładzie: „Porzuć żmijo. plago kraju. z ciała. I Serbowie (w Bośni i Hercegowinie) chorobę wypędzają precz z ciała chorego. Żelazo i stal wypędza się. do omodlonego N. w chorobie oczu. by pocisk czarownicy stopniał. Drach utonął a Róża znikła. a idź do urodzonego. W formule zażegnania z Nady starają się przekonać demona choroby o bezskuteczności jego zamierzań czy zabiegów. w spruchniały pień". kolek itp. to ja ciebie ostrym mieczem posieczę. s t r a w ę (chorobę z przelęknięcia) słowami: „Umykaj strawo! goni cię oddech matki i siła ojca w siwą klacz. karmienie dzieci. w zwykłą słomę." Łotysz zamawia reumatyka: „Uciekaj!— krzyczy do reumatyzmu—ja cię dopędzę. z jego członków!" Zamówienie jątrzącej się rany u Rusinów (w Połytwym p. Zamawiania w hrabstwie Ruppin np. Skurczu serca! wynoś się! Ty szczypiesz czterema palcami. Z wątroby mej. skurczu serca. precz z jego skóry. Zażegnywacz miotał przeciw nim. które w ciało zamawianego wrik ięły i uczyniły go chorym. Nie ma tu dla ciebie mieszkania. zwanej „Flug". Zamawiacz od ukąszenia węża powiada. tułowiem. ja cię rozszarpię" itp. czytamy: Ustępuj stąd psie Hiisiego (złego ducha)! Idź precz. Zamawiania niemieckie z okolic Heidelbergu z 1818 r.

zębów nie łamać. „na sucha lasy. n a l a s y . na głębokie wody. na wygnanie. A rozwijcie tę zarazę w imię Matki Boskiej na b o r y . Bożego. dwie cięgiem wiały. skały. rankiem i wieczorem. na bagna i mokradła! A tego ochrzczonego kwiecia bożego (Iwana) zostawcie zdrowym. na Głowiemą górę (pod Włodkowicami). Cecylja pięć córeczek miała. krwi nie ronić.vołuję siedmdziesiąt i siedm razy! Tutaj nie przebywajcie. w zapadłe urwiska. gdzie jej klecha wypędzał djabła. aby krew spijać! Precz stąd. n a p u s t e m i e j s c a ." Za te praktyki wróż był wykluczony od komunji. a gdy zmarł. oczyszczonej. aby ciało osłabiać. W Imię Ojca. Amen. Zachowała się podobna formuła zażegnania u ludu polskiego w Smolnikach z 1741 r. a wyszeptawszy formułkę zamawiania 9 razy. na puste odłogiem leżące pola. tam jej piaski przesypywać. na gęste bory. jakie są głębokie.Prośbą i groźbą rozkazują wyjść złemu z chorego lub wprost wysyłają chorobę.iycia (zatnawiaczka) następującem zażegnaniem: „Kurcze! Nassałyście się do syta krwi na nowiu. pochowano go bez asystencji. miejsca tu nie szukać. nie gubcie jego serca. a omodlonego i chrześcijańskiego Iwana (Wasyla i tp. na żółte piaski. wskazując jej na miejsce zamieszkania lub czasowego pobytu: pustkowia. reumatyzm: Chory klęka przy kominie. Opętaną przez złego ducha „czarownicę" prowadzono do Kalwarji (Zebrzydowskiej). z jego ciała. w uchu nie strzykać. aby go . kędy są ludzie". na l a s y . na głębokie morza. nie męczcie. Rozpłyń się z wodą. w południe i o północy'. na ciemne góry. na s k a ł y . Po tym egzorcyzmie d j a b e i opuszczał kobietę. wzniecił tam ogień z korzenia jałowcowego. nie zaś tam. zamawiaczka bierze nóż do ręki i porusza nim w okolicy głowy z góry na dół. I jak ten jasny i radosny dzień jest. ale sobie iść na s z e r o k i e b r o d y . nie tłamsiła. Bogarodzicy oddanej Nastji!' Na Bjkowinie w ten sposób zamawia się chorobę boljaczka (bolączka) tj. a zrobiwszy w powietrzu ręką trzy razy krzyż. żeby nie powróciła. Chorobę z przelęknienia wysyła się na wygnanie następującem zamawianiem: „Wynoś się stąd Strachu (Lęku) na wysokie góry. niech on także będzie wesół i zdrów przez Boga i Ducha św. brody rozszerzać. Kropiąc wodą święconą wołał: „Idź czarcie.) zostawcie (opuśćcie)! Jak go matka na świat porodziła. a nie dręcz chorej. Po odmówieniu pacierza zamawiał wróż temi słowami: „Białe ludzie. rzeki i tp." Poczem robi nożem w ziemi znak krzyża i odrzuca nóż precz od siebie. uciekaj jak liść na rzece. mówi za każdym razem: „Panie Boże pomóż mi. n a s k a ł y ." Formułę tę odmawia się przez dziewięć dni." Nasze „idź do licha". wody mierzyć i kamienie łupać.43 zamawiaczy. jego ciała i kości — idźcie lepiej na z i e l o n e l a s y i s u c h e p u s t y n i e . Syna i Ducha Św. zimne ludzie. a trzy na planetach siedziały. a nie łam jej kości! Uchodź od tej ochrzczonej. Wyzywam was i od. a czystego. na rozstajne drogi" — przypomina podobne zwroty w odwiecznych zamawianach innych narodów europejskich. Kurcze żołądkowe ludu ruskiego przenosi prymiw. w topniejące śniegi. lasy. odstąpcie od tego ochrzczonego Daniela. tak zamawiał: „Św. jakie są szerokie. Podczas zarazy wróż wszedłszy przed wschodem słońca na górę. — Po wymówieniu wszystkich rodzajów bolączki powiada: Tutaj tej chorej głowie nie łamać.

Kupczanko Krankheitsbeschórungen Am Urąuell 1891 !1 44-5. (J. Gdzie wół nie ryczy.) Z najczęstszych chorób różę albo podagrę zamawia lud temi słowy (po czesku): Zaklinam was podagro. Gdzie owco nie beczy. gdzie pies nie szczeka i świeca nie świeci. Jako od Boga stworzoną 1 od matki rodzoną Serbowie w Bośni i Hercegowinie wierzą. Z mięsa na skórę i td. że chorobę wywołują złe duchy i stosownie do tego używają odpowiednich środków. Odejdźcie do l a s u g ł ę b o k i e g o . Bierze potem nóż i robiąc nim znak krzyża.l zadaną została przez czary. Udarze. Ostaw ją (Kasię) zdrową. Gdzie dzwony nie dzwonią. Powtarza się to trzy razy. Tak n. brzydka poganico! Niemiła niemilico! Kasi z głowy. od Boga na wieki a odemnie na leki! (wyleczenie). które tu w skróceniu podaję: Odejdź precz. Jak obłok na niebie. i mówi: Wychodź precz. darcie w kościach i tp. różo. z 88 członków z 77 pulsów. zwana p o g a n i c ą (reumatyzm.) Z całego ciała. zamawia wiedźma w ten sposób: Chwyta ostry nóż. jakby nim groziła złemu duchowi. \ . Jak wiatr na górze Jako piana na morzu. Aby się dowiedzieć. wodą tą pokrapia chorego i daje mu się napić. czy występują bąbelki. mówi następujące zażegnanie.p. w daleki świat. (G. w puszcze. d o d r z e w a s t o j ą c e g o i l e ż ą c e g o . przez sto pól i tyle lasów. v Praze 1903). ramienia i tp. chorobę. tam sobie młóćcie i trzaskajcie. w głębie morza.. szyji. Pójdź n a p u s t y n i e . Mając taki dowód oczarowania. I tam zniknij. od głowy do nóg chorego. z głowy. Zaklinam cię przed drogim Jezusem Chrystusem. czy choroba. rąk i nóg! Podczas odmawiania tych słów uderza płazem noża w wymienione części ciała. Z kości na mięso. zwaną Udarem (Udarać). swemi zamawianiami. zapytuje bahorica (zamawiaczka) w Janinie (Dalmacja) wyroczni tj. zagnocica i tp. Kosztal Zafikavani pri n e m o c e c h Vyrocni z prawa gymniasia Ceskeho na Novem Meste. moczy węgielki w oświęconej wodzie i patrzy. jak gdyby się tam zły duchy czy choroba znajdcwała i mówi dalej: Wychodź stąd na wyżyny niebieskie. przez dziewięć gór. Kasi z szyji (ust.44 tak wyleczyła Bożemi modlitwami.. a tej osobie (tu ywmienia się imię chorego) spokój dajcie". Gdzie kur nie pieje. bole reumatyczne.

w których słońce nie świeci. gdzie kogut nie zapieje. Boże Duchu święty! Zamawianie gośćca. należy do prastarych formuł mistycznego lecznictwa.. Suchoty. na pustkowie. zimny czy gorący. Tam masz jeść i pić. w podobny sposób: Chory kładzie się na ziemię bolącem miejscem ku gó r ze zwróconem. Cała ta konstrukcja. ani bydło. z których choroba ma być wypędzona.Wynoś się stąd!" itp. Aż się boleści rozwieją I pójdą na puste góry. gdzie wół nie ryczy. lubo dla każdej choroby przeznaczone są inne zaklęcia.. owce nie beczą. abyście z mojego ciała i ze wszystkich jego członków wyszli na góry i lasy.. zaczynające się od słów tej treści: . Dopomóż mi Boże Ojcze. Gdzie nie zaświeci ani słońce. Podobne zamawiania Macedończyków i innych ludów na Bałkame. skierowane do złego ducha: Wypędzam szatana w dzikie piekło. suchot i innych chorób w Frankonji: W imię Boga Ojca i Syna i Ducha św. nieczystego ducha. poczem dopiero mamy właściwe zażegnanie.. ale wszystkim ludom europejskim. daje go choremu w zęby. Odpędzam cię precz z mojego mięsa i krwi Odpędzam cię precz na dziką puszczę.. Błogosławienie pasterskie z okolicy Salcburga zawiera podobne słowa zażegnania. gdzie stopa ludzka nie staje. gościec z żoną i 72 dziećmi. Pokonaj i rozpłataj gościec. U tej Marji (imię chorej) Nie masz jeść ani pić. . którą sobie wyobrażają jako złego. Boże Synu. ani księżyc.. Gdzie pietuch nie pieje. Gdzie dzwonek nie dzwoni. nań i woła: Precz stąd! Baby bułgarskie w okolicy Sofji zamawiają Nieżyt. a zamawiaczka stąpa na me prawą nogą i mówi: Przygniotę cię kością. gdzie nie przybywają ludzie. na wszechmocnego Boga. z właściwą sobie strukturą. Gdzie ptak nie śpiewa. chorobę wewnętrzną. puste lasy (na puszcze). mają zazwyczaj tę oto wspólną formę wezwania do demona choroby: Po wstępnem opowiadaniu. Gdzie grono dziewcząt nie igra. Lud Palatynatu zażegnywa również w ten sposób reumatyzm: Odpędzam cię precz z moich kości. rozkazuję wam. na które otrzymuje lub nie otrzymuje odpowiedzi. Gdzie kur nie pieje. Amen. a rzuciwszy nóż na ziemię pluje. jako wpólna nietylko Słowianom.. nieraz nawet w postaci historyjki lub anegdotki. gdzie kogut nie zapieje" itp. wyliczeniem wszystkich części ciała. następują zapytania babiczki skierowane do chorego. zazwyczaj w tej formie: „Idź na dzikie.45 Po kilku ostatnich uderzeniach nożem.

sprawcom kurczy. które nie ma końca. sprawców chorób. Zamawiania choroby w staroindyjskiej literaturze polegają również na wypędzeniu choroby z ciała pacjenta „na wiatry. lasy. na tablicy w języku akkadyjskim spisane zamawiania. W Imię Ojca. wzywająca złego ducha. Praktyki zamawiania u ludów tybetańskich i w „gurumie" u buddystów polegają na zasadzie „odpędzania choroby na góry. Tam niech Jasia dziewięcioraka choroba angielska rośnie i mieszka A nie w twoich wnętrznościach. Madziarzy robakom. I Estończyk zaklina krosty słowami: Krosty w las! Wilk pod ławkę! Gule i żylaki wypędza do poszczególnych drzew: Uchodź gulo do jodły 1 Puchlino do korzeni świerka! Cyganie przykuwają febrę do drzewa: Idź precz.46 Aby dziecko z choroby angielskiej wyleczyć. aby wyjeżdżał z ciała chorego i ustąpił miejsca dobremu duchowi. znachorzy w Szwecji posługują się następującem zaklęciem: Na górze. mój bolu! Idź precz w drzewo. który w niem zasiędzie. wyniosły się lub zaniechały swej roboty. febro! Idź precz. Na skałach i puszczach. Oto jedna z tych formuł: . w pałacowej bibljotece króla asyryjskiego Assurbanipala (884-860 przed Chr. Syna i Ducha Św. przypinają skrzydła. mięsie i krwi. dla przyspieszenia odjazdu przygotowali dla niej rączego rumaka. ciasto itp.). góry. Przypomina się tu starobabilońska formułka zamawiania choroby. albo na przeniesieniu choroby z pacjenta na toczone po jego ciele jajko. ani na lodzie. wody i lasy". poczem następuje w formie kategorycznej żądanie. Tam idź. gdzie nikt mieszkać nie może. aby od chorego odstąpiły. padaczce dają wody do pokrzepienia i ziemi na odpoczynek. z podaniem zakresu ich zgubnego działania. które mogłyby służyć za prototypy naszych. w którem wymienione są owe demony. europejskich formuł zamawiań: W celu odwrócenia demonów. Skąd przyszłaś. który ukrzyżował Chrystusa. aby się zabrały do ludu. ty febro! Finowie wypędzając zarazę. który nie potknie się ani na skale. wody" itp. Na tysiące lat przed początkiem właściwej historji spotykamy u mieszkańców starożytnej Chaldei. starają się jej ułatwić podróż. przedmioty. posługiwano się tu zamawianiem. Nad morzem. aby wyleciały powietrzem do ciała złych.

Die Magie der Chaldaer. Jak się ewanielja rozchodzi po kościołach. Szkodliwe ciału. paluszeczków. tj. po korzeniach. które kraj pustoszą. na Perzowej górze i na Włoszczowe] górze (pasma gór położone między Nidą. pochlebnemi słówkami: „O. o mój piękny. Lenormant Die Geheimwissenschaften Asiens. bo ja u niej była. gdzie słoniuszko nie dochodzi. wody i lasy. zły wzrok. gdzie ptaszkowie śpiewają. wychodzi zeń gdzieś na góry i lasy. Ducha Św.47 Cholera. które kraj niszczą. Chrystusa. żeby sobie od chorego poszli na odpowiedniejsze miejsca. Przykładem tej drugiej kategorji jest zażegnanie róży. pod klonowe korzenie. gdzie dobrzy ludzie nie gadają. mój najśliczniejszy (pochwała ducha choroby. Morawicą a Oblęgorem. jako „mile ludki".. tak się i ty bolu rozejdź po gałęziach. Wyleź jej z główki. starają się przemówić do ich przekonania. Wyjdź z ciała i kości! P r o s z ę c i ę d o Boskiej miłości. nierozdzielnej. po trumnach. zły język. (Fr. Polacy w Prusiech chwalą „Krasnoludki". Zły duch (demon) zły ulal. — mówi znachorka na Czerwonej Rusi—bo ja tu jarowała i chrzciła. upatrz se miejsce na Szklanej górze. Wychodźcie z głowy! Wychodźcie z ciała i kości! Idźcie sobie do wody. 6 Soldan — Heppe Geschichte der Hexenprocese Miinchen 1912 I. Jena 1878). aby go sobie zjednać). suchoty. Zaraza. syna Bożego opuszczą. żeliś ból kołtunowy. 17. stosowane są u różnych ras na obu półkulach. dziąsłów.idźcie na swoje święte łóżeczko. „Nie chodź do chorej. ze . Niech to ciało człowieka. Złośliwy człowiek. mój bolu. jako obcy w organizmie przedmiot. Pójdź pod jaworowe korzenie.) Owe złe duchy (utug) Akkadów. albo bolączkowy. (S. ma być grzecznie wydaloną. ze wszystkimi Świętymi. ramionków. kołtuna lub zastrzału przez zamawiaczkę z Dyminy (w Kieleckiem). może niegdyś miejsca kultu pogańskiego). Seligmann Der bose Blick Berlin 1910 I. Odpędzanie choroby na góry. zgubne wnętrznościom. Przemawia ona do choroby słodkiemi. zamieszkiwały p u s t k o w i a i działały na szkodę ludzi. w ziemi kieleckiej. proszę cię w imieniu Panny Marji. Znajdziecie tam jedzenie i picie! Kolki—woła zamiawiacz w Prusiech wschodnich. zastrzałowy albo różowy. aby raczyła ustąpić od chorego. a nie sprawiajcie mi bólów w głowie. mój najpiękniejszy. że choroba. z oczków. ząbków. po kamieniach. Niech wyjdą z jego wnętrzności itp. Sposób ten kuracji polega na zasadzie. Drugą kategorją zamawiań cechuje łagodna forma perswazji albo prośby skierowanej do choroby (lub jej demona). Trójcy. febra. zły gigim. przedhistorycznych mieszkańców nizin dolnego Eufratu. Na takie zaklęcia opuszcza pacjenta choroba. tam leży szeroki kamień. w szpiku itd.

48 wszystkich członków. albo: Gruszo. płucach. Jeden jest siwy. ż a d e n w i a t r n i e w • e j e. na Przemienienie Pańskie — na sąd ostateczny iid. „święieec dzieła' 4 . skarżę się przed tobą. 7 Zdrowaś—Marja. Chory w Brandenburgji zamawia bńl zębów w noc księżycową temi słowy: „Kochany księżycu" albo: . pi temawiają: Wy święte. łaskawą panią". . W tych zamówieniach Niemcy dają r ó ż y miano . Proszę cię. po zażegnaniu odmawia się 3 lub 7 razy Ojcze nasz.. ze wszystkich kosteczków. Weź odemnie.. ramionach . wątrobie. stary gośćcu. ty dziki gośćcu.ę me bolały zęby. aby wszystkie trzy poginęły. lam." Zakfinacz odmawia nakoniec 7 Ojczenaszow. Proszę cię na Moc niebieską. abyś nu nie szkodził w głowie.. żebyś po niej nie chodził. Perswadują chorobie. w zamawianiu zimnicy: „Febro. ł o t y s z e w zamówieniu OQ ukąszenia gadziny zwą ją „czcigodną.wie:ej w tych słowach: . drugi mebiesk:. W Czechach zamawiają ból zębów temi słowy: Księżycu. Jezus Chrystus na uwięzi trzvma.. opuść mnie! Idź trząść szaie kamienie! Idź trząść pnie drzew w lesie"! Do krosty. Póki cię nie zobaczę z trzema rogami. gdz-e ż a d e n c z ł o w i e k n i e m i e s z k a . Jeżeli nie pomagała prośba. gdzie cię. Życzyłbym sobie. Weź do siebie! W imię Boże itd. Boi zębów i złe duchy trapią mię. ż a d e n k u r n i e p i e j e .Zaklinam cię gośćcu na słońce i księżyc. albo do rzeki i skarżą się im. To masz nosić przez całe życie. Trzy rubaczki wiercą mi zęby. Cnorzy udają się w tym celu do drzewa. święte. Święte! ldicie sobie swoją drogą. widzę cię z dwoma rogami. konwulsji i innych słabosci u ludu Chorwackiego odbywało się w pierwszej połowie XIX w. Tego chciej! Podczas tego zazegnywania dotyka się bolącego zęba. prosząc o odjęcie bólów: Dzień dobry.. choroby skórnej której sprawcami maja być swiete dziet«cfe. aby m.świętości". przez trzy dni. mnie . Cu nosiłam p>zez rok i dzień. Miłe. Zazegnywanie goscca (reumatyzmu). w krwi je] me brodził". pani Sosno! Przynoszę ci gościec. że może sobie coś lepszego „smaczniejszego" wyszukać. febro 1 mowie ci. Nie macie tu żadnego życia. tam.. na mojem ciele". probowano groźbą: „Idź precz. jasne światło! Skarżę sie tobie. trzeci czerwony. wskazują jej odpowiedniejsze miejsce i zajecie jak np. szyji.

Nowotwór.Opadnięcie wrodzone powiek (Ptnsis cong. °5) Naczymak powieki. docent uniwers. '908 Nr. Guzowatość nosa ^Rinophyma) Zdjęc-a rotograficzne z Kliniki okulistycznej un. lwów . epicanthus) isąsisnice much w oczodolf wrzodziejącym wskutek raka (Dr W.w. w Przeglądzie lek. Reiss.

najmocniejszy w królestwie roślin. Jak nasz dają się łatwo Wysyła się ich aby oszczędzić ruski nowy rok i wógóle europejski djabeł | tak i demony chorób zwieść. Na wyspach Archipelagu malajskiego przemawiają do choroby przez p a n . co ze szczytów gór wypływasz. Cześć założonej strzale. którym mają szkodzić. Oszczędź nas tedy dobrowolnie. Razem z siostrami twemi. albo próbował łagodnego sposobu.. w zamówieniach Atharva-Wedy: Do febry: 0 ty. Poskramiaczu febry. Pod wpływem długoletniego cierpienia i niczem nieukojonych bólów proszący upokarza się. Po oddaniu mu należnej czci. Takmanie. suchotami. Ty. ospo! Odejdźcie sobie! Odejdźcie dobrowolnie! Odejdźcie odwiedzić inny kraj! Przygotowaliśmy dla was jedzenie na drogę! Nie mamy już nic więcej do dania". chorego.49 Albo każą im na ugorach zbierać kamyczki i krzemienie. oszukać i to wielce naiwnemi sztuczkami. Do postrzału: Cześć ci Rudra. Dlatego. wyrzucaniem ich z chorego. ty. jak np. niejednokrotnie poparty ofiarą i pokutą chorego. zamawiam cię: Z bratem twym kaszlem odejdź. która tam jest rodzaju męskiego: „Panie dziadku. Człowiek pierwotny wysyłał różne moce do walki z demonami choroby. do owego obcego ludu. układać je na kupy: „Tuta] macie roboty dosyć! Na co się troszczycie o kilku małych ludzi!" Podobnie w staroindyjskiem zamówieniu Atharva-Wedy: Wysyłam Takmana (febrę) daleko stąd. posługiwał się groźbą. Pójdź i wytęp stąd febrę. a zamawiacz tak się odzywa do ospy. odracza się ich do takich terminów. Na wyspach Timorlae mówią do choroby: „O słabości! wyjdź stąd! Wracaj do swoich". Pierwszy rodzaj zamawiania jest u nas i innych ludów pospolitszy i rzec można starszy. Z pochodzenia Takmanie Jesteś rodakiem Bahlika (Baktrćw). 1 cześć trafiającemu. Wystrzelonej strzale cześć. jest zdaje się zjawiskiem pochodnem. gdy strzelasz. na góry i lasy.. Drugi rodzaj. posługiwał się różnemi środkami — pośredniemii bezpośredniemi—do ich pokonania. jak i tp. Takmanie. zdobywając się na pochwałę demona choroby. do innych osób. W zamówieniu pomorskiem Pan Jezus błogosławi 4 „Uzdrowienie ludu" . pierwotniejszy. a że się miało do czynienia z niebezpiecznemi duchami. A weź też ze sobą wujaszka wypryska. kuszty. W obcym kraju nie dobrze ci. grzeczności i pochlebstwa.

że „wyrządzone choremu szkody są już naprawione". martwieć w grobie. wymawiają po trzykroć następujące zaklęcie: . ulotniła się _w powietrzu. Jako skuteczny sposób poczytują zainawiacze oświadczenie demonom choroby. tem suszej". „aby krew stanęła cicho. Sasi w Siedmiogrodzie zamawiają od ukąszenia gadziny temi oto słowy: Gadzina kłuje. tak niech ów jad spłynie". aż pokąd umarli z grobów nie wstaną. któreś wypuścił" albo „Czczyca. Przy ukąszeniu od węża: „Z czegożeś się sprzeciwił". obraca się.. typowe. ogień i tp. na widok nowiu. mające robaki: Prowadzą je do krzaku ostu. jak z moich ust para wychodzi" a choroba wychodzi i nie robi szkody człowiekowi. do księżyca. czyś wiatrowy. Zamawiają też posuchę. a zabiwszy je drewnianym kołkiem. wydaleniu choroby z ciała pacjenta. wąż! szkaradne imię. stosowane przez lud nasz w najróżnorodniejszych chorobach: „od czczycy i ukąszenia węża. Zażegnanie czczycy odmawia się po trzy razy przy chorym z wezwaniem: „Wychodź lekkotenko. czy kobiecie. i mówi: „Miesiąc na niebie. że pacjent wyzdrowiał. którą oblewa się ukąszonego przez żmiję. dopóki Matka Boska nie urodzi drugiego Syna". (w układzie i zwrotach) formuły zamawiania. chmury gradowe. czy w dziewczynie. aby nie wchodziła do ciała.. czy wodny" (z czego pochodzisz: z wiatru czy z wody?)." Wszystkie zaczynają się przeżegnaniem: „W imię Ojca i Syna i Ducha św. a czem dalej w bród.czyś wiatrową". czy w bydlęciu promienie". z czego powstała. czy lasową. zamówienie. od kurdziela i dziuka i tp. Albo: „Jak ta rosa znikła. W okolicy Zamościa tak leczą bydlę. Łotyskie zamówienia od krwawienia opiewa: „Trzy razy dziewięć dziewic brodzi w morzu krwi. Zażegnywać można nie tylko chorobę ludzi. wtedy i mnie będą zęby boleć". Poczem upływ krwi ma ustać. Chrystus powiedział: T e j gadziny ukłucie nie było jadowite. wąż. którą posługiwała się znachorka w Jasielskiem przy leczeniu ludzi i bydła. ni bydlęciu. tak też niech te trzy razy dziewięć czarów znikną 1 rozejdą się w powietrzu". Następuje etjologja choroby. do czczycy: „Czyś wodną. tak też zagrożonemu ociemnieniem niech ustąpią z oka te wrzedzienice" (wrzody).50 chorobę. czczyca. do dziuka: „Z czegożeś się sprzeciwił. Chorobę ócz zamawiają: „Jako ta ciemna nocka ustępuje białemu dzionkowi. czczy ca! szkaradne imię. ale także bydła. Podobnie w Prusiech wschodnich zamawiają różę. Kartka z zamawianiami. podlegające na wypędzeniu. rdzę). zażegnywają krwawienia. aby nie trapiła chorego „aż Matka Jezusa Chrystusa drugiego Syna porodzi". Osnową właściwego zażegnania jest rozkaz a l t o prośba 0 usunięcie niemocy. któreś rozpuściła w bydlęciu promienie" albo* „Dziuk! szkaradne imię. Amen" Poczem wymienia się — zazwyczaj trzykrotnie — imię choroby pacjenta: „Wąż. przyginają wierzchołek tego ziela do ziemi. przyczem przytacza się analogiczny obraz: „Jako ta woda odpływa." Chory na Ukrainie chcąc się ubezpieczyć przed bólem zębów. a nawet zboża (np.Teraz dopiero mamy właściwe. kamień w morzu: jak ci trzej bracia zbiorą się razem i będą ucztować. któreś rozpuścił w mężczyźnie. wykazuje stałe..

gdy robaki wyjdą. dziewannę trzeba uwolnić. Nie różni się od naszego czeskie zamawianie robaków bydlęcia: Zamawiacz (ka) odszukuje na polu bodiaka i zgjąwszy mu główkę do ziemi. wierzby i tp.krzaku. dopóki robaki ryżej cielicy (czarnej krowy i tp. Póki z tego zwierzęcia Nie wylecą goście. póki nie wysypiesz z rany robactwa". Dopókąd nie wyjdą z mojej krowy goście. 58). przycisnąć kamieniem i powiedzieć: „Do tej pory będę ciebie więzić. zgiram cię. bodiaczku! Nie puszczę ci główeczki. idą w pole i nagiąwszy kwitnąca roślinę dziewanny — w Rosji mordwinnik — przyciskają ją jakimkolwiek ciężarem. panno! póty cię stąd nie wypuszczę.) nie opuszczą". jeżeli osobnik żeński. a robaki wylatują. Nagina się też rosnącą dziewannę i przyciska kamykiem do ziemi.51 Oście. (z Moskorzowa). tak u ludzi jak u bydła. nie powstaje więcej. (Casopis Musea Kral. oście! Dotąd cię nie puszczę. następnie wziąć go za czubek (wierzchołek). (bzu. Z zachodem słońca wierzchołek ostu wypuszcza się z uwięzienia. Oto inny przykład: Przed wschodem słońca zrywa się dziewannie czubek i gniotąc go w ręce. wracając do domu. przyczem się mówi: „Póty będę cię tak trzymać (w uwięzi). mówi się trzy razy: „Jak tego srokatego bydlaka robak męczy. to roślinę żeńską. używają na Ukrainie i w Rosji podobnego zamawiania: Wstawszy o wschodzie słońca. tak ja ciebie męczę" Poczem rzuca się dziewannę na ziemię i kamieniem ją przygniata a choroba. tym sposobem zgnieciona. W innych stronach przycisnąwszy główkę łodygi kamieniem. Przeciw róży i febrze zamawiają Niemcy. Po kilku dniach. kładzie na nim kamień i sochę. Przeciw robactwu w ranach. zginając gałąź. Po wymówieniu tych słów. poczem mówi trzykrotnie po czesku następujący wierszyk: Bodiaczku. póki u Iwana nie wypadną czerwie* (robaki).) temi wierszami: Przeciw febrze: Gałązko. Póki nie puścisz robaków z króweczki. bierze się dziewannę o jednym pędzie. Gdy bydlę płci męskiej. nie należy się oglądać. mówią: Mój panie oście. nachylić aż do ziemi. ani do nikogo przemawiać. mówiąc: „Dziewanno. Robactwo w ranie u bydlęcia leczy ludność wiejska na Białej Rusi w podobny sposób: Należy poszukać czartopłocłiu i bić go kamieniem. Niechaj wyjdą z tej trzody goście! albo: Dotąd cię będę męczył oście. ćeskeho Praha 1860 str. Febro opuść mię! . bo w przeciwnym razie bydlę zdechnie.

Albo po przeżegnaniu chorego chłopaka mówi zamawiający (a): „Dziewięć nie dziewięć. siedm i td. usiądź na niej! Mam cię przez dzień. miał dziewięć żon." Gdy krowa ma ból wymienia (koło wymienia „robi się buła"). co żółwiem . z. co się ma pod ręką. 4-3. W okolicy Tarnobrzegu używają następującego zamówienia na żółwia. Panienki dopomocą i wszystkich Świętych dopomocą. 9. Mikołaja (patrona bydła. odmówić troje anielskiego pozdrowienia do św. A może to groźba wycięcia go z ciała. od sześci do pięci. Rzecz kończy się przeżegnaniem.52 Przeciw róży: Gałązko. Zamawiacz (ka) zaczyna odmówieniem Zdrowaś Marjo i kończy wezwaniem imienia Bożego: „Nie moją mocą. 7-6. objawiającą się u krów narością między dój kami. t. Jest tu żółw. Włościanie okolicy Siewierza używają przeciw bolom głowy zamawiania. 3-2 z dwu do jednej. jeden nie jeden. które symbolicznie przez umniejszenie liczby dziewięć aż do 0 ma do tego stanu zredukować bole głowy. Trzeba mieć skorupę (przypomnienie żółwia). tj. z jednej nic i sam żebyś znikł " Żeby szczezło. Tak żeby to zmalało I nie znać gdzie się podziało. zasadzające się na odejmowaniu słowa lub liczby. oznaczać ma pomniejszenie się choroby aż do jej zniknięcia). 4-3. zmaleje I nie zna. odliczaniu choroby. 3-2. nazywa to się w y c i ą ć (uderzyć) żółwia. mającem na celu bezpośrednie wypędzenie z chorego ciała żółwia. zniszczało. 5-4. osiem nie osiem. od jednego do nic. ino Boską dopomocą i Najśw. co ma siedm głów (sprawca choroby) od siedmi do sześci. rozpowszechnionem wśród ludu w całej Europie. Miej ty przez rok i dzień Oddzielną grupę naszych zażegnywań stanowią formułki. (Ma to uniemożebnic powrót wypędzonemu i wybitemu duchowi choroby). którego się stale przy zamawianiach używa. opiewa w Puszczy Solskiej jak następuje: „Był tu żółw. (Umniejszenie liczb. mówiąc dalej: Jak ten kamień zwięźnie. bije go się jeszcze członkami (palcami) z l e w e j (lewa strona oznacza złego ducha ręki) po trzykroć (sakralną tą liczbą 3. podobnie jak 7. uzdrów tego człowieka. z 8-7. 2-1. 6-5. Żeby w tem miejscu mocy nie miało! Krzesa się guz osełką. 13 itp." P o t e m zaklęciu. podnieś się! Różo. Zamówienie od żółwia. od 5-4. mianowanego Janem i zasłoń go od wszystkiego złego". pono w zastępstwie bożka pogańskiego) a wreszcie temi słowy zakląć: . który tę chorobę wywołał. to jest chorobę bydlęcą. Matka Boska Częstochowska. z dziewięciu do ośmiu. guzów pod szczękami. Następuje o k r e ś l e n i e go skorupką lub różańcem według tego. A ty żółwiu do ziemi kie (=skocz). gdzie się podzieje. posługują się w pieśniach i podaniach).

zamawiający w I rusiech wschodnich wymienia imię chorego. Niech tak zniknie puchlina. Żółw nie miał nic a na ostatku zginął sam. Albo: Żółw miał jedną żonę. kreśli zamawiająca wymię pierścionkiem ślubnym na krzyż lub niebospadem (glistewnikiem). z ośmiorga na siedmioro i tp. z maku jak nic. tylko nic. ciota. 5-4. zwaną prit czy vrid (wrzód). mówiąc: „Był pan Żółw z panią Żółwiową. jak się w nią mleko wlewa — trzy kołki z kłokoczyny. Oto np. Chorobę. a pan Żółw miał dziewięć żon. tylko ośm. żyjący na dworze cesarzy Teodozjusza I i 11. w książce „De medicamentis". Galijczyk." Choroba pojęta w tej formule jeszcze animistycznie. która urzekła krowę. {Z Masłowa — Z Woli Batorskiej) W pierwszej połowie 19 w. z jabłka jak orzech. jak rosa na trawie. ogłoszonej w Bazylei 1536 r. 6-5. podobną do na ? ztgo gośćca.. zamawiają Chorwaci w Dalmacji odliczeniem: „O ty pricie! Ty musisz stąd wyjść. od dwojga jedno. oparte na zasadzie pomniejszania niezrozumiałego wyrazu .4 „ 2 „ — 1 raz nic. z dwojga na jedno. ustępuje jednak od chorego zapomocą tej metody przez zmniejszanie liczby. odczyniał lud Poznański w podobny sposób uroki czarownicy. tylko siedm i t. z dziewięciorga na ośmicro. Madziarzy zamawiają robaków u bydła w podobny sposób Dziewięć nie jest dziewięć. Od 10-1 w końcu trzeba strzelić z flinty w kołki. z jednego na nic. 4-3. n od 77 lub 13. w następnych straciła ten pierwotny charakter. bodaj nie było żadnego". że ma chorobę Fusssparrii powiada: Chory N. lecz przez zmniejszanie przedmiotów: „Puchlino. jak wosk w o r n u " . od jednego do jednego. od 8-7. dostanie też postrzał i mleka odbierać już nie będzie mogła Rusini na tej drodze leczą nabrzmienia. z bobu jak groch. z orzecha jak bób. z grochu jak mak. oświadcza mu.53 lub żułem zowią. z jednego na nic". d. zwane Verkehrtzahl. Wbijano w kierzynkę (maślniczkę) tak wysoko. poczem odchodząc od kierzynki tyłem. Podobnego sposobu zażegnania używają Serbowie w Bośni przeciw chorobie zwanej sijerme: „U sijerme dziewięcioro dzieci. Boską mocą i Panny Marji dopomocą. Nie moją mocą. Lud niemiecki zaczyna to odliczanie. psiakrew. jak piana na wodzie. tak wielka jak jabłko. ma ją siedm razy. wymienia na uśmierzenie krwotoków podobne zażegnanie. Nie Nie Nie Nie Ani razu 7 razy — 6 razy 6 „ — 5 „' 5 „ . 7-6. Jeden nie jest jeden. a jeżeli się je trafi. Ośm nie jest ośm. Marcellus Empiricus Gnaeus. liczono kroki na wspak. wyrażając odliczanie nie liczbami. liczb feralnych. Z dziewięciorga na ośmioro z ośmiorga sna iedmioro i tp. Od dziewięciorga do ośmiorga.

abrakada" i t d. nazwy. Najstarsza znana mi formuła tej kategorji zamawiań. wzywają zamawiacze (ki) wszystkie duchy danej grupy chorób. z 6 na 5. A. z 7 na 6. a. oddać zaś co dzień z końca jedną literę Abracadab. wyraz i każde jego brzmienie. a zatem: Sicucuma. panaceum.orma Abra (cada) bra. Mazurzy . — tak trudna do pojęcia dla człowieka nowoczesnego. Aby w ich mianowaniu nie zbłądzić. Znany jest powszechnie wpływ imienia. z jednej nie została żadna! Podobnie ma się rzecz. dochodzi się do 0. z dziesięciu zostało ośm. pochodząca z głębokiego średniowiecza — około czwartego stulecia po narodzeniu Chrystusa — opiewa w przekładzie z języka łacińskiego: 9 8 7 ^ ° ^ 4 ^ 2 ^ 1 • sióstr glandul „ „ » n n » łf w n Niech będzie 9 glandul „ » 8 „ 7 • » w » ł) r> n 4 w n n n M » » » » M ^ 4 ^ ^ 2 ^ » w » » B » Niech nie będzie żadna! Podobne zamówienie anglosaskie opiewa w tłómaczeniu: Było dziewięć sióstr Noddes. cucuma. Na Pomorzu zażegnywano rwącego i biegnącego gośćca. Abrakada i t d. Magiczna moc słowa. Słowo. Analogicznie miała zmniejszać się choroba aż do zaniku. icucuma. jak z magiczną formułą liczbową. ma. cuma. urna. Za przykład niech posłużą zamawiania gośćca. z 4 na 3. albo wszelkie rodzaje danego gatunku choroby. wczytaniu „z przodu albo z tyłu" dająca te same niemal dźwięki. Abrakadab. aż do Ab. ucuma. z 5 na 4. cieszyła się u nas i innych ludów Europy od wieków średnich niemałą wziętością w sztuce leczniczej. z 3 na 2. Za kaźdem powtórzeniem tej formuły odejmowano jej jedną literę: Abrakadabra. owinięte w płótno. Abrakadabr.54 Sicucuma.—w czasach pierwotnych święciła tryumfy. z 8 na 7. odnoszącego się krytycznie albo przynajmniej podejrzliwie do słowa i tylko słowa. każda głoska była splotem mistycznych własności i urastała do znaczenia symbolu. złożona ze znaków symbolicznych: A = A 1 (Ojciec) B = Ben (Syn) i R = Ruh (Duch). aż wreszcie zniknie zupełnie. Formułę tę należy przy siedmiokrotnem powtarzaniu za każdym razem o jedną literę skrócić. od której po jednej liczbie odejmując. na różnego rodzaju duchy. i może dlatego osłonięta taką tajemniczością. z 2 na 1. Wymienienie właściwego miana chorób może wyzwolić człowieka z ich zaklętego koła. Quintus Serenus Sammoniacus „radził od febry nosić na szyj) słowo: Abracadabra. a przez co choroba umniejsza się. F..

powietrza. Gdy modlitwy i prośby nie pomagają. i rozkazują im. wymienia znachorka w tym celu. luźne połączenia. d. występujące jako demony chorób. kurczowy. albo 77 zimnie. starając się w pokorze zjednać sobie ich przychylność i względy. nie wyszczególniając rodzajów choroby. staje z niemi do walki. (Zeitschrift des Vereins fur Vclkskunde. jak wiadomo. 3. bolączka w lichym czasie (złej godzinie). za wyjątkiem względnych). łajaniem i groźbą. aby broń Boże żadnej nie opuścić. np. Za starożytnością zażegnywań naszych i obcych. ognia. bolączka z lichej (złej).-(wesela). Zażegnywacz (ka) wzywa pomocy boskiej. aby bóstwo rozmaite dolegliwości i niemoce usunęło lub uśmierzyło. nakazując im ucieczkę. znamionują mowę dziecinną i archaiczne języki. sprawcom choroby. bolączka z uroków. bolączka z przeziębienia. wreszcie zwycięża. bolączka z róży (powstała). gwiazd. u nas 99 cioraki gościec. -które. p. wystraszenie choroby zapomocą wrzawy. Bartel w rozprawie lUeber Krankheitsbeschwórungen. mózgowy. jaszczurki. przeważnie zdań głównych (bez zdań pobocznych. przeciw duchom nieczystym i demonom. w tym celu używa pochlebstwa. Panny i wszystkich Świętych. bolączka polowa!" Wyliczenie to imienne wszelkich rodzajów bolączki. które na nie miota. żrący. że owe środki stosowane są do niewidzialnych mocy demonicznych. u Prusaków 90raki ognik. Środki te wypędzania złego ducha czy demuna choroby przypominają prymitywne sposoby walki z rzeczywistym wrogiem. Przy zabiegach przez naszych (i obcych) zamawiaczy chorób znajdują zastosowanie środki obrony i naporu. Szwabi rozróżniają w jednem zażegnaniu 17 rodzajów gichtu: gorący. którego siła nadzwyczajna polega na tem. bolączka nabrzmiała. które chory mieć może. w Siedmiogrodzie 77 :gośćców i t. . odejść w dzikie zarośla. aby opuściły chorego. znachor (ka) ucieka się do ostrzejszych środków. 2) Zażegnywacz udaje się wprost do demonów i złych duchów. zimny. wstrząśi ięcia i t. z tą jeno różnicą. wezwania nieprzyjaciela. ma na celu wypędzenie djabła z opętanego. t. przemawia ich prymitywna konstrukcja gramatyczna. 4. bolączka wiatrowa. bolączka nasłana. Berlin 1895 I i 40) w następujące grupy: 1. rwący i szczypiący. p. kolący. żmije i żmijice. glisty i robactwo. Inne zamawiania. bolączka zadana. woli. Chrystusa. prośby i perswazji. nasyła na nich złe duchy. stara się siły nieczyste i demonów uczynić nieszkodliwemi postrachem i wzgardą. Zamawiaczka •ukraińska wyszczególnia wszystkie rodzaje chorób: „Bolączka zgniła. wymieniają tylko ogólną Pczbę pewnego gatunku.55 w Prusiech zamawiają gady i gadziny. żeby czytane z przodu lub z końca równo brzmiało albo żeby było niezrozumiałe" (A. Do skutecznych środków zażegnywania choroby należy też „słowo magiczne. Najśw. Rozmaitość formuł zażegnywań zpstawia M. Kalina Lud 1895 1 54—5). bo niewymieniona mogłaby w ciele chorego pozostać. ramienny. wzywając je. skąd przybyli. Zamawianie ma znamiona groźby. prócz tego wspominany jest tam gościec niemy i krzyczący. W Siedmiogrodzie zaklinają również zimnego i gorącego gośćca. nożny . jakich używano przed tysiącami lat w celu odwrócenia grożącego niebezpieczeństwa. bolączka z ochoty .

że niektóre z nich były śpiewane lub recytowane. o nierównej ilości zgłosek. a ten ich związek z mową i pieśnią wyrażają równania językowe: er-i : >óq (gr. których zachowanie z całą dokładnością uchodzi u społeczeństw pierwotnych za pierwszy warunek skuteczności. Kaszubi mienią taką śmierć zaśpiewaniem. najczęściej w postaci wierszy. M. a staroniemiecki galdor od galdan = śpiewać) zdaje się wskazywać. a sama ich nazwa (incantatio pochodzi od cantare — nucić. Zamawiania do dziś zachowały formę wierszowaną. Formuły te zażegnywania. nieraz recytowane lub śpiewane. poezja z natury swej rytmiczności musi być zwartą i skupioną. Forma wiersza ma tę zaletę. Najstarszą formą poetycką Indoeuropejczyków były z patosem i rytmicznie wypowiadane zdania. wiekami uświęconych. Czary i zamawiania.) = czary ze śpiewem. były uroczyście. gal-stav (genn. z kilkukrotnemi na wewnątrz rymami. rytmicznie recytowane. . „straszny" powtarzając sią niezmiennie. O Rzymianach donosi Plinjusz. 1 w starogermańskiej literaturze mamy różne pieśni czarodziejskie. W staropółnocnym języku b v a g r znaczy poezję a b r i c h t w iryjskim c z a r . Proza może być luźniejszą i swobodniejszą. Forma ta wierszowana. które odmówieniem modlitwy (abbeten) pozbawiają ludzi życia. co posłużyć może za dowód głębokiej starożytności tego rodzaju zamówień. Rytmiczne formy zamawiań odnaleźć można w praktyce ludów na pół dzikich lub barbarzyńskich. przeplatana bywa prozą. cieszą się większą wiarogodnością. a formą tą posługiwano się przy czarowaniu i zamawianiach celem odpędzenia złego ducha choroby. jak pienia liturgiczne. znamionują naiwny — dziecinny sposób wyrażenia. że ułatwia zachowanie danej rzeczy w pamięci.) = śpiew czarodziejski. dodane do różnych przedmiotów. Formuły obrzędowe. ale sprawiają na umysły prostaczków głębokie wrażenie przez ześrodkowanie i skupienie uczuć. Na Mazurach pruskich wierzą. a w szkołach zaboru austrjackiego jeszcze do ery konstytucyjnej uczono języka łacińskiego z gramatyki ułożonej wierszem. zachowany też u ludów romańskich. przy zaklęciu ducha nieboszczyka w grobie. ponieważ były wierszowane. Niemcy (Angeltal) zwą „Mordbeter" osoby. gdy jeszcze nieznany jest sposób ulżenia jej zapomocą pisma. W wiekach średnich sporo wiadomości z dziedziny prawa. przy składaniu przysięgi i tp. należy jeszcze do indoeuropejskiego sposobu czarowania. medycyny i innych nauk utrwalano zapomocą wierszy. Przydawki. z na pół śpiewanym głosem recytowane. Zwyczaj zaśpiewania na śmierć. przechowały szczątkowy zabytek leczenia o charakterze pierwotnym. Varro używał ich przeciw podagrze. Wyraz carmen (= pieśń) oznaczał w prawach XII tablic: czary. jeżeli ułożone są wierszem. że posługują się pieśniami przeciw różnym chorobom. bajati (serb) czarować słowami. bardzo pierwotnych i nieudolnych.56 Zasób słów nad wyraz ubogi (na 20 słów 10 różnych) i niezwykła monotonność formy. Zamawiaczki nasze trzymają się pewnych stałych formuł. dlatego też łatwiej przechowuje formy i zwroty archaiczne. obrzędowym. np. oraz w obrzędach ludów pochodzenia aryjskiego. że można kogoś śpiewaniem pieśni pozbawić życia. starsze od ofiar i modłów.

chroniąca od nieszczęścia (z Leszczyn). . nastąpiło pomieszanie i zespolenie mniej szkodliwych lub obojętnych wyobrażeń pogańskich z nauką i wiarą o. przeto przez rozumną politykę kościoła. wymawia się te wyrazy: T Róża piła pastorahs pafer sna (?) Róża się pali. jest właściwością wspólną ludom chrześcijańskim. duchów. Trójcę sw i Św'ętych. Zjawisko to powtarzające się stale w naszych formułach zamawiania. dopomóż mi ty " — Pod Kielcami odmawiają taką modlitwę iście częstochowskim wierszem: Żegnam cię bolu Bożą mocą. Najśw. z jednej strony. albo są działaniem złych i mściwych duchów.: „Maryja. którą zajmuje róża. a ś w ę t y Józef Najśw Panna Pana Jezusa chwali Błogosławiony Pan Bóg. Z niezliczonej ilości przykładów tej kategorji wymieniam kilka: Od róży w głowie lub na twarzy tak się zażegnywa w okolicy Pińczowa: Ręką prawą czyniąc krzyże na tej części ciała. nie dały się tak łatwo wytępić. Matkę Boga Jezusa Chryslusa". 1 jak na świętych wzgórzach stanęły kościoły. przy zaklęciach i gusłach posługują się tak wróże. Przy zażegnywaniach i odczynianiu. albo trzykrotnem odmówieniem pacierza. Od łuszczki zazegnywają pod Łysicą następującą formułą djaiogu między Matką BosKą a św Otylją. jak wogóle nieszczęścia wypływają z dopuszczenia Bożego. Pogańskich zaklęć nie zdołały jednak wytępić ani pismo św. ani kościół powszechny. Najświętszej Marji Częstochowskiej. patronką od bolu oczów Szła najśw. W prostem następstwie takiego pojmowania choroby jest zwrócenie się do istot demonicznych. że choroby. Jak się wanilja (ewangelia) rozchodz po kościele. Występowały przeciwko temu nie tylko zakazy prawa kanonicznego w wiekach średnich (De incantatorum poena). Najświętszej Panny dopomocą. panna Otylja i napotkała Najś. do bóstwa w celu usunięcia zła. Tak się i ty botu (oczu) rozejdź po świecie. a z konieczności przys ł osowania się do nowych warunków z drugiej strony. pacierzem i modlitwami.57 Lud nasz wychodzi z założenia. jako przekazane od dziadów i pradziadów piaktyki pogańskie.mię Trójcy ^w. przy czarach i uruksch. albo Świętych a zamawiacz (ka) zaczynał i kończył swe pogańskie zażegnania w . ale o wiele staisze zakazy prawodastwa Mojżeszowego. Piekosowskiei (Cudowne obrazy w ziemi Kieleckiej). wzywają do pomocy Boga. starego zakonu. d ą ż ą c e g o do poświęcenia rzeczy mniej-ze. w małozmienionej postaci wloką one do dziś swój pasorzytniczy żywot w najciemniejszych zakątkach tradycji naszego ludu i innych cywilizowanych narodów Europy. Panny. Piotrkowskiej.rześcijańską. który stworzył najświętszą Pannę niepokalanie poczętą.Ponieważ zamawiania. jak i czarownice. a miejsce świętych drzew zajał krzyż. — Oto podobnie wierszowana modlitwa. tak w zażegnaniach bóstwa i demony pogańskie ustąpić musiały przed imieniem Chrystusa Pana. wagi dla wielkich celów chrzecijaństwa. oannę Marję: „Czego ty cncesz człowiecze? -1 „Bo ja chcę? żeby łuszczka oka nie psuła" Co ksiądz mówi pizy mszy św.

łamać członki i tp.ss W niedzielę rano słoneczko wschodzi. Jezusem dróżką i spotkała się z pieniążkiem i łuską (dwa stadja choroby oczu) i pyta j e : „Kiej idziecie?" „Idziewa ludziom oczy zasłaniać". ujęty w ramy legendy chrześcijańskiej. że znachor czyni to nie w swojem własnem. albo zwraca się do księżyca. Formuły zażegnywania chorób. Występują też jako zamawiający chorobę Święci i patronowie. Panna spotyka kotłuna. i nie dręczył chorego. „Ludziom oczów nie zasłaniajcie. Idźcie na góry. ale pod wezwaniem patronów i Świętych odbywa się przemycywanie obrzędów pogańskich. nie swoją. podobnie jak u innych ludów zatraciły już niemal zupeinie swój charakter starożytny. w góry i lasy. dokąd zdąża. To mu tyle grzechów ubywać będzie. żywiołów przyrody. „aby nie weszła na źrenicę". Jezus albo Najśw. zaczynają się zazwyczaj opowiadaniem w postaci legendy: Szedł Pan Jezus z Najświętszą Panną przez łączkę. zwaną bielmem albo łuską (od cienkiej błonki. Panienka z P. przeważnie rymowane. Chorobę oka. zimnicę i tp. Zapytana. obrzędu kościelnego. Zamawiania te przez usta znachorów (ek) przenika wołanie o pomoc bóstwa przeciw demonom chorób. na lasy! W morzu wodę pijcie. że idzie do chorego. Niektóre zamawiania — u nas. aby one zdjęły mu albo odpędziły chorobę. Przed Najświętszą Panienką kielich krwi stoi. gwiazd. kamienie . chucha tyleż razy na łuskę. wzywa Chrystusa. którzy zdaje się zajęli miejsca bóstw czy demonów pogańskich a dawał powód do tego jakiś szczegół z życia świętego. Swego synaczka za rękę wodzi i td. Mówi Najświętsza Panienka: Kto tę krewkę ze mną pić będzie. albo w jego imieniu zamawiacz. tylko Boską mocą. Zamawiacze obojga płci wplatają do zażegnywań Trójcę św. „pogański" a przybrały szatę religji chiześcijańskiej.) P. Najśw. Panienka j zakazuje chorobie iść do pacjenta albo wypędza ją z ciała chorego' na pustkowia. poczem odmawia następujące słowa: Szła Najśw. którego po imieniu nazywa. podobnej do łuski rybiej). a niekiedy cały tekst zamówienia ma charakter modlitwy. by zawrócił z drogi. cho robę jako złego ducha usobioną. Pan Jezus albo Najśw. albo imiona Świętych chrześcijańskich. Matkę Boską i Świętych do walki z chorobą. których wzywają na pomoc. lecz w imieniu Boskiem: „Ja cię żegnam w imię Trójcy św. Najświętsza Panienka za stolikiem siedzi. Chory. a jednak na dnie tych formułek tkwią okruchy pierwiastków ze świata pogańskiego. aby go dręczyć (krew ssać. mają formę modlitwy. Dla ilustracji tego pogańsko-clrześcijańskiego charakteru zażegnywań wystarczy przytoczyć jeden z typowych przykładów zamawiania. Zazwyczaj początek i koniec. Najświętsza Panienka po niebie chodzi. pokutują wspomnienia z doby pogańskiej. choroba odpowiada. Panny pomocą i wszystkich Świętych dopomocą. leczy lud Brzeski takiem zażegnaniem: Znachorka żegna choremu oko po trzykroć. Zażcgnywanie kończy się zazwyczaj stałą formułą tej osnowy. albo też wzywa demona choroby.

że „na prośbę pani Kierskiej lała wosk na wodę. mamy podobną czeską formułę zażegnania: W imię Ojca. Panno czysta. Zaczynam zażegnywać. swoją mocą. „Gdzież to idziecie zastarzały?" „„Idziemy Janowi kości łamać—"". jakoby palec. wszystkich Świętych i moją mocą. zmówiwszy trzy pacierze: Poszła była miła Panna Marja. który uczynił złość tej to pani". który pieniądze namienione był ukradł. itd. Przeciw zastrzałowi (paraliż). na skały i łamcie je. Tam nachleptajcie się wody. w tejże postaci jako prawie byl. w drugiej krew. dochodząc tego. oto następujący przykład z 1544 r. Za temi słowy ukazał się jej służebnik tejże pani Kierskiej (odlany w wosku). mówiła te słowa. „Idźcie na drzewa. Spotkał się z niemi Pan Bóg. Boga Ojca. O wiele wcześniejsze zamówienie przeciw konwulsjom. w trzeciej piasek. Boską mocą. a on po nie sięgał i ze dwa razy te to pieniądze brał". Boga Syna. Zamawiaj. Spotkał go Bożec.59 drobne zbierajcie!" Po odmówieniu trzech „Zdrowaś Marja" pieniążek albo łuska pewnikiem zginą. „Gdzie idziesz Matuniu moja miła?" „Idę. do nóg.: Dorota Gnieczkowa. kto jej był pieniądze ukradł. piasku nabierzcie. Boga Ducha wzywać: Zastrzale. na góry! Macie tam trzy studnie. W imię Ojca — Szło siedmdziesiąt i dwu zastrzałów. W jednej woda. czekał ja sam Syn Boży. wszelkie znamiona i ułomności. Analogiczną formułkę zażegnania mamy w literaturze z 1613 r. chorobskom. zamawiać tego złodzieja. żywcem spalona na stosie. krwią się obmyjcie! A temu ciału pokój dajcie! K'temu mi pomagaj Bóg Ojciec. iżby tak tu stanął ten człowiek który wziął te pieniądze. zapisane •u Czechów 16 w. Stosowanie tej formy zamawiania przy innej sposobności przytaczają akta inkwizycyjne. różo. a przy nim gromady pieniędzy. Formą tą legendy posługiwano się u nas — jak świadectwo kaznodzieji z 15 wieku wskazuje — od wieków średnich. Syna i Ducha św. do rąk. „A tego Jana zostawcie w spokoju. róży. zeznawała przed sądem magdeburskim w Poznaniu. czeskiej . Idźcie na skały. opiewa: Szedł Pan Bóg drogą. „Gdzież to idziesz bożcze?" „„Idę (dajmy na to:) Wackowi Do głowy. Syn i Duch św. wrzodom itp. W imię Trójcy i Syna i Ducha św. mój miły synu. jako czarownica. A lejąc ten wosk.

czarownika (cy) ma się rozumieć: odleciał ustami chorego. nóg. które rzuca do świeżo zaczerpniętej wody. Idź ty. Kaniowski) temi słowy: . A nikomu nie szkodźcie. nie ja pomagam. rąk. piec. na rozstaje. następującym wierszem: Prześwięta Bogarodzica „na wozdusi" stała i miłościwego Pana w pomoc przyzywała. zwaną po rusku bilmo (=bielmo). Abyście odeszli stąd precz! Na puszczę gdzieś idźcie. tam sobie pić i hulać i oczerety łamać. Gdzie ludzie wody nie biorą. wietrzny."" „Nie chodź ty. z którego wyjątek w przekładzie polskim opiewa: Wy siemie przeklęte! Bożą mocą każę wam. wykalaj się. Piec. Krew pić. albo zamawiaczka zwana szeptuchą (od szeptania). nie mojemi siłami. na gniłe kłody. ja cię wypędzam z jego (chorego) rąk. W innych stronach Ukrainy znachorka posługuje się przytem żarzącemi węglami.60 Brzuszka. pomyślany. na bystre wody. żyły targać. pchu! powiada: „Pomagaj Bóg". wszystkich członków. na błota. Kości trząść. uroczyszcze. Kataraktę. lecz Boskiemi. pchu. modlitewnego i chześcijańskiego sługi Bożego N. (wróżka). mięso ssać. Wackowi Do głowy. Wacka zostaw w spokoju. sam Jezus Chrystus pomaga. żyły targać. Bożcze. wszystkich członków. Prokopa z 13 stulecia. zamawiać prystrit: Prystrit. świata nie dręczyć! Idź sobie na oczerety. Kości trząść. dziewiczy młodzieńczy. Urok. Znachorka po trzykrotnem powtórzeniu tego zamawiania wypluwszy trzy razy: Pchu. zwany na Rusi prystrit (w Dalmacji prit) zamawia wprożka. ogniowy. przyjdź mi z pomocą do narodzonego. Aby cię konie w podskokach rozniosły. Po tych słowach chory otwiera usta i mówi: „Matulo! Prystrit (urok) i jeszcze wielki prystrit od czarnego człowieka". serca nie nękać. Wykąp się. Idź do studzienki. nasłany. czerwonej krwi nie spijać. Święty ojcze M kołaju. zamawiała wróżka w Jabłonowie (p. Jużeś tu się dość nastał i świat dręczył! Ja ciebie wypędzam. wypowiedziany. ja cię zamawiam. G:!zie panowie woźnice jadą. z jego pleców. prystrityszcze i uroku. Bożcze. N. mięso ssać Krew pić. z jego palców i siedmdziesięciu stawów — Tutaj ci nie siedzieć. brzucha. wodny. z jego nóg. z jego czarnych oczu. ale Boskim. żółtych kości nie łamać. drogowy i szlakowy! Ja cię wyszeptuję. Najstarszą formułę zamawiania rześkiego spotykamy w legendzie św. zdmuchuję nie moim duchem.

szyji. właściwe zamówienie. którego typowa forma. spluwa się trzykroć i kończy słowami: „Daru]. W starym pono ze średniowiecza pochodzącym tekście słowiańskim Bogomiłów. gdzie wół nie ryczę. Kości łamać. jako od Boga stworzoną i od Matki rodzoną". chrześcijańskiego sługi Bożego N N. ze skóry na włosy". jak obłok na niebie. Rzecze doń Jezus: „Dokąd idziesz Nieżycie?" Rzecze mu Nieżyt: „Tu idę. . zawraca go i zażegnywa: Wyszedł Nieżyt ze suchego morza I wyszedł Jezus z niebios. mamy podobną formułę zażegnania Neżita (w czeskim języku neżyd. 31 Zaklęcie z opisaniem pustego miejsca. skuteczne są tyl . Pcsługują się niemi zamawiaczki. a jedź do urodzonego i błogosławionego. „Jaką drogą tu przyszłaś. 2) Właściwe zamawianie. Jezus Chrystus na zrebiątku. bajawice (od bajac-za mawiać) Po ugaszeniu kilku żarzących węgielków w wodzie d l a p r z e k o n a n i a s i ę czy wychodzą bombelki na wodzie. na polowanie. dowiaduje się o jego złych zamiarach. wyłaniający się z morza i jako uosobiona przyczyna choroby. wyliczające najdokładniej siedlisko każdej choroby.61 Jechał św. podaję tu część istotną t. jfcieli się na następujące części: 1) Przedmowa. taką odejdź! Pójdź na pustynne góry. zerwać bilmo". w której litościwy Zbawiciel wysłuchuje skargi chorego. Bośni i Hercegowinie. w Serbji i Choi wacji. z całego ciała chorego: „Wyjdź z kości na mięso. ramienia. — Po trzykrotnem odmówieniu tego zażegnania. 4) Wreszcie zakończenie. gdzie kur nie zapieje. żebyś ją (chorą) zostawiła zdrową i całą. Zażegnanie samo ułożone jest w formie djalogu między Panem Jezusem a Nieżytem: Jezus spotyka Fieżyta. piersi. krzyży. Jechała przeczysta Matka na osiołku. częstych ałiteracjach i grze słów. Zaklinam cię przed drogim Jezusem Chrystusem. pomóc" 1 Poganica ]est zdaniem ludu serbskiego dziełem złych duchów. jedziesz?" „Na białem polu pobwać?" „Nie jedź na białe pole polować. i co ma się z mą stać. Przeciw takiej nadnaturalnej chorobie. na białem polu. rozpoczyna tedy Bahorica zażegnywanie. Zamawiacz(ka) wypędza Poganicę z głowy. kości. z białemi chartam 1 . oznacza pono katar). z mięsa na skórę. naszych czarownic. gdzie dzwony me dzwomą. który wys ł ępuje tu jako zły duch. polegająca na charaktery stycznych powtarzaniach. jak wia ł r w górach. jako piana na morzu. mięśni.o środki nadprzyrodzone. Gospodynie. święty Jerzy. zastrzału. W człowieczej głowie Mózg suszyć. Jadą i spostrzegli go i pytają: „Kędy ty. dokąd choroba ma się wynieść. Jerzy na białym komu. co służy za dowód oczarowania. nabawiają się tej cnoroby ludzie za pośrednictwem wiesztyc. wyrażające formułę uzdrowienia. Panie Boże. wrzodu itp ) rozpowszechnionej w Dalmacji. j. Z zamawiań Poganicy (choroby gośćca. u nas nieżyt. gdzie kokosze jaj nie niosą i tam sie rozprósz.

by go dręczyć"." Bóg Ojciec rzecze: „Kurcze. Żyły umartwiać. szła Matka Boska przez łąkę i prowadziła za rękę swe ukochane dziecię. Bo ona wszystko ścierpi. którą trzykrotnie powtarza: Trzy dziewice panny wyszły Heń za góry Szukać uzdrowienia Ślepoty i bielma. Poczem robi się nad dzieckiem rrzy krzyże i żegna się je: W imię Ojca itd. Usta wykrzywić. to będzie wam zakazane. wszelką nędzę.mocą żywego Boga. zawierający następujące zażegnanie: Św. Amen".... Zagnieźdź się w niej. Tak mi dopomóż Bóg Ojciec i Syn i Bóg Ducha św. wleźć do ciała jego. Bo one silne są to znieść. . Znajdziesz tam jelenią głowę. dokąd podążacie?" „Chcemy się włamać do domu. Oni odpowiedzieli: „Idziemy do N. Wychodźcie z tego dziecka i nie przychodźcie do niego przenigdy". Idź w kamienie. Pan rzecze: „Kurcze. A Pan rzekł: „Zaklinam was W imię Ojca i Syna i Ducha Św. Idź w puste góry i pustynie.62 Uszy ogłuszyć. I rzecze mu Jezus: „Wracaj Nieżycie. gdzie kur nie pieje. Bogu oddana". Nieżycie. W bibljotece zamku Wolfsthurn. Zimno i znój. Oto wyjątek zamawiania Nieżyta (w zębie robaka?) w okolicy Zofji: Baba Nona Basmarka wypędza chorobę „na puste góry. Oto zamawianie gośćca (postrzału itp. w Tyrolu. abyście więcej nie mieli tutaj mocy Piotrowi zęby gryźć. Piotr powiedział: . Piotr szli razem przez łąkę. chcemy mięso żreć. ayos tetiagmaton!" Bielmo (kataraktę) zażegnywa lud francuski następującą formułą. Ayos. Ona jest mirrą okadzona. Oczy oślepić. Konwulsje dziecka zamawiają w Frankonji podobną legendą: Pan Bóg i św. Krew przelewać.) w Frankonji: Za czasu kiedy się Jezus Chrystus narodził. Wtem spotkały ich kurcze. krzyżem ożegnana. tu nie twoje siedlisko! Odejdź od Bożego kmiecia (roba bożija). „Dokąd idziecie"? zapytała Matka Boża. ni pić. W tem przyszedł Chrystus i rzecze doń: „Piętrzę. chcemy ojcu i matce zasmucić serce. gdzie dziewoje nie wywodzą c h ó r ó w (tanów). N. tam masz pić i jeść. kurcze." I Bułgarzy przedstawiają sobie nieżyta (Niejit) jako nieczystego ducha. Na to rzekła Matka Boska-„Rozkazuję wam wszyscy gośćce opuścić chorego N. Wtem spotyka ją gościec z żoną i 72 dziećmi. znajduje się rękopis z 15 wieku. Biesem je męczyć". robaki zęby mi przegryzły". Piotr siedział na kamieniu i trzymał rękę na twarzy. Tutaj u Marji nie masz ni jeść. złamać mu nogi i krew puścić. którego podobnem zażegnywaniem wypędzają. co ci jest"? A Św. N. bo one wszystko ścierpią.Panie. chcemy krew puścić. ayos.

. Dzieciątko Jezus odpowie im: „Wracajcie do swego domu. N. Oświęconego i nietkniętego. W imię Ojca. Zostawcie N. zabraniam ci. Jak go Pan Bóg zostawił. chcę mu mięso rozedrzeć. ookąd idziecie?" „„Panie. Tam znajdziecie uzdrowienie „Ślepoty i bielma". które do nich rzecze: . Szukać uzdrowienia Ślepoty i bielma"". jak włókna cienkie. „Nie. Krew jej pić. że idą napaść chorego.. chorobę dziecinną — podobną do naszego urzeku lub oczarowania — leczą w Norwegji następującem zamówieniem: P. N. jak to Chrystus albo Matka Boża spotyka demonów i dowiedziawszy się od nich. Krew jego pić"" „Nie pójdziecie do N. widocznie duchy chorób w postaci zwierzęcej. N. czy rodzajów choroby: „Dokąd idziecie?" pyta Matka Boska. M o j e dziewice panny. Mięso jej jeść. W formie przypowieści ewangielicznych opowiada zamawiący. Krew jego pić. N. N. Lekarstwo od Boga. Życie mu skrócić. przedstawiającenr dziewięć stopni. aniżeli mysz wyrządza tkwiącemu w ziemi kamieniowi. rozdzierał mięso. wstrzymują ich od tego przedsięwzięcia. Żebyś mu nigdy więcej złego nie wyrządzał. Lecz idźcie za Dunaj. Ten powiedział: „Chcę pójść do N. Syna i Ducha św. Panną i dziewięciu Strzygami — potworami. idziemy hen na góry. Swek. Formułka zażegnania w Rumunji ułożona jest w djalogu między Najśw. Życie mu skrócić. za morze^ Tam jest ryba morska. Jezus szedł wzdłuż drogi. kości połamać". krew ssał i kości łamał. Wymienione na czele Tusse i Ni^se n a r być robaczki. krew wyssać. Mięso jego jeść. I lud w Szwecji przedstawia sobie choroby jako istoty żywe albo złe duchy. odpowiedział Jezus Chrystus. Oto jeden przykład tej kategorji zamawiania: Nusse i Tusse szli drogą i spotkali samego Pana Jezusa. Mięso jego jeść. ażebyś mu N. ale obdarzone mową." Zamówienie to odmawia się trzykrotnie. Czary są moje. Amen. wtem spotkał .63 Na drodze swej spotykają Dzieciątko Jezus. „Dokąd zamierzasz pójść?" zapytał Pan Jezus Nussego. „„Idziemy do N. Życie jej skrócić.

Amen. Jezus. jeść jego mięso. spotykam cię i wypędzam Z jego kości Do kamienia! Z jego mięsa Do ziemi! Z jego krwi Do rzeki! W imię Ojca. Chrystus siedmiu czarowników (zamaw. Opieka Syna Matki Bożej niech będzie nad Tobą. Amen. zawrócisz i przywiążesz się do skały i będziesz działał przeciw Tussowi ziemnemu. świętą mocą. „Nie. Oto przykład tej kategorji zamówienia od małej febry (bolu głowy): „Bądź pozdrowiony! archaniele Michale" — rzecze Bóg. „Dokąd idziesz?" zapytał Jezus. z 77 synowemi i z 77 wnukami. Przeciw urokom dzieci mamy następujące zamówienie u Węgrów w Siedmiogrodzie: P. Chrystus przemawia do nich: „Rozkazuję ci boskiem. „„Niech będzie pozdrowion Bóg i Najśw.. Jezus. Tussowi wodnemu. „Chcę pójść i połamać kości N. zaklinam cię. Panna!"" — odpo„Co ci dolega. Michał. Dopóki znowu do Ciebie nie wrócę. Która mi serce udręcza i męczy. archaniele Michale?" wie św. zw. szpetna żabica spotkała go „Gdzie chcesz iść?" zapytał P. N. w imię Boga Ojca. Bogiem a archaniołem Michałem) spotykane w Irlandji. świętem słowem. Zaproszony tam jestem. r„Ból głowy.: P. w rozdziale De idolatriae cultu. Jezus szedł drogą. Mała febra. żabki zapisano w protokole procesu skandynawskiego o czary 1735 r. pić jego krew". „Nie. rzekł P. „Idźcie stąd do wnętrza czarnej ziemi. Syna i Ducha św...64 szpetnego Tussa (ducha ziemnego). J. rzekł P.aczy) z 77 synami. żeby zło nie szło (do chorego) i nie mogło nikomu szkodzić". Dotkliwa choroba. N. np. odebrać mu serce i wątrobę"." Zamówienia w formie djalogu (rozgrywającego się między Panem Jezusem i św. są celtyckiego pochodzenia." „Diewięć słów było pod Bożym rozkazem. Syna i Ducha św. poczytując ten zwyczaj jako pogański. Piotrem albo P. Podobne zamówienie t. Jezus szedł daleko i spotkał w drodze czarodziejów (czarowników) i pyta ich: „Dokąd idziecie"? „Idziemy niszczyć zdrowie N. Leczenie ran zapomocą zamawiania w formie legendy o Chrystusie przywodzą już pisarze średniowieczni. San Bernadino da Sienna (1380—1444) w dziele De Christiana religione. odpowiedział Tusse." Zamówienie to odmawiane ma być przez trzy dni po trzy razy. a więc dziewięciokrotnie i rozpoczyna się od przeżegnania „W imię Ojca". Oto jedna z takich legend: Trzej dobrzy braciszkowie spotkali na swej ." W innem zamówieniu węgierskiem spotyka J. Jezus. „Chcę iść połamać choremu nogi i krew ssać". Tussowi górskiemu i dziewięciom gatunkom Tussów".

Kurczowy uśmiech przy tężcu. (Z Kliniki neurolog, uniw. lwow.)

Pozostałości po śpiączce nagminnej (Ze zbioru Kliniki uniw. lwow.)

Opadnięcie piawej powieki górnej w przebiegu nowotworu mózgu. (Ze zbioru Kliniki neurologicznej U. J. K. we Lwowie.)

Przykurcz w zakresie lewego nerwu twarzowego jako następstwo porażenia tego nerwu. (Ze zbioru Dr. Rothfelda, prof. uniw. lwow.)

65
wędrówce Zbawiciela. Na Jego pytanie: dokąd dą, odpowiedzieli: „Idz.emy na górę oliwną, wziąć oliwę i świeżo stizyżoną wełnę, przyłożyć je do rany i odmówić błogosławieństwo. „Lunginus fuit HebraeMimo drobnych zmian, spowodowanych różnicą czasu i miejsca, llS" . mają zamaw ania tej kategorji jednolitą rdzeń, osnutą na wspólnej zasadzie demonologicznej, a nawet do pewnego stopnia i formę podobną. Wszystkie pizemawiają wprost, bezpośrednio do choroby, uosobionej najczęściej w postaci złego ducha, którego się zażegnywamem wypędza lub wyklina. Wszystkie mają formę djalogu między P Jezusem, zastępującym — jak utrzymują niektórzy — pogańskie bosiwo, a demonem choroby np. nieżytem, postrzałem i tp. W całej Europie spotykamy tę typową formułę zażegnania przeciw różnym chorobom (wrzodom, gośćcowi, konwulsjom, padać; :ce i tp.), zwłaszcza u Słowian południowych przeciw poganicy a w Niemczech przeciw Fiaisen Oto typowy układ t e j formułki: Na wsiępie spotkanie Chrystusa (samego), czy też w towa.zystwie św.Piotra(aibo Matki Boskiej) z chorobą. Na zapytanie Chrystusa lub Mi-tki Boskiej, dokąd idzie, co zamieiza, odDowiada choroba, że dzie do ciała(oznaczonego) chorego trząść go, pić krew i tp. P. Jezus zabrania je tego i wysyła ją na puste miejsca. Zamawiania t e j kategorji -Lielą się zazwyczaj na trzy części: Z pierwszej, t j . genezy choroby, dowiadujemy się, w jaki sposób złe nawiedziło chorego, jaki demon (lub czarownica) nasłał chorobę; czasem także co choiy cieipi i jak sic skarży. W drug.ej części Matka Boska lub Święty pyta chorego, „co tnu brakuje" a dowiedziawszy Się, wysyła go do starej kobiety aibo daje ma rady. Wreszcie w trzeciej zamawiający wypędza złego ducna albo rzuca go w czarne morze. Zdarza się rez inne zakończenie: Matka Boska bierze chorego za rękę, prowadzi go do wudy Jordanu i zmywa zeń nieczystości cho Dbska, a miota wszelkie zło na głowę sprawcy chcrooy. — Zamawania chorób sięgają głębokiej starożytności, można je odnieść do czasów przedhistorycznych, ale w postaci odmiennej od pizywiedzionych formułek. owszecnna ludom barbarzyńskim jest obawa przed siłami wyzszemi, które sobie wyobrażają jako duchy zmarłych lub uosobienia zjawisk natury, czy też jako fetysze. Aby je sobie zjednać albo nasłać na wroga, posługuią się ludy na całym glonie pewnemi formułami, które ograniczały się pie wotnie wzywaniem ducha czy fetysza przy składaniu mu „w ofierze" pokarmu i napoju, (bo lak go po ludzku pojmowano). Na wyższem nieco stadium rozwoju formuły re urastają do obszernych zamawiań przez osobną grupę ludzi, zwanych czarownikami (-cami) lub szamanami, zajmującymi się tą funkcją. Ogniskiem tych werzeń, pojawiających się na różnych mieiscach kuli ziemskie] samorodnie albu zapomocą recepcji od sąsiadów, mienią Babilonję i Asyrję, skąd miały się rozchodzić zaklinania i zażegnywania. w ogóle czary i magje na cały św.at starożytny, a przezeń na średniowiecze i czasy nowożytne. (Tallgust Die assyrische Bcschworungsserie Lipsk 1895 i J. G t Frazer The golden bough, wyd. III London 1907. T. I-IV). W godnie święta (Wilję Bożego Narodzenia > Zagórzanka (w Beskidzie zachodnim) biegnie o północy do studni po wedę, która w te
„Uzdrowienie ludu". 5
p

66 gody posiada cudowną własność zapobiegania chorobom i wodą tą kropi całą rodzinę i bydlęta. Zwyczaju tego przestrzegano u nas już w 16-17 w.,przyczem czerpano wodę pod młynem„narańtuchach w zębach trzymanych". — Pod Babią górą przynoszą świeżej wody z potoku i myją się w niej, „aby nie mieli żadnych wyrzutów na ciele". (Wł. Kosiński w Materjałach antrop. 1902 VII 78). W Wielki piątek kąpią się w rzece przed wschodem słońca („nim ptak obleci"), dla zabezpieczenia się od febry, lub myją się w wodzie, abv nie dostawali wrzodów (Krzeszowice), w ogóle „aby ich nie bolewały ręce, nogi i usta, przyczem odmawiają pacierze". (E. Janota Lud w Przewodn. nauk. 1878 VI 451). W dzień Jordana „poświęconą przez księdza wodę na rzece lub stawie, t. z. wodę twardą, lud ruski bierze chciwie w dzbanki i przechowuje w domu jako czynnik zdrowia i błogosławieństwa. Nią to pokrapia pasieki na wiosnę, kropi bydło, gdy je poraź pierwszy wypędzają w pole, krowę, gdy ma ciele i tp. (B. Gustawicz Kilka szczegółów ludozna: z p. Bobreckiego, Lud 1902 VIII 374-5). I Słoweńcy w południowej Styrji myją się w Wielką sobotę wodą święconą, aby się zabezpieczyć przed chorobami: „W chwili gdy w Wielką sobotę w kościele po pierwszy raz zadzwonią, trzeba obmyć sobie twarz, w takim razie nie dostanie się febry" (P. Miklaweć Zwyczaje ludu słoweńskiego Lud 1902 VIII 337). Mieszkańcy wsi i miasteczek w okolicy Chebu szli 1823 do bieżącej wody i myli się, żeby nie mieć krostów i pryszczy na ciele. Woda czerpana na Wielkanoc w Wielki piątek — z czystego, szybko płynącego potoku, przed wschodem słońca, pomaga, w mniemaniu zniemczałego ludu śląskiego, w chorobach oczu i usuwa piegi, czyni płeć piękną i powoduje wzrost włosów, należy tylko iść do wody w głębokiem milczeniu, nikomu nie odpowiadać, a stanąwszy na miejscu, uklęknąć, pomodlić się i czerpać starannie cudowny płyn. (Knauthe Am Urquell 1891 II 130). Ludność niemiecka w Rogoźnie przechowuje następujący zwyczaj: „W pierwszy dzień Wielkiej nocy, przed wschodem słońca, dziewczęta idą po wodę, którą mają przynieść, nie oglądając się i nie mówiąc słowa" (Das stille Wasser) W wodzie tej, szczęśliwie przyniesionej, myją się, aby się zabezpieczyć od chorób. Dziewczęta z ludu niemieckiego (Barwalde) idą w wielką sobotą nocą. w głębokiem milczeniu do rzeki, naczerpać wody, której używają do leczenia chorób. Podobny skutek leczniczy posiada rosa. Ścięta a następnie scalona w Wiśniczu Nowym, jako czarownica, Justyna Rabiaszki zeznaje 1689 przed sądem, że przed wschodem słońca zbierała w ogrodzie rosę w konewkę i wodą tą przemywała oczy, co j e j na chorobę ócz zalecano (K Kaczmarczyk Proces o czaiostwo, Lud 1901 VII 320) W dzień św. Wita, 15 czerwca, zbierana rosa jest, zdaniem ludu słoweńskiego, niezawodnem lekarstwem w chorobie oczu Używane na wsi polskiej i ruskiej środki przeciw brodawkom mają na celu spalenie w piecu, wypalenie rozpalonern żelazem, zakopanie w ziemi, zmycie wodą, słowem pozbycie się ich bezpośrednie, mechaniczne, ogniem lub wodą, co dziś odbywa się symbolicznie, pierwotnie jednak było istotnie wykonywane. Choroby pozbywa się nasza chłopka przez zatopienie jej w wodzie bieżącej, w tym celu rzuca się części ciała lub rzeczy chorego do rzeki, by woda chorobę

67'
uniosła precz. Przy niemocach wychodzono ze wschodem przeciw słońcu, aby one razem z chorym wyszły. I dziś wychodzą z chorobą wyrzucając ją z wodą przeciw wschodowi słońca. Czerwonoskóry czarodziej (Indjanin), który może zabrać duszę nieprzyjacielowi i przechować ją w drzewie, przytłoczyć kamieniami, umie chorobę, wynikającą z oddalenia duszy, wprost pochwycić i zniszczyć. Czarownik łapie ją tedy i wrzuca do kotła wrzącej wody. Choroba broni się, jak może, ale w kipiącej wodzie traci swą moc i ginie. Znajdują wówczas sprawczynię złego w ostygłej wodzie pod postacią pazurków albo kości umarłego.

Części ciała ludzkiego środkiem leczniczym.
Do najskuteczniejszych środków lecznictwa ludowego, zarówno u nas jak w innych krajach, należy ciało zmarłego, jego części i rzeczy najbliższego otoczenia a więc kości, grób i tp. Ziemia z cmentarza (nasiąkła siłą ciała zmarłych), gwoździe z trumny, przedmioty leżące na mogile, uchodzą za ochronę przeciw czarom albo służą do czarów, używają się też za lekarstwo. Utrzymuje się wiara, że w ciele zmarłego zostało jeszcze coś z siły życiowej, niepokonanej śmiercią, cząstka jego duszy. Przypisuje się kościom siłę magiczną i używa ich jako środka uzdrawiającego w rozmaitych chorobach. Prastara la wiara da się wywieść z wyobrażenia umysłu pierwotnego, że kości — jako najdłużej opierające się zbutwieniu — uchodzą za siedlisko duszy. Umarły posiada osobliwą moc zabierania z sobą do grobu różnych chorób, a wiara ta jest wielce rozpowszechniona w Europie. Lud nasz i obcy leczy choroby przez dotknięcie lub potarcie chorego miejsca ręką zmarłego. Wystarczy jednak włożyć do trumny cząstkę należącą do chorego, np. nieco ropy z wrzodu, kawałek szmatki z owiniętej rany, aby chorego uzdrowić. Można nawet przesłać chorobę umarłemu na odległość. I odwiotnie części ciała zmarłego, zwłaszcza włosy, paznokcie, kości, wzięte z cmentarza, zakopane pod progiem albo w kącie chaty, sprowadzają na dom chorobę i nieszczęście. Sproszkowane części kołtuna zwite włosy) podane w wódce, nabawiają wieśniaka w Krakowskiem nieuleczalnej choroby. (O. Kolberg Lud VII str. 145) Zazdrosna dziewczyna pragnąc oszpecić swoją rywalkę, obsypuje ją popiołem z kości umarłych. ^W. Maciejowski Polska pod względem zwyczajów, Petersburg 1842 T IV str. 162.) Owczarnia ginie, gdy zły człowiek zakopie pod progiem obory, 0 północy, po nowiu, cząstkę zwłok chrześcijanina. (Fedorowski Lud okolic Żarek, Siewierza i Pilicy Warszawa 1888 str. 230 i 235) Czarownice polskie i ruskie — jak stwierdzają sądy o czary w 16-18 w. — podrzucały pod dwory i chaty kości ludzkie, padlinę i tp, zadając tym sposobem różne choroby rodzinie Czarownik nasz chcąc zadać komuś kołtuna, idzie o północy na okopisko, otwiera grób żydowski 1 ucina z głowy trupa garść włosów, a namoczywszy je w wodzie, daje swemu wrogowi w napoju. W okolicy Sokołowa (p. Rzeszowski),

68
podczas panowania tyfusu plamistego, dobyto z okopiska trupa żydowskiego i jego kawałkami kadzono, aby się uchronić przed tą chorobą. W Woli Turebskiej panował 1889 r. tyfus w chacie wieśniaka Andrzeja Paterki, przywołany czarownik Wawrzak Marat skonstatował, że to żydowski tyfus — jest bowiem tyfus katolicki, mniej niebezpieczny i dający się zażegnać Ojczenaszem. —Aby wyleczyć chorego z owego tyfusu żydowskiego, okurzył go trzykrotnie dymem z kości żyda, wygrzebanych na okopisku. Za znieważenie grobów sąd Rzeszowski skazał winowajcę na pięciomiesięczne więzienie. (F. S. Krauss Am Urąuell 1891 II 179 -18S). Komu się r ę c e p o c ą , dotknąć go ręką nieboszczyka, a skutek niezawodny (w Płockiem). Znamię, czyli płomień na twarzy, ustępuje przez potarcie go palcem trupa (Piotrkowskie). T. z. martwej kostki, t. j. narośli na ciele ludzkiem pozbywa się, naciskając ją trzykrotnie palcem umarłego. Kielczanie radzą na uleczenie martwej kości „przeżegnać ją środkowym palcem levej rączki umarłego dziecięcia". Ból .zębów w okolicy Któiewca leczy przyciskanie chorego zęba wskazującym palcem trupa Płat, którym wycierano zmarłego, służy do pozbyciasię wrzodów,a krosty nieuleczalne,dotknięte ręką umarłego,ustępują (Sieradzkie). Brodawki znikają — w mniemaniu Mazurów pruskich — gdy się je zmywa bieżącą wodą, podczas dzwonienia na pogrzeb, zastępujący tu zwłoki zmarłego. (B. W Schiffer Totenfetische bei den Polen. Arn Urąuell 1892 III 48-9). Lud ruski na Wołyniu usuwa naróść przez potarcie jej kością umarłego, wziętą z cmentarza i odniesioną na dawne miejsce. Wole na szyji pocierają Białorusini w okolicy Grodna ręką trupa. Wedle wierzenia ludu rosyjskiego dłoń umarłego chroni od strzału kuli, służy przeciw chorobom piersi i wymion, przeciw brodawkom itp. W o l ę usuwają Serbowie, posuwając po niej trzy razy ręką umarłego i zamawiając ją słowami: Jak ta ręką zwiędnie, tak niech szczeźnie wola. Pomorzanie dotykają chorego martwą ręką, a „co się z nią stanie, staje się z chorobą" tj. gnije i znika. Niemcy leczą ból zęba potrójnem przyciskaniem palca umarłego, przyczem zamawiają wierszem: Tobie umarłemu Skarżę swoją biedę: Odebierz mi mój ból zębów I weź go sobie do grobu. W imię Ojca, Syna i Ducha św. Amen. Brodawki usuwają Styryjczycy i Siedmiogrodzianie dotknięciem ręką umarłego. Znak na ciele — zwany w języku niemieckim Muttermal - usuwa się przez kilkakrotne posuwanie ręką zmarłego dziecka po znaku a wykonywa to się przy ubywającym księżycu. Od bolu zębów środek leczniczy zalecany przez Litwinów w woj. Wileńskiem: „W czasie gdy nieboszczyk leży w izbie na marach, zdarza się, że wszyscy naraz umilkną, wówczas trzeba od stołu odłupać drzazgę, którą się na bolący ząb przykłada". Ręka umarłego służy do celów leczniczych u wielu ludów europejskich Chorego w Norwegji uzdrawia lud przez dotykanie go ręką umarłego albo całunem Wrzody leczono w średnich wiekach (1498) ręką umarłego przy urodzeniu,

69
a zatem niewinnego dziecka. Z a w a ł ki dzieci i w o l ę górali usuwano już w Rzymie za Plinjusza smarowaniem gardła lewą ręką przedwcześnie zmarłego. Lud w Siedmiogrodzie utrzymuje, iż brodawki potarte znikają. Węgrzy (w okolicy Kronstadu) ręką zmarłego pocierają chore miejsca reumatyka i szmatkę tę w nocy zawieszają na drzewie. Przeciw kurczom mierzą nicią ciała nieboszczyka, a nić tę noszą na gołem ciele. Obłąkanym dają pić z czaszki umarłego. Wstążka z grobu wyjęta pomaga w napadzie konwulsji. (H. Wlislocki Tod. Am Urąuell 18S3 IV 70). Krwią i śliną obłąkanego zwilżają Madziarzy głowę trupa, aby chory na obłęd uzyskał tyle rozumu, ile go miał umarły. Lud węgierski utrzymuje, że kto krwią zmarłego człowieka posmaruje pępek śpiącemu, ten sprowadza jego rychłą śmierć. Chcąc spowodować śmierć pewnej osoby, wiedźma stara się od niej dostać kilka kropel krwi, smaruje nią lewą stopę zmarłego przed jego wyniesieniem, a dana osoba dostaje bladaczki, schnie, zanika razem z trupem i umiera. (A. F. Dorfler Das Blut im magyarischen Volksglauben. Am Urąuell 1897 III 269.) Zwłaszcza kości zmarłych (ludzi i zwierząt) używane są od wieków do czarów i celów leczniczych jako fetysze. Zdaniem naszych włościan ból zębów przechodzi (na kość), gdy się chory ząb dotknie trzy razy kością z cmentarza. Zamawiaczka chorób u Czechów idzie co roku o północy na cmentarz i modląc się, a nie oglądając po za siebie, bierze kość i posługuje się nią przy zażegnywaniu ran i innych chorób. (Grohmann Aberglaube p. 150) Lud niemiecki leczy paraliżem tkniętych w podobny sposób kością z cmentarza. Choremu na reumatyzm Rumunowi radzą na Bukowinie kością, znalezioną na łące, po trzykroć okolić chore miejsce, kość odnieść napowrót i w tem samem położeniu ustawić, a ćhory wyzdrowieje. Jako jeden z najskuteczniejszych środków lecznictwa Żydów palestyńskich jest proszek z kości znalezionych w piasku na pustyni, a pochodzących pono od pielgrzyma. (B. W. Schiffer Zur Volkskunde der palastinischen Juden. Am Urąuell 1894 V 225) Kośćmi św. Agnieszki, które przy sobie nosił Tomasz z Akwinu, leczył on chorych na febrę. Kości świętych drogo sobie ważyli chrześcijanie od najdawniejszych czasów. O czci kości świętych mamy świadectwa w żywotach św. Chryzostoma, św. Grzegorza, św. Cyryla jeruzolimskiego, św. Atanazjusza, św. Damascena, św. Paulina, św. Ambrożego, św. Efrema, i in. Kości świętych są sprawcami cudów, „uzdrawiają choroby, dawają błogosławieństwo, pociechą są w trudnościach, odpędzają czarstwo, niepogody" i tp. (P Skarga Żywoty Świętych wyd. 1843 I 20 II r Kości świętych".) Nie trzeba nadmieniać, że kościoł pogłębił te wierzenia w duchu katolickim. Ziemia z cmentarza, noszona w woreczku na szyji, chroni od febry (Poznańskie). Na inne choroby każą brać piasek z trzech grobów tak, aby tego nikt nie wiedział i to w piątek (od Szremu) (O. Kolberg Lud 1882 XV 152 i 157). Na suchoty skutecznein lekarstwem w Jurkowie jest „odrobina ziemi wziętej z cmentarza, którą chory zjeść powinien." „Dotknięty febrą ma w letniej porze udać się przed wschodem słońca na cmentarz i rosą, zebraną z któregokolwiek grobu, obmyć sobie twarz" (Z Kielc). Jeżeli kto z uczestników pogrzebu zachoruje, przynoszą mu ziemi z grobu tego nieboszczyka,

70
na którego pogrzebie zasłabł. Ziemię tę, rozmieszaną z wodą, dają mu pić (St. Cercha Przebieczany. Materjały 1900 IV 167) Chore śmiertelnie dziecko w Wierzchowiskach kąpią w wodzie, do której „biorą trzy razy piasku z mogił i zmiatają go miotłą, wziętą z cmentarza". Piasek z grobów, zażyty jako proszek, bywa u Rusinów lekarstwem na wszystkie choroby. (E. Kołbuszowski Materjały do medycyny ludowej w powiecie Rawskim. Lud 1896 II 161). Od upornej febry radzą w gub. Charkowskiej zjeść garść ziemi ze świeżej mogiły, w gub. Kijowskiej zawiązać ziemię mogilną w węzełek koszuli i nosić ją przez 9 dni. Gdy dziecię w Turyngji północnej nieustannie krzyczę i nie daje się uspokoić, idzie matka na cmentarz, bierze z świeżo zasypanego grobu trzy garści ziemi i kładzie dziecku pod głowę Jako środek przeciw napadom epilepsji i bolom zębów uchodzi u Niemców, na Śląsku, w grobie znaleziony gwóźdź z trumny. Ziemia z grobów i cmentarzy ma cudowne własności lecznicze, używa jej ze skutkiem lud szkocki, iryjski i niemiecki w wiekach średnich. Choremu na oczy radzą w Siedmiogrodzie pójść na wiosnę w niedzielę rano, na grób pobożnego człowieka i zwilżyć chore oczy świeżą rosą z grobu, a uzdrowieje (G. Schuller Tod Schassburger Programm, 1863-5 p 58) Węgrzy i Sasi Siedmiogrodzcy w okolicy Hermanstadtu,dotknięci wrzodami, kąpią się w wodzie, do której wkłada się ziemi i ziół z grobu, a wodę z kąpieli wylewa się na cmentarz. (H. Wlislocki Der Tod. Am Urąuell 1893 IV 70) Stare Żydówki (w Małopolsce wschód.) idą na okopisko, kładą na grobie cadyka (pobożnego) chustę, którą dają pod poduszkę ciężko choremu, aby wyzdrowiał. 1 liści różczki h o s z a n a, zmoczone w święconym oleju lampki po zmarłym, używane są jako lekarstwo (W. B. Segel Wierzenia Żydów Lud 1897 III 54 B. W. Schiffer Alltagsglaube der galizischen Juden. Am Urąuell 1893 IV str. 119). W piśmie talmudycznem (Tosefta Sabbat), sięgającem trzeciego wieku po Chr. wymieniono zwyczaj, od wieków praktykowany przez Żydówki, które dzieci swe w chorobie wlokły na groby, między zmarłych, aby przez zetknięcie się z nimi przyszły do zdrowia. Skarga podaje, że u grobu św. Stanisława w Krakowie kapłan z Wrocławia i chorąży krakowski, obaj ślepi, wzrok odzyskali, dziecię utopione w Gdańsku ożyło „Za czasów Konstantego Wielkiego, córka jego Konstancja, będąc jeszcze poganką, wrzodami szkaradnemi osypaną będąc od nóg aż do głowy", gdy na grobie św. Agnieszki usnąwszy, ocknęła się, ozdrowioną była „tak iż znaku ran i wrzodów onych nie było". Lud z Syrakuzy szukał uzdrowienia u grobów męczenników, a matka św. Łucji „ która już przez cztery lata płynienię krwi cierpiała i żadne jej lekarstwa nie pomagały", przy próbie św. Agaty, „gdy onę ewangelję czytano, w której na dotknięciu kraju szaty Chrystusowej niewiasta, krwią płynąca, zleczona jest", przez dotknięcie się grobu uzdrowiona była. U grobu Św. Eligjusza odzyskuje zdrowie św. Grzegorz, biskup Turoński. Groby świętych słynęły z cudów: „Do grobu św. Feliksa „od końca (krańców) świata ludzie chodzili, a żaden bez pociechy i otrzymania tego, o co prosił, nie odszedł". „Na tem miejscu, gdzie św. Ceadd pogrzebion, szalony przenocowawszy, nazajutrz zdrowszym wychodził; z grobu

71 jego — dziurą na to uczynioną — lud proch bierze i gdy go (proch) w wodę kładą, a niemocni (chorzy) ludzie i bydło onę wodę piją, od chorób wybawieni bywaią". (P. Skarga Żywoty Świętych 1842 I 42. 189, 398 i 428 II 563). Do niedawna leczono rany i różne choroby posypywaniem prochu z kościołów w Holandji, Irlandji, Francji, Włoch i in. Relikwje świętych, nawet proch z ich grobów, wreszcie pył z miejsc świętych był już używany w głębokich wiekach średnich do celów leczniczych. Dziejopisarz frankoński, Grzegorz z Tours (f 594), powiada, że „szczypta prochu z kościoła św. Marcina jx>maga więcej niż wszelkie środki wróżbitów" i przytacza przykład wyleczenia chorych pyłem z grobu świętobliwych męczeników. Ciało zmarłego ma cudowne własności. Pijakowi, celem obmierzenia mu wódki, zalecają w Kieleckiem „podać mu napój, zmieszany z wodą, którą się obmyło twarz trupa", albo „aby mu raz na zawsze wódkę obrzydzić, trzeba mu dać napić wody, w której moczył się przez 9 dni szeląg znaleziony na cmentarzu" (B. Gustawicz Podduklanie, Lud 1900 VI 63). Opilstwo leczą w Danji dając pijakowi w wódce naczczo nadskrobanej czaszki zmarłego, albo wódkę przelaną przez trzy otwory czaszki. (H. F. Feilberg Totenfetische. Am Urquell 1892 III 59) Zdaniem Węgrów siedmiogrodzkich można wyleczyć pijaka, dając mu do wódki nieco oskrobanego srebra z pieniądza, włożonego do ust nieboszczykowi, leżącemu na marach. W Grzebini (Sucha) leczą chore bydło, dając mu z karmią ustruganego drewna z mar, na których leżała niewiasta. Jeżeli, który z zawistnych owczarzy podłoży pod róg owczarni trupa żydowskiego, to w tej owczarni wyzdychają owce. Zaradczy środek na to: iść na cmentarz chrześcijański i żydowski — najlepiej o północy — z grobu chrześcijańskiego, na którym krzyż stoi, wziąć mchu, a z grobu żydowskiego wziąć pniak, następnie mech z pniakiem gotować i tą wodą owce pokropić (Ks. Wł. Siarkowski Materjały z Kielc w Zbiorze wiad, antrop, 1879 III 31-48). W Kujawach chcąc żeby się owce dobrze chowały, „należy zakopać gdzie bądź w owczarni trupa żydowskiego, lub dostawszy włosów nieboszczyka żyda, dać je spalone z solą owcom do spożycia". Widoczny przeżytek ofiar ludzkich. Antropofag pożerał ludzi z potrzeby, chciwości, lub zemsty, z rozwojem kultury spożywał jeno części ciała ludzkiego, jak np. głowę, serce, wnętrzności, krew, a czynił to z różnych względów, dla nabycia własności czy przymiotów zabitego, najczęściej dla celów obrzędowych. Zabijano więc człowieka na ofiarę Bogom. Jako jeden z najstarszych przykładów posłużyć może zamiar Abrahama zabicia na ofiarę syna, Izaaka, zamiast którego ubija kozła czy barana. Indyjskiemu bóstwu Siwa składano ofiary z ludzi. „Krew wylana z ciała ofiarnika uważana jest w księgach świętych Purany jakc najodpowiedniejsza żertwa dla bogini Czandica". Miejsce ofiar ludzkich zastępują ofiary zwierząt. Wszelako u ludów na obu półkulach zachowały się przeżytki tego barbarzyńskiego używania ciała i krwi człowieka w celach rytualnych lub leczniczych. Nietylko w starożytności i wiekach średnich, ale i obecnie jeszcze, nawet wśród narodów kulturalnych, chcąc mięsa ludzkiego dostać w celach czarowa-

suszy go i zapala. celem użycia ich jako talizmanu do kradzieży. kto bywa tem światłem uśpiony.nia. zapisany w czasach saskich. Złodziej z ludu czeskiego ucina zmarłemu dziecku palec. a nie obudzą ich". 1887 XI 35). O złodziejach z okolic Olkusza opowiadają. za świecę służy im palec zmarłego dziecka. a przy jego świetle. z żył tych i z wosku robią następnie świeczki. co chcą. Tłuszcz — powiada — wytwarza się ze krwi. ucinają trupowi dłoń i razem z ziemią obnoszą ją wokoło domu. a gdy ją zapalą. jak umarły. bo len. a przypominający zabobon ludowy „szukania ukrytych skarbów zapomocą świecy. iż „śwŁeca zrobiona z trupiego tłuszczu" posiada własność uśpienia snem twardym. w której ogniskuje się żądza pieniędzy. to jest zbiorach rękopiśmiennych z 17—18 w . wyjmują z niej dziecko. wyciągną mu żyły ze średnich palców u rąk i nóg. m u l i e b r i a i przeróżne przepisy gospodarcze. znane są w całej Europie. gdzie są skarby ukryte. gdy umowę z nim podpisywano krwią tego. aby swobodnie kraść. a jak długo ona się pali. Nieznajomy autor tłómaczy to sympatją. których zapalają tyle. Ciszewski Lud z okolic Sławkowa. iż posługują się świecą w ten sposób przygotowaną: „Zabiwszy ciężarną kobietę. Z palców albo z wnętrzności „nieurodzonego" dziecka. ale ślady owych ofiar zostały jeszcze w obrzędach religijnych. który duszę swą oddawał djabłu. płomień jej chwieje się lub gaśnie i wywołuje pewien szmer pieniędzy". zarzynanych dla przebłagania bogów. Wierzenia o świecy z sadła ludzkiego i o martwej ręce. pomocna do odkrycia skarbów. które gdzieś w zapadłym kącie stosuje stary owczarz lub baba przy zamawianiu choroby. mogą bezkarnie kraść. zrobionej z ludzkiego tłuszczu". nie może się obudzić. hipnotycznym. wszystkich obecnych w izbie. rozkopują groby. można spokojnie kraść. ile osób chcą uśpić". nikt z domowników się nie obudzi. (Czasopis czeskeho Muzea Praha 1853 str. albo jeszcze łaciną kuchenną. We wsi rosyjskiej pod Poczepem zaszedł przy końcu XIX w. wiadomości tej kategorji. Zbiór antrop. który mają okraść. Znikły z widowni historycznej krwawe hekatomby ludzi i zwierząt. I na Ukrainie wierzy lud. „Mogą zaś wtedy deptać po ludziach. Świeca taka „ma tę własność. że gdy ją się zapali i obnosi tam. ta zaś jest siedliskiem duszy człowieka. (St. 482). W tłuszczu więc ludzkim przechowuje się nawet po śmierci miłość pieniędzy. w tak twardym śnie wszystkich . Złodzieje w Bośni i Hercegowinie odkopują grób na cmentarzu. w której owa świeca płonie. W naszych miscellaneach. w paktach z djablem. wypadek odcięcia przez wieśniaka świeżo zmarłej dziewczynie ręki i wyrżnięcia z ciała jej kawałka tłuszczu. może kraść co chce. obejmujących s e k r e t y d o m o w e . aby tak mocno spali. znieważają zwłoki a nie brak mnogich wypadków w tym celu dokonywanych morderstw. z tłuszczu kobiety brzemiennej złodzieje odlewają na Pomorzu świecę. używanych do praktyki czarodziejskiej. w mieszkaniu zaś muskają trupią ręką po twarzy śpiących. wpisywano w języku ojczystym. Przytoczę tu jeden tej kategorji przykład. bo nikt ich nie zobaczy.

obnosić go trzy razy na dzień przez trzy dni i następnie w stajni go nad końmi zawiesić". Warszawa 1830 str. szkodliwych czynników i d!a ochrony dobrych. zwrócony na północ. i do tego o północy. na którem leżał zmarły. Kości i inne części ciała zmarłego. widocznie by ł a to pierwotnie broń groźna. Chcąc rozerwać miłość dwojga młodych. (Sopotnia mała). mogą swobodnie popełniać kradzieże niewidziani przez nikogo". i przeciągną przez oczy ro- . ziemia. którą mu śmiertelną koszulę szyto. którą zmarły trzyma w ręku. którą trzy śmiertelnice szyto. Części ciała uma łego. którym go czesano. wszystko to ma niebezpieczne własności. cudowne własności t. stają się skutecznym środkiem lub narzędziem czarów. Szczątki zmarłego człowieka posiadają cudowną moc. mają wpływ usypiający (pierwotnie na zawsze). a stąd przeniosła się wiara w magiczne. 233—4) oślepiają wroga. igła z nicią. szerzącego na okół strach. fetyszy umarłych. 180. proch z cmentarzy. „Rosa z ziół rosnących na grobie pomaga w cierpieniach oczu". albo rzeczy zostające z nim w pewnym związku — jako śmiercionośne — służą do tępienia złych. Kto „posokę upiora z napojem wypijał. trawa z grobu. Siarkowski Lud z okolic Kielc w Zbierze antrop. i z krwi nieżywo urodzonych bliźniaków. Gołębiowski Lud polski. Wędrowni Cyganie. III str. w której go chowają. trzeba tylko przejść pomiędzy nich. gdy razem idą i sypać przytem popiołem z kości umarłego. nawłoką włosem z głowy owego wroga. zrobioną z tłuszczu białego psa. najsroższego czarta mógł pokonać i od wszelkich nieszczęść był wolny".) Zwłoki — i wedle wyobrażenia Żydów—mają cudowną moc: „palec trupa otwiera wszystkie zamki". 1885 IX 40). które w właściwym celu użyte. „Złodzieje Irzymając w lewej ręce zapaloną świecę. żyły czy ścięgna zmarłego ubezwładniają okradanych. W okolicy Żarek (Federowski Lud Warszawa 1888 str. jeżeli igłę. dlatego posługują się niemi złodzieje. (A. „Aby kupione konie nie schły — doradzają w okolicy Pińczowa — postarać się o trupa żydowskiego. Przesąd.73 pogrążają. bo takiego zboża nie zjada ptactwo. z. (Ks. a niezawodnie kochać się przestaną. t. Zbiór antropol. Wł. aby chłopiec nabrał odwagi. wierzą. Trwożliwemu chłopakowi z ziemi krakowskiej radzą trzymać przy sobie ząb umarłego. Siarkowski Materjały Lud. (Ks. odcięty trupowi chrześcijanina lub żyda. ten tchnieniem swem powoduje. W okolicy Starego Korczyna rad _ą siać zboże z płótna. że ludzie śpiący zapadają w głęboki sen". nawet grzebień. że ręka trupia i gromnica. Wlislocki Menschenblut im Glauben der Zigeuner 1892 III 64 i 92).(L. jako część ciała zmarłego. 8). zachował się w przysłowiu: „Spią wszyscy. (A. Mahometanin w Egipcie noszą na szyji — jako magiczny środek przeciw febrze — ususzony palec. kraj. iż „kto spożyje mały palec lewej ręki nieżywo urodzonego dziecka. 172). wióra z trumny. mech. Ciało upiora (najczęściej samobojcy) i części jego mają magiczne własności. Haas Das Kind in Pommern Ara Urąuell 1894 V. na krzyżowej drodze. jakby kto rękę trupią albo gromnicę około domu obniósł". umożliwiający przedsięwzięcie wszelkich czynności na szkodę pogrążonych we śnie.

Zmarłemu w Siedmiogrodzie ucinają paznokci u rąk i nóg. poroniony. Wł. W procesie o czary z 1623 r. owłosione plamy na ciele. Białorusinów. zwłaszcza osób. Skóra ludzka i zwierzęca używana była w wiekach średnich jako środek przy porodach. Begrabniss im SiebenburgerSachsenlande. Programm 1863—5). Części ciała. u Karaibów. stwierdzono używanie w Prusiech sznurka wisielca do sprzedaży piwa i przeciw znużeniu koni i t. Paragwaju i w Ziemi ognistej. (Pomet Histoire de drogues 1694). a wyzdrowieje. W Chinach wyciniali sobie dzieci kawałki mięsa z ciała i ugotowawszy je. Części ciała. Części z czaszki ludzkiej. dostarczały apteki londyńskie jeszcze w 17 wieku. czerwone plamy. że wydano odpowiednie zakazy prawne. ubioru i t. (Demokryt). w starożytnym Meksyku i Peru. (Ks. p. że „na ciele zmarłego. jak zamordowanych dzieci. zarówno w stanie żywym. żywcem spalonych i t o p i e l u c h ó w . i w chusteczkę związane zawieszają pod siestrzanem. z niego zrobić proszek i "dać choremu do wypicia". zamieszkałych na obszarze Rzeczypospolitej. Siarkowski Mater. Zbiór wiad. tkwi coś z mistycznej istoty i właściwości zmarłego". w tym celu. Schiffer Totenfetische bei den Polen. antrop. włosami i paznokciami zmarłych. w tem przekonaniu. 1879 III 46). śliną. wisielców. na jego ubraniu. W różnych stronach Nowego Świata. ekskrementami. Plinius wspomina o starożytnym zwyczaju używania do leczniczych celów kości z głowy skazańca. na wszystkiem prawie. Ukraińców. zwłaszcza palec wisielca. że dotyczące miejsca na ciele pociera ręką umarłego albo łożyskiem. p. jak np. a pigułek z czaszki wisielca przeciw ukąszeniu psa wściekłego (Antaios). Lud niemiecki na Pomorzu gubi „myszki" tj. albo „ognie" t. zatorturowanych. Schuller Volktumliches in Brauch bei Tot u. Am Urquel! 1892 III 147—151). włosami i paznokciami osób żywych oraz inięśnią. Schassburger Gymnas. Haas Das Kind in Pommern Am Urquell 1896 VI 204). zwłaszcza powieszonego zbrodniarza. podawali jako zupę dla uzdrowienia chorych rodziców. pozostałych po nim przedmiotach. umarłych. jak martwym. W. opasywano nią położnice. które w gwałtowny sposób postradali życie. posiadającej cudowną moc uzdrowienia. mają wpływ magiczny na własny i obcy organizm. zalecany przez lud w Kieleckiem: „postarać się o płód przedwczesny. moczem. (B. . co pozostawało z nim w styczności. (A. „Kto ma kołtuna wewnątrz". j. W średnich wiekach posługiwano się krwią. z Kielc. ucinano po egzekucji. zarówno jak i u Rosjan przechowują się do dziś szczątki powszechnej niegdyś wiary z czasów barbarzyńskich. „aby z umarłym szczęścia domu nie utracono" albo „aby umarły nie pociągnął za sobą żywych członków rodziny". W wyobrażeniu ludów.74 puchy. Na tle tej grupy wierzeń wybujały na ziemiach ruskich i u Jugosłowian przesądy o magicznych właściwościach i czarach części ciała. (G. Wśród mieszkańców Korei zdarzały się tak często zabójstwa dla otrzymania wątroby chłopca. w BrazyIji. który nie był ochrzczony. że przynosi szczęście. wyraźne szczątki fetyszyzmu. potem. kośćmi. może go się „pozbyć w ten sposób". Do niedawna chłopi tyrolscy żądali w aptekach tłuszczu ludzkiego z wisielca (Arme—Siindefett). tym sposobem.

Wszystkie religje starożytne. jakoteż opierającej się na nich medycyny wieków średnich i nowożytnych w Europie. szpiku itp. starała się je przedewszystkiem zjednać albo odwrócić (odpędzić). będący winowajcą. że sprawcami chorób są duchy (demony). a wpływ jej mistyczny daje się odczuć wśród najrozmaitszych ras i stref. w każdej ważniejszej dobie życia. Z rozwojem kultury ustało barbarzyńskie używanie krwi w celach rytualnych. wątroby. Przy t. że umarłemu natychmiast krew się puści z rany. co odbywało się w dwojaki sposób. a ostało się tylko w najniższych pokładach wierzeń ludowych. musiał dotknąć się zwłok zabitego. a gdy temu krew poczęła broczyć. gdyż za przystąpieniem winowajcy do zwłok. ociekającym krwią (ofomagja). wymagały krwi ludzkiej a w jej zastępstwie zwierzęcej. obrazów.75 u rozmaitych plemion Indjan. Krew środkiem leczniczym. (E Lilek Gottesurteile und Eidhelfer in Bosnien und der Hercegovina. . Do tego celu służyło między innemi zadawanie (wcielanie) choremu organów zwierzęcych. było to dowodem winy posądzonego. wychodząc z zasady. zarówno u ludów starożytnego Wschodu i klasycznej starożytności. Prastara metoda leczenia. Krople krwi zamordowanego—utrzymuje lud nasz—nie dają się zmyć na ścianie. F. spotykamy pcdobne przeżytki ofiar z ludzi. od koiebki aż do grobu posługiwano się od wieków krwią. w przeciwnym razie krew przestała płynąć. odnoszą się do starożytnego obrzędu ofiary. gdy go się dotknie obwiniony. skrapianie krwią ludzką ołtarzy.. obcinanie różnych części ciała. jak np. W każdym położeniu. Wedle wyobrażenia Serbów krew zamordowanego człowieka ma moc przyciągania. albo jako komunja czyli uczestnictwo w uczcie celem zjednania sobie owych wrogich duchów. poznajemy właściwego mordercę bohatera w osobie niecnego Hagena. jak np. Chamberlain: Uber den Zauber mit menschlichem Blut. Am Urąuell 1893 IV 1-3). 467). serca. ani zetrzeć na podłodze i plamą tą składają świadectwo dokonanej zbrodni. w tem przekonaniu. ne noceant. W Nibelungach (17 tej przygodzie — z XIII w. Złoczyńca we Francji (XII wieku). II p. przy posługiwaniu się metodą zadawania choremu organu zwierzęcego lub jego substytutu w stanie surowym i świeżym. albo z ust. Wien 1894 B. podejrzany o zabójstwo.) przy opisie pogrzebu Zygfryda. w myśl zasady: Mortui placantur sacrificiis. z. jako opierające się na ofierze. albo jako teofagja czyli spożycie zwierzęcego lub chtonicznego bóstwa i jego części. Wissenschaftliche Mitteilungen aus Bosnien und der Hercegovina. próbie krwi w Bośni i Hercegowinie prowadzą obwinionych do zwłok zamordowanego. wogóle używanie krwi i ciała ludzkiego do celów obrzędowych (A. przy okadzaniu itp. Niektóre formy naszych i obcych praktyk lecznictwa ludowego. tak że morderca nie może się od zamordowanego oddalić.

gdy trup się poruszał.76 rany zmarłego otwierają się i krwawią. poświadczenie umarłych: „Ciało zabitego kładziono na marach. jego ran albo wziąć go za rękę. Liczne mamy przykłady stosowania w średnich wiekach tego prawa. zbliżającego się do zwłok zabitego. stosowano w Austrji i Bawarji do XVI w. iż za zbliżeniem się posądzonych o zabójstwo wdowy Kesler i nijakiej Lustig. Prawo to. a niekiedy do samej rany rękę przyłożyć. gdy winowajcę uwięziono. bryknęła z ran krew. mimo zakazów. że jest niewinny. opowiadano w Holsztynie. iż z ręki zabitego. wymieniają t. lub się usta zmarłego zapieniły. że umarły za zbliżeniem się mordercy krwią broczy. zeznają świadkowie w r. co służyć ma za dowód winy zbrodniarza. buchnęła z nosa krew i to wykryło winowajcę. iż za zbliżeniem się jego do zwłok. każdy obywatel z gminy musiał przystąpić do zabitego i położywszy rękę na jego głowie. powoduje ich krwawienie. ten uznany był za . sączyła się krew. a gdy jeden z nich zbliżył się do zwłok. umarłemu buchnęła z nosa i ust krew. do 17 wieku. Jeżeli z niej przypadkiem krew płynęła. za zbliżeniem się do niego zbrodniarza. że mordercę poznaje się przez to. a gdy krew z ran płynęła. z rati zabitego sączy się krew. Dusza zabitego prześladuje mordercę. znajdujących się w archiwum miejskiem Hermanstadtu. Wśród ordaliów czyli Sądów Bożych. 1708 i 1718. które przyszło na świat. a winowajcy nie można było wykryć. uważano to za dowód popełnionej zbrodni. przysiąc. jest wielce wśród ludu w Siedmiogrodzie rozposzechniona. Na schyłku XVI w. Zastąpiły je za Stefana I ordalia. (R. że mordercę. Wspomina o niem Abraham a St. W Lubajnach przechowało się wierzenie. — Podejrzanych o zabójstwo dwu obywateli hiszpańskich przyprowadzono 1607 r. do zabitego. Pod czyją ręką z ran zabitego broczyła krew. które przyjść miały do nas od Niemców. zawieszonej w więzieniu. uderzył pięścią w głowę i obaj zapadli się w ziemię" (Bratkowice). chodzi za nim i woła: „Bijwa się teraz"! „Zbrodniarz wykręcał się. pomówiony o morderstwo musiał zwykle dotykać się go. Gdy kogo zamordowano. ale utrzymała się u Szeklerów. znane z Nibclungów. zwanern Bahr-recht: kładziono ciało zabitego na barach i kazano podejrzanemu o zabójstwo dotknąć się zwłok zabitego. Pewien "kowal włoski zamordował 1632 r. Wiara. nie daje mu ani chwili spokoju. wtedy obwiniony pospolicie zwany był mordercą". Prawo to było na Wegrzech obowiązujące a pochodzi z pogańskiej przeszłości Madjarów. że odkryto mordercę człowieka. iż morderca przystąpieniem do zwłok zabitego przez się człowieka. aby się ożenić z kochanką. Dziecku. albo z ust piana się toczyła. albo zostaje krwią swej ofiary obryzgany. Clara. W Prusiech wschodnich. swą żonę w odmiennym stanie.. a w Styrji do XVII w. wydawanych od Ludwika pobożnego począwszy. Spienger Das Bahr-recht Am Urquell IV 170 i 275 V 284 VI 174). Do wyśledzenia zbrodniarza posługiwano się w Niemczech prawem. z. zachowujących wiernie dawną tradycję. wśród ludności polskiej. W aktach procesu o czary. jak mógł. krew obryznie. ale nareszcie dopadł go martwieć na cmentarzu. Powszechn : e jest między ludem w Europie przekonanie. zbliżonego 'do ordaliów (Sądów Bożych'. przetrwała od wieków średnich wiara.

