P. 1
Lecznictwo_ludu_polskiego

Lecznictwo_ludu_polskiego

|Views: 2,337|Likes:
Wydawca: Eldaron

More info:

Published by: Eldaron on Sep 03, 2011
Prawo autorskie:Attribution Non-commercial

Availability:

Read on Scribd mobile: iPhone, iPad and Android.
download as PDF, TXT or read online from Scribd
See more
See less

01/14/2013

pdf

text

original

PRACE KOMISJI ETNOGRAFICZNEJ POLSKIEJ AKADEMJI UMIEJĘTNOŚCI Nr. 12.

HENRYK BIEGELEISEN

LECZNICTWO
LUDU POLSKIEGO

(z 100 rycinami)

Wersja elektroniczna: Adrian (Sauron) Siemieniak

W

K R A K O W I E

1929

POLSKA AKADEMJA UMIEJĘTNOŚCI
SKŁAD GŁÓWNY W KSIĘGARNIACH GEBETHNERA I WOLFFA, WARSZAWA - KRAKÓW - LUBLIN - ŁÓDŹ - PARYŻ — POZNAŃ WILNO - ZAKOPANE

PRACE KOMISJI ETNOGRAFICZNEJ POLSKIEJ AKADEMJI UMIEJĘTNOŚCI Nr. 12.

HENRYK

BIEGELEISEN

L

E

C

Z

N

I

C

T

W

O

LUDU POLSKIEGO

(z 100 rycinami z klinik uniw. lwow.)

W

K R A K O W I E 1929

POLSKA AKADEMJA UMIEJĘTNOŚCI

Autor przedstawił Komisji Etnograficznej pracę niniejszą już po jej wydrukowaniu. Książka ta nie przeszła więc przez korektę redakcyjną Komisji, czem tłómaczą się niektóre odchylenia od ustalonego w „Pracach Komisji Etnograficznej" typu wydawniczego.

Słowo wstępne.
U w a ż a m j a k o w i e l k i d l a s i e b i e z a s z c z y t , ż e k s i ę g ę tę, o w o c mozolnych studjów, wiedzy i kunsztu pisarskiego poprzedzić m o g ę słowem w s t ę p n e m . Przedmiot pracy Dra Biegeleisena wchodzi w zakres, który z d a w n a budził moje ż y w e zainter e s o w a n i e . O n o też zbliżyło m n i e d o a u t o r a w c z a s a c h jeszcze, g d y z zapałem śledziliśmy pierwszy rozpęd w i e d z y f o l k l o r y s t y c z n e j . N a z r ę b a c h , k t ó r e założyli w i e l c y m i s t r z o wie nauki ludoznawczej, bracia Grimm, Kolberg, Karadzić, w z n i ó s ł się i r o z r a s t a ł g m a c h n o w e j n a u k i , b a r d z i e j ścisłej, głębiej ku przyczynom i p o c z ą t k o m sięgającej. We Francji, W ł o s z e c h , N i e m c z e c h , Anglji, A m e r y c e p o w s t a w a ł y n o w e pisma: „Melusine" Gaidoza, „Revue des traditions p o p u laires" Sebillota, „Archivio delie tradizioni popolari" Józefa Pitre, „ A m U r q u e l l " K r a u s s a i „ Z e i t s c h r i f t f u r V o l k s k u n d e " Weinholda. O n e nieustannie przynosiły nam n o w e przyczynki n o w e pęki światła W t e d y to również w Warszawie mąż niezwykłego umysłu, Jan Karłowicz stworzył i dla Polski p o d o b n ą k u ź n i c ę n a u k o w ą . J e g o k o s z t e m i z a c h o d e m u k a z a ł a się „ W i s ł a " , dla l u d o z n a w c ó w polskich źródło n i e u s t a n n e g o z a i n t e r e s o w a n i a . K a ż d y j e j p r z y c z y n e k b u d z i ł n o w e myśli, k a ż d a jej stronica p r a w i e w y w o ł y w a ł a p o w a ż n e refleksye lub entuzjazm.

W ó w c z a s i m y t e ż o b a d w a j zaprzęgliśmy się w r y d w a n boginki folkloru uprzęży jej do dzisiaj nie zdjęliśmy z siebie. U b i e g ł o s p o r o lat, P o l s k a n i w a f o l k l o r y s t y c z n a , n a k t ó r e j w o k r e s i e m i ę d z y 1 8 9 0 a 1 9 0 0 tyle k ł o s ó w ś w i e t n y c h dojrzało, opustoszała w latach następnych. Zeszli do g r o b u Karłowicz, Łopaciński, Gloger, Majewski, Świętek, M a r y a n Udziela. Szczęście, że Seweryn Udziela, niestrudzony, energiczny i pełen światłego umysłu pozostał nam, aby rzucić n i e j a k o p o m o s t m i ę d z y s t a r s z e i m ł o d s z e p o k o l e n i a i że w y n u r z y ł y się n o w e a t a k w i e l e o b i e c u j ą c e n a z w i s k a J a n a Bystronia i A d a m a Fischera, znakomitych uczonych, o k o ł o k t ó r y c h u k ł a d a się c a ł y w i a n e k i n n y c h , m ł o d s z y c h sił, a b y u t r z y m a ć u nas p o z i o m f o l k l o r y s t y k i i e t n o l o g j i na odpowiedniej wyżynie. W t e j w ł a ś n i e chwili p r z e ł o m o w e j H e n r y k B i e g e l e i s e n rzucił się z c a ł y m z a p a ł e m do z a p e ł n i e n i a luki w n a s z e , t w ó r c z o ś c i n a u k o w e j . A t e m to g o d n i e j s z e u z n a n i a i p o dziwu, iż rozwinął tak żywą działalność w porze życia, kiedy z a z w y c z a j inni w s t ę p u j ą w ś l a d y g r e c k i e g o s t a r c a , o k t ó r y m ś p i e w a Józef M a r j a H e r e d i a , z e z a s i a d a p r z v o g n i s k u , a b y o p r z e s z ł o ś c i t y l k o roić. Dla autora „Matki i dziecka" „Wesela", „ U kolebki, przed ołtarzem, nad mogiłą", trzech dzieł o rozmiarach i m p o n u j ą c y c h ( p o 5 0 0 - 6 0 0 stron), p o d e szły w i e k n i e istnieje. W d n i a c h g d y s z r o n s t a r o ś c i s k r o n i e o b i e l a , on z m ł o d z i e ń c z y m z a p a ł e m i z n i e w y c z e r p a n ą e n e r g i ą p r z e b i j a się p r z e z k n i e j e f o l k l o r u c u d z o z i e m s k i e g o i s k ł a d a n a ołtarzu p o l s k i e j w i e d z y o w o c s w o j e j p r a c y w p o s t a c i k s i ą g , b e z k t ó r y c h d z i s i a j ż a d e n l u d o z n a w c a nie b ę d z i e się m ó g ł o b y ć . F o l k l o r s k ł a d a się z m n ó s t w a e l e m e n tów. Biegeleisena pociąga głównie obrzędowa strona. Czynniki psychiczne tego pociągu są zrozumiałe. O b r z ę d y to u z e w n ę t r z n i e n i a t a j e m n i c z y c h sił m y ś l o w y c h c z ł o w i e k a pierwotnego. Wszystko, co na horyzoncie duszy pierwotnej u k ł a d a się w z w a r t a m a s ę p r z y z w y c z a j e ń , c z ł o w i e k p i e r w o t n y otacza aureolą mistycyzmu, a następnie w y o b r a ż e n i o m tym n a d a j e o d p o w i e d n i ą w a g ę społeczną. T a k rodzi się

obrzęd. Z jednej strony przykuwa on duszę człowieka do światowych tajemnic, z drugiej ustala jej łączność z życiem z a r ó w n o jednostki, jak ogółu. Krystalizuje więc w sobie o b r z ę d n a j w a ż n i e j s z e czynniki, z k t ó r y c h s k ł a d a się ż y c i e społeczeństw pierwotnych. M a t e z p o d s t a w o w e z n a c z e n i e religijne. Na podścielisku b o w i e m m i s t y c y z m u w y r a s t a p r z y k a ż d y m o b r z ę d z i e o b f i t a flora religijna: z a b o b o n , w i e r z e n i e i w r e s z c i e j e d n o cząca je w pewien system mitologja. Nic więc dziwnego, ż e t e n w y t w ó r s p o ł e c z e ń s t w a p i e r w o t n e g o — b o folklor nie jest niczem innem, jak pozostałością tego społeczeństwa— p o c h ł o n ą ł u w a g ę b a d a c z a o u m y ś l e t a k w n i k l i w y m , jak u m y s ł Biegeleisena. „ W e s e l e " „Matka i dziecko" tudzież „U kolebki, p r z e d o ł t a r z e m , n a d m o g i ł ą " , o d s ł a n i a j ą n a m d z i ę k i jemu najtajniejsze głębie duszy prawiekowej. Obecnie niestrudzona Arachna jego umysłu zeszła k u l e c z n i c t w u l u d o w e m u . Z d a w a ł o b y się, ż e o n o leży n a u b o c z u o d w i e l k i c h m o m e n t ó w o b r z ę d o w y c h , w istocie j e d n a k r z e c z m a się w p r o s t p r z e c i w n i e . Z d r o w i e c z ł o w i e k a w e d l e w y o b r a ż e ń p i e r w o t n y c h nie z a l e ż y b y n a j m n i e j o d n o r m a l n e g o u k ł a d u w e w n ę t r z n y c h sił i f u n k c y j o r g a n i z m u . W s p o ł e c z e ń s t w i e w s p ó ł c z e s n e m lek a r z i m e d y c y n a m a j ą n a celu u t r z y m a n i e t e g o n o r m a l n e g o układu, a w razie nadwerężenia przez czynniki c h o r o b o twórcze, z r ó w n o w a ż e n i e jego p o n o w n e . Dla człowieka p i e r w o t n e g o siły w e w n ę t r z n e o r g a n i z m u , ich g r a w z a j e m n a , ich r o z k ł a d i o d p o r n o ś ć nie p o s i a d a j ą n a j m n i e j s z e j w a g i . C z ł o w i e k p i e r w o t n y nie d o m y ś l a się ich istnienia. Jest o n p r z e k o n a n y , ż e p r z y s z e d ł n a ś w i a t i istnieje j a k o m o c n i e u g i ę t a , k t ó r a ż y ł a b y n i e s k o ń c z e n i e d ł u g o , g d y b y nie g r a s o wali czarownicy, co nasyłają nań chorobę. C h o r o b a stanowi czynnik zupełnie postronny, on działa z zewnątrz, o p a n o w u j e o r g a n i z m w s p o s ó b , k t ó r e g o c h a r a k t e r y s t y k ą jest cierp i e n i e i s t o p n i o w e w y c z e r p a n i e . G d y się t e n c z y n n i k z e w n ę t r z n y w y p ę d z i , c z ł o w i e k s t a j e się t a k i m , j a k i m b y ł p r z e d t e m i ma d a l e j ż y ć ad infinitum.

Chyciło mię coś w b o k u — m ó w i wieśniak polski, w t e n s p o s ó b w y r a ż a n a j d o k ł a d n i e j myśl p i e r w o t n ą . „ C o ś " — to j a k a ś zła siła z z e w n ą t r z . P o t r z e b a ją w y p ę d z i ć , j a koż zamówienie lub spalenie w ogniu lekkim, (jak spalenie róży przez pęk kłaków), p o n a d t o o d p o w i e d n i e zaklęcie przec i w k o złej sile w y m i e r z o n e to lek p i e r w s z o r z ę d n e j w a r t o ś c i . B a d a c z e m e d y c y n y p i e r w o t n e j , n a k t ó r y c h czele n a l e ż y p o s t a w i ć Bartelsa, autora dzieła „Die Medizin der N a t u r v o l k e r " , w y o d r ę b n i l i r o z m a i t e f o r m y tej z e w n ę t r z n e j siły c h o r o b o w e j i rozmaite s p o s o b y jej w y p ę d z a n i a . Z n a j d u j e m y tam u wielu ludów wybitniejsze choroby mające s w e g o demona. Wypędzanie z a ś jest w y s t r a s z e n i e m z a p o m o c ą hałasu i zabiegów czynnych, zaklinaniem, nareszcie — bardzo d o d a t k o w o — usuwaniem przez p o d a n y środek roślinny, organiczny lub anorganiczny. Ale praktyki guślarskie, o postaci rytualnej, trzymają prym w tej symfonji etnograficznej. W s p ó ł c z e s n e l e c z n i c t w o l u d o w e o p i e r a się i u n a s na tych prastarych p r a k t y k a c h . P o d ł u s k ą ich pęcznieją zarodki metod racjonalnych. Metody owe, często bardzo jeszcze niewystarczające, posiadają mimo wszystko niezap r z e c z o n e z n a c z e n i e . Dr. M a r j a n U d z i e l a w y k a z a ł t o k i e d y ś w s w e m w y b o r n i e o p r a c o w a n e m dziele „ M e d y c y n a i p r z e s ą d y l e c z n i c z e l u d u p o l s k i e g o " . O d 1891 r o k u , w k t ó r y m d z i e ło to wyszło, b a d a n i a polskie i zagraniczne przyniosły wiele n o w e g o . Na wyróżnienie zasługuje znakomite dzieło TalkiHryncewicza o lecznictwie ludu ruskiego. Dr. Biegeleisen ł ą c z ą c o w e wyniki w jeden obfity pęk i w i ą ż ą c je wstęgą s w y c h rozległych znajomości, ukazuje nam w n o w e m świetle lecznictwo ludu polskiego. Istny t o k a l e j d o s k o p z a b y t k ó w p r z e d d z i e j o w y c h , a w ś r ó d n i c h k i e ł k u j ą i w listki się stroją z i a r n a z c z a s ó w p ó ź n i e j szych. W s z y s t k o to razem tworzy w tej tak starannie opracowanej książce przedziwny obraz epok zamierzchłych tudzież czasów nowszych i coraz to n o w s z y c h . — Ż y w y obraz, zajmujący zarówno badacza z a w o d o w e g o , jak histo-

ryka medycyny, etnografa, jak człowieka wykształconego wogóle. Miejmy nadzieję, że zdumiewająca skrzętność polskiego badacza, wsparta o wielką jego wiedzę, niejednem jeszcze dziełem równej doniosłości, jak szereg już wydanych, wzbogaci ojczystą literaturę ludoznawczą. Paryż, w marcu 1929.

Dr. med. Włodzimierz Bugiel
Wiceprezes To w. antropologicznego w Paryżu.

Gazda Juraszek, zwany Ślopek, z Jeleśni (p żywiecki, stynny na daleką okolicą chirurg wiejski (f 1908 r.). Fotografja w Muzeum etnograficunem w Krakowie.

) Słoniowacizna wrodzona nogi u dziecka (Elephantiaris) Czyraki t. Groera. z. (Z kliniki chorób dziecięcych uniw lwow. Groera) Dziecko u baby na garnuszku ży wione. . Dr. (Zdjęcie fotograf. psiurki Zdjęcie fotogr.Wyprysk zwany Ognikiem LUB Koszulą. z Kliniki chorób dziecięcych Prof. na Klinice chorób dziec. Dr. Prof.

czerpane pośrednio z nauki i sztuki lekarskiej. Pojęcia naszego ludu o chorobach i sposoby ich leczenia. który wierci w drzewie lub ziemi". przy bliższem jednak poznaniu odsłaniają one nieznane drogi. któremi kroczyła myśl lecznicza cd pierwszych j e j zawiązków. skąd rozchodzą się do dziś między ludem różne wiadomości. należących do różnych epok. praktykowane u nas na wsi. Lecznictwo ludu polskiego to pstra mozaika. według mniemania Rusinów. lubo i przyrodzone przyczyny się są wykluczone. Pomoc dawana przez matkę dziecku. III. Na skarbnicę sztuki leczniczej naszego ludu złożyły się obok praktyk grubej err. któr3 siedziała na zdechłym raku". np koszula. nasłania. reminiscencje z czasów rzymskich. „co na śmiecisko koło chaty nastąpili". przepojone atawizmem kultury wygasłych wieków. powstają z wiatru lub z wody. przekleństwa.pirji. — I w wierzeniach wyspiarzy sycylijskich choroba pochodzi z powodów nadprzyrodzonych: czarów. (E. djabeł. mistyczne wyobrażenia o chorobie. czaiy. są własnością wszystkich ludów. „gdy ktobosą nogą nastąpi robaka. zwanego prystrytem. pozbawionego życia przez własną matkę). dostaje się w mniemaniu ludu ukraińskiego. nasłanie złego ducha. wyłaniających się z samozachowawczego instynktu i pomocy bliźniego. p. a nawet szkodliwych. utrzymywała. znachorka z Bortnik na Pokuciu. Jako najważniejsze p r z y c z y n y chorób uznane są wśród naszych włościan: Dopust Boży. nieraz bezcelowych. Piotrowicz. Chorobę raka zaszczepia „mucha. Jewdokja Bojczuk. dotykającej ciała danej osoby. Rulikowski w Zbiorze antrop.) Choroby dziecinne. spotykamy tu obok przeżytków z doby przedchrześcijańskiej.Przyczyny chorób. upiói. złożona z kamyków. przeciągającej się do 19 wieku. 1879. Wiele z tych wyobrażeń i praktyk. 109. wyjęcie drzaski z białka. Lud 1907 XIII 216). chorobę nasyła też bardzo często wróg. czy okrycie rany chłodzącemi ziołami. aż na sam próg książkowej medycyny. i szczątki średniowiecznej magji. tych najstarszych źródeł sztuki lekarskiej. W pojęciu żydów polskich chorobę a nawet śmierć powoduje czarownica. straczieta (=duch dziecięcia. nie odbiegają od stanu lecznictwa innych ludów. uroki. By oślepić . <St. Znachorka i wróżba. a nawet z prostym rozsądkiem. wydają się na pozór jedynie zbiorem przesądów sprzecznych z nauką. Podobnie i kurzą ślepotę dostają ci. Reumatyzmu. że „chorobę może spowodować zły duch. te i tym podobne zabiegi. złego oka i tp. „Róża powstaje z przelęknienia" i t. paznokcie lub coś z odzieży. g d j w posiadaniu jej znajdą się włosy. rodzicielki medycyny doświadczalnej.

W razie zaćmienia — utrzymuje lud ze Smardzcwa pod Sieradzem —trzeba zamykać studnie. Postępek prawa czartowskiego z 1570 r. miały pierwotnie na celu przebłaganie niewidomych potęg. szkielet wężowy i tym podobne przedmioty. Na ziemiach Rzeczypospolitej w : erzą. pomarliby".kometa zapowiadająca mór. spotykamy na wszystkich stopniach uspołecznienia. przeszczepianie na zwierzęta lub rośliny. Ma gierowski Przyczynek do wierzeń ludowych Lud 1897 III. Wiąże się z niemi wiara. że kto je nosi. nabywa przymiotów tychże zwierząt.człowieka. jak smoła i czuć je strasznie". chorobę podłożyć i usunąć. wojny. Przyczyną chorób. sprawców choroby. Sanocki) wierzy. Z małemi zmianami odnajdujemy tu podobne formy zamawiania i zaklęcia choroby. ze j mu je strachem" bo zapowiada „ciężkie choroby". wypędzanie jej na lasv lub pustkowia. do dziś używane w celach leczniczych lub magicznych. którym daje . kocie pazury. I „gwiaździsty deszcz p. od najstarszych pomników piśmiennictwa. (np. Nasze lecznictwo ludowe przypisuje powstanie chorób przedewszystkiem czarom. bo wtedy ludzie i bydło. jak np. iż „złe wiatry" sprowadzają choroby (L. a „zaraz złe opanowuje te miejsca". czarownica przeciąga włos jego przez oko żaby. z duchami. którzy — jak np. co jest tylko odgłosem średniowiecznych pojęć. Lud w Jaćmierzu (paw. wojnę i tym podobne klęski. owczarze i kowale zna tury swego zajęcia mieli sposobność bliższego zapoznania się z organizmem ludzkim (zwierzęcym) a nabyli znajomości tajemniczego obcow: ni?. Indji i Persji wykazują. umieją ludzie. dla tego np. jak zły duch. aby się nie przeziębić. istnienie najgłówniejszych pr?kiyk. żywiołom chorobotwórcze własności. odmiany księżyca-nów i pełnia . ale także wróżbiarstwo. doli i niedoli człowieka. są ciała i zjawiska niebieskie. zostające w organicznym ze sobą związku. pijąc wodę. burz. Zadać i odczynić czary. Już Akadcwie w 7 wieku przed Chrystusem przypisywali zarazę i inne choroby epidemiczne zgubnemu wpływowi gwiazd Przyczyną rozlicznych chorób bywa zdaniem naszych włościan — pzeciąg. siły). które zgodnie z innemi ludami europejskiemi przestrzegają do dziś najciemniejsze warstwy naszej ludności. spotykamy bowiem w wykopaliskach z tej ery zęby zwierząt. że wiatr wogóle jest sprawcą chorób. Czynności bowiem kultu i lecznictwo. nie przewietrzają izb. Egipcie. Noszenie amuletów dla ochrony przed chorobą lub oczarowaniem było już zwyczajem w epoce kamiennej i bronzowej. aby zaćmienie nie wpadło do niej. kierownictwo obrzędów i tp. a więc mór. roślin (trucizny) lub kamieni (twardości) Etjologja ludowa przypisuje tz. którą potem puszcza na wolność. Najstarsze źródła literatury leczniczej (magicznej) w Mezopotamji. Zaćmienie słońca albo księżyca powoduje choroby i śmierć wśród ludzi i bydła. i inne choroby. na kilka tysięcy lat przed erą chrześcijańską. 143 . Czarodziejów i czarownice. Zaćmienie opada na ziemię. „jest czarne. a zajęciem ich jest nietylko leczenie. w mniemaniu ludu polskiego. Brodawki (kurzejkę lub kokaszankę) wywołuje w mniemaniu Dobrzyniaków „woda. i Sejm piekielny (1622) przypisują wichrowi zarażenie powietrza. tj. którą żaba z pyska wyrzuca".

wywołując w niem różne dolegliwości. przyprawiają ludzi o różne choroby. Wichry. że „złe wiatry". Wśród przekleństw. Ta lub owa choroba — jak nasza śmierć — przysiędzie na wozie jadącego do wsi. Ludnasz wyobraża sobie obok duchów złych. czyli „wda się w kogoś". jakby echo odwiecznej klątwy: -A rodaj się choroba utłukła!" (O. opuściła chorego". czarownica zadaje chorobę przez podrzucenie rupieci u progu. jako złe siły. czasem wyskakuje do góry.siedzi w środku i dokazuje: krzyczę ryczę. lecz poprostu chorobę". wywołuje w nim chorobę. W lesie szukał człowiek dziki pomocy w chorobach. przeciw którym broni się środkami magicznymi Choroba pochodzi od Boga albo częściej od czarta i jego pomocników. wody lub dotknięcia na inne osoby. zwierzęta a nawet drzewa. mieszkające pod ziemią. W tych wyrażeniach pozostał ślad pojmowania choroby jako dzielą obcego ducha. które je mogą komu chcą narzucić. bezosobowej niemocy. kłótnie i wszelkie nieszczęścia. wrogi człowiekowi. Kolberg Lud Warszawa 1867 III 52). także duchów tej lub owej choroby. Mówią też „gorączka ustąpiła. Augustyn. zsyłane przez „nieczyste siły". Zatykają przed temi wiatrami szczeliny chat ziołami (np. Zauważono. aby człowiekowi szkodzić. W wierze naszego ludu jest choroba czems demoniczuem. który „opętał" chorego. których sprawcami mienił demony leśne. Wchodzi ona do ciała człowieka podstępnie lub niewidocznie. Sprawcą choroby według mniemania naszych włościan — bywa. Ludy indoeuropejskie wyobrażały sobie. gdy upodoba sobie. p.sprowadzających człowieka na bezdroża. a pierwotny sposób leczenia zostaje w ścisłym związku z kultem drzew. czarownicy. miotając nań nóż. „Zimno ją trzęsło" i t. iż „leczący chorego znachor wypędza z ciała pacjenta nie ducha choroby. w g' rach i lasach. oprawcą obłędu bywa zły duch. zły sąsiad rzuca uroki na dziecko i t. które ciała ludzkie lub zwierzęce „uderza. Demony chorób są zarazem demonami lasów. co uwydatniają w wyrażeniu: „Tłukła go choroba". latają poświecić i do domów wnoszą choroby. p. nierzadko słyszeć można. nie zaś nieokreślonej. biorącej chorego w swe objęcia.3 wyraz Św. u nas zarówno jak w innych krajach. albo każe się na barkach przenieść przez rzekę. obcy. Zły duch. p. Wyrażenie „złe go posiadło" stoi w związku z prastarem pojęciem choroby przez lud. który od niepamiętnych czasów źródła jej szukał w postaci demonicznej. Przenosi się zapomocą powietrza. Lud białoruski nad Niemnem wierzy. wyobraża sobie. nietupą). . — jak mówią wieśniacy — to włazi w niego. Lud ruski i serbski przypisuje różne choroby „owianiu" przez wiatr. zarazy i t. że duchy ciemności. których nabywa się przechodząc przez wicher. na trzęsawiskach. Południca opada zasypiających na polu w południe. . nieczystej mocy. wstąpiwszy na to miejsce. chwyta i trzyma". zły duch. gdzie wiatr „hulał". Broni się przed nim. stosowane jednak przez owego znachora środki każą raczej przypuszczać istnienie osobowo pojętego ducha. Zabobonny włościanin. jakiemi się posługują na Kujawach. wychodziły ze swych kryjówek. że jakiś duch z zewnątrz wyrządza mu szkody albo wcisnąwszy się do jego wnętrza. występujący przeciw mylnemu pojmowaniu demonów wichrów jako sprawców chorób. Słyszesz często powiedzenia: „Choroba dotknęła go" albo „przechodzi".

że przyczyną rozlicznych chorób są zwierzątka. W okolicach Gorlic opowiadają o kurdzielu. cierpi na bezsenność i osłabienie członków. Druga kategorja demonów chorób ma charakter i postać człowieka. zadać jej np. demonem. chudnie i umiera. zgodnie z pierwotnem wyobrażeniem choroby. Gościec i zimnicę wyobraża sobie nasz lud jako istoty żywe. czy ekskrementów. ten wygląda blado (kobiety dostają błędnicy). dodają. Lud nasz wierzy. trochę końskiego łajna w wodzie. nogami i ostremi pazurami". przybierające postacie potworne lub groteskowe. którym przypisuje też różne dolegliwości. utworzone w strachu i gorączce. Przebywa ona w wnętrznościach człowieka w okolicy pępkowej. jeżeli siedzi w bydlęciu dziewięć dni — liczba mistyczna — to rozmnaża się w dziewięcioro i przemienia w strzygę. Krasnoludki — wedle opowiadania mieszkańców z okolicy Olsztynka . wogóle części ciała kilkakrotnie pomnożone. odnajdujemy przykłady obu kategoryj sprawców chorób. gdy mówią o niej: „z przeproszeniem". Przyczynę bolu zębów i chorób wewnętrznych widzi lud nasz. zwierzęcia (np. zimne ludzie" podziomkami. bardzo zmienne. przypominają smoki i tym podobne potwory. że to taki robaczek cienki a długi. która doznaje wstrętu na widok plwocin. robaka) lub przedmiotów martwych. zwłaszcza robaki. Choroba. przedstawiają sobie na Mazowszu pruskiem jako „robaka o ciele okrąglem z niezliczonem. słabość. Włościanie polscy w Prusiech mienią „białe. w febrze trzęsieniem itp. Zapatrywania te ludu na chorobę odbiegają daleko od naszych pojęć. wędrującą z jednego miejsca na drugie.4 Zło lub choroba. a na pół zwierzęce. jak nitka i ten sprawia chorobę. O chorobie mówią nasze włościanki z uszanowaniem. Mamy liczne ślady nosabiania chorób. Kto ma tych gnomów. są to małe robaczki sprawiające różne choroby i dolegliwości. Macicę. Do choroby róży i bielma przemawiają jak do osoby. wogóle przesądach i praktykach leczniczych naszego ludu. z obawy. złego ducha. niechętnie bierze się do pracy. mające wiele głów. W naszych zamawianiach i odczynianiach chorób. która może być zraniona cierniem czy kamieniem. niemoc. zrodzone w dziecinnej wyobraźni ludów pod wpływem ogromu i grozy zjawisk przyrody. ogonów. Jako jeden z najskuteczniejszych przeciw niej środków zaiecają „macicę zbrzydzić" tj. to w wyobrażeniach ludu polskiego istoty żyjące. nietylko u kobiet ale i u mężczyzn. opartych na anatomji i fizjologji. mienią bowiem macicę do niej z kształtu podobną. wroga albo też zmory (gniotącej człowieka we śnie). (włosa'. a podrażniona zatapia swe szpony i sprawia straszliwy ból. w postaci robaków. są to szczątki wiary w oddzielne duchy chorobowe. dające o sobie znać różnemi objawami bólów: w konwulsjach miotaniem chorego o ziemię. zwłaszcza u dzieci. Demonologja naszego ludu — zgodna z wyobrażeniami demonach u ludów pierwotnych — rozróżnia głównie dwa rodzaje sprawców słabości ludzkich (i zwierzęcych). nie chcąc jej drażnić. a nawet kapryśne. jak tylko po ludzku pojmowanym duchem. czarownicy. niewidzialne. nie może być niczem innem. Są to istoty na pól ludzkie. Do pierwszej kategorii zaliczają się duchy nieokreślonej postaci. Używają też wątroby miętusa. by jej nie ściągnąć na siebie.

co odpowiada trzem stadjom zabarwienia wrzodu czy puchliny. u Szwabów. duchowi.r. czarnym i czerwonym na Mazurach pruskich. zostawiając ślady na popiele: jeżeli choćby jeden z nich wypełznął napowrót (przez usta) do chorego. n . żółte. Przy zażegnywaniu ich tnie się SI (3X3=9. W opisie demonów uderza przedewszystkiem jaskrawość koloru. że to rodzaj robaków czerwonej barwy. którego traoiły od lat wielu krasnoludki w postaci mnóstwa. żyłach. zielone i żółte" demony. stawach. twarzą ku ziemi. gdy ten z chorego wychodzi. Staroszwabski zamówienie robactwa uśmierca czarne. że . na której kładzie się chorego. aby nie gryzł konia. dwunastkowym popiołem. Nietylko do usunięcia krasnoludków posługują się t. W Józefowej. w Bawarji. tyle duchów siedzi we krwi. zebranym w czasie świąt od Bożego Narodzenia do Trzech Króli. Łotyszów i in. — to robaki różnej wielkości. Łotysze gubią w zamówieniu róży „białe. ten nie wyzdrowie. Chcąc je wypędzić. obecność ich w ciele ludzkiem poznaje się po kolorowych prążkach na wydzielinach ludzkich". niebieskie. niebieskie. W zażegnaniach włościan polskich z Prus wschodnich „małe i arobne ludki" są czerwone. z czarną zazwyczaj główką. 3X27=81) patyczków i rzuca na wodę. 3X9= 27. zwanej wielką chorobą. robaków bardzo rozmaitej wielkości. W innych okolicach opowiadają o tych sprawcach chorób. czarne. wchodzi on do wnętrza czło wieka ustami lub nosem. zielone itp Robaki te mają króla. w członkach. siwe. Wówczas odejdą odeń przez usta robaki. jedne zaledwie długości cala. a zamawiający je Hindu ma im „rozpłatać głowy". temi wrotami duszy i może być — przy pomocy egzorcyzmu wypędzony z ciała. Obłąkanie i zbliżone do tego stanu napady epilepsji. róża czerwoną. wsi powiatu Przasnyskiego. wogóle w ciele człowieka. żołądku.czarownica trzy razy wsadzała w nią „złego". a zatem żółtaczka jest żółtą. Wróż czeski zamawia „czerw biały. miały ogromne głowy różnej barwy: czarne. czerwony i żółty". Popiołu tego używa się też do djagnozy choroby. siwe. tak że chory wysycha.. Robaki jako sprawcy chorób ludzi i bydła są i u Rusinów pstrej barwy. W staroindyj skiej Atharwa-weda robaki będące w woli są również „różnobarwne. Choroby występują najczęściej w postaci robaków o trzech kolorach: białym. zgodnie z pojęciem ludzi pierwotnych. „niepodobna ich dojrzeć golem okiem. Wyglądały obrzydliwie. bierze się popiół wypalony między Bożem Narodzeniem a Nowym Rokiem i posypuje się podłogę. niszczą go. niebieskie. była włościanka chorą. Istoty te dostawszy się do wnętrza człowieka. puchlina mieni się kolorami: niebieskim. czerwone. pełzną za nim wszystkie owe zwierzątka. przypisuje lud nasz. inna „ciotunia" zadała chorej . ile z nich utonie w wodzie. o której powiadano. który chorego opętał. a więc w sakramentalnej liczbie siedmiu kolorów. Nasze krasnoludki lśnią niby pstre gąsienice — niemal tęczowemi kolorami. czerwone. e wyłączając maści białej". czarne. Zazwyczaj symptomaty czyli oznaki choroby określają kolor demonów. Mazury w okolicy Olsztynka opowiadają o młodzieńca. z. białe i czerwone robaki. inne na palec długie". czerwonym i białym. zielone i białe.

której się włościanie podczas żniw nabawiają. padaczka. konwulsje. ale także „naprowadzić je na drugich przekleństwem. tak się do gryzia odzywa: U ciebie trzy zęby a u mnie siedm. Choroby. ze robak go toczy. przybywającego pod piecem. że to jakaś potworna istota. lecz za oddane przez siebie usługi żąda pewnych danin i ofiar. w Częstochowie i innych miejscach świętych. łamie. Gryziu. Ja ciebie zagryzę. która żywi się krwią ludzką. Bole zęba . gdyż „djabeł do niej się przedzierzgnął". wylazła stamtąd choroba. ale dwie osoby w chacie umarły na tyfus. naśmiewając się: „Toć mię Szeroka piecze". Z zamawiań gośćca. inne choroby wywołuje zły wiatr (podwiej i zawiej) uroki. na Rusi zwanego hryziem. połamał go na niej. całe zaś ciało ludzkie siecze. a „choroba rozlazła się po całej wsi" i dziesiątkowała ludność. w najrozmaitszy sposób czynią człowieka od siebie zawisłym. . utai się. Świat ten tajemniczy można sobie pozyskać. Można więc „wykupić się od chorób objetnicami i darami". czy też duchów nadziemskich. określa lud brzeski słowami: „ochwat włazi w lewą rękę". choćby ją bić żelazem. — Zamawiaczka gryząc bolące miejsce i spluwając. to z'. ni mocy. jak np.ydu chciał ją zabić. kłuje. aby nowy postawić. wyobrażają sobie włościanie z Lipnika jako demona. pochodzą wyłącznie od nieczystej mocy.6 babie aż dwunastu djabłów. 102-3). a ma zęby. Tyfus. na Skałce. którą się zboże chwyta i przytrzymuje. któremi niemiłosiernie gryzie. rozrost i przebieg choroby. Tradycja ludu ruskiego na Pokuciu widzi „przyczynę chorób w hezustannem działaniu na organizm ludzki mnóstwa istot. dowiadujemy się. zwany przez lud krakowski łożnicą. gryziu. 1396 1. które wpływając na powstanie. to ja ciebie zjem.iżę. powiada jeden z kaznodziei 15 w. abyście jemu cześć i chwałę dawali".' Dopitro gdy włościanie usłyszeli" straszne gwizdanie na kalenicy" (grzbiecie strzechy) „choroba ustała. albo-. bo kajsik we świat poszła". „Kiedy wasze zaklinacze mówią: „Wynidź djable Bożą mocą. bo się bolę Szerokiej" A cóż tu tedy djabeł inszego czyni. Mąż ze ws. tedy djabeł. takiej bowiem kobiecie. to jest tę. diabeł zasię mówi. to spluję. Panny Marii mocą i wszystkich świętych mocą" (tych samych słow używają do dziś zażegnywacze chorób). F. czary. Jako lekarstwa używają roś iny. zwanej od tego ochwatnikiem (bodziszek leśny).zdaniem ludów europejskich — pochodzą stąd. Niemoc w ręce (lub nodze). i tym podobne nadzmysłowe przyczyny. Wereńko Przyczynek do lecznictwa Mat. Kolberg Pokucie III 160). nic się nie stanie. Wytykając ludowi praktykę wyrzucania djabłów przez zaklinaczy na Wawelu. obłąkanie. Jeśliś słodka. aby was zwiódł. jeno szydzi wami a wrzekomo jakoby wyszedł. złą wolą" (O. a od wpływu tego wyzwolić się chory niema prawa. co najwięcej woła: „O biadaż mnie! To mię parzysz pleszowaczu (kleryku) już ci wynijdę. Jeśliś gorzka. gdy zburzono piec. od gryzieira. ale gdy zaczął okładać kołem. Kiedy kropicie wodą czarowną. antrop.

.że go opanował robak sercowy (Herzwurm). Bresl. B. w których ludność przez ofiarę zwierząt stara się względy demona uzyskać. które opętały obłąkanych. a ramiona grubości mocnego szczura. klóia wywołuje chorobę i śmierć. Wraczki umieją też darami miłościowemi (miłostynia) czyli ofiarami przychylnie usposobić Boleszczycę. skąd przyszła. (Ad. iż w ciele człowieka tkwi istota. Der Aberglaube des Mittelalters. 127). kupują bydełko ofiarne (kurban) i rzucają je na drogę. że „w każdym człowieku — bez różnicy płci siedzi m a h t e". aby wróciła. 410). posty i ofiary uśmierzyć srogich duchów i zjednać sobie ich łaskę Podobne obrzędy i uroczystości przeznaczone są ala demonów chorób ludzi. gryzą Hołdy. Łotysze utrzymują. „dobre dzieci" w postaci małych robaczków. wykurzenia itp. U położnic zmiana położenia macicy powoduje niebezpieczną chorobę. ssącej krew (Krwopilnicy). występują w popiele ślady ludzkie. Szwab w po- . nieczystego wiatru (Neczisti vjetar) czarownicy (Wjesztica) i in. powiadają Niemcy w hrabstwie Hohe-istein. Piotrowicz. (macica). 171). Ma ona — jak żaba — cztery nogi. Podobne wyobrażenia mają Zmudzini o m a c i c y (Mitteilungen 1. czy straszy duch dobry. od której zachowania się zawisło jego zdrowie. ta zaś po spożyciu ofiary ułatnia się. którą przechodzić ma Boleszczyca. mającym nudności. Dla' go jednym z najgłówniejszych sposobów lecznictwa ludów jugosłowiańskich jest wypędzenie każdorazowego ducha choroby z ciała przezeń opęcaiiego zapomocą czarów. poświęcają „szaloną środę" w zapusty uśmierzaniu i zaklęciom duchów. aby jej szkód nie wyrządzał" Były to niegdyś dnie uroczyste. Schindler. Podrażniona — albo z podźwignięcia ze ^wego miejsca wysunięta — obejmuje scvemi ramionami wnętrzności człowieka i silnem ściskaniem ich powoduje boleści.Bo ja mam wilcze zęby. Znachorka. I lud litewski w Prusiech wierzył. Heidelberg 1880 I. 396). Lud na Pokuciu chcąc się przekonać. Stąd pochodzą nazwv wielu chorób ułożone z wyrazem Wurm (robak) (H. środków. wyrządzających o pewnej perze roku masowe spustoszenie ludności.y duch zostawia ślad okrągły z ° pazurami (St. Połowa tych uroczystości poświęcona owym niszczycielkom bydra i statka domowego.. obchodzone przez lud cały w celu ułagodzenia" srogich demonów zarazy i moru. (Przekład z ruskiego). czy zły. Mitteilungen der litauischen Gesellschaft. objawjającej się gwałtownem kłuciem. aby przez modły. O chorym. Za te dary. posypuje podwórze i podłogę w chałupie popiołem i czeka w nocy: jeżeli straszy duch dobry. zebrane po chatach. Bezzenberger Ober Aberglauben der Litauer. zamawiania. z. c. Lud 1907 XIII. Serbowie w Bośni i Hercegowinie wymieniają złych duchów chorób w postaci zarazy (Kuga). w roku. Ludy serbski i bułgarski „poświęcają demonom choroby i śmierci oznaczone dnie. Ciało ludzkie — w mniemaniu ludu niemieckiego — toczą. A niedźwiedzią siłę. wywołując boleści. podobna do ropuchy.u 185S str. Obchodzą więc „czarny wtorek" w cześć choroby Ustrel (Zastrzał—Postrzał). I.

a wierzenia na tem tle spotykamy we wszystkich częściach świata. zazwyczaj niedźwiedzia. Lud 1900 VI. w postaci podwójnej figurki. pramieszkańców Chaldei. spotykamy ją bowiem u Akkadów. bo „róży dostać może każdy. W ciężkiej słabości Rumuni 1 Żydzi zmieniają choremu imię chrzestne — widocznie. a gdy to nie pomaga. pierwotni mieszkańcy Ameryki północnej. sądzą bowiem. Róża w wyobrażeniu Sycylijczyków poczytywana za „nasłanie złośliwego demona" budzi w nich „tajemniczy postrach". aby chorego łaskawie oszczędziła albo raczyła odwiedzić jakiego niegodziwca. Gilacy na Sacha linie odczuwają nadwyczajny lęk przed zmarłymi na leprę (trąd). by wcielić się w kogoś" z żyjących. błogosławioną. tak. gdy do gardła się dostana. iż „zły duch. (B Piłsudski. z których nie poznawał chorego. Chorobę w wyobrażeniu Chinooków nad brzegiem Oceanu spokojnego można pochwycić i wrzucić do kotła wrzącej wody. bo mogą człowieka udusić. prze- . która wlazła do chorego. Goldowie i Gilacy w krajach nadamurskich przedstawiają złego ducha. Wedle wyobrażenia. Dlatego ją zowią „rzeczą brzydką". Trąd wśród Gilaków i Ajnów Lud 1912 XVIII. a wprost niebezpiecznem. Człowiek pierwotny patrzał na wijącego się konwulsjach i słyszał. Objawy te tłómaczył sobie na swój sposób: sądził. złożonej z chorego człowieka i owego złego ducha. Aby chorobę od siebie odwrócić i udobruchać.8 łudniowych Wegrzech mówi: „Robak sercowy rusza się we mnie". nazywa ją lud niemiecki kumą. jak wydawał z siebie głosy. który siedział w chorym. kto jej nazwę wymieni". ludy Polinezji. najgroźniejsze są na nowiu". na kilka tysięcy lat przed erą chrześcijańską. grożą jej. (K." W wyobrażeniu Żydów „każdy człowiek ma robaki w sobie i bez nich żyćby nie mógł. 85). 166).a chory wstaje zdrów. E. że jakiś „obcy duch wstąpił w ciało ludzkie . Wedle Atharda-wedy starożytnych Indów jest choroba działaniem złego demona. Talizmanem przeciw bólom w plecach jest bałwanek wyobrażający „postać ludzką z unoszącym się na plecach ptakiem". Witort Filozofja animizmu. a wiara ta sięga głęboko w starożytność. nie wyjmując nawet najkulturalniejszych krajów Europy zachodniej. ostatecznie wrzucona do wody traci swą moc. Szkodliwem jest. zanoszą do niej prośby. Powszechne było we Francji wieków średnich mniemanie. aby oszukać demona . sprawiającego silne bole w plecach. jest już oswobodzony i czeka tylko sposobności. iż nikt nie śmie nazwać jej po imieniu. Że tu wymienię tylko napół dzikie plemię Mintirów. Nowej Zelandji i in. wielce rozpowszechnionego śród ludów pierwotnych. który do ciała osobnika wszedł i stamtąd ma być usunięty. Duch zły może wcielać się w ciało człowieka. Czerwono-skórzy Indjanie. jak może. 232). wywołują najrozmaitsze choroby. Dlatego np. gdy zbyt wiele ich się namnoży. (J. Grecy jak zaświadcza Hippokrates w dziele swem 0 epilepsji — mienili ją świętą chorobą. ohu zrośniętych plecami. Dajaków na wyspie Borneo. febrę (takman). złe auchy nawiedzając człowieka. „przeklinają. „Choroba broni się." po pewnym czasie „znajdują sprawczynię złego w ostygłej wodzie pod postacią pazurków wilczych lub szpon drapieżnych ptaków-1. że choroby powstają pod wpływem demonów. Haase Śprichwórter Am Urquell 1892 III. zamieszkujące półwysep malajski.

a których używał tu wobec niewidzialnych mocy: w zażegnywaniach groźby. gdzie się chory znajduje. dokonywane na czczo. naturalnie złego ducha. na wzięciu podstępem wrogiego czarownika. zawieszane przez chorych na ołtarzach. że chorobę można podrzucić. odparcie wroga czy choróbska. wspólna jest wszystkim rasom. praktyki lecznicze. to wszystko są przeżytki pogańskiego kultu. Zabiegi lecznicze naszego ludu. potrząsanie i bicie demonów. D. Mimo zmian. sprawia. podobnie jak w starożytnych świątyniach greckich składane bogom dary w postaci wyleczonych (lub mających być wyleczonemi) części ciała chorego. mającego nakłonić nieczyste moce do odstąpienia od chorego. jak i środki zaradcze stoją na gruncie wiary demonicznej. w leczeniu sympatycznem oszukiwanie. okręcone w szmatę. albo z otoczenia i miejsca. któremi zmusza ducha do oddania „skradzionej" duszy. dotknięty zostanie chorobą kołtuna". jedz! Jeżeli zaś według wskazania znachora podżegaczem złego fetysza jest ktoś z żyjących. Przypomina to walkę z nieprzyjacielem Tu i tam przyświecał jeden cel: zniszczenie. 281). Do tych nadprzyrodzonych przyczyn chorób stosuje się sposób leczenia. suchoty." związane .w języku ludu polskiego — z a d a ć albo u c z y n i ć . który chwytał duszę danego osobnika. polegająca na odparciu siły demonicznej. Jeżeli wrogiem tym jest świeżo zmarły. kładą się pod p r ó g domu. napędzić chorobę. Gdy u Negrów (w kotlinie rzeki Kongo) ulegnie kto niemocy.konani są. jakim ulega w różnych krajach. (N. Chorobę uważał umysł pierwotny za działanie obcego. że „wszelkie choroby nasyłane są przez duchy". poczytują złego fetysza za jej sprawcę. gdy się monetę i włosy chorego. — Czarować czyli złe komuś wyrządzić. Z drug iej znów strony ofiary. kto z domowników próg ten przestąpi. wezwania. choćby jednego słowa.agnozie odpowiada terapia. a najdrobniejsze uchybienie lub zmiana. str. Stosownie do etjologji chorób jest i terapia. któremi posługiwał się w życiu. czyli zniweczyć to złe i wyleczyć ze słabości lub jej niedopuścić. puszczanie krwi w zastępstwie krwawych ofiar. Warszawa 1882 XXXIV. podwalina wiary w demoniczne pochodzenie choroby. albo odpędzanie złego duchu choroby. paraliż i artretyzm (zdaniem owczarzy w Kieleckiem). Trzeba przedewszystkiem demona z chorego wypędzić. należy go przebłagać i rzucić mu cząstkę kurczęcia ze słowami: oto masz. H. zowie się -. pochodzą z podłożenia albo z zadania: „ P o d ł o ż e n i e polega na tem. jak kołtun. w poście. że „uczynek traci swą skuteczność. Choroby. za podżegacza zaś tego fetysza znachorzy podają jakiegoś wroga. noszą ślady pochodzenia z tych czasów pierwotnych. Plemię Kai w Nowej Gwinei odnosi nawet samobójstwo do demonicznych wpływów. zgodnie z analogiczną procedurą innych ludów. Zwyczaje Negrów Wędrowiec. Na szczęście ma czarownik sposoby. wyprosić. wołając: Tyś nasłał fetysza! I oskarżają go sądownie. Lud w okolicach Warszawy wierzy. że z chorej osoby zebrane w ł o s y . Odczarować zaś. wtedy przybijają do drzwi podejrzanego jakiś znaczek. W pierwszym i drugim wypadku używa się pewnych formuł i znaków tajemniczych. kiedy to człowiekowi groziły zewsząd niebezpieczeństwa: są to środki obrony i natarcia. U wszystkich ludów tak przyczyna choroby. nazywa się o d c z y n i ć .

w wódce. którym zamyśla się szkodzić. Oto przykład z okolic Zamościa „zalo żenią czarów" w celu pozbyc . a się choroby. że w napoje lub potrawy wsypuje się proszek z rozmaitych ziół tym osobom. żeby cię tłuk. obcięte kołtuny — podlewają sobie nawet pomyje. zaklinając ją w te oto słowa: „Zadaję Janowi (Stachowi i tp. włożyć go do flaszy napełnionej wodą. mają mistyczne własności. (M. Kolberg Lud 1S35 XVII 214). nim trzecie słonko wzejdzie". dla uwolnienia się od słabości a zaczarowania lub zarażenia drugich" (J. Gluziński w Archiwum domowem Warszawa 1856). Lud 1886 XVII 213 . wrzucić nieznacznie do kieliszka wódki. już to sami bezpośrednio. Włosy te moczą od zachodu do zachodu słońca. Guśiarze siewierscy zadają kohuna. tj. poczem wciągnąwszy jej trochę w usta. Chorobę raka owczarze w Kieleckiem zadają następującym sposobem: „Potrzeba złapać raka. ił osob\ przez całe życie" w następujący sposób: „Udaje się w nowy czwartek." Amen. Pewnego dnia świnia ryjąc . Z a d a n i e choroby odbywa się też w ten sposób. Fedorow ski Lud 188) II 230-1). że ból ten przeniesie się na sąsiada. wypluć napowrót do kieliszka. Kolberg. na kirkut (cmentarz). a w tymże czas : e ped oknem coś zawsze piszczało. moczyć przez dziewięć dni.) kołiona. Podłożyć chorobę. Aby cierpiącego głowa boleć przestała. Chorobę można „podłożyć lub zadać na czas ograniczony (np. A kołtun zacznie się zwijać. gdzie o północy o be na trochę włosów z głowy po odkopaniu trupa". bolącego na rok i sześć niedziel (albo aż do samej śmierci) w inię czarta przeklętego i wszechmocnego.w szmatce. którą podają danej osobie. zmieszaną z brudem i śliną zadającego urok. którędy ludzie przechodzą: Kto pieniądz podejmie. Wreszcie „podkładać lub zadawać choroby mogą owczarze. Przedmioty wywołujące chorobę lub śmierć osoby. targał i miotał w imię czarta przeklętego i wszechmocnego". trzeba wydłubać szczyptę brudu z pod paznokcia u palca lewej ręki . chorobę — pada bydło lub konie. położy na miejscu. zboże się psuje itp. jak tego dowodzi charakterystyczny przykład z Różanki: „Pewnemu gospodarzowi w tej wsi chorowała ciągle żona i dzieci i bydło zdychało. przez to. boHona. zabierze z sobą chorobę. Wódkę tę. na nowiu. zmieszać z tabaką. pod wrota. albo też w szczeliny ścian sąsiada". (O. na kiika lat) albo też na zawsze. tłuk. po wymoczeniu nóg lub z umytej głowy. Aby zadać urok znienawidzonej osobie. Amen. zakładają między węgły. Po takich gusłach urzeczona osoba doznaje bolu głowy i wymiotów. przypić należy do owej osoby. (O. Kolberg Radomskie 1888 XXI 169). następnie utłuc na proszek. wyczesanych z bolejącej głowy. słomkę pod próg. -Podrzucają sobie lub pcdtykają pod ściany. pod którą zos ały podłożone. kasza śniedzieje. urok. i dać zażyć osobie nieprzychylnej. drzazgę koło komina lub kamyk pod słupek a zaraz wchodzi tam z ł e w to miejsce i sprowadza nieszczęście. kobiety „pęk włosów. łamiącego. \aż przez mne osoby". nieszczęście można w rozmaity sposób: „Podłoży się coś np. (a wtedy chory musi umrzeć)". a ta z pewnością dostanie choroby raka" >0. a skutek nie zawiedzie. „żeby nie opuszc. podając kieliszek lewą ręką i wymówić w duchu następujące zaklęcie: „Zadaję ci Stachu.

rwie liście dębu. co póty trwać i powtarzać się będzie. Gdy mięso to i kłaki wyniesiono na granice pola i tam zaczęto palić. „właścicielka owych rzeczy uczuje darcie w członkach i straszne w całem ciele drganie. 1879 III 47). Świderek ten. tak piszczało przeraźliwie. do antropol.wygrzebała pod cżorse mięso i kłaki. złapany w maju i palony w cgni:i na proszek.dania i podłożenia choroby z okolicy Ropczyc (podanych przez S.cgr. W podobn sposób można cholerę przerzucić z jednej wsi do drugiej. Gdy ktoś chce drugiemu zaszkodzić. I odwrotnie „owce będą zdychać. a niezadługo wła. „bierze się kawałek szmaty z jego koszuli i kładzie pod głowę pierwszemu lepszemu nieboszczykowi. ale od tego czasu wiod'0 się iuż chłopu dobrze". wrzodów i tym podobnych wyrzutów można zadać w następujący sposób: „Kret. Trądu. na organy w kościele". kawałek paschala" (świecy kościelnej) iip. od czego zdechła. dopóki włożony przedmiot wyjęty nie zostanie z organów. Pragnąc sprowadzić śmierć na swego wroga. że wszystkich chciało porozdzierać. Oto kilka prz' kładów z . psa lub kota zdechłego. wyrzekając się Pana Boga i wszystkich świętych. dopóki noża nie wyjmie (z Brzeżowki). Aby komuś uczynić tj. (Kielce Ks. Guślarze zakopują pod progiem domu lub obory kooyta końskie. podczas gdy grób dlań wybiera i daje potajemnie nieprzyjacielowi swemu wypić ją z wodą. stuły strzępek. nogi z cieląt. Kto się gniewa na drugiego. zadać ranę w stopie. radzą w Kieleckiem „pod próg owczarni zakopać coś z rzeczy kościelnych np. Aby się od takich czarów ubezpieczyć. w lewą stronę kręcony. 1890 XIV 135). kawałka szmaty czy innej części noszonego ubioru tej osoby. jeżeli się pod próg owczarni podłoży miesiączkę z kobiety". ciciel owej koszuli umrze". dre zcze. Chorobę można komuś potajemnie podrzucić. ta wkrótce trądami obsypana zostanie". przenosząc tą drogą różne choroby na człowieka lub bydlę. Gdy wiedźma (czarownica) w Kaiiskiem chce zaszkodzić komu na zdrowiu. cały nago. „jeżeli pjwróz. a wówczas cierpienia ustąpią same. w Zbiorze antropol 1886 X 115). w której jeszcze nie było cholery. Udziela Mater etr. (S. suszy je o nowiu. Ze środków do . ma tę własność. Aby się owce darzyły. Udzielę w Zbiorze antropol. rzuci sę do innej wsi.zatyka w ściany. Siarkowski w Zbiorze wiad. używany do spuszczenia trumien do grobów. iż posypawszy nim osobę jaką nienawistną. może nań zesłać kolki. podkładają w progu chaty kredę dziewięć razy oświeconą na Trzech Króli (Kopcowa wola). przed wschodem słońca. wtedy tam się ona przeniesie" (z Bobrowej) (S Udziela w Zbiorze antiop. poczem ten poczyna powoli usychać i po nijakim czasie umiera (z Łopuszny). szmaty i tym podobne rzeczy. który od tych czarów otrzymuje zranioną stopę (w Tarnowskiem). czarownik „robi świderek" w Wielki piątek. do której się ma zawiść. tak z całym domem niech schnie gospodarz i dzieci". gdy" się one odezwą. zabiera ziemi z pod umarłego. A za lażdem uderzeniem o klawisze organów. (Ó Kolberg Lud krakowski Warszawa 1874 Vii 84). wbiwszy nóż w brzozę i mówiąc: „żeby cię kolki kłuły!" a dopóty będą go kolki kłuły. wwierca w ślad wyciśnięty w ziemi stopą znienawidzonego człowieka. a do tego rodzaiu uwziątków należy „wrzucenie jakiejbądź rzeczy. X 114). bez przyczynku lekarzy". zakląwszy:„Jako te liście uschły.

Fedorowski. o północy. Owczarz. wydobywszy na kierkucie zwłoki umarłego. czyli drugi czarownik wezwany. jako nieuleczalna.albo przynajmniej deskę z wygrzebanej trumny. chustki czy innej części noszonego ubioru) osoby zaczarowanej.e wyjdziecie. podłożone w narożnik domu. by złe (chorobę) usunął. owczarni i tp. poczem odmawiając trzy pozdrowienia. przy odmówieniu diabelskiego pacierza" (zażegnania). Przyczyną epidemicznych chorób owiec (czerwonki. Jiierwszą kwadrę. mające bezpośredni związek z umarłym. a choroba z niego powstała. bo ten mu pokrzyżować może zamiary. płótna i tp. choroby albo i śmierci najniebezpieczniejszemu są przedmioty.i lud z Siewierza ciało. czy też na drogę. Za powrotem do domu „gctuje cząstki zwłok wśród nocy. kto po nich przejdzie. „zwite włosy i paznokcie wzięte z umarłego. Gusła p r z e z p o d ł o ż e n i e szkodzą nietylko człowiekowi. pasield. gdy „jakakolwiek rzecz (kawałek wstążki. w którem zakopał c i a ł o ż y d o w s k i e g o d z i e c k a . jak np. chorobę. Żeby jagnięta uchronić od chorób. to się więcej nie wraca". podkładanych przez ludzi złej woli. rychło skończyć się ma śmiercią". iż owce zdychają od podłożenia im w owczarni trupa żydowskiego albo piany (t.idajt s .— „Uczynek zadany nie da się już odczynić. Lud okolic Żarek 1889 II. 235—7) W Kieleckiem utrzymują. „guślarz p>zegania ]e w nowy czwartek trzykrotnie przez miejsce. pod progiem albo wewnątrz owczarni. Złodzieja wykrywa się i zadaie mu śmierć przez wrzucenie pczoetałej cząstki rzeczy skradzionej (resztki skradzionego zboża. jest rzucona przez czarownika na bieżącą' wodę. w popiół obróconych. (O. . boście już z uczynkiem za woda puszczeni. (M. zebranej z ust umarłego człowieka" (Ks. gdzie z wygrzebanej trumny zabiera dwie przeciwne sobie deski i podkłada je pod .12 zadania komuś czarów.anki) mier. Mający zamiar podtożyć swemu nieprzyjacielowi jaką chorobę udaje się na nowiu.) do trumny pierwszego nieboszczyka. na mogiłki i zabrawszy jakąś część ocgizebanych zwłok zastępuje je też kawałek ścierwa końskiego -. żółc. przepowiada: „N. okadza ie jałowcem". osobliwie kłócie. podrzuca je pod prcg znienawidzonego domostwa. „skonania"). ale niszczą także jego dobytek. szczególniej gdy rzecz ta za kołem młyńskiem popłynęła. na osikowym ogniu. unikając spotkania człowieka. z. chcący podłożyć swemu nieprzyjacielowi na trapiankę. którego pogrzeb się odbywa. która poprzednio już dostała w wódce lub piwie proch ze spalonego kołtuna lub innych części ciała z umarłych. Lud krakowski VII 82-4). Żądane wewnętrznie (w potrawie lub napoju) albo zewnętrznie zakopane ood próg. 31). głowę lub który z członków trupa chrześcijańskiego. „ucina mu rękę luD nogę i obdziera niedawno pochowanego z koszuli i wszelkich oznak religijnych". Kolberga. zakopane o północy w nowy czwartek t j. a wodą stąd otrzymaną pokrapia chore owce raz o wschodzie. czarrranki. sprowadzają niechybnie na tego. wyszczególniając przy zaklinaniu. Odczyniacz. „palce z wisielców" „proch i kości z cmentarzy". na jaką chorobę owe przedmioty podkłada". ę w nowy czwartek na mogiłki. darcia i łamania a!bo i śmierć. a co już raz "popłynęło. Siarkowski z Zbiorze antrop 1879 III. Przeciw tym chorobom owczarz używa następujących czarów: Idzie o północy manowcami na kieikut. a następnie o zachodzie słońca".

żeby człowiek wzrok utracił. wymawia pewną formułę zaklęcia i zabę puszcza w świat. Gusła mogą być na szkodę człowieka wykonywane przez zawiązanie. Jeżeli zaś guślasz życzy sobie tylko na pewien czas zaniewidzieć człowieka. a przez przeciwnika odczynionej".cz z chałupy. kiedy. jeżeli pierwszemu czarownikowi uda się „na odchodnem zabrać ze sobą jakąkolwiek rzecz należącą do osoby przezeń oczarowanej. którą trzy śmiertelnice (śmiertelne koszule) uszyto. to ropuchę z przewleczonemi oczyma zachowywa w garnku i po pewnym czasie wywleka włos. — może zło zadane przez innego czarownika odczynić. odczynić rzucony czar. przewleka przez oczy ropuchy. Oto przykład: Czarownik z Modlnicy zadał kobiecie z rodziną jakąś chorobę. aby zadane zło zniweczyć. należy „zadanie" choroby przez „zakopanie jakichś rzeczy w ziemi lub na rozdrożu.. jak i czem" była owa choroba zadana. za nią zaś zapaloną świecę. Saloni Lud Łańcucki Materjały antrop. która stado owiec zniszczy doszczętnie. wlos ten zawlekłszy o zachodzie słońca w nowy czwarfek (na nowiu) w igłę. Zwyczaj zadawania lub podrzucenia chorób przez lud nasz da się historycznie wywieść z wieków średnich. W tym celu stawia na stole szklankę z wodą. Wszelako moc pierwszego u c z y n k u (czaru) przywraca się w zupełności. że pierwszy czarownik powróci i zechce u c z y n e k swój powtórzyć. przeto „moc jego czarów przepadła" a chora z rodziną wróciła do zdrowia. porywając przed odejściem jakąś rz. do którego wlewają napój dla owiec. 1903 Vi. a rozplątawszy supeł. Oto czary tej kategorji w celu oślepienia znienawidzonej osoby: „Chcąc. Przestrzegł ją jednak. przyczem odmawia pewne zaklęcie i w taki sposób podłoży chorobę. Stosownie do tego używa odpowiednich środkow odczynienia. 250). dowiaduje się przedewszystkiem „przez kogo. „Aby zaszkodzić bydłu sąsiada. Do przesądów i guseł leczniczych. zdechłego psa lub kota" (A. Do wody wrzuca tajemniczo ziarnko. a z jego postaci. któremu go na pewien czas zawiązał". na przegonie lub na ugorze.dany". nic mu wziąć nie dała. 234) Czarownik lub guślarka. zakopują pod progiem jego stajni nogę z cielęcia. umiejący zadać komuś czary. guślarz stara się o włos z głowy tego człowieka. urobionej przez rozpuszcen e w wodzie wydaje s ą d : „czem i w jaki sposób był czar z.13 progiem owczarni. Fedorowski Lud z okolic Żarek 1889 II. dość przejść przez nie aby nabawić się choroby". Czarownik w Krakowskiem mając chorobę odczynić. Stanisław z Gór Poklatecki w dziełku: Pogrom na czarnoksięskie błędy (w Krakowie 1595) przestrzega w tych słowach przed podłożeniem . albo wbiją stary gwóźdź z trumny w próg owczarni. chorobę lub śmierć. gdzie się zwykle stado pasie. posiadają zarazem środki. przywraca napowrót zwrok temu. włościanie w Sieradzkiem przepędzają je przez sznur od wisielca albo dają sznur ten do naczynia. Czarownik —• zwłaszcza potężniejszy. Mająca się na baczności kobieta. przeciw którym jako niezgodnym z nauką chrześcijańską występowali kaznodzieje polscy w pierwszej połowie 15 wieku. Aby odczarować rzucony na owce urok. który jej to złe odczynił. przezcoby kobieta jeszcze gorzej na zdrowiu zapadła. (M. a zawiązując potrójny supełek. końskie kopyto. Jeszcze cierpiąca poszła do kumotra (czarownika sąsiedniej wsi). wyleczyć chorobę.

ale się do żadnego nie ozwą. iż państwo Zygwultowie godzili na . zeznają przed sądem wójtowskim w wspomnianej Nieszawie. Ci djabli bardzo Jegomości po kościach łamią. w napoju.ą ciot. H. kazała trzynaście swoich poddane!:. spalić na stosie". przyznaje się na torturach. Zadała ich (djabłów) Jegomości Zofja Pędziszka w pasternaku. Poznań 1854 II. (Płowce). iż „mogą być zdrowi. Djabły takie — opowiadał włościanin z Rakutora — jak się w kogo dostaną. 175). obwinione 1721 r o zadawanie czarów. kości. Owe włościanki Zofja Pędziszka i Anna Szymkowa. na zepsowanie zdrowia Imościów" — zapewniała. zakorzeniony jest bowiem przesąd. sierść wilczą na czary. która ich tam zaklęła. ale łatwo ustąpią: niech się Imci Pan uda do Zadusznik. zeznała. po Wielkiej nocy z dołu wyoranym. jeśliż nie masz gdzie w domu abo około domu zakopanych czarów abo pod progiem" a gdy się to okaże. iż proszek jakiś żółty „w płatek zawiniony. ciota przywiązała czartów do serca. Lekarz przyboczny króla polskiego Augusta II. jako „prawdziwa czarownica" oskarżona. pierwsza. bojąc się. Erndtel w dziełku Varsovia physice lllustrata (Dresno 1730) opowiada o „znakomitej za jego czasu Polce k. Czarownica na Kujawach umiała zadać komuś jednego lub kilku djabłów w jadle. któreby czarownik w ziemię wprawił. tak że ta przez rok cały tańcowała choćby na mrozie. w okolicy Andrychowa. Anna Szymkowa na „w n 1 n y c h torturach" dręczona w Nieszawie (nad Wisłą) 1721 r. którym posłuszny czart bywa dc każdej wolej czarownikowi". odszedł ze słowami groźby i przekleństwa. popędliwym i obżartym. a gdy mu ksiądz nic nie dał. że „Jegomość (właściciel wsi) ma przy sobie 12 djabłów. na śmierć i życie. że mogą oni u c z y n i ć lub z a d a ć złe. prosząc o wsparcie. że „jeden z takich włóczęgów przyszedł do księdza. K. Opowiadają np.14 choroby: „Uczynić trzeba pilność cozorną. że z tych samych względów wyprawiają czarownicę „dobrze jej zapłaciwszy. w kuchni na kołtun samemu Jegomości". tylko trzeba to wykopać i wybrać (wyjąć)". (R Berwiński Studja. Nie cierpią one czarownicy. że „we dworze pod kominkiem walkierza zakopała gnaty. Nakłaniają do bójek z innenii czarownicami. Osoba nawiedzona zależną jest zupełnie od wewnątrz w niej siedzącego diabła. czarowników. w ogóle obcych. oskarżają małżonkowie Hańscy. będzie od nich uwolniony". utrapionej (chorej na melancholię). Powszecliy wśród ludu polskiego jest poważanie. bo głusi są. należy „odłożyć i znieść z tego miejsca abo drewno. żebraków. podejrzanych o rzucenie na nią czarów. ale także rządnym. aby czego nie uczyniła". pracowitym i zapobiegliwym. który może być nie tylko złym. a nie czując żadnej uigi z lekarstw zażysvanych. jak liść na osice". druga. Nie darmo się odgrażał. połączone z lękiem dla włóczęgów. zatknęła w kąt za słupek. abo zakopanie rzeczy jakich abo jaki inszy znak. W akcie sądowym z 1737 r spisanym w Lublinie. bo to djabeł w babie serce wyrwie i gardło rozsadzi Kobietę obłąkaną uważa lud również za ofia. bo od tego czasu trzęsie księdzu głowa. Z aktów sądowych w Bochni z 1679 dowiadujemy się.óra chorując na wodną puchlinę. Jednej z nich. chyba że ich wypłoszy modlitwa. to już i wyleźć z niego nie chcą.

pocznie go dusić kaszel i chory umrze w przeciągu tego czasu.^iiftat garść kłosów w kwitnącem życie i zawiązuje się kilku ź d ź b i M ^ J ^ ^ t N J w i a j ą c zaklęcie na tego. a zabiwszy je korkiem. (St. proszek z jadowitego węża lub ropuchy. Tak np. E + jologja chorób — w wyobrażeniu g jinu ukraińskiego — nie różni się od naszej. które rzuciła jakaś osoba: czarownik lub czarownica. \Ł chcrcbę można człowiekowi p o d r z u c i ć . 227). lub p o d ł o ż y ć . (E. spowodowane czarami. „napiwszy się jej człowiek marnieje. może drugi czarownik (ca) odczynić. z którego kilka sztuk zdechło. wylane na dolny zawias drzwi (na próg) albo pod piec. 1887 XL 198). (E. że ów Jan Bysiek oodczas gotowania nresa „wrzucił J. znachorka Jawdocha B)jczuk ze wsi Bortnik na Pokuciu posługiwała się następującymi cza ami: Wycłubawszy żabie oczy. po dziewięciu dniach dawała je roztarte na proszek owej osobie. napełnił ją ową szmatą. (J. Kopernicki z Jurkcwczyzny Zbiór antrop. jak i bydła. zadany w wódce. Jeszcze w 1902 r. śmierć lub wcgole nieszczęście. choroby z przeziębienia pochodzące poczytują za powstałe z zadania (cańja). Celem sprowadzenia śmierci lub nieszczęścia na znienawidzonego człowieka. zadając mu danie". zakopywała je pod progiem domu wrogiej osoby. Czarownik lub czarownica „potizebuje tylko pomyśleć o nasłanie człowiekowi pijącemu wodę a ien wnet zachoruje i we wnętrznościach jego powstaną mu żaby i jaszczurki — płód djabelski — i pazurami Dęda drapać po gardle. kością i ziołami. jaja. Chorobę. Nabawić się choroby przez podłożenie lub zadanie w napoju mogą też inne ludy słowiańskie. . polecając v a b i e „pod wrotami Hań. 85-6). Przeklesie do garnka kołtuna z rćżnem świństwem". OLO wyszperał on kość owiniętą w szmatę i zioła. Ruli owski w Zbiorze wiad. 1S2). Na osobę znienawidzoną lud ruski z Wołynia zsyła dańje t j.15 ich ż j c i e . że odczymł „założenie" na marniejące bydło. zboże na polu nie rodziło". Wreszce obie zeznają. 1879 UL 107). antropol. tyl wy wlekło. rzekł: „Teraz już ci czary szkodzić nie będą". Lud polaki i ruski w wielu okolicach do dziś wierzy. sprawę niedźwiednika (prowadzącego niedźwiedzia na łańcuchu).. kTóry wyłudził u biedntgo włości&nina oicniądze za to. szkodliwość dania zwraca na tego. Wszakże „spostrzeżone w czas dańje. kich zakopać kłódkę. kto je pedał". druga. 1879 III. Na Polesiu i Ukrainie czary te robią w następujący sposób : Skręca się w odwrotną . Oto jeden typowy przykład: Do komsarza obwodowego w Wieluniu (Poznańskie) oodano 1S69 r. nogi i ręce wyłamało.k ludzi. P'0tr0Wi'cz Znacho*ka i wróżka Lud 1907 XIII. t. (Lud 1S04 X. śmierć. oczy wywróciło. że chłop"Jan Przeklasa „swej zmarłej przed dwoma miesiącami żony włosy obcięte (kołtun) pod budynkiem Jana Byśka podrzuć**".'eby Ichmościów państwa Hańskich wykorzeniło i język Imości panu b a ń skiemu i1. c h o r u j i umiera". aki mu znachor naznaczy. Zakrętka z b j ż a w polu sprowadza chorobę. że „temuż Jegomości w pasternaku djabłów dwunastu na zepsowanie zdrowia zadały". wpłynęły dj sadu powiatowego w Wojniczu dwie skargi. zaporztk i grzebień" i że taż baba czary te uc^ynwa na to. Rudkowski Zapiski z Ukrainy w Zbiorze a n t n p .. wywie r cil we drzwiach wchodowyci dziurę. która od tego „pękała". . jedna. i zażądał wynagrodzenia.

oskarżoną za to. a kto pierwszy w tę nieczyst iść wbrodzi. zwierzęta te gina na pewne pc nijakimś czasie. 118). która rzuciła przekleństwo. j. Bóhm. p. Kopernicki z Wołynia: Zbiór antrop. (J. Niemcy w średnich wiekach oskarżali czarowników. za murami miasta Ansouleme. którego trzeba z ucha wypędzić. (Grohmann \bergl. „Dla zniweczenia tych czarów. Wiara. gdy żaba zdechnie (Od Horodenki). czarownicy zapomocą amuletów. Zadawanie lub podkładanie choroby stosują źli ludzie w innych krajach Europy. iż budując dom. aby naDawić go choroby. Hexen Mfinchen 1S. wlewa w garne. ponieważ zadała hrabiemu choroby serca i wnętrzności. wystarczy przejść po krokach czyli wstąpić w ślady osoby. ani nawet żąć zboża dopóki jej znachor nie zażegna. 200).Zalecają też i głowy przeciwnika. a w takiej chacie wyginie wszystke co do nogi. spalono 1023 r. sięgająca głębokiej starożytności. aby zaniemóc na zdrowiu Jako skuteczny środek zalecają Łotewki w tajemn . str. na ułomność dzieci. bierze się ziemi ze śiadów jego stóp. lecz gospodarstwu nic już poten: nie szkodzi". Nałykanie się tego dymu pomaga i iest „oczywi- . albo śm . (Soldanrieppfc Gesch. dostanie kalectwa w nogach albo wpadnie w chorobę i umrze". majster „zakłada na jak'eś zło t.'posieka się na drobne kawałki. kurę lub parę królików. Do dziś utrzymują Tyrolczycy.etę. tak zadana-. zachoruje od tego na nogę. nawet drobiu 1 . aż garnek pęknie. gdy chodził boso. a przeciwnik ów będzie schnąć i umrze. podrzucając pod próg domu albo btajni stare gnaty. gwoźdź i tp. włoży do garnka i nalewa wodą n enapoczętą (czerpaną przed wschodem słońca). że hrabiemu Wilhelmowi z Angouleme. przy zaklęciu gotuje się w garnku razem z gwoździami. przed zamieszkaniem nowego demu. Powszechne jest mniemanie na Rusi. I Łotysze wierzą. 1887 XI 19P). zadała suchot. kob. że czarownice zadawają człowekowi choroby. 1128 służba hr Dietricha z Alzacji spaliła białogłowę. że przez zadarne igły sp r awiali bo. cy „dostać kawałeczek ubrania tej meprzyjaciółki. zwamch z a d a ń j e m . albo jej włosów. Ze tu wymienię tylko jeden przykład: W Akwitanr. ec: z pod jej progu. które się urodziło nieżywe. j. należy zamknąć w mm na dobę koguta. a osoba. śmierć. Chorobę. apotropejów i tym podobnych czarów. W r. Chcąc w Czechach sprowadzić na wroga chorobę nogi. dostać włos i przewlec żabie między oczyma i puścić ją na ziemię. szmatę.K -i po dziewięciu dniach wylewa ją p r zed progiem chaty. przy słupie. igłami. cstremi przedmiotami. na pomor bydła" i t. przedmioty. iż choroby można komuś przez nienawiść lub złość napędzie. Zakrętki tej nie wolno niszczyć. Albo „wodę pozostałą z obmycia dziecka. na chorobę lub śmierć człowieka: Bierze się kawałek mięsa. albo ńaieszcie jej gnoju.eści żołądkowe. żeby się tem okadzić" (oodkurzyć). I Seroom (w Bośni i Hercegowinie) chorobę lub nieszczęście można zadać" ludziom.16 do kogo pole należy. na chorobę. mogą odczynić pisari t. któremu chce się szkodzić. bydłu. Dość przezwać kogoś gnidą czy żmiją. w nocy zakopie ten garnek z mięsa w samym rogu cha+y na zatylu. czerepami i innem. Lud na Rusi czerwonei używa następujących czarów.11 I. której ślady goto wano. byra u iudów europejskich w wiekach średnich powszechną i surowo karaną. że chorobę uszu powoduje zadany robak.

Mięsak sutka, nowotwór złośliwy.

Rak sutka, nowotwót złośliwy.

Absces zimny (RopieńIgrużliczy)

Zniekształcf lit stopy na tle tabehu (wiądu rajenia)

Zdjęcia fotograf, zs zbiorów Dr. Henryka Hilarowicza. docenta umw. lwow.

styin dowodem", iż pacjentka chorowała z przyczyny owej nieprzyjaciółki. (St. LJlanowska Łotysze Zbiór antro. 1891 XV. 275-6). Choroby nabawia się zdaniem Żydów w Polsce ten, kto podniesie na drodze leża.cą szmatę, wierzą bowiem, że podrzucona została przez chorego, który się w ten sposób pozbywa choroby. Nie tylko ludy europejskie, ale także Murzyni i Indjanie żywią silną wiarę w siłę magiczną przedmiotów, podrzuconych pod próg domostwa, mających moc sprowadzenia choroby a nawet śmierci. W starożytnem państwie rzymskiem posługiwano się czarami nie tylko dla przysłużenia się ludziom np. w celach zdrowotnych, ale także na szkodę zdrowia, mienia, życia człowieka. Trudnili się tem rzemiosłem czarodzieje, zwani magami albo złoczyńcami (malefici). Wiara w podłożenie lub zadanie choroby sięga czasów pierwotnych i jest przeżytkiem t. z. letyszyzmu czyli wiary w ducha, wcielonego w dany przedmiot. Zasadza się bowiem na wyobrażeniu, że choroba albo duch choroby, może być wcielony w kamień, drzewo lub tym podobne ciało. Czarownicy plemion barbarzyńskich usuwają przyczynę zadanej choroby dobywaniem ducha chorobotwórczego z chorych w pos.aci kamienia „uraz'nego" „martwej" kości i tp. przedmiotów lub wprost wysysaniem. Indjanin w rzeczpospolitej Boliwskiej pociera pieniądz 0 "skórę chorego, a włożywszy tę monetę do garnka, zostawia ją na drodze, którędy nieprzyjaciel ma przechodzić, by zarazę na niego przenieść. Wśród ludów pierwotnych rozpowszechnione jest przekonanie, że bole. „kłócia" i tym podobne cierpienia powoduje zły duch, czarownik albo wróg przez zadanie choremu ostrych przedmiotów, jak np. ości, źdźbła, które dopiero przez zamawianie wydobywa się z ciała. 1 wydzielin ciała ludzkiego lub zwierzęcego używają do czarów a przeciw nim łajna i uryny jako środków leczniczych i ochronnych. Posługują się niemi, zwłaszcza przeciw urokom na bydło, ludy słowiańskie, germańskie a przeciw złym oczom ludy w Afryce, Indjach, Małej Azji. Wiarę w skuteczność zadania przedmiotów podrzuconych pod próg domu, mających moc sprowadzenia choroby a nawet śmierci, spotykamy niemal u wszystkich znanych mi narodów.

Sposoby leczenia.
Ponieważ lecznictwo pierwotne należało do czynności obrzędowych, przeto pierwsi lekarze byli kapłanami albo wróżami (zamawiaczami). Oni przeto leczyli lud i chronili go od chorób, a czynnościami, do tego celu zmierzającemi, były: ofiary, zamawiania, modły, pociąganie lub ochuchanie chorych członków i"t. p. Rolę tych l-.apłanów-lekarzy objęli u nas w spadku czarodzieje i czarownice, wróże, znachorzy, zamawiaczki i t. p Ofiarę pogańską przypominają — przy leczeniu i czarach naszego ludu — nakazy p o s t ó w albo przynajmniej zażywania na c z c z o tych lub owych śicdków guślarskich czy leczniczych, a te same warunki wymagane były przy krwawych ofiarach. Oprócz leczenia przyrodzonemi środkami posługuje się nasz

lud — podobnie jak inne ludy — środkami nadprzyrodzonemi, jakiemi są gusła, zamawiania, przymierzanie, czary i t. p. A nawet powiedzieć można, że „im większa cudowność, niezwyczajne użycie środków, tem większa wiara w pewniejsze uleczenie". (A. Petrów Lud Dobrzyński w Zbiorze wiad. antrop. 1878 II 136). Terapia ludu polskiego bywa następstwem etjologji ludowej. Choroby leczy się, usuwając nadprzyrodzoną przyczynę, która je spowodowała. Takiem na przykład jest leczenie liszaja przez lud ziemi Dobrzyńskiej: „Liszajów dostaje się, gdy się przejdzie przez miejsce, gdzie się 1 oń tarza". Chcąc się więc pozbyć liszajów, należy napowrót przejść przez to miejsce. W Mławskiem zdają się na „los szczęścia" t. j. na przypadek. Wykopuje się dwa dołki: jeden na życie, drugi na śmierć i wsadza się na chybi - trafi chorego w którykolwiek z nich. Jeżeli trafi na dołek życia, to wyzdrowieje, przeciwnie, umrze. Środki leczenia naszych włościan — jak w ogóle farmakologję ludową — podzielić można na dwie kategorje: leków właściwych t. j. materjalnych i mistycznych. Z dwu tych gałęzi leków, oświęconych wiekową tradycją, zajmuje nas tu ta druga. Sposoby mistycznego leczenia polegają przedewszystkiem na usunięciu lub przeniesieniu, pozbyciu się choroby. Zgodnie więc z me dycyną ludów europejskich zalecają u nas chorobę: 1. P r z y g w o źd z i ć. Oto gwóźdź, kołek lub klin, którym dotyka się chorego, zabija się w pień drzewa albo w ziemię, a środek ten przynosi chorobę z człowieka na drzewo, w ziemię i tam się ją przybija. Można też zaświdrować, zaszpuntować chorobę, w tym celu wydrąża się mały otwór w drzewie, zapycha się tu włosy, paznokcie lub części ubrania chorego, i zatyka kołkiem lub klinem. 2. Zaszczepić chorobę (płciową albo skórną), można przenosząc ją na dziewczęta, kobiety, mężczyzni a nawet zwierzęta, w tej myśli, że one chorobę zabiorą, a chory je straci i wyzdrowieje. 3. Zaleca się zakląć chorobę, przykuć ją do pewnego miejsca zamówieniem, amuletem i t. p. środkami czarodziejskiemi, aby uczynić ciało bezpieczne na razy i ciosy. 4. Zakopać chorego włosy, paznokcie, wydzieliny (pot, mocz i t. p.) w ziemię, pod ogniskiem, w mrowisku a chory wyzdrowieje. 5. Rzucić na wodę części ubioru chorego, koszulkę dziecka, do rzeki, aby choroba z ubraniem odpłynęła. 6. Spalić chorobę: Robi się bałwanka, lalkę, chochoł, przedstawiające osobę, którą się ma oczarować albo zamawiać i rzuca się je w ogień. 7. Zapiec, przypiec chorobę: Dziecię — bo na niem praktykują ten sposób leczenia — wsuwa się do pieca albo piecze się bułkę, zastępującą dziecko i rzuca ją na wodę. 8. Odrzucić precz chorobę: Środek ten polega na wyrzuceniu chorej części lub ubrania chorego poza siebie, za plecy, przez głowę, nie oglądając się. Kto porzucony przedmiot podejmie, na tego przenosi się choroba. 9. Sprzedać: Chore dziecko (lub nieuchowane bydlę) matka (gospodarz) sprzedaje lub darowuje. 10. Wymieniać, zamieniać: Odmienione przez boginkę dziecko, matka lub znachorka wymienia na swoje. 11. Odpisać, zapisać: Na chlebie lub papierze wypisuje się imię chorego i daje się do zjedzenia. 12. Nakarmić: Chleb po zetknięciu go z chorym, daje się zwierzęciu (psu) do zjedzenia, wskutek czego choroba na nie przechodzi. 13. Mierzyć: Chorego, leżącego na ziemi, mierzą nicią

lub sznurkiem wzdłuż (cd stóp do głowy) i wszeiz (ruzkrzyżowar.ych rąK) a gdy długość równa się szerokości, co daje nadzieję wyzdrowienia, odbywa się zazwyczaj zamawianie i picie wody, której ostatek wylewa się do rzeki. 14. Odliczyć, liczyć wstecz: Przez liczenie od pewnej liczby np. 9 do 8, 8 do 7 i t. d. dochodź, się du zera i tym sposobem sprowadza się chorobę do zaniku. 15. Dotykać chorego ręką lub kością, naciskać, ścierać cnore c ?śc ciała, przez ,:o usuwa się niewidzialne przyczyny choroby. 16. Obwieść, okolić bolące miejsce kośćmi umarłego lub częściami ci ła wierz :ego. 17 Zegnać znakiem krzyża dotknięte chorobą części c ira. 18. Splunąć na cnorobę lub opluć sprawcę choroby (np. uroki) najskutec iiei śliną na czczo. Można też chorobę zdmuchnąc, ochL,chać lub zlizać śliną chore miejsce przez matkę pacjenta łloo chorobę oblizać przez psa. 19. Lać ołów, wosk, albo rzucać węgle na wodę, f by się przekonać o sprawcy choroby, a następnie wodę tę pM „ako lekarstwo. 20. Zlewać lub zmywać bolące człon«.i chorego, >oczem w odę wylać na rozstajne drogi, a kto przez to miejsce przejdzie, przejmie na sit bie chorobę. 21. Naparzać bolące miejsca parą zagotowanych ziół. Podkurzać, okadzać, włosarn, sierścią, tłuszczem, ziołami i t p. 22. Zawiązać lub rozwiązać: Środek ten polegał pierwotnie na związaniu chorego i uwolnieniu go z tych więzów, co wpływać miało na wyzwolenie chorego z pęt demona, sprawcy choroby a póz'me) skizepło do symbolu robienia węzłów lub obwiązywania nicią. 23. Przeciągać, przesuwać chorego, ocierać się przez rozłupane drzewo, przez płoty, obwarzanki i t. p. przedmioty. 24. Odwrócić zadaną chorobę przez zawieszenie j e j na drzewo, podłożenie pod kamień i t. p. 25. Pokazać figę, przez co chorobę zadaną przez uwiązanie lub oczarowanie, odrzuca się precz. 26. Zamodlić, zażegnać chorobę zapomocą pacierzy, śpiewów. 27. Odpokutować, t. j. nałożyć sobie karę, pokutę, by się uwolnić od choroby, złożyć ofiarę celem odzyskania zdrowia. 28. Zatańczyć chorobę, tj. tańcem zniewolić demona choroby do opuszczenia ciała. U wszystkich ludów europejskich, podobnie jak u nas, nakazuje się przy takiem leczeniu me oglądać się za siebie, mc nie mówić, iść o północy, na w i t k u księżyca, nago i t. p. Niektóre z tych środków, jak np. rzucan-e części ciała po za Siebie, bez oglądania s.ę, praktykowane było w starożytności, mamy tego siady w Odysei, eiegjach Tybula, Eklogach Wergilego, który wyraźnie powiada: „Rzuć je nad bieżącym potokiem przez głowę i nie oglądaj się". Jako często wymieniony warunek skuteczności czarów i leczenia podaje już biblja milczenie (Elizeusz). Lud polski 'na Czerwonej Rusi; „wyobraża sobie chorooę ;ako siedzący w człowieku ból, który koniecznie na zewrątrz wydobyć potrzeba" Do wydobycia go służy przekłucie, spalenie ub zamówienie. Zarówno z naszym i lud ruski pojmuje chorobę jako stote żywą, demoniczną, mającą siedlisko swe w ciele :łowicka. Z tego założenia wychodząc, stosuje swe sposoby leczenia. Aby się pozbyć cncroby, stara się ją „zohydzić podawaniem najobrzydliwszycn leków, np. łajna, różnych goryczy" (i ostrości) lub też zmusić ją do ustąpienia, podając np. środki wym5otne, silnie czyszczące, odwar z kolczastych roślin, mających „kłuć i niepokoić cho-

robę". Aby obrzydzić chorobie pobyt w ciele pacjenta, dają mu np. w Małopolsce pająka w śliwce, tak żeby chory o tem nie wiedział. Niekiedy jednak takiem postępowaniem „rozzłoszczą się chorobę" a tem samem powoduje „wzmocnienie cierpień chorego". Dlatego stosowaną bywa przeciwna zasada, polegająca na tem, aby „ d o g o d z i ć c h o r o b i e , unikać wszystkiego, coby ją podrażnić mogło ( z a g n i e w a ć"), wtedy ona ma uspokoić się, a częstokroć opuszcza chorego i na zawsze". (F. Wereńko Przyczynek lecznictwa ludowego w Materjałach antropol. 1896 I 106). Lud nad jeziorem Onegą, podobnie jak inne pierwotne ludy, uważa ciało ludzkie za nieśmiertelne, „żyłoby ono bez końca", gdyby nie działanie złych duchów i czarów. Wszelka zatem choroba jest „napaścią złośliwego demona" np. „uosobionej cholery" aibo „zadaniem" jakiej złośliwej osoby np. czarownicy. Takiemu pojmowaniu choroby odpowiada sposób leczenia.- przybiera ono postać czynnej reakcji przeciw „niewidzialnej, a osobowej jakiejś potędze 4 '. Oneżanie stosują więc następujące środki lecznicze: Choroby u t i u m wyrąbać należy siek.erą, febrę nastraszyć zbiciem chorego, suchoty zniewolić do wejścia w kotkę, a tę wynieść do lasu. Inne choroby ubłagać trzeba prośbą i potulnośclą, jak np. ospę „matuchnę". Zamawiaczka, zwana w Bulgarji babiczką (babka) zbiera, suszy i warzy zioła, zazwyczaj o północy albo przed zachodem słońca, kładzie je pod progiem, w kącie, lub innem osobliwem miejscu, zawsze w tajemniczy sposób, a zioła te mają cudowną moc, „nie leczą zaś choroby w sensie fizjologicznym, lecz wypędzają, egzorcyzmują złego ducha choroby, który częstokroć jedynie z lenistwa i chęci używania obrał sobie za mieszkanie ciało chorego, najchętniej majętnego, gdzie na miękiein łożu może się wylęgiwać, spożywać wytworne potrawy, spijać orzeźwiające napoje". Ponieważ demon choroby ma u Bułgarów i Macedończyków właściwości, przymioty i wady człowieka, przeto można go z uzurpowanego siedliska, w którem się zagnieździł, wypędzić przez podanie mu gorżkich, wstrętnych potraw, których, jak każdy z nas, nie znosi. Natomiast wywabiają z dziecka glisty — jak u nas na wsi — zapomocą podawania im słodkich potraw. W zaczepne] łub odporne] walce z temi nieczystemi siłami po sługują się zachodnie ludy europejskie wodą. ogniem, wrzawą, obchodzeniem (zataczaniem koła lub oborywaniem), odwracaniem się lub tylko milczeniem. Do środków odwracających ducha, zło, chorobę i tym podobne istoty demoniczne należą przedmioty raniące, jak np. cierń, kamień, substancje gryzące np. sól, silnym zapachem obdarzone np. smoła, czosnek, środki budzącejobrzydzenie np. mocz, ślina. Talmud (Tcsefta Sabbat) z III wieku po Chrystusie zaleca jako środek leczniczy przeciw drżeniu członków i kurczom „przestraszyć chorego", środka tego przestrzegają do dziś Słowianie i ludy germańskie. Leczenie u ludów romańskich i Germanów było obrzędem rozpadającym na dwie kategorje: zaklęć i odczynień, ie zaś polegały na cdDędzaniu złych duchów, później na przywoływaniu na pomoc dobrych U wszystkich ludów pojmowano albo jeszcze pojmują chorobę jako działanie złych duchów, a przy pomocy obrzędowych czynności można je odpędzić, odstraszyć, albo pozyskać, przejednać i przez to chorobę oddalić, czy też zdrowego przed słabością ustrzec lub

zapobiec, aby nie chorował. W demonizmie tkwią korzenie lecznictwa wszystkich ludów, w czynnościach obrzędowych, w aktach kultu znajdują się źródła terapji i profilektyki ludowej. Na ziemiach Rzeczypospolitej polskiej trwa od niepamiętnych czasów między ludem a inteligencją wymiana środków leczniczych. „Z dworu przez sługi rozchodzą się one na wieś do znachorek i odwrotnie od znachorek dostają się do dworu, skąd znowu wracają między lud mniej lub więcej zmienione". (A. Pcdbereski Materjały ludu. W'Zbiorze wiad. antrop. 1880 IV 74). Do tej kategorji środków, zapobiegających chorobom, należą talizmany i amulety, któremi posługuje się lud nasz od wieków. Listy z nieba spadłe to taki talizman, używany przez nasze chłopstwo przeciw wszelkim przypadłościom, chroniący od nieszczęścia, wojny, głodu i moru; sięgają one wieków średnich a znane są nietylko Słowianom południowym (knjige gromownice), ale także i ludom germańskim, (np. gredoria w kościele Św. Michała w St. Germain—Am Urquell 1890 6 6 - 8 ) . Cudowną, magiczną siłę leczniczą posiadają w Bośni i Hercegowinie, tak u chrześcijan, jak i u Mahometan t. z. zapisy, odnoszące się do powszechnego na Wschodzie zwyczaju podawania poszczególnych miejsc z koranu pad drzwiami, na sprzętach lub naczyniach domu. Wierzą oni, iż tak zapisane przedmioty chronią ich posiadaczy od bolu, zła, nieszczęścia. Serbom — jak nam — wystarczy kawałek papieru z odpisem jakiegoś wyjątku z ewangelji albo jakiejś modlitwy, przypisują zaś siłę leczniczą pismu samemu. Zdarza się, że Mahometanie w razie gdy amulet dany przez Hodżę nie pomaga, biorą od kapłana chrześcijańskiego amulet z ewangelją. Najstarsi lekarze, jak np. Galenus, chwalą amulet egipski przeciw dolegliwościom żołądka a Serenus Sammonicus zalecał noszenie na szyi zawieszony papier z formułką Abrakadabra, przeciw febrze. Przez całe wieki średnie, niemal do XVI w., posługiwała się medycyna takowemi środkami, a lecznictwo ludowe w Europie i innych częściach świata nie pozbyło się ich do dnia dzisiejszego. Do niedawna leczono u nas ukąszenie od żmiji w następujący sposób: „Zawieszano żmiję u pułapu, siekąc ją rózgami i zbierając w podstawione naczynie ślinę z jadu" a jadu tego używano jako lekarstwa przeciw ukąszeniu. Metoda ta polega na zasadzie błędnie stosowanej analogji, że „podobne leczy się podobnem". Często opiera się jeno na podobieństwie kształtu lub koloru rośliny, zwierzęcia, wogóle środka leczniczego, do choroby. Sposób ten leczenia, przypominający seroterapję, nazywa się w medycynie sympatycznym albo sympatetycznym. Nazwa ta pochodzi z wyobrażenia, że między słabością (czy chorym) a lekarstwem (sposobem leczenia) zachodzi współczucie, (stąd nazwa „sympatycznych środków") jakiś związek wewnętrzny, niewidoczny, tajemniczy. W przeciwstawieniu do naturalnego, bezpośredniego sposobu leczenia, są środki sympatyczne nadzwyczajne i działające nawet na odległość, dlatego właśnie, że są magiczne. Przeżytki takiego leczenia pokutują do dziś we współczesnej homeopatji a nawet w t. z. analizie newralnej G. Jagera. Lud nasz trzyma się tej odwiecznej metody leczenia, znanej u wszystkich ludów i mającej za sobą praktykę kilku tysięcy lat.

22
„Czerwone upławy" leczą kobiety wiejskie z okolicy Żarek i Siewierza „dając do wypicia z wódką trzy lub dziewięć k o r a l i utłuczonych na proszek" (M. Fedorowski Lud 1889 II 269). Kobietom, doświadczającym zbytecznego k r w o t o k u , zalecają w Lubelskiem naparzenia z k r w a w n i k a (millefolium) (J. Gluziński w Archiwum domowem 1856). Upławy k r w i maciczne leczą w Poznańskiem w ó d k ą c z e r w o n o zabarwioną (lub czerwonym winem). Zalecał to już Haur w Składzie albo Skarbcu sekretów ekonomicznych (Kraków 1693), dodając inne tego rodzaju lekarstwa: K o r a l o w y pączek pić w winie, albo zawiązać palce u nóg c z e r w o n y m sznurkiem. Góralki w okolicy Zakopanego, nie mające dłuższy czas regularności, piją krwawnik gotowany w czerwonym winie. Górale w Tatrach leczą c z e r w o n k ę , jedząc kmin z bryndzą uskwarzoną na panewce do c z e r w o n o ś c i . W innych stronach Polski i na Rusi dają do picia suszoną krew rozmaitych zwierząt: zajęczą, niedźwiedzią, króliczą. Zasada terapji sympatycznej, że chorobę leczą najskuteczniej podobne do niej lekarstwa, stosowaną była w Polsce średniowiecznej. Marcin z Urzędowa utrzymuje w Herbarzu polskim (1595), że j ę z y c z k o w e ziele (babia jagoda), zawieszone dzieciom na szyi, uzdrawia dolegliwości językowe. S. Syreński zapewnia w Zielniku (Kraków 1613) że liście b r o d a w n i k a (podróżnik turecki), użyte zamiast sałaty, spędzają b r o d a wki z ciała, że wszelkie g a d z i n y uciekają od tego, ktoby miał przy sobie ż m i j o w c a (Arum), że połamane kości spaja plastrowaniem ż y w o k o s t, że s e r c a drżenie usuwa s e r d e c z n i k, zwany także serdeczne m zielem, że Matki boskiej w ł o s k i białe (Asplenium) dają gęste i piękne w ł o s y , że trzy listki szalwji (Zwiesinosek), na czczo zażyte, służą przeciw t r z e c i ą c z c e (tercjannie), c z t e r y listki przeciwczwartaczce (kwartannie). Symbolikę tę lekarską, osnutą na podobieństwie lub różnicy cech danej choroby i jej lekarstwa, polecały już „Ogrody zdrowia" i „Herbarze" średniowieczne. Przytoczę z nich jeszcze kilka przykładów, do dziś przez lud nasz praktykowanych: Kora bzu, skrobana n a d ó ł , sprawia p r z e c z y s z c z e n i e , d o g ó r y skrobana sprawia w y m i o t y , (skrobana w obu kierunkach, daje spółcześnie o b a s k u t k i ) . Rana, pochodząca od ukąszenia p s a wściekłego, goi się najprędzej pod popiołem, upalonym z sierści tego samego p s a . Naróść twardą na ciele, zwaną wilczem mięsem, wyleczyć t. j. wygryźć może jedynie człowiek, który jadł w życiu swem w i l k a (od Gniezna). Przeciw mądrze (bóle maciczne) zażywają odwaru z korzeni madrowca (Czarny Dunajec). Na twarz z r ó ż ą przykładają liście z kwiatu r ó ż y (Łapczyca). Na wrzód, zwany świniakiem, przykładają ś w i ń s k i e łajno lub słomę, na której leżał w i e p r z a k (z Moszczenicy). Wrzód na nodze, zwany ż y d ó w k ą, leczą w Pierzchowie ocieraniem się chorej częścią ciała o żydówkę. „Jęczmień na oku wycierają przepalonem ziarnkiem jęczmienia trzy razy, a potem to ziarnko wrzucają w ogień, mówiąc: Nic - em ci nie zrobił złego, Złaź z oka mojego.

23
(M. Cisek Materjały z Zołyni. Zbiór antrop. !889 XIII 70). Bolący z ą b okadzają Wieśniacy w Płudach dymem przypalonego z ę b a końskiego. Boi w k r z y z a c h leczą w Kaliskiem wyrąbując o wschodzie słońca siekierą trzy k r z y ż e na trzech belkach, podtrzymujących powałę. Górala białosórskiego na chorobę z przestraszenia okadzają szczyptą włosów z głowy tego, który go przestraszył. Jeżeli kto dostał gorącz! i z p r z e r a ż e n i a , może być wyleczony p r z est r a c h e m . N; stosowaniu zasady wybijania klina klinem polega leczenie „zadanei" choroby, którą lud nasz u s t r z a ł e m zwie. należy j ą o s t r z e l i ć prochem s t r z e l n i c z y m , albo w y s t r z a ł e m nabitej strzelby, na której lufie chory położył palec. (Z p Radzyńskiego). Postrzałem (paraliżem) rażonego m< czą w odwarze rośliny, zwane; również p o s t r z a ł e m . Na gościec skuteczne jest „ g o ś ć o w e z i e l e " podobne do rybiej miętki (Łodygowice). Karbunkuł, na Kaszubach zwany w y d r ą , radzi lud tamtejszy otworzyć pazurami w y d r y , a chory będzie uleczony. Chorobę z po d ź w i g n i ę ci a leczą Kaszuti zeskrobując z przedmiotu, który chory p o d n o s i ł , cząstki i pijąc je z wodą. Kto dostał f e b r y od kwaśnego mleka, musi pić go dużo ze solą, tego zaś, który nabawrł się febry przez k ą p a n i e , oblewają znienacka wodą zimną lub wrzucaią do w o d y . Przeciw z a t w a r d z e n i u jedzą jajo na t w a r d o (Z nad Raby). S u c h o t y leczą kąpielami w odwarze z cykorji, zwanej przez Krakowian s u c h o t n i k l e m , który podają także wewnętizme (pod Jordanowem). Krowę chorą na ż a b ę leczyły baby w Brzeskiem 1869 r. wpuszczając krowie do gardła żywą ż a b ę, w Bocheńskiem moczyły krowę z zapucnmętą gębą w wodzie (w putni), do której wpuściły kilka żywych żab. (Br. Gustawicz w Zbiorze antrop. 1881 V 125). Jednym z'warunków skuteczności owych środków bywa zadanie ich przez osobę innei płci, bo wówczas sympatja jest silniejsza. W wyboize środków czy zabiegów leczniczych i lud ruski przestrzega „symboliki lekarskiej, osnutej na podobieństwie lub różnicy cech zewnętrznych lub właściwości wewnętrznych danego cierpienia i ieku". I tak np „w chorobach kobiet przy k r w o t o k a c h są pomocne wino c z e r w o n e i rośliny o kwiatach c z e r w o n y c h , przy upławach zaś b i a ł y c h , wino b i a ł e oraz rośliny o kwiatach b i a ł y c h . " „Przy s u c h o t a c h pomocne są w pewien sposób spreparowane p ł u c a z sercem zdrowego cielęcia'". Gdy dziecko n " e r o ś n i e , dobrze jest kąpać je w odwarze z młodych wierzchołków rozmaitych drzew i krzewów- „Kora w i ś n i o w a z g ó r y na d ó ł skrobana, sprowadza p e r i o d z a t r z y m a n y , gdy przeciwnie, skorbana z dołu ku g ó r z e , p o w s t r z y m u j e k r w o t o k " i t. d. (F. Wereńko. Przyczynek do lecznictwa lud. Materjaly antiopul. 1896 I 107). Na rany w nogach od podbica się („p.dpij") przykładają na Rusi świeże liście podbiału („pidpił") na podstawie analogji (językowej) środka z chorobą. W biciu s e r c a podają wewnętrznie odwar s e r d e c z n i k a (na Ukrainie). I lecznictwo ludu włoskiego opiera się na zasadzie analogji między chorobą a lekiem. Źćłtaczkę leczy się za pomocą przedmiotu koloru żółtego, różę — przedmiotem różowym. Albo s+.arają s i ę — j a k powiada staropolskie pizysłowie:—klin klinem wyb : ć: gorączka z przelęknienia może byc wyleczona prze-

leczy noszenie na ciele amuletu podobnego tej chorobie lub zawieszenie podobizny serca. Na z ó ł t a c z k ę i wszystkie choroby ż ó ł c i o w e ludy barbarzyńskie używają żółtych kwiatów. Tego samego sposobu używa lud nasz w lecznictwie. rozpowszechnionej u ciemnych mas ludów zachodnio europejskich. a z krzyża jej naskrobać drzewa. Segel Wierzenia żydów Lud 1897 (II 54). użyta jako lekarstwo. I tak np. serce." Podobieństwo nazwy roślin z nazwą sprawców choroby powoduje u Cherokezów w Karolinie północnej wybór ziół do celów leczniczych. przyłożona na ranę. znajdujemy te same środki lecznicze. padnie trupem ten. we Włoszech dotknięcie żabki srebrnej. drugi formą czynną. że chory organ np. Na tej zasadzie powstała następująca porada lecznicza wśród ludności żydowskiej: „Gdy czujesz kłucie w boku. że co człowiek z obrazem (symbolem) przedsięwez'mie. pomaga. obmyć się nią i patrzeć na morze". „Przeciwko chorobie morskiej najlepszym specyfikiem jest woda morska. albo „koszulę chorego zawiesić na drzewie. nerki. Środki sympatyczne . albo jej pokrewna. w kościele. albo obraz sam usuwa chorobę czy zło. R ó ż ę czerwonkę leczyła żydówka przykładając do bolączki skrawek papieru z napisem hebr. I. znanem pod nazwą sympatycznego. naparzyć i dać mu się napić—pomogło mu to odrazu. Na podstawie tego prawa podobieństwa „szaman (czarnoksiężnik) wnosi. Zachował się w puszczy kurpiowskiej z odległej starożytności sposób zabicia nieobecnego człowieka: Strzela się do woskowej figurki. zwane pospolicie żabką. kogo się chce zabić. w Sycylji. Zawieszenie pewnej kategorji amuletów opiera się na wierze. na rozstaju. (B. albo jelenich języków". czyli że skutek podobny jest do swej przyczyny". których nasz lud używa. nerek itp. w tym go skąpać. k ł u j lekko nożem zbolałe miejsce". „że podobne wywołuje podobne. „nasłane przez j e l e n i a choroby leczyć mają zioła noszące nazwę popularną j e l e n i c h oczu. usuwać ma u nas przyłożenie żaby. Należą do nich przedewszystkiem leki oparte na zasadzie: co zaszkodziło. Polega ono na zasadzie. która chorobsko spowodowała. (St. Frazer (The golden Bough I 52 i Totemism and Exogamy London 1910) upatruje istotę magji w tem zasadniczem prawie. na ołtarzu. ten przejmie chorobę. iż może wywołać każdy skutek. Choremu na p ł u c a Żydzi zalecają jeść p ł u c a cielęce. w myśl starożytnej zasady similis simili gaudet.24 strachem. W najbardziej wysuniętej na południe wyspie europejskiej. należy jej trochę wypić. to stanie się i z chorobą. antropol. wątrobę. I Łotysze trzymają sie odwiecznej metody leczniczej. Ten pierwszy rodzaj lecznictwa nazywają bierną formą sympatycznego leczenia. W. Cierpienie w jamie ustnej. objawiającem się u ludów we w s z y s t k i c h c z ę ś c i a c h ś w i a t a . kogo przedstawia. mającej wyobrażać tego. G. Ukąszenie psa wściekłego leczy sierść tego psa. iż rzecz. 1891 XV 278). jedynie naśladując tenże skutek". jakiego pragnie.: R ó ż a — L e j a w 9 kolumnach po 9 razy. a gdy się ją trafi. to pomaga. gdy pomagał ją myć i z tego zachorował. Ulanowska Łotysze Zbiór wiadom. Oto przykład: Łotysz przestraszył się baby z m a r ł e j . Znachorka kazała przynieść z g r o b u tej baby piasku. którą na ten cel mają w domach. a kto ją zdejmie.

który był niegdyś w styczności z daną osobą lub stanowił część jej ciała (włosy. zawiązuje nitkę naokoło palca. które skuteczność Jęków potęgują. która usuwa chorobę zapomocą działania na przedmiot użyty jako lekarstwo. Umysł pierwotny wychodzi z tej zasady. z. Malinowski Totemizm i egzogamia. dzięki czemu „podobne praktyki wywołują podobne zjawiska". Do praktyk czarodziejskich należy robienie t. włożona do trumny (grobu) sprawi. do drzewa. które przyciągają do siebie chorobę i giną. z. Ów wpływ czarodziejski przedmiotu na człowieka niekoniecznie ma być bezpośredni lub pośredni przez rzeczywiste zetknięcie. W tym celu trzeba tylko połączyć się nicią sympatji z owym dalszym przedmiotem. paznokcie). kota. Lud nasz posługuje się między innemi odwieczną metodą. na śmierć czy chorobę gospodarza lub kogoś z jego rodziny. W liczbie pierwotnych środków sztuki czarodziejskiej spotykamy również paralelizm czynności danej osoby i zjawisk natury. działają jak gromo- .25 obu kategoryj stosowane są najczęściej w połączeniu z praktykami i czarami. stosowane przez lud nasz. w części lub w całości. Do podobnych środków czarodziejskich należy obwiązywanie sznurem lub wstążką chorej części ciała. które były kiedyś w styczności ze sobą i nadal działają na siebie. chory na zimnicę. że „co się dzieje z jednym ze złączonych ze sobą przedmiotów. Zasadę tę magji mieni Frazer błędnem stosowaniem kojarzenia się wyobrażeń (B. Ta sama nitka. Już Syreński zalecał w Zielniku swym z 16 stulecia chorym na t. jak ta część wędzona będzie s c h n ą ć i wole znienagła będzie s c h n ę ł o. Lud 1912 XVIII. poczem obwiązuje nią drzewo. albo trzymając przy sobie np. wystarczy gdy jest idealny. to stanie się i z drugim. pod pewnemi warunkami. iż rzeczy. na odległość. przystępniejszym dla naszego wpływu. służy do przeniesienia zimnicy przez zawiązanie tylu supełków. Leczenie sympatetyczne polega też na przeniesieniu choroby z człowieka czy zwierzęcia na inne żyjące istoty lub przedmioty martwe. gdy „fizyczna czynność zostanie zniesiona". drugą w dymie wędzić. że chorobę zapisuje się na karteczce. kuracja sympatyczna. Z tej zasady „czarnoksiężnik wnosi. jak te gałganki jego ubrania. zakrętków w zbożu. Chłop niemiecki. z. złodzieja. I u innych Słowian odbywa się do dziś jeszcze na wsi t. zupełnie obce. aby febrę przenieść zapomocą nici na drzewo. zawieszając je lub uwiązując np. że ciało złodzieja powoli zgnije i rozpadnie się. którą zawiązano supełek na czyjąś szkodę. 31) W przesądach i praktykach ludowych na całej kuli ziemskiej odgrywają znaczącą rolę środki sympatyczne. nawet wtedy. jedną pacjentowi przywiązać na szyi. Środki sympatyczne. przy odmawianiu pewnych formuł. wole korzeń koszyszczka (werbeny) rozdzielić na dwie części. a w miarę. to wszystko owa osoba odczuje. zasadzająca się na tem. ile chory ma paroksyzmów. Cząstka z ubrania np. którą wiesza chory na szyji." Z czasem rozciąga się wpływ tej magicznej siły (sympatji) na przedmioty nie należące do siebie. przestrzeganemi przy czarach w ogóle. żaby. jakby jej było czynione". że cokolwiekby uczynił przedmiotowi. przenosi na inne istoty żyjące. Na całej kuli ziemskiej ujawnia się zasadnicze prawo magji (czarów).

posługują się nią do dziś ludy barbarzyńskie. przed naszą rachubą. że choroba wzmaga cię i rośnie razem z księżycem. chorobę na ludzi i bydło. j. podobnie pewne pory nocy (północy) są szczególnie w tym względzie korzystne. że chcąc np. boby szkodziły. o zmroku. wiosenne zrównanie dnia z nocą. bo wtedy działają najsilniej czary. stosowane nietylko w lecznictwie. księżyca nadają się najlepiej do leczenia". środa. Najskuteczniejszą do leczenia porą jest czas ubywającego księżyca i pełnia. uwalnia go się od tej słabości. W lecznictwie naszego ludu. zimowe przesilenie dnia z nocą („Wielkie gody" od Bożego Narodzenia przez Nowy rok — aż do „Trzech Króli") i tym podobne uroczystości. ja np. żeby zioła lecznicze były skuteczne. z doby pogańskiej. Nasi włościanie myją się w Wielki tydzień wodą na polu albo w rzece „przed wschodem słońca. wielkie mają znaczenie w lecznictwie. Środki sympatyczne. .26 chroń odciągający uderzenia piorunów do ziemi. robaków w czasie ubywania księżyca. Przeciw czarom służą zioła (Boże drzewko. odkrycia złodzieja itp. nieurodzaj i klęski w gospodarstwie. odgrywają niemałą rolę warunki czasu i miejsca. zwłaszcza metodą sympatyczną. na mocy bowiem analogji utrzymują. a ludy orjentalne na 5 do 6 tysięcy lat. jak u wszystkich ludów chrześcijańskich za najodpowiedniejszą porę do leczenia i czarowania w ogóle. jak gwiazdy. niepomyślne dnie w tygodniu: poniedziałek i po części piątek. w celu zabezpieczenia się od bolaków i jadówek" (krost). ruta itp. Niektóre dnie w tygodniu. LI wszystkich Europejczyków podejmuje się leczenie np. Zakopując na rozdrożu włosy chorego na kołtun. reumatyka. aby razem z nim zmniejszała się choroba. W tym czasie nie wolno zażywać lekarstw. rozpowszechnione są na całej kuli ziemskiej i liczą swe istnienie na tysiące lat. Wielki wpływ na chorobę mają i inne ciała niebieskie. kozłek.) zebrane przed w s c h o d e m słońca lub jedzone na s u r o w o . zorza poranna i wieczorna. ale także w celu obudzenia miłości lub zaspokojenia nienawiści. pokrywające się zazwyczaj z początkiem wiosny i świętami wielkanocnemi (Wielki piątek ma u ludów europejskich częste pod tym względem zastosowanie). uchodzą za pomyślne do operacyj leczniczych. Grecy posługiwali się leczeniem sympatycznem na tysiąc lat przed narodzeniem Chrystusa. „Pierwsza lub ostatnia kwadra. Niemniejszy wpływ mają dnie feralne. Leki zadaje się przed zachodem lub po zachodzie t. Metodą tą narody europejskie leczono w wiekach średnich. nadawały się u nas. Tak np. Stąd wniosek. koszyszczko. Lud nasz uważa za nieszczęśliwe. jak np. puchliny. Wpływ księżyca ma doniosłe znaczenie. kometa z ogonem. Szkodliwie oddziaływa nów. u nas „na witku". po myśli przysłowia: „piątek zły początek". Na nowiu—powiadają w Lubelskiem—nie można przedsiębrać żadnej kuracji. bo słabość tem silniej odnawiać się będzieNa tej samej zasadzie (analogji) wróży zaćmienie księżyca iub słońca. Niektóre pory astronomiczne. trzeba je zrywać o świcie z rosą po r anną. nie należy wogóle żadnych rozpoczynać robót. tj. ze świąt i uro czystości: Wielki tydzień i Suchedni. które chrześcijaństwo nową myślą natchnęło. po której ubytek ten się zaczyna. wogóle zjawiska atmosferyczne..

j. określają je osełką. kobietę zbierającą ziele na ęudzej roli lub miedzy uważa lud za czarownicę. ale swoich. jak i tę . jaki tylko spostrzegą. natonrast nie należy zbierać bezpośrednio po pełni. rwącą po południu. bo zioła wtedy zbierane szkodzą. „Gdy w niedzielę palmową niosą palmy do święcenia. Stosownie do tego. „nie wolno mów ć". p. a napewne po zachodzie słońca. zarysowuje kredą święconą. do lecznictwa lud. Zbierają zaś przed południem. określają je trzy razy nożem na płask i osełką. spożywając je w pckaimach. mające moc czarowną. czy korzeń pewnej rośliny (stonogowiec. godzinę jej rozpoczęcia. iż się zaczęła pod złą wróżbą". z u b y w a n i e m światła. następme smarują mio- . aby złe siły nie miały przystępu. romansk>ch i germańskich ludów czerpano wodę przed wschodem słońca. ani nawet pozdrawiać. albo w drodze do chorego. gdzie się zbieia (np. otwarte słowo szkodzi leczeniu Spełniaiąc warunki nakazane przez wróża. Wogole chore miejsca okrąża się. będą ludzie w tym roku chorowali (Ropczyce). odmowieniem modlitwy bez końcowego Amen. Jana. mienią czarownicą. szczaw itp. „Choroba dlatego zle się kończy.jąc w odwarze lub okadzając chorych. Głośne. Rośliny. w głębokim lesie). która drugiej kobiecie porwie ziele. J a n a. w maju. kiedy cała przyroda budzi się do żyr a. k edy się roślina zbiera (np. powiada nasz wieśniak. (F. Warunkiem skuteczności ma być też milczenie. Wereńko Przycz. Plinius w Historji naturalne! podaje liczne z czasów rzymskich przykłady kopania i zbierania zięi leczniczych przed wschodem słońca. Cpisame (święconą kredą) choroby cieszy się w leczmciwie ludowem Europy niemałem wzięciem. w tem przekonaniu. Zwyczaj obierania do czarów pory przed wschodem słońca jest starożytny. W Zgodzie. a leczy niemi zarówno ludzi. 1 89ó I 107-8). w przekonaniu ludu. ale także pewnemi wskazaniami natury mistycznej. zbierane] przed wschodem słońca w d z i e ń s w. zrywają DO drodze każdy kwiatek.27 Choremu na padaczkę dawano kołaczki z mąki zarobionej rosą. jak bydio. Najskuteczniej działają leki zbierane w wdję św. warunkowana jest nie tylko czasem.) kopany jest na nowiu l u b w i e t k u k s i ę ż y c a . przypisując it« moc cudowną w leczeniu. chroni zdrowe lub oddala chore części ciała. Cudcwna siła lecznicza naszych roślin. ale wogóle u Słowian. jeżeli no Nuwy rok pochmurno. że wtenczas każda roślina woła na przechodzących: „I mnie też weźcie! I ja pomogę"! (Wi. albo zbierano rosę przed świtem. Ze stanu pogody w pewne dni feralne wnoszą o stanie zdrowia ludzi. Tak np. „z przybywaniem światła " na wiosnę. grzebieniem itp. jak np. stąd zwane ziołami świętojańskiemi (Hipe-icum per f oratjm>. W Trzebionce leczą tym sposobem obrzmienia gruczoiów. zrywa wieśn tczka najczęściej pc miedzach i zaroślach. o świcie lub przed wschodem słońca) i miejscem. w każdej bowiem czynności swej baczy przedewszystkiem na dzień. Jak w wiekach średnich używa i dziś lud nasz roślin do leków na zewnątrz i wewnątrz. dla rozpędzenia tworzącycn się guzów (ropni). Za najskuteczniejsze uważane są zioła zbierane przed pełnią i ze wschodem słońca t. W Chełmskiem gdy krowie wymię spuchnie. Materały antrop. Kosiński Z Jeleśni Materjaly antrop 1904 VII 4o) Nie tylko u nas.

Ogień. St. leczyła baba każąc jej przechodzić bosemi rogami przez ogień z gałązek tarniny. Nasi przesądni włościanie wypalają rany gorącem żelazem. stąd nazwa „ k o ł a rycerskiego". żarzewie. przysparzające im niezwykłej siły i znaczenia. a rozpiąwszy koszulę. Oto parę tej kategorji przykładów: Kobietę wiejską z Gródka nad Bugiem. tak długo aż całą niemoc z nóg ogień święty wyciągnie". polecają oborywanie roli byczkami bliźnięcemi. Znany jest jako środek ochronny w naszem lecznictwie ludowem przeciąganie przez zarzewie. Przy uroczystościach „pogańskich" przeznaczone na ofiarę zwierzęta były przedtem w kołc prowadzone. używanych do średniowiecznych i nowożytnych czarów. nie świętego. od zwykłego. będącego przedmiotem kultu „pogan"Uroczyste obchodzenie albo okalanie rzeczy sakralnych należało u ludów północnych (w Skandynawji) do kultu. Aby ustrzec się zarazy.28 dem święconym. przeto za najskuteczniejsze środki oczyszczenia człowieka od niepamiętnych wieków służyły ogień i woda. sosny i różnego ziela. Od zarazy chroni też zakrywanie studni w czasie zaćmienia słońca lub księżyca (w Poznańskiem). okrążając święty ogień. Znad Buga Lud. ognia itp. karcących okrążanie skał. środek ten chroni od gradobicia (Kujawy) i sprowadza urodzaj (Sieradzkie). tworzą one temsamem część m i e l c a . u Słowian i ludów germańskich ofiary miały kształt koła. węgle i popiół gorący stanowią w naszem i obcem lecznictwie ludowem skuteczny środek w różnorodnych chorobach. chorą na nogi (po tyfusie). Lwów 1897 Ul 20). W celach leczniczych posługiwano się w 18 stuleciu rzucaniem węgli za koszulę. ma to wzbronić im przystępu do chorego miejsca. czynią to przed wschodem i po zachodzie słońca. przeciw czemu skierowane były liczne zakazy apostołów pogaństwa i soborów. Owe keische Persów są podobne do „magicznych kół". rozżarzone węgle itp. Pizez wszystkie ziemie germańskie był zwyczaj „witania nowego słońca tańcem dokoła ognia wiosennego". Mającemu za- . (Z. Zebrania rycerstwa polskiego odbywały się w tej formie. urobione nożem. U nas i innych Słowian należy „koło" do najstarszych pląsów. K e i s c h e starożytnych Persów są to kuliste bruzdy. wyrzuca je przez zanadrze na ziemię". Zadaniem ich jest oddzielenie przez nie zamkniętego a więc jakby poświęconego Terenu. Ponieważ choroba pojęta jest przez ludy nieoświecone jako działanie sił nieczystych. Przeciw hemoroidom zalecają w Lubelskiem przeciąganie przez żarzotki (zarzewie) lub popiół gorący. Zgromadzenia ludowe u Germanów zwą się R i n g (pierścień). stosują tez okładanie chore] części ciała parzącemi pokrzywami. Na Sobótkach tańczą dziewczęta w „koło". Prastare zwyczaje i obrzędy Słowian i ludów germańskich odbywały się w kształcie koła. a krowa wyzdrowieje. na którem się odbywają obrzędy rytualne. Nadrabjanie radzą z leków sympatycznych następujący: „Otrzęsiony bierze potrzykroć na krężak (siekacz) rozżarzone węgle z ogniska. a więc w czasie ponowania duchów. Ż ó ł w na wymieniu u krowy leczy się zakreśleniem zbolałego miejsca kredą oświęconą na Trzech Króli. Otrzęsienie — jak sama nazwa choroby wskazuje — pochodzi od strzęsienia się podczas jazdy lub biegania.

Przeciw febrze nakadzają się oścmi z ryby. Wyobrażenie 0 tej uzdrawiającej sile ognia daje nam starożytna Edda. albo pochc dzące z „ustrzału". wspomina o tem M. znane jest nie tylko w Polsce (ziemi krakowskiej). używanie żarzących węgli i t. Choroby maciczne leczą na Ukrainie podkurzaniem. T. np.eń nie wyleczy. Czechach i na Morawach. okadzają też zielem śwęconetn lub wiankami (z okolic Kalisza). Apokryficzne podanie o Chrystusie (św.^ 1908 IV 313). Kolberg Lud . (A. Na ten jego zbawienny skutek naprowadzić mogła codzienna obserwacja oczyszczalącego wpływu ognia. wymieniając „ogień jako najlepszy środek przeciw słabości". i. Katar i chrypkę usuwać mają „naparzenia skubanego pierza" a mianowicie: mężczyzna kadzi nos i usta dymem z pierza kurzego.ie słyszeć trzeszczenia owej choroby w piecu.ypują pieprzem. zebranemi w wilję Bożego narodzenia (Skałat). Mazurzy używają okadzania w przeróżnych cierpieniach: „bursztynem. Wrzody i rany „zadane". tak jednak. sympatyczną terapję ognia. ale także na Litwie. który po . tyle ziarn grochu. Fischer Uzupełnienia Dahnhard+a Natursagen str. ile Się ma brodawek. kobieta zaś z pierza koguciego (od Sandomierza 1 Opatowa O. aby nie słyszeć. jak pękają.29 •nokcicę każą „podgarnąć do trzeciego razu bolesnemi palcami ogień na ogn sku". palącego się w pobliżu wielkiego dębu. że „przez cudowne wrzucanie ludzi chorych lub umarłych do pieca potraT/ł ich uzdrawiać i wskrzeszać". Okadzanie chorego należy do powszechnie używanych środków leczniczych. zw. to jest nieuleczalne". U ludów pierwotnych jednak odbywa się do dziś rzeczywiste przepalanie choroby. spalanym na węglach drzewnych. gdy „listek upadł". chiopi w okolicy Kalisza radzą okadzać p r o c h e m święconym. Aby się pozbyć brodawki. dotyka s ę jej ziarnkami grochu i ziarna te rzuca się do pieca. używają też ogrzewania z dołu ciepłem z rozżarzonych węgli lub rozpalonym kamieniem.p. gdzie p^rzą sie aż do niemocy" (W. 1397 III 54) Ogień od tys . wypalanie ran na nodze płomieniem z odłamku wrzeciona. Celem wywołania perjOdu radzą na Białorusi siadywać na miejscu wygrzanem przez świeżo wyjęty z pieca bochenek chleba. Serbom w Bośni i Hercegowinie radzono 1749 r. Dawid w swej kronice pruskiej z 16 wieku. Ponieważ bezpośredni skutek og:i'a ną chore ciało był niebezpieczny — stosowano u nas r zarówno jak u innych ludów. „kładą się na gorący piec. Hcnmg Kómgsberg 1812 1 132). K^akó. L. Szuchewicz Huculszczyzna. Z.888 XXI 170). Żydzi w Polsce każą choremu „trzy razy do komina dmuchnąć . ęcy lat używany był jako środek leczniczy w różnych chorobach. (ii W-Scgel Wierzenia i lecznictwo Żydów LUL. Hippokraies w swoich Aforyzmach pow . po wyjęciu chleba. Śmiertelnie chorym Litwinom pruskim podawano jako lekarstwo popiol z wiecznego ognia. ada: „Co og-. Kolki (pleuritis) leczą Huculi w następuj icy sposób: Wypiwszy odwar białej smoły. różę okadzają suszonym językiem lisim (Tęczynek). czarciem łajnem od . Wtedy ucieka się. W innych stronach wystarczy już bez dotykama rzucić do pieca. 155 Lud 1909 XV 355) Na dławienie gardła. aby r. Piotrze). spalenie rzeczy zostających w związku z chorym. zmieszany z masłem i kipiącem mlekiem.wyd.

a ususzywszy je. podobnie: „chcąc djabła odpędzić. 'palić go na proszek okurzyć nim krowę. żeby się chowało Gdy na wiosnę. koprem i czyśćcem. które bydlę przyniesie w pysku. w Krakowskiem warkoczykami (albo Koszyczkami Najśw. dać na trzopek ognia i kurzyć w stajni tęgo temi ziołami". święconem w dzień Trzech Króli. także od płaczków. okadzają je gospodynie w Tymbarku w wilję Bożego Narodzenia ziółmi lub woskiem z paschału Przy ocieleniu się okadzają krowy w Pieninach kawałkami drzewa. od przestrachu. radzą w Sanockiem: „złapać młodego węża.30 konwulsyj. przestępem. dzwonki. bozem drzewkiem (bylicą) i jałowcem kadzą bydło. kadzą je jałowcem. robiąc na około niego i nau niem trzy razy znak krzyża Gdy bydło przepędzają z jednego miejsca na drug e w Dorożowie. choroby. Koprem święconym okadzają gęsi. „aby bydło nie spotkało psa wściekłego" (Zakopane). Lud w woj. „Aby czarownicę odpędzić lub uczynić nieszkodliwą". to znaczy: gdy . zalecają w Nowotarskim powiecie „udać się przed wschodem słońca na dziewiątą miedzę i zbierać zioła: macierzankę. gospodyni w okolicy Iwonicza okurza czyli okadza każdą sztukę bydła (z osobna) zielem poświęconem alDO cisem. Kadzidłem. podnieść wy dajność mleka i tp. mające na celu uzdrowić bydło. Żegawką czyli pokrzywą górale pienińscy i tatrzańscy okadzają bydło. „kadzą również krowy przed i DO ocieleniu. 129). ostem od poronienia i t. Gospos. trącenia wiatru i wszelkiego rodzaju s. przywidzenia. najczęściej cisowego. 124-5.e radzyńskie powiadają: „jak chleb sobie w dzierzy przykudzi" (sprzykrzy). woskiem z paschału. pc raz pierwszy puszcza się bydło na pastwisko. w Borzęcinie jałowcem i mirem (żywicą). Aby z mleKa zebrać dużo śmiejany.atru nie porwała". A.p. że krow-e już nic złego nie zrobi". tego dowodzą następujące praktyki. (Ks. Że okurzanie. Aby się bydło dobrze chowało.lnych bólów. ma odpędzić sprawców złego. okadzają krowy święconem zielem w Salowie. Aby krowy więcej mleka dawały. Panny). wileńskiem powiada: Chcąc ze swego domu wystraszyć czarownicę. wiankiem święconym na Boże ciało albo rozchodnikiem — na guzy i żółwie. gdy są chore. aby te rozeszły się. lub kopytnikiem (Wola Batorska-Płaza). przyrzeknie. kadzenie. mirą i jałowcem fv* Szczepanowie). od opętania". Aby oczarowana dawała dużo i dobrego mleka. Czyśćcem (szarotą). okadzają każdą parę bydła roooczego zielem święconem.em (w okolicy Turobina) od różnych chorób. sypiąc na ogień. podkadzająje na Kujawach czarciem łajnem. koziołkiem lub świętojańskiem zielem i bylicą. nasieniem z szaleja nad wodą od bolu zębów. bezsenności i kolek w brzuchu. bożem drzewkiem. trzeba pokadzić jałowcem". dość jest pokadzić smrodzcńcem (asa foeiida). bylicę i tp. okurzają w Lubelsk. aby je ustrzec od uroku (Wo'a Batorska\ Oświęconą mirą okadzają w Borzęcinie krowy. Pleszczyński Rojary międzyrzeccy 1892 sir. zielem. od uroku. Udając się pierwszy raz na orkę w Łętowni. żeby co z w. gdy je w Kcrczynie z miejsca na miejsce przeganiają albo gdy się je pierwszy raz na wiosnę w pole puszcza. bławatami. święconemi w dzień Trzech Króli. Bydło chore w Zakopanem okadzaią maliniakiem. to czarownica będzie opryszczona i nieszczęśliwa. pcdoDnie jak w innych stronach Polski. barwinkiem. przestrachu. czosnl lem.

jak porównanie z medycyną innych narodów wykazuje. kościoł dał głębsze. Rusini (w Jurkowszczyznie) biedrzyńcem (Pimpinella magna) „okadzają siebie i bydło przeciw zarazie". aby nie był szkodliwy. symboliczne znaczenie Po przez wiarę ludową przebijają jednali pierwiastki pogańskie. W wilję Bożego narodzenia okadzają i skrapiają w StyrjL podobnie jak w innych ziemiach niemieckich. statek domowy. chorobę można na tej samej drodze . „jak go wiatr trąci". wogóle złego. (zwierzęta). okadzają je zielem święconem. okurzają rodzącą. bacząc. jak np. Litwini chroniąc koni od złego. do której włożono bylicę (Artemisia). Munkacsi Volkglauben der Wotjaken Am Urquell 1893 IV 116). cały dobytek od złego ducha i przysporzy błogosławieństwa. Ten charakter posiadała medycyna najstarszego kraju kulturalnego między Eufratem i Tygrem. Zbiór antrop 1889 XIII 180). Okurzanie jest powszechnie znanym środkiem wypędzenia a l b o pozbycia się czarów. pola — w tej myśli. pierzem. z odkrytą głową. bo „Łaume (duch psotnik) ucieka od świętego dymu. mające ostrą woń. czarownice i złe duchy. a po wypieczeniu z r y w a j ą tę część chleba i okadzają nią chorego. zwyczaj ten zowią święceniem ognia na rok przyszły. Nasze lecznictwo ludowe. dom. Rumuni na Bukowinie przez trzy wieczory po śmierci krewnego idą na cmentarz i okadzają jego grób. przez co raz na zawsze zabezpieczają je od szkodliwości wiedźm". zabudowania gospodarskie.. aby węgielka nie rzucić na ziemię albo żaru nie zagasić. zagrodę. który ją dusi". te mistyczne znamiona właściwe są lecznictwu najniższych ras i rzec można ludom na całej kuli ziemskiej. gospodynie w Turowie robią krzyż. którzy rzucają czary lub uroki na pewne osoby. pochodzi z czasów. w chorobach epidemicznych (Rokossowska Świat roślinny. I żydzi wykurzają chorobę czarciem łajnem (asafetida). Dla ulżenia ciężkiego porodu. a wszyscy otaczający ognisko stoją w milczeniu. Po okadzeniu rzucają węgle na ognisko. trzeba „wykurzyć cmyrem (macierzanką). Kadzidło. Do tego samego celu służą zioła. bylina. Na pierwszej bulce chleba (bochenku). włożonej do pieca. to cielątko kobiety na Wołyniu okurzają starem sitem.31 ciasto nie wyrasta. „ażeby dusza zmarłego wyszła zwycięsko z szatanem". Kopernicki Jurkowszczyzna Zbiór antrop 1887 XI 195'. Wedle Plutarcha ma ono ochraniać przed chorobami i zarazą. Okadzanie (Kyphi) służyło już u starożytnych Egipcjan za środek wzmacniający. lecz dobroczynny. Kadzidłu. Wotjacy przekonani są. który lęka się kadzidła. ruta. (J. którem się posługiwano przy ofiarach pogańskich. Czeszki parą z kipiącej wody. iż złe duchy uciekają przed kadzidłem (B. Wychodząc z tego założenia. o czem zaświadcza papyrus Ebersa. zły duch czy też w stosunku z nimi zostający ludzie (czarownik lub czarownica). wiankami i starą podeszwą". kiedy wszelkie nadzwyczajne zjawiska — a choroby maja przeważnie te znamiona — przypisywano duchom. aby dodatkiem tym uczynić bóstwu ofiarę milszą. zarazę. dym — zdaniem ludu — rozpędza choroby. że to uzdrowi ludzi. „Gdy krówka ocieli się po raz pierwszy. bursztyn okadzany odpędza również choroby. demonom. Zgodnie z temi wyobrażeniami chorobę zdaniem ludu naszego z a d a j e jakaś siła demoniczna. choroby.

Zażegnanie liszaja opiewa: „Dzień dobry panie Liszaj! Nie bądź jutro. bierze Czech na plecy. podnosi do góry i puszcza". jeśli syn lub córka pierworodna ugryzie bolące miejsce" Na Ukrainie baba „mnie je rękami lub gryzie zębami. Ze sposobów mistyczno-mechanicznego leczenia na wyszczególnienie zasługują następujące praktyki: W łamaniu stawów u ludu polskiego „wszelki ból ma się uśmierzać. Na tej drodze prośby lub groźby pozbywa się choroby i lud na ziemiach polskich. w ogóle pieczywa. Na Wołyniu „kładą chorego brzuchem na ziemi a najstarszy syn w rodzie . jako sprawę złego ducha. „Mocny mężczyzna. sprawców chorób. Przypisując choroby demonom. tępi też chorobę środkami palącemi. znachor. Leczenie przez lud nasz polega również na zasadzie odpędzenia. trudny poród. ofiar „kajania się" i tp. zastraszyć. gdzie leży. stojąc na stole. składanej demonowi dla uzdrowienia chorego. Na Mazowszu natrząchają chorego w ten sposób: „Chory bywa zawieszany na drzwiach. (St. odpowiadające sposobowi myślenia na pół dzikich: Demona choroby należy wygnać na pustkowia. odrzucić. przebłagania duchów. A środki zmierzające do tego celu były bardzo proste. czy ma chorobę żołądkową. zgodnie z wyobrażeniami innych ludów europejskich.32 mistycyzmu odwrócić. 1900 IV 131). jakby do osoby znajomej. Cercha Przebieczany w Materjałach antropol. „Zepsucie pacierza" leczą Przebieczanie „natrząsaniem chorego". a silny mężczyzna chwyta go w pasie i wstrząsa całem ciałem kilkakrotnie" kurację kończy wypicie wódki z tłuszczem. podnosi za nogi i puszcza". utłuczonej z solą (z Świlczy). Piotrkowski) natrzęsaniem. Do najpierwotniejszych środków uśmierzenia i ugłaskania demona chorób było nakarmienie go obrzędowemi pokarmami. pozbycia się choroby w ten pierwotny sposób. albo z żołądka. na góry i lasy. stając na stole. Przeżytkiem ofiary. za ramiona. tylko dzisiaj". jest zwyczaj — przestrzegany przez lud ziemi dobrzyńskiej — poszczenia w pierwszy dzień wielkanocny. trzepiąc go i trzęsąc rękami. p r z y g r y z a j ą okłady z pokrzywy. pokazywaniu Krakowa. środek ten jest „tem skuteczniejszy. im wyżej chory został podniesiony i z większą siłą puszczony". Chorobę można zapomocą potów w y p ę d z i ć . ióżne „boleści" leczą w Postękalicach (p. leżącego na ławce. O d b i t (odgniat). aby nie zadawał choremu katuszy i boleści. Chorego. Odczarowanie zaś u ludów pierwotnych odbywało się w sposób dwojaki: starano się chorobę. zakląć. albo zagniewane czy karzące bóstwo proszono o przebaczenie win i grzechów zapomocą modłów. Jako jeden z niezawodnych środków przeciw chorobom uważają przemówienie doń wprost. starał się człowiek pierwotny tych sprawców nieszczęścia odpędzić lub zażegnać. odczarować. oszukać i tp. który się podźwignął. Zaliczają się do nich różnego gatunku chleby. przechowuje jednak niewyraźne jeno ślady prośby. Albo „chorego. co zowią z a g r y z a n i e m h r y z i". żeby odeszła. jak przy t. ale grzecznie. bierze chorą osobę obiema rękoma za głowę. Choroby. w y r z u ci ć wreszcie w y da ć z s i e b i e przez wymiotowanie. Lud nasz. zwanej żegawką. odczynić. kilkakrotnie go silnie wstrząsa. środek uniwersalny. zw. a chory wyzdrowieje. jak suchoty.

prymar usza D'.' owszechnego we Lwowie. Le szczyńsk. Leszczyńskiego.ego . z. zdjęcie rotograr. Zdjęcie fot. w szpitalu po wszech. T. choroha francowita (Luus-syphilis) Fotografja ze obiorów Dr. F-incowaty. Dr Leszczyńskiego. 'Mabłonnik.Nowotwór'nabłonkowy (Epitheiiomaj Ze ziorow prymarjusza Pr. Leszczyńskiego we Lwowie. prymarjusza szpitala.

ażeby szkaradnym jego smrodem wypłoszyć chorobę. gdy się je potrze łupiną bobu na krzyż. Kołtuna pozbywa się chory. że się tym sposobem febrę. 1890 XIV 198). zarówno jak u innych ludów tej i tamtej półkuli. strasząc ducha choroby. Włosy i pa znokcie zastępują tu chorego. części ubioru chorego. pędzić.rkowa z b r z y d z e n i e m . Tak się tłómaczy zagwoźdżenie. Na Podolu łamanie w krzyżach leczy chłop silny. 3 * . biciem. Wierzchowski z Tarnobrzeskiego Zbiór antrop. Chorobę powoduje duch. zamknąć w pewnem miejscu i nie wypuścić np. suchoty. albo krzykiem. z rozwojem kultury czynności te nabrały znaczenia symbolicznego. Do skutecznych środków medycyny ludowej u nas. później jednak. w hrabstwie Ruppin. albo krzyczą mu nad uchem i wymyślają przerażające rzeczy. rzeczywiście zagrzebie w ziemi. którego należyj się pozbyć. zakopywanie choroby. mocno je przyciskać". Chcąc przygwoździć czkawkę. aby -. Niektóre choroby leczą w okolicy Pio. paznokci chorego w pień drzewa. trzeba wbić nóż w powałę. tak w izbie. Zakopują też inne przedmioty. t. Leczenie to zasadza się na zakopaniu włosów. biorąc chorego na t. wykurzają ją także kadząc wężem na żarze. Tyfus. Lud nasz pozbywa się choroby zakopaniem jej. Przez zakołkowanie lud nasz — zarówno jak inne ludy europejskie — leczy nietylko choroby ludzkie ale także i bydlęce. jak i przed domem chorego". czy ducha tej lub owej choroby w istocie. każdym razem s t a j ą c na krzyżach".jak te r z e c z y — c h o r o b a zginęła. Konwulsje leczą w Jagodnem podkładając pod głowę chorego snopek słomy. choroba ustępuje. Zwyczaj zagważdżania choroby w drzewo zapomocą wydrążenia w jego pniu otworu i zaklinowanie w nim choroby.33 powinien trzy razy przez niego przestąpić. Choroby można spętać. praktykowany jest w Danji. do trumny. wklinować lub przebić nożem. zabić kołkiem w ziemię lub pod drzewo zasadzić. np. ubranie chorego. Lud Łańcucki leczy febrę strasząc chorego podczas snu rozbiciem garnka. zakopując w ziemię włosy z pieniądzmi. zostające w związku z chorobą. strącając chorego nagle do zimnej wody. podrzucić pod próg chaty sąsiada. w Styrji i in. Tak np. należy przestraszanie choroby. Można też chorobę uwiązać. dzwon. Choremu na febrę ucina się trochę włosów lub paznokci i zakopuje się je do ziemi. które pierwotnie były dokonywane w t e j myśli. moczu. W innych okolicach Rusi ma „najstarsza córka bosemi nogami deptać krzyże choremu i siadłszy tyłem na jego krzyże. gubią febrę. leczą Mazurzy na Puszczy Sandomierskiej odwiecznym środkiem wypędzenia choroby z ciała pacjenta: „choremu kładą świńskie łajno w zanadrze. a gdy tam zgnije. włożonemi do garnka (w okolicy Gdańska). np. który razem z koszulą chorego z ak o p u j ą w wiórzysku. Choroba da się „odegnać za granicę wsi". a łupinę zakopie pod progiem. zwany głowaczem. Oto „Uzdrowienie ludu". przez zaszpuntowanie włosów. że go wrzuci do studni. Pieniądze zdają się oznaczać wykupno lub ofiarę. skrępować. Brodawki znikają. zwany u ludu naszego łożnicą. Różę — w gminie Grabica — radz^ „zbrzydzić przez smarowanie jej krowim nawozem". z. na piece i mnie go. groźbą. j. zakołkuje w drzewie. (Z. albo mu grozi.

w końcu chory wbijał trzykrotnem uderzeniem gwóźdź w ścianę stodoły. bez prośby i podziękowania. poczem znachor prowadził chorego na krzyżową drogę. zatyka w pień drzewa. Czarownice mają też inny sposób. koszulę. paznokcie. naj e ż y do czarodziejskich środków. używanych już w starożytności. Takim sposobem z czasem ściana stodoły zaroiła się w setek gwoździ. Głęboko zakorzenione jest przekonanie nietylko u nas. a nawet w innych częściach świata. zaświdruje. chore na robaki bydło leczą tym sposobem w okolicy Tcmaszo wa: „sierść uszczknioną z bydlęcia przed wschodem słońca obnoszą około domu. Ludy. aie c h o r y w y z d r o w i e j e . idąc przeciwko słońcu. pozbywa się choroby skórnej. Gluziński w Archiwum domowem Warszawa 1856). które opuściło jednego człowieka. albo części jego ubrania np. że chorobę jak np. zapomocą którego umieją zdrowie. że chory (wenerycznie) obcując z kobietą. krew. a z bydlęcia robaki wylecą. Skutecznym środkiem przeciw chorobie bydła ma być przeniesienie jej na inne istoty. przenieść na drugiego. przed Chrystusem. suchoty. gdzie ręką jego robił na ziemi różne znaki. celem uspokojenia ludu rzymskiego — oto wbiciem gwoździa przez dyktatora lud przyszedł do przytomności. ale wogóle w Europie. włosy. Matce. Węgrzy. Liwjusz opowiada w swej Historji. szybko absorbujących pierwiastek chorobowy czyli demona choroby. grasującej w Rzymie V w. na zwierzęta albo drzewa. wbitych przez pacjentów. ból zębów. Przygwożdżenie choroby. Plinius w Historji naturalnej podaje podobny środek przeciw epilepsji: zabija się gwóźdź w miejscu. poradziła znachorka. Sposobu tego stosują wszystkie ludy słowiańskie i germańskie. zabija klinem. przenieść można na inne przedmioty. której przypisywano pomieszanie zmysłów. zajmujące niższe szczeble cywilizacji. febrę. a włożywszy ją w prześwidrowaną dziureczkę węgła tegoż domu. Cyganie i inne ludy. w której trzymać każą . Na puchlinę wpuszczają żaby do wody. wierzą. szmatkę — zastępujące chorego — i zagważdża się. tajemniczy a cudowny. które zarażają się. zostającego w pewnym związku z kultem pogańskim np. a choroba przejdzie na umarłą. Litwini. demona. Podobny zwyczaj przestrzegany był przez Etrusków. gdzie leży głowa epileptyka. użyto więc jako pokuty tego samego środka. która miała dziecko chore na suchotę. np. W celu odwrócenia zarazy morowej. Chłopców niemieckich w Kirchdorfie (Austrja wyższa) leczył znachor wiejski na ból zębów w następujący sposób: Chory brał z kuźni gwóźdź. żeby poszła z dzieckiem na cmantarz o północy i uderzała niem o grób świeżo zmarłej kobiety. W tym celu bierze się jakąś część ciała chorej osoby np. dębu albo znanych z szybkiego wzrostu: wierzby i bzu. którym posługiwano się już przy secesji in sacrum montem. czarownicy. że lud przypisywał mór kobietom. a ból zęba znikał.34 np. (J. zaszczepia. Zdarzają się do dziś wypadki barbarzyńskiego obcowania w tej myśli. Chorobę — zwłaczcza weneryczną — przenieść można na człowieka lub zwierzę. warzącym truciznę. zabijają diewnianym kołkiem". zabijano gwoździe w świątyni Jowisza. którzy zabijali gwoździe w świątyni bogini Norcji.

nie oglądając się.. Kozłowskiego w Ludzie (Warszawa 1867 st. praktykowane przez czarowników lub znachorl i. a było to tak. Żywe słowo ma cudowną." ten zaraz skamieniał". a krowa mogłaby zdechnąć.35 opuchłą gębę krowy przez poł godziny. Bocheński). Raśń z Mazowsza czerskiego. Sposób ten leczenia. a brodawki pizechodzą do worka handlarza. zaczyna się od słów. cc oznacza". ile się ma brodawek. wykazuje dziwną zgodność u ludów lóżniących się językiem. Albo inny sposób: zawiązuje się na nitce tyle węzłów. ulubione miejsce złych duchów. zamawiania i zażegnywania są to 10zwinięte przekleństwa. a do dziś mają „moc Lsuwania lub sprowadzania tego. jak człowiek pierwotny pojmował mowę i zaklęcie.ał: „Bogdajżeś skamieniał'. pochodzeniem. w której się nie chodzi. zostawia się tam mio + łę (naturalnie z chorobą) i wraca się śpiesznie do domu.etylko przekleństwa. rasą. koju bydła). lekarstwem na to jest: dosnie na miotłę (Mąkoszyn). a wodę z niej przed wschodem słońca wylać na trzy węgły ao. i nitkę tę (naturalnie z ową przeniesioną na nią chorobą) rzuca się żydowi na worek. Pozbywa się też choroby w inny. a kto powiedz. Miały one „moc mistyczną. Aby się bydło nie gziło.1500—1600 przed Chrystusem. gdyz zły duch owej choroby mógłby powrócić du churego. dla tego nie dają w Ropczyckiem mleka horetnu. ale i życzenia zasadzają się na „przekonaniu człowieka pierwotnego. Jeżeli gosnodarzowi w Krakowskiem zniszczy by< "o zaiaza. religją. podana przez K. Ody krowa krwią doi. nugi. odgrodzonych ud siebie dziesiątkami wienów i tysiącami mil nieprzc bytych przestrzeń. iż słowo. równie naiwny sposób: Wyjeżdża się na miotle z domu na "rozdroże. czego chce zamawiająca osoba". czarudziejską iroc. jeden z pastuchów bierze wesz i pcnłę (sprawczynie niep. C z a s z b y t n i (krwiotoki) leczą u nas w ten sposób: „wyprać koszulę. Zaklęcia. że kto powiedział: „A bod a j z e ś zmarniał!" ten zaraz zmarniał. wyraz ma moc uczynienia tego.cznym. zwyczajami. Tym sposobem przenosi chorobę na obce bydło. właściwy mieszkańcom wszystkich ziem i wieków. ów gospodarz podrzuca sąsiadowi łby. nic nie mówiąc i nie oglądając się. kładzie je na granicy (miedzy) albc zanosi do sąsiedniej wsi i wiaca co tchu. 309). N. a pucnhna zejdzie na pewne (p^w. Z nieprzebranego zasobu środków mistycznych mających na celu uzdrowienie chorych. wybijają się na czoło lecznictwa ludowego zamawiania. iż wypowiedziane spełnią się niezawodnie. zwany teuig. Zamawiania. Zamawiania służyć mogą za świadectwo. sławi je już starcindyjski hymn w Atharva Wedach. (W. zęby lub racice ze zdechłych bydląt i tym sposobem przenosi na zdrowe bydło zaiazę.ęcieiza).nu". a sąsiaa jego ma dorodne bydło. bo gdyby umarł. „Było to przed laty. W praktykach guślarskich. sięgających czasu miedzy 1. mleko poszłoby za zmarłym. zmuszającą bóstwo do postąpienia według woli" zamawiacza. a zwłaszcza w formułach zamawiania .

