PRACE KOMISJI ETNOGRAFICZNEJ POLSKIEJ AKADEMJI UMIEJĘTNOŚCI Nr. 12.

HENRYK BIEGELEISEN

LECZNICTWO
LUDU POLSKIEGO

(z 100 rycinami)

Wersja elektroniczna: Adrian (Sauron) Siemieniak

W

K R A K O W I E

1929

POLSKA AKADEMJA UMIEJĘTNOŚCI
SKŁAD GŁÓWNY W KSIĘGARNIACH GEBETHNERA I WOLFFA, WARSZAWA - KRAKÓW - LUBLIN - ŁÓDŹ - PARYŻ — POZNAŃ WILNO - ZAKOPANE

PRACE KOMISJI ETNOGRAFICZNEJ POLSKIEJ AKADEMJI UMIEJĘTNOŚCI Nr. 12.

HENRYK

BIEGELEISEN

L

E

C

Z

N

I

C

T

W

O

LUDU POLSKIEGO

(z 100 rycinami z klinik uniw. lwow.)

W

K R A K O W I E 1929

POLSKA AKADEMJA UMIEJĘTNOŚCI

Autor przedstawił Komisji Etnograficznej pracę niniejszą już po jej wydrukowaniu. Książka ta nie przeszła więc przez korektę redakcyjną Komisji, czem tłómaczą się niektóre odchylenia od ustalonego w „Pracach Komisji Etnograficznej" typu wydawniczego.

Słowo wstępne.
U w a ż a m j a k o w i e l k i d l a s i e b i e z a s z c z y t , ż e k s i ę g ę tę, o w o c mozolnych studjów, wiedzy i kunsztu pisarskiego poprzedzić m o g ę słowem w s t ę p n e m . Przedmiot pracy Dra Biegeleisena wchodzi w zakres, który z d a w n a budził moje ż y w e zainter e s o w a n i e . O n o też zbliżyło m n i e d o a u t o r a w c z a s a c h jeszcze, g d y z zapałem śledziliśmy pierwszy rozpęd w i e d z y f o l k l o r y s t y c z n e j . N a z r ę b a c h , k t ó r e założyli w i e l c y m i s t r z o wie nauki ludoznawczej, bracia Grimm, Kolberg, Karadzić, w z n i ó s ł się i r o z r a s t a ł g m a c h n o w e j n a u k i , b a r d z i e j ścisłej, głębiej ku przyczynom i p o c z ą t k o m sięgającej. We Francji, W ł o s z e c h , N i e m c z e c h , Anglji, A m e r y c e p o w s t a w a ł y n o w e pisma: „Melusine" Gaidoza, „Revue des traditions p o p u laires" Sebillota, „Archivio delie tradizioni popolari" Józefa Pitre, „ A m U r q u e l l " K r a u s s a i „ Z e i t s c h r i f t f u r V o l k s k u n d e " Weinholda. O n e nieustannie przynosiły nam n o w e przyczynki n o w e pęki światła W t e d y to również w Warszawie mąż niezwykłego umysłu, Jan Karłowicz stworzył i dla Polski p o d o b n ą k u ź n i c ę n a u k o w ą . J e g o k o s z t e m i z a c h o d e m u k a z a ł a się „ W i s ł a " , dla l u d o z n a w c ó w polskich źródło n i e u s t a n n e g o z a i n t e r e s o w a n i a . K a ż d y j e j p r z y c z y n e k b u d z i ł n o w e myśli, k a ż d a jej stronica p r a w i e w y w o ł y w a ł a p o w a ż n e refleksye lub entuzjazm.

W ó w c z a s i m y t e ż o b a d w a j zaprzęgliśmy się w r y d w a n boginki folkloru uprzęży jej do dzisiaj nie zdjęliśmy z siebie. U b i e g ł o s p o r o lat, P o l s k a n i w a f o l k l o r y s t y c z n a , n a k t ó r e j w o k r e s i e m i ę d z y 1 8 9 0 a 1 9 0 0 tyle k ł o s ó w ś w i e t n y c h dojrzało, opustoszała w latach następnych. Zeszli do g r o b u Karłowicz, Łopaciński, Gloger, Majewski, Świętek, M a r y a n Udziela. Szczęście, że Seweryn Udziela, niestrudzony, energiczny i pełen światłego umysłu pozostał nam, aby rzucić n i e j a k o p o m o s t m i ę d z y s t a r s z e i m ł o d s z e p o k o l e n i a i że w y n u r z y ł y się n o w e a t a k w i e l e o b i e c u j ą c e n a z w i s k a J a n a Bystronia i A d a m a Fischera, znakomitych uczonych, o k o ł o k t ó r y c h u k ł a d a się c a ł y w i a n e k i n n y c h , m ł o d s z y c h sił, a b y u t r z y m a ć u nas p o z i o m f o l k l o r y s t y k i i e t n o l o g j i na odpowiedniej wyżynie. W t e j w ł a ś n i e chwili p r z e ł o m o w e j H e n r y k B i e g e l e i s e n rzucił się z c a ł y m z a p a ł e m do z a p e ł n i e n i a luki w n a s z e , t w ó r c z o ś c i n a u k o w e j . A t e m to g o d n i e j s z e u z n a n i a i p o dziwu, iż rozwinął tak żywą działalność w porze życia, kiedy z a z w y c z a j inni w s t ę p u j ą w ś l a d y g r e c k i e g o s t a r c a , o k t ó r y m ś p i e w a Józef M a r j a H e r e d i a , z e z a s i a d a p r z v o g n i s k u , a b y o p r z e s z ł o ś c i t y l k o roić. Dla autora „Matki i dziecka" „Wesela", „ U kolebki, przed ołtarzem, nad mogiłą", trzech dzieł o rozmiarach i m p o n u j ą c y c h ( p o 5 0 0 - 6 0 0 stron), p o d e szły w i e k n i e istnieje. W d n i a c h g d y s z r o n s t a r o ś c i s k r o n i e o b i e l a , on z m ł o d z i e ń c z y m z a p a ł e m i z n i e w y c z e r p a n ą e n e r g i ą p r z e b i j a się p r z e z k n i e j e f o l k l o r u c u d z o z i e m s k i e g o i s k ł a d a n a ołtarzu p o l s k i e j w i e d z y o w o c s w o j e j p r a c y w p o s t a c i k s i ą g , b e z k t ó r y c h d z i s i a j ż a d e n l u d o z n a w c a nie b ę d z i e się m ó g ł o b y ć . F o l k l o r s k ł a d a się z m n ó s t w a e l e m e n tów. Biegeleisena pociąga głównie obrzędowa strona. Czynniki psychiczne tego pociągu są zrozumiałe. O b r z ę d y to u z e w n ę t r z n i e n i a t a j e m n i c z y c h sił m y ś l o w y c h c z ł o w i e k a pierwotnego. Wszystko, co na horyzoncie duszy pierwotnej u k ł a d a się w z w a r t a m a s ę p r z y z w y c z a j e ń , c z ł o w i e k p i e r w o t n y otacza aureolą mistycyzmu, a następnie w y o b r a ż e n i o m tym n a d a j e o d p o w i e d n i ą w a g ę społeczną. T a k rodzi się

obrzęd. Z jednej strony przykuwa on duszę człowieka do światowych tajemnic, z drugiej ustala jej łączność z życiem z a r ó w n o jednostki, jak ogółu. Krystalizuje więc w sobie o b r z ę d n a j w a ż n i e j s z e czynniki, z k t ó r y c h s k ł a d a się ż y c i e społeczeństw pierwotnych. M a t e z p o d s t a w o w e z n a c z e n i e religijne. Na podścielisku b o w i e m m i s t y c y z m u w y r a s t a p r z y k a ż d y m o b r z ę d z i e o b f i t a flora religijna: z a b o b o n , w i e r z e n i e i w r e s z c i e j e d n o cząca je w pewien system mitologja. Nic więc dziwnego, ż e t e n w y t w ó r s p o ł e c z e ń s t w a p i e r w o t n e g o — b o folklor nie jest niczem innem, jak pozostałością tego społeczeństwa— p o c h ł o n ą ł u w a g ę b a d a c z a o u m y ś l e t a k w n i k l i w y m , jak u m y s ł Biegeleisena. „ W e s e l e " „Matka i dziecko" tudzież „U kolebki, p r z e d o ł t a r z e m , n a d m o g i ł ą " , o d s ł a n i a j ą n a m d z i ę k i jemu najtajniejsze głębie duszy prawiekowej. Obecnie niestrudzona Arachna jego umysłu zeszła k u l e c z n i c t w u l u d o w e m u . Z d a w a ł o b y się, ż e o n o leży n a u b o c z u o d w i e l k i c h m o m e n t ó w o b r z ę d o w y c h , w istocie j e d n a k r z e c z m a się w p r o s t p r z e c i w n i e . Z d r o w i e c z ł o w i e k a w e d l e w y o b r a ż e ń p i e r w o t n y c h nie z a l e ż y b y n a j m n i e j o d n o r m a l n e g o u k ł a d u w e w n ę t r z n y c h sił i f u n k c y j o r g a n i z m u . W s p o ł e c z e ń s t w i e w s p ó ł c z e s n e m lek a r z i m e d y c y n a m a j ą n a celu u t r z y m a n i e t e g o n o r m a l n e g o układu, a w razie nadwerężenia przez czynniki c h o r o b o twórcze, z r ó w n o w a ż e n i e jego p o n o w n e . Dla człowieka p i e r w o t n e g o siły w e w n ę t r z n e o r g a n i z m u , ich g r a w z a j e m n a , ich r o z k ł a d i o d p o r n o ś ć nie p o s i a d a j ą n a j m n i e j s z e j w a g i . C z ł o w i e k p i e r w o t n y nie d o m y ś l a się ich istnienia. Jest o n p r z e k o n a n y , ż e p r z y s z e d ł n a ś w i a t i istnieje j a k o m o c n i e u g i ę t a , k t ó r a ż y ł a b y n i e s k o ń c z e n i e d ł u g o , g d y b y nie g r a s o wali czarownicy, co nasyłają nań chorobę. C h o r o b a stanowi czynnik zupełnie postronny, on działa z zewnątrz, o p a n o w u j e o r g a n i z m w s p o s ó b , k t ó r e g o c h a r a k t e r y s t y k ą jest cierp i e n i e i s t o p n i o w e w y c z e r p a n i e . G d y się t e n c z y n n i k z e w n ę t r z n y w y p ę d z i , c z ł o w i e k s t a j e się t a k i m , j a k i m b y ł p r z e d t e m i ma d a l e j ż y ć ad infinitum.

Chyciło mię coś w b o k u — m ó w i wieśniak polski, w t e n s p o s ó b w y r a ż a n a j d o k ł a d n i e j myśl p i e r w o t n ą . „ C o ś " — to j a k a ś zła siła z z e w n ą t r z . P o t r z e b a ją w y p ę d z i ć , j a koż zamówienie lub spalenie w ogniu lekkim, (jak spalenie róży przez pęk kłaków), p o n a d t o o d p o w i e d n i e zaklęcie przec i w k o złej sile w y m i e r z o n e to lek p i e r w s z o r z ę d n e j w a r t o ś c i . B a d a c z e m e d y c y n y p i e r w o t n e j , n a k t ó r y c h czele n a l e ż y p o s t a w i ć Bartelsa, autora dzieła „Die Medizin der N a t u r v o l k e r " , w y o d r ę b n i l i r o z m a i t e f o r m y tej z e w n ę t r z n e j siły c h o r o b o w e j i rozmaite s p o s o b y jej w y p ę d z a n i a . Z n a j d u j e m y tam u wielu ludów wybitniejsze choroby mające s w e g o demona. Wypędzanie z a ś jest w y s t r a s z e n i e m z a p o m o c ą hałasu i zabiegów czynnych, zaklinaniem, nareszcie — bardzo d o d a t k o w o — usuwaniem przez p o d a n y środek roślinny, organiczny lub anorganiczny. Ale praktyki guślarskie, o postaci rytualnej, trzymają prym w tej symfonji etnograficznej. W s p ó ł c z e s n e l e c z n i c t w o l u d o w e o p i e r a się i u n a s na tych prastarych p r a k t y k a c h . P o d ł u s k ą ich pęcznieją zarodki metod racjonalnych. Metody owe, często bardzo jeszcze niewystarczające, posiadają mimo wszystko niezap r z e c z o n e z n a c z e n i e . Dr. M a r j a n U d z i e l a w y k a z a ł t o k i e d y ś w s w e m w y b o r n i e o p r a c o w a n e m dziele „ M e d y c y n a i p r z e s ą d y l e c z n i c z e l u d u p o l s k i e g o " . O d 1891 r o k u , w k t ó r y m d z i e ło to wyszło, b a d a n i a polskie i zagraniczne przyniosły wiele n o w e g o . Na wyróżnienie zasługuje znakomite dzieło TalkiHryncewicza o lecznictwie ludu ruskiego. Dr. Biegeleisen ł ą c z ą c o w e wyniki w jeden obfity pęk i w i ą ż ą c je wstęgą s w y c h rozległych znajomości, ukazuje nam w n o w e m świetle lecznictwo ludu polskiego. Istny t o k a l e j d o s k o p z a b y t k ó w p r z e d d z i e j o w y c h , a w ś r ó d n i c h k i e ł k u j ą i w listki się stroją z i a r n a z c z a s ó w p ó ź n i e j szych. W s z y s t k o to razem tworzy w tej tak starannie opracowanej książce przedziwny obraz epok zamierzchłych tudzież czasów nowszych i coraz to n o w s z y c h . — Ż y w y obraz, zajmujący zarówno badacza z a w o d o w e g o , jak histo-

ryka medycyny, etnografa, jak człowieka wykształconego wogóle. Miejmy nadzieję, że zdumiewająca skrzętność polskiego badacza, wsparta o wielką jego wiedzę, niejednem jeszcze dziełem równej doniosłości, jak szereg już wydanych, wzbogaci ojczystą literaturę ludoznawczą. Paryż, w marcu 1929.

Dr. med. Włodzimierz Bugiel
Wiceprezes To w. antropologicznego w Paryżu.

Gazda Juraszek, zwany Ślopek, z Jeleśni (p żywiecki, stynny na daleką okolicą chirurg wiejski (f 1908 r.). Fotografja w Muzeum etnograficunem w Krakowie.

Groera) Dziecko u baby na garnuszku ży wione. (Zdjęcie fotograf. z Kliniki chorób dziecięcych Prof. z. Groera. Dr. Dr. ) Słoniowacizna wrodzona nogi u dziecka (Elephantiaris) Czyraki t. (Z kliniki chorób dziecięcych uniw lwow. Prof. psiurki Zdjęcie fotogr. . na Klinice chorób dziec.Wyprysk zwany Ognikiem LUB Koszulą.

djabeł. a nawet szkodliwych. pozbawionego życia przez własną matkę). <St. tych najstarszych źródeł sztuki lekarskiej. Jewdokja Bojczuk. przepojone atawizmem kultury wygasłych wieków. p. czerpane pośrednio z nauki i sztuki lekarskiej. „Róża powstaje z przelęknienia" i t. Wiele z tych wyobrażeń i praktyk. Pomoc dawana przez matkę dziecku. straczieta (=duch dziecięcia. zwanego prystrytem. Rulikowski w Zbiorze antrop. i szczątki średniowiecznej magji. znachorka z Bortnik na Pokuciu. według mniemania Rusinów. lubo i przyrodzone przyczyny się są wykluczone. Znachorka i wróżba. nasłania. III. W pojęciu żydów polskich chorobę a nawet śmierć powoduje czarownica. dotykającej ciała danej osoby. Reumatyzmu. wydają się na pozór jedynie zbiorem przesądów sprzecznych z nauką. Pojęcia naszego ludu o chorobach i sposoby ich leczenia. dostaje się w mniemaniu ludu ukraińskiego. — I w wierzeniach wyspiarzy sycylijskich choroba pochodzi z powodów nadprzyrodzonych: czarów. przy bliższem jednak poznaniu odsłaniają one nieznane drogi. należących do różnych epok. Piotrowicz.pirji. spotykamy tu obok przeżytków z doby przedchrześcijańskiej. uroki. upiói. g d j w posiadaniu jej znajdą się włosy. są własnością wszystkich ludów.) Choroby dziecinne. (E. któr3 siedziała na zdechłym raku". 1879. czy okrycie rany chłodzącemi ziołami. paznokcie lub coś z odzieży. aż na sam próg książkowej medycyny. wyłaniających się z samozachowawczego instynktu i pomocy bliźniego. Podobnie i kurzą ślepotę dostają ci. że „chorobę może spowodować zły duch. reminiscencje z czasów rzymskich. utrzymywała. przeciągającej się do 19 wieku.Przyczyny chorób. przekleństwa. skąd rozchodzą się do dziś między ludem różne wiadomości. 109. złożona z kamyków. Lecznictwo ludu polskiego to pstra mozaika. mistyczne wyobrażenia o chorobie. czaiy. złego oka i tp. Chorobę raka zaszczepia „mucha. np koszula. powstają z wiatru lub z wody. nasłanie złego ducha. który wierci w drzewie lub ziemi". „gdy ktobosą nogą nastąpi robaka. chorobę nasyła też bardzo często wróg. nieraz bezcelowych. te i tym podobne zabiegi. Jako najważniejsze p r z y c z y n y chorób uznane są wśród naszych włościan: Dopust Boży. By oślepić . „co na śmiecisko koło chaty nastąpili". wyjęcie drzaski z białka. Na skarbnicę sztuki leczniczej naszego ludu złożyły się obok praktyk grubej err. a nawet z prostym rozsądkiem. nie odbiegają od stanu lecznictwa innych ludów. Lud 1907 XIII 216). rodzicielki medycyny doświadczalnej. praktykowane u nas na wsi. któremi kroczyła myśl lecznicza cd pierwszych j e j zawiązków.

które zgodnie z innemi ludami europejskiemi przestrzegają do dziś najciemniejsze warstwy naszej ludności. że wiatr wogóle jest sprawcą chorób. a „zaraz złe opanowuje te miejsca". spotykamy na wszystkich stopniach uspołecznienia. Z małemi zmianami odnajdujemy tu podobne formy zamawiania i zaklęcia choroby. Brodawki (kurzejkę lub kokaszankę) wywołuje w mniemaniu Dobrzyniaków „woda. nabywa przymiotów tychże zwierząt. W razie zaćmienia — utrzymuje lud ze Smardzcwa pod Sieradzem —trzeba zamykać studnie. aby zaćmienie nie wpadło do niej. żywiołom chorobotwórcze własności. na kilka tysięcy lat przed erą chrześcijańską. wojnę i tym podobne klęski. odmiany księżyca-nów i pełnia . Egipcie. w mniemaniu ludu polskiego. Indji i Persji wykazują. a więc mór. że kto je nosi. i inne choroby. Czarodziejów i czarownice. i Sejm piekielny (1622) przypisują wichrowi zarażenie powietrza. Na ziemiach Rzeczypospolitej w : erzą. kierownictwo obrzędów i tp. Lud w Jaćmierzu (paw. Przyczyną chorób. Już Akadcwie w 7 wieku przed Chrystusem przypisywali zarazę i inne choroby epidemiczne zgubnemu wpływowi gwiazd Przyczyną rozlicznych chorób bywa zdaniem naszych włościan — pzeciąg. roślin (trucizny) lub kamieni (twardości) Etjologja ludowa przypisuje tz. Noszenie amuletów dla ochrony przed chorobą lub oczarowaniem było już zwyczajem w epoce kamiennej i bronzowej. I „gwiaździsty deszcz p. dla tego np. wypędzanie jej na lasv lub pustkowia. kocie pazury. (np. są ciała i zjawiska niebieskie. Postępek prawa czartowskiego z 1570 r. a zajęciem ich jest nietylko leczenie.człowieka. co jest tylko odgłosem średniowiecznych pojęć. ale także wróżbiarstwo. Ma gierowski Przyczynek do wierzeń ludowych Lud 1897 III. którą żaba z pyska wyrzuca". Sanocki) wierzy. czarownica przeciąga włos jego przez oko żaby. istnienie najgłówniejszych pr?kiyk. Najstarsze źródła literatury leczniczej (magicznej) w Mezopotamji. 143 . Zaćmienie opada na ziemię. którą potem puszcza na wolność. „jest czarne. burz. ze j mu je strachem" bo zapowiada „ciężkie choroby". pomarliby". jak smoła i czuć je strasznie". Zaćmienie słońca albo księżyca powoduje choroby i śmierć wśród ludzi i bydła. umieją ludzie. siły). z duchami. przeszczepianie na zwierzęta lub rośliny. spotykamy bowiem w wykopaliskach z tej ery zęby zwierząt. tj. Czynności bowiem kultu i lecznictwo.kometa zapowiadająca mór. sprawców choroby. jak zły duch. Wiąże się z niemi wiara. bo wtedy ludzie i bydło. doli i niedoli człowieka. zostające w organicznym ze sobą związku. do dziś używane w celach leczniczych lub magicznych. jak np. którym daje . nie przewietrzają izb. pijąc wodę. którzy — jak np. owczarze i kowale zna tury swego zajęcia mieli sposobność bliższego zapoznania się z organizmem ludzkim (zwierzęcym) a nabyli znajomości tajemniczego obcow: ni?. Zadać i odczynić czary. Nasze lecznictwo ludowe przypisuje powstanie chorób przedewszystkiem czarom. od najstarszych pomników piśmiennictwa. wojny. szkielet wężowy i tym podobne przedmioty. aby się nie przeziębić. miały pierwotnie na celu przebłaganie niewidomych potęg. iż „złe wiatry" sprowadzają choroby (L. chorobę podłożyć i usunąć.

opuściła chorego". p. mieszkające pod ziemią. Sprawcą choroby według mniemania naszych włościan — bywa. zły sąsiad rzuca uroki na dziecko i t. Mówią też „gorączka ustąpiła. nierzadko słyszeć można. Zły duch. p. które ciała ludzkie lub zwierzęce „uderza. stosowane jednak przez owego znachora środki każą raczej przypuszczać istnienie osobowo pojętego ducha. Zabobonny włościanin. wstąpiwszy na to miejsce. czarownica zadaje chorobę przez podrzucenie rupieci u progu.siedzi w środku i dokazuje: krzyczę ryczę. „Zimno ją trzęsło" i t. Południca opada zasypiających na polu w południe. wody lub dotknięcia na inne osoby. Słyszesz często powiedzenia: „Choroba dotknęła go" albo „przechodzi". Zatykają przed temi wiatrami szczeliny chat ziołami (np. wywołując w niem różne dolegliwości. wychodziły ze swych kryjówek. których nabywa się przechodząc przez wicher. czyli „wda się w kogoś". które je mogą komu chcą narzucić. kłótnie i wszelkie nieszczęścia. a pierwotny sposób leczenia zostaje w ścisłym związku z kultem drzew. u nas zarówno jak w innych krajach. . iż „leczący chorego znachor wypędza z ciała pacjenta nie ducha choroby.3 wyraz Św. Kolberg Lud Warszawa 1867 III 52). w g' rach i lasach. Zauważono. gdzie wiatr „hulał". Lud ruski i serbski przypisuje różne choroby „owianiu" przez wiatr. Wśród przekleństw. zarazy i t. których sprawcami mienił demony leśne. czasem wyskakuje do góry. wyobraża sobie. który od niepamiętnych czasów źródła jej szukał w postaci demonicznej. wywołuje w nim chorobę. p. zsyłane przez „nieczyste siły". że duchy ciemności. W tych wyrażeniach pozostał ślad pojmowania choroby jako dzielą obcego ducha. albo każe się na barkach przenieść przez rzekę. że jakiś duch z zewnątrz wyrządza mu szkody albo wcisnąwszy się do jego wnętrza.sprowadzających człowieka na bezdroża. miotając nań nóż. nieczystej mocy. aby człowiekowi szkodzić. występujący przeciw mylnemu pojmowaniu demonów wichrów jako sprawców chorób. oprawcą obłędu bywa zły duch. Ta lub owa choroba — jak nasza śmierć — przysiędzie na wozie jadącego do wsi. Ludy indoeuropejskie wyobrażały sobie. jako złe siły. chwyta i trzyma". Augustyn. Demony chorób są zarazem demonami lasów. Wyrażenie „złe go posiadło" stoi w związku z prastarem pojęciem choroby przez lud. Ludnasz wyobraża sobie obok duchów złych. na trzęsawiskach. W lesie szukał człowiek dziki pomocy w chorobach. — jak mówią wieśniacy — to włazi w niego. Wichry. wrogi człowiekowi. który „opętał" chorego. zwierzęta a nawet drzewa. W wierze naszego ludu jest choroba czems demoniczuem. nie zaś nieokreślonej. przyprawiają ludzi o różne choroby. Lud białoruski nad Niemnem wierzy. lecz poprostu chorobę". latają poświecić i do domów wnoszą choroby. co uwydatniają w wyrażeniu: „Tłukła go choroba". Wchodzi ona do ciała człowieka podstępnie lub niewidocznie. także duchów tej lub owej choroby. zły duch. biorącej chorego w swe objęcia. czarownicy. gdy upodoba sobie. Przenosi się zapomocą powietrza. nietupą). Broni się przed nim. jakiemi się posługują na Kujawach. że „złe wiatry". jakby echo odwiecznej klątwy: -A rodaj się choroba utłukła!" (O. obcy. bezosobowej niemocy. przeciw którym broni się środkami magicznymi Choroba pochodzi od Boga albo częściej od czarta i jego pomocników. .

utworzone w strachu i gorączce. trochę końskiego łajna w wodzie. cierpi na bezsenność i osłabienie członków. Zapatrywania te ludu na chorobę odbiegają daleko od naszych pojęć. Kto ma tych gnomów. Przebywa ona w wnętrznościach człowieka w okolicy pępkowej. bardzo zmienne. W naszych zamawianiach i odczynianiach chorób. niechętnie bierze się do pracy. nie może być niczem innem. Demonologja naszego ludu — zgodna z wyobrażeniami demonach u ludów pierwotnych — rozróżnia głównie dwa rodzaje sprawców słabości ludzkich (i zwierzęcych). w postaci robaków. Używają też wątroby miętusa. odnajdujemy przykłady obu kategoryj sprawców chorób. to w wyobrażeniach ludu polskiego istoty żyjące. ogonów. Włościanie polscy w Prusiech mienią „białe. Są to istoty na pól ludzkie. jak tylko po ludzku pojmowanym duchem. Jako jeden z najskuteczniejszych przeciw niej środków zaiecają „macicę zbrzydzić" tj. która może być zraniona cierniem czy kamieniem. Gościec i zimnicę wyobraża sobie nasz lud jako istoty żywe. Druga kategorja demonów chorób ma charakter i postać człowieka. Przyczynę bolu zębów i chorób wewnętrznych widzi lud nasz. jeżeli siedzi w bydlęciu dziewięć dni — liczba mistyczna — to rozmnaża się w dziewięcioro i przemienia w strzygę. wogóle części ciała kilkakrotnie pomnożone. Do choroby róży i bielma przemawiają jak do osoby. zwłaszcza robaki. zwłaszcza u dzieci. nie chcąc jej drażnić. W okolicach Gorlic opowiadają o kurdzielu. wroga albo też zmory (gniotącej człowieka we śnie). niemoc. ten wygląda blado (kobiety dostają błędnicy). Mamy liczne ślady nosabiania chorób. Do pierwszej kategorii zaliczają się duchy nieokreślonej postaci. przybierające postacie potworne lub groteskowe. (włosa'. że przyczyną rozlicznych chorób są zwierzątka. w febrze trzęsieniem itp. przypominają smoki i tym podobne potwory.4 Zło lub choroba. z obawy. że to taki robaczek cienki a długi. zimne ludzie" podziomkami. zgodnie z pierwotnem wyobrażeniem choroby. O chorobie mówią nasze włościanki z uszanowaniem. zadać jej np. nietylko u kobiet ale i u mężczyzn. Choroba. opartych na anatomji i fizjologji. demonem. dodają. przedstawiają sobie na Mazowszu pruskiem jako „robaka o ciele okrąglem z niezliczonem. by jej nie ściągnąć na siebie. nogami i ostremi pazurami". którym przypisuje też różne dolegliwości. dające o sobie znać różnemi objawami bólów: w konwulsjach miotaniem chorego o ziemię. są to małe robaczki sprawiające różne choroby i dolegliwości. złego ducha. Lud nasz wierzy. a nawet kapryśne. są to szczątki wiary w oddzielne duchy chorobowe. a podrażniona zatapia swe szpony i sprawia straszliwy ból. a na pół zwierzęce. gdy mówią o niej: „z przeproszeniem". wędrującą z jednego miejsca na drugie. zwierzęcia (np. niewidzialne. Macicę. wogóle przesądach i praktykach leczniczych naszego ludu. czy ekskrementów. zrodzone w dziecinnej wyobraźni ludów pod wpływem ogromu i grozy zjawisk przyrody. czarownicy. mające wiele głów. jak nitka i ten sprawia chorobę. która doznaje wstrętu na widok plwocin. mienią bowiem macicę do niej z kształtu podobną. Krasnoludki — wedle opowiadania mieszkańców z okolicy Olsztynka . chudnie i umiera. słabość. robaka) lub przedmiotów martwych.

obecność ich w ciele ludzkiem poznaje się po kolorowych prążkach na wydzielinach ludzkich". 3X9= 27. Robaki jako sprawcy chorób ludzi i bydła są i u Rusinów pstrej barwy.czarownica trzy razy wsadzała w nią „złego". Istoty te dostawszy się do wnętrza człowieka. siwe. ten nie wyzdrowie. białe i czerwone robaki. — to robaki różnej wielkości. temi wrotami duszy i może być — przy pomocy egzorcyzmu wypędzony z ciała. Przy zażegnywaniu ich tnie się SI (3X3=9. „niepodobna ich dojrzeć golem okiem. zgodnie z pojęciem ludzi pierwotnych. W opisie demonów uderza przedewszystkiem jaskrawość koloru. co odpowiada trzem stadjom zabarwienia wrzodu czy puchliny. w członkach. jedne zaledwie długości cala. W zażegnaniach włościan polskich z Prus wschodnich „małe i arobne ludki" są czerwone. W Józefowej. niebieskie. e wyłączając maści białej". Obłąkanie i zbliżone do tego stanu napady epilepsji. a zamawiający je Hindu ma im „rozpłatać głowy". zielone i żółte" demony. na której kładzie się chorego. że to rodzaj robaków czerwonej barwy. tyle duchów siedzi we krwi. żółte. a zatem żółtaczka jest żółtą. Mazury w okolicy Olsztynka opowiadają o młodzieńca. wchodzi on do wnętrza czło wieka ustami lub nosem. niszczą go. puchlina mieni się kolorami: niebieskim. róża czerwoną. a więc w sakramentalnej liczbie siedmiu kolorów. żyłach. zielone i białe. zebranym w czasie świąt od Bożego Narodzenia do Trzech Króli. czerwonym i białym. Zazwyczaj symptomaty czyli oznaki choroby określają kolor demonów. inna „ciotunia" zadała chorej . z. czerwone.r. twarzą ku ziemi. miały ogromne głowy różnej barwy: czarne. W staroindyj skiej Atharwa-weda robaki będące w woli są również „różnobarwne. zielone itp Robaki te mają króla. przypisuje lud nasz. n . żołądku. Nasze krasnoludki lśnią niby pstre gąsienice — niemal tęczowemi kolorami. że . inne na palec długie". robaków bardzo rozmaitej wielkości. wsi powiatu Przasnyskiego.. stawach. Wyglądały obrzydliwie. gdy ten z chorego wychodzi. u Szwabów. siwe. duchowi. czarnym i czerwonym na Mazurach pruskich. czerwone. Staroszwabski zamówienie robactwa uśmierca czarne. była włościanka chorą. Łotyszów i in. Nietylko do usunięcia krasnoludków posługują się t. czarne. Łotysze gubią w zamówieniu róży „białe. aby nie gryzł konia. w Bawarji. Chcąc je wypędzić. zwanej wielką chorobą. Popiołu tego używa się też do djagnozy choroby. Wówczas odejdą odeń przez usta robaki. ile z nich utonie w wodzie. o której powiadano. zostawiając ślady na popiele: jeżeli choćby jeden z nich wypełznął napowrót (przez usta) do chorego. którego traoiły od lat wielu krasnoludki w postaci mnóstwa. Wróż czeski zamawia „czerw biały. dwunastkowym popiołem. tak że chory wysycha. z czarną zazwyczaj główką. niebieskie. czarne. który chorego opętał. 3X27=81) patyczków i rzuca na wodę. Choroby występują najczęściej w postaci robaków o trzech kolorach: białym. W innych okolicach opowiadają o tych sprawcach chorób. niebieskie. wogóle w ciele człowieka. bierze się popiół wypalony między Bożem Narodzeniem a Nowym Rokiem i posypuje się podłogę. czerwony i żółty". pełzną za nim wszystkie owe zwierzątka.

od gryzieira. kłuje. tedy djabeł. czary. tak się do gryzia odzywa: U ciebie trzy zęby a u mnie siedm. .iżę. aby nowy postawić. Panny Marii mocą i wszystkich świętych mocą" (tych samych słow używają do dziś zażegnywacze chorób). Mąż ze ws. gryziu. Wereńko Przyczynek do lecznictwa Mat. Świat ten tajemniczy można sobie pozyskać. aby was zwiódł. „Kiedy wasze zaklinacze mówią: „Wynidź djable Bożą mocą. albo-. ale gdy zaczął okładać kołem. to ja ciebie zjem. wylazła stamtąd choroba. w najrozmaitszy sposób czynią człowieka od siebie zawisłym. która żywi się krwią ludzką. F. złą wolą" (O. nic się nie stanie. dowiadujemy się. powiada jeden z kaznodziei 15 w. to jest tę. abyście jemu cześć i chwałę dawali". choćby ją bić żelazem. wyobrażają sobie włościanie z Lipnika jako demona. Tradycja ludu ruskiego na Pokuciu widzi „przyczynę chorób w hezustannem działaniu na organizm ludzki mnóstwa istot. na Rusi zwanego hryziem. diabeł zasię mówi. którą się zboże chwyta i przytrzymuje. zwanej od tego ochwatnikiem (bodziszek leśny). inne choroby wywołuje zły wiatr (podwiej i zawiej) uroki. gdyż „djabeł do niej się przedzierzgnął". ale także „naprowadzić je na drugich przekleństwem. a „choroba rozlazła się po całej wsi" i dziesiątkowała ludność. takiej bowiem kobiecie. antrop. Jeśliś słodka. zwany przez lud krakowski łożnicą. przybywającego pod piecem. Bole zęba . 1396 1. — Zamawiaczka gryząc bolące miejsce i spluwając. jak np. ni mocy. i tym podobne nadzmysłowe przyczyny. bo kajsik we świat poszła".zdaniem ludów europejskich — pochodzą stąd. gdy zburzono piec. Z zamawiań gośćca. a ma zęby. bo się bolę Szerokiej" A cóż tu tedy djabeł inszego czyni. której się włościanie podczas żniw nabawiają. Wytykając ludowi praktykę wyrzucania djabłów przez zaklinaczy na Wawelu. na Skałce. Tyfus. utai się. a od wpływu tego wyzwolić się chory niema prawa. ale dwie osoby w chacie umarły na tyfus. konwulsje.' Dopitro gdy włościanie usłyszeli" straszne gwizdanie na kalenicy" (grzbiecie strzechy) „choroba ustała. Jako lekarstwa używają roś iny. Choroby. całe zaś ciało ludzkie siecze. to z'.6 babie aż dwunastu djabłów. w Częstochowie i innych miejscach świętych. rozrost i przebieg choroby. Kiedy kropicie wodą czarowną. Ja ciebie zagryzę. Kolberg Pokucie III 160). pochodzą wyłącznie od nieczystej mocy. padaczka. lecz za oddane przez siebie usługi żąda pewnych danin i ofiar. Jeśliś gorzka. co najwięcej woła: „O biadaż mnie! To mię parzysz pleszowaczu (kleryku) już ci wynijdę. czy też duchów nadziemskich. ze robak go toczy. że to jakaś potworna istota. naśmiewając się: „Toć mię Szeroka piecze". 102-3). Niemoc w ręce (lub nodze). określa lud brzeski słowami: „ochwat włazi w lewą rękę". jeno szydzi wami a wrzekomo jakoby wyszedł. które wpływając na powstanie. połamał go na niej. to spluję. Gryziu. Można więc „wykupić się od chorób objetnicami i darami". obłąkanie.ydu chciał ją zabić. łamie. któremi niemiłosiernie gryzie.

I lud litewski w Prusiech wierzył. nieczystego wiatru (Neczisti vjetar) czarownicy (Wjesztica) i in. środków. Za te dary. Obchodzą więc „czarny wtorek" w cześć choroby Ustrel (Zastrzał—Postrzał). podobna do ropuchy.. wywołując boleści. Podrażniona — albo z podźwignięcia ze ^wego miejsca wysunięta — obejmuje scvemi ramionami wnętrzności człowieka i silnem ściskaniem ich powoduje boleści. A niedźwiedzią siłę. w których ludność przez ofiarę zwierząt stara się względy demona uzyskać. Heidelberg 1880 I. powiadają Niemcy w hrabstwie Hohe-istein. ta zaś po spożyciu ofiary ułatnia się. aby wróciła. Serbowie w Bośni i Hercegowinie wymieniają złych duchów chorób w postaci zarazy (Kuga). Stąd pochodzą nazwv wielu chorób ułożone z wyrazem Wurm (robak) (H. Ma ona — jak żaba — cztery nogi. w roku. 127). B. mającym nudności. c. 396). Ludy serbski i bułgarski „poświęcają demonom choroby i śmierci oznaczone dnie. gryzą Hołdy. poświęcają „szaloną środę" w zapusty uśmierzaniu i zaklęciom duchów. Schindler. Szwab w po- . O chorym.y duch zostawia ślad okrągły z ° pazurami (St. klóia wywołuje chorobę i śmierć. zebrane po chatach. obchodzone przez lud cały w celu ułagodzenia" srogich demonów zarazy i moru. I. czy zły. Wraczki umieją też darami miłościowemi (miłostynia) czyli ofiarami przychylnie usposobić Boleszczycę. ssącej krew (Krwopilnicy).Bo ja mam wilcze zęby. od której zachowania się zawisło jego zdrowie. Bezzenberger Ober Aberglauben der Litauer. kupują bydełko ofiarne (kurban) i rzucają je na drogę. wykurzenia itp. Bresl.u 185S str. wyrządzających o pewnej perze roku masowe spustoszenie ludności. które opętały obłąkanych.że go opanował robak sercowy (Herzwurm). Piotrowicz. Der Aberglaube des Mittelalters. z. 410). zamawiania. . (macica). czy straszy duch dobry. U położnic zmiana położenia macicy powoduje niebezpieczną chorobę. 171). Podobne wyobrażenia mają Zmudzini o m a c i c y (Mitteilungen 1. Dla' go jednym z najgłówniejszych sposobów lecznictwa ludów jugosłowiańskich jest wypędzenie każdorazowego ducha choroby z ciała przezeń opęcaiiego zapomocą czarów. Lud 1907 XIII. „dobre dzieci" w postaci małych robaczków. posty i ofiary uśmierzyć srogich duchów i zjednać sobie ich łaskę Podobne obrzędy i uroczystości przeznaczone są ala demonów chorób ludzi. Lud na Pokuciu chcąc się przekonać. (Ad. a ramiona grubości mocnego szczura. aby przez modły. objawjającej się gwałtownem kłuciem. aby jej szkód nie wyrządzał" Były to niegdyś dnie uroczyste. Mitteilungen der litauischen Gesellschaft. którą przechodzić ma Boleszczyca. iż w ciele człowieka tkwi istota. występują w popiele ślady ludzkie. posypuje podwórze i podłogę w chałupie popiołem i czeka w nocy: jeżeli straszy duch dobry. (Przekład z ruskiego). Połowa tych uroczystości poświęcona owym niszczycielkom bydra i statka domowego. że „w każdym człowieku — bez różnicy płci siedzi m a h t e". Znachorka. Ciało ludzkie — w mniemaniu ludu niemieckiego — toczą. skąd przyszła. Łotysze utrzymują.

Gilacy na Sacha linie odczuwają nadwyczajny lęk przed zmarłymi na leprę (trąd). (J. zamieszkujące półwysep malajski. Że tu wymienię tylko napół dzikie plemię Mintirów. wywołują najrozmaitsze choroby. febrę (takman). Wedle wyobrażenia. Chorobę w wyobrażeniu Chinooków nad brzegiem Oceanu spokojnego można pochwycić i wrzucić do kotła wrzącej wody. sądzą bowiem. zanoszą do niej prośby. a wierzenia na tem tle spotykamy we wszystkich częściach świata. Nowej Zelandji i in. bo mogą człowieka udusić. Człowiek pierwotny patrzał na wijącego się konwulsjach i słyszał. 166). który do ciała osobnika wszedł i stamtąd ma być usunięty. a wiara ta sięga głęboko w starożytność. z których nie poznawał chorego. która wlazła do chorego. ostatecznie wrzucona do wody traci swą moc. Lud 1900 VI. 85). by wcielić się w kogoś" z żyjących. W ciężkiej słabości Rumuni 1 Żydzi zmieniają choremu imię chrzestne — widocznie.8 łudniowych Wegrzech mówi: „Robak sercowy rusza się we mnie". pramieszkańców Chaldei. jest już oswobodzony i czeka tylko sposobności. Dajaków na wyspie Borneo. Dlatego ją zowią „rzeczą brzydką". Goldowie i Gilacy w krajach nadamurskich przedstawiają złego ducha. bo „róży dostać może każdy. Czerwono-skórzy Indjanie. w postaci podwójnej figurki. 232). Szkodliwem jest. „przeklinają. złożonej z chorego człowieka i owego złego ducha.a chory wstaje zdrów. Powszechne było we Francji wieków średnich mniemanie. a wprost niebezpiecznem." W wyobrażeniu Żydów „każdy człowiek ma robaki w sobie i bez nich żyćby nie mógł. że choroby powstają pod wpływem demonów. spotykamy ją bowiem u Akkadów. Duch zły może wcielać się w ciało człowieka. Róża w wyobrażeniu Sycylijczyków poczytywana za „nasłanie złośliwego demona" budzi w nich „tajemniczy postrach". błogosławioną. a gdy to nie pomaga. (K. nazywa ją lud niemiecki kumą. (B Piłsudski. ohu zrośniętych plecami. wielce rozpowszechnionego śród ludów pierwotnych. Haase Śprichwórter Am Urquell 1892 III." po pewnym czasie „znajdują sprawczynię złego w ostygłej wodzie pod postacią pazurków wilczych lub szpon drapieżnych ptaków-1. ludy Polinezji. grożą jej. Aby chorobę od siebie odwrócić i udobruchać. Trąd wśród Gilaków i Ajnów Lud 1912 XVIII. który siedział w chorym. kto jej nazwę wymieni". iż nikt nie śmie nazwać jej po imieniu. Witort Filozofja animizmu. jak wydawał z siebie głosy. E. sprawiającego silne bole w plecach. na kilka tysięcy lat przed erą chrześcijańską. tak. jak może. Dlatego np. aby oszukać demona . Objawy te tłómaczył sobie na swój sposób: sądził. Grecy jak zaświadcza Hippokrates w dziele swem 0 epilepsji — mienili ją świętą chorobą. iż „zły duch. „Choroba broni się. Talizmanem przeciw bólom w plecach jest bałwanek wyobrażający „postać ludzką z unoszącym się na plecach ptakiem". pierwotni mieszkańcy Ameryki północnej. nie wyjmując nawet najkulturalniejszych krajów Europy zachodniej. najgroźniejsze są na nowiu". aby chorego łaskawie oszczędziła albo raczyła odwiedzić jakiego niegodziwca. prze- . gdy zbyt wiele ich się namnoży. że jakiś „obcy duch wstąpił w ciało ludzkie . Wedle Atharda-wedy starożytnych Indów jest choroba działaniem złego demona. gdy do gardła się dostana. złe auchy nawiedzając człowieka. zazwyczaj niedźwiedzia.