Anglji (Ryszard 111 Szekspira). w podaniach ludu niemieckiego. O praktykowaniu jednak tego starożytnego zwyczaju świadczy uchwała sejmu. Koran (2 sure) przywodzi następujący przykład stosowania tego zwyczajowego prawa dla wykrycia zbrodniarza: Mężczyznę zamordowali tajemnie dwaj siostrzeńcy. Abhandlungen (Kraków 1796) powiada.77 winnego. jak z wielu inuemi przesądami staczał walki. przysparza szczęścia w grze. Zwłaszcza krew skazańców leczy skutecznie padaczkę. Po straceniu skazańca rzucał się lud w Poznańskiem na miejsce egzekucji i z chciwością chwytał krwią zbroczony piasek. że krew. (Am Urąuell 1892 III 50—1). (O Schell Uber den Zauber mit dem menschl. wiara w jej cudowną moc. Nadprzyrodzone te własności krwi to zabytki kultu ofiarniczego. Ze spożyciem krwi (serca) wiąże się w wyobrażeniach ludu polskiego i wielu innych ludów. Przeciw wielkiej chorobie. Motyw krwawienia trupa. Krew ludzka i zwierzęca używana była od wieków w Polsce jako skuteczny środek w lecznictwie. w Turcji (Kórogla). wpływa na koleje losu człowieka. La Fontaine w Chirurg medicin. W Biblji krew niewinnie zamordowanego Abla woła do niebios o pomstę zbrodni Kaina. Szwajcarji (Aargau . nawet u Cyganów (A. brocząc z ran zabitego (Leichenprobe — Bahrrecht) wydaje złoczyńcę. Gdy krwawiącemi wnętrznościami ubitej krowy dotknięto się zwłok zabitego. uchwałą sejmu krajowego w Gyula Feherwar. Prawo to. zwłaszcza niewinnie przelana. Zażycie krw udziela daru widzenia przyszłości. O wykryciu mordercy przez krwawienie zwłok zabitego za zbliżeniem się do nich winowajcy. Am Urąuell 1893 IV 53). gdyż posiadanie takiej krwi przysparza kupcom rzesze klijentów. Aue). Świadectwo tej wierze oddają Wergili. te same bowiem siły magiczne przypisywano demonom i bóstwom. a na stracenie gromadzi się tłum ludzi. te poczęły krwawić i tym sposobem obwiniły morderców. pojednanym przez wylanie krwi ludzkiej lub zwierzęcej na ofiarę. Po całej Europie krążą podania. Wa- . któremu przypisywał magiczne własności. konwulsje i tym podobne napady. potępione zostało 1594 r. Herman Das Bahr-recht A. W Talmudzie (Midrasz) mamy przykład podobnego broczenia krwi zamordowanego proroka Zacharjasza. z Holsztyna. umożliwia rozumienie mowy zwierząt. w średniowiecznej epice niemieckiej (Nibelungenlied—Hartmann v. iż krew skazańców przynosi szczęście. jako mścicielka ofiary. dlatego odbywają po nią'dalekie podróże. Am Urąuell 1892 III 210. który z tym. zwanej chorobą św. jako „pogańskie". Korper. we francuskich f a b 1 i a u x i starofrancuskich podaniach ludowych. znany jest w tradycji wielu ludów np. Krew ma osobliwsze przymioty lecznicze. w sto lat po tamtej wydana. Sweton i Marsyljusz Ficinus. a raczej działa w czarodziejski sposób. wspomina łaciński poeta Lukrecjusz. hrabstwa Lippe. ochrania przed zarazą. Till Das Bahrrecht Am Urąuell 1896 VI 174 i 212). za zbliżeniem się doń mordercy. H. Mazurzy w Prusiech otrzymują. Wlislocki T o d im Glauben der Siebenburger Sachsen. udar. że mistrz (kat) pozbywał w Krakowie świeżą krew ludzką jako lekarstwo na padaczkę. ponawiająca zakaz wzywania podejrzanego o zabójstwo do przysięgi przed zwłokami zabitego. czyni na wojnie niezwyciężonym.

inaczej cała ta praktyka nie przydałaby się na nic". Zwłaszcza krew człowieka skazanego na ścięcie była skuteczną. ojcobójczyni. Jeszcze 1890 r. '— tłómaczą analogją między padaniem na ziemię epileptyka a spadaniem głowy skazańca. i in. (Am Urąuell 1891 II 26) Ciepłą krew. Chr. z jej spólnikami wSkelskór (Danja). miała epileptyczka w Appenzel (Szwajcarja) połknąć trzy hausty ciepłej krwi skazanego na śmierć rzeźnika. że wchłaniają z krwią życie człowieka. żądała kobieta w Helsingborg. Varga A babonak konywe.że widział chorego. musi ona posiadać osobliwszą silę uzdrawiania. chłopi krew dłonią czerpaną pili skwapliwie. że uważali za najskuteczniejszy środek picie krwi ciepłej. 1755. iż z ciała zlinczowanego kupca. Siediniogrodzianie. podczas tracenia złoczyńcy. Arad 1877). iż krew powieszonego leczy epilepsję (J. utrzymują. dodaje. Pożarowieckiego okręgu. czarki jego krwi dla cierpiącego na padaczkę dziecka. Presądni Madziarzy. jeszcze ciepłą. otrzymał w Drezdnie chory na padaczkę krawiec pozwolenie picia krwi ściętego mordercy. po zamordowaniu go. (H. A rozumowali tak mniej więcej: Jeżeli krew jest zasadą życia. Duńczycy. polecali spożywanie krwi ludzkiej przeciw ekpilepsji. chorzy na padaczkę Szwedzi. przeto polecano świeżą. Wiarę tę — niemal powszechną w Europie. (Przeworsk). Chorobę przez oczarowanie leczą Kaszubi krwią dobytą ze średniego palca człowieka. Aretaus Cappadox. na Węgrzech i w Siedmiogrodzie. gdy chorego zaprowadzi się na miejsce skazania i tam daje mu się napić krwi skazanego na śmierć. starożytni — jak świadczy Dioskurides — widząc we krwi główną siłę witalną. (L. Walentego i udar serca można wyleczyć. Niemcy. to wielka choroba natychmiast ustanie i nigdy się już nie wróci. zaleca epileptykom picie świeżej krwi ściętego. Przekleństwo ludowe Serbów: „aby wróg napił się twojej krwi". Frankel Zauberglauben. Turyngji. zarówno jak lekarze okresu bizantyńskiego (III-VI stulecia). Świeżą krew skazańca zaleca też lud w Szwecji. Frankonji. używali jej w różnych chorobach. I Scribonius Largus. Jeszcze 1862 r. jeszcze w 19 w. chwytali w garnki lub chustki łyżkami lub dłońmi i pili jako lekarstwo. za mini sterstwa Briihla. Już księgi Mojżeszowe mienią krew duszą ożywiającą ciało. Omdlałym nakłuwają u nas mały palec u lewej ręki i żegnają trzy razy. Lud Oldenburgu. Feilberg Totenfetische. przyboczny lekarz cezara Claudjusa. iż choroba św. zdarzył się wypadek we wsi serbskiej. dziewczyny. poczem biegli z nim tak długo. Fryzji. H. buchającej z ciała ludzkiego. buchającą z głowy lub tułowia skazańca. Plinjusz powiada o chorych na padaczkę (epileptykach). a jeszcze 1890 r. aż padł z omdlenia na ziemię. Am Urąuell 1892 11146). lekarz z drugiego wieku . Am Urąuell 1892 III 4). że zaś krew się szybko psuje. używano u nas krwi ludzkiej: „Gdy siostra najlepsza nieszczęśliwego upuści swej krwi ze średniego palca prawej ręki do ust swego brata w czasie napadu. Andersen opisując w „Bajce swego życia" stracenie 1823 r. któremu rodzice podawali do picia kubek krwi skazanego. by się wyleczył z epilepsji. Biunświku i in. miało pierwotnie znaczenie dosłowne. Lud duński żywi wiarę. F. W r. Zachować jednak trzeba ścisłą tajemnicę. poległych gladjatorów a czynili to w przekonaniu.78 lentego (epilepsja).

gdyż jedna krew płynęła w ich żyłach. podobnie jak kaleczenie się na znak żałoby. lrokezi zamęczyli na śmierć jezuitę Breleufa.trędowata niemoc od głowy aż do nóg opanowała". Chamberlain Ober den Zauber mit mensch. do dziś używany przez lud nasz środek leczniczy w najrozmaitszych dolegliwościach. życia. plemienia.) Gdy cesarza rzymskiego Konstantyna . zwłaszcza świeżo zabitych osobników. (P. krewnymi. dziecku natury. Podług księgi lekarskiej Chińczyków (Nei-king) z trzeciego tysiąclecia przed rachubą chrześcijańską. Homer w Odyssei przyznaje krwi świeżej moc ożywiającą cienie ludzi pomarłych. a naczelnik wyjął mu serce i zjadł je (Am Urąuell 1893 IV 199) — Ustrój społeczny pierwotnych ras spoczywał na organizacji rodowej. Z krwią ukochanej osoby pijemy coś z jej życia. Wszyscy. Człowiekowi pierwotnemu. Obrzęd obrzezania dziecka u Żydów i innych ludów wschodnich. że sam widział. Po zajęciu Stacji misyjnej St. służy od wieków za wielce skuteczny środek leczniczy. Jeszcze w średniowieczu Galen i jego szkoła widzą we krwi siedlisko duszy. żyjących w namiotach ziemi siedmiogrodzkiej. w dziele De curatione morborum opowiada. były mgłą tajemniczości osłonięte najważniejsze momenty bytu. są pozostałością prastarych wyobrażeń animistycznych. Krew ludzka i zwierzęca. bractwa. człowiek umiera. zwłaszcza Empedoklesa. wied. Blut. była krew głównym pierwiastkiem życia. który podczas najokrutniejszych udręczeń nie drgnął. jak chorzy epileptycy na miejscu stracenia pili czarami czerpaną krew ściętego zbrodniarza.) Krew. 1843 II 600) Leczenie zapomocą ssania krwi chorego praktykowane jest przez szamanów w Ameryce od morza lodowatego po krańce Ameryki południowej (A. należący do jednego rodu. Na wierze w magiczne znaczenie krwi polega zachowany do dziś u Sło- . (Chateaubriand Memoires d'outre tombe. Louis (w Ameryce) 1649 r. podług których krew uważano za źródło życia i siedlisko duszy. pili żołnierze jego krew. W mniemaniu Cyganów. używano krwi ludzkiej jako lekarstwa. aby przywłaszczyć sobie jego waleczność. w Tuluzie stracono. puszczanie krwi. (A. którego krew spożyli. jako siedlisko duszy.. poznajemy jej najserdeczniejsze myśli i uczucia". Urąuell 1893 IV 64). Skarga Żywoty Świętych. Aby posiąść męstwo tak walecznego wroga.7? ery chrześcijańskiej. Wlislocki Menschenblut im Glauben der Zigeuner Am Urąuell 1892 III 62. w tym celu. Arystoteles uważa ją za duszę człowieka. F. wspomina o takiem użyciu krwi staroegipski papirus (Ebersa) z 15 stulecia przed Chrystusem Wyobrażenie o demonicznej sile krwi sięga najodleglejszej starożytności. wyd. Bruksela 1849 III 120. upatrywł on w nich magiczny wpływ krwi. choroba i śmierć. że z nią nabywają odwagi i tym podobnych przymiotów człowieka. radzili mu kapłani rzymscy „skąpać się w gorącej krwi dziateczek". jak urodzenie. Irokezi pili jego krew z piersi. piją na pół dzikie plemiona Afryki i Australji "w tem przekonaniu. rozpowszechnionej na całej kuli ziemskiej. Wedle nauki filozofów starożytnej Grecji. Krew więc była kamieniem węgielnym całego bytu społecznego i na tej wysokiej ocenie wartości krwi spoczywał gmach życia społecznego. Gdy księcia z Montmorency 1632 r. stanowi jego życieGdy krew zastygnie. „krew jest najlepszą częścią naszego ciała. byli sobie przyjaciółmi.

so wian południowych zwyczaj wzajemnego picia lub zmieszania krwi pobratymców. O „pogańskim" zwyczaju picia krwi u Węgrów na znak zawartego przymierza i braterstwa wspominają: anonimowy notarjusz króla węgierskiego Beli i Kronika Szeklerowska. (A. F. Dórfler Das Blut im magyarischen Volksglauben. Am Urąuell 1892 III 268) Eksrementy, tak ludzkie jak zwierzęce, suche i płynne nieczystości, wydzieliny, pot, ślina i tp. jako części ciała, które odchodzą, mają powszechne w medycynie ludowej zastosowanie. Łajno, jako skuteczny środek leczniczy w różnych chorobach, zalecają nasze Ogrody zdrowia i Zielniki z 16-17 w. Jeden z najstarszych „0 ziołach i o mocy ich" (wyd. St. Falimirza z 1534) przypisuje znakomity skutek nie tylko łajnu dziecięcia, w ogóle człowieka, ale także psa, wilka, wołu, kozy, myszy, orła, gołębi, jaskółki, kury, i tp. Zielnik wydany przez Siennika w Krakowie 1588 r. zaleca w wielu chorobach używanie łajna ludzkiego lub zwierzęcego, moczu, wogóle wydzielin do różnych lekarstw i zabiegów lekarskich. Tak np. każe „gnojem końskim niewieście kadzić pod nos, by płód umarły z żywota wyrzuciła". Psie łajno skuteczne jest na bolączki w gardle, te same własności ma też posiadać łajno dziecięcia. Do dziś radzą włościanie z okolicy Czerska na ból gardła płókanie wodą, warzoną z psiem łajnem. W Ogrodach zdrowia (w. 16 i 17) zalecano: gołębie łajno na boleści i łamanie w kościach, mysze na kamień, kozłowe na żółtaczkę, kozie boóki na bolączki i wściekliznę i tp. Używanie łajna i moczu, jako środka leczniczego, świadczy, że medycyna średnioweczna nie pozbyła się jeszcze resztek barbarzyństwa, a ślady tego przechowały się do naszych czasów między ludem Błonkę z oczu (kataraktę) spędza łajno człowiecze na proch spalone, które przez piórko zadmuchiwać polecał I. K- Haur w Składzie (Kraków 1675). Na zapalenie oczu przykładają i dziś w okolicach Czerska gnój krowi przez gałganek. Autor C o m p e n d j i m e d . (Częstochowa 1789), zaleca leczenie wrzodów okładami łajna dziecięcego. Mającego „złą słabość" (syfilis) zakopują w Insterburgu po szyję do gnoju końskiego, który „złe soki z ciała wyciąga". (J. Sembrzycki Aus' Ostpreussen. Am Urąuell 1890 I 136). Od czasu wojen Napeleońskich panowała w Polsce epidemicznie „franca" (syfilis), przed powstaniem listopadowem leczono tę chorobę w ten iście barbarzyński sposób: „Człowieka — zwykle kobietę — porażonego tą okropną niemocą, obnażonego zupełnie, zakopywano w postawie leżącej po szyję lub z całą głową i twarzą, jeżeli wyrzuty znajdowały się i na nich — pozostawiwszy otworek naprzeciwko nosa i ust do oddychania - w gorący, tj. świeżo wyrzucony ze stajni nawóz koński. Chory, leżąc w tym nawozie, krzyczał w niebogłosy, z powodu strasznego bolu doznawanego na całem ciele, ale uciec nie mógł, gdyż bywał związany za ręce i nogi. Albo więc umierał wśród tych męczarni, lub jeżeli przez dobę leżąc w tym nawozie został przy życiu, bywał uzdrowiony", (w Augustowskiem). Wrzód pojawiający się szczególnie na nogach, przezwany żydówką, Nadrabianie do niedawna leczyli przykładaniem ludzkich odchodów. Ciecz w sutkach niemowlęcia, przypisywaną rozgniewanej Wieszczycy, leczą w okolicy Krakowa okładając sutki gnojem dziecka i kąpiąc je,

Kołtun (Weicnselzorf = plicaj na głowie i palcach, u rak i nóg. oraz w grzyva<h zwierząt. (Z Muzeum ) ibouJrskich we Lwowie)

81 wraz z wydzielinami. Przeciw nabrzmieniu brodawek u niemowlęcia polecają w Krakowskiem okłady z własnego kału. Na przestarzałe rany lub nagniecicę palca przykładają w okolicy Tylży odchody ludzkie. „Rany goją się dobrze pod okładami z odchodów własnych" (Z Trzciany. A. Saloni Lud rzeszowski str. 142) Na g r u d y radzą w okolicy Białoboku przykładać ludzkie odchody. Kurdziej t. j. chorobę objawiającą się rozpadaniem spodniej części warg u krów lub koni, leczą odchodami ludzkiemi, któremi zapuszczają rany chorych zwierząt. (Z okolic Raby). Różę usiłuje lud uleczyć wołowem łajnem. (Krakowskie) Przeciw kolkom (kurczom żołądka) zażywają gnoju krowy w mleku. Febry leczą między innemi środkami także pomiotem psim, rozpuszczonym w mleku. ( j . Sembrzycki Aus Ostpreussen. Am Urąuell 1890 1 136). Przeciw febrze bierze się w Wadowicach dziewięć łajen mysich, rozciera się je z błonką jajka i zażywa się w postaci pigułek. Pigułki z łajen mysich spędzają w Krakowskiem puchlinę W Radomskiem podając jako środek przeciw febrze psie łajno, moczone w wódce, tłómaczą to tak: „Chory o tem nie wie, co tam było moczone, a choroba sobie obrzydzi i wyjdzie, bo złe, z tem zbędzie". Postrzał (paraliż) leczą okładaniem chorych członków końskim gnojem. (Z nad Raby). Aby się masło prędko zrobiło, wychodzą na rozstajne drogi, biorą stamtąd łajno krowie lub końskie i na niem stawiają maślniczkę (Borzęcin). Lud nasz używa w różnych chorobach łajna lub moczu jako lekarstwa. Popadanie skóry na rękach lub nogach leczą smarując je własnemi odchodami lub moczem. Na stłuczone członki przykładają łajno końskie lub świńskie. Z leków sympatycznych przeciw febrze najskuteczniejsze ma być 1) psie łajno rozprowadzone w wodzie, 2) mocz koński od klaczy dla kobiety, od konia dla mężczyzny. W Suchej pije chory własny mocz z utartą na mąkę kością końską opaloną. Ukąszonemu przez gadzinę zalecają w powiecie Płoskirowskim napić się własnego moczu. Rany goją się dobrze pod okładami z odchodów własnych. Boleści brzucha uśmierza picie moczu własnego (Przybyszówka), Jeżeli statek (bydło) łamie żaba, kropią go górale ze Skalistego moczem ludzkim, przechowanym na Boże Narodzenie. W czasie ataku konwulsyjnego dziecku w okolicy Tykocina wlewają do ust kilka łyżeczek świeżo oddanego moczu ludzkiego. Komu błona oczy zaciągnie, ma zapuszczać oczy moczem zajęczym. Aby go dostać, trzeba zabiwszy zająca, nieść go głową na dół, aby moczu nie wylał. (Ropczyce). Zgodnie z zasadami medycyny średniowiecznej, które na wsi nie wyszły jeszcze z użycia, lud nasz „poznaki (djagnozę) choroby upatruje na języku i w moczu": jeżeli język jest czysty, czerwony — człowiek zdrów, gdy zaś język obłożony, na biało zamulony — człowiek chory. Gdy mocz ma kolor żółty, mętny, wtedy człowiek jest cierpiący, mocz biały, przezroczysty, oznacza zwykły stan zdrowia" (A. Petrów Lud ziemi Dobrzyńskiej w Zbiorze antrop. 1878 II 137). Do niedawna posługiwali się odczyniacze i zażegnywacze chorób średniowieczną metodą dochodzenia choroby z moczu ludzkiego. Cieszyli się oni wielką wśród ludu krakowskiego „wziętością, tak dalece, że chorzy o kilka mil do
.„Uzdrowienie ludu". •

82
nich się schodzili, by po moczu dowiedzieć się, gdzie tkwi złe, skąd ono pochodzi i jak je odczynić należy". Nie potrzeba dodawać, że nie ma to nic wspólnego z analizą inoczu. (O. Kolberg Lud VII 84). Przy zacięciu siekierą leczą górale (z Czarnego Dunajca) ranę, zatykając ją łajnem lub pajęczyną. Słodki strup u dziewczyny leczą: przed wschodem słońca do trzeciego razu świńskiem łajnem (z barłogu), u chłopca, wieprzowem. W obieraniu bolączki a następstwie jej pęknięciu zalecają przykładać gęsi pomiot. Przeciw brodawkom przykładają pomiot suchy, rozprowadzony w kwaśnicy kapuścianej. Na łamanie w nogach radzą smarować nogi łajnem sarniem, zmieszanem ze swińskiem sadłem. Chłopacy wiejscy uganiając boso po twardych bryłach i kamieniach, dostają na piętach odbitek czyli odkręt, który leczy skutecznie pomiot gęsi. Ból gardła leczą wpuszczając do gardła wodę, w której moczyło się psie łajno. Ekskrementy ludzkie i zwierzęce uchodziły od tysięcy lat za skuteczny środek uzdrawiający. Moczowi i odchodom przypisują już staroindyjskie Wedy moc oczyszczającą. Wedle przepisów liturgicznych Awesty „człowiek skalany przestępstwem może się oczyścić jedynie gomezą" t. j. moczem byka. Odchody i mocz jako środek leczniczy w różnych chorobach zalecali już starożytni pisarze, a stosowano je w całej Europie średnich wieków. Dioskurides, Plinius i Celsus przypisują je w różnych chorobach. Lekarze i farmaceuci 16—17 wieku, jak Christjan Petersen (1533) Jean de Renou 1608 Niels Mikelsen, Aalborg (1633) i K. F. Paullini (1699) je jako bardzo skuteczne lekarstwo. W lecznictwie ludów europejskich odgrywa do dziś ważną rolę. Ciężkie rany, wrzody ropiące, różne gniłe, Słowianie, ludy romańskie i germańskie leczą okładami ciepłego jeszcze łajna zwierzęcego, albo odchodami ludzkiemi. Nie tylko u ludów mdoeuropejskiego pochodzenia, lecz także u plemion barbarzyńskich używają ekskrementów ludzkich i bydlęcych jako środka leczniczego. Wiele dzikich plemion spożywa własne odchody (łajno i mocz) z obrzędowych albo religijnych motywów, uważając wydzieliny te za siedlisko duszy ludzkiej. Środki odchodowe, jako przeżytki wiary w „duszę cielesną", odgrywają ważną rolę w obrzędach ludów pierwotnych. Tak np. chłopiec u Papuanów w Nowej Gwinei, podczas uroczystości dojścia do lat młodzieńczych, pije urynę naczelnika, albo bywa nią pokropiony. Plucie i chuchanie, jako posiadające bliskie z krwią i odchodami powinnowactwo, mają u ludów pierwotnych znaczenie duszy, posiadają jej własności. Spluwanie na z ł e , żeby zczezło, na odpędzenie uroków, trzykrotne chuchnięcie na febrę i inne choroby, ma w cudowny sposób działać. Przeżytki tego prymitywnego wyobrażenia o duszy przetrwały wśród ludu polskiego aż do naszych czasów. Ludzkie i zwierzęce wydzieliny uchodzą i u nas za środek uwalniający od sił demonicznych, które człowieka opanowały. Z tego źródła psychologicznego medycyny ludów pierwotnych płyną zasady do dziś stosowane w lecznictwie, z tą jeno różnicą, że owe demony przeobraziły się w t. z. zanieczyszczenie krwi, ostrość soków itp. Wielce rozpowszechnionym środkiem oczyszczenia chorego są też i poty. U ras niższych cieszą się popularnością kuracje zapomocą potów O łaźniach

83
w Polsce za Bolesława Chrobrego mamy wiadomości w kromce t. z. Galla, a do dziś uważają pocenie się w łaźni za skuteczny środek przeciw rozlicznym chorobom, którym nieraz raczej szkodzi niż pomaga. Z rzęsiście spływającym potem zniewolone są opuścić chorego szkodliwe duchy, a zwłaszcza wszelkie duchy choroby. Wogóle zewnętrzne obmywanie oczuwają umysły pierwotne jako odczyszczenie wewnętrzne.

Choroby zewnętrzne
Zwichnięcia i złamania — oparzenia i odmrożenia — zanokcica
Chirurgja należy do najstarszych gałęzi lecznictwa ludowego. Trepanacja czaszek, chirurgiczne leczenie złamanych nóg dają świadectwo o znajomości tej sztuki w przedhistorycznej dobie. Choroby ciała ludzkiego, jak np. złamanie nogi lub krwawiąca rana, wymagały szybkiej pomocy bliźnich. Udzielali jej ludzie, którzy z doświadczeń zebranych w łowiectwie i pasaniu bydła, obznajomieni byli z ustrojem ciała ludzkiego. I domorosła chirurgja w Polsce, jak w innych krajach Europy, od niepamiętnych czasów spoczywa w ręku kowali, owczarzy itp. ludzi „trudniących się puszczaniem krwi, naprawianiem rąk i nóg złamanych lub zwichnęiych, rwaniem zębów itp" (z Krakowskiego). Przez całą Europę rozpowszechniona jest wiara w cudowną moc sztuki kowalskiej,co twarde żelazo topiła w ogniu i wykuwała z nich kunsztowne rzeczy. Za dawnych czasów (Rigweda - Homer) przypisywano kowalom czarodziejskie, nadziemskie własności. Wśród ludu polskiego utrzymała się do niedawna wiara w chirurgiczne wiadomości kowali. W niektórych okolicach dawnej Rzeczypospolitej słynęli kowale z leczenia złamanych lub zwichniętych kości, z wyrywania zębów i tp. Medycyna ludowa wykazuie u ludów romańskich i germańskich niezliczoną moc takich „lekarzy kości", kowali, stolarzy, łaziebnych i zajmujących się zawodowo n a p r a w i a n i e m złamań i zwichnięć, albo leczeniem ich zapomocą rozmaitych plastrów. Najprostsze przyczyny chorób zewnętrznych poczytuje lud nasz za oczarowanie. Oto przykład z Kaliskiego: Spadł chłop z chojki (sosny) i stracił władzę w nogach. Ale spadnięcia z drzewa nie uważano za przyczynę choroby, zaszedł tu, w mniemaniu ludu, wypadek oczarowania. Na pytanie, kiedy to nastąpiło, opowiadał chłop: Gdy po spadnięciu z sosny położono go do łóżka, weszła do izby sąsiadka, posądzana z dawna o czary, która żałując chorego, objęła go za nogi i wtedy został oczarowany. Najpierwszą pomoc w złamaniach dają w okolicy Krakowa młynarze lub sukiennicy, ci po złamaniu jakiego członka oprawiają je w łupki. Owe łupki do złożenia złamanych kości przyrządzają w Zywieckiem zazwyczaj z kory dębowej. Złamaną nogę lub rękę „naprawia1* w okolicy Bochni taki domorosły chirurg, wkłając je pomiędzy dwie łupki i silnie krępując. Po złożeniu nogi lub ręki, albo po„ naciągnięciu", smaruje je maścią, złożoną z żywicy i żywokostu. „Zochwaconą" rękę lub nogę leczą okładami tartego ochwatnika i silnem obwiązaniem. Na Rusi południowej i w Huculszczyźnie panował zwyczaj, że znachor złamaną kość składał między dwie łupki

85
z kory dizewnej i mocno je wiązał, poczem przylepiał plaster, którego skład trzymał w wielkiej tajemnicy. W raz.e złamania kości robią Białorusini mińscy i wileńscy opatrunek nierucnumy z deseczek, uwiązując je .sznurkiem. Słowak owija zramaną nogę lub rętię onucą, kładzie na nią wzdłuż kości cienkie descułki, kropi to wodą i w.ąze, a po Kilku dniach odrzucę bandaż i smaruje maścią, złożoną między innemi z geranium, które dlatego zwą zrosccem. Madziarzy zawijają złamaną kość w łodygi kokorudzy i wiążą taśmą. Domorośli kinkci tureccy kładą złamaną czy zwichniętą kość między descułki z drzewa, owjają je mocno taśmami i polecają spokój. W Persji wykonywają tę czynność Sikeste baend, do czego uż> wają szyn z trzciny lub drzewa. Arabowie robią owinięcia ze skory i wzmacniają je prętami trzciny, sciskając silnie sznurami. Chińczycy pc ułożeniu złamanycn kości okładają je kurą, z której usunięto najdrobniejsze kosteczki i szynami z trzciny bambusowe! a to wszystko spaiają wiązaniem. I ludy pierwotne prostuią złamanie nogi za pomocą szyn z trzciny, drzewa lub kury i odpowiednich opatrunków, że tu wymienię tylko Indjan z północnej i południowej Ameryki, Minkooów na Andamanach, wyspiarzy N.as Manahiki, murzynów- Loango i Papuanów. W posługiwaniu się twardmejącemi bandażami widzimy zawiazki g-osowan, jak w obwiązywaniu krwawiących r an w celu zatrzymania krwi mamy początki racjonalnej chirurgji. Przy nagłem podnoszeniu ciężaru ponad swe siły, nabawia się nasz włościanin przewlekłej choroby, zwanej oberwaniem się. Gdy „w człeku obrywa się cosik i wewnątrz chodzi", każą Nadrabianie choiego zaszyć w świeżą jeszcze skórę złupioną z psa i tak przez kilka dni leżyć spokojnie. Podobnie leczą i postrzał (paraliż), trzymając chorego w ciepłych wrętrznościach ubitego psa. Oberwanie w Dębiczu (Poznańskie) leczy znaleziony w poiu „kamyczek czarny" (niedokwas żelaza), starty na proszek, zmieszany z tłuszczem borsuczym i rozpuszczony w mleku. Rzymianie za czasów Pliniusza leczyli złamanie kości przykładając na szmatce płóciennej mózg psi. Przełamanie i inne choroby, powstałe z dźwignięcia lub przepracowania, lerzą znachorzy mierzeniem. Ociężałość członków tak leczą w niektórych okclicach woj. Poznańskiego: „Cierpiący kładzie się twarzą na ziemię i rozciąga w krzyż ręce. Madra w "czasie tym przędzie nić z pakuł, wrzeciono w spak okręcając, dc tej nici nie wolno jej jednak używać śliny. Nitka n u s i byc tak długa, jak człowiek. Mądra m i e r z y choiego od głowy do pięt i od końca średniego palca lewej ręki do końca środkowego palca prawej ręki, trzy "razy, szepcąc pacierze". Człowiek w zdrowym stanie ma być tak długi, jak jest szeroki z rozcjąguiętem. rękamIle więc sz rokosci choremu nie dostaje w stosunku długości, c tyle powiada mądra, iż mu brakuje miary, której jeżeliby pod łokie. jednej ręki brakowało, niechybna śmierć nastąpić musi.; Nitkę miarową pali ogniem krzesanym (przy pomocy krzesiwa) a proch stąd powstał} daje choremu wypić w łyżce wódki. Łyżkę tę musi chory „przerzucić przez głowę", wkońcu przeleżeć godzinę w milczeniu pod przykryciem.

86
Samo mierzenie np. chustką rzadko pomaga, na przełamanie i tym podobne choroby z przepracowania fizycznego—równocześnie z mierzeniem odbywa się prostowanie uchylonych członków: Oto np. „przełamana dziewka w Mysłakowie siada na ławie, a znachor każe jej spoglądać oczyma na nogi", skutkiem tego siedzi zgięta, wówcza znachor „wali ją w wygięte piece i wtedy dopiero mierzenie pomaga". W podobny sposób „mierzy się dzieci, dociągając im łokc.e w tył aż do stóp". Przemierzenie w Wiecławicach (Kujawy), odbywa się w ten sposób: Chory w krzyżu, t. j. przełamany na tył, siada na ziemi ze zgiętemi kolanami, odwrócony tyłem do osoby, którą mierzy, i do jej stóp, osoba ta rękami swemi bierze chorego za ręce, na krzyż złożone i ciągnie je w tył kolanami swemi, grzbiet mu naciskając, dopóki w krzyżu me trzaśnie. Zwichnięcie (zwych) i następstwa jego biegunkę, usuwa i na Ukrainie wypróbowany środek mistyczny, zwany mierzeniem. W kąpieli „przyciągają choremu dziecku oba łokcie do przeciwległych stron kolan, aż się z sobą zejdą". (Majdanówka). Kość złamaną opatrują żywokostem, rośliną, zalecaną już w 16 wieku przez „Ogrody zdrowia". Złamane lub wywichnięte członki do dziś leczą w Polsce, na Rusi, w Styrji, i na Węgrzech okładami lub maścią z żywokostu (Symphytum officinale). Roślinę tę nazywano w 16 wieku żywignatem od tego, że ma odżywiać złamane kości czyli gnaty. Na Podolu zwą ją zrostem. O tej cudownej własności ziela pisze już Plinjusz w Historji naturalnej, jakoby włożona do gotującego się mięsa sprawia, że kawałki pokrajanego mięsa zrastają się napowrót. Zwichnięcie (wytycz) zamawiają w Kamieniu (woj. lubelskie) następującą opowieścią: Jechał P. Jezus na białym koniku, po lipowym moście, konik se (sobie) nóżkę wytknął. Piętrzę, Pawle! lekuj Boską mocą, wszystkich Świętych dopomocą (w Chmielniku woła P. Jezus: Pawle, ratuj! Paweł odpowiada: Panie! nie umiem). Żeby była kość z kością, krew ze krwią, żyła z żyłą, (żeby się zrosła żyłeczka z żyłeczką, kosteczka z kosteczką, skóreczka ze skóreczką). Poczem odmawia się dziewięć razy po trzy Zdrowaś Maryja. Na tem tle osnuta jest następująca legenda z Olszanki Turobińskiej: Gdy P. Jezus jechał na osiołku, zstępując z góry, osiełek potknął się i zwichnął sobie nogę. P. Jezus nie zsiadając z niego, kazał Piotrowi zamówić nogę osiełkowi. Piotr rzekł: Panie, tu nie pomoże zamawianie, Bo osiełek zwiechnął nogę w kolanie. P. Jezus odrzekł: Zamów św. imię Boże, • To zaraz pomoże. 1 Piotr św. uczynił ręką znak krzyża pod nogą, mówiąc: W imię Twoje, Panie, Niech osiołek zdrów zostanie! 1 osiołek ozdrawiał.

Panienki dopomocą 1 wszystkich Świętych dopomocą. Osiełek się zepśnął I nożeńkę wywichnął. Osiołek się poślizgnął. noga za nogą. Niech naskoczy. Kosteczka z kosteczką. Skąd wyskoczy. Od zwichnięcia. Kość z kością. Nóżkę sobie zwichnął. zwanego w y t y c z e m. Bez zielony mosteczek. Krew z krwią. Ino Boską pomocą I Najśw. za Świętych przyczyną Niech wszystkie złe zaginą. Krewka z krewką. — Jakiej kości ? — Białej kości. Św. Jezus na osiełeczku Bez (przez) kalinów(y) lasek. Panienka bieżała I osiełeczka leczyła: „Niech będzie skóreczka ze skórecz':ą. Staw ze stawem! Nie ja lekarz. — Święty Jerzy czem. Wywichnął konik nogę.Jerzy za nim. Żyła z żyłą. . — Niech przyjdzie do swej całości. Powyższe zamówienie powtarza się trzykrotnie. Sam Pan Bóg lekarzem. Najśw. — Jakiej maści? — Białej maści. II odmianka Szed se Pan Jezus drogą. w Puszszy solskiej tak zamawiają: Po odmówieniu „Zdrowaś Mar jo" szepcą następujące słowa: Jechał P.(u) nie jedziesz ? — Bo nie mogę. Za Boską pomocą.87 Zwichnięcie nogi. Siła z siłą". . Nie moją mocą. Mazurzy posługują się podobnemi ż a r n o wami: I odmianka Jechał Pan Jezus proście Po srebrnym moście.

Żyła ku żyle.88 III odmianka. co się w tem udzie mieści! Do tego mi pomagaj Bóg Ojciec i t. Mięso do mięsa! . Pleszczyński Bojarzy międzyrzeccy Warszawa 1892 str. opiewa: Nasz P.—Podobne do tej formuły są zamawiania szkockie. święty święty. Uderzył o kamień nogą. Nasz Pan zeszedł z konia zażegnać konia św. to bez krzemień. włos ku włosowi. a całą procedurę ponawia się trzy razy. Amen. ceskieho Praha 1860 str. 103-4). I wszystko. w których również przychodzą słowa: Kość do kości Krew do krwi. Zamówienie szwedzkie (Bohuslen). Anna I Po trzykrotnie powtórzeniu t e j formułki odmawia się trzy Ojcze nasze. Koń św. Przytaczam formułę czesk w przekładzie na język polski: Mięso ku mięsu. jeżeli ma pomóc. „Przecz (dlaczego)?" „Złamała się memu konikowi nóżka" „Piętrzę. powiedz mi gadkę" „Panie. Kość z kością. Kość ku kości. Przeciw „natężeniu żyły" odmawia lud czeski formułkę. macza się kawałek sukna w moczu ludzkim i przykłada się na chore miejsce (Czasopis Musea kral. członek do członkaI I tak był koń św. nie umiem". Chrystus za nim na ośliczku. Woda ku wodzie! Święty. Piotra od zwichnięcia: Krew do krwi. Panie Boże tobie przemień! (Ks. d. To bez (przez) kamień. Piotra zwichnął nogę. Józef. Szed Pan Jezus drogą. „Piętrzę jedź!" „Panie. Piotra wyleczony. Jezus i św.. krew z krwią. szpik z szpikiem. Przed i po zamówieniu robi się trzy znaki krzyża. Piotr jechali przez Brattebro. powiedz za mną: Śkóra ze skórą. A. tak opiewa w języku chorwackim: Jedzie Piętro na koniczku. „Piętrzę. nie mogę". W imię Ojca i Syna i Ducha św. Zamawianie przeciw zwichnięciu ścięgni (nogi). zaciągnięte do protokołu sądowego 1672 r. Joachim. przypominającą zażegnanie merseburskie i o wiele od niego starsze staroindy skie zamówienie w Athaiwa—wedzie. 57). a gdy tą chorobą dotknięte jest bydlę. Krew ku krwi.

Pan Jezus rzekł: Czekaj! Poczekaj! chcę ci wyleczyć zwichnięcie. zapisaną w Skandynawji 18 wieku. W Frankonji w ten oto sposób leczą zwichnięcie nogi u człowieka lub bydlęria. Przed wschodem słońca odmawia się codziennie po trzykroć — wskazując palcem i chuchając na chorą nogę—następujący wiersz. koń jego potknął się o kamień i zwichnął nogę. Natknął się nogą o kamień.89 Pzeciw zwichnięciu lub złamaniu nogi posługują się w Prusiech zachodnich następującem zamówieniem. Ten ostatni motyw spojenia kości. który tłómaczę na język polski: Szedł jeleń przez łąkę. Wtem przybył Pan Jezus I posmarował ją sadłem i smalcem. Szedł na swe zielone pastwiska.—Pokrewna formułka zamówienia Estończyków rozpoczyna się wierszami: Jezus szedł do kościoła. W imię Ojca i t. Mięso na miejsce mięsa. żyła do żyły. Piotr jechali na osiołku samotnie do kościoła. Amen (trzykrotnie). podaję w przekładzie: Jezus jechał na łące. w imię Boże". z rumakiem. ścięgno na miejsce ścięgna. Z gniadoszem. d. Kończy się zaś temi słowy: Idź staw do stawu napowrót. jak . Wtem zwichnął koń nogę itp. żył. Rana na miejsce rany. I koń złamał nogę. Kość do kości. Położył na to liść. I zamówienie z Siedmio^ ^du należy do tej wskazuje początek: ategorji. ścięgni itp.. Aby na tem samem miejscu leżał. W drodze zwichnął sobie osioł nogę. Kość niech wejdzie do kości. Idź kość do kości napowrót Idź ciało do ciała napowrót. Mięso do mięsa. szeptają następujące zażegnanie: Pan Jezus i św. przychodzi w zamówieniach wielu ludów i sięga czasów przedchrześcijańskich. Podobną formułkę zażegnania. Jezus zlazł i leczył go: Położył szpik do szpiku. które tu w przekładzie z języka niemieckiego podaję! „Nasz Pan Jezus przyjechał do Jeruzolimy. Kość na miejsce kością. Estończycy ułożywszy zwichniętą kość do pierwotnej pozycji. Idź ścięgno do ścięgna napowrót. Że się ruszała tędy i tamtędy. Zwichnął sobie kość.

czytał nad nim. aby były spojone! Zamówienia zwchnięcia nogi u konia lub podróżnego (Świętego) znane Norwegom. jak to umiał. Zamawiali ją Sinthgunt i siostra jego Sunna.•90 Chrystus Pan i Św. jak Chrystus Pan Mieć chce. krew do krwi.. jak było! Przy zwichnięciach posłuWadziarzy następuiącem zamówieniem: Piotrze. (na grzbiecie swego osiołka). Jezusowi nie szkodziło. Wtem złamała się noga św. Kość do kości. Matjasza w kawałki. głaskał go świętą dłonią: Kość do kości Ciało do ciała. zwana od miejsca znależenia Merseburger Zauberspruch. Matjasz Szli" razem przez most. Szwedom. Wtem koń Baldera zwichnął sobie nogę. jak zwichnięcie członków ciała i krwi. Krew do krwi! A potem niech będzie tak. dmuchał nań świętemi usty. Zakończenie: Kość do kości. Zamawiali ją Fria i siostra jej Volla. Tak niech to zwichnięcie Piotrowi nie szkodzi. Na kamiennym moście zwichnął sobie nogę osiołek. Przyszedł ojciec duchowny (Ficze). Tak zwichnięcie kości. ułożona w X wieku. Ciało do ciała! Niech będzie. Amen! Madziarzy zamawiają w podobny sposób: Wybrało się w drogę dzieciątko Jezus na swoim osiołku. odmawiana była nad kulejącym koniem. Żyła do żyły. Staroniemiecka formułka zażegnania. zwichnąłeś sobie nogę! Pan Jezus skrzyżowany został ze zbójami! Jak to P. Członek do członków. Zamawianie to merseburskie opiewa w przekładzie z staroniemieckiego języka: Phol (Paweł?) i Wodan jechali do lasu. Łotyszom i Finom — u tych ostatnich . Zamawiał ją Wodan. W zażegnaniu złamania odnajdujemy podobny wątek u Łotyszy: Kosteczka do kosteczki! Ścięgno do ścięgna! Miękie części do miękich! Czerwona krew przez środek! I zamówienie Estów zawiera podobne miejsce..

Sennikowi. że zaogniony palec trzy razy tuż po sobie zamaczany w gorącej wodzie. Na obieranie przykładają też sadło lub słoninę. Szpik ze szpikiem spoi. Thor. To niech Dhatar szczęshw. Dziełko Peizyny p. Na zatrzymanie krwotoków do Topiących ran przykładają na Rusi świeży kał koński. zamoczony w własnej urynie (Masłów). tem S:ę lecz: od mrozu mrozem. Do niedawna utrzymywano w Krakowskiem. przez zadanie. na twem ciele. IUD zwierzęcym gnoiimj odmiożonych palców u ręki i nogi s t o s i e lud na Ukrainie. w mniemaniu ludu Tarnobrzeskiego. na Rusi i innych ziemiach tłumaczy się zasadą wybijania klinem klina. Stefan. powszechny w Polsce. Zanokcica. we Włoszech i in. Przeciw „niewypowiedzianemu" — jak tę chorobę Germanowie od wieków średnich nazywają. gdy .e mienią: nepomemk — radzą w Bawarji chory palec w początkach zapalenia zanaizyć kilkakrotnie do wrzącej wody Powstanie zanokcicy (panari- . c. n. Stąd urosło przysłowie rosyjskie: od czegoś zasłabł. Odmrożenie nóg lub rąk ma zniknąć. Oto przekład zamawiania złamania nogi w Athaiva —Wedzie starożytnych Indów. szybko się zagoi.jak Wodan. powstanie tego zazeguania odnoszą do lat 1500—1600 przed narodzeniem Chrystusa Co ci rozdarte. od zaru żarem. z doby chrześcijańskiej. stopionym woskiem. powstaje z zazdrości. Skóra niech zrośnie ze skórą! Niech się zejdzie twej i krew. politurą i tym podobnemi klejami.e ziozy! Zespoli razem członek z członk. w którem występuje Chrystus i św. Piotra i innych Świętych bóstwa pogańskie. zwyczaj ten. str. co złamane W kościach. r r i j a . „Herbarz to jest zioł opisanie" (Kraków 156b). Styrji. tak odmrożenie nacierają śniegiem. Staw ze stawem! Niech twe przepadłe ciało Razem z kośćmi zrośnie! Niech spłynie szpik do szpiku. Ciało zgoi się z ciałem.91 naliczono 400 udmianek tego iypu — wymieniają zamiast Chrystusa. 211). Rusini na miejsca odmiożone przykładają własny mocz na płatkach lub moczą w nim chore części.się przyłozy kawałek piótna.emania nowszych badaczy są to wstawki późniejsze. Włos złącz z włosem itp.em. Ltkarz dla włościan (Kalisz 1793) radzi „w początkach zanokcicy włożyć palec w ukrop. Bawarji. Odnin. Najbardziej do zamówienia merseburskiego zbliżone jest zamówienie trewirskie Contra equorum egritudmem. zalecał gołębie łajno na rozpędzenie guzów. wszelako wedl^ mn. Jak oparzenie leczy się ogniem. pizypisywany Marc. Marji. Zalepiają też ropiącą się ranę smo ł ą. twoja kość. to ją rozegna". Obmywanie własnym moczem. (Łańcut). Wierzchowski 1. (Z. co w Serł i podobn. Jakc środek sympatyczny przeciw zanokcicy polecają trzykrotne podgarmęcie Dolesnemi palcami ogma na ognisku albo trzykrotne opukanie paznokci gromnicą. w Szwabji.

Puszczanie krwi było do niedawna powszechnym wśród ciemnego gminu na ziemiach polskich i ruskich zwyczajem. albo przejście przez złe miejsce. wraca napowrót do swego siedliska. a środka tego stosowano już 1699 r. na pół przeciąć i na ranę przyłożyć a rzadko wy padnie drugiej połowy potrzebować". ale najadłszy się. polecając „ślimaka czerwonego. Jeszcze Wolicki w Nauce dla włościan iVaiszawa 1822) ropiącym się ranom zapobiegał. krwotoki. kto bcso przejdzie miejsce. Krew w wyobra- . z tem pojęciem. zazwyczaj na wiosnę. zwykle czarna. U ludów pierwotnych spotykamy się równie/. leśnego. że „krew zaskoczyła za skórę". (O. po myśli: robak przeciw robakowi. Zwichnięcie lub złamanie nogi włościanie nasi przypisują złym ludziom. albo poprostu Wurm = robak. a gdy ta nie pomaga. Wrzodu nabywa ten. że niektórzy przy najtepszem zdrowiu co miesiąc idą n a k r e w". Tubylcy Brytyjskich Indyj wschodnich przykładają do chorego palca cebulę. Lud na Kujawach „uważa za rodzaj prezerwatywy od wielu chorób puszczenie krwi. aby im krew puścił. Puszczanie krwi. Snaheli nazywają zanokcicę robakiem (indudu). zdaniem chłopa ruskiego. Jelonek. świeże rany. przez które przeszła kobieta bizemienna. który niedcpuści nigdy zagojenia. pomaga na ból głowy". stąd nazwa .uemiecka tej choroby Fingerwuitn. Zabić go nie wolno. bo z jego zagładą kończy się też i życie chorego. do czego tak dalece się przyzwyczajają. Etjoiogja ludowa chorób zewnętrznych szuka ich przyczyn w sterze nadzmysłowych wpływów. A nawet bez choroby. Siady takiego pojmowana jątrzącej się rany odnajdujemy w wyobrażeniach ludu polskiego. opuszcza ranę. Stłuczenie — powiadają włośi lame z S>erszy — powstaje stąd. radzą włożyć palec do wnętrza bawoła. jako śrcdek zapobiegawczy. która uchodząc. aby nie toczył jego ciała. Już starożytni Egipcjanie i ich sąsiedzi. Przyczyną tej lub owej choroby ma być z e p s u t a k r e w . jak w innych krajach. W ciemniejszych zakątkach Rzeczyposjiohtej. które mu podaje chory codziennie. której upust w żyłach ma chorobę usuwać. Przy lada chorobie szli ludziska do cyrulika. Krew sącząca się z nosa poczytują za oznakę zarowia: „jest to krew nieczysta. zwabiony zapachem świeżego mięsa. W Frankonji zalecają owinąć go żywemi glistami. sprawcanr chorób mienili robactwo. W ropiącej się przez lata całe ranie od zanokcicy (tak utrzymuje lud krakowski) może się wylęgnąć robak jelonek. Kolberg Lud Warszawa 1867 III 53). potem smarować pomiotem kurzym łub gołębim.92 tium) przypisują robakom. Wyobrażenie \o sięga głęboka w przeszłość. Słowacy leczą nesztowicę włożeniem palca do rozprutych wnętrzności świeżo ubitego kreta. puszczają sobie krew co roku. uważają puszczanie krwi za jeden z walnych środków leczniczych i zapobiegających chorobom. Żywi on się mięsem.

15 i 16 maja. które tylko o tej porze się udają". Puszczaniem krwi posługiwali się od wieków średnich balwierze i lekarze Europy. ze miesiąc maj. Puszczanie krwi z żyły uważano w Danji. stawianie baniek ciętych i pijawek ma szerokie zastosowanie na ziemiach słowiańskich. 15 września i 6 października. ten ostatni w książce „De medicina" powiada. oraz liśćmi ziół lub drzew. Są „leki. a przytem czasów dobrych ku krwie wypuszczeniu". którzy upatrując we krwi zaród chorób. upust krwi jest tu także środkiem profilaktycznym. Przysłowie: Święty Wałek Narobić może kalek. puszczali ją w dzień św. Mikołaj z Szadka uważa za wyborne na puszczanie krwi dnie 7 stycznia. 19 lutego. nosi tytuł: „Naznamionowame dzienne miesiąców nowych. Jakuba). A jak ten zwyczaj był powszechny. „Na czele wszech chorób jestem ja. Mistrza Mikołaja Szadka kalendarz ścienny. gdy ciało pełne jest soków i skłonne do słabości". patrona chorób (14 lutego). przyczem baczą na pomyślną porę. w którejby nie posługiwano się puszczaniem krwi z otwartej żyły. Najodpowiedniejszą do tego porą wydawała się wiosna. głównie dla wielu ziół leczniczych. za prezerwatywę od różnych chorób. germańskich i u Karaitów na Krymie. Astrologja aleksandryjska (Petosiris i Nachepso) zalecała przed 2000 laty.93 żeniach ludu jest źródłem wielu chorób. Widocznie zakorzeniły się owe średniowieczne przepisy głęboko w medycynie ludowej. 8 czerwca. krew"—powiadają Przysłowia rabinów—a objaśniacze dodają: Kto zwykł krew sobie puszczać a zaniecha tego. zachowywane były przez najświatlejszych lekarzy Europy. — za najwłaściwszą uważają miesiąc maj — jakoteż na poszczególne żyły. podobnie jak u nas. odnosić się ma do powszechnego niegdyś u nas zwyczaju włościan. Hipokrates i Celsus. zarówno jak ludy germańskie i ro- . o tym czasie posługiwano się dla odświeżenia krwi przeczyszczaiącetni lekami. kiedy ich do niedawna przestrzegano. kiedy cała natura odradza się. Te same prawie dnie poleca nowy lwowski kalendarz. W tym miesiącu zdrowo być miało . krakowski. Walentego. które wyciągały ropę i czyściły krew. że nie ma chyba choroby. Istniało u nas przekonanie. ruski. na rok 1803. pełnych. mówi się o złej. na rok 1525. to. żeby krew puszczać tylko na wiosnę. co do niedawna przypisywały nasze i obce kalendarze 19 wieku. świadczy między innemi Perzyna w dziełku Lekarz dla włościan (Kalisz 1793) naganiający powszechne używanie tego środka ochronnego. jako czas wiosenny. Zalecali środek ten starożytni Egipcianie. spiekłej krwi. A przepisy te w normowaniu barbarzyńskiego zwyczaju.wedle starych kalendarzy—„krew' p u s z c z a ć lub wziąć n a p r z e c z y s z c z a n i e i każdy niemal 40 . w maju. Słowianie. ten choruje.60 letni prezerwaty tej używał". Jak u nas. „zwłaszcza na wiosnę. oparte na biegu gwiazd. Puszczanie krwi na wiosnę. W tym celu używano u nas i zagranicą środków oczyszczających krew. jest najpowszechniejszy do kuracji. Za najskuteczniejsze uważano puszczenie krwi w maju (w dzień św. zabezpiecza od różnych chorób. Na różne dolegliwości zaleca lud włoski puszczanie krwi.

Już Pli njusz w Naturalnej historji zaświadcza. Oto zamówienie od krwotoku z 19 wieku: Zamawiam cię Bożą mocą. Stefan Falimierz w swej kompilacji Ogrodu zdrowia. Albańczyków. w następujący sposób: Osoba przed przystąpieniem do „hamowania krwie". poczem miała mówić te słowa: „Pana Chrystusa prorokowano w Nazarenie. Na rany pochodzące ze skaleczenia się sierpem. gdy się gnoi lub jadzi." I w Anglji używano pajęczyny do ran. albo na rany pochodzące z okaleczenia. przeżegnywała pacjenta po trzykroć znakiem krzyża Św.) do dziś stawiają. Już w „Ogrodzie zdrowia" (wyd. Czechów. ukrzyżowan w Jeruzalem. niedopuści otokowi (krwi) być w ranie. u Słowaków. 739 Lud 1899 V 80). Rumunów.. Jako to prawda. okładają liściem lub korzeniem ogrodowiny. od wieków używana była do leczenia ran krwawiących. Oto przeciw krwawieniu posługuje się lud nasz do dziś pajęczyną (czasem zmieszaną z chlebem) tj. Persowie.. po trzykroć powtarzane. w całej niemal Europie. tak ta krew niech się zastanowi". o czem wspomina Szekspir w „Ś n i e n o c y 1 e t n i e j". Rękopis biblioteki Jagiellońskiej z 1478 r. środkiem używanym w Rzymie za Plinjusza i w starożytnej Germanji. i Indusi używali od wieków. czem posługują się ludy w Europie środkowej. „Pajęczyna krew zastanawia i otokowi być niedopuszcza. baniek i pijawek. roślina krwawnikiem zwana w najstarszych zielnikach naszych (Jana Stańki Antibalomenon kapituły krakowskiej w 1472 r. które „ciągną materję" („wyciągają ogień"). W krwotokach ran przykładają na Podolu pajęczynę. zmieszany z babką „zastanawia krew ze wszystkiego miejsca płynącą" podaje też za Galenem. które nasi włościanie (a niegdyś i szlachta. przykładają u nas ulepek z chleba. (O ziołach i o mocy ich. Spiczyńskiego 1542) czytamy: Pajęczynę gdy na ranę przyłożysz. zob. woskiem. albo świeży kał koński. . w Bawarji i in. Kraków 1534) powiada. smołą. a do niedawna posługiwano się tym środkiem w Danji. czasem z ośrodka chleba.4 mańskie.). (Z rękop. Rany i krwotoki leczą u nas. Ranę. Potwierdza to „Ogród zdrowia" (wyd' Siennika 1568). średniowieczna: sanguinaria maior i jej nazwa polska: krwawnik. że ziele to „ma moc tak bardzo wysuszającą. Słowa te. Terapja ludowa błąka się po manowcach empirji z pized lat tysięcy. wódka. tamowały krew. iż rany stula mocnie". celem upustu krwi. na ziemiach ruskich. urodził się w Betlejem. przykładają w okolicy Bochni listki krwawnika (podobnie na Rusi). I Rumun na skaleczony palec przykłada pajęczynę. na Rusi. Pana Boga pomocą! Miała Magdalena trzy córki: Jedna mówiła: Chodźmy stąd i wędrujmy. Tamowanie upływu krwi przez zażegnywanie odbywało się u nas pod koniec 16 w. Dla zatamowania krwi ze świeżej rany. albo klejem stolarskim. Zakładu Ossolińskich 1. stąd jej nazwa łacińska. że „sok tego krwawnika rany spaja i opulchlin w nich broni". środkami gryzącemi jak ocet. Achillea millefolium. która ma tamować ociekającą krew. podczas żniw. że „Etruskowie używali tej rośliny do spajania ran u wołów".

Jak ustała woda w Jordanie. Matuchniczkę Jego i całą chwalebną Trójcę św. Tak niech krew stanie w mojej Club N. Pomagaj Bóg" i t. Wszystkim ludziom było dziwno. Stanęła woda w Jordanie. Syna Bożego. Zamawiają też następującem czarcdziejskiem zaklęciem: „Świeża krew. Jan chrzcił P. W Czechach zachodnich zamawiają krew następującą formułą: „Zeszły trzy dziewice ze słońca na ziemię: jedna krew puszcza. Amen. to wróćmy się. tu się zostań! Przez Pana Jezusa. Zwiahelski) w ten oto sposób: Znachorka każe zmówić trzy pacierze. Jan ochrzcił w Jordanie. zostańmy i osiądźmy. a patrząc na krew ociekającą. albo: Stój krew w ranie (w nosie. zalewając ranę lakiem stolarskim. Gdy Chrystus Pan się chrzcił. d.95 Druga mówiła: Stójmy! Trzecia mówiła: O. Mówią więc trzy razy te słowa: Święty Janie! Ojcze kapłanie! Niechaj krew stanie W tej ranie i i i j t ) . (YV Ostrówkach). Białorusini krwotoki. w Jurkowszczyźnie (p. a gdy to nie pomaga. jak święty firmament. wysłuchaj modlitwy mojej. Syna i Ducha św. a potem trzy razy: Jak stał Chrystus Pan w Jordanie. — Na imię Jezus niech wszelkie kolano upada — tu przeklęka — niebieskie. druga krew przyjmuje. trzecia krew t a m u j e W imię Ojca. krwio. Stój krew teraz i na wieczność.) ranie. N. a wołanie moje niech przyjdzie do Ciebie. Zamawianie krwi cieknącej odbywa się na Wołyniu. d. Panie. Tak stańże i ty. Amen". krew. w tej ranie Skamieniałą 1 zapiekałą. Szedł Pan Jezus przez górę oliwną. Zamawianie od krwotoku na Ukrainie opiewa w przekładzie polskim: Zmów najpierw Ojcze nasz i Zdrowaś. przytaczam jedno w przekładzie na język polski: Jezus Chrystus umarł i nie umrze nigdy. A jak go św. mówi: „Stań krew w ranie — tu wymienia imię chorego i jego matki — jak stanęła woda w rzece Jordanie. . gdy św. pochodzące z rany leczą. Jezusa. Amen". I ty. stój cicho. 1 Anioły święte i t. ziemskie i piekielne. gardle). powstrzymują zamawianiem. Podobne formuły zażegnywania spotykamy w Niemczech.

przez morze. gdy się chrzcił". Lud w Wismarze tamuje krwawienie następującem zamówieniem: „Nasz Pan Jezus Chrystus szedł przez most. Krew stój! Woda płyń! W imię Ojca. Druga rzekła: Nie jest. z Pana Jezusa. abyś poszła precz. jeden z krwią. Robią też trzy znaki krzyża nad raną i powtarzają trzykrotnie zaklęcie. aby go szarpać. „Dokąd idziecie" pyta ich Matka Boża". aby nie ciekła. jeden z miodem. krew zamawiam. Syna i Ducha św. jak Jezus Chrystus stał w Jordanie" albo: „Jak woda w Jordanie stała.-96 Poczem zamawiacz chucha na chorego po trzykroć i odmawia tyleż razy Ojcze nasz." (O. O g r ó d z d r o w i a H . miód wypijam. Powtarza to się trzy razy. krew zapiecz się". z dziećmi. Zażegnywanie to ropiącej rany opiewa w streszczeniu: Demony choroby płci męskiej i żeńskiej (Afel—Aflin) z swemi dziećmi idą przez łąkę i spotykają Matkę Bożą. aby nie uszła. Tak mi Boże dopomóż. łamać. Glóde Sympathieformeln aus Mecklenburg Am Urquell 1894 V 286)." Zażegnywanie to odmawia się trzykrotnie przed wschodem słońca i przy ubywającym księżycu. Spiczyńskiego (Kraków 1542) zaleca przeciw pluciu krwią „kamień uraźny" w proszku zmieszany z wodą. zwanego czarcim palcem albo pazurami djabelskiemi (belamnit). morze zatykam. Miejsce skaleczone osypują w okolicy Kielc proszkiem. Na Rusi Czerwonej tak .. pod którym krew i woda płynęła. że zamawiacz ran (Pustonas) „mógł mocą słów zaklęcia zatamować krew płynącą z żyły przeciętej". Wodę wylewam. Zamawianie krwi. w rękopisie z 15 wieku (Wolfsthurner Handschrift) zawiera w języku łacińskim i średniowiecznym niemieckim również zaklęcie: „Stój krwi. „Chcę pójść do N. Zamawianie upływu krwi albo rany krwawiącej w hrabstwie Ruppin opiewa: „Krwi! stój cicho. krew ssać" i t. Lud Łotewski utrzymywał. z potomstwem całem". Rany i zaklęcia zamawiał Włoch w Tyrolu słowami: „Ta krew i rany niech staną cicho (zatrzymają się i nie ciekną)J W imię Trójcy świętej". Matki Boskiej i Świętych pomocą. gdy Pan Jezus był ochrzczony". jak Jezus Chrystus stał w rzece Jordanie. chuchając na chore miejsce. (W przekładzie z żydowskiego). Ale może nasz Pan Jezus Chrystus. W Frankonji górnej zamawiają w podobny sposób wrzód albo bolaka: „Szły raz trzy czyste dziewice i chciały obejrzeć wrzód i chorobę. W Imię Ojca i Syna i Ducha Św. Morze zatknij się. Trzecia mówi: Nie może być. Oto w skróconem tłómaczeniu to zażegnanie: „Idę koło morza. oskrobanym z bożego prątka. p. „Rozkazuję ci w imieniu Matki Bożej. — Żydzi w ten sposób krwotoki zamawiają: Z Bożą wolą są trzy rogi: Jeden z wodą. Jedna rzekła: Jest bolący. W imię Trójcy św. do niedawna krwotoki maciczne uśmierzać miał ów spreszkowany kamień zażyty w wódce.

Dr. (Sarcoma) (Ze obioru Dr Hilarow icza. K. l w o w ) Mięsek szczeki dolnej. wt I wowie) Asymetria uszu — :echa d p generacyjna (Ze 7tvor i Prof uniw lwow. J. lwow.) . z. docenta uniw./anik pierwotrr mięsn* (Ze zbioru Klinik neuro'"giczne| U. Świnka (Zżęcie fotogi na Klinice Uniw. Rothfelda) Zapalenie gruczołu przyuszre^ r t.

N. z której krew ciecze. Dziecku w Czechach. zamawiają ją temi słowy: „Skóra. (miała) kamienne •wiadra. druga nitkę nawlekała. wtedy z rodzonego. cała była kamienna. a sięga on odległych wieków. Ludność polska i niemiecka w Prusiech zatrzymuje silne krwawienie nosa. Kolor sukna zastępuje tu krew. jak ten kamień". obwijając nitką mały malec lewej ręki. maczanem w wodzie bieżącej. posługując się tradycyjnem zażegnywaniem ran. Rany goją u nas zabobonni wieśniacy okładami z odchodów własnych albo zwierzęcego pomiotu. W ziemi krakowskiej kładą dwa trojaki na potyliczy lub na wierzchołku głowy. Środek ten sympatyczny stosuje lud styryjski. celem zastanowienia krwotoków nosa. Podobnym środkiem sympatycznym posługują się Styryjczycy. I na Ukrainie przyciągają nitką mały palec u lewej ręki. Gdy ona stamtąd wody przyniesie. w Bawarji. u Słowaków. skoro należał do starożytnego obrzędu Indów (Jatakarma). kamienne koromesła.sługi bożego N. krew popłynie. wetknąwszy nóż. trzymając miedzianą monetę w ręku lub pod pachą. kamienną kosę. na kamienia siedziały cztery dziewice: jedna igłę dzierżyła. Poczem kładą kamień w milczeniu na tem samem miejscu. pieniądz miedziany albo na kark klucze. którym się skaleczono. od zbyt częstych krwotoków nosa chronić ma noszenie na szyi przez czas dłuższy korali. zawijają palec serdeczny u ręki c z e r w o n ą nitką jedwabiu. Podwiązanie c z e r w o n y m jedwabiem małego palca u nogi jest środkiem sympatycznym przeciw krwotokom wewnętrznych narządów (z okolic Krakowa). szła tam dziewczyna kamienna.) które kładą na karku u nas. mięso. nacierając je suknem c z e r w o n e m. Zwyczaj chuchania lub tchnięcia oddechu nowonarodzonemu dziecku spotykamy w Prusiech wschodnich i w Niemczech (Altmark). na Rusi. Szwajcarji i in. która oświęcona w wigilję Jana Chrzciciela „wyciąga wszelkie nieczystości" Już Szymon Syreński zalecał ją w swoim Zielniku (Kraków 1613). Ulubionym środkiem przeciw krwawieniu z nosa jest zimne zelazo (klucz. p. czwarta krew zamawiała. Podobne zażegnanie na Ukrainie opiewa: Na Osijańskiej górze tSinaj?) stała studnia kamienna.—Ranę ze skaleczenia goją w Makowie. trzecia żyły zaszywała. Już starożytni Germanowie krwawiące się rany leczyli kamieniem. nóż i t. W Niemczech (Ennstal) biorą kamień i okrążając nim ranę. w słoninie. Na cieczenie z nosa autor Compendii medicinae (Częstochowa 1789) zalecał dwa tynfy (pieniądz polski) przywiązać na skioniach. a trzeci między oczyma. ochrzczonego . używają tego środka w ogóle Słowianie i ludy germańskie a już Djoskorydes przypisywał mu wielką sku„IJzdrowienie ludu" 7 . Wszelkie skaleczenia i wrzody leczą w Polsce. Czechów i u Żydów w Polsce. kości nie obrzmiewajcie. Krwawienie z nosa uważane jest przez lud nasz za zdrowe. W krwotokach włościanie na Rusi kładą między oczyma ostrze noża. na Litwie okładami babki (plantago). Znany jest w Polsce i na Rusi sposób zatrzymywania krwi w żyłach i leczenia ran przez zachuchiwanie. Krwotoków z dziąseł (u dzieci) tamują u nas.97 zamawiają cieczenie krwi: Za siwem morzem był kamień. owijając nitką palec u ręki po stronie.

Tunis. chcąc tego uniknąć. W etjologji wrzodów. Rany takie leczą powszechnie posypując je miałkim cukrem. dzikie mięso leczą przez posypywanie cukrem. by nie miał na nich bolaków (wrzodów). (H. D z i k i e . mającym „złe oczy". w Czechach. Austrji dolnej. Samoa i in. Tripolis. radzą też przeżegnać je trzy razy ślubną obrączką. przez Nadrabian d z i w e m mięsem zwane. Am Urąuell 1892 III 11). Żelazo ma w praktykach ludów europejskich znaczenie mistyczne. dzikiem mięsem. zakopują w kupę gnoju po szyję. . w Czechach. z. na Litwie obornikiem t. rozmiękczającemi okładami usiłują uniknąć otwierania bolączek. czyraków. któremi rzucają uroki. Żydzi powiadają. żelaznym sprzęcie. Niegojące się. (J. nie należy nikomu ran pokazywać. ma się wyradzać z rany. Ropę zwą materją i nie wyciskają jej. Brodawki mięsne w ropiących się ranach zowią w Polsce. Sypianie w butach albo nawet czyszczenie ich na nodze. Niemczech. Wlislocki. przyciskając je płaszczyzną noża. Sembrzycki Ostpreussische Hausmittel. Cyganie serbscy pacjenta. którym przyciskają nabrzmiałość. bo chroni od wewnętrznych chorób. uważanych za jadowite. nowotwory (martwa kość. Rany i bolączki wypalają żarzącem żelazem w Marokko. Lud nasz. na Tahiti. Bawarji. jako to: uderzenia krwi na mózg. wywołują czyraki na ciele — wyrzucanie jednak wszelkich wrzodów i wysypek skórnych działa zbawiennie. temu ręka a l b o noga będzie gniła. płuca". zadawnione rany leczą na Rusi. określając je kością umarłego albo sękiem z trumny. ciepłem łajnem bydlęcem. przypisują je pokazywaniu ran (przez odwijanie) osobom. Urąuell 1892 III 15) Guzy dusi się przyciskaniem płaszczyzną noża na Rusi czerwonej. W średnich wiekach miał ten barbarzyński sposób leczenia szerokie zastosowanie. Szwajcarom. bolączki. rak). bywa również przyczyną owrzodzenia. np. krążąc po ciele. T. w Styrji i in. j. „Kto chce. zarówno z innemi. Dzikie mięso zalecają „wypalić rozpalonem żelazem lub wyciąć nożem". lecz stoi na żelazie. Dlatego. Abisynji. Niemcom. czeraki. wogóle bolączek — jak je sobie nasz lud wyobraża — zostały ślady dawnej humoralnej patologji: „Zepsute soki. Ropczyce). mającego wrzody (syfilistyczne) po upiciu go i osmarowaniu krwią miesiączki. rzucanie szumowin z rosołu na ziemię. Te i tym podobne przesądy właściwe są innym ludom europejskim np.98 teczność. aby go w ciągu roku nie bolały nogi. niech w wigilję (Bożego Narodzenia) nie siedzi przy wieczerzy. na kosie. Różnego rodzaju g u z y na ciele usuwa lud nasz. (Pińczów. Litwini w okolicy Tylży leczą gule (guzy) nożem stalowym. Kto weźmie do ręki padalca. na Rusi. nad którą się ktoś d z i w u j e . Szwajcarji i in. nie rozróżnia wrzodów i puchliny od ran i nowotworów. gdzie pozostać ma od wschodu do zachodu słońca. albo kto przestąpi turkucia podjadka. a wyzdrowieje. że na bolączki i ubieranie palca dobry jest kał krowi. Wrzody.

żył nie potarga. Od wrzodów i wielkiej choroby tak zamawiają w Turowie: Gdy raz Pan Jezus ze zwolennikami wędrował. etnol. gnatów nie połamie! Proszę ja ciebie. Syna Bożego i Ducha świętego pomoc. Cisek Mater. Tam ci będzie jak najlepiej. Bolączkę można w ten sposób zażegnać: Bierze się z pieca nieco węgli i mówi się nad chorym: Proszę P. Jak św. Żebyś się rozchodził cichuśko. Wystrzegaj się miejsca człowieczego. 1889 XIII 70). Niechże i ten wrzód cicho stanie. Zamówienie kończy się przeżegnaniem i zmówieniem pacierza. Albo: Nie ból. Jezusa i wszystkich Świętych. Guzy na szyi zamawiający (a) w Żołyni (p. Prosili i wołali. Tam cię słońce nie dogrzeje. mówiąc: „Na niemocne (ych) ręce kładziecie" Cicha woda stojała. Gonet. Wszystko szczodrze. Rozkazał Jezus. obejść nóż trzykrotnie na o p a k tj. Krasnostawski) „objechać na siekierze trzy razy po chałupie" a gdy to nie pomaga. (Masłów). w Zbiorze antrop. aby od wrzodu Iekował. Wszystko krzepiej. (M. ewanielja po kościele. (Sz. lecz przeciwnie od s ł o ń c a . (Małagoszcz). Żebyś się nie budował. Móżczka nie poruszy. Tam cię wiatr nie dowie je.99 siekierze" i t. zwanego siekiernicą. A wszystkich świętych dopomocą. Przez Pana Boga moc. Przeciwko gruczom (gruczołom) i bolączkom (wrzodom) wróż(ka) . p. Panienka kazała. Przemyski) żegna tylcem noża (od kapusty) a potem zamawia temi słowy: Na góry. nie po s ł oń c u (od wschodu na zachód). Leguśko Po tem grzesznem ciele. Gdy matuchniczka Boża Syna kąpała. Tam ci będzie bardzo dobrze. na lasy! Tam ci będzie dobrze mieszkać. Aby się pozbyć bolaka na nodze. radzą w Żabnie (p. ból. Bo ci Najśw. ewanielija po kościele. aby ten bolak tak się rozszedł po ciele. I Turowianie w wigilję Bożego Narodzenia „po pośniku kładą stal pod nogi dla uniknięcia wrzodów". Z okolic Andrychowa Lud 1896 II 226). bolak. Jak św.

Cne waci. kiore obiera. wkład jąc chorą część ciała do jelit świeżo ubitego bydła. A mnie (N. Eawarczycy leczą abscesy. Z czegoby powstał. (M Fedorowski Lud z okolic Żarek 1889 It 252). między sobą bracia i spotkali Pana Jezusa samego. ani rwato w lego ciele. dopóki me zginie. czy od słońca od gwiazd. drugą i trzecią. abyś się rozchodził. jak na początku — kończy się zamawianie. nie z mocą. Sposobu tego używają inne ludy: Serbowie. żabę. Ja Cię zażegnywam. p ) . Strzelany w r z ó d w rodzaju r a k a zamawiają w Prusiech wschodnich następującą formułą. iaż ao wody. „Kaj ty idziesz bolączko z . żywą żabę. żywcem lozKrajać na pół i tem o ładać rany lub opryszczone miejsca. N ) pokój daj. aż chory ozdrowieje. . cichutko. ten trzy razy dziewięciurny wrzód strzelany. Abyś mi więcej nie rósłl Jesteś li z wiatru. Ku temu domomoż mi Boże Ojcze i t. w ciemne chmury. Z a s t r z a ł w palcu. (ale) Najsw. „Idźcie i zamawiajcie moją mocą i wszystkich swię ł ych pomocą.wymienia się imię chorego — zamówić trzy razy dziewięciorny wrzód strzelany". albo o d b i t w nodce leczą w Żabnie przykładaiąc do miejsca. W imieniu Pana. Po trzykrotnem tej formuły odmów 5 eniu dodają: Amen. Jesteś-li z wodv. miedzy sobią bracia?" „Idziemy do chrzczonego . morzyć". Jesteś-li z ziemi. tam jego miejsce spoczynku aż do dnia sądnego". Gciy wrzód przybiera groźniejsze rozmiary. czy z siedzenia czy leżenia. idź do wiatru. żywą ale pozbawioną skóry. w jego mózgu. leguśko. Panienki P. eży złapać kreta. a naturalne ciepło zwierzere zmiękcza absces i goi Dn nowotworów (raka) przykładają w Niemczech żywego raca. żeby go nie trzęsło.ncą?" „Dy ja idę do tego człowieka ochrzczonego. w jego krwi. „Ty jego nie ususzysz. Ja cię żegnam nie z grzechem. Najświętsza Panienka z Panem Jezusem drogą napadła (= spotkała) bolączkę z grucem. ag y ta „ c i ą g n ą c choiobę oó k o ś c i " zdechnie. idź do ziem:. d. będę jego suszyć. Niech idzie na ciemne bory. nie umorzysz. w jego kościach. Przeżegnaniem. Po odmówieniu pacierza i trzykrotnem pizezegnaniu się opuszczają: amen. Wrzód albo bolak w Czechach przyciskają kawałkiem węgla. na twarde głazy.100 z okolic Siewierza takie odmawia zażegnanie: „W Imię Ojca i Syra i Ducha św Amen. Jezusa i wszystkich świętych pomocą". „Dokąd idziecie trzej apostołowie. na . Siowacy. mianowanego S 'cfułn (Piotrem i t. któią tu w przekładzie z niemieckiego przywodzę: Szli raz trzej apostołowie. a przeżegnawszy trzy lazy chore miejsce mówią: Ja Cię zażegnywam fiolaku albo wrzodzie. np owcy.

GawełekPrzesądy w Radłowie Mat. Podobnym środkiem sympatycznym posługują się w Bawarji: Po odmówieniu pacierza pociera się pieniądzem miedzianym wrzód trzykrotnie i rzuca go się poza siebie. a kto go podejmie. zginie. Kto garnek znajdzie. albo przyłożą doń trochę soli i cebulę. daje się psu. kto gałganek (pieniądz) podniesie. (Fr. antrop. powraca się do domu. określając ją kością umarłego. aby go ktoś znalazł. Wrzód leczą w Kieleckiem przeniesieniem go na psa: pociera się chore miejsce świeżym chlebem a ten chleb. ale ten zabierze wrzód. który przejął na siebie chorobę. którą przylegała do ziemi i zmówi się przytem: . na wrzód w gardle dają do picia psie odchody. Chwytają też kreta. Leki ludowe Lud 1905 XII 265). Gdy Węgier ma ropiący się wrzód. (Czasopis czesk. Wrzody leczy lud w hrabstwie Ruppin w następujący sposób: Macza się pieniądz w ropie wrzodu i rzuca na drogę. Radzyński) w ten oto sposób: Obsypują wrzód gryczaną kaszą. kto go podejmie. i nie oglądając się. w garnku do lasu. Wrzedzionkę (wrzód) leczą we wsi Płudy (p. którą pacjent tym sposobem stracił. a chory wyzdrowieje. tak długo chory jest nie uleczalny". wraca w milczeniu do domu. Narośl. należy je w Wigilję Bożego Narodzenia potrzeć grochem. „Celem pozbycia się wrzodów na ciele. dopóki garnek zakopany w ziemi. Kto pieniądz podniesie. gdy kość znalezioną w polu przyłoży się do niej tą stroną. ten weźmie na siebie chorobę". przed wschodem słońca. a wrzód od tego zniknie. uciekając z powrotem bez oglądania się. gdzie go zakopują. lub na rozstajne drogi. rzucają na gościniec. Wrzód leczą Żydzi w ten sposób. nabawi się wrzodu a chory go straci. na drogę. używa lud czeski następującego sposobu: „Wsypuje się grochu do nowego garnka i zakopuje go podczas ubywania księżyca pod dziką gruszą. nie oglądając się a chory wyzdrowieje. napełniony tłuszczem lub kaszką". (J. smaruje ropą pieniądz przez trzy piątki. Ażeby nasłać na kogoś wrzody. rzuciwszy tam owo jabłko i kaszę. gdzie się trzy płoty stykają". którą wrzód był owinięty. Środkiem tym posługiwał się już Teofrast Paracelsus w pierwszej połowie 16 wieku. leczą je przez dotknięcie ręką. poczem jedno i drugie zawinąwszy w szmatkę. zwana martwicą czyli martwą kością. 470). „ruchomy guz podskórny na głowie. Wrzodu pozbywa się w Czechach chory zanosząc szmatkę. że okrążają go solą i pieniądzem. Witowt.101 mysz albo świeżo zabitego gołębia. kto groch pozbiera. przejmuje na siebie chorobę. dostaje wrzodu. Musea Praha 1853 str. a następnie rozrzucić ziarno po drodze. Albo rózgą z okoraka uderza się wrzodzionkę trzy razy i rózgę tę rzuca się na drogę. duszą go w prawej ręce i nabywszy wskutek tego cudownej mocy usuwania guzów i nowotworów. nabawia się choroby. zawiązuje go w płatek i rzuca na drogę. Martwą kość usuwa się przeżegnawszy ją środkowym palcem lewej rączki umarłego dziecięcia (Kielce). a wycisnąwszy zeń „trochę materji (ropy) „obwala się nią jabłko i niesie tam. stąd zwany także kaszakiem. Przez martwą kość rozumie lud polski i ruski. znalezioną na cmentarzu. Włościanin ropczycki martwą kość gubi. 1910X183). A tyle wrzodów dostanie ów człowiek na ciele. twarzy lub ręku. ile ziarn grochu było w garnku.

mający martwą kość (Oberbein). niech ubywa". szuka . Chorwat z martwą kością ma przypadkiem znaleść kość. ale wogóle w obyczajach i prawie starożytnych narodów. pociera się nią martwą kość i nie mówiąc nic i nie odwracając się. mówi: Nie rośnij. nodze lub koło oka. W Palatynacie górnym chory. przywilej najstarszego syna: wynikało to z ustroju patrjarchalnego. Kopernicki Jurkowszczyzna Zbiór antrop. 184). Naróść na ciele lud ruski na Bukowinie leczy okrążaniem jej kością zmarłego. Sposób na martwą kość polega na przeniesieniu tej choroby: Zegna się dwiema kostkami wyrastającą kość. Amen. chwytając ją lekko zębami. klęka na świeżym. dostaje się na Wołyniu z ciężkiej roboty w nawskim (w przewodnim. Od Chrystusa Pana narodzenia. Fr. to czego nie widzę. Mający martwą kość w Niemczech idzie na pole albo do lasu i znalazłszy przypadkiem kość padliny. W Imię Ojca. (R. a pozbywa się j e j nacierając ją kostką ludzką. a wkrótce zniknie". „Potrzebuje 011 tylko wziąć trzy razy do ust martwą kość. Na Litwie chory na bolączkę idzie na rozstajne drogi przy świetle przybywającego księżyca i patrząc nań mówi: „To. a choroba udzieli się przechodzącemu tamtędy (Opaczyńskie). martwą kostkę na ręce. nie odwracając się i nic nie mówiąc. nie rośnij znamię. kładzie ją na dawnem miejscu. Nie tylko w lecznictwie. a zniknie niezawodnie. niezasypanym grobie i przeżegnawszy się kością nad ręką. Idzie się też na rozstajne drogi i kamykiem tu znalezionym lub kijem podkreśla się martwą kość. Od Chrystusa Pana stworzone. a chory pozbywa się jej na zawsze. w tem samem położeniu. który na najstarszego z rodzeństwa. Kaindl Am Urquelł 1890 I 205). Jako nie rosną kamienie. (J. tkwiło głęboko pojęcie pierworodztwa. Syna i Ducha św. Władzę leczenia tej choroby posiada w zierni lubelskiej „pierwszy człowiek" tj.(Groliniann str. skąd ją wziął. Przeciw martwej kości (lihnikost) na ręce czyni zabobonny lud czeski następujące zabiegi: „Idzie s ię prostą diogą na cmentarz. kładzie się owe kostki na krzyż w drodze. którą potem zanieść należy na dawne miejsce. 1887 XI 213). którą lud na Ukrainie „dostaje przez patrzenie oknem na pogrzeb". zlewał całą władzę i wszelkie prawa. nie rośnij znamię. po śmierci ojca. co widzę. tygodniu. Albo podnosi się osłoniętą dłonią kość z miejsca tracenia zwierząt domowych. pierworodny (przeżytek wyobrażeń patrjachalnych). Po tem zamówieniu kładzie kość na miejscu. Mar twą kostkę. pociera nią codziennie trzy razy chore miejsce na krzyż i mówi: „Kości! odpędź mi moją kość". niech przybywa.102 Zdrowaś Marjo. leczą nacierając ją ręką ludzką albo kością zabraną z cmentarza. Jak nie rośnie kamień. z. określić nią do trzeciego razu krzyżem chore miejsce i trzy razy powiedzieć: Nie rośnij. (Wola Zgłobieńska). znalezioną na cmentarzu. Twardą narośl pod skórą t.

Powtarza to się przy ubywającym księżycu o świcie przez trzy dni. rzuca się kość poza siebie i odchodzi nie oglądając się. tego ubywa. usuwa się na Białorusi przykładaniem na pół rozerzniętej kury czarnej. WOchsenfurcie idzie się na miejsce stracenia zwierząt. Okładają lub smarują częściami ciała zwierzęcego. w końcu od 1 do 0. albo każą pacjentowi zażywać sproszkowaną kość z umarłego i posypać nią raka. którą lud w Kotlinie nazywa wilczą-kością a Oczko w dziełku: Cieplice (Kraków 1578) zwie w i l k i e m . Przeciw twardej. Jako środek leczniczy u Słowian i ludów germańskich podają zgniecenie w prawej ręce kreta i dotknięcie się nią chorego miejsca. I lud angielski (w Suffolku) leczy naroście przyłożeniem do nich ręki trupa. Rumuni leczą martwą kość uderzając trzykrotnie znalezioną w polu kością. W podobny sposób pozbywa się i lud szwabski martwej kości: Bierze się kamyczek. to rośnie. aby go nie widzieć więcej. mówiąc wierszem. od 8 do 7 i t. przyciska się nią na krzyż martwą kość i mówi: „Martwa kości! ubywaj.103 w lesie — przy świetle księżyca. Aby się ręce nie pociły. Nowotwór złośliwy. poczem ową kość zwierzęcą kładzie się na swojem miejscu. albo chory wracać ma tyłem zwrócony do cmentarza. w czasie jego przybywania — kości z padliny i zwrócony do księżyca pociera nią chore miejsce. żywcem rozdardej myszy (Podole). bierze świeżą kość. ręką zmarłego. jak umarły w grobie". „Mądra" leczyła martwą kość kobiety wiejskiej w Danji tym sposobem. u Serbów i in. skąd je wzięto. pozostawiając tylko kości". Kością odpędzam cię. odpędź mi moją martwą kość". Przy lej czynności nie trzeba się oglądać za siebie. a naróść ginie. który tu w przekładzie podaję : Martwa kości! Pocieram cię. Wymówiwszy te słowa trzykrotnie. (H Frischbier Ostpreussischer Alltagglaube Urąuell 1892 III 247). Z sympatycznych środków przeciw rakowi jest w użyciu nacieranie chorego miejsca ręką zmarłego dziecka. „Płomień" na ciele noworodka albo ognipiór „dobrze jest zgarnąć ręką zmarłego". żywcem ususzonych (Ukraina). na Ukrainie. „Przez noc wilk zjada kurę. zwany wilkiem. plamy wątrobiane i inne narości traci się w Prusiech przez pociśnięcie tych części ciała ręką umarłego. wystarczy „dotknąć się umarłego". Brodawki. rzuca się potem kamień za siebie. przyciska się nim „na krzyż" chore miejsce i trzykrotnie mówi: „Kamieniu. Co widzę. Kość martwą radzą okrążać po trzykroć głową trupa. wogóle narośl leczą Żydzi pocierając ją lub obwodząc trzy razy. d. zażegnywała je przez odejmowanie od 9 do 8. zalecano w 16 . stroną leżącą na ziemi. złośliwej narośli. np. kamieniu. posługują się tem w Polsce. Martwą kość. w końcu odmawia się Ojcze nasz. Przemawia się tak po trzykroć. że przez trzy czwartki (poświęcone u Germanów północy bóstwom gromów) pocierając chore miejsce swym palcem. W Gottschee kładzie się dwie kości z cmentarza na krzyż i odnosi się je napowrót na miejsce. gołębi (na Rusi) lub maścią z raków. Co pocieram. aby mu umarli nic złego nie zrobili. kurcząt.

„Nieżywego raka — powiadają — nie trzeba zostawiać na drodze. a potem ukąsi człowieka. że raka dostaje się. „ w b y d l ę f l t e r a z ( ś w i e ż o ) r o z p r ó t e . ten dostanie raka". jest „przyłożyć na miejscu bolącem rozpłatane na połowę kurczę" (Olkusz). W miejsce bydlęcia brano mysze i szczury. . r ę c e a l b o n o g i w r a z i ć . I w hrabstwie Ruppin zapewniają. jeżeli mucha usiędzie na gotowanym raku a potem ukąsi człowieka. że człowiek dostaje raka. że muchy są roznosicielami tej choroby. wileńskiem przypisują również chorobę raka przeniesieniu przez muchę zarazków z raka. Etjologja ludowa raka wskazuje. W okolicy Tarnowa powiadają. która siedziała na zdechłym raku. I na Ukrainie utrzymują.104 wieku. Najlepszym sposobem usunięcia skira. że przypisywano powstanie tej choroby zaszczepieniu jadu rączego. skoro mucha. W wojew. powszechnie rakiem zwanego. spocznie na twarzy człowieka. a ból się odpędzi". bo gdy mucha na nim usiądzie.

k y r i a n .s t o l i d o n " . jako istoty nietykalne i święte. zawierający kazania łacińsko-polskie. zgodnie z wyobrażeniami ludów pierwotnych. (W Polsce. utrzymywano w świątyniach i w domu. Zaklęte węże otwierają wszystkie skarby ukryte. ten „ujrzy wszystkie skarby na świecie i będzie ich panem". następujące wyrazy: „4. Wąż pocięty może się zrastać. . szalony) i k i r i k i o n (z greckiego nvQtog) przypominają z pierwszego zamawiania: k y r i a n i . psa. z zabiciem . Wąż „daje moc zrozumienia mowy zwierząt i roślin".iran -j. zubożeje — umrze". 1639. albo w skrzydlate żmije i smoki. W przesądach ludu naszego zachowały się jeszcze szczątki prastarego kultu węży. Nauka jako robić maści. „Wzrok żmiji odbiera blask słońcu". zatruwa jej wody". pszczoły itd* Przeciw ukąszeniu psa wściekłego podaje rękopis z 15 w. . olejki itd. Na całej przestrzeni Rzeczypospolitej polskiej. składając im ofiary. . Węże przemieniają się w złoto. na Rusi i Litwie). ale także mocą działania. a „ukąszenie nic mu nie zaszkodzi. Stąd wiara. „gdy przepłynie przez rzekę. których poczytywano za bóstwa. Świadczą one o książkowej ich piowenjencji. że „grzechem jest zabicie węża". Podobną formułkę podaje rękopis p. teopharan + cakapharam -{. „Na ukąszenie psa wściekłego" należy „na chlebie palcem napisać: gryzia gryzła dropty fibrenet Deus neus Item ira dei k i r i k i o n s t o l i d u s " i to „dać jeść wściekłemu" (człowiekowi).. a wyzdrowieje.liran -4. Ale z drugiej strony „gdy wąż przesunie się przez trawę. przy pomocy Boskiej". „Zabójcę żmiji spotka nieszczęście. tam umrze gospodarz domu. „Zabitą żmiję należy zakopać".Znaleziona lub zabrana wężom korona czyni posiadacza wszechwiedzącym". następujący środek: Należy „wypisać na kawałku sera lub chleba. bydło mu padnie.Rany z ukąszenia węża. gdzie zabiją gada. zarówno dobra jak i zła. Wyrazy s t o l i d u s (głupi. w przeciwnym razie „słońce zaćmi się czerwoną plamą. co tłómaczy nam zamawianie od ukąszenia węża. czyli pogrzebać. Lud nasz — jak wogóle ludy cywilizowanej Europy i plemiona barbarzyńskie — przekonany jest.s t o l i d o n . spadną grady na okolicę". że przez spożycie zwierzęcia lub jego organów nabiera się właściwości tego zwierzęcia. Nasi włościanie powiadają. że kto „zje upieczonego żywcem węża". n. który ma zjeść człowiek ukąszony". Wąż był i u Czechów duchem opiekuńczym domu (had hospodarzik). ta zaraz usycha". Wąż chowany w domu przynosi całej rodzinie szczęście. przedstawiają sobie żmiję jako istotę odznaczającą się nietylko cudownemi własnościami.

ale zabiegi to niebezpieczne. 1 na Rusi (w Bucykach) dziewczyna znalazłszy lenisko. Dziewczyna w Ropczycach. Wojciecha węża złapie. Nadrabianie zalecają skutecznie przeciw ranom pochodzącym od ukąszenia jadowitych wężów „natychmiast silnie skrępować ponad miejscem ukąszenia. baczyć musi wszakże. gotuje je i wodą tą myje sobie włosy. aby miała długie i gęste warkocze. wzbudza miłość (Domaszowice)." W Polsce. bo „takie włosy owinąwszy się w około szyji mogą dziewczynę udusić". Wywar z węża sprawia również cudowny skutek. na której rośnie jemioła. Włościanie z okolicy Żarek moczą żmiję w okowicie od nowiu do nowiu i żmijówki tej zażywają o wschodzie i zachodzie słońca przeciw febrze.z potłuczonego zęba żmiji. nie zatracają tych cudownych przymiotów: Polewka z głowy węża „odmyka wszystkie zamki". którego skórę wylenioną posiada". każą w okolicy Zamościa ugotować w oliwie i maścią tą posmarować chleb. wymienionym u Cicerona o ojcu Gracchów. ale służy także za środek leczniczy. Skóra węża nie tylko przynosi szczęście.106 samicy umiera gospodyni. Sadłem żmiji leczy lud Puszczy Sandomierskiej pryszcze pod językiem. kadząc w izbie i przed chatą dymem z palącego się na żarze węża. chcąca mieć bujny porost włosów. na Rusi i indziej przewiązują część ciała dotkniętego wścieklizną powyżej miejsca ukąszenia. albo wysysają ranę ustami. albo służy dziewczynie na porost włosów (w Polsce i na Rusi). temu szczęścić się będzie" (Stary Sącz). w której namokła żmija skórka (w Żarkach). odmłodnieje i nabierze szczęścia na całe życie. a człowiek zjadłszy taki chleb z tłuszczem wężowym. I plemię czar- . (Szczepanów) Nawet części spalonego węża. będzie miał zawsze szczęście". aby włosy co miesiąc (w nowy czwartek) obcinać. zdejmie mu skórę z głowy i włoży do laski lub do pugilaresu. Niemcy i inne ludy europejskie. chorobę ócz i bolączki leczą na Pokuciu przyłożeniem linowiska na chore miejsce. które wąż z siebie zrzuci. zabicie młodej gadziny powoduje śmierć dziecięcia w domu. Juhas albo baca w Karpatach leczy siebie i chudobę od ukąszenia węża wysuszoną skórą węża. Na ból zębów pomaga proszek . Murzyni w okolicy Sierra . aby przywłaszczyć sobie jego magiczne własności: „Kto w wigilję św.eona po ukąszeniu przez węża obwiązują mocno ranę powyżej zarażonego jadem miejsca i — zwyczajem ludów pierwotnych a nawet i niekórych cywilizowanych — wysysają ranę ustami. Od powietrza morowego chroni w Krakowskiem nacieranie koło serca maścią. podany osobie. do której wchodzi sadło wężowe. żądło (języczek) mu wyrwie i nosić ją będzie przy sobie. Tyfus leczą na Puszczy Sandomirskiej okurzając chorego. Proch ze spalonego węża służy w Krakowskiem za preserwatywę od ukąszenia węży. Tym ostatnim sposobem posługują się Czesi. dobrze też skrapiać je wodą. Przesąd ten czeski zgadza się niemal dosłownie z rzymskim. aby powstrzymać posuwanie się obrzęku. I Rusini w Tyśmienicy uschłym wężem podkadzają chorych. Wystarczy noszenie węża lub części jego ciała jako amuletu. odgrzebanego pod leszczyną. W wódce lub piwie wymoczony płyn ze żmiji. ma je obwiązać albo tylko potrzeć leniskiem. „bo by ją ten wąż udusił. Króla wężów. na której zależy. „Kto zabije węża. zwane skoczką.

co jest aowodem. ze jad wyssany juz z rany został". Rusini n a c i e k a ranę ukąszo nego pizez żmiję jej mózgiem. gad padnie a człowiek pozbędzie się ja4ll. Lud duński radzi przeciw ukąszeniu gadziny uciąć jej głowę i przyłożyć do rany. rozerznąć brzuch. zamieniając zdechre żywemi. który również ma spieszyć do wody. Owe żaby przejmą na s*eoie chorobę. aby uprzedzić węza. albo też wrzucić żmiję żywą do naczynia napeł nionego wódką i smarować nią ukąszone miejsce. Haura (Kraków ló 7 5) podaje przeciw ukąszeniu wę?a następujący sposób. Wąż po ukąszeniu — zdaniem górali w Zakopanem — biegnie . k ł óre to zaby wyssały ów jad i pozdycnały.ą i przeciągnąć nią po ran . U k ą s z o n e m u p r z e z ż m i j ę radzą nasi wieśniacy — złapać ją. ukąszonemu przez żmiję podaje w wódce do wypic. a ów się człowiek przez to wyleczył i tyle razy to czynił. która mu opuchła. W okoli ~y Lepla na Białorusi okładają ranę od ukąszenia węża zielonemi żabami. aby jad me podchodził w górę.Wrzuca się w kwaśne mleko kilka ropuch i zanurza w nie część ciała ukąszoną.a Równie skuteczny jest następujący środek tamże używany: Po ukąszeniu jadowitej żtriji wyssać krew z ranki i wypalać to miejsce żelazem rozpalonem do czerwoności. Chorwaci przykładają do rany żywą kurę. popuchrą i pozdychają. ukąsił go wąż w nogę. Jeżeli cnory zaoła prędzej do celu zdążyć. Lasowczyk (z Puszczy Sandomierskiej) ściąga żmiji skórę z ciała. Ukąszonego przez węża okładają w puwiecie Kamienieckim myszą lub żabą. które jad ten zabija. po niej drugą i trzecią a tym sposobem kury wyciągają jad z rany. Stara kobieta u Snahelich przyrządza na rany z ukąszenia węża maść z ugotowanej wątroby i wnętrzności węża z olcerr rycynowym i maścią tą naciera ukąszone miejsce. który trzeba odczynić podobnym sposobem .póki owa nie stęchła puchlina". W Dalmacji zalecaią przeciw ukąszeniu gadzmy głowę jej utłuc i proszek przykładać na ranę. włożył tam ową opucnłą nogę. Skład abo Skarbiec znakomitych sekretów I. Ukąszenie węza leczą w Łopusznie następującym sposobem: Chory ma na + ychmiast po ukąszeniu biec co prędzej do źródła. jedną po drugiej. którego z małem. osuszyć . w którem moczą ranę. nadeptać jej głowę. wówczas zabierze ze sobą chorobę. Ukąszonego przez żmiję tak samo dziś leczą w K r akowskiem: Do kwaśnego mieka. wyjąć z mej sadło i niem smarować ranę. K. a chory będzie zdrów. Sympatyczny ten lek używany jest i w innych krajach do rozmaitycn chorób. e.em drzewa. dopóki nie zginie. Ric (w Brazylji) wkładają do wódki ząb jadowitego węża i napój ten radzą zazywać przeciw ukąszeniu gadz-ny. żab nazbierawszy do tego. wyjmuje sadto i stopiwszy je. dopóki nie zdechnie. dopoKi ostatnia z nich nie wyjdzie z mleka żywą. rozerwana na połowę Rany z ukąszenia zmiji uważa lud ruski za urok. zmianami do dziś używają: „Chłopak jeden gdy kosił sobiL łąkę. „wpuszczają żaby. a czynią to tak długo. Przeciw ukąszeniu gadziny zalecają w Niemczech scnwytać ropucnę. Tubylcy prowmcj. Żabę trzymają na cnorem mieiscu.707 łiych Snaneli ranę z ukąszenia węża obwiązuje trzykroin e łyk. więc wyKopał sobie oołek i w mego nalał wody. mają one odciągac j^d i przez to giną.

chory umrze z ukąszenia węża (J. ma się w t e j wodzie umyć. (gadzino) Nie wypuszczaj jadu! A zaklęciem takiem czynią go nieszkodliwym. modłów* i mówią: Gadu. żegnań. aby się jej napić. to gadzina pęknie. Po ukąszeniu węża ma Podolak biec do wody i zanurzyć w niej ukąszone miejsce. ukąszenie to mu nie zaszkodzi. biegnie zaraz do wody. gdy przybiegnie prędzej od niego. Konecki) zażegnywała chorą od ukąszenia żmiji następującą legendą wierszowaną: Szła Najświętsza Panna drogą. Wierzą bowiem. (B. skoro kogo ukąsi. jak to podano w komentarzu Raschi (Berachot). skoro pobiegnie do wody rychlej od żmiji. że ukąszony przez węża winien co tchu biec ku wodzie. jeżeli ukąszony np. którą chory pije i obmywa ciało. wodą podlewaj. 80). Znachorka w Błotnicy (p. żmija! Najśw. jeżeli wąż pierwej przypełznie. przytem nie wolno wymieniać słowa: wąż. V. prędzej zamoczy ranę w wodzie. Lud niemiecki w Gottsche) radzi ukąszonemu przez węża spieszyć dowody. Bohmen 1864 str. Ukąsiła ją żmija w nogę. aby opłukać się. Gustawicz w Zbiorze antrop. Panno. Ukąszenie gadziny (żmiji) leczy znachor na Pokuciu zamówieniem na wodzie. Ukąszenie gadu leczą też u nas — jak w innych krajach Europy — przez zaklęcie. Spotkawszy żmiję należy wymówić: Żmija. zanim ją gadzina osięgnie. gdyż jad staje się nieszkodliwym. W okolicy Zamościa Polacy i Rusini „gdy złapią węża. używają nad nim szeptów. Ukąszony winien go uprzedzić i ranę wymyć. że gadzina. a ukąszonemu rana się zagoi. aby stanąć na miejscu prędzej od węża. aby co rychlej zdążyć do rzeki i ubiec w tem węża. Grohmann Abergl. człowiek umrze. uzdrowieje. wyprzedzając węża. lecz zamiast tego mówić „na nic" Przesąd. Środek przeciw śmiertelnemu ukąszeniu węża. Najświętszą Panienkę wzywaj!" Po trzecim razie odmawia się „Zdrowaś Marja". istnieje w Wenecueli. a gdy się jej przeszkodzi dostać do wody. który również pełznie do wody. a jeżeli rychlej przybędzie od węża. podaj mi kija! A gadzina zlęknie się tej groźby i zostawi człowieka w spokoju. że ukąszony przez węża ma co tchu biec do wody. I w innych krajach europejskich znają przesąd. albo prędzej od węża dobiec do pokrzywy. przestrzegany już byl w Palestynie. „Weź piasku. . gdyby zaś wąż go uprzedził. Przeciw ukąszeniu gadziny przykładają nasi chłopi skórkę wężową do rany (na zasadzie analogji . Ukąszony przez żmiję w Czechach spieszy do wody i myje w niej ranę. a ukąszenie nie będzie miało złych skutków. gadu. 1886 V 181). a uzdrowieje.108 natychmiast do wody. — Na Morawach i w okolicy Studeny rozpowszechniony jest następujący przesąd lekarski: Ukąszony przez węża ma biec do najbliższej wody i wąż pospiesza do niej.

Pana Boga pomocą! Węże. Panna Syna porodziła. kto ukąsił. padalca lub jaszczurki tak się odbywa w Chlewiskach (woj. (Stosownie d > tego. Pan Jezus w cię ducha włożył. poczem r. Żimawianie od ukąszenia węża przez znachora pow atu Radzyńskiego zaczyna się pacierzem. ' k t ó r e j jaa ja hamować będę. poczem n a s t ę p u j właściwe zamówienie: Wymawiam Was Bożą mocą. pod groźbą. żmi. wąż! . Pocztm daje się cnoremu napić trochę tej wody i obmywa się mą ukąszone miejsce. Żmije. wąż. Padalcem.godzina) będzie. Jak te trunki pił. jaszczurzyrą. wrzeciąnicą. Za wszystkich świętych pomocą. I Syna Bożego i Ducha świętego pomoc. kurdziela i dziugi. Świętego Jana truto Zmijem. Wrzeciądzem. żmijicą.124 Zamawianie od ukąszenia żmiji. padabcą Jaszczurem. padalczyce. ani mocy. Zamówienia znachorW z Lipnicy w Jasi dskiem) od ukąszenia węża. N-echze i to ciało spływa! W imieniu Boga Ojca i Syna i Ducha świętego! Po zmówieniu tej formuły należy trzy razy dmuchać na ukąszone miejsce i oblewać je wodą lub wycierać..ice. od czczycy. Za Boską mocą. N ech że i ta (.) Gdy ładniejszy był. Kiej Przenajśw. Djabeł cię stworzył.. Padalce. aby sobie wyszła i opuściła chorego. przyklękając na lewem kolanie i mówiąc po dziewięć razy: W iflfcę Ojca i Syna i td. wężyce. Zażegnanie od ukąszenia węża leczy znachor (ka). Przykładają też na ranę ż m i j e z i e l e . A nie dał ci żadnego jadu.astępu<c właściwe zamówienie z wezwaniem choroby po imieniu. Radomskie): Robi się stalowym nożem Krzyż nad wodą w szklance kryształowej i wvmawia się po trzykroi następujące wiersze: Szczęśliwa godzina była. Zdrowaś Maryja. I wszelkie robaki! Z rozkwituś się urodził. Przez Pana Eoga moc. ze ją wytępi. Wąż. zaczynają się i kończą przeżegnaniem. Jako ta woda odpływa.

zamawiacz na Wołyniu (żyd) przynosił wodę. z kiszek w krew. nie przymawiając do nikogo słówkiem. niechaj też tak jad tej gadziny ustanie!" Lud na Białej Rusi zamawia ukąszenie żmiji temi słowy: . a wrzuciwszy w nią siedm prętów. 7-6. uti stabat sanctus Johonnes. wpuściłaś jad do serca. od 2 do 1. (M. z kości w skórę. Pietrem. dają choremu do picia. 4-3. 3-2. przykuwał pełzającą gadzinę słowami „Sta serpeus. Po każdem zamówieniu napluć trzy razy na człowieka chorego lub bydlę. Od 9 do 8. Piętrzę. 5-4. Ranę z ukąszenia węża tak zamawiano w gub. obmyj ten jad gadowy. Któreś wypuścił. Hanuśko! Ty ukąsiłaś w nogę."" „Zatrzyj piaskiem. Zama wiacz na Ukrainie. Jan. „Chodź Piotrze!" — „„Nie mogę. znak to. 'Poczem następowało zamówienie. Bo mię ukąsiła żmija w nogę. zamawiają temi słowy: „Hanno. gdy Chrystusa chrzcił). kawałkiem zardzewiałego żelaza Poczem mówi: Szedł Pan Jezus z św. w języku mi niezrozumiałym. W imię Ojca i td. woda stanęła. powstałej z ukąszenia żmiji.110 Szkaradne imię. Jezus obejrzał. aby tylko znalezionym w polu lub na drodze. Amen". Z czegożeś się sprzeciwił! Idź pod kamień. Do wody tej wkładał nóż. wymyj wodą. Św. (Stój wężu. Idź. do morza. z krwi w kość. Szkaradne plemię. a jeżeli woda zakręciła się około noża. wypowiadano trzykrotnie te słowa: „Szedł Pan Jezus przez most. ze skóry precz!" Poczem obmywszy ukąszone miejsce tą wodą. a P. 6-5. Na Podolu biorą „niepoczętej" wody. Aby się przekonać. mińskiej i witebskiej: Przeżegnawszy chore miejsce. Idź do wody. a z serca w kiszki. który chował wężów w torbie. dum Christum baptisavit. powtarzane siedm razy. W imię Ojca i Syna i Ducha św. jak stał św. Żadne żmijowe jady tobie nie zaszkodzą. od 1 do żadnego* Bo ci zetrze ciemię Adomowe plemię. czy ukąszenie pochodziło od jadowitego gadu. uszczypił go robaczek: „Idźże. Na zagojenie rany. Piotrem drogą. gdzie słońce me świeci I miesiąc nie dochodzi. Ukąszenie żmiji leczą w parafji Świętokrzyskiej następującem zamówieniem: Szedł Pan Jezus ze św. Fedorowski Lud 1889 II 253). wróż z okolic Siewierza takie odmawia zażegnanie: Przeżegnawszy się nakreśla w powietrzu nad chorym potrojny znak krzyża byle jakim. weźże piasku i wody. Piotr się pozostał. od 8-7. że wąż szkodliwy ukąsił.

przyciskając je ostrzem noża do rany. I Węgrzy zalecają przeciw ukąszeniu pszczół i os okłady mokrej. tego ostatniego środka używają w Austrji górnej. posypując na nią trzykrotnie ziemią. . z wodą zarobionej. przypisuje własność w y c i ą g a n i a o g n i a . Na Litwie zamówienie od ukąszenia węża opiewa w przekładzie: Królu płomienisty. źródłowa woda lub — żelazo. który osamotniony na dalekiej wyspie uleczył się od ukąszenia żmiji posypaniem ziemi na ranę ręki. Po odcięciu części ciała. A Plinjusz w Historji naturalnej prawi o ziemi na półwyspie Tauryjskim. Ukąszenie pszczoły lub osy leczą włościanie Krakowscy „okładami z ziemi. palca. która wszelkie rany gci. Miejsca ukąszone przez pszczołę nacierają Rusini wilgotną ziemią 1 robią też okłady z żółtej gliny (Zbaraż). Ukąszenie pszczoły. Odnosi się to do legendy 0 tym świętym. przyczem mówią: Żmija kłuje. Odrodka nie będzie. Środek ten zalecał już Oczko („Na bole kłaść ziemię czarną. która słońca nie widziała". osi. Gadzin panie! Spójrz oczkiem Z pod twej korony Wężów królu! Odbierz żądło Od tego biedaka (biedaczki)! W Prusiech zażegnywają ranę z ukąszenia węża. Słowa te należy wymówić trzykrotnie. dlatego ukąszenie pszczoły. nie oddychając. np. W Delfinacie (Francja) sprzedają do dziś ziemię św. Na miejsce u k ą s z o n e przez pszczołę lub muchę przykładają w innych stronach Polski ziemię zwyczajną lub glinę. Rany z ukąszenia żmiji radzi obłożyć ziemią Perzyna w dziełku: Lekarz dla włościan (Kalisz 1793). wyciąga ostrze noża (z Gdowa). pędzisz Przez krze i zarosłe?" Syn (żmiji) wylatuje. Chrystus mówi: Jad.111 „Dokąd. żmijo. przytem kładzie się na zranione miejsce kawałek chleba i małą gałązkę jodły. Jad z ukąszenia pszczoły wyciąga ziemia wilgotna. łlustą albo jej ił"). wychodź z rany! Zbawienie z głębi serca! W imię Ojca itd. osy lub pająka leczą w Czechach okładaniem łajna krowiego albo zimnej czarnej ziemi. osy itp. leczą w Polsce i na Rusi usunięciem żądła i przykładaniem do rany zimnego żelaza. Jad pszczeli. chłop ukraiński „zalepia kikut ziemią". nie chłodnej ziemi. Lud Krakowski glinie. Pawła jako skuteczny środek przeciw ukąszeniu wężów. Obierzkę na palcu leczą w okolicach Krakowa okładami z zarobionej gliny. szerszeni itp.

Karakon itp. Ossolińskich 1. liran 4" kyrjan -j. W Rosji (gub.Kastaffan itp. posmarowany masłem. Pokąszenie przez psa wściekłego wywołuje chorobę. Tak podpisany chleb zjada doknięty wścieklizną a do dni dziewięciu uwolniony bywa od choroby. 4. który pacjenta ukąsił. napisać na kawałku chleba. kładą Czesi na ranę sierść z głowy 1 brwi psa.Syryon 4. a ukąszenie nic mu nie zaszkodzi v przy pomocy Boskiej. zwanej wodowstrętem. myją też ranę moczem i przykładają pomiot kurzy. Bierze kawałek chleba. dać z czemkolwiek zjeść każdemu stworzeniu: + Brezea 4~> Brezeda itd. jak świadczy zamówienie.iran -f-. pod górę.Erkrejson 4 " Katubijan 4 . używanym w wiekach średnich.Bryszcza -fBryzeda 4+ Bryndyos 4Alonus 4Amont 4* Dodają zaś do tego wyrazy: „Takowy chleb daję w Imię Pańskie Amen". a dla większej pewności zazywa go chory tr/y razy na czczo.Odta 4. znaleziono następujący sposób leczenia wścieklizny: Po przeżegnaniu się należy napisać na opłatku imię i nazwisko dotkniętego chorobą i tę oto formułkę: 4 . spowodowanej ukąszeniem psa wściekłego: zażyć napisane na kawałku chleba słowa: Yran -j.Kyrion. W roku 1798. wypisane na okładce zbioru kazań łacińsko-polskich z tego wieku: „Przeciw ukąszeniu psa wściekłego należy wyrazy -+.Zawaty 4 -f Ostro 4. albo okładają go tą sierścią. który ma zjeść człowiek ukąszony. Na skibie chleba.K y r a -f I r a -f Kata 44Katuza 4. witebska) piszą na skórce chleba tajemniczą formułkę. tajemnicze wyrazy: Saba Sada Sassgay Gayba itp." W rękopisie czeskim z 15 czy 16 wieku (Cesky lid 1897 VI 292) mamy podobne zamawianie choroby.Kyran +. pisze się rysikiem łupkowym wspak.Kyryan + Kastagan 4. Na ukąszenie psa wśc ekłego dają rady g ipodarskie (w rękopisie Bibl. Sposobu tego używano już w XV w. zwaną wodowstrętem albo wścieklizną: znahor w Koniuskiem tak ją zażegnywa. . — Między papierami z XIX w.capharan 4" stolidon. pisze na nim jakieś tajemnicze wyrazy i daje do spożycia ukąszonemu przez psa wściekłego Nazywa to się o d p i s a n i e m wścieklizny Chorobę tę leczą owczarze w Poznańskiem zapomocą z a p i s y w a n i a . 4~ Iran.112 Autor „Sposobów domowych leczniczych" (Kalisz 1784) na zasadzie „klin klinem wybić" radzi miejsce bolące natrzeć ochwytaną pszczołą" a puchlina i ból odejdą. zaczynającą się od słów: 4 Iryon 4. i 4. Liran. 739 z XVI w| Lud 189 J V 80) „te słowa napisawszy.Kirjan. posmarowanego masłem. Przeciw wściekliźnie. dawano dotkniętym nią chorym (nawet bydłu) do spożycia kromki chleba z napisem anagramatycznym. dając to choremu i psu do zjedzenia. gdy srożyła się w Chebie wścieklizna.

docenta „niw.eksztaicenie ręki po zapaleniu Szpiku kostnego Brodawka szyji — na tle limratycznem Mięsak Szczęki dolnej ^arcoma). lwów .Nabyte zn. Ziarnimak lfmtatyczny (Lymrho gianuloma) Zdjęcia fotograticzne Dr^Henryka Hilarowicza.

zadanej rzutem dzidy". że pokąsanemu od wściekłego psa nabrzmiewają żyły pod językiem i tworzą tam małe. O starożytności tego środka świadczy wzmianka w piśmie Arriana De venatione. Tych 25 liter tajemniczych. znane pod imieniem św. na kawałku skórki chlebowej. w języku celtyckim oznacza: „Z powodu bólów rany. Człowieka dotkniętego wścieklizną. Huberta.Uzdrowienie ludu". wyskubanej baranowi z lewego boku w maju. która jeszcze . Hubert. w prawo i lewo.113 S A T O R A R E P O T E N E T O P E R A R O T A S Formułka ta łacińska —• tetragramat — czytana wzdłuż i szersz. jak tatra albo aron -f. Formułka ta średniowieczna. na wiosnę ściętym. Paris 1887 str.eewron boba liron -j. t. Prętem złoto wierzbiny. białawe pęcherzyki. który na skórce ciepłego jeszcze chleba albo na liściu wierzby zadawany bywa choremu. w którem podany jest chleb jako lekarstwo dla psów. Myśliwi używali go w Xl wieku przeciw ukąszeniu wściekłych legawców. którą — napisaną na skórce chleba — zadają ludziom i zwierzętom. używane przez Celtów. Sarp nutes Sirkiwajen przyjęte są z języka sanskryckiego. Używają jej do dziś w Rosji i Hercegowinie jako „zapisu". czytana z lewej ku prawej stronie i odwrotnie. czyli z a p a m i ę t a ł e g o . w których po przecięciu znaj dują sierść psa. Libellus variarum medicinarum. prócz formułki satorowej szereg wyrazów „sympatycznych". dając to pokąsanemu do zjedzenia. 197. daje ten sam tekst. znanych w całej Europie. zalecano ją Serbom przeciwko ukąszeniu wściekłego psa.wypisują i Prusacy (Neudorfu) i Niemcy(w hrabstwie Ruppen) na chlebie z masłem. W jednym z kościołów w Akwizgranie rozdzielają między lud bocheneczki chleba. Jako skuteczny środek zalecana jest formułka satorowa podana w świeżo upieczonym chlebie. Gaidoz La Rage et St. i zanurzywszy do szklanki z wodą -święconą.aaron sytost ewron -j. zarówno jak nasi chłopi. kropi obecnych przy świetle gromnicy nowej. Serbowie i Chorwaci. Pierwotnie służyła jako amulet przeciw wymienionym ranom a później posługiwano się nią w innych słabościach. Przeciw wściekliźnie używają romańskie i germańskie ludy w Europie amuletu z formułą Sator-Arepo. jako skuteczne lekarstwo przeciw wściekliźnie i epilepsji. (H. Spotykamy ją w rękopisie z 16 wieku p.liliron itp. a spotykamy ją w głębokich wiekach średnich. 8 .) I na Islandji posługują się (najczęściej przeciw żółtaczce) formułą 25 liter. jakoteż z góry na dół i przeciwnie. jak np. te stawione w kwadrat i w czterech przeciwnych kierunkach czytane dają to samo zdanie. owija znachor na zgięciu kosmykiem czarnej wełny. utrzymują. mirum Zamówienie od ukąszenia psa i gadziny zdradzają pochodzenie indyjskie. W Kuleszczyźnie piszą atramentem. Przynajmniej słowa używane przy zaklęciach. leczą w Łukowcu zamawianiem.

dopiero kropcie. zażegnajcie. dopiero weźcie święconej wody. Marja syna porodziła. Kolberg Lud 1886 XVII 112) Zamówienie od ukąszenia psa skażonego (wściekłego) rozpoczynają w Ostrówkach pacierzem (Ojczenasz). Oto formuła zażegnań „od wścieklizny" owczarzy z parafji Brzeziny (w Kieleckiem): Sła matuchna górną drogą. zaległe w ranach. omiećcie. aby od skażonego psa i suki lekował. Przez P Boga moc. Idźcież. Jezus: „Kaj wy rozbójnicy idziecie?" — „Na Lwową górę wścieklizny zażegnywać". umieją także zażegnać wściekliznę i robaki. Owczarze w górach świętokrzyskich. Rzekł im: Lekujcie (leczcie) przez Pana Boga moc I Syna Bożego i Ducha świętego pomoc! Cicho woda w morzu stojała. Spotkawszy psa wściekłego. Niechże żywieja (żmija) cicho lega. jak do modlitwy. Panie Boże dopomóż mi i wszyscy święci. nie swoją mocą. mówią na Białorusi trzykrotnie następujące zamówienie: Szedł Pan Jezus przez wieś. A ja też kropię. W Małogoszczu tak brzmi zażegnywanie: Szczęśliwa godzina była.Idę-ci ja zażegnywać od tej wściekłej bestyje. rozbójną drogą. (O. kiężyczka maju (księżyc majowy) wydawa jadu. Ślepym niech zdechnie] Tak i mnie niech ukąsi! Dla uprzedzenia wybuchu wścieklizny u pokąsanego przez psa należy zjeść serce upieczone z psa wściekłego. Gdy Matuchniczka Boża Syna swego kąpała. Matko Boska Częstochowska i Piekosowska. który pokąsał chorego* (Łomżyńskie) Na ukąszenie psa wściekłego zalecano już w rękopi- . Nie ukąsił go żaden pies.114 przy konającym nie świeciła. wszyćkich świętych dopomocą". Zażegnaj-że Boską mocą I twoją. idź matuchno moja. poczem następuje: Nasz Pan Jezus Chrystus gdy ze zwolennikami swymi wędrował. matuchno moja?" „. Spotkał ci ją som Pon Jezus: — „Gdzie to idzies. tylko Boską mocą. — „Idźcież.. nie swoją mocą. Po przeżegnaniu chorego obchodzi go zamawiacz trzy razy w około. tylko Boską mocą. którzy zażegnywają deszcze. Kiedy P. Syna Bożego i Ducha świętego pomoc."" — „Idź-że. burze i pioruny. Szło trzech braci rozbójników. złożywszy ręce. Nadszedł ich sam P. Piosili Go. dopomóż mi. [Ślepym się urodził. a ja też żegnam. matuchną dopomocą. złamcie gałązkę cisową i wełenki jarzącej.

w innych stronach podawano wątrobę do jedzenia. Gdy pies skaleczy kogo z ludu. (F. który ukąsił. zabiwszy go. S. nabywa się od wściekłego psa. „Ukąszenie psa wściekłego leczą Sycylijczycy sierścią tegoż psa. W Połockiem ucinają szczenięciu kawałek ogona. Kolberg Lud 1888 III 170) Gdy wściekły pies ukąsi. 184) Ukąszonego przez psa wściekłego leczą Chorwaci przykładaniem na ranę sierści tegoż psa. zabić psa i serce jego zjeść albo spalić i trzy razy przezeń przeskoczyć. co w Hiszpanji do dziś bywa stosowany. Czehryński). podają pokąsanemu do spożycia. okadza się je sierścią bydlęcia. gdy kupione bydlę tęskni za swem towarzyszami i ryczy. wystrzygając z głowy psa — który chorego ukąsił — sierść i podkurzając nią pacjenta (O. suszono je nad ogniem i po sproszkowaniu dawano pokąsanemu w napoju. Używają tego środka nie tylko w rdzennej Polsce. Tak np. Ukrainie. ale także na Wołyniu. po umyciu rany z ukąszenia. Bułgarski lud zaleca. gdy się o niego otrze. chłopi tamtejsi ucinają kawałek ogona psu i oblizują ociekającą krew. serce i mózg wściekłego psa. H. Francusi w Bretagne i Duńczycy ucinali szczyptę sierści psa i kładli na ranę w tem przekonaniu. Ukąszenie psa leczą Rumuni okadzając chorego sierścią z głowy i brwi tegoż psa. którą palą a dymem z niej podkurzają. W księdze rękopiśmiennej z 18 wieku czytamy: Dostać sierści naskubanej lub skóry kosmatej z tegoż psa wściekłego i kawałek na tę ranę przyłożyć. chłop bosą nogą wstąpi w pianę psa. potężnie jad wyciągnie. Krauss Am Urąuell 1891 II 129. . stłuc pospołu a rozmoczywszy wełnę. na świeżo ze krwią.) Na Białorusi pokąsani przez wściekłego psa piją świeżą krew tego zwierzęcia. w razie ukąszenia przez psa wściekłego. a potem jakimkolwiek gojącym plastrem łatwo zagoić". zarówno w leczeniu jak i do czarów. na ranę przyłożyć". które oboki niego stało w stajni. Bengalowie otwierają wnętrzności wściekłego psa i wyjmują zeń drgającą jeszcze wątrobę i kawałek z niej. (Grohmann str. Spiczyński w książce O ziołach tutecznych i zamorskich (Kraków 1556) przeciw ukąszeniu przez psa wściekłego radzi „siersć jego starłszy co nadrobniej z białkiem. na ranę od ukąszenia onę przykładać od godziny do godziny. I Łotysze używają przeciw wściekliźnie okurzenia sierścią psa. jeżeli np. w mniemaniu ludu ukraińskiego (p. a środek ten pomoże. przyłożoną na ranę". że „kąsający jest najlepszym środkiem przeciw ukąszeniu". Autor niemiecki ze środka ubiegłego stulecia radzi również. Wścieklizny. W Szkocji wyjmowano wściekłemu psu serce.115 sie zeszłego wieku następujący środek: „Trzeba dostać tego psa. podaje podobny sposób leczenia ukąszonego przez psa młodzieńca zapomocą okładów sierści tegoż psa. wątrobę z niego wyjąć. medycyna ludowa czeska radzi dostać trochę sierści z owego psa i okadzić. wycinają u nas sierść z tego samego psa i okładają nią — albo popiołem z niej — ranę. aby je uchronić w przyszłości od wścieklizny. n. Rany z ukąszenia psa leczą na Polesiu wystrzygając z głowy tego psa sierść. Wściekliznę leczą i na Rusi. Cervantes w jednej z „Moralnych nowel" p. Na ukąszenie psa i wściekliznę pomocne jest podkurzanie ukąszonego sierścią psa wściekłego. Cyganka w Madrycie. zażyć sproszkowaną wątrobę. która szybko się zgoi.

dany do miodu. pod językiem chorego.116 ady PO pies złym wzrokiem orzucił. Wściekliznę leczą w Bośni puszczaniem krwi. Syreński w 16 w. W okolicy Gdowa rany pokąsanych przez psa wściekłego wypalają rozżarzonem żelazem. Ukąszonemu przez psa wściekłego w Belgradzie znachorzy wyjmują przez zacięcie z ciała „wściekłych piesków". tak się nazywają pęcherzyki utworzone pod językiem. zjedzony z łupiną. Lud ukraiński pojawiające się u dotkniętego wścieklizną pod językiem pęcherzyki nazywa s z c z e n i ę t a m i i usuwa je rozpalonym pręcikiem. Wodowstręt t. że „nieuleczalnych. Rumuni w Siedmiogrodzie zmywają ranę z ukąszenia rośliną. która należy do gwałtownych trucizn i wydaje woń przykrą. w Zbiorze antrop.) . Gustawicz w Zbiorze antrop. dając im cis dziewięć razy święcony. wścieklizną dotkniętych. jest cały dzień zabezpieczony od ukąszeń jadowitych bestyj". że wścieklizna wciska się w postaci robaków do krwi. zwanej rzepą durną." aby z niego jad nie udzielił się zdrowej krwi w całem ciele. We wsi Stradomiu zabezpieczają szczenięta od wścieklizny. 1882 VI 220). Zdarzały się też wypadki.: „Kto zjadł czosnek. Przy bolach reumatycznych wkładają do pościeli rozmaite przedmioty ze stali lub żelaza. Lud w Dzianiszu utrzymuje. 1895 XVIII str. W leczeniu pokąsanych przez psa wściekłego baczą w Nieszkowicach na „silne skrępowanie zranionego członka nad miejscem ukąszenia.) Wodowstręt (wściekliznę) w okolicy Róhnu usuwają następującym środkiem sympatyczym: Ucina się choremu kawałeczek paznokcia z każdego palca u rąk i nóg. 16. albo ołów spalony na popioł. Rostafiński w Zbiorze antrop. w którym lud widzi małe pieski w ciałkach krwi płynące. Wściekliznę leczą na Litwie — podobnie jak w Polsce i na Rusi — wrzucając do mleka koziego kawał zardzewiałego. co ma chorego uzdrowić. duchem nieczystym owionął. mówiąc: „wszelką chorobę. (A. zabijano palami z płotów albo duszono kocami. Serbowie wściekliznę leczą też następującym sposobem: choremu człowiekowi puszczają krew pod językiem. psu ucinają ogon. iż „czosnek. wściekliznę leczy się w Augustowskiem przez spożycie kilku ziarn datury. które baba rozpalonym pręcikiem wypieka. coś podobnego twierdził Sz. leczą ją również ciszyną. aby czarna krew spłynęła i żyły się oczyściły. 1880 IV 81). które się pod językiem rozmnażają. j. w którym zbiega się cała wścieklizna. Podbereski Materjały ludu ukrain. Utrzymują bowiem. Wścieklizna zdaniem włościan Tarnowskich odnawia się — jak każda cięższa choroba — na nowiu. (J. odpędza psa wściekłego od człowieka" (B. Arabowie w Tunisie zadają lekarstwo powodujące krwawienie moczu. rozpalonego do białości żelaza. sprawców wścieklizny. Na to baba znachorka ma skuteczny środek: „zdejmuje szczenięta". które im na głowę zarzucono" (Am Urquell 1890 I 70-2. Lud z okolic Wielunia zadaje wściekłemu — a jak mówią — z a p a m i ę t a ł e m u człowiekowi lub zwierzęciu osuszoną i posypaną na chleb z masłem choinkę z c i s u . zwaną Merul lupului i przywiązują do rany nieco sierści dotyczącego psa. zawinąwszy te obcinki w płateczek lniany. ból i udrękę rzucam w tę rzekę" (Am Urquell 1898 I 19). kładzie się rakowi na piece i rzuca na bieżącą wodę w kierunku prądu.

proszkiem jego o b s y p y w a ł a ludzi. zdaniem ludu Krakowskiego. wymawiając przytem po kolei wszelkie przypuszczalne nazwiska. to j e j się zaraz zrobi podobna krosta na języku". Etjologja ich jest natury mistycznej. Wyrzuty skórne—zdaniem Żydów małopolskich—obsypią tego. popłynęła krew. 1904 VII 56). (Z okolic Krakowa). W podobny sposób dowiaduje się Krakowianin. z czego powstawały różne o s y p k i i owrzodzenia na rękach lub nogach. mająca menstruację. (Wł. zwanej przez lud koszulą. Styrji. wyrzutów na rękach lub nogach dostaje lud mazurski (z Wałów) przez obsypanie proszkiem. Jezusa kapie na chleb". Bawarji i Lesie frankońskim. a gdy ten wyschnie. potrze mu twarz brodawkami indyka. zwanego u górali sropem. dostaje dziecko ruskie. który nas obmawia. Pryszcze na twarzy powstają też od wstrzemięźliwego życia. zwanej marką. „bierze się szpilkę i kłuje nią chusteczkę. która nas rzeczywiście obmówiła. że krosta na języku powstaje z obmowy. jeżeli wejdzie do chaty kobieta. od wiośnianek lub wiośniówek (t. a mniemanie to jest powszechne w Słowacji.Choroby skórne. wieszała go. aż do trądu. wymawiając za każdym razem imię znajomych. kto z nienawiści obsypany zostanie proszkiem z kreta. leczą zaś kalecząc uszy psu. piegów) począwszy. nie połknięty podczas komunji. Kosiński w Materjałach antrop. kto rzuca na ziemię szumowiny z rosołu. Czarownica zadawała obsypkę na Mazowszu (pruskiem) w ten sposób: schowawszy opłatek. na Rusi i Litwie. Wysypki. kto na odchody ludzkie sypie żarzące węgle i popiół (B. Dziecię żydowskie. kto go obmawia: pociąga z lekka za rzęsy u powieki. kładąc pod nim kawałek chleba. Schiffer Alltagglauben Am Urquell 1893 IV I 11). Wierzchowski — Z Tarnobrzeskiego. Przesąd ten znany jest w Polsce. C h o r o b y s k ó r y . Jeżeli się trafi na tę osobę. W. a ustępują po spółkowaniu. z powodu ostrości krwi. które pies przestąpił. Krosty czy wysypki dostaje się w Islandji z talerza. który przyrządza czarownica ze spalonej ropuchy krostawej. Powszechnie między ludem panuje przekonanie. Jak powstają? „Gdy kobieta. „wtedy krew P. mając złość do kogoś. Nabawić się ich może. przy czyjem imieniu wyrwie się . Wągrów dostaje się. noszą różne nazwy. dostaje krost na ciele lub ogniopióru. aby z rany. niestety dość często jeszcze występujące wśród ludu z powodu nieczystości. to pokryją go krosty nieuleczalne" (Z. Chcąc więc ukarać tego. 1890 XIV 203). Zbiór antrop. które przejdzie przez wyrzucone na ziemię szumowiny. uważana powszechnie za nieczystą. Wysypki na twarzy. spalonego w ogniu (Pińczów). j.

przeważnie natury mistycznej. dostaje wyrzutów na twarzy. że „od chodzenia po tych miejscach. dostaje się świerzbu. będzie to znakiem: że ta właśnie osoba nas obmawia. ten dostanie piegów albo krost młode bowiem jasKÓłki mają krostę. Kto z ludu w Morawji — jeszcze w XVII stuleciu — zobaczył p erwszą jaskółkę.udu ruskiego jest wypływem obnawiania i plu<ia na ogi^ń. Pryszcze na języku świadczą u Chorwatów. c. orzyczem wołają za niemi: Jaskółki. czy w lesie. Gonet Z Andrychowa Lud 18<\3 II 332). str. jaskółki! Weźcie sob'e wiośnianki. jest przesąd naszego ludu. ujrzawszy pierwsze jaskółki podczas ich wiosennego przylotu. że to wskutek obmowy. Radzą też „wi "omn ec ł aką osooę". że od nastąpienia na miejsce. gdzie koń się tarzał. Aby się pozbyć piegów. Kómgsberg 1812 I 150V Przeżytkiem zooteizmu. że kto zabije skowronka. Opryszrzenie. Gdy u kogo nad Niemnem pokażą się pryszcze na języku. Taka pierwotna etjologja liszaji jest na ziemiach Polski powszechną. że musiał kogoś odmawiać. dostaje się liszajów*. 542). myją sobie natychmiast twarz Szeroko rozpowszechniony jest przesąd poś<ód wielu ludów tej i tamtej półkuli. zostają w związku z iaskółką. ma ją zabić i krwią jej zmyć sobie twarz'. Leki. prastarego kulru zwierząt. Chłop serbski przekonany jest. (Grohmann 1. obsypują go piegami od dotknięcia się twarzy po trzymaniu jaskółki. o tym powiadają Czesi. wedle wyobrażenia . L. nabawia ludzi choroby". Aby wywrzeć zemstę na sprawcy. uciera sobie rękami twarz. Pryszcz na języku oznaczał u dawnych Prusów okłamywanie przez jakąś osobę. gdzie były jakie zwierzęta w po'u. że chorego obmawiają albo źle o nim mówią. ł -osta znika i ból ustaje. 5z. Królestwie ujrzawszy pierwszy raz na wiosnę jaskółkę. zgrzebane przez psa. odnoszący się do powstania choroby. 184). mył sobie twarz. I Żydzi zabramają psuć gniazd jaskółczych a ktoby ten zakaz przekroczył. Ujrzawszy pierwszy laz na wiosnę jaskółkę.iemi dobrzyńskiej utrzymuje. że dostaje się bszai od no- . albo kto tylko zeosuł gniazdo jaskółki. Od psuc'a gmazd 'ajkółczych — utrzymuje lud nadn-emeński — dostaje się wyrzutów na twarzy. (Żde|mcie ze mnie wiośnianki). za którego znieważenie czekała kara Komu się zrobi pęcherzyk na języku. powiadają. a pozbywa się piegów. Piegów dostaje się na Rus: od wyjmowania gni a zda jaskółek. „dostałby wyrzutów na twarzy". Kto dłonią. używając tego środka przeciw piegom Piegów oozbywa się dziewczę czesKie gdy usłucha następującej rady: „Zobaczywszy pierwszą ja3kółkę na wiosnę. a gdy y )dga lnie. Dlatego dzicwczę w Głuszynie. Dla pozbycia się piegów myją twarz. Żydz\ w b. (Czasopis czeskeho Musea 1854 str. radzą „nakłuć pcdołek swoiej koszul^ a wówczas u obmówcy pryszcze na języku wystąpią". temu zrobią się strupy na twarzy albo parchy. a nawet może kto umrzeć w tej chacie". Dawid Preussische Chronik XVI w. (M. potrze sobie twarz. a ktoby „wybrał gniazdo jaskółek (pi iklęta). a przesąd ten jest przeżytkiem kultu ognia. LL/I ". że „spanie lub przebywanie na tych miejscach. którą trzymał jaskółkę. trzeba natychmiast się umyć. które mszcząc się za to na wino wajcy. gdy na wiosnę poraź pierwszy zobaczy jaskółkę.118 rzęs. Na Rusi wierzą.

przed którym koń się tarzał. nosi na swoim grzbiecie ducha. gdy się po nich ludzie na tem miejscu skąpią. tarzanie się konia. 1886 X 96). kto przestąpił przez miejsce. . gdzie koń się tarza". (Olsztynek). Na Ukrainie obmywają liszaj potem z okna.119 cowania na tych miejscach. na którem tarzała się klacz". gdzie się koń tarza. liszaj! Z świńmi cię mieszam. noszący duchów. startym o świcie ponawiając to przez trzy dni. Niech i ten liszaj zjedzą. Nie rób się szeroki. na którem koń się tarzał. zwala też lud szwedzki demona choroby. mówiąc: Liszaj. gdzie się tarzał koń. albo śliną na czczo smarują liszaj w około. powiada trzykrotnie: Dzień dobry! (dobry wieczór) liszaju. radzą u nas powtórnie przejść przez to miejsce. liszaju dziki. Ponieważ liszajów dostaje się. I u Żydów „dostaje liszajów ten. przechodząc przez to miejsce. w wyobrażeniach ludów europejskich. Lud węgierski utrzymuje. że spanie lub tylko przebywanie na tych miejscach. a zwilżając nią chore miejsce. aby nie dostać choroby skórnej i w niej się nie tarzać. zwanej po węgiersku lóheveres tj. dotknięta liszajem. nabawiają się choroby. Dórfler Katzensporn. gdyż dostaje się z tego wysypki. przeczuwa śmierć. umrze mężczyzna. I wieśniacy nadniemeńscy wzbraniają „przechodzić przez to miejsce. że wilki na wiosnę kąpią swe dzieci w morzu. Wśród ludów innych części świata rozpowszechniony jest przesąd. z Ropczyc Zbiór antr. gdzie były zwierzęta. iż nie należy kłaść się. Osoba w Augustowskiem. Udziela Mat. ten dostanie brodawek. (S. że w domu. po których chodziły wilki. Świnia stara mać. ma coś demonicznego w sobie. ani nawet przekraczać tego miejsca. dostałby wysypki na twarzy albo bolączki u stóp. dlatego chcąc się ich pozbyć. (J. tak do niego przemawia: Liszaju. Ktoby z ludu niemieckiego nastąpił na to miejsce. Na grzbiet zwierzęcia. zbiera palcem o wschodzie słońca rosę z szyb okien i smarując nią liszaj. Żydzi w piątek mięso jedzą. Liszaj leczy lud czeski rosą z okna. na którem tarzał się koń. Koń. nabawia ludzi choroby skórnej. Nie dała ci ssać. Am Urquell 1892 III 119). Tatarzy w Krymie opowiadają. jesl zwierzęciem duchoweni. albo „namazać je rosą zebraną z szyby przed wschodem słońca". (A. Nebesky w Czasopisie czeskeho Musea 1853 str. panie liszaj! Nie bądź jutro. Ktoby z Rumunów stąpał po tem miejscu. Precz świnia M a s z a j u (?) Dzień dobry. tylko dzisiaj. 480). albo na których konie się tarzały. Lud w Norwegji utrzymuje.

mówi się: Liszaj 1 Nie tu się pisaj. koszula zgnije. okrążając je do trzeciego razu nową igłą (szpilką).. Nowogródzkiej) tak zamawiają liszaj: Zataczając śliną koło pod siestrzanem powały. na słupie.liszaj potrzeć spoconą koszulą i zakopać w ziemi. Wróż dobrzyński tak zamawia liszaj: Miejsce zapalone określając na około. Nie tu cię pisaj. Chorwaci zamawiają tę chorobę następującemi słowy: Liszaj! znijdź z. robi dziewięć krzyżyków poświęconą kredą. Albo o świcie. chałupie! W końcu chory odmawia trzy Zdrowaś Marja. (pisz) Ino w kościele na słupie.120 Dobrzyniacy i lud ukraiński (w powiecie Czehryńskim) zalecają . Nie idź dalej! Stań na tem miejscu i giń! Liszaje . u kogoś sypiał? W starej chałupie. (M. Podbereski w Zbiorze antrop. W okolicy Częstochowy określiwszy go trzy razy. Na malowanym słupie. opisują nią liszaj i mówią: Nie rozszerzaj się. Z pięty na ziemię 1 Bierze się trzy słomki. na piętę. I u księdza na. liszaju dziki! Nie zataczaj się szeroko! Żydzi w piątek mięso jedzą. Liszaje zamawiają też przy ubywającem świetle księżyca. Rosjanie (w gub.. wiąże je na krzyż i kładzie na banty. zacierają piaskiem liszaj aż do krwi.. ty liszaj. gdy okna okryte są rosą. przez syna noszącego imię Septyma albo człowieka będącego siódmym synem. Liszaje naciera lud we Włoszech — podobnie jak u nas —śliną wydzieloną na czczo. (A. albo: Liszaj. Niech cię liszaju także zjedzą. i mówi trzykrotnie: O. Starej babie na d. Wysypki i liszaje usuwa się w Czechach. a liszaj zginie".. przez dziecko zrodzone w niedzielę. 1880 IV 79). i mówią: Liszaj! Z wiatrem znikaj! Poczem w bieżącej wodzie umywa się chore miejsce w imię Trójcy św. Stojąc pod wierzbą.. którą potem pod oknem strzechy zakopują. Fedorowski Lud 1889 II 255). W stodole... w piątek.. maczają w niej palec i dotykając nim liszaja mówią: Liszaju.