że sama pochwała — nie tylko cudza ale i własna — sprowadzić może nieszczęście. przeto i słowo. 96 -105). w Egipcie i Grecji. Stąd przysłowie polskie: Nie wywołuj wilka z lasu. starego zakonu. błogosławieństwu i przeklęciu. Słowo. a nawet biblja. której twórcą był Serenus Sammonicus. chorobę albo je odwrócić można słowami. B. A wpływ ten magiczny słowa tkwi głównie w inkantacji. „Ojcze m s z " . w „odmawianiu" pewnych formułek. „Zdrowaś Marja" i t. na blaszcze lub pergaminie spisane. używano pisma. Takiemi były niektóre ustępy Psalmów. uświęconym już przez piśmo Św. wogóle liter jako czarów przeciwdziałających. „Ponieważ w słowie samem tkwi tajemna siła magiczna. Staroniemiecka pieśń o Sigdrifie zaleca przeciw ranom zacięcia na brzozie. która jako świętość często w wierzeniach ludów Europy spełnia funkcje demoniczne. druku. Z starogreckiej tradycji wiadomo o czarodziejskim leku (formakon). deprecatio). które może złe duchy zażegnać. wyrytym na tabliczce trackiej. Potęga jego w wyobraźni ludu sprawia cuda: leczy i sprowadza wszelkie choroby.36 słowo nabiera nadprzyrodzonego znaczenia. Jana. byle tylko użyć go w czas i na sposób wskazany przez guślarzy. incantatio. zaklęcie może zdziałać wszystko. ale także w Wedach. wierzyli w potęgę słowa. we wszystkich religjach starożytnych jest słowo twórczą potęgą. zarówno jak mistycy i kabaliści. sprowadzało deszcz. do tego celu służy też i pismo. bezwiednie rzuconem słówkiem można na kogoś ściągnąć nieszczęście. na tej i tamtej półkuli. służyło u starożytnych Greków i Rzymian do czarów i leków. Zwłaszcza stare i cudzoziemskie słowa poczytywane były za skuteczne. stąd nazwa „zamawiania" w językach polskim. niemieckim (Beschreien) i in. A taka jest czarodziejska siła słowa ludzkiego. k óremi posługiwano się przy egzorcyzmach i zainawianiach w wiekach średnich. początek ewangelji Św. Z nastaniem pisma. tak np. Egipcjanie. jakiego w średniowieczu zażywała formuła „Abrakadabra". Jan ewangelista („Na początku było słowo") i Filon (logos). a zjednać dobre. której gałęzie zwrócone są na wschód. Słowo mówione i śpiewane. Zendaweście. egipskie. jak sam wyraz zamawiania (od mowy) wskazuje. przemienia człowieka w kamień lub zwierzę. śnieg lub pogodę. szeptane lub pisane (carmen. Persowie i Asyryjczycy. babilońskie lub chaldejskie. p. przypisywali słowu moc cudotwórczą. i któremi do dziś operują nasi i obcy zazegnywacze chorób i czarodzieje. Nawet bezmyślnie. posługiwali się niemi Bramini i Buddyści. działa potężnie". (H. nadużywanej do celów przeciwnych religji. które umysł pierwotny przypisywał czarom. którem leczyć i wyklinać można. którym . Tę mistyczną moc lud od wieków przypisuje modlitwie. odpędza złe duchy lub zadaje śmierć. Stąd wielki wpływ. Sprowadzić nieszczęście. Origines w piśmie swem przeciw Celsusowi utrzymuje. zarówno jak Zoroaster i Plato. Nie tylko w piśmie św. zażgnywania znane były białej i czarnej magji wieków średnich. Schindler Der Aberglaube des Mittelalters Breslau 1858 str. którego znaczenia nie znamy. Magicy i czarownicy. ruskim. iż w pewnych słowach boskich tkwi cudowna moc. służyły jako amulety.

mężczyzna czy kobieta. Dość wymienić u Indów święty Klan Vasishta. Jońca —. „każdy (a) z nich jednak ma obowiązek pizekazać ją przed śmiercią swemu następcy. ale powinien sposoby zamawiania zostawić po sobie. Sztuka zamawiania (u nas podobnie jak u innych ludów i ras). Janem (od 17—24 czerwca). u Greków Eumolpidaj. Najpomyśl- . na tydzień przed sw. że zamawiający traci swą czarodziejską władzę. z matki na córkę. świt albo zmierzch. W inną porę wypowiedziane. skoro zdradzi tajemnicę niepowołanej osobie i że sztuka zamawiania przechodzi z osoby płci męskiej na żeńską lub odwrotnie. Przekazane człowiekowi niepoczciwemu. (Grohmann der Aberglaube str. strzeżona jest zazdrośnie prżez wtajemniczonych. które złożyły się na to. ma je zaś powierzyć dziecku. Funkcje kapłana i czarownika były w rodzic dziedzicznem a przywiązanie to kapłaństwa do pewnych rodów jest rysem wielce starożytnym. którzy utrzymują. Najodpowiedniejszą u nas porą zamawiania jest północ. że tormuły zamawiania utrzymują się przez lat tysiące do naszych czasów. Spadkobierca sam liczyć powinien lat 30 i mieć pełną wiarę w moc zażegnywania. 150). np. w pierwszą lub ostatnią kwadrę księżyca. tracą zupełnie swą siłę. powierza swą sztukę tylko jednej osobie i to zazwyczaj dopiero przed zgonem. by razem z nim i choroba ubyła. Zażegnywania mają być wypowiedziane w oznaczonym czasie.ób. u Norwegów Goden. zawód zamawiaczy (ek) utrzymuje się w pewnych rodzinach przechodząc z rodziców na dzieci. przed wschodem lub po zachodzie . Dlatego zażegnywania z takim mozołem wydobyć można z łona ludu. we Włoszech Fratres Arvales itp. Powszechną jest i w innych krajach Europy wiara. A nawet w tem dziedziczeniu zachowane są pewne ostrożności. osobie nieskalanej niewiności. nie odnoszą żadnego skutku. W przekonaniu ludu (z okolic Żarek) wróż nie tylko może. Przyczyny. ale licznym ludom indoeuropejskim. istnieje w Radomskiem i Sandomierskiem. a spotyka się również u lucu ruskiego gub. że tajemnice zamawiań powierzyć może tylko starszy młodszemu. Formuły zaklęcia i zamawiania bywają w Niemczech w tajemniczy sposób z pokolenia na pokolenie podawane i strzeżone przed wzrokiem obcych. Przechodzą zaś zazwyczaj tylko z ojca na córkę i z matki na syna drogą dziedziczenia. Djonizjusz z Halikarnasu mieni Etrusków nauczycielami w sztuce zamawiania cho. że zamówienie wyjawione traci swą moc mistyczną (z powiatu Radzyńskiego) Dlatego też wzbronione bywa rozszerzanie wiadomości odnoszących się do zamawiania a zamawiający. i wdrażać boskie te słowa codziennie. tak w Czechach. tkwią po części w tajemniczości tej kategorji zabobonów. Czernichowskiej.czas przebywania duchów — odmawiają też zaklęcia nad chorym przy ubytku księżyca. a mianowicie mężczyzna kobiecie a kobieta mężczyznie". a Owidjusz szeptem czyni jad w Metamorfozach powiada o Medei. właściwym nie tylko naszemu ludowi. Zamawiacze i wróże obu płci w Czechach zachowują w tajemnicy swoją sztukę. iż słowem i ziniji nieszkodliwym. Jak u nas. przechodzą one w tajemnicy z ojca na syna. Przesąd.37 przypisywano moc czarodziejską.

lecz o sposób. której ani na włos zmienić nie wolno. zarówno jak inne ludy słowiańskie i germańskie. i wspólny wyraz na oznaczenie zamawiacza i lekarza. gdy już wiara w zażegnywania słabnąć poczynała. przy leczeniu. Zwyczaj szeptania. stąd czarownik w staroruskim języku wiedun (wiedzący) czarownica w polskim wiedźma (wiedząca) wiedźstwo (czarodziejstwo). Lud w Polsce i Rosji przekonany jest o ich skuteczności pod warunkiem. Nazwa kapłana starogalickiego Druid (dru—vids) pochodzi również z pnia indoeuropejakiego v i d=wiedzieć. To samo powiadali Rzymianie starotytni o karminach. Niemcy w średnich wiekach lekarza i zamawiacza oznaczali mianem lachenaere. W języku starobułgarskim b a j a ć oznaczało recytować formuły zamawiania a tem samem leczyć. WAwescie vi . Przynajmniej zamawianie dzieci i bydła nie wymaga spełnienia tego warunku. nie ma o tej tajemniczej praktyce nikomu opowiadać. bo jeszcze w średniowiecznym języku niemieckim oznacza lachenaere zażegnywacza. które znał dokładnie. Do tej etymologicznej grupy należą prusko-litewski W a j d e 1 o ta. W indoeuropejskiej dobie polegało leczenie głównie na zamawianiu. ale u wszystkich innych ludów. w indoeuropejskiej dobie polegała głównie na recytowaniu czarodziejskich formuł. albo godzinę przed lub po zachodzie słońca. nie rozmawia z nim. Oto u wszystkich ludów europejskich nie wolno podczas zamawiania chorego głośno mówić. zwłaszcza zapomocą . a przedewszystkiem osobą zainawiacza. bywają — jak sama nazwa wskazuje — mówione. odmawiając przytem pacierze albo polecając je odmawiać choremu po 3 razy. W starosłowiańskim lekarb (w sanskryckim lapati znaczy szeptać) był zamawiaczem. Skuteczność zażegnania zawarunkowana jest tradycyjną formułą. Zamawiania. W grupie słowiańskiej z pnia ba mamy starosłowiańskie bajati = bajać czyli mówić i leczyć. nie tylko u nas. przestrzegany przez lud nasz. w przeciwnym razie zamawianie nie będzie skuteczne. Funkcja kapłana. świadczy o tem rozwój języków indoeuropejskich od zamawiania do leczenia. Powszechnie utrzymują. wydawać głosy. I chory ma podczas zamawiania zachowywać milczenie. W epoce indoeuropejskiej były funkcje kapłana. są wtedy tylko skuteczne. bułgarskie: baja = zamawianie. jaki się one odbywają. idąc do niego zamawiający nie pozdrawia nikogo. czy czarownika. Zamawiania. że nie będzie opuszczone w nich ani jedno słowo.mab. p. W słowiańskim wracz=lekarz pochodzi od słowa wrczati = warczyć. częściej szeptem i szmerem wygłaszane. ale też w innych części świata. wszelako warunek ten wydaje się być późniejszego pochodzenia. wajdaler — spełniający pogańskie praktyki. Przy zamawianiach —u nas i innych ludów chrześcijańskich — nie chodzi o osnowę modlitwy czy zaklęcia. oznacza właśnie taką osobę. czarownika i lekarza złączone w jednej osobie. gdy się je odtwarza dosłownie. chybaby zaufanie rodziców dzieci i właścicieli bydła poczytywane było na równi z o. Zażegnywacz(ka) powtarza swą formułę trzykrotnie. w gwarze rosyjskiej bachar = lekarz i t.38 niejszą porą do zamawiania poczytują ludy europejskie północ. gdy chory w nie wierzy. znane nietylko w Europie.vym warunkiem skuteczności. że zamawianie wtedy tylko może być skuteczne. piastującego godność kapłańską — guślarską. po łacinie medicus (medeor).

tem skuteczniejszą. kapłańskiej. ale także w islamie odmawia się modlitwy w języku arabskim. z górv na dół i odwrotnie. liturgji itp. które krwią wypisywano. Mruczenie i bełkotanie niezrozumiałych. wyśpiewane lub napisane" w celu robienia czarów lub . jak np. dardaries. niezrozumiałym dla ludu. niezrozumiałe słowa i zaklęcia" „wyszeptane. której wyrazy pod sobą podpisane i czytane z lewej ku prawej stroiie i przeciwnie. Zamawiania u ludów chrześcijańskich. podobno wziętemi z egipskiej czy babilońskiej magji. Kapłani na Nowej Zelandji nauczają w języku niezrozumiałym dla prostego ludu. Tak np. Poklatecki w Pogromie czarnoksięskich błędów (Kraków 1595) i autor książki p.których nie można będzie s z e p t a n i e m z a ż e g n a ć . St. znany był Rzymianom. jako czarodziejski środek zażegnywania choroby. że „obce. a przedewszystkiem starożytnej formułki „Sator arepo tenet opera rotas". Nasze listy niebieskie mają podobną siłę czarodziejską dia ludu wiejskiego. Miszna i Gemara zalecają również leczenie chorób zapomocą szeptania. jak zapisany kawałek papieru dla murzyna w Afryce. Sartori Sondersprachen Am Urquell 1894 V. moc demoniczną. lubo dwie trzecie muzułmanów nie rozumie po arabsku. piax. Plemię Campa w Ameryce południowej używa do zaklęć gwary. „max. wskutek czego oszołomiony zwierz pada ofiarą Formuły czarodziejskie Bataków na Sumatrze przesiąkły zwrotami sanskrytu i mowy niezrozumiałej nawet dla kapłana. I(esus). jak np. 73-4). 72 imion boskich (Cnrystusa lub Matki Boskiej). „dzikie" wyrazy w egipskiej lub tatarskiej mowie.39 zamawiań. Nasz ks. Który służy też do czarowania d/iczyzny. N(asarenus) R(ex) I(udeorum) itp Zwłaszcza pismo. najczęściej obcych wyrazów. Cato (De agricultura) posługiwał się przy zamawianiu choroby mistycznemi wyrazami: Daries. M(elchior) i Baltazar). katol. druk — bez względu na treść — posiadają u ludu. asiadarides. niezruzumiałe. zawierają stek obcych. bezmyślnie powtarzanych a wyjętych z literatury średniowiecznej. której nawet wtajemniczeni nie rozumieją. W różnego rodzaju czarach używa się najczęściej osobliwego języka. wskutek zepsucia niezrozumiałe. świętej mowy. Podobnie i Australczycy odziedziczyli po swoich przodkach niezrozumiałe rymy.wymieniają przy zaklinaniu używane obce. imiona Trzech Króli: K(asper). Starożytni Grecy i Rzymianie wierzyli. t. zwłaszcza łacińskich wyrazów najczęściej przekręconych. albowiem już prorok Jeremiasz wspomina o zesłaniu przez Jehowę na grzeszący lud takich wężów. W formułach zamawiania spotykamy nieraz wyrazy łacińskie albo obce. riax<l. nieświadomego sztuki pisania. a zarazem i u polskiego ludu. Nasi i obcy strzelcy posługują się własnym językiem myśliwskim. sięga głębokiej starożytności. Thesaurus magicus (w Krakowie j 637). I kapłani germańscy przemawiali do Boga w przeznaczonej dla kultu a ludowi obcej mowie. dają zawsze ten sam tekst. Nie tylko duchowieństwo rzym. a okoliczność ta podnosi je na poziom czarodziejskiej. jeżeli są do okoliczności zastosowane. (P. a pismo runiczne—wedle świadectwa Eddy—dla starożytnych ludów północy Do czarów i leków używano i w Islandji (od 16 w) — zaświadczają to źródła piśmienne—wyrazów łacińskich lub niezrozumiałych. obrządku posługuje się językiem łacińskim. które na łowach szybko recytują. cudzoziemskie.

jak obecność . a równocześnie wymawia: A ty liszaj. wyciera. wreszcie szeptami i modłami (J. robieniem rękami krzyżów czyli gzykzaków nad cierpiącym. W czasie praktyk zaklinania— opowiadał włościanin—obecność chorego nie jest konieczną.40 ich odczynienia. ale także w zastępstwie: dość wymienić imię chorego. Aby róża znikła. Po trzykrotnem wymówieniu tych wierszy i trzech „Zdrowaś Marja" liszaj ma bezpowrotnie ustąpić. ślepo im wierzących. jak np. Największą mocą cieszyły się u Greków zaklęcia egipskie. okadza. Cudowna moc zamawiania polega nie tylko na słowach. Za zamawianie nie wymaga się żadnej zapłaty u nas. Ino w kościele. babilońskie i hebrejskie. Zamawiania odbywają się zazwyczaj w pewnem odosobnieniu — na osobności — w pobliżu niema być psa ani kota. chorób u ludzi i bydła. np. Radzyński). Gluziński w Archiwum domowem 1856). na słupie I u księdza na chałupie. wyciąganiem jego stawów. — przyczem rozmaite formułki i czynności powtarza trzykrotnie. wywołują magiczny skutek. . przynieść jego ubranie lub nieco włosów. Dmucha też lub spluwa na chore miejsce. Jak modlitwa łączyła się zwykle z jakąś oznaką zewnętrzną. Pc odmówieniu przez chorego trzech Pozdrowień anielskich do Przemienienia Pańskiego róża ma zginąć na zawsze. które odbywają się często zapomocą określania choroby krędą. zostających ze z ł y m w pewnym stosunku. obchodzi chorego w koło — wszystko trzy razy (w Turowie p. miały cudowny skutek. w przeciwnym razie zażegnywanie nie odnosi skutku. Zamawiaj ą c y ^ ) nie mówi po drodze z nikim. Zażiegnywacz zostaje sam na sam z chorym. Czarownicy i guślarki leczą chorych. robi dziewięć krzyżyków poświęconą kredą. Wystarczy czapka. a po zamówieniu włożone na jego głowie odnosi pożądany skutek. Oto jak się odbywa formuła na wygubienie liszaji: Wróż określając na około miejsca zajętego przez liszaje. z czynnością zmysłową : układaniem rąk. Dla każdej choroby jest odmienna formuła zażegnywania. a zamówienie wywiera ten sam skutek. podobnie i zamawiania (np. Nie tu pisaj. szkodliwych wpływów. co chory dobrowolnie daje. znak krzyża. Zamawiania i zaklęcia. oblewa je wodą. oświęconą na Trzech Króli. żegnaniem. w Lubelskiem) odbywają się pokładaniem chorego w znak krzyża. nie pozdrawia nikogo. nakreślają do koła rany dziewięć krzyżyków trzechkrolewską kredą i powtarzają po trzykroć słowa łacińskie: Rosa passor syx pilla (sześć pigułek). zarówno jak w innych krajach — przyjmuje się to. pcmazywaniem. a nieraz samo mamruczenie lub wylew nadprzyrodzonej aspiracji. jak wszelkie czary. bezpośrednio. lub odmawia trzykrotnie modlitwę z opuszczeniem sakramentalnego Amen. czasem „trzy po trzy" ( 3 X 3 = 9 ) . ale także na czynności magicznej. czepiec lub inny przedmiot należący do chorego. z czasem jednak świadomi czarodziejskich środków osoby wieszcze (guślarze) i wiedźmy używać ich poczęły na złe. dla szkodzenia ludziom i bydłu.chorego. służyły pierwotnie do usunięcia złych.

zażegnanie. ostrzem dotyl a z lekka chorych ócz i prowadząc nim z góry na dół trzykrotnie. jak np. znachorka). poskromić lub sobie go zjednać. p o trzykrotnem wymówieniu tych slow. ż których dwa są typowe: pierwszy polega na zasadzie: klin klinem wysadzać. bo ci zetrze ciemię (na głowie) Adamowe plemię (t. przez zabiegi mające ją wypędzić. Stosownie do takiego lub podobnego pojęcia choroby wyrobiły się u nas. zamówienie. Ten sam przedmiot mistyczny służy zarówno do czarów jak i przeciw nim. postrzale. na bory. Widać te dwa sposoby i w zażegnsniach choroby. albo zmusić chorobę do ustąpienia. Zegnałeś (z pola) oźminę. dogodzić jej. Kurdziela leczy się po wezwaniu Pana Jezusa. zgodnie z wyobrażeniami ludów starożytnych i pierwotnych. gdzie słońce nie świeci i miesiąc nie chodził" Dziunga pozbywa się przeklęciem: „Żebyś zdechł. zażegnywacze leczą starając się ducha z tego ciała wypędzić. przenajświętszej krwi nie rozlewać"! „Uchodźcie!— . zastępujących tu może demonów pogańskich. wszy. modlitwa. zarówno jak u innych ludów. zwane urazem. a przynajmniej unikać. Wychodząc z założenia. sierpiku. suchy grab łupać. łajna.41 Przyczyną licznych chorób bywa zaklęcie lub przeklęcie.. tak sądzi nasz lud. moczu. czyli chcąc się pozbyć choroby. groźby. pluje się trzy razy na chorobę. które dostają się do wnętrza chorego albo biorą go w swoje objęcia . że źródłem chorób są istoty demoniczne w ludzkiej a częściej zwierzęcej postaci. nożem. należy ją zohydzić podawaniem choremu do zażycia najobrzydliwszych leków. Zamawiający tą pierwszą metodą posługuje się ostrein narzędziem. I u nas chorobę. j. nawiedziło lub opętało — leczą ludy od najdawniejszych czasów po dziś dzień zapomocą zaklęcia. którem chorobę przebija. suchy dąb. usuwa zamawiaczka w Poznańskiem zapomocą następującego zażegnania: Bierze sierp. Druga zasada leczenia wychodzi wręcz z przeciwnego stanowiska: należy prosić chorobę. Chorobę powstałą z przeklęcia usunąć może podobny środek czarodziejski t. j.co lud nasz oznacza zwrot e m : złe go posiadło. sprawcom choroby. odpowiednie sposoby lecze nia. aż do prośby i modlitwy o pomoc duchów jasnych przeciw duchom ciemnym. jakby sierpem ścinała chorobę — mówi trzy razy następujące zaklęcie: Sierpiku. przeklęciem choroby. przez złego nasłaną lub przez wiedźmę podłożoną. uderzenia. Matki boskiej i wszystkich Świętych. lub niespokoić. idź do wody. coby ją podrażnić mogło. po przez rozmaite stopnie nakazów. Do postrzału (choroby) odzywa się stanowczo: „Idź-że. zażegnywania czyli zamawiania a posługują się w tym celu rozmaitemi sposobami cd najpierwotniejszego sposobu wypędzenia złego ducha z ciała pacjenta za pomocą bicia. Zapalenie ó c z . krzyku. żelazem itp. kłóć. aby wyszła z chorego. idź. na lasy. a wtedy opuszcza ona pacjenta na zawsze albo się na pewien czas uspokoi. człowiek. zhaliał(?) i skamieniał !" Następuje pogróżka skierowana do czczycy słowami: „Nie rób mu (choremu) szkody. żeby z d e c h ł a i s k a m i e n i a ł a . jarzynę. Spędź z oka uraz! Chorobę od ukąszenia węża odpędzają w Jasielskiem słowami: „Idź pod kamień.

by pocisk czarownicy stopniał. kolek itp. z jego stawów. Słowa te wymawia się trzykrotnie jednym tchem. do omodlonego N. z jego członków!" Zamówienie jątrzącej się rany u Rusinów (w Połytwym p. skurczu serca. ale nie może".42 woła Mazur w Prusiech wschodnich — białe ludki z tego ochrzczonego. Skurczu serca! wynoś się! Ty szczypiesz czterema palcami. unosząc się ponad górami. Zamawiania niemieckie z okolic Heidelbergu z 1818 r. z jego krwi. a idź do urodzonego. Z wątroby mej. jeżeli nie ustąpią mocniejszym. I Serbowie (w Bośni i Hercegowinie) chorobę wypędzają precz z ciała chorego. które w ciało zamawianego wrik ięły i uczyniły go chorym. co ich czeka. jątrzącą ranę ssać! A jak nie pójdziesz rany ssać. ja cię rozszarpię" itp. nóż. czarownice. w spruchniały pień". o bestjo! Uciekaj precz. mocarne kobiety. ramionami swemi nic zdziałać nie może. precz z jego skóry. W formule zażegnania z Nady starają się przekonać demona choroby o bezskuteczności jego zamierzań czy zabiegów. aby się wynosiła z ciała pacjenta. zsyłają na ludzi groty i pociski. s t r a w ę (chorobę z przelęknięcia) słowami: „Umykaj strawo! goni cię oddech matki i siła ojca w siwą klacz. ja cię bić będę. z ciała. Amen temu słowu od dziś na wieki". Powtarza się to trzy razy. śpiąca pod kościołem. Nie ma tu dla ciebie mieszkania. Skurczu serca! wstydź się. jak np. Oto skorpion leży już bezsilny. ja cię pochwycę. Żelazo i stal wypędza się. Ja szczypię pięcioma palcami. w zwykłą słomę. odjęto mu truciznę. że się ją wykreśla. to ja ciebie ostrym mieczem posieczę. w chorobie oczu. tułowiem. w końcu że „nie może istnieć". zazegnywacze a "bardziej jeszcze zażegnywaczki — jak nasze przekupki —rozpuszczają gębę i gradem przezwisk obsypują chorobotwórczych demonów. wyszczerzyła zęby i „chce mię kąsać. że gadzina. głową. obecnie błaga. W anglosaskiem zamawianiu (z X stulecia). albo zaciskając pięści — jak ulicznicy—zapowiadają im. ograniczają się wezwaniem jej po imieniu i oświadczeniem. że „musi zginąć"I Zażegnanie r ó ż y predstawia w formie przypowieści zgubą choroby „Róża i Drach ( = S m o k ? ) szli razem przez potok. grożą jej pobiciem. Zażegnywacz miotał przeciw nim. plago kraju. poczwaro. czytamy: Ustępuj stąd psie Hiisiego (złego ducha)! Idź precz. gdy m i groziły. Drach utonął a Róża znikła. W starożytnej epopei narodowej Finów.. rozkazują chorobie. Zamawiacz od ukąszenia węża powiada. Zamawiania w hrabstwie Ruppin np. GJy te i tym podobne prymitywne sposoby nie pomagają. wszechpotężnym duchom . że ona niema władzy. do błogosławionego. zwanej „Flug"." Łotysz zamawia reumatyka: „Uciekaj!— krzyczy do reumatyzmu—ja cię dopędzę. z jego żył. w Kalewali. karmienie dzieci. Kaniowski) opiewa w przekładzie: „Porzuć żmijo. a ona na lasy uleciała. z jego ciała.

w zapadłe urwiska. na bagna i mokradła! A tego ochrzczonego kwiecia bożego (Iwana) zostawcie zdrowym. Kropiąc wodą święconą wołał: „Idź czarcie. Syna i Ducha Św. na gęste bory. miejsca tu nie szukać. nie zaś tam. lasy." Za te praktyki wróż był wykluczony od komunji. n a s k a ł y . nie męczcie. na rozstajne drogi" — przypomina podobne zwroty w odwiecznych zamawianach innych narodów europejskich. Amen. Rozpłyń się z wodą. krwi nie ronić. dwie cięgiem wiały. odstąpcie od tego ochrzczonego Daniela.) zostawcie (opuśćcie)! Jak go matka na świat porodziła. Kurcze żołądkowe ludu ruskiego przenosi prymiw. n a p u s t e m i e j s c a . tam jej piaski przesypywać. na głębokie wody. wody mierzyć i kamienie łupać. nie tłamsiła. w uchu nie strzykać. na l a s y . uciekaj jak liść na rzece. na wygnanie. Wyzywam was i od. mówi za każdym razem: „Panie Boże pomóż mi. niech on także będzie wesół i zdrów przez Boga i Ducha św. skały. a omodlonego i chrześcijańskiego Iwana (Wasyla i tp. na Głowiemą górę (pod Włodkowicami). w topniejące śniegi. z jego ciała.43 zamawiaczy. na ciemne góry. tak zamawiał: „Św. A rozwijcie tę zarazę w imię Matki Boskiej na b o r y . Bogarodzicy oddanej Nastji!' Na Bjkowinie w ten sposób zamawia się chorobę boljaczka (bolączka) tj. wskazując jej na miejsce zamieszkania lub czasowego pobytu: pustkowia. a nie dręcz chorej. a trzy na planetach siedziały." Poczem robi nożem w ziemi znak krzyża i odrzuca nóż precz od siebie." Formułę tę odmawia się przez dziewięć dni. na puste odłogiem leżące pola. pochowano go bez asystencji. Cecylja pięć córeczek miała. W Imię Ojca. a zrobiwszy w powietrzu ręką trzy razy krzyż. aby go . „na sucha lasy.Prośbą i groźbą rozkazują wyjść złemu z chorego lub wprost wysyłają chorobę. a czystego. zębów nie łamać. ale sobie iść na s z e r o k i e b r o d y . jego ciała i kości — idźcie lepiej na z i e l o n e l a s y i s u c h e p u s t y n i e . w południe i o północy'. na s k a ł y ." Nasze „idź do licha". a nie łam jej kości! Uchodź od tej ochrzczonej. Chorobę z przelęknienia wysyła się na wygnanie następującem zamawianiem: „Wynoś się stąd Strachu (Lęku) na wysokie góry. brody rozszerzać. Po odmówieniu pacierza zamawiał wróż temi słowami: „Białe ludzie. zimne ludzie. Zachowała się podobna formuła zażegnania u ludu polskiego w Smolnikach z 1741 r. rzeki i tp. kędy są ludzie".iycia (zatnawiaczka) następującem zażegnaniem: „Kurcze! Nassałyście się do syta krwi na nowiu. na głębokie morza. gdzie jej klecha wypędzał djabła. I jak ten jasny i radosny dzień jest. wzniecił tam ogień z korzenia jałowcowego. aby ciało osłabiać. Opętaną przez złego ducha „czarownicę" prowadzono do Kalwarji (Zebrzydowskiej). rankiem i wieczorem. nie gubcie jego serca. jakie są szerokie. oczyszczonej. zamawiaczka bierze nóż do ręki i porusza nim w okolicy głowy z góry na dół. Podczas zarazy wróż wszedłszy przed wschodem słońca na górę. reumatyzm: Chory klęka przy kominie.vołuję siedmdziesiąt i siedm razy! Tutaj nie przebywajcie. Po tym egzorcyzmie d j a b e i opuszczał kobietę. żeby nie powróciła. a wyszeptawszy formułkę zamawiania 9 razy. Bożego. n a l a s y . a gdy zmarł. jakie są głębokie. na żółte piaski. aby krew spijać! Precz stąd. — Po wymówieniu wszystkich rodzajów bolączki powiada: Tutaj tej chorej głowie nie łamać.

z głowy. jak gdyby się tam zły duchy czy choroba znajdcwała i mówi dalej: Wychodź stąd na wyżyny niebieskie. Kosztal Zafikavani pri n e m o c e c h Vyrocni z prawa gymniasia Ceskeho na Novem Meste. (G. Jak obłok na niebie. moczy węgielki w oświęconej wodzie i patrzy. (J. I tam zniknij. z 88 członków z 77 pulsów. Kupczanko Krankheitsbeschórungen Am Urąuell 1891 !1 44-5. Odejdźcie do l a s u g ł ę b o k i e g o . brzydka poganico! Niemiła niemilico! Kasi z głowy. i mówi: Wychodź precz. Gdzie owco nie beczy. a tej osobie (tu ywmienia się imię chorego) spokój dajcie".) Z najczęstszych chorób różę albo podagrę zamawia lud temi słowy (po czesku): Zaklinam was podagro. Jako od Boga stworzoną 1 od matki rodzoną Serbowie w Bośni i Hercegowinie wierzą. swemi zamawianiami..p. czy choroba. rąk i nóg! Podczas odmawiania tych słów uderza płazem noża w wymienione części ciała.l zadaną została przez czary.. tam sobie młóćcie i trzaskajcie. ramienia i tp. szyji. przez dziewięć gór. zapytuje bahorica (zamawiaczka) w Janinie (Dalmacja) wyroczni tj. Bierze potem nóż i robiąc nim znak krzyża. Tak n. mówi następujące zażegnanie. Udarze. Powtarza się to trzy razy. w puszcze. Kasi z szyji (ust. zagnocica i tp. jakby nim groziła złemu duchowi. Jak wiatr na górze Jako piana na morzu. czy występują bąbelki. darcie w kościach i tp. chorobę. w głębie morza. v Praze 1903). d o d r z e w a s t o j ą c e g o i l e ż ą c e g o . Gdzie dzwony nie dzwonią. Z kości na mięso. Gdzie wół nie ryczy. bole reumatyczne. Ostaw ją (Kasię) zdrową. zwaną Udarem (Udarać). które tu w skróceniu podaję: Odejdź precz. od Boga na wieki a odemnie na leki! (wyleczenie).) Z całego ciała. gdzie pies nie szczeka i świeca nie świeci. że chorobę wywołują złe duchy i stosownie do tego używają odpowiednich środków.44 tak wyleczyła Bożemi modlitwami. przez sto pól i tyle lasów. zamawia wiedźma w ten sposób: Chwyta ostry nóż. \ . Gdzie kur nie pieje. różo. Pójdź n a p u s t y n i e . zwana p o g a n i c ą (reumatyzm. Z mięsa na skórę i td. od głowy do nóg chorego. Aby się dowiedzieć. Zaklinam cię przed drogim Jezusem Chrystusem. wodą tą pokrapia chorego i daje mu się napić. w daleki świat. Mając taki dowód oczarowania.

na które otrzymuje lub nie otrzymuje odpowiedzi. jako wpólna nietylko Słowianom. abyście z mojego ciała i ze wszystkich jego członków wyszli na góry i lasy. Boże Duchu święty! Zamawianie gośćca. następują zapytania babiczki skierowane do chorego. Gdzie grono dziewcząt nie igra. nieczystego ducha. Amen. daje go choremu w zęby. rozkazuję wam.. mają zazwyczaj tę oto wspólną formę wezwania do demona choroby: Po wstępnem opowiadaniu. gościec z żoną i 72 dziećmi.Wynoś się stąd!" itp. owce nie beczą. ani księżyc. Gdzie kur nie pieje.. na pustkowie. którą sobie wyobrażają jako złego. w których słońce nie świeci. zaczynające się od słów tej treści: . należy do prastarych formuł mistycznego lecznictwa... Dopomóż mi Boże Ojcze. Gdzie dzwonek nie dzwoni. Gdzie ptak nie śpiewa. gdzie stopa ludzka nie staje. Gdzie pietuch nie pieje. suchot i innych chorób w Frankonji: W imię Boga Ojca i Syna i Ducha św. Aż się boleści rozwieją I pójdą na puste góry. gdzie kogut nie zapieje" itp. gdzie wół nie ryczy. gdzie nie przybywają ludzie. Suchoty. zimny czy gorący. w podobny sposób: Chory kładzie się na ziemię bolącem miejscem ku gó r ze zwróconem. Cała ta konstrukcja. a zamawiaczka stąpa na me prawą nogą i mówi: Przygniotę cię kością. Pokonaj i rozpłataj gościec. Lud Palatynatu zażegnywa również w ten sposób reumatyzm: Odpędzam cię precz z moich kości. na wszechmocnego Boga. . Boże Synu. Odpędzam cię precz z mojego mięsa i krwi Odpędzam cię precz na dziką puszczę. ale wszystkim ludom europejskim. poczem dopiero mamy właściwe zażegnanie. chorobę wewnętrzną. a rzuciwszy nóż na ziemię pluje. wyliczeniem wszystkich części ciała. ani bydło. nań i woła: Precz stąd! Baby bułgarskie w okolicy Sofji zamawiają Nieżyt. gdzie kogut nie zapieje.. U tej Marji (imię chorej) Nie masz jeść ani pić. Tam masz jeść i pić. nieraz nawet w postaci historyjki lub anegdotki. puste lasy (na puszcze). z których choroba ma być wypędzona. Podobne zamawiania Macedończyków i innych ludów na Bałkame.45 Po kilku ostatnich uderzeniach nożem. skierowane do złego ducha: Wypędzam szatana w dzikie piekło. z właściwą sobie strukturą. lubo dla każdej choroby przeznaczone są inne zaklęcia.. Błogosławienie pasterskie z okolicy Salcburga zawiera podobne słowa zażegnania.. zazwyczaj w tej formie: „Idź na dzikie. Gdzie nie zaświeci ani słońce.

lasy. Skąd przyszłaś. znachorzy w Szwecji posługują się następującem zaklęciem: Na górze. ty febro! Finowie wypędzając zarazę. sprawców chorób. Przypomina się tu starobabilońska formułka zamawiania choroby. przedmioty. Na skałach i puszczach. w którem wymienione są owe demony. aby od chorego odstąpiły. gdzie nikt mieszkać nie może. który nie potknie się ani na skale. sprawcom kurczy. aby wyleciały powietrzem do ciała złych. padaczce dają wody do pokrzepienia i ziemi na odpoczynek. W Imię Ojca. poczem następuje w formie kategorycznej żądanie. Oto jedna z tych formuł: .46 Aby dziecko z choroby angielskiej wyleczyć. posługiwano się tu zamawianiem. mięsie i krwi. które mogłyby służyć za prototypy naszych. góry. w pałacowej bibljotece króla asyryjskiego Assurbanipala (884-860 przed Chr. ciasto itp. który w niem zasiędzie. Praktyki zamawiania u ludów tybetańskich i w „gurumie" u buddystów polegają na zasadzie „odpędzania choroby na góry. wody i lasy". febro! Idź precz. I Estończyk zaklina krosty słowami: Krosty w las! Wilk pod ławkę! Gule i żylaki wypędza do poszczególnych drzew: Uchodź gulo do jodły 1 Puchlino do korzeni świerka! Cyganie przykuwają febrę do drzewa: Idź precz. dla przyspieszenia odjazdu przygotowali dla niej rączego rumaka. Madziarzy robakom. albo na przeniesieniu choroby z pacjenta na toczone po jego ciele jajko. mój bolu! Idź precz w drzewo. starają się jej ułatwić podróż. które nie ma końca. ani na lodzie. wody" itp. Na tysiące lat przed początkiem właściwej historji spotykamy u mieszkańców starożytnej Chaldei. który ukrzyżował Chrystusa. wzywająca złego ducha. Syna i Ducha Św. aby wyjeżdżał z ciała chorego i ustąpił miejsca dobremu duchowi. Tam idź. przypinają skrzydła. wyniosły się lub zaniechały swej roboty. europejskich formuł zamawiań: W celu odwrócenia demonów. Nad morzem. Zamawiania choroby w staroindyjskiej literaturze polegają również na wypędzeniu choroby z ciała pacjenta „na wiatry. Tam niech Jasia dziewięcioraka choroba angielska rośnie i mieszka A nie w twoich wnętrznościach. na tablicy w języku akkadyjskim spisane zamawiania. aby się zabrały do ludu.). z podaniem zakresu ich zgubnego działania.

ze . mój bolu. które kraj pustoszą. pochlebnemi słówkami: „O. Sposób ten kuracji polega na zasadzie. po kamieniach. zgubne wnętrznościom. albo bolączkowy. ramionków. tak się i ty bolu rozejdź po gałęziach. o mój piękny. Morawicą a Oblęgorem. Na takie zaklęcia opuszcza pacjenta choroba. Znajdziecie tam jedzenie i picie! Kolki—woła zamiawiacz w Prusiech wschodnich. nierozdzielnej. febra. syna Bożego opuszczą. proszę cię w imieniu Panny Marji. tj. Przykładem tej drugiej kategorji jest zażegnanie róży. gdzie słoniuszko nie dochodzi. Odpędzanie choroby na góry. Wychodźcie z głowy! Wychodźcie z ciała i kości! Idźcie sobie do wody. 6 Soldan — Heppe Geschichte der Hexenprocese Miinchen 1912 I.47 Cholera. starają się przemówić do ich przekonania. ze wszystkimi Świętymi.idźcie na swoje święte łóżeczko. Ducha Św. zły język. wody i lasy. — mówi znachorka na Czerwonej Rusi—bo ja tu jarowała i chrzciła. Jak się ewanielja rozchodzi po kościołach. aby raczyła ustąpić od chorego. dziąsłów. Lenormant Die Geheimwissenschaften Asiens. Trójcy. jako „mile ludki". Niech wyjdą z jego wnętrzności itp. Niech to ciało człowieka. Złośliwy człowiek. Szkodliwe ciału. zły wzrok. bo ja u niej była. Wyleź jej z główki. Chrystusa. ma być grzecznie wydaloną. zły gigim. wychodzi zeń gdzieś na góry i lasy. ząbków. mój najpiękniejszy. w ziemi kieleckiej. Zaraza. przedhistorycznych mieszkańców nizin dolnego Eufratu. 17. „Nie chodź do chorej. gdzie dobrzy ludzie nie gadają. które kraj niszczą. Seligmann Der bose Blick Berlin 1910 I. żeby sobie od chorego poszli na odpowiedniejsze miejsca. Wyjdź z ciała i kości! P r o s z ę c i ę d o Boskiej miłości. paluszeczków. (S. po korzeniach. a nie sprawiajcie mi bólów w głowie. (Fr. jako obcy w organizmie przedmiot. aby go sobie zjednać). zamieszkiwały p u s t k o w i a i działały na szkodę ludzi. na Perzowej górze i na Włoszczowe] górze (pasma gór położone między Nidą.) Owe złe duchy (utug) Akkadów. z oczków. gdzie ptaszkowie śpiewają. stosowane są u różnych ras na obu półkulach. upatrz se miejsce na Szklanej górze. zastrzałowy albo różowy. Zły duch (demon) zły ulal. Jena 1878). suchoty. Die Magie der Chaldaer. może niegdyś miejsca kultu pogańskiego). Polacy w Prusiech chwalą „Krasnoludki". po trumnach. Drugą kategorją zamawiań cechuje łagodna forma perswazji albo prośby skierowanej do choroby (lub jej demona). kołtuna lub zastrzału przez zamawiaczkę z Dyminy (w Kieleckiem). że choroba. żeliś ból kołtunowy. mój najśliczniejszy (pochwała ducha choroby. w szpiku itd. Pójdź pod jaworowe korzenie. Przemawia ona do choroby słodkiemi. pod klonowe korzenie.. tam leży szeroki kamień.

albo: Gruszo. ż a d e n k u r n i e p i e j e . abyś nu nie szkodził w głowie. pani Sosno! Przynoszę ci gościec. drugi mebiesk:.. Trzy rubaczki wiercą mi zęby. aby m. .ę me bolały zęby. żebyś po niej nie chodził. Weź odemnie. aby wszystkie trzy poginęły. 7 Zdrowaś—Marja. Cu nosiłam p>zez rok i dzień.Zaklinam cię gośćcu na słońce i księżyc. Święte! ldicie sobie swoją drogą. wskazują jej odpowiedniejsze miejsce i zajecie jak np. ż a d e n w i a t r n i e w • e j e. konwulsji i innych słabosci u ludu Chorwackiego odbywało się w pierwszej połowie XIX w.świętości". Perswadują chorobie. Jezus Chrystus na uwięzi trzvma. trzeci czerwony. ramionach . pi temawiają: Wy święte.. stary gośćcu. Cnorzy udają się w tym celu do drzewa.. przez trzy dni. Nie macie tu żadnego życia. prosząc o odjęcie bólów: Dzień dobry. po zażegnaniu odmawia się 3 lub 7 razy Ojcze nasz.. Boi zębów i złe duchy trapią mię. To masz nosić przez całe życie. Proszę cię.." Zakfinacz odmawia nakoniec 7 Ojczenaszow. ty dziki gośćcu. gdzie cię. Życzyłbym sobie. wątrobie. widzę cię z dwoma rogami. Jeden jest siwy. na mojem ciele". w zamawianiu zimnicy: „Febro.48 wszystkich członków.. płucach. „święieec dzieła' 4 . opuść mnie! Idź trząść szaie kamienie! Idź trząść pnie drzew w lesie"! Do krosty. jasne światło! Skarżę sie tobie. mnie . w krwi je] me brodził". Miłe. Póki cię nie zobaczę z trzema rogami.wie:ej w tych słowach: . na Przemienienie Pańskie — na sąd ostateczny iid. Zazegnywanie goscca (reumatyzmu). Proszę cię na Moc niebieską. skarżę się przed tobą. W Czechach zamawiają ból zębów temi słowy: Księżycu. choroby skórnej której sprawcami maja być swiete dziet«cfe. święte. probowano groźbą: „Idź precz. tam. W tych zamówieniach Niemcy dają r ó ż y miano . ze wszystkich kosteczków. Chory w Brandenburgji zamawia bńl zębów w noc księżycową temi słowy: „Kochany księżycu" albo: . ł o t y s z e w zamówieniu OQ ukąszenia gadziny zwą ją „czcigodną. lam. gdz-e ż a d e n c z ł o w i e k n i e m i e s z k a . febro 1 mowie ci. Weź do siebie! W imię Boże itd. łaskawą panią". Jeżeli nie pomagała prośba. Tego chciej! Podczas tego zazegnywania dotyka się bolącego zęba. albo do rzeki i skarżą się im. że może sobie coś lepszego „smaczniejszego" wyszukać. szyji.

°5) Naczymak powieki. lwów . epicanthus) isąsisnice much w oczodolf wrzodziejącym wskutek raka (Dr W. Guzowatość nosa ^Rinophyma) Zdjęc-a rotograficzne z Kliniki okulistycznej un. Nowotwór. '908 Nr. w Przeglądzie lek. Reiss.w.Opadnięcie wrodzone powiek (Ptnsis cong. docent uniwers.

pierwotniejszy.49 Albo każą im na ugorach zbierać kamyczki i krzemienie. Drugi rodzaj. posługiwał się groźbą. Pójdź i wytęp stąd febrę. oszukać i to wielce naiwnemi sztuczkami. Wystrzelonej strzale cześć. Pod wpływem długoletniego cierpienia i niczem nieukojonych bólów proszący upokarza się. 1 cześć trafiającemu.. do owego obcego ludu. Razem z siostrami twemi. Pierwszy rodzaj zamawiania jest u nas i innych ludów pospolitszy i rzec można starszy. zdobywając się na pochwałę demona choroby. a że się miało do czynienia z niebezpiecznemi duchami. Do postrzału: Cześć ci Rudra.. a zamawiacz tak się odzywa do ospy. Człowiek pierwotny wysyłał różne moce do walki z demonami choroby. chorego. albo próbował łagodnego sposobu. na góry i lasy. jak np. Z pochodzenia Takmanie Jesteś rodakiem Bahlika (Baktrćw). jest zdaje się zjawiskiem pochodnem. w zamówieniach Atharva-Wedy: Do febry: 0 ty. A weź też ze sobą wujaszka wypryska. niejednokrotnie poparty ofiarą i pokutą chorego. W obcym kraju nie dobrze ci. którym mają szkodzić. Ty. zamawiam cię: Z bratem twym kaszlem odejdź. wyrzucaniem ich z chorego. Cześć założonej strzale. Poskramiaczu febry. posługiwał się różnemi środkami — pośredniemii bezpośredniemi—do ich pokonania. suchotami. najmocniejszy w królestwie roślin. do innych osób. ty. która tam jest rodzaju męskiego: „Panie dziadku. W zamówieniu pomorskiem Pan Jezus błogosławi 4 „Uzdrowienie ludu" . Na wyspach Archipelagu malajskiego przemawiają do choroby przez p a n . grzeczności i pochlebstwa. co ze szczytów gór wypływasz. odracza się ich do takich terminów. Takmanie. Jak nasz dają się łatwo Wysyła się ich aby oszczędzić ruski nowy rok i wógóle europejski djabeł | tak i demony chorób zwieść. Takmanie. gdy strzelasz. kuszty. Oszczędź nas tedy dobrowolnie. Po oddaniu mu należnej czci. jak i tp. układać je na kupy: „Tuta] macie roboty dosyć! Na co się troszczycie o kilku małych ludzi!" Podobnie w staroindyjskiem zamówieniu Atharva-Wedy: Wysyłam Takmana (febrę) daleko stąd. ospo! Odejdźcie sobie! Odejdźcie dobrowolnie! Odejdźcie odwiedzić inny kraj! Przygotowaliśmy dla was jedzenie na drogę! Nie mamy już nic więcej do dania". Dlatego. Na wyspach Timorlae mówią do choroby: „O słabości! wyjdź stąd! Wracaj do swoich".

do dziuka: „Z czegożeś się sprzeciwił. ogień i tp. rdzę). tak niech ów jad spłynie". od kurdziela i dziuka i tp. i mówi: „Miesiąc na niebie.Teraz dopiero mamy właściwe. ni bydlęciu.50 chorobę. tem suszej". wydaleniu choroby z ciała pacjenta. tak też zagrożonemu ociemnieniem niech ustąpią z oka te wrzedzienice" (wrzody)." Chory na Ukrainie chcąc się ubezpieczyć przed bólem zębów. martwieć w grobie. wąż. ale także bydła. że pacjent wyzdrowiał. „aby krew stanęła cicho.. czczy ca! szkaradne imię. zażegnywają krwawienia. Podobnie w Prusiech wschodnich zamawiają różę. wtedy i mnie będą zęby boleć". Albo: „Jak ta rosa znikła. Następuje etjologja choroby. aby nie trapiła chorego „aż Matka Jezusa Chrystusa drugiego Syna porodzi". Przy ukąszeniu od węża: „Z czegożeś się sprzeciwił". Amen" Poczem wymienia się — zazwyczaj trzykrotnie — imię choroby pacjenta: „Wąż.. Zażegnywać można nie tylko chorobę ludzi. a zabiwszy je drewnianym kołkiem. aby nie wchodziła do ciała. Sasi w Siedmiogrodzie zamawiają od ukąszenia gadziny temi oto słowy: Gadzina kłuje. zamówienie. przyginają wierzchołek tego ziela do ziemi. typowe. którą oblewa się ukąszonego przez żmiję. wymawiają po trzykroć następujące zaklęcie: . czy w dziewczynie. przyczem przytacza się analogiczny obraz: „Jako ta woda odpływa. któreś rozpuścił w mężczyźnie. do czczycy: „Czyś wodną. że „wyrządzone choremu szkody są już naprawione". jak z moich ust para wychodzi" a choroba wychodzi i nie robi szkody człowiekowi. obraca się. ulotniła się _w powietrzu. czy kobiecie. z czego powstała. któreś wypuścił" albo „Czczyca. aż pokąd umarli z grobów nie wstaną. Kartka z zamawianiami. którą posługiwała się znachorka w Jasielskiem przy leczeniu ludzi i bydła. czczyca. Poczem upływ krwi ma ustać. czyś wiatrowy. wąż! szkaradne imię.. czy lasową. na widok nowiu. Chorobę ócz zamawiają: „Jako ta ciemna nocka ustępuje białemu dzionkowi. a czem dalej w bród. a nawet zboża (np. (w układzie i zwrotach) formuły zamawiania. kamień w morzu: jak ci trzej bracia zbiorą się razem i będą ucztować. dopóki Matka Boska nie urodzi drugiego Syna"." Wszystkie zaczynają się przeżegnaniem: „W imię Ojca i Syna i Ducha św. któreś rozpuściła w bydlęciu promienie" albo* „Dziuk! szkaradne imię.czyś wiatrową". tak też niech te trzy razy dziewięć czarów znikną 1 rozejdą się w powietrzu". W okolicy Zamościa tak leczą bydlę. mające robaki: Prowadzą je do krzaku ostu. wykazuje stałe. Zażegnanie czczycy odmawia się po trzy razy przy chorym z wezwaniem: „Wychodź lekkotenko. Zamawiają też posuchę. chmury gradowe. czy w bydlęciu promienie". Chrystus powiedział: T e j gadziny ukłucie nie było jadowite. Łotyskie zamówienia od krwawienia opiewa: „Trzy razy dziewięć dziewic brodzi w morzu krwi. Osnową właściwego zażegnania jest rozkaz a l t o prośba 0 usunięcie niemocy. podlegające na wypędzeniu. do księżyca. stosowane przez lud nasz w najróżnorodniejszych chorobach: „od czczycy i ukąszenia węża. czy wodny" (z czego pochodzisz: z wiatru czy z wody?). Jako skuteczny sposób poczytują zainawiacze oświadczenie demonom choroby.

zgiram cię. ani do nikogo przemawiać.krzaku. ćeskeho Praha 1860 str. (Casopis Musea Kral. przycisnąć kamieniem i powiedzieć: „Do tej pory będę ciebie więzić. bo w przeciwnym razie bydlę zdechnie. wracając do domu. Gdy bydlę płci męskiej. 58). póki nie wysypiesz z rany robactwa". wierzby i tp. W innych stronach przycisnąwszy główkę łodygi kamieniem. dziewannę trzeba uwolnić. Febro opuść mię! . panno! póty cię stąd nie wypuszczę. jeżeli osobnik żeński. nachylić aż do ziemi. tym sposobem zgnieciona. Póki z tego zwierzęcia Nie wylecą goście. tak u ludzi jak u bydła. nie powstaje więcej.51 Oście. następnie wziąć go za czubek (wierzchołek). Po kilku dniach. poczem mówi trzykrotnie po czesku następujący wierszyk: Bodiaczku. Robactwo w ranie u bydlęcia leczy ludność wiejska na Białej Rusi w podobny sposób: Należy poszukać czartopłocłiu i bić go kamieniem. Przeciw robactwu w ranach. oście! Dotąd cię nie puszczę. (z Moskorzowa). Póki nie puścisz robaków z króweczki. Nagina się też rosnącą dziewannę i przyciska kamykiem do ziemi. mówią: Mój panie oście. bierze się dziewannę o jednym pędzie. (bzu. mówi się trzy razy: „Jak tego srokatego bydlaka robak męczy. używają na Ukrainie i w Rosji podobnego zamawiania: Wstawszy o wschodzie słońca. Dopókąd nie wyjdą z mojej krowy goście. to roślinę żeńską. kładzie na nim kamień i sochę. Nie różni się od naszego czeskie zamawianie robaków bydlęcia: Zamawiacz (ka) odszukuje na polu bodiaka i zgjąwszy mu główkę do ziemi. Z zachodem słońca wierzchołek ostu wypuszcza się z uwięzienia. mówiąc: „Dziewanno. dopóki robaki ryżej cielicy (czarnej krowy i tp. nie należy się oglądać. przyczem się mówi: „Póty będę cię tak trzymać (w uwięzi).) temi wierszami: Przeciw febrze: Gałązko. zginając gałąź. tak ja ciebie męczę" Poczem rzuca się dziewannę na ziemię i kamieniem ją przygniata a choroba. gdy robaki wyjdą. Niechaj wyjdą z tej trzody goście! albo: Dotąd cię będę męczył oście. Po wymówieniu tych słów.) nie opuszczą". Oto inny przykład: Przed wschodem słońca zrywa się dziewannie czubek i gniotąc go w ręce. a robaki wylatują. idą w pole i nagiąwszy kwitnąca roślinę dziewanny — w Rosji mordwinnik — przyciskają ją jakimkolwiek ciężarem. póki u Iwana nie wypadną czerwie* (robaki). bodiaczku! Nie puszczę ci główeczki. Przeciw róży i febrze zamawiają Niemcy.

zasadzające się na odejmowaniu słowa lub liczby. jeden nie jeden. objawiającą się u krów narością między dój kami. z 8-7. odmówić troje anielskiego pozdrowienia do św. które symbolicznie przez umniejszenie liczby dziewięć aż do 0 ma do tego stanu zredukować bole głowy. Włościanie okolicy Siewierza używają przeciw bolom głowy zamawiania. 9. Rzecz kończy się przeżegnaniem. od jednego do nic. miał dziewięć żon. guzów pod szczękami. z. co się ma pod ręką. od 5-4. 4-3.52 Przeciw róży: Gałązko. oznaczać ma pomniejszenie się choroby aż do jej zniknięcia). Zamówienie od żółwia. Jest tu żółw. t. który tę chorobę wywołał. bije go się jeszcze członkami (palcami) z l e w e j (lewa strona oznacza złego ducha ręki) po trzykroć (sakralną tą liczbą 3. usiądź na niej! Mam cię przez dzień. co ma siedm głów (sprawca choroby) od siedmi do sześci. 6-5. Zamawiacz (ka) zaczyna odmówieniem Zdrowaś Marjo i kończy wezwaniem imienia Bożego: „Nie moją mocą. to jest chorobę bydlęcą. zniszczało. ino Boską dopomocą i Najśw. 5-4. Albo po przeżegnaniu chorego chłopaka mówi zamawiający (a): „Dziewięć nie dziewięć. mianowanego Janem i zasłoń go od wszystkiego złego". Mikołaja (patrona bydła. Tak żeby to zmalało I nie znać gdzie się podziało. mówiąc dalej: Jak ten kamień zwięźnie. siedm i td. 4-3. tj. Żeby w tem miejscu mocy nie miało! Krzesa się guz osełką." Gdy krowa ma ból wymienia (koło wymienia „robi się buła")." P o t e m zaklęciu. co żółwiem . 2-1. pono w zastępstwie bożka pogańskiego) a wreszcie temi słowy zakląć: . mającem na celu bezpośrednie wypędzenie z chorego ciała żółwia. 3-2 z dwu do jednej. uzdrów tego człowieka. którego się stale przy zamawianiach używa. gdzie się podzieje. (Umniejszenie liczb. 7-6. zmaleje I nie zna. 3-2. odliczaniu choroby. podnieś się! Różo. opiewa w Puszczy Solskiej jak następuje: „Był tu żółw. Miej ty przez rok i dzień Oddzielną grupę naszych zażegnywań stanowią formułki. posługują się w pieśniach i podaniach). od sześci do pięci. podobnie jak 7. nazywa to się w y c i ą ć (uderzyć) żółwia. A ty żółwiu do ziemi kie (=skocz). A może to groźba wycięcia go z ciała. Matka Boska Częstochowska. rozpowszechnionem wśród ludu w całej Europie. z dziewięciu do ośmiu. W okolicy Tarnobrzegu używają następującego zamówienia na żółwia. osiem nie osiem. Następuje o k r e ś l e n i e go skorupką lub różańcem według tego. Trzeba mieć skorupę (przypomnienie żółwia). 13 itp. (Ma to uniemożebnic powrót wypędzonemu i wybitemu duchowi choroby). z jednej nic i sam żebyś znikł " Żeby szczezło. Panienki dopomocą i wszystkich Świętych dopomocą.

żyjący na dworze cesarzy Teodozjusza I i 11. oparte na zasadzie pomniejszania niezrozumiałego wyrazu . jak wosk w o r n u " . Wbijano w kierzynkę (maślniczkę) tak wysoko. Galijczyk. Ośm nie jest ośm. n od 77 lub 13. tak wielka jak jabłko. a jeżeli się je trafi. lecz przez zmniejszanie przedmiotów: „Puchlino. liczb feralnych. Od 10-1 w końcu trzeba strzelić z flinty w kołki. Niech tak zniknie puchlina.4 „ 2 „ — 1 raz nic. liczono kroki na wspak. poczem odchodząc od kierzynki tyłem. z dwojga na jedno. z jabłka jak orzech. z ośmiorga na siedmioro i tp. podobną do na ? ztgo gośćca. ma ją siedm razy. jak rosa na trawie. Madziarzy zamawiają robaków u bydła w podobny sposób Dziewięć nie jest dziewięć. odczyniał lud Poznański w podobny sposób uroki czarownicy. 6-5. zamawiają Chorwaci w Dalmacji odliczeniem: „O ty pricie! Ty musisz stąd wyjść. wymienia na uśmierzenie krwotoków podobne zażegnanie. Lud niemiecki zaczyna to odliczanie. z bobu jak groch. d. tylko ośm. tylko nic. bodaj nie było żadnego". Nie moją mocą. Chorobę. od 8-7. Jeden nie jest jeden. Oto np. ustępuje jednak od chorego zapomocą tej metody przez zmniejszanie liczby. z maku jak nic. ogłoszonej w Bazylei 1536 r.. w książce „De medicamentis". Nie Nie Nie Nie Ani razu 7 razy — 6 razy 6 „ — 5 „' 5 „ . Podobnego sposobu zażegnania używają Serbowie w Bośni przeciw chorobie zwanej sijerme: „U sijerme dziewięcioro dzieci. Marcellus Empiricus Gnaeus. że ma chorobę Fusssparrii powiada: Chory N. wyrażając odliczanie nie liczbami." Choroba pojęta w tej formule jeszcze animistycznie. zwane Verkehrtzahl. z jednego na nic". z jednego na nic. kreśli zamawiająca wymię pierścionkiem ślubnym na krzyż lub niebospadem (glistewnikiem). od jednego do jednego. 4-3. zwaną prit czy vrid (wrzód). Albo: Żółw miał jedną żonę. z grochu jak mak. od dwojga jedno. z dziewięciorga na ośmicro. jak się w nią mleko wlewa — trzy kołki z kłokoczyny. w następnych straciła ten pierwotny charakter. z orzecha jak bób. dostanie też postrzał i mleka odbierać już nie będzie mogła Rusini na tej drodze leczą nabrzmienia. tylko siedm i t. Od dziewięciorga do ośmiorga. a pan Żółw miał dziewięć żon. {Z Masłowa — Z Woli Batorskiej) W pierwszej połowie 19 w. która urzekła krowę. mówiąc: „Był pan Żółw z panią Żółwiową.53 lub żułem zowią. Boską mocą i Panny Marji dopomocą. jak piana na wodzie. ciota. Żółw nie miał nic a na ostatku zginął sam. oświadcza mu. psiakrew. 5-4. zamawiający w I rusiech wschodnich wymienia imię chorego. Z dziewięciorga na ośmioro z ośmiorga sna iedmioro i tp. 7-6.

z 6 na 5. z 2 na 1. ucuma. Analogicznie miała zmniejszać się choroba aż do zaniku. Na Pomorzu zażegnywano rwącego i biegnącego gośćca. Quintus Serenus Sammoniacus „radził od febry nosić na szyj) słowo: Abracadabra. Za przykład niech posłużą zamawiania gośćca. albo wszelkie rodzaje danego gatunku choroby. a zatem: Sicucuma. Za kaźdem powtórzeniem tej formuły odejmowano jej jedną literę: Abrakadabra. a przez co choroba umniejsza się. urna. z 7 na 6. dochodzi się do 0. panaceum. od której po jednej liczbie odejmując. z 5 na 4. z 3 na 2. Magiczna moc słowa. Mazurzy . Aby w ich mianowaniu nie zbłądzić. cuma. wczytaniu „z przodu albo z tyłu" dająca te same niemal dźwięki.. aż do Ab. oddać zaś co dzień z końca jedną literę Abracadab. każda głoska była splotem mistycznych własności i urastała do znaczenia symbolu. Najstarsza znana mi formuła tej kategorji zamawiań. Abrakada i t d.—w czasach pierwotnych święciła tryumfy.54 Sicucuma. — tak trudna do pojęcia dla człowieka nowoczesnego. wyraz i każde jego brzmienie. z dziesięciu zostało ośm. cucuma. owinięte w płótno. wzywają zamawiacze (ki) wszystkie duchy danej grupy chorób. cieszyła się u nas i innych ludów Europy od wieków średnich niemałą wziętością w sztuce leczniczej. Wymienienie właściwego miana chorób może wyzwolić człowieka z ich zaklętego koła. nazwy. A. pochodząca z głębokiego średniowiecza — około czwartego stulecia po narodzeniu Chrystusa — opiewa w przekładzie z języka łacińskiego: 9 8 7 ^ ° ^ 4 ^ 2 ^ 1 • sióstr glandul „ „ » n n » łf w n Niech będzie 9 glandul „ » 8 „ 7 • » w » ł) r> n 4 w n n n M » » » » M ^ 4 ^ ^ 2 ^ » w » » B » Niech nie będzie żadna! Podobne zamówienie anglosaskie opiewa w tłómaczeniu: Było dziewięć sióstr Noddes. Abrakadab. z 4 na 3. a. z jednej nie została żadna! Podobnie ma się rzecz. jak z magiczną formułą liczbową. z 8 na 7.orma Abra (cada) bra. Słowo. abrakada" i t d. F. icucuma. i może dlatego osłonięta taką tajemniczością. Znany jest powszechnie wpływ imienia. aż wreszcie zniknie zupełnie. ma. złożona ze znaków symbolicznych: A = A 1 (Ojciec) B = Ben (Syn) i R = Ruh (Duch). odnoszącego się krytycznie albo przynajmniej podejrzliwie do słowa i tylko słowa. Abrakadabr. na różnego rodzaju duchy. Formułę tę należy przy siedmiokrotnem powtarzaniu za każdym razem o jedną literę skrócić.

wstrząśi ięcia i t. które na nie miota. Najśw. w tym celu używa pochlebstwa. . znachor (ka) ucieka się do ostrzejszych środków. 4. wzywając je. aby opuściły chorego. powietrza. albo 77 zimnie. Inne zamawiania. bolączka z róży (powstała). bolączka z przeziębienia. bolączka wiatrowa. nasyła na nich złe duchy. 3. Środki te wypędzania złego ducha czy demuna choroby przypominają prymitywne sposoby walki z rzeczywistym wrogiem. starając się w pokorze zjednać sobie ich przychylność i względy. że owe środki stosowane są do niewidzialnych mocy demonicznych. Zamawianie ma znamiona groźby. aby broń Boże żadnej nie opuścić. w Siedmiogrodzie 77 :gośćców i t. łajaniem i groźbą. wystraszenie choroby zapomocą wrzawy. żrący. zimny. odejść w dzikie zarośla. za wyjątkiem względnych). znamionują mowę dziecinną i archaiczne języki. prócz tego wspominany jest tam gościec niemy i krzyczący. rwący i szczypiący. jaszczurki. bolączka nabrzmiała. Chrystusa. np. skąd przybyli. Gdy modlitwy i prośby nie pomagają.-(wesela). bolączka polowa!" Wyliczenie to imienne wszelkich rodzajów bolączki. bolączka z uroków. u Prusaków 90raki ognik. żmije i żmijice. bolączka z lichej (złej). Bartel w rozprawie lUeber Krankheitsbeschwórungen. wymienia znachorka w tym celu. nożny . żeby czytane z przodu lub z końca równo brzmiało albo żeby było niezrozumiałe" (A. jak wiadomo. p. Do skutecznych środków zażegnywania choroby należy też „słowo magiczne. Zażegnywacz (ka) wzywa pomocy boskiej. Szwabi rozróżniają w jednem zażegnaniu 17 rodzajów gichtu: gorący. bolączka zadana. prośby i perswazji. -które. przeciw duchom nieczystym i demonom. bolączka z ochoty . i rozkazują im. W Siedmiogrodzie zaklinają również zimnego i gorącego gośćca. stara się siły nieczyste i demonów uczynić nieszkodliwemi postrachem i wzgardą. mózgowy. przemawia ich prymitywna konstrukcja gramatyczna. wezwania nieprzyjaciela. bo niewymieniona mogłaby w ciele chorego pozostać. t. Rozmaitość formuł zażegnywań zpstawia M. kolący. 2) Zażegnywacz udaje się wprost do demonów i złych duchów. aby bóstwo rozmaite dolegliwości i niemoce usunęło lub uśmierzyło. Przy zabiegach przez naszych (i obcych) zamawiaczy chorób znajdują zastosowanie środki obrony i naporu. Panny i wszystkich Świętych. przeważnie zdań głównych (bez zdań pobocznych. staje z niemi do walki. którego siła nadzwyczajna polega na tem. które chory mieć może. Zamawiaczka •ukraińska wyszczególnia wszystkie rodzaje chorób: „Bolączka zgniła. wreszcie zwycięża. gwiazd. bolączka nasłana. nakazując im ucieczkę. ramienny. ma na celu wypędzenie djabła z opętanego. z tą jeno różnicą. glisty i robactwo. d. bolączka w lichym czasie (złej godzinie). jakich używano przed tysiącami lat w celu odwrócenia grożącego niebezpieczeństwa. p. wymieniają tylko ogólną Pczbę pewnego gatunku. Za starożytnością zażegnywań naszych i obcych. nie wyszczególniając rodzajów choroby. luźne połączenia.55 w Prusiech zamawiają gady i gadziny. woli. Berlin 1895 I i 40) w następujące grupy: 1. Kalina Lud 1895 1 54—5). ognia. występujące jako demony chorób. (Zeitschrift des Vereins fur Vclkskunde. sprawcom choroby. u nas 99 cioraki gościec. kurczowy.

W staropółnocnym języku b v a g r znaczy poezję a b r i c h t w iryjskim c z a r . a sama ich nazwa (incantatio pochodzi od cantare — nucić. że można kogoś śpiewaniem pieśni pozbawić życia. które odmówieniem modlitwy (abbeten) pozbawiają ludzi życia. Formuły te zażegnywania. Zwyczaj zaśpiewania na śmierć. ale sprawiają na umysły prostaczków głębokie wrażenie przez ześrodkowanie i skupienie uczuć. Proza może być luźniejszą i swobodniejszą. a staroniemiecki galdor od galdan = śpiewać) zdaje się wskazywać. O Rzymianach donosi Plinjusz.) = czary ze śpiewem. starsze od ofiar i modłów. przy składaniu przysięgi i tp. należy jeszcze do indoeuropejskiego sposobu czarowania. W wiekach średnich sporo wiadomości z dziedziny prawa. jeżeli ułożone są wierszem. wiekami uświęconych. a formą tą posługiwano się przy czarowaniu i zamawianiach celem odpędzenia złego ducha choroby. Forma wiersza ma tę zaletę. dlatego też łatwiej przechowuje formy i zwroty archaiczne. że posługują się pieśniami przeciw różnym chorobom. M. Najstarszą formą poetycką Indoeuropejczyków były z patosem i rytmicznie wypowiadane zdania. przeplatana bywa prozą. nieraz recytowane lub śpiewane. Przydawki. Forma ta wierszowana. gal-stav (genn. najczęściej w postaci wierszy. Formuły obrzędowe. których zachowanie z całą dokładnością uchodzi u społeczeństw pierwotnych za pierwszy warunek skuteczności. poezja z natury swej rytmiczności musi być zwartą i skupioną. Rytmiczne formy zamawiań odnaleźć można w praktyce ludów na pół dzikich lub barbarzyńskich. medycyny i innych nauk utrwalano zapomocą wierszy. były uroczyście. Zamawiaczki nasze trzymają się pewnych stałych formuł. bajati (serb) czarować słowami. Na Mazurach pruskich wierzą. . co posłużyć może za dowód głębokiej starożytności tego rodzaju zamówień. np. zachowany też u ludów romańskich. gdy jeszcze nieznany jest sposób ulżenia jej zapomocą pisma. a w szkołach zaboru austrjackiego jeszcze do ery konstytucyjnej uczono języka łacińskiego z gramatyki ułożonej wierszem. Wyraz carmen (= pieśń) oznaczał w prawach XII tablic: czary. o nierównej ilości zgłosek. rytmicznie recytowane. przechowały szczątkowy zabytek leczenia o charakterze pierwotnym. Zamawiania do dziś zachowały formę wierszowaną. a ten ich związek z mową i pieśnią wyrażają równania językowe: er-i : >óq (gr. znamionują naiwny — dziecinny sposób wyrażenia. ponieważ były wierszowane. z na pół śpiewanym głosem recytowane. dodane do różnych przedmiotów. cieszą się większą wiarogodnością. z kilkukrotnemi na wewnątrz rymami. oraz w obrzędach ludów pochodzenia aryjskiego. Czary i zamawiania. przy zaklęciu ducha nieboszczyka w grobie. bardzo pierwotnych i nieudolnych. obrzędowym. „straszny" powtarzając sią niezmiennie.56 Zasób słów nad wyraz ubogi (na 20 słów 10 różnych) i niezwykła monotonność formy. Niemcy (Angeltal) zwą „Mordbeter" osoby. jak pienia liturgiczne. Kaszubi mienią taką śmierć zaśpiewaniem. 1 w starogermańskiej literaturze mamy różne pieśni czarodziejskie. że ułatwia zachowanie danej rzeczy w pamięci.) = śpiew czarodziejski. Varro używał ich przeciw podagrze. że niektóre z nich były śpiewane lub recytowane.

Występowały przeciwko temu nie tylko zakazy prawa kanonicznego w wiekach średnich (De incantatorum poena).Ponieważ zamawiania. starego zakonu. chroniąca od nieszczęścia (z Leszczyn). jako przekazane od dziadów i pradziadów piaktyki pogańskie. z jednej strony.mię Trójcy ^w. W prostem następstwie takiego pojmowania choroby jest zwrócenie się do istot demonicznych. oannę Marję: „Czego ty cncesz człowiecze? -1 „Bo ja chcę? żeby łuszczka oka nie psuła" Co ksiądz mówi pizy mszy św. do bóstwa w celu usunięcia zła. Najświętszej Panny dopomocą. pacierzem i modlitwami. przy zaklęciach i gusłach posługują się tak wróże. nastąpiło pomieszanie i zespolenie mniej szkodliwych lub obojętnych wyobrażeń pogańskich z nauką i wiarą o. Z niezliczonej ilości przykładów tej kategorji wymieniam kilka: Od róży w głowie lub na twarzy tak się zażegnywa w okolicy Pińczowa: Ręką prawą czyniąc krzyże na tej części ciała. albo są działaniem złych i mściwych duchów. Pogańskich zaklęć nie zdołały jednak wytępić ani pismo św. panna Otylja i napotkała Najś. w małozmienionej postaci wloką one do dziś swój pasorzytniczy żywot w najciemniejszych zakątkach tradycji naszego ludu i innych cywilizowanych narodów Europy. Najśw. ani kościół powszechny. Trójcę sw i Św'ętych. którą zajmuje róża. Od łuszczki zazegnywają pod Łysicą następującą formułą djaiogu między Matką BosKą a św Otylją. duchów. nie dały się tak łatwo wytępić. ale o wiele staisze zakazy prawodastwa Mojżeszowego. przy czarach i uruksch. dopomóż mi ty " — Pod Kielcami odmawiają taką modlitwę iście częstochowskim wierszem: Żegnam cię bolu Bożą mocą. Przy zażegnywaniach i odczynianiu. tak w zażegnaniach bóstwa i demony pogańskie ustąpić musiały przed imieniem Chrystusa Pana. albo trzykrotnem odmówieniem pacierza. Najświętszej Marji Częstochowskiej. jak i czarownice. że choroby. Piekosowskiei (Cudowne obrazy w ziemi Kieleckiej).57 Lud nasz wychodzi z założenia. jak wogóle nieszczęścia wypływają z dopuszczenia Bożego. a ś w ę t y Józef Najśw Panna Pana Jezusa chwali Błogosławiony Pan Bóg. Zjawisko to powtarzające się stale w naszych formułach zamawiania. albo Świętych a zamawiacz (ka) zaczynał i kończył swe pogańskie zażegnania w . wagi dla wielkich celów chrzecijaństwa. a miejsce świętych drzew zajał krzyż. Panny. wymawia się te wyrazy: T Róża piła pastorahs pafer sna (?) Róża się pali. Matkę Boga Jezusa Chryslusa". 1 jak na świętych wzgórzach stanęły kościoły. który stworzył najświętszą Pannę niepokalanie poczętą.: „Maryja. a z konieczności przys ł osowania się do nowych warunków z drugiej strony. Tak się i ty botu (oczu) rozejdź po świecie. jest właściwością wspólną ludom chrześcijańskim. Piotrkowskiej. d ą ż ą c e g o do poświęcenia rzeczy mniej-ze. Jak się wanilja (ewangelia) rozchodz po kościele.rześcijańską. . przeto przez rozumną politykę kościoła. patronką od bolu oczów Szła najśw. — Oto podobnie wierszowana modlitwa. wzywają do pomocy Boga.

albo imiona Świętych chrześcijańskich. w góry i lasy. albo też wzywa demona choroby. Zamawiacze obojga płci wplatają do zażegnywań Trójcę św. Matkę Boską i Świętych do walki z chorobą. Swego synaczka za rękę wodzi i td. łamać członki i tp. Chorobę oka. dokąd zdąża. na lasy! W morzu wodę pijcie. Najśw. lecz w imieniu Boskiem: „Ja cię żegnam w imię Trójcy św. mają formę modlitwy.) P. Panny pomocą i wszystkich Świętych dopomocą. choroba odpowiada. To mu tyle grzechów ubywać będzie. „aby nie weszła na źrenicę". aby one zdjęły mu albo odpędziły chorobę. tylko Boską mocą. Jezus albo Najśw. Panienka j zakazuje chorobie iść do pacjenta albo wypędza ją z ciała chorego' na pustkowia. którego po imieniu nazywa. Niektóre zamawiania — u nas. żywiołów przyrody. Pan Jezus albo Najśw. obrzędu kościelnego. zaczynają się zazwyczaj opowiadaniem w postaci legendy: Szedł Pan Jezus z Najświętszą Panną przez łączkę. chucha tyleż razy na łuskę. przeważnie rymowane. a niekiedy cały tekst zamówienia ma charakter modlitwy.ss W niedzielę rano słoneczko wschodzi. zimnicę i tp. Panienka z P. ale pod wezwaniem patronów i Świętych odbywa się przemycywanie obrzędów pogańskich. Najświętsza Panienka po niebie chodzi. Zażcgnywanie kończy się zazwyczaj stałą formułą tej osnowy. Zapytana. by zawrócił z drogi. pokutują wspomnienia z doby pogańskiej. zwaną bielmem albo łuską (od cienkiej błonki. a jednak na dnie tych formułek tkwią okruchy pierwiastków ze świata pogańskiego. poczem odmawia następujące słowa: Szła Najśw. których wzywają na pomoc. Występują też jako zamawiający chorobę Święci i patronowie. kamienie . Jezusem dróżką i spotkała się z pieniążkiem i łuską (dwa stadja choroby oczu) i pyta j e : „Kiej idziecie?" „Idziewa ludziom oczy zasłaniać". podobnej do łuski rybiej). ujęty w ramy legendy chrześcijańskiej. którzy zdaje się zajęli miejsca bóstw czy demonów pogańskich a dawał powód do tego jakiś szczegół z życia świętego. Formuły zażegnywania chorób. wzywa Chrystusa. „Ludziom oczów nie zasłaniajcie. podobnie jak u innych ludów zatraciły już niemal zupeinie swój charakter starożytny. Najświętsza Panienka za stolikiem siedzi. Chory. Zazwyczaj początek i koniec. Dla ilustracji tego pogańsko-clrześcijańskiego charakteru zażegnywań wystarczy przytoczyć jeden z typowych przykładów zamawiania. Idźcie na góry. Przed Najświętszą Panienką kielich krwi stoi. albo zwraca się do księżyca. leczy lud Brzeski takiem zażegnaniem: Znachorka żegna choremu oko po trzykroć. że znachor czyni to nie w swojem własnem. Zamawiania te przez usta znachorów (ek) przenika wołanie o pomoc bóstwa przeciw demonom chorób. gwiazd. aby go dręczyć (krew ssać. albo w jego imieniu zamawiacz. cho robę jako złego ducha usobioną. nie swoją. że idzie do chorego. „pogański" a przybrały szatę religji chiześcijańskiej. i nie dręczył chorego. Mówi Najświętsza Panienka: Kto tę krewkę ze mną pić będzie. Panna spotyka kotłuna.

Panno czysta. Tam nachleptajcie się wody. że „na prośbę pani Kierskiej lała wosk na wodę. Zaczynam zażegnywać. który pieniądze namienione był ukradł. W imię Ojca — Szło siedmdziesiąt i dwu zastrzałów. zapisane •u Czechów 16 w. jako czarownica. Formą tą legendy posługiwano się u nas — jak świadectwo kaznodzieji z 15 wieku wskazuje — od wieków średnich. opiewa: Szedł Pan Bóg drogą. Syn i Duch św. W jednej woda. w tejże postaci jako prawie byl.: Dorota Gnieczkowa. zeznawała przed sądem magdeburskim w Poznaniu. w trzeciej piasek. dochodząc tego. w drugiej krew. „Gdzie idziesz Matuniu moja miła?" „Idę. a przy nim gromady pieniędzy. jakoby palec. do nóg. Boską mocą. mamy podobną czeską formułę zażegnania: W imię Ojca. oto następujący przykład z 1544 r. wszystkich Świętych i moją mocą. mój miły synu. O wiele wcześniejsze zamówienie przeciw konwulsjom. zamawiać tego złodzieja. czekał ja sam Syn Boży. żywcem spalona na stosie. W imię Trójcy i Syna i Ducha św. „Idźcie na drzewa. Boga Ducha wzywać: Zastrzale. krwią się obmyjcie! A temu ciału pokój dajcie! K'temu mi pomagaj Bóg Ojciec. Przeciw zastrzałowi (paraliż). do rąk. który uczynił złość tej to pani". swoją mocą. piasku nabierzcie. na góry! Macie tam trzy studnie. Spotkał się z niemi Pan Bóg.59 drobne zbierajcie!" Po odmówieniu trzech „Zdrowaś Marja" pieniążek albo łuska pewnikiem zginą. Boga Syna. zmówiwszy trzy pacierze: Poszła była miła Panna Marja. Zamawiaj. „Gdzież to idziecie zastarzały?" „„Idziemy Janowi kości łamać—"". chorobskom. na skały i łamcie je. Idźcie na skały. Boga Ojca. wszelkie znamiona i ułomności. Za temi słowy ukazał się jej służebnik tejże pani Kierskiej (odlany w wosku). kto jej był pieniądze ukradł. Analogiczną formułkę zażegnania mamy w literaturze z 1613 r. róży. „A tego Jana zostawcie w spokoju. „Gdzież to idziesz bożcze?" „„Idę (dajmy na to:) Wackowi Do głowy. różo. iżby tak tu stanął ten człowiek który wziął te pieniądze. czeskiej . Spotkał go Bożec. itd. mówiła te słowa. A lejąc ten wosk. Stosowanie tej formy zamawiania przy innej sposobności przytaczają akta inkwizycyjne. wrzodom itp. a on po nie sięgał i ze dwa razy te to pieniądze brał". Syna i Ducha św.

zwaną po rusku bilmo (=bielmo). wszystkich członków. Bożcze. prystrityszcze i uroku. nasłany. Znachorka po trzykrotnem powtórzeniu tego zamawiania wypluwszy trzy razy: Pchu. na błota. zwany na Rusi prystrit (w Dalmacji prit) zamawia wprożka. mięso ssać Krew pić. Wackowi Do głowy. zamawiała wróżka w Jabłonowie (p. Bożcze. na bystre wody. Święty ojcze M kołaju. Kości trząść. Jużeś tu się dość nastał i świat dręczył! Ja ciebie wypędzam. uroczyszcze. Po tych słowach chory otwiera usta i mówi: „Matulo! Prystrit (urok) i jeszcze wielki prystrit od czarnego człowieka". na rozstaje. piec. które rzuca do świeżo zaczerpniętej wody. A nikomu nie szkodźcie. mięso ssać. nie ja pomagam. ale Boskim. przyjdź mi z pomocą do narodzonego. Wykąp się. żyły targać. żółtych kości nie łamać. zdmuchuję nie moim duchem. brzucha. ja cię zamawiam. wykalaj się. ja cię wypędzam z jego (chorego) rąk. Abyście odeszli stąd precz! Na puszczę gdzieś idźcie. Idź do studzienki. Prokopa z 13 stulecia. Krew pić. Aby cię konie w podskokach rozniosły. Kości trząść. czerwonej krwi nie spijać. Kaniowski) temi słowy: . wszystkich członków. ogniowy. pchu! powiada: „Pomagaj Bóg". żyły targać. Idź ty. Gdzie ludzie wody nie biorą. nie mojemi siłami. z jego pleców. pchu. świata nie dręczyć! Idź sobie na oczerety. Wacka zostaw w spokoju. N. pomyślany.60 Brzuszka. Najstarszą formułę zamawiania rześkiego spotykamy w legendzie św. albo zamawiaczka zwana szeptuchą (od szeptania). na gniłe kłody. drogowy i szlakowy! Ja cię wyszeptuję. Kataraktę. wodny."" „Nie chodź ty. z którego wyjątek w przekładzie polskim opiewa: Wy siemie przeklęte! Bożą mocą każę wam. W innych stronach Ukrainy znachorka posługuje się przytem żarzącemi węglami. G:!zie panowie woźnice jadą. dziewiczy młodzieńczy. modlitewnego i chześcijańskiego sługi Bożego N. z jego czarnych oczu. sam Jezus Chrystus pomaga. tam sobie pić i hulać i oczerety łamać. wietrzny. z jego nóg. (wróżka). Urok. nóg. rąk. lecz Boskiemi. wypowiedziany. serca nie nękać. z jego palców i siedmdziesięciu stawów — Tutaj ci nie siedzieć. czarownika (cy) ma się rozumieć: odleciał ustami chorego. Piec. następującym wierszem: Prześwięta Bogarodzica „na wozdusi" stała i miłościwego Pana w pomoc przyzywała. zamawiać prystrit: Prystrit.

naszych czarownic. dokąd choroba ma się wynieść. w której litościwy Zbawiciel wysłuchuje skargi chorego. Kości łamać. Zamawiacz(ka) wypędza Poganicę z głowy. jak wia ł r w górach. jfcieli się na następujące części: 1) Przedmowa. z całego ciała chorego: „Wyjdź z kości na mięso. 2) Właściwe zamawianie. oznacza pono katar). Jezus Chrystus na zrebiątku. spluwa się trzykroć i kończy słowami: „Daru]. jako piana na morzu. Bośni i Hercegowinie. i co ma się z mą stać. żebyś ją (chorą) zostawiła zdrową i całą. piersi. mięśni. gdzie wół nie ryczę. wyłaniający się z morza i jako uosobiona przyczyna choroby. Zaklinam cię przed drogim Jezusem Chrystusem. u nas nieżyt. właściwe zamówienie. jedziesz?" „Na białem polu pobwać?" „Nie jedź na białe pole polować. nabawiają się tej cnoroby ludzie za pośrednictwem wiesztyc. wyrażające formułę uzdrowienia. dowiaduje się o jego złych zamiarach. pomóc" 1 Poganica ]est zdaniem ludu serbskiego dziełem złych duchów. 4) Wreszcie zakończenie.o środki nadprzyrodzone. z mięsa na skórę. Zażegnanie samo ułożone jest w formie djalogu między Panem Jezusem a Nieżytem: Jezus spotyka Fieżyta. zerwać bilmo". „Jaką drogą tu przyszłaś. gdzie dzwony me dzwomą. . który wys ł ępuje tu jako zły duch. na białem polu. Pcsługują się niemi zamawiaczki. krzyży. Jadą i spostrzegli go i pytają: „Kędy ty. — Po trzykrotnem odmówieniu tego zażegnania. święty Jerzy. bajawice (od bajac-za mawiać) Po ugaszeniu kilku żarzących węgielków w wodzie d l a p r z e k o n a n i a s i ę czy wychodzą bombelki na wodzie. chrześcijańskiego sługi Bożego N N. skuteczne są tyl . 31 Zaklęcie z opisaniem pustego miejsca. wrzodu itp ) rozpowszechnionej w Dalmacji. gdzie kur nie zapieje. j. polegająca na charaktery stycznych powtarzaniach. zastrzału. zawraca go i zażegnywa: Wyszedł Nieżyt ze suchego morza I wyszedł Jezus z niebios. W człowieczej głowie Mózg suszyć. mamy podobną formułę zażegnania Neżita (w czeskim języku neżyd. Rzecze doń Jezus: „Dokąd idziesz Nieżycie?" Rzecze mu Nieżyt: „Tu idę. ze skóry na włosy". rozpoczyna tedy Bahorica zażegnywanie. Przeciw takiej nadnaturalnej chorobie. taką odejdź! Pójdź na pustynne góry. częstych ałiteracjach i grze słów. gdzie kokosze jaj nie niosą i tam sie rozprósz. jak obłok na niebie. jako od Boga stworzoną i od Matki rodzoną". na polowanie.61 Jechał św. a jedź do urodzonego i błogosławionego. Jechała przeczysta Matka na osiołku. Panie Boże. wyliczające najdokładniej siedlisko każdej choroby. z białemi chartam 1 . Jerzy na białym komu. w Serbji i Choi wacji. W starym pono ze średniowiecza pochodzącym tekście słowiańskim Bogomiłów. szyji. Gospodynie. co służy za dowód oczarowania. ramienia. podaję tu część istotną t. kości. Z zamawiań Poganicy (choroby gośćca. którego typowa forma.

I rzecze mu Jezus: „Wracaj Nieżycie.62 Uszy ogłuszyć. chcemy ojcu i matce zasmucić serce. dokąd podążacie?" „Chcemy się włamać do domu. tu nie twoje siedlisko! Odejdź od Bożego kmiecia (roba bożija). wleźć do ciała jego. N. W tem przyszedł Chrystus i rzecze doń: „Piętrzę.. ayos. wszelką nędzę. Biesem je męczyć". w Tyrolu. gdzie dziewoje nie wywodzą c h ó r ó w (tanów). Oto zamawianie gośćca (postrzału itp. Żyły umartwiać. Oczy oślepić.) w Frankonji: Za czasu kiedy się Jezus Chrystus narodził. Zimno i znój. to będzie wam zakazane. Wtem spotyka ją gościec z żoną i 72 dziećmi. „Dokąd idziecie"? zapytała Matka Boża. którego podobnem zażegnywaniem wypędzają. robaki zęby mi przegryzły". A Pan rzekł: „Zaklinam was W imię Ojca i Syna i Ducha Św. chcemy krew puścić. Zagnieźdź się w niej. Piotr szli razem przez łąkę. Tak mi dopomóż Bóg Ojciec i Syn i Bóg Ducha św. tam masz pić i jeść. kurcze. Ona jest mirrą okadzona. ni pić. by go dręczyć". Piotr powiedział: . szła Matka Boska przez łąkę i prowadziła za rękę swe ukochane dziecię. Wychodźcie z tego dziecka i nie przychodźcie do niego przenigdy". Nieżycie. Amen". Poczem robi się nad dzieckiem rrzy krzyże i żegna się je: W imię Ojca itd. Oto wyjątek zamawiania Nieżyta (w zębie robaka?) w okolicy Zofji: Baba Nona Basmarka wypędza chorobę „na puste góry. Bo ona wszystko ścierpi. ayos tetiagmaton!" Bielmo (kataraktę) zażegnywa lud francuski następującą formułą.Panie.mocą żywego Boga. co ci jest"? A Św." I Bułgarzy przedstawiają sobie nieżyta (Niejit) jako nieczystego ducha. N. złamać mu nogi i krew puścić. chcemy mięso żreć. . Na to rzekła Matka Boska-„Rozkazuję wam wszyscy gośćce opuścić chorego N.. Konwulsje dziecka zamawiają w Frankonji podobną legendą: Pan Bóg i św. zawierający następujące zażegnanie: Św. Oni odpowiedzieli: „Idziemy do N. Piotr siedział na kamieniu i trzymał rękę na twarzy. Znajdziesz tam jelenią głowę. bo one wszystko ścierpią. Ayos. Idź w puste góry i pustynie. Krew przelewać. Bogu oddana". znajduje się rękopis z 15 wieku. Usta wykrzywić. Pan rzecze: „Kurcze. W bibljotece zamku Wolfsthurn. Idź w kamienie. gdzie kur nie pieje. którą trzykrotnie powtarza: Trzy dziewice panny wyszły Heń za góry Szukać uzdrowienia Ślepoty i bielma.. Bo one silne są to znieść. Tutaj u Marji nie masz ni jeść. Wtem spotkały ich kurcze." Bóg Ojciec rzecze: „Kurcze. krzyżem ożegnana. abyście więcej nie mieli tutaj mocy Piotrowi zęby gryźć.

. chcę mu mięso rozedrzeć. aniżeli mysz wyrządza tkwiącemu w ziemi kamieniowi. Czary są moje. Żebyś mu nigdy więcej złego nie wyrządzał. Lekarstwo od Boga. Krew jej pić. że idą napaść chorego. Swek. W imię Ojca. Dzieciątko Jezus odpowie im: „Wracajcie do swego domu. odpowiedział Jezus Chrystus. Panną i dziewięciu Strzygami — potworami. „Nie. ażebyś mu N. idziemy hen na góry.63 Na drodze swej spotykają Dzieciątko Jezus. Amen. krew ssał i kości łamał. Mięso jej jeść. Życie mu skrócić. jak to Chrystus albo Matka Boża spotyka demonów i dowiedziawszy się od nich. Ten powiedział: „Chcę pójść do N. Jezus szedł wzdłuż drogi. M o j e dziewice panny. widocznie duchy chorób w postaci zwierzęcej. Tam znajdziecie uzdrowienie „Ślepoty i bielma". chorobę dziecinną — podobną do naszego urzeku lub oczarowania — leczą w Norwegji następującem zamówieniem: P. Oto jeden przykład tej kategorji zamawiania: Nusse i Tusse szli drogą i spotkali samego Pana Jezusa. N. N. Mięso jego jeść. Życie jej skrócić. za morze^ Tam jest ryba morska. przedstawiającenr dziewięć stopni. I lud w Szwecji przedstawia sobie choroby jako istoty żywe albo złe duchy." Zamówienie to odmawia się trzykrotnie. które do nich rzecze: . ale obdarzone mową. Szukać uzdrowienia Ślepoty i bielma"". Zostawcie N. Jak go Pan Bóg zostawił. W formie przypowieści ewangielicznych opowiada zamawiący. kości połamać". Wymienione na czele Tusse i Ni^se n a r być robaczki. wtem spotkał . Krew jego pić"" „Nie pójdziecie do N. Syna i Ducha św. N. Mięso jego jeść. „Dokąd zamierzasz pójść?" zapytał Pan Jezus Nussego. Oświęconego i nietkniętego. „„Idziemy do N. Formułka zażegnania w Rumunji ułożona jest w djalogu między Najśw. krew wyssać. zabraniam ci. N. rozdzierał mięso. czy rodzajów choroby: „Dokąd idziecie?" pyta Matka Boska. N. Lecz idźcie za Dunaj. Krew jego pić. wstrzymują ich od tego przedsięwzięcia. jak włókna cienkie. Życie mu skrócić. ookąd idziecie?" „„Panie..

Mała febra." Zamówienie to odmawiane ma być przez trzy dni po trzy razy. Syna i Ducha św.64 szpetnego Tussa (ducha ziemnego). San Bernadino da Sienna (1380—1444) w dziele De Christiana religione. N. „Chcę iść połamać choremu nogi i krew ssać". Jezus szedł daleko i spotkał w drodze czarodziejów (czarowników) i pyta ich: „Dokąd idziecie"? „Idziemy niszczyć zdrowie N. Chrystus przemawia do nich: „Rozkazuję ci boskiem. J. Tussowi górskiemu i dziewięciom gatunkom Tussów". zw. r„Ból głowy. rzekł P. „Idźcie stąd do wnętrza czarnej ziemi. pić jego krew"." „Diewięć słów było pod Bożym rozkazem. Panna!"" — odpo„Co ci dolega. żabki zapisano w protokole procesu skandynawskiego o czary 1735 r. poczytując ten zwyczaj jako pogański. Tussowi wodnemu. Syna i Ducha św. Opieka Syna Matki Bożej niech będzie nad Tobą. Dopóki znowu do Ciebie nie wrócę. Która mi serce udręcza i męczy. są celtyckiego pochodzenia." W innem zamówieniu węgierskiem spotyka J. odpowiedział Tusse. Michał. odebrać mu serce i wątrobę". „Nie. w imię Boga Ojca. Jezus.." Zamówienia w formie djalogu (rozgrywającego się między Panem Jezusem i św. np. Amen. świętem słowem. świętą mocą. Podobne zamówienie t. Oto jedna z takich legend: Trzej dobrzy braciszkowie spotkali na swej . Amen. Jezus. Leczenie ran zapomocą zamawiania w formie legendy o Chrystusie przywodzą już pisarze średniowieczni. zaklinam cię. Zaproszony tam jestem. szpetna żabica spotkała go „Gdzie chcesz iść?" zapytał P. Oto przykład tej kategorji zamówienia od małej febry (bolu głowy): „Bądź pozdrowiony! archaniele Michale" — rzecze Bóg. archaniele Michale?" wie św. rzekł P. spotykam cię i wypędzam Z jego kości Do kamienia! Z jego mięsa Do ziemi! Z jego krwi Do rzeki! W imię Ojca. N. „Nie. Przeciw urokom dzieci mamy następujące zamówienie u Węgrów w Siedmiogrodzie: P. Bogiem a archaniołem Michałem) spotykane w Irlandji. Jezus. zawrócisz i przywiążesz się do skały i będziesz działał przeciw Tussowi ziemnemu.: P. „Chcę pójść i połamać kości N. z 77 synowemi i z 77 wnukami. „„Niech będzie pozdrowion Bóg i Najśw. w rozdziale De idolatriae cultu. a więc dziewięciokrotnie i rozpoczyna się od przeżegnania „W imię Ojca".aczy) z 77 synami. Piotrem albo P... jeść jego mięso. „Dokąd idziesz?" zapytał Jezus. Jezus szedł drogą. Dotkliwa choroba. żeby zło nie szło (do chorego) i nie mogło nikomu szkodzić". Chrystus siedmiu czarowników (zamaw.

Kurczowy uśmiech przy tężcu. (Z Kliniki neurolog, uniw. lwow.)

Pozostałości po śpiączce nagminnej (Ze zbioru Kliniki uniw. lwow.)

Opadnięcie piawej powieki górnej w przebiegu nowotworu mózgu. (Ze zbioru Kliniki neurologicznej U. J. K. we Lwowie.)

Przykurcz w zakresie lewego nerwu twarzowego jako następstwo porażenia tego nerwu. (Ze zbioru Dr. Rothfelda, prof. uniw. lwow.)

65
wędrówce Zbawiciela. Na Jego pytanie: dokąd dą, odpowiedzieli: „Idz.emy na górę oliwną, wziąć oliwę i świeżo stizyżoną wełnę, przyłożyć je do rany i odmówić błogosławieństwo. „Lunginus fuit HebraeMimo drobnych zmian, spowodowanych różnicą czasu i miejsca, llS" . mają zamaw ania tej kategorji jednolitą rdzeń, osnutą na wspólnej zasadzie demonologicznej, a nawet do pewnego stopnia i formę podobną. Wszystkie pizemawiają wprost, bezpośrednio do choroby, uosobionej najczęściej w postaci złego ducha, którego się zażegnywamem wypędza lub wyklina. Wszystkie mają formę djalogu między P Jezusem, zastępującym — jak utrzymują niektórzy — pogańskie bosiwo, a demonem choroby np. nieżytem, postrzałem i tp. W całej Europie spotykamy tę typową formułę zażegnania przeciw różnym chorobom (wrzodom, gośćcowi, konwulsjom, padać; :ce i tp.), zwłaszcza u Słowian południowych przeciw poganicy a w Niemczech przeciw Fiaisen Oto typowy układ t e j formułki: Na wsiępie spotkanie Chrystusa (samego), czy też w towa.zystwie św.Piotra(aibo Matki Boskiej) z chorobą. Na zapytanie Chrystusa lub Mi-tki Boskiej, dokąd idzie, co zamieiza, odDowiada choroba, że dzie do ciała(oznaczonego) chorego trząść go, pić krew i tp. P. Jezus zabrania je tego i wysyła ją na puste miejsca. Zamawiania t e j kategorji -Lielą się zazwyczaj na trzy części: Z pierwszej, t j . genezy choroby, dowiadujemy się, w jaki sposób złe nawiedziło chorego, jaki demon (lub czarownica) nasłał chorobę; czasem także co choiy cieipi i jak sic skarży. W drug.ej części Matka Boska lub Święty pyta chorego, „co tnu brakuje" a dowiedziawszy Się, wysyła go do starej kobiety aibo daje ma rady. Wreszcie w trzeciej zamawiający wypędza złego ducna albo rzuca go w czarne morze. Zdarza się rez inne zakończenie: Matka Boska bierze chorego za rękę, prowadzi go do wudy Jordanu i zmywa zeń nieczystości cho Dbska, a miota wszelkie zło na głowę sprawcy chcrooy. — Zamawania chorób sięgają głębokiej starożytności, można je odnieść do czasów przedhistorycznych, ale w postaci odmiennej od pizywiedzionych formułek. owszecnna ludom barbarzyńskim jest obawa przed siłami wyzszemi, które sobie wyobrażają jako duchy zmarłych lub uosobienia zjawisk natury, czy też jako fetysze. Aby je sobie zjednać albo nasłać na wroga, posługuią się ludy na całym glonie pewnemi formułami, które ograniczały się pie wotnie wzywaniem ducha czy fetysza przy składaniu mu „w ofierze" pokarmu i napoju, (bo lak go po ludzku pojmowano). Na wyższem nieco stadium rozwoju formuły re urastają do obszernych zamawiań przez osobną grupę ludzi, zwanych czarownikami (-cami) lub szamanami, zajmującymi się tą funkcją. Ogniskiem tych werzeń, pojawiających się na różnych mieiscach kuli ziemskie] samorodnie albu zapomocą recepcji od sąsiadów, mienią Babilonję i Asyrję, skąd miały się rozchodzić zaklinania i zażegnywania. w ogóle czary i magje na cały św.at starożytny, a przezeń na średniowiecze i czasy nowożytne. (Tallgust Die assyrische Bcschworungsserie Lipsk 1895 i J. G t Frazer The golden bough, wyd. III London 1907. T. I-IV). W godnie święta (Wilję Bożego Narodzenia > Zagórzanka (w Beskidzie zachodnim) biegnie o północy do studni po wedę, która w te
„Uzdrowienie ludu". 5
p

66 gody posiada cudowną własność zapobiegania chorobom i wodą tą kropi całą rodzinę i bydlęta. Zwyczaju tego przestrzegano u nas już w 16-17 w.,przyczem czerpano wodę pod młynem„narańtuchach w zębach trzymanych". — Pod Babią górą przynoszą świeżej wody z potoku i myją się w niej, „aby nie mieli żadnych wyrzutów na ciele". (Wł. Kosiński w Materjałach antrop. 1902 VII 78). W Wielki piątek kąpią się w rzece przed wschodem słońca („nim ptak obleci"), dla zabezpieczenia się od febry, lub myją się w wodzie, abv nie dostawali wrzodów (Krzeszowice), w ogóle „aby ich nie bolewały ręce, nogi i usta, przyczem odmawiają pacierze". (E. Janota Lud w Przewodn. nauk. 1878 VI 451). W dzień Jordana „poświęconą przez księdza wodę na rzece lub stawie, t. z. wodę twardą, lud ruski bierze chciwie w dzbanki i przechowuje w domu jako czynnik zdrowia i błogosławieństwa. Nią to pokrapia pasieki na wiosnę, kropi bydło, gdy je poraź pierwszy wypędzają w pole, krowę, gdy ma ciele i tp. (B. Gustawicz Kilka szczegółów ludozna: z p. Bobreckiego, Lud 1902 VIII 374-5). I Słoweńcy w południowej Styrji myją się w Wielką sobotę wodą święconą, aby się zabezpieczyć przed chorobami: „W chwili gdy w Wielką sobotę w kościele po pierwszy raz zadzwonią, trzeba obmyć sobie twarz, w takim razie nie dostanie się febry" (P. Miklaweć Zwyczaje ludu słoweńskiego Lud 1902 VIII 337). Mieszkańcy wsi i miasteczek w okolicy Chebu szli 1823 do bieżącej wody i myli się, żeby nie mieć krostów i pryszczy na ciele. Woda czerpana na Wielkanoc w Wielki piątek — z czystego, szybko płynącego potoku, przed wschodem słońca, pomaga, w mniemaniu zniemczałego ludu śląskiego, w chorobach oczu i usuwa piegi, czyni płeć piękną i powoduje wzrost włosów, należy tylko iść do wody w głębokiem milczeniu, nikomu nie odpowiadać, a stanąwszy na miejscu, uklęknąć, pomodlić się i czerpać starannie cudowny płyn. (Knauthe Am Urquell 1891 II 130). Ludność niemiecka w Rogoźnie przechowuje następujący zwyczaj: „W pierwszy dzień Wielkiej nocy, przed wschodem słońca, dziewczęta idą po wodę, którą mają przynieść, nie oglądając się i nie mówiąc słowa" (Das stille Wasser) W wodzie tej, szczęśliwie przyniesionej, myją się, aby się zabezpieczyć od chorób. Dziewczęta z ludu niemieckiego (Barwalde) idą w wielką sobotą nocą. w głębokiem milczeniu do rzeki, naczerpać wody, której używają do leczenia chorób. Podobny skutek leczniczy posiada rosa. Ścięta a następnie scalona w Wiśniczu Nowym, jako czarownica, Justyna Rabiaszki zeznaje 1689 przed sądem, że przed wschodem słońca zbierała w ogrodzie rosę w konewkę i wodą tą przemywała oczy, co j e j na chorobę ócz zalecano (K Kaczmarczyk Proces o czaiostwo, Lud 1901 VII 320) W dzień św. Wita, 15 czerwca, zbierana rosa jest, zdaniem ludu słoweńskiego, niezawodnem lekarstwem w chorobie oczu Używane na wsi polskiej i ruskiej środki przeciw brodawkom mają na celu spalenie w piecu, wypalenie rozpalonern żelazem, zakopanie w ziemi, zmycie wodą, słowem pozbycie się ich bezpośrednie, mechaniczne, ogniem lub wodą, co dziś odbywa się symbolicznie, pierwotnie jednak było istotnie wykonywane. Choroby pozbywa się nasza chłopka przez zatopienie jej w wodzie bieżącej, w tym celu rzuca się części ciała lub rzeczy chorego do rzeki, by woda chorobę

67'
uniosła precz. Przy niemocach wychodzono ze wschodem przeciw słońcu, aby one razem z chorym wyszły. I dziś wychodzą z chorobą wyrzucając ją z wodą przeciw wschodowi słońca. Czerwonoskóry czarodziej (Indjanin), który może zabrać duszę nieprzyjacielowi i przechować ją w drzewie, przytłoczyć kamieniami, umie chorobę, wynikającą z oddalenia duszy, wprost pochwycić i zniszczyć. Czarownik łapie ją tedy i wrzuca do kotła wrzącej wody. Choroba broni się, jak może, ale w kipiącej wodzie traci swą moc i ginie. Znajdują wówczas sprawczynię złego w ostygłej wodzie pod postacią pazurków albo kości umarłego.

Części ciała ludzkiego środkiem leczniczym.
Do najskuteczniejszych środków lecznictwa ludowego, zarówno u nas jak w innych krajach, należy ciało zmarłego, jego części i rzeczy najbliższego otoczenia a więc kości, grób i tp. Ziemia z cmentarza (nasiąkła siłą ciała zmarłych), gwoździe z trumny, przedmioty leżące na mogile, uchodzą za ochronę przeciw czarom albo służą do czarów, używają się też za lekarstwo. Utrzymuje się wiara, że w ciele zmarłego zostało jeszcze coś z siły życiowej, niepokonanej śmiercią, cząstka jego duszy. Przypisuje się kościom siłę magiczną i używa ich jako środka uzdrawiającego w rozmaitych chorobach. Prastara la wiara da się wywieść z wyobrażenia umysłu pierwotnego, że kości — jako najdłużej opierające się zbutwieniu — uchodzą za siedlisko duszy. Umarły posiada osobliwą moc zabierania z sobą do grobu różnych chorób, a wiara ta jest wielce rozpowszechniona w Europie. Lud nasz i obcy leczy choroby przez dotknięcie lub potarcie chorego miejsca ręką zmarłego. Wystarczy jednak włożyć do trumny cząstkę należącą do chorego, np. nieco ropy z wrzodu, kawałek szmatki z owiniętej rany, aby chorego uzdrowić. Można nawet przesłać chorobę umarłemu na odległość. I odwiotnie części ciała zmarłego, zwłaszcza włosy, paznokcie, kości, wzięte z cmentarza, zakopane pod progiem albo w kącie chaty, sprowadzają na dom chorobę i nieszczęście. Sproszkowane części kołtuna zwite włosy) podane w wódce, nabawiają wieśniaka w Krakowskiem nieuleczalnej choroby. (O. Kolberg Lud VII str. 145) Zazdrosna dziewczyna pragnąc oszpecić swoją rywalkę, obsypuje ją popiołem z kości umarłych. ^W. Maciejowski Polska pod względem zwyczajów, Petersburg 1842 T IV str. 162.) Owczarnia ginie, gdy zły człowiek zakopie pod progiem obory, 0 północy, po nowiu, cząstkę zwłok chrześcijanina. (Fedorowski Lud okolic Żarek, Siewierza i Pilicy Warszawa 1888 str. 230 i 235) Czarownice polskie i ruskie — jak stwierdzają sądy o czary w 16-18 w. — podrzucały pod dwory i chaty kości ludzkie, padlinę i tp, zadając tym sposobem różne choroby rodzinie Czarownik nasz chcąc zadać komuś kołtuna, idzie o północy na okopisko, otwiera grób żydowski 1 ucina z głowy trupa garść włosów, a namoczywszy je w wodzie, daje swemu wrogowi w napoju. W okolicy Sokołowa (p. Rzeszowski),

68
podczas panowania tyfusu plamistego, dobyto z okopiska trupa żydowskiego i jego kawałkami kadzono, aby się uchronić przed tą chorobą. W Woli Turebskiej panował 1889 r. tyfus w chacie wieśniaka Andrzeja Paterki, przywołany czarownik Wawrzak Marat skonstatował, że to żydowski tyfus — jest bowiem tyfus katolicki, mniej niebezpieczny i dający się zażegnać Ojczenaszem. —Aby wyleczyć chorego z owego tyfusu żydowskiego, okurzył go trzykrotnie dymem z kości żyda, wygrzebanych na okopisku. Za znieważenie grobów sąd Rzeszowski skazał winowajcę na pięciomiesięczne więzienie. (F. S. Krauss Am Urąuell 1891 II 179 -18S). Komu się r ę c e p o c ą , dotknąć go ręką nieboszczyka, a skutek niezawodny (w Płockiem). Znamię, czyli płomień na twarzy, ustępuje przez potarcie go palcem trupa (Piotrkowskie). T. z. martwej kostki, t. j. narośli na ciele ludzkiem pozbywa się, naciskając ją trzykrotnie palcem umarłego. Kielczanie radzą na uleczenie martwej kości „przeżegnać ją środkowym palcem levej rączki umarłego dziecięcia". Ból .zębów w okolicy Któiewca leczy przyciskanie chorego zęba wskazującym palcem trupa Płat, którym wycierano zmarłego, służy do pozbyciasię wrzodów,a krosty nieuleczalne,dotknięte ręką umarłego,ustępują (Sieradzkie). Brodawki znikają — w mniemaniu Mazurów pruskich — gdy się je zmywa bieżącą wodą, podczas dzwonienia na pogrzeb, zastępujący tu zwłoki zmarłego. (B. W Schiffer Totenfetische bei den Polen. Arn Urąuell 1892 III 48-9). Lud ruski na Wołyniu usuwa naróść przez potarcie jej kością umarłego, wziętą z cmentarza i odniesioną na dawne miejsce. Wole na szyji pocierają Białorusini w okolicy Grodna ręką trupa. Wedle wierzenia ludu rosyjskiego dłoń umarłego chroni od strzału kuli, służy przeciw chorobom piersi i wymion, przeciw brodawkom itp. W o l ę usuwają Serbowie, posuwając po niej trzy razy ręką umarłego i zamawiając ją słowami: Jak ta ręką zwiędnie, tak niech szczeźnie wola. Pomorzanie dotykają chorego martwą ręką, a „co się z nią stanie, staje się z chorobą" tj. gnije i znika. Niemcy leczą ból zęba potrójnem przyciskaniem palca umarłego, przyczem zamawiają wierszem: Tobie umarłemu Skarżę swoją biedę: Odebierz mi mój ból zębów I weź go sobie do grobu. W imię Ojca, Syna i Ducha św. Amen. Brodawki usuwają Styryjczycy i Siedmiogrodzianie dotknięciem ręką umarłego. Znak na ciele — zwany w języku niemieckim Muttermal - usuwa się przez kilkakrotne posuwanie ręką zmarłego dziecka po znaku a wykonywa to się przy ubywającym księżycu. Od bolu zębów środek leczniczy zalecany przez Litwinów w woj. Wileńskiem: „W czasie gdy nieboszczyk leży w izbie na marach, zdarza się, że wszyscy naraz umilkną, wówczas trzeba od stołu odłupać drzazgę, którą się na bolący ząb przykłada". Ręka umarłego służy do celów leczniczych u wielu ludów europejskich Chorego w Norwegji uzdrawia lud przez dotykanie go ręką umarłego albo całunem Wrzody leczono w średnich wiekach (1498) ręką umarłego przy urodzeniu,

69
a zatem niewinnego dziecka. Z a w a ł ki dzieci i w o l ę górali usuwano już w Rzymie za Plinjusza smarowaniem gardła lewą ręką przedwcześnie zmarłego. Lud w Siedmiogrodzie utrzymuje, iż brodawki potarte znikają. Węgrzy (w okolicy Kronstadu) ręką zmarłego pocierają chore miejsca reumatyka i szmatkę tę w nocy zawieszają na drzewie. Przeciw kurczom mierzą nicią ciała nieboszczyka, a nić tę noszą na gołem ciele. Obłąkanym dają pić z czaszki umarłego. Wstążka z grobu wyjęta pomaga w napadzie konwulsji. (H. Wlislocki Tod. Am Urąuell 18S3 IV 70). Krwią i śliną obłąkanego zwilżają Madziarzy głowę trupa, aby chory na obłęd uzyskał tyle rozumu, ile go miał umarły. Lud węgierski utrzymuje, że kto krwią zmarłego człowieka posmaruje pępek śpiącemu, ten sprowadza jego rychłą śmierć. Chcąc spowodować śmierć pewnej osoby, wiedźma stara się od niej dostać kilka kropel krwi, smaruje nią lewą stopę zmarłego przed jego wyniesieniem, a dana osoba dostaje bladaczki, schnie, zanika razem z trupem i umiera. (A. F. Dorfler Das Blut im magyarischen Volksglauben. Am Urąuell 1897 III 269.) Zwłaszcza kości zmarłych (ludzi i zwierząt) używane są od wieków do czarów i celów leczniczych jako fetysze. Zdaniem naszych włościan ból zębów przechodzi (na kość), gdy się chory ząb dotknie trzy razy kością z cmentarza. Zamawiaczka chorób u Czechów idzie co roku o północy na cmentarz i modląc się, a nie oglądając po za siebie, bierze kość i posługuje się nią przy zażegnywaniu ran i innych chorób. (Grohmann Aberglaube p. 150) Lud niemiecki leczy paraliżem tkniętych w podobny sposób kością z cmentarza. Choremu na reumatyzm Rumunowi radzą na Bukowinie kością, znalezioną na łące, po trzykroć okolić chore miejsce, kość odnieść napowrót i w tem samem położeniu ustawić, a ćhory wyzdrowieje. Jako jeden z najskuteczniejszych środków lecznictwa Żydów palestyńskich jest proszek z kości znalezionych w piasku na pustyni, a pochodzących pono od pielgrzyma. (B. W. Schiffer Zur Volkskunde der palastinischen Juden. Am Urąuell 1894 V 225) Kośćmi św. Agnieszki, które przy sobie nosił Tomasz z Akwinu, leczył on chorych na febrę. Kości świętych drogo sobie ważyli chrześcijanie od najdawniejszych czasów. O czci kości świętych mamy świadectwa w żywotach św. Chryzostoma, św. Grzegorza, św. Cyryla jeruzolimskiego, św. Atanazjusza, św. Damascena, św. Paulina, św. Ambrożego, św. Efrema, i in. Kości świętych są sprawcami cudów, „uzdrawiają choroby, dawają błogosławieństwo, pociechą są w trudnościach, odpędzają czarstwo, niepogody" i tp. (P Skarga Żywoty Świętych wyd. 1843 I 20 II r Kości świętych".) Nie trzeba nadmieniać, że kościoł pogłębił te wierzenia w duchu katolickim. Ziemia z cmentarza, noszona w woreczku na szyji, chroni od febry (Poznańskie). Na inne choroby każą brać piasek z trzech grobów tak, aby tego nikt nie wiedział i to w piątek (od Szremu) (O. Kolberg Lud 1882 XV 152 i 157). Na suchoty skutecznein lekarstwem w Jurkowie jest „odrobina ziemi wziętej z cmentarza, którą chory zjeść powinien." „Dotknięty febrą ma w letniej porze udać się przed wschodem słońca na cmentarz i rosą, zebraną z któregokolwiek grobu, obmyć sobie twarz" (Z Kielc). Jeżeli kto z uczestników pogrzebu zachoruje, przynoszą mu ziemi z grobu tego nieboszczyka,

70
na którego pogrzebie zasłabł. Ziemię tę, rozmieszaną z wodą, dają mu pić (St. Cercha Przebieczany. Materjały 1900 IV 167) Chore śmiertelnie dziecko w Wierzchowiskach kąpią w wodzie, do której „biorą trzy razy piasku z mogił i zmiatają go miotłą, wziętą z cmentarza". Piasek z grobów, zażyty jako proszek, bywa u Rusinów lekarstwem na wszystkie choroby. (E. Kołbuszowski Materjały do medycyny ludowej w powiecie Rawskim. Lud 1896 II 161). Od upornej febry radzą w gub. Charkowskiej zjeść garść ziemi ze świeżej mogiły, w gub. Kijowskiej zawiązać ziemię mogilną w węzełek koszuli i nosić ją przez 9 dni. Gdy dziecię w Turyngji północnej nieustannie krzyczę i nie daje się uspokoić, idzie matka na cmentarz, bierze z świeżo zasypanego grobu trzy garści ziemi i kładzie dziecku pod głowę Jako środek przeciw napadom epilepsji i bolom zębów uchodzi u Niemców, na Śląsku, w grobie znaleziony gwóźdź z trumny. Ziemia z grobów i cmentarzy ma cudowne własności lecznicze, używa jej ze skutkiem lud szkocki, iryjski i niemiecki w wiekach średnich. Choremu na oczy radzą w Siedmiogrodzie pójść na wiosnę w niedzielę rano, na grób pobożnego człowieka i zwilżyć chore oczy świeżą rosą z grobu, a uzdrowieje (G. Schuller Tod Schassburger Programm, 1863-5 p 58) Węgrzy i Sasi Siedmiogrodzcy w okolicy Hermanstadtu,dotknięci wrzodami, kąpią się w wodzie, do której wkłada się ziemi i ziół z grobu, a wodę z kąpieli wylewa się na cmentarz. (H. Wlislocki Der Tod. Am Urąuell 1893 IV 70) Stare Żydówki (w Małopolsce wschód.) idą na okopisko, kładą na grobie cadyka (pobożnego) chustę, którą dają pod poduszkę ciężko choremu, aby wyzdrowiał. 1 liści różczki h o s z a n a, zmoczone w święconym oleju lampki po zmarłym, używane są jako lekarstwo (W. B. Segel Wierzenia Żydów Lud 1897 III 54 B. W. Schiffer Alltagsglaube der galizischen Juden. Am Urąuell 1893 IV str. 119). W piśmie talmudycznem (Tosefta Sabbat), sięgającem trzeciego wieku po Chr. wymieniono zwyczaj, od wieków praktykowany przez Żydówki, które dzieci swe w chorobie wlokły na groby, między zmarłych, aby przez zetknięcie się z nimi przyszły do zdrowia. Skarga podaje, że u grobu św. Stanisława w Krakowie kapłan z Wrocławia i chorąży krakowski, obaj ślepi, wzrok odzyskali, dziecię utopione w Gdańsku ożyło „Za czasów Konstantego Wielkiego, córka jego Konstancja, będąc jeszcze poganką, wrzodami szkaradnemi osypaną będąc od nóg aż do głowy", gdy na grobie św. Agnieszki usnąwszy, ocknęła się, ozdrowioną była „tak iż znaku ran i wrzodów onych nie było". Lud z Syrakuzy szukał uzdrowienia u grobów męczenników, a matka św. Łucji „ która już przez cztery lata płynienię krwi cierpiała i żadne jej lekarstwa nie pomagały", przy próbie św. Agaty, „gdy onę ewangelję czytano, w której na dotknięciu kraju szaty Chrystusowej niewiasta, krwią płynąca, zleczona jest", przez dotknięcie się grobu uzdrowiona była. U grobu Św. Eligjusza odzyskuje zdrowie św. Grzegorz, biskup Turoński. Groby świętych słynęły z cudów: „Do grobu św. Feliksa „od końca (krańców) świata ludzie chodzili, a żaden bez pociechy i otrzymania tego, o co prosił, nie odszedł". „Na tem miejscu, gdzie św. Ceadd pogrzebion, szalony przenocowawszy, nazajutrz zdrowszym wychodził; z grobu

71 jego — dziurą na to uczynioną — lud proch bierze i gdy go (proch) w wodę kładą, a niemocni (chorzy) ludzie i bydło onę wodę piją, od chorób wybawieni bywaią". (P. Skarga Żywoty Świętych 1842 I 42. 189, 398 i 428 II 563). Do niedawna leczono rany i różne choroby posypywaniem prochu z kościołów w Holandji, Irlandji, Francji, Włoch i in. Relikwje świętych, nawet proch z ich grobów, wreszcie pył z miejsc świętych był już używany w głębokich wiekach średnich do celów leczniczych. Dziejopisarz frankoński, Grzegorz z Tours (f 594), powiada, że „szczypta prochu z kościoła św. Marcina jx>maga więcej niż wszelkie środki wróżbitów" i przytacza przykład wyleczenia chorych pyłem z grobu świętobliwych męczeników. Ciało zmarłego ma cudowne własności. Pijakowi, celem obmierzenia mu wódki, zalecają w Kieleckiem „podać mu napój, zmieszany z wodą, którą się obmyło twarz trupa", albo „aby mu raz na zawsze wódkę obrzydzić, trzeba mu dać napić wody, w której moczył się przez 9 dni szeląg znaleziony na cmentarzu" (B. Gustawicz Podduklanie, Lud 1900 VI 63). Opilstwo leczą w Danji dając pijakowi w wódce naczczo nadskrobanej czaszki zmarłego, albo wódkę przelaną przez trzy otwory czaszki. (H. F. Feilberg Totenfetische. Am Urquell 1892 III 59) Zdaniem Węgrów siedmiogrodzkich można wyleczyć pijaka, dając mu do wódki nieco oskrobanego srebra z pieniądza, włożonego do ust nieboszczykowi, leżącemu na marach. W Grzebini (Sucha) leczą chore bydło, dając mu z karmią ustruganego drewna z mar, na których leżała niewiasta. Jeżeli, który z zawistnych owczarzy podłoży pod róg owczarni trupa żydowskiego, to w tej owczarni wyzdychają owce. Zaradczy środek na to: iść na cmentarz chrześcijański i żydowski — najlepiej o północy — z grobu chrześcijańskiego, na którym krzyż stoi, wziąć mchu, a z grobu żydowskiego wziąć pniak, następnie mech z pniakiem gotować i tą wodą owce pokropić (Ks. Wł. Siarkowski Materjały z Kielc w Zbiorze wiad, antrop, 1879 III 31-48). W Kujawach chcąc żeby się owce dobrze chowały, „należy zakopać gdzie bądź w owczarni trupa żydowskiego, lub dostawszy włosów nieboszczyka żyda, dać je spalone z solą owcom do spożycia". Widoczny przeżytek ofiar ludzkich. Antropofag pożerał ludzi z potrzeby, chciwości, lub zemsty, z rozwojem kultury spożywał jeno części ciała ludzkiego, jak np. głowę, serce, wnętrzności, krew, a czynił to z różnych względów, dla nabycia własności czy przymiotów zabitego, najczęściej dla celów obrzędowych. Zabijano więc człowieka na ofiarę Bogom. Jako jeden z najstarszych przykładów posłużyć może zamiar Abrahama zabicia na ofiarę syna, Izaaka, zamiast którego ubija kozła czy barana. Indyjskiemu bóstwu Siwa składano ofiary z ludzi. „Krew wylana z ciała ofiarnika uważana jest w księgach świętych Purany jakc najodpowiedniejsza żertwa dla bogini Czandica". Miejsce ofiar ludzkich zastępują ofiary zwierząt. Wszelako u ludów na obu półkulach zachowały się przeżytki tego barbarzyńskiego używania ciała i krwi człowieka w celach rytualnych lub leczniczych. Nietylko w starożytności i wiekach średnich, ale i obecnie jeszcze, nawet wśród narodów kulturalnych, chcąc mięsa ludzkiego dostać w celach czarowa-

W tłuszczu więc ludzkim przechowuje się nawet po śmierci miłość pieniędzy. kto bywa tem światłem uśpiony. a jak długo ona się pali. Złodziej z ludu czeskiego ucina zmarłemu dziecku palec. We wsi rosyjskiej pod Poczepem zaszedł przy końcu XIX w. Z palców albo z wnętrzności „nieurodzonego" dziecka. bo nikt ich nie zobaczy. iż „śwŁeca zrobiona z trupiego tłuszczu" posiada własność uśpienia snem twardym. znieważają zwłoki a nie brak mnogich wypadków w tym celu dokonywanych morderstw. a przy jego świetle. iż posługują się świecą w ten sposób przygotowaną: „Zabiwszy ciężarną kobietę. ucinają trupowi dłoń i razem z ziemią obnoszą ją wokoło domu. m u l i e b r i a i przeróżne przepisy gospodarcze. ale ślady owych ofiar zostały jeszcze w obrzędach religijnych. wyciągną mu żyły ze średnich palców u rąk i nóg. używanych do praktyki czarodziejskiej. nie może się obudzić. Zbiór antrop. 482). aby tak mocno spali. W naszych miscellaneach. w tak twardym śnie wszystkich . rozkopują groby. mogą bezkarnie kraść. których zapalają tyle. gdzie są skarby ukryte. suszy go i zapala. albo jeszcze łaciną kuchenną. pomocna do odkrycia skarbów. O złodziejach z okolic Olkusza opowiadają. Złodzieje w Bośni i Hercegowinie odkopują grób na cmentarzu. co chcą. Znikły z widowni historycznej krwawe hekatomby ludzi i zwierząt. nikt z domowników się nie obudzi. (St. ta zaś jest siedliskiem duszy człowieka. zapisany w czasach saskich. Nieznajomy autor tłómaczy to sympatją. za świecę służy im palec zmarłego dziecka. można spokojnie kraść. który mają okraść. zarzynanych dla przebłagania bogów. w mieszkaniu zaś muskają trupią ręką po twarzy śpiących.nia. Ciszewski Lud z okolic Sławkowa. które gdzieś w zapadłym kącie stosuje stary owczarz lub baba przy zamawianiu choroby. wiadomości tej kategorji. znane są w całej Europie. że gdy ją się zapali i obnosi tam. z tłuszczu kobiety brzemiennej złodzieje odlewają na Pomorzu świecę. a przypominający zabobon ludowy „szukania ukrytych skarbów zapomocą świecy. który duszę swą oddawał djabłu. obejmujących s e k r e t y d o m o w e . zrobionej z ludzkiego tłuszczu". ile osób chcą uśpić". 1887 XI 35). „Mogą zaś wtedy deptać po ludziach. jak umarły. Przytoczę tu jeden tej kategorji przykład. to jest zbiorach rękopiśmiennych z 17—18 w . Tłuszcz — powiada — wytwarza się ze krwi. Wierzenia o świecy z sadła ludzkiego i o martwej ręce. I na Ukrainie wierzy lud. może kraść co chce. wyjmują z niej dziecko. hipnotycznym. (Czasopis czeskeho Muzea Praha 1853 str. płomień jej chwieje się lub gaśnie i wywołuje pewien szmer pieniędzy". celem użycia ich jako talizmanu do kradzieży. wszystkich obecnych w izbie. a nie obudzą ich". a gdy ją zapalą. bo len. w paktach z djablem. z żył tych i z wosku robią następnie świeczki. gdy umowę z nim podpisywano krwią tego. Świeca taka „ma tę własność. w której owa świeca płonie. aby swobodnie kraść. w której ogniskuje się żądza pieniędzy. wpisywano w języku ojczystym. wypadek odcięcia przez wieśniaka świeżo zmarłej dziewczynie ręki i wyrżnięcia z ciała jej kawałka tłuszczu.

nawłoką włosem z głowy owego wroga. obnosić go trzy razy na dzień przez trzy dni i następnie w stajni go nad końmi zawiesić". zrobioną z tłuszczu białego psa. „Złodzieje Irzymając w lewej ręce zapaloną świecę. Kto „posokę upiora z napojem wypijał. żyły czy ścięgna zmarłego ubezwładniają okradanych. trzeba tylko przejść pomiędzy nich. Haas Das Kind in Pommern Ara Urąuell 1894 V. na krzyżowej drodze. t. igła z nicią. na którem leżał zmarły. dlatego posługują się niemi złodzieje. Ciało upiora (najczęściej samobojcy) i części jego mają magiczne własności. Szczątki zmarłego człowieka posiadają cudowną moc. 172). proch z cmentarzy. (Ks. Wł. (Sopotnia mała). cudowne własności t. fetyszy umarłych. wszystko to ma niebezpieczne własności.73 pogrążają. które w właściwym celu użyte.(L. umożliwiający przedsięwzięcie wszelkich czynności na szkodę pogrążonych we śnie. trawa z grobu. W okolicy Żarek (Federowski Lud Warszawa 1888 str. (Ks. Siarkowski Lud z okolic Kielc w Zbierze antrop. mech. szerzącego na okół strach. albo rzeczy zostające z nim w pewnym związku — jako śmiercionośne — służą do tępienia złych. W okolicy Starego Korczyna rad _ą siać zboże z płótna. jako część ciała zmarłego. bo takiego zboża nie zjada ptactwo. 233—4) oślepiają wroga. jakby kto rękę trupią albo gromnicę około domu obniósł". że ręka trupia i gromnica. „Rosa z ziół rosnących na grobie pomaga w cierpieniach oczu". którą mu śmiertelną koszulę szyto. mają wpływ usypiający (pierwotnie na zawsze). stają się skutecznym środkiem lub narzędziem czarów. 8). Części ciała uma łego. wióra z trumny. III str. iż „kto spożyje mały palec lewej ręki nieżywo urodzonego dziecka. Wlislocki Menschenblut im Glauben der Zigeuner 1892 III 64 i 92). 1885 IX 40). którą zmarły trzyma w ręku. Warszawa 1830 str. Gołębiowski Lud polski. gdy razem idą i sypać przytem popiołem z kości umarłego. ziemia. że ludzie śpiący zapadają w głęboki sen". zwrócony na północ. Zbiór antropol. i do tego o północy. Siarkowski Materjały Lud. a stąd przeniosła się wiara w magiczne. Przesąd. i z krwi nieżywo urodzonych bliźniaków. nawet grzebień. a niezawodnie kochać się przestaną. 180. i przeciągną przez oczy ro- . najsroższego czarta mógł pokonać i od wszelkich nieszczęść był wolny". Mahometanin w Egipcie noszą na szyji — jako magiczny środek przeciw febrze — ususzony palec. widocznie by ł a to pierwotnie broń groźna. z. (A. szkodliwych czynników i d!a ochrony dobrych. aby chłopiec nabrał odwagi. w której go chowają. (A.) Zwłoki — i wedle wyobrażenia Żydów—mają cudowną moc: „palec trupa otwiera wszystkie zamki". zachował się w przysłowiu: „Spią wszyscy. Wędrowni Cyganie. Kości i inne części ciała zmarłego. mogą swobodnie popełniać kradzieże niewidziani przez nikogo". którym go czesano. Trwożliwemu chłopakowi z ziemi krakowskiej radzą trzymać przy sobie ząb umarłego. ten tchnieniem swem powoduje. odcięty trupowi chrześcijanina lub żyda. którą trzy śmiertelnice szyto. wierzą. „Aby kupione konie nie schły — doradzają w okolicy Pińczowa — postarać się o trupa żydowskiego. Chcąc rozerwać miłość dwojga młodych. jeżeli igłę. kraj.

„aby z umarłym szczęścia domu nie utracono" albo „aby umarły nie pociągnął za sobą żywych członków rodziny". na wszystkiem prawie. śliną. wyraźne szczątki fetyszyzmu. jak martwym. poroniony. co pozostawało z nim w styczności. może go się „pozbyć w ten sposób". ekskrementami. Ukraińców. jak zamordowanych dzieci. Schiffer Totenfetische bei den Polen. podawali jako zupę dla uzdrowienia chorych rodziców. . Części z czaszki ludzkiej. posiadającej cudowną moc uzdrowienia. tym sposobem. (G. 1879 III 46). u Karaibów. „Kto ma kołtuna wewnątrz". z Kielc. dostarczały apteki londyńskie jeszcze w 17 wieku. opasywano nią położnice. Zmarłemu w Siedmiogrodzie ucinają paznokci u rąk i nóg. zwłaszcza palec wisielca. moczem. czerwone plamy. w BrazyIji. włosami i paznokciami osób żywych oraz inięśnią. a wyzdrowieje. ucinano po egzekucji. Zbiór wiad. p. w tem przekonaniu. albo „ognie" t. które w gwałtowny sposób postradali życie. włosami i paznokciami zmarłych. Wł. W różnych stronach Nowego Świata. W procesie o czary z 1623 r. (B. zwłaszcza osób. jak np. W średnich wiekach posługiwano się krwią. W. Białorusinów. (Ks. zalecany przez lud w Kieleckiem: „postarać się o płód przedwczesny. owłosione plamy na ciele. Begrabniss im SiebenburgerSachsenlande. zarówno jak i u Rosjan przechowują się do dziś szczątki powszechnej niegdyś wiary z czasów barbarzyńskich. Paragwaju i w Ziemi ognistej. antrop. zwłaszcza powieszonego zbrodniarza. (A.74 puchy. wisielców. j. że „na ciele zmarłego. W Chinach wyciniali sobie dzieci kawałki mięsa z ciała i ugotowawszy je. Programm 1863—5). potem. (Pomet Histoire de drogues 1694). Plinius wspomina o starożytnym zwyczaju używania do leczniczych celów kości z głowy skazańca. Części ciała. w starożytnym Meksyku i Peru. że wydano odpowiednie zakazy prawne. kośćmi. stwierdzono używanie w Prusiech sznurka wisielca do sprzedaży piwa i przeciw znużeniu koni i t. Schuller Volktumliches in Brauch bei Tot u. z niego zrobić proszek i "dać choremu do wypicia". mają wpływ magiczny na własny i obcy organizm. na jego ubraniu. zatorturowanych. tkwi coś z mistycznej istoty i właściwości zmarłego". p. zarówno w stanie żywym. Do niedawna chłopi tyrolscy żądali w aptekach tłuszczu ludzkiego z wisielca (Arme—Siindefett). Am Urquel! 1892 III 147—151). i w chusteczkę związane zawieszają pod siestrzanem. Wśród mieszkańców Korei zdarzały się tak często zabójstwa dla otrzymania wątroby chłopca. żywcem spalonych i t o p i e l u c h ó w . (Demokryt). umarłych. pozostałych po nim przedmiotach. Lud niemiecki na Pomorzu gubi „myszki" tj. Na tle tej grupy wierzeń wybujały na ziemiach ruskich i u Jugosłowian przesądy o magicznych właściwościach i czarach części ciała. a pigułek z czaszki wisielca przeciw ukąszeniu psa wściekłego (Antaios). który nie był ochrzczony. Skóra ludzka i zwierzęca używana była w wiekach średnich jako środek przy porodach. Części ciała. W wyobrażeniu ludów. zamieszkałych na obszarze Rzeczypospolitej. Haas Das Kind in Pommern Am Urquell 1896 VI 204). że dotyczące miejsca na ciele pociera ręką umarłego albo łożyskiem. w tym celu. Siarkowski Mater. ubioru i t. Schassburger Gymnas. że przynosi szczęście.

ociekającym krwią (ofomagja). w każdej ważniejszej dobie życia. od koiebki aż do grobu posługiwano się od wieków krwią. Wedle wyobrażenia Serbów krew zamordowanego człowieka ma moc przyciągania. tak że morderca nie może się od zamordowanego oddalić. albo jako teofagja czyli spożycie zwierzęcego lub chtonicznego bóstwa i jego części. F. wychodząc z zasady. Przy t. co odbywało się w dwojaki sposób. Am Urąuell 1893 IV 1-3). w przeciwnym razie krew przestała płynąć. albo jako komunja czyli uczestnictwo w uczcie celem zjednania sobie owych wrogich duchów. jakoteż opierającej się na nich medycyny wieków średnich i nowożytnych w Europie. skrapianie krwią ludzką ołtarzy. wogóle używanie krwi i ciała ludzkiego do celów obrzędowych (A. gdyż za przystąpieniem winowajcy do zwłok. jako opierające się na ofierze. obrazów. a wpływ jej mistyczny daje się odczuć wśród najrozmaitszych ras i stref. będący winowajcą. 467). (E Lilek Gottesurteile und Eidhelfer in Bosnien und der Hercegovina. serca. przy posługiwaniu się metodą zadawania choremu organu zwierzęcego lub jego substytutu w stanie surowym i świeżym. podejrzany o zabójstwo.. starała się je przedewszystkiem zjednać albo odwrócić (odpędzić). odnoszą się do starożytnego obrzędu ofiary.75 u rozmaitych plemion Indjan. Krople krwi zamordowanego—utrzymuje lud nasz—nie dają się zmyć na ścianie. wątroby. Krew środkiem leczniczym. Wszystkie religje starożytne. Prastara metoda leczenia. że umarłemu natychmiast krew się puści z rany. szpiku itp. obcinanie różnych części ciała. a ostało się tylko w najniższych pokładach wierzeń ludowych. ani zetrzeć na podłodze i plamą tą składają świadectwo dokonanej zbrodni. Do tego celu służyło między innemi zadawanie (wcielanie) choremu organów zwierzęcych. jak np. ne noceant. w tem przekonaniu. albo z ust. poznajemy właściwego mordercę bohatera w osobie niecnego Hagena. Z rozwojem kultury ustało barbarzyńskie używanie krwi w celach rytualnych. Wissenschaftliche Mitteilungen aus Bosnien und der Hercegovina. Niektóre formy naszych i obcych praktyk lecznictwa ludowego. W każdym położeniu. Wien 1894 B. spotykamy pcdobne przeżytki ofiar z ludzi. próbie krwi w Bośni i Hercegowinie prowadzą obwinionych do zwłok zamordowanego. Złoczyńca we Francji (XII wieku).) przy opisie pogrzebu Zygfryda. było to dowodem winy posądzonego. musiał dotknąć się zwłok zabitego. a gdy temu krew poczęła broczyć. jak np. II p. gdy go się dotknie obwiniony. zarówno u ludów starożytnego Wschodu i klasycznej starożytności. wymagały krwi ludzkiej a w jej zastępstwie zwierzęcej. przy okadzaniu itp. Chamberlain: Uber den Zauber mit menschlichem Blut. . z. w myśl zasady: Mortui placantur sacrificiis. W Nibelungach (17 tej przygodzie — z XIII w. że sprawcami chorób są duchy (demony).