że z chorej osoby zebrane w ł o s y . za podżegacza zaś tego fetysza znachorzy podają jakiegoś wroga. Gdy u Negrów (w kotlinie rzeki Kongo) ulegnie kto niemocy. to wszystko są przeżytki pogańskiego kultu. że „wszelkie choroby nasyłane są przez duchy". poczytują złego fetysza za jej sprawcę. że chorobę można podrzucić.konani są. Do tych nadprzyrodzonych przyczyn chorób stosuje się sposób leczenia. H.agnozie odpowiada terapia. Warszawa 1882 XXXIV. zowie się -. Przypomina to walkę z nieprzyjacielem Tu i tam przyświecał jeden cel: zniszczenie. napędzić chorobę. — Czarować czyli złe komuś wyrządzić. wołając: Tyś nasłał fetysza! I oskarżają go sądownie. paraliż i artretyzm (zdaniem owczarzy w Kieleckiem). Stosownie do etjologji chorób jest i terapia. zgodnie z analogiczną procedurą innych ludów. jak i środki zaradcze stoją na gruncie wiary demonicznej. dokonywane na czczo. na wzięciu podstępem wrogiego czarownika. W pierwszym i drugim wypadku używa się pewnych formuł i znaków tajemniczych. potrząsanie i bicie demonów. który chwytał duszę danego osobnika. puszczanie krwi w zastępstwie krwawych ofiar. wyprosić. Plemię Kai w Nowej Gwinei odnosi nawet samobójstwo do demonicznych wpływów. noszą ślady pochodzenia z tych czasów pierwotnych. że „uczynek traci swą skuteczność. str. (N. podobnie jak w starożytnych świątyniach greckich składane bogom dary w postaci wyleczonych (lub mających być wyleczonemi) części ciała chorego." związane .w języku ludu polskiego — z a d a ć albo u c z y n i ć . wspólna jest wszystkim rasom. Mimo zmian. Odczarować zaś. wtedy przybijają do drzwi podejrzanego jakiś znaczek. Choroby. a których używał tu wobec niewidzialnych mocy: w zażegnywaniach groźby. nazywa się o d c z y n i ć . jakim ulega w różnych krajach. a najdrobniejsze uchybienie lub zmiana. gdzie się chory znajduje. sprawia. podwalina wiary w demoniczne pochodzenie choroby. kiedy to człowiekowi groziły zewsząd niebezpieczeństwa: są to środki obrony i natarcia. w poście. gdy się monetę i włosy chorego. albo odpędzanie złego duchu choroby. zawieszane przez chorych na ołtarzach. albo z otoczenia i miejsca. D. polegająca na odparciu siły demonicznej. w leczeniu sympatycznem oszukiwanie. Trzeba przedewszystkiem demona z chorego wypędzić. któremi posługiwał się w życiu. Chorobę uważał umysł pierwotny za działanie obcego. 281). czyli zniweczyć to złe i wyleczyć ze słabości lub jej niedopuścić. naturalnie złego ducha. mającego nakłonić nieczyste moce do odstąpienia od chorego. należy go przebłagać i rzucić mu cząstkę kurczęcia ze słowami: oto masz. odparcie wroga czy choróbska. suchoty. któremi zmusza ducha do oddania „skradzionej" duszy. choćby jednego słowa. Na szczęście ma czarownik sposoby. okręcone w szmatę. Z drug iej znów strony ofiary. kto z domowników próg ten przestąpi. jedz! Jeżeli zaś według wskazania znachora podżegaczem złego fetysza jest ktoś z żyjących. Jeżeli wrogiem tym jest świeżo zmarły. Lud w okolicach Warszawy wierzy. dotknięty zostanie chorobą kołtuna". kładą się pod p r ó g domu. jak kołtun. Zabiegi lecznicze naszego ludu. Zwyczaje Negrów Wędrowiec. U wszystkich ludów tak przyczyna choroby. praktyki lecznicze. wezwania. pochodzą z podłożenia albo z zadania: „ P o d ł o ż e n i e polega na tem.

a skutek nie zawiedzie. zaklinając ją w te oto słowa: „Zadaję Janowi (Stachowi i tp. zmieszać z tabaką. tłuk. zakładają między węgły. jak tego dowodzi charakterystyczny przykład z Różanki: „Pewnemu gospodarzowi w tej wsi chorowała ciągle żona i dzieci i bydło zdychało. którym zamyśla się szkodzić. którą podają danej osobie. Chorobę raka owczarze w Kieleckiem zadają następującym sposobem: „Potrzeba złapać raka. obcięte kołtuny — podlewają sobie nawet pomyje. kobiety „pęk włosów. włożyć go do flaszy napełnionej wodą. i dać zażyć osobie nieprzychylnej. pod wrota. którędy ludzie przechodzą: Kto pieniądz podejmie. wypluć napowrót do kieliszka. Włosy te moczą od zachodu do zachodu słońca. (O. (a wtedy chory musi umrzeć)". Podłożyć chorobę. Pewnego dnia świnia ryjąc . nim trzecie słonko wzejdzie". ił osob\ przez całe życie" w następujący sposób: „Udaje się w nowy czwartek. kasza śniedzieje. na kiika lat) albo też na zawsze. tj." Amen. a się choroby.w szmatce. zabierze z sobą chorobę. żeby cię tłuk. na nowiu. „żeby nie opuszc. przez to. albo też w szczeliny ścian sąsiada". Guśiarze siewierscy zadają kohuna. w wódce. łamiącego. pod którą zos ały podłożone. podając kieliszek lewą ręką i wymówić w duchu następujące zaklęcie: „Zadaję ci Stachu. chorobę — pada bydło lub konie. trzeba wydłubać szczyptę brudu z pod paznokcia u palca lewej ręki . moczyć przez dziewięć dni. Aby zadać urok znienawidzonej osobie. drzazgę koło komina lub kamyk pod słupek a zaraz wchodzi tam z ł e w to miejsce i sprowadza nieszczęście. -Podrzucają sobie lub pcdtykają pod ściany. Aby cierpiącego głowa boleć przestała. Fedorow ski Lud 188) II 230-1). Gluziński w Archiwum domowem Warszawa 1856).) kołiona. wrzucić nieznacznie do kieliszka wódki. bolącego na rok i sześć niedziel (albo aż do samej śmierci) w inię czarta przeklętego i wszechmocnego. nieszczęście można w rozmaity sposób: „Podłoży się coś np. Po takich gusłach urzeczona osoba doznaje bolu głowy i wymiotów. (M. Z a d a n i e choroby odbywa się też w ten sposób. poczem wciągnąwszy jej trochę w usta. targał i miotał w imię czarta przeklętego i wszechmocnego". A kołtun zacznie się zwijać. na kirkut (cmentarz). dla uwolnienia się od słabości a zaczarowania lub zarażenia drugich" (J. zboże się psuje itp. następnie utłuc na proszek. położy na miejscu. (O. a ta z pewnością dostanie choroby raka" >0. Przedmioty wywołujące chorobę lub śmierć osoby. Wódkę tę. Kolberg. boHona. wyczesanych z bolejącej głowy. Kolberg Lud 1S35 XVII 214). Kolberg Radomskie 1888 XXI 169). słomkę pod próg. po wymoczeniu nóg lub z umytej głowy. a w tymże czas : e ped oknem coś zawsze piszczało. Amen. mają mistyczne własności. Oto przykład z okolic Zamościa „zalo żenią czarów" w celu pozbyc . Chorobę można „podłożyć lub zadać na czas ograniczony (np. że w napoje lub potrawy wsypuje się proszek z rozmaitych ziół tym osobom. urok. zmieszaną z brudem i śliną zadającego urok. że ból ten przeniesie się na sąsiada. gdzie o północy o be na trochę włosów z głowy po odkopaniu trupa". \aż przez mne osoby". przypić należy do owej osoby. już to sami bezpośrednio. Lud 1886 XVII 213 . Wreszcie „podkładać lub zadawać choroby mogą owczarze.

rzuci sę do innej wsi. od czego zdechła. ta wkrótce trądami obsypana zostanie". X 114). w Zbiorze antropol 1886 X 115). a do tego rodzaiu uwziątków należy „wrzucenie jakiejbądź rzeczy. cały nago. Gdy ktoś chce drugiemu zaszkodzić. a wówczas cierpienia ustąpią same. A za lażdem uderzeniem o klawisze organów. (Ó Kolberg Lud krakowski Warszawa 1874 Vii 84). Ze środków do . używany do spuszczenia trumien do grobów. stuły strzępek. rwie liście dębu. poczem ten poczyna powoli usychać i po nijakim czasie umiera (z Łopuszny). 1879 III 47). w lewą stronę kręcony. co póty trwać i powtarzać się będzie. dopóki włożony przedmiot wyjęty nie zostanie z organów. Udzielę w Zbiorze antropol. ciciel owej koszuli umrze". Trądu. „właścicielka owych rzeczy uczuje darcie w członkach i straszne w całem ciele drganie. dopóki noża nie wyjmie (z Brzeżowki). Świderek ten. przed wschodem słońca. Pragnąc sprowadzić śmierć na swego wroga. Oto kilka prz' kładów z . W podobn sposób można cholerę przerzucić z jednej wsi do drugiej. wbiwszy nóż w brzozę i mówiąc: „żeby cię kolki kłuły!" a dopóty będą go kolki kłuły. Guślarze zakopują pod progiem domu lub obory kooyta końskie. suszy je o nowiu. radzą w Kieleckiem „pod próg owczarni zakopać coś z rzeczy kościelnych np. 1890 XIV 135). a niezadługo wła. może nań zesłać kolki. tak piszczało przeraźliwie. iż posypawszy nim osobę jaką nienawistną. ma tę własność. że wszystkich chciało porozdzierać. (Kielce Ks.dania i podłożenia choroby z okolicy Ropczyc (podanych przez S. ale od tego czasu wiod'0 się iuż chłopu dobrze". nogi z cieląt. czarownik „robi świderek" w Wielki piątek. Aby się od takich czarów ubezpieczyć. (S. jeżeli się pod próg owczarni podłoży miesiączkę z kobiety". podkładają w progu chaty kredę dziewięć razy oświeconą na Trzech Króli (Kopcowa wola). Siarkowski w Zbiorze wiad. dre zcze. zadać ranę w stopie. kawałka szmaty czy innej części noszonego ubioru tej osoby. zabiera ziemi z pod umarłego. I odwrotnie „owce będą zdychać. gdy" się one odezwą.cgr. psa lub kota zdechłego. wwierca w ślad wyciśnięty w ziemi stopą znienawidzonego człowieka. wrzodów i tym podobnych wyrzutów można zadać w następujący sposób: „Kret. Aby komuś uczynić tj. wyrzekając się Pana Boga i wszystkich świętych. Gdy wiedźma (czarownica) w Kaiiskiem chce zaszkodzić komu na zdrowiu. szmaty i tym podobne rzeczy. Chorobę można komuś potajemnie podrzucić. Kto się gniewa na drugiego. „bierze się kawałek szmaty z jego koszuli i kładzie pod głowę pierwszemu lepszemu nieboszczykowi. podczas gdy grób dlań wybiera i daje potajemnie nieprzyjacielowi swemu wypić ją z wodą. wtedy tam się ona przeniesie" (z Bobrowej) (S Udziela w Zbiorze antiop. tak z całym domem niech schnie gospodarz i dzieci". w której jeszcze nie było cholery. do antropol. Gdy mięso to i kłaki wyniesiono na granice pola i tam zaczęto palić. kawałek paschala" (świecy kościelnej) iip.wygrzebała pod cżorse mięso i kłaki. zakląwszy:„Jako te liście uschły.zatyka w ściany. bez przyczynku lekarzy". Udziela Mater etr. złapany w maju i palony w cgni:i na proszek. który od tych czarów otrzymuje zranioną stopę (w Tarnowskiem). na organy w kościele". do której się ma zawiść. „jeżeli pjwróz. przenosząc tą drogą różne choroby na człowieka lub bydlę. Aby się owce darzyły.

(M. żółc.— „Uczynek zadany nie da się już odczynić. kto po nich przejdzie. jak np. na osikowym ogniu. „guślarz p>zegania ]e w nowy czwartek trzykrotnie przez miejsce. chustki czy innej części noszonego ubioru) osoby zaczarowanej. darcia i łamania a!bo i śmierć. iż owce zdychają od podłożenia im w owczarni trupa żydowskiego albo piany (t. w popiół obróconych. czarrranki. zakopane o północy w nowy czwartek t j. Przyczyną epidemicznych chorób owiec (czerwonki. w którem zakopał c i a ł o ż y d o w s k i e g o d z i e c k a . podkładanych przez ludzi złej woli. Jiierwszą kwadrę. którego pogrzeb się odbywa. okadza ie jałowcem". Siarkowski z Zbiorze antrop 1879 III.12 zadania komuś czarów. płótna i tp. Odczyniacz. „palce z wisielców" „proch i kości z cmentarzy". zebranej z ust umarłego człowieka" (Ks. na mogiłki i zabrawszy jakąś część ocgizebanych zwłok zastępuje je też kawałek ścierwa końskiego -.i lud z Siewierza ciało. „skonania"). pasield.e wyjdziecie. unikając spotkania człowieka. ale niszczą także jego dobytek. bo ten mu pokrzyżować może zamiary. czy też na drogę. która poprzednio już dostała w wódce lub piwie proch ze spalonego kołtuna lub innych części ciała z umarłych. o północy. a choroba z niego powstała. choroby albo i śmierci najniebezpieczniejszemu są przedmioty. z. a wodą stąd otrzymaną pokrapia chore owce raz o wschodzie. a następnie o zachodzie słońca". Przeciw tym chorobom owczarz używa następujących czarów: Idzie o północy manowcami na kieikut. Mający zamiar podtożyć swemu nieprzyjacielowi jaką chorobę udaje się na nowiu. Gusła p r z e z p o d ł o ż e n i e szkodzą nietylko człowiekowi. przy odmówieniu diabelskiego pacierza" (zażegnania). mające bezpośredni związek z umarłym. podłożone w narożnik domu.albo przynajmniej deskę z wygrzebanej trumny. Kolberga. by złe (chorobę) usunął. Żeby jagnięta uchronić od chorób. pod progiem albo wewnątrz owczarni. na jaką chorobę owe przedmioty podkłada". gdzie z wygrzebanej trumny zabiera dwie przeciwne sobie deski i podkłada je pod . przepowiada: „N. chorobę. podrzuca je pod prcg znienawidzonego domostwa.anki) mier. rychło skończyć się ma śmiercią". Za powrotem do domu „gctuje cząstki zwłok wśród nocy. Złodzieja wykrywa się i zadaie mu śmierć przez wrzucenie pczoetałej cząstki rzeczy skradzionej (resztki skradzionego zboża. „ucina mu rękę luD nogę i obdziera niedawno pochowanego z koszuli i wszelkich oznak religijnych". 235—7) W Kieleckiem utrzymują. to się więcej nie wraca". jest rzucona przez czarownika na bieżącą' wodę. chcący podłożyć swemu nieprzyjacielowi na trapiankę. głowę lub który z członków trupa chrześcijańskiego. . wydobywszy na kierkucie zwłoki umarłego. osobliwie kłócie.) do trumny pierwszego nieboszczyka. szczególniej gdy rzecz ta za kołem młyńskiem popłynęła. a co już raz "popłynęło. jako nieuleczalna. Lud krakowski VII 82-4). 31). gdy „jakakolwiek rzecz (kawałek wstążki. boście już z uczynkiem za woda puszczeni. Fedorowski. Lud okolic Żarek 1889 II. czyli drugi czarownik wezwany. sprowadzają niechybnie na tego. wyszczególniając przy zaklinaniu.idajt s . (O. Owczarz. „zwite włosy i paznokcie wzięte z umarłego. ę w nowy czwartek na mogiłki. poczem odmawiając trzy pozdrowienia. Żądane wewnętrznie (w potrawie lub napoju) albo zewnętrznie zakopane ood próg. owczarni i tp.

to ropuchę z przewleczonemi oczyma zachowywa w garnku i po pewnym czasie wywleka włos. do którego wlewają napój dla owiec. zakopują pod progiem jego stajni nogę z cielęcia. posiadają zarazem środki. przeciw którym jako niezgodnym z nauką chrześcijańską występowali kaznodzieje polscy w pierwszej połowie 15 wieku. 250).cz z chałupy. Mająca się na baczności kobieta. dowiaduje się przedewszystkiem „przez kogo. aby zadane zło zniweczyć. 1903 Vi. przywraca napowrót zwrok temu. kiedy. wyleczyć chorobę. a zawiązując potrójny supełek. Oto przykład: Czarownik z Modlnicy zadał kobiecie z rodziną jakąś chorobę. jak i czem" była owa choroba zadana. porywając przed odejściem jakąś rz. którą trzy śmiertelnice (śmiertelne koszule) uszyto. — może zło zadane przez innego czarownika odczynić. należy „zadanie" choroby przez „zakopanie jakichś rzeczy w ziemi lub na rozdrożu.dany". który jej to złe odczynił. Aby odczarować rzucony na owce urok. za nią zaś zapaloną świecę. Fedorowski Lud z okolic Żarek 1889 II. Oto czary tej kategorji w celu oślepienia znienawidzonej osoby: „Chcąc. Czarownik w Krakowskiem mając chorobę odczynić. Gusła mogą być na szkodę człowieka wykonywane przez zawiązanie. Do wody wrzuca tajemniczo ziarnko. a rozplątawszy supeł. wlos ten zawlekłszy o zachodzie słońca w nowy czwarfek (na nowiu) w igłę. Saloni Lud Łańcucki Materjały antrop. przewleka przez oczy ropuchy. na przegonie lub na ugorze. nic mu wziąć nie dała. (M. Czarownik —• zwłaszcza potężniejszy. że pierwszy czarownik powróci i zechce u c z y n e k swój powtórzyć. przeto „moc jego czarów przepadła" a chora z rodziną wróciła do zdrowia. Zwyczaj zadawania lub podrzucenia chorób przez lud nasz da się historycznie wywieść z wieków średnich. któremu go na pewien czas zawiązał". Przestrzegł ją jednak. Wszelako moc pierwszego u c z y n k u (czaru) przywraca się w zupełności. Jeszcze cierpiąca poszła do kumotra (czarownika sąsiedniej wsi). żeby człowiek wzrok utracił.. przezcoby kobieta jeszcze gorzej na zdrowiu zapadła. guślarz stara się o włos z głowy tego człowieka.13 progiem owczarni. gdzie się zwykle stado pasie. Stosownie do tego używa odpowiednich środkow odczynienia. dość przejść przez nie aby nabawić się choroby". końskie kopyto. 234) Czarownik lub guślarka. Do przesądów i guseł leczniczych. albo wbiją stary gwóźdź z trumny w próg owczarni. która stado owiec zniszczy doszczętnie. umiejący zadać komuś czary. a z jego postaci. W tym celu stawia na stole szklankę z wodą. Jeżeli zaś guślasz życzy sobie tylko na pewien czas zaniewidzieć człowieka. włościanie w Sieradzkiem przepędzają je przez sznur od wisielca albo dają sznur ten do naczynia. chorobę lub śmierć. odczynić rzucony czar. urobionej przez rozpuszcen e w wodzie wydaje s ą d : „czem i w jaki sposób był czar z. zdechłego psa lub kota" (A. jeżeli pierwszemu czarownikowi uda się „na odchodnem zabrać ze sobą jakąkolwiek rzecz należącą do osoby przezeń oczarowanej. Stanisław z Gór Poklatecki w dziełku: Pogrom na czarnoksięskie błędy (w Krakowie 1595) przestrzega w tych słowach przed podłożeniem . przyczem odmawia pewne zaklęcie i w taki sposób podłoży chorobę. wymawia pewną formułę zaklęcia i zabę puszcza w świat. „Aby zaszkodzić bydłu sąsiada. a przez przeciwnika odczynionej".

175). utrapionej (chorej na melancholię). Owe włościanki Zofja Pędziszka i Anna Szymkowa. w okolicy Andrychowa. H. która ich tam zaklęła. zeznają przed sądem wójtowskim w wspomnianej Nieszawie. spalić na stosie". zeznała. bo głusi są. Opowiadają np. pracowitym i zapobiegliwym. będzie od nich uwolniony". na zepsowanie zdrowia Imościów" — zapewniała. aby czego nie uczyniła". że „we dworze pod kominkiem walkierza zakopała gnaty. Zadała ich (djabłów) Jegomości Zofja Pędziszka w pasternaku. jako „prawdziwa czarownica" oskarżona. Nie darmo się odgrażał. popędliwym i obżartym. sierść wilczą na czary. odszedł ze słowami groźby i przekleństwa. Nie cierpią one czarownicy. w ogóle obcych. Z aktów sądowych w Bochni z 1679 dowiadujemy się. po Wielkiej nocy z dołu wyoranym. iż proszek jakiś żółty „w płatek zawiniony. jak liść na osice". iż państwo Zygwultowie godzili na . a gdy mu ksiądz nic nie dał. kazała trzynaście swoich poddane!:. Powszecliy wśród ludu polskiego jest poważanie. w kuchni na kołtun samemu Jegomości". oskarżają małżonkowie Hańscy. to już i wyleźć z niego nie chcą. czarowników. należy „odłożyć i znieść z tego miejsca abo drewno. Czarownica na Kujawach umiała zadać komuś jednego lub kilku djabłów w jadle. Erndtel w dziełku Varsovia physice lllustrata (Dresno 1730) opowiada o „znakomitej za jego czasu Polce k. że mogą oni u c z y n i ć lub z a d a ć złe. bo od tego czasu trzęsie księdzu głowa. że „Jegomość (właściciel wsi) ma przy sobie 12 djabłów. Ci djabli bardzo Jegomości po kościach łamią. prosząc o wsparcie. Jednej z nich. Lekarz przyboczny króla polskiego Augusta II.ą ciot. przyznaje się na torturach. Nakłaniają do bójek z innenii czarownicami. że „jeden z takich włóczęgów przyszedł do księdza. chyba że ich wypłoszy modlitwa. tylko trzeba to wykopać i wybrać (wyjąć)". ale także rządnym. ciota przywiązała czartów do serca. bo to djabeł w babie serce wyrwie i gardło rozsadzi Kobietę obłąkaną uważa lud również za ofia. że z tych samych względów wyprawiają czarownicę „dobrze jej zapłaciwszy. którym posłuszny czart bywa dc każdej wolej czarownikowi". obwinione 1721 r o zadawanie czarów. żebraków. zakorzeniony jest bowiem przesąd. tak że ta przez rok cały tańcowała choćby na mrozie. bojąc się. Djabły takie — opowiadał włościanin z Rakutora — jak się w kogo dostaną. (Płowce). podejrzanych o rzucenie na nią czarów. połączone z lękiem dla włóczęgów. druga.óra chorując na wodną puchlinę. zatknęła w kąt za słupek. Osoba nawiedzona zależną jest zupełnie od wewnątrz w niej siedzącego diabła. któreby czarownik w ziemię wprawił. w napoju. Poznań 1854 II. na śmierć i życie. (R Berwiński Studja. jeśliż nie masz gdzie w domu abo około domu zakopanych czarów abo pod progiem" a gdy się to okaże. W akcie sądowym z 1737 r spisanym w Lublinie. Anna Szymkowa na „w n 1 n y c h torturach" dręczona w Nieszawie (nad Wisłą) 1721 r. iż „mogą być zdrowi. ale łatwo ustąpią: niech się Imci Pan uda do Zadusznik. pierwsza. który może być nie tylko złym. K. abo zakopanie rzeczy jakich abo jaki inszy znak. ale się do żadnego nie ozwą. kości. a nie czując żadnej uigi z lekarstw zażysvanych.14 choroby: „Uczynić trzeba pilność cozorną.

. Oto jeden typowy przykład: Do komsarza obwodowego w Wieluniu (Poznańskie) oodano 1S69 r. Lud polaki i ruski w wielu okolicach do dziś wierzy. polecając v a b i e „pod wrotami Hań. „napiwszy się jej człowiek marnieje. zadając mu danie". jaja. kTóry wyłudził u biedntgo włości&nina oicniądze za to. t. po dziewięciu dniach dawała je roztarte na proszek owej osobie.k ludzi. (St. Ruli owski w Zbiorze wiad. Chorobę. jak i bydła. P'0tr0Wi'cz Znacho*ka i wróżka Lud 1907 XIII.15 ich ż j c i e . (Lud 1S04 X. zadany w wódce. 1879 III. oczy wywróciło. proszek z jadowitego węża lub ropuchy. Czarownik lub czarownica „potizebuje tylko pomyśleć o nasłanie człowiekowi pijącemu wodę a ien wnet zachoruje i we wnętrznościach jego powstaną mu żaby i jaszczurki — płód djabelski — i pazurami Dęda drapać po gardle. że odczymł „założenie" na marniejące bydło. Na Polesiu i Ukrainie czary te robią w następujący sposób : Skręca się w odwrotną . OLO wyszperał on kość owiniętą w szmatę i zioła. śmierć lub wcgole nieszczęście. może drugi czarownik (ca) odczynić. (J. tyl wy wlekło. 227). 1S2). wywie r cil we drzwiach wchodowyci dziurę. 1887 XL 198). Przeklesie do garnka kołtuna z rćżnem świństwem". E + jologja chorób — w wyobrażeniu g jinu ukraińskiego — nie różni się od naszej. że „temuż Jegomości w pasternaku djabłów dwunastu na zepsowanie zdrowia zadały". zakopywała je pod progiem domu wrogiej osoby. (E. choroby z przeziębienia pochodzące poczytują za powstałe z zadania (cańja). która od tego „pękała". druga. znachorka Jawdocha B)jczuk ze wsi Bortnik na Pokuciu posługiwała się następującymi cza ami: Wycłubawszy żabie oczy. Tak np. . sprawę niedźwiednika (prowadzącego niedźwiedzia na łańcuchu). nogi i ręce wyłamało. kto je pedał". że ów Jan Bysiek oodczas gotowania nresa „wrzucił J. Jeszcze w 1902 r. z którego kilka sztuk zdechło. Nabawić się choroby przez podłożenie lub zadanie w napoju mogą też inne ludy słowiańskie. lub p o d ł o ż y ć . które rzuciła jakaś osoba: czarownik lub czarownica. spowodowane czarami. Wszakże „spostrzeżone w czas dańje.'eby Ichmościów państwa Hańskich wykorzeniło i język Imości panu b a ń skiemu i1.^iiftat garść kłosów w kwitnącem życie i zawiązuje się kilku ź d ź b i M ^ J ^ ^ t N J w i a j ą c zaklęcie na tego. aki mu znachor naznaczy. kich zakopać kłódkę. rzekł: „Teraz już ci czary szkodzić nie będą". że chłop"Jan Przeklasa „swej zmarłej przed dwoma miesiącami żony włosy obcięte (kołtun) pod budynkiem Jana Byśka podrzuć**". Zakrętka z b j ż a w polu sprowadza chorobę. wpłynęły dj sadu powiatowego w Wojniczu dwie skargi. śmierć. zboże na polu nie rodziło".. Kopernicki z Jurkcwczyzny Zbiór antrop. Rudkowski Zapiski z Ukrainy w Zbiorze a n t n p . 1879 UL 107). (E. zaporztk i grzebień" i że taż baba czary te uc^ynwa na to. Wreszce obie zeznają. a zabiwszy je korkiem. wylane na dolny zawias drzwi (na próg) albo pod piec. pocznie go dusić kaszel i chory umrze w przeciągu tego czasu. Na osobę znienawidzoną lud ruski z Wołynia zsyła dańje t j. kością i ziołami. 85-6). . antropol. szkodliwość dania zwraca na tego. c h o r u j i umiera". jedna. Celem sprowadzenia śmierci lub nieszczęścia na znienawidzonego człowieka. i zażądał wynagrodzenia. napełnił ją ową szmatą. \Ł chcrcbę można człowiekowi p o d r z u c i ć .

zwierzęta te gina na pewne pc nijakimś czasie. j.Zalecają też i głowy przeciwnika. byra u iudów europejskich w wiekach średnich powszechną i surowo karaną. w nocy zakopie ten garnek z mięsa w samym rogu cha+y na zatylu. Lud na Rusi czerwonei używa następujących czarów. przedmioty. bierze się ziemi ze śiadów jego stóp. że hrabiemu Wilhelmowi z Angouleme. Niemcy w średnich wiekach oskarżali czarowników. str. za murami miasta Ansouleme. zadała suchot. tak zadana-. albo jej włosów. iż budując dom. (J. aby zaniemóc na zdrowiu Jako skuteczny środek zalecają Łotewki w tajemn . na pomor bydła" i t. na chorobę lub śmierć człowieka: Bierze się kawałek mięsa. Do dziś utrzymują Tyrolczycy. 1887 XI 19P).'posieka się na drobne kawałki. ani nawet żąć zboża dopóki jej znachor nie zażegna. 118). gdy chodził boso. (Soldanrieppfc Gesch. którego trzeba z ucha wypędzić. mogą odczynić pisari t. śmierć. Wiara.16 do kogo pole należy. wlewa w garne. kurę lub parę królików. a przeciwnik ów będzie schnąć i umrze. gdy żaba zdechnie (Od Horodenki). że przez zadarne igły sp r awiali bo. czerepami i innem. p. żeby się tem okadzić" (oodkurzyć). zwamch z a d a ń j e m . gwoźdź i tp. szmatę. I Łotysze wierzą. któremu chce się szkodzić. podrzucając pod próg domu albo btajni stare gnaty. cstremi przedmiotami. dostać włos i przewlec żabie między oczyma i puścić ją na ziemię. na ułomność dzieci. ponieważ zadała hrabiemu choroby serca i wnętrzności. której ślady goto wano. Chcąc w Czechach sprowadzić na wroga chorobę nogi. a w takiej chacie wyginie wszystke co do nogi. spalono 1023 r. iż choroby można komuś przez nienawiść lub złość napędzie. Dość przezwać kogoś gnidą czy żmiją. ec: z pod jej progu. należy zamknąć w mm na dobę koguta. W r. przed zamieszkaniem nowego demu. przy słupie. a kto pierwszy w tę nieczyst iść wbrodzi. apotropejów i tym podobnych czarów. Kopernicki z Wołynia: Zbiór antrop. nawet drobiu 1 . aż garnek pęknie. Ze tu wymienię tylko jeden przykład: W Akwitanr. (Grohmann \bergl. oskarżoną za to. lecz gospodarstwu nic już poten: nie szkodzi". 200). Bóhm. Chorobę. „Dla zniweczenia tych czarów. dostanie kalectwa w nogach albo wpadnie w chorobę i umrze". przy zaklęciu gotuje się w garnku razem z gwoździami. że czarownice zadawają człowekowi choroby. która rzuciła przekleństwo. j. Hexen Mfinchen 1S. cy „dostać kawałeczek ubrania tej meprzyjaciółki. Powszechne jest mniemanie na Rusi. zachoruje od tego na nogę. I Seroom (w Bośni i Hercegowinie) chorobę lub nieszczęście można zadać" ludziom. wystarczy przejść po krokach czyli wstąpić w ślady osoby. na chorobę. które się urodziło nieżywe. Nałykanie się tego dymu pomaga i iest „oczywi- . albo ńaieszcie jej gnoju. Zakrętki tej nie wolno niszczyć.eści żołądkowe. Albo „wodę pozostałą z obmycia dziecka.etę. że chorobę uszu powoduje zadany robak. czarownicy zapomocą amuletów. aby naDawić go choroby. Zadawanie lub podkładanie choroby stosują źli ludzie w innych krajach Europy. kob. majster „zakłada na jak'eś zło t. włoży do garnka i nalewa wodą n enapoczętą (czerpaną przed wschodem słońca). igłami. bydłu. albo śm . a osoba.11 I. sięgająca głębokiej starożytności.K -i po dziewięciu dniach wylewa ją p r zed progiem chaty. 1128 służba hr Dietricha z Alzacji spaliła białogłowę.

Mięsak sutka, nowotwór złośliwy.

Rak sutka, nowotwót złośliwy.

Absces zimny (RopieńIgrużliczy)

Zniekształcf lit stopy na tle tabehu (wiądu rajenia)

Zdjęcia fotograf, zs zbiorów Dr. Henryka Hilarowicza. docenta umw. lwow.

styin dowodem", iż pacjentka chorowała z przyczyny owej nieprzyjaciółki. (St. LJlanowska Łotysze Zbiór antro. 1891 XV. 275-6). Choroby nabawia się zdaniem Żydów w Polsce ten, kto podniesie na drodze leża.cą szmatę, wierzą bowiem, że podrzucona została przez chorego, który się w ten sposób pozbywa choroby. Nie tylko ludy europejskie, ale także Murzyni i Indjanie żywią silną wiarę w siłę magiczną przedmiotów, podrzuconych pod próg domostwa, mających moc sprowadzenia choroby a nawet śmierci. W starożytnem państwie rzymskiem posługiwano się czarami nie tylko dla przysłużenia się ludziom np. w celach zdrowotnych, ale także na szkodę zdrowia, mienia, życia człowieka. Trudnili się tem rzemiosłem czarodzieje, zwani magami albo złoczyńcami (malefici). Wiara w podłożenie lub zadanie choroby sięga czasów pierwotnych i jest przeżytkiem t. z. letyszyzmu czyli wiary w ducha, wcielonego w dany przedmiot. Zasadza się bowiem na wyobrażeniu, że choroba albo duch choroby, może być wcielony w kamień, drzewo lub tym podobne ciało. Czarownicy plemion barbarzyńskich usuwają przyczynę zadanej choroby dobywaniem ducha chorobotwórczego z chorych w pos.aci kamienia „uraz'nego" „martwej" kości i tp. przedmiotów lub wprost wysysaniem. Indjanin w rzeczpospolitej Boliwskiej pociera pieniądz 0 "skórę chorego, a włożywszy tę monetę do garnka, zostawia ją na drodze, którędy nieprzyjaciel ma przechodzić, by zarazę na niego przenieść. Wśród ludów pierwotnych rozpowszechnione jest przekonanie, że bole. „kłócia" i tym podobne cierpienia powoduje zły duch, czarownik albo wróg przez zadanie choremu ostrych przedmiotów, jak np. ości, źdźbła, które dopiero przez zamawianie wydobywa się z ciała. 1 wydzielin ciała ludzkiego lub zwierzęcego używają do czarów a przeciw nim łajna i uryny jako środków leczniczych i ochronnych. Posługują się niemi, zwłaszcza przeciw urokom na bydło, ludy słowiańskie, germańskie a przeciw złym oczom ludy w Afryce, Indjach, Małej Azji. Wiarę w skuteczność zadania przedmiotów podrzuconych pod próg domu, mających moc sprowadzenia choroby a nawet śmierci, spotykamy niemal u wszystkich znanych mi narodów.

Sposoby leczenia.
Ponieważ lecznictwo pierwotne należało do czynności obrzędowych, przeto pierwsi lekarze byli kapłanami albo wróżami (zamawiaczami). Oni przeto leczyli lud i chronili go od chorób, a czynnościami, do tego celu zmierzającemi, były: ofiary, zamawiania, modły, pociąganie lub ochuchanie chorych członków i"t. p. Rolę tych l-.apłanów-lekarzy objęli u nas w spadku czarodzieje i czarownice, wróże, znachorzy, zamawiaczki i t. p Ofiarę pogańską przypominają — przy leczeniu i czarach naszego ludu — nakazy p o s t ó w albo przynajmniej zażywania na c z c z o tych lub owych śicdków guślarskich czy leczniczych, a te same warunki wymagane były przy krwawych ofiarach. Oprócz leczenia przyrodzonemi środkami posługuje się nasz

lud — podobnie jak inne ludy — środkami nadprzyrodzonemi, jakiemi są gusła, zamawiania, przymierzanie, czary i t. p. A nawet powiedzieć można, że „im większa cudowność, niezwyczajne użycie środków, tem większa wiara w pewniejsze uleczenie". (A. Petrów Lud Dobrzyński w Zbiorze wiad. antrop. 1878 II 136). Terapia ludu polskiego bywa następstwem etjologji ludowej. Choroby leczy się, usuwając nadprzyrodzoną przyczynę, która je spowodowała. Takiem na przykład jest leczenie liszaja przez lud ziemi Dobrzyńskiej: „Liszajów dostaje się, gdy się przejdzie przez miejsce, gdzie się 1 oń tarza". Chcąc się więc pozbyć liszajów, należy napowrót przejść przez to miejsce. W Mławskiem zdają się na „los szczęścia" t. j. na przypadek. Wykopuje się dwa dołki: jeden na życie, drugi na śmierć i wsadza się na chybi - trafi chorego w którykolwiek z nich. Jeżeli trafi na dołek życia, to wyzdrowieje, przeciwnie, umrze. Środki leczenia naszych włościan — jak w ogóle farmakologję ludową — podzielić można na dwie kategorje: leków właściwych t. j. materjalnych i mistycznych. Z dwu tych gałęzi leków, oświęconych wiekową tradycją, zajmuje nas tu ta druga. Sposoby mistycznego leczenia polegają przedewszystkiem na usunięciu lub przeniesieniu, pozbyciu się choroby. Zgodnie więc z me dycyną ludów europejskich zalecają u nas chorobę: 1. P r z y g w o źd z i ć. Oto gwóźdź, kołek lub klin, którym dotyka się chorego, zabija się w pień drzewa albo w ziemię, a środek ten przynosi chorobę z człowieka na drzewo, w ziemię i tam się ją przybija. Można też zaświdrować, zaszpuntować chorobę, w tym celu wydrąża się mały otwór w drzewie, zapycha się tu włosy, paznokcie lub części ubrania chorego, i zatyka kołkiem lub klinem. 2. Zaszczepić chorobę (płciową albo skórną), można przenosząc ją na dziewczęta, kobiety, mężczyzni a nawet zwierzęta, w tej myśli, że one chorobę zabiorą, a chory je straci i wyzdrowieje. 3. Zaleca się zakląć chorobę, przykuć ją do pewnego miejsca zamówieniem, amuletem i t. p. środkami czarodziejskiemi, aby uczynić ciało bezpieczne na razy i ciosy. 4. Zakopać chorego włosy, paznokcie, wydzieliny (pot, mocz i t. p.) w ziemię, pod ogniskiem, w mrowisku a chory wyzdrowieje. 5. Rzucić na wodę części ubioru chorego, koszulkę dziecka, do rzeki, aby choroba z ubraniem odpłynęła. 6. Spalić chorobę: Robi się bałwanka, lalkę, chochoł, przedstawiające osobę, którą się ma oczarować albo zamawiać i rzuca się je w ogień. 7. Zapiec, przypiec chorobę: Dziecię — bo na niem praktykują ten sposób leczenia — wsuwa się do pieca albo piecze się bułkę, zastępującą dziecko i rzuca ją na wodę. 8. Odrzucić precz chorobę: Środek ten polega na wyrzuceniu chorej części lub ubrania chorego poza siebie, za plecy, przez głowę, nie oglądając się. Kto porzucony przedmiot podejmie, na tego przenosi się choroba. 9. Sprzedać: Chore dziecko (lub nieuchowane bydlę) matka (gospodarz) sprzedaje lub darowuje. 10. Wymieniać, zamieniać: Odmienione przez boginkę dziecko, matka lub znachorka wymienia na swoje. 11. Odpisać, zapisać: Na chlebie lub papierze wypisuje się imię chorego i daje się do zjedzenia. 12. Nakarmić: Chleb po zetknięciu go z chorym, daje się zwierzęciu (psu) do zjedzenia, wskutek czego choroba na nie przechodzi. 13. Mierzyć: Chorego, leżącego na ziemi, mierzą nicią

lub sznurkiem wzdłuż (cd stóp do głowy) i wszeiz (ruzkrzyżowar.ych rąK) a gdy długość równa się szerokości, co daje nadzieję wyzdrowienia, odbywa się zazwyczaj zamawianie i picie wody, której ostatek wylewa się do rzeki. 14. Odliczyć, liczyć wstecz: Przez liczenie od pewnej liczby np. 9 do 8, 8 do 7 i t. d. dochodź, się du zera i tym sposobem sprowadza się chorobę do zaniku. 15. Dotykać chorego ręką lub kością, naciskać, ścierać cnore c ?śc ciała, przez ,:o usuwa się niewidzialne przyczyny choroby. 16. Obwieść, okolić bolące miejsce kośćmi umarłego lub częściami ci ła wierz :ego. 17 Zegnać znakiem krzyża dotknięte chorobą części c ira. 18. Splunąć na cnorobę lub opluć sprawcę choroby (np. uroki) najskutec iiei śliną na czczo. Można też chorobę zdmuchnąc, ochL,chać lub zlizać śliną chore miejsce przez matkę pacjenta łloo chorobę oblizać przez psa. 19. Lać ołów, wosk, albo rzucać węgle na wodę, f by się przekonać o sprawcy choroby, a następnie wodę tę pM „ako lekarstwo. 20. Zlewać lub zmywać bolące człon«.i chorego, >oczem w odę wylać na rozstajne drogi, a kto przez to miejsce przejdzie, przejmie na sit bie chorobę. 21. Naparzać bolące miejsca parą zagotowanych ziół. Podkurzać, okadzać, włosarn, sierścią, tłuszczem, ziołami i t p. 22. Zawiązać lub rozwiązać: Środek ten polegał pierwotnie na związaniu chorego i uwolnieniu go z tych więzów, co wpływać miało na wyzwolenie chorego z pęt demona, sprawcy choroby a póz'me) skizepło do symbolu robienia węzłów lub obwiązywania nicią. 23. Przeciągać, przesuwać chorego, ocierać się przez rozłupane drzewo, przez płoty, obwarzanki i t. p. przedmioty. 24. Odwrócić zadaną chorobę przez zawieszenie j e j na drzewo, podłożenie pod kamień i t. p. 25. Pokazać figę, przez co chorobę zadaną przez uwiązanie lub oczarowanie, odrzuca się precz. 26. Zamodlić, zażegnać chorobę zapomocą pacierzy, śpiewów. 27. Odpokutować, t. j. nałożyć sobie karę, pokutę, by się uwolnić od choroby, złożyć ofiarę celem odzyskania zdrowia. 28. Zatańczyć chorobę, tj. tańcem zniewolić demona choroby do opuszczenia ciała. U wszystkich ludów europejskich, podobnie jak u nas, nakazuje się przy takiem leczeniu me oglądać się za siebie, mc nie mówić, iść o północy, na w i t k u księżyca, nago i t. p. Niektóre z tych środków, jak np. rzucan-e części ciała po za Siebie, bez oglądania s.ę, praktykowane było w starożytności, mamy tego siady w Odysei, eiegjach Tybula, Eklogach Wergilego, który wyraźnie powiada: „Rzuć je nad bieżącym potokiem przez głowę i nie oglądaj się". Jako często wymieniony warunek skuteczności czarów i leczenia podaje już biblja milczenie (Elizeusz). Lud polski 'na Czerwonej Rusi; „wyobraża sobie chorooę ;ako siedzący w człowieku ból, który koniecznie na zewrątrz wydobyć potrzeba" Do wydobycia go służy przekłucie, spalenie ub zamówienie. Zarówno z naszym i lud ruski pojmuje chorobę jako stote żywą, demoniczną, mającą siedlisko swe w ciele :łowicka. Z tego założenia wychodząc, stosuje swe sposoby leczenia. Aby się pozbyć cncroby, stara się ją „zohydzić podawaniem najobrzydliwszycn leków, np. łajna, różnych goryczy" (i ostrości) lub też zmusić ją do ustąpienia, podając np. środki wym5otne, silnie czyszczące, odwar z kolczastych roślin, mających „kłuć i niepokoić cho-

robę". Aby obrzydzić chorobie pobyt w ciele pacjenta, dają mu np. w Małopolsce pająka w śliwce, tak żeby chory o tem nie wiedział. Niekiedy jednak takiem postępowaniem „rozzłoszczą się chorobę" a tem samem powoduje „wzmocnienie cierpień chorego". Dlatego stosowaną bywa przeciwna zasada, polegająca na tem, aby „ d o g o d z i ć c h o r o b i e , unikać wszystkiego, coby ją podrażnić mogło ( z a g n i e w a ć"), wtedy ona ma uspokoić się, a częstokroć opuszcza chorego i na zawsze". (F. Wereńko Przyczynek lecznictwa ludowego w Materjałach antropol. 1896 I 106). Lud nad jeziorem Onegą, podobnie jak inne pierwotne ludy, uważa ciało ludzkie za nieśmiertelne, „żyłoby ono bez końca", gdyby nie działanie złych duchów i czarów. Wszelka zatem choroba jest „napaścią złośliwego demona" np. „uosobionej cholery" aibo „zadaniem" jakiej złośliwej osoby np. czarownicy. Takiemu pojmowaniu choroby odpowiada sposób leczenia.- przybiera ono postać czynnej reakcji przeciw „niewidzialnej, a osobowej jakiejś potędze 4 '. Oneżanie stosują więc następujące środki lecznicze: Choroby u t i u m wyrąbać należy siek.erą, febrę nastraszyć zbiciem chorego, suchoty zniewolić do wejścia w kotkę, a tę wynieść do lasu. Inne choroby ubłagać trzeba prośbą i potulnośclą, jak np. ospę „matuchnę". Zamawiaczka, zwana w Bulgarji babiczką (babka) zbiera, suszy i warzy zioła, zazwyczaj o północy albo przed zachodem słońca, kładzie je pod progiem, w kącie, lub innem osobliwem miejscu, zawsze w tajemniczy sposób, a zioła te mają cudowną moc, „nie leczą zaś choroby w sensie fizjologicznym, lecz wypędzają, egzorcyzmują złego ducha choroby, który częstokroć jedynie z lenistwa i chęci używania obrał sobie za mieszkanie ciało chorego, najchętniej majętnego, gdzie na miękiein łożu może się wylęgiwać, spożywać wytworne potrawy, spijać orzeźwiające napoje". Ponieważ demon choroby ma u Bułgarów i Macedończyków właściwości, przymioty i wady człowieka, przeto można go z uzurpowanego siedliska, w którem się zagnieździł, wypędzić przez podanie mu gorżkich, wstrętnych potraw, których, jak każdy z nas, nie znosi. Natomiast wywabiają z dziecka glisty — jak u nas na wsi — zapomocą podawania im słodkich potraw. W zaczepne] łub odporne] walce z temi nieczystemi siłami po sługują się zachodnie ludy europejskie wodą. ogniem, wrzawą, obchodzeniem (zataczaniem koła lub oborywaniem), odwracaniem się lub tylko milczeniem. Do środków odwracających ducha, zło, chorobę i tym podobne istoty demoniczne należą przedmioty raniące, jak np. cierń, kamień, substancje gryzące np. sól, silnym zapachem obdarzone np. smoła, czosnek, środki budzącejobrzydzenie np. mocz, ślina. Talmud (Tcsefta Sabbat) z III wieku po Chrystusie zaleca jako środek leczniczy przeciw drżeniu członków i kurczom „przestraszyć chorego", środka tego przestrzegają do dziś Słowianie i ludy germańskie. Leczenie u ludów romańskich i Germanów było obrzędem rozpadającym na dwie kategorje: zaklęć i odczynień, ie zaś polegały na cdDędzaniu złych duchów, później na przywoływaniu na pomoc dobrych U wszystkich ludów pojmowano albo jeszcze pojmują chorobę jako działanie złych duchów, a przy pomocy obrzędowych czynności można je odpędzić, odstraszyć, albo pozyskać, przejednać i przez to chorobę oddalić, czy też zdrowego przed słabością ustrzec lub

zapobiec, aby nie chorował. W demonizmie tkwią korzenie lecznictwa wszystkich ludów, w czynnościach obrzędowych, w aktach kultu znajdują się źródła terapji i profilektyki ludowej. Na ziemiach Rzeczypospolitej polskiej trwa od niepamiętnych czasów między ludem a inteligencją wymiana środków leczniczych. „Z dworu przez sługi rozchodzą się one na wieś do znachorek i odwrotnie od znachorek dostają się do dworu, skąd znowu wracają między lud mniej lub więcej zmienione". (A. Pcdbereski Materjały ludu. W'Zbiorze wiad. antrop. 1880 IV 74). Do tej kategorji środków, zapobiegających chorobom, należą talizmany i amulety, któremi posługuje się lud nasz od wieków. Listy z nieba spadłe to taki talizman, używany przez nasze chłopstwo przeciw wszelkim przypadłościom, chroniący od nieszczęścia, wojny, głodu i moru; sięgają one wieków średnich a znane są nietylko Słowianom południowym (knjige gromownice), ale także i ludom germańskim, (np. gredoria w kościele Św. Michała w St. Germain—Am Urquell 1890 6 6 - 8 ) . Cudowną, magiczną siłę leczniczą posiadają w Bośni i Hercegowinie, tak u chrześcijan, jak i u Mahometan t. z. zapisy, odnoszące się do powszechnego na Wschodzie zwyczaju podawania poszczególnych miejsc z koranu pad drzwiami, na sprzętach lub naczyniach domu. Wierzą oni, iż tak zapisane przedmioty chronią ich posiadaczy od bolu, zła, nieszczęścia. Serbom — jak nam — wystarczy kawałek papieru z odpisem jakiegoś wyjątku z ewangelji albo jakiejś modlitwy, przypisują zaś siłę leczniczą pismu samemu. Zdarza się, że Mahometanie w razie gdy amulet dany przez Hodżę nie pomaga, biorą od kapłana chrześcijańskiego amulet z ewangelją. Najstarsi lekarze, jak np. Galenus, chwalą amulet egipski przeciw dolegliwościom żołądka a Serenus Sammonicus zalecał noszenie na szyi zawieszony papier z formułką Abrakadabra, przeciw febrze. Przez całe wieki średnie, niemal do XVI w., posługiwała się medycyna takowemi środkami, a lecznictwo ludowe w Europie i innych częściach świata nie pozbyło się ich do dnia dzisiejszego. Do niedawna leczono u nas ukąszenie od żmiji w następujący sposób: „Zawieszano żmiję u pułapu, siekąc ją rózgami i zbierając w podstawione naczynie ślinę z jadu" a jadu tego używano jako lekarstwa przeciw ukąszeniu. Metoda ta polega na zasadzie błędnie stosowanej analogji, że „podobne leczy się podobnem". Często opiera się jeno na podobieństwie kształtu lub koloru rośliny, zwierzęcia, wogóle środka leczniczego, do choroby. Sposób ten leczenia, przypominający seroterapję, nazywa się w medycynie sympatycznym albo sympatetycznym. Nazwa ta pochodzi z wyobrażenia, że między słabością (czy chorym) a lekarstwem (sposobem leczenia) zachodzi współczucie, (stąd nazwa „sympatycznych środków") jakiś związek wewnętrzny, niewidoczny, tajemniczy. W przeciwstawieniu do naturalnego, bezpośredniego sposobu leczenia, są środki sympatyczne nadzwyczajne i działające nawet na odległość, dlatego właśnie, że są magiczne. Przeżytki takiego leczenia pokutują do dziś we współczesnej homeopatji a nawet w t. z. analizie newralnej G. Jagera. Lud nasz trzyma się tej odwiecznej metody leczenia, znanej u wszystkich ludów i mającej za sobą praktykę kilku tysięcy lat.

22
„Czerwone upławy" leczą kobiety wiejskie z okolicy Żarek i Siewierza „dając do wypicia z wódką trzy lub dziewięć k o r a l i utłuczonych na proszek" (M. Fedorowski Lud 1889 II 269). Kobietom, doświadczającym zbytecznego k r w o t o k u , zalecają w Lubelskiem naparzenia z k r w a w n i k a (millefolium) (J. Gluziński w Archiwum domowem 1856). Upławy k r w i maciczne leczą w Poznańskiem w ó d k ą c z e r w o n o zabarwioną (lub czerwonym winem). Zalecał to już Haur w Składzie albo Skarbcu sekretów ekonomicznych (Kraków 1693), dodając inne tego rodzaju lekarstwa: K o r a l o w y pączek pić w winie, albo zawiązać palce u nóg c z e r w o n y m sznurkiem. Góralki w okolicy Zakopanego, nie mające dłuższy czas regularności, piją krwawnik gotowany w czerwonym winie. Górale w Tatrach leczą c z e r w o n k ę , jedząc kmin z bryndzą uskwarzoną na panewce do c z e r w o n o ś c i . W innych stronach Polski i na Rusi dają do picia suszoną krew rozmaitych zwierząt: zajęczą, niedźwiedzią, króliczą. Zasada terapji sympatycznej, że chorobę leczą najskuteczniej podobne do niej lekarstwa, stosowaną była w Polsce średniowiecznej. Marcin z Urzędowa utrzymuje w Herbarzu polskim (1595), że j ę z y c z k o w e ziele (babia jagoda), zawieszone dzieciom na szyi, uzdrawia dolegliwości językowe. S. Syreński zapewnia w Zielniku (Kraków 1613) że liście b r o d a w n i k a (podróżnik turecki), użyte zamiast sałaty, spędzają b r o d a wki z ciała, że wszelkie g a d z i n y uciekają od tego, ktoby miał przy sobie ż m i j o w c a (Arum), że połamane kości spaja plastrowaniem ż y w o k o s t, że s e r c a drżenie usuwa s e r d e c z n i k, zwany także serdeczne m zielem, że Matki boskiej w ł o s k i białe (Asplenium) dają gęste i piękne w ł o s y , że trzy listki szalwji (Zwiesinosek), na czczo zażyte, służą przeciw t r z e c i ą c z c e (tercjannie), c z t e r y listki przeciwczwartaczce (kwartannie). Symbolikę tę lekarską, osnutą na podobieństwie lub różnicy cech danej choroby i jej lekarstwa, polecały już „Ogrody zdrowia" i „Herbarze" średniowieczne. Przytoczę z nich jeszcze kilka przykładów, do dziś przez lud nasz praktykowanych: Kora bzu, skrobana n a d ó ł , sprawia p r z e c z y s z c z e n i e , d o g ó r y skrobana sprawia w y m i o t y , (skrobana w obu kierunkach, daje spółcześnie o b a s k u t k i ) . Rana, pochodząca od ukąszenia p s a wściekłego, goi się najprędzej pod popiołem, upalonym z sierści tego samego p s a . Naróść twardą na ciele, zwaną wilczem mięsem, wyleczyć t. j. wygryźć może jedynie człowiek, który jadł w życiu swem w i l k a (od Gniezna). Przeciw mądrze (bóle maciczne) zażywają odwaru z korzeni madrowca (Czarny Dunajec). Na twarz z r ó ż ą przykładają liście z kwiatu r ó ż y (Łapczyca). Na wrzód, zwany świniakiem, przykładają ś w i ń s k i e łajno lub słomę, na której leżał w i e p r z a k (z Moszczenicy). Wrzód na nodze, zwany ż y d ó w k ą, leczą w Pierzchowie ocieraniem się chorej częścią ciała o żydówkę. „Jęczmień na oku wycierają przepalonem ziarnkiem jęczmienia trzy razy, a potem to ziarnko wrzucają w ogień, mówiąc: Nic - em ci nie zrobił złego, Złaź z oka mojego.