Silne pocenie się rąk leczy w okolicy Krakowa noszenie w rękach żabki zielonej. Madiarzy (w komitacie Bekierskim) zamawiają liszaj następującem zaklęciem: Liszaju. Zdaniem ludu styryjskiego nabywa się brodawek przez dotknięcie żaby. Czarną krostę. przeniesione na żabę pocenie ustaje. w przeciwnym razie zostawiał jad w ciele chorego. z. żaby i płazy. mające liszaje. przez trzy wieczory. zwierzęta duchowe. zakopując ją w ziemię. albo zapala się nad kołyską ogień. kurzejkami lub kokoszankami. jak uschła gałąź Albo zwiędły kwiat. Starożytni Germanowie przypisywali niektórym ptakom cudowne własności wciągania w siebie materji chorobowej. że choroby tej dostaje się od zwierząt domowych. że liszaje dostaje się przez siadanie na miejscu. Brodawki. Stań się. należy pójść na to miejsce i złożyć owym duchom podziemnym jakąś drobną ofiarę. od czego ptactwo ma dostawać czerwone nóżki. Jak w grobie Umarli wysychają. przeprowadza się przez płomień. Estończycy utrzymują. jeżeli się je posmaruje krwią zmło- . pojawiają się u tego. Ślady tego prastarego sposobu leczenia zachowały się w okolicy Przeworska: Brodawki giną. aby się pozbyć pryszczów. Już Plinjusz zalecał przeciw róży wydobycie zapomocą żelaza konika polnego z ziemią i roztarcie go w ręku. Brodawki. jeno dzisiaj! Dziecko duńskie. jeżeli choroba mu odpowiadała. usychaj. dlatego przykładano do ciała choremu ptaka (Brachvogel). który bierze żabę do ręki albo podnosi dojrzałą kurzawkę. trzy razy wzdłuż i tyleż wszerz. powstają przez opryskanie żaby wodą. w izbie. która spadła z deszczem. W terapji ludowej nie zanikły jeszcze przeżytki ofiar zwierzęcych. I Huculi noszą pod pachą żabę. jak węże. a gdy zginie. Nasz P.121 usuwają w okolicy Hohenstein (Prusy). Słowacy przekonani są. Do dziś lud w Czechach (niemieckich) trzyma gołębia. w Bawarji turkawkę. wsysał ją. jakie w dobie przedhistorycznej skłaaano bóstwom celem odwrócenia chorób. który wskutek tego musiał umierać. zdaniem ludu dobrzyńskiego. maczanym w rosie z okna i mówiąc: Dzień dobry! panie liszaj! Nie bądź jutro. (dlatego nie wolno brać żaby do ręki). 1 Rusini przypisują powstanie brodawek żabie. W etjologji ludowej brodawek wloką jeszcze swój nikły żywot wyobrażenia o powstaniu chorób przez t. Jezus zawsze najlepszy. dlatego za najlepszy środek uważają spalenie sierści dotyczącego zwierzęcia i posypanie chorego miejsca pozostałym proszkiem. która człowieka osika. gdzie przebywają p o d z i o m k i (maalused). pocierając je palcem. zwaną przez lud żydówką — z powodu nieczystości dostawali jej najczęściej żydzi — leczy lud dobrzyński przykładaniem rozdartej żaby. Chcąc się pozbyć liszai. przez lud nasz zwane kurzawkami. aby przyciągały różę.

a dodać do kąpieli krwi z zarzniętego kota". By je usunąć. Zlizywanie wrzodu przez ludzi lub zwierzęta znane jest u ludów romańskich i germańskich. radzą nasi Żydzi „posmarować je krwią gołębia" albo „potrzeć mięsem surowem". a następnie zakopać w ziemi. W Beskidzie zalecają „zarznąć zająca przy zachodzie słońca i we krwi skąpać chorego. zamawiając ją na nowiu. a z niemi powypadają (rzekomo) brodawki. Germanów). smarują je Wendowie w Prusiech krwią gołębia. poczem żegnają się. W okolicy Donhoffstadt pociera się brodawki krwawiącą głową świeżo rozciętego szczupaka. Smaruje się je również krwią gołębia albo żaby. zgniją i brodawki (Olsztynek). biegnie na drogę nie oglądając się. zakopuje się w ziemi. w miejscu wilgotnem. Czesi pocierają brodawki kawałkiem surowego mięsa i mówią podczas dzwonienia na pogrzeb następujący wierszyk: Dzwon pogrzebowy dzwoni. gdy szczupak zgnije. I. zarówno z innemi ludami (Sło. jako środka sympatycznego używa pocierania trzy razy na krzyż krwią miesięczną. któremu w tym celu głowę urwano. brodawka zniknie". Środek to odwieczny. (J. Piegi na twarzy usuwają w Stradomiu okładając je świeżo rozdartym gołąbkiem lub dotykając młodem gąsięciem. (Częstochowa 1789) każe nacierać brodawki krwią świeżo zabitego byka. znikną brodawki Madiarzy smarują brodawkę krwią kreta albo dotykają przypadkiem znalezioną kością. Na Rusi południowej zabijają wróbla. nie wiem komu.122 d e g o gołębia. Brodawki znikają u ludu ruskiego na Podolu przez smarowanie krwią z miesiączki. te ostatnie „gorsze są. a skoro ulegnie zepsuciu. Lud żydowski rozróżnia „brodawki rodzaju męskiego i żeńskiego". Lud nasz. K r o s t y martwe czyli kokosianki leczy się u nas w podobny sposób: Nitkę. a „gdy mięso zgnije. a ukręciwszy mu głowę. Lud 1912 XVIII 181). Aby się pozbyć brodawek. krosty zginą. Brodawki. Dotyka się brodawki mięsem kradzionem i to zakopuje się pod rynną. idźcie z domu. bo się kocą" (mnożą się). K. wspomina o nim pismo św-w opowiadaniu o Łazarzu i jego chorobie. brodawki znikną". Aby z w i ą z a ć tj uwolnić się od wrzodzianek. niewinnego ptaka. W Lubelskiem smarują też świeżą krwią zwierząt. zakopać je w ziemię. Autor dziełka Compendium medicinae.vian. Aż tamtego pogrzebią A was także zakopią. poleca na wytępienie brodawek: ogon węgorzowi uciąć i krwią jego smarować brodawki. aż jelita same się rozwiną. Jako skuteczny środek wytępienia brodawek poleca lud polski: „Zawiązać na nitce tyle węzełków ile jest brodawek. Sznaider Z życia górali nadłomnickich. na tem samem miejscu smarują jego krwią brodawki. Wrzody i rany goi wylizanie przez psa w Tarnowskiem i na Rusi południowej.Haur w Składzie albo Skarbcu (Kraków \76i). a gdy nitka ta zgnije. którego potem zakopują w ziemię. która gładzi brodawki. Na Ukrainie ciepłemi jeszcze jelitami ubitej w tym celu kuny owija się brodawki. czystego. należy wziąć piękny sznu- . na której wiąże się tyle supłów. ile kto ma krost. a gdy mięso zgnije.

nie oglądając się za siebie". Lud czeski zalecał 1823 r. albo grochem (bobem). którą uprzędła dziewczyna niewinna („czysta") podczas ubywania księżyca. warszawski). Kto przechodząc podejmie taki sznureczek. a gdy nitka zgnije. Albo pocierają brodawkę głową węgorza. o świcie. (Mysłaków p. Podczas tych zabiegów nie wolno oglądać się. a nitkę zakopują w miejscu odwiedzanem. wytępienie brodawek (albo kurzawek) następującym sposobem: „Bierze się nić utkaną przez niewinne dziecko. który rzucają przez ramię do studni a brodawki znikną. Albo zamoczoną nitką podwiązuje się broiiwkę trzem i węzełkami i żegnając się. robiąc tyle węzełków na źdźble albo na sznurze. mówiąc: Jak ta nitka (sznurek) przegniła zczeznie. otrzeć o swoje wrzodzianki. zżętego w czasie ubywania księżyca. znika brodawka. w ogóle woda z dwunastnicy (od 1-ej nocy do 3 Króli). Odwrotnie mężczyzna usuwa na tej drodze brodawki kobiece. brodawka odpadnie. poczem węzeł zakopuje się pod okapem strzechy. i rzuca nitkę do świeżo wykopanego grobu. tak niechaj moje brodawki przez zgnicie korzeni przepadną. aby się uchronić od wszelkich wyrzutów . ile się ma brodawek i nitkę tę rzucają Żydowi na worek. (H. znikną brodawki. albo: przyciska się do brodawki kawałek kradzionego mięsa i daje go się psu do zjedzenia W Ditmarskiem wiążą tyle węzłów. Gdy kobieta ma brodawki. ani poruszyć brodawki (z Austrji wyższej). ten je dostanie. a gdy ta zgnije. chronią przed wyrzutami skórnemu W Boże Narodzenie. którą zakopjją. a „gdy ona zgnije. Volksmann Am Urąuell 1892 III 229). który w gnoisku zapycha. brodawka zniknie. Mazurzy pruscy związują na nitce tyle węzłów. po zdjęciu nici w imię Boże zakopuje się ją pod rynną dachu. 480). ile jest brodawek i zakopuje nitkę w ziemię. zakopuje nić pod drzewem. Albo zawiązuje się ją nicią. ile ma brodawek. w którym chory zawiązał swoje wrzodzianki. gdy nitka zgnije. nawiązać na nim 9 supełków. a włożywszy go pod biegun wrót w stodole. Brodawek pozbywa się w Marchji brandenburskiej. zakopuje to pod okapem dachu.123 reczek. ten dostaje brodawki na ręce. mężczyzna zawiązuje — nie widząc ich — tyle węzełków. Hucuł pozbywa się w podobny sposób tych narośli: Wiąże na nitce albo na sznurku tyle węzełków. ile osoba ma brodawek i te węzełki zakopuje się pod okapem. Lud rosyjski posługuje się w tym celu również węzełkiem nici. Albo inny sposób pozbycia się ich: „Nad brodawkami wiążą supełek z wełnianej nitki. obwiązuje się nią brodawki i zakopuje ją w czasie ubywania księżyca pod okapem domu". ile jest brodawek. Brodawkę obwiązuje lud niemiecki źdźbłem żyta. a gdy zgnije. gdzie wiele ludzi chodzi. ile jest brodawek. a brodawki zginą. (Ćasopis ćeskeho Musea 18^3 str. Podobny sposób leczenia spotykamy w Prusiech. (J. posiadające tajemniczą siłę czarów. odoadają brodawki". idą wieśniacy z Jeleśni myć się do rzeki lub pod studnię. Mający na ciele brodawki w Wulkowie (Ryppin) zawiązuje tyle węzełków na nici. Kto znajdzie nitkę i ją podejmie. uciekają stamtąd pośpiesznie. albo zakopuje je w miejscu „gdzie słońce ani księżyc nie świeci". i sznureczek ten porzucić w miejscu. Gluziński w Archiwum domowem 1856). Zimna kąpiel w wilję Bożego Narodzenia. kąpiel rzeczna w Wielki piątek. a brodawki znikną.

byle chory odchodząc. mówi: Glinionki. przed wschodem słońca. mającej cudowną mcc uzdrowienia.. staje się nad brzegiem rzeki płynącej z południa i mówi: Witam cię wodo rejna (czysta. i od wszelkich wyrzutów skórnych. Wszelkiego rodzaju w y r z u t y . Kmieć z okolic Łowicza ma następujący środek na krosty: Idzie do glinianki i obmywając się. Zdrowy zaś skąpawszy się w tem samem miejscu. przed wschodem słońca. 1 ja umywać się będę. dostaje je sam na tem miejscu (np. Póki tych krostów nie zbędę. Ale nie należy ich liczyć. Bawarji i in.) Oto sposób na k r o s t y i bolaki: W Wielki piątek. k r o s t y i w r z o d y . W innych stronach dotknięci tą chorobą skaczą do rzeki i zanurzają się pcd wcdę trzy razy. Woda krosty zabierze z sobą. Chorzy na wrzody i wysypki włościanie niemieccy (w Braunau) idą w Wielki piątek. aby się tu napić i wykąpać w wodzie. gorącym chlebem. glinionki! Umywały się tu świnki. myją sobie twarz i szyję i przekonani są. Między ludem w Polsce. a tamten się ich pozbywa. boby się przeniosły na inne części . Na chorobę w i l k a zapadający chorzy we Francji pielgrzymują do świętego miejsca w Lourdes. 183 i in). Lud czeski zabrania liczenia brodawek. 44. boby mogły do niego wrócić. przed wschodem słońca. aby się umyć. w Czechach i Niemczech istnieje przesąd. obmyjże i mnie grzeszne stworzenie. Przeciw brodawkom zalecają Niemcy na Śląsku: trzykrotne przeżegnanie ich w czasie ubywania księżyca świeżo upieczonym. na Rusi.) co omywasz kamienie i krzemienie. iż brodawek nie należy ścinać. (Czasopis ćeskeho Musea Praha 1855 str. w ogrodzie. Z Ropczyc Zbiór antrop. 1886 X 96. (W Polsce. (Czasopis ćeskeko Musea 1855 str. iż kropla krwi z niej spadła na ciało wytwarza nową brodawkę. W Czechach zachodnich pocierają w i l k a rosą z okna albo śliną. na ręce). a środek ten znany już był w średnich wiekach.) Dzięwczęta wiejskie myją się też wodą zebraną w czasie grzmotów i piorunów albo wodą deszczową. że to ich uch tor. z twarzą zwróconą na zachód. nabawi się krostów. Krost i innych wyrzutów skórnych pozbawiają się Rusini kąpiąc się w rzece w Wielki czwartek przed wschodem słońca (O. W całej Europie rozpowszechniony jest przesąd. 55). na Rusi. (S* Udziela. Z samego liczenia brodawek a nawet węzełków — tak utrzymują nasi włościanie — nabawia się tych narości skórnych. bolaki i guzy giną od wody bieżącej (rzecznej lub źródlanej) i rosy zebranej w naczyniu w Wielki piątek. że brodawki są do tego stopnia zaraźliwe. co je miał obcy. do źródła. braną na czczo do użytku. kto je liczy. do źródła albo do studni i po odmówieniu pacierza. w Styrji. gdyż z krwi ich wyrastają nowe brodawki. 124 n a ciele. Kolberg Pokucie 1888 III 166) Chorzy na wyrzuty skórne w Czechach idą w Wielki piątek. Pielęgnowaniu skóry i włosów poświęcały od wieków dziewczęta wiele starań. Jako jeden z najskuteczniejszych ku temu środków używane jest do dziś u wielu ludów europejskich mycie śniegiem marcowym. a wrzody i wysypka znikną. nie obejrzał się.

Do przejeżdżających dwu jeźdźców na jednym koniu. Możesz lepiej nosić odemnieI Przyczem pociera się trzy razy brodawkę. z dwoma końmi na przodzie a jednym w tyle: „Ty. nie wiem komu. Brodawki.125 ciała. (Grohmann 1. obwiązawszy je nitką. Piotrowicz Znachorka ze wsi Bortnik Lud 1907 XIII 217). jadących na ośle. Podobny zwyczaj zachował się w Bawarji. (St. Poczem ma zakopać pod okapem mięso a gdy ono zgnije. Albo: „Gdy nieboszczyka chowają i właśnie w dzwony biją. weź je z sobą. brodawkę). dwojaki! weźcie odemnie brodawki". idźcie z domu. należy wskazując palcem. idzie na cmentarz i pociera niemi rosę z dziewięciu grobów. Albo niech natrze brodawki kawałkiem mięsa. masz je!" W Danji i Holsztynie posługuje się podobnym środkiem sympatycznym przeciw brodawkom. Brodawki wyzbywa się dotknięty niemi w hrabstwie Ruppin wołając do chłopa. rzucając je na przejeżdżające wozy. woła się za nimi. w chwili spuszczania trumny*. należy zawołać: Moje brodawki na was dwu! W Niemczech pozbywają się w podobny sposób brodawek: Gdy przejeżdża dwu jeźdźców na koniu. tego trzeciego". podczas dzwonienia na pogrzeb. woła do parobka: „Weź z sobą brodawki". U Mazurów w Prusiech wschodnich zamawiają w ten sam sposób brodawki. str. iż „kto przeliczy cudze brodawki. trzeba iść do wody bieżącej i wodą tą obmyć brodawki" (Olsztynek) Brodawki leczyła znachorka na Pokuciu w ten sposób. wiozącej drzewo. Kto z ludu czeskiego ma brodawki. mający brodawki idzie do rzeki. Aż tam tego pogrzebią 1 was także zakopią. Kto z ludu czeskiego ma brodawki. którą rzuca do trumny. — byle nie wiedział komu — i powie: Dzwon pogrzebowy dzwoni. woła: „Dwojaki. Co myję. zgubią się brodawki. a te pójdą za wozem i człowiek je utraci. I Żydzi utrzymują. „uważa jak dwu swywolnych chłopców jedzie na jednym koniu" i wstecz rzucając za nim wiecheć słomy z buta. gdzie brodawki przenosi się na trzech jeźdźców. c. W imię Ojca itd. ten na widok fury. 231) Lud bułgarski zaleca pozbycie się brodawki w następujący sposób: Na widok dwu osób. ten je zabiera. . Brodawek pozbywa się włościanin polski. Przeciw brodawkom radzą we Włoszech: „gdy jedzie dwu ludzi na jednym koniu. zmywa je wodą i mówi: Teraz dzwonią umarłemu. a niezawodnie je zabiorą. by zabrali sobie kurzejki". albo do przebiegającego rumaka (białej maści) wołają: Koniu. (tj. niech znika." Kto w Lubelskiem ma brodawki na rękach lub nogach. Albo wreszcie słysząc dzwonienie na pogrzeb. że kazała „związać brodawkę nitką i tę wrzucić wraz z grudką ziemi do grobu. siedzącego na wozie. szepnąć na nich: „Weźcie tego trzeciego.

mówią: Żeby moja ręka była taka czysta. Brodawki zamawiają Czesi północni podczas ubywania księżyca. woła za umarłym: „Weź je z sobą!" Albo mający brodawkę robi na niej ręką umarłego trzykrotny znak krzyża. (bez: Amen). Schell Uber den Zauber mit dem "mensch. wraca. Syna i Ducha św. (Olsztynek).:ącej rzeki. niech ubywa. Weźcie . ten sam środek znajduje zastosowanie do wrzodów. natrą popiołem. poczem kładą ją do grobu. trzy ciągnij. albo idąc w kierunku zachodzącego księżyca i obmywając ręce. Dotknięty niemi mieszkaniec Prus idzie milcząc. I Rosjanie pocierają brodawkę ręką umarłego albo świeżem mięsem. wrzody i stwardzenia. przy biciu dzwonów na pogrzeb. Brodawek pozbywa się Islandczyk nacierając i je ziemią z grobu. czego dotykam. słowami zwróconemi do księżyca: Co widziałem. polewają trzy razy brodawki wodą niepoczętą. albo ręką jego przesunąć po brodawkach agdy. Mający brodawki na ręce w hrabstwie Ruppin idzie za pogrzebem i dotykając palcami brodawek. Urąuell 1892 III 209). wysypek. kobietę pasem bez dzietnego mężczyzny). z martwych kości i tp. patrzy Mazur pruski ną księżyc w pełni i mówi potrzykroć: „Tam (wskazując na księżyc) coś jest. zwłaszcza dziecka. zaczerpnie pełną dłoń wody i myjąc nią brodawki. Wśród szlachty zagonowej w okolicy Brzeżan zachował się następujący obrzęd leczniczy w celu pozbycia się brodawek u tęki: „Zamaczają pomiotła w pomyjach w wigilję Bożego Narodzenia. skąd ją wziął i nie oglądając się. a t u (dotykając brodawki) nic nie ma". podczas dzwonienia na pogrzeb. a skoro tam zgnije. do bic. O zbawiennym wpływie umarłego na żyjących świadczy zalecany nad Renem środek leczniczy przeciw brodawkom: wystarczy z lekka potrzeć ciało umarłego. jak ty miesiącu czysty". (O. rękach i ciele leczy w Albanji pocieranie pasem umarłego (mężczyznę pasem bezdzietnie zmarłej kobiety. którą myto umarłego. niech ubywa". a brodawki znikną. niech przybywa. Albo spoglądając na księżyc. Pieprzyki i znamiona (Muttermal) leczą w Ennstal dotknięciem ręki umarłego. pocierają w Niemczech szmatką. czego się dotykam. znikają i brodawki. kładzie kość na tem samem miejscu. Na Wołyniu i Ukrainie ujrzawszy po raz pierwszy księżyc na nowiu. mające wysypkę albo inną chorobę zewnętrzną. które potem zakopują. wyjdą na dwór i do miesiąca (księżyca) wystawiwszy rękę. W okolicy Elberfeldu leczą obrzmienia i brodawki. Wysypkę na twarzy. przemawia się temi słowy: „Na co patrzę. (O.ciało umarłego ulegnie zniszczeniu. niech przybywa. narości. Zmywam swe brodawki (Labiau). Aby się pozbyć brodawek. W imię Ojca. a brodawka zginie. mówi: Dzwonią umarłemu do grobu.r 126 Lud w Lesie czeskim naciera brodawki piszczelą człowieka umarłego. Powtarza się to przez trzy dni z rzędu. ocierając je o ciało umarłego albo myjąc je nad wodą. patrzą w księżyc na nowiu. Ponawia się to trzy razy z rzędu. mówią: „Dwa idź. Schell Zur Volksmedizin im Bergischen Am Urquell 1893IV 153). narości i wysypkę. Kórper. zawsze w piątek. choroba dziecka zniknie. po smarują niem rękę. przed pełnią. Dzieci. t.

o 12 godzinie. mówi: Co widzę. Schnaider Z życia górali nadłomnickich Lud 1912 XVIII 178). zawiązać w woreczek i wyrzucić na drogę. gdzie się stykają trzy płoty. Inny sposób przeniesienia tej choroby: Z wrzedzionki ( w r z o d u ) . poczem wszystkie części jabłka. Brodawek pozbywa się chory w Landsbergu (Marchja brandenburska). Albo podczas pełni księżyca. a wrzody znikają. owala nią jabłko i rzuca się je wraz z kaszą tam. kiedy księżyca ubywa. która chorobę na siebie przejmuje. gdzieby ich nikt nie zobaczył. znikną brodawki. mówiąc przy ubywającem świetle księżyca następujące zaklęcie: Co widzę. w kierunku posuwania się księżyca od wschodu na zachód i za każdym razem mówi: Księżyc przyszedł I zabrał brodawki. Na Mazowszu pruskiem. mówi następujące zaklęcie: Co widzę. Kto woreczek ów z cebulą podniesie. kto groch pozbiera. (tj. przemawiać: Miesiącu (księżycu)! daj mi jajeczka. dotykając wysypki. kto znajdzie pieniądze. niech przybywał Co smaruję. nie oglądając się. zwane kurzajkami. Chory. Chcąc się pozbyć wrzodów na ciele. radzą: „jadąc podczas nowiu na świni. chory wychodzi w milczeniu z domu i patrząc na księżyc. grochem. Chory w hr. A ja ci dam brodaweczki". wraca do domu.143 sobie brodawki"! W górach. szperkąlub . albo lepiej. niech ubywa! Poczem zakopuje się mięso pod cebrzykiem a gdy mięso zgnije. znika wnet. W imię Ojca. robi ręką umarłego w milczeniu trzy razy znak krzyża nad chorem miejscem i w piątek wieczorem. (J. Brodawki. a następnie rozrzucić ziarno po drodze. związane nitką. mający „złośliwą" wysypkę. to grzech. smaruje niem w piątek brodawki i patrząc na księżyc w czasie przybywania. obsypanej kaszą gryczaną. pozbywszy się tym sposobem choroby. ten przyjmie brodawki". rózgę tę wynosi się na drogę a choroba ustępuje. ten weźmie na się chorobę. Albo rózgą z „okaraka" bije się wrzedzionkę do trzech razy. gubią u nas następującym sposobem: Jabłko dzieli się na cztery części i każdą z nich dotyka się po kolei kurzajki. należy je w wilję Bożego Narodzenia potrzeć grochem. Ruppin bierze. księżyc) niech rośnie. niech maleje. Syna i Ducha św. zakopuje się w ziemi. Czego się dotykam.. albo „zawinąć pieniądze w chustkę i rzucić na drogę. Co czuję. Czynić to należy podczas ostatnie] kwadry. nad Łomnicą. Wrzedzionkę chorego trzeba trzy razy okrzesać (okrążyć) cebulą. kradnie kawałek mięsa wieprzowego. a chory pozbędzie*się ich na zawsze. wyciska się trochę materji. gdy księżyc świeci. tego obsypią wrzedzionki.. aby z nim i brodawki znikały. posuwa ręką trzy razy po brodawkach.

chlebem wytrzeć i w piec rzucić". Królestwie polecają przeciw brodawkom:po trzykroć okrążyć pomiotłę. gdy piec napalony. które rzuca się w gorący piec. znikną i brodawki. a gdy one zginą lub zgniją. po wsiach. Chłopi w Pożedze (Slawonja) pozbywają się brodawek. Kto chce brodawkę stracić.c. nie będzie brodawek.128 mięsem — które mają być kradzione — pociera się brodawkę. albo zakopują w ziemię. którą nazajutrz rzucają w ogień. zabija się w otwór drzewa. (Am Urquell 1890 1 34). potem brodawkę i znowu drzewo. Theen Volkmedizin Am Urquell 1892 III 249). W Sycylji „rachuje się kurzajki i bierze równą im liczbę grudek soli. drzewa naszpikowane takiemi szpilkami. żegna go się podczas ubywania księżyca i daje zjeść ptakom. pod okapem. wziąć kawałek i natrzeć nim milcząc brodawkę. aby zgniły. „piłuje" nią w brodawce trzy głębokie wcięcia w kształcie krzyża i zakopuje w ziemię. poczem rzucić go w piec i nie odwracając się. skoro zniknie sól. mówiąc: „Zgińcie. ile brodawek i zakopuje to w ziemi albo rzuca w ogień. Do środków sympatycznych w leczeniu brodawek należy ocieranie chlebem. obwiązując je nicią. przeznaczonego do wypieku. ogień lub zakopuje się w ziemię. a brodawki znikają razem z owemi przedmiotami. Rusini oprowadzają brodawkę dokoła okruszynami chleba (bułki). kłują korę szpilką. przesądny Czech poanosi go i pociera nim brodawki podczas ubywania księżyca. „potrzeć mięsem surowem i zakopać je w ziemi. W Syberji wschodniej zawiązują tyle węzełków na nitce. Na Ukrainie wrzucają do pieca. poczem uciec. wypadającemi z ust podczas jedze- . ile jest brodawek a nitkę zakopują w ziemię. Do niedawna spotykano w Anglji. poczem rzuca się je w wodę. (Knauthe. potem obiedwie części trzeba związać jedwabną nitką lub końskim włosem i zakopać a gdy słomka zgnije. tyle ziarn prosa. Am Urquell 1891 II 130) Dotkniętego brodawkami w Le . przepadnijcie!" Brodawek pozbywa się na Rusi i Litwie przez przewiązywanie węzełków na nitce. str. Albo zawiązuje się na surowej nitce tyle węzełków. brodawka zniknię". Znalazłszy na drodze groch gotowany. bierze się potem kolorową nitkę. 172—3). albo cebulą itp. a dopóki ona tam tkwi. po odwiązaniu zaś zawiązuje się tyle węzełków. na tej drodze pozbywa się chory brodawek. (H. znikną i zaroście. jabłkiem. słoniną. szepcząc odpowiednie zaklęcie. którą je obwiązano. na rozdrożu. (Grohmann l. cestershire (Anglji) wiodą do drzewa osikowego. by nie usłyszeć trzeszczenia". którą zakopywają w ziemię na rozstajnej drodze. a gdy mięso zgnije. Wiąże się na każdej brodawce trzy węzełki i nitką. przecina się ją wzdłuż i dotyka słomką każdej z osobna kurzajki. ile chory ma brodawek. zniknąjkurzajki". musi w Westfalji czekać aż do pieczenia chleba. albo brodawkę „potrzeć grochem i rzucić go w piec. Żydzi w b. jeszcze z parą. należy z ciasta. W celu pozbycia się kurzawek (brodawek) kraje się świeżo upieczony chleb. i zakopuje nitkę pod progiem. Albo też bierze się słomkę jęczmienną z kolankiem. Obwiązuje się każdą brodawkę czerwoną nitką jedwabną. W Szlezwiku pocierają brodawki mięsem wołowem lub cielęcem. zawsze podczas ubywania księżyca i rzucają je w ogień. ile jest brodawek. po za siebie. oddalić na dawne miejsce. Lud ziemi dobrzyńskiej zaleca „rozkrwawić kokoszanki.

uniw.Chłopiec z potworną ręką i piersią. Groera.nogaui (Z k uki choiób dziecięcych Dr.) Przerost języK i leczony w Krakowie 1837 r (l ibljoteki Pawlikowskich Teka 41. W Nowickiego i) Dziewczyna z koślawetr. Nr 2355 . 'wow. . proi. Dr. włóczący się po kraju lerzony w szpitalu lwowskim 1839 i Przerost sutków "Z Instytutu anatomji patoiogiuz iei uniwers Pro1.

Chłop niemiecki (Ryppin) znalazłszy przypadkiem kamień przy drodze. Mający brodawkę w okolicy Nowego Yorku. Włosi odliczywszy tyle ziarnek grochu. dostaje brodawki. Aby pozbyć się r ó ż y. wodospadową. kto podniesie woreczek. albo otarcie o posadzkę w kościele podczas Podniesienia. nie oglądając się". ile ma brodawek (albo przecina szpilką brodawki) i owinąwszy igły (albo szpilkę) w papier. podnosi go i trzykrotnie dotyka nim na krzyż rodawki. poczem natrą kamykiem z tej wody i kładą go na tem sainem miejscu". brodawki znikną. dla kobiet z ogona kotki (od Żarek). Brodawki pociera się we Francji kością albo gwoździem. którą zakopuje się pod oknem domu a gdy słonina zgnije. W Lesie Czeskim chorego przy świetle ubywającego księżyca smaruje się słoniną. kto pieniądz podejmie. Różę na twarzy lub w nosie gubią w ten sposób: Ucina się czerwonemu kotu. aby zgniły. zwane brodawkami. albo wodą. Niemcy posługują się w tym samym celu jabłkiem. dostaje brodawki i wyzwala chorego. samcowi (w którym zły duch siedzi) koniec ogona i ciekącą krwią smaruje się w tem miejscu. jeżeli atoli ta nagana nie zrobi na nim żadnego wrażenia. nie oglądając się. rzuca je na drogę. ile jest brodawek i rzucają na drogę. Kurze brodawki chłop od Gniezna pociera wiechciem z buta. „Kto zauważywszy u człowiek* brodawki. aby nie ściągnąć na siebie choroby. „Uzdrowienie ludu" 9 . do trzeciego razu. s u c h a . która objawia się w boleściach kości. że są b r z y c k i e. B r o d a w k ę u dzieci lud niemiecki leczy w ten sposób: Dotyka się brodawki groszem i wyrzuca go przez okno. Lud Kielecki rozróżnia kilka rodzajów r ó ż y : w i e t r z n a . idą nad most i rzucają je przez piece w rzekę. skąd go wziął. a on się zawstydzi. i przez głowę but przerzuca. kradnie tyle igieł. wiążą obie połówki i zakopują w ziemię. a chory ją traci. s p l u n i e i powie. poczem wylewają wodę do pieca. „Zmywają je też wodą bystrą. W Łężkowicach polecają pocieranie kamieniem uraźnym. W okolicy Herzberga po brodawkach pociąga się trzema ziarnami grochu i rzuca je do studni z wodą. myją ręce. gdzie boli (p. Lud czeski radzi „dotykać się każdej brodawki innym grochem. (Pod Płockiem). gdy z wiatru powstaje. dostaje brodawek. Albo kradną tyle grochu.129 mia. który rzuca się poza siebie. którą obmywano chleb wyjęty z pieca. W Łagowie radzą: „czarnemu kotu uciąć koniec ogona i krwią pomazać chorr miejsce". W Poitou kładą do woreczka tyle kamyczków. aby nie dostać brodawek. znalezionego na łące w rosie. kto je podejmie. brodawki zginą niebawem. których się tamten pozbył. wracając omijają most. r o z l e w a j ą c a się na zewnątrz itp. poczem kładzie go na tem samem miejscu. poczem ziarna te grochu zawiązuje się w szmatce i rzuca je podczas ubywania księżyca poza siebie. polecają dla mężczyzn smarowanie chorego miejsca krwią z ogona kota. nie oglądając się. kto groch podejmie. mającem podobne narości. ile brodawek. dziedziczy brodawki. pozostanie ona i bez wpływu na brodawki". W Rosji rozcinają jabłko i potarłszy niem brodawki. Wreszcie stosują do brodawek metodę nagany i obrzydzenia. ile jest brodawek i przy świetle księżyca rzucają go do studni. na ścieżkę. Gostyński). Albo „mysz żywą przedrzeć i krwią posmarować miejsce zajęte przez różę".

h (pilius?) pazur". Dlatego najskuteczniej spalają róże dzieci pierworodne. Środkiem profilaktycznym od róży jest na Ukrainie roztarcie pluskwy na twarzy lub na cnorem miejscu. mm słońce zejdzie. rana goi się szybko.'które podpala. Przy zamawianiu od róży kładzie się na twarz chorego czerwone sukno. unosząc w płomieniu chorobę. przywiązując do niego odcięte części kota. co się Drzez trzy razy powtarza z rana. na niej szmatkę lnianą. zabijają go jednem uderzeniem w głowę i w broczącej krwi zwierzątka zmaczaną wstążką owijają szyję. żółcią karp. sięgające głębokiej starożytności. gdy pójdą w góri trzeba ranę zdmuchnąć i przeżegnać. W Rzeszowskiem „ r ó ż ę na twarzy spalają" w ten sposób: z przędzy lnianej robią 9 kulek i wrzucają je do ognia po jednej. przez całą dobę niemyte. są objawem szczątkowym krwawych ofiar. Robią to trzy razy. czarnego kota bez najmniejszej odmiany.a. w przeciwny m razie nie chcą się palić. Zawilir ski Przesądy w Zbiorze antrop. Wewnętrznie podają dwie krople krwi z ucha czarmgc kota w czerwonem wi nie. poczem zapala się konopie. Albo kładzie się na zranione miejsce kawałek wstążki czerwonej. kulki wvobrazają chorobę. a chorob ustąpiła. W Niemczech przykładano na różę ciepłą jeszcze krew na wiosnę ubitego zająca. Rumuni na Węgrzech ucinają koniec ogona lub uszu czarnemu kotowi. smarują uciekającą krwią zaognione miejsca róży. z drugiej połowy 18 w. radzą w bienkowicach i Sieprawie „wziąć co z sukien ślubnych. „kiedy leszcze nic nie rozumieją". złożonych na czerwonej chLstce. . Róży: pozbywa się w Lubelskiem przez spalenie dziewięciu gałek z lnu. nakryć choremu tem głowę i prędko zapalić: on się wzdrygnie i róża niknie". Różę na twarzy leczą w. wsi cz ad 9 do 1. którą znachorka przez spalenie usunęła. Jeżei' dech spalającego różę jest dobry. Gdy to róża. a na wierzchi rozpłaszczony kłaczek konopi. Smarują też. ucięto na progu siekier* kawałek ogona i nas la owano nim na twarzy miejsce różą zajęte".okolicy Elberfeldu w ten oto sposób: Łapią kreta. (O. W końcu len się podpala i odmawia „Zdrowaś Marja" (Turów)..130 J. i wieczorem. mają na Wołyniu przez rok cały własność leczenia róży trzykrotnem dotknięciem chorego miejsca. Podczas zamawiania płoną pakuły. 1892 XVI 259). Rulikowski w U r y w k u w s p o m n i e ń . gałki lecą do góry. nim „spocznie J . a choroba ustępuje. twarzy) „ s p a l a " ię • nas w ten sp03ób: znachorka kładzie na miejscu bolącem trzy gałk> z pakuł. (R. R ó ż e (nabrzmienia ręki. poczem naokoło miejsca chorego kreśli się atramentem trzy krzyżyki a w środku pisze się: „Roża oatl (Dater?) p. Aby zgubić r ó ż ę na twarzy. nogi. podobnie jak w okolicy Krakowa. Schell Volkmedicin im Bergischen Am Urąuell 1893 IV 154). składanych demonom tej choroby. podaje ten oto sposób gubienia róży: „Wyszukano na ws. Ręce natarte skrzekiem żabim lub robaczkiem (żukiem) świętojańskim. Spalenie należy również do najpierwotniejszych sposobów usunięcia choroby. lieząi. na to dwie gałki przędziwa Imanego. Przeciw r ó ż y radzą nad Niemnem: „3 razy 9 robaczków świętojańskich rozetrzeć na dłoni i nacierać nią dotknięte różą miejsce 3 razy*. Środki lecznicze tej kategorji.

pińczowski) okładami ziemi grzebalnego cmentarza albo usuwają chorobę środkiem s y m p a t y c z n y m . Dokoła miejsca dotkniętego różą wypisuje się na Ukrainie c z e r w o n y m atramentem następujące wyrazy: Rosa filia pastoralne Rosa filius pastoralis . a nad zaczerwienionem miejscem spala się trochę lnu". kto jej nazwę wymieni. Budzi ona „tajemniczy postrach. (Z Podola) Robią też z pakuł lnu trzy razy po dziewięć gałeczek. W tym duchu na różę radzą w Lubelskiem: 1. Chorobę róży leczą w Książnicach (p. Różę czyli czerwonkę Żydzi w Małopolsce o d p a l a j ą w podobny sposób: „Obwj ja się dotknięty członek kawałkiem płótna. bo dostać jej może każdy. Na róże i inne wrzody znachor (ka) pali lniankę z pakuł tuż przy róży czy ranie i przykłada na nią jaki gorący szmat (O.131 Na chore miejsce kładą Rusini dziewięć kawałków kłaków oddzielnie i liczą: „Beszycho. a „popiół wyrzucają tam. kadzą tem różę. Albo chorobę wykurza się: przykładają do chorego miejsca pakuły i przed zachodem słońca obsypawszy je bursztynem. W. na Rusi i Litwie używają następujących środków przeciw róży: Choroba odejdzie. Na Wołyniu kładą kataplazmy z rozburzonych liści róży. z dziewięciu ośm. beszycho. co nigdy umarłego nie widzi. o której lud powiada: Róża. jest was dziewięć. dotknięte różą. rzeczą szpetną" itp. a znalezionym w krzaku robakiem nacierają chorą część twarzy. choroba duża. Nakłaść w butelkę kwiatu r ó ż a n e g o . Albo palą gałązkę r ó ż y i piją jej odwar. na zasadzie pewnego podobieństwa koloru: zalewają choremu na rosę oczy kwiatem róży czerwonej albo malwy r ó ż o w e j .(B. aby jak one i róża znikła. W-Schiffer Alltagsglauben galiz. Przykładają też do bolączki skrawek papieru. Przykładać ziemi z pod krzaka r ó ż y polnej. nalać wodą i zakorkowaną włożyć do surowego bochenka chleba. więc ją zowią: brzydką chorobą. zasłonią czerwonem suknem. a gdy miejsce. I brodawki leczą obrzędowem ich „spaleniem* (B. jeśli położyć na miejscu przez nią zajętem coś obrzydliwego. (Ż Rudawy) Lud zakopiański okadza chore na r ó ż ę miejsce czerwoną różą ogrodową. Juden Am Urąuell 1893 IV 140). np. z jednego nic. dlatego włościanki z Grabicy smarują chore miejsce nawozem krowim. Kolberg Pokucie 1888 III 166).) Różę należy „zbrzydzić". gdzie nikt nie chodzi". Segel Wierzenia Żydów Lud 1897 III 55). ( R ó ż ę usuwają też w podobny sposób Żydzi z Pa- siecznej. po wycięciu ekstraktem obmywać chorego. Różne te sposoby używane bywają na tę długotrwającą i uporczywą chorobę. r ó ż a 1 e n". Różę uważa lud sycylijski za „nasłanie złośliwego demona"." Obwiązują chore miejsce czerwonym pasem i palą każdy z pęczków pojedynczo. Starozakonni w Polsce. 2. tak iż nikt nie śmie nazwać jej po imieniu. Przykładają kwiat r ó ż y . z dwu jeden. z ośmiu siedm itp. na którym pisze się 9 razy w 9 kolumnach słowa hebr. wydzieliny z nosa lub „owinięte w gałganek odchody stolcowe". palą pałeczki. skrobią na nie kredy święconej na Trzech Króli. Skrobią też z róży polnej (głogu) c z e r w o n ą korę na ziemię.

kładą na chore miejsce czerwoną materję.— Zachowały się liczne zamawiania tej choroby w Polsce. Czy z jakichś wiechci? Ustąp. dotknięta tą chorobą. przywiązany jedwabnym sznurkiem tegoż koloru. nóg leczą w okolicy Rudawy określaniem. różo. kobieta od mężczyzny i na odwrót. Panną Marją Bez (przez) ogród i bez cierniowy krzaczek róży. dokonywała tej czynności przed kominem.r 132 Poczem zmówiwszy pięć razy Ojcze nasz i Wierzę. Lud w Austrji górnej suszy język lisi i nosi go w woreczku lnianym na szyji. na niej 9 kuleczek z przędziwa lnianego. Różę nosa. Napotkał ją święty Józef: — „Dokąd idziesz Bolączka?" — „„Idę kości łupać. . jakby się zwracała do róży (choroby): W imię Boże! Skądeś się wzięła. Żebyś się rozchodziła po grzesznem ciele. Jako słońce na niebie wysokol W końcu odmawia „Zdrowaś Marja" na troje tj. różo. W okolicach Hartbergu kobieta. noszą też na sobie lisi język. Rumunowi. nie dwa. po wypiciu go róża znika. nie trzy itd. gdyż sztuki tej uczyć się trzeba na k r z y ż tj. Ta kobieta z różą (i z bólem) oczkami se mróży. Przeciw róży noszą w Wurzburgu na karku woreczek z różowym jedwabiem. (O. Z kołtunem dobrowolnie! Wleź w ziemię głęboko. Konecki): tak zażegnywają różę: Szła Bolączka z Bolęcina. stosowano już w lecznictwie ludów starożytnych. Krwią rozlewać"". mającemu różę. nosi na szyji język lisa samca. polegający na zasadzie „similis simili gaudet". albo dziewięć razy w trzech odstępach. mężczyzna — język samicy. jako amulet przeciw róży. przytaczam zażegnywanie od róży przez znachorkę Ja śkiewieżową. przed wschodem słońca. czy z śmieci. Słowacy okurzają różę suszonemi liśćmi róży lub piwonji. głowy. aby się na cały rok zabezpieczyć od tej choroby. owoc dzikiej różyczki. W Błotnicy (p. przewiązać chore miejsce c z e r w o n e m suknem lub płótnem. z bólem. Sympatyczny ten środek. A róża zniknie. Jak anieli po kościele! Oto z a ż e g n a n i e r ó ż y z P o s ł o w i e : Szed Pan Jezus z Najśw. Żydzi zalecają następujący środek: Z c z e r w o n e g o jedwabiu ucina się kilka kawałków i daje do napoju. Schell Yolkmedizin im Bergischen Ara Urąuell 1893 IV 156). mówiąc z ręką podniesioną. Czy z wiatru. trzy razy po trzy. która nauczyła się l e k o w a n i a od chłopa. W okolicy Bajrutu jedzą chłopi na nowy rok. Mądra ta doktorka z pod Częstochowy. Skutek nastąpić winien do trzeciego dnia. które po jednemu się zapala i mówi: Nie jeden.

Jezus. zamawiam gniłą. krwi nie przelewała. przez Pana Boga moc. Żeby ta kobieta z tym bólem i z tą różą żyła na powtór. Mikołaja i wszystkich Świętych. kiedy będę tę różę zażegnywać". mózgu nie wysuszała. jego wątroby i wszystkich członków. na nim łóżko usłane. aby go nie rwała. Następuje zwykłe zakończenie: . T e j kobiecie z tym bólem i z tą różą żyć trzeba. Boga moc. świecy wielkiego tygodnia i sadła wieprzowego." W Zwinogródku podkurzają chorego na różę.. Niech się ta róża na lasach. Matko Boża?" Idę do tego chrzczonego -. . — „Idźże ty kobieto z tym bólem i z tą różą do wody. Znachorka z powiatu Berdyczowskiego na Wołyniu . pomożesz mil" „Idź. Proszę Boga na pomoc. Panny i wszystkich Świętych pomocą". Panienka z aniołkami na chór. ale Bożemi słowy proszę i pomagam".tu się wymienia imię chorej osoby — zamówić różę pięciu palcy a szóstą dłonią. ja sam nie pomagam. Przez P. mocna itp. spluwa się trzykrotnie na ziemię i na tem miejscu kładzie się znak krzyża.„Nie swoją mocą. Następujące zamawiania róży przez Mazurów pruskich przytaczam w przekładzie z niemieckiego: Szła Matka Boża ścieżką zieloną i spotkał ją sam P. aby wyszły z jego głowy. idź do wiatru. przedziurawiony wrzodzie. Żeby taka była szczęśliwa godzina. ccdzień po zachodzie słońca trzy razy.. okryte wełną. z włosów. Spij i wypoczywaj aż do sądu ostatecznego. . Wreszcie jeszcze jedno zażegnanie od róży: W morzu czerwonem stoi kamień. W imię Boga Ojca i Syna i Ducha św. a za nią szedł Jej Synek. „Nie będziesz więcej ogniem pustoszyła". na konopie. cichutko. Matko miła. dymem z łupiny jaja poświęconego. Jezus narodził. Syna Bożego i Ducha św.. Szed Pan Jezus z Najśw. Inny sposób zażegnania: Po odmówieniu nad chorym do trzeciego razu „Żdrowaś M a r j o " określa się nowem piórem kolo z czterema krzyżykami wokoło rany. zwaną na Rusi byszycha. na borach rozpłynie.Niech nie mają grzeszni ludzie przeszkody". nie trzęsła. tam masz ty różany.133 — Idź-że ty kobieto z tym bólem i z tą różą do wody. Formułkę tę odmawia się trzy dni z rzędu. jego mózgu. chodź ze mną. zamów je z moją i twoją pomocą.W okolicy Dąbrówna zamawia się różę temi słowy: „Jezus szedł ogrodem koprowym z głownią w ręku i mówił (do róży). kości. Jeźliś z wiatru. zamawiam suchą. swoje legowisko. — „Idźże ty kobieto z tym bólem i z tą różą Na paździerze. tylko Boską itd. Ta Najśw. Synku miły. na konopne siemię. przy następującem zażegnaniu: „Wykurzam cię różo i zamawiam różo wietrzna. z białego ciała. tak leciutko. Szczęśliwa była godzina. św.. Oto podobne do powyższego zamówienie opiewa: Szła Matka Boża na zieloną łąkę. idź na wodęl Nie przez moją moc. „Dokąd idziesz. Niech nie mają grzeszni ludzie przeszkody". Syna Bożego i Ducha św. Matko miła?" „Idę zamówić wyrzuty róży. pomoc. kiedy się P. kończy się modlitwą „Chwała Ojcu". jeźliś z wody. Panną do nieba. mocą Najśw. „Dokąd idziesz. pomoc. przyczem potrzykroć dmucha się lekko na chore miejsce. z krwi. Panna porodziła syna. kiedy Najśw. Ja ją zamawiam Bożemi słowami.. Zażegnywanie róży w Kieleckiem: „Szczęśliwy był dzień.

r 134 tak zamawiała różę. podkadziwszy się dymem z grochu i szepcąc potrzykroć następujące zamówienie w języku ruskim: Różo. czy pańska czy cygańska? Ja ciebie wyzywam. 1879 III 111). („bo róża bije w oko tak jak ta zapaska") z przędziwa robią 9 kulek. czy zaspana.) spokój daj! (E. tam będziesz suszyć i wiać. ani hulać. Zapaliwszy olch&wą drzazgę. poczem ułożywszy 3 razy po 3 kulki na zapasce. róża jasna. tam masz z nim spać na pańskich poduszkach — tam twoje królestwo. Żebyś ty się nie ostała. czy od brzydkich oczu? Czy ty zagadana. dziesiątą na boku. skądeś przybyła? Czy ty z wiatru. różyszcze! a skąd tyś się wzięła. na bezpłodne drzewo. Spalając kulki. zamawiaczka odmawia trzy razy „Ojcze nasz i Zdrowaś". podpala je. padnij pod ogon. mirem pomazanemu (Iwanowi itp. ani pić. a pobożnemu. różysko! Bolączko. Różę zamawiać. róża ciemna. róża żółta 1 Czy jesteś z karczów (krzaków). do antrop. Czy ty wodziana? Zatoń w wodzie! Czy ty wietrzna? Leć na wiatr! Czy ty szlakowa? Idź na szlaki! Czy ty błotna? Idź na błota! Czy ty ogniowa? Zgorzej w ogniu! Ja cię wyszepczę i spalę. przyczem odmówiwszy Ojcze nasz. I ty. (W. czy męska czy żeńska. przepadaj. czy od lichych ludzi. zamawiam i Boga błagam: Idź sobie na suchy las. tam jest pański syn. czy iesteś z połoniny. święty Mikołaju dopomóż mi Narodzonemu. (hali) ja cię wywołuię i zaklinam z wszego ciała — tu wylicza wszystkie części i członki ciała — szczezaj (znikaj). czy jesteś z cierni (głogu). a tu na tem ciele. tam twój byt. Czerwonej krwi nie spijała. Szukiewicz Huculszczyzna Kraków 1908 IV 316—7). a dziesiątą obciera ranę i podkurza ją. Różę (erispelas) palą i zamawiają Huculi w następujący sposób: Chory kładzie się na pościel. N. Paląc różę szeptucha albo znachawka ukraińska (znachorka) owija chore miejsce czerwoną krajką (lub czerwonem suknem). . na stole. szepce: Prześwięta Bogarodzica w powietrzu stała I Boga miłościwego o pomoc błagała. — Szczeźnij. które kładą po trzy. bolaku. na sine morza! Tam są panowie. tak zamawia chorobę: „Róża czerwona. obrzmiałe miejsce przykrywają czerwoną zapaską od przodu. Różo. Żółtych kości nie łamała. modlitewnemu słudze Bożemu N. Rulikowski w Zbiorze wiad. czy jesteś z pola. przepadnij! Amen". kładzie na niej len lub kłaki i zapala je. nie dam ani jeść.

Świata nie dręczyła! Ja ciebie wyszepczę i spalę Na ogniu i szewskiej smole. przez moc Boską. kostnice! . Gniłe kłody rozdymać! Po słowach „mroz biegnie pod skórą" przynosi choremu na czere pie żarzące węgle i okadza go smolą szewską i żytnią mąką. Kaniowski).135 Serca nie nudziła. Nie swoim duchem — lecz boskim. Nie mojeini siłami — lecz boskiemi. Żółte kości nałamała. mówiąc: Zaklinam was pokostnice. Trzecia całkiem przepadła. Jezus wskazuje. Stań krew w ranie. (p. Na bystre wody. róże: Szedł Pan Jezus do cedrowej rześci (?) przez łąkę. różo. Czerwonej krwi napiła. Jak woda w Jordanie! Poczem odmawia się dziewięć Zdrowaś Marja! Różę leczą w Czechach zaklinaniem. sypiąc na żarzące węgle kwiaty z ołtarza. poczem szepce słowa: Już tyś się m nastała. Druga zbladła. Zgiń i ty. dopomóż! Poczem kropiąc chore miejsce święconą wodą. Różownice. Gdzie słońce nie grzeje. Idź sobie na oczerety I na błota. Sam Jezus Chrystus. Na gniłe kłody. drugą zwiędłą. Trzykrotnie słowa te wymówiwszy. Albo „dziewięć razy bolejące miejsce przeżegnać i po cichu mówić te wyrazy: Jezus króluje. Idź sobie. Jezus prawuje. Tam ci pić i hulać. „W imię Ojca i Syna i Ducha św. Amen". ozdobionego na Boże Ciało. Nie ja ciebie palę. trzecia wniwecz się obróciła. Należy „trzy razy plunąć po za siebie i rozwartemi rękoma tyleż razy przeciągnąć około chorego miejsca". napotkał trzy Jedna znikła. dodaje: Boże. Lud na Białej Rusi tak zażegnywa różę: „Szedł Pan Jezus przez błonia i niósł w swem ręku trzy róże: jedną zeschłą. spluwa trzy razy i żegna się. gdzie wiatr nie wieje.

). „Gdzie idziesz. któyby tego nie przestrzegał. Różę zamawiają w Lesie czeskim następującem zaklęciem w formie legendy średniowiecznej: Szedł raz Pan Jezus po zielonej łące. bo zamawiacza. Do uszu kłuć. Do zębów targać!" „Odejdź precz od tego to (N. Idź na góry i skały. „Zostaw głowę jego w spokoju. Od siódmej. Postrzale. . nadejdzie Sąd ostateczny". tam kłuj. biała i czerwona Różo"? „Do N. Następują pacierze.. Powtóre Bóg Syn. Od dziewiątej do ósmej. Do dębu wysokiego. aby się nie pomylić i zachować milczenie w domu. różyczko?" „Ja idę temu człowiekowi Do głowy huczeć. Do drzewa stojącego 1 leżącego. Na góry. piec i łamać". Na Morawach zamawiają w ten sposób różę: Zamawiaczka kładzie trzy garście owsa w miseczce na uchu chorego. a zanim tam skończysz. aż do jednej. od ósmej do siódmej. N. 10). mówi: „Kędy idziesz różo. Zażegnywanie róży (ruże i nadcha) tak się b wa w Czechach: Do naczynia z żarzącemi węglami daje się suiście róży i święcone zioła. niebieska." „Co będziesz tam robić?" „Kłuć. łam i pierz. Postrzelico. na schyłku kwadry.r 136 Do lasu głębokiego.) pokój dajcie. odszeptując trzykrotnie przed wschodem lub po zachodzie słońca następującą formułkę: Pan Bóg leży w grobie. w doliny i lasy. z dodaniem Amen okurza się chorego pod wieczór zieleni. przyczem uważać należy. przyczem się mówi: Zażegnywam cię różo. Tam się młóćcie i trzaskajcie A tej to osobie (N. Ma dziewięć róż w sobie. Różę zamawiają Czesi w czasie ubywania księżyca. leje na to wodęi kłując owies nożem. Od jednej do żadnej! Od tego mi pomagaj najpierw Bóg Ojciec. po trzecie Duch św Po trzykrotnem powtórzeniu tego zamówienia. na wielkie pustynie. a unoszącym się z nich dymem oka dza się chorego. A stamtąd nie wracaj!" Po trzykrotnem kłuciu owsa zamawianie kończy Ojcze nasz. (Obrazy Ziota Praha 1860 Nr. napadłoby niemiłe zimno. różyco. na doły.. N. łyżką i widelcem. Odejdźcie z tego ciała.

nnie. pcczem tyleż razy odmawia się Ojcze nasz. mówiąc: Jest 9 róż. kładzie się czerwone sukno.ić". wilejSki Zamawiacz trzymając prawą rękę wyciągniętą nad chorem miejscem. 53).eizę (Czasopis Musea kral.e j n a być itp. Pomagaj Bóg Ojciec. gdzie osy nie szczekają — gdzie nic me ma. aż do 1 razy. bonus". Odpędziłem cię. jak ta ziemia. Jezus drogą i znalazł trzy róże: jedna zeschła. powtarza s ę trzy razy.dź w dolinę galilejską. W morzu czerp wodę. różyczko różowa! Po co idziesz do ciała ludzkiego? Żebyś zapadła i znikła. które się zapala. z 8—7 itd. Rożę można „wynisać" tj. 1860 str. •Jeśliś z uroku. I rzeki „Idz precz. wuja i ciotkę — spaliłam ciebie i cały twój rod".. Amen. przyczem mówi się po jednym wyrazie: „Roża. opuchliny) szeroką szramę. przyczem zamawiacz (ka) uderza za każdym razem siekierą w próg. . pastor. bo cię posieczę. N. vene. oprowadza się czyli upisuje dokoła chorego miejsca (rany. które z czeskiego przełożyłem. aby całą różę w tem kole atramentowem zamknąć. Kreśli się też kolejKą kilka krzyżów przy obwodzie koła. masz być jeno różowa. Do płonących kulek mówi zakl. gęsiem piórem. Koło Adwentu kładąc przed wschodem "łońca rękę na cnorym. brata i siostrę. — gdzie woły nie ryczą. sanctus libra (N. Ty różowa różo. owce nie beczą. Temu ciału az do śmierci d a j pokój. n. Zdrowaś i W. gdzie nie ma kosciuła itu. róża nie daje się spa. Po tych zabiegach chory ma zmówić 3 Zdrowaś Marja. z 9 wrócito 8. Uciekaj różo. Bierze żarzącą łopatkę do zgarniania ivęgli i /eje na nią ocet a arą jego okadzając chorego. Różę można też spali. Jeśliś od wiatru. mówi przy końcu: „Odstąp byku. mówi trzykrotnie: „Szedł P. i Duch św. ze środek pomoże jeśli zaś która zostanie na suknie. na początku XIX w. wszyscy 9 wyszli w poie na wojnę. a na n.37 Jeśliś od ludzi. Jak opad na szczerem polu. zebys nie mogła powstać. Wierszyki te. K'tem dopomóż Bóg Ojciec itd. znak to. idź na łąki. dotkniętem chorobą. zazegnywa się rozę. idź do ognia. . maczanem w atramencie domowym (z galasówki). z jednego nie wrócił żaden. Czesk. imię choregoj smalo". Zamawianie roży w Krzyw iczach (p. miejsce twe nie tutaj. Serbowie zamawiają różę stojąc na progu domu i robiąc krzyże siekierą nac1 bolączką w tych słowach: Róża ma dziewięciu synów.': Na miejscu. Jedna róża nie jest żadną różą. pilla. A gdy „wszystkie kulki zapalone podlecą w powietrze. hcz piasek. ja uciekam" Pov la. Przeciwko rozy lud niemiecki takie stosował zamówienie. Bóg Syn. nieczysta różo! Szale ware!" Poczem kazał chcremu natychmiast zmówić trzy „Zdrowaś Marjo". kuku.nacz: Vene. idź do morza.za to się trzykrotnie. druga zwiędła a trzecia skamieniała.em 7 kulek ze lnu. idź do lasu. które tu w przekładzie przytaczam: Różo. Jeśliś z wody. 9 róz nie ma być Jest 8 róż. „Nie siecz . Spaliłem ci ojca i matkę.

Szła Matka Boża przez zieloną łąkę i spotkała P. żołądku czy wąlrobie itd. iak do bydła: Różo. W tem spotyka ich dziki ogień i zimna róża. które tu w przekładzie z niemieckiego podaięRóżę zesłał na ten świat Pan Bóg jako królowę I nad nią namiot gwiaździsty Rozpiął niby płaszcz królewski. jesteś niczem." Zamówienie roży w Westfalji tak opiewa Pan Jezus i Matka Boska szli po kraju. W imię Ojca itd Zamawiania róży (Brand) w hrabstwie Ruppin: Różo. używane zarówno do luezi. Wtem stanął kij w jasnym ogniu. wychodź! Dusza niech wyjcizie na morze I nie sprawia bolu! W imię Ojca. Zeby cicho stanęła I dalej nie szła. albo: Różo.Różo -j. A nie sprawiaj bolu! Przyczem chucha się na miejsce bolące. że nie masz tu nic do czynienia. Różo jesteś ośmiorgiem. Róże zairawia lud niemiecki w Królewru następniiącem wierszowanym zaklęciem. Od dziś na wieki. Rzekła tedy Matka Boża: Kochany P.uchodź! Uciekaj na groby. czy biah i t. d. Padaj w morze. Albo inne zażegnanie. żebyś sprawiła spokój. .. Padaj w piasek. Amen. Różo Różo -j. bn tu nic nie zyskasz i uznasz. nakazuję ci i rozkazuję. A szli pi zez zielony las. Różo. Uwolnij żyjących. która sprawia bole i niepokoje. czy jesteś czerwona. Różo jesteś niczem itp. Jezusie. Jezusa samego.138 v Poczem na chorem miejscu robią znak krzyża i na me chuchają. Syna. Po trzykrotnem odmówieniu tego zaklęcia dmucha się za Każdym i z e u na różę i spluwa. W Prusiech zamawiają różę następującem liczeniem wstecz: Różo. aż do 1. w głowie czy sercu. Jeszcze inne zażegnanie znane jest wśród ludu niemieckiego: . Ducha św. Rozkaż dzikiemu ogniowi i zimnej róży. jesteś dziewięciorgiem. To nakazuję i rozkazuję w imię Trójcy św.

nie trzęsła. 'dę przez zielony mest. Drugą złamała. zażegnać różę. krwi nie przelewała. gdzie kroczysz? idę i kroczę do chrzonego (tu wymienia imię chorego) Zamawiać jego wielkie cierpienia i wielki ból. Jeżel: jest wietrzna. N. pięciu palcami i szóstą dłonią i proszę. Nie moją mocą. Matko Boża?"—„Idę do chrzczonego N. Św. poczem zamawiają chorobę. Ty. Z jego rąk. Marja p y t a : Gdzie -dziesz. aby go nie rwała. Spotykam św. Marię. jeżeli jest z ody. Madziarzy w komitacie Hajduckim zamawiają różę następująccmi słowy: Marji mleko i krew Zada koniec mojej róży! . i t. itd. W imię Ttójcy św. Zamawianie róży w Brunświgu opiewa: Trzy róże miała (Matka Boska) w ręku: Jedną rozdała. gdzie kur . licząc od 9—0. Aby wyszedł z jego głowy. spalają na niem 9 kulek z lnu (po jednej). p Rumuni z Bukowiny kładą na różę czerwone sukno. z jego kość: I poszedł na głębokie morze. Na Litwie zamawiają różę następującem zaklęciem. mózgu nie suszyła. z jego nóg. niech idzie na wodę. Trzecia znikła W J e j ręce. lecz Boską pomocą" itd.139 który ją zapytał: „Dokąd idziesz. <e zapieje. niech idzie do wiatru.

mająca złość na kogo. Wedle mniemania ludu polskiego i ruskiego. a z Paraśki na Iwana. aby ona mu zębów nie policzyła. Wróż albo czarownica (w okolicy Sieradza). które wpadłszy do oka. zapomocą włosa. ten oślepnie" (Krościenko i Podole). sprawiają swiędzenie. wyrywają u nas rzęsy palcem. Wedle podania biblijnego Tobiasz został dotknięty ślepotą — podczas snu — od odpadnięcia jaskółczego na oczy. Chcąc napowrót wzrok osobie tej przywrócić.) choroby oczu. Do jakiego stopnia tkwią przesądy ludu naszego w pierwotnych wyobrażeniach o przyczynach choroby ócz. że upadnięcie pomiotu jaskółczego na oczy powoduje ślepotę. przeciąga przez oko żaby i puszcza ją. Lud w okolicy Krakowa przypisuje przyczynę długotrwałego zapalenia ócz rzęsom. za- . Ktoby zabił żabę. że ma wszy w oczach. Ukrainiec wyrywając sobie rzęsy z powiek mówi: Przejdź z Iwana na Paraśkę. Lud polski (Krościenko) i ruski (Stanisławów) wierzy. nabawia ludzi rozmaitych chorób skórnych. Owo przeniesienie choroby. np. „bierze włos danej osoby. Przesąd ten sięga głębokiej starożytności. a osoba. o tem przekonywają nas następujące wierzenia: Ból oczu wywołuje u Przebieczan p s i e w ł o s y . chora natychmiast ozdrowieje. praktykowany w wielu stronach Polski i Rusi. temu ona odrośnie na języku. jak wiara. gdy zaś kogo oczy stale świędzą. Bolu w oczach dostaje lud białoruski z w a ł a ś n i a (włosów cudzych) i patrzenia na chore oczy. (trichiasis et districhiasis). w Niemczech i in. której był włos. Wychodząc z założenia. wnet zaniewidzi". a gdy jej wyjmie ów włos. że chorobę tę sprawia włos w oczach. na żabę i odpowiedni sposób leczenia. Na Rusi utrzymują. w Rosji przy pomocy noża lub szczypczyków. Na widok żaby nie należy otwierać ust. a dającej się wyrazić przysłowiem „klin klinem wybić". Żaby i ropuchy „nadzwyczajną potęgą czarują ludzi i zwierzęta" (Dukla). mówią. a wysypią mu się na języku pryszcze. Dość wypowiedzieć wobec dziecka polskiego albo ruskiego słowo żaba. stosowanej u wszystkich ludów. należy niewątpliwie do lecznictwa z przedhistorycznej doby. że mocz. Sam widok jaskółki na wiosnę nabawia u nas (na Rusi.Choroby oczu. który wypuszczają żaby. brodawek. Na zasadzie sympatetyki lekarskiej. są żaby przeobrażonemi czarownicami. Gdy „ropucha plunie człowiekowi w oczy. że plunięcie żaby w oko powoduje ślepotę. gdyż w takim razie wszystkie powypadają (Szczawnica). czarownica (wróż) zatrzymuje żabę.

Po- . nastąpi skutek niezawodny". Dlatego w starożytności aż do późnego średniowiecza odgrywała jaskółka w okulistyce ludowej ważną rolę. przebywając tu przez lat siedm". któremi rzekomo się posługiwała. W Broniszowie przeciw kurzej ślepocie okadzają oczy wywarem z wątroby lub dudów bydlęcych. zdanie to wypowiedział nawet Arystoteles. I Ukraińcy zapuszczają do chorego oka krople z nastoju (na wódce) jaskółczego ziela. Nie tylko krew jaskółki. Nie należy się jeno targować przy ich kupnie. (Ks. Ukraińcy z czarnej świni ze stołu wielkanocnego. Lud nasz leczy różne choroby oczu wątrobą lub żółcią. oczy nią pocierając. Słowacy mają w użyciu wątrobę wolą albo świeże mięso. którzy z długiego poszczenia dostają „kurzej ślepoty". Podolacy jedzą wygotowaną wątrobę (pieczonkę) z czarnego prosięcia. Wątroba z miętusa. który zostawiła jaskółka w gnieździe. Chory na oczy w Rosji trzyma je nad parą gorącej wątroby woła lub barana. a środek ten zalicza się do najpierwotniejszych w medycynie ludowej. zmieszanej z miodem. Włościanie w Rybarzowicach radzą w chorobach oczu „wyjąć sadło ze szczupaka. zaleca się też juszką z tej wątroby zmywać oczy. — Zabobon ten tłómaczy się praslaremi wyobrażeniami o jaskółce. złowionego na wiosnę w Bzurze. W owrzodzeniu powiek smarują na Rusi maścią z żółci gęsiej i rybiej. jako amuletu „kamienia. zwanej kaleką (miętus). powieszona w butelce na sznurku i wytopiona przez słońce — daje tłuszcz leczący oczy (z Dobrzynia). Ociekłą tłustością smarują choremu pod powieką przez trzy dni rano i wieczorem. IX 47). Kurzą ślepotę leczą Chorwaci. Włościanie w Królestwie. służyły za lekarstwo w chorobach oczu. Na Wołyniu zapuszczają pod powieki krople żółci rybiej. Jaskółcze ziele (chelidonium) ma okiem swem — jak podaje Sz. posypują cukrem i zawieszają nad szklanką przed słońcem.141 lecają nasi włościanie przeciw cierpieniom oczu. Smarzono ją. proszkowano i w najrozmaitszy sposób przysposabiano. Na „kurze patry" (kurzą ślepotę) stosuje lud w Łagowie (p. Ukraińcy z powiatu Czechryńskiego leczą w następujący sposób bielmo na oczach: „Osadzają na szpieńku miętusowąwątróbkę. Kozienicki) następujące lekarstwo: „Wątrobę z wołu gotować w garnku pod nakryciem i nad parą wychodzącą z garnka nachylić się twarzą. zwłaszcza świeżego szczupaka. Syreński w Zielniku (Kraków 1613)—wzrok rozświecać. wreszcie część „tej wątroby zjeść i oczy połą od sukmany obetrzeć". ale nawet zioła. Wołyniacy spożywają pod stołem wą trobę z prosięcia poświęconego na Wielkanoc. leczą ją spożyciem na Wielkanoc wątroby kury czarnej albo świni. a oczom jej nadprzyrodzoną siłę. Na Białorusi smarują łącznicę oczną tłuszczem z wątróbki ryby. topić je na słońcu i tym tłuszczem smarować oczy". Wogóle środek leczniczy tej kategorji znajduje na Rusi częste stosowanie. Siarkowski w Zbiorze antrop. aby otrzymać środek wzmacniający wzrok. jako zwierzęciu duchowem. jeżeli pokaże się biała plama. którą potem zjada. na Polesiu podkurzają chorego wątrobą z czarnej kury itp. kąpiąc oczy chorego w parze z wody. w której gotowano wątrobę „niepożyczoną ani kupioną". Już Grecy i Rzymianie przypisywali jaskółce najbystrzejszy wzrok. aby para osiadła na oczach. — liczba mistyczna.

pisanym w latach 1543—1557. zalecając. Lekarstwo to zapuszczone do chorego oka miało być tak skuteczne. żółć ryby. linowisko żmiji. Lwów 1917). zapuszczają do oka krople z żółci szczupaka. spływającą w podstawione naczynie i tym płynem namazywał powieki ociemniałym. jedzą pieczoną wątrobę owczą. nad której parą trzymają chore oczy. za nim Marcin z Urzędowa. Jako środek leczniczy podnosi też Pismo Św. gotowanych ze świeżym moczem. Już w starożytności używano przeciwko kurzej ślepocie wątroby i żółci różnych zwierząt. krwi gołębiej. koguta. W Dokszyckiem do dziś chore oczy pędzlują świeżą krwią gołębią. w Zielniku swym. Środkiem tym posługują się w Bawarji. Grzegorz. Pasterze madziarscy. Na ziemiach ruskich przykładają chorym na oczy świeże mięso. a w juszce z niej zamaczawszy palce. Na bolenie oczu zalecano u nas na początku 18 wieku: „Goiębiąt białych parę wziąć i krew ich w oczy leżącemu na wznak wlać". Lesie frankońskim i innych stro- . że „byłoby cudem. albo proszek z usmażonej żaby posypują na żar i dymem tym okadzają chore oczy. smarują oczy maścią ze spalonej sroki. albo kąpią oczy w parze z ugotowanej wątroby.142 dobnego środka używa lud w Lesie frankońskim. który nagle odzyskuje stracony wzrok. a środek ten do dziś znajduje zastosowanie. Wedle Starego Testamentu na ś l e p o t ę d n i o w ą zadawano 7 sztuk śledziony z 7 wołów. albo jeść takąż wątrobę. szczelnie zamkniętym garnku. Na zalecenie anioła Rafaela posmarował syn ociemniałemu Tobiaszowi rybią żółcią oczy. a proszkiem tym zapuszcza oczy choremu. Odłady chorych •czu mięsem spotykamy w Palatynacie. Starocymeryjska medycyna uczyła chorobę ócz leczyć ekstraktem wątroby zająca. Ślepotę leczył na Węgrzech pewien wieśniak w podobny sposób: „Wątrobę razem z pęcherzem żółciowym węgorza wieszał na słońcu i zbierał tłustość. smarują nią oczy. We Włoszech zażywają pieczonej wątroby baraniej. węgorza i jelenia. a ten zobaczył syna. zapadający na chorobę ócz. Św. z żółci gęsiej i rybiej. Nadrabianie rozerwawszy żywą muchę na dwie części. Ludy orjentalne posługują się w tym samym celu baranią wątrobą. dymem tejże wątroby pieczonej kadzić oczy. zmieszanej z miodem. Wspomina również o użyciu w tym celu wątroby kozła. Bednarski Okulistyka ziołopisów polskich XVI w. w okolicach Mitterndorfu i in. W okolicach Czerska przykładają do oczu mięso świeżo zabitego zwierzęcia. albo „gołębia uwarzyć ze wszystkiem i z pierzem w wodzie i nad tą parą wyjąwszy z ognia parzyć oczy". Ślepotę (Hemeralopie) leczą tubylcy na Ceylon spożywaniem uwarzonej wątroby wolej lub wieprzowej. które we dnie nie patrzą") zalecał już Dicseorides wątrobę. biskup frankoński (f 594) ma w ikonografji jako oznakę rybę. hieny i krokodyla. Plinius zaleca w chorobach oczu żółć niedźwiedzia. Na światłowstręt („oczy. Lud w Śzwecji pali na proch głowę czarnego kota w nowym. którzy po kilku dniach wzrok od zyskiwali". aby podczas jedzenia jej patrzył na księżyc. (A. — zdaniem zalecających ten środek — gdyby używający go nie zobaczył gwiazd na niebie w południe". Choremu na oczy dają w Niemczech (Gottscheer) wołową wątrobę. której żółcią ojca uleczył. jedną z nich przykładają na chore oczy. radził ropą z koziej wątroby pomazać ©czy.

Na wzmocnienie wzroku Żydzi robią okłady na oczy z wnętrzności kiełbika. „gdy kury idą spać". gdzie kury siedzą". (J. „gdy śmiecie wynosi z chaty po zachodzie słońca". Z życia górali nadłomnickich. przypisują Przebieczanie kurowi (kogut). poczem sama ustaje. Do rozpowszechnionych na wsi polskiej i ruskiej chorób należy t. ma trzykrotnie klasnąć w dłonie. W innych stronach Polski okładają chore oczy sko- . że chory. Kurzą ślepotę. Lud w Marokko nie jada mózgu kury z obawy. Lud dobrzyński zaleca smarowanie chorych oczu jajkiem ugotowanem z rutą. które posypuje miałkim cukrem. odzyskał zwrok. czyli jak ją w Poznańskiem zwą: kurzypatrz. Chory staje przed wschodem lub po zachodzie słońca na słupie. W okolicy Gdowa przykładają białka jaja z ałunem. na którym się wrota obracają. Choroby tej nabawia się w Puciłkowiczach „gdy podczas ostatniej kwadry kura wieczorem z kurosadu (banty) przeleci komu drogę albo gdy kto zerwie ziele kuroślepem zwane (Parnasia palustris). Schnaider. Kurzą ślepotę leczą w b. aby otrzymać z nich tłusty olej żółty. W okolicy Żarek chory włazi przed wschodem słońca na wrota i zwrócony twarzą na wschód. który po zachodzie słońca nic nie widział. a kurza ślepota mija. wzrok lub widzą bardzo mało — choroba ta trwa zazwyczaj kilka miesięcy. Przeciw tej chorobie radzą w Lepelskiem ugotowawszy głowę czarnej kury (dla kobiety) lub czarnego koguta (dla mężczyzny). Chory na oczy Ukrainiec nałożywszy sobie na szyję chomont ma co wieczór skakać pod kurosadem i klaszcząc w dłonie. aby zaś jajo szczelnie przekrywało całą gałkę oczną. w Lipnikach kurzą wątróbkę ugotowaną przykładać na ciepło do oczu. w Podgajach płuca czarnej kury ugotowane jeść i parą z odwaru naparzać oczy. Królestwie środkami sympatycznemi wychodząc z zasady podobieństwa. z którego piła kura. W chorobie oczu lud sycylijski używa leków sympatycznych: przywiązuje żywą żabę do skroni przy chorym oku i trzyma ją tam dopóki nie zdechnie. kurza ślepota. Środek ten sprawia. Bielmo na oku smarują krwią gołębia. Lud 1912 XVIII. Dotknięci nią tracą po zachodzie słońca. kto napije się z naczynia. czeka na pianie koguta. usłyszawszy trzepotanie. leczy znachorka w konińskim powiecie w ten oto sposób: zażegnawszy sierpem bolące oko. a stroną wklęsłą przykłada do oka.143 nach Niemiec. Kurzej ślepoty nabawia się Rusinka nad Łomnicą. W ogóle zooterapia oczu cieszy się wielkiem rozpowszechnieniem u ludów od klasycznej starożytności aż po najnowsze czasy. a wówczas zabierze z sobą chorobę. z. przekrawa się je na dwie połowy. i pieje trzy razy jak kogut. T. Kuriecza ślipota leczona jest w podobny sposób przez górali ruskich w Jasieniu: chory straci tę chorobę. kuroślepu dostaje się u Żydów w Królestwie. przemawiać do kur: „Tobie czarnuszeczko. gdy „wlezie przy zachodzie słońca na płot i piać będzie jak kogut" albo też każą „włazić 9 razy pod piec. z. dać zjeść i odwarem z nich oczy przemyć. aby nie dostał kurzej ślepoty. i to samo uczynić po każdem zapianiu. każe obłożyć je w około białkiem na twardo ugotowanego jaja. zwane u r a z e m . tobie czarnuszeczko skaczę!" Zapalenie oka. zarówno w Europie jak w innych częściach świata. 181). które wystawiają w butelce na słonce.

a lekarstwo to z a l e ć ją t e ż Hier. Lud w Olkuskiem Zbiór antrop. nie dwa. które kładą na oczy. Szarfenhergera 1568) Celem pozDycia się jęczmienia na powiece liczą dziewięć kup ek po dziewięć („dziewięć dziewęci") ziarn jęczmienia i mówią: „Nijeden. Bielmo na oku usuwają na Podolu białkiem jaja. Dziecku. Cierpiące oczy zakiapiają na Syberii syrupem z kurzego jaja. Już w starej recepcie niemieckiej spotykamy się z białkiem na twardo zgotowanego jaja jako lekarstwem na czerwone oczy. A. może pochodzić od wyglądu narości. Kraków druk M. Sposobem leczenia tej choroby przez lud nasz zapomocą źdźbła zboża (jęczmienia lub owsa) należy do kategorji sympaietyrznej terapji i polega na zasadzie podobieństwa kształtów 'similis simili olac°t). Jęcznr >ń na oku lud w okolicy Sławkowa zaleca w ten sposób leczyć . Unglera 1534 str. Zranione O O smarują Czesi zgotowanem K białkiem albo maścią złożoną z białka i wody różanej. Żydówki nasze. aby ne patrzeć jak się będzie paliło — a jęczmień na oku zginie". aż do dziewięciu. Zapaleniu ócz zapobiega w Rosji białko jaja zmieszane z ałunem.144 rupką z jaj. czerpanej z krynicy i robią w tym nastoju okłady na oczy. podobnej do jęczmienia albo od rodzaju bolu. Ciszewski. „by mieć ładne i zdrowe oczy". Szwabi jysługują się do dzis twardem jajkiem. ralimirz w książce „O ziołach i o mocy ich" (Kraków. aby miało zdiowe oczy zalecają Żydzi n a c w a c co rano świeżo zmesiunemi jajami. Wendowie w D rusiech przykładając m połowę jaja. Spiezyński (O ziołach tutecznych. ugotowanego na twardo i po prze cięc iu napełnionego cukrem. (J. w Dokszycach używa w tym celu białka z jaja kurzego. W nnych stronach Niemiec przykładają na oczy szmatki lniane. Nazwa jęczmienia (jęczmyka). druk Flor. Bielmu na oczach odpędzają t. z.> N. Charap Volksglauben Am llrauell 1894 V 81). u wdowy po Ungle• ze 1542) i Mar. Siennik (Herbarz. Kraków. Akademji umiej: w Krakowie N. . Poczem zbierają wszystkie kupki w garść i wizuciwszy w ogień. posypują ałunem i cukrem. 77) przykładanie ziarn jęczmiennych. maczane w białku. Segel Wierzenia i lecznictwo Żydów Lud 1897 III 54). 1454) radzi pizykładac aibo pi ze mywać wodą z „białków albo żółtek". mającej tę samą lub podobną nazwę u innych ludów europejskich.„Wziąć ziarnko jęczmienia i Drzytknąwszy je do oka. które ma „wyciągać gorączkę". 1887 XI 55). przyłożone w nocy. pocierają je świeżo zniesionem jajkiem. Powtarza to się <aiewięć razy. Wś'ód sposobów „na zegnanie lęczmyka z oka" 'powiek) wymienia juz Sjt. na ból oczu biorą żółtko z jaja i przepołowiwszy je. nie trzy" . Na o c z y rękopis z 17 wieku (Bibl. a i Żydzi w Małopolsce „na ból oczu zykładają gotowane bis ko" (B. (St. Lud białoru: k (w Zarowie) leczy chorobę ócz okładami z białka i ałunu. przypominającego kłucfe źdźbła. Środkiem zapobiegającym w Syrji chorobie ócz jest jajo poraź pierwszy złożone przez młodą kurę. ugotowanego na twardo. poczem obie połówki obwiązane rzucają do wody. mówić trzy razy: Zjedz jęczmień ięczmień!" Nastepme ziarnko to trzeba wrzucić do ognia i uciec. choroby powiek.

zapaleniu mózf (Ze zbioru kliniki neurologiczne" U. spiączk zapaleniu mózgu. Stan po nagrrinnen. uniw 1 w o w Prof. Dr H.Po nagm n. . Ihana) Przymusowe pai. Kr we Lwowie. iu mózgr (Ze ztroru kliriki neurologicznej uniw. lwow. spi czk. śpiączkowe 1 '. zapale. (Ze zbioru U J. K we Lwowie Kliniki neurologicznej Przykurcz mięśni szyji po zapaieniu mózgu (Z klinik" neumlog. J.-zenie po nagmin.

ośm nie ośm itd) aż do jednego. a następnie biegnąc na około domu. 1886 X95). pal ziarno. Przeciw jęczmieniowi na oku radzą w Lubelskiem trzy dziewięci ziarn jęczmienia przerzucać przez głowę trzy razy. Lud Sycylijski leczy jęczmień „dotykając wyrzutu i osoby. rzucają po jednemu na ogień poza siebie. Saloni Lud rzeszowski w Mater. począwszy od dziewięciu w dół. temu każą na Pokuciu „wrzucić trzy ziarna jęczmienia na ogień. wymawiając „Strać się jęczmieniu!" Przeciw jęczmieniowi na oku. aby nie słyszeć pryskania ziarn.145 umykają. potrzeć niemi chore oko i oddać je kurom. uciekając szybko. Kolberg Pokucie 1888 III 163). Albo bierze się 9 ziarn jęczmienia i liczy w opak. Udziela w Zbiorze wiad. a choroba oczu znika. kładąc się spać: Dobranoc. jakeś przyszedł. (St Piotrowicz Znachorka: Materjały ze wsi Bortnik Lud 1907X111 218 i O. pociera się niern oko. trzeba „na końcu cisnąć garść w ogień Panu Bogu na ofiarę". Kto ma jęczmień na oku. 190S X 141 i S. jakeś przyszedł. uciekaj!" Francuzi zamawiają naróść na oku temi słowy. Złaź z oka mojego. biorą w Borzęcinie dziewięć ziarn jęczmienia. używając formy przeczenia (dziewięć nie dziewięć. rzucając za siebie — podczas wypiekania chleba — trzy ziarnka jęczmienia w piec. Jęczmień na oku leczy lud rumuński. antr. antrop. która nań cierpi i mówiąc jednocześnie „Jęczmieniu „Uzdrowienie ludu* 10 . Jęczmień na oku leczą na Białorusi w podobny sposób: każą odliczyć trzy razy po dziewięć ziarn jęczmienia. Rzucanie ziarna w płomień jest zabytkiem ofiary pogańskiej. Tak czynią przez dziewięć razy. poczem rzuca jęczmień na ogień. lak tego dowodzi analogiczny przykład: Gdy konopie międlą. aby nie słyszeć jak trzeszczy. W Niemczech dotyka się chore oko końcem ziarna świeżo zmłóconego jęczmienia przyczem zaklina się słowem „Uciekaj. W ten sam sposób odmawiają tę formułkę co wieczór. stojąc przed płonącym kominkiem. aby nie słyszeć trzasku palącego się ziarna. (A. W Czechach zachodnich leczą jęczmień na oku. aby nie słyszeć trzeszczenia jęczmyka w ogniu (Nad Rabą). w tej chwili wychodzić z chałupy. trzy razy po wtarzają: Dobry dzień. jęczmieniu ! Odejdź. poczem to ziarnko rzuca w ogień mówiąc : Nic-em ci nie zrobił złego. nie moje ciało". Po odliczeniu w ten sposób ziarna. Jęczmień na oku wyciera szlachta w Żołyni przepalonem ziarnkiem jęczmienia do trzeciego razu. (w Lubelskiem).|rzucając w ogień kilka skradzionych ziarn jęczmienia. które co rana przy wstawaniu. przytem mówi się (po rusku): ^Rzucam na ogień. jęczmieniu! Odejdź.

(W. pozostaje i jęczmień w oku. sierpiku! Zegnałeś (z pola) oźminę. Szuchewicz Huculszczyzna Kraków 1908 IV 327). a gdy ono upadnie na dno i zniknie.) Przykładając na oko sierp i przesuwając go po niem trzykrotnie. Kolberg Lud 1882 XV 156) W Sieradzkiem zażegnywają w ten sposób chorobę oka (ale także ból głowy. masz owies!" „Co masz na oku?" „„Jęczmień"" „Łżesz. Skutecznym lekiem ma być też dotknięcie go-. Lud nasz w okolicy Częstochowy pozbywa go się w podobny sposób: Trzyma się za brew i spluwając trzy razy mówi się : „Jęczmień na oku!" „„Szczekasz. dotyka z lekka ostrą jego stroną chorych ócz. Żapalenie oczu. złotym pierścionkiem.146 porzuć ją" N. W okolicy Gniezna zażegnywaczka czy mądra bierze sierp. Ten przez okno mówi: Masz jęczmień na oku! Chory mu odpowiada do rymu: Łżesz proroku! Tak postępuje się do trzeciego razu. różę itp. znika i jęczmień z oka. przeciwnie zaś. jeżeli ziarnko pływa po wodzie. ustępuje za następującem zamówieniem : „Co masz na oku?" „„Jęczmień"" „Łżesz. N. Uważany przez Żydów w Polsce za „zdrowy dla oczu". Wendowie w Prusiech zamawiają go temi słowy: „Masz jęczmieni" „„Łżeszl"" Po przeżegnaniu się rzucają jedno ziarenko jęczmienia do studni. masz pszenicę". masz żyto!" „Co masz na oku?" „„Jęczmień"" „Łżesz. a jęczmień na oku zniknie. u nas określenie jęczmienia ślubną obrączką. podobnie jak jęczmyk na oku pędzają włościanie w Płowcach (Kujawy) trzykroć machając sierpem 0 zachodzie słońca. a sam ucieka z izby. Djalog ten powtarza się trzykrotnie przed wschodem lub po zachodzie słońca. prowadząc nim z góry na dół trzy razy 1 mówi trzy razy następujące zaklęcie: Sierpiku. pędrakul"" Sposób leczenia jęczmienia na oku u Hucułów : Chory stojąc przed ogniskiem mówi: „Mam jęczmień"! Siedzący na dworze pyta g o : „Co robisz?" Chory odpowiada: „Palę jęczmień!" „Kłamiesz!" „Nie!" i tak po trzykroć. T. jakoby zrzynali jęczmień sierpem. będącym za ścianą. wróż mówi tajemniczo: „Szła Matka Boska . z. zwane urazem. (O. Chory w okolicach Lubrańca idzie wzdłuż ściany razem z żarn awiaczem. Wreszcie chory rzuca ziarno w ogień. jarzynę — Spędź z oka uraz.

(Ks. na lasy! W morzu wodę pijcie. Pana Jezusa mocą I Najśw. Siarkowski. „O. zowią ją pieniążkiem. „„O. aby ją zażegnać: Szła Najśw. spotkała w drodze Bolec: „Gdzie ty idziesz Bolcu?" zagadnęła Panienka święta. Napotkała ją Panna Maryja „Gdzie to idziesz św. a gdy na białku ukaże się mała krosteczka. Materjały z Kielc w Zbiorze wiad. Spotkał się z rysim pazurem i łuszczką. aż zaślepnie". Najświętszej Panny i wszystkich Świętych pomocą". którą uważają za cieniutką błonkę. chuchając na łuszczkę po trzykroć. bo ja ci zakazuję mocą Panny świętej i Pana Jezusa : Idź Bolec do morza!"" Wróż powtarza to trzykrotnie i chory wyzdrowieje. Pyta się: „Kiej (kędy) idziecie?" „„Idziewa ludziam oczy zasłaniać"". Panienka z P. Żeby się ta łuszczka rozchodziła. Kamienie drobne zbierajcie! Poczem znachorka odmawia z chorą osobą trzy „Zdrowaś Marja" a „ ł u s k a pewnikiem zginie". „Kaj (dokąd) to idziecie Rozalijo Lilijowo?" „ Po łuszczkę zganiać"". Otolija?" .147 z P. Zażegnanie łuszczki na oku w Kieleckiem: Poszła święta Rozalija na górę Lilijową. Łuszczką albo łuską nazywa lud polski kataraktę. antrop. nie łupała. Czyżewicz. z okolicy Brzeska. Panny dopomocą. (St. Spotkała się z Panem Jezusem. 1879 III. na lasy! Za Pana Jezusa mocą. Spotkała się z pieniążkiem i łuszczką. Jezusem dróżką (drożyną). Trójcy ja cię żegnam.7 ) . Jezusem przez las. 8 6 . Zażegnywanie łuszczki (z Moskarzowa). 54). Trzy formy zamawiania. „Nie chodź ty rysi pazurze i łuszczko ludziom oczy zasła[niać! Idź ty na bory. Warjant z Małogoszczy: Idzie święta Otolija (Otylia) prosa siać. po kościołach rozchodzą. Nie strzykała. Wł. Znachorka. ja idę do Jana w oko. Szed Pan Jezus z Najświętszą Panną dróżką. „Kaj (dokąd) ty idziesz rysi pazurze i łuszczko?!" „„Idę ludziom oczy zasłaniać"". Tym źreniczkom nie zakłócała (widoku)! W imię św. szepce następujące zamówienie. Jak się msze św. Lud 1902 VIII. będę je ognić i męczyć. ty tego nie uczynisz. „Ludziam oczów nie zasłaniajcie! Idźcie na góry.

148 „„Idę ja se (sobie) prosa siać"". Chuchnął Pan Jezus trzy razy w oko: Uźrzysz kobieto daleko. jak woda po morzu. jak Anieli rozchodzą się po Bożych kościołach. rybia. Zażegnywawał kobiecie łuszczkę. Zażegnywanie to powtarza się trzy razy. tylko Bożą pomocą i Najśw. Spotkał się z rysim pazurem i łuszczką. Ino łuszczkę żegnała. druga prała. Kolberg. Żebyś oliwnej góry nie psowała. „Nie chodź-że go tam siać. Panny. Wróżka od Staszowa (w Radomskiem) tak zażegnywa łuszczkę. Pójdziesz kobieto do domu. „Wymachując nad chorym w powietrzu rękoma znak krzyża" recytuje następujące słowa: Święta Kasiula trzy córy miała: Jedna syła. A ta trzecia z oka łuscki zdejmowała. Bo ci Maryja Panna zakazała. P. szklana. poczem trzeba zmówić 9 zdrowaś Marja do przemienienia Pańskiego. Marją bez (przez) łączkę. Ja cię łuszczko zażegnuję. Kości nie połamała. Zażegnanie łuszczki i rysiego pazurka (od Masłowa): Szed Pan Jezus z Najśw. nie swoją mocą. Żeby oka nie popsuła. Kasylda Trzy córeczki miała: Jedna szwaczka. Ani wschodziło. Druga praczka. żebyś się rozchodziła. Warjant od Sławkowa opiewa: Św. Najśw. Rzymowa. Ód kobiety łuszczkę oddali. jaglana i jakaś jeno jest na świecie. 171). Panną dróżką. Trzecia nic nie robiła. Ani się szerzyło. wietrzna. Wezmę sobie różczkę brzozową . Bo tam nie będzie rosło. Nie będziesz czuła w oku bólu. (O. Lud 1888 XXI. jak gwiazdy po niebie". Zażegnanie łuszczki przez zamawiacza (ki) od Łysicy: Szed Pan Jezus z Najśw. Panna trzy razy w czoło: Pódziesz kobieto do domu wesoło! Wszyscy świącia ' święci) powtórzli.

Chrystusa Pana służeczki! Służycie wy P. Zuzanna)". coby ustąpił z jego oka. żeby się rozeszło i odmawia 7 pacierzy". Klasztoru łuszczką nie zamiatają. 1879 III. przez Pana Boga moc. po przeżegnaniu się i zmówieniu „Ojczenaszu": „Jako ta ciemna nocka ustępuje temu białemu dzionkowi. Po źrenicy nie chodziła. zapamiętała. mówiąc: „„Gdzie idziesz św. Chrystusowi we dnie i w nocy I temu chrzczonemu (N. Chcesz pod obłoki. idź pod słońce. antrop Fragment zażegnywania łuszczki z Miechowa brzmi: Nie łuszczka. zamiata. wrzedzenice. żegnam Pana mocą. pomoc. Ten kaz z jego oka. (Zdrowaś Maryja). niewieda kędy się podzięły. A tobą. Zażegnanie łuszczki na oku w Lesicy opiewa: Łuszczka z łuszczętami. Przez Pana Boga moc. (Ks. z jego białka i jego źrenicy odmówiły. a prawą zakreśla krzyże przed twarzą pacjenta. Rzymna. Najśw. Boską mocą. Zamówienie kończy się trzykrotnem A m e n . z jego białka i te wrzody. tak też temu chrzczonemu (tu trzeba wymówić imię osoby) każ. Łuszczkę na oku znachorka z Nałęczowa okadzając ostróżką lub zasypując cukrem. łuszczko. Zuzanno (pyta Matka Boska)?"" „Łuszczkę spędzać. wrzodata. zorzeczki. Wł. Po wypowiedzeniu tego djalogu „lekarka chucha w kąty izby. gdy na oku stanie. Nie samiec. wycięciały. idź pod obłoki. Panny i wszystkich Świętych pomocą. pomoc". Chcesz pod słońce. Wieczorem zaś przemawiają: Zorze. Bo ten rysi pazur i łuszczka słoniowa (słoneczna). Od k a z u. u Pana Jezusa jest przyjęta. tylko samica. z jego źrenicy. Żegnam cię. aby wyszły. szczęśliwa jest godzina. Syna Bożego i Ducha św. wszystkich Świętych pomocą. Najśw. Syna Bożego i Ducha św. gwia[zdeczna. Panny. wszystkich Świętych zapomocą (odpowiada św. spluwa za siebie trzy razy. zamawiają Mazurzy w Prusiech dwa razy ze wschodem i przed zachodem słońca. żegnam Pana Jezusa mocą. Zażegnanie od łuszczki w formie prośby: Proszę cię łuszczko. rzezanie. rano. Najświętsza Panno. dymna. Siarkowski. tak zamawia: „Kładzie lewą rękę na ramieniu chorego. Żegnam cię. tylko łuszczyca.)coby też same posłużyły. swoją mocą. . żebyś oku nie szkodziła. Materjały z Kielc.149 Na tego rysiego pazura i łuszczki siekanie. 54). Zbiór wiad.

214). którą chory do oczu przykłada. Jadą i zobaczyli Go i pytają: „Kędy ty święty Jerzy jedziesz?" „. na dziewiątą górę wywołuję. jak gdyby żęła i za zżęty jęczmień poza siebie odrzucała. O świecie roślinnym. z oka bielmo! Baba czeska zamawia jęczmień tym sposobem. chrzczonemu N. gdy wszystkie liście stąd oberwą". 186. 1889 XIII. W końcu zażegnywa szmatkę i wodę. włościanie w Jurkowszczyźnie (p. I ty. I w formule zamawiania od bolu zębów (na Wołyniu) występuje suchy dąb. bądź mi pomocny Narodzonemu. z głowy do ręki. z jednego na nic. Jechała przeczysta Rodzica na ostatku. z ósmej na siódmą itp. Chu. Bielmo zamawiają w Kaniowskiem jak następuje : Prześwięta Bogarodzica w powietrzu stała. Aby się pozbyć kurzej ślepoty. Por. mówi się: . a idź do głowy. Z białemi chartami.. zakreśla nim różne zygzaki nad głową chorego. Zwiahelski) zalecają: „obejść trzy razy w około głuchy dąb (tj. bądź mi pomocny. mówią: Wodo Jordańska! umywasz łęgi i brzegi. bielmo! Ja cię zaklinam. z dwu na jedno. Schnaider. chrzczonego Sługi Bożego N. A jedź do narodzonego. że przyciskając jęczmień palcem prawej ręki. N. na leki! skacz zdrów! (J. Zażegnywanie bielma (premiwnycia) tak u Hucułów opiewa: Bielmo. za każdym razem spluwając. wreszcie kończy się słowami: Daruj Panie pomoc! Oto jeszcze jedno zamówienie z Ukrainy: Skrapiając chore oko wodą święconą na Jordana. święty ojcze Mikołaju. wyjdź z oka. wielki męczeniku Jerzy. Lud 1900 VI. zmyj-że i narodzonemu N. Zamawianie chorego oka wśród ludu czeskiego odbywa się w ten sposób. 1887 XI. 263). pobożnego. I ty. „Nie jedź-że w białe pole polować. w białem polu polować. z dziewiątej góry na ósmą. Żbiór antrop. że odwróconym serpem trzy razy nad okiem chorego robi ruch. Rokossowska.50 Ból oczu leczy baba w Monowicach w ten oto sposób: Bierze krążak (wielki nóż). Jezus Chrystus na źrebiątku.W białem polu polować"". Z kraju Hucułów. pobożnemu. chucha mu do oka i modląc się mówi: „Chorobo. Jechał święty Jerzy na białym koniu. taki który się późno rozwija) i odmówiwszy zwykły pacierz powiedzieć (po rusku): Żeby mię ta ślepota wtedy napadła. bielmo zamawiać. z nogi — przy tych słowach wbija ów nóż do ziemi — wejdź do ziemi". Odmawia się to potrzykroć. tfu! Chu. z ręki do nogi. Boga miłosiernego na pomoc nam błagała. (Ż. tfu! Niech Bóg da na wieki. bielmo zrywać.

na dzikie puszcze. mówią: Odwróć się brzydki bielmanie' W Państwie Bożem jest ogród... Amen. gdzie żaden człowiek nie kosi. łusko oczna.# 151 Co widzę. Co chwytam. Ducha św. Zamawianie katarakty we Francji opiewa w przekładzie prozą: Trzy dziewice idą w góry szukać zdrowia. zażegnywają we Francji następującem zamówieniem: Miły Bóg i dobry św.. to się rozmnaża. Na drodze spotykają dzieciątko Jezus. żaden kogut nie pieje". które do nich mówi: „Moje dziewice. W imię Ojca. Po wymienieniu nazwiska d o tkniętego bielmem. Idź do Ilinki (imię zamawiaczki). „Św. idziemy w góry szukać leki na ślepotę i bielmo"". Spotkała Dragana (imię chorego) I Dragan zapytał: Dokąd idziesz. Chorobę oczu la m a i I l e . Matka Boża powiedziała mu: Cierp. Bułgarów i Serbów na Baikanie: Szła drogą Matka Boża. światła i bielma. dokąd idziecie?" „„Panie. W ogrodzie jest drzewo. zwaną tu bielmanem (bielmo-mann). A na nim jest złote jabłko. Syna. tam znajdziecie leki na ślepotę i bielmo". Na tem drzewie siedzi Jezus Chrystus I rozbija silną dłonią bielmana. szepce swe zamówienia i kończy słowami: Matka Boża rzekła: Kochana matko duchów! Tego oczka nie zaogniajcie. Żeby się krwią nie zalało. nie krzycz. ona ci ulży. nie mogę — nie widzę" Zażegnanie to po- . Wyciska łzy. Na drodze . Zażegnanie to należy trzy razy powtórzyć. Matko Boża? Oko mię boli. nie bolało. piecze. Abrahama.. wstań i pójdź z nami". W zażegnaniu choroby oczu ludu niemieckiego w Austrji dolnej czytamy również: „Łusko wietrzna i kamienna. Dzieciątko Jezus odrzecze im: „Wracajcie do domu. „„Mój Panie. Ona ci nadmucha oczy. Żeby nie swędziło. Abrahamie. Jan odbywają podróż. nie ciekło itd. Zamówienie choroby oczu u Macedończyków. dmucha choremu po trzykroć w oczy. nie klnij. W imię Ojca itd. swędzi. siedzącego na ławce. Wendowie (Słowianie) w Prusiech zamawiają w ten sposób łuskę. wyjdź z oka do drzewa.swej spotykają szczęśliwego św. Tu przerywa zażegnaczka. to się gubi.

do której wrzóciła trochę szafranu. a oko będzie czyste (Czarny Dunajec). Oko. radzą na Rusi. Zażegnywanie choroby ócz. do którego coś wpadło. Jeżeli wpadnie coś do oka. zwanej przez lud nasz bielmem albo łuską. Już starożytni Chaldejczycy. przy ostatnich słowach zamawiacz opisuje dokoła oczu krąg i chucha na nie. zwłaszcza katarakty. W innych stronach Niemiec smarują jęczmień (Gerstenkorn) co rana potrzykroć śliną naczczo wydaną. cóż to masz za plugastwo brzydkie"! i jęczmień niebawem zginie. pocierają trzy razy rąbkiem koszuli. Gdy na oku robi się jęczmień. na Ukrainie znachor zlizuje oko. Śliną. w Styr]i plując potrzykroć w kąt. Wlislocki Zauber u. zwłaszcza naczczo użytą. Zawadę z o k a zapruszonego wylizują u nas powszechnie językiem. mówiąc: Tfy. należy do kategorji najstarszych środków leczniczych. Nasze włościanki wylizują choremu dziecku oczy lub ocierają śliną. Tfy!. Jęczmyk leczą w okolicy Bochni następującym środkiem mistycznym: Na widok dotkniętego tą dolegliwością należy splunąć trzykrotnie na ziemię. Ciała obce z oka usuwają chłopi gub. aby „pierworodny syn (perwak) napluł w chore oko". szeptała następujące słowa: Bolu z ócz Idź do wody! Idź z wody Do szafranu! Idź z szafranu Do ziemiI Idź z ziemi Do Pęnvas! (Duchów podziemnych) Tam jest twój dom. Cyganka obozująca w narriocie Transsylwanji tak zamawiała chorobę oczu: Podczas zmywania chorych ócz wodą źródlaną. nie mniej dawni mieszkańcy Asyrji i Babilonji. a na niego swarzyć: „A idź-że ty brzydaku. gdy mu wpadnie do ócz. Obce ciało usuwa się w Czechach z oka spluwając trzykrotnie przez przeciwne ramię. radzą w Andrychowie niespodzianie naplut w oko. Tam twoja uczta! 'H. leczył choroby ócz przeważnie zamawianiem. polecają Szwabi na chore oczy. witebskiej wylizując je językiem. albo radzą — podniósłszy lewą ręką powiekę — splunąć trzy razy. Jęczmień na powiece traci Chorwat. Besprechuugsformeln der Zigeuner Ethiologische aus Ungarn Budapest 1887 ! 62). całuje oko i spluwa je w końcu. czyniąc nad nim znak krzyża pierścieniem ślubnym albo brzegiem odwróconej . Słowak wylizuje językiem obce ciało. a pył wypadnie z oka. Aby spędzić jęczmień z oka. albo trzymać za rzęsy i plunąć. lud zwany wendyjskim w Prusiech każe językiem wylizać. gdy mu ktoś trzy razy w oczy napluje. I lud francuski zwilża jęczmień (orgelet albo chalazion) śliną. W Rosji przyciska się jęczmień pierścieniem ślubnym. Tfy. a oba te środki należą do najstarszych i najpierwotniejszych sposobów leczenia.52 wtarza się trzykrotnie. Zapruszenie oczu każą Samostrzelanie wylizać językiem pod powiekę.

jakgdyby groził demonowi i pluł na niego. niech posmaruje nią oko. uchodzi u Niemców za skuteczny środek na oczy. myją niem powieki niemowląt. — Chorobę ócz. Wyłupione oczy uzdrawia" trzykrotne potarcie oczów rosą z pod szubienicy. Walnem środkiem leczniczym w chorobie ócz bywa rosa i woda. 1886 X. W tym celu użyte mleko na Ukrainie ma pochodzić od mołodycy. Wkłady na chore oczy z mleka kobiecego poleca i lud w okolicy Dokszyc. (H. używają i Arabowie w chorobie oczu. Wlislocki. do ktorego dodają kilka kropel jej krwi. którą uważają za skutek spadku z głowy.153 koszuli. albo „ktoś inny zaciskał pięść i spluwał trzy razy". która miała tylko jedne dziecię i to chłopca. karmiącej chłopca. Jęczmień na oku usuwają Żydzi w Polsce okrążając potrzykroć oko ślubną obrączką. a łuszczka zginie". mlekiem matki. Am Urąuell 1892 III. 95). Bole oczu usuwają Huculi również miekiem kobiecem. Przeciw zapaleniu ocz i jęczmieniowi Chorwaci zapuszczają kilka kropel mleka z piersi karmiącej kobiety. lud wsi Stradomia zapalenie oczu leczy przykładając rosiczkę. Mleka matki. Australczycy z Wiktorji zapuszczają do oczu oślinione włosy z głowy. używanych nad Rabą. Udziela Materjały z Ropczyc. przemywając je mlekiem kobiet. „Gdy się komu robi łuszczka na oku. . niech roznieci ogień z brzozowych kijów (prętów). Podhalanie (w Czarnym Dunajcu) chore oczy pocierają przed wschodem słońca rosą poranną. W Indjach wschodnich (Brytyjskich) pozbywa się obcego przedmiotu z oka. Górale około Pilzna leczą kurzą ślepotę przecierając oczy na wiosnę rosą. Sembrzycki Ostpreussische Zaubermittel Am Urąuell 1892 III. Choroby oczu leczą Cyganie przybywający w namiotach na Węgrzech. Litwinka w Prusiech wschodnich chore niemowlęcia oczy obmywa mlekiem z piersi (J. przeciw bolom oczu. nad tym ogniem potrzyma zimny obuch od siekiery. poczem przykrywają je okadzoną bawełną. leczy lud w okolicy Krakowa przemywając oczy rosą zebraną przed wschodem słońca lub wodą z miejsc słynących cudami. jeden to ze skutecznych środków. Na wzrok ciemny opowiada Syreńskt (w IB. zbieraną z liści jęczmienia. 15). (J. jak np. Słowacy zapalenie ócz leczą zakrapianiem oka „matczynem mlekiem". podane naczczo. 10). Mleko karmiącej matki króra wieczorem pościła. Lud 1905 Xl. 378). (S. Zbiór antrop. zanim się w kłos rozwinie. Skutecznym środkiem sympatetyki ludowej w chorobach oc?u jest przemywanie oczu mlekiem od piersi. ze studni w Gidlach i tp. Turcy w okolicy Konstantynopola leczą zapalenie ócz. Alatki w Krakowskiem i na Ukrainie dzieciom przy piersi zapuszczają do oczu swe mleko. przez silne zakropienie go mlekiem karmiącej kobiety. z rzeki przy Kalwarji Zebrzydowskiej. Świętek. Hindusi leczą śliną zapalenie ócz. czem uniemożliwiano pierwotnie dostęp demona choroby. Liczby 3 i 9. a skoro nad nim osiędzie rosa. z sadzawki św Stanisława na Skałce. Tubylcy w południowo-zachodniej Afryce posługują się w tym celu sproszkowaną łupiną j a j a i mlekiem matki. wieku) „sok ruty dzikiej wstrzykiwany z pokarmem kobiety karmiącej chłopu jest lekarstwem" Wieśniacy nadrabscy chore oczy zapuszczają pokarmem zdrowej kobiety.