Wśród ordaliów czyli Sądów Bożych. ten uznany był za . że odkryto mordercę człowieka. poświadczenie umarłych: „Ciało zabitego kładziono na marach. ale utrzymała się u Szeklerów. znajdujących się w archiwum miejskiem Hermanstadtu. wydawanych od Ludwika pobożnego począwszy. wśród ludności polskiej. do zabitego. jego ran albo wziąć go za rękę. buchnęła z nosa krew i to wykryło winowajcę. lub się usta zmarłego zapieniły. że mordercę. które przyjść miały do nas od Niemców. że jest niewinny. Gdy kogo zamordowano. iż morderca przystąpieniem do zwłok zabitego przez się człowieka. (R. nie daje mu ani chwili spokoju. Zastąpiły je za Stefana I ordalia. Na schyłku XVI w. iż za zbliżeniem się posądzonych o zabójstwo wdowy Kesler i nijakiej Lustig. które przyszło na świat. umarłemu buchnęła z nosa i ust krew. chodzi za nim i woła: „Bijwa się teraz"! „Zbrodniarz wykręcał się. mimo zakazów. iż za zbliżeniem się jego do zwłok. zbliżającego się do zwłok zabitego. co służyć ma za dowód winy zbrodniarza. sączyła się krew. Liczne mamy przykłady stosowania w średnich wiekach tego prawa. przysiąc. swą żonę w odmiennym stanie. Pod czyją ręką z ran zabitego broczyła krew. W Prusiech wschodnich. zachowujących wiernie dawną tradycję. zwanern Bahr-recht: kładziono ciało zabitego na barach i kazano podejrzanemu o zabójstwo dotknąć się zwłok zabitego. stosowano w Austrji i Bawarji do XVI w. gdy trup się poruszał. przetrwała od wieków średnich wiara. że mordercę poznaje się przez to. uważano to za dowód popełnionej zbrodni. zeznają świadkowie w r. wtedy obwiniony pospolicie zwany był mordercą". Do wyśledzenia zbrodniarza posługiwano się w Niemczech prawem. Dziecku. pomówiony o morderstwo musiał zwykle dotykać się go. Jeżeli z niej przypadkiem krew płynęła. uderzył pięścią w głowę i obaj zapadli się w ziemię" (Bratkowice). iż z ręki zabitego. — Podejrzanych o zabójstwo dwu obywateli hiszpańskich przyprowadzono 1607 r. a winowajcy nie można było wykryć. zbliżonego 'do ordaliów (Sądów Bożych'. jak mógł. z. a gdy jeden z nich zbliżył się do zwłok. jest wielce wśród ludu w Siedmiogrodzie rozposzechniona. Prawo to. ale nareszcie dopadł go martwieć na cmentarzu. a niekiedy do samej rany rękę przyłożyć. za zbliżeniem się do niego zbrodniarza. 1708 i 1718. Powszechn : e jest między ludem w Europie przekonanie. a w Styrji do XVII w. do 17 wieku. z rati zabitego sączy się krew. albo z ust piana się toczyła.. Clara. Pewien "kowal włoski zamordował 1632 r. Wspomina o niem Abraham a St. że umarły za zbliżeniem się mordercy krwią broczy. Wiara. aby się ożenić z kochanką. powoduje ich krwawienie. albo zostaje krwią swej ofiary obryzgany. bryknęła z ran krew. zawieszonej w więzieniu. znane z Nibclungów. Spienger Das Bahr-recht Am Urquell IV 170 i 275 V 284 VI 174). wymieniają t. W aktach procesu o czary. każdy obywatel z gminy musiał przystąpić do zabitego i położywszy rękę na jego głowie. a gdy krew z ran płynęła. krew obryznie. Prawo to było na Wegrzech obowiązujące a pochodzi z pogańskiej przeszłości Madjarów. opowiadano w Holsztynie. Dusza zabitego prześladuje mordercę. gdy winowajcę uwięziono.76 rany zmarłego otwierają się i krwawią. W Lubajnach przechowało się wierzenie.

W Biblji krew niewinnie zamordowanego Abla woła do niebios o pomstę zbrodni Kaina. (O Schell Uber den Zauber mit dem menschl. Świadectwo tej wierze oddają Wergili. Anglji (Ryszard 111 Szekspira). Po całej Europie krążą podania. wspomina łaciński poeta Lukrecjusz. Koran (2 sure) przywodzi następujący przykład stosowania tego zwyczajowego prawa dla wykrycia zbrodniarza: Mężczyznę zamordowali tajemnie dwaj siostrzeńcy. Am Urąuell 1893 IV 53). uchwałą sejmu krajowego w Gyula Feherwar. Herman Das Bahr-recht A. te same bowiem siły magiczne przypisywano demonom i bóstwom. przysparza szczęścia w grze. Gdy krwawiącemi wnętrznościami ubitej krowy dotknięto się zwłok zabitego. dlatego odbywają po nią'dalekie podróże. gdyż posiadanie takiej krwi przysparza kupcom rzesze klijentów. Aue). wiara w jej cudowną moc. Ze spożyciem krwi (serca) wiąże się w wyobrażeniach ludu polskiego i wielu innych ludów. O praktykowaniu jednak tego starożytnego zwyczaju świadczy uchwała sejmu. iż krew skazańców przynosi szczęście. udar. znany jest w tradycji wielu ludów np. W Talmudzie (Midrasz) mamy przykład podobnego broczenia krwi zamordowanego proroka Zacharjasza. w Turcji (Kórogla). brocząc z ran zabitego (Leichenprobe — Bahrrecht) wydaje złoczyńcę. Motyw krwawienia trupa. Korper. jako „pogańskie". potępione zostało 1594 r. Prawo to. Till Das Bahrrecht Am Urąuell 1896 VI 174 i 212). te poczęły krwawić i tym sposobem obwiniły morderców. La Fontaine w Chirurg medicin. czyni na wojnie niezwyciężonym. który z tym. H. że krew. jak z wielu inuemi przesądami staczał walki. zwłaszcza niewinnie przelana. Przeciw wielkiej chorobie. umożliwia rozumienie mowy zwierząt. hrabstwa Lippe. Wa- . Krew ludzka i zwierzęca używana była od wieków w Polsce jako skuteczny środek w lecznictwie. we francuskich f a b 1 i a u x i starofrancuskich podaniach ludowych. nawet u Cyganów (A. w sto lat po tamtej wydana. Po straceniu skazańca rzucał się lud w Poznańskiem na miejsce egzekucji i z chciwością chwytał krwią zbroczony piasek. jako mścicielka ofiary. O wykryciu mordercy przez krwawienie zwłok zabitego za zbliżeniem się do nich winowajcy. a raczej działa w czarodziejski sposób. Krew ma osobliwsze przymioty lecznicze. Zwłaszcza krew skazańców leczy skutecznie padaczkę. zwanej chorobą św. Nadprzyrodzone te własności krwi to zabytki kultu ofiarniczego. Zażycie krw udziela daru widzenia przyszłości. ponawiająca zakaz wzywania podejrzanego o zabójstwo do przysięgi przed zwłokami zabitego. wpływa na koleje losu człowieka. za zbliżeniem się doń mordercy. Wlislocki T o d im Glauben der Siebenburger Sachsen. w średniowiecznej epice niemieckiej (Nibelungenlied—Hartmann v. że mistrz (kat) pozbywał w Krakowie świeżą krew ludzką jako lekarstwo na padaczkę. a na stracenie gromadzi się tłum ludzi. Abhandlungen (Kraków 1796) powiada. w podaniach ludu niemieckiego. Am Urąuell 1892 III 210. pojednanym przez wylanie krwi ludzkiej lub zwierzęcej na ofiarę. któremu przypisywał magiczne własności. Mazurzy w Prusiech otrzymują. Sweton i Marsyljusz Ficinus. ochrania przed zarazą. z Holsztyna. Szwajcarji (Aargau .77 winnego. konwulsje i tym podobne napady. (Am Urąuell 1892 III 50—1).

Świeżą krew skazańca zaleca też lud w Szwecji. używano u nas krwi ludzkiej: „Gdy siostra najlepsza nieszczęśliwego upuści swej krwi ze średniego palca prawej ręki do ust swego brata w czasie napadu. inaczej cała ta praktyka nie przydałaby się na nic". musi ona posiadać osobliwszą silę uzdrawiania. Turyngji. któremu rodzice podawali do picia kubek krwi skazanego. dziewczyny. Fryzji. poległych gladjatorów a czynili to w przekonaniu. po zamordowaniu go. (Am Urąuell 1891 II 26) Ciepłą krew. Biunświku i in. jeszcze ciepłą. podczas tracenia złoczyńcy. Arad 1877). za mini sterstwa Briihla. że uważali za najskuteczniejszy środek picie krwi ciepłej. starożytni — jak świadczy Dioskurides — widząc we krwi główną siłę witalną.78 lentego (epilepsja). że zaś krew się szybko psuje. Chr. Lud Oldenburgu. zaleca epileptykom picie świeżej krwi ściętego. Plinjusz powiada o chorych na padaczkę (epileptykach). buchającej z ciała ludzkiego. używali jej w różnych chorobach. aż padł z omdlenia na ziemię. A rozumowali tak mniej więcej: Jeżeli krew jest zasadą życia. Presądni Madziarzy. Aretaus Cappadox. 1755. gdy chorego zaprowadzi się na miejsce skazania i tam daje mu się napić krwi skazanego na śmierć. (L. zdarzył się wypadek we wsi serbskiej. F. chorzy na padaczkę Szwedzi. buchającą z głowy lub tułowia skazańca. i in. miało pierwotnie znaczenie dosłowne. (Przeworsk). Duńczycy. Frankonji. Feilberg Totenfetische. to wielka choroba natychmiast ustanie i nigdy się już nie wróci. żądała kobieta w Helsingborg. Siediniogrodzianie. przeto polecano świeżą. przyboczny lekarz cezara Claudjusa. Am Urąuell 1892 III 4). Pożarowieckiego okręgu. Jeszcze 1862 r. Jeszcze 1890 r. W r. Andersen opisując w „Bajce swego życia" stracenie 1823 r. ojcobójczyni. dodaje. Lud duński żywi wiarę. lekarz z drugiego wieku . Walentego i udar serca można wyleczyć. Już księgi Mojżeszowe mienią krew duszą ożywiającą ciało.że widział chorego. Przekleństwo ludowe Serbów: „aby wróg napił się twojej krwi". Frankel Zauberglauben. poczem biegli z nim tak długo. Omdlałym nakłuwają u nas mały palec u lewej ręki i żegnają trzy razy. miała epileptyczka w Appenzel (Szwajcarja) połknąć trzy hausty ciepłej krwi skazanego na śmierć rzeźnika. na Węgrzech i w Siedmiogrodzie. czarki jego krwi dla cierpiącego na padaczkę dziecka. I Scribonius Largus. jeszcze w 19 w. polecali spożywanie krwi ludzkiej przeciw ekpilepsji. że wchłaniają z krwią życie człowieka. Varga A babonak konywe. Zwłaszcza krew człowieka skazanego na ścięcie była skuteczną. chwytali w garnki lub chustki łyżkami lub dłońmi i pili jako lekarstwo. by się wyleczył z epilepsji. Zachować jednak trzeba ścisłą tajemnicę. H. (H. Chorobę przez oczarowanie leczą Kaszubi krwią dobytą ze średniego palca człowieka. utrzymują. a jeszcze 1890 r. Wiarę tę — niemal powszechną w Europie. Niemcy. zarówno jak lekarze okresu bizantyńskiego (III-VI stulecia). iż choroba św. chłopi krew dłonią czerpaną pili skwapliwie. '— tłómaczą analogją między padaniem na ziemię epileptyka a spadaniem głowy skazańca. Am Urąuell 1892 11146). otrzymał w Drezdnie chory na padaczkę krawiec pozwolenie picia krwi ściętego mordercy. z jej spólnikami wSkelskór (Danja). iż z ciała zlinczowanego kupca. iż krew powieszonego leczy epilepsję (J.

wyd. w tym celu. jak chorzy epileptycy na miejscu stracenia pili czarami czerpaną krew ściętego zbrodniarza. jako siedlisko duszy. radzili mu kapłani rzymscy „skąpać się w gorącej krwi dziateczek". choroba i śmierć. zwłaszcza świeżo zabitych osobników. bractwa. w dziele De curatione morborum opowiada. Podług księgi lekarskiej Chińczyków (Nei-king) z trzeciego tysiąclecia przed rachubą chrześcijańską. do dziś używany przez lud nasz środek leczniczy w najrozmaitszych dolegliwościach. Louis (w Ameryce) 1649 r. F. który podczas najokrutniejszych udręczeń nie drgnął. w Tuluzie stracono. upatrywł on w nich magiczny wpływ krwi. Irokezi pili jego krew z piersi. pili żołnierze jego krew. Po zajęciu Stacji misyjnej St. a naczelnik wyjął mu serce i zjadł je (Am Urąuell 1893 IV 199) — Ustrój społeczny pierwotnych ras spoczywał na organizacji rodowej. rozpowszechnionej na całej kuli ziemskiej. (A. używano krwi ludzkiej jako lekarstwa. Bruksela 1849 III 120. Urąuell 1893 IV 64). życia. Wlislocki Menschenblut im Glauben der Zigeuner Am Urąuell 1892 III 62. była krew głównym pierwiastkiem życia. Aby posiąść męstwo tak walecznego wroga. (P. Arystoteles uważa ją za duszę człowieka. „krew jest najlepszą częścią naszego ciała. plemienia. (Chateaubriand Memoires d'outre tombe. podobnie jak kaleczenie się na znak żałoby. zwłaszcza Empedoklesa. lrokezi zamęczyli na śmierć jezuitę Breleufa. stanowi jego życieGdy krew zastygnie. są pozostałością prastarych wyobrażeń animistycznych. puszczanie krwi. wspomina o takiem użyciu krwi staroegipski papirus (Ebersa) z 15 stulecia przed Chrystusem Wyobrażenie o demonicznej sile krwi sięga najodleglejszej starożytności. piją na pół dzikie plemiona Afryki i Australji "w tem przekonaniu. człowiek umiera. Gdy księcia z Montmorency 1632 r. Chamberlain Ober den Zauber mit mensch. wied. służy od wieków za wielce skuteczny środek leczniczy. żyjących w namiotach ziemi siedmiogrodzkiej.7? ery chrześcijańskiej. jak urodzenie. W mniemaniu Cyganów. Homer w Odyssei przyznaje krwi świeżej moc ożywiającą cienie ludzi pomarłych. 1843 II 600) Leczenie zapomocą ssania krwi chorego praktykowane jest przez szamanów w Ameryce od morza lodowatego po krańce Ameryki południowej (A. gdyż jedna krew płynęła w ich żyłach. Na wierze w magiczne znaczenie krwi polega zachowany do dziś u Sło- . że z nią nabywają odwagi i tym podobnych przymiotów człowieka. Krew więc była kamieniem węgielnym całego bytu społecznego i na tej wysokiej ocenie wartości krwi spoczywał gmach życia społecznego. Blut. Wszyscy. Jeszcze w średniowieczu Galen i jego szkoła widzą we krwi siedlisko duszy. podług których krew uważano za źródło życia i siedlisko duszy. aby przywłaszczyć sobie jego waleczność. dziecku natury. należący do jednego rodu. Skarga Żywoty Świętych. Z krwią ukochanej osoby pijemy coś z jej życia. byli sobie przyjaciółmi. Obrzęd obrzezania dziecka u Żydów i innych ludów wschodnich. którego krew spożyli. Krew ludzka i zwierzęca. były mgłą tajemniczości osłonięte najważniejsze momenty bytu. krewnymi.) Gdy cesarza rzymskiego Konstantyna . że sam widział.trędowata niemoc od głowy aż do nóg opanowała".) Krew. Wedle nauki filozofów starożytnej Grecji. poznajemy jej najserdeczniejsze myśli i uczucia". Człowiekowi pierwotnemu..

so wian południowych zwyczaj wzajemnego picia lub zmieszania krwi pobratymców. O „pogańskim" zwyczaju picia krwi u Węgrów na znak zawartego przymierza i braterstwa wspominają: anonimowy notarjusz króla węgierskiego Beli i Kronika Szeklerowska. (A. F. Dórfler Das Blut im magyarischen Volksglauben. Am Urąuell 1892 III 268) Eksrementy, tak ludzkie jak zwierzęce, suche i płynne nieczystości, wydzieliny, pot, ślina i tp. jako części ciała, które odchodzą, mają powszechne w medycynie ludowej zastosowanie. Łajno, jako skuteczny środek leczniczy w różnych chorobach, zalecają nasze Ogrody zdrowia i Zielniki z 16-17 w. Jeden z najstarszych „0 ziołach i o mocy ich" (wyd. St. Falimirza z 1534) przypisuje znakomity skutek nie tylko łajnu dziecięcia, w ogóle człowieka, ale także psa, wilka, wołu, kozy, myszy, orła, gołębi, jaskółki, kury, i tp. Zielnik wydany przez Siennika w Krakowie 1588 r. zaleca w wielu chorobach używanie łajna ludzkiego lub zwierzęcego, moczu, wogóle wydzielin do różnych lekarstw i zabiegów lekarskich. Tak np. każe „gnojem końskim niewieście kadzić pod nos, by płód umarły z żywota wyrzuciła". Psie łajno skuteczne jest na bolączki w gardle, te same własności ma też posiadać łajno dziecięcia. Do dziś radzą włościanie z okolicy Czerska na ból gardła płókanie wodą, warzoną z psiem łajnem. W Ogrodach zdrowia (w. 16 i 17) zalecano: gołębie łajno na boleści i łamanie w kościach, mysze na kamień, kozłowe na żółtaczkę, kozie boóki na bolączki i wściekliznę i tp. Używanie łajna i moczu, jako środka leczniczego, świadczy, że medycyna średnioweczna nie pozbyła się jeszcze resztek barbarzyństwa, a ślady tego przechowały się do naszych czasów między ludem Błonkę z oczu (kataraktę) spędza łajno człowiecze na proch spalone, które przez piórko zadmuchiwać polecał I. K- Haur w Składzie (Kraków 1675). Na zapalenie oczu przykładają i dziś w okolicach Czerska gnój krowi przez gałganek. Autor C o m p e n d j i m e d . (Częstochowa 1789), zaleca leczenie wrzodów okładami łajna dziecięcego. Mającego „złą słabość" (syfilis) zakopują w Insterburgu po szyję do gnoju końskiego, który „złe soki z ciała wyciąga". (J. Sembrzycki Aus' Ostpreussen. Am Urąuell 1890 I 136). Od czasu wojen Napeleońskich panowała w Polsce epidemicznie „franca" (syfilis), przed powstaniem listopadowem leczono tę chorobę w ten iście barbarzyński sposób: „Człowieka — zwykle kobietę — porażonego tą okropną niemocą, obnażonego zupełnie, zakopywano w postawie leżącej po szyję lub z całą głową i twarzą, jeżeli wyrzuty znajdowały się i na nich — pozostawiwszy otworek naprzeciwko nosa i ust do oddychania - w gorący, tj. świeżo wyrzucony ze stajni nawóz koński. Chory, leżąc w tym nawozie, krzyczał w niebogłosy, z powodu strasznego bolu doznawanego na całem ciele, ale uciec nie mógł, gdyż bywał związany za ręce i nogi. Albo więc umierał wśród tych męczarni, lub jeżeli przez dobę leżąc w tym nawozie został przy życiu, bywał uzdrowiony", (w Augustowskiem). Wrzód pojawiający się szczególnie na nogach, przezwany żydówką, Nadrabianie do niedawna leczyli przykładaniem ludzkich odchodów. Ciecz w sutkach niemowlęcia, przypisywaną rozgniewanej Wieszczycy, leczą w okolicy Krakowa okładając sutki gnojem dziecka i kąpiąc je,

Kołtun (Weicnselzorf = plicaj na głowie i palcach, u rak i nóg. oraz w grzyva<h zwierząt. (Z Muzeum ) ibouJrskich we Lwowie)

81 wraz z wydzielinami. Przeciw nabrzmieniu brodawek u niemowlęcia polecają w Krakowskiem okłady z własnego kału. Na przestarzałe rany lub nagniecicę palca przykładają w okolicy Tylży odchody ludzkie. „Rany goją się dobrze pod okładami z odchodów własnych" (Z Trzciany. A. Saloni Lud rzeszowski str. 142) Na g r u d y radzą w okolicy Białoboku przykładać ludzkie odchody. Kurdziej t. j. chorobę objawiającą się rozpadaniem spodniej części warg u krów lub koni, leczą odchodami ludzkiemi, któremi zapuszczają rany chorych zwierząt. (Z okolic Raby). Różę usiłuje lud uleczyć wołowem łajnem. (Krakowskie) Przeciw kolkom (kurczom żołądka) zażywają gnoju krowy w mleku. Febry leczą między innemi środkami także pomiotem psim, rozpuszczonym w mleku. ( j . Sembrzycki Aus Ostpreussen. Am Urąuell 1890 1 136). Przeciw febrze bierze się w Wadowicach dziewięć łajen mysich, rozciera się je z błonką jajka i zażywa się w postaci pigułek. Pigułki z łajen mysich spędzają w Krakowskiem puchlinę W Radomskiem podając jako środek przeciw febrze psie łajno, moczone w wódce, tłómaczą to tak: „Chory o tem nie wie, co tam było moczone, a choroba sobie obrzydzi i wyjdzie, bo złe, z tem zbędzie". Postrzał (paraliż) leczą okładaniem chorych członków końskim gnojem. (Z nad Raby). Aby się masło prędko zrobiło, wychodzą na rozstajne drogi, biorą stamtąd łajno krowie lub końskie i na niem stawiają maślniczkę (Borzęcin). Lud nasz używa w różnych chorobach łajna lub moczu jako lekarstwa. Popadanie skóry na rękach lub nogach leczą smarując je własnemi odchodami lub moczem. Na stłuczone członki przykładają łajno końskie lub świńskie. Z leków sympatycznych przeciw febrze najskuteczniejsze ma być 1) psie łajno rozprowadzone w wodzie, 2) mocz koński od klaczy dla kobiety, od konia dla mężczyzny. W Suchej pije chory własny mocz z utartą na mąkę kością końską opaloną. Ukąszonemu przez gadzinę zalecają w powiecie Płoskirowskim napić się własnego moczu. Rany goją się dobrze pod okładami z odchodów własnych. Boleści brzucha uśmierza picie moczu własnego (Przybyszówka), Jeżeli statek (bydło) łamie żaba, kropią go górale ze Skalistego moczem ludzkim, przechowanym na Boże Narodzenie. W czasie ataku konwulsyjnego dziecku w okolicy Tykocina wlewają do ust kilka łyżeczek świeżo oddanego moczu ludzkiego. Komu błona oczy zaciągnie, ma zapuszczać oczy moczem zajęczym. Aby go dostać, trzeba zabiwszy zająca, nieść go głową na dół, aby moczu nie wylał. (Ropczyce). Zgodnie z zasadami medycyny średniowiecznej, które na wsi nie wyszły jeszcze z użycia, lud nasz „poznaki (djagnozę) choroby upatruje na języku i w moczu": jeżeli język jest czysty, czerwony — człowiek zdrów, gdy zaś język obłożony, na biało zamulony — człowiek chory. Gdy mocz ma kolor żółty, mętny, wtedy człowiek jest cierpiący, mocz biały, przezroczysty, oznacza zwykły stan zdrowia" (A. Petrów Lud ziemi Dobrzyńskiej w Zbiorze antrop. 1878 II 137). Do niedawna posługiwali się odczyniacze i zażegnywacze chorób średniowieczną metodą dochodzenia choroby z moczu ludzkiego. Cieszyli się oni wielką wśród ludu krakowskiego „wziętością, tak dalece, że chorzy o kilka mil do
.„Uzdrowienie ludu". •

82
nich się schodzili, by po moczu dowiedzieć się, gdzie tkwi złe, skąd ono pochodzi i jak je odczynić należy". Nie potrzeba dodawać, że nie ma to nic wspólnego z analizą inoczu. (O. Kolberg Lud VII 84). Przy zacięciu siekierą leczą górale (z Czarnego Dunajca) ranę, zatykając ją łajnem lub pajęczyną. Słodki strup u dziewczyny leczą: przed wschodem słońca do trzeciego razu świńskiem łajnem (z barłogu), u chłopca, wieprzowem. W obieraniu bolączki a następstwie jej pęknięciu zalecają przykładać gęsi pomiot. Przeciw brodawkom przykładają pomiot suchy, rozprowadzony w kwaśnicy kapuścianej. Na łamanie w nogach radzą smarować nogi łajnem sarniem, zmieszanem ze swińskiem sadłem. Chłopacy wiejscy uganiając boso po twardych bryłach i kamieniach, dostają na piętach odbitek czyli odkręt, który leczy skutecznie pomiot gęsi. Ból gardła leczą wpuszczając do gardła wodę, w której moczyło się psie łajno. Ekskrementy ludzkie i zwierzęce uchodziły od tysięcy lat za skuteczny środek uzdrawiający. Moczowi i odchodom przypisują już staroindyjskie Wedy moc oczyszczającą. Wedle przepisów liturgicznych Awesty „człowiek skalany przestępstwem może się oczyścić jedynie gomezą" t. j. moczem byka. Odchody i mocz jako środek leczniczy w różnych chorobach zalecali już starożytni pisarze, a stosowano je w całej Europie średnich wieków. Dioskurides, Plinius i Celsus przypisują je w różnych chorobach. Lekarze i farmaceuci 16—17 wieku, jak Christjan Petersen (1533) Jean de Renou 1608 Niels Mikelsen, Aalborg (1633) i K. F. Paullini (1699) je jako bardzo skuteczne lekarstwo. W lecznictwie ludów europejskich odgrywa do dziś ważną rolę. Ciężkie rany, wrzody ropiące, różne gniłe, Słowianie, ludy romańskie i germańskie leczą okładami ciepłego jeszcze łajna zwierzęcego, albo odchodami ludzkiemi. Nie tylko u ludów mdoeuropejskiego pochodzenia, lecz także u plemion barbarzyńskich używają ekskrementów ludzkich i bydlęcych jako środka leczniczego. Wiele dzikich plemion spożywa własne odchody (łajno i mocz) z obrzędowych albo religijnych motywów, uważając wydzieliny te za siedlisko duszy ludzkiej. Środki odchodowe, jako przeżytki wiary w „duszę cielesną", odgrywają ważną rolę w obrzędach ludów pierwotnych. Tak np. chłopiec u Papuanów w Nowej Gwinei, podczas uroczystości dojścia do lat młodzieńczych, pije urynę naczelnika, albo bywa nią pokropiony. Plucie i chuchanie, jako posiadające bliskie z krwią i odchodami powinnowactwo, mają u ludów pierwotnych znaczenie duszy, posiadają jej własności. Spluwanie na z ł e , żeby zczezło, na odpędzenie uroków, trzykrotne chuchnięcie na febrę i inne choroby, ma w cudowny sposób działać. Przeżytki tego prymitywnego wyobrażenia o duszy przetrwały wśród ludu polskiego aż do naszych czasów. Ludzkie i zwierzęce wydzieliny uchodzą i u nas za środek uwalniający od sił demonicznych, które człowieka opanowały. Z tego źródła psychologicznego medycyny ludów pierwotnych płyną zasady do dziś stosowane w lecznictwie, z tą jeno różnicą, że owe demony przeobraziły się w t. z. zanieczyszczenie krwi, ostrość soków itp. Wielce rozpowszechnionym środkiem oczyszczenia chorego są też i poty. U ras niższych cieszą się popularnością kuracje zapomocą potów O łaźniach

83
w Polsce za Bolesława Chrobrego mamy wiadomości w kromce t. z. Galla, a do dziś uważają pocenie się w łaźni za skuteczny środek przeciw rozlicznym chorobom, którym nieraz raczej szkodzi niż pomaga. Z rzęsiście spływającym potem zniewolone są opuścić chorego szkodliwe duchy, a zwłaszcza wszelkie duchy choroby. Wogóle zewnętrzne obmywanie oczuwają umysły pierwotne jako odczyszczenie wewnętrzne.

Choroby zewnętrzne
Zwichnięcia i złamania — oparzenia i odmrożenia — zanokcica
Chirurgja należy do najstarszych gałęzi lecznictwa ludowego. Trepanacja czaszek, chirurgiczne leczenie złamanych nóg dają świadectwo o znajomości tej sztuki w przedhistorycznej dobie. Choroby ciała ludzkiego, jak np. złamanie nogi lub krwawiąca rana, wymagały szybkiej pomocy bliźnich. Udzielali jej ludzie, którzy z doświadczeń zebranych w łowiectwie i pasaniu bydła, obznajomieni byli z ustrojem ciała ludzkiego. I domorosła chirurgja w Polsce, jak w innych krajach Europy, od niepamiętnych czasów spoczywa w ręku kowali, owczarzy itp. ludzi „trudniących się puszczaniem krwi, naprawianiem rąk i nóg złamanych lub zwichnęiych, rwaniem zębów itp" (z Krakowskiego). Przez całą Europę rozpowszechniona jest wiara w cudowną moc sztuki kowalskiej,co twarde żelazo topiła w ogniu i wykuwała z nich kunsztowne rzeczy. Za dawnych czasów (Rigweda - Homer) przypisywano kowalom czarodziejskie, nadziemskie własności. Wśród ludu polskiego utrzymała się do niedawna wiara w chirurgiczne wiadomości kowali. W niektórych okolicach dawnej Rzeczypospolitej słynęli kowale z leczenia złamanych lub zwichniętych kości, z wyrywania zębów i tp. Medycyna ludowa wykazuie u ludów romańskich i germańskich niezliczoną moc takich „lekarzy kości", kowali, stolarzy, łaziebnych i zajmujących się zawodowo n a p r a w i a n i e m złamań i zwichnięć, albo leczeniem ich zapomocą rozmaitych plastrów. Najprostsze przyczyny chorób zewnętrznych poczytuje lud nasz za oczarowanie. Oto przykład z Kaliskiego: Spadł chłop z chojki (sosny) i stracił władzę w nogach. Ale spadnięcia z drzewa nie uważano za przyczynę choroby, zaszedł tu, w mniemaniu ludu, wypadek oczarowania. Na pytanie, kiedy to nastąpiło, opowiadał chłop: Gdy po spadnięciu z sosny położono go do łóżka, weszła do izby sąsiadka, posądzana z dawna o czary, która żałując chorego, objęła go za nogi i wtedy został oczarowany. Najpierwszą pomoc w złamaniach dają w okolicy Krakowa młynarze lub sukiennicy, ci po złamaniu jakiego członka oprawiają je w łupki. Owe łupki do złożenia złamanych kości przyrządzają w Zywieckiem zazwyczaj z kory dębowej. Złamaną nogę lub rękę „naprawia1* w okolicy Bochni taki domorosły chirurg, wkłając je pomiędzy dwie łupki i silnie krępując. Po złożeniu nogi lub ręki, albo po„ naciągnięciu", smaruje je maścią, złożoną z żywicy i żywokostu. „Zochwaconą" rękę lub nogę leczą okładami tartego ochwatnika i silnem obwiązaniem. Na Rusi południowej i w Huculszczyźnie panował zwyczaj, że znachor złamaną kość składał między dwie łupki

85
z kory dizewnej i mocno je wiązał, poczem przylepiał plaster, którego skład trzymał w wielkiej tajemnicy. W raz.e złamania kości robią Białorusini mińscy i wileńscy opatrunek nierucnumy z deseczek, uwiązując je .sznurkiem. Słowak owija zramaną nogę lub rętię onucą, kładzie na nią wzdłuż kości cienkie descułki, kropi to wodą i w.ąze, a po Kilku dniach odrzucę bandaż i smaruje maścią, złożoną między innemi z geranium, które dlatego zwą zrosccem. Madziarzy zawijają złamaną kość w łodygi kokorudzy i wiążą taśmą. Domorośli kinkci tureccy kładą złamaną czy zwichniętą kość między descułki z drzewa, owjają je mocno taśmami i polecają spokój. W Persji wykonywają tę czynność Sikeste baend, do czego uż> wają szyn z trzciny lub drzewa. Arabowie robią owinięcia ze skory i wzmacniają je prętami trzciny, sciskając silnie sznurami. Chińczycy pc ułożeniu złamanycn kości okładają je kurą, z której usunięto najdrobniejsze kosteczki i szynami z trzciny bambusowe! a to wszystko spaiają wiązaniem. I ludy pierwotne prostuią złamanie nogi za pomocą szyn z trzciny, drzewa lub kury i odpowiednich opatrunków, że tu wymienię tylko Indjan z północnej i południowej Ameryki, Minkooów na Andamanach, wyspiarzy N.as Manahiki, murzynów- Loango i Papuanów. W posługiwaniu się twardmejącemi bandażami widzimy zawiazki g-osowan, jak w obwiązywaniu krwawiących r an w celu zatrzymania krwi mamy początki racjonalnej chirurgji. Przy nagłem podnoszeniu ciężaru ponad swe siły, nabawia się nasz włościanin przewlekłej choroby, zwanej oberwaniem się. Gdy „w człeku obrywa się cosik i wewnątrz chodzi", każą Nadrabianie choiego zaszyć w świeżą jeszcze skórę złupioną z psa i tak przez kilka dni leżyć spokojnie. Podobnie leczą i postrzał (paraliż), trzymając chorego w ciepłych wrętrznościach ubitego psa. Oberwanie w Dębiczu (Poznańskie) leczy znaleziony w poiu „kamyczek czarny" (niedokwas żelaza), starty na proszek, zmieszany z tłuszczem borsuczym i rozpuszczony w mleku. Rzymianie za czasów Pliniusza leczyli złamanie kości przykładając na szmatce płóciennej mózg psi. Przełamanie i inne choroby, powstałe z dźwignięcia lub przepracowania, lerzą znachorzy mierzeniem. Ociężałość członków tak leczą w niektórych okclicach woj. Poznańskiego: „Cierpiący kładzie się twarzą na ziemię i rozciąga w krzyż ręce. Madra w "czasie tym przędzie nić z pakuł, wrzeciono w spak okręcając, dc tej nici nie wolno jej jednak używać śliny. Nitka n u s i byc tak długa, jak człowiek. Mądra m i e r z y choiego od głowy do pięt i od końca średniego palca lewej ręki do końca środkowego palca prawej ręki, trzy "razy, szepcąc pacierze". Człowiek w zdrowym stanie ma być tak długi, jak jest szeroki z rozcjąguiętem. rękamIle więc sz rokosci choremu nie dostaje w stosunku długości, c tyle powiada mądra, iż mu brakuje miary, której jeżeliby pod łokie. jednej ręki brakowało, niechybna śmierć nastąpić musi.; Nitkę miarową pali ogniem krzesanym (przy pomocy krzesiwa) a proch stąd powstał} daje choremu wypić w łyżce wódki. Łyżkę tę musi chory „przerzucić przez głowę", wkońcu przeleżeć godzinę w milczeniu pod przykryciem.

86
Samo mierzenie np. chustką rzadko pomaga, na przełamanie i tym podobne choroby z przepracowania fizycznego—równocześnie z mierzeniem odbywa się prostowanie uchylonych członków: Oto np. „przełamana dziewka w Mysłakowie siada na ławie, a znachor każe jej spoglądać oczyma na nogi", skutkiem tego siedzi zgięta, wówcza znachor „wali ją w wygięte piece i wtedy dopiero mierzenie pomaga". W podobny sposób „mierzy się dzieci, dociągając im łokc.e w tył aż do stóp". Przemierzenie w Wiecławicach (Kujawy), odbywa się w ten sposób: Chory w krzyżu, t. j. przełamany na tył, siada na ziemi ze zgiętemi kolanami, odwrócony tyłem do osoby, którą mierzy, i do jej stóp, osoba ta rękami swemi bierze chorego za ręce, na krzyż złożone i ciągnie je w tył kolanami swemi, grzbiet mu naciskając, dopóki w krzyżu me trzaśnie. Zwichnięcie (zwych) i następstwa jego biegunkę, usuwa i na Ukrainie wypróbowany środek mistyczny, zwany mierzeniem. W kąpieli „przyciągają choremu dziecku oba łokcie do przeciwległych stron kolan, aż się z sobą zejdą". (Majdanówka). Kość złamaną opatrują żywokostem, rośliną, zalecaną już w 16 wieku przez „Ogrody zdrowia". Złamane lub wywichnięte członki do dziś leczą w Polsce, na Rusi, w Styrji, i na Węgrzech okładami lub maścią z żywokostu (Symphytum officinale). Roślinę tę nazywano w 16 wieku żywignatem od tego, że ma odżywiać złamane kości czyli gnaty. Na Podolu zwą ją zrostem. O tej cudownej własności ziela pisze już Plinjusz w Historji naturalnej, jakoby włożona do gotującego się mięsa sprawia, że kawałki pokrajanego mięsa zrastają się napowrót. Zwichnięcie (wytycz) zamawiają w Kamieniu (woj. lubelskie) następującą opowieścią: Jechał P. Jezus na białym koniku, po lipowym moście, konik se (sobie) nóżkę wytknął. Piętrzę, Pawle! lekuj Boską mocą, wszystkich Świętych dopomocą (w Chmielniku woła P. Jezus: Pawle, ratuj! Paweł odpowiada: Panie! nie umiem). Żeby była kość z kością, krew ze krwią, żyła z żyłą, (żeby się zrosła żyłeczka z żyłeczką, kosteczka z kosteczką, skóreczka ze skóreczką). Poczem odmawia się dziewięć razy po trzy Zdrowaś Maryja. Na tem tle osnuta jest następująca legenda z Olszanki Turobińskiej: Gdy P. Jezus jechał na osiołku, zstępując z góry, osiełek potknął się i zwichnął sobie nogę. P. Jezus nie zsiadając z niego, kazał Piotrowi zamówić nogę osiełkowi. Piotr rzekł: Panie, tu nie pomoże zamawianie, Bo osiełek zwiechnął nogę w kolanie. P. Jezus odrzekł: Zamów św. imię Boże, • To zaraz pomoże. 1 Piotr św. uczynił ręką znak krzyża pod nogą, mówiąc: W imię Twoje, Panie, Niech osiołek zdrów zostanie! 1 osiołek ozdrawiał.

Jezus na osiełeczku Bez (przez) kalinów(y) lasek. Krewka z krewką. Od zwichnięcia. — Jakiej maści? — Białej maści. Siła z siłą". Św. Kość z kością. — Święty Jerzy czem. Panienki dopomocą 1 wszystkich Świętych dopomocą. Ino Boską pomocą I Najśw. . za Świętych przyczyną Niech wszystkie złe zaginą. Osiołek się poślizgnął.87 Zwichnięcie nogi. Krew z krwią. Nie moją mocą. Kosteczka z kosteczką. zwanego w y t y c z e m. Mazurzy posługują się podobnemi ż a r n o wami: I odmianka Jechał Pan Jezus proście Po srebrnym moście. noga za nogą. Skąd wyskoczy. Powyższe zamówienie powtarza się trzykrotnie. Sam Pan Bóg lekarzem. Niech naskoczy. Żyła z żyłą. Za Boską pomocą. II odmianka Szed se Pan Jezus drogą.(u) nie jedziesz ? — Bo nie mogę. Osiełek się zepśnął I nożeńkę wywichnął. Bez zielony mosteczek.Jerzy za nim. — Jakiej kości ? — Białej kości. Panienka bieżała I osiełeczka leczyła: „Niech będzie skóreczka ze skórecz':ą. Staw ze stawem! Nie ja lekarz. Wywichnął konik nogę. Nóżkę sobie zwichnął. Najśw. — Niech przyjdzie do swej całości. . w Puszszy solskiej tak zamawiają: Po odmówieniu „Zdrowaś Mar jo" szepcą następujące słowa: Jechał P.

przypominającą zażegnanie merseburskie i o wiele od niego starsze staroindy skie zamówienie w Athaiwa—wedzie. Piotra zwichnął nogę. krew z krwią. nie mogę". Jezus i św. Uderzył o kamień nogą. Amen. Piotra wyleczony. Kość z kością. Szed Pan Jezus drogą. Józef. co się w tem udzie mieści! Do tego mi pomagaj Bóg Ojciec i t. To bez (przez) kamień. Przed i po zamówieniu robi się trzy znaki krzyża. w których również przychodzą słowa: Kość do kości Krew do krwi. Piotr jechali przez Brattebro. Krew ku krwi. Przytaczam formułę czesk w przekładzie na język polski: Mięso ku mięsu. Pleszczyński Bojarzy międzyrzeccy Warszawa 1892 str. 103-4). święty święty. ceskieho Praha 1860 str. 57). jeżeli ma pomóc. a gdy tą chorobą dotknięte jest bydlę. Panie Boże tobie przemień! (Ks. Zamawianie przeciw zwichnięciu ścięgni (nogi). opiewa: Nasz P. członek do członkaI I tak był koń św. to bez krzemień. Koń św. a całą procedurę ponawia się trzy razy. Zamówienie szwedzkie (Bohuslen). Joachim. Kość ku kości. włos ku włosowi.. I wszystko. „Piętrzę. macza się kawałek sukna w moczu ludzkim i przykłada się na chore miejsce (Czasopis Musea kral. Chrystus za nim na ośliczku. „Przecz (dlaczego)?" „Złamała się memu konikowi nóżka" „Piętrzę. szpik z szpikiem. Nasz Pan zeszedł z konia zażegnać konia św. nie umiem".88 III odmianka. zaciągnięte do protokołu sądowego 1672 r. W imię Ojca i Syna i Ducha św. A. „Piętrzę jedź!" „Panie. Przeciw „natężeniu żyły" odmawia lud czeski formułkę. powiedz mi gadkę" „Panie. Mięso do mięsa! . d. tak opiewa w języku chorwackim: Jedzie Piętro na koniczku.—Podobne do tej formuły są zamawiania szkockie. Żyła ku żyle. Piotra od zwichnięcia: Krew do krwi. Woda ku wodzie! Święty. Anna I Po trzykrotnie powtórzeniu t e j formułki odmawia się trzy Ojcze nasze. powiedz za mną: Śkóra ze skórą.

d. które tu w przekładzie z języka niemieckiego podaję! „Nasz Pan Jezus przyjechał do Jeruzolimy. I koń złamał nogę. Kość do kości. Że się ruszała tędy i tamtędy. z rumakiem. Podobną formułkę zażegnania. Amen (trzykrotnie). Szedł na swe zielone pastwiska. podaję w przekładzie: Jezus jechał na łące. który tłómaczę na język polski: Szedł jeleń przez łąkę. Estończycy ułożywszy zwichniętą kość do pierwotnej pozycji. zapisaną w Skandynawji 18 wieku. Zwichnął sobie kość. Mięso na miejsce mięsa. Kość niech wejdzie do kości. Natknął się nogą o kamień. Położył na to liść. szeptają następujące zażegnanie: Pan Jezus i św. Wtem przybył Pan Jezus I posmarował ją sadłem i smalcem. Rana na miejsce rany. Kończy się zaś temi słowy: Idź staw do stawu napowrót. jak . żyła do żyły. ścięgno na miejsce ścięgna. Aby na tem samem miejscu leżał.. ścięgni itp. przychodzi w zamówieniach wielu ludów i sięga czasów przedchrześcijańskich. Przed wschodem słońca odmawia się codziennie po trzykroć — wskazując palcem i chuchając na chorą nogę—następujący wiersz. Wtem zwichnął koń nogę itp. Kość na miejsce kością. I zamówienie z Siedmio^ ^du należy do tej wskazuje początek: ategorji.—Pokrewna formułka zamówienia Estończyków rozpoczyna się wierszami: Jezus szedł do kościoła. W imię Ojca i t. żył. w imię Boże".89 Pzeciw zwichnięciu lub złamaniu nogi posługują się w Prusiech zachodnich następującem zamówieniem. Z gniadoszem. Mięso do mięsa. Jezus zlazł i leczył go: Położył szpik do szpiku. Idź ścięgno do ścięgna napowrót. W Frankonji w ten oto sposób leczą zwichnięcie nogi u człowieka lub bydlęria. W drodze zwichnął sobie osioł nogę. Idź kość do kości napowrót Idź ciało do ciała napowrót. Pan Jezus rzekł: Czekaj! Poczekaj! chcę ci wyleczyć zwichnięcie. Ten ostatni motyw spojenia kości. koń jego potknął się o kamień i zwichnął nogę. Piotr jechali na osiołku samotnie do kościoła.

Ciało do ciała! Niech będzie. Przyszedł ojciec duchowny (Ficze). (na grzbiecie swego osiołka). aby były spojone! Zamówienia zwchnięcia nogi u konia lub podróżnego (Świętego) znane Norwegom. Matjasz Szli" razem przez most. Jezusowi nie szkodziło. zwana od miejsca znależenia Merseburger Zauberspruch. głaskał go świętą dłonią: Kość do kości Ciało do ciała.. Łotyszom i Finom — u tych ostatnich . Zamawiał ją Wodan. Wtem złamała się noga św. zwichnąłeś sobie nogę! Pan Jezus skrzyżowany został ze zbójami! Jak to P. dmuchał nań świętemi usty. jak to umiał. jak było! Przy zwichnięciach posłuWadziarzy następuiącem zamówieniem: Piotrze. W zażegnaniu złamania odnajdujemy podobny wątek u Łotyszy: Kosteczka do kosteczki! Ścięgno do ścięgna! Miękie części do miękich! Czerwona krew przez środek! I zamówienie Estów zawiera podobne miejsce. Zamawianie to merseburskie opiewa w przekładzie z staroniemieckiego języka: Phol (Paweł?) i Wodan jechali do lasu.•90 Chrystus Pan i Św. Matjasza w kawałki. ułożona w X wieku. Wtem koń Baldera zwichnął sobie nogę. Tak niech to zwichnięcie Piotrowi nie szkodzi. Członek do członków. Kość do kości. Szwedom. Amen! Madziarzy zamawiają w podobny sposób: Wybrało się w drogę dzieciątko Jezus na swoim osiołku. Żyła do żyły. jak Chrystus Pan Mieć chce. odmawiana była nad kulejącym koniem.. Zamawiali ją Sinthgunt i siostra jego Sunna. Zakończenie: Kość do kości. czytał nad nim. Zamawiali ją Fria i siostra jej Volla. Krew do krwi! A potem niech będzie tak. Tak zwichnięcie kości. Na kamiennym moście zwichnął sobie nogę osiołek. krew do krwi. jak zwichnięcie członków ciała i krwi. Staroniemiecka formułka zażegnania.

c.jak Wodan. stopionym woskiem. Najbardziej do zamówienia merseburskiego zbliżone jest zamówienie trewirskie Contra equorum egritudmem. w mniemaniu ludu Tarnobrzeskiego. Na zatrzymanie krwotoków do Topiących ran przykładają na Rusi świeży kał koński. (Łańcut). Wierzchowski 1. co złamane W kościach. Staw ze stawem! Niech twe przepadłe ciało Razem z kośćmi zrośnie! Niech spłynie szpik do szpiku. pizypisywany Marc. (Z. Zalepiają też ropiącą się ranę smo ł ą. tem S:ę lecz: od mrozu mrozem. że zaogniony palec trzy razy tuż po sobie zamaczany w gorącej wodzie. powstanie tego zazeguania odnoszą do lat 1500—1600 przed narodzeniem Chrystusa Co ci rozdarte. powstaje z zazdrości. Ciało zgoi się z ciałem. Stefan.e mienią: nepomemk — radzą w Bawarji chory palec w początkach zapalenia zanaizyć kilkakrotnie do wrzącej wody Powstanie zanokcicy (panari- . Dziełko Peizyny p. Bawarji. z doby chrześcijańskiej. Szpik ze szpikiem spoi. Na obieranie przykładają też sadło lub słoninę. Piotra i innych Świętych bóstwa pogańskie. Ltkarz dla włościan (Kalisz 1793) radzi „w początkach zanokcicy włożyć palec w ukrop. na Rusi i innych ziemiach tłumaczy się zasadą wybijania klinem klina. Oto przekład zamawiania złamania nogi w Athaiva —Wedzie starożytnych Indów. zwyczaj ten. gdy . Włos złącz z włosem itp. Jakc środek sympatyczny przeciw zanokcicy polecają trzykrotne podgarmęcie Dolesnemi palcami ogma na ognisku albo trzykrotne opukanie paznokci gromnicą. Skóra niech zrośnie ze skórą! Niech się zejdzie twej i krew. Odnin.91 naliczono 400 udmianek tego iypu — wymieniają zamiast Chrystusa. w którem występuje Chrystus i św. Zanokcica.emania nowszych badaczy są to wstawki późniejsze. Jak oparzenie leczy się ogniem. IUD zwierzęcym gnoiimj odmiożonych palców u ręki i nogi s t o s i e lud na Ukrainie.em. Marji. tak odmrożenie nacierają śniegiem. Stąd urosło przysłowie rosyjskie: od czegoś zasłabł. Do niedawna utrzymywano w Krakowskiem. str. Obmywanie własnym moczem. politurą i tym podobnemi klejami. szybko się zagoi. przez zadanie. Sennikowi. to ją rozegna". r r i j a . we Włoszech i in.e ziozy! Zespoli razem członek z członk. wszelako wedl^ mn. zalecał gołębie łajno na rozpędzenie guzów. od zaru żarem. Odmrożenie nóg lub rąk ma zniknąć. To niech Dhatar szczęshw. w Szwabji. „Herbarz to jest zioł opisanie" (Kraków 156b). Przeciw „niewypowiedzianemu" — jak tę chorobę Germanowie od wieków średnich nazywają. Styrji. na twem ciele. 211). twoja kość. Thor. co w Serł i podobn. powszechny w Polsce. n. zamoczony w własnej urynie (Masłów).się przyłozy kawałek piótna. Rusini na miejsca odmiożone przykładają własny mocz na płatkach lub moczą w nim chore części.

Jelonek. który niedcpuści nigdy zagojenia. zwabiony zapachem świeżego mięsa. której upust w żyłach ma chorobę usuwać. Zwichnięcie lub złamanie nogi włościanie nasi przypisują złym ludziom. Krew w wyobra- . A nawet bez choroby. do czego tak dalece się przyzwyczajają. że „krew zaskoczyła za skórę". aby nie toczył jego ciała. puszczają sobie krew co roku. Snaheli nazywają zanokcicę robakiem (indudu). Lud na Kujawach „uważa za rodzaj prezerwatywy od wielu chorób puszczenie krwi. zazwyczaj na wiosnę. U ludów pierwotnych spotykamy się równie/. pomaga na ból głowy". Słowacy leczą nesztowicę włożeniem palca do rozprutych wnętrzności świeżo ubitego kreta. W Frankonji zalecają owinąć go żywemi glistami. leśnego. Puszczanie krwi. Wrzodu nabywa ten. Zabić go nie wolno. wraca napowrót do swego siedliska. W ropiącej się przez lata całe ranie od zanokcicy (tak utrzymuje lud krakowski) może się wylęgnąć robak jelonek. (O. albo poprostu Wurm = robak.uemiecka tej choroby Fingerwuitn. kto bcso przejdzie miejsce. po myśli: robak przeciw robakowi. a środka tego stosowano już 1699 r. ale najadłszy się. aby im krew puścił. Siady takiego pojmowana jątrzącej się rany odnajdujemy w wyobrażeniach ludu polskiego. Puszczanie krwi było do niedawna powszechnym wśród ciemnego gminu na ziemiach polskich i ruskich zwyczajem. W ciemniejszych zakątkach Rzeczyposjiohtej. jak w innych krajach. przez które przeszła kobieta bizemienna. świeże rany. że niektórzy przy najtepszem zdrowiu co miesiąc idą n a k r e w". Wyobrażenie \o sięga głęboka w przeszłość. stąd nazwa . Stłuczenie — powiadają włośi lame z S>erszy — powstaje stąd. uważają puszczanie krwi za jeden z walnych środków leczniczych i zapobiegających chorobom. zdaniem chłopa ruskiego. albo przejście przez złe miejsce. które mu podaje chory codziennie. polecając „ślimaka czerwonego. krwotoki. sprawcanr chorób mienili robactwo. Żywi on się mięsem. Tubylcy Brytyjskich Indyj wschodnich przykładają do chorego palca cebulę. Etjoiogja ludowa chorób zewnętrznych szuka ich przyczyn w sterze nadzmysłowych wpływów. z tem pojęciem. radzą włożyć palec do wnętrza bawoła. Krew sącząca się z nosa poczytują za oznakę zarowia: „jest to krew nieczysta. na pół przeciąć i na ranę przyłożyć a rzadko wy padnie drugiej połowy potrzebować". bo z jego zagładą kończy się też i życie chorego. Już starożytni Egipcjanie i ich sąsiedzi. która uchodząc. Jeszcze Wolicki w Nauce dla włościan iVaiszawa 1822) ropiącym się ranom zapobiegał. zwykle czarna. opuszcza ranę. Kolberg Lud Warszawa 1867 III 53). Przyczyną tej lub owej choroby ma być z e p s u t a k r e w . a gdy ta nie pomaga.92 tium) przypisują robakom. jako śrcdek zapobiegawczy. Przy lada chorobie szli ludziska do cyrulika. potem smarować pomiotem kurzym łub gołębim.

kiedy cała natura odradza się. zarówno jak ludy germańskie i ro- . pełnych. Jak u nas. nosi tytuł: „Naznamionowame dzienne miesiąców nowych.60 letni prezerwaty tej używał". oraz liśćmi ziół lub drzew. Słowianie. Zalecali środek ten starożytni Egipcianie. jako czas wiosenny. Na różne dolegliwości zaleca lud włoski puszczanie krwi. Te same prawie dnie poleca nowy lwowski kalendarz. Puszczanie krwi z żyły uważano w Danji. na rok 1525. głównie dla wielu ziół leczniczych. krakowski. w maju. jest najpowszechniejszy do kuracji. Najodpowiedniejszą do tego porą wydawała się wiosna. na rok 1803. za prezerwatywę od różnych chorób. odnosić się ma do powszechnego niegdyś u nas zwyczaju włościan. 15 i 16 maja. Hipokrates i Celsus. „Na czele wszech chorób jestem ja. A jak ten zwyczaj był powszechny. 15 września i 6 października.wedle starych kalendarzy—„krew' p u s z c z a ć lub wziąć n a p r z e c z y s z c z a n i e i każdy niemal 40 . ten choruje. Jakuba). ze miesiąc maj. o tym czasie posługiwano się dla odświeżenia krwi przeczyszczaiącetni lekami. germańskich i u Karaitów na Krymie. 8 czerwca. które tylko o tej porze się udają". żeby krew puszczać tylko na wiosnę. A przepisy te w normowaniu barbarzyńskiego zwyczaju. krew"—powiadają Przysłowia rabinów—a objaśniacze dodają: Kto zwykł krew sobie puszczać a zaniecha tego. co do niedawna przypisywały nasze i obce kalendarze 19 wieku.93 żeniach ludu jest źródłem wielu chorób. którzy upatrując we krwi zaród chorób. Mistrza Mikołaja Szadka kalendarz ścienny. zabezpiecza od różnych chorób. stawianie baniek ciętych i pijawek ma szerokie zastosowanie na ziemiach słowiańskich. spiekłej krwi. Mikołaj z Szadka uważa za wyborne na puszczanie krwi dnie 7 stycznia. puszczali ją w dzień św. „zwłaszcza na wiosnę. Puszczanie krwi na wiosnę. gdy ciało pełne jest soków i skłonne do słabości". W tym miesiącu zdrowo być miało . Puszczaniem krwi posługiwali się od wieków średnich balwierze i lekarze Europy. Są „leki. mówi się o złej. 19 lutego. to. że nie ma chyba choroby. patrona chorób (14 lutego). W tym celu używano u nas i zagranicą środków oczyszczających krew. oparte na biegu gwiazd. podobnie jak u nas. kiedy ich do niedawna przestrzegano. Walentego. Widocznie zakorzeniły się owe średniowieczne przepisy głęboko w medycynie ludowej. ten ostatni w książce „De medicina" powiada. Za najskuteczniejsze uważano puszczenie krwi w maju (w dzień św. upust krwi jest tu także środkiem profilaktycznym. świadczy między innemi Perzyna w dziełku Lekarz dla włościan (Kalisz 1793) naganiający powszechne używanie tego środka ochronnego. zachowywane były przez najświatlejszych lekarzy Europy. Astrologja aleksandryjska (Petosiris i Nachepso) zalecała przed 2000 laty. — za najwłaściwszą uważają miesiąc maj — jakoteż na poszczególne żyły. Istniało u nas przekonanie. przyczem baczą na pomyślną porę. które wyciągały ropę i czyściły krew. w którejby nie posługiwano się puszczaniem krwi z otwartej żyły. ruski. a przytem czasów dobrych ku krwie wypuszczeniu". Przysłowie: Święty Wałek Narobić może kalek.

Pana Boga pomocą! Miała Magdalena trzy córki: Jedna mówiła: Chodźmy stąd i wędrujmy. celem upustu krwi. Już Pli njusz w Naturalnej historji zaświadcza. Kraków 1534) powiada. że ziele to „ma moc tak bardzo wysuszającą. okładają liściem lub korzeniem ogrodowiny. Rękopis biblioteki Jagiellońskiej z 1478 r. gdy się gnoi lub jadzi. która ma tamować ociekającą krew. zob. baniek i pijawek. środkiem używanym w Rzymie za Plinjusza i w starożytnej Germanji. podczas żniw. iż rany stula mocnie". w całej niemal Europie. przykładają w okolicy Bochni listki krwawnika (podobnie na Rusi). czem posługują się ludy w Europie środkowej. „Pajęczyna krew zastanawia i otokowi być niedopuszcza. Rumunów. o czem wspomina Szekspir w „Ś n i e n o c y 1 e t n i e j". albo klejem stolarskim. ukrzyżowan w Jeruzalem. albo na rany pochodzące z okaleczenia. które nasi włościanie (a niegdyś i szlachta. stąd jej nazwa łacińska. Stefan Falimierz w swej kompilacji Ogrodu zdrowia.. Persowie. 739 Lud 1899 V 80). czasem z ośrodka chleba.). Tamowanie upływu krwi przez zażegnywanie odbywało się u nas pod koniec 16 w. u Słowaków. Zakładu Ossolińskich 1. Oto zamówienie od krwotoku z 19 wieku: Zamawiam cię Bożą mocą. Oto przeciw krwawieniu posługuje się lud nasz do dziś pajęczyną (czasem zmieszaną z chlebem) tj. Potwierdza to „Ogród zdrowia" (wyd' Siennika 1568). Ranę. Spiczyńskiego 1542) czytamy: Pajęczynę gdy na ranę przyłożysz. tak ta krew niech się zastanowi". a do niedawna posługiwano się tym środkiem w Danji. na ziemiach ruskich. Już w „Ogrodzie zdrowia" (wyd. zmieszany z babką „zastanawia krew ze wszystkiego miejsca płynącą" podaje też za Galenem. Achillea millefolium." I w Anglji używano pajęczyny do ran. w następujący sposób: Osoba przed przystąpieniem do „hamowania krwie". i Indusi używali od wieków. po trzykroć powtarzane. Albańczyków.) do dziś stawiają. W krwotokach ran przykładają na Podolu pajęczynę. wódka. Terapja ludowa błąka się po manowcach empirji z pized lat tysięcy. Rany i krwotoki leczą u nas. Dla zatamowania krwi ze świeżej rany. że „Etruskowie używali tej rośliny do spajania ran u wołów". w Bawarji i in. poczem miała mówić te słowa: „Pana Chrystusa prorokowano w Nazarenie. I Rumun na skaleczony palec przykłada pajęczynę. przykładają u nas ulepek z chleba. tamowały krew. (O ziołach i o mocy ich. na Rusi. woskiem. które „ciągną materję" („wyciągają ogień"). Słowa te. urodził się w Betlejem. środkami gryzącemi jak ocet. średniowieczna: sanguinaria maior i jej nazwa polska: krwawnik. przeżegnywała pacjenta po trzykroć znakiem krzyża Św. . albo świeży kał koński. (Z rękop.4 mańskie. niedopuści otokowi (krwi) być w ranie. Na rany pochodzące ze skaleczenia się sierpem. od wieków używana była do leczenia ran krwawiących. że „sok tego krwawnika rany spaja i opulchlin w nich broni". Jako to prawda. Czechów.. roślina krwawnikiem zwana w najstarszych zielnikach naszych (Jana Stańki Antibalomenon kapituły krakowskiej w 1472 r. smołą.

Tak stańże i ty. Szedł Pan Jezus przez górę oliwną. Zamawianie od krwotoku na Ukrainie opiewa w przekładzie polskim: Zmów najpierw Ojcze nasz i Zdrowaś. albo: Stój krew w ranie (w nosie. w tej ranie Skamieniałą 1 zapiekałą. powstrzymują zamawianiem. wysłuchaj modlitwy mojej. krwio. A jak go św. a potem trzy razy: Jak stał Chrystus Pan w Jordanie. mówi: „Stań krew w ranie — tu wymienia imię chorego i jego matki — jak stanęła woda w rzece Jordanie. pochodzące z rany leczą. stój cicho. Jan ochrzcił w Jordanie. Zamawianie krwi cieknącej odbywa się na Wołyniu. ziemskie i piekielne. zalewając ranę lakiem stolarskim. d. . d. Syna Bożego. W Czechach zachodnich zamawiają krew następującą formułą: „Zeszły trzy dziewice ze słońca na ziemię: jedna krew puszcza. Amen. 1 Anioły święte i t. tu się zostań! Przez Pana Jezusa. Mówią więc trzy razy te słowa: Święty Janie! Ojcze kapłanie! Niechaj krew stanie W tej ranie i i i j t ) . Zwiahelski) w ten oto sposób: Znachorka każe zmówić trzy pacierze. Jezusa. przytaczam jedno w przekładzie na język polski: Jezus Chrystus umarł i nie umrze nigdy.) ranie. a patrząc na krew ociekającą. N. Matuchniczkę Jego i całą chwalebną Trójcę św. Stanęła woda w Jordanie. w Jurkowszczyźnie (p. Panie. I ty. Białorusini krwotoki. Amen". jak święty firmament. Jak ustała woda w Jordanie. zostańmy i osiądźmy. druga krew przyjmuje. Gdy Chrystus Pan się chrzcił. Tak niech krew stanie w mojej Club N. a gdy to nie pomaga. (YV Ostrówkach). a wołanie moje niech przyjdzie do Ciebie.95 Druga mówiła: Stójmy! Trzecia mówiła: O. krew. Jan chrzcił P. — Na imię Jezus niech wszelkie kolano upada — tu przeklęka — niebieskie. gdy św. Wszystkim ludziom było dziwno. Stój krew teraz i na wieczność. Pomagaj Bóg" i t. Podobne formuły zażegnywania spotykamy w Niemczech. Zamawiają też następującem czarcdziejskiem zaklęciem: „Świeża krew. gardle). Syna i Ducha św. trzecia krew t a m u j e W imię Ojca. Amen". to wróćmy się.

jak Jezus Chrystus stał w Jordanie" albo: „Jak woda w Jordanie stała. krew ssać" i t.-96 Poczem zamawiacz chucha na chorego po trzykroć i odmawia tyleż razy Ojcze nasz. Krew stój! Woda płyń! W imię Ojca." (O. z potomstwem całem". Zamawianie krwi. „Dokąd idziecie" pyta ich Matka Boża". Jedna rzekła: Jest bolący. W imię Trójcy św. Ale może nasz Pan Jezus Chrystus. do niedawna krwotoki maciczne uśmierzać miał ów spreszkowany kamień zażyty w wódce. „Chcę pójść do N.. Matki Boskiej i Świętych pomocą. Wodę wylewam. krew zamawiam. Tak mi Boże dopomóż. O g r ó d z d r o w i a H . Spiczyńskiego (Kraków 1542) zaleca przeciw pluciu krwią „kamień uraźny" w proszku zmieszany z wodą. aby nie uszła. Na Rusi Czerwonej tak . łamać. Glóde Sympathieformeln aus Mecklenburg Am Urquell 1894 V 286). jak Jezus Chrystus stał w rzece Jordanie. „Rozkazuję ci w imieniu Matki Bożej. Zamawianie upływu krwi albo rany krwawiącej w hrabstwie Ruppin opiewa: „Krwi! stój cicho. miód wypijam. oskrobanym z bożego prątka. że zamawiacz ran (Pustonas) „mógł mocą słów zaklęcia zatamować krew płynącą z żyły przeciętej". — Żydzi w ten sposób krwotoki zamawiają: Z Bożą wolą są trzy rogi: Jeden z wodą. Druga rzekła: Nie jest. W Imię Ojca i Syna i Ducha Św. Lud w Wismarze tamuje krwawienie następującem zamówieniem: „Nasz Pan Jezus Chrystus szedł przez most. pod którym krew i woda płynęła. Powtarza to się trzy razy. (W przekładzie z żydowskiego). aby go szarpać. gdy Pan Jezus był ochrzczony". z dziećmi. zwanego czarcim palcem albo pazurami djabelskiemi (belamnit). morze zatykam. gdy się chrzcił". Zażegnywanie to ropiącej rany opiewa w streszczeniu: Demony choroby płci męskiej i żeńskiej (Afel—Aflin) z swemi dziećmi idą przez łąkę i spotykają Matkę Bożą. w rękopisie z 15 wieku (Wolfsthurner Handschrift) zawiera w języku łacińskim i średniowiecznym niemieckim również zaklęcie: „Stój krwi. jeden z krwią. p. chuchając na chore miejsce. z Pana Jezusa. abyś poszła precz. krew zapiecz się". Robią też trzy znaki krzyża nad raną i powtarzają trzykrotnie zaklęcie. Syna i Ducha św. jeden z miodem. Morze zatknij się. Trzecia mówi: Nie może być. Lud Łotewski utrzymywał. przez morze. Miejsce skaleczone osypują w okolicy Kielc proszkiem. Oto w skróconem tłómaczeniu to zażegnanie: „Idę koło morza. Rany i zaklęcia zamawiał Włoch w Tyrolu słowami: „Ta krew i rany niech staną cicho (zatrzymają się i nie ciekną)J W imię Trójcy świętej"." Zażegnywanie to odmawia się trzykrotnie przed wschodem słońca i przy ubywającym księżycu. aby nie ciekła. W Frankonji górnej zamawiają w podobny sposób wrzód albo bolaka: „Szły raz trzy czyste dziewice i chciały obejrzeć wrzód i chorobę.

K. lwow./anik pierwotrr mięsn* (Ze zbioru Klinik neuro'"giczne| U. docenta uniw. J.) . wt I wowie) Asymetria uszu — :echa d p generacyjna (Ze 7tvor i Prof uniw lwow. Świnka (Zżęcie fotogi na Klinice Uniw. z. (Sarcoma) (Ze obioru Dr Hilarow icza. l w o w ) Mięsek szczeki dolnej. Rothfelda) Zapalenie gruczołu przyuszre^ r t. Dr.

Wszelkie skaleczenia i wrzody leczą w Polsce.) które kładą na karku u nas. W krwotokach włościanie na Rusi kładą między oczyma ostrze noża. mięso. kości nie obrzmiewajcie. którym się skaleczono.—Ranę ze skaleczenia goją w Makowie. (miała) kamienne •wiadra. Ludność polska i niemiecka w Prusiech zatrzymuje silne krwawienie nosa. cała była kamienna. trzecia żyły zaszywała. Zwyczaj chuchania lub tchnięcia oddechu nowonarodzonemu dziecku spotykamy w Prusiech wschodnich i w Niemczech (Altmark). celem zastanowienia krwotoków nosa. z której krew ciecze. u Słowaków. krew popłynie. na Litwie okładami babki (plantago). kamienne koromesła. p. nóż i t. Szwajcarji i in. Podwiązanie c z e r w o n y m jedwabiem małego palca u nogi jest środkiem sympatycznym przeciw krwotokom wewnętrznych narządów (z okolic Krakowa). kamienną kosę. N. obwijając nitką mały malec lewej ręki. Rany goją u nas zabobonni wieśniacy okładami z odchodów własnych albo zwierzęcego pomiotu. maczanem w wodzie bieżącej. na kamienia siedziały cztery dziewice: jedna igłę dzierżyła. Na cieczenie z nosa autor Compendii medicinae (Częstochowa 1789) zalecał dwa tynfy (pieniądz polski) przywiązać na skioniach. wtedy z rodzonego. pieniądz miedziany albo na kark klucze. ochrzczonego . Ulubionym środkiem przeciw krwawieniu z nosa jest zimne zelazo (klucz. owijając nitką palec u ręki po stronie. wetknąwszy nóż. Kolor sukna zastępuje tu krew. używają tego środka w ogóle Słowianie i ludy germańskie a już Djoskorydes przypisywał mu wielką sku„IJzdrowienie ludu" 7 . skoro należał do starożytnego obrzędu Indów (Jatakarma). w słoninie. trzymając miedzianą monetę w ręku lub pod pachą. zawijają palec serdeczny u ręki c z e r w o n ą nitką jedwabiu. w Bawarji.97 zamawiają cieczenie krwi: Za siwem morzem był kamień. posługując się tradycyjnem zażegnywaniem ran. na Rusi. Krwawienie z nosa uważane jest przez lud nasz za zdrowe. zamawiają ją temi słowy: „Skóra. Środek ten sympatyczny stosuje lud styryjski. Już starożytni Germanowie krwawiące się rany leczyli kamieniem. I na Ukrainie przyciągają nitką mały palec u lewej ręki. Krwotoków z dziąseł (u dzieci) tamują u nas. jak ten kamień". a sięga on odległych wieków. która oświęcona w wigilję Jana Chrzciciela „wyciąga wszelkie nieczystości" Już Szymon Syreński zalecał ją w swoim Zielniku (Kraków 1613). Gdy ona stamtąd wody przyniesie. W Niemczech (Ennstal) biorą kamień i okrążając nim ranę. druga nitkę nawlekała. od zbyt częstych krwotoków nosa chronić ma noszenie na szyi przez czas dłuższy korali. Poczem kładą kamień w milczeniu na tem samem miejscu.sługi bożego N. Podobnym środkiem sympatycznym posługują się Styryjczycy. Znany jest w Polsce i na Rusi sposób zatrzymywania krwi w żyłach i leczenia ran przez zachuchiwanie. W ziemi krakowskiej kładą dwa trojaki na potyliczy lub na wierzchołku głowy. szła tam dziewczyna kamienna. nacierając je suknem c z e r w o n e m. Podobne zażegnanie na Ukrainie opiewa: Na Osijańskiej górze tSinaj?) stała studnia kamienna. Czechów i u Żydów w Polsce. czwarta krew zamawiała. a trzeci między oczyma. Dziecku w Czechach.

a wyzdrowieje. Litwini w okolicy Tylży leczą gule (guzy) nożem stalowym. Urąuell 1892 III 15) Guzy dusi się przyciskaniem płaszczyzną noża na Rusi czerwonej. nowotwory (martwa kość. Szwajcarji i in. któremi rzucają uroki. (Pińczów. Bawarji. płuca". W etjologji wrzodów. z. chcąc tego uniknąć. Rany i bolączki wypalają żarzącem żelazem w Marokko. bolączki. Dlatego. Sypianie w butach albo nawet czyszczenie ich na nodze. Austrji dolnej. aby go w ciągu roku nie bolały nogi. na kosie. j. zadawnione rany leczą na Rusi. Lud nasz. gdzie pozostać ma od wschodu do zachodu słońca. rak). Ropę zwą materją i nie wyciskają jej. na Tahiti. wywołują czyraki na ciele — wyrzucanie jednak wszelkich wrzodów i wysypek skórnych działa zbawiennie. W średnich wiekach miał ten barbarzyński sposób leczenia szerokie zastosowanie. „Kto chce. Te i tym podobne przesądy właściwe są innym ludom europejskim np. wogóle bolączek — jak je sobie nasz lud wyobraża — zostały ślady dawnej humoralnej patologji: „Zepsute soki. Żydzi powiadają. niech w wigilję (Bożego Narodzenia) nie siedzi przy wieczerzy. mającym „złe oczy". mającego wrzody (syfilistyczne) po upiciu go i osmarowaniu krwią miesiączki. ciepłem łajnem bydlęcem. w Styrji i in. Różnego rodzaju g u z y na ciele usuwa lud nasz. Wrzody. Abisynji. Brodawki mięsne w ropiących się ranach zowią w Polsce. bo chroni od wewnętrznych chorób. Niegojące się. dzikiem mięsem. Ropczyce). Samoa i in. zakopują w kupę gnoju po szyję. jako to: uderzenia krwi na mózg. D z i k i e . Szwajcarom. nie należy nikomu ran pokazywać. rzucanie szumowin z rosołu na ziemię. uważanych za jadowite. Tripolis. ma się wyradzać z rany. T. temu ręka a l b o noga będzie gniła. czeraki. lecz stoi na żelazie. np. krążąc po ciele. nie rozróżnia wrzodów i puchliny od ran i nowotworów. na Litwie obornikiem t. dzikie mięso leczą przez posypywanie cukrem. Sembrzycki Ostpreussische Hausmittel.98 teczność. określając je kością umarłego albo sękiem z trumny. . przypisują je pokazywaniu ran (przez odwijanie) osobom. rozmiękczającemi okładami usiłują uniknąć otwierania bolączek. czyraków. przyciskając je płaszczyzną noża. Tunis. w Czechach. Am Urąuell 1892 III 11). Kto weźmie do ręki padalca. przez Nadrabian d z i w e m mięsem zwane. w Czechach. Cyganie serbscy pacjenta. zarówno z innemi. by nie miał na nich bolaków (wrzodów). nad którą się ktoś d z i w u j e . że na bolączki i ubieranie palca dobry jest kał krowi. bywa również przyczyną owrzodzenia. żelaznym sprzęcie. Wlislocki. (J. radzą też przeżegnać je trzy razy ślubną obrączką. którym przyciskają nabrzmiałość. na Rusi. Dzikie mięso zalecają „wypalić rozpalonem żelazem lub wyciąć nożem". albo kto przestąpi turkucia podjadka. Rany takie leczą powszechnie posypując je miałkim cukrem. Żelazo ma w praktykach ludów europejskich znaczenie mistyczne. (H. Niemcom. Niemczech.

Tam ci będzie bardzo dobrze. aby ten bolak tak się rozszedł po ciele. Cisek Mater. Jak św. Przemyski) żegna tylcem noża (od kapusty) a potem zamawia temi słowy: Na góry. etnol. żył nie potarga. Krasnostawski) „objechać na siekierze trzy razy po chałupie" a gdy to nie pomaga. obejść nóż trzykrotnie na o p a k tj. Gdy matuchniczka Boża Syna kąpała. radzą w Żabnie (p. Z okolic Andrychowa Lud 1896 II 226). Żebyś się rozchodził cichuśko. gnatów nie połamie! Proszę ja ciebie. Albo: Nie ból. ewanielja po kościele. Leguśko Po tem grzesznem ciele. zwanego siekiernicą. (Sz. (Masłów). Syna Bożego i Ducha świętego pomoc. Bo ci Najśw. I Turowianie w wigilję Bożego Narodzenia „po pośniku kładą stal pod nogi dla uniknięcia wrzodów". Wszystko krzepiej. A wszystkich świętych dopomocą. Przeciwko gruczom (gruczołom) i bolączkom (wrzodom) wróż(ka) . Rozkazał Jezus.99 siekierze" i t. (Małagoszcz). 1889 XIII 70). Prosili i wołali. Jak św. mówiąc: „Na niemocne (ych) ręce kładziecie" Cicha woda stojała. bolak. Bolączkę można w ten sposób zażegnać: Bierze się z pieca nieco węgli i mówi się nad chorym: Proszę P. nie po s ł oń c u (od wschodu na zachód). Tam cię słońce nie dogrzeje. (M. Tam cię wiatr nie dowie je. Gonet. Guzy na szyi zamawiający (a) w Żołyni (p. Aby się pozbyć bolaka na nodze. Wystrzegaj się miejsca człowieczego. Wszystko szczodrze. p. Zamówienie kończy się przeżegnaniem i zmówieniem pacierza. Żebyś się nie budował. Móżczka nie poruszy. Panienka kazała. ból. na lasy! Tam ci będzie dobrze mieszkać. aby od wrzodu Iekował. Tam ci będzie jak najlepiej. ewanielija po kościele. Od wrzodów i wielkiej choroby tak zamawiają w Turowie: Gdy raz Pan Jezus ze zwolennikami wędrował. Przez Pana Boga moc. Jezusa i wszystkich Świętych. w Zbiorze antrop. lecz przeciwnie od s ł o ń c a . Niechże i ten wrzód cicho stanie.

ten trzy razy dziewięciurny wrzód strzelany. Po trzykrotnem tej formuły odmów 5 eniu dodają: Amen. żywą żabę. żywą ale pozbawioną skóry. Eawarczycy leczą abscesy. W imieniu Pana. mianowanego S 'cfułn (Piotrem i t. eży złapać kreta. w jego kościach. czy z siedzenia czy leżenia.wymienia się imię chorego — zamówić trzy razy dziewięciorny wrzód strzelany". iaż ao wody. Wrzód albo bolak w Czechach przyciskają kawałkiem węgla. a przeżegnawszy trzy lazy chore miejsce mówią: Ja Cię zażegnywam fiolaku albo wrzodzie. w jego krwi. Panienki P. żywcem lozKrajać na pół i tem o ładać rany lub opryszczone miejsca. Gciy wrzód przybiera groźniejsze rozmiary. aż chory ozdrowieje. na . Cne waci. leguśko. drugą i trzecią. w jego mózgu. dopóki me zginie. Strzelany w r z ó d w rodzaju r a k a zamawiają w Prusiech wschodnich następującą formułą. Po odmówieniu pacierza i trzykrotnem pizezegnaniu się opuszczają: amen. czy od słońca od gwiazd. kiore obiera. N ) pokój daj. Niech idzie na ciemne bory. Jesteś-li z ziemi. Ku temu domomoż mi Boże Ojcze i t. tam jego miejsce spoczynku aż do dnia sądnego". Ja cię żegnam nie z grzechem. nie umorzysz. Jezusa i wszystkich świętych pomocą". miedzy sobią bracia?" „Idziemy do chrzczonego . A mnie (N. któią tu w przekładzie z niemieckiego przywodzę: Szli raz trzej apostołowie. nie z mocą. ag y ta „ c i ą g n ą c choiobę oó k o ś c i " zdechnie. Ja Cię zażegnywam. abyś się rozchodził. w ciemne chmury. będę jego suszyć. cichutko. żeby go nie trzęsło. np owcy. Z a s t r z a ł w palcu. Najświętsza Panienka z Panem Jezusem drogą napadła (= spotkała) bolączkę z grucem. między sobą bracia i spotkali Pana Jezusa samego. wkład jąc chorą część ciała do jelit świeżo ubitego bydła. Jesteś-li z wodv. Z czegoby powstał. „Ty jego nie ususzysz. morzyć". (M Fedorowski Lud z okolic Żarek 1889 It 252). na twarde głazy. albo o d b i t w nodce leczą w Żabnie przykładaiąc do miejsca. idź do wiatru. „Idźcie i zamawiajcie moją mocą i wszystkich swię ł ych pomocą. ani rwato w lego ciele. idź do ziem:. p ) . . a naturalne ciepło zwierzere zmiękcza absces i goi Dn nowotworów (raka) przykładają w Niemczech żywego raca. „Kaj ty idziesz bolączko z . d. jak na początku — kończy się zamawianie. Abyś mi więcej nie rósłl Jesteś li z wiatru. Przeżegnaniem. żabę.ncą?" „Dy ja idę do tego człowieka ochrzczonego. Sposobu tego używają inne ludy: Serbowie. „Dokąd idziecie trzej apostołowie. Siowacy.100 z okolic Siewierza takie odmawia zażegnanie: „W Imię Ojca i Syra i Ducha św Amen. (ale) Najsw.

(Czasopis czesk. Chwytają też kreta. GawełekPrzesądy w Radłowie Mat. kto groch pozbiera. powraca się do domu. kto go podejmie. zwana martwicą czyli martwą kością. (Fr. wraca w milczeniu do domu. gdzie go zakopują. ile ziarn grochu było w garnku. że okrążają go solą i pieniądzem. Kto pieniądz podniesie. albo przyłożą doń trochę soli i cebulę. Gdy Węgier ma ropiący się wrzód. należy je w Wigilję Bożego Narodzenia potrzeć grochem. napełniony tłuszczem lub kaszką". rzuciwszy tam owo jabłko i kaszę. zginie. Wrzedzionkę (wrzód) leczą we wsi Płudy (p. na drogę. uciekając z powrotem bez oglądania się. a kto go podejmie. nabawi się wrzodu a chory go straci. a chory wyzdrowieje. gdzie się trzy płoty stykają". nabawia się choroby. przejmuje na siebie chorobę. aby go ktoś znalazł. w garnku do lasu. Wrzodu pozbywa się w Czechach chory zanosząc szmatkę. który przejął na siebie chorobę. Przez martwą kość rozumie lud polski i ruski. Martwą kość usuwa się przeżegnawszy ją środkowym palcem lewej rączki umarłego dziecięcia (Kielce). Narośl. Radzyński) w ten oto sposób: Obsypują wrzód gryczaną kaszą. lub na rozstajne drogi. leczą je przez dotknięcie ręką. stąd zwany także kaszakiem. (J. gdy kość znalezioną w polu przyłoży się do niej tą stroną. dostaje wrzodu. a następnie rozrzucić ziarno po drodze. nie oglądając się a chory wyzdrowieje. Wrzód leczą Żydzi w ten sposób. znalezioną na cmentarzu. antrop. „ruchomy guz podskórny na głowie. ten weźmie na siebie chorobę". „Celem pozbycia się wrzodów na ciele. dopóki garnek zakopany w ziemi. 1910X183). określając ją kością umarłego. którą przylegała do ziemi i zmówi się przytem: . ale ten zabierze wrzód. którą wrzód był owinięty. A tyle wrzodów dostanie ów człowiek na ciele. Albo rózgą z okoraka uderza się wrzodzionkę trzy razy i rózgę tę rzuca się na drogę. Witowt. używa lud czeski następującego sposobu: „Wsypuje się grochu do nowego garnka i zakopuje go podczas ubywania księżyca pod dziką gruszą. duszą go w prawej ręce i nabywszy wskutek tego cudownej mocy usuwania guzów i nowotworów. daje się psu. 470). Wrzód leczą w Kieleckiem przeniesieniem go na psa: pociera się chore miejsce świeżym chlebem a ten chleb.101 mysz albo świeżo zabitego gołębia. a wrzód od tego zniknie. tak długo chory jest nie uleczalny". poczem jedno i drugie zawinąwszy w szmatkę. a wycisnąwszy zeń „trochę materji (ropy) „obwala się nią jabłko i niesie tam. zawiązuje go w płatek i rzuca na drogę. i nie oglądając się. Musea Praha 1853 str. Włościanin ropczycki martwą kość gubi. Wrzody leczy lud w hrabstwie Ruppin w następujący sposób: Macza się pieniądz w ropie wrzodu i rzuca na drogę. Ażeby nasłać na kogoś wrzody. Leki ludowe Lud 1905 XII 265). kto gałganek (pieniądz) podniesie. smaruje ropą pieniądz przez trzy piątki. przed wschodem słońca. twarzy lub ręku. na wrzód w gardle dają do picia psie odchody. którą pacjent tym sposobem stracił. Środkiem tym posługiwał się już Teofrast Paracelsus w pierwszej połowie 16 wieku. Kto garnek znajdzie. Podobnym środkiem sympatycznym posługują się w Bawarji: Po odmówieniu pacierza pociera się pieniądzem miedzianym wrzód trzykrotnie i rzuca go się poza siebie. rzucają na gościniec.

znalezioną na cmentarzu. Sposób na martwą kość polega na przeniesieniu tej choroby: Zegna się dwiema kostkami wyrastającą kość. którą potem zanieść należy na dawne miejsce. chwytając ją lekko zębami. szuka .102 Zdrowaś Marjo. Jak nie rośnie kamień. Syna i Ducha św. Naróść na ciele lud ruski na Bukowinie leczy okrążaniem jej kością zmarłego. Fr. Przeciw martwej kości (lihnikost) na ręce czyni zabobonny lud czeski następujące zabiegi: „Idzie s ię prostą diogą na cmentarz. Idzie się też na rozstajne drogi i kamykiem tu znalezionym lub kijem podkreśla się martwą kość. (R. martwą kostkę na ręce. nie rośnij znamię. przywilej najstarszego syna: wynikało to z ustroju patrjarchalnego. Mający martwą kość w Niemczech idzie na pole albo do lasu i znalazłszy przypadkiem kość padliny. (Wola Zgłobieńska). kładzie się owe kostki na krzyż w drodze. skąd ją wziął. Po tem zamówieniu kładzie kość na miejscu. nodze lub koło oka. pociera się nią martwą kość i nie mówiąc nic i nie odwracając się. mający martwą kość (Oberbein). niezasypanym grobie i przeżegnawszy się kością nad ręką. Amen. a zniknie niezawodnie. Kaindl Am Urquelł 1890 I 205). Od Chrystusa Pana stworzone. Od Chrystusa Pana narodzenia. ale wogóle w obyczajach i prawie starożytnych narodów. kładzie ją na dawnem miejscu. Na Litwie chory na bolączkę idzie na rozstajne drogi przy świetle przybywającego księżyca i patrząc nań mówi: „To. „Potrzebuje 011 tylko wziąć trzy razy do ust martwą kość. Nie tylko w lecznictwie. Władzę leczenia tej choroby posiada w zierni lubelskiej „pierwszy człowiek" tj. a chory pozbywa się jej na zawsze. pociera nią codziennie trzy razy chore miejsce na krzyż i mówi: „Kości! odpędź mi moją kość". (J. Jako nie rosną kamienie.(Groliniann str. klęka na świeżym. niech przybywa. leczą nacierając ją ręką ludzką albo kością zabraną z cmentarza. z. 1887 XI 213). W Imię Ojca. a choroba udzieli się przechodzącemu tamtędy (Opaczyńskie). dostaje się na Wołyniu z ciężkiej roboty w nawskim (w przewodnim. tkwiło głęboko pojęcie pierworodztwa. nie rośnij znamię. W Palatynacie górnym chory. tygodniu. w tem samem położeniu. Twardą narośl pod skórą t. niech ubywa". po śmierci ojca. Mar twą kostkę. Kopernicki Jurkowszczyzna Zbiór antrop. nie odwracając się i nic nie mówiąc. a pozbywa się j e j nacierając ją kostką ludzką. zlewał całą władzę i wszelkie prawa. określić nią do trzeciego razu krzyżem chore miejsce i trzy razy powiedzieć: Nie rośnij. to czego nie widzę. 184). Albo podnosi się osłoniętą dłonią kość z miejsca tracenia zwierząt domowych. Chorwat z martwą kością ma przypadkiem znaleść kość. którą lud na Ukrainie „dostaje przez patrzenie oknem na pogrzeb". który na najstarszego z rodzeństwa. a wkrótce zniknie". pierworodny (przeżytek wyobrażeń patrjachalnych). mówi: Nie rośnij. co widzę.

bierze świeżą kość.103 w lesie — przy świetle księżyca. Powtarza to się przy ubywającym księżycu o świcie przez trzy dni. w czasie jego przybywania — kości z padliny i zwrócony do księżyca pociera nią chore miejsce. Brodawki. albo każą pacjentowi zażywać sproszkowaną kość z umarłego i posypać nią raka. ręką zmarłego. Nowotwór złośliwy. odpędź mi moją martwą kość". posługują się tem w Polsce. (H Frischbier Ostpreussischer Alltagglaube Urąuell 1892 III 247). Z sympatycznych środków przeciw rakowi jest w użyciu nacieranie chorego miejsca ręką zmarłego dziecka. Martwą kość. który tu w przekładzie podaję : Martwa kości! Pocieram cię. w końcu od 1 do 0. gołębi (na Rusi) lub maścią z raków. zażegnywała je przez odejmowanie od 9 do 8. rzuca się potem kamień za siebie. przyciska się nim „na krzyż" chore miejsce i trzykrotnie mówi: „Kamieniu. WOchsenfurcie idzie się na miejsce stracenia zwierząt. Okładają lub smarują częściami ciała zwierzęcego. tego ubywa. zalecano w 16 . plamy wątrobiane i inne narości traci się w Prusiech przez pociśnięcie tych części ciała ręką umarłego. Rumuni leczą martwą kość uderzając trzykrotnie znalezioną w polu kością. Wymówiwszy te słowa trzykrotnie. złośliwej narośli. Aby się ręce nie pociły. Przy lej czynności nie trzeba się oglądać za siebie. pozostawiając tylko kości". Jako środek leczniczy u Słowian i ludów germańskich podają zgniecenie w prawej ręce kreta i dotknięcie się nią chorego miejsca. „Płomień" na ciele noworodka albo ognipiór „dobrze jest zgarnąć ręką zmarłego". Kość martwą radzą okrążać po trzykroć głową trupa. I lud angielski (w Suffolku) leczy naroście przyłożeniem do nich ręki trupa. aby mu umarli nic złego nie zrobili. w końcu odmawia się Ojcze nasz. wogóle narośl leczą Żydzi pocierając ją lub obwodząc trzy razy. zwany wilkiem. usuwa się na Białorusi przykładaniem na pół rozerzniętej kury czarnej. Kością odpędzam cię. „Mądra" leczyła martwą kość kobiety wiejskiej w Danji tym sposobem. aby go nie widzieć więcej. albo chory wracać ma tyłem zwrócony do cmentarza. stroną leżącą na ziemi. Co pocieram. żywcem rozdardej myszy (Podole). kurcząt. żywcem ususzonych (Ukraina). mówiąc wierszem. W Gottschee kładzie się dwie kości z cmentarza na krzyż i odnosi się je napowrót na miejsce. W podobny sposób pozbywa się i lud szwabski martwej kości: Bierze się kamyczek. że przez trzy czwartki (poświęcone u Germanów północy bóstwom gromów) pocierając chore miejsce swym palcem. Przemawia się tak po trzykroć. „Przez noc wilk zjada kurę. np. wystarczy „dotknąć się umarłego". Co widzę. rzuca się kość poza siebie i odchodzi nie oglądając się. na Ukrainie. kamieniu. przyciska się nią na krzyż martwą kość i mówi: „Martwa kości! ubywaj. skąd je wzięto. od 8 do 7 i t. to rośnie. d. a naróść ginie. poczem ową kość zwierzęcą kładzie się na swojem miejscu. Przeciw twardej. którą lud w Kotlinie nazywa wilczą-kością a Oczko w dziełku: Cieplice (Kraków 1578) zwie w i l k i e m . u Serbów i in. jak umarły w grobie".

W okolicy Tarnowa powiadają. która siedziała na zdechłym raku. „Nieżywego raka — powiadają — nie trzeba zostawiać na drodze. że przypisywano powstanie tej choroby zaszczepieniu jadu rączego. jest „przyłożyć na miejscu bolącem rozpłatane na połowę kurczę" (Olkusz). powszechnie rakiem zwanego. I na Ukrainie utrzymują. jeżeli mucha usiędzie na gotowanym raku a potem ukąsi człowieka. „ w b y d l ę f l t e r a z ( ś w i e ż o ) r o z p r ó t e . r ę c e a l b o n o g i w r a z i ć . Najlepszym sposobem usunięcia skira. wileńskiem przypisują również chorobę raka przeniesieniu przez muchę zarazków z raka.104 wieku. że człowiek dostaje raka. ten dostanie raka". Etjologja ludowa raka wskazuje. . bo gdy mucha na nim usiądzie. W wojew. W miejsce bydlęcia brano mysze i szczury. a ból się odpędzi". że muchy są roznosicielami tej choroby. spocznie na twarzy człowieka. I w hrabstwie Ruppin zapewniają. skoro mucha. a potem ukąsi człowieka. że raka dostaje się.

utrzymywano w świątyniach i w domu. Nauka jako robić maści. gdzie zabiją gada. zgodnie z wyobrażeniami ludów pierwotnych. bydło mu padnie. w przeciwnym razie „słońce zaćmi się czerwoną plamą. pszczoły itd* Przeciw ukąszeniu psa wściekłego podaje rękopis z 15 w. „Zabójcę żmiji spotka nieszczęście. Wąż „daje moc zrozumienia mowy zwierząt i roślin". na Rusi i Litwie). ten „ujrzy wszystkie skarby na świecie i będzie ich panem".Rany z ukąszenia węża. „Wzrok żmiji odbiera blask słońcu". Wąż chowany w domu przynosi całej rodzinie szczęście. Wyrazy s t o l i d u s (głupi. n. a „ukąszenie nic mu nie zaszkodzi. 1639. składając im ofiary. zubożeje — umrze". olejki itd. szalony) i k i r i k i o n (z greckiego nvQtog) przypominają z pierwszego zamawiania: k y r i a n i . a wyzdrowieje. że kto „zje upieczonego żywcem węża". „Zabitą żmiję należy zakopać". co tłómaczy nam zamawianie od ukąszenia węża. zarówno dobra jak i zła. psa. że „grzechem jest zabicie węża".iran -j..s t o l i d o n . Stąd wiara. zatruwa jej wody". . Wąż był i u Czechów duchem opiekuńczym domu (had hospodarzik). W przesądach ludu naszego zachowały się jeszcze szczątki prastarego kultu węży. zawierający kazania łacińsko-polskie. spadną grady na okolicę". tam umrze gospodarz domu. jako istoty nietykalne i święte. Ale z drugiej strony „gdy wąż przesunie się przez trawę. Na całej przestrzeni Rzeczypospolitej polskiej.s t o l i d o n " . ta zaraz usycha". Węże przemieniają się w złoto. . Wąż pocięty może się zrastać. czyli pogrzebać. albo w skrzydlate żmije i smoki.k y r i a n . Nasi włościanie powiadają. następujący środek: Należy „wypisać na kawałku sera lub chleba. Lud nasz — jak wogóle ludy cywilizowanej Europy i plemiona barbarzyńskie — przekonany jest. których poczytywano za bóstwa.liran -4. Świadczą one o książkowej ich piowenjencji. który ma zjeść człowiek ukąszony". przedstawiają sobie żmiję jako istotę odznaczającą się nietylko cudownemi własnościami. przy pomocy Boskiej". . Podobną formułkę podaje rękopis p. teopharan + cakapharam -{. następujące wyrazy: „4. Zaklęte węże otwierają wszystkie skarby ukryte.Znaleziona lub zabrana wężom korona czyni posiadacza wszechwiedzącym". ale także mocą działania. „gdy przepłynie przez rzekę. że przez spożycie zwierzęcia lub jego organów nabiera się właściwości tego zwierzęcia. z zabiciem . (W Polsce. „Na ukąszenie psa wściekłego" należy „na chlebie palcem napisać: gryzia gryzła dropty fibrenet Deus neus Item ira dei k i r i k i o n s t o l i d u s " i to „dać jeść wściekłemu" (człowiekowi).

Niemcy i inne ludy europejskie. ale służy także za środek leczniczy. każą w okolicy Zamościa ugotować w oliwie i maścią tą posmarować chleb. ma je obwiązać albo tylko potrzeć leniskiem. Na ból zębów pomaga proszek . bo „takie włosy owinąwszy się w około szyji mogą dziewczynę udusić". kadząc w izbie i przed chatą dymem z palącego się na żarze węża. do której wchodzi sadło wężowe. Murzyni w okolicy Sierra . ale zabiegi to niebezpieczne. którego skórę wylenioną posiada". aby włosy co miesiąc (w nowy czwartek) obcinać. 1 na Rusi (w Bucykach) dziewczyna znalazłszy lenisko. Wywar z węża sprawia również cudowny skutek. zabicie młodej gadziny powoduje śmierć dziecięcia w domu. Nadrabianie zalecają skutecznie przeciw ranom pochodzącym od ukąszenia jadowitych wężów „natychmiast silnie skrępować ponad miejscem ukąszenia. na której rośnie jemioła.z potłuczonego zęba żmiji. Proch ze spalonego węża służy w Krakowskiem za preserwatywę od ukąszenia węży. Tym ostatnim sposobem posługują się Czesi. nie zatracają tych cudownych przymiotów: Polewka z głowy węża „odmyka wszystkie zamki". zdejmie mu skórę z głowy i włoży do laski lub do pugilaresu. które wąż z siebie zrzuci. Wystarczy noszenie węża lub części jego ciała jako amuletu. na Rusi i indziej przewiązują część ciała dotkniętego wścieklizną powyżej miejsca ukąszenia. Od powietrza morowego chroni w Krakowskiem nacieranie koło serca maścią. wzbudza miłość (Domaszowice). w której namokła żmija skórka (w Żarkach). Tyfus leczą na Puszczy Sandomirskiej okurzając chorego. podany osobie. „Kto zabije węża. Przesąd ten czeski zgadza się niemal dosłownie z rzymskim. aby powstrzymać posuwanie się obrzęku. baczyć musi wszakże. a człowiek zjadłszy taki chleb z tłuszczem wężowym. dobrze też skrapiać je wodą. odmłodnieje i nabierze szczęścia na całe życie. aby miała długie i gęste warkocze." W Polsce. W wódce lub piwie wymoczony płyn ze żmiji. Juhas albo baca w Karpatach leczy siebie i chudobę od ukąszenia węża wysuszoną skórą węża. (Szczepanów) Nawet części spalonego węża. aby przywłaszczyć sobie jego magiczne własności: „Kto w wigilję św.106 samicy umiera gospodyni. na której zależy. chorobę ócz i bolączki leczą na Pokuciu przyłożeniem linowiska na chore miejsce. zwane skoczką.eona po ukąszeniu przez węża obwiązują mocno ranę powyżej zarażonego jadem miejsca i — zwyczajem ludów pierwotnych a nawet i niekórych cywilizowanych — wysysają ranę ustami. Sadłem żmiji leczy lud Puszczy Sandomierskiej pryszcze pod językiem. temu szczęścić się będzie" (Stary Sącz). żądło (języczek) mu wyrwie i nosić ją będzie przy sobie. „bo by ją ten wąż udusił. Włościanie z okolicy Żarek moczą żmiję w okowicie od nowiu do nowiu i żmijówki tej zażywają o wschodzie i zachodzie słońca przeciw febrze. I Rusini w Tyśmienicy uschłym wężem podkadzają chorych. chcąca mieć bujny porost włosów. albo służy dziewczynie na porost włosów (w Polsce i na Rusi). Króla wężów. I plemię czar- . wymienionym u Cicerona o ojcu Gracchów. Skóra węża nie tylko przynosi szczęście. Wojciecha węża złapie. gotuje je i wodą tą myje sobie włosy. Dziewczyna w Ropczycach. albo wysysają ranę ustami. odgrzebanego pod leszczyną. będzie miał zawsze szczęście".

Skład abo Skarbiec znakomitych sekretów I. włożył tam ową opucnłą nogę.em drzewa. Wąż po ukąszeniu — zdaniem górali w Zakopanem — biegnie . zmianami do dziś używają: „Chłopak jeden gdy kosił sobiL łąkę. e.póki owa nie stęchła puchlina". Lud duński radzi przeciw ukąszeniu gadziny uciąć jej głowę i przyłożyć do rany. K. Sympatyczny ten lek używany jest i w innych krajach do rozmaitycn chorób. k ł óre to zaby wyssały ów jad i pozdycnały. ukąsił go wąż w nogę. mają one odciągac j^d i przez to giną. po niej drugą i trzecią a tym sposobem kury wyciągają jad z rany. Stara kobieta u Snahelich przyrządza na rany z ukąszenia węża maść z ugotowanej wątroby i wnętrzności węża z olcerr rycynowym i maścią tą naciera ukąszone miejsce. a chory będzie zdrów. więc wyKopał sobie oołek i w mego nalał wody. wyjąć z mej sadło i niem smarować ranę. Haura (Kraków ló 7 5) podaje przeciw ukąszeniu wę?a następujący sposób. jedną po drugiej. aby uprzedzić węza. co jest aowodem. ukąszonemu przez żmiję podaje w wódce do wypic. ze jad wyssany juz z rany został". dopoKi ostatnia z nich nie wyjdzie z mleka żywą. Lasowczyk (z Puszczy Sandomierskiej) ściąga żmiji skórę z ciała.707 łiych Snaneli ranę z ukąszenia węża obwiązuje trzykroin e łyk. nadeptać jej głowę. Rusini n a c i e k a ranę ukąszo nego pizez żmiję jej mózgiem. rozerznąć brzuch. Ukąszonego przez żmiję tak samo dziś leczą w K r akowskiem: Do kwaśnego mieka. a ów się człowiek przez to wyleczył i tyle razy to czynił.Wrzuca się w kwaśne mleko kilka ropuch i zanurza w nie część ciała ukąszoną. w którem moczą ranę. które jad ten zabija. rozerwana na połowę Rany z ukąszenia zmiji uważa lud ruski za urok. który trzeba odczynić podobnym sposobem . Ukąszenie węza leczą w Łopusznie następującym sposobem: Chory ma na + ychmiast po ukąszeniu biec co prędzej do źródła. albo też wrzucić żmiję żywą do naczynia napeł nionego wódką i smarować nią ukąszone miejsce. W Dalmacji zalecaią przeciw ukąszeniu gadzmy głowę jej utłuc i proszek przykładać na ranę. Chorwaci przykładają do rany żywą kurę. którego z małem. Żabę trzymają na cnorem mieiscu. dopóki nie zdechnie. aby jad me podchodził w górę.ą i przeciągnąć nią po ran . zamieniając zdechre żywemi. Owe żaby przejmą na s*eoie chorobę. Przeciw ukąszeniu gadziny zalecają w Niemczech scnwytać ropucnę. osuszyć . dopóki nie zginie. „wpuszczają żaby. wyjmuje sadto i stopiwszy je.a Równie skuteczny jest następujący środek tamże używany: Po ukąszeniu jadowitej żtriji wyssać krew z ranki i wypalać to miejsce żelazem rozpalonem do czerwoności. U k ą s z o n e m u p r z e z ż m i j ę radzą nasi wieśniacy — złapać ją. który również ma spieszyć do wody. a czynią to tak długo. Tubylcy prowmcj. Jeżeli cnory zaoła prędzej do celu zdążyć. Ukąszonego przez węża okładają w puwiecie Kamienieckim myszą lub żabą. popuchrą i pozdychają. wówczas zabierze ze sobą chorobę. W okoli ~y Lepla na Białorusi okładają ranę od ukąszenia węża zielonemi żabami. gad padnie a człowiek pozbędzie się ja4ll. żab nazbierawszy do tego. która mu opuchła. Ric (w Brazylji) wkładają do wódki ząb jadowitego węża i napój ten radzą zazywać przeciw ukąszeniu gadz-ny.

Ukąszony przez żmiję w Czechach spieszy do wody i myje w niej ranę. modłów* i mówią: Gadu. przestrzegany już byl w Palestynie. chory umrze z ukąszenia węża (J. W okolicy Zamościa Polacy i Rusini „gdy złapią węża. to gadzina pęknie. jeżeli ukąszony np. a ukąszonemu rana się zagoi. żegnań. Najświętszą Panienkę wzywaj!" Po trzecim razie odmawia się „Zdrowaś Marja". Ukąszenie gadu leczą też u nas — jak w innych krajach Europy — przez zaklęcie. Przeciw ukąszeniu gadziny przykładają nasi chłopi skórkę wężową do rany (na zasadzie analogji . „Weź piasku. uzdrowieje. Spotkawszy żmiję należy wymówić: Żmija. że ukąszony przez węża winien co tchu biec ku wodzie. gdyby zaś wąż go uprzedził. Po ukąszeniu węża ma Podolak biec do wody i zanurzyć w niej ukąszone miejsce. aby co rychlej zdążyć do rzeki i ubiec w tem węża. istnieje w Wenecueli. używają nad nim szeptów. biegnie zaraz do wody. gdy przybiegnie prędzej od niego. — Na Morawach i w okolicy Studeny rozpowszechniony jest następujący przesąd lekarski: Ukąszony przez węża ma biec do najbliższej wody i wąż pospiesza do niej. ukąszenie to mu nie zaszkodzi. żmija! Najśw. lecz zamiast tego mówić „na nic" Przesąd. podaj mi kija! A gadzina zlęknie się tej groźby i zostawi człowieka w spokoju. 80). V. skoro pobiegnie do wody rychlej od żmiji. Grohmann Abergl. jak to podano w komentarzu Raschi (Berachot). aby się jej napić. gadu. jeżeli wąż pierwej przypełznie. a ukąszenie nie będzie miało złych skutków. Ukąsiła ją żmija w nogę. Ukąszenie gadziny (żmiji) leczy znachor na Pokuciu zamówieniem na wodzie. (B. aby opłukać się. że ukąszony przez węża ma co tchu biec do wody. Bohmen 1864 str. I w innych krajach europejskich znają przesąd. gdyż jad staje się nieszkodliwym. człowiek umrze. że gadzina. Lud niemiecki w Gottsche) radzi ukąszonemu przez węża spieszyć dowody. prędzej zamoczy ranę w wodzie. . wyprzedzając węża. albo prędzej od węża dobiec do pokrzywy. Wierzą bowiem. Znachorka w Błotnicy (p. którą chory pije i obmywa ciało. 1886 V 181). wodą podlewaj. Gustawicz w Zbiorze antrop. Ukąszony winien go uprzedzić i ranę wymyć. który również pełznie do wody. zanim ją gadzina osięgnie. przytem nie wolno wymieniać słowa: wąż. a jeżeli rychlej przybędzie od węża. a uzdrowieje. (gadzino) Nie wypuszczaj jadu! A zaklęciem takiem czynią go nieszkodliwym. Konecki) zażegnywała chorą od ukąszenia żmiji następującą legendą wierszowaną: Szła Najświętsza Panna drogą. skoro kogo ukąsi. ma się w t e j wodzie umyć.108 natychmiast do wody. aby stanąć na miejscu prędzej od węża. Środek przeciw śmiertelnemu ukąszeniu węża. Panno. a gdy się jej przeszkodzi dostać do wody.

A nie dał ci żadnego jadu. Zamówienia znachorW z Lipnicy w Jasi dskiem) od ukąszenia węża. żmijicą. Padalcem. Przez Pana Eoga moc. Radomskie): Robi się stalowym nożem Krzyż nad wodą w szklance kryształowej i wvmawia się po trzykroi następujące wiersze: Szczęśliwa godzina była. Żimawianie od ukąszenia węża przez znachora pow atu Radzyńskiego zaczyna się pacierzem.ice. ' k t ó r e j jaa ja hamować będę. jaszczurzyrą. N ech że i ta (. Świętego Jana truto Zmijem.) Gdy ładniejszy był. wężyce. Djabeł cię stworzył. Zażegnanie od ukąszenia węża leczy znachor (ka). poczem r. I wszelkie robaki! Z rozkwituś się urodził. Za Boską mocą. Pan Jezus w cię ducha włożył. Wrzeciądzem. wąż. Jako ta woda odpływa. Kiej Przenajśw. aby sobie wyszła i opuściła chorego.astępu<c właściwe zamówienie z wezwaniem choroby po imieniu. kto ukąsił. Pocztm daje się cnoremu napić trochę tej wody i obmywa się mą ukąszone miejsce. zaczynają się i kończą przeżegnaniem. padalca lub jaszczurki tak się odbywa w Chlewiskach (woj. Padalce. Przykładają też na ranę ż m i j e z i e l e . padalczyce. Pana Boga pomocą! Węże. Za wszystkich świętych pomocą.godzina) będzie. Wąż. Panna Syna porodziła.. (Stosownie d > tego. Żmije. wąż! . kurdziela i dziugi. N-echze i to ciało spływa! W imieniu Boga Ojca i Syna i Ducha świętego! Po zmówieniu tej formuły należy trzy razy dmuchać na ukąszone miejsce i oblewać je wodą lub wycierać. I Syna Bożego i Ducha świętego pomoc.124 Zamawianie od ukąszenia żmiji. poczem n a s t ę p u j właściwe zamówienie: Wymawiam Was Bożą mocą.. padabcą Jaszczurem. przyklękając na lewem kolanie i mówiąc po dziewięć razy: W iflfcę Ojca i Syna i td. Zdrowaś Maryja. od czczycy. żmi. ze ją wytępi. Jak te trunki pił. ani mocy. wrzeciąnicą. pod groźbą.

Żadne żmijowe jady tobie nie zaszkodzą. czy ukąszenie pochodziło od jadowitego gadu. W imię Ojca i td. (Stój wężu. kawałkiem zardzewiałego żelaza Poczem mówi: Szedł Pan Jezus z św. uti stabat sanctus Johonnes. Jan. od 1 do żadnego* Bo ci zetrze ciemię Adomowe plemię. Do wody tej wkładał nóż. a z serca w kiszki. Aby się przekonać. od 8-7. znak to. Któreś wypuścił. w języku mi niezrozumiałym. wymyj wodą. Amen". Bo mię ukąsiła żmija w nogę. Na Podolu biorą „niepoczętej" wody. jak stał św. 4-3. z kiszek w krew. do morza. ze skóry precz!" Poczem obmywszy ukąszone miejsce tą wodą. Zama wiacz na Ukrainie. powtarzane siedm razy. (M. 3-2. Idź. obmyj ten jad gadowy. Piotr się pozostał. powstałej z ukąszenia żmiji. Z czegożeś się sprzeciwił! Idź pod kamień. Hanuśko! Ty ukąsiłaś w nogę. gdy Chrystusa chrzcił). który chował wężów w torbie. z kości w skórę. 5-4. uszczypił go robaczek: „Idźże. dają choremu do picia. wpuściłaś jad do serca. od 2 do 1. z krwi w kość. zamawiają temi słowy: „Hanno. „Chodź Piotrze!" — „„Nie mogę. że wąż szkodliwy ukąsił. Fedorowski Lud 1889 II 253). wróż z okolic Siewierza takie odmawia zażegnanie: Przeżegnawszy się nakreśla w powietrzu nad chorym potrojny znak krzyża byle jakim. a P. 7-6. weźże piasku i wody. Jezus obejrzał. mińskiej i witebskiej: Przeżegnawszy chore miejsce. a jeżeli woda zakręciła się około noża. zamawiacz na Wołyniu (żyd) przynosił wodę. gdzie słońce me świeci I miesiąc nie dochodzi. wypowiadano trzykrotnie te słowa: „Szedł Pan Jezus przez most. Ranę z ukąszenia węża tak zamawiano w gub. Szkaradne plemię. woda stanęła. Piotrem drogą. nie przymawiając do nikogo słówkiem. Św. Od 9 do 8. Piętrzę. W imię Ojca i Syna i Ducha św. Ukąszenie żmiji leczą w parafji Świętokrzyskiej następującem zamówieniem: Szedł Pan Jezus ze św. Po każdem zamówieniu napluć trzy razy na człowieka chorego lub bydlę. 6-5. dum Christum baptisavit. a wrzuciwszy w nią siedm prętów."" „Zatrzyj piaskiem. Pietrem. aby tylko znalezionym w polu lub na drodze. przykuwał pełzającą gadzinę słowami „Sta serpeus. niechaj też tak jad tej gadziny ustanie!" Lud na Białej Rusi zamawia ukąszenie żmiji temi słowy: .110 Szkaradne imię. Idź do wody. Na zagojenie rany. 'Poczem następowało zamówienie.

która wszelkie rany gci. Gadzin panie! Spójrz oczkiem Z pod twej korony Wężów królu! Odbierz żądło Od tego biedaka (biedaczki)! W Prusiech zażegnywają ranę z ukąszenia węża. Ukąszenie pszczoły. łlustą albo jej ił"). Jad pszczeli. wyciąga ostrze noża (z Gdowa). przyczem mówią: Żmija kłuje. posypując na nią trzykrotnie ziemią. źródłowa woda lub — żelazo. osy lub pająka leczą w Czechach okładaniem łajna krowiego albo zimnej czarnej ziemi. żmijo. Środek ten zalecał już Oczko („Na bole kłaść ziemię czarną. nie oddychając. Rany z ukąszenia żmiji radzi obłożyć ziemią Perzyna w dziełku: Lekarz dla włościan (Kalisz 1793). Lud Krakowski glinie. leczą w Polsce i na Rusi usunięciem żądła i przykładaniem do rany zimnego żelaza. Jad z ukąszenia pszczoły wyciąga ziemia wilgotna. Chrystus mówi: Jad. szerszeni itp. I Węgrzy zalecają przeciw ukąszeniu pszczół i os okłady mokrej. przyciskając je ostrzem noża do rany. Na Litwie zamówienie od ukąszenia węża opiewa w przekładzie: Królu płomienisty. który osamotniony na dalekiej wyspie uleczył się od ukąszenia żmiji posypaniem ziemi na ranę ręki. Odrodka nie będzie. W Delfinacie (Francja) sprzedają do dziś ziemię św. Słowa te należy wymówić trzykrotnie. osy itp. nie chłodnej ziemi. Na miejsce u k ą s z o n e przez pszczołę lub muchę przykładają w innych stronach Polski ziemię zwyczajną lub glinę. Po odcięciu części ciała. która słońca nie widziała". Ukąszenie pszczoły lub osy leczą włościanie Krakowscy „okładami z ziemi. A Plinjusz w Historji naturalnej prawi o ziemi na półwyspie Tauryjskim. z wodą zarobionej. przypisuje własność w y c i ą g a n i a o g n i a . Pawła jako skuteczny środek przeciw ukąszeniu wężów. Odnosi się to do legendy 0 tym świętym. Obierzkę na palcu leczą w okolicach Krakowa okładami z zarobionej gliny. wychodź z rany! Zbawienie z głębi serca! W imię Ojca itd. . np. pędzisz Przez krze i zarosłe?" Syn (żmiji) wylatuje. Miejsca ukąszone przez pszczołę nacierają Rusini wilgotną ziemią 1 robią też okłady z żółtej gliny (Zbaraż).111 „Dokąd. chłop ukraiński „zalepia kikut ziemią". osi. dlatego ukąszenie pszczoły. tego ostatniego środka używają w Austrji górnej. palca. przytem kładzie się na zranione miejsce kawałek chleba i małą gałązkę jodły.

i 4. Tak podpisany chleb zjada doknięty wścieklizną a do dni dziewięciu uwolniony bywa od choroby.112 Autor „Sposobów domowych leczniczych" (Kalisz 1784) na zasadzie „klin klinem wybić" radzi miejsce bolące natrzeć ochwytaną pszczołą" a puchlina i ból odejdą.Kyryan + Kastagan 4. jak świadczy zamówienie. używanym w wiekach średnich. tajemnicze wyrazy: Saba Sada Sassgay Gayba itp. Liran. myją też ranę moczem i przykładają pomiot kurzy. a dla większej pewności zazywa go chory tr/y razy na czczo. 739 z XVI w| Lud 189 J V 80) „te słowa napisawszy." W rękopisie czeskim z 15 czy 16 wieku (Cesky lid 1897 VI 292) mamy podobne zamawianie choroby.Bryszcza -fBryzeda 4+ Bryndyos 4Alonus 4Amont 4* Dodają zaś do tego wyrazy: „Takowy chleb daję w Imię Pańskie Amen".Zawaty 4 -f Ostro 4. witebska) piszą na skórce chleba tajemniczą formułkę. wypisane na okładce zbioru kazań łacińsko-polskich z tego wieku: „Przeciw ukąszeniu psa wściekłego należy wyrazy -+. W roku 1798. liran 4" kyrjan -j. posmarowany masłem.K y r a -f I r a -f Kata 44Katuza 4. W Rosji (gub. albo okładają go tą sierścią. znaleziono następujący sposób leczenia wścieklizny: Po przeżegnaniu się należy napisać na opłatku imię i nazwisko dotkniętego chorobą i tę oto formułkę: 4 . — Między papierami z XIX w. a ukąszenie nic mu nie zaszkodzi v przy pomocy Boskiej. dać z czemkolwiek zjeść każdemu stworzeniu: + Brezea 4~> Brezeda itd.Kastaffan itp.capharan 4" stolidon. 4~ Iran.Odta 4. spowodowanej ukąszeniem psa wściekłego: zażyć napisane na kawałku chleba słowa: Yran -j. napisać na kawałku chleba. dawano dotkniętym nią chorym (nawet bydłu) do spożycia kromki chleba z napisem anagramatycznym. który pacjenta ukąsił.Kyran +.Kirjan. pisze na nim jakieś tajemnicze wyrazy i daje do spożycia ukąszonemu przez psa wściekłego Nazywa to się o d p i s a n i e m wścieklizny Chorobę tę leczą owczarze w Poznańskiem zapomocą z a p i s y w a n i a . pisze się rysikiem łupkowym wspak.Syryon 4. Pokąszenie przez psa wściekłego wywołuje chorobę. zwaną wodowstrętem albo wścieklizną: znahor w Koniuskiem tak ją zażegnywa. Na skibie chleba. Sposobu tego używano już w XV w. dając to choremu i psu do zjedzenia. . Bierze kawałek chleba. 4. zwanej wodowstrętem. gdy srożyła się w Chebie wścieklizna. Przeciw wściekliźnie. posmarowanego masłem.Karakon itp. który ma zjeść człowiek ukąszony.Kyrion. zaczynającą się od słów: 4 Iryon 4. Na ukąszenie psa wśc ekłego dają rady g ipodarskie (w rękopisie Bibl.Erkrejson 4 " Katubijan 4 . Ossolińskich 1. pod górę.iran -f-. kładą Czesi na ranę sierść z głowy 1 brwi psa.

Ziarnimak lfmtatyczny (Lymrho gianuloma) Zdjęcia fotograticzne Dr^Henryka Hilarowicza. docenta „niw.eksztaicenie ręki po zapaleniu Szpiku kostnego Brodawka szyji — na tle limratycznem Mięsak Szczęki dolnej ^arcoma).Nabyte zn. lwów .

liliron itp. że pokąsanemu od wściekłego psa nabrzmiewają żyły pod językiem i tworzą tam małe.) I na Islandji posługują się (najczęściej przeciw żółtaczce) formułą 25 liter.113 S A T O R A R E P O T E N E T O P E R A R O T A S Formułka ta łacińska —• tetragramat — czytana wzdłuż i szersz. zadanej rzutem dzidy". i zanurzywszy do szklanki z wodą -święconą. w których po przecięciu znaj dują sierść psa. znanych w całej Europie. te stawione w kwadrat i w czterech przeciwnych kierunkach czytane dają to samo zdanie. Myśliwi używali go w Xl wieku przeciw ukąszeniu wściekłych legawców. która jeszcze .aaron sytost ewron -j.eewron boba liron -j. w języku celtyckim oznacza: „Z powodu bólów rany. Jako skuteczny środek zalecana jest formułka satorowa podana w świeżo upieczonym chlebie. który na skórce ciepłego jeszcze chleba albo na liściu wierzby zadawany bywa choremu. Libellus variarum medicinarum. którą — napisaną na skórce chleba — zadają ludziom i zwierzętom. jak tatra albo aron -f. Spotykamy ją w rękopisie z 16 wieku p. jak np. Przeciw wściekliźnie używają romańskie i germańskie ludy w Europie amuletu z formułą Sator-Arepo.Uzdrowienie ludu". Hubert. Prętem złoto wierzbiny. w prawo i lewo. 8 . zalecano ją Serbom przeciwko ukąszeniu wściekłego psa. W jednym z kościołów w Akwizgranie rozdzielają między lud bocheneczki chleba. 197. na wiosnę ściętym. t. wyskubanej baranowi z lewego boku w maju. znane pod imieniem św. Sarp nutes Sirkiwajen przyjęte są z języka sanskryckiego. W Kuleszczyźnie piszą atramentem. jako skuteczne lekarstwo przeciw wściekliźnie i epilepsji. mirum Zamówienie od ukąszenia psa i gadziny zdradzają pochodzenie indyjskie. w którem podany jest chleb jako lekarstwo dla psów. Formułka ta średniowieczna. czytana z lewej ku prawej stronie i odwrotnie. białawe pęcherzyki. owija znachor na zgięciu kosmykiem czarnej wełny. Człowieka dotkniętego wścieklizną. dając to pokąsanemu do zjedzenia. Przynajmniej słowa używane przy zaklęciach. (H. Paris 1887 str. O starożytności tego środka świadczy wzmianka w piśmie Arriana De venatione. na kawałku skórki chlebowej. Używają jej do dziś w Rosji i Hercegowinie jako „zapisu". zarówno jak nasi chłopi. Huberta.wypisują i Prusacy (Neudorfu) i Niemcy(w hrabstwie Ruppen) na chlebie z masłem. a spotykamy ją w głębokich wiekach średnich. Pierwotnie służyła jako amulet przeciw wymienionym ranom a później posługiwano się nią w innych słabościach. jakoteż z góry na dół i przeciwnie. używane przez Celtów. Serbowie i Chorwaci. Tych 25 liter tajemniczych. leczą w Łukowcu zamawianiem. Gaidoz La Rage et St. utrzymują. prócz formułki satorowej szereg wyrazów „sympatycznych". daje ten sam tekst. kropi obecnych przy świetle gromnicy nowej. czyli z a p a m i ę t a ł e g o .

nie swoją mocą. Spotkawszy psa wściekłego. kiężyczka maju (księżyc majowy) wydawa jadu. mówią na Białorusi trzykrotnie następujące zamówienie: Szedł Pan Jezus przez wieś. [Ślepym się urodził.114 przy konającym nie świeciła. dopiero weźcie święconej wody. zażegnajcie. nie swoją mocą. aby od skażonego psa i suki lekował.Idę-ci ja zażegnywać od tej wściekłej bestyje. Spotkał ci ją som Pon Jezus: — „Gdzie to idzies. Matko Boska Częstochowska i Piekosowska. poczem następuje: Nasz Pan Jezus Chrystus gdy ze zwolennikami swymi wędrował.. Idźcież. złamcie gałązkę cisową i wełenki jarzącej. A ja też kropię. Rzekł im: Lekujcie (leczcie) przez Pana Boga moc I Syna Bożego i Ducha świętego pomoc! Cicho woda w morzu stojała. Niechże żywieja (żmija) cicho lega. którzy zażegnywają deszcze. omiećcie. Kolberg Lud 1886 XVII 112) Zamówienie od ukąszenia psa skażonego (wściekłego) rozpoczynają w Ostrówkach pacierzem (Ojczenasz). umieją także zażegnać wściekliznę i robaki. Kiedy P. Nadszedł ich sam P. tylko Boską mocą. Nie ukąsił go żaden pies. — „Idźcież. Przez P Boga moc. Syna Bożego i Ducha świętego pomoc. matuchno moja?" „. Panie Boże dopomóż mi i wszyscy święci. Marja syna porodziła. burze i pioruny. Gdy Matuchniczka Boża Syna swego kąpała. jak do modlitwy. Owczarze w górach świętokrzyskich. tylko Boską mocą. Piosili Go. Ślepym niech zdechnie] Tak i mnie niech ukąsi! Dla uprzedzenia wybuchu wścieklizny u pokąsanego przez psa należy zjeść serce upieczone z psa wściekłego. (O. rozbójną drogą. Oto formuła zażegnań „od wścieklizny" owczarzy z parafji Brzeziny (w Kieleckiem): Sła matuchna górną drogą. W Małogoszczu tak brzmi zażegnywanie: Szczęśliwa godzina była. idź matuchno moja. Zażegnaj-że Boską mocą I twoją. Szło trzech braci rozbójników. wszyćkich świętych dopomocą". dopomóż mi. dopiero kropcie. matuchną dopomocą. a ja też żegnam. Jezus: „Kaj wy rozbójnicy idziecie?" — „Na Lwową górę wścieklizny zażegnywać". Po przeżegnaniu chorego obchodzi go zamawiacz trzy razy w około. który pokąsał chorego* (Łomżyńskie) Na ukąszenie psa wściekłego zalecano już w rękopi- ."" — „Idź-że. zaległe w ranach. złożywszy ręce.

Cyganka w Madrycie. gdy się o niego otrze. podaje podobny sposób leczenia ukąszonego przez psa młodzieńca zapomocą okładów sierści tegoż psa. przyłożoną na ranę". n. Tak np. Na ukąszenie psa i wściekliznę pomocne jest podkurzanie ukąszonego sierścią psa wściekłego. jeżeli np. na świeżo ze krwią. wystrzygając z głowy psa — który chorego ukąsił — sierść i podkurzając nią pacjenta (O. „Ukąszenie psa wściekłego leczą Sycylijczycy sierścią tegoż psa. ale także na Wołyniu. zażyć sproszkowaną wątrobę. w razie ukąszenia przez psa wściekłego. że „kąsający jest najlepszym środkiem przeciw ukąszeniu". Wściekliznę leczą i na Rusi. gdy kupione bydlę tęskni za swem towarzyszami i ryczy. suszono je nad ogniem i po sproszkowaniu dawano pokąsanemu w napoju. chłop bosą nogą wstąpi w pianę psa. 184) Ukąszonego przez psa wściekłego leczą Chorwaci przykładaniem na ranę sierści tegoż psa. I Łotysze używają przeciw wściekliźnie okurzenia sierścią psa. wątrobę z niego wyjąć. który ukąsił. medycyna ludowa czeska radzi dostać trochę sierści z owego psa i okadzić. Gdy pies skaleczy kogo z ludu. Ukąszenie psa leczą Rumuni okadzając chorego sierścią z głowy i brwi tegoż psa. Kolberg Lud 1888 III 170) Gdy wściekły pies ukąsi. (Grohmann str. zarówno w leczeniu jak i do czarów. Bułgarski lud zaleca. Francusi w Bretagne i Duńczycy ucinali szczyptę sierści psa i kładli na ranę w tem przekonaniu. okadza się je sierścią bydlęcia. (F. Ukrainie. na ranę od ukąszenia onę przykładać od godziny do godziny. co w Hiszpanji do dziś bywa stosowany. zabiwszy go. potężnie jad wyciągnie. na ranę przyłożyć". podają pokąsanemu do spożycia. wycinają u nas sierść z tego samego psa i okładają nią — albo popiołem z niej — ranę. W księdze rękopiśmiennej z 18 wieku czytamy: Dostać sierści naskubanej lub skóry kosmatej z tegoż psa wściekłego i kawałek na tę ranę przyłożyć. Cervantes w jednej z „Moralnych nowel" p. stłuc pospołu a rozmoczywszy wełnę. Rany z ukąszenia psa leczą na Polesiu wystrzygając z głowy tego psa sierść. nabywa się od wściekłego psa. a środek ten pomoże. W Połockiem ucinają szczenięciu kawałek ogona.) Na Białorusi pokąsani przez wściekłego psa piją świeżą krew tego zwierzęcia. Czehryński). W Szkocji wyjmowano wściekłemu psu serce.115 sie zeszłego wieku następujący środek: „Trzeba dostać tego psa. Spiczyński w książce O ziołach tutecznych i zamorskich (Kraków 1556) przeciw ukąszeniu przez psa wściekłego radzi „siersć jego starłszy co nadrobniej z białkiem. Używają tego środka nie tylko w rdzennej Polsce. w innych stronach podawano wątrobę do jedzenia. a potem jakimkolwiek gojącym plastrem łatwo zagoić". którą palą a dymem z niej podkurzają. serce i mózg wściekłego psa. H. które oboki niego stało w stajni. Krauss Am Urąuell 1891 II 129. Wścieklizny. która szybko się zgoi. po umyciu rany z ukąszenia. zabić psa i serce jego zjeść albo spalić i trzy razy przezeń przeskoczyć. aby je uchronić w przyszłości od wścieklizny. w mniemaniu ludu ukraińskiego (p. S. . chłopi tamtejsi ucinają kawałek ogona psu i oblizują ociekającą krew. Autor niemiecki ze środka ubiegłego stulecia radzi również. Bengalowie otwierają wnętrzności wściekłego psa i wyjmują zeń drgającą jeszcze wątrobę i kawałek z niej.

wścieklizną dotkniętych. dany do miodu. sprawców wścieklizny. Utrzymują bowiem.116 ady PO pies złym wzrokiem orzucił. w którym lud widzi małe pieski w ciałkach krwi płynące. ból i udrękę rzucam w tę rzekę" (Am Urquell 1898 I 19).) Wodowstręt (wściekliznę) w okolicy Róhnu usuwają następującym środkiem sympatyczym: Ucina się choremu kawałeczek paznokcia z każdego palca u rąk i nóg. 1895 XVIII str. odpędza psa wściekłego od człowieka" (B. 16. Syreński w 16 w. leczą ją również ciszyną. Wściekliznę leczą w Bośni puszczaniem krwi. mówiąc: „wszelką chorobę. zawinąwszy te obcinki w płateczek lniany. albo ołów spalony na popioł. Podbereski Materjały ludu ukrain. (A. zwanej rzepą durną. wściekliznę leczy się w Augustowskiem przez spożycie kilku ziarn datury. 1880 IV 81). kładzie się rakowi na piece i rzuca na bieżącą wodę w kierunku prądu. psu ucinają ogon. Serbowie wściekliznę leczą też następującym sposobem: choremu człowiekowi puszczają krew pod językiem. w którym zbiega się cała wścieklizna. pod językiem chorego. Wścieklizna zdaniem włościan Tarnowskich odnawia się — jak każda cięższa choroba — na nowiu. Wściekliznę leczą na Litwie — podobnie jak w Polsce i na Rusi — wrzucając do mleka koziego kawał zardzewiałego. iż „czosnek. j. Zdarzały się też wypadki. W leczeniu pokąsanych przez psa wściekłego baczą w Nieszkowicach na „silne skrępowanie zranionego członka nad miejscem ukąszenia. coś podobnego twierdził Sz. Rostafiński w Zbiorze antrop. W okolicy Gdowa rany pokąsanych przez psa wściekłego wypalają rozżarzonem żelazem. w Zbiorze antrop. które się pod językiem rozmnażają. zjedzony z łupiną. We wsi Stradomiu zabezpieczają szczenięta od wścieklizny. Ukąszonemu przez psa wściekłego w Belgradzie znachorzy wyjmują przez zacięcie z ciała „wściekłych piesków". aby czarna krew spłynęła i żyły się oczyściły. Przy bolach reumatycznych wkładają do pościeli rozmaite przedmioty ze stali lub żelaza.) . tak się nazywają pęcherzyki utworzone pod językiem. które baba rozpalonym pręcikiem wypieka. rozpalonego do białości żelaza. duchem nieczystym owionął. 1882 VI 220). zabijano palami z płotów albo duszono kocami. jest cały dzień zabezpieczony od ukąszeń jadowitych bestyj". Lud ukraiński pojawiające się u dotkniętego wścieklizną pod językiem pęcherzyki nazywa s z c z e n i ę t a m i i usuwa je rozpalonym pręcikiem. co ma chorego uzdrowić. że wścieklizna wciska się w postaci robaków do krwi. Wodowstręt t. Lud z okolic Wielunia zadaje wściekłemu — a jak mówią — z a p a m i ę t a ł e m u człowiekowi lub zwierzęciu osuszoną i posypaną na chleb z masłem choinkę z c i s u . zwaną Merul lupului i przywiązują do rany nieco sierści dotyczącego psa. Na to baba znachorka ma skuteczny środek: „zdejmuje szczenięta".: „Kto zjadł czosnek. Arabowie w Tunisie zadają lekarstwo powodujące krwawienie moczu. Rumuni w Siedmiogrodzie zmywają ranę z ukąszenia rośliną. Lud w Dzianiszu utrzymuje. która należy do gwałtownych trucizn i wydaje woń przykrą. dając im cis dziewięć razy święcony. Gustawicz w Zbiorze antrop. które im na głowę zarzucono" (Am Urquell 1890 I 70-2." aby z niego jad nie udzielił się zdrowej krwi w całem ciele. że „nieuleczalnych. (J.

Krosty czy wysypki dostaje się w Islandji z talerza. proszkiem jego o b s y p y w a ł a ludzi. mając złość do kogoś. kto rzuca na ziemię szumowiny z rosołu. Chcąc więc ukarać tego. Czarownica zadawała obsypkę na Mazowszu (pruskiem) w ten sposób: schowawszy opłatek. a ustępują po spółkowaniu. (Wł. na Rusi i Litwie. leczą zaś kalecząc uszy psu. dostaje dziecko ruskie. noszą różne nazwy. to pokryją go krosty nieuleczalne" (Z. Przesąd ten znany jest w Polsce.Choroby skórne. aby z rany. Bawarji i Lesie frankońskim. Wągrów dostaje się. a gdy ten wyschnie. piegów) począwszy. popłynęła krew. że krosta na języku powstaje z obmowy. „wtedy krew P. Kosiński w Materjałach antrop. „bierze się szpilkę i kłuje nią chusteczkę. aż do trądu. potrze mu twarz brodawkami indyka. kto na odchody ludzkie sypie żarzące węgle i popiół (B. dostaje krost na ciele lub ogniopióru. kto z nienawiści obsypany zostanie proszkiem z kreta. od wiośnianek lub wiośniówek (t. 1904 VII 56). Styrji. Pryszcze na twarzy powstają też od wstrzemięźliwego życia. Jak powstają? „Gdy kobieta. przy czyjem imieniu wyrwie się . uważana powszechnie za nieczystą. mająca menstruację. zwanej przez lud koszulą. to j e j się zaraz zrobi podobna krosta na języku". z powodu ostrości krwi. który nas obmawia. zdaniem ludu Krakowskiego. C h o r o b y s k ó r y . Zbiór antrop. Wysypki. które pies przestąpił. jeżeli wejdzie do chaty kobieta. W podobny sposób dowiaduje się Krakowianin. kładąc pod nim kawałek chleba. zwanej marką. a mniemanie to jest powszechne w Słowacji. wymawiając za każdym razem imię znajomych. W. wymawiając przytem po kolei wszelkie przypuszczalne nazwiska. Wierzchowski — Z Tarnobrzeskiego. Nabawić się ich może. który przyrządza czarownica ze spalonej ropuchy krostawej. Jezusa kapie na chleb". Dziecię żydowskie. wyrzutów na rękach lub nogach dostaje lud mazurski (z Wałów) przez obsypanie proszkiem. kto go obmawia: pociąga z lekka za rzęsy u powieki. (Z okolic Krakowa). Powszechnie między ludem panuje przekonanie. niestety dość często jeszcze występujące wśród ludu z powodu nieczystości. Jeżeli się trafi na tę osobę. które przejdzie przez wyrzucone na ziemię szumowiny. która nas rzeczywiście obmówiła. Wysypki na twarzy. wieszała go. z czego powstawały różne o s y p k i i owrzodzenia na rękach lub nogach. Schiffer Alltagglauben Am Urquell 1893 IV I 11). zwanego u górali sropem. spalonego w ogniu (Pińczów). 1890 XIV 203). j. Etjologja ich jest natury mistycznej. Wyrzuty skórne—zdaniem Żydów małopolskich—obsypią tego. nie połknięty podczas komunji.

zostają w związku z iaskółką. które mszcząc się za to na wino wajcy. że dostaje się bszai od no- . że musiał kogoś odmawiać. którą trzymał jaskółkę. Aby wywrzeć zemstę na sprawcy. str. a nawet może kto umrzeć w tej chacie". dostaje wyrzutów na twarzy. ł -osta znika i ból ustaje. Żydz\ w b. prastarego kulru zwierząt. LL/I ". (Czasopis czeskeho Musea 1854 str. Kto dłonią. (M. mył sobie twarz. Dla pozbycia się piegów myją twarz. zgrzebane przez psa. że to wskutek obmowy. L. potrze sobie twarz. Na Rusi wierzą. Piegów dostaje się na Rus: od wyjmowania gni a zda jaskółek. gdy na wiosnę poraź pierwszy zobaczy jaskółkę. 5z. Dlatego dzicwczę w Głuszynie. Taka pierwotna etjologja liszaji jest na ziemiach Polski powszechną. że „od chodzenia po tych miejscach. Ujrzawszy pierwszy laz na wiosnę jaskółkę. za którego znieważenie czekała kara Komu się zrobi pęcherzyk na języku. odnoszący się do powstania choroby. czy w lesie. myją sobie natychmiast twarz Szeroko rozpowszechniony jest przesąd poś<ód wielu ludów tej i tamtej półkuli. Radzą też „wi "omn ec ł aką osooę". wedle wyobrażenia . 542). radzą „nakłuć pcdołek swoiej koszul^ a wówczas u obmówcy pryszcze na języku wystąpią". że kto zabije skowronka. powiadają. a przesąd ten jest przeżytkiem kultu ognia. Leki. jaskółki! Weźcie sob'e wiośnianki. używając tego środka przeciw piegom Piegów oozbywa się dziewczę czesKie gdy usłucha następującej rady: „Zobaczywszy pierwszą ja3kółkę na wiosnę. temu zrobią się strupy na twarzy albo parchy. Aby się pozbyć piegów. o tym powiadają Czesi. a pozbywa się piegów. że chorego obmawiają albo źle o nim mówią. Dawid Preussische Chronik XVI w. „dostałby wyrzutów na twarzy". Pryszcz na języku oznaczał u dawnych Prusów okłamywanie przez jakąś osobę. że od nastąpienia na miejsce. orzyczem wołają za niemi: Jaskółki. przeważnie natury mistycznej. gdzie koń się tarzał. Od psuc'a gmazd 'ajkółczych — utrzymuje lud nadn-emeński — dostaje się wyrzutów na twarzy. 184). dostaje się liszajów*. że „spanie lub przebywanie na tych miejscach. Gonet Z Andrychowa Lud 18<\3 II 332). a ktoby „wybrał gniazdo jaskółek (pi iklęta).udu ruskiego jest wypływem obnawiania i plu<ia na ogi^ń. uciera sobie rękami twarz.118 rzęs. albo kto tylko zeosuł gniazdo jaskółki. Opryszrzenie. gdzie były jakie zwierzęta w po'u. Królestwie ujrzawszy pierwszy raz na wiosnę jaskółkę. c. Chłop serbski przekonany jest. ten dostanie piegów albo krost młode bowiem jasKÓłki mają krostę. I Żydzi zabramają psuć gniazd jaskółczych a ktoby ten zakaz przekroczył. trzeba natychmiast się umyć. dostaje się świerzbu. ujrzawszy pierwsze jaskółki podczas ich wiosennego przylotu. Kómgsberg 1812 I 150V Przeżytkiem zooteizmu. będzie to znakiem: że ta właśnie osoba nas obmawia.iemi dobrzyńskiej utrzymuje. Gdy u kogo nad Niemnem pokażą się pryszcze na języku. ma ją zabić i krwią jej zmyć sobie twarz'. (Żde|mcie ze mnie wiośnianki). (Grohmann 1. Kto z ludu w Morawji — jeszcze w XVII stuleciu — zobaczył p erwszą jaskółkę. obsypują go piegami od dotknięcia się twarzy po trzymaniu jaskółki. jest przesąd naszego ludu. a gdy y )dga lnie. Pryszcze na języku świadczą u Chorwatów. nabawia ludzi choroby".

dotknięta liszajem. Lud w Norwegji utrzymuje. dostałby wysypki na twarzy albo bolączki u stóp. Liszaj leczy lud czeski rosą z okna. jesl zwierzęciem duchoweni. gdzie się koń tarza. (Olsztynek). a zwilżając nią chore miejsce. Na grzbiet zwierzęcia. w wyobrażeniach ludów europejskich. startym o świcie ponawiając to przez trzy dni. Tatarzy w Krymie opowiadają. 480). Ktoby z Rumunów stąpał po tem miejscu. albo śliną na czczo smarują liszaj w około. mówiąc: Liszaj. Osoba w Augustowskiem. aby nie dostać choroby skórnej i w niej się nie tarzać. albo „namazać je rosą zebraną z szyby przed wschodem słońca". (A. gdy się po nich ludzie na tem miejscu skąpią. nabawiają się choroby. gdzie koń się tarza". ani nawet przekraczać tego miejsca. tarzanie się konia. przed którym koń się tarzał. I u Żydów „dostaje liszajów ten. tak do niego przemawia: Liszaju. zwanej po węgiersku lóheveres tj. Nie dała ci ssać. albo na których konie się tarzały. 1886 X 96). dlatego chcąc się ich pozbyć. Lud węgierski utrzymuje. zwala też lud szwedzki demona choroby. Precz świnia M a s z a j u (?) Dzień dobry. Świnia stara mać. noszący duchów. że wilki na wiosnę kąpią swe dzieci w morzu. Koń. nabawia ludzi choroby skórnej. Wśród ludów innych części świata rozpowszechniony jest przesąd. (S. Ktoby z ludu niemieckiego nastąpił na to miejsce. Na Ukrainie obmywają liszaj potem z okna. nosi na swoim grzbiecie ducha. (J. Dórfler Katzensporn.119 cowania na tych miejscach. przechodząc przez to miejsce. na którem tarzał się koń. powiada trzykrotnie: Dzień dobry! (dobry wieczór) liszaju. Udziela Mat. na którem tarzała się klacz". liszaj! Z świńmi cię mieszam. gdyż dostaje się z tego wysypki. zbiera palcem o wschodzie słońca rosę z szyb okien i smarując nią liszaj. iż nie należy kłaść się. na którem koń się tarzał. Ponieważ liszajów dostaje się. Am Urquell 1892 III 119). ten dostanie brodawek. liszaju dziki. że spanie lub tylko przebywanie na tych miejscach. panie liszaj! Nie bądź jutro. umrze mężczyzna. że w domu. Niech i ten liszaj zjedzą. gdzie były zwierzęta. . I wieśniacy nadniemeńscy wzbraniają „przechodzić przez to miejsce. radzą u nas powtórnie przejść przez to miejsce. gdzie się tarzał koń. kto przestąpił przez miejsce. Nebesky w Czasopisie czeskeho Musea 1853 str. Nie rób się szeroki. Żydzi w piątek mięso jedzą. przeczuwa śmierć. ma coś demonicznego w sobie. tylko dzisiaj. po których chodziły wilki. z Ropczyc Zbiór antr.