23
(M. Cisek Materjały z Zołyni. Zbiór antrop. !889 XIII 70). Bolący z ą b okadzają Wieśniacy w Płudach dymem przypalonego z ę b a końskiego. Boi w k r z y z a c h leczą w Kaliskiem wyrąbując o wschodzie słońca siekierą trzy k r z y ż e na trzech belkach, podtrzymujących powałę. Górala białosórskiego na chorobę z przestraszenia okadzają szczyptą włosów z głowy tego, który go przestraszył. Jeżeli kto dostał gorącz! i z p r z e r a ż e n i a , może być wyleczony p r z est r a c h e m . N; stosowaniu zasady wybijania klina klinem polega leczenie „zadanei" choroby, którą lud nasz u s t r z a ł e m zwie. należy j ą o s t r z e l i ć prochem s t r z e l n i c z y m , albo w y s t r z a ł e m nabitej strzelby, na której lufie chory położył palec. (Z p Radzyńskiego). Postrzałem (paraliżem) rażonego m< czą w odwarze rośliny, zwane; również p o s t r z a ł e m . Na gościec skuteczne jest „ g o ś ć o w e z i e l e " podobne do rybiej miętki (Łodygowice). Karbunkuł, na Kaszubach zwany w y d r ą , radzi lud tamtejszy otworzyć pazurami w y d r y , a chory będzie uleczony. Chorobę z po d ź w i g n i ę ci a leczą Kaszuti zeskrobując z przedmiotu, który chory p o d n o s i ł , cząstki i pijąc je z wodą. Kto dostał f e b r y od kwaśnego mleka, musi pić go dużo ze solą, tego zaś, który nabawrł się febry przez k ą p a n i e , oblewają znienacka wodą zimną lub wrzucaią do w o d y . Przeciw z a t w a r d z e n i u jedzą jajo na t w a r d o (Z nad Raby). S u c h o t y leczą kąpielami w odwarze z cykorji, zwanej przez Krakowian s u c h o t n i k l e m , który podają także wewnętizme (pod Jordanowem). Krowę chorą na ż a b ę leczyły baby w Brzeskiem 1869 r. wpuszczając krowie do gardła żywą ż a b ę, w Bocheńskiem moczyły krowę z zapucnmętą gębą w wodzie (w putni), do której wpuściły kilka żywych żab. (Br. Gustawicz w Zbiorze antrop. 1881 V 125). Jednym z'warunków skuteczności owych środków bywa zadanie ich przez osobę innei płci, bo wówczas sympatja jest silniejsza. W wyboize środków czy zabiegów leczniczych i lud ruski przestrzega „symboliki lekarskiej, osnutej na podobieństwie lub różnicy cech zewnętrznych lub właściwości wewnętrznych danego cierpienia i ieku". I tak np „w chorobach kobiet przy k r w o t o k a c h są pomocne wino c z e r w o n e i rośliny o kwiatach c z e r w o n y c h , przy upławach zaś b i a ł y c h , wino b i a ł e oraz rośliny o kwiatach b i a ł y c h . " „Przy s u c h o t a c h pomocne są w pewien sposób spreparowane p ł u c a z sercem zdrowego cielęcia'". Gdy dziecko n " e r o ś n i e , dobrze jest kąpać je w odwarze z młodych wierzchołków rozmaitych drzew i krzewów- „Kora w i ś n i o w a z g ó r y na d ó ł skrobana, sprowadza p e r i o d z a t r z y m a n y , gdy przeciwnie, skorbana z dołu ku g ó r z e , p o w s t r z y m u j e k r w o t o k " i t. d. (F. Wereńko. Przyczynek do lecznictwa lud. Materjaly antiopul. 1896 I 107). Na rany w nogach od podbica się („p.dpij") przykładają na Rusi świeże liście podbiału („pidpił") na podstawie analogji (językowej) środka z chorobą. W biciu s e r c a podają wewnętrznie odwar s e r d e c z n i k a (na Ukrainie). I lecznictwo ludu włoskiego opiera się na zasadzie analogji między chorobą a lekiem. Źćłtaczkę leczy się za pomocą przedmiotu koloru żółtego, różę — przedmiotem różowym. Albo s+.arają s i ę — j a k powiada staropolskie pizysłowie:—klin klinem wyb : ć: gorączka z przelęknienia może byc wyleczona prze-

znanem pod nazwą sympatycznego. pomaga. Frazer (The golden Bough I 52 i Totemism and Exogamy London 1910) upatruje istotę magji w tem zasadniczem prawie. we Włoszech dotknięcie żabki srebrnej. która chorobsko spowodowała. na rozstaju. wątrobę. w myśl starożytnej zasady similis simili gaudet. na ołtarzu. albo jej pokrewna. w tym go skąpać. „nasłane przez j e l e n i a choroby leczyć mają zioła noszące nazwę popularną j e l e n i c h oczu. Oto przykład: Łotysz przestraszył się baby z m a r ł e j . G. objawiającem się u ludów we w s z y s t k i c h c z ę ś c i a c h ś w i a t a . gdy pomagał ją myć i z tego zachorował. leczy noszenie na ciele amuletu podobnego tej chorobie lub zawieszenie podobizny serca. padnie trupem ten. W najbardziej wysuniętej na południe wyspie europejskiej. a z krzyża jej naskrobać drzewa. ten przejmie chorobę. I Łotysze trzymają sie odwiecznej metody leczniczej. to pomaga. w Sycylji. Polega ono na zasadzie. a gdy się ją trafi. Znachorka kazała przynieść z g r o b u tej baby piasku. użyta jako lekarstwo. R ó ż ę czerwonkę leczyła żydówka przykładając do bolączki skrawek papieru z napisem hebr. Zawieszenie pewnej kategorji amuletów opiera się na wierze. Zachował się w puszczy kurpiowskiej z odległej starożytności sposób zabicia nieobecnego człowieka: Strzela się do woskowej figurki. serce. albo obraz sam usuwa chorobę czy zło.24 strachem. Cierpienie w jamie ustnej. nerek itp. czyli że skutek podobny jest do swej przyczyny". Ukąszenie psa wściekłego leczy sierść tego psa. (B. antropol. albo jelenich języków". że chory organ np." Podobieństwo nazwy roślin z nazwą sprawców choroby powoduje u Cherokezów w Karolinie północnej wybór ziół do celów leczniczych. to stanie się i z chorobą. jakiego pragnie.: R ó ż a — L e j a w 9 kolumnach po 9 razy. których nasz lud używa. nerki. obmyć się nią i patrzeć na morze". mającej wyobrażać tego. „że podobne wywołuje podobne. k ł u j lekko nożem zbolałe miejsce". Na tej zasadzie powstała następująca porada lecznicza wśród ludności żydowskiej: „Gdy czujesz kłucie w boku. Segel Wierzenia żydów Lud 1897 (II 54). „Przeciwko chorobie morskiej najlepszym specyfikiem jest woda morska. usuwać ma u nas przyłożenie żaby. znajdujemy te same środki lecznicze. I tak np. w kościele. kogo się chce zabić. iż rzecz. Ulanowska Łotysze Zbiór wiadom. iż może wywołać każdy skutek. zwane pospolicie żabką. którą na ten cel mają w domach. W. 1891 XV 278). naparzyć i dać mu się napić—pomogło mu to odrazu. że co człowiek z obrazem (symbolem) przedsięwez'mie. Choremu na p ł u c a Żydzi zalecają jeść p ł u c a cielęce. Na z ó ł t a c z k ę i wszystkie choroby ż ó ł c i o w e ludy barbarzyńskie używają żółtych kwiatów. (St. Środki sympatyczne . należy jej trochę wypić. drugi formą czynną. kogo przedstawia. jedynie naśladując tenże skutek". rozpowszechnionej u ciemnych mas ludów zachodnio europejskich. I. przyłożona na ranę. Ten pierwszy rodzaj lecznictwa nazywają bierną formą sympatycznego leczenia. Należą do nich przedewszystkiem leki oparte na zasadzie: co zaszkodziło. Tego samego sposobu używa lud nasz w lecznictwie. Na podstawie tego prawa podobieństwa „szaman (czarnoksiężnik) wnosi. albo „koszulę chorego zawiesić na drzewie. a kto ją zdejmie.

W tym celu trzeba tylko połączyć się nicią sympatji z owym dalszym przedmiotem. przenosi na inne istoty żyjące. który był niegdyś w styczności z daną osobą lub stanowił część jej ciała (włosy. zupełnie obce. I u innych Słowian odbywa się do dziś jeszcze na wsi t. zakrętków w zbożu. jedną pacjentowi przywiązać na szyi. poczem obwiązuje nią drzewo. to wszystko owa osoba odczuje. w części lub w całości. Cząstka z ubrania np. z. zawieszając je lub uwiązując np. gdy „fizyczna czynność zostanie zniesiona". którą zawiązano supełek na czyjąś szkodę. wystarczy gdy jest idealny. Lud nasz posługuje się między innemi odwieczną metodą. iż rzeczy. do drzewa. złodzieja. z. Chłop niemiecki. Umysł pierwotny wychodzi z tej zasady. Na całej kuli ziemskiej ujawnia się zasadnicze prawo magji (czarów). albo trzymając przy sobie np. 31) W przesądach i praktykach ludowych na całej kuli ziemskiej odgrywają znaczącą rolę środki sympatyczne. którą wiesza chory na szyji. że „co się dzieje z jednym ze złączonych ze sobą przedmiotów. że cokolwiekby uczynił przedmiotowi." Z czasem rozciąga się wpływ tej magicznej siły (sympatji) na przedmioty nie należące do siebie. na odległość. wole korzeń koszyszczka (werbeny) rozdzielić na dwie części. że ciało złodzieja powoli zgnije i rozpadnie się. aby febrę przenieść zapomocą nici na drzewo. Leczenie sympatetyczne polega też na przeniesieniu choroby z człowieka czy zwierzęcia na inne żyjące istoty lub przedmioty martwe. żaby. jak ta część wędzona będzie s c h n ą ć i wole znienagła będzie s c h n ę ł o. Do praktyk czarodziejskich należy robienie t. przystępniejszym dla naszego wpływu. Zasadę tę magji mieni Frazer błędnem stosowaniem kojarzenia się wyobrażeń (B. włożona do trumny (grobu) sprawi. które skuteczność Jęków potęgują. drugą w dymie wędzić. pod pewnemi warunkami. działają jak gromo- . z. zasadzająca się na tem. jak te gałganki jego ubrania. zawiązuje nitkę naokoło palca. Już Syreński zalecał w Zielniku swym z 16 stulecia chorym na t. które przyciągają do siebie chorobę i giną. służy do przeniesienia zimnicy przez zawiązanie tylu supełków. Ta sama nitka. Ów wpływ czarodziejski przedmiotu na człowieka niekoniecznie ma być bezpośredni lub pośredni przez rzeczywiste zetknięcie. kota. Środki sympatyczne. na śmierć czy chorobę gospodarza lub kogoś z jego rodziny. kuracja sympatyczna. a w miarę. Malinowski Totemizm i egzogamia. Lud 1912 XVIII. przestrzeganemi przy czarach w ogóle. stosowane przez lud nasz. W liczbie pierwotnych środków sztuki czarodziejskiej spotykamy również paralelizm czynności danej osoby i zjawisk natury. nawet wtedy. które były kiedyś w styczności ze sobą i nadal działają na siebie. ile chory ma paroksyzmów. że chorobę zapisuje się na karteczce. paznokcie). chory na zimnicę. która usuwa chorobę zapomocą działania na przedmiot użyty jako lekarstwo. Z tej zasady „czarnoksiężnik wnosi. przy odmawianiu pewnych formuł. jakby jej było czynione". to stanie się i z drugim. dzięki czemu „podobne praktyki wywołują podobne zjawiska".25 obu kategoryj stosowane są najczęściej w połączeniu z praktykami i czarami. Do podobnych środków czarodziejskich należy obwiązywanie sznurem lub wstążką chorej części ciała.

kometa z ogonem. jak np. bo wtedy działają najsilniej czary. podobnie pewne pory nocy (północy) są szczególnie w tym względzie korzystne. jak gwiazdy. ze świąt i uro czystości: Wielki tydzień i Suchedni. Zakopując na rozdrożu włosy chorego na kołtun. że chcąc np. reumatyka. a ludy orjentalne na 5 do 6 tysięcy lat. pokrywające się zazwyczaj z początkiem wiosny i świętami wielkanocnemi (Wielki piątek ma u ludów europejskich częste pod tym względem zastosowanie). rozpowszechnione są na całej kuli ziemskiej i liczą swe istnienie na tysiące lat.26 chroń odciągający uderzenia piorunów do ziemi. koszyszczko. Na nowiu—powiadają w Lubelskiem—nie można przedsiębrać żadnej kuracji. Niektóre dnie w tygodniu. boby szkodziły. Wielki wpływ na chorobę mają i inne ciała niebieskie. uwalnia go się od tej słabości. Niemniejszy wpływ mają dnie feralne. uchodzą za pomyślne do operacyj leczniczych. LI wszystkich Europejczyków podejmuje się leczenie np. stosowane nietylko w lecznictwie. aby razem z nim zmniejszała się choroba. chorobę na ludzi i bydło. kozłek. o zmroku. nadawały się u nas. zwłaszcza metodą sympatyczną. puchliny. tj. Przeciw czarom służą zioła (Boże drzewko. Niektóre pory astronomiczne. bo słabość tem silniej odnawiać się będzieNa tej samej zasadzie (analogji) wróży zaćmienie księżyca iub słońca. księżyca nadają się najlepiej do leczenia". środa. Metodą tą narody europejskie leczono w wiekach średnich. nie należy wogóle żadnych rozpoczynać robót. robaków w czasie ubywania księżyca. po myśli przysłowia: „piątek zły początek". Nasi włościanie myją się w Wielki tydzień wodą na polu albo w rzece „przed wschodem słońca. Szkodliwie oddziaływa nów. Wpływ księżyca ma doniosłe znaczenie. Lud nasz uważa za nieszczęśliwe. ruta itp. . że choroba wzmaga cię i rośnie razem z księżycem. wielkie mają znaczenie w lecznictwie. zorza poranna i wieczorna. Środki sympatyczne. odgrywają niemałą rolę warunki czasu i miejsca. Leki zadaje się przed zachodem lub po zachodzie t. „Pierwsza lub ostatnia kwadra. W lecznictwie naszego ludu. przed naszą rachubą. z doby pogańskiej. ja np. zimowe przesilenie dnia z nocą („Wielkie gody" od Bożego Narodzenia przez Nowy rok — aż do „Trzech Króli") i tym podobne uroczystości. wogóle zjawiska atmosferyczne. posługują się nią do dziś ludy barbarzyńskie. ale także w celu obudzenia miłości lub zaspokojenia nienawiści. trzeba je zrywać o świcie z rosą po r anną. W tym czasie nie wolno zażywać lekarstw. jak u wszystkich ludów chrześcijańskich za najodpowiedniejszą porę do leczenia i czarowania w ogóle. niepomyślne dnie w tygodniu: poniedziałek i po części piątek. wiosenne zrównanie dnia z nocą. nieurodzaj i klęski w gospodarstwie. odkrycia złodzieja itp. żeby zioła lecznicze były skuteczne.) zebrane przed w s c h o d e m słońca lub jedzone na s u r o w o . Tak np. które chrześcijaństwo nową myślą natchnęło. po której ubytek ten się zaczyna. j. Grecy posługiwali się leczeniem sympatycznem na tysiąc lat przed narodzeniem Chrystusa. Najskuteczniejszą do leczenia porą jest czas ubywającego księżyca i pełnia. u nas „na witku". Stąd wniosek. na mocy bowiem analogji utrzymują.. w celu zabezpieczenia się od bolaków i jadówek" (krost).

zrywa wieśn tczka najczęściej pc miedzach i zaroślach. w każdej bowiem czynności swej baczy przedewszystkiem na dzień. o świcie lub przed wschodem słońca) i miejscem. aby złe siły nie miały przystępu. p. w maju. chroni zdrowe lub oddala chore części ciała. będą ludzie w tym roku chorowali (Ropczyce). „nie wolno mów ć". J a n a. określają je osełką.jąc w odwarze lub okadzając chorych. albo zbierano rosę przed świtem. jak np. (F. jak bydio. Wogole chore miejsca okrąża się. Najskuteczniej działają leki zbierane w wdję św. określają je trzy razy nożem na płask i osełką. iż się zaczęła pod złą wróżbą". ale także pewnemi wskazaniami natury mistycznej. jaki tylko spostrzegą. Cpisame (święconą kredą) choroby cieszy się w leczmciwie ludowem Europy niemałem wzięciem. romansk>ch i germańskich ludów czerpano wodę przed wschodem słońca. mienią czarownicą. w głębokim lesie). a leczy niemi zarówno ludzi. jeżeli no Nuwy rok pochmurno. k edy się roślina zbiera (np. gdzie się zbieia (np. Ze stanu pogody w pewne dni feralne wnoszą o stanie zdrowia ludzi. Zbierają zaś przed południem. ale swoich. W Trzebionce leczą tym sposobem obrzmienia gruczoiów. do lecznictwa lud. j. W Chełmskiem gdy krowie wymię spuchnie. Rośliny. która drugiej kobiecie porwie ziele. ani nawet pozdrawiać. kiedy cała przyroda budzi się do żyr a. ale wogóle u Słowian. Zwyczaj obierania do czarów pory przed wschodem słońca jest starożytny. „z przybywaniem światła " na wiosnę. Za najskuteczniejsze uważane są zioła zbierane przed pełnią i ze wschodem słońca t. Jak w wiekach średnich używa i dziś lud nasz roślin do leków na zewnątrz i wewnątrz. a napewne po zachodzie słońca. otwarte słowo szkodzi leczeniu Spełniaiąc warunki nakazane przez wróża. szczaw itp. Warunkiem skuteczności ma być też milczenie. mające moc czarowną. stąd zwane ziołami świętojańskiemi (Hipe-icum per f oratjm>. następme smarują mio- . zrywają DO drodze każdy kwiatek. bo zioła wtedy zbierane szkodzą. przypisując it« moc cudowną w leczeniu. rwącą po południu.27 Choremu na padaczkę dawano kołaczki z mąki zarobionej rosą. Kosiński Z Jeleśni Materjaly antrop 1904 VII 4o) Nie tylko u nas. jak i tę . spożywając je w pckaimach. „Choroba dlatego zle się kończy. zbierane] przed wschodem słońca w d z i e ń s w. w przekonaniu ludu. „Gdy w niedzielę palmową niosą palmy do święcenia. 1 89ó I 107-8). kobietę zbierającą ziele na ęudzej roli lub miedzy uważa lud za czarownicę. albo w drodze do chorego. Wereńko Przycz.) kopany jest na nowiu l u b w i e t k u k s i ę ż y c a . czy korzeń pewnej rośliny (stonogowiec. z u b y w a n i e m światła. godzinę jej rozpoczęcia. natonrast nie należy zbierać bezpośrednio po pełni. Stosownie do tego. odmowieniem modlitwy bez końcowego Amen. Tak np. Jana. warunkowana jest nie tylko czasem. że wtenczas każda roślina woła na przechodzących: „I mnie też weźcie! I ja pomogę"! (Wi. Głośne. Materały antrop. grzebieniem itp. W Zgodzie. dla rozpędzenia tworzącycn się guzów (ropni). zarysowuje kredą święconą. powiada nasz wieśniak. Plinius w Historji naturalne! podaje liczne z czasów rzymskich przykłady kopania i zbierania zięi leczniczych przed wschodem słońca. Cudcwna siła lecznicza naszych roślin. w tem przekonaniu.

okrążając święty ogień. stosują tez okładanie chore] części ciała parzącemi pokrzywami. tak długo aż całą niemoc z nóg ogień święty wyciągnie". chorą na nogi (po tyfusie). przeciw czemu skierowane były liczne zakazy apostołów pogaństwa i soborów. karcących okrążanie skał. Ponieważ choroba pojęta jest przez ludy nieoświecone jako działanie sił nieczystych. Aby ustrzec się zarazy. urobione nożem. Od zarazy chroni też zakrywanie studni w czasie zaćmienia słońca lub księżyca (w Poznańskiem). środek ten chroni od gradobicia (Kujawy) i sprowadza urodzaj (Sieradzkie). Nasi przesądni włościanie wypalają rany gorącem żelazem. Na Sobótkach tańczą dziewczęta w „koło". przysparzające im niezwykłej siły i znaczenia. będącego przedmiotem kultu „pogan"Uroczyste obchodzenie albo okalanie rzeczy sakralnych należało u ludów północnych (w Skandynawji) do kultu. przeto za najskuteczniejsze środki oczyszczenia człowieka od niepamiętnych wieków służyły ogień i woda. Otrzęsienie — jak sama nazwa choroby wskazuje — pochodzi od strzęsienia się podczas jazdy lub biegania. leczyła baba każąc jej przechodzić bosemi rogami przez ogień z gałązek tarniny. Pizez wszystkie ziemie germańskie był zwyczaj „witania nowego słońca tańcem dokoła ognia wiosennego". węgle i popiół gorący stanowią w naszem i obcem lecznictwie ludowem skuteczny środek w różnorodnych chorobach. stąd nazwa „ k o ł a rycerskiego".28 dem święconym. ognia itp. Oto parę tej kategorji przykładów: Kobietę wiejską z Gródka nad Bugiem. Lwów 1897 Ul 20). polecają oborywanie roli byczkami bliźnięcemi. od zwykłego. Ż ó ł w na wymieniu u krowy leczy się zakreśleniem zbolałego miejsca kredą oświęconą na Trzech Króli. Prastare zwyczaje i obrzędy Słowian i ludów germańskich odbywały się w kształcie koła. (Z. nie świętego. Mającemu za- . W celach leczniczych posługiwano się w 18 stuleciu rzucaniem węgli za koszulę. Przy uroczystościach „pogańskich" przeznaczone na ofiarę zwierzęta były przedtem w kołc prowadzone. Znany jest jako środek ochronny w naszem lecznictwie ludowem przeciąganie przez zarzewie. tworzą one temsamem część m i e l c a . Owe keische Persów są podobne do „magicznych kół". Ogień. St. K e i s c h e starożytnych Persów są to kuliste bruzdy. Zebrania rycerstwa polskiego odbywały się w tej formie. rozżarzone węgle itp. Zadaniem ich jest oddzielenie przez nie zamkniętego a więc jakby poświęconego Terenu. ma to wzbronić im przystępu do chorego miejsca. używanych do średniowiecznych i nowożytnych czarów. Nadrabjanie radzą z leków sympatycznych następujący: „Otrzęsiony bierze potrzykroć na krężak (siekacz) rozżarzone węgle z ogniska. a rozpiąwszy koszulę. Znad Buga Lud. u Słowian i ludów germańskich ofiary miały kształt koła. a więc w czasie ponowania duchów. na którem się odbywają obrzędy rytualne. czynią to przed wschodem i po zachodzie słońca. wyrzuca je przez zanadrze na ziemię". sosny i różnego ziela. Zgromadzenia ludowe u Germanów zwą się R i n g (pierścień). Przeciw hemoroidom zalecają w Lubelskiem przeciąganie przez żarzotki (zarzewie) lub popiół gorący. a krowa wyzdrowieje. U nas i innych Słowian należy „koło" do najstarszych pląsów. żarzewie.

zw. wspomina o tem M. używają też ogrzewania z dołu ciepłem z rozżarzonych węgli lub rozpalonym kamieniem.ypują pieprzem. aby r. L. tak jednak. Choroby maciczne leczą na Ukrainie podkurzaniem. Piotrze). Fischer Uzupełnienia Dahnhard+a Natursagen str. i. Katar i chrypkę usuwać mają „naparzenia skubanego pierza" a mianowicie: mężczyzna kadzi nos i usta dymem z pierza kurzego. albo pochc dzące z „ustrzału". Z. T.eń nie wyleczy. wymieniając „ogień jako najlepszy środek przeciw słabości".29 •nokcicę każą „podgarnąć do trzeciego razu bolesnemi palcami ogień na ogn sku". gdy „listek upadł". ęcy lat używany był jako środek leczniczy w różnych chorobach. że „przez cudowne wrzucanie ludzi chorych lub umarłych do pieca potraT/ł ich uzdrawiać i wskrzeszać".wyd. 155 Lud 1909 XV 355) Na dławienie gardła.888 XXI 170). używanie żarzących węgli i t. spalenie rzeczy zostających w związku z chorym. Mazurzy używają okadzania w przeróżnych cierpieniach: „bursztynem. to jest nieuleczalne". Czechach i na Morawach. Hippokraies w swoich Aforyzmach pow . Wrzody i rany „zadane". np. sympatyczną terapję ognia. Dawid w swej kronice pruskiej z 16 wieku. tyle ziarn grochu. czarciem łajnem od . spalanym na węglach drzewnych. Żydzi w Polsce każą choremu „trzy razy do komina dmuchnąć . K^akó. Kolki (pleuritis) leczą Huculi w następuj icy sposób: Wypiwszy odwar białej smoły. „kładą się na gorący piec. znane jest nie tylko w Polsce (ziemi krakowskiej). ale także na Litwie. jak pękają. Aby się pozbyć brodawki. zebranemi w wilję Bożego narodzenia (Skałat). wypalanie ran na nodze płomieniem z odłamku wrzeciona. Wtedy ucieka się.ie słyszeć trzeszczenia owej choroby w piecu. Celem wywołania perjOdu radzą na Białorusi siadywać na miejscu wygrzanem przez świeżo wyjęty z pieca bochenek chleba. Szuchewicz Huculszczyzna. W innych stronach wystarczy już bez dotykama rzucić do pieca. Apokryficzne podanie o Chrystusie (św. (A. kobieta zaś z pierza koguciego (od Sandomierza 1 Opatowa O. chiopi w okolicy Kalisza radzą okadzać p r o c h e m święconym.^ 1908 IV 313). palącego się w pobliżu wielkiego dębu. (ii W-Scgel Wierzenia i lecznictwo Żydów LUL. Ponieważ bezpośredni skutek og:i'a ną chore ciało był niebezpieczny — stosowano u nas r zarówno jak u innych ludów. Na ten jego zbawienny skutek naprowadzić mogła codzienna obserwacja oczyszczalącego wpływu ognia. Kolberg Lud . Hcnmg Kómgsberg 1812 1 132). U ludów pierwotnych jednak odbywa się do dziś rzeczywiste przepalanie choroby. zmieszany z masłem i kipiącem mlekiem. Okadzanie chorego należy do powszechnie używanych środków leczniczych. ada: „Co og-. Wyobrażenie 0 tej uzdrawiającej sile ognia daje nam starożytna Edda. gdzie p^rzą sie aż do niemocy" (W. aby nie słyszeć. dotyka s ę jej ziarnkami grochu i ziarna te rzuca się do pieca. Przeciw febrze nakadzają się oścmi z ryby. Serbom w Bośni i Hercegowinie radzono 1749 r. 1397 III 54) Ogień od tys . Śmiertelnie chorym Litwinom pruskim podawano jako lekarstwo popiol z wiecznego ognia. który po . różę okadzają suszonym językiem lisim (Tęczynek).p. po wyjęciu chleba. ile Się ma brodawek. okadzają też zielem śwęconetn lub wiankami (z okolic Kalisza).

woskiem z paschału. także od płaczków. mirą i jałowcem fv* Szczepanowie). w Borzęcinie jałowcem i mirem (żywicą). (Ks. że krow-e już nic złego nie zrobi". Gospos. Koprem święconym okadzają gęsi. przestrachu. 124-5. Udając się pierwszy raz na orkę w Łętowni. wiankiem święconym na Boże ciało albo rozchodnikiem — na guzy i żółwie. trącenia wiatru i wszelkiego rodzaju s. kadzenie. gdy są chore. kadzą je jałowcem. od opętania". barwinkiem. ma odpędzić sprawców złego. ostem od poronienia i t. Że okurzanie. bławatami. sypiąc na ogień. radzą w Sanockiem: „złapać młodego węża. które bydlę przyniesie w pysku. od przestrachu. to znaczy: gdy . Pleszczyński Rojary międzyrzeccy 1892 sir.p. dość jest pokadzić smrodzcńcem (asa foeiida). dzwonki. koprem i czyśćcem. Aby się bydło dobrze chowało. Aby z mleKa zebrać dużo śmiejany. żeby się chowało Gdy na wiosnę. choroby. lub kopytnikiem (Wola Batorska-Płaza). gospodyni w okolicy Iwonicza okurza czyli okadza każdą sztukę bydła (z osobna) zielem poświęconem alDO cisem. podnieść wy dajność mleka i tp. podobnie: „chcąc djabła odpędzić. „Aby czarownicę odpędzić lub uczynić nieszkodliwą". podkadzająje na Kujawach czarciem łajnem. święconem w dzień Trzech Króli. robiąc na około niego i nau niem trzy razy znak krzyża Gdy bydło przepędzają z jednego miejsca na drug e w Dorożowie. bozem drzewkiem (bylicą) i jałowcem kadzą bydło.em (w okolicy Turobina) od różnych chorób. „aby bydło nie spotkało psa wściekłego" (Zakopane). okurzają w Lubelsk. zalecają w Nowotarskim powiecie „udać się przed wschodem słońca na dziewiątą miedzę i zbierać zioła: macierzankę. Aby oczarowana dawała dużo i dobrego mleka. przywidzenia. przestępem.atru nie porwała". aby je ustrzec od uroku (Wo'a Batorska\ Oświęconą mirą okadzają w Borzęcinie krowy. trzeba pokadzić jałowcem". czosnl lem. przyrzeknie. Czyśćcem (szarotą). dać na trzopek ognia i kurzyć w stajni tęgo temi ziołami". okadzają każdą parę bydła roooczego zielem święconem. w Krakowskiem warkoczykami (albo Koszyczkami Najśw. „kadzą również krowy przed i DO ocieleniu. pc raz pierwszy puszcza się bydło na pastwisko.lnych bólów. mające na celu uzdrowić bydło. A. bylicę i tp. to czarownica będzie opryszczona i nieszczęśliwa. wileńskiem powiada: Chcąc ze swego domu wystraszyć czarownicę. a ususzywszy je. okadzają krowy święconem zielem w Salowie. Panny). Aby krowy więcej mleka dawały. od uroku. koziołkiem lub świętojańskiem zielem i bylicą. Lud w woj. okadzają je gospodynie w Tymbarku w wilję Bożego Narodzenia ziółmi lub woskiem z paschału Przy ocieleniu się okadzają krowy w Pieninach kawałkami drzewa. 129). Bydło chore w Zakopanem okadzaią maliniakiem. aby te rozeszły się.e radzyńskie powiadają: „jak chleb sobie w dzierzy przykudzi" (sprzykrzy). nasieniem z szaleja nad wodą od bolu zębów. bożem drzewkiem. pcdoDnie jak w innych stronach Polski. zielem. bezsenności i kolek w brzuchu.30 konwulsyj. Kadzidłem. święconemi w dzień Trzech Króli. tego dowodzą następujące praktyki. 'palić go na proszek okurzyć nim krowę. Żegawką czyli pokrzywą górale pienińscy i tatrzańscy okadzają bydło. najczęściej cisowego. gdy je w Kcrczynie z miejsca na miejsce przeganiają albo gdy się je pierwszy raz na wiosnę w pole puszcza. żeby co z w.

Munkacsi Volkglauben der Wotjaken Am Urquell 1893 IV 116). a wszyscy otaczający ognisko stoją w milczeniu. wiankami i starą podeszwą". kiedy wszelkie nadzwyczajne zjawiska — a choroby maja przeważnie te znamiona — przypisywano duchom. w chorobach epidemicznych (Rokossowska Świat roślinny. (zwierzęta). (J. Na pierwszej bulce chleba (bochenku). Do tego samego celu służą zioła. którzy rzucają czary lub uroki na pewne osoby. przez co raz na zawsze zabezpieczają je od szkodliwości wiedźm". cały dobytek od złego ducha i przysporzy błogosławieństwa. Kadzidłu. statek domowy. Litwini chroniąc koni od złego. Wotjacy przekonani są. zabudowania gospodarskie. okurzają rodzącą. pierzem. z odkrytą głową. trzeba „wykurzyć cmyrem (macierzanką). jak np. gospodynie w Turowie robią krzyż. czarownice i złe duchy. demonom. Okurzanie jest powszechnie znanym środkiem wypędzenia a l b o pozbycia się czarów. bacząc. pola — w tej myśli. którem się posługiwano przy ofiarach pogańskich. Ten charakter posiadała medycyna najstarszego kraju kulturalnego między Eufratem i Tygrem. Kadzidło. mające ostrą woń. Nasze lecznictwo ludowe. Zgodnie z temi wyobrażeniami chorobę zdaniem ludu naszego z a d a j e jakaś siła demoniczna. Kopernicki Jurkowszczyzna Zbiór antrop 1887 XI 195'. „Gdy krówka ocieli się po raz pierwszy. bursztyn okadzany odpędza również choroby. iż złe duchy uciekają przed kadzidłem (B.31 ciasto nie wyrasta. I żydzi wykurzają chorobę czarciem łajnem (asafetida). zagrodę. który lęka się kadzidła. Rusini (w Jurkowszczyznie) biedrzyńcem (Pimpinella magna) „okadzają siebie i bydło przeciw zarazie". że to uzdrowi ludzi. o czem zaświadcza papyrus Ebersa. te mistyczne znamiona właściwe są lecznictwu najniższych ras i rzec można ludom na całej kuli ziemskiej. zarazę. zły duch czy też w stosunku z nimi zostający ludzie (czarownik lub czarownica). „ażeby dusza zmarłego wyszła zwycięsko z szatanem". dym — zdaniem ludu — rozpędza choroby. to cielątko kobiety na Wołyniu okurzają starem sitem. aby dodatkiem tym uczynić bóstwu ofiarę milszą. pochodzi z czasów. włożonej do pieca. aby węgielka nie rzucić na ziemię albo żaru nie zagasić. Wychodząc z tego założenia. a po wypieczeniu z r y w a j ą tę część chleba i okadzają nią chorego. Dla ulżenia ciężkiego porodu. który ją dusi". „jak go wiatr trąci". chorobę można na tej samej drodze . kościoł dał głębsze. Czeszki parą z kipiącej wody. okadzają je zielem święconem. Rumuni na Bukowinie przez trzy wieczory po śmierci krewnego idą na cmentarz i okadzają jego grób. lecz dobroczynny. zwyczaj ten zowią święceniem ognia na rok przyszły. bylina.. bo „Łaume (duch psotnik) ucieka od świętego dymu. aby nie był szkodliwy. choroby. dom. do której włożono bylicę (Artemisia). W wilję Bożego narodzenia okadzają i skrapiają w StyrjL podobnie jak w innych ziemiach niemieckich. ruta. Wedle Plutarcha ma ono ochraniać przed chorobami i zarazą. jak porównanie z medycyną innych narodów wykazuje. Po okadzeniu rzucają węgle na ognisko. wogóle złego. Zbiór antrop 1889 XIII 180). Okadzanie (Kyphi) służyło już u starożytnych Egipcjan za środek wzmacniający. symboliczne znaczenie Po przez wiarę ludową przebijają jednali pierwiastki pogańskie.

Leczenie przez lud nasz polega również na zasadzie odpędzenia. odrzucić. odczynić. Ze sposobów mistyczno-mechanicznego leczenia na wyszczególnienie zasługują następujące praktyki: W łamaniu stawów u ludu polskiego „wszelki ból ma się uśmierzać. Na tej drodze prośby lub groźby pozbywa się choroby i lud na ziemiach polskich. środek ten jest „tem skuteczniejszy. starał się człowiek pierwotny tych sprawców nieszczęścia odpędzić lub zażegnać. jest zwyczaj — przestrzegany przez lud ziemi dobrzyńskiej — poszczenia w pierwszy dzień wielkanocny. jak przy t. Przeżytkiem ofiary. Piotrkowski) natrzęsaniem. leżącego na ławce. ale grzecznie. czy ma chorobę żołądkową. sprawców chorób. Chorego. zastraszyć. Na Wołyniu „kładą chorego brzuchem na ziemi a najstarszy syn w rodzie . podnosi za nogi i puszcza". Zażegnanie liszaja opiewa: „Dzień dobry panie Liszaj! Nie bądź jutro. w ogóle pieczywa. Chorobę można zapomocą potów w y p ę d z i ć . ofiar „kajania się" i tp. jakby do osoby znajomej. jak suchoty. stojąc na stole. Choroby. „Mocny mężczyzna. ióżne „boleści" leczą w Postękalicach (p. podnosi do góry i puszcza". za ramiona. Przypisując choroby demonom. tępi też chorobę środkami palącemi. albo zagniewane czy karzące bóstwo proszono o przebaczenie win i grzechów zapomocą modłów. zwanej żegawką. przechowuje jednak niewyraźne jeno ślady prośby. A środki zmierzające do tego celu były bardzo proste. żeby odeszła. a chory wyzdrowieje. w y r z u ci ć wreszcie w y da ć z s i e b i e przez wymiotowanie. albo z żołądka. Cercha Przebieczany w Materjałach antropol. im wyżej chory został podniesiony i z większą siłą puszczony". stając na stole. gdzie leży. zw. Zaliczają się do nich różnego gatunku chleby. bierze chorą osobę obiema rękoma za głowę. „Zepsucie pacierza" leczą Przebieczanie „natrząsaniem chorego". aby nie zadawał choremu katuszy i boleści. O d b i t (odgniat). oszukać i tp. kilkakrotnie go silnie wstrząsa. bierze Czech na plecy. Na Mazowszu natrząchają chorego w ten sposób: „Chory bywa zawieszany na drzwiach.32 mistycyzmu odwrócić. na góry i lasy. znachor. trzepiąc go i trzęsąc rękami. trudny poród. tylko dzisiaj". odpowiadające sposobowi myślenia na pół dzikich: Demona choroby należy wygnać na pustkowia. a silny mężczyzna chwyta go w pasie i wstrząsa całem ciałem kilkakrotnie" kurację kończy wypicie wódki z tłuszczem. Jako jeden z niezawodnych środków przeciw chorobom uważają przemówienie doń wprost. 1900 IV 131). pozbycia się choroby w ten pierwotny sposób. odczarować. utłuczonej z solą (z Świlczy). jako sprawę złego ducha. Lud nasz. Odczarowanie zaś u ludów pierwotnych odbywało się w sposób dwojaki: starano się chorobę. który się podźwignął. zakląć. jeśli syn lub córka pierworodna ugryzie bolące miejsce" Na Ukrainie baba „mnie je rękami lub gryzie zębami. (St. Do najpierwotniejszych środków uśmierzenia i ugłaskania demona chorób było nakarmienie go obrzędowemi pokarmami. Albo „chorego. co zowią z a g r y z a n i e m h r y z i". środek uniwersalny. przebłagania duchów. pokazywaniu Krakowa. zgodnie z wyobrażeniami innych ludów europejskich. składanej demonowi dla uzdrowienia chorego. p r z y g r y z a j ą okłady z pokrzywy.

T.Nowotwór'nabłonkowy (Epitheiiomaj Ze ziorow prymarjusza Pr. prymarjusza szpitala. choroha francowita (Luus-syphilis) Fotografja ze obiorów Dr.' owszechnego we Lwowie. prymar usza D'. Leszczyńskiego we Lwowie. Leszczyńskiego. z.ego . Dr Leszczyńskiego. w szpitalu po wszech. Le szczyńsk. F-incowaty. 'Mabłonnik. zdjęcie rotograr. Zdjęcie fot.

groźbą. zwany głowaczem. włożonemi do garnka (w okolicy Gdańska). paznokci chorego w pień drzewa. j. albo mu grozi. że się tym sposobem febrę. Chorobę powoduje duch. Chcąc przygwoździć czkawkę. zakopywanie choroby. zabić kołkiem w ziemię lub pod drzewo zasadzić. Tak np. należy przestraszanie choroby. Brodawki znikają. Tak się tłómaczy zagwoźdżenie.rkowa z b r z y d z e n i e m . Niektóre choroby leczą w okolicy Pio. wklinować lub przebić nożem. Kołtuna pozbywa się chory. części ubioru chorego. Do skutecznych środków medycyny ludowej u nas. zostające w związku z chorobą. który razem z koszulą chorego z ak o p u j ą w wiórzysku.jak te r z e c z y — c h o r o b a zginęła. podrzucić pod próg chaty sąsiada. ażeby szkaradnym jego smrodem wypłoszyć chorobę. rzeczywiście zagrzebie w ziemi. leczą Mazurzy na Puszczy Sandomierskiej odwiecznym środkiem wypędzenia choroby z ciała pacjenta: „choremu kładą świńskie łajno w zanadrze. choroba ustępuje. pędzić. dzwon. którego należyj się pozbyć. że go wrzuci do studni. później jednak. Włosy i pa znokcie zastępują tu chorego. Zakopują też inne przedmioty. czy ducha tej lub owej choroby w istocie. biciem. wykurzają ją także kadząc wężem na żarze. suchoty. strącając chorego nagle do zimnej wody. Wierzchowski z Tarnobrzeskiego Zbiór antrop. albo krzyczą mu nad uchem i wymyślają przerażające rzeczy. moczu. do trumny. Choroba da się „odegnać za granicę wsi". t. zamknąć w pewnem miejscu i nie wypuścić np. na piece i mnie go. 1890 XIV 198). zakołkuje w drzewie. Choroby można spętać. Na Podolu łamanie w krzyżach leczy chłop silny. skrępować. mocno je przyciskać". Różę — w gminie Grabica — radz^ „zbrzydzić przez smarowanie jej krowim nawozem". trzeba wbić nóż w powałę. Lud Łańcucki leczy febrę strasząc chorego podczas snu rozbiciem garnka. zarówno jak u innych ludów tej i tamtej półkuli. np. Leczenie to zasadza się na zakopaniu włosów. przez zaszpuntowanie włosów. aby -. 3 * . Tyfus. albo krzykiem. ubranie chorego. gdy się je potrze łupiną bobu na krzyż. które pierwotnie były dokonywane w t e j myśli. Zwyczaj zagważdżania choroby w drzewo zapomocą wydrążenia w jego pniu otworu i zaklinowanie w nim choroby.33 powinien trzy razy przez niego przestąpić. biorąc chorego na t. W innych okolicach Rusi ma „najstarsza córka bosemi nogami deptać krzyże choremu i siadłszy tyłem na jego krzyże. a łupinę zakopie pod progiem. strasząc ducha choroby. Oto „Uzdrowienie ludu". (Z. z. Można też chorobę uwiązać. w hrabstwie Ruppin. w Styrji i in. Lud nasz pozbywa się choroby zakopaniem jej. Przez zakołkowanie lud nasz — zarówno jak inne ludy europejskie — leczy nietylko choroby ludzkie ale także i bydlęce. np. a gdy tam zgnije. jak i przed domem chorego". gubią febrę. Pieniądze zdają się oznaczać wykupno lub ofiarę. z rozwojem kultury czynności te nabrały znaczenia symbolicznego. zakopując w ziemię włosy z pieniądzmi. Konwulsje leczą w Jagodnem podkładając pod głowę chorego snopek słomy. zwany u ludu naszego łożnicą. Choremu na febrę ucina się trochę włosów lub paznokci i zakopuje się je do ziemi. każdym razem s t a j ą c na krzyżach". praktykowany jest w Danji. tak w izbie.

włosy. której przypisywano pomieszanie zmysłów. które opuściło jednego człowieka. że lud przypisywał mór kobietom. zaświdruje. Cyganie i inne ludy. Takim sposobem z czasem ściana stodoły zaroiła się w setek gwoździ. które zarażają się. szybko absorbujących pierwiastek chorobowy czyli demona choroby. Skutecznym środkiem przeciw chorobie bydła ma być przeniesienie jej na inne istoty. a włożywszy ją w prześwidrowaną dziureczkę węgła tegoż domu. Plinius w Historji naturalnej podaje podobny środek przeciw epilepsji: zabija się gwóźdź w miejscu. np. aie c h o r y w y z d r o w i e j e .34 np. przenieść na drugiego. poczem znachor prowadził chorego na krzyżową drogę. a choroba przejdzie na umarłą. poradziła znachorka. celem uspokojenia ludu rzymskiego — oto wbiciem gwoździa przez dyktatora lud przyszedł do przytomności. którzy zabijali gwoździe w świątyni bogini Norcji. warzącym truciznę. krew. bez prośby i podziękowania. zostającego w pewnym związku z kultem pogańskim np. tajemniczy a cudowny. Matce. ból zębów. Na puchlinę wpuszczają żaby do wody. w końcu chory wbijał trzykrotnem uderzeniem gwóźdź w ścianę stodoły. użyto więc jako pokuty tego samego środka. zabija klinem. pozbywa się choroby skórnej. na zwierzęta albo drzewa. zabijano gwoździe w świątyni Jowisza. która miała dziecko chore na suchotę. żeby poszła z dzieckiem na cmantarz o północy i uderzała niem o grób świeżo zmarłej kobiety. wbitych przez pacjentów. w której trzymać każą . dębu albo znanych z szybkiego wzrostu: wierzby i bzu. paznokcie. albo części jego ubrania np. Ludy. Liwjusz opowiada w swej Historji. zabijają diewnianym kołkiem". ale wogóle w Europie. gdzie leży głowa epileptyka. zapomocą którego umieją zdrowie. Głęboko zakorzenione jest przekonanie nietylko u nas. zajmujące niższe szczeble cywilizacji. Litwini. Czarownice mają też inny sposób. W celu odwrócenia zarazy morowej. Podobny zwyczaj przestrzegany był przez Etrusków. grasującej w Rzymie V w. zatyka w pień drzewa. Węgrzy. febrę. Chorobę — zwłaczcza weneryczną — przenieść można na człowieka lub zwierzę. W tym celu bierze się jakąś część ciała chorej osoby np. przed Chrystusem. że chory (wenerycznie) obcując z kobietą. a ból zęba znikał. idąc przeciwko słońcu. demona. chore na robaki bydło leczą tym sposobem w okolicy Tcmaszo wa: „sierść uszczknioną z bydlęcia przed wschodem słońca obnoszą około domu. gdzie ręką jego robił na ziemi różne znaki. Gluziński w Archiwum domowem Warszawa 1856). suchoty. Zdarzają się do dziś wypadki barbarzyńskiego obcowania w tej myśli. koszulę. czarownicy. Chłopców niemieckich w Kirchdorfie (Austrja wyższa) leczył znachor wiejski na ból zębów w następujący sposób: Chory brał z kuźni gwóźdź. szmatkę — zastępujące chorego — i zagważdża się. a z bydlęcia robaki wylecą. wierzą. (J. a nawet w innych częściach świata. używanych już w starożytności. że chorobę jak np. Przygwożdżenie choroby. naj e ż y do czarodziejskich środków. przenieść można na inne przedmioty. Sposobu tego stosują wszystkie ludy słowiańskie i germańskie. którym posługiwano się już przy secesji in sacrum montem. zaszczepia.

Bocheński). nic nie mówiąc i nie oglądając się. nugi. bo gdyby umarł. Pozbywa się też choroby w inny. a do dziś mają „moc Lsuwania lub sprowadzania tego.nu". jeden z pastuchów bierze wesz i pcnłę (sprawczynie niep. sięgających czasu miedzy 1. a zwłaszcza w formułach zamawiania . pochodzeniem. (W. ów gospodarz podrzuca sąsiadowi łby. kładzie je na granicy (miedzy) albc zanosi do sąsiedniej wsi i wiaca co tchu.etylko przekleństwa. właściwy mieszkańcom wszystkich ziem i wieków." ten zaraz skamieniał". a było to tak. praktykowane przez czarowników lub znachorl i. „Było to przed laty. sławi je już starcindyjski hymn w Atharva Wedach. Żywe słowo ma cudowną. wybijają się na czoło lecznictwa ludowego zamawiania. zęby lub racice ze zdechłych bydląt i tym sposobem przenosi na zdrowe bydło zaiazę. mleko poszłoby za zmarłym. podana przez K. a wodę z niej przed wschodem słońca wylać na trzy węgły ao. koju bydła). gdyz zły duch owej choroby mógłby powrócić du churego. równie naiwny sposób: Wyjeżdża się na miotle z domu na "rozdroże. czarudziejską iroc.35 opuchłą gębę krowy przez poł godziny. Kozłowskiego w Ludzie (Warszawa 1867 st. a kto powiedz. ulubione miejsce złych duchów. iż słowo.1500—1600 przed Chrystusem. lekarstwem na to jest: dosnie na miotłę (Mąkoszyn). wyraz ma moc uczynienia tego. Sposób ten leczenia. Zaklęcia. czego chce zamawiająca osoba". W praktykach guślarskich. Raśń z Mazowsza czerskiego. i nitkę tę (naturalnie z ową przeniesioną na nią chorobą) rzuca się żydowi na worek. Zamawiania służyć mogą za świadectwo. Ody krowa krwią doi.ęcieiza).. Z nieprzebranego zasobu środków mistycznych mających na celu uzdrowienie chorych. zamawiania i zażegnywania są to 10zwinięte przekleństwa. N. dla tego nie dają w Ropczyckiem mleka horetnu. jak człowiek pierwotny pojmował mowę i zaklęcie. Jeżeli gosnodarzowi w Krakowskiem zniszczy by< "o zaiaza. religją. a krowa mogłaby zdechnąć. w której się nie chodzi. cc oznacza". wykazuje dziwną zgodność u ludów lóżniących się językiem. zaczyna się od słów. ale i życzenia zasadzają się na „przekonaniu człowieka pierwotnego. a sąsiaa jego ma dorodne bydło. ile się ma brodawek. rasą. Miały one „moc mistyczną. C z a s z b y t n i (krwiotoki) leczą u nas w ten sposób: „wyprać koszulę. Tym sposobem przenosi chorobę na obce bydło. zmuszającą bóstwo do postąpienia według woli" zamawiacza. Aby się bydło nie gziło. zwyczajami. a brodawki pizechodzą do worka handlarza. odgrodzonych ud siebie dziesiątkami wienów i tysiącami mil nieprzc bytych przestrzeń. Zamawiania. zwany teuig. nie oglądając się. a pucnhna zejdzie na pewne (p^w.cznym. 309). zostawia się tam mio + łę (naturalnie z chorobą) i wraca się śpiesznie do domu. iż wypowiedziane spełnią się niezawodnie. Albo inny sposób: zawiązuje się na nitce tyle węzłów. że kto powiedział: „A bod a j z e ś zmarniał!" ten zaraz zmarniał.ał: „Bogdajżeś skamieniał'.