W Polsce. nie bacząc na rany. Pomiot gęsi na chore oczy zalecany był przez cesarza Maksymiljana I. W ziemi Dobrzyńskiej gdy się oko czem zapruszy. na których osadzone są oczy u raka. (Czasopis czeskeho Musea 1855 str. a potem nią oczy obmywać. że wskutek tego mamy wśród ludu naszego tak wielu „ślepych z urodzenia". których woda posiada cudowna moc leczenia chorych ócz. Bole oczu pozbywa się w Niewachlowie chory w ten sposób: Wyciąga sam ze studni wiadro wody. zmywają na Węgrzech oczy. (H Volksmann SchleswigHolsteinische Haus u.154 Wołyniacy przemywają chore oczy wodą kryniczną. stojącą na oknie w nocy podczas pełni księżyca. a trzymając nad wodą sito. czerpaną w Wielki piątek. chorzy na oczy w Algierze myją je moczem. mającym zapobiegać uderzeniu . —Lud w Krakowskiem utrzymuje. to jest dwu soczewkowatych ciałek wapiennych. dla swego podobieństwa do oka ludzkiego. Bóle oczu leczą w Szlezwiku i Danji przez lizanie i ślinienie. 277). zwanej Mebo. Jura. z. Nic dziwnego. dlatego o tej porze kąpią się lub myją mienią też wszelką wodę niezawodnem lekarstwem. na której kury siadają. W medycynie średniowiecznej — u nas i zagranicą — używano t. Białorusini przemywają chore oczy wodą. Aby się pozbyć choroby oczu. aby się uchronić od choroby ócz. znajdujących się w żołądku raka. idzie Japończyk do studni swej zagrody i rzuca dla demona Sni-jin trzy fasole azuki. odmawia szepcąc modlitwę. że noszenie kolczyków. Wodą. aby było zdrowe. Zaubermittel Am Urquell 1893 IV. Ukraińcy nacierają chore oczy rosą zebraną w dzień św. w Niemczech). używane są dość powszechnie w okulistyce ludowej (np. w rzece kąpią bydło. Wołyniak przemywa chore oczy moczem własnym kilka razy o wschodzie słońca. w której zagotowują garść trybulki. W okolicy Dokszyc (na Rusi) kładą do worka łącznicowego białe kamyczki. przed wschodem słońca. którą pociera się oczy. Oczy rakowe. albo wpuszcza w oko rakowe ziarenko. Starożytna medycyna ludowa w Niemczech stosowała w chorobach oczu mocz. Chorobę ócz leczy lud czeski zmywając oczy rosą z okien. Każdy niemal kraj obfituje w źródła. Na k u r z ą ślepotę radzą: 1) Przemywać oczy rosą zebraną przed wschodem słońca 2) Przed wschodem słońca postawić naczynie z wodą pod tą grzędą. który chłopiec wydał. oczu rączych. owe drobne kamyki wywołują łzawienie a tem samem usuwają cbce ciało. w cicho stojącej wodzie. W tym celu wcześnie przykłuwają dziewczętom uszy. lub rosą zebraną z ziela. w Szwabji posługują się „moczem dziewiczym". „ma wielki wpływ na oczy". zwłaszcza złotych. Po wyzdrowieniu ofiaruje znów trzy fasole. w rzece przeciw prądowi. Cnory na oczy w Bawarji zmywa je sobie wodą w Wielki piątek. Niemowlę chore na oczy zakrapiają moczem ludzkiem. skuteczną też jest woda czerpana w milczeniu na Zielone świątki. chwyta się palcami prawej ręki za rzęsy górnej powieki i spluwa. Zbawiennym środkiem na chorobę ócz u ludów romańskich i germańskich jest woda wielkanocna. 55). i na Rusi zalecają przeciw bolom oczu okłady z ciepłego jesze łajna krowiego. Środkiem. zwanego carowe oczy (rosiczka). Plemiona Snaheli w Afryce leczą bliskich oślepienia chorych rosą. wpatruje się w nią przez godzinę i obmywa nią oczy.

co ma odciągać chorobę". będzie dobra nowina. jeżeli w lewem — źle". (Siemianice p. Od przewlekłego zapalenia ócz dzieci bawarskich i szwabskich strzeże wczesne noszenie kolczyków. jako środek odciągający. pytają włościanie nadmemeńscy: „W którym?" Gdy kto odgadnie. natychmiast w uchu dzwonić przestanie".155 skrofułów na oczy. temu spełnią się zamiary i odwrotnie. (Czarny Dunajec). albo przynajmniej guziki. mówią o nas dobrze. W innych stronach powiadają: komu lewe ucho goreje. „że się sprawdzi to. przywodzi Szymonowicz w sielance Czary. Dzwonienie w prawem uchu. a mianowicie „jeżeli dzwoni w prawem uchu. Aby się dowiedzieć. co się w tej chwili zamyśliło". że ludzie chwalą. które mają „materję (chrobową) przyciągać". jeśli w lewem — zła. podobnie jak w innych krajach. Żydzi w Polsce utrzymują. Dzwonienie w uchu tłómaczą sobie. bywa na Rusi południowej. i najczęściej u szlachty. to dzwoń. mówią: Święty Duchu! Święty Duchu! Dzwonisz mi w prawem (lewem) uchu. która o nas mówi. że „ktoś o nas mówi". a . „jaka". W innych stronach Polski dzwonienie w prawem uchu zapowiada szczęście. Komu dzwoni w uszach. o tym źle mówią. Jeżeli w prawem uchu d ź w i ę c z y . o tym dobrze. U progu chorób usznych mieszczą się przesądy i wróżby odnoszące się do szumu i dzwonienia w uszach. Słowacy uważają za niezawodny środek przekłucie usz. kto nas wspomina. Jako środek zapobiegawczy i zarazem leczniczy poczytuje lud białoruski „noszenie kolczyków srebrnych lub mosiężnych. Dzwonienie w uszach wróży jakąś wiadomość. Na chorobę oczu radzą w Sycylji „przykłucie uszu i noszenie kolczyków". jest oznaką. jako znak spełnienia czynu. przekłucie uszu młodych dziewcząt dla noszenia kolczyków. w lewem nieszczęście. kto odgadnie. Zapadający na katar oczny włościanie w Austrji górnej noszą złote kulczyki. Jeśli dobrze. Chcąc się dowiedzieć. to przestań. ma to być oznaką.. należy pomyśleć o znajomych. to znak że „będzie jakaś nowina". organu niedostępnego obserwacji i djagnozie laików. A jak źle. w którem uchu. w lewem zaś.jeżeli się natrafi na tę osobę. (Radłów-Bochnia). (Powszechne na Rusi). W Trzemesznie dzwonienie w uchu uważają za znak obmowy. Gdy dzwoni w uchu. Kępiński). zgadują więc w którem uchu. że ganią (z Ukrainy). Gdy zadzwoni w uchu. powinien nosić koralowe kolczyki w uszach Choroby uszu. o tym mówią: Przypominając . rzadko i słabo leczone są przez lud nasz. Choroby uszu. że kto chce mieć zdrowe oczy. Jako ochrona przed chorobą ócz służy u wielu ludów przekłucie usz i włożenie jakiegoś kolczyka z kruszczu. zwane Ohrschrauben. Dzwonienie w uchu. odgadnienie jest oznaką spełnienia się zamiarów i odwrotnie. a komu prawe.

jeżeli po lewej. że dzwonienie w prawem uchu wróży nowinę. lewej płacz. Podobne zabobony znane są w innych krajach Europy. aby prawą nogę najpierw wysunąć z łóżka. bo pijący z niego prędkoby się upił. Dzwonienie w uszach oznacza u Turków „iż ktoś o nas rozprawia". a jak niektórzy podają i Zygmunt Stary. ten będzie płakał. chcąc się dowiedzie^ kto.156 sobie znajomych. W Bawarji dzwonienie w prawem uchu oznacza dobrą opinję. zapowiada kłótnię (w Dytmarskiem) albo zły dzień (we Francji). że ktoś o nas mówi. Świerzbienie prawej brwi oznacza radość. mówią źle. Rusi. bo marudzi". Żydzi w b. Gdy komu język spryszczy po prawej stronie. w przeciwnym razie nie wiodłoby się przez . Francuzów i Niemców. by ich co przykrego nie spotkało. (Czarny Dunajec). Spiąć nie należy leżeć na l e w y m b o k u . kogo zaś swędzi lewe. cieliczkę (Łopuchowa). W tym drugim wypadku. podaje Szymon Granau w swej kronice pruskiej podobny zwyczaj: „Jeżeli komuś dzwoni w prawem uchu. gdy natrafisz na tego. Podobne przesądy znane są na Mazowszu. przestaje dzwonienie w uchu. Lewa i prawa strona mają wielkie znaczenie w wyobrażeniach ludu. Przesąd ten rozpowszechniony jest w Polsce. „Wstając z łóżka należy najpierw stąpnąć prawą nogą. (Czasopis czeskeho Musea 1855 str. Inni utrzymują. Już Grek starożytny dzwonienie w uchu prawem miał za znak. Już na początku XVI w. w lewem — dobrze. a przy którem dzwonienie ustanie. osoba obmawiająca popadnie w chorobę. Kojarzenie pojęć o złem i dobrem z wyobrażeniem o prawej 1 lewej stronie. to dowód. Oto parę przykładów z innej dziedziny: Kogo prawe oko swędzi. Włościanie nadniemeńscy lewą nogą nie przestępują progu. tego obmawiają. 180). Wstawanie rano lewą nogą z łóżka. Królestwie uważają za dobry znak obudzić się rano na prawym boku. na Litwie itp. a aniół-stróż go odstępuje (Żołynia). w lewem. występuje w wierzeniu ludu polskiego — zarówno jak u Anglików. że ktoś dobrze o nim mówi. ani wstają z łóżka. o tym dobrze mówią. a przysłowie to opiera się na przesądzie. Świerzbienie prawej ręki oznacza witanie się z kimś. „Lewą nogą wstał. gdy się dotknie prawego ucha poślinioną ręką. w Niemczech i in. że źle o nim mówią. Aby nie mówiono źle. w Niemczech. uważali. który o tobie mówi. to go obmawia. należy uderzyć ręką w prawe ucho. wtedy mówi: dobrze o mnie wspominają. bo wtedy człowiek ma serce przy1 ężone i djabeł ma moc nad nim. powiadają o człowieku w złym humorze. ten o nas mówi. Lewa strona w przesądach ludu wskazuje na dziedzinę złego. Do kieliszka nie należy nalewać lewą ręką. Gdy krowa do ocielenia leży na prawym boku. gdy zaś na lewym. na Rusi i Litwie. Żydzi w Królestwie powiadają: komu dzwoni w prawem uchu. a oszczerca ukąsi się w język. w lewem — obmowę. jeżeli dzwoni w prawem uchu. należy po kolei wymieniać imiona znajomych. wtedy źle mu życzą albo go okłamują". będzie miała byczka. Dzwonienie w uszu—w wyobrażeniu ludu w Szlezwiku i Holsztynie—oznacza. (Z Gdowa). komu w lewem. obudzenie się na lewym boku zapowiada dzień zasępiony. iż się dobrze 0 nim mówi. ten się będzie śmiał. lewej liczenie (wydawanie) pieniędzy. że wstawanie lewą nogą z łóżka wróży niepowodzenie w tym dniu. dlatego Władysław Jagiełło. jeżeli dzwoni w lewem uchu.

uważając za „najskuteczniejszy na głuchotę środek zajęczą urynę wpuszczaną kroplami do uszu". póki mocz jeszcze gorący (w Krakowskiem). kładą do chorego ucha. wogóle wierzeniach. aby mocz puścił. Na o g ł u s z e n i e radzi Rękopis bibl. wetknąć do ucha i zapalić. Chorwaci posługują się w tym celu odchodami owiec lub kóz. Rosjanie zapuszczają w chore uszy olej lniany z przysmażaną cebulą. Na Ukrainie robią też trąbkę z nowego płótna. w tym moczu bawełnę maczać i w ucho kłaść. W przytępieniu słuchu zapuszczają do ucha na Ukrainie i Litwie sok wyciśnięty z cebuli. Słowacy zakrapiają ucho ciepłem mlekiem od krowy. Starocymryjska medycyna zalecała przeciw głuchocie mocz baranią i żółć węgorza. Marokko. (Częstochowa 17S9). . Wracamy do pierwszego wątku tj. rozmieszane w wódce. Chorwaci sokiem baraniej wątroby z mlekiem kobiecem. wyjmuje się ją z ucha. zabiegi te mają wyciągnąć z ucha „trociny". Akad. która się w Sądny dzień w bożnicy paliła. W Kulewszczyźnie wkrapiają choremu do ucha po kilka kropel ogrzanego moczu z owcy albo kładą do ucha skrom zajęczy na wacie. umiejęt. z. i in. do uszu. wkłada się w nie trąbkę z płótna nasmarowanego woskiem i tę zapala sję z zewnątrz. Co się stanie „na prawo". wróżbach. zwinięty w trąbkę. zapala się tę trąbkę z drugiego końca i gdy zaczyna parzyć. aby nie wywietrzało". moczą w pęcherzu bawełnę i wkładają ją szybko do uszu. nie tylko Słowian. Ból u s z ó w leczą na Rusi (w Czortowcu) w podobny sposób: Po obmyciu uszu olejkiem z kminku. Na ból w uszach zalecają Żydzi: kawałeczek zgrzebnego płótna. żółć zajęczą lub kozłową. obecnie nawet na Sumatrze. zapalając drugi koniec. w Indjach wschodnich.157 dzień cały". 1454 z 17 wieku: „Jeża żywego na słońcu. włożywszy na misę. kładą jeden jej koniec w ucho. Na głuchotę pomocny jest w Lubelskiem następujący środek: wsadza się w ucho kawałek w trąbkę zwiniętego płótna lnianego. Środków tych używają w Czechach. przykryć rzeszotem tak długo. Chorobę uszu. z której sok wpuszczony w ucho kroplami leczył głuchotę. — W naszych O g r ó d a ch z d r o w i a i Z i e l n i k a c h z 16 wieku zalecano z roślin: cebulę. Bawarji. ale także germańskich i romańskich ludów. a drugi zapalają. Środek do dziś stosowany na Węgrzech. czyli t. Uszne cierpienia leczą nasi włościanie wpuszczając do uszu oliwę lub ciepłe mleko (Lud nadrabski). co „na lewo" to dziełem złego. Rumuni na Węgrzech powlekają szmatkę lnianą roztopionym woskiem i koniec jej. tępy słuch. leczą nasi włościanie w sposób prymitywny: Rozciąwszy zabitego zająca. zmaczanego w roztopionym wosku. a ten mocz wlać w banieczkę i chować go zaszpuntowawszy. Austrji górnej. by w uchu płonęła. powleczonego woskiem świecy. w Krakowie Nr. auc.Celsus). Środek ten zalecał też autor Compendii med. Dalmacji. Prawa i lewa strona stanowi ważny moment w przepowiedniach. to jest oznaką dobrych duchów. a głuchy usłyszy. a były też stosowane w starożytności (Dioskurides . a ból ustanie.

że „włożona w wypróchniały ząb wywabia z niego robaka. Przestęp „wypędzał robaki rodzące się w sercu". Przypisywanie robakom rozmaitych chorób. Przyczynę bolu zębów przypisują i Żydzi robakowi. Z rzymskich pisarzy Scribonius Largus (43 po Chr.robaku mieszkającym wewnątrz zęba". jugosłowiański i niemiecki: robaczki. Dlatego zakazują zabobonni u ludów romańskich jeść. Trzeba się wystrzegać. zalecał na ból zębów koręjesiona. że „kiedy go w nozdrza włożysz. że sprawcami choroby zębów są robaki. Kto je albo pije w tym czasie. utrzymując. Dlatego radził też pokrzywę. gdy umarłemu dzwonią na pogrzeb. (Rps. Szyjąc śmiertelnicę dla umrzyka. który ból zębów powoduje". który psuje ząb. zalecano u nas następujący sposób okurzania chorych: „Wziąć siemienia konopnego i na wągle gorejące na fajerce wsypać i nad tem okrywszy głowę kurzyć się. nie wolno nitki urywać zębami. czarny robaczek. pojęcie to znane już Wedom.158 Choroby zębów. „Albo też cegłę rozpaloną włożyć do siemienia — w naczyniu jakiem albo garnku będącego . Biblioteki Ossolińskich Lud 1889 V. używanego przez naszych lekarzy p. Jako przyczynę bolu zębów podaje lud ruski. gdy niosą umarłego. (J. Compendium medicum (wyd. robakowi. ażeby ów dym robaka zamorzył".i piwem pokrapiając nad tem. dostaje bolu i próchnienia zębów (Chełm). 1907 IX 144). wszystkie powypadają (Szczawnica). Przesąd naszego włościaństwa. wierci w nim dziurę i sprawia sałanie (suchy ból) w zębie". Ból zębów przypisują nad Rabą . Za sprawę różnych chorób uważano u nas w wiekach średnich robactwo. ze średniowiecznych Salernitanin Platearius. „Ból zębów — jak twierdzą górale z Podhala — jest skutkiem tego. ale także różnych chorób. Ludy pierwotne uważają niektóre zwierzęta za sprawców chorób. sięgać ma doby wspólności Indoeuropejczyków. Jeszcze autor podręcznika. Bolenie zębów przypisywano pod koniec 16 w. 81). rozpowszechniony u plemion barbarzyńskich na drugiej półkuli. Wedle naszych Ogrodów zdrowia z 16 stuleciu. Dawni Egipcjanie czynili je sprawcami nie tylko bólu zębów. także okrywszy się. Spiczyńskiego 1542) zalecają przeciw bólom zębów roślinę. który ząb toczy. aby go „dymem umorzyć". umorzysz". (Compendium medcium 1703j. gdzie mowa jest o . 1719). przeżytkiem tej wiary jest zabobon.) prawi o robakach toczących zęby. w Niemczech i in. czeski. sięga głębokiej starożytności. W Ogrodzie zdrowia (wyd. twierdząc. bo gdy ona porachuje zęby. ant. Korzeń pokrzywy „morzył robaki w zębie i usuwał ból". aby nie otwierać ust. który bywa w zębie. c z y r w i a (czerw). gdy się je podczas pogrzebu lub tylko dzwonienia pozgonnego. H. które toczą korzeń lub koronę zęba. usuwa ból". rozziewiwszy gębę. Choroby tej nabawia się na Rusi. że robaki są sprawcami choroby zębów. dziegiel miał wywodzić zapachem swym „robactwo w mózgu zalęgłe". zwaną nogietkiem (calendula officinalis). Kantor Czarny Dunajec Mat. t. szeroko rozpowszechniony we wszystkich częściach świata. zwłaszcza bolu zębów. której „korzeń morząc robaki w zębie. gdy się zobaczy ropuchę. że do zęba dostaje się mały. bo będą od tego pruchnieć. kurzyć".

Poczem pochyliwszy się nad parującą wodą. zwaną bieluniem. czarne robaczki. tym sposobem z chorego zęba lub oka wychodzą lobaki. 263). malutkie robaczki wypadają z zębów". jak pływają po wodzie. dym z tej rośliny. należy do ulubionych środków ludu w Europie środkowej. Okurzenie bolących zębów lulkiem było już w wiekach średnich stosowane. W okolicy Zbaraża podczas spluwania śliny do miski z zimną wodą „na powierzchni wody mają się ukazywać drobne. Można nawet owe robaczki widzieć. widać jak „czarniawe. skacze jakby wrzał w ogniu". na Rusi i Litwie podkurzania i wdechar. Z chorego zęba wychodzi ze śliną robak lub kilka robaków.ie ciepłej pary. mają z zęba wypadać robaki zwane czerwiakami. a mają czarne łebki. klóre są przyczyną choroby". mający silny odór. toczących ząb. Są one białe i jak niteczka cieniuchne. sypiąc nasienie lulka (szalej=Hijosciamus niger) na żarzące węgle i dymem tym nakadza miskę. wyciąga robaki z zęba. W wielu okolicach Rusi używają w tym celu nasienia lulkowego. poświęcanym na Matkę Boską zielną (w Wieliczce). t e d y się nad parą ową nachylisz. W tym celu zalecają.. celem pozbycia się ich. Kolberg Pokucie 1888 III. że kurczenie się pod wpływem gorąca te] rośliny dało powód do przypuszczenia. Nasienia lulkowego używają i w Niemczech przeciw bolom zębów. kadzą bolące zęby. nasypać na rozżarzone węgle nasienia lulkowego i dym stąd unoszący się chłonąć w izbie. W okolicy Czeszewa (w Poznańskiem) na ból zębów zalecają okadzanie zie- . Jako lekarstwo przeciw bolom zębów na Podhalu zalecają otworzone usta nad miską. Szwabi i in. I w okolicy Biecza lud przypisuje chorobę zębów robakom. sprawcy choroby. Włościanin z okolic Radomia leczy się na zęby. że „korzeń bieluna (szaleja) octem polany. Chory klęka przed ogniem. tedy robacy wypadną — rzecz jawna jest" (Szymon z Łowicza 1535). Gdy Rusini (Olejowa) okadzają chory z ą b parą z lulka.. Parząc na ból zębów roślinę. „Kiedy komu robacy w zębiech. a razem z nią wypluwa się rzekome robaczki z zębów. wdychają też parę unoszącą się nad miską. przypisywanych Albertowi Wielkiemu. Gustawicz w Zbi> rze wiad. okrywszy się chustką. warz je w nowym garczku i kamienie w nie włóż rozpalone. poczem wlewa do niej gorącej wody i staje nad parą okryty chustą. Słowacy. aby dym nie uszedł. aby dym umiejscowić. czytamy. 1698). Lulkiem. Serbowie (w Bośni i Hercegowinie) leczą ból zębów i oczu okurzeniem ich dymem szaleju (lulek). tedy weźmij siemienia konopnego. Częste zastosowanie w leczeniu chorych zębów mają w Polsce. „Dym z lulka — jak powiadają na Ukrainie wyciąga robaki z zęba. wyłażą z niego robaki. że po przyłożeniu jej do bolącego zęba. (lulek) wrzącą wodą i trzymając usta nad tą parą. narzucają nań koce i odzież. z szeroko otwartemi ustami. Być może. wdychają dym. W Sekretach Białogłowskich (wyd. spluwa się ślinę z ust. który u ludu doznaje czci niemal boskiej. znanym pod imieniem ziela Jowisza. do której wrzucono rozpalone żużle. 165).159 zagnieżdżeniu się robaczków. Lulkiem posługują się w tym celu: Czesi. do którego wrzucono kilka ziarn tej rośliny. antrop. 1882 VI. Okurzanie zwłaszcza szalejem czyli lulkiem. przez co zęby przestają boleć*. (B. (O. albo podpaliwszy chory z ą b oświęconem zielem.

chemicznych i mechaniczych. Lud ruski w Jurkowszczyźnie. jsk chrzan. bylicą itp. a puchlina ustąpi". — Ze środków lecznictwa ludowego przeciw bolom zębów można wydzielić grupę leków bezpośrednio działających. Wychodząc z założenia. W Bawarji oblewają żarzące węgle wódką. Na Ukrainie kaszę jęczmienną nalewają na rozpalony kamień i nad parą unoszącą się nań ogrzewają zbolałą twarz. sok tytuniowy". Mazury mieszkający w Puszczy Sandomierskiej „wypalają zepsute zęby rozpalonym drutem" (Z. w Prusiech posługują się w tym celu mlekiem. zatopić. i Słowacy na Węgrzech zatykają dziurę zęba moczką z fajeczki. 1890 XIV. a wchłaniając unoszącą się z niego parę powiadają. palących.160 lem. które mają owego robaka zalać. Pozbywa się ich trzymając usta nad parą. nogietkiem. . z kamforą. Bole dziurawego zęba powoduje — zdaniem włościan czeskich — robak. którą z solą mieszają. suszy je i okadza niemi zęby i dziąsła a ból ustaje. a dopóki on żyje. Szwedzi rzucają na żarzące węgle sól kuchenną i ustami wdychają wznoszącą się parę. Czesi okurzają ząb czarciem łajnem (Assa foetida) bzem. ale także na Rusi i Litwie. wyżarty Ponieważ robaki te nie znoszą dymu. cebulę. na Wołyniu. „okadzają też dymem z przypalonego zęba końskiego chory ząb n człowieka" w myśl zasady: „ząb na ząb". Na puchlinę w okolicach Sieradza pomaga następujący środek: „Ugotować razem 9 czubków z choiny. zagryźć. i tem się naparzać. Gdy Frankończyka boli ząb prawej szczęki. 198). że „robaczki wychodzą z zęba i robi się lżej*1. wdychających parę nalewki rośliny melia i maku. ostre. aby odurzałe robaki z zębów powypadały". rosnący na krzyzu po rozdrożach i palą. dlatego kobiety czeskie palą na ból zębów fajkę mężowską. dymem tytoniu itp. wlać na nie ów odwar. ze przyczyną bolu zębów jest „robak maleńki. które wydrążają dziurę w zębie. a dym uśmierza ból. 1889 Xlii. które tam zwą tysiącznikiem. Zbiór antrop. radzyński) biorą mech. środki gryzące. że tu wymienię tylko tubylców Indji wschodnich. aby „robaki z zębów powychodziły". z czarną główką. Wierzchowski z Tarnobrzeskiego. W ogólności okadzanie dymem i parą. Hucuł zrywa zębami orzechy z leszczyny. lud krakowski używa przeciw niemu „ostrych. należy do terapji ludów na tej i tamtej półkuli. Ból zębów przypisuje lud w hrabstwie Ruppin małym robaczkom. 9 gałązek z wiśni. Wieśniacy ze wsi Płudy (p. puszczając dym na bolące zęby. stąd nazwa takiego zęba: vyżrany tj. zaleca „w bolu zębów nad parą ugotowanej kaszki konopianej lub nasienia konopi trzymać otwarte usta. Na ząb bolący przykładają nie tylko w Polsce.lewe oko) zakłada niem fajeczkę i pali. wybiera raków prawe oko (lewy ząb . gryzących środków" jak „wódka z gorczycą. Żydzi w Poisce okurzają ząb bolący makiem. 172'. Bole zębów leczą i ludy pierwotne okurzaniem. ból ustać nie może". Chorobę zębów leczą Serbowie w Bośni i Hercegowinie paląc paproć w fajce i okurzając dymem rośliny „robaki gnieżdżące się w chorym zębie" W roku 1749 zalecano okurzać je sproszkowanym zębem końskim. trzy kamienie rozpalić. (Z Rokossowska w Zbiorze antrop. 9 gałązek z gruszek i 9 z jabłoni.

vorka moczowego wysokiego stupnia (Z Instytutu anatomii patol. Leszczyńskiego. ' d l a choro bij wenerycznych Dr. Zdjęcia foiograPczne w szpitalu powszechnym. Kilaki (syfihsj z kliniki uniw. lwow. Przepuklina . chorób skórnych szpitala powszechnego we Lwowie prymarjusza Dr. Dr. Wrodzone znamię (fotogr. W. n d a z .Lues 'syohilis). lwow.) . prof uriw. R Leszczyńskiego). zdjęcie v/ oddz. Nowickiego.

11 . Indoeuropejeżyków i ludy starożytne a przykładem t e j wiary zamawianie bólu zębów i innych chorób w czasie nowiu. ułożoną w formie wierszydeł. Dziurawy ząb zatykają Czesi i Słowacy korzeniem goździkowym. Zażegnanie kończy się tem wezwaniem Matki Boskiej (St. 297). Jugosłowianie od Dalmacji wkładają do wydrążonego zęba goździkowe korzenie. pieprzem. Oto jak opisuje Pisański 175"> r. wychodzą wtedy pobożnie.Ulanowska. olejkiem goździkowym itp. Liczne i różnorodne leki ludowe. Rzymianie. Nie wiadomo gdzie się podzieją. tytoń. to z miesiącem do spółki „Uzdiowienie ludu". używane już w starożytności. cynamon. z niewzruszoną nadzieją. ocet i wódka. miesiącu. czczonego przez Słowian. Z choiny w leszczynę. Przeciw bolom zębów powszechne są środki ostre. jak podaje Plinjusz. wkładali do próchniejącego zębu ząbki czosnku. Do niedawna uważano pod Olsztynkiem (w Prusiech) za „najbardziej wypróbowany środek przeciw bolom zębów przyglądanie się księżycowi na nowiu w nieruchomej i milczącej postawie". kiedy się rozwinie. Ból zębów leczą zamawianiem. smarują lub nacierają niemi chorego. Z leszczyny w koleje". zalewają go octem albo wódką. pieprzem. tytoniem lub czosnkiem. pieprz. w której znajdować się mają: pokrzywa. iż tym sposobem będą uwolnieni od dolegliwości. „Nie chodź ty tam. chorzy piliie uważają na początek nowiu. Na głuchej niwie stoi d ą b suchy. objawy tej czci religijnej u Mazurów w Prusiech: Przy bolu oczu lub zębów. jakiś ty miły. Zdrowaś Maryjo. Miesiąc na niebie maleje I gwiazdy maleją. solą. gryzące. tak się zamawia: Przeżegnawszy chorego mówi zamawiacz (ka): Szła Najświętsza Panna drogą. Są to przeżytki kultu księżyca. wogóle środki mistyczne mają związek ze zmianami księżyca. Jeszcze w 18 wieku oddawano temu ciału niebieskiemu cześć bałwochwalczą. Z krzemienia w choinę. cebula.— Ból zębów odnosi lud polski i ruski do wpływów księżyca. Bolą zęby Marynkę ochrzczoną. Materjały z Łukowca mazowieckiego Zbiór antrop. pieprz goździki itp. Znachorka na Wołyniu wyprowadza cierpiącą wprost księżyca i żegnając się — to samo czyni chora — szepcze potrzykroć następujące zamówienie: Miesiącu. Chorobę dziąseł. VIII. Napotkała dzięgło nogą. zwaną dzięgłem. Z kamienia w krzemień. Idźże ty w kamień. oraz w innych słabościach. luby! (Pochwała dla zjednania go sobie). Rosjanie posługują się nalewką.lii czosnek. najczęściej formułą wierszowaną. Z tych i tym podobnych leków robią też płukania. bo jużem (tam) była I twe słowa zamówiła. ze złożonemi rękami do księżyca i zwracają się do mego z modlitwą. I w Austrji górnej zapuszczają otwór bolącego zęba sokiem tytoniowym. tymianem.

Pytał się syn ojca: „Czy bolą nieżywego zęby?" „ Nie. przyczem wpatruje się w księżyc: Miesiącu młody. uchroni się od bolu zębów. Cierpiący na zęby włościanin ukraiński. tak długo mię zęby niech nie bolą. mówi następujące zaklęcie. Na ci krzyż złoty. leczenie więc polega na usunięciu lub wyproszeniu go stamtąd. idź precz. W tym celu chory przymawia do księżyca w czasie -u bywania: Miesiączek schodzi. na morzu kamień. księżyc na niebie. Z bolącym zębem. nie bolą"" „Niechajze i chrzczonego. Skoro Wołyniak cierpiący na ból zębów ujrzy księżyc nastający (na nowiu). Mazurzy w Prusiech tak zamawiają ból zębów: Bożą mocą. że póki ci trzej bracia mocni się pospołu nie zejdą. który gryzie i wierci w zębie. stając naprzeciw księżyca na nowiu: „Na niebie miesiąc. odmawia potrzykroć Ojczenasz. zapytaj starego. Pierwsze dwa wiersze. Jego ciało chwalebne i przez Trójcę świętą. Ukra niec zobaczywszy pierwszy raz nów. jak te towarzysze nie zejdą się z sobą. Pana Jezusa pomocąl Dąb w boru. Przez Pana Boga moc. Zamawiacz kończy przeżegnaniem chorego i trzykrotnem Amen. w przekładzie z ruskiego. ujrzawszy po raz pierwszy księżyc na nowiu. odmawia trzy razy . tyleż razy spluwa przez lewe ramię i odchodzi nie oglądając się. odwrócony stroną twarzy.162 zejdą na obiad. wśród ludu ukraińskiego. o Marysi mówić — niechaj wtedy przestaną boleć ją zęby". podane w oryginale. Od nas odchodzi. zwróconym do księżyca na nowiu. nie bolą. na nowiu. Czy bolą zęby umarłego? Nie. kamień w morzu. stary miesiąc odpowie. ani wieczerzają. a jeżeli to czyni. Bole zębów przypisuje i lud czeski robakowi. do księżyca. w polu zając. Tak żeby. staje nagle na tem miejscu. szepcze następujące zaklęcie: Miesiącu (księżyc) młody. rodzonego sługi bożego nie [bolą". staje. w dąbrowie dąb. twego sługi zęby nie bolały. ani południują.Ojczenasz" i odchodzi Na całej Rusi odmawiają w niezliczonych warjantach następujące zaklęcie. ani objadują. po której ząb boli. Boże. były też wśród szlachty. A nie szkodź mi już! . drugie dwa. tak by moje zęby na wieki nie bola y". i do trzech razy mówi: Bolączka w gnój! Robak w kłodę 1 Kamień w wodę! Poczem splunąwszy. zaczną jeść i pić. Robaczku.

480). Które są w moich zębach. które tu w przekładzie z niemieckiego podaję: Witam cię jasne światło Za te zęby i czerwone robaczki. nie trząś (gorączką)! (Żeby mnie nie bolały zęby) Dopóki nie zobaczę cię z trzema rożkami. Robaczku. ż obliczem zwróconem na księżyc „nowy" odmawia cierpiący na zęby wieśniak w Prusiech ten oto wierszyk. który tu w przekładzie z niemieckiego podaję: Ach ty miłe. W rękopisach francuskich. Bole zębów przynoszę tobie. Piotrze znajduje się już w rękopisie angielskim z 11. na co im powiada Chrystus: Idźcie i błogosławcie go moją Boską pomocą. o której Legenda aurea opowiada. mój Boże od bolu zębów! Żeby mnie nie rwało. W Czechach (zachodnich) wierzą. powtarzając trzykrotnie wyrazy: Nowy miesiączku. Mnie rwały dzień i noc. Piotra. (z opuszczeniem słowa: Amen). stulecia. przychodzę do ciebie. mając oczy zwrócone na księżyc podczas nowiu: Księżycu.163 albo krócej: Miesiączek schodzi. W Czechach (niemieckich) zamawiają zęby następną formułką wierszowaną. że jej podczas męczeństwa wszystkie zęby wybito. nowe światło! Strzeż mię. w imię Boga Ojca. św. apostołach. Zamawianie zębów w formie d ja logowanej opowieści o Chrystusie i św. spotykamy zamawiania praktykowane na Mazowszu pruskim w formie opowieści o trzech braciach. to zęby będą boleć chorego". dotykając twarzy po stronie bolącego zęba. Apolonię. męczyło! W okolicach niemieckich przemawiają wprost do księżyca. (Czasopis czeskeho Musea 1853 str. zabierz mój ból. Żydzi w Żwinogrodzie stają w bolu zębów na nowiu księżyca i mówią doń: „Piękny księżycu. iż kto pieiwszy zobaczy księżyc na nowiu. Ból zębów zamawia się w Brandenburgji na pełni księżyca temi słowy. których spotyka Chrystus i pyta: Dokąd idziecie? A oni odpowiadają. patronkę cierpiących na zęby. Francuskie zażegnanie ma w miejsce św. widzę cię z dwoma rożkami. że idą do chorego. ty piękny w niebie. kłuło. Nie trap mię. albo do rzeki mówią: Szumiąca wodo. idź precz! A ból zębów ustaje. włoskich i niemieckich z 13-14 w. nie będzie cierpiał bolu zębów. Rękopis zamku Wolfsturn . Ciebie niech rwą aż do głębokiego morza. Syna i Ducha św. a martwy leży na ziemi. jak wy trzej zejdziecie się razem.

na Ojca. Ból zębów. Zamawianie bolu zębów w hrabstwie Ruppin: Piotr stał pod zielonym dębem. odpowie Piotr. Ducha. znana w dziejach kościoła męczennica. Ból zębów zamawiają w powiecie Łukowskim: O wschodzie lub zachodzie słońca stanąć trzeba przed krzakiem bzu i trzy razy powiedzieć powyższe wiersze. na Syna i na św. zęby. W Rudarze zamawiają w ten sposób ból zębów: Po wezwaniu świętej Apolonji. patronki bolu zębów. że przez cały rok nie będą ich boleć zęby. Podobnie i Krakowianin przy bolu zębów ma o wschodzie lub zachodzie słońca stanąć przed krzakiem bzu i trzy razy zawołać: Bzie. A ty mnie broń od zębów bolenia. W Bawarji używają przeciw bolom zębów odwaru ziela zwanego Apolonia — kraut Apolonia — wurzel. Druga Zuzanna. robaki przygryzły mi zęby". zastąpionych przez trzy Święte: Były trzy panie (kobiety). Gdy kogo w Przeb eczanach bolą zęby.164 (w Tyrolu) z 15 stulecia zawiera następujące w średniowiecznej niemczyźnie zapisane zażegnanie bolu zębów: Św. „Idź nad brzeg rzeki. Amen". W następującem zeżegnamu z Zippelsfórde przebijać ma zamglona pamięć trzech istot demonicznych płci żeńskiej. . Apolonji". Apolonji. bzie! Weź moje bolenie. Podobne zamówienie w form e djalogu między Piotrem a Chrystusem zwane było do niedawna w Westfalji. Syna i Ducha Św. Pierwsza zwała się Anna. następuje wezwanie do bzu (którego nie wycinają i nigdy nim nie palą): A ty święty bzie! Ja ciebie bronię od ognia. Piotr odpowiedział: „Panie. nad którą się znęcano i której wybito zęby. odmawia modlitwy do św. Styryjczycy poszczą w dzień św. Na ten ból włościanki w Zołyni (Przemyśl) „suszą do św. żebyście odtąd nie miały mocy gryźć zęby Piotrowi". Trzecia Sybilla. stój cicho! Wśród Świętych doznaje u ludu polskiego nadzwyczajnej czci św. A Pan Jezus rzekł: „Zaklinam was. Piotr siedział na kamieniu i trzymał rękę na twarzy (po stronie bolącego zęba). W imię Ojca. Pod swoje korzenie! albo: Święty bzie! Weź moje bolenie Pod swoje zdrowe korzenie. weź wody do ust i wypluj ją na brzegu. Wtem przybył Pan Jezus i rzekł do niego: „Piotrze. Wtem przyszedł Pan Jezus i rzekł: „Czego jesteś tak smutny?" „Dlaczego nie mam być smutny. zęby mi gniją". Apolonji w tej myśli. co ci jest?" Św. patronki od bolu zębów. palenia. Apolonia.

Odmianka: Święty bzie. nigdy nim nic palą). albo chwytając gałąź drzewa. weź moje bolenie. powiedz znów. Aby nie szumiały.165 (Z. prowadzącej ze wsi Beisce do Zagórzyc (w powiecie Pińczowskim). A. mówi: Tu kłuję swój ząb I zawiązuję swe bole. A ty mnie broń od zębów bolenia. Czerwony robak (w zębie) kłuje mnie (Święty gościec dręczy mnie). Bojarzy międzyrzeczcy 1897 p. Od wiają Mazurzy: bolu zębów tak zama- Święta Apolonja rano wstała. tylko niech mi zęby boleć przestaną". dziąseł i zębów. dlatego że posiada moc leczenia chorób. Aby nie męczyły. Chory udaje się przed wschodem słońca w uroczystem milczeniu do tego drzewa. W Niemczech (Anhalt) chory na zęby albo na gościec idzie podczas ubywania księżyca do gruszy. Wasilewski Jagodne 1889 str. (Bez biały i Mazurzy oszczędzają w swoich ogrodach. znajduje się w lesie dąb olbrzymich rozmiarów. co do trzeciego razu czynią. 228). Gorzej kadzidła gorzała. pada przed nią i mówi: Gruszo! skarżę się tobie. w powiecie Czehryńskim. 104) Przy drodze. Jakim sposobem leczyć zęby. (Ks. zwany przez lud doktorem. palenia. Aby nie dręczyły. ja ciebie bronię od oguia. Święta Apolonja od zębów bolenia. Pleszczyński. Pod swoje zdrowe korzenie. Ból zębów na Ukrainie. odzywa się do drzewa w te słowa: Powiedzże mi. następującem zamówieniem pozbywa się choroby: . poczem stajcą przed drzewem. zamawia się w następujący sposób: Chory idzie do jarzębiny i mówi trzy razy: „Jarzębina! Jarzębina! Jagód twoich nigdy jeść nie będę. a odmówiwszy trzy razy Ojcze nasz i Zdrowaś Maryja. obchodzi je po trzykroć w koło. (dziąsła i wrzody) w mojej [gębie. W końcu skrwawiony gwóźdź zabijają w drzewo (bez). zwłaszcza gardła. a cierpiącemu twarz nie spuchnie. kochany dębie. A ty święty bzie. Aby nie huczały. Ból zębów zamawiają Niemcy w ten sposób: Nowym gwoździem dłubie się w bolącym zębie aż do krwi.

. ażeby. jak tobie twoje.O wschodzie słońca należy pójść do lasu w takie miejsce. w które na wiosnę pierwszy raz piorun uderzył. Chłop palatyński bierze drzazgę z wierzby albo bzu i dłubie w bolejącym zębie aż się nie zakrwawi. zarosła". poczem wkłada się ów kawałek kory w to samo miejsce. aby go zęby nie bolały. odmawiając trzy razy Ojczenasz. po której ząb boli. poczem odnosi ją na dawne miejsce i przykłada do niej . wypadły ząb wkłada w szczelinę krzyża drewnianego w tem przekonaniu. zamawia temi słowy ból zębów: Szałwio. przychodzę do ciebie. aby dziecię miało zdrowe zęby.66 W imię Boże chwytam dziką gałąź. n. bierze drzaskę z tego drzewa i tak długo dłubie nią w chorym zębie. w które piorun uderzył. w którem nikt jeszcze nie był. Zatrzymaj sobie! W imię Ojca i Syna i Ducha św. i trzaską tą zęby czyści albo niech podczas pierwszego grzmotu włoży między zęby kawałek żelaza i trzyma tak długo. Ból zębów usuwa wieśniak czeski ucinając kawałek drzewa z bzu lub leszczyny. Von einigen Oberbleiseln des Heidentums (Wóchentliche Konigsbergische Frag-und Anzeigungsnachrichten 1756 M 22) przytacza następujący środek od bolu zębów na Mazurach (w okolicy Królewca): „Wycina się drzazgę z pod kory drzewa bzowego. W Czechach radzą pierwsze wypadłe dziecku zęby z a s z p u n t o w a ć w pniu dębowym. że nie dozna bolu zębów. nim dziąsła i twarz po stronie. przekłuwa się nią do krwi dziąsło poczem zatyka się ją w to same miejsce. dopóki się tam ząb znajduje. aby już nigdy na to miejsce nie wrócić. Kto chce. Środek ten przeszczepiania choroby zębów na drzewo znany jest u innych narodów. Knoop: Baumseele Am Urquell 1890 1 18). wtyka go do chorego zęba i ciśnie aż się zakrwawi. i umyka co rychlej. i wyciąwszy z kory drzewa kawałek w formie serca pocierać. aż się zakrwawi. za nader dobry środek dla utrzymania zębów.) Jeszcze dziś uważa się w niektórych miejscowościach Niemiec wykłuwacze robione z drzewa. kładzie potem ów kawałek drzewa pod okap chaty albo go zakopie. Chłop brandenburski dotykając trzema palcami drzewa wiśniowego (jabłoni lub gruszy). aż przestanie grzmieć (Czasopis ćeskeho Musea 1853 str. poczem drzaskę odnosi na swoje miejsce i odchodzi w milczeniu. Dręczy mię ból zębów. niech weźmie trzaskę z drzewa. Pisański w rozprawie niemieckiej p. odmawia następującą formułkę zażegnania: Wiśnio (drzewo). Niech z ciała mego uchodzą I w dziką gałąź wpełzną. szałwio! żeby mi moje zęby wtedy bolały. Która zdejmuje ze mnie ciężkie brzemię. z którego został wycięty. Weź odemnie. w które piorun uderzył. Madziar (Szóreg) zrywa szałwię i wąchając. Chory na zęby w okolicy Gniezna wyszukuje drzewo. nie oglądając się. jak przyszedł. (O. 476. Bolu zębów pozbywają się na Ukrainie w podobny sposób.

przykładają iv. starej Marchji i in. Powszechnie panuje w Niemczech (Braunschweig — SimmenthaJ — Bayern) zwyczaj zagważdzania bolu zębów. zabijając gwóźdź młotkiem we drzwiach. Dorohostajski zaoewmał w Hippice (Kraków 1C63).167 orę. W tym celu Lierze się gwóźdź. skronił go do uzdrowienia ihoregu" — Żeby dziecko nie chorowało na zęby. przez co ręce mają uzyskać cudowną moc uśm" zenia bolu .°przed wyizmjciem się u niemowlęcia ząbków. „abv ból. w które piorun uderzył. Drzewc . Cierpiący na ból zębów w hr. a tego rodzaju skarypikację kolcem zaleca juś Dioskurides i riinjusz. do którego ją wtijają Bawar zeskrobuje starannie korę wierzby lub olchy. ( v które piorun uderzył) i poioży się na bolący ząb.sce Tym sposobem pozbywa się bolu zębów. ten dręczy mnie. a ból zębów usti^e. Brunświku. Wielce rozpowszechnionym środkiem lecznictwa ludowego w Europie iest dłubania w zętie albo w dziąsłach aż do krwawienia. jaki przez to sprawi duchowi drzewa. Japończyk z bolącym zębem dz^e do wierzby i zabija w nią igłę jakoby na to. boi natychmiast ustaje. Aby mnie w życiu więcej nie trapił. Ból zębów przygważdża tak lud w Austrj> wyższej. stojąc egc na ogranicy wsi i nie wraca w £ e j na to nut . Albert nowy. „zęby końskie noszone (jako amulei) chromą od bolen . wycina drzazgę i zakrwawi nią dziąsła bolącego zęba. poczem wbija się ów gwóźdź w lipę lub inne drzewo i wymawia następujące zaklęcie wierszem. Ból zębów 'agwóżdża wieśniak francuski. podany do druku 1770 w Pa-yżu. gdzie było mieszkane starożytnych Germanów).ce Włościanin w Prusiech wkłada do wydrążonego na ten cel otwoiu w drzewie obcięte u rąk i nóg paznokcie — zastępujące osobę chorego — i prze Wegnawszy się. przylepia ją potem do pn-a. który tu w przekładzie podaję: Gwoździu. a poiski przetłómŁczony 1790 (Wilno u Pijarów). zabija otwór klinem. Zamiast gwoźd^a używają także drzazgi z tego samego drzewa. porażone piorunem. zwróconą na wschód (w Meklenburgu północną stronę. że.* Żydzi w Berdyczowie „uważają drzewo. ten rozerwie i chorobę. skarżę ci. uważano za święte. Kto w ogólności bardzo chory zajdzie nad RaDę i rozerwe przy jej wodzie żywą kurę na poły. pokrywa korą. zabija ten gwóźdź )v pień dębu. nie wolno mu jednak wracać na to m b ' . dotyka nim chorego zęba. K. Ruppi Iłutne małym gwoździem w zębie. za skuteczny środek od bolu zębów.ęc do zębóu lub gryzą jego odłamki". a gdy się drzazga zrośnie. W tobie zostanie. a zębów". rozchodzi się w niem i znika jego siłą życiową pokonana. zalecają w okolicy Gdowa. ból zębów nie wraca Materja choro bo twórcza przeszczepia się tym sposobem na drzewo. posmarować mu dz. Mój ząb. poleca trzymać w d*o kreta. We mnie niech zniknie (ból).ąsła krwią — jeżen to chłopiec— upuszczoną z grzebienia koguta — jeżeli tc pzi< wczyna — z grzebienia kokoszki. a ręce kładzie się pod krzyże. aż się zakrwawi. a Phnjusz podaje nam następującą receptę: „Jeżeli się odgryzie kawałek drzewa.

a osoba ta wolną będzie od bolu zębów na zawsze. żęby nie . Usuwać go ma. 57). Środek ten zalecają w okolicy Żwinogródki (na Ukrainie) Do' najskuteczniejszych środków zaliczają na Rusi okłady bolącego zęba udem żaby ziemnej. j a s z c z u r k ę . w którym znajduje robaka. ten nie dostanie bolu zębów. iż „ząb ludzki spróchniały. ten mieć będzie tak mocne — jak one — zęby. porzuca się w myszą dziurę". 95). Lud w Marchji Brandenburskiej utrzymuje. że kto zje chleb nadgryziony przez myszy. niech jada chleb. (O. że kto zje chleb. Wotjacy utrzymują. Dioskurides i Celsius wymieniają różne środki zwierzęce od bolu zębów. pogryziony przez myszy. Zooterapia. Bolący ząb naciera się chlebem i rzuca do mrowiska. Plinjusz zalecał popiół ze spalonej głowy psa wściekłego. po dłuższem noszeniu tego amuletu ustaje ból zębów. którą odkąsano zębami. iż kto „chleb lub ser. 1888 X. I nad Niemnem Litwini zalecają jeść chleb ogryziony przez mysze. Ruppin głowę myszy. albo orzech nadgryziony przez wiewiórkę. wypadający lub wyrwany. (O. z odwagą zjada. Udziela Materjały z Ropczyc Zbiór antropol. cierpiącemu ból zębów. Widoczna tu zależność zdrowia zębów ludzkich od zetknięcia się (zapomocą ukąszenia chleba lub sera) z silnemi zębami myszy lub wiewiórki. a nie będą go zęby bolały. zwanego maikiem. Komu wypadnie ząb. Na Żmudzi noszą przeciw bolom zębów pająka w woreczku na szyji. „Kto cierpi na zęby. temu radzą zabobonni Bawarczycy zabić go w myszą dziurę. że jędzącego chleb nadgryziony przez myszy. ściska go palcami i przez to nabywa elektrycznej siły w palcach i gdy niemi cierpiący ząb poruszy. Madziar rozcina w jesieni owoc głogu. Dziecku. ani próchniały''. W Lubelskiem powiadają. Aby się uchronić od bolu zębów. jedzą u nas orzech nadgryziony pi zez wiewiórkę. W niektórych miejscach Wielkopolski jest w zwyczaju. Rumuni każą jeść chleb nadgryziony przez myszy. smarowanie tłuszczem z dwu kretów zaduszonych w ręku. proszek z utłuczonej po spaleniu głowy zająca i trzech myszy. a smarują je w ę ż o w e m sadłem. XVII. wedle Hippokratesa. Płyn wyciśnięty z o w a d u. chcąc mieć zęby tak mocne. uśmierza ból. Niemowlęciu w Marchji Brandenburskiej mają ułatwiać ząbkowanie: zawieszone na sznurku łapki ubitego w tym celu kreta albo głowa ucięta żywej myszy.168 zębów samem tylko dotknięciem. (S. który mysze nadgryzły. zalecano przeciw bolom zębów w Czechach 1560 r. Na ból zębów przykładają Podalacy łapkę żaby do twarzy po stronie chorego zębu. Żydzi w Królestwie utrzymują. Kolberg. który myszy nadgryzły. Lud 1882 XV. co myszy pogryzły. Szwabi gotują w winie mózg z a j ę c z y i odwarem tym pocierają dziąsła bolejących zębów. gdy była żywa. Dziś przykładają do bolącej szczęki albo twarzy żywą ż a b ę . a zęby będą mocne". cieszyły się w starożytności wielkiem uznaniem. 131). Aby uchronić się od bolu zębów. zawieszają na szyji w hr. Ból zębów leczą u Chorwatów jedzeniem nadgryzionego przez myszy chleba. jak wiewiórka. w ogóle używanie zwierząt lub części ich ciała w celach leczniczych. zapisują i na Rusi „jeść to". służących ku zachowaniu zębów. posypywanie proszkiem ukąszonego zęba żmiji lub psa. Kolberg Lud. Ze środków sympatycznych. nigdy bolu zębów doświadczać nie będzie".

Na ból zębów radzono w Chebie 1823 kawałkiem drzewa z męki Pańskiej. albo ręką nieboszczyka „zamacuje sobie zęby". gdzie nie wygasła jeszcze tradycje zwyczajów słowiańskich. Ból zębów przechodzi. w wydrążonym zębie. 137). używali już starożytni zębów myszych w celach leczniczych. Proszek na zęby zalecony przez Hippokratesa składał się ze spalonych na popioł trzech myszy. jak tego nieboszczyka". Wszakże środka tego używać należy w ostateczności. Weź odemnie te bole zębów i zabierz je do grobu! W imię Ojca. Ból zębów zamawiają w Niemczech (Gottscheer) takim sposobem: Gwoździem z trumny dotyka się dziurawego zębu. Kolberg. wyjętym z czaszki umarłego.188 będą boleć. pogańskich cmentarzach. na rozstaju. który był najmłodszy z rodzeństwa i ręką swą dotyka jego zębów. zabija Czech gwoźdź w deskę trumny albo zakopie go w ziemię.) na bóle zębów zaleca „zębem umarłego człowieka ząb bolący dotknąć". albo gwałtowną śmiercią zmarłego. zestawienie naszych słabych. odnosząc . że chory. ten na zawsze zwolniony będzie od bolu zębów. toczącego ząb. str. Aby zabić robaka. Na bolący ząb przykładają nad Niemnem „drzazgę odłupaną od stołu. już się nigdy nie powtórzy. Z tego stanowiska wychodząc. którym tak długo dłubać ma w zębie. 88). U wszystkich ludów europejskich zachodzi bliżej nieokreślony stosunek między zębami ludzkiemi a mys/ą. (B. bo można stracić wszystkie zęby. Zębami myszy posługują się do dziś ludy w Europie do leków na zęby. (J. Istnieje zwyczaj na Śląsku. Piotra. Munkacsi Volkglauben der Wotjaken Am Urquell 1893 IV. cierpiący na ból zębów. Lekarstwo w osobliwych niemocach (1535 r. dłubąc kością ludzką. Na krzyżowych drogach. c. spotkać było można we wsiach czeskich miejsca zasiane wyrwanemi zębami. Kto wyrwany ząb zakopie pod krzyżem na cmentarzu. w czasie gdy nieboszczyk leży w izbie na marach" a wszyscy go otaczający „naraz umilkną". t. Amen". mówiąc (po rusku) „aby mnie tak zęby bolały. poczem gwoźdź ten zabija się w belkę (Legnar) mówiąc: Bólu zębówl musisz zginąć. Albo pocierają bolący ząb odpowiednim zębem. Podobnie w Meklenburgu. Pokucie 1880 III. Bólu zębu pozbywa się w Czechach północnych. gdy się ich dotknie trzy razy kością z cmentarza (Dąbrówno na Mazurach). zanoszę skargę na moją dolę. a ból zębów ustanie. Wypędzam cię w imieniu św. Chory z bolącym zębem (od Horodeńki na Podolu) idzie do umarłego. (O. na rozstajnej drodze zadrasnąć aż do krwi dziąsła chorego zęba a skutek będzie pewny. gdzie go oko ludzkie nie zobaczy. aż się nie zakrwawi. wszystko gryzącemi zębami myszy. (Ćasopis eeskeho Musea Praha 1856 str. wziętą z cmentarza. niech wyszuka na cmentarzu kołek drewniany z trumny i zrobi zeń wykłuwacz. Już Szymon z Łowicza w książce p. Komu ból zębów dolega. kruchych zębów z mocnemi. Prusacy w okolicy Insterburgu na ból zębów zalecają: trzykrotne dotknięcie zęba palcem umarłego. zamawiając chorobę temi słowy (po niemiecku): „Przed tobą nieboszczyku. Sembrzycki Am Urquell 1890 I. I gdy ból ustanie. (Grohmann 1. Syna i Ducha św. pociera albo tylko porusza chorą szczęką zębów skazanego na śmierć. 168). 62). 164).

aby „zła materja wyciekła". Zapomocą podobnych środków. aby mu wyrósł drugi ząb Wedle twierdzenia Plinjusza w Historji naturalnej należy potrzeć chory ząb i dziąsła kurzą kością. noszony przez chłopa duńskiego. należy je przestrzygnąć nożyczkami. Rusin wkłada do ucha płatek lniany. ale jeszcze nie spróchniałą. Cżech trzy łupy cebuli. Komu wypadnie ząb. Dym ma uchem dostać się do ust i ból zębu uśmierzyć. po której ma cierpiący ząb. powieszoną na ścianie. działających na odległość. że żyła przedniego ramienia z głowy wychodzi i stąd jej nazwa vena c e p h a 1 i c a. np. ma go położyć na grobie. F.okadzić zębem człowieka tej samej płci. po której boli ząb. starte z innemi środkami na maść. lub jeżeli się taki ząb jeno przy sobie nosi. Dłubie zardzewiałym gwoździem wokoło bolącego zęba i kładzie gwoźdź w miejsce. ból ich uśmierza*. W rękopisie łacińsko-polskim z początku 18. a ząb ozdrowieje. 88). Bawar kładzie na lewe . pocierają chory ząb. Najbardziej wzięte s ą zęby zmarłych niezwykłą śmiercią. okłady na lewym łokciu. ani słońce ani księżyc nie świeci. na wojnie lub skazanych na śmierć. gdzie. Syreński powiada w Zielniku (Kraków 1613). (H.— Lud trafnie zauważył. Am Urąuell 1892 III. kładzie na ten łokieć ramienia. dlatego posługują się środkami. tj. W wyobrażeniu ludu ból zęba sięga aż po ramię. po której „zęby bolą. dochodzi dentystyka ludowa do palców u ręki i nogi. że bole zęba dochodzą nieraz aż do uszu. Na Ukiainie przykładają chrzan lub czosnek do tętna tej ręki. że sok z podrożnika (cykorji) wpuszczony w ucho po przeciwnej stronie. uśmierza ten ból. gdzie się poczyna łokieć". zwinąwszy go w formie rurki. bolący ząb . Feilberg Totenfetische im Glauben nordgerm. Bawarzy wkładają do ucha czosnek w wacie i tp. W Bawarji biorą gwoźdź z trumny albc z cmentarza. Już Szymon Syreński w Zielniku swym z 16. czemu nie należy się dziwić. pociągnięty woskiem. a gdy czosnek naciągnie bąble. Od bólu zębów chroni ząb umarłego. znika ból zębów. Sz. przyciskają palcem pod uchem z tej strony. poczem gwoźdź zabiją w ziemię. z której strony ma ból zębu. Mazury w Prusiech np. Czesi zapuszczają w tym celu nieco oleju do ucha. Przeciw bolom zęba posługuje się Tyrolczyk następującym środkiem sympatycznym.170 ząb na dawne miejsce. Już Plinjusz radzi. Volkes. drugi koniec zapala. poczem ją odrzucić. wieku czytamy o następującym środku na zęby: Weź główkę czosnku i stłukłszy ją. że korzeń pieprzycy czyli rzeżuchy włoskiej (lepidium latifoli) po tej stronie na ramieniu zawieszony. Z ą b umarłego trzymany w ustach leczy i chroni na Islandji od choroby zębów. lud szwedzki na ból zębów zaleca potarcie ich zębem nieboszczyka. przyłóż na końcu dłoni i na ręce. skoro nawet w nauce fizjologji przypuszczano. a ból zęba ustanie. po której bolą zębySłowacy robią okład z gorczycy na krzyż. Słowacy robią okłady z ciepłych ziarn owsa w woreczku. niż ząb boli. Styryjczyk przykłada sobie czosnek albo sól na puls tej ręki. a b o przywiązać tak zwany ząb psi wyjęty ze szczęki jeszcze niepochowanego". Jeśli się chory ząb lub całą bolącą stronę szczęki natrze zębem trupa. wieku utrzymywał. Zęby ludzkie uważane są powszechnie za a m u l e t y i m a g i c z n e ś r o d k i l e c z n i c z e . będącemi w związku z organem słuchu. gdy ząb po prawej boli.

Na zachodniem wybrzeżu Afryki murzyni rzucaja wyrwany ząb poza siebie do niecą (albo w morze). obcina paznokcie w piątek. Już Talmud zalecał na ból zębów przykładać na paznokcie kciuka u nogi ząbek czosnku roztarty w oliwie i soli. w Łuzycach wystarcza z ą b zwierzęcy. Plinjusz opowiada. Pierwotne ludy uważały zęby ludzkie za środek do czarów. przerzuca go przez lewe ramię albo wrzuca do ognia. „rozbierając się zrzucać obuwie naprzód z lewej nogi". który powiada. Gustawicz 0 ludzie pod Duklą Lud 1900 VI. ubitego zająca albo umarłego człowieka. gdy ma ból zęba po lewej stronie. Lud czeski zaleca noszenie przy sobie znalezionego na cmentarzu zęba nieboszczyka. Frankończycy i Bawarowie od piątku wielkanocnego rozpoczynają obcinanie paznokci. Brandenburgji.171 ramią plaster z gorczycy. Rzemiosłem tem trudnią się na Ukrainie kowale. jak przed łaty tysięcy. noszony najbliżej bolącego zęba. Wspomnienia tego zwyczaju znajdujemy w Eklodze Ausoniusa. W niektórych okolicach Poznańskiego i na Rusi radzą. (B. Do dziś spotykasz po wsiach wysoce cywilizowanej Europy środkowej kowali. napotkany niespodzianie. Hennike Zahne aus Westafrika Am Urquell 1896 VI. „Ząb wyrwany rzucić na piec lub włożyć w węgieł czy też w ścianę kościoła — a już nigdy nie uczuje się bolu zębów". że kobiety pierwszy chłopcu wypadły ząb. Niemcy zawieszają sobie zęby zdechłego konia. a narzędziem ich są obcęgi albo sznur. przybitej do kopyt zdechłego konia. gdy go boli ząb po prawej stronie i odwrotnie. radzą w Warszawie „uchwycenie zębami sznura od nowego dzwonu". w której czuje się ból". Ból zę bów odwraca w Bawarji wstawanie lewą nogą z łóżka i wdziewanie najpierw lewej nogawicy. Jeśli chłop w Irlandji straci ząb. że to uchroni ich od bólu zębów. rwących zęby. nad Niemnem. 103). w tem przekonaniu. Praktykują to włościanie w Czechach. że paznokcie należy ucinać we środę. Holandji. — Aby się zabezpieczyć na cały rok od bolu zębów. celem zachowania zdrowych zębów. obcęgami najpierwotniejszej konstrukcji. w tem przekonaniu. a wieczorem zdejmować wprzód z prawej". Lud z okolicy Kielc zaleca na ból zębów „rano kłaść but wprzód na lewą nogę. Czesi na zachodzie przy bolącym zębie kładą na obie nogi „hiszpańskie muchy". „Wyrywanie" zębów należy do najstarszych operacyj medycyny ludowej. Od bolu zębów Żydzi każą nosić na szyji „djabli ząb" lub przykładać mocz psi. gwoźdź ten należy skręcić w pierścionek i nosić na palcu ręki przeciwnej tej stronie. (C. 62). R. przywiązują do naramienników. Wśród ludności rdzennie polskiej coraz mniej takich osławionych kowali. których zachowanie przypomina rwanie zębów średniowiecznych szalbierzy w budach jarmarcznych. Norymberczyk ściska sobie łokieć prawego ramienia. Cierpiący na ból zębów u Żydów w Polsce ma „wyciągnąć gwoźdź z podkowy. Oto jak się odbywa taka operacja w kuźni: „Ząb mocnym szpagatem przywiązuje kowal do kowadła. Środki te mają chorobę wyciągnąć. że tym sposobem uchroni się od bolu zębów. Lud śląski przestrzegając starożytnego zwyczaju. który ziemi nie naruszył. Wieczorem rozbiera się znowu pierwej lewą stronę i lewą nogą kładzie się do łóżka. Przeciw bolom z ę b ó w noszą u nas trzy kasztany na szyi. a zamawiając .

a ząb sam wypadnie. jak np. Jako lekarstwo na ból zębów uważano u nas przed pół wiekiem w Mszanie (p. bo to zła. Dostawszy proch z korzeni szparagana. ma cudowne środki nie tylko na utwierdzenie chwiejących się zębów (z ziół zalecanych w ubiegłych stuleciach: granaty. Sztukę tę wyrywania zębów „tradycja przechowała od Zaporożców". powszechne w Europie. składanemi w ofierze. nagle rozpalonem żelazem i iskrzącemi żużlami sunie pod nos pacjentowi. jakby jakiemu bóstwu pogańskiemu. Istniał w całej Europie zwyczaj. mchu leśnego i czartowego mleka. (I. I w kościele św. . w przedsionku kościoła). drewniane ściany tego kościółka całe były wyłożone zębami ludzkiemi. polej i szparag). rozetrzeć w palcach liście czarnej ciemierzycy i przyłożyć na ząb. bolący ząb przyłożyć.172 chorego dykteryjkami. że w przybytku operacji zęby z przestrachu przestają boleć. Z wyjmowaniem zębów wiążą się przesądy. Po wyrwaniu zęba pierwszego — utrzymuje lud z okolic Tarnowa i Rzeszowa — krwi ciekącej wypluć nie wolno na ziemię. że choroba ta często występuje i nie łatwa jest do wyleczenia. Wieśniak nasz. Anny w Jaworzynie (na Podhalu) była ściana cała wyłożona zębami. zgodnie z jego towarzyszami w innych krajach na tym poziomie kultury. zepsuta krew itp. zwana ścianą ludzkich boleści. ale także na łatwe wyjęcie lub wypadnięcie zęba. Liczne środki ludowe przeciw bolom zębów świadczą. (Szymona Syreńskiego Zielnik. który głowę rozpacznie cofa w tył a ząb dziurawy zostaje na sznurku". że po wyrwaniu należy wypuścić dużo krwi. a l łatwością go palcami wyjąć. Haura Skład abo Skarbiec 1693). lecz z mlekiem ją połykać. sandecki) składanie wyrwanych zębów w babieńcu (tj. a nie dozna się więcej bolu zębów. K. że zęby górne rwać ciężko jest i niebezpiecznie z powodu bliskości oczu. pięciornik. Tak np. a środek ten wyciąga go bez boleści. że po wyrwaniu przez kowala zęba bolącego. W całej Europie a nawet w Japonji sen o wypadaniu zębów wróży śmierć. jeżyny. niesiono go do kościoła na ofiarę. Kraków 1613). (Compendium medicum Kraków 1709) albo wpuścić w spróchniały ząb sok z mleka wilczego.

dymem z pierza kurzego. itp. lub przysmalony róg z kopyt końskich (Krakowskie). gorączkę. albo dymem z jęczmienia polnego. — zwany tu niezdrowiskiem — za ochraniający od innych chorób. kobieta zaś z pierza koguciego. Lud w okolicy Bochni powiada. na kaszel. jak np. że katar nosa uwalnia chorego od siedmiu innych niemocy. zalecają na Wołyniu — nos utrzeć o jaki gałganek ponętny . po którem kot ogonem kręcił". zakazują wietrzyć a jako główny środek leczniczy zalecają poty. powiadają w Poznańskiem wąchając kwiaty z grobów uszczknięte. — Sprawcą nieżyta nosa — zdaniem ludu krakowskiego — iest laboż. W 16-tyin wieku zalecano dym z czarnuchy wpuszczany w nos.gdy się je z talerza. ja w ogóle u ludów europejskich. rzucić je na gorące węgle. Zwolenniczanie leczą katar następującemi środkami: „W opłotkach oskrobać suchego łajna ludzkiego. Katar — zdaniem Dobrzyniaków — powstaje . aby się najrychlej uwolnić. albo: „palić z piórami świńskie kopyta i wąchać". podobnie jak w innych krajach. W mniemaniu tem przebijają echa poglądów uczni szkoły Hipokratesa o wydzielaniu soków nadmiernych z organizmu przez nos i usta. uważa świeże powietrze. a nie uwzględnia przyczyn tych zjawisk. celem obniżenia gorąca serca. końcem warzechy. jagieł. Choroby wewnętrzne przypisując zaziębieniu. każdy przewiew za szkodliwy. (rodzaj demona). Na tem poziomie stoi i terapja. Przy katarze (nosa lub gardła) zalecają okadzać gromnicą trzy razy. starej podeszwy. Choroby narządów oddechowych. uważa się katar nosa. Z chorób narządu oddechowego katar nosa uważają u nas. że rymy — tak zwą tu katar — nabywa się przechodząc lub zatrzymując się w takich miejscach. na równi z innemi ludami. kładzie w chorobach wewnętrzych główny nacisk na symptomy czyli zjawiska chorobowe. W Krakowskiem utrzymują. Dlatego izby. co ma być oznaką zdrowia. w której leży chory. Katar leczą w Sandomierskiem naparzaniem z palonego pierza. „Od kataru. Dostaje się kataru.Choroby wewnętrzne. siedzący w nosie Na Kujawach. w które ludzie moczą. a mianowicie mężczyzna kadzi nos i usta (w razie chrypki). kłucie w boku. które mu zagrażają. mają jednak niejasne o tem wyobrażenie. nakryć się i wciągać w siebie d y m ' . za chorobę zaraźliwą. Na katar radzą też wąchać smalone pióro kuropatwy. Lud nasz.

wychodzących z wnętrza człowieka. gdy śluz z nosa zawinie do papierka i rzuci na drogę. odejść szybko. ten z nim i katar sobie zabierze". Kopemicki Jurkowszczyzna Zbiór XI. Radzą też posmarować cieczą z nosa klamkę. Volksmann Schleswig — Holsteinische Zaubermittel. . wynikły „zwyczaje życzenia kichającemu zdrowia i wróżby na przyszłość z kichnięcia". który powstaje z przemoczenia nóg lub zaziębienia. przyjmuje katar. w Bawarji: „kto mi go odkupi?". 279). Wierzenia tej kategorji znane były ludom starożytnym. Dostaje go każdy. Mimo to zarówno narody na wyższym szczeblu cywilizacji. (I. K i c h n i ę c i e . Na Białorusi przeciw katarowi. przechowują przejawy wierzeń pogańskich w tym kierunku. kto go podejmie. zakupturzony odpowiada: Rymę z nosa Za dwa grosa! Podobnym środkiem sympatycznym jest pozbycie się kataru przez narzucenie go innemu: „Zakatarzony smaruje własnemi szpikami (wydzielinami z nosa) klamkę od drzwi. uważają katar za korzystny. tłómaczył sobie umysł pierwotny działaniem istot nadprzyrodzonych. kto przejdzie przez mocz. które przypisywały kichaniu pomyślność lub nieszczęście. Ze wsi Białobrzegi p. Lud 1902 VIII. nos wysiąkać. Radzą też okadzać chorego starym chodakiem lub dać mu do wąchania przypalone pióro. albo posmaruje rano klamkę. Katar usuwa lud w Szlezwiku i Holsztynie smaru. ten przejmie katar"1 albo „wydzieliny z nosa rzucić na drzwi mieszkania wroga. a kto pierwszy drzwi otworzy. Zalecają też okadzanie prosem. Świętek. 223). 866). ten zabiera katar. Kataru pozbywa się Bawarczyk. Nad Wisłoką radzą udać się przed wschodem słońca na bieżącą wodę i do niej. jako zjawisko niespodziane. Am Urąuell 1893 IV. dostaje kataru. oddala bowiem nieczyste soki z ciała i zapobiega innym większym chorobom. zalecają:wąchać koniec ogona kota czarnego. Nieżyt (katar) nosa leczą Żydzi w b Królestwie przez pozbycie się go na drodze mechanicznej: należy „opuścić chustkę od nosa i nie oglądając się. Stosownie do pojęcia tej istoty. (H. a kto się jej pierwszy dotknie. Czesi.ąc wydzielinami z nosa klamkę drzwi. Talmud zakazywał również pozdrowienia po kichnięciu. stosownie do okoliczności. a katar odejdzie na zawsze z wodą. podobnie jak Słowacy. co tylko się da. jako ducha dobrego lub złego. który za tę klamkę uchwyci". Mający katar wsiąka nosem mocz dziecięcy albo kilkakrotnie wącha zasikane pieluchy. Plinjusz radzi pocałować muła w nos albo zawinąć na palec psiego sadła. Jako środek sympatyczny zalecany jest nad Rabą sprzedawanie rymy: Zakatarzony zapytuje niespodzianie drugiego: „Kupisz se u mnie"? Gdy zagadnięty zapyta: „Co?".174 i porzucić go na drodze. W okolicy Gracu przechodzącemu szepcze się trzykrotnie: „Daruję ci mój katar". (J. oddając tym sposobem katar pierwszemu człowiekowi. do którego w ten sposób katar się przeniesie". Łańcucki. jak stojący na niższym stopniu rozwoju. Kościół w średniowieczu występował przeciw życzeniom i wróżbom z kichania. a kto jej dotknie się ręką przy otwieraniu drzwi. kto tę chustkę podniesie. onuczkami lub ogonem uciętym u kota.

w piątek — niech się sptodziewa szczęścia. we czwartek: śmierć. W Jordanowie: Kto kichnie w niedzielę — wystrzegać się ma przez cały tydzień złodzieja. Wierzbowski. tyle lat będzie żył" albo „kto w tym dniu trzy razy kichnie. Dwukrotne kichanie na czczo oznacza w Prusiech: w niedzielę — towarzystwo. „Gdy kto mówiąc. w piątek — szczęście. gościa. że rzecz ta się spełni. ten przez cały rok ani razu nie zachoruje". w poniedziałek — podarek. ale w ogóle spełnienie życzeń pomyślności. Kichnięcie oznacza nie tylko zdrowie. Z biegiem wieków wróżby tego rodzaju doznały dalszego rozwinięcia. w sobotę — nieszczęścia. mówią we wsi ruskiej (w okolicy Przemyśla). ten uważa się za szczęśliwego. kichanie na czczo zapowiada pogodę. co mówi. Starokonstantynowski) w czasie wieczerzy wigilijnej kichme. kichnie. ten doczeka drugiej wilji. Zbiór antr. w sobotę niepowodzenie. że „droga mu się ściele". we czwartek zły wynik. we wtorek — będzie się przez tydzień gniewał. (Z. w środę — list. widać. W okolicy Zamościa kichnięcie z rana. jakie go miało spotkać. lub gdy mówi o przyszłości. że roboty. ten doczeka końca rokuKichnięcie uważa lud nasz. Kichnięcie przed wybraniem się w drogę zapowiada na Podhalu szczęście lub powodzenie. Tak samo. Stosownie do czasu i okoliczności ma kichanie w Islandji rozmaite znaczenie: Kto w niedzielę rano kichnie. na czczo. którą kichający rozpoczął. Trzykrotnie kichnięcie oznacza w Bawarji szczęście. że to. a słuchająca osoba kichnie. W innych stronach powiadają: kto kichnie na czas w niedzielę — podoba się. za świadectwo prawdy. 1890 XIV. we wtorek — zmartwienie. we wtorek: picie. Trzykrotnie kichnięcie na czczo uważają Czesi za wróżbę szczęścia. Gdy kto kichnie. Nazywają głuchą niedzielę. zarówno jak inne ludy. gdy ktoś mówi.175 Wśród ludu polskiego mamy przeżytki tej wiary w następujących wróżbach: Kto w Rybarzowicach kichnie w wilję Bożego Narodzenia. Kichnięcie w poniedziałek dobrą jest wróżbą na cały tydzień. w poniedziałek — będzie miał przez cały tydzień szczęście. znaczy. Kto na Wołyniu (p. w środę. opodal Ropczyc z kichnięcia na wilję Bożego Narodzenia przepowiadają urodzenie bydlądka. Włościanie w Andrychowie wróżą z kichania w poniedziałek: nowinę. kichanie w sobotę rano tłómaczą na Bukowinie jako znak.list odbierze. w sobotę — wszystkie jego zamiary na niedzielę spełzną na niczem. we wti rek. w środę — pogniewa się z przyjacielem. ten w tygodniu jakiś dar otrzyma. trzecią postu wielkanocnego. w piątek: smutek. w piątek — dowie się o śmierci. w środę . uważał bowiem kichnięcie za zła wróżbę. że mówca . Kto na nowy rok kichnie. w poniedziałek — otrzyma dar. Z naszych kazań średniowiecznych t5-ego wieku wiadomo. 196). uważają za profilaktykę padaczki. we czwartek — zabiorą mu szczęście. kichawną. wracał do łóżka.będzie jadł ciastka. nie dokończy. „Gdy kto kichnie niespodzianie. tj. w okolicy Przeworska wybierającemu się dobrą drogę ścieli. a obecna rodzina ma go obdarzyć. we czwartek — zobaczy lubego (lubą). że kto obuwając się rano kichnął. jest prawdą. temu ludzie na Puszczy Sandomierskiej — list z drogi przepowiadają". w przeciwnym razie umrze wcześniej. bo w tym dniu „ile razy kto kichnie.

co upewniało wszystkich o opiece Bogów w tak niebezpiecznym pochodzie. niewyparty jeszcze z kół naszej inteligencji. Dawniej szlachta na Litwie podczas kichania mawiała: Sto lat. mówi się „Ziści się. że powiedział prawdę. (K E Haase Sprichwórter. przypominam kichnięcie Telemaka. u których „kichanie oznacza potwierdzenie czegokolwiek. „spełnienia życzeń". Kto. poczytują Niemcy w Styrii i Bawarji za znak potwierdzający prawdę wypowiedzianych słów współcześnie przez kichającego lub osoby drugiej przy tem obecnej. znany jest i u innych ludów słowiańskich. myśl jego się spełni". Żydzi powiadają: „jeżeli w czasie rozmowy ktoś z obecnych kichnie. z kichnięcia snuli wróżbę pomyślną. że kichanie potwierdza to.176 mówi prawdę. Rumuni w okolicy Straży utrzymują. matka i obecni mówią: „Na zdrowie. „wszelkich pomyślności". o czem mowa. o czem się w danej chwili mówiło". podczas opowiadania. Jeżeli ktoś przy opowiadaniu kichnie. która tym znakiem fizycznym szczęśliwie się kończyła. iż opowiadanie to jest prawdziwe albo się spełni. mówiąc o czem. Kiedy kto kichnie. zgodę Bogów Tak np opowiada Ksenofont w swych Pamiętnikach. iż dobry zwyczaj życzenia w czasie zarazy kichającym: Deus adiuvat (Boże dopomóż. będzie prawda" Kichnięcie mimowolne w wilję Bożego Narodzenia. życzą mu (w Lubelskiem) długich lat „na zdrowie". Już za Homera uwżali Grecy kichnięcie za dobry prognostyk przy ciężkich chorobach. Przesąd. Zwyczaj składania życzeń po kichnięciu rozszerzony jest po całym globie od czasów zamierzchłych po dziś. iż gdy ktokolwiek w danej chwili kichnie. zwłaszcza gdy kichający trapiony był przez chorobę. że wymienię tylko Rosjan i Serbów. skarży się kaznodzieja. 485). na co tenże odpowiadał: „Proszę na pogrzeb". podczas narad lub wahajacych się zamiarów. Jezus przy dziecięciu 1" U nas do dziś zachował się między ludern miejskim zwyciaj życzenia: „Na zdrowie". ziści się to. które „kichanie uważały za objawienie bóstwa". Gdy na Litwie kichnie dziecko. tak. (Czasopis czeskeho Musea 1852 str. Am Urąuell 1892 II. starożytnych Greków i Rzymian. 333). o tym utrzymują Czesi. Penelopa wysnuwa z kichnięcia pomyślną wróżbę o bliskim końcu znienawidzonych zalotników. „stu lat zdrowia". Gonet. Sto latl . p. „dobrych powodzeń" i t. Uważano też zjawisko to za oznakę zwiastującą dla kichającego pomyślną wróżbę. Z65). gdy ktoś o czemś myśli a wtedy kichnie. Starożytni Grecy. (Sz. Wreszcie. bracie! Za dawnych czasów w Polsce życzono „Sto lat" kichającemu. mial ścisły związek z wyobrażeniami religijnemi tych ludów. że słynny odwrót swój z Persji z 10 tysięcami żołnierzy. W łacińsko polskich kazaniach z 1415—20 r. Z okolic Andrychowa Lud 1896 II. kichnie. rozpoczął pod wróżbą kichnięcia jednego z Greków. Pomagaj Bóg!) zamieniali birbanci podczas pijatyki: na Wiwat. Z vyczaj życzenia zdrowia u Hebrejczyków. Z rozwojem wierzczbiarstwa u Greków poczęto odróżniać kichanie pochodzące z prawej strony danej osoby jako pomyślne od złowróżbnego kichania z lewy strony.

z Kliniki chorób dziecięcych uniw. le. Rothfelda we l wowie.vonej w szpitali lwowskim 1839 r (M"zeum Lubomirskich we Lwowie).jdu rdzenia (Ze zhicru Proi. . miw. Rothfelda) Przerost nosa dziewczyn. Połowiczna atetoza w przebiegu w. E Dr. Dr.Dziecko z pod woj nj m ga^em Zdjęcie ioiograf. lwow Brodawki gruczołów sutkowych (Ze zbioru Prof uniw.

W średnich wiekach istniał również zwyczaj życzenia: „Na zdrowie". Oto kilka przykładów tłómaczenia sobie przez lud tego zjawiska: Włościanin z prawego brzegu Wisły opowiadał. 33) objaśnia ten zwyczaj: Podczas panowania zarazy morowej w r. koniom. chwaląc Ałłacha. powiadają: „Zdrów!" w przekonaniu. na co odpowiada: „Z wami". że obronić się można od tego składając kichającemu życzenie „Na zdrowie". utrzymał on się w Anglji wśród różnych warstw do zeszłego wieku w słowach: Niech cię Bóg błogosławi! Kichającemu życzy Islandczyk: Pomagaj Bóg albo Boże pomóż! Przy kichnięciu winszują Żydzi od wieków: Dobrego życia! Zwyczaj pozdrawiania przy kichaniu powszechny był za Aleksandra Wielkiego.) „ktokolwiek tylko kichnął. natychmiast umierał i przychodził djabeł. Syn i córeczka ! Na Rusi mówią: Na zdrowie 1 (zdorowje) U Chorwatów: Na zdrawlje! We Francji: A vothe sautel A vos souhaits! We Włoszech Alla sałute! albo Felicital W Niemczech: Prosit! Helf Gott! itp. M. dlatego Rzymianie kichającym spieszyli z życzeniem: Salve! (Bądź pozdrowiony!) Cesarz Tyberjusz miał wydać rozkaz. później jednak nie miał nic przeciw niemu. biegną życzenia błogosławieństwa przez całe miasto. Muzułmanie życzą kichającemu. jak my dziś. mówią doń obecni: „Żyj!". Zwyczaj ten sięga czasów pierwotnych. ale nawet zwierzętom" np. Pomimo zwalczania tego zwyczaju przez kwakrów. I na ziemiach ruskich lud „składa życzenia nie tylko kichającym ludziom. W różnych stronach Rzeczypospolitej składają życzenia nie tylko kichającym ludziom. „Kichanie oznacza. Życzenie zdrowia kichającym było zwyczajem starożytnych Helionów ( 5 ^ / albo ladig) i Rzymian (Plinius. Składanie życzeń przy kichaniu rozpowszechnione jest u plemion różnych ras (że tu wymienię Indjan z Gnachorja i Etjopów). skoro on kichnie. widzieli w kichaniu dowód zdrowia. iż to konia ochroni od choroby. „Uzdrowienie ludu" 12 . Gdy koń parsknie. Kujawianie smokając ustami. niech będzie z tobą itd. Gdy Hindus kichnie. ale i bydłu. aby poddani życzyli mu: „szczęścia i pomyślności". a miał prawo do każdego. Podobnie i K. Żydów (Talmud jeruzalimski). Gdy król Monomotapy (w Afryce) kichnie. Mieszkaniec wyspy Samoa gdy kichnie. Starożytni. kto kichnął. za papieża Grzegorza 1. Krajewski w dziełku Nabożeństwo parafjalne (Warszawa 1860 str. zabierał jego duszę. życzą mu obecni: „Rośnij!". Petronius). mamy o tem świadectwa historyczne z VI-ego stulecia.) opiewa: Waes hael! (Niech ci się powodzi!) miała odwracać złe następstwa kichnięcia. Starogermańskim zwyczajem życzono przy kichaniu Gott helfe (Pomagaj Bóg!) Formułka staroangielska (z 1100 r. bo nie wiedziano jeszcze. Gdy dziecko u Źulów kichnie. że dawniej kto kichnął. Kościół zakazywał życzeń po kichnięciu „jako zwyczaju pogańskiego". że chory wróci do zdrowia". 590 (po Chr.177 Złota beczka. wołają obecni: Życie dla ciebie! Kichającemu kacykowi na Florydzie składają towarzyszący mu dostojnicy długi szereg pozdrowień: Niech cię słońce strzeże. Arabów i Emorytów (Kanaan).

że chłop nie wypowie po kichnięciu niemowlęcia „Na zdrowie". oto gdy dziecko po raz pierwszy kichnęło. Goldstein. aby go w ten sposób ocucić". Odnosi się to nie tylko do ludzi. Kichnięcie jest u Mahometan dowodem opętania przez djabła. które bies po nią wyciągnął. dlatego. bo przez to można kichającego z pazurów szatana wybawić. należy natychmiast powiedzieć: Bóg pomagaj! (Helf Gott!). „Dawniej. Radłowianie życząc zdrowia kichającemu utrzymują. „Dawniej — powiadają Żydzi — ludzie umierali od kichnięcia. bo djabeł nie będzie go mógł porwać". Expiratorska czyn- . gdy słaby kichnie. świadczy przysłowie polskie: Dusza kichnie I wszystko ucichnie. jak kto kichnął. należy rzec mu: „Na zdrowie!" Opowiadają też. żeby w nie d j a b e ł n i e w l e c i a ł . jeżeli nie zostanie uzdrowiony przed ich złemi wpływami zażegnaniem: „Niech cię Bóg błogosławi!". u nas wyjścia ducha choroby. Lud 1903 IX 372). Jakób biblijny błagał Boga. życzeniem zdrowia ojciec u w a l n i a dziecię z p o d w p ł y w u z ł e g o . gdy kto kichnie. u indyjskich Khondów natchnienia przez bóstwo. O związku zachodzącym między kichaniem a wychodzeniem z człowieka duszy. aby dusza człowieka nie ulatywała z niego przy kichaniu jak dawniej. Zdaniem górali babiogórskich choroba się kończy. przychodził djabeł i zabierał jego duszę". m u r z y n i z Kalabaru starają się go ruchem rąk odpędzić od kichającego. U ludów pierwotnych „kichanie uważane jest za objawienie się bóstwa i temu jego objawieniu cześć oddawano". Lud ziemi Sieradzkiej powiada: Skoro kichnie chory. chłop pomyślał: Boże ci daj zdrowie 1 i przez to wyrwał je ze szpon szatańskich. a zatem oznaką powrotu do zdrowia. na mocy którego ten ostatni otrzyma duszę noworodka pod warunkiem. Gdy dziecię w Chełmskiem kicha. gdy kichnęła. Ż e przez kichnięcie wychodził zły duch. znak to. która „kichaniem szczęśliwie się kończyła". Z tego powodu kichającego ciągną za ucho. Przez kichnięcie obejmuje z ł y d u c h p a n o w a n i e nad człowiekim. gdy jeszcze anioła śmierci nie było. o tem przekonywa także i baśń z Brzezowy (w Krakowskiem). że kichanie jest wypływem sił demonicznych. ale i do zwierząt. dlatego kto kichnie. (H. — prawi bajarz — zaraz umierał. Wśród ludu polskiego. „kichnięcie podczas choroby uważają za niezawodną oznakę polepszenia". Jeżeli duch zły wziął w posiadanie człowieka. W baśni Beskidowej zawiera góral z biesem układ. ale gdy kichającemu powiedzą „Na zdrowie! to nie umrze. iż kichających pozdrawiamy: Bądź zdrów lub żyj zdrów!" I chłop bawarski utrzymuje. ludzie kończyli żywot kichnięciem. iż „w czasach bardzo odległych. stąd powstał zwyczaj. 1 w baśni celtyckiej kichający narażony jest na porwanie przez wiedźmy. które pozostało jeszcze jako pamięć o śmierci.178 zaraz nagle umierał. zarówno jak innych ludów. Góral oszukał djabła. Za „objaw lub zapowiedź zdrowia". Przyczynki do księgi przysłów Adalberga. że żyć będzie. „żegnają mu otwarte usta. Chłopianka na granicy tyrolskiej tym sposobem wyrwała parobczaka z łap. Poczytywano to za znak zwiastujący kres choroby. że podczas kichnięcia „wy s z ła z n i e g o c h o r o b a " .

za pomocą której mimo woli człowieka wydobywa się nosem gwałtownie oddech. by djabeł nie wskoczył mu w usta. W podaniu islandzkiem boginka Troll powiada: „kiedy nieznacznie ziewnę. gdy ziewam całem ziewnięciem. w Tyrolu i innych stronach zwyczaj żegnania się. rozgotowanem w mleku. krtani i szyji miesza lud nasz — podobnie jak inne ludy — z anginą. Nie umiejąc go sobie wytłómaczyć sposobem przyrodnczym. Zołży. wolą (stroma). Kicha nie. Na równi z kichaniem uważano i ziewanie za nawiedzenie przez ducha. którą przeciw anginie i dyfteryi posługiwano się już w starożytności. gdy kto ziewnął. utrzymujących. dlatego przytomni składają mu życzenia pomyślności. krtani i szyji. (chelidonium). jako zjawisko nagłe. że podczas kichania uchodzi w człowieka do piersi duch jednego z przodków i jako dobry doradca dając znać o swojem przybyciu. Zielnik Siennika. że ziewanie zwiastuje zbliżanie się ducha. Zastępuje ono w naszej medycynie ludowej jaskółkę. Głuziń ski w Archiwum domowem. Bolączki za uchem (kłopaczki) leczy lud nadrabski również przykładaniem choremu — gniazda jaskółczego. „aby nic złego do ust ziewającego nie weszło". jestem urodziwą dzieweczką. Potwierdza to wiara Persów. Z przykładów tych wnosić można o pierwotnej wierze ludów indoeuropejskich. Hindów i Zulów.179 ność kichania. jak dychanie i szczkawkę włościanie z okolic Zamościa mniemają być nasłaniem złego ducha" (J. Z czasów barbarzyńskich przetrwało jako przeżytek krwawej ofiary używanie zwierząt (a w ich zastępstwie roślin) w różnej postaci do celów leczniczych. Gdy Muzułmanin ziewa. wywołuje kich męcie. ale mimo błędnej djagnozy w terapji stosuje z pewną metodą odwieczne sposoby leczenia. (bolenie gardła). (wydanie Kraków 1578) poleca jaskółcze gniazdo z miodem i cebulą jako „dobre lekarstwo na ślinogorz". z których na wyszczególnienie zasługują przedewszystkiem środki sympatyczne. budziło od najdawniejszych czasów powszec ne zdziwienie. W doszukiwaniu przyczyn t e j kategorji chorób mamy ślady demonizmu: „Kaszel nocny. d y f t e r j ą . Choroby gardła. odwraca lewą rękę a przykładając ją do ust. Warszawa 1856). okładają w okolicy Krakowa gniazdem jaskółczem. wtedy jestem jak cała Trolla. ma to przyśpieszać dojrzenie i pęknięcie nabrzmień gruczołów. Oto „aby się na cały rok . jestem pół Trolli. przypisywano go wpływowi istoty nadprzyrodzonej. Ból gardła. Dlatego przysłowie żydowskie powiada: Nie otwieraj ust dla szatana. uchodzi u plemion barbarzyńskich za dobywanie się z ciała obcego ducha. mówi: Szukam ucieczki w Bogu przed djabłem przeklętym! Unika też ziewania z obawy. Plinjusz i Owidy polecają w tym celu pisklę dzikich jaskółek. gałwaczkami zwane. na Rusi. Zulowie utrzymują. gdy ziewnę odkrywając usta do połowy. Do niedawna zachował się w Polsce. że podczas ziewania (zarówno jak przy kichaniu) opuszczał lub nawiedzał ziewającego jakiś demon.

posługują się też gniazdem •emizowem.. Krzesa się potem guz osełką. Siarkowski w Zbiorze antrop. inissczaio. wszytKO szczodrze! Wolę. a bardzo się rozmnaża. Na wrzody w gaidle radzą na Ukrainie przykładać jaskółcze ziele (chelidonium maius). t żniknie.180 ubezpieczyć przed zapaleniem szyji. zamawiają temi słowy. pod szczękami. natęży zabić młodą jaskółkę. przemyski) ż e g n a j ą c tylcem noża (od kapusty): „Na góry. 4—3. z dziewięciu zostano ośm. ino Boską dopomocą i Najsw. żeby w tem miejscu mocy nie miało". Zamawia się żółwia tem zażegnrniem: „Buł (był) tu żółw l żółwicą. leczenie jest nader trudne.. miał dziewięć żon. tak żeby to zmalało i nie znac gdzie się podziało". Jaskółczego gniazda używają też Słowianie pctudnia (w Dalmacji) i zachodu (Czesi) a Niemcy (w Bawa'ji). Zdrowaś Maryja!" Zamówienie to w Puszczy Solskiej opiewa nieco o d m i e n n i e j : „Był tu żółw. jak je zaczęli tracić od dziewiątego do ósmego. żeby szczezło. Na zakończenie znów tormułka religijna:. od 8 do 7. Gruczoły na szyji. Guzy na szyji zamawiają w Żołyni (p. gdzie się drwa rąbią: Był sobie człowiek żowna (żownaty) miał dziewięć żon. Tam cię wiatr nie owieje.n.dle. albo gdy spragniony p . „Od wszelkich słabości — powiadają — chroni trzykrotne obmycie się w potoku. jeżeli to samica i okoci się. z jednej żadna — poczem trzeba na gruczoły dmuchnąć a rozejdą się. zmaleje i nie zna. z dwu do jednej. gdzie się podzieje. z dwu jedna.. Tam ci słońce nie dogizeje! Tam ci będzie jak najlepiej. mówiąc dalej: w Jak ten kamień zczeźnii:.iz^rn z nią i pudga. <V okolicach Pińczowa radzą żywej myszy przewlec p r zez ślepie igłę z nitką. (Trzykrotnie). a popiół jej zażyć z chlebem lub w naooju". . nazywa lud nasz żółwiem. nie ostało im ani jednego. Ból w gardle leczą na Białorusi okładami z ugotowanego gniazda jaskółczego albo z odwaru ptaka z tegoż gniazda. 6—5. gdy zeń pije jaskółka". zwane na Rusi żowny. najczęściej na szyji. na lasy' Tam ci będzie dobrze mieszkać. stanąwszy na miejscu. N ą moją mocą. nić tę nawiązać na gardle i nosić ją. to choroba me jest niebezpieczną. '885 IX 46) Ból gardła leczą w I adzkie. wszystko krzepiej! Tam ci będzie bardzo dobrze. mieli dziewięćdziesiąt dziewięć dzieci. z 8—7. 2—1. który dostaje się wieśniakowi śpiącemu na polu do wnętrzności. „Po stawach i rzekach mają się znajdować żółwie i fiukamem (świszczeniem) w nocy dawać oznaki życia. 5—4. kro popatrzy na dudka. 7—6. je wodę. Guz na ciele. dopók: n . Jeżeli żółw połknięty |est samcem. zaparzone gorącą wodą. pociągając je lekko . z jednej mc i sam żebyś znikł. któremu może owa chorobę przypisy wano. czyli garlicę — powiadają w Kamiennej — będzie miał ten. czego ślady zostały w wierzeniach naszego ludu. z dziewięciu do ośmiu itd. itd. (K^. Snać była jaskółka zwierzęciem świętem (tabu). Panienki i wszystkich Świętych dopomocą". 3—2. przypisującego jej magiczne własności.

wyjmują z niej wnętrzności i smarują niemi włosy. W okolicy St. Słowacy na Węgrzech zażywają świeżego tłuszczu kurzego. . z którego dawano pić świniom. W okolicy Gdowa podają pcdobny środek mistyczny: „pluć. dają mu jedzenie przez wilcze gardło (A. aby urosły długie. w których przedtem trzymano psa ziemnego. którego cisnąc w ręku ma na śmierć zadusić. 180). Na Podolu wdychają dym otrzymany ze spalenia sierści kociej. Am Urąuell VI. przelana przez wilczą krtań (trachea). która miała w rękach psa ziemnego rozcierając trzy razy ręką szyję chorego. Gdy dziecko chrząl a. przykładają sierść kozła z białkiem jaja zmieszaną. dostaje chrypki. Na Rusi południowej „sowę na popiół palą. a w Radzyńskiem woda pita dudą wilczą czyli gardłem. starsi chodzą do chlewka i trzykrotnie gryzą świńskie koryto. aby pszczoły przez nią wylatujące nabrawszy siły. zwaną w Radłowie ścieżkami. spaloną również na popiół sową osypują gardło wewnętrznie. I na Rusi (w Lepolskiem) polecają pić trzy razy po dziewięć (27 razy) wodę przelaną przez wilcze gardło.181 grzbietem pochwyconej izechotki. kładą je w Stradomiu po trzykroć w „świńskie gniazdo". I Ukraińcy z Żwinogródki radzą na ból gardła rozetrzeć bolące miejsce trzy razy rękami. gdy je wykąpią w wodzie przyniesionej w wiaderku. Do okładów suchych zaleca Nadrabianin na bolączki za uchem: lenisko z węża lub zajęczą skórkę. duda taka znajdowała się u jednego gospodarza ze wsi Płudy. ucierają na miałki proszek i rozpuściwszy go w miodzie. objawiającą się zgrubieniem migdałów. Włościanie w okolicy Zamościa wsadzają w otwór ula wysuszoną krtań wilka. która w swych rękach gniotła kiedykolwiek ziemnego psa. lub grysu zmieszanego z pierzem ptactwa domowego. Choremu na ból szyji dziecku w Prusiech zawieszają woreczek z łapkami kreta. Das Kind in Pommern. Niezawodym środkiem na ból gardła — jak utrzymują w Podburzu — ma być święcona woda. Haas. Piotrkowski). (J. Lud nasz przypisuje żabom (ropuchom i rzekotkom) cudowne własności. zwanej świńskim skrzekiem. która dwoma palcami zabiła psa ziemnego czyli chomika. St. spalić na proch i zażyć w jajecznicy. to świnia ten ból zje". Chorego na gardło do niedawna leczyła w Szczepanowie osoba. Gallen przywiązują na noc pod szyję ochrypłego żabie łapki. jak wilk. chuchając równocześnie do koryta. Słoweńcy nacierają wolę maścią ze startego na miazgę ślimaka i z wolej wątroby. W Czechach zachodnich daje się choremu na wolę żywego kreta. smarują nim gardło".. leczą rozcieraniem przez osobę. wyjętym z ubitego wilka. Na ból gardła radzi Prof. Dziecko w Gomulinie (p. Środek ten zapisywał już na tę chorobę Duńczewski w Kalendarzu z 1759 r. Gluziński w Archiwum domowem 1856). Chorobę gardła. napadały pszczoły sąsiedzkie i łupem z nich się żywiły. Duńczewski w Kalendarzu krakowskim 1759 trzykrotne rozcieranie bolącego gardła przez osobę. a posługują się nim w pokrewnych celach: Aby dziecko na Pomorzu było silne. do okładów tłustych: sadło zajęcze. dlatego dziewczęta w Skowiatynie ugotowawszy rzekotkę. Jako środek przeciw tej chorobie zalecają: „trzykrotne posmarowanie pięt dziecka uryną świni innej płci niż dziecko". poczem ból ustawał.

gotowanego z wodą Dod przykryciem. albo ucinano wężowi głowę i ogon. „Gdy komu gardle rośnie. w Nubji skórę wężową. nad Renem oliwą z lampy palącej się przy zw ł okach. resztę ciała spaliwszy na proszek. przykładają na chora szyię w przekonaniu. W tym celu posługują się różnemi fetyszami z umarłych: w Czechach obwiązują chorą szyję tasiemką. Lud okolic Żarek 1889 IJ 255). mający przy spiesząc obi iranie czyli ropienie bolączek. Do najpierwotniejszych spsobów sympatycznego leczenia tej katego ji chorób należy dotknięcie szyji częścią zwłok albo przedmiotami majacemi z umar ł ym jakąkolwiek styczność. Skuteczność owego środka polega na picwotnej wierze ludowej. W czasach Plinjusza polecano w Rzymie prz2ciw woli noszenie przy sercu zielonej jaszczurki (cc 30 dm innej). w Bośni dotykają szyjpalcem trupa.182 Gryp w Męczerrnie pod Płockiem leczą w ten sposób. Wolę albo gruczoł na szyji leczą Serbowie nast^pującem zamówieniem: Przesuwając trzykrotnie po szyi ręką zmarłego. który podczas tych zabiegów ma połykać ślinę. dopóki tam nie zginie. (F. zazwyczaj sam chory zabija kreta i posługuje się własnemi palcami W Stambule sprzedają purpurowe nici. że „żywego prosiaka rozdziera się na pół i zupełnie ciepłym okłada się szyję chorego". nad Renem kładą żabę lub kreta na bolące wole. Cyganie w Siedmiogrodzie połykają pająka. że na równi z trupem i jego częściami. choremu na wolę w Treviso (we Włoszech) zawieszają na szyję jaszczurkę w woreczku. Krauss Totenfetische. nici te obwiązują chorym na dyfterję. Nad Rabą zalecają orzykładać gęsi pomiot. w Radomie ^ zyrządzają płukanie z psiego łajna.S. zwierzęta Tak np. jako środek sympatyczny . to lud w okolicy Pińczowa tę chorobę (wole) nazywa gar''cą. gdy na niąi magiczne własności fetysza zwłok działają. W Radłowie leczą okładami z własnego moczu. w Siedmiogrodzie wstążką owiniętą około ręki umarłego itp. O starożytności tego sposobu leczenia świadczy polecanie go już przez Plinjusza w Historji naturalnej. albo części ich. podawano w napoju. Podobny zabobon istnieje w całej Jiuropie. podlegającemi zniszczeniu. 303-4). Przeciw bolom szyji i nabrzmiałym migdałkom używają w Syrji następującego środka: Duszą w palcach żywego kreta i pocierają gardło chorego. Am Urąuell 1892 III. wreszcie leczono chorego przy • kiadając loztartą między rękami wątrobę kreta albo przywiązując do szyji prawą tegoi nogę. w który wchodzi łajno ogieia i nopz zdrowej osoby". Battacy na Sumatrze wieszają choremu na szyję sznur upleciony z s : erści końskiej itp. ręką trupa. że choroba przechodzi na cwe. od Serbji po Anglję. a ś r odek ten stosowany był już za sułtana Mohameda IV. którą była owinięta szyja zmarłego krewnego. „W bolu gardła nisi włościanie przykładają plasier. Na Mazowszu leczą chorohę woli dotknięciem ręką umarłego. któremi uduszono jadowite węże. którą się umarłemu szyło śmier ł elnicę. Kategorja ta sympatycznych środków stosowana jest nowszechnie w Europie: żywe zwierzęta. zwłaszcza skazańca. Lekarstwo na to: żgać garlicę tą igłą. tik niech wola uschnie". Fedorowski. (M. zniknie i choroba. na Węgrzech kością z cmentarzy. mówią: „Jak ta ręka uschła. Przeciw woli radzą w Krasewicach (woj. Grodzieńskie) natrzeć „mar ł wą ręką" tj.

Zołzy pod postacią nabrzmień gruczołów nabywać ma dziecię. Słowacy. każą w Czechach od XIV. Siennik krakowski 1568). Już Plinjusz zalecał przeciw obrzmiałym migdałkom pomiot gołębi z winem rodzenkowym. Słoweńcy podnoszą spadnięte czepy (migdałki) palcem albo łyżką. na chrypkę pomioty z suhemi figami. Tak też tłumaczy sobie lud przyczynę nabrzmiałości czy garbów n i pniu drzewa. robi okłady z moczu i gnoju krowiego lub psiego. „Opuszczenie języczka leczą na Rusi południowej również palcem. w której moczyło się psie łajno — słowem odchody ludzkie i zwierzęce mają i w tej chorobie częste zastosowanie. co upadło. Jako środek sympatyczny poleca lud krakowski nacieranie własną śliną na czczo. Połykanie palmowych kocanek uchodzi nietylko u Słowian lecz u innych ludów chrześcijańskich za niezawodny środek ochronny przeciw bolom gardła. przeciw woli korzeń koszyczka (werbeny) a mianowicie: rozdzielić go na dwie części. „Opadnięte migdałki podnoszą w Czechach i Niemczech palcem maczanym w czej ślinie. co doradzały już Ogrody zdrowia 16 w. Rumuni podnoszą chorego podwiązanym pod brodę ręcznikiem. Ze środków sympatycznych polecają (w ziemi Dobrzyńskiej) przewiązanie gardła . w. Huculi leczą dyfterję okładami ekskrementów świńskich. Mamy tu zastosowanie metody contraria contrariis. przez podniesienie tego. Wiele ludów europejskich odnosi przyczynę choroby woli (struma) i migdałka do wpływów księżyca. Smarowanie śliną szyji stosuje lud w Prusiech. jedną choremu przywiązać do szyji. Syreński zalecał w XVI. Bólowi gardła zapobiegać ma połknięcie trzech kotek wierzbowych. co już Mikołaj Rej z Nagłowię w połowic XVI. połykać trzy bazie poświęconej palmy. Jako ochronę przed bólem szyji na cały rok. Wolę czyli gardziel leczą nad Dunajem przeniesieniem choroby na drzewo. a nawet z odchodów hdzkich. Środka tego — przeciw bolom gardła — używają na Litwie i w Krymie. nawet „uduszają dziecko. które aż do krwawienia posuwają. zmieszawszy z wodą. drugą w dymie wędzić — „w miarę jak ta druga część będzie schnąć będzie i wolę niszczyć". Do dziś lud niemiecki przepłukuje sobie gardło rannym moczem lub odwarem gnoju końskiego. jeżeli zje jaki owoc robaczywy. w. masowaniem. Aby zapobiec bolowi gardła połykają Rusini w okolicy LwoA'a „kołki" ze święconej łozy na wierzbną niedzielę. Tym sposobem „zniknie gardziel człowiekowi a urośnie na drzewie". zwłaszcza nowiu. W Czechach radzą smarowanie pomiotem jaskółczym i psim. święconych w kwietnią niedzielę (Krakowskie). Rumuui zażywają proszki z psich odchodów z miodem. Lud utrzymuje. Kraków 1613). wyszydzał. że „na każdym nowiu robaki odżywają i wywołują w tym czasie najgwałtowniejsze przypadłości". w. skoro mu zapchają gardło". W tym celu „szyję gardzielowatego obwiązują nitką (sznurkami)". albo trzy kwiaty kłosów żyta. przeciw brodawkom (np. a na wolę z oliwą. że połykanie trzech poświęconych kotek palmowych chroni od bolu gardła (szyji). Lud niemiecki (w Angelthal) i Rumuni wierzą. którą następnie „opasują drzewo". Na Ukrainie psie i kocie łajno przykładają na szyję i robią z niego równocześnie płukanie. (Zielnik.1S3 radzą też wpuszczać do gardła wodę.

(A. albo kamieniem. nacierają po trzykroć „kamieniami spadłemi z nieba". (Grchmann 1. obwiązują szyję pończochą zdjętą z nogi matki. Błażeja. przed swą męczeńską śmiercią.). Kobiety od bolu oczu noszą na szyji korale. choremu na gardło lub dyfterję. modlitwą ocalił życie chłopcu dławiącemu się ością ryby. 1880 IV. znalezionym na gałęziach drzewa. na Litwie obwiązują szyję onuczką lub szkarpetką ze swej nogi. pojawiające się za uchem i dlatego zwane w Pierzchow'e kłapankami lub głowaczkami. Oświęconą w kościele na Matkę Boską gromniczną (2 lutego) świecę tę. albo w skrzyni świeca woskowa. Słoweńcy pocierają szyję strzałką piorunową. Od bolu gardła radzą na Ukrainie „zawiązać na szyji dziesięć nici z czerwonej włóczki". posługują się też „kamieniem. Bolączki. „przesuwają także płomień kilkakrotnie pod szyją. zwana gromnicą. str: 182). przystrojoną w kwiaty i wstążki. c. Okadzanie czyli okurzanie należy do odwiecznych środków odpędzania złych duchów a przeto i chorób. Na Ukrainie. Na św. jak ten kamień przepadł". Zawalnicę na szyji okładają w okolicy Czarnego Dunajca onyckami. Przeciw bolom „złej szyji" obwiązują ją w Niemczech pończochą „czystej dziewicy". W każdej chacie wiejskiej (z okolic Przeworska) znajduje się za obrazem św. który potem poza siebie rzucają. I jęczmień leczą tam przywiązując pąsową włóczkę przedostatni palec na przeciwnem ręku od chorego oka. przeróbka z niemieckiego Lublin 1739). dlatego na zachodzie udziela kapłan w ten dzień błogosławieństwa. Przywiodę tu na pamięć zwyczaj powszechny na ziemiach Rusi. Podbereski w Zbiorze wiad. Błażeja używa jabłek i lud niemiecki przeciw bolom gardła. iż na . kładąc wiernym na szyji dwie oświęcone świece na krzyż. albo zjedź na dół! W dolegliwościach krtani lub gardła odnoszą się i inne ludy pod opiekę św. Dziecku żydowskiemu na Węgrzech. Protazy Newerami: Ozdoba kościoła. używają ich włościanie w chorobach szyji (dyfterji i in. 73). Przeciw woli. zwanej gardłem. w Rosji. Święty ów biskup ormiański. antrop. Błażeja. piją w Mękinie przed wschodem słońca rzeczną wodę przez dziurawy kamień. mówi się: „Bogdaj aby wola przepadła. który nie widział jeszcze nigdy słońca". w Czechach przepoconą pończochą. „starają się donieść z płomieniem do domu" i tu „kopcącym płomieniem robią znak krzyża na powale". w innych stronach pończochą. prawdopodobnie odłamkiem przedhistorycznego narzędia kamiennego. uważanych za ich dzieło. ażeby się uchronić od bolu gardła".184 czerwoną tasiemką. (X. Lud wsi Radomia pod Częstochową i z Zabrzeża (w ziemi Krakowskiej) chorym na gaidło dają jabłka święcone w dniu Św. W Niemczech południowych zamawiają dławienie kością w gardle temi słowy: Święty Błażej rozkazuje ci: wychodź. Czesi leczą chorego na wolę w czasie ubywającej tarczy księżyca trzykrotnem dotknięciem szyji kamieniem polnym. którego pamięć obchodzi kościół na dniu 3-go lutego. odwiecznem miejscu sakralnem. opukuje się po trzykrcć wolę (szyję) a rzucając kamień w wodę. pod Częstochową wsypują ciepły piasek do pończochy i nią robią okłady na gardle.

Obecność tych drobnych. przebywających w ciele ludzkiem. widocznie przebywają parami w ciele chorego. że „miała zaczarowanych w ciele dziewięć par zimnych ludzi. oznacza. Przeciwko nim nie ma żadnego środka. nacinano w Olsztynku do 40 par drewienek z dziewięciorakiego drzewa. nosi chory na gołem ciele.185 Matką Boską gromniczną świecą gromnicę (świecę). które gryzły jej wątrobę. a trzymając nóż do siebie. „Użytą wcdę odnosi się w tem samem wiadrze i do tej samej wody bieżącej. aż wysycha na szkielet i umiera" (Dąbrówno).są tak wielkie. Chory wyszedłszy z tej kąpiel). gdyż pod tą formą źli ludzie mogą się dostać do domu i rzucić na niego czary lub uroki. ile jeszcze krasnoludków zostało we wnętrzu suchotnika. przestrzega. liczy się podług drewienek. czerpie się z bieżącej wody wiadro wody i ogrzawszy ją. ile krasnoludków wyszło z ciała pacjenta. „Choremu na suchoty oświadczył. Choroby płuc i narządów oddechowych." Cały ten proceder powtarza się co czwartek trzykrotnie. przyczem drzwi i okiennice powinny być zamknięte. Sprawcami suchot (wogóle chorób płuc) są w wyobrażeniu Mazurów pruskich białe i zimne ludzie. iiość par drewienek. „Milcząc i me oglądając się. wylewa się na głowę chorego. myje się nią chorego. bywają całkiem czerwone z czarną główką" i są niebezpieczne. jak komary. Wróż z Wielbarku (w Prusiech) zapewniał suchotnicę. Te ostatnie drewienka. że ich zaledwie dojrzeć można. a mając przy sobie pieniądz (srebrny). że krasnoludki we wnętrzu zjadają mu płuca". Cierpiący na nie „opada wciąż z ciała. nie oglądając się i milcząc. owinięte w szmatce. w Olsztynku zwane krasnoludkami. ścinano je parami. bierze się do miski trzy łyżki tej wody i pociera się nią . albo jak „kawałeczki szpilek z brunatnemi główkami". tyle krasnoludków opuściło już jego ciało. aby przez ten czas niczego z domu nie pożyczać. „który siedzi w balji. Proceder ten przedsiębierze się w ostatnią kwadrę. w przeciwnym razie suchoty są nieuleczalne. ile par drewienek pływa na wodzie. Inni utrzymują że . Aby je wypędzić." Na wcdę tę rzuca się drewienka parami. ledwie dostrzegalnych istot w ciele chorego „poznaje się po różnorodnych odcieniach i kolorowych prążkach" na wydzielinach ludzkich. Mają to być istoty ludzkie ale tak drobne. opadłych na dno wody. Za trzecią kąpielą powinny wszystkie krasnoludki wyjść. Wedle innych zaś „istoty te są rodzajem robaków. odmawiając dziewięć Ojczenaszów. przywdziewa nową koszulę i liczy. Suchoty konstatuje lud czeski za pomocą mierzenia wodą: nowym garnkiem naczerpie się wody z rzeki naprzeciw prądu. dym zaś unoszący się z knota wdychają w siebie. a potem gaszą. którą płonącą przynoszą do domu. bez wymówienia Amen. pod sęczkami w kształcie haczyków. mniejsze są od glist i różnią się od nich barwą. aby z ubywającą tarczą księżyca umniejszała się choroba. aby gardło nie bolało.

aniżeli było w misce. Spotkał ją sam P." Cherokezy w Karolinie połnocnej wierzą.) Królewiec 1812 I. na puste lasy i na puste pola. poczem odmierza się znów wodę. chorobę tę zamawiają wajdeloci ( . tylko pozbawiając go stalowego palca. który posiada stalowy palec i za jego pomocą wydobywa i zjada płuca w czasie snu swych «fiar. białe ludzie!"" „Odstąpcie od tego ochrzczonego z jego żył. które wyżebrane miały chorego przeważyć. Przywróci do ciebie! O Maryjo z wysokości. „żeby nakarmił i napełnił te kości". to weź do swej Opatrzności! (Powtarza się trzy razy). kończy zaś słowami: „Jak ich nie nakarmisz. chory ma suchoty. W górach świętokrzyskich zażegnywacz prosi Świętego. Jezus. spisane z ust znachorki. Szła Matuchniczka Boża bez (przez) cisowy lasek. z jego mózgu. które choremu zjadają ciało. opiewa: Święty Gabryjelu! weź te suchości! A w te kości nalej tłustości! A nie masz wlać. Boże prosimy się o przemienienie: Lub na śmierć. (M. pszenicę. David Preussische Chronik (XVI w.t k i ) w ten sposób. że ważyli chore dziecko. lub na zdrowie. „Gdzie idziesz Matko moją?" „„Idę do tego chrzczonego uciszać. „posiada bowiem na calem ciele kamienny puklerz. Praha 1855 str. piwo. Wychodźcie suchoty z za skóry! Jako Bóg na niebie. a gdy się jej więcej znajduje. z jego głowyl" Przez Pana Boga moc i Syna Bożego i Ducha św. . 151). 54). Suchoty dziecinne u dawnych Prusów powodują duchy podziemne. Konecki). uspokojać zimne ludzie." W okolicach Moskorzowa zamawiają suchoty następującym wierszykiem: Wychodzi słoneczko z za góry. L. w przeciwnym razie nie ma suchot albo nie wyzdrowieje. Dajże mięsa na te kości. kładąc na drugiej szalce chleb." Potwora tego można zabić." Zażegnywanie od suchot w Błotnicy (p. gdzie nic nie przyjdzie! Zamówienie kończy się odmówieniem „Ojczenaszu. (Czasopis czeskeho Musea. to je weź do swoje] miłości.186 chorego. iż sprawcą suchot jest „żywiący się płucami i wątrobą ludzką potwór. pomoc! Wysyłam ja was pod korzenie kamienne. Do najskuteczniejszych środków należy następujące zamówienie od zimnych Sudzi: W imię Boga Ojca i Syna i Ducha św. podobne do karzełków. od którego odbijają się strzały. albo wyleczy się.

lud mówi wręcz: „odcina się . Z głowy do ramienia. ze śledziony.ę imię choiego) pokój dac! Wykonywa to sie podczas ubywania księżyca. Tak mi dopomóż Bóg Ojciec. poczem zamawia się chorobę w następujący sposób: Po trzykrotnem przeżegnaniu składa się ręce chorego na głowie i oa. z żył. karku. żebr." — „Z twojej szyji. ramion oddalam tkwiące w twoich ramionach suchoty!" — „Z każdego członka. przed wschodem słońca). Z paznokci do moiza: Wodę przelewać i piasek przesypać. należy do powszechnego dorobku ludó. Rigveda. (Obrazy Żiwota Praha 1860 NŃ 10 str. W formule czeskiej (podanej w Czasopisie Musea kral. Tym sposobem choroba przechodzi na roślinę. ogromnie suche a dhigie miewają ogony. mózgu. Suchoty konstatuje lud czeski mierząc źdźbłem wysokość (od stóp do głowy) i szerokość ("-odpiętych ramion) cnoiego. krzyża. To cię wymiotę tą oto kością. którą pociera się chorego mówiąc: Kości suchotnicza! pocieram się kością. A urodzonemu (wymienia s. 53) wypędza się suchoty zamówieniem: Ze serca. k ł ó r e tu w dosłownym przekładzie z czeskiego podajęJa wypędzam suchoty z twego ciała. z płuc. poczem rzuca je za siebie. języka wydalam tkwiące ci w głowie suchoty. Jedno z najstarszych pism literatury indyjskiej. żeber. Bóg Syn i Bóg Duch św. W nich to właściwie suchot siedziba. że zwierzęta. z piec Odejdźcie precz ! W eljologji ludowej chorob wiadomo. i z boków. bywa<ą sprawcami chorób. I w zamawianiach lud't niemieckiego wypędza się suchoty ze szDiku do kości. A koćci nie łamać i żył nie skubać. A krwi nie ssać i mięsa nie targać. czesk. a gdy długość nie równa się szerokości (u zdi owego bywa rzekomo równa). Jeżeli natychrrnasr nie wyidziesz. nosa. „Suchotliwie koty (mające suchoty).W Atharawedzie wypędza s:ę się suchoty „z serca. Z ramienia QO kolana. Z kolana do paznokci. uszu. z każdego włosa. a przekonanie. kiedy razem z nim i choroba się zmniejsza. pod których postacią wyobrażano sobie demony. z kości do mięsa itd. 1 8 60 str. ze suchoty przeszczepia się na rośliny.v indoeurope-skich.nawia Się te oto wiersze. 436). z całego ciała wydalam twoje suchoty i" Po wymówieniu każdego z tych trzech wierszy dotyka się chorego korzeniem i liśćmi lotosu. Odcina się więc koniec ogona. w Wielki piątek. z wątroby". na tej drodze stwierdza suchoty (mierzy się też chorego nicią w tyle przędzoną.187 Zamawianie suchot w Lesie czeskim odbywa się przy pomocy kości (Schienbein). przypisuje następujące zaklęcie suchot i innych słabości: „Z twoich ócz. a sucnoty same przez się ustają.

(S.188 suchoty". dla kobiet z pod brzozy. utłuc. a potem kąpać się i myć — czyniąc to po trzykroć. 1910 XI 284). upieczoną i ususzoną daną do owsianki. w przeciwnym razie utnrze. dla mężczyzny z barana. K. Do połowy XIX wieku zalecano wśród włościan na Ukrainie przeciw suchotom picie świeżej krwi koziej. Zaubermittel. Z licznych środków zwierzęcych na suchoty wymieniam następujące (z Płockiego i Radomskiego): Robi się kąpiel z miowiska. którzy krwią plują". mówiąc: „Uciekajcie suchoty." K. Jako skuteczny środek zaleca się wydobyć świeżo zarzniętemu cielęciu płuca i serce dudające. Haur w Oekonomice ziemiańskiej (Kraków 1675) poleca w chorobie płuc: „Obiupiony ze skóry borsuk i na proch spalony z piwem letniem dobry na zepsowane i owrzodziałe płuca i tym. Suchot dostaje się w Marchji brandenburskiej przez połknięcie włosa kota. Przeciw suchotom następujący środek poleca księga rękopiśmienna zeszłego wieku: „Gdy kobieta na suchoty choruje. w trzech dniach. W okolicy Gdowa sporządzają dla suchotników kąpiel. Kaszel z plwociną leczą na Rusi pizykładaniem główek śledziowych na pięty. Chory na suchoty w Płudach. Terapja animalna naszego i obcego lecznictwa ma swe źródło w tych krwawych ofiarach. żywą sowę. pluskwy żywe lub uproszkowane z cukrem. spędzi suchoty. . do której dodają trzy racice. to się zaraz poprawi. Odcinanie całych ogonów lub uszy uwalnia dopiero psy suchotliwe od suchot. Od niepamiętnych czasów zabijano zwierzęta bóstwom na ofiarę. by niosąc go. gdy już suchoty wyszły z chorego do wody. Przeciw suchotom radzą pod Lwowem „głowę lisa obedrzeć ze skóry i wygotować w wodzie. jak jest. Na kaszel noszą na piersi skórki zajęcze. co się do dziś jeszcze przechowało w obrzędach plemion barbarzyńskich. gdy krwawe ofiary ustąpić musiały w świetle objawionej religji. Udziela Kolberga Tarnów — Rzeszów Mat. stonogi w napoju. czar krwi i ciepłych wnętrzności konia uzdrawia chorego. a wywaru używać jako kąpieli". usiekać. Volkmann Schleswig—Holsteinische Haus u. które dla mężczyzn bierze się z pod dęba. znalazły one schronisko w zabobonach. chorego kąpie się trzy razy przed wschodem słońca. Tego ostatniego zdania jest lud białoruski i bawarski. na stykane płoty!" Jeżeli chory ma żyć. gotują je i jedzą Szkielet łba końskiego służy też za lek na suchoty. nie oglądać się (Kujawy). dla kobiety z owcy. leczniczych. ten ostatni środek zachwalał już Albertus Magnus (H. J. albo na psa pluje. W Zabrzeżu dostaje suchot. antr. zdjąwszy z nich skórę tak całkiem. kto oblewa kota wodą. jeno należy. gdy jeszcze ciepły' siedzi godzinę a nawet dłużej. w innych stronach Polski. w kocioł z wodą włożyć i gotować.Am Urąuell 1893 IV 279). Lud z okolicy Dytmarskiej radzi picie krwi zwierzęcej albo picie własnej uryny. kto połknie włos kcci. zwłaszcza. Z biegiem wieków. wziąć owcę. Przeciw suchotom suszą też znajdujące się w złowionym szczupaku połknięte rybki. wylewa się ją po zachodzie słoń a na róg płotów. gdy mężczyzna — skopa. a posiekawszy je dawać choremu w płynie. wchodzi w trzewia świeżo zabitego konia.Drohostajski w swej Hippice (Kraków 1603) zalecał dychawicznym pić ciepłą krew konia. przeciw suchotom dają: 30 żywych sztuk t. z. jednej z prastarych form kanibalizmu.