Nie tu cię pisaj. zacierają piaskiem liszaj aż do krwi. (M. chałupie! W końcu chory odmawia trzy Zdrowaś Marja. Liszaje zamawiają też przy ubywającem świetle księżyca. Wróż dobrzyński tak zamawia liszaj: Miejsce zapalone określając na około. albo: Liszaj. Podbereski w Zbiorze antrop. u kogoś sypiał? W starej chałupie. Nowogródzkiej) tak zamawiają liszaj: Zataczając śliną koło pod siestrzanem powały. mówi się: Liszaj 1 Nie tu się pisaj. koszula zgnije. wiąże je na krzyż i kładzie na banty. opisują nią liszaj i mówią: Nie rozszerzaj się. Chorwaci zamawiają tę chorobę następującemi słowy: Liszaj! znijdź z.liszaj potrzeć spoconą koszulą i zakopać w ziemi. 1880 IV 79). którą potem pod oknem strzechy zakopują. Nie idź dalej! Stań na tem miejscu i giń! Liszaje . robi dziewięć krzyżyków poświęconą kredą. i mówią: Liszaj! Z wiatrem znikaj! Poczem w bieżącej wodzie umywa się chore miejsce w imię Trójcy św. Z pięty na ziemię 1 Bierze się trzy słomki. W okolicy Częstochowy określiwszy go trzy razy. (A. Starej babie na d. i mówi trzykrotnie: O. (pisz) Ino w kościele na słupie... na piętę. Wysypki i liszaje usuwa się w Czechach. w piątek. Fedorowski Lud 1889 II 255).. Rosjanie (w gub. W stodole.. Albo o świcie. Stojąc pod wierzbą. I u księdza na. przez dziecko zrodzone w niedzielę. a liszaj zginie". na słupie. okrążając je do trzeciego razu nową igłą (szpilką). Niech cię liszaju także zjedzą.. liszaju dziki! Nie zataczaj się szeroko! Żydzi w piątek mięso jedzą..120 Dobrzyniacy i lud ukraiński (w powiecie Czehryńskim) zalecają . przez syna noszącego imię Septyma albo człowieka będącego siódmym synem. maczają w niej palec i dotykając nim liszaja mówią: Liszaju. Na malowanym słupie. ty liszaj. Liszaje naciera lud we Włoszech — podobnie jak u nas —śliną wydzieloną na czczo. gdy okna okryte są rosą...

przez lud nasz zwane kurzawkami. należy pójść na to miejsce i złożyć owym duchom podziemnym jakąś drobną ofiarę. z. przez trzy wieczory. aby przyciągały różę. trzy razy wzdłuż i tyleż wszerz. Chcąc się pozbyć liszai. usychaj. że liszaje dostaje się przez siadanie na miejscu. w Bawarji turkawkę. zwaną przez lud żydówką — z powodu nieczystości dostawali jej najczęściej żydzi — leczy lud dobrzyński przykładaniem rozdartej żaby. gdzie przebywają p o d z i o m k i (maalused). jak uschła gałąź Albo zwiędły kwiat. mające liszaje. I Huculi noszą pod pachą żabę. Zdaniem ludu styryjskiego nabywa się brodawek przez dotknięcie żaby. Już Plinjusz zalecał przeciw róży wydobycie zapomocą żelaza konika polnego z ziemią i roztarcie go w ręku. zakopując ją w ziemię. jeżeli się je posmaruje krwią zmło- . która spadła z deszczem. Do dziś lud w Czechach (niemieckich) trzyma gołębia. jeno dzisiaj! Dziecko duńskie. 1 Rusini przypisują powstanie brodawek żabie. Silne pocenie się rąk leczy w okolicy Krakowa noszenie w rękach żabki zielonej. (dlatego nie wolno brać żaby do ręki). kurzejkami lub kokoszankami. wsysał ją. Madiarzy (w komitacie Bekierskim) zamawiają liszaj następującem zaklęciem: Liszaju. że choroby tej dostaje się od zwierząt domowych. zdaniem ludu dobrzyńskiego. Ślady tego prastarego sposobu leczenia zachowały się w okolicy Przeworska: Brodawki giną. który bierze żabę do ręki albo podnosi dojrzałą kurzawkę. jak węże. Czarną krostę. przeprowadza się przez płomień. pocierając je palcem. a gdy zginie. zwierzęta duchowe. jeżeli choroba mu odpowiadała. żaby i płazy. Jak w grobie Umarli wysychają. Stań się. Jezus zawsze najlepszy. powstają przez opryskanie żaby wodą. W terapji ludowej nie zanikły jeszcze przeżytki ofiar zwierzęcych. Nasz P. w izbie. aby się pozbyć pryszczów. od czego ptactwo ma dostawać czerwone nóżki. która człowieka osika. w przeciwnym razie zostawiał jad w ciele chorego. Estończycy utrzymują. dlatego przykładano do ciała choremu ptaka (Brachvogel).121 usuwają w okolicy Hohenstein (Prusy). który wskutek tego musiał umierać. Słowacy przekonani są. dlatego za najlepszy środek uważają spalenie sierści dotyczącego zwierzęcia i posypanie chorego miejsca pozostałym proszkiem. przeniesione na żabę pocenie ustaje. Brodawki. jakie w dobie przedhistorycznej skłaaano bóstwom celem odwrócenia chorób. albo zapala się nad kołyską ogień. Brodawki. pojawiają się u tego. W etjologji ludowej brodawek wloką jeszcze swój nikły żywot wyobrażenia o powstaniu chorób przez t. maczanym w rosie z okna i mówiąc: Dzień dobry! panie liszaj! Nie bądź jutro. Starożytni Germanowie przypisywali niektórym ptakom cudowne własności wciągania w siebie materji chorobowej.

ile kto ma krost. brodawki znikną". zarówno z innemi ludami (Sło. zgniją i brodawki (Olsztynek). Jako skuteczny środek wytępienia brodawek poleca lud polski: „Zawiązać na nitce tyle węzełków ile jest brodawek. K r o s t y martwe czyli kokosianki leczy się u nas w podobny sposób: Nitkę. która gładzi brodawki. biegnie na drogę nie oglądając się. na której wiąże się tyle supłów. Germanów). radzą nasi Żydzi „posmarować je krwią gołębia" albo „potrzeć mięsem surowem". Czesi pocierają brodawki kawałkiem surowego mięsa i mówią podczas dzwonienia na pogrzeb następujący wierszyk: Dzwon pogrzebowy dzwoni. jako środka sympatycznego używa pocierania trzy razy na krzyż krwią miesięczną. Lud 1912 XVIII 181). należy wziąć piękny sznu- .122 d e g o gołębia. By je usunąć. I. W okolicy Donhoffstadt pociera się brodawki krwawiącą głową świeżo rozciętego szczupaka. którego potem zakopują w ziemię. wspomina o nim pismo św-w opowiadaniu o Łazarzu i jego chorobie.vian. Wrzody i rany goi wylizanie przez psa w Tarnowskiem i na Rusi południowej. (Częstochowa 1789) każe nacierać brodawki krwią świeżo zabitego byka. czystego. Aby się pozbyć brodawek. W Beskidzie zalecają „zarznąć zająca przy zachodzie słońca i we krwi skąpać chorego. zakopać je w ziemię. Dotyka się brodawki mięsem kradzionem i to zakopuje się pod rynną. bo się kocą" (mnożą się). Na Rusi południowej zabijają wróbla. Środek to odwieczny. Piegi na twarzy usuwają w Stradomiu okładając je świeżo rozdartym gołąbkiem lub dotykając młodem gąsięciem. Brodawki znikają u ludu ruskiego na Podolu przez smarowanie krwią z miesiączki. smarują je Wendowie w Prusiech krwią gołębia. a następnie zakopać w ziemi. na tem samem miejscu smarują jego krwią brodawki. Zlizywanie wrzodu przez ludzi lub zwierzęta znane jest u ludów romańskich i germańskich. niewinnego ptaka. a dodać do kąpieli krwi z zarzniętego kota". (J. a skoro ulegnie zepsuciu. a „gdy mięso zgnije. K. gdy szczupak zgnije. poczem żegnają się. Autor dziełka Compendium medicinae. któremu w tym celu głowę urwano. te ostatnie „gorsze są. Brodawki. krosty zginą. zamawiając ją na nowiu. a z niemi powypadają (rzekomo) brodawki. a gdy mięso zgnije. W Lubelskiem smarują też świeżą krwią zwierząt. Lud żydowski rozróżnia „brodawki rodzaju męskiego i żeńskiego". poleca na wytępienie brodawek: ogon węgorzowi uciąć i krwią jego smarować brodawki. Lud nasz. Smaruje się je również krwią gołębia albo żaby. idźcie z domu. nie wiem komu. Sznaider Z życia górali nadłomnickich. aż jelita same się rozwiną. w miejscu wilgotnem. zakopuje się w ziemi. a gdy nitka ta zgnije. znikną brodawki Madiarzy smarują brodawkę krwią kreta albo dotykają przypadkiem znalezioną kością. Aż tamtego pogrzebią A was także zakopią. Aby z w i ą z a ć tj uwolnić się od wrzodzianek.Haur w Składzie albo Skarbcu (Kraków \76i). brodawka zniknie". a ukręciwszy mu głowę. Na Ukrainie ciepłemi jeszcze jelitami ubitej w tym celu kuny owija się brodawki.

ani poruszyć brodawki (z Austrji wyższej). gdzie wiele ludzi chodzi. którą zakopjją. a włożywszy go pod biegun wrót w stodole. brodawka odpadnie. ten dostaje brodawki na ręce. a „gdy ona zgnije. ile jest brodawek. robiąc tyle węzełków na źdźble albo na sznurze. znikną brodawki. Kto przechodząc podejmie taki sznureczek. Albo zamoczoną nitką podwiązuje się broiiwkę trzem i węzełkami i żegnając się. a gdy nitka zgnije. znika brodawka. Mazurzy pruscy związują na nitce tyle węzłów. uciekają stamtąd pośpiesznie. Albo zawiązuje się ją nicią. wytępienie brodawek (albo kurzawek) następującym sposobem: „Bierze się nić utkaną przez niewinne dziecko. w którym chory zawiązał swoje wrzodzianki. brodawka zniknie. nawiązać na nim 9 supełków. który rzucają przez ramię do studni a brodawki znikną. zakopuje nić pod drzewem. zakopuje to pod okapem dachu. tak niechaj moje brodawki przez zgnicie korzeni przepadną. (H. i rzuca nitkę do świeżo wykopanego grobu. ile się ma brodawek i nitkę tę rzucają Żydowi na worek. o świcie. Podczas tych zabiegów nie wolno oglądać się. Brodawkę obwiązuje lud niemiecki źdźbłem żyta. (Ćasopis ćeskeho Musea 18^3 str. otrzeć o swoje wrzodzianki. a brodawki znikną. zżętego w czasie ubywania księżyca. ten je dostanie. ile osoba ma brodawek i te węzełki zakopuje się pod okapem. Lud czeski zalecał 1823 r. a nitkę zakopują w miejscu odwiedzanem. idą wieśniacy z Jeleśni myć się do rzeki lub pod studnię. (J. Brodawek pozbywa się w Marchji brandenburskiej. Odwrotnie mężczyzna usuwa na tej drodze brodawki kobiece. albo zakopuje je w miejscu „gdzie słońce ani księżyc nie świeci". (Mysłaków p. Volksmann Am Urąuell 1892 III 229). albo grochem (bobem). ile jest brodawek. który w gnoisku zapycha. poczem węzeł zakopuje się pod okapem strzechy. a gdy ta zgnije. a brodawki zginą. Lud rosyjski posługuje się w tym celu również węzełkiem nici. gdy nitka zgnije. Mający na ciele brodawki w Wulkowie (Ryppin) zawiązuje tyle węzełków na nici. którą uprzędła dziewczyna niewinna („czysta") podczas ubywania księżyca. Gdy kobieta ma brodawki. 480). odoadają brodawki". a gdy zgnije. Podobny sposób leczenia spotykamy w Prusiech. ile jest brodawek i zakopuje nitkę w ziemię. w ogóle woda z dwunastnicy (od 1-ej nocy do 3 Króli). aby się uchronić od wszelkich wyrzutów . Albo pocierają brodawkę głową węgorza. chronią przed wyrzutami skórnemu W Boże Narodzenie. kąpiel rzeczna w Wielki piątek. po zdjęciu nici w imię Boże zakopuje się ją pod rynną dachu. warszawski). mówiąc: Jak ta nitka (sznurek) przegniła zczeznie. Gluziński w Archiwum domowem 1856). i sznureczek ten porzucić w miejscu. obwiązuje się nią brodawki i zakopuje ją w czasie ubywania księżyca pod okapem domu". mężczyzna zawiązuje — nie widząc ich — tyle węzełków. posiadające tajemniczą siłę czarów. Hucuł pozbywa się w podobny sposób tych narośli: Wiąże na nitce albo na sznurku tyle węzełków. nie oglądając się za siebie". Kto znajdzie nitkę i ją podejmie. Albo inny sposób pozbycia się ich: „Nad brodawkami wiążą supełek z wełnianej nitki. Zimna kąpiel w wilję Bożego Narodzenia. albo: przyciska się do brodawki kawałek kradzionego mięsa i daje go się psu do zjedzenia W Ditmarskiem wiążą tyle węzłów. ile ma brodawek.123 reczek.

Między ludem w Polsce. nie obejrzał się. myją sobie twarz i szyję i przekonani są. Ale nie należy ich liczyć. Bawarji i in. Z Ropczyc Zbiór antrop. W Czechach zachodnich pocierają w i l k a rosą z okna albo śliną. byle chory odchodząc. z twarzą zwróconą na zachód. k r o s t y i w r z o d y . co je miał obcy. na Rusi. bolaki i guzy giną od wody bieżącej (rzecznej lub źródlanej) i rosy zebranej w naczyniu w Wielki piątek. dostaje je sam na tem miejscu (np. W całej Europie rozpowszechniony jest przesąd. glinionki! Umywały się tu świnki. w ogrodzie. i od wszelkich wyrzutów skórnych. W innych stronach dotknięci tą chorobą skaczą do rzeki i zanurzają się pcd wcdę trzy razy. że brodawki są do tego stopnia zaraźliwe. (S* Udziela. przed wschodem słońca. gorącym chlebem. braną na czczo do użytku. Krost i innych wyrzutów skórnych pozbawiają się Rusini kąpiąc się w rzece w Wielki czwartek przed wschodem słońca (O. Kolberg Pokucie 1888 III 166) Chorzy na wyrzuty skórne w Czechach idą w Wielki piątek. a wrzody i wysypka znikną. 124 n a ciele. Chorzy na wrzody i wysypki włościanie niemieccy (w Braunau) idą w Wielki piątek. a środek ten znany już był w średnich wiekach. (W Polsce. Pielęgnowaniu skóry i włosów poświęcały od wieków dziewczęta wiele starań. na ręce). Przeciw brodawkom zalecają Niemcy na Śląsku: trzykrotne przeżegnanie ich w czasie ubywania księżyca świeżo upieczonym. Póki tych krostów nie zbędę. a tamten się ich pozbywa.) Dzięwczęta wiejskie myją się też wodą zebraną w czasie grzmotów i piorunów albo wodą deszczową.. kto je liczy. przed wschodem słońca.) Oto sposób na k r o s t y i bolaki: W Wielki piątek. aby się umyć. mówi: Glinionki. że to ich uch tor. boby mogły do niego wrócić. Wszelkiego rodzaju w y r z u t y . 44. 1886 X 96. (Czasopis ćeskeho Musea Praha 1855 str. aby się tu napić i wykąpać w wodzie. boby się przeniosły na inne części . iż kropla krwi z niej spadła na ciało wytwarza nową brodawkę. Na chorobę w i l k a zapadający chorzy we Francji pielgrzymują do świętego miejsca w Lourdes. Jako jeden z najskuteczniejszych ku temu środków używane jest do dziś u wielu ludów europejskich mycie śniegiem marcowym. Z samego liczenia brodawek a nawet węzełków — tak utrzymują nasi włościanie — nabawia się tych narości skórnych. Lud czeski zabrania liczenia brodawek. gdyż z krwi ich wyrastają nowe brodawki. 55). Kmieć z okolic Łowicza ma następujący środek na krosty: Idzie do glinianki i obmywając się. (Czasopis ćeskeko Musea 1855 str. nabawi się krostów. na Rusi. obmyjże i mnie grzeszne stworzenie. mającej cudowną mcc uzdrowienia. staje się nad brzegiem rzeki płynącej z południa i mówi: Witam cię wodo rejna (czysta. do źródła albo do studni i po odmówieniu pacierza. 1 ja umywać się będę. w Styrji. 183 i in). przed wschodem słońca. iż brodawek nie należy ścinać.) co omywasz kamienie i krzemienie. do źródła. Woda krosty zabierze z sobą. Zdrowy zaś skąpawszy się w tem samem miejscu. w Czechach i Niemczech istnieje przesąd.

iż „kto przeliczy cudze brodawki. weź je z sobą. siedzącego na wozie. Brodawek pozbywa się włościanin polski. albo do przebiegającego rumaka (białej maści) wołają: Koniu. obwiązawszy je nitką. rzucając je na przejeżdżające wozy. jadących na ośle. str. Możesz lepiej nosić odemnieI Przyczem pociera się trzy razy brodawkę. trzeba iść do wody bieżącej i wodą tą obmyć brodawki" (Olsztynek) Brodawki leczyła znachorka na Pokuciu w ten sposób. Co myję. . Do przejeżdżających dwu jeźdźców na jednym koniu. w chwili spuszczania trumny*. ten je zabiera.125 ciała. tego trzeciego". szepnąć na nich: „Weźcie tego trzeciego. U Mazurów w Prusiech wschodnich zamawiają w ten sam sposób brodawki. I Żydzi utrzymują. podczas dzwonienia na pogrzeb. ten na widok fury. Brodawki wyzbywa się dotknięty niemi w hrabstwie Ruppin wołając do chłopa. należy wskazując palcem. a niezawodnie je zabiorą. (tj. Przeciw brodawkom radzą we Włoszech: „gdy jedzie dwu ludzi na jednym koniu. Poczem ma zakopać pod okapem mięso a gdy ono zgnije. woła: „Dwojaki. woła się za nimi. z dwoma końmi na przodzie a jednym w tyle: „Ty. nie wiem komu. Kto z ludu czeskiego ma brodawki. zgubią się brodawki. Podobny zwyczaj zachował się w Bawarji. W imię Ojca itd. c. zmywa je wodą i mówi: Teraz dzwonią umarłemu. (Grohmann 1. masz je!" W Danji i Holsztynie posługuje się podobnym środkiem sympatycznym przeciw brodawkom. należy zawołać: Moje brodawki na was dwu! W Niemczech pozbywają się w podobny sposób brodawek: Gdy przejeżdża dwu jeźdźców na koniu. Piotrowicz Znachorka ze wsi Bortnik Lud 1907 XIII 217). „uważa jak dwu swywolnych chłopców jedzie na jednym koniu" i wstecz rzucając za nim wiecheć słomy z buta. Kto z ludu czeskiego ma brodawki. gdzie brodawki przenosi się na trzech jeźdźców. idźcie z domu. Brodawki. którą rzuca do trumny. — byle nie wiedział komu — i powie: Dzwon pogrzebowy dzwoni. Albo: „Gdy nieboszczyka chowają i właśnie w dzwony biją." Kto w Lubelskiem ma brodawki na rękach lub nogach. 231) Lud bułgarski zaleca pozbycie się brodawki w następujący sposób: Na widok dwu osób. że kazała „związać brodawkę nitką i tę wrzucić wraz z grudką ziemi do grobu. Albo wreszcie słysząc dzwonienie na pogrzeb. dwojaki! weźcie odemnie brodawki". Albo niech natrze brodawki kawałkiem mięsa. Aż tam tego pogrzebią 1 was także zakopią. a te pójdą za wozem i człowiek je utraci. idzie na cmentarz i pociera niemi rosę z dziewięciu grobów. woła do parobka: „Weź z sobą brodawki". (St. wiozącej drzewo. mający brodawki idzie do rzeki. niech znika. brodawkę). by zabrali sobie kurzejki".

natrą popiołem. a brodawki znikną. narości i wysypkę. O zbawiennym wpływie umarłego na żyjących świadczy zalecany nad Renem środek leczniczy przeciw brodawkom: wystarczy z lekka potrzeć ciało umarłego. (Olsztynek). Aby się pozbyć brodawek. kładzie kość na tem samem miejscu. Brodawek pozbywa się Islandczyk nacierając i je ziemią z grobu. Mający brodawki na ręce w hrabstwie Ruppin idzie za pogrzebem i dotykając palcami brodawek. Dzieci. zwłaszcza dziecka. przed pełnią. I Rosjanie pocierają brodawkę ręką umarłego albo świeżem mięsem. wrzody i stwardzenia. podczas dzwonienia na pogrzeb. Na Wołyniu i Ukrainie ujrzawszy po raz pierwszy księżyc na nowiu. Zmywam swe brodawki (Labiau). a brodawka zginie.:ącej rzeki. wyjdą na dwór i do miesiąca (księżyca) wystawiwszy rękę. a skoro tam zgnije. Schell Uber den Zauber mit dem "mensch. W okolicy Elberfeldu leczą obrzmienia i brodawki. albo ręką jego przesunąć po brodawkach agdy. zaczerpnie pełną dłoń wody i myjąc nią brodawki. kobietę pasem bez dzietnego mężczyzny). ocierając je o ciało umarłego albo myjąc je nad wodą. czego się dotykam. niech ubywa". (O. albo idąc w kierunku zachodzącego księżyca i obmywając ręce. choroba dziecka zniknie. wysypek. Ponawia się to trzy razy z rzędu. skąd ją wziął i nie oglądając się. rękach i ciele leczy w Albanji pocieranie pasem umarłego (mężczyznę pasem bezdzietnie zmarłej kobiety. którą myto umarłego. poczem kładą ją do grobu. niech ubywa. do bic. woła za umarłym: „Weź je z sobą!" Albo mający brodawkę robi na niej ręką umarłego trzykrotny znak krzyża. mówią: „Dwa idź. z martwych kości i tp. Powtarza się to przez trzy dni z rzędu. wraca. słowami zwróconemi do księżyca: Co widziałem. mówią: Żeby moja ręka była taka czysta. t. niech przybywa. Dotknięty niemi mieszkaniec Prus idzie milcząc. zawsze w piątek. (O. pocierają w Niemczech szmatką. patrzy Mazur pruski ną księżyc w pełni i mówi potrzykroć: „Tam (wskazując na księżyc) coś jest. narości.r 126 Lud w Lesie czeskim naciera brodawki piszczelą człowieka umarłego. Schell Zur Volksmedizin im Bergischen Am Urquell 1893IV 153). (bez: Amen). Albo spoglądając na księżyc.ciało umarłego ulegnie zniszczeniu. znikają i brodawki. niech przybywa. Wśród szlachty zagonowej w okolicy Brzeżan zachował się następujący obrzęd leczniczy w celu pozbycia się brodawek u tęki: „Zamaczają pomiotła w pomyjach w wigilję Bożego Narodzenia. patrzą w księżyc na nowiu. trzy ciągnij. Weźcie . polewają trzy razy brodawki wodą niepoczętą. Wysypkę na twarzy. przemawia się temi słowy: „Na co patrzę. W imię Ojca. które potem zakopują. Syna i Ducha św. mające wysypkę albo inną chorobę zewnętrzną. a t u (dotykając brodawki) nic nie ma". przy biciu dzwonów na pogrzeb. Pieprzyki i znamiona (Muttermal) leczą w Ennstal dotknięciem ręki umarłego. czego dotykam. Urąuell 1892 III 209). Kórper. po smarują niem rękę. mówi: Dzwonią umarłemu do grobu. Brodawki zamawiają Czesi północni podczas ubywania księżyca. jak ty miesiącu czysty". ten sam środek znajduje zastosowanie do wrzodów.

Schnaider Z życia górali nadłomnickich Lud 1912 XVIII 178). kto groch pozbiera. Ruppin bierze. zawiązać w woreczek i wyrzucić na drogę. nad Łomnicą. a następnie rozrzucić ziarno po drodze. dotykając wysypki. Czego się dotykam. a chory pozbędzie*się ich na zawsze. związane nitką. (tj. owala nią jabłko i rzuca się je wraz z kaszą tam. rózgę tę wynosi się na drogę a choroba ustępuje. obsypanej kaszą gryczaną. gdzieby ich nikt nie zobaczył. A ja ci dam brodaweczki". księżyc) niech rośnie. chory wychodzi w milczeniu z domu i patrząc na księżyc. Chory. tego obsypią wrzedzionki. (J. ten weźmie na się chorobę. znikną brodawki. Kto woreczek ów z cebulą podniesie. posuwa ręką trzy razy po brodawkach. mówiąc przy ubywającem świetle księżyca następujące zaklęcie: Co widzę. niech maleje. Albo podczas pełni księżyca. wraca do domu. Syna i Ducha św. kradnie kawałek mięsa wieprzowego. mający „złośliwą" wysypkę. a wrzody znikają. mówi następujące zaklęcie: Co widzę. Na Mazowszu pruskiem. pozbywszy się tym sposobem choroby. Wrzedzionkę chorego trzeba trzy razy okrzesać (okrążyć) cebulą. albo lepiej. nie oglądając się. Albo rózgą z „okaraka" bije się wrzedzionkę do trzech razy. W imię Ojca. o 12 godzinie. robi ręką umarłego w milczeniu trzy razy znak krzyża nad chorem miejscem i w piątek wieczorem. albo „zawinąć pieniądze w chustkę i rzucić na drogę. ten przyjmie brodawki".143 sobie brodawki"! W górach. kiedy księżyca ubywa. Brodawek pozbywa się chory w Landsbergu (Marchja brandenburska). Brodawki.. należy je w wilję Bożego Narodzenia potrzeć grochem. gubią u nas następującym sposobem: Jabłko dzieli się na cztery części i każdą z nich dotyka się po kolei kurzajki. radzą: „jadąc podczas nowiu na świni. gdzie się stykają trzy płoty. zwane kurzajkami. poczem wszystkie części jabłka. szperkąlub . zakopuje się w ziemi. Czynić to należy podczas ostatnie] kwadry. w kierunku posuwania się księżyca od wschodu na zachód i za każdym razem mówi: Księżyc przyszedł I zabrał brodawki. Chcąc się pozbyć wrzodów na ciele. Chory w hr. mówi: Co widzę. Co czuję. kto znajdzie pieniądze. przemawiać: Miesiącu (księżycu)! daj mi jajeczka. aby z nim i brodawki znikały. niech ubywa! Poczem zakopuje się mięso pod cebrzykiem a gdy mięso zgnije. gdy księżyc świeci.. to grzech. która chorobę na siebie przejmuje. niech przybywał Co smaruję. grochem. wyciska się trochę materji. smaruje niem w piątek brodawki i patrząc na księżyc w czasie przybywania. znika wnet. Inny sposób przeniesienia tej choroby: Z wrzedzionki ( w r z o d u ) .

jeszcze z parą. Do niedawna spotykano w Anglji. na tej drodze pozbywa się chory brodawek. Żydzi w b. nie będzie brodawek. 172—3). i zakopuje nitkę pod progiem. Znalazłszy na drodze groch gotowany. Na Ukrainie wrzucają do pieca. kłują korę szpilką. Królestwie polecają przeciw brodawkom:po trzykroć okrążyć pomiotłę. poczem rzucić go w piec i nie odwracając się.c. żegna go się podczas ubywania księżyca i daje zjeść ptakom. po wsiach. przepadnijcie!" Brodawek pozbywa się na Rusi i Litwie przez przewiązywanie węzełków na nitce. W Szlezwiku pocierają brodawki mięsem wołowem lub cielęcem. które rzuca się w gorący piec. Albo też bierze się słomkę jęczmienną z kolankiem. chlebem wytrzeć i w piec rzucić". Do środków sympatycznych w leczeniu brodawek należy ocieranie chlebem. którą zakopywają w ziemię na rozstajnej drodze. (Am Urquell 1890 1 34). a gdy one zginą lub zgniją. a brodawki znikają razem z owemi przedmiotami. W Sycylji „rachuje się kurzajki i bierze równą im liczbę grudek soli. skoro zniknie sól. aby zgniły. musi w Westfalji czekać aż do pieczenia chleba. znikną i brodawki. a dopóki ona tam tkwi. a gdy mięso zgnije. W celu pozbycia się kurzawek (brodawek) kraje się świeżo upieczony chleb. „piłuje" nią w brodawce trzy głębokie wcięcia w kształcie krzyża i zakopuje w ziemię. obwiązując je nicią. przecina się ją wzdłuż i dotyka słomką każdej z osobna kurzajki. ile jest brodawek. Lud ziemi dobrzyńskiej zaleca „rozkrwawić kokoszanki. (Grohmann l. Albo zawiązuje się na surowej nitce tyle węzełków. Kto chce brodawkę stracić. słoniną. by nie usłyszeć trzeszczenia". Rusini oprowadzają brodawkę dokoła okruszynami chleba (bułki). poczem rzuca się je w wodę. W Syberji wschodniej zawiązują tyle węzełków na nitce. tyle ziarn prosa. oddalić na dawne miejsce. Chłopi w Pożedze (Slawonja) pozbywają się brodawek. ogień lub zakopuje się w ziemię. potem brodawkę i znowu drzewo. po odwiązaniu zaś zawiązuje się tyle węzełków. mówiąc: „Zgińcie. pod okapem. Theen Volkmedizin Am Urquell 1892 III 249). wziąć kawałek i natrzeć nim milcząc brodawkę. Obwiązuje się każdą brodawkę czerwoną nitką jedwabną. poczem uciec. na rozdrożu. którą je obwiązano. którą nazajutrz rzucają w ogień. ile chory ma brodawek. (Knauthe. zabija się w otwór drzewa. (H. „potrzeć mięsem surowem i zakopać je w ziemi. zniknąjkurzajki". przeznaczonego do wypieku. należy z ciasta. albo brodawkę „potrzeć grochem i rzucić go w piec. Wiąże się na każdej brodawce trzy węzełki i nitką. albo zakopują w ziemię.128 mięsem — które mają być kradzione — pociera się brodawkę. po za siebie. potem obiedwie części trzeba związać jedwabną nitką lub końskim włosem i zakopać a gdy słomka zgnije. cestershire (Anglji) wiodą do drzewa osikowego. albo cebulą itp. ile jest brodawek a nitkę zakopują w ziemię. wypadającemi z ust podczas jedze- . przesądny Czech poanosi go i pociera nim brodawki podczas ubywania księżyca. gdy piec napalony. brodawka zniknię". bierze się potem kolorową nitkę. zawsze podczas ubywania księżyca i rzucają je w ogień. drzewa naszpikowane takiemi szpilkami. jabłkiem. znikną i zaroście. ile brodawek i zakopuje to w ziemi albo rzuca w ogień. str. Am Urquell 1891 II 130) Dotkniętego brodawkami w Le . szepcząc odpowiednie zaklęcie.

Nr 2355 . 'wow. włóczący się po kraju lerzony w szpitalu lwowskim 1839 i Przerost sutków "Z Instytutu anatomji patoiogiuz iei uniwers Pro1.Chłopiec z potworną ręką i piersią. uniw.nogaui (Z k uki choiób dziecięcych Dr.) Przerost języK i leczony w Krakowie 1837 r (l ibljoteki Pawlikowskich Teka 41. W Nowickiego i) Dziewczyna z koślawetr. . proi. Groera. Dr.

polecają dla mężczyzn smarowanie chorego miejsca krwią z ogona kota. poczem kładzie go na tem samem miejscu. aby zgniły. ile jest brodawek i rzucają na drogę. brodawki zginą niebawem. którą obmywano chleb wyjęty z pieca. który rzuca się poza siebie. Wreszcie stosują do brodawek metodę nagany i obrzydzenia. dla kobiet z ogona kotki (od Żarek). W Lesie Czeskim chorego przy świetle ubywającego księżyca smaruje się słoniną. brodawki znikną. Aby pozbyć się r ó ż y. idą nad most i rzucają je przez piece w rzekę. ile brodawek. (Pod Płockiem). na ścieżkę. kradnie tyle igieł.129 mia. Chłop niemiecki (Ryppin) znalazłszy przypadkiem kamień przy drodze. albo otarcie o posadzkę w kościele podczas Podniesienia. Albo „mysz żywą przedrzeć i krwią posmarować miejsce zajęte przez różę". „Zmywają je też wodą bystrą. W Poitou kładą do woreczka tyle kamyczków. ile ma brodawek (albo przecina szpilką brodawki) i owinąwszy igły (albo szpilkę) w papier. że są b r z y c k i e. kto podniesie woreczek. Włosi odliczywszy tyle ziarnek grochu. wiążą obie połówki i zakopują w ziemię. Gostyński). samcowi (w którym zły duch siedzi) koniec ogona i ciekącą krwią smaruje się w tem miejscu. Lud czeski radzi „dotykać się każdej brodawki innym grochem. W okolicy Herzberga po brodawkach pociąga się trzema ziarnami grochu i rzuca je do studni z wodą. gdy z wiatru powstaje. gdzie boli (p. s p l u n i e i powie. B r o d a w k ę u dzieci lud niemiecki leczy w ten sposób: Dotyka się brodawki groszem i wyrzuca go przez okno. s u c h a . „Uzdrowienie ludu" 9 . kto groch podejmie. dostaje brodawki i wyzwala chorego. Różę na twarzy lub w nosie gubią w ten sposób: Ucina się czerwonemu kotu. ile jest brodawek i przy świetle księżyca rzucają go do studni. nie oglądając się. wodospadową. „Kto zauważywszy u człowiek* brodawki. Niemcy posługują się w tym samym celu jabłkiem. znalezionego na łące w rosie. kto je podejmie. W Rosji rozcinają jabłko i potarłszy niem brodawki. Lud Kielecki rozróżnia kilka rodzajów r ó ż y : w i e t r z n a . W Łężkowicach polecają pocieranie kamieniem uraźnym. W Łagowie radzą: „czarnemu kotu uciąć koniec ogona i krwią pomazać chorr miejsce". która objawia się w boleściach kości. poczem wylewają wodę do pieca. myją ręce. nie oglądając się". r o z l e w a j ą c a się na zewnątrz itp. którą zakopuje się pod oknem domu a gdy słonina zgnije. Albo kradną tyle grochu. albo wodą. kto pieniądz podejmie. do trzeciego razu. których się tamten pozbył. Mający brodawkę w okolicy Nowego Yorku. aby nie ściągnąć na siebie choroby. nie oglądając się. rzuca je na drogę. a chory ją traci. poczem natrą kamykiem z tej wody i kładą go na tem sainem miejscu". mającem podobne narości. zwane brodawkami. jeżeli atoli ta nagana nie zrobi na nim żadnego wrażenia. dziedziczy brodawki. dostaje brodawek. Kurze brodawki chłop od Gniezna pociera wiechciem z buta. Brodawki pociera się we Francji kością albo gwoździem. aby nie dostać brodawek. poczem ziarna te grochu zawiązuje się w szmatce i rzuca je podczas ubywania księżyca poza siebie. i przez głowę but przerzuca. dostaje brodawki. a on się zawstydzi. wracając omijają most. pozostanie ona i bez wpływu na brodawki". podnosi go i trzykrotnie dotyka nim na krzyż rodawki. skąd go wziął.

podaje ten oto sposób gubienia róży: „Wyszukano na ws. żółcią karp. Zawilir ski Przesądy w Zbiorze antrop. a na wierzchi rozpłaszczony kłaczek konopi. nim „spocznie J . R ó ż e (nabrzmienia ręki. na to dwie gałki przędziwa Imanego. twarzy) „ s p a l a " ię • nas w ten sp03ób: znachorka kładzie na miejscu bolącem trzy gałk> z pakuł. gałki lecą do góry. mają na Wołyniu przez rok cały własność leczenia róży trzykrotnem dotknięciem chorego miejsca. mm słońce zejdzie.okolicy Elberfeldu w ten oto sposób: Łapią kreta. nakryć choremu tem głowę i prędko zapalić: on się wzdrygnie i róża niknie". . Róży: pozbywa się w Lubelskiem przez spalenie dziewięciu gałek z lnu. (R. 1892 XVI 259). składanych demonom tej choroby. zabijają go jednem uderzeniem w głowę i w broczącej krwi zwierzątka zmaczaną wstążką owijają szyję. W końcu len się podpala i odmawia „Zdrowaś Marja" (Turów). Środkiem profilaktycznym od róży jest na Ukrainie roztarcie pluskwy na twarzy lub na cnorem miejscu. (O. kulki wvobrazają chorobę. Smarują też. a choroba ustępuje. poczem naokoło miejsca chorego kreśli się atramentem trzy krzyżyki a w środku pisze się: „Roża oatl (Dater?) p. W Niemczech przykładano na różę ciepłą jeszcze krew na wiosnę ubitego zająca.. złożonych na czerwonej chLstce. Różę na twarzy leczą w. W Rzeszowskiem „ r ó ż ę na twarzy spalają" w ten sposób: z przędzy lnianej robią 9 kulek i wrzucają je do ognia po jednej. Przy zamawianiu od róży kładzie się na twarz chorego czerwone sukno. Spalenie należy również do najpierwotniejszych sposobów usunięcia choroby. Środki lecznicze tej kategorji. Aby zgubić r ó ż ę na twarzy. Rumuni na Węgrzech ucinają koniec ogona lub uszu czarnemu kotowi. Ręce natarte skrzekiem żabim lub robaczkiem (żukiem) świętojańskim. lieząi. poczem zapala się konopie. ucięto na progu siekier* kawałek ogona i nas la owano nim na twarzy miejsce różą zajęte".a. rana goi się szybko. a chorob ustąpiła. Robią to trzy razy. smarują uciekającą krwią zaognione miejsca róży. unosząc w płomieniu chorobę. przywiązując do niego odcięte części kota. przez całą dobę niemyte. Jeżei' dech spalającego różę jest dobry. radzą w bienkowicach i Sieprawie „wziąć co z sukien ślubnych. Gdy to róża. Wewnętrznie podają dwie krople krwi z ucha czarmgc kota w czerwonem wi nie. podobnie jak w okolicy Krakowa. co się Drzez trzy razy powtarza z rana.'które podpala. Albo kładzie się na zranione miejsce kawałek wstążki czerwonej. na niej szmatkę lnianą. Schell Volkmedicin im Bergischen Am Urąuell 1893 IV 154). którą znachorka przez spalenie usunęła.h (pilius?) pazur". Przeciw r ó ż y radzą nad Niemnem: „3 razy 9 robaczków świętojańskich rozetrzeć na dłoni i nacierać nią dotknięte różą miejsce 3 razy*. są objawem szczątkowym krwawych ofiar. „kiedy leszcze nic nie rozumieją". Rulikowski w U r y w k u w s p o m n i e ń . i wieczorem. Dlatego najskuteczniej spalają róże dzieci pierworodne. Podczas zamawiania płoną pakuły. w przeciwny m razie nie chcą się palić. sięgające głębokiej starożytności.130 J. z drugiej połowy 18 w. nogi. wsi cz ad 9 do 1. gdy pójdą w góri trzeba ranę zdmuchnąć i przeżegnać. czarnego kota bez najmniejszej odmiany.

po wycięciu ekstraktem obmywać chorego. W tym duchu na różę radzą w Lubelskiem: 1. a „popiół wyrzucają tam. Segel Wierzenia Żydów Lud 1897 III 55). dlatego włościanki z Grabicy smarują chore miejsce nawozem krowim.(B. rzeczą szpetną" itp. beszycho. np. tak iż nikt nie śmie nazwać jej po imieniu. Różne te sposoby używane bywają na tę długotrwającą i uporczywą chorobę. więc ją zowią: brzydką chorobą. a nad zaczerwienionem miejscem spala się trochę lnu". (Ż Rudawy) Lud zakopiański okadza chore na r ó ż ę miejsce czerwoną różą ogrodową. Budzi ona „tajemniczy postrach. dotknięte różą. bo dostać jej może każdy. 2. jeśli położyć na miejscu przez nią zajętem coś obrzydliwego. Kolberg Pokucie 1888 III 166). Różę czyli czerwonkę Żydzi w Małopolsce o d p a l a j ą w podobny sposób: „Obwj ja się dotknięty członek kawałkiem płótna. choroba duża. Nakłaść w butelkę kwiatu r ó ż a n e g o . Na Wołyniu kładą kataplazmy z rozburzonych liści róży. Albo chorobę wykurza się: przykładają do chorego miejsca pakuły i przed zachodem słońca obsypawszy je bursztynem." Obwiązują chore miejsce czerwonym pasem i palą każdy z pęczków pojedynczo. a znalezionym w krzaku robakiem nacierają chorą część twarzy. (Z Podola) Robią też z pakuł lnu trzy razy po dziewięć gałeczek. pińczowski) okładami ziemi grzebalnego cmentarza albo usuwają chorobę środkiem s y m p a t y c z n y m . na którym pisze się 9 razy w 9 kolumnach słowa hebr. wydzieliny z nosa lub „owinięte w gałganek odchody stolcowe". I brodawki leczą obrzędowem ich „spaleniem* (B. na zasadzie pewnego podobieństwa koloru: zalewają choremu na rosę oczy kwiatem róży czerwonej albo malwy r ó ż o w e j . z dziewięciu ośm. palą pałeczki.131 Na chore miejsce kładą Rusini dziewięć kawałków kłaków oddzielnie i liczą: „Beszycho. W. na Rusi i Litwie używają następujących środków przeciw róży: Choroba odejdzie. nalać wodą i zakorkowaną włożyć do surowego bochenka chleba. Skrobią też z róży polnej (głogu) c z e r w o n ą korę na ziemię. Na róże i inne wrzody znachor (ka) pali lniankę z pakuł tuż przy róży czy ranie i przykłada na nią jaki gorący szmat (O. Chorobę róży leczą w Książnicach (p. z dwu jeden. W-Schiffer Alltagsglauben galiz. Różę uważa lud sycylijski za „nasłanie złośliwego demona". zasłonią czerwonem suknem. z ośmiu siedm itp. Albo palą gałązkę r ó ż y i piją jej odwar. Przykładają też do bolączki skrawek papieru. ( R ó ż ę usuwają też w podobny sposób Żydzi z Pa- siecznej.) Różę należy „zbrzydzić". jest was dziewięć. o której lud powiada: Róża. skrobią na nie kredy święconej na Trzech Króli. kto jej nazwę wymieni. Starozakonni w Polsce. a gdy miejsce. Przykładają kwiat r ó ż y . Juden Am Urąuell 1893 IV 140). co nigdy umarłego nie widzi. r ó ż a 1 e n". aby jak one i róża znikła. Przykładać ziemi z pod krzaka r ó ż y polnej. kadzą tem różę. z jednego nic. Dokoła miejsca dotkniętego różą wypisuje się na Ukrainie c z e r w o n y m atramentem następujące wyrazy: Rosa filia pastoralne Rosa filius pastoralis . gdzie nikt nie chodzi".

W okolicach Hartbergu kobieta. W Błotnicy (p. które po jednemu się zapala i mówi: Nie jeden. aby się na cały rok zabezpieczyć od tej choroby. Konecki): tak zażegnywają różę: Szła Bolączka z Bolęcina. Czy z jakichś wiechci? Ustąp. mającemu różę. czy z śmieci. mówiąc z ręką podniesioną. różo. polegający na zasadzie „similis simili gaudet". Rumunowi. noszą też na sobie lisi język. Ta kobieta z różą (i z bólem) oczkami se mróży. Żebyś się rozchodziła po grzesznem ciele. Napotkał ją święty Józef: — „Dokąd idziesz Bolączka?" — „„Idę kości łupać. przewiązać chore miejsce c z e r w o n e m suknem lub płótnem. gdyż sztuki tej uczyć się trzeba na k r z y ż tj. przed wschodem słońca. jako amulet przeciw róży.r 132 Poczem zmówiwszy pięć razy Ojcze nasz i Wierzę. dokonywała tej czynności przed kominem. W okolicy Bajrutu jedzą chłopi na nowy rok. nosi na szyji język lisa samca. Przeciw róży noszą w Wurzburgu na karku woreczek z różowym jedwabiem. Z kołtunem dobrowolnie! Wleź w ziemię głęboko. owoc dzikiej różyczki. stosowano już w lecznictwie ludów starożytnych. Panną Marją Bez (przez) ogród i bez cierniowy krzaczek róży. która nauczyła się l e k o w a n i a od chłopa. trzy razy po trzy. przywiązany jedwabnym sznurkiem tegoż koloru. . z bólem. Mądra ta doktorka z pod Częstochowy. Jak anieli po kościele! Oto z a ż e g n a n i e r ó ż y z P o s ł o w i e : Szed Pan Jezus z Najśw. nie trzy itd. po wypiciu go róża znika. Lud w Austrji górnej suszy język lisi i nosi go w woreczku lnianym na szyji. Schell Yolkmedizin im Bergischen Ara Urąuell 1893 IV 156). dotknięta tą chorobą.— Zachowały się liczne zamawiania tej choroby w Polsce. różo. kładą na chore miejsce czerwoną materję. (O. Różę nosa. Sympatyczny ten środek. na niej 9 kuleczek z przędziwa lnianego. Czy z wiatru. Jako słońce na niebie wysokol W końcu odmawia „Zdrowaś Marja" na troje tj. kobieta od mężczyzny i na odwrót. Żydzi zalecają następujący środek: Z c z e r w o n e g o jedwabiu ucina się kilka kawałków i daje do napoju. głowy. Skutek nastąpić winien do trzeciego dnia. nóg leczą w okolicy Rudawy określaniem. A róża zniknie. mężczyzna — język samicy. Słowacy okurzają różę suszonemi liśćmi róży lub piwonji. jakby się zwracała do róży (choroby): W imię Boże! Skądeś się wzięła. albo dziewięć razy w trzech odstępach. Krwią rozlewać"". przytaczam zażegnywanie od róży przez znachorkę Ja śkiewieżową. nie dwa.

a za nią szedł Jej Synek. Matko miła. pomoc. na konopie. swoje legowisko.Niech nie mają grzeszni ludzie przeszkody".. krwi nie przelewała. pomoc. nie trzęsła. tak leciutko. „Dokąd idziesz. przedziurawiony wrzodzie... kiedy się P. Boga moc. pomożesz mil" „Idź. zamawiam suchą. jego wątroby i wszystkich członków. Żeby taka była szczęśliwa godzina. idź na wodęl Nie przez moją moc. . zwaną na Rusi byszycha. Znachorka z powiatu Berdyczowskiego na Wołyniu . kiedy będę tę różę zażegnywać". — „Idźże ty kobieto z tym bólem i z tą różą Na paździerze. Spij i wypoczywaj aż do sądu ostatecznego. Proszę Boga na pomoc.133 — Idź-że ty kobieto z tym bólem i z tą różą do wody. Oto podobne do powyższego zamówienie opiewa: Szła Matka Boża na zieloną łąkę. na borach rozpłynie. na nim łóżko usłane." W Zwinogródku podkurzają chorego na różę. Następujące zamawiania róży przez Mazurów pruskich przytaczam w przekładzie z niemieckiego: Szła Matka Boża ścieżką zieloną i spotkał ją sam P. dymem z łupiny jaja poświęconego. Panny i wszystkich Świętych pomocą".tu się wymienia imię chorej osoby — zamówić różę pięciu palcy a szóstą dłonią. Szed Pan Jezus z Najśw. przy następującem zażegnaniu: „Wykurzam cię różo i zamawiam różo wietrzna. Jeźliś z wiatru. kończy się modlitwą „Chwała Ojcu".„Nie swoją mocą. Szczęśliwa była godzina. ja sam nie pomagam. na konopne siemię. cichutko. ale Bożemi słowy proszę i pomagam". aby wyszły z jego głowy. Matko Boża?" Idę do tego chrzczonego -. z białego ciała. Następuje zwykłe zakończenie: . Przez P. zamawiam gniłą. Panienka z aniołkami na chór. jeźliś z wody. tylko Boską itd. Zażegnywanie róży w Kieleckiem: „Szczęśliwy był dzień.. Żeby ta kobieta z tym bólem i z tą różą żyła na powtór. Niech się ta róża na lasach. kości..W okolicy Dąbrówna zamawia się różę temi słowy: „Jezus szedł ogrodem koprowym z głownią w ręku i mówił (do róży). przez Pana Boga moc. św. okryte wełną. ccdzień po zachodzie słońca trzy razy. Jezus narodził. . W imię Boga Ojca i Syna i Ducha św. Ja ją zamawiam Bożemi słowami. — „Idźże ty kobieto z tym bólem i z tą różą do wody. aby go nie rwała. jego mózgu. przyczem potrzykroć dmucha się lekko na chore miejsce. Matko miła?" „Idę zamówić wyrzuty róży. mocą Najśw. Jezus. Syna Bożego i Ducha św. T e j kobiecie z tym bólem i z tą różą żyć trzeba. tam masz ty różany. Formułkę tę odmawia się trzy dni z rzędu. „Nie będziesz więcej ogniem pustoszyła". Panna porodziła syna. chodź ze mną. z krwi. z włosów. spluwa się trzykrotnie na ziemię i na tem miejscu kładzie się znak krzyża. Panną do nieba. Mikołaja i wszystkich Świętych. Syna Bożego i Ducha św. mózgu nie wysuszała. świecy wielkiego tygodnia i sadła wieprzowego. kiedy Najśw. „Dokąd idziesz. Synku miły. Inny sposób zażegnania: Po odmówieniu nad chorym do trzeciego razu „Żdrowaś M a r j o " określa się nowem piórem kolo z czterema krzyżykami wokoło rany. Niech nie mają grzeszni ludzie przeszkody". mocna itp. idź do wiatru. zamów je z moją i twoją pomocą. Wreszcie jeszcze jedno zażegnanie od róży: W morzu czerwonem stoi kamień. Ta Najśw.

Czy ty wodziana? Zatoń w wodzie! Czy ty wietrzna? Leć na wiatr! Czy ty szlakowa? Idź na szlaki! Czy ty błotna? Idź na błota! Czy ty ogniowa? Zgorzej w ogniu! Ja cię wyszepczę i spalę. przepadaj. na stole. ani hulać. czy zaspana. Spalając kulki. różysko! Bolączko. tam będziesz suszyć i wiać. poczem ułożywszy 3 razy po 3 kulki na zapasce. a tu na tem ciele. („bo róża bije w oko tak jak ta zapaska") z przędziwa robią 9 kulek. Różę zamawiać. Czerwonej krwi nie spijała. tam twój byt. czy pańska czy cygańska? Ja ciebie wyzywam. Żebyś ty się nie ostała. — Szczeźnij. zamawiaczka odmawia trzy razy „Ojcze nasz i Zdrowaś". Szukiewicz Huculszczyzna Kraków 1908 IV 316—7). . róża jasna. a pobożnemu. podpala je. skądeś przybyła? Czy ty z wiatru. zamawiam i Boga błagam: Idź sobie na suchy las. przepadnij! Amen". na sine morza! Tam są panowie. tam jest pański syn. róża żółta 1 Czy jesteś z karczów (krzaków). które kładą po trzy. (hali) ja cię wywołuię i zaklinam z wszego ciała — tu wylicza wszystkie części i członki ciała — szczezaj (znikaj).) spokój daj! (E. różyszcze! a skąd tyś się wzięła. kładzie na niej len lub kłaki i zapala je. modlitewnemu słudze Bożemu N. Różo. róża ciemna. na bezpłodne drzewo. a dziesiątą obciera ranę i podkurza ją. szepce: Prześwięta Bogarodzica w powietrzu stała I Boga miłościwego o pomoc błagała. święty Mikołaju dopomóż mi Narodzonemu. przyczem odmówiwszy Ojcze nasz. Żółtych kości nie łamała. I ty. podkadziwszy się dymem z grochu i szepcąc potrzykroć następujące zamówienie w języku ruskim: Różo. do antrop. (W. czy jesteś z cierni (głogu). Różę (erispelas) palą i zamawiają Huculi w następujący sposób: Chory kładzie się na pościel. N. obrzmiałe miejsce przykrywają czerwoną zapaską od przodu. ani pić. nie dam ani jeść. Zapaliwszy olch&wą drzazgę. czy od lichych ludzi. tam masz z nim spać na pańskich poduszkach — tam twoje królestwo. Paląc różę szeptucha albo znachawka ukraińska (znachorka) owija chore miejsce czerwoną krajką (lub czerwonem suknem). mirem pomazanemu (Iwanowi itp. czy jesteś z pola. czy męska czy żeńska. bolaku. tak zamawia chorobę: „Róża czerwona.r 134 tak zamawiała różę. padnij pod ogon. 1879 III 111). czy od brzydkich oczu? Czy ty zagadana. dziesiątą na boku. czy iesteś z połoniny. Rulikowski w Zbiorze wiad.

Świata nie dręczyła! Ja ciebie wyszepczę i spalę Na ogniu i szewskiej smole. przez moc Boską. Druga zbladła. gdzie wiatr nie wieje. Idź sobie. kostnice! . Zgiń i ty. róże: Szedł Pan Jezus do cedrowej rześci (?) przez łąkę. Na gniłe kłody. Na bystre wody. poczem szepce słowa: Już tyś się m nastała. Jak woda w Jordanie! Poczem odmawia się dziewięć Zdrowaś Marja! Różę leczą w Czechach zaklinaniem. Gdzie słońce nie grzeje. spluwa trzy razy i żegna się. Należy „trzy razy plunąć po za siebie i rozwartemi rękoma tyleż razy przeciągnąć około chorego miejsca". drugą zwiędłą. dodaje: Boże. Jezus wskazuje. Stań krew w ranie.135 Serca nie nudziła. Czerwonej krwi napiła. Różownice. Jezus prawuje. Lud na Białej Rusi tak zażegnywa różę: „Szedł Pan Jezus przez błonia i niósł w swem ręku trzy róże: jedną zeschłą. napotkał trzy Jedna znikła. Idź sobie na oczerety I na błota. trzecia wniwecz się obróciła. Nie ja ciebie palę. Sam Jezus Chrystus. Nie swoim duchem — lecz boskim. Trzecia całkiem przepadła. „W imię Ojca i Syna i Ducha św. sypiąc na żarzące węgle kwiaty z ołtarza. Nie mojeini siłami — lecz boskiemi. mówiąc: Zaklinam was pokostnice. ozdobionego na Boże Ciało. Amen". (p. dopomóż! Poczem kropiąc chore miejsce święconą wodą. Gniłe kłody rozdymać! Po słowach „mroz biegnie pod skórą" przynosi choremu na czere pie żarzące węgle i okadza go smolą szewską i żytnią mąką. Żółte kości nałamała. Tam ci pić i hulać. Kaniowski). różo. Trzykrotnie słowa te wymówiwszy. Albo „dziewięć razy bolejące miejsce przeżegnać i po cichu mówić te wyrazy: Jezus króluje.

Idź na góry i skały. Powtóre Bóg Syn. łam i pierz. . odszeptując trzykrotnie przed wschodem lub po zachodzie słońca następującą formułkę: Pan Bóg leży w grobie. Ma dziewięć róż w sobie. Od jednej do żadnej! Od tego mi pomagaj najpierw Bóg Ojciec. Tam się młóćcie i trzaskajcie A tej to osobie (N. przyczem się mówi: Zażegnywam cię różo. Postrzelico. a unoszącym się z nich dymem oka dza się chorego. przyczem uważać należy. nadejdzie Sąd ostateczny"." „Co będziesz tam robić?" „Kłuć. „Gdzie idziesz. tam kłuj. 10). różyco. Różę zamawiają w Lesie czeskim następującem zaklęciem w formie legendy średniowiecznej: Szedł raz Pan Jezus po zielonej łące. N. napadłoby niemiłe zimno.. Różę zamawiają Czesi w czasie ubywania księżyca. Następują pacierze. w doliny i lasy.r 136 Do lasu głębokiego. N. z dodaniem Amen okurza się chorego pod wieczór zieleni. piec i łamać". Na góry. Do drzewa stojącego 1 leżącego. „Zostaw głowę jego w spokoju.. biała i czerwona Różo"? „Do N. bo zamawiacza. A stamtąd nie wracaj!" Po trzykrotnem kłuciu owsa zamawianie kończy Ojcze nasz.). po trzecie Duch św Po trzykrotnem powtórzeniu tego zamówienia. Postrzale. aż do jednej. mówi: „Kędy idziesz różo. Do zębów targać!" „Odejdź precz od tego to (N.) pokój dajcie. różyczko?" „Ja idę temu człowiekowi Do głowy huczeć. aby się nie pomylić i zachować milczenie w domu. leje na to wodęi kłując owies nożem. Na Morawach zamawiają w ten sposób różę: Zamawiaczka kładzie trzy garście owsa w miseczce na uchu chorego. (Obrazy Ziota Praha 1860 Nr. na doły. na wielkie pustynie. Od dziewiątej do ósmej. łyżką i widelcem. niebieska. Do dębu wysokiego. a zanim tam skończysz. Odejdźcie z tego ciała. któyby tego nie przestrzegał. od ósmej do siódmej. na schyłku kwadry. Od siódmej. Do uszu kłuć. Zażegnywanie róży (ruże i nadcha) tak się b wa w Czechach: Do naczynia z żarzącemi węglami daje się suiście róży i święcone zioła.

W morzu czerp wodę.nnie.za to się trzykrotnie. pastor. zebys nie mogła powstać. owce nie beczą. pcczem tyleż razy odmawia się Ojcze nasz. n. i Duch św. bonus". z jednego nie wrócił żaden. Zamawianie roży w Krzyw iczach (p.e j n a być itp. Jeśliś z wody. Serbowie zamawiają różę stojąc na progu domu i robiąc krzyże siekierą nac1 bolączką w tych słowach: Róża ma dziewięciu synów. I rzeki „Idz precz. z 8—7 itd. gdzie nie ma kosciuła itu. jak ta ziemia. Różę można też spali. masz być jeno różowa. . gęsiem piórem. Wierszyki te. Po tych zabiegach chory ma zmówić 3 Zdrowaś Marja. idź do morza. a na n. imię choregoj smalo". na początku XIX w. wszyscy 9 wyszli w poie na wojnę. Koło Adwentu kładąc przed wschodem "łońca rękę na cnorym. różyczko różowa! Po co idziesz do ciała ludzkiego? Żebyś zapadła i znikła. A gdy „wszystkie kulki zapalone podlecą w powietrze. nieczysta różo! Szale ware!" Poczem kazał chcremu natychmiast zmówić trzy „Zdrowaś Marjo". z 9 wrócito 8. Do płonących kulek mówi zakl. hcz piasek. Jeśliś od wiatru. Rożę można „wynisać" tj. Jedna róża nie jest żadną różą. Pomagaj Bóg Ojciec. idź na łąki. aby całą różę w tem kole atramentowem zamknąć. Jak opad na szczerem polu. przyczem zamawiacz (ka) uderza za każdym razem siekierą w próg. kładzie się czerwone sukno. bo cię posieczę. wilejSki Zamawiacz trzymając prawą rękę wyciągniętą nad chorem miejscem. •Jeśliś z uroku. ja uciekam" Pov la. które się zapala.37 Jeśliś od ludzi. aż do 1 razy.nacz: Vene. idź do ognia. zazegnywa się rozę.': Na miejscu. Temu ciału az do śmierci d a j pokój. maczanem w atramencie domowym (z galasówki). które z czeskiego przełożyłem. ze środek pomoże jeśli zaś która zostanie na suknie. Przeciwko rozy lud niemiecki takie stosował zamówienie.em 7 kulek ze lnu. Kreśli się też kolejKą kilka krzyżów przy obwodzie koła. 9 róz nie ma być Jest 8 róż. powtarza s ę trzy razy. kuku.eizę (Czasopis Musea kral. pilla. Spaliłem ci ojca i matkę. 53). Czesk. Jezus drogą i znalazł trzy róże: jedna zeschła. „Nie siecz . K'tem dopomóż Bóg Ojciec itd. 1860 str. Odpędziłem cię. mówi przy końcu: „Odstąp byku. znak to. druga zwiędła a trzecia skamieniała. wuja i ciotkę — spaliłam ciebie i cały twój rod". mówiąc: Jest 9 róż. Bóg Syn. róża nie daje się spa. . Uciekaj różo. brata i siostrę.ić". idź do lasu. miejsce twe nie tutaj.dź w dolinę galilejską.. dotkniętem chorobą. N. gdzie osy nie szczekają — gdzie nic me ma. — gdzie woły nie ryczą. Amen. vene. Zdrowaś i W. które tu w przekładzie przytaczam: Różo. przyczem mówi się po jednym wyrazie: „Roża. opuchliny) szeroką szramę. oprowadza się czyli upisuje dokoła chorego miejsca (rany. sanctus libra (N. mówi trzykrotnie: „Szedł P. Ty różowa różo. Bierze żarzącą łopatkę do zgarniania ivęgli i /eje na nią ocet a arą jego okadzając chorego.

Różo Różo -j. żebyś sprawiła spokój. żołądku czy wąlrobie itd. To nakazuję i rozkazuję w imię Trójcy św. Zeby cicho stanęła I dalej nie szła. Rozkaż dzikiemu ogniowi i zimnej róży. bn tu nic nie zyskasz i uznasz. jesteś dziewięciorgiem. W imię Ojca itd Zamawiania róży (Brand) w hrabstwie Ruppin: Różo. Róże zairawia lud niemiecki w Królewru następniiącem wierszowanym zaklęciem. Jezusie. Padaj w morze. Syna. aż do 1.Różo -j. Amen." Zamówienie roży w Westfalji tak opiewa Pan Jezus i Matka Boska szli po kraju. czy jesteś czerwona. używane zarówno do luezi. Jeszcze inne zażegnanie znane jest wśród ludu niemieckiego: . W tem spotyka ich dziki ogień i zimna róża. W Prusiech zamawiają różę następującem liczeniem wstecz: Różo. albo: Różo. d. iak do bydła: Różo. A nie sprawiaj bolu! Przyczem chucha się na miejsce bolące. Wtem stanął kij w jasnym ogniu. Jezusa samego. Różo jesteś ośmiorgiem. . w głowie czy sercu.uchodź! Uciekaj na groby. A szli pi zez zielony las. Uwolnij żyjących.138 v Poczem na chorem miejscu robią znak krzyża i na me chuchają.Szła Matka Boża przez zieloną łąkę i spotkała P. która sprawia bole i niepokoje. Albo inne zażegnanie. Po trzykrotnem odmówieniu tego zaklęcia dmucha się za Każdym i z e u na różę i spluwa.. nakazuję ci i rozkazuję. Różo jesteś niczem itp. Różo. Od dziś na wieki. czy biah i t. wychodź! Dusza niech wyjcizie na morze I nie sprawia bolu! W imię Ojca. jesteś niczem. Ducha św. Padaj w piasek. które tu w przekładzie z niemieckiego podaięRóżę zesłał na ten świat Pan Bóg jako królowę I nad nią namiot gwiaździsty Rozpiął niby płaszcz królewski. Rzekła tedy Matka Boża: Kochany P. że nie masz tu nic do czynienia.

niech idzie na wodę. jeżeli jest z ody. pięciu palcami i szóstą dłonią i proszę. Zamawianie róży w Brunświgu opiewa: Trzy róże miała (Matka Boska) w ręku: Jedną rozdała. nie trzęsła. Madziarzy w komitacie Hajduckim zamawiają różę następująccmi słowy: Marji mleko i krew Zada koniec mojej róży! .139 który ją zapytał: „Dokąd idziesz. Aby wyszedł z jego głowy. gdzie kroczysz? idę i kroczę do chrzonego (tu wymienia imię chorego) Zamawiać jego wielkie cierpienia i wielki ból. poczem zamawiają chorobę. Na Litwie zamawiają różę następującem zaklęciem. Marja p y t a : Gdzie -dziesz. gdzie kur . <e zapieje. 'dę przez zielony mest. Św. i t. Spotykam św. niech idzie do wiatru. zażegnać różę. Z jego rąk. Matko Boża?"—„Idę do chrzczonego N. Drugą złamała. Ty. aby go nie rwała. z jego nóg. N. krwi nie przelewała. mózgu nie suszyła. Trzecia znikła W J e j ręce. licząc od 9—0. lecz Boską pomocą" itd. spalają na niem 9 kulek z lnu (po jednej). Jeżel: jest wietrzna. itd. z jego kość: I poszedł na głębokie morze. p Rumuni z Bukowiny kładą na różę czerwone sukno. W imię Ttójcy św. Marię. Nie moją mocą.

wnet zaniewidzi". gdyż w takim razie wszystkie powypadają (Szczawnica). Ktoby zabił żabę. Chcąc napowrót wzrok osobie tej przywrócić. Na zasadzie sympatetyki lekarskiej. a dającej się wyrazić przysłowiem „klin klinem wybić". Do jakiego stopnia tkwią przesądy ludu naszego w pierwotnych wyobrażeniach o przyczynach choroby ócz. (trichiasis et districhiasis). Ukrainiec wyrywając sobie rzęsy z powiek mówi: Przejdź z Iwana na Paraśkę. na żabę i odpowiedni sposób leczenia. są żaby przeobrażonemi czarownicami. za- . mówią. aby ona mu zębów nie policzyła. Żaby i ropuchy „nadzwyczajną potęgą czarują ludzi i zwierzęta" (Dukla). które wpadłszy do oka. stosowanej u wszystkich ludów. Owo przeniesienie choroby. Bolu w oczach dostaje lud białoruski z w a ł a ś n i a (włosów cudzych) i patrzenia na chore oczy. że upadnięcie pomiotu jaskółczego na oczy powoduje ślepotę. Wedle mniemania ludu polskiego i ruskiego. że mocz. a osoba. przeciąga przez oko żaby i puszcza ją. wyrywają u nas rzęsy palcem. należy niewątpliwie do lecznictwa z przedhistorycznej doby. ten oślepnie" (Krościenko i Podole). praktykowany w wielu stronach Polski i Rusi. temu ona odrośnie na języku. w Niemczech i in. chora natychmiast ozdrowieje. że plunięcie żaby w oko powoduje ślepotę.Choroby oczu. Przesąd ten sięga głębokiej starożytności. o tem przekonywają nas następujące wierzenia: Ból oczu wywołuje u Przebieczan p s i e w ł o s y . Wychodząc z założenia. zapomocą włosa. mająca złość na kogo. że chorobę tę sprawia włos w oczach.) choroby oczu. gdy zaś kogo oczy stale świędzą. Na widok żaby nie należy otwierać ust. w Rosji przy pomocy noża lub szczypczyków. czarownica (wróż) zatrzymuje żabę. Wróż albo czarownica (w okolicy Sieradza). sprawiają swiędzenie. że ma wszy w oczach. jak wiara. której był włos. Dość wypowiedzieć wobec dziecka polskiego albo ruskiego słowo żaba. Sam widok jaskółki na wiosnę nabawia u nas (na Rusi. Wedle podania biblijnego Tobiasz został dotknięty ślepotą — podczas snu — od odpadnięcia jaskółczego na oczy. brodawek. Lud polski (Krościenko) i ruski (Stanisławów) wierzy. który wypuszczają żaby. nabawia ludzi rozmaitych chorób skórnych. a wysypią mu się na języku pryszcze. Gdy „ropucha plunie człowiekowi w oczy. Lud w okolicy Krakowa przypisuje przyczynę długotrwałego zapalenia ócz rzęsom. Na Rusi utrzymują. a z Paraśki na Iwana. „bierze włos danej osoby. a gdy jej wyjmie ów włos. np.

wreszcie część „tej wątroby zjeść i oczy połą od sukmany obetrzeć". na Polesiu podkurzają chorego wątrobą z czarnej kury itp. nastąpi skutek niezawodny". Jaskółcze ziele (chelidonium) ma okiem swem — jak podaje Sz. Ukraińcy z czarnej świni ze stołu wielkanocnego. Ukraińcy z powiatu Czechryńskiego leczą w następujący sposób bielmo na oczach: „Osadzają na szpieńku miętusowąwątróbkę. Wołyniacy spożywają pod stołem wą trobę z prosięcia poświęconego na Wielkanoc. — liczba mistyczna. W owrzodzeniu powiek smarują na Rusi maścią z żółci gęsiej i rybiej. powieszona w butelce na sznurku i wytopiona przez słońce — daje tłuszcz leczący oczy (z Dobrzynia). któremi rzekomo się posługiwała. Nie tylko krew jaskółki. I Ukraińcy zapuszczają do chorego oka krople z nastoju (na wódce) jaskółczego ziela. Włościanie w Rybarzowicach radzą w chorobach oczu „wyjąć sadło ze szczupaka. zwanej kaleką (miętus). proszkowano i w najrozmaitszy sposób przysposabiano. Siarkowski w Zbiorze antrop. złowionego na wiosnę w Bzurze. aby otrzymać środek wzmacniający wzrok. IX 47).141 lecają nasi włościanie przeciw cierpieniom oczu. Podolacy jedzą wygotowaną wątrobę (pieczonkę) z czarnego prosięcia. leczą ją spożyciem na Wielkanoc wątroby kury czarnej albo świni. zmieszanej z miodem. Wątroba z miętusa. zdanie to wypowiedział nawet Arystoteles. przebywając tu przez lat siedm". którzy z długiego poszczenia dostają „kurzej ślepoty". Na Wołyniu zapuszczają pod powieki krople żółci rybiej. Już Grecy i Rzymianie przypisywali jaskółce najbystrzejszy wzrok. posypują cukrem i zawieszają nad szklanką przed słońcem. — Zabobon ten tłómaczy się praslaremi wyobrażeniami o jaskółce. Chory na oczy w Rosji trzyma je nad parą gorącej wątroby woła lub barana. zwłaszcza świeżego szczupaka. Włościanie w Królestwie. jako zwierzęciu duchowem. służyły za lekarstwo w chorobach oczu. ale nawet zioła. Słowacy mają w użyciu wątrobę wolą albo świeże mięso. Wogóle środek leczniczy tej kategorji znajduje na Rusi częste stosowanie. oczy nią pocierając. Ociekłą tłustością smarują choremu pod powieką przez trzy dni rano i wieczorem. (Ks. Na Białorusi smarują łącznicę oczną tłuszczem z wątróbki ryby. topić je na słońcu i tym tłuszczem smarować oczy". którą potem zjada. Kozienicki) następujące lekarstwo: „Wątrobę z wołu gotować w garnku pod nakryciem i nad parą wychodzącą z garnka nachylić się twarzą. który zostawiła jaskółka w gnieździe. zaleca się też juszką z tej wątroby zmywać oczy. Lud nasz leczy różne choroby oczu wątrobą lub żółcią. jako amuletu „kamienia. W Broniszowie przeciw kurzej ślepocie okadzają oczy wywarem z wątroby lub dudów bydlęcych. w której gotowano wątrobę „niepożyczoną ani kupioną". Smarzono ją. a oczom jej nadprzyrodzoną siłę. Dlatego w starożytności aż do późnego średniowiecza odgrywała jaskółka w okulistyce ludowej ważną rolę. Po- . Syreński w Zielniku (Kraków 1613)—wzrok rozświecać. Nie należy się jeno targować przy ich kupnie. Na „kurze patry" (kurzą ślepotę) stosuje lud w Łagowie (p. kąpiąc oczy chorego w parze z wody. Kurzą ślepotę leczą Chorwaci. a środek ten zalicza się do najpierwotniejszych w medycynie ludowej. aby para osiadła na oczach. jeżeli pokaże się biała plama.

Lekarstwo to zapuszczone do chorego oka miało być tak skuteczne. Lwów 1917). Ślepotę leczył na Węgrzech pewien wieśniak w podobny sposób: „Wątrobę razem z pęcherzem żółciowym węgorza wieszał na słońcu i zbierał tłustość. Starocymeryjska medycyna uczyła chorobę ócz leczyć ekstraktem wątroby zająca. krwi gołębiej. Nadrabianie rozerwawszy żywą muchę na dwie części. Lesie frankońskim i innych stro- . z żółci gęsiej i rybiej. w okolicach Mitterndorfu i in. który nagle odzyskuje stracony wzrok. której żółcią ojca uleczył. a proszkiem tym zapuszcza oczy choremu. albo proszek z usmażonej żaby posypują na żar i dymem tym okadzają chore oczy. albo jeść takąż wątrobę. szczelnie zamkniętym garnku. a w juszce z niej zamaczawszy palce. Na zalecenie anioła Rafaela posmarował syn ociemniałemu Tobiaszowi rybią żółcią oczy. Grzegorz. smarują oczy maścią ze spalonej sroki. dymem tejże wątroby pieczonej kadzić oczy. którzy po kilku dniach wzrok od zyskiwali". — zdaniem zalecających ten środek — gdyby używający go nie zobaczył gwiazd na niebie w południe". że „byłoby cudem. Już w starożytności używano przeciwko kurzej ślepocie wątroby i żółci różnych zwierząt.142 dobnego środka używa lud w Lesie frankońskim. pisanym w latach 1543—1557. Pasterze madziarscy. Jako środek leczniczy podnosi też Pismo Św. jedzą pieczoną wątrobę owczą. Środkiem tym posługują się w Bawarji. Plinius zaleca w chorobach oczu żółć niedźwiedzia. zmieszanej z miodem. Ślepotę (Hemeralopie) leczą tubylcy na Ceylon spożywaniem uwarzonej wątroby wolej lub wieprzowej. albo „gołębia uwarzyć ze wszystkiem i z pierzem w wodzie i nad tą parą wyjąwszy z ognia parzyć oczy". biskup frankoński (f 594) ma w ikonografji jako oznakę rybę. W okolicach Czerska przykładają do oczu mięso świeżo zabitego zwierzęcia. które we dnie nie patrzą") zalecał już Dicseorides wątrobę. Lud w Śzwecji pali na proch głowę czarnego kota w nowym. za nim Marcin z Urzędowa. We Włoszech zażywają pieczonej wątroby baraniej. Bednarski Okulistyka ziołopisów polskich XVI w. spływającą w podstawione naczynie i tym płynem namazywał powieki ociemniałym. zapuszczają do oka krople z żółci szczupaka. zalecając. jedną z nich przykładają na chore oczy. zapadający na chorobę ócz. hieny i krokodyla. Na bolenie oczu zalecano u nas na początku 18 wieku: „Goiębiąt białych parę wziąć i krew ich w oczy leżącemu na wznak wlać". a środek ten do dziś znajduje zastosowanie. żółć ryby. W Dokszyckiem do dziś chore oczy pędzlują świeżą krwią gołębią. a ten zobaczył syna. (A. Na światłowstręt („oczy. aby podczas jedzenia jej patrzył na księżyc. Wspomina również o użyciu w tym celu wątroby kozła. Odłady chorych •czu mięsem spotykamy w Palatynacie. Św. w Zielniku swym. Na ziemiach ruskich przykładają chorym na oczy świeże mięso. gotowanych ze świeżym moczem. Choremu na oczy dają w Niemczech (Gottscheer) wołową wątrobę. węgorza i jelenia. linowisko żmiji. smarują nią oczy. nad której parą trzymają chore oczy. albo kąpią oczy w parze z ugotowanej wątroby. Wedle Starego Testamentu na ś l e p o t ę d n i o w ą zadawano 7 sztuk śledziony z 7 wołów. koguta. Ludy orjentalne posługują się w tym samym celu baranią wątrobą. radził ropą z koziej wątroby pomazać ©czy.

czyli jak ją w Poznańskiem zwą: kurzypatrz. leczy znachorka w konińskim powiecie w ten oto sposób: zażegnawszy sierpem bolące oko. że chory. kto napije się z naczynia. gdzie kury siedzą". (J. Na wzmocnienie wzroku Żydzi robią okłady na oczy z wnętrzności kiełbika. a kurza ślepota mija. Dotknięci nią tracą po zachodzie słońca. Schnaider. w Lipnikach kurzą wątróbkę ugotowaną przykładać na ciepło do oczu. Z życia górali nadłomnickich. kurza ślepota. Kurzą ślepotę leczą w b. usłyszawszy trzepotanie. z którego piła kura. dać zjeść i odwarem z nich oczy przemyć. Kurzej ślepoty nabawia się Rusinka nad Łomnicą. a wówczas zabierze z sobą chorobę. Lud dobrzyński zaleca smarowanie chorych oczu jajkiem ugotowanem z rutą. Przeciw tej chorobie radzą w Lepelskiem ugotowawszy głowę czarnej kury (dla kobiety) lub czarnego koguta (dla mężczyzny). każe obłożyć je w około białkiem na twardo ugotowanego jaja. który po zachodzie słońca nic nie widział. z. Chory staje przed wschodem lub po zachodzie słońca na słupie. gdy „wlezie przy zachodzie słońca na płot i piać będzie jak kogut" albo też każą „włazić 9 razy pod piec. aby zaś jajo szczelnie przekrywało całą gałkę oczną. Środek ten sprawia.143 nach Niemiec. przemawiać do kur: „Tobie czarnuszeczko. w Podgajach płuca czarnej kury ugotowane jeść i parą z odwaru naparzać oczy. które wystawiają w butelce na słonce. Bielmo na oku smarują krwią gołębia. T. Do rozpowszechnionych na wsi polskiej i ruskiej chorób należy t. na którym się wrota obracają. zwane u r a z e m . Choroby tej nabawia się w Puciłkowiczach „gdy podczas ostatniej kwadry kura wieczorem z kurosadu (banty) przeleci komu drogę albo gdy kto zerwie ziele kuroślepem zwane (Parnasia palustris). z. poczem sama ustaje. Chory na oczy Ukrainiec nałożywszy sobie na szyję chomont ma co wieczór skakać pod kurosadem i klaszcząc w dłonie. kuroślepu dostaje się u Żydów w Królestwie. odzyskał zwrok. 181). tobie czarnuszeczko skaczę!" Zapalenie oka. ma trzykrotnie klasnąć w dłonie. „gdy śmiecie wynosi z chaty po zachodzie słońca". Kurzą ślepotę. wzrok lub widzą bardzo mało — choroba ta trwa zazwyczaj kilka miesięcy. a stroną wklęsłą przykłada do oka. przekrawa się je na dwie połowy. przypisują Przebieczanie kurowi (kogut). W ogóle zooterapia oczu cieszy się wielkiem rozpowszechnieniem u ludów od klasycznej starożytności aż po najnowsze czasy. które posypuje miałkim cukrem. W okolicy Żarek chory włazi przed wschodem słońca na wrota i zwrócony twarzą na wschód. W chorobie oczu lud sycylijski używa leków sympatycznych: przywiązuje żywą żabę do skroni przy chorym oku i trzyma ją tam dopóki nie zdechnie. i pieje trzy razy jak kogut. zarówno w Europie jak w innych częściach świata. czeka na pianie koguta. Lud w Marokko nie jada mózgu kury z obawy. aby otrzymać z nich tłusty olej żółty. W okolicy Gdowa przykładają białka jaja z ałunem. aby nie dostał kurzej ślepoty. „gdy kury idą spać". Lud 1912 XVIII. i to samo uczynić po każdem zapianiu. W innych stronach Polski okładają chore oczy sko- . Kuriecza ślipota leczona jest w podobny sposób przez górali ruskich w Jasieniu: chory straci tę chorobę. Królestwie środkami sympatycznemi wychodząc z zasady podobieństwa.

może pochodzić od wyglądu narości. nie dwa. które kładą na oczy. Lud w Olkuskiem Zbiór antrop. Akademji umiej: w Krakowie N. Bielmu na oczach odpędzają t. 1454) radzi pizykładac aibo pi ze mywać wodą z „białków albo żółtek". Na o c z y rękopis z 17 wieku (Bibl. w Dokszycach używa w tym celu białka z jaja kurzego. poczem obie połówki obwiązane rzucają do wody. W nnych stronach Niemiec przykładają na oczy szmatki lniane. aby ne patrzeć jak się będzie paliło — a jęczmień na oku zginie". Środkiem zapobiegającym w Syrji chorobie ócz jest jajo poraź pierwszy złożone przez młodą kurę. a lekarstwo to z a l e ć ją t e ż Hier. Nazwa jęczmienia (jęczmyka). 77) przykładanie ziarn jęczmiennych. ugotowanego na twardo i po prze cięc iu napełnionego cukrem. Zranione O O smarują Czesi zgotowanem K białkiem albo maścią złożoną z białka i wody różanej.„Wziąć ziarnko jęczmienia i Drzytknąwszy je do oka. Unglera 1534 str. Charap Volksglauben Am llrauell 1894 V 81). (J. Siennik (Herbarz. mającej tę samą lub podobną nazwę u innych ludów europejskich. druk Flor. Kraków druk M. Bielmo na oku usuwają na Podolu białkiem jaja. (St. Ciszewski. Dziecku. podobnej do jęczmienia albo od rodzaju bolu. Poczem zbierają wszystkie kupki w garść i wizuciwszy w ogień. Żydówki nasze. Powtarza to się <aiewięć razy. nie trzy" . maczane w białku. Segel Wierzenia i lecznictwo Żydów Lud 1897 III 54). Szarfenhergera 1568) Celem pozDycia się jęczmienia na powiece liczą dziewięć kup ek po dziewięć („dziewięć dziewęci") ziarn jęczmienia i mówią: „Nijeden. Wś'ód sposobów „na zegnanie lęczmyka z oka" 'powiek) wymienia juz Sjt. Wendowie w D rusiech przykładając m połowę jaja. Już w starej recepcie niemieckiej spotykamy się z białkiem na twardo zgotowanego jaja jako lekarstwem na czerwone oczy. Zapaleniu ócz zapobiega w Rosji białko jaja zmieszane z ałunem. Cierpiące oczy zakiapiają na Syberii syrupem z kurzego jaja. które ma „wyciągać gorączkę". czerpanej z krynicy i robią w tym nastoju okłady na oczy. przyłożone w nocy. Lud białoru: k (w Zarowie) leczy chorobę ócz okładami z białka i ałunu. Jęcznr >ń na oku lud w okolicy Sławkowa zaleca w ten sposób leczyć . ralimirz w książce „O ziołach i o mocy ich" (Kraków. przypominającego kłucfe źdźbła. Szwabi jysługują się do dzis twardem jajkiem. aby miało zdiowe oczy zalecają Żydzi n a c w a c co rano świeżo zmesiunemi jajami. aż do dziewięciu. choroby powiek. „by mieć ładne i zdrowe oczy".> N. a i Żydzi w Małopolsce „na ból oczu zykładają gotowane bis ko" (B. Sposobem leczenia tej choroby przez lud nasz zapomocą źdźbła zboża (jęczmienia lub owsa) należy do kategorji sympaietyrznej terapji i polega na zasadzie podobieństwa kształtów 'similis simili olac°t). 1887 XI 55). Spiezyński (O ziołach tutecznych. pocierają je świeżo zniesionem jajkiem. mówić trzy razy: Zjedz jęczmień ięczmień!" Nastepme ziarnko to trzeba wrzucić do ognia i uciec. Kraków. A. u wdowy po Ungle• ze 1542) i Mar. posypują ałunem i cukrem. . z. ugotowanego na twardo.144 rupką z jaj. na ból oczu biorą żółtko z jaja i przepołowiwszy je.

Dr H. śpiączkowe 1 '. uniw 1 w o w Prof. zapale. zapaleniu mózf (Ze zbioru kliniki neurologiczne" U. lwow. iu mózgr (Ze ztroru kliriki neurologicznej uniw. . spiączk zapaleniu mózgu. Stan po nagrrinnen.-zenie po nagmin.Po nagm n. Kr we Lwowie. spi czk. K we Lwowie Kliniki neurologicznej Przykurcz mięśni szyji po zapaieniu mózgu (Z klinik" neumlog. J. (Ze zbioru U J. Ihana) Przymusowe pai.

wymawiając „Strać się jęczmieniu!" Przeciw jęczmieniowi na oku. lak tego dowodzi analogiczny przykład: Gdy konopie międlą. które co rana przy wstawaniu. jakeś przyszedł. kładąc się spać: Dobranoc. jęczmieniu ! Odejdź. Kto ma jęczmień na oku. a choroba oczu znika. W ten sam sposób odmawiają tę formułkę co wieczór. aby nie słyszeć jak trzeszczy. W Niemczech dotyka się chore oko końcem ziarna świeżo zmłóconego jęczmienia przyczem zaklina się słowem „Uciekaj. rzucając za siebie — podczas wypiekania chleba — trzy ziarnka jęczmienia w piec. Rzucanie ziarna w płomień jest zabytkiem ofiary pogańskiej. rzucają po jednemu na ogień poza siebie. Saloni Lud rzeszowski w Mater. Po odliczeniu w ten sposób ziarna.145 umykają. poczem rzuca jęczmień na ogień. 190S X 141 i S. ośm nie ośm itd) aż do jednego. Lud Sycylijski leczy jęczmień „dotykając wyrzutu i osoby. W Czechach zachodnich leczą jęczmień na oku. uciekając szybko. (w Lubelskiem). począwszy od dziewięciu w dół. w tej chwili wychodzić z chałupy. 1886 X95). stojąc przed płonącym kominkiem. aby nie słyszeć trzeszczenia jęczmyka w ogniu (Nad Rabą). uciekaj!" Francuzi zamawiają naróść na oku temi słowy. nie moje ciało". trzeba „na końcu cisnąć garść w ogień Panu Bogu na ofiarę". poczem to ziarnko rzuca w ogień mówiąc : Nic-em ci nie zrobił złego. antrop.|rzucając w ogień kilka skradzionych ziarn jęczmienia. pociera się niern oko. jakeś przyszedł. a następnie biegnąc na około domu. aby nie słyszeć trzasku palącego się ziarna. (A. (St Piotrowicz Znachorka: Materjały ze wsi Bortnik Lud 1907X111 218 i O. potrzeć niemi chore oko i oddać je kurom. antr. Przeciw jęczmieniowi na oku radzą w Lubelskiem trzy dziewięci ziarn jęczmienia przerzucać przez głowę trzy razy. temu każą na Pokuciu „wrzucić trzy ziarna jęczmienia na ogień. Jęczmień na oku wyciera szlachta w Żołyni przepalonem ziarnkiem jęczmienia do trzeciego razu. Albo bierze się 9 ziarn jęczmienia i liczy w opak. biorą w Borzęcinie dziewięć ziarn jęczmienia. przytem mówi się (po rusku): ^Rzucam na ogień. Tak czynią przez dziewięć razy. jęczmieniu! Odejdź. Kolberg Pokucie 1888 III 163). która nań cierpi i mówiąc jednocześnie „Jęczmieniu „Uzdrowienie ludu* 10 . Jęczmień na oku leczy lud rumuński. Jęczmień na oku leczą na Białorusi w podobny sposób: każą odliczyć trzy razy po dziewięć ziarn jęczmienia. Złaź z oka mojego. Udziela w Zbiorze wiad. trzy razy po wtarzają: Dobry dzień. używając formy przeczenia (dziewięć nie dziewięć. aby nie słyszeć pryskania ziarn. pal ziarno.

T. złotym pierścionkiem. przeciwnie zaś. prowadząc nim z góry na dół trzy razy 1 mówi trzy razy następujące zaklęcie: Sierpiku. a sam ucieka z izby. u nas określenie jęczmienia ślubną obrączką. Chory w okolicach Lubrańca idzie wzdłuż ściany razem z żarn awiaczem. Żapalenie oczu. Wendowie w Prusiech zamawiają go temi słowy: „Masz jęczmieni" „„Łżeszl"" Po przeżegnaniu się rzucają jedno ziarenko jęczmienia do studni. jakoby zrzynali jęczmień sierpem. dotyka z lekka ostrą jego stroną chorych ócz. zwane urazem. a jęczmień na oku zniknie. Kolberg Lud 1882 XV 156) W Sieradzkiem zażegnywają w ten sposób chorobę oka (ale także ból głowy. Ten przez okno mówi: Masz jęczmień na oku! Chory mu odpowiada do rymu: Łżesz proroku! Tak postępuje się do trzeciego razu. pędrakul"" Sposób leczenia jęczmienia na oku u Hucułów : Chory stojąc przed ogniskiem mówi: „Mam jęczmień"! Siedzący na dworze pyta g o : „Co robisz?" Chory odpowiada: „Palę jęczmień!" „Kłamiesz!" „Nie!" i tak po trzykroć. sierpiku! Zegnałeś (z pola) oźminę. masz owies!" „Co masz na oku?" „„Jęczmień"" „Łżesz. jeżeli ziarnko pływa po wodzie. Lud nasz w okolicy Częstochowy pozbywa go się w podobny sposób: Trzyma się za brew i spluwając trzy razy mówi się : „Jęczmień na oku!" „„Szczekasz. będącym za ścianą. Uważany przez Żydów w Polsce za „zdrowy dla oczu". wróż mówi tajemniczo: „Szła Matka Boska . W okolicy Gniezna zażegnywaczka czy mądra bierze sierp. znika i jęczmień z oka. różę itp. (W.146 porzuć ją" N.) Przykładając na oko sierp i przesuwając go po niem trzykrotnie. Szuchewicz Huculszczyzna Kraków 1908 IV 327). a gdy ono upadnie na dno i zniknie. Skutecznym lekiem ma być też dotknięcie go-. podobnie jak jęczmyk na oku pędzają włościanie w Płowcach (Kujawy) trzykroć machając sierpem 0 zachodzie słońca. jarzynę — Spędź z oka uraz. Djalog ten powtarza się trzykrotnie przed wschodem lub po zachodzie słońca. pozostaje i jęczmień w oku. ustępuje za następującem zamówieniem : „Co masz na oku?" „„Jęczmień"" „Łżesz. z. (O. Wreszcie chory rzuca ziarno w ogień. masz żyto!" „Co masz na oku?" „„Jęczmień"" „Łżesz. masz pszenicę". N.

Znachorka. Żeby się ta łuszczka rozchodziła. Pyta się: „Kiej (kędy) idziecie?" „„Idziewa ludziam oczy zasłaniać"". Czyżewicz. Otolija?" . Panienka z P. Łuszczką albo łuską nazywa lud polski kataraktę. „Nie chodź ty rysi pazurze i łuszczko ludziom oczy zasła[niać! Idź ty na bory. 8 6 . Zażegnywanie łuszczki (z Moskarzowa). Jezusem dróżką (drożyną). Warjant z Małogoszczy: Idzie święta Otolija (Otylia) prosa siać. Trzy formy zamawiania. Napotkała ją Panna Maryja „Gdzie to idziesz św. Nie strzykała. na lasy! Za Pana Jezusa mocą. bo ja ci zakazuję mocą Panny świętej i Pana Jezusa : Idź Bolec do morza!"" Wróż powtarza to trzykrotnie i chory wyzdrowieje. „„O. aż zaślepnie". na lasy! W morzu wodę pijcie. Materjały z Kielc w Zbiorze wiad. Panny dopomocą. Trójcy ja cię żegnam. szepce następujące zamówienie. Najświętszej Panny i wszystkich Świętych pomocą". Szed Pan Jezus z Najświętszą Panną dróżką. „Kaj (dokąd) to idziecie Rozalijo Lilijowo?" „ Po łuszczkę zganiać"". (Ks. aby ją zażegnać: Szła Najśw. Siarkowski. będę je ognić i męczyć. Wł. 1879 III. którą uważają za cieniutką błonkę.7 ) . Pana Jezusa mocą I Najśw. Spotkała się z pieniążkiem i łuszczką. „Kaj (dokąd) ty idziesz rysi pazurze i łuszczko?!" „„Idę ludziom oczy zasłaniać"". chuchając na łuszczkę po trzykroć. 54). „Ludziam oczów nie zasłaniajcie! Idźcie na góry. Jezusem przez las. spotkała w drodze Bolec: „Gdzie ty idziesz Bolcu?" zagadnęła Panienka święta. Lud 1902 VIII. Kamienie drobne zbierajcie! Poczem znachorka odmawia z chorą osobą trzy „Zdrowaś Marja" a „ ł u s k a pewnikiem zginie". z okolicy Brzeska. Jak się msze św. a gdy na białku ukaże się mała krosteczka. Tym źreniczkom nie zakłócała (widoku)! W imię św. nie łupała. (St. ty tego nie uczynisz. Spotkał się z rysim pazurem i łuszczką. po kościołach rozchodzą. zowią ją pieniążkiem.147 z P. antrop. Spotkała się z Panem Jezusem. ja idę do Jana w oko. „O. Zażegnanie łuszczki na oku w Kieleckiem: Poszła święta Rozalija na górę Lilijową.

wietrzna. Warjant od Sławkowa opiewa: Św. „Nie chodź-że go tam siać. Zażegnanie łuszczki przez zamawiacza (ki) od Łysicy: Szed Pan Jezus z Najśw. Ani się szerzyło. Pójdziesz kobieto do domu. Żeby oka nie popsuła. jak gwiazdy po niebie". tylko Bożą pomocą i Najśw. Żebyś oliwnej góry nie psowała. Wezmę sobie różczkę brzozową . Ja cię łuszczko zażegnuję. Ód kobiety łuszczkę oddali. szklana. druga prała. Bo tam nie będzie rosło. jaglana i jakaś jeno jest na świecie. żebyś się rozchodziła.148 „„Idę ja se (sobie) prosa siać"". Lud 1888 XXI. nie swoją mocą. Zażegnywanie to powtarza się trzy razy. Chuchnął Pan Jezus trzy razy w oko: Uźrzysz kobieto daleko. „Wymachując nad chorym w powietrzu rękoma znak krzyża" recytuje następujące słowa: Święta Kasiula trzy córy miała: Jedna syła. (O. Zażegnywawał kobiecie łuszczkę. Kości nie połamała. jak Anieli rozchodzą się po Bożych kościołach. Bo ci Maryja Panna zakazała. Nie będziesz czuła w oku bólu. Wróżka od Staszowa (w Radomskiem) tak zażegnywa łuszczkę. Rzymowa. Ani wschodziło. rybia. Spotkał się z rysim pazurem i łuszczką. Trzecia nic nie robiła. Kasylda Trzy córeczki miała: Jedna szwaczka. Ino łuszczkę żegnała. A ta trzecia z oka łuscki zdejmowała. Zażegnanie łuszczki i rysiego pazurka (od Masłowa): Szed Pan Jezus z Najśw. P. jak woda po morzu. poczem trzeba zmówić 9 zdrowaś Marja do przemienienia Pańskiego. Druga praczka. 171). Marją bez (przez) łączkę. Panny. Kolberg. Najśw. Panna trzy razy w czoło: Pódziesz kobieto do domu wesoło! Wszyscy świącia ' święci) powtórzli. Panną dróżką.

Bo ten rysi pazur i łuszczka słoniowa (słoneczna). wycięciały. coby ustąpił z jego oka. tak zamawia: „Kładzie lewą rękę na ramieniu chorego. Zamówienie kończy się trzykrotnem A m e n . Chrystusowi we dnie i w nocy I temu chrzczonemu (N. tylko łuszczyca. z jego źrenicy. Zażegnanie łuszczki na oku w Lesicy opiewa: Łuszczka z łuszczętami. Żegnam cię. Panny. Po wypowiedzeniu tego djalogu „lekarka chucha w kąty izby. po przeżegnaniu się i zmówieniu „Ojczenaszu": „Jako ta ciemna nocka ustępuje temu białemu dzionkowi. z jego białka i te wrzody. zamiata. Wł. przez Pana Boga moc. . Najśw. A tobą. rzezanie. żegnam Pana mocą. Łuszczkę na oku znachorka z Nałęczowa okadzając ostróżką lub zasypując cukrem. swoją mocą. gwia[zdeczna. spluwa za siebie trzy razy. łuszczko. Przez Pana Boga moc. wszystkich Świętych pomocą. Chcesz pod obłoki. pomoc". Klasztoru łuszczką nie zamiatają. Zbiór wiad. Panny i wszystkich Świętych pomocą. Syna Bożego i Ducha św. zapamiętała. aby wyszły.)coby też same posłużyły. Boską mocą. Chrystusa Pana służeczki! Służycie wy P. pomoc.149 Na tego rysiego pazura i łuszczki siekanie. Syna Bożego i Ducha św. zamawiają Mazurzy w Prusiech dwa razy ze wschodem i przed zachodem słońca. Siarkowski. Zażegnanie od łuszczki w formie prośby: Proszę cię łuszczko. wszystkich Świętych zapomocą (odpowiada św. gdy na oku stanie. Rzymna. Najśw. Materjały z Kielc. Wieczorem zaś przemawiają: Zorze. żebyś oku nie szkodziła. wrzedzenice. a prawą zakreśla krzyże przed twarzą pacjenta. żegnam Pana Jezusa mocą. Najświętsza Panno. zorzeczki. Zuzanno (pyta Matka Boska)?"" „Łuszczkę spędzać. wrzodata. Od k a z u. rano. antrop Fragment zażegnywania łuszczki z Miechowa brzmi: Nie łuszczka. Po źrenicy nie chodziła. (Zdrowaś Maryja). Nie samiec. 1879 III. Chcesz pod słońce. tak też temu chrzczonemu (tu trzeba wymówić imię osoby) każ. idź pod słońce. idź pod obłoki. dymna. Ten kaz z jego oka. Żegnam cię. z jego białka i jego źrenicy odmówiły. mówiąc: „„Gdzie idziesz św. szczęśliwa jest godzina. żeby się rozeszło i odmawia 7 pacierzy". tylko samica. niewieda kędy się podzięły. u Pana Jezusa jest przyjęta. (Ks. Zuzanna)". 54).

Zażegnywanie bielma (premiwnycia) tak u Hucułów opiewa: Bielmo. a idź do głowy. bielmo zamawiać. tfu! Niech Bóg da na wieki. I w formule zamawiania od bolu zębów (na Wołyniu) występuje suchy dąb. na leki! skacz zdrów! (J. z nogi — przy tych słowach wbija ów nóż do ziemi — wejdź do ziemi". wyjdź z oka. Jadą i zobaczyli Go i pytają: „Kędy ty święty Jerzy jedziesz?" „. (Ż. Zwiahelski) zalecają: „obejść trzy razy w około głuchy dąb (tj. Aby się pozbyć kurzej ślepoty. w białem polu polować. zmyj-że i narodzonemu N. Żbiór antrop. Z kraju Hucułów. że przyciskając jęczmień palcem prawej ręki. 186. bielmo! Ja cię zaklinam. zakreśla nim różne zygzaki nad głową chorego. z oka bielmo! Baba czeska zamawia jęczmień tym sposobem. 1887 XI. 263). że odwróconym serpem trzy razy nad okiem chorego robi ruch. A jedź do narodzonego. Lud 1900 VI. Rokossowska. pobożnemu. za każdym razem spluwając. Jechała przeczysta Rodzica na ostatku. jak gdyby żęła i za zżęty jęczmień poza siebie odrzucała. N. wreszcie kończy się słowami: Daruj Panie pomoc! Oto jeszcze jedno zamówienie z Ukrainy: Skrapiając chore oko wodą święconą na Jordana. z dwu na jedno. z jednego na nic. na dziewiątą górę wywołuję. O świecie roślinnym. 1889 XIII. święty ojcze Mikołaju. Chu. chucha mu do oka i modląc się mówi: „Chorobo.W białem polu polować"". chrzczonego Sługi Bożego N. Jezus Chrystus na źrebiątku. Schnaider. Z białemi chartami. którą chory do oczu przykłada. chrzczonemu N. mówi się: . I ty. Odmawia się to potrzykroć. W końcu zażegnywa szmatkę i wodę. bielmo zrywać. z głowy do ręki. Bielmo zamawiają w Kaniowskiem jak następuje : Prześwięta Bogarodzica w powietrzu stała. z ósmej na siódmą itp. tfu! Chu.. 214). „Nie jedź-że w białe pole polować. Por. Jechał święty Jerzy na białym koniu. gdy wszystkie liście stąd oberwą". bądź mi pomocny Narodzonemu.50 Ból oczu leczy baba w Monowicach w ten oto sposób: Bierze krążak (wielki nóż). Zamawianie chorego oka wśród ludu czeskiego odbywa się w ten sposób. wielki męczeniku Jerzy. z dziewiątej góry na ósmą. bądź mi pomocny. Boga miłosiernego na pomoc nam błagała. taki który się późno rozwija) i odmówiwszy zwykły pacierz powiedzieć (po rusku): Żeby mię ta ślepota wtedy napadła. I ty. pobożnego. włościanie w Jurkowszczyźnie (p. z ręki do nogi. mówią: Wodo Jordańska! umywasz łęgi i brzegi.

Po wymienieniu nazwiska d o tkniętego bielmem. Matko Boża? Oko mię boli. wyjdź z oka do drzewa. W zażegnaniu choroby oczu ludu niemieckiego w Austrji dolnej czytamy również: „Łusko wietrzna i kamienna. Zamówienie choroby oczu u Macedończyków. idziemy w góry szukać leki na ślepotę i bielmo"". ona ci ulży. Abrahama. „Św. Zażegnanie to należy trzy razy powtórzyć. Ona ci nadmucha oczy. wstań i pójdź z nami". nie krzycz.swej spotykają szczęśliwego św. szepce swe zamówienia i kończy słowami: Matka Boża rzekła: Kochana matko duchów! Tego oczka nie zaogniajcie. Zamawianie katarakty we Francji opiewa w przekładzie prozą: Trzy dziewice idą w góry szukać zdrowia. gdzie żaden człowiek nie kosi. światła i bielma. tam znajdziecie leki na ślepotę i bielmo". Wendowie (Słowianie) w Prusiech zamawiają w ten sposób łuskę. Tu przerywa zażegnaczka. Na tem drzewie siedzi Jezus Chrystus I rozbija silną dłonią bielmana.# 151 Co widzę. Żeby nie swędziło. to się rozmnaża. żaden kogut nie pieje". na dzikie puszcze. nie bolało. które do nich mówi: „Moje dziewice. Dzieciątko Jezus odrzecze im: „Wracajcie do domu. swędzi. Syna. Matka Boża powiedziała mu: Cierp. dmucha choremu po trzykroć w oczy. łusko oczna. dokąd idziecie?" „„Panie. Spotkała Dragana (imię chorego) I Dragan zapytał: Dokąd idziesz. piecze. Chorobę oczu la m a i I l e .. Ducha św. mówią: Odwróć się brzydki bielmanie' W Państwie Bożem jest ogród. Abrahamie. Żeby się krwią nie zalało.. to się gubi. W imię Ojca. A na nim jest złote jabłko. nie ciekło itd. Amen. Na drodze .. Bułgarów i Serbów na Baikanie: Szła drogą Matka Boża. Idź do Ilinki (imię zamawiaczki). zwaną tu bielmanem (bielmo-mann). nie mogę — nie widzę" Zażegnanie to po- . Na drodze spotykają dzieciątko Jezus. Co chwytam.. Jan odbywają podróż. nie klnij. zażegnywają we Francji następującem zamówieniem: Miły Bóg i dobry św. „„Mój Panie. W ogrodzie jest drzewo. siedzącego na ławce. W imię Ojca itd. Wyciska łzy.

Jęczmień na powiece traci Chorwat. czyniąc nad nim znak krzyża pierścieniem ślubnym albo brzegiem odwróconej . zwłaszcza katarakty. Zapruszenie oczu każą Samostrzelanie wylizać językiem pod powiekę. Jęczmyk leczą w okolicy Bochni następującym środkiem mistycznym: Na widok dotkniętego tą dolegliwością należy splunąć trzykrotnie na ziemię. Słowak wylizuje językiem obce ciało. do której wrzóciła trochę szafranu. a oba te środki należą do najstarszych i najpierwotniejszych sposobów leczenia.52 wtarza się trzykrotnie. zwanej przez lud nasz bielmem albo łuską. do którego coś wpadło. Tam twoja uczta! 'H. radzą w Andrychowie niespodzianie naplut w oko. Zażegnywanie choroby ócz. albo radzą — podniósłszy lewą ręką powiekę — splunąć trzy razy. Nasze włościanki wylizują choremu dziecku oczy lub ocierają śliną. Już starożytni Chaldejczycy. Cyganka obozująca w narriocie Transsylwanji tak zamawiała chorobę oczu: Podczas zmywania chorych ócz wodą źródlaną. w Styr]i plując potrzykroć w kąt. albo trzymać za rzęsy i plunąć. na Ukrainie znachor zlizuje oko. pocierają trzy razy rąbkiem koszuli. cóż to masz za plugastwo brzydkie"! i jęczmień niebawem zginie. radzą na Rusi. przy ostatnich słowach zamawiacz opisuje dokoła oczu krąg i chucha na nie. leczył choroby ócz przeważnie zamawianiem. mówiąc: Tfy. W Rosji przyciska się jęczmień pierścieniem ślubnym. aby „pierworodny syn (perwak) napluł w chore oko". szeptała następujące słowa: Bolu z ócz Idź do wody! Idź z wody Do szafranu! Idź z szafranu Do ziemiI Idź z ziemi Do Pęnvas! (Duchów podziemnych) Tam jest twój dom. gdy mu ktoś trzy razy w oczy napluje. Zawadę z o k a zapruszonego wylizują u nas powszechnie językiem. Jeżeli wpadnie coś do oka. Ciała obce z oka usuwają chłopi gub. Obce ciało usuwa się w Czechach z oka spluwając trzykrotnie przez przeciwne ramię. Wlislocki Zauber u. Oko. polecają Szwabi na chore oczy. Aby spędzić jęczmień z oka. Besprechuugsformeln der Zigeuner Ethiologische aus Ungarn Budapest 1887 ! 62). lud zwany wendyjskim w Prusiech każe językiem wylizać. nie mniej dawni mieszkańcy Asyrji i Babilonji. Tfy. a na niego swarzyć: „A idź-że ty brzydaku. całuje oko i spluwa je w końcu. W innych stronach Niemiec smarują jęczmień (Gerstenkorn) co rana potrzykroć śliną naczczo wydaną. a pył wypadnie z oka. należy do kategorji najstarszych środków leczniczych. zwłaszcza naczczo użytą. Gdy na oku robi się jęczmień. witebskiej wylizując je językiem. Tfy!. gdy mu wpadnie do ócz. a oko będzie czyste (Czarny Dunajec). I lud francuski zwilża jęczmień (orgelet albo chalazion) śliną. Śliną.

. z rzeki przy Kalwarji Zebrzydowskiej. Skutecznym środkiem sympatetyki ludowej w chorobach oc?u jest przemywanie oczu mlekiem od piersi. Alatki w Krakowskiem i na Ukrainie dzieciom przy piersi zapuszczają do oczu swe mleko. leczy lud w okolicy Krakowa przemywając oczy rosą zebraną przed wschodem słońca lub wodą z miejsc słynących cudami. (J. Świętek.153 koszuli. „Gdy się komu robi łuszczka na oku. Udziela Materjały z Ropczyc. albo „ktoś inny zaciskał pięść i spluwał trzy razy". Mleka matki. 10). 1886 X. a łuszczka zginie". a skoro nad nim osiędzie rosa. Mleko karmiącej matki króra wieczorem pościła. mlekiem matki. jeden to ze skutecznych środków. 95). przez silne zakropienie go mlekiem karmiącej kobiety. Walnem środkiem leczniczym w chorobie ócz bywa rosa i woda. karmiącej chłopca. zbieraną z liści jęczmienia. którą uważają za skutek spadku z głowy. Choroby oczu leczą Cyganie przybywający w namiotach na Węgrzech. Zbiór antrop. Liczby 3 i 9. niech posmaruje nią oko. która miała tylko jedne dziecię i to chłopca. podane naczczo. Bole oczu usuwają Huculi również miekiem kobiecem. Turcy w okolicy Konstantynopola leczą zapalenie ócz. Górale około Pilzna leczą kurzą ślepotę przecierając oczy na wiosnę rosą. Na wzrok ciemny opowiada Syreńskt (w IB. — Chorobę ócz. lud wsi Stradomia zapalenie oczu leczy przykładając rosiczkę. Jęczmień na oku usuwają Żydzi w Polsce okrążając potrzykroć oko ślubną obrączką. zanim się w kłos rozwinie. nad tym ogniem potrzyma zimny obuch od siekiery. Tubylcy w południowo-zachodniej Afryce posługują się w tym celu sproszkowaną łupiną j a j a i mlekiem matki. czem uniemożliwiano pierwotnie dostęp demona choroby. z sadzawki św Stanisława na Skałce. Podhalanie (w Czarnym Dunajcu) chore oczy pocierają przed wschodem słońca rosą poranną. wieku) „sok ruty dzikiej wstrzykiwany z pokarmem kobiety karmiącej chłopu jest lekarstwem" Wieśniacy nadrabscy chore oczy zapuszczają pokarmem zdrowej kobiety. jakgdyby groził demonowi i pluł na niego. Wyłupione oczy uzdrawia" trzykrotne potarcie oczów rosą z pod szubienicy. przeciw bolom oczu. (S. używają i Arabowie w chorobie oczu. Słowacy zapalenie ócz leczą zakrapianiem oka „matczynem mlekiem". Wlislocki. używanych nad Rabą. W tym celu użyte mleko na Ukrainie ma pochodzić od mołodycy. 378). Przeciw zapaleniu ocz i jęczmieniowi Chorwaci zapuszczają kilka kropel mleka z piersi karmiącej kobiety. myją niem powieki niemowląt. ze studni w Gidlach i tp. 15). Wkłady na chore oczy z mleka kobiecego poleca i lud w okolicy Dokszyc. poczem przykrywają je okadzoną bawełną. do ktorego dodają kilka kropel jej krwi. Hindusi leczą śliną zapalenie ócz. W Indjach wschodnich (Brytyjskich) pozbywa się obcego przedmiotu z oka. Litwinka w Prusiech wschodnich chore niemowlęcia oczy obmywa mlekiem z piersi (J. jak np. Am Urąuell 1892 III. przemywając je mlekiem kobiet. Sembrzycki Ostpreussische Zaubermittel Am Urąuell 1892 III. Lud 1905 Xl. (H. niech roznieci ogień z brzozowych kijów (prętów). uchodzi u Niemców za skuteczny środek na oczy. Australczycy z Wiktorji zapuszczają do oczu oślinione włosy z głowy.

277). w rzece kąpią bydło. lub rosą zebraną z ziela. Środkiem. w cicho stojącej wodzie. to jest dwu soczewkowatych ciałek wapiennych. w rzece przeciw prądowi. i na Rusi zalecają przeciw bolom oczu okłady z ciepłego jesze łajna krowiego. Każdy niemal kraj obfituje w źródła. aby było zdrowe. używane są dość powszechnie w okulistyce ludowej (np. wpatruje się w nią przez godzinę i obmywa nią oczy. Białorusini przemywają chore oczy wodą. albo wpuszcza w oko rakowe ziarenko. Bóle oczu leczą w Szlezwiku i Danji przez lizanie i ślinienie. na której kury siadają. oczu rączych. 55). Ukraińcy nacierają chore oczy rosą zebraną w dzień św. odmawia szepcąc modlitwę. Nic dziwnego. Zaubermittel Am Urquell 1893 IV. W ziemi Dobrzyńskiej gdy się oko czem zapruszy. w której zagotowują garść trybulki. Chorobę ócz leczy lud czeski zmywając oczy rosą z okien. znajdujących się w żołądku raka. dlatego o tej porze kąpią się lub myją mienią też wszelką wodę niezawodnem lekarstwem. Bole oczu pozbywa się w Niewachlowie chory w ten sposób: Wyciąga sam ze studni wiadro wody. a trzymając nad wodą sito. nie bacząc na rany. Starożytna medycyna ludowa w Niemczech stosowała w chorobach oczu mocz. idzie Japończyk do studni swej zagrody i rzuca dla demona Sni-jin trzy fasole azuki. —Lud w Krakowskiem utrzymuje. chwyta się palcami prawej ręki za rzęsy górnej powieki i spluwa. dla swego podobieństwa do oka ludzkiego. Aby się pozbyć choroby oczu. Wodą. w Szwabji posługują się „moczem dziewiczym". że noszenie kolczyków. W tym celu wcześnie przykłuwają dziewczętom uszy.154 Wołyniacy przemywają chore oczy wodą kryniczną. który chłopiec wydał. Cnory na oczy w Bawarji zmywa je sobie wodą w Wielki piątek. Wołyniak przemywa chore oczy moczem własnym kilka razy o wschodzie słońca. W Polsce. Niemowlę chore na oczy zakrapiają moczem ludzkiem. chorzy na oczy w Algierze myją je moczem. mającym zapobiegać uderzeniu . owe drobne kamyki wywołują łzawienie a tem samem usuwają cbce ciało. Na k u r z ą ślepotę radzą: 1) Przemywać oczy rosą zebraną przed wschodem słońca 2) Przed wschodem słońca postawić naczynie z wodą pod tą grzędą. W okolicy Dokszyc (na Rusi) kładą do worka łącznicowego białe kamyczki. aby się uchronić od choroby ócz. (H Volksmann SchleswigHolsteinische Haus u. zwanego carowe oczy (rosiczka). zwłaszcza złotych. „ma wielki wpływ na oczy". czerpaną w Wielki piątek. a potem nią oczy obmywać. z. na których osadzone są oczy u raka. skuteczną też jest woda czerpana w milczeniu na Zielone świątki. Po wyzdrowieniu ofiaruje znów trzy fasole. Plemiona Snaheli w Afryce leczą bliskich oślepienia chorych rosą. Jura. stojącą na oknie w nocy podczas pełni księżyca. Zbawiennym środkiem na chorobę ócz u ludów romańskich i germańskich jest woda wielkanocna. w Niemczech). (Czasopis czeskeho Musea 1855 str. Pomiot gęsi na chore oczy zalecany był przez cesarza Maksymiljana I. których woda posiada cudowna moc leczenia chorych ócz. zwanej Mebo. przed wschodem słońca. którą pociera się oczy. W medycynie średniowiecznej — u nas i zagranicą — używano t. Oczy rakowe. zmywają na Węgrzech oczy. że wskutek tego mamy wśród ludu naszego tak wielu „ślepych z urodzenia".

że kto chce mieć zdrowe oczy. albo przynajmniej guziki. Dzwonienie w uchu. zwane Ohrschrauben. Dzwonienie w uszach wróży jakąś wiadomość. będzie dobra nowina. pytają włościanie nadmemeńscy: „W którym?" Gdy kto odgadnie. Od przewlekłego zapalenia ócz dzieci bawarskich i szwabskich strzeże wczesne noszenie kolczyków. a . odgadnienie jest oznaką spełnienia się zamiarów i odwrotnie. jeżeli w lewem — źle". to dzwoń. i najczęściej u szlachty. Komu dzwoni w uszach. podobnie jak w innych krajach. o tym źle mówią. to znak że „będzie jakaś nowina". przekłucie uszu młodych dziewcząt dla noszenia kolczyków. (Siemianice p. (Powszechne na Rusi). o tym dobrze. Zapadający na katar oczny włościanie w Austrji górnej noszą złote kulczyki. że „ktoś o nas mówi". temu spełnią się zamiary i odwrotnie. Jako środek zapobiegawczy i zarazem leczniczy poczytuje lud białoruski „noszenie kolczyków srebrnych lub mosiężnych. w lewem nieszczęście. Dzwonienie w prawem uchu. mówią o nas dobrze. należy pomyśleć o znajomych. a mianowicie „jeżeli dzwoni w prawem uchu. Na chorobę oczu radzą w Sycylji „przykłucie uszu i noszenie kolczyków". W innych stronach Polski dzwonienie w prawem uchu zapowiada szczęście. Aby się dowiedzieć. W Trzemesznie dzwonienie w uchu uważają za znak obmowy. powinien nosić koralowe kolczyki w uszach Choroby uszu. Jeśli dobrze. jako środek odciągający. jest oznaką. organu niedostępnego obserwacji i djagnozie laików. o tym mówią: Przypominając . bywa na Rusi południowej. Jako ochrona przed chorobą ócz służy u wielu ludów przekłucie usz i włożenie jakiegoś kolczyka z kruszczu. mówią: Święty Duchu! Święty Duchu! Dzwonisz mi w prawem (lewem) uchu. które mają „materję (chrobową) przyciągać". że ludzie chwalą. kto odgadnie. jeśli w lewem — zła. (Czarny Dunajec). A jak źle. „jaka". w lewem zaś. Gdy zadzwoni w uchu.155 skrofułów na oczy. Żydzi w Polsce utrzymują. to przestań. W innych stronach powiadają: komu lewe ucho goreje. w którem uchu. co się w tej chwili zamyśliło".. Słowacy uważają za niezawodny środek przekłucie usz. ma to być oznaką. że ganią (z Ukrainy). rzadko i słabo leczone są przez lud nasz. Jeżeli w prawem uchu d ź w i ę c z y . Gdy dzwoni w uchu. „że się sprawdzi to. U progu chorób usznych mieszczą się przesądy i wróżby odnoszące się do szumu i dzwonienia w uszach. co ma odciągać chorobę". Kępiński). kto nas wspomina. (Radłów-Bochnia). Dzwonienie w uchu tłómaczą sobie. Choroby uszu. Chcąc się dowiedzieć. zgadują więc w którem uchu. jako znak spełnienia czynu. a komu prawe. która o nas mówi.jeżeli się natrafi na tę osobę. natychmiast w uchu dzwonić przestanie". przywodzi Szymonowicz w sielance Czary.

Przesąd ten rozpowszechniony jest w Polsce. Już Grek starożytny dzwonienie w uchu prawem miał za znak. jeżeli dzwoni w lewem uchu. chcąc się dowiedzie^ kto. a oszczerca ukąsi się w język. to go obmawia. o tym dobrze mówią. że ktoś dobrze o nim mówi. że wstawanie lewą nogą z łóżka wróży niepowodzenie w tym dniu. ten będzie płakał. powiadają o człowieku w złym humorze. Francuzów i Niemców. obudzenie się na lewym boku zapowiada dzień zasępiony. by ich co przykrego nie spotkało. lewej płacz. Lewa i prawa strona mają wielkie znaczenie w wyobrażeniach ludu. Wstawanie rano lewą nogą z łóżka. w lewem. kogo zaś swędzi lewe. (Czarny Dunajec). Dzwonienie w uszu—w wyobrażeniu ludu w Szlezwiku i Holsztynie—oznacza. „Lewą nogą wstał. W tym drugim wypadku. Żydzi w Królestwie powiadają: komu dzwoni w prawem uchu. Aby nie mówiono źle. na Rusi i Litwie. W Bawarji dzwonienie w prawem uchu oznacza dobrą opinję. wtedy źle mu życzą albo go okłamują". komu w lewem. wtedy mówi: dobrze o mnie wspominają. dlatego Władysław Jagiełło. występuje w wierzeniu ludu polskiego — zarówno jak u Anglików. a przy którem dzwonienie ustanie. Świerzbienie prawej brwi oznacza radość. lewej liczenie (wydawanie) pieniędzy. Oto parę przykładów z innej dziedziny: Kogo prawe oko swędzi. Spiąć nie należy leżeć na l e w y m b o k u . Dzwonienie w uszach oznacza u Turków „iż ktoś o nas rozprawia". to dowód. Gdy krowa do ocielenia leży na prawym boku. ten się będzie śmiał. w lewem — dobrze. (Z Gdowa). Gdy komu język spryszczy po prawej stronie. w lewem — obmowę.156 sobie znajomych. gdy natrafisz na tego. bo pijący z niego prędkoby się upił. Inni utrzymują. w Niemczech. który o tobie mówi. (Czasopis czeskeho Musea 1855 str. osoba obmawiająca popadnie w chorobę. Królestwie uważają za dobry znak obudzić się rano na prawym boku. w przeciwnym razie nie wiodłoby się przez . bo marudzi". uważali. gdy się dotknie prawego ucha poślinioną ręką. że ktoś o nas mówi. że źle o nim mówią. należy uderzyć ręką w prawe ucho. na Litwie itp. Włościanie nadniemeńscy lewą nogą nie przestępują progu. Już na początku XVI w. a aniół-stróż go odstępuje (Żołynia). „Wstając z łóżka należy najpierw stąpnąć prawą nogą. aby prawą nogę najpierw wysunąć z łóżka. ten o nas mówi. Lewa strona w przesądach ludu wskazuje na dziedzinę złego. Podobne przesądy znane są na Mazowszu. a przysłowie to opiera się na przesądzie. należy po kolei wymieniać imiona znajomych. Do kieliszka nie należy nalewać lewą ręką. podaje Szymon Granau w swej kronice pruskiej podobny zwyczaj: „Jeżeli komuś dzwoni w prawem uchu. Kojarzenie pojęć o złem i dobrem z wyobrażeniem o prawej 1 lewej stronie. że dzwonienie w prawem uchu wróży nowinę. jeżeli dzwoni w prawem uchu. Podobne zabobony znane są w innych krajach Europy. bo wtedy człowiek ma serce przy1 ężone i djabeł ma moc nad nim. cieliczkę (Łopuchowa). Żydzi w b. Świerzbienie prawej ręki oznacza witanie się z kimś. przestaje dzwonienie w uchu. 180). tego obmawiają. a jak niektórzy podają i Zygmunt Stary. ani wstają z łóżka. jeżeli po lewej. mówią źle. zapowiada kłótnię (w Dytmarskiem) albo zły dzień (we Francji). w Niemczech i in. Rusi. będzie miała byczka. gdy zaś na lewym. iż się dobrze 0 nim mówi.

Rumuni na Węgrzech powlekają szmatkę lnianą roztopionym woskiem i koniec jej. auc.157 dzień cały". Słowacy zakrapiają ucho ciepłem mlekiem od krowy. z. rozmieszane w wódce. Prawa i lewa strona stanowi ważny moment w przepowiedniach. a głuchy usłyszy. ale także germańskich i romańskich ludów. która się w Sądny dzień w bożnicy paliła. wyjmuje się ją z ucha. w tym moczu bawełnę maczać i w ucho kłaść. uważając za „najskuteczniejszy na głuchotę środek zajęczą urynę wpuszczaną kroplami do uszu". Rosjanie zapuszczają w chore uszy olej lniany z przysmażaną cebulą. Na Ukrainie robią też trąbkę z nowego płótna. Środków tych używają w Czechach. umiejęt. Ból u s z ó w leczą na Rusi (w Czortowcu) w podobny sposób: Po obmyciu uszu olejkiem z kminku. w Krakowie Nr. żółć zajęczą lub kozłową.Celsus). W Kulewszczyźnie wkrapiają choremu do ucha po kilka kropel ogrzanego moczu z owcy albo kładą do ucha skrom zajęczy na wacie. powleczonego woskiem świecy. wkłada się w nie trąbkę z płótna nasmarowanego woskiem i tę zapala sję z zewnątrz. Wracamy do pierwszego wątku tj. (Częstochowa 17S9). a ból ustanie. 1454 z 17 wieku: „Jeża żywego na słońcu. a drugi zapalają. nie tylko Słowian. Dalmacji. Chorwaci sokiem baraniej wątroby z mlekiem kobiecem. tępy słuch. a były też stosowane w starożytności (Dioskurides . obecnie nawet na Sumatrze. Na ból w uszach zalecają Żydzi: kawałeczek zgrzebnego płótna. to jest oznaką dobrych duchów. — W naszych O g r ó d a ch z d r o w i a i Z i e l n i k a c h z 16 wieku zalecano z roślin: cebulę. moczą w pęcherzu bawełnę i wkładają ją szybko do uszu. Środek ten zalecał też autor Compendii med. przykryć rzeszotem tak długo. wróżbach. aby mocz puścił. a ten mocz wlać w banieczkę i chować go zaszpuntowawszy. Starocymryjska medycyna zalecała przeciw głuchocie mocz baranią i żółć węgorza. zmaczanego w roztopionym wosku. zabiegi te mają wyciągnąć z ucha „trociny". leczą nasi włościanie w sposób prymitywny: Rozciąwszy zabitego zająca. kładą jeden jej koniec w ucho. Austrji górnej. włożywszy na misę. Uszne cierpienia leczą nasi włościanie wpuszczając do uszu oliwę lub ciepłe mleko (Lud nadrabski). W przytępieniu słuchu zapuszczają do ucha na Ukrainie i Litwie sok wyciśnięty z cebuli. wogóle wierzeniach. czyli t. wetknąć do ucha i zapalić. zwinięty w trąbkę. co „na lewo" to dziełem złego. z której sok wpuszczony w ucho kroplami leczył głuchotę. do uszu. by w uchu płonęła. Co się stanie „na prawo". Chorobę uszu. i in. kładą do chorego ucha. . zapalając drugi koniec. zapala się tę trąbkę z drugiego końca i gdy zaczyna parzyć. aby nie wywietrzało". póki mocz jeszcze gorący (w Krakowskiem). Akad. Bawarji. Środek do dziś stosowany na Węgrzech. Na o g ł u s z e n i e radzi Rękopis bibl. Marokko. Na głuchotę pomocny jest w Lubelskiem następujący środek: wsadza się w ucho kawałek w trąbkę zwiniętego płótna lnianego. w Indjach wschodnich. Chorwaci posługują się w tym celu odchodami owiec lub kóz.

także okrywszy się. sięga głębokiej starożytności. który ząb toczy. używanego przez naszych lekarzy p. Przypisywanie robakom rozmaitych chorób. (Rps. Compendium medicum (wyd. Kantor Czarny Dunajec Mat. który ból zębów powoduje". bo gdy ona porachuje zęby. który psuje ząb. Szyjąc śmiertelnicę dla umrzyka. Z rzymskich pisarzy Scribonius Largus (43 po Chr. W Ogrodzie zdrowia (wyd. aby nie otwierać ust. 1907 IX 144). zalecano u nas następujący sposób okurzania chorych: „Wziąć siemienia konopnego i na wągle gorejące na fajerce wsypać i nad tem okrywszy głowę kurzyć się. bo będą od tego pruchnieć. ażeby ów dym robaka zamorzył". Dawni Egipcjanie czynili je sprawcami nie tylko bólu zębów. że sprawcami choroby zębów są robaki. „Albo też cegłę rozpaloną włożyć do siemienia — w naczyniu jakiem albo garnku będącego . jugosłowiański i niemiecki: robaczki. Dlatego radził też pokrzywę. zalecał na ból zębów koręjesiona. rozziewiwszy gębę. dostaje bolu i próchnienia zębów (Chełm). Kto je albo pije w tym czasie. który bywa w zębie.i piwem pokrapiając nad tem. (J. gdzie mowa jest o . H. gdy niosą umarłego.158 Choroby zębów. kurzyć". usuwa ból". robakowi. gdy umarłemu dzwonią na pogrzeb. gdy się je podczas pogrzebu lub tylko dzwonienia pozgonnego. twierdząc. dziegiel miał wywodzić zapachem swym „robactwo w mózgu zalęgłe". aby go „dymem umorzyć". gdy się zobaczy ropuchę. c z y r w i a (czerw). które toczą korzeń lub koronę zęba. 1719). Bolenie zębów przypisywano pod koniec 16 w. zwłaszcza bolu zębów. szeroko rozpowszechniony we wszystkich częściach świata. że „kiedy go w nozdrza włożysz. ze średniowiecznych Salernitanin Platearius. wszystkie powypadają (Szczawnica). czarny robaczek. w Niemczech i in. przeżytkiem tej wiary jest zabobon. Przestęp „wypędzał robaki rodzące się w sercu". że robaki są sprawcami choroby zębów. Dlatego zakazują zabobonni u ludów romańskich jeść. ale także różnych chorób. zwaną nogietkiem (calendula officinalis). Trzeba się wystrzegać. że „włożona w wypróchniały ząb wywabia z niego robaka. Korzeń pokrzywy „morzył robaki w zębie i usuwał ból". „Ból zębów — jak twierdzą górale z Podhala — jest skutkiem tego. że do zęba dostaje się mały. Przesąd naszego włościaństwa. t. nie wolno nitki urywać zębami. Jako przyczynę bolu zębów podaje lud ruski. rozpowszechniony u plemion barbarzyńskich na drugiej półkuli. Ból zębów przypisują nad Rabą . sięgać ma doby wspólności Indoeuropejczyków. której „korzeń morząc robaki w zębie.robaku mieszkającym wewnątrz zęba". 81). Przyczynę bolu zębów przypisują i Żydzi robakowi. umorzysz". Choroby tej nabawia się na Rusi. Biblioteki Ossolińskich Lud 1889 V. (Compendium medcium 1703j. ant. Za sprawę różnych chorób uważano u nas w wiekach średnich robactwo. pojęcie to znane już Wedom. Wedle naszych Ogrodów zdrowia z 16 stuleciu. Ludy pierwotne uważają niektóre zwierzęta za sprawców chorób. utrzymując.) prawi o robakach toczących zęby. wierci w nim dziurę i sprawia sałanie (suchy ból) w zębie". Spiczyńskiego 1542) zalecają przeciw bólom zębów roślinę. czeski. Jeszcze autor podręcznika.

że „korzeń bieluna (szaleja) octem polany. należy do ulubionych środków ludu w Europie środkowej. W tym celu zalecają. Okurzenie bolących zębów lulkiem było już w wiekach średnich stosowane. nasypać na rozżarzone węgle nasienia lulkowego i dym stąd unoszący się chłonąć w izbie. Lulkiem. Parząc na ból zębów roślinę. widać jak „czarniawe. że kurczenie się pod wpływem gorąca te] rośliny dało powód do przypuszczenia. tym sposobem z chorego zęba lub oka wychodzą lobaki. I w okolicy Biecza lud przypisuje chorobę zębów robakom. Poczem pochyliwszy się nad parującą wodą. 1882 VI. tedy weźmij siemienia konopnego. jak pływają po wodzie. antrop. kadzą bolące zęby. przez co zęby przestają boleć*. toczących ząb. aby dym nie uszedł. Nasienia lulkowego używają i w Niemczech przeciw bolom zębów. tedy robacy wypadną — rzecz jawna jest" (Szymon z Łowicza 1535). Gustawicz w Zbi> rze wiad. Słowacy.. do której wrzucono rozpalone żużle. albo podpaliwszy chory z ą b oświęconem zielem. Szwabi i in. na Rusi i Litwie podkurzania i wdechar. zwaną bieluniem. wdychają też parę unoszącą się nad miską. (B. Kolberg Pokucie 1888 III. klóre są przyczyną choroby". warz je w nowym garczku i kamienie w nie włóż rozpalone. skacze jakby wrzał w ogniu". czarne robaczki. Są one białe i jak niteczka cieniuchne. wyłażą z niego robaki. W wielu okolicach Rusi używają w tym celu nasienia lulkowego. spluwa się ślinę z ust. Lulkiem posługują się w tym celu: Czesi. 1698).159 zagnieżdżeniu się robaczków. że po przyłożeniu jej do bolącego zęba. Z chorego zęba wychodzi ze śliną robak lub kilka robaków. Serbowie (w Bośni i Hercegowinie) leczą ból zębów i oczu okurzeniem ich dymem szaleju (lulek). Można nawet owe robaczki widzieć.ie ciepłej pary. mają z zęba wypadać robaki zwane czerwiakami. 263).. t e d y się nad parą ową nachylisz. Częste zastosowanie w leczeniu chorych zębów mają w Polsce. poczem wlewa do niej gorącej wody i staje nad parą okryty chustą. wyciąga robaki z zęba. z szeroko otwartemi ustami. sprawcy choroby. Włościanin z okolic Radomia leczy się na zęby. Być może. a razem z nią wypluwa się rzekome robaczki z zębów. „Kiedy komu robacy w zębiech. Jako lekarstwo przeciw bolom zębów na Podhalu zalecają otworzone usta nad miską. W okolicy Czeszewa (w Poznańskiem) na ból zębów zalecają okadzanie zie- . 165). wdychają dym. (lulek) wrzącą wodą i trzymając usta nad tą parą. czytamy. poświęcanym na Matkę Boską zielną (w Wieliczce). dym z tej rośliny. W Sekretach Białogłowskich (wyd. narzucają nań koce i odzież. sypiąc nasienie lulka (szalej=Hijosciamus niger) na żarzące węgle i dymem tym nakadza miskę. przypisywanych Albertowi Wielkiemu. okrywszy się chustką. „Dym z lulka — jak powiadają na Ukrainie wyciąga robaki z zęba. który u ludu doznaje czci niemal boskiej. aby dym umiejscowić. (O. do którego wrzucono kilka ziarn tej rośliny. Gdy Rusini (Olejowa) okadzają chory z ą b parą z lulka. W okolicy Zbaraża podczas spluwania śliny do miski z zimną wodą „na powierzchni wody mają się ukazywać drobne. Chory klęka przed ogniem. malutkie robaczki wypadają z zębów". celem pozbycia się ich. mający silny odór. znanym pod imieniem ziela Jowisza. Okurzanie zwłaszcza szalejem czyli lulkiem. a mają czarne łebki.

ostre. z kamforą. stąd nazwa takiego zęba: vyżrany tj. gryzących środków" jak „wódka z gorczycą. Żydzi w Poisce okurzają ząb bolący makiem. wybiera raków prawe oko (lewy ząb . środki gryzące. które mają owego robaka zalać. Na ząb bolący przykładają nie tylko w Polsce. 1889 Xlii. a dopóki on żyje. ale także na Rusi i Litwie. 172'. Hucuł zrywa zębami orzechy z leszczyny. bylicą itp. „okadzają też dymem z przypalonego zęba końskiego chory ząb n człowieka" w myśl zasady: „ząb na ząb". z czarną główką. — Ze środków lecznictwa ludowego przeciw bolom zębów można wydzielić grupę leków bezpośrednio działających. jsk chrzan. Szwedzi rzucają na żarzące węgle sól kuchenną i ustami wdychają wznoszącą się parę. Wierzchowski z Tarnobrzeskiego. palących. i tem się naparzać. lud krakowski używa przeciw niemu „ostrych. . że „robaczki wychodzą z zęba i robi się lżej*1. 9 gałązek z gruszek i 9 z jabłoni. Czesi okurzają ząb czarciem łajnem (Assa foetida) bzem. że tu wymienię tylko tubylców Indji wschodnich. trzy kamienie rozpalić. a puchlina ustąpi". W Bawarji oblewają żarzące węgle wódką. które tam zwą tysiącznikiem. rosnący na krzyzu po rozdrożach i palą. a dym uśmierza ból. suszy je i okadza niemi zęby i dziąsła a ból ustaje. wdychających parę nalewki rośliny melia i maku. 198). zagryźć. Wieśniacy ze wsi Płudy (p.lewe oko) zakłada niem fajeczkę i pali. aby „robaki z zębów powychodziły". zatopić. w Prusiech posługują się w tym celu mlekiem. nogietkiem. Zbiór antrop. należy do terapji ludów na tej i tamtej półkuli. które wydrążają dziurę w zębie. (Z Rokossowska w Zbiorze antrop. Lud ruski w Jurkowszczyźnie. Na Ukrainie kaszę jęczmienną nalewają na rozpalony kamień i nad parą unoszącą się nań ogrzewają zbolałą twarz. ból ustać nie może". chemicznych i mechaniczych. cebulę. Bole dziurawego zęba powoduje — zdaniem włościan czeskich — robak. wlać na nie ów odwar. aby odurzałe robaki z zębów powypadały". ze przyczyną bolu zębów jest „robak maleńki. W ogólności okadzanie dymem i parą. Wychodząc z założenia. Ból zębów przypisuje lud w hrabstwie Ruppin małym robaczkom. Gdy Frankończyka boli ząb prawej szczęki. Mazury mieszkający w Puszczy Sandomierskiej „wypalają zepsute zęby rozpalonym drutem" (Z. a wchłaniając unoszącą się z niego parę powiadają. Chorobę zębów leczą Serbowie w Bośni i Hercegowinie paląc paproć w fajce i okurzając dymem rośliny „robaki gnieżdżące się w chorym zębie" W roku 1749 zalecano okurzać je sproszkowanym zębem końskim. i Słowacy na Węgrzech zatykają dziurę zęba moczką z fajeczki. puszczając dym na bolące zęby. Bole zębów leczą i ludy pierwotne okurzaniem. sok tytuniowy". wyżarty Ponieważ robaki te nie znoszą dymu. zaleca „w bolu zębów nad parą ugotowanej kaszki konopianej lub nasienia konopi trzymać otwarte usta. radzyński) biorą mech. Na puchlinę w okolicach Sieradza pomaga następujący środek: „Ugotować razem 9 czubków z choiny. którą z solą mieszają. 1890 XIV. dlatego kobiety czeskie palą na ból zębów fajkę mężowską. dymem tytoniu itp. 9 gałązek z wiśni. na Wołyniu. Pozbywa się ich trzymając usta nad parą.160 lem.

Przepuklina . R Leszczyńskiego). Leszczyńskiego. Kilaki (syfihsj z kliniki uniw.vorka moczowego wysokiego stupnia (Z Instytutu anatomii patol. n d a z . Nowickiego.Lues 'syohilis). Wrodzone znamię (fotogr. Dr.) . zdjęcie v/ oddz. W. lwow. prof uriw. chorób skórnych szpitala powszechnego we Lwowie prymarjusza Dr. Zdjęcia foiograPczne w szpitalu powszechnym. ' d l a choro bij wenerycznych Dr. lwow.

11 . objawy tej czci religijnej u Mazurów w Prusiech: Przy bolu oczu lub zębów. ocet i wódka. Chorobę dziąseł. Idźże ty w kamień. Oto jak opisuje Pisański 175"> r. Znachorka na Wołyniu wyprowadza cierpiącą wprost księżyca i żegnając się — to samo czyni chora — szepcze potrzykroć następujące zamówienie: Miesiącu. pieprzem. pieprz. Bolą zęby Marynkę ochrzczoną. pieprzem. jakiś ty miły. kiedy się rozwinie. luby! (Pochwała dla zjednania go sobie). Zdrowaś Maryjo. ze złożonemi rękami do księżyca i zwracają się do mego z modlitwą. ułożoną w formie wierszydeł. Z choiny w leszczynę. „Nie chodź ty tam. jak podaje Plinjusz. to z miesiącem do spółki „Uzdiowienie ludu". 297). chorzy piliie uważają na początek nowiu. pieprz goździki itp. bo jużem (tam) była I twe słowa zamówiła. Przeciw bolom zębów powszechne są środki ostre. I w Austrji górnej zapuszczają otwór bolącego zęba sokiem tytoniowym.lii czosnek. zalewają go octem albo wódką. Z tych i tym podobnych leków robią też płukania. Są to przeżytki kultu księżyca. Do niedawna uważano pod Olsztynkiem (w Prusiech) za „najbardziej wypróbowany środek przeciw bolom zębów przyglądanie się księżycowi na nowiu w nieruchomej i milczącej postawie". solą. oraz w innych słabościach. z niewzruszoną nadzieją. zwaną dzięgłem. wkładali do próchniejącego zębu ząbki czosnku.Ulanowska. Nie wiadomo gdzie się podzieją. tytoniem lub czosnkiem. Jeszcze w 18 wieku oddawano temu ciału niebieskiemu cześć bałwochwalczą. wychodzą wtedy pobożnie. tymianem. Z leszczyny w koleje". Z kamienia w krzemień. Rzymianie. cebula. cynamon. smarują lub nacierają niemi chorego. najczęściej formułą wierszowaną. Materjały z Łukowca mazowieckiego Zbiór antrop. wogóle środki mistyczne mają związek ze zmianami księżyca. miesiącu. VIII. w której znajdować się mają: pokrzywa. używane już w starożytności. iż tym sposobem będą uwolnieni od dolegliwości. tak się zamawia: Przeżegnawszy chorego mówi zamawiacz (ka): Szła Najświętsza Panna drogą. Rosjanie posługują się nalewką. Jugosłowianie od Dalmacji wkładają do wydrążonego zęba goździkowe korzenie. Miesiąc na niebie maleje I gwiazdy maleją. Napotkała dzięgło nogą. tytoń. czczonego przez Słowian.— Ból zębów odnosi lud polski i ruski do wpływów księżyca. Z krzemienia w choinę. olejkiem goździkowym itp. Indoeuropejeżyków i ludy starożytne a przykładem t e j wiary zamawianie bólu zębów i innych chorób w czasie nowiu. Zażegnanie kończy się tem wezwaniem Matki Boskiej (St. Na głuchej niwie stoi d ą b suchy. Dziurawy ząb zatykają Czesi i Słowacy korzeniem goździkowym. Ból zębów leczą zamawianiem. Liczne i różnorodne leki ludowe. gryzące.

uchroni się od bolu zębów. który gryzie i wierci w zębie. o Marysi mówić — niechaj wtedy przestaną boleć ją zęby". Cierpiący na zęby włościanin ukraiński. na morzu kamień. a jeżeli to czyni. twego sługi zęby nie bolały. do księżyca. i do trzech razy mówi: Bolączka w gnój! Robak w kłodę 1 Kamień w wodę! Poczem splunąwszy. Boże. staje nagle na tem miejscu. zapytaj starego. Ukra niec zobaczywszy pierwszy raz nów. Pierwsze dwa wiersze. zwróconym do księżyca na nowiu. ani południują. zaczną jeść i pić. Bole zębów przypisuje i lud czeski robakowi. Tak żeby. tak długo mię zęby niech nie bolą. Pytał się syn ojca: „Czy bolą nieżywego zęby?" „ Nie. A nie szkodź mi już! . stając naprzeciw księżyca na nowiu: „Na niebie miesiąc. staje. Na ci krzyż złoty. Robaczku. Czy bolą zęby umarłego? Nie. leczenie więc polega na usunięciu lub wyproszeniu go stamtąd.162 zejdą na obiad. przyczem wpatruje się w księżyc: Miesiącu młody. w przekładzie z ruskiego. odmawia potrzykroć Ojczenasz. mówi następujące zaklęcie. po której ząb boli. Z bolącym zębem. ani wieczerzają. nie bolą"" „Niechajze i chrzczonego. Od nas odchodzi. w dąbrowie dąb. jak te towarzysze nie zejdą się z sobą. Skoro Wołyniak cierpiący na ból zębów ujrzy księżyc nastający (na nowiu). w polu zając. na nowiu. że póki ci trzej bracia mocni się pospołu nie zejdą. Przez Pana Boga moc. były też wśród szlachty. Zamawiacz kończy przeżegnaniem chorego i trzykrotnem Amen. Mazurzy w Prusiech tak zamawiają ból zębów: Bożą mocą. ujrzawszy po raz pierwszy księżyc na nowiu. ani objadują. tyleż razy spluwa przez lewe ramię i odchodzi nie oglądając się. księżyc na niebie.Ojczenasz" i odchodzi Na całej Rusi odmawiają w niezliczonych warjantach następujące zaklęcie. drugie dwa. odwrócony stroną twarzy. wśród ludu ukraińskiego. tak by moje zęby na wieki nie bola y". szepcze następujące zaklęcie: Miesiącu (księżyc) młody. idź precz. nie bolą. odmawia trzy razy . kamień w morzu. Jego ciało chwalebne i przez Trójcę świętą. W tym celu chory przymawia do księżyca w czasie -u bywania: Miesiączek schodzi. rodzonego sługi bożego nie [bolą". stary miesiąc odpowie. Pana Jezusa pomocąl Dąb w boru. podane w oryginale.

idź precz! A ból zębów ustaje. które tu w przekładzie z niemieckiego podaję: Witam cię jasne światło Za te zęby i czerwone robaczki. Syna i Ducha św. nie będzie cierpiał bolu zębów. Mnie rwały dzień i noc. kłuło. Robaczku. nowe światło! Strzeż mię. powtarzając trzykrotnie wyrazy: Nowy miesiączku. dotykając twarzy po stronie bolącego zęba. spotykamy zamawiania praktykowane na Mazowszu pruskim w formie opowieści o trzech braciach. Które są w moich zębach. (Czasopis czeskeho Musea 1853 str. na co im powiada Chrystus: Idźcie i błogosławcie go moją Boską pomocą. w imię Boga Ojca. że idą do chorego. iż kto pieiwszy zobaczy księżyc na nowiu. Piotrze znajduje się już w rękopisie angielskim z 11. ty piękny w niebie. mając oczy zwrócone na księżyc podczas nowiu: Księżycu. że jej podczas męczeństwa wszystkie zęby wybito. nie trząś (gorączką)! (Żeby mnie nie bolały zęby) Dopóki nie zobaczę cię z trzema rożkami. Piotra. włoskich i niemieckich z 13-14 w. Ból zębów zamawia się w Brandenburgji na pełni księżyca temi słowy. których spotyka Chrystus i pyta: Dokąd idziecie? A oni odpowiadają. jak wy trzej zejdziecie się razem. św. zabierz mój ból. przychodzę do ciebie. (z opuszczeniem słowa: Amen). Żydzi w Żwinogrodzie stają w bolu zębów na nowiu księżyca i mówią doń: „Piękny księżycu. który tu w przekładzie z niemieckiego podaję: Ach ty miłe. Ciebie niech rwą aż do głębokiego morza. Francuskie zażegnanie ma w miejsce św. W Czechach (zachodnich) wierzą. widzę cię z dwoma rożkami. Bole zębów przynoszę tobie. męczyło! W okolicach niemieckich przemawiają wprost do księżyca. mój Boże od bolu zębów! Żeby mnie nie rwało. W Czechach (niemieckich) zamawiają zęby następną formułką wierszowaną. ż obliczem zwróconem na księżyc „nowy" odmawia cierpiący na zęby wieśniak w Prusiech ten oto wierszyk. W rękopisach francuskich. albo do rzeki mówią: Szumiąca wodo. Apolonię. patronkę cierpiących na zęby. Rękopis zamku Wolfsturn .163 albo krócej: Miesiączek schodzi. o której Legenda aurea opowiada. stulecia. apostołach. 480). Nie trap mię. Zamawianie zębów w formie d ja logowanej opowieści o Chrystusie i św. to zęby będą boleć chorego". a martwy leży na ziemi.