Stąd wielki wpływ. 96 -105). zażgnywania znane były białej i czarnej magji wieków średnich. jakiego w średniowieczu zażywała formuła „Abrakadabra". działa potężnie". byle tylko użyć go w czas i na sposób wskazany przez guślarzy. starego zakonu. tak np. która jako świętość często w wierzeniach ludów Europy spełnia funkcje demoniczne. „Ponieważ w słowie samem tkwi tajemna siła magiczna. posługiwali się niemi Bramini i Buddyści. ale także w Wedach. zarówno jak mistycy i kabaliści. (H. druku. którego znaczenia nie znamy. Origines w piśmie swem przeciw Celsusowi utrzymuje. początek ewangelji Św. którem leczyć i wyklinać można. którym . wogóle liter jako czarów przeciwdziałających. wyrytym na tabliczce trackiej. Sprowadzić nieszczęście. k óremi posługiwano się przy egzorcyzmach i zainawianiach w wiekach średnich. „Ojcze m s z " . Persowie i Asyryjczycy. chorobę albo je odwrócić można słowami. wierzyli w potęgę słowa. „Zdrowaś Marja" i t. Jan ewangelista („Na początku było słowo") i Filon (logos). incantatio. stąd nazwa „zamawiania" w językach polskim. A wpływ ten magiczny słowa tkwi głównie w inkantacji.36 słowo nabiera nadprzyrodzonego znaczenia. Słowo mówione i śpiewane. do tego celu służy też i pismo. Potęga jego w wyobraźni ludu sprawia cuda: leczy i sprowadza wszelkie choroby. które może złe duchy zażegnać. na tej i tamtej półkuli. Tę mistyczną moc lud od wieków przypisuje modlitwie. Zendaweście. Z nastaniem pisma. że sama pochwała — nie tylko cudza ale i własna — sprowadzić może nieszczęście. zaklęcie może zdziałać wszystko. służyło u starożytnych Greków i Rzymian do czarów i leków. przeto i słowo. Stąd przysłowie polskie: Nie wywołuj wilka z lasu. nadużywanej do celów przeciwnych religji. przypisywali słowu moc cudotwórczą. Zwłaszcza stare i cudzoziemskie słowa poczytywane były za skuteczne. Egipcjanie. Z starogreckiej tradycji wiadomo o czarodziejskim leku (formakon). iż w pewnych słowach boskich tkwi cudowna moc. w „odmawianiu" pewnych formułek. egipskie. Nawet bezmyślnie. babilońskie lub chaldejskie. deprecatio). odpędza złe duchy lub zadaje śmierć. p. Staroniemiecka pieśń o Sigdrifie zaleca przeciw ranom zacięcia na brzozie. której gałęzie zwrócone są na wschód. które umysł pierwotny przypisywał czarom. śnieg lub pogodę. bezwiednie rzuconem słówkiem można na kogoś ściągnąć nieszczęście. błogosławieństwu i przeklęciu. Słowo. uświęconym już przez piśmo Św. w Egipcie i Grecji. a nawet biblja. sprowadzało deszcz. Magicy i czarownicy. na blaszcze lub pergaminie spisane. której twórcą był Serenus Sammonicus. przemienia człowieka w kamień lub zwierzę. Nie tylko w piśmie św. we wszystkich religjach starożytnych jest słowo twórczą potęgą. niemieckim (Beschreien) i in. a zjednać dobre. Takiemi były niektóre ustępy Psalmów. A taka jest czarodziejska siła słowa ludzkiego. szeptane lub pisane (carmen. ruskim. zarówno jak Zoroaster i Plato. Jana. i któremi do dziś operują nasi i obcy zazegnywacze chorób i czarodzieje. B. Schindler Der Aberglaube des Mittelalters Breslau 1858 str. jak sam wyraz zamawiania (od mowy) wskazuje. używano pisma. służyły jako amulety.

by razem z nim i choroba ubyła. przed wschodem lub po zachodzie . właściwym nie tylko naszemu ludowi. Czernichowskiej. na tydzień przed sw. a spotyka się również u lucu ruskiego gub. Formuły zaklęcia i zamawiania bywają w Niemczech w tajemniczy sposób z pokolenia na pokolenie podawane i strzeżone przed wzrokiem obcych. w pierwszą lub ostatnią kwadrę księżyca. tkwią po części w tajemniczości tej kategorji zabobonów. W przekonaniu ludu (z okolic Żarek) wróż nie tylko może. we Włoszech Fratres Arvales itp. że tajemnice zamawiań powierzyć może tylko starszy młodszemu. Spadkobierca sam liczyć powinien lat 30 i mieć pełną wiarę w moc zażegnywania. które złożyły się na to. strzeżona jest zazdrośnie prżez wtajemniczonych. Najodpowiedniejszą u nas porą zamawiania jest północ.czas przebywania duchów — odmawiają też zaklęcia nad chorym przy ubytku księżyca. nie odnoszą żadnego skutku. W inną porę wypowiedziane. A nawet w tem dziedziczeniu zachowane są pewne ostrożności. istnieje w Radomskiem i Sandomierskiem. Djonizjusz z Halikarnasu mieni Etrusków nauczycielami w sztuce zamawiania cho. że tormuły zamawiania utrzymują się przez lat tysiące do naszych czasów. 150). Powszechną jest i w innych krajach Europy wiara. „każdy (a) z nich jednak ma obowiązek pizekazać ją przed śmiercią swemu następcy. Dość wymienić u Indów święty Klan Vasishta. osobie nieskalanej niewiności. ale powinien sposoby zamawiania zostawić po sobie. zawód zamawiaczy (ek) utrzymuje się w pewnych rodzinach przechodząc z rodziców na dzieci. powierza swą sztukę tylko jednej osobie i to zazwyczaj dopiero przed zgonem. Zamawiacze i wróże obu płci w Czechach zachowują w tajemnicy swoją sztukę. którzy utrzymują. że zamawiający traci swą czarodziejską władzę. (Grohmann der Aberglaube str. Jak u nas. a mianowicie mężczyzna kobiecie a kobieta mężczyznie". tak w Czechach. ale licznym ludom indoeuropejskim.ób. Przyczyny. przechodzą one w tajemnicy z ojca na syna. np. skoro zdradzi tajemnicę niepowołanej osobie i że sztuka zamawiania przechodzi z osoby płci męskiej na żeńską lub odwrotnie. z matki na córkę. u Norwegów Goden. Przechodzą zaś zazwyczaj tylko z ojca na córkę i z matki na syna drogą dziedziczenia.37 przypisywano moc czarodziejską. tracą zupełnie swą siłę. Funkcje kapłana i czarownika były w rodzic dziedzicznem a przywiązanie to kapłaństwa do pewnych rodów jest rysem wielce starożytnym. Zażegnywania mają być wypowiedziane w oznaczonym czasie. u Greków Eumolpidaj. i wdrażać boskie te słowa codziennie. Najpomyśl- . Przesąd. Sztuka zamawiania (u nas podobnie jak u innych ludów i ras). mężczyzna czy kobieta. świt albo zmierzch. ma je zaś powierzyć dziecku. Dlatego zażegnywania z takim mozołem wydobyć można z łona ludu. iż słowem i ziniji nieszkodliwym. a Owidjusz szeptem czyni jad w Metamorfozach powiada o Medei. że zamówienie wyjawione traci swą moc mistyczną (z powiatu Radzyńskiego) Dlatego też wzbronione bywa rozszerzanie wiadomości odnoszących się do zamawiania a zamawiający. Przekazane człowiekowi niepoczciwemu. Jońca —. Janem (od 17—24 czerwca).

czy czarownika. W epoce indoeuropejskiej były funkcje kapłana. Zażegnywacz(ka) powtarza swą formułę trzykrotnie. nie ma o tej tajemniczej praktyce nikomu opowiadać. jaki się one odbywają. WAwescie vi . Przy zamawianiach —u nas i innych ludów chrześcijańskich — nie chodzi o osnowę modlitwy czy zaklęcia. po łacinie medicus (medeor). Oto u wszystkich ludów europejskich nie wolno podczas zamawiania chorego głośno mówić. które znał dokładnie. lecz o sposób. piastującego godność kapłańską — guślarską. Zamawiania. i wspólny wyraz na oznaczenie zamawiacza i lekarza.38 niejszą porą do zamawiania poczytują ludy europejskie północ. bułgarskie: baja = zamawianie. chybaby zaufanie rodziców dzieci i właścicieli bydła poczytywane było na równi z o. że nie będzie opuszczone w nich ani jedno słowo. której ani na włos zmienić nie wolno. Przynajmniej zamawianie dzieci i bydła nie wymaga spełnienia tego warunku.mab. W grupie słowiańskiej z pnia ba mamy starosłowiańskie bajati = bajać czyli mówić i leczyć. ale też w innych części świata. wydawać głosy. W indoeuropejskiej dobie polegało leczenie głównie na zamawianiu. stąd czarownik w staroruskim języku wiedun (wiedzący) czarownica w polskim wiedźma (wiedząca) wiedźstwo (czarodziejstwo). oznacza właśnie taką osobę.vym warunkiem skuteczności. Zamawiania. ale u wszystkich innych ludów. W słowiańskim wracz=lekarz pochodzi od słowa wrczati = warczyć. Nazwa kapłana starogalickiego Druid (dru—vids) pochodzi również z pnia indoeuropejakiego v i d=wiedzieć. przestrzegany przez lud nasz. albo godzinę przed lub po zachodzie słońca. zwłaszcza zapomocą . częściej szeptem i szmerem wygłaszane. Zwyczaj szeptania. Lud w Polsce i Rosji przekonany jest o ich skuteczności pod warunkiem. Powszechnie utrzymują. Do tej etymologicznej grupy należą prusko-litewski W a j d e 1 o ta. w indoeuropejskiej dobie polegała głównie na recytowaniu czarodziejskich formuł. gdy już wiara w zażegnywania słabnąć poczynała. przy leczeniu. odmawiając przytem pacierze albo polecając je odmawiać choremu po 3 razy. p. wszelako warunek ten wydaje się być późniejszego pochodzenia. W starosłowiańskim lekarb (w sanskryckim lapati znaczy szeptać) był zamawiaczem. że zamawianie wtedy tylko może być skuteczne. gdy chory w nie wierzy. gdy się je odtwarza dosłownie. bywają — jak sama nazwa wskazuje — mówione. znane nietylko w Europie. idąc do niego zamawiający nie pozdrawia nikogo. zarówno jak inne ludy słowiańskie i germańskie. nie rozmawia z nim. czarownika i lekarza złączone w jednej osobie. nie tylko u nas. są wtedy tylko skuteczne. bo jeszcze w średniowiecznym języku niemieckim oznacza lachenaere zażegnywacza. I chory ma podczas zamawiania zachowywać milczenie. To samo powiadali Rzymianie starotytni o karminach. świadczy o tem rozwój języków indoeuropejskich od zamawiania do leczenia. Niemcy w średnich wiekach lekarza i zamawiacza oznaczali mianem lachenaere. W języku starobułgarskim b a j a ć oznaczało recytować formuły zamawiania a tem samem leczyć. wajdaler — spełniający pogańskie praktyki. w gwarze rosyjskiej bachar = lekarz i t. a przedewszystkiem osobą zainawiacza. w przeciwnym razie zamawianie nie będzie skuteczne. Funkcja kapłana. Skuteczność zażegnania zawarunkowana jest tradycyjną formułą.

W formułach zamawiania spotykamy nieraz wyrazy łacińskie albo obce. ale także w islamie odmawia się modlitwy w języku arabskim. Cato (De agricultura) posługiwał się przy zamawianiu choroby mistycznemi wyrazami: Daries. druk — bez względu na treść — posiadają u ludu. I(esus). jako czarodziejski środek zażegnywania choroby. Miszna i Gemara zalecają również leczenie chorób zapomocą szeptania. a okoliczność ta podnosi je na poziom czarodziejskiej. Sartori Sondersprachen Am Urquell 1894 V. dają zawsze ten sam tekst. lubo dwie trzecie muzułmanów nie rozumie po arabsku. zwłaszcza łacińskich wyrazów najczęściej przekręconych. Poklatecki w Pogromie czarnoksięskich błędów (Kraków 1595) i autor książki p. albowiem już prorok Jeremiasz wspomina o zesłaniu przez Jehowę na grzeszący lud takich wężów. zawierają stek obcych. jak zapisany kawałek papieru dla murzyna w Afryce. Podobnie i Australczycy odziedziczyli po swoich przodkach niezrozumiałe rymy. a pismo runiczne—wedle świadectwa Eddy—dla starożytnych ludów północy Do czarów i leków używano i w Islandji (od 16 w) — zaświadczają to źródła piśmienne—wyrazów łacińskich lub niezrozumiałych. bezmyślnie powtarzanych a wyjętych z literatury średniowiecznej. Zamawiania u ludów chrześcijańskich. Tak np. z górv na dół i odwrotnie. t. niezruzumiałe. Thesaurus magicus (w Krakowie j 637). obrządku posługuje się językiem łacińskim. niezrozumiałe słowa i zaklęcia" „wyszeptane. Kapłani na Nowej Zelandji nauczają w języku niezrozumiałym dla prostego ludu. asiadarides. Który służy też do czarowania d/iczyzny. N(asarenus) R(ex) I(udeorum) itp Zwłaszcza pismo. St. Mruczenie i bełkotanie niezrozumiałych. katol. najczęściej obcych wyrazów. jak np. świętej mowy. riax<l. „max. znany był Rzymianom. piax. podobno wziętemi z egipskiej czy babilońskiej magji. Nasz ks. że „obce.których nie można będzie s z e p t a n i e m z a ż e g n a ć . Starożytni Grecy i Rzymianie wierzyli. sięga głębokiej starożytności. Nie tylko duchowieństwo rzym. jak np. dardaries. której nawet wtajemniczeni nie rozumieją.39 zamawiań.wymieniają przy zaklinaniu używane obce. wyśpiewane lub napisane" w celu robienia czarów lub . I kapłani germańscy przemawiali do Boga w przeznaczonej dla kultu a ludowi obcej mowie. tem skuteczniejszą. (P. jeżeli są do okoliczności zastosowane. M(elchior) i Baltazar). Nasze listy niebieskie mają podobną siłę czarodziejską dia ludu wiejskiego. W różnego rodzaju czarach używa się najczęściej osobliwego języka. „dzikie" wyrazy w egipskiej lub tatarskiej mowie. której wyrazy pod sobą podpisane i czytane z lewej ku prawej stroiie i przeciwnie. niezrozumiałym dla ludu. moc demoniczną. Plemię Campa w Ameryce południowej używa do zaklęć gwary. a zarazem i u polskiego ludu. które krwią wypisywano. kapłańskiej. które na łowach szybko recytują. Nasi i obcy strzelcy posługują się własnym językiem myśliwskim. a przedewszystkiem starożytnej formułki „Sator arepo tenet opera rotas". wskutek czego oszołomiony zwierz pada ofiarą Formuły czarodziejskie Bataków na Sumatrze przesiąkły zwrotami sanskrytu i mowy niezrozumiałej nawet dla kapłana. imiona Trzech Króli: K(asper). nieświadomego sztuki pisania. 72 imion boskich (Cnrystusa lub Matki Boskiej). cudzoziemskie. liturgji itp. wskutek zepsucia niezrozumiałe. 73-4).

40 ich odczynienia. Zamawiaj ą c y ^ ) nie mówi po drodze z nikim. Radzyński). zarówno jak w innych krajach — przyjmuje się to. na słupie I u księdza na chałupie. Zażiegnywacz zostaje sam na sam z chorym. okadza. a zamówienie wywiera ten sam skutek. babilońskie i hebrejskie. ślepo im wierzących. nakreślają do koła rany dziewięć krzyżyków trzechkrolewską kredą i powtarzają po trzykroć słowa łacińskie: Rosa passor syx pilla (sześć pigułek). oświęconą na Trzech Króli. miały cudowny skutek. .chorego. — przyczem rozmaite formułki i czynności powtarza trzykrotnie. Zamawiania i zaklęcia. jak obecność . Za zamawianie nie wymaga się żadnej zapłaty u nas. Nie tu pisaj. robieniem rękami krzyżów czyli gzykzaków nad cierpiącym. W czasie praktyk zaklinania— opowiadał włościanin—obecność chorego nie jest konieczną. Dla każdej choroby jest odmienna formuła zażegnywania. lub odmawia trzykrotnie modlitwę z opuszczeniem sakramentalnego Amen. ale także w zastępstwie: dość wymienić imię chorego. czepiec lub inny przedmiot należący do chorego. Cudowna moc zamawiania polega nie tylko na słowach. Aby róża znikła. pcmazywaniem. oblewa je wodą. co chory dobrowolnie daje. wreszcie szeptami i modłami (J. chorób u ludzi i bydła. szkodliwych wpływów. w przeciwnym razie zażegnywanie nie odnosi skutku. Pc odmówieniu przez chorego trzech Pozdrowień anielskich do Przemienienia Pańskiego róża ma zginąć na zawsze. znak krzyża. jak np. wyciąganiem jego stawów. czasem „trzy po trzy" ( 3 X 3 = 9 ) . Dmucha też lub spluwa na chore miejsce. Jak modlitwa łączyła się zwykle z jakąś oznaką zewnętrzną. bezpośrednio. a równocześnie wymawia: A ty liszaj. wyciera. które odbywają się często zapomocą określania choroby krędą. Ino w kościele. podobnie i zamawiania (np. z czynnością zmysłową : układaniem rąk. Czarownicy i guślarki leczą chorych. dla szkodzenia ludziom i bydłu. ale także na czynności magicznej. Gluziński w Archiwum domowem 1856). Oto jak się odbywa formuła na wygubienie liszaji: Wróż określając na około miejsca zajętego przez liszaje. służyły pierwotnie do usunięcia złych. zostających ze z ł y m w pewnym stosunku. robi dziewięć krzyżyków poświęconą kredą. a nieraz samo mamruczenie lub wylew nadprzyrodzonej aspiracji. np. Zamawiania odbywają się zazwyczaj w pewnem odosobnieniu — na osobności — w pobliżu niema być psa ani kota. jak wszelkie czary. wywołują magiczny skutek. nie pozdrawia nikogo. Największą mocą cieszyły się u Greków zaklęcia egipskie. Wystarczy czapka. Po trzykrotnem wymówieniu tych wierszy i trzech „Zdrowaś Marja" liszaj ma bezpowrotnie ustąpić. żegnaniem. obchodzi chorego w koło — wszystko trzy razy (w Turowie p. przynieść jego ubranie lub nieco włosów. w Lubelskiem) odbywają się pokładaniem chorego w znak krzyża. z czasem jednak świadomi czarodziejskich środków osoby wieszcze (guślarze) i wiedźmy używać ich poczęły na złe. a po zamówieniu włożone na jego głowie odnosi pożądany skutek.

postrzale. należy ją zohydzić podawaniem choremu do zażycia najobrzydliwszych leków. zażegnanie. jarzynę. Do postrzału (choroby) odzywa się stanowczo: „Idź-że. przenajświętszej krwi nie rozlewać"! „Uchodźcie!— . Wychodząc z założenia. Matki boskiej i wszystkich Świętych. aż do prośby i modlitwy o pomoc duchów jasnych przeciw duchom ciemnym. jak np. idź. Chorobę powstałą z przeklęcia usunąć może podobny środek czarodziejski t. groźby. Ten sam przedmiot mistyczny służy zarówno do czarów jak i przeciw nim. coby ją podrażnić mogło. pluje się trzy razy na chorobę. łajna. aby wyszła z chorego. uderzenia. suchy dąb. po przez rozmaite stopnie nakazów. poskromić lub sobie go zjednać. Widać te dwa sposoby i w zażegnsniach choroby. krzyku. suchy grab łupać. lub niespokoić. gdzie słońce nie świeci i miesiąc nie chodził" Dziunga pozbywa się przeklęciem: „Żebyś zdechł. sierpiku. znachorka). czyli chcąc się pozbyć choroby. zhaliał(?) i skamieniał !" Następuje pogróżka skierowana do czczycy słowami: „Nie rób mu (choremu) szkody. dogodzić jej. ż których dwa są typowe: pierwszy polega na zasadzie: klin klinem wysadzać. Zamawiający tą pierwszą metodą posługuje się ostrein narzędziem. odpowiednie sposoby lecze nia. nożem.. na bory. zamówienie. bo ci zetrze ciemię (na głowie) Adamowe plemię (t. zwane urazem. zarówno jak u innych ludów. jakby sierpem ścinała chorobę — mówi trzy razy następujące zaklęcie: Sierpiku. przez zabiegi mające ją wypędzić. nawiedziło lub opętało — leczą ludy od najdawniejszych czasów po dziś dzień zapomocą zaklęcia. człowiek. Kurdziela leczy się po wezwaniu Pana Jezusa. kłóć. p o trzykrotnem wymówieniu tych slow. sprawcom choroby. modlitwa. Stosownie do takiego lub podobnego pojęcia choroby wyrobiły się u nas. tak sądzi nasz lud. a przynajmniej unikać. którem chorobę przebija. zażegnywania czyli zamawiania a posługują się w tym celu rozmaitemi sposobami cd najpierwotniejszego sposobu wypędzenia złego ducha z ciała pacjenta za pomocą bicia. przez złego nasłaną lub przez wiedźmę podłożoną. j.co lud nasz oznacza zwrot e m : złe go posiadło. żelazem itp. zastępujących tu może demonów pogańskich. żeby z d e c h ł a i s k a m i e n i a ł a . na lasy. ostrzem dotyl a z lekka chorych ócz i prowadząc nim z góry na dół trzykrotnie. wszy. które dostają się do wnętrza chorego albo biorą go w swoje objęcia . a wtedy opuszcza ona pacjenta na zawsze albo się na pewien czas uspokoi. albo zmusić chorobę do ustąpienia. Druga zasada leczenia wychodzi wręcz z przeciwnego stanowiska: należy prosić chorobę. Zegnałeś (z pola) oźminę.41 Przyczyną licznych chorób bywa zaklęcie lub przeklęcie. że źródłem chorób są istoty demoniczne w ludzkiej a częściej zwierzęcej postaci. zgodnie z wyobrażeniami ludów starożytnych i pierwotnych. zażegnywacze leczą starając się ducha z tego ciała wypędzić. moczu. j. idź do wody. I u nas chorobę. przeklęciem choroby. Spędź z oka uraz! Chorobę od ukąszenia węża odpędzają w Jasielskiem słowami: „Idź pod kamień. usuwa zamawiaczka w Poznańskiem zapomocą następującego zażegnania: Bierze sierp. Zapalenie ó c z .

w zwykłą słomę. czarownice. aby się wynosiła z ciała pacjenta. to ja ciebie ostrym mieczem posieczę. do błogosławionego. by pocisk czarownicy stopniał.42 woła Mazur w Prusiech wschodnich — białe ludki z tego ochrzczonego. wyszczerzyła zęby i „chce mię kąsać. co ich czeka. zsyłają na ludzi groty i pociski. mocarne kobiety. w spruchniały pień". W anglosaskiem zamawianiu (z X stulecia). jak np. w chorobie oczu. gdy m i groziły. jątrzącą ranę ssać! A jak nie pójdziesz rany ssać. śpiąca pod kościołem. że gadzina." Łotysz zamawia reumatyka: „Uciekaj!— krzyczy do reumatyzmu—ja cię dopędzę. a ona na lasy uleciała. plago kraju. z jego ciała. w końcu że „nie może istnieć". ja cię bić będę. s t r a w ę (chorobę z przelęknięcia) słowami: „Umykaj strawo! goni cię oddech matki i siła ojca w siwą klacz. czytamy: Ustępuj stąd psie Hiisiego (złego ducha)! Idź precz. Skurczu serca! wynoś się! Ty szczypiesz czterema palcami. jeżeli nie ustąpią mocniejszym. W formule zażegnania z Nady starają się przekonać demona choroby o bezskuteczności jego zamierzań czy zabiegów. Z wątroby mej. Słowa te wymawia się trzykrotnie jednym tchem. z ciała. Powtarza się to trzy razy. zazegnywacze a "bardziej jeszcze zażegnywaczki — jak nasze przekupki —rozpuszczają gębę i gradem przezwisk obsypują chorobotwórczych demonów. karmienie dzieci. ograniczają się wezwaniem jej po imieniu i oświadczeniem. Zamawiacz od ukąszenia węża powiada. I Serbowie (w Bośni i Hercegowinie) chorobę wypędzają precz z ciała chorego. Kaniowski) opiewa w przekładzie: „Porzuć żmijo. głową. z jego żył. z jego stawów. Zażegnywacz miotał przeciw nim. Amen temu słowu od dziś na wieki". Oto skorpion leży już bezsilny. z jego krwi. ja cię pochwycę. Zamawiania w hrabstwie Ruppin np. Ja szczypię pięcioma palcami. tułowiem. Żelazo i stal wypędza się. zwanej „Flug". unosząc się ponad górami. do omodlonego N. w Kalewali. ale nie może". Nie ma tu dla ciebie mieszkania. Skurczu serca! wstydź się. skurczu serca. Drach utonął a Róża znikła. ramionami swemi nic zdziałać nie może. precz z jego skóry. że „musi zginąć"I Zażegnanie r ó ż y predstawia w formie przypowieści zgubą choroby „Róża i Drach ( = S m o k ? ) szli razem przez potok. rozkazują chorobie. ja cię rozszarpię" itp. kolek itp. a idź do urodzonego. grożą jej pobiciem.. z jego członków!" Zamówienie jątrzącej się rany u Rusinów (w Połytwym p. że się ją wykreśla. odjęto mu truciznę. W starożytnej epopei narodowej Finów. nóż. że ona niema władzy. Zamawiania niemieckie z okolic Heidelbergu z 1818 r. poczwaro. o bestjo! Uciekaj precz. które w ciało zamawianego wrik ięły i uczyniły go chorym. wszechpotężnym duchom . albo zaciskając pięści — jak ulicznicy—zapowiadają im. GJy te i tym podobne prymitywne sposoby nie pomagają. obecnie błaga.

Opętaną przez złego ducha „czarownicę" prowadzono do Kalwarji (Zebrzydowskiej). Wyzywam was i od. „na sucha lasy.Prośbą i groźbą rozkazują wyjść złemu z chorego lub wprost wysyłają chorobę. rankiem i wieczorem. w uchu nie strzykać.vołuję siedmdziesiąt i siedm razy! Tutaj nie przebywajcie. mówi za każdym razem: „Panie Boże pomóż mi. odstąpcie od tego ochrzczonego Daniela. Po odmówieniu pacierza zamawiał wróż temi słowami: „Białe ludzie. nie tłamsiła." Poczem robi nożem w ziemi znak krzyża i odrzuca nóż precz od siebie. brody rozszerzać. nie męczcie.43 zamawiaczy. gdzie jej klecha wypędzał djabła. zębów nie łamać. a czystego. kędy są ludzie". krwi nie ronić. Cecylja pięć córeczek miała. Amen. jakie są szerokie. Kropiąc wodą święconą wołał: „Idź czarcie. Podczas zarazy wróż wszedłszy przed wschodem słońca na górę. skały. Bogarodzicy oddanej Nastji!' Na Bjkowinie w ten sposób zamawia się chorobę boljaczka (bolączka) tj. pochowano go bez asystencji. W Imię Ojca. Chorobę z przelęknienia wysyła się na wygnanie następującem zamawianiem: „Wynoś się stąd Strachu (Lęku) na wysokie góry. tam jej piaski przesypywać. zamawiaczka bierze nóż do ręki i porusza nim w okolicy głowy z góry na dół. n a p u s t e m i e j s c a . na głębokie wody. Zachowała się podobna formuła zażegnania u ludu polskiego w Smolnikach z 1741 r. w zapadłe urwiska. wody mierzyć i kamienie łupać. na gęste bory. w topniejące śniegi. n a s k a ł y . tak zamawiał: „Św. w południe i o północy'. reumatyzm: Chory klęka przy kominie. jakie są głębokie. wskazując jej na miejsce zamieszkania lub czasowego pobytu: pustkowia.iycia (zatnawiaczka) następującem zażegnaniem: „Kurcze! Nassałyście się do syta krwi na nowiu. na Głowiemą górę (pod Włodkowicami). uciekaj jak liść na rzece. niech on także będzie wesół i zdrów przez Boga i Ducha św. Rozpłyń się z wodą. na rozstajne drogi" — przypomina podobne zwroty w odwiecznych zamawianach innych narodów europejskich. oczyszczonej. na bagna i mokradła! A tego ochrzczonego kwiecia bożego (Iwana) zostawcie zdrowym. na ciemne góry. I jak ten jasny i radosny dzień jest. dwie cięgiem wiały. Bożego. a trzy na planetach siedziały. żeby nie powróciła. na wygnanie. na puste odłogiem leżące pola. miejsca tu nie szukać." Formułę tę odmawia się przez dziewięć dni. wzniecił tam ogień z korzenia jałowcowego. nie zaś tam. ale sobie iść na s z e r o k i e b r o d y . na s k a ł y . a nie łam jej kości! Uchodź od tej ochrzczonej. A rozwijcie tę zarazę w imię Matki Boskiej na b o r y . zimne ludzie. a nie dręcz chorej. Syna i Ducha Św. n a l a s y . aby go .) zostawcie (opuśćcie)! Jak go matka na świat porodziła. a zrobiwszy w powietrzu ręką trzy razy krzyż. jego ciała i kości — idźcie lepiej na z i e l o n e l a s y i s u c h e p u s t y n i e . aby ciało osłabiać. a omodlonego i chrześcijańskiego Iwana (Wasyla i tp." Nasze „idź do licha". rzeki i tp. a wyszeptawszy formułkę zamawiania 9 razy. lasy. Kurcze żołądkowe ludu ruskiego przenosi prymiw. na l a s y . aby krew spijać! Precz stąd. z jego ciała. a gdy zmarł. nie gubcie jego serca. — Po wymówieniu wszystkich rodzajów bolączki powiada: Tutaj tej chorej głowie nie łamać. na żółte piaski. na głębokie morza." Za te praktyki wróż był wykluczony od komunji. Po tym egzorcyzmie d j a b e i opuszczał kobietę.

wodą tą pokrapia chorego i daje mu się napić.44 tak wyleczyła Bożemi modlitwami. że chorobę wywołują złe duchy i stosownie do tego używają odpowiednich środków. z głowy. (G. Odejdźcie do l a s u g ł ę b o k i e g o . z 88 członków z 77 pulsów. Aby się dowiedzieć.) Z najczęstszych chorób różę albo podagrę zamawia lud temi słowy (po czesku): Zaklinam was podagro. Ostaw ją (Kasię) zdrową. jak gdyby się tam zły duchy czy choroba znajdcwała i mówi dalej: Wychodź stąd na wyżyny niebieskie. od Boga na wieki a odemnie na leki! (wyleczenie). Kupczanko Krankheitsbeschórungen Am Urąuell 1891 !1 44-5. zapytuje bahorica (zamawiaczka) w Janinie (Dalmacja) wyroczni tj. Mając taki dowód oczarowania. a tej osobie (tu ywmienia się imię chorego) spokój dajcie". jakby nim groziła złemu duchowi. Tak n. Zaklinam cię przed drogim Jezusem Chrystusem. szyji.. darcie w kościach i tp. zwana p o g a n i c ą (reumatyzm. ramienia i tp. od głowy do nóg chorego. Z kości na mięso. Jak wiatr na górze Jako piana na morzu. różo. Kasi z szyji (ust. Gdzie owco nie beczy. swemi zamawianiami. moczy węgielki w oświęconej wodzie i patrzy. bole reumatyczne. przez dziewięć gór. które tu w skróceniu podaję: Odejdź precz. Jako od Boga stworzoną 1 od matki rodzoną Serbowie w Bośni i Hercegowinie wierzą. \ . Bierze potem nóż i robiąc nim znak krzyża. zagnocica i tp.. Kosztal Zafikavani pri n e m o c e c h Vyrocni z prawa gymniasia Ceskeho na Novem Meste. Gdzie wół nie ryczy. czy występują bąbelki. Jak obłok na niebie. zamawia wiedźma w ten sposób: Chwyta ostry nóż. przez sto pól i tyle lasów. czy choroba. (J. i mówi: Wychodź precz. Pójdź n a p u s t y n i e . chorobę. d o d r z e w a s t o j ą c e g o i l e ż ą c e g o . w puszcze. w daleki świat. I tam zniknij. tam sobie młóćcie i trzaskajcie. gdzie pies nie szczeka i świeca nie świeci. mówi następujące zażegnanie. zwaną Udarem (Udarać). v Praze 1903).) Z całego ciała. Gdzie dzwony nie dzwonią. Z mięsa na skórę i td. Udarze. w głębie morza.p. Gdzie kur nie pieje. Powtarza się to trzy razy.l zadaną została przez czary. rąk i nóg! Podczas odmawiania tych słów uderza płazem noża w wymienione części ciała. brzydka poganico! Niemiła niemilico! Kasi z głowy.

zaczynające się od słów tej treści: . . Amen. wyliczeniem wszystkich części ciała. na które otrzymuje lub nie otrzymuje odpowiedzi. Gdzie dzwonek nie dzwoni. Boże Duchu święty! Zamawianie gośćca. Aż się boleści rozwieją I pójdą na puste góry. Dopomóż mi Boże Ojcze. Cała ta konstrukcja. Błogosławienie pasterskie z okolicy Salcburga zawiera podobne słowa zażegnania.. a zamawiaczka stąpa na me prawą nogą i mówi: Przygniotę cię kością. rozkazuję wam. zimny czy gorący. U tej Marji (imię chorej) Nie masz jeść ani pić.. Tam masz jeść i pić. nań i woła: Precz stąd! Baby bułgarskie w okolicy Sofji zamawiają Nieżyt. lubo dla każdej choroby przeznaczone są inne zaklęcia. poczem dopiero mamy właściwe zażegnanie. a rzuciwszy nóż na ziemię pluje. Pokonaj i rozpłataj gościec. gdzie wół nie ryczy.. ani bydło. ale wszystkim ludom europejskim. mają zazwyczaj tę oto wspólną formę wezwania do demona choroby: Po wstępnem opowiadaniu. Gdzie pietuch nie pieje.. daje go choremu w zęby. jako wpólna nietylko Słowianom. na wszechmocnego Boga. gościec z żoną i 72 dziećmi. suchot i innych chorób w Frankonji: W imię Boga Ojca i Syna i Ducha św. Podobne zamawiania Macedończyków i innych ludów na Bałkame. Odpędzam cię precz z mojego mięsa i krwi Odpędzam cię precz na dziką puszczę.. następują zapytania babiczki skierowane do chorego.45 Po kilku ostatnich uderzeniach nożem. należy do prastarych formuł mistycznego lecznictwa. którą sobie wyobrażają jako złego. skierowane do złego ducha: Wypędzam szatana w dzikie piekło. zazwyczaj w tej formie: „Idź na dzikie. gdzie kogut nie zapieje" itp. w podobny sposób: Chory kładzie się na ziemię bolącem miejscem ku gó r ze zwróconem. owce nie beczą. ani księżyc. gdzie stopa ludzka nie staje. z których choroba ma być wypędzona. nieraz nawet w postaci historyjki lub anegdotki. Gdzie nie zaświeci ani słońce. w których słońce nie świeci.. gdzie kogut nie zapieje. z właściwą sobie strukturą.. puste lasy (na puszcze). Gdzie grono dziewcząt nie igra. Gdzie ptak nie śpiewa. Gdzie kur nie pieje. abyście z mojego ciała i ze wszystkich jego członków wyszli na góry i lasy. Lud Palatynatu zażegnywa również w ten sposób reumatyzm: Odpędzam cię precz z moich kości.Wynoś się stąd!" itp. Suchoty. nieczystego ducha. na pustkowie. gdzie nie przybywają ludzie. Boże Synu. chorobę wewnętrzną.

padaczce dają wody do pokrzepienia i ziemi na odpoczynek. febro! Idź precz. ani na lodzie. wzywająca złego ducha. lasy. który nie potknie się ani na skale. wody" itp. Praktyki zamawiania u ludów tybetańskich i w „gurumie" u buddystów polegają na zasadzie „odpędzania choroby na góry. w którem wymienione są owe demony. sprawców chorób. które mogłyby służyć za prototypy naszych. W Imię Ojca. wody i lasy".). Zamawiania choroby w staroindyjskiej literaturze polegają również na wypędzeniu choroby z ciała pacjenta „na wiatry. aby wyjeżdżał z ciała chorego i ustąpił miejsca dobremu duchowi. Na tysiące lat przed początkiem właściwej historji spotykamy u mieszkańców starożytnej Chaldei. Tam niech Jasia dziewięcioraka choroba angielska rośnie i mieszka A nie w twoich wnętrznościach. gdzie nikt mieszkać nie może. znachorzy w Szwecji posługują się następującem zaklęciem: Na górze. posługiwano się tu zamawianiem. Madziarzy robakom. ciasto itp. góry. który w niem zasiędzie. mięsie i krwi. Nad morzem. ty febro! Finowie wypędzając zarazę. który ukrzyżował Chrystusa. Oto jedna z tych formuł: . aby wyleciały powietrzem do ciała złych. Przypomina się tu starobabilońska formułka zamawiania choroby. w pałacowej bibljotece króla asyryjskiego Assurbanipala (884-860 przed Chr. albo na przeniesieniu choroby z pacjenta na toczone po jego ciele jajko. przypinają skrzydła. Na skałach i puszczach. aby od chorego odstąpiły. poczem następuje w formie kategorycznej żądanie. Syna i Ducha Św. na tablicy w języku akkadyjskim spisane zamawiania. sprawcom kurczy. europejskich formuł zamawiań: W celu odwrócenia demonów. wyniosły się lub zaniechały swej roboty. mój bolu! Idź precz w drzewo. starają się jej ułatwić podróż. dla przyspieszenia odjazdu przygotowali dla niej rączego rumaka. I Estończyk zaklina krosty słowami: Krosty w las! Wilk pod ławkę! Gule i żylaki wypędza do poszczególnych drzew: Uchodź gulo do jodły 1 Puchlino do korzeni świerka! Cyganie przykuwają febrę do drzewa: Idź precz. z podaniem zakresu ich zgubnego działania. Skąd przyszłaś.46 Aby dziecko z choroby angielskiej wyleczyć. które nie ma końca. Tam idź. aby się zabrały do ludu. przedmioty.

zły wzrok. Trójcy. gdzie ptaszkowie śpiewają.) Owe złe duchy (utug) Akkadów. że choroba. upatrz se miejsce na Szklanej górze. po korzeniach. paluszeczków. Polacy w Prusiech chwalą „Krasnoludki". Pójdź pod jaworowe korzenie. Morawicą a Oblęgorem. Lenormant Die Geheimwissenschaften Asiens. jako obcy w organizmie przedmiot. wychodzi zeń gdzieś na góry i lasy. Die Magie der Chaldaer. przedhistorycznych mieszkańców nizin dolnego Eufratu. Niech wyjdą z jego wnętrzności itp. Drugą kategorją zamawiań cechuje łagodna forma perswazji albo prośby skierowanej do choroby (lub jej demona). dziąsłów. Niech to ciało człowieka. ma być grzecznie wydaloną. proszę cię w imieniu Panny Marji. Na takie zaklęcia opuszcza pacjenta choroba.idźcie na swoje święte łóżeczko. żeby sobie od chorego poszli na odpowiedniejsze miejsca. ze . Przykładem tej drugiej kategorji jest zażegnanie róży. zamieszkiwały p u s t k o w i a i działały na szkodę ludzi. w szpiku itd. po trumnach. mój najpiękniejszy. pochlebnemi słówkami: „O. bo ja u niej była. Przemawia ona do choroby słodkiemi. Zaraza. syna Bożego opuszczą. Sposób ten kuracji polega na zasadzie. Ducha Św. aby go sobie zjednać). Chrystusa. Znajdziecie tam jedzenie i picie! Kolki—woła zamiawiacz w Prusiech wschodnich. Złośliwy człowiek. po kamieniach. 6 Soldan — Heppe Geschichte der Hexenprocese Miinchen 1912 I. które kraj niszczą. Wyleź jej z główki. zastrzałowy albo różowy. zgubne wnętrznościom. ze wszystkimi Świętymi. ząbków. na Perzowej górze i na Włoszczowe] górze (pasma gór położone między Nidą. Jak się ewanielja rozchodzi po kościołach. może niegdyś miejsca kultu pogańskiego). Seligmann Der bose Blick Berlin 1910 I. Wyjdź z ciała i kości! P r o s z ę c i ę d o Boskiej miłości. nierozdzielnej. gdzie słoniuszko nie dochodzi. o mój piękny. Jena 1878). starają się przemówić do ich przekonania. (S. pod klonowe korzenie. 17. mój bolu. febra. (Fr. które kraj pustoszą. Szkodliwe ciału. wody i lasy. — mówi znachorka na Czerwonej Rusi—bo ja tu jarowała i chrzciła. Wychodźcie z głowy! Wychodźcie z ciała i kości! Idźcie sobie do wody. stosowane są u różnych ras na obu półkulach. „Nie chodź do chorej. mój najśliczniejszy (pochwała ducha choroby. aby raczyła ustąpić od chorego. zły gigim. Zły duch (demon) zły ulal. tam leży szeroki kamień. gdzie dobrzy ludzie nie gadają. ramionków.. w ziemi kieleckiej. tak się i ty bolu rozejdź po gałęziach. tj. z oczków. żeliś ból kołtunowy. zły język. jako „mile ludki". albo bolączkowy. Odpędzanie choroby na góry. a nie sprawiajcie mi bólów w głowie.47 Cholera. kołtuna lub zastrzału przez zamawiaczkę z Dyminy (w Kieleckiem). suchoty.

Tego chciej! Podczas tego zazegnywania dotyka się bolącego zęba. święte. Cnorzy udają się w tym celu do drzewa.. probowano groźbą: „Idź precz. Zazegnywanie goscca (reumatyzmu). Proszę cię na Moc niebieską. wątrobie. abyś nu nie szkodził w głowie. ty dziki gośćcu. drugi mebiesk:. pani Sosno! Przynoszę ci gościec. Jeżeli nie pomagała prośba. ł o t y s z e w zamówieniu OQ ukąszenia gadziny zwą ją „czcigodną. albo do rzeki i skarżą się im. w krwi je] me brodził". W tych zamówieniach Niemcy dają r ó ż y miano . gdzie cię. ż a d e n k u r n i e p i e j e . Chory w Brandenburgji zamawia bńl zębów w noc księżycową temi słowy: „Kochany księżycu" albo: . febro 1 mowie ci. Póki cię nie zobaczę z trzema rogami.. gdz-e ż a d e n c z ł o w i e k n i e m i e s z k a . ż a d e n w i a t r n i e w • e j e. w zamawianiu zimnicy: „Febro.wie:ej w tych słowach: . mnie . wskazują jej odpowiedniejsze miejsce i zajecie jak np. trzeci czerwony. choroby skórnej której sprawcami maja być swiete dziet«cfe. W Czechach zamawiają ból zębów temi słowy: Księżycu. Weź do siebie! W imię Boże itd. To masz nosić przez całe życie.. tam. na mojem ciele". Boi zębów i złe duchy trapią mię. opuść mnie! Idź trząść szaie kamienie! Idź trząść pnie drzew w lesie"! Do krosty.ę me bolały zęby. żebyś po niej nie chodził. albo: Gruszo. Proszę cię. Trzy rubaczki wiercą mi zęby. ramionach . lam. że może sobie coś lepszego „smaczniejszego" wyszukać. szyji.48 wszystkich członków.Zaklinam cię gośćcu na słońce i księżyc." Zakfinacz odmawia nakoniec 7 Ojczenaszow.. Jezus Chrystus na uwięzi trzvma. „święieec dzieła' 4 .. widzę cię z dwoma rogami. aby m. Cu nosiłam p>zez rok i dzień. po zażegnaniu odmawia się 3 lub 7 razy Ojcze nasz. pi temawiają: Wy święte. Życzyłbym sobie. skarżę się przed tobą. Perswadują chorobie. Jeden jest siwy. Miłe. Weź odemnie. ze wszystkich kosteczków. łaskawą panią". 7 Zdrowaś—Marja.. stary gośćcu. . Nie macie tu żadnego życia. prosząc o odjęcie bólów: Dzień dobry. przez trzy dni. aby wszystkie trzy poginęły.świętości". Święte! ldicie sobie swoją drogą. jasne światło! Skarżę sie tobie. płucach. konwulsji i innych słabosci u ludu Chorwackiego odbywało się w pierwszej połowie XIX w. na Przemienienie Pańskie — na sąd ostateczny iid.

Guzowatość nosa ^Rinophyma) Zdjęc-a rotograficzne z Kliniki okulistycznej un.Opadnięcie wrodzone powiek (Ptnsis cong. w Przeglądzie lek. epicanthus) isąsisnice much w oczodolf wrzodziejącym wskutek raka (Dr W. docent uniwers. '908 Nr. Reiss. Nowotwór. °5) Naczymak powieki. lwów .w.

Na wyspach Archipelagu malajskiego przemawiają do choroby przez p a n . gdy strzelasz. chorego. do owego obcego ludu. którym mają szkodzić. Pierwszy rodzaj zamawiania jest u nas i innych ludów pospolitszy i rzec można starszy. na góry i lasy. zdobywając się na pochwałę demona choroby. jak i tp. pierwotniejszy. niejednokrotnie poparty ofiarą i pokutą chorego. Z pochodzenia Takmanie Jesteś rodakiem Bahlika (Baktrćw). co ze szczytów gór wypływasz. Drugi rodzaj. a że się miało do czynienia z niebezpiecznemi duchami. albo próbował łagodnego sposobu. Takmanie.. Jak nasz dają się łatwo Wysyła się ich aby oszczędzić ruski nowy rok i wógóle europejski djabeł | tak i demony chorób zwieść. W zamówieniu pomorskiem Pan Jezus błogosławi 4 „Uzdrowienie ludu" . posługiwał się groźbą. Dlatego. jak np. w zamówieniach Atharva-Wedy: Do febry: 0 ty. grzeczności i pochlebstwa. Pójdź i wytęp stąd febrę. Człowiek pierwotny wysyłał różne moce do walki z demonami choroby. kuszty. Takmanie. Na wyspach Timorlae mówią do choroby: „O słabości! wyjdź stąd! Wracaj do swoich". Pod wpływem długoletniego cierpienia i niczem nieukojonych bólów proszący upokarza się. Wystrzelonej strzale cześć. oszukać i to wielce naiwnemi sztuczkami. ty. W obcym kraju nie dobrze ci. układać je na kupy: „Tuta] macie roboty dosyć! Na co się troszczycie o kilku małych ludzi!" Podobnie w staroindyjskiem zamówieniu Atharva-Wedy: Wysyłam Takmana (febrę) daleko stąd. zamawiam cię: Z bratem twym kaszlem odejdź. Cześć założonej strzale. Ty. Poskramiaczu febry. 1 cześć trafiającemu. najmocniejszy w królestwie roślin. odracza się ich do takich terminów.49 Albo każą im na ugorach zbierać kamyczki i krzemienie. Razem z siostrami twemi.. posługiwał się różnemi środkami — pośredniemii bezpośredniemi—do ich pokonania. która tam jest rodzaju męskiego: „Panie dziadku. A weź też ze sobą wujaszka wypryska. Oszczędź nas tedy dobrowolnie. jest zdaje się zjawiskiem pochodnem. suchotami. a zamawiacz tak się odzywa do ospy. Do postrzału: Cześć ci Rudra. do innych osób. wyrzucaniem ich z chorego. ospo! Odejdźcie sobie! Odejdźcie dobrowolnie! Odejdźcie odwiedzić inny kraj! Przygotowaliśmy dla was jedzenie na drogę! Nie mamy już nic więcej do dania". Po oddaniu mu należnej czci.