W kaszm j p o r c z y w j m włościanie p. Choremu na płuca d r j ą Żydzi w Królestwie płuca cielęce. objawiające się kaszlem. że one ściągają na siebie suchoty.edźwiecią żółć z miodem. zgnije. Rusi. chory jest z suchot wyleczony. Wenecjanie noszą na szyji sznur ze skór wężo wych. końce rogów wolich w proszku. albo ślinę końską. w tem przekonaniu. Pazr akcie albo mocz chorego na tuberkuły daje się w Frankonji psu lub kotowi w strawie. że suchot nabawiał zł^ duch. a tłuszczem zeń smarują piersi. ślimak. albo szczękę szczun a t a zakłutego. . . Styryjczycy: "ślimaki i lisią wątrobę jako niezawodny środek w suchotach. n. na czczo pięć wszy w chlebie. gęsie serce. a chory wyzdrowi eje. jelita kurze. Przeciw suchotom polecają brać na czczo łój kozi. smalce. zawieszali więc w kominie trzy wszy wyjęte z głowy choiego. zwane kołk^nr. Suchotnikom dawano w Niemczech ' l 8 w . ) po nowiu. ze skorupą a nawet żywego lisa. rozpuszczone w gorącem mleku. z zębami^ sproszkowaną z "wódką. Uporczywy kaszel leczą na Białorusi nacie r aniem piersi i stóp przed ogniem maścią z tłuszu wieprzowego i czosnku. zwierzęce. Kłucie w piersiach. sadła. a choroba przejdzie na nie. zazywano wątrobę wilczą z winem. nad Rabą smarują piersi swińsk'em sadłem.iki i soią z niemi. Zyozi w Małopolsce radzą w chorobie płuc „zjeść płuca wieprza. (Podobnego środka używają na Rusi w innej chorobie). leczą przykładając na piersi sadło z jeża i pijąc je równocz. W okolicy Częsiochowy niedźwiedzie sadło lub szpik koński na gorąco z mlekiem. Do d z u zachwala lud szwabski jelita kurze.Ludy słowiańskie. dychawicę leczą |edząc pokarmy na tłuszczL psim przyrządzone Jub zazywejąc na czczo po łyzeczce s m a k u kurzego. Szwabi przypuszczali. (Na Ru*" dają 9 wszy w chlebie przy innej chorobie). nakazując po z a w d u dwugodzinny post. zostaw a j ą c je tam aż n . W innych stronach Niemiec zabijają szczura i suszą na siońcu. dystylowane ślimaki. oopiół z rogów krowich. łoje. a gdy ją mrówki ao szczętu objedzą. psi tłuszcz itp. Jeszcze w poiowie 18 wieku zalecali Niemcy w chorobach płuc żółć raków. słoniny. W Indjach wschodnich ż a ż y w a ^ popiół zmiażdżonej ^szczurk w maśle. Czesi zalecają przeciw chorobom płuc: sproszkowane glisty. niskiego drją pić borsukowe sadło. Niemcy i Madziarzy polecają choremu na płuca powietrze sti-jni lub obory. U nas przebywał chory przez dłuższy czas z krowami. masła. odwar z rogu łosiego. język gęsi na proszek starty. Na kaszel smarują ze iwnętrznie pieis_ lub zażywają wewnętrznie lozmaite tłuszcze. p. kieł wieprzowy. Niemcy. Chory (w Styrji) zanosi o świcie żabę w garnku do miowiska. przeciw kolkom dają żywe stonogi z chlebem.189 Przeciw dychawicy w użyciu jest na Białorusi odwar z węży. oo te są zupełnie podobne do płuc ludzkich " Już za Plinjusza czasów leczono suchoty. Za Augusta i Nerona posługiwano się n a d i o ślimakami i świerszczami w różnej oostaci. płuca jelenia wędzone. piją bulion z żab lub ślimaków. Francuz. a ś i o d v k ten jest w puwszedniem użyciu na ziemiach Polski. Madziarzy i Żydzi chownją w domu morskie świ. śroikarm zwierzęcemi. Litwy i u Żydów. Styryjczycy kładą choremu na piersiach pslrąga albo złotą rybkę.

którą daje choremu do zjedzenia. warzą je w wodzie i kąpią chorego. albo zarzynają po trzy trzaski z dziewięciu . a wraz z niemi chory pozbywa się suchot. na Węgrzech smalec psi zażywają na chlebie. wyproszonych w dziewięciu chałupach. zrywają w Monowicach po trzy wierzchołki z dziewięciorakich drzewek. W Czechach zażywają psie i kocie mięso albo smarują takiem sadłem. Radzą też w Woli Bierwieckiej zebrać. włożyć je do kąpieli i chorego''przez trzy dni. albo „ustrugać z krzyża (Bożej męki) 9 wiórków. do której wsypują zebrane z pod progu w kościele śmiecie lub ziemię z jakiegokolwiek grobu. Przeciw suchotom urządza się pcd Drobinem (p. że „suchoty są dziewięciorzyste". wodę tę po ostatniej kąpieli tj. to zaraz (trzeciego dnia) będzie lepiej. dodać do tego żelastwa. albo biorą od 9 rzeźników. Fedorowski Lud Żarek 1889 II 264). Biorą też wodę z 9 potoków. zagotować i kąpać chorego do trzech razy". Radomski) powiadają. z 9 miedz ziół i kwiatów. Suchoty wyobrażał sobie nasz lud w postaci „jakiegoś potworka. w której do trzech razy kąpią chorego. wrzuciwszy do kąpieli ze strąków bobowych 9 gwo/dzi żelaznych. W powiecie Radomskim biorą „trzy dziewięci" tj. po trzy trzaseczki i w tych 27 tizasęczkach kąpią suchotnika. następnie ziemię wyrzuca się w odludne miejsce i wodę wylewa. a „suchoty przejdą na psa. W celu uleczenia suchot idzie osoba najbliższa chorego do dziewięciu chałup w porze obiadowej i zabiera gotującej się tam warzy. Nadrabianie dodają do kąpieli 9 nożów. rozrosłego na boki.190 „Na złagodzenie kaszlu piją wódkę z roztopionem sadłem". do zjedzenia dają psu. wodę tę z kluskami. do której wrzucają 9 pierogów z mąki jęczmiennej. w której suchotnika trzy razy kąpią. ani Boga pochwalić. stąd włościanie gminy Kuczki (p. W Mławskiem kąpią chorego do trzech razy w ciepłe] wodzie. Płocki) kąpie się chorego do trzech razy. chory zaś wyzdrowieje". na Ukrainie smarują sobie piersi sadłem dzika. Dlatego to rozliczne przeciw tej chorobie stosowane środki występują w liczbie 9 i złożonej (3X9). mającego 9 wierzchołków". Płocki) taką oto kąpiel: bierze się mrowisko dla mężczyzn z pcd dębu albo z pod chojaka. (M. W drodze nie wolno do nikogo przemówić. W Wrogocinie (p. dodają wreszcie różnych ziół. mówiąc: Uciekajcie suchoty Na stykane płoty! Jeżeli chory ma żyć. zbieranych na dziewięciu miedzach. trzeciego dnia należy po zachodzie słońca wylać na róg płotów. jeżeli zaś ma umrzeć. Chorego w Płockiem do trzech razy kąpią w wodzie z 9 kluskami. z pierwszego małżeństwa. 3 X 9 = 2 7 baranich nóżek i robią z nich kąpiel. niegdyś towarzysza starogermańskich demonów. to mu odrazu będzie gorzej. z pniaka. dla kobie u pod brzozą albo pod choiną prostą i zagotowawszy je. Albo każą wziąć ziemi z 9 grobów i dać do kąpieli. Na Morawach zaleca się pieczeń z czarnego kota. kąpie się chorego przez trzy dni po razie przed wschodem słońca. Aby suchotnika wyleczyć. przed wschodem słońca. przed zachodem słońca. W chorobach płuc zadają pacjentowi w Niemczech: sadło czarnego psa. na którym rąbie mięso. zmielonej w żarnach lewą ręką. wykąpać.

pc kaze wąsy do gory. 1882 VI 232). poczem obie dzieli się na trzy części: pierwszą zakopuje się pod drzewem. a na progu domu przeskakuje psa. antrop. na miskę pełno nalanej. drugą spala się i daje pić choremu z wedą. uprząść z łyka nić i zmierzyć nią chorego. na które nie ma już rady. przez który przesuwa się. na pożarcie psa. dawniej bowiem mitrzono chorego.191 progow. Na Morawji mierzą go do dziewiątego razu zawsze po zachodzie słońca. mierzą mą chorego i składają w kłębek. żeby suchoty również zaszły. chory wyzdrowieje (Czasopis rzesk. słomy z 9 strzech. jeżeli chory me ma żyć dłużej. nie dwa. tani przebywajcie. iedzcie. wsypują do wody. a gdy p:es to zje.erpiacemu. trochę owsa. gotują je w wodzie i w tem kąpią chorego Przebieczanie przyrządzają suchotnikom kąpiel z pastermka. to ehery cierpi na suchoty światowe. iż starczy od głowy aż do stćp. skiadają ją Czesi w ten sposób. trzecią. że miaty długości i szerokości leżą obok siebie. jeżeli zaś krótszą — u m r z e " .. 537). zalecał czarownik w Rząchowy (p. W okolicach Sieradza „przędą nitkę wspak i nie ślinią. Pc kąpieli tarza się dziecko przez 9 grobów dziecinnych. Ylusea 1 854 str. przykłada do mego miarę r którą nieboszczyka mierzono. pijcie. które są wyleczalne. będzie chory żył. a otrzymawszy. w pizeciwi ym raziechciy życ me będzie. przyczem szepczą: nie . Słowacy biorą w ody z dziewięciu studni. Brzeski) „wyrwać badyl konopia zielony. chory ma suchoty śmiertelne. lasy. uznawano go za suchotnika.?den. Gustawicz w Zbiorze wlad. tam są trzy studnie. że „zgubił miarę". nie dziewięć. Aby się przekonać. poczem nad szklanką zapalają nitkę i proch z niei daią w czyste • wodzie do picia c."albo wreszcie przechodząc pizez dziewięć progów „szczypie się" z pod mch trochę ziemi i gotuje. Kto w Piotrowicach chce drugiemu zadać suchot. którą posiekawszy. przynosi wodę z dziewięciu studni i przyrządza pieczywu z dużym otworem kolistym. Na Białorusi zalecają ruń. O chorym na tuberkuły powiadają w Niemczech. aby mu dano nieco żytniej mąki. W innych stionach mierzą jeszczc chorego przez rozkrzyżowar. dają mu zjeść. Chorego w Jeleśni mierzą nicią. oddala się nie dziękując. a temu człowiekowi (choremu) pokój dajcie! Inne zażegnywanie . daj^ do kąpieli dziecka chorego na tuberkuły. przy zamówieniu woła się na nie Jdźcie na gory. W Woi Batorskiej rozróżniają suci oty Łwjatcae i śmiertelne „Aby poznać jakiego rodzaju suchoty ma chory. Ha popiół spaloną. a obie miary długości i szerokości mają sięzgadzać. a gdy długość od stóp do głowy różniła się oa szerokości rozłożonych na krzyż ramion. albo drą dębową „skórę" z 9 dębów ale tylko z sarrców i korę tę naparzoną dają dr> kąpieli. czy suchoty są śmiertelne czy nie. aby nań choroDa przeszła.ie ranr on. przędziwa z 9 starych kądzieli i to wygotowawszy.. ziemi z 9 grobów dziecinnych. poczem rzuca pieczywo na rozdroże. Vij zamawianiu zapomocą mtk. a wyzdrowieje. a wnet on ozdrowieje. Suchotnik na Murawach idzie do dziewięciu chat z wezwaniem. jeśli nić jest rak długa. a jeżeli ewies spadnie wąsami na dół. na wiosnę uzbieraną z dziewięciu cudzych pól." (B. daje się psu z chlebem. nitka nie dociągnie". gdy mu trumnę zbijano. jeżeli owies padłszy na dno.

czy w grobie. niesionego na cmentarz. nie moją mocą. przeciw bolom głowy. Bole głowy — Czkawka — Ziewanie. dlatego starają się zaradzić temu puszczeniem krwi z nosa. ta rzuca je do studni i wraca inną drogą. spalone na popiół dają choremu do picia i psu w chlebie. w tym celu wkładają doń liście krwawnika. umieszczano w wydrążeniu rosnącego drzewa i zabijano klinem. Oto lud nasz utrzymuje. Choroba zapadła wraz z fasolami do studni. że umarły to duch groźny i zły. Jako przyczynę bolu głowy i innych chorób uważa lud rozpaloną krew. należy do ulubionych i wielce rozpowszechnionych środków zarad- . koszulę. aby dostać bolu głowy. suchoty. utrzymują. czyli odprowadzenie -krwi. Chory na suchoty Żyd w Królestwie zawiesza na drzewie. idąca z nosa. który człowiekowi szkodzi. Suchoty leczą na Morawach przeciąganiem chorego w koszuli przez rozłupany dąbczak. że ból głowy bierze początek z uderzenia krwi. kto ją zdejmie. trzykrotnem mierzeniem konstatują tuberkuły na Węgrzech. uważał bowiem zgodnie z innemi ludami czapkę. Matka dziecka w Palestynie d a j e starej kobiecie siedm razy po siedm białych fasoli. że dość popatrzeć przez okno. na rozstaju. nici zagrzebują pod drzewem. a kto ją zdejmie. Niemcy posługiwali się w połowie 18 w. a chory wyzdrowieje. Dobrzyniacy np. choroba znika. owinięte w szmatkę. jak w Niemczech.192 * kończy się słowami: „Odejdźcie. a choroba przejdzie na koszulę. weźmie na siebie suchoty. nic nie mówiąc. Ktoby ją wziął. obwiązać nią mękę Pańską. na zwłoki umrzyka. lecz jako choroba. koszulę swą. tak że koszula zostaje w drzewie. uważany przez lud nie jako symptom. Ból głowy. ten nabędzie choroby. Lud ziemi Dobrzyńskiej podaje jako przyczynę bolu głowy kręcenie czapką. zarazi się suchotami. chory wyzdrowieje. Skaryfikacja. Choremu na płuca dają w Rumunji chleb i wodę. gdy pies zje chleb. I na ziemiach ruskich używają w tyrn celu krwawnika. zapobięga bolowi głowy. ani nie dając żadnej odpowiedzi. jest przeżytkiem wiary barbarzyńców. pochodzi nieraz z przyczyn nie mających nic wspólnego z ustrojem człowieka i jego funkcjami. powszechny wśród ludów euro pejskich. aż nie zgnije. które leżały przez pewien czas w trumnie. następującym środkiem przeniesienia suchot: Kilka kropel krwi z paznokciami i włosami albo plwociny chorego. z człowiekiem chorym. Takiem samem. wogóle ubranie za zostające w organicznym związku z chorobą. (Achille millefolium) „gdy ujdzie dosyć krwi. W Polsce i na Rusi utrzymują powszechnie. gdy drzewo zarośnie. W Lipnowskiem wystarczy rozedrzeć na suchotniku koszulę. Choroby mózgu i nerwów. że krew. ale za Boską pomocą" i odmówieniem Ojczenaszu. ustaje ból głowy. Zabobon ten.

i 4.ich 1?34 J oczyna się traktat o rodzeniu człowieczym. Falimirza O zioła. Krak"w druk Florjana Unglera 1534. ap C7yńsk:egr> 1. O puszczaniu knvi Rycina z księgi St.Nauk o pulsie. . Kr:.h i o -noc.542 i Sienml a 15fi8) K tria tytułoi księgi Stefana Falimirza O z-olach i o nocy ich. lakc któremi obyczajami «od żywota m-itek swoich wychodzi na świat (Rvc--ia Faiimirza t. Zdjęcie fotograr z książki. FaWmirzd O ziołach. ków 1534.

ani zęby. z pieniądzmi w kieszeni. Tobie na niebie korona. Gospodyni wiejska w Sardynji. Warszawa 1902 I). „Uzdrowienie ludu" 13 . proszę. ani głowa. że księża jeszcze w XV wieku walczyli przeciwko resztkom bałwochwalstwa i zabobonów. Nam szczęście i fortuna! (O. Na widok nowiu odmawia lud czeski do księżyca następującą modlitwę po czesku: „Daj ci Panie Boże dobry wieczór miesiączku! Widzę cię o dwu rogach. Tobie cześć i korona. 1890 XIV 198). gdy kto ostrzyżone swe włosy niebacznie wyrzuci na pole. ze zbożem w śpichrzu". Wierzchowski z Tarnobrzeskiego Zbiór antrop. miesiącu nowy! Aby nas nie bolały brzuchy i głowy. ani nogi. aby nam ręce nie bolały. z biegiem czasu zatraciły ten charakter. Gonet. Kolberg. ujrzawszy pierwszy raz sierp nowego księżyca. że modlił się do księżyca. Lud 1886 XVII 209—210). wylewania podczas picia wódki. nie będzie ich bolała głowa. Mazury na Puszczy Sandomierskiej utrzymują. Bruckner Literatura religijna w Polsce. kłaniać się księżycowi i wymawiać następujące zaklęcie wierszem: Witajże. wówczas ptactwo rozniósłszy je na gniazda. Pod pewnemi warunkami odbywające się postrzyżyny włosów na głowie ubezpieczają przed jej dolegliwościami. A nam zdrowie i fortuna. by nie wyrzucać włosów byle gdzie. lud ich już nie rozumie i podkłada im odmienne pobudki. Z okolic Andrychowa Lud 1896 II 226). 536). Nów uważany jest za porę pomyślności. (A. Aby nas nie bolały głowy. ile razy uderzy dziobem po włosach. witajże. Nias. ostrzyżoną będzie głowa bolała" Ukraińcy.Ukrainki po lekkich postrzyżynach w porę wiosenną przestrzegają. na nowiu miesiąca wyjść w pole. Aby się zabezpieczyć przed bólem głowv i żołądka. iż „ból głowy powstaje od tego. ani całe ciało moje. praktykowane niegdyś jako ofiary. na wyspach Nowej Brytanji. Sinangalów w Nowej Gwinei. dowiadujemy się. więc zdrową mnie zostaw. Niektóre zwyczaje. Zobaczywszy księżyc w pierwszej kwadrze — poraź pierwszy — należy powiedzieć: Zawitaj miesiączku nowy. w tem przekonaniu. Taki charakter ma niekiedy leczenie bólów głowy puszczanym krwi. przestrzegar okolicach Ropczyc. jako zapobieżenie od wszelkiego bolu głowy. bo „gdy je wiatr rozniesie. miewanych w Polsce. w Uszczombo Afryki wschodniej i in.193 czych u ludów pierwotnych Andamanów. a lubo nie wygasły. aby uchronić się od bolu głowy. kilku ostatnich kropel na ziemię. 1 ból głowy odstępuje człowieka przez miesiąc (Sz. Z kazań średniowiecznych. żegna się i mówi: „Znajdujesz mnie zdrową. zalecają „zawsze strzyc włosy w piątek. aż cię nie ujrzę o trzech rogach" (Czasopis czeskeho Musea Praha 1854 str. że po złożeniu tej ofiary. Najbezpieczniej tedy spalić ostrzyżone włosy". ikZ. radzą guślarze w ziemi Kieleckiej: o północy. karcąc lud. Przeżytkiem ofiary pogańskiej jest zwyczaj. tyle razy głowa tego człowieka zaboli.

posługuje się lud polski i ruski w innych chorobach: bije się kamieniem po plecach. Żmudzin 16 w. Litwini tarzają się po ziemi. (Jordanów) „tala się. która wyrzuciła na dwór swoje włosy. Włosów ostrzyżonych lub wyczesanych lud nad Niemnem wzbrania wyrzucać do śmieci. bo gdy ich ptactwo użyje do budowy gniazda. bożeńku! nie bij w moje pole. będący w związku z czcią kamieni". kiedy pierwszy raz zagrzmi. człowiek." I w Czechac' dostaje się bolu głowy. z tego powodu „Abura-Mazda daje szczegółowe przepisy Zaratustrze. uderzają się wszyscy tizykrotnie kamieniem po głowie. gdzie i jak należy je zakopywać. „skoro bowiem wyrzucone na dwór włosy znajdzie jaki ptak i wziąwszy je do gniazdka. zwinie się kołtun". aby nie padały na ziemię. tego wspominają albo o tym mówią. a gdy się zgadnie. wymieniając domyślnie imiona . weźmie kamień do rąk albc schyli się ku ziemi do kamienia. (S. Lud Żmujdzki wzbrania się również wyrzucania włosów. padaja na ziemię i tłuką sobie głowy o większe kamienie. bo je ptactwo podejmuje i używa na gniazdo. i jakie zaklęcia przy tej czynności odmawiać". która to osoba. że przez rok cały nie będą cierpieć bolu głowy. zostającym niegdyś w ściślejszej zależności od bóstwa pioruna i grzmotów. gdy się wyczesanych włosów nie spali. uderzy weń po trzykroć i tyleż razy powie: Kamień — głowa. Słusznie zauważono. 1910 XI 282). kto podczas czkawki wspomina. Wśród ludu naszego (oraz innych ludów słowiańskich) istnieje przesąd. „Górale w Beskidach dla zapobieżenia bolowi głowy na wiosnę. ant. Wedle Awesty „włosy i paznokcie ludzkie staja się strasznemi narzędziami w ręku złych duchów". Lud ruski posługuje się podobnym środkiem przeciw bolowi głowy: kto usłyszawszy poraź pierwszy grzmot na wiosnę. aby przez cały rok nie bolały. I Rumuni (w Straży) na odgłos pierwszego grzmotu na wiosnę. Włościankę w Skawie. czkawka ustaje. Na odgłos pierwszego grzmotu wiosennego brują się (borykają) na Pokuciu. słysząc grzmoty. dostaje bolu głowy. Podczas czesania lub ucinania włosów Cyganie baczą na to. „Każdy bierze do ręki kamień i tłucze nim o własną głowę. Nie strzygą też włosów wśród bolu głowy. aby być zdrowym1. że przez rok cały głowa nie będzie boleć". a gdy mniejszych kamieni nie ma pod ręką. Aby zboże od gradu uchronić. tego przez cały rok głowa boleć nie będzie. prosił Perkuna z połciem słoniny w ręku: Perkunie. że kto ma czkawkę. głowa będzie często bolała. Środkiem tym. okładają trzaskami drzewa rozszczypanego od pioruna.(Jeleśnia) itp. przy porodzie. aby cały rok nie mieć bolenia gardła. Aby się dowiedzieć. dotykają kamieniem głowy.194 a nie opuszczać postrzyżyn i najskuteczniej poczynać je w Wielk piątek". bo „gdy pliszka lub lelek wezmą je do gniazda. w tem przekonaniu. że to „zabytek p< gańskiego obrządku. Udziela-Kolberg Mat. po krzyżach. co ma wpływać na to. potem wszyscy pospołu tarzają się po ziemi. kamienia tego atoli nie godzi się rzucać na wodę. aby mocna była jak ów grzmot". zwije je i splącze—osobie. Zwyczaju tego przestrzegają powszechnie na ziemiach polskich. w przeciwnym razie powtarza się. wyrywa dziewczę w Lubelskiem po jednym włosku z rzęs. do którego te włosy należały.

że dotkniętego nią ktoś wspomina. Kraków 1908 IV 314). że ktoś wspomina. (Stanisławice). Szuchiewicz Huculszczyzna. że kto ma czkawkę. (O. że go obmawiają". Aby czkawka ustała. Segel Wierzenia Żydów Lud 1897 III 50). mówi lud nad Niemnem. Aby usunąć czkawkę. Zawiliński. sprawiając uboczne podrażnienie i odwracając uwagę czkającego jak np. wieczorem — śmierć. Połączenie to imienia wspominającej osoby z włosem mającego czczkawkę ma ten skutek. licząc do 50 i wpatrując się w koniec palca. wyrwaniem włosów z powieki. sprawcę choroby. Czkawkę lud ruski na Wołyniu odpędza przez przestraszenie osoby mającej czkawkę. Zmudzini mają podobny przesąd: „Gdy kogo czkawka napadnie. w Niemczech i w Tyrolu kto ma czkawkę. 278) Gdy kogo czkawka dręczy. czkającemu rano. należy ująć się za rzęsy i wymienić kolejno nazwiska. Czkawka ustaje. wymieniając przy tem osobę. które się ma na myśli. a gdy natrafi na właściwe imię. „chcąc odgadnąć osobę. a na czyjem nazwisku czkawka przestanie. że czkawka ustaje. W. każą w Mikluszowicach „wbić nóż w powałę". która czepia się ludzi. to istota żywa. wyrywa sobie włosek z rzęsu. 180). Na Czerwonej Rusi. to znak. powiada. Gdy ma się czkawkę. która go wspomina. czeskiej. który nas wspomina. Żeby się nie opamiętał. Żeby go aż tutaj przywiodła. Te i tym podobne środki ludowe usuwają czkawkę. w pojęciu ludu ruskiego z okolicy Brzeżan.195 osób. Czkawka oznacza i u Żydów. Pozbawia się też czkawki przez przestraszenie osoby nią dotkniętej. Dla wstrzymania czkawki radzą na ziemiach Rzeczypospolitej i w Filadelfji wstrzymać oddech. wyrywają włos z rzęsów. w południe — kochanka. Aby go taka czkawka napadła. 1892 XVI 258). która — jak sądzi — jego wspomina. jakby ugodzić chciano demona. o tym mówią jako nieobecnym. Rumuni powiadają. Dowojna Sylwestrowicz Podania 18941. czkawka ustaje. Przesądy w Zbiorze antrop. Zdaniem Hucułów czkawka pochodzi od tego. że ktoś go wspomina. (W. że „krewni lub znajomi o nas rozprawiają". Aby czkawka ustała. Imię i włosy zastępują dane osoby. czkawka ustanie. W Islandji utrzymują. Kolberg Lud XVII 120). gdy się cierpiącego z nienacka uderzy lub przestraszy. Kto ma czkawkę. Chorwatowi. Każą więc „rychło i nie oddychając przemówić trzy razy: Kto mnie wspomniał. dlatego przemawiają do niej (po rusku): . (B. przypomina się matka. (R. które na tej drodze połączyły stę i dlatego ustała potrzeba wspominania zapomocą czkawki. „Wyliczają więc znajomych. która o nas w tej chwili mówi. tego wspominają i zdaniem ludu czeskiego (Czasopis czeskeho Musea Praha 1855 str. przy którem włos z rzęsy się wyrwie" wyjawia nazwisko tego. niemieckiej i francuskiej zamawianie. Czkawka. znak to. (M. nazwisko. że go jakaś osoba wspomina. gdy się pomyśli o tej osobie. ruskiej. że ten właśnie wspominał". Za najskuteczniejszy środek uważają ludy na ziemiach polskiej.

a że „złe duchy bieżącej wody przekroczyć nie mogą". A gdy chcesz wiedzieć. szczekawko! Weleź na wrota. I Wotjacy utrzymują. 117). (A. lud na Pomorzu robi szybko przed jego otwartemi ustami trzy znaki krzyża. Przypomina to starożytnych Greków (Plato) i Rzymian (Marcelus) zalecających celem pozbycia się czkawki — dłuższe wstrzymanie oddechu. wspomina cię owa osoba. Lud na Islandji i we Francji każe również jednym tchem odmówić (a względnie 7 razy) formułę zamawiania czkawki. Chwyć się jego brzucha. Włościanie polscy opowiadają. W zażegnaniach tych i tym podobnych zamawianiach przestrzega się. jak to „człowiek jadąc przez las. tego wspominają. by dotknięty czkawką formułę tę odmawiał szybko j e d n y m t c h e m albo „bez zaczerpnięcia ponownego oddechu". Drobna szlachta z okolicy Brzeżan przestrzega. ziewnął i wtedy wleciał w niego zły duch". które mający czkawkę sam odmawia. Meklemburskiem i Oldenburgu wychodzi z założenia. wspomina cię inna osoba (B. Niemal równobrzmiące zamówienie w Szlezwiku. aby być ostrożnym. Munkacsi Volkglauben der Wotjaken Am Urąuell 1893 IV. a gdy się na nim znajdzie wyrwana brew. Czkawka tam została. jest osłabieniem starszego z ^-czaju. podaję to zażegnanie. jeżeli włosów na palcu nie znajdziesz. iż „czkawkę powoduje demon. Haas Das Kind Am Urąuell 1896 VI. Lud holenderski w podobny sposób zamawia czkawkę: Ja i czkawka Szliśmy przez morze.196 Czkawko. Ja uszedłem. kto cię wspomina. nakazującego żegnanie się znakiem krzyża przed otwartemi . że kto ma czkawkę. Typową formę zażegnania czkawki. „gd bardzo łatwo djabeł ustami w człowieka wleźć może". od którego cierpiący stara się uwolnić przekraczając rzekę". pomyśl sobie znaną ci osobę i potrzej zmoczonym palcem brwi. matka w Czechach i w Styrji robi mu przed ustami znak krzyża. w przekładzie na język polski: Czkawka i ja Szli przez most (ścieżką). Gdy dziecię ziewa. przeto tym sposobem — jak to przedstawia formułka zażegnania — chory pozbywa się czkawki. 180). . albo zapicie wodą.tami. Kto w Bawarji z szeroko otwartemi ustami ziewnie. odnaleźć można wśród ludu szkockiego. Ja wróciłem). (Czkawka poszła precz. Gdy dziecko cwa. Czkawka upadła (w wodę) A ja uciekłem. Zachowany wśród ludu zwyczaj zalecający podczas ziewania zasłanianie ust dłonią. aby je od choroby uchronić. środki do dziś u nas używane.

aby wleźć w ciało człowieka. Dlatego leczą ją na Białorusi egzcrcyzmami przez czarnoksiężników . czy djaoła. a t y korzystając z tej właśnie chwili jakiś demon nieczysty nie przedostał się przez usta dc duszy. 29). krzykiem. podobnie .sto. S ci IB. Medyński w rozprawie o nabożeństwie starożytnych Słowian (Powszechny panrętnik nauk. Tyrolu. W wiekach średnich wyobrażano sobie.. Aby temu przeszkodzić. Świadectwa historyczne z półtysiąca lat mówią o panowaniu w Europie przesądu. a wteay dostaje się szybko ao wnętrza. którego można wypędzić biciem. ani nie zrobi przed niem. Staropolskie przysłowie: „Tańczy. 1347 nad Renem. 273). że wypukło go (J. Gdy n/eszkaniec dzikich krajów otwiera usta do ziewania.Greg o r o w i Wieiskie zarysy Warszawa 1354 str. ' aby go nie irzekli. Kraków 1835 I). Córach kruszcowych.ak u nas.m a nie osłon. zarówno jak złe duchy i demony. zwanej w średnich Wickach chorobą lub tańcem św. Od 16 wieku — od kiedy mamy 0 niej świadectwa h. z opętania chorego przez złego ducha. Lud nasz powiada. mogłaby się bowiem jakaś zaczarowana siła przedostać do duszy jedzącego. grasowała ona epidemicznie np.yczne — używają przec. N.ezbyt zaufania godnego przybysza. Łtnczei Volksglaube Galiz.. Włoszech. robiono znak krzyża nad ustami podczas ziewania. (gdy je człowiek ma zamknięte) zniewala go do ziewania. Przerażający widok napadu epileptycznego po wsze czasy zajmował umysły ludzkie. zv. zasłania je ręką z trwogi. jakby go św. K. Padaczka. (Am Urouell X. wchodzą do wnętrza człowieka lub wychcdzą zeń ustami. że lud w Polsce za jego czasów „nieszczęśnicę (epilepsję — padaczkę) poczytuje za opętanie złego ducha". zdaniem ludu ruskiego. Juden. na Śląsku iin. Turyngjt. meczystc odpędza". Ta iama obawa każe dz s ieszcze ludowi w pewnych miejscowościach Szwaicarji porzucać jedzenie przy zbliżeniu się obcego. Szeroko rozpowszechnione jest wierzenie.ana z łacińska kadukiem (cado=padam) pochodzi. włościanie (z doliny Sandomierza) przypisują złemu duchowi. 64. Jo tego człowieka może wleźć djabeł. wierzą i we Francji.w niej środków. nazywając chorobę tłuczeniem. Wita.znaku krzyża. które utożsamiają z epilepsją. ust ręką. Wit nawiedził" zachowało pamięć 01 konwulsji. olategc robią znak trzyża Zwyczaju tego przestrzegają do dziś chłopi w Hiszpanji. Do dziś odpędzają tym sposobem djabła. zażegnaniem. o chorym zaś "powiadają. Am Jrquell I8G3 IV. aby w niej dokonać spustoszenia. ze „padaczka chorego tłucze lub bije". I konwulsje. iż djabeł nieustannie czyha. iż dusza i duch. że epileptyk to opętany przez złego ducha. powiada. 1413 w Alzacii. Nie mogąc dostać się ustami. że podczas ziewnięcia albo otwarcia ust może zly duch wejść ustami do wnętrza. przyznaje więc sprawcy jej własno ści. któremi się w ogóle „duchy złe. n.ą po lizykroć z lekka w usteczka. Pad^czkŁ — epilepsja — konwulsje. które demonom pizypisuje. Ziewającemu dziecku Żydzi polplu.

wypędzają go zamawiałem lub tak długo biją chorego. że ducha tym sposobem odpędzą. Słowianie południowi przypisują nasłaniu złych duchów albo mienią „zadaniem czarów" przez złych ludzi. histerję. Arabowie widząc w atakach t e j choroby bezpośredni skutek wpływu złych duchów (grun) i zachowując się odpowiednio do tego. że choroba ta jest skutkiem napadu demona. Dlatego hodża (guślarz) zamawiając chorobę. który z chorym miał swoje obrachunki. mówią o rażeniu apopleksją albo o zawianiu tchnieniem epilepsji itp. a gdy to nie pomaga. daje mu.198 lub znachorów. wzywa demona po imieniu. apopleksję itp. jak moszus. aby się ustrzec przed dalszemi ofiarami chciwego demona. mocny policzek. mózgu. starają się go z ciała chorego wypędzić tak silnemi środkami. zgrzyta zębami. Wita. Albańczycy powiadają o epileptyku. opuszczając człowieka. Persowie przypisują chorobę tę złemu duchowi (Dzin). mające głowę jak kopa siana. jak djabeł. że go zaczarowała Fljamea. aż z ł y duch nie ucieknie. warczy. rozkazuje mu odejść albo wiąże go i ucina mu głowę. a który dusi go z zazdrości lub zemsty. lekarz zatkał wszystkie ośm otworów ciała talizmanami. odpędzają ich od chorego talizmanami i zażegnywaniem. Dlatego guślarka zamawiając chorobę. W drugim wypadku „czymą" czyli zadają chorobę baby przez czary (czinij. by wyszły z głowy. Indjanie w Malabarze przekonani. sprawca zarazy. aby duch nie uszedł. Lud turecki w Konstantynopolu przekonany jest. do którego dotknięty nią wstępuje. duch rodzaju żeńskiego. (w Gottscheer). oczy jak rzeszota. a gdy jeden z tych władców go uderzy. Dlatego po raz pierwszy zobaczywszy epileptyka padającego na ziemię. Walentego. Na Wschodzie panują podobne wyobrażenia. żołądka. ten go od ciężkiej choroby uwolni. cierpiącej na historyczne konwulsje. że podczas napadów epileptyka przerywali obrady w koalicjach. piersi. Jak grecka nazwa choroby (epi-lepsis) wskazuje. krzyżów. starożytni Grecy wyobrażali sobie. ramion. którego epileptyk widzi. w której przebywał. I lud ziemi niemieckiej przypisuje złemu duchowi chorobę św. lamią kości i ssą krew epileptyka. ust. W pierwszym wypadku lud w Bośni i Hercegowinie uważa za sprawcę choroby koło duchów (Djinsko koło). a zęby jak sierpy. wzywa ich. wypędzają go paląc chatę. który pacjenta bije. Owe potwory. kończyn palców i paznokci chorego. groźne jak wichry. chorobę Walentego. stęka" itp. Choroby ustroju nerwowego: epilepsję. Sprawcami epilepsji w wyobrażeniu ludu serbskiego — jak to bajalica w zażegnaniu choroby wyszczególnia — są demony. że napady epilepsji są następstwem opętania przez złego ducha. Dziewczynie w Birmie. Obawa przed tym duchem tak była silną u Rzymian. że ciało dotkniętego padaczką posiadł duch. stąd nazwa łacińska tej choroby: Morbus comitialis. W Polinezji i na Sumatrze mieniąc chorego w kowulsjacb za spętanego przez demona. nie mówiąc słowa. „Podczas czytania zaklęć słyszeć można. Plemieńcy w Indjach wschodnich przypisują chorobę tę demonowi w postaci . taniec św. Mongołowie przypisując napady epilepsji złemu duchowi. biją chorego i posługują się zamawianiem w tem przekonaniu. wywołując tarzanie się chorego w konwulsjach i pianę na ustach. póki demona nie ubił. położył ją na ziemię i kopał nogami.

Johannes Uebel. a strachem nazywa się do dzis ziego ducha. zły duch przechodzi na pogrzebanego psa. dlatego kto na lslandji o o o w a d a drugiemu o czy jejś epilepsji. dodaje: „Na nim (niej). aby złe z mózgu wykichał. U nas nazywał ją lud „świętą słabością". Walentego za uproszone pieniądze". lutego) zanosili nasi epileptycy modły do tego świętego. Dlatego wspominając o tej chorobie. ziemia!" W Radomskiem: . I na Rusi widzą w mej coś potężnego. składają przed obrazem bóstwa ofiarę. epilepsję zwab chorobą świętą i wywodzili ją od samych Bogow. że na wypa dek. była J f e . YV dniu mu poświęconym (14. jest sw. pochodzącej od wpływu siły nieczystej. gdyby tego za mechał. omawiano ją na Mazowszu słovami: „Niech śpi. io znak.199 robaków. jak św. nabawiłby się owej słabości. a jako środek leczniczy uchodzi ziele świętojańskie (artemisia). nie na mnie". Tę ostatnią nazw^ wy wodzą od słowa: Fallende (padaczka)=Falent e— Va l e n t i n = W alenty. zakopują żywego psa. Przeciw konwulsjom zalecają w Wierzchowiskach (wcj. a szepcze o niej po cichu albo nazywa ją w ogóle „słabością". Bojaźń przed tą chorobą nie dozwalała imienia jej wymówić. wierzono bowiem. zawieszonym na drzewie. gdzie dziś nazywa się epilepsję 1e mai st. ale także wśród Styiyjczyków i Bawarów. Dostaje się też tej wi°lkie i choroby z przelęknie"ia. że wymienienie to pociągnie za sobą złe skutki.. W średnich wiekach. Gdy dziecię na Nikobarach dostaje napadów padaczki. Padaczki. lubelskie) „ofiarowanie świecy przea ołtarz św. Walentego. tajemniczego i przypisują jej wyższą moc. Jonami. dotkniętą tłuczeniem. przed obrazem św. Patronem od tej choroby. że choroba sw Walentego powstała . wielką niemocą lub rzucanką zwanej. że sprawcą epilepsji są złe duchy żeglarzy. Janem. a tę właściwość udz>elama się posiada ona nie tylko u ludu w Polsce i na Rusi. gdyby osoba. W Woli 3atorskiej palą nad osobą. poczem leją na niego wodę. jak zaświadcza Galen. W Niemczech zwie się również St. Dlatego powiadają. Cnłop ruski nie m ó w o tej cho robie swobodnie. Korneljusza lub sw. ood drugim obrazem. Jeżeli przelękn-e się tej wody. Walentego". Wywołuje tę chorobę duch kozła na archipelagu Luang=Sematta albn duch kozy na wyspach Leki i Moa. której się chory p r zeląkł. w innych krajach Eu"opy zwano ją cboiobą sw. można dostać patrząc na epileptyka albo go ruszając w czasie napadu. dlatego kazą choremu oddychać dymem palącej się skóry niedźwiedzia lub suszonego ozoru tego zwierza. W okolicy Pińczowa przypisują przyczynę padaczki — zwanej tu niezbędmcą — „przelęknięciu" na widok jakiego człow. Molucy na wyspach archipelagu Oorong przekonani są.eka lub zwierzęcia. len lub konopie. Na 1 ezy wtedy wziąć nieco włosów luh sierści z tych osobników i chorego niemi okadzić. „nędzą" itp.Złapat go pizypadek" albo „Boże jej strzez"! Nazywa się ją także w bojaźni i czci „wielką chorobą". Walenty. choroba nie może być uleczoną. jedynem lekars ł wem ludu w okolicacn Kalisza jest „msza św. Na epilepsję. Ludy chrześcijańskie związały chorobę tę ze Świętymi — zastępującymi miejsce owych duchów — we Francji ze sw. Samo wymówienie wyrazu choroba pociąga /a sobą złe skutki. upiora. a gdy na jego grobie ofiarują świnkę.

200
z przestrachu i zniknie. Zdaniem Rusinów epilepsja pochodzić może od przestrachu ciężarnej kobiety, co odbija się w przyszłości na jej płodzie. W lesie frankońskimi, w Styrji powiadają, że padaczki nabyć można z przestrachu na widok człowieka lub zwierzęcia. Aby zgubić chorobę św. Walentego — zaleca lud w Bieńkowicach i Sieprawie: „chorego zmierzyć i tę miarę włożyć do trumny umarłego tak, aby nikt nie widział". (R. Zawiliński Przesądy w Zbiorze antrop. 1892 XVI. 260). Na padaczkę, zwaną przez Rusinów „nieczystą chorobą", radzą w Skolszczyźnie: „dać się napić choremu ziemi z grobu". (Etnogr. Zbirnyk Lwów 1912 XXXII. 231). Znachor ukraiński „kawałkiem kredy, którą znaczono krzyż na trumnie zmarłego, określa krąg w ckolo człowieka, leżącego w napadzie, u wezgłowia, obok nóg i rąk". Słowianie południowi smarują twarz epileptyka pianą ociekającą z ust umarłego. Chory na epilepsję w Danji schodzi do świeżo wykopanego grobu (na cmentarzu), towarzysz zaś rzuca nań trzy razy ziemię i mówi: „Z ziemi wyszedłeś, do ziemi wrócisz, na sądzie ostatecznym zmartwychwstaniesz"! Chory ma leżyć jak umarły, aż nie zaśnie, a gdy się obudzi, ozdrowieje. W Styi : piją wodę, którą obmywano zwłoki albo żują zmorszały kawałek drzewa z trumny, w Luneburgu zażywają sproszkowanych kości z cmentarzy. Na Węgrzech służą dane w napoju kości, włosy lub paznokcie umarłego. Choremu na epilepsję Madiarowi z pokolenia Aaronidów, którym nie wolno dotykać się trupa, radzono na początku 19 w. aby podał rękę umarłemu i rzekł do niego: „Weź tę chorobę, to złe odemnie, tobie to nie zaszkodzi, a mnie przez to wyrządzasz wielkie dobrodziejstwo." (L. Mandl Verstorłene ais Leidenableiter Am Urquell 1896 VI. 56—7). W średnich wiekach, polecano w tym celu mózg ludzki lub czaszkę straconego. Wszystkie te i tym podobne środki przeciw epilepsji są przeżytkami wiary pierwotnej, wedle której dotknięci tą chorobą bywają dręczeni niepokojem duszy zmarłego, trapiącej pozostałych przy życiu. Można ją było zaspokoić przedewszystkiem krwią ludzką. Boski napój ciepłej, posilającej krwi uśmierzał ducha, dręczycielaW leczeniu konwulsji przez lud polski w Prusiech przebijają ślady tej krwawej ofiary, składanej demonom. Kto poraź pierwszy zobaczy chorego w ataku konwulsji, robi na jego piersiach znak krzyża igłą. tak żeby krew spłynęła, a środek len usunąć ma chorobę. Podczas ataku pomaga choremu w okolicy Włodzimierza wołyńskiego, jeżeli „pazurem rysia zadraśnie się do krwi koniec małego palca u lewej ręki" chorego. Żydzi rosyjscy, przybywający w Londynie radzą w napadzie epilepsji choremu przekłuć igłą mały palec prawej ręki, aż krew nie tryśnie. Krew straceńca używana jest od wieków przez lud nasz i ludy europejskie w celach leczniczych, przypisywano jej cudowne własności. I za czasów Celsusa uchodziła krew skazańców, których głowy padały pod toporem, jako niezawodny środek. Już w czasach pogańskich zastępowały zwierzęta ciało ludzkie, posługiwano się więc i przeciw epilepsji krwią i częściami zwierząt. Germanowie pogańscy posługiwali się krwią jeńców, ale już chrześcijańscy Niemcy zastępowali ją krwią wołów, kozłów i innych zwierząt. Po wszystkie wieki uspołecznienia królestwo zwierząt dostarczało środków obronnych przeciw

201
„wielkiej chorobie". O. Kolberg (Lud 1882 XV. 59) przytacza następujący przykład tej kategorji leczenia pono z 15 wieku: Oto chorego na epilepsję wojewodę poznańskiego wyleczył łowczy tym sposobem, iż w dzień Trzech króli, przed wschodem słońca, ubił w lesie rusznicą umaczaną „w zaczarowanym toku" (zaklętem źródle) podejrzanego kruka i przyniósłszy wojewodzie, „kazał mu zębami odgryźć głowę kruka u szyji i wyssać tak (szpik) z głowy, a szpik ten wyleczył chorego natychmiast". Na kaduk (= padtczkę) zaleca rękopis z 17. wieku pod Miscelanea (Akad. umiej Krakowska N. 14E4) co następuje: „Jeśli panience, tedy owieczkę, jeśli synowi, baranka młodego przy owcy wziąć i zarznąć mu ucha prawego i krwie puścić trzy krople na wódkę zmieszawszy, i dać pić choremu (na epilepsję), a wyzdrowieje. Włościanie z Makowa zalecają „chwycić kreta przed św. Wojciechem, rozerwać go żywcem w palcach, a drgające jeszcze serce wydobyć z niego i ususzyć, potem sproszkować i wypić z wodą". Prżed atakiem choroby dają w ziemi Łomżyńskiej świeżą, jeszcze ciepłą krew pilcha—zaraz po zabiciu go — w winie lub wodzie, co po trzykroć ponawiają. Na chorobę św. Walentego lud ruski na Pokuciu zaleca również „chwycić kreta, rozdrzeć go żywego, krwią smarować twarz, tętno i piersi a serce zjeść surowe" (B. Gustawicz w Zbiorze wiad. antrop. 1881 V. 140). Podobny sposób podają Litwini: „Trzeba złowić kreta i upuściwszy mu krwi, dawać je choremu po trzy krople w wodzie tak jednak, aby on o tem nie wiedział". J. Krasińki w Opisie Polski, ofiarowanym Henrykowi Walezemu 1574 r. zaleca jako niezawodny środek przeciw wielkiej chorobie: „kopyta łosie, należycie we właściwym czasie odcięte". Haur w Oekomice (17 w.) i Duńczewski w Geografji korony pol. (1760) polecają kopyta łosie. Niemcewicz powiada w Zbiorze pamiętników, że porwanych wielką chorobą ocuca dotknięcie rogami łosia wziętemi w czasie rykowiska, noszą też z tych rogów pierścienie, bo one bronią od tej choroby. Dotkniętemu nią radzą Dobrzyniacy: Na wiosnę, kiedy się zaczną jelenie parzyć, iść na polowanie i zastrzelić samca goniącego za samicą, kopyta przednie ootłuc, spiłować na proszek i dawać go choremu pić. Epilepsję leczą Kaszubi z Ciesawy paląc bębenki pra wego ucha trzech czarnych dzików i dając popiół ich choremu w mleku albo wodzie w trzech dawkach. Lud ruski w Kołomyjskiem każe „rozedrzeć żywego kreta, posmarować krwią twarz, tętno i piersi, a serce zjeść na surowo" albo „złapać żabkę rzekotkę, maczać w okowicie i nacierać nią ciało chorego". Na Podolu zalecają spalić na proch żywego kreta w nowym, szczelnie zamkniętym garnku, a proszek ten pić w wódce i smaiować nim całe ciało chorego, a obwinąwszy je płatami, „patrzeć, aby pchła gdzie nie skakała, gdyż to będzie djabeł w tej postaci, który zarazić może zdrowego", postępują tak do trzeciego razu. Podają też w proszku serce wilcze, tylne nogi zająca, serce myszy na ostatniej kwadrze miesiąca, kopyta końskie lub wole (noszą je na szyi), łożysko końskie, krew jagnięcia itp. Lud ukraiński zażywa utartą żółć szczenięcia czarnego, sproszkowane, glisty ziemne i wątróbki żab wodnych. Padaczkę usuwać mają w Kulewszczyźnie: pępowina od klaczy pierwiastki, ususzona i sproszkowana (w napoju i do okadzania), kopyto

202
łosie, rzucone na żarzące wegle (do wdychania dymu), karteczki z dwunastu czaszek prosiąt dwunastodniowych (w proszku do wypicia). W Berezponiu podają sproszkowane serce głuszca, zabitego podczas tokowania. Wołyniak „przykłada na okolicę serca gołębia świeżo na pół rozkrojonego i jeszcze ciepłego". Epdepsję, zwaną przez nadłomnickich górali brzydką (pohaną) chorobą, leczą u dziecka, „wrzucając do kąpieli serce z zarzniętego kreta i w tem dziecko kąpią". (J. Sznaider Z życia górali nadłomnickich Lud 1912 XVIII. 181). Przeciw wielkiej chorobie w Czechach kładą na grzbiecie rozdartą przez środek jaskółkę, albo rozdzierają młodego gołębia nad głową dziecka, tak żeby na nią krew spłynęła. Przy epilepsji Serbowie zabijają koguta, jeżeli chory jest mężczyzną, albo kurę, u chorej kobiety a zwyczaje te są niewątpliwie zabytkiem ofiary pogańskiej. Chorwaci zażywają proszków z kości wężowej, popiół ze spalonej jaskółki lub łasicy. We Francji radzą spalić kreta, oblanego wodą, w szczelnie zamkniętym garnku niepolewanym, a popiół jego zażyć z odwarem kwiatu lipowego, w Anglji popiół spalonej jaskółki w nalewce z ruty. Lud angielski w Lewis leczy epilepsję, zakopując żywcem czarnego koguta razem z włosami i paznokciami chorego. Lud oldenburski zaleca przeciw wielkiej chorobie krew brzemiennej oślicy, Bawarowie krew gołębia, Tyrolczycy krew łasicy, Siedmiogrodzcy Sasi krew kota itp. Już Avicena zalecał pić krew baranią z winem. Zwłaszcza zwierzęta nocnym sposobym życia, czarną barwą lu b niezwykłym kształtem uderzając umysł człowieka pierwotnego, zjednały sobie sławę istot demonicznych, należą do nich nietoperz, żaba, mysz, kret, zając i in. U Żydów polskich uchodzi popiół spalonej myszy, zażyty w winie, za skuteczny przeciw padaczce środek. Lud w Prusiech i na Rusi czerwonej zaleca w napoju popiół spalonego serca kreciego, na Litwie proszek z rozdartej żaby i spalonego nietoperza, zawieszony w torebce choremu na szyji, w Meklenburgu na proch spaloną kostkę zajęczą (Hasensprung). Prusacy dają choremu zażyć trzy krople krwi młodej, pierwszy raz rodzącej lochy. Rusini nacierają chorego roztartą palcami pluskwą. Na Pokuciu chwytają żyjącego na wiosnę kreta i wydusiwszy zeń krew, dają pić choremu, Starożytni Cymrowie leczyli epileptyka parą spalonego mózgu koziego i okładami z psiej żółci. Plinjus wymienia serce wilcze, wątrobę sępa lub sokoła, jądra barana, wreszcie krew owczą jako wielce skuteczne. Węgrzy zalecają dziewięć suszonych serc sroczych w mleku, albo największą kostkę w uszach świni, startą na proch. Zdaniem starozakonnych skutecznym na epilepsje jest następujący środek, będący pozstałością ofiary: „Czarnym kogutem — lub czarną kurą, gdy chorą jest kobieta — okrążyć trzy razy dookoła głowy chorego, poczem zarżniętego podług rytuału ptaka tego rozedrzeć nad chorym i zakopać go w ziemi, gdy zgnije, choroba zupełnie minie". Odciąć głowę kogutowi na progu stodoły i zagrzebać go — radzą inni śladem starożytnej ofiary. (B. W.Schiffer Alltagglauben Urąuell 1893 IV. 973). W średnich wiekach używano t. z. kąpieli zwierzęcej (balneum animale), polegającej na tem, że części ciała chorego kniętego paraliżem lab tańcem św. Wita, wkładano do wnętrzności świeżo zabitego

203 zwierzęcia (np. wołu lub barana). Ożywiająca siła ciepłej krwi, życie (anima, animale), dostawało się od zwierzęcia do chorego. Zazwyczaj składają ofiarę tam, gdzie epileptyk dostał ataku, a zatem na miejscu pobytu ducha, sprawcy owego napadu. Bułgarzy zakopują na miejscu, gdzie leżała głowa epileptyka, czarną kurę, (u chorej kobiety czarnego koguta), w Szkocji i na Hebrydach zakopują żywcem czarnego zająca itp. Z pojęciem tej ofiary zwierząt łączy się niejednokrotnie wyobrażenie o przeniesieniu choroby z człowieka na zwierzę przez zakopanie włosów, paznokci lub części ubrania chorego razem ze zwierzęciem, ze zgniciem jego mięsa następuje uzdrowienie chorego. Zwierzę w takim celu użyte służy za kozła ofiarnego, zwrot ten znany jest w innych językach (w Niemczech Suendenbock). Wychodząc z wyobrażenia, że sprawcą epilepsji jest zły duch, trapiący chorego, leczono padaczkę w średnich wiekach przez skrępowanie owego ducha. Oto jeden z takich sposobów, podany w rękopisie biblioteki w Wolfsturm z 15 wieku: W chwili ataku zaciąga się choremu na szyję rzemień ze skóry jeleniej, mówiąc: „W imię Ojca i Syna i Ducha św. wiążę tu padaczkę tym wiązadłem". Rzemieniem na być szyja chorego, tak długo związana, aż nie zdarzy się wypadek śmierci jakiegoś człowieka, wówczas zdejmuje się rzemień z szyji chorego, kładzie do trumny zmarłego i zakopuje w grobie pod krzyż umarłego, przyczem się mówi „W imię Ojca i Syna i Ducha św. zakopuję z tym rzemieniem padaczkę tego, aby go choroba nigdy nie dotknęła, a umarły żeby wstał na ostatecznym sądzie'". Padaczkę leczą w Małopolsce zachodniej w taki oto sposób, (podany przez S. Udzielę Lud 1904 X. 358): „Stawiają chorego na głowie w progu izby, na wysokości pięt wiercą dziurę w słupie i zabijają kołkiem", jakby chcieli znajdującego się w ciele pacjenta ducha choroby czy chorobę samą zamknąć nazawsze w otworze, by z niego nigdy już nie wyszedł. Zaraza w Chojnicach (Prusy zachodnie) „zaklęta została (1709 r.) w spróchniałą dziuplę lipy na cmentarzu i przybita kołkiem dokładnie przystającym do otworu — odtąd się nie pokazała". Ukraińcy posługują się podobnym lekiem sympatycznym: „Obstrzygają u palców nóg i rąk paznokcie aj z czterech miejsc głowy wystrzygają cztery pęczki włosów", które zlepione woskiem i owinięte nicią zabijają w drzewo. Czyniący to powinien być „na czczo przez dzień cały i po modlitwie". Z pośród środków sympatycznych zasługuje na wyszczególnienie, zabijanie klinem choroby, odbywające się w ten sposób nad lnem. Cierpiącemu na konwulsję (Fraisen) zamawiacz ucina paznokcie najpierw u lewej i prawej, ręki, następnie u lewej i prawej nogi, a zawinąwszy je w papierze, zapycha do uprzednio wydrążonego świderkiem otworu w dąbczaku, wkłada też pieniądz znaleziony na cmentarzu i wszystko razem zasklepia woskiem. Cała ta procedura ma być wykonaną przed wschodem słońca, w czasie ubywania księżyca, w pierwszy piątek miesiąca. Gdy rana w dębie się zabliźni, choroba pacjenta znika. Epilepsję zaszczepia lud bawarski tym sposobem w drzewo: Bierze się w piątek wielkanocny krew chorego, macza się w niej papier, na którym wypisano słowa z Jezajasza:„ Zaiste on nosił naszą słabość i dźwigał nasze boleści" i zaszczepia je w drzewo owocowe przed wschodem

204
słońca, odmawiając trzy razy Ojcze nasz i Wierzę w Boga „Skoro krew zarośnie — powiada lud — ustają duchy" (choroby). Włościanie z okolic Stradomia i Dębicza chcąc się pozbyć wielkiej choroby, zawieszają na krzyżu przy rozstajnych drogach koszulą chorego, przyczem biegną z nią przed wschodem słońca i nie oglądają się za siebie, ani do nikogo nie mówią, a do św. Walentego jako patrona, niosą ofiarę nigdy niezliczoną, tj. len. Opasują też figurę świętego w polu koszulą zdjętą z chorego, czem przenoszą chorobę na ową figuię. Cierpiącemu na padaczkę (kaduk) lub podobną mu „serdeczną chorobę" (konwulsje) lud na Białej Rusi zalecał — wedle autora Czarownicy powołanej (Poznań 1639) — rozedrzeć koszulę i zawiesić ją na rozstajach lub na Bożych mękach. Choroba św. Walentego ustąpi, „jeżeli z chorego podczas ataku zdejmie się jaką część ubrania i włoży pod belkę (od wieków uświęcone miejsce pod stragarzem) lub pcd wielki kamień i tym sposobem uwięzi się chorobę", albo „jeżeli w miejscu, w którem padł chory, natychmiast się kopie, a pierwszy twardy przedmiot, który znajdzie w ziemi, potłucze się i da wypić choremu z wódką lub mlekiem. (Z Woli zgłobieńskiej A. Saloni Lud rzeszowski. Materjały antrop. 1908 X. 141). Choremu na padaczkę radzą zdjąć koszulę, rozedrzeć z dołu do góry i przybić gwoździami na ścianie. Stawiają też chorego na głowie w progu izby, na wysokości pięt wiercą dziurę w słupie i zabijają kołkiem (Poznańskie). Choremu na epilepsję, zwaną przez lud w Wiszence pribitką lub wolentą, „robią brzytwą krzyż na zimnym palcu tj. na małym palcu lewej ręki, albo też na obu małych palcach. Następnie obracają na polu leżącego chorego tak, że tam, gdzie były nogi, kładą głowę; gdy napad jest w chacie, podnoszą chorego za nogi do góry i dotykają nogami krzyża na belku w suficie, poczem kładą go na ziemi. Gdy napad był po raz pierwszy, to choroba ustanie raz na zawsze". (M. Udziela Przyczynki do medycyny ludowej Lud 1905 XI. 396). W Lepelskiem (Białoruś) stawiają chorego na progu izby głową na dół i na wysokości nóg wiercą w krzaku otwór, który kołkiem osikowym zabijają. Madziarzy w Komitacie Hajduckim kopią na tem miejscu, gdzie leży głowa chorego w napadzie, i znalazłszy tam kawałek węgla, dają go zażyć. W napadzie epilepsji Żydzi w Małopolsce wschodniej zdzierają deskę w podłodze, na której leżał dotknięty tą chorobą, znajdują tam węgiel, który na proch starty i zadany w wodzie choremu, uzdrawia go na zawsze. (B. Benczer Jiidische Volkmedicin Am Urąuell 1893 IV. 42). Żydzi radzą t e ż : „koszulę chorego przewiesiwszy na drzewie, wetknąć w nią igłę i przywiązać do niej monetę, kto którejkolwiek z tych rzeczy się dotknie, ten przejmie chorobę". Wielkiej chrorobie zapobiega lud w Poznańskiem przez smarowanie chorego olejem, a sposób ten leczenia znany już był w średnich wiekach. Skarga w Żywotach świętych powiada o św. Udalryku, że kaduk albo św. Walentego niemoc leczył olejem, w Wielki czwartek poświęconym. Przeciw niemocy świętego Walentego radzi H. Spiczyński w książce „O ziołach i o mocy ich" iKrakćw 1534) zawiesić na szyji „korzenie i nasienie piwonjej, a to wtenczas kopanej, gdy księżyc schodzi, przed ostatnią kwadrą". Nasze Zielniki czarodziej

205
skie i Ogrody zdrowia z 16—17 w. zalecają przede wszy stkiem piwonję (Paeonia officinalis): Padającej niemoc zapobiega i usuwa ją korzeń tej rośliny wieszany na szyji dzieci. Chore leczy pokarm matki, która piła piwonję. Kurzenie nasieniem piwonji, kopanem o pewnej porze usuwa chorobę u starych. Kalendarz uniwersalny, wydany w drukarni Jezuitów w Sandomierzu 1750, paroksyzmy choroby wielkiej nazywa tłuczeniem, a o .kniętym niemi chorym powiada, że go wytłukło (tj. złe), poleca ?.aś przeciw tej chorobie piwonję z bylicą, które w ogóle ducha nieczystego z ludzi wyganiają. Do dziś lud w Krzesz© wicach leczy padaczką odwarem z bylicy posolitej. I na Ukrainie jest w użyciu wewnętrznie odwar piwonji, wkładają też jej korzenie trzy razy po trzy (9) choremu do łóżka. Podolacy noszą korzeń czarnej piwonji na szyji, przy dołku sercowym. Piwonji używają też inne ludy europejskie w tym samym celu. Na Ukrainie do nowego garnka kładą bylicę i nalewają ją „wodą niepoczętą, nabraną o wschodzie słońca", gotują pod nakrywką, a odwarem tym myją chorego pod drzewem, zmierzywszy go wprzód czerwoną nitką, po obmyciu rozbijają garnek o drzewo. Rusini z okolicy Zwinogródki zbierają węgielki z pod korzenia bylicy, zwanej tam czarnobylą i starłszy je na proszek, dają choremu, w Czartoryji radzą .drewnianą łopatą ukopać korzenie bylicy, ususzyć na świeżem powietrzu i sproszkować makohonem", wystrzegać się zaś należy posługiwania się naczyniem lub narzędziami metalowemi.

Obłąkanie.
Lud polski od wieków wierzy w opętanie przez złego ducha. Nawiedzony przezeń bywa najczęściej epileptykiem lub obłąkanym. W przysłowiach ludu i szlachty zachowały się ślady wiary w przebywanie djabła, złego ducha w człowieku.—Przekleństwo „Bodajeś trzysta djabłów zjadł!" Przysłowia „Djabła zjadł, drugi mu znikł" „Nadął się, jakby zjadł sto djabłów" „Złapać djabła zębami" świadczą o wierze, że człowiek mógł pochwycić i połknąć djabłów. (S. Udziela — Kolberg Tarnów-Rzeszów Mat. antrop. 1910 XI 266-7) O podobnem pojmowaniu dają wyobrażenie przysłowia: Ma djabła w kryciu (ukryciu) a dwu w nosie (Proverbia Rosińskiego Lubeka 1618) Ma djabła w nosie (pyszni się). Djabeł wtenczas najgorszy, kiedy z człowieka wychodzi, albo: Najgorszy djabeł na wylocie. O rozgniewanej babie powiadają, że djabeł w nią wstąpił. Następujący dwuwiersz charakteryzuje kobiety: Najsroższego zwierzęcia zrozumiesz naturę, Białej głowie czart w sercu, drugi wlazł za skórę. Przysłowie ludowe głosi: „Jak kobieta idzie za mąż, to siedmiu djabłów pod pachą trzyma".

206
Na św Jan (25 czerwca) kwas w piwo, robak w mięso, djabeł w babę wstępuje W przysłowiu „Nie wdawaj się z tą kobietą, bo ma kozła w oczach" zachowała się pamięć spółki z djabłem (kozłem), ma ona cilatego vvzrok koźli, tj. w źrenicach jej odbija się nie osoba patrząca (t. z. prnna), lecz kozieł z różkami. Przysłowie ludowe: „Krzyczy jak gdyby go djabeł opętał", albo „Krzyczy jak opętana baba", świadczą. Re Piara w opętanie przez ztego ducha była wielce rozpowszechniona i potwierdzają istnienie między ludem wiary o przebywaniu złegc ducha w wnętrzu obłąkanego. Szlachta zaściankowa w Delejowk wierzy, te opętanie sprawia djabeł, który w chorym sied/i przez oiedm lat. Zyd zaś „uczynił", te dj&beł wlazł w człowieka podczas ziewania. Opętany lub nawiedzony p/zez złego ducha, to człowiek, który nosi w sobie jednego lub kilku djabłow. Jeden z nich wchodź; w duszę noworodka, gdy babką tj. akuszerką jest czarownica, ułatwiająca swemu panu przystęp. Djabła, wprowadzonego do dziecka, najiepie* wypędzić przed chrztem, zapomocą egzorcyzmów, tj. pizez zażegna nie złego ducha. W przeciwnym razie, |eżeli dzieckc opętane podaje się do ch r ztu, „będzie ono nosić im.ę (skłonność) do złego". Wezelano i po chrzcie, dc 7 roku, można wypłoszyć z dziecka czarta, póź niej nie wyrwać już takiego człowieka że szpon djabelskich. Zły duch wchodzi w opętanego nosem, oczyma, uchem, przez usta, w ogóle wszelkiemi otwo.ami. Wypędzony zaś wchodzi tenn sarr.enn drogami, któremi się dostał do wnętrza. Kobieta w Dobrzankowie (p. Przasnyski*, chora aa obłęd, uchodziła we wsi za „ciotunię dwunastu djabłów", za co bita grubym kołem, który na niej połamano, śmiała się tylko, przyp sywano jej, że sąsiadujące.; z nią wieśniaczce „tr?y razy wsaczała złego". Kobieta z 0 K 0 i i c Ta.nowa, opętana przez diabła, skarżyła się, że zły n.e daje jej spać i tłucze nią o ścianę, a w dzień, gdy mosia obiad żniwiarkom, napadł ją w drodze, stłukł naczynie i wylał jadło. Opowiadała, że Czarny nie pozwoli nic na siebie powiedzieć opęta nemu, w przeciwnym raz,e porywa go w swe szpony : miota nim w różne strony. Opęi.any przez złego ducha wbrew swej woli musi kląć, kraść, zabijać, wogóle popełniać zbrodnie i występni bo opanował go czart i wiedzie do złego, „Zły duch może opętać i najcnotliwszego człowieka", a wtedy „zdaje mu się, że wszystko, co rafii, źle robi", dlatego taki niesześliwiec wiesza się nieraz lub w inny sposób pozbawia się życia. (Z Puszczy Sardomierskiej) Opętana przez djabła bywa też wróżbiarką, wiedźmą. Kobieta trudniąca się czarodziejsKą praktyką, zwana w Poznańskiem Nawiedzoną, zaczyna swe posłannictwo od przebąkiwania, że ją coś nawiedziło, przyczem mruczy piszczy i miauczy, a lud powiada o niej, że „opętana ma już jec ncgo ojabła. i że niemało jeszcze cierpieć będzie, nim dwu drugich lub większą ich posiędzie liczbę". Djabli ci wstępują w Nawiedzoną po jednemu, oddechem, parą, a więc ustami, ale mogą też wejść inną drugą do jej wnętrza. Nieraz lata mijają, zarim wszyscy d;iol! zbiorą się w niej, a bywa ich od jednego do trzech, siedmiu lub

2C/7

dziewięciu, mówią różnemi językami, rej między nimi wodzi mówiący po łacinie. Wedle opowiadania jednej z Nawiedzonych, djabli ci „przechodzą kolejno przez cały szereg osób w tej okolicy zmarłych", wędrując od jednej Nawiedzonej do drugiej,w czem dopatrzeć się można śladów starożytnej wiary na Wschodzie o przechodzeniu dusz (metampsychosa). Nieraz djabli „siedzący na komornem" u takiej, staczają między sobą walkę, który z nich wypędzi przeciwników i sam obejmie rządy. Wówczas opętana syczy i sapie, wydaje piski i krzyki, terkocze zębami, poci się i nadyma, słowem zdradza objawy umysłowej chorej (epilepsji). Po pewnym czasie Nawiedzona staje się Mądrą i zajmuje się praktyką lekarską, wróżeniem i czarami. Taka baba pod Szmiglein leczyła i wypędzała djabła z opętanej przez zażegnywanie, „robiąc przed nią w powietrzu różne krzyże i figury, rękami ku sobie i od siebie, tam i sam, niby łańcuch zaczepny i odporny działania, podkadzając ją wreszcie czarciem łajnem (Assa foetida). W wyobrażeniu chłopstwa na Kujawach obłąkany a) ma w sobie jednego lub kilka djabłów, których zadała mu czarownica lub czarownik np. w jadle, wódce. „Nawiedzony tem nieszczęściem w zupełnej jest zależności od owego wewnątrz siedzącego w nim djabła, który może być obżartym, popędliwym i przeciwnie: może być rządnym, zabiegliwym, pracowitym a nawet doktorem. Takim był owczarz kulawy z pod Kłótna, zawołany na całą okolicę lekarz. Podobnież Nawiedzona może, za pozwoleniem doty (czarownicy), mieć na usługi swe djabła i być doktorką (Płowce). Taki zły duch w ciele opętanego „miewa swoje zachcenia", którym chory „ulegać musi". Djabły te „jak się w kogoś dostaną, to już i wyleźć z niego nie chcą". Wypłoszone modlitwami, znakiem krzyża św. z ciała, „znów wkroczyć usiłują przy każdej sposobności". (Bogusławce, Rakutowo). Jedna biedna kobieta, obłąkana, biegała po wsi (Bodzanowo bachorne) tańcząc. „To ciota z innej wsi takich jej przywiązała czartów do serca, że tańcować zmuszona, choćby na śród boru — na wietrze i mrozie". (O. Kolberg Lud Warszawa 1867 III 100-101). Ponieważ chorobę nerwów „hipokondrję"' wyprowadza lud nasz „ z nawiedzenia przez djabła, lub z zaczynu przez cioty, przeto tacy chorzy udawać się zwy kii tylko albo do reljgijnych obrzędów, chcąc złego ducha wypędzić albo do czarownic i dziadów, chcąc zaszeptać (zamówić) chorobę" (Warszawa 1839). Wedle mniemania ludu Rzeszowskiego obłąkany, szalony albo melancholik to opętany lub nawiedzony przez złego ducha, który wszedł w niego ustami. Aby go zeń wypędzić, krewni lub znajomi „wprowadzają go gwałtem do kościoła i proszą księdza, żeby odbył nad nim egzorcyzm, ten ubiera się w komżę, stułę i kapę, a stanąwszy nad opętanym, odmawia najpierw ewangelję, zapisaną u św. Jana w rozdziale I. „Na początku było słowo", potem modlitwy stosowne i pokrapia go wodą święconą". Wiadomo, że „księża samowolnie nie wypędzają złego egzorcyzmami, bo to robić mogą tylko za pozwoleniem biskupa", ale „odczytują modlitwy nad chorym", a modlitwy te lud w mowie potocznej nazywa egzorcyzmami. „Opowiadała mi kre-

a leczenie polega na wypędzeniu go z chorego. Jacka. Umysł nie uświęcony mienił padaczkę. w Żywocie św. ryczała dobywając z ust pianę". Jacka. pienienie. prowincjał Dominikanów polskich. Kinga była królewną węgierską) natychmiast z owego człowieka ustąpić musiał. przedstawione jako skutek opętania przez demona. jak wogóle „wszelką osobliwą chorobę za skutek działania jakiegoś ducha. na co demon. Klasyczne wzory podobnego pojmowania choroby umysłowej mamy w piśmie św. Stanisława. „Gdy ją moc djabelska rzuciła na ziemię. tak—mniej więcej— opowiada o wypędzeniu przez tego Świętego demonów z Tomisławy żdzisławowej: Chorą tę kobietę przed śmiercią porwały dwa czarne jak Etjopowie demony i wlokły po bezdrożach. rzekł do nich: „Gdzie wiedziecie tę kobietę?" „Tam. szkaplerzami. Udziela Mat. Ten zaś wołając: „Biada. siedzącego w opętanej niewieście z Cieszyna. mają wyraźne znamiona epilepsji. konwulsje itp. W opisach cudów św. Stanisław Kokowczyk. Uwolnienie to kobiety w agonji z pęt szatańskich zdarzyć się miało 1264 r. Kingi. ustami do którego z nich nie wleciał — wypędzony bowiem od jednego drugiemu udziela się snadnie"'.208 wna moja — pisze O. Oto znakiem krzyża św. mamy liczne przykłady opętania przez djabła. aby zły. Mateusza). spisanym najpóźniej w pierwszej połowie XV w. opętanie. krzyżykami lub medalikami świętemi podczas obrzędu tego usta sobie zatykali. W przykładzie choroby Agnieszki: zesztywnienie członków. rzucanie się po ziemi. Agnieszki z Krakowa. uśmiechając się ironicznie odrzekł po polsku: „Wyrzuć ździebło!" Szydercza ta odpowiedź demona ma być przytykiem do ewangelicznej przestrogi o źdźble w oku bliźniego. św. (np. ona rozciągnęła nogi i ręce a rozwarłszy usta na miarę dłoni. gdzie nam polecono" — odpowiedzieli. choroby nerwów uznawane są za skutek działania złego ducha. największą przejęci trwogą. Kolberg w drugiej połowie XIX w. „Nad opętaną — by wygnać z niej demonów — czytano ewangelję i św. demona* — Przeto leczenie choroby polegało na wypędzaniu demona. Podobny cud miał miejsce 1289 r. Spotkawszy ich św. wyszły z opętańca. drugi Naton. pod których postacią przebijają tu i ówdzie demony pogańskie. Jacek w habicie dominikańskim. W Żywocie św. (S. kazała złemu duchowi wyjść zeń. zabytkach naszej literatury średniowiecznej. widziała jak roje przytomnych.) padaczki. Kingi w Starym Sączu". ponieważ jest naszą". Przy czytaniu siostry Klaryski po łacinie wyrzekły: Foras ejiciat mundanum principem! „Wyrzuć za drzwi świeckiego pana". przy wypędzeniu djabła. Jadwigi. W Żywotach świętych. 1910 XI 273-4). Węgierka"! (św. otwarcie szerokie ust. spisanym w połowie XIV w. trapionej przez trzech demonów — „jeden z nich zwał się Oksza. — iż podczas odpustu w Częstochowie obecną będąc egzorcyzmowi. Pod 1311 r czytamy opis opętania dziesięcioletniej dziewczynki. Na to rzekł mąż święty: „Puśćcie ją. męczeństw opisy. która w owym roku przybyła do grobu św. . czytamy o przywróceniu do zdrowia przez tę Świętą człowieka „złym duchem opętanego". trzeci Rożen". żegnając chorego. a belce we własnym oku. przyniósłszy ją do grobu św. w ewangelji św. i w innych Mirakułach (z 13—15 w. antrop.

Mięsak tonatki (sarcoma) Ze zbiorow Dr Henryka Hilarowicza. Wads wrodzona dłoni obustronna (T z. nowotwór dobrotliwy. lwow.Róg skórny czoła (Cornu cutaneum). Ręka szpotowa) Tłuszczak. (Zdjęć a fotograficzne) . docenta uniw.

Św. modłami i postem sposobił się do wypędzania Jjabła z opęta lego. W przekładzie opętania Tomk z Piotrowic widzimy. Św. Sprowadzony z Chełmna sławny egzorcysta. jak „demon nieznośny. oddał w moc szatana. szlachcicu Sandomierskim. Panny Marji pomocą i wszystkich Świętych mocą" (Podobne zakończenie spotykamy dziś w zamawiar.i ten naigrawa się ze zwykłej w takich wypadkach praktyk] koIcielnej: „Gdy opętana chce znakiem krz>ża Św. Wedle relacji Marcina Kjowickiego. Gdy nadto krop : ono opętanego wodą święconą.209 sprawcy choroby. tak iż j ij ręce musiano wiązać". gdzie właśnie „Uzdrowienie ludu". wrogi. Eufraksja. apostoł. demon okazał swą niewrażliwość na tę rzecz sobie przeciwną i rzekł: „1 ja także jak kogut capieję" a wszedłszy na tykę. około 1580 r. wspomina o zakonnicy „od młodości swej przez ducha złego opętanej. zakonczonem słowami: „Wynidź diable Bożą moea. o tyle on odwetuje się na innych domownikach. który „wlazł w niego dnia 28 grudnia 1459 r. Skargi—^ist urzędem kościelnym".moc jego popadła i odgrażał się głośno. 210). Paweł. 3rygi. Jakób. co zabierał bezkarnie dobra szlacheckie i chłopom ostatni rajował dobytek. bo już kury pieią" (odpędzające złego ducha). Bruckner Różnowiercy polscy Ateneum Warszawa 1899 IV 32C). odegnać demona. 14 . opętał zbrodniarza i n : elitościwie go dręczvł" bijąc i wyłamując mu członki ze stawów. Św. zaczął piać. który ks. pustelnik. ten bezecnik zuchwały.ę..oretum i im™nas w 16 w wyrzucano djabłów zaklęciem. pasem). (Prace filologiczie Prof. kapłan Nolański. wyganiał z ludzi diabłów (chustkami. Jan Kazimiersk 1 . Rozmawia z nią. odbywała się przez „zaklinaczy" wypędzanie djabłów z opętanych: na zamku w Krakowie. Bene dykt i inni. Takim egzorcistą był Św. Jarosławiu podobnie jak w Rzymie. jaKoy kur. A mi wszystkie członki ciała ludzkiego prócz ksiuków".. Feliks. na Skałce. że o ile egzorcysta przeszodzi mj z Łuk iszem. w Częstochowie. n e ffl0. lubieżny ią prześladuje. 1343 1 55 i 602.1a szkocka.iach chorób). opowiada J Długosz w Historji polskiej. Eufraksji. O opętaniu Drzez djabła wspom 1 na ks. A g d y orat pociesza* cierpiącą pi?kielne katusze. wielkim łotrze. Autor Żywota Św. Stanisław Reszka w dziełku Atheismus evangelicoru<łi (Neapol 1596) temi oto słowy: Szewc krakowski.„Wyklinian. Reszce piękne rabiał buty.e czartów — są słowa P. zacięty Arjanin. w I. bo się boię St-rnkie{A. W Żywotach Świętych Skargi mamy liczne przykłady opętania przez djabłów i ich egzorcyzmy: „Czarty z opętanych wyrzucają": św. tak samo ię żegna". O Łukaszu Słupeckim. która w. żyjący pod koniec III w.eku przed Chr. d j a b e ł odpowiadał: „O oiadaż mnie! To mię parzysz (wodą Św.„w którym to urzędzie czartów z ciał ludzkich wypędzał" I Św. będąc pewnego razu w kościele św Trójcy. z opętanego. lecz d j a b e ł nie dał sobie tnk łatwo wydrzeć ofiary. że go Pan Bóg. stówami: „Nie lękaj s'.) pleszowaczu ! (Ksiądz od tonzury tak zwany) Już ci wymię. Baudoin de C o u r e n a y 1891 III. niewidzialny innym członkom rodziny^ w jch o b i c nosci. starpolskiego zabytku z 1524 r. która miała w sobie czarta bardzo okrutnego. po długiem a daremnem oczekiwaniu na poprawę grzesznika. Byli też zaklinacze czartów między Żydami (Skarg 1 Żywoty świętych 1842 II Rejestr Czart.

Za moich lat dziecinych tj. Skład abo Skarbiec znakomitych sekretów (Kraków 1675) przywodzi jako wiarogodny przykład opętania przez djabła „białogłowę. „djabeł rozjuszył się niesłychanie i zaczął ryczeć jak lew:" Wreszcie rzekł: „Przestałem dręczyć tę kobietę. Nad tą opętaną zakonnik kiasztoru jasnogórskiego odprawił akt duchowny. K. gorliwy Dominikanin i wielki egzorcysta: „Niech ci się stanie wedle słowa twego" A otoż skoro bluźnierca do domu powrócił. ryk 1 jęk wydawali a w ciele kontorsje i łamaniny robili". iż djabeł boi się kozła". tu znowu księży egzorcystów. A odwróciwszy się tyłem. 0 zwyczaju tym. smagają go rozmarynową abo majerariową różczką wszędzie po ciele. któremu się poniekąd sam oddał. jako potępionym przez kościół. Egzorcyzmowało ich naj- .210 Ojcowie Dominikanie djabłów z opętanych wypędzali. Proboszcz Wiśniewski „wypędził z niej kobolda". którzy zaklinali czartów opętanych do milczenia." Albo egzorcując człowieka opętanego przez djabła „tkano mu w gębę sztukę koziny" wychodząc z założenia. (Przyjaciel ludu Leszno 1845 XII Nr. (Czarownica powołana. cierpiała kobieta tamtejsza na obłąkanie. będziesz miał pamiątkę". niesłychany krzyk. —pisze St. odbywających gromadami pielgrzymkę do miejsc cudami słynących. twierdząc. Ludek na sławnem i świętem miejscu w Częstochowie przypatrując się. a przemawiał z niej djabeł". zrób miejsce duchowi świętemu" i wytykał mu jego grzechy. lub wodą święconą kropili. aż go nareszcie oknem własnego domu z piętra wyrzucił i roztrzaskało brr1: na miazgę (R. mówiąc z szyderstwem. około 1770 r. że przy egzorcyzyzmie „kąpiąc oczarowanego w wannie. W pamiętnikach opisujących panowanie Augusta III czytamy: „Na każdym odpuście w kościele widzieć można było opętanych. uderzył krzywą ncgą w kamień przed kościołem i odcisnął na nim ślad swej na pół zwierzęcej stopy. krzyczących głosem przeraźliwym i po kilka słów mówiących różnemi językami. W „Czarownicy powołanej" (Poznań 1639) mamy sposób wypędzania djabłów z oczarowanego przez bicie go (a raczej ich) rózgą. uczuł się natychmiast w mocy tego djabła. Gdy duszpasterz zawołał doń: „Wyjdź. których Dominikanie z innych ludzi za przyczyną św. urągać z tego począł. to miotał i. Haur w dziełku p. która róźnemi językami cudzoziemskiemi.co się z tą kobietą „nad naturę działo". I. uważane za „opętanie przez djabła". n. ze chętnie weźmie w siebie wszystkich djabłów. Wedle aktów kościelnych w Kłusach (na Mazowszu pruskiem) 1640 r. który r ukazał się na progu kościelnym w ohydnej postaci". a kiedy na nich kładli relikwie. Odrzekł mu na to ojciec Seweryn. nawet łacińskim dysputuwała.).8 ) . ze strachu „truchlał i trętwiał". Wyprawiać on zaraz z nim począł swoje djabelskie sztuki i harce: to cielsko jego zwijał. 1 7 . jakem kobold. jak w kłębek i w najcieśniej-ze wciskał czeluście. napastujących kobiety. cit. rzucał śród głośnych wyrzekań po murach i dachach kamienic. Wodzicki w Wspomnieniach z przeszłości — nie było wsi i miasta bez kilku przynajmniej opętanych lub nawiedzonych. wypędzając z niej djabła egzorcyzmem. że to tlagellatio daemonum. zły duchu. loc. powiada autor. Jacka wypędzą. Berwiński Studja Poznań 1854 11 270). które postraszone mdlały lub dostawały słabości.

chwyciła je ręką 1 wyrzuciła na powałę. że „ksiądz b ę d ą c małym chłopcem. że djabła z człowieka może wypędzić jeno ksiądz bez grzechu. przypisywane siedzącemu w nich d j a b ł u . na Kalwarji Zebrzydowskiej. Przyrządzony z 9 topek soli płyn „chory pije rano na czczo i zakąsuje czosnkiem bez chleba. los opętania spotkał j e j córkę najstarszą. której jedynaczka była właśnie przybyła na Kalwarję. U Dominikanów w Krakowie spuszczano chorągiew św. zarzucił mu djabeł. że wylezie bokiem. Lud opowiadał. którzy wijąc się po ziemi. a zły duch przestraszy się i ucieknie. wymyślając przezwiska różne na swego przeciwnika. Zdarzało się też. Ksiądz mu na to: „Nie — wyleź.211 częściej duchowieństwo zakonne w Krakowie i Częstochowie. Był tam ksiądz staruszek. Raz. opętanego przezeń poznać po „strasznych oczach". zaczął krzyczeć. Oto jeden z niezliczonych przykładów opętania przez djabła kobiety. porwał raz bułkę straganiarce". Sprawcą z ł e j choroby w mniemaniu ludu ruskiego—na Pokuciu— jest djabeł." (St. W Żurominie. przybyłej na odpust 1899 do Kalwarji Zebrzydowskiej. napada ją w drodze. każą wylać mu nagle konewkę wody na głowę. słyszano okropne ryki ludzi. Opętana utrzymywała. bił. a najlepiej leczyć solą. Piotrowicz Znachorka ze wsi Bartnik Lud 1907 XIII 220). Między nimi znajdowali się i chorzy. na odpustach różnych cudownych miejsc. powiecie płońskim. w Mogile. że już babka jej „zaprzedała swą duszę piekłu. gdy ksiądz wyganiający djabłów z ludzi opętanych. Było to zbyt małe przewinienie. który dlatego miał moc nad djabłem i wypędzał go z ludzi.Wypędzanie czarta odbywało się u nas nawet w drugiej połowie 19 w. wylewa jadło z garnków i tłucze naczynie. jakieś wlazł". plecami. podczas mszy św. epileptycy i brzuchomowcy. którego grzechy wyliczał. a Czarny odzywał się z wnętrza. gdy ją to licho strasznie gniotło w kark. aby nie opętał innego człowieka. jak „opętani przez djabła boją się krzyża. Pokazywano mi wytłuczone szyby. A wiadomo. kułakował i na wszelki turbował sposób". . jak się odwracają przed chorągwiami". jakeś wlazł! wreszcie d j a b e ł musiał ustąpić. Leżajsku i in. Nieraz przy podniesieniu. dlatego „ d j a b e ł nie mogąc nic poradzić z księdzem. ze kapłan kazał złemu duchowi przenieść swą siedzibę z wnętrza opętańca do oznaczonego krzaku. co się tłukli po ziemi i wyrzekali najszkaradniejsze bluźnierstwa. Opowiadano. Mamy też przykłady że nieszczęśliwców tych w czasie odpustów „tłum potrącał. Jacka na opętanych. co uwodzili prostactwo." a „gdy uśnie. okropne wydawali wycia. jak krzyczą na widok wody święconej.. że zły tłucze nią 0 ścianę. z których każdy nosił inne nazwisko i innym językiem przemawiał. bo „djabeł boi się soli i nie pcha się pod człowieka". „bez skazy". ale ksiądz powtarzał wciąż jedno: Wyleź. brzuchem. przystąpił do egzorcyzmów. Ceremouja wypędzania d j a b ł a z opętanego odbywała się w ten sposób w okolicy Sułkowic: Po spowiedzi opętańca kapłan odmawiał nad nim modły. kropił go wodą święconą. udając głosy odzywających się djabłów. D j a b e ł chciał wyłazić oczyma. któremi zwyciężony egzorcyzmem djabeł ulatywał.

„Złego ducha. „aby wywiódł swe prawa do dręczenia opętanej". Środkiem tym posługują się również na wyspach Kei. 9 groszy. Duch „nieczysty" opanowuje nieraz i Lipowanów. by odpędzono od nich ducha złego. obłąkanego „zawiązują w worku i staczaja jak belkę z pagórka na dół". Na Hawai i Tahiti mienią. a okrążywszy dary te na klęczkach do trzeciego razu. Kobiecie z Klimowie (na Bukowinie) wcisnął się w postaci swierszcza przez ucho do mózgu. które przypisują djabłowi a wypędzaniem go z ciała chorego zajmują się niektórzy księża wiejscy. bluźnią wierze. który je trapi i niepokoi". żył" i t. przez matkę znienawidzona w tem przekonaniu. do nikogo z rodziny niepodobna. bijących w nogi. w oczy. u Harrarów i in Mniszkę. zdenerwowane. chorego: „Idźcie tam. Nie pomogło leczenie —musiała tak „pokutować do śmierci". Znachorka w Poniewieżu słynęła do niedawna wśród ludu litewskiego z wypędzania duchów nieczystych z opętanych. aż piana z ust szła i oczy na wierzch wylazły. wilka i innych dręc j cieli. z ócz. Dotkniętych szałem leczą w Bulgarji zażegnaniem. Do niedawna słynął z egzorcyzmowania franciszkanin w miejscowości Jajce. Piłsudski Szamanizm Lud 1910 XVI 131). Djabeł przystąpił do niej i dręczył ją. niezwykłej piękności. chorych poczytuje lud w Serbji za opętanych i leczy ich przez wypędzanie djabła. opętaną . maniaków itp. że była podrzutkiem żmiji (złego ducha). a gdy to nie skutkuje. żyjącą w klasztorze kolońskim pod koniec 15 w. że obłąkanego wziął w posiadanie zły duch i przez to pozbiwił chorego przytomności. by umysłowo choremu dały siłę w rękach i nogach. Ostjacy i Samojedzi wykurzają go. gdzie ptak nie śpiewa. aż kobieta dostała szału i umarła. w którem zamawiacz (ka) wypędza na puste lasy demonów. wszystko na talerzu napełnionem wodą. prosząc. albo mówią w imieniu znajdującego się w ich ciele djabła. że są przez szatana opętani. opętaną przez demona w postaci Etjopa.212 W okolicach Krzywicz (powiatu Wileńskiego) żyła dziewczyna. Chorzy w przekonaniu. cytując złego ducha do "sądu.—Obłąkanych. rzucał o ziemię. który przyczepił się do szwaczki — chorej na histerję — targając ją ustawicznie. I Serbowie w Bośni ulegają również częstym wypadkom chorób umysłowych. którego wypędzają szamani „okurzając chorego smrodliwym dymem roślin". dusił. (Br. serca. Objawy obłąkania Ainowie na Sachalinie mienią sprawkami złego ducha. gdzie kura nie gdacze. szczekają jak psy i naśladują głosy innych zwierząt.d. Prześladowana dostała obłędu religijnego. prosi owe duchy w imieniu rodziców. tam idźcie z nóg. unikają sakramentów. Zdarzało się też często. wypędzała podkurzaniem asfetydą" (czarciem łajnem). egzorcyzmował czy leczył ksiądz. gdzie ją tak długo świdrował. gdzie człowiek nie chodzi. płótno o 9 miarach i głowę kury. w serce. przyjaciół i swojem. Demonomanja grasuje jeszcze epidemicznie w Rosji od okolic Moskwy po Syberję. Duchowni odprawiają w klasztorach osobne nabożeństwa na intencję wyzdrowienia opętanych. że włościanki litewskie „przynosiły do księdza dzieci drobne. dlatego wypędzają zeń złego ducha. Rumunka zamawiaczka (wrajitoare) przynosi dziewięciu złym duchom w ofierze 9 świec. żyły i t. łamał kości.d. Dziewczynę wiejską z Tyrolu..

jak opętanie i epilepsję. rozkazuje duchowi opuścić ciało opętanego. wolę i staje się skłonną do grzechu". ma usta szeroko rozwarte. Najłatwiej przystępują do kobiet. pobożnego żyda. ustawicznie rozmyślając o piekle napełniła głowę straszliwemi poczwarami. „Gdy wejdzie w człowieka i nim owładnie. zdawało się jej. że „dawała wielkie dowody opętania. dybuk. egzorcyzmował jeszcze niedawno proboszcz z Geschnitz. nieludzki". — tak nazywa się także zły duch — tułający się po świecie. albo siedzi zaklęta w drzewie. Dybuki—zdaniem starozakonnych w Polsce — to złe duchy. wyznaczając mu albo przybytek nowy w jakiejś rzeczy martwej. która natychmiast tężeje na zawsze. ale i włościanie okoliczni. Cudotwórca z Oleska leczył w podobny sposób wszelkie choroby „nieczyste". „Sam widziałem — powiada — jak eden z naszych rodaków Eleazar w obecności cesarza Wespazjana. podobna jest w swych objawach do opętania. albo przyrzekając mu zbawienie". Lekarz francuski Rhodes opowiada o Marji Volet z Bresse (we Francji). a wreszcie wskazując palcem miejsce na podłodze. żółtych. „Na dany rozkaz. gdy nieopatrznie popełni jakiś grzech. djabeł siedzący w niej rzekł: „Ten bucik jest mi za ciasny. a kapłan — po długim poście i modłach — kazał djabłu wleźć do jej prawego bucika. Po użyciu wody mineralnej „wyrzuciła z żółcią niezliczoną liczbę djabłów czarnych. że tędy duch się unosił". rabina-cudotworcę. gorzkich i w krótkim czasie do zupełnego zdrowia przyszła". Takim złym duchem wedle wyobrażenia chasydów staje się dusza człowieka grzesznego. A szukali u niego porady nietyiko żydzi. Józef Żydowin w Starożytnościach żydowski h opowiada o praktykowanym za jego czasów sposobie leczenia obłędu zapomocą wypędzania demonów z chorego. a z nich wydobywa się głos zmieniony. wylazła dziewczyna z pod łóżka. poczem dybuk „wychodzi z pokoju przez szybę. które wpadłszy do wnętrza człowieka. Powoduje ją w ciele grzesznika. Jedyny sposób na tę chorobę — wypędzenie dybuka przez cadyka. kwaśnych. nieruchome. Odbywa to się w ten sposób: Po modlitwie „wypytawszy się dybuka. Cudotwórca „oparłszy się o swą laskę. jakoby szatani szarpali ją swemi pazurami". zwana również dybukiem. rzekł: „Musisz tam w dół"! Po tych słowach dał się słyszeć łoskot i djabeł spadł przez wskazany otwór do piekła. Choroba umysłowa. d ja bel zapytał ponownie: „Czy nie wolno mi do źdźbła"? następnie „do okapu" ? Ale proboszcz i tego mu zabronił. miotają nawiedzionym. osoba traci zmysły. Wówczas „duch uchodzi przez mały palec lewe] ręki. słynął bowiem ze skutecznego wypędzania złych duchów z opętanych. pomieszanie zmysłów i paraliż.213 przez djabła. słyszano uderzenie o szybę. która tułać się musi po świecie. . za jakie grzechy odbywa pokutę. czy nie mógłbym wleźć w muchę"? Gdy mu proboszcz tego zabronił. gdy wychodzą bez fartucha o północy. a pod czas tego chory „leży jakby martwy. Gdy dziewczyna strząsała sobie bucik. gdzie mała dziurka świadczyła. na której rabin skreślił kilka wyrazów kabalistycznych". kamieniu. a najchętniej obiera sobie siedlisko w ciele człowieka niewinnego. Dybuk przez usta opętanego rozmawia z cudotwórcą. gniewnie rozkazuje mu wyjść przez mały palec od ręki lub nogi".

Rabin Simeon.ana i Sa mozaty. nakazując owym złym duchom. podobnie jak to czynią na naszych odpustach. (A. abv tym sposobem widzów przekonać. że szaleńcy ()arvati) „opętam przez djabła. Levzen .zapytał rabin — że z niej wyjechałeś"? „Tej samej chwili potłuką się w pałacu cesarskim wszystkie naczyn a szklane". „Po czem to poznam . wyleciał z ust zły duch. a „gwałtowne szaleństwo uchodziło za opętanie przez złego ducha* (kako-dajmonia). Djalog LuK. na SyDerji szaman. Wiedemann Ungerecht Gut Am Urquell 1896). „Być chorvm umysłowo znaczyło to samo. odpo wiedział duch. syn Jozefa". wyciągnął mu z nosa demona. który p<xł kamieniem zawierał pizez krńla Salomona dany korzeń (. wodą napełnione naczynie i rozkazał demonowi. O wypędzeniu demona. postawił w pobliżu małe. przed Chrystusem. był świadkiem.zapewne mandragorę). I wszystko stało się lak. e polegało na tern. że Eieazar poasunąr opętanemu pod nos pierścień. a duchy mówiły przez nich ich głosem". uwalniał opętanych złych duchów. naczynie to wywrócić.214 jego synów dowódców i wielkiej ilości żołnierzy. febra. rozstrój umysłowy i epilepsja są stanami człowieka pochwyconego przez demona. najstraszniejszym z nich był aemon opętania. że obłęd. gdy z wody wyjdzie. który spółwyznawców swf»h — prośbami u cesarza — uwolnił od prześladowań. Eieazar zaś zażegnał demona zaklęciem Salomona. Chcąc zaś pokazać obecnym. co mieć w sob:e złego ducha". A gdy do nie] przyjdziesz. szepnij jej dc ucha. K Boguckiego. który wlazł w ciało córki księcia azjatyckiego z Bechten. przebywających we wnętrzu człowieka. że duch upętanego opuścił". „Chcę ci poka zać cud* Wlezę w córkę cesarza. pos!ugiwano się formułami zamawiania. podobnemi do naszych zazegnywań. I starożytni Rzymianie wyobrażali soDit. suchoty i in. aby wyszły z ciała chorego. a ona będzie ciągle krzyczała „Pi zywiedźcie mi rabina Simeona. O podobnym wypadku wypędzenia złego ducha z człowieka mamy wiadomość w średmowiecznem źródle żydowskiem Halachoth Jedoloth. jak zapowiedział demon. Kraków. Takim egzorcystą był u Indjan amerykańskich medicininan. mieli wzrok błędny i pumę na ustach. Opę ł any uspokoił się natychmiast. W demonologji chaldejdejskiej spotykamy opętanych przez złego ducha. a gdy go chory powąchał. zatytułowany Łgarz albo niedowiarek <prz»kład M.. że w istocie tę cudowną siłę posiada. . czytamy w staroegipskiej legendzie (Bentresch-Stele) z 1000 r. jak zaraza morowa. żyjącego w II stuleciu po Chr. żeby nigdy więcej nie wlazł do chorego. zapytał go więc: „Jak się nazywasz?" „Smdun. NE tysiąc lat orztd na r odzeniem Chrystusa wierzyli przedhistoryczni mieszkańcy niziny Eufratu w duchów chorob. wsiadającemu na pokład. recytując przy zamawianiu pieśni Salomona. Poezja i filozofa grecka wyznawały zasadę. jak majtkowi. a po chwili zobaczył go rabin Simeon siedzącego na maszcie. któremi on złe duchy wypędzał. „Czego tu chcesz"? zapytał Simeon. kapłan u narodów chrześcjańskich w Europie wieków średnich. których wypędzano z ciała. Akad. a ja wyjadę z niej". a cesarz za wy'e^zeme córki przez rabina Simeona zniósł wszystkie dekrety prześladujące żydów. aby mię leczył".

Łukasz i Marek) opowiadają o opętanych przez szatana lub wielu szatanów. 1554 było .) do systemu rozwinęły. Średniowiecze mieniło obłęd i histerję. nieraz okropny sposób. nawiedzionych przez złego ducha. (H. który zawładnął ciałem opętanego. a „wziąwszy w posiadanie ciało opętanego. 23 i 337). Ewangeliści (Mateusz. Po epidemiach w pierwszych wiekach chrześcijaństwa we Włoszech. Demona. zażegnywano je egzorcyzmem. że zły duch nimi rządzi. opanowuje jego organy zmysłowe i niższe władze duszy. Nowodworskiego) rozróżniają dwa stopnie opętania: Obsiadanie (ob sessio albo circumsessio) przez moce djabelskie oznacza zewnętrzne tylko objęcie władzy nad pewnemi czynnościami człowieka. Augustyna—Encyklopedja Kościelna red. uważano za drugą osobistość. leżącym na ziemi i pytał: skąd duchy w niego weszły. 3906) podaje przykład wypędzenia z ludzi złych duchów przez zaklęcie: Syryjczyk z Palestyny stawał przy takim człowieku. grasujące epidemicznie. Schindler Der Aberglaube des Mittelalters Breslau 1858 str. Tertuiian. mówi przez jego usta. Lucjan w jednym ze swych epigramatów greckich wyszydza egzorcystę. kościół posługiwał się egzorcyzmem. Do ciała człowieka „opętanego" wchodzi zły duch mimo jego woli. Za chorego odpowiada duch po grecku lub w innym języku. Opętanie było chorobą. które wykrzywiały im członki. że djabły nawiedzają ciało człowieka. jak wyją różnemi głosami przez usta opętanych. „We właściwem zaś opętaniu (posessio albo incessio) zły duch ma mieszkanie swoje w człowieku. miotają nim. zwanych energumenami. którzy dręczyli ludzi i rzucali ich o ziemię.) panowała powszechnie terapia teurgiczna.p. i w różny. Często zdarzają się epidemje opętania. jak szatani tarzają i miotają nimi. ks. że w r. robi jego członkami i wstrzy muje działanie jego duszy. amuletami i t. tak wyrzucił był z opętanego siedmiu szatanów. co czasy reakcji (XVII w. B. Od pierwszych wieków chrześcijaństwa św. M. Pismo św. Opętani sami twierdzili. iż „nie mocą słów zaklinających. Opętani cierpieli na straszne perjodycznie występujące napady konwulsji. w celu wypędzenia djabła z opętanych. Justyn. którego kapłani egzorcyści wypędzali z ciała modłami i zaklęciem. jakby okopcony". Prócz tych objawów chorobowych uważano w wiekach średnich mówienie obcemi językami i nagłe wyzdrowienie chorego przez egzorcyzm za charakterystyczne oznaki opętania.215 Umiej. ale smrodliwą parą ust swoich wypędził djabła z opętanego. A nie tylko jeden ale kilka demonów mieszka w jednem ciele człowieka. mówiąc i blużniąc przez usta swej ofiary Teologowie (od św. Sam Chrystus słowem lub duchem swym wyganiał szatanów. Egipcie i Syrji następują w 8-ym wieku częste epidemje w Rzymie a Bodin opowiada. Chryzostom. Cyryl i inni ojcowie kościoła przytaczali cały szereg faktów na udowodnienie. znęca się nad ofiarą swoją". W pierwszych wiekach chrześcijaństwa spotykamy się z klasą ludzi. święconą wodą. Do X wieku (po Chr. św. Po stosownem zaklęciu wychodził z chorego „duch czarny. starego i nowego zakonu uważa umysłowo chorych za opętanych przez szatana. dręczą go. za opętanie przez czarta. Ojcowie kościoła opisują owych umysłowo chorych lub epileptyków.

sług i dzieci. żeby zyskać natchnienie prorocze. oba będące następstwem łych samych przyczyn. przenosił się z miejsca na miejsce. Zły duch męczył człowieka nielitościwie. jak bęben. bywają zarazem uwiedzionemi przez złego ducha. Persji i Babilonji. który nabrzmiewał. daru przepowiadania ze stanem opętania przez złego. jest powszechne. u dzikich plemion Australji. jakiemuś wrogiemu duchowi. Wyobrażenie. rysy i własności demonów pogańskich. Indowie plemienia Bodo wprawiają się w stan szału. Historyczne narody Chin. podobnie jak Patagończycy wybierają na Szamanów (czarowników) chorych na epilepsję lub na taniec św. Happelius donosi. A połączenie to. przenićsł lud nasz i inne ludy chrześcijańskie. hołdują mniej lub wię~ . przytem wydawał najrozmaitsze głosy. spotykamy się z niem u wszystkich ras. Szczegóły opętania przez djabła u ludów barbarzyńskich posłużyć mogą za rodowód naszych nawiedzonych i wróżbitów. widziano go jak poruszał się pod skórą. studentów. jak n. wypędzał go nietylko z ludzi. Leczeniem opętania zajmował się jedynie kościół. służyć może na poparcie znanego w folklorze zjawiska. trzeba było użyć wszelkich środków.216 równocześnie 82 opętanych kobiet w Rzymie. w ogólności stany chorobowe nerwów. choroby i jasnowidzenia. wsuwał się do szyji tak. gdyż przez nich przemawia duch. który ich opętał. by wyprzeć czarta:modlitwy. Afryki i Ameryki. ale ze zwierząt i budynków. wchodził do żołądka. Najgłębiej zakorzenione na niższych stopniach uspołecznienia. zlewają się w pojęciu ludów dzikich. Fidżyjczyków i in. Nazwa pętającego obłąkanych i charakter obcy. Nasze czarownice i wróżbiarki. Dwa te zjawiska. we wszystkich wiekach. Karenów. jak to miało miejsce w Szwecji. nawiedzenie przez złego ducha i natchnienie prorocze. tylko on miał władzę odpędzania złego ducha. czucia i działania. plemieńców z Tasmanji. że „z nieprzyjaciół stają się niekiedy w wierze ludowej demony". święconej wody. albo przynajmniej że lud miesza swoich wrogów z wrogiemi mu istotami demonicznemu Jak duszę poczytują za sprawczynię myśli. poświęcenia. pomieszanie zmysłów. który sprawia. podobnej do duszy. kojarzy się też z wiarą osób inteligencji. wrogi plemieniu słowiańskiemu i Litwinom (Niemiec w kusym stroju). wykrzykiwał przekleństwa. wogóle normalnych funkcyj życia ludzkiego. 1656 przeszło stu opętanych męszczyzn. ludy Europy. Sybiracy. spotykamy u ludów tej i tamtej półkuli. że choroby umysłowe są dziełem złego ducha. U Zulów objawy histeryczne poprzedzają władzę wróżenia. że groziło uduszenie się. przepowiadające pogodę i słotę lub przyszłość człowieka. (H B. Wita. święconej oliwy i soli. demona. że w Paderbornie i okolicy znajdowało się w r. i w sławnym procesie opętanych zakonnic w Loudun we Francji. Anglji i Szkocji. Zły duch niechętnie i stawiając silny opór opuszczał swoje stanowisko. które go wpędziły w ciało człowieka. lub podrzucany bywa atakami epilepsji. że chory wije się w konwulsji. kobiet. wymieniał nieraz osoby. przypisują działaniu drugiej nadprzyrodzonej istoty. relikwij i amuletów. czy pomieszanie w jednej osobie. Indji. Niemczech. tak nienormalne objawy'. będącego postacią nauki średniowiecznej. Schindler Der Aberglaube des Mittelalters Breslau 1858 342—343)Na djabła.p. Holandji.

278). wykurzanie. dlatego człowiek pierwotny uważa ziewanie i kichanie za niebezpieczne. motyla. bo chory oślepłby. groźby. (Br. Chory. „upewniając. w ogóle istota nadzmysłowa. skąd „po długich z niemi targach i krzykach przy kontorsjach opętanego" wychodzą z pacjenta. U górnoegipskiego ludu „epilektycy uchodzą za opętanych przez szatana". przez którego — w jego mniemaniu — pacjent jest opętany". Dziki. Takiego demona. Duch. Stąd . nazywa się „Nat-teik. do którego wszedł. z którem posiada wiele wspólnych cech. nazywa się Nat-Pah. ofiara. Uzdrawiacz zadziera nożykiem palec u nogi i tamtędy każe złemu duchowi opuścić nieszcześliwego". Zdarza się. Szaman u Ajnów. drobnych przedmiotów. Tak n. że niektóre przynajmniej z czaszek trepancwanych w dobie przedhistorycznej miały ten sam cel. czemu szejch się opiera. w którego wjechał demon".p. że jakiś duch. wypieiani z „jednego członka" w drugi zatrzymują się w końcach palców". podobnie jak dziecię. ma skłonność do antropomorlizowania wszystkiego. który z zewnątrz wcisnął się. iż to one sprawiały bole i męki pacjentowi". Piłsudski Szamanizm Lud 1910 XVI 123). Dlatego dziki „praktykuje trepanację czaszki. drzazgi ltp. Człowiek pierwotny. egzorcyzm. jakoby bity przez demona. Indowie np. a środkami w tym celu używanemi są: prośba. zbiera się lud w jego domu i przywołany szejch uroczyście pyta: „Kto jesteś?" kiedy chory wymówi imię szatana. przypisują obłęd nawiedzeniu chorego przez bhuta. że istota ta zostaje w bardzo luźnym związku z ciałem. Opętana przez złego ducha osoba zowie się u Chińczyków Lo-Sim (Pan zstąpił) u Siamczyków Phi-kao (Wstąpienie demona). aby wygnać złego ducha. Taki „opętany. które się weń wcieliły. ale przez oko. przekonany jest. Nie ulega bowiem wątpieniu. że trzeba kilka takich demonów wygnać z chorego. Smoleński Górny Egipt: Lud 1907 XIII. nadaje ciała nawet czystemu duchowi.217 cej tym wierzeniom. wypędza jak — u nas — egzorcyzmami zażegnywacz. zamawianie. a daemcnis percussus". W ciemniejszych zakątkach Europy. bierze go w posiadanie. szejch woła: „Rozkazuje ci wyjść z niego (chorego)"! Szatan gotów się wynieść. a objawy choroby są widomemi znakami walki owego demona z człowiekiem. „Jeżeli opętany mówi od rzeczy. mający wielką chorobę. bicie. Dusza opuszcza ciało podczas snu człowieka. dręczenie itp. kamyków. owada. ożywia on i materjalizuje nawet rzeczy umysłowe. wypędza z ciała chorego złych duchów. klóry „wjeżdża w ciało na skrzydłach wiatru". węża. Birmanie mienią człowieka cierpiącego na obłęd „opętanym przez ducha (Nat)". i u ludów barbarzyńskich wiara i opętanie przez złe mocy trwa w całej pełni. utrzymując iż „piekielna mara została wygnana z cierpiącego bez pozostawienia na ciele jakiegokolwiek bądź śladu lub rany" albo też pokazuje materjalne tego dowody w postaci gwoździ. wciska się w ciało człowieka. wejście do ciała demona powoduje chorobę. wyobrażający sobie duszę w postaci ptaka. czyli złączony z demonem. zazwyczaj zły. musi być chytrością lub przemocą zniewolony co opuszczenia zajętego mieszkania. tubylców na Sachalinie. (T. Odpowiednią do takiego pojmowania choroby jest i terapia. We wszystkich częściach świata tłómaczą sobie powstanie choroby umysłowej w ten sposćb.

że lud uważa złego ducha za sprawcę choroby.218 pochodzą rozmaite na całej ziemi rozpowszechnione zwroty mowy i zamawiania. gdy mu wskazano starą matkę chorej. Zwierzątka tę mają wyciągać chorobę z głowy i od niej ginąć. albo żywe jaskółki. którą po nijakim czasie zastępują świeżą. przeto za bezpośredni sposób wyleczenia uważano wypędzenie tego ducha. Nos bowiem i usta uważane były za bramy. widzi w snach marę lub widmo. patrząc na to „niesamowite" zachowanie się chorego. Tem tłumaczyły sobie ludy obłęd. . Wchodzi on w człowieka ustami — wypędzony od jednego. Haur w Skarbcu radzi „na szaleństwo czarną kokosz na dwoje rozdarszy. — świadczy. Umysłowo chorego leczą Płudzianie okładając mu głowę żabą. tak żeby krew spłynęła mu na twarzNa Wołyniu i Ukrainie puszczają krew choremu lub piją krew oślą. demon. Czarownik w Żarówce pod Radomyślem tak leczył chorą na pomieszanie zmysłów kobietę: Podaną sobie czarną kurę wziął za nogi i rozdarł żywcem nad głową chorej. który chorego opanował. któremi wchodziła lub wychodziła dusza. aby zły duch przez usta albo nozdrza nie uszedł z człowieka albo doń nie wszedł. co prędzej na głowę przyłożyć". przypisuje to przebywaniu w nim obcego ducha. rzekł: „Nie będzie jej szkoda. Udziela w Zbiorze wiad. trapiony chorobą i postami. składa mu dary. Po odmówieniu niezrozumiałej formułki zapytał. Już Jan Solikowski (Do obywatelów inflanckich 1599) używał zwrotu „godna głowa czarnej kokoszy". zanosi więc do niego prośbę. że wraz z wiarą w opętanie ukazują się egzorcyzmy i stowarzyszą jej wszędzie od dzikości przez barbarzyństwo aż do cywilizacji. 1896 X 96). udziela się drugiemu. Gracjan Piotrowski w Satyrze przeciwko zgorszeniom wieku naszego (Warszawa 1773) zaleca „zgolić mu głowę i czarnej przywiązać kokoszy połowę". itp. Kaź. Jak. że zły duch opętał chorego. antrop. Otoczenie jego. — którym bywa u nas czarownik lub wróżbitka. najskuteczniej zaś działać ma rozdarcie żywego gołębia nad głową szaleńca. Na pomieszanie zmysłów dają w Świętokrzyskiem kota gnojonego z kołtunem palonym. To też nauka etnologji stwierdziła. i kazał jej do trzeciego razu obłożyć głowę córki tą rozdartą kurą — chora wyzdrowiała. a wyzdrowieje". Czesi zalecają mózg psi albo krew puszczoną osłu za uszami. wypędza lub wywabia i przenosi na inny przedmiot. melancholję i tym podobne zboczenia umysłowe jako nawiedzenie lub opętanie przez złego ducha. które go prześladuje. Jako skuteczne lekarstwo przeciw szaleństwu uważano u nas „przyłożenie do głowy wpółrozdartej kokoszy czarnej". Takim zabytkiem ofiary jest puszczanie krwi obłąkanym. kto w chacie najstarszy. mające przeszkodzić. Nieszczęśliwy. Ponieważ nabrano przekonania. Terapia ludowa obłąkania przechowała jeszcze ślady krwawej ofiary składanej demonowi. do niedawna mówiono u nas: „Wart (trzeba mu) czarnej kokoszy". „Mającemu pomieszanie zmys ł ó w radzi lud w Ropczycach „puścić krwi z pod języka. dosyć żyła na świecie". Zachowanie się zaklinacza. (S. tak że krew z kury ciekła po głowie kobiety. owiniętą w pęcherz lub woreczek z płótna. ale stara matka umarła. na głowę przykładają rozpłataną kurę żywą.

Przykłady dręczenia obłąkanych w dawnej Polsce podaje J.. koronki itp. Jan Długosz w Żywocie św. to wszystko cierpiała przez ośm miesięcy. przedtem nurzona i topiona. 1910 XI 298). M. widocznie dla skrępowania i poskromienia złego ducha. Skarb nieprzebrany (Częstochowa 1772) mamy mnogie przykłady dręczenia opętanych (w latach 1705-14). Katarzyna. świętości wkładają je do ust. „wszyscy obecni. dając im pić wodę z trzech studzien czerpaną po zachodzie słońca. Stanisława). bijąc rózgą*.Rzeszów.. przez które na różne miejsca dla egzorcyzmów ją wożono—za przyczyną Panny Marji dnia 2 lutego 1708 od djabelstwa wolną i zdrową została" . Długosz (w Żywocie św. gdzie kilkoro ludzi utonęło.. że dla złego ducha stoi jeszcze inna droga otworem. Przy tym obrzędzie wypędzania czarta. W Skandynawji dają obłąkanym asę fetidę. między innemi epilepsję. pilnując się. Udziela . w łupinie jaja. nie zdejmują ze siebie odzienia. W książce Ks. Miejsce krwi ludzkiej zastępowała już u starożytnych krew zwierzęca. między innemi wymienia Piotra z Nerich. po wsiach i lasach z krzykiem od pokusy wodzona. przyciskają mocno suknie do ciała. licząca lat 24 „od djabelstwa okrutnie na ciele pomordowana. nie wpadł komu z nich w otwartą gębę lub do nosa. Podobnież i ci. we wodzie tej trzymają. gdy mu się da napić krwi niemowlęcia w czaszce umarłego. więc wpychają ich do niej przemocą. mający przy sobie szkaplerze.219 na stopy rozpłatanego lina. zwanych tu głupimi. okrywszy prześcieradłem. aby zły duch. Plinjus radził okładać głowę obłąkanego ciepłemi jeszcze płucami owcy. pisanym w drugiej połowie 15 w. aby zaczerpnąć w niej wody uzdrawiającej różne choroby. którzy przechodzą przez wodę Cedrońską (w Kalwarji Zebrzydowskiej) albo opętanych. poczytując jego ataki szału za sprawki demona. Górą po moście odbywa się procesja a „księża stojący na moście odmawiają nad nimi egzorcyzmy". w dole głębokim przy młynie. (S. Oto np. mając i tę okoliczność na uwadze. gdzie ich kąpano w rzece drońskiej. bogieniakami t. a w kościele okładano batem. córka Królika (z Kieleckiego). Przykłady uzdrowienia szalonych i epileptyków wodą z cudownych źródeł zapisują już kroniki średniowieczne. j. Włościanie powiatu Niskiego leczą obłąkanych. Złotnickiego p. którą wiązać rodzice i pilnować musieli. prowadzono na Kalwarję Zebrzydowską. wychodzący po egzorcyzmie z opętanego. który warjata opętał. Kune^undy. Że tu wymienię tylko jedno: Do studni w Nowym mieście Korczynie ciśnie się lud od kilku wieków gromadnie.Kolberg: Tarnów . dziećmi odmienionemi przez boginki. „Opierają się temudelinkwenci. którędyby dostać się mógł do duszy ludzkiej. wymienia cu downe skutki lekarskie tego zdroju. W odpust Wniebowzięcia Matki Boskiej — opętanych przez złego ducha wraz z upośledzonymi na umyśle i t." „Pozbawionego zmysłów człowieka na wyleczenie obwiązują powrozem z łyka lipowego okręconym i wodą skrapiają święconą". nie chcą wnijść do wody. Zbiór wiad. zmieszaną z jego własną krwią. którego przywiązywano do słupa w domu. n. ale owszem podkasawszy się tylko lub podgiąwszy je nieco. Wedle mniemania ludu madiarskiego uśmierza się szał obłąkanego. ucha. z.