Wtem przyszedł Pan Jezus i rzekł: „Czego jesteś tak smutny?" „Dlaczego nie mam być smutny. palenia. na Syna i na św. żebyście odtąd nie miały mocy gryźć zęby Piotrowi". zastąpionych przez trzy Święte: Były trzy panie (kobiety). zęby. odmawia modlitwy do św. Syna i Ducha Św. W Rudarze zamawiają w ten sposób ból zębów: Po wezwaniu świętej Apolonji. nad którą się znęcano i której wybito zęby. Trzecia Sybilla. Apolonji w tej myśli. W następującem zeżegnamu z Zippelsfórde przebijać ma zamglona pamięć trzech istot demonicznych płci żeńskiej. A ty mnie broń od zębów bolenia. Styryjczycy poszczą w dzień św. bzie! Weź moje bolenie. W imię Ojca. patronki od bolu zębów. . Amen". Zamawianie bolu zębów w hrabstwie Ruppin: Piotr stał pod zielonym dębem. Apolonia. stój cicho! Wśród Świętych doznaje u ludu polskiego nadzwyczajnej czci św. następuje wezwanie do bzu (którego nie wycinają i nigdy nim nie palą): A ty święty bzie! Ja ciebie bronię od ognia. Podobne zamówienie w form e djalogu między Piotrem a Chrystusem zwane było do niedawna w Westfalji. na Ojca. zęby mi gniją". „Idź nad brzeg rzeki. Wtem przybył Pan Jezus i rzekł do niego: „Piotrze. Pod swoje korzenie! albo: Święty bzie! Weź moje bolenie Pod swoje zdrowe korzenie. W Bawarji używają przeciw bolom zębów odwaru ziela zwanego Apolonia — kraut Apolonia — wurzel. znana w dziejach kościoła męczennica. Piotr siedział na kamieniu i trzymał rękę na twarzy (po stronie bolącego zęba). A Pan Jezus rzekł: „Zaklinam was. patronki bolu zębów. Podobnie i Krakowianin przy bolu zębów ma o wschodzie lub zachodzie słońca stanąć przed krzakiem bzu i trzy razy zawołać: Bzie. Piotr odpowiedział: „Panie. co ci jest?" Św. Gdy kogo w Przeb eczanach bolą zęby. Ducha. że przez cały rok nie będą ich boleć zęby. Ból zębów. Pierwsza zwała się Anna.164 (w Tyrolu) z 15 stulecia zawiera następujące w średniowiecznej niemczyźnie zapisane zażegnanie bolu zębów: Św. Apolonji. Apolonji". Ból zębów zamawiają w powiecie Łukowskim: O wschodzie lub zachodzie słońca stanąć trzeba przed krzakiem bzu i trzy razy powiedzieć powyższe wiersze. weź wody do ust i wypluj ją na brzegu. odpowie Piotr. Druga Zuzanna. Na ten ból włościanki w Zołyni (Przemyśl) „suszą do św. robaki przygryzły mi zęby".

w powiecie Czehryńskim. W końcu skrwawiony gwóźdź zabijają w drzewo (bez). (Bez biały i Mazurzy oszczędzają w swoich ogrodach.165 (Z. a odmówiwszy trzy razy Ojcze nasz i Zdrowaś Maryja. Chory udaje się przed wschodem słońca w uroczystem milczeniu do tego drzewa. dlatego że posiada moc leczenia chorób. co do trzeciego razu czynią. kochany dębie. następującem zamówieniem pozbywa się choroby: . odzywa się do drzewa w te słowa: Powiedzże mi. A ty święty bzie. Wasilewski Jagodne 1889 str. znajduje się w lesie dąb olbrzymich rozmiarów. W Niemczech (Anhalt) chory na zęby albo na gościec idzie podczas ubywania księżyca do gruszy. zamawia się w następujący sposób: Chory idzie do jarzębiny i mówi trzy razy: „Jarzębina! Jarzębina! Jagód twoich nigdy jeść nie będę. Pleszczyński. powiedz znów. Aby nie męczyły. 228). Ból zębów zamawiają Niemcy w ten sposób: Nowym gwoździem dłubie się w bolącym zębie aż do krwi. A ty mnie broń od zębów bolenia. mówi: Tu kłuję swój ząb I zawiązuję swe bole. Odmianka: Święty bzie. zwłaszcza gardła. ja ciebie bronię od oguia. Ból zębów na Ukrainie. zwany przez lud doktorem. (Ks. A. nigdy nim nic palą). Aby nie dręczyły. 104) Przy drodze. Czerwony robak (w zębie) kłuje mnie (Święty gościec dręczy mnie). a cierpiącemu twarz nie spuchnie. prowadzącej ze wsi Beisce do Zagórzyc (w powiecie Pińczowskim). poczem stajcą przed drzewem. weź moje bolenie. Jakim sposobem leczyć zęby. dziąseł i zębów. albo chwytając gałąź drzewa. Aby nie szumiały. Bojarzy międzyrzeczcy 1897 p. obchodzi je po trzykroć w koło. tylko niech mi zęby boleć przestaną". palenia. pada przed nią i mówi: Gruszo! skarżę się tobie. Od wiają Mazurzy: bolu zębów tak zama- Święta Apolonja rano wstała. Aby nie huczały. Pod swoje zdrowe korzenie. Święta Apolonja od zębów bolenia. Gorzej kadzidła gorzała. (dziąsła i wrzody) w mojej [gębie.

zamawia temi słowy ból zębów: Szałwio. (O. dopóki się tam ząb znajduje. Chłop palatyński bierze drzazgę z wierzby albo bzu i dłubie w bolejącym zębie aż się nie zakrwawi. i umyka co rychlej. ażeby. aby już nigdy na to miejsce nie wrócić. kładzie potem ów kawałek drzewa pod okap chaty albo go zakopie. aby go zęby nie bolały. jak tobie twoje. wtyka go do chorego zęba i ciśnie aż się zakrwawi. odmawiając trzy razy Ojczenasz. jak przyszedł. w którem nikt jeszcze nie był. odmawia następującą formułkę zażegnania: Wiśnio (drzewo). Von einigen Oberbleiseln des Heidentums (Wóchentliche Konigsbergische Frag-und Anzeigungsnachrichten 1756 M 22) przytacza następujący środek od bolu zębów na Mazurach (w okolicy Królewca): „Wycina się drzazgę z pod kory drzewa bzowego. nie oglądając się. 476.. w które na wiosnę pierwszy raz piorun uderzył. Madziar (Szóreg) zrywa szałwię i wąchając. i wyciąwszy z kory drzewa kawałek w formie serca pocierać.O wschodzie słońca należy pójść do lasu w takie miejsce. nim dziąsła i twarz po stronie. Dręczy mię ból zębów. Bolu zębów pozbywają się na Ukrainie w podobny sposób. szałwio! żeby mi moje zęby wtedy bolały. zarosła". po której ząb boli. Pisański w rozprawie niemieckiej p. Która zdejmuje ze mnie ciężkie brzemię. za nader dobry środek dla utrzymania zębów. Chłop brandenburski dotykając trzema palcami drzewa wiśniowego (jabłoni lub gruszy). Ból zębów usuwa wieśniak czeski ucinając kawałek drzewa z bzu lub leszczyny. aż przestanie grzmieć (Czasopis ćeskeho Musea 1853 str. że nie dozna bolu zębów. i trzaską tą zęby czyści albo niech podczas pierwszego grzmotu włoży między zęby kawałek żelaza i trzyma tak długo. Knoop: Baumseele Am Urquell 1890 1 18). poczem wkłada się ów kawałek kory w to samo miejsce. z którego został wycięty. Kto chce. aby dziecię miało zdrowe zęby. Niech z ciała mego uchodzą I w dziką gałąź wpełzną. Chory na zęby w okolicy Gniezna wyszukuje drzewo. bierze drzaskę z tego drzewa i tak długo dłubie nią w chorym zębie. w które piorun uderzył. n. W Czechach radzą pierwsze wypadłe dziecku zęby z a s z p u n t o w a ć w pniu dębowym.) Jeszcze dziś uważa się w niektórych miejscowościach Niemiec wykłuwacze robione z drzewa. w które piorun uderzył. poczem drzaskę odnosi na swoje miejsce i odchodzi w milczeniu.66 W imię Boże chwytam dziką gałąź. Weź odemnie. Środek ten przeszczepiania choroby zębów na drzewo znany jest u innych narodów. przekłuwa się nią do krwi dziąsło poczem zatyka się ją w to same miejsce. poczem odnosi ją na dawne miejsce i przykłada do niej . aż się zakrwawi. Zatrzymaj sobie! W imię Ojca i Syna i Ducha św. wypadły ząb wkłada w szczelinę krzyża drewnianego w tem przekonaniu. przychodzę do ciebie. niech weźmie trzaskę z drzewa.

nie wolno mu jednak wracać na to m b ' . Powszechnie panuje w Niemczech (Braunschweig — SimmenthaJ — Bayern) zwyczaj zagważdzania bolu zębów. pokrywa korą. skarżę ci. zabija otwór klinem.ąsła krwią — jeżen to chłopiec— upuszczoną z grzebienia koguta — jeżeli tc pzi< wczyna — z grzebienia kokoszki. rozchodzi się w niem i znika jego siłą życiową pokonana. „abv ból. K. We mnie niech zniknie (ból). Brunświku. W tym celu Lierze się gwóźdź. Albert nowy. podany do druku 1770 w Pa-yżu. a Phnjusz podaje nam następującą receptę: „Jeżeli się odgryzie kawałek drzewa. który tu w przekładzie podaję: Gwoździu. „zęby końskie noszone (jako amulei) chromą od bolen . w które piorun uderzył. jaki przez to sprawi duchowi drzewa.sce Tym sposobem pozbywa się bolu zębów.ęc do zębóu lub gryzą jego odłamki". zabija ten gwóźdź )v pień dębu. a gdy się drzazga zrośnie. a ręce kładzie się pod krzyże. że. skronił go do uzdrowienia ihoregu" — Żeby dziecko nie chorowało na zęby.°przed wyizmjciem się u niemowlęcia ząbków. za skuteczny środek od bolu zębów. posmarować mu dz. przez co ręce mają uzyskać cudowną moc uśm" zenia bolu . Japończyk z bolącym zębem dz^e do wierzby i zabija w nią igłę jakoby na to. ( v które piorun uderzył) i poioży się na bolący ząb. Kto w ogólności bardzo chory zajdzie nad RaDę i rozerwe przy jej wodzie żywą kurę na poły. Cierpiący na ból zębów w hr. do którego ją wtijają Bawar zeskrobuje starannie korę wierzby lub olchy. poleca trzymać w d*o kreta. a ból zębów usti^e. przylepia ją potem do pn-a. a zębów".167 orę. Zamiast gwoźd^a używają także drzazgi z tego samego drzewa. ten dręczy mnie. Dorohostajski zaoewmał w Hippice (Kraków 1C63). starej Marchji i in. Aby mnie w życiu więcej nie trapił. ten rozerwie i chorobę. Mój ząb. uważano za święte. W tobie zostanie. aż się zakrwawi. stojąc egc na ogranicy wsi i nie wraca w £ e j na to nut . Wielce rozpowszechnionym środkiem lecznictwa ludowego w Europie iest dłubania w zętie albo w dziąsłach aż do krwawienia. zwróconą na wschód (w Meklenburgu północną stronę. porażone piorunem.ce Włościanin w Prusiech wkłada do wydrążonego na ten cel otwoiu w drzewie obcięte u rąk i nóg paznokcie — zastępujące osobę chorego — i prze Wegnawszy się. Ból zębów 'agwóżdża wieśniak francuski.* Żydzi w Berdyczowie „uważają drzewo. wycina drzazgę i zakrwawi nią dziąsła bolącego zęba. gdzie było mieszkane starożytnych Germanów). Drzewc . poczem wbija się ów gwóźdź w lipę lub inne drzewo i wymawia następujące zaklęcie wierszem. Ból zębów przygważdża tak lud w Austrj> wyższej. ból zębów nie wraca Materja choro bo twórcza przeszczepia się tym sposobem na drzewo. zalecają w okolicy Gdowa. zabijając gwóźdź młotkiem we drzwiach. boi natychmiast ustaje. a tego rodzaju skarypikację kolcem zaleca juś Dioskurides i riinjusz. przykładają iv. Ruppi Iłutne małym gwoździem w zębie. a poiski przetłómŁczony 1790 (Wilno u Pijarów). dotyka nim chorego zęba.

1888 X. Szwabi gotują w winie mózg z a j ę c z y i odwarem tym pocierają dziąsła bolejących zębów. który myszy nadgryzły. pogryziony przez myszy. (S. w którym znajduje robaka. zawieszają na szyji w hr. jak wiewiórka. Ból zębów leczą u Chorwatów jedzeniem nadgryzionego przez myszy chleba. niech jada chleb. iż kto „chleb lub ser. cieszyły się w starożytności wielkiem uznaniem. uśmierza ból. Widoczna tu zależność zdrowia zębów ludzkich od zetknięcia się (zapomocą ukąszenia chleba lub sera) z silnemi zębami myszy lub wiewiórki. Plinjusz zalecał popiół ze spalonej głowy psa wściekłego. ściska go palcami i przez to nabywa elektrycznej siły w palcach i gdy niemi cierpiący ząb poruszy. służących ku zachowaniu zębów. Aby uchronić się od bolu zębów. gdy była żywa. który mysze nadgryzły. iż „ząb ludzki spróchniały. a nie będą go zęby bolały. albo orzech nadgryziony przez wiewiórkę. 131). Ruppin głowę myszy. wedle Hippokratesa. Na Żmudzi noszą przeciw bolom zębów pająka w woreczku na szyji. I nad Niemnem Litwini zalecają jeść chleb ogryziony przez mysze. po dłuższem noszeniu tego amuletu ustaje ból zębów. żęby nie . Dziś przykładają do bolącej szczęki albo twarzy żywą ż a b ę . co myszy pogryzły. Płyn wyciśnięty z o w a d u. smarowanie tłuszczem z dwu kretów zaduszonych w ręku. z odwagą zjada. Rumuni każą jeść chleb nadgryziony przez myszy. Kolberg Lud. Lud w Marchji Brandenburskiej utrzymuje. porzuca się w myszą dziurę". ten mieć będzie tak mocne — jak one — zęby. Na ból zębów przykładają Podalacy łapkę żaby do twarzy po stronie chorego zębu. a zęby będą mocne". 57). (O. że kto zje chleb nadgryziony przez myszy. temu radzą zabobonni Bawarczycy zabić go w myszą dziurę. Zooterapia. Bolący ząb naciera się chlebem i rzuca do mrowiska. Usuwać go ma. 95). a smarują je w ę ż o w e m sadłem. W Lubelskiem powiadają. Madziar rozcina w jesieni owoc głogu. zwanego maikiem.168 zębów samem tylko dotknięciem. cierpiącemu ból zębów. W niektórych miejscach Wielkopolski jest w zwyczaju. Aby się uchronić od bolu zębów. chcąc mieć zęby tak mocne. XVII. ten nie dostanie bolu zębów. Lud 1882 XV. Żydzi w Królestwie utrzymują. Środek ten zalecają w okolicy Żwinogródki (na Ukrainie) Do' najskuteczniejszych środków zaliczają na Rusi okłady bolącego zęba udem żaby ziemnej. zalecano przeciw bolom zębów w Czechach 1560 r. Ze środków sympatycznych. w ogóle używanie zwierząt lub części ich ciała w celach leczniczych. Kolberg. którą odkąsano zębami. ani próchniały''. Udziela Materjały z Ropczyc Zbiór antropol. a osoba ta wolną będzie od bolu zębów na zawsze. zapisują i na Rusi „jeść to". Wotjacy utrzymują. „Kto cierpi na zęby. Niemowlęciu w Marchji Brandenburskiej mają ułatwiać ząbkowanie: zawieszone na sznurku łapki ubitego w tym celu kreta albo głowa ucięta żywej myszy. Komu wypadnie ząb. Dioskurides i Celsius wymieniają różne środki zwierzęce od bolu zębów. posypywanie proszkiem ukąszonego zęba żmiji lub psa. wypadający lub wyrwany. proszek z utłuczonej po spaleniu głowy zająca i trzech myszy. że jędzącego chleb nadgryziony przez myszy. jedzą u nas orzech nadgryziony pi zez wiewiórkę. że kto zje chleb. Dziecku. nigdy bolu zębów doświadczać nie będzie". (O. j a s z c z u r k ę .

poczem gwoźdź ten zabija się w belkę (Legnar) mówiąc: Bólu zębówl musisz zginąć. Lekarstwo w osobliwych niemocach (1535 r. Prusacy w okolicy Insterburgu na ból zębów zalecają: trzykrotne dotknięcie zęba palcem umarłego. (J. Kto wyrwany ząb zakopie pod krzyżem na cmentarzu. już się nigdy nie powtórzy. pogańskich cmentarzach. Zębami myszy posługują się do dziś ludy w Europie do leków na zęby. zanoszę skargę na moją dolę. Piotra. gdzie go oko ludzkie nie zobaczy. zestawienie naszych słabych. 168). ten na zawsze zwolniony będzie od bolu zębów. Komu ból zębów dolega. pociera albo tylko porusza chorą szczęką zębów skazanego na śmierć. zamawiając chorobę temi słowy (po niemiecku): „Przed tobą nieboszczyku. t. 62). wziętą z cmentarza. a ból zębów ustanie. Pokucie 1880 III. gdy się ich dotknie trzy razy kością z cmentarza (Dąbrówno na Mazurach). który był najmłodszy z rodzeństwa i ręką swą dotyka jego zębów. Ból zębów zamawiają w Niemczech (Gottscheer) takim sposobem: Gwoździem z trumny dotyka się dziurawego zębu.) na bóle zębów zaleca „zębem umarłego człowieka ząb bolący dotknąć".188 będą boleć. kruchych zębów z mocnemi. Sembrzycki Am Urquell 1890 I. (Grohmann 1. na rozstaju. Ból zębów przechodzi. Aby zabić robaka. I gdy ból ustanie. Albo pocierają bolący ząb odpowiednim zębem. bo można stracić wszystkie zęby. że chory. wyjętym z czaszki umarłego. 137). (O. 88). Munkacsi Volkglauben der Wotjaken Am Urquell 1893 IV. Na ból zębów radzono w Chebie 1823 kawałkiem drzewa z męki Pańskiej. gdzie nie wygasła jeszcze tradycje zwyczajów słowiańskich. 164). w wydrążonym zębie. Chory z bolącym zębem (od Horodeńki na Podolu) idzie do umarłego. str. U wszystkich ludów europejskich zachodzi bliżej nieokreślony stosunek między zębami ludzkiemi a mys/ą. używali już starożytni zębów myszych w celach leczniczych. zabija Czech gwoźdź w deskę trumny albo zakopie go w ziemię. niech wyszuka na cmentarzu kołek drewniany z trumny i zrobi zeń wykłuwacz. spotkać było można we wsiach czeskich miejsca zasiane wyrwanemi zębami. albo ręką nieboszczyka „zamacuje sobie zęby". Weź odemnie te bole zębów i zabierz je do grobu! W imię Ojca. odnosząc . Syna i Ducha św. Na bolący ząb przykładają nad Niemnem „drzazgę odłupaną od stołu. dłubąc kością ludzką. cierpiący na ból zębów. jak tego nieboszczyka". Wszakże środka tego używać należy w ostateczności. którym tak długo dłubać ma w zębie. c. Kolberg. Podobnie w Meklenburgu. Już Szymon z Łowicza w książce p. (Ćasopis eeskeho Musea Praha 1856 str. Istnieje zwyczaj na Śląsku. (B. Bólu zębu pozbywa się w Czechach północnych. w czasie gdy nieboszczyk leży w izbie na marach" a wszyscy go otaczający „naraz umilkną". Z tego stanowiska wychodząc. aż się nie zakrwawi. Amen". toczącego ząb. Wypędzam cię w imieniu św. albo gwałtowną śmiercią zmarłego. mówiąc (po rusku) „aby mnie tak zęby bolały. wszystko gryzącemi zębami myszy. Na krzyżowych drogach. na rozstajnej drodze zadrasnąć aż do krwi dziąsła chorego zęba a skutek będzie pewny. Proszek na zęby zalecony przez Hippokratesa składał się ze spalonych na popioł trzech myszy.

pociągnięty woskiem. aby mu wyrósł drugi ząb Wedle twierdzenia Plinjusza w Historji naturalnej należy potrzeć chory ząb i dziąsła kurzą kością. F. starte z innemi środkami na maść. W wyobrażeniu ludu ból zęba sięga aż po ramię. że bole zęba dochodzą nieraz aż do uszu. uśmierza ten ból. gdzie się poczyna łokieć". że żyła przedniego ramienia z głowy wychodzi i stąd jej nazwa vena c e p h a 1 i c a. Słowacy robią okłady z ciepłych ziarn owsa w woreczku. Zęby ludzkie uważane są powszechnie za a m u l e t y i m a g i c z n e ś r o d k i l e c z n i c z e . że korzeń pieprzycy czyli rzeżuchy włoskiej (lepidium latifoli) po tej stronie na ramieniu zawieszony. Najbardziej wzięte s ą zęby zmarłych niezwykłą śmiercią. noszony przez chłopa duńskiego. Zapomocą podobnych środków. Bawar kładzie na lewe . skoro nawet w nauce fizjologji przypuszczano. a ząb ozdrowieje. lub jeżeli się taki ząb jeno przy sobie nosi. znika ból zębów. a gdy czosnek naciągnie bąble. Sz. gdzie. ma go położyć na grobie. lud szwedzki na ból zębów zaleca potarcie ich zębem nieboszczyka. zwinąwszy go w formie rurki.— Lud trafnie zauważył. 88). że sok z podrożnika (cykorji) wpuszczony w ucho po przeciwnej stronie. (H. powieszoną na ścianie. należy je przestrzygnąć nożyczkami. Dym ma uchem dostać się do ust i ból zębu uśmierzyć. Od bólu zębów chroni ząb umarłego. np. Styryjczyk przykłada sobie czosnek albo sól na puls tej ręki. wieku czytamy o następującym środku na zęby: Weź główkę czosnku i stłukłszy ją. Czesi zapuszczają w tym celu nieco oleju do ucha. przyciskają palcem pod uchem z tej strony. a ból zęba ustanie. aby „zła materja wyciekła". po której bolą zębySłowacy robią okład z gorczycy na krzyż. czemu nie należy się dziwić. Już Szymon Syreński w Zielniku swym z 16. Komu wypadnie ząb. wieku utrzymywał. ani słońce ani księżyc nie świeci. poczem gwoźdź zabiją w ziemię. W Bawarji biorą gwoźdź z trumny albc z cmentarza. gdy ząb po prawej boli. poczem ją odrzucić. dlatego posługują się środkami. Bawarzy wkładają do ucha czosnek w wacie i tp. ból ich uśmierza*. działających na odległość. bolący ząb . niż ząb boli. tj. Już Plinjusz radzi. po której „zęby bolą. będącemi w związku z organem słuchu. ale jeszcze nie spróchniałą. Am Urąuell 1892 III. dochodzi dentystyka ludowa do palców u ręki i nogi. z której strony ma ból zębu. Przeciw bolom zęba posługuje się Tyrolczyk następującym środkiem sympatycznym. okłady na lewym łokciu. Cżech trzy łupy cebuli. Na Ukiainie przykładają chrzan lub czosnek do tętna tej ręki. Syreński powiada w Zielniku (Kraków 1613). po której boli ząb. Rusin wkłada do ucha płatek lniany. Feilberg Totenfetische im Glauben nordgerm. Dłubie zardzewiałym gwoździem wokoło bolącego zęba i kładzie gwoźdź w miejsce. kładzie na ten łokieć ramienia. Mazury w Prusiech np. drugi koniec zapala. na wojnie lub skazanych na śmierć. Jeśli się chory ząb lub całą bolącą stronę szczęki natrze zębem trupa.okadzić zębem człowieka tej samej płci. przyłóż na końcu dłoni i na ręce. po której ma cierpiący ząb. Volkes. pocierają chory ząb. Z ą b umarłego trzymany w ustach leczy i chroni na Islandji od choroby zębów. a b o przywiązać tak zwany ząb psi wyjęty ze szczęki jeszcze niepochowanego". W rękopisie łacińsko-polskim z początku 18.170 ząb na dawne miejsce.

Brandenburgji. Przeciw bolom z ę b ó w noszą u nas trzy kasztany na szyi. Gustawicz 0 ludzie pod Duklą Lud 1900 VI. „Wyrywanie" zębów należy do najstarszych operacyj medycyny ludowej. napotkany niespodzianie. obcęgami najpierwotniejszej konstrukcji. Praktykują to włościanie w Czechach. Czesi na zachodzie przy bolącym zębie kładą na obie nogi „hiszpańskie muchy". celem zachowania zdrowych zębów. Norymberczyk ściska sobie łokieć prawego ramienia. 103). — Aby się zabezpieczyć na cały rok od bolu zębów. Niemcy zawieszają sobie zęby zdechłego konia. R. obcina paznokcie w piątek. Na zachodniem wybrzeżu Afryki murzyni rzucaja wyrwany ząb poza siebie do niecą (albo w morze). że tym sposobem uchroni się od bolu zębów. w tem przekonaniu. nad Niemnem. Wieczorem rozbiera się znowu pierwej lewą stronę i lewą nogą kładzie się do łóżka. radzą w Warszawie „uchwycenie zębami sznura od nowego dzwonu". Środki te mają chorobę wyciągnąć. Pierwotne ludy uważały zęby ludzkie za środek do czarów. Rzemiosłem tem trudnią się na Ukrainie kowale. a narzędziem ich są obcęgi albo sznur. że paznokcie należy ucinać we środę. ubitego zająca albo umarłego człowieka. Jeśli chłop w Irlandji straci ząb. Do dziś spotykasz po wsiach wysoce cywilizowanej Europy środkowej kowali. „Ząb wyrwany rzucić na piec lub włożyć w węgieł czy też w ścianę kościoła — a już nigdy nie uczuje się bolu zębów". Wśród ludności rdzennie polskiej coraz mniej takich osławionych kowali. których zachowanie przypomina rwanie zębów średniowiecznych szalbierzy w budach jarmarcznych. Oto jak się odbywa taka operacja w kuźni: „Ząb mocnym szpagatem przywiązuje kowal do kowadła. w Łuzycach wystarcza z ą b zwierzęcy. Lud czeski zaleca noszenie przy sobie znalezionego na cmentarzu zęba nieboszczyka. noszony najbliżej bolącego zęba. Wspomnienia tego zwyczaju znajdujemy w Eklodze Ausoniusa. w której czuje się ból". który ziemi nie naruszył. Hennike Zahne aus Westafrika Am Urquell 1896 VI. że to uchroni ich od bólu zębów. który powiada. w tem przekonaniu. a zamawiając . gwoźdź ten należy skręcić w pierścionek i nosić na palcu ręki przeciwnej tej stronie. Plinjusz opowiada. Od bolu zębów Żydzi każą nosić na szyji „djabli ząb" lub przykładać mocz psi. rwących zęby. przywiązują do naramienników. Frankończycy i Bawarowie od piątku wielkanocnego rozpoczynają obcinanie paznokci. Holandji. Lud śląski przestrzegając starożytnego zwyczaju. gdy ma ból zęba po lewej stronie. (B. (C. Ból zę bów odwraca w Bawarji wstawanie lewą nogą z łóżka i wdziewanie najpierw lewej nogawicy. jak przed łaty tysięcy. Już Talmud zalecał na ból zębów przykładać na paznokcie kciuka u nogi ząbek czosnku roztarty w oliwie i soli. gdy go boli ząb po prawej stronie i odwrotnie. a wieczorem zdejmować wprzód z prawej".171 ramią plaster z gorczycy. W niektórych okolicach Poznańskiego i na Rusi radzą. Cierpiący na ból zębów u Żydów w Polsce ma „wyciągnąć gwoźdź z podkowy. Lud z okolicy Kielc zaleca na ból zębów „rano kłaść but wprzód na lewą nogę. że kobiety pierwszy chłopcu wypadły ząb. „rozbierając się zrzucać obuwie naprzód z lewej nogi". 62). przybitej do kopyt zdechłego konia. przerzuca go przez lewe ramię albo wrzuca do ognia.

drewniane ściany tego kościółka całe były wyłożone zębami ludzkiemi.172 chorego dykteryjkami. Wieśniak nasz. powszechne w Europie. że po wyrwaniu przez kowala zęba bolącego. I w kościele św. Anny w Jaworzynie (na Podhalu) była ściana cała wyłożona zębami. zwana ścianą ludzkich boleści. a nie dozna się więcej bolu zębów. w przedsionku kościoła). nagle rozpalonem żelazem i iskrzącemi żużlami sunie pod nos pacjentowi. że choroba ta często występuje i nie łatwa jest do wyleczenia. sandecki) składanie wyrwanych zębów w babieńcu (tj. bolący ząb przyłożyć. zgodnie z jego towarzyszami w innych krajach na tym poziomie kultury. Haura Skład abo Skarbiec 1693). lecz z mlekiem ją połykać. Kraków 1613). K. Sztukę tę wyrywania zębów „tradycja przechowała od Zaporożców". a ząb sam wypadnie. jakby jakiemu bóstwu pogańskiemu. (Compendium medicum Kraków 1709) albo wpuścić w spróchniały ząb sok z mleka wilczego. rozetrzeć w palcach liście czarnej ciemierzycy i przyłożyć na ząb. ma cudowne środki nie tylko na utwierdzenie chwiejących się zębów (z ziół zalecanych w ubiegłych stuleciach: granaty. że po wyrwaniu należy wypuścić dużo krwi. a l łatwością go palcami wyjąć. zepsuta krew itp. że zęby górne rwać ciężko jest i niebezpiecznie z powodu bliskości oczu. (Szymona Syreńskiego Zielnik. Liczne środki ludowe przeciw bolom zębów świadczą. Jako lekarstwo na ból zębów uważano u nas przed pół wiekiem w Mszanie (p. bo to zła. jak np. . mchu leśnego i czartowego mleka. Dostawszy proch z korzeni szparagana. pięciornik. polej i szparag). niesiono go do kościoła na ofiarę. Tak np. (I. a środek ten wyciąga go bez boleści. W całej Europie a nawet w Japonji sen o wypadaniu zębów wróży śmierć. Istniał w całej Europie zwyczaj. jeżyny. Z wyjmowaniem zębów wiążą się przesądy. składanemi w ofierze. że w przybytku operacji zęby z przestrachu przestają boleć. Po wyrwaniu zęba pierwszego — utrzymuje lud z okolic Tarnowa i Rzeszowa — krwi ciekącej wypluć nie wolno na ziemię. który głowę rozpacznie cofa w tył a ząb dziurawy zostaje na sznurku". ale także na łatwe wyjęcie lub wypadnięcie zęba.

Choroby narządów oddechowych. jak np. uważa się katar nosa. Przy katarze (nosa lub gardła) zalecają okadzać gromnicą trzy razy. na kaszel. po którem kot ogonem kręcił". W mniemaniu tem przebijają echa poglądów uczni szkoły Hipokratesa o wydzielaniu soków nadmiernych z organizmu przez nos i usta. zakazują wietrzyć a jako główny środek leczniczy zalecają poty. Zwolenniczanie leczą katar następującemi środkami: „W opłotkach oskrobać suchego łajna ludzkiego. Lud w okolicy Bochni powiada. w które ludzie moczą. a nie uwzględnia przyczyn tych zjawisk. albo: „palić z piórami świńskie kopyta i wąchać". Na katar radzą też wąchać smalone pióro kuropatwy. w której leży chory. Katar leczą w Sandomierskiem naparzaniem z palonego pierza. albo dymem z jęczmienia polnego. rzucić je na gorące węgle. ja w ogóle u ludów europejskich. gorączkę. W Krakowskiem utrzymują. co ma być oznaką zdrowia. W 16-tyin wieku zalecano dym z czarnuchy wpuszczany w nos. podobnie jak w innych krajach. kobieta zaś z pierza koguciego. Dlatego izby. — Sprawcą nieżyta nosa — zdaniem ludu krakowskiego — iest laboż. za chorobę zaraźliwą. celem obniżenia gorąca serca. (rodzaj demona).Choroby wewnętrzne. Dostaje się kataru. a mianowicie mężczyzna kadzi nos i usta (w razie chrypki). Na tem poziomie stoi i terapja. Choroby wewnętrzne przypisując zaziębieniu. Lud nasz. starej podeszwy. zalecają na Wołyniu — nos utrzeć o jaki gałganek ponętny . każdy przewiew za szkodliwy. nakryć się i wciągać w siebie d y m ' . końcem warzechy. itp.gdy się je z talerza. Katar — zdaniem Dobrzyniaków — powstaje . dymem z pierza kurzego. że katar nosa uwalnia chorego od siedmiu innych niemocy. które mu zagrażają. — zwany tu niezdrowiskiem — za ochraniający od innych chorób. kłucie w boku. uważa świeże powietrze. mają jednak niejasne o tem wyobrażenie. kładzie w chorobach wewnętrzych główny nacisk na symptomy czyli zjawiska chorobowe. „Od kataru. jagieł. że rymy — tak zwą tu katar — nabywa się przechodząc lub zatrzymując się w takich miejscach. lub przysmalony róg z kopyt końskich (Krakowskie). aby się najrychlej uwolnić. powiadają w Poznańskiem wąchając kwiaty z grobów uszczknięte. na równi z innemi ludami. siedzący w nosie Na Kujawach. Z chorób narządu oddechowego katar nosa uważają u nas.

które przypisywały kichaniu pomyślność lub nieszczęście. Na Białorusi przeciw katarowi. zakupturzony odpowiada: Rymę z nosa Za dwa grosa! Podobnym środkiem sympatycznym jest pozbycie się kataru przez narzucenie go innemu: „Zakatarzony smaruje własnemi szpikami (wydzielinami z nosa) klamkę od drzwi. . Ze wsi Białobrzegi p. a kto się jej pierwszy dotknie. ten z nim i katar sobie zabierze". kto przejdzie przez mocz. K i c h n i ę c i e . dostaje kataru. (J. albo posmaruje rano klamkę. kto tę chustkę podniesie. 866). W okolicy Gracu przechodzącemu szepcze się trzykrotnie: „Daruję ci mój katar". ten zabiera katar. Katar usuwa lud w Szlezwiku i Holsztynie smaru. który za tę klamkę uchwyci". który powstaje z przemoczenia nóg lub zaziębienia. wynikły „zwyczaje życzenia kichającemu zdrowia i wróżby na przyszłość z kichnięcia". jako zjawisko niespodziane. Łańcucki. Kopemicki Jurkowszczyzna Zbiór XI. jako ducha dobrego lub złego. (H. Stosownie do pojęcia tej istoty. gdy śluz z nosa zawinie do papierka i rzuci na drogę. ten przejmie katar"1 albo „wydzieliny z nosa rzucić na drzwi mieszkania wroga. Radzą też okadzać chorego starym chodakiem lub dać mu do wąchania przypalone pióro. a katar odejdzie na zawsze z wodą. Kościół w średniowieczu występował przeciw życzeniom i wróżbom z kichania. do którego w ten sposób katar się przeniesie". Nieżyt (katar) nosa leczą Żydzi w b Królestwie przez pozbycie się go na drodze mechanicznej: należy „opuścić chustkę od nosa i nie oglądając się. Nad Wisłoką radzą udać się przed wschodem słońca na bieżącą wodę i do niej. Radzą też posmarować cieczą z nosa klamkę. 279). w Bawarji: „kto mi go odkupi?". kto go podejmie. Mający katar wsiąka nosem mocz dziecięcy albo kilkakrotnie wącha zasikane pieluchy. wychodzących z wnętrza człowieka. Plinjusz radzi pocałować muła w nos albo zawinąć na palec psiego sadła. odejść szybko. Am Urąuell 1893 IV.ąc wydzielinami z nosa klamkę drzwi. Jako środek sympatyczny zalecany jest nad Rabą sprzedawanie rymy: Zakatarzony zapytuje niespodzianie drugiego: „Kupisz se u mnie"? Gdy zagadnięty zapyta: „Co?". nos wysiąkać. (I. Kataru pozbywa się Bawarczyk. stosownie do okoliczności. tłómaczył sobie umysł pierwotny działaniem istot nadprzyrodzonych. Dostaje go każdy. Volksmann Schleswig — Holsteinische Zaubermittel. przyjmuje katar. onuczkami lub ogonem uciętym u kota. co tylko się da. a kto pierwszy drzwi otworzy. przechowują przejawy wierzeń pogańskich w tym kierunku. Świętek. Mimo to zarówno narody na wyższym szczeblu cywilizacji. a kto jej dotknie się ręką przy otwieraniu drzwi. 223). Wierzenia tej kategorji znane były ludom starożytnym. oddala bowiem nieczyste soki z ciała i zapobiega innym większym chorobom. oddając tym sposobem katar pierwszemu człowiekowi. zalecają:wąchać koniec ogona kota czarnego. Lud 1902 VIII. uważają katar za korzystny. jak stojący na niższym stopniu rozwoju. Czesi. Talmud zakazywał również pozdrowienia po kichnięciu. Zalecają też okadzanie prosem.174 i porzucić go na drodze. podobnie jak Słowacy.

że to. bo w tym dniu „ile razy kto kichnie. na czczo. kichawną. Tak samo. w sobotę — nieszczęścia. we czwartek zły wynik. w sobotę niepowodzenie. Kichnięcie oznacza nie tylko zdrowie. ten doczeka końca rokuKichnięcie uważa lud nasz. tyle lat będzie żył" albo „kto w tym dniu trzy razy kichnie. Trzykrotnie kichnięcie oznacza w Bawarji szczęście. Dwukrotne kichanie na czczo oznacza w Prusiech: w niedzielę — towarzystwo. w środę. jest prawdą. Starokonstantynowski) w czasie wieczerzy wigilijnej kichme. w przeciwnym razie umrze wcześniej. „Gdy kto kichnie niespodzianie. wracał do łóżka. temu ludzie na Puszczy Sandomierskiej — list z drogi przepowiadają". w sobotę — wszystkie jego zamiary na niedzielę spełzną na niczem. że „droga mu się ściele". Zbiór antr. we wtorek: picie. że roboty. co mówi. że rzecz ta się spełni. którą kichający rozpoczął. we czwartek: śmierć. kichnie. znaczy. kichanie w sobotę rano tłómaczą na Bukowinie jako znak. w środę — list. uważał bowiem kichnięcie za zła wróżbę. jakie go miało spotkać. Włościanie w Andrychowie wróżą z kichania w poniedziałek: nowinę. za świadectwo prawdy. we czwartek — zobaczy lubego (lubą). w okolicy Przeworska wybierającemu się dobrą drogę ścieli. Kto na nowy rok kichnie. że mówca .175 Wśród ludu polskiego mamy przeżytki tej wiary w następujących wróżbach: Kto w Rybarzowicach kichnie w wilję Bożego Narodzenia. ten w tygodniu jakiś dar otrzyma. we wti rek. Z naszych kazań średniowiecznych t5-ego wieku wiadomo. trzecią postu wielkanocnego. uważają za profilaktykę padaczki. w piątek — dowie się o śmierci. we wtorek — będzie się przez tydzień gniewał. Kichnięcie w poniedziałek dobrą jest wróżbą na cały tydzień. opodal Ropczyc z kichnięcia na wilję Bożego Narodzenia przepowiadają urodzenie bydlądka. że kto obuwając się rano kichnął. ten przez cały rok ani razu nie zachoruje". w poniedziałek — otrzyma dar. 1890 XIV. W okolicy Zamościa kichnięcie z rana. w środę — pogniewa się z przyjacielem. Z biegiem wieków wróżby tego rodzaju doznały dalszego rozwinięcia. we wtorek — zmartwienie. a obecna rodzina ma go obdarzyć. w piątek — niech się sptodziewa szczęścia. we czwartek — zabiorą mu szczęście.list odbierze. (Z. ale w ogóle spełnienie życzeń pomyślności. zarówno jak inne ludy. Stosownie do czasu i okoliczności ma kichanie w Islandji rozmaite znaczenie: Kto w niedzielę rano kichnie. w środę . gdy ktoś mówi. Kichnięcie przed wybraniem się w drogę zapowiada na Podhalu szczęście lub powodzenie. „Gdy kto mówiąc. w piątek: smutek.będzie jadł ciastka. ten doczeka drugiej wilji. a słuchająca osoba kichnie. Nazywają głuchą niedzielę. W innych stronach powiadają: kto kichnie na czas w niedzielę — podoba się. w piątek — szczęście. nie dokończy. w poniedziałek — podarek. lub gdy mówi o przyszłości. w poniedziałek — będzie miał przez cały tydzień szczęście. Kto na Wołyniu (p. kichanie na czczo zapowiada pogodę. Wierzbowski. 196). mówią we wsi ruskiej (w okolicy Przemyśla). ten uważa się za szczęśliwego. W Jordanowie: Kto kichnie w niedzielę — wystrzegać się ma przez cały tydzień złodzieja. widać. tj. Gdy kto kichnie. gościa. Trzykrotnie kichnięcie na czczo uważają Czesi za wróżbę szczęścia.

(K E Haase Sprichwórter. skarży się kaznodzieja. znany jest i u innych ludów słowiańskich. co upewniało wszystkich o opiece Bogów w tak niebezpiecznym pochodzie. podczas narad lub wahajacych się zamiarów. tak. ziści się to. o czem się w danej chwili mówiło". Pomagaj Bóg!) zamieniali birbanci podczas pijatyki: na Wiwat. Kto. u których „kichanie oznacza potwierdzenie czegokolwiek. że wymienię tylko Rosjan i Serbów.176 mówi prawdę. będzie prawda" Kichnięcie mimowolne w wilję Bożego Narodzenia. Am Urąuell 1892 II. o tym utrzymują Czesi. Jeżeli ktoś przy opowiadaniu kichnie. Gdy na Litwie kichnie dziecko. podczas opowiadania. rozpoczął pod wróżbą kichnięcia jednego z Greków. W łacińsko polskich kazaniach z 1415—20 r. „spełnienia życzeń". na co tenże odpowiadał: „Proszę na pogrzeb". „stu lat zdrowia". zwłaszcza gdy kichający trapiony był przez chorobę. gdy ktoś o czemś myśli a wtedy kichnie. Z okolic Andrychowa Lud 1896 II. zgodę Bogów Tak np opowiada Ksenofont w swych Pamiętnikach. (Sz. 333). starożytnych Greków i Rzymian. iż opowiadanie to jest prawdziwe albo się spełni. „dobrych powodzeń" i t. Z vyczaj życzenia zdrowia u Hebrejczyków. iż gdy ktokolwiek w danej chwili kichnie. Kiedy kto kichnie. mial ścisły związek z wyobrażeniami religijnemi tych ludów. Rumuni w okolicy Straży utrzymują. Uważano też zjawisko to za oznakę zwiastującą dla kichającego pomyślną wróżbę. 485). że kichanie potwierdza to. które „kichanie uważały za objawienie bóstwa". niewyparty jeszcze z kół naszej inteligencji. mówiąc o czem. że powiedział prawdę. Penelopa wysnuwa z kichnięcia pomyślną wróżbę o bliskim końcu znienawidzonych zalotników. bracie! Za dawnych czasów w Polsce życzono „Sto lat" kichającemu. Wreszcie. o czem mowa. Dawniej szlachta na Litwie podczas kichania mawiała: Sto lat. Przesąd. poczytują Niemcy w Styrii i Bawarji za znak potwierdzający prawdę wypowiedzianych słów współcześnie przez kichającego lub osoby drugiej przy tem obecnej. matka i obecni mówią: „Na zdrowie. że słynny odwrót swój z Persji z 10 tysięcami żołnierzy. Żydzi powiadają: „jeżeli w czasie rozmowy ktoś z obecnych kichnie. Starożytni Grecy. Sto latl . kichnie. Już za Homera uwżali Grecy kichnięcie za dobry prognostyk przy ciężkich chorobach. Z65). p. przypominam kichnięcie Telemaka. (Czasopis czeskeho Musea 1852 str. życzą mu (w Lubelskiem) długich lat „na zdrowie". „wszelkich pomyślności". Z rozwojem wierzczbiarstwa u Greków poczęto odróżniać kichanie pochodzące z prawej strony danej osoby jako pomyślne od złowróżbnego kichania z lewy strony. myśl jego się spełni". z kichnięcia snuli wróżbę pomyślną. która tym znakiem fizycznym szczęśliwie się kończyła. Gonet. Jezus przy dziecięciu 1" U nas do dziś zachował się między ludern miejskim zwyciaj życzenia: „Na zdrowie". Zwyczaj składania życzeń po kichnięciu rozszerzony jest po całym globie od czasów zamierzchłych po dziś. iż dobry zwyczaj życzenia w czasie zarazy kichającym: Deus adiuvat (Boże dopomóż. mówi się „Ziści się.

miw. Dr. Połowiczna atetoza w przebiegu w.Dziecko z pod woj nj m ga^em Zdjęcie ioiograf. z Kliniki chorób dziecięcych uniw. Rothfelda) Przerost nosa dziewczyn. Rothfelda we l wowie.vonej w szpitali lwowskim 1839 r (M"zeum Lubomirskich we Lwowie).jdu rdzenia (Ze zhicru Proi. . le. E Dr. lwow Brodawki gruczołów sutkowych (Ze zbioru Prof uniw.

Syn i córeczka ! Na Rusi mówią: Na zdrowie 1 (zdorowje) U Chorwatów: Na zdrawlje! We Francji: A vothe sautel A vos souhaits! We Włoszech Alla sałute! albo Felicital W Niemczech: Prosit! Helf Gott! itp. Zwyczaj ten sięga czasów pierwotnych. Gdy król Monomotapy (w Afryce) kichnie. W średnich wiekach istniał również zwyczaj życzenia: „Na zdrowie". Mieszkaniec wyspy Samoa gdy kichnie. Kościół zakazywał życzeń po kichnięciu „jako zwyczaju pogańskiego". kto kichnął. Oto kilka przykładów tłómaczenia sobie przez lud tego zjawiska: Włościanin z prawego brzegu Wisły opowiadał. wołają obecni: Życie dla ciebie! Kichającemu kacykowi na Florydzie składają towarzyszący mu dostojnicy długi szereg pozdrowień: Niech cię słońce strzeże. mamy o tem świadectwa historyczne z VI-ego stulecia. bo nie wiedziano jeszcze. Podobnie i K. „Kichanie oznacza. Muzułmanie życzą kichającemu. zabierał jego duszę. M. a miał prawo do każdego. chwaląc Ałłacha. utrzymał on się w Anglji wśród różnych warstw do zeszłego wieku w słowach: Niech cię Bóg błogosławi! Kichającemu życzy Islandczyk: Pomagaj Bóg albo Boże pomóż! Przy kichnięciu winszują Żydzi od wieków: Dobrego życia! Zwyczaj pozdrawiania przy kichaniu powszechny był za Aleksandra Wielkiego. mówią doń obecni: „Żyj!".) „ktokolwiek tylko kichnął. później jednak nie miał nic przeciw niemu. Arabów i Emorytów (Kanaan). Krajewski w dziełku Nabożeństwo parafjalne (Warszawa 1860 str. na co odpowiada: „Z wami". jak my dziś. powiadają: „Zdrów!" w przekonaniu. natychmiast umierał i przychodził djabeł. Żydów (Talmud jeruzalimski). dlatego Rzymianie kichającym spieszyli z życzeniem: Salve! (Bądź pozdrowiony!) Cesarz Tyberjusz miał wydać rozkaz. Petronius). 590 (po Chr. że chory wróci do zdrowia". aby poddani życzyli mu: „szczęścia i pomyślności". 33) objaśnia ten zwyczaj: Podczas panowania zarazy morowej w r. biegną życzenia błogosławieństwa przez całe miasto. koniom. Pomimo zwalczania tego zwyczaju przez kwakrów. Starogermańskim zwyczajem życzono przy kichaniu Gott helfe (Pomagaj Bóg!) Formułka staroangielska (z 1100 r. Gdy Hindus kichnie. I na ziemiach ruskich lud „składa życzenia nie tylko kichającym ludziom. że obronić się można od tego składając kichającemu życzenie „Na zdrowie". ale i bydłu. W różnych stronach Rzeczypospolitej składają życzenia nie tylko kichającym ludziom. „Uzdrowienie ludu" 12 . widzieli w kichaniu dowód zdrowia. za papieża Grzegorza 1. Życzenie zdrowia kichającym było zwyczajem starożytnych Helionów ( 5 ^ / albo ladig) i Rzymian (Plinius. ale nawet zwierzętom" np. że dawniej kto kichnął. iż to konia ochroni od choroby.) opiewa: Waes hael! (Niech ci się powodzi!) miała odwracać złe następstwa kichnięcia. skoro on kichnie. Starożytni. życzą mu obecni: „Rośnij!". Składanie życzeń przy kichaniu rozpowszechnione jest u plemion różnych ras (że tu wymienię Indjan z Gnachorja i Etjopów). niech będzie z tobą itd. Gdy dziecko u Źulów kichnie. Gdy koń parsknie. Kujawianie smokając ustami.177 Złota beczka.

iż kichających pozdrawiamy: Bądź zdrów lub żyj zdrów!" I chłop bawarski utrzymuje. że chłop nie wypowie po kichnięciu niemowlęcia „Na zdrowie". Przyczynki do księgi przysłów Adalberga. życzeniem zdrowia ojciec u w a l n i a dziecię z p o d w p ł y w u z ł e g o . u indyjskich Khondów natchnienia przez bóstwo. że podczas kichnięcia „wy s z ła z n i e g o c h o r o b a " . aby dusza człowieka nie ulatywała z niego przy kichaniu jak dawniej. jak kto kichnął. W baśni Beskidowej zawiera góral z biesem układ. dlatego. „żegnają mu otwarte usta. „Dawniej. — prawi bajarz — zaraz umierał. u nas wyjścia ducha choroby. a zatem oznaką powrotu do zdrowia. Expiratorska czyn- . Z tego powodu kichającego ciągną za ucho. O związku zachodzącym między kichaniem a wychodzeniem z człowieka duszy. na mocy którego ten ostatni otrzyma duszę noworodka pod warunkiem. które pozostało jeszcze jako pamięć o śmierci. Odnosi się to nie tylko do ludzi. bo djabeł nie będzie go mógł porwać". o tem przekonywa także i baśń z Brzezowy (w Krakowskiem). Ż e przez kichnięcie wychodził zły duch. aby go w ten sposób ocucić". że żyć będzie. Wśród ludu polskiego. zarówno jak innych ludów. Kichnięcie jest u Mahometan dowodem opętania przez djabła. m u r z y n i z Kalabaru starają się go ruchem rąk odpędzić od kichającego. „Dawniej — powiadają Żydzi — ludzie umierali od kichnięcia. Poczytywano to za znak zwiastujący kres choroby. Lud 1903 IX 372). Goldstein. gdy słaby kichnie. przychodził djabeł i zabierał jego duszę". Gdy dziecię w Chełmskiem kicha. Lud ziemi Sieradzkiej powiada: Skoro kichnie chory. świadczy przysłowie polskie: Dusza kichnie I wszystko ucichnie. że kichanie jest wypływem sił demonicznych. ale gdy kichającemu powiedzą „Na zdrowie! to nie umrze. Przez kichnięcie obejmuje z ł y d u c h p a n o w a n i e nad człowiekim. dlatego kto kichnie. Jakób biblijny błagał Boga. (H.178 zaraz nagle umierał. U ludów pierwotnych „kichanie uważane jest za objawienie się bóstwa i temu jego objawieniu cześć oddawano". która „kichaniem szczęśliwie się kończyła". które bies po nią wyciągnął. należy rzec mu: „Na zdrowie!" Opowiadają też. iż „w czasach bardzo odległych. znak to. chłop pomyślał: Boże ci daj zdrowie 1 i przez to wyrwał je ze szpon szatańskich. ale i do zwierząt. należy natychmiast powiedzieć: Bóg pomagaj! (Helf Gott!). Jeżeli duch zły wziął w posiadanie człowieka. oto gdy dziecko po raz pierwszy kichnęło. Chłopianka na granicy tyrolskiej tym sposobem wyrwała parobczaka z łap. stąd powstał zwyczaj. jeżeli nie zostanie uzdrowiony przed ich złemi wpływami zażegnaniem: „Niech cię Bóg błogosławi!". gdy kichnęła. gdy kto kichnie. gdy jeszcze anioła śmierci nie było. żeby w nie d j a b e ł n i e w l e c i a ł . „kichnięcie podczas choroby uważają za niezawodną oznakę polepszenia". bo przez to można kichającego z pazurów szatana wybawić. 1 w baśni celtyckiej kichający narażony jest na porwanie przez wiedźmy. ludzie kończyli żywot kichnięciem. Góral oszukał djabła. Za „objaw lub zapowiedź zdrowia". Zdaniem górali babiogórskich choroba się kończy. Radłowianie życząc zdrowia kichającemu utrzymują.

jak dychanie i szczkawkę włościanie z okolic Zamościa mniemają być nasłaniem złego ducha" (J. jestem urodziwą dzieweczką. Gdy Muzułmanin ziewa. Z przykładów tych wnosić można o pierwotnej wierze ludów indoeuropejskich. rozgotowanem w mleku. wtedy jestem jak cała Trolla. Zielnik Siennika. Choroby gardła. Bolączki za uchem (kłopaczki) leczy lud nadrabski również przykładaniem choremu — gniazda jaskółczego. Nie umiejąc go sobie wytłómaczyć sposobem przyrodnczym. jako zjawisko nagłe. d y f t e r j ą . „aby nic złego do ust ziewającego nie weszło". w Tyrolu i innych stronach zwyczaj żegnania się. okładają w okolicy Krakowa gniazdem jaskółczem. Zulowie utrzymują. dlatego przytomni składają mu życzenia pomyślności. by djabeł nie wskoczył mu w usta. wolą (stroma). którą przeciw anginie i dyfteryi posługiwano się już w starożytności. krtani i szyji miesza lud nasz — podobnie jak inne ludy — z anginą. na Rusi. odwraca lewą rękę a przykładając ją do ust. (wydanie Kraków 1578) poleca jaskółcze gniazdo z miodem i cebulą jako „dobre lekarstwo na ślinogorz". że ziewanie zwiastuje zbliżanie się ducha. że podczas ziewania (zarówno jak przy kichaniu) opuszczał lub nawiedzał ziewającego jakiś demon. Hindów i Zulów. że podczas kichania uchodzi w człowieka do piersi duch jednego z przodków i jako dobry doradca dając znać o swojem przybyciu. gdy ziewam całem ziewnięciem. (chelidonium). Warszawa 1856). Do niedawna zachował się w Polsce. uchodzi u plemion barbarzyńskich za dobywanie się z ciała obcego ducha. (bolenie gardła). wywołuje kich męcie. ale mimo błędnej djagnozy w terapji stosuje z pewną metodą odwieczne sposoby leczenia. Dlatego przysłowie żydowskie powiada: Nie otwieraj ust dla szatana. jestem pół Trolli. utrzymujących. ma to przyśpieszać dojrzenie i pęknięcie nabrzmień gruczołów. Zołży. gdy kto ziewnął. Oto „aby się na cały rok . Potwierdza to wiara Persów. Kicha nie. Zastępuje ono w naszej medycynie ludowej jaskółkę.179 ność kichania. W podaniu islandzkiem boginka Troll powiada: „kiedy nieznacznie ziewnę. Ból gardła. W doszukiwaniu przyczyn t e j kategorji chorób mamy ślady demonizmu: „Kaszel nocny. Na równi z kichaniem uważano i ziewanie za nawiedzenie przez ducha. przypisywano go wpływowi istoty nadprzyrodzonej. gałwaczkami zwane. Plinjusz i Owidy polecają w tym celu pisklę dzikich jaskółek. z których na wyszczególnienie zasługują przedewszystkiem środki sympatyczne. gdy ziewnę odkrywając usta do połowy. Głuziń ski w Archiwum domowem. krtani i szyji. za pomocą której mimo woli człowieka wydobywa się nosem gwałtownie oddech. Z czasów barbarzyńskich przetrwało jako przeżytek krwawej ofiary używanie zwierząt (a w ich zastępstwie roślin) w różnej postaci do celów leczniczych. mówi: Szukam ucieczki w Bogu przed djabłem przeklętym! Unika też ziewania z obawy. budziło od najdawniejszych czasów powszec ne zdziwienie.

kro popatrzy na dudka. zaparzone gorącą wodą. 7—6. mieli dziewięćdziesiąt dziewięć dzieci..180 ubezpieczyć przed zapaleniem szyji. Zamawia się żółwia tem zażegnrniem: „Buł (był) tu żółw l żółwicą. Na wrzody w gaidle radzą na Ukrainie przykładać jaskółcze ziele (chelidonium maius). zamawiają temi słowy. posługują się też gniazdem •emizowem. mówiąc dalej: w Jak ten kamień zczeźnii:. 3—2. Tam cię wiatr nie owieje. żeby w tem miejscu mocy nie miało". <V okolicach Pińczowa radzą żywej myszy przewlec p r zez ślepie igłę z nitką. Ból w gardle leczą na Białorusi okładami z ugotowanego gniazda jaskółczego albo z odwaru ptaka z tegoż gniazda. N ą moją mocą. z jednej mc i sam żebyś znikł. leczenie jest nader trudne. inissczaio. „Od wszelkich słabości — powiadają — chroni trzykrotne obmycie się w potoku. żeby szczezło. (K^. Tam ci słońce nie dogizeje! Tam ci będzie jak najlepiej. wszystko krzepiej! Tam ci będzie bardzo dobrze. albo gdy spragniony p . nić tę nawiązać na gardle i nosić ją. który dostaje się wieśniakowi śpiącemu na polu do wnętrzności. (Trzykrotnie). 2—1. nie ostało im ani jednego. Guz na ciele. gdy zeń pije jaskółka". Na zakończenie znów tormułka religijna:. jak je zaczęli tracić od dziewiątego do ósmego. Panienki i wszystkich Świętych dopomocą".. itd. przypisującego jej magiczne własności. to choroba me jest niebezpieczną. nazywa lud nasz żółwiem. pod szczękami. gdzie się drwa rąbią: Był sobie człowiek żowna (żownaty) miał dziewięć żon. Siarkowski w Zbiorze antrop. tak żeby to zmalało i nie znac gdzie się podziało". dopók: n . Jeżeli żółw połknięty |est samcem. zmaleje i nie zna. ino Boską dopomocą i Najsw. Gruczoły na szyji. wszytKO szczodrze! Wolę. stanąwszy na miejscu. „Po stawach i rzekach mają się znajdować żółwie i fiukamem (świszczeniem) w nocy dawać oznaki życia. na lasy' Tam ci będzie dobrze mieszkać.n. z dwu jedna. gdzie się podzieje. miał dziewięć żon.iz^rn z nią i pudga. Zdrowaś Maryja!" Zamówienie to w Puszczy Solskiej opiewa nieco o d m i e n n i e j : „Był tu żółw. z dwu do jednej. a popiół jej zażyć z chlebem lub w naooju".. t żniknie. Jaskółczego gniazda używają też Słowianie pctudnia (w Dalmacji) i zachodu (Czesi) a Niemcy (w Bawa'ji). od 8 do 7. Guzy na szyji zamawiają w Żołyni (p. z dziewięciu zostano ośm. zwane na Rusi żowny. czego ślady zostały w wierzeniach naszego ludu. pociągając je lekko . Krzesa się potem guz osełką. natęży zabić młodą jaskółkę. a bardzo się rozmnaża. . je wodę. z 8—7. 5—4. przemyski) ż e g n a j ą c tylcem noża (od kapusty): „Na góry. czyli garlicę — powiadają w Kamiennej — będzie miał ten. któremu może owa chorobę przypisy wano. Snać była jaskółka zwierzęciem świętem (tabu). jeżeli to samica i okoci się. z dziewięciu do ośmiu itd. '885 IX 46) Ból gardła leczą w I adzkie. najczęściej na szyji. z jednej żadna — poczem trzeba na gruczoły dmuchnąć a rozejdą się. 4—3. 6—5.dle.

wyjmują z niej wnętrzności i smarują niemi włosy. Gluziński w Archiwum domowem 1856). Do okładów suchych zaleca Nadrabianin na bolączki za uchem: lenisko z węża lub zajęczą skórkę. Niezawodym środkiem na ból gardła — jak utrzymują w Podburzu — ma być święcona woda. przykładają sierść kozła z białkiem jaja zmieszaną. I na Rusi (w Lepolskiem) polecają pić trzy razy po dziewięć (27 razy) wodę przelaną przez wilcze gardło. która w swych rękach gniotła kiedykolwiek ziemnego psa. spalić na proch i zażyć w jajecznicy. która miała w rękach psa ziemnego rozcierając trzy razy ręką szyję chorego. objawiającą się zgrubieniem migdałów. a w Radzyńskiem woda pita dudą wilczą czyli gardłem. do okładów tłustych: sadło zajęcze. w których przedtem trzymano psa ziemnego. Gallen przywiązują na noc pod szyję ochrypłego żabie łapki. a posługują się nim w pokrewnych celach: Aby dziecko na Pomorzu było silne. Piotrkowski). Jako środek przeciw tej chorobie zalecają: „trzykrotne posmarowanie pięt dziecka uryną świni innej płci niż dziecko". dają mu jedzenie przez wilcze gardło (A. ucierają na miałki proszek i rozpuściwszy go w miodzie. chuchając równocześnie do koryta. która dwoma palcami zabiła psa ziemnego czyli chomika. (J. St. Duńczewski w Kalendarzu krakowskim 1759 trzykrotne rozcieranie bolącego gardła przez osobę..181 grzbietem pochwyconej izechotki. starsi chodzą do chlewka i trzykrotnie gryzą świńskie koryto. zwaną w Radłowie ścieżkami. Lud nasz przypisuje żabom (ropuchom i rzekotkom) cudowne własności. z którego dawano pić świniom. smarują nim gardło". aby pszczoły przez nią wylatujące nabrawszy siły. którego cisnąc w ręku ma na śmierć zadusić. aby urosły długie. zwanej świńskim skrzekiem. Choremu na ból szyji dziecku w Prusiech zawieszają woreczek z łapkami kreta. W okolicy Gdowa podają pcdobny środek mistyczny: „pluć. leczą rozcieraniem przez osobę. Das Kind in Pommern. przelana przez wilczą krtań (trachea). Włościanie w okolicy Zamościa wsadzają w otwór ula wysuszoną krtań wilka. 180). dlatego dziewczęta w Skowiatynie ugotowawszy rzekotkę. Na Rusi południowej „sowę na popiół palą. Dziecko w Gomulinie (p. dostaje chrypki. Haas. Am Urąuell VI. Słoweńcy nacierają wolę maścią ze startego na miazgę ślimaka i z wolej wątroby. Gdy dziecko chrząl a. jak wilk. wyjętym z ubitego wilka. Na ból gardła radzi Prof. Słowacy na Węgrzech zażywają świeżego tłuszczu kurzego. Na Podolu wdychają dym otrzymany ze spalenia sierści kociej. kładą je w Stradomiu po trzykroć w „świńskie gniazdo". lub grysu zmieszanego z pierzem ptactwa domowego. W Czechach zachodnich daje się choremu na wolę żywego kreta. spaloną również na popiół sową osypują gardło wewnętrznie. napadały pszczoły sąsiedzkie i łupem z nich się żywiły. poczem ból ustawał. W okolicy St. I Ukraińcy z Żwinogródki radzą na ból gardła rozetrzeć bolące miejsce trzy razy rękami. Środek ten zapisywał już na tę chorobę Duńczewski w Kalendarzu z 1759 r. . Chorego na gardło do niedawna leczyła w Szczepanowie osoba. gdy je wykąpią w wodzie przyniesionej w wiaderku. duda taka znajdowała się u jednego gospodarza ze wsi Płudy. to świnia ten ból zje". Chorobę gardła.

albo części ich. że „żywego prosiaka rozdziera się na pół i zupełnie ciepłym okłada się szyję chorego". zwierzęta Tak np. gotowanego z wodą Dod przykryciem. Cyganie w Siedmiogrodzie połykają pająka. Podobny zabobon istnieje w całej Jiuropie. którą się umarłemu szyło śmier ł elnicę. mający przy spiesząc obi iranie czyli ropienie bolączek.182 Gryp w Męczerrnie pod Płockiem leczą w ten sposób. Przeciw bolom szyji i nabrzmiałym migdałkom używają w Syrji następującego środka: Duszą w palcach żywego kreta i pocierają gardło chorego. to lud w okolicy Pińczowa tę chorobę (wole) nazywa gar''cą. Fedorowski. (M. choremu na wolę w Treviso (we Włoszech) zawieszają na szyję jaszczurkę w woreczku. wreszcie leczono chorego przy • kiadając loztartą między rękami wątrobę kreta albo przywiązując do szyji prawą tegoi nogę. w Radomie ^ zyrządzają płukanie z psiego łajna. W Radłowie leczą okładami z własnego moczu. Wolę albo gruczoł na szyji leczą Serbowie nast^pującem zamówieniem: Przesuwając trzykrotnie po szyi ręką zmarłego. (F.S. Lud okolic Żarek 1889 IJ 255). mówią: „Jak ta ręka uschła. że choroba przechodzi na cwe. zazwyczaj sam chory zabija kreta i posługuje się własnemi palcami W Stambule sprzedają purpurowe nici. przykładają na chora szyię w przekonaniu. na Węgrzech kością z cmentarzy. od Serbji po Anglję. nad Renem kładą żabę lub kreta na bolące wole. W czasach Plinjusza polecano w Rzymie prz2ciw woli noszenie przy sercu zielonej jaszczurki (cc 30 dm innej). Przeciw woli radzą w Krasewicach (woj. że na równi z trupem i jego częściami. resztę ciała spaliwszy na proszek. w który wchodzi łajno ogieia i nopz zdrowej osoby". Grodzieńskie) natrzeć „mar ł wą ręką" tj. albo ucinano wężowi głowę i ogon. który podczas tych zabiegów ma połykać ślinę. podlegającemi zniszczeniu. dopóki tam nie zginie. Nad Rabą zalecają orzykładać gęsi pomiot. gdy na niąi magiczne własności fetysza zwłok działają. Lekarstwo na to: żgać garlicę tą igłą. w Nubji skórę wężową. Na Mazowszu leczą chorohę woli dotknięciem ręką umarłego. któremi uduszono jadowite węże. Battacy na Sumatrze wieszają choremu na szyję sznur upleciony z s : erści końskiej itp. jako środek sympatyczny . W tym celu posługują się różnemi fetyszami z umarłych: w Czechach obwiązują chorą szyję tasiemką. Krauss Totenfetische. O starożytności tego sposobu leczenia świadczy polecanie go już przez Plinjusza w Historji naturalnej. zwłaszcza skazańca. „Gdy komu gardle rośnie. Do najpierwotniejszych spsobów sympatycznego leczenia tej katego ji chorób należy dotknięcie szyji częścią zwłok albo przedmiotami majacemi z umar ł ym jakąkolwiek styczność. Am Urąuell 1892 III. zniknie i choroba. ręką trupa. nici te obwiązują chorym na dyfterję. Kategorja ta sympatycznych środków stosowana jest nowszechnie w Europie: żywe zwierzęta. nad Renem oliwą z lampy palącej się przy zw ł okach. którą była owinięta szyja zmarłego krewnego. tik niech wola uschnie". „W bolu gardła nisi włościanie przykładają plasier. w Siedmiogrodzie wstążką owiniętą około ręki umarłego itp. w Bośni dotykają szyjpalcem trupa. podawano w napoju. Skuteczność owego środka polega na picwotnej wierze ludowej. 303-4). a ś r odek ten stosowany był już za sułtana Mohameda IV.

Smarowanie śliną szyji stosuje lud w Prusiech. nawet „uduszają dziecko. a nawet z odchodów hdzkich. połykać trzy bazie poświęconej palmy. w. Połykanie palmowych kocanek uchodzi nietylko u Słowian lecz u innych ludów chrześcijańskich za niezawodny środek ochronny przeciw bolom gardła. że „na każdym nowiu robaki odżywają i wywołują w tym czasie najgwałtowniejsze przypadłości". Mamy tu zastosowanie metody contraria contrariis. a na wolę z oliwą. Wiele ludów europejskich odnosi przyczynę choroby woli (struma) i migdałka do wpływów księżyca. wyszydzał. jedną choremu przywiązać do szyji. co doradzały już Ogrody zdrowia 16 w. Kraków 1613). Wolę czyli gardziel leczą nad Dunajem przeniesieniem choroby na drzewo. Zołzy pod postacią nabrzmień gruczołów nabywać ma dziecię. Tak też tłumaczy sobie lud przyczynę nabrzmiałości czy garbów n i pniu drzewa. Rumuui zażywają proszki z psich odchodów z miodem. przeciw brodawkom (np. zmieszawszy z wodą. zwłaszcza nowiu. Lud utrzymuje. Na Ukrainie psie i kocie łajno przykładają na szyję i robią z niego równocześnie płukanie. Tym sposobem „zniknie gardziel człowiekowi a urośnie na drzewie". Słowacy. (Zielnik. Siennik krakowski 1568). w której moczyło się psie łajno — słowem odchody ludzkie i zwierzęce mają i w tej chorobie częste zastosowanie. w. jeżeli zje jaki owoc robaczywy. Huculi leczą dyfterję okładami ekskrementów świńskich. Jako środek sympatyczny poleca lud krakowski nacieranie własną śliną na czczo. Syreński zalecał w XVI. przez podniesienie tego. Środka tego — przeciw bolom gardła — używają na Litwie i w Krymie. że połykanie trzech poświęconych kotek palmowych chroni od bolu gardła (szyji). każą w Czechach od XIV. W Czechach radzą smarowanie pomiotem jaskółczym i psim. Jako ochronę przed bólem szyji na cały rok. święconych w kwietnią niedzielę (Krakowskie). w. Bólowi gardła zapobiegać ma połknięcie trzech kotek wierzbowych. co upadło. W tym celu „szyję gardzielowatego obwiązują nitką (sznurkami)". na chrypkę pomioty z suhemi figami. przeciw woli korzeń koszyczka (werbeny) a mianowicie: rozdzielić go na dwie części. Rumuni podnoszą chorego podwiązanym pod brodę ręcznikiem.1S3 radzą też wpuszczać do gardła wodę. albo trzy kwiaty kłosów żyta. masowaniem. robi okłady z moczu i gnoju krowiego lub psiego. które aż do krwawienia posuwają. „Opadnięte migdałki podnoszą w Czechach i Niemczech palcem maczanym w czej ślinie. którą następnie „opasują drzewo". Lud niemiecki (w Angelthal) i Rumuni wierzą. co już Mikołaj Rej z Nagłowię w połowic XVI. drugą w dymie wędzić — „w miarę jak ta druga część będzie schnąć będzie i wolę niszczyć". Słoweńcy podnoszą spadnięte czepy (migdałki) palcem albo łyżką. „Opuszczenie języczka leczą na Rusi południowej również palcem. skoro mu zapchają gardło". Ze środków sympatycznych polecają (w ziemi Dobrzyńskiej) przewiązanie gardła . Do dziś lud niemiecki przepłukuje sobie gardło rannym moczem lub odwarem gnoju końskiego. Aby zapobiec bolowi gardła połykają Rusini w okolicy LwoA'a „kołki" ze święconej łozy na wierzbną niedzielę. Już Plinjusz zalecał przeciw obrzmiałym migdałkom pomiot gołębi z winem rodzenkowym.

na Litwie obwiązują szyję onuczką lub szkarpetką ze swej nogi. Błażeja. (Grchmann 1. W każdej chacie wiejskiej (z okolic Przeworska) znajduje się za obrazem św. ażeby się uchronić od bolu gardła". prawdopodobnie odłamkiem przedhistorycznego narzędia kamiennego. Błażeja używa jabłek i lud niemiecki przeciw bolom gardła. W Niemczech południowych zamawiają dławienie kością w gardle temi słowy: Święty Błażej rozkazuje ci: wychodź. „przesuwają także płomień kilkakrotnie pod szyją. nacierają po trzykroć „kamieniami spadłemi z nieba". Na Ukrainie. Święty ów biskup ormiański. w innych stronach pończochą. przed swą męczeńską śmiercią. Od bolu gardła radzą na Ukrainie „zawiązać na szyji dziesięć nici z czerwonej włóczki". Przeciw woli. używają ich włościanie w chorobach szyji (dyfterji i in. pojawiające się za uchem i dlatego zwane w Pierzchow'e kłapankami lub głowaczkami. Zawalnicę na szyji okładają w okolicy Czarnego Dunajca onyckami. „starają się donieść z płomieniem do domu" i tu „kopcącym płomieniem robią znak krzyża na powale". str: 182). jak ten kamień przepadł". 1880 IV. Kobiety od bolu oczu noszą na szyji korale. albo zjedź na dół! W dolegliwościach krtani lub gardła odnoszą się i inne ludy pod opiekę św. Przeciw bolom „złej szyji" obwiązują ją w Niemczech pończochą „czystej dziewicy". w Czechach przepoconą pończochą. Podbereski w Zbiorze wiad. albo kamieniem. Przywiodę tu na pamięć zwyczaj powszechny na ziemiach Rusi. iż na . pod Częstochową wsypują ciepły piasek do pończochy i nią robią okłady na gardle. znalezionym na gałęziach drzewa. Czesi leczą chorego na wolę w czasie ubywającej tarczy księżyca trzykrotnem dotknięciem szyji kamieniem polnym. Dziecku żydowskiemu na Węgrzech. Błażeja. przeróbka z niemieckiego Lublin 1739). c. I jęczmień leczą tam przywiązując pąsową włóczkę przedostatni palec na przeciwnem ręku od chorego oka. Słoweńcy pocierają szyję strzałką piorunową. albo w skrzyni świeca woskowa. kładąc wiernym na szyji dwie oświęcone świece na krzyż. odwiecznem miejscu sakralnem.184 czerwoną tasiemką. Na św. w Rosji. Bolączki. choremu na gardło lub dyfterję. opukuje się po trzykrcć wolę (szyję) a rzucając kamień w wodę. Lud wsi Radomia pod Częstochową i z Zabrzeża (w ziemi Krakowskiej) chorym na gaidło dają jabłka święcone w dniu Św. Okadzanie czyli okurzanie należy do odwiecznych środków odpędzania złych duchów a przeto i chorób. antrop. dlatego na zachodzie udziela kapłan w ten dzień błogosławieństwa. Protazy Newerami: Ozdoba kościoła. 73). który potem poza siebie rzucają. uważanych za ich dzieło. zwana gromnicą. zwanej gardłem. który nie widział jeszcze nigdy słońca". którego pamięć obchodzi kościół na dniu 3-go lutego. obwiązują szyję pończochą zdjętą z nogi matki. posługują się też „kamieniem. piją w Mękinie przed wschodem słońca rzeczną wodę przez dziurawy kamień.). Oświęconą w kościele na Matkę Boską gromniczną (2 lutego) świecę tę. modlitwą ocalił życie chłopcu dławiącemu się ością ryby. (X. (A. mówi się: „Bogdaj aby wola przepadła. przystrojoną w kwiaty i wstążki.

mniejsze są od glist i różnią się od nich barwą. Choroby płuc i narządów oddechowych. przebywających w ciele ludzkiem. a trzymając nóż do siebie. Chory wyszedłszy z tej kąpiel). którą płonącą przynoszą do domu. że krasnoludki we wnętrzu zjadają mu płuca". ile par drewienek pływa na wodzie. ile jeszcze krasnoludków zostało we wnętrzu suchotnika. czerpie się z bieżącej wody wiadro wody i ogrzawszy ją. pod sęczkami w kształcie haczyków. aby z ubywającą tarczą księżyca umniejszała się choroba. nosi chory na gołem ciele. ścinano je parami. myje się nią chorego. albo jak „kawałeczki szpilek z brunatnemi główkami". Te ostatnie drewienka. aby gardło nie bolało. przywdziewa nową koszulę i liczy.185 Matką Boską gromniczną świecą gromnicę (świecę). widocznie przebywają parami w ciele chorego. nacinano w Olsztynku do 40 par drewienek z dziewięciorakiego drzewa. a potem gaszą. które gryzły jej wątrobę. aby przez ten czas niczego z domu nie pożyczać. jak komary. „który siedzi w balji. Cierpiący na nie „opada wciąż z ciała. a mając przy sobie pieniądz (srebrny). wylewa się na głowę chorego. owinięte w szmatce. Proceder ten przedsiębierze się w ostatnią kwadrę. ile krasnoludków wyszło z ciała pacjenta. Aby je wypędzić. „Choremu na suchoty oświadczył. odmawiając dziewięć Ojczenaszów. w przeciwnym razie suchoty są nieuleczalne. bez wymówienia Amen. Przeciwko nim nie ma żadnego środka. Za trzecią kąpielą powinny wszystkie krasnoludki wyjść. Obecność tych drobnych. gdyż pod tą formą źli ludzie mogą się dostać do domu i rzucić na niego czary lub uroki. że ich zaledwie dojrzeć można." Cały ten proceder powtarza się co czwartek trzykrotnie. opadłych na dno wody. tyle krasnoludków opuściło już jego ciało. oznacza. „Użytą wcdę odnosi się w tem samem wiadrze i do tej samej wody bieżącej." Na wcdę tę rzuca się drewienka parami. dym zaś unoszący się z knota wdychają w siebie. w Olsztynku zwane krasnoludkami. Suchoty konstatuje lud czeski za pomocą mierzenia wodą: nowym garnkiem naczerpie się wody z rzeki naprzeciw prądu. przyczem drzwi i okiennice powinny być zamknięte. ledwie dostrzegalnych istot w ciele chorego „poznaje się po różnorodnych odcieniach i kolorowych prążkach" na wydzielinach ludzkich. że „miała zaczarowanych w ciele dziewięć par zimnych ludzi. Inni utrzymują że . Sprawcami suchot (wogóle chorób płuc) są w wyobrażeniu Mazurów pruskich białe i zimne ludzie. Wróż z Wielbarku (w Prusiech) zapewniał suchotnicę. Wedle innych zaś „istoty te są rodzajem robaków. przestrzega.są tak wielkie. Mają to być istoty ludzkie ale tak drobne. iiość par drewienek. liczy się podług drewienek. aż wysycha na szkielet i umiera" (Dąbrówno). nie oglądając się i milcząc. „Milcząc i me oglądając się. bywają całkiem czerwone z czarną główką" i są niebezpieczne. bierze się do miski trzy łyżki tej wody i pociera się nią .

Suchoty dziecinne u dawnych Prusów powodują duchy podziemne. „Gdzie idziesz Matko moją?" „„Idę do tego chrzczonego uciszać. poczem odmierza się znów wodę. na puste lasy i na puste pola. albo wyleczy się. Praha 1855 str. (M. pomoc! Wysyłam ja was pod korzenie kamienne. że ważyli chore dziecko. które wyżebrane miały chorego przeważyć." Cherokezy w Karolinie połnocnej wierzą. spisane z ust znachorki. L. które choremu zjadają ciało. Wychodźcie suchoty z za skóry! Jako Bóg na niebie. Konecki). białe ludzie!"" „Odstąpcie od tego ochrzczonego z jego żył.t k i ) w ten sposób. Jezus. to je weź do swoje] miłości. lub na zdrowie. kończy zaś słowami: „Jak ich nie nakarmisz. w przeciwnym razie nie ma suchot albo nie wyzdrowieje. Spotkał ją sam P. iż sprawcą suchot jest „żywiący się płucami i wątrobą ludzką potwór. opiewa: Święty Gabryjelu! weź te suchości! A w te kości nalej tłustości! A nie masz wlać. uspokojać zimne ludzie. „żeby nakarmił i napełnił te kości". który posiada stalowy palec i za jego pomocą wydobywa i zjada płuca w czasie snu swych «fiar. W górach świętokrzyskich zażegnywacz prosi Świętego.) Królewiec 1812 I. aniżeli było w misce. Do najskuteczniejszych środków należy następujące zamówienie od zimnych Sudzi: W imię Boga Ojca i Syna i Ducha św. ." W okolicach Moskorzowa zamawiają suchoty następującym wierszykiem: Wychodzi słoneczko z za góry. Dajże mięsa na te kości. Szła Matuchniczka Boża bez (przez) cisowy lasek. to weź do swej Opatrzności! (Powtarza się trzy razy). tylko pozbawiając go stalowego palca. Boże prosimy się o przemienienie: Lub na śmierć. David Preussische Chronik (XVI w. Przywróci do ciebie! O Maryjo z wysokości. gdzie nic nie przyjdzie! Zamówienie kończy się odmówieniem „Ojczenaszu. z jego mózgu." Potwora tego można zabić. kładąc na drugiej szalce chleb. pszenicę. chorobę tę zamawiają wajdeloci ( . (Czasopis czeskeho Musea. 151). a gdy się jej więcej znajduje. „posiada bowiem na calem ciele kamienny puklerz. piwo. 54). podobne do karzełków.186 chorego. z jego głowyl" Przez Pana Boga moc i Syna Bożego i Ducha św. od którego odbijają się strzały." Zażegnywanie od suchot w Błotnicy (p. chory ma suchoty.

żeber. Z paznokci do moiza: Wodę przelewać i piasek przesypać. Z ramienia QO kolana. Jeżeli natychrrnasr nie wyidziesz. ze suchoty przeszczepia się na rośliny. należy do powszechnego dorobku ludó. Z głowy do ramienia. I w zamawianiach lud't niemieckiego wypędza się suchoty ze szDiku do kości. nosa. pod których postacią wyobrażano sobie demony. Tym sposobem choroba przechodzi na roślinę. bywa<ą sprawcami chorób. 1 8 60 str. żebr. czesk. języka wydalam tkwiące ci w głowie suchoty. a sucnoty same przez się ustają.v indoeurope-skich. poczem zamawia się chorobę w następujący sposób: Po trzykrotnem przeżegnaniu składa się ręce chorego na głowie i oa. krzyża.187 Zamawianie suchot w Lesie czeskim odbywa się przy pomocy kości (Schienbein). Bóg Syn i Bóg Duch św. ze śledziony.W Atharawedzie wypędza s:ę się suchoty „z serca. na tej drodze stwierdza suchoty (mierzy się też chorego nicią w tyle przędzoną. karku. z płuc. W formule czeskiej (podanej w Czasopisie Musea kral. uszu. którą pociera się chorego mówiąc: Kości suchotnicza! pocieram się kością. Jedno z najstarszych pism literatury indyjskiej. A koćci nie łamać i żył nie skubać. 53) wypędza się suchoty zamówieniem: Ze serca. a gdy długość nie równa się szerokości (u zdi owego bywa rzekomo równa). 436). Z kolana do paznokci. W nich to właściwie suchot siedziba. k ł ó r e tu w dosłownym przekładzie z czeskiego podajęJa wypędzam suchoty z twego ciała. Odcina się więc koniec ogona.nawia Się te oto wiersze. To cię wymiotę tą oto kością. przed wschodem słońca). Tak mi dopomóż Bóg Ojciec. z piec Odejdźcie precz ! W eljologji ludowej chorob wiadomo. A krwi nie ssać i mięsa nie targać. z wątroby". poczem rzuca je za siebie. A urodzonemu (wymienia s." — „Z twojej szyji. w Wielki piątek. Suchoty konstatuje lud czeski mierząc źdźbłem wysokość (od stóp do głowy) i szerokość ("-odpiętych ramion) cnoiego. a przekonanie.ę imię choiego) pokój dac! Wykonywa to sie podczas ubywania księżyca. lud mówi wręcz: „odcina się . z całego ciała wydalam twoje suchoty i" Po wymówieniu każdego z tych trzech wierszy dotyka się chorego korzeniem i liśćmi lotosu. „Suchotliwie koty (mające suchoty). że zwierzęta. mózgu. z każdego włosa. ogromnie suche a dhigie miewają ogony. (Obrazy Żiwota Praha 1860 NŃ 10 str. i z boków. z kości do mięsa itd. kiedy razem z nim i choroba się zmniejsza. przypisuje następujące zaklęcie suchot i innych słabości: „Z twoich ócz. z żył. Rigveda. ramion oddalam tkwiące w twoich ramionach suchoty!" — „Z każdego członka.

Odcinanie całych ogonów lub uszy uwalnia dopiero psy suchotliwe od suchot. jak jest. a potem kąpać się i myć — czyniąc to po trzykroć." K. na stykane płoty!" Jeżeli chory ma żyć. Lud z okolicy Dytmarskiej radzi picie krwi zwierzęcej albo picie własnej uryny. gotują je i jedzą Szkielet łba końskiego służy też za lek na suchoty.188 suchoty". Terapja animalna naszego i obcego lecznictwa ma swe źródło w tych krwawych ofiarach. upieczoną i ususzoną daną do owsianki. w innych stronach Polski. żywą sowę. nie oglądać się (Kujawy). W okolicy Gdowa sporządzają dla suchotników kąpiel. Kaszel z plwociną leczą na Rusi pizykładaniem główek śledziowych na pięty. gdy jeszcze ciepły' siedzi godzinę a nawet dłużej. by niosąc go. Do połowy XIX wieku zalecano wśród włościan na Ukrainie przeciw suchotom picie świeżej krwi koziej. J. Volkmann Schleswig—Holsteinische Haus u. Przeciw suchotom następujący środek poleca księga rękopiśmienna zeszłego wieku: „Gdy kobieta na suchoty choruje. które dla mężczyzn bierze się z pod dęba. mówiąc: „Uciekajcie suchoty. którzy krwią plują". leczniczych. Z licznych środków zwierzęcych na suchoty wymieniam następujące (z Płockiego i Radomskiego): Robi się kąpiel z miowiska. jeno należy. 1910 XI 284). Chory na suchoty w Płudach. Na kaszel noszą na piersi skórki zajęcze. ten ostatni środek zachwalał już Albertus Magnus (H. jednej z prastarych form kanibalizmu. gdy krwawe ofiary ustąpić musiały w świetle objawionej religji. Zaubermittel. Od niepamiętnych czasów zabijano zwierzęta bóstwom na ofiarę. wziąć owcę. kto połknie włos kcci. spędzi suchoty. albo na psa pluje. Haur w Oekonomice ziemiańskiej (Kraków 1675) poleca w chorobie płuc: „Obiupiony ze skóry borsuk i na proch spalony z piwem letniem dobry na zepsowane i owrzodziałe płuca i tym. kto oblewa kota wodą. wchodzi w trzewia świeżo zabitego konia. do której dodają trzy racice. a posiekawszy je dawać choremu w płynie. Z biegiem wieków. . w przeciwnym razie utnrze. pluskwy żywe lub uproszkowane z cukrem. Tego ostatniego zdania jest lud białoruski i bawarski. wylewa się ją po zachodzie słoń a na róg płotów. a wywaru używać jako kąpieli". Przeciw suchotom radzą pod Lwowem „głowę lisa obedrzeć ze skóry i wygotować w wodzie. dla mężczyzny z barana. usiekać. z. Jako skuteczny środek zaleca się wydobyć świeżo zarzniętemu cielęciu płuca i serce dudające. W Zabrzeżu dostaje suchot. (S. chorego kąpie się trzy razy przed wschodem słońca. znalazły one schronisko w zabobonach. Suchot dostaje się w Marchji brandenburskiej przez połknięcie włosa kota. co się do dziś jeszcze przechowało w obrzędach plemion barbarzyńskich. to się zaraz poprawi. stonogi w napoju. gdy mężczyzna — skopa. przeciw suchotom dają: 30 żywych sztuk t. K. w trzech dniach. w kocioł z wodą włożyć i gotować. Przeciw suchotom suszą też znajdujące się w złowionym szczupaku połknięte rybki. dla kobiet z pod brzozy. zdjąwszy z nich skórę tak całkiem. utłuc. czar krwi i ciepłych wnętrzności konia uzdrawia chorego. dla kobiety z owcy.Am Urąuell 1893 IV 279). gdy już suchoty wyszły z chorego do wody. zwłaszcza. Udziela Kolberga Tarnów — Rzeszów Mat. antr.Drohostajski w swej Hippice (Kraków 1603) zalecał dychawicznym pić ciepłą krew konia.

psi tłuszcz itp. nad Rabą smarują piersi swińsk'em sadłem. Niemcy i Madziarzy polecają choremu na płuca powietrze sti-jni lub obory. objawiające się kaszlem. a chory wyzdrowi eje.edźwiecią żółć z miodem. Za Augusta i Nerona posługiwano się n a d i o ślimakami i świerszczami w różnej oostaci. Litwy i u Żydów. ) po nowiu. albo ślinę końską. Niemcy. Wenecjanie noszą na szyji sznur ze skór wężo wych. Jeszcze w poiowie 18 wieku zalecali Niemcy w chorobach płuc żółć raków. Rusi. płuca jelenia wędzone. W kaszm j p o r c z y w j m włościanie p. Czesi zalecają przeciw chorobom płuc: sproszkowane glisty. język gęsi na proszek starty. jelita kurze. niskiego drją pić borsukowe sadło. W Indjach wschodnich ż a ż y w a ^ popiół zmiażdżonej ^szczurk w maśle. ślimak. Na kaszel smarują ze iwnętrznie pieis_ lub zażywają wewnętrznie lozmaite tłuszcze. rozpuszczone w gorącem mleku. Pazr akcie albo mocz chorego na tuberkuły daje się w Frankonji psu lub kotowi w strawie.iki i soią z niemi. Uporczywy kaszel leczą na Białorusi nacie r aniem piersi i stóp przed ogniem maścią z tłuszu wieprzowego i czosnku. że suchot nabawiał zł^ duch. Suchotnikom dawano w Niemczech ' l 8 w . oo te są zupełnie podobne do płuc ludzkich " Już za Plinjusza czasów leczono suchoty. piją bulion z żab lub ślimaków. oopiół z rogów krowich. n. U nas przebywał chory przez dłuższy czas z krowami. odwar z rogu łosiego. w tem przekonaniu. z zębami^ sproszkowaną z "wódką. . słoniny. łoje. Styryjczycy kładą choremu na piersiach pslrąga albo złotą rybkę. na czczo pięć wszy w chlebie. Szwabi przypuszczali. leczą przykładając na piersi sadło z jeża i pijąc je równocz. W okolicy Częsiochowy niedźwiedzie sadło lub szpik koński na gorąco z mlekiem. albo szczękę szczun a t a zakłutego. p. kieł wieprzowy. zawieszali więc w kominie trzy wszy wyjęte z głowy choiego. dystylowane ślimaki. zwierzęce. Przeciw suchotom polecają brać na czczo łój kozi. a choroba przejdzie na nie. końce rogów wolich w proszku. Francuz. ze skorupą a nawet żywego lisa. zwane kołk^nr. że one ściągają na siebie suchoty. chory jest z suchot wyleczony. zgnije. W innych stronach Niemiec zabijają szczura i suszą na siońcu.189 Przeciw dychawicy w użyciu jest na Białorusi odwar z węży. (Na Ru*" dają 9 wszy w chlebie przy innej chorobie). gęsie serce. Choremu na płuca d r j ą Żydzi w Królestwie płuca cielęce. smalce. masła. Zyozi w Małopolsce radzą w chorobie płuc „zjeść płuca wieprza. Do d z u zachwala lud szwabski jelita kurze.Ludy słowiańskie. zostaw a j ą c je tam aż n . sadła. (Podobnego środka używają na Rusi w innej chorobie). zazywano wątrobę wilczą z winem. Kłucie w piersiach. a tłuszczem zeń smarują piersi. przeciw kolkom dają żywe stonogi z chlebem. . Chory (w Styrji) zanosi o świcie żabę w garnku do miowiska. dychawicę leczą |edząc pokarmy na tłuszczL psim przyrządzone Jub zazywejąc na czczo po łyzeczce s m a k u kurzego. nakazując po z a w d u dwugodzinny post. Styryjczycy: "ślimaki i lisią wątrobę jako niezawodny środek w suchotach. śroikarm zwierzęcemi. Madziarzy i Żydzi chownją w domu morskie świ. a ś i o d v k ten jest w puwszedniem użyciu na ziemiach Polski. a gdy ją mrówki ao szczętu objedzą.

w której do trzech razy kąpią chorego.190 „Na złagodzenie kaszlu piją wódkę z roztopionem sadłem". z pierwszego małżeństwa. że „suchoty są dziewięciorzyste". na którym rąbie mięso. a wraz z niemi chory pozbywa się suchot. zmielonej w żarnach lewą ręką. mającego 9 wierzchołków". warzą je w wodzie i kąpią chorego. Na Morawach zaleca się pieczeń z czarnego kota. do której wsypują zebrane z pod progu w kościele śmiecie lub ziemię z jakiegokolwiek grobu. Płocki) taką oto kąpiel: bierze się mrowisko dla mężczyzn z pcd dębu albo z pod chojaka. wodę tę z kluskami. dodają wreszcie różnych ziół. Chorego w Płockiem do trzech razy kąpią w wodzie z 9 kluskami. z pniaka. włożyć je do kąpieli i chorego''przez trzy dni. mówiąc: Uciekajcie suchoty Na stykane płoty! Jeżeli chory ma żyć. albo „ustrugać z krzyża (Bożej męki) 9 wiórków. Albo każą wziąć ziemi z 9 grobów i dać do kąpieli. kąpie się chorego przez trzy dni po razie przed wschodem słońca. stąd włościanie gminy Kuczki (p. W Czechach zażywają psie i kocie mięso albo smarują takiem sadłem. W powiecie Radomskim biorą „trzy dziewięci" tj. to zaraz (trzeciego dnia) będzie lepiej. Aby suchotnika wyleczyć. Nadrabianie dodają do kąpieli 9 nożów. W chorobach płuc zadają pacjentowi w Niemczech: sadło czarnego psa. to mu odrazu będzie gorzej. Suchoty wyobrażał sobie nasz lud w postaci „jakiegoś potworka. następnie ziemię wyrzuca się w odludne miejsce i wodę wylewa. W drodze nie wolno do nikogo przemówić. W Wrogocinie (p. Przeciw suchotom urządza się pcd Drobinem (p. do zjedzenia dają psu. przed zachodem słońca. W celu uleczenia suchot idzie osoba najbliższa chorego do dziewięciu chałup w porze obiadowej i zabiera gotującej się tam warzy. wyproszonych w dziewięciu chałupach. (M. rozrosłego na boki. w której suchotnika trzy razy kąpią. na Ukrainie smarują sobie piersi sadłem dzika. po trzy trzaseczki i w tych 27 tizasęczkach kąpią suchotnika. zbieranych na dziewięciu miedzach. Biorą też wodę z 9 potoków. Dlatego to rozliczne przeciw tej chorobie stosowane środki występują w liczbie 9 i złożonej (3X9). trzeciego dnia należy po zachodzie słońca wylać na róg płotów. Radomski) powiadają. zrywają w Monowicach po trzy wierzchołki z dziewięciorakich drzewek. a „suchoty przejdą na psa. chory zaś wyzdrowieje". 3 X 9 = 2 7 baranich nóżek i robią z nich kąpiel. wykąpać. przed wschodem słońca. niegdyś towarzysza starogermańskich demonów. wodę tę po ostatniej kąpieli tj. Płocki) kąpie się chorego do trzech razy. wrzuciwszy do kąpieli ze strąków bobowych 9 gwo/dzi żelaznych. dodać do tego żelastwa. zagotować i kąpać chorego do trzech razy". jeżeli zaś ma umrzeć. którą daje choremu do zjedzenia. do której wrzucają 9 pierogów z mąki jęczmiennej. W Mławskiem kąpią chorego do trzech razy w ciepłe] wodzie. dla kobie u pod brzozą albo pod choiną prostą i zagotowawszy je. Radzą też w Woli Bierwieckiej zebrać. albo biorą od 9 rzeźników. na Węgrzech smalec psi zażywają na chlebie. albo zarzynają po trzy trzaski z dziewięciu . ani Boga pochwalić. Fedorowski Lud Żarek 1889 II 264). z 9 miedz ziół i kwiatów.

O chorym na tuberkuły powiadają w Niemczech. uznawano go za suchotnika. daj^ do kąpieli dziecka chorego na tuberkuły.191 progow. pijcie. gotują je w wodzie i w tem kąpią chorego Przebieczanie przyrządzają suchotnikom kąpiel z pastermka. Vij zamawianiu zapomocą mtk. a na progu domu przeskakuje psa. przędziwa z 9 starych kądzieli i to wygotowawszy.erpiacemu. jeśli nić jest rak długa. przynosi wodę z dziewięciu studni i przyrządza pieczywu z dużym otworem kolistym. nitka nie dociągnie".?den. jeżeli owies padłszy na dno. albo drą dębową „skórę" z 9 dębów ale tylko z sarrców i korę tę naparzoną dają dr> kąpieli. na pożarcie psa. nie dziewięć. Chorego w Jeleśni mierzą nicią. Na Białorusi zalecają ruń. Słowacy biorą w ody z dziewięciu studni. chory ma suchoty śmiertelne. Ylusea 1 854 str. Na Morawji mierzą go do dziewiątego razu zawsze po zachodzie słońca.. poczem nad szklanką zapalają nitkę i proch z niei daią w czyste • wodzie do picia c. aby mu dano nieco żytniej mąki. Aby się przekonać. poczem rzuca pieczywo na rozdroże. dają mu zjeść.pc kaze wąsy do gory. Ha popiół spaloną. a gdy długość od stóp do głowy różniła się oa szerokości rozłożonych na krzyż ramion. dawniej bowiem mitrzono chorego." (B. trochę owsa. iedzcie. słomy z 9 strzech. a jeżeli ewies spadnie wąsami na dół. lasy."albo wreszcie przechodząc pizez dziewięć progów „szczypie się" z pod mch trochę ziemi i gotuje. będzie chory żył. mierzą mą chorego i składają w kłębek. W okolicach Sieradza „przędą nitkę wspak i nie ślinią. antrop. a wyzdrowieje. na które nie ma już rady. a gdy p:es to zje. to ehery cierpi na suchoty światowe. gdy mu trumnę zbijano. przyczem szepczą: nie . Suchotnik na Murawach idzie do dziewięciu chat z wezwaniem. daje się psu z chlebem. nie dwa. tam są trzy studnie. drugą spala się i daje pić choremu z wedą. a obie miary długości i szerokości mają sięzgadzać. 537). poczem obie dzieli się na trzy części: pierwszą zakopuje się pod drzewem. W Woi Batorskiej rozróżniają suci oty Łwjatcae i śmiertelne „Aby poznać jakiego rodzaju suchoty ma chory. Pc kąpieli tarza się dziecko przez 9 grobów dziecinnych. Brzeski) „wyrwać badyl konopia zielony. które są wyleczalne. żeby suchoty również zaszły. a otrzymawszy.. na miskę pełno nalanej. a temu człowiekowi (choremu) pokój dajcie! Inne zażegnywanie . przez który przesuwa się. uprząść z łyka nić i zmierzyć nią chorego. a wnet on ozdrowieje. iż starczy od głowy aż do stćp.ie ranr on. zalecał czarownik w Rząchowy (p. że „zgubił miarę". czy suchoty są śmiertelne czy nie. tani przebywajcie. chory wyzdrowieje (Czasopis rzesk. jeżeli chory me ma żyć dłużej. przy zamówieniu woła się na nie Jdźcie na gory. trzecią. jeżeli zaś krótszą — u m r z e " . oddala się nie dziękując. Kto w Piotrowicach chce drugiemu zadać suchot. którą posiekawszy. na wiosnę uzbieraną z dziewięciu cudzych pól. przykłada do mego miarę r którą nieboszczyka mierzono. skiadają ją Czesi w ten sposób. w pizeciwi ym raziechciy życ me będzie. 1882 VI 232). że miaty długości i szerokości leżą obok siebie. ziemi z 9 grobów dziecinnych. wsypują do wody. aby nań choroDa przeszła. W innych stionach mierzą jeszczc chorego przez rozkrzyżowar. Gustawicz w Zbiorze wlad.

Oto lud nasz utrzymuje. Choroba zapadła wraz z fasolami do studni. nici zagrzebują pod drzewem. uważał bowiem zgodnie z innemi ludami czapkę. Matka dziecka w Palestynie d a j e starej kobiecie siedm razy po siedm białych fasoli. a kto ją zdejmie. obwiązać nią mękę Pańską. na rozstaju. (Achille millefolium) „gdy ujdzie dosyć krwi. lecz jako choroba. aby dostać bolu głowy. gdy drzewo zarośnie. ale za Boską pomocą" i odmówieniem Ojczenaszu. z człowiekiem chorym. zarazi się suchotami. jest przeżytkiem wiary barbarzyńców. należy do ulubionych i wielce rozpowszechnionych środków zarad- . kto ją zdejmie. Chory na suchoty Żyd w Królestwie zawiesza na drzewie. umieszczano w wydrążeniu rosnącego drzewa i zabijano klinem. nie moją mocą. w tym celu wkładają doń liście krwawnika. wogóle ubranie za zostające w organicznym związku z chorobą. Jako przyczynę bolu głowy i innych chorób uważa lud rozpaloną krew.192 * kończy się słowami: „Odejdźcie. a choroba przejdzie na koszulę. następującym środkiem przeniesienia suchot: Kilka kropel krwi z paznokciami i włosami albo plwociny chorego. Ból głowy. powszechny wśród ludów euro pejskich. że umarły to duch groźny i zły. Niemcy posługiwali się w połowie 18 w. nic nie mówiąc. utrzymują. czy w grobie. trzykrotnem mierzeniem konstatują tuberkuły na Węgrzech. tak że koszula zostaje w drzewie. że krew. Ktoby ją wziął. pochodzi nieraz z przyczyn nie mających nic wspólnego z ustrojem człowieka i jego funkcjami. na zwłoki umrzyka. uważany przez lud nie jako symptom. jak w Niemczech. ustaje ból głowy. idąca z nosa. czyli odprowadzenie -krwi. gdy pies zje chleb. ani nie dając żadnej odpowiedzi. owinięte w szmatkę. zapobięga bolowi głowy. przeciw bolom głowy. ten nabędzie choroby. ta rzuca je do studni i wraca inną drogą. niesionego na cmentarz. koszulę. dlatego starają się zaradzić temu puszczeniem krwi z nosa. Dobrzyniacy np. chory wyzdrowieje. aż nie zgnije. spalone na popiół dają choremu do picia i psu w chlebie. koszulę swą. Takiem samem. że dość popatrzeć przez okno. Skaryfikacja. które leżały przez pewien czas w trumnie. Bole głowy — Czkawka — Ziewanie. W Polsce i na Rusi utrzymują powszechnie. Choroby mózgu i nerwów. W Lipnowskiem wystarczy rozedrzeć na suchotniku koszulę. który człowiekowi szkodzi. Suchoty leczą na Morawach przeciąganiem chorego w koszuli przez rozłupany dąbczak. suchoty. I na ziemiach ruskich używają w tyrn celu krwawnika. Choremu na płuca dają w Rumunji chleb i wodę. Zabobon ten. a chory wyzdrowieje. Lud ziemi Dobrzyńskiej podaje jako przyczynę bolu głowy kręcenie czapką. choroba znika. że ból głowy bierze początek z uderzenia krwi. weźmie na siebie suchoty.

FaWmirzd O ziołach. Krak"w druk Florjana Unglera 1534. ków 1534.ich 1?34 J oczyna się traktat o rodzeniu człowieczym.Nauk o pulsie. Kr:.542 i Sienml a 15fi8) K tria tytułoi księgi Stefana Falimirza O z-olach i o nocy ich. . Zdjęcie fotograr z książki.h i o -noc. Falimirza O zioła. lakc któremi obyczajami «od żywota m-itek swoich wychodzi na świat (Rvc--ia Faiimirza t. ap C7yńsk:egr> 1.i 4. O puszczaniu knvi Rycina z księgi St.

miewanych w Polsce. na nowiu miesiąca wyjść w pole. Z okolic Andrychowa Lud 1896 II 226). przestrzegar okolicach Ropczyc. witajże. Zobaczywszy księżyc w pierwszej kwadrze — poraź pierwszy — należy powiedzieć: Zawitaj miesiączku nowy. miesiącu nowy! Aby nas nie bolały brzuchy i głowy. ani całe ciało moje. praktykowane niegdyś jako ofiary. Sinangalów w Nowej Gwinei. wylewania podczas picia wódki.Ukrainki po lekkich postrzyżynach w porę wiosenną przestrzegają. 1 ból głowy odstępuje człowieka przez miesiąc (Sz. proszę. Kolberg. Nów uważany jest za porę pomyślności.193 czych u ludów pierwotnych Andamanów. że modlił się do księżyca. w tem przekonaniu. że po złożeniu tej ofiary. Tobie na niebie korona. radzą guślarze w ziemi Kieleckiej: o północy. w Uszczombo Afryki wschodniej i in. Bruckner Literatura religijna w Polsce. karcąc lud. więc zdrową mnie zostaw. „Uzdrowienie ludu" 13 . Tobie cześć i korona. kilku ostatnich kropel na ziemię. by nie wyrzucać włosów byle gdzie. żegna się i mówi: „Znajdujesz mnie zdrową. ze zbożem w śpichrzu". z biegiem czasu zatraciły ten charakter. Aby się zabezpieczyć przed bólem głowv i żołądka. wówczas ptactwo rozniósłszy je na gniazda. na wyspach Nowej Brytanji. A nam zdrowie i fortuna. Na widok nowiu odmawia lud czeski do księżyca następującą modlitwę po czesku: „Daj ci Panie Boże dobry wieczór miesiączku! Widzę cię o dwu rogach. Z kazań średniowiecznych. aby nam ręce nie bolały. 536). Gospodyni wiejska w Sardynji. Przeżytkiem ofiary pogańskiej jest zwyczaj. a lubo nie wygasły. nie będzie ich bolała głowa. kłaniać się księżycowi i wymawiać następujące zaklęcie wierszem: Witajże. Nam szczęście i fortuna! (O. ikZ. 1890 XIV 198). jako zapobieżenie od wszelkiego bolu głowy. ani głowa. ostrzyżoną będzie głowa bolała" Ukraińcy. Pod pewnemi warunkami odbywające się postrzyżyny włosów na głowie ubezpieczają przed jej dolegliwościami. lud ich już nie rozumie i podkłada im odmienne pobudki. ile razy uderzy dziobem po włosach. Nias. (A. Taki charakter ma niekiedy leczenie bólów głowy puszczanym krwi. ani nogi. Lud 1886 XVII 209—210). ujrzawszy pierwszy raz sierp nowego księżyca. Warszawa 1902 I). Mazury na Puszczy Sandomierskiej utrzymują. aż cię nie ujrzę o trzech rogach" (Czasopis czeskeho Musea Praha 1854 str. z pieniądzmi w kieszeni. iż „ból głowy powstaje od tego. dowiadujemy się. tyle razy głowa tego człowieka zaboli. aby uchronić się od bolu głowy. że księża jeszcze w XV wieku walczyli przeciwko resztkom bałwochwalstwa i zabobonów. ani zęby. bo „gdy je wiatr rozniesie. zalecają „zawsze strzyc włosy w piątek. Wierzchowski z Tarnobrzeskiego Zbiór antrop. Aby nas nie bolały głowy. Niektóre zwyczaje. gdy kto ostrzyżone swe włosy niebacznie wyrzuci na pole. Gonet. Najbezpieczniej tedy spalić ostrzyżone włosy".

że przez rok cały nie będą cierpieć bolu głowy. „Górale w Beskidach dla zapobieżenia bolowi głowy na wiosnę. Włościankę w Skawie. Wedle Awesty „włosy i paznokcie ludzkie staja się strasznemi narzędziami w ręku złych duchów". (S. że przez rok cały głowa nie będzie boleć". słysząc grzmoty. ant. Aby zboże od gradu uchronić. Środkiem tym. prosił Perkuna z połciem słoniny w ręku: Perkunie. i jakie zaklęcia przy tej czynności odmawiać". zwinie się kołtun". w tem przekonaniu. bo „gdy pliszka lub lelek wezmą je do gniazda. kto podczas czkawki wspomina. przy porodzie. która wyrzuciła na dwór swoje włosy. że to „zabytek p< gańskiego obrządku. Litwini tarzają się po ziemi. z tego powodu „Abura-Mazda daje szczegółowe przepisy Zaratustrze. okładają trzaskami drzewa rozszczypanego od pioruna. a gdy się zgadnie. Lud ruski posługuje się podobnym środkiem przeciw bolowi głowy: kto usłyszawszy poraź pierwszy grzmot na wiosnę. która to osoba.194 a nie opuszczać postrzyżyn i najskuteczniej poczynać je w Wielk piątek". bożeńku! nie bij w moje pole. bo je ptactwo podejmuje i używa na gniazdo. człowiek. 1910 XI 282). będący w związku z czcią kamieni". gdzie i jak należy je zakopywać. dotykają kamieniem głowy. Podczas czesania lub ucinania włosów Cyganie baczą na to. I Rumuni (w Straży) na odgłos pierwszego grzmotu na wiosnę. po krzyżach. tego przez cały rok głowa boleć nie będzie. Lud Żmujdzki wzbrania się również wyrzucania włosów. zostającym niegdyś w ściślejszej zależności od bóstwa pioruna i grzmotów. Nie strzygą też włosów wśród bolu głowy. kamienia tego atoli nie godzi się rzucać na wodę. dostaje bolu głowy. Udziela-Kolberg Mat. kiedy pierwszy raz zagrzmi. aby nie padały na ziemię.(Jeleśnia) itp. czkawka ustaje. bo gdy ich ptactwo użyje do budowy gniazda. aby mocna była jak ów grzmot". Żmudzin 16 w. co ma wpływać na to. gdy się wyczesanych włosów nie spali. uderzają się wszyscy tizykrotnie kamieniem po głowie. w przeciwnym razie powtarza się. aby cały rok nie mieć bolenia gardła. weźmie kamień do rąk albc schyli się ku ziemi do kamienia. do którego te włosy należały. uderzy weń po trzykroć i tyleż razy powie: Kamień — głowa. a gdy mniejszych kamieni nie ma pod ręką. Na odgłos pierwszego grzmotu wiosennego brują się (borykają) na Pokuciu. Wśród ludu naszego (oraz innych ludów słowiańskich) istnieje przesąd. padaja na ziemię i tłuką sobie głowy o większe kamienie. aby być zdrowym1. wyrywa dziewczę w Lubelskiem po jednym włosku z rzęs. (Jordanów) „tala się. „Każdy bierze do ręki kamień i tłucze nim o własną głowę. że kto ma czkawkę. tego wspominają albo o tym mówią. „skoro bowiem wyrzucone na dwór włosy znajdzie jaki ptak i wziąwszy je do gniazdka. głowa będzie często bolała. Aby się dowiedzieć." I w Czechac' dostaje się bolu głowy. Zwyczaju tego przestrzegają powszechnie na ziemiach polskich. Słusznie zauważono. zwije je i splącze—osobie. aby przez cały rok nie bolały. potem wszyscy pospołu tarzają się po ziemi. posługuje się lud polski i ruski w innych chorobach: bije się kamieniem po plecach. Włosów ostrzyżonych lub wyczesanych lud nad Niemnem wzbrania wyrzucać do śmieci. wymieniając domyślnie imiona .

180). Każą więc „rychło i nie oddychając przemówić trzy razy: Kto mnie wspomniał. to znak. tego wspominają i zdaniem ludu czeskiego (Czasopis czeskeho Musea Praha 1855 str. to istota żywa. że ktoś go wspomina. który nas wspomina. ruskiej. wymieniając przy tem osobę. sprawiając uboczne podrażnienie i odwracając uwagę czkającego jak np. Rumuni powiadają. Segel Wierzenia Żydów Lud 1897 III 50). (R. Czkawka. przy którem włos z rzęsy się wyrwie" wyjawia nazwisko tego. powiada. czeskiej. że dotkniętego nią ktoś wspomina. wyrywają włos z rzęsów. mówi lud nad Niemnem. które się ma na myśli. czkawka ustaje. Kraków 1908 IV 314). a na czyjem nazwisku czkawka przestanie. (W. o tym mówią jako nieobecnym. każą w Mikluszowicach „wbić nóż w powałę". „chcąc odgadnąć osobę. Kto ma czkawkę. Aby czkawka ustała. wyrywa sobie włosek z rzęsu. Czkawkę lud ruski na Wołyniu odpędza przez przestraszenie osoby mającej czkawkę. że go obmawiają". (M. licząc do 50 i wpatrując się w koniec palca. Czkawka oznacza i u Żydów. które na tej drodze połączyły stę i dlatego ustała potrzeba wspominania zapomocą czkawki. wyrwaniem włosów z powieki. czkającemu rano. że go jakaś osoba wspomina. która czepia się ludzi. która o nas w tej chwili mówi. Aby czkawka ustała. Chorwatowi. która go wspomina. w południe — kochanka. że ktoś wspomina. a gdy natrafi na właściwe imię. Połączenie to imienia wspominającej osoby z włosem mającego czczkawkę ma ten skutek. że „krewni lub znajomi o nas rozprawiają". Na Czerwonej Rusi. że kto ma czkawkę. w Niemczech i w Tyrolu kto ma czkawkę. Imię i włosy zastępują dane osoby. Gdy ma się czkawkę. Zawiliński. „Wyliczają więc znajomych. Dowojna Sylwestrowicz Podania 18941. niemieckiej i francuskiej zamawianie. Dla wstrzymania czkawki radzą na ziemiach Rzeczypospolitej i w Filadelfji wstrzymać oddech. dlatego przemawiają do niej (po rusku): . Za najskuteczniejszy środek uważają ludy na ziemiach polskiej. Te i tym podobne środki ludowe usuwają czkawkę. Pozbawia się też czkawki przez przestraszenie osoby nią dotkniętej. (Stanisławice). że czkawka ustaje. w pojęciu ludu ruskiego z okolicy Brzeżan. znak to. Szuchiewicz Huculszczyzna. Czkawka ustaje. gdy się pomyśli o tej osobie. przypomina się matka. sprawcę choroby. Aby usunąć czkawkę. Przesądy w Zbiorze antrop. czkawka ustanie. Żeby go aż tutaj przywiodła. (B. która — jak sądzi — jego wspomina.195 osób. gdy się cierpiącego z nienacka uderzy lub przestraszy. że ten właśnie wspominał". 278) Gdy kogo czkawka dręczy. 1892 XVI 258). Kolberg Lud XVII 120). Aby go taka czkawka napadła. Zmudzini mają podobny przesąd: „Gdy kogo czkawka napadnie. W. W Islandji utrzymują. należy ująć się za rzęsy i wymienić kolejno nazwiska. (O. Żeby się nie opamiętał. wieczorem — śmierć. Zdaniem Hucułów czkawka pochodzi od tego. nazwisko. jakby ugodzić chciano demona.

które mający czkawkę sam odmawia. że kto ma czkawkę. wspomina cię owa osoba. Chwyć się jego brzucha. 180). środki do dziś u nas używane. Czkawka upadła (w wodę) A ja uciekłem. „gd bardzo łatwo djabeł ustami w człowieka wleźć może". w przekładzie na język polski: Czkawka i ja Szli przez most (ścieżką). szczekawko! Weleź na wrota. I Wotjacy utrzymują. Typową formę zażegnania czkawki. A gdy chcesz wiedzieć. Zachowany wśród ludu zwyczaj zalecający podczas ziewania zasłanianie ust dłonią. Ja uszedłem. aby być ostrożnym. Haas Das Kind Am Urąuell 1896 VI. . Ja wróciłem). W zażegnaniach tych i tym podobnych zamawianiach przestrzega się. (Czkawka poszła precz. Kto w Bawarji z szeroko otwartemi ustami ziewnie. Przypomina to starożytnych Greków (Plato) i Rzymian (Marcelus) zalecających celem pozbycia się czkawki — dłuższe wstrzymanie oddechu. matka w Czechach i w Styrji robi mu przed ustami znak krzyża. iż „czkawkę powoduje demon. (A. wspomina cię inna osoba (B. albo zapicie wodą. lud na Pomorzu robi szybko przed jego otwartemi ustami trzy znaki krzyża. kto cię wspomina. Gdy dziecię ziewa. a że „złe duchy bieżącej wody przekroczyć nie mogą". Lud na Islandji i we Francji każe również jednym tchem odmówić (a względnie 7 razy) formułę zamawiania czkawki. Gdy dziecko cwa. Drobna szlachta z okolicy Brzeżan przestrzega. Lud holenderski w podobny sposób zamawia czkawkę: Ja i czkawka Szliśmy przez morze. jest osłabieniem starszego z ^-czaju. Czkawka tam została. podaję to zażegnanie. Niemal równobrzmiące zamówienie w Szlezwiku. by dotknięty czkawką formułę tę odmawiał szybko j e d n y m t c h e m albo „bez zaczerpnięcia ponownego oddechu". jak to „człowiek jadąc przez las. tego wspominają. a gdy się na nim znajdzie wyrwana brew. przeto tym sposobem — jak to przedstawia formułka zażegnania — chory pozbywa się czkawki.tami.196 Czkawko. Włościanie polscy opowiadają. odnaleźć można wśród ludu szkockiego. aby je od choroby uchronić. od którego cierpiący stara się uwolnić przekraczając rzekę". pomyśl sobie znaną ci osobę i potrzej zmoczonym palcem brwi. Meklemburskiem i Oldenburgu wychodzi z założenia. ziewnął i wtedy wleciał w niego zły duch". Munkacsi Volkglauben der Wotjaken Am Urąuell 1893 IV. jeżeli włosów na palcu nie znajdziesz. nakazującego żegnanie się znakiem krzyża przed otwartemi . 117).

.m a nie osłon. meczystc odpędza".Greg o r o w i Wieiskie zarysy Warszawa 1354 str. Włoszech. (Am Urouell X. 1347 nad Renem. (gdy je człowiek ma zamknięte) zniewala go do ziewania.yczne — używają przec. że lud w Polsce za jego czasów „nieszczęśnicę (epilepsję — padaczkę) poczytuje za opętanie złego ducha". robiono znak krzyża nad ustami podczas ziewania. które demonom pizypisuje.. Córach kruszcowych. któremi się w ogóle „duchy złe. a t y korzystając z tej właśnie chwili jakiś demon nieczysty nie przedostał się przez usta dc duszy. ' aby go nie irzekli. że podczas ziewnięcia albo otwarcia ust może zly duch wejść ustami do wnętrza. którego można wypędzić biciem.ak u nas. K. Juden. aby wleźć w ciało człowieka. mogłaby się bowiem jakaś zaczarowana siła przedostać do duszy jedzącego. które utożsamiają z epilepsją. Am Jrquell I8G3 IV. zdaniem ludu ruskiego. grasowała ona epidemicznie np.znaku krzyża. n. zv. Tyrolu. Pad^czkŁ — epilepsja — konwulsje. 29). ust ręką. olategc robią znak trzyża Zwyczaju tego przestrzegają do dziś chłopi w Hiszpanji. że epileptyk to opętany przez złego ducha. Lud nasz powiada. Szeroko rozpowszechnione jest wierzenie. S ci IB.ana z łacińska kadukiem (cado=padam) pochodzi. Medyński w rozprawie o nabożeństwie starożytnych Słowian (Powszechny panrętnik nauk. zażegnaniem. Gdy n/eszkaniec dzikich krajów otwiera usta do ziewania. wierzą i we Francji. Nie mogąc dostać się ustami. z opętania chorego przez złego ducha. iż dusza i duch. wchodzą do wnętrza człowieka lub wychcdzą zeń ustami. Wita.sto. Ta iama obawa każe dz s ieszcze ludowi w pewnych miejscowościach Szwaicarji porzucać jedzenie przy zbliżeniu się obcego.w niej środków. Kraków 1835 I). Do dziś odpędzają tym sposobem djabła. włościanie (z doliny Sandomierza) przypisują złemu duchowi. W wiekach średnich wyobrażano sobie. ani nie zrobi przed niem. Świadectwa historyczne z półtysiąca lat mówią o panowaniu w Europie przesądu.ą po lizykroć z lekka w usteczka. 1413 w Alzacii. o chorym zaś "powiadają. zwanej w średnich Wickach chorobą lub tańcem św. Jo tego człowieka może wleźć djabeł. podobnie . Turyngjt. Aby temu przeszkodzić. a wteay dostaje się szybko ao wnętrza. Padaczka. 273). N. nazywając chorobę tłuczeniem. zarówno jak złe duchy i demony. iż djabeł nieustannie czyha. zasłania je ręką z trwogi. krzykiem. ze „padaczka chorego tłucze lub bije". przyznaje więc sprawcy jej własno ści. Od 16 wieku — od kiedy mamy 0 niej świadectwa h. 64. na Śląsku iin. Staropolskie przysłowie: „Tańczy. Łtnczei Volksglaube Galiz. Dlatego leczą ją na Białorusi egzcrcyzmami przez czarnoksiężników . Przerażający widok napadu epileptycznego po wsze czasy zajmował umysły ludzkie. powiada.ezbyt zaufania godnego przybysza. jakby go św. aby w niej dokonać spustoszenia. Ziewającemu dziecku Żydzi polplu. I konwulsje. że wypukło go (J. czy djaoła. Wit nawiedził" zachowało pamięć 01 konwulsji.

daje mu. W drugim wypadku „czymą" czyli zadają chorobę baby przez czary (czinij. mocny policzek. Dziewczynie w Birmie. wypędzają go paląc chatę. „Podczas czytania zaklęć słyszeć można. Arabowie widząc w atakach t e j choroby bezpośredni skutek wpływu złych duchów (grun) i zachowując się odpowiednio do tego. że choroba ta jest skutkiem napadu demona. by wyszły z głowy. stąd nazwa łacińska tej choroby: Morbus comitialis. położył ją na ziemię i kopał nogami. chorobę Walentego. Jak grecka nazwa choroby (epi-lepsis) wskazuje. duch rodzaju żeńskiego. groźne jak wichry. aż z ł y duch nie ucieknie. Obawa przed tym duchem tak była silną u Rzymian. Albańczycy powiadają o epileptyku. a zęby jak sierpy. lamią kości i ssą krew epileptyka. żołądka. wywołując tarzanie się chorego w konwulsjach i pianę na ustach. Choroby ustroju nerwowego: epilepsję. którego epileptyk widzi. piersi. Sprawcami epilepsji w wyobrażeniu ludu serbskiego — jak to bajalica w zażegnaniu choroby wyszczególnia — są demony. I lud ziemi niemieckiej przypisuje złemu duchowi chorobę św. że podczas napadów epileptyka przerywali obrady w koalicjach. starają się go z ciała chorego wypędzić tak silnemi środkami. odpędzają ich od chorego talizmanami i zażegnywaniem. póki demona nie ubił. który z chorym miał swoje obrachunki. W Polinezji i na Sumatrze mieniąc chorego w kowulsjacb za spętanego przez demona. aby się ustrzec przed dalszemi ofiarami chciwego demona. Owe potwory. aby duch nie uszedł. sprawca zarazy. że ciało dotkniętego padaczką posiadł duch. że ducha tym sposobem odpędzą. Dlatego hodża (guślarz) zamawiając chorobę. W pierwszym wypadku lud w Bośni i Hercegowinie uważa za sprawcę choroby koło duchów (Djinsko koło). jak moszus. biją chorego i posługują się zamawianiem w tem przekonaniu. a który dusi go z zazdrości lub zemsty. a gdy to nie pomaga. że napady epilepsji są następstwem opętania przez złego ducha. do którego dotknięty nią wstępuje. ramion. opuszczając człowieka. a gdy jeden z tych władców go uderzy. mówią o rażeniu apopleksją albo o zawianiu tchnieniem epilepsji itp. wzywa demona po imieniu. oczy jak rzeszota. taniec św. Mongołowie przypisując napady epilepsji złemu duchowi. który pacjenta bije. jak djabeł. mające głowę jak kopa siana. Słowianie południowi przypisują nasłaniu złych duchów albo mienią „zadaniem czarów" przez złych ludzi. Na Wschodzie panują podobne wyobrażenia. kończyn palców i paznokci chorego. starożytni Grecy wyobrażali sobie. wzywa ich. Indjanie w Malabarze przekonani. apopleksję itp. warczy. Persowie przypisują chorobę tę złemu duchowi (Dzin). wypędzają go zamawiałem lub tak długo biją chorego. ust.198 lub znachorów. w której przebywał. Walentego. Wita. ten go od ciężkiej choroby uwolni. lekarz zatkał wszystkie ośm otworów ciała talizmanami. histerję. Plemieńcy w Indjach wschodnich przypisują chorobę tę demonowi w postaci . Lud turecki w Konstantynopolu przekonany jest. zgrzyta zębami. że go zaczarowała Fljamea. Dlatego po raz pierwszy zobaczywszy epileptyka padającego na ziemię. nie mówiąc słowa. stęka" itp. krzyżów. rozkazuje mu odejść albo wiąże go i ucina mu głowę. mózgu. Dlatego guślarka zamawiając chorobę. (w Gottscheer). cierpiącej na historyczne konwulsje.

dotkniętą tłuczeniem. Samo wymówienie wyrazu choroba pociąga /a sobą złe skutki. len lub konopie. ziemia!" W Radomskiem: . aby złe z mózgu wykichał. U nas nazywał ją lud „świętą słabością". dlatego kazą choremu oddychać dymem palącej się skóry niedźwiedzia lub suszonego ozoru tego zwierza. Bojaźń przed tą chorobą nie dozwalała imienia jej wymówić. YV dniu mu poświęconym (14. choroba nie może być uleczoną. Molucy na wyspach archipelagu Oorong przekonani są. jest sw. a jako środek leczniczy uchodzi ziele świętojańskie (artemisia). Padaczki. że wymienienie to pociągnie za sobą złe skutki. Walenty. a szepcze o niej po cichu albo nazywa ją w ogóle „słabością".199 robaków. Dlatego wspominając o tej chorobie. io znak. nie na mnie". można dostać patrząc na epileptyka albo go ruszając w czasie napadu. jak zaświadcza Galen. w innych krajach Eu"opy zwano ją cboiobą sw. Cnłop ruski nie m ó w o tej cho robie swobodnie. Walentego. dodaje: „Na nim (niej). Na 1 ezy wtedy wziąć nieco włosów luh sierści z tych osobników i chorego niemi okadzić.Złapat go pizypadek" albo „Boże jej strzez"! Nazywa się ją także w bojaźni i czci „wielką chorobą". składają przed obrazem bóstwa ofiarę. a gdy na jego grobie ofiarują świnkę. wielką niemocą lub rzucanką zwanej. Korneljusza lub sw.eka lub zwierzęcia. Walentego". upiora. lutego) zanosili nasi epileptycy modły do tego świętego. epilepsję zwab chorobą świętą i wywodzili ją od samych Bogow. że choroba sw Walentego powstała . Jeżeli przelękn-e się tej wody. której się chory p r zeląkł. ale także wśród Styiyjczyków i Bawarów. że na wypa dek. Tę ostatnią nazw^ wy wodzą od słowa: Fallende (padaczka)=Falent e— Va l e n t i n = W alenty. Wywołuje tę chorobę duch kozła na archipelagu Luang=Sematta albn duch kozy na wyspach Leki i Moa. Patronem od tej choroby. gdzie dziś nazywa się epilepsję 1e mai st. zakopują żywego psa. Ludy chrześcijańskie związały chorobę tę ze Świętymi — zastępującymi miejsce owych duchów — we Francji ze sw. gdyby osoba. zawieszonym na drzewie.. lubelskie) „ofiarowanie świecy przea ołtarz św. Przeciw konwulsjom zalecają w Wierzchowiskach (wcj. poczem leją na niego wodę. W średnich wiekach. ood drugim obrazem. że sprawcą epilepsji są złe duchy żeglarzy. wierzono bowiem. a strachem nazywa się do dzis ziego ducha. była J f e . I na Rusi widzą w mej coś potężnego. Janem. jak św. W Woli 3atorskiej palą nad osobą. nabawiłby się owej słabości. a tę właściwość udz>elama się posiada ona nie tylko u ludu w Polsce i na Rusi. Na epilepsję. Johannes Uebel. W okolicy Pińczowa przypisują przyczynę padaczki — zwanej tu niezbędmcą — „przelęknięciu" na widok jakiego człow. zły duch przechodzi na pogrzebanego psa. przed obrazem św. „nędzą" itp. W Niemczech zwie się również St. Dostaje się też tej wi°lkie i choroby z przelęknie"ia. Dlatego powiadają. tajemniczego i przypisują jej wyższą moc. pochodzącej od wpływu siły nieczystej. Gdy dziecię na Nikobarach dostaje napadów padaczki. jedynem lekars ł wem ludu w okolicacn Kalisza jest „msza św. Walentego za uproszone pieniądze". omawiano ją na Mazowszu słovami: „Niech śpi. Jonami. dlatego kto na lslandji o o o w a d a drugiemu o czy jejś epilepsji. gdyby tego za mechał.

200
z przestrachu i zniknie. Zdaniem Rusinów epilepsja pochodzić może od przestrachu ciężarnej kobiety, co odbija się w przyszłości na jej płodzie. W lesie frankońskimi, w Styrji powiadają, że padaczki nabyć można z przestrachu na widok człowieka lub zwierzęcia. Aby zgubić chorobę św. Walentego — zaleca lud w Bieńkowicach i Sieprawie: „chorego zmierzyć i tę miarę włożyć do trumny umarłego tak, aby nikt nie widział". (R. Zawiliński Przesądy w Zbiorze antrop. 1892 XVI. 260). Na padaczkę, zwaną przez Rusinów „nieczystą chorobą", radzą w Skolszczyźnie: „dać się napić choremu ziemi z grobu". (Etnogr. Zbirnyk Lwów 1912 XXXII. 231). Znachor ukraiński „kawałkiem kredy, którą znaczono krzyż na trumnie zmarłego, określa krąg w ckolo człowieka, leżącego w napadzie, u wezgłowia, obok nóg i rąk". Słowianie południowi smarują twarz epileptyka pianą ociekającą z ust umarłego. Chory na epilepsję w Danji schodzi do świeżo wykopanego grobu (na cmentarzu), towarzysz zaś rzuca nań trzy razy ziemię i mówi: „Z ziemi wyszedłeś, do ziemi wrócisz, na sądzie ostatecznym zmartwychwstaniesz"! Chory ma leżyć jak umarły, aż nie zaśnie, a gdy się obudzi, ozdrowieje. W Styi : piją wodę, którą obmywano zwłoki albo żują zmorszały kawałek drzewa z trumny, w Luneburgu zażywają sproszkowanych kości z cmentarzy. Na Węgrzech służą dane w napoju kości, włosy lub paznokcie umarłego. Choremu na epilepsję Madiarowi z pokolenia Aaronidów, którym nie wolno dotykać się trupa, radzono na początku 19 w. aby podał rękę umarłemu i rzekł do niego: „Weź tę chorobę, to złe odemnie, tobie to nie zaszkodzi, a mnie przez to wyrządzasz wielkie dobrodziejstwo." (L. Mandl Verstorłene ais Leidenableiter Am Urquell 1896 VI. 56—7). W średnich wiekach, polecano w tym celu mózg ludzki lub czaszkę straconego. Wszystkie te i tym podobne środki przeciw epilepsji są przeżytkami wiary pierwotnej, wedle której dotknięci tą chorobą bywają dręczeni niepokojem duszy zmarłego, trapiącej pozostałych przy życiu. Można ją było zaspokoić przedewszystkiem krwią ludzką. Boski napój ciepłej, posilającej krwi uśmierzał ducha, dręczycielaW leczeniu konwulsji przez lud polski w Prusiech przebijają ślady tej krwawej ofiary, składanej demonom. Kto poraź pierwszy zobaczy chorego w ataku konwulsji, robi na jego piersiach znak krzyża igłą. tak żeby krew spłynęła, a środek len usunąć ma chorobę. Podczas ataku pomaga choremu w okolicy Włodzimierza wołyńskiego, jeżeli „pazurem rysia zadraśnie się do krwi koniec małego palca u lewej ręki" chorego. Żydzi rosyjscy, przybywający w Londynie radzą w napadzie epilepsji choremu przekłuć igłą mały palec prawej ręki, aż krew nie tryśnie. Krew straceńca używana jest od wieków przez lud nasz i ludy europejskie w celach leczniczych, przypisywano jej cudowne własności. I za czasów Celsusa uchodziła krew skazańców, których głowy padały pod toporem, jako niezawodny środek. Już w czasach pogańskich zastępowały zwierzęta ciało ludzkie, posługiwano się więc i przeciw epilepsji krwią i częściami zwierząt. Germanowie pogańscy posługiwali się krwią jeńców, ale już chrześcijańscy Niemcy zastępowali ją krwią wołów, kozłów i innych zwierząt. Po wszystkie wieki uspołecznienia królestwo zwierząt dostarczało środków obronnych przeciw

201
„wielkiej chorobie". O. Kolberg (Lud 1882 XV. 59) przytacza następujący przykład tej kategorji leczenia pono z 15 wieku: Oto chorego na epilepsję wojewodę poznańskiego wyleczył łowczy tym sposobem, iż w dzień Trzech króli, przed wschodem słońca, ubił w lesie rusznicą umaczaną „w zaczarowanym toku" (zaklętem źródle) podejrzanego kruka i przyniósłszy wojewodzie, „kazał mu zębami odgryźć głowę kruka u szyji i wyssać tak (szpik) z głowy, a szpik ten wyleczył chorego natychmiast". Na kaduk (= padtczkę) zaleca rękopis z 17. wieku pod Miscelanea (Akad. umiej Krakowska N. 14E4) co następuje: „Jeśli panience, tedy owieczkę, jeśli synowi, baranka młodego przy owcy wziąć i zarznąć mu ucha prawego i krwie puścić trzy krople na wódkę zmieszawszy, i dać pić choremu (na epilepsję), a wyzdrowieje. Włościanie z Makowa zalecają „chwycić kreta przed św. Wojciechem, rozerwać go żywcem w palcach, a drgające jeszcze serce wydobyć z niego i ususzyć, potem sproszkować i wypić z wodą". Prżed atakiem choroby dają w ziemi Łomżyńskiej świeżą, jeszcze ciepłą krew pilcha—zaraz po zabiciu go — w winie lub wodzie, co po trzykroć ponawiają. Na chorobę św. Walentego lud ruski na Pokuciu zaleca również „chwycić kreta, rozdrzeć go żywego, krwią smarować twarz, tętno i piersi a serce zjeść surowe" (B. Gustawicz w Zbiorze wiad. antrop. 1881 V. 140). Podobny sposób podają Litwini: „Trzeba złowić kreta i upuściwszy mu krwi, dawać je choremu po trzy krople w wodzie tak jednak, aby on o tem nie wiedział". J. Krasińki w Opisie Polski, ofiarowanym Henrykowi Walezemu 1574 r. zaleca jako niezawodny środek przeciw wielkiej chorobie: „kopyta łosie, należycie we właściwym czasie odcięte". Haur w Oekomice (17 w.) i Duńczewski w Geografji korony pol. (1760) polecają kopyta łosie. Niemcewicz powiada w Zbiorze pamiętników, że porwanych wielką chorobą ocuca dotknięcie rogami łosia wziętemi w czasie rykowiska, noszą też z tych rogów pierścienie, bo one bronią od tej choroby. Dotkniętemu nią radzą Dobrzyniacy: Na wiosnę, kiedy się zaczną jelenie parzyć, iść na polowanie i zastrzelić samca goniącego za samicą, kopyta przednie ootłuc, spiłować na proszek i dawać go choremu pić. Epilepsję leczą Kaszubi z Ciesawy paląc bębenki pra wego ucha trzech czarnych dzików i dając popiół ich choremu w mleku albo wodzie w trzech dawkach. Lud ruski w Kołomyjskiem każe „rozedrzeć żywego kreta, posmarować krwią twarz, tętno i piersi, a serce zjeść na surowo" albo „złapać żabkę rzekotkę, maczać w okowicie i nacierać nią ciało chorego". Na Podolu zalecają spalić na proch żywego kreta w nowym, szczelnie zamkniętym garnku, a proszek ten pić w wódce i smaiować nim całe ciało chorego, a obwinąwszy je płatami, „patrzeć, aby pchła gdzie nie skakała, gdyż to będzie djabeł w tej postaci, który zarazić może zdrowego", postępują tak do trzeciego razu. Podają też w proszku serce wilcze, tylne nogi zająca, serce myszy na ostatniej kwadrze miesiąca, kopyta końskie lub wole (noszą je na szyi), łożysko końskie, krew jagnięcia itp. Lud ukraiński zażywa utartą żółć szczenięcia czarnego, sproszkowane, glisty ziemne i wątróbki żab wodnych. Padaczkę usuwać mają w Kulewszczyźnie: pępowina od klaczy pierwiastki, ususzona i sproszkowana (w napoju i do okadzania), kopyto

202
łosie, rzucone na żarzące wegle (do wdychania dymu), karteczki z dwunastu czaszek prosiąt dwunastodniowych (w proszku do wypicia). W Berezponiu podają sproszkowane serce głuszca, zabitego podczas tokowania. Wołyniak „przykłada na okolicę serca gołębia świeżo na pół rozkrojonego i jeszcze ciepłego". Epdepsję, zwaną przez nadłomnickich górali brzydką (pohaną) chorobą, leczą u dziecka, „wrzucając do kąpieli serce z zarzniętego kreta i w tem dziecko kąpią". (J. Sznaider Z życia górali nadłomnickich Lud 1912 XVIII. 181). Przeciw wielkiej chorobie w Czechach kładą na grzbiecie rozdartą przez środek jaskółkę, albo rozdzierają młodego gołębia nad głową dziecka, tak żeby na nią krew spłynęła. Przy epilepsji Serbowie zabijają koguta, jeżeli chory jest mężczyzną, albo kurę, u chorej kobiety a zwyczaje te są niewątpliwie zabytkiem ofiary pogańskiej. Chorwaci zażywają proszków z kości wężowej, popiół ze spalonej jaskółki lub łasicy. We Francji radzą spalić kreta, oblanego wodą, w szczelnie zamkniętym garnku niepolewanym, a popiół jego zażyć z odwarem kwiatu lipowego, w Anglji popiół spalonej jaskółki w nalewce z ruty. Lud angielski w Lewis leczy epilepsję, zakopując żywcem czarnego koguta razem z włosami i paznokciami chorego. Lud oldenburski zaleca przeciw wielkiej chorobie krew brzemiennej oślicy, Bawarowie krew gołębia, Tyrolczycy krew łasicy, Siedmiogrodzcy Sasi krew kota itp. Już Avicena zalecał pić krew baranią z winem. Zwłaszcza zwierzęta nocnym sposobym życia, czarną barwą lu b niezwykłym kształtem uderzając umysł człowieka pierwotnego, zjednały sobie sławę istot demonicznych, należą do nich nietoperz, żaba, mysz, kret, zając i in. U Żydów polskich uchodzi popiół spalonej myszy, zażyty w winie, za skuteczny przeciw padaczce środek. Lud w Prusiech i na Rusi czerwonej zaleca w napoju popiół spalonego serca kreciego, na Litwie proszek z rozdartej żaby i spalonego nietoperza, zawieszony w torebce choremu na szyji, w Meklenburgu na proch spaloną kostkę zajęczą (Hasensprung). Prusacy dają choremu zażyć trzy krople krwi młodej, pierwszy raz rodzącej lochy. Rusini nacierają chorego roztartą palcami pluskwą. Na Pokuciu chwytają żyjącego na wiosnę kreta i wydusiwszy zeń krew, dają pić choremu, Starożytni Cymrowie leczyli epileptyka parą spalonego mózgu koziego i okładami z psiej żółci. Plinjus wymienia serce wilcze, wątrobę sępa lub sokoła, jądra barana, wreszcie krew owczą jako wielce skuteczne. Węgrzy zalecają dziewięć suszonych serc sroczych w mleku, albo największą kostkę w uszach świni, startą na proch. Zdaniem starozakonnych skutecznym na epilepsje jest następujący środek, będący pozstałością ofiary: „Czarnym kogutem — lub czarną kurą, gdy chorą jest kobieta — okrążyć trzy razy dookoła głowy chorego, poczem zarżniętego podług rytuału ptaka tego rozedrzeć nad chorym i zakopać go w ziemi, gdy zgnije, choroba zupełnie minie". Odciąć głowę kogutowi na progu stodoły i zagrzebać go — radzą inni śladem starożytnej ofiary. (B. W.Schiffer Alltagglauben Urąuell 1893 IV. 973). W średnich wiekach używano t. z. kąpieli zwierzęcej (balneum animale), polegającej na tem, że części ciała chorego kniętego paraliżem lab tańcem św. Wita, wkładano do wnętrzności świeżo zabitego

203 zwierzęcia (np. wołu lub barana). Ożywiająca siła ciepłej krwi, życie (anima, animale), dostawało się od zwierzęcia do chorego. Zazwyczaj składają ofiarę tam, gdzie epileptyk dostał ataku, a zatem na miejscu pobytu ducha, sprawcy owego napadu. Bułgarzy zakopują na miejscu, gdzie leżała głowa epileptyka, czarną kurę, (u chorej kobiety czarnego koguta), w Szkocji i na Hebrydach zakopują żywcem czarnego zająca itp. Z pojęciem tej ofiary zwierząt łączy się niejednokrotnie wyobrażenie o przeniesieniu choroby z człowieka na zwierzę przez zakopanie włosów, paznokci lub części ubrania chorego razem ze zwierzęciem, ze zgniciem jego mięsa następuje uzdrowienie chorego. Zwierzę w takim celu użyte służy za kozła ofiarnego, zwrot ten znany jest w innych językach (w Niemczech Suendenbock). Wychodząc z wyobrażenia, że sprawcą epilepsji jest zły duch, trapiący chorego, leczono padaczkę w średnich wiekach przez skrępowanie owego ducha. Oto jeden z takich sposobów, podany w rękopisie biblioteki w Wolfsturm z 15 wieku: W chwili ataku zaciąga się choremu na szyję rzemień ze skóry jeleniej, mówiąc: „W imię Ojca i Syna i Ducha św. wiążę tu padaczkę tym wiązadłem". Rzemieniem na być szyja chorego, tak długo związana, aż nie zdarzy się wypadek śmierci jakiegoś człowieka, wówczas zdejmuje się rzemień z szyji chorego, kładzie do trumny zmarłego i zakopuje w grobie pod krzyż umarłego, przyczem się mówi „W imię Ojca i Syna i Ducha św. zakopuję z tym rzemieniem padaczkę tego, aby go choroba nigdy nie dotknęła, a umarły żeby wstał na ostatecznym sądzie'". Padaczkę leczą w Małopolsce zachodniej w taki oto sposób, (podany przez S. Udzielę Lud 1904 X. 358): „Stawiają chorego na głowie w progu izby, na wysokości pięt wiercą dziurę w słupie i zabijają kołkiem", jakby chcieli znajdującego się w ciele pacjenta ducha choroby czy chorobę samą zamknąć nazawsze w otworze, by z niego nigdy już nie wyszedł. Zaraza w Chojnicach (Prusy zachodnie) „zaklęta została (1709 r.) w spróchniałą dziuplę lipy na cmentarzu i przybita kołkiem dokładnie przystającym do otworu — odtąd się nie pokazała". Ukraińcy posługują się podobnym lekiem sympatycznym: „Obstrzygają u palców nóg i rąk paznokcie aj z czterech miejsc głowy wystrzygają cztery pęczki włosów", które zlepione woskiem i owinięte nicią zabijają w drzewo. Czyniący to powinien być „na czczo przez dzień cały i po modlitwie". Z pośród środków sympatycznych zasługuje na wyszczególnienie, zabijanie klinem choroby, odbywające się w ten sposób nad lnem. Cierpiącemu na konwulsję (Fraisen) zamawiacz ucina paznokcie najpierw u lewej i prawej, ręki, następnie u lewej i prawej nogi, a zawinąwszy je w papierze, zapycha do uprzednio wydrążonego świderkiem otworu w dąbczaku, wkłada też pieniądz znaleziony na cmentarzu i wszystko razem zasklepia woskiem. Cała ta procedura ma być wykonaną przed wschodem słońca, w czasie ubywania księżyca, w pierwszy piątek miesiąca. Gdy rana w dębie się zabliźni, choroba pacjenta znika. Epilepsję zaszczepia lud bawarski tym sposobem w drzewo: Bierze się w piątek wielkanocny krew chorego, macza się w niej papier, na którym wypisano słowa z Jezajasza:„ Zaiste on nosił naszą słabość i dźwigał nasze boleści" i zaszczepia je w drzewo owocowe przed wschodem

204
słońca, odmawiając trzy razy Ojcze nasz i Wierzę w Boga „Skoro krew zarośnie — powiada lud — ustają duchy" (choroby). Włościanie z okolic Stradomia i Dębicza chcąc się pozbyć wielkiej choroby, zawieszają na krzyżu przy rozstajnych drogach koszulą chorego, przyczem biegną z nią przed wschodem słońca i nie oglądają się za siebie, ani do nikogo nie mówią, a do św. Walentego jako patrona, niosą ofiarę nigdy niezliczoną, tj. len. Opasują też figurę świętego w polu koszulą zdjętą z chorego, czem przenoszą chorobę na ową figuię. Cierpiącemu na padaczkę (kaduk) lub podobną mu „serdeczną chorobę" (konwulsje) lud na Białej Rusi zalecał — wedle autora Czarownicy powołanej (Poznań 1639) — rozedrzeć koszulę i zawiesić ją na rozstajach lub na Bożych mękach. Choroba św. Walentego ustąpi, „jeżeli z chorego podczas ataku zdejmie się jaką część ubrania i włoży pod belkę (od wieków uświęcone miejsce pod stragarzem) lub pcd wielki kamień i tym sposobem uwięzi się chorobę", albo „jeżeli w miejscu, w którem padł chory, natychmiast się kopie, a pierwszy twardy przedmiot, który znajdzie w ziemi, potłucze się i da wypić choremu z wódką lub mlekiem. (Z Woli zgłobieńskiej A. Saloni Lud rzeszowski. Materjały antrop. 1908 X. 141). Choremu na padaczkę radzą zdjąć koszulę, rozedrzeć z dołu do góry i przybić gwoździami na ścianie. Stawiają też chorego na głowie w progu izby, na wysokości pięt wiercą dziurę w słupie i zabijają kołkiem (Poznańskie). Choremu na epilepsję, zwaną przez lud w Wiszence pribitką lub wolentą, „robią brzytwą krzyż na zimnym palcu tj. na małym palcu lewej ręki, albo też na obu małych palcach. Następnie obracają na polu leżącego chorego tak, że tam, gdzie były nogi, kładą głowę; gdy napad jest w chacie, podnoszą chorego za nogi do góry i dotykają nogami krzyża na belku w suficie, poczem kładą go na ziemi. Gdy napad był po raz pierwszy, to choroba ustanie raz na zawsze". (M. Udziela Przyczynki do medycyny ludowej Lud 1905 XI. 396). W Lepelskiem (Białoruś) stawiają chorego na progu izby głową na dół i na wysokości nóg wiercą w krzaku otwór, który kołkiem osikowym zabijają. Madziarzy w Komitacie Hajduckim kopią na tem miejscu, gdzie leży głowa chorego w napadzie, i znalazłszy tam kawałek węgla, dają go zażyć. W napadzie epilepsji Żydzi w Małopolsce wschodniej zdzierają deskę w podłodze, na której leżał dotknięty tą chorobą, znajdują tam węgiel, który na proch starty i zadany w wodzie choremu, uzdrawia go na zawsze. (B. Benczer Jiidische Volkmedicin Am Urąuell 1893 IV. 42). Żydzi radzą t e ż : „koszulę chorego przewiesiwszy na drzewie, wetknąć w nią igłę i przywiązać do niej monetę, kto którejkolwiek z tych rzeczy się dotknie, ten przejmie chorobę". Wielkiej chrorobie zapobiega lud w Poznańskiem przez smarowanie chorego olejem, a sposób ten leczenia znany już był w średnich wiekach. Skarga w Żywotach świętych powiada o św. Udalryku, że kaduk albo św. Walentego niemoc leczył olejem, w Wielki czwartek poświęconym. Przeciw niemocy świętego Walentego radzi H. Spiczyński w książce „O ziołach i o mocy ich" iKrakćw 1534) zawiesić na szyji „korzenie i nasienie piwonjej, a to wtenczas kopanej, gdy księżyc schodzi, przed ostatnią kwadrą". Nasze Zielniki czarodziej

205
skie i Ogrody zdrowia z 16—17 w. zalecają przede wszy stkiem piwonję (Paeonia officinalis): Padającej niemoc zapobiega i usuwa ją korzeń tej rośliny wieszany na szyji dzieci. Chore leczy pokarm matki, która piła piwonję. Kurzenie nasieniem piwonji, kopanem o pewnej porze usuwa chorobę u starych. Kalendarz uniwersalny, wydany w drukarni Jezuitów w Sandomierzu 1750, paroksyzmy choroby wielkiej nazywa tłuczeniem, a o .kniętym niemi chorym powiada, że go wytłukło (tj. złe), poleca ?.aś przeciw tej chorobie piwonję z bylicą, które w ogóle ducha nieczystego z ludzi wyganiają. Do dziś lud w Krzesz© wicach leczy padaczką odwarem z bylicy posolitej. I na Ukrainie jest w użyciu wewnętrznie odwar piwonji, wkładają też jej korzenie trzy razy po trzy (9) choremu do łóżka. Podolacy noszą korzeń czarnej piwonji na szyji, przy dołku sercowym. Piwonji używają też inne ludy europejskie w tym samym celu. Na Ukrainie do nowego garnka kładą bylicę i nalewają ją „wodą niepoczętą, nabraną o wschodzie słońca", gotują pod nakrywką, a odwarem tym myją chorego pod drzewem, zmierzywszy go wprzód czerwoną nitką, po obmyciu rozbijają garnek o drzewo. Rusini z okolicy Zwinogródki zbierają węgielki z pod korzenia bylicy, zwanej tam czarnobylą i starłszy je na proszek, dają choremu, w Czartoryji radzą .drewnianą łopatą ukopać korzenie bylicy, ususzyć na świeżem powietrzu i sproszkować makohonem", wystrzegać się zaś należy posługiwania się naczyniem lub narzędziami metalowemi.