„aby krew stanęła cicho. kamień w morzu: jak ci trzej bracia zbiorą się razem i będą ucztować. stosowane przez lud nasz w najróżnorodniejszych chorobach: „od czczycy i ukąszenia węża." Chory na Ukrainie chcąc się ubezpieczyć przed bólem zębów. i mówi: „Miesiąc na niebie. a nawet zboża (np.czyś wiatrową". W okolicy Zamościa tak leczą bydlę. czy wodny" (z czego pochodzisz: z wiatru czy z wody?). przyczem przytacza się analogiczny obraz: „Jako ta woda odpływa. któreś wypuścił" albo „Czczyca. a czem dalej w bród. czy w bydlęciu promienie". Chrystus powiedział: T e j gadziny ukłucie nie było jadowite. ogień i tp. Osnową właściwego zażegnania jest rozkaz a l t o prośba 0 usunięcie niemocy. wymawiają po trzykroć następujące zaklęcie: . Następuje etjologja choroby. do księżyca. Poczem upływ krwi ma ustać. Sasi w Siedmiogrodzie zamawiają od ukąszenia gadziny temi oto słowy: Gadzina kłuje. do dziuka: „Z czegożeś się sprzeciwił. którą oblewa się ukąszonego przez żmiję.. rdzę). wtedy i mnie będą zęby boleć".. że pacjent wyzdrowiał. (w układzie i zwrotach) formuły zamawiania.Teraz dopiero mamy właściwe. obraca się. czy w dziewczynie. na widok nowiu. któreś rozpuściła w bydlęciu promienie" albo* „Dziuk! szkaradne imię. ale także bydła. Przy ukąszeniu od węża: „Z czegożeś się sprzeciwił". typowe." Wszystkie zaczynają się przeżegnaniem: „W imię Ojca i Syna i Ducha św. aby nie wchodziła do ciała. tem suszej". wykazuje stałe. mające robaki: Prowadzą je do krzaku ostu.. którą posługiwała się znachorka w Jasielskiem przy leczeniu ludzi i bydła. wąż. Zażegnywać można nie tylko chorobę ludzi. czy lasową. ulotniła się _w powietrzu. Jako skuteczny sposób poczytują zainawiacze oświadczenie demonom choroby. Albo: „Jak ta rosa znikła. wąż! szkaradne imię. aż pokąd umarli z grobów nie wstaną. czczy ca! szkaradne imię. tak niech ów jad spłynie". martwieć w grobie. jak z moich ust para wychodzi" a choroba wychodzi i nie robi szkody człowiekowi. dopóki Matka Boska nie urodzi drugiego Syna". od kurdziela i dziuka i tp. ni bydlęciu. że „wyrządzone choremu szkody są już naprawione". wydaleniu choroby z ciała pacjenta. z czego powstała. przyginają wierzchołek tego ziela do ziemi. Kartka z zamawianiami. czczyca. Chorobę ócz zamawiają: „Jako ta ciemna nocka ustępuje białemu dzionkowi. czyś wiatrowy. zażegnywają krwawienia.50 chorobę. a zabiwszy je drewnianym kołkiem. podlegające na wypędzeniu. Łotyskie zamówienia od krwawienia opiewa: „Trzy razy dziewięć dziewic brodzi w morzu krwi. zamówienie. chmury gradowe. Zażegnanie czczycy odmawia się po trzy razy przy chorym z wezwaniem: „Wychodź lekkotenko. czy kobiecie. tak też zagrożonemu ociemnieniem niech ustąpią z oka te wrzedzienice" (wrzody). któreś rozpuścił w mężczyźnie. do czczycy: „Czyś wodną. aby nie trapiła chorego „aż Matka Jezusa Chrystusa drugiego Syna porodzi". Zamawiają też posuchę. Amen" Poczem wymienia się — zazwyczaj trzykrotnie — imię choroby pacjenta: „Wąż. Podobnie w Prusiech wschodnich zamawiają różę. tak też niech te trzy razy dziewięć czarów znikną 1 rozejdą się w powietrzu".

(z Moskorzowa). mówiąc: „Dziewanno. przyczem się mówi: „Póty będę cię tak trzymać (w uwięzi). zgiram cię. dziewannę trzeba uwolnić. Przeciw róży i febrze zamawiają Niemcy. Z zachodem słońca wierzchołek ostu wypuszcza się z uwięzienia. Póki z tego zwierzęcia Nie wylecą goście. wracając do domu. Niechaj wyjdą z tej trzody goście! albo: Dotąd cię będę męczył oście.51 Oście. 58). Dopókąd nie wyjdą z mojej krowy goście. zginając gałąź. bo w przeciwnym razie bydlę zdechnie. idą w pole i nagiąwszy kwitnąca roślinę dziewanny — w Rosji mordwinnik — przyciskają ją jakimkolwiek ciężarem. ćeskeho Praha 1860 str. Po wymówieniu tych słów. bierze się dziewannę o jednym pędzie. Przeciw robactwu w ranach. używają na Ukrainie i w Rosji podobnego zamawiania: Wstawszy o wschodzie słońca. ani do nikogo przemawiać.krzaku. jeżeli osobnik żeński. a robaki wylatują. nie należy się oglądać. Gdy bydlę płci męskiej. mówi się trzy razy: „Jak tego srokatego bydlaka robak męczy. (bzu. następnie wziąć go za czubek (wierzchołek). Oto inny przykład: Przed wschodem słońca zrywa się dziewannie czubek i gniotąc go w ręce.) temi wierszami: Przeciw febrze: Gałązko. gdy robaki wyjdą. tym sposobem zgnieciona. oście! Dotąd cię nie puszczę. Nagina się też rosnącą dziewannę i przyciska kamykiem do ziemi. wierzby i tp. Robactwo w ranie u bydlęcia leczy ludność wiejska na Białej Rusi w podobny sposób: Należy poszukać czartopłocłiu i bić go kamieniem. kładzie na nim kamień i sochę. bodiaczku! Nie puszczę ci główeczki. Febro opuść mię! . Póki nie puścisz robaków z króweczki. tak u ludzi jak u bydła. nie powstaje więcej. póki nie wysypiesz z rany robactwa".) nie opuszczą". Nie różni się od naszego czeskie zamawianie robaków bydlęcia: Zamawiacz (ka) odszukuje na polu bodiaka i zgjąwszy mu główkę do ziemi. póki u Iwana nie wypadną czerwie* (robaki). przycisnąć kamieniem i powiedzieć: „Do tej pory będę ciebie więzić. dopóki robaki ryżej cielicy (czarnej krowy i tp. Po kilku dniach. to roślinę żeńską. W innych stronach przycisnąwszy główkę łodygi kamieniem. tak ja ciebie męczę" Poczem rzuca się dziewannę na ziemię i kamieniem ją przygniata a choroba. (Casopis Musea Kral. mówią: Mój panie oście. nachylić aż do ziemi. panno! póty cię stąd nie wypuszczę. poczem mówi trzykrotnie po czesku następujący wierszyk: Bodiaczku.

Miej ty przez rok i dzień Oddzielną grupę naszych zażegnywań stanowią formułki. (Umniejszenie liczb." P o t e m zaklęciu. Rzecz kończy się przeżegnaniem. siedm i td. opiewa w Puszczy Solskiej jak następuje: „Był tu żółw. Zamawiacz (ka) zaczyna odmówieniem Zdrowaś Marjo i kończy wezwaniem imienia Bożego: „Nie moją mocą. 3-2 z dwu do jednej. z dziewięciu do ośmiu. mającem na celu bezpośrednie wypędzenie z chorego ciała żółwia. co ma siedm głów (sprawca choroby) od siedmi do sześci. Żeby w tem miejscu mocy nie miało! Krzesa się guz osełką. z. 2-1. Zamówienie od żółwia. 4-3." Gdy krowa ma ból wymienia (koło wymienia „robi się buła"). miał dziewięć żon. ino Boską dopomocą i Najśw. Następuje o k r e ś l e n i e go skorupką lub różańcem według tego. który tę chorobę wywołał. objawiającą się u krów narością między dój kami. posługują się w pieśniach i podaniach). mianowanego Janem i zasłoń go od wszystkiego złego". co żółwiem . zmaleje I nie zna. Mikołaja (patrona bydła. gdzie się podzieje. 5-4. nazywa to się w y c i ą ć (uderzyć) żółwia. Trzeba mieć skorupę (przypomnienie żółwia). od jednego do nic. od sześci do pięci. którego się stale przy zamawianiach używa. Włościanie okolicy Siewierza używają przeciw bolom głowy zamawiania.52 Przeciw róży: Gałązko. 4-3. guzów pod szczękami. zasadzające się na odejmowaniu słowa lub liczby. rozpowszechnionem wśród ludu w całej Europie. to jest chorobę bydlęcą. odmówić troje anielskiego pozdrowienia do św. od 5-4. A może to groźba wycięcia go z ciała. usiądź na niej! Mam cię przez dzień. osiem nie osiem. z 8-7. W okolicy Tarnobrzegu używają następującego zamówienia na żółwia. tj. uzdrów tego człowieka. A ty żółwiu do ziemi kie (=skocz). Matka Boska Częstochowska. Panienki dopomocą i wszystkich Świętych dopomocą. 9. Jest tu żółw. podobnie jak 7. które symbolicznie przez umniejszenie liczby dziewięć aż do 0 ma do tego stanu zredukować bole głowy. odliczaniu choroby. co się ma pod ręką. t. Tak żeby to zmalało I nie znać gdzie się podziało. pono w zastępstwie bożka pogańskiego) a wreszcie temi słowy zakląć: . 7-6. z jednej nic i sam żebyś znikł " Żeby szczezło. zniszczało. podnieś się! Różo. 3-2. (Ma to uniemożebnic powrót wypędzonemu i wybitemu duchowi choroby). 6-5. bije go się jeszcze członkami (palcami) z l e w e j (lewa strona oznacza złego ducha ręki) po trzykroć (sakralną tą liczbą 3. mówiąc dalej: Jak ten kamień zwięźnie. 13 itp. oznaczać ma pomniejszenie się choroby aż do jej zniknięcia). Albo po przeżegnaniu chorego chłopaka mówi zamawiający (a): „Dziewięć nie dziewięć. jeden nie jeden.

4-3. tylko ośm. zamawiają Chorwaci w Dalmacji odliczeniem: „O ty pricie! Ty musisz stąd wyjść. ciota. Ośm nie jest ośm. wymienia na uśmierzenie krwotoków podobne zażegnanie. która urzekła krowę. Niech tak zniknie puchlina. z orzecha jak bób. z dwojga na jedno. oświadcza mu. d. Żółw nie miał nic a na ostatku zginął sam. Nie Nie Nie Nie Ani razu 7 razy — 6 razy 6 „ — 5 „' 5 „ . z jednego na nic". tylko nic. 7-6. z maku jak nic. od jednego do jednego.. żyjący na dworze cesarzy Teodozjusza I i 11. Nie moją mocą. Albo: Żółw miał jedną żonę. mówiąc: „Był pan Żółw z panią Żółwiową. bodaj nie było żadnego". kreśli zamawiająca wymię pierścionkiem ślubnym na krzyż lub niebospadem (glistewnikiem). w następnych straciła ten pierwotny charakter. poczem odchodząc od kierzynki tyłem. jak wosk w o r n u " . zwane Verkehrtzahl. a pan Żółw miał dziewięć żon. dostanie też postrzał i mleka odbierać już nie będzie mogła Rusini na tej drodze leczą nabrzmienia. Lud niemiecki zaczyna to odliczanie. od dwojga jedno. oparte na zasadzie pomniejszania niezrozumiałego wyrazu . psiakrew.4 „ 2 „ — 1 raz nic. n od 77 lub 13. z bobu jak groch. zwaną prit czy vrid (wrzód). ustępuje jednak od chorego zapomocą tej metody przez zmniejszanie liczby. liczb feralnych. Podobnego sposobu zażegnania używają Serbowie w Bośni przeciw chorobie zwanej sijerme: „U sijerme dziewięcioro dzieci. ma ją siedm razy. zamawiający w I rusiech wschodnich wymienia imię chorego. ogłoszonej w Bazylei 1536 r. {Z Masłowa — Z Woli Batorskiej) W pierwszej połowie 19 w. Boską mocą i Panny Marji dopomocą. 6-5. Marcellus Empiricus Gnaeus. z grochu jak mak. Wbijano w kierzynkę (maślniczkę) tak wysoko. Oto np. jak rosa na trawie. z jednego na nic. z ośmiorga na siedmioro i tp. że ma chorobę Fusssparrii powiada: Chory N.53 lub żułem zowią. 5-4. jak piana na wodzie. liczono kroki na wspak." Choroba pojęta w tej formule jeszcze animistycznie. Chorobę. Od 10-1 w końcu trzeba strzelić z flinty w kołki. Galijczyk. a jeżeli się je trafi. Madziarzy zamawiają robaków u bydła w podobny sposób Dziewięć nie jest dziewięć. Jeden nie jest jeden. Z dziewięciorga na ośmioro z ośmiorga sna iedmioro i tp. jak się w nią mleko wlewa — trzy kołki z kłokoczyny. podobną do na ? ztgo gośćca. od 8-7. z dziewięciorga na ośmicro. wyrażając odliczanie nie liczbami. tylko siedm i t. z jabłka jak orzech. tak wielka jak jabłko. Od dziewięciorga do ośmiorga. w książce „De medicamentis". odczyniał lud Poznański w podobny sposób uroki czarownicy. lecz przez zmniejszanie przedmiotów: „Puchlino.

Quintus Serenus Sammoniacus „radził od febry nosić na szyj) słowo: Abracadabra. a zatem: Sicucuma. aż do Ab. Abrakadabr. Abrakada i t d. wzywają zamawiacze (ki) wszystkie duchy danej grupy chorób. Magiczna moc słowa. aż wreszcie zniknie zupełnie. — tak trudna do pojęcia dla człowieka nowoczesnego. Na Pomorzu zażegnywano rwącego i biegnącego gośćca. każda głoska była splotem mistycznych własności i urastała do znaczenia symbolu. albo wszelkie rodzaje danego gatunku choroby. owinięte w płótno. Formułę tę należy przy siedmiokrotnem powtarzaniu za każdym razem o jedną literę skrócić. wyraz i każde jego brzmienie. cuma. cucuma. F. odnoszącego się krytycznie albo przynajmniej podejrzliwie do słowa i tylko słowa. z jednej nie została żadna! Podobnie ma się rzecz. z 3 na 2. Mazurzy . abrakada" i t d. z 6 na 5.54 Sicucuma. wczytaniu „z przodu albo z tyłu" dająca te same niemal dźwięki. z 8 na 7. ucuma. a. dochodzi się do 0. na różnego rodzaju duchy. z dziesięciu zostało ośm. Abrakadab. nazwy. pochodząca z głębokiego średniowiecza — około czwartego stulecia po narodzeniu Chrystusa — opiewa w przekładzie z języka łacińskiego: 9 8 7 ^ ° ^ 4 ^ 2 ^ 1 • sióstr glandul „ „ » n n » łf w n Niech będzie 9 glandul „ » 8 „ 7 • » w » ł) r> n 4 w n n n M » » » » M ^ 4 ^ ^ 2 ^ » w » » B » Niech nie będzie żadna! Podobne zamówienie anglosaskie opiewa w tłómaczeniu: Było dziewięć sióstr Noddes. oddać zaś co dzień z końca jedną literę Abracadab. Aby w ich mianowaniu nie zbłądzić. z 5 na 4. z 7 na 6. jak z magiczną formułą liczbową. Za przykład niech posłużą zamawiania gośćca. Znany jest powszechnie wpływ imienia. Za kaźdem powtórzeniem tej formuły odejmowano jej jedną literę: Abrakadabra. Wymienienie właściwego miana chorób może wyzwolić człowieka z ich zaklętego koła. złożona ze znaków symbolicznych: A = A 1 (Ojciec) B = Ben (Syn) i R = Ruh (Duch). icucuma. i może dlatego osłonięta taką tajemniczością. Słowo. cieszyła się u nas i innych ludów Europy od wieków średnich niemałą wziętością w sztuce leczniczej. ma. Najstarsza znana mi formuła tej kategorji zamawiań.. od której po jednej liczbie odejmując. z 2 na 1. z 4 na 3. panaceum. urna.—w czasach pierwotnych święciła tryumfy. Analogicznie miała zmniejszać się choroba aż do zaniku.orma Abra (cada) bra. a przez co choroba umniejsza się. A.

przeciw duchom nieczystym i demonom. sprawcom choroby. wymieniają tylko ogólną Pczbę pewnego gatunku. Panny i wszystkich Świętych. nakazując im ucieczkę. prośby i perswazji. d. zimny. staje z niemi do walki. które na nie miota. Rozmaitość formuł zażegnywań zpstawia M. którego siła nadzwyczajna polega na tem. Chrystusa. np. żeby czytane z przodu lub z końca równo brzmiało albo żeby było niezrozumiałe" (A. aby bóstwo rozmaite dolegliwości i niemoce usunęło lub uśmierzyło. bolączka nabrzmiała. W Siedmiogrodzie zaklinają również zimnego i gorącego gośćca. Zażegnywacz (ka) wzywa pomocy boskiej. p. ma na celu wypędzenie djabła z opętanego. stara się siły nieczyste i demonów uczynić nieszkodliwemi postrachem i wzgardą. (Zeitschrift des Vereins fur Vclkskunde. . -które. i rozkazują im. nasyła na nich złe duchy. glisty i robactwo. Gdy modlitwy i prośby nie pomagają. bolączka z ochoty . starając się w pokorze zjednać sobie ich przychylność i względy. przemawia ich prymitywna konstrukcja gramatyczna. bo niewymieniona mogłaby w ciele chorego pozostać. za wyjątkiem względnych). bolączka polowa!" Wyliczenie to imienne wszelkich rodzajów bolączki. znachor (ka) ucieka się do ostrzejszych środków. bolączka z przeziębienia. wezwania nieprzyjaciela. wstrząśi ięcia i t. nie wyszczególniając rodzajów choroby. skąd przybyli. kurczowy. w tym celu używa pochlebstwa. ognia. Inne zamawiania. wzywając je. aby opuściły chorego. u nas 99 cioraki gościec. aby broń Boże żadnej nie opuścić. Kalina Lud 1895 1 54—5). t. wymienia znachorka w tym celu. które chory mieć może. Do skutecznych środków zażegnywania choroby należy też „słowo magiczne. ramienny. znamionują mowę dziecinną i archaiczne języki. gwiazd. Zamawiaczka •ukraińska wyszczególnia wszystkie rodzaje chorób: „Bolączka zgniła. bolączka z róży (powstała). żmije i żmijice. jakich używano przed tysiącami lat w celu odwrócenia grożącego niebezpieczeństwa. mózgowy. Środki te wypędzania złego ducha czy demuna choroby przypominają prymitywne sposoby walki z rzeczywistym wrogiem. wreszcie zwycięża. jak wiadomo. przeważnie zdań głównych (bez zdań pobocznych. 3. rwący i szczypiący. łajaniem i groźbą. bolączka wiatrowa. kolący. bolączka w lichym czasie (złej godzinie). nożny . Bartel w rozprawie lUeber Krankheitsbeschwórungen. bolączka z uroków. w Siedmiogrodzie 77 :gośćców i t. żrący. albo 77 zimnie. występujące jako demony chorób.55 w Prusiech zamawiają gady i gadziny. u Prusaków 90raki ognik. Zamawianie ma znamiona groźby. Przy zabiegach przez naszych (i obcych) zamawiaczy chorób znajdują zastosowanie środki obrony i naporu. prócz tego wspominany jest tam gościec niemy i krzyczący. bolączka z lichej (złej). z tą jeno różnicą. powietrza. p. Szwabi rozróżniają w jednem zażegnaniu 17 rodzajów gichtu: gorący. luźne połączenia. 2) Zażegnywacz udaje się wprost do demonów i złych duchów.-(wesela). bolączka nasłana. Najśw. że owe środki stosowane są do niewidzialnych mocy demonicznych. Za starożytnością zażegnywań naszych i obcych. wystraszenie choroby zapomocą wrzawy. Berlin 1895 I i 40) w następujące grupy: 1. woli. 4. bolączka zadana. jaszczurki. odejść w dzikie zarośla.

jeżeli ułożone są wierszem. a sama ich nazwa (incantatio pochodzi od cantare — nucić. dlatego też łatwiej przechowuje formy i zwroty archaiczne. przy składaniu przysięgi i tp. a formą tą posługiwano się przy czarowaniu i zamawianiach celem odpędzenia złego ducha choroby. z kilkukrotnemi na wewnątrz rymami. cieszą się większą wiarogodnością. o nierównej ilości zgłosek. . obrzędowym. Najstarszą formą poetycką Indoeuropejczyków były z patosem i rytmicznie wypowiadane zdania. oraz w obrzędach ludów pochodzenia aryjskiego. starsze od ofiar i modłów. W wiekach średnich sporo wiadomości z dziedziny prawa. ale sprawiają na umysły prostaczków głębokie wrażenie przez ześrodkowanie i skupienie uczuć. z na pół śpiewanym głosem recytowane. Varro używał ich przeciw podagrze.) = czary ze śpiewem. Formuły obrzędowe. a w szkołach zaboru austrjackiego jeszcze do ery konstytucyjnej uczono języka łacińskiego z gramatyki ułożonej wierszem. że można kogoś śpiewaniem pieśni pozbawić życia. Czary i zamawiania. Kaszubi mienią taką śmierć zaśpiewaniem. Na Mazurach pruskich wierzą. M. przechowały szczątkowy zabytek leczenia o charakterze pierwotnym. O Rzymianach donosi Plinjusz. bajati (serb) czarować słowami. że posługują się pieśniami przeciw różnym chorobom. gdy jeszcze nieznany jest sposób ulżenia jej zapomocą pisma. zachowany też u ludów romańskich. które odmówieniem modlitwy (abbeten) pozbawiają ludzi życia.) = śpiew czarodziejski. a ten ich związek z mową i pieśnią wyrażają równania językowe: er-i : >óq (gr. Zamawiania do dziś zachowały formę wierszowaną. przy zaklęciu ducha nieboszczyka w grobie. poezja z natury swej rytmiczności musi być zwartą i skupioną. gal-stav (genn. W staropółnocnym języku b v a g r znaczy poezję a b r i c h t w iryjskim c z a r . Formuły te zażegnywania. Rytmiczne formy zamawiań odnaleźć można w praktyce ludów na pół dzikich lub barbarzyńskich. nieraz recytowane lub śpiewane. „straszny" powtarzając sią niezmiennie. były uroczyście. 1 w starogermańskiej literaturze mamy różne pieśni czarodziejskie. najczęściej w postaci wierszy. Forma wiersza ma tę zaletę. rytmicznie recytowane.56 Zasób słów nad wyraz ubogi (na 20 słów 10 różnych) i niezwykła monotonność formy. Przydawki. a staroniemiecki galdor od galdan = śpiewać) zdaje się wskazywać. wiekami uświęconych. że ułatwia zachowanie danej rzeczy w pamięci. Proza może być luźniejszą i swobodniejszą. Zwyczaj zaśpiewania na śmierć. medycyny i innych nauk utrwalano zapomocą wierszy. co posłużyć może za dowód głębokiej starożytności tego rodzaju zamówień. należy jeszcze do indoeuropejskiego sposobu czarowania. Forma ta wierszowana. dodane do różnych przedmiotów. przeplatana bywa prozą. Wyraz carmen (= pieśń) oznaczał w prawach XII tablic: czary. Zamawiaczki nasze trzymają się pewnych stałych formuł. których zachowanie z całą dokładnością uchodzi u społeczeństw pierwotnych za pierwszy warunek skuteczności. znamionują naiwny — dziecinny sposób wyrażenia. ponieważ były wierszowane. jak pienia liturgiczne. że niektóre z nich były śpiewane lub recytowane. np. bardzo pierwotnych i nieudolnych. Niemcy (Angeltal) zwą „Mordbeter" osoby.

wzywają do pomocy Boga. Matkę Boga Jezusa Chryslusa". Panny. a miejsce świętych drzew zajał krzyż. Piotrkowskiej. a z konieczności przys ł osowania się do nowych warunków z drugiej strony. jak i czarownice. jest właściwością wspólną ludom chrześcijańskim. wymawia się te wyrazy: T Róża piła pastorahs pafer sna (?) Róża się pali. oannę Marję: „Czego ty cncesz człowiecze? -1 „Bo ja chcę? żeby łuszczka oka nie psuła" Co ksiądz mówi pizy mszy św. do bóstwa w celu usunięcia zła. Najświętszej Panny dopomocą. . że choroby. d ą ż ą c e g o do poświęcenia rzeczy mniej-ze. dopomóż mi ty " — Pod Kielcami odmawiają taką modlitwę iście częstochowskim wierszem: Żegnam cię bolu Bożą mocą. jak wogóle nieszczęścia wypływają z dopuszczenia Bożego. wagi dla wielkich celów chrzecijaństwa. przy czarach i uruksch.: „Maryja. ale o wiele staisze zakazy prawodastwa Mojżeszowego. patronką od bolu oczów Szła najśw. Tak się i ty botu (oczu) rozejdź po świecie. Jak się wanilja (ewangelia) rozchodz po kościele.mię Trójcy ^w. Trójcę sw i Św'ętych. starego zakonu. Z niezliczonej ilości przykładów tej kategorji wymieniam kilka: Od róży w głowie lub na twarzy tak się zażegnywa w okolicy Pińczowa: Ręką prawą czyniąc krzyże na tej części ciała. przeto przez rozumną politykę kościoła. — Oto podobnie wierszowana modlitwa. nie dały się tak łatwo wytępić.57 Lud nasz wychodzi z założenia. Przy zażegnywaniach i odczynianiu.Ponieważ zamawiania. panna Otylja i napotkała Najś. przy zaklęciach i gusłach posługują się tak wróże. chroniąca od nieszczęścia (z Leszczyn). którą zajmuje róża.rześcijańską. albo Świętych a zamawiacz (ka) zaczynał i kończył swe pogańskie zażegnania w . z jednej strony. w małozmienionej postaci wloką one do dziś swój pasorzytniczy żywot w najciemniejszych zakątkach tradycji naszego ludu i innych cywilizowanych narodów Europy. Od łuszczki zazegnywają pod Łysicą następującą formułą djaiogu między Matką BosKą a św Otylją. nastąpiło pomieszanie i zespolenie mniej szkodliwych lub obojętnych wyobrażeń pogańskich z nauką i wiarą o. duchów. a ś w ę t y Józef Najśw Panna Pana Jezusa chwali Błogosławiony Pan Bóg. Występowały przeciwko temu nie tylko zakazy prawa kanonicznego w wiekach średnich (De incantatorum poena). tak w zażegnaniach bóstwa i demony pogańskie ustąpić musiały przed imieniem Chrystusa Pana. ani kościół powszechny. Najśw. Pogańskich zaklęć nie zdołały jednak wytępić ani pismo św. Piekosowskiei (Cudowne obrazy w ziemi Kieleckiej). 1 jak na świętych wzgórzach stanęły kościoły. pacierzem i modlitwami. albo trzykrotnem odmówieniem pacierza. W prostem następstwie takiego pojmowania choroby jest zwrócenie się do istot demonicznych. albo są działaniem złych i mściwych duchów. Zjawisko to powtarzające się stale w naszych formułach zamawiania. Najświętszej Marji Częstochowskiej. który stworzył najświętszą Pannę niepokalanie poczętą. jako przekazane od dziadów i pradziadów piaktyki pogańskie.

choroba odpowiada. a jednak na dnie tych formułek tkwią okruchy pierwiastków ze świata pogańskiego. Mówi Najświętsza Panienka: Kto tę krewkę ze mną pić będzie. tylko Boską mocą. „pogański" a przybrały szatę religji chiześcijańskiej. że idzie do chorego. podobnie jak u innych ludów zatraciły już niemal zupeinie swój charakter starożytny. chucha tyleż razy na łuskę. zwaną bielmem albo łuską (od cienkiej błonki. poczem odmawia następujące słowa: Szła Najśw. lecz w imieniu Boskiem: „Ja cię żegnam w imię Trójcy św. dokąd zdąża. którego po imieniu nazywa. Idźcie na góry. zaczynają się zazwyczaj opowiadaniem w postaci legendy: Szedł Pan Jezus z Najświętszą Panną przez łączkę. by zawrócił z drogi. „aby nie weszła na źrenicę". Matkę Boską i Świętych do walki z chorobą. aby one zdjęły mu albo odpędziły chorobę. Niektóre zamawiania — u nas. podobnej do łuski rybiej). „Ludziom oczów nie zasłaniajcie. których wzywają na pomoc. albo w jego imieniu zamawiacz. Najświętsza Panienka po niebie chodzi. Jezusem dróżką i spotkała się z pieniążkiem i łuską (dwa stadja choroby oczu) i pyta j e : „Kiej idziecie?" „Idziewa ludziom oczy zasłaniać". Dla ilustracji tego pogańsko-clrześcijańskiego charakteru zażegnywań wystarczy przytoczyć jeden z typowych przykładów zamawiania. w góry i lasy. nie swoją. obrzędu kościelnego. wzywa Chrystusa. Formuły zażegnywania chorób. ale pod wezwaniem patronów i Świętych odbywa się przemycywanie obrzędów pogańskich. Najśw. leczy lud Brzeski takiem zażegnaniem: Znachorka żegna choremu oko po trzykroć. i nie dręczył chorego. Panienka j zakazuje chorobie iść do pacjenta albo wypędza ją z ciała chorego' na pustkowia. Najświętsza Panienka za stolikiem siedzi. którzy zdaje się zajęli miejsca bóstw czy demonów pogańskich a dawał powód do tego jakiś szczegół z życia świętego. Zażcgnywanie kończy się zazwyczaj stałą formułą tej osnowy. gwiazd. Pan Jezus albo Najśw. przeważnie rymowane. Zamawiania te przez usta znachorów (ek) przenika wołanie o pomoc bóstwa przeciw demonom chorób.) P. żywiołów przyrody. zimnicę i tp. Chorobę oka. Zapytana. Chory. kamienie .ss W niedzielę rano słoneczko wschodzi. ujęty w ramy legendy chrześcijańskiej. Swego synaczka za rękę wodzi i td. albo zwraca się do księżyca. Występują też jako zamawiający chorobę Święci i patronowie. na lasy! W morzu wodę pijcie. albo imiona Świętych chrześcijańskich. albo też wzywa demona choroby. Jezus albo Najśw. Panny pomocą i wszystkich Świętych dopomocą. Panienka z P. cho robę jako złego ducha usobioną. Panna spotyka kotłuna. mają formę modlitwy. Zamawiacze obojga płci wplatają do zażegnywań Trójcę św. Przed Najświętszą Panienką kielich krwi stoi. Zazwyczaj początek i koniec. że znachor czyni to nie w swojem własnem. a niekiedy cały tekst zamówienia ma charakter modlitwy. aby go dręczyć (krew ssać. łamać członki i tp. To mu tyle grzechów ubywać będzie. pokutują wspomnienia z doby pogańskiej.

wszystkich Świętych i moją mocą. Analogiczną formułkę zażegnania mamy w literaturze z 1613 r. Panno czysta. „Idźcie na drzewa. do nóg. piasku nabierzcie. jakoby palec. Stosowanie tej formy zamawiania przy innej sposobności przytaczają akta inkwizycyjne. iżby tak tu stanął ten człowiek który wziął te pieniądze. krwią się obmyjcie! A temu ciału pokój dajcie! K'temu mi pomagaj Bóg Ojciec. W jednej woda. Syna i Ducha św. Spotkał go Bożec. Zamawiaj. Spotkał się z niemi Pan Bóg. Boga Syna. A lejąc ten wosk. a on po nie sięgał i ze dwa razy te to pieniądze brał". czekał ja sam Syn Boży. „Gdzież to idziesz bożcze?" „„Idę (dajmy na to:) Wackowi Do głowy. Syn i Duch św. różo. zamawiać tego złodzieja. dochodząc tego. „Gdzież to idziecie zastarzały?" „„Idziemy Janowi kości łamać—"". do rąk. mamy podobną czeską formułę zażegnania: W imię Ojca. W imię Ojca — Szło siedmdziesiąt i dwu zastrzałów. w drugiej krew. jako czarownica.59 drobne zbierajcie!" Po odmówieniu trzech „Zdrowaś Marja" pieniążek albo łuska pewnikiem zginą. na góry! Macie tam trzy studnie. W imię Trójcy i Syna i Ducha św. zapisane •u Czechów 16 w. wrzodom itp. kto jej był pieniądze ukradł. „Gdzie idziesz Matuniu moja miła?" „Idę. O wiele wcześniejsze zamówienie przeciw konwulsjom. Idźcie na skały. mój miły synu.: Dorota Gnieczkowa. zmówiwszy trzy pacierze: Poszła była miła Panna Marja. a przy nim gromady pieniędzy. swoją mocą. chorobskom. mówiła te słowa. Tam nachleptajcie się wody. Boską mocą. żywcem spalona na stosie. Za temi słowy ukazał się jej służebnik tejże pani Kierskiej (odlany w wosku). który uczynił złość tej to pani". oto następujący przykład z 1544 r. na skały i łamcie je. że „na prośbę pani Kierskiej lała wosk na wodę. Formą tą legendy posługiwano się u nas — jak świadectwo kaznodzieji z 15 wieku wskazuje — od wieków średnich. Przeciw zastrzałowi (paraliż). w tejże postaci jako prawie byl. Boga Ojca. opiewa: Szedł Pan Bóg drogą. czeskiej . „A tego Jana zostawcie w spokoju. w trzeciej piasek. zeznawała przed sądem magdeburskim w Poznaniu. wszelkie znamiona i ułomności. który pieniądze namienione był ukradł. Boga Ducha wzywać: Zastrzale. Zaczynam zażegnywać. róży. itd.

Jużeś tu się dość nastał i świat dręczył! Ja ciebie wypędzam. Idź ty. Kataraktę. Prokopa z 13 stulecia. nie ja pomagam. czerwonej krwi nie spijać. mięso ssać. A nikomu nie szkodźcie. nie mojemi siłami. pomyślany. żyły targać. czarownika (cy) ma się rozumieć: odleciał ustami chorego. Krew pić. wypowiedziany. drogowy i szlakowy! Ja cię wyszeptuję. ja cię wypędzam z jego (chorego) rąk. Bożcze. Wackowi Do głowy. Aby cię konie w podskokach rozniosły. Abyście odeszli stąd precz! Na puszczę gdzieś idźcie. prystrityszcze i uroku. Urok. W innych stronach Ukrainy znachorka posługuje się przytem żarzącemi węglami. z jego nóg. zamawiała wróżka w Jabłonowie (p. pchu! powiada: „Pomagaj Bóg". pchu. nasłany. Po tych słowach chory otwiera usta i mówi: „Matulo! Prystrit (urok) i jeszcze wielki prystrit od czarnego człowieka". Kości trząść. nóg. N. tam sobie pić i hulać i oczerety łamać. (wróżka). z jego pleców. uroczyszcze. rąk. brzucha."" „Nie chodź ty. z którego wyjątek w przekładzie polskim opiewa: Wy siemie przeklęte! Bożą mocą każę wam. Piec. przyjdź mi z pomocą do narodzonego. świata nie dręczyć! Idź sobie na oczerety. które rzuca do świeżo zaczerpniętej wody. żółtych kości nie łamać. serca nie nękać. zwany na Rusi prystrit (w Dalmacji prit) zamawia wprożka. zwaną po rusku bilmo (=bielmo). wodny. Wykąp się. następującym wierszem: Prześwięta Bogarodzica „na wozdusi" stała i miłościwego Pana w pomoc przyzywała. sam Jezus Chrystus pomaga. z jego palców i siedmdziesięciu stawów — Tutaj ci nie siedzieć. dziewiczy młodzieńczy. ja cię zamawiam. Najstarszą formułę zamawiania rześkiego spotykamy w legendzie św. piec. na rozstaje. na gniłe kłody. wykalaj się. Wacka zostaw w spokoju. na bystre wody. albo zamawiaczka zwana szeptuchą (od szeptania). wszystkich członków. Znachorka po trzykrotnem powtórzeniu tego zamawiania wypluwszy trzy razy: Pchu. wszystkich członków. modlitewnego i chześcijańskiego sługi Bożego N. mięso ssać Krew pić. żyły targać.60 Brzuszka. G:!zie panowie woźnice jadą. wietrzny. ale Boskim. z jego czarnych oczu. Święty ojcze M kołaju. Idź do studzienki. na błota. Bożcze. zamawiać prystrit: Prystrit. lecz Boskiemi. ogniowy. Kaniowski) temi słowy: . zdmuchuję nie moim duchem. Gdzie ludzie wody nie biorą. Kości trząść.

wrzodu itp ) rozpowszechnionej w Dalmacji. wyrażające formułę uzdrowienia. Jezus Chrystus na zrebiątku. z mięsa na skórę. j. którego typowa forma. zastrzału. a jedź do urodzonego i błogosławionego. ze skóry na włosy". Przeciw takiej nadnaturalnej chorobie. jako od Boga stworzoną i od Matki rodzoną". właściwe zamówienie. gdzie dzwony me dzwomą. krzyży.61 Jechał św. Rzecze doń Jezus: „Dokąd idziesz Nieżycie?" Rzecze mu Nieżyt: „Tu idę.o środki nadprzyrodzone. święty Jerzy. W człowieczej głowie Mózg suszyć. Pcsługują się niemi zamawiaczki. jak wia ł r w górach. gdzie kokosze jaj nie niosą i tam sie rozprósz. — Po trzykrotnem odmówieniu tego zażegnania. w której litościwy Zbawiciel wysłuchuje skargi chorego. 4) Wreszcie zakończenie. Gospodynie. który wys ł ępuje tu jako zły duch. z całego ciała chorego: „Wyjdź z kości na mięso. piersi. dowiaduje się o jego złych zamiarach. Jechała przeczysta Matka na osiołku. 31 Zaklęcie z opisaniem pustego miejsca. z białemi chartam 1 . Bośni i Hercegowinie. . wyliczające najdokładniej siedlisko każdej choroby. Zaklinam cię przed drogim Jezusem Chrystusem. jako piana na morzu. taką odejdź! Pójdź na pustynne góry. kości. Panie Boże. Jadą i spostrzegli go i pytają: „Kędy ty. żebyś ją (chorą) zostawiła zdrową i całą. dokąd choroba ma się wynieść. częstych ałiteracjach i grze słów. pomóc" 1 Poganica ]est zdaniem ludu serbskiego dziełem złych duchów. szyji. u nas nieżyt. 2) Właściwe zamawianie. mięśni. W starym pono ze średniowiecza pochodzącym tekście słowiańskim Bogomiłów. nabawiają się tej cnoroby ludzie za pośrednictwem wiesztyc. i co ma się z mą stać. Kości łamać. Z zamawiań Poganicy (choroby gośćca. naszych czarownic. jfcieli się na następujące części: 1) Przedmowa. Zamawiacz(ka) wypędza Poganicę z głowy. „Jaką drogą tu przyszłaś. na polowanie. gdzie wół nie ryczę. co służy za dowód oczarowania. bajawice (od bajac-za mawiać) Po ugaszeniu kilku żarzących węgielków w wodzie d l a p r z e k o n a n i a s i ę czy wychodzą bombelki na wodzie. zerwać bilmo". ramienia. oznacza pono katar). w Serbji i Choi wacji. na białem polu. rozpoczyna tedy Bahorica zażegnywanie. podaję tu część istotną t. gdzie kur nie zapieje. polegająca na charaktery stycznych powtarzaniach. spluwa się trzykroć i kończy słowami: „Daru]. chrześcijańskiego sługi Bożego N N. zawraca go i zażegnywa: Wyszedł Nieżyt ze suchego morza I wyszedł Jezus z niebios. jak obłok na niebie. Jerzy na białym komu. mamy podobną formułę zażegnania Neżita (w czeskim języku neżyd. wyłaniający się z morza i jako uosobiona przyczyna choroby. jedziesz?" „Na białem polu pobwać?" „Nie jedź na białe pole polować. skuteczne są tyl . Zażegnanie samo ułożone jest w formie djalogu między Panem Jezusem a Nieżytem: Jezus spotyka Fieżyta.

N.. złamać mu nogi i krew puścić. I rzecze mu Jezus: „Wracaj Nieżycie.62 Uszy ogłuszyć. . gdzie dziewoje nie wywodzą c h ó r ó w (tanów). którego podobnem zażegnywaniem wypędzają. chcemy ojcu i matce zasmucić serce. Konwulsje dziecka zamawiają w Frankonji podobną legendą: Pan Bóg i św. N. ayos tetiagmaton!" Bielmo (kataraktę) zażegnywa lud francuski następującą formułą. Idź w kamienie. Wychodźcie z tego dziecka i nie przychodźcie do niego przenigdy". Biesem je męczyć". robaki zęby mi przegryzły". chcemy mięso żreć. Oczy oślepić. Bo one silne są to znieść. A Pan rzekł: „Zaklinam was W imię Ojca i Syna i Ducha Św. szła Matka Boska przez łąkę i prowadziła za rękę swe ukochane dziecię. wszelką nędzę. Zagnieźdź się w niej. co ci jest"? A Św. tu nie twoje siedlisko! Odejdź od Bożego kmiecia (roba bożija). Wtem spotyka ją gościec z żoną i 72 dziećmi. w Tyrolu. Ona jest mirrą okadzona. Piotr siedział na kamieniu i trzymał rękę na twarzy. Krew przelewać. wleźć do ciała jego. Piotr szli razem przez łąkę. ayos. Oto wyjątek zamawiania Nieżyta (w zębie robaka?) w okolicy Zofji: Baba Nona Basmarka wypędza chorobę „na puste góry.. kurcze. Bogu oddana".mocą żywego Boga. Idź w puste góry i pustynie." Bóg Ojciec rzecze: „Kurcze. Amen". Usta wykrzywić. Tak mi dopomóż Bóg Ojciec i Syn i Bóg Ducha św. Oni odpowiedzieli: „Idziemy do N. Na to rzekła Matka Boska-„Rozkazuję wam wszyscy gośćce opuścić chorego N. W tem przyszedł Chrystus i rzecze doń: „Piętrzę. Ayos. Znajdziesz tam jelenią głowę." I Bułgarzy przedstawiają sobie nieżyta (Niejit) jako nieczystego ducha. Tutaj u Marji nie masz ni jeść. ni pić. Żyły umartwiać. krzyżem ożegnana. zawierający następujące zażegnanie: Św. chcemy krew puścić. którą trzykrotnie powtarza: Trzy dziewice panny wyszły Heń za góry Szukać uzdrowienia Ślepoty i bielma. abyście więcej nie mieli tutaj mocy Piotrowi zęby gryźć. to będzie wam zakazane. W bibljotece zamku Wolfsthurn.Panie. Pan rzecze: „Kurcze. znajduje się rękopis z 15 wieku. tam masz pić i jeść. Bo ona wszystko ścierpi. Wtem spotkały ich kurcze. bo one wszystko ścierpią. Zimno i znój. Nieżycie. Poczem robi się nad dzieckiem rrzy krzyże i żegna się je: W imię Ojca itd.) w Frankonji: Za czasu kiedy się Jezus Chrystus narodził.. Piotr powiedział: . by go dręczyć". gdzie kur nie pieje. „Dokąd idziecie"? zapytała Matka Boża. Oto zamawianie gośćca (postrzału itp. dokąd podążacie?" „Chcemy się włamać do domu.

krew wyssać. N. Lecz idźcie za Dunaj. „Dokąd zamierzasz pójść?" zapytał Pan Jezus Nussego. Krew jej pić. Zostawcie N. Krew jego pić"" „Nie pójdziecie do N.. Panną i dziewięciu Strzygami — potworami. N. Lekarstwo od Boga. jak włókna cienkie. N. Jezus szedł wzdłuż drogi. rozdzierał mięso. Mięso jego jeść. Jak go Pan Bóg zostawił. przedstawiającenr dziewięć stopni. zabraniam ci. chcę mu mięso rozedrzeć. Oto jeden przykład tej kategorji zamawiania: Nusse i Tusse szli drogą i spotkali samego Pana Jezusa. wtem spotkał . Wymienione na czele Tusse i Ni^se n a r być robaczki. Ten powiedział: „Chcę pójść do N." Zamówienie to odmawia się trzykrotnie. że idą napaść chorego. W formie przypowieści ewangielicznych opowiada zamawiący. W imię Ojca. Oświęconego i nietkniętego. „„Idziemy do N. Życie mu skrócić. Dzieciątko Jezus odpowie im: „Wracajcie do swego domu. N.63 Na drodze swej spotykają Dzieciątko Jezus. Życie jej skrócić. I lud w Szwecji przedstawia sobie choroby jako istoty żywe albo złe duchy. jak to Chrystus albo Matka Boża spotyka demonów i dowiedziawszy się od nich. odpowiedział Jezus Chrystus. N. aniżeli mysz wyrządza tkwiącemu w ziemi kamieniowi. Tam znajdziecie uzdrowienie „Ślepoty i bielma". Formułka zażegnania w Rumunji ułożona jest w djalogu między Najśw. idziemy hen na góry. kości połamać". które do nich rzecze: . wstrzymują ich od tego przedsięwzięcia. ale obdarzone mową. Krew jego pić. Amen. chorobę dziecinną — podobną do naszego urzeku lub oczarowania — leczą w Norwegji następującem zamówieniem: P. Swek.. ażebyś mu N. krew ssał i kości łamał. za morze^ Tam jest ryba morska. ookąd idziecie?" „„Panie. czy rodzajów choroby: „Dokąd idziecie?" pyta Matka Boska. „Nie. Syna i Ducha św. widocznie duchy chorób w postaci zwierzęcej. Życie mu skrócić. Mięso jej jeść. Czary są moje. M o j e dziewice panny. Szukać uzdrowienia Ślepoty i bielma"". Żebyś mu nigdy więcej złego nie wyrządzał. Mięso jego jeść.

zawrócisz i przywiążesz się do skały i będziesz działał przeciw Tussowi ziemnemu.. Piotrem albo P. szpetna żabica spotkała go „Gdzie chcesz iść?" zapytał P. Syna i Ducha św. a więc dziewięciokrotnie i rozpoczyna się od przeżegnania „W imię Ojca"." Zamówienia w formie djalogu (rozgrywającego się między Panem Jezusem i św. Oto jedna z takich legend: Trzej dobrzy braciszkowie spotkali na swej . archaniele Michale?" wie św. N. Która mi serce udręcza i męczy. Przeciw urokom dzieci mamy następujące zamówienie u Węgrów w Siedmiogrodzie: P." „Diewięć słów było pod Bożym rozkazem. odpowiedział Tusse. Amen. Dotkliwa choroba. Jezus szedł drogą. „„Niech będzie pozdrowion Bóg i Najśw. żabki zapisano w protokole procesu skandynawskiego o czary 1735 r. Jezus szedł daleko i spotkał w drodze czarodziejów (czarowników) i pyta ich: „Dokąd idziecie"? „Idziemy niszczyć zdrowie N. z 77 synowemi i z 77 wnukami. Bogiem a archaniołem Michałem) spotykane w Irlandji. J. Jezus. Jezus. Syna i Ducha św. świętą mocą." Zamówienie to odmawiane ma być przez trzy dni po trzy razy. Chrystus przemawia do nich: „Rozkazuję ci boskiem. „Chcę pójść i połamać kości N. Leczenie ran zapomocą zamawiania w formie legendy o Chrystusie przywodzą już pisarze średniowieczni. Chrystus siedmiu czarowników (zamaw. Podobne zamówienie t. w imię Boga Ojca. Zaproszony tam jestem. rzekł P." W innem zamówieniu węgierskiem spotyka J. „Dokąd idziesz?" zapytał Jezus. Amen. „Nie. Panna!"" — odpo„Co ci dolega. Mała febra. Jezus. „Chcę iść połamać choremu nogi i krew ssać". N. spotykam cię i wypędzam Z jego kości Do kamienia! Z jego mięsa Do ziemi! Z jego krwi Do rzeki! W imię Ojca.: P. „Idźcie stąd do wnętrza czarnej ziemi.aczy) z 77 synami. w rozdziale De idolatriae cultu. jeść jego mięso. „Nie. są celtyckiego pochodzenia. Tussowi wodnemu. żeby zło nie szło (do chorego) i nie mogło nikomu szkodzić". Tussowi górskiemu i dziewięciom gatunkom Tussów". r„Ból głowy. Opieka Syna Matki Bożej niech będzie nad Tobą.. Michał. poczytując ten zwyczaj jako pogański. świętem słowem. San Bernadino da Sienna (1380—1444) w dziele De Christiana religione. odebrać mu serce i wątrobę". zaklinam cię.64 szpetnego Tussa (ducha ziemnego). Oto przykład tej kategorji zamówienia od małej febry (bolu głowy): „Bądź pozdrowiony! archaniele Michale" — rzecze Bóg. np. zw. Dopóki znowu do Ciebie nie wrócę.. pić jego krew". rzekł P.

Kurczowy uśmiech przy tężcu. (Z Kliniki neurolog, uniw. lwow.)

Pozostałości po śpiączce nagminnej (Ze zbioru Kliniki uniw. lwow.)

Opadnięcie piawej powieki górnej w przebiegu nowotworu mózgu. (Ze zbioru Kliniki neurologicznej U. J. K. we Lwowie.)

Przykurcz w zakresie lewego nerwu twarzowego jako następstwo porażenia tego nerwu. (Ze zbioru Dr. Rothfelda, prof. uniw. lwow.)