że kto nastąpi nogą w wir wichrowy. aby na opętanych używano doświadczonego lekarstwa. Paraliż — powiadają w Budziwoju. Spiczyński w książce O ziołach (Kraków 1534) powiada. czytamy: „powietrzem zabity" albo „powietrzem rażony" w znaczeniu „paraliżem tknięty" (Prace filologiczne wyd. nawiedzająca chorego. H. U barbarzyńskich plemion (na Celebes. a nawet czynią ich za zbrodnie odpowiedzialnymi. że za zbliżaniem się wichru. A. a kogo swym ogonem dotknie.220 Ks. poniewieiana" w nocy z dzieckiem błąka się po wsi. wyobrażają sobie. jako opętanych przez złego ducha zamykano ich w więzieniu i dręczono. gdy kogo powietrze zabije w połowicę albo w rękę albo w nogę". W innych stronach Rusi utrzym u j ą . Do dziś jeszcze zdarzają się wypadki takiego okrucieństwa. druga „bita. wskutek „przeciągu powietrza przez otwarte na oścież drzwi . Paraliż. że „paraliż pochodzi z zawiania". jakby chcieli zeń wytrząść demona. temu djabeł wykręci członki. Somoa i in) wiążą im nogi i ręce i obchodzą się jak z dzikim zwierzem. (Rudawa). że przechadza się podczas burzy i grzmotu. „paraliż: to jest. biją batogami i nielitościwie męczą w tej myśli. tj sznurów z dzwonicy. . głodzona. Kryńskiego. leczą Przebieczanie natrząsając i trzepiąc rękami chorego. W Żywocie św. wyjdzie zeń. dlatego odchodzi się z chorym nielitościwie: Jedną taką ofiarę trzymają „zamkniętą na kłódkę w chlewie". Rusini utrzymują. ale natomiast przepisał. okna". Nasi chłopi nie odróżniają postrzału od paraliżu i apopleksji Lud w Augustowskiem mniema. zaczyna w głowie szumieć i człowiek pada z omdlenia Pidwija. staropolskim zabytku z r. Paraliż nswet zwą 'trąceniem wiatru i mienią złego ducha (wiatru) sprawcą tej choroby. nieczysta siła. wprawdzie „zakazał przez kurendę duchowieństwu egzorcyzmy. Zboczenia umysłowe uważa lud (w Gródku nadbużnym) za dowód stosunków ze złym duchem. 1524 wyd. wyrządzając nn różne katusze: trzęsą ich na wszystkie strony. sprawujący rządy na stolicy Krakowskiej w czasie choroby biskupa Sołtyka. wożą na trzęsących wozach. głównym sprawcą choroby mienią „wicher" w postaci trąby powietrz n e j . Paraliż powoduje — zdaniem naszych Ogrodów zdrowia —powietrze. W okolicy Stryja powiadąją. W Czechach (niemieckich) biją dotkniętych melancholią rózgami i rzucają do wody. że paraliż (pidwij) pochodzi z wiatru. I chorobę kości pacierzowej. czy wichru. Obłąkanych na Rusi i Litwie leczą znachorzy. 265). A. Eufraksji. — „powstaje z wiatru". Baudoin'a de Courtenay 1891 III. że zły duch. Podobnie i Słowacy w Morawji poczytują zły wiatr jako sprawcę paraliżu. zwaną zepsuciem pacierza. W starożytności (Seneka) i wiekach średnich przypisywano obłąkanym różne nieszczęścia. któremi smagając najlepiej djabła się wypędza". sufragan Olechowski. Chińczycy wiążą i zamykają obłąkanych.

aż w końcu zniknie. piana z ust mu się toczyła. mieli dziewięcioro narodu. kończy zaś zażegnanie odliczaniem od 9 do 8. a oczy stanęły słupem. lecz „przez zapaskę". od dwojga jedno.221 temu wykrzywi usta i tym podobne wyrządza psoty. od dziewięciorga ośmioro. Zastrzał (rwanie w palcu) leczą nasi znachorzy.""„Nie chodźże ta (m) strzelcu —postrzelcu. od ośmiorga siedmioro itd. Podejmiij" się wówczas łyżkę cynową. Lud okolic Żarek Warszawa 1883 u. podkadza się chore miejsce.). przez co ciało chorego wprawione bywa w pewną drażliwość działającą przy wierze pacjenta uzdrawiająco. mianowanego Stachem (Pietrem itp. szepcząc równocześnie pewne zaklęcia i pacierze. strzelając pustym nabojem w palec. bo już my ta(m) byli i dobrze sprawili" . z góry na dół. napadła (=spotkała) strzelca — postrzelca (uosobienie postrzału). że choroba zmniejsza się z wymienianiem coraz mniejszych liczb. Rwanie w kościach zażegnywa Mądra w Poznańskiem. uważa lud mazowiecki za „pochodzący z zadania lub zarzeczenia (zaklęcia) wiatrem przeniesionego".) i będę mu kości łupać. Mądry. Od jednego do jednego. każąc „kłaść chorą rękę lub nogę na lufie fuzji. od jednego na ni. od 8 do 7 itd. polega na przypuszczeniu. na puste ugory. a prawą wodząc po jego ostrzu. zwany w Wydzierzewicach doktorem. gdzie kur nie pieje.szta! Świadectwem historycznem stwierdzono zamawianie tej kategorji w 5 wieku po Chr. wpatrywał się w chorego i drżącym głosem wymawiał następujące zażegnanie: Uciekajcie Wiatry. 267). Po wypowiedzeniu tych słów dostał poraksyzmu. (M. jak wiele innych chorób nerwowych. od trojga dwoje. I Chińczyk mówi o tkniętym apopleksją. Postrzał (panaricium). Zastrzał leczą na Mazurach. upadł na ziemię. że trafiony został wichrem czy niepogodą. a brat brata nie woła. Przykładają też „szmatki moczone w odwarze z Postrzałowej trawy". Serb w Bośni wyprowadza w ten sam sposób reumatyzm ze skóry. krew ssać. 137). stosowana w me dycynie wielu ludów Europy.Na zastrzał znane są następujące zażegnania z ziemi Kieleckiej: Był tu pan zastrzał z panią zastrzałową. a Boską pomocą itp. pociągając z lekka części cierpiące czubkami palców. kości itp. „ukaże się strzałka podobna do żądła pszczoły". A. w nogę (w rękę itp. Na zagojenie zastrzału (postrzału) posługują się w okolicach Siewierza następującem zażegnaniem: Szła najświętsza Panienka z Panem Jezusem drogą. „Kaj (Dokąd) ty idziesz strzelcu — postrzelcu?" „„Dy ja idę do tego człowieka chrzczonego. (z Masłowa). Poświsty. które się koło domu uwijają. Metoda odliczania choroby. Pleszczyński Bojarzy międzyrzeccy 1892 str. gdy po zdarciu naskórka. Federowski. „wyrzuconą na świat" nie gołą ręką. trzymając w lewej ręce sierp poziomo. Cugi (Przeciągi) — widocznie upatrywano w nich sprawców łamania kości — przez moc Boską i dopomoc wszystkich Świętych itd. (Ks. z której przy odpowiednich zaklęciach strzelają" i tym sposobem odpędzają złe z chorego na cztery wiatry. a nasypawszy nieco prochu strzelniczego. aby chory wystrzegał się wiatrów. po chwili odpoczynku powtórzył. Bodaj nie było jednego! Kończy się zwykłem zaklęciem: Nie moją mocą. Pozna ją t ę chorobę przy łamaniu w kościach.

kości łupać. „Weź-że ty św. Będę stizelał w jego żyły. krew rozlewać". Najśw. Maryją Panna na lipowym moście. postrzale. grabinę. Bo ja ci tam nie każę. krwi nie rozlewać (z Zajączkowa). na smugi. suchy dąb.. suchy grab łupać. połączonego z obieraniem ciała: (Zamawiacz) — Poszedł zastrzał ze swoją zastrzalową. Panno. — „Idźże. Przenajśw. W przekładzie z języka niemieckiego znane nam jest następujące zamówienie od za^tizału na Mazurach pruskich: Szeał drogą anioł święty i spotkał go sam Pan Jezus. a ci trzej są jedno. który trzykrotnie ma zmówić „Zdruwaś Marja" do Przemienien a Pańskiego. Uszczypił go postrzał w nogę. Odmianka tego zamawiania brzmi jak następuje: Idzie po strzał ze swojemi postrzelętami. na bory. Najświętsza Panna dopomocą. Pietrem bez wodę. Kończy Ojczenasz (do trzeciego razu). Panna się zapytuje: „Gdzie idziesz. Najśw. ze swą Bożycą i ze . Federowski Lud 1 889 II. . wszelaka drzewinę Będzie ci sam Pan Jezus mocą. Piętrzę piasku i wody. Niech nie mają grzeszni ludzie i ty N. spotyka się z Najśw. Bóg Ojciec. Napotkał go tam Pan Jezus z nieha (Pan Jezus) — Gdzie ty idziesz zastrzale? (Zastrzał) — Idę na jego (chorego dziecka) imieniny. (Pan Jezus) — Nie chodź-ze tam zastrzale. przeszkody 1 '. aby wyzdrowiał. Idźże ty w olszynę. Podobne zamawiania. na lasy. Nie przez moją moc. 248—9).222 Idźże strzelcu na czarne bory. na lasy..idę ja ku N N Jego kości łamać. Syn i Duch Św. Zetrzyj postrzałowe jady. (Pan Jezus) — „Kędy idziesz Bożcze. łamania kości. Ze swojem siedmiorgiem dzieci. (M. znane Czechom od 16 w. N. Kady (Kędy) nie dochodzą radta ani pługi Zażegnywacz (ka) odmawia oowyższą formułę ttzy razy nad chorym. „Dokąd idziesz. posłużyć mogą do przywrócenia pierwotnego teKstu naszych zażegnywań: Szedł Bożec ze swą Bozycą i ze swemi Bozątkarm.?wem Bozątkami?" (Bożec) — „ . W sosmnę. lecz przez Pana Jezusa i Matki Bożej pomoc. Oto jak zażegnywał zastrzał zamawiacz (ka) z paralji Moskorzoń Szed Pan Jezus z św. postrzale?" — „Idę. aniele święty?" „„Idę do tej chrzczonej — tu wymawia się imię chorej — zastrza 1 zamówić"". Przenajśw. „Idź i uwolnij wszystkie części jej ciała od gło wy aż do końca palców u nóg". Oto zapisane z ust ludu Radomskiego zażegnanie od zastrzału tj.

południowy. z ust. z oczu. z głowy. ja chcę cię wywołać z 77 kosteczek. kości łamać"". (Grohmann str.2 ) . północny. ja ciebie zażegnywam. (Pan Jezus) — „Nie chodź ty tam Bożcze ze swą Bożycą i ze swemi (Bożątkamil Idź na góry. z nerek. Móżczek jeść. trzykrotnie mówią: Chodzili strzelcy. z serca. przepadnij ! Ty do tego ciała nie masz dzieła" (przystępu). z 77 żyłeczek. neuritis acuta. zamawiają Huculi w ten spos ó b : Ogasiwszy węgle w niepoczętej wodzie i wyliczywszy wszystkie święta od św. 320—1). Apolonja: „Strzelcy. . wschodowy.223 Żyły targać. znachor odmawia nad chorym te słowa: „Postrzale kolący. z mięsa. czy z wiatru. sine morze popijać. strzelice. sinych żył nie wyciągał. tam ci hulać i bujać. z nosa. oblewam wodą i taczam jajem. morza jest wysoka góra. po krajach. A tej osobie pokój dajcie!". zawróćcie. na brzegu Cz. z kostek. z języka. górami. a w tej skale jest 9 kogutów pierworodnych. Rzekła im św. Idź sobie lasami. dziewięć kotów pierworodnych. żółtych kości nie łamał". z zębów itp. (W. do miski wlewa się nieco wody i kilka ziarn owsa. mówi: Chodzili strzelcy i postrzelice Po górach i dolinach. Żebyś tu czerwonej krwi nie spijał. wodę z morza pić! K'temu mi dopomagaj!" Postrzał (postriw). czy z pracy. Po górach. Szuchewicz Huculszczyzna Kraków 1908 IV. Krew pić -1 ". postrzale bolący! Czy ty powstałeś ze świata. wodami aż do Czarnego morza. żółte piaski pożerać. Powtarza się to po trzykroć. Mięso drzeć. Postrzale bolący. a na tej górze jest skała. a trzymając je nad głową chorego. Poczem baba trzykrotnie spluwa. psy wygryzą zębami! Szczeźnij. na skały. odsyłam cię na suchy las. tak zamawia pod wij: „Ty mocny. Mikołaja. A polon ja I pytała ich: „Strzelcy. krew pić. zgniłe kłody wywracać. strzelice.Gdy ty nie zechcesz pójść dobrowolnie. Drzewa rąbać. koty wygrzebią łapami. to pójdziesz zniewolony! Ciebie koguty wydziobią dziobami. dziewięć psów pierworodnych. Spotkała ich św. Baba ruska taczając jajkiem po sparaliżowanych członkach i oblewając wodą. postrzale kolący! Wywołuję ciebie ze skóry. Rwanie w głowie i postrzał leczą Słowacy zamawianiem. kładąc do miski nóż i nożyce na krzyż. Zamawiacz (ka) z ludu czeskiego tak zażegnywa postrzał: Trzymając nad chorym miskę z nożem i nożycami. 1 6 1 . nękający i serdeczny. strzelice! Kędy idziecie?" „„My idziemy ku tej a tej osobie (imiennie).

Przeciw darciu skutecznem jest przykładanie żywcem rozdartego morszczaka. przykłada się drugą i trzecią a? choroba ustąpi. zwłaszcza koguta. w Niemczech króliki pomieszczone w izbie. . Lud dobrzyński takie czyni wnioski: Jeśli język jest czysty. przyrządzają też kąpiele animalne. wreszcie kąpie się chory w ciepłej krwi wolej (Kalendarz lwowski na rok 1856). Paraliż i apopleksję poczytywał lud francuski (w Rennes) za dzieło złego ducha i radzi włożyć sparaliżowaną nogę w rozprutego koguta. kota) i drobiu. strzelice. a za pożywienie otrzymuje polewkę z mięsa niedźwiedziego. kędy idziecie?" „My idziemy ku N. (woła. gdy ta zaciągnąwszy chorobę zdycha. Mięso drzeć. taczany przez dość silnych chłopów. psa. patrzą i u nas na wsi w chorob. i wewnętrznych przedewszystkiem na te oznaki. maczanem w occie.224 Spotkała ich św. w której trzy dni leży. które obiera — ż a b ę . A tej osobie pokój dajcie!" Pozostałością ofiar pogańskich są następujące sposoby leczenia: Na postrzał radzą w Siedlcu zabić psa i w ciepłych jego wnętrznościach trzymać przez czas nijaki znieczulone członki. kości łamać!" Rzekła im św Apolonja: „Strzelcy. Mózg jeść. Paraliż czy apopleksję leczy na Rusi morska świnka. tkniętego paraliżem) pocierając go czerwonem suknem. Ta się ich pytała: „Strzelcy. Na zastrzał w palcu przykłada się do miejsca. ofiarują czarnego koguta (Słowaczka — kurę) i sączą kilka kropel krwi tej choremu w usta. W ogóle ludy indoeuropejskie posługują się przy napadach paraliżu owijaniem lub wkładaniem dotkniętych chorobą członków ciała do wnętrzności świeżo ubitych zwierząt. j. przechodzi na nich paraliż i przez to uwalnia odeń chorego Tkniętego apopleksją w Rosji zaszywają w świeżo zdjętą z niedźwiedzia skórę. czerwony — człowiek zdrów. do których również używano zwierząt domowych. Paraliż przypisują w Kaliszu zawianiu i leczą „zawianego" (t. krew pić. Zgodnie z semiotyką ludów europejskich. pianiem. zwierzęcia już w głębokiej starożytności odpędzającego złych duchów. wracajcie. gdzie się chory znajduje. strzelice. Przeżytek to krwawych ofiar. N. wrzucając do gorącej wody kiszki. ograniczającą się przed wiekami badaniem języka i moczu. (Bucharowie i Sangarzy) Gdy Słowak czeski straci wskutek paraliżu mowę. Apolonja. wątrobę i w ogóle wnętrzności ciepłych jeszcze zwierząt. Choroby narządów trawienia — Macica — Uroki. Przy apopleksji wkłada włościanin nasz swe sparaliżowane członki w świeżo zabite bydlę albo w pół przeciętego gołębia. Kolor czerwony zastępuje krew.

najpotwór na ił jośliwy (Ze zbioru fotogr Dr. Mężczyzna zc znamieniem (Zdjęcia fotogtdt z szpitala p' wszechrego u : Lwowie prymari isza Dr. J. Leszczyńskiego prymarju3za szpitala lwow. Rothtelda prof unw.1 Leszczyńskiego. Ze zbioru r.djęcie totog«-aficzne palców u rogi. lwow Skrzywienie kręgosłupa (Zdjęcie fotogr. we Lwowie. Pro ł .) . P* GrOe-a. hrzęstniak p&lca (chondroma. Wielopostai iowe zapaleni riPtw >vv. H Hilaiowiczi d scenta U. z kMniki chorób dziec. Ze zbioru Dr. K.

Na Rusi czerwonej rozpoznają w ten sposób stan zdrowia chorego z jego moczu: biały ma oznaczać słabość. O ludziach złych. Żółtaczkę leczono już w dawnych I11djach środkami koloru żółtego. w barwie dwu przedmiotów. albo wewnętrznemi środ kami żółtego koloru. Wojnę przepowiadaj: z krwawo zachodzącego słońca. nerek. Obja wem słabości wątroby jest żółtaczka. Djagnoza na podstawie uryny znana już była starożytnym Egipcjanom. leczą w Zakopanem okładami lub okadzeniem róży czerwonej (ogrodowej). piją krew zmieszaną z żółcią. bardzo nieokreślone. z. co nam przedstawia drzeworyt w inkanabule zatytułowanym: Rudimentum Noviciorum (Lubeka 1475). co sięgać ma doby przedhistorycznej. należące do t. co ma IU celu spotęgowanie nienawiści do wroga. mocz biały. opierają się na zasadzie naiwnie przez umysły pierwotne stosowanej analogji. jak wskazuje papyms Ebersa. szybko popadającym w złość. posługiwali się też moczem lekarze średniowieczni. mętny. w ogóle jamy brzusznej nie są jeszcze zróżnicowane. Dioskurides zło„Uzdrowienie ludu" J5 .wą. kolki. jak np. pozornie równych. wróżbach. na biało zamulony — chory. przezroczysty oznacza zwykły stan zdrowia. zaczerpniętej z kategorji podobieństwa najczęściej barw. Niemieccy oglądacze wody (Wasserdoktoren) wnoszą z moczu czerwonej barwy o gorączce. O człowieku. którą nasz i inne ludy przypisują złości. mówią Niemcy es ist ihm etwas iiber die Leber gelaufen. że im się żółć przelewa. utraci żółtaczkę. czerwony febrę itp. przykładając choremu złoty pieniądz na piersi. zgryźliwych. Środek ten leczniczy opiera się na rozumowaniu przez analogję mniej więcej w tej formie: Chory na żółtaczkę ma barwę skóry żółtą. Chorobę. za Homera używano tego samego wyrazu na oznaczenie żółci i gniewu.roby. Z śniegu na Boże Narodzenie wróżą kwitnące sady (analogja bieli).jelit. zupełnie różnych. Choremu na żółtaczkę włościaninowi każą wpatrywać się w patynę a wyzdrowieje. Taką samą analogję stosują u nas i u innych ludów w najrozmaitszych chorobach. Chińczycy. Przeto chory wpatrując się w patynę. czarach itp. W słowach „mam go na wątrobie" zachował się ślad takiego pojmowania tego organu. Mamy tu utożsamienie cech. Stąd pochodzi pouczenie: pożółkł ze złości (w Niemczech er ist vor Arger gelb geworden). Patyna ma również barwę żółtą. Podobną djagnozę stosują Czesi i Jugosłowianie. Plinjusz doradzał żółte łapki koguta w winie. Leki stosowane od wieków u nas i innych ludów.225 gdy zaś oblężony. wstępujący do stowarzyszenia sprzysiężonych. zwaną powszechnie różą. Hippokrates zalecał w tej chorobie polewkę z ptaka z żółtemi piórami (ikteros). Gdyżżółte pójdzie do żółtego (z sympatji). Z chorób wewnętrznych może najwcześniej znaną była żółtaczka. Lud nasz i inne ludy europejskie nie mają dokładniejszego wyobrażenia o chorobach wewnętrznych.Pojęcia choroby żołądka. śledziennikach powiadają u nas i w Niemczech. a niektóre. Na zasadzie „similia similibus curantur" leczono żółtaczkę zewnętrznemi. na którego widok chory pozbywał się żółtaczki. sympatycznych środków. Gdy mocz ma kolor żółty. wtedy człowiek jest cierpiący.

przemieniając nitki. nosić czosnek na szyji i spuszczać go aż w okolicę wątroby. (koloru żółtego). kwaszone ogórki.226 cienie żółtawego koloru (chrysantenum). a żółtaczka zniknie. myje je. dc żółtej izby. szły na trzech żółtych drogach. patrzeć w złoty kielich. Starożytni — a dziś ludy wschodnie — posługiwali się klejnotami tego koloru. objawjającejsię róvvnież żółtą barwą. radzą choremu pić ze szklanki ulepionej z wosku. Nadto chory szuka koguta (kobieta kury) z żółtemi łapami. Jak u starożytnych Indów choremu na żółtaczkę smarowano piersi lakiem i nakrywano złotem. „który wyciąga żółć. do żółtego N. zamawiają chorobę słowami: Różyczko. lub kąpiel w glinie na rzadko rozrobionej. Górale polscy na Węgrzech każą kurę żółtą warzyć i polewkę z niej pić. Tym sposobem leczą i Czesi żółtaczkę żółtemi środkami. piją z wydrążonej marchwi albo z kielicha. uświęconą i ugotowaną marchew lub agrest. Dają choremu pić z żółtego naczynia. Słowacy uważając złość lub gniew za przyczynę żółtaczki. wpatrują się w złoty kielich. Te i tym podobne środki sympatyczne polegają na analogji żółtego koloru pierścienia. nazajutrz. a choroby. wrzucają do wódki pieniądz albo pierścionek złoty. przyszły do żółtego dworu. potem kąpie się w tej wodzie. Na zasadzie klin klinem się wybija opierają się i zamówienia żółtaczki przedmiotami koloru żółtego. — tu podaje zamawiający imię chorego* . Wołosi w Monastyrze obwiązują szyję niemowlęcia żółtą nitką jedwabną. Oto przykład tej kategorji z Siedmiogrodu. tak dziś żółtaczkę leczą kąpielą w wodzie. Żółtaczkę leczy się u nas kąpielami w ziołach kwitnących żółto albo w jagłach. Podobnych środków sympatycznych używają inne ludy: w Niemczech zawieszając dziecku pierścień ślubny lub pieniądz złoty. poczem je przemieniają a choroba ustępuje. noszą złoty pierścień na szyji. Serbowie zawieszają choremu żółtą nitkę na szyji i czerwoną kwitnącej róży w ogrodzie. „Trzy żółte kobiety wzięły w swe żółte ręce trzy żółte siekiery. podobny do podobnego. a weź sobie moją żółtą. do której włożono złoty pierścień albo smarują twarz sokiem wyciśniętym z cytryny. Wszystkie te leki żółtego koloru działać mają przeciw żółtaczce na zasadzie: similis simili. zawijając taką samą nicią krzak róży w ogrodzie. dają pić ze złotego kielicha lub każą się przyglądać w roztopionej smole. porębały trzy żółte drzewa. Choremu na żółtaczkę w Rosji zawieszają na szyji bursztyn. w Bogu moja siostrzyczko. Na Mazowszu pruskiem stosują w tej chorobie na wewnątrz środki — żółtego koloru: serwatkę. £ Żółtaczkę leczy lud w Bośnji i Hercegowinie w ten oto sposób: chory rzuca odziedziczonego dukata do wody i przez siedmdni myje się tą wodą i ją pije. na Ukrainie każą wpatrywać się w kielich kościelny lub patynę. w roztopione masło. kładą do wody złoty pieniądz. położyły je na żółtych ramionach. Daj mi swoją czerwoną. przybyły do trzech żółtych lasów. Choremu na żółtaczkę dają na Podolu napić się wody z kielicha mszalnego. cytryny itp. W innych okolicach Rusi radzą zażycie uskrobanej miedzi z chlebem — przyglądanie się w złotej monecie.

Żółtaczkę Żydzi małopolscy lecŁą podając choremu napój w naczyniu sporządzonem z żółtego wosku. albo podając mu w jedzeniu lub napoju wesz. aż nie uschnie. w okolicy Zbaraża. Rdzę osiadłą na żelazie uważają za wyciągniętą z chorego materję żółtą.do której nasika chory. zniknie i żółtaczka. do której wrzuca trzy gwoździe żelazne. Podobnego sposobu używają Rusini: Wydrążają marchew. Schiffer Alltagglauben der Juden. Chorobę tę Jęczy hodża w okolicy Konstantynopola. gdy marchew uschnie. Rusini. W. potem rozpłatać lina i położyć na piersi". w wydrążony otwór nalać trochę moczu i zawiesić ją w kominie. wyleczy się. gdy mocz wyschnie. Morawianin wlewa też do łupiny z jaja albo do marchwi trochę moczu i zawiesza je w kominie. na dno tej czary.) rychlej. Na Podolu rosyjskiem noszą na pier- . Styrji i Frankonji).N. choroba zniknie.Leczenie żółtaczki tą metodą jest u ludów romańskich powszechne. zawieszają ją w kominie. a gdy mocz uschnie. aniżeli te szczyny wyschną. (B. puścić do niej swój mocz. wypłukać w wodzie i wypić ją. gdy marchew uschnie. zdaniem Żydów w okolicy Lwowa. aby się nie wróciła. W. Radzą i Czesi wydrążyć marchew. (B. chory wyzdrowieje. z dukatem na dnie. Wieśniacy ziemi dobrzyńskiej radzą na żółtaczkę „ogon lina przeciąć na krzyż. Sembrzycki Am Urąuell 1896 1 136). aby się tam choroba uwędziła. Madziar zawiesza sobie kość zmarłego nagołem ciele i mówi: „Co jest żółtego we mnie. W okolicy Tykocina radzą żywego szczupaka wpuścić do naczynia z wodą i wpatrywać się w niego. po odczytaniu miejsca z koranu i odmuchaniu chorego każe mu się wpatrywać przez tydzień. ten. żółtaczka zniknie. w tym czasie ma chory wyzdrowieć. gdy puści swój mocz na marchew. trzy razy codziennie. każą małego lina rozciąć na pół wzdłuż i przykładać na dołek sercowy. a mocz każą choremu wypić.mówią: Niechaj zejdzie żółtaczka z chorego (N. poświęconą na Matkę Boską zielną. i zawiesić ją na słońcu. należy marchew wyjąć z komina. a chorego żółtaczka opuści.227 —trzema drzewami zabiły żółtą żółtaczkę—zabiły ją w imię Boże na śmierć. stawiając przy chorym mosiężną czarę z wodą. albo dają pić ze złotego kielicha. Gdy dziecko żydowskie dostanie żółtaczki. to daję tobie!" Po dziewięciu dniach zakopuje kość pod drzewo na cmentarzu i ucieka do domu. Lud litewski w żółtaczce je ugotowaną marchew. Am Urąuell 1893 IV 210). zagrzebać w gnoju (w Bawarji. a zawiesiwszy ją w kominie. Jeden z dawniejszych pisarzy niemieckich radził zerwać przed wschodem słońca marchew polną. Przedmioty koloru żółtego mają żółtaczkę wyciągać. W mniemaniu ludu polskiego żółtaczka opuszcza ciało chorego moczem. Kto ma żółtaczkę. Chory Rumun na Węgrzech robi w marchwi otwór. W Krakowskiem zbierają mocz w wydrążoną marchew i zawieszają w kominie. gdzie tak długo zostaje. Choremu na żółtaczkę każą Litwini w Prusiech wydrążyć marchew. Schiffer Alltagglauben Am Urąuell 1893 IV 142). (z Tylży J. wrzucają do kąpieli pierścionek złoty. 1 Słowacy wlewają do wydrążonej w formie kielicha marchwi mocz chorego. napełnić ją wodą i zawiesić w kominie. napełni go uryną i zawiesza ostrożnie w kominie. każą się przyglądać w roztopionej smole w dziegciu. wskutek czego szczupak zacznie żółknąć i uśnie.

„jakoby macica jego wyrwała mu się z wsewątpiów (wnę- . a chory wyzdrowieje. str. Szwabi (w łyżce herbaty lub na chlebie z masłem). znak to. a chory pozbywa się tym sposobem żółtaczki. żywego. Nie jest to organ (narząd). Litwini (9 wszy. c. Choremu w Czechach. ani część organizmu. Używają też następującego środka: Nad głową chorego okręcają po trzykroć młodego gołębia. Między ludem naszym jest mniemanie. mówiąc: „Gołębiu. 230). który przebywa we wnętrznościach człowieka i skoro z jakiego szczególnego powodu bywa rozzłoszczony. Wyobrażają sobie tę szczególnego rodzaju istotę w Działdowie jako „robaka z ostremi pazurami. używa lud opodal Częstochowy wyrażenia „chodzi mi macica" i upodobnia ją do „latającej nerki". Według innych kolki (kłucia?) i kurcze sprawia duch płci żeńskiej. któia sprawia najrozmaitsze cierpienia. gołąb wsiąka w siebie żółtaczkę i kona. Am Urquell 1894 V 296)." Zdaniem włościan w Olsztynku ma to być „robak o ciele okrągłem z niezliczonemi nogami. rzucają ją na płynącą wodę. któremi chwyta i ściska". daje się we znaki człowiekowi — dręczy go i męczy. inni mordowiskami. nawiązanych na konopnej nitce. Żółtaczkę leczy lud w Czechach przywiązując choremu lina na gołe plecy. W Szwabji kładą lub przywiązują żywego lina w okolicy wątroby dopóki nie zginie. gdy czosnek zżółknie. Charap Volktumliche Heilkunde der Juden. gdy ryba pożółknie i zginie. (Grohmann 1. przy cierpieniach organów brzusznych przewraca się po brzuchu. syna N. odwiązują go (Mysłaków). a sam żółknie. weź chorobę od N. poczem go wyrzucają na bieżącą wodę. aż one zasną a żółtaczka z oczu przechodzi na ryby. dopóki nie zdechnie. a z nią: żółtaczka popłynie w świat. na chlebie z masłem) i Cyganie na Węgrzech (9 wszy w dziewięciu śliwkach). który zabiera żółtaczkę chorego.!" i puszcza się gołębia (J. w Niemczech zawieszają główki czosnku na czerwonej nitce i noszą tak długo na ciele (zazwyczaj dziewięć dni) aż pożółkną i wyciągną żółtaczkę.tak iż wygląda prawie jak kiść i wielkości jest może talara". że choroba przeszła na ów czosnek. którego Mazurzy pruscy mianują macicą. Na oznaczenie pewnego ogólnego osłabienia. przez co żółć z człowieka ma przejść na ryby. że kto długo choruje. N. albo zakopują w ziemię. W oczach innych wygląda jak ręka. Żydzi w Małopol 1 wschodniej przykładają gołębia otworem odchodowym do pępka chorego. Przeciw żółtaczce zalecają u nas jeszcze następujące środki mistyczne: Zawieszają na szyji dziecka dziewięć ząbków czosnku. N.228 siach przywiązanego lina. Zażywanie żywych wszy w chlebie przeciw żółtaczce polecają nasi włościanie i Rusini (na czczo trzy razy dziennie po trzy =» 9 sztuk). Lud polski na Rusi czerwonej i Ukraińcy kładą na piersi gołąbka. kłębuje. Na Ukrainie zalecają choremu „trzymać w każdej ręce po żywym szczupaku i nieustannie wpatrywać się w nie dopóki nie zdechną. tego męczy macica (matrix). wewnętrznej niedyspozycji. Przy reumatyzmie wielostawowym macica chodzi po całem ciele." Rosjanin chory na żółtaczkę bierze do rąk dwa żywe szczupaki i wpatruje się w nie tak długo. Chłop z okolic Kozienic w Radomskiem „utrzymywał. „ma kończyny w rodzaju palców. burczy albo skrzeczy. na Rusi. lecz oddzielna istota żyjąca.

dają ją cierpiącym na macicę w stanie sproszkowanym i w wódce. Rozróżniają „macicę chodzącą. Kolberg Lud Krakuw 1876 T.. 1 chłoń ruski z powodu nadmiernej pracy fizycznej. reumatyzmu. znane u nas było w wiekach śiednich. jak np.że skrzeczy lub wvzci. dostaje poruszenia załatnika (macicy). który nadyma się i zaczyna wędrować po brzuchu i wr. W wyobrażenia ludu polskiego z Woli Wydr. wówczas chcąc „zapędzić matkę napowrót do jej domku". mającym we śnie otwarte usta. jezeu ich kobieta nie zamknęła. spotykamy u Czechów. od której dobrego stanu zależy zdrowie. że na macicę chciują nie tylko kobiety. Kolberg Lud 1888 XXI 170) W zachodnich powiatach W.epieir: yła pazury.2 ) . gdzie się kąpie. „należy ją nakarmić". ogólnej inedospczycji. Zapada. w okolicy pępka. macica pokahła lęce lub nogi" itp. macica wysadziła lub wyszczepierzyła pazury. jest przyczyną choiób nerwowych żołądka. w stawy i końce pa^ow powiadają. Wyobrażenie. Bawarczyków. Chodzi ona. że „niektórym matkom. Wierzenia ludu polskiego. nie tylko u kobiet. Ks. sztychącą w końce palców i stawów" Wyobrażano sobię sprawcę tej choroty jako istotę żyjącą. Freytag Tiere im Glauben der Aelpler Am Urąuell 1892 III 1 9 1 . Spiczyńskiego Kraków 1542) zalecał „gwoździki zdzierzeć w nosie" na wypadek. w tein przekonaniu. zbliżoną do zwierzęcia. I nne ludy Europy — że tu wymienię jeszcze Włochów. wyłazi z wnętiza macica do pobliskiej wody. poczem wraca napowrót włażąc ustami.Czeinkolwiek podrażniona. ze micica czyli macinmk „ku wuniej (gwoździkowi w zgó:ę wciągnie się". błędnicy itp. wyobrażano sobie na ze- . „gdyby macica zeszła na dół".ą na tę chorobę przeważnie kobiety po odbytym porodzie. Dla tego podobieństwa do wąttoby miętusa. alt także u mężczyzn.ętiznościach. X.w gaidło. A. (p. kładą więc na pępek chore] osoby trochę miodu.29 tiznosci) i skakała po stole jak żaba". Już Ogród Zdrowia (wyd. Lud Styryjski mówi wyraźnie. 29) W pojęciu włościan z Rudawy: A^acica znajduje się."Macica. a wy/aźenia „chodzi macica" używają tamtejsi chłop 1 na oznaczenie wewnętrznego niedomagania. Żydów i in. (Ks. Mazurzy innych okohc wyobrażają sobie macicę „podobną z kształtu do wątroby miętusa" i w tej postaci wiele osób ją zrzucało". Chorobę macicy (Gcbarmutter). ale i mężczyźni. H. zaświeciwszy trzy maleńkie świeczki woskowe w wieńcu. kociego smalcu i mięty w łupinie orzeszka. ale także mężczyzni. Węgrów i Litwinów — prawią o wędrówkach macicy. Pleszczyński bojarzy 1892 str. > vpina sie właz. (L. (uterus). dlatego mówią: „Macica skrzeczy. wypinającą się. że „matka opuszcza swój domek i stąpa w górę". 121. Poznańskiego skarżąc się na boi wnętrzności truwą. iż macica przenosi się z miejsca na mit jsce. Lud alpejski opowiada. że ich macica dusi (O. Lud z Dąbrówna utrzymuje. że macica „ma kształt jakoby chrabąszcza o wielu nogach ze szponami" ktureni) trzyma się brzucha." Niepłodne niewiasty ofiarują figurę z wosku w postaci macicy=ropuchy Małce Boskiej. Noworadontski) macica oznacza znajdującą się gdzieś w ewnętizu człowieka żywotną część ciała ludzkiego. (O. str. dźwigania ciężarów. zatapia swujt ostre podnoża w ciele człowieka i przez to sprawia okropny ból a nieraz sprowadzić może śmierć. podług mniemania Mazura z okolicy Międrzyizecza. włażącą w gardło.

rusza się. to znaczy. roztopiony zaś tłuszcz łagodzi wszystkie dolegliwości. które po zapłodnieniu staje się pożądliwem. raka. znane już były Rzymianom z przed dwutysięcy lat (vulva florencella). kobiecy." Bole porodowe powoduje macica. „płód przytrzymuje macica łapkami. posiadającem swą wolę. z żelaza lub wosku. robi rękami. że macica jest zwierzęciem demonicznem. „matka ludzi"." Chory kładzie się więc „we znak. Skutecznym . żeby to łatwiej było zażyć i d a j e się ten napój do wypicia Usuwa to macicę.miach polskich i ruskich. która z wymiotami wychodzi z ciała chorego. najczęściej ropuchy lub kuli najeżonej kolcami. Najdziwaczniejsze pojęcie miano od wieków o macicy. powiadają w Łukowcu mazowieckim że „utrząchnął się. trza mu macicę nagnać na miejsce. w Czechach. Szwajcarji. poruszającą się w ciele. składane przez kobiety w ofierze za szczęśliwe rozwiązanie. górny i dolny. jak dowodzą pisma Aretajosa i Dioklosa. Tym sposobem następuje poczęcie." (M. może swoje właściwe miejsce zmienić i polecali odpowiednie środki lecznicze w celu sprowadzenia jej na swoje miejsce. trą go i piją z mlekiem. że trzeba zadać coś obrzydliwego. a jak tam kiszka kruknie. macica. Aby macicę usunąć z wnętrzności. „ma łapki i pyszczek. Ulanowskaw Zbiorze antrop. podobna do żaby. Wyobrażenie. zw. na co zdają się wskazywać wykopaliska na ziemiach słowiańskich. ma swe źródło w medycynie starożytnych (od Hipokratesa do Galena). Starożytni Grecy uważali ją za żyjące w wnętrzu człowieka zwierzę. macicę ma też i mężczyzna. ma być kilka gatunków: męski. zawieszane w kościołach i kaplicach alpejskich. rozpowszechnione było już w starożytności. kamienia tego. Wyobrażenie ludu polskiego. w postaci ropuchy. Bierze się więc do tego trochę końskiego lub gęsiego pomiotu. Niemczech jako drapieżne zwierzątko. miętosi). (Na Mazowszu) Bóle maciczne leczą w Stradomiu „kamieniem od poderwania" (choroby bowiem nabawia się poderwaniem). a są ślady. że pojęcie to nie było obce w przedhistorycznej dobie. która „po wydaniu dziecka szuka go. lub inne organy zajęte. lub jeża. którym stara się pochwycić kroplę zapładniającą". przedstawiające macicę w postaci żaby. że „wódka rozgrzewa żołądek. po brzuchu handluje (z niemieckiego hand . które odejmując wypuszcza dziecię na świat.W wyobrażeniu zabobonnych Żydów macica. 1884 VII 298). pomocnikiem. Leczy tę chorobę środek uniwersalny „wódka z tłustym" (tłuszczem) w tem przekonaniu. Dlatego figurki zawieszane podcudownemi obrazami Świętych mają kształt takiego zwierzątka. Wotywa. że macica. a l b o w chorobach. Kryński Macica Lud 1910 XVI 409). dodaje się nieco wódki. przez co jest niespokojna. wskutek czego człowiek choruje (Plato i Hippokrates). G d y chłopu brzuch boli. coby jej sprawiło nudności. że macica jest istotą żywą. trzeba ją „zbrzydzić" 1 . a niezaspokojone oburza się i wędruje po ciele. nachodź na swoje miejsce (St. burczy". lekarka siada mu na kolanach i z całej siły rękami. przecedza się przez garnek. Starożytni Egipcianie wierzyli.ręka. które przegryzać miało wnętrzności. podobnie jak rany zewnętrzne. to ona jeszcze lepiej przygniecie i mówi: O ty psia krew. Zrodziło sią ono z obserwacji istotnych zmian położenia macicy.

tak i macica z urazem u tego chrzczonego (tu wymawia się mię chorego) nie ma się więcej poruchować. nie łam kości. mówią po trzykroć: „Załatniku złoty nie chodź po kościach. a nie będzie poruchowany. tę zaś rozbija się i zakopuje przed wschodem słońca. Rozróżniają dwa zołotniki: „męski (czołowiczy).. A. Przewróciwszy chorą (głową na dół). przyczyna: „jeżeli kto coś ciężkiego podniesie i z wysoka spadnie lub w inny jaki sposób bardzo się zdźwiga. u Rusinów zołotnyk (złotnik). tak odpoczywaj u tego chrzconego (Janka). Przez Pana Boga moc. Jak ten kamień leży w ziemi. nogami uderzają trzykrotnie o powałę. Syna Bożego i Ducha św. posługują się również zamawianiem. stań na swojem miejscu. Przez P. d. w krzyże nie wpadaj i w okna nie zaglądaj" i t. na zlotem krześle. Przeciw opuszczeniu lub wypadnięciu macicy. 103). to ów zołotnik (macica) zsuwa się na dół".231 •środkiem zaradczym ma być okadzenie chorego b:irsztyn~m piórami. masz łóżko usłane. p. W bo!u brzucha pomaga dmuchnięcie pierworodnego. koło swego brata. a nie chodź. „siedzibą jej miejsce pod pępkiem". na złotem krześle. to „choroba na Pokuciu dość pospolita". na co cierpią kobiety i mężczyźni w Litwie. ma się uspokoić cichuchno. zołotniku żeński. które od tej wody usycha. czy z wiatru. Wyższym stopniem choroby jest wypadnięcie macicy. czy z kołtuna — Idź do pieruna! (Ks. gdzie Pan Bóg błogosławi. Zamówienie . Płeszczyński Bojarzy międzyrzeccy Warszawa 1892 str. Syna Bożego i Ducha św. Macica. jak solitera. Mazurzy pruscy zamawiają macicę. ani go trapić. Na Białorusi rozparzonym „wienikiem" nacierając chorej plecy i piersi. następującemi słowy. w którem proszą „Zołotnika. przyczem powiedzieć ma następującą zamowę: Macica Żółcica! Skążeś się wzięła ? Czy z oczu. gdzie cię matka urodziła. nie pij krwi. przeciw temu stosują na ziemiach Rusi zabieg wytrząsania choroby. nie chodź po kościach i bokach — usiądź na górze i t. do której włożono pewne zioła i korzenie. — tak nazywają tę chorobę — aby stał na swojem miejscu. po niemiecku Goldader (złota żyła). albo „włosami z głowy i z dolnej okolicy ciała na krzyż pacjentowi uciętemi. pomoc. podsuwają go rękami na dawne miejsce a posługują się zamawianiem. istotą dziedziczną. a nie masz się poruszać więcej. lekuchno. po zmówieniu Ojczenaszu: Poszła Matuchnioska Boża w cichem uspokojeniu macicę z urazem łekować i ustanawiać. Z rozlicznych używanych przez lud ruski środków sympatycznych wymieniam: zapalenie kądzieli na pępku i zamawianie temi mniej więcej słowy: Zołotniku męski. zwane urazem. Po przeżegnaniu się trzykrotny Amen." wreszcie wdychaniem pary z wody. pod drzewem owocowem. baby-znachorki smarując brzuch masłem. Boga moc. aż macica wejdzie napowrót. bożego człowieka. W celu przywrócenia go na miejsce pierwotne. trudniejszy do wyleczenia i żeński (żenoczy)" łatwiejszy. a którą wylewa się na rozpaloią cegłę. pomoc. którą mienią.. Ty macico z urazem.

tak opiewa w przekładzie z niemieckiego: Matko macico! przeciwniczko Matki Bożej Proszę cię przez Boga Ojca i Boga Syna. jak napisano w świętej siódemce". a następnie na kogo popatrzyć. Litwa. nudności. (Ropczyce). alenie. odpowiedziała Macica. połóż się znowu na swoje właściwe miejscel Mniemałaś. że powodują je uroczne oczy. W imie Ojca i Syna i Ducha św. Panna) przez pole. wrzody i gra w karty mogą być na spojrzenie urocznych ocm narażone (Mazowsze. bole żołądka i kurcze. to siano zgnije. przez Ducha św. zamieszkująca ją rodzina zacznie się kłócić. Zamówienie macicy w hrabstwie Ruppin:Szła Dziewica (zapewne Najśw. nawet rany. a rzuci się nań urok. dzieżę i studnię. gdy spojrzy na chatę.. przekłuć". dlatego np. sprowadzają nieszczęścia na wszystko. lecz żebyś się na poduszeczce położyła. wciągając go oddechem. ono natychmiast zmarnieje. nie pójdziesz ze mną do grobu! W imię Trójcy przenajświętszej. że złe oczy. o których przesądni twierdzą. komuś krowa nie daje mleka — kiedj . ono padnie. kolki. ażebyś się natychmiast uspokoiła. i przez całą Trójcę Św. Uroków dostać można nawet z wiatru. Urokliwemi oczyma popatrzeć przez okno na wóz przejeżdżający d. ale także wszelkie zło. Przyrokom podlegają u nas wszelkie sprawy. „Gdzie idziesz?" (zapytała Najśw. albo czemkolwiek być możesz. zwanej w okolicy Olsztynka kolkami. duszy i ciała nie trapiła. Przyrok rzucają złe oczy na chleb. Jedna kobieta ma len piękny lub kapustę w dużych głowach. Dość wstawszy ze snu umyć się w konewce i obetrzeć rękawem od koszuli. Można zadać uroku ulom. Uroki. okrywa się wodorostami i odmawia ludziom czystej wody. Powszechny na ziemiach Rzeczypospolitej polskiej jest przesąd. ono „obrażone robi glon". Podnoszenie się macicy zamawiają w Niemczech (Odenwald) temi słowy: Macico. a nawet śmierć. Ten lub ów zachoruje. wywołując ból głowy. gdy „nie lubuje źródłu". Spotkała ją Macica. Panna) „Chcę serce N.232 od macicy. Najniewinniejsza czynność lub rzecz całkiem obojętna może ściągnąć na się uroki. spojrzy na urodziwe dziecię. „Tego ci nie wolno. Amen. Po odmówieniu „Ojczenaszu" przeżegnać się trzy razy z opuszczeniem Amen. Lud nasz przypisuje urokom nietylko choroby i kalectwa. druga obok na zagonie jedno i drugie liche — pewnikiem ktoś rzucił na nią urok. gdy rzuci urocznem okiem na trawę. Kujawy. że pójdziesz ze mną do grobu. co ma takie oczy.ogę. pszczelarze przy pracy swej unikają obecności niewręcznych kobiet. Prusy. Poczęści należą do tej kategorji chorób uroki. a woźnica wywróci. mleko. jeśli popatrzy na cielę. każdy przedmiot. którą ci Pan Jezus sam piędzią swoją odmierzył. Ukraińcy. na co spojrzą Jeśli człowiek. Białorusini i Żydzi). Po trzykrotnem odmówieniu tych słów i przeżegnaniu powtarza się całe zamówienie do 9 razy.

Indji. a potem spluwa na ziemię. Pod złem spojrzeniem cierpią owoce i kwiaty w Egipcie i Indjach. a jeżeli wierzy w uroki. u Birmanów i Kabylów. w Małej Azji nie udają się winogrona. abyśmy zjedli. napewno któraś urzekła chudobę. pisklę). Urokowi podlegają najczęściej kobieta w epoce macierzyństwa i niemowlę do chwili chrztu. w ogóle rośliny. I zboże.W Grecji i na Cykladach pod wpływem uroków usychają drzewa. ci zapraszając przybywającego. którym przedewszystkiem robienie masła i pieczenie chleba podlega. a nawet ptactwo w tym stanie (cielę. od wchodzącego Człowieka obcego".233 sąsiadka opływa w mleko. nie wolne są od zgubnego wpływu złego wzroku. Lud nasz i inne przestrzegają przed urokami w czasie pieczenia chleba. Dlatego matki „tak niechętnie pokazują dzieci swe obcym". ma powiedzieć: „Racz Bóg żegnać!" na co mu odpowiadają: „Prosiemy do siebie. świnie). zasłabnie. konie. ulegają urokowi. kto je spożyje. owoce i zboże. którego łakomy wzrok spowodować może udławienie. albo ząbkowania (w Polsce etnograficznej. aby nie rzucono na nie uroków. Pokuciu na Białej Rusi). czego przykłady mamy w księdze praw zwanej Zendawestą. (Na ziemiach Polski. na Gamoa i Tahiti. które mogą być urzeczone. Lud ziemi Krakowskiej przechował niektóre wierzenia o urokach w jednej z najdawniejszych postaci a mianowicie: „przy jedzeniu. ruskie i litewskie." Zaproszony gość odmawia. nie d a m y się odegnać. Gdy ktoś wchodzi do domu i zastaje rodzinę przy misce. Jezusem". na Ceylon. W okolicy Andrychowa gdy wchodzący do chaty zastanie domowników pizy jedzeniu. w Arabji palmy. zaleca „przestać jeść. me udają się wtedy melony. jarzyna. prosię. albo jakiś uszczerbek na zdrowiu. Urokom ulegają przedewszystkiem środki pożywienia. i. drzewa. Kibort Wierzenia Wisła 1899 XIII 1905 XIX). dodają: „Natośmy siedli. jedzenia i tp. zwłaszczą pod zachód słońca. albo przybysza zaprosić do jedzenia. by się jedzącym urok od niego nie dostał. albo usiąść i zjeść z domownikami chociażby łyżkę strawy". Najłatwiej — powiadają w okolicy — Dukli można kogoś urzec podczas jedzenia. w Kalabrji drzewa figowe. niezliczonych przykładów dostarczają ziemie polskie. celem ubezpieczenia swego dobytku przed urokami. klecenia masła. Pod wpływem spojrzenia złych oczu popada w stan uroczny zboże. to przy pierwszych już słowach podnosi oczy ku powale. siano. ale i statek (krowy. O oczarowaniu owiec wzrokiem wspomina już Wergili. Dlatego wieśniacy nie wpuszczają do stajen obcego człowieka. a nawet przedmioty martwe. (J. u Kabylów i tp. gdy się je podziwia. urokowi ulegają żniwa w Austrji i we Włoszech. Żniwa we Francji zagrożone są przez maiivais regard." Ma to ich uchronić przed urokiem gościa. Wieśniaczki na Mazowszu niosąc mleko. źrebię. owoce. w mitologji starożytnej i u Arystotelesa. zakrywają je. Wrażliwemi na czar wzroku są i rośliny (zboże." Przybyły zaś ma odpowiedzieć na zaproszenie: „Jedzcie z P. Nawet podczas karmienia bydła starają się . na Wołyniu. Urokliwe oczy szkodzą zasiewom w Szwecji i Norwegji. Nie tylko ludzie. Rusi i Litwy). Wiara że uroki szkodzą krowom i ich mleku jest powszechną w Europie. Nubji.awet grzyby).

uroku. Bezwiednie może rzucać uroki nawet człowiek uczciwy. zwane uczynkami. niepokoił więc słabego. krew. to go urzekną. w Brazylji i in. Urok. w wschodnich i zachodnich Prusiech. bez swojej wiedzy i woli. którzy się już z takiemi oczyma urodzili. rzucają niemi uroki. gdy nasyci silniejszego. Gwinei. porzuca niedojedzony hip. złe oczy kogoś obziera. Lud w Radłowie wierzy. żeby mu ktoś z obecnych nie wydarł zdobyczy. zaspakajał t e m pożądliwość mocniejszego. przyroczne.va (rzec = mówić). „Aby nie mogły urzec sędziów podczas procesów o czary. a b y mu nie odebrano. Anglji i Skandynawji. zaziarać — stąd weźrok czyli urok). przyroku przez rozmaite zabiegi czarodziejskie. że uroki rzucają ludzie. zaźrze. stawiano je do nich tyłem. a w chwilach korzystania z niej drżał z obawy. zaziora. jak etymologja tego wyrazu (od u—rzec) wskazuje. Człowiek na pół dziki baczną zwraca uwagę podczas jedzenia — zwierzę czyni to instynktowo—jakby się obawiał. Jak zwierzę. gdy ktoś mający brzydkie. zajrzyć. przez owianie tchem (chuchanie) dotykanie. Francji. Rozróżniamy dwie grupy ludzi posiadających moc wyrządzania szkody swoim wzrokiem.234 znakiem krzyża ubezpieczyć je przed urokiem. do drugiej czyniący świadomie. niedobre. Rzucać uroki może każdy mający oczy uroczne (dziś urocze = piękne). chęć posiadania zdobyczy. podziwia i zazdrości. ale dostać można urzeku. Do pierwszej grupy należą ci. Prześladowano je i palono na stosie za te czary i uroki. Indjach. włosy lub jakiś przedmiot własności osobistej. Jugosławji. u plemion Was^aheli i Wakamba. który może mu jego łup odebrać. gdy przenikliwie patrzy. zadawanie zaś uczynków należy do zakresu działania czarownic (lub czarowników). tak człowiek dziki. uśmierzał jego gniew. ale mimowoli wywierają szkodliwy wpływ na otoczenie. pozbawia się zdobyczy na rzecz mocniejszego. Rzucanie uroku — tak tłumaczy socjologja ów przesąd — oznaczało pierwotnie rzucanie pożądliwego spojrzenia. co u nas dopiero w roku 1727 przez biskupa Szembeka zostało zniesione". Irlandji. istnieją ludzie mające złe oczy. na Borneo. później jednak przeniesiono nań czar wzroku. Wzrok przypatrującego się spożywaniu pokarmu był pożądliwy. Oczarować można nie tylko wzrokiem. Rumunji. Madagaskarze. a że mimowoli wyrządza szkody. czarownice. Całą uwagę i wszystkie siły skupiał na zdobyczy. Poza zaprzedanymi djabłu ludźmi jak np. jada wówczas dopiero. zarówno . urokliwe. pokarmu osoby utzeczonego. które nie z rozmysłu. dlatego czuje się nieszczęśliwym. nawet w Egipcie. oznaczał pierwotnie czar sło. n. w Czechosłowacji. zaklęcie. Włoszech. Posiadając nadprzyrodzoną władzę w oczach. że gdy na kogo spojrzą. obdarzony tą własnością z natury. Szkocji. który ma i dziś jeszcze odrębny wyraz (n p. którzy to czynią nieświadomie.p. nie mogąc się tego niebezpiecznego wzroku wyzbyć. Do tej drugiej kategorji uroczycieli zaliczmy naszych czarowników i nasze czarownice. zadanie jadła. w Nubji. t j . Człowiek słabszy składając w ofierze ciało swe. Z wierzeniami t e j kategorji spotykamy się na ziemiach północnej i południowej Rusi. Abisynji. Człowiek pierwotny wiódł żywot ciężki wśród ciągłych zapasów z otoczeniem. zaniepokojone przez wroga.

zacbow-. przenikliwy wzrok. przechodzi na córki. szkodliwe skutki. udanego cineha itp. po którem ich możni poznać. tak go pojmowali i s ł arozytni. Przy oczarowaniu przypuszcza się najczęściej złą wolę. utrzymują nie tylko Słowianie. mężczyzna lub kobieta. niezwykle patrzeń e zyzem. że siła czadów tkwi tu we wzroku setnym (w oczach). lub urzek — powiadają'— może być dwojaki. dostaje mocy urzeczenia drugich Zły wzrok może być świadomy lub nieświadomy. Albo od złych oczu osób. szamanów Nowt j Anglji. pięknego dziecka. patrzący z podełba. dlatego przysłowie Żydów polskich powiada patrzeć wolno. dniała bezpośrednio na tego. wrodzony lub nabyty. a nawet Turcy. Angiji.235 jak medicmenów hidjan. pośredni lub bezpośredni. Przeważna część ludzi. Urok. Ponieważ podziwienie nasze na widok. wyraża się nie tylko wzrokiem. Urocze oczy. kto je groch na czczo. a które . podłużne źrenice. aby tylko nie wydziwiać". stosownie do tego. m. Wioch. przyroki. ale także słowem. obfitego plonu. przeto „dziwowanie . na Rus. namasow Bambarow nad Nigiem. Jakie oczy uchodzą u nas za uroczne? Zwyczamie „brzycki weźrok" zadają ludzie o nienormalnym wzroku np. Przyrocztienn mienią w Piockiem osoby posiadający przenikliwe oczy.mowoli. w ogóle nieżyczliwością. mimowoli. o mejednako zabarwionych oczach. z matk. Swndom: i nieświadomi uroczyciele mają owe znamię. Różn. tekucquam Meksykan. o źrenicy niezupełnie ok r ągłej. wywierając ".je się zwykle w j e d n e j rodzmie. którym się rzucanie uroków przypisuje. Najczęstsza bywa wiara w urok spowodowany złą wolą. A oczy takie posiadać może nietylko czarownica lub czarodziej. „cuduje". nabawić mogą człowieka nieszczęścia lub słabości. dzybkie toczenie oczyma. zaklęć i różnych szkodliwych praktyk czarownicy. Słusznie zauważono. jednak zadają urok niezależnie od dobiej lub złej woli człowieka. zły wzrok zaś zdarza się często u ludzi mimo woli. zawiścią. wiedząc. nolyipa Cyganów itp W Męczeninie pod Płockiem „godność czarownic. Fran . albo od zamówień. dajmy na to. przez okulary albo pomiędzy nogami w tył. a nie w towarzyszących mu uczuciach zazdrości. Tak np. wyrażanie zaś podziwu słowami — urok*. które ludy indoeuropejskie uważają za „urocze". które samym wzrokiem. wyróżniający się od o t o c z e n i a — w ogóle niesamowici. gdy osobę lub rz^cz podziwia. ale każdy człowiek. ma jakiś błąd lub osobliwy znak w oku. Oczy uroczne bowiem należą od najdawniejszych czasów do bezpośrednich czarów duszy.ji. skąd pochodzi.łe. Cygani i Orangowie na Malace. które poddają się losowi. w okolmy Brzozowa przyglądający się z przysłoniętą ręką. później dopiero zaczęto przypisywać uczuciu zawiści szkodliwe skutki czarów. że niczem nie zdcłają przekonać o swej niewinności". niechęci.->ię wzrokiem wywołuje zaziory. ale także lud w ^eklemDurgu. Siyrji. Najczęściej urzeka człowiek. np. zazdrością. w przeciwnym razie me możnaby wytłómaczyć wiary — do dziś zachowanej w przesą-iach ludu polskiego — że uroki szkodzić mogą meświadomie. rzr cających uroki. na którego padnie". boylyasow Australji. „Tnwiąca we wzroku dusza występuje na zewnątrz. Że uroki rzucają zezem patrzący.ce ł e jednak zacierają się w umyśle naszych wieśniaków.

Na ogół lud o jasnym (niebieskim) kolorze ócz miewa niezwykły lęk przed ciemnookiemi. Lud na Śląsku mieni przyrocznym człowieka mającego zrosłe brwi. a gdy zachoruje. (Objaw chorobowy oczu z zamgloną rogówką). w ogóle istoty nadprzyrodzone. w Turcji i Syrji niebieskie. ale także siłom nieczystym. bogienki. jak np. który wszystko na okół niszczył. Złe oczy posiadają duchy i osoby przeklęte. upatrywano w ich źrenicach obraz psa. we Francji modre. Rzucić je może każdy w złej . mniej silne są uroki od „złego wiatru" (Wola zgłobieńska). że w ich źrenicy odbija się kozieł albo djabeł zamiast człowieka. W normalnym oku widzimy obraz zmniejszony własnej osoby. Urok bywa następstwem wszelkiego rodzaju złych wpływów i niezawsze przypisuje się złym ludziom. Najłatwiej dostać można uroków od osób płci przeciwnej. Ludzie mający nad oczyma zrośnięte brwi pozostają w stosunku z nieczystemi siłami. niespokojne poruszenia ócz. w tłómaczeniu asyryjskiem oznaczają szybkie. Białej Rusi. Siedmiogrodzie. oburzeniu. Często (w Olsztynku) czarownice „oczyniają" jakieś miejsce we wsi. Uroki należą do" najbardziej rozpowszechnionych i najczęstszych przypadłości dzieci naszych włościan. to się nie udaje albo ginie. mówią że „przelazł przez złe miejsce". W starożytności i później. A posiada tę własność przedewszystkiem pierwsze spojrzenie. nie umiera on śmiercią naturalną. Na Pomorzu. jako wywołującej silne wrażenia. Właściwość tę posiadają upiory. nietylko w Polsce. w Turyngji. na rozkaz asyryjskiego króla Assurbanipala w 7 wieku przed Chr. U starożytnych Greków. W Czechach uchodzą oni za upiorów. Palatynacie. znaczone przez djabła stygmatem (signum diabolicum). co — jak wiadomo — zauważyć można u osób w złości. jak niesie podanie o szlachcicu z nad brzegów Wisły. Kolor tęczówki powodował również przesądy o urocznych oczach. Hiszpani i Czerkiesi mienią urocznemi oczy o nieokreślonym kolorze. kozła. kto go się dotknie. w której owe urokliwe oczy zwane po akkadyjskusi chul. że w jej źrenicy odbija się obraz odwrócony. Styrji. że mają kozła w źrenicy). drugie czarne. Inflantach i in. kota. Oczy ze źrenicami niezuzupełnie okrągłemi są przyroczne: na co spojrzą. Osoby mające plamę na rogówce poczytywano w średniowieczu we Francji. w Rosji pomawiają osoby z czarnemi oczyma o zadawanie urzeku. znachory i baby czarownice. za Hippokratesa. i urok spada na tego. ale także na Wołyniu. sporządzonej. żaby. Szkoci jedno oko niebieskie. O czaiownicach opowiadają i u nas. za czarownice. na Węgrzech i w Palestynie przypisywano im zadawanie uroków. stąd u ludów europejskich nazwa źrenicy: pupilla (dziewczątko) u ludów wschodnich: człowieczek. Niemczech i in. Zdarzają się wszakże złe miejsca bez udziału złych ludzi. W starożytności posądzano czarownicę. samego djabła. Galena takim ruchliwym drżącym oczom przypisywano konika w źrenicy (u nas powiadają. co też wytaczano w procesach średniowiecznych jako stygmat szatański. w Szwecji i Estonji piwne oczy. Rzymian. Występuje to już w najstarszej tablicy klinowej. a oczy nawet wyrwane z ciała nie przestały zabijać.236 było przyczyną posądzenia ich o uroczne oczy. od osoby zadane przez okno.

zwierzęcia. że najdotkliwiej urzeka (R. Plutarch o Tebanach a Owidjusz mówi o Telchinach. Każdy. Pisze o tem w starożytności Plutarch. jako „obcy i nieswoi" budzą od wieków niepokój. złe uczynki. na matkę i dziecko. przypisują żebrakom urokliwość oczu. Toskanie. na które spojrzą. W Prusiech wschodnich. w którym z rana babę spotykał. która stojąc czas dłuższy przed zwierciadłem. bydłu. przesądy żydowskie Wisła Warszawa 1905). wadą czy zaletą. Grecy uważali Kreteńczyków za „niebezpiecznych uroczycieli" Plinjusz podaje to o Iliryjczykach. że „od spojrzeń kobiety menstrującej na lustro powstawać mają na niem plany". Wyróżnianie się od otoczenia bywa powodem posądzania o uroki Osoby wyróżniające się od swego otoczenia. posądzają żebraków o czary. Lilienthalowa Wierzenia. nie obcy plemionom z wyspy Samoa. na Śląsku. w Czechach. Rusini i Żydzi twierdzą. Rosjanie. u Indów niweczy skutek dobrych w tym dniu uczynków. że wzrok miesiączkującej brucze zwierciadło. sprowadzające szkody lub nieszczęścia. w Austrji. mający zwyczajny wzrok. Arystoteles opowiada. darzą ich jałmużną. Siła wzroku wydaje się człowiekowi natury tajemniczą zagadką. które rzucają duchowni. że w tym dniu. Fryderyk II. w Siam. skoro patrząc nań. znanych pod imieniem wiedźm. Opowiadają. Na Mazowszu utrzymuje lud. zazdrości mu lub się „dziwuje" nad jego urodą czy ułomnością. że Mał- . w ogóle jakiegoś przedmiotu rzuca się nań uroki. Heliodor i Owidy a w wiekach średnich Petrarka. a nawet gdy tylko Spojrzy na nie złym wzrokiem. nadprzyrodzone. bywa urzeczony i dlatego wracał do domu. humanista z 15 w. zdrowie czy też inne zalety człowieka. Węgrzy poczytują Cyganów (Cyganki) za uroczliwych. ma być wywołany urokami. Panuje na kuli ziemskiej przekonanie. Frankonji. dlatego przypisuje mu własności mistyczne. Podziwiając piękność. (dziś tłómaczy to się zaraźliwością cho roby ócz). że niektórzy ludzie samym wzrokiem wyrządzić mogą szkody osobom. że taki zwrok wstrzymuje leczenie ran. wydawała z siebie trujące soki. W klasycycznej starożytności od jej wzroku ogórki więdną lub stają się gorzkiemi. Na Mazowszu i w Małopolsce „niebezpiecznem mienią spojrzenie starych kobiet 4 uważanych za czarownice. że chore oczy czarują zdrowe. ale obawiają się ich złego wzroku. Sudanie i in. nawet roślinom. Lud polski w Prusiech.237 godzinie. na Rusi. Paracelsus twierdzi. Lud polski posądza Żyda (karczmarza) o rzucanie uroków a Żyd zarzuca gojowi. zapisuje wypadek o starej kobiecie. Palatyna:. posądzani bywają o wrogie. zdoła urzec człowieka. Uzasadnia to Marsilius Ficinus. w Niemczech północnych. podziwiając lub zazdroszcząc dziecku. Akademja paryska 1739 r. a przesąd ten właściwy ludom buropy (we Włoszech stwierdzony już w połowie 9 stulecia). cudowne skutki. Lekarz rzymski Paweł żacchias pisał w 17 wieku o zabójczym wpływie starych bab. utrzymywał. Wielce rozpowszechnione jest wierzenie. w Tyrolu. że zwrokiem swym szerzyli zniszczenie. Neopolu. że kobieta miesiączkująca ma złe oczy. Na Mazowszu i w Małopolsce. Muzułmani posądzają wszystkich giaurów (niewiernych) o czar wzroku a Sekty sunitów i szyitów zarzucają to sobie wzajemnie. Nawet widok albo sp^ iie księży wróży u nas nieszczęście.

którzy przez matkę odstawieni od piersi poraź wtóry przystawieni zostali do ssania. który wzrokiem swym sprowadza na ludzi i dobytek choroby. na Litwie. Aeljan. choć go chciał nawrócić. Urokliwe oczy posiadać mogą nie tylko ludzie. by ich nie urzekli. prawią W e d y indyjskie. ich urocznych oczu lękają się na Wschodzie. Lubelskie. Podobne właściwości przypisują żabie. iż żaba patrząc na człowieka. a człowiek wyręcza go tylko w gryzieniu i łykaniu. u Niemców. Bretańczycy i lud francuski w okolicy Alenson utrzymują. W Abesinji są w powszechnej pogardzie. za co została przez nią oczarowana. że niezaspokojeni żebracy zadają czary i uroki. Morvan. a w procesie. córka hrabiego z Holandji 1275 r. Kobieta brzemienna u Otonisów w Meksyku unika wzroku psa. O zabójczym wzroku. Francuzi. że pożytek z tego jedzenia ma pies. Białorusi. a wiarę tę spotykamy nie tylko na ziemiach polskich. że urzekają ci. Pomponius Mela i późniejsi. w okolicy Bourges rzucił żebrak uroki na matkę z dzieckicm przy piersiach. ojca Jezuitę. W okolicach Krzywicz (p. W okolicach Czarnego Dunajca i Wieliczki utrzymują. W Małopolsce i na Wołyniu powiadają. Pies ma wogóle właściwości złego ducha albo czarownicy. Diodor. nabywa t e j właściwości już w niemowlęctwie. Najbardziej rozpowszechnione jest mniemanie. ruskich i niemieckich. Atoli te uroczne oczy psa i żaby przypisać należy właściwie złemu duchowi lub czarownicy. że chleb się nie wydarzy. Szwajcarzy i t. tego czeka jakaś przykrość. Gdy pies w Rosji zobaczy kuropatwę w locie. wilejski) kowal swemi niedobremi oczyma rzucił przyrok na kobietę. w Choa czynią ich sprawcami chorób. podobnie jak inne w Europie. W średniowieczu wierzył lud niemiecki. odmówiła żebraczce jałmużnę. ale i zwierzęta wyrządzają wzrokiem swym wpływ szkodliwy. Człowiek uroczny. Ukrainie. wierzą. Sieradzkie. w Rosji. że „człowiek je zębami. W Szkocji ukrywają przed żebrakami wartościowe przedmioty. d. że taki bazyliszek rodzi .238 gorzała. że nietylko ludzie. w Bengalu i Konkanie. Małopolska) ale także na Wołyniu. która z powodu tego stała się zabójczynią swego męża. a za nim Galen i inni bają o takim wzroku bazyliszka. Wiara. jeżeli po odstawieniu od piersi napowrót był do ssania pokarmu przypuszczony (po upływie trzech tygodni. rachuje mu zęby: „ile ich porachuje. przybierającym postać tych zwierząt. Niemcy. Czechosłowacji i Jugosławji. Przesądy tej kategorji znane są nie tylko w Polsce (Poznańskie. to jest taki. przypisywanym przez lud nasz wężom. Kto z ludu angielskiego w drodze napotka żebraka i nie da mu jałmużny. g d y głodny pies przygląda się jedzącemu człowiekowi. tyle lat żyć będzie człowiek. miał oślepić swoim przenikliwym wzrokiem. Plinius. ale także zwierzęta. ta pada na ziemię. Na Sycylji mienią ich jettatori. a pies ślepiami". Wszelako niebezpieczny ten wzrok przypisują ropuchom i żabom — których lud nasz nie rozróżnia — Słowianie. iż zły wzrok psa podczas pieczenia chleba sprawia. który mu wytoczono. Kowale od wieków posądzani bywają o zadawanie czarów. Saintonge. Lud nasz. Jeszcze I6l9r. lub tyło zębów mu wypadnie". które się w niego przemieniają. ale także w Guernsey. to znaczy. Szwedów i Żydów. Żmudzi i Łotwie. co n a j m n i e j zabłądzi. jest powszechna i sięgająca zamierzchłej przeszłości. trzech dni i tyluż nocy).

który podobnie jak obraz w zwierciedle uważa za istotę duchową. A o starożytności tego motywu świadczy okoliczność.wCzechosłowacji. Ze wszystkich form zabobonu jest wiara w uroki może najbardziej rozpowszechnioną i nastarszą. Nawet taki szczegół. rozkrzewione po ziemiach Polski. powtarzające się u Słowian. dlatego zamykają im oczy. u Chorwatów. aby umarły nie „wypatrywał" t. albo w wodzie. Włoszech i Grecji. lecz u ludów na obu półkulach." jak to nasz lud motywuje. Turyngji. dlatego natychmiast po śmierci zamykają zmarłemu oczy. ludów germańskich i romańskich. u Battaów na Sumatrze. na Tahiti. Austrji.239 się z jaja koguta (skazanego za to 1474 przez senat w Bazylei na stos). na Sybirze. umiera ktoś z rodziny. by umrzyk pozostałych przy życiu członków rodziny nie „wypatrywał" na drugi świat. W epoce Wedów nie wolno było Indom przypatrywać się w studni. Styrji. j. o tem wspomina juz Beowulł. Francji. a zarazem jedną z najszkodliwszych. albo i później) nie powinno patrzeć się w lustro. Że szkodliwy wzrok posiadają umarli. na Śląsku. u Dajaków na Borneo. u Żydów i Mongołów. na ziemiach ruskich i Jugosławji. żę dziecię (przed rokiem. Uroki rzucić może człowiek albo zwierzę (bazyliszek) na siebie samego przez zobaczenie się w zwierciadle. Najstarsze. jak o tem stara się przekonać wierzenie. Saksonji. Patrzenie nocą w zwierciadło jest wzbronione nie tylko u nas. Nie tylko u ludów europejskich. Anglji. czarami. Złe oczy mogą sprowadzić śmierć. przy ofiarach dla zmarłych. Pomorzu. przynoszącą szkodę lub nieszczęście. nie wpędził do grobu którego z krewnych. u Karaibów. Koptów i Indjan. nabawia się choroby lub umiera. nie wolno odwrócić się za Eurydyką. Tradycja ludowa zakazuje też patrzeć się na własny cień. u Battaów na Sumatrze. „aby dusza umarłego me mogła się w niem zobaczyć. Rozpowszechniony na ziemiach Rzeczypospolitej od morza do morza zwyczaj zamykania ócz umarłemu miał pierwotnie uczynić nieszkodliwym skutki złego wzroku. od siebie niezależnych ludów. Gdy jedno lub dwoje oczu umarłego są otwaite. pociągając ich na drugi świat. ale nawet u Semitów i Japończyków panuje przesąd. czego przykłady spotykamy w starożytności. w Estonji. np. . zupełnie samorodnie i trwa od lat tysięcy po dzień dzisiejszy na tej i tamtej półkuli ziemskiej. że umarli otwartemi oczjma „wypatrują" żywych członków rodziny. Powszechny u ludów aryjskich i innych. jest zwyczaj zasłaniania zwierciadła przy zwłokach. Orfeuszowi np. a księga praw Manu zakazuje Bramonom używania zwierciadła. w Kanadzie. śmiercią. Dajaków na Borneo. W naszych baśniach i praktykach zabobonnych mamy podobne zakazy. spotykamy u ludów na tej i tamtej półkuli np. Występuje ona z dziwną zgodnością u najrozmaitszych. o czem wspomina Plutarch (Eutelidas) i co upiększyło podanie greckie o narcyzie. Do t e j kategorji zabobonów należą zakazy oglądania się poza siebie. Rusi i Litwy. jak kładzenie na oczach pieniędzy. w przeciwnym razie traci mowę. a jako przyczynę podają zazwyczaj obawę przed złym duchem. że staroindyjski obrzęd pogrzebowy nakazuje położyć na oczy zmarłego kawałki złota. aby je uczynić nieszkodliwemi.

. a to zarówno u ludz jak u bydła.pijaństwo. dostaje bolu głowy. przypisywano im możność szkodliwego oddziaływania na drugich. czy chory dotknięty został urokiem: 1) zapomocą symptomatów choroby. W starym Testamencie. wysnuwają z tego błędny wniosek. Rzuceniu uroków przypisują wieśniacy różne niepowodzenia. trzęsienie rąk i nóg.w Lubelskimi Chełmskim powiecie. że niektórzy ludzie posiadają wzrok tak nieszczęśliwy.i Wielopolsce. upowszechniony był i w Grecji 0aay. ale także na stany psychiczne. Mieniąc oczy siedliskiem duszy. przykre przygody wogóle. w co Żydzi zabobonni do dziś wierzą. służących do djagno^y. Zendawesta Parsów i Wedy indyjskie. ziewanie na Podhalu. ale u ludów romańskich i germańskich następstwem urzeczenia bywa stan chorobowy: ból głowy lub żołądka. Wedle tego omylnego rozumowania gdy ktoś popatrzy podejrzanym wzrokiem na osobę. kalectwo. „ziewota" przypisują przyrokoin. Rzucanie uroków przez czarownice w wiekach średnich było jedną z przyczyn męczarni i palenia na stosie nieszczęśliwych ofiar w całej Europie. febrę lub inną chorobę. i świadectwo zachowało Medycyna średniowieczna i nowoczesne lecznictwo ludowe znają trzy sposoby poznawania. przypisując tę szkodliwą własność oczom z podwójną źrenicą. jak ból głowy. Edda. Wiara w uroki zasadza się w drobnej jeno cząstce na wpływie sugestji oczu. nieszczęścia Nie tylko u Słowian. 2) drogą procedury magicznej. na Wołyniu i Białej Rusi. przygnębienie. iż na kogo spojrzą w złej godzinie. na którego przyrok taki padnie. Grzegorz z Tours (z 6 wieku) iryjskie formuły czarowania (z 10 w. wymiotów. a ta niebawem zachoruje.240 wiary w zły zwrok pochodzi z Vii wieku przed Chr. albo dozna jakiej szkody. zbrodnie i samobójstwa. Wierzył w nie sam Cicero.. Uroki wywołują też niepowodzenia. Zwłaszcza nagłe objawy choroby. tego przyprawiają 0 chorobę lub śmierć. nieszczęśliwe wypadki. oczu. wymieniam ból głowy lub brzucha w Mało. 3) przez amulety. Z symptomatów. Prawią o nich Plutarch. wywołując u ludzi i zwierząt smutek.aivio) 1 Rzymie (f ascino). anormalne zachowanie. w przeważnej mierze opiera się na fałszywej konkluzji: Post hoc. pochodządzemi ze złego wzroku (ain hora). Uroki działają nie tylko na funkcje fizjologiczne. Człowiek. Średniowieczni lekarze nazywali urok fascinum <z rzymskiego fascino) i przypisywali przeciw niemu różnorodne środki lecznicze. częste ziewanie. omdlenie. Wierzenie. ergo propter hoc. zaobserwowanym i doświadczonym przez umysł pierwotny. Talmudzie i Apokryfach przestrzega się przed urokami. prawa decemwirów (z 450 przed Chr. O złym wzroku wspominają: staroegipski papyrus z XX dynastji. nudności. O czarowaniu wzrokiem ludzi na Wschodzie wspomina Kłokocki w Monarchji tureckiej z 1678 r. że zły wzrok (ludzi i zwierząt) rzuca czary i uroki. Rozpowszechniony na całej kuli ziemskiej przesąd. się w formule zażegnania przez lud zamieszkujący przed S e m i t a m i ziemię między Eufratem i Tygrysem (zły wzrok nazywa się tu si chul). że to zły wzrok był przyczyną owej choroby czy nieszczęścia. żołądka. stosowanej w logice przedhistorycznej.). a przeciw zabobonowi temu występują nasi pisarze wieku oświecenia.). brak apetytu.dekrety Burcharda z Wormacji (f 1024) itp. popada w senność.

uniw. . Glista ludzka (a — d) Wszy Cod 1 — 5) Rozpadający się rak przełyku. Cyklop. lwow.Potwór jednooki t. Z Instytutu anatomji patologicznej Dr. Witolda Nowickiego. z. prof.

211 w Czechach. jaja i tp. a ten używa następującego sposobu. na wyspie Lesbos. wykazują bowiem. u Słowienców. Bułgarzy rzucają na wodę 5 węgielków. Aby się przekonać. uznaje się dziecię za przyrokliwe. Tak samo byczkcm. aby dowiedzieć się. nie dwa. albo wreszcie zaczynając od 9 a kończąc na 1. licząc w spak. stwierdza się istnienie uroku sposobem czarodziejskim. (Małopolska . a z tego. Bardziej skomplikowanym sposobem stwierdzenia uroków jest rzucanie do wody po 3 kawałki chleba i węgli.) Jeżeli chory nie domyśla się. w Apeninach i in. drzy i przewraca się". jagniętom kiecką. nie trzy itd. na Rusi i Litwie). na Podhalu. i „trzy dziewięci". Prusiech. Gdy zachodzi wątpliwość. Bydło drzy t pada w Czechach i Niemczech. stwierdzający stan urokliwy. -Uzdrowienie ludu" la . to z innej przyczyny. czy choroba w istocie pochodzi od uroków. czy węgiel mężczyznę. wrzuca się żarzące węgle do oświęconej wody. Wypadają one zazwyczaj dodatnio. jeśli węgle pływają po wodzie. jałówkom. to uroki są „śmiertelne". a kury w Bourgogne padają. gdy one płynąc. Miejsce węgli zajmują drewienka lub źdźbła. „jeżeli chleb tonie. w powiatach na pół ruskich: przemyskim i chełmskim). Czesi i Chorwaci poczytują dziecko za uroczne. to urok rzuciła kobieta. udaje się do wróża. Jeżeli węgle toną. kto go urzekł. w liczbie 3. krowy nie doją się albo mleko ich psuje się lub ścina (w Małopolsce. jeden prostszy. drugi bardziej złożony. Pierwszy sposób polega na wrzuceniu do zimnej wody rozżarzonych węgli. „przestaje ono jeść. u Żydów w Polsce i Palestynie. "pływające węgle uroków od mężczyzny (W Małoi Wielkopolsce. baranom i tp. wyrokują: niewiasta czy mężczyzna rzucił urok. kłosy. wykrywający sprawcę uroków. wycierają krzyże porciakami. podjęta w celach djagnozy. klaczom. służy to jako dowód urzeczenia. 9. Włosi w Treviso i Belluno rzucają trzy żarzące węgielki na wodę. jeżeli zaś węgiel tonie. kobietę koszulą męską). albo mówiąc: nie jeden. że urok jest następstwem czarów. od kogo był urzeczony: Wrzuca w garnek.Kujawy — Sieradzkie — Krakowskie — Nad brzegami Lechu. ogierom. to chory jest urzeczony. albo: tonące węgle dowodzą uroków rzuconych przez kobietę. chudnie i smutnieje w Palatynacie i Siedmiogrodzie. Spadające na dno trzy żarzące węgle świadczą i w Niemczech (SachsenMeiningen). to mężczyzna jest sprawcą owego cierpienia". Rosjan i Niemców. uroki są przyczyną choroby. Rozróżniają dwa typy tych czarodziejskich czynności. gdy one pływają. nie ma uroków. służy zarazem jako środek leczniczy. co na dno pójdzie. Gdy „uroki napadają" na bydło. w drugim razie spódnicą. Z procedur magicznych na czołowe miejsce wybijają się próby z wę glera. jeżeli pływają. Szlachta w powiecie płońskim odczynia uroki podobnie jak chłopi: puszczają węgle na wodę. czy chleb oznaczający niewiastę. obcierając twarz koszulą (mężczyznę koszulą kobiecą. że chory został urzeczony a w takim razie owa próba. wydają bombie. jeśli lecą na dół. napełniony wodą zdrojową. że chory dostał uroku. jeżeli zatonie węgiel i chleb. W pierwszym razie doradzają ocieranie spodniami. jak się poznaje czy człowiek lub zwierzę uległo urokowi? Wychodząc z zasady. gdy węgle padną na dno naczynia z wodą. trzy okruchy chleba rżanego i tyleż kawałków węgla.

Trzecia urok odczyniała. nie mówiąc ani słowa. znaleziony na drodze. jak łajanie i bicie celem odstraszenia choroby z uroków (Kalabria. „trza bez (przez) rozporek przepuścić. . Do najpowszechniejszych zalicza się zelazo. nóż i węgiel z ogniem.. a wtedy osobie w tej koszuli uroków już nikt me zada" (Lubelsk e). dzwonki przy sankach i na szyji krów. o ile możności najszybciej. dla dowieuzenia . jak w ogóle choroby i wszelkiego rodzaju czary. kto wstawszy z łóżka nie myje się. które przeciw nim jest używane. Chateaudun.ebyle czem daje się odpędzić. i za ich plecami palcem lewej ręki kiwa się trzy razy. przeciw nim użyte. A zajmują s:ę t a k n m leczeniem czarownice i guślarze. kładą na kiju łajno. szczególnie] n ebezpiecznego u starych kobiet. Estonia. Te i tym pedebne środki ochronne przeciwko czarom. w powetizu niem obracają. aby spadły na ziemię. patronki od bolu oczu: Święta Ołylija trzy córeczki miała. rzucające urok. która odpędza się różnemi sposobami i środkami. każą w okolicy Lublina „przepuścić przez o^ień" i dopiero wtedy zabrać do domu. co zauważono u ludów pierwotnych i historycznych na Wschodzie. Jak choroby wywołane urokami są natury magicznej. Nóz oczyszczony w ogriu jest niebezpieczniejszem od zwykłeko noża narzędziem przeciwko urokom. Jedna prała. Otylji. Egipt. tak i środki lecznicze. odmawia się nad nim następujące wiersze. Nordhumerland. Nasza medycyna ludowa. Dubroczynnych wpływów żelaza doświadcza lud od kolebki aż do śmierci. W ogniu oczyszcza się odnalezioną izecz z niebezpiecznych wpływów z ł e g o . aby obrzydzić widza i wzrok jego uroczny od jarzyny odwrócić.ię biorą w Płotkiem sitko i na kiju. Jednocześnie wymienia się nazwiska podejrzanych przy którem sitko spaonie z kija. Przedmiot. który n. ale także za ochronę przed urokami. a środek ten znany jest ludom wszystkich stre^ na najniższych szczelbach uspułeczniema i u progów cywilizacji. które dają nasze wieśniaczki dzieciom do zabawy. różne świeedełka brząkadla przy pasach paroDczaków krakowskich i na uprzężach koni. mają również magiczny charakter. Uroki. (Działdowo). wyrosła z wiary umysłów pierwotnych. można odpędzić zażegnywaniem. Lud nasz me gardzi też takiemi środkami. Siekiera jest środkiem ubezpieczającym od wszelhego zła. dostaje przynajmniej na jeden dzień każdy.242 kto zadał urok. którzy umieją chorobę „zadać" i ją „odczynić". ta osoba sprowadziła nieszczęście. Diuga haftowała. uważa zgodnie z nią za sprawców chorób złe duchy czyli demony. to samo czymą Kirgizi i Indowie. urokom w ogóle złym wpływom mają na celu odstraszenie złego ducha. Turcy i mieszkańcy Pendżabu nakładają na kom pstrą uprząż przeciw złemu wzrokowi. Amulety i grzechotki. można się uchionić w ten sposób że zachodzi się je z tyłu. Aby nikt nie urzekł jarzyny. Od złego spojrzenia. które zażegnywacz z Rembowa skierowuje do św. Aby go wyleczyć. Wkładając po raz pierwszy nową koszulę. Oczy u r oczne tj. Jest to widocznie zagrożenie złemu. Hebrydy). służyły nietylko za ozdobę.

A trzecia po świecie chodziła. Zażegnywanie od u r o k u w okolicy Radomia poczyna się od wy wiedzenia. idź pod czepiec. kto urok rzucił: Jeśliś białogłowski (urok). Jeśliś chłopski. Jeżeliś chłopski urzek. spotkał ją Pan Jezus i zapytał: Gdzie idziesz Matu'o droga? idę do tego N. kończy się wezwaniem Matki Boskiej. mówi się: Jeden cię urzekł. może nawet pierwotniejsze. Druga szwaczka. Amen. Poczem lekarka odmawia znów trzy Zdrowaś Marja. Urok tak się „odprawia" w Łukowcu mazowieckim i Zo'yni:Po przeżegnaniu człowieka. Jeśliś płanetny. Amen. Zamawia się też następującą formułę w postaci legendy: Szła Mateczka Boża przez las. bierze zażegnywacz(ka) skrzelę tj. Po odmówieniu modlitwy (Zdrowaś Marja) mówią: Święta Otylja trzy córki miała: Jedna przędła. trzeci Duch święty. Otylji". W Posłowicach odnoszą zamawianie do Św. drugi Syn Boży. trzy córki miała: Jedna prządła. wleź-że pod warkocz. druga motała. Idź tam i zażegnaj mocą Boską. wleź-że pod chustkę. poczem potrzykroć obliże językiem czoło i wytrze obrąbkiem od koszuli. Jeżeliś panieński urzek. Syna Pańskiego i Ducha św. idź pod warkocz. zażegnywanie uroków zachowało się w Małgoszczu: Święta Otylija. i świętej ewanielji. który urzek dostał. Wypędzenie uroków zapomocą zażegnywania należy do najskutecz- . wleź-że pod szafkę. Po wymówieniu ostatnich wyrazów zażegnywaczka rozwija niespodzianie z szelestem fałdy. Odczyń-że panieneczko i temu człowiekowi grzesznemu. do Przemienienia Pańskiego i do św. patronki od uroków bolenia. a trzech cię odrzeka: jeden Bóg Ojciec. W końcu odmawia guślarz do trzeciego razu Zdrowaś Marja. Jeśliś panieński. (tu zażegnywaczka zwija swój fartuch i jeden fałd) Druga motała (tu zwija drugi fałd) A trzecia urok (zwija trzeci fałd) świętym odczyniała. Zofji: Święta Zochfija trzy córeczki miała: Jedna praczka.. Amen. Jeżeliś kobiecy urzek. Trzecia trzy dziewięcioro uroków odmawiała. które „ofjaruje do Matki Boskiej. idź pod obcas. uroki odczyniała. w końcu odmawia: Zdrowaś Maryjo (Rembów). N zażegnać trzy razy dziewięć uroki. idź pod ziemię.. połą od odzienia i okręciwszy nią na wszystkie strony — jak gdyby prała bieliznę — obciera chorego. Zamówienie to ponawia się trzy razy i za każdym razem spluwa.243 Wymawiając powyższe słowa nad narzeczonym. Podobne.

Podczas zażegnania tego trzyma się w ręce chustkę. urokiem mężczyzny czy niewiasty. bądź urokiem chłopca czy dziewczęcia. co wskazuje na długie wieki ich życia. starannie wytrzeć nim zbolałe miejsce. na zakończenie odmawia się psalm 91. jakiemikoiwiek jesteście. z postępem kultury spadł do znaczenia czczej formułki. Z kogoście postanowione? Od kogoście zesłane? Czyli z kobiety—idźcie pod płanety. żebyście uroki odbiegły od jego członków i żył jego". albo Unbeschreien). Stara się też pozyskać owe duchy różnemi sposobami: prośbą lub groźbą. trzeba jeszcze trzy razy powtórzyć następne zaklęcie: „Matko Boska bądź przy pomocy. odmawia s . znikła.244 ieiszych środków lecznictwa ludowego. przyp-sywano tę chorobę demonowi. Czyli z dziewki—idźcie pod wieniec. tak niech zniknie ten urok i rozwieje się w powietrzu. Poczem powtarza się do trzeciego razu następującą formułę: Rosa spadła z nieba na ziemię Jak ta rosa znika. Najprostszym i zapewne najpierwotniejszym sposobem usunięcia szkodliwych skutków uroku jest starcie go. daj zdrowie! U. sprawcom choioby. Trójcy św. Jak dowodzi nazwa niemiecka uroków (Beschreien. które słowem lub wzrokiem urzekły (tu wymieniają imię urzeczonego dziecka i jego matki). uroki I jesteście od Pana Boga zesłane. W Australskiej kolonji Victoria medicmen — tyle co nasz czarownik — dmie na ciało brzemiennej. a środek ten na najniższym stopniu stosowany bezpośrednio. Uroki i czary można wprost zdmuchnąć. albo Berufen) i środek przeciw nim używany (Unberufen. i dodaje Amen. uroki! odejdźcie od piersi. zaklina zazwyczaj w imię Boże. Formuły te im starsze. Otu przykład zażegnywania bydła na Mazowszu: Aby ochronić oczarowane bydlę od szkodliwych wpływów „urzeku". Jeżeli chory domyśla się. dlatego taka ich obfitość na ziemiach Polski. by ją uchronić od czarów i zapewnić szczęśliwe rozwiązanie. Uroki u wszystkich ras można zażegnać lub zakląć żywem słowem. Wymówiwszy to szeptem. Amen Uroki. rozwiała się w powietrzu. . od kogo został urzeczony. U rozmaitych ludów mamy różne. których pomocy wzywa przeciw złym duchom. którą dziecko przedtem na głowie nosiło. tein są bardziej złożone. Naj Panny. a nawet wprost wypędzeniem. ę nad niem Oicze nasz z opuszczeniem słowa: Amen. idźcie z Bogiem pod obłoki.świadczą pokrewne formuły u wschodnich ludów.oki." Że te i tym podobne zażegnywania pochodzą z odległej starożytności . to ma z ubrania sprawcy choroby wziąć kawałek szmaty i trzykrotnie splunąwszy. Oto przykład zamawiania żydowskiego w tłómaczeniu na język polski: „Zaklinam was uroki. a czynność ta należy do najstarszych. Przywiodą jeszcze jeden przykład: „W imię Ojca i Syria i Ducha św. którego germański Medizinman odpędzał od chorego krzykiem czy głośnem wołaniem przy pomocy jakiejś formuły. najprymitywniejszych środków terapcutyki ludowej. Znachor lub znachorka. z postępem czasu stają się krótkiemi i niezrozumiałemi. A jak z chłopa. idźcie uroki pod obłoki". którego moc czarodziejska sławi już hymn staroindyjski z przed półtrzecia tysiąca lat. choć w głównych zarysach do siebie podobne zażegnywania a na każdą chorobę używa się innej formuły. trudniąca się zamawianiem. Po odmówieniu tych słów żegna się krowę krzyżem św. Chrystusa Pana i Świętych.

trzech odrzecze" i przeżegnać s. to znak. Gdy kura jest dzika. obc*erając niemi również po trzykroć czoło. a gaździna niczegoby się me dochowała.ę. aby nie dostało uroków. Liatego aby się ustrzec przez cały dzień od uroków. ile ma lat. spluwa się trzykroć. a po tem zaklęciu uroki zczezną. Sam tego doświadczyłem na sobie opowiada K. W celu zabezpieczenia się pizeciw urokom.Bez uroku" (Nieuroki). wieśniaczki od Gdowa —na wychodnem z domu—powluwaią palce ao trzeciego razu. raz przed siebie. ma jeszcze po tein opluciu powiedz .245 a urok po zamówieniu przez chorego trzech „Zdrowasiek" niezawodnie ustąpi. Tych samych albo podobnych sposobów używa się. np.ę do cebrzyka i miotła się robi nad nim krzyż. io zapewne jc kto urzekł. zrobione na Boż . eć: „Jeden urzekł. ze spoglądając pierwszy raz na dziecko. Nie chcąc urzec dziecku. które straciłoby mleko lub wyglądało chude. też popluć paznokcie i trzy laz niemi otrzeć oczy urzeczonego. Kto zas dostanie uroków.azu (Tarnowskie). dlatego pluje s. Wójcicki w Przysłowiach narodowych Warszawa 1S39 — Gdy byłem słaby. Jeżel.i uizec bydło. świadczy przysłowie polskie: „Fluń na marę!" Przysłowie to bierze początek z przesądu powszechnego. ale w ogóle na duchy. że zdrowe będzie. nasiępnie w prawą i lewą stronę i powiedzieć: „Na psa urok" lub . d ę tego przy rodzeniu się maleństwa spluwa się na n. Do najpierwotniejszych należy obcieianie lub oblizywanie czoła. winien. eden z wieśniaków przy odmówieniu pewnych formuł tajemnych. bo „otrzepuje s i ę z b i e d y " r wtedy gospudarz. co ma odpędzać uroki. Źe ślina i spluwanie ma wpływ nie tylko na uroki. Ślina ma władzę oczyszczającą. nie siedzi na grzędzie i me da się chwycić — pluje jej gaźdina trzy razy pod skrzydła. mówiąc mu „zdrów!" spluwana ziemię. Powszechny w Polsce panuje zwyczaj. nim spojrzy na bydło. powtarza to się trzy razy. „Na psa uroki"!Jeżeli bydlęciu patrzą w zęby.e po trzykroć i mówi: „Na kota suchoty". Dk odwrócenia grożącego nieszczęścia dc trzeciego spluwa się . wokoło mme opluł z emię dla odpędzenia tej cnoroby. Spluwanie leczy też choroby wynikłe z urzeczenia. pluje po trzykroć rano na dołek (dolną część koszuli) i trzy razy nim po czole pociera. kobieta wiejska (z Zabrzeza). co ie ma spotkać. źrebię. spluwa się trzy razy i mówi: Na psa urok! A tem zaklęciem przenosi się uroki na psa. Gdy koń lub krowa otrzepuje się. należy spojrzeć w górę i splunąć. spłynęło na ziemię". aby cdczynic uroki zwierzętom lub roślinom. cielę itp.Wł. aby się przekonać. Wrona jeżeli zakracze nad kim. Ina czej mógłby swoim złym wzrckier. Pierwszego kwiczo_łę ułowionego w sidła. splunąć trzy razy na ziemię u progu stajni. a dla tem pewniejszego skutku. Rożne są sposoby odczyniania uroków. poczem się spluwa czyli wypluwa ów urok na wszystkie cztery strony. spluwają mu po trzykroć na pysk.d. w ogóle cncrego miejsca. „abywszelkie nieszczęście. Dobrze. Gość zwiedzający w Ar.ychowie stajnię lub oborę. świnie nie chcą żreć. mówiąc: Bądź łaskawa! Zwierzątko (szczenię. w ogólności osobie iub rzeczy pierwszy raz widzianej. to chcąc odwrócić to nieszczęście od siebie.) podziwiane zdycha. że spluwanie może duchy odegnać od osoby.

— a ma być ich trzy — i zamki u drzwi trzy razy wodą pociera. pieniądze 1 tym podobne przedmioty. że między czynnościami. dla szczęścia powinno się opluć. jak ważne znaczenie w wierzeniach i w lecznictwie ludowem ma woda bieżąca. Zmywanie przyroku wodą należy do najdawniejszych i często używanych przez nasze włościanki środków. Czecho-Słowacji. mówią. aby było zdrowe. . n a Mazowszu. W Mało. Wiadomo. Szlachcianka. aby u r z e ć cielęta. nie chcąca być pomówioną 0 rzucenie uroku. Przyczyną uroków bywa najczęściej chciwe wpatrywanie się lub zdziwienie. niemającą mleka.246 Narodzenie. Przeciw urokom posługuje się lud nasz śliną. odszukują czarownicę i zniewalają ją opluć go po trzykroć a boleści ustaną. a nawet przedmioty martwe. zabiera ona urok. Nasze wieśniaczki. Dlatego szlachcianka. U Hebrejów było tak powszechne używanie śliny jako środka leczniczego. oblizywaniem i pluciem. s Ł aje potem przy każdym progu. W starożytnej Grecji stare kobiety zlizywały czoło urzeczonego dziecka językiem. wymieniono wyraźnie pomazywanie powiek śliną. ma je przed odejściem opluć. Petronius i Plinius przytaczają przykłady leczenia następstw złego wzroku pomazaniem śliną. zabronionemi w sobotę. Wiara w uroki panuje nie tylko między ludem.z którą one nijako spływają. Wystarczy podziwienie ze strony sąsiadki. albo sąsiedzi naplują do naczynia a znajduje się w niem ślina uroczyciela i temi plwocinami smarują osobę lub zwierzę w stanie uroczenia. a przychodzi do zdrowia. indyczkę lub kurę. W tym celu zmywają nietylko głowę chorego. Podobny zwyczaj istnieje na ziemiach Rusi. podobnie jak kobiety wiejskie innych krajów. ale także wśród szlachty. w której się zaparzyło ziele czyścowe i jeżeli płyną po niej czarniawe szmateczki (osad). Lustracja zapomocą wody odbywa się następującym sposobem: Wróż albo wróżka obchodzi izbę trzy razy do koła. spluwając za każdym razem" czoło. itp. aby odczynić urok. Urzeczonemu dziecku matka zlizuje czoło po trzykroć.i Wielkopolsce. ale i zwierzęta. że to pływa ów przyrok. by nie urzeć krówce. Litwy. „oblizują trzykrotnie. do której wrzucono węgle. zwłaszcza zaściankowej. opluwają w Szkocji albo dają jej oplute ziarna jęczmienia. które skutkom czarów zapobiegają albo je leczą. Lud w Styrji zaleca przeciw urzeczeniu zlizanie prawego i lewego policzka dziecka. myją się i piją wodę. który został zmyty. Uroczyciela na Korsyce prowadzą do urzeczonego dziecka i każą mu napluć w usta. ale też twarz. W Irlandji pomazuje się śliną czoło urzeczonego. pod- . A ulegają im nie tylko ludzie. Krowę urzeczoną. poczem spluwa to poza siebie. pluje do trzeciego razu w stronę bydlęcia. na którą rzucono urok. zobaczywszy po raz pierwszy piękne gąsięta. ale gąski to się pani pięknie chowają". przypatrując jej się uważnie. (Kieleckie). w ręku mając garnek w wodą. w Lubelskiem. na którą czarownica rzuciła uroki i z tego urzeczony dostanie silnych boleści. Daje się z niej pić. mówi: „Na psa uroki. leje poza siebie. wogóle chorobę razem z przedmiotami do niej rzuconemi. oblewa nią lub kąpie w niej. ręce i nogi po 3 razy wodą.Posługują się nie tylko przeciw urokom ale i innym chorobom bieżącą wodą. oczy w ogóle twarz osoby. Gdy plemieniec z Ungoro i Ugandy (krajów położonych u źródeł Nilu) zje potrawę. Gdy obcy chwaleniem dziecka greckiego rzucił na nie uroki.

ręce 1 nogi trzy razy. skoro urok został odczyniony. obmywa się tą wodą i obciera własną koszulą.Po tej czynności chory zasypia i budzi się zdrów (Ropczyce). przewróconą d r e m do góry/ Wodą tą obmywają urzeczone części ciała po trzykroć. wzięty z polewanki. tylko wrona zjadła ze słomą. wymawia się jednym tchem dziewięć razy: „Trzej cię urzekli. którego otwór musi być zwrócony w kierunku biegu rzeki. a potem wylewają ją pod trzy węgły jego domu. a czem bardziej „wreją" (wrą) owe kamienie rzucone do wody. kto rzucił urok. Po tym procederze i zmówieniu przez chorego trzech Zdrowaś Marjo do Przemienienia Pańskiego. wylewają tę wodę na strzechę. obmywa nią twarz i odwrotną stroną koszuli obciera. nabierają do skopca wody w miejscu. zwanej poprędową. wody z niego potrosze ulewa." Poczem garnek przewracają do góry dnem i dopiero wtenczas go biorą. nie oglądając się. Wreszcie podaje naczynie z wodą urzeczonemu. wymawia: „urzekła cię dziewka". kiedy się ta kropla z kroplą zejdzie. Obciera się potem odzieżą z lewej strony. trzej cię uzdrawiają". Sanocki). wreszce niżej wody wrzucając trzeci kamyk. popija wody ze skopca i trzy razy w tę wodę spluwa. trzeba na niego w ten sposób nastroić: Idą do wody bieżącej. Aby się zaś przekonać. poczem myją go tą wodą. którą wylewają na konewkę. Lud nasz utrzymuje. który pociąga do trzeciego razu. a wciągnąwszy w siebie powietrza. resztę zaś wody z kamykami wylewa przez głowę. wodą tą obmywają trzykroć twarz i oczy choremu. resztę zaś wylewają przed domem mówiąc: „Niech się wtedy ta szkoda stanie. Kolejno je do wody w skopcu rzucają. czy przy oznaczającym chłopa czy też babę lub dziewkę. j. Aby zdjąć uroki (w Jaćmierzu pow. Na tej drodze dowiaduje się chory. czy za wrzuceniem kamyka woda nie zapieni i kiedy. wrzuca go do garnka. urok pochodzi od wiatru. Aby zmyć uroki. Chcąc usunąć złe skutki takiego uroku. a zstąpiwszy nieco niżej za prądem wody. naczerpniętej z rzeki i żegnają każdym węglem trzy razy chorego. tem cięższe są uroki. po przeżegnaniu wody nabiera się jej nieco do garnka. Oto jak się w okolicy Brzozowa odczynia zadane uroki (zaziora): Do szklanki zimnej wody wrzuca się białko z świeżo 'ozbitego jaja i patrzy. gdy druga — od mężczyzny. Następnie tłuką kamień. za siebie. Albo „rzucają trzy rozpalone węgle do wody z prędu t. wrzucają leż do garnuszka z wodą żarzące się węgle. 0 wiele trudniejszą jest sprawa z potrójnym i dziewięciorakim urokiem. aby zaś kto inny uroków nie dostał. co się z owego białka z wcdy utworzy ab . a uwolniony od uroku ucieka do izby. że urok należy natychmiast ugnać (zażegnać) czyli odczynić. gdzie się trzy potoki schodzą. kto urok uczynił. w kawałki a ułożywszy je w trzy kupki. aby go odczynić. a jeżeli trzecia—od kobiety. urok us'ępuje. Do sympatycznych środkćw ieczenia uroków należy odczynianie zapomocą rozpalonych kamieni narzuconych do wody. Zażegnanie pojedyńczego uroku jest łatwe. dobywa się z wody kamyczek i wśród słów „urzekł cię chłop". Poczem patrzy się. część jej wypija sam chory.247 chodzi do komina i tu mrucząc coś pod nosem i przychylając po trzykroć naczynie. wrzuca się drugi kamyk i mówi: „urzekła cię baba". pije chory wody do trzeciego razu. Mający urok zmywa wodą ze skopca twarz. Gdy pierwsza kupka „zakipi".

oczy. karcił używanie do czarów i zabobonnych . Z obrzędem tym spotykamy się w Wielkopolsce. zakrapiają mu oczy. mówiąc: . zalewają oczy. gdzie nikt nie chodzi. oblewają mu głowę wodą do trzeciego razu. również pokrapiają. „nienapoczętej" albo „z prędu". otwór pieca. w piec. do której wlano białko. (Korczyna). „aby uroki poszły za wodą". a parobek gdy wchodzi koń lub wół. Pojąc lub obmywając urzeczonych na Białorusi. Galicji. w pole albo tam. aby uchronić ją od uroków. Zapalenie wymienia leczą następującemi środkami mistycznemu Nabiera się po trzykroć wody rzecznej w skopiec. kłódki i tym podobne żelazne przedmioty. aby je dobrze sprzedać (Osieczany). (Jawornik). przelewają tę wodę przez pierścień ślubny. na węgły. piersi lub pulsy. Aby zabezpieczyć bydło od uroku. W tym celu zakrapiają nowo kupionemu bydlęciu oczy lub zlewają je pomyjami. odczyniająca zobaczy coś podobnego do koguta. skronie. popluwają bydłu po trzykroć do wody. kropią święconą wodą. w rzekę. będzie się chowało.Na psa uroki"! Gdy krowę latującą prowadzą do byka. w b. „aby nie padł na nie urok". lub też gospodyni popluje je trzy razy i ociera lewą stroną koszuli. wprowadzając kupione bydlę do stajni. Po wrzuceniu jaj. poczem je ociera koszulą.jak w Krakowskiem — urzeczoną osobę. W Iwoniczu gdy przyprowadzą świnię. na Mazowszu. ocierając lewą stroną koszuli. zwłaszcza gdy wiele ludzi patrzy jak je przyprowadzają. z tą różnicą np. W końcu dają urzeczonym tej wody do picia. dla zabezpieczenia od uroku. Nasz lud zabobonny używa do dziś wody święconej w celach nie mających nic wspólnego z religją katolicką — w duchu lustracji pogańskiej. odbyty. Wyprawiając je na sprzedaż. lub ocap chaty.248 poznać przyczynę uroku. dają jej chleba z zielem święconem i kropią wodą oświęconą trzy razy a przeprowadzając przez rzekę. na Wołyniu. zazwyczaj przed pojeniem. Przechodząc przez rzekę. żarzących węgli. Bydlę kupione kropią w Zakopanem wodą święconą. dlatego gospodynie chcąc temu zapobiec.. że ludzie piją wodę używaną do odczyniania. włościanka ruska opluje je trzy razy. oblewa ją wodą do trzech razy przez głowę kobieta. Kto na widok pięknego bydła dziwuje się. może rzucić na nie uroki. podobnie jak ludziom. Po przepiciu i wypłaceniu przez kupca gospodarzowi rogowego (przy zakupnie bydła) lub kopytkowego (przy kupnie koni). lub kropią je . Przedtem zaś musi chory napić się nieco wody ze szklanki. 1 urzeczonemu bydlęciu obmywają łeb. tyleż razy przynosi do stajni królewskiej i tylekrotnie obmywa wymię pianą rzeczną. resztą wody obmyć twarz i zjeść usmarzone pozostałe żółtko. Kujawach. na śmietnisko (miejsca oświęcone). w razie przeciwnym nie będzie się darzyć. a resztę wylewają w kąty. przyczem gospodarz spluwa trzy razy. odczyniającą wodą tą zmywa się urzeczonemu twarz. gdy przeprawią je przez pierwszą rzekę. każe go schwytać. aby go kto nie urzekł. chleba albo innych przedmiotów do „żywej" wody. Już synod prowincjonalny 1248 r. Czerwonej Rusi. Jeżeli np. Uroki odczynia się zwierzętom. gdy zwierzęta nią się po trzykroć oblewa. Wyprowadzając bydlę na jarmark. uciąć mu piór ze skrzydeł i okadzić niemi urzeczonego. zakrapiają mu oczy. Jeżeli się otrzęsie. a parobek rzuca mu pod nogi garść śmieci.

idzie z niem na cmentarz. albo przed wschodem słońca. co powtarzają trzy razy. w której zanurzają pokrzywę. Gdy matka u Słowaków przekona się. rzucają w Schasburgu 9 ździebełek. wrzuca do kipiącej wody i kąpie w niej dziecko. dotyka dziewięciu grobów. Cyganka (w Siedmiogrodzie) idzie z urzeczonem dzieckiem nad rzekę a skłoniwszy jego główkę najbliżej wody. W średniowieczu obmywano urzeczonego osobnika potrzykroć wodą czerpaną w milczeniu z rzeki. Do wody. do której wrzucono dziewięć szczypt soli i opluwa się je zamawiając słowami: „Uroki z ócz ulatujcie na pustynię"! Poczem wodą tą obmywają zawiasy trzech drzwi. lub drewienek i po wygotowaniu obmywają nią potrzykroć „w krzyż" czoło urzeczonego dziecka. Osobę urzeczoną w Albanji kropią wodą zaczerpniętą w milczeniu. zamawia je temi słowy: Rzeko. czerpanej w rzece „z prądem". dają mu jej trzy razy do picia. Oczarowane złem okiem bydlę kropią wodą czerpaną z trzech źródeł. która uroki niszczyła. Cyganie na Węgrzech idą przed wschodem słońca do rzeki. w której kowal zanurzył kilkakrotnie rozżarzone żelazo. płyń! Dziecię. Urzeczone w Syberji dziecię umywa się w wodzie. w głębokiem milczeniu. poczem dają dziecku dziewięć wspak liczonych kropel tej wody do picia. trzy razy po dziewięć okruszyn soli i węgle a odmówiwszy zażegnanie. zanurzają głowę w wodzie.249 praktyk „wody chrzestnej". poczem wodę tę wylewają na rozstaje. Oczarowanego przyrokiem w P e n d ż a b i e uderzają gałęzią drzewa mango i kropią wodą. Gdy dziecko żydowskie w Jeruzalemie dostało suchot z urzeczenia. Wieśniaczka na ziemiach ruskich naczerpie wody z rzeki o świcie. wrzuca w nią nóż. Oczarowaną złemi oczyma krowę w Belluno poją tajemnie o półn o c y . który cię temi oczyma urzekł. zaczerpią wiadrem wody do trzeciego razu i wrzuciwszy do niej chleba i popiołu gotują. przyczem zamawiają je temi słowy: „Jak ta woda spływa. Tyle niechaj ma w oczach Ten. pokrapia osobę urzeczoną i daje jej trochę tej wody do picia. Urzeczony w Szkocji bywa nagle oblany wodą. Ile wody przepływa przed tobą. i wierzono. . uszczknie z nich garść trawy. Oby dziś jeszcze się zapadł. w Senegalu chcąc osłabić skutki złego wzroku. tak niech ci uroki zczezną". W Turyngji obmywa się urzeczoną krowę albo kropi się ją wodą. oda ta ma być czerpana przed wschodem słońca z potoku. patrz na dół i w górę. w tajemnicy i pod wezwaniem Trójcy św. wodą zaczerpiętą pod kołami młyńskiemi. a u . w której gotowano ziele conyza caerulea. idą z niem kobiety w południe na rozstajne drogi i kąpią tu dziecko w wodzie zaczerpniętej pod kołem młyńskiem. że choroba spływała z wodą. że dziecko jej urzeczono. aby tym sposobem potrójnie wzmocnić skuteczność wody. poczem obmywają tą wodą urzeczone dziecko i proceder t e n trzykrotnie ponawiają. rzeko. Prorok Mohamed nakazywał urzeczonego i urzekającego umywać wodą.

Gdy krowę w Estonji urzeknie czarownica. które w tym celu palą lub zakopują nietylko u ludów europejskich. powstający przy ich spaleniu. Obok wody zajmuje ogień — w każdej postaci —ważne miejsce w terapji uroków. używanych tamże wcelu odczynienia uroków. ma chory — ile możliwości — połykać. powstający przy spaleniu tych włosów. paznokcie. zwłaszcza roślinami. która oczyszcza zobojętnia czary i chroniod uroków. za wodą czuł się bezpiecznie człowiek i zwierz prześladowany. należy okadzanie osoby. W obrzędach odczyniania uroków lub zażegnywania ich ważną odgrywają rolę: włosy. a popiół z tego. zmieszany z wodą. Urzeczone pisklęta okadzają Białorusini skorupkami jaj. ale także u Indów i Persów. który rzucił urok. wymieniają następujący środek: „Chorego okadza się włosami. podobnie jak obce lecznictwo ludowe posługuje się też przeciw urokom zwierzęciem i jego organami. mającemi silną woń. używanemi do kadzenia. Do najczęstszych praktykowanych przez lud nasz odczynianiem. Do najbardziej rozpowszechnionych sposobów odczyniania uroków należy okadzanie chorego Bożem drzewkiem. części ubioru — zastępujące również osobę — Na tych przedmiotach odbywały się czary i zamawiania. a myśliwi okadzają oczarowaną strzelbę słomą i sianem. Gdy gospodyni ruskiej na Wołyniu złe oczy sąsiadki rzucą uroki na dzieżę i wskutek tego zepsuje się ciasto chlebowe. Walnym środkiem przeciw urokom i innym chorobom jest okadzanie. Tej ostatnej rośliny pustą łodygę „zatlewają" na jednym końcu. W pogoni za zdobyczą i woda miała być skuteczną ochroną. bylicą i lubczykiem. W ziemi Krakowskiej okadzają urzeczonego włosami tego. który urok sprawił. kadzidłem. Do tych ostatnich należą włosy i paznokcie. które każdy z obecnych sam sobie z nad prawego oka obcina i dobrowolnie na ten użytek daje. połyka chore dziecię. Nasze. Z czarów.250 W starożytności myto się w tym celu wodą. uważanemi za siedlisko duszy. a drugim końcem wciągają dym w siebie (Zakopane). podają do wypicia choremu. Jeżeli między włosami. Mieszkańcy po prawym brzegu Wisły. a przedewszystkiem częściami ciała ludzkiego. Uroczonego leczą na Kujawach. są włosy tego. z których się owe pisklęta wylęgły. zastępują tu osobę rzucającą uroki). zmy- . (Odzienie. Haur w swym „Składzie abo skarbcu"(1693) radzi okadzać urzeczonego konia mirą. natychmiast słabość ustępuje". Na Litwie okadzają bydło w stanie urocznym najczęściej smrodzeńoem (asa foetida). paląc nadołek koszuli uroczyciela. wyrzuconemi na brzeg rzeki. Stąd w przeżytkach wierzeń odgrywa wążną rolę woda. a dym. zwierzęcia domowego lub w ogóle przedmiotu oczarowanego wzrokiem. Albo każdy — ile jest osób w domu — ma ściąć gospodyni parę włosów nad czołem i temi okadzić chorego do trzeciego razu. gospodyni sypie mąkę żytnią i puch gęsi na rozżarzone węgle i dymem tym okurza dzieżę. podobnie jak włosy. aby tym sposobem zawładnąć osobą dotkniętą urokiem albo uchronić ją od złego wzroku. w której moczono dziki szparag. Dym. okadzają urzeczone dziecko włosami z ócz. Środek ten ma pochodzić z czasów barbarzyństwa.

rzuca je na ogień. na pięknego młodzieńca . poczem bierze nieco prochu z czterech kątów izby. rzucasz . Przyczem zamawiaczka zażegnywa pacjenta: . dorzuca siedm ziarn jęczmienia i trochę włosów od obecnych albo przynajmniej nitkę z ubrania podejrzanej o rzucenie uroków osoby. a b>orąc w jednej tęce naczynie z żarzącemi węglami (bassat nar). Z kształtu grudek czy roztopiorej masy. W Alzacji i Piemoncie używają w tym celu silnie woniejących ziół. w Turcji dorzucają do tego goździki. wyszeptawszy z a żegnanie po grecku: Jezus Chrystus zwycięża. Oko zawistnego (sąsiada. znak to. używając następującej formuły zamawiania: Salomon zastał złe oko w pustyni 1 zapytał: Co ci jest oko. wnoszą o osobie. Poczem rzuca w ogień trochę wody. Na kogo. która rzuciła przyrok. Eljasza itp. w drugiej kadzidło. to służy do odszukania sprawcy uroku. jakby wypędzały owe zle oczy za drzwi. a unoszącym się dymem okadza ze wszech stron dziecko. znalezionej w prochu. bierze szczyptę soli i zamawia je temi słowy. których złe duchy nie znoszą. jeżeli się nie mylę: oliwki. Wszystko złe niszczy. a przv którem słowie zaczną gwoździki w ogniu pryskać. które tu z hebrejskiego tłómaczę: W imię oka. która rzuciła uroki. złe oko trafiło mię w serce"itp. przesuwając mu nad głową po trzykroć naczynie z kadzidłem„ w krzyż". Oczarowaną złem okiem tkaninę powoduje okadzenie całego warstatu tkackiego odchodami kurzemi. i co twoja moc.251 wają skoDiec kipiącą wodą i okadzają go dymem z licopodium clavatum. złe oko trafiło mię w izbie. dodawszy dziewięć ziarn. Dlatego w Frankonji kadzą obrzydliwą asa foetida. Powtarza te słowa biorąc trzy szczypty mąki. a obecne przy tym obrzędzie kobiety robią ruchy rękami. W Szkocji. gościa) niech będzie wybite. oko. Gdy dziecko żydowskie w Jeruzalimie zostanie urzeczone. (używane jako przyprawę do potraw) na żarzące węgle. ale czysra. to iest okurzenie. I Turcy okadzają urzeczonych. kobiety okadzają kołyskę i powijaki dziecka parą dziewięciorakich ziół. odmawiając zamówienie tej treści: Owiewam Cię w imię Boże. że oko wroga uszło. w Hiszpanji i na Malcie okadzają oczarowane dziecko kawałkiem odzienia uroczyciela. W imię zawistnego.Złe oko trafiło mię na schodach. Młodzieniec robiący zdjęcia w AAytilenie uroczony został przez podziwiające go Greczynki. etbachhur. spalone.swój ogień i swój żai? Oko cdpowiedzia'o: O Salamonie. Syrji palą włosy i płatek z ubrania sprawcy urzeczenia. Św. „Gdy brzydke oczy" urzekną dziecko w Meklenburgu. skopiec i maślnicę. znajduje zastosowanie tz. a gdy ta zasycze. W imię wzroku. stara kobieta odczyniła te uroki. Babina. W Malej Azji palą w tym celu kawałek sukni osoby. W Szlezwiku okadzają wieczorem uroczoną krowę.

A oko. robi się nad nią trzy krzyże i żegna. W Azji południowej okadzają dymem z kamfory. A uważa się. Nie masz żadnego pożytku dla ludzi. j. paląc go w płomieniu świecy. solą i uświęconem storaksem. Rzecze do niego Salomon: O oko. ścieranie. nie mówiąc Amen. albo prochem zebranym z trzech progów. u Greków dymem siarki. a praktykuje to się u ludów historycznych i barbarzyńskich. co poszło na dno szklanki: jeżeli węgiel. które wychwalając M a h o meta i Księżyc. Egipcjanin okadza istotę uroczoną kadzidłem. wyrwany z miotły.— Okurza się nie tylko dzieci. zażegnywanie itp. żywe srebro i o!ów. które nie modliło się wedle Mahometa. w przedchrześcijańskiej i współczesnej dobie. wodę. W Indjach okurzają dotkniętego przyrokiem ziemią z rozstajów. dotkliwszemi od siekiery. w Indjach południowych zwą to Arati. Niech Pan Bóg przeklnie. I rzucę ciebie do głębokiego morza. zamawiając temi słowy: Ochraniam cię przed oczyma dziewczęcia. Okadzanie należy do najstarszych środków w medycynie ludowej. kłującemi bardziej od gwoździa. Ogień niech zostanie jak był. gdy się obudzi i raczkujeJestem burzycielka pałaców i budowniczka grobów. część zwęgloną odtrąca się prawą ręką nad szklanką wody. przed oczyma chłopca. plucie. zmieszaną z solą i pieprzem. Następuje zaklęcie Salomona. należy „złożona1" praktyka oczyszczania uroku przez ogień. Twarz i nogi urzeczonego okadzają korzeniem fasouh i garścią soli. Że nie będzie dla ciebie żadnego wybawienia. poczem chory przeskakuje siedm razy przez naczynie z kadzidłem. boleśniejszemi od batoga i przed oczyma mężczyzny. Bóg ojciec. ostrzejszemi od scyzoryka. Następnie wrzuca się w wodę kawałek chleba. przed oczyma kobiety. składa swoją broń w pokorzeZamawianie kończy się następującym zwrotem: Ih! Gaszę oczko ogieniaszkiem. Tu następuje przydłuższe zaklęcie oka. Tak spala się i wrzuca w wodę naprzemian trzy razy po kawałku węgla i chleba. trzech mię odrzecze". u Żydów zasuszonym nępuszkiem noworodka. co przy wrzucaniu węgla. Wkońcu okadza się podejrzaną osobę uroczyciela owem uświęconem kadzidłem. Oto jeden z niezliczonych przykładów: Odczynianie uroku na małopolskiej wsi odbywa się w ten sposób: Pręt. powtarzając. Do najczęstszych wśród ludu polskiego zabiegów czarodziejskich przeciw urokom. . który pozbawia brzydkie oko wpływów złego. Ja wyleję na cię. a gdy węgiel ten wpadnie do wody. Syn Boży i Duch święty). Zażegnanie zaś opiewa krótko: „Jeden mię urzekł. bydło. Plemię Omuambo w południowo-zachodniej Afryce przerzuca dziecko w stanie urokliwym przez ogień zapalonej w tym celu słomy. godło muzułmanów. o oko. ty nie masz żadnej [mocy. (t.252 I na nowonarodzone dziecię. trzyma się w lewej ręce. ale nawet przedmioty martwe. u Indjan dymem tytoniowym. to urzekł chłop.

na Podhalu up-zęż koni zdobią płatki czerwonej materji.253 rdy chleb. Czerwoną wstążką obwiązują w Prusiech szyję cielaka. Na Kujawach włościanki noszą czerwone wstążki we włosach. uważanych za przyczynę choroby. w Brazylji. Włoszech. albo podobnych środków magicznych. ale także mieszczan utrzymuje się mniemanie. w Syrji. Szwecji. który twierdził. Estończyków. j. na karku lub rogach bydła. Japonji. dla ubezpieczenia się przed urokami. Grecji. przypominający krew. nazwanych indykatorami. Mniemanie to podziela lud w Anglji. upija trzy razy nieco wody z uroku. Z tych samych przyczyn tracą swój kolor jagody noszone na szyji dziatwy w Bombay. trzy razy pryska nią w twarz urzeczonemu. na Madagaskarze. Włościanki ruskie na Pokuciu wiążą ną szyji dziecka charasówki i wplatają je krowom do ogonów. Pierwotna metoda lecznictwa ludowego opiera się na następującem rozumowaniu: Skoro choroba jest skutkiem jakowych czarów. na Węgrzech. że korale bledną na osobie chorej z urzeczenia. który dotykając ustami brzegu szklanki od lewej ku prawej stronie. Czerwone wstążeczki około szyji lub ręki dziecka. Turków.) czerwonego koloru w zwyczajach i obrzędach oplatających najważniejsze chwile w życiu: przy narodzinach. Tahiti i in. Dzieci na Śląsku obwiązują lewą rękę czerwoną wstążeczką. w Małopolsce. Austrji. Nie tylko wśród włościan. t. Diagnostyka tego rodzaju należy do kategorji amuletów. Przestrzegają tego zwyczaju ha Mazowszu. które pod wpływem urzeczenia czernieją. A więc naczelną zasadą naszej . ociera się trzy razy. w Maroko. to jedynym sposobem jej usunięcia może być tylko użycie przeciwnych czarów. niesione do chrztu. W Szkocji noszą dzieci na szyji. Rumunji. że podobnie jak niektóre substancje w chemji zmianą barwy oznajmiają nastanie reakcji. Bengalji. górach Kruszcowych. opryskany i napojony tą wodą. Jugosławji. Niemowlę czeskie. Po zachodzie słońca wylewa się urok na dach chaty. Kolor czerwony. Danji. u Żydów. Indjach. matematyk i medyk włoski Cardanus. spluwając za każdym razem przed siebie. takich samych. Spotykamy się z przedmiotami (suknem. Źdania lego był znany w 16 w. Egipcie. Poczem odczyniający urok nadpija potrochę wody ze szklanki i przed każdem upiciem spluwa przed siebie w prawą i lewą stronę. od najdawniejszych czasów poczytywany był za czarodziejski. Francji. Szkocji.—Do najpopularniejszych sposobów zapobiegania urokom na dzieci i zwierzęta domowe należy u nas noszenie na szyi czerwonej tasiemki lub wstążeczki. na weselach i uroczystościach. na dworze i ucieka się do izby. białe orzechy. ma na szyji czerwoną tasiemkę. wogóle posługiwanie się czerwonym kolorem przeciw czarom znane w Szwajcarji. Siedmiogrodzie. szklankę stawia się do góry dnem. dlatego. Tatarów. koralami itp. albo okryte bywa czerwoną chustką. Chinach. to urok rzuciła baba. przywiązują mu ją do rogów. Cyganów. Finów. Kuma u Wenda w Łużycach wiąże chrześniakowi rękę nicią jedwabną koloru czerwonego.Anglji. w prawą i lewą stronę. Poznańskiem i in. że „czerwone korale pod wpływem fascynacji (uroków) tracą swój blask i stają się blade". Styrji. Hiszpanji. Flandrji. Szklankę z odczyniającą wodą stawia się na oknie. a gdy wychodzą z bydłem na sprzedaż. nie oglądając się za siebie. Podczas tej czynności chory. Gwinei.

254 i obcej medycyny magicznej jest od najdawniejszych czasów. zadanej przez oczy uroczne. Choroby krwi.. Dr. Reumatyzm. Gościec — Kołtun — Z m o r a . Jako jeden z podobnych środków używanych przez nasz lud przeciw chorobie. powszechny w Polsce. Archiwum Towarzystwa naukowego we Lwowie 1922. artretyzmu od reumatyzrnów. do czego tak dalece się przyzwyczają. jak mieszają podagrę z postrzałem. o pochodzeniu podagry ze zbytku. ócz raka.—Mamy znakomite studja nad urokami pióra następujących autorów. I—II i tegoż autora Die Zauberkraft des Auges und das Berufen. czynił spustoszenia w lecznictwie wieków średnich Europy. choroby mięśni od choroby stawów. nie odróżniają np. są oczy raka. w Niemczech i in. Zob. przekazana z pokolenia na pokolenia. nogach lub w plecach zalecają w okolicach Bochni puszczenie krwi. takim amuletem ocznym przeciw urokom posługują się na Cyprze. j. Warszawa 1927. kiedy za sprawcę choroby i nieszczęścia uważano ducha. że podagry nabywa się z roz- . dopełnienia w niniejszej Bibljogiafji pod: Uroki. W okolicy Trembowli przypisują podagrę jedzeniu w młodości kurcząt i gołębi. którem się trudni zawodowo krwiarz w Pierzchowie. na Rusi i Litwie. do których odsyłam czytelników: Marja Barthel de Weydenthal Uroczne oczy. zwany suchym bólem. Hamburg 1922. uświęcona tradycją. Tym sposobem siła złego wzroku rozbija się o wpływ czaru przeciwnego t. „similja similibus". ale nie jako symbol. darciem lub łamaniem w kościach. co miesiąc „idą na krew". Na „darcie" w rękach. pozostał jeno w użyciu środek czarodziejski: oko raczę. (Kujawy) Zwyczaj ten. toczącego drzewo i ziemię lub nasłanie djabła przez sąsiada a w wyobrażeniach t e j kategorji przebijają wspomnienia czasów pierwotnych. Seligmann der Bose Blick und Verwandtes. bo pojęcie to obce jest umysłowi pierwotnemu. demona. Puszczenie krwi uważają powszechnie za rodzaj prezerwatywy od wielu chorób. S. mówią przeto o dobrej i złej krwi. Prof. o ostrości krwi. ischias z kołtunem itp. Źródłem licznych chorób jest w mniemaniu ludu polskiego i innych krew. a medicmen australski wdziewa na siebie w tym celu czarodziejski płaszcz z oczyma. Polacy na Podolu utrzymują. Berlin 1910 T. Nasi włościanie — jak w ogóle ludy europejskie — mają o chorobach krwi i organizmu niejasne wyobrażenia. odparowania szkodliwych wpływów demona choroby przez podobne lub równemu siły (oko przeciw oku). lecz jako rzecz. panującego długi czas w nauce. Stanisław Poniatowski Uroczne oczy Wiedza i życie. W tradycji naszego ludu zaginęła świadomość owego odwrócenia. lub tym podobnych oczu. że niektórzy przy najlepszem zdrowiu. a etjologja ta jest przeżytkiem średniowiecznego przesądu. powstaje w mniemaniu ludu lubelskiego przez nastąpienie robaka.