Obłąkanie.
Lud polski od wieków wierzy w opętanie przez złego ducha. Nawiedzony przezeń bywa najczęściej epileptykiem lub obłąkanym. W przysłowiach ludu i szlachty zachowały się ślady wiary w przebywanie djabła, złego ducha w człowieku.—Przekleństwo „Bodajeś trzysta djabłów zjadł!" Przysłowia „Djabła zjadł, drugi mu znikł" „Nadął się, jakby zjadł sto djabłów" „Złapać djabła zębami" świadczą o wierze, że człowiek mógł pochwycić i połknąć djabłów. (S. Udziela — Kolberg Tarnów-Rzeszów Mat. antrop. 1910 XI 266-7) O podobnem pojmowaniu dają wyobrażenie przysłowia: Ma djabła w kryciu (ukryciu) a dwu w nosie (Proverbia Rosińskiego Lubeka 1618) Ma djabła w nosie (pyszni się). Djabeł wtenczas najgorszy, kiedy z człowieka wychodzi, albo: Najgorszy djabeł na wylocie. O rozgniewanej babie powiadają, że djabeł w nią wstąpił. Następujący dwuwiersz charakteryzuje kobiety: Najsroższego zwierzęcia zrozumiesz naturę, Białej głowie czart w sercu, drugi wlazł za skórę. Przysłowie ludowe głosi: „Jak kobieta idzie za mąż, to siedmiu djabłów pod pachą trzyma".

206
Na św Jan (25 czerwca) kwas w piwo, robak w mięso, djabeł w babę wstępuje W przysłowiu „Nie wdawaj się z tą kobietą, bo ma kozła w oczach" zachowała się pamięć spółki z djabłem (kozłem), ma ona cilatego vvzrok koźli, tj. w źrenicach jej odbija się nie osoba patrząca (t. z. prnna), lecz kozieł z różkami. Przysłowie ludowe: „Krzyczy jak gdyby go djabeł opętał", albo „Krzyczy jak opętana baba", świadczą. Re Piara w opętanie przez ztego ducha była wielce rozpowszechniona i potwierdzają istnienie między ludem wiary o przebywaniu złegc ducha w wnętrzu obłąkanego. Szlachta zaściankowa w Delejowk wierzy, te opętanie sprawia djabeł, który w chorym sied/i przez oiedm lat. Zyd zaś „uczynił", te dj&beł wlazł w człowieka podczas ziewania. Opętany lub nawiedzony p/zez złego ducha, to człowiek, który nosi w sobie jednego lub kilku djabłow. Jeden z nich wchodź; w duszę noworodka, gdy babką tj. akuszerką jest czarownica, ułatwiająca swemu panu przystęp. Djabła, wprowadzonego do dziecka, najiepie* wypędzić przed chrztem, zapomocą egzorcyzmów, tj. pizez zażegna nie złego ducha. W przeciwnym razie, |eżeli dzieckc opętane podaje się do ch r ztu, „będzie ono nosić im.ę (skłonność) do złego". Wezelano i po chrzcie, dc 7 roku, można wypłoszyć z dziecka czarta, póź niej nie wyrwać już takiego człowieka że szpon djabelskich. Zły duch wchodzi w opętanego nosem, oczyma, uchem, przez usta, w ogóle wszelkiemi otwo.ami. Wypędzony zaś wchodzi tenn sarr.enn drogami, któremi się dostał do wnętrza. Kobieta w Dobrzankowie (p. Przasnyski*, chora aa obłęd, uchodziła we wsi za „ciotunię dwunastu djabłów", za co bita grubym kołem, który na niej połamano, śmiała się tylko, przyp sywano jej, że sąsiadujące.; z nią wieśniaczce „tr?y razy wsaczała złego". Kobieta z 0 K 0 i i c Ta.nowa, opętana przez diabła, skarżyła się, że zły n.e daje jej spać i tłucze nią o ścianę, a w dzień, gdy mosia obiad żniwiarkom, napadł ją w drodze, stłukł naczynie i wylał jadło. Opowiadała, że Czarny nie pozwoli nic na siebie powiedzieć opęta nemu, w przeciwnym raz,e porywa go w swe szpony : miota nim w różne strony. Opęi.any przez złego ducha wbrew swej woli musi kląć, kraść, zabijać, wogóle popełniać zbrodnie i występni bo opanował go czart i wiedzie do złego, „Zły duch może opętać i najcnotliwszego człowieka", a wtedy „zdaje mu się, że wszystko, co rafii, źle robi", dlatego taki niesześliwiec wiesza się nieraz lub w inny sposób pozbawia się życia. (Z Puszczy Sardomierskiej) Opętana przez djabła bywa też wróżbiarką, wiedźmą. Kobieta trudniąca się czarodziejsKą praktyką, zwana w Poznańskiem Nawiedzoną, zaczyna swe posłannictwo od przebąkiwania, że ją coś nawiedziło, przyczem mruczy piszczy i miauczy, a lud powiada o niej, że „opętana ma już jec ncgo ojabła. i że niemało jeszcze cierpieć będzie, nim dwu drugich lub większą ich posiędzie liczbę". Djabli ci wstępują w Nawiedzoną po jednemu, oddechem, parą, a więc ustami, ale mogą też wejść inną drugą do jej wnętrza. Nieraz lata mijają, zarim wszyscy d;iol! zbiorą się w niej, a bywa ich od jednego do trzech, siedmiu lub

2C/7

dziewięciu, mówią różnemi językami, rej między nimi wodzi mówiący po łacinie. Wedle opowiadania jednej z Nawiedzonych, djabli ci „przechodzą kolejno przez cały szereg osób w tej okolicy zmarłych", wędrując od jednej Nawiedzonej do drugiej,w czem dopatrzeć się można śladów starożytnej wiary na Wschodzie o przechodzeniu dusz (metampsychosa). Nieraz djabli „siedzący na komornem" u takiej, staczają między sobą walkę, który z nich wypędzi przeciwników i sam obejmie rządy. Wówczas opętana syczy i sapie, wydaje piski i krzyki, terkocze zębami, poci się i nadyma, słowem zdradza objawy umysłowej chorej (epilepsji). Po pewnym czasie Nawiedzona staje się Mądrą i zajmuje się praktyką lekarską, wróżeniem i czarami. Taka baba pod Szmiglein leczyła i wypędzała djabła z opętanej przez zażegnywanie, „robiąc przed nią w powietrzu różne krzyże i figury, rękami ku sobie i od siebie, tam i sam, niby łańcuch zaczepny i odporny działania, podkadzając ją wreszcie czarciem łajnem (Assa foetida). W wyobrażeniu chłopstwa na Kujawach obłąkany a) ma w sobie jednego lub kilka djabłów, których zadała mu czarownica lub czarownik np. w jadle, wódce. „Nawiedzony tem nieszczęściem w zupełnej jest zależności od owego wewnątrz siedzącego w nim djabła, który może być obżartym, popędliwym i przeciwnie: może być rządnym, zabiegliwym, pracowitym a nawet doktorem. Takim był owczarz kulawy z pod Kłótna, zawołany na całą okolicę lekarz. Podobnież Nawiedzona może, za pozwoleniem doty (czarownicy), mieć na usługi swe djabła i być doktorką (Płowce). Taki zły duch w ciele opętanego „miewa swoje zachcenia", którym chory „ulegać musi". Djabły te „jak się w kogoś dostaną, to już i wyleźć z niego nie chcą". Wypłoszone modlitwami, znakiem krzyża św. z ciała, „znów wkroczyć usiłują przy każdej sposobności". (Bogusławce, Rakutowo). Jedna biedna kobieta, obłąkana, biegała po wsi (Bodzanowo bachorne) tańcząc. „To ciota z innej wsi takich jej przywiązała czartów do serca, że tańcować zmuszona, choćby na śród boru — na wietrze i mrozie". (O. Kolberg Lud Warszawa 1867 III 100-101). Ponieważ chorobę nerwów „hipokondrję"' wyprowadza lud nasz „ z nawiedzenia przez djabła, lub z zaczynu przez cioty, przeto tacy chorzy udawać się zwy kii tylko albo do reljgijnych obrzędów, chcąc złego ducha wypędzić albo do czarownic i dziadów, chcąc zaszeptać (zamówić) chorobę" (Warszawa 1839). Wedle mniemania ludu Rzeszowskiego obłąkany, szalony albo melancholik to opętany lub nawiedzony przez złego ducha, który wszedł w niego ustami. Aby go zeń wypędzić, krewni lub znajomi „wprowadzają go gwałtem do kościoła i proszą księdza, żeby odbył nad nim egzorcyzm, ten ubiera się w komżę, stułę i kapę, a stanąwszy nad opętanym, odmawia najpierw ewangelję, zapisaną u św. Jana w rozdziale I. „Na początku było słowo", potem modlitwy stosowne i pokrapia go wodą święconą". Wiadomo, że „księża samowolnie nie wypędzają złego egzorcyzmami, bo to robić mogą tylko za pozwoleniem biskupa", ale „odczytują modlitwy nad chorym", a modlitwy te lud w mowie potocznej nazywa egzorcyzmami. „Opowiadała mi kre-

ustami do którego z nich nie wleciał — wypędzony bowiem od jednego drugiemu udziela się snadnie"'. Stanisława. Jacka. rzekł do nich: „Gdzie wiedziecie tę kobietę?" „Tam. Pod 1311 r czytamy opis opętania dziesięcioletniej dziewczynki. W Żywotach świętych. rzucanie się po ziemi. trzeci Rożen".208 wna moja — pisze O. opętanie. Stanisław Kokowczyk. demona* — Przeto leczenie choroby polegało na wypędzaniu demona. największą przejęci trwogą. (S. Na to rzekł mąż święty: „Puśćcie ją. zabytkach naszej literatury średniowiecznej. Kingi w Starym Sączu". W opisach cudów św. uśmiechając się ironicznie odrzekł po polsku: „Wyrzuć ździebło!" Szydercza ta odpowiedź demona ma być przytykiem do ewangelicznej przestrogi o źdźble w oku bliźniego. Kinga była królewną węgierską) natychmiast z owego człowieka ustąpić musiał. „Gdy ją moc djabelska rzuciła na ziemię. widziała jak roje przytomnych. Spotkawszy ich św. męczeństw opisy. na co demon. św. Węgierka"! (św. „Nad opętaną — by wygnać z niej demonów — czytano ewangelję i św. czytamy o przywróceniu do zdrowia przez tę Świętą człowieka „złym duchem opętanego". siedzącego w opętanej niewieście z Cieszyna. w Żywocie św. spisanym najpóźniej w pierwszej połowie XV w. — iż podczas odpustu w Częstochowie obecną będąc egzorcyzmowi. i w innych Mirakułach (z 13—15 w. (np. jak wogóle „wszelką osobliwą chorobę za skutek działania jakiegoś ducha. Klasyczne wzory podobnego pojmowania choroby umysłowej mamy w piśmie św. krzyżykami lub medalikami świętemi podczas obrzędu tego usta sobie zatykali. Mateusza). Oto znakiem krzyża św. Jacek w habicie dominikańskim. antrop. konwulsje itp. pienienie. Kolberg w drugiej połowie XIX w. aby zły. ona rozciągnęła nogi i ręce a rozwarłszy usta na miarę dłoni. w ewangelji św. Kingi. szkaplerzami. przy wypędzeniu djabła. Podobny cud miał miejsce 1289 r. trapionej przez trzech demonów — „jeden z nich zwał się Oksza. W Żywocie św. choroby nerwów uznawane są za skutek działania złego ducha. Uwolnienie to kobiety w agonji z pęt szatańskich zdarzyć się miało 1264 r. spisanym w połowie XIV w. Agnieszki z Krakowa. pod których postacią przebijają tu i ówdzie demony pogańskie. a leczenie polega na wypędzeniu go z chorego. prowincjał Dominikanów polskich. wyszły z opętańca.) padaczki. tak—mniej więcej— opowiada o wypędzeniu przez tego Świętego demonów z Tomisławy żdzisławowej: Chorą tę kobietę przed śmiercią porwały dwa czarne jak Etjopowie demony i wlokły po bezdrożach. gdzie nam polecono" — odpowiedzieli. ponieważ jest naszą". 1910 XI 273-4). mają wyraźne znamiona epilepsji. przedstawione jako skutek opętania przez demona. Umysł nie uświęcony mienił padaczkę. Przy czytaniu siostry Klaryski po łacinie wyrzekły: Foras ejiciat mundanum principem! „Wyrzuć za drzwi świeckiego pana". a belce we własnym oku. otwarcie szerokie ust. Udziela Mat. kazała złemu duchowi wyjść zeń. mamy liczne przykłady opętania przez djabła. Ten zaś wołając: „Biada. drugi Naton. która w owym roku przybyła do grobu św. przyniósłszy ją do grobu św. Jacka. . Jadwigi. ryczała dobywając z ust pianę". żegnając chorego. W przykładzie choroby Agnieszki: zesztywnienie członków.

Ręka szpotowa) Tłuszczak. nowotwór dobrotliwy. (Zdjęć a fotograficzne) . Mięsak tonatki (sarcoma) Ze zbiorow Dr Henryka Hilarowicza. docenta uniw. lwow.Róg skórny czoła (Cornu cutaneum). Wads wrodzona dłoni obustronna (T z.

bo już kury pieią" (odpędzające złego ducha). A g d y orat pociesza* cierpiącą pi?kielne katusze. Rozmawia z nią. oddał w moc szatana. Byli też zaklinacze czartów między Żydami (Skarg 1 Żywoty świętych 1842 II Rejestr Czart. Panny Marji pomocą i wszystkich Świętych mocą" (Podobne zakończenie spotykamy dziś w zamawiar. gdzie właśnie „Uzdrowienie ludu". A mi wszystkie członki ciała ludzkiego prócz ksiuków". która w. ten bezecnik zuchwały.„w którym to urzędzie czartów z ciał ludzkich wypędzał" I Św. w Częstochowie. n e ffl0. z opętanego.ę. Stanisław Reszka w dziełku Atheismus evangelicoru<łi (Neapol 1596) temi oto słowy: Szewc krakowski. co zabierał bezkarnie dobra szlacheckie i chłopom ostatni rajował dobytek. W przekładzie opętania Tomk z Piotrowic widzimy. odbywała się przez „zaklinaczy" wypędzanie djabłów z opętanych: na zamku w Krakowie. tak iż j ij ręce musiano wiązać". jak „demon nieznośny. wrogi.. Feliks. starpolskiego zabytku z 1524 r. 1343 1 55 i 602. Sprowadzony z Chełmna sławny egzorcysta. opowiada J Długosz w Historji polskiej. Jan Kazimiersk 1 . pustelnik. d j a b e ł odpowiadał: „O oiadaż mnie! To mię parzysz (wodą Św. jaKoy kur. że go Pan Bóg. około 1580 r. Bene dykt i inni. 14 . 210). który ks. kapłan Nolański. w I. Wedle relacji Marcina Kjowickiego. lecz d j a b e ł nie dał sobie tnk łatwo wydrzeć ofiary. W Żywotach Świętych Skargi mamy liczne przykłady opętania przez djabłów i ich egzorcyzmy: „Czarty z opętanych wyrzucają": św. wielkim łotrze. Baudoin de C o u r e n a y 1891 III. Eufraksji. opętał zbrodniarza i n : elitościwie go dręczvł" bijąc i wyłamując mu członki ze stawów. lubieżny ią prześladuje. apostoł.iach chorób). Gdy nadto krop : ono opętanego wodą święconą.i ten naigrawa się ze zwykłej w takich wypadkach praktyk] koIcielnej: „Gdy opętana chce znakiem krz>ża Św. o tyle on odwetuje się na innych domownikach. pasem).. 3rygi. Autor Żywota Św. O opętaniu Drzez djabła wspom 1 na ks. wspomina o zakonnicy „od młodości swej przez ducha złego opętanej. stówami: „Nie lękaj s'. zacięty Arjanin. Paweł. po długiem a daremnem oczekiwaniu na poprawę grzesznika. Jarosławiu podobnie jak w Rzymie. Eufraksja. który „wlazł w niego dnia 28 grudnia 1459 r. zakonczonem słowami: „Wynidź diable Bożą moea.209 sprawcy choroby.) pleszowaczu ! (Ksiądz od tonzury tak zwany) Już ci wymię.„Wyklinian. modłami i postem sposobił się do wypędzania Jjabła z opęta lego. szlachcicu Sandomierskim. Bruckner Różnowiercy polscy Ateneum Warszawa 1899 IV 32C). zaczął piać. (Prace filologiczie Prof. Jakób. tak samo ię żegna".moc jego popadła i odgrażał się głośno. Św. która miała w sobie czarta bardzo okrutnego. niewidzialny innym członkom rodziny^ w jch o b i c nosci. wyganiał z ludzi diabłów (chustkami. demon okazał swą niewrażliwość na tę rzecz sobie przeciwną i rzekł: „1 ja także jak kogut capieję" a wszedłszy na tykę. Reszce piękne rabiał buty. Skargi—^ist urzędem kościelnym".1a szkocka. O Łukaszu Słupeckim. bo się boię St-rnkie{A. Św.eku przed Chr.oretum i im™nas w 16 w wyrzucano djabłów zaklęciem. będąc pewnego razu w kościele św Trójcy. że o ile egzorcysta przeszodzi mj z Łuk iszem.e czartów — są słowa P. Takim egzorcistą był Św. odegnać demona. Św. na Skałce. żyjący pod koniec III w.

będziesz miał pamiątkę". około 1770 r. że to tlagellatio daemonum. (Przyjaciel ludu Leszno 1845 XII Nr. mówiąc z szyderstwem. powiada autor. rzucał śród głośnych wyrzekań po murach i dachach kamienic. „djabeł rozjuszył się niesłychanie i zaczął ryczeć jak lew:" Wreszcie rzekł: „Przestałem dręczyć tę kobietę. cierpiała kobieta tamtejsza na obłąkanie. odbywających gromadami pielgrzymkę do miejsc cudami słynących. któremu się poniekąd sam oddał. A odwróciwszy się tyłem. Za moich lat dziecinych tj. napastujących kobiety. jakem kobold.210 Ojcowie Dominikanie djabłów z opętanych wypędzali. Odrzekł mu na to ojciec Seweryn.). krzyczących głosem przeraźliwym i po kilka słów mówiących różnemi językami. ze strachu „truchlał i trętwiał". zły duchu. uważane za „opętanie przez djabła". Nad tą opętaną zakonnik kiasztoru jasnogórskiego odprawił akt duchowny. niesłychany krzyk. Berwiński Studja Poznań 1854 11 270). którzy zaklinali czartów opętanych do milczenia. które postraszone mdlały lub dostawały słabości. 0 zwyczaju tym. zrób miejsce duchowi świętemu" i wytykał mu jego grzechy. Haur w dziełku p. iż djabeł boi się kozła". jako potępionym przez kościół. których Dominikanie z innych ludzi za przyczyną św. K. gorliwy Dominikanin i wielki egzorcysta: „Niech ci się stanie wedle słowa twego" A otoż skoro bluźnierca do domu powrócił. Wyprawiać on zaraz z nim począł swoje djabelskie sztuki i harce: to cielsko jego zwijał. twierdząc. (Czarownica powołana. ryk 1 jęk wydawali a w ciele kontorsje i łamaniny robili". Proboszcz Wiśniewski „wypędził z niej kobolda". urągać z tego począł. która róźnemi językami cudzoziemskiemi.co się z tą kobietą „nad naturę działo". to miotał i. lub wodą święconą kropili. że przy egzorcyzyzmie „kąpiąc oczarowanego w wannie. uczuł się natychmiast w mocy tego djabła. wypędzając z niej djabła egzorcyzmem. Wodzicki w Wspomnieniach z przeszłości — nie było wsi i miasta bez kilku przynajmniej opętanych lub nawiedzonych. Gdy duszpasterz zawołał doń: „Wyjdź. który r ukazał się na progu kościelnym w ohydnej postaci".8 ) . a kiedy na nich kładli relikwie. Wedle aktów kościelnych w Kłusach (na Mazowszu pruskiem) 1640 r. cit. loc. ze chętnie weźmie w siebie wszystkich djabłów. uderzył krzywą ncgą w kamień przed kościołem i odcisnął na nim ślad swej na pół zwierzęcej stopy. aż go nareszcie oknem własnego domu z piętra wyrzucił i roztrzaskało brr1: na miazgę (R." Albo egzorcując człowieka opętanego przez djabła „tkano mu w gębę sztukę koziny" wychodząc z założenia. a przemawiał z niej djabeł". nawet łacińskim dysputuwała. Egzorcyzmowało ich naj- . —pisze St. W „Czarownicy powołanej" (Poznań 1639) mamy sposób wypędzania djabłów z oczarowanego przez bicie go (a raczej ich) rózgą. Jacka wypędzą. n. Ludek na sławnem i świętem miejscu w Częstochowie przypatrując się. Skład abo Skarbiec znakomitych sekretów (Kraków 1675) przywodzi jako wiarogodny przykład opętania przez djabła „białogłowę. 1 7 . tu znowu księży egzorcystów. W pamiętnikach opisujących panowanie Augusta III czytamy: „Na każdym odpuście w kościele widzieć można było opętanych. smagają go rozmarynową abo majerariową różczką wszędzie po ciele. jak w kłębek i w najcieśniej-ze wciskał czeluście. I.

Był tam ksiądz staruszek. dlatego „ d j a b e ł nie mogąc nic poradzić z księdzem. co się tłukli po ziemi i wyrzekali najszkaradniejsze bluźnierstwa. słyszano okropne ryki ludzi. z których każdy nosił inne nazwisko i innym językiem przemawiał. D j a b e ł chciał wyłazić oczyma. Piotrowicz Znachorka ze wsi Bartnik Lud 1907 XIII 220). w Mogile. jak „opętani przez djabła boją się krzyża. Raz. . Przyrządzony z 9 topek soli płyn „chory pije rano na czczo i zakąsuje czosnkiem bez chleba. zaczął krzyczeć. którego grzechy wyliczał. że zły tłucze nią 0 ścianę. co uwodzili prostactwo. że „ksiądz b ę d ą c małym chłopcem. plecami. Ceremouja wypędzania d j a b ł a z opętanego odbywała się w ten sposób w okolicy Sułkowic: Po spowiedzi opętańca kapłan odmawiał nad nim modły. okropne wydawali wycia. powiecie płońskim. Nieraz przy podniesieniu. Opętana utrzymywała. opętanego przezeń poznać po „strasznych oczach". kropił go wodą święconą. A wiadomo. Oto jeden z niezliczonych przykładów opętania przez djabła kobiety. na Kalwarji Zebrzydowskiej. przystąpił do egzorcyzmów. a Czarny odzywał się z wnętrza. której jedynaczka była właśnie przybyła na Kalwarję.. napada ją w drodze. W Żurominie. a najlepiej leczyć solą. bił. gdy ją to licho strasznie gniotło w kark. zarzucił mu djabeł. U Dominikanów w Krakowie spuszczano chorągiew św. który dlatego miał moc nad djabłem i wypędzał go z ludzi. Ksiądz mu na to: „Nie — wyleź. gdy ksiądz wyganiający djabłów z ludzi opętanych. jak krzyczą na widok wody święconej. podczas mszy św. wymyślając przezwiska różne na swego przeciwnika. Między nimi znajdowali się i chorzy. na odpustach różnych cudownych miejsc. Zdarzało się też. porwał raz bułkę straganiarce".211 częściej duchowieństwo zakonne w Krakowie i Częstochowie." a „gdy uśnie. jak się odwracają przed chorągwiami". udając głosy odzywających się djabłów. aby nie opętał innego człowieka. któremi zwyciężony egzorcyzmem djabeł ulatywał. Było to zbyt małe przewinienie. Leżajsku i in. chwyciła je ręką 1 wyrzuciła na powałę. „bez skazy". ale ksiądz powtarzał wciąż jedno: Wyleź. każą wylać mu nagle konewkę wody na głowę. Sprawcą z ł e j choroby w mniemaniu ludu ruskiego—na Pokuciu— jest djabeł. przypisywane siedzącemu w nich d j a b ł u . los opętania spotkał j e j córkę najstarszą. kułakował i na wszelki turbował sposób". brzuchem. wylewa jadło z garnków i tłucze naczynie. że djabła z człowieka może wypędzić jeno ksiądz bez grzechu. Pokazywano mi wytłuczone szyby. bo „djabeł boi się soli i nie pcha się pod człowieka". jakieś wlazł". epileptycy i brzuchomowcy. że już babka jej „zaprzedała swą duszę piekłu." (St. ze kapłan kazał złemu duchowi przenieść swą siedzibę z wnętrza opętańca do oznaczonego krzaku. Mamy też przykłady że nieszczęśliwców tych w czasie odpustów „tłum potrącał. jakeś wlazł! wreszcie d j a b e ł musiał ustąpić. którzy wijąc się po ziemi.Wypędzanie czarta odbywało się u nas nawet w drugiej połowie 19 w. a zły duch przestraszy się i ucieknie. że wylezie bokiem. Opowiadano. Jacka na opętanych. przybyłej na odpust 1899 do Kalwarji Zebrzydowskiej. Lud opowiadał.

serca. niezwykłej piękności. aż piana z ust szła i oczy na wierzch wylazły. albo mówią w imieniu znajdującego się w ich ciele djabła. a okrążywszy dary te na klęczkach do trzeciego razu. rzucał o ziemię. Dotkniętych szałem leczą w Bulgarji zażegnaniem. egzorcyzmował czy leczył ksiądz. szczekają jak psy i naśladują głosy innych zwierząt. w którem zamawiacz (ka) wypędza na puste lasy demonów. chorych poczytuje lud w Serbji za opętanych i leczy ich przez wypędzanie djabła. przyjaciół i swojem. prosząc. z ócz. gdzie ptak nie śpiewa. w oczy. gdzie kura nie gdacze. do nikogo z rodziny niepodobna. „Złego ducha. obłąkanego „zawiązują w worku i staczaja jak belkę z pagórka na dół". Rumunka zamawiaczka (wrajitoare) przynosi dziewięciu złym duchom w ofierze 9 świec. że była podrzutkiem żmiji (złego ducha). płótno o 9 miarach i głowę kury. Na Hawai i Tahiti mienią. Dziewczynę wiejską z Tyrolu. żył" i t. I Serbowie w Bośni ulegają również częstym wypadkom chorób umysłowych. Duchowni odprawiają w klasztorach osobne nabożeństwa na intencję wyzdrowienia opętanych. gdzie ją tak długo świdrował. który je trapi i niepokoi".d. aż kobieta dostała szału i umarła. Nie pomogło leczenie —musiała tak „pokutować do śmierci". Demonomanja grasuje jeszcze epidemicznie w Rosji od okolic Moskwy po Syberję.212 W okolicach Krzywicz (powiatu Wileńskiego) żyła dziewczyna. by umysłowo choremu dały siłę w rękach i nogach. (Br. Djabeł przystąpił do niej i dręczył ją. którego wypędzają szamani „okurzając chorego smrodliwym dymem roślin". Chorzy w przekonaniu. gdzie człowiek nie chodzi. wypędzała podkurzaniem asfetydą" (czarciem łajnem). Zdarzało się też często. żyjącą w klasztorze kolońskim pod koniec 15 w. przez matkę znienawidzona w tem przekonaniu.d. że obłąkanego wziął w posiadanie zły duch i przez to pozbiwił chorego przytomności. Duch „nieczysty" opanowuje nieraz i Lipowanów. Piłsudski Szamanizm Lud 1910 XVI 131). maniaków itp. łamał kości. żyły i t. Ostjacy i Samojedzi wykurzają go. bijących w nogi. że są przez szatana opętani. Znachorka w Poniewieżu słynęła do niedawna wśród ludu litewskiego z wypędzania duchów nieczystych z opętanych. Środkiem tym posługują się również na wyspach Kei. wilka i innych dręc j cieli. wszystko na talerzu napełnionem wodą. Objawy obłąkania Ainowie na Sachalinie mienią sprawkami złego ducha. cytując złego ducha do "sądu. w serce. opętaną przez demona w postaci Etjopa.—Obłąkanych. u Harrarów i in Mniszkę. by odpędzono od nich ducha złego. tam idźcie z nóg.. „aby wywiódł swe prawa do dręczenia opętanej". dlatego wypędzają zeń złego ducha. 9 groszy. Do niedawna słynął z egzorcyzmowania franciszkanin w miejscowości Jajce. że włościanki litewskie „przynosiły do księdza dzieci drobne. zdenerwowane. Kobiecie z Klimowie (na Bukowinie) wcisnął się w postaci swierszcza przez ucho do mózgu. chorego: „Idźcie tam. dusił. który przyczepił się do szwaczki — chorej na histerję — targając ją ustawicznie. prosi owe duchy w imieniu rodziców. opętaną . bluźnią wierze. unikają sakramentów. a gdy to nie skutkuje. które przypisują djabłowi a wypędzaniem go z ciała chorego zajmują się niektórzy księża wiejscy. Prześladowana dostała obłędu religijnego.

a z nich wydobywa się głos zmieniony. gdzie mała dziurka świadczyła. gorzkich i w krótkim czasie do zupełnego zdrowia przyszła". czy nie mógłbym wleźć w muchę"? Gdy mu proboszcz tego zabronił. gniewnie rozkazuje mu wyjść przez mały palec od ręki lub nogi". a wreszcie wskazując palcem miejsce na podłodze. d ja bel zapytał ponownie: „Czy nie wolno mi do źdźbła"? następnie „do okapu" ? Ale proboszcz i tego mu zabronił. podobna jest w swych objawach do opętania. żółtych. słyszano uderzenie o szybę. pomieszanie zmysłów i paraliż. djabeł siedzący w niej rzekł: „Ten bucik jest mi za ciasny. które wpadłszy do wnętrza człowieka. kamieniu. rabina-cudotworcę. Po użyciu wody mineralnej „wyrzuciła z żółcią niezliczoną liczbę djabłów czarnych. Najłatwiej przystępują do kobiet. ustawicznie rozmyślając o piekle napełniła głowę straszliwemi poczwarami. dybuk. a pod czas tego chory „leży jakby martwy. poczem dybuk „wychodzi z pokoju przez szybę. nieludzki". osoba traci zmysły. która natychmiast tężeje na zawsze. Józef Żydowin w Starożytnościach żydowski h opowiada o praktykowanym za jego czasów sposobie leczenia obłędu zapomocą wypędzania demonów z chorego. Wówczas „duch uchodzi przez mały palec lewe] ręki. ale i włościanie okoliczni. Cudotwórca z Oleska leczył w podobny sposób wszelkie choroby „nieczyste". Odbywa to się w ten sposób: Po modlitwie „wypytawszy się dybuka. wolę i staje się skłonną do grzechu". wyznaczając mu albo przybytek nowy w jakiejś rzeczy martwej. Dybuk przez usta opętanego rozmawia z cudotwórcą. jak opętanie i epilepsję. że „dawała wielkie dowody opętania. Lekarz francuski Rhodes opowiada o Marji Volet z Bresse (we Francji). jakoby szatani szarpali ją swemi pazurami". za jakie grzechy odbywa pokutę. wylazła dziewczyna z pod łóżka. A szukali u niego porady nietyiko żydzi. Gdy dziewczyna strząsała sobie bucik. „Na dany rozkaz. „Sam widziałem — powiada — jak eden z naszych rodaków Eleazar w obecności cesarza Wespazjana. a kapłan — po długim poście i modłach — kazał djabłu wleźć do jej prawego bucika. — tak nazywa się także zły duch — tułający się po świecie. słynął bowiem ze skutecznego wypędzania złych duchów z opętanych. kwaśnych. a najchętniej obiera sobie siedlisko w ciele człowieka niewinnego. Takim złym duchem wedle wyobrażenia chasydów staje się dusza człowieka grzesznego. . ma usta szeroko rozwarte. na której rabin skreślił kilka wyrazów kabalistycznych". „Gdy wejdzie w człowieka i nim owładnie. nieruchome. rzekł: „Musisz tam w dół"! Po tych słowach dał się słyszeć łoskot i djabeł spadł przez wskazany otwór do piekła. że tędy duch się unosił". Choroba umysłowa. egzorcyzmował jeszcze niedawno proboszcz z Geschnitz. gdy nieopatrznie popełni jakiś grzech. zdawało się jej. albo przyrzekając mu zbawienie". Jedyny sposób na tę chorobę — wypędzenie dybuka przez cadyka. Cudotwórca „oparłszy się o swą laskę. Dybuki—zdaniem starozakonnych w Polsce — to złe duchy. rozkazuje duchowi opuścić ciało opętanego. która tułać się musi po świecie. gdy wychodzą bez fartucha o północy. albo siedzi zaklęta w drzewie. Powoduje ją w ciele grzesznika. zwana również dybukiem. miotają nawiedzionym. pobożnego żyda.213 przez djabła.

NE tysiąc lat orztd na r odzeniem Chrystusa wierzyli przedhistoryczni mieszkańcy niziny Eufratu w duchów chorob. wodą napełnione naczynie i rozkazał demonowi. (A. był świadkiem. „Być chorvm umysłowo znaczyło to samo. I wszystko stało się lak. aby wyszły z ciała chorego. Poezja i filozofa grecka wyznawały zasadę. których wypędzano z ciała. odpo wiedział duch. co mieć w sob:e złego ducha". zapytał go więc: „Jak się nazywasz?" „Smdun. żyjącego w II stuleciu po Chr. a gdy go chory powąchał. Rabin Simeon. jak zapowiedział demon. Djalog LuK. nakazując owym złym duchom. pos!ugiwano się formułami zamawiania. żeby nigdy więcej nie wlazł do chorego. postawił w pobliżu małe. przebywających we wnętrzu człowieka. „Czego tu chcesz"? zapytał Simeon. syn Jozefa". Kraków. „Po czem to poznam . a cesarz za wy'e^zeme córki przez rabina Simeona zniósł wszystkie dekrety prześladujące żydów. gdy z wody wyjdzie. Wiedemann Ungerecht Gut Am Urquell 1896). rozstrój umysłowy i epilepsja są stanami człowieka pochwyconego przez demona. wyleciał z ust zły duch. mieli wzrok błędny i pumę na ustach. podobnemi do naszych zazegnywań. a po chwili zobaczył go rabin Simeon siedzącego na maszcie. który wlazł w ciało córki księcia azjatyckiego z Bechten. febra. I starożytni Rzymianie wyobrażali soDit. Chcąc zaś pokazać obecnym.ana i Sa mozaty. że duch upętanego opuścił". Eieazar zaś zażegnał demona zaklęciem Salomona. najstraszniejszym z nich był aemon opętania. że obłęd. przed Chrystusem. że w istocie tę cudowną siłę posiada.zapewne mandragorę). a ja wyjadę z niej". Takim egzorcystą był u Indjan amerykańskich medicininan. suchoty i in. podobnie jak to czynią na naszych odpustach. K Boguckiego. wyciągnął mu z nosa demona. zatytułowany Łgarz albo niedowiarek <prz»kład M. e polegało na tern. O podobnym wypadku wypędzenia złego ducha z człowieka mamy wiadomość w średmowiecznem źródle żydowskiem Halachoth Jedoloth. „Chcę ci poka zać cud* Wlezę w córkę cesarza.zapytał rabin — że z niej wyjechałeś"? „Tej samej chwili potłuką się w pałacu cesarskim wszystkie naczyn a szklane".214 jego synów dowódców i wielkiej ilości żołnierzy. jak majtkowi. szepnij jej dc ucha. . wsiadającemu na pokład. czytamy w staroegipskiej legendzie (Bentresch-Stele) z 1000 r. O wypędzeniu demona. aby mię leczył". Akad. który p<xł kamieniem zawierał pizez krńla Salomona dany korzeń (. że szaleńcy ()arvati) „opętam przez djabła. abv tym sposobem widzów przekonać. że Eieazar poasunąr opętanemu pod nos pierścień. kapłan u narodów chrześcjańskich w Europie wieków średnich. a „gwałtowne szaleństwo uchodziło za opętanie przez złego ducha* (kako-dajmonia). W demonologji chaldejdejskiej spotykamy opętanych przez złego ducha. naczynie to wywrócić. który spółwyznawców swf»h — prośbami u cesarza — uwolnił od prześladowań. recytując przy zamawianiu pieśni Salomona. a ona będzie ciągle krzyczała „Pi zywiedźcie mi rabina Simeona. a duchy mówiły przez nich ich głosem". A gdy do nie] przyjdziesz. któremi on złe duchy wypędzał. uwalniał opętanych złych duchów.. Levzen . Opę ł any uspokoił się natychmiast. na SyDerji szaman. jak zaraza morowa.

Tertuiian. iż „nie mocą słów zaklinających. Nowodworskiego) rozróżniają dwa stopnie opętania: Obsiadanie (ob sessio albo circumsessio) przez moce djabelskie oznacza zewnętrzne tylko objęcie władzy nad pewnemi czynnościami człowieka. którego kapłani egzorcyści wypędzali z ciała modłami i zaklęciem. Justyn. Prócz tych objawów chorobowych uważano w wiekach średnich mówienie obcemi językami i nagłe wyzdrowienie chorego przez egzorcyzm za charakterystyczne oznaki opętania. znęca się nad ofiarą swoją". miotają nim. uważano za drugą osobistość. Ojcowie kościoła opisują owych umysłowo chorych lub epileptyków. Lucjan w jednym ze swych epigramatów greckich wyszydza egzorcystę. jakby okopcony". ks. że djabły nawiedzają ciało człowieka. 23 i 337). Od pierwszych wieków chrześcijaństwa św. zwanych energumenami. Do ciała człowieka „opętanego" wchodzi zły duch mimo jego woli. opanowuje jego organy zmysłowe i niższe władze duszy. starego i nowego zakonu uważa umysłowo chorych za opętanych przez szatana. robi jego członkami i wstrzy muje działanie jego duszy. Pismo św. jak szatani tarzają i miotają nimi. św. Schindler Der Aberglaube des Mittelalters Breslau 1858 str. i w różny. że w r. w celu wypędzenia djabła z opętanych. które wykrzywiały im członki. mówiąc i blużniąc przez usta swej ofiary Teologowie (od św. co czasy reakcji (XVII w. jak wyją różnemi głosami przez usta opętanych. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa spotykamy się z klasą ludzi. a „wziąwszy w posiadanie ciało opętanego. mówi przez jego usta. leżącym na ziemi i pytał: skąd duchy w niego weszły.p. ale smrodliwą parą ust swoich wypędził djabła z opętanego. Po stosownem zaklęciu wychodził z chorego „duch czarny. Chryzostom. grasujące epidemicznie. za opętanie przez czarta. Cyryl i inni ojcowie kościoła przytaczali cały szereg faktów na udowodnienie. B. Opętani sami twierdzili. nieraz okropny sposób. Do X wieku (po Chr. Za chorego odpowiada duch po grecku lub w innym języku. (H. Egipcie i Syrji następują w 8-ym wieku częste epidemje w Rzymie a Bodin opowiada. nawiedzionych przez złego ducha. Augustyna—Encyklopedja Kościelna red. Opętani cierpieli na straszne perjodycznie występujące napady konwulsji. 3906) podaje przykład wypędzenia z ludzi złych duchów przez zaklęcie: Syryjczyk z Palestyny stawał przy takim człowieku. tak wyrzucił był z opętanego siedmiu szatanów. Ewangeliści (Mateusz. dręczą go. Sam Chrystus słowem lub duchem swym wyganiał szatanów.) panowała powszechnie terapia teurgiczna. Łukasz i Marek) opowiadają o opętanych przez szatana lub wielu szatanów.215 Umiej. M. że zły duch nimi rządzi. 1554 było . który zawładnął ciałem opętanego. Demona. A nie tylko jeden ale kilka demonów mieszka w jednem ciele człowieka. Po epidemiach w pierwszych wiekach chrześcijaństwa we Włoszech. amuletami i t. święconą wodą. zażegnywano je egzorcyzmem. Opętanie było chorobą. Średniowiecze mieniło obłęd i histerję. którzy dręczyli ludzi i rzucali ich o ziemię. „We właściwem zaś opętaniu (posessio albo incessio) zły duch ma mieszkanie swoje w człowieku. Często zdarzają się epidemje opętania. kościół posługiwał się egzorcyzmem.) do systemu rozwinęły.

bywają zarazem uwiedzionemi przez złego ducha. rysy i własności demonów pogańskich. Schindler Der Aberglaube des Mittelalters Breslau 1858 342—343)Na djabła. relikwij i amuletów. żeby zyskać natchnienie prorocze. Wita. Persji i Babilonji. Zły duch męczył człowieka nielitościwie. Holandji.p. czy pomieszanie w jednej osobie. studentów. Najgłębiej zakorzenione na niższych stopniach uspołecznienia. hołdują mniej lub wię~ . ale ze zwierząt i budynków. U Zulów objawy histeryczne poprzedzają władzę wróżenia. Nasze czarownice i wróżbiarki. tak nienormalne objawy'. Indowie plemienia Bodo wprawiają się w stan szału. Niemczech. że choroby umysłowe są dziełem złego ducha. Afryki i Ameryki. choroby i jasnowidzenia. kobiet. Happelius donosi. poświęcenia. przenosił się z miejsca na miejsce. święconej oliwy i soli. tylko on miał władzę odpędzania złego ducha. że groziło uduszenie się. wsuwał się do szyji tak. A połączenie to. trzeba było użyć wszelkich środków. w ogólności stany chorobowe nerwów. Historyczne narody Chin. przypisują działaniu drugiej nadprzyrodzonej istoty. przepowiadające pogodę i słotę lub przyszłość człowieka. (H B. u dzikich plemion Australji. kojarzy się też z wiarą osób inteligencji. przytem wydawał najrozmaitsze głosy. gdyż przez nich przemawia duch. święconej wody. Nazwa pętającego obłąkanych i charakter obcy. podobnej do duszy. które go wpędziły w ciało człowieka. Sybiracy. demona. wogóle normalnych funkcyj życia ludzkiego. jest powszechne. zlewają się w pojęciu ludów dzikich. we wszystkich wiekach. jak n. że chory wije się w konwulsji. jak to miało miejsce w Szwecji. który nabrzmiewał. plemieńców z Tasmanji. Karenów. jakiemuś wrogiemu duchowi. wchodził do żołądka. wrogi plemieniu słowiańskiemu i Litwinom (Niemiec w kusym stroju). ludy Europy. wykrzykiwał przekleństwa. wypędzał go nietylko z ludzi. 1656 przeszło stu opętanych męszczyzn. Fidżyjczyków i in. czucia i działania. i w sławnym procesie opętanych zakonnic w Loudun we Francji. oba będące następstwem łych samych przyczyn. że „z nieprzyjaciół stają się niekiedy w wierze ludowej demony". Indji. Wyobrażenie. wymieniał nieraz osoby. Zły duch niechętnie i stawiając silny opór opuszczał swoje stanowisko. będącego postacią nauki średniowiecznej. widziano go jak poruszał się pod skórą. podobnie jak Patagończycy wybierają na Szamanów (czarowników) chorych na epilepsję lub na taniec św. który sprawia. daru przepowiadania ze stanem opętania przez złego. spotykamy u ludów tej i tamtej półkuli. sług i dzieci. przenićsł lud nasz i inne ludy chrześcijańskie. że w Paderbornie i okolicy znajdowało się w r. Dwa te zjawiska. Szczegóły opętania przez djabła u ludów barbarzyńskich posłużyć mogą za rodowód naszych nawiedzonych i wróżbitów. albo przynajmniej że lud miesza swoich wrogów z wrogiemi mu istotami demonicznemu Jak duszę poczytują za sprawczynię myśli. pomieszanie zmysłów. lub podrzucany bywa atakami epilepsji. spotykamy się z niem u wszystkich ras. by wyprzeć czarta:modlitwy. służyć może na poparcie znanego w folklorze zjawiska. Leczeniem opętania zajmował się jedynie kościół. jak bęben.216 równocześnie 82 opętanych kobiet w Rzymie. który ich opętał. nawiedzenie przez złego ducha i natchnienie prorocze. Anglji i Szkocji.

zbiera się lud w jego domu i przywołany szejch uroczyście pyta: „Kto jesteś?" kiedy chory wymówi imię szatana. a objawy choroby są widomemi znakami walki owego demona z człowiekiem. Zdarza się. Indowie np. wypędza jak — u nas — egzorcyzmami zażegnywacz. We wszystkich częściach świata tłómaczą sobie powstanie choroby umysłowej w ten sposćb. że trzeba kilka takich demonów wygnać z chorego. że jakiś duch. Dusza opuszcza ciało podczas snu człowieka. drobnych przedmiotów. zazwyczaj zły. Człowiek pierwotny. Dziki. musi być chytrością lub przemocą zniewolony co opuszczenia zajętego mieszkania. Smoleński Górny Egipt: Lud 1907 XIII. ożywia on i materjalizuje nawet rzeczy umysłowe. w którego wjechał demon". że istota ta zostaje w bardzo luźnym związku z ciałem. Odpowiednią do takiego pojmowania choroby jest i terapia. „upewniając. zamawianie. wykurzanie. dręczenie itp.p. wciska się w ciało człowieka. węża. Takiego demona. aby wygnać złego ducha. mający wielką chorobę. przypisują obłęd nawiedzeniu chorego przez bhuta. ma skłonność do antropomorlizowania wszystkiego. drzazgi ltp. motyla. z którem posiada wiele wspólnych cech. bicie. skąd „po długich z niemi targach i krzykach przy kontorsjach opętanego" wychodzą z pacjenta. Opętana przez złego ducha osoba zowie się u Chińczyków Lo-Sim (Pan zstąpił) u Siamczyków Phi-kao (Wstąpienie demona). jakoby bity przez demona. Duch. do którego wszedł. Tak n. które się weń wcieliły. Chory. który z zewnątrz wcisnął się. (T. nadaje ciała nawet czystemu duchowi. ale przez oko. bierze go w posiadanie. wejście do ciała demona powoduje chorobę. Dlatego dziki „praktykuje trepanację czaszki. w ogóle istota nadzmysłowa. a daemcnis percussus". groźby. Birmanie mienią człowieka cierpiącego na obłęd „opętanym przez ducha (Nat)". owada. że niektóre przynajmniej z czaszek trepancwanych w dobie przedhistorycznej miały ten sam cel. (Br. klóry „wjeżdża w ciało na skrzydłach wiatru". Stąd . bo chory oślepłby. 278). Uzdrawiacz zadziera nożykiem palec u nogi i tamtędy każe złemu duchowi opuścić nieszcześliwego". i u ludów barbarzyńskich wiara i opętanie przez złe mocy trwa w całej pełni. przekonany jest. utrzymując iż „piekielna mara została wygnana z cierpiącego bez pozostawienia na ciele jakiegokolwiek bądź śladu lub rany" albo też pokazuje materjalne tego dowody w postaci gwoździ. egzorcyzm. czyli złączony z demonem. podobnie jak dziecię. tubylców na Sachalinie.217 cej tym wierzeniom. ofiara. Nie ulega bowiem wątpieniu. „Jeżeli opętany mówi od rzeczy. Taki „opętany. wypieiani z „jednego członka" w drugi zatrzymują się w końcach palców". szejch woła: „Rozkazuje ci wyjść z niego (chorego)"! Szatan gotów się wynieść. wyobrażający sobie duszę w postaci ptaka. wypędza z ciała chorego złych duchów. iż to one sprawiały bole i męki pacjentowi". W ciemniejszych zakątkach Europy. Piłsudski Szamanizm Lud 1910 XVI 123). U górnoegipskiego ludu „epilektycy uchodzą za opętanych przez szatana". przez którego — w jego mniemaniu — pacjent jest opętany". czemu szejch się opiera. a środkami w tym celu używanemi są: prośba. nazywa się „Nat-teik. nazywa się Nat-Pah. dlatego człowiek pierwotny uważa ziewanie i kichanie za niebezpieczne. kamyków. Szaman u Ajnów.

Jak. Ponieważ nabrano przekonania. Czarownik w Żarówce pod Radomyślem tak leczył chorą na pomieszanie zmysłów kobietę: Podaną sobie czarną kurę wziął za nogi i rozdarł żywcem nad głową chorej. zanosi więc do niego prośbę. tak że krew z kury ciekła po głowie kobiety. 1896 X 96). Takim zabytkiem ofiary jest puszczanie krwi obłąkanym. trapiony chorobą i postami. przypisuje to przebywaniu w nim obcego ducha. tak żeby krew spłynęła mu na twarzNa Wołyniu i Ukrainie puszczają krew choremu lub piją krew oślą. a wyzdrowieje". Nos bowiem i usta uważane były za bramy. dosyć żyła na świecie". itp. Gracjan Piotrowski w Satyrze przeciwko zgorszeniom wieku naszego (Warszawa 1773) zaleca „zgolić mu głowę i czarnej przywiązać kokoszy połowę". Zachowanie się zaklinacza. Terapia ludowa obłąkania przechowała jeszcze ślady krwawej ofiary składanej demonowi. kto w chacie najstarszy. najskuteczniej zaś działać ma rozdarcie żywego gołębia nad głową szaleńca. owiniętą w pęcherz lub woreczek z płótna. przeto za bezpośredni sposób wyleczenia uważano wypędzenie tego ducha. — świadczy. że zły duch opętał chorego. Udziela w Zbiorze wiad. aby zły duch przez usta albo nozdrza nie uszedł z człowieka albo doń nie wszedł. . melancholję i tym podobne zboczenia umysłowe jako nawiedzenie lub opętanie przez złego ducha. Czesi zalecają mózg psi albo krew puszczoną osłu za uszami. Nieszczęśliwy. Na pomieszanie zmysłów dają w Świętokrzyskiem kota gnojonego z kołtunem palonym. — którym bywa u nas czarownik lub wróżbitka. Tem tłumaczyły sobie ludy obłęd. wypędza lub wywabia i przenosi na inny przedmiot. rzekł: „Nie będzie jej szkoda. co prędzej na głowę przyłożyć". mające przeszkodzić. Otoczenie jego. któremi wchodziła lub wychodziła dusza. i kazał jej do trzeciego razu obłożyć głowę córki tą rozdartą kurą — chora wyzdrowiała. antrop. ale stara matka umarła. że lud uważa złego ducha za sprawcę choroby. Po odmówieniu niezrozumiałej formułki zapytał. demon. (S. że wraz z wiarą w opętanie ukazują się egzorcyzmy i stowarzyszą jej wszędzie od dzikości przez barbarzyństwo aż do cywilizacji. Jako skuteczne lekarstwo przeciw szaleństwu uważano u nas „przyłożenie do głowy wpółrozdartej kokoszy czarnej". Zwierzątka tę mają wyciągać chorobę z głowy i od niej ginąć. którą po nijakim czasie zastępują świeżą.218 pochodzą rozmaite na całej ziemi rozpowszechnione zwroty mowy i zamawiania. na głowę przykładają rozpłataną kurę żywą. widzi w snach marę lub widmo. patrząc na to „niesamowite" zachowanie się chorego. „Mającemu pomieszanie zmys ł ó w radzi lud w Ropczycach „puścić krwi z pod języka. udziela się drugiemu. składa mu dary. Już Jan Solikowski (Do obywatelów inflanckich 1599) używał zwrotu „godna głowa czarnej kokoszy". Kaź. Wchodzi on w człowieka ustami — wypędzony od jednego. do niedawna mówiono u nas: „Wart (trzeba mu) czarnej kokoszy". które go prześladuje. Umysłowo chorego leczą Płudzianie okładając mu głowę żabą. gdy mu wskazano starą matkę chorej. Haur w Skarbcu radzi „na szaleństwo czarną kokosz na dwoje rozdarszy. albo żywe jaskółki. który chorego opanował. To też nauka etnologji stwierdziła.

w dole głębokim przy młynie. Przykłady uzdrowienia szalonych i epileptyków wodą z cudownych źródeł zapisują już kroniki średniowieczne. ucha. Podobnież i ci. Przy tym obrzędzie wypędzania czarta. gdzie ich kąpano w rzece drońskiej. Górą po moście odbywa się procesja a „księża stojący na moście odmawiają nad nimi egzorcyzmy". j. bogieniakami t.Kolberg: Tarnów . nie zdejmują ze siebie odzienia. Katarzyna. nie wpadł komu z nich w otwartą gębę lub do nosa. dając im pić wodę z trzech studzien czerpaną po zachodzie słońca. M. prowadzono na Kalwarję Zebrzydowską. poczytując jego ataki szału za sprawki demona. W odpust Wniebowzięcia Matki Boskiej — opętanych przez złego ducha wraz z upośledzonymi na umyśle i t. przedtem nurzona i topiona.. którą wiązać rodzice i pilnować musieli.. aby zaczerpnąć w niej wody uzdrawiającej różne choroby. to wszystko cierpiała przez ośm miesięcy. w łupinie jaja." „Pozbawionego zmysłów człowieka na wyleczenie obwiązują powrozem z łyka lipowego okręconym i wodą skrapiają święconą". Kune^undy. po wsiach i lasach z krzykiem od pokusy wodzona. n. przyciskają mocno suknie do ciała. mając i tę okoliczność na uwadze. Miejsce krwi ludzkiej zastępowała już u starożytnych krew zwierzęca. Złotnickiego p. 1910 XI 298). Oto np. „wszyscy obecni. bijąc rózgą*. dziećmi odmienionemi przez boginki. pisanym w drugiej połowie 15 w. a w kościele okładano batem. między innemi epilepsję. przez które na różne miejsca dla egzorcyzmów ją wożono—za przyczyną Panny Marji dnia 2 lutego 1708 od djabelstwa wolną i zdrową została" . zwanych tu głupimi. W książce Ks. ale owszem podkasawszy się tylko lub podgiąwszy je nieco. z. między innemi wymienia Piotra z Nerich. licząca lat 24 „od djabelstwa okrutnie na ciele pomordowana. Udziela . Stanisława). aby zły duch. gdy mu się da napić krwi niemowlęcia w czaszce umarłego. we wodzie tej trzymają.Rzeszów. wymienia cu downe skutki lekarskie tego zdroju. (S. córka Królika (z Kieleckiego). W Skandynawji dają obłąkanym asę fetidę. nie chcą wnijść do wody. „Opierają się temudelinkwenci. świętości wkładają je do ust. więc wpychają ich do niej przemocą. Zbiór wiad. który warjata opętał.. gdzie kilkoro ludzi utonęło. widocznie dla skrępowania i poskromienia złego ducha. koronki itp. Skarb nieprzebrany (Częstochowa 1772) mamy mnogie przykłady dręczenia opętanych (w latach 1705-14). Przykłady dręczenia obłąkanych w dawnej Polsce podaje J. że dla złego ducha stoi jeszcze inna droga otworem. mający przy sobie szkaplerze. Że tu wymienię tylko jedno: Do studni w Nowym mieście Korczynie ciśnie się lud od kilku wieków gromadnie. okrywszy prześcieradłem. pilnując się. którego przywiązywano do słupa w domu. wychodzący po egzorcyzmie z opętanego. Wedle mniemania ludu madiarskiego uśmierza się szał obłąkanego. Plinjus radził okładać głowę obłąkanego ciepłemi jeszcze płucami owcy. którzy przechodzą przez wodę Cedrońską (w Kalwarji Zebrzydowskiej) albo opętanych.219 na stopy rozpłatanego lina. Jan Długosz w Żywocie św. zmieszaną z jego własną krwią. którędyby dostać się mógł do duszy ludzkiej. Długosz (w Żywocie św. Włościanie powiatu Niskiego leczą obłąkanych.

wyrządzając nn różne katusze: trzęsą ich na wszystkie strony. poniewieiana" w nocy z dzieckiem błąka się po wsi. wprawdzie „zakazał przez kurendę duchowieństwu egzorcyzmy. U barbarzyńskich plemion (na Celebes. tj sznurów z dzwonicy. „paraliż: to jest. okna". W Żywocie św. (Rudawa). Do dziś jeszcze zdarzają się wypadki takiego okrucieństwa. Obłąkanych na Rusi i Litwie leczą znachorzy. Paraliż. leczą Przebieczanie natrząsając i trzepiąc rękami chorego. biją batogami i nielitościwie męczą w tej myśli. Rusini utrzymują. Podobnie i Słowacy w Morawji poczytują zły wiatr jako sprawcę paraliżu. A. że „paraliż pochodzi z zawiania". druga „bita. jakby chcieli zeń wytrząść demona. . że za zbliżaniem się wichru. staropolskim zabytku z r. że paraliż (pidwij) pochodzi z wiatru. temu djabeł wykręci członki. wożą na trzęsących wozach. głodzona. wskutek „przeciągu powietrza przez otwarte na oścież drzwi . wyjdzie zeń. że przechadza się podczas burzy i grzmotu. a kogo swym ogonem dotknie. Paraliż — powiadają w Budziwoju. Somoa i in) wiążą im nogi i ręce i obchodzą się jak z dzikim zwierzem. Nasi chłopi nie odróżniają postrzału od paraliżu i apopleksji Lud w Augustowskiem mniema. A. nieczysta siła. któremi smagając najlepiej djabła się wypędza". ale natomiast przepisał. Eufraksji. 265). W innych stronach Rusi utrzym u j ą . W Czechach (niemieckich) biją dotkniętych melancholią rózgami i rzucają do wody. 1524 wyd. Spiczyński w książce O ziołach (Kraków 1534) powiada. nawiedzająca chorego. W starożytności (Seneka) i wiekach średnich przypisywano obłąkanym różne nieszczęścia. Paraliż powoduje — zdaniem naszych Ogrodów zdrowia —powietrze. głównym sprawcą choroby mienią „wicher" w postaci trąby powietrz n e j . dlatego odchodzi się z chorym nielitościwie: Jedną taką ofiarę trzymają „zamkniętą na kłódkę w chlewie". W okolicy Stryja powiadąją.220 Ks. jako opętanych przez złego ducha zamykano ich w więzieniu i dręczono. czytamy: „powietrzem zabity" albo „powietrzem rażony" w znaczeniu „paraliżem tknięty" (Prace filologiczne wyd. Paraliż nswet zwą 'trąceniem wiatru i mienią złego ducha (wiatru) sprawcą tej choroby. Chińczycy wiążą i zamykają obłąkanych. zwaną zepsuciem pacierza. aby na opętanych używano doświadczonego lekarstwa. czy wichru. sprawujący rządy na stolicy Krakowskiej w czasie choroby biskupa Sołtyka. że zły duch. sufragan Olechowski. — „powstaje z wiatru". Kryńskiego. zaczyna w głowie szumieć i człowiek pada z omdlenia Pidwija. Zboczenia umysłowe uważa lud (w Gródku nadbużnym) za dowód stosunków ze złym duchem. że kto nastąpi nogą w wir wichrowy. a nawet czynią ich za zbrodnie odpowiedzialnymi. wyobrażają sobie. I chorobę kości pacierzowej. H. Baudoin'a de Courtenay 1891 III. gdy kogo powietrze zabije w połowicę albo w rękę albo w nogę".

od dziewięciorga ośmioro. przez co ciało chorego wprawione bywa w pewną drażliwość działającą przy wierze pacjenta uzdrawiająco. I Chińczyk mówi o tkniętym apopleksją. „ukaże się strzałka podobna do żądła pszczoły". Podejmiij" się wówczas łyżkę cynową. Mądry. mianowanego Stachem (Pietrem itp. „Kaj (Dokąd) ty idziesz strzelcu — postrzelcu?" „„Dy ja idę do tego człowieka chrzczonego. Pleszczyński Bojarzy międzyrzeccy 1892 str.). od dwojga jedno. Serb w Bośni wyprowadza w ten sam sposób reumatyzm ze skóry. upadł na ziemię. które się koło domu uwijają. uważa lud mazowiecki za „pochodzący z zadania lub zarzeczenia (zaklęcia) wiatrem przeniesionego". Metoda odliczania choroby. w nogę (w rękę itp. pociągając z lekka części cierpiące czubkami palców. (z Masłowa). że trafiony został wichrem czy niepogodą. a brat brata nie woła. aż w końcu zniknie. napadła (=spotkała) strzelca — postrzelca (uosobienie postrzału). krew ssać. zwany w Wydzierzewicach doktorem. podkadza się chore miejsce. (M. od trojga dwoje. Pozna ją t ę chorobę przy łamaniu w kościach. z góry na dół. Od jednego do jednego. Rwanie w kościach zażegnywa Mądra w Poznańskiem. Przykładają też „szmatki moczone w odwarze z Postrzałowej trawy". 267). gdy po zdarciu naskórka.""„Nie chodźże ta (m) strzelcu —postrzelcu. aby chory wystrzegał się wiatrów. a prawą wodząc po jego ostrzu. bo już my ta(m) byli i dobrze sprawili" . Poświsty. strzelając pustym nabojem w palec. po chwili odpoczynku powtórzył. kości itp. Zastrzał (rwanie w palcu) leczą nasi znachorzy. mieli dziewięcioro narodu. trzymając w lewej ręce sierp poziomo. na puste ugory. 137). Lud okolic Żarek Warszawa 1883 u. Po wypowiedzeniu tych słów dostał poraksyzmu. od jednego na ni. gdzie kur nie pieje. wpatrywał się w chorego i drżącym głosem wymawiał następujące zażegnanie: Uciekajcie Wiatry. lecz „przez zapaskę". że choroba zmniejsza się z wymienianiem coraz mniejszych liczb. Federowski. stosowana w me dycynie wielu ludów Europy.) i będę mu kości łupać. (Ks. z której przy odpowiednich zaklęciach strzelają" i tym sposobem odpędzają złe z chorego na cztery wiatry. kończy zaś zażegnanie odliczaniem od 9 do 8. Cugi (Przeciągi) — widocznie upatrywano w nich sprawców łamania kości — przez moc Boską i dopomoc wszystkich Świętych itd.221 temu wykrzywi usta i tym podobne wyrządza psoty. szepcząc równocześnie pewne zaklęcia i pacierze. polega na przypuszczeniu.szta! Świadectwem historycznem stwierdzono zamawianie tej kategorji w 5 wieku po Chr. jak wiele innych chorób nerwowych. piana z ust mu się toczyła. każąc „kłaść chorą rękę lub nogę na lufie fuzji. Na zagojenie zastrzału (postrzału) posługują się w okolicach Siewierza następującem zażegnaniem: Szła najświętsza Panienka z Panem Jezusem drogą. a nasypawszy nieco prochu strzelniczego. a oczy stanęły słupem. A. od ośmiorga siedmioro itd. Bodaj nie było jednego! Kończy się zwykłem zaklęciem: Nie moją mocą.Na zastrzał znane są następujące zażegnania z ziemi Kieleckiej: Był tu pan zastrzał z panią zastrzałową. od 8 do 7 itd. „wyrzuconą na świat" nie gołą ręką. Postrzał (panaricium). Zastrzał leczą na Mazurach. a Boską pomocą itp.

Oto jak zażegnywał zastrzał zamawiacz (ka) z paralji Moskorzoń Szed Pan Jezus z św. Przenajśw. Najśw. lecz przez Pana Jezusa i Matki Bożej pomoc. W przekładzie z języka niemieckiego znane nam jest następujące zamówienie od za^tizału na Mazurach pruskich: Szeał drogą anioł święty i spotkał go sam Pan Jezus. aby wyzdrowiał. połączonego z obieraniem ciała: (Zamawiacz) — Poszedł zastrzał ze swoją zastrzalową. . Nie przez moją moc.idę ja ku N N Jego kości łamać. Idźże ty w olszynę. „Dokąd idziesz. Kończy Ojczenasz (do trzeciego razu). spotyka się z Najśw. krew rozlewać". Panna się zapytuje: „Gdzie idziesz. Najśw. suchy grab łupać. „Idź i uwolnij wszystkie części jej ciała od gło wy aż do końca palców u nóg". który trzykrotnie ma zmówić „Zdruwaś Marja" do Przemienien a Pańskiego.. aniele święty?" „„Idę do tej chrzczonej — tu wymawia się imię chorej — zastrza 1 zamówić"". Panno.222 Idźże strzelcu na czarne bory. wszelaka drzewinę Będzie ci sam Pan Jezus mocą. Pietrem bez wodę. przeszkody 1 '. grabinę. W sosmnę. „Weź-że ty św. Ze swojem siedmiorgiem dzieci. postrzale. Federowski Lud 1 889 II. Podobne zamawiania. (Pan Jezus) — Nie chodź-ze tam zastrzale. Odmianka tego zamawiania brzmi jak następuje: Idzie po strzał ze swojemi postrzelętami. N..?wem Bozątkami?" (Bożec) — „ . krwi nie rozlewać (z Zajączkowa). postrzale?" — „Idę. a ci trzej są jedno. Zetrzyj postrzałowe jady. (M. posłużyć mogą do przywrócenia pierwotnego teKstu naszych zażegnywań: Szedł Bożec ze swą Bozycą i ze swemi Bozątkarm. kości łupać. Oto zapisane z ust ludu Radomskiego zażegnanie od zastrzału tj. Niech nie mają grzeszni ludzie i ty N. Uszczypił go postrzał w nogę. 248—9). na bory. — „Idźże. na lasy. Bo ja ci tam nie każę. na smugi. Najświętsza Panna dopomocą. Przenajśw. Kady (Kędy) nie dochodzą radta ani pługi Zażegnywacz (ka) odmawia oowyższą formułę ttzy razy nad chorym. (Pan Jezus) — „Kędy idziesz Bożcze. Będę stizelał w jego żyły. Napotkał go tam Pan Jezus z nieha (Pan Jezus) — Gdzie ty idziesz zastrzale? (Zastrzał) — Idę na jego (chorego dziecka) imieniny. na lasy. ze swą Bożycą i ze . znane Czechom od 16 w. suchy dąb. Piętrzę piasku i wody. Syn i Duch Św. Bóg Ojciec. Maryją Panna na lipowym moście. łamania kości.

tam ci hulać i bujać. kładąc do miski nóż i nożyce na krzyż. mówi: Chodzili strzelcy i postrzelice Po górach i dolinach. Żebyś tu czerwonej krwi nie spijał. zamawiają Huculi w ten spos ó b : Ogasiwszy węgle w niepoczętej wodzie i wyliczywszy wszystkie święta od św. odsyłam cię na suchy las. z ust. strzelice! Kędy idziecie?" „„My idziemy ku tej a tej osobie (imiennie). wodę z morza pić! K'temu mi dopomagaj!" Postrzał (postriw). po krajach. Szuchewicz Huculszczyzna Kraków 1908 IV. Postrzale bolący. z kostek. Poczem baba trzykrotnie spluwa. wodami aż do Czarnego morza. Powtarza się to po trzykroć. z serca. z oczu. Mikołaja. z nosa. tak zamawia pod wij: „Ty mocny. przepadnij ! Ty do tego ciała nie masz dzieła" (przystępu). Rwanie w głowie i postrzał leczą Słowacy zamawianiem. Rzekła im św.223 Żyły targać. Drzewa rąbać. (Pan Jezus) — „Nie chodź ty tam Bożcze ze swą Bożycą i ze swemi (Bożątkamil Idź na góry. czy z pracy. 320—1).2 ) . A polon ja I pytała ich: „Strzelcy. psy wygryzą zębami! Szczeźnij. dziewięć kotów pierworodnych. z zębów itp. . nękający i serdeczny. A tej osobie pokój dajcie!". (W. czy z wiatru. strzelice. żółte piaski pożerać. z głowy. wschodowy. krew pić. kości łamać"". zgniłe kłody wywracać. postrzale bolący! Czy ty powstałeś ze świata. oblewam wodą i taczam jajem. z języka. a w tej skale jest 9 kogutów pierworodnych. górami. na brzegu Cz. Zamawiacz (ka) z ludu czeskiego tak zażegnywa postrzał: Trzymając nad chorym miskę z nożem i nożycami. Po górach. Apolonja: „Strzelcy. południowy. z nerek. z mięsa. zawróćcie. znachor odmawia nad chorym te słowa: „Postrzale kolący. strzelice. neuritis acuta. żółtych kości nie łamał". trzykrotnie mówią: Chodzili strzelcy. ja ciebie zażegnywam. ja chcę cię wywołać z 77 kosteczek. do miski wlewa się nieco wody i kilka ziarn owsa. sinych żył nie wyciągał. a trzymając je nad głową chorego. Spotkała ich św. z 77 żyłeczek. postrzale kolący! Wywołuję ciebie ze skóry. północny. (Grohmann str. 1 6 1 . koty wygrzebią łapami. dziewięć psów pierworodnych. Móżczek jeść. Mięso drzeć. morza jest wysoka góra. Idź sobie lasami. Baba ruska taczając jajkiem po sparaliżowanych członkach i oblewając wodą. Krew pić -1 ". a na tej górze jest skała. na skały. to pójdziesz zniewolony! Ciebie koguty wydziobią dziobami.Gdy ty nie zechcesz pójść dobrowolnie. sine morze popijać.

kości łamać!" Rzekła im św Apolonja: „Strzelcy. przykłada się drugą i trzecią a? choroba ustąpi. Przeciw darciu skutecznem jest przykładanie żywcem rozdartego morszczaka. Mięso drzeć. Przeżytek to krwawych ofiar. do których również używano zwierząt domowych. wrzucając do gorącej wody kiszki. (Bucharowie i Sangarzy) Gdy Słowak czeski straci wskutek paraliżu mowę. maczanem w occie. ofiarują czarnego koguta (Słowaczka — kurę) i sączą kilka kropel krwi tej choremu w usta. przechodzi na nich paraliż i przez to uwalnia odeń chorego Tkniętego apopleksją w Rosji zaszywają w świeżo zdjętą z niedźwiedzia skórę. zwłaszcza koguta. Na zastrzał w palcu przykłada się do miejsca.224 Spotkała ich św. Zgodnie z semiotyką ludów europejskich. . kędy idziecie?" „My idziemy ku N. zwierzęcia już w głębokiej starożytności odpędzającego złych duchów. wracajcie. strzelice. ograniczającą się przed wiekami badaniem języka i moczu. Ta się ich pytała: „Strzelcy. patrzą i u nas na wsi w chorob. Choroby narządów trawienia — Macica — Uroki. Paraliż przypisują w Kaliszu zawianiu i leczą „zawianego" (t. strzelice. A tej osobie pokój dajcie!" Pozostałością ofiar pogańskich są następujące sposoby leczenia: Na postrzał radzą w Siedlcu zabić psa i w ciepłych jego wnętrznościach trzymać przez czas nijaki znieczulone członki. krew pić. pianiem. Paraliż i apopleksję poczytywał lud francuski (w Rennes) za dzieło złego ducha i radzi włożyć sparaliżowaną nogę w rozprutego koguta. w której trzy dni leży. kota) i drobiu. (woła. przyrządzają też kąpiele animalne. gdy ta zaciągnąwszy chorobę zdycha. wreszcie kąpie się chory w ciepłej krwi wolej (Kalendarz lwowski na rok 1856). w Niemczech króliki pomieszczone w izbie. psa. Przy apopleksji wkłada włościanin nasz swe sparaliżowane członki w świeżo zabite bydlę albo w pół przeciętego gołębia. Paraliż czy apopleksję leczy na Rusi morska świnka. tkniętego paraliżem) pocierając go czerwonem suknem. i wewnętrznych przedewszystkiem na te oznaki. a za pożywienie otrzymuje polewkę z mięsa niedźwiedziego. Lud dobrzyński takie czyni wnioski: Jeśli język jest czysty. N. Mózg jeść. W ogóle ludy indoeuropejskie posługują się przy napadach paraliżu owijaniem lub wkładaniem dotkniętych chorobą członków ciała do wnętrzności świeżo ubitych zwierząt. które obiera — ż a b ę . Kolor czerwony zastępuje krew. Apolonja. czerwony — człowiek zdrów. j. gdzie się chory znajduje. wątrobę i w ogóle wnętrzności ciepłych jeszcze zwierząt. taczany przez dość silnych chłopów.

H Hilaiowiczi d scenta U. hrzęstniak p&lca (chondroma.1 Leszczyńskiego.) .djęcie totog«-aficzne palców u rogi. Wielopostai iowe zapaleni riPtw >vv. Mężczyzna zc znamieniem (Zdjęcia fotogtdt z szpitala p' wszechrego u : Lwowie prymari isza Dr. Rothtelda prof unw. P* GrOe-a. K. Pro ł . we Lwowie. Ze zbioru r. z kMniki chorób dziec. Leszczyńskiego prymarju3za szpitala lwow. najpotwór na ił jośliwy (Ze zbioru fotogr Dr. lwow Skrzywienie kręgosłupa (Zdjęcie fotogr. J. Ze zbioru Dr.

Niemieccy oglądacze wody (Wasserdoktoren) wnoszą z moczu czerwonej barwy o gorączce. Chińczycy. którą nasz i inne ludy przypisują złości. przykładając choremu złoty pieniądz na piersi. opierają się na zasadzie naiwnie przez umysły pierwotne stosowanej analogji. za Homera używano tego samego wyrazu na oznaczenie żółci i gniewu. utraci żółtaczkę. mętny. Na Rusi czerwonej rozpoznają w ten sposób stan zdrowia chorego z jego moczu: biały ma oznaczać słabość. zupełnie różnych. W słowach „mam go na wątrobie" zachował się ślad takiego pojmowania tego organu. wtedy człowiek jest cierpiący. szybko popadającym w złość. posługiwali się też moczem lekarze średniowieczni. w barwie dwu przedmiotów. Djagnoza na podstawie uryny znana już była starożytnym Egipcjanom. śledziennikach powiadają u nas i w Niemczech. albo wewnętrznemi środ kami żółtego koloru. Na zasadzie „similia similibus curantur" leczono żółtaczkę zewnętrznemi. Taką samą analogję stosują u nas i u innych ludów w najrozmaitszych chorobach. Hippokrates zalecał w tej chorobie polewkę z ptaka z żółtemi piórami (ikteros).jelit. Mamy tu utożsamienie cech.225 gdy zaś oblężony. Chorobę. Obja wem słabości wątroby jest żółtaczka. wstępujący do stowarzyszenia sprzysiężonych. Leki stosowane od wieków u nas i innych ludów. Dioskurides zło„Uzdrowienie ludu" J5 . że im się żółć przelewa. z. kolki. co ma IU celu spotęgowanie nienawiści do wroga. a niektóre. Lud nasz i inne ludy europejskie nie mają dokładniejszego wyobrażenia o chorobach wewnętrznych. leczą w Zakopanem okładami lub okadzeniem róży czerwonej (ogrodowej). sympatycznych środków. zaczerpniętej z kategorji podobieństwa najczęściej barw. jak wskazuje papyms Ebersa. Wojnę przepowiadaj: z krwawo zachodzącego słońca. Środek ten leczniczy opiera się na rozumowaniu przez analogję mniej więcej w tej formie: Chory na żółtaczkę ma barwę skóry żółtą. w ogóle jamy brzusznej nie są jeszcze zróżnicowane. co nam przedstawia drzeworyt w inkanabule zatytułowanym: Rudimentum Noviciorum (Lubeka 1475). Przeto chory wpatrując się w patynę. piją krew zmieszaną z żółcią. Z chorób wewnętrznych może najwcześniej znaną była żółtaczka. czerwony febrę itp. na biało zamulony — chory. zwaną powszechnie różą. Podobną djagnozę stosują Czesi i Jugosłowianie. jak np. Z śniegu na Boże Narodzenie wróżą kwitnące sady (analogja bieli). mocz biały.Pojęcia choroby żołądka.roby. Gdyżżółte pójdzie do żółtego (z sympatji). Patyna ma również barwę żółtą. czarach itp. nerek. pozornie równych. O człowieku.wą. wróżbach. na którego widok chory pozbywał się żółtaczki. Stąd pochodzi pouczenie: pożółkł ze złości (w Niemczech er ist vor Arger gelb geworden). co sięgać ma doby przedhistorycznej. O ludziach złych. Plinjusz doradzał żółte łapki koguta w winie. Żółtaczkę leczono już w dawnych I11djach środkami koloru żółtego. przezroczysty oznacza zwykły stan zdrowia. zgryźliwych. Choremu na żółtaczkę włościaninowi każą wpatrywać się w patynę a wyzdrowieje. mówią Niemcy es ist ihm etwas iiber die Leber gelaufen. Gdy mocz ma kolor żółty. należące do t. bardzo nieokreślone.

(koloru żółtego). nosić czosnek na szyji i spuszczać go aż w okolicę wątroby. poczem je przemieniają a choroba ustępuje. Tym sposobem leczą i Czesi żółtaczkę żółtemi środkami. uświęconą i ugotowaną marchew lub agrest. Wołosi w Monastyrze obwiązują szyję niemowlęcia żółtą nitką jedwabną. Wszystkie te leki żółtego koloru działać mają przeciw żółtaczce na zasadzie: similis simili. zawijając taką samą nicią krzak róży w ogrodzie. w roztopione masło. a choroby. nazajutrz. do żółtego N. „Trzy żółte kobiety wzięły w swe żółte ręce trzy żółte siekiery. podobny do podobnego. przybyły do trzech żółtych lasów. Starożytni — a dziś ludy wschodnie — posługiwali się klejnotami tego koloru. przemieniając nitki. Te i tym podobne środki sympatyczne polegają na analogji żółtego koloru pierścienia. W innych okolicach Rusi radzą zażycie uskrobanej miedzi z chlebem — przyglądanie się w złotej monecie. położyły je na żółtych ramionach. kładą do wody złoty pieniądz. przyszły do żółtego dworu. myje je. piją z wydrążonej marchwi albo z kielicha. Żółtaczkę leczy się u nas kąpielami w ziołach kwitnących żółto albo w jagłach. do której włożono złoty pierścień albo smarują twarz sokiem wyciśniętym z cytryny. Górale polscy na Węgrzech każą kurę żółtą warzyć i polewkę z niej pić. Podobnych środków sympatycznych używają inne ludy: w Niemczech zawieszając dziecku pierścień ślubny lub pieniądz złoty. patrzeć w złoty kielich. Daj mi swoją czerwoną. noszą złoty pierścień na szyji. Słowacy uważając złość lub gniew za przyczynę żółtaczki. wpatrują się w złoty kielich. Choremu na żółtaczkę w Rosji zawieszają na szyji bursztyn. tak dziś żółtaczkę leczą kąpielą w wodzie. szły na trzech żółtych drogach. Dają choremu pić z żółtego naczynia. Nadto chory szuka koguta (kobieta kury) z żółtemi łapami. na Ukrainie każą wpatrywać się w kielich kościelny lub patynę. Serbowie zawieszają choremu żółtą nitkę na szyji i czerwoną kwitnącej róży w ogrodzie. £ Żółtaczkę leczy lud w Bośnji i Hercegowinie w ten oto sposób: chory rzuca odziedziczonego dukata do wody i przez siedmdni myje się tą wodą i ją pije. Na zasadzie klin klinem się wybija opierają się i zamówienia żółtaczki przedmiotami koloru żółtego. porębały trzy żółte drzewa. objawjającejsię róvvnież żółtą barwą. a żółtaczka zniknie. dają pić ze złotego kielicha lub każą się przyglądać w roztopionej smole. potem kąpie się w tej wodzie. Jak u starożytnych Indów choremu na żółtaczkę smarowano piersi lakiem i nakrywano złotem. wrzucają do wódki pieniądz albo pierścionek złoty. Choremu na żółtaczkę dają na Podolu napić się wody z kielicha mszalnego.226 cienie żółtawego koloru (chrysantenum). Na Mazowszu pruskiem stosują w tej chorobie na wewnątrz środki — żółtego koloru: serwatkę. w Bogu moja siostrzyczko. radzą choremu pić ze szklanki ulepionej z wosku. „który wyciąga żółć. lub kąpiel w glinie na rzadko rozrobionej. cytryny itp. dc żółtej izby. Oto przykład tej kategorji z Siedmiogrodu. — tu podaje zamawiający imię chorego* . a weź sobie moją żółtą. zamawiają chorobę słowami: Różyczko. kwaszone ogórki.

mówią: Niechaj zejdzie żółtaczka z chorego (N. Choremu na żółtaczkę każą Litwini w Prusiech wydrążyć marchew. puścić do niej swój mocz. Radzą i Czesi wydrążyć marchew. zniknie i żółtaczka. gdy marchew uschnie. wrzucają do kąpieli pierścionek złoty. w okolicy Zbaraża. napełni go uryną i zawiesza ostrożnie w kominie. a chorego żółtaczka opuści. aniżeli te szczyny wyschną. po odczytaniu miejsca z koranu i odmuchaniu chorego każe mu się wpatrywać przez tydzień. 1 Słowacy wlewają do wydrążonej w formie kielicha marchwi mocz chorego. Przedmioty koloru żółtego mają żółtaczkę wyciągać. Gdy dziecko żydowskie dostanie żółtaczki. (z Tylży J. W okolicy Tykocina radzą żywego szczupaka wpuścić do naczynia z wodą i wpatrywać się w niego. Chorobę tę Jęczy hodża w okolicy Konstantynopola. aby się tam choroba uwędziła. potem rozpłatać lina i położyć na piersi". Morawianin wlewa też do łupiny z jaja albo do marchwi trochę moczu i zawiesza je w kominie. albo dają pić ze złotego kielicha. gdzie tak długo zostaje. Am Urąuell 1893 IV 210). Rdzę osiadłą na żelazie uważają za wyciągniętą z chorego materję żółtą. Kto ma żółtaczkę. Madziar zawiesza sobie kość zmarłego nagołem ciele i mówi: „Co jest żółtego we mnie. a zawiesiwszy ją w kominie. ten. wskutek czego szczupak zacznie żółknąć i uśnie. Wieśniacy ziemi dobrzyńskiej radzą na żółtaczkę „ogon lina przeciąć na krzyż. chory wyzdrowieje. żółtaczka zniknie. napełnić ją wodą i zawiesić w kominie. Podobnego sposobu używają Rusini: Wydrążają marchew. gdy puści swój mocz na marchew.do której nasika chory. należy marchew wyjąć z komina. Lud litewski w żółtaczce je ugotowaną marchew. to daję tobie!" Po dziewięciu dniach zakopuje kość pod drzewo na cmentarzu i ucieka do domu. z dukatem na dnie. gdy mocz wyschnie. zawieszają ją w kominie.Leczenie żółtaczki tą metodą jest u ludów romańskich powszechne. W mniemaniu ludu polskiego żółtaczka opuszcza ciało chorego moczem. choroba zniknie. gdy marchew uschnie.227 —trzema drzewami zabiły żółtą żółtaczkę—zabiły ją w imię Boże na śmierć. i zawiesić ją na słońcu. do której wrzuca trzy gwoździe żelazne. Na Podolu rosyjskiem noszą na pier- . W. stawiając przy chorym mosiężną czarę z wodą. Schiffer Alltagglauben der Juden. wypłukać w wodzie i wypić ją. w tym czasie ma chory wyzdrowieć. W Krakowskiem zbierają mocz w wydrążoną marchew i zawieszają w kominie. (B. (B. każą małego lina rozciąć na pół wzdłuż i przykładać na dołek sercowy. Rusini. na dno tej czary. w wydrążony otwór nalać trochę moczu i zawiesić ją w kominie. aby się nie wróciła.N. każą się przyglądać w roztopionej smole w dziegciu.) rychlej. Żółtaczkę Żydzi małopolscy lecŁą podając choremu napój w naczyniu sporządzonem z żółtego wosku. wyleczy się. poświęconą na Matkę Boską zielną. aż nie uschnie. Jeden z dawniejszych pisarzy niemieckich radził zerwać przed wschodem słońca marchew polną. Sembrzycki Am Urąuell 1896 1 136). zagrzebać w gnoju (w Bawarji. W. Styrji i Frankonji). Chory Rumun na Węgrzech robi w marchwi otwór. albo podając mu w jedzeniu lub napoju wesz. Schiffer Alltagglauben Am Urąuell 1893 IV 142). a mocz każą choremu wypić. a gdy mocz uschnie. trzy razy codziennie. zdaniem Żydów w okolicy Lwowa.

gdy ryba pożółknie i zginie. (Grohmann 1. lecz oddzielna istota żyjąca. ani część organizmu. Według innych kolki (kłucia?) i kurcze sprawia duch płci żeńskiej. Lud polski na Rusi czerwonej i Ukraińcy kładą na piersi gołąbka. burczy albo skrzeczy. N. rzucają ją na płynącą wodę. Charap Volktumliche Heilkunde der Juden. Nie jest to organ (narząd). przez co żółć z człowieka ma przejść na ryby. Szwabi (w łyżce herbaty lub na chlebie z masłem). mówiąc: „Gołębiu. gołąb wsiąka w siebie żółtaczkę i kona. kłębuje. poczem go wyrzucają na bieżącą wodę. w Niemczech zawieszają główki czosnku na czerwonej nitce i noszą tak długo na ciele (zazwyczaj dziewięć dni) aż pożółkną i wyciągną żółtaczkę. Między ludem naszym jest mniemanie. Chłop z okolic Kozienic w Radomskiem „utrzymywał.228 siach przywiązanego lina. str.tak iż wygląda prawie jak kiść i wielkości jest może talara". a chory wyzdrowieje. znak to. 230). Żydzi w Małopol 1 wschodniej przykładają gołębia otworem odchodowym do pępka chorego. daje się we znaki człowiekowi — dręczy go i męczy. a z nią: żółtaczka popłynie w świat. że kto długo choruje. który zabiera żółtaczkę chorego. Przy reumatyzmie wielostawowym macica chodzi po całem ciele. któremi chwyta i ściska". c. inni mordowiskami. W oczach innych wygląda jak ręka. którego Mazurzy pruscy mianują macicą. dopóki nie zdechnie. a chory pozbywa się tym sposobem żółtaczki. któia sprawia najrozmaitsze cierpienia. Żółtaczkę leczy lud w Czechach przywiązując choremu lina na gołe plecy. przy cierpieniach organów brzusznych przewraca się po brzuchu. Używają też następującego środka: Nad głową chorego okręcają po trzykroć młodego gołębia. na Rusi. żywego. syna N." Zdaniem włościan w Olsztynku ma to być „robak o ciele okrągłem z niezliczonemi nogami. Na oznaczenie pewnego ogólnego osłabienia. weź chorobę od N.!" i puszcza się gołębia (J. odwiązują go (Mysłaków). Przeciw żółtaczce zalecają u nas jeszcze następujące środki mistyczne: Zawieszają na szyji dziecka dziewięć ząbków czosnku. Litwini (9 wszy. Am Urquell 1894 V 296)." Rosjanin chory na żółtaczkę bierze do rąk dwa żywe szczupaki i wpatruje się w nie tak długo. Choremu w Czechach. „ma kończyny w rodzaju palców. aż one zasną a żółtaczka z oczu przechodzi na ryby. wewnętrznej niedyspozycji. gdy czosnek zżółknie. Na Ukrainie zalecają choremu „trzymać w każdej ręce po żywym szczupaku i nieustannie wpatrywać się w nie dopóki nie zdechną. „jakoby macica jego wyrwała mu się z wsewątpiów (wnę- . który przebywa we wnętrznościach człowieka i skoro z jakiego szczególnego powodu bywa rozzłoszczony. N. że choroba przeszła na ów czosnek. nawiązanych na konopnej nitce. albo zakopują w ziemię. W Szwabji kładą lub przywiązują żywego lina w okolicy wątroby dopóki nie zginie. tego męczy macica (matrix). na chlebie z masłem) i Cyganie na Węgrzech (9 wszy w dziewięciu śliwkach). używa lud opodal Częstochowy wyrażenia „chodzi mi macica" i upodobnia ją do „latającej nerki". a sam żółknie. Wyobrażają sobie tę szczególnego rodzaju istotę w Działdowie jako „robaka z ostremi pazurami. Zażywanie żywych wszy w chlebie przeciw żółtaczce polecają nasi włościanie i Rusini (na czczo trzy razy dziennie po trzy =» 9 sztuk).

zaświeciwszy trzy maleńkie świeczki woskowe w wieńcu. Chodzi ona. Noworadontski) macica oznacza znajdującą się gdzieś w ewnętizu człowieka żywotną część ciała ludzkiego. iż macica przenosi się z miejsca na mit jsce. (p.w gaidło. str."Macica. który nadyma się i zaczyna wędrować po brzuchu i wr. nie tylko u kobiet. dostaje poruszenia załatnika (macicy). W wyobrażenia ludu polskiego z Woli Wydr. (uterus). kładą więc na pępek chore] osoby trochę miodu. (L. że macica „ma kształt jakoby chrabąszcza o wielu nogach ze szponami" ktureni) trzyma się brzucha.ętiznościach. błędnicy itp. dają ją cierpiącym na macicę w stanie sproszkowanym i w wódce. w tein przekonaniu. gdzie się kąpie. zbliżoną do zwierzęcia. spotykamy u Czechów.2 ) . że ich macica dusi (O. dźwigania ciężarów. (Ks. od której dobrego stanu zależy zdrowie. Lud z Dąbrówna utrzymuje. mającym we śnie otwarte usta. 1 chłoń ruski z powodu nadmiernej pracy fizycznej.. że „matka opuszcza swój domek i stąpa w górę". Już Ogród Zdrowia (wyd. Bawarczyków." Niepłodne niewiasty ofiarują figurę z wosku w postaci macicy=ropuchy Małce Boskiej. Ks. „należy ją nakarmić". X. ogólnej inedospczycji. Kolberg Lud 1888 XXI 170) W zachodnich powiatach W. kociego smalcu i mięty w łupinie orzeszka. znane u nas było w wiekach śiednich. Wyobrażenie. „gdyby macica zeszła na dół". 121. że „niektórym matkom. (O. I nne ludy Europy — że tu wymienię jeszcze Włochów. podług mniemania Mazura z okolicy Międrzyizecza. wówczas chcąc „zapędzić matkę napowrót do jej domku". włażącą w gardło. alt także u mężczyzn. a wy/aźenia „chodzi macica" używają tamtejsi chłop 1 na oznaczenie wewnętrznego niedomagania. macica pokahła lęce lub nogi" itp. Wierzenia ludu polskiego. > vpina sie właz. reumatyzmu.ą na tę chorobę przeważnie kobiety po odbytym porodzie. ale i mężczyźni. H. ze micica czyli macinmk „ku wuniej (gwoździkowi w zgó:ę wciągnie się". Dla tego podobieństwa do wąttoby miętusa. wyobrażano sobie na ze- . wyłazi z wnętiza macica do pobliskiej wody. sztychącą w końce palców i stawów" Wyobrażano sobię sprawcę tej choroty jako istotę żyjącą. jezeu ich kobieta nie zamknęła. Żydów i in. Lud alpejski opowiada. Kolberg Lud Krakuw 1876 T.epieir: yła pazury. Spiczyńskiego Kraków 1542) zalecał „gwoździki zdzierzeć w nosie" na wypadek. Rozróżniają „macicę chodzącą. Pleszczyński bojarzy 1892 str. macica wysadziła lub wyszczepierzyła pazury. 29) W pojęciu włościan z Rudawy: A^acica znajduje się. Lud Styryjski mówi wyraźnie. Poznańskiego skarżąc się na boi wnętrzności truwą.że skrzeczy lub wvzci.Czeinkolwiek podrażniona.29 tiznosci) i skakała po stole jak żaba". jak np. ale także mężczyzni. dlatego mówią: „Macica skrzeczy. Mazurzy innych okohc wyobrażają sobie macicę „podobną z kształtu do wątroby miętusa" i w tej postaci wiele osób ją zrzucało". Chorobę macicy (Gcbarmutter). Węgrów i Litwinów — prawią o wędrówkach macicy. Freytag Tiere im Glauben der Aelpler Am Urąuell 1892 III 1 9 1 . jest przyczyną choiób nerwowych żołądka. wypinającą się. poczem wraca napowrót włażąc ustami. w okolicy pępka. Zapada. w stawy i końce pa^ow powiadają. że na macicę chciują nie tylko kobiety. A. zatapia swujt ostre podnoża w ciele człowieka i przez to sprawia okropny ból a nieraz sprowadzić może śmierć.

trzeba ją „zbrzydzić" 1 . „ma łapki i pyszczek. Leczy tę chorobę środek uniwersalny „wódka z tłustym" (tłuszczem) w tem przekonaniu. coby jej sprawiło nudności. Skutecznym . po brzuchu handluje (z niemieckiego hand . że macica jest istotą żywą. które przegryzać miało wnętrzności. że „wódka rozgrzewa żołądek. górny i dolny. podobnie jak rany zewnętrzne." (M. „płód przytrzymuje macica łapkami. a niezaspokojone oburza się i wędruje po ciele. w postaci ropuchy. wskutek czego człowiek choruje (Plato i Hippokrates). jak dowodzą pisma Aretajosa i Dioklosa. ma swe źródło w medycynie starożytnych (od Hipokratesa do Galena). rozpowszechnione było już w starożytności. nachodź na swoje miejsce (St. raka. Bierze się więc do tego trochę końskiego lub gęsiego pomiotu. że macica jest zwierzęciem demonicznem. na co zdają się wskazywać wykopaliska na ziemiach słowiańskich. przecedza się przez garnek. Zrodziło sią ono z obserwacji istotnych zmian położenia macicy.ręka. która „po wydaniu dziecka szuka go." Chory kładzie się więc „we znak. to ona jeszcze lepiej przygniecie i mówi: O ty psia krew. lekarka siada mu na kolanach i z całej siły rękami. dodaje się nieco wódki. kobiecy. składane przez kobiety w ofierze za szczęśliwe rozwiązanie. Niemczech jako drapieżne zwierzątko. Ulanowskaw Zbiorze antrop.W wyobrażeniu zabobonnych Żydów macica. macicę ma też i mężczyzna. poruszającą się w ciele. a l b o w chorobach. Wyobrażenie ludu polskiego. ma być kilka gatunków: męski. Starożytni Grecy uważali ją za żyjące w wnętrzu człowieka zwierzę. pomocnikiem. (Na Mazowszu) Bóle maciczne leczą w Stradomiu „kamieniem od poderwania" (choroby bowiem nabawia się poderwaniem). żeby to łatwiej było zażyć i d a j e się ten napój do wypicia Usuwa to macicę. robi rękami. „matka ludzi". zw. lub jeża. Tym sposobem następuje poczęcie.miach polskich i ruskich. że pojęcie to nie było obce w przedhistorycznej dobie. która z wymiotami wychodzi z ciała chorego. że trzeba zadać coś obrzydliwego. które odejmując wypuszcza dziecię na świat. rusza się. a jak tam kiszka kruknie. zawieszane w kościołach i kaplicach alpejskich. że macica. najczęściej ropuchy lub kuli najeżonej kolcami. przedstawiające macicę w postaci żaby. macica. Najdziwaczniejsze pojęcie miano od wieków o macicy. burczy". roztopiony zaś tłuszcz łagodzi wszystkie dolegliwości. w Czechach. znane już były Rzymianom z przed dwutysięcy lat (vulva florencella). z żelaza lub wosku. lub inne organy zajęte. kamienia tego. posiadającem swą wolę. Starożytni Egipcianie wierzyli. przez co jest niespokojna. 1884 VII 298). Wotywa. miętosi). to znaczy. Szwajcarji. trą go i piją z mlekiem. może swoje właściwe miejsce zmienić i polecali odpowiednie środki lecznicze w celu sprowadzenia jej na swoje miejsce. Wyobrażenie. podobna do żaby. Aby macicę usunąć z wnętrzności. które po zapłodnieniu staje się pożądliwem. a są ślady. którym stara się pochwycić kroplę zapładniającą"." Bole porodowe powoduje macica. trza mu macicę nagnać na miejsce. G d y chłopu brzuch boli. powiadają w Łukowcu mazowieckim że „utrząchnął się. Kryński Macica Lud 1910 XVI 409). Dlatego figurki zawieszane podcudownemi obrazami Świętych mają kształt takiego zwierzątka.

przeciw temu stosują na ziemiach Rusi zabieg wytrząsania choroby. następującemi słowy. posługują się również zamawianiem. Przewróciwszy chorą (głową na dół). baby-znachorki smarując brzuch masłem. czy z wiatru. d. trudniejszy do wyleczenia i żeński (żenoczy)" łatwiejszy. czy z kołtuna — Idź do pieruna! (Ks. A. aż macica wejdzie napowrót. nie chodź po kościach i bokach — usiądź na górze i t. u Rusinów zołotnyk (złotnik). podsuwają go rękami na dawne miejsce a posługują się zamawianiem. Ty macico z urazem. pomoc. a nie chodź. zwane urazem. Przeciw opuszczeniu lub wypadnięciu macicy. w krzyże nie wpadaj i w okna nie zaglądaj" i t. to „choroba na Pokuciu dość pospolita". Rozróżniają dwa zołotniki: „męski (czołowiczy). Mazurzy pruscy zamawiają macicę. pod drzewem owocowem. Boga moc. Płeszczyński Bojarzy międzyrzeccy Warszawa 1892 str. a nie masz się poruszać więcej. — tak nazywają tę chorobę — aby stał na swojem miejscu. albo „włosami z głowy i z dolnej okolicy ciała na krzyż pacjentowi uciętemi. w którem proszą „Zołotnika. po niemiecku Goldader (złota żyła). Po przeżegnaniu się trzykrotny Amen. ani go trapić. to ów zołotnik (macica) zsuwa się na dół". do której włożono pewne zioła i korzenie. a którą wylewa się na rozpaloią cegłę." wreszcie wdychaniem pary z wody. masz łóżko usłane. pomoc. Zamówienie . koło swego brata. p. Wyższym stopniem choroby jest wypadnięcie macicy. które od tej wody usycha. mówią po trzykroć: „Załatniku złoty nie chodź po kościach. przyczyna: „jeżeli kto coś ciężkiego podniesie i z wysoka spadnie lub w inny jaki sposób bardzo się zdźwiga. tę zaś rozbija się i zakopuje przed wschodem słońca. a nie będzie poruchowany. na co cierpią kobiety i mężczyźni w Litwie.231 •środkiem zaradczym ma być okadzenie chorego b:irsztyn~m piórami. Z rozlicznych używanych przez lud ruski środków sympatycznych wymieniam: zapalenie kądzieli na pępku i zamawianie temi mniej więcej słowy: Zołotniku męski. Jak ten kamień leży w ziemi. istotą dziedziczną. lekuchno.. gdzie Pan Bóg błogosławi. Przez P. jak solitera. nogami uderzają trzykrotnie o powałę. Syna Bożego i Ducha św. „siedzibą jej miejsce pod pępkiem". po zmówieniu Ojczenaszu: Poszła Matuchnioska Boża w cichem uspokojeniu macicę z urazem łekować i ustanawiać. tak i macica z urazem u tego chrzczonego (tu wymawia się mię chorego) nie ma się więcej poruchować. Syna Bożego i Ducha św. Przez Pana Boga moc. Macica. W celu przywrócenia go na miejsce pierwotne. W bo!u brzucha pomaga dmuchnięcie pierworodnego. stań na swojem miejscu. Na Białorusi rozparzonym „wienikiem" nacierając chorej plecy i piersi. przyczem powiedzieć ma następującą zamowę: Macica Żółcica! Skążeś się wzięła ? Czy z oczu.. bożego człowieka. na złotem krześle. 103). na zlotem krześle. gdzie cię matka urodziła. którą mienią. nie łam kości. nie pij krwi. zołotniku żeński. tak odpoczywaj u tego chrzconego (Janka). ma się uspokoić cichuchno.

wrzody i gra w karty mogą być na spojrzenie urocznych ocm narażone (Mazowsze. przez Ducha św. „Gdzie idziesz?" (zapytała Najśw. jak napisano w świętej siódemce". (Ropczyce). na co spojrzą Jeśli człowiek. spojrzy na urodziwe dziecię. Urokliwemi oczyma popatrzeć przez okno na wóz przejeżdżający d. Uroki. Przyrok rzucają złe oczy na chleb. nie pójdziesz ze mną do grobu! W imię Trójcy przenajświętszej. Dość wstawszy ze snu umyć się w konewce i obetrzeć rękawem od koszuli. odpowiedziała Macica.ogę. Zamówienie macicy w hrabstwie Ruppin:Szła Dziewica (zapewne Najśw. kolki. przekłuć". Litwa. wywołując ból głowy. sprowadzają nieszczęścia na wszystko. okrywa się wodorostami i odmawia ludziom czystej wody. zwanej w okolicy Olsztynka kolkami. Można zadać uroku ulom.. Panna) „Chcę serce N. Po odmówieniu „Ojczenaszu" przeżegnać się trzy razy z opuszczeniem Amen. ażebyś się natychmiast uspokoiła. wciągając go oddechem. lecz żebyś się na poduszeczce położyła. i przez całą Trójcę Św. jeśli popatrzy na cielę. Jedna kobieta ma len piękny lub kapustę w dużych głowach. albo czemkolwiek być możesz. którą ci Pan Jezus sam piędzią swoją odmierzył. a woźnica wywróci. gdy „nie lubuje źródłu". Podnoszenie się macicy zamawiają w Niemczech (Odenwald) temi słowy: Macico. ono padnie. Po trzykrotnem odmówieniu tych słów i przeżegnaniu powtarza się całe zamówienie do 9 razy. to siano zgnije. że pójdziesz ze mną do grobu. W imie Ojca i Syna i Ducha św. Spotkała ją Macica. Poczęści należą do tej kategorji chorób uroki. druga obok na zagonie jedno i drugie liche — pewnikiem ktoś rzucił na nią urok. duszy i ciała nie trapiła. dzieżę i studnię. nawet rany. połóż się znowu na swoje właściwe miejscel Mniemałaś. o których przesądni twierdzą. że powodują je uroczne oczy. mleko. Lud nasz przypisuje urokom nietylko choroby i kalectwa. Panna) przez pole. a następnie na kogo popatrzyć. Kujawy. Amen. pszczelarze przy pracy swej unikają obecności niewręcznych kobiet. „Tego ci nie wolno. Przyrokom podlegają u nas wszelkie sprawy. Ukraińcy. co ma takie oczy. ono „obrażone robi glon". dlatego np. nudności. ono natychmiast zmarnieje. Prusy. tak opiewa w przekładzie z niemieckiego: Matko macico! przeciwniczko Matki Bożej Proszę cię przez Boga Ojca i Boga Syna. alenie. a rzuci się nań urok. każdy przedmiot. komuś krowa nie daje mleka — kiedj . gdy spojrzy na chatę. zamieszkująca ją rodzina zacznie się kłócić. że złe oczy. ale także wszelkie zło.232 od macicy. Uroków dostać można nawet z wiatru. Białorusini i Żydzi). a nawet śmierć. gdy rzuci urocznem okiem na trawę. Ten lub ów zachoruje. Powszechny na ziemiach Rzeczypospolitej polskiej jest przesąd. bole żołądka i kurcze. Najniewinniejsza czynność lub rzecz całkiem obojętna może ściągnąć na się uroki.

w mitologji starożytnej i u Arystotelesa. Indji. nie d a m y się odegnać. pisklę). O oczarowaniu owiec wzrokiem wspomina już Wergili. drzewa. na Gamoa i Tahiti. Żniwa we Francji zagrożone są przez maiivais regard." Przybyły zaś ma odpowiedzieć na zaproszenie: „Jedzcie z P. albo ząbkowania (w Polsce etnograficznej.awet grzyby). Wieśniaczki na Mazowszu niosąc mleko. prosię. w Arabji palmy. abyśmy zjedli. albo jakiś uszczerbek na zdrowiu. ci zapraszając przybywającego. aby nie rzucono na nie uroków. owoce. w ogóle rośliny. Kibort Wierzenia Wisła 1899 XIII 1905 XIX). urokowi ulegają żniwa w Austrji i we Włoszech. a nawet przedmioty martwe.W Grecji i na Cykladach pod wpływem uroków usychają drzewa. a potem spluwa na ziemię. Pokuciu na Białej Rusi)." Ma to ich uchronić przed urokiem gościa. albo przybysza zaprosić do jedzenia. jedzenia i tp. W okolicy Andrychowa gdy wchodzący do chaty zastanie domowników pizy jedzeniu. by się jedzącym urok od niego nie dostał. klecenia masła. zwłaszczą pod zachód słońca. Lud ziemi Krakowskiej przechował niektóre wierzenia o urokach w jednej z najdawniejszych postaci a mianowicie: „przy jedzeniu. Pod złem spojrzeniem cierpią owoce i kwiaty w Egipcie i Indjach. czego przykłady mamy w księdze praw zwanej Zendawestą. Nawet podczas karmienia bydła starają się . me udają się wtedy melony. napewno któraś urzekła chudobę. Urokowi podlegają najczęściej kobieta w epoce macierzyństwa i niemowlę do chwili chrztu. Nubji. u Birmanów i Kabylów. ale i statek (krowy. I zboże. siano. Pod wpływem spojrzenia złych oczu popada w stan uroczny zboże. konie. Lud nasz i inne przestrzegają przed urokami w czasie pieczenia chleba. Gdy ktoś wchodzi do domu i zastaje rodzinę przy misce. na Ceylon. zasłabnie. (J. świnie). niezliczonych przykładów dostarczają ziemie polskie. Urokliwe oczy szkodzą zasiewom w Szwecji i Norwegji. to przy pierwszych już słowach podnosi oczy ku powale. którym przedewszystkiem robienie masła i pieczenie chleba podlega. a jeżeli wierzy w uroki. od wchodzącego Człowieka obcego". i. w Kalabrji drzewa figowe. (Na ziemiach Polski. źrebię. ruskie i litewskie. gdy się je podziwia. kto je spożyje. Wiara że uroki szkodzą krowom i ich mleku jest powszechną w Europie. celem ubezpieczenia swego dobytku przed urokami. na Wołyniu. Nie tylko ludzie. ma powiedzieć: „Racz Bóg żegnać!" na co mu odpowiadają: „Prosiemy do siebie. zaleca „przestać jeść. dodają: „Natośmy siedli." Zaproszony gość odmawia. którego łakomy wzrok spowodować może udławienie. a nawet ptactwo w tym stanie (cielę. u Kabylów i tp. jarzyna. Wrażliwemi na czar wzroku są i rośliny (zboże. ulegają urokowi. Dlatego matki „tak niechętnie pokazują dzieci swe obcym". owoce i zboże. Urokom ulegają przedewszystkiem środki pożywienia. nie wolne są od zgubnego wpływu złego wzroku. Najłatwiej — powiadają w okolicy — Dukli można kogoś urzec podczas jedzenia. Rusi i Litwy). które mogą być urzeczone. Jezusem".233 sąsiadka opływa w mleko. w Małej Azji nie udają się winogrona. albo usiąść i zjeść z domownikami chociażby łyżkę strawy". zakrywają je. Dlatego wieśniacy nie wpuszczają do stajen obcego człowieka.

Człowiek pierwotny wiódł żywot ciężki wśród ciągłych zapasów z otoczeniem. jak etymologja tego wyrazu (od u—rzec) wskazuje. później jednak przeniesiono nań czar wzroku. Jugosławji. zadanie jadła. Posiadając nadprzyrodzoną władzę w oczach. zaziarać — stąd weźrok czyli urok). złe oczy kogoś obziera. w Brazylji i in. że gdy na kogo spojrzą.va (rzec = mówić). zwane uczynkami. Irlandji. pozbawia się zdobyczy na rzecz mocniejszego. zaźrze. uśmierzał jego gniew. uroku. zadawanie zaś uczynków należy do zakresu działania czarownic (lub czarowników). zaziora. którzy to czynią nieświadomie. zaniepokojone przez wroga. Rzucać uroki może każdy mający oczy uroczne (dziś urocze = piękne). Anglji i Skandynawji. Abisynji. Rozróżniamy dwie grupy ludzi posiadających moc wyrządzania szkody swoim wzrokiem. Urok. pokarmu osoby utzeczonego. gdy przenikliwie patrzy. podziwia i zazdrości. do drugiej czyniący świadomie. a że mimowoli wyrządza szkody. włosy lub jakiś przedmiot własności osobistej. niedobre. Szkocji. Rzucanie uroku — tak tłumaczy socjologja ów przesąd — oznaczało pierwotnie rzucanie pożądliwego spojrzenia. żeby mu ktoś z obecnych nie wydarł zdobyczy. n. a w chwilach korzystania z niej drżał z obawy. urokliwe. a b y mu nie odebrano. w Czechosłowacji. obdarzony tą własnością z natury.p. Człowiek na pół dziki baczną zwraca uwagę podczas jedzenia — zwierzę czyni to instynktowo—jakby się obawiał. że uroki rzucają ludzie. dlatego czuje się nieszczęśliwym. Do pierwszej grupy należą ci. t j . gdy nasyci silniejszego. w wschodnich i zachodnich Prusiech. Indjach. zarówno . nie mogąc się tego niebezpiecznego wzroku wyzbyć. które nie z rozmysłu. na Borneo. rzucają niemi uroki. oznaczał pierwotnie czar sło. przyroku przez rozmaite zabiegi czarodziejskie. u plemion Was^aheli i Wakamba. Człowiek słabszy składając w ofierze ciało swe. zajrzyć. Francji. czarownice. Oczarować można nie tylko wzrokiem. jada wówczas dopiero. zaklęcie. który ma i dziś jeszcze odrębny wyraz (n p. to go urzekną. w Nubji. który może mu jego łup odebrać. zaspakajał t e m pożądliwość mocniejszego. Do tej drugiej kategorji uroczycieli zaliczmy naszych czarowników i nasze czarownice. Rumunji. chęć posiadania zdobyczy. którzy się już z takiemi oczyma urodzili.234 znakiem krzyża ubezpieczyć je przed urokiem. Gwinei. ale mimowoli wywierają szkodliwy wpływ na otoczenie. stawiano je do nich tyłem. Poza zaprzedanymi djabłu ludźmi jak np. Prześladowano je i palono na stosie za te czary i uroki. Włoszech. nawet w Egipcie. „Aby nie mogły urzec sędziów podczas procesów o czary. Lud w Radłowie wierzy. Wzrok przypatrującego się spożywaniu pokarmu był pożądliwy. Z wierzeniami t e j kategorji spotykamy się na ziemiach północnej i południowej Rusi. co u nas dopiero w roku 1727 przez biskupa Szembeka zostało zniesione". Całą uwagę i wszystkie siły skupiał na zdobyczy. krew. przyroczne. istnieją ludzie mające złe oczy. ale dostać można urzeku. tak człowiek dziki. Bezwiednie może rzucać uroki nawet człowiek uczciwy. Jak zwierzę. bez swojej wiedzy i woli. porzuca niedojedzony hip. gdy ktoś mający brzydkie. niepokoił więc słabego. Madagaskarze. przez owianie tchem (chuchanie) dotykanie.

ale każdy człowiek. ale także lud w ^eklemDurgu. Przeważna część ludzi. o mejednako zabarwionych oczach. że niczem nie zdcłają przekonać o swej niewinności". dzybkie toczenie oczyma. niechęci. zazdrością. przeto „dziwowanie . albo od zamówień.->ię wzrokiem wywołuje zaziory. którym się rzucanie uroków przypisuje. Wioch. zły wzrok zaś zdarza się często u ludzi mimo woli. A oczy takie posiadać może nietylko czarownica lub czarodziej. o źrenicy niezupełnie ok r ągłej. po którem ich możni poznać. Najczęstsza bywa wiara w urok spowodowany złą wolą. Urok. dostaje mocy urzeczenia drugich Zły wzrok może być świadomy lub nieświadomy. że siła czadów tkwi tu we wzroku setnym (w oczach).mowoli. Jakie oczy uchodzą u nas za uroczne? Zwyczamie „brzycki weźrok" zadają ludzie o nienormalnym wzroku np. które ludy indoeuropejskie uważają za „urocze". namasow Bambarow nad Nigiem. wyraża się nie tylko wzrokiem. podłużne źrenice. nolyipa Cyganów itp W Męczeninie pod Płockiem „godność czarownic. wyróżniający się od o t o c z e n i a — w ogóle niesamowici. dlatego przysłowie Żydów polskich powiada patrzeć wolno. ale także słowem. „Tnwiąca we wzroku dusza występuje na zewnątrz. Najczęściej urzeka człowiek. które poddają się losowi. boylyasow Australji. Cygani i Orangowie na Malace. na Rus.je się zwykle w j e d n e j rodzmie. Przyrocztienn mienią w Piockiem osoby posiadający przenikliwe oczy. Angiji. m. dniała bezpośrednio na tego. niezwykle patrzeń e zyzem. wiedząc. a nie w towarzyszących mu uczuciach zazdrości. Różn. przechodzi na córki. obfitego plonu. a nawet Turcy. stosownie do tego. Urocze oczy. kto je groch na czczo. szamanów Nowt j Anglji. przez okulary albo pomiędzy nogami w tył.ce ł e jednak zacierają się w umyśle naszych wieśniaków. patrzący z podełba. mężczyzna lub kobieta. w ogóle nieżyczliwością. „cuduje". utrzymują nie tylko Słowianie. Fran . szkodliwe skutki. Tak np.235 jak medicmenów hidjan. Słusznie zauważono. które samym wzrokiem.ji. ma jakiś błąd lub osobliwy znak w oku. przyroki. w przeciwnym razie me możnaby wytłómaczyć wiary — do dziś zachowanej w przesą-iach ludu polskiego — że uroki szkodzić mogą meświadomie. pięknego dziecka. tak go pojmowali i s ł arozytni. Swndom: i nieświadomi uroczyciele mają owe znamię. gdy osobę lub rz^cz podziwia. a które . później dopiero zaczęto przypisywać uczuciu zawiści szkodliwe skutki czarów. z matk. lub urzek — powiadają'— może być dwojaki. nabawić mogą człowieka nieszczęścia lub słabości. dajmy na to. Że uroki rzucają zezem patrzący. pośredni lub bezpośredni. Oczy uroczne bowiem należą od najdawniejszych czasów do bezpośrednich czarów duszy. zaklęć i różnych szkodliwych praktyk czarownicy. aby tylko nie wydziwiać". na którego padnie". zacbow-. jednak zadają urok niezależnie od dobiej lub złej woli człowieka. tekucquam Meksykan.łe. wywierając ". udanego cineha itp. w okolmy Brzozowa przyglądający się z przysłoniętą ręką. mimowoli. Przy oczarowaniu przypuszcza się najczęściej złą wolę. skąd pochodzi. przenikliwy wzrok. np. Albo od złych oczu osób. wrodzony lub nabyty. Siyrji. zawiścią. rzr cających uroki. Ponieważ podziwienie nasze na widok. wyrażanie zaś podziwu słowami — urok*.

w tłómaczeniu asyryjskiem oznaczają szybkie. kozła. we Francji modre. Kolor tęczówki powodował również przesądy o urocznych oczach. mniej silne są uroki od „złego wiatru" (Wola zgłobieńska). na Węgrzech i w Palestynie przypisywano im zadawanie uroków. Najłatwiej dostać można uroków od osób płci przeciwnej. mówią że „przelazł przez złe miejsce". Właściwość tę posiadają upiory. Niemczech i in. Występuje to już w najstarszej tablicy klinowej. za czarownice. żaby. Inflantach i in. Szkoci jedno oko niebieskie. za Hippokratesa. w Rosji pomawiają osoby z czarnemi oczyma o zadawanie urzeku. U starożytnych Greków. w ogóle istoty nadprzyrodzone. Często (w Olsztynku) czarownice „oczyniają" jakieś miejsce we wsi. znaczone przez djabła stygmatem (signum diabolicum). Hiszpani i Czerkiesi mienią urocznemi oczy o nieokreślonym kolorze. samego djabła. upatrywano w ich źrenicach obraz psa. Galena takim ruchliwym drżącym oczom przypisywano konika w źrenicy (u nas powiadają. jak niesie podanie o szlachcicu z nad brzegów Wisły. ale także na Wołyniu. nie umiera on śmiercią naturalną. jak np. Uroki należą do" najbardziej rozpowszechnionych i najczęstszych przypadłości dzieci naszych włościan. Na Pomorzu.236 było przyczyną posądzenia ich o uroczne oczy. w Turcji i Syrji niebieskie. niespokojne poruszenia ócz. W starożytności i później. a gdy zachoruje. na rozkaz asyryjskiego króla Assurbanipala w 7 wieku przed Chr. Zdarzają się wszakże złe miejsca bez udziału złych ludzi. W normalnym oku widzimy obraz zmniejszony własnej osoby. jako wywołującej silne wrażenia. kota. bogienki. Ludzie mający nad oczyma zrośnięte brwi pozostają w stosunku z nieczystemi siłami. Osoby mające plamę na rogówce poczytywano w średniowieczu we Francji. Urok bywa następstwem wszelkiego rodzaju złych wpływów i niezawsze przypisuje się złym ludziom. to się nie udaje albo ginie. Oczy ze źrenicami niezuzupełnie okrągłemi są przyroczne: na co spojrzą. Rzymian. nietylko w Polsce. (Objaw chorobowy oczu z zamgloną rogówką). W Czechach uchodzą oni za upiorów. a oczy nawet wyrwane z ciała nie przestały zabijać. W starożytności posądzano czarownicę. w Szwecji i Estonji piwne oczy. i urok spada na tego. co też wytaczano w procesach średniowiecznych jako stygmat szatański. Palatynacie. od osoby zadane przez okno. co — jak wiadomo — zauważyć można u osób w złości. że mają kozła w źrenicy). oburzeniu. znachory i baby czarownice. który wszystko na okół niszczył. Rzucić je może każdy w złej . drugie czarne. Złe oczy posiadają duchy i osoby przeklęte. kto go się dotknie. O czaiownicach opowiadają i u nas. ale także siłom nieczystym. sporządzonej. że w jej źrenicy odbija się obraz odwrócony. w której owe urokliwe oczy zwane po akkadyjskusi chul. A posiada tę własność przedewszystkiem pierwsze spojrzenie. Białej Rusi. stąd u ludów europejskich nazwa źrenicy: pupilla (dziewczątko) u ludów wschodnich: człowieczek. w Turyngji. że w ich źrenicy odbija się kozieł albo djabeł zamiast człowieka. Lud na Śląsku mieni przyrocznym człowieka mającego zrosłe brwi. Siedmiogrodzie. Na ogół lud o jasnym (niebieskim) kolorze ócz miewa niezwykły lęk przed ciemnookiemi. Styrji.

Lud polski posądza Żyda (karczmarza) o rzucanie uroków a Żyd zarzuca gojowi. w Austrji. Opowiadają. nadprzyrodzone. że chore oczy czarują zdrowe. że Mał- . posądzani bywają o wrogie. nie obcy plemionom z wyspy Samoa. a nawet gdy tylko Spojrzy na nie złym wzrokiem. Heliodor i Owidy a w wiekach średnich Petrarka. Arystoteles opowiada. Akademja paryska 1739 r. Lud polski w Prusiech. Uzasadnia to Marsilius Ficinus. że niektórzy ludzie samym wzrokiem wyrządzić mogą szkody osobom. Nawet widok albo sp^ iie księży wróży u nas nieszczęście. dlatego przypisuje mu własności mistyczne. Palatyna:. bydłu. że najdotkliwiej urzeka (R. na które spojrzą. W klasycycznej starożytności od jej wzroku ogórki więdną lub stają się gorzkiemi. zazdrości mu lub się „dziwuje" nad jego urodą czy ułomnością. Na Mazowszu utrzymuje lud. cudowne skutki. Wielce rozpowszechnione jest wierzenie. sprowadzające szkody lub nieszczęścia. które rzucają duchowni. w Niemczech północnych. skoro patrząc nań. Grecy uważali Kreteńczyków za „niebezpiecznych uroczycieli" Plinjusz podaje to o Iliryjczykach. że w tym dniu. wydawała z siebie trujące soki. że zwrokiem swym szerzyli zniszczenie. Frankonji. na matkę i dziecko. (dziś tłómaczy to się zaraźliwością cho roby ócz). podziwiając lub zazdroszcząc dziecku. Rosjanie. złe uczynki. Neopolu. Siła wzroku wydaje się człowiekowi natury tajemniczą zagadką. jako „obcy i nieswoi" budzą od wieków niepokój. Na Mazowszu i w Małopolsce. ale obawiają się ich złego wzroku. Wyróżnianie się od otoczenia bywa powodem posądzania o uroki Osoby wyróżniające się od swego otoczenia. zdrowie czy też inne zalety człowieka. że taki zwrok wstrzymuje leczenie ran. Toskanie. Lekarz rzymski Paweł żacchias pisał w 17 wieku o zabójczym wpływie starych bab. Podziwiając piękność. Fryderyk II. mający zwyczajny wzrok. przypisują żebrakom urokliwość oczu. że kobieta miesiączkująca ma złe oczy. bywa urzeczony i dlatego wracał do domu. przesądy żydowskie Wisła Warszawa 1905). Muzułmani posądzają wszystkich giaurów (niewiernych) o czar wzroku a Sekty sunitów i szyitów zarzucają to sobie wzajemnie. ma być wywołany urokami. zdoła urzec człowieka. a przesąd ten właściwy ludom buropy (we Włoszech stwierdzony już w połowie 9 stulecia). znanych pod imieniem wiedźm. że wzrok miesiączkującej brucze zwierciadło. w Tyrolu. Każdy. w którym z rana babę spotykał. utrzymywał. W Prusiech wschodnich. Panuje na kuli ziemskiej przekonanie. nawet roślinom. w ogóle jakiegoś przedmiotu rzuca się nań uroki. Lilienthalowa Wierzenia. wadą czy zaletą. na Rusi. u Indów niweczy skutek dobrych w tym dniu uczynków. Na Mazowszu i w Małopolsce „niebezpiecznem mienią spojrzenie starych kobiet 4 uważanych za czarownice. Rusini i Żydzi twierdzą. która stojąc czas dłuższy przed zwierciadłem. darzą ich jałmużną. Węgrzy poczytują Cyganów (Cyganki) za uroczliwych. na Śląsku. w Czechach. Plutarch o Tebanach a Owidjusz mówi o Telchinach.237 godzinie. zwierzęcia. Sudanie i in. Pisze o tem w starożytności Plutarch. że „od spojrzeń kobiety menstrującej na lustro powstawać mają na niem plany". w Siam. zapisuje wypadek o starej kobiecie. posądzają żebraków o czary. Paracelsus twierdzi. humanista z 15 w.

wilejski) kowal swemi niedobremi oczyma rzucił przyrok na kobietę. trzech dni i tyluż nocy). Ukrainie. miał oślepić swoim przenikliwym wzrokiem. d. którzy przez matkę odstawieni od piersi poraź wtóry przystawieni zostali do ssania. że taki bazyliszek rodzi . ale także zwierzęta. Atoli te uroczne oczy psa i żaby przypisać należy właściwie złemu duchowi lub czarownicy. Człowiek uroczny. Lud nasz. ale i zwierzęta wyrządzają wzrokiem swym wpływ szkodliwy. tego czeka jakaś przykrość. a człowiek wyręcza go tylko w gryzieniu i łykaniu. ale także w Guernsey. Diodor. W Szkocji ukrywają przed żebrakami wartościowe przedmioty. iż żaba patrząc na człowieka. odmówiła żebraczce jałmużnę. wierzą. że niezaspokojeni żebracy zadają czary i uroki. ruskich i niemieckich. jest powszechna i sięgająca zamierzchłej przeszłości. że „człowiek je zębami. a za nim Galen i inni bają o takim wzroku bazyliszka. a w procesie. Wiara. Kto z ludu angielskiego w drodze napotka żebraka i nie da mu jałmużny. to jest taki. ojca Jezuitę. lub tyło zębów mu wypadnie". co n a j m n i e j zabłądzi. W Abesinji są w powszechnej pogardzie. Saintonge. tyle lat żyć będzie człowiek. Przesądy tej kategorji znane są nie tylko w Polsce (Poznańskie. iż zły wzrok psa podczas pieczenia chleba sprawia. Na Sycylji mienią ich jettatori. Podobne właściwości przypisują żabie. w Bengalu i Konkanie. a wiarę tę spotykamy nie tylko na ziemiach polskich. prawią W e d y indyjskie. Najbardziej rozpowszechnione jest mniemanie. Urokliwe oczy posiadać mogą nie tylko ludzie. W Małopolsce i na Wołyniu powiadają. Gdy pies w Rosji zobaczy kuropatwę w locie. w Choa czynią ich sprawcami chorób. Lubelskie. rachuje mu zęby: „ile ich porachuje. że nietylko ludzie. podobnie jak inne w Europie. Francuzi. W średniowieczu wierzył lud niemiecki. Bretańczycy i lud francuski w okolicy Alenson utrzymują. Szwajcarzy i t. Jeszcze I6l9r. przybierającym postać tych zwierząt. przypisywanym przez lud nasz wężom. to znaczy. Kobieta brzemienna u Otonisów w Meksyku unika wzroku psa. by ich nie urzekli. W okolicach Czarnego Dunajca i Wieliczki utrzymują. w okolicy Bourges rzucił żebrak uroki na matkę z dzieckicm przy piersiach. Niemcy. Wszelako niebezpieczny ten wzrok przypisują ropuchom i żabom — których lud nasz nie rozróżnia — Słowianie. że chleb się nie wydarzy. Pomponius Mela i późniejsi. ich urocznych oczu lękają się na Wschodzie. że pożytek z tego jedzenia ma pies. który mu wytoczono. Kowale od wieków posądzani bywają o zadawanie czarów. w Rosji. która z powodu tego stała się zabójczynią swego męża. Aeljan. na Litwie. który wzrokiem swym sprowadza na ludzi i dobytek choroby. za co została przez nią oczarowana. że urzekają ci. Żmudzi i Łotwie. jeżeli po odstawieniu od piersi napowrót był do ssania pokarmu przypuszczony (po upływie trzech tygodni. O zabójczym wzroku. Sieradzkie. g d y głodny pies przygląda się jedzącemu człowiekowi. Małopolska) ale także na Wołyniu. a pies ślepiami". Morvan. które się w niego przemieniają. ta pada na ziemię. W okolicach Krzywicz (p.238 gorzała. Czechosłowacji i Jugosławji. Białorusi. nabywa t e j właściwości już w niemowlęctwie. Pies ma wogóle właściwości złego ducha albo czarownicy. u Niemców. Plinius. choć go chciał nawrócić. Szwedów i Żydów. córka hrabiego z Holandji 1275 r.

dlatego zamykają im oczy. Włoszech i Grecji." jak to nasz lud motywuje. . by umrzyk pozostałych przy życiu członków rodziny nie „wypatrywał" na drugi świat. Złe oczy mogą sprowadzić śmierć. W naszych baśniach i praktykach zabobonnych mamy podobne zakazy. u Battaów na Sumatrze. który podobnie jak obraz w zwierciedle uważa za istotę duchową. zupełnie samorodnie i trwa od lat tysięcy po dzień dzisiejszy na tej i tamtej półkuli ziemskiej. Saksonji. Pomorzu. na Sybirze. Gdy jedno lub dwoje oczu umarłego są otwaite. nie wolno odwrócić się za Eurydyką.239 się z jaja koguta (skazanego za to 1474 przez senat w Bazylei na stos). a księga praw Manu zakazuje Bramonom używania zwierciadła. jak o tem stara się przekonać wierzenie. aby je uczynić nieszkodliwemi. przynoszącą szkodę lub nieszczęście. u Karaibów. przy ofiarach dla zmarłych. „aby dusza umarłego me mogła się w niem zobaczyć. albo i później) nie powinno patrzeć się w lustro. śmiercią. ludów germańskich i romańskich. albo w wodzie. Koptów i Indjan. rozkrzewione po ziemiach Polski. Anglji. A o starożytności tego motywu świadczy okoliczność. j. Rusi i Litwy. czarami. na Śląsku. o czem wspomina Plutarch (Eutelidas) i co upiększyło podanie greckie o narcyzie. Tradycja ludowa zakazuje też patrzeć się na własny cień. żę dziecię (przed rokiem. Najstarsze. spotykamy u ludów na tej i tamtej półkuli np. lecz u ludów na obu półkulach. Patrzenie nocą w zwierciadło jest wzbronione nie tylko u nas. u Żydów i Mongołów. Uroki rzucić może człowiek albo zwierzę (bazyliszek) na siebie samego przez zobaczenie się w zwierciadle. Orfeuszowi np. dlatego natychmiast po śmierci zamykają zmarłemu oczy. Francji. nabawia się choroby lub umiera. W epoce Wedów nie wolno było Indom przypatrywać się w studni. u Battaów na Sumatrze. pociągając ich na drugi świat. że staroindyjski obrzęd pogrzebowy nakazuje położyć na oczy zmarłego kawałki złota. jest zwyczaj zasłaniania zwierciadła przy zwłokach. jak kładzenie na oczach pieniędzy. Do t e j kategorji zabobonów należą zakazy oglądania się poza siebie. w przeciwnym razie traci mowę. a zarazem jedną z najszkodliwszych. a jako przyczynę podają zazwyczaj obawę przed złym duchem. Nawet taki szczegół. na Tahiti. na ziemiach ruskich i Jugosławji. od siebie niezależnych ludów. powtarzające się u Słowian. ale nawet u Semitów i Japończyków panuje przesąd. np. Styrji.wCzechosłowacji. aby umarły nie „wypatrywał" t. w Estonji. u Chorwatów. w Kanadzie. u Dajaków na Borneo. umiera ktoś z rodziny. Że szkodliwy wzrok posiadają umarli. Austrji. Rozpowszechniony na ziemiach Rzeczypospolitej od morza do morza zwyczaj zamykania ócz umarłemu miał pierwotnie uczynić nieszkodliwym skutki złego wzroku. czego przykłady spotykamy w starożytności. Ze wszystkich form zabobonu jest wiara w uroki może najbardziej rozpowszechnioną i nastarszą. Powszechny u ludów aryjskich i innych. Dajaków na Borneo. że umarli otwartemi oczjma „wypatrują" żywych członków rodziny. Turyngji. Nie tylko u ludów europejskich. nie wpędził do grobu którego z krewnych. Występuje ona z dziwną zgodnością u najrozmaitszych. o tem wspomina juz Beowulł.

Uroki wywołują też niepowodzenia.i Wielopolsce.w Lubelskimi Chełmskim powiecie. przypisywano im możność szkodliwego oddziaływania na drugich.. służących do djagno^y. dostaje bolu głowy. przygnębienie. wywołując u ludzi i zwierząt smutek. i świadectwo zachowało Medycyna średniowieczna i nowoczesne lecznictwo ludowe znają trzy sposoby poznawania. częste ziewanie. popada w senność. jak ból głowy. w co Żydzi zabobonni do dziś wierzą. nudności. upowszechniony był i w Grecji 0aay. przykre przygody wogóle. nieszczęśliwe wypadki. żołądka. na Wołyniu i Białej Rusi. Zwłaszcza nagłe objawy choroby. zbrodnie i samobójstwa. O złym wzroku wspominają: staroegipski papyrus z XX dynastji. Wierzył w nie sam Cicero.240 wiary w zły zwrok pochodzi z Vii wieku przed Chr. brak apetytu. zaobserwowanym i doświadczonym przez umysł pierwotny. anormalne zachowanie. że to zły wzrok był przyczyną owej choroby czy nieszczęścia. w przeważnej mierze opiera się na fałszywej konkluzji: Post hoc. ergo propter hoc. trzęsienie rąk i nóg. czy chory dotknięty został urokiem: 1) zapomocą symptomatów choroby. Rzuceniu uroków przypisują wieśniacy różne niepowodzenia. Z symptomatów. wymieniam ból głowy lub brzucha w Mało. kalectwo. Mieniąc oczy siedliskiem duszy. stosowanej w logice przedhistorycznej. Talmudzie i Apokryfach przestrzega się przed urokami. febrę lub inną chorobę.dekrety Burcharda z Wormacji (f 1024) itp.aivio) 1 Rzymie (f ascino). oczu. że niektórzy ludzie posiadają wzrok tak nieszczęśliwy. Edda. tego przyprawiają 0 chorobę lub śmierć. Wierzenie. iż na kogo spojrzą w złej godzinie. Człowiek. Uroki działają nie tylko na funkcje fizjologiczne.pijaństwo. przypisując tę szkodliwą własność oczom z podwójną źrenicą. a ta niebawem zachoruje. omdlenie. „ziewota" przypisują przyrokoin. a to zarówno u ludz jak u bydła. Wiara w uroki zasadza się w drobnej jeno cząstce na wpływie sugestji oczu. Wedle tego omylnego rozumowania gdy ktoś popatrzy podejrzanym wzrokiem na osobę. Rzucanie uroków przez czarownice w wiekach średnich było jedną z przyczyn męczarni i palenia na stosie nieszczęśliwych ofiar w całej Europie. wymiotów.). W starym Testamencie. ale także na stany psychiczne. O czarowaniu wzrokiem ludzi na Wschodzie wspomina Kłokocki w Monarchji tureckiej z 1678 r. . Zendawesta Parsów i Wedy indyjskie.). Prawią o nich Plutarch. 3) przez amulety. 2) drogą procedury magicznej. na którego przyrok taki padnie. wysnuwają z tego błędny wniosek. Średniowieczni lekarze nazywali urok fascinum <z rzymskiego fascino) i przypisywali przeciw niemu różnorodne środki lecznicze. Grzegorz z Tours (z 6 wieku) iryjskie formuły czarowania (z 10 w. Rozpowszechniony na całej kuli ziemskiej przesąd. ale u ludów romańskich i germańskich następstwem urzeczenia bywa stan chorobowy: ból głowy lub żołądka. się w formule zażegnania przez lud zamieszkujący przed S e m i t a m i ziemię między Eufratem i Tygrysem (zły wzrok nazywa się tu si chul). że zły wzrok (ludzi i zwierząt) rzuca czary i uroki. pochodządzemi ze złego wzroku (ain hora). a przeciw zabobonowi temu występują nasi pisarze wieku oświecenia. prawa decemwirów (z 450 przed Chr. nieszczęścia Nie tylko u Słowian. ziewanie na Podhalu. albo dozna jakiej szkody.

z. prof. Cyklop. uniw. Z Instytutu anatomji patologicznej Dr. lwow. Glista ludzka (a — d) Wszy Cod 1 — 5) Rozpadający się rak przełyku. Witolda Nowickiego.Potwór jednooki t. .