65
wędrówce Zbawiciela. Na Jego pytanie: dokąd dą, odpowiedzieli: „Idz.emy na górę oliwną, wziąć oliwę i świeżo stizyżoną wełnę, przyłożyć je do rany i odmówić błogosławieństwo. „Lunginus fuit HebraeMimo drobnych zmian, spowodowanych różnicą czasu i miejsca, llS" . mają zamaw ania tej kategorji jednolitą rdzeń, osnutą na wspólnej zasadzie demonologicznej, a nawet do pewnego stopnia i formę podobną. Wszystkie pizemawiają wprost, bezpośrednio do choroby, uosobionej najczęściej w postaci złego ducha, którego się zażegnywamem wypędza lub wyklina. Wszystkie mają formę djalogu między P Jezusem, zastępującym — jak utrzymują niektórzy — pogańskie bosiwo, a demonem choroby np. nieżytem, postrzałem i tp. W całej Europie spotykamy tę typową formułę zażegnania przeciw różnym chorobom (wrzodom, gośćcowi, konwulsjom, padać; :ce i tp.), zwłaszcza u Słowian południowych przeciw poganicy a w Niemczech przeciw Fiaisen Oto typowy układ t e j formułki: Na wsiępie spotkanie Chrystusa (samego), czy też w towa.zystwie św.Piotra(aibo Matki Boskiej) z chorobą. Na zapytanie Chrystusa lub Mi-tki Boskiej, dokąd idzie, co zamieiza, odDowiada choroba, że dzie do ciała(oznaczonego) chorego trząść go, pić krew i tp. P. Jezus zabrania je tego i wysyła ją na puste miejsca. Zamawiania t e j kategorji -Lielą się zazwyczaj na trzy części: Z pierwszej, t j . genezy choroby, dowiadujemy się, w jaki sposób złe nawiedziło chorego, jaki demon (lub czarownica) nasłał chorobę; czasem także co choiy cieipi i jak sic skarży. W drug.ej części Matka Boska lub Święty pyta chorego, „co tnu brakuje" a dowiedziawszy Się, wysyła go do starej kobiety aibo daje ma rady. Wreszcie w trzeciej zamawiający wypędza złego ducna albo rzuca go w czarne morze. Zdarza się rez inne zakończenie: Matka Boska bierze chorego za rękę, prowadzi go do wudy Jordanu i zmywa zeń nieczystości cho Dbska, a miota wszelkie zło na głowę sprawcy chcrooy. — Zamawania chorób sięgają głębokiej starożytności, można je odnieść do czasów przedhistorycznych, ale w postaci odmiennej od pizywiedzionych formułek. owszecnna ludom barbarzyńskim jest obawa przed siłami wyzszemi, które sobie wyobrażają jako duchy zmarłych lub uosobienia zjawisk natury, czy też jako fetysze. Aby je sobie zjednać albo nasłać na wroga, posługuią się ludy na całym glonie pewnemi formułami, które ograniczały się pie wotnie wzywaniem ducha czy fetysza przy składaniu mu „w ofierze" pokarmu i napoju, (bo lak go po ludzku pojmowano). Na wyższem nieco stadium rozwoju formuły re urastają do obszernych zamawiań przez osobną grupę ludzi, zwanych czarownikami (-cami) lub szamanami, zajmującymi się tą funkcją. Ogniskiem tych werzeń, pojawiających się na różnych mieiscach kuli ziemskie] samorodnie albu zapomocą recepcji od sąsiadów, mienią Babilonję i Asyrję, skąd miały się rozchodzić zaklinania i zażegnywania. w ogóle czary i magje na cały św.at starożytny, a przezeń na średniowiecze i czasy nowożytne. (Tallgust Die assyrische Bcschworungsserie Lipsk 1895 i J. G t Frazer The golden bough, wyd. III London 1907. T. I-IV). W godnie święta (Wilję Bożego Narodzenia > Zagórzanka (w Beskidzie zachodnim) biegnie o północy do studni po wedę, która w te
„Uzdrowienie ludu". 5
p

66 gody posiada cudowną własność zapobiegania chorobom i wodą tą kropi całą rodzinę i bydlęta. Zwyczaju tego przestrzegano u nas już w 16-17 w.,przyczem czerpano wodę pod młynem„narańtuchach w zębach trzymanych". — Pod Babią górą przynoszą świeżej wody z potoku i myją się w niej, „aby nie mieli żadnych wyrzutów na ciele". (Wł. Kosiński w Materjałach antrop. 1902 VII 78). W Wielki piątek kąpią się w rzece przed wschodem słońca („nim ptak obleci"), dla zabezpieczenia się od febry, lub myją się w wodzie, abv nie dostawali wrzodów (Krzeszowice), w ogóle „aby ich nie bolewały ręce, nogi i usta, przyczem odmawiają pacierze". (E. Janota Lud w Przewodn. nauk. 1878 VI 451). W dzień Jordana „poświęconą przez księdza wodę na rzece lub stawie, t. z. wodę twardą, lud ruski bierze chciwie w dzbanki i przechowuje w domu jako czynnik zdrowia i błogosławieństwa. Nią to pokrapia pasieki na wiosnę, kropi bydło, gdy je poraź pierwszy wypędzają w pole, krowę, gdy ma ciele i tp. (B. Gustawicz Kilka szczegółów ludozna: z p. Bobreckiego, Lud 1902 VIII 374-5). I Słoweńcy w południowej Styrji myją się w Wielką sobotę wodą święconą, aby się zabezpieczyć przed chorobami: „W chwili gdy w Wielką sobotę w kościele po pierwszy raz zadzwonią, trzeba obmyć sobie twarz, w takim razie nie dostanie się febry" (P. Miklaweć Zwyczaje ludu słoweńskiego Lud 1902 VIII 337). Mieszkańcy wsi i miasteczek w okolicy Chebu szli 1823 do bieżącej wody i myli się, żeby nie mieć krostów i pryszczy na ciele. Woda czerpana na Wielkanoc w Wielki piątek — z czystego, szybko płynącego potoku, przed wschodem słońca, pomaga, w mniemaniu zniemczałego ludu śląskiego, w chorobach oczu i usuwa piegi, czyni płeć piękną i powoduje wzrost włosów, należy tylko iść do wody w głębokiem milczeniu, nikomu nie odpowiadać, a stanąwszy na miejscu, uklęknąć, pomodlić się i czerpać starannie cudowny płyn. (Knauthe Am Urquell 1891 II 130). Ludność niemiecka w Rogoźnie przechowuje następujący zwyczaj: „W pierwszy dzień Wielkiej nocy, przed wschodem słońca, dziewczęta idą po wodę, którą mają przynieść, nie oglądając się i nie mówiąc słowa" (Das stille Wasser) W wodzie tej, szczęśliwie przyniesionej, myją się, aby się zabezpieczyć od chorób. Dziewczęta z ludu niemieckiego (Barwalde) idą w wielką sobotą nocą. w głębokiem milczeniu do rzeki, naczerpać wody, której używają do leczenia chorób. Podobny skutek leczniczy posiada rosa. Ścięta a następnie scalona w Wiśniczu Nowym, jako czarownica, Justyna Rabiaszki zeznaje 1689 przed sądem, że przed wschodem słońca zbierała w ogrodzie rosę w konewkę i wodą tą przemywała oczy, co j e j na chorobę ócz zalecano (K Kaczmarczyk Proces o czaiostwo, Lud 1901 VII 320) W dzień św. Wita, 15 czerwca, zbierana rosa jest, zdaniem ludu słoweńskiego, niezawodnem lekarstwem w chorobie oczu Używane na wsi polskiej i ruskiej środki przeciw brodawkom mają na celu spalenie w piecu, wypalenie rozpalonern żelazem, zakopanie w ziemi, zmycie wodą, słowem pozbycie się ich bezpośrednie, mechaniczne, ogniem lub wodą, co dziś odbywa się symbolicznie, pierwotnie jednak było istotnie wykonywane. Choroby pozbywa się nasza chłopka przez zatopienie jej w wodzie bieżącej, w tym celu rzuca się części ciała lub rzeczy chorego do rzeki, by woda chorobę

67'
uniosła precz. Przy niemocach wychodzono ze wschodem przeciw słońcu, aby one razem z chorym wyszły. I dziś wychodzą z chorobą wyrzucając ją z wodą przeciw wschodowi słońca. Czerwonoskóry czarodziej (Indjanin), który może zabrać duszę nieprzyjacielowi i przechować ją w drzewie, przytłoczyć kamieniami, umie chorobę, wynikającą z oddalenia duszy, wprost pochwycić i zniszczyć. Czarownik łapie ją tedy i wrzuca do kotła wrzącej wody. Choroba broni się, jak może, ale w kipiącej wodzie traci swą moc i ginie. Znajdują wówczas sprawczynię złego w ostygłej wodzie pod postacią pazurków albo kości umarłego.

Części ciała ludzkiego środkiem leczniczym.
Do najskuteczniejszych środków lecznictwa ludowego, zarówno u nas jak w innych krajach, należy ciało zmarłego, jego części i rzeczy najbliższego otoczenia a więc kości, grób i tp. Ziemia z cmentarza (nasiąkła siłą ciała zmarłych), gwoździe z trumny, przedmioty leżące na mogile, uchodzą za ochronę przeciw czarom albo służą do czarów, używają się też za lekarstwo. Utrzymuje się wiara, że w ciele zmarłego zostało jeszcze coś z siły życiowej, niepokonanej śmiercią, cząstka jego duszy. Przypisuje się kościom siłę magiczną i używa ich jako środka uzdrawiającego w rozmaitych chorobach. Prastara la wiara da się wywieść z wyobrażenia umysłu pierwotnego, że kości — jako najdłużej opierające się zbutwieniu — uchodzą za siedlisko duszy. Umarły posiada osobliwą moc zabierania z sobą do grobu różnych chorób, a wiara ta jest wielce rozpowszechniona w Europie. Lud nasz i obcy leczy choroby przez dotknięcie lub potarcie chorego miejsca ręką zmarłego. Wystarczy jednak włożyć do trumny cząstkę należącą do chorego, np. nieco ropy z wrzodu, kawałek szmatki z owiniętej rany, aby chorego uzdrowić. Można nawet przesłać chorobę umarłemu na odległość. I odwiotnie części ciała zmarłego, zwłaszcza włosy, paznokcie, kości, wzięte z cmentarza, zakopane pod progiem albo w kącie chaty, sprowadzają na dom chorobę i nieszczęście. Sproszkowane części kołtuna zwite włosy) podane w wódce, nabawiają wieśniaka w Krakowskiem nieuleczalnej choroby. (O. Kolberg Lud VII str. 145) Zazdrosna dziewczyna pragnąc oszpecić swoją rywalkę, obsypuje ją popiołem z kości umarłych. ^W. Maciejowski Polska pod względem zwyczajów, Petersburg 1842 T IV str. 162.) Owczarnia ginie, gdy zły człowiek zakopie pod progiem obory, 0 północy, po nowiu, cząstkę zwłok chrześcijanina. (Fedorowski Lud okolic Żarek, Siewierza i Pilicy Warszawa 1888 str. 230 i 235) Czarownice polskie i ruskie — jak stwierdzają sądy o czary w 16-18 w. — podrzucały pod dwory i chaty kości ludzkie, padlinę i tp, zadając tym sposobem różne choroby rodzinie Czarownik nasz chcąc zadać komuś kołtuna, idzie o północy na okopisko, otwiera grób żydowski 1 ucina z głowy trupa garść włosów, a namoczywszy je w wodzie, daje swemu wrogowi w napoju. W okolicy Sokołowa (p. Rzeszowski),

68
podczas panowania tyfusu plamistego, dobyto z okopiska trupa żydowskiego i jego kawałkami kadzono, aby się uchronić przed tą chorobą. W Woli Turebskiej panował 1889 r. tyfus w chacie wieśniaka Andrzeja Paterki, przywołany czarownik Wawrzak Marat skonstatował, że to żydowski tyfus — jest bowiem tyfus katolicki, mniej niebezpieczny i dający się zażegnać Ojczenaszem. —Aby wyleczyć chorego z owego tyfusu żydowskiego, okurzył go trzykrotnie dymem z kości żyda, wygrzebanych na okopisku. Za znieważenie grobów sąd Rzeszowski skazał winowajcę na pięciomiesięczne więzienie. (F. S. Krauss Am Urąuell 1891 II 179 -18S). Komu się r ę c e p o c ą , dotknąć go ręką nieboszczyka, a skutek niezawodny (w Płockiem). Znamię, czyli płomień na twarzy, ustępuje przez potarcie go palcem trupa (Piotrkowskie). T. z. martwej kostki, t. j. narośli na ciele ludzkiem pozbywa się, naciskając ją trzykrotnie palcem umarłego. Kielczanie radzą na uleczenie martwej kości „przeżegnać ją środkowym palcem levej rączki umarłego dziecięcia". Ból .zębów w okolicy Któiewca leczy przyciskanie chorego zęba wskazującym palcem trupa Płat, którym wycierano zmarłego, służy do pozbyciasię wrzodów,a krosty nieuleczalne,dotknięte ręką umarłego,ustępują (Sieradzkie). Brodawki znikają — w mniemaniu Mazurów pruskich — gdy się je zmywa bieżącą wodą, podczas dzwonienia na pogrzeb, zastępujący tu zwłoki zmarłego. (B. W Schiffer Totenfetische bei den Polen. Arn Urąuell 1892 III 48-9). Lud ruski na Wołyniu usuwa naróść przez potarcie jej kością umarłego, wziętą z cmentarza i odniesioną na dawne miejsce. Wole na szyji pocierają Białorusini w okolicy Grodna ręką trupa. Wedle wierzenia ludu rosyjskiego dłoń umarłego chroni od strzału kuli, służy przeciw chorobom piersi i wymion, przeciw brodawkom itp. W o l ę usuwają Serbowie, posuwając po niej trzy razy ręką umarłego i zamawiając ją słowami: Jak ta ręką zwiędnie, tak niech szczeźnie wola. Pomorzanie dotykają chorego martwą ręką, a „co się z nią stanie, staje się z chorobą" tj. gnije i znika. Niemcy leczą ból zęba potrójnem przyciskaniem palca umarłego, przyczem zamawiają wierszem: Tobie umarłemu Skarżę swoją biedę: Odebierz mi mój ból zębów I weź go sobie do grobu. W imię Ojca, Syna i Ducha św. Amen. Brodawki usuwają Styryjczycy i Siedmiogrodzianie dotknięciem ręką umarłego. Znak na ciele — zwany w języku niemieckim Muttermal - usuwa się przez kilkakrotne posuwanie ręką zmarłego dziecka po znaku a wykonywa to się przy ubywającym księżycu. Od bolu zębów środek leczniczy zalecany przez Litwinów w woj. Wileńskiem: „W czasie gdy nieboszczyk leży w izbie na marach, zdarza się, że wszyscy naraz umilkną, wówczas trzeba od stołu odłupać drzazgę, którą się na bolący ząb przykłada". Ręka umarłego służy do celów leczniczych u wielu ludów europejskich Chorego w Norwegji uzdrawia lud przez dotykanie go ręką umarłego albo całunem Wrzody leczono w średnich wiekach (1498) ręką umarłego przy urodzeniu,

69
a zatem niewinnego dziecka. Z a w a ł ki dzieci i w o l ę górali usuwano już w Rzymie za Plinjusza smarowaniem gardła lewą ręką przedwcześnie zmarłego. Lud w Siedmiogrodzie utrzymuje, iż brodawki potarte znikają. Węgrzy (w okolicy Kronstadu) ręką zmarłego pocierają chore miejsca reumatyka i szmatkę tę w nocy zawieszają na drzewie. Przeciw kurczom mierzą nicią ciała nieboszczyka, a nić tę noszą na gołem ciele. Obłąkanym dają pić z czaszki umarłego. Wstążka z grobu wyjęta pomaga w napadzie konwulsji. (H. Wlislocki Tod. Am Urąuell 18S3 IV 70). Krwią i śliną obłąkanego zwilżają Madziarzy głowę trupa, aby chory na obłęd uzyskał tyle rozumu, ile go miał umarły. Lud węgierski utrzymuje, że kto krwią zmarłego człowieka posmaruje pępek śpiącemu, ten sprowadza jego rychłą śmierć. Chcąc spowodować śmierć pewnej osoby, wiedźma stara się od niej dostać kilka kropel krwi, smaruje nią lewą stopę zmarłego przed jego wyniesieniem, a dana osoba dostaje bladaczki, schnie, zanika razem z trupem i umiera. (A. F. Dorfler Das Blut im magyarischen Volksglauben. Am Urąuell 1897 III 269.) Zwłaszcza kości zmarłych (ludzi i zwierząt) używane są od wieków do czarów i celów leczniczych jako fetysze. Zdaniem naszych włościan ból zębów przechodzi (na kość), gdy się chory ząb dotknie trzy razy kością z cmentarza. Zamawiaczka chorób u Czechów idzie co roku o północy na cmentarz i modląc się, a nie oglądając po za siebie, bierze kość i posługuje się nią przy zażegnywaniu ran i innych chorób. (Grohmann Aberglaube p. 150) Lud niemiecki leczy paraliżem tkniętych w podobny sposób kością z cmentarza. Choremu na reumatyzm Rumunowi radzą na Bukowinie kością, znalezioną na łące, po trzykroć okolić chore miejsce, kość odnieść napowrót i w tem samem położeniu ustawić, a ćhory wyzdrowieje. Jako jeden z najskuteczniejszych środków lecznictwa Żydów palestyńskich jest proszek z kości znalezionych w piasku na pustyni, a pochodzących pono od pielgrzyma. (B. W. Schiffer Zur Volkskunde der palastinischen Juden. Am Urąuell 1894 V 225) Kośćmi św. Agnieszki, które przy sobie nosił Tomasz z Akwinu, leczył on chorych na febrę. Kości świętych drogo sobie ważyli chrześcijanie od najdawniejszych czasów. O czci kości świętych mamy świadectwa w żywotach św. Chryzostoma, św. Grzegorza, św. Cyryla jeruzolimskiego, św. Atanazjusza, św. Damascena, św. Paulina, św. Ambrożego, św. Efrema, i in. Kości świętych są sprawcami cudów, „uzdrawiają choroby, dawają błogosławieństwo, pociechą są w trudnościach, odpędzają czarstwo, niepogody" i tp. (P Skarga Żywoty Świętych wyd. 1843 I 20 II r Kości świętych".) Nie trzeba nadmieniać, że kościoł pogłębił te wierzenia w duchu katolickim. Ziemia z cmentarza, noszona w woreczku na szyji, chroni od febry (Poznańskie). Na inne choroby każą brać piasek z trzech grobów tak, aby tego nikt nie wiedział i to w piątek (od Szremu) (O. Kolberg Lud 1882 XV 152 i 157). Na suchoty skutecznein lekarstwem w Jurkowie jest „odrobina ziemi wziętej z cmentarza, którą chory zjeść powinien." „Dotknięty febrą ma w letniej porze udać się przed wschodem słońca na cmentarz i rosą, zebraną z któregokolwiek grobu, obmyć sobie twarz" (Z Kielc). Jeżeli kto z uczestników pogrzebu zachoruje, przynoszą mu ziemi z grobu tego nieboszczyka,

70
na którego pogrzebie zasłabł. Ziemię tę, rozmieszaną z wodą, dają mu pić (St. Cercha Przebieczany. Materjały 1900 IV 167) Chore śmiertelnie dziecko w Wierzchowiskach kąpią w wodzie, do której „biorą trzy razy piasku z mogił i zmiatają go miotłą, wziętą z cmentarza". Piasek z grobów, zażyty jako proszek, bywa u Rusinów lekarstwem na wszystkie choroby. (E. Kołbuszowski Materjały do medycyny ludowej w powiecie Rawskim. Lud 1896 II 161). Od upornej febry radzą w gub. Charkowskiej zjeść garść ziemi ze świeżej mogiły, w gub. Kijowskiej zawiązać ziemię mogilną w węzełek koszuli i nosić ją przez 9 dni. Gdy dziecię w Turyngji północnej nieustannie krzyczę i nie daje się uspokoić, idzie matka na cmentarz, bierze z świeżo zasypanego grobu trzy garści ziemi i kładzie dziecku pod głowę Jako środek przeciw napadom epilepsji i bolom zębów uchodzi u Niemców, na Śląsku, w grobie znaleziony gwóźdź z trumny. Ziemia z grobów i cmentarzy ma cudowne własności lecznicze, używa jej ze skutkiem lud szkocki, iryjski i niemiecki w wiekach średnich. Choremu na oczy radzą w Siedmiogrodzie pójść na wiosnę w niedzielę rano, na grób pobożnego człowieka i zwilżyć chore oczy świeżą rosą z grobu, a uzdrowieje (G. Schuller Tod Schassburger Programm, 1863-5 p 58) Węgrzy i Sasi Siedmiogrodzcy w okolicy Hermanstadtu,dotknięci wrzodami, kąpią się w wodzie, do której wkłada się ziemi i ziół z grobu, a wodę z kąpieli wylewa się na cmentarz. (H. Wlislocki Der Tod. Am Urąuell 1893 IV 70) Stare Żydówki (w Małopolsce wschód.) idą na okopisko, kładą na grobie cadyka (pobożnego) chustę, którą dają pod poduszkę ciężko choremu, aby wyzdrowiał. 1 liści różczki h o s z a n a, zmoczone w święconym oleju lampki po zmarłym, używane są jako lekarstwo (W. B. Segel Wierzenia Żydów Lud 1897 III 54 B. W. Schiffer Alltagsglaube der galizischen Juden. Am Urąuell 1893 IV str. 119). W piśmie talmudycznem (Tosefta Sabbat), sięgającem trzeciego wieku po Chr. wymieniono zwyczaj, od wieków praktykowany przez Żydówki, które dzieci swe w chorobie wlokły na groby, między zmarłych, aby przez zetknięcie się z nimi przyszły do zdrowia. Skarga podaje, że u grobu św. Stanisława w Krakowie kapłan z Wrocławia i chorąży krakowski, obaj ślepi, wzrok odzyskali, dziecię utopione w Gdańsku ożyło „Za czasów Konstantego Wielkiego, córka jego Konstancja, będąc jeszcze poganką, wrzodami szkaradnemi osypaną będąc od nóg aż do głowy", gdy na grobie św. Agnieszki usnąwszy, ocknęła się, ozdrowioną była „tak iż znaku ran i wrzodów onych nie było". Lud z Syrakuzy szukał uzdrowienia u grobów męczenników, a matka św. Łucji „ która już przez cztery lata płynienię krwi cierpiała i żadne jej lekarstwa nie pomagały", przy próbie św. Agaty, „gdy onę ewangelję czytano, w której na dotknięciu kraju szaty Chrystusowej niewiasta, krwią płynąca, zleczona jest", przez dotknięcie się grobu uzdrowiona była. U grobu Św. Eligjusza odzyskuje zdrowie św. Grzegorz, biskup Turoński. Groby świętych słynęły z cudów: „Do grobu św. Feliksa „od końca (krańców) świata ludzie chodzili, a żaden bez pociechy i otrzymania tego, o co prosił, nie odszedł". „Na tem miejscu, gdzie św. Ceadd pogrzebion, szalony przenocowawszy, nazajutrz zdrowszym wychodził; z grobu

71 jego — dziurą na to uczynioną — lud proch bierze i gdy go (proch) w wodę kładą, a niemocni (chorzy) ludzie i bydło onę wodę piją, od chorób wybawieni bywaią". (P. Skarga Żywoty Świętych 1842 I 42. 189, 398 i 428 II 563). Do niedawna leczono rany i różne choroby posypywaniem prochu z kościołów w Holandji, Irlandji, Francji, Włoch i in. Relikwje świętych, nawet proch z ich grobów, wreszcie pył z miejsc świętych był już używany w głębokich wiekach średnich do celów leczniczych. Dziejopisarz frankoński, Grzegorz z Tours (f 594), powiada, że „szczypta prochu z kościoła św. Marcina jx>maga więcej niż wszelkie środki wróżbitów" i przytacza przykład wyleczenia chorych pyłem z grobu świętobliwych męczeników. Ciało zmarłego ma cudowne własności. Pijakowi, celem obmierzenia mu wódki, zalecają w Kieleckiem „podać mu napój, zmieszany z wodą, którą się obmyło twarz trupa", albo „aby mu raz na zawsze wódkę obrzydzić, trzeba mu dać napić wody, w której moczył się przez 9 dni szeląg znaleziony na cmentarzu" (B. Gustawicz Podduklanie, Lud 1900 VI 63). Opilstwo leczą w Danji dając pijakowi w wódce naczczo nadskrobanej czaszki zmarłego, albo wódkę przelaną przez trzy otwory czaszki. (H. F. Feilberg Totenfetische. Am Urquell 1892 III 59) Zdaniem Węgrów siedmiogrodzkich można wyleczyć pijaka, dając mu do wódki nieco oskrobanego srebra z pieniądza, włożonego do ust nieboszczykowi, leżącemu na marach. W Grzebini (Sucha) leczą chore bydło, dając mu z karmią ustruganego drewna z mar, na których leżała niewiasta. Jeżeli, który z zawistnych owczarzy podłoży pod róg owczarni trupa żydowskiego, to w tej owczarni wyzdychają owce. Zaradczy środek na to: iść na cmentarz chrześcijański i żydowski — najlepiej o północy — z grobu chrześcijańskiego, na którym krzyż stoi, wziąć mchu, a z grobu żydowskiego wziąć pniak, następnie mech z pniakiem gotować i tą wodą owce pokropić (Ks. Wł. Siarkowski Materjały z Kielc w Zbiorze wiad, antrop, 1879 III 31-48). W Kujawach chcąc żeby się owce dobrze chowały, „należy zakopać gdzie bądź w owczarni trupa żydowskiego, lub dostawszy włosów nieboszczyka żyda, dać je spalone z solą owcom do spożycia". Widoczny przeżytek ofiar ludzkich. Antropofag pożerał ludzi z potrzeby, chciwości, lub zemsty, z rozwojem kultury spożywał jeno części ciała ludzkiego, jak np. głowę, serce, wnętrzności, krew, a czynił to z różnych względów, dla nabycia własności czy przymiotów zabitego, najczęściej dla celów obrzędowych. Zabijano więc człowieka na ofiarę Bogom. Jako jeden z najstarszych przykładów posłużyć może zamiar Abrahama zabicia na ofiarę syna, Izaaka, zamiast którego ubija kozła czy barana. Indyjskiemu bóstwu Siwa składano ofiary z ludzi. „Krew wylana z ciała ofiarnika uważana jest w księgach świętych Purany jakc najodpowiedniejsza żertwa dla bogini Czandica". Miejsce ofiar ludzkich zastępują ofiary zwierząt. Wszelako u ludów na obu półkulach zachowały się przeżytki tego barbarzyńskiego używania ciała i krwi człowieka w celach rytualnych lub leczniczych. Nietylko w starożytności i wiekach średnich, ale i obecnie jeszcze, nawet wśród narodów kulturalnych, chcąc mięsa ludzkiego dostać w celach czarowa-

może kraść co chce. z tłuszczu kobiety brzemiennej złodzieje odlewają na Pomorzu świecę. że gdy ją się zapali i obnosi tam. nie może się obudzić. Przytoczę tu jeden tej kategorji przykład. a przypominający zabobon ludowy „szukania ukrytych skarbów zapomocą świecy. iż „śwŁeca zrobiona z trupiego tłuszczu" posiada własność uśpienia snem twardym. w tak twardym śnie wszystkich . których zapalają tyle. Wierzenia o świecy z sadła ludzkiego i o martwej ręce. a gdy ją zapalą. iż posługują się świecą w ten sposób przygotowaną: „Zabiwszy ciężarną kobietę. pomocna do odkrycia skarbów. gdzie są skarby ukryte. wyciągną mu żyły ze średnich palców u rąk i nóg. który mają okraść. Znikły z widowni historycznej krwawe hekatomby ludzi i zwierząt. a jak długo ona się pali. które gdzieś w zapadłym kącie stosuje stary owczarz lub baba przy zamawianiu choroby. We wsi rosyjskiej pod Poczepem zaszedł przy końcu XIX w. Nieznajomy autor tłómaczy to sympatją. zrobionej z ludzkiego tłuszczu". (Czasopis czeskeho Muzea Praha 1853 str. wszystkich obecnych w izbie. płomień jej chwieje się lub gaśnie i wywołuje pewien szmer pieniędzy". można spokojnie kraść. aby tak mocno spali. O złodziejach z okolic Olkusza opowiadają. ta zaś jest siedliskiem duszy człowieka. W tłuszczu więc ludzkim przechowuje się nawet po śmierci miłość pieniędzy. w której ogniskuje się żądza pieniędzy. nikt z domowników się nie obudzi. co chcą. ucinają trupowi dłoń i razem z ziemią obnoszą ją wokoło domu. znieważają zwłoki a nie brak mnogich wypadków w tym celu dokonywanych morderstw. wiadomości tej kategorji. w paktach z djablem. zapisany w czasach saskich. Tłuszcz — powiada — wytwarza się ze krwi. w mieszkaniu zaś muskają trupią ręką po twarzy śpiących. a nie obudzą ich". bo nikt ich nie zobaczy. mogą bezkarnie kraść. aby swobodnie kraść. celem użycia ich jako talizmanu do kradzieży. obejmujących s e k r e t y d o m o w e . I na Ukrainie wierzy lud. rozkopują groby. Z palców albo z wnętrzności „nieurodzonego" dziecka. ale ślady owych ofiar zostały jeszcze w obrzędach religijnych. Złodzieje w Bośni i Hercegowinie odkopują grób na cmentarzu. 482). hipnotycznym. używanych do praktyki czarodziejskiej. gdy umowę z nim podpisywano krwią tego. Ciszewski Lud z okolic Sławkowa. a przy jego świetle. albo jeszcze łaciną kuchenną. to jest zbiorach rękopiśmiennych z 17—18 w . zarzynanych dla przebłagania bogów.nia. wypadek odcięcia przez wieśniaka świeżo zmarłej dziewczynie ręki i wyrżnięcia z ciała jej kawałka tłuszczu. bo len. W naszych miscellaneach. w której owa świeca płonie. Świeca taka „ma tę własność. za świecę służy im palec zmarłego dziecka. (St. znane są w całej Europie. 1887 XI 35). z żył tych i z wosku robią następnie świeczki. który duszę swą oddawał djabłu. wpisywano w języku ojczystym. Złodziej z ludu czeskiego ucina zmarłemu dziecku palec. wyjmują z niej dziecko. jak umarły. Zbiór antrop. kto bywa tem światłem uśpiony. „Mogą zaś wtedy deptać po ludziach. suszy go i zapala. ile osób chcą uśpić". m u l i e b r i a i przeróżne przepisy gospodarcze.

umożliwiający przedsięwzięcie wszelkich czynności na szkodę pogrążonych we śnie. (Sopotnia mała). którą zmarły trzyma w ręku. nawet grzebień. mogą swobodnie popełniać kradzieże niewidziani przez nikogo". wszystko to ma niebezpieczne własności. a niezawodnie kochać się przestaną. gdy razem idą i sypać przytem popiołem z kości umarłego. i do tego o północy. (Ks. jeżeli igłę. mają wpływ usypiający (pierwotnie na zawsze). obnosić go trzy razy na dzień przez trzy dni i następnie w stajni go nad końmi zawiesić". 1885 IX 40). Części ciała uma łego. Ciało upiora (najczęściej samobojcy) i części jego mają magiczne własności. w której go chowają. Szczątki zmarłego człowieka posiadają cudowną moc. zrobioną z tłuszczu białego psa. jako część ciała zmarłego. a stąd przeniosła się wiara w magiczne. Chcąc rozerwać miłość dwojga młodych. „Złodzieje Irzymając w lewej ręce zapaloną świecę. „Aby kupione konie nie schły — doradzają w okolicy Pińczowa — postarać się o trupa żydowskiego. 8). 180. Wlislocki Menschenblut im Glauben der Zigeuner 1892 III 64 i 92). zwrócony na północ. Haas Das Kind in Pommern Ara Urąuell 1894 V. którym go czesano. i przeciągną przez oczy ro- . fetyszy umarłych. aby chłopiec nabrał odwagi. W okolicy Starego Korczyna rad _ą siać zboże z płótna. Siarkowski Lud z okolic Kielc w Zbierze antrop. zachował się w przysłowiu: „Spią wszyscy. szkodliwych czynników i d!a ochrony dobrych. na krzyżowej drodze. trawa z grobu. które w właściwym celu użyte. albo rzeczy zostające z nim w pewnym związku — jako śmiercionośne — służą do tępienia złych. widocznie by ł a to pierwotnie broń groźna. że ręka trupia i gromnica. W okolicy Żarek (Federowski Lud Warszawa 1888 str. Wł. ten tchnieniem swem powoduje. t. proch z cmentarzy. żyły czy ścięgna zmarłego ubezwładniają okradanych. na którem leżał zmarły. Siarkowski Materjały Lud. Przesąd. stają się skutecznym środkiem lub narzędziem czarów. Gołębiowski Lud polski. że ludzie śpiący zapadają w głęboki sen". Mahometanin w Egipcie noszą na szyji — jako magiczny środek przeciw febrze — ususzony palec. Warszawa 1830 str. Kości i inne części ciała zmarłego. kraj.73 pogrążają. najsroższego czarta mógł pokonać i od wszelkich nieszczęść był wolny". bo takiego zboża nie zjada ptactwo. Wędrowni Cyganie. i z krwi nieżywo urodzonych bliźniaków. trzeba tylko przejść pomiędzy nich. dlatego posługują się niemi złodzieje. cudowne własności t. wierzą. którą mu śmiertelną koszulę szyto. (Ks. „Rosa z ziół rosnących na grobie pomaga w cierpieniach oczu". III str. szerzącego na okół strach. (A. iż „kto spożyje mały palec lewej ręki nieżywo urodzonego dziecka. mech. ziemia. którą trzy śmiertelnice szyto. igła z nicią. 233—4) oślepiają wroga.) Zwłoki — i wedle wyobrażenia Żydów—mają cudowną moc: „palec trupa otwiera wszystkie zamki". wióra z trumny. (A. nawłoką włosem z głowy owego wroga. 172). Kto „posokę upiora z napojem wypijał. z. odcięty trupowi chrześcijanina lub żyda. Zbiór antropol. jakby kto rękę trupią albo gromnicę około domu obniósł". Trwożliwemu chłopakowi z ziemi krakowskiej radzą trzymać przy sobie ząb umarłego.(L.

a pigułek z czaszki wisielca przeciw ukąszeniu psa wściekłego (Antaios). Haas Das Kind in Pommern Am Urquell 1896 VI 204). Skóra ludzka i zwierzęca używana była w wiekach średnich jako środek przy porodach. ubioru i t. posiadającej cudowną moc uzdrowienia. kośćmi. śliną. zwłaszcza palec wisielca. wisielców. (A. . z niego zrobić proszek i "dać choremu do wypicia". Części ciała. Lud niemiecki na Pomorzu gubi „myszki" tj. W procesie o czary z 1623 r. w BrazyIji. umarłych. zwłaszcza powieszonego zbrodniarza. u Karaibów. 1879 III 46). że dotyczące miejsca na ciele pociera ręką umarłego albo łożyskiem. (Ks. włosami i paznokciami zmarłych. Plinius wspomina o starożytnym zwyczaju używania do leczniczych celów kości z głowy skazańca. moczem. owłosione plamy na ciele. a wyzdrowieje.74 puchy. stwierdzono używanie w Prusiech sznurka wisielca do sprzedaży piwa i przeciw znużeniu koni i t. Do niedawna chłopi tyrolscy żądali w aptekach tłuszczu ludzkiego z wisielca (Arme—Siindefett). (Demokryt). „Kto ma kołtuna wewnątrz". Am Urquel! 1892 III 147—151). mają wpływ magiczny na własny i obcy organizm. dostarczały apteki londyńskie jeszcze w 17 wieku. jak zamordowanych dzieci. w tym celu. zatorturowanych. Wł. podawali jako zupę dla uzdrowienia chorych rodziców. że „na ciele zmarłego. opasywano nią położnice. Schassburger Gymnas. jak np. Schuller Volktumliches in Brauch bei Tot u. że wydano odpowiednie zakazy prawne. który nie był ochrzczony. (G. poroniony. czerwone plamy. zwłaszcza osób. W Chinach wyciniali sobie dzieci kawałki mięsa z ciała i ugotowawszy je. potem. w starożytnym Meksyku i Peru. Wśród mieszkańców Korei zdarzały się tak często zabójstwa dla otrzymania wątroby chłopca. antrop. W wyobrażeniu ludów. Zmarłemu w Siedmiogrodzie ucinają paznokci u rąk i nóg. p. zamieszkałych na obszarze Rzeczypospolitej. „aby z umarłym szczęścia domu nie utracono" albo „aby umarły nie pociągnął za sobą żywych członków rodziny". wyraźne szczątki fetyszyzmu. Siarkowski Mater. i w chusteczkę związane zawieszają pod siestrzanem. tym sposobem. które w gwałtowny sposób postradali życie. włosami i paznokciami osób żywych oraz inięśnią. pozostałych po nim przedmiotach. Programm 1863—5). że przynosi szczęście. (B. w tem przekonaniu. na wszystkiem prawie. W średnich wiekach posługiwano się krwią. Schiffer Totenfetische bei den Polen. zarówno jak i u Rosjan przechowują się do dziś szczątki powszechnej niegdyś wiary z czasów barbarzyńskich. żywcem spalonych i t o p i e l u c h ó w . co pozostawało z nim w styczności. (Pomet Histoire de drogues 1694). Na tle tej grupy wierzeń wybujały na ziemiach ruskich i u Jugosłowian przesądy o magicznych właściwościach i czarach części ciała. albo „ognie" t. Ukraińców. tkwi coś z mistycznej istoty i właściwości zmarłego". na jego ubraniu. ucinano po egzekucji. z Kielc. ekskrementami. W. jak martwym. W różnych stronach Nowego Świata. j. Białorusinów. Części z czaszki ludzkiej. Paragwaju i w Ziemi ognistej. Części ciała. Zbiór wiad. może go się „pozbyć w ten sposób". p. Begrabniss im SiebenburgerSachsenlande. zarówno w stanie żywym. zalecany przez lud w Kieleckiem: „postarać się o płód przedwczesny.

albo jako teofagja czyli spożycie zwierzęcego lub chtonicznego bóstwa i jego części. z. wątroby. wogóle używanie krwi i ciała ludzkiego do celów obrzędowych (A. a wpływ jej mistyczny daje się odczuć wśród najrozmaitszych ras i stref. (E Lilek Gottesurteile und Eidhelfer in Bosnien und der Hercegovina. musiał dotknąć się zwłok zabitego. gdyż za przystąpieniem winowajcy do zwłok.) przy opisie pogrzebu Zygfryda. że umarłemu natychmiast krew się puści z rany. a ostało się tylko w najniższych pokładach wierzeń ludowych. zarówno u ludów starożytnego Wschodu i klasycznej starożytności. próbie krwi w Bośni i Hercegowinie prowadzą obwinionych do zwłok zamordowanego. od koiebki aż do grobu posługiwano się od wieków krwią. poznajemy właściwego mordercę bohatera w osobie niecnego Hagena. było to dowodem winy posądzonego. podejrzany o zabójstwo. obcinanie różnych części ciała. II p. Niektóre formy naszych i obcych praktyk lecznictwa ludowego. serca. a gdy temu krew poczęła broczyć. Krew środkiem leczniczym. Prastara metoda leczenia. ani zetrzeć na podłodze i plamą tą składają świadectwo dokonanej zbrodni. gdy go się dotknie obwiniony. skrapianie krwią ludzką ołtarzy. 467). w tem przekonaniu. Krople krwi zamordowanego—utrzymuje lud nasz—nie dają się zmyć na ścianie. w myśl zasady: Mortui placantur sacrificiis. F. Wien 1894 B. spotykamy pcdobne przeżytki ofiar z ludzi. Przy t. szpiku itp. Wedle wyobrażenia Serbów krew zamordowanego człowieka ma moc przyciągania. Chamberlain: Uber den Zauber mit menschlichem Blut. tak że morderca nie może się od zamordowanego oddalić. ne noceant. W Nibelungach (17 tej przygodzie — z XIII w. jakoteż opierającej się na nich medycyny wieków średnich i nowożytnych w Europie. Am Urąuell 1893 IV 1-3). przy okadzaniu itp. Złoczyńca we Francji (XII wieku).75 u rozmaitych plemion Indjan. Wissenschaftliche Mitteilungen aus Bosnien und der Hercegovina.. . wymagały krwi ludzkiej a w jej zastępstwie zwierzęcej. w każdej ważniejszej dobie życia. starała się je przedewszystkiem zjednać albo odwrócić (odpędzić). albo jako komunja czyli uczestnictwo w uczcie celem zjednania sobie owych wrogich duchów. jak np. wychodząc z zasady. przy posługiwaniu się metodą zadawania choremu organu zwierzęcego lub jego substytutu w stanie surowym i świeżym. Z rozwojem kultury ustało barbarzyńskie używanie krwi w celach rytualnych. co odbywało się w dwojaki sposób. Do tego celu służyło między innemi zadawanie (wcielanie) choremu organów zwierzęcych. odnoszą się do starożytnego obrzędu ofiary. że sprawcami chorób są duchy (demony). W każdym położeniu. obrazów. w przeciwnym razie krew przestała płynąć. ociekającym krwią (ofomagja). będący winowajcą. Wszystkie religje starożytne. albo z ust. jak np. jako opierające się na ofierze.

Prawo to. do zabitego. zawieszonej w więzieniu. co służyć ma za dowód winy zbrodniarza. iż za zbliżeniem się jego do zwłok. każdy obywatel z gminy musiał przystąpić do zabitego i położywszy rękę na jego głowie. zbliżającego się do zwłok zabitego. wtedy obwiniony pospolicie zwany był mordercą".. Powszechn : e jest między ludem w Europie przekonanie. Wśród ordaliów czyli Sądów Bożych. pomówiony o morderstwo musiał zwykle dotykać się go. Gdy kogo zamordowano. 1708 i 1718.76 rany zmarłego otwierają się i krwawią. jak mógł. że mordercę. umarłemu buchnęła z nosa i ust krew. zeznają świadkowie w r. chodzi za nim i woła: „Bijwa się teraz"! „Zbrodniarz wykręcał się. Dziecku. Do wyśledzenia zbrodniarza posługiwano się w Niemczech prawem. uważano to za dowód popełnionej zbrodni. Jeżeli z niej przypadkiem krew płynęła. Zastąpiły je za Stefana I ordalia. aby się ożenić z kochanką. z. W Prusiech wschodnich. albo z ust piana się toczyła. Dusza zabitego prześladuje mordercę. wydawanych od Ludwika pobożnego począwszy. z rati zabitego sączy się krew. buchnęła z nosa krew i to wykryło winowajcę. nie daje mu ani chwili spokoju. W Lubajnach przechowało się wierzenie. stosowano w Austrji i Bawarji do XVI w. a w Styrji do XVII w. że jest niewinny. powoduje ich krwawienie. (R. ten uznany był za . poświadczenie umarłych: „Ciało zabitego kładziono na marach. a winowajcy nie można było wykryć. które przyszło na świat. lub się usta zmarłego zapieniły. Na schyłku XVI w. iż za zbliżeniem się posądzonych o zabójstwo wdowy Kesler i nijakiej Lustig. a niekiedy do samej rany rękę przyłożyć. W aktach procesu o czary. że umarły za zbliżeniem się mordercy krwią broczy. Pewien "kowal włoski zamordował 1632 r. zwanern Bahr-recht: kładziono ciało zabitego na barach i kazano podejrzanemu o zabójstwo dotknąć się zwłok zabitego. wśród ludności polskiej. swą żonę w odmiennym stanie. Clara. że odkryto mordercę człowieka. iż z ręki zabitego. bryknęła z ran krew. gdy trup się poruszał. przysiąc. Spienger Das Bahr-recht Am Urquell IV 170 i 275 V 284 VI 174). gdy winowajcę uwięziono. Wiara. które przyjść miały do nas od Niemców. zachowujących wiernie dawną tradycję. że mordercę poznaje się przez to. — Podejrzanych o zabójstwo dwu obywateli hiszpańskich przyprowadzono 1607 r. Liczne mamy przykłady stosowania w średnich wiekach tego prawa. przetrwała od wieków średnich wiara. ale nareszcie dopadł go martwieć na cmentarzu. Pod czyją ręką z ran zabitego broczyła krew. jest wielce wśród ludu w Siedmiogrodzie rozposzechniona. a gdy krew z ran płynęła. za zbliżeniem się do niego zbrodniarza. zbliżonego 'do ordaliów (Sądów Bożych'. znane z Nibclungów. krew obryznie. mimo zakazów. opowiadano w Holsztynie. uderzył pięścią w głowę i obaj zapadli się w ziemię" (Bratkowice). Prawo to było na Wegrzech obowiązujące a pochodzi z pogańskiej przeszłości Madjarów. sączyła się krew. do 17 wieku. iż morderca przystąpieniem do zwłok zabitego przez się człowieka. jego ran albo wziąć go za rękę. Wspomina o niem Abraham a St. wymieniają t. ale utrzymała się u Szeklerów. albo zostaje krwią swej ofiary obryzgany. znajdujących się w archiwum miejskiem Hermanstadtu. a gdy jeden z nich zbliżył się do zwłok.

który z tym. jak z wielu inuemi przesądami staczał walki. brocząc z ran zabitego (Leichenprobe — Bahrrecht) wydaje złoczyńcę. Świadectwo tej wierze oddają Wergili. Zażycie krw udziela daru widzenia przyszłości. ochrania przed zarazą. Aue). wiara w jej cudowną moc. że mistrz (kat) pozbywał w Krakowie świeżą krew ludzką jako lekarstwo na padaczkę. wspomina łaciński poeta Lukrecjusz.77 winnego. w sto lat po tamtej wydana. Sweton i Marsyljusz Ficinus. dlatego odbywają po nią'dalekie podróże. gdyż posiadanie takiej krwi przysparza kupcom rzesze klijentów. Szwajcarji (Aargau . w średniowiecznej epice niemieckiej (Nibelungenlied—Hartmann v. Till Das Bahrrecht Am Urąuell 1896 VI 174 i 212). te poczęły krwawić i tym sposobem obwiniły morderców. zwłaszcza niewinnie przelana. Przeciw wielkiej chorobie. potępione zostało 1594 r. uchwałą sejmu krajowego w Gyula Feherwar. za zbliżeniem się doń mordercy. przysparza szczęścia w grze. pojednanym przez wylanie krwi ludzkiej lub zwierzęcej na ofiarę. Ze spożyciem krwi (serca) wiąże się w wyobrażeniach ludu polskiego i wielu innych ludów. O wykryciu mordercy przez krwawienie zwłok zabitego za zbliżeniem się do nich winowajcy. Wa- . Gdy krwawiącemi wnętrznościami ubitej krowy dotknięto się zwłok zabitego. a raczej działa w czarodziejski sposób. nawet u Cyganów (A. iż krew skazańców przynosi szczęście. zwanej chorobą św. Korper. jako „pogańskie". (Am Urąuell 1892 III 50—1). Po całej Europie krążą podania. te same bowiem siły magiczne przypisywano demonom i bóstwom. Koran (2 sure) przywodzi następujący przykład stosowania tego zwyczajowego prawa dla wykrycia zbrodniarza: Mężczyznę zamordowali tajemnie dwaj siostrzeńcy. jako mścicielka ofiary. w podaniach ludu niemieckiego. Krew ludzka i zwierzęca używana była od wieków w Polsce jako skuteczny środek w lecznictwie. Po straceniu skazańca rzucał się lud w Poznańskiem na miejsce egzekucji i z chciwością chwytał krwią zbroczony piasek. w Turcji (Kórogla). Krew ma osobliwsze przymioty lecznicze. Prawo to. Nadprzyrodzone te własności krwi to zabytki kultu ofiarniczego. że krew. Zwłaszcza krew skazańców leczy skutecznie padaczkę. ponawiająca zakaz wzywania podejrzanego o zabójstwo do przysięgi przed zwłokami zabitego. we francuskich f a b 1 i a u x i starofrancuskich podaniach ludowych. Abhandlungen (Kraków 1796) powiada. Am Urąuell 1892 III 210. (O Schell Uber den Zauber mit dem menschl. udar. hrabstwa Lippe. czyni na wojnie niezwyciężonym. a na stracenie gromadzi się tłum ludzi. W Biblji krew niewinnie zamordowanego Abla woła do niebios o pomstę zbrodni Kaina. umożliwia rozumienie mowy zwierząt. Wlislocki T o d im Glauben der Siebenburger Sachsen. wpływa na koleje losu człowieka. O praktykowaniu jednak tego starożytnego zwyczaju świadczy uchwała sejmu. H. W Talmudzie (Midrasz) mamy przykład podobnego broczenia krwi zamordowanego proroka Zacharjasza. Mazurzy w Prusiech otrzymują. konwulsje i tym podobne napady. La Fontaine w Chirurg medicin. Herman Das Bahr-recht A. Anglji (Ryszard 111 Szekspira). z Holsztyna. któremu przypisywał magiczne własności. Motyw krwawienia trupa. Am Urąuell 1893 IV 53). znany jest w tradycji wielu ludów np.