Przeciw reumatyzmowi używają kolo Solca skóry ściągniętej z węgorza. reumatyzm. temu żadna trucizna nie szkodzi. Przeciw artretyzmowi radzą w Zaostrowie złapać żywego szczura. c!iore nogi do ciepłego jeszcze żołądka ubitego wołu i trzymają je aż do oziębienia. spanie z psem kotem lub królikiem. tłuszczem muchy albo krwią zająca. o k ł a dy ze świeżego łajna zwierząt. Węgrzy (połjdniowi) u ż y w a j w chorobach reumatycznych kąpieli zwierzęcych. lub ze zbytnego spożywania drobiu. Okładają chore części ciała wnętrznościami świeżo zabitych zwierząt. Kto ma darcie. smarują też sadłem wclem. a więc wkładanie chorych części C i a ł a do wnętrzności zwierząt. zastrzelonego podczas odlotu do ciepiych krajów. która reumatyzm „wyciąga".cj kąpią przed wschodem słońca w mrowielach: pół garnca dużych mrówek gotuje się w płóciennym worku i odwar wlewa 5ię do kąpieli.255 pusty. Chorego na goździec w Woli Przemy ko wsk. przeciągnąć mu za pomocą igły nitkę przez oczy. „tego u ludu olkuskiego leczy morsha świnka (cavia cobaya). jeszcze H. wyciąga chorobę" (St. albo piją rosół z ugotowanego boćka. Bolu w krzyżach i stawach pozbywają się w okolicy Częstochowy okładając miejsca cierpiące swiezem pierzem z kuropatwy lub sowy. a po pewnym czasie wciąga ona w siebie całą chorobę. Sofoma (De Plica. Odjęta od bolącego miejsca skóra węgorza. 1837 XI 3b). smarują ich sadłem albo pociągają je ich kośćmi. że w proch się rozsypuje. kąpiele anirnalne. Patavii 1600) pizypisuje nadużyciu dobrych potraw i napojów — wprost przeciwnie niż jest w istocie — przyczynę choroby.cy Lwowa biorą do łóżka świnkę morską. Pinczowski) następnym środk-em: „Młode Łtocianią+ko wyjąć z gniazda. że kto je spożywa. Nareumatyzm zalecają i Żydzi w Małopolsce trzymać świnki morskie w pokoju chorego. z którą nieraz sypiają. pudagrze itp. która się nie kruszy. Hildegardy z XII w. W tym celu okręcają mą miejsce chore. Mięso tego świętego ptaka ma tę cudową własność. mniemanie rozpowszechnione w Europie. ta chorobę na siebie przejmuje i ginie. U ludów romańskich reumatyka smarują tłuszczem z zabitych na ten cel bocianów jałowych. tak bywa przepalona reumatyzmem. chorobom jest Ciepło naturalne. Smarują też chore nogi łajnem sarniem lub świńskiem sadłem (Nad Rabą). w którym schwytaną żywo żmiję przez czternaście dni moczono. którego kult jest powszechny. Nadiabianie nacierają sp-rytusem. i smarują sokiem z ghstów Dla pozbycia się reumatyzmu. Powszechnie używanym w Europie środkiem przeciw leumatyzmowi. Na reumatyzm jedzą u nas mięso bocianie i smarują miejsce bolące sadłem badaniem. W Tyrolu używa się w tym celu skóry węża. Madziarzy 'edzą w tym celu nręso bociana. Od wieków przykładano w Niemczech do chorego miejsca glisty lub morską świnkę. „znajdująca się w domu. W okol. przedrzeć na dwie polowy i tmęsem tern okładać miejsce bolące". następnie ową nitką porażone miejsce obwiązać.Włościanie Stra . Autralczycy kładą chorego do wnętrza wieloryba. zapisane jest w Fizyce św. Reumatyzm leczą w Książnicach Małych (p. gdzie przez dwie godziny leży w ciepłym tłuszczu zwierzęcia. kładą np. Ciszewski Zbiór antrop. a chory wyzdrowieje.

przybywają w piecu albo kładą chor członki do gorącego pieca. poiożył się do ciepłego jeszcze pieca piekarskiego. tłómaczono rodzajem bolu tej choroby. albo odwarem barwinku jako napojem. na dziewięciu miedzach zebranemi. na podgórzu Alp i Pireneów jak w nadbrzeżach Renu i wielu okolicach Germanji". zatyka mocno a oblepiwszy ciastem chlebowem. po wydęciu zeń pieczonego chleba. Gustawicz o ludzie podduidańskim Lud 1900 VI 60). boloszkiem. chcąc usunąć bole reumatyczne. wysmaruwaną wewnątrz miodem. który wraz z ogniskiem doznaje również czc* niezwykłej. a że się oblał naftą. Starożytni Germanowie przypisywali tę chorobę demonowi. które uprzednio okadzają bursztynem lub jałowcem Chłop w okolicy Brombergu. rozpalone cegły. zwanemu Wichtel. wstawia się do mrowiska. wiewa się do niej o'. Gościec pozbywa się na Białorusi ciepłem) kąpielami z odwaru mrówek z dziewięciu mrowisk z ziołami. wygotowanym w piecu. goźdźcem (gośćcem) albo ogólnie bólem. sokiem czy oliwą z wyciśniętych mrówek Przeciwko reumatyzmowi używają Czesi SDirytusu mrówczanego. a obwiązawszy je w szmaty. stąd nazwa jej Wichtelzopf przekształcona na Weichselzopf (plica polonica). odwar z mrówek (spiritus mrówczany) lub przebywanie w mrowisku. Kołtun nazwano chorobą po'ską (Plica polonica. Włosciame w Pm dach. Rcumatykom na ziemiach ruskich radzą suche okłady wavą.n. w okolicy Gdowa. Weichselzopf/. moczą w wodzie chore nogi". Słowacy stosują w chorobach reumatycznych kąpiele. a gdy cię nabierze pełno mrówek. Jedną z najposoolitszych do niedawna chorób. smaruje się cierpiące członki. był kołtun. zwana niesłusznie nadwiślańską. podobnie iak Indjame w Kaliformi. że „równ e jest panującą w okolicach Śląska. Nazwa kołtuna poszła <> ~d wyrazu „koltania". zwany gwoźaźce. Oczapowskt w „Praktycznym wykładzie chorób kołtunowych" (Warszawa 1839) powiada. Na bolenie boków rozgrzewają nad brzegami Raby g'iniane pokrywki./).wy lub octu. Przecw podagrze i reumatyzmowi poleca lud niemiecki kąpiele. do których wrzucają gotowane mrówki leśne z mrowiskiem. spalił się na śmierć. Rusini zalecają smarowanie sadłem zwterzęce. przez có niektórzy . którą przytacza już Hercules Saxonia w swej rozprawie D^ plica (1600). ze mrówki na ten cel mają być użyte przed złożeniem jaj. „Do wody. Ludy europejskie. łamania i świdrowania. na które nastąpiwszy. wstaw. przykładają do boirów. 'że objawiać się zwykł przez „mocne bole głowy. kołysania wiszących splotów. z zastrzeżeniem. kołatania. Radzą zaś „spalić gościec na sinym napierze zapomocą prochu strzelniczego na krzyż albo zapomocą lnu (przędziwa)" (B. Środek przeciw reumatyzmowi z nad Niemna: „Butelkę. trapiących nasz lud. (183. wrzucają. Rosjanie leczą reumatyzm.„Spalanie gośćca odbywa się na wszystkich częściach ciata. wszakże słusznie zauważono. Nazwa choroby „gwrździec". między innemi środkami. wygotowanej ślazem. robią też okłady z gorącego popiołu. Płynem mrówczanym. jakby gwoździem przebitej czaszki. na które się dłuższy czas cierpi".a się razem z chlebem do pieca". J. używają przeciw bolom reumatyzmu parni. chorzy na reumatyzm.m lub olejem i kąpiele mrówczane.256 domscy ra suchy ból od goścca moczą nogi w naparzonem mrowisku i okładają romatysowem zielem.

Lekarstwa przez ao^tory i baoj jioświaJcz jnt sporządzane ZFalniuza Kr: "w 1534 Nauka cfpoznawaniu uryny t. .j nioczu Zdjęcie fotogr.ta tytułowa książki Szvmona z Łowicaa p. w B'bljotece W Baworowskiego j\ve Lwowie. 'ktutifct 5 1532. Zdjęcie fotograf. z H< rbarza Spicayfiski ^o Kraków 1542.t Aemilns maeer dr herba ru.Zabiegi balwierza Rycina Falimirza 153ł Ka.

nniema. Lud nasz już w 16 wieku przypisywał Wieszczyconi wikłanie włosów u ludzi i koni. zbliżonej do Wieszczyc. przypisywano bowiem tę chorobę czarom wieszczki czyli wiedźmy. mianem stoty mitycznej. P. Woytecki Praga 1668) i w Polsce wskazuje również na wyprowadzanie choroby z istot demonicznych. złego. Łużyczanie nazywają kołtun Wiłem. jak wykazują J. 1887 XI. jeden z duchów doby przedchrześcijańskiej. u nas Skrzat (ek). nie chcąc obrażać dzieła złego ducha". sprawcą choroby. Średniowieczna nazwa łacińska Tricae incuborum. Oczkę (Przymiot Kraków 1581) i Dr. Na Wołyniu lud polski i ruski utrzymuje iż „komu nietoperz we włosy się wplącze. Słowackiego. czem się ta choroba miała na zewnętrz objawiać. Kołtun był jeszcze w 16 wieku chorobą magiczną w Polsce i na Rusi. Morawianie dają kołtunowi nazwę Skrytek. .robiło się dzikie mięso. jak tego dowodzą opisy jej przez W. Choroba ta szerzyła sis przez „Uzdrowienie ludu" 17 . Naruszewicz Historja narodu polskiego Warszawa 1824) za jakieś bóstwo słowiańskie poczytywali. profesora akademji Krakowskiej (Observatio de plica 1587). aucti (Częstochowa 1789) podaje jako przyczynę kołtuna uczynienie tj. mieniąc w tęczowych kolorach. duńska: marelok i szwedzka: martofra naprowadza również na pierwotną wiarę. te zaś w oczach cioty kręciły się. Przy zwijaniu kołtuna u ludzi i koni czynny jest •i nas i u Czechów Skrzat (skrzytek). że „Goździec najwięcej (najczęściej) jak w zamku jakim zasiada.257 'Kołtun gwoździec nazywają". za dzieło duchów i mar nocnych lub im pomocnych czarownic. Mahren=flechten. jak Schrotlin»=Alp= D r u d e n = H e x e n = B i c h t e l = Z o p f . a wiara ta rozpowszechniona była 16 w. obracając w jad i rodząc brzydką materję jako plugaws. A nawet autor Compendii med. Stadler (1564) i J. czyniąc djabła sprawcą chorób. (J. od czego noga poczęła się ropić a w ranie . a wyraz ten oznacza również ducha wikłającego włosy. „nasiawszy j e j psich kudłów w nogę". Oto jeden z niezliczonych przykładów: Kobiecie z Poznańskiego (Drasko) ciota zadała kołtun. 219). w Niemczech. krążące po ciele lub wplątanie się nietonerza we włosy. Lud ruski. Staro germańskie i dzisiejsze nazwy niemieckie tej słabości. marę. mieniącą inkuba. Nazwa: Skrzot albo skrzytek używana w Czechach (Vita St. ducha. Jako przyczynę pojawienia się kołtuna podają w innych stronach Rusi zepsute soki. Z tego względu i opętani lub nawiedzeni przez złego ducha bywają cierpiący na kołtun. mieszkańcy z okolic Renu i Alpejskich podgórzy „noszą kołtuny aż do odpadnienia. Germanowie uważali powikłanie włosów. czary. Kopernicki w Zbiorze antrop. to z tego kołtun powstanie". że on „plecie kołtuny" sam albo zapomocą swych służek czarownic czyli ciot. w pośród którego wyrastały włosy". stamtąd wycieczki do błon albo stawów i rozmaitych członków czyni. Szymon Syreński w Zielniku (Kraków 1613) podaje staropolską nazwę Krzcyce (dziś Krzcayce) (obok późniejszej Kołtki i Kołtuna). dowodzą wiary w pochodzenie tej choroby i zapuszczenie kołtuna przez demonów.wo włosami i paznogciami pędzi". Schenck (1584). Jeszcze Jan Petrycy w książce O wodach w Drużbaku i Łęckowie (1635) powiada. Mieniąc kołtun dziełem złego ducha. Kohun ma też staropolską nazwę: „plika" iplik włosów?) i „wieszczyce". którą dawniejsi historycy (A.. G.

dla tego powiadają. w okolicy Ostrzeszowa (Przyjaciel ludu Leszno 1835) Kołtuna można podłożyć lub zadać na pewien czas lub na zawsze. kwiczał jakby z bolu. Jako przyczynę kołtuna podają też przeniesienie go z drzewa oplecionego jemiołą. splata mu włosy w basiory lub strączki (tz. albo jeżeli mu się wczem „sprzeciwił" to „niewyrozumialec ten chce wywrzeć swą zemstę za to na śmiertelniku". w Zbiorze wiad. nie działa tu samodzielnie. melancholików. Jeszcze w roku 1775 kobietę wiejską. w ogóle po całem ciele. tj. jako. rzucony na ziemię osiadł na krzaku". kładą się pod progiem domu. Oto w jaki sposób lud Pińczowski zadaje niemiłej osobie kołtuna: „potrzeba wyszukać Żyda. następnie udać się do takiego budynku. że „kołtun sam przeniósł się z krokwi na boisko. nie dających się zaspokoić. dotknięty zostanie chorobą kołtuna. (Ks. zrobio- . które wszedłszy weń. Siarkowski Mat. Gościec— w rozumieniu włościan z Jasielskiego — jest „odrębną od chorego istotą. Zdaniem włościan z okolicy Ropczyc może on być zewnętrznym. Gośćca można się nabawić. śledzenników. Zadanie zaś odbywa się w ten sposób. (S. gdzie kołtun gości. Demon tej choroby nadwiślańskiej. który „do usług swemu przyjacielowi skory. (Wręcz przeciwnie utrzymuje lud z Krzesłowic. dotknąwszy go ręką lub przekroczywszy nogą. „Podłożenie polega na tem. okręcone w szmatę.) Jeżeli „gościec ma pewne pragnienie. że osobie znienawidzionej. którzy mają najwięcej zachcianek. woła na pomoc kołtuna.258 wiek XVI—XVIII. obsiada człowieka. wymyka się ze swej kryjówki. Kto z domowników próg ten przestąpi. antrop. w której gotowano kołtuna". że z chorej na kołtun osoby zebrane włosy. którego człowiek nie zaspokoił". dręczy mu ciało lub członki jego". w którym znajduje się 27 („trzydziewięci" 3 X 9 = 2 7 ) stragarzy i pod środkowym stragarzem te kołtunowate włosy moczyć przez dobę w wodzie". 1885 IX. jakiemś złem. sądzoną o zadanie dziedziczce kołtuna. to znaczy mieć do siebie dziewięć chorob. z konia i psa wyrwać z tego miejsca. Tak z Żyda. w tym ostatnim wypadku znajduje się pod nim robactwo — wreszcie dziewięciornym. albo wewnętrznym. przez Niemca Weichselzopf=warkccz wiślany) i łamie po rękach i nogach. spalono na stosie we wsi Dornchowo. o tem przekonywają nas dosadnie wyobrażenia o kołtunie u Nadrabian. mającego w grzywie przez siedm lat kołtuna i psa. którą daje się owej osobie zażyć w wódce lub jadle. lecz za pośrednictwem swego posłannika: gośćca. Kto—powiada lud w Augustowskiem — włoży bieliznę wypraną w ługu. że „gościec jest ojcem kołtuna". Choroby kołtunowe podobnie jak suchoty i paraliż — zdaniem mieszkańców gór świętokizyskich — pochodzą z podłożenia jub zadania. króryby przez siedm lat miał kołtuna w brodzie. W okolicy Krakowa opowiadają. a dziś jest w zaniku. Gościec może być wprawdzie „spokojny" (łagodny) częściej jednak bywa „przeciwny". noszącego przez siedm lat tę chorobę. że kołtun wije się u tych. Udziela). samcem lub samicą. 47). potem konia. Jak pojmował lud polski tę chorobę. Choroba ta nawiedza ludzi niezadowolonych. daje się do wypicia wodę. a jako ślepe narzędzie będąc sam bezsilny. „ogromnie wojujący z człowiekiem". lud. a gdy go ktoś skrzywdził. po kilka włosów.

każdy człowiek — od urodzenia — ma jakiegoś „gośćca. Wystrzegać się należy wziąć mu pieniądze.zwany powszechnie kołtunem — nie jest tylko chorobą przewlekłą. która chodzi z miejsca na miejsce. czego kołtun nie polubił. albo poczucie jakiejś woni. ten niezawodnie rażony zostanie kołtunem. abo se zaraz nie kupis. wypicie napoju. nie dający się zdejmować. noszącego na sobie tz. wykręca członki. gróżny i zjadliwy. a nieraz bywa i uparty. gościec jest bardzo grymaśny. wówczas natychmiast ujawnia się darciem po kościach. gdy się z nim źle obchodzi. mająca zachcenia ludzkie. można np. wysadza piersi w górę. zawinięte w szmatkę. bo z pieniądzmi przenosi się na człowieka. Albo nawet zaskrzypnięcie zmarzłego śniegu ruszy gościec". najczęściej wlezie w głowę i zwije włosy w kołtun. (St. to jest upodobanie czyli zachcenie do jadła lub napitku". zjeść jabłko. Oto np. uważany był za „matkę wszelkich chorób". jeśli nieodpowiedniem postępowaniem człowieka gościec się sprzeciwi. bywa wielce drażliwą i mszczącą się na człowieku. wtedy „rozeźli się i morduje człowieka". nie zjes. wzburzyć. a można to wywołać przez spożycie jakiegoś pokarmu. to jest „żeby wszedł we włosy i zwił je w kołtun". tj. kanie gniazdy czyli czapkę przypominającą plikę. Wedle wyobrażeń ludu z prawego brzegu Wisły. przeskoczył przez płot i wlazł w kobietę. Polscy górale Tatrzańscy Lud 1879 III. drugi tworzy zbitą masę włosów. jak „kołtun niby kret lub mysz duża szedł z pola zagonami do chałuoy. szuka wierzchu w ciele ludzkiem. który w razie nieodpowiedniego zachowania się człowieka względem niego. Gościec też stanowi o tem. Jest to „uosobienie choroby. jeżeli nie — „gościec sprzeciwi się i lekarstwu". Gościec siedzący pod skórą wywierchuje się tj. Gościec na Podhalu to istota. a nie dadzom ci go zjeść. Najniebezpieczniejszy jest gościec siedzący we wnętrzu człowieka. Wtedy starać się trzeba. 254) Gościec —. tj. ale jakąś istotą nadprzyrodzoną. Pocięty zrasta się (w Sieprawie). w ogólności tajemniczą i mistyczną. Każdy człowiek ma swego gościa. czy lekarstwo jest mu odpowiednie.Gdy się gośccowi dogadza.259 nym z drzewa kołtunowego. mający u Górali na Podhalu daleko obszerniejsze znaczenie niż reumatyzm. Chłop z Tyńca widział. w piersi. otwartych ran itp. ustępuje łatwiej i daje się strzyc. którą zaraz cosik połamało". tego gośca nie zaspokois — to choroba pewna". wydaje głos. aby go wyprowadzić na wierzch. objawia się chorobą i to w przeróżny sposób. Pierwszy. nie należy go jednak zruszyć. Gościec. to zadowolony siedzi cicho. który go poruszy i mszcząc się dręczyć go będzie przez całe . albo chory dostaje wrzodów. kiedy gościec tego nie wymagał. ma kształt zwiniętych w około głowy loków czy basiorów. Bijasz Radzikowski. gdy nie może sobie nigdzie znaleźć miejsca. ale gdy się zachciankom jego sprzeciwi („coś mu nie na wolą"). kołtunem. nawet w oczy. W każdym człowieku żyje kołtun. „zwidzi się cłekowi jakie jedzenie. chrostami. mieszkające w każdym człowieku jakby gość niewidzialny. łamie po kościach. włazi bowiem w ręce i nogi. i choroba gotowa. podobną do twardej skorupy. Nadrabianie rozróżniają dwa rodzaje kołtuna: samca i samicę.

jakiemś złem. czy się ma tę chorobę. który się jej podczas choroby wywił.260 życie. wzrok postradali i największe cierpieli męczarnie z przyczyny wpędzenia kołtunowej materji na wewnątrz". \ l e gdyby go obciąć wcześnie. a chory przychodzi do zdrowia. ale owszem wszelkiemi siłami dopomagać temu należy". ucinają z czterech stron głowy szczyptę włosów i noszą je w woreczku na dołku sercowym. gdy wydobyte z woreczka włosy położy się na głowie. że kołtunowi trzeba dogodzić w tem. że „kołtun albo plika powstaje z gośćca — dla przekonania się. „czy się kołtun chce zwinąć lub nie". w nich martwieją. należy „kołtun zapuścić". niektórzy z obawy czy uszanowania noszą go do grobowej deski. Ziemianin J. że „wszyscy. bo wtedy „odpadnie z głowy razem z czapką". przenoszony bowiem o różne przyprawia choroby". Starsi lekarze. Gościec (reumatyzm) zdaniem ludu Rzeszowskiego nie jest chorobą wypływającą z cielesnego ustroju pacjenta. „że wszystkie złe soki z ciała chorego wychodzą w rurki od włosów. o to. a nawet i nowsi (J. Rybczowski wnosi do sądu grodzkiego w Bieczu 1679 r. dręczy mu ciało lub członek jego tak długo. nie należy wówczas włosów czesać. Oczapowski 1839) byli przekonani. ani ich ucinać. a kobieta z Stojowie poruszyła kołtun w ogniu i oślepła. należy go nosie. Ponieważ lud utrzymuje. Starnigil. dać mu zwijać się na głowie. tj. aby choremu kołtun sprowadzić. aż nie podrosną nowe. to może nabawić śmierci. Chcąc się przekonać. które wszedłszy weń. protestację przeciw ziemianinowi A. przeto dobrze jest gdy zwełniony na głowie może spokojnie wywczasować się i dojrzeć." „Gośćca jednak we włosach dłużej nad dziewięć tygodni nosić nie radno. „jeżeli się zwiną. Jedną z naczelnych zasad leczenia kołtuna jest dogadzanie mu. przeciw wewnętrznemu gotuje się dziewięć wierzchołków osiczyny w wodzie pod przykryciem. podaje podobne próby na kołtun dokonywane przez lud okoliczny. a gdy się zaczynają skręcać. noszą obcięte włosy w torebce." Gdy się kołtun zapuści. jak W. J. Łukaszowskiemu. niezlepione włosy (Z Krakowskiego). dopóki przy pomocy stosownych środków nie wyprowadzi się go stamtąd we włosy. mężowi swe siostry Zofji. Oczko J. Wierzą zaś. Kowal w Krzesławicach przeszedł kołtun i okulał. Wszystko więc od tego zależy. C Chromy w Dostrzeżeniach nad chorobą kołtunową (Kraków 1809. czego mu się zabaże (zachce). jest to dowód natury gośćcowafej J. iż tenże „sam swemi rękami kołtun. Dlatego „nie godzi się przeszkadzać dobrowolnemu zwijaniu się włosów chorego. że strzyżenie kołtunów (albo golenie głowy) naraża chorych na różne choroby i kalectwa. w r liście do profesorów akademji padewskiej (Epistoła 1599) powiada wytaźnie. którzy sobie kazali kołtuny ogolić. urżnął i swemi na pewnem miejscu rękami . Zewnętrzny kołtun zwija się. rektor akademji Zamojskiej. Przebieczanie utrzymują. lecz odrębną od niego istotą. a kołtun wywije się na głowie i „wszystkie dolegliwości znikną jakby ręką odjął. w których już stałą sobie siedzibę obiera". Petrycy (16—17 w ). czem się piersi smaruje. w czem potwierdzają przesąd ludowy zakazujący w pewnych warunkach obcinania kołtuna L. lecz nosić tak zlepione najmniej przez rok i niedziel sześć.

przeciągnąć przez nie nitkę . Po zapytaniu. jak gdyby chciał oswoić głowę z zimniejszą atmosferą. Kołtun należy „wyprowadzić z ciała na włosy „a wtedy bole ustąpią". poczem zażegnuje wodę na stole." (St. na noc zaś kładła pod głowę. zabarwia ją i zlewa do naczynia. Bocheński). ze wszystkich paznogtów moich. (Ks. poczem zazwyczaj w dni kilka zwije się gościec (kołtun). Lubelski). ustępuj ze wszystkich żył moich. gościarz obmywa choremu głowę wodą ciepłą.przy następującem zamówieniu. czy chory jest chrzczony. krucyfiks lub obrazek świętego. „odmawia wespół z nim modlitwy do jego patrona. bo przejdzie z serca na włosień". trzeciego dnia umarła". każe wystarać się o jaszczurkę. wychodzi z chorym ku wschodowi słońca i odmówiwszy z nim trzy razy Anioł Pański. a gdy go mąż obciął i wyniósł za granicę wsi". „okrywa stół obrusem świeżym. radzą w okolicach Pińczowa: „postarać się o sierść z klaczki i suczki. Siarkowski w Zbiorze antr. aby się przekonać. które jeszcze nigdy nie łączyły się z samcami i tę sierść nosić w woreczku naszytym na piersiach w dołku*. a chory przychodzi do zdrowia". (Fr. wykłuć jej oczy. dopóki się w kołtun nie zwinie. co spowodowało chorobę i oświadczył. — W przeciwnym bowiem razie bole byłyby ją napowrói chwyciły. Zdejmuje go wtedy gościarz. „Po obcięciu gośćca. Zdejmowanie kołtunów odbywa się w okresie. w nich martwieją. zabrała go do zanadrza i do końca życia nosiła w zanadrzu. rozściela obok koszulę chorego — (to jakby sam chory) na którą gościarz kładzie ręce swe". Aby się kołtun wił. Opowiadają w Okulicach (p. Utrzymują i tutaj. kobietę „zaczęło łamać i drzyć po kościach". gdy poruszenie odrosłych i suchych splotów włosów nie naraża na żadne dolegliwości. dlaczego małżonka jego zaraz w cięższą chorobę wpadszy. iż „niebożycka Królka przez 7 lat nosiła na głowie kołtun.361 zakopał. gdyż odrastanie włosów pospolicie od czoła się zaczyna „Wyprowadzenie gośćca we włosy odbywa się w okolicy Tarnowa przez gościarze w ten oto sposób: Po stosownem zażegnaniu i odmówieniu pewnych modlitw skrapiają włosy chorego barwinkiem moczonym w winie. w ten oto uroczysty sposób: „Przynosi wody bieżącej z trzech miejsc". stawia na nim świecę zapaloną. przywołany do chorej na kołtun. postrzygania zaś dokonywa od czoła ku tyłowi. IX 47). Polecił więc chorej „nosić na piersiach grzywę lub ogon młodej źrebicy. że „wszystkie złe soki z ciała chorego wychodzą w rurki od włosów. Czvżewicz Wiązanka wierzeń Lud 1907 XIII 328). abyś mnie więcej nie trapił. obstrzyga wreszcie gościec. naśladując w tern naturę. iż „plikę zdjęto za wcześnie" i dlatego „obwinęła się w koło serca". skrapia nią koszulę chorego. wylał nad nią wosk. do Trójcy św. które każe pacjentowi powtarzać za sobą: „Idź odemnie z P. Aby obrażonego kołtuna udobruchać. inni wosku kawałek wkładają we włosy. przepiła do niego na przeprosiny. ustępuj. „poszła doń w nocy na klęczkach z wódką. Znachor z Bystrzycy (p. aby*ś mnie więcej nie naśladował" (prześladował). żegna trzykrotnie siebie i plikę. Bujak: Kołtun Lud 1910 XVI 59). a czynić bo zwykł gościarz powoli i stopniowo. Jezusem. wtenczas choroba ustąpi. do Sakramentu ciała i krwi Pańskiej po trzykroć.

zakopuje pod słodką jabłonią. zakopać go pod progiem na 9 dni i dać do picia. zakopać w miejscu suchem pod dębem. idzie do chorego. w suchą obwinąwszy szmatę. zmywali głowę barwinkiem. poprzednio zażegnaną wodą obmywać ręce. a choremu lub komu innemu nie dała się znowu we znaki". „Gdy już zupełnie dojrzeje. skrapia i dziś gościarz włosy chorego ocukrzonem winem. zdejmuje się gośćca pod szarem niebem w dnie Matki Boskiej (środę lub sobotę). ale zawiesić trzeba. aż się „kołtun zwinie". jakoby głos jej gdzieś strasznie aż z pod boru dochodził: „Hej mam cię"! zatrzęsła się gwałtownie i szybko palcem przebiegając po jego ciele. cukru i pieniądzem a przykrywszy to. we trzy związanego pętelki i jedwab ten wespół z gośćcem dawszy mu na odprawę grajcar (Kreuzer). chleba kromkę i soli szczyptę. Aby „kołtun sprowadzić". przez tenże czasu przeciąg odmawiać pacierze. Albo „gdy kołtun zupełnie dojrzeje. Zwój gęsto spilśnionych włosów uważa lud za rzecz tabu. aż do samej głowy: „Tu stój"! zawołała. żeby z niej woda. iż go wygonił. antrop. aby go nie widziały oczy. nie mścił się potem na gościarzu. by ubrać w nia kogo" (S. Udziela: Tarnów—Rzeszów Mat. radzą w Lubelskiem: namoczyć w wódce barwinek. nie wolno jej także wykręcać. lecz zwykle na wietku. aby wyszedłszy z chorego. w którem przez 9 dni moczono barwinek. lub między mroczki (mrówki) w lesie". ociekła sama. „lud pospolity od najdawniejszych czasów używał różnych sposobów do p r zyspieszenia" tego procesu. kołtunowego ziela. wkłada w garnuszek nowy z kawałkiem chleba. Dziesiątego dnia koszula zażegnana ma być wypraną. by nie łamał kości". która go ma zdejmować. boby się odnawiała. Aby gościec wywinął się na wierzch głowy. ale i wtedy broń Boże ściąć go nożyczkami. Zwijanie się kołtuna przyspieszano w ten sposób: Nawiedzona z pod Wągrowiec. aby się kołtun zwijał.262 czerwonego jedwabiu. Zauważywszy że przez powikłanie włosów na głowie zmniejszały się cierpienia chorego. nie tylko nie wolno go ruszać aż stanie się dośpiały (dojrzały). „Nie zdejmuje się pliki na nowiu. zdjętego rzuca się poza siebie. ma on być zdjęty przez człowieka o ciężkiej ręce osobnem narzędziem. która z gośćcem do czynienia miała. Zdejmowaniem kołtuna zajmują się gościarze. nosić ją na sobie przez dni dziewięć. drzewem urodzajnem. m a j ą c . zdejmuje po gościarz przy odmówieniu zaklęcia. aby się włosy lepiej splatały". Zdjęcie kołtuna odbywa się i w Kieleckiem uroczyście: „Osoba. złośliwi na międzę ją wynoszą. że „mieszkańcy wiejscy albo rolnicy przyprawiali pokarmy z miodem wrześniakiem. Starnigel w Liście z 1599 wspomina. wylać ją na bieżącą wodę. rozmarynu. „co wiele lekowała" chorego na gościec złapała za nogę i krzyknąwszy przeraźliwie. w razie przeciwnym bowiem chory zaniewidzi". Pochlebia zaś tak kołtunowi. L. 1910 XI 291. poczem włożyła mu czapkę na głowę i poleciła przez cztery niedziele nie zdejmować. popijać jej codziennie trochę. Chory zaś ma ubrać się w koszulę poprzednio skropioną. a czyni to tak długo.—3). po obmyciu zlewać ją w garnek i przechowawszy w cieniu. których sztuka lekarska przechodzi w dziedzictwie z ojca na syna przez kilka pokoleń. uszy i piersi. ale nie kijanką tylko ręką. w tym celu używał barwinku. zdjętą pali się.

Kolberg Lud 1882 XV 160). Po odprawieniu modłów kazała kołtun w chustkę związać i powiesić na strychu domu u balki (belki). rzuciła na środek izby i trzy razy na niego splunęła. kładzie mu chory do zawiniątka pieniądz. Gdy z takim kołtunem przybyła kobieta do Mądrej (w Poznańskiem). w futrynie położyli. skoroby mu co dokuczyło. dzień ma być pogodny. „Obcięty kołtun osoba chora (w Krakowskiem) owija w cienką szmatkę. 1884 VIII 297). Obcina się z wielką ostrożnością. to w suchem miejscu. skrapia go wódką i nową wstążką lub tasiemką obwiązuje". zalecano następującą kurację: „Trzeba żeby je dziecku ojciec zębami poobgryzał. dać mu grosz i pod kamień włożyć". gdy pierwszy raz na resurekcję dzwonią" (z obudzeniem się do nowego życia. a po obcięciu gdy chory jakby w upokojeniu zasypia. (O. Zdjąwszy go. Dawniej odbywało to się na miejscu świętem. W Tarnowskiem zabierają się do tej czynności jakby do jakiegoś obrzędu religijnego: „Kołtun ucina osoba. do stodoły pod węgieł. o którym powiada. na pełni i na ostatku. Ulanowska w Zbiorze antrop. ałe z tyłu głowy bo w przeciwnym razie kołtun może się zgmewać i połamać choregoObcinają go też częściowo rozpalonemi nożycami. Lo znaczy. „ale tak dalece się przytem męczyła — bo ją ten djabeł kołtunowy męczył — że aż pot z niej ciekł jak woda. a gdy go zakopią. uważa do dziś lud (nadrabski) za „uczczenie" kołtuna. poczęła go obcinać nożycami. nie w piątek. nie wolno mu snu przerywać. Kołtun zadaje choremu ciota (czarownica). na wiosnę). poczem nie oglądając się za siebie. włożyli dwa grosze i kawałek bułki. żeby djabeł nie wleciał w nią na nowo i po raz drugi jej kołtunu nie zwinął". w każdym miesiącu". przeto znachor „leczy go przez dziewięć miesięcy na nowiu. że „doczekał się wtedy kołtun honorów*. a potem tym kołtunom dali ofiarę tj. a chory na czczo" (post). czemprędzej wracają do domu. (St.263 nożyczki w kieszeni i zdejmuje kołtun nie z przodu. pod Bożą męką". chowa staranie w skrzyni. ta w ten sposób go zdejmowała: Posadziwszy chorą na stołku. cząstkowo. W mniemaniu ludu mazowieckiego w Łukowcu „kołtun jest dziewięciorny. za piecem. zawinęli do szmaty i w drzwiach u góry. „boby się kołtunowi sprzeciwił". Dziecku. po nad łóżkiem chorej". żeby ludzie chodzili pod tem" albo też „wynieść go za swoją granicę. aby nie ściągnąć złych duchów. a kobiecie kazała siedzieć jak najciszej. ucina siekierą na pieńku lub otłukują go kamieniem. a obwiązawszy to tasiemką. aby się nie pogniewał. kawałek chleba. aby w razie. kładzie mu kawałek chleba i pieniądz. gdzie straszy. które „miało kołtuny". (zły początek!) lecz „w wielką sobotę. Odważniejsi rzucają na ogień lub w rozwalmy zamku. że ma jakby dziewięć chorób do siebie". gdzie przyrośnie". Kołtun . . Ponieważ kołtun to jedna z nielicznych chorób dziewięciornych. która go jeszcze nigdy nie miała. mógł go napowrót przyłożyć do głowy. opala go się rozzarzonem żelazem. Odwieczny ten i wielce rozpowszechniony na ziemiach dawnej Rzeczypospolitej zwyczaj składania demonowi choroby ofiary w postaci chleba i pieniędzy.obcięty owija się w cienką szmatę (prastary znak uszanowania) by się nie pogniewał.

a wtedy gdy chorego zaczęła okadzać. włożył do garnka. że tak zakopany pod drzewem kołtun. uciął go w Wielką sobotę. ostrzyc włosy w słoneczne południe. Saxonia w książce De plica (Patav. Gdy ten środek nie pomaca. zawinął do niego centa i kukiełkę.264 Chcąc się pozbyć kołtuna. porzucony przy drodze. zabrał cent. W Buczkowie. „ucięła matka kołtun. sprowadzając jej uschnięcie. niezadowolony z miejsca pobytu. Brzeski)." Włosy chorego na kołtun w ziemi lubelskiej obcinają i z trzema groszami kładą pod drzewa stojące koło kościoła. „przeprosić go pięknie". Kto chce się pozbyć kołtuna. ktoś niebacznie czy rozmyślnie ruszy nogą lub z wierzby. „zębami obgryza". wrzuciła do pieca i spaliła. że się od ognia na głowie spali. by ten rozniósł chorobę w inną stronę. Koł tun leczy się przez spalenie go poczem rozsypują popiół na wiatr. a owinąwszy w szmatę i dodawszy jakąś monetę. zażegnać chorobę. krzyknęło mu coś strasznie w uszach. Ojciec. albo „zamamić" t. lub zapada w ziemię. W tym drugim wypadku jeżeli włóczęga jakiś rzuci na człowieka kołtun. (Radłów). ale „niosąc go i wracając? broń Boże. stara się Nadrabianiu za dość uczynić żądzy gośćca. a wtedy. Spotyka się też ludzi złych. W Kielczewie pod Kościanem oblano gorzałką głowę pacjenta i zapalono ją. przydać mu nadto trochę pieniędzy i złożyć go najstaranniej w dawną kryjówkę. chociaż z bojaźnią. którą pogłaskano kołtun i proszono go o przebaczenie. Malec przypadkiem odnalazł ten garnek. (z Łukowca mazowieckiego). gniewa się i mści" na śmiałku czy nieświadomym za czyn nierozważny. „daje kołtunom ofiarę dwa grosze i kawałek bułki do szmaty". poczem to wszystko zakopał. co miało ten skutek. którzy pozbywszy się w podobny sposób kołtuna. Gdy splot uciętych włosów. by mu go zmącono. . czem się naturalnie i jego funkcjonarjusz zadowala. w której kąpał się człowiek dotknięty kołtunem. j. Kołtun. nie oglądać się poza siebie. kukiełkę zjadł. Zdarza się czasem (w Raciborku). poczem zawiniątko to skropione wódką zakopać w ziemię albo pod spróchniałą wierzbą. „należy pozwolić się zwijać na głowic splotom włosów przez siedm tygodni" i gdy się rozwinie. gościec kołtunowi ustąpić każe*. gdzie się mu krzywdę wyrządziło. Osoba obcinająca kołtun w okolicy Płocka powinna kołtun własnoręcznie włożyć pod duży kamień. nosić na piersiach do zmartwychwstania Pańskiego. aby przechodzień przez ich dotknięcie lub nastąpienie nogą przejął od nich chorobę kołtuna. aby kołun wszedł w tę wełne. H. odstępuje człowieka. (p. który „lubi spokój i nie życzy sobie. a zachodziła obawa. niech naciera ciało chorego ręką. Wskutek tego miał zachorować. wówczas kołtun. a kołtuna kijem wybił. wydobył się z ziemi urósł i owinął d ą b włosami. zwił się dziewczynie na głowie kołtun. że chory oparzył się. a choroba udziela się wierzbie. Innym razem. rzucają ostrzyżone włosy umyślnie w miejsce uczęszczane. temi honorami odobruchany. skutecznie też trzymać pod kolanami chorego wełnę z czarnej owcy. lub naciera ciało wodą. zaczął womitować i kołtun wyszedł z ciała". Należy wtedy pójść do obrażonego kołtuna na miejsce. Kołtun dziecka ojciec czasem. 1600) podaje różne sposoby wypędzania przez lud zarazy kołtunowej z domu a między innemi przez podkurzanie zielem bylicy i dziurawca.

używanych przez lud. od strony t. Przysłowie polskie „Polubił gościec wódkę" wskazuje na przekonanie. Częstochowie. że „dotąd jeszcze mamy takie miejsca cudowne w Żyrowicach. a kościół Panny Marji w Krakowie.. która uchodziła w medycynie za chorobę urojoną. sprowadzały spilśnianie się włosów" a skutek ten nieochędostwa przyjmowano za wyraz woli choroby i nazywano zwijaniem się kołtuna. na którem u chorego znajduje się kołtun. z. Jako jeden ze środków zaradczych. że piciem wódki dogadzało się demonowi choroby. na górze świętokrzyskiej. ale obawa przed niemi utrzymuje się do dziś tradycyjnie. w połączeniu z długością włosów.s używany jest w lecznictwie ludowem. Nakrycia głowy. Dr. pobudzając transpirację skóry. bywał powodem uporczywej choroby znanej kołtunem. tak włościan jak wieśniaczek. podczas ciężkich robót. Gdy z rozwojem oświaty rzucono owe okrycia głowy i więcej dbać poczęto o czystość. włosy spadające na uszy i ciężkie futrzane czapki (zimą i latem) oraz wieśniaczki owijające głowę w grube chusty lub okrycia płócienne. (L. a środek ten do dz. Kołtun na głowie leczą w Kieleckiem przykładając włosy ucięte ze zdrowego człowieka na tern miejscu. którego mięs w tym celu spożywają. Jedno z najdawniejszych świadectw o kołtunie zawdzięczamy Wawrzeńcowi Starnigel. Etjologja i terapja tej choroby u Słowian ma wiele analogij i punktów stycznych . który kapłan udzielając sakramentu ostatniego pomazania. mającą swe siedlisko w Karpatach („między Węgrami a Pokuciem") a powszechną w całej Polsce. Owe „ciężkie i ciepłe nakrycia głowy. namaszcza choremu członki. a znaną już była w czasach pogańskich. przytacza: owinięcie głowy skórą ściągniętą z jeża. że chorobę tę. Na kołtun dają w winie kilka kropel oleju Św. stąd nadano jej nawet miano choroby wyłącznie polskiej. gmin pospolity leczy zapuszczeniem kołtuna. poczem zawiesić na krzyżu przy rozstajnych drogach. kaze mu ją nosić przez tydzień. murem dawniej opasany. bramki. w Miechowie i innych kościołach — dodajmy w B o r u n a c h — g d z i e wypędzanie djabła i zdejmowanie kołtuna najpomyślniej może się uskuteczniać". „w porze letniej. W Krzesławicach znachor odczynia g odmawiając nad koszulą chorego tajemnicze wyrazy. znikły po wsiach kołtuny. Jan Oczapowski w dziele Praktyczny wykład chorób kołtunowych (Warszawa 1839) powiada. które nie było ochrzczone. v Brzeziny). Perzyna Lekarz dla włościan Kalisz 1793). Kołtun wewnętrzny leczy proszek zrobiony z płodu poronionego dziecka. Zapadali na nią wieśniacy noszący dawniej długie. był powszechnym składem kołtunów". Ze wszystkich narodów europejskich najdłużej trapiła lud nasz.która się wskutek tego zwinie." nieraz zaniedbanych. który po odpadnięciu uwalnia chorego cc boleści . Do dziś poleca się w okolicy Mińska i Witebska jeść mięso jeża ugotowane jako powszechny środek przeciw kołtunowi. Środka tego stosowali lekarze do pierwszej połowy w XIX. „Kalwarja zebrzydowska dla okolicznych mieszkańców już oddowna tę przysługę czyni. który jako rektor Akademji Zamojskiego w Liście do profesora Akademji Padewskiej (Epistoła 1599) podaje. med. a gościec opuszcza chorego.

Operacji ucięcia kołtuna dokonywa się z wielką ostrożnością. Ucięcie go w czasie zwijania wywołuje ciężkie owrzodzenia. kto się złakomi na grosze i podejmie je. gdy sam od głowy zacznie odstawać. 1 na Polesiu uważają zwinięcie kołtuna na głowie za pożądane. Niektórzy „nie pozwalają ucinać kołtuna. Odjęty kołtun przechowują w pościeli lub owinąwszy go wtykają w szpary. Wtedy piją zaparzony barwinek. zwanej kołtunem. moczą go w wódce. dość jest wymówić trzy razy: Święty Benonie'. czego on nie lubi. jeśli kołtun ma się zwinąć. Choremu na kołtun Żydzi w b. a gdy dojrzeje.266 Rusini z przed siu laty wierzyli. Aby się pozbyć choroby. ten z nią i kołtun zabierze". zdejmuje go znachorka w Wielką sobotę po zażegnaniu. starają się o odpadły kołtun. ostrzygą go się częściami. maczał kołtun. rzuca przy drodze. bo kołtun z zemsty pokrzywiłby mu członki. „starą chustką. obcinają go z różnemi ceremonjami zakopują w ziemi. aby ból głowy ustał". pod dołkiem. można go odciąć dopiero wtedy. lub też z nim nie umrą". zwijający się w kosmyki i żeński — w postaci czapki. by go nie drażnić. gdy chce się tej choroby pozbyć. zazwyczaj na ostatniej kwadrze. Na Białorusi dostaje kołtuna. każą mu nosić na dołku sercowym przez dni trzy. należy odciąć go gorącym drutem i zawinąwszy kilkanaście groszy. Rozróżn.. którą głowę obwiązywała. bobu. wyrzucić na gościniec.Dla wypróbowania. Metoda rozpoznania kołtuna na Wołyniu nie odbiega od przywiedzionej na ziemiach polskich: „Ucinają choremu nieco włosów z kilku miejsc na głowie (bolącej) i zawinąwszy w szmatkę. sądząc. że kto ją podniesie. nie myć. albo na drzewie zawiesza.. a włosy zaczynają się zwijać. że polzepiane kędziory kładą kres cierpieniom. Królestwie niczego nie odmawiają. I Żydzi (w Małopolsce) zapuszczają kołtun. w której Żyd. w odpowiedniej porze. . Jeżeli włosy zbiją się w lamiec. pijąc z niej po kieliszku na dzień". a baczą przedewszystkiem. wszystkie dolegliwości u s t a j ą " . gdyż że zwinięciem się kołtuna. wystrzegają się więc wszystkiego. Gdy się zwinie. karczmarz. dla rozpicia chłopów. uwiązaną nisko na piersiach. Idź przez kołtonie! . że sprawcą kołtuna jest zły duch. zwłaszcza Włosi zapuszczają kołtun. że kołtuna dostaje się „skutek przekleństwa". ten zabierze i kołtun. Ponieważ od zamierzchłych wieków utrzymywano. póki sam nie odpadnie. czy rzeczywiście kołtun ma się zwinąć. szczególnie g d y się zacznie zwijać i owszem należy mu w tem pomóc. Ludy romańs k i e . w końcu zakopuje w mrowisku albo wrzuca do bieżącej wody (Lepelskie). wełna ta splącze się i skręci". w tem przekonaniu. oznacza to. noszą na sznurku wełnę jagnięcia. którego nie znosi. „Aby kołtun szybko odstał. „Kołtuna nie można obcinać dowolnie". a więc nie czesać się. że kołtun jest przyczyną bólów głowy i zapuścić go potrzeba. poczem „trzeba go do wody zanieść i utopić". np. Najlepiej jednak nosić go aż sam spadnie. Nie wolno go obcinać. przeto leczono tę chorobę przez egzorcyzmy czyli wypędzanie owego ducha czy szatana. kobieta. kto wypije kieliszek wódki.ają tam kołtun męski.

żółtej kości nie łamać. przestań czytać księgę. przyszedł do niej Jezus Chrystus: Matko moja. do swego brata pępka. z czego zrobiłoś? Idź na rozdroże. podeszew. ale duch samej Matki Bożej". zło wszelkie licho wyzywam. W czein nie moja pomoc.Tekst w tłómaczeniu mem skrócony opiewa: „Choć jest gościec suchy. A tych żył. gdzie kury nie pieją. 113). spotkała trzech braci:Kędy idziesz Prześw. Zamawianie od holu macicy i kołtuna opiewa: Szła Najśw. tam na rozdrożu leży zgniła kłoda. Jezusa porodziła. Odgaszając węgle znachor tak zamawia gościec (hosteć=Artritis urica) w Kosmaczu (na Huculszczyźnie). Panienka po cisowym moście. pomyślanego. Gościec czyli łamanie w kościach. piwnicznego. palców. ale samego Boga. gdzie ludzie nie bywają. południowego i wieczornego. z ręki. mianowanego (Iwana). wywołuję z tego chrzczonego. gdzie siwe wilki nie przychodzą"? 112). łytek. Daję ci kurkę z kurczętami. powtarzając to dziewięć razy. Kiedy Najśw. jedzenie. wiatrowego i wodzianego. z pod oczu. modlitewnego (tu wymienia imię chorego). zawroty głowy i ściskanie w piersiach tak zamawiają w Żabnie: Sadza się pod straganem chorego i przeżegnawszy go trzy razy nożem. kolki wyzywam. gościsko. Tutaj ci nie stawać. kamień na kamieniu. na błota. wichrze. Ja wszelkie. z pod piersi. Matka Boża. czerwonej krwi nie pić i białego ciała nie walać bogomolnego. szyji.{z Włocławka. żółtej kości nie łamać. ustąpcie białym kościom. bogomolnego. choć zgniły. Rulikowski w Zbiorze antrop. ja wszystkie boleści. Szynkarka na nim. 95). Idź sobie tam. Kolberga Lud. Matka Boża czyta księgę. z kolan. z głowy. (E. Poczem kilka razy chuchnąć i splunąć. wywołuję z głowy. tam ci buszować. kotkę z kocię- . kości i wnętrzności nie naruszaj! Wystąp dla miłości Boskiej 111 Zamawianie gośćca (prystryt) w powiecie Berdyczowskim opiewa w języku ruskim jak następuje: Stoi d ą b na dębie. Którą ja ci boleśnie wymawiam: Z nóg. •lirem pomazanego (Iwana) gośćca zamawiać: Gośćcze. głowy nie kłopotać! Idź sobie na mchy. wy macico. Twe korzenie By otchłanie! Jest na morzu kamień. nie mój duch. czerwonej krwi nie psuć. wichrzysko! podwieju. czerwonej krwi na swoje dawne miejsce. Wy kołtunie. na murawskie szlaki. wylewa się nad chorym wosk przez grzebień. a tu nie bywać. z oczu. podwiejisko! Z czego ty się wzięłoś. zagadanego i zapytanego. Podobny sposób zamawiania odbywa się na Wołyniu w języku ruskim: „Szła Prześwięta Boga Rodzica. Panna P. mieszkanie. 1879 III. kiszek. piec. Będziesz miała picie. (Turów). z pod gło /y. z nosa. Boga Rodzico Matko Boża? Idę do ochrzczonego. pójdziemy zamawiać prystryta: rannego. z krzyża. sił. Poczem odmawia się trzy razy następujące zaklęcie: Szczęśliwa ta godzina była. Warszawa 1867 III. Niechże i ta będzie szczęśliwa. ust.

Chorobo przeklęta! Opuść człowieka tego. tędy wracaj!". kosami kosić. Bierz sobie. w liść zawijać — a tego chrzczonego. Chromemu biedakowi. nieś sobie na sine morza. Aby Łazarzowi. Chory. ma do drzewa i napowrót iść tyłem a wszystko dziać sią ma nocą przy ubywającem świetle księżyca. Odstąp jako od Chrysta Lucyperi źli duchowie Odstąpili. podane tu w skróceniu: Zażegnywacz(ka) wywodzi moc swą czarodziejską od samego Boga W imię Boga Chrystusa i t. powiedzieć trzy razy następujące słowa: „Jeżeli jesteś podagrą. nie powinien na nikogo patrzeć. Albo chora idzie z siekierą do głogu. biec co tchu do domu". ma się również modlić. Ktćry dał moc Piotrowi. w wodzie się kąpać. krasy nie posiadasz. (aby go nie urzekli). W jego to imieniu zażegnuję cię. świnię z prosiętami. Gościec zwany przez Słowaków w Czechosłowacji hostec albo suche łamanie w kościach który pochodzić może wedle wyobrażenia tego ludu z oczarowania lub urzeknięcia. nawet na pozdrowienie nie odpo wiadać. A wejdź w morską świnkę. w Bośnji: „pójść z chlebem i solą do krzaku głogowego i uderzywszy go trzykrotnie nogą. nad którym guślarz odmawia pacierze. szepce następujące zamówienie. a to wszystko zawinięte w szmatkę zapycha się w umyślnie na ten cel wydrążony otwór wierzby i zabija kołkiem drewnianym.. Szuchewicz Huculszczyzna Kraków 1908 IV. Przeciw gośćcowi i w innych chorobach posługuje się Chorwat. leczy baba—lekarka słowacka w czarodziejski sposób: Okadzając go ziołami pod płachtą.. będę cię siekierami rąbać. skądeś przyszedł. A który tę moc innym Dał apostołom świętym I ludziom pobożnym.. 320—1). Jak cię od teraz dopędzę. zacina go po trzykroć głęboko i mówi za każdym razem: Ulog u glog! a choroba wchodzi w krzak głogowy. .. wleź do krzaku. złotemi mieczami głowę ci zetnę. lecz Bożym! Niech Bóg da na wiek i na lek! Skacz zdrów!" (W. d. dodaje się włosów z głowy i brwi. grabiami grabić — Precz z chatyI Wychodzi Skapaj się i strać się! Mocy nie masz. czystego i zdrowego zostaw. Co tak cierpi mnogo. uciekali. sierpami żąć. znachor odmuchuje chorego trzy razy i mówi: „Nie moim duchem. jak tu jest sól i chleb".. tam będziesz piasek przesypywać. Choremu na podagrę Serbowi radzono 1749 r. Słowa te (w języku ruskim) po trzykroć wypowiedziawszy. (w Posztornie) następującym środkiem: choremu obcina się paznokcie u nog i rąk na krzyż. w głębokie rzeki. poczem „zakopać pod krzakiem sól i chleb i nie oglądając się po za siebie.268 tami. Pomógł przy kościele.

Poczem odchodzi. Albo chory idzie tam w trzy dni pu pełni do zielonej wierzby. (Gróbining—Kemetberg). kończy I Syn Boży. dodaje: Chcę cię skaleczyć! i robiąc węzeł. gdzie kur nie pieje. abym go nie miał. zostawia ją albo przeszczepia na drzewo. idzie do brzozy. od 71 do 70 i t. nie oglądając się za siebie i odmawia 5 Ojcze nasz i tyleż Zdrowaś Marja w cześć 5 ran Jezusa Chrystusa. ja mam gościec. a przy każdej liczbie gładzi się zbolałe miejsce. mówi następujące zaklęcie: Bzie. a ująwszy w lewą rękę roczną gałąź. okrąża go po trzykroć i skarżąc się na chorobę. sosny lub innego drzewa. A przeżegnawszy się odchodzi. d. Albo odlicza się od 72 do 71. pada przed niem na kolana. Chory na gościec (podagrę. Chrystus Pan. gdzie człowiek się nie rodzi". Gościec (Gichtt. który zapadnie na tę chorobę Zamawianie 77 bólów artretyzmu na kartkach (Gift und Gallzetteln) wypędza je na „dziką pieczarę leśną. aż „mądry" wyjdzie za granicę wsi.269 Biednym ludziom pokój dali! A to w imię Boga Ojca i t d . aż do 0. Eljasz Radzikowski Z folklorystyki słowackiej Lud 1899 V 297-8). Pacjent w Niemczech z 18 w. gdzie kwiat nie kwitnie. mówi: Gałęzi wierzbowa! przychodzę do Ciebie. Przynoszę Ci moich 77 gośćców i gościc. a ty go nie masz. w przeciwnym razie skrępowany demon choroby z zemstą opadnie mądrego. w następujący sposób: Ucinano włosy i paznokcie choremu przy ubywającej tarczy księżyca i owinąwszy je w szmatkę. a chory musi związany tak długo leżeć. „Mądry" (czarownik) w Landsbergu leczy w ten sposób reumatyzm. a biorąc gałąź prawą ręką. (St. tam niech zostaną na wieki. które tu w przekładzie podaję: Chory idzie do sosny i mówi wierszem trzy razy: . Odebierz mi. reumatyzm i pokrewne choroby zamawiają się w hrabstwie Ruppin temi słowy. gdzie chłop nie sieje. zagważdżano w zdrowej wierzbie. Gościec i reumatyzm leczono w Chebie 1832 r. mówi: Chcę cię związać! Tak mi dopomóż Bóg Tu zacieśniając węzeł. że wiąże choremu sznurem ręce na grzbiecie. reumatyzm) w Lesie czeskim idzie przez trzy dni przed wschodem słońca do bzu i ujmując gałąź.

Po wymówieniu tych słów wydrąża się otwór w sosnie. Abyś go nosił Aż do dnia sądnego. Chory na gościec w Szlarowie (Marchja Brandenburska) idzie do sosny i mówi następujące wierszowane zaklęcie. Niech przepadnie rwący mię gościec. twarzą zwrócony w kierunku ujścia. Dręczą mię szarpiące bóle gośćca. który tędy przeleci. wypija trzy łyżki wody. Wodniku. Syna i Ducha św. Syna i Ducha sw. Należy przytem trzy młode pisklęta wybrać z gniazda i za każdym razem rozpoczynając zamówienie. zabija się kołkiem z gałęzi tej samej sosny i odmówiwszy trzeci raz zażegnanie. W imię Ojca. Zatrzymaj przy sobie. skarżę się tobie. przyczem mówi: Topielcze (Wassermann) skarżę się Tobie. Przynoszę Ci mój gościec (podagrę). Syna i Ducha św. nie oglądając się. A ty masz go nosić do sądnego dnia.) ucinano włosy i paznokcie. Choremu na podagrę w Niemczech (w połowie 18 w. do ktorego ma wejść ów gościec. nad bieżącą wodą i podczas trzykrotnego żegnania pije się łyżką nieco wody czerpanej z prądem. Zażegnywacz po- . do domu. Albo chory staje nad bieżącą wodą. rzuca łyżkę przez głowę i uchodzi nie oglądając się. zawijano w czystą szmatkę. Amen. W imię Ojca. wypuścić jedno. Albo Dzień dobry sosno! Przynoszę ci tu mój 77 raki gościec. a przywiązawszy ją na grzbiecie raka. Albo Wodniku. Pierwszy ptak. Weź go odemnie. przed wschodem słońca. Niech go weźmie w powietrze. rzucano razem z nim do rzeki. Wiersze te odmawia się przez trzy piątki. Zamawiam Cię w imię Ojca. Amen. Nosiłem go po dziś dzień. Amen. piłem ci (do ciebie) By szarpiące bóle gośćca ustały mi. odchodzi się w milczeniu. które tu w przekładzie z niemieckiego podaję: Dobrydzień (Dobry wieczór). panno sosno! Skarżę ci 77 raki gościec.270 Dzień dobry. pani Sosno.

pod najwyższą klątwą — tu wylicza 27 rodzajów reumatyzmu. Lud czeski ma zupełnie podobne wierzenie: „Kto na wiosnę po raz pierwszy usłyszy grzmot. Na odgłos pierwszego grzmotu Rusini mieszkający w okolicy Kaniowa biegną do chaty i opierają się plecami o ścianę. podagrątka. na św. Do dziś gdy wieśniak na wiosnę usłyszy grzmot. rozkazuję wam w imię mocy Boskiej. Jerzego (23 kwietnia). Zażegnywacz (ka) żegna chorego i odmawia nad nim trzy Ojczenasze. 392). j. aby byli silni". krew ssać. podagrątka. albo mający wrzody odmawia na Islandji następującą modlitewkę: Chrystus siedział przed kościołem. „Ludzie wiejscy (w Bobreckiem. dokąd podążacie? Podagra odpowiedziała: Zdążamy doN. przyczem zamawia je następującą legendą : „Podagra i podagrątka wędrowały przez zieloną łąkę. dagry w Palatynacie górnym wyrzuca ją z ciała i krwi chorego na puszczę. przestrzegają tego zwyczaju: „Na św. (B. Jurja dla zdrowia młodzi tarzają się po runi żyta. przeważnie Rusini) usłyszawszy pierwszy raz na wiosnę grzmot. a nie będzie w tym roku cierpiał bolu krzyży". Książkę w drugiej. „Czego płaczesz. „Ja cię wyleczę z gośćca. Anna i Najśw. (tj. 23 kwietnia) Rośnie rolnikom pociecha jest przeżytkiem kultu grzmotów. powinien tarzać się po ziemi — albo ocierać się plecami o ścianę lepianki — aby gc w ciągu roku nie bolały krzyże (piece). w końa. trzy Pozdrowienia i Credo. w Oksenfurcie sprawców podagry zapędza jako zbłąkaną rzeszę* demonów do dzikiej hołoty. oparłszy ręce o ziemię. ma się plecami po ziemi taczać. I został z choroby zwolniony Powszechnie w Polsce i na Rusi panuje mniemanie wśród ludis. Panna. dzieciaki zaś kozły wywracają" (J. t. w tej wierze. gdzie nie świeci ani słońce ani księżyc. N. Anna rzekła: Podagro. Grohmann Abergiauben aus Bohtnen Prag 1864 str. Przysłowie ludowe: Kiedy grzmi w święto Wojciecha. Pochodnię miał w jednej ręce. I Rusini na Wołyniu. będziemy mu ciało targać. Kopernicki z Jurkowszczyzny Zbiór antrop.271. do której należycie". nogach. Chory na gościec i kolki. skacze przez głowę. rzucają się na ziemię i tarzają po to. 38) Słowacy zalecają tarzanie się na kwitnącem polu grochowem . aby ich krzyże nie bolały. że kto pierwszy grzmot na wiosnę usłyszy. panna Anna: „O. podagrę nad wszystkiemi podagrami — odejdźcie do dzikiej szarańczy. z której wyszła. mózgu itp z najsilniejszego i najgorszego gośćca". V. a następnie mocują się. idzie przed chatę i przewraca kozła. Na to powiedziała św. Gustawicz Kilka szczegółów ludoznawczych Lud 1902 VIII. czy kolek w rękach. podagro. (J. 1887X1. że w tym roku nie będzie paraliżem tknięty. aby podczas żniwa nie cierpieli bolu krzyżów. spotkała je św. mój Pan. 174). „Jestem ranny i chory" Rzekł Bóg. Św. mój synu?" Rzekła błogosławiona Marja.

iore (nocna zmora). która morzy. serbska i bułgarska: mora. Trud(e) wywodzą . jak kaszubska: moera. czy ritomora. Nadwiślanie nazywają ją „dusiołkiem". we Francji cauche-mar (dusząca zmora) i nazwy słowiańskie. wogóle dolegliwościami sennego. Przysłowie polskie Męczy (dręczy) mię jak zmora". mara. Zamojski) morzysko (p. od duszenia ludzi. w Danji mare (natte=mare). Knapskiego Thesaurus i Volckera Dictionarium z 1605). = morzy). u Rusinów: kiko-mora. Ulanowska Łotysze Zbiór antrop. tarzają się trzykrotnie w Frank-onji. czyli pierwotniej mora. Zatorski).Szymon Syreński w Zielniku (1613) powiada wyraźnie. frankońska mahr. dolnołużycka: morawa itp. Islandji mara. głowę trzeba bić kamieniem lub o kamień na ziemi leżący uderzać. by się uchronić przed bólem krzyzów. (St. iż „duszenie nocne (zbytniej Arwi ku sercu) prości ludzie u nas duchowi przypisywali. mara. Zmora. Z mory pochodzą uboczne lazwy polskie: Kicimora (kot-mora?). Zmora. Chorobę objawiającą się brakiem oddechu w czasie snu. u Serbów zmór. Styrji. (p. 274). którego morą zowią" (Por. Gdy pierwszy raz grzmi. słowacka: morena. — Nazwę zmory -v języku francuskim i niemieckim T r e t = m a r e . 1891 XV. angielskim. iż kto podczas pierwszego grzmotu po nowym roku rzuci się na ziemię i tarza. żeby nie bolała. żeby krzyże nie bolały przy żniwie. ten nie będzie cierpiał kłucia w boku. świadczy o dotkliwych cierpieniach. i dolnoniemieckim. grecka mora. oznaczało ono pierwotnie czynność ducha. Na wiosnę. dręczącemi snami spowodowanemi uderzeniem krwi. anglosaska mara. o zmorze-kocie opowiadają i Serbowie łużyccy. jkiemi ona od wieków trapi nasz lud. w Niemczech :noor itp. dusznością. czeska i chorwacka: mura. ruska: mora."5172 Przeciw bolom krzyżów radzi lud niemiecki w Braunau przy pierwszym grzmocie — na wiosnę — położyć się w trawie i toczyć. przychodzi pod tem mienieni u ludów indoeuropejskich. Rodzaju męskiego są też nazwy zmory w języku anglosaskim. trzeba wybiec na pole. w Łużycach murak. Lud poznański zna prócz zmory płci żeńskiej. Jak pochodzenie słowa dusić wskazuje. przypisuje lud zmorom. u Serbów od tego. istota. w Szwecji. rzucić się na ziemię i koziołki przewracać. nieniecka: Mahr (e) Nachtmahr. Gdy pierwszy raz na wiosnę zagrzmi. włościanie z Jabing (na Węgrzech) taczają się po ziemi. aby mieć dobry rok. uśmierca. Niemcy (Gottscheer) utrzymują. gdy pierwszy raz grzmi. w Holandji nagt-merrie. W Tatrach dusząca we śnie rnora zowie się siodłem (od siedzenia na piersiach). u ludu czeskiego morak. że sennych „tłucze" lub „dusi" u Chorwatów mura tlaczi (w narzeczu mużakowskiem mori. jak dowodzą nazwy: staropółnocna mara. podobną nazwę ma ona w innych językach słowiańskich np. Norwegji. w innych stronach Polski gniotkiem (gmockiem) albo gnieciuchem od gniecenia swych ofiar. mężczyznę: morusa. w Anglji nightr . Palatynacie. na Morawie: mora.

Dr. ze zbieru Dr H. .) Przykurcz " c w u twarzowego pr'. docenta uniw. 'wow. Ze zbioru Prym.y nowotworse mózgu {Z kliniki rveu' logicznej U J. K. (Ze zbioru kliniki neurologicznej U K. Hilaiow. we Lwowie) Róg skórny skrf ni (Zdjęcie fotogr. Leszczyńskiego i .za. "albana i Choroba skórna /wana promienicą.Dr.Choroba Bascdov.

szczególnie „Uzdiowienie ludu". gdy ciało jego śpi jakoby martwe. Szmoler w baśni. błądzi po świecie. gdy wychodzi z ciała. że „dusza może wychodzić z ciała i znowu w nie powracać". że gdy człowiek śpi. zatytułowanej „Prawo zawsze prawem zostaje" (Piesniczki p. bywa najczęściej czarownicą. wtenczas przychodzi taka myszka biała i wlezie temu człowiekowi w gębę. Po opuszczeniu go staje się ono zimne i sine. Jak przyjdzie godzina. Nazwa zmory (zarówno i czarownicy) u nas koda (koga). Pojęcia naszego ludu o zmorze opierają się na wierze powszechnej. że „duch człowieczy przybiera na się postać zwierzęcia. Osoba. gdy spała. duch jego może wyjść z niego i w nocy przez chwilę chodzić do-koła". w gotyckim trudan). a odbywając wędrówkę po obcych domach". wychodził z niej duch i szedł do tego. aby duch jej. że „dusza może wychodzić z ciała we śnie i znowu we śnie wracać". Przygniatała zaś strasznie swą ofiarę. od słowa chodzić. od przebywania w nocy. 18 . powstały z obserwacji ludzi podczas duszenia nocnego przy omdleniach. W Sandomierskiem mienią zmorę nocnicą. również sięgające czasów przedhistorycznych. I starogermańska mara „dusi i gniecie nocami ludzi i bydło". epilepsji i tp. a wtedy wstanie on i chodzi jak drudzy ludzie". lub zmorą. „wychodzi dusza z ludzi. 182) zachował pogląd ludu serbskiego o duszy rzadkiej pierwotności: „Lud wierzy. nie potrzebował chodzić daleko i błądzić. że dusza zmory (mórowy. co oznacza również gniotka. To samo opowiadają o wjesticach w Jugosławji. doszły zaś do szczególnego rozwoju w naszych gadkach o zmorze. czarownicy) „może wyjść z ciała i pokazywać się w rozmaitych przybranych postaciach". a duch pod przybraną postacią zwierzęcia odbywa różne praktyki". a czasem duszę mienią wprost myszą. że „ciała ich pozostają w chatach uśpione snem letargicznym. zarówno jak w krążących do dziś bajkach niemieckich. ożywia się ono zwolna. dopiero po powrocie duszy do ciała nad świtem. Serbowie w Łużycach wierzą. słowieńskim itp. iż zmora to duch. „stawiała garnczek wody przy łóżku. Alemani Toggeli i Druckerl (uciskająca). dokucza ludziom śpiącym. ma analogiczne wyrazy w językach ukraińskim. usta czarnieją. Opowiada o dziewczynie. Dusza mory w Bośni opuszcza we śnie człowieka. Pod Krakowem była stara kobieta. I w średniowiecznych niemieckich podaniach (Paweł Djakon o królu Guntramie). i osnute na tem tle podania. do których ma jaką urazę. Nadrabianie utrzymują. podobnie u Serbów i Słowaków nocnicą. najczęściej postać myszy albo węża". nachodzić (ludzi w nocy). że kładąc się spać. Do tego poglądu na duszę przyłączyły się wierzenia.273 również od gniecenia (treten. poczem wraca do ciała. z której wychodzi dusza w t e j postaci zwierzęcej. ona musiałaby zostać martwą". Lud ziemi sieradzkiej opowiada o czarownicach. jak słowiańskie zmory. że dusza ma do ciała wrócić. W Szwajcarji nazywa się ona dogelle zdrobniałe z dogo). że ta się ruszyć pod nią nie mogła. w Łużycach chodota (chodojta). Tyrolczycy stempe (gniotąca). gdyby mu się pić zechciało. uważana za zmorę: w nocy. na kogo miała złość. Wierzenia kultury pierwotnej. bo gdyby zabłądził. „Mora — opowiadał włościanin nasz od Szmigla — wychodzi z człowieka w nocy. który podczas snu „wychodzi z ciała kobiety. Frankowie zwą zmorą trempe (tłucząca).

iż człowiek. jako sobie najbliższego. jeżdżąc na nich. Bułgarów i Germanów że zmora dusi tego. jak żeńskiej postaci: „zmora kobieta napada mężczyznę. Nadwiślanie utrzymują. Tak się wyrażają nasze i obce czarownice brane na tortury. Niemców i innych ludów. albo Incubus. w postaci myszy lub kota". Owocem tych erotycznych snów bywają też wyrocki. Rzymianie jako Inuus. tamten ściągał mężczyznom we śnie nasienie i nalewał je kobietom. Serbów. pokraki i kretyni. które jednak nie mogły zajść w ciążę dlatego. W nocnych wycieczkach swych naraża się. Zmorę w postaci męskiej przecstawiali sobie Grecy pcd nazwą Efialtes. kładł się w postaci kobiety pod mężczyznę. jest powszechny. nadając im rozmaite postaci. Czechów. tylko bardzo ciężkiej. u Litwinów Aitvars (jako czicuiek o długich rękach i nogach'. że „tylko dusza zmory wychodzi z ciała i dusi ludzi". Stąd zrodził się w wiekach średnich sprośny zabobon o cieleśnem obcowaniu czarownic z djabłem. Na pytanie. a śpiący p t m i m o wysiłków nie może ruszyć się. przygniatając go swym ciężarem. W odióżneniu od tych mar w postaci mę~ . węża lub motyla. u Łotyszów Leeton gi ęb ł koni. — kobie ę". Wszystkie łe cechy zmory. Zmora . co robił w nocy". który jako objaw patologiczny. albo tylko znaki na ciele („znamiona"i i inne podobne. Serbowie łużyccy potwierdzają zdanie r. dopóki oie padały ze znużenia. która stworzyła u ludów indoeuropejskich demonów zmory. Zmoię (w okolicy Działdowa) wyobrażają sobie zarówno w męskiej. bo „co napastowany (w obronie swej osoby) zrobi duchowi-zmorze. W podobny sposób zaspakajały swoje namiętności widma starożytnych Greków. nie mogła cminąć człowieka. na kobietach incubus. opierają się na zasadzie. gdy nawiedzał kobietę i przeciwnie jako succubus. nawiedza swego męża w nocy jako mara. a zmora mężczyzna. nigdy tego nie doświadcza" (Żabiawie) W wyobrażeniu Nadwiślan zmora ubezwładnia sennego.274 czarownic. skaleczony a nawet zabity. ale w przesądach ludu polskiego i innych Słowian występuje też odmiana owego wierzenia. Kochanka czy żona. przywala człowieka ciężarem na podobieństwo pi duszki. którzy śpią leżąc na wznak". co leży na grzbiecie". ani ocknąć. Bujna fantazja. tak że śpiącemu ruszyć się niepodobna. przyłożnik.aszych włościan. to przenosi Się na ciało człowieka-zmory". spi jak martwy i nie wie nazajutrz. kogo nawiedza zmora? odpowiadają w okolicy Jurkowa: „Zmora przysiada tylko takich. że zostanie schwytany. o co oskarżano i nasze ciarownice w niezliczonych procesach o czary. że „zmora we własnem ciele" nawiedza ludzi. „z którego wyszedł duch-zmora. jeszcze żyjąca albo zmarła.. co leży na grzbiecie (na wznak). Jest powszechna wiara wśiód Słowian. a mianowicie. przybierał postać mężczyzny. posuwa się od nóg do piersi. Zmory charakteryzuje jeden rys znamienny. znany w medycynie. że to nasienie było zimne.zdaniem ludu ukraińskiego — zaczynając od n r g i posuwając się ku głowie. spotykane w wierzeniach Czechów. U Rzymian incr bus. poczytywane u nas i zagranicą jako ślady cielesnego djabłów z czarownicami obccwania. ale kto „śpi na boku. Rosjan. ani nawet wołać o pomoc. Pod mężczyznan i leżał succubus. wrodzore anomalja. że „zmcra dusi tego.

albo „dziecko odstawione od piersi. że Pan Bóg na nich takie nawiedzei ie dopuścił.est zmorą (7 jest liczbą mistyczną). W baśniach polskich występują trzy siostry zmory. Alcmani i Szwabi nazywają zmorę Schrfattele. słyszał. Zmory u ludów germańskich lodzą się pod złemi znakami (malurn omen). gdy nadejdzie jej godzina. będzie ludzi dusiło". W Jagodnem powiadają. Oboje można pozi ać i o ziosn ętych biwiach. Gansfiissige) rą również zmorami. idzie na uuięczeim ludzi. na nowo ssące. nie wiedzą o tem. U ludów romańskich i germańskich spotykamy się z przesądem. jeżeli osoba. anglosaski mara. w średniowiecznej niemczyźnie mor. ludy germańskie i romańskie zmorę przeważnie jako kobietę. zarówno jak przesądni Czesi. Skoro w rodzinie jest siedm córek. które były zmorami. Wśród 7 dziewcząt luh 7 chłopców dziewuchę nazywa ą zmorą a chłopaka zmorcuchem. że dziecko. gdy dorośnie. niemiecki moor. Niemczech. ani jej najbliżsi. jak twierdzą Nadwiślanie „zmora rodzi s ę". Serbowie. kiem. wierzą.inn". gdy się urodzi z zębami. Dzieci urodzone z zębami i kobiety z nienoimalnemi stopami (Platfusse. Mimo woli i w edzy nocą. jak siódmy syn wilkoł. gdy <p. (Z Krak. Ratzel. Wspólną wogóle ludom indoeuropejskim jest wiara. a otrzymawszy na chrzcie tylko jedno imię.275 skiej wyobrażali sobie Słomianie. hollerićerski n a e i . choć nie brak i tutaj mężczyzn. gdy przejdzie n iędzy dwiemi drugiemi. izecze „lm Namen des Mahrters und des Mondes" dziecko będzie potem zmorą Bułgarowie utrzymują. Lork. iż omyłka przy chrzcie sprawia. pomorski mahrt. more. matka wporodowjch bolach wzywała djabła.) Powszechne u ludu ruskiego jest wyobrażenie. a ciała ich leżały na łóżku. Wierzą u nas. Podobnie u Niemców. że najmłodsza z siedmiu cóiek . Zabobonni wśród naszych włościan. na Ukrainie. będzie zmorą. że siódma z koleji córka stije się marą. u Kaszubów i in). albo gdy odstawione ssie pt-raz wtóry. Ciało mary zostaje na łóżku w izbie a duchowa po owa śpiącej wychodzi. że dziecię.na żadnego syna. również brzemiennerrii. Własności zmory dziedziczą się. jak nasz zrnorak. że mamy tu do czymei la z rysem archaistycznym.mcre. przy ślubowaniu wiary zamiast odpowiedzieć: „Chcę wiary" powie: „Chcę mary". to jedna z dziewcząt iest zmorą (z nad Raby. iż dzieci zmarłe bez chiztu nachodzą ludzi jako zmory. Przyszedłszy na świat „z dwiema dusz. Wiara ludowa obdarzała zmory zdolnością duszenia śpiących pod warunkiem.cdziły. będzie zmorą". jk nocą wyd-. wtedy z dziecka staje się mara. Zmora . ale ojciec o lem nie wied/iał. Gospodarz z ok lic Kościana miar trzy córki. Rusini. dopiert zakonnik. czeski morous. a nie. w Czechach. zostaje zmorą. któiy tam przyszedł na nocleg. trzymająca dziecko do chrztu. Nieraz zmora sama. a liczba ta świadczy niewątpliwe. nnjąca charakter czysto ludzki. że człowiek staje się zmorą. po śmierci trapi ludzi (Z Krakowskiego). gdy ksiądz żegnając niemowlę: „lm Namen des Vaters und des Sohnes . Mara albo zmora to istota demoniczna. Toggeli. Zmorą staje się kobieta brzemit nna. których rodzaj jest niewyraźny. angielski night . że się takiemi pod wpływem demonów już urodziły. fianloński mahr i tp. że „kto się urodził z zębami. w Jugo ławji.

Na głowie ma czerwoną czapeczkę. a nocą przychodzi do wsi. czerwony kolor bowiem to rys znamienny.Mora w okolicy Gniezna przybiera postać staruszki. Wśród duchów i „dziadów". mięką. mizernej. ile ona zmieści. I wierzenia o zmorach na ziemiach ruskich przechowują wiele właściwości autropomorficznych. a kto pierwszy przez nią przejdzie. Raz udając. Zmora w Krakowskiem to kobieta blada. mieli dwoje dzieci — lecz pewnego razu zmora wybiła kołek. w dotknięciu śliską. że jej po śmierci nawet do piekła przyjąć nie chcą". Stroniła ona od ludzi. chodzi zazwyczaj w czerwonej czapeczce na bakier i ma przy sobie wiele pieniędzy. że „wcale niczego". który zawsze zimny i milczący mlaszcze ustami. którym zatkane były drzwi i odleciała na zawsze. że zmora to zwykła „kobieta upośledzona przez naturę na słuchu lub mowie". gdy zbliża się do człowieka. Przychodzi do swej ofiary w nocy. przebywa w lasach. Pod Babią górą przedstawiają sobie zmorę jako piękną pannę w kożuszku. W stronach nadwiślańskich ukazuje się jako istota tajemnicza. z oczami podpuchłemi. a gdy rano zobaczył. topielec). zgrubemi. Podobną gadkę opowiadają w Krakowskiem. która na ziemi Rzeszowskiej „tyle nabroiła złego. W Czułowie (pod Krakowem) była baba stara i brzydka. Dopiero przypadek zdarzył. Poznać ją po twarzy bladej. postanowił nie j^uścić jej od siebie. gdy się przemieniła w zmorę. Błagała wtedy. albo od pługa. sięgający pierwotnej doby rozwoju. Jest to wedle wyobrażenia ludu z okolic Żywca mały. błyszczące oczy. w którą wstąpił djabeł. w innych przybiera postać chłopa lub czarownicy. i Wołyniu niczem . żeby nikomu nie wyjawił tajemnicy i przyrzekła nie odwiedzać go więcej w przemienionej postaci. Ożenił się z nią. podczas snu. Poznańskiem i Lubelskiem. któremi straszą dzieci. uchwycił ją za święcony pasek i przywiązał mocno. jak śmierć. albo mści się za wydarcie mu jej. aby go zgnieść. Przyjdzie na pewno w oznaczonej godzinie. trzeba położyć na progu miotłę nieużywaną. Obchodzą się z nią Mazurzy w Prusiech jak z gościem: zaprasza się ją na śniadanie. jedżdżącą na kółku od kołowrotka. ten prosi o jej zwrot i ofiaruje za nią tyle pieniędzy. była zła i sucha. Do pewnego parobka w Krynicach przychodziła co noc taka zmora w postaci młodej dziewczyny. zostawia się talerz^i miejsce na ławce. jest morą. nieznana. sinawemi wargami.taki nieszczęśliwy człowiek" co się w złą godzinę narodził. Opowiadano w Szamotułach. który chodzi po nocy i ludzi męczy. Mory na Podlasiu. prosiła o zachowanie dawniejszej ku niej miłości ale daremnie. Gdy kto ową czapeczkę zabieize gnieciuchowi. widzimy też gnietka. uważana przez lud za zmorę. Lud nadrabski utrzymuje. na noc przemienia się w istotę bez kości. jak wiele innych naszych istot demonicznych (np. że śpi. Lud w okolicy Olkusza wyobraża sobie zmorę jako dziewczynę. Chcąc poznać morę. W dzień unika ludzi. bez zębów i brwi — ten ostatni znak jest nieomylny — wogóle człowieka bardzo bladego. miewa ona opuchłe. Gnieciucha wyobraża sobie lud z Ropczyc i okolicy jako małego chłopca. że córka piekarza pokochała piekarczyka i była wzajemnie kochana.276 w pojęciu ludu polskiego w Tomaszowskiem. to . że złapał ją na gorącym uczynku. gruby chłopiec z dużym brzuchem. żył przez kilka lat szczęśliwie.

czasem zapiera się tego i „przed śmiercią dopiero przyznaje się do swoich sprawek. że ucina się kotowi łapę. która płacząc wyznała. . którzy mają brwi czarne. są zmorami". opuchłemi oczyma. lecz wyśliznęła mu się i umknęła dziurką od drzwi. ale gdy pfzez nieuwagę otworzył dziurkę. ale lata całe. uosabiających zjawiska przyrody. Niziny społeczne od ł. ile o nich wiedziała". Kobieta taka w nocy dopiero niepokoji śpiących. śpiesznie się obracają i groźnie patrzą. której oczy wychodzą z pod powiek. W sagach niemieckich przechodzi taka zmora w incubusa. aż pewnego razu gdy napierała na męża. o. Wstępuje do służby. tak samo postępuje w Saksonji wzgardzona przez kochanka dziewczyna. poznać ją tylko po dużych brwiach czarnych. wspartą o ścianę. coby mogła zadusić. W wierzeniach innych Słowian. żył z nią długie lata. istota demoniczna. O osobach. Mieszkał z nią przez kilka ląt. matki — atoli takowe niesamowite związki z istotą nadziemską nie wychodzą ludziom na dobre. U Serbów to czarna chuda baba. że chodzi nocą dusić. gęste. „ludzie. W czarnym lesie (Hauensteini wciska się porzucony przez dziewczynę kochanek do jej łóżka. Czechów i Łużyczan. powiadają: „On patrzy jak zmir". albo spełnia obowiązki żony. Nereid itp. Nazajutrz nie wie o tem lub zapomina.277 się nie różnią na pozór od kobiet. Zmora na Ukranie wygląda zupełnie jak zwyczajne babsko. Pochwycone na gorącym uczynku w postaci źdźbła. np. bywają przygważdżane a nazajutrz widzi się winowajczynię jako gołe babsko przybite do ściany. równa naszej zmorze. mających ponury wzrok. W innych okolicach Rusi zmory. popycha je do tego miłość. że z jej zrosłych brwi wylatuje zmora i siada na piersiach śpiącego. to dziewki z błyszczącemi. przynosząc im ubranka i bieliznę (z Voralbergu i Graubinden) U ludów indoeuropejskich spotykamy się z tem opowiadaniem. Muszą też za to odbywać pokutę. nad nosem w jedną linję złączonych. bladą. Zmora u ludów europejskich przybiera właściwości elfów. zrosłe między oczyma. a młode piękne dziewczę zostało jego żoną i gospodynią. albo małym palcem przymknięte w izbie. a możnaby jej pomoc. nadają się bardziej od mężczyzn do zgubnych czynności zmor. ze mąż przytrzymawszy w nocy taką kobietę. Zatkał dziurkę od drzwi. zazdrość i inne namiętności. Gospodyni odrzekła: „To zaduś najpiękniejszą krowę w siajni". przybywające w nocy z lasów. dostawszy się przez szparę i zostaje nietylko przez kilka nocy. a z rana widzi się żonę w łóżku z uciętą ręką. „Niemiecki Ratzel. Kobiety. kładzie się obok niej i dusi ją jako Schrattele. mieli nawet dzieci. ale dziewka była wybawiona. ma tę właściwość. Lud południowo niemiecki opowiada gadkę mającą za sobą głębszą przeszłość: Gospodyni widziała raz dziewkę w nocy. zwłaszcza stare. gdy nawiedza śpiącego w nocy. (Buhlgeist). zniknęła wołając: „Jak dzwonią dzwony w krainie aniołów!" Niewidomie troszczyła się jeszcze aż do jego śmierci o dzieci. Pewnego razu wdowiec Oldenburski chwycił taką Waldriderske za ramię.slandji do Grecji. od Hiszpanji aż po Indje nie wyzbyły się jeszcze wierzeń i podań o współżyciu mężczyzny ze zmorą. Nawiedza go nocą. gdyby miała coś. Zdarza się też. Następnej nocy jednak udało mu się ją przytrzymać. Nazajutrz leżała krowa nieżywa.

z ust. nie opuści jej łoża". Osoba „śpiąca pod naciskiem pijącej krew zmory jest omdlałą i leży nieruchoma. że „nie odrazu morduje człowieka. Lud nadwiślański tak sobie tłómaczy zmorę. ludziom krew wysysa. Przez trzy dni od świtu do zmierzchu woził tym koniem nawóz. upiora i somnabulistę utożsamiając. że włożywszy uśpionemu język swój w usta. upiorem. kąsa i ssie krew z wargi. Przystępuje ona do nóg swej ofiary. a to tym sposobem. ale używają jej do potraw podawanych domownikom: Pewien parobek służył u gospodarza wsi (w okolicy Pińczowa). wsunie mu swój jęzor do gęby i wyciąga z niego wszystko. ich: „Bywają ludzie z dwoma duchami. przyłożywszy usta do piersi śpiącego człowieka. dachach. Za poradą starszych gospodarzy przygotował sobie z lipowego łyka uzdę. a nawet może go pozbawić życia. gdy go zmora zaczęła dusić i ssać mu krew. posuwa się do żołądka i piersi. W czasie snu wychodzi z człowieka ten drugi duch i chodzi po drzewach. „przyjdzie do człowieka. wyciąga język i wysysa krew. który człowiekowi we śnie krew wysysa (Rzeszów . a gdy nie o rzyma drugiego imienia chrzestnego. a nawet krew z niego ssie". Zmory nie tylko same żywią się krwią ludzką. ssie krew z niego. a o północy. Zmora albo mara. Chory Nadwiślanin czuje twarde kolana i chłód wiejący od zmory. bijąc go niemiłosiernie. którą parobek porzucił i z inną się ożenił. Ma też ona wiele wspólnego z strzygoniem czyli strzygą (strix) tj. W wyobrażeniu włościan naszych z Sławkowa zmory są to kobiety lub dziewczęta. (około 1822 r) o zmorze. to go dusi. a gdy na kogo ma złość. jakoby kamień młyński. pod wieczór. dusi i ssie krew śpiącego nielitościwie. Stryga krakowska przychodzi na świat z dwiema duszami". nawiedzała małżonków we śnie i krew z nich obojga ssała. dopiero na trzeci dzień. aż po pewnym czasie staje się poczwary t e j ofiarą". tj krew. którym się do niego dostała. Po śmierci jednego z małżonków. ale go powoli dręczy i osłabia. po spełnieniu tego życzenia znikła na zawszePowszechne jest u Słowian wierzenie. zapytał więc pewnego razu: Skąd wy bierzecie tej farby. zarzucił na nią tę uzdę i uchwycił ją. (Z nad Raby). która czasem drapie go. krwią z niej wyssaną nasycona.że wierzenia tej kategorji-mimo późniejszego zabarwienia — sięgają wyobrażeń z epoki barbarzyństwa. a gospodyni tego domu dawała mu na śniadanie przewarzoną juszkę. dręczy. dawała mu do jedzenia. zjawia się w nocy . koń przemienił się znów w gospodynię.Tarnów. czy z psa? Ja padnę od takiego jadła. Pewna dziewczyna. którą przegotowawszy. Autor listu z pod Odalonowa pisze. które nocami ssą krew ludzką. staje się po śmierci zmorą. Wycieńczony przez nią czuje się codzień słabszym. dusi je. Nie wiedział biedaczysko. Parobkowi obmierzło to jedzenie. podobnie jak upiór. całą krew a strasznie go morduje". że ta gospodyni była zmorą. Rysy krwiożerczości zmory i spożywania krwi ludzkiej świadcza. dopóki zmora. Na Podlasiu chodzi po nocy. że w każdą noc dusiła parobka i wysysała z niego krew. dostaje suchot i staje się do szkieletu podobny. Tak dręczony przez zmorę człowiek wygląda blado.278 żeby jej pokazał otwór. że zmora. a przytem ciśnie go ciężarem swym. czy z konia. wedle opowiadania Ukraińców. nawiedzone przez szatana.

przebijano kołem. animizmu duszy w postaci myszy. które wyssały. które nocą nasyłają „złe duchy" na mężczyzn. zająca. ale jest bezwładny a wskutek często powtarzającego się duszenia staje się bladym. Maie ludów germańskich przysiada nietylko piersi sennego. ale wysysa niemowlętom mleko z piersi. że król szwedzki Vanlandi we śnie przez zmorę na śmierć zagnieciony został. Morena Słowaków dusi nie tylko starszych we śnie. że im się wydaje. dusi go za szyję. że on chudnie i marnieje. spalono go żywcem. wspomina o pasterzu pod Kadaniem. dymu. kronikarz czeski z XIV. aby je dusiły i krew im ssały. w Krakowskiem włazi w postaci kota na śpiącego. świni. piórko itp. sięgającą aż do powały. baby mury ssały krew niemowląt. że są zmorami. a nieraz z tęsknoty za nieboszczykiem umiera. Walride itp. I staroczeska mura (zmora). Zdaniem staroczeskich pisarzy z XV. który dusi sennego i sprawia. która włazi ustami i przygniata śpiącego. sowy. Wyobrażenia te zmory można odnieść do najpierwotniejszych pojęć t. namęczywszy okrutnie".279 <duch. że ten ledwie nie odchodzi od zmysłów. Szrat. na podstawie źródła z 9 czy 10 wieku. który około 1333 „dusił ludzi w okolicy. występujące wśród ludu niemieckiego pod nazwami: Alp. Zabytkiem zoomorficznych wierzeń jest pojmowanie zmory jako zwierzęcia lub przypisywanie jej własności zwierzęcych. Śpiący czuje okropny ciężar na piersiach. u Nadwiślan przybiera postać psa. ale dostaje się do szyji. . Druda albo mara wyłazi nocą na śpiącego. albo znajdujemy w łóżku słomę. Osoby podejrzywane. W okolicy Gniezna ukazuje się mora pod postacią białej myszy. w. posuwając się powoli od nóg ku sercu. tak żeby nie mógł krzyczeć. wsuwa mu swój język głęboko w gardło. Mora Słoweńców przeciska się nocą przez dziurkę od klucza do sypialni. Elb. że długo dają się widzieć znaki od pazurów koło serca. Zmora przeciska się nocą przez szczeliny okna w postaci ćmy lub komara (od Zamościa). jako istotę demoniczną. Zmory. węża itp. ma cechę wampiryzmu. motyla. w czem upodobnia się do upioru. palono. W Lubelskiem lud wyobraża ja sobie jako potwora kudłatego. dławiąca ludzi we śnie. zwany na Ukrainie perelistnykiem. zapierając mu oddech i napawa się radością na widok śmiertelnej trwogi dręczonego. W wyobrażeniach Ślązaków z okolicy Zebrzydowic przybiera olbrzymią postać. a nie pomagało. a tego miejsca tak silnie się czepia. tak że stają się blade i marnieją.z. przygniatającego ludzi i zwierzęta. przedmiot w kurczowo zaciśniętej dłoni śpiącego. Północna Yngling-Saga (Heimskringla) opowiada. cechuje moc przemienienia się w różne istoty żywe i martwe. Zmorę. Nieplachy. motyla. Po przebudzeniu się ofiary albo z zapianiem kura znika mara w postaci białej myszki. Mory Serbów w Bośni i Hercegowinie to „złe dziewki". tak że się ruszyć nie może. a gdy mimo to wstawały zdrowo. krowy. jak gdyby dźwigali na piersiach ciężary. co weszło już w przysłowie: „Blady jak zmora". gdy go przebito kołem. W innych okolicach występuje ona w postaci gadu. konia. Zawieszanie się drudy na piersiach i szyji śpiącego nazywa się w gwarze ludowej: Huck-auf albo Huckepack. kobiety i dzieci. siada na piersi śpiącego i tak go niemiłosiernie dusi. w. Niemiecki Alp ssie krew dorosłych. gniotą ludzi (i bydło) nocami tak mocno.

plewki. chyci za duszaki i dusi. położyć przy sobie nóż ostry. prosi ona przechodnia. a nawet mężczyzn. ani słowa wykrztusić. pod którego postacią dostaje się przez szparę ścian lub dziurkę od drzwi do mieszkania. odrzucając ogryzek z pestkami. Alemańska zmora Dockele w postaci kota ssie dzieci. Widywano też w Wielkopolsce zmorę jadącą w rzeszocie. jak pies lub kot. a piszczącą jakoby kółko przy taczce. W podaniach duńskich (Eddach) i starogermańskich . słomy. Zmora w Malborskiem przychodzi nocą w postaci toczącego się wielkiego koła. ledwie okiem dostrzegalnego pyłku lub cienia. Naza-1 jutrz pokazało się. przychodzi o północy. to znów w psa". jeżeli się koło przewróci.280 a mimo to może przeleźć przez dziurkę od klucza. prześladowanej przez morę. igłę. smukłej dziewicy. który ją chce pochwycić. może też dręczyć w postaci worka. Zmory prześladowały Indoeuropejczyków od tysięcy lat w różnych postaciach. a gdy ciężko stąpa i mocno dusi. gdy go będzie dusiła. a człowiek ruszyć sie nie może. Zmora bywa więc gładką. Mądra z Jankowa radziła dziewczynie. pochwycił ją za nogę i tak silnie szarpał. (ze Sławkowa). że noga została mu w ręku. lub owłosionego dziecka i zasiadały na szyji śpiącemu. że oderwał nogę babie z tej samej wsi. to znów wydłuża się do wysokości olbrzyma. Może się ona zmienić w ćmę. źdźbła. Raz miewa kibićpięknej. tamuje mu oddech i dusi. że jest „starą gospodynią z drugiego końca wsi". jak pjawka. trapiące sennych. Pod Zniechową ukazuje się mora w postaci jabłka (lub gruszki) i dusi człowieka. gdyby prośby jej nie wysłuchał. a kot zniknął. kobietom zaś wysysa mleko. może się jednak przemienić w kota. Zmora przeistacza się w słomkę. przemieniła się w kota i przyszła go dusić w nocy. w postaci kota. aby pochwycił morę. podobna jest do niedźwiedzia. to w żabę. — Gmocek — według wierzenia innych — to pół kobiety. podwiązka. Gandharwy tańcząc przybywały z lasów w postaci małpy. Niemiecki Schrattele zwija się w kłębek. która będąc zmorą.użącej). spotkałoby go nieszczęście. jak wąż lub mysz. siada na piersiach śpiącego. Chłop posłuchał i znalazłszy przy sobie w łóżku jabłko. to znów okryta sierścią. ujrzała nazajutrz trupa okropnie pokłutego. kładzie swe przednie kopyta na piersi sennego i przeszywa go swym płomiennym wzrokiem. Mądra poradziła raz chłopu. nieraz nawet osoby znajomej. Dziewczyna uczyniwszy tak. nożem tym kłuć powietrze. Zmora ukazuje się w postaci ludzkiej. a pół ryby. schwycił je i zjadł. a gdy zmora ją przygniecie. zapierającego oddech śpiącemu albo stosownie do uciskającego go ciężaru. świni lub kozła. psa. a przytrzymana do świtu ukazuje się. Pewnego razu krawiec duszony przez zmorę. Nazajutrz zobaczył przy łóżku szkielet człowieka (s. Złapana na gorącym uczynku duszenia swej ofiary w nocy „co chwila przedzierzga się to w węża. U innych Słowian i Germanów zmory. Często wciska się dziurką od klucza jako koń. aby je postawił. przybierają postać rozmaitych zwierząt stosownie do właściwości podłoża. Zmory występują także jako przedmioty martwe jak piasek. rózgę itp zostającą w ręku tego. nawet powietrze. W Biskupicach jeździ o północy na kole. to znów przeobraża się we wstrętną czarownicę. tak że piersi ich nabrzmiewają mlekiem. tasiemkę.

a trzecia. słomy. Mora dusi nie tylko ludzi. przeciska się przez dziurkę od klucza. sok z niej piła — Chłop. 2) Było mi dobrze na koniu. żebrak powiedział: „Dajcie im p~>kój. Znaną jest i na Mazowszu gadka o trzech siostrach. kamienie. bydło) a nawet drzewa. odtąd co noc jedna z nich chodziła w krzaki. trzody). opowiadały. stawy. inne zaś wyciągają soki z roślin (drzew. kamienie itp. Przesąd. dziewek i dzieci). Lud z okolic Siewierza odróżnia trzy rodzaje zmor: „jedne wysysają krew tylko z ludri. dusi też lub wysysa krzaki. one tylko co do domu wróciły. „krew z niej wysysała". Lud fryzyjski wyobraża sobie zmorę Walrideske jako srogą kobietę. Najstarsza powiadała: „Aj. bydła. diuga do koni. dowiedziawszy się o tem. Raz spał w tym domu żebrak i słyszał. które okrutna macocha przez zaklęcie przemieniła w zmory. wodę. Pewien chłop miał babę (żonę). to mnie parzy. skały. znany jest na Rusi. bom się wyjeździła. ziół). tak że ten nie może ani oddychać ani krzyczeć. nawet i wodę. 1 Islandzka Alfe-more „ujeżdża" śpiących. Nazajutrz stoją w stajni . 4) A i mnie w pokrzywach źle. zwaną szakłakiem. piąta do pana. wreszcie są i takie. al e w braku tychże także zwierzęta. Dopiero czarownica. Serbów. w gniewie ściął osikę. aby kazał je przechrzcie. Kaszubi na Pomorzu opowiadają następującą baśń: Rodzice mieli trzy córki. G d y się potem zeszły. które sobie upodobały. nazajutrz koń ma grzywę zaplecioną w warkocze. ludów germańskich. Druga narzekała: „Ja muszę męczyć wodę". koni. która zaklęła owe trzy siostry. a wszystkie — urodzone pod nieszczęsnym znakiem — były zmorami. Gdy chwyci owcę śpiącą. na prośbę macochy. trzecia w oset. 6) A mnie gniotło od pieca. aj. najstarsza. kr\nice>. Pierwsza mówi: Było mi niezgorzej u pana. szósta na piec. to są zmory" I dał ojcu wodę. Zmora (w Jagodnem) siada w nocy na konia i harcuje. krzewów. bo muszę dusić konie. Zmory piją zamiast krwi sok z drzewa. Trzecia z a ś : „A ja ciernie" I odeszły. jak owe dziewczęta żaliły się rozmawiając ze sobą. co się chcę ruszyć. ale żona mu natychmiast umarła (z Modlnicy). czwarta w pokrzywy.7) A mnie oset dokuczał. to wydziera j e j wszystką wełnę. ale i zwierzęta (np. że zmora dręczy nie tylko ludzi. 3) mnie było najgorzej w tarninie. Było ich siedm — opowiadał gospodarz w Żabnie lubelskiem — j e d n a poszła na tarninę. drzewa. Zmory „szczególnie pożądliwe są na krew młodocianą" (parobków. druga do trzody. a siódma do krowy. Roślinę. 5) A mnie krowa bodła rogami. Czechach. Ta ostatnia z zemsty zakradała się co nocy do macochy i dusząc śpiącą. które osuszają wody" (rzeki. piasek. o czem jednak rodzice nie wiedzieli. Skoro rano ojciec przyszedł je wołać. ujeżdżającą sennego albo konia na śmierć. drugie ze wszelkiego dobytku (koni. myszy) albo źdźbła. mnie jest najgorzej. siada na piersi i gardle śpiącego. w Rosji. Ludy od Norwegji i Islandji aż po Tyrol prawią o ujeżdżaniu koni przez zmorę do zupełnego ich znużenia. do ludzi.281 sagach przybiera ona postać zwierzęcia (kota. jak im było. przemieniła je na powrót w panny. która była zmorą i co noc szła daleko w pole do rosnącej tam osiki a przyciskając ją chciwie. dusi zmora nie d a j ą c je] wyróść w górę. u Słowieńców. a te mię nieraz zbiją".

które ujeżdżają. Schrateli. Volkskunde 1902 Xli. A gnębi nie tylko ludzi. gdy gnieciuch nawiedzi śpiącego. Zmorę Słowian i Germanów zastępuje u Babilończyków i Żydów Liiith. Królestwie — to człowiek przeklęty w postaci kota. zmora szwajcarska. goją się natychmiast. pokłuje się i już nigdy me powróci. Jako środki przeciw zmorze wymieniają też: nóż od kapusty. w tem zachwyceniu będącego. na drzewa. Bawarska Habergeiss. przebija się lub kaleczy i ucieka. a nawet bronę. gdzie zmora swój patologiczny charakter niemal zupełne zatraca. w rozbudzonej wyobraźni przedstawiał ją sobie w postaci demona przybywającego w polu. Ssą też krowom mleko a nie omieszkają dręczyć i świnie (Lechrain). których używają ludy. Niezliczone są środki. bez najmniejszego wietrzyku. że jednemu człowiekowi udało się złapać zmorę. Dąb od ucisków zmory schnie i drży nawet w pogodę. bo zmora umie zręcznie przed ciosem się uchylić. a po wyrządzeniu mu szkody wraca do jarów i lasów. Ale nie tak to łatwo. kury. (J. w dzikiej przyrodzie.282 konie spocone z rozplecionemi grzywami. a zmora nie przyjdzie lub zostanie schwytaną. sporysz itp. Zmora — zdaniem ludu żydowskiego w b. Wierzenia. Ostatecznie obejmują swym usciskiem drzewa. lub przygotowują cebrzyk z wodą. W ziemi Rzeszowskiej opowiadają. z czego człowiek raptownie schnie. że zmory uciskając pierś. zarówno jak ich siostrzyce indyjskie: asparas. Zazwyczaj utknie nóż w drzewie łóżka a zmora uchodzi cało. ulatuje na skrzydłach w noc księżycową w owies. szczura lub tchórza. a gdy bogina przyjdzie. Najchętniej wzlatują mary. we Francji. wskutek czego dostaje ono czarną pleśń. że wpada do wody. Franciszka). który dusi ludzi. a rany j e j zadane przez człowieka. Aby się od zmory zabezpieczyć. Negelein Das Pferd im Seelenglauben Zei schrift. Do pochwycenia zmory używają też skutecznie łyka lipowego. kopną go tak silnie. aby się obronić lub uchronić przed zmorą W Mysłakowie radzą położyć obok siebie siekierę albo zatknąć igłę w poduszkę. ale także i zwierzęta. jak Germanów. Gdzieindziej powiadają: Zmorę można odstraszyć kładąc w głowach śpiącego kosę lub nóż ostrzem zwrócony do góry. Daje się też złapać pasem skórzanym ślubnym (zastępuje go pasek św. Na taki pasek schwytana zmora zamieniła się po północku w kobyłę. aby ją rozpoznać można. gnębią koni. gdzie zniewolone bywają swą prawdziwą postać ujawić jako źdźbło. (przyrząd do czesania lnu). przeważnie mężczyzn bezżennych i ssie ich krew przez brodawki piersiowe. koniom plecie warkocze itp. Chwycił ją oboma rękami . gdy go opuszczała nad raniem. kładą sobie Iwoniczanie nocą na piersiach skórę jeżową lub szczeć. czem gotują sobie same koniec. który kładą obok siebie w łóżku. u Persów Aal. znane są zarówno u Celtów. które pod ich uciskiem drżą. Opasają też sobie na noc nogi różańcem. zlatuje nocą jako cień z gór do domu gospodarza. w Szwecji i Armenji. Odpoczywają też w zbożu. Radzą też przynajmniej zmorę skaleczyć. a gdy gnieciuch się zjawi. skacząc z wysoka. Chłop z paska zrobił uździenicę i na tej kobyle przez siedm lat jeździł do lasu. uciskająca w nocy ś p ą c e m u głowę. w lesie. Slioro człowiek pierwotny o porał się ze zmorą w domu. 17). którem ją wiążą.

Zmora przyszła w nocy a myśląc. kota. gdzie leżały nogi.aca. a zmo-a natychmiast uciekme' (z Lubelskiego'. którą należy na noc postawić w izbie końcem cd z a n i k a n i a obróconym do góry. wiążą w stajni. Wiadomo. umie się chytrze z ich szpon wydobyć: Oto położył się w innem miejseu. W tem położeniu nie ma zmora przystępu. tyle razy zsuwa się z uśpionego i nie tylko mu nie szkodzi. szpilkę i — kochankę. zmora ustępnje. Chłostana wówczas „przemienia s . że to człowiek. (Z okolic Ropczyc). zerwie się i zada c . Krakowskiego). w którym dniu. jak mysz. Wystarczy tylko obudzić śpiącego. to okażą się sińce a nawet krwawe znaki na odłączonem od ducha ciele zmory a duch zmory traci swą siłę i przesta*e dus : ć człowieka. Brom też przystępu zmorze nowa miotła. dziada ze słomy. chciała ją zabić.283 i trzymał mocno. Podczas duszen a człowiek. zmora myśląc. (spiąć na lewym boku doznaje się owego duszenia). zmo r a b-orąc miotłę przystrojoną za kobietę. a nawet czarów. położyła ją na łóżku. Oszukują tez zmorę w inny sposób: kobieta. choć czuł „jakie to byłe śliskie". os duchowi zmory. Najzwyklejszym sposobem obrony preed mą — jest obudzenie się. chwytają ją lub biją ręką. kładąc głowę tam. ę w niemiłe zwierzęta". Lud w Rogoźnie zabiezpiccza się przed zmorą. a sama sę skryta. gdyż wyślizguje się łatwo i ucieka. aby ich budzić. To też proszą dotknięci tą chorobą. Albo kładzie się na bok prawy. Niektórzy mocują się ze zmorą. wyśliznęła mu się ale niebawem on sam umarł. że to chłop. którego przywaliła zmora. ucięła bałwanowi głowę Radzą tez zrobić ze szmat kilkanaście laleczek i w ka/riem oknie postawić po dwie. nożem przebiła pęk słomy a chłop ocalał. aby go uwolnić od gmeckucha. powinien wykrzywić środkowy oalec u ręki. jeżeli wtedy poruszy Dodaj wielkim palcem u prawej no^'. gdy zaczną we śnie ięczeć. jabłko. Można się tez od niej uwolnić „przypomnieniem. Zmora d a j e się z łatwością oszukać. lecz znajduje tylko źdźbło słomy" (które go .ie może się dźwignąć. by ją wypuścić. czasem jednak trzeba na to różnych sposobów. duszona przez zmorę. szczur lub żaba. Zmorę -nożna zakląć lub tylko nazwać po imieniu. Ta przewrócona w kącie miotła przeszkadza jei ao wyjścia. gdy jest duszony. ale owszem ruchem tym budzi go ze snu. że zmora me widzi w ciemności. gdzie sypiał. Wiele innych środków używa lud nasz przeciw zmorze. Pewien wieśniak z Targowiska korzystając z tego. ubrała miotłę w swą suknię i w czepek swój. I odtąd zmora juz nie w. (Z Gdowa). że zmory umieją się przeobrażać czyli przedzierżgać—gdy kto chce je z ł a p a ć . „He razy chce człowieka ucisnąć. Ale i cnłop nie głupi. który musi ją „silnie trzymać". rozrożył pęk słomy i przykrył płachtą. gdy zmora wyjdz. Prosiła — a gdy loine pomagało. Tym sposobem złapana prosi. wtedy chłop bije ją rmotłą niemiłosiernie. tygodniu było Boże Narodzenie" Wówczas traci ona swą władzę nad człowiekiem. choć przytomny. włożył do łóżka. Jeżeli człowiek uda sennego—duch zmory nie odróżnia udanej senności od snu rzeczywistego—a w chwili.w żm:ję. a me w. a nawet zabijają (Z.e. Obudzony szuka iej koło siebie. Radzą też zamknąć kłódkę. a otworzyć ją dopiero wtedy. Nazajutiz była m:otła przecięta poniżej czepka. r. (Mazurzy pruscy) „Człowiek.óęi więcej.

tłoczą ludzi . bez oglądania się wstecz. Zmory u Słowian nie wiele różnią się od naszych. a zmora nie będzie znęcać się więcej nad swą ofiarą. Czechów i Bułgarów.284 może cisnęło) i tp. Ogniotek z Żywca w postaci grubego chłopca.ale nie tak łatwo ją uchwycić. Po odebraniu nagrody znika a człowiek okupiwszy się tak. Ale gdy ktoś niebacznie wyjął kołek z otworu zamku. (Pod Odolanowem 1822 r. miał troje dzieci. Czynią też różne znaki i krzyże na kupie ziemi. przedmioty. nie w kształcie. w przeciwnym razie bowiem zgniotłoby na śmierć człowieka Jeden z mądrali wiejskich postanowił go „odstraszyć". W Zatorze opowiadają tę samą bajkę. Gdy otrzyma obiecany podarek. którą weszła. rano. w jakim złożoną została. tak że już nigdy do tej wsi nie wracał. człowieczym. musiałaby się stać widzialną. którym była dziura zatkana. a żona jego przemieniwszy się w parę. a powracać może tylko tą samą drogą. Przemieniająca się w zmorę dziewczyna lub kobieta jako uboga. u Jugosłowian. należy jej obiecać jakiś podarek. W tym celu nasypał ostrych plew z owierzchowanego jęczmiena do „ducy" (wydrążenie w żarnach). W okolicy Sławkowa każą zmorze przyjść nazajutrz. przychodzi nazajutrz i nie pochwaliwszy Pana Boga. musi sobie wyjąć ze środka kiszki. rozpowszechnione są również na Rusi. zanim mogła wyjść a objawiła mu się piękna kobieta. zanim zacznie kogo gnieść. w które się zmora przemieniła. Powszechnie wierzą. a gdy zwabiona przyjdzie. potem na swe miejsce. Radzą też jeść będąc na stronie. a takiego zbrzydzi sobie zmora i nie przyjdzie do niego". Żył z nią jak z żoną. wolnym już od tego straszydła pozostaje. Zanim kiszki obrał. że zmora wchodzi do izby dziurką od klucza lub jakąkolwiek szczeliną. trzeba ją dobrze wymłócić kijem (pod Krakowem). zastał je oblepione plewami. Te i tym podobne środki przeciw zmorze. tylko on sam wybił kołek. Dla odwrócenia zmory wieśniacy z okolic Poznania zakładają sobie ręce na piersiach w krzyż a zmora się nie ukazuje więcej. Gdyby kto zdołał zatkać otwór przed jej wyjściem. jak najdelikatniej na ziemi położyć. uciekła i już jej więcej nie ujrzał. tylko z tą odmianą końcową. jako łapki na zmorę . gdy się o oznaczonej porze stawi. dać co się obiecało. Jeden włościanin w Woli Zgłobieńskiej zatkał dziurkę od klucza. ulotniła się na zawsze. Powinien zdobycz tę wynieść za drzwi. że nie kto inny. obił go mądral. a do tego i nagrodę jakową przyobiecać. gdzie złożone były kiszki gniotka i gdy ten podusiwszy chłopa wracał po swoje kiszki. która z nim pozostała. Jako jeden ze środków odpędzających zmorę podają: „zjeść własne łajno. aby dusić człowieka. ale w swoim przyrodzonym. Gdy zmora w okolicy Siemianic przychodzi w nocy. bo zmienia się w słomkę lub w igłę. Albo obiecuje się jej kostkę cukru.) Zdarzają się nieraz. staje na środku izby. A wtedy zmora przyjdzie niechybnie po obiecaną za swe udręczenia nagrodę. zmora bowiem zawstydzi się wtedy i przestanie go nawiedzać(Zator). przyrzekając jej jakąś drobnostkę. kawałek placka i tp. mający brzuch wielki a w nim bardzo ciężkie kiszki. że zmora—przemieniona w kociec (kojec)—da się odwieść od duszenia swej ofiary obiecankami. nie wraca więcej. powrócić. więc jeden z dowodów ich starożytności. a że są prymitywne.

gdzie umarła ukochana osoba. odpędzić. miotłę pod łóżko. albo na brzuch. P r z e c i w m a r z e w domu. Skutecznym przeciw niej ś r o d k i e m S ł o w a k ó w jest przemywanie piersi dziecinnych wodą z c z o s n k i e m . d r ó g na ziemi". zanim może zaszkodzić śpiącemu. można zakląć. P o w y j ś c i u mary z ciała. dusza mary nie odnajdzie swego w e j ś c i a i g i n i e . p o k o n a ć . C z e s i . że zmorę można złowić a l b o u n i c e s t w i ć . moro. Polacy. kata ( 1 7 6 1 t 1838) duchv lub c z a r o w n i c e . Aby się ich pozbyć. a wiadomo. stawiają na R u s i w c z t e r e c h węgłach chaty rośliny: toję. W r e s z c i e z a l e c a j ą dać zmorze trudne. j a k n p . schwytać. należy p r z e d p o ł o ż e n i e m się do snu obuwie odwrócić albo stołek odsunąć. Jugosłowianie utrzymują. Ludy romańskie i G e r m a n o w i e u t r z y m u j ą . zwłaszcza zmory. póki nie porachujesz piasku w morzu. T r u i t y albo Truty w Czechach o ludności niemieckiej ( E g e r l a n d ) t o z d a n i e m Karola Hussa. jeżeli ci się u d a zmorę odpędzić. J a k o ś r o d e k o c h r o n n y przeciw zmorom polecają Żydzi postawić p r z e d ł ó ż k i e m o b u w i e w kierunku odwróconym. wogóle o d e b r a ć j e j n a d tobą władzę. Jugosłowianie i Bułgarowie podają jako skuteczny ś r o d e k : z a p r o s i ć z m o r ę nazajutrz na śniadanie. Rosjanie U k r a i ń c y . choćby tylkc wie'kim palcem u nogi. Używano go już w starożytności a p o s ł u g u j ą s i ę n i e m przy zamówieniach i czarach plemiona b a r b a r z y ń s k i e . włożony pod poduszkę. iż mara nie może p r z e s t ą p i ć p r o g ó w domostwa. g d y ci się uda poruszyć. k t ó r e nocą duszą śpiących. — Jako środek przeciw morze polecają w S e r b j i n a c i e r a n i e czosnkiem piersi. że nie zdoła ponad świętą liczbę trzy zliczyć-i . g d y się przewrócisz na bok.285 we śnie. liści w lasach. lije wodną i szczodr z i e n i c ę ( c y t i s u s biflorus). wbicie noza we drzwiach lub p o ł o ż e n i e p r z e w r ó c o n e j miotły na progu. pod poduszkę aby je uchronić p r z e d z m o r a m i . Ż e l a z o — jak wiadomo jest niezawodnym środkiem o c h r o n n y m p r z e d z ł e m i duchami. a b y się końcami dotykały l u b wzywa się brata po imieniu ( n a p o m o c ) . gwiazd na niebie. Dobrze jest. niepodobne do wykonania zadanie. przebijając ją nożem do łóżka. albo swój własny krzyk. albo . aby w y c z e r p a ł a gnojówkę naparstkiem lub porachowała ziarnka m a k u w worku. piasku w morzu. Ustawia się też trzewiki przed ł ó ż k i e m . Kładą je n i e m o w l ę t o m ( d o 9 miesięcy) d o kołyski. To też środki zapobiegawcze i obronne bywają wspólne. albo pójść do łóżka tyłem. że duchy. Przed zmorą chroni w Brandenburg j i na pół o t w a r t y s c y z o r y k . Radzą postawie buty przodem ku drzwiom o d w r ó c o n e . moro! nie przystępuj do m e g o ł o ż a . Przed zaśnięciem radzą Czesi wypowiedzieć po t r z y k r o ć n a s t ę p u j ą c e zamówienie: „Moro. gdy się je odwróci. n a k a z u j ą c im spełnienie niekończących się prac Jak S ł o w i a n i e i G e r m a n o w i e mają przekonanie. O t o parę przykładów: Uwolnisz się od udręczeń zmory. posiada n ó ż (Trudenmesser) i widełka ( T r u d e n g a b e l ) używane przez lud tamtejszy przeciw zmorom. dopóki nie zliczy gwiazd na niebie. g d z i e p i e r w e j głowa. gdy usłyszysz wołanie cię po i m i e n i u . aby nogi l e ż a ł y t a m . a z braku t y c h ż e b y d ł o lub drzewa. Do najstarszych środków o b r o n n y c h w D a n j i należy założenie na głowę sita którego dziurki m a r a ma przeliczyć. kładąc ostre n a r z ę d z i e p o d g ł o w ę . sierści psa itp. na piersi itp Muzeum wiedeńskie skupiające okazy a u s t r i a c k i e g o ludoznawstwa. zamknąć jej przystęp do izby.

na głębokie w> dy i wysokie drzewa. wilczy ząb. (Kaspar. Jako skuteczny przeciw zmorze środek zaleca lud niemiecki. Podanie z hrabstwa Ruppin prawi o chłopie. W Norwegji odpędzają marę. aby zwiał wszystkie wody. w Aargau. M. ale żony już nigdy nie zobaczył. nadął wszystkie drzewa. co uchwycił w nocy. zabraniam ci wstępu do mego domu i zagrody. do mej stajni i obory. to jest znany już Pitagoryjczykom pentagram. Absarów itp. Drudenfuss. Nachtmahr) na śniadanie („Zmoro! p z y j d ź jutro z rana do mnie na wódeczkę"). B. „Zmoro. Baltazar). Melchior. lecz aby tej nocy go nie dręczył" W analogiczny sposób odpędzał staroindyjski lud swych Gand larwów. duchów dięczących. natychmiast tym otworem się ulotniła Chłop uwolnił się na zawsze od duszenia w nocy. Odpędzają też zmorę w święto trzech króli. Żyła z nim siedm lat i miała troje dzieci Pewnego razu zapytała go. Chłop uczynił tak i zastał rano dziewczynę w bieli. Duszony przez zmorę kowal czeski chwycił źdźbło i przybił je na wrotach. Marra. owijając się po trzykroć chustką. Zmorę zamawiano we Francji. którędy weszła i otworzył go ponownie. Wypisują też następujące zamówienie. w wiekach średnich. nawiedzanym nocą przez zmorę (Mahrt). jakim sposobem ją posiadł. Który ci zadał w sam nos Sjurdur Sigmundarson? . a rano wisiała tam za spódnicę jego kuma. aby otwór we drzwiach lub w oknie zatkać a schwyta zmorę. przeto kładą się na bok. Mini. zrazu zrozpaczoną. co do dziś zalecają na Spiżu. a nad ranem ujrzał wiszącą we drzwiach małą dziecinę. t f t Amen". do mego ciała. I podanie ludowe z okolic Lubeki wspomina o motywie zapraszania zmory (Mohr. szkaradnego zwierza. w garnku lub dzbanku. krwi. w Bawarji. nakrywają się wilczem futrem. gdy się ją zamknie w jakiemś naczyniu np. Poradzono mu. wystarczy ująć byle jaki przedmiot namacany w nocy. Duszę wychodzącą z ciała osoby.286 trzymać do rana cokolwiek. nie przeliczysz wszystkich liści na drzewie i nie przeskoczysz wszystkich dróg Tak nastanie znów miły dzionek w moim domu. Ponieważ spanie na wznak powoduje duszenie zmory. aż nie wyjdziesz na wszystkie góry. z. jeżeli to się uda pogrążonym w dręczącym śnie. która uspokoiła się wkrótce i została jego żoną. Czy jestes tu w izbie? Czy nie pomnisz tego ciosu. duszy — abyś mnie nie gniotła! Pójdź do innego domu. ale g d y jej nieopatrznie pokazał otwór. pod postacią pentagramu albo namalowanej nogi zmory. choćby słomkę a zmcra dusić przestanie. wzbraniam ci przystępu do mego łoż-j. pochwycić w nocy. wszystkie ziarna jęczmienia zliczył. Przeciw zmorom zawieszają na szyji korale. t. Podobnem zamówieniem odpędza lud holenderski „maera. przyczem zażegnują ją następującem zamówieniem: Marra. Serb przybił to do drzwi. w której tkwi nóż. pisząc oświęconą w ten dzień kredą litery K. albo zmorę w własnej postaci można pochwycić. gdzie swobodnie mogą się huśtać i pławić.