Rozróżniają dwa typy tych czarodziejskich czynności. Bardziej skomplikowanym sposobem stwierdzenia uroków jest rzucanie do wody po 3 kawałki chleba i węgli. to urok rzuciła kobieta. W pierwszym razie doradzają ocieranie spodniami. Jeżeli węgle toną. w powiatach na pół ruskich: przemyskim i chełmskim). na Rusi i Litwie). stwierdzający stan urokliwy. baranom i tp. czy węgiel mężczyznę. jaja i tp. uznaje się dziecię za przyrokliwe. a z tego. jeżeli zaś węgiel tonie. „przestaje ono jeść. Rosjan i Niemców. Czesi i Chorwaci poczytują dziecko za uroczne. gdy węgle padną na dno naczynia z wodą. albo wreszcie zaczynając od 9 a kończąc na 1.211 w Czechach. a kury w Bourgogne padają. Spadające na dno trzy żarzące węgle świadczą i w Niemczech (SachsenMeiningen). to uroki są „śmiertelne". to chory jest urzeczony. udaje się do wróża. że urok jest następstwem czarów. nie dwa. kłosy. co na dno pójdzie. "pływające węgle uroków od mężczyzny (W Małoi Wielkopolsce. nie ma uroków. w drugim razie spódnicą. licząc w spak. Gdy „uroki napadają" na bydło. jagniętom kiecką. stwierdza się istnienie uroku sposobem czarodziejskim. służy to jako dowód urzeczenia. czy choroba w istocie pochodzi od uroków. ogierom. jeśli lecą na dół. albo: tonące węgle dowodzą uroków rzuconych przez kobietę. Bydło drzy t pada w Czechach i Niemczech. gdy one pływają. wrzuca się żarzące węgle do oświęconej wody. gdy one płynąc. od kogo był urzeczony: Wrzuca w garnek. a ten używa następującego sposobu. wydają bombie. Szlachta w powiecie płońskim odczynia uroki podobnie jak chłopi: puszczają węgle na wodę. kobietę koszulą męską). że chory dostał uroku. -Uzdrowienie ludu" la . podjęta w celach djagnozy. to z innej przyczyny. i „trzy dziewięci". (Małopolska . Prusiech. Z procedur magicznych na czołowe miejsce wybijają się próby z wę glera. jałówkom. wykrywający sprawcę uroków. jeden prostszy. jak się poznaje czy człowiek lub zwierzę uległo urokowi? Wychodząc z zasady. na Podhalu. wycierają krzyże porciakami. Wypadają one zazwyczaj dodatnio. jeżeli zatonie węgiel i chleb. to mężczyzna jest sprawcą owego cierpienia". kto go urzekł. u Słowienców. w liczbie 3. Włosi w Treviso i Belluno rzucają trzy żarzące węgielki na wodę. chudnie i smutnieje w Palatynacie i Siedmiogrodzie. wyrokują: niewiasta czy mężczyzna rzucił urok. służy zarazem jako środek leczniczy. albo mówiąc: nie jeden. Gdy zachodzi wątpliwość. drugi bardziej złożony. czy chleb oznaczający niewiastę. w Apeninach i in. Tak samo byczkcm. napełniony wodą zdrojową. jeżeli pływają. drzy i przewraca się". u Żydów w Polsce i Palestynie. Pierwszy sposób polega na wrzuceniu do zimnej wody rozżarzonych węgli. aby dowiedzieć się. uroki są przyczyną choroby. krowy nie doją się albo mleko ich psuje się lub ścina (w Małopolsce. wykazują bowiem. Aby się przekonać. 9. „jeżeli chleb tonie. nie trzy itd. na wyspie Lesbos. obcierając twarz koszulą (mężczyznę koszulą kobiecą. klaczom. Miejsce węgli zajmują drewienka lub źdźbła. że chory został urzeczony a w takim razie owa próba.Kujawy — Sieradzkie — Krakowskie — Nad brzegami Lechu. trzy okruchy chleba rżanego i tyleż kawałków węgla. Bułgarzy rzucają na wodę 5 węgielków. jeśli węgle pływają po wodzie.) Jeżeli chory nie domyśla się.

szczególnie] n ebezpiecznego u starych kobiet. odmawia się nad nim następujące wiersze. Do najpowszechniejszych zalicza się zelazo. które dają nasze wieśniaczki dzieciom do zabawy. aby obrzydzić widza i wzrok jego uroczny od jarzyny odwrócić. Otylji. która odpędza się różnemi sposobami i środkami. dostaje przynajmniej na jeden dzień każdy.. Jak choroby wywołane urokami są natury magicznej. Nasza medycyna ludowa. Diuga haftowała. ta osoba sprowadziła nieszczęście. Dubroczynnych wpływów żelaza doświadcza lud od kolebki aż do śmierci. Wkładając po raz pierwszy nową koszulę. W ogniu oczyszcza się odnalezioną izecz z niebezpiecznych wpływów z ł e g o . służyły nietylko za ozdobę. Nóz oczyszczony w ogriu jest niebezpieczniejszem od zwykłeko noża narzędziem przeciwko urokom. kto wstawszy z łóżka nie myje się. (Działdowo). kładą na kiju łajno. uważa zgodnie z nią za sprawców chorób złe duchy czyli demony. Aby go wyleczyć. a środek ten znany jest ludom wszystkich stre^ na najniższych szczelbach uspułeczniema i u progów cywilizacji. dzwonki przy sankach i na szyji krów. Estonia. można się uchionić w ten sposób że zachodzi się je z tyłu. . Jedna prała. patronki od bolu oczu: Święta Ołylija trzy córeczki miała. co zauważono u ludów pierwotnych i historycznych na Wschodzie. Nordhumerland. nóż i węgiel z ogniem. Oczy u r oczne tj.ebyle czem daje się odpędzić. Trzecia urok odczyniała. Jednocześnie wymienia się nazwiska podejrzanych przy którem sitko spaonie z kija. tak i środki lecznicze. znaleziony na drodze. który n. i za ich plecami palcem lewej ręki kiwa się trzy razy. Jest to widocznie zagrożenie złemu. Od złego spojrzenia. urokom w ogóle złym wpływom mają na celu odstraszenie złego ducha. mają również magiczny charakter. Chateaudun. „trza bez (przez) rozporek przepuścić. aby spadły na ziemię. dla dowieuzenia . którzy umieją chorobę „zadać" i ją „odczynić". w powetizu niem obracają. Egipt. o ile możności najszybciej. jak łajanie i bicie celem odstraszenia choroby z uroków (Kalabria. to samo czymą Kirgizi i Indowie. Amulety i grzechotki. Uroki. można odpędzić zażegnywaniem. rzucające urok. przeciw nim użyte. Lud nasz me gardzi też takiemi środkami. Turcy i mieszkańcy Pendżabu nakładają na kom pstrą uprząż przeciw złemu wzrokowi. Przedmiot. Aby nikt nie urzekł jarzyny. ale także za ochronę przed urokami. a wtedy osobie w tej koszuli uroków już nikt me zada" (Lubelsk e).ię biorą w Płotkiem sitko i na kiju. Hebrydy). jak w ogóle choroby i wszelkiego rodzaju czary. każą w okolicy Lublina „przepuścić przez o^ień" i dopiero wtedy zabrać do domu. różne świeedełka brząkadla przy pasach paroDczaków krakowskich i na uprzężach koni. A zajmują s:ę t a k n m leczeniem czarownice i guślarze. które zażegnywacz z Rembowa skierowuje do św. które przeciw nim jest używane. Te i tym pedebne środki ochronne przeciwko czarom.242 kto zadał urok. wyrosła z wiary umysłów pierwotnych. Siekiera jest środkiem ubezpieczającym od wszelhego zła. nie mówiąc ani słowa.

a trzech cię odrzeka: jeden Bóg Ojciec. Trzecia trzy dziewięcioro uroków odmawiała. w końcu odmawia: Zdrowaś Maryjo (Rembów). N zażegnać trzy razy dziewięć uroki. Amen. Zofji: Święta Zochfija trzy córeczki miała: Jedna praczka. Wypędzenie uroków zapomocą zażegnywania należy do najskutecz- . może nawet pierwotniejsze. Syna Pańskiego i Ducha św. Jeżeliś panieński urzek. wleź-że pod warkocz. idź pod obcas. (tu zażegnywaczka zwija swój fartuch i jeden fałd) Druga motała (tu zwija drugi fałd) A trzecia urok (zwija trzeci fałd) świętym odczyniała. poczem potrzykroć obliże językiem czoło i wytrze obrąbkiem od koszuli. Zamówienie to ponawia się trzy razy i za każdym razem spluwa. Zamawia się też następującą formułę w postaci legendy: Szła Mateczka Boża przez las. wleź-że pod chustkę. zażegnywanie uroków zachowało się w Małgoszczu: Święta Otylija. Zażegnywanie od u r o k u w okolicy Radomia poczyna się od wy wiedzenia. Idź tam i zażegnaj mocą Boską. kończy się wezwaniem Matki Boskiej. Jeśliś płanetny. Druga szwaczka. trzy córki miała: Jedna prządła. trzeci Duch święty. do Przemienienia Pańskiego i do św. mówi się: Jeden cię urzekł. Podobne. Po wymówieniu ostatnich wyrazów zażegnywaczka rozwija niespodzianie z szelestem fałdy. bierze zażegnywacz(ka) skrzelę tj. A trzecia po świecie chodziła. połą od odzienia i okręciwszy nią na wszystkie strony — jak gdyby prała bieliznę — obciera chorego. W końcu odmawia guślarz do trzeciego razu Zdrowaś Marja. wleź-że pod szafkę. idź pod warkocz. idź pod ziemię. Jeżeliś kobiecy urzek. Urok tak się „odprawia" w Łukowcu mazowieckim i Zo'yni:Po przeżegnaniu człowieka. W Posłowicach odnoszą zamawianie do Św. Po odmówieniu modlitwy (Zdrowaś Marja) mówią: Święta Otylja trzy córki miała: Jedna przędła. Amen. Amen. który urzek dostał. Jeśliś panieński. uroki odczyniała. które „ofjaruje do Matki Boskiej. Jeśliś chłopski.243 Wymawiając powyższe słowa nad narzeczonym. Jeżeliś chłopski urzek. spotkał ją Pan Jezus i zapytał: Gdzie idziesz Matu'o droga? idę do tego N. i świętej ewanielji. drugi Syn Boży. Poczem lekarka odmawia znów trzy Zdrowaś Marja. Odczyń-że panieneczko i temu człowiekowi grzesznemu.. idź pod czepiec. druga motała. kto urok rzucił: Jeśliś białogłowski (urok).. patronki od uroków bolenia. Otylji".

a środek ten na najniższym stopniu stosowany bezpośrednio. idźcie uroki pod obłoki". Trójcy św. i dodaje Amen. na zakończenie odmawia się psalm 91.świadczą pokrewne formuły u wschodnich ludów. Wymówiwszy to szeptem. Naj Panny. Przywiodą jeszcze jeden przykład: „W imię Ojca i Syria i Ducha św. to ma z ubrania sprawcy choroby wziąć kawałek szmaty i trzykrotnie splunąwszy. by ją uchronić od czarów i zapewnić szczęśliwe rozwiązanie." Że te i tym podobne zażegnywania pochodzą z odległej starożytności . W Australskiej kolonji Victoria medicmen — tyle co nasz czarownik — dmie na ciało brzemiennej. których pomocy wzywa przeciw złym duchom. choć w głównych zarysach do siebie podobne zażegnywania a na każdą chorobę używa się innej formuły. którą dziecko przedtem na głowie nosiło. Po odmówieniu tych słów żegna się krowę krzyżem św. tein są bardziej złożone. uroki! odejdźcie od piersi. którego moc czarodziejska sławi już hymn staroindyjski z przed półtrzecia tysiąca lat. tak niech zniknie ten urok i rozwieje się w powietrzu. jakiemikoiwiek jesteście. Najprostszym i zapewne najpierwotniejszym sposobem usunięcia szkodliwych skutków uroku jest starcie go. dlatego taka ich obfitość na ziemiach Polski. Oto przykład zamawiania żydowskiego w tłómaczeniu na język polski: „Zaklinam was uroki. Znachor lub znachorka. Jak dowodzi nazwa niemiecka uroków (Beschreien. ę nad niem Oicze nasz z opuszczeniem słowa: Amen. rozwiała się w powietrzu.oki. albo Unbeschreien). Poczem powtarza się do trzeciego razu następującą formułę: Rosa spadła z nieba na ziemię Jak ta rosa znika. Podczas zażegnania tego trzyma się w ręce chustkę. odmawia s . trzeba jeszcze trzy razy powtórzyć następne zaklęcie: „Matko Boska bądź przy pomocy.244 ieiszych środków lecznictwa ludowego. żebyście uroki odbiegły od jego członków i żył jego". U rozmaitych ludów mamy różne. a nawet wprost wypędzeniem. A jak z chłopa. najprymitywniejszych środków terapcutyki ludowej. przyp-sywano tę chorobę demonowi. które słowem lub wzrokiem urzekły (tu wymieniają imię urzeczonego dziecka i jego matki). Amen Uroki. zaklina zazwyczaj w imię Boże. Formuły te im starsze. idźcie z Bogiem pod obłoki. z postępem czasu stają się krótkiemi i niezrozumiałemi. Czyli z dziewki—idźcie pod wieniec. z postępem kultury spadł do znaczenia czczej formułki. Z kogoście postanowione? Od kogoście zesłane? Czyli z kobiety—idźcie pod płanety. a czynność ta należy do najstarszych. Uroki u wszystkich ras można zażegnać lub zakląć żywem słowem. starannie wytrzeć nim zbolałe miejsce. uroki I jesteście od Pana Boga zesłane. Jeżeli chory domyśla się. daj zdrowie! U. co wskazuje na długie wieki ich życia. Otu przykład zażegnywania bydła na Mazowszu: Aby ochronić oczarowane bydlę od szkodliwych wpływów „urzeku". sprawcom choioby. albo Berufen) i środek przeciw nim używany (Unberufen. znikła. którego germański Medizinman odpędzał od chorego krzykiem czy głośnem wołaniem przy pomocy jakiejś formuły. urokiem mężczyzny czy niewiasty. bądź urokiem chłopca czy dziewczęcia. Uroki i czary można wprost zdmuchnąć. Stara się też pozyskać owe duchy różnemi sposobami: prośbą lub groźbą. . trudniąca się zamawianiem. Chrystusa Pana i Świętych. od kogo został urzeczony.

aby się przekonać. aby nie dostało uroków. Dobrze. też popluć paznokcie i trzy laz niemi otrzeć oczy urzeczonego. ma jeszcze po tein opluciu powiedz .ychowie stajnię lub oborę. Powszechny w Polsce panuje zwyczaj. Nie chcąc urzec dziecku. Spluwanie leczy też choroby wynikłe z urzeczenia. Ina czej mógłby swoim złym wzrckier.Bez uroku" (Nieuroki). eć: „Jeden urzekł. Sam tego doświadczyłem na sobie opowiada K. że zdrowe będzie. eden z wieśniaków przy odmówieniu pewnych formuł tajemnych. co ma odpędzać uroki. świadczy przysłowie polskie: „Fluń na marę!" Przysłowie to bierze początek z przesądu powszechnego. zrobione na Boż . Liatego aby się ustrzec przez cały dzień od uroków.245 a urok po zamówieniu przez chorego trzech „Zdrowasiek" niezawodnie ustąpi. mówiąc mu „zdrów!" spluwana ziemię. wieśniaczki od Gdowa —na wychodnem z domu—powluwaią palce ao trzeciego razu. obc*erając niemi również po trzykroć czoło. spłynęło na ziemię". kobieta wiejska (z Zabrzeza). d ę tego przy rodzeniu się maleństwa spluwa się na n. że spluwanie może duchy odegnać od osoby. Pierwszego kwiczo_łę ułowionego w sidła. spluwa się trzykroć.) podziwiane zdycha. „Na psa uroki"!Jeżeli bydlęciu patrzą w zęby. Tych samych albo podobnych sposobów używa się. w ogóle cncrego miejsca.d. Rożne są sposoby odczyniania uroków. świnie nie chcą żreć. aby cdczynic uroki zwierzętom lub roślinom. wokoło mme opluł z emię dla odpędzenia tej cnoroby. Gdy kura jest dzika. np. pluje po trzykroć rano na dołek (dolną część koszuli) i trzy razy nim po czole pociera. nasiępnie w prawą i lewą stronę i powiedzieć: „Na psa urok" lub . spluwają mu po trzykroć na pysk. nie siedzi na grzędzie i me da się chwycić — pluje jej gaźdina trzy razy pod skrzydła. Źe ślina i spluwanie ma wpływ nie tylko na uroki. dlatego pluje s. Wójcicki w Przysłowiach narodowych Warszawa 1S39 — Gdy byłem słaby. „abywszelkie nieszczęście. a po tem zaklęciu uroki zczezną.azu (Tarnowskie). powtarza to się trzy razy.i uizec bydło. a dla tem pewniejszego skutku. należy spojrzeć w górę i splunąć. w ogólności osobie iub rzeczy pierwszy raz widzianej. Wrona jeżeli zakracze nad kim.ę. źrebię. Jeżel. Gdy koń lub krowa otrzepuje się. io zapewne jc kto urzekł. mówiąc: Bądź łaskawa! Zwierzątko (szczenię. a gaździna niczegoby się me dochowała. Do najpierwotniejszych należy obcieianie lub oblizywanie czoła.ę do cebrzyka i miotła się robi nad nim krzyż. ale w ogóle na duchy. trzech odrzecze" i przeżegnać s. Ślina ma władzę oczyszczającą. które straciłoby mleko lub wyglądało chude. bo „otrzepuje s i ę z b i e d y " r wtedy gospudarz.e po trzykroć i mówi: „Na kota suchoty". to chcąc odwrócić to nieszczęście od siebie. Kto zas dostanie uroków. Gość zwiedzający w Ar. W celu zabezpieczenia się pizeciw urokom. nim spojrzy na bydło.Wł. ze spoglądając pierwszy raz na dziecko. cielę itp. winien. co ie ma spotkać. poczem się spluwa czyli wypluwa ów urok na wszystkie cztery strony. ile ma lat. Dk odwrócenia grożącego nieszczęścia dc trzeciego spluwa się . to znak. splunąć trzy razy na ziemię u progu stajni. raz przed siebie. spluwa się trzy razy i mówi: Na psa urok! A tem zaklęciem przenosi się uroki na psa.

indyczkę lub kurę. Wystarczy podziwienie ze strony sąsiadki. nie chcąca być pomówioną 0 rzucenie uroku. leje poza siebie. Przeciw urokom posługuje się lud nasz śliną. że między czynnościami. Nasze wieśniaczki. U Hebrejów było tak powszechne używanie śliny jako środka leczniczego. — a ma być ich trzy — i zamki u drzwi trzy razy wodą pociera. zabiera ona urok. Czecho-Słowacji. Petronius i Plinius przytaczają przykłady leczenia następstw złego wzroku pomazaniem śliną. pluje do trzeciego razu w stronę bydlęcia. na którą czarownica rzuciła uroki i z tego urzeczony dostanie silnych boleści. oczy w ogóle twarz osoby. w ręku mając garnek w wodą. Wiara w uroki panuje nie tylko między ludem. a przychodzi do zdrowia. Przyczyną uroków bywa najczęściej chciwe wpatrywanie się lub zdziwienie. ale gąski to się pani pięknie chowają". które skutkom czarów zapobiegają albo je leczą. Litwy. aby u r z e ć cielęta. W Mało. s Ł aje potem przy każdym progu. Urzeczonemu dziecku matka zlizuje czoło po trzykroć. zwłaszcza zaściankowej. ale także wśród szlachty. zabronionemi w sobotę. n a Mazowszu. „oblizują trzykrotnie. oblewa nią lub kąpie w niej. by nie urzeć krówce. ma je przed odejściem opluć. mówi: „Na psa uroki. pod- . W tym celu zmywają nietylko głowę chorego. (Kieleckie). mówią. W starożytnej Grecji stare kobiety zlizywały czoło urzeczonego dziecka językiem. Krowę urzeczoną. Dlatego szlachcianka. A ulegają im nie tylko ludzie. podobnie jak kobiety wiejskie innych krajów. odszukują czarownicę i zniewalają ją opluć go po trzykroć a boleści ustaną. ręce i nogi po 3 razy wodą.z którą one nijako spływają. na którą rzucono urok. Zmywanie przyroku wodą należy do najdawniejszych i często używanych przez nasze włościanki środków.246 Narodzenie. w Lubelskiem. zobaczywszy po raz pierwszy piękne gąsięta. Gdy plemieniec z Ungoro i Ugandy (krajów położonych u źródeł Nilu) zje potrawę. aby było zdrowe. w której się zaparzyło ziele czyścowe i jeżeli płyną po niej czarniawe szmateczki (osad). który został zmyty. że to pływa ów przyrok. Lud w Styrji zaleca przeciw urzeczeniu zlizanie prawego i lewego policzka dziecka. Daje się z niej pić. albo sąsiedzi naplują do naczynia a znajduje się w niem ślina uroczyciela i temi plwocinami smarują osobę lub zwierzę w stanie uroczenia. Szlachcianka. oblizywaniem i pluciem. dla szczęścia powinno się opluć. poczem spluwa to poza siebie. do której wrzucono węgle. jak ważne znaczenie w wierzeniach i w lecznictwie ludowem ma woda bieżąca. Podobny zwyczaj istnieje na ziemiach Rusi. opluwają w Szkocji albo dają jej oplute ziarna jęczmienia. W Irlandji pomazuje się śliną czoło urzeczonego. a nawet przedmioty martwe. spluwając za każdym razem" czoło. wymieniono wyraźnie pomazywanie powiek śliną.Posługują się nie tylko przeciw urokom ale i innym chorobom bieżącą wodą. Uroczyciela na Korsyce prowadzą do urzeczonego dziecka i każą mu napluć w usta. . aby odczynić urok.i Wielkopolsce. Lustracja zapomocą wody odbywa się następującym sposobem: Wróż albo wróżka obchodzi izbę trzy razy do koła. niemającą mleka. Wiadomo. myją się i piją wodę. Gdy obcy chwaleniem dziecka greckiego rzucił na nie uroki. ale też twarz. pieniądze 1 tym podobne przedmioty. przypatrując jej się uważnie. ale i zwierzęta. wogóle chorobę razem z przedmiotami do niej rzuconemi. itp.

a wciągnąwszy w siebie powietrza. 0 wiele trudniejszą jest sprawa z potrójnym i dziewięciorakim urokiem. naczerpniętej z rzeki i żegnają każdym węglem trzy razy chorego. ręce 1 nogi trzy razy. a jeżeli trzecia—od kobiety. resztę zaś wody z kamykami wylewa przez głowę. Po tym procederze i zmówieniu przez chorego trzech Zdrowaś Marjo do Przemienienia Pańskiego. skoro urok został odczyniony. wreszce niżej wody wrzucając trzeci kamyk. Aby zdjąć uroki (w Jaćmierzu pow.Po tej czynności chory zasypia i budzi się zdrów (Ropczyce)." Poczem garnek przewracają do góry dnem i dopiero wtenczas go biorą.247 chodzi do komina i tu mrucząc coś pod nosem i przychylając po trzykroć naczynie. co się z owego białka z wcdy utworzy ab . którą wylewają na konewkę. trzej cię uzdrawiają". kto urok uczynił. aby go odczynić. a uwolniony od uroku ucieka do izby. Kolejno je do wody w skopcu rzucają. wzięty z polewanki. poczem myją go tą wodą. Sanocki). który pociąga do trzeciego razu. wrzuca go do garnka. nie oglądając się. czy przy oznaczającym chłopa czy też babę lub dziewkę. Aby się zaś przekonać. Oto jak się w okolicy Brzozowa odczynia zadane uroki (zaziora): Do szklanki zimnej wody wrzuca się białko z świeżo 'ozbitego jaja i patrzy. obmywa się tą wodą i obciera własną koszulą. Gdy pierwsza kupka „zakipi". nabierają do skopca wody w miejscu. wrzuca się drugi kamyk i mówi: „urzekła cię baba". urok pochodzi od wiatru. Do sympatycznych środkćw ieczenia uroków należy odczynianie zapomocą rozpalonych kamieni narzuconych do wody. wylewają tę wodę na strzechę. gdzie się trzy potoki schodzą. Obciera się potem odzieżą z lewej strony. Lud nasz utrzymuje. po przeżegnaniu wody nabiera się jej nieco do garnka. część jej wypija sam chory. którego otwór musi być zwrócony w kierunku biegu rzeki. wymawia się jednym tchem dziewięć razy: „Trzej cię urzekli. Zażegnanie pojedyńczego uroku jest łatwe. popija wody ze skopca i trzy razy w tę wodę spluwa. w kawałki a ułożywszy je w trzy kupki. Poczem patrzy się. czy za wrzuceniem kamyka woda nie zapieni i kiedy. gdy druga — od mężczyzny. dobywa się z wody kamyczek i wśród słów „urzekł cię chłop". a czem bardziej „wreją" (wrą) owe kamienie rzucone do wody. trzeba na niego w ten sposób nastroić: Idą do wody bieżącej. tem cięższe są uroki. za siebie. zwanej poprędową. wodą tą obmywają trzykroć twarz i oczy choremu. Albo „rzucają trzy rozpalone węgle do wody z prędu t. obmywa nią twarz i odwrotną stroną koszuli obciera. Mający urok zmywa wodą ze skopca twarz. wymawia: „urzekła cię dziewka". Wreszcie podaje naczynie z wodą urzeczonemu. przewróconą d r e m do góry/ Wodą tą obmywają urzeczone części ciała po trzykroć. Aby zmyć uroki. urok us'ępuje. Chcąc usunąć złe skutki takiego uroku. aby zaś kto inny uroków nie dostał. a potem wylewają ją pod trzy węgły jego domu. Następnie tłuką kamień. pije chory wody do trzeciego razu. że urok należy natychmiast ugnać (zażegnać) czyli odczynić. tylko wrona zjadła ze słomą. j. wrzucają leż do garnuszka z wodą żarzące się węgle. kiedy się ta kropla z kroplą zejdzie. resztę zaś wylewają przed domem mówiąc: „Niech się wtedy ta szkoda stanie. Na tej drodze dowiaduje się chory. kto rzucił urok. wody z niego potrosze ulewa. a zstąpiwszy nieco niżej za prądem wody.

na śmietnisko (miejsca oświęcone). Nasz lud zabobonny używa do dziś wody święconej w celach nie mających nic wspólnego z religją katolicką — w duchu lustracji pogańskiej. oblewają mu głowę wodą do trzeciego razu. chleba albo innych przedmiotów do „żywej" wody.. dlatego gospodynie chcąc temu zapobiec. skronie. Galicji. w razie przeciwnym nie będzie się darzyć. karcił używanie do czarów i zabobonnych . lub ocap chaty. W tym celu zakrapiają nowo kupionemu bydlęciu oczy lub zlewają je pomyjami. tyleż razy przynosi do stajni królewskiej i tylekrotnie obmywa wymię pianą rzeczną. wprowadzając kupione bydlę do stajni. w rzekę. Przedtem zaś musi chory napić się nieco wody ze szklanki. podobnie jak ludziom. zalewają oczy. Z obrzędem tym spotykamy się w Wielkopolsce. Czerwonej Rusi. (Jawornik). każe go schwytać. Kto na widok pięknego bydła dziwuje się. dla zabezpieczenia od uroku. otwór pieca. a parobek gdy wchodzi koń lub wół. a resztę wylewają w kąty. aby go kto nie urzekł. zwłaszcza gdy wiele ludzi patrzy jak je przyprowadzają. mówiąc: .jak w Krakowskiem — urzeczoną osobę. W końcu dają urzeczonym tej wody do picia. na Mazowszu. „aby uroki poszły za wodą". a parobek rzuca mu pod nogi garść śmieci. Po przepiciu i wypłaceniu przez kupca gospodarzowi rogowego (przy zakupnie bydła) lub kopytkowego (przy kupnie koni). Pojąc lub obmywając urzeczonych na Białorusi. Kujawach. kłódki i tym podobne żelazne przedmioty.248 poznać przyczynę uroku. gdy przeprawią je przez pierwszą rzekę. popluwają bydłu po trzykroć do wody. żarzących węgli. zazwyczaj przed pojeniem. w b. również pokrapiają. przyczem gospodarz spluwa trzy razy. Aby zabezpieczyć bydło od uroku. aby je dobrze sprzedać (Osieczany). odczyniająca zobaczy coś podobnego do koguta. gdy zwierzęta nią się po trzykroć oblewa. lub też gospodyni popluje je trzy razy i ociera lewą stroną koszuli. może rzucić na nie uroki. na Wołyniu. z tą różnicą np. na węgły. Przechodząc przez rzekę. uciąć mu piór ze skrzydeł i okadzić niemi urzeczonego. kropią święconą wodą. oblewa ją wodą do trzech razy przez głowę kobieta. 1 urzeczonemu bydlęciu obmywają łeb. (Korczyna). dają jej chleba z zielem święconem i kropią wodą oświęconą trzy razy a przeprowadzając przez rzekę.Na psa uroki"! Gdy krowę latującą prowadzą do byka. Uroki odczynia się zwierzętom. Zapalenie wymienia leczą następującemi środkami mistycznemu Nabiera się po trzykroć wody rzecznej w skopiec. Jeżeli się otrzęsie. lub kropią je . do której wlano białko. ocierając lewą stroną koszuli. Bydlę kupione kropią w Zakopanem wodą święconą. piersi lub pulsy. Po wrzuceniu jaj. włościanka ruska opluje je trzy razy. poczem je ociera koszulą. W Iwoniczu gdy przyprowadzą świnię. zakrapiają mu oczy. Wyprowadzając bydlę na jarmark. „nienapoczętej" albo „z prędu". „aby nie padł na nie urok". Już synod prowincjonalny 1248 r. resztą wody obmyć twarz i zjeść usmarzone pozostałe żółtko. będzie się chowało. gdzie nikt nie chodzi. przelewają tę wodę przez pierścień ślubny. zakrapiają mu oczy. w piec. w pole albo tam. odbyty. Jeżeli np. oczy. odczyniającą wodą tą zmywa się urzeczonemu twarz. Wyprawiając je na sprzedaż. aby uchronić ją od uroków. że ludzie piją wodę używaną do odczyniania.

płyń! Dziecię. Tyle niechaj ma w oczach Ten. poczem dają dziecku dziewięć wspak liczonych kropel tej wody do picia. Ile wody przepływa przed tobą. w której zanurzają pokrzywę. do której wrzucono dziewięć szczypt soli i opluwa się je zamawiając słowami: „Uroki z ócz ulatujcie na pustynię"! Poczem wodą tą obmywają zawiasy trzech drzwi. w głębokiem milczeniu. patrz na dół i w górę. i wierzono. że choroba spływała z wodą. Oczarowane złem okiem bydlę kropią wodą czerpaną z trzech źródeł. rzucają w Schasburgu 9 ździebełek. zaczerpią wiadrem wody do trzeciego razu i wrzuciwszy do niej chleba i popiołu gotują. W Turyngji obmywa się urzeczoną krowę albo kropi się ją wodą. wrzuca do kipiącej wody i kąpie w niej dziecko. Cyganie na Węgrzech idą przed wschodem słońca do rzeki. poczem obmywają tą wodą urzeczone dziecko i proceder t e n trzykrotnie ponawiają. oda ta ma być czerpana przed wschodem słońca z potoku. W średniowieczu obmywano urzeczonego osobnika potrzykroć wodą czerpaną w milczeniu z rzeki. w Senegalu chcąc osłabić skutki złego wzroku. w której kowal zanurzył kilkakrotnie rozżarzone żelazo. w tajemnicy i pod wezwaniem Trójcy św. dają mu jej trzy razy do picia. Wieśniaczka na ziemiach ruskich naczerpie wody z rzeki o świcie. lub drewienek i po wygotowaniu obmywają nią potrzykroć „w krzyż" czoło urzeczonego dziecka. zanurzają głowę w wodzie. uszczknie z nich garść trawy. idzie z niem na cmentarz. zamawia je temi słowy: Rzeko. czerpanej w rzece „z prądem". przyczem zamawiają je temi słowy: „Jak ta woda spływa. poczem wodę tę wylewają na rozstaje. tak niech ci uroki zczezną". rzeko. Urzeczony w Szkocji bywa nagle oblany wodą. albo przed wschodem słońca. że dziecko jej urzeczono. wrzuca w nią nóż. . a u . trzy razy po dziewięć okruszyn soli i węgle a odmówiwszy zażegnanie. Gdy dziecko żydowskie w Jeruzalemie dostało suchot z urzeczenia. Gdy matka u Słowaków przekona się. w której gotowano ziele conyza caerulea. Urzeczone w Syberji dziecię umywa się w wodzie.249 praktyk „wody chrzestnej". Osobę urzeczoną w Albanji kropią wodą zaczerpniętą w milczeniu. który cię temi oczyma urzekł. Oczarowanego przyrokiem w P e n d ż a b i e uderzają gałęzią drzewa mango i kropią wodą. która uroki niszczyła. co powtarzają trzy razy. pokrapia osobę urzeczoną i daje jej trochę tej wody do picia. Oczarowaną złemi oczyma krowę w Belluno poją tajemnie o półn o c y . wodą zaczerpiętą pod kołami młyńskiemi. dotyka dziewięciu grobów. idą z niem kobiety w południe na rozstajne drogi i kąpią tu dziecko w wodzie zaczerpniętej pod kołem młyńskiem. Prorok Mohamed nakazywał urzeczonego i urzekającego umywać wodą. aby tym sposobem potrójnie wzmocnić skuteczność wody. Do wody. Oby dziś jeszcze się zapadł. Cyganka (w Siedmiogrodzie) idzie z urzeczonem dzieckiem nad rzekę a skłoniwszy jego główkę najbliżej wody.

używanemi do kadzenia. gospodyni sypie mąkę żytnią i puch gęsi na rozżarzone węgle i dymem tym okurza dzieżę. Haur w swym „Składzie abo skarbcu"(1693) radzi okadzać urzeczonego konia mirą. za wodą czuł się bezpiecznie człowiek i zwierz prześladowany. wymieniają następujący środek: „Chorego okadza się włosami. Do najczęstszych praktykowanych przez lud nasz odczynianiem. Gdy krowę w Estonji urzeknie czarownica. W ziemi Krakowskiej okadzają urzeczonego włosami tego. w której moczono dziki szparag. mającemi silną woń. a popiół z tego. (Odzienie. Tej ostatnej rośliny pustą łodygę „zatlewają" na jednym końcu. Środek ten ma pochodzić z czasów barbarzyństwa. Jeżeli między włosami. bylicą i lubczykiem. Do najbardziej rozpowszechnionych sposobów odczyniania uroków należy okadzanie chorego Bożem drzewkiem. które w tym celu palą lub zakopują nietylko u ludów europejskich. Z czarów. zwłaszcza roślinami.250 W starożytności myto się w tym celu wodą. Dym. podobnie jak obce lecznictwo ludowe posługuje się też przeciw urokom zwierzęciem i jego organami. kadzidłem. Gdy gospodyni ruskiej na Wołyniu złe oczy sąsiadki rzucą uroki na dzieżę i wskutek tego zepsuje się ciasto chlebowe. która oczyszcza zobojętnia czary i chroniod uroków. Do tych ostatnich należą włosy i paznokcie. Mieszkańcy po prawym brzegu Wisły. są włosy tego. a dym. paznokcie. paląc nadołek koszuli uroczyciela. W obrzędach odczyniania uroków lub zażegnywania ich ważną odgrywają rolę: włosy. połyka chore dziecię. Urzeczone pisklęta okadzają Białorusini skorupkami jaj. podobnie jak włosy. z których się owe pisklęta wylęgły. zwierzęcia domowego lub w ogóle przedmiotu oczarowanego wzrokiem. aby tym sposobem zawładnąć osobą dotkniętą urokiem albo uchronić ją od złego wzroku. używanych tamże wcelu odczynienia uroków. Na Litwie okadzają bydło w stanie urocznym najczęściej smrodzeńoem (asa foetida). Uroczonego leczą na Kujawach. powstający przy spaleniu tych włosów. Obok wody zajmuje ogień — w każdej postaci —ważne miejsce w terapji uroków. ale także u Indów i Persów. Nasze. uważanemi za siedlisko duszy. Stąd w przeżytkach wierzeń odgrywa wążną rolę woda. ma chory — ile możliwości — połykać. zmieszany z wodą. zmy- . a przedewszystkiem częściami ciała ludzkiego. który rzucił urok. powstający przy ich spaleniu. natychmiast słabość ustępuje". a myśliwi okadzają oczarowaną strzelbę słomą i sianem. zastępują tu osobę rzucającą uroki). który urok sprawił. Walnym środkiem przeciw urokom i innym chorobom jest okadzanie. części ubioru — zastępujące również osobę — Na tych przedmiotach odbywały się czary i zamawiania. należy okadzanie osoby. a drugim końcem wciągają dym w siebie (Zakopane). W pogoni za zdobyczą i woda miała być skuteczną ochroną. Albo każdy — ile jest osób w domu — ma ściąć gospodyni parę włosów nad czołem i temi okadzić chorego do trzeciego razu. okadzają urzeczone dziecko włosami z ócz. wyrzuconemi na brzeg rzeki. które każdy z obecnych sam sobie z nad prawego oka obcina i dobrowolnie na ten użytek daje. podają do wypicia choremu.

wnoszą o osobie. Eljasza itp. w Turcji dorzucają do tego goździki. poczem bierze nieco prochu z czterech kątów izby. złe oko trafiło mię w serce"itp. stara kobieta odczyniła te uroki. złe oko trafiło mię w izbie. przesuwając mu nad głową po trzykroć naczynie z kadzidłem„ w krzyż". a unoszącym się dymem okadza ze wszech stron dziecko. wyszeptawszy z a żegnanie po grecku: Jezus Chrystus zwycięża. spalone. znalezionej w prochu. znajduje zastosowanie tz. jeżeli się nie mylę: oliwki. a b>orąc w jednej tęce naczynie z żarzącemi węglami (bassat nar). a obecne przy tym obrzędzie kobiety robią ruchy rękami. dorzuca siedm ziarn jęczmienia i trochę włosów od obecnych albo przynajmniej nitkę z ubrania podejrzanej o rzucenie uroków osoby. Wszystko złe niszczy. których złe duchy nie znoszą. (używane jako przyprawę do potraw) na żarzące węgle. skopiec i maślnicę. Z kształtu grudek czy roztopiorej masy. bierze szczyptę soli i zamawia je temi słowy. Gdy dziecko żydowskie w Jeruzalimie zostanie urzeczone. W Malej Azji palą w tym celu kawałek sukni osoby. rzuca je na ogień. znak to. to służy do odszukania sprawcy uroku. W imię wzroku. Przyczem zamawiaczka zażegnywa pacjenta: . Oczarowaną złem okiem tkaninę powoduje okadzenie całego warstatu tkackiego odchodami kurzemi. w drugiej kadzidło. która rzuciła przyrok. kobiety okadzają kołyskę i powijaki dziecka parą dziewięciorakich ziół. W Alzacji i Piemoncie używają w tym celu silnie woniejących ziół. Oko zawistnego (sąsiada. używając następującej formuły zamawiania: Salomon zastał złe oko w pustyni 1 zapytał: Co ci jest oko. w Hiszpanji i na Malcie okadzają oczarowane dziecko kawałkiem odzienia uroczyciela. rzucasz . ale czysra. I Turcy okadzają urzeczonych. etbachhur. Syrji palą włosy i płatek z ubrania sprawcy urzeczenia. W Szkocji. które tu z hebrejskiego tłómaczę: W imię oka. która rzuciła uroki. Powtarza te słowa biorąc trzy szczypty mąki. odmawiając zamówienie tej treści: Owiewam Cię w imię Boże. Młodzieniec robiący zdjęcia w AAytilenie uroczony został przez podziwiające go Greczynki. to iest okurzenie. na pięknego młodzieńca . Poczem rzuca w ogień trochę wody.Złe oko trafiło mię na schodach. i co twoja moc. że oko wroga uszło.swój ogień i swój żai? Oko cdpowiedzia'o: O Salamonie. gościa) niech będzie wybite. Św. Babina. Na kogo. a gdy ta zasycze. W imię zawistnego. dodawszy dziewięć ziarn. jakby wypędzały owe zle oczy za drzwi.251 wają skoDiec kipiącą wodą i okadzają go dymem z licopodium clavatum. a przv którem słowie zaczną gwoździki w ogniu pryskać. Dlatego w Frankonji kadzą obrzydliwą asa foetida. oko. „Gdy brzydke oczy" urzekną dziecko w Meklenburgu. W Szlezwiku okadzają wieczorem uroczoną krowę.

u Żydów zasuszonym nępuszkiem noworodka. w przedchrześcijańskiej i współczesnej dobie. ty nie masz żadnej [mocy. należy „złożona1" praktyka oczyszczania uroku przez ogień. przed oczyma kobiety. o oko. u Greków dymem siarki. . solą i uświęconem storaksem. Bóg ojciec. wyrwany z miotły. zmieszaną z solą i pieprzem. j. a praktykuje to się u ludów historycznych i barbarzyńskich.— Okurza się nie tylko dzieci. gdy się obudzi i raczkujeJestem burzycielka pałaców i budowniczka grobów. Ja wyleję na cię. zamawiając temi słowy: Ochraniam cię przed oczyma dziewczęcia. trzyma się w lewej ręce. ale nawet przedmioty martwe. bydło. Nie masz żadnego pożytku dla ludzi. powtarzając. przed oczyma chłopca. robi się nad nią trzy krzyże i żegna. który pozbawia brzydkie oko wpływów złego. I rzucę ciebie do głębokiego morza. Egipcjanin okadza istotę uroczoną kadzidłem. Plemię Omuambo w południowo-zachodniej Afryce przerzuca dziecko w stanie urokliwym przez ogień zapalonej w tym celu słomy. Ogień niech zostanie jak był. Zażegnanie zaś opiewa krótko: „Jeden mię urzekł. zażegnywanie itp. nie mówiąc Amen. Do najczęstszych wśród ludu polskiego zabiegów czarodziejskich przeciw urokom. Tak spala się i wrzuca w wodę naprzemian trzy razy po kawałku węgla i chleba. Twarz i nogi urzeczonego okadzają korzeniem fasouh i garścią soli. poczem chory przeskakuje siedm razy przez naczynie z kadzidłem. kłującemi bardziej od gwoździa. Niech Pan Bóg przeklnie. Rzecze do niego Salomon: O oko. Tu następuje przydłuższe zaklęcie oka. a gdy węgiel ten wpadnie do wody. które nie modliło się wedle Mahometa. boleśniejszemi od batoga i przed oczyma mężczyzny. co przy wrzucaniu węgla. wodę. w Indjach południowych zwą to Arati. trzech mię odrzecze". W Indjach okurzają dotkniętego przyrokiem ziemią z rozstajów. co poszło na dno szklanki: jeżeli węgiel. Okadzanie należy do najstarszych środków w medycynie ludowej. dotkliwszemi od siekiery.252 I na nowonarodzone dziecię. u Indjan dymem tytoniowym. godło muzułmanów. składa swoją broń w pokorzeZamawianie kończy się następującym zwrotem: Ih! Gaszę oczko ogieniaszkiem. Oto jeden z niezliczonych przykładów: Odczynianie uroku na małopolskiej wsi odbywa się w ten sposób: Pręt. Następnie wrzuca się w wodę kawałek chleba. które wychwalając M a h o meta i Księżyc. paląc go w płomieniu świecy. albo prochem zebranym z trzech progów. W Azji południowej okadzają dymem z kamfory. Że nie będzie dla ciebie żadnego wybawienia. żywe srebro i o!ów. to urzekł chłop. Wkońcu okadza się podejrzaną osobę uroczyciela owem uświęconem kadzidłem. ścieranie. (t. część zwęgloną odtrąca się prawą ręką nad szklanką wody. A oko. ostrzejszemi od scyzoryka. plucie. Syn Boży i Duch święty). Następuje zaklęcie Salomona. A uważa się.

na dworze i ucieka się do izby. opryskany i napojony tą wodą. Danji.) czerwonego koloru w zwyczajach i obrzędach oplatających najważniejsze chwile w życiu: przy narodzinach. Na Kujawach włościanki noszą czerwone wstążki we włosach. Gwinei. Estończyków. spluwając za każdym razem przed siebie. na weselach i uroczystościach. Szwecji. Szklankę z odczyniającą wodą stawia się na oknie. przywiązują mu ją do rogów. upija trzy razy nieco wody z uroku. że „czerwone korale pod wpływem fascynacji (uroków) tracą swój blask i stają się blade". na karku lub rogach bydła. Siedmiogrodzie. białe orzechy. Tahiti i in. matematyk i medyk włoski Cardanus. w Brazylji. a gdy wychodzą z bydłem na sprzedaż. t. Dzieci na Śląsku obwiązują lewą rękę czerwoną wstążeczką. Finów.Anglji. takich samych. Diagnostyka tego rodzaju należy do kategorji amuletów. Z tych samych przyczyn tracą swój kolor jagody noszone na szyji dziatwy w Bombay. ale także mieszczan utrzymuje się mniemanie. albo okryte bywa czerwoną chustką. Egipcie. trzy razy pryska nią w twarz urzeczonemu. Cyganów. W Szkocji noszą dzieci na szyji. Czerwoną wstążką obwiązują w Prusiech szyję cielaka. na Węgrzech. u Żydów. dla ubezpieczenia się przed urokami. niesione do chrztu. który dotykając ustami brzegu szklanki od lewej ku prawej stronie. że korale bledną na osobie chorej z urzeczenia. Flandrji. Grecji. Włościanki ruskie na Pokuciu wiążą ną szyji dziecka charasówki i wplatają je krowom do ogonów. Po zachodzie słońca wylewa się urok na dach chaty. w Małopolsce. uważanych za przyczynę choroby.253 rdy chleb. Spotykamy się z przedmiotami (suknem. Poczem odczyniający urok nadpija potrochę wody ze szklanki i przed każdem upiciem spluwa przed siebie w prawą i lewą stronę. nie oglądając się za siebie. to urok rzuciła baba. że podobnie jak niektóre substancje w chemji zmianą barwy oznajmiają nastanie reakcji. Japonji. Źdania lego był znany w 16 w. Styrji. Mniemanie to podziela lud w Anglji. nazwanych indykatorami. wogóle posługiwanie się czerwonym kolorem przeciw czarom znane w Szwajcarji. Poznańskiem i in. w Maroko. albo podobnych środków magicznych. od najdawniejszych czasów poczytywany był za czarodziejski. j. Rumunji. przypominający krew. Niemowlę czeskie. Szkocji. Tatarów. Hiszpanji. dlatego. które pod wpływem urzeczenia czernieją. Nie tylko wśród włościan. Pierwotna metoda lecznictwa ludowego opiera się na następującem rozumowaniu: Skoro choroba jest skutkiem jakowych czarów. szklankę stawia się do góry dnem. na Podhalu up-zęż koni zdobią płatki czerwonej materji. w prawą i lewą stronę.—Do najpopularniejszych sposobów zapobiegania urokom na dzieci i zwierzęta domowe należy u nas noszenie na szyi czerwonej tasiemki lub wstążeczki. Bengalji. w Syrji. który twierdził. A więc naczelną zasadą naszej . koralami itp. Kuma u Wenda w Łużycach wiąże chrześniakowi rękę nicią jedwabną koloru czerwonego. to jedynym sposobem jej usunięcia może być tylko użycie przeciwnych czarów. Podczas tej czynności chory. górach Kruszcowych. Włoszech. ociera się trzy razy. Kolor czerwony. Jugosławji. ma na szyji czerwoną tasiemkę. Czerwone wstążeczki około szyji lub ręki dziecka. Austrji. Francji. Turków. Indjach. Chinach. Przestrzegają tego zwyczaju ha Mazowszu. na Madagaskarze.

lub tym podobnych oczu. ischias z kołtunem itp. Reumatyzm. że podagry nabywa się z roz- . zwany suchym bólem. ócz raka. a etjologja ta jest przeżytkiem średniowiecznego przesądu. bo pojęcie to obce jest umysłowi pierwotnemu. Polacy na Podolu utrzymują. powszechny w Polsce. jak mieszają podagrę z postrzałem. Archiwum Towarzystwa naukowego we Lwowie 1922. artretyzmu od reumatyzrnów. Seligmann der Bose Blick und Verwandtes. powstaje w mniemaniu ludu lubelskiego przez nastąpienie robaka. I—II i tegoż autora Die Zauberkraft des Auges und das Berufen. Choroby krwi. są oczy raka. Dr. o ostrości krwi. uświęcona tradycją. Na „darcie" w rękach.—Mamy znakomite studja nad urokami pióra następujących autorów. w Niemczech i in. Źródłem licznych chorób jest w mniemaniu ludu polskiego i innych krew. zadanej przez oczy uroczne. Berlin 1910 T. którem się trudni zawodowo krwiarz w Pierzchowie. Gościec — Kołtun — Z m o r a . demona. pozostał jeno w użyciu środek czarodziejski: oko raczę. a medicmen australski wdziewa na siebie w tym celu czarodziejski płaszcz z oczyma. że niektórzy przy najlepszem zdrowiu. mówią przeto o dobrej i złej krwi. lecz jako rzecz. co miesiąc „idą na krew". czynił spustoszenia w lecznictwie wieków średnich Europy. Puszczenie krwi uważają powszechnie za rodzaj prezerwatywy od wielu chorób. S. Zob. przekazana z pokolenia na pokolenia. W tradycji naszego ludu zaginęła świadomość owego odwrócenia. „similja similibus". darciem lub łamaniem w kościach. Nasi włościanie — jak w ogóle ludy europejskie — mają o chorobach krwi i organizmu niejasne wyobrażenia. odparowania szkodliwych wpływów demona choroby przez podobne lub równemu siły (oko przeciw oku).. Jako jeden z podobnych środków używanych przez nasz lud przeciw chorobie. do czego tak dalece się przyzwyczają. dopełnienia w niniejszej Bibljogiafji pod: Uroki. Prof. takim amuletem ocznym przeciw urokom posługują się na Cyprze. nogach lub w plecach zalecają w okolicach Bochni puszczenie krwi. toczącego drzewo i ziemię lub nasłanie djabła przez sąsiada a w wyobrażeniach t e j kategorji przebijają wspomnienia czasów pierwotnych.254 i obcej medycyny magicznej jest od najdawniejszych czasów. Hamburg 1922. nie odróżniają np. Stanisław Poniatowski Uroczne oczy Wiedza i życie. Tym sposobem siła złego wzroku rozbija się o wpływ czaru przeciwnego t. do których odsyłam czytelników: Marja Barthel de Weydenthal Uroczne oczy. choroby mięśni od choroby stawów. o pochodzeniu podagry ze zbytku. Warszawa 1927. ale nie jako symbol. j. W okolicy Trembowli przypisują podagrę jedzeniu w młodości kurcząt i gołębi. panującego długi czas w nauce. na Rusi i Litwie. (Kujawy) Zwyczaj ten. kiedy za sprawcę choroby i nieszczęścia uważano ducha.

1837 XI 3b). Autralczycy kładą chorego do wnętrza wieloryba. temu żadna trucizna nie szkodzi. smarują ich sadłem albo pociągają je ich kośćmi. W Tyrolu używa się w tym celu skóry węża. która reumatyzm „wyciąga". Od wieków przykładano w Niemczech do chorego miejsca glisty lub morską świnkę.255 pusty. c!iore nogi do ciepłego jeszcze żołądka ubitego wołu i trzymają je aż do oziębienia.Włościanie Stra . która się nie kruszy. którego kult jest powszechny. tłuszczem muchy albo krwią zająca. że kto je spożywa. Reumatyzm leczą w Książnicach Małych (p. kąpiele anirnalne. Patavii 1600) pizypisuje nadużyciu dobrych potraw i napojów — wprost przeciwnie niż jest w istocie — przyczynę choroby. przedrzeć na dwie polowy i tmęsem tern okładać miejsce bolące". W okol. a więc wkładanie chorych części C i a ł a do wnętrzności zwierząt. i smarują sokiem z ghstów Dla pozbycia się reumatyzmu. smarują też sadłem wclem. gdzie przez dwie godziny leży w ciepłym tłuszczu zwierzęcia. Ciszewski Zbiór antrop. jeszcze H. Powszechnie używanym w Europie środkiem przeciw leumatyzmowi. Nareumatyzm zalecają i Żydzi w Małopolsce trzymać świnki morskie w pokoju chorego. „znajdująca się w domu. następnie ową nitką porażone miejsce obwiązać. Na reumatyzm jedzą u nas mięso bocianie i smarują miejsce bolące sadłem badaniem. Smarują też chore nogi łajnem sarniem lub świńskiem sadłem (Nad Rabą). zastrzelonego podczas odlotu do ciepiych krajów. Madziarzy 'edzą w tym celu nręso bociana. W tym celu okręcają mą miejsce chore. Węgrzy (połjdniowi) u ż y w a j w chorobach reumatycznych kąpieli zwierzęcych. że w proch się rozsypuje. kładą np. a po pewnym czasie wciąga ona w siebie całą chorobę. w którym schwytaną żywo żmiję przez czternaście dni moczono. Mięso tego świętego ptaka ma tę cudową własność. U ludów romańskich reumatyka smarują tłuszczem z zabitych na ten cel bocianów jałowych.cy Lwowa biorą do łóżka świnkę morską. Hildegardy z XII w. a chory wyzdrowieje. chorobom jest Ciepło naturalne. albo piją rosół z ugotowanego boćka. Przeciw reumatyzmowi używają kolo Solca skóry ściągniętej z węgorza. o k ł a dy ze świeżego łajna zwierząt. Okładają chore części ciała wnętrznościami świeżo zabitych zwierząt. lub ze zbytnego spożywania drobiu. Odjęta od bolącego miejsca skóra węgorza. ta chorobę na siebie przejmuje i ginie.cj kąpią przed wschodem słońca w mrowielach: pół garnca dużych mrówek gotuje się w płóciennym worku i odwar wlewa 5ię do kąpieli. pudagrze itp. Sofoma (De Plica. Bolu w krzyżach i stawach pozbywają się w okolicy Częstochowy okładając miejsca cierpiące swiezem pierzem z kuropatwy lub sowy. spanie z psem kotem lub królikiem. Przeciw artretyzmowi radzą w Zaostrowie złapać żywego szczura. mniemanie rozpowszechnione w Europie. Pinczowski) następnym środk-em: „Młode Łtocianią+ko wyjąć z gniazda. reumatyzm. wyciąga chorobę" (St. Nadiabianie nacierają sp-rytusem. przeciągnąć mu za pomocą igły nitkę przez oczy. Kto ma darcie. z którą nieraz sypiają. zapisane jest w Fizyce św. Chorego na goździec w Woli Przemy ko wsk. tak bywa przepalona reumatyzmem. „tego u ludu olkuskiego leczy morsha świnka (cavia cobaya).

na które nastąpiwszy. spalił się na śmierć.m lub olejem i kąpiele mrówczane.n. Na bolenie boków rozgrzewają nad brzegami Raby g'iniane pokrywki. Gustawicz o ludzie podduidańskim Lud 1900 VI 60). goźdźcem (gośćcem) albo ogólnie bólem. łamania i świdrowania. wysmaruwaną wewnątrz miodem. stąd nazwa jej Wichtelzopf przekształcona na Weichselzopf (plica polonica). albo odwarem barwinku jako napojem. odwar z mrówek (spiritus mrówczany) lub przebywanie w mrowisku./). zwana niesłusznie nadwiślańską. Płynem mrówczanym. podobnie iak Indjame w Kaliformi. Gościec pozbywa się na Białorusi ciepłem) kąpielami z odwaru mrówek z dziewięciu mrowisk z ziołami. Nazwa choroby „gwrździec". (183. a obwiązawszy je w szmaty. którą przytacza już Hercules Saxonia w swej rozprawie D^ plica (1600). na dziewięciu miedzach zebranemi. Kołtun nazwano chorobą po'ską (Plica polonica. Starożytni Germanowie przypisywali tę chorobę demonowi. a gdy cię nabierze pełno mrówek. a że się oblał naftą. Słowacy stosują w chorobach reumatycznych kąpiele. robią też okłady z gorącego popiołu. które uprzednio okadzają bursztynem lub jałowcem Chłop w okolicy Brombergu.a się razem z chlebem do pieca". „Do wody. Radzą zaś „spalić gościec na sinym napierze zapomocą prochu strzelniczego na krzyż albo zapomocą lnu (przędziwa)" (B. boloszkiem. Nazwa kołtuna poszła <> ~d wyrazu „koltania". jakby gwoździem przebitej czaszki. wstawia się do mrowiska. do których wrzucają gotowane mrówki leśne z mrowiskiem. z zastrzeżeniem. na które się dłuższy czas cierpi". Włosciame w Pm dach. w okolicy Gdowa. Środek przeciw reumatyzmowi z nad Niemna: „Butelkę. rozpalone cegły. wszakże słusznie zauważono. przez có niektórzy . między innemi środkami. że „równ e jest panującą w okolicach Śląska. poiożył się do ciepłego jeszcze pieca piekarskiego. był kołtun. moczą w wodzie chore nogi". sokiem czy oliwą z wyciśniętych mrówek Przeciwko reumatyzmowi używają Czesi SDirytusu mrówczanego. Rosjanie leczą reumatyzm. przykładają do boirów. który wraz z ogniskiem doznaje również czc* niezwykłej. wrzucają. Oczapowskt w „Praktycznym wykładzie chorób kołtunowych" (Warszawa 1839) powiada. zatyka mocno a oblepiwszy ciastem chlebowem. zwanemu Wichtel.256 domscy ra suchy ból od goścca moczą nogi w naparzonem mrowisku i okładają romatysowem zielem.„Spalanie gośćca odbywa się na wszystkich częściach ciata. trapiących nasz lud. na podgórzu Alp i Pireneów jak w nadbrzeżach Renu i wielu okolicach Germanji". Ludy europejskie. kołysania wiszących splotów. chcąc usunąć bole reumatyczne. Rcumatykom na ziemiach ruskich radzą suche okłady wavą. kołatania. wstaw. J. Przecw podagrze i reumatyzmowi poleca lud niemiecki kąpiele. Jedną z najposoolitszych do niedawna chorób. 'że objawiać się zwykł przez „mocne bole głowy. Weichselzopf/. wygotowanej ślazem. smaruje się cierpiące członki. chorzy na reumatyzm. wiewa się do niej o'. ze mrówki na ten cel mają być użyte przed złożeniem jaj. używają przeciw bolom reumatyzmu parni. Rusini zalecają smarowanie sadłem zwterzęce. tłómaczono rodzajem bolu tej choroby. przybywają w piecu albo kładą chor członki do gorącego pieca. zwany gwoźaźce. wygotowanym w piecu. po wydęciu zeń pieczonego chleba.wy lub octu.

Zabiegi balwierza Rycina Falimirza 153ł Ka. w B'bljotece W Baworowskiego j\ve Lwowie. Zdjęcie fotograf. Lekarstwa przez ao^tory i baoj jioświaJcz jnt sporządzane ZFalniuza Kr: "w 1534 Nauka cfpoznawaniu uryny t.j nioczu Zdjęcie fotogr.ta tytułowa książki Szvmona z Łowicaa p. z H< rbarza Spicayfiski ^o Kraków 1542.t Aemilns maeer dr herba ru. 'ktutifct 5 1532. .

a wiara ta rozpowszechniona była 16 w. to z tego kołtun powstanie". czem się ta choroba miała na zewnętrz objawiać. duńska: marelok i szwedzka: martofra naprowadza również na pierwotną wiarę. Lud nasz już w 16 wieku przypisywał Wieszczyconi wikłanie włosów u ludzi i koni. dowodzą wiary w pochodzenie tej choroby i zapuszczenie kołtuna przez demonów. Mieniąc kołtun dziełem złego ducha. 1887 XI. Kohun ma też staropolską nazwę: „plika" iplik włosów?) i „wieszczyce". złego.robiło się dzikie mięso. Mahren=flechten. Woytecki Praga 1668) i w Polsce wskazuje również na wyprowadzanie choroby z istot demonicznych. marę. mieszkańcy z okolic Renu i Alpejskich podgórzy „noszą kołtuny aż do odpadnienia. Oto jeden z niezliczonych przykładów: Kobiecie z Poznańskiego (Drasko) ciota zadała kołtun. Średniowieczna nazwa łacińska Tricae incuborum. w Niemczech. mianem stoty mitycznej. te zaś w oczach cioty kręciły się. jak tego dowodzą opisy jej przez W. Z tego względu i opętani lub nawiedzeni przez złego ducha bywają cierpiący na kołtun. Choroba ta szerzyła sis przez „Uzdrowienie ludu" 17 . Kopernicki w Zbiorze antrop. którą dawniejsi historycy (A. czary. Jako przyczynę pojawienia się kołtuna podają w innych stronach Rusi zepsute soki.. przypisywano bowiem tę chorobę czarom wieszczki czyli wiedźmy. od czego noga poczęła się ropić a w ranie . Stadler (1564) i J. że on „plecie kołtuny" sam albo zapomocą swych służek czarownic czyli ciot. Łużyczanie nazywają kołtun Wiłem. Germanowie uważali powikłanie włosów. mieniąc w tęczowych kolorach. a wyraz ten oznacza również ducha wikłającego włosy. w pośród którego wyrastały włosy". „nasiawszy j e j psich kudłów w nogę". P.nniema. czyniąc djabła sprawcą chorób. Na Wołyniu lud polski i ruski utrzymuje iż „komu nietoperz we włosy się wplącze. za dzieło duchów i mar nocnych lub im pomocnych czarownic. Lud ruski.257 'Kołtun gwoździec nazywają". ducha. Schenck (1584). Morawianie dają kołtunowi nazwę Skrytek. mieniącą inkuba. jak Schrotlin»=Alp= D r u d e n = H e x e n = B i c h t e l = Z o p f . Naruszewicz Historja narodu polskiego Warszawa 1824) za jakieś bóstwo słowiańskie poczytywali. nie chcąc obrażać dzieła złego ducha". profesora akademji Krakowskiej (Observatio de plica 1587). zbliżonej do Wieszczyc. . Kołtun był jeszcze w 16 wieku chorobą magiczną w Polsce i na Rusi. Oczkę (Przymiot Kraków 1581) i Dr. Słowackiego. G. 219). Staro germańskie i dzisiejsze nazwy niemieckie tej słabości. stamtąd wycieczki do błon albo stawów i rozmaitych członków czyni. Nazwa: Skrzot albo skrzytek używana w Czechach (Vita St. Przy zwijaniu kołtuna u ludzi i koni czynny jest •i nas i u Czechów Skrzat (skrzytek). aucti (Częstochowa 1789) podaje jako przyczynę kołtuna uczynienie tj. (J. A nawet autor Compendii med. że „Goździec najwięcej (najczęściej) jak w zamku jakim zasiada.wo włosami i paznogciami pędzi". jeden z duchów doby przedchrześcijańskiej. Jeszcze Jan Petrycy w książce O wodach w Drużbaku i Łęckowie (1635) powiada. sprawcą choroby. u nas Skrzat (ek). krążące po ciele lub wplątanie się nietonerza we włosy. Szymon Syreński w Zielniku (Kraków 1613) podaje staropolską nazwę Krzcyce (dziś Krzcayce) (obok późniejszej Kołtki i Kołtuna). obracając w jad i rodząc brzydką materję jako plugaws. jak wykazują J.

(Ks. rzucony na ziemię osiadł na krzaku". w którym znajduje się 27 („trzydziewięci" 3 X 9 = 2 7 ) stragarzy i pod środkowym stragarzem te kołtunowate włosy moczyć przez dobę w wodzie". mającego w grzywie przez siedm lat kołtuna i psa. dręczy mu ciało lub członki jego". Kto z domowników próg ten przestąpi. to znaczy mieć do siebie dziewięć chorob.) Jeżeli „gościec ma pewne pragnienie. splata mu włosy w basiory lub strączki (tz.258 wiek XVI—XVIII. Jako przyczynę kołtuna podają też przeniesienie go z drzewa oplecionego jemiołą. sądzoną o zadanie dziedziczce kołtuna. noszącego przez siedm lat tę chorobę. Oto w jaki sposób lud Pińczowski zadaje niemiłej osobie kołtuna: „potrzeba wyszukać Żyda. że z chorej na kołtun osoby zebrane włosy. Zdaniem włościan z okolicy Ropczyc może on być zewnętrznym. dla tego powiadają. samcem lub samicą. Udziela). jako. Choroby kołtunowe podobnie jak suchoty i paraliż — zdaniem mieszkańców gór świętokizyskich — pochodzą z podłożenia jub zadania. Demon tej choroby nadwiślańskiej. Choroba ta nawiedza ludzi niezadowolonych. nie działa tu samodzielnie. że osobie znienawidzionej. 1885 IX. w której gotowano kołtuna". Kto—powiada lud w Augustowskiem — włoży bieliznę wypraną w ługu. daje się do wypicia wodę. że „kołtun sam przeniósł się z krokwi na boisko. przez Niemca Weichselzopf=warkccz wiślany) i łamie po rękach i nogach. Zadanie zaś odbywa się w ten sposób. albo jeżeli mu się wczem „sprzeciwił" to „niewyrozumialec ten chce wywrzeć swą zemstę za to na śmiertelniku". melancholików. nie dających się zaspokoić. woła na pomoc kołtuna. gdzie kołtun gości. okręcone w szmatę. z konia i psa wyrwać z tego miejsca. w tym ostatnim wypadku znajduje się pod nim robactwo — wreszcie dziewięciornym. tj. a dziś jest w zaniku. którzy mają najwięcej zachcianek. zrobio- . 47). Gościec— w rozumieniu włościan z Jasielskiego — jest „odrębną od chorego istotą. króryby przez siedm lat miał kołtuna w brodzie. które wszedłszy weń. (S. potem konia. Tak z Żyda. w Zbiorze wiad. a gdy go ktoś skrzywdził. dotknąwszy go ręką lub przekroczywszy nogą. o tem przekonywają nas dosadnie wyobrażenia o kołtunie u Nadrabian. „ogromnie wojujący z człowiekiem". Gościec może być wprawdzie „spokojny" (łagodny) częściej jednak bywa „przeciwny". (Wręcz przeciwnie utrzymuje lud z Krzesłowic. Jak pojmował lud polski tę chorobę. lud. dotknięty zostanie chorobą kołtuna. w okolicy Ostrzeszowa (Przyjaciel ludu Leszno 1835) Kołtuna można podłożyć lub zadać na pewien czas lub na zawsze. kładą się pod progiem domu. po kilka włosów. a jako ślepe narzędzie będąc sam bezsilny. którą daje się owej osobie zażyć w wódce lub jadle. że kołtun wije się u tych. lecz za pośrednictwem swego posłannika: gośćca. w ogóle po całem ciele. W okolicy Krakowa opowiadają. spalono na stosie we wsi Dornchowo. że „gościec jest ojcem kołtuna". następnie udać się do takiego budynku. obsiada człowieka. śledzenników. Jeszcze w roku 1775 kobietę wiejską. antrop. jakiemś złem. Siarkowski Mat. który „do usług swemu przyjacielowi skory. którego człowiek nie zaspokoił". Gośćca można się nabawić. albo wewnętrznym. „Podłożenie polega na tem. kwiczał jakby z bolu. wymyka się ze swej kryjówki.

a nieraz bywa i uparty. mająca zachcenia ludzkie. Albo nawet zaskrzypnięcie zmarzłego śniegu ruszy gościec". włazi bowiem w ręce i nogi. wówczas natychmiast ujawnia się darciem po kościach. bo z pieniądzmi przenosi się na człowieka. Polscy górale Tatrzańscy Lud 1879 III. kiedy gościec tego nie wymagał. każdy człowiek — od urodzenia — ma jakiegoś „gośćca. szuka wierzchu w ciele ludzkiem. wypicie napoju. który go poruszy i mszcząc się dręczyć go będzie przez całe . czego kołtun nie polubił. nie dający się zdejmować. to zadowolony siedzi cicho. W każdym człowieku żyje kołtun. a nie dadzom ci go zjeść.259 nym z drzewa kołtunowego. Każdy człowiek ma swego gościa. wzburzyć. Wtedy starać się trzeba. tj. objawia się chorobą i to w przeróżny sposób. wysadza piersi w górę. Wedle wyobrażeń ludu z prawego brzegu Wisły. wykręca członki. chrostami. Nadrabianie rozróżniają dwa rodzaje kołtuna: samca i samicę. w piersi. nie zjes. najczęściej wlezie w głowę i zwije włosy w kołtun. abo se zaraz nie kupis. Gościec na Podhalu to istota. Pierwszy. Gościec. którą zaraz cosik połamało". (St. noszącego na sobie tz. przeskoczył przez płot i wlazł w kobietę. kanie gniazdy czyli czapkę przypominającą plikę. otwartych ran itp. łamie po kościach. Chłop z Tyńca widział. ten niezawodnie rażony zostanie kołtunem. wtedy „rozeźli się i morduje człowieka". ma kształt zwiniętych w około głowy loków czy basiorów. „zwidzi się cłekowi jakie jedzenie. i choroba gotowa. a można to wywołać przez spożycie jakiegoś pokarmu. Najniebezpieczniejszy jest gościec siedzący we wnętrzu człowieka. jak „kołtun niby kret lub mysz duża szedł z pola zagonami do chałuoy. Pocięty zrasta się (w Sieprawie). drugi tworzy zbitą masę włosów. aby go wyprowadzić na wierzch. czy lekarstwo jest mu odpowiednie. gdy się z nim źle obchodzi. wydaje głos. tj.zwany powszechnie kołtunem — nie jest tylko chorobą przewlekłą.Gdy się gośccowi dogadza. uważany był za „matkę wszelkich chorób". albo poczucie jakiejś woni. jeżeli nie — „gościec sprzeciwi się i lekarstwu". Gościec też stanowi o tem. to jest upodobanie czyli zachcenie do jadła lub napitku". mieszkające w każdym człowieku jakby gość niewidzialny. zjeść jabłko. nawet w oczy. ale gdy się zachciankom jego sprzeciwi („coś mu nie na wolą"). tego gośca nie zaspokois — to choroba pewna". która chodzi z miejsca na miejsce. gościec jest bardzo grymaśny. jeśli nieodpowiedniem postępowaniem człowieka gościec się sprzeciwi. ustępuje łatwiej i daje się strzyc. kołtunem. to jest „żeby wszedł we włosy i zwił je w kołtun". który w razie nieodpowiedniego zachowania się człowieka względem niego. Jest to „uosobienie choroby. można np. gróżny i zjadliwy. ale jakąś istotą nadprzyrodzoną. nie należy go jednak zruszyć. Wystrzegać się należy wziąć mu pieniądze. Oto np. mający u Górali na Podhalu daleko obszerniejsze znaczenie niż reumatyzm. Gościec siedzący pod skórą wywierchuje się tj. albo chory dostaje wrzodów. podobną do twardej skorupy. w ogólności tajemniczą i mistyczną. bywa wielce drażliwą i mszczącą się na człowieku. Bijasz Radzikowski. 254) Gościec —. gdy nie może sobie nigdzie znaleźć miejsca. zawinięte w szmatkę.

a nawet i nowsi (J. tj. w czem potwierdzają przesąd ludowy zakazujący w pewnych warunkach obcinania kołtuna L. należy „kołtun zapuścić". Łukaszowskiemu. Ziemianin J. rektor akademji Zamojskiej." „Gośćca jednak we włosach dłużej nad dziewięć tygodni nosić nie radno. J. „jeżeli się zwiną. Zewnętrzny kołtun zwija się. czy się ma tę chorobę. jak W. a gdy się zaczynają skręcać. niezlepione włosy (Z Krakowskiego). ani ich ucinać. które wszedłszy weń." Gdy się kołtun zapuści. aby choremu kołtun sprowadzić. Petrycy (16—17 w ). lecz nosić tak zlepione najmniej przez rok i niedziel sześć. „że wszystkie złe soki z ciała chorego wychodzą w rurki od włosów. Starnigil. jest to dowód natury gośćcowafej J. Wszystko więc od tego zależy. noszą obcięte włosy w torebce. czego mu się zabaże (zachce). Rybczowski wnosi do sądu grodzkiego w Bieczu 1679 r. jakiemś złem. należy go nosie. protestację przeciw ziemianinowi A. \ l e gdyby go obciąć wcześnie. Starsi lekarze. Dlatego „nie godzi się przeszkadzać dobrowolnemu zwijaniu się włosów chorego. to może nabawić śmierci. Chcąc się przekonać. aż nie podrosną nowe. dopóki przy pomocy stosownych środków nie wyprowadzi się go stamtąd we włosy. przenoszony bowiem o różne przyprawia choroby". nie należy wówczas włosów czesać. a chory przychodzi do zdrowia. Oczko J. że „wszyscy. „czy się kołtun chce zwinąć lub nie".260 życie. ucinają z czterech stron głowy szczyptę włosów i noszą je w woreczku na dołku sercowym. w których już stałą sobie siedzibę obiera". a kołtun wywije się na głowie i „wszystkie dolegliwości znikną jakby ręką odjął. który się jej podczas choroby wywił. ale owszem wszelkiemi siłami dopomagać temu należy". Jedną z naczelnych zasad leczenia kołtuna jest dogadzanie mu. niektórzy z obawy czy uszanowania noszą go do grobowej deski. C Chromy w Dostrzeżeniach nad chorobą kołtunową (Kraków 1809. Kowal w Krzesławicach przeszedł kołtun i okulał. w r liście do profesorów akademji padewskiej (Epistoła 1599) powiada wytaźnie. dać mu zwijać się na głowie. przeto dobrze jest gdy zwełniony na głowie może spokojnie wywczasować się i dojrzeć. podaje podobne próby na kołtun dokonywane przez lud okoliczny. Oczapowski 1839) byli przekonani. gdy wydobyte z woreczka włosy położy się na głowie. a kobieta z Stojowie poruszyła kołtun w ogniu i oślepła. że strzyżenie kołtunów (albo golenie głowy) naraża chorych na różne choroby i kalectwa. urżnął i swemi na pewnem miejscu rękami . czem się piersi smaruje. Przebieczanie utrzymują. bo wtedy „odpadnie z głowy razem z czapką". mężowi swe siostry Zofji. że „kołtun albo plika powstaje z gośćca — dla przekonania się. dręczy mu ciało lub członek jego tak długo. że kołtunowi trzeba dogodzić w tem. którzy sobie kazali kołtuny ogolić. Gościec (reumatyzm) zdaniem ludu Rzeszowskiego nie jest chorobą wypływającą z cielesnego ustroju pacjenta. lecz odrębną od niego istotą. Ponieważ lud utrzymuje. przeciw wewnętrznemu gotuje się dziewięć wierzchołków osiczyny w wodzie pod przykryciem. iż tenże „sam swemi rękami kołtun. w nich martwieją. wzrok postradali i największe cierpieli męczarnie z przyczyny wpędzenia kołtunowej materji na wewnątrz". o to. Wierzą zaś.

wtenczas choroba ustąpi. Siarkowski w Zbiorze antr. iż „plikę zdjęto za wcześnie" i dlatego „obwinęła się w koło serca". Jezusem. Zdejmuje go wtedy gościarz. że „wszystkie złe soki z ciała chorego wychodzą w rurki od włosów. które każe pacjentowi powtarzać za sobą: „Idź odemnie z P. poczem zażegnuje wodę na stole. krucyfiks lub obrazek świętego. dlaczego małżonka jego zaraz w cięższą chorobę wpadszy. kobietę „zaczęło łamać i drzyć po kościach". Aby się kołtun wił. Znachor z Bystrzycy (p. „odmawia wespół z nim modlitwy do jego patrona. ustępuj. a gdy go mąż obciął i wyniósł za granicę wsi". postrzygania zaś dokonywa od czoła ku tyłowi. Utrzymują i tutaj. dopóki się w kołtun nie zwinie. Polecił więc chorej „nosić na piersiach grzywę lub ogon młodej źrebicy. — W przeciwnym bowiem razie bole byłyby ją napowrói chwyciły. „okrywa stół obrusem świeżym.361 zakopał. na noc zaś kładła pod głowę. w nich martwieją. „poszła doń w nocy na klęczkach z wódką. trzeciego dnia umarła". Bujak: Kołtun Lud 1910 XVI 59). Kołtun należy „wyprowadzić z ciała na włosy „a wtedy bole ustąpią". aby się przekonać. Zdejmowanie kołtunów odbywa się w okresie. Opowiadają w Okulicach (p. przeciągnąć przez nie nitkę . naśladując w tern naturę. gdyż odrastanie włosów pospolicie od czoła się zaczyna „Wyprowadzenie gośćca we włosy odbywa się w okolicy Tarnowa przez gościarze w ten oto sposób: Po stosownem zażegnaniu i odmówieniu pewnych modlitw skrapiają włosy chorego barwinkiem moczonym w winie. Bocheński). przepiła do niego na przeprosiny. inni wosku kawałek wkładają we włosy. (Fr. a chory przychodzi do zdrowia". Czvżewicz Wiązanka wierzeń Lud 1907 XIII 328). Lubelski). „Po obcięciu gośćca. przywołany do chorej na kołtun. które jeszcze nigdy nie łączyły się z samcami i tę sierść nosić w woreczku naszytym na piersiach w dołku*. iż „niebożycka Królka przez 7 lat nosiła na głowie kołtun. rozściela obok koszulę chorego — (to jakby sam chory) na którą gościarz kładzie ręce swe". ze wszystkich paznogtów moich. ustępuj ze wszystkich żył moich. co spowodowało chorobę i oświadczył. Po zapytaniu. abyś mnie więcej nie trapił. jak gdyby chciał oswoić głowę z zimniejszą atmosferą. skrapia nią koszulę chorego. a czynić bo zwykł gościarz powoli i stopniowo. wykłuć jej oczy. (Ks. IX 47). wylał nad nią wosk. stawia na nim świecę zapaloną. czy chory jest chrzczony. zabrała go do zanadrza i do końca życia nosiła w zanadrzu. radzą w okolicach Pińczowa: „postarać się o sierść z klaczki i suczki. w ten oto uroczysty sposób: „Przynosi wody bieżącej z trzech miejsc". Aby obrażonego kołtuna udobruchać. obstrzyga wreszcie gościec. żegna trzykrotnie siebie i plikę. bo przejdzie z serca na włosień". gdy poruszenie odrosłych i suchych splotów włosów nie naraża na żadne dolegliwości. do Sakramentu ciała i krwi Pańskiej po trzykroć. gościarz obmywa choremu głowę wodą ciepłą." (St. aby*ś mnie więcej nie naśladował" (prześladował).przy następującem zamówieniu. do Trójcy św. wychodzi z chorym ku wschodowi słońca i odmówiwszy z nim trzy razy Anioł Pański. poczem zazwyczaj w dni kilka zwije się gościec (kołtun). każe wystarać się o jaszczurkę. zabarwia ją i zlewa do naczynia.

która go ma zdejmować. zakopuje pod słodką jabłonią. aż się „kołtun zwinie". Udziela: Tarnów—Rzeszów Mat. by nie łamał kości". aby go nie widziały oczy. we trzy związanego pętelki i jedwab ten wespół z gośćcem dawszy mu na odprawę grajcar (Kreuzer). zakopać go pod progiem na 9 dni i dać do picia. Zwój gęsto spilśnionych włosów uważa lud za rzecz tabu. aby się kołtun zwijał. Zdejmowaniem kołtuna zajmują się gościarze. „Gdy już zupełnie dojrzeje. Dziesiątego dnia koszula zażegnana ma być wypraną. aby wyszedłszy z chorego. ma on być zdjęty przez człowieka o ciężkiej ręce osobnem narzędziem. Zwijanie się kołtuna przyspieszano w ten sposób: Nawiedzona z pod Wągrowiec. iż go wygonił. wylać ją na bieżącą wodę.262 czerwonego jedwabiu. Zauważywszy że przez powikłanie włosów na głowie zmniejszały się cierpienia chorego. aż do samej głowy: „Tu stój"! zawołała. żeby z niej woda. w którem przez 9 dni moczono barwinek. poczem włożyła mu czapkę na głowę i poleciła przez cztery niedziele nie zdejmować. złośliwi na międzę ją wynoszą. zdjętego rzuca się poza siebie. m a j ą c . lub między mroczki (mrówki) w lesie". która z gośćcem do czynienia miała. ociekła sama. w tym celu używał barwinku. których sztuka lekarska przechodzi w dziedzictwie z ojca na syna przez kilka pokoleń. w suchą obwinąwszy szmatę. Albo „gdy kołtun zupełnie dojrzeje. chleba kromkę i soli szczyptę. boby się odnawiała. uszy i piersi. Chory zaś ma ubrać się w koszulę poprzednio skropioną. po obmyciu zlewać ją w garnek i przechowawszy w cieniu.—3). jakoby głos jej gdzieś strasznie aż z pod boru dochodził: „Hej mam cię"! zatrzęsła się gwałtownie i szybko palcem przebiegając po jego ciele. że „mieszkańcy wiejscy albo rolnicy przyprawiali pokarmy z miodem wrześniakiem. ale nie kijanką tylko ręką. idzie do chorego. Aby gościec wywinął się na wierzch głowy. w razie przeciwnym bowiem chory zaniewidzi". antrop. „Nie zdejmuje się pliki na nowiu. poprzednio zażegnaną wodą obmywać ręce. zdjętą pali się. zdejmuje się gośćca pod szarem niebem w dnie Matki Boskiej (środę lub sobotę). a czyni to tak długo. zmywali głowę barwinkiem. „lud pospolity od najdawniejszych czasów używał różnych sposobów do p r zyspieszenia" tego procesu. Aby „kołtun sprowadzić". ale zawiesić trzeba. wkłada w garnuszek nowy z kawałkiem chleba. by ubrać w nia kogo" (S. nie mścił się potem na gościarzu. nosić ją na sobie przez dni dziewięć. lecz zwykle na wietku. drzewem urodzajnem. skrapia i dziś gościarz włosy chorego ocukrzonem winem. ale i wtedy broń Boże ściąć go nożyczkami. kołtunowego ziela. Zdjęcie kołtuna odbywa się i w Kieleckiem uroczyście: „Osoba. radzą w Lubelskiem: namoczyć w wódce barwinek. „co wiele lekowała" chorego na gościec złapała za nogę i krzyknąwszy przeraźliwie. a choremu lub komu innemu nie dała się znowu we znaki". Starnigel w Liście z 1599 wspomina. Pochlebia zaś tak kołtunowi. nie wolno jej także wykręcać. rozmarynu. L. przez tenże czasu przeciąg odmawiać pacierze. zakopać w miejscu suchem pod dębem. popijać jej codziennie trochę. nie tylko nie wolno go ruszać aż stanie się dośpiały (dojrzały). zdejmuje po gościarz przy odmówieniu zaklęcia. cukru i pieniądzem a przykrywszy to. 1910 XI 291. aby się włosy lepiej splatały".

gdy pierwszy raz na resurekcję dzwonią" (z obudzeniem się do nowego życia. na pełni i na ostatku. „ale tak dalece się przytem męczyła — bo ją ten djabeł kołtunowy męczył — że aż pot z niej ciekł jak woda. (O. a chory na czczo" (post). że ma jakby dziewięć chorób do siebie". o którym powiada. Odważniejsi rzucają na ogień lub w rozwalmy zamku. zawinęli do szmaty i w drzwiach u góry. 1884 VIII 297). pod Bożą męką". opala go się rozzarzonem żelazem.obcięty owija się w cienką szmatę (prastary znak uszanowania) by się nie pogniewał. nie wolno mu snu przerywać. gdzie straszy. dzień ma być pogodny. Dawniej odbywało to się na miejscu świętem. na wiosnę). kawałek chleba. Kołtun . gdzie przyrośnie". która go jeszcze nigdy nie miała. chowa staranie w skrzyni.263 nożyczki w kieszeni i zdejmuje kołtun nie z przodu. za piecem. włożyli dwa grosze i kawałek bułki. nie w piątek. kładzie mu chory do zawiniątka pieniądz. dać mu grosz i pod kamień włożyć". do stodoły pod węgieł. Ponieważ kołtun to jedna z nielicznych chorób dziewięciornych. a obwiązawszy to tasiemką. Lo znaczy. aby się nie pogniewał. czemprędzej wracają do domu. „Obcięty kołtun osoba chora (w Krakowskiem) owija w cienką szmatkę. rzuciła na środek izby i trzy razy na niego splunęła. . Dziecku. kładzie mu kawałek chleba i pieniądz. Obcina się z wielką ostrożnością. Zdjąwszy go. Odwieczny ten i wielce rozpowszechniony na ziemiach dawnej Rzeczypospolitej zwyczaj składania demonowi choroby ofiary w postaci chleba i pieniędzy. skoroby mu co dokuczyło. a kobiecie kazała siedzieć jak najciszej. (St. ałe z tyłu głowy bo w przeciwnym razie kołtun może się zgmewać i połamać choregoObcinają go też częściowo rozpalonemi nożycami. cząstkowo. Kolberg Lud 1882 XV 160). przeto znachor „leczy go przez dziewięć miesięcy na nowiu. Ulanowska w Zbiorze antrop. że „doczekał się wtedy kołtun honorów*. żeby ludzie chodzili pod tem" albo też „wynieść go za swoją granicę. mógł go napowrót przyłożyć do głowy. Kołtun zadaje choremu ciota (czarownica). w futrynie położyli. zalecano następującą kurację: „Trzeba żeby je dziecku ojciec zębami poobgryzał. poczem nie oglądając się za siebie. które „miało kołtuny". po nad łóżkiem chorej". a potem tym kołtunom dali ofiarę tj. Gdy z takim kołtunem przybyła kobieta do Mądrej (w Poznańskiem). W Tarnowskiem zabierają się do tej czynności jakby do jakiegoś obrzędu religijnego: „Kołtun ucina osoba. Po odprawieniu modłów kazała kołtun w chustkę związać i powiesić na strychu domu u balki (belki). a po obcięciu gdy chory jakby w upokojeniu zasypia. w każdym miesiącu". poczęła go obcinać nożycami. „boby się kołtunowi sprzeciwił". W mniemaniu ludu mazowieckiego w Łukowcu „kołtun jest dziewięciorny. (zły początek!) lecz „w wielką sobotę. skrapia go wódką i nową wstążką lub tasiemką obwiązuje". a gdy go zakopią. żeby djabeł nie wleciał w nią na nowo i po raz drugi jej kołtunu nie zwinął". ucina siekierą na pieńku lub otłukują go kamieniem. ta w ten sposób go zdejmowała: Posadziwszy chorą na stołku. uważa do dziś lud (nadrabski) za „uczczenie" kołtuna. aby w razie. to w suchem miejscu. aby nie ściągnąć złych duchów.

temi honorami odobruchany. porzucony przy drodze. Saxonia w książce De plica (Patav. sprowadzając jej uschnięcie. krzyknęło mu coś strasznie w uszach.264 Chcąc się pozbyć kołtuna. którzy pozbywszy się w podobny sposób kołtuna. aby kołun wszedł w tę wełne. skutecznie też trzymać pod kolanami chorego wełnę z czarnej owcy. zawinął do niego centa i kukiełkę. by ten rozniósł chorobę w inną stronę. Kto chce się pozbyć kołtuna. „przeprosić go pięknie". (Radłów). „należy pozwolić się zwijać na głowic splotom włosów przez siedm tygodni" i gdy się rozwinie. rzucają ostrzyżone włosy umyślnie w miejsce uczęszczane. by mu go zmącono. nie oglądać się poza siebie. „ucięła matka kołtun. W Kielczewie pod Kościanem oblano gorzałką głowę pacjenta i zapalono ją. Ojciec. albo „zamamić" t. zwił się dziewczynie na głowie kołtun. czem się naturalnie i jego funkcjonarjusz zadowala. . niezadowolony z miejsca pobytu. zabrał cent. W tym drugim wypadku jeżeli włóczęga jakiś rzuci na człowieka kołtun. Wskutek tego miał zachorować." Włosy chorego na kołtun w ziemi lubelskiej obcinają i z trzema groszami kładą pod drzewa stojące koło kościoła. wydobył się z ziemi urósł i owinął d ą b włosami. H. co miało ten skutek. Kołtun dziecka ojciec czasem. lub zapada w ziemię. chociaż z bojaźnią. którą pogłaskano kołtun i proszono go o przebaczenie. Osoba obcinająca kołtun w okolicy Płocka powinna kołtun własnoręcznie włożyć pod duży kamień. wrzuciła do pieca i spaliła. (p. gościec kołtunowi ustąpić każe*. a wtedy. odstępuje człowieka. nosić na piersiach do zmartwychwstania Pańskiego. włożył do garnka. stara się Nadrabianiu za dość uczynić żądzy gośćca. wówczas kołtun. że się od ognia na głowie spali. Gdy ten środek nie pomaca. „daje kołtunom ofiarę dwa grosze i kawałek bułki do szmaty". poczem to wszystko zakopał. Koł tun leczy się przez spalenie go poczem rozsypują popiół na wiatr. Brzeski). kukiełkę zjadł. W Buczkowie. gdzie się mu krzywdę wyrządziło. aby przechodzień przez ich dotknięcie lub nastąpienie nogą przejął od nich chorobę kołtuna. 1600) podaje różne sposoby wypędzania przez lud zarazy kołtunowej z domu a między innemi przez podkurzanie zielem bylicy i dziurawca. a kołtuna kijem wybił. w której kąpał się człowiek dotknięty kołtunem. Malec przypadkiem odnalazł ten garnek. poczem zawiniątko to skropione wódką zakopać w ziemię albo pod spróchniałą wierzbą. niech naciera ciało chorego ręką. przydać mu nadto trochę pieniędzy i złożyć go najstaranniej w dawną kryjówkę. że tak zakopany pod drzewem kołtun. Zdarza się czasem (w Raciborku). a zachodziła obawa. że chory oparzył się. Należy wtedy pójść do obrażonego kołtuna na miejsce. (z Łukowca mazowieckiego). zaczął womitować i kołtun wyszedł z ciała". Innym razem. gniewa się i mści" na śmiałku czy nieświadomym za czyn nierozważny. ktoś niebacznie czy rozmyślnie ruszy nogą lub z wierzby. „zębami obgryza". a owinąwszy w szmatę i dodawszy jakąś monetę. który „lubi spokój i nie życzy sobie. lub naciera ciało wodą. uciął go w Wielką sobotę. a wtedy gdy chorego zaczęła okadzać. ale „niosąc go i wracając? broń Boże. ostrzyc włosy w słoneczne południe. j. Kołtun. Spotyka się też ludzi złych. Gdy splot uciętych włosów. zażegnać chorobę. a choroba udziela się wierzbie.

Gdy z rozwojem oświaty rzucono owe okrycia głowy i więcej dbać poczęto o czystość. a środek ten do dz. Kołtun wewnętrzny leczy proszek zrobiony z płodu poronionego dziecka. a gościec opuszcza chorego. v Brzeziny). tak włościan jak wieśniaczek. Nakrycia głowy. bywał powodem uporczywej choroby znanej kołtunem. którego mięs w tym celu spożywają. znikły po wsiach kołtuny. które nie było ochrzczone. pobudzając transpirację skóry. Etjologja i terapja tej choroby u Słowian ma wiele analogij i punktów stycznych . który kapłan udzielając sakramentu ostatniego pomazania. która uchodziła w medycynie za chorobę urojoną. Zapadali na nią wieśniacy noszący dawniej długie. przytacza: owinięcie głowy skórą ściągniętą z jeża. murem dawniej opasany. Jako jeden ze środków zaradczych. Jan Oczapowski w dziele Praktyczny wykład chorób kołtunowych (Warszawa 1839) powiada. W Krzesławicach znachor odczynia g odmawiając nad koszulą chorego tajemnicze wyrazy. który po odpadnięciu uwalnia chorego cc boleści . Perzyna Lekarz dla włościan Kalisz 1793). Jedno z najdawniejszych świadectw o kołtunie zawdzięczamy Wawrzeńcowi Starnigel. od strony t. Kołtun na głowie leczą w Kieleckiem przykładając włosy ucięte ze zdrowego człowieka na tern miejscu. a znaną już była w czasach pogańskich. gmin pospolity leczy zapuszczeniem kołtuna. Przysłowie polskie „Polubił gościec wódkę" wskazuje na przekonanie. „Kalwarja zebrzydowska dla okolicznych mieszkańców już oddowna tę przysługę czyni. Owe „ciężkie i ciepłe nakrycia głowy. że piciem wódki dogadzało się demonowi choroby. w Miechowie i innych kościołach — dodajmy w B o r u n a c h — g d z i e wypędzanie djabła i zdejmowanie kołtuna najpomyślniej może się uskuteczniać"." nieraz zaniedbanych. na górze świętokrzyskiej. kaze mu ją nosić przez tydzień. „w porze letniej. namaszcza choremu członki. Na kołtun dają w winie kilka kropel oleju Św.która się wskutek tego zwinie. z. Do dziś poleca się w okolicy Mińska i Witebska jeść mięso jeża ugotowane jako powszechny środek przeciw kołtunowi. Środka tego stosowali lekarze do pierwszej połowy w XIX. na którem u chorego znajduje się kołtun. włosy spadające na uszy i ciężkie futrzane czapki (zimą i latem) oraz wieśniaczki owijające głowę w grube chusty lub okrycia płócienne.s używany jest w lecznictwie ludowem. używanych przez lud. (L. stąd nadano jej nawet miano choroby wyłącznie polskiej. że chorobę tę. med. mającą swe siedlisko w Karpatach („między Węgrami a Pokuciem") a powszechną w całej Polsce. Ze wszystkich narodów europejskich najdłużej trapiła lud nasz.. Dr. był powszechnym składem kołtunów". ale obawa przed niemi utrzymuje się do dziś tradycyjnie. poczem zawiesić na krzyżu przy rozstajnych drogach. który jako rektor Akademji Zamojskiego w Liście do profesora Akademji Padewskiej (Epistoła 1599) podaje. w połączeniu z długością włosów. podczas ciężkich robót. że „dotąd jeszcze mamy takie miejsca cudowne w Żyrowicach. Częstochowie. sprowadzały spilśnianie się włosów" a skutek ten nieochędostwa przyjmowano za wyraz woli choroby i nazywano zwijaniem się kołtuna. a kościół Panny Marji w Krakowie. bramki.

Metoda rozpoznania kołtuna na Wołyniu nie odbiega od przywiedzionej na ziemiach polskich: „Ucinają choremu nieco włosów z kilku miejsc na głowie (bolącej) i zawinąwszy w szmatkę. Rozróżn. Ucięcie go w czasie zwijania wywołuje ciężkie owrzodzenia. gdy chce się tej choroby pozbyć. 1 na Polesiu uważają zwinięcie kołtuna na głowie za pożądane. można go odciąć dopiero wtedy. pijąc z niej po kieliszku na dzień".. bobu.Dla wypróbowania. I Żydzi (w Małopolsce) zapuszczają kołtun. zwanej kołtunem. Ponieważ od zamierzchłych wieków utrzymywano. aby ból głowy ustał". Najlepiej jednak nosić go aż sam spadnie. maczał kołtun. że sprawcą kołtuna jest zły duch. bo kołtun z zemsty pokrzywiłby mu członki. dla rozpicia chłopów. uwiązaną nisko na piersiach. „Kołtuna nie można obcinać dowolnie". a gdy dojrzeje. Odjęty kołtun przechowują w pościeli lub owinąwszy go wtykają w szpary. że kołtuna dostaje się „skutek przekleństwa". rzuca przy drodze. zwijający się w kosmyki i żeński — w postaci czapki. Idź przez kołtonie! . ostrzygą go się częściami. kto wypije kieliszek wódki. że kto ją podniesie. a baczą przedewszystkiem. by go nie drażnić. jeśli kołtun ma się zwinąć. Jeżeli włosy zbiją się w lamiec. Niektórzy „nie pozwalają ucinać kołtuna. „Aby kołtun szybko odstał. moczą go w wódce. gdyż że zwinięciem się kołtuna. a włosy zaczynają się zwijać. Gdy się zwinie. Choremu na kołtun Żydzi w b. przeto leczono tę chorobę przez egzorcyzmy czyli wypędzanie owego ducha czy szatana. że polzepiane kędziory kładą kres cierpieniom. np. póki sam nie odpadnie. w odpowiedniej porze. pod dołkiem. wyrzucić na gościniec. wełna ta splącze się i skręci". w której Żyd.ają tam kołtun męski. „starą chustką. którego nie znosi. zazwyczaj na ostatniej kwadrze. albo na drzewie zawiesza. nie myć. lub też z nim nie umrą". Wtedy piją zaparzony barwinek. Nie wolno go obcinać.. Operacji ucięcia kołtuna dokonywa się z wielką ostrożnością. każą mu nosić na dołku sercowym przez dni trzy. karczmarz. należy odciąć go gorącym drutem i zawinąwszy kilkanaście groszy. sądząc. oznacza to. poczem „trzeba go do wody zanieść i utopić". noszą na sznurku wełnę jagnięcia. w tem przekonaniu. wszystkie dolegliwości u s t a j ą " . Na Białorusi dostaje kołtuna. Królestwie niczego nie odmawiają. kobieta. Aby się pozbyć choroby. zwłaszcza Włosi zapuszczają kołtun.266 Rusini z przed siu laty wierzyli. obcinają go z różnemi ceremonjami zakopują w ziemi. czy rzeczywiście kołtun ma się zwinąć. Ludy romańs k i e . szczególnie g d y się zacznie zwijać i owszem należy mu w tem pomóc. w końcu zakopuje w mrowisku albo wrzuca do bieżącej wody (Lepelskie). że kołtun jest przyczyną bólów głowy i zapuścić go potrzeba. gdy sam od głowy zacznie odstawać. którą głowę obwiązywała. wystrzegają się więc wszystkiego. dość jest wymówić trzy razy: Święty Benonie'. ten zabierze i kołtun. a więc nie czesać się. . czego on nie lubi. zdejmuje go znachorka w Wielką sobotę po zażegnaniu. ten z nią i kołtun zabierze". starają się o odpadły kołtun. kto się złakomi na grosze i podejmie je.

Boga Rodzico Matko Boża? Idę do ochrzczonego. Wy kołtunie. piec. pomyślanego. wy macico. Panienka po cisowym moście.{z Włocławka. na błota. gdzie siwe wilki nie przychodzą"? 112). ale duch samej Matki Bożej". wywołuję z głowy. Ja wszelkie. pójdziemy zamawiać prystryta: rannego. Idź sobie tam. z czego zrobiłoś? Idź na rozdroże. ustąpcie białym kościom. zagadanego i zapytanego. Rulikowski w Zbiorze antrop. z ręki. żółtej kości nie łamać. kamień na kamieniu. czerwonej krwi nie pić i białego ciała nie walać bogomolnego. Matka Boża. wichrze. wichrzysko! podwieju. z nosa. do swego brata pępka. podwiejisko! Z czego ty się wzięłoś. z oczu. A tych żył. Kiedy Najśw. Jezusa porodziła. jedzenie.Tekst w tłómaczeniu mem skrócony opiewa: „Choć jest gościec suchy. a tu nie bywać. kotkę z kocię- . palców. nie mój duch. piwnicznego. Zamawianie od holu macicy i kołtuna opiewa: Szła Najśw. tam na rozdrożu leży zgniła kłoda. z pod piersi. Tutaj ci nie stawać. wiatrowego i wodzianego. choć zgniły. Gościec czyli łamanie w kościach. 1879 III. wylewa się nad chorym wosk przez grzebień. (E. mianowanego (Iwana). czerwonej krwi na swoje dawne miejsce. 113). Będziesz miała picie. zawroty głowy i ściskanie w piersiach tak zamawiają w Żabnie: Sadza się pod straganem chorego i przeżegnawszy go trzy razy nożem. czerwonej krwi nie psuć. Matka Boża czyta księgę. z pod oczu. sił. przestań czytać księgę. Kolberga Lud. gdzie ludzie nie bywają. kości i wnętrzności nie naruszaj! Wystąp dla miłości Boskiej 111 Zamawianie gośćca (prystryt) w powiecie Berdyczowskim opiewa w języku ruskim jak następuje: Stoi d ą b na dębie. na murawskie szlaki. W czein nie moja pomoc. podeszew. szyji. Warszawa 1867 III. południowego i wieczornego. spotkała trzech braci:Kędy idziesz Prześw. modlitewnego (tu wymienia imię chorego). Podobny sposób zamawiania odbywa się na Wołyniu w języku ruskim: „Szła Prześwięta Boga Rodzica. 95). mieszkanie. bogomolnego. przyszedł do niej Jezus Chrystus: Matko moja. Poczem kilka razy chuchnąć i splunąć. Odgaszając węgle znachor tak zamawia gościec (hosteć=Artritis urica) w Kosmaczu (na Huculszczyźnie). Szynkarka na nim. gościsko. ja wszystkie boleści. ale samego Boga. ust. żółtej kości nie łamać. Niechże i ta będzie szczęśliwa. (Turów). z krzyża. •lirem pomazanego (Iwana) gośćca zamawiać: Gośćcze. głowy nie kłopotać! Idź sobie na mchy. Panna P. zło wszelkie licho wyzywam. kolki wyzywam. powtarzając to dziewięć razy. z kolan. z pod gło /y. Poczem odmawia się trzy razy następujące zaklęcie: Szczęśliwa ta godzina była. Daję ci kurkę z kurczętami. Którą ja ci boleśnie wymawiam: Z nóg. wywołuję z tego chrzczonego. tam ci buszować. kiszek. łytek. Twe korzenie By otchłanie! Jest na morzu kamień. gdzie kury nie pieją. z głowy.

. lecz Bożym! Niech Bóg da na wiek i na lek! Skacz zdrów!" (W. Albo chora idzie z siekierą do głogu. Odstąp jako od Chrysta Lucyperi źli duchowie Odstąpili. skądeś przyszedł. Szuchewicz Huculszczyzna Kraków 1908 IV. tam będziesz piasek przesypywać. czystego i zdrowego zostaw. grabiami grabić — Precz z chatyI Wychodzi Skapaj się i strać się! Mocy nie masz. 320—1). nawet na pozdrowienie nie odpo wiadać. w liść zawijać — a tego chrzczonego. a to wszystko zawinięte w szmatkę zapycha się w umyślnie na ten cel wydrążony otwór wierzby i zabija kołkiem drewnianym. kosami kosić. w wodzie się kąpać. Ktćry dał moc Piotrowi. (w Posztornie) następującym środkiem: choremu obcina się paznokcie u nog i rąk na krzyż. biec co tchu do domu". Choremu na podagrę Serbowi radzono 1749 r. Aby Łazarzowi. Chromemu biedakowi. uciekali. leczy baba—lekarka słowacka w czarodziejski sposób: Okadzając go ziołami pod płachtą. w głębokie rzeki. szepce następujące zamówienie. jak tu jest sól i chleb". nad którym guślarz odmawia pacierze. Pomógł przy kościele. A wejdź w morską świnkę. ma do drzewa i napowrót iść tyłem a wszystko dziać sią ma nocą przy ubywającem świetle księżyca.. złotemi mieczami głowę ci zetnę. świnię z prosiętami. tędy wracaj!". Chory. będę cię siekierami rąbać. d.. w Bośnji: „pójść z chlebem i solą do krzaku głogowego i uderzywszy go trzykrotnie nogą. A który tę moc innym Dał apostołom świętym I ludziom pobożnym. poczem „zakopać pod krzakiem sól i chleb i nie oglądając się po za siebie. nie powinien na nikogo patrzeć. powiedzieć trzy razy następujące słowa: „Jeżeli jesteś podagrą. dodaje się włosów z głowy i brwi..268 tami. Bierz sobie. (aby go nie urzekli). podane tu w skróceniu: Zażegnywacz(ka) wywodzi moc swą czarodziejską od samego Boga W imię Boga Chrystusa i t. Przeciw gośćcowi i w innych chorobach posługuje się Chorwat. Jak cię od teraz dopędzę. W jego to imieniu zażegnuję cię. wleź do krzaku. . Słowa te (w języku ruskim) po trzykroć wypowiedziawszy. zacina go po trzykroć głęboko i mówi za każdym razem: Ulog u glog! a choroba wchodzi w krzak głogowy. Chorobo przeklęta! Opuść człowieka tego.. Gościec zwany przez Słowaków w Czechosłowacji hostec albo suche łamanie w kościach który pochodzić może wedle wyobrażenia tego ludu z oczarowania lub urzeknięcia. sierpami żąć. Co tak cierpi mnogo. krasy nie posiadasz. ma się również modlić. znachor odmuchuje chorego trzy razy i mówi: „Nie moim duchem. nieś sobie na sine morza.

w następujący sposób: Ucinano włosy i paznokcie choremu przy ubywającej tarczy księżyca i owinąwszy je w szmatkę. pada przed niem na kolana. (Gróbining—Kemetberg). Gościec i reumatyzm leczono w Chebie 1832 r. aż „mądry" wyjdzie za granicę wsi. że wiąże choremu sznurem ręce na grzbiecie. Poczem odchodzi. gdzie kwiat nie kwitnie. a ty go nie masz. sosny lub innego drzewa. (St. A przeżegnawszy się odchodzi. aż do 0.269 Biednym ludziom pokój dali! A to w imię Boga Ojca i t d . Chory na gościec (podagrę. mówi następujące zaklęcie: Bzie. który zapadnie na tę chorobę Zamawianie 77 bólów artretyzmu na kartkach (Gift und Gallzetteln) wypędza je na „dziką pieczarę leśną. gdzie kur nie pieje. a chory musi związany tak długo leżeć. nie oglądając się za siebie i odmawia 5 Ojcze nasz i tyleż Zdrowaś Marja w cześć 5 ran Jezusa Chrystusa. od 71 do 70 i t. zagważdżano w zdrowej wierzbie. reumatyzm i pokrewne choroby zamawiają się w hrabstwie Ruppin temi słowy. gdzie człowiek się nie rodzi". gdzie chłop nie sieje. zostawia ją albo przeszczepia na drzewo. d. mówi: Gałęzi wierzbowa! przychodzę do Ciebie. idzie do brzozy. Eljasz Radzikowski Z folklorystyki słowackiej Lud 1899 V 297-8). Chrystus Pan. w przeciwnym razie skrępowany demon choroby z zemstą opadnie mądrego. „Mądry" (czarownik) w Landsbergu leczy w ten sposób reumatyzm. tam niech zostaną na wieki. a ująwszy w lewą rękę roczną gałąź. dodaje: Chcę cię skaleczyć! i robiąc węzeł. Odebierz mi. Pacjent w Niemczech z 18 w. mówi: Chcę cię związać! Tak mi dopomóż Bóg Tu zacieśniając węzeł. Gościec (Gichtt. a przy każdej liczbie gładzi się zbolałe miejsce. Albo odlicza się od 72 do 71. a biorąc gałąź prawą ręką. reumatyzm) w Lesie czeskim idzie przez trzy dni przed wschodem słońca do bzu i ujmując gałąź. Albo chory idzie tam w trzy dni pu pełni do zielonej wierzby. które tu w przekładzie podaję: Chory idzie do sosny i mówi wierszem trzy razy: . abym go nie miał. ja mam gościec. okrąża go po trzykroć i skarżąc się na chorobę. Przynoszę Ci moich 77 gośćców i gościc. kończy I Syn Boży.

a przywiązawszy ją na grzbiecie raka. Pierwszy ptak. które tu w przekładzie z niemieckiego podaję: Dobrydzień (Dobry wieczór). Wodniku. Niech przepadnie rwący mię gościec. Niech go weźmie w powietrze. odchodzi się w milczeniu. Po wymówieniu tych słów wydrąża się otwór w sosnie. Chory na gościec w Szlarowie (Marchja Brandenburska) idzie do sosny i mówi następujące wierszowane zaklęcie. Wiersze te odmawia się przez trzy piątki. A ty masz go nosić do sądnego dnia. Zażegnywacz po- . Syna i Ducha sw. Syna i Ducha św. rzucano razem z nim do rzeki. skarżę się tobie. wypija trzy łyżki wody. nad bieżącą wodą i podczas trzykrotnego żegnania pije się łyżką nieco wody czerpanej z prądem. W imię Ojca. twarzą zwrócony w kierunku ujścia. Albo Dzień dobry sosno! Przynoszę ci tu mój 77 raki gościec. Zamawiam Cię w imię Ojca. zabija się kołkiem z gałęzi tej samej sosny i odmówiwszy trzeci raz zażegnanie. panno sosno! Skarżę ci 77 raki gościec. przyczem mówi: Topielcze (Wassermann) skarżę się Tobie. Amen. do domu. który tędy przeleci. Zatrzymaj przy sobie. Nosiłem go po dziś dzień. Dręczą mię szarpiące bóle gośćca. nie oglądając się. rzuca łyżkę przez głowę i uchodzi nie oglądając się. Choremu na podagrę w Niemczech (w połowie 18 w.) ucinano włosy i paznokcie. Syna i Ducha św. Amen. przed wschodem słońca. Należy przytem trzy młode pisklęta wybrać z gniazda i za każdym razem rozpoczynając zamówienie. wypuścić jedno. pani Sosno. Weź go odemnie. W imię Ojca. Amen. Przynoszę Ci mój gościec (podagrę). do ktorego ma wejść ów gościec.270 Dzień dobry. Albo Wodniku. zawijano w czystą szmatkę. Abyś go nosił Aż do dnia sądnego. Albo chory staje nad bieżącą wodą. piłem ci (do ciebie) By szarpiące bóle gośćca ustały mi.

a nie będzie w tym roku cierpiał bolu krzyży". w końa. przyczem zamawia je następującą legendą : „Podagra i podagrątka wędrowały przez zieloną łąkę. nogach. „Ja cię wyleczę z gośćca. Św. panna Anna: „O. (J. aby ich krzyże nie bolały.271. mój Pan. dzieciaki zaś kozły wywracają" (J. 1887X1. Przysłowie ludowe: Kiedy grzmi w święto Wojciecha. skacze przez głowę. Gustawicz Kilka szczegółów ludoznawczych Lud 1902 VIII. Jerzego (23 kwietnia). a następnie mocują się. przestrzegają tego zwyczaju: „Na św. „Jestem ranny i chory" Rzekł Bóg. podagrę nad wszystkiemi podagrami — odejdźcie do dzikiej szarańczy. krew ssać. 392). podagrątka. z której wyszła. oparłszy ręce o ziemię. Lud czeski ma zupełnie podobne wierzenie: „Kto na wiosnę po raz pierwszy usłyszy grzmot. spotkała je św. Kopernicki z Jurkowszczyzny Zbiór antrop. że w tym roku nie będzie paraliżem tknięty. j. mój synu?" Rzekła błogosławiona Marja. powinien tarzać się po ziemi — albo ocierać się plecami o ścianę lepianki — aby gc w ciągu roku nie bolały krzyże (piece). Grohmann Abergiauben aus Bohtnen Prag 1864 str. Do dziś gdy wieśniak na wiosnę usłyszy grzmot. Chory na gościec i kolki. dokąd podążacie? Podagra odpowiedziała: Zdążamy doN. trzy Pozdrowienia i Credo. przeważnie Rusini) usłyszawszy pierwszy raz na wiosnę grzmot. że kto pierwszy grzmot na wiosnę usłyszy. I Rusini na Wołyniu. 23 kwietnia) Rośnie rolnikom pociecha jest przeżytkiem kultu grzmotów. dagry w Palatynacie górnym wyrzuca ją z ciała i krwi chorego na puszczę. mózgu itp z najsilniejszego i najgorszego gośćca". 38) Słowacy zalecają tarzanie się na kwitnącem polu grochowem . Na to powiedziała św. Jurja dla zdrowia młodzi tarzają się po runi żyta. N. t. Zażegnywacz (ka) żegna chorego i odmawia nad nim trzy Ojczenasze. czy kolek w rękach. „Czego płaczesz. pod najwyższą klątwą — tu wylicza 27 rodzajów reumatyzmu. I został z choroby zwolniony Powszechnie w Polsce i na Rusi panuje mniemanie wśród ludis. będziemy mu ciało targać. aby byli silni". Pochodnię miał w jednej ręce. Panna. Anna i Najśw. rozkazuję wam w imię mocy Boskiej. Na odgłos pierwszego grzmotu Rusini mieszkający w okolicy Kaniowa biegną do chaty i opierają się plecami o ścianę. gdzie nie świeci ani słońce ani księżyc. w Oksenfurcie sprawców podagry zapędza jako zbłąkaną rzeszę* demonów do dzikiej hołoty. aby podczas żniwa nie cierpieli bolu krzyżów. Anna rzekła: Podagro. albo mający wrzody odmawia na Islandji następującą modlitewkę: Chrystus siedział przed kościołem. „Ludzie wiejscy (w Bobreckiem. w tej wierze. podagrątka. 174). V. do której należycie". idzie przed chatę i przewraca kozła. ma się plecami po ziemi taczać. (tj. Książkę w drugiej. (B. na św. rzucają się na ziemię i tarzają po to. podagro.

włościanie z Jabing (na Węgrzech) taczają się po ziemi. 274). 1891 XV. (St. w Niemczech :noor itp. dusznością. angielskim. świadczy o dotkliwych cierpieniach. iż kto podczas pierwszego grzmotu po nowym roku rzuci się na ziemię i tarza.iore (nocna zmora). Lud poznański zna prócz zmory płci żeńskiej. Niemcy (Gottscheer) utrzymują. w Holandji nagt-merrie. którego morą zowią" (Por. Zatorski). od duszenia ludzi. serbska i bułgarska: mora. frankońska mahr. jkiemi ona od wieków trapi nasz lud. która morzy. Zamojski) morzysko (p. u Serbów od tego. Palatynacie. Z mory pochodzą uboczne lazwy polskie: Kicimora (kot-mora?). — Nazwę zmory -v języku francuskim i niemieckim T r e t = m a r e . Rodzaju męskiego są też nazwy zmory w języku anglosaskim. żeby nie bolała. przypisuje lud zmorom.Szymon Syreński w Zielniku (1613) powiada wyraźnie. o zmorze-kocie opowiadają i Serbowie łużyccy. uśmierca. Trud(e) wywodzą . słowacka: morena. Gdy pierwszy raz grzmi. Zmora. w Łużycach murak. nieniecka: Mahr (e) Nachtmahr. jak dowodzą nazwy: staropółnocna mara. dręczącemi snami spowodowanemi uderzeniem krwi. dolnołużycka: morawa itp. jak kaszubska: moera. głowę trzeba bić kamieniem lub o kamień na ziemi leżący uderzać. anglosaska mara. u Rusinów: kiko-mora. żeby krzyże nie bolały przy żniwie. Jak pochodzenie słowa dusić wskazuje. mężczyznę: morusa. i dolnoniemieckim. oznaczało ono pierwotnie czynność ducha. że sennych „tłucze" lub „dusi" u Chorwatów mura tlaczi (w narzeczu mużakowskiem mori. u Serbów zmór. mara. na Morawie: mora. we Francji cauche-mar (dusząca zmora) i nazwy słowiańskie. Zmora. ruska: mora."5172 Przeciw bolom krzyżów radzi lud niemiecki w Braunau przy pierwszym grzmocie — na wiosnę — położyć się w trawie i toczyć. tarzają się trzykrotnie w Frank-onji. w Danji mare (natte=mare). Islandji mara. w Szwecji. (p. u ludu czeskiego morak. wogóle dolegliwościami sennego. w Anglji nightr . Chorobę objawiającą się brakiem oddechu w czasie snu. aby mieć dobry rok. czeska i chorwacka: mura. Knapskiego Thesaurus i Volckera Dictionarium z 1605). istota. czyli pierwotniej mora. Styrji. ten nie będzie cierpiał kłucia w boku. podobną nazwę ma ona w innych językach słowiańskich np. czy ritomora. = morzy). trzeba wybiec na pole. Gdy pierwszy raz na wiosnę zagrzmi. mara. by się uchronić przed bólem krzyzów. Przysłowie polskie Męczy (dręczy) mię jak zmora". W Tatrach dusząca we śnie rnora zowie się siodłem (od siedzenia na piersiach). Na wiosnę. przychodzi pod tem mienieni u ludów indoeuropejskich. grecka mora. Nadwiślanie nazywają ją „dusiołkiem". Ulanowska Łotysze Zbiór antrop. iż „duszenie nocne (zbytniej Arwi ku sercu) prości ludzie u nas duchowi przypisywali. rzucić się na ziemię i koziołki przewracać. gdy pierwszy raz grzmi. w innych stronach Polski gniotkiem (gmockiem) albo gnieciuchem od gniecenia swych ofiar. Norwegji.

(Ze zbioru kliniki neurologicznej U K. Hilaiow. Ze zbioru Prym. we Lwowie) Róg skórny skrf ni (Zdjęcie fotogr.Dr.) Przykurcz " c w u twarzowego pr'. Leszczyńskiego i . 'wow. docenta uniw. Dr. ze zbieru Dr H. K. "albana i Choroba skórna /wana promienicą.Choroba Bascdov. .za.y nowotworse mózgu {Z kliniki rveu' logicznej U J.

że dusza ma do ciała wrócić. Pojęcia naszego ludu o zmorze opierają się na wierze powszechnej. że „dusza może wychodzić z ciała we śnie i znowu we śnie wracać". podobnie u Serbów i Słowaków nocnicą. z której wychodzi dusza w t e j postaci zwierzęcej. aby duch jej. czarownicy) „może wyjść z ciała i pokazywać się w rozmaitych przybranych postaciach". że dusza zmory (mórowy. a wtedy wstanie on i chodzi jak drudzy ludzie". zarówno jak w krążących do dziś bajkach niemieckich. bo gdyby zabłądził. Frankowie zwą zmorą trempe (tłucząca). również sięgające czasów przedhistorycznych. w gotyckim trudan). duch jego może wyjść z niego i w nocy przez chwilę chodzić do-koła". doszły zaś do szczególnego rozwoju w naszych gadkach o zmorze. usta czarnieją. słowieńskim itp. w Łużycach chodota (chodojta). epilepsji i tp. na kogo miała złość. Alemani Toggeli i Druckerl (uciskająca). Lud ziemi sieradzkiej opowiada o czarownicach. lub zmorą. 18 . że gdy człowiek śpi. wychodził z niej duch i szedł do tego. szczególnie „Uzdiowienie ludu". najczęściej postać myszy albo węża". Serbowie w Łużycach wierzą. powstały z obserwacji ludzi podczas duszenia nocnego przy omdleniach. że „duch człowieczy przybiera na się postać zwierzęcia. W Sandomierskiem mienią zmorę nocnicą. ożywia się ono zwolna. gdy ciało jego śpi jakoby martwe. Opowiada o dziewczynie. „wychodzi dusza z ludzi. do których ma jaką urazę. gdy spała. I w średniowiecznych niemieckich podaniach (Paweł Djakon o królu Guntramie). Jak przyjdzie godzina. Po opuszczeniu go staje się ono zimne i sine. że „dusza może wychodzić z ciała i znowu w nie powracać". a czasem duszę mienią wprost myszą. Nadrabianie utrzymują. że kładąc się spać. Szmoler w baśni. Przygniatała zaś strasznie swą ofiarę. zatytułowanej „Prawo zawsze prawem zostaje" (Piesniczki p. jak słowiańskie zmory. Osoba. od przebywania w nocy. „Mora — opowiadał włościanin nasz od Szmigla — wychodzi z człowieka w nocy. a odbywając wędrówkę po obcych domach". „stawiała garnczek wody przy łóżku. Do tego poglądu na duszę przyłączyły się wierzenia. błądzi po świecie. Nazwa zmory (zarówno i czarownicy) u nas koda (koga). I starogermańska mara „dusi i gniecie nocami ludzi i bydło". Pod Krakowem była stara kobieta. ona musiałaby zostać martwą". nie potrzebował chodzić daleko i błądzić. poczem wraca do ciała. że ta się ruszyć pod nią nie mogła. uważana za zmorę: w nocy. gdyby mu się pić zechciało. ma analogiczne wyrazy w językach ukraińskim. 182) zachował pogląd ludu serbskiego o duszy rzadkiej pierwotności: „Lud wierzy. od słowa chodzić. który podczas snu „wychodzi z ciała kobiety. nachodzić (ludzi w nocy). To samo opowiadają o wjesticach w Jugosławji. dopiero po powrocie duszy do ciała nad świtem. W Szwajcarji nazywa się ona dogelle zdrobniałe z dogo). Wierzenia kultury pierwotnej. a duch pod przybraną postacią zwierzęcia odbywa różne praktyki". że „ciała ich pozostają w chatach uśpione snem letargicznym. iż zmora to duch.273 również od gniecenia (treten. wtenczas przychodzi taka myszka biała i wlezie temu człowiekowi w gębę. bywa najczęściej czarownicą. co oznacza również gniotka. Dusza mory w Bośni opuszcza we śnie człowieka. i osnute na tem tle podania. Tyrolczycy stempe (gniotąca). gdy wychodzi z ciała. dokucza ludziom śpiącym.

albo Incubus. że „tylko dusza zmory wychodzi z ciała i dusi ludzi". Pod mężczyznan i leżał succubus. u Litwinów Aitvars (jako czicuiek o długich rękach i nogach'. jest powszechny. że zostanie schwytany. w postaci myszy lub kota". U Rzymian incr bus. na kobietach incubus. nie mogła cminąć człowieka. że „zmcra dusi tego. Czechów. który jako objaw patologiczny. spi jak martwy i nie wie nazajutrz. jako sobie najbliższego. spotykane w wierzeniach Czechów. Stąd zrodził się w wiekach średnich sprośny zabobon o cieleśnem obcowaniu czarownic z djabłem. przygniatając go swym ciężarem. które jednak nie mogły zajść w ciążę dlatego. Nadwiślanie utrzymują. nigdy tego nie doświadcza" (Żabiawie) W wyobrażeniu Nadwiślan zmora ubezwładnia sennego. Zmory charakteryzuje jeden rys znamienny. W nocnych wycieczkach swych naraża się. W podobny sposób zaspakajały swoje namiętności widma starożytnych Greków. węża lub motyla. kogo nawiedza zmora? odpowiadają w okolicy Jurkowa: „Zmora przysiada tylko takich. ale w przesądach ludu polskiego i innych Słowian występuje też odmiana owego wierzenia. Zmora . znany w medycynie. Serbowie łużyccy potwierdzają zdanie r. — kobie ę". bo „co napastowany (w obronie swej osoby) zrobi duchowi-zmorze. ale kto „śpi na boku. dopóki oie padały ze znużenia. Serbów.aszych włościan. wrodzore anomalja. tak że śpiącemu ruszyć się niepodobna.274 czarownic. pokraki i kretyni. Rzymianie jako Inuus. że „zmora we własnem ciele" nawiedza ludzi. W odióżneniu od tych mar w postaci mę~ . a zmora mężczyzna. „z którego wyszedł duch-zmora. ani nawet wołać o pomoc. u Łotyszów Leeton gi ęb ł koni. co leży na grzbiecie". Niemców i innych ludów. przyłożnik. iż człowiek. a śpiący p t m i m o wysiłków nie może ruszyć się. tylko bardzo ciężkiej. którzy śpią leżąc na wznak". a mianowicie. Owocem tych erotycznych snów bywają też wyrocki.. przywala człowieka ciężarem na podobieństwo pi duszki. posuwa się od nóg do piersi. co robił w nocy". Bujna fantazja. Na pytanie. nawiedza swego męża w nocy jako mara. jeszcze żyjąca albo zmarła.zdaniem ludu ukraińskiego — zaczynając od n r g i posuwając się ku głowie. że to nasienie było zimne. ani ocknąć. kładł się w postaci kobiety pod mężczyznę. tamten ściągał mężczyznom we śnie nasienie i nalewał je kobietom. Bułgarów i Germanów że zmora dusi tego. co leży na grzbiecie (na wznak). albo tylko znaki na ciele („znamiona"i i inne podobne. opierają się na zasadzie. Kochanka czy żona. jeżdżąc na nich. jak żeńskiej postaci: „zmora kobieta napada mężczyznę. skaleczony a nawet zabity. Jest powszechna wiara wśiód Słowian. która stworzyła u ludów indoeuropejskich demonów zmory. poczytywane u nas i zagranicą jako ślady cielesnego djabłów z czarownicami obccwania. Wszystkie łe cechy zmory. Tak się wyrażają nasze i obce czarownice brane na tortury. Zmoię (w okolicy Działdowa) wyobrażają sobie zarówno w męskiej. gdy nawiedzał kobietę i przeciwnie jako succubus. to przenosi Się na ciało człowieka-zmory". nadając im rozmaite postaci. Zmorę w postaci męskiej przecstawiali sobie Grecy pcd nazwą Efialtes. o co oskarżano i nasze ciarownice w niezliczonych procesach o czary. przybierał postać mężczyzny. Rosjan.

angielski night . choć nie brak i tutaj mężczyzn. albo „dziecko odstawione od piersi. ani jej najbliżsi. nnjąca charakter czysto ludzki. Dzieci urodzone z zębami i kobiety z nienoimalnemi stopami (Platfusse. wierzą.cdziły. Wierzą u nas.inn". a liczba ta świadczy niewątpliwe. iż omyłka przy chrzcie sprawia. gdy nadejdzie jej godzina. których rodzaj jest niewyraźny. że Pan Bóg na nich takie nawiedzei ie dopuścił. gdy przejdzie n iędzy dwiemi drugiemi. to jedna z dziewcząt iest zmorą (z nad Raby. idzie na uuięczeim ludzi. że siódma z koleji córka stije się marą. jk nocą wyd-. Wśród 7 dziewcząt luh 7 chłopców dziewuchę nazywa ą zmorą a chłopaka zmorcuchem. jeżeli osoba. że najmłodsza z siedmiu cóiek . Nieraz zmora sama. ludy germańskie i romańskie zmorę przeważnie jako kobietę. W baśniach polskich występują trzy siostry zmory. któiy tam przyszedł na nocleg. Przyszedłszy na świat „z dwiema dusz. a ciała ich leżały na łóżku. fianloński mahr i tp. jak twierdzą Nadwiślanie „zmora rodzi s ę". Oboje można pozi ać i o ziosn ętych biwiach. będzie zmorą". gdy się urodzi z zębami. Mimo woli i w edzy nocą. Zmorą staje się kobieta brzemit nna.na żadnego syna. trzymająca dziecko do chrztu. jak nasz zrnorak. Ratzel. iż dzieci zmarłe bez chiztu nachodzą ludzi jako zmory. a nie. na nowo ssące. po śmierci trapi ludzi (Z Krakowskiego). słyszał. more. gdy ksiądz żegnając niemowlę: „lm Namen des Vaters und des Sohnes . w Jugo ławji. ale ojciec o lem nie wied/iał. Ciało mary zostaje na łóżku w izbie a duchowa po owa śpiącej wychodzi. Toggeli. niemiecki moor. że mamy tu do czymei la z rysem archaistycznym. Wspólną wogóle ludom indoeuropejskim jest wiara. hollerićerski n a e i . w Czechach. albo gdy odstawione ssie pt-raz wtóry.mcre. Zmory u ludów germańskich lodzą się pod złemi znakami (malurn omen). że dziecię. izecze „lm Namen des Mahrters und des Mondes" dziecko będzie potem zmorą Bułgarowie utrzymują. że człowiek staje się zmorą. pomorski mahrt. nie wiedzą o tem. Rusini.) Powszechne u ludu ruskiego jest wyobrażenie.275 skiej wyobrażali sobie Słomianie. U ludów romańskich i germańskich spotykamy się z przesądem. że „kto się urodził z zębami. Mara albo zmora to istota demoniczna. Skoro w rodzinie jest siedm córek. zostaje zmorą. Wiara ludowa obdarzała zmory zdolnością duszenia śpiących pod warunkiem. Serbowie. wtedy z dziecka staje się mara. w średniowiecznej niemczyźnie mor. Lork. (Z Krak. które były zmorami. jak siódmy syn wilkoł. że dziecko. matka wporodowjch bolach wzywała djabła. dopiert zakonnik. Alcmani i Szwabi nazywają zmorę Schrfattele. będzie zmorą. Gansfiissige) rą również zmorami. że się takiemi pod wpływem demonów już urodziły. u Kaszubów i in). a otrzymawszy na chrzcie tylko jedno imię. na Ukrainie. W Jagodnem powiadają. Własności zmory dziedziczą się. również brzemiennerrii. gdy dorośnie.est zmorą (7 jest liczbą mistyczną). Zmora . Niemczech. czeski morous. przy ślubowaniu wiary zamiast odpowiedzieć: „Chcę wiary" powie: „Chcę mary". Podobnie u Niemców. będzie ludzi dusiło". kiem. anglosaski mara. gdy <p. Gospodarz z ok lic Kościana miar trzy córki. zarówno jak przesądni Czesi. Zabobonni wśród naszych włościan.

Lud w okolicy Olkusza wyobraża sobie zmorę jako dziewczynę. zostawia się talerz^i miejsce na ławce. miewa ona opuchłe. że „wcale niczego". jedżdżącą na kółku od kołowrotka. sinawemi wargami. która na ziemi Rzeszowskiej „tyle nabroiła złego. albo od pługa. sięgający pierwotnej doby rozwoju. Przyjdzie na pewno w oznaczonej godzinie. Gdy kto ową czapeczkę zabieize gnieciuchowi. z oczami podpuchłemi. na noc przemienia się w istotę bez kości. w innych przybiera postać chłopa lub czarownicy.taki nieszczęśliwy człowiek" co się w złą godzinę narodził. Zmora w Krakowskiem to kobieta blada. że zmora to zwykła „kobieta upośledzona przez naturę na słuchu lub mowie". ile ona zmieści. a gdy rano zobaczył. I wierzenia o zmorach na ziemiach ruskich przechowują wiele właściwości autropomorficznych. topielec). uważana przez lud za zmorę. bez zębów i brwi — ten ostatni znak jest nieomylny — wogóle człowieka bardzo bladego. Obchodzą się z nią Mazurzy w Prusiech jak z gościem: zaprasza się ją na śniadanie. że złapał ją na gorącym uczynku. chodzi zazwyczaj w czerwonej czapeczce na bakier i ma przy sobie wiele pieniędzy. W stronach nadwiślańskich ukazuje się jako istota tajemnicza. Przychodzi do swej ofiary w nocy. prosiła o zachowanie dawniejszej ku niej miłości ale daremnie. który zawsze zimny i milczący mlaszcze ustami. aby go zgnieść. żeby nikomu nie wyjawił tajemnicy i przyrzekła nie odwiedzać go więcej w przemienionej postaci. Dopiero przypadek zdarzył. Mory na Podlasiu. Do pewnego parobka w Krynicach przychodziła co noc taka zmora w postaci młodej dziewczyny. gruby chłopiec z dużym brzuchem. żył przez kilka lat szczęśliwie. gdy zbliża się do człowieka. Gnieciucha wyobraża sobie lud z Ropczyc i okolicy jako małego chłopca. Stroniła ona od ludzi. Jest to wedle wyobrażenia ludu z okolic Żywca mały. że jej po śmierci nawet do piekła przyjąć nie chcą". któremi straszą dzieci. podczas snu. mizernej. Lud nadrabski utrzymuje. Chcąc poznać morę. i Wołyniu niczem . widzimy też gnietka. W dzień unika ludzi. w dotknięciu śliską. którym zatkane były drzwi i odleciała na zawsze. czerwony kolor bowiem to rys znamienny. Błagała wtedy. Ożenił się z nią. przebywa w lasach. zgrubemi. Pod Babią górą przedstawiają sobie zmorę jako piękną pannę w kożuszku. Wśród duchów i „dziadów". jak śmierć. to . że córka piekarza pokochała piekarczyka i była wzajemnie kochana. mieli dwoje dzieci — lecz pewnego razu zmora wybiła kołek. w którą wstąpił djabeł. który chodzi po nocy i ludzi męczy. Raz udając. postanowił nie j^uścić jej od siebie. Opowiadano w Szamotułach. błyszczące oczy. Podobną gadkę opowiadają w Krakowskiem. jak wiele innych naszych istot demonicznych (np. Poznać ją po twarzy bladej. mięką. albo mści się za wydarcie mu jej.276 w pojęciu ludu polskiego w Tomaszowskiem. a kto pierwszy przez nią przejdzie. a nocą przychodzi do wsi. Na głowie ma czerwoną czapeczkę. uchwycił ją za święcony pasek i przywiązał mocno. W Czułowie (pod Krakowem) była baba stara i brzydka. trzeba położyć na progu miotłę nieużywaną. ten prosi o jej zwrot i ofiaruje za nią tyle pieniędzy. była zła i sucha. Poznańskiem i Lubelskiem. gdy się przemieniła w zmorę. nieznana.Mora w okolicy Gniezna przybiera postać staruszki. jest morą. że śpi.

coby mogła zadusić. ale gdy pfzez nieuwagę otworzył dziurkę. „ludzie.277 się nie różnią na pozór od kobiet. lecz wyśliznęła mu się i umknęła dziurką od drzwi. opuchłemi oczyma. ze mąż przytrzymawszy w nocy taką kobietę. Muszą też za to odbywać pokutę. popycha je do tego miłość. a młode piękne dziewczę zostało jego żoną i gospodynią. gdyby miała coś. matki — atoli takowe niesamowite związki z istotą nadziemską nie wychodzą ludziom na dobre. O osobach. W wierzeniach innych Słowian. . W sagach niemieckich przechodzi taka zmora w incubusa. gęste. U Serbów to czarna chuda baba. gdy nawiedza śpiącego w nocy. Czechów i Łużyczan. od Hiszpanji aż po Indje nie wyzbyły się jeszcze wierzeń i podań o współżyciu mężczyzny ze zmorą. że z jej zrosłych brwi wylatuje zmora i siada na piersiach śpiącego. W czarnym lesie (Hauensteini wciska się porzucony przez dziewczynę kochanek do jej łóżka. Nereid itp. Lud południowo niemiecki opowiada gadkę mającą za sobą głębszą przeszłość: Gospodyni widziała raz dziewkę w nocy. powiadają: „On patrzy jak zmir". „Niemiecki Ratzel. dostawszy się przez szparę i zostaje nietylko przez kilka nocy. np. ile o nich wiedziała". poznać ją tylko po dużych brwiach czarnych. Zatkał dziurkę od drzwi. czasem zapiera się tego i „przed śmiercią dopiero przyznaje się do swoich sprawek. Kobieta taka w nocy dopiero niepokoji śpiących. Wstępuje do służby. nadają się bardziej od mężczyzn do zgubnych czynności zmor. W innych okolicach Rusi zmory. albo spełnia obowiązki żony. istota demoniczna. albo małym palcem przymknięte w izbie. zwłaszcza stare. Nazajutrz nie wie o tem lub zapomina. są zmorami". śpiesznie się obracają i groźnie patrzą. nad nosem w jedną linję złączonych. tak samo postępuje w Saksonji wzgardzona przez kochanka dziewczyna. Zmora na Ukranie wygląda zupełnie jak zwyczajne babsko. wspartą o ścianę. przynosząc im ubranka i bieliznę (z Voralbergu i Graubinden) U ludów indoeuropejskich spotykamy się z tem opowiadaniem. Pewnego razu wdowiec Oldenburski chwycił taką Waldriderske za ramię. równa naszej zmorze.slandji do Grecji. Niziny społeczne od ł. aż pewnego razu gdy napierała na męża. bywają przygważdżane a nazajutrz widzi się winowajczynię jako gołe babsko przybite do ściany. Pochwycone na gorącym uczynku w postaci źdźbła. przybywające w nocy z lasów. Nawiedza go nocą. że ucina się kotowi łapę. zazdrość i inne namiętności. Gospodyni odrzekła: „To zaduś najpiękniejszą krowę w siajni". żył z nią długie lata. ma tę właściwość. Mieszkał z nią przez kilka ląt. o. zniknęła wołając: „Jak dzwonią dzwony w krainie aniołów!" Niewidomie troszczyła się jeszcze aż do jego śmierci o dzieci. która płacząc wyznała. Zmora u ludów europejskich przybiera właściwości elfów. ale dziewka była wybawiona. której oczy wychodzą z pod powiek. kładzie się obok niej i dusi ją jako Schrattele. którzy mają brwi czarne. mieli nawet dzieci. uosabiających zjawiska przyrody. ale lata całe. Zdarza się też. (Buhlgeist). a z rana widzi się żonę w łóżku z uciętą ręką. a możnaby jej pomoc. Nazajutrz leżała krowa nieżywa. zrosłe między oczyma. Następnej nocy jednak udało mu się ją przytrzymać. bladą. że chodzi nocą dusić. Kobiety. to dziewki z błyszczącemi. mających ponury wzrok.

Tarnów. Przez trzy dni od świtu do zmierzchu woził tym koniem nawóz. Pewna dziewczyna. która czasem drapie go. Tak dręczony przez zmorę człowiek wygląda blado. gdy go zmora zaczęła dusić i ssać mu krew. a gdy na kogo ma złość. nie opuści jej łoża". Stryga krakowska przychodzi na świat z dwiema duszami". którą przegotowawszy. który człowiekowi we śnie krew wysysa (Rzeszów . a przytem ciśnie go ciężarem swym. zapytał więc pewnego razu: Skąd wy bierzecie tej farby. a gospodyni tego domu dawała mu na śniadanie przewarzoną juszkę. upiora i somnabulistę utożsamiając. zarzucił na nią tę uzdę i uchwycił ją. którym się do niego dostała. W czasie snu wychodzi z człowieka ten drugi duch i chodzi po drzewach. podobnie jak upiór. całą krew a strasznie go morduje". czy z konia. Chory Nadwiślanin czuje twarde kolana i chłód wiejący od zmory. Wycieńczony przez nią czuje się codzień słabszym. Zmora albo mara. wsunie mu swój jęzor do gęby i wyciąga z niego wszystko. czy z psa? Ja padnę od takiego jadła. jakoby kamień młyński.że wierzenia tej kategorji-mimo późniejszego zabarwienia — sięgają wyobrażeń z epoki barbarzyństwa. a gdy nie o rzyma drugiego imienia chrzestnego. ale używają jej do potraw podawanych domownikom: Pewien parobek służył u gospodarza wsi (w okolicy Pińczowa). że włożywszy uśpionemu język swój w usta. nawiedzone przez szatana.278 żeby jej pokazał otwór. wyciąga język i wysysa krew. (Z nad Raby). posuwa się do żołądka i piersi. a nawet może go pozbawić życia. a to tym sposobem. wedle opowiadania Ukraińców. krwią z niej wyssaną nasycona. ludziom krew wysysa. z ust. Ma też ona wiele wspólnego z strzygoniem czyli strzygą (strix) tj. W wyobrażeniu włościan naszych z Sławkowa zmory są to kobiety lub dziewczęta. Autor listu z pod Odalonowa pisze. „przyjdzie do człowieka. że w każdą noc dusiła parobka i wysysała z niego krew. Osoba „śpiąca pod naciskiem pijącej krew zmory jest omdlałą i leży nieruchoma. to go dusi. ssie krew z niego. które nocami ssą krew ludzką. Parobkowi obmierzło to jedzenie. pod wieczór. zjawia się w nocy . dręczy. dopóki zmora. aż po pewnym czasie staje się poczwary t e j ofiarą". upiorem. Po śmierci jednego z małżonków. Rysy krwiożerczości zmory i spożywania krwi ludzkiej świadcza. a nawet krew z niego ssie". Nie wiedział biedaczysko. Za poradą starszych gospodarzy przygotował sobie z lipowego łyka uzdę. kąsa i ssie krew z wargi. że ta gospodyni była zmorą. ale go powoli dręczy i osłabia. dusi i ssie krew śpiącego nielitościwie. (około 1822 r) o zmorze. Przystępuje ona do nóg swej ofiary. po spełnieniu tego życzenia znikła na zawszePowszechne jest u Słowian wierzenie. którą parobek porzucił i z inną się ożenił. koń przemienił się znów w gospodynię. nawiedzała małżonków we śnie i krew z nich obojga ssała. dachach. przyłożywszy usta do piersi śpiącego człowieka. Zmory nie tylko same żywią się krwią ludzką. że „nie odrazu morduje człowieka. że zmora. ich: „Bywają ludzie z dwoma duchami. staje się po śmierci zmorą. Lud nadwiślański tak sobie tłómaczy zmorę. dawała mu do jedzenia. a o północy. dostaje suchot i staje się do szkieletu podobny. bijąc go niemiłosiernie. tj krew. dopiero na trzeci dzień. Na Podlasiu chodzi po nocy. dusi je.

Zabytkiem zoomorficznych wierzeń jest pojmowanie zmory jako zwierzęcia lub przypisywanie jej własności zwierzęcych.z. że długo dają się widzieć znaki od pazurów koło serca. piórko itp. że im się wydaje. a gdy mimo to wstawały zdrowo. dławiąca ludzi we śnie. motyla. Zdaniem staroczeskich pisarzy z XV. zwany na Ukrainie perelistnykiem. gniotą ludzi (i bydło) nocami tak mocno. a nie pomagało. jako istotę demoniczną. dymu.279 <duch. który dusi sennego i sprawia. W okolicy Gniezna ukazuje się mora pod postacią białej myszy. animizmu duszy w postaci myszy. cechuje moc przemienienia się w różne istoty żywe i martwe. posuwając się powoli od nóg ku sercu. Śpiący czuje okropny ciężar na piersiach. palono. Zawieszanie się drudy na piersiach i szyji śpiącego nazywa się w gwarze ludowej: Huck-auf albo Huckepack. baby mury ssały krew niemowląt. konia. które wyssały. Szrat. W wyobrażeniach Ślązaków z okolicy Zebrzydowic przybiera olbrzymią postać. albo znajdujemy w łóżku słomę. ale wysysa niemowlętom mleko z piersi. ma cechę wampiryzmu. ale dostaje się do szyji. Osoby podejrzywane. w. tak że się ruszyć nie może. a nieraz z tęsknoty za nieboszczykiem umiera. kobiety i dzieci. która włazi ustami i przygniata śpiącego. Nieplachy. Maie ludów germańskich przysiada nietylko piersi sennego. namęczywszy okrutnie". świni. wspomina o pasterzu pod Kadaniem. w Krakowskiem włazi w postaci kota na śpiącego. . które nocą nasyłają „złe duchy" na mężczyzn. aby je dusiły i krew im ssały. siada na piersi śpiącego i tak go niemiłosiernie dusi. Zmorę. dusi go za szyję. Po przebudzeniu się ofiary albo z zapianiem kura znika mara w postaci białej myszki. kronikarz czeski z XIV. jak gdyby dźwigali na piersiach ciężary. gdy go przebito kołem. Morena Słowaków dusi nie tylko starszych we śnie. W innych okolicach występuje ona w postaci gadu. występujące wśród ludu niemieckiego pod nazwami: Alp. Wyobrażenia te zmory można odnieść do najpierwotniejszych pojęć t. co weszło już w przysłowie: „Blady jak zmora". Mory Serbów w Bośni i Hercegowinie to „złe dziewki". w czem upodobnia się do upioru. przedmiot w kurczowo zaciśniętej dłoni śpiącego. przygniatającego ludzi i zwierzęta. krowy. że on chudnie i marnieje. zapierając mu oddech i napawa się radością na widok śmiertelnej trwogi dręczonego. ale jest bezwładny a wskutek często powtarzającego się duszenia staje się bladym. sięgającą aż do powały. u Nadwiślan przybiera postać psa. W Lubelskiem lud wyobraża ja sobie jako potwora kudłatego. wsuwa mu swój język głęboko w gardło. Zmory. sowy. Elb. tak że stają się blade i marnieją. który około 1333 „dusił ludzi w okolicy. przebijano kołem. spalono go żywcem. że są zmorami. Północna Yngling-Saga (Heimskringla) opowiada. węża itp. że król szwedzki Vanlandi we śnie przez zmorę na śmierć zagnieciony został. I staroczeska mura (zmora). tak żeby nie mógł krzyczeć. w. Druda albo mara wyłazi nocą na śpiącego. Mora Słoweńców przeciska się nocą przez dziurkę od klucza do sypialni. Walride itp. Niemiecki Alp ssie krew dorosłych. motyla. zająca. Zmora przeciska się nocą przez szczeliny okna w postaci ćmy lub komara (od Zamościa). a tego miejsca tak silnie się czepia. na podstawie źródła z 9 czy 10 wieku. że ten ledwie nie odchodzi od zmysłów.

prosi ona przechodnia. Dziewczyna uczyniwszy tak. a pół ryby. spotkałoby go nieszczęście. pochwycił ją za nogę i tak silnie szarpał. nożem tym kłuć powietrze. a gdy ciężko stąpa i mocno dusi. siada na piersiach śpiącego. nieraz nawet osoby znajomej. ani słowa wykrztusić. Mądra poradziła raz chłopu. W Biskupicach jeździ o północy na kole. to znów przeobraża się we wstrętną czarownicę. Zmora w Malborskiem przychodzi nocą w postaci toczącego się wielkiego koła. to znów wydłuża się do wysokości olbrzyma. Złapana na gorącym uczynku duszenia swej ofiary w nocy „co chwila przedzierzga się to w węża. trapiące sennych. to znów okryta sierścią. Zmory występują także jako przedmioty martwe jak piasek. Chłop posłuchał i znalazłszy przy sobie w łóżku jabłko. przychodzi o północy. Może się ona zmienić w ćmę. Mądra z Jankowa radziła dziewczynie. W podaniach duńskich (Eddach) i starogermańskich . gdy go będzie dusiła. podwiązka. Pewnego razu krawiec duszony przez zmorę. a człowiek ruszyć sie nie może. schwycił je i zjadł. jak wąż lub mysz. smukłej dziewicy. a przytrzymana do świtu ukazuje się. Naza-1 jutrz pokazało się. Zmora bywa więc gładką. przybierają postać rozmaitych zwierząt stosownie do właściwości podłoża. że noga została mu w ręku. może się jednak przemienić w kota. jak pjawka. tasiemkę. Niemiecki Schrattele zwija się w kłębek. słomy. przemieniła się w kota i przyszła go dusić w nocy. jeżeli się koło przewróci. jak pies lub kot. ujrzała nazajutrz trupa okropnie pokłutego. (ze Sławkowa). tak że piersi ich nabrzmiewają mlekiem. Pod Zniechową ukazuje się mora w postaci jabłka (lub gruszki) i dusi człowieka. ledwie okiem dostrzegalnego pyłku lub cienia. Często wciska się dziurką od klucza jako koń. Alemańska zmora Dockele w postaci kota ssie dzieci. że oderwał nogę babie z tej samej wsi. odrzucając ogryzek z pestkami. w postaci kota. Zmora przeistacza się w słomkę.użącej). zapierającego oddech śpiącemu albo stosownie do uciskającego go ciężaru. a kot zniknął. to znów w psa". Widywano też w Wielkopolsce zmorę jadącą w rzeszocie. położyć przy sobie nóż ostry. kładzie swe przednie kopyta na piersi sennego i przeszywa go swym płomiennym wzrokiem. Zmory prześladowały Indoeuropejczyków od tysięcy lat w różnych postaciach. U innych Słowian i Germanów zmory. świni lub kozła. rózgę itp zostającą w ręku tego. Raz miewa kibićpięknej. gdyby prośby jej nie wysłuchał. aby je postawił. może też dręczyć w postaci worka. która będąc zmorą. chyci za duszaki i dusi. Zmora ukazuje się w postaci ludzkiej. a gdy zmora ją przygniecie.280 a mimo to może przeleźć przez dziurkę od klucza. plewki. aby pochwycił morę. — Gmocek — według wierzenia innych — to pół kobiety. kobietom zaś wysysa mleko. lub owłosionego dziecka i zasiadały na szyji śpiącemu. Nazajutrz zobaczył przy łóżku szkielet człowieka (s. nawet powietrze. a nawet mężczyzn. który ją chce pochwycić. Gandharwy tańcząc przybywały z lasów w postaci małpy. tamuje mu oddech i dusi. igłę. prześladowanej przez morę. podobna jest do niedźwiedzia. pod którego postacią dostaje się przez szparę ścian lub dziurkę od drzwi do mieszkania. źdźbła. a piszczącą jakoby kółko przy taczce. to w żabę. psa. że jest „starą gospodynią z drugiego końca wsi".

nawet i wodę. Lud z okolic Siewierza odróżnia trzy rodzaje zmor: „jedne wysysają krew tylko z ludri. Serbów. aj. piąta do pana. Pierwsza mówi: Było mi niezgorzej u pana. 3) mnie było najgorzej w tarninie. co się chcę ruszyć. przemieniła je na powrót w panny. one tylko co do domu wróciły. które okrutna macocha przez zaklęcie przemieniła w zmory. czwarta w pokrzywy. 6) A mnie gniotło od pieca. przeciska się przez dziurkę od klucza. 5) A mnie krowa bodła rogami. o czem jednak rodzice nie wiedzieli. Raz spał w tym domu żebrak i słyszał. ale i zwierzęta (np. druga do trzody. ale żona mu natychmiast umarła (z Modlnicy). jak im było. a siódma do krowy. słomy. drzewa. koni. inne zaś wyciągają soki z roślin (drzew. dowiedziawszy się o tem. „krew z niej wysysała". Przesąd. al e w braku tychże także zwierzęta. Czechach. znany jest na Rusi. Dopiero czarownica. Druga narzekała: „Ja muszę męczyć wodę". bydła. Ta ostatnia z zemsty zakradała się co nocy do macochy i dusząc śpiącą. która zaklęła owe trzy siostry. Trzecia z a ś : „A ja ciernie" I odeszły. trzody). że zmora dręczy nie tylko ludzi. kamienie. Zmory „szczególnie pożądliwe są na krew młodocianą" (parobków. to są zmory" I dał ojcu wodę. dusi też lub wysysa krzaki. w gniewie ściął osikę. 2) Było mi dobrze na koniu. a wszystkie — urodzone pod nieszczęsnym znakiem — były zmorami. najstarsza. Pewien chłop miał babę (żonę). skały. Zmory piją zamiast krwi sok z drzewa. a te mię nieraz zbiją". Ludy od Norwegji i Islandji aż po Tyrol prawią o ujeżdżaniu koni przez zmorę do zupełnego ich znużenia. G d y się potem zeszły. które sobie upodobały. bom się wyjeździła. Zmora (w Jagodnem) siada w nocy na konia i harcuje. na prośbę macochy. kamienie itp. 4) A i mnie w pokrzywach źle. drugie ze wszelkiego dobytku (koni. Było ich siedm — opowiadał gospodarz w Żabnie lubelskiem — j e d n a poszła na tarninę. które osuszają wody" (rzeki. stawy. Gdy chwyci owcę śpiącą. Roślinę. aby kazał je przechrzcie. krzewów. Skoro rano ojciec przyszedł je wołać. a trzecia. Lud fryzyjski wyobraża sobie zmorę Walrideske jako srogą kobietę. jak owe dziewczęta żaliły się rozmawiając ze sobą. sok z niej piła — Chłop. piasek. opowiadały. żebrak powiedział: „Dajcie im p~>kój. Nazajutrz stoją w stajni . myszy) albo źdźbła. bydło) a nawet drzewa. Kaszubi na Pomorzu opowiadają następującą baśń: Rodzice mieli trzy córki. ziół). ludów germańskich. bo muszę dusić konie. tak że ten nie może ani oddychać ani krzyczeć. Mora dusi nie tylko ludzi.7) A mnie oset dokuczał. zwaną szakłakiem. kr\nice>. do ludzi. wodę. trzecia w oset. szósta na piec. to wydziera j e j wszystką wełnę. ujeżdżającą sennego albo konia na śmierć. dziewek i dzieci). Znaną jest i na Mazowszu gadka o trzech siostrach. mnie jest najgorzej. Najstarsza powiadała: „Aj. diuga do koni. która była zmorą i co noc szła daleko w pole do rosnącej tam osiki a przyciskając ją chciwie. wreszcie są i takie. siada na piersi i gardle śpiącego. w Rosji.281 sagach przybiera ona postać zwierzęcia (kota. dusi zmora nie d a j ą c je] wyróść w górę. nazajutrz koń ma grzywę zaplecioną w warkocze. to mnie parzy. u Słowieńców. 1 Islandzka Alfe-more „ujeżdża" śpiących. odtąd co noc jedna z nich chodziła w krzaki.