Zachować jednak trzeba ścisłą tajemnicę. Jeszcze 1890 r. chorzy na padaczkę Szwedzi. lekarz z drugiego wieku . jeszcze w 19 w. Pożarowieckiego okręgu.78 lentego (epilepsja). iż krew powieszonego leczy epilepsję (J. po zamordowaniu go. Duńczycy. poległych gladjatorów a czynili to w przekonaniu. buchającej z ciała ludzkiego. a jeszcze 1890 r. ojcobójczyni. Jeszcze 1862 r. miało pierwotnie znaczenie dosłowne. dziewczyny. chłopi krew dłonią czerpaną pili skwapliwie. gdy chorego zaprowadzi się na miejsce skazania i tam daje mu się napić krwi skazanego na śmierć. używano u nas krwi ludzkiej: „Gdy siostra najlepsza nieszczęśliwego upuści swej krwi ze średniego palca prawej ręki do ust swego brata w czasie napadu. (H. musi ona posiadać osobliwszą silę uzdrawiania. (Przeworsk). Presądni Madziarzy. Lud Oldenburgu. utrzymują. Feilberg Totenfetische. Przekleństwo ludowe Serbów: „aby wróg napił się twojej krwi". przyboczny lekarz cezara Claudjusa. Frankel Zauberglauben. jeszcze ciepłą. H. (L. za mini sterstwa Briihla. zaleca epileptykom picie świeżej krwi ściętego. że wchłaniają z krwią życie człowieka. zarówno jak lekarze okresu bizantyńskiego (III-VI stulecia). Arad 1877). Chr. Lud duński żywi wiarę. Aretaus Cappadox. Już księgi Mojżeszowe mienią krew duszą ożywiającą ciało. Chorobę przez oczarowanie leczą Kaszubi krwią dobytą ze średniego palca człowieka. podczas tracenia złoczyńcy. W r. zdarzył się wypadek we wsi serbskiej. Varga A babonak konywe. Am Urąuell 1892 III 4). Andersen opisując w „Bajce swego życia" stracenie 1823 r. Walentego i udar serca można wyleczyć. Plinjusz powiada o chorych na padaczkę (epileptykach). poczem biegli z nim tak długo. Am Urąuell 1892 11146). by się wyleczył z epilepsji. że uważali za najskuteczniejszy środek picie krwi ciepłej. (Am Urąuell 1891 II 26) Ciepłą krew. inaczej cała ta praktyka nie przydałaby się na nic". dodaje. Frankonji. starożytni — jak świadczy Dioskurides — widząc we krwi główną siłę witalną. Turyngji. na Węgrzech i w Siedmiogrodzie. Zwłaszcza krew człowieka skazanego na ścięcie była skuteczną. otrzymał w Drezdnie chory na padaczkę krawiec pozwolenie picia krwi ściętego mordercy. Niemcy. iż z ciała zlinczowanego kupca. polecali spożywanie krwi ludzkiej przeciw ekpilepsji. Siediniogrodzianie. A rozumowali tak mniej więcej: Jeżeli krew jest zasadą życia. czarki jego krwi dla cierpiącego na padaczkę dziecka. Fryzji. 1755. któremu rodzice podawali do picia kubek krwi skazanego. Omdlałym nakłuwają u nas mały palec u lewej ręki i żegnają trzy razy. że zaś krew się szybko psuje. F. miała epileptyczka w Appenzel (Szwajcarja) połknąć trzy hausty ciepłej krwi skazanego na śmierć rzeźnika.że widział chorego. buchającą z głowy lub tułowia skazańca. żądała kobieta w Helsingborg. iż choroba św. I Scribonius Largus. i in. Wiarę tę — niemal powszechną w Europie. używali jej w różnych chorobach. to wielka choroba natychmiast ustanie i nigdy się już nie wróci. chwytali w garnki lub chustki łyżkami lub dłońmi i pili jako lekarstwo. Świeżą krew skazańca zaleca też lud w Szwecji. aż padł z omdlenia na ziemię. z jej spólnikami wSkelskór (Danja). '— tłómaczą analogją między padaniem na ziemię epileptyka a spadaniem głowy skazańca. Biunświku i in. przeto polecano świeżą.

krewnymi. żyjących w namiotach ziemi siedmiogrodzkiej. w dziele De curatione morborum opowiada. że sam widział. choroba i śmierć. W mniemaniu Cyganów. Krew ludzka i zwierzęca. puszczanie krwi. plemienia. Bruksela 1849 III 120. Arystoteles uważa ją za duszę człowieka.7? ery chrześcijańskiej. Irokezi pili jego krew z piersi. służy od wieków za wielce skuteczny środek leczniczy. (Chateaubriand Memoires d'outre tombe. Louis (w Ameryce) 1649 r. rozpowszechnionej na całej kuli ziemskiej. bractwa. Wedle nauki filozofów starożytnej Grecji.) Krew. Aby posiąść męstwo tak walecznego wroga.trędowata niemoc od głowy aż do nóg opanowała". w tym celu. Chamberlain Ober den Zauber mit mensch. Gdy księcia z Montmorency 1632 r. jako siedlisko duszy. Blut. radzili mu kapłani rzymscy „skąpać się w gorącej krwi dziateczek". Jeszcze w średniowieczu Galen i jego szkoła widzą we krwi siedlisko duszy. do dziś używany przez lud nasz środek leczniczy w najrozmaitszych dolegliwościach. są pozostałością prastarych wyobrażeń animistycznych. (A. że z nią nabywają odwagi i tym podobnych przymiotów człowieka. Wlislocki Menschenblut im Glauben der Zigeuner Am Urąuell 1892 III 62. podług których krew uważano za źródło życia i siedlisko duszy. życia. gdyż jedna krew płynęła w ich żyłach. Krew więc była kamieniem węgielnym całego bytu społecznego i na tej wysokiej ocenie wartości krwi spoczywał gmach życia społecznego. była krew głównym pierwiastkiem życia. 1843 II 600) Leczenie zapomocą ssania krwi chorego praktykowane jest przez szamanów w Ameryce od morza lodowatego po krańce Ameryki południowej (A. Skarga Żywoty Świętych. „krew jest najlepszą częścią naszego ciała. wyd. Na wierze w magiczne znaczenie krwi polega zachowany do dziś u Sło- . zwłaszcza świeżo zabitych osobników. (P. używano krwi ludzkiej jako lekarstwa. jak chorzy epileptycy na miejscu stracenia pili czarami czerpaną krew ściętego zbrodniarza. a naczelnik wyjął mu serce i zjadł je (Am Urąuell 1893 IV 199) — Ustrój społeczny pierwotnych ras spoczywał na organizacji rodowej. F. lrokezi zamęczyli na śmierć jezuitę Breleufa. dziecku natury. upatrywł on w nich magiczny wpływ krwi. należący do jednego rodu..) Gdy cesarza rzymskiego Konstantyna . Podług księgi lekarskiej Chińczyków (Nei-king) z trzeciego tysiąclecia przed rachubą chrześcijańską. Wszyscy. aby przywłaszczyć sobie jego waleczność. zwłaszcza Empedoklesa. Urąuell 1893 IV 64). Homer w Odyssei przyznaje krwi świeżej moc ożywiającą cienie ludzi pomarłych. Obrzęd obrzezania dziecka u Żydów i innych ludów wschodnich. Z krwią ukochanej osoby pijemy coś z jej życia. były mgłą tajemniczości osłonięte najważniejsze momenty bytu. podobnie jak kaleczenie się na znak żałoby. stanowi jego życieGdy krew zastygnie. który podczas najokrutniejszych udręczeń nie drgnął. pili żołnierze jego krew. człowiek umiera. wspomina o takiem użyciu krwi staroegipski papirus (Ebersa) z 15 stulecia przed Chrystusem Wyobrażenie o demonicznej sile krwi sięga najodleglejszej starożytności. poznajemy jej najserdeczniejsze myśli i uczucia". Po zajęciu Stacji misyjnej St. byli sobie przyjaciółmi. którego krew spożyli. w Tuluzie stracono. wied. jak urodzenie. Człowiekowi pierwotnemu. piją na pół dzikie plemiona Afryki i Australji "w tem przekonaniu.

so wian południowych zwyczaj wzajemnego picia lub zmieszania krwi pobratymców. O „pogańskim" zwyczaju picia krwi u Węgrów na znak zawartego przymierza i braterstwa wspominają: anonimowy notarjusz króla węgierskiego Beli i Kronika Szeklerowska. (A. F. Dórfler Das Blut im magyarischen Volksglauben. Am Urąuell 1892 III 268) Eksrementy, tak ludzkie jak zwierzęce, suche i płynne nieczystości, wydzieliny, pot, ślina i tp. jako części ciała, które odchodzą, mają powszechne w medycynie ludowej zastosowanie. Łajno, jako skuteczny środek leczniczy w różnych chorobach, zalecają nasze Ogrody zdrowia i Zielniki z 16-17 w. Jeden z najstarszych „0 ziołach i o mocy ich" (wyd. St. Falimirza z 1534) przypisuje znakomity skutek nie tylko łajnu dziecięcia, w ogóle człowieka, ale także psa, wilka, wołu, kozy, myszy, orła, gołębi, jaskółki, kury, i tp. Zielnik wydany przez Siennika w Krakowie 1588 r. zaleca w wielu chorobach używanie łajna ludzkiego lub zwierzęcego, moczu, wogóle wydzielin do różnych lekarstw i zabiegów lekarskich. Tak np. każe „gnojem końskim niewieście kadzić pod nos, by płód umarły z żywota wyrzuciła". Psie łajno skuteczne jest na bolączki w gardle, te same własności ma też posiadać łajno dziecięcia. Do dziś radzą włościanie z okolicy Czerska na ból gardła płókanie wodą, warzoną z psiem łajnem. W Ogrodach zdrowia (w. 16 i 17) zalecano: gołębie łajno na boleści i łamanie w kościach, mysze na kamień, kozłowe na żółtaczkę, kozie boóki na bolączki i wściekliznę i tp. Używanie łajna i moczu, jako środka leczniczego, świadczy, że medycyna średnioweczna nie pozbyła się jeszcze resztek barbarzyństwa, a ślady tego przechowały się do naszych czasów między ludem Błonkę z oczu (kataraktę) spędza łajno człowiecze na proch spalone, które przez piórko zadmuchiwać polecał I. K- Haur w Składzie (Kraków 1675). Na zapalenie oczu przykładają i dziś w okolicach Czerska gnój krowi przez gałganek. Autor C o m p e n d j i m e d . (Częstochowa 1789), zaleca leczenie wrzodów okładami łajna dziecięcego. Mającego „złą słabość" (syfilis) zakopują w Insterburgu po szyję do gnoju końskiego, który „złe soki z ciała wyciąga". (J. Sembrzycki Aus' Ostpreussen. Am Urąuell 1890 I 136). Od czasu wojen Napeleońskich panowała w Polsce epidemicznie „franca" (syfilis), przed powstaniem listopadowem leczono tę chorobę w ten iście barbarzyński sposób: „Człowieka — zwykle kobietę — porażonego tą okropną niemocą, obnażonego zupełnie, zakopywano w postawie leżącej po szyję lub z całą głową i twarzą, jeżeli wyrzuty znajdowały się i na nich — pozostawiwszy otworek naprzeciwko nosa i ust do oddychania - w gorący, tj. świeżo wyrzucony ze stajni nawóz koński. Chory, leżąc w tym nawozie, krzyczał w niebogłosy, z powodu strasznego bolu doznawanego na całem ciele, ale uciec nie mógł, gdyż bywał związany za ręce i nogi. Albo więc umierał wśród tych męczarni, lub jeżeli przez dobę leżąc w tym nawozie został przy życiu, bywał uzdrowiony", (w Augustowskiem). Wrzód pojawiający się szczególnie na nogach, przezwany żydówką, Nadrabianie do niedawna leczyli przykładaniem ludzkich odchodów. Ciecz w sutkach niemowlęcia, przypisywaną rozgniewanej Wieszczycy, leczą w okolicy Krakowa okładając sutki gnojem dziecka i kąpiąc je,

Kołtun (Weicnselzorf = plicaj na głowie i palcach, u rak i nóg. oraz w grzyva<h zwierząt. (Z Muzeum ) ibouJrskich we Lwowie)

81 wraz z wydzielinami. Przeciw nabrzmieniu brodawek u niemowlęcia polecają w Krakowskiem okłady z własnego kału. Na przestarzałe rany lub nagniecicę palca przykładają w okolicy Tylży odchody ludzkie. „Rany goją się dobrze pod okładami z odchodów własnych" (Z Trzciany. A. Saloni Lud rzeszowski str. 142) Na g r u d y radzą w okolicy Białoboku przykładać ludzkie odchody. Kurdziej t. j. chorobę objawiającą się rozpadaniem spodniej części warg u krów lub koni, leczą odchodami ludzkiemi, któremi zapuszczają rany chorych zwierząt. (Z okolic Raby). Różę usiłuje lud uleczyć wołowem łajnem. (Krakowskie) Przeciw kolkom (kurczom żołądka) zażywają gnoju krowy w mleku. Febry leczą między innemi środkami także pomiotem psim, rozpuszczonym w mleku. ( j . Sembrzycki Aus Ostpreussen. Am Urąuell 1890 1 136). Przeciw febrze bierze się w Wadowicach dziewięć łajen mysich, rozciera się je z błonką jajka i zażywa się w postaci pigułek. Pigułki z łajen mysich spędzają w Krakowskiem puchlinę W Radomskiem podając jako środek przeciw febrze psie łajno, moczone w wódce, tłómaczą to tak: „Chory o tem nie wie, co tam było moczone, a choroba sobie obrzydzi i wyjdzie, bo złe, z tem zbędzie". Postrzał (paraliż) leczą okładaniem chorych członków końskim gnojem. (Z nad Raby). Aby się masło prędko zrobiło, wychodzą na rozstajne drogi, biorą stamtąd łajno krowie lub końskie i na niem stawiają maślniczkę (Borzęcin). Lud nasz używa w różnych chorobach łajna lub moczu jako lekarstwa. Popadanie skóry na rękach lub nogach leczą smarując je własnemi odchodami lub moczem. Na stłuczone członki przykładają łajno końskie lub świńskie. Z leków sympatycznych przeciw febrze najskuteczniejsze ma być 1) psie łajno rozprowadzone w wodzie, 2) mocz koński od klaczy dla kobiety, od konia dla mężczyzny. W Suchej pije chory własny mocz z utartą na mąkę kością końską opaloną. Ukąszonemu przez gadzinę zalecają w powiecie Płoskirowskim napić się własnego moczu. Rany goją się dobrze pod okładami z odchodów własnych. Boleści brzucha uśmierza picie moczu własnego (Przybyszówka), Jeżeli statek (bydło) łamie żaba, kropią go górale ze Skalistego moczem ludzkim, przechowanym na Boże Narodzenie. W czasie ataku konwulsyjnego dziecku w okolicy Tykocina wlewają do ust kilka łyżeczek świeżo oddanego moczu ludzkiego. Komu błona oczy zaciągnie, ma zapuszczać oczy moczem zajęczym. Aby go dostać, trzeba zabiwszy zająca, nieść go głową na dół, aby moczu nie wylał. (Ropczyce). Zgodnie z zasadami medycyny średniowiecznej, które na wsi nie wyszły jeszcze z użycia, lud nasz „poznaki (djagnozę) choroby upatruje na języku i w moczu": jeżeli język jest czysty, czerwony — człowiek zdrów, gdy zaś język obłożony, na biało zamulony — człowiek chory. Gdy mocz ma kolor żółty, mętny, wtedy człowiek jest cierpiący, mocz biały, przezroczysty, oznacza zwykły stan zdrowia" (A. Petrów Lud ziemi Dobrzyńskiej w Zbiorze antrop. 1878 II 137). Do niedawna posługiwali się odczyniacze i zażegnywacze chorób średniowieczną metodą dochodzenia choroby z moczu ludzkiego. Cieszyli się oni wielką wśród ludu krakowskiego „wziętością, tak dalece, że chorzy o kilka mil do
.„Uzdrowienie ludu". •

82
nich się schodzili, by po moczu dowiedzieć się, gdzie tkwi złe, skąd ono pochodzi i jak je odczynić należy". Nie potrzeba dodawać, że nie ma to nic wspólnego z analizą inoczu. (O. Kolberg Lud VII 84). Przy zacięciu siekierą leczą górale (z Czarnego Dunajca) ranę, zatykając ją łajnem lub pajęczyną. Słodki strup u dziewczyny leczą: przed wschodem słońca do trzeciego razu świńskiem łajnem (z barłogu), u chłopca, wieprzowem. W obieraniu bolączki a następstwie jej pęknięciu zalecają przykładać gęsi pomiot. Przeciw brodawkom przykładają pomiot suchy, rozprowadzony w kwaśnicy kapuścianej. Na łamanie w nogach radzą smarować nogi łajnem sarniem, zmieszanem ze swińskiem sadłem. Chłopacy wiejscy uganiając boso po twardych bryłach i kamieniach, dostają na piętach odbitek czyli odkręt, który leczy skutecznie pomiot gęsi. Ból gardła leczą wpuszczając do gardła wodę, w której moczyło się psie łajno. Ekskrementy ludzkie i zwierzęce uchodziły od tysięcy lat za skuteczny środek uzdrawiający. Moczowi i odchodom przypisują już staroindyjskie Wedy moc oczyszczającą. Wedle przepisów liturgicznych Awesty „człowiek skalany przestępstwem może się oczyścić jedynie gomezą" t. j. moczem byka. Odchody i mocz jako środek leczniczy w różnych chorobach zalecali już starożytni pisarze, a stosowano je w całej Europie średnich wieków. Dioskurides, Plinius i Celsus przypisują je w różnych chorobach. Lekarze i farmaceuci 16—17 wieku, jak Christjan Petersen (1533) Jean de Renou 1608 Niels Mikelsen, Aalborg (1633) i K. F. Paullini (1699) je jako bardzo skuteczne lekarstwo. W lecznictwie ludów europejskich odgrywa do dziś ważną rolę. Ciężkie rany, wrzody ropiące, różne gniłe, Słowianie, ludy romańskie i germańskie leczą okładami ciepłego jeszcze łajna zwierzęcego, albo odchodami ludzkiemi. Nie tylko u ludów mdoeuropejskiego pochodzenia, lecz także u plemion barbarzyńskich używają ekskrementów ludzkich i bydlęcych jako środka leczniczego. Wiele dzikich plemion spożywa własne odchody (łajno i mocz) z obrzędowych albo religijnych motywów, uważając wydzieliny te za siedlisko duszy ludzkiej. Środki odchodowe, jako przeżytki wiary w „duszę cielesną", odgrywają ważną rolę w obrzędach ludów pierwotnych. Tak np. chłopiec u Papuanów w Nowej Gwinei, podczas uroczystości dojścia do lat młodzieńczych, pije urynę naczelnika, albo bywa nią pokropiony. Plucie i chuchanie, jako posiadające bliskie z krwią i odchodami powinnowactwo, mają u ludów pierwotnych znaczenie duszy, posiadają jej własności. Spluwanie na z ł e , żeby zczezło, na odpędzenie uroków, trzykrotne chuchnięcie na febrę i inne choroby, ma w cudowny sposób działać. Przeżytki tego prymitywnego wyobrażenia o duszy przetrwały wśród ludu polskiego aż do naszych czasów. Ludzkie i zwierzęce wydzieliny uchodzą i u nas za środek uwalniający od sił demonicznych, które człowieka opanowały. Z tego źródła psychologicznego medycyny ludów pierwotnych płyną zasady do dziś stosowane w lecznictwie, z tą jeno różnicą, że owe demony przeobraziły się w t. z. zanieczyszczenie krwi, ostrość soków itp. Wielce rozpowszechnionym środkiem oczyszczenia chorego są też i poty. U ras niższych cieszą się popularnością kuracje zapomocą potów O łaźniach

83
w Polsce za Bolesława Chrobrego mamy wiadomości w kromce t. z. Galla, a do dziś uważają pocenie się w łaźni za skuteczny środek przeciw rozlicznym chorobom, którym nieraz raczej szkodzi niż pomaga. Z rzęsiście spływającym potem zniewolone są opuścić chorego szkodliwe duchy, a zwłaszcza wszelkie duchy choroby. Wogóle zewnętrzne obmywanie oczuwają umysły pierwotne jako odczyszczenie wewnętrzne.

Choroby zewnętrzne
Zwichnięcia i złamania — oparzenia i odmrożenia — zanokcica
Chirurgja należy do najstarszych gałęzi lecznictwa ludowego. Trepanacja czaszek, chirurgiczne leczenie złamanych nóg dają świadectwo o znajomości tej sztuki w przedhistorycznej dobie. Choroby ciała ludzkiego, jak np. złamanie nogi lub krwawiąca rana, wymagały szybkiej pomocy bliźnich. Udzielali jej ludzie, którzy z doświadczeń zebranych w łowiectwie i pasaniu bydła, obznajomieni byli z ustrojem ciała ludzkiego. I domorosła chirurgja w Polsce, jak w innych krajach Europy, od niepamiętnych czasów spoczywa w ręku kowali, owczarzy itp. ludzi „trudniących się puszczaniem krwi, naprawianiem rąk i nóg złamanych lub zwichnęiych, rwaniem zębów itp" (z Krakowskiego). Przez całą Europę rozpowszechniona jest wiara w cudowną moc sztuki kowalskiej,co twarde żelazo topiła w ogniu i wykuwała z nich kunsztowne rzeczy. Za dawnych czasów (Rigweda - Homer) przypisywano kowalom czarodziejskie, nadziemskie własności. Wśród ludu polskiego utrzymała się do niedawna wiara w chirurgiczne wiadomości kowali. W niektórych okolicach dawnej Rzeczypospolitej słynęli kowale z leczenia złamanych lub zwichniętych kości, z wyrywania zębów i tp. Medycyna ludowa wykazuie u ludów romańskich i germańskich niezliczoną moc takich „lekarzy kości", kowali, stolarzy, łaziebnych i zajmujących się zawodowo n a p r a w i a n i e m złamań i zwichnięć, albo leczeniem ich zapomocą rozmaitych plastrów. Najprostsze przyczyny chorób zewnętrznych poczytuje lud nasz za oczarowanie. Oto przykład z Kaliskiego: Spadł chłop z chojki (sosny) i stracił władzę w nogach. Ale spadnięcia z drzewa nie uważano za przyczynę choroby, zaszedł tu, w mniemaniu ludu, wypadek oczarowania. Na pytanie, kiedy to nastąpiło, opowiadał chłop: Gdy po spadnięciu z sosny położono go do łóżka, weszła do izby sąsiadka, posądzana z dawna o czary, która żałując chorego, objęła go za nogi i wtedy został oczarowany. Najpierwszą pomoc w złamaniach dają w okolicy Krakowa młynarze lub sukiennicy, ci po złamaniu jakiego członka oprawiają je w łupki. Owe łupki do złożenia złamanych kości przyrządzają w Zywieckiem zazwyczaj z kory dębowej. Złamaną nogę lub rękę „naprawia1* w okolicy Bochni taki domorosły chirurg, wkłając je pomiędzy dwie łupki i silnie krępując. Po złożeniu nogi lub ręki, albo po„ naciągnięciu", smaruje je maścią, złożoną z żywicy i żywokostu. „Zochwaconą" rękę lub nogę leczą okładami tartego ochwatnika i silnem obwiązaniem. Na Rusi południowej i w Huculszczyźnie panował zwyczaj, że znachor złamaną kość składał między dwie łupki

85
z kory dizewnej i mocno je wiązał, poczem przylepiał plaster, którego skład trzymał w wielkiej tajemnicy. W raz.e złamania kości robią Białorusini mińscy i wileńscy opatrunek nierucnumy z deseczek, uwiązując je .sznurkiem. Słowak owija zramaną nogę lub rętię onucą, kładzie na nią wzdłuż kości cienkie descułki, kropi to wodą i w.ąze, a po Kilku dniach odrzucę bandaż i smaruje maścią, złożoną między innemi z geranium, które dlatego zwą zrosccem. Madziarzy zawijają złamaną kość w łodygi kokorudzy i wiążą taśmą. Domorośli kinkci tureccy kładą złamaną czy zwichniętą kość między descułki z drzewa, owjają je mocno taśmami i polecają spokój. W Persji wykonywają tę czynność Sikeste baend, do czego uż> wają szyn z trzciny lub drzewa. Arabowie robią owinięcia ze skory i wzmacniają je prętami trzciny, sciskając silnie sznurami. Chińczycy pc ułożeniu złamanycn kości okładają je kurą, z której usunięto najdrobniejsze kosteczki i szynami z trzciny bambusowe! a to wszystko spaiają wiązaniem. I ludy pierwotne prostuią złamanie nogi za pomocą szyn z trzciny, drzewa lub kury i odpowiednich opatrunków, że tu wymienię tylko Indjan z północnej i południowej Ameryki, Minkooów na Andamanach, wyspiarzy N.as Manahiki, murzynów- Loango i Papuanów. W posługiwaniu się twardmejącemi bandażami widzimy zawiazki g-osowan, jak w obwiązywaniu krwawiących r an w celu zatrzymania krwi mamy początki racjonalnej chirurgji. Przy nagłem podnoszeniu ciężaru ponad swe siły, nabawia się nasz włościanin przewlekłej choroby, zwanej oberwaniem się. Gdy „w człeku obrywa się cosik i wewnątrz chodzi", każą Nadrabianie choiego zaszyć w świeżą jeszcze skórę złupioną z psa i tak przez kilka dni leżyć spokojnie. Podobnie leczą i postrzał (paraliż), trzymając chorego w ciepłych wrętrznościach ubitego psa. Oberwanie w Dębiczu (Poznańskie) leczy znaleziony w poiu „kamyczek czarny" (niedokwas żelaza), starty na proszek, zmieszany z tłuszczem borsuczym i rozpuszczony w mleku. Rzymianie za czasów Pliniusza leczyli złamanie kości przykładając na szmatce płóciennej mózg psi. Przełamanie i inne choroby, powstałe z dźwignięcia lub przepracowania, lerzą znachorzy mierzeniem. Ociężałość członków tak leczą w niektórych okclicach woj. Poznańskiego: „Cierpiący kładzie się twarzą na ziemię i rozciąga w krzyż ręce. Madra w "czasie tym przędzie nić z pakuł, wrzeciono w spak okręcając, dc tej nici nie wolno jej jednak używać śliny. Nitka n u s i byc tak długa, jak człowiek. Mądra m i e r z y choiego od głowy do pięt i od końca średniego palca lewej ręki do końca środkowego palca prawej ręki, trzy "razy, szepcąc pacierze". Człowiek w zdrowym stanie ma być tak długi, jak jest szeroki z rozcjąguiętem. rękamIle więc sz rokosci choremu nie dostaje w stosunku długości, c tyle powiada mądra, iż mu brakuje miary, której jeżeliby pod łokie. jednej ręki brakowało, niechybna śmierć nastąpić musi.; Nitkę miarową pali ogniem krzesanym (przy pomocy krzesiwa) a proch stąd powstał} daje choremu wypić w łyżce wódki. Łyżkę tę musi chory „przerzucić przez głowę", wkońcu przeleżeć godzinę w milczeniu pod przykryciem.

86
Samo mierzenie np. chustką rzadko pomaga, na przełamanie i tym podobne choroby z przepracowania fizycznego—równocześnie z mierzeniem odbywa się prostowanie uchylonych członków: Oto np. „przełamana dziewka w Mysłakowie siada na ławie, a znachor każe jej spoglądać oczyma na nogi", skutkiem tego siedzi zgięta, wówcza znachor „wali ją w wygięte piece i wtedy dopiero mierzenie pomaga". W podobny sposób „mierzy się dzieci, dociągając im łokc.e w tył aż do stóp". Przemierzenie w Wiecławicach (Kujawy), odbywa się w ten sposób: Chory w krzyżu, t. j. przełamany na tył, siada na ziemi ze zgiętemi kolanami, odwrócony tyłem do osoby, którą mierzy, i do jej stóp, osoba ta rękami swemi bierze chorego za ręce, na krzyż złożone i ciągnie je w tył kolanami swemi, grzbiet mu naciskając, dopóki w krzyżu me trzaśnie. Zwichnięcie (zwych) i następstwa jego biegunkę, usuwa i na Ukrainie wypróbowany środek mistyczny, zwany mierzeniem. W kąpieli „przyciągają choremu dziecku oba łokcie do przeciwległych stron kolan, aż się z sobą zejdą". (Majdanówka). Kość złamaną opatrują żywokostem, rośliną, zalecaną już w 16 wieku przez „Ogrody zdrowia". Złamane lub wywichnięte członki do dziś leczą w Polsce, na Rusi, w Styrji, i na Węgrzech okładami lub maścią z żywokostu (Symphytum officinale). Roślinę tę nazywano w 16 wieku żywignatem od tego, że ma odżywiać złamane kości czyli gnaty. Na Podolu zwą ją zrostem. O tej cudownej własności ziela pisze już Plinjusz w Historji naturalnej, jakoby włożona do gotującego się mięsa sprawia, że kawałki pokrajanego mięsa zrastają się napowrót. Zwichnięcie (wytycz) zamawiają w Kamieniu (woj. lubelskie) następującą opowieścią: Jechał P. Jezus na białym koniku, po lipowym moście, konik se (sobie) nóżkę wytknął. Piętrzę, Pawle! lekuj Boską mocą, wszystkich Świętych dopomocą (w Chmielniku woła P. Jezus: Pawle, ratuj! Paweł odpowiada: Panie! nie umiem). Żeby była kość z kością, krew ze krwią, żyła z żyłą, (żeby się zrosła żyłeczka z żyłeczką, kosteczka z kosteczką, skóreczka ze skóreczką). Poczem odmawia się dziewięć razy po trzy Zdrowaś Maryja. Na tem tle osnuta jest następująca legenda z Olszanki Turobińskiej: Gdy P. Jezus jechał na osiołku, zstępując z góry, osiełek potknął się i zwichnął sobie nogę. P. Jezus nie zsiadając z niego, kazał Piotrowi zamówić nogę osiełkowi. Piotr rzekł: Panie, tu nie pomoże zamawianie, Bo osiełek zwiechnął nogę w kolanie. P. Jezus odrzekł: Zamów św. imię Boże, • To zaraz pomoże. 1 Piotr św. uczynił ręką znak krzyża pod nogą, mówiąc: W imię Twoje, Panie, Niech osiołek zdrów zostanie! 1 osiołek ozdrawiał.

Jezus na osiełeczku Bez (przez) kalinów(y) lasek. Krew z krwią. Kosteczka z kosteczką. Bez zielony mosteczek. Św. Krewka z krewką. Osiołek się poślizgnął. Najśw. — Jakiej kości ? — Białej kości. Panienka bieżała I osiełeczka leczyła: „Niech będzie skóreczka ze skórecz':ą. . Wywichnął konik nogę. Skąd wyskoczy. — Niech przyjdzie do swej całości. Panienki dopomocą 1 wszystkich Świętych dopomocą. Kość z kością. Staw ze stawem! Nie ja lekarz. Niech naskoczy.(u) nie jedziesz ? — Bo nie mogę. Nóżkę sobie zwichnął.87 Zwichnięcie nogi. w Puszszy solskiej tak zamawiają: Po odmówieniu „Zdrowaś Mar jo" szepcą następujące słowa: Jechał P. Od zwichnięcia. zwanego w y t y c z e m. Osiełek się zepśnął I nożeńkę wywichnął. noga za nogą.Jerzy za nim. za Świętych przyczyną Niech wszystkie złe zaginą. Za Boską pomocą. Sam Pan Bóg lekarzem. II odmianka Szed se Pan Jezus drogą. Ino Boską pomocą I Najśw. Powyższe zamówienie powtarza się trzykrotnie. Nie moją mocą. . Mazurzy posługują się podobnemi ż a r n o wami: I odmianka Jechał Pan Jezus proście Po srebrnym moście. — Święty Jerzy czem. Żyła z żyłą. Siła z siłą". — Jakiej maści? — Białej maści.

—Podobne do tej formuły są zamawiania szkockie. A. Amen. święty święty. Woda ku wodzie! Święty. Koń św. 57). „Piętrzę jedź!" „Panie. „Piętrzę. Chrystus za nim na ośliczku. Zamawianie przeciw zwichnięciu ścięgni (nogi). zaciągnięte do protokołu sądowego 1672 r. Przytaczam formułę czesk w przekładzie na język polski: Mięso ku mięsu. Kość z kością. Mięso do mięsa! . Szed Pan Jezus drogą. szpik z szpikiem. jeżeli ma pomóc. krew z krwią. członek do członkaI I tak był koń św. a całą procedurę ponawia się trzy razy. Joachim. powiedz mi gadkę" „Panie. Krew ku krwi. co się w tem udzie mieści! Do tego mi pomagaj Bóg Ojciec i t. W imię Ojca i Syna i Ducha św. Kość ku kości. Przeciw „natężeniu żyły" odmawia lud czeski formułkę. powiedz za mną: Śkóra ze skórą. Anna I Po trzykrotnie powtórzeniu t e j formułki odmawia się trzy Ojcze nasze. przypominającą zażegnanie merseburskie i o wiele od niego starsze staroindy skie zamówienie w Athaiwa—wedzie. ceskieho Praha 1860 str. to bez krzemień. Panie Boże tobie przemień! (Ks. Pleszczyński Bojarzy międzyrzeccy Warszawa 1892 str. „Przecz (dlaczego)?" „Złamała się memu konikowi nóżka" „Piętrzę. I wszystko. To bez (przez) kamień.88 III odmianka.. Przed i po zamówieniu robi się trzy znaki krzyża. Jezus i św. 103-4). Nasz Pan zeszedł z konia zażegnać konia św. opiewa: Nasz P. Piotra wyleczony. Piotra zwichnął nogę. macza się kawałek sukna w moczu ludzkim i przykłada się na chore miejsce (Czasopis Musea kral. Uderzył o kamień nogą. a gdy tą chorobą dotknięte jest bydlę. Żyła ku żyle. Zamówienie szwedzkie (Bohuslen). tak opiewa w języku chorwackim: Jedzie Piętro na koniczku. w których również przychodzą słowa: Kość do kości Krew do krwi. nie umiem". nie mogę". Józef. d. włos ku włosowi. Piotr jechali przez Brattebro. Piotra od zwichnięcia: Krew do krwi.

Wtem przybył Pan Jezus I posmarował ją sadłem i smalcem. d. jak . Mięso do mięsa. Że się ruszała tędy i tamtędy. żyła do żyły. z rumakiem. W imię Ojca i t. W Frankonji w ten oto sposób leczą zwichnięcie nogi u człowieka lub bydlęria. Estończycy ułożywszy zwichniętą kość do pierwotnej pozycji..—Pokrewna formułka zamówienia Estończyków rozpoczyna się wierszami: Jezus szedł do kościoła. żył. Pan Jezus rzekł: Czekaj! Poczekaj! chcę ci wyleczyć zwichnięcie. szeptają następujące zażegnanie: Pan Jezus i św. Idź ścięgno do ścięgna napowrót. zapisaną w Skandynawji 18 wieku. Podobną formułkę zażegnania. ścięgno na miejsce ścięgna. Kończy się zaś temi słowy: Idź staw do stawu napowrót. Położył na to liść. przychodzi w zamówieniach wielu ludów i sięga czasów przedchrześcijańskich. Wtem zwichnął koń nogę itp. Aby na tem samem miejscu leżał. W drodze zwichnął sobie osioł nogę. które tu w przekładzie z języka niemieckiego podaję! „Nasz Pan Jezus przyjechał do Jeruzolimy. Mięso na miejsce mięsa. Kość do kości. Z gniadoszem. I zamówienie z Siedmio^ ^du należy do tej wskazuje początek: ategorji. koń jego potknął się o kamień i zwichnął nogę. Przed wschodem słońca odmawia się codziennie po trzykroć — wskazując palcem i chuchając na chorą nogę—następujący wiersz. Ten ostatni motyw spojenia kości. Zwichnął sobie kość. I koń złamał nogę. Amen (trzykrotnie). Natknął się nogą o kamień. który tłómaczę na język polski: Szedł jeleń przez łąkę.89 Pzeciw zwichnięciu lub złamaniu nogi posługują się w Prusiech zachodnich następującem zamówieniem. Szedł na swe zielone pastwiska. Kość niech wejdzie do kości. Idź kość do kości napowrót Idź ciało do ciała napowrót. Jezus zlazł i leczył go: Położył szpik do szpiku. Rana na miejsce rany. Kość na miejsce kością. podaję w przekładzie: Jezus jechał na łące. w imię Boże". ścięgni itp. Piotr jechali na osiołku samotnie do kościoła.

Zamawiali ją Sinthgunt i siostra jego Sunna.. W zażegnaniu złamania odnajdujemy podobny wątek u Łotyszy: Kosteczka do kosteczki! Ścięgno do ścięgna! Miękie części do miękich! Czerwona krew przez środek! I zamówienie Estów zawiera podobne miejsce. jak Chrystus Pan Mieć chce. Zamawiali ją Fria i siostra jej Volla. Matjasza w kawałki. Staroniemiecka formułka zażegnania. Matjasz Szli" razem przez most. Tak niech to zwichnięcie Piotrowi nie szkodzi. Łotyszom i Finom — u tych ostatnich . czytał nad nim. Ciało do ciała! Niech będzie. dmuchał nań świętemi usty. ułożona w X wieku. Zamawianie to merseburskie opiewa w przekładzie z staroniemieckiego języka: Phol (Paweł?) i Wodan jechali do lasu. jak było! Przy zwichnięciach posłuWadziarzy następuiącem zamówieniem: Piotrze. zwichnąłeś sobie nogę! Pan Jezus skrzyżowany został ze zbójami! Jak to P. Przyszedł ojciec duchowny (Ficze). aby były spojone! Zamówienia zwchnięcia nogi u konia lub podróżnego (Świętego) znane Norwegom. jak to umiał.•90 Chrystus Pan i Św. Członek do członków. Krew do krwi! A potem niech będzie tak. (na grzbiecie swego osiołka). Zamawiał ją Wodan. Na kamiennym moście zwichnął sobie nogę osiołek. odmawiana była nad kulejącym koniem. Żyła do żyły. Zakończenie: Kość do kości. zwana od miejsca znależenia Merseburger Zauberspruch. jak zwichnięcie członków ciała i krwi. krew do krwi. głaskał go świętą dłonią: Kość do kości Ciało do ciała. Jezusowi nie szkodziło. Wtem złamała się noga św. Kość do kości.. Wtem koń Baldera zwichnął sobie nogę. Tak zwichnięcie kości. Amen! Madziarzy zamawiają w podobny sposób: Wybrało się w drogę dzieciątko Jezus na swoim osiołku. Szwedom.

Styrji.jak Wodan. Thor.e mienią: nepomemk — radzą w Bawarji chory palec w początkach zapalenia zanaizyć kilkakrotnie do wrzącej wody Powstanie zanokcicy (panari- . zamoczony w własnej urynie (Masłów). politurą i tym podobnemi klejami. przez zadanie. Jak oparzenie leczy się ogniem. Piotra i innych Świętych bóstwa pogańskie.się przyłozy kawałek piótna. Włos złącz z włosem itp. stopionym woskiem. str. szybko się zagoi. Odnin. we Włoszech i in. c. Rusini na miejsca odmiożone przykładają własny mocz na płatkach lub moczą w nim chore części. 211). Ltkarz dla włościan (Kalisz 1793) radzi „w początkach zanokcicy włożyć palec w ukrop. na Rusi i innych ziemiach tłumaczy się zasadą wybijania klinem klina. Marji.e ziozy! Zespoli razem członek z członk. tem S:ę lecz: od mrozu mrozem. że zaogniony palec trzy razy tuż po sobie zamaczany w gorącej wodzie. Skóra niech zrośnie ze skórą! Niech się zejdzie twej i krew.emania nowszych badaczy są to wstawki późniejsze. (Z. To niech Dhatar szczęshw. Sennikowi.em. Stąd urosło przysłowie rosyjskie: od czegoś zasłabł. Zalepiają też ropiącą się ranę smo ł ą. Ciało zgoi się z ciałem. w Szwabji. n. na twem ciele. w mniemaniu ludu Tarnobrzeskiego. Oto przekład zamawiania złamania nogi w Athaiva —Wedzie starożytnych Indów. Odmrożenie nóg lub rąk ma zniknąć. Stefan. Jakc środek sympatyczny przeciw zanokcicy polecają trzykrotne podgarmęcie Dolesnemi palcami ogma na ognisku albo trzykrotne opukanie paznokci gromnicą. Staw ze stawem! Niech twe przepadłe ciało Razem z kośćmi zrośnie! Niech spłynie szpik do szpiku. zalecał gołębie łajno na rozpędzenie guzów. Do niedawna utrzymywano w Krakowskiem. to ją rozegna". (Łańcut). twoja kość. r r i j a . wszelako wedl^ mn.91 naliczono 400 udmianek tego iypu — wymieniają zamiast Chrystusa. Na zatrzymanie krwotoków do Topiących ran przykładają na Rusi świeży kał koński. Dziełko Peizyny p. z doby chrześcijańskiej. co złamane W kościach. Na obieranie przykładają też sadło lub słoninę. co w Serł i podobn. zwyczaj ten. Najbardziej do zamówienia merseburskiego zbliżone jest zamówienie trewirskie Contra equorum egritudmem. tak odmrożenie nacierają śniegiem. IUD zwierzęcym gnoiimj odmiożonych palców u ręki i nogi s t o s i e lud na Ukrainie. pizypisywany Marc. „Herbarz to jest zioł opisanie" (Kraków 156b). Przeciw „niewypowiedzianemu" — jak tę chorobę Germanowie od wieków średnich nazywają. Obmywanie własnym moczem. Bawarji. Zanokcica. powszechny w Polsce. Szpik ze szpikiem spoi. powstaje z zazdrości. gdy . powstanie tego zazeguania odnoszą do lat 1500—1600 przed narodzeniem Chrystusa Co ci rozdarte. w którem występuje Chrystus i św. Wierzchowski 1. od zaru żarem.

na pół przeciąć i na ranę przyłożyć a rzadko wy padnie drugiej połowy potrzebować". zwabiony zapachem świeżego mięsa. przez które przeszła kobieta bizemienna. zazwyczaj na wiosnę. kto bcso przejdzie miejsce.uemiecka tej choroby Fingerwuitn. Wrzodu nabywa ten. zdaniem chłopa ruskiego. Przyczyną tej lub owej choroby ma być z e p s u t a k r e w . bo z jego zagładą kończy się też i życie chorego. W ropiącej się przez lata całe ranie od zanokcicy (tak utrzymuje lud krakowski) może się wylęgnąć robak jelonek. Puszczanie krwi było do niedawna powszechnym wśród ciemnego gminu na ziemiach polskich i ruskich zwyczajem. z tem pojęciem. a gdy ta nie pomaga. która uchodząc. opuszcza ranę. Wyobrażenie \o sięga głęboka w przeszłość. które mu podaje chory codziennie. albo poprostu Wurm = robak. Kolberg Lud Warszawa 1867 III 53). Snaheli nazywają zanokcicę robakiem (indudu). polecając „ślimaka czerwonego. Puszczanie krwi. aby nie toczył jego ciała. ale najadłszy się. której upust w żyłach ma chorobę usuwać. Etjoiogja ludowa chorób zewnętrznych szuka ich przyczyn w sterze nadzmysłowych wpływów. że „krew zaskoczyła za skórę". Tubylcy Brytyjskich Indyj wschodnich przykładają do chorego palca cebulę. Zabić go nie wolno. który niedcpuści nigdy zagojenia. świeże rany. leśnego. a środka tego stosowano już 1699 r.92 tium) przypisują robakom. potem smarować pomiotem kurzym łub gołębim. Jelonek. albo przejście przez złe miejsce. Już starożytni Egipcjanie i ich sąsiedzi. Krew w wyobra- . A nawet bez choroby. stąd nazwa . radzą włożyć palec do wnętrza bawoła. puszczają sobie krew co roku. Zwichnięcie lub złamanie nogi włościanie nasi przypisują złym ludziom. zwykle czarna. Stłuczenie — powiadają włośi lame z S>erszy — powstaje stąd. krwotoki. Siady takiego pojmowana jątrzącej się rany odnajdujemy w wyobrażeniach ludu polskiego. że niektórzy przy najtepszem zdrowiu co miesiąc idą n a k r e w". aby im krew puścił. U ludów pierwotnych spotykamy się równie/. sprawcanr chorób mienili robactwo. pomaga na ból głowy". Słowacy leczą nesztowicę włożeniem palca do rozprutych wnętrzności świeżo ubitego kreta. Krew sącząca się z nosa poczytują za oznakę zarowia: „jest to krew nieczysta. W Frankonji zalecają owinąć go żywemi glistami. Jeszcze Wolicki w Nauce dla włościan iVaiszawa 1822) ropiącym się ranom zapobiegał. po myśli: robak przeciw robakowi. do czego tak dalece się przyzwyczajają. jako śrcdek zapobiegawczy. uważają puszczanie krwi za jeden z walnych środków leczniczych i zapobiegających chorobom. Przy lada chorobie szli ludziska do cyrulika. W ciemniejszych zakątkach Rzeczyposjiohtej. Lud na Kujawach „uważa za rodzaj prezerwatywy od wielu chorób puszczenie krwi. wraca napowrót do swego siedliska. jak w innych krajach. Żywi on się mięsem. (O.

którzy upatrując we krwi zaród chorób. to. Te same prawie dnie poleca nowy lwowski kalendarz. Hipokrates i Celsus. ze miesiąc maj. mówi się o złej. oraz liśćmi ziół lub drzew. na rok 1525. ruski. pełnych. krew"—powiadają Przysłowia rabinów—a objaśniacze dodają: Kto zwykł krew sobie puszczać a zaniecha tego. a przytem czasów dobrych ku krwie wypuszczeniu". podobnie jak u nas. Jakuba). „Na czele wszech chorób jestem ja. przyczem baczą na pomyślną porę. zachowywane były przez najświatlejszych lekarzy Europy. Puszczaniem krwi posługiwali się od wieków średnich balwierze i lekarze Europy. na rok 1803. upust krwi jest tu także środkiem profilaktycznym. Istniało u nas przekonanie. Słowianie. Mikołaj z Szadka uważa za wyborne na puszczanie krwi dnie 7 stycznia. głównie dla wielu ziół leczniczych. 15 września i 6 października. co do niedawna przypisywały nasze i obce kalendarze 19 wieku. A przepisy te w normowaniu barbarzyńskiego zwyczaju. Walentego. Mistrza Mikołaja Szadka kalendarz ścienny. spiekłej krwi. gdy ciało pełne jest soków i skłonne do słabości". puszczali ją w dzień św. kiedy cała natura odradza się. zarówno jak ludy germańskie i ro- . żeby krew puszczać tylko na wiosnę. 15 i 16 maja. które tylko o tej porze się udają". zabezpiecza od różnych chorób. stawianie baniek ciętych i pijawek ma szerokie zastosowanie na ziemiach słowiańskich. kiedy ich do niedawna przestrzegano. A jak ten zwyczaj był powszechny. że nie ma chyba choroby. świadczy między innemi Perzyna w dziełku Lekarz dla włościan (Kalisz 1793) naganiający powszechne używanie tego środka ochronnego. germańskich i u Karaitów na Krymie. odnosić się ma do powszechnego niegdyś u nas zwyczaju włościan. Za najskuteczniejsze uważano puszczenie krwi w maju (w dzień św. ten choruje. oparte na biegu gwiazd. krakowski. W tym miesiącu zdrowo być miało . 19 lutego. Astrologja aleksandryjska (Petosiris i Nachepso) zalecała przed 2000 laty. o tym czasie posługiwano się dla odświeżenia krwi przeczyszczaiącetni lekami. Puszczanie krwi na wiosnę.93 żeniach ludu jest źródłem wielu chorób. nosi tytuł: „Naznamionowame dzienne miesiąców nowych. 8 czerwca. jako czas wiosenny. „zwłaszcza na wiosnę.wedle starych kalendarzy—„krew' p u s z c z a ć lub wziąć n a p r z e c z y s z c z a n i e i każdy niemal 40 . Zalecali środek ten starożytni Egipcianie. Na różne dolegliwości zaleca lud włoski puszczanie krwi. Widocznie zakorzeniły się owe średniowieczne przepisy głęboko w medycynie ludowej. w maju. za prezerwatywę od różnych chorób. Przysłowie: Święty Wałek Narobić może kalek. Jak u nas. ten ostatni w książce „De medicina" powiada. patrona chorób (14 lutego). Najodpowiedniejszą do tego porą wydawała się wiosna. — za najwłaściwszą uważają miesiąc maj — jakoteż na poszczególne żyły. Są „leki. Puszczanie krwi z żyły uważano w Danji. w którejby nie posługiwano się puszczaniem krwi z otwartej żyły. jest najpowszechniejszy do kuracji. które wyciągały ropę i czyściły krew. W tym celu używano u nas i zagranicą środków oczyszczających krew.60 letni prezerwaty tej używał".

Albańczyków. że „sok tego krwawnika rany spaja i opulchlin w nich broni". poczem miała mówić te słowa: „Pana Chrystusa prorokowano w Nazarenie. ukrzyżowan w Jeruzalem. Stefan Falimierz w swej kompilacji Ogrodu zdrowia. a do niedawna posługiwano się tym środkiem w Danji. woskiem. i Indusi używali od wieków. środkami gryzącemi jak ocet. Potwierdza to „Ogród zdrowia" (wyd' Siennika 1568). (O ziołach i o mocy ich. od wieków używana była do leczenia ran krwawiących. Oto przeciw krwawieniu posługuje się lud nasz do dziś pajęczyną (czasem zmieszaną z chlebem) tj. smołą. że ziele to „ma moc tak bardzo wysuszającą. Rękopis biblioteki Jagiellońskiej z 1478 r. przykładają w okolicy Bochni listki krwawnika (podobnie na Rusi). Persowie. Już Pli njusz w Naturalnej historji zaświadcza. w całej niemal Europie. albo klejem stolarskim. po trzykroć powtarzane. albo świeży kał koński." I w Anglji używano pajęczyny do ran. zmieszany z babką „zastanawia krew ze wszystkiego miejsca płynącą" podaje też za Galenem. wódka. na ziemiach ruskich. (Z rękop. gdy się gnoi lub jadzi. Oto zamówienie od krwotoku z 19 wieku: Zamawiam cię Bożą mocą. tamowały krew.. środkiem używanym w Rzymie za Plinjusza i w starożytnej Germanji. Tamowanie upływu krwi przez zażegnywanie odbywało się u nas pod koniec 16 w. Pana Boga pomocą! Miała Magdalena trzy córki: Jedna mówiła: Chodźmy stąd i wędrujmy. czem posługują się ludy w Europie środkowej. tak ta krew niech się zastanowi". Rumunów. przeżegnywała pacjenta po trzykroć znakiem krzyża Św. W krwotokach ran przykładają na Podolu pajęczynę. I Rumun na skaleczony palec przykłada pajęczynę. przykładają u nas ulepek z chleba. w następujący sposób: Osoba przed przystąpieniem do „hamowania krwie". Kraków 1534) powiada. u Słowaków. Zakładu Ossolińskich 1.. iż rany stula mocnie". na Rusi. okładają liściem lub korzeniem ogrodowiny. roślina krwawnikiem zwana w najstarszych zielnikach naszych (Jana Stańki Antibalomenon kapituły krakowskiej w 1472 r. Rany i krwotoki leczą u nas.4 mańskie. czasem z ośrodka chleba. Achillea millefolium. 739 Lud 1899 V 80).).) do dziś stawiają. Spiczyńskiego 1542) czytamy: Pajęczynę gdy na ranę przyłożysz. „Pajęczyna krew zastanawia i otokowi być niedopuszcza. które „ciągną materję" („wyciągają ogień"). Terapja ludowa błąka się po manowcach empirji z pized lat tysięcy. niedopuści otokowi (krwi) być w ranie. . Już w „Ogrodzie zdrowia" (wyd. Dla zatamowania krwi ze świeżej rany. baniek i pijawek. Słowa te. średniowieczna: sanguinaria maior i jej nazwa polska: krwawnik. albo na rany pochodzące z okaleczenia. o czem wspomina Szekspir w „Ś n i e n o c y 1 e t n i e j". Na rany pochodzące ze skaleczenia się sierpem. podczas żniw. która ma tamować ociekającą krew. Jako to prawda. stąd jej nazwa łacińska. że „Etruskowie używali tej rośliny do spajania ran u wołów". urodził się w Betlejem. zob. w Bawarji i in. Czechów. które nasi włościanie (a niegdyś i szlachta. celem upustu krwi. Ranę.

Jan chrzcił P. wysłuchaj modlitwy mojej. d. Zamawianie od krwotoku na Ukrainie opiewa w przekładzie polskim: Zmów najpierw Ojcze nasz i Zdrowaś. W Czechach zachodnich zamawiają krew następującą formułą: „Zeszły trzy dziewice ze słońca na ziemię: jedna krew puszcza. Syna i Ducha św. Białorusini krwotoki. przytaczam jedno w przekładzie na język polski: Jezus Chrystus umarł i nie umrze nigdy. Jezusa. Wszystkim ludziom było dziwno. Mówią więc trzy razy te słowa: Święty Janie! Ojcze kapłanie! Niechaj krew stanie W tej ranie i i i j t ) . gdy św. a gdy to nie pomaga. Jak ustała woda w Jordanie. d. — Na imię Jezus niech wszelkie kolano upada — tu przeklęka — niebieskie. zalewając ranę lakiem stolarskim. Amen". . a wołanie moje niech przyjdzie do Ciebie. Zwiahelski) w ten oto sposób: Znachorka każe zmówić trzy pacierze. Stanęła woda w Jordanie. I ty. Podobne formuły zażegnywania spotykamy w Niemczech. (YV Ostrówkach). 1 Anioły święte i t. tu się zostań! Przez Pana Jezusa. zostańmy i osiądźmy. A jak go św. Tak niech krew stanie w mojej Club N. Jan ochrzcił w Jordanie. trzecia krew t a m u j e W imię Ojca. Amen". w tej ranie Skamieniałą 1 zapiekałą. a patrząc na krew ociekającą. to wróćmy się. Stój krew teraz i na wieczność.95 Druga mówiła: Stójmy! Trzecia mówiła: O. Szedł Pan Jezus przez górę oliwną. ziemskie i piekielne. krew. Zamawianie krwi cieknącej odbywa się na Wołyniu. Tak stańże i ty. albo: Stój krew w ranie (w nosie. N. mówi: „Stań krew w ranie — tu wymienia imię chorego i jego matki — jak stanęła woda w rzece Jordanie. Matuchniczkę Jego i całą chwalebną Trójcę św. Amen. Zamawiają też następującem czarcdziejskiem zaklęciem: „Świeża krew. gardle). Gdy Chrystus Pan się chrzcił. Panie. powstrzymują zamawianiem. druga krew przyjmuje. Pomagaj Bóg" i t. Syna Bożego. w Jurkowszczyźnie (p. krwio. jak święty firmament. pochodzące z rany leczą. stój cicho.) ranie. a potem trzy razy: Jak stał Chrystus Pan w Jordanie.

Druga rzekła: Nie jest. Wodę wylewam. abyś poszła precz. pod którym krew i woda płynęła. z Pana Jezusa. jak Jezus Chrystus stał w rzece Jordanie. Spiczyńskiego (Kraków 1542) zaleca przeciw pluciu krwią „kamień uraźny" w proszku zmieszany z wodą. Trzecia mówi: Nie może być. Syna i Ducha św. „Chcę pójść do N. aby go szarpać. „Dokąd idziecie" pyta ich Matka Boża". Powtarza to się trzy razy. z dziećmi. (W przekładzie z żydowskiego). O g r ó d z d r o w i a H . łamać. Matki Boskiej i Świętych pomocą. — Żydzi w ten sposób krwotoki zamawiają: Z Bożą wolą są trzy rogi: Jeden z wodą. Morze zatknij się. Oto w skróconem tłómaczeniu to zażegnanie: „Idę koło morza. przez morze. gdy się chrzcił". gdy Pan Jezus był ochrzczony". aby nie uszła. Lud Łotewski utrzymywał. Rany i zaklęcia zamawiał Włoch w Tyrolu słowami: „Ta krew i rany niech staną cicho (zatrzymają się i nie ciekną)J W imię Trójcy świętej". krew zapiecz się". Zamawianie krwi. krew zamawiam. krew ssać" i t. Glóde Sympathieformeln aus Mecklenburg Am Urquell 1894 V 286). morze zatykam. oskrobanym z bożego prątka. do niedawna krwotoki maciczne uśmierzać miał ów spreszkowany kamień zażyty w wódce. W Imię Ojca i Syna i Ducha Św." (O. W Frankonji górnej zamawiają w podobny sposób wrzód albo bolaka: „Szły raz trzy czyste dziewice i chciały obejrzeć wrzód i chorobę. zwanego czarcim palcem albo pazurami djabelskiemi (belamnit). miód wypijam. Ale może nasz Pan Jezus Chrystus. aby nie ciekła. Lud w Wismarze tamuje krwawienie następującem zamówieniem: „Nasz Pan Jezus Chrystus szedł przez most. „Rozkazuję ci w imieniu Matki Bożej. w rękopisie z 15 wieku (Wolfsthurner Handschrift) zawiera w języku łacińskim i średniowiecznym niemieckim również zaklęcie: „Stój krwi. Zamawianie upływu krwi albo rany krwawiącej w hrabstwie Ruppin opiewa: „Krwi! stój cicho. Jedna rzekła: Jest bolący. jeden z miodem. p. Robią też trzy znaki krzyża nad raną i powtarzają trzykrotnie zaklęcie. Krew stój! Woda płyń! W imię Ojca. jeden z krwią. Na Rusi Czerwonej tak .-96 Poczem zamawiacz chucha na chorego po trzykroć i odmawia tyleż razy Ojcze nasz. Tak mi Boże dopomóż. jak Jezus Chrystus stał w Jordanie" albo: „Jak woda w Jordanie stała. Miejsce skaleczone osypują w okolicy Kielc proszkiem. że zamawiacz ran (Pustonas) „mógł mocą słów zaklęcia zatamować krew płynącą z żyły przeciętej". Zażegnywanie to ropiącej rany opiewa w streszczeniu: Demony choroby płci męskiej i żeńskiej (Afel—Aflin) z swemi dziećmi idą przez łąkę i spotykają Matkę Bożą. chuchając na chore miejsce." Zażegnywanie to odmawia się trzykrotnie przed wschodem słońca i przy ubywającym księżycu. W imię Trójcy św.. z potomstwem całem".

wt I wowie) Asymetria uszu — :echa d p generacyjna (Ze 7tvor i Prof uniw lwow. lwow. docenta uniw./anik pierwotrr mięsn* (Ze zbioru Klinik neuro'"giczne| U. l w o w ) Mięsek szczeki dolnej. Świnka (Zżęcie fotogi na Klinice Uniw. z. J.) . Rothfelda) Zapalenie gruczołu przyuszre^ r t. (Sarcoma) (Ze obioru Dr Hilarow icza. K. Dr.

) które kładą na karku u nas. posługując się tradycyjnem zażegnywaniem ran.sługi bożego N. ochrzczonego . N. obwijając nitką mały malec lewej ręki. zawijają palec serdeczny u ręki c z e r w o n ą nitką jedwabiu. nacierając je suknem c z e r w o n e m. W Niemczech (Ennstal) biorą kamień i okrążając nim ranę. Zwyczaj chuchania lub tchnięcia oddechu nowonarodzonemu dziecku spotykamy w Prusiech wschodnich i w Niemczech (Altmark). Znany jest w Polsce i na Rusi sposób zatrzymywania krwi w żyłach i leczenia ran przez zachuchiwanie. która oświęcona w wigilję Jana Chrzciciela „wyciąga wszelkie nieczystości" Już Szymon Syreński zalecał ją w swoim Zielniku (Kraków 1613). Krwotoków z dziąseł (u dzieci) tamują u nas. I na Ukrainie przyciągają nitką mały palec u lewej ręki. na kamienia siedziały cztery dziewice: jedna igłę dzierżyła. na Rusi. kości nie obrzmiewajcie. Wszelkie skaleczenia i wrzody leczą w Polsce. Poczem kładą kamień w milczeniu na tem samem miejscu. zamawiają ją temi słowy: „Skóra. Ludność polska i niemiecka w Prusiech zatrzymuje silne krwawienie nosa. Ulubionym środkiem przeciw krwawieniu z nosa jest zimne zelazo (klucz. Podwiązanie c z e r w o n y m jedwabiem małego palca u nogi jest środkiem sympatycznym przeciw krwotokom wewnętrznych narządów (z okolic Krakowa). W krwotokach włościanie na Rusi kładą między oczyma ostrze noża. celem zastanowienia krwotoków nosa. wetknąwszy nóż. pieniądz miedziany albo na kark klucze. Czechów i u Żydów w Polsce. trzecia żyły zaszywała. kamienną kosę. mięso. Już starożytni Germanowie krwawiące się rany leczyli kamieniem.97 zamawiają cieczenie krwi: Za siwem morzem był kamień.—Ranę ze skaleczenia goją w Makowie. skoro należał do starożytnego obrzędu Indów (Jatakarma). w słoninie. Podobnym środkiem sympatycznym posługują się Styryjczycy. p. Gdy ona stamtąd wody przyniesie. u Słowaków. czwarta krew zamawiała. wtedy z rodzonego. cała była kamienna. Środek ten sympatyczny stosuje lud styryjski. a trzeci między oczyma. jak ten kamień". Podobne zażegnanie na Ukrainie opiewa: Na Osijańskiej górze tSinaj?) stała studnia kamienna. Kolor sukna zastępuje tu krew. owijając nitką palec u ręki po stronie. a sięga on odległych wieków. W ziemi krakowskiej kładą dwa trojaki na potyliczy lub na wierzchołku głowy. od zbyt częstych krwotoków nosa chronić ma noszenie na szyi przez czas dłuższy korali. Na cieczenie z nosa autor Compendii medicinae (Częstochowa 1789) zalecał dwa tynfy (pieniądz polski) przywiązać na skioniach. Szwajcarji i in. Dziecku w Czechach. używają tego środka w ogóle Słowianie i ludy germańskie a już Djoskorydes przypisywał mu wielką sku„IJzdrowienie ludu" 7 . Rany goją u nas zabobonni wieśniacy okładami z odchodów własnych albo zwierzęcego pomiotu. Krwawienie z nosa uważane jest przez lud nasz za zdrowe. nóż i t. maczanem w wodzie bieżącej. z której krew ciecze. szła tam dziewczyna kamienna. krew popłynie. (miała) kamienne •wiadra. trzymając miedzianą monetę w ręku lub pod pachą. w Bawarji. kamienne koromesła. którym się skaleczono. na Litwie okładami babki (plantago). druga nitkę nawlekała.

niech w wigilję (Bożego Narodzenia) nie siedzi przy wieczerzy. Samoa i in. Kto weźmie do ręki padalca. żelaznym sprzęcie. nad którą się ktoś d z i w u j e . którym przyciskają nabrzmiałość. gdzie pozostać ma od wschodu do zachodu słońca. rak). (H. czeraki. zadawnione rany leczą na Rusi. w Czechach. Rany takie leczą powszechnie posypując je miałkim cukrem. rozmiękczającemi okładami usiłują uniknąć otwierania bolączek. Niemczech. na Rusi. któremi rzucają uroki. Tunis. Ropczyce). radzą też przeżegnać je trzy razy ślubną obrączką. Brodawki mięsne w ropiących się ranach zowią w Polsce. j. by nie miał na nich bolaków (wrzodów). przyciskając je płaszczyzną noża. wogóle bolączek — jak je sobie nasz lud wyobraża — zostały ślady dawnej humoralnej patologji: „Zepsute soki. jako to: uderzenia krwi na mózg. Różnego rodzaju g u z y na ciele usuwa lud nasz. np. Cyganie serbscy pacjenta. czyraków. Niemcom. nie rozróżnia wrzodów i puchliny od ran i nowotworów. Dzikie mięso zalecają „wypalić rozpalonem żelazem lub wyciąć nożem". „Kto chce. aby go w ciągu roku nie bolały nogi. albo kto przestąpi turkucia podjadka. nie należy nikomu ran pokazywać. na Tahiti. ma się wyradzać z rany. bywa również przyczyną owrzodzenia. (Pińczów. zakopują w kupę gnoju po szyję. bo chroni od wewnętrznych chorób. ciepłem łajnem bydlęcem. Żelazo ma w praktykach ludów europejskich znaczenie mistyczne. Tripolis. rzucanie szumowin z rosołu na ziemię. mającym „złe oczy". Żydzi powiadają. na kosie. w Styrji i in. nowotwory (martwa kość. dzikie mięso leczą przez posypywanie cukrem. Urąuell 1892 III 15) Guzy dusi się przyciskaniem płaszczyzną noża na Rusi czerwonej. przez Nadrabian d z i w e m mięsem zwane. zarówno z innemi. Austrji dolnej. Dlatego. Bawarji. Szwajcarji i in. W etjologji wrzodów. przypisują je pokazywaniu ran (przez odwijanie) osobom. . Abisynji. Sypianie w butach albo nawet czyszczenie ich na nodze. chcąc tego uniknąć. W średnich wiekach miał ten barbarzyński sposób leczenia szerokie zastosowanie. płuca". a wyzdrowieje. Rany i bolączki wypalają żarzącem żelazem w Marokko. wywołują czyraki na ciele — wyrzucanie jednak wszelkich wrzodów i wysypek skórnych działa zbawiennie. Litwini w okolicy Tylży leczą gule (guzy) nożem stalowym. Lud nasz. D z i k i e . że na bolączki i ubieranie palca dobry jest kał krowi. Am Urąuell 1892 III 11). Ropę zwą materją i nie wyciskają jej.98 teczność. z. Szwajcarom. bolączki. Sembrzycki Ostpreussische Hausmittel. dzikiem mięsem. uważanych za jadowite. lecz stoi na żelazie. Wrzody. Niegojące się. określając je kością umarłego albo sękiem z trumny. na Litwie obornikiem t. mającego wrzody (syfilistyczne) po upiciu go i osmarowaniu krwią miesiączki. temu ręka a l b o noga będzie gniła. (J. Wlislocki. krążąc po ciele. T. Te i tym podobne przesądy właściwe są innym ludom europejskim np. w Czechach.

radzą w Żabnie (p. ból. Bo ci Najśw. na lasy! Tam ci będzie dobrze mieszkać. Cisek Mater. Rozkazał Jezus. bolak. Syna Bożego i Ducha świętego pomoc. p. Tam ci będzie jak najlepiej. nie po s ł oń c u (od wschodu na zachód). Jak św. aby od wrzodu Iekował. A wszystkich świętych dopomocą. (M. Jezusa i wszystkich Świętych. aby ten bolak tak się rozszedł po ciele. (Masłów). Zamówienie kończy się przeżegnaniem i zmówieniem pacierza. Od wrzodów i wielkiej choroby tak zamawiają w Turowie: Gdy raz Pan Jezus ze zwolennikami wędrował. Móżczka nie poruszy. Jak św. (Sz. Prosili i wołali. etnol. w Zbiorze antrop. 1889 XIII 70). Niechże i ten wrzód cicho stanie. Z okolic Andrychowa Lud 1896 II 226). lecz przeciwnie od s ł o ń c a . I Turowianie w wigilję Bożego Narodzenia „po pośniku kładą stal pod nogi dla uniknięcia wrzodów". ewanielija po kościele. Panienka kazała. Wszystko szczodrze. Albo: Nie ból. Tam cię wiatr nie dowie je. Krasnostawski) „objechać na siekierze trzy razy po chałupie" a gdy to nie pomaga. Wystrzegaj się miejsca człowieczego.99 siekierze" i t. Aby się pozbyć bolaka na nodze. żył nie potarga. Tam ci będzie bardzo dobrze. Leguśko Po tem grzesznem ciele. Gdy matuchniczka Boża Syna kąpała. Żebyś się nie budował. Przemyski) żegna tylcem noża (od kapusty) a potem zamawia temi słowy: Na góry. Guzy na szyi zamawiający (a) w Żołyni (p. mówiąc: „Na niemocne (ych) ręce kładziecie" Cicha woda stojała. zwanego siekiernicą. obejść nóż trzykrotnie na o p a k tj. Wszystko krzepiej. Przeciwko gruczom (gruczołom) i bolączkom (wrzodom) wróż(ka) . Bolączkę można w ten sposób zażegnać: Bierze się z pieca nieco węgli i mówi się nad chorym: Proszę P. Przez Pana Boga moc. gnatów nie połamie! Proszę ja ciebie. Tam cię słońce nie dogrzeje. (Małagoszcz). Gonet. ewanielja po kościele. Żebyś się rozchodził cichuśko.

„Dokąd idziecie trzej apostołowie. Z a s t r z a ł w palcu. Jezusa i wszystkich świętych pomocą". idź do wiatru. kiore obiera. między sobą bracia i spotkali Pana Jezusa samego. Sposobu tego używają inne ludy: Serbowie. nie umorzysz. drugą i trzecią. Panienki P. iaż ao wody. ani rwato w lego ciele. morzyć". Niech idzie na ciemne bory.ncą?" „Dy ja idę do tego człowieka ochrzczonego. Cne waci. dopóki me zginie. N ) pokój daj. Ja Cię zażegnywam. żabę. jak na początku — kończy się zamawianie. . będę jego suszyć. albo o d b i t w nodce leczą w Żabnie przykładaiąc do miejsca. na . Abyś mi więcej nie rósłl Jesteś li z wiatru. Jesteś-li z wodv. żywą żabę. żeby go nie trzęsło. (M Fedorowski Lud z okolic Żarek 1889 It 252). Strzelany w r z ó d w rodzaju r a k a zamawiają w Prusiech wschodnich następującą formułą. miedzy sobią bracia?" „Idziemy do chrzczonego . idź do ziem:. A mnie (N. abyś się rozchodził. mianowanego S 'cfułn (Piotrem i t. Siowacy. Przeżegnaniem. Po odmówieniu pacierza i trzykrotnem pizezegnaniu się opuszczają: amen. czy od słońca od gwiazd. p ) . Eawarczycy leczą abscesy. Ku temu domomoż mi Boże Ojcze i t. czy z siedzenia czy leżenia. w ciemne chmury. na twarde głazy. (ale) Najsw. nie z mocą. Gciy wrzód przybiera groźniejsze rozmiary. w jego kościach. w jego mózgu. żywcem lozKrajać na pół i tem o ładać rany lub opryszczone miejsca. tam jego miejsce spoczynku aż do dnia sądnego". cichutko. „Ty jego nie ususzysz.wymienia się imię chorego — zamówić trzy razy dziewięciorny wrzód strzelany". Jesteś-li z ziemi. W imieniu Pana. „Idźcie i zamawiajcie moją mocą i wszystkich swię ł ych pomocą. d. aż chory ozdrowieje. np owcy. Z czegoby powstał. w jego krwi. Ja cię żegnam nie z grzechem. któią tu w przekładzie z niemieckiego przywodzę: Szli raz trzej apostołowie. wkład jąc chorą część ciała do jelit świeżo ubitego bydła. leguśko. eży złapać kreta. a naturalne ciepło zwierzere zmiękcza absces i goi Dn nowotworów (raka) przykładają w Niemczech żywego raca. Najświętsza Panienka z Panem Jezusem drogą napadła (= spotkała) bolączkę z grucem. Po trzykrotnem tej formuły odmów 5 eniu dodają: Amen. żywą ale pozbawioną skóry. a przeżegnawszy trzy lazy chore miejsce mówią: Ja Cię zażegnywam fiolaku albo wrzodzie. ten trzy razy dziewięciurny wrzód strzelany. „Kaj ty idziesz bolączko z .100 z okolic Siewierza takie odmawia zażegnanie: „W Imię Ojca i Syra i Ducha św Amen. ag y ta „ c i ą g n ą c choiobę oó k o ś c i " zdechnie. Wrzód albo bolak w Czechach przyciskają kawałkiem węgla.

określając ją kością umarłego. na wrzód w gardle dają do picia psie odchody. twarzy lub ręku. kto gałganek (pieniądz) podniesie. a kto go podejmie. zginie. nabawi się wrzodu a chory go straci. kto groch pozbiera. Wrzód leczą Żydzi w ten sposób. Albo rózgą z okoraka uderza się wrzodzionkę trzy razy i rózgę tę rzuca się na drogę. ten weźmie na siebie chorobę". poczem jedno i drugie zawinąwszy w szmatkę. Gdy Węgier ma ropiący się wrzód. nie oglądając się a chory wyzdrowieje. a chory wyzdrowieje. Martwą kość usuwa się przeżegnawszy ją środkowym palcem lewej rączki umarłego dziecięcia (Kielce). a wycisnąwszy zeń „trochę materji (ropy) „obwala się nią jabłko i niesie tam. nabawia się choroby. powraca się do domu. Kto pieniądz podniesie. używa lud czeski następującego sposobu: „Wsypuje się grochu do nowego garnka i zakopuje go podczas ubywania księżyca pod dziką gruszą. zawiązuje go w płatek i rzuca na drogę. który przejął na siebie chorobę. którą wrzód był owinięty. stąd zwany także kaszakiem.101 mysz albo świeżo zabitego gołębia. przejmuje na siebie chorobę. dopóki garnek zakopany w ziemi. antrop. Radzyński) w ten oto sposób: Obsypują wrzód gryczaną kaszą. napełniony tłuszczem lub kaszką". Wrzedzionkę (wrzód) leczą we wsi Płudy (p. Narośl. którą przylegała do ziemi i zmówi się przytem: . i nie oglądając się. Witowt. rzucają na gościniec. Wrzód leczą w Kieleckiem przeniesieniem go na psa: pociera się chore miejsce świeżym chlebem a ten chleb. duszą go w prawej ręce i nabywszy wskutek tego cudownej mocy usuwania guzów i nowotworów. tak długo chory jest nie uleczalny". a następnie rozrzucić ziarno po drodze. daje się psu. (J. gdy kość znalezioną w polu przyłoży się do niej tą stroną. gdzie się trzy płoty stykają". kto go podejmie. A tyle wrzodów dostanie ów człowiek na ciele. (Fr. w garnku do lasu. na drogę. leczą je przez dotknięcie ręką. że okrążają go solą i pieniądzem. ile ziarn grochu było w garnku. Wrzody leczy lud w hrabstwie Ruppin w następujący sposób: Macza się pieniądz w ropie wrzodu i rzuca na drogę. 1910X183). Kto garnek znajdzie. a wrzód od tego zniknie. Podobnym środkiem sympatycznym posługują się w Bawarji: Po odmówieniu pacierza pociera się pieniądzem miedzianym wrzód trzykrotnie i rzuca go się poza siebie. smaruje ropą pieniądz przez trzy piątki. Leki ludowe Lud 1905 XII 265). Musea Praha 1853 str. Chwytają też kreta. dostaje wrzodu. Przez martwą kość rozumie lud polski i ruski. 470). którą pacjent tym sposobem stracił. Wrzodu pozbywa się w Czechach chory zanosząc szmatkę. przed wschodem słońca. lub na rozstajne drogi. ale ten zabierze wrzód. „ruchomy guz podskórny na głowie. albo przyłożą doń trochę soli i cebulę. Ażeby nasłać na kogoś wrzody. Środkiem tym posługiwał się już Teofrast Paracelsus w pierwszej połowie 16 wieku. należy je w Wigilję Bożego Narodzenia potrzeć grochem. Włościanin ropczycki martwą kość gubi. zwana martwicą czyli martwą kością. wraca w milczeniu do domu. „Celem pozbycia się wrzodów na ciele. rzuciwszy tam owo jabłko i kaszę. uciekając z powrotem bez oglądania się. (Czasopis czesk. aby go ktoś znalazł. GawełekPrzesądy w Radłowie Mat. gdzie go zakopują. znalezioną na cmentarzu.

klęka na świeżym. którą lud na Ukrainie „dostaje przez patrzenie oknem na pogrzeb". zlewał całą władzę i wszelkie prawa. szuka . co widzę. nie odwracając się i nic nie mówiąc. w tem samem położeniu. a zniknie niezawodnie. Władzę leczenia tej choroby posiada w zierni lubelskiej „pierwszy człowiek" tj. Jak nie rośnie kamień. pociera nią codziennie trzy razy chore miejsce na krzyż i mówi: „Kości! odpędź mi moją kość". dostaje się na Wołyniu z ciężkiej roboty w nawskim (w przewodnim. kładzie się owe kostki na krzyż w drodze. to czego nie widzę. Fr. (J. niezasypanym grobie i przeżegnawszy się kością nad ręką. ale wogóle w obyczajach i prawie starożytnych narodów. Po tem zamówieniu kładzie kość na miejscu. a chory pozbywa się jej na zawsze. tygodniu. którą potem zanieść należy na dawne miejsce. który na najstarszego z rodzeństwa. Idzie się też na rozstajne drogi i kamykiem tu znalezionym lub kijem podkreśla się martwą kość. nodze lub koło oka. nie rośnij znamię. leczą nacierając ją ręką ludzką albo kością zabraną z cmentarza. pierworodny (przeżytek wyobrażeń patrjachalnych). a choroba udzieli się przechodzącemu tamtędy (Opaczyńskie).102 Zdrowaś Marjo. „Potrzebuje 011 tylko wziąć trzy razy do ust martwą kość. znalezioną na cmentarzu. W Imię Ojca. 1887 XI 213). Nie tylko w lecznictwie. a pozbywa się j e j nacierając ją kostką ludzką. przywilej najstarszego syna: wynikało to z ustroju patrjarchalnego. określić nią do trzeciego razu krzyżem chore miejsce i trzy razy powiedzieć: Nie rośnij. tkwiło głęboko pojęcie pierworodztwa. Sposób na martwą kość polega na przeniesieniu tej choroby: Zegna się dwiema kostkami wyrastającą kość. Od Chrystusa Pana stworzone. z. 184). Na Litwie chory na bolączkę idzie na rozstajne drogi przy świetle przybywającego księżyca i patrząc nań mówi: „To. mający martwą kość (Oberbein). Kaindl Am Urquelł 1890 I 205). skąd ją wziął. Twardą narośl pod skórą t. Syna i Ducha św. mówi: Nie rośnij. kładzie ją na dawnem miejscu. chwytając ją lekko zębami. (R. Od Chrystusa Pana narodzenia. Albo podnosi się osłoniętą dłonią kość z miejsca tracenia zwierząt domowych. niech przybywa. (Wola Zgłobieńska). W Palatynacie górnym chory. Przeciw martwej kości (lihnikost) na ręce czyni zabobonny lud czeski następujące zabiegi: „Idzie s ię prostą diogą na cmentarz. niech ubywa". Kopernicki Jurkowszczyzna Zbiór antrop. Mający martwą kość w Niemczech idzie na pole albo do lasu i znalazłszy przypadkiem kość padliny. Amen. Jako nie rosną kamienie. a wkrótce zniknie".(Groliniann str. nie rośnij znamię. pociera się nią martwą kość i nie mówiąc nic i nie odwracając się. po śmierci ojca. martwą kostkę na ręce. Naróść na ciele lud ruski na Bukowinie leczy okrążaniem jej kością zmarłego. Chorwat z martwą kością ma przypadkiem znaleść kość. Mar twą kostkę.

gołębi (na Rusi) lub maścią z raków. Co widzę. przyciska się nim „na krzyż" chore miejsce i trzykrotnie mówi: „Kamieniu. Kość martwą radzą okrążać po trzykroć głową trupa. WOchsenfurcie idzie się na miejsce stracenia zwierząt. ręką zmarłego. usuwa się na Białorusi przykładaniem na pół rozerzniętej kury czarnej. skąd je wzięto. rzuca się kość poza siebie i odchodzi nie oglądając się. a naróść ginie. od 8 do 7 i t. kurcząt. poczem ową kość zwierzęcą kładzie się na swojem miejscu. to rośnie. Przeciw twardej. albo chory wracać ma tyłem zwrócony do cmentarza. Przemawia się tak po trzykroć. w czasie jego przybywania — kości z padliny i zwrócony do księżyca pociera nią chore miejsce. wystarczy „dotknąć się umarłego". Nowotwór złośliwy. wogóle narośl leczą Żydzi pocierając ją lub obwodząc trzy razy. Kością odpędzam cię. którą lud w Kotlinie nazywa wilczą-kością a Oczko w dziełku: Cieplice (Kraków 1578) zwie w i l k i e m . który tu w przekładzie podaję : Martwa kości! Pocieram cię. (H Frischbier Ostpreussischer Alltagglaube Urąuell 1892 III 247). d. Martwą kość. zalecano w 16 . żywcem ususzonych (Ukraina). pozostawiając tylko kości". odpędź mi moją martwą kość". stroną leżącą na ziemi. na Ukrainie. Brodawki. mówiąc wierszem. żywcem rozdardej myszy (Podole). „Przez noc wilk zjada kurę. Jako środek leczniczy u Słowian i ludów germańskich podają zgniecenie w prawej ręce kreta i dotknięcie się nią chorego miejsca. Z sympatycznych środków przeciw rakowi jest w użyciu nacieranie chorego miejsca ręką zmarłego dziecka. Rumuni leczą martwą kość uderzając trzykrotnie znalezioną w polu kością. I lud angielski (w Suffolku) leczy naroście przyłożeniem do nich ręki trupa. zażegnywała je przez odejmowanie od 9 do 8. złośliwej narośli. że przez trzy czwartki (poświęcone u Germanów północy bóstwom gromów) pocierając chore miejsce swym palcem. posługują się tem w Polsce. jak umarły w grobie". zwany wilkiem. Przy lej czynności nie trzeba się oglądać za siebie. u Serbów i in. „Mądra" leczyła martwą kość kobiety wiejskiej w Danji tym sposobem. rzuca się potem kamień za siebie. Aby się ręce nie pociły. w końcu od 1 do 0. Powtarza to się przy ubywającym księżycu o świcie przez trzy dni. albo każą pacjentowi zażywać sproszkowaną kość z umarłego i posypać nią raka. przyciska się nią na krzyż martwą kość i mówi: „Martwa kości! ubywaj. W Gottschee kładzie się dwie kości z cmentarza na krzyż i odnosi się je napowrót na miejsce. Okładają lub smarują częściami ciała zwierzęcego. Co pocieram. plamy wątrobiane i inne narości traci się w Prusiech przez pociśnięcie tych części ciała ręką umarłego. w końcu odmawia się Ojcze nasz.103 w lesie — przy świetle księżyca. kamieniu. aby mu umarli nic złego nie zrobili. bierze świeżą kość. Wymówiwszy te słowa trzykrotnie. tego ubywa. aby go nie widzieć więcej. W podobny sposób pozbywa się i lud szwabski martwej kości: Bierze się kamyczek. „Płomień" na ciele noworodka albo ognipiór „dobrze jest zgarnąć ręką zmarłego". np.

„Nieżywego raka — powiadają — nie trzeba zostawiać na drodze. ten dostanie raka". że muchy są roznosicielami tej choroby. że przypisywano powstanie tej choroby zaszczepieniu jadu rączego. a potem ukąsi człowieka.104 wieku. powszechnie rakiem zwanego. I na Ukrainie utrzymują. która siedziała na zdechłym raku. I w hrabstwie Ruppin zapewniają. r ę c e a l b o n o g i w r a z i ć . jest „przyłożyć na miejscu bolącem rozpłatane na połowę kurczę" (Olkusz). wileńskiem przypisują również chorobę raka przeniesieniu przez muchę zarazków z raka. W okolicy Tarnowa powiadają. W wojew. jeżeli mucha usiędzie na gotowanym raku a potem ukąsi człowieka. że człowiek dostaje raka. spocznie na twarzy człowieka. że raka dostaje się. „ w b y d l ę f l t e r a z ( ś w i e ż o ) r o z p r ó t e . skoro mucha. . W miejsce bydlęcia brano mysze i szczury. bo gdy mucha na nim usiądzie. a ból się odpędzi". Etjologja ludowa raka wskazuje. Najlepszym sposobem usunięcia skira.

w przeciwnym razie „słońce zaćmi się czerwoną plamą. albo w skrzydlate żmije i smoki. „Na ukąszenie psa wściekłego" należy „na chlebie palcem napisać: gryzia gryzła dropty fibrenet Deus neus Item ira dei k i r i k i o n s t o l i d u s " i to „dać jeść wściekłemu" (człowiekowi). ale także mocą działania. Wąż pocięty może się zrastać. składając im ofiary. zatruwa jej wody". ten „ujrzy wszystkie skarby na świecie i będzie ich panem". teopharan + cakapharam -{. Lud nasz — jak wogóle ludy cywilizowanej Europy i plemiona barbarzyńskie — przekonany jest. Zaklęte węże otwierają wszystkie skarby ukryte. gdzie zabiją gada. . Na całej przestrzeni Rzeczypospolitej polskiej. W przesądach ludu naszego zachowały się jeszcze szczątki prastarego kultu węży. olejki itd. (W Polsce. Nauka jako robić maści. Węże przemieniają się w złoto. tam umrze gospodarz domu. zarówno dobra jak i zła. który ma zjeść człowiek ukąszony".iran -j. Wąż był i u Czechów duchem opiekuńczym domu (had hospodarzik).Rany z ukąszenia węża. na Rusi i Litwie). przy pomocy Boskiej". zawierający kazania łacińsko-polskie.k y r i a n . n. zgodnie z wyobrażeniami ludów pierwotnych. że „grzechem jest zabicie węża". Stąd wiara. „Zabitą żmiję należy zakopać". bydło mu padnie. pszczoły itd* Przeciw ukąszeniu psa wściekłego podaje rękopis z 15 w. jako istoty nietykalne i święte. psa. a „ukąszenie nic mu nie zaszkodzi. a wyzdrowieje. następujące wyrazy: „4. ta zaraz usycha". „Wzrok żmiji odbiera blask słońcu". czyli pogrzebać. że przez spożycie zwierzęcia lub jego organów nabiera się właściwości tego zwierzęcia. przedstawiają sobie żmiję jako istotę odznaczającą się nietylko cudownemi własnościami. których poczytywano za bóstwa. . że kto „zje upieczonego żywcem węża".s t o l i d o n . . 1639. spadną grady na okolicę". następujący środek: Należy „wypisać na kawałku sera lub chleba. Ale z drugiej strony „gdy wąż przesunie się przez trawę..s t o l i d o n " . Wąż chowany w domu przynosi całej rodzinie szczęście. co tłómaczy nam zamawianie od ukąszenia węża. Wyrazy s t o l i d u s (głupi. Nasi włościanie powiadają.Znaleziona lub zabrana wężom korona czyni posiadacza wszechwiedzącym".liran -4. Podobną formułkę podaje rękopis p. utrzymywano w świątyniach i w domu. zubożeje — umrze". „gdy przepłynie przez rzekę. „Zabójcę żmiji spotka nieszczęście. z zabiciem . szalony) i k i r i k i o n (z greckiego nvQtog) przypominają z pierwszego zamawiania: k y r i a n i . Świadczą one o książkowej ich piowenjencji. Wąż „daje moc zrozumienia mowy zwierząt i roślin".

Niemcy i inne ludy europejskie. aby miała długie i gęste warkocze. którego skórę wylenioną posiada". Proch ze spalonego węża służy w Krakowskiem za preserwatywę od ukąszenia węży. Króla wężów. nie zatracają tych cudownych przymiotów: Polewka z głowy węża „odmyka wszystkie zamki". aby przywłaszczyć sobie jego magiczne własności: „Kto w wigilję św. żądło (języczek) mu wyrwie i nosić ją będzie przy sobie. które wąż z siebie zrzuci. albo wysysają ranę ustami. podany osobie. Przesąd ten czeski zgadza się niemal dosłownie z rzymskim.106 samicy umiera gospodyni. a człowiek zjadłszy taki chleb z tłuszczem wężowym. Sadłem żmiji leczy lud Puszczy Sandomierskiej pryszcze pod językiem. I Rusini w Tyśmienicy uschłym wężem podkadzają chorych. Nadrabianie zalecają skutecznie przeciw ranom pochodzącym od ukąszenia jadowitych wężów „natychmiast silnie skrępować ponad miejscem ukąszenia. 1 na Rusi (w Bucykach) dziewczyna znalazłszy lenisko. gotuje je i wodą tą myje sobie włosy. albo służy dziewczynie na porost włosów (w Polsce i na Rusi). na Rusi i indziej przewiązują część ciała dotkniętego wścieklizną powyżej miejsca ukąszenia. dobrze też skrapiać je wodą. Wystarczy noszenie węża lub części jego ciała jako amuletu. Tym ostatnim sposobem posługują się Czesi. każą w okolicy Zamościa ugotować w oliwie i maścią tą posmarować chleb. Skóra węża nie tylko przynosi szczęście. „bo by ją ten wąż udusił. W wódce lub piwie wymoczony płyn ze żmiji. ale służy także za środek leczniczy. do której wchodzi sadło wężowe. Wojciecha węża złapie. Tyfus leczą na Puszczy Sandomirskiej okurzając chorego. (Szczepanów) Nawet części spalonego węża. Włościanie z okolicy Żarek moczą żmiję w okowicie od nowiu do nowiu i żmijówki tej zażywają o wschodzie i zachodzie słońca przeciw febrze. Wywar z węża sprawia również cudowny skutek. Dziewczyna w Ropczycach. odgrzebanego pod leszczyną. zwane skoczką.eona po ukąszeniu przez węża obwiązują mocno ranę powyżej zarażonego jadem miejsca i — zwyczajem ludów pierwotnych a nawet i niekórych cywilizowanych — wysysają ranę ustami. I plemię czar- . baczyć musi wszakże.z potłuczonego zęba żmiji. Od powietrza morowego chroni w Krakowskiem nacieranie koło serca maścią. aby włosy co miesiąc (w nowy czwartek) obcinać. zabicie młodej gadziny powoduje śmierć dziecięcia w domu. wzbudza miłość (Domaszowice). chorobę ócz i bolączki leczą na Pokuciu przyłożeniem linowiska na chore miejsce. będzie miał zawsze szczęście". ale zabiegi to niebezpieczne. Juhas albo baca w Karpatach leczy siebie i chudobę od ukąszenia węża wysuszoną skórą węża. ma je obwiązać albo tylko potrzeć leniskiem." W Polsce. Na ból zębów pomaga proszek . chcąca mieć bujny porost włosów. temu szczęścić się będzie" (Stary Sącz). Murzyni w okolicy Sierra . na której zależy. bo „takie włosy owinąwszy się w około szyji mogą dziewczynę udusić". odmłodnieje i nabierze szczęścia na całe życie. na której rośnie jemioła. kadząc w izbie i przed chatą dymem z palącego się na żarze węża. aby powstrzymać posuwanie się obrzęku. „Kto zabije węża. wymienionym u Cicerona o ojcu Gracchów. zdejmie mu skórę z głowy i włoży do laski lub do pugilaresu. w której namokła żmija skórka (w Żarkach).

co jest aowodem. mają one odciągac j^d i przez to giną. który trzeba odczynić podobnym sposobem . po niej drugą i trzecią a tym sposobem kury wyciągają jad z rany. jedną po drugiej. Żabę trzymają na cnorem mieiscu. Ukąszenie węza leczą w Łopusznie następującym sposobem: Chory ma na + ychmiast po ukąszeniu biec co prędzej do źródła. Wąż po ukąszeniu — zdaniem górali w Zakopanem — biegnie .em drzewa. a ów się człowiek przez to wyleczył i tyle razy to czynił.póki owa nie stęchła puchlina". Przeciw ukąszeniu gadziny zalecają w Niemczech scnwytać ropucnę. a chory będzie zdrów. Skład abo Skarbiec znakomitych sekretów I. gad padnie a człowiek pozbędzie się ja4ll. więc wyKopał sobie oołek i w mego nalał wody. który również ma spieszyć do wody.707 łiych Snaneli ranę z ukąszenia węża obwiązuje trzykroin e łyk. a czynią to tak długo. Jeżeli cnory zaoła prędzej do celu zdążyć. k ł óre to zaby wyssały ów jad i pozdycnały. W Dalmacji zalecaią przeciw ukąszeniu gadzmy głowę jej utłuc i proszek przykładać na ranę. Rusini n a c i e k a ranę ukąszo nego pizez żmiję jej mózgiem. aby jad me podchodził w górę. które jad ten zabija. K. Ukąszonego przez węża okładają w puwiecie Kamienieckim myszą lub żabą. Owe żaby przejmą na s*eoie chorobę. nadeptać jej głowę. ze jad wyssany juz z rany został". którego z małem. ukąszonemu przez żmiję podaje w wódce do wypic. „wpuszczają żaby. wyjąć z mej sadło i niem smarować ranę. zmianami do dziś używają: „Chłopak jeden gdy kosił sobiL łąkę. ukąsił go wąż w nogę. aby uprzedzić węza. Ric (w Brazylji) wkładają do wódki ząb jadowitego węża i napój ten radzą zazywać przeciw ukąszeniu gadz-ny. U k ą s z o n e m u p r z e z ż m i j ę radzą nasi wieśniacy — złapać ją. rozerznąć brzuch. wówczas zabierze ze sobą chorobę. Ukąszonego przez żmiję tak samo dziś leczą w K r akowskiem: Do kwaśnego mieka. Tubylcy prowmcj.ą i przeciągnąć nią po ran . która mu opuchła.a Równie skuteczny jest następujący środek tamże używany: Po ukąszeniu jadowitej żtriji wyssać krew z ranki i wypalać to miejsce żelazem rozpalonem do czerwoności. W okoli ~y Lepla na Białorusi okładają ranę od ukąszenia węża zielonemi żabami. włożył tam ową opucnłą nogę. dopóki nie zdechnie. popuchrą i pozdychają. Lasowczyk (z Puszczy Sandomierskiej) ściąga żmiji skórę z ciała.Wrzuca się w kwaśne mleko kilka ropuch i zanurza w nie część ciała ukąszoną. rozerwana na połowę Rany z ukąszenia zmiji uważa lud ruski za urok. Sympatyczny ten lek używany jest i w innych krajach do rozmaitycn chorób. Chorwaci przykładają do rany żywą kurę. dopoKi ostatnia z nich nie wyjdzie z mleka żywą. Stara kobieta u Snahelich przyrządza na rany z ukąszenia węża maść z ugotowanej wątroby i wnętrzności węża z olcerr rycynowym i maścią tą naciera ukąszone miejsce. żab nazbierawszy do tego. Lud duński radzi przeciw ukąszeniu gadziny uciąć jej głowę i przyłożyć do rany. zamieniając zdechre żywemi. wyjmuje sadto i stopiwszy je. w którem moczą ranę. Haura (Kraków ló 7 5) podaje przeciw ukąszeniu wę?a następujący sposób. dopóki nie zginie. albo też wrzucić żmiję żywą do naczynia napeł nionego wódką i smarować nią ukąszone miejsce. osuszyć . e.

Ukąsiła ją żmija w nogę. skoro kogo ukąsi. I w innych krajach europejskich znają przesąd. gdy przybiegnie prędzej od niego. że ukąszony przez węża winien co tchu biec ku wodzie. żmija! Najśw. ma się w t e j wodzie umyć. a ukąszonemu rana się zagoi. aby co rychlej zdążyć do rzeki i ubiec w tem węża. „Weź piasku. W okolicy Zamościa Polacy i Rusini „gdy złapią węża. którą chory pije i obmywa ciało. Po ukąszeniu węża ma Podolak biec do wody i zanurzyć w niej ukąszone miejsce. Ukąszenie gadu leczą też u nas — jak w innych krajach Europy — przez zaklęcie. gadu. albo prędzej od węża dobiec do pokrzywy. Gustawicz w Zbiorze antrop. zanim ją gadzina osięgnie. Spotkawszy żmiję należy wymówić: Żmija. V. Najświętszą Panienkę wzywaj!" Po trzecim razie odmawia się „Zdrowaś Marja". ukąszenie to mu nie zaszkodzi. że ukąszony przez węża ma co tchu biec do wody. . Panno. aby się jej napić. — Na Morawach i w okolicy Studeny rozpowszechniony jest następujący przesąd lekarski: Ukąszony przez węża ma biec do najbliższej wody i wąż pospiesza do niej. Ukąszony winien go uprzedzić i ranę wymyć. Konecki) zażegnywała chorą od ukąszenia żmiji następującą legendą wierszowaną: Szła Najświętsza Panna drogą. a jeżeli rychlej przybędzie od węża. Przeciw ukąszeniu gadziny przykładają nasi chłopi skórkę wężową do rany (na zasadzie analogji . który również pełznie do wody. jak to podano w komentarzu Raschi (Berachot). jeżeli ukąszony np. biegnie zaraz do wody. modłów* i mówią: Gadu.108 natychmiast do wody. żegnań. aby stanąć na miejscu prędzej od węża. przytem nie wolno wymieniać słowa: wąż. gdyż jad staje się nieszkodliwym. gdyby zaś wąż go uprzedził. Środek przeciw śmiertelnemu ukąszeniu węża. człowiek umrze. (gadzino) Nie wypuszczaj jadu! A zaklęciem takiem czynią go nieszkodliwym. podaj mi kija! A gadzina zlęknie się tej groźby i zostawi człowieka w spokoju. wodą podlewaj. uzdrowieje. Wierzą bowiem. że gadzina. (B. lecz zamiast tego mówić „na nic" Przesąd. chory umrze z ukąszenia węża (J. 1886 V 181). a uzdrowieje. Ukąszony przez żmiję w Czechach spieszy do wody i myje w niej ranę. prędzej zamoczy ranę w wodzie. przestrzegany już byl w Palestynie. Ukąszenie gadziny (żmiji) leczy znachor na Pokuciu zamówieniem na wodzie. wyprzedzając węża. jeżeli wąż pierwej przypełznie. a gdy się jej przeszkodzi dostać do wody. aby opłukać się. Znachorka w Błotnicy (p. Lud niemiecki w Gottsche) radzi ukąszonemu przez węża spieszyć dowody. to gadzina pęknie. Grohmann Abergl. Bohmen 1864 str. używają nad nim szeptów. istnieje w Wenecueli. skoro pobiegnie do wody rychlej od żmiji. 80). a ukąszenie nie będzie miało złych skutków.

Przykładają też na ranę ż m i j e z i e l e . N-echze i to ciało spływa! W imieniu Boga Ojca i Syna i Ducha świętego! Po zmówieniu tej formuły należy trzy razy dmuchać na ukąszone miejsce i oblewać je wodą lub wycierać. A nie dał ci żadnego jadu. wąż! . Djabeł cię stworzył. (Stosownie d > tego.astępu<c właściwe zamówienie z wezwaniem choroby po imieniu. przyklękając na lewem kolanie i mówiąc po dziewięć razy: W iflfcę Ojca i Syna i td. Radomskie): Robi się stalowym nożem Krzyż nad wodą w szklance kryształowej i wvmawia się po trzykroi następujące wiersze: Szczęśliwa godzina była. padalczyce. Padalce. zaczynają się i kończą przeżegnaniem. pod groźbą.) Gdy ładniejszy był. żmi. ze ją wytępi.. N ech że i ta (. żmijicą. padabcą Jaszczurem. Zażegnanie od ukąszenia węża leczy znachor (ka).124 Zamawianie od ukąszenia żmiji. Świętego Jana truto Zmijem. Jak te trunki pił. poczem n a s t ę p u j właściwe zamówienie: Wymawiam Was Bożą mocą. poczem r. I wszelkie robaki! Z rozkwituś się urodził. od czczycy. wężyce. Zamówienia znachorW z Lipnicy w Jasi dskiem) od ukąszenia węża. kurdziela i dziugi. jaszczurzyrą. Przez Pana Eoga moc. ' k t ó r e j jaa ja hamować będę. wrzeciąnicą. wąż. Żmije. aby sobie wyszła i opuściła chorego. Jako ta woda odpływa. Pocztm daje się cnoremu napić trochę tej wody i obmywa się mą ukąszone miejsce. Kiej Przenajśw. ani mocy.ice.. Wąż. Panna Syna porodziła. Zdrowaś Maryja. Pana Boga pomocą! Węże. Za Boską mocą. Za wszystkich świętych pomocą. Pan Jezus w cię ducha włożył. I Syna Bożego i Ducha świętego pomoc. kto ukąsił. Wrzeciądzem. Padalcem.godzina) będzie. padalca lub jaszczurki tak się odbywa w Chlewiskach (woj. Żimawianie od ukąszenia węża przez znachora pow atu Radzyńskiego zaczyna się pacierzem.

5-4. z krwi w kość. z kiszek w krew. obmyj ten jad gadowy. Żadne żmijowe jady tobie nie zaszkodzą. Jezus obejrzał. jak stał św. Zama wiacz na Ukrainie. 7-6. „Chodź Piotrze!