Lilit Babilończyków i Hebrejów. a objaw ten demonizmu pramedycyny polega na ogólno ludzkkh prawach biologji. a właściwie inkubacja przez miejscowego demona zaraźliwemi oparami. dławi sennego. mąkę i jajo. aby marnie zginął albo żeby odsłonił swe prawdziwe oblicze: np. Kamienie te. wywołują bowiem ladcsne i bolesne uczucia Za czasów Horacego przypisywali Rzymianie nocne dusze. miały być poświęcone Donarowi (Piorunowi).należała do najpierwotniejszych sposobów leczei ia starożytnych Greków. zatyka się dziurkę od klucza. Podobnie odpędzali Indowie swoje Gandharwy i Apsary śmieidzącemi ziołami. w anemji. Efjaltes Greków lnkubus Rzymian.287 Sigurd. jako corpus delicti. Zmory znano już w starożytnosc'. przedmiot. wówczas zostaje w ręku najczęściej źdźbło. przy zwapnieniu arteryj. Zmory klasycznej starożytności. poleca zatrzymać słomkę. r gdyż to jest prawem złych duchów — jak zauważył Mefistofoles — że którędy się wslisgnęli. tędy muszą wylezć". Zaciśnienie lub zatamowa- . co poprzedziło span e w świątyniach asklepijskich. W średnich wiekach wykurzali zmorę cuchnącą werbeną. w mitologji ludowej pod imieniem zmory. zagwoździć go. Cały arsenał naiwnych sposobów zapobiegawczych. W Szwajcarji wstrzymuje je k^myk zaopatrzony dziurką. w chorobach serca. świadczy o pocho zeniu t\ch witrzeń z czas< w barbarzyńskich. trzy białe dary: sól. dają mu lewą ręką trzy jałmużny. W ten sam sposób chwyta się i zmorę. Nie mogąc się puzbyć Alfa gwałtownemi środkami. Do dziś wieśniaczki w Bawarji kładą do łóżka zioła czarodziejskie o ostrym zapachu. aby uniemożliwić przystęp zmorom. gdy się zatka dziurkę od klucza. zwężeniach dróg na| ływu powietrza i tp co zauważyć można u wszystkch ludów Trapiony przez zmorę doznaje we śnie uczucia ucisku jakby ogromrego ciężaru. która sprośne sny u kobiet wywoływała.Że zmory mogły się stać uzdrawiającemi i pomocntmi duchan i. Albowiem senne marzenia tej kategorji powstają w pewnych warunkach fizjolo gicznych. AalPeisów. Zastawiano nawet dla nieznajomego. który śpiącego minionej nocy niepokoił. dusznościach. towarzyszące zazwyczaj tak wym snom. któremi posługują się do dziś ludy romańskie i germańskie dla odwrócenia od siebie odwiedzin tego niepożądanego gościa. Gdy zmora znajduje się jeszcze w izbie. smrodem. które lękają się wody i ognia. graniczących z patologią iak np podczas leżenia na wznak lub na brzuchu. Lud niemiecki celem ubezpieczenia się przed zmorą. jak np. którą przybyła. czerwone buciki itp. że zmorę można schwytać. wspominany tu jako straszydło na zmory.lie isti cie demonicznej. który odbiera oddech. po dobnie jak strzałki piorunowe. które przeszkadzały normalnemu dopływowi lenu do krwi. Zasypianie w świątyniach. a ciężar ten przybiera postać zwierzęcia lub demona. mają podwójne znaczenie. pióro itp. tego dowodzą uczucia wybawienia i wyzwolenia. starają się go zjednać podarunkami. jak ich nazwy wskazują. I ludy germańskie utrzymują. trochę kwargli (sera). wołającej o pomoc baby. W Palatynacie przystawia się wodę albo zapala się świecę. jeden z bohaterów Skandynawskiej sagi. który kładą pod poduszkę albo zawieszają nad kołyską. Od Renu aż po Wołgę płoszy zmory czarny kozieł swemi rogami. Wiarę w zmory spotykamy na całym glebie.

gorączką. podobnych do zwierząt. Z tą samą żywością. Już Gervasius z Tilburgu. dostawały mu się do ust. Łukowski): „Takiemu człowiekowi. szyję śpiącego. kopyt i pazurów owych zwierząt. Ody stan ten grozi uduszeniem. tłóinaczy opowiadanie Jagodzianina (p. powodującym otwarcie przymkniętych ust. Wyobrażenia stają się spostizeżeniami. Janus 1910). Nieraz kot lub pies zaciężył śpiącemu na piersi. że wspólne z zwierzętami domowemi zamieszkanie pierwotnych ludzi było przyczyną. wierzył też w istnienie zmory pod różnemi postaciami. co jest zmorą. Hófler der Alptraum ais Urąuell der Krankheits-damonen. Po obudzeniu się czuje bicie serca i poty. Sphinx. H. Domyślają się. Laistner Das Raetsel d. ale trapią go także wizje i halucynacje. który ulegając przemocy wrażeń sennego marzenia. z jaką odczuwał przeżycia we śnie. Na tej drodze urabiały się wyobrażenia o zmorze. że on śnił tylko o harcach po polu. Berlin 1889 i M. Wspólność nazwy i pojęcia zmory u wszystkich ludów indoeuropejskich każe odnieść powstanie tej kategorji wierzeń do czasów przedhistorycznych i uważać zmorę w istocie swej jako uosobienie symptomu choroby duszenia. szukać należy w wyobrażeniach człowieka pierwotnego. jak tajemniczem było jej zjawienie. Pokrewieństwo zmory z marami. iż wyobrażano sobie zmory pod postacią nóg. zrodzonej w refleksji nad przeżyciami we śnie. tłómaczył sobie oswobodzenie od tej mary nagłem j e j zniknięciem. a te nabierają wagi przedmiotowości. wskazują również na ten związek. wywodzą z tego patologicznego źródła powstanie wierzeń o zmorze i innych demonach chorób. Nazwy starogreckie gniotącego śpiących demona: Epiales i efiales = febra. duszność. albo słoma. wywołane zazwyczaj zbyt obfitem jadłem i gorącemi napojami oraz brakiem świeżego powietrza. ucisk posuwający się od stóp do piersi przez gardło do ust. A może to wyrodki wytworzyły wyobrażenia tych widzeń. . ugniatającej swym ciężarem piersi. występuje u Słowian i ludów germańskich również w samej nazwie. który po obudzeniu się biorąc stan sennego marzenia za rzeczywistość. wspólnej wszystkim rasom. a ciemna noc podsycała fantazję różnemi widziadłami. Mienią ją nawet praźródłem demonów chorób. cielesnej. Śpiący doznaje nie tylko duszenia. 1 nowsze badania mitologiczne (L. częściej krzykiem lub wołaniem o pomoc. duchami zmarłych.przez sypianie w dusznych. uwalnia się śpiący nagłym ruchem. na której leżał śpiący. wydaje się. Roscher Ephialtes. świadcząc o tem duszeniu zmory. w tłómaczył zjawisko zmory jako wytwór chorobliwy wyobraźni podczas ciężkich snów.288 nie napływu powietrza przez usta i nos śpiącego. Za dawnych czasów zdarzały się takie napady częściej wskutek nierównomiernego odżywiania — braku żywności i przeładowania nią . Po dokładniejsze i głębsze wiadomości o zmorach odsyłam do studjów: W. tym czasem jeździł on na koniu w rzeczywistości". Wskazują na to nazwy słowiańskie duch-dusza-duszność. kurnych chatach z bydłem pospołu. istocie materjalnej. nawiedzających ludzi wskutek zatkania krwi. rozwinąć się mogły wierzenia o zmorze. wywołuje to ciężkie oddychanie. Jak z wiary tej. w księdze Otia Imperialia z początku XII. co mu doprowadza powietrze i sprawia ulgę. nie odróżniał zjawisk sennych od rzeczywistości. dworak cesarza Ottona. Źródeł tej wiary.

inf. "Zez zbieżny (stiabismus convergensi <Zdięcia fotograf.Abscessus subconjunct. oalp. lwow. Bednarskiego prof.) Katarakta lewego oka.) . Ropień podspujówkowy . z kliniki okulistyczne! Dr A. uniw.aszka wieżowata (Turmsohadel).-.

wyobrażają sobie te choroby w kształcie siwego dymu. jak pas płótna rozciągnięty. E. Wł. 1 2 8 . nakrywając sobie rękami usta. lub zaraza morowa z czasów wojny trzy dziestoletniej. wieku pod nazwą moru. wschodni berę (zarazę) na bydło".. Lud mazurski w okolicy Międzyrzecza mieni chorobę wręcz „trąceniem wiatru i uważa ją — jak morawicę — za chorobę śmiertelną. w. M. O ziołach i o mocy ich (Kraków 1556) a za nim i przed nim inni Zielnikarze poczytują „wiatr z południa przyczyną powietrza morowego". podciągali wszelkie choroby epidemiczne. nos i uszy. Choroby zakaźne.iie dostało się do wnętrza. W ogóle choroby zakaźne nazywają powietrzem (morowem). pod postacią płachty. Hófler Der Alptraum ais Urquell der Krankheitsdamonen. a w nazwie tej złożył język polski świadectwo etjologji chorób zakaźnych. a na kogo padnie. zarówno jak wielki mór bydlęcy w 18-em stuleciu zapisały się głęboko w wyobraźni ludów Europy. antrop. V. 1879 III. powietrza. widocznie. Obornicki). (powietrza morowego) zarazy. cała owinięta w płachty —stąd nazwa jej płachytka. Janus Archives internationales pour Thistoire et geographie Harlem T. przymorku. Klasse der Sachsischen Gesell. H. czarnej śmierci. ten umiera zaraz". W średnich wiekach — jak stwierdzają nasze roczniki i kroniki — grasowały epidemje na ziemiach dawnej Rrzeczypospolitej. Hieronim Spiczyński w Książce pt. pod Pińczowem. z której strony wieje" „zachodni wiatr przepowiada pomór na łudzi. d. Wieśniacy z Bugaju.—reminiscencja całunu śmiertelnego. (Ks. Dziewica morowa na Kujawach. 10. aby powietrze morowe przez te otwory . A.. Wissenschaft Leipzig 1900 Tom XX. a płachta podniosła się w górę i odleciała. uważają w uroczystość Nawrócenia św. W domu tym wszyscy wymarli. który „nie rozprószą się lecz skupiony leci. zesz. która szerzyła się w Gościejowie (p. 20). Starzy gospodarze w Kijach. Na widok jego chłopi padają na ziemię. Zaraza — Cholera. Pawła (25 stycznia) na „wiatr. Zob. widziano siedzącą na dachu domu. a pomór na bydło mieni dżumą. czyniąc spustoszenia straszniejsze od wojen. Zarazę. Takie pandemje jak „czarny mór" XIV. Kronikarze nasi jeszcze do XVI. Meyer Mythologie der Germanen Strassburg 1903 (der Alpglaube str. (Ks. pod Wieliczką. 108).1 4 3 i 484—484). pierwotnie białego prześcieradła — lata nocą w powietrzu a na czyim „Uzdrowienie ludu" 19 . Nawiedzały też Polskę i później pochłaniając tysiące ofiar w ludziach i statku.289 -eine pathologisch=mythologische Abhandlung iiber die AlptrSume und Alpdamonen des klassischen Altertums in Abhandlungen der historisch. Siarkowski z Zbiorze wiad. dopełnienia w Bibljografji pod „Zmora". Lud nasz — do dziś — nie rozróżnia zarazy i dżumy od cholery i moru. Pleszczyński Bojarzy 1892 str.

wystawia sobie lud nasz w postaci „kobiety bladej. wychodzi ze wsi. zazwyczaj bardzo ciężka. jeździ na osobnym wozie o dwu kołach (tz. który przed epidemją „przebiega nocami pola i sioła. zboże i dobytek niszczeje. nagie zesiadła. każe się przywozić lub przynosić do wsi. (pod Warką) przejeżdżającego przez most na rzecze.do chałup. lecz daje się poznać niezwykłym ciężarem i jeno zakazuje „obejrzeć się . znosi. (Warszawa 1828) powiada: „Morowa niewiasta siedząc na wysokim wozie. niekiedy każe się wywieźć a wówczas nie szkodzi t e j osobie. — Z wdzięczności jednak za przewiezienie — podobnie jak Śmierć — oszczędza chłopa i jego rodzinę. podziękowała za przewiezienie i oświadczywszy. tam ludzie umierają. sowy huczą nocą przeraz'liwie. żałoba pokrywa wszystko. Huculi wyobrażają ja . „przychodzi bowiem z powietrzem. Kozłowski Lud Warszawa 1867 str. prosiła stojąca na tym moście panna. żeby ją wziął na bryczkę. pijacy mają „wnątrze zaprawione". Kędy powieje swoją płachtą. a gdzie nią powieje.290 dachu usiędzie. Istota ta mistyczna. wiatr kopie wydmy jakby groby a na niebie pokazuje się czerwona łuna albo gwiazda z ogonem. choroba nie ima. że jest. ludzie giną jak ćmy. bo ją woda na wierzch wyrzuca. chudej i białem okrytej prześcieradłem". 1-4. Albo powiewa krwawą chustką. ludzie zaś na miejscu. Udziela. to duch w postaci kobiety. (J. (S. zaznacza w nich osoby. które ma śmierć zabrać". więc ich się. psy nie szczekały. Zaraza daje się chłopu prowadzić przez wodę. wreszcie zarazą albo chorobą straszliwą. Morowa dziewic? zatruwa powietrze (stąd jej nazwa „powietrze") i tym sposobem gubi ludzi. a zaglądając. bo to „powietrze". Zjawienie jej przepowiadają wieszcze znaki: Psy. Świątek Ze wsi Białobrzegi w powiecie Łańcuckim Lud 1902 VIII. otoczoczona gromadą mar i wiedmów objeżdżała ziemię (Podole). Gdy zabierze swe ofiary. Za zbliżeniem jej koguty chrypły. złe powietrze albo mór. 382). jak przyszła. cholery. Zarazę. ma postać „wysokiej chudej kobiety. która się chłopu obnosić każe i za to go przy życiu zostawia. W pojęciach ludu ziemi Sądeckiej cholera. wid mo. w wyobrażeniu ludu polskiego z nad Wisłoka. M • Gosławski w przypisku do poenatu Podole. zmiatającym ludzi. utonąć też nie może w rzece. padają jak muchy. Mór wyobraża sobie lud na dawnej Rusi czerwonej w postaci niewiasty. Cholerą. Ciało łej niewiasty nie cięży. 355). lud okolic Czerska opowiadał. Zaraza morowa. taki orszak zwano Homen. znikła zdziwionemu z oczu. zaczynają wyć. zwana powietrzem morowem. krety ryją ziemię wznosząc kopce niby mogiłki.) W czasie grasującej 1852 r. z wichrem". Gdy się na to zgodził i przewiózł ją przez rzekę. odzianej brudną płachtą". Cholera. Cholera chwyta nagle „za wnątrza" przedewszystkiem trwożliwych i słabych. cała w bieli. że zaraza dostała się tam w następujący sposób: Oto właściciela wsi Laski. w tym domu ktoś musi umrzeć. gdzie się zaraza zjawi. leżącą z całą czeredą swoją". biedzie). siły nieczyste święta woda nie. gdy poczuły morową niewiastę. 1500 IV. Materjały antropolog. bo sama nie może —• złe duchy. spuszczając pyski ku ziemi. od ofiar swych zwana też morem lub przymorkiem. (K.

ten umrze. Wedle zwyczaju przez drzwi lub okno wsuwając rękę i powiewając czerwoną chustką. a przed czyjemi drzwiami nią machnie. a gdzie się pojawi. Na wschodzie. z miotłą w ręku. że wydaje się jakby para buchnęła z komina". Mieszkańcy zamykali się warownie. chudą kobietę. nic nie szkodzi. Podobną do niej jest na ziemi Francuskiej zaraza. leci ona nocą w powietrzu z krwawioną chustą w ręku. która „każe się nosić. Kolberg Pokucie 1888 III. Morowe powietrze (mór) i cholerę wyobraża sobie lud w Bośni i Hercegowinie pod postacią kobiety w białej płachcie. W bieliźnie. ma się pokazywać widmo na skrzydłach nietoperza i palcami wytykać skazanych na śmierć". którą lud Bretoński wyobraża sobie pod postacią niewiasty w bieli. Tyle pałaców zmienia się w pustynie. „Lud prosty w Litwie — powiada Mickiewicz w objaśnieniach do Konrada Wallenroda 1827 r. a temu. w których „według powieści gminnej" opisane jest zjawienie się zarazy na Litwie: Nieraz na pustych smętarzach i błoniach. wyobrażają sobie zazwyczaj w postaci Kobiety z dzieckiem w powijakach. wszyscy więc czekali śmierci. Choroby wyobrażają sobie . z laską w ręku.* Staje widomie morowa dziewica. w tym domu ktoś umrze". Kopią. ale głód i inne potrzeby wkrótce zmusiły do zaniedbania takowych środków ostrożności. — wyobraża morowe powietrze w postaci dziewicy. na męczenika Charalambija. którą Serbowie kumą Kugą zwą. zamki i bogate miasta. A ile razy krwawą chustą skinie. gdy choroba ma „wykaczać" ludzi. śmierć wietrzą i okropnie wyją. tam przynosi śmierć i zgubę. „machnie skrwawioną chustą trzy razy na wieś w różne strony i dmuchnie powietrzem. z wiankiem ognistym na skroniach. który ją dźwiga. przed zjawieniem się dżumy. rozsiewała śmierć po domach. Czołem przenosi białowieskie drzewa A w ręku chustką skrwawioną powiewa. Dziewica stąpa kroki złowieszczemi Na sioła. od którego ludzie padają. w przeciwnym razie „dusi wieś całą". choć wsie całe i miasta trupami zalegają" (O. której zjawienie się poprzedza straszliwą chorobę.291 sobie w postaci niewiasty. Strażnicy zamków oczy pod hełm kryją. 92) Na Ukrainie. Można jednak dobrem przyjęciem zaskarbić sobie jej względy. Zarazę morową. Zarazę czyli morowe powietrze. której Bułgarowie poświęcają jeden dzień w roku. U innych Słowian niewiasta morowa sprawia duży wiatr. przedstawianego na ikonach cerkiewnych jako tępiciela zarazy. Gdzie nogą stąpi. Jak sama nazwa Powietrza wskazuje. dziewica morowa staje na mogile. wyobrażają sobie jak „wysoką. w białej płachcie. A psy wieśniaków zarywszy pysk w ziemi. jak przebiega świat wzdruz i szersz. pomór przypisują ludy jugosłowiańskie podmuchowi powietrza. Słowa te pojaśnienia odnoszą się do następujących wierszy. siejąc na okoł zniszczenie. świeży grób wyrasta. a kogo nią dotknie.

domagali się włościanie Kieleccy „jednego z umarłych na cholerę pochować w stojącej postawie". Mohamedanom objawiają się one w postaci kobiet w bieli. która się tu srożyła. Stary włościanin z Posłowie opowiadał. a gdzie ten zdechnie. bo „w tym roku dużo ludzi wymrze. Gdy ma nastąpić pomór na bydło. szerząca na okół klęski i zniszczenie. w wierzeniach Żydów. który. Lud ruski przedstawia sobie mór na ludzi w postaci człowieka z nogami wołowemi. olbrzymiej wysokości z zakrwawionemi zębami. ten sprowadza pomór na wieś. Siady ofiar łudzi (a w ich zastępstwie zwierząt) wykazują następujące podania: Opowiadają w Luboni.292 Żydzi w postaci niewiasty. mienią ją ipisz. a choroba zamiast pójść do ciała chorego „woli sobie iść do t e j mieszaniny . zwana w Kieleckiem Herą. Niekiedy znów przed grasującą zarazą na bydło pojawiają się dwa albo trzy wielkie czarne psy na granicy wsi Kije i żrą się do upadłego albo pokazuje się człowiek i wół bijący się wzajemnie. Istota ta. Leszczyński). do którego dodaje się nieco ziemi. wystawiony na grobie dziewczyny. stawiając je w mieszkaniu chorego człowieka lub zwierzęcia na noc. gdy konie mają padać. a który z nich zwycięży. tam wybucha epidemja. który zamiast rąk ma łapy psie z wielkiemi pazurami. więc nie będzie komu chleba z pola zbierać i będzie głód". miesza się ją z ciastem. resztę sama dopłaca. w której rodzaju panuje zaraza. zanim kury zapieją. to w powietrzu rozlega się ryk. ten sprowadza pomór na wieś. nie pozbawiona jednak uczucia litości. i tę mieszaninę rozmazuje się grubo po owych miskach. wziętej z pobliża domu dotkniętego zarazą. 24—28). Hindowie w Bombaju uważają zarazę za dzieło duchów powietrznych. wytacza się krew do paru glinianych misek". Aby położyó kres szerzeniu się cholery. Zaraza. o wschodzie słońca wsuwa się owe miski z mieszaniną do pieca. Chłopu. ustała dopiero. Skutecznym przeciw niej środkiem ma być spalenie jej w ogniu. na bydło — z baraniemi nogami. Na Podolu (rosyjskiem) wyobrażają sobie cholerę i morowe powietrze w postaci białego psa. ma jeszcze wiele cech zooteizmu. Cholerę. Pokazują nawet krzyż drewniany. dolatuje kwik z powietrza. wiozącemu ze wsi do Jędrzejowa ziemniaki na sprżedaż. wydaje tak okrutny ryk. a gdy świnie zdychać będą. to dziewica posiadająca zdolność przedzierzgnięcia się w psa lub kota — znamienny rys istot demonicznych. zwana tu Herą. każe je sprzedawać za bezcen. W tym celu „zabija się jedną sztukę z tej gadziny (bydła). w Zbiorze antrop 1880 IV. (A Podbereski Materjały ukrain. aby się spaliła. że ziemia drży z przestrachu. że zaraza. to słychać rżenie. Powtarza to się co trzeci dzień przez 12 dni. Czasami na granicy (w Pińczowskiem) biją się wół z człowiekiem. która zabójczą różdżką dotykając ludzi pozbawia ich życia. Cholera. wśród ludu ukraińskiego (w powiecie Czehryńskim) przedstawiają z owczemi nogami. (pow. to pani sroga. a który z nich w tej walce zwycięża. że podczas pomoru leci nad ziemią z wielkim świstem Hera w postaci woła lub człowieka. to ukazuje się o północy na rozstajnych drogach wół straszny. gdy „wójt potajemnie zakopał żywcem wychowankę swoją". Jeżeli w Żydowie ma nastąpić zaraza na bydło. co ma nieczyste powietrze oznaczać. a czumę (mór) z baraniemi.

w którym upatrywano winowajcę nieszczęścia. Pfarherrn zu Juterbock (Wittenberg 1G85). rtó/y wieie ofiai w ludziach pochłonął. myśląc że w ter sposob po-będą się moru". Ed. Niewyraźny siad ofiary pogańskiej. ł i spalił grabarza „upiora". Podczas morowej zarazy na granicy Tyrolu i Karvntji panował z czasów pogańskich zwyczaj ofiarowywania barana. a niedoduszo ną dobili Kamieniami. dcpóKi nie odkopią zmarłego (upioru) i utną mu głowę rydlem". Antoni J. a spalenie go jako skuteczny środek. otwór pieca zamuruj. mamy wiadomość o upiorze (Nachzehrer). i z 17 wieku. że „nie prędzej przestaną na zarazę umierać. sługi bożnicy. i dlatego mlaskał ustami i tem naokoło siebie żarciem. Gmin utrzymywał •— tak pisze ów proboszcz — iż jeden ze zmarłych ns zarazę był me dobrze (unrecht) pochowany. bo . me strzygą. a naDewno choiera panująca ustanie". Dr. Rolle w Sylwetkach historycznych (Kiaków 1892 VIII. zarazę i śm. w krórą ubierają chorego albo bałwana ze słomy.erć 1600 ltidzi. podejrzywając go. ślubował lud (prawdopodobnie Słoweńcy) ofiarować co roku najpiękniejszego barana.ej to łatwiej". Schiffer Alltagglauben Am Urąuell 1893 IV. pociągał (. koniecznie czarnego. wskutek czego uwolniony był od zarazy. gryzie żywiznę zamiast krwi ludzkiej (lub rw. ks. O d tego czasu co TOKU wybierają barana. wiodą uroczyście GO kościoła. z kroczącym przy chorągwi jaranem. ustaje panowanie zarazy w danej miejscowości. żeby ściany jego rozpaliły się do czerwoności. (znanego w ludoznawstwit curopejskiem przedstawiciela szatana. i usiała depiero po odnowieniu ślubowania. 253) cpowiada. rzekomo czarownicę. Gdy jednego razu zaniechali tej ofiary. Żydzi w Polsce wierzą. Gdy 1721 r. puczem wrzuć owego kota w piec. Przywr dząc tę wiadomość z gazet. zła). ze w okolicy Wirgenu gdy srożył się p r zed laty mor. (Mit teiiungen der Litterarischen oeseiiscnaft Mosovia heraasg. który pi zystrojony stał podczas kazania pod amboną Podanie mesie. Wśród śpiewów pieśni pogrzebowych ucięto mu głowę rydlem i razem z psem zakopano. iż ze śmiercią szamesa. przypisywano ją upiorowi. kaimią go starannie. zaraza ustała. Prof. proboszcz Helwing podaje podobne przykłady z 1710 r. którego z grobu odkopano i gdy mu odcięto głowę.293 krwistej. Schmidt in Lotzen 1903 IX. K. z Mazowsza pruskiego. W ozieiku pt Drei Predigten zum E i n g a r g des neuen Jahres von M. że „sam siebie pozera!" i jako upioi powodował wielką śmiertelność mieszkańców danej wsi. Johar. Rumuni używają następującego środka: Dziewięć kooiet szyją jednej nocy zgrzebną koszulę. wrzucili w w odę. W. poczem go sprzedają na licytacji a otrzymane p i e n ą d z e gmir a ofiarowuje na kuściół. Widocznie kota. „w Moiafie babę. napal w piecu chlebowym. uważano za sprawcę cholery.zaszywszy uprzednio w worek. (B.erzę^ej) i złapana na ten łakotek ginie w piecu spalona Przeciw chultrze lud z zachodniej części gub. 272.nem Pilichium. zapewniano go. gdzie na zarazę zmarłego dobyto z grobu. któremu lud tutejszy przypisywał 1584 r. srOiyia się na Podolu zaraza. Do niedawna o a D y w a r a się po Wielkanocy procesja ludowa do Lawantu. 179). Lubelskiej zaleca taki środek zapobiegawczy: „Weź kota. a epidemja vygasła. wybuchła na nowe zaraza. gdyż śmierć jego uważają za ofiarę dla nozustałych przy życiu. i to samca. że podczas szerzącej się 1772 w Bracławskitm dżumy tłum Tywrowski zab . .pożerał") za sobą ludzi.

Za zbliżeniem się zarazy do wsi polskiej w Prusiech. na obronę od mocy złego ducha. Święconą na Trzech króli(6 stycznia) kredą nasi włościanie opasują bolączki. że zakreślają ją święconą kredą lub pomiotłem zrobionem w wilję Bożego Narodzenia. 1893 XVII. aby groch od robactwa uchronić. przestrzegany był w Rosji. leczą w Proszowskiem w ten sposób. zupełnie naga. linij magicznych kredą święconą. przedmiotów znajdujących się w określonych granicach od złych sił czy duchów. podczas choroby i wywoływania dusz zmarłych w najważniejszych chwilach życia. Jak zaklinacze zakreślaja koła kredą święconą. z czarnym kotem. Wieśniacy na Białej Rusi. w którym ktoś na zarazę umarł. które takiego koła przekroczyć nie mogą. ma na celu obronę osób. na obronę od zarazy ludzi i zwierząt. u Słowieńców i Serbów łużyckich przechował się w Szwabji i Prusiech niemieckich. potęgi szkodliwe. 74). środek mający uchronić człowieka od złych potęg i oczyścić go ze zmaz. chyba. wziętego z domu. robią bruzdy na granicy wsi. Krowę chorą na ból w wymienia. Spotykamy go nawet wśród ludu turecko-tatarskiego Czuwaszów. przy pierwszem wypędzeniu na paszę. W. objazd pól itp. znany już w Latium. Kto stanie w tak zakreślonem kole. Zwyczaj. Aby czarownica nie miała mocy nad bydłem. albo niosąc ze sobą koszulę. Za czasów wspólnych pastwisk — opowiada Krzysztof Pisański (w pracy swej Von einigen Uberbleibseln des Heidenthums in Preussen. I w Czechach panował prastary zwyczaj. wróż czyli guślarz obchodził je dokoła i zamawiał od wilka i chorób. opisuje bydło kredą święconą i smaruje rogi oliwą z czosnkiem święconym. P. gospodarz.) — gdy na Matkę Boską (Zwiastowanie 25 marca) wyganiano bydło.„aby zginęły". którego zakopywano w ziemi i stąpając przy pługu. Kleiweg de Zwaan Janus Archives internationales pour 1'histoire de la Medicine Leyde 1913 XVIII. 455). zwierząt. robią koło uchem miedzianago kotła. do tego nie mają przystępu. ogłoszonej 1756 r. Gustawicz Podduklanie Lud 1900 VI. obchodziła w około kobieta nago. Na Mazurach (w Prusiech) zachował się do 19 wieku zwyczaj. Bruzda dokoła wsi . Kościół upatrując słusznie w tym obrzędzie pozostałość z czasów pogańskich. Epidemję — w mniemaniu tubylców wyspy Nissa na Sumatrze — nasyłają duchy zmarłych osób a nawet zwierząt np. Posługiwano się takiem zaczarowanem kołem w magji średniowiecznej i czarach na obu półkulach. (B. albo doń zaprzągnięta. że pole na którem zasiewać mają groch. ciągną pług. zakazywał go już w wiekach średnich. oborywanie wsi. tak oborują osady. ani nic złego. Bułgarji. że w czasie pierwszego zasiewu wychodziła nocą dziewczyna. koguta albo kamień. Takie koła magiczne figurują między innemi w obrzędach weselnych i pogrzebowych. koła tego zarazanie może przekroczyć. ani choroby. aby od bydła odwrócić wszelkie zło. zło itp. 323). W liczbie czarów. (J. oborywała niwę. Kreślenie kół czarodziejskich. Litwie i Łotysze obnoszą na wiosnę w około stada. odwracających chorobę. Takie koło zataczają nasi włościanie dla uzdrowienia wsi od zarazy. ani czary. (Korczyna). duch konia. antrop.294 B. Segel w Zbiorze wiad. w Czechach. żeby ją gwałtem zaciągnięto. pochodzący z odległej starożytności. znajduje się obchodzenie lub opisywanie koła.

Z tych stosów materjałów wiją rodzaj wieńców lub zespalając końce chustek. Religions. Według prastarego obyczaju obejście lub oboranie pola miało opływ dobroczynny na zasiewy. A wykonali to wszystko do wschodu słońca. krzyże zakopali. aby się ustrzec cholery lub innej epidemicznej choroby. Podobny sposób używany był przez lud w Rozwadówce (p. a cholera nie może już mieć do nich przystępu". . zwany u Żydów korz. Cholerę wyprowadza koło zakreślone kredą wziętą u cadyka. wlokąc za sobą swe okrycie (machecota). 12). które kładzie się przed progiem cerkiewnym. która koniecznie rozpoczętą i skończoną być musi jednej nocy. 7 kobiet zbiera z 7 chat przędziwo. (Arnold von Gennep. „ Gdy w Nawarji wybuchł raz pożar. Połowę płótna. Na tem tle osnuł Longfellow swój poemat pt. co miało pożar ugasić". Uważają. Miało to wieś całą obronić przed cholerą. wymiędiić go. cała wieś uwolniona jest od zarazy. a następnie wyrzucił go daleko w pole. resztę dali na mszę".295 wyorana jest owem „kołem czarodziejskiem". znosząc zawoje. Gdy zaraza na ludzi lub bydło panuje na Węgrzech. wytkali hubice (6 łokci) płótna i obnieśli je razem z dwoma krzyżami naokoło wsi. że aemon cholery nie przekroczy lego zaczarowanego koła. kądziel i przędzę zanieśli na poczęstunek do karczmy. a gdy ją ciuma (dżuma) przed wschodem słońca zabierze. którego ona nie może przekroczyć. wychodzi gospodyni wiejska w nocy nago na pole i obchodzi je. zależnie od majątku i ofiarności. potem obwiedli całą wieś jedną nicią. zataczają nią zaczarowane koło. że w grożące nieszcście zęten sposób jest skrępowane. W. obwodzą ściany domu mieszkalnego węglem w tem przekonaniu. Włodawski): „Wszystkie kobiety ze wsi zgromadziły się w jednej chacie. a nicią zachowaną po utkaniu czarodziejskiego płótna obwodzi się całą wieś ze wszystkiemi domostwami. Żydzi na Bukowinie. (B. z którego jednej nocy uprzędzą i uszyją koszulę. narządzili ją na warsztat tkacki. bądź wełniane. okalają niemi kościół w połowie wysokości. Paris 1908 I. którą tejże nocy wyprzędli. a tem samem otrzymać obfity plon. Segel Wierzenia Żydów Lud 1897 III. oba końce nici związali. chustki (welony) bądź jedwabne. jeden ze starszych Żydów okalał miasto. Żyda cudotwórcy. Hiawatha. pomiędzy zachodem i wschodem słońca: potrzeba len wyrwać. Moeurs et Legendes. Aby lud uchronić od cholery. By zażegnać grożącą epidemję lub inne nieszczęście. nosząc w ręku chlebek podłużny. 52). które złym duchom broni wstępu do wsi i jest oznaką zamknięcia wsi przed zmorem. jeden na mogiłkach. jako powód podaje „aby szkodliwe robactwo me przelazło poza określoną granicę". mieszkańcy naszej wsi (Łysicy) „zebrali się w jednej chacie i przez jedną noc naprzędh przędzy. Każdy mieszkaniec wsi idąc na nabożeństwo. a tem samem zażegnane. Podobny zwyczaj istnieje na drugiej półkuli ziemskiej u lndjan: Oto chcąc ubezpieczyć pole swe od owadów i wszelkiego robactwa. str. chrześcijanie z Libanu gromadzą się przed kościołem najświętszej Panny. wyczesać. stąpa po nim. zanosi ją Madziar o wyjątkowem imieniu na koniec wsi. drugi pośrodku wsi. aby wykonać robotę. uprząść i utkać z niego kawałek płótna.

12). by zarazy do niej nie dopuścić". Podobny zwyczaj . o Boże! bierze swój początek od zwyczaju. Wioskę Krążków. że dla ochronienia pola od gradobicia oborywano je zaprzęgiem bliźniąt rogatego bydła. 135). tj. (O. w powiecie Ostrzeszowskim. (P. dziadowi dwu bliźniąt. zarazy jest oborywanie granic wsi. obaj chłopcy i obie jałówki padły martwe na ziemię. aby oddalić zarazę. gdy porodziwszy dwoje biźniąt chłopców w tym samym czasie. praktykowanego przez włościan. objawił św. do Sarbinowa wkroczyć nie śmiała. szarańczy i tym podobnych klęsk. oplata następująca legenda. Gdy bliźnięta robotę rozpoczętą o wschodzie skończyły. oborują ją Mazurzy pruscy parą krów czarnych. każ im wyorać bruzdę przy miedzy. oborać byczkami temi granice wsi naokoło. znająca różne gusła pogańskie. w taki sam sposób sobie zaradziła jeszcze w 18 wieku. zaraza nie mogła już przestąpić przez tę skibę. Obrzęd ten n a l e ż y do czasów z doby przedhistorycznej. Oto bowiem „przed laty niewiasta jedna. t j . dała temu miejscu błogogosławieństwo. mieszkańcy Rakoniewic wyszli przed schodem słońca z procesją na pola okoliczne. w ogóle przedmiotów znajdujących się w tych granicach od złych. Odwiecznie używanym środkiem przeciw zarazie było oborywanie wołami bliźniętami miejscowości nią dotkniętej. że ten środek był bezskuteczny. Wtedy staruszkowi. Przypowieść: Kto pole w bliźniaki oborze. gnane przez dwu braci bliźniąt".296 Jednym z najstarszych obrzędów zabezpieczenia się i obrony od moru. a chociaż krążąc w okolicy całe wyludniała wioski. które bronić mają osób lub zwierząt. nieczystych sił. Nie dasz mu gradu. aby „bracia wieś okrążyli". i gdy tak oborano całą naokoło wies. z dymu. Gdy w czasie wojen szwedzkich zaraza grasowała w Kępnie (w Poznańskiem). Z zapalonego kadzidła. ścielącego się po ziemi — zamiast iść w górę — wywróżono. polega zaś na wykreśleniu koła czarodziejskiego i linji magicznej. Gdy „dwa bliźnie wołki oborało grunta wkoło. gdy podrośli. uchodząca za mądrą. wieś jednak została ocalona. kto do niej zawitał". Jan we śnie następujący środek: „Masz wnuki-bliźnięta i jałówki białe-bliźnięta. Gmina w Sarbinowie pod Poniecem chcąc się zabezpieczyć od straszliwego moru. osnuta na etymologji ludowej i starożytnym motywie oborania: Św. Aby zapewnić szczęście i bezpieczeństwo we wsi. Kolberg Lud Kraków 1876 X. a będziecie zabezpieczeni od wszelkiego nieszczęścia". Obchodzenie pól z procesją w różnych stronach Polski chroni lud i pola od zarazy. wieś ecalała i odtąd „od zarazy jest wolną". Kolberg Lud 1882 XV. ze wschodu na zachód. że śmierć wymagała ofiary. W Ratajach i innych wsiach powiatu Poznańskiego istniał do niedawna zwyczaj solennego obchodzenia w około wsi w trzeci dzień Zielonych Świątek. kiedy i krowa ucieliła się bliźniakami byczkami. ale staruszek zapewniał. Wieś okoliczna Zajączki z tej samej przyczyny wolną była od zarazy a nawet „ocalał każdy. Rozalja podczas grasowania tu zarazy objawiła się jednej kobiecie wiejskiej we śnie radząc. na pamiątkę ocalenia plonów od szarańczy. kazała braciom tym.

co od niej odwróciło zarazę. Podczas grasującego w Kotłowie powietrza morowego chłopi dnia 19 maja 1708 „oborali pola Kotłowskie na ochronę od zarazy. aby tym sposobem zachować mieszkańców od gradobicia. co nas uchroni od gradów. Liczne przykłady stosowania tego środka mamy w ks. Dawny właściciel Dąbrowy w okolicy Babiego mostu miał wyorać bruzdę bliźniaczemi wołami wokoło całej parafji Gościeszyńskiej. nazwał „przesądem". że jeśli we wsi. zarazy i wszelkich klęsk szkodliwych dla ludzi i zasiewów (O. gdy budować zaczynano miasto. Uratowani mieszkańcy Zakrzewa udali się do wsi sąsiedniej. Kolberg Lud 1867 III. 93). szerzyła się zaraza. mówili do siebie tak: Tobie Pan Bóg dał dwóch synów. Kolberg Lud 1877 XI. aby ochronić mieszkańców wsi od zarazy. Gdy założono Radom pod Ryczyvvołem. Poznańskiem: gdy w Zakrzewie. i to po dorośnięciu chłopcy zaprzągłszy . są zupełnie wolne od gradu. Lud w Lubelskiem utrzymuje iż „granice. kazał wołami bliźniętami oborać całą parafję Gościeszyńską". oborane przez dwu młodzieńcow. dziedzic ochraniając wieś od powietrza. ale pomoru ani zarazy nigdy tam nie było. kazano braciom bliźniętom oborać wieś parą wołów i otoczyć rowami miedze graniczne. braci bliźniaówk i parą wołówt któreby także były bliźniakami. bo ta nie mogła przejść przez rów na granicy i nikt we wsi nie umarł. gdyż oboraną została przed laty przez dwoje byczków bliźniaków". burz. a krowa ocieliła się dwoma juncami (byczkami). mnie dwóch wołków. I w innych stronach trzymano się również tego zwyczaju. w jednym roku. Właściciele zeszedłszy się na chrzcinach. czem ią od zaraźliwych chorób nazawsze zabezpieczyli". skoro podrosną. Chłopi w Bogusławicach (Kujawy) utrzymują. ale zarazy z sobą nie przynieśli. W okolicy Tarnowa opowiadają. (J. 10) podaje: „Kiedy się przed laty rozeszła była wieść o grasującej w okolicy Gościeszyna w Poznańskiem zarazie morowej. 6). O. zapisujący to zdarzenie w metrykach. zaprzęgli owe równego wieku woły do pługa i oborali cały obszar ziemi Chłędowskiej. co i po innych wsiach czyniono". iż „wieś ta wolną jest od zarazy. Analogiczne podanie krąży we wsi Sienno w powiecie wągrowieckim. We wsi Chłędowo (w powiecie gnieźnieńskim) zapisano podanie ludowe.bliźniakami. a naw w takie okolice jak świat światem grad już padać nie może". (O. gdy bracia bliźni podrośli. że za dawnych czasów. Zczasem chłopi orząc poprzerzynali bruzdę ową i lżejsze choroby wkradają się nieraz do wioski. Kolberg (Lud 1876 X. oborano miedze graniczne parą krów białych. a co ksiądz miejscowy. W Machcinie. 128). przyszła na świat para chłopców bliźniąt ciołków. Podanie ludowe zaś dodaje: „Jedna kobieta porodziła dwu synów bliźniąt. Kolberg Lud 1882 XV.297 praktykowano w Morownicy pod Szmiglem dla ochrony pól od gradobicia. (O. ciołkami . pod Rawiczem. Gluziński Włościanie z okolic Zamościa w Archiwum domowem Warszawa 1856). iż r wołmi bliźniętami oborać granicę majątku" czyli jak się wyrażają „opędzić skibę" uchroni się od gradobicia". na którem miało stanąć. jakoby „dawnemi czasy jednego dnia matka porodziła bliźnięta. każemy im oborać wieś. a sąsiada krowa uległa dwu wołków. podanie niesie. oborywano przestrzeń. w powiecie Kościańskim.

wiosce należącej do parafji Gieszkowice (p. Oborywanie miejsca przez chłopców i byczków bliźniaczych miało na celu ochronę od powodzi i służyło też do wyorania pieniędzy zakopanych. W ten sposób były oborane Dolany (w pow. Tego samego używano środka. praktykowany w średnich wiekach: Kto ma bole w plecach.Do zaprzęgu używają kotów czarnychtyleż kogutów. ażeby do pługa zaprząc było można byka i jałówkę. gwałtownym burzom i gradobiciu.. W dawnych wiekach „bliźnięta oznaczały błogosławieństwo niebios". razem z jednej matki zrodzone. która porodziła bliźniaki. Podczas grasującej cholery na ziemi ruskiej (w Horodence 1836 r. jak np. do której jeszcze słabość się nie zakradła. w dobie patrjarchalnej — jak świadczy pismo św. jak świadczy podanie o założeniu Warszawy. Aby uchronić zboże od gradu. rozłożone w górzystej okolicy.) oborywali mieszkańcy tej okolicy. pary byków i pary chłopców bliźniąt". który granicę miał stanowić. potem psy i koty. Gorlicki) zdarzyło się 1810 r. że zagrodnik miał dwu synów bliźniaków. Zwłaszcza bliźniętom. i żeby tym pługiem kierować mogły bliźnięta równie. Najpierw zaprzęgają do pługa byki. następującym sposobem: „Lemiesz (pług) ma być jednego dnia (od rana do 12 godziny w nocy) ukończony. starego Zakonu — liczne potomstwo uchodzi za szczęście. Proszowskim). drugie żeńskiej. Woły bliźniaki cenione są wysoko. psów również z czarnych matek spłodzonych. U ludów pierwotnych.) następujący zabieg leczniczy. za godło zachowania tego miejsca od morowego powietrza. odne. (rosochate) i jednostajne. żeby ją zabezpieczyć od gradu. a kmieć dwa woły bliźniaki. co wymagało nielada pracy przez trzy dni. przypisuje lud moc cudowną. autor dodaje: „Kiedy zakładano miasto i okrążano pługiem jego przyszły obwód. oddawano cześć matce i całej rodzinie. usilnie starano się. cztery wioski. Poczytywano taki zakład za wróżbę szczęścia. Po myśli panującego między ludem polskim przesądu oborali owi chłopcy bliźniacy bliźniaczemi wołami całą paraf ję Cieszkowicką tj.298 owe ciołki do pługa. jak jego pomocnicy mają być nago. a to w tym celu. zakopują na granicach wsi kości z święconego mięsiwa motyką drewnianą. żeby karę niebios i srogość zarazy przerwać w osiadłem już mieście". rozmytych przez wodę. drzewa zaś na osadzenie pługa musi być samor. a nakoniec . w okolicy Suchej siedmiu beczek złota. chłopiec i dziewczyna. W Ostruszy. aby się dał podeptać przez kobietę. (Z okolic Zamościa). zagrzebanych w ziemi przez Szwedów. Za czasów Rzeczypospolitej rodzicom 1 i synów królowie polscy dawali starostwa. Spisujący je 1827 r. a przy tej robocie tak gospodarz. w której się chowały. . oborywali wioskę do koła. jedno pici męskiej. Otaczające obecnie wioskę wąwozy powstały właśnie z tych bruzd. temu zalecano.lako zabobon pogański karci Jan z Wuschilburgu w traktacie D^ superstitionibus (w drugiej połowie 15 w. oborują granice pól dwiema parami bliźniaków młodzieńców i wołów albo trzej łysi gospodarze. nazajutrz po Wielkiejnocy. aby zabezpieczyć je na długie lata przeciw zarazie. bo „przynoszą szczęście właścicielowi" (Rozwadówka p Włocławski). albo zawiązują cztery ewanielje (po kilka początkowych wierszy) w wianki oświęcone na Boże ciało i zakopują je na granicy wsi.

„myją sobie ręce 1 wycierają w ręcznik przyniesiony przez znachornę". zwłaszcza na bydło. Siwowłosa przewodniarka zaprzężona zostaje do pługa. Najstarsza z kobiet. światopogl. z płonącemi pochodniami. rzucaląc je na wszystkie cziery strony. Aby uchronić od moru lud na Białorusi. żeby później kwitło życie rodzinne" Zwyczaj ten w Wielkorosji zachował pierwotn-ejsze cechy: Oborywama pola dokonywają kobiety „postępując za pługiem. trzy kobiety czeskie (w Krzesejnie). na obrzęd zebrane do jednej izby. przeprowadzały bruzdę około wsi. „Z prawej i lewej strony krzepka dziewczyna chwyta za powróz. celem towarzyszących krzyków było Drzelęknieme m c o w e j panny". Podczas grasującej 1871 r. 423). ciągnęły w nocy na pole Koguty . który prowadzi sędziwy starzec. a oborywanie takie przez trzy noce powtarzają. znachorka zwołuje wszystkie kobiety. (Oborywanie zarazy. W okolicy Moskwy. uzbrojone w kije i drągi. „zaprręgały . albo zupetnie nagie.„L>o pługa zaprzęgano buhaja i krowę od jednej matki. Dziewczę jadąc na miotle postępme tuż za starą. — w której grasowała epidetnja — wśród nccy głębokiej. albo w koszulach tylko. który pługiem robi okrągłą bruzdę.są z obchodu. sierpy i kosy. Tym zaprzęgiem o połnocy zaczynają cały obwód wsi lub okolicy obnrywać. z rozplecionemi warkoczami. (A Bogdanowicz Przeżytki starożyt. aby cholera nie mogła przekroczyć zaczarowanego koła. chodzi Dd chaty do chaty z oznajmieniem 0 uchwale gminy oborvwama wsi w celu zabezpieczenia się od Klęski. u Białorusinów rec. („w przeciwnym razie wie'kie nieszczęście dotknęłoby wieś"). za nią wychodzą dz : ewczęta i kobiety także w koszulach. ożogi i miotły. ?17). Nazajutrz o północy bębniąc w lądel i krzycząc. Z obrzędu tego wykluczeni są nężczyźni. Przy zakładaniu osady na Ukrainie oborywano pola. „Spotkanych kobiety biją". Osobliwa ta procesja pod wouzą starca. niosąc w ręku zapalone łuczywo. powtarzanego co trzy lata. podczas cholery. J. Gdy w środkowych i południowych prowincjach nadwołżańskich a po części i Sybirskicn wybuchnie zaraza. mężczyźni wykluczeń. która mruczy niezrozumiałe zaklęcia i klątwy. któremi wywijają w pochodzie. Jeszcze przy końcu XIX.-ię do sochy dziewczęta. zawsze siostra parobka dlatego. Witort Lud 1896 II. okrąża wieś trzy razy. zaprzęgło się o północy 12 dziewcząt do pługa i ciągnęły go w około wsi. jedna z najstarszych kob?et we wsi. 36 str. Wędrowiec Warszawa 1889 X:iVlI. też nagich. że kołowanie to musi zabezp eczyć bydło od grożącej mu klęski". z krzykiem i pieśniami". które na znak zgody. rozebrane do naga. jedyny płci męskiej uczestnik tego obrzędu. Jeszcze w pierwszej połowie XIX. N. Oborywanie to wsi rosyjskiej (nad Wołgą) podczas zarazy odbywało się wyłącznie przez dziewczęta i kobiety. zupełnie nagie i w towarzystwie komet. „jak megdyś czarownice". wieku odbył się ten zwyczaj oborywania mw przez dziewczęta i chłopców. s :st zabezpieczenie byała od pomoru i spiowadzeme urodzajów". do tej osady należące plugi c m. cholery oborywano się w podobny sposób przeciw ^ej za r azie. „celem obizędu tego. a Doganiała dziewczyna.299 — chłopcy pomagają. prowadził pług parobek. ale zaopatrzonych w różne brzękadła. z tem silnem przekonaniem. co trwa aż do wschudu zorzy porannej. b>ega ona w koszuli od domu do domu.

poczem pochód rusza z miejsca w kierunku biegu słońca". Na miejscu. na wezwanie starcsty scb. Wówczas wieśniacy przeprowadzają bydło koło tych braci. Oborywanie zarazy znane jest również w Jugosławji: Dwunastu nagich młodzieńców i dziewcząt nienagannych obyczajów. W czasie moru ludzi lub bydła u Czuwaszów odbywa się w następujący sposób obrzęd oborywania wsi (chir-agi). Oto w czasie zbliżającej się zarazy dwaj bliźniacy oprowadzają na około wsi dwa bliźniacze woły. Jako środek zaradczy przeciw zarazie używane było i u Serbów oborywanie wsi. do którego chłopiec dziewczęta zaprzęga i popędza naprzód do wsi. Wilejski) „zakłada konia do brony i naokoło wioski zabronowuje trzykrotnie. Gdy zaraza wybuchła w Serbji. i kieruje nią. Od tego pomór bydła ustaje. chorób i nieszczęścia oborywano pola w około wsi pługiem. nie wpuszczającej nikogo do wsi ani ze wsi. Germanowie wiekćw średnich za Karola W. jeden z gospodarzy w Krzywiczach (p. zabiją je i zakopują. bierze za rączkę sochy. i nie patrząc na siebie. gdzie się woły spotykają. tajemnie utkać koszulę. świta i żołnierze z koszar w Pożerewacu. wprzęgają się do sochy. książę serbski Miłosz dziewięciu nagim kobietom w jednej nocy przy ogniu. za jego przykładem poszli wszyscy członkowie rodziny. w celu oborania osady. wyciosują z przyciągniętego dębczaka krzyż i wkopują go w ziemię". trzy dziewczęta. w cichości oborywają jedną brózdą do siódmego razu całą wieś. a ci każde bydlę nożem po grzbiecie uderzają". idą do lasu. iż dla ochrony wsi od gradobicia. Na Litwie panował zwyczaj. Sposób zapobiegawczy od cholery u ludu w gub. W taki sam sposób obchodzą wioskę do koła i w miejscu. aby ją uzdrowić od czarowic. gdzie książę podówczas przebywał. ani nie dotykając się. bez świecy. Po ukończeniu takowej orki dobywają nowego ognia zapomocą tarcia drzewa o drzewo. o północy. Po zbiorze plonu jesiennego z pól i zwiezienia go do zagród. wzięły drąg z hakiem. u Serbów łużyckich. wyrąbują tam dębczak. oborano ową miejscowość trzema bruzdami a mur ustał. Po ustawieniu straży. kazał 1837 r. Oborywanie osady w celu ochrony jej od zarazy na bydło znane jest i Mordwinom.300 pług.cdzą się dziewczęta wiejskie w nocy a rozpuściwszy warkocze i zdjąwszy okrycia. skąd zaczął się pochód. burz. aby zło nie znalazło do niej drogi*. wszystkie Katarzyny. „Jedna z pomiędzy dziewcząt. Gdy wielka śmiertelność panowała w Strjażowie.) mieli zwyczaj prowadzenia bruzdy wokoło zagrody. „zaprzągniętym w dwa woły bliźniaki. Podczas pomoru na bydło pod górą Rodopą(w Bułgarji) „zaprzęgają do dwu pługów dwa woły bliźniaki i robią bruzdy około wsi. które poganiał jeden bliźniaków". zaprzęgają się w Dalmacji do pługa w wilję niedzieli po nowiu. Z tak . któremi zabito owe woły. nieodzownie dziewica i jedynaczka. którą sam przywdział. Potem się dobywa dziw ogień przez tarcie drzewa wzniecony i pod nim stają dwaj bracia z nożami. wileńskiej: „Trzy dziewczyny pod przewodem chłopca. nie rozmawiając ze sobą. odtąd zaraza nie nawiedziła wsi. objechały z nim trzy razy wieś (Lencke?) i zakopały go jednym końcem w ziemię. gdyż we wszystkich domach ogień stary był zgaszony. Gdy w hrabstwie Ruppin panowała zaraza.

grzebią. W pewnej wsi niemieckiej pod Insbrukiem udało się chłopu cholerę czy morowe powietrze zakląć w węzełek szmat i za piecem zagwoździć. Celem ochrony wsi przed pojawieniem się cholery stawiają i na Rusi krzyże z drzewa osikowego. a okrążenie to pierwszą skibą (sulcus primigenius) i powstający z niej mur okolny. Niemcy wieków średnich palą ją. wreszcie „zakreśla się ściany domu dokoła węglem". które noszą na sobie ślady pogańskiego pochodzenia. Oborywanie od zarazy zalicza się do owych zwyczajów. które choremu dają do zażycia. moru i tym podobnych epidemji. Od tego czasu nikt we wsi nie umarł na tę straszną chorobę. Oborywanie pługiem było u Indoeuropejeżyków czynnością sakralną. „Dopóki te krzyże stać będą. W.gdzie świeżo umarł człowiek na tę zarazę. stawiane na granicy osad. jakie mi były w starożytności: indyjski ołtarz ofiarny. mór srożyć się zaczął na nowo i już go nie było można poskromić. aby tem zaczarowanem kołem uniemożliwić przystęp cholerze. B. „Oborywanie wsi pługiem wiosennym" nagania jako „pogański obyczaj*" Indiculus superstitionum et paganiarum. Wedle rzymskiego zwyczaju założyciel miasta (Latium) zaprzęgał wołu i krowę (białej maści) do pługa i oborywał nim przeznaczoną na zamieszkanie przestrzeń. (H. grodzi się w Masłowie przez drogę we wsi płot i wsadza się trzy krzyże z patyków. zamknięte zaś tem zaczarowanem kołem miejsce wolne było od wszelkich złych i szkodliwych wpływów. Owe płoty i krzyże przypominają znaki ludów pierwotnych. wygryźć ostremi środkami. wydany 743 r. Aby ustała cholera. rzymskie miasto. dopóty we wsi nie pojawi się cholera". które w lesie bez mierzenia ucinają. albo zamyka przed nią drzwi. chroniącą od złych mocy miejsca potrzebujące opieki. każdy przynosi cząstkę i roznieca w domu zagaszony ogień. przekroczenie jej pociągało za sobą śmierć lub chorobę. Oborywanie. zamurowują in effigie w miejscach uświęconych. w tem miejscu. Ale gdy dzieci gospodarza podczas zabawy dobyły z zapieca zaklęty szmat. Żyd w Małopolsce pisze na bramie: „Tu już była cholera" itp. Schindler Der Aberglaube des Mittelalters Breslau 1848 str. W tym celu grodzą płot przez drogę. Segel Wierzenia Żydów . 172). (Gato major De re rustica). poczytywał kościół w wiekach średnich za pozostałość z czasów pogańskich. Nasze i w ogóle słowiańskie włościaństwo stara się cholerę wykurzyć. zawiesza na niej zamknięty zamek. a klucz zarzuca. Uważano bruzdę graniczną za świętą. Odwracająca zło moc oborania pierwszej skiby miała sakralne znaczenie u starożytnych Indów i Greków. (B. na synodzie w Lestines — we Flandrji. Aby cholera albo inna choroba nagminna nie miała wstępu do domu.Chcąc zabezpieczyć się od grasującej cholery. słowiańska i germańska wieś. mające wieś ochronić od zarazy. stawiają w okolicy Pińczowa w czterech rogach wsi krzyże z drzewa osikowego. odwracał od miasta wszelkie złe i nieczyste moce. Zwyczaj ten stanowi tylko odmienną formę wierzenia w zaklęte lub czarowne koło zakreślające działalności złych duchów ścisłe granice. Chcąc się ustrzec zarazy.301 dobytego ognia. aby się w jego wnątrzu spaliła. wypędzić. widocznie aby cholerze zagrodzić przystęp do wsi. których przekroczyć nie zdołają. ateński sąd.

P. ani palić fajki. żeby zeszli się do dwora i postarali się o dwa drewna suche laskowe. jeszcze nie zażywane". krzakami i cierniskiem. Ludy pierwotne zagradzają też przystęp demonom zarazy. Następnie rozpalają stos niewielki i z początku wszyscy zdrowi przechodzą przez ogień. a drugeim z nich tarło po kolei sześciu ludzi. olejki itp. biją kijami i szablami.60). przytykają rozmaite suche przedmioty i rozdmuchują. Potem pogasiwszy te ognie. Zwyczaj niecenia przeciw morowi nowego ognia przez tarcie dwu suchych kawałków drzewa. Niemczech . W celu odegnania cholery od ludzi i bydła było zwyczajem w powiatach Lubelskim i Janowskim dobywanie nowego ognia zapomocą tarcia dwu suchych drążków z leszczyny. 1639 r. aby każdy gospodarz i gospodyni pilnie tego dojrzeli. dobywają kolo południa ogień. W ziemi Dobrzyńskiej podczas pomoru bydła rozpalają ogień z jałowca. dopóki ogień nie buchnie płomieniem. starając się tym sposobem trzymać go w oddaleniu. połączony jest bowiem ze ślubowaniem religijnem". dziewanny i macierzanki — poczem przepędzają przezeń stado. Dopiero tym nowym ogniem rozpalają we wszystkich piecach na wsi. 54). Takim sposobem ludzi pierwotnych. że w najbliższe święto odbędą nabożeństwo z poświęceniem wody. z procesją dokoła wsi". Plemieńcy na Koramie wstęp do wsi zatarasowują kłodami i pniakami. Ogień ten uważają za święty. którą mieszkańcy Nias na Sumatrze wyobrażają sobie w postaci złego ducha. otaczają wieś rowem. Nauka jak robić maści.302 Lud 1897 III. Oczyszczenie to przez ogień ludzi i bydła w noc świętojańską (24 czerwca) znane jest wszystkim ludom słowiańskim. tak aby każdy z obecnych mógł trochę popracować. W rękopisie pt. Dla przerwania epidemji alba zabezpieczenia się przed nią mieszkańcy Ostrowa (w gub. znajdujemy u wielu ludów europejskich. gdy dobyli iskry. W dniu tym nie wolno palić w żadnym piecu. Bułgarzy nazywają go dzikim ogniem. potem przenoszą nad nim chorych. Obrzędowe to niecenie ognia odbywało się w ten sposób: Jedno z tych drewien przywiązano do płotu. gdzieżby się kolwiek znalazł. Obrzęd taki odbył się 1891 r. Przy stosie płonącym wygłaszają obietnicę. odstawiano szmatkę. których woni zły duch nie znosi. Nowogrodzkiej) odprawiają następujący obrzęd: „Ze wschodem słońca zbierają się włościanie z całej wsi na drogę i zapomocą przygotowanych polan zaczynają tarcie kolejno. bylicy. 4 5 9 . robią z liści palmy kokosowej barjerę a nikomu nie wolno jej przekroczyć. Wreszcie aby odstraszyć begha. także i we dworze. tak „robiony nowy ogień" rozebrano do domów. (J. w ogóle niecić ognia w jakikolwiek inny sposób. wszyscy gospodarze z rana przy wschodzie słońca. żeby w domu zatrzymanego ognia nie mieli. w Anglji. ale precz pozalewali. a gdy drzewo poczyna się dymić. Archives internationales pour 1'histoire de la Medecine Leyde 1913 XVIII. Dla odpędzenia demona niecą ogień i rzucają weń cuchnące przedmioty. krzyczą i hałasują. aby się zajęła. nie pijąc gorzałki ani jedząc potraw. Szwecji. Aby odwrócić ode wsi epidemię. aby beghu nie miał do niej przystępu. Kleiweg de Zwaan: Janus. mamy dokładny opis tego obrzędu krzesania nowego ognia: „Naprzód obesłać wszystkich we wsi mieszkających.

(J. okadzania mieszkań różnemi wonnemi roślinami. W czasie pomoru widywał lud Ropczycki Śmierć w białej płachcie z kosą za pazuchą. „gdyż wtedy cholera nie ma prawa do człowieka". Jak w 16 wieku. mówiła: Hosa. a nie zabobon żaden"! „Kiedy w r. pisanej przed 415 laty. a nawet zachwyconych od zarazy ulecza. tak do dziś biedrzeniec należy do najskuteczniejszych przeciw cholerze środków: W ziemi sądeckiej „noszą ziele biedrzeń w woreczkach na plecach i piersiach". Kto te słowa usłyszał. Jako środek przeciw zarazie. zwanej powietrzem (morowem). gdy go się położy na lewej piersi. tamtejszy rabin miał wyczytać w księdze. 2—3). że to „doświadczone jest lekarstwo. a pił dziegień i biedrzyniec.303 i in. 1900 IV. broni od morowego powietrza. W czasie cholery lub moru górale Zakopiańscy piją namoczony w wódce lub w mleku nasienie biedrzeńca lub całe ziele z siemieniem. cholera. (S. stąd wynikała korzyść częstego palenia na kominku. Kantor Czarny Dnnajec str.). zawieszony na gołem ciele. hosa. Używają wódki z sadłem topionem. był zdrów. piją do dziś w okolicy Będzina odwar z korzenia dzięgla albo też wódkę nalaną na ten korzeń. że podczas grasowania po rewolucji cholery. pito najczęściej odwar biedrzeńca z okowitą". „robią na brzuch gorące okłady z biedrzeńca" albo nacierają nim ręce i nogi. (Zakopane). że z dobrym skutkiem zażywano kilka ziarnek gorczycy i kromkę chleba nacieraną czosnkiem. iż korzeń biedrzeńca (Pimpinella Saxilraga). Włościanin 72-letni z powiatu Puławskiego opowiadał 1890 r. Kochanowski w fraszce do Wojewody„Po wsiach zielem kurzą". nacierają nim nogi i ręce. w. Zwyczaj ten sięga XII. Nie będzie im nic. zimna rosal Będą ludzie mrzyć! Będą pili dziegno i biedrzyniec. Sz. dla odpędzenia jej nakazane było z urzędu kurzenie po wsiach i miasteczkach (końskiem gnojem itp. jak stawała przed chałupą i powiewając czerwoną chustką. aby się uchronić od moru.. jedzą i noszą przy sobie czosnek. choremu dają pić odwar z biedrzeńca. O stosowaniu tego środka podczas cholery wspomina J. pieprz. zale- . Jako środki ochronne i zaradcze bywają w Polsce i na Rusi w używaniu wódka. 1874 grasowała na Podhalu cholera. Udziela Cholera Materjały antropol. Lekarze różnych wieków przypisywali skuteczność niszczenia zarazy zapomocą ognia. Gdy w 1575 roku panowała w okolicy Allenfeldu zaraza. aby tem odstraszyć chorobę i „nie dać się jej". 144). — przyczem Syreniusz dodaje naiwnie. Turcy i in. Biedrzeniec przeciwko powietrzu morowemu polecał już Marcin z Urzędowa w swoim Herbarzu z 1595 r. czosnek i tym podobne „ostre" leki. inni padali jak muchy. Syreński w Zielniku (Kraków 1616) zapewnia. Gdy w Poznaniu panowała 1831 r. Palą tytoń (bakoń). któremi się posługują na wewnątrz i zewnątrz Słowacy i Słoweńcy. rozpalono tam ogień zapomocą tarcia dębowej belki o koło drewniane (Notfeuer) a troje dzieci nagich przepędzało przez ogień całą trzodę. Dla zabezpieczenia się od cholery. zwanej powietrzem. a Poznańczycy zastosowali ten środek ochronny.

gdy szerzyła się epidemja. uchodzić. na wyspach Indonezji . aby tym sposobem wymknąć się przed złym duchem. Libellus de causis pestilentiae (Kraków 1552). Przeciw cholerze Mongoli spalają wódką i ziołami dolne części ciała chorego. Z opowiadania ojca. że dozwolono im było mieszkać za granicą wsi lub miasta. zaraza. Odwiecznym środkiem ochronnym Żydów jest „cebula lub czosnek zawieszone przy drzwiach i oknach". lekarza na Podolu pamiętam.) polecano już gorzałkę (gebranntes Wasser)jako środek ochronny przeciw zarazie iwinnych chorobach epidemicznych. Żydzi w Polsce wypędzali mieszkańców miejscowości dotkniętej epidemją w pole. Wódka. W wiekach średnich pozbywano się tym sposobem trędowatych i zarażonych. co za Hippokratesem doradza nasz Jan Benedykt. Lud bawarski opuszczał również tłumnie miejsce dotknięte zarazą. Nagelberg Das Ipisch bei galizischen Juden. 2) daleko uchodzić i 3) nierychło wracać. Dajakowie wódką ryżową. — W starożytności uciekano przed morowem powietrzem w lasy i pustkowia. wracać. To troje zwykło w ludziach Powietrze wytracać: Wnet* daleko. nierychło — wyjść. sprawcą zarazy. ucieka z opustoszonej chaty w lasy i tam szuka ocalenia. Gospodarz rosyjski straciwszy żonę i dzieci przez dżumę. zarówno u chrześcijańskich ludów na Bałkanie. lekarz Zygmunta I. którego narkotyczne własności mają być lekarstwem na smutki. To znaczy: 1) wnet wyjść z miejsca dotkniętego chorobą. (tojeść = Aconitum). najlepiej jest uciekać i zamieszkać daleko.104 cają u nas Czarnobyl. i uchronić się wśród zimy w bezludnych ustroniach między lasami i borami. Przeciw tej chorobie zaleca się na Białorusi: Wódka z masłem na gorąco. albo nalana na korzeń dzięgiela. że „skoro tylko ukaże się mór. odpędzającego wonią swą złe duchy na Wschodzie i Zachodzie. które ostrym zapachem i smakiem odpędzają cholerę. uczynek miłosierdzia: oto niedawno jeszcze. wskutek tego zaraza uchodziła w las. jest prastare lekarstwo w postaci czosnku. w ogóle alkohol w różnej postaci. Plemieńcy na Borneo posługują się pieprzem na wewnątrz i zewnątrz. w Kochinchinie. Był zwyczaj w wiekach średnich i w Polsce. zamków i dworów. w dziełku pt. wyprawiając im ślub rytualny na cmentararzu. Powszechnie używanym środkiem przeciw zarazie. zwany na Pokuciu toją. aby tem przebłagać demona epidemji. 286). a wspierali go nawet lekarze. Am Urąuell 1892 III. Najskuteczniejszym jednak środkiem jest ofiara. król polski i Aleksander Witold przymuszeni byli uciekać z miast. Lud dolnoaustrjacki posługiwał się wódką i czosnkiem. włościanie z nad Zbrucza (Polacy i Rusini) uciekali w las (Miodobory) porzucając cały swój dobytek. że podczas grasowania cholery. Władysław. Długosz w Dziejach polskich pod 1425 r. Przypomina to ucieczki przd zarazą plemion barbarzyńskich. (A. bo w czasie wojny. był od wieków lekarstwem anticholerycznem u nas i zagranicą. jak u na pół dzikich Kurdów. Aby się przed cholerą uchronić. pisze: Gdy morowe powietrze ogarnęło Polskę i Litwę. nasi Żydzi małomiasteczkowi wyposażyli parę najuboższą. Na Sumatrze. W rękopisie sołtysa z Frieckenhausen (1320 r.

. W. (Ze zbioru Dr. Hilarowicza. Dr. prof. Z Instytutu Anatomji patolog.Paznokcie przez dziesięć lat nieobcinane (Zdjęcie fotograficzne) Toczeń ręki — gruźlica skory. Pęcherzyki ospy krowiej zaszczepionej przy dojeniu krowy. Dr. Leszczyńskiego. lwow. docenta uniwersytetu we Lwowie. Nowickiego. {Zdjęcie fotograf. uniwers. Osterna w oddziele chorób skórnych prymarjusza Dr. Zmiany gruźlicze dłoni i palców po „wilku".

wiatrowa. już nie będą dzieci napastowały". 77 do 99 rodzajów iebry i nazywa je podług objawów: trjastja albo trjasawyci (trzęsionką) hnitucha (gnieciucha) żarka (palącai itp albo podług miejsca po wstania: pid tynnycja (z pod tyńca. zostawiają na stole szklankę miodu w mniemaniu. mieszkańcy całych wsi zapadali na wiosnę i w jesieni w rozmaitego rodzaju zimnice (febra. Zimno może być kostne lub kościowe. ZimnicaFebra zwana zimnicą — albo zimnem — była dawniej chorobą uciążliwą.305 wyludniają się okolice. stąd nazwa febry ograżką. gdy łamie kości.). „Uzdrowienie luda" 30 . powodującą niechybny skon. Mają też na nie 77 lekarstw. skąd wyprawiają się do upatrzonych przez siebie ofiar. a mieszkańcy przebywają przez czas dłuższy na puszczy leśnej. Lud łańcucki Saloni w Materjałach antrop. zwie się w Pińczowskiem trzęsionką. poczem przechodzą do ciała innego człowieka. wybijającą się na wierzch. powoduje duch pełen „wierzchów*" dręczących chorego. Lud ukraiński wierzy. Rozróżniają też zimnicę: śmiertelną. w Lubelskiem kościanną. od paroksyzmów co trzeci dzień trzeciaczką (tertiana). czego dowodem przekleństwo ludowe: Bodaj cię zimno trzęsło! J od tem mianem rozumie lud rozmaite choroby. że gdy przyjdą i pokosztują miodu. co trzęsie. w Kieleckiem kościcą. że „feb^a i ospa chodzą w postaci kobiet. z napadami trzęsionki i jesienną. 1903 VI. 257) utrzymuje iż „febra ma 77 wierzchołków '„wierzchów"). przemieniającej się w powietrze. Dla ochrony dzieci od ich napaści. Lud w p. Lud ruski rozróżnia 7. nabawia się choroby. Pojmowanie febry wśród ludu czeskiego opiera się również na uosobieniu choroby. więc aby ją stracić. bagien i trzęsawisk w dawnej Polsce. trzęsące. (Radomyśl'. rozwojowi bowiem tej chorobv sprzyjają wielce warunki klimatyczne. gdy co parę dni chorego ogrozi (=otrzęsie). Lud nasz. wielce do siebie podobnych dziewcząt. Lud białoruski wyobraża sobie zimnicę 'traska) w postaci dwunastu sióstr — tyle bowiem gatunków choroby odróżnia — pięknych. Lityńskim uosabia gnietuchę w postaci dziewicy. które do zeszłego wieku panowały epidemicznie i dopiero z osuszeniem wilgotnych przestrzeni i z rozpowszechnieniem chininy powoli się zmiejszały. zazwyczaj w listopadzie. Na Żmudzi opowiadają bajkę o trzech febrach (drugys). Ograżkę. jak wogóle słowiański. ma najwięcej rodzajów febry i środków leczniczych przeciw niej. Wyspiarze Nias wypędzają chorych na ospę i zarazę w pustkowia. płotu) hnojewaja (gnojowa) stepowa. mniej groźną. stawów. trzeba użyć 77 lekarstw rozmaitych". Przy wielkiej ilości stojących wód. kto ją zachwyci. w wyobrażeniu wieśniaka polskiego. co czwarty dzień czwartaczką (ąuartiana). (reumatyzm?). „zimno". które po jednej „obierają sobie na pewien czas siedlisko w organizmie ludzkim i żywią się jego sol ami". Przebywają one gromadnie na polankach leśnych. malarja i p. wodziana itp.

febra weszła w króla. Najlepsza jeszcze przeciw niej rada nazbierać ziół jaknajwięcej. w staroniemieckim Riddo. u Rusinów trjasawyci. ale ten łotr nie jadł. rzuca je tam i mówi: Was jest 77. z których jedna weszła w ciało bogatego pana i spożywała wszystkie potrawy mu podawane. Daję wam śniadanie wszem. nie oglądając się poza siebie" (Czortowiec) Lud ruski w gub. zwanej tu propasnycią. który z niemi idzie do bieżącego potoku.6 ) .tylko zlał wszystko do worka. demonach febry. Powszechnie panujące między ludem wierzenia przypisują febrę demonom. słyszanej 1845 w Lidzkiem. bardzo mi było dobrze. chłop leczył się miodem. dla wszystkich wieczerza". który objeżdżając na rumaku kraj. zawiesił pod belką i tak trzymał mię pół roku— wychudłam i znędzniałam. Chłop estoński wyobraża sobie febrę (hall) jako ducha. wożono karetą. Lud z Pokucia rozróżnia 70 (77) gatunków febry. który spotka się . a żyła w takiej rozkoszy przez tat trzy. Po t e j przymowie „trzeba co tchu uciekać. Toć przecie czubek zioła. Druga dziewica weszła w ciało ubogiego człowieka. Wotjacy przedstawiają sobie febrę w postaci sióstr. ma przy sobie zarazę (kask) pozbawioną nóg. wypiliśmy kilka garncy miodu. pokrajać je na 77 kawałków (tyle ma być gatunków febry) a zawinąwszy je dodać dwa grosze. podolskiej takie zaleca lekarstwo na febrę: Ugotować rano jajko. nie wypędził jej stamtąd. A trzecia narzekała: A ja wlazłam w kwaśne mleko. mówiąc (po rusku): Jest nas siedmdziesiąt i siednt. których wymieniają dwanaście: jedna trzęsie. 1888 XII. (J. spaliśmy na miękich puchówkach. Daję wam wszystkim śniadanie. które żona strzelcowi podała. Zbiór antrop. Oto jeden z najstarszych: Chory na febrę Hucuł „bierze jajko w skorupie gotowane i puszcza na wodę przed wschodem słońca w sobotę". mają też na nią 77 lekarstw. zażyty przez chorego. czwarta ziębi itd. trudno więc przy leczeniu jej natrafić na nie i zniszczyć. Lud macedoński opowiada o dwu dziewicach. Ograszka (zimnica).ioczu tego napić choremu. Przeciw chorobie tej rozdrabia Rusin jaje na 77 cząstek tyle jest dziewic. a ten ostatni trzymał ją w worku. włazi im do kieszeni. Ritt(eln). i rzuca się niespodzianie na podróżnych. w wyobrażeniu kmieci Rzeszowskich. 5 . druga sprawia „cięgoty". dopóki piołun. wynieść w pole i powiedzieć: „Jest was 77. póki chory nie pozbył się jej kąpielą w rzece.306 które koło płotu taką wiodły rozmową: „Pierwsza febra mówiła: Byłam u pana. trzecia łamie w kościach. które chorego trzęsą (stąd nasza nazwa trzęsionki. Druga mówiła: A i mnie u chłopa niezgorzej było. Karłowicz Podania i bajki z Litwy. pana i chłopa. karmili i poili mnie po królewsku. czubki z nich wymoczyć w wódce i do trzeciego razu dać się wyr. w której demon dziewica omal się nie utopiła. który zawiesił w kominie. „bardzo wiele ma wierzchów. sprawczyń febry — i daje je choremu. gdzie się bardzo biedziła. ledwie dziś mię wypuścił" W bajce.

Serbowie i Bułgarzy przedstawiają sobie demonów choroby jako niewidome a straszne istoty pici żeńskiej. truciciele. jeziorze. chory wyzdrowieje. mają 77 gatunków. żyły itd. Stosunek owych liczb. Demony zatrucia występują u Bułgarów. że jest 77 rodzajów febry. czegoś niespodziewanego i dowolnego. (Czasopis ceskeho Musea Praha 1853 str. trzeba więc nieraz długo próbować. złe duchy itp. W zamówieniu występują owe 77 demonów jako Hebrejczycy. Udziela Tarnów — Rzeszów Materjały antrop. Podobnie rozróżnia lud nasz 77 rodzajów febry. czarodziejki. dom. 477). Przeciw 99 względnie 77 gatunkom zimnie istnieje w mniemaniu Czechów ta sama ilość (99 albo 77) środków. biorą więc tyle (albo tylko 7) ziarnek pieprzu i dają choremu w napoju. mózg. wieś. Lud Macedoński i Bułgarski święci dzień 24 czerwca przeznaczony na zbieranie wszelkich ziół leczniczych i uczczenie wszystkich demonów chorób. że febry dostaje się jedząc rybę („bo febra bardzo lubi ryby"). tego napadają w domu. Tego dnia zbierają też na Bałkanie zioła. zioła i trawy. może dlatego. zbierających się raz w roku. cudzoziemcy. zanim natrafi się na właściwy środek. a skuteczność tych wód przypisują temu. Lud niemiecki utrzymuje.zwana Angstall itp. Macedończyków i Serbów w liczbie 77 choróbsk. jeden z nich nie pomaga każdej febrze. że febra. Na uroczystość tego dnia eniowskiego zbierają dziewczęta pod przywodem babiczki. mające moc wzbudzenia miłości lub awersji między chłopcem a dziewczyną. Tego dnia kąpią się chorzy w stawie. spotykamy już w staroindyjskiej księdze Atharva—veda. żarłocy. choroba bydła. wątrobę. Macedończycy. wszystkie części ciała chorego. że cały organizm. Lacinnicy. Chory na febrę w Palatynacie górnym kłuje 75 dziurek w jaju (bo febry jest 75 gatunków) i kładzie je w mrowisku. co oznacza mnóstwo. że kąpały się w nich owe demony chorób. 1919 XI. wysysające choremu serce. styryjscy utrzymują. aby się wykąpać. które z daleka. pijąc wodę itp. na Pomorzu 77 raki gościec. wyżenie (wypędzi) i zniszczy go". 295). I lud ruski (od Horodnicy) utrzymuje. a kto ze śmiertelnych nastąpi im na nogę. są zagrożone. dręczącym chorego. Skutkiem takiej fatalistycznej wiary choroba przybiera u ludów słowiańskich — a nietylko u nich — cechy przypadkowości. (T. niezliczoną ilość.Schdnwert Aus der Oberpfalz Augs- . przez jedenaście podzielnych. w tym dniu właśnie. z obcego kraju przybywszy. ustroić i zabawić. tak i człowiek nie uniknie choroby. w Szwabji 77 raka ograszka itp. napadają znienacka człowieka. aby się pozbyć chorób. (S. Jak nieubłagana Umieraczka tak i owe okrutne demonki chorób zjawiają się w oznaczonym czasie i jak nikt nie zdoła ujść swemu przeznaczeniu Orisnic. wodach. Choroby te czy demony wychodzą wieczorem na swe nocne pląsy i zabawy zupełnie jak ludzie. Górale. dręczą lub duszą. a gdy je mrówki zjedzą. których jest 77 rodzajów odpowiadających 77 chorobom i ich demonom. konwulsje (Fraisen) gościec (reumatyzm). rzece itp.307 (w wnętrzu) z wierzchem ograszki. A trudność wyleczenia tej choroby polega w stosowaniu owych środków. Występują zaś zazwyczaj w liczbie n i U . Lud czeski rozróżnia 77 lub 99 gatunków zimnicy.

Kobieta wiejska w Czechach zachorowała na zimnicę z przestrachu. należy nadmiernie pić i jeść. a tajemnicze te liczby przychodzą już w starożytnej Atharwawedzie. leczą też upiciem wódką aż do zmęczenia Febrę leczą włościanie czescy przyczyną powstania choroby. aż ją prze może. „Ograżka i zapalenie — powiadają w innych stronach Polski — biorą początek z rozpalonej krwi. co się nazywa „odjeść" (abessen)" „odpić" (abtrir. Przebieczanie utrzymują. Chłop w Bogusławicach pije wówczas gorzałki bez miary „aby przetrzymać". 282). dotknięty nią nie zważa na chorobę. złożoną snem. jak wypryski skórne z jej ostrości". nawet z upadku. (J. 1910 XI 295). . że ze strachu straciła febrę. Podobnego zwyczaju przestrzegają w Niemczech. przyjmują 70 chorób. aż się wyzdrowieje. 86 cyt O Stoli das Geschlechtsleben in der Vólkerpsychologie Leipzig 1908 str.308 burg 1859 III. Zgubić ją wtedy najłacniej powtórnym przestrachem. a po przespaniu choroba ustępuje. można jej dostać z przeziębienia. a choroba ustąpi. bo długo trwałą". „Człek bojaźliwy od przestrachu dostanie ograszki. Królestwie przypisują przestrachowi zimnicę „najgorszą. W celu przestraszenia choroby każą na Ukrainie wystrzelić niespodzianie nad uchem leżącego w napadzie zimnicy albo rozbić nad nim nowy garnek na ogranicy pola. antr. Żydzi w b. pije ją aż do upadłego. Każą też pić wodę z tej samej studni. Zdaniem Rumunów na Bukowinie dostaje się zimnicy z żarłoczności i z chciwego jedzenia lub picia. którą mienią „febrą majową". Podczas ataków zimnicy „trzęsie się to roz kizewiając na wszystkie części ciała. musi pić dużo takiego mleka z solą (z Żołyni). tak przeraziło. która potrawa i napój ją spowodowały. F. Riedel De slnik — en Kroeshaarige Rassen str. Wieśniaczka z Ruszkowa „obaliła się przez kamień" i z tego „trzy razy ją ogroziło" (trzęsło) Lud Nadrabski leczy zimnicę powstałą z chciwego lub łakomego jedzenia — przejedzeniem. nie kładzie się do łóżka. „Jak to zimno zacznie bić czło wieka. Inny rodzaj febry leczy się przepiciem. 375). ale zadanym od osoby tej samej. co chorą. W mniemaniu zabobonnego ludu niemieckiego „febra ma swą siedzibę w żołądku \ wygląda jak żaborynie". Na Ukrainie chory pije w czasie napadów febry tak dużo wody aż dostanie wymiotów. chodzi z nią i t. to powinien tyle jeść. poczem ściąga się napowrót na dawne miejsce" (w żołądku).ken) febrę. wyleczono ją trzykrotnem uderzeniem w skrzynię. Kto dostaje febry z picia gorzałki. I Papuanie. Zamieszkujący wyspy Ambon i LJliasen. które mają chorobę wypędzić. W ogóle ludyr słowiańskie i germańskie rozróżniają 7 lub 77 rodzajów zimnie/ i tyleż środków przeciw niej. dowiedziawszy się. Kto dostał febry od kwaśnego mleka. że „zimno" powstaje z „oberwania albo z otrzęsienia". żeby miał brzuch pęknąć. Udziela Tarnów — Rzeszów Mat. która go choroby nabawiła" (S. G. p. z której czerpiąc zachorowało się i pije tak długo. gdy w pobliżu piorun uderzył. Zgodnie z ludem krakowskim przypisują też Ukraińcy powstanie zimnicy wpływom czarta i urokom. które leczyć mają liście ganemo. a przeje je".

(E. a'bo w lesie pije ze źiodła wodę. Do tej etjelogji stosuje się terapja. I staroindyjska księga Atharva— veda pcwiaoa. radzą też „przejechać wielką rzekę i za mą przebyć całą dobę". obfitych w wody i bagna.obie lud czeski w postaci złego aucha płci niewieściej. Zgodnie z wyobrażeniami ludt: serbskiego w Dalmacji. w febrze trzeba przez 7 dni o 7 rano i o 7 wieczorem pić wodę święconą z 7 kościołów". kto ta wiosnę przechodzi przez rzekę. Lud czeski tak rozumuje: „Gdy się dostało zimnicy przez wodę ze studni. póki się nie zrobi w oczach słabo. 1895 XIV 197).wnym razie me wyleczyłby się z tej chcoby.nneirn łychomanką albo prypastnycią. Radzą też w c i a a e zimnicy biec do wody i wpatrywać się w nią. stawów. garnek zimnej woay. zwaną między . gdy przechodzi przez most. „Gdy dziewczę (z okolicy Hajdy) dostanie zimnicy. (G. c. za trzecim .309 Najpospolitszą tą chorooę leczą na Puszczy Sandomierskiej gwałtownym środkiem: „chory na ograszkę wskakuje odz'any do wody i zrzuciwszy w nie' szmaty (bieliznę) z siebie wraz z niemi choroby zrzuca". a febra nie wróci (Czasopis czeskeho Musea 1855 str. Albo „przec . a febra zimowa odrazu odbieże". Abyś ty mię nachodziła. Zimnicę wyobraża :. iż okrutny takrnan (iebra) powstaje. Chłop ukraiński na febrę. za diugim — wrzeciono.ną wodę lub wrzucają go do rzeki. 54). W czacie paroksyzmu wylewają u nas na chorego z nienacka zirr.) Cierpiącemu na febrę wieśniakowi czeskiemu wylev ają na głowę. w ogóle wód. Na Podolu clioiego v\e śnie ziewają zimną wodą. wskutek czego zimnica. (Kwiety 1847 str.o togją sfer lekarskich. w przec. gdy Agni (ogier ) zatoczy swe płonące kola po wodzie. studnio. a zimnica będzie wiasną przyczyną uleczona". Poczem odmawia się jeszcze po trzy razy Ojczenasc • Zdrowaś Marja. co dostali zimnicy z długiego i częstego kąpania w Żołyni. studnico! Nie nachodź mnie zimnico! Marja Parna zabroniła. dcradza: „przed wschodem i po zachodnie słońca oblać Się zimną wodą lub całkowicie skąpać się w izece. 163—4. to należy — aóy ją stracić— pić wodę z te^ semej studni. zatrzymuje się na dnie wody i nie może stąd wyjść w oznaczonym czasie". trzy razy splunąć do wody. które przez pewien czas nawet medycyn" zawodowa podzielała. choroba ta bowiem panuje od wieków ra nizinach. maiąca swą siedzibę w stawie. Febry — powiadaią wieśniacy dostaje. W okolióy . Kto ma febrę. wogóle wód. Wierzchowski Zbiór antrop.ohman 1.trochę lnu. 146 i 467). Dh tego też każą w Jungbunzlau (Czechy) choremu na febrę. Wychodź' ona najczęściej ze studni. I Rosjanie oblewają nagle chorego zimną jak lód wodą. str. Często używany to środek d'a tych. W po wiecie krasnostawskim zalecają wyciąć w lodzie przerąbel i tei wody się napić. odnoszą początek choroby do wpływów rzek'. niech przed wschodem słońca idzie do studni i tak do niej przemawia (naturalnie po czesku)Studnio. gdy śpi twardo. co zgadza się z et. to ma obiec wokoio stawu trzy razy i rzucić do wody za pierwszym razem kawałek chleba.

którą oblewano chleb. na którą jednak choremu patrzeć nie wolno. do nikogo nie mówiąc. Gdzie ci ssać dają. W przeddzień św. Czerpię. w chorobach nialarycznych Grecy. ile tygodni chorował i biegnie do rzeki. Zimnicę leczono w Bośnji 1749 pijąc i myjąc się wodą. Chory na febrę w Niemczech lęka się po wyzdrowieniu przejść przez rzekę lub staw. Dlatego odejdź. daję ci ją! Nie lubię cię. Podobny środek przeciw febrze podają Cyganie z Transsylwanji: Chory idzie do rzeki i rzuca w nią dzięwięciorakie drzewa przez głowę. która przed ślubem utraciła dziewictwo. Nie wolno też nocą wychodzić na dwór. Żydzi oblewają chorego na febrę niespodzianie konewką wody. że się na tej drodze pozbył choroby. idź precz! Wodo. Jana kobiety wiejskie w Portugalji idą z dziećmi do studni i myją im główki. świeżo z pieca wyjęty.) Lud rumuński leczy też ataki febry. w Niemczech i in. przypomina to lęk uparzonego dziecka przed ogniem. W imię Ojca. nie mówiąc do nikogo. ustępując z drogi malarji. aby je od złej febry uchronić. co się o tyle zgadza z doświadczeniem. Na dotkniętego zimnicą chorego Rumuna wylewa o świcie szklankę z „nieomówioną" wodą kobieta. mówiąc: Febro. rzuca w nią hodońkę poza siebie. z obawy nabawienia się choroby. I Słowak po ustaniu trzęsionki przez dłuższy czas nie zbliża się do wody. przez głowę i pomyka co rychlej. Chorwaci używają przeciw „hodońce" (febrze) następującego środka sympatyteki leczniczej: Chory zacina na gałązce nożem tyle karbów. zaczerpnie po trzykroć wody z biegiem rzeki i pijąc szepcze: Merklina. . że febrę zsyłają na ludzi duchy płci żeńskiej. z których o pewnym czasie nie wolno pić Dod grozą dostania febry. nie zatrzymując się nigdzie. żyjące w studniach. W pierwsze święto wielkanocne chory na febrę w Ruppin idzie przed wschodem słońca w milczeniu do rzeki. do domu. że przez przebywanie w okolicach bagnistych wieczorami nabawia się zimnicy. Syna i Ducha św. nie odwracając się. Owej wody używają milcząco. a stanąwszy na miejscu odwrócony tyłem do wody. Poczem wraca milcząc inną drogą do domu. Już Horacy w Satyrach wspomina o zwyczaju kąpania chorych na febrę w rzece. opowiadają wieśniacy. w tem przekonaniu. czerpię krew Chrystusa. z czasów pogańskich przeszła kąpiel obrzędowa i lecznicza w zabobon ludów chrześcijańskich zalecających takową kąpiel w wielki piątek (w Polsce. Jest ona dobrą na 77 raką febrę. Bułgarzy. Turcy i wogóle wschodnie narody. gdyż o tej porze czyhają na człowieka owe malaryczne duchy.310 gdzie malarja grasowała epidemicznie. lejąc na chorego dzban zimnej wody albo zaleca kąpiel w zimnej wodzie. na Rusi.

trzymają ją za pazuchą. Febry pozbawia się w Czechach zapomjcą żaby. a jeżeli tam zdechnie. (zamiast żaby zaszywa się trzy żywe pająki). zaszywa zwierzątko w woreczek i zawiesza choiemu na szyję.. za pazuchą. a wtedy febra go porzuci". przyczem zachowują tajemnicze milczenie. Radzą też zieloną żabkę trzymać w wodzie przez dzie więc dni pod przykryciem. 60j. aby ją nastiaszyc. jakby przypisysywał żabie przyczynę zimnicy. W Poznańskiem wkładają obcięte u nog i rąk paznokcie chorego w woreczek płócienny. H. Zimnicy pozbywa s>ę w Krakowskiem połykając żywą żabkę zieloną. 171). zwyczai przenoszenia febry na zwierzęta znany jest i w Polsce. (Ługów). dziecko wyzdiowieje. Lud polski tamże. trzymać przed gębą i wołać: „Zjem cię zjem!" zapewne. W okolicy Szczerca radzą pocałowac rzekotkę w brzuch. a febra na zawsze chorego ooizuci. a porem pić tę wodę (Przemyskie).311 Gdzie ciebie ochronią. Jerzego. Mitteil. nnpęcnieje żabami. że febra przeniesiona na żabę. na Podolu rzucają ją śpiącemu za pazuchę. Chory przez dziewięć poranków odmawia Ojcze nasz. które wyszły z wnętrza człowieka". Mashurdalo pomóż 1 Mashrnurdalo to duch olbrzym pizybywający w lasach i pustkowiach. znak to. poczem . zlewa chorego. na którym była zawieszoną. W Zabme radzą choremu spotkać uschniętą żabę i okurzyć sje nią. aż zeschnie. trzy razy splunąć a po przespaniu choroba odejdzie. Gdzie cię bardzo koc! a ^ . rzucić ją do wody.chorooa nie ustępuie. aus Ungarn Budapest 18o7 1. Pokucie 1888. dopóki nie zdechnie. (O.ą ją do tapczana. Wlislocki Zauber und Pesprechungsformeln Ftnolog. na którym leży chory. co się w woreczku znajduje. zawiąże w płatek i „nos. „Złapawszy żabę. ale chory wyzdrowieje. na Ukrainie przywiązu. Chory na febrę u Rusinów cnwyta żabę. w przeciwnym razie. który nosi ją dopoki nie zdechnie tj. każe choremu „zlapa^ czworonogę (żabę). w południe i wieczorem. a dziecię może nawet umrzeć. Albo złapawszy żabę. Papua ausbalski. p o pisujący febrę wpływowi złego ducha. dopóki mu nie zabierze febry". Przeniesienie choroby na żabę odbywa się i w innych krajach. zawieszaia na plecach choremu. trzykrotnie krzyknąć: „Zjem cię". zimną woda Powszechny u ludów Europy. DOźerają^j mięso ludzkie.Kolberg. na Wołyniu każą nosić ią w szmatce na piers. Febrę leczy lud ukraiński w powie cie Czehryńskim nosząc na szyji żabę.ach. III. poczem pojsć do rzeki. Leczenie febry w okolicy Gniezna odbywa się w ten sposób: Matka chorego dziecka wrzuca przez trzy dni do studni po trzy ziarnka napecniałego grochu: rano. wiazą to żabie na szyji i puszczają na wodę bieżącą. zawijają ją na Wołymu w szmatę i obwiązawszy sznurkiem. W studni jest duża zaba czarna. a sznurek. ale -ez pumocny człowiekowi w wielKiej potrzebie. dopóki nie zdechnie. aby się uchronić od zimnicy. którą chwyta na rosie o świcie przed dniem św. Na Rusi noszą żabę zabitą na szyj' aż uschnie i okruszy się. leżącego w gorączce. aby ten nie wiedział. jeżeli ona zje ziarnka ze smakiem. zabiła ją. obwinąć w gałgan. lubo w zaniku już będący.

poczem wypuszcza ją w tem przekonaniu. zlanego wódką. Mieszkance Czarnej góry (w Dalmacji) posługują się w febrze żabą w podobny sposób jako cennem lekarstwem. Przeciw febrze Cyganie węgierscy używają tego oto środka: Trzy płuca żabie i trzy żabie wątroby ściera się na proszek i daje w wódce choremu do wypicia. Szuchewicz Huculszczyzna Kraków 1907 IV. wtyka jej ową kartkę i odwrócony plecami rzuca ją do wody. Pacjent. W celu ochrony przed malarją zawieszają Madziarzy na szyję suszoną żabę. którym trzęsie zimnica. której zażywa chory. któremu zamawiacz na karteczce iego imię zapisał. w izbie rozcierają rybkę. Albo z ryby zjadaczki (zjidnyci) tj. 315). chory ozdrowieje. wypluwa ją do rzeki i mówi: Żaby bez płci. że ona zabrała z sobą chorobę. którędy ma wyjść! (H. Ryby bez żółci. Przywiązują też żywą żabę. utłuc i dać do wypicia z wodą. Weźcie mi moje wszystkie 77 rakie zimnicę. ususzyć. Bociany bez języka. albo radzą zażyć kiszki świeżej ryby. „niosą do cerkwi i przytrzymują ją przez czas mszy św. I lud rosyjski kładzie choremu niespodzianie żywą ropuchę na gołą pierś. „takiej. w wódkę włożyć i pić". która inną rybkę połknęła" wyjmują wnętrzności. suszą ją i dają w proszku do wódki. (W. z modlitwą na ustach (Czasopis ceskeho Musea 1853). który nie ma wiedzieć. wyjmuje on małą rybkę . nad rzekę i chwyta żabę. Wlislocki Zauber und Besprechungsformeln der Zigenuer Ethnolog. bierze w usta po trzykroć pełno wody. Mitteilungen aus Ungarn Budapest 1887 I. gotują i dają choremu". Radzą też w stronach nadniemeńskich „znalezioną w szczupaku rybę" osuszyć. moczonej w wódce. Na Ukrainie przykładają choremu na żołądek rozpłatanego przez środek żywego lina. Aby febra nie trzęsła Rumuna na Bukowinie. Ze środków animalnych przeciw zimnicy zalecają Białorusini zażywać w proszku lub w napoju ryby pożartej przez drugą. idzie o świcie. przyczem się zamawia: Żaby w moim żołądku! Połknijcie wszystko złe (chorobę we wnętrzu)! Żaby w moim żołądku! Pokażcie złemu drogę. Gdy żaba zdechnie. rzuca przez głowę woreczek z żabą i wraca do domu.312 modląc się idzie do rzeki. Po przeżegnaniu się odchodzi do domu. na pomoc. Huculi wyjmują z wnętrza drapieżnej ryby połkniętą rybkę. której skórę zdjęto do ręki chorego. 59). Wracając z cerkwi nie mówią do nikogo ani słowa. Cier • piący na febrę w Palatynacie. idzie w Prusiech przed wschodem słońca do bieżącej wody i nie oglądając się. nie oglądając się. W Poitou kładzie się ropuchę między dwie łupiny orzecha. łupiny jajka lub czarnego pieprzu. spożytych w wilję Bożego Narodzenia. bierze włościanin z Węgier żabę w zanadrze i trzyma ją aż nie zginie z głodu. W ziemi czerskiej okurzają chorego dymem ze skóry ryby suszonej. co się w szmatce znajduje. Włościanie nasi w Żabnie zalecają przeciw ograżce: „rybkę wyjąć z ryby. zawija się w białą szmatkę i zawiesza przód napadem febry na szyji chorego. wezwawszy Trójcę św. Aby się pozbyć zimnicy. Na Podolu okadzają rozjechaną na drodze ropuchą albo ościami z ryb. na czczo.

W najbliższej styczności z wodą i jej mieszkańcami zostają drzewa nad nią rosnące. owija nim niłodą wierzbę w polu. a po wymoczeniu ich dają win© wypić choremu. Włościanie ze wsi Woroba (na Ukrainie) okadzają chorego skórą węża. Choremu na nią w powiecie łukowskim „obcinają trochę włosów z nad czoła. Kolberg Lud XV. a chory zdrów powróci do domu. Na Wołyniu i Besarabji wrzucają dwa raki do szklanki wina. wszystko to zawiązują w gałganek i udają się z chorym na ulicę. wywierci w niej dziurę świderkiem.341 z wnętrzności wielkiej. obwiązuje je powrozsłem i mówi mniej więcej: „Zimno. 1887 XI. przeprowadzają go do drzewa i każą chuchnąć w każdą dziurkę. Kałmucy dają choremu na febrę ukąsić żywego węża i ogón połknąć. włocławski) „zabiciem ograżki". Wasilewski Jagodne 1888 str. 157). 266). że febtę zabił". Tu nagiąwszy gałąź sokory. Chory w Woli Batorskiej opasawszy się pcwrosłem słomianym. Używają też następującego środka: Dużym gwoździem robią w wierzbie dziurę. Więcławice). zwłaszcza wierzba. Tak przebita i uwięziona choroba nie ukaże się więcej (Ruszków. Z leków domowyth. z za uszu i paznokcie z trzech palców obu rąk. dają ją choremu do trzymania. puściwszy gałąź. nie oglądając się poza siebie". a choroba na tych miast ustępuje. 212). 227). Ograszkę zabijają też następującym sposobem: Wiercą pięć dziurek w wierzbie i gdy chory dostaje dreszczów. (Kalisz). ostań się i nie wracaj!" jioczem zmówiwszy Ojcze nasz. Ażeby febrę „zgubić". Kopernicki: Jur kowszczyzna Zbiór antropol. wymienić należy osuszone i utłuczone oczy raczę. do którego wpychają gałganek z włosami i paznokciami. (Z. W Serbji i na Rusi mający febrę okurza się skórą węża. (J. tak żeby tego . Na wyleczenie febry środek skuteczny: „Wziąwszy żmiję o nowiu. a następnie zabijają to wszystko kołkiem. utraconą podczas lenienia. Mienią to w Kłótnie (p. należy ją moczyć w okowicie do następującego nowiu. powinien chory wywiercić świderkiem w osice dziurkę i zabić ją kołeczkiem. wydychając chorobę i natychmiast tym samym gwoździem zabija się dziurę. suszy ją i zażywa w proszku. (B. zatykają ją i marchew suszą w kominie. gruszy lub osiki. w którą chory trzykrotnie chucha. W Warrnji idzie do drzewa. a chuchnąwszy w nią trzy razy. wraca w milczeniu do domu. Przeto lud polski przenosi zimnicę na drzewa. Federowski Lud okolic Żarek 1889 II. lecz chory będzie wyleczony. uciekać od sokory. Chory na ograszkę idzie do jabłoni. aby choroba nie mogła się z niej wydobyć. poczem owej żmijówki (wódki) można skutecznie używać pijąc o wschodz ę i zachodzie słońca po kieliszku" (M. W Pakosławiu pod Rawiczem „chory na febrę wierci dziurę w lipie i chucha w nią mówiąc: Idź febro! Potem zabija tę dziurę kołkiem i pewny jest. (z Czarnej). to febra ostanie się w osice. Chory powinien wtedy. natychmiast zabijając ją kołeczkiem. Albo robią dziurę w marchwi i napełniwszy ją uryną chorego. Wierzba w kilka dni uschnie. sami zaś wiercą w pniu tegoż drzewa otwór. Linde w Słowniku pod wyrazem Dziura i O. zrzuconą przezeń przy lenifeniu albo znalezioną między 15 sierpnia a 8 września. zabija ją kołeczkiem Hub gwoździem). używanych w Polsce i na Rusi przeciw zimnicy.

nikomu nie odpowiadać— a zimnica odejdzie. niech pójdzie do wierzby. Chłop czeski chcąc się pozbyć febry. obwija sobie szyję słomą z owsa. ażeby tam febra utkwiła. abyś mnie nigdy nie budziła". Gdy „ma przyjść febra". i kładzie się na nim chorego.3!4 nikt nie widział.przeciągniętym uprzednio przez usta chorego. gdy pręt na trzy części połamie i rzuci w ogień. Przyczem mówi: Tu cię zabijam. str. idzie z nim do kościoła i zostawia w kącie. (Czasopis czeskeho Musea 1856. Wracając. nie należy ogiądać się za siebie. poczem mówi: „Tam cię zatłukłem. Lud czeski doradza też: „Kto ma zimnicę. gdzie uginają nad nim i wiążą dwie gałęzie brzózki. doznające w czasach przedchrześcijańskich boskiej czci.Wypróbowaną przez Słowian jest siła lecznicza leszczyny. wkłada tam włosy i paznokcie swe albo zabija otwór klinem. a chuchnąwszy po trzy razy w ten otwór. użyczały swej pomocy w tej. kładzie w spróchniałe drzewo. zrywa chory zwitek włosów z głowy. którym przebija zimnicę. odmówiwszy trzy Ojczenasze i Zdrowaś Marja. aż ja po ciebie przyjdę. tuż nad głową chorego. poniesiesz szkodęI Choroba się przelęknie i ustąpi. „aby chłodna nie wyszła i do niego nie wróciła". gdy go nawiedzi „zima". ucina pręt leszczyny w lesie przed wschodem słońca. w końcu umyka co tchu do domu. (O. Kaniowski). Kolberg Pokucie 1888 III. otwór. Pacjent na Rusi „obcina sobie paznokcie u rąk i nóg. paznokcie z nóg i rąk. I inne drzewa. chory wyzdrowieje. Chorego na febrę chłopa rosyjskiego prowadzą do lasu. wywierca dzurkę w wierzbie i zabija ją kołkiem. Gałęzie drzewka ma chory doprowadzić do dawnego stanu. Przeciw „osikowej zimnicy" radzą B . W innych stronach Czech chory idzie z zamawiaczem do topoli. wydziera kawałek z ubrania zatyka je w otwór wydrążonej na ten cel brzozy i zabija kołkiem głogowym. Chory pozbędzie się jej dopiero wtedy. niosący go zostawiają słomę na krzaku. Chory na chłodną w Hecznarowicach robi w drzewie osikowem dziurę i wkłada do niej: pęk włosów uciętych przy uszach i pod pachą. 173). abyś mnie nigdy nie nachodziła. a wydrążywszy w niej dziurę. który zerwawszy się ucieka do domu. weń ową nić i zabić go kołkiem z tegoż drzewa (Wieteże). gdy wierzba usehnie. kto przyjdzie i podejmie pręt. a sami również umykają do domu". Chory Ukrainiec wstawszy o wschoJzie słońca. przyczem chory ma mówić do febry: Jeżeli mnie nie opuścisz. włożyć. zabija kołkiem a potem ucieka jak najprędzej. Chory na Morawach. (Kwiety Praha 1847 str. (p. rosnącej nad wodą i tam tak długo zostaje . ałorusini uciąć choremu włosów i paznokci. albo zmierzyć nitką jego długość i szetokość (z rozkrzyżowanemi rękami) poczem wywiercić w pniu starej osiki. Poczem przywiąże coś z siebie na drzewie — szczątek ofiary — i biegnie co tchu — nie oglądając się — do domu". biegnie do bzu. mówiąc (po rusku): Obyś się nie wróciła. dostanie zimnicy. zabija go silnie kołkiem. potrzęsie go trzy razy i potrzykroć mówi następujące wiersze (po czesku : . dopóki paroksyzm febry nie minie. ustrzyga sobie włosów z czterech stron głowy. 146) Pozbywa się też zimnicy w następujący sposób: „Przynosi się chorego na skręconych ze słomy linach (głową zwróconą naprzód) do krzaku. 63). jak w innych chorobach.

(przeżytek ofiary. Poczem zawróciwszy. Chory w Niederlandach. skarżę się tobie. bzie. wziąwszy ze sobą pieniądz i chleb. Poczem wraca na jednej nodze wstecz do domu (Hwiezda 1863 s t. wtyka te rzeczy i zabija je klinem głogowym. nachyla go lewą ręką ku wschodowi. zawiązuję cię Na 77 sposobow. którą ma na sobie. a gałązkę rzuciwszy przed wschodem słońca w ogień. chcący wyzdrowieć. Trapią mnie 77 zimnie. 1 chory w Niemczech wedle odwiecznego zwyczaju przenosi febrę na drzewo lub krzew (transplantatio morbi): pisze więc imię swe na małej kartce. ile naliczył napadów choroby. Po przeżegnaniu zawiązuje węzełek na gałęzi drzewa i mówi dalej: Ziinnico. zawiązuje trzy węzełki na gałęzi i mówi: Goe morgen. Cierpiący na zimnicę. a na dziewiątej miedzy kładzie je pod kamieniem. nie odwraca się. ucina gałązkę śliwy i robi na niej tyle karbów. zawinięte w szma kę. Idąc do domu. idzie przed wschodem słońca do st rej wierzby.) i zabija otwór świeżo wystruganym klinem. chory obnosi zapaloną świecę po trzykroć wokoło wierzby i mówi: „Febra. olde. chory mierzy konopianą nitką psa i uciąwszy ją przy ogonie. Weź 77 zimnie odemnie! Chory na febrę w Prusiech idzie przez dziewięć miedz. mówi: „Ziinnicy pękło serce'! W rękopisie serbskim z 1749 r. 99) Albo chory urywa sobie pęk włosów. biegnie co tchu nie oglądając się po za siebie. Jugosłowianie rozróżniają między innemi dwie odmiany febry: zimnicę i gorączkę Chcąc się tej ostatniej wyzbyć. zawiązuje sobie szyję. po nijakim czasie febra znika. (bzie itp. Pozostaniesz tu. przed wschodem słońca wtyka ją do świeżo wydrążonego otworu w wierzbie (leszczynie.315 Bzie. bzie itp. robi otwór w białej wierzbie. Ik geef on de Holde. W innych stronach Niemiec chory przystępuje do krzaku (Krankewittstrauch).) przychodzę do ciebie. nie słucha. bzie! Zima na mnie leży. Albo idzie do wierzby i przeżegnawszy się. ucina kawałek tnaterji z odzieży. na pochylonym . po siedmiu dniach zdejmuje ją i obwiązuje śliwę a choroba znika. przyczem mówi (albo pisze): Wierzbo. mówi trzykrotnie: Kochana wierzbo. a gdy go ktoś woła. Zabieg ten mienią w Lewaczu ślubem z wierzbą. A gdy zawiążę. A mech ze mnie zlezie 1 na ciebie wlezie. do wierzby!" poczem przylepia do drzewa świecę i biegnie nie oglądając się do domu.

11. febro. mówiąc: Dobry wieczór! bzie. Niech mi ją odbierze i poleci z nią. skarżę się tobie. które c. Gwerb w pisemku ogłoszonem w Zurichu 1646 r. Przynoszę ci tu moją febrę. w ogień. a skaleczywszy się w mizerny palec. Chory w Ruppinie przychodzi do bzu. co przeleci. zawieszał na krzaku papier z następującem zażegnaniem: „Pozdrowienie Pańskie. który miał chory na ciele podczas napadu zimnicy. Amen. chory bowiem trzęsie się jak liść osiki. krwią pomazuje drzewo i mówi następujące zaklęcie: Idź precz zimnico. Mitteil. wybiera sobie drzewo. wileńskiej w paroksyzmie febry każą „pójść do lasu i usiąść na świeżo zrąbanym pniu olszowym. nie oglądając < . przyczem mówi: „Febro. tu twe mieszkanie": (H Wlislocki Zaubei und Besprechungsformeln der Zigenner Ethnolog. O zwyczaju pogańskim zakopywania febry pod krzakiem bzu (Sambucus) wspomina Szwajcar R. zabiją ją klinem.: Chory szedł do krzaku i położywszy pod nim kawałek chleba i trochę soli. 59). poczem sznurek. Pierwsza ptaszyna. nie chcę jej". na które przeszła choroba. trzeba uciekać.316 krzewie kładzie czaszę i kamyk* — przeżytek to ofiary ludzkiej czara z czaszki) składanej krzewinie. Skąd przyszłaś. wnijdź tu. na drogę lub wiesza się na drzewie Uczyniwszy to. będziesz tu mieszkała.). W Bawarji zakopują paznokcie i włosy chorego pod osiką po myśli t. gub. aby ją sobie zjednać przeciw złemu duchowi choroby. słoma lub kij. Środki sympatyczne od febry u nas i u innych ludów zasadzają się na oznaczeniu ilości parr ksyzmów w bardzo pierwotny sposób zapomocą węzłów na sznurku (słomie). W imię Ojca Syna i Ducha sw. Wlislocki Am Urąuell 1892 III. Albo: Dębie. Tam idź ty zimnico! (H. z signatura rerum. Zawiązuję ją i odchodzę. bzie! Przynoszę wam chleba i soli. którego się kamieniem do świętego krzaku przykuwa. przyjmijcie febrę trzydniową (albo codzienną). wydrąża w niem dziurę i trzykroć w nią naplunąwszy. Nazywają to „obwiązywaniem" zimnicy. jako istocie dobrej. Na Węgrzech i Transsylwanji zabijają klinem febrę tym sposobem: Chory idzie o świcie do lasu. Idź precz mój bolu! Idź precz w drzewo. (śliwo. 77 roka febra (albo 99 febrj dręczy mnie. orzechu. gdy kwitnie podczas ubywania księżyca albo po zachodzie słońca i obwija go stązką albo nicią. albo zapomocą znaków na kiju (leszczynowym iip.ziewięć razy obchodzi. a febra wstąpi do pnia. bzie). aus Ungarn Budapest 1887 I. rzuca się za siebie na bieżącą wodę. Cygan w napadzie febry idzie przed wschodem słońca do drzewa. Litwinowi w b.

odmawiając trzy Ojcze nasze. podniesie. W Łagowie liczą ile dni była febra. owija go w papier. aby po każdym paroksyzmie. aby ducn choroby me wrócił. ile m_ał napadów febry. aby się nie dotykać gołemi rekami. poczem obcina je i połyka po jednej za każdym napadem zimnicy. albo też wiesza się na drzewie. robi na nitce szypułki (węzły). „Kto na wiosnę u>rzy pierwszy raz bociana. Środki sympatyczne przeciw febrze zasadzają się i we Włoszech na „oznaczeniu ilości paroksysmów badź to węzłami na sznurku lub słonie. słuma lub kij rzuca cię za siebie na bieżącą wodę lub na drogę. Chłop w AAorown. Rusinom na Wołyniu zalecają: „Ujrzawszy na wiosnę małe gąsięta po raz pierwszy i policzywszy je. zacina na pręcie tyle karbów. ile tygodni był chory. które chory miał w tym celu na ciele w czasie paroksyzmu. a sznurek w ogień rzuci". zawiązuje węzełek na chustce" który chory na febrę rozwiązuje i tym sposobem pozbywa się choroby. „hoooiikę-4 tę rzuca do rzek. Podobnego środka przeciw feb r ze stosują nad Niemnem. Poczem „sznurek. odwiązał jeden z nich i zmówił Zdrowaś Marja a po rozwiązaniu ostatniego węzełka choroba minie. ile razy febra już ogroziła i ciśnie sznurek na wodę. który się nawinie podczas słabości. preed napadem febry odwiązuje je. sznurek zaś rzuca w ogień. w pizeciwnym razie choroba wraca. chory włościanin polski w Augustowskiem liczy je i nawiązuje tyleż węzełków (supełków) na sznurku lub gałgame. wrzuca ją do wody a sam ucieka. dooaiąc ponadto jeden karb ukoś. topią go w wodzie i nie oglądając się noza siebie. uczyniwszy to . Albo wiąże się na sznurku tyle oączków (węzłów). idą z nim podczas ataku febry do wody. nacinają tyleż karbów na kiju. Cnory na ::imnicę Chorwat robi na pręcie wierzbowym tyle zacięć. pni się me ogla_daiąc. Dądź znakami na kiju leszczynowym wierzbowym" itp. zawiązuie trzy supełki i podaje je choremu do rozwiązan. ile chory miał napadów zimnicy. ponad głową. zabierze z sobą chorobę. (J. Kto zaś przedmioty owe. a przed oczekiwanym napadem febry niech te węzły poodwiązuje. dudając jeden oznaczający wstępne trzęsienie. poczem uciekają. żeby ograżka za chorvm nie poszła! Chory zawija obcięte paznokcie i kawa łek chleba w szmatkę. nie mówiąc do nikogo.a.apowrót. W Żwincgrodzkiern zalecają zawiązać na chustce tyle węzełków. niech cię złe mija!" umyka r. plecami odw ocony. tego czepi się febra. „Zdrowaś Maryja. kto ją podejmie. Ujrzawszy na wiosnę małe gąsięta poraź pierwszy. a przywiązawszy do niej kamień. a odmówiwszy pacierze. a wymówiwszy zaklęcie. nie oglądając się. tani topią ów ku a z nim i cnorobę.317 się za siebie. Skoro kogoś zacznie kołatać ciotucha (trząść febra) dają jnu owe supełki. ani nawet przejść DO moście. Kopcrmcki Z Jurkowszczyzny Zbiór antrop. 1837 I. r z u ć gdzieś chustkę. który ucina pręt z miotły. Chory na febrę w południowych Czechach idzie wieczorem do zamawiacza. Z owym prelem spieszy zamawiacz do rzeki. Albo po prostu biorą kamień. umykają. YVlościanin w Lipnikach zobaczywszy na wiosnę poraź pierwszy bociana. w ten sposóD porzucone.ty. nie wolno choremu iść do wody. chory niech tyleż węzełków nawiąże na sznurku lLb gałgame iak-m. Po zaniesieniu zimnicy do wody. ani się ogląaając. nie mówiąc do mkogo. 212—3j.cy przy ujrzeniu pierwotnych gąsiąt na wiosnę.

Febrze. zakopuje się je w ziemi. wykopuje dziurę w darninie. iść za granicę wsi. (Uście Solne p. Chory w Woli Batorskiej robi przez 7 dni przy każdym napadzie febry znaczek na lasce leszczynowej i kładzie ją na łóżku. a febra skutkiem tego ustąpi. W Dobrzynskiem kładzie się na rozstajnej drodze trzy kupki jabłek.imającej — również jak suchoty —dziewięć wierzchołków. wymawiając zaklęcia i modlitwy. chucha się w nią trzy razy i napowrót zatyka prędko". aby się tym sposobem pozbyć febry. Zbiór antropol. powinien chory wyjść w pole podnieść kamień z miedzy i rzuciwszy go (na chorobę). pozbywa się chorobę. nie mówiąc ani słowa". Chory w paroksyzmie febry uchwyciwszy na chybi trafi jr. Przeciw febrze radzi lud w Żabnie „nabrać w płachtę kamieni. poczem rzuca go na pole. Chory na febrę ma się opasać powrósłem żytniem na goły brzuch . a zimnica z ciała chorego przenosi się na chleb. a kto ją podniesie. W Olsztynku zalecają choremu: „na miotle wyjechać z domu na rozdroże. w ten sposób porzucony. któryby przedmiot. ile można udźwignąć i biegnąc z tem. na tego przechodzi febra.ki przedmiot. podniósł. na tego przechodzi choroba. bierze chory w Kieleckiem chleb pod pazuchę i nosi go przez dni kilka. „Rzucają też w tym celu bieliznę chorych na drogę. na dziewiątej miedzy położyć na kupkę. Zanosi też koszulę lub kamień przykryty gałganem za granicę wsi.się za siebie. 96). następnie chucha na każdy znaczek trzy razy i rzuca na drogę. (S. uciekać jak najszybciej (aby mu duch choroby nie zerwał głowy). na którym leżv. albo na figurze. a przechodzień. Udziela Materjały z okolicy Ropczyc. a kto zadzwoni. Bocheński). odchodzi z domu. Chory bierze garnuszek z odwarem barwinku z mlekiem. Gdy z i m n o z a c z n i e t ł u c . „Ażeby febrę zgubić. Za miotłą i przez trzykrotne chuchanie wychodzi z chorego febra. Z cierpiącego na „zimno" (febrę) w okolicy Sieradza. a febra zginie. gdzie jest obrazek święty. przycisnąć ją największym kamieniem i samemu uciec"1.zapobiega chłop nasz w następujący sposób: Poobcinawszy paznokcie u rąk i nóg tudzież trochę włosów. a wypiwszy w drodze . W tym wypadku chorobę zostawia na grobie. Chory na febrę kładzie się na grobie i śpi do wieczora. Po napadzie gorączki chory mazur w Prusiech zdejmuje koszulę i zanosi ją po zachodzie. zostawić tam miotłę i znowu spieszyć do domu. a chory zaraz wyzdrowieje".3*8 trzeba uciekać nie oglądając . Mazurzy w Prusiech przywiązują pieniądz trzymany w kieszeni chorego do sznuru przy dzwonnicy. który podniesie laskę. a kto je zje. odbierze choremu zimnicę. a choroba przechodzi na drzewo lub figurę. Środek ten przenoszenia choroby uważany jest za niezawodny. przybija go gwoździem do ściany. A'bo „idzie się na miedzę graniczną. 1886 X. wróż zdejmuje koszulę i wiesza na drzewie. Polecają też -wynieść na gościniec kawałek chleba i trzygroszniak (szczątki ofiary) i położyć to ped kamieniem". a febra niezawodnie przepadnie". ten zabierze cierpienia". a po przebudzeniu się — ucieka nie oglądając się poza siebie. Nieostrożny. nabawi się febry. Tą drogą. albo przed wschodem słońca na rozstajne drogi i zawiesza ją na krzyżu (lub drogowskazie). która z pod owego kamienia wydobyć się nie może. jakby chciał demona choroby przygwoździć.

95). że gdy kto uwiedziony łakomstwem.Gołębiowski Lud polski wyd. Przez ten czas chory leżyc ma goły w łóżku aż tamten nie wróci. że tym sposobem oszuka ducha choroby. nie mogę przybyć. wraca do domu inną drogą. (L. „Febrę przypisuje kmiotek ruski złości djabła. wkłada do każdego węzełka grudkę ziemi i odmówiwszy pacierz. dlatego posyłam swego rumaka. spożyii to śniadanie. pozbywa się febry. razem i febrę z sobą zabierze". aby go choroba nie dogoniła. str. Serb nad Driną tak zamawia febrę: Bierze stary opanak (obuwie) a napełniwszy chlebem . szmatę ową lub chustę z ziemi podniesie. Chory Żmujdzin pozbywa się w ten sposób febry: Idzie na rozstajną drogę i rozwiązuje chustkę z szyji przez piece na ziemię. Czech w febrze idzie z próżnym garnkiem na rozstajne drogi. zapewnie. w mniemaniu. Choremu na febrę w hrabstwie Ruppin ucinają w czasie ubywania księżyca paznokcie u rąk i nóg i włożywszy je do wnętrza raka. i wchodzi dJ domu innemi drzwiami lub oknem.319 ów odwar. Poczem nie oglądając sie. ale inną drogą. Chory w Szlezwiku wdziewa na siebie stare ubranie. Chory w napadzie febry zdejmuje koszulę. dostaje febry.solą i czosnkiem udaje się przed świtem nad rzekę. a chory pozbywa się jej. gdy to ziarno zejdzie. rzuca do wody. poczem nie oglądając się za ziębie. i rzucając do niej sól. rzuca skopiec przez głowę i ucieka inną drogą. tę trzcinę i febrę". a kio ją podejmie. woła na wójta ze wsi. kładzie ją pod kamieniem i umyka stąd szybko z obawy. rzuca garnuszek po przez głowę. a sam ucieka. ale uszedłszy szczęśliwie. siada na trzcinę i jedzie do rzeki. fartucha albo chustkę. ile miała napadów. Am Urquell 1891 II. kto podniesie chustkę". z ubraniem tem idzie się przed wschodem albo po zachodzie słońca przez górę i zakopuje się je. Chory w Harcu bierze garść soli. Volksmann Volksmedizin. żeby „samotrzeci zszedłszy się na to miejsce. rzucają na bieżącą . księdza na plebanji i wilka w lesie. powiada wierszem: Rozsiewam ziarno w imię Boże. aby zmylić choróbsko. Tym sposobem wyzbywa się z garnuszkiem choroby. rzuca chustkę gdzieś na drogę. gdzie rzuca go o ziemię i ucieka. rzuca trzcinę na wodę i mówi: „Zaprosiła mię YVila (Dziwożonaj na swoje wesele. Kto nastąpi o czerep. aby nie przechodził koło zgubionej chustki i z nia nie zabrał febry. chcąc go oszukać. (H. a gdy się dobrze spoci. a chyci ich ta febra" i po trzykrotnem owyc i słów wypowiedzeniu rzuca obuwie z rzeczami do wody. Ukrainka w febrze zawiązuje na chustce tyle