Ostatecznie obejmują swym usciskiem drzewa. Volkskunde 1902 Xli. uciskająca w nocy ś p ą c e m u głowę. Opasają też sobie na noc nogi różańcem. w lesie. (przyrząd do czesania lnu). że wpada do wody. którem ją wiążą. Wierzenia. Najchętniej wzlatują mary. Chłop z paska zrobił uździenicę i na tej kobyle przez siedm lat jeździł do lasu. bo zmora umie zręcznie przed ciosem się uchylić. Radzą też przynajmniej zmorę skaleczyć. gdzie zniewolone bywają swą prawdziwą postać ujawić jako źdźbło. który dusi ludzi. na drzewa. a nawet bronę. gdy go opuszczała nad raniem. Niezliczone są środki. Królestwie — to człowiek przeklęty w postaci kota. bez najmniejszego wietrzyku. jak Germanów. we Francji. A gnębi nie tylko ludzi. zarówno jak ich siostrzyce indyjskie: asparas. u Persów Aal. Ale nie tak to łatwo. Dąb od ucisków zmory schnie i drży nawet w pogodę. zlatuje nocą jako cień z gór do domu gospodarza. ulatuje na skrzydłach w noc księżycową w owies. a po wyrządzeniu mu szkody wraca do jarów i lasów. przebija się lub kaleczy i ucieka. kładą sobie Iwoniczanie nocą na piersiach skórę jeżową lub szczeć. Do pochwycenia zmory używają też skutecznie łyka lipowego. Chwycił ją oboma rękami . W ziemi Rzeszowskiej opowiadają. który kładą obok siebie w łóżku. gnębią koni. Negelein Das Pferd im Seelenglauben Zei schrift. Daje się też złapać pasem skórzanym ślubnym (zastępuje go pasek św. które pod ich uciskiem drżą. Schrateli. szczura lub tchórza. goją się natychmiast. Bawarska Habergeiss. koniom plecie warkocze itp. a zmora nie przyjdzie lub zostanie schwytaną. 17). a gdy gnieciuch się zjawi. których używają ludy. a gdy bogina przyjdzie. Ssą też krowom mleko a nie omieszkają dręczyć i świnie (Lechrain). że zmory uciskając pierś. ale także i zwierzęta. skacząc z wysoka. lub przygotowują cebrzyk z wodą. Na taki pasek schwytana zmora zamieniła się po północku w kobyłę. w dzikiej przyrodzie. (J. które ujeżdżają. gdzie zmora swój patologiczny charakter niemal zupełne zatraca. Jako środki przeciw zmorze wymieniają też: nóż od kapusty. w rozbudzonej wyobraźni przedstawiał ją sobie w postaci demona przybywającego w polu. wskutek czego dostaje ono czarną pleśń. Aby się od zmory zabezpieczyć. w Szwecji i Armenji. Gdzieindziej powiadają: Zmorę można odstraszyć kładąc w głowach śpiącego kosę lub nóż ostrzem zwrócony do góry. gdy gnieciuch nawiedzi śpiącego. pokłuje się i już nigdy me powróci. Odpoczywają też w zbożu. zmora szwajcarska. Zmorę Słowian i Germanów zastępuje u Babilończyków i Żydów Liiith.282 konie spocone z rozplecionemi grzywami. Zazwyczaj utknie nóż w drzewie łóżka a zmora uchodzi cało. Zmora — zdaniem ludu żydowskiego w b. a rany j e j zadane przez człowieka. Franciszka). kury. Slioro człowiek pierwotny o porał się ze zmorą w domu. przeważnie mężczyzn bezżennych i ssie ich krew przez brodawki piersiowe. sporysz itp. czem gotują sobie same koniec. aby się obronić lub uchronić przed zmorą W Mysłakowie radzą położyć obok siebie siekierę albo zatknąć igłę w poduszkę. w tem zachwyceniu będącego. z czego człowiek raptownie schnie. że jednemu człowiekowi udało się złapać zmorę. znane są zarówno u Celtów. aby ją rozpoznać można. kopną go tak silnie.

Albo kładzie się na bok prawy. Niektórzy mocują się ze zmorą. os duchowi zmory. zmora myśląc. Chłostana wówczas „przemienia s . jabłko. że zmora me widzi w ciemności. a otworzyć ją dopiero wtedy. aby ich budzić. choć przytomny. jak mysz. wtedy chłop bije ją rmotłą niemiłosiernie. który musi ją „silnie trzymać". to okażą się sińce a nawet krwawe znaki na odłączonem od ducha ciele zmory a duch zmory traci swą siłę i przesta*e dus : ć człowieka. W tem położeniu nie ma zmora przystępu. Tym sposobem złapana prosi. a zmo-a natychmiast uciekme' (z Lubelskiego'.283 i trzymał mocno. powinien wykrzywić środkowy oalec u ręki. choć czuł „jakie to byłe śliskie".óęi więcej. a nawet zabijają (Z. gdy zaczną we śnie ięczeć.aca. „He razy chce człowieka ucisnąć. Prosiła — a gdy loine pomagało. lecz znajduje tylko źdźbło słomy" (które go . zerwie się i zada c . Ta przewrócona w kącie miotła przeszkadza jei ao wyjścia. Ale i cnłop nie głupi. (Z okolic Ropczyc). ale owszem ruchem tym budzi go ze snu. ucięła bałwanowi głowę Radzą tez zrobić ze szmat kilkanaście laleczek i w ka/riem oknie postawić po dwie. kota. że to człowiek. r. chwytają ją lub biją ręką. duszona przez zmorę. gdy jest duszony. (Mazurzy pruscy) „Człowiek. że to chłop. tygodniu było Boże Narodzenie" Wówczas traci ona swą władzę nad człowiekiem. a nawet czarów. wyśliznęła mu się ale niebawem on sam umarł. dziada ze słomy. położyła ją na łóżku. wiążą w stajni. Wiele innych środków używa lud nasz przeciw zmorze. Wystarczy tylko obudzić śpiącego. Podczas duszen a człowiek. kładąc głowę tam. nożem przebiła pęk słomy a chłop ocalał. Zmora d a j e się z łatwością oszukać. Krakowskiego). zmo r a b-orąc miotłę przystrojoną za kobietę. Zmora przyszła w nocy a myśląc. Brom też przystępu zmorze nowa miotła. chciała ją zabić. a sama sę skryta. szpilkę i — kochankę. którą należy na noc postawić w izbie końcem cd z a n i k a n i a obróconym do góry. (Z Gdowa). rozrożył pęk słomy i przykrył płachtą. włożył do łóżka.ie może się dźwignąć. zmora ustępnje.e. aby go uwolnić od gmeckucha. Obudzony szuka iej koło siebie. (spiąć na lewym boku doznaje się owego duszenia). że zmory umieją się przeobrażać czyli przedzierżgać—gdy kto chce je z ł a p a ć . tyle razy zsuwa się z uśpionego i nie tylko mu nie szkodzi. Lud w Rogoźnie zabiezpiccza się przed zmorą. Można się tez od niej uwolnić „przypomnieniem. Pewien wieśniak z Targowiska korzystając z tego. w którym dniu. I odtąd zmora juz nie w. gdzie leżały nogi. którego przywaliła zmora. umie się chytrze z ich szpon wydobyć: Oto położył się w innem miejseu. Wiadomo. Jeżeli człowiek uda sennego—duch zmory nie odróżnia udanej senności od snu rzeczywistego—a w chwili. Zmorę -nożna zakląć lub tylko nazwać po imieniu. gdzie sypiał. jeżeli wtedy poruszy Dodaj wielkim palcem u prawej no^'. Oszukują tez zmorę w inny sposób: kobieta. a me w. szczur lub żaba. ę w niemiłe zwierzęta". gdy zmora wyjdz. ubrała miotłę w swą suknię i w czepek swój. by ją wypuścić.w żm:ję. To też proszą dotknięci tą chorobą. czasem jednak trzeba na to różnych sposobów. Najzwyklejszym sposobem obrony preed mą — jest obudzenie się. gdyż wyślizguje się łatwo i ucieka. Nazajutiz była m:otła przecięta poniżej czepka. Radzą też zamknąć kłódkę.

że zmora—przemieniona w kociec (kojec)—da się odwieść od duszenia swej ofiary obiecankami. zmora bowiem zawstydzi się wtedy i przestanie go nawiedzać(Zator). a do tego i nagrodę jakową przyobiecać. a powracać może tylko tą samą drogą. nie w kształcie. W Zatorze opowiadają tę samą bajkę. A wtedy zmora przyjdzie niechybnie po obiecaną za swe udręczenia nagrodę. a takiego zbrzydzi sobie zmora i nie przyjdzie do niego". tylko on sam wybił kołek. że zmora wchodzi do izby dziurką od klucza lub jakąkolwiek szczeliną. w które się zmora przemieniła. obił go mądral. ale w swoim przyrodzonym.284 może cisnęło) i tp. gdzie złożone były kiszki gniotka i gdy ten podusiwszy chłopa wracał po swoje kiszki. że nie kto inny. tak że już nigdy do tej wsi nie wracał. Przemieniająca się w zmorę dziewczyna lub kobieta jako uboga. zanim zacznie kogo gnieść. rano. Zmory u Słowian nie wiele różnią się od naszych. a zmora nie będzie znęcać się więcej nad swą ofiarą. trzeba ją dobrze wymłócić kijem (pod Krakowem). która z nim pozostała. Gdyby kto zdołał zatkać otwór przed jej wyjściem. a gdy zwabiona przyjdzie. Żył z nią jak z żoną. wolnym już od tego straszydła pozostaje.ale nie tak łatwo ją uchwycić. człowieczym. bez oglądania się wstecz. przychodzi nazajutrz i nie pochwaliwszy Pana Boga. potem na swe miejsce. miał troje dzieci. zastał je oblepione plewami. którą weszła. Ale gdy ktoś niebacznie wyjął kołek z otworu zamku. powrócić. ulotniła się na zawsze. Powszechnie wierzą. u Jugosłowian. jako łapki na zmorę . rozpowszechnione są również na Rusi. w przeciwnym razie bowiem zgniotłoby na śmierć człowieka Jeden z mądrali wiejskich postanowił go „odstraszyć". bo zmienia się w słomkę lub w igłę. Po odebraniu nagrody znika a człowiek okupiwszy się tak. przyrzekając jej jakąś drobnostkę. jak najdelikatniej na ziemi położyć. uciekła i już jej więcej nie ujrzał. W tym celu nasypał ostrych plew z owierzchowanego jęczmiena do „ducy" (wydrążenie w żarnach). nie wraca więcej. Gdy otrzyma obiecany podarek. musi sobie wyjąć ze środka kiszki. Radzą też jeść będąc na stronie. przedmioty. Jako jeden ze środków odpędzających zmorę podają: „zjeść własne łajno. Albo obiecuje się jej kostkę cukru. którym była dziura zatkana. mający brzuch wielki a w nim bardzo ciężkie kiszki. Powinien zdobycz tę wynieść za drzwi. aby dusić człowieka. tylko z tą odmianą końcową. staje na środku izby. Te i tym podobne środki przeciw zmorze. W okolicy Sławkowa każą zmorze przyjść nazajutrz. gdy się o oznaczonej porze stawi. a żona jego przemieniwszy się w parę. należy jej obiecać jakiś podarek. Czechów i Bułgarów. Ogniotek z Żywca w postaci grubego chłopca. tłoczą ludzi . Gdy zmora w okolicy Siemianic przychodzi w nocy. Czynią też różne znaki i krzyże na kupie ziemi. w jakim złożoną została.) Zdarzają się nieraz. a że są prymitywne. (Pod Odolanowem 1822 r. więc jeden z dowodów ich starożytności. musiałaby się stać widzialną. kawałek placka i tp. dać co się obiecało. Jeden włościanin w Woli Zgłobieńskiej zatkał dziurkę od klucza. Zanim kiszki obrał. Dla odwrócenia zmory wieśniacy z okolic Poznania zakładają sobie ręce na piersiach w krzyż a zmora się nie ukazuje więcej. zanim mogła wyjść a objawiła mu się piękna kobieta.

wbicie noza we drzwiach lub p o ł o ż e n i e p r z e w r ó c o n e j miotły na progu. że zmorę można złowić a l b o u n i c e s t w i ć . moro. To też środki zapobiegawcze i obronne bywają wspólne. Używano go już w starożytności a p o s ł u g u j ą s i ę n i e m przy zamówieniach i czarach plemiona b a r b a r z y ń s k i e . Ludy romańskie i G e r m a n o w i e u t r z y m u j ą . iż mara nie może p r z e s t ą p i ć p r o g ó w domostwa. póki nie porachujesz piasku w morzu. gwiazd na niebie. kata ( 1 7 6 1 t 1838) duchv lub c z a r o w n i c e . j a k n p . należy p r z e d p o ł o ż e n i e m się do snu obuwie odwrócić albo stołek odsunąć. — Jako środek przeciw morze polecają w S e r b j i n a c i e r a n i e czosnkiem piersi. niepodobne do wykonania zadanie. dopóki nie zliczy gwiazd na niebie. sierści psa itp. Skutecznym przeciw niej ś r o d k i e m S ł o w a k ó w jest przemywanie piersi dziecinnych wodą z c z o s n k i e m . włożony pod poduszkę. pod poduszkę aby je uchronić p r z e d z m o r a m i . Jugosłowianie i Bułgarowie podają jako skuteczny ś r o d e k : z a p r o s i ć z m o r ę nazajutrz na śniadanie. C z e s i . schwytać. stawiają na R u s i w c z t e r e c h węgłach chaty rośliny: toję. przebijając ją nożem do łóżka. gdy usłyszysz wołanie cię po i m i e n i u . albo swój własny krzyk. P o w y j ś c i u mary z ciała. zamknąć jej przystęp do izby. piasku w morzu. wogóle o d e b r a ć j e j n a d tobą władzę. O t o parę przykładów: Uwolnisz się od udręczeń zmory. gdzie umarła ukochana osoba. jeżeli ci się u d a zmorę odpędzić. a wiadomo. g d y ci się uda poruszyć. że nie zdoła ponad świętą liczbę trzy zliczyć-i . Ustawia się też trzewiki przed ł ó ż k i e m . choćby tylkc wie'kim palcem u nogi. g d z i e p i e r w e j głowa. albo na brzuch. moro! nie przystępuj do m e g o ł o ż a . a z braku t y c h ż e b y d ł o lub drzewa. aby w y c z e r p a ł a gnojówkę naparstkiem lub porachowała ziarnka m a k u w worku. liści w lasach. k t ó r e nocą duszą śpiących. Przed zmorą chroni w Brandenburg j i na pół o t w a r t y s c y z o r y k . Radzą postawie buty przodem ku drzwiom o d w r ó c o n e . odpędzić. można zakląć. zwłaszcza zmory. Ż e l a z o — jak wiadomo jest niezawodnym środkiem o c h r o n n y m p r z e d z ł e m i duchami. J a k o ś r o d e k o c h r o n n y przeciw zmorom polecają Żydzi postawić p r z e d ł ó ż k i e m o b u w i e w kierunku odwróconym. posiada n ó ż (Trudenmesser) i widełka ( T r u d e n g a b e l ) używane przez lud tamtejszy przeciw zmorom. W r e s z c i e z a l e c a j ą dać zmorze trudne. d r ó g na ziemi". g d y się przewrócisz na bok.285 we śnie. Aby się ich pozbyć. albo . gdy się je odwróci. lije wodną i szczodr z i e n i c ę ( c y t i s u s biflorus). P r z e c i w m a r z e w domu. Dobrze jest. Kładą je n i e m o w l ę t o m ( d o 9 miesięcy) d o kołyski. dusza mary nie odnajdzie swego w e j ś c i a i g i n i e . Przed zaśnięciem radzą Czesi wypowiedzieć po t r z y k r o ć n a s t ę p u j ą c e zamówienie: „Moro. Do najstarszych środków o b r o n n y c h w D a n j i należy założenie na głowę sita którego dziurki m a r a ma przeliczyć. zanim może zaszkodzić śpiącemu. aby nogi l e ż a ł y t a m . n a k a z u j ą c im spełnienie niekończących się prac Jak S ł o w i a n i e i G e r m a n o w i e mają przekonanie. albo pójść do łóżka tyłem. Rosjanie U k r a i ń c y . na piersi itp Muzeum wiedeńskie skupiające okazy a u s t r i a c k i e g o ludoznawstwa. że duchy. Polacy. a b y się końcami dotykały l u b wzywa się brata po imieniu ( n a p o m o c ) . T r u i t y albo Truty w Czechach o ludności niemieckiej ( E g e r l a n d ) t o z d a n i e m Karola Hussa. kładąc ostre n a r z ę d z i e p o d g ł o w ę . Jugosłowianie utrzymują. p o k o n a ć . miotłę pod łóżko.

„Zmoro. szkaradnego zwierza. Podobnem zamówieniem odpędza lud holenderski „maera. Drudenfuss. wilczy ząb. Baltazar). co do dziś zalecają na Spiżu. na głębokie w> dy i wysokie drzewa. natychmiast tym otworem się ulotniła Chłop uwolnił się na zawsze od duszenia w nocy. Jako skuteczny przeciw zmorze środek zaleca lud niemiecki. Serb przybił to do drzwi. do mego ciała. wystarczy ująć byle jaki przedmiot namacany w nocy. Przeciw zmorom zawieszają na szyji korale. t. lecz aby tej nocy go nie dręczył" W analogiczny sposób odpędzał staroindyjski lud swych Gand larwów. co uchwycił w nocy. przyczem zażegnują ją następującem zamówieniem: Marra. pod postacią pentagramu albo namalowanej nogi zmory. duszy — abyś mnie nie gniotła! Pójdź do innego domu. Mini. Absarów itp. w garnku lub dzbanku. ale żony już nigdy nie zobaczył. wszystkie ziarna jęczmienia zliczył. zabraniam ci wstępu do mego domu i zagrody. aż nie wyjdziesz na wszystkie góry. M. Odpędzają też zmorę w święto trzech króli. Wypisują też następujące zamówienie. do mej stajni i obory. nakrywają się wilczem futrem. nawiedzanym nocą przez zmorę (Mahrt). gdzie swobodnie mogą się huśtać i pławić. jeżeli to się uda pogrążonym w dręczącym śnie. z. Duszony przez zmorę kowal czeski chwycił źdźbło i przybił je na wrotach. która uspokoiła się wkrótce i została jego żoną. pisząc oświęconą w ten dzień kredą litery K. zrazu zrozpaczoną. Zmorę zamawiano we Francji. Marra. aby otwór we drzwiach lub w oknie zatkać a schwyta zmorę. I podanie ludowe z okolic Lubeki wspomina o motywie zapraszania zmory (Mohr. Ponieważ spanie na wznak powoduje duszenie zmory. wzbraniam ci przystępu do mego łoż-j. a nad ranem ujrzał wiszącą we drzwiach małą dziecinę. (Kaspar. Czy jestes tu w izbie? Czy nie pomnisz tego ciosu. Żyła z nim siedm lat i miała troje dzieci Pewnego razu zapytała go. Chłop uczynił tak i zastał rano dziewczynę w bieli. owijając się po trzykroć chustką. choćby słomkę a zmcra dusić przestanie. Melchior. Duszę wychodzącą z ciała osoby. a rano wisiała tam za spódnicę jego kuma. to jest znany już Pitagoryjczykom pentagram. W Norwegji odpędzają marę. którędy weszła i otworzył go ponownie. ale g d y jej nieopatrznie pokazał otwór. pochwycić w nocy. t f t Amen". w wiekach średnich. B. duchów dięczących. w Aargau. Poradzono mu. Nachtmahr) na śniadanie („Zmoro! p z y j d ź jutro z rana do mnie na wódeczkę"). gdy się ją zamknie w jakiemś naczyniu np. nie przeliczysz wszystkich liści na drzewie i nie przeskoczysz wszystkich dróg Tak nastanie znów miły dzionek w moim domu. albo zmorę w własnej postaci można pochwycić. nadął wszystkie drzewa. Który ci zadał w sam nos Sjurdur Sigmundarson? . Podanie z hrabstwa Ruppin prawi o chłopie.286 trzymać do rana cokolwiek. jakim sposobem ją posiadł. krwi. w Bawarji. aby zwiał wszystkie wody. przeto kładą się na bok. w której tkwi nóż.

aby uniemożliwić przystęp zmorom. tego dowodzą uczucia wybawienia i wyzwolenia. Wiarę w zmory spotykamy na całym glebie. dają mu lewą ręką trzy jałmużny. że zmorę można schwytać. dusznościach.287 Sigurd. zatyka się dziurkę od klucza.należała do najpierwotniejszych sposobów leczei ia starożytnych Greków. Gdy zmora znajduje się jeszcze w izbie. Zastawiano nawet dla nieznajomego. r gdyż to jest prawem złych duchów — jak zauważył Mefistofoles — że którędy się wslisgnęli. tędy muszą wylezć". jako corpus delicti. Od Renu aż po Wołgę płoszy zmory czarny kozieł swemi rogami. a objaw ten demonizmu pramedycyny polega na ogólno ludzkkh prawach biologji. dławi sennego. która sprośne sny u kobiet wywoływała. graniczących z patologią iak np podczas leżenia na wznak lub na brzuchu. Podobnie odpędzali Indowie swoje Gandharwy i Apsary śmieidzącemi ziołami. czerwone buciki itp. W ten sam sposób chwyta się i zmorę. które przeszkadzały normalnemu dopływowi lenu do krwi. W Szwajcarji wstrzymuje je k^myk zaopatrzony dziurką. zwężeniach dróg na| ływu powietrza i tp co zauważyć można u wszystkch ludów Trapiony przez zmorę doznaje we śnie uczucia ucisku jakby ogromrego ciężaru. który kładą pod poduszkę albo zawieszają nad kołyską. wywołują bowiem ladcsne i bolesne uczucia Za czasów Horacego przypisywali Rzymianie nocne dusze. smrodem. mają podwójne znaczenie. Zmory znano już w starożytnosc'. wówczas zostaje w ręku najczęściej źdźbło. Efjaltes Greków lnkubus Rzymian. któremi posługują się do dziś ludy romańskie i germańskie dla odwrócenia od siebie odwiedzin tego niepożądanego gościa. pióro itp. Lilit Babilończyków i Hebrejów.lie isti cie demonicznej. którą przybyła. jeden z bohaterów Skandynawskiej sagi. Zasypianie w świątyniach. starają się go zjednać podarunkami. Kamienie te. co poprzedziło span e w świątyniach asklepijskich. Nie mogąc się puzbyć Alfa gwałtownemi środkami. przedmiot. wołającej o pomoc baby. AalPeisów. I ludy germańskie utrzymują. Do dziś wieśniaczki w Bawarji kładą do łóżka zioła czarodziejskie o ostrym zapachu. w anemji. który odbiera oddech. jak ich nazwy wskazują. po dobnie jak strzałki piorunowe. które lękają się wody i ognia. w mitologji ludowej pod imieniem zmory. który śpiącego minionej nocy niepokoił. Lud niemiecki celem ubezpieczenia się przed zmorą. W średnich wiekach wykurzali zmorę cuchnącą werbeną. a właściwie inkubacja przez miejscowego demona zaraźliwemi oparami. Zmory klasycznej starożytności. mąkę i jajo. a ciężar ten przybiera postać zwierzęcia lub demona. miały być poświęcone Donarowi (Piorunowi). gdy się zatka dziurkę od klucza. wspominany tu jako straszydło na zmory. świadczy o pocho zeniu t\ch witrzeń z czas< w barbarzyńskich. Albowiem senne marzenia tej kategorji powstają w pewnych warunkach fizjolo gicznych. poleca zatrzymać słomkę. zagwoździć go. przy zwapnieniu arteryj. aby marnie zginął albo żeby odsłonił swe prawdziwe oblicze: np. trzy białe dary: sól.Że zmory mogły się stać uzdrawiającemi i pomocntmi duchan i. jak np. w chorobach serca. towarzyszące zazwyczaj tak wym snom. trochę kwargli (sera). Zaciśnienie lub zatamowa- . W Palatynacie przystawia się wodę albo zapala się świecę. Cały arsenał naiwnych sposobów zapobiegawczych.

co jest zmorą. wywołuje to ciężkie oddychanie. w księdze Otia Imperialia z początku XII. Hófler der Alptraum ais Urąuell der Krankheits-damonen. Jak z wiary tej. wywołane zazwyczaj zbyt obfitem jadłem i gorącemi napojami oraz brakiem świeżego powietrza. ugniatającej swym ciężarem piersi. podobnych do zwierząt. występuje u Słowian i ludów germańskich również w samej nazwie. Z tą samą żywością. duszność. szukać należy w wyobrażeniach człowieka pierwotnego. częściej krzykiem lub wołaniem o pomoc. nawiedzających ludzi wskutek zatkania krwi. co mu doprowadza powietrze i sprawia ulgę. ucisk posuwający się od stóp do piersi przez gardło do ust. A może to wyrodki wytworzyły wyobrażenia tych widzeń. H. Ody stan ten grozi uduszeniem. zrodzonej w refleksji nad przeżyciami we śnie. rozwinąć się mogły wierzenia o zmorze. wierzył też w istnienie zmory pod różnemi postaciami. Po dokładniejsze i głębsze wiadomości o zmorach odsyłam do studjów: W. Za dawnych czasów zdarzały się takie napady częściej wskutek nierównomiernego odżywiania — braku żywności i przeładowania nią . uwalnia się śpiący nagłym ruchem. który ulegając przemocy wrażeń sennego marzenia. Mienią ją nawet praźródłem demonów chorób. kurnych chatach z bydłem pospołu. Śpiący doznaje nie tylko duszenia. Już Gervasius z Tilburgu. szyję śpiącego. Nieraz kot lub pies zaciężył śpiącemu na piersi. dworak cesarza Ottona. nie odróżniał zjawisk sennych od rzeczywistości. 1 nowsze badania mitologiczne (L. Źródeł tej wiary. jak tajemniczem było jej zjawienie. na której leżał śpiący. wskazują również na ten związek. Pokrewieństwo zmory z marami.przez sypianie w dusznych. Wspólność nazwy i pojęcia zmory u wszystkich ludów indoeuropejskich każe odnieść powstanie tej kategorji wierzeń do czasów przedhistorycznych i uważać zmorę w istocie swej jako uosobienie symptomu choroby duszenia. iż wyobrażano sobie zmory pod postacią nóg. tłóinaczy opowiadanie Jagodzianina (p. Wyobrażenia stają się spostizeżeniami. który po obudzeniu się biorąc stan sennego marzenia za rzeczywistość. albo słoma. Janus 1910). tłómaczył sobie oswobodzenie od tej mary nagłem j e j zniknięciem. Laistner Das Raetsel d.288 nie napływu powietrza przez usta i nos śpiącego. istocie materjalnej. powodującym otwarcie przymkniętych ust. Berlin 1889 i M. Na tej drodze urabiały się wyobrażenia o zmorze. wspólnej wszystkim rasom. tym czasem jeździł on na koniu w rzeczywistości". Łukowski): „Takiemu człowiekowi. Roscher Ephialtes. wywodzą z tego patologicznego źródła powstanie wierzeń o zmorze i innych demonach chorób. Po obudzeniu się czuje bicie serca i poty. duchami zmarłych. dostawały mu się do ust. gorączką. w tłómaczył zjawisko zmory jako wytwór chorobliwy wyobraźni podczas ciężkich snów. Wskazują na to nazwy słowiańskie duch-dusza-duszność. kopyt i pazurów owych zwierząt. z jaką odczuwał przeżycia we śnie. Domyślają się. że wspólne z zwierzętami domowemi zamieszkanie pierwotnych ludzi było przyczyną. świadcząc o tem duszeniu zmory. Nazwy starogreckie gniotącego śpiących demona: Epiales i efiales = febra. wydaje się. a ciemna noc podsycała fantazję różnemi widziadłami. że on śnił tylko o harcach po polu. Sphinx. . cielesnej. ale trapią go także wizje i halucynacje. a te nabierają wagi przedmiotowości.

aszka wieżowata (Turmsohadel). Bednarskiego prof. Ropień podspujówkowy .-. lwow. uniw.Abscessus subconjunct. z kliniki okulistyczne! Dr A.) Katarakta lewego oka. inf.) . oalp. "Zez zbieżny (stiabismus convergensi <Zdięcia fotograf.

powietrza. Meyer Mythologie der Germanen Strassburg 1903 (der Alpglaube str. nakrywając sobie rękami usta. Wissenschaft Leipzig 1900 Tom XX. czyniąc spustoszenia straszniejsze od wojen. M. Pawła (25 stycznia) na „wiatr. czarnej śmierci. cała owinięta w płachty —stąd nazwa jej płachytka. 1879 III. a pomór na bydło mieni dżumą. Wieśniacy z Bugaju. Janus Archives internationales pour Thistoire et geographie Harlem T. Siarkowski z Zbiorze wiad. widziano siedzącą na dachu domu. Hófler Der Alptraum ais Urquell der Krankheitsdamonen. a w nazwie tej złożył język polski świadectwo etjologji chorób zakaźnych. Zob. Starzy gospodarze w Kijach. 20). H. W ogóle choroby zakaźne nazywają powietrzem (morowem). dopełnienia w Bibljografji pod „Zmora". uważają w uroczystość Nawrócenia św. w. Lud nasz — do dziś — nie rozróżnia zarazy i dżumy od cholery i moru. wieku pod nazwą moru. A. Pleszczyński Bojarzy 1892 str. W średnich wiekach — jak stwierdzają nasze roczniki i kroniki — grasowały epidemje na ziemiach dawnej Rrzeczypospolitej. Obornicki). zesz. pod Wieliczką. Kronikarze nasi jeszcze do XVI. która szerzyła się w Gościejowie (p. Nawiedzały też Polskę i później pochłaniając tysiące ofiar w ludziach i statku. a na kogo padnie.. ten umiera zaraz". widocznie. Hieronim Spiczyński w Książce pt. wschodni berę (zarazę) na bydło". 10. Choroby zakaźne. (Ks. pod postacią płachty. O ziołach i o mocy ich (Kraków 1556) a za nim i przed nim inni Zielnikarze poczytują „wiatr z południa przyczyną powietrza morowego". a płachta podniosła się w górę i odleciała. Lud mazurski w okolicy Międzyrzecza mieni chorobę wręcz „trąceniem wiatru i uważa ją — jak morawicę — za chorobę śmiertelną. zarówno jak wielki mór bydlęcy w 18-em stuleciu zapisały się głęboko w wyobraźni ludów Europy. nos i uszy. 1 2 8 . Zarazę. (powietrza morowego) zarazy.—reminiscencja całunu śmiertelnego. antrop.289 -eine pathologisch=mythologische Abhandlung iiber die AlptrSume und Alpdamonen des klassischen Altertums in Abhandlungen der historisch. aby powietrze morowe przez te otwory . przymorku. który „nie rozprószą się lecz skupiony leci. jak pas płótna rozciągnięty. Takie pandemje jak „czarny mór" XIV.iie dostało się do wnętrza. 108). pod Pińczowem. wyobrażają sobie te choroby w kształcie siwego dymu. V. Na widok jego chłopi padają na ziemię. (Ks. podciągali wszelkie choroby epidemiczne. lub zaraza morowa z czasów wojny trzy dziestoletniej. Wł. W domu tym wszyscy wymarli. pierwotnie białego prześcieradła — lata nocą w powietrzu a na czyim „Uzdrowienie ludu" 19 . E. Dziewica morowa na Kujawach.1 4 3 i 484—484).. d. Zaraza — Cholera. z której strony wieje" „zachodni wiatr przepowiada pomór na łudzi. Klasse der Sachsischen Gesell.

w wyobrażeniu ludu polskiego z nad Wisłoka. Cholera chwyta nagle „za wnątrza" przedewszystkiem trwożliwych i słabych. 382). Udziela. leżącą z całą czeredą swoją". zazwyczaj bardzo ciężka. Istota ta mistyczna. zwana powietrzem morowem. a gdzie nią powieje. (S. ludzie zaś na miejscu. Kędy powieje swoją płachtą. (J. tam ludzie umierają. Mór wyobraża sobie lud na dawnej Rusi czerwonej w postaci niewiasty.) W czasie grasującej 1852 r.do chałup. W pojęciach ludu ziemi Sądeckiej cholera. Zarazę. Cholerą. siły nieczyste święta woda nie. Materjały antropolog. zboże i dobytek niszczeje. padają jak muchy. (K. więc ich się. „przychodzi bowiem z powietrzem. biedzie). Kozłowski Lud Warszawa 1867 str. M • Gosławski w przypisku do poenatu Podole. 1500 IV. to duch w postaci kobiety. jak przyszła. żeby ją wziął na bryczkę. 355). krety ryją ziemię wznosząc kopce niby mogiłki. Morowa dziewic? zatruwa powietrze (stąd jej nazwa „powietrze") i tym sposobem gubi ludzi. ludzie giną jak ćmy. Cholera. znikła zdziwionemu z oczu. jeździ na osobnym wozie o dwu kołach (tz. bo ją woda na wierzch wyrzuca. taki orszak zwano Homen. niekiedy każe się wywieźć a wówczas nie szkodzi t e j osobie. gdy poczuły morową niewiastę. ma postać „wysokiej chudej kobiety. Huculi wyobrażają ja . bo sama nie może —• złe duchy. sowy huczą nocą przeraz'liwie. Gdy zabierze swe ofiary. w tym domu ktoś musi umrzeć. cholery. gdzie się zaraza zjawi. każe się przywozić lub przynosić do wsi. że zaraza dostała się tam w następujący sposób: Oto właściciela wsi Laski. prosiła stojąca na tym moście panna. żałoba pokrywa wszystko. z wichrem". odzianej brudną płachtą". która się chłopu obnosić każe i za to go przy życiu zostawia. Zaraza daje się chłopu prowadzić przez wodę. lud okolic Czerska opowiadał. znosi. otoczoczona gromadą mar i wiedmów objeżdżała ziemię (Podole). — Z wdzięczności jednak za przewiezienie — podobnie jak Śmierć — oszczędza chłopa i jego rodzinę. wreszcie zarazą albo chorobą straszliwą. wychodzi ze wsi. że jest. które ma śmierć zabrać". Zaraza morowa. bo to „powietrze". pijacy mają „wnątrze zaprawione". który przed epidemją „przebiega nocami pola i sioła. zmiatającym ludzi. chudej i białem okrytej prześcieradłem". Zjawienie jej przepowiadają wieszcze znaki: Psy. Ciało łej niewiasty nie cięży. podziękowała za przewiezienie i oświadczywszy. złe powietrze albo mór. (Warszawa 1828) powiada: „Morowa niewiasta siedząc na wysokim wozie. od ofiar swych zwana też morem lub przymorkiem. nagie zesiadła. cała w bieli. zaczynają wyć. choroba nie ima. Albo powiewa krwawą chustką.290 dachu usiędzie. Za zbliżeniem jej koguty chrypły. 1-4. zaznacza w nich osoby. utonąć też nie może w rzece. lecz daje się poznać niezwykłym ciężarem i jeno zakazuje „obejrzeć się . wiatr kopie wydmy jakby groby a na niebie pokazuje się czerwona łuna albo gwiazda z ogonem. Świątek Ze wsi Białobrzegi w powiecie Łańcuckim Lud 1902 VIII. wystawia sobie lud nasz w postaci „kobiety bladej. wid mo. a zaglądając. spuszczając pyski ku ziemi. psy nie szczekały. Gdy się na to zgodził i przewiózł ją przez rzekę. (pod Warką) przejeżdżającego przez most na rzecze.

dziewica morowa staje na mogile. Kopią. Dziewica stąpa kroki złowieszczemi Na sioła. W bieliźnie.* Staje widomie morowa dziewica. która „każe się nosić. gdy choroba ma „wykaczać" ludzi. Podobną do niej jest na ziemi Francuskiej zaraza. Zarazę morową. ma się pokazywać widmo na skrzydłach nietoperza i palcami wytykać skazanych na śmierć". który ją dźwiga. ten umrze. zamki i bogate miasta. wyobrażają sobie jak „wysoką. a gdzie się pojawi. pomór przypisują ludy jugosłowiańskie podmuchowi powietrza. choć wsie całe i miasta trupami zalegają" (O. wyobrażają sobie zazwyczaj w postaci Kobiety z dzieckiem w powijakach. U innych Słowian niewiasta morowa sprawia duży wiatr. Morowe powietrze (mór) i cholerę wyobraża sobie lud w Bośni i Hercegowinie pod postacią kobiety w białej płachcie. w których „według powieści gminnej" opisane jest zjawienie się zarazy na Litwie: Nieraz na pustych smętarzach i błoniach. śmierć wietrzą i okropnie wyją. A ile razy krwawą chustą skinie. chudą kobietę. Mieszkańcy zamykali się warownie. — wyobraża morowe powietrze w postaci dziewicy. Na wschodzie. w tym domu ktoś umrze". której Bułgarowie poświęcają jeden dzień w roku. jak przebiega świat wzdruz i szersz. Słowa te pojaśnienia odnoszą się do następujących wierszy. a przed czyjemi drzwiami nią machnie. przed zjawieniem się dżumy. Zarazę czyli morowe powietrze. w przeciwnym razie „dusi wieś całą". „Lud prosty w Litwie — powiada Mickiewicz w objaśnieniach do Konrada Wallenroda 1827 r. siejąc na okoł zniszczenie. Kolberg Pokucie 1888 III. Wedle zwyczaju przez drzwi lub okno wsuwając rękę i powiewając czerwoną chustką. od którego ludzie padają. nic nie szkodzi. wszyscy więc czekali śmierci. „machnie skrwawioną chustą trzy razy na wieś w różne strony i dmuchnie powietrzem. Czołem przenosi białowieskie drzewa A w ręku chustką skrwawioną powiewa. Strażnicy zamków oczy pod hełm kryją. w białej płachcie. z laską w ręku. z miotłą w ręku. na męczenika Charalambija. rozsiewała śmierć po domach. a kogo nią dotknie. leci ona nocą w powietrzu z krwawioną chustą w ręku. Choroby wyobrażają sobie . 92) Na Ukrainie. tam przynosi śmierć i zgubę. świeży grób wyrasta. ale głód i inne potrzeby wkrótce zmusiły do zaniedbania takowych środków ostrożności. Tyle pałaców zmienia się w pustynie. że wydaje się jakby para buchnęła z komina".291 sobie w postaci niewiasty. Jak sama nazwa Powietrza wskazuje. z wiankiem ognistym na skroniach. którą Serbowie kumą Kugą zwą. przedstawianego na ikonach cerkiewnych jako tępiciela zarazy. Gdzie nogą stąpi. a temu. której zjawienie się poprzedza straszliwą chorobę. Można jednak dobrem przyjęciem zaskarbić sobie jej względy. którą lud Bretoński wyobraża sobie pod postacią niewiasty w bieli. A psy wieśniaków zarywszy pysk w ziemi.

zwana tu Herą. ma jeszcze wiele cech zooteizmu. ten sprowadza pomór na wieś. Jeżeli w Żydowie ma nastąpić zaraza na bydło. to dziewica posiadająca zdolność przedzierzgnięcia się w psa lub kota — znamienny rys istot demonicznych. Czasami na granicy (w Pińczowskiem) biją się wół z człowiekiem. wziętej z pobliża domu dotkniętego zarazą. domagali się włościanie Kieleccy „jednego z umarłych na cholerę pochować w stojącej postawie". to ukazuje się o północy na rozstajnych drogach wół straszny. że ziemia drży z przestrachu. Na Podolu (rosyjskiem) wyobrażają sobie cholerę i morowe powietrze w postaci białego psa. a który z nich zwycięży. wytacza się krew do paru glinianych misek". każe je sprzedawać za bezcen. Zaraza. Hindowie w Bombaju uważają zarazę za dzieło duchów powietrznych. szerząca na okół klęski i zniszczenie. to słychać rżenie. a gdy świnie zdychać będą. Leszczyński). a czumę (mór) z baraniemi. Lud ruski przedstawia sobie mór na ludzi w postaci człowieka z nogami wołowemi. która się tu srożyła. Stary włościanin z Posłowie opowiadał. co ma nieczyste powietrze oznaczać. w której rodzaju panuje zaraza. Aby położyó kres szerzeniu się cholery. aby się spaliła. Cholera. wydaje tak okrutny ryk. Gdy ma nastąpić pomór na bydło. wśród ludu ukraińskiego (w powiecie Czehryńskim) przedstawiają z owczemi nogami. Mohamedanom objawiają się one w postaci kobiet w bieli. 24—28). na bydło — z baraniemi nogami. tam wybucha epidemja. wiozącemu ze wsi do Jędrzejowa ziemniaki na sprżedaż. stawiając je w mieszkaniu chorego człowieka lub zwierzęcia na noc. W tym celu „zabija się jedną sztukę z tej gadziny (bydła). a choroba zamiast pójść do ciała chorego „woli sobie iść do t e j mieszaniny . gdy konie mają padać. w wierzeniach Żydów. olbrzymiej wysokości z zakrwawionemi zębami. zwana w Kieleckiem Herą. ten sprowadza pomór na wieś. i tę mieszaninę rozmazuje się grubo po owych miskach. a który z nich w tej walce zwycięża. Siady ofiar łudzi (a w ich zastępstwie zwierząt) wykazują następujące podania: Opowiadają w Luboni. zanim kury zapieją. Istota ta. który zamiast rąk ma łapy psie z wielkiemi pazurami. (pow. że zaraza. która zabójczą różdżką dotykając ludzi pozbawia ich życia. (A Podbereski Materjały ukrain. mienią ją ipisz. resztę sama dopłaca.292 Żydzi w postaci niewiasty. o wschodzie słońca wsuwa się owe miski z mieszaniną do pieca. Pokazują nawet krzyż drewniany. ustała dopiero. więc nie będzie komu chleba z pola zbierać i będzie głód". bo „w tym roku dużo ludzi wymrze. a gdzie ten zdechnie. miesza się ją z ciastem. Cholerę. to pani sroga. Skutecznym przeciw niej środkiem ma być spalenie jej w ogniu. nie pozbawiona jednak uczucia litości. Chłopu. dolatuje kwik z powietrza. do którego dodaje się nieco ziemi. który. w Zbiorze antrop 1880 IV. Powtarza to się co trzeci dzień przez 12 dni. że podczas pomoru leci nad ziemią z wielkim świstem Hera w postaci woła lub człowieka. to w powietrzu rozlega się ryk. gdy „wójt potajemnie zakopał żywcem wychowankę swoją". Niekiedy znów przed grasującą zarazą na bydło pojawiają się dwa albo trzy wielkie czarne psy na granicy wsi Kije i żrą się do upadłego albo pokazuje się człowiek i wół bijący się wzajemnie. wystawiony na grobie dziewczyny.

Podczas morowej zarazy na granicy Tyrolu i Karvntji panował z czasów pogańskich zwyczaj ofiarowywania barana.pożerał") za sobą ludzi. Rumuni używają następującego środka: Dziewięć kooiet szyją jednej nocy zgrzebną koszulę. żeby ściany jego rozpaliły się do czerwoności. przypisywano ją upiorowi. 179). (Mit teiiungen der Litterarischen oeseiiscnaft Mosovia heraasg. Widocznie kota. koniecznie czarnego. sługi bożnicy. wrzucili w w odę. w którym upatrywano winowajcę nieszczęścia.erć 1600 ltidzi. że podczas szerzącej się 1772 w Bracławskitm dżumy tłum Tywrowski zab . zapewniano go. pociągał (. Antoni J. Pfarherrn zu Juterbock (Wittenberg 1G85). kaimią go starannie. gdzie na zarazę zmarłego dobyto z grobu. a naDewno choiera panująca ustanie". ks. z Mazowsza pruskiego.nem Pilichium. poczem go sprzedają na licytacji a otrzymane p i e n ą d z e gmir a ofiarowuje na kuściół. Przywr dząc tę wiadomość z gazet. którego z grobu odkopano i gdy mu odcięto głowę. . „w Moiafie babę. puczem wrzuć owego kota w piec. dcpóKi nie odkopią zmarłego (upioru) i utną mu głowę rydlem". i z 17 wieku. Do niedawna o a D y w a r a się po Wielkanocy procesja ludowa do Lawantu. myśląc że w ter sposob po-będą się moru". rzekomo czarownicę.zaszywszy uprzednio w worek. Lubelskiej zaleca taki środek zapobiegawczy: „Weź kota. 272. ślubował lud (prawdopodobnie Słoweńcy) ofiarować co roku najpiękniejszego barana. Rolle w Sylwetkach historycznych (Kiaków 1892 VIII. proboszcz Helwing podaje podobne przykłady z 1710 r. Schmidt in Lotzen 1903 IX. rtó/y wieie ofiai w ludziach pochłonął. W ozieiku pt Drei Predigten zum E i n g a r g des neuen Jahres von M. wskutek czego uwolniony był od zarazy. uważano za sprawcę cholery. bo . podejrzywając go. a niedoduszo ną dobili Kamieniami. mamy wiadomość o upiorze (Nachzehrer). W. Gmin utrzymywał •— tak pisze ów proboszcz — iż jeden ze zmarłych ns zarazę był me dobrze (unrecht) pochowany. K. napal w piecu chlebowym. ze w okolicy Wirgenu gdy srożył się p r zed laty mor.ej to łatwiej". iż ze śmiercią szamesa. Prof. Żydzi w Polsce wierzą. gryzie żywiznę zamiast krwi ludzkiej (lub rw. Johar. który pi zystrojony stał podczas kazania pod amboną Podanie mesie. zarazę i śm. wiodą uroczyście GO kościoła. Gdy 1721 r. zaraza ustała. (znanego w ludoznawstwit curopejskiem przedstawiciela szatana. i to samca. w krórą ubierają chorego albo bałwana ze słomy. ł i spalił grabarza „upiora".293 krwistej. (B. Schiffer Alltagglauben Am Urąuell 1893 IV.erzę^ej) i złapana na ten łakotek ginie w piecu spalona Przeciw chultrze lud z zachodniej części gub. że „sam siebie pozera!" i jako upioi powodował wielką śmiertelność mieszkańców danej wsi. O d tego czasu co TOKU wybierają barana. i dlatego mlaskał ustami i tem naokoło siebie żarciem. Niewyraźny siad ofiary pogańskiej. któremu lud tutejszy przypisywał 1584 r. że „nie prędzej przestaną na zarazę umierać. srOiyia się na Podolu zaraza. Wśród śpiewów pieśni pogrzebowych ucięto mu głowę rydlem i razem z psem zakopano. gdyż śmierć jego uważają za ofiarę dla nozustałych przy życiu. 253) cpowiada. Dr. otwór pieca zamuruj. ustaje panowanie zarazy w danej miejscowości. z kroczącym przy chorągwi jaranem. a spalenie go jako skuteczny środek. i usiała depiero po odnowieniu ślubowania. zła). a epidemja vygasła. me strzygą. wybuchła na nowe zaraza. Ed. Gdy jednego razu zaniechali tej ofiary.

aby od bydła odwrócić wszelkie zło. w Czechach. zło itp. podczas choroby i wywoływania dusz zmarłych w najważniejszych chwilach życia. robią bruzdy na granicy wsi. koła tego zarazanie może przekroczyć. Litwie i Łotysze obnoszą na wiosnę w około stada. którego zakopywano w ziemi i stąpając przy pługu. u Słowieńców i Serbów łużyckich przechował się w Szwabji i Prusiech niemieckich. Na Mazurach (w Prusiech) zachował się do 19 wieku zwyczaj. 455). odwracających chorobę. Kreślenie kół czarodziejskich. przy pierwszem wypędzeniu na paszę. wróż czyli guślarz obchodził je dokoła i zamawiał od wilka i chorób. aby groch od robactwa uchronić. Kto stanie w tak zakreślonem kole. że pole na którem zasiewać mają groch.294 B. Kleiweg de Zwaan Janus Archives internationales pour 1'histoire de la Medicine Leyde 1913 XVIII. żeby ją gwałtem zaciągnięto. Epidemję — w mniemaniu tubylców wyspy Nissa na Sumatrze — nasyłają duchy zmarłych osób a nawet zwierząt np. w którym ktoś na zarazę umarł. P. 74). które takiego koła przekroczyć nie mogą. wziętego z domu. Bruzda dokoła wsi . Wieśniacy na Białej Rusi. Takie koło zataczają nasi włościanie dla uzdrowienia wsi od zarazy. Za zbliżeniem się zarazy do wsi polskiej w Prusiech. I w Czechach panował prastary zwyczaj. robią koło uchem miedzianago kotła. objazd pól itp. tak oborują osady.) — gdy na Matkę Boską (Zwiastowanie 25 marca) wyganiano bydło. Jak zaklinacze zakreślaja koła kredą święconą. Takie koła magiczne figurują między innemi w obrzędach weselnych i pogrzebowych. Spotykamy go nawet wśród ludu turecko-tatarskiego Czuwaszów. ani czary. W liczbie czarów. (J. ani nic złego. pochodzący z odległej starożytności. Święconą na Trzech króli(6 stycznia) kredą nasi włościanie opasują bolączki. potęgi szkodliwe. ani choroby. W. koguta albo kamień. Krowę chorą na ból w wymienia. ma na celu obronę osób. albo doń zaprzągnięta. Kościół upatrując słusznie w tym obrzędzie pozostałość z czasów pogańskich. 1893 XVII. opisuje bydło kredą święconą i smaruje rogi oliwą z czosnkiem święconym. na obronę od mocy złego ducha. Segel w Zbiorze wiad. 323). że w czasie pierwszego zasiewu wychodziła nocą dziewczyna. leczą w Proszowskiem w ten sposób. chyba. przedmiotów znajdujących się w określonych granicach od złych sił czy duchów. (B. ogłoszonej 1756 r. oborywała niwę. przestrzegany był w Rosji. (Korczyna). zwierząt. linij magicznych kredą święconą. zakazywał go już w wiekach średnich. Gustawicz Podduklanie Lud 1900 VI. Bułgarji. gospodarz. ciągną pług. znany już w Latium. z czarnym kotem. Zwyczaj. obchodziła w około kobieta nago. środek mający uchronić człowieka od złych potęg i oczyścić go ze zmaz. na obronę od zarazy ludzi i zwierząt. antrop. do tego nie mają przystępu. zupełnie naga. oborywanie wsi. Za czasów wspólnych pastwisk — opowiada Krzysztof Pisański (w pracy swej Von einigen Uberbleibseln des Heidenthums in Preussen. albo niosąc ze sobą koszulę. duch konia.„aby zginęły". Posługiwano się takiem zaczarowanem kołem w magji średniowiecznej i czarach na obu półkulach. znajduje się obchodzenie lub opisywanie koła. Aby czarownica nie miała mocy nad bydłem. że zakreślają ją święconą kredą lub pomiotłem zrobionem w wilję Bożego Narodzenia.

którą tejże nocy wyprzędli. a gdy ją ciuma (dżuma) przed wschodem słońca zabierze. Żydzi na Bukowinie. a nicią zachowaną po utkaniu czarodziejskiego płótna obwodzi się całą wieś ze wszystkiemi domostwami. zależnie od majątku i ofiarności. chustki (welony) bądź jedwabne. którego ona nie może przekroczyć. mieszkańcy naszej wsi (Łysicy) „zebrali się w jednej chacie i przez jedną noc naprzędh przędzy. wychodzi gospodyni wiejska w nocy nago na pole i obchodzi je. oba końce nici związali. Włodawski): „Wszystkie kobiety ze wsi zgromadziły się w jednej chacie. obwodzą ściany domu mieszkalnego węglem w tem przekonaniu. Segel Wierzenia Żydów Lud 1897 III. Religions. „ Gdy w Nawarji wybuchł raz pożar. 7 kobiet zbiera z 7 chat przędziwo. (Arnold von Gennep. Podobny zwyczaj istnieje na drugiej półkuli ziemskiej u lndjan: Oto chcąc ubezpieczyć pole swe od owadów i wszelkiego robactwa. drugi pośrodku wsi. co miało pożar ugasić". a tem samem zażegnane. wyczesać. Na tem tle osnuł Longfellow swój poemat pt. wytkali hubice (6 łokci) płótna i obnieśli je razem z dwoma krzyżami naokoło wsi. Moeurs et Legendes. stąpa po nim. Cholerę wyprowadza koło zakreślone kredą wziętą u cadyka. (B. Połowę płótna. Żyda cudotwórcy. Hiawatha. krzyże zakopali. nosząc w ręku chlebek podłużny. Według prastarego obyczaju obejście lub oboranie pola miało opływ dobroczynny na zasiewy. wlokąc za sobą swe okrycie (machecota). Każdy mieszkaniec wsi idąc na nabożeństwo. cała wieś uwolniona jest od zarazy. . 52). a tem samem otrzymać obfity plon. Z tych stosów materjałów wiją rodzaj wieńców lub zespalając końce chustek. bądź wełniane. Aby lud uchronić od cholery. W. zataczają nią zaczarowane koło. Uważają. a następnie wyrzucił go daleko w pole. aby się ustrzec cholery lub innej epidemicznej choroby. uprząść i utkać z niego kawałek płótna. pomiędzy zachodem i wschodem słońca: potrzeba len wyrwać. że w grożące nieszcście zęten sposób jest skrępowane. chrześcijanie z Libanu gromadzą się przed kościołem najświętszej Panny. że aemon cholery nie przekroczy lego zaczarowanego koła. jeden ze starszych Żydów okalał miasto. narządzili ją na warsztat tkacki. A wykonali to wszystko do wschodu słońca. wymiędiić go. która koniecznie rozpoczętą i skończoną być musi jednej nocy. Podobny sposób używany był przez lud w Rozwadówce (p. zwany u Żydów korz. zanosi ją Madziar o wyjątkowem imieniu na koniec wsi. Miało to wieś całą obronić przed cholerą. potem obwiedli całą wieś jedną nicią. jeden na mogiłkach. które złym duchom broni wstępu do wsi i jest oznaką zamknięcia wsi przed zmorem.295 wyorana jest owem „kołem czarodziejskiem". jako powód podaje „aby szkodliwe robactwo me przelazło poza określoną granicę". okalają niemi kościół w połowie wysokości. resztę dali na mszę". aby wykonać robotę. a cholera nie może już mieć do nich przystępu". kądziel i przędzę zanieśli na poczęstunek do karczmy. Gdy zaraza na ludzi lub bydło panuje na Węgrzech. 12). Paris 1908 I. które kładzie się przed progiem cerkiewnym. By zażegnać grożącą epidemję lub inne nieszczęście. str. z którego jednej nocy uprzędzą i uszyją koszulę. znosząc zawoje.

Gmina w Sarbinowie pod Poniecem chcąc się zabezpieczyć od straszliwego moru. Kolberg Lud 1882 XV. że śmierć wymagała ofiary. Rozalja podczas grasowania tu zarazy objawiła się jednej kobiecie wiejskiej we śnie radząc. wieś jednak została ocalona. ale staruszek zapewniał. by zarazy do niej nie dopuścić". z dymu. o Boże! bierze swój początek od zwyczaju. każ im wyorać bruzdę przy miedzy. oborać byczkami temi granice wsi naokoło. Gdy bliźnięta robotę rozpoczętą o wschodzie skończyły. oplata następująca legenda. Obchodzenie pól z procesją w różnych stronach Polski chroni lud i pola od zarazy. zarazy jest oborywanie granic wsi. kiedy i krowa ucieliła się bliźniakami byczkami. osnuta na etymologji ludowej i starożytnym motywie oborania: Św. uchodząca za mądrą. że ten środek był bezskuteczny. i gdy tak oborano całą naokoło wies. Wioskę Krążków. wieś ecalała i odtąd „od zarazy jest wolną". szarańczy i tym podobnych klęsk. ze wschodu na zachód. obaj chłopcy i obie jałówki padły martwe na ziemię. Z zapalonego kadzidła. Gdy „dwa bliźnie wołki oborało grunta wkoło. Kolberg Lud Kraków 1876 X. Aby zapewnić szczęście i bezpieczeństwo we wsi. oborują ją Mazurzy pruscy parą krów czarnych. t j . 135). Wieś okoliczna Zajączki z tej samej przyczyny wolną była od zarazy a nawet „ocalał każdy. aby oddalić zarazę. tj. a będziecie zabezpieczeni od wszelkiego nieszczęścia". mieszkańcy Rakoniewic wyszli przed schodem słońca z procesją na pola okoliczne. Jan we śnie następujący środek: „Masz wnuki-bliźnięta i jałówki białe-bliźnięta. w taki sam sposób sobie zaradziła jeszcze w 18 wieku. w ogóle przedmiotów znajdujących się w tych granicach od złych. aby „bracia wieś okrążyli". polega zaś na wykreśleniu koła czarodziejskiego i linji magicznej. które bronić mają osób lub zwierząt. nieczystych sił. ścielącego się po ziemi — zamiast iść w górę — wywróżono.296 Jednym z najstarszych obrzędów zabezpieczenia się i obrony od moru. kto do niej zawitał". W Ratajach i innych wsiach powiatu Poznańskiego istniał do niedawna zwyczaj solennego obchodzenia w około wsi w trzeci dzień Zielonych Świątek. Obrzęd ten n a l e ż y do czasów z doby przedhistorycznej. w powiecie Ostrzeszowskim. Odwiecznie używanym środkiem przeciw zarazie było oborywanie wołami bliźniętami miejscowości nią dotkniętej. (P. gdy podrośli. Przypowieść: Kto pole w bliźniaki oborze. praktykowanego przez włościan. dała temu miejscu błogogosławieństwo. Gdy w czasie wojen szwedzkich zaraza grasowała w Kępnie (w Poznańskiem). Podobny zwyczaj . objawił św. znająca różne gusła pogańskie. 12). Oto bowiem „przed laty niewiasta jedna. gnane przez dwu braci bliźniąt". (O. gdy porodziwszy dwoje biźniąt chłopców w tym samym czasie. dziadowi dwu bliźniąt. do Sarbinowa wkroczyć nie śmiała. zaraza nie mogła już przestąpić przez tę skibę. na pamiątkę ocalenia plonów od szarańczy. że dla ochronienia pola od gradobicia oborywano je zaprzęgiem bliźniąt rogatego bydła. Nie dasz mu gradu. kazała braciom tym. Wtedy staruszkowi. a chociaż krążąc w okolicy całe wyludniała wioski.

6). dziedzic ochraniając wieś od powietrza.297 praktykowano w Morownicy pod Szmiglem dla ochrony pól od gradobicia. ale zarazy z sobą nie przynieśli. pod Rawiczem. gdy bracia bliźni podrośli. zaprzęgli owe równego wieku woły do pługa i oborali cały obszar ziemi Chłędowskiej. Kolberg (Lud 1876 X. (J. aby tym sposobem zachować mieszkańców od gradobicia. czem ią od zaraźliwych chorób nazawsze zabezpieczyli". mówili do siebie tak: Tobie Pan Bóg dał dwóch synów. każemy im oborać wieś. W Machcinie. ciołkami . Kolberg Lud 1882 XV. zapisujący to zdarzenie w metrykach. iż „wieś ta wolną jest od zarazy. braci bliźniaówk i parą wołówt któreby także były bliźniakami. jakoby „dawnemi czasy jednego dnia matka porodziła bliźnięta. co i po innych wsiach czyniono". Uratowani mieszkańcy Zakrzewa udali się do wsi sąsiedniej. iż r wołmi bliźniętami oborać granicę majątku" czyli jak się wyrażają „opędzić skibę" uchroni się od gradobicia". Poznańskiem: gdy w Zakrzewie. na którem miało stanąć. w jednym roku. oborano miedze graniczne parą krów białych. co nas uchroni od gradów. a krowa ocieliła się dwoma juncami (byczkami). kazano braciom bliźniętom oborać wieś parą wołów i otoczyć rowami miedze graniczne. skoro podrosną. aby ochronić mieszkańców wsi od zarazy. Kolberg Lud 1867 III. Właściciele zeszedłszy się na chrzcinach. Podczas grasującego w Kotłowie powietrza morowego chłopi dnia 19 maja 1708 „oborali pola Kotłowskie na ochronę od zarazy. Gdy założono Radom pod Ryczyvvołem. a sąsiada krowa uległa dwu wołków. przyszła na świat para chłopców bliźniąt ciołków. gdy budować zaczynano miasto. W okolicy Tarnowa opowiadają. Kolberg Lud 1877 XI. Lud w Lubelskiem utrzymuje iż „granice. nazwał „przesądem". We wsi Chłędowo (w powiecie gnieźnieńskim) zapisano podanie ludowe. mnie dwóch wołków. (O. i to po dorośnięciu chłopcy zaprzągłszy . oborane przez dwu młodzieńcow. ale pomoru ani zarazy nigdy tam nie było. O. 128). burz. bo ta nie mogła przejść przez rów na granicy i nikt we wsi nie umarł. zarazy i wszelkich klęsk szkodliwych dla ludzi i zasiewów (O. że za dawnych czasów. Dawny właściciel Dąbrowy w okolicy Babiego mostu miał wyorać bruzdę bliźniaczemi wołami wokoło całej parafji Gościeszyńskiej. a naw w takie okolice jak świat światem grad już padać nie może". co od niej odwróciło zarazę. podanie niesie. kazał wołami bliźniętami oborać całą parafję Gościeszyńską". Podanie ludowe zaś dodaje: „Jedna kobieta porodziła dwu synów bliźniąt. są zupełnie wolne od gradu. szerzyła się zaraza. Analogiczne podanie krąży we wsi Sienno w powiecie wągrowieckim. że jeśli we wsi. 10) podaje: „Kiedy się przed laty rozeszła była wieść o grasującej w okolicy Gościeszyna w Poznańskiem zarazie morowej. Chłopi w Bogusławicach (Kujawy) utrzymują.bliźniakami. 93). Gluziński Włościanie z okolic Zamościa w Archiwum domowem Warszawa 1856). gdyż oboraną została przed laty przez dwoje byczków bliźniaków". I w innych stronach trzymano się również tego zwyczaju. a co ksiądz miejscowy. Liczne przykłady stosowania tego środka mamy w ks. oborywano przestrzeń. Zczasem chłopi orząc poprzerzynali bruzdę ową i lżejsze choroby wkradają się nieraz do wioski. (O. w powiecie Kościańskim.

co wymagało nielada pracy przez trzy dni. aby się dał podeptać przez kobietę. autor dodaje: „Kiedy zakładano miasto i okrążano pługiem jego przyszły obwód. rozmytych przez wodę. a to w tym celu. i żeby tym pługiem kierować mogły bliźnięta równie. bo „przynoszą szczęście właścicielowi" (Rozwadówka p Włocławski). która porodziła bliźniaki. oborywali wioskę do koła. do której jeszcze słabość się nie zakradła. gwałtownym burzom i gradobiciu. Najpierw zaprzęgają do pługa byki. Podczas grasującej cholery na ziemi ruskiej (w Horodence 1836 r. jak jego pomocnicy mają być nago. U ludów pierwotnych. aby zabezpieczyć je na długie lata przeciw zarazie. rozłożone w górzystej okolicy. potem psy i koty. Tego samego używano środka. Po myśli panującego między ludem polskim przesądu oborali owi chłopcy bliźniacy bliźniaczemi wołami całą paraf ję Cieszkowicką tj. praktykowany w średnich wiekach: Kto ma bole w plecach. W dawnych wiekach „bliźnięta oznaczały błogosławieństwo niebios". w dobie patrjarchalnej — jak świadczy pismo św. następującym sposobem: „Lemiesz (pług) ma być jednego dnia (od rana do 12 godziny w nocy) ukończony. (Z okolic Zamościa). ażeby do pługa zaprząc było można byka i jałówkę.lako zabobon pogański karci Jan z Wuschilburgu w traktacie D^ superstitionibus (w drugiej połowie 15 w. temu zalecano. za godło zachowania tego miejsca od morowego powietrza.Do zaprzęgu używają kotów czarnychtyleż kogutów. Oborywanie miejsca przez chłopców i byczków bliźniaczych miało na celu ochronę od powodzi i służyło też do wyorania pieniędzy zakopanych. który granicę miał stanowić. Zwłaszcza bliźniętom. odne. żeby karę niebios i srogość zarazy przerwać w osiadłem już mieście". usilnie starano się. Za czasów Rzeczypospolitej rodzicom 1 i synów królowie polscy dawali starostwa. zagrzebanych w ziemi przez Szwedów. . jedno pici męskiej. Proszowskim). nazajutrz po Wielkiejnocy. Otaczające obecnie wioskę wąwozy powstały właśnie z tych bruzd. starego Zakonu — liczne potomstwo uchodzi za szczęście. oddawano cześć matce i całej rodzinie. W Ostruszy. albo zawiązują cztery ewanielje (po kilka początkowych wierszy) w wianki oświęcone na Boże ciało i zakopują je na granicy wsi. a nakoniec . drzewa zaś na osadzenie pługa musi być samor.) oborywali mieszkańcy tej okolicy. w okolicy Suchej siedmiu beczek złota. razem z jednej matki zrodzone. (rosochate) i jednostajne. Poczytywano taki zakład za wróżbę szczęścia. żeby ją zabezpieczyć od gradu. cztery wioski. Gorlicki) zdarzyło się 1810 r. pary byków i pary chłopców bliźniąt".298 owe ciołki do pługa. przypisuje lud moc cudowną. a kmieć dwa woły bliźniaki. oborują granice pól dwiema parami bliźniaków młodzieńców i wołów albo trzej łysi gospodarze.. zakopują na granicach wsi kości z święconego mięsiwa motyką drewnianą. a przy tej robocie tak gospodarz. Woły bliźniaki cenione są wysoko. W ten sposób były oborane Dolany (w pow. jak świadczy podanie o założeniu Warszawy. psów również z czarnych matek spłodzonych. w której się chowały. Spisujący je 1827 r.) następujący zabieg leczniczy. że zagrodnik miał dwu synów bliźniaków. drugie żeńskiej. jak np. wiosce należącej do parafji Gieszkowice (p. Aby uchronić zboże od gradu. chłopiec i dziewczyna.

uzbrojone w kije i drągi. a oborywanie takie przez trzy noce powtarzają. co trwa aż do wschudu zorzy porannej. prowadził pług parobek. z krzykiem i pieśniami". (A Bogdanowicz Przeżytki starożyt. sierpy i kosy. 423). rozebrane do naga. Siwowłosa przewodniarka zaprzężona zostaje do pługa. Wędrowiec Warszawa 1889 X:iVlI. z rozplecionemi warkoczami. która mruczy niezrozumiałe zaklęcia i klątwy. Aby uchronić od moru lud na Białorusi. podczas cholery. jedna z najstarszych kob?et we wsi. albo zupetnie nagie.299 — chłopcy pomagają. celem towarzyszących krzyków było Drzelęknieme m c o w e j panny". Osobliwa ta procesja pod wouzą starca. albo w koszulach tylko. Podczas grasującej 1871 r. Witort Lud 1896 II. Oborywanie to wsi rosyjskiej (nad Wołgą) podczas zarazy odbywało się wyłącznie przez dziewczęta i kobiety. ciągnęły w nocy na pole Koguty . W okolicy Moskwy. ożogi i miotły. (Oborywanie zarazy. Tym zaprzęgiem o połnocy zaczynają cały obwód wsi lub okolicy obnrywać. Jeszcze przy końcu XIX. na obrzęd zebrane do jednej izby. okrąża wieś trzy razy. u Białorusinów rec. 36 str. — w której grasowała epidetnja — wśród nccy głębokiej. zaprzęgło się o północy 12 dziewcząt do pługa i ciągnęły go w około wsi. „Spotkanych kobiety biją". „celem obizędu tego. któremi wywijają w pochodzie.-ię do sochy dziewczęta.są z obchodu. Z obrzędu tego wykluczeni są nężczyźni. zawsze siostra parobka dlatego. przeprowadzały bruzdę około wsi. za nią wychodzą dz : ewczęta i kobiety także w koszulach. „myją sobie ręce 1 wycierają w ręcznik przyniesiony przez znachornę". żeby później kwitło życie rodzinne" Zwyczaj ten w Wielkorosji zachował pierwotn-ejsze cechy: Oborywama pola dokonywają kobiety „postępując za pługiem. cholery oborywano się w podobny sposób przeciw ^ej za r azie. które na znak zgody. Jeszcze w pierwszej połowie XIX. („w przeciwnym razie wie'kie nieszczęście dotknęłoby wieś"). który pługiem robi okrągłą bruzdę. Nazajutrz o północy bębniąc w lądel i krzycząc. Dziewczę jadąc na miotle postępme tuż za starą. trzy kobiety czeskie (w Krzesejnie). aby cholera nie mogła przekroczyć zaczarowanego koła. Przy zakładaniu osady na Ukrainie oborywano pola. J. światopogl. który prowadzi sędziwy starzec. znachorka zwołuje wszystkie kobiety. zupełnie nagie i w towarzystwie komet. a Doganiała dziewczyna. z tem silnem przekonaniem. s :st zabezpieczenie byała od pomoru i spiowadzeme urodzajów". mężczyźni wykluczeń. „Z prawej i lewej strony krzepka dziewczyna chwyta za powróz.„L>o pługa zaprzęgano buhaja i krowę od jednej matki. rzucaląc je na wszystkie cziery strony. z płonącemi pochodniami. też nagich. Gdy w środkowych i południowych prowincjach nadwołżańskich a po części i Sybirskicn wybuchnie zaraza. jedyny płci męskiej uczestnik tego obrzędu. zwłaszcza na bydło. powtarzanego co trzy lata. wieku odbył się ten zwyczaj oborywania mw przez dziewczęta i chłopców. chodzi Dd chaty do chaty z oznajmieniem 0 uchwale gminy oborvwama wsi w celu zabezpieczenia się od Klęski. ale zaopatrzonych w różne brzękadła. do tej osady należące plugi c m. że kołowanie to musi zabezp eczyć bydło od grożącej mu klęski". Najstarsza z kobiet. ?17). „zaprręgały . b>ega ona w koszuli od domu do domu. N. niosąc w ręku zapalone łuczywo. „jak megdyś czarownice".

Na miejscu. Gdy wielka śmiertelność panowała w Strjażowie. o północy. Potem się dobywa dziw ogień przez tarcie drzewa wzniecony i pod nim stają dwaj bracia z nożami. Wilejski) „zakłada konia do brony i naokoło wioski zabronowuje trzykrotnie. Oto w czasie zbliżającej się zarazy dwaj bliźniacy oprowadzają na około wsi dwa bliźniacze woły. idą do lasu. W taki sam sposób obchodzą wioskę do koła i w miejscu. oborano ową miejscowość trzema bruzdami a mur ustał. burz. w celu oborania osady. i nie patrząc na siebie. Jako środek zaradczy przeciw zarazie używane było i u Serbów oborywanie wsi. „zaprzągniętym w dwa woły bliźniaki. ani nie dotykając się. jeden z gospodarzy w Krzywiczach (p. Po ukończeniu takowej orki dobywają nowego ognia zapomocą tarcia drzewa o drzewo. w cichości oborywają jedną brózdą do siódmego razu całą wieś. skąd zaczął się pochód.) mieli zwyczaj prowadzenia bruzdy wokoło zagrody. książę serbski Miłosz dziewięciu nagim kobietom w jednej nocy przy ogniu. nieodzownie dziewica i jedynaczka. do którego chłopiec dziewczęta zaprzęga i popędza naprzód do wsi. aby ją uzdrowić od czarowic. Po zbiorze plonu jesiennego z pól i zwiezienia go do zagród. u Serbów łużyckich. gdyż we wszystkich domach ogień stary był zgaszony. Oborywanie zarazy znane jest również w Jugosławji: Dwunastu nagich młodzieńców i dziewcząt nienagannych obyczajów. aby zło nie znalazło do niej drogi*. odtąd zaraza nie nawiedziła wsi. objechały z nim trzy razy wieś (Lencke?) i zakopały go jednym końcem w ziemię. iż dla ochrony wsi od gradobicia. które poganiał jeden bliźniaków". W czasie moru ludzi lub bydła u Czuwaszów odbywa się w następujący sposób obrzęd oborywania wsi (chir-agi). bez świecy. Wówczas wieśniacy przeprowadzają bydło koło tych braci. poczem pochód rusza z miejsca w kierunku biegu słońca". Na Litwie panował zwyczaj. Gdy w hrabstwie Ruppin panowała zaraza. którą sam przywdział. Oborywanie osady w celu ochrony jej od zarazy na bydło znane jest i Mordwinom. wyrąbują tam dębczak. gdzie się woły spotykają. Po ustawieniu straży. bierze za rączkę sochy. chorób i nieszczęścia oborywano pola w około wsi pługiem. tajemnie utkać koszulę. wprzęgają się do sochy. zabiją je i zakopują. trzy dziewczęta. zaprzęgają się w Dalmacji do pługa w wilję niedzieli po nowiu. Podczas pomoru na bydło pod górą Rodopą(w Bułgarji) „zaprzęgają do dwu pługów dwa woły bliźniaki i robią bruzdy około wsi. a ci każde bydlę nożem po grzbiecie uderzają". i kieruje nią. Z tak .300 pług. Od tego pomór bydła ustaje.cdzą się dziewczęta wiejskie w nocy a rozpuściwszy warkocze i zdjąwszy okrycia. wyciosują z przyciągniętego dębczaka krzyż i wkopują go w ziemię". wszystkie Katarzyny. Germanowie wiekćw średnich za Karola W. „Jedna z pomiędzy dziewcząt. za jego przykładem poszli wszyscy członkowie rodziny. kazał 1837 r. nie rozmawiając ze sobą. wileńskiej: „Trzy dziewczyny pod przewodem chłopca. na wezwanie starcsty scb. któremi zabito owe woły. gdzie książę podówczas przebywał. Gdy zaraza wybuchła w Serbji. świta i żołnierze z koszar w Pożerewacu. nie wpuszczającej nikogo do wsi ani ze wsi. Sposób zapobiegawczy od cholery u ludu w gub. wzięły drąg z hakiem.

zawiesza na niej zamknięty zamek. rzymskie miasto. Oborywanie pługiem było u Indoeuropejeżyków czynnością sakralną. Żyd w Małopolsce pisze na bramie: „Tu już była cholera" itp. wypędzić. Aby cholera albo inna choroba nagminna nie miała wstępu do domu. W. W tym celu grodzą płot przez drogę. stawiają w okolicy Pińczowa w czterech rogach wsi krzyże z drzewa osikowego. na synodzie w Lestines — we Flandrji. (B. Oborywanie od zarazy zalicza się do owych zwyczajów. które w lesie bez mierzenia ucinają. dopóty we wsi nie pojawi się cholera". przekroczenie jej pociągało za sobą śmierć lub chorobę. a klucz zarzuca. a okrążenie to pierwszą skibą (sulcus primigenius) i powstający z niej mur okolny.Chcąc zabezpieczyć się od grasującej cholery. wygryźć ostremi środkami. Nasze i w ogóle słowiańskie włościaństwo stara się cholerę wykurzyć. W pewnej wsi niemieckiej pod Insbrukiem udało się chłopu cholerę czy morowe powietrze zakląć w węzełek szmat i za piecem zagwoździć. Wedle rzymskiego zwyczaju założyciel miasta (Latium) zaprzęgał wołu i krowę (białej maści) do pługa i oborywał nim przeznaczoną na zamieszkanie przestrzeń. poczytywał kościół w wiekach średnich za pozostałość z czasów pogańskich. „Dopóki te krzyże stać będą. moru i tym podobnych epidemji. Od tego czasu nikt we wsi nie umarł na tę straszną chorobę. Celem ochrony wsi przed pojawieniem się cholery stawiają i na Rusi krzyże z drzewa osikowego. które noszą na sobie ślady pogańskiego pochodzenia. których przekroczyć nie zdołają. 172). Schindler Der Aberglaube des Mittelalters Breslau 1848 str. jakie mi były w starożytności: indyjski ołtarz ofiarny. albo zamyka przed nią drzwi. Uważano bruzdę graniczną za świętą. w tem miejscu. Niemcy wieków średnich palą ją. aby tem zaczarowanem kołem uniemożliwić przystęp cholerze. zamknięte zaś tem zaczarowanem kołem miejsce wolne było od wszelkich złych i szkodliwych wpływów. „Oborywanie wsi pługiem wiosennym" nagania jako „pogański obyczaj*" Indiculus superstitionum et paganiarum. Chcąc się ustrzec zarazy. grzebią. mające wieś ochronić od zarazy. odwracał od miasta wszelkie złe i nieczyste moce. Odwracająca zło moc oborania pierwszej skiby miała sakralne znaczenie u starożytnych Indów i Greków. wydany 743 r. Aby ustała cholera.301 dobytego ognia. (Gato major De re rustica). Ale gdy dzieci gospodarza podczas zabawy dobyły z zapieca zaklęty szmat. Owe płoty i krzyże przypominają znaki ludów pierwotnych. Zwyczaj ten stanowi tylko odmienną formę wierzenia w zaklęte lub czarowne koło zakreślające działalności złych duchów ścisłe granice. ateński sąd. słowiańska i germańska wieś. Segel Wierzenia Żydów . chroniącą od złych mocy miejsca potrzebujące opieki. zamurowują in effigie w miejscach uświęconych. mór srożyć się zaczął na nowo i już go nie było można poskromić. aby się w jego wnątrzu spaliła. które choremu dają do zażycia.gdzie świeżo umarł człowiek na tę zarazę. Oborywanie. wreszcie „zakreśla się ściany domu dokoła węglem". B. każdy przynosi cząstkę i roznieca w domu zagaszony ogień. stawiane na granicy osad. widocznie aby cholerze zagrodzić przystęp do wsi. (H. grodzi się w Masłowie przez drogę we wsi płot i wsadza się trzy krzyże z patyków.

Obrzędowe to niecenie ognia odbywało się w ten sposób: Jedno z tych drewien przywiązano do płotu. aby się zajęła. Archives internationales pour 1'histoire de la Medecine Leyde 1913 XVIII. bylicy. W celu odegnania cholery od ludzi i bydła było zwyczajem w powiatach Lubelskim i Janowskim dobywanie nowego ognia zapomocą tarcia dwu suchych drążków z leszczyny. znajdujemy u wielu ludów europejskich. olejki itp. dobywają kolo południa ogień. a drugeim z nich tarło po kolei sześciu ludzi. otaczają wieś rowem. Dla odpędzenia demona niecą ogień i rzucają weń cuchnące przedmioty. w ogóle niecić ognia w jakikolwiek inny sposób. Oczyszczenie to przez ogień ludzi i bydła w noc świętojańską (24 czerwca) znane jest wszystkim ludom słowiańskim. także i we dworze. potem przenoszą nad nim chorych. odstawiano szmatkę. aby każdy gospodarz i gospodyni pilnie tego dojrzeli. P. Takim sposobem ludzi pierwotnych. jeszcze nie zażywane".302 Lud 1897 III. (J. Aby odwrócić ode wsi epidemię. z procesją dokoła wsi". aby beghu nie miał do niej przystępu. Nowogrodzkiej) odprawiają następujący obrzęd: „Ze wschodem słońca zbierają się włościanie z całej wsi na drogę i zapomocą przygotowanych polan zaczynają tarcie kolejno. Wreszcie aby odstraszyć begha. starając się tym sposobem trzymać go w oddaleniu. W ziemi Dobrzyńskiej podczas pomoru bydła rozpalają ogień z jałowca. Kleiweg de Zwaan: Janus. wszyscy gospodarze z rana przy wschodzie słońca. że w najbliższe święto odbędą nabożeństwo z poświęceniem wody. krzyczą i hałasują.60). 54). Następnie rozpalają stos niewielki i z początku wszyscy zdrowi przechodzą przez ogień. żeby zeszli się do dwora i postarali się o dwa drewna suche laskowe. tak aby każdy z obecnych mógł trochę popracować. 1639 r. biją kijami i szablami. W rękopisie pt. których woni zły duch nie znosi. Dopiero tym nowym ogniem rozpalają we wszystkich piecach na wsi. Nauka jak robić maści. Ogień ten uważają za święty. gdzieżby się kolwiek znalazł. dopóki ogień nie buchnie płomieniem. mamy dokładny opis tego obrzędu krzesania nowego ognia: „Naprzód obesłać wszystkich we wsi mieszkających. gdy dobyli iskry. Potem pogasiwszy te ognie. Dla przerwania epidemji alba zabezpieczenia się przed nią mieszkańcy Ostrowa (w gub. Obrzęd taki odbył się 1891 r. W dniu tym nie wolno palić w żadnym piecu. przytykają rozmaite suche przedmioty i rozdmuchują. tak „robiony nowy ogień" rozebrano do domów. w Anglji. ale precz pozalewali. żeby w domu zatrzymanego ognia nie mieli. Zwyczaj niecenia przeciw morowi nowego ognia przez tarcie dwu suchych kawałków drzewa. połączony jest bowiem ze ślubowaniem religijnem". krzakami i cierniskiem. Przy stosie płonącym wygłaszają obietnicę. Bułgarzy nazywają go dzikim ogniem. ani palić fajki. 4 5 9 . nie pijąc gorzałki ani jedząc potraw. Plemieńcy na Koramie wstęp do wsi zatarasowują kłodami i pniakami. a gdy drzewo poczyna się dymić. Ludy pierwotne zagradzają też przystęp demonom zarazy. którą mieszkańcy Nias na Sumatrze wyobrażają sobie w postaci złego ducha. Szwecji. Niemczech . dziewanny i macierzanki — poczem przepędzają przezeń stado. robią z liści palmy kokosowej barjerę a nikomu nie wolno jej przekroczyć.

Lekarze różnych wieków przypisywali skuteczność niszczenia zarazy zapomocą ognia. aby się uchronić od moru. cholera. Włościanin 72-letni z powiatu Puławskiego opowiadał 1890 r. Gdy w 1575 roku panowała w okolicy Allenfeldu zaraza. Gdy w Poznaniu panowała 1831 r. Kantor Czarny Dnnajec str. broni od morowego powietrza. a nawet zachwyconych od zarazy ulecza. O stosowaniu tego środka podczas cholery wspomina J. zale- . inni padali jak muchy. Kto te słowa usłyszał. stąd wynikała korzyść częstego palenia na kominku.303 i in. że podczas grasowania po rewolucji cholery. Jako środek przeciw zarazie. w. któremi się posługują na wewnątrz i zewnątrz Słowacy i Słoweńcy. Zwyczaj ten sięga XII. dla odpędzenia jej nakazane było z urzędu kurzenie po wsiach i miasteczkach (końskiem gnojem itp. zwanej powietrzem. piją do dziś w okolicy Będzina odwar z korzenia dzięgla albo też wódkę nalaną na ten korzeń. tak do dziś biedrzeniec należy do najskuteczniejszych przeciw cholerze środków: W ziemi sądeckiej „noszą ziele biedrzeń w woreczkach na plecach i piersiach". gdy go się położy na lewej piersi. pieprz.. zimna rosal Będą ludzie mrzyć! Będą pili dziegno i biedrzyniec. a nie zabobon żaden"! „Kiedy w r. Jak w 16 wieku. 1874 grasowała na Podhalu cholera. (Zakopane). Nie będzie im nic. Jako środki ochronne i zaradcze bywają w Polsce i na Rusi w używaniu wódka. że z dobrym skutkiem zażywano kilka ziarnek gorczycy i kromkę chleba nacieraną czosnkiem. Biedrzeniec przeciwko powietrzu morowemu polecał już Marcin z Urzędowa w swoim Herbarzu z 1595 r. Sz. W czasie cholery lub moru górale Zakopiańscy piją namoczony w wódce lub w mleku nasienie biedrzeńca lub całe ziele z siemieniem. mówiła: Hosa. Używają wódki z sadłem topionem. jak stawała przed chałupą i powiewając czerwoną chustką. iż korzeń biedrzeńca (Pimpinella Saxilraga). Udziela Cholera Materjały antropol. zwanej powietrzem (morowem). W czasie pomoru widywał lud Ropczycki Śmierć w białej płachcie z kosą za pazuchą. Kochanowski w fraszce do Wojewody„Po wsiach zielem kurzą". (J. (S. że to „doświadczone jest lekarstwo. hosa. jedzą i noszą przy sobie czosnek. — przyczem Syreniusz dodaje naiwnie. pisanej przed 415 laty. okadzania mieszkań różnemi wonnemi roślinami. Syreński w Zielniku (Kraków 1616) zapewnia. choremu dają pić odwar z biedrzeńca. 144). aby tem odstraszyć chorobę i „nie dać się jej". Turcy i in. rozpalono tam ogień zapomocą tarcia dębowej belki o koło drewniane (Notfeuer) a troje dzieci nagich przepędzało przez ogień całą trzodę. nacierają nim nogi i ręce. zawieszony na gołem ciele. czosnek i tym podobne „ostre" leki. a pił dziegień i biedrzyniec. a Poznańczycy zastosowali ten środek ochronny. tamtejszy rabin miał wyczytać w księdze. 2—3). był zdrów. „gdyż wtedy cholera nie ma prawa do człowieka". 1900 IV. pito najczęściej odwar biedrzeńca z okowitą". „robią na brzuch gorące okłady z biedrzeńca" albo nacierają nim ręce i nogi. Dla zabezpieczenia się od cholery.). Palą tytoń (bakoń).

nierychło — wyjść. Władysław. król polski i Aleksander Witold przymuszeni byli uciekać z miast. zamków i dworów. wracać. że „skoro tylko ukaże się mór. Libellus de causis pestilentiae (Kraków 1552). Na Sumatrze. zwany na Pokuciu toją. Był zwyczaj w wiekach średnich i w Polsce. że podczas grasowania cholery. W wiekach średnich pozbywano się tym sposobem trędowatych i zarażonych. Powszechnie używanym środkiem przeciw zarazie.) polecano już gorzałkę (gebranntes Wasser)jako środek ochronny przeciw zarazie iwinnych chorobach epidemicznych. że dozwolono im było mieszkać za granicą wsi lub miasta. włościanie z nad Zbrucza (Polacy i Rusini) uciekali w las (Miodobory) porzucając cały swój dobytek. zaraza. Długosz w Dziejach polskich pod 1425 r. Przeciw cholerze Mongoli spalają wódką i ziołami dolne części ciała chorego. Z opowiadania ojca. w dziełku pt. (A. i uchronić się wśród zimy w bezludnych ustroniach między lasami i borami. W rękopisie sołtysa z Frieckenhausen (1320 r. najlepiej jest uciekać i zamieszkać daleko. Dajakowie wódką ryżową. co za Hippokratesem doradza nasz Jan Benedykt. To troje zwykło w ludziach Powietrze wytracać: Wnet* daleko. nasi Żydzi małomiasteczkowi wyposażyli parę najuboższą. wyprawiając im ślub rytualny na cmentararzu. Najskuteczniejszym jednak środkiem jest ofiara. które ostrym zapachem i smakiem odpędzają cholerę. bo w czasie wojny. lekarza na Podolu pamiętam. odpędzającego wonią swą złe duchy na Wschodzie i Zachodzie. Wódka. jest prastare lekarstwo w postaci czosnku. a wspierali go nawet lekarze. jak u na pół dzikich Kurdów. (tojeść = Aconitum). był od wieków lekarstwem anticholerycznem u nas i zagranicą. Am Urąuell 1892 III. uchodzić. Odwiecznym środkiem ochronnym Żydów jest „cebula lub czosnek zawieszone przy drzwiach i oknach". 286). Plemieńcy na Borneo posługują się pieprzem na wewnątrz i zewnątrz. Przeciw tej chorobie zaleca się na Białorusi: Wódka z masłem na gorąco.104 cają u nas Czarnobyl. Żydzi w Polsce wypędzali mieszkańców miejscowości dotkniętej epidemją w pole. — W starożytności uciekano przed morowem powietrzem w lasy i pustkowia. lekarz Zygmunta I. ucieka z opustoszonej chaty w lasy i tam szuka ocalenia. 2) daleko uchodzić i 3) nierychło wracać. w Kochinchinie. uczynek miłosierdzia: oto niedawno jeszcze. albo nalana na korzeń dzięgiela. Aby się przed cholerą uchronić. gdy szerzyła się epidemja. Przypomina to ucieczki przd zarazą plemion barbarzyńskich. sprawcą zarazy. Nagelberg Das Ipisch bei galizischen Juden. To znaczy: 1) wnet wyjść z miejsca dotkniętego chorobą. aby tem przebłagać demona epidemji. Gospodarz rosyjski straciwszy żonę i dzieci przez dżumę. zarówno u chrześcijańskich ludów na Bałkanie. Lud bawarski opuszczał również tłumnie miejsce dotknięte zarazą. w ogóle alkohol w różnej postaci. wskutek tego zaraza uchodziła w las. którego narkotyczne własności mają być lekarstwem na smutki. na wyspach Indonezji . Lud dolnoaustrjacki posługiwał się wódką i czosnkiem. pisze: Gdy morowe powietrze ogarnęło Polskę i Litwę. aby tym sposobem wymknąć się przed złym duchem.

lwow. . W. Dr. docenta uniwersytetu we Lwowie. Zmiany gruźlicze dłoni i palców po „wilku". Leszczyńskiego. {Zdjęcie fotograf. Dr. Hilarowicza. (Ze zbioru Dr. prof. Pęcherzyki ospy krowiej zaszczepionej przy dojeniu krowy. uniwers. Z Instytutu Anatomji patolog.Paznokcie przez dziesięć lat nieobcinane (Zdjęcie fotograficzne) Toczeń ręki — gruźlica skory. Osterna w oddziele chorób skórnych prymarjusza Dr. Nowickiego.

(Radomyśl'. Lityńskim uosabia gnietuchę w postaci dziewicy. w wyobrażeniu wieśniaka polskiego. „Uzdrowienie luda" 30 . Mają też na nie 77 lekarstw. co czwarty dzień czwartaczką (ąuartiana). ma najwięcej rodzajów febry i środków leczniczych przeciw niej. co trzęsie. bagien i trzęsawisk w dawnej Polsce. gdy łamie kości. czego dowodem przekleństwo ludowe: Bodaj cię zimno trzęsło! J od tem mianem rozumie lud rozmaite choroby. Lud łańcucki Saloni w Materjałach antrop. „zimno". zazwyczaj w listopadzie. stąd nazwa febry ograżką. trzeba użyć 77 lekarstw rozmaitych". malarja i p. poczem przechodzą do ciała innego człowieka. z napadami trzęsionki i jesienną. rozwojowi bowiem tej chorobv sprzyjają wielce warunki klimatyczne. zwie się w Pińczowskiem trzęsionką. Rozróżniają też zimnicę: śmiertelną. Lud w p. Zimno może być kostne lub kościowe. kto ją zachwyci. Wyspiarze Nias wypędzają chorych na ospę i zarazę w pustkowia. (reumatyzm?). jak wogóle słowiański.305 wyludniają się okolice. już nie będą dzieci napastowały". trzęsące. gdy co parę dni chorego ogrozi (=otrzęsie). Lud ukraiński wierzy. powoduje duch pełen „wierzchów*" dręczących chorego. skąd wyprawiają się do upatrzonych przez siebie ofiar. nabawia się choroby. płotu) hnojewaja (gnojowa) stepowa. że gdy przyjdą i pokosztują miodu. Ograżkę. Lud białoruski wyobraża sobie zimnicę 'traska) w postaci dwunastu sióstr — tyle bowiem gatunków choroby odróżnia — pięknych. więc aby ją stracić. Dla ochrony dzieci od ich napaści. Lud nasz. powodującą niechybny skon. wielce do siebie podobnych dziewcząt. w Kieleckiem kościcą. mieszkańcy całych wsi zapadali na wiosnę i w jesieni w rozmaitego rodzaju zimnice (febra. wiatrowa. Lud ruski rozróżnia 7. że „feb^a i ospa chodzą w postaci kobiet. 1903 VI. 257) utrzymuje iż „febra ma 77 wierzchołków '„wierzchów"). które po jednej „obierają sobie na pewien czas siedlisko w organizmie ludzkim i żywią się jego sol ami". ZimnicaFebra zwana zimnicą — albo zimnem — była dawniej chorobą uciążliwą. które do zeszłego wieku panowały epidemicznie i dopiero z osuszeniem wilgotnych przestrzeni i z rozpowszechnieniem chininy powoli się zmiejszały. stawów. w Lubelskiem kościanną. od paroksyzmów co trzeci dzień trzeciaczką (tertiana). Przebywają one gromadnie na polankach leśnych. wybijającą się na wierzch. mniej groźną. 77 do 99 rodzajów iebry i nazywa je podług objawów: trjastja albo trjasawyci (trzęsionką) hnitucha (gnieciucha) żarka (palącai itp albo podług miejsca po wstania: pid tynnycja (z pod tyńca. a mieszkańcy przebywają przez czas dłuższy na puszczy leśnej. Przy wielkiej ilości stojących wód. przemieniającej się w powietrze. Na Żmudzi opowiadają bajkę o trzech febrach (drugys). zostawiają na stole szklankę miodu w mniemaniu. wodziana itp. Pojmowanie febry wśród ludu czeskiego opiera się również na uosobieniu choroby.).

trudno więc przy leczeniu jej natrafić na nie i zniszczyć. w której demon dziewica omal się nie utopiła. spaliśmy na miękich puchówkach. póki chory nie pozbył się jej kąpielą w rzece. dopóki piołun. zwanej tu propasnycią. Po t e j przymowie „trzeba co tchu uciekać. Ritt(eln). Ograszka (zimnica).306 które koło płotu taką wiodły rozmową: „Pierwsza febra mówiła: Byłam u pana. który z niemi idzie do bieżącego potoku. 1888 XII. pokrajać je na 77 kawałków (tyle ma być gatunków febry) a zawinąwszy je dodać dwa grosze. czwarta ziębi itd. Chłop estoński wyobraża sobie febrę (hall) jako ducha. trzecia łamie w kościach. których wymieniają dwanaście: jedna trzęsie. Najlepsza jeszcze przeciw niej rada nazbierać ziół jaknajwięcej. wypiliśmy kilka garncy miodu. zażyty przez chorego. które chorego trzęsą (stąd nasza nazwa trzęsionki. ma przy sobie zarazę (kask) pozbawioną nóg. który objeżdżając na rumaku kraj. (J. Przeciw chorobie tej rozdrabia Rusin jaje na 77 cząstek tyle jest dziewic. i rzuca się niespodzianie na podróżnych. nie oglądając się poza siebie" (Czortowiec) Lud ruski w gub. pana i chłopa.tylko zlał wszystko do worka. chłop leczył się miodem. „bardzo wiele ma wierzchów. Druga mówiła: A i mnie u chłopa niezgorzej było. demonach febry. Karłowicz Podania i bajki z Litwy. mówiąc (po rusku): Jest nas siedmdziesiąt i siednt. febra weszła w króla. czubki z nich wymoczyć w wódce i do trzeciego razu dać się wyr. ledwie dziś mię wypuścił" W bajce. słyszanej 1845 w Lidzkiem. druga sprawia „cięgoty". Zbiór antrop. gdzie się bardzo biedziła. z których jedna weszła w ciało bogatego pana i spożywała wszystkie potrawy mu podawane. Druga dziewica weszła w ciało ubogiego człowieka. bardzo mi było dobrze. nie wypędził jej stamtąd. u Rusinów trjasawyci. mają też na nią 77 lekarstw. Lud z Pokucia rozróżnia 70 (77) gatunków febry. rzuca je tam i mówi: Was jest 77. wożono karetą. podolskiej takie zaleca lekarstwo na febrę: Ugotować rano jajko. Powszechnie panujące między ludem wierzenia przypisują febrę demonom. ale ten łotr nie jadł.ioczu tego napić choremu. Oto jeden z najstarszych: Chory na febrę Hucuł „bierze jajko w skorupie gotowane i puszcza na wodę przed wschodem słońca w sobotę". karmili i poili mnie po królewsku. włazi im do kieszeni. Lud macedoński opowiada o dwu dziewicach. sprawczyń febry — i daje je choremu. dla wszystkich wieczerza". który spotka się . a ten ostatni trzymał ją w worku. Wotjacy przedstawiają sobie febrę w postaci sióstr. wynieść w pole i powiedzieć: „Jest was 77. zawiesił pod belką i tak trzymał mię pół roku— wychudłam i znędzniałam. A trzecia narzekała: A ja wlazłam w kwaśne mleko. a żyła w takiej rozkoszy przez tat trzy. 5 . który zawiesił w kominie. które żona strzelcowi podała. w wyobrażeniu kmieci Rzeszowskich. Daję wam wszystkim śniadanie. Daję wam śniadanie wszem.6 ) . Toć przecie czubek zioła. w staroniemieckim Riddo.

pijąc wodę itp. że febra. Serbowie i Bułgarzy przedstawiają sobie demonów choroby jako niewidome a straszne istoty pici żeńskiej. zbierających się raz w roku. mające moc wzbudzenia miłości lub awersji między chłopcem a dziewczyną. Lacinnicy. Lud czeski rozróżnia 77 lub 99 gatunków zimnicy. aby się pozbyć chorób. zioła i trawy. a skuteczność tych wód przypisują temu. trzeba więc nieraz długo próbować. cudzoziemcy. ustroić i zabawić. dręczącym chorego. biorą więc tyle (albo tylko 7) ziarnek pieprzu i dają choremu w napoju. wysysające choremu serce. aby się wykąpać. I lud ruski (od Horodnicy) utrzymuje. 1919 XI. czarodziejki. że jest 77 rodzajów febry. Udziela Tarnów — Rzeszów Materjały antrop. których jest 77 rodzajów odpowiadających 77 chorobom i ich demonom. Stosunek owych liczb. rzece itp.307 (w wnętrzu) z wierzchem ograszki. a kto ze śmiertelnych nastąpi im na nogę. truciciele. Tego dnia zbierają też na Bałkanie zioła. że febry dostaje się jedząc rybę („bo febra bardzo lubi ryby"). styryjscy utrzymują. napadają znienacka człowieka. żarłocy. jeden z nich nie pomaga każdej febrze. 477). A trudność wyleczenia tej choroby polega w stosowaniu owych środków. (Czasopis ceskeho Musea Praha 1853 str. Macedończyków i Serbów w liczbie 77 choróbsk. wieś. zanim natrafi się na właściwy środek. które z daleka. Skutkiem takiej fatalistycznej wiary choroba przybiera u ludów słowiańskich — a nietylko u nich — cechy przypadkowości. 295). a gdy je mrówki zjedzą. tego napadają w domu. czegoś niespodziewanego i dowolnego. złe duchy itp. Na uroczystość tego dnia eniowskiego zbierają dziewczęta pod przywodem babiczki. chory wyzdrowieje. mózg. może dlatego. wszystkie części ciała chorego. Lud Macedoński i Bułgarski święci dzień 24 czerwca przeznaczony na zbieranie wszelkich ziół leczniczych i uczczenie wszystkich demonów chorób. wyżenie (wypędzi) i zniszczy go". Chory na febrę w Palatynacie górnym kłuje 75 dziurek w jaju (bo febry jest 75 gatunków) i kładzie je w mrowisku. tak i człowiek nie uniknie choroby. z obcego kraju przybywszy. (S. jeziorze. konwulsje (Fraisen) gościec (reumatyzm). choroba bydła. wodach. Demony zatrucia występują u Bułgarów. co oznacza mnóstwo. żyły itd. są zagrożone. Macedończycy.zwana Angstall itp. dręczą lub duszą. niezliczoną ilość. na Pomorzu 77 raki gościec. w Szwabji 77 raka ograszka itp. wątrobę. że kąpały się w nich owe demony chorób. że cały organizm. Górale. dom. (T. przez jedenaście podzielnych.Schdnwert Aus der Oberpfalz Augs- . Tego dnia kąpią się chorzy w stawie. W zamówieniu występują owe 77 demonów jako Hebrejczycy. Jak nieubłagana Umieraczka tak i owe okrutne demonki chorób zjawiają się w oznaczonym czasie i jak nikt nie zdoła ujść swemu przeznaczeniu Orisnic. Występują zaś zazwyczaj w liczbie n i U . Lud niemiecki utrzymuje. mają 77 gatunków. w tym dniu właśnie. spotykamy już w staroindyjskiej księdze Atharva—veda. Podobnie rozróżnia lud nasz 77 rodzajów febry. Przeciw 99 względnie 77 gatunkom zimnie istnieje w mniemaniu Czechów ta sama ilość (99 albo 77) środków. Choroby te czy demony wychodzą wieczorem na swe nocne pląsy i zabawy zupełnie jak ludzie.

F.308 burg 1859 III. co chorą. z której czerpiąc zachorowało się i pije tak długo.ken) febrę. które leczyć mają liście ganemo. G. Królestwie przypisują przestrachowi zimnicę „najgorszą. pije ją aż do upadłego. nie kładzie się do łóżka. „Człek bojaźliwy od przestrachu dostanie ograszki. a choroba ustąpi. Przebieczanie utrzymują. którą mienią „febrą majową". która potrawa i napój ją spowodowały. a przeje je". Kobieta wiejska w Czechach zachorowała na zimnicę z przestrachu. a po przespaniu choroba ustępuje. I Papuanie. musi pić dużo takiego mleka z solą (z Żołyni). Wieśniaczka z Ruszkowa „obaliła się przez kamień" i z tego „trzy razy ją ogroziło" (trzęsło) Lud Nadrabski leczy zimnicę powstałą z chciwego lub łakomego jedzenia — przejedzeniem. Zamieszkujący wyspy Ambon i LJliasen. 375). Zdaniem Rumunów na Bukowinie dostaje się zimnicy z żarłoczności i z chciwego jedzenia lub picia. Żydzi w b. złożoną snem. Zgubić ją wtedy najłacniej powtórnym przestrachem. Chłop w Bogusławicach pije wówczas gorzałki bez miary „aby przetrzymać". należy nadmiernie pić i jeść. Na Ukrainie chory pije w czasie napadów febry tak dużo wody aż dostanie wymiotów. to powinien tyle jeść. bo długo trwałą". Kto dostaje febry z picia gorzałki. nawet z upadku. antr. Podczas ataków zimnicy „trzęsie się to roz kizewiając na wszystkie części ciała. W ogóle ludyr słowiańskie i germańskie rozróżniają 7 lub 77 rodzajów zimnie/ i tyleż środków przeciw niej. dowiedziawszy się. aż się wyzdrowieje. można jej dostać z przeziębienia. tak przeraziło. (J. 86 cyt O Stoli das Geschlechtsleben in der Vólkerpsychologie Leipzig 1908 str. co się nazywa „odjeść" (abessen)" „odpić" (abtrir. gdy w pobliżu piorun uderzył. Każą też pić wodę z tej samej studni. a tajemnicze te liczby przychodzą już w starożytnej Atharwawedzie. . że ze strachu straciła febrę. Riedel De slnik — en Kroeshaarige Rassen str. W mniemaniu zabobonnego ludu niemieckiego „febra ma swą siedzibę w żołądku \ wygląda jak żaborynie". żeby miał brzuch pęknąć. przyjmują 70 chorób. 1910 XI 295). „Jak to zimno zacznie bić czło wieka. p. dotknięty nią nie zważa na chorobę. „Ograżka i zapalenie — powiadają w innych stronach Polski — biorą początek z rozpalonej krwi. Udziela Tarnów — Rzeszów Mat. poczem ściąga się napowrót na dawne miejsce" (w żołądku). która go choroby nabawiła" (S. jak wypryski skórne z jej ostrości". Kto dostał febry od kwaśnego mleka. które mają chorobę wypędzić. że „zimno" powstaje z „oberwania albo z otrzęsienia". wyleczono ją trzykrotnem uderzeniem w skrzynię. aż ją prze może. leczą też upiciem wódką aż do zmęczenia Febrę leczą włościanie czescy przyczyną powstania choroby. Podobnego zwyczaju przestrzegają w Niemczech. chodzi z nią i t. 282). W celu przestraszenia choroby każą na Ukrainie wystrzelić niespodzianie nad uchem leżącego w napadzie zimnicy albo rozbić nad nim nowy garnek na ogranicy pola. Zgodnie z ludem krakowskim przypisują też Ukraińcy powstanie zimnicy wpływom czarta i urokom. Inny rodzaj febry leczy się przepiciem. ale zadanym od osoby tej samej.

co zgadza się z et. a febra nie wróci (Czasopis czeskeho Musea 1855 str. gdy przechodzi przez most. Do tej etjelogji stosuje się terapja. studnico! Nie nachodź mnie zimnico! Marja Parna zabroniła. to należy — aóy ją stracić— pić wodę z te^ semej studni. 54). 1895 XIV 197). Albo „przec . Radzą też w c i a a e zimnicy biec do wody i wpatrywać się w nią. to ma obiec wokoio stawu trzy razy i rzucić do wody za pierwszym razem kawałek chleba.o togją sfer lekarskich. w przec.nneirn łychomanką albo prypastnycią. stawów. zwaną między . c. w ogóle wód. I Rosjanie oblewają nagle chorego zimną jak lód wodą. obfitych w wody i bagna. zatrzymuje się na dnie wody i nie może stąd wyjść w oznaczonym czasie".ohman 1. trzy razy splunąć do wody.wnym razie me wyleczyłby się z tej chcoby.309 Najpospolitszą tą chorooę leczą na Puszczy Sandomierskiej gwałtownym środkiem: „chory na ograszkę wskakuje odz'any do wody i zrzuciwszy w nie' szmaty (bieliznę) z siebie wraz z niemi choroby zrzuca".obie lud czeski w postaci złego aucha płci niewieściej.ną wodę lub wrzucają go do rzeki. odnoszą początek choroby do wpływów rzek'. Zimnicę wyobraża :.) Cierpiącemu na febrę wieśniakowi czeskiemu wylev ają na głowę. „Gdy dziewczę (z okolicy Hajdy) dostanie zimnicy. wskutek czego zimnica. wogóle wód. studnio. Chłop ukraiński na febrę. dcradza: „przed wschodem i po zachodnie słońca oblać Się zimną wodą lub całkowicie skąpać się w izece. Dh tego też każą w Jungbunzlau (Czechy) choremu na febrę. a zimnica będzie wiasną przyczyną uleczona". I staroindyjska księga Atharva— veda pcwiaoa. W czacie paroksyzmu wylewają u nas na chorego z nienacka zirr. które przez pewien czas nawet medycyn" zawodowa podzielała. maiąca swą siedzibę w stawie. iż okrutny takrnan (iebra) powstaje. kto ta wiosnę przechodzi przez rzekę. za trzecim . za diugim — wrzeciono. gdy śpi twardo.trochę lnu. Często używany to środek d'a tych. 163—4. W okolióy . gdy Agni (ogier ) zatoczy swe płonące kola po wodzie. (Kwiety 1847 str. Zgodnie z wyobrażeniami ludt: serbskiego w Dalmacji. (E. a febra zimowa odrazu odbieże". 146 i 467). Kto ma febrę. garnek zimnej woay. niech przed wschodem słońca idzie do studni i tak do niej przemawia (naturalnie po czesku)Studnio. choroba ta bowiem panuje od wieków ra nizinach. (G. a'bo w lesie pije ze źiodła wodę. póki się nie zrobi w oczach słabo. W po wiecie krasnostawskim zalecają wyciąć w lodzie przerąbel i tei wody się napić. w febrze trzeba przez 7 dni o 7 rano i o 7 wieczorem pić wodę święconą z 7 kościołów". Abyś ty mię nachodziła. Wychodź' ona najczęściej ze studni. radzą też „przejechać wielką rzekę i za mą przebyć całą dobę". Na Podolu clioiego v\e śnie ziewają zimną wodą. Lud czeski tak rozumuje: „Gdy się dostało zimnicy przez wodę ze studni. co dostali zimnicy z długiego i częstego kąpania w Żołyni. Wierzchowski Zbiór antrop. str. Poczem odmawia się jeszcze po trzy razy Ojczenasc • Zdrowaś Marja. Febry — powiadaią wieśniacy dostaje.

Owej wody używają milcząco. z obawy nabawienia się choroby. Na dotkniętego zimnicą chorego Rumuna wylewa o świcie szklankę z „nieomówioną" wodą kobieta. przypomina to lęk uparzonego dziecka przed ogniem. Bułgarzy. nie odwracając się. I Słowak po ustaniu trzęsionki przez dłuższy czas nie zbliża się do wody. ustępując z drogi malarji. W pierwsze święto wielkanocne chory na febrę w Ruppin idzie przed wschodem słońca w milczeniu do rzeki. Poczem wraca milcząc inną drogą do domu.310 gdzie malarja grasowała epidemicznie. że przez przebywanie w okolicach bagnistych wieczorami nabawia się zimnicy. Turcy i wogóle wschodnie narody. żyjące w studniach. lejąc na chorego dzban zimnej wody albo zaleca kąpiel w zimnej wodzie. w tem przekonaniu. rzuca w nią hodońkę poza siebie. do domu. Zimnicę leczono w Bośnji 1749 pijąc i myjąc się wodą. Żydzi oblewają chorego na febrę niespodzianie konewką wody.) Lud rumuński leczy też ataki febry. Nie wolno też nocą wychodzić na dwór. z których o pewnym czasie nie wolno pić Dod grozą dostania febry. a stanąwszy na miejscu odwrócony tyłem do wody. w Niemczech i in. którą oblewano chleb. Gdzie ci ssać dają. Syna i Ducha św. opowiadają wieśniacy. nie mówiąc do nikogo. do nikogo nie mówiąc. Już Horacy w Satyrach wspomina o zwyczaju kąpania chorych na febrę w rzece. że febrę zsyłają na ludzi duchy płci żeńskiej. Jest ona dobrą na 77 raką febrę. która przed ślubem utraciła dziewictwo. w chorobach nialarycznych Grecy. idź precz! Wodo. Podobny środek przeciw febrze podają Cyganie z Transsylwanji: Chory idzie do rzeki i rzuca w nią dzięwięciorakie drzewa przez głowę. W imię Ojca. czerpię krew Chrystusa. aby je od złej febry uchronić. W przeddzień św. ile tygodni chorował i biegnie do rzeki. Chory na febrę w Niemczech lęka się po wyzdrowieniu przejść przez rzekę lub staw. świeżo z pieca wyjęty. Jana kobiety wiejskie w Portugalji idą z dziećmi do studni i myją im główki. Dlatego odejdź. mówiąc: Febro. gdyż o tej porze czyhają na człowieka owe malaryczne duchy. Chorwaci używają przeciw „hodońce" (febrze) następującego środka sympatyteki leczniczej: Chory zacina na gałązce nożem tyle karbów. na Rusi. zaczerpnie po trzykroć wody z biegiem rzeki i pijąc szepcze: Merklina. na którą jednak choremu patrzeć nie wolno. że się na tej drodze pozbył choroby. nie zatrzymując się nigdzie. przez głowę i pomyka co rychlej. Czerpię. daję ci ją! Nie lubię cię. . z czasów pogańskich przeszła kąpiel obrzędowa i lecznicza w zabobon ludów chrześcijańskich zalecających takową kąpiel w wielki piątek (w Polsce. co się o tyle zgadza z doświadczeniem.

ą ją do tapczana. zawieszaia na plecach choremu. którą chwyta na rosie o świcie przed dniem św. co się w woreczku znajduje. Albo złapawszy żabę. Radzą też zieloną żabkę trzymać w wodzie przez dzie więc dni pod przykryciem. poczem pojsć do rzeki. zimną woda Powszechny u ludów Europy. (O. jeżeli ona zje ziarnka ze smakiem. nnpęcnieje żabami. III. Leczenie febry w okolicy Gniezna odbywa się w ten sposób: Matka chorego dziecka wrzuca przez trzy dni do studni po trzy ziarnka napecniałego grochu: rano. ale -ez pumocny człowiekowi w wielKiej potrzebie. Jerzego. Zimnicy pozbywa s>ę w Krakowskiem połykając żywą żabkę zieloną. Papua ausbalski. Chory przez dziewięć poranków odmawia Ojcze nasz. aby się uchronić od zimnicy. zwyczai przenoszenia febry na zwierzęta znany jest i w Polsce. dopóki nie zdechnie. lubo w zaniku już będący. Lud polski tamże. leżącego w gorączce. dopóki mu nie zabierze febry". Mashurdalo pomóż 1 Mashrnurdalo to duch olbrzym pizybywający w lasach i pustkowiach. 171). trzykrotnie krzyknąć: „Zjem cię". każe choremu „zlapa^ czworonogę (żabę). aus Ungarn Budapest 18o7 1.chorooa nie ustępuie. H. w południe i wieczorem. na Podolu rzucają ją śpiącemu za pazuchę. a dziecię może nawet umrzeć. poczem . (Ługów). Wlislocki Zauber und Pesprechungsformeln Ftnolog. na którym leży chory. na którym była zawieszoną. jakby przypisysywał żabie przyczynę zimnicy. „Złapawszy żabę. trzymają ją za pazuchą. dziecko wyzdiowieje. zawijają ją na Wołymu w szmatę i obwiązawszy sznurkiem. rzucić ją do wody. a jeżeli tam zdechnie. a sznurek. że febra przeniesiona na żabę. wiazą to żabie na szyji i puszczają na wodę bieżącą. który nosi ją dopoki nie zdechnie tj. aby ją nastiaszyc. zawiąże w płatek i „nos.311 Gdzie ciebie ochronią. dopóki nie zdechnie. DOźerają^j mięso ludzkie.Kolberg. w przeciwnym razie. znak to. aby ten nie wiedział. przyczem zachowują tajemnicze milczenie. W Poznańskiem wkładają obcięte u nog i rąk paznokcie chorego w woreczek płócienny. za pazuchą. aż zeschnie. które wyszły z wnętrza człowieka". p o pisujący febrę wpływowi złego ducha. obwinąć w gałgan. Mitteil. W studni jest duża zaba czarna. Chory na febrę u Rusinów cnwyta żabę. Na Rusi noszą żabę zabitą na szyj' aż uschnie i okruszy się. a febra na zawsze chorego ooizuci. zlewa chorego. Pokucie 1888. a porem pić tę wodę (Przemyskie). Gdzie cię bardzo koc! a ^ . Przeniesienie choroby na żabę odbywa się i w innych krajach. zabiła ją.ach. Febrę leczy lud ukraiński w powie cie Czehryńskim nosząc na szyji żabę. W Zabme radzą choremu spotkać uschniętą żabę i okurzyć sje nią. (zamiast żaby zaszywa się trzy żywe pająki). a wtedy febra go porzuci".. W okolicy Szczerca radzą pocałowac rzekotkę w brzuch. 60j. trzymać przed gębą i wołać: „Zjem cię zjem!" zapewne. na Wołyniu każą nosić ią w szmatce na piers. trzy razy splunąć a po przespaniu choroba odejdzie. na Ukrainie przywiązu. zaszywa zwierzątko w woreczek i zawiesza choiemu na szyję. ale chory wyzdrowieje. Febry pozbawia się w Czechach zapomjcą żaby.

wypluwa ją do rzeki i mówi: Żaby bez płci. bierze w usta po trzykroć pełno wody. której skórę zdjęto do ręki chorego. ususzyć. idzie o świcie. Aby się pozbyć zimnicy. Albo z ryby zjadaczki (zjidnyci) tj. który nie ma wiedzieć. Ze środków animalnych przeciw zimnicy zalecają Białorusini zażywać w proszku lub w napoju ryby pożartej przez drugą. 59). Mitteilungen aus Ungarn Budapest 1887 I. wtyka jej ową kartkę i odwrócony plecami rzuca ją do wody. Cier • piący na febrę w Palatynacie. nad rzekę i chwyta żabę. spożytych w wilję Bożego Narodzenia. Gdy żaba zdechnie. wezwawszy Trójcę św. rzuca przez głowę woreczek z żabą i wraca do domu. bierze włościanin z Węgier żabę w zanadrze i trzyma ją aż nie zginie z głodu. I lud rosyjski kładzie choremu niespodzianie żywą ropuchę na gołą pierś. Mieszkance Czarnej góry (w Dalmacji) posługują się w febrze żabą w podobny sposób jako cennem lekarstwem. zawija się w białą szmatkę i zawiesza przód napadem febry na szyji chorego. 315). której zażywa chory. „takiej. Szuchewicz Huculszczyzna Kraków 1907 IV. nie oglądając się. moczonej w wódce. Pacjent. Wracając z cerkwi nie mówią do nikogo ani słowa. która inną rybkę połknęła" wyjmują wnętrzności. poczem wypuszcza ją w tem przekonaniu. w izbie rozcierają rybkę.312 modląc się idzie do rzeki. Przeciw febrze Cyganie węgierscy używają tego oto środka: Trzy płuca żabie i trzy żabie wątroby ściera się na proszek i daje w wódce choremu do wypicia. Włościanie nasi w Żabnie zalecają przeciw ograżce: „rybkę wyjąć z ryby. na pomoc. przyczem się zamawia: Żaby w moim żołądku! Połknijcie wszystko złe (chorobę we wnętrzu)! Żaby w moim żołądku! Pokażcie złemu drogę. chory ozdrowieje. wyjmuje on małą rybkę . Po przeżegnaniu się odchodzi do domu. Bociany bez języka. W Poitou kładzie się ropuchę między dwie łupiny orzecha. albo radzą zażyć kiszki świeżej ryby. suszą ją i dają w proszku do wódki. któremu zamawiacz na karteczce iego imię zapisał. Ryby bez żółci. łupiny jajka lub czarnego pieprzu. że ona zabrała z sobą chorobę. co się w szmatce znajduje. gotują i dają choremu". (W. W ziemi czerskiej okurzają chorego dymem ze skóry ryby suszonej. Weźcie mi moje wszystkie 77 rakie zimnicę. Huculi wyjmują z wnętrza drapieżnej ryby połkniętą rybkę. którędy ma wyjść! (H. zlanego wódką. którym trzęsie zimnica. „niosą do cerkwi i przytrzymują ją przez czas mszy św. utłuc i dać do wypicia z wodą. Na Podolu okadzają rozjechaną na drodze ropuchą albo ościami z ryb. W celu ochrony przed malarją zawieszają Madziarzy na szyję suszoną żabę. Przywiązują też żywą żabę. na czczo. idzie w Prusiech przed wschodem słońca do bieżącej wody i nie oglądając się. Radzą też w stronach nadniemeńskich „znalezioną w szczupaku rybę" osuszyć. Wlislocki Zauber und Besprechungsformeln der Zigenuer Ethnolog. Na Ukrainie przykładają choremu na żołądek rozpłatanego przez środek żywego lina. Aby febra nie trzęsła Rumuna na Bukowinie. w wódkę włożyć i pić". z modlitwą na ustach (Czasopis ceskeho Musea 1853).

należy ją moczyć w okowicie do następującego nowiu. zrzuconą przezeń przy lenifeniu albo znalezioną między 15 sierpnia a 8 września. Chory powinien wtedy. nie oglądając się poza siebie". to febra ostanie się w osice. wraca w milczeniu do domu. ostań się i nie wracaj!" jioczem zmówiwszy Ojcze nasz. lecz chory będzie wyleczony. W Pakosławiu pod Rawiczem „chory na febrę wierci dziurę w lipie i chucha w nią mówiąc: Idź febro! Potem zabija tę dziurę kołkiem i pewny jest. do którego wpychają gałganek z włosami i paznokciami. a następnie zabijają to wszystko kołkiem. a po wymoczeniu ich dają win© wypić choremu. (Kalisz). W najbliższej styczności z wodą i jej mieszkańcami zostają drzewa nad nią rosnące. 227). Na Wołyniu i Besarabji wrzucają dwa raki do szklanki wina. Z leków domowyth. Mienią to w Kłótnie (p. Na wyleczenie febry środek skuteczny: „Wziąwszy żmiję o nowiu. wydychając chorobę i natychmiast tym samym gwoździem zabija się dziurę.341 z wnętrzności wielkiej. wywierci w niej dziurę świderkiem. natychmiast zabijając ją kołeczkiem. zwłaszcza wierzba. sami zaś wiercą w pniu tegoż drzewa otwór. suszy ją i zażywa w proszku. poczem owej żmijówki (wódki) można skutecznie używać pijąc o wschodz ę i zachodzie słońca po kieliszku" (M. Kałmucy dają choremu na febrę ukąsić żywego węża i ogón połknąć. tak żeby tego . 1887 XI. utraconą podczas lenienia. włocławski) „zabiciem ograżki". dają ją choremu do trzymania. Federowski Lud okolic Żarek 1889 II. puściwszy gałąź. Tak przebita i uwięziona choroba nie ukaże się więcej (Ruszków. Wasilewski Jagodne 1888 str. Linde w Słowniku pod wyrazem Dziura i O. 212). (B. Kolberg Lud XV. (J. a chuchnąwszy w nią trzy razy. uciekać od sokory. powinien chory wywiercić świderkiem w osice dziurkę i zabić ją kołeczkiem. Więcławice). zabija ją kołeczkiem Hub gwoździem). a chory zdrów powróci do domu. Przeto lud polski przenosi zimnicę na drzewa. Ażeby febrę „zgubić". Chory na ograszkę idzie do jabłoni. a choroba na tych miast ustępuje. że febtę zabił". wymienić należy osuszone i utłuczone oczy raczę. w którą chory trzykrotnie chucha. obwiązuje je powrozsłem i mówi mniej więcej: „Zimno. Ograszkę zabijają też następującym sposobem: Wiercą pięć dziurek w wierzbie i gdy chory dostaje dreszczów. z za uszu i paznokcie z trzech palców obu rąk. przeprowadzają go do drzewa i każą chuchnąć w każdą dziurkę. Tu nagiąwszy gałąź sokory. (Z. aby choroba nie mogła się z niej wydobyć. owija nim niłodą wierzbę w polu. Choremu na nią w powiecie łukowskim „obcinają trochę włosów z nad czoła. 266). zatykają ją i marchew suszą w kominie. gruszy lub osiki. W Warrnji idzie do drzewa. Chory w Woli Batorskiej opasawszy się pcwrosłem słomianym. Wierzba w kilka dni uschnie. W Serbji i na Rusi mający febrę okurza się skórą węża. Kopernicki: Jur kowszczyzna Zbiór antropol. Używają też następującego środka: Dużym gwoździem robią w wierzbie dziurę. Włościanie ze wsi Woroba (na Ukrainie) okadzają chorego skórą węża. 157). używanych w Polsce i na Rusi przeciw zimnicy. wszystko to zawiązują w gałganek i udają się z chorym na ulicę. Albo robią dziurę w marchwi i napełniwszy ją uryną chorego. (z Czarnej).

obwija sobie szyję słomą z owsa. W innych stronach Czech chory idzie z zamawiaczem do topoli. wywierca dzurkę w wierzbie i zabija ją kołkiem. wkłada tam włosy i paznokcie swe albo zabija otwór klinem. zabija kołkiem a potem ucieka jak najprędzej. ucina pręt leszczyny w lesie przed wschodem słońca. Gałęzie drzewka ma chory doprowadzić do dawnego stanu. (O. 63). odmówiwszy trzy Ojczenasze i Zdrowaś Marja. gdy pręt na trzy części połamie i rzuci w ogień. a wydrążywszy w niej dziurę. rosnącej nad wodą i tam tak długo zostaje . Kaniowski). który zerwawszy się ucieka do domu. ażeby tam febra utkwiła. I inne drzewa. Chory pozbędzie się jej dopiero wtedy. użyczały swej pomocy w tej. i kładzie się na nim chorego. poczem mówi: „Tam cię zatłukłem. gdy wierzba usehnie. tuż nad głową chorego. potrzęsie go trzy razy i potrzykroć mówi następujące wiersze (po czesku : . Poczem przywiąże coś z siebie na drzewie — szczątek ofiary — i biegnie co tchu — nie oglądając się — do domu". ałorusini uciąć choremu włosów i paznokci.3!4 nikt nie widział. a chuchnąwszy po trzy razy w ten otwór. (Kwiety Praha 1847 str. dostanie zimnicy. abyś mnie nigdy nie nachodziła. Gdy „ma przyjść febra". Chłop czeski chcąc się pozbyć febry. którym przebija zimnicę. Chory Ukrainiec wstawszy o wschoJzie słońca. poniesiesz szkodęI Choroba się przelęknie i ustąpi. kto przyjdzie i podejmie pręt. (p. otwór.przeciągniętym uprzednio przez usta chorego. wydziera kawałek z ubrania zatyka je w otwór wydrążonej na ten cel brzozy i zabija kołkiem głogowym. 146) Pozbywa się też zimnicy w następujący sposób: „Przynosi się chorego na skręconych ze słomy linach (głową zwróconą naprzód) do krzaku. Chory na chłodną w Hecznarowicach robi w drzewie osikowem dziurę i wkłada do niej: pęk włosów uciętych przy uszach i pod pachą. włożyć. jak w innych chorobach. kładzie w spróchniałe drzewo. doznające w czasach przedchrześcijańskich boskiej czci. Lud czeski doradza też: „Kto ma zimnicę. Przeciw „osikowej zimnicy" radzą B .Wypróbowaną przez Słowian jest siła lecznicza leszczyny. str. Przyczem mówi: Tu cię zabijam. w końcu umyka co tchu do domu. Kolberg Pokucie 1888 III. Chory na Morawach. nie należy ogiądać się za siebie. abyś mnie nigdy nie budziła". albo zmierzyć nitką jego długość i szetokość (z rozkrzyżowanemi rękami) poczem wywiercić w pniu starej osiki. chory wyzdrowieje. niosący go zostawiają słomę na krzaku. biegnie do bzu. gdy go nawiedzi „zima". aż ja po ciebie przyjdę. gdzie uginają nad nim i wiążą dwie gałęzie brzózki. (Czasopis czeskeho Musea 1856. przyczem chory ma mówić do febry: Jeżeli mnie nie opuścisz. paznokcie z nóg i rąk. Chorego na febrę chłopa rosyjskiego prowadzą do lasu. a sami również umykają do domu". weń ową nić i zabić go kołkiem z tegoż drzewa (Wieteże). niech pójdzie do wierzby. nikomu nie odpowiadać— a zimnica odejdzie. zabija go silnie kołkiem. zrywa chory zwitek włosów z głowy. Pacjent na Rusi „obcina sobie paznokcie u rąk i nóg. idzie z nim do kościoła i zostawia w kącie. Wracając. dopóki paroksyzm febry nie minie. 173). ustrzyga sobie włosów z czterech stron głowy. „aby chłodna nie wyszła i do niego nie wróciła". mówiąc (po rusku): Obyś się nie wróciła.

Trapią mnie 77 zimnie. którą ma na sobie.) i zabija otwór świeżo wystruganym klinem. bzie. Albo idzie do wierzby i przeżegnawszy się. Po przeżegnaniu zawiązuje węzełek na gałęzi drzewa i mówi dalej: Ziinnico. ucina gałązkę śliwy i robi na niej tyle karbów.315 Bzie. Cierpiący na zimnicę. nie słucha. zawiązuje sobie szyję. a gdy go ktoś woła. chory obnosi zapaloną świecę po trzykroć wokoło wierzby i mówi: „Febra. Idąc do domu. przed wschodem słońca wtyka ją do świeżo wydrążonego otworu w wierzbie (leszczynie. Weź 77 zimnie odemnie! Chory na febrę w Prusiech idzie przez dziewięć miedz. a na dziewiątej miedzy kładzie je pod kamieniem. Chory w Niederlandach. wtyka te rzeczy i zabija je klinem głogowym. zawinięte w szma kę. A mech ze mnie zlezie 1 na ciebie wlezie. chcący wyzdrowieć. mówi: „Ziinnicy pękło serce'! W rękopisie serbskim z 1749 r. Pozostaniesz tu. robi otwór w białej wierzbie. po nijakim czasie febra znika. (bzie itp. skarżę się tobie. wziąwszy ze sobą pieniądz i chleb. idzie przed wschodem słońca do st rej wierzby. A gdy zawiążę. ile naliczył napadów choroby. po siedmiu dniach zdejmuje ją i obwiązuje śliwę a choroba znika.) przychodzę do ciebie. zawiązuje trzy węzełki na gałęzi i mówi: Goe morgen. 1 chory w Niemczech wedle odwiecznego zwyczaju przenosi febrę na drzewo lub krzew (transplantatio morbi): pisze więc imię swe na małej kartce. Poczem wraca na jednej nodze wstecz do domu (Hwiezda 1863 s t. Poczem zawróciwszy. Jugosłowianie rozróżniają między innemi dwie odmiany febry: zimnicę i gorączkę Chcąc się tej ostatniej wyzbyć. na pochylonym . ucina kawałek tnaterji z odzieży. W innych stronach Niemiec chory przystępuje do krzaku (Krankewittstrauch). Zabieg ten mienią w Lewaczu ślubem z wierzbą. nachyla go lewą ręką ku wschodowi. mówi trzykrotnie: Kochana wierzbo. a gałązkę rzuciwszy przed wschodem słońca w ogień. bzie! Zima na mnie leży. nie odwraca się. 99) Albo chory urywa sobie pęk włosów. biegnie co tchu nie oglądając się po za siebie. zawiązuję cię Na 77 sposobow. bzie itp. do wierzby!" poczem przylepia do drzewa świecę i biegnie nie oglądając się do domu. (przeżytek ofiary. olde. przyczem mówi (albo pisze): Wierzbo. Ik geef on de Holde. chory mierzy konopianą nitką psa i uciąwszy ją przy ogonie.

a febra wstąpi do pnia. Litwinowi w b. krwią pomazuje drzewo i mówi następujące zaklęcie: Idź precz zimnico. wybiera sobie drzewo. Cygan w napadzie febry idzie przed wschodem słońca do drzewa. Przynoszę ci tu moją febrę. wileńskiej w paroksyzmie febry każą „pójść do lasu i usiąść na świeżo zrąbanym pniu olszowym. które c. Pierwsza ptaszyna. zabiją ją klinem. orzechu. Amen. chory bowiem trzęsie się jak liść osiki. febro. W Bawarji zakopują paznokcie i włosy chorego pod osiką po myśli t. 11.: Chory szedł do krzaku i położywszy pod nim kawałek chleba i trochę soli. 77 roka febra (albo 99 febrj dręczy mnie. Albo: Dębie. Zawiązuję ją i odchodzę. Środki sympatyczne od febry u nas i u innych ludów zasadzają się na oznaczeniu ilości parr ksyzmów w bardzo pierwotny sposób zapomocą węzłów na sznurku (słomie). nie oglądając < . tu twe mieszkanie": (H Wlislocki Zaubei und Besprechungsformeln der Zigenner Ethnolog. gub. O zwyczaju pogańskim zakopywania febry pod krzakiem bzu (Sambucus) wspomina Szwajcar R. aus Ungarn Budapest 1887 I. rzuca się za siebie na bieżącą wodę. skarżę się tobie.316 krzewie kładzie czaszę i kamyk* — przeżytek to ofiary ludzkiej czara z czaszki) składanej krzewinie. Wlislocki Am Urąuell 1892 III. Niech mi ją odbierze i poleci z nią. Mitteil. przyjmijcie febrę trzydniową (albo codzienną). wnijdź tu.). którego się kamieniem do świętego krzaku przykuwa. co przeleci.ziewięć razy obchodzi. w ogień. gdy kwitnie podczas ubywania księżyca albo po zachodzie słońca i obwija go stązką albo nicią. mówiąc: Dobry wieczór! bzie. na które przeszła choroba. Idź precz mój bolu! Idź precz w drzewo. zawieszał na krzaku papier z następującem zażegnaniem: „Pozdrowienie Pańskie. W imię Ojca Syna i Ducha sw. trzeba uciekać. wydrąża w niem dziurę i trzykroć w nią naplunąwszy. nie chcę jej". 59). będziesz tu mieszkała. Gwerb w pisemku ogłoszonem w Zurichu 1646 r. (śliwo. a skaleczywszy się w mizerny palec. Chory w Ruppinie przychodzi do bzu. który miał chory na ciele podczas napadu zimnicy. bzie! Przynoszę wam chleba i soli. albo zapomocą znaków na kiju (leszczynowym iip. Nazywają to „obwiązywaniem" zimnicy. aby ją sobie zjednać przeciw złemu duchowi choroby. na drogę lub wiesza się na drzewie Uczyniwszy to. przyczem mówi: „Febro. bzie). Na Węgrzech i Transsylwanji zabijają klinem febrę tym sposobem: Chory idzie o świcie do lasu. poczem sznurek. jako istocie dobrej. z signatura rerum. słoma lub kij. Tam idź ty zimnico! (H. Skąd przyszłaś.

Albo po prostu biorą kamień. a sznurek w ogień rzuci". 212—3j. zacina na pręcie tyle karbów. W Żwincgrodzkiern zalecają zawiązać na chustce tyle węzełków. które chory miał w tym celu na ciele w czasie paroksyzmu. W Łagowie liczą ile dni była febra. pni się me ogla_daiąc. dudając jeden oznaczający wstępne trzęsienie. sznurek zaś rzuca w ogień. ile chory miał napadów zimnicy. Poczem „sznurek. zabierze z sobą chorobę. a odmówiwszy pacierze. ponad głową.317 się za siebie. dooaiąc ponadto jeden karb ukoś. ile m_ał napadów febry. poczem obcina je i połyka po jednej za każdym napadem zimnicy. ile razy febra już ogroziła i ciśnie sznurek na wodę. nie oglądając się. albo też wiesza się na drzewie. Rusinom na Wołyniu zalecają: „Ujrzawszy na wiosnę małe gąsięta po raz pierwszy i policzywszy je.cy przy ujrzeniu pierwotnych gąsiąt na wiosnę. odmawiając trzy Ojcze nasze. zawiązuje węzełek na chustce" który chory na febrę rozwiązuje i tym sposobem pozbywa się choroby. nie mówiąc do nikogo.a. Po zaniesieniu zimnicy do wody. ile tygodni był chory. słuma lub kij rzuca cię za siebie na bieżącą wodę lub na drogę. robi na nitce szypułki (węzły). podniesie. aby ducn choroby me wrócił. Środki sympatyczne przeciw febrze zasadzają się i we Włoszech na „oznaczeniu ilości paroksysmów badź to węzłami na sznurku lub słonie. Podobnego środka przeciw feb r ze stosują nad Niemnem. nacinają tyleż karbów na kiju. chory włościanin polski w Augustowskiem liczy je i nawiązuje tyleż węzełków (supełków) na sznurku lub gałgame. Albo wiąże się na sznurku tyle oączków (węzłów). Dądź znakami na kiju leszczynowym wierzbowym" itp. r z u ć gdzieś chustkę. ani nawet przejść DO moście. YVlościanin w Lipnikach zobaczywszy na wiosnę poraź pierwszy bociana. „Kto na wiosnę u>rzy pierwszy raz bociana. owija go w papier. w ten sposóD porzucone. niech cię złe mija!" umyka r. Ujrzawszy na wiosnę małe gąsięta poraź pierwszy. aby się nie dotykać gołemi rekami. żeby ograżka za chorvm nie poszła! Chory zawija obcięte paznokcie i kawa łek chleba w szmatkę. tego czepi się febra. a przed oczekiwanym napadem febry niech te węzły poodwiązuje. chory niech tyleż węzełków nawiąże na sznurku lLb gałgame iak-m. 1837 I. wrzuca ją do wody a sam ucieka. idą z nim podczas ataku febry do wody.apowrót. nie mówiąc do mkogo. kto ją podejmie. odwiązał jeden z nich i zmówił Zdrowaś Marja a po rozwiązaniu ostatniego węzełka choroba minie. Chłop w AAorown. tani topią ów ku a z nim i cnorobę. Chory na febrę w południowych Czechach idzie wieczorem do zamawiacza. uczyniwszy to . zawiązuie trzy supełki i podaje je choremu do rozwiązan. Skoro kogoś zacznie kołatać ciotucha (trząść febra) dają jnu owe supełki. umykają. Kopcrmcki Z Jurkowszczyzny Zbiór antrop. topią go w wodzie i nie oglądając się noza siebie.ty. w pizeciwnym razie choroba wraca. który ucina pręt z miotły. aby po każdym paroksyzmie. „hoooiikę-4 tę rzuca do rzek. a wymówiwszy zaklęcie. Z owym prelem spieszy zamawiacz do rzeki. który się nawinie podczas słabości. ani się ogląaając. plecami odw ocony. „Zdrowaś Maryja. preed napadem febry odwiązuje je. Kto zaś przedmioty owe. a przywiązawszy do niej kamień. nie wolno choremu iść do wody. Cnory na ::imnicę Chorwat robi na pręcie wierzbowym tyle zacięć. poczem uciekają. (J.

na dziewiątej miedzy położyć na kupkę. ten zabierze cierpienia". (S. a kto zadzwoni. „Ażeby febrę zgubić. (Uście Solne p. gdzie jest obrazek święty. któryby przedmiot. Gdy z i m n o z a c z n i e t ł u c . Febrze. Nieostrożny. na tego przechodzi choroba. zostawić tam miotłę i znowu spieszyć do domu. na tego przechodzi febra. wróż zdejmuje koszulę i wiesza na drzewie. na którym leżv. który podniesie laskę. Chory w Woli Batorskiej robi przez 7 dni przy każdym napadzie febry znaczek na lasce leszczynowej i kładzie ją na łóżku. Za miotłą i przez trzykrotne chuchanie wychodzi z chorego febra.się za siebie. Po napadzie gorączki chory mazur w Prusiech zdejmuje koszulę i zanosi ją po zachodzie. poczem rzuca go na pole. odbierze choremu zimnicę. Z cierpiącego na „zimno" (febrę) w okolicy Sieradza. przybija go gwoździem do ściany. Mazurzy w Prusiech przywiązują pieniądz trzymany w kieszeni chorego do sznuru przy dzwonnicy. a febra zginie. 1886 X. bierze chory w Kieleckiem chleb pod pazuchę i nosi go przez dni kilka. wykopuje dziurę w darninie. która z pod owego kamienia wydobyć się nie może. Chory w paroksyzmie febry uchwyciwszy na chybi trafi jr. a wypiwszy w drodze . Chory na febrę ma się opasać powrósłem żytniem na goły brzuch . Bocheński). podniósł. a przechodzień. iść za granicę wsi. uciekać jak najszybciej (aby mu duch choroby nie zerwał głowy). chucha się w nią trzy razy i napowrót zatyka prędko". Chory na febrę kładzie się na grobie i śpi do wieczora. a kto je zje.imającej — również jak suchoty —dziewięć wierzchołków. ile można udźwignąć i biegnąc z tem.zapobiega chłop nasz w następujący sposób: Poobcinawszy paznokcie u rąk i nóg tudzież trochę włosów. 96). a zimnica z ciała chorego przenosi się na chleb. w ten sposób porzucony. pozbywa się chorobę. a choroba przechodzi na drzewo lub figurę. albo przed wschodem słońca na rozstajne drogi i zawiesza ją na krzyżu (lub drogowskazie). „Rzucają też w tym celu bieliznę chorych na drogę. A'bo „idzie się na miedzę graniczną. Środek ten przenoszenia choroby uważany jest za niezawodny. Zanosi też koszulę lub kamień przykryty gałganem za granicę wsi. Zbiór antropol. nie mówiąc ani słowa". W Dobrzynskiem kładzie się na rozstajnej drodze trzy kupki jabłek. albo na figurze. odchodzi z domu. Przeciw febrze radzi lud w Żabnie „nabrać w płachtę kamieni. zakopuje się je w ziemi. a po przebudzeniu się — ucieka nie oglądając się poza siebie.3*8 trzeba uciekać nie oglądając . Udziela Materjały z okolicy Ropczyc. a chory zaraz wyzdrowieje". Tą drogą. wymawiając zaklęcia i modlitwy. Chory bierze garnuszek z odwarem barwinku z mlekiem. W Olsztynku zalecają choremu: „na miotle wyjechać z domu na rozdroże. aby się tym sposobem pozbyć febry. a febra skutkiem tego ustąpi. W tym wypadku chorobę zostawia na grobie. następnie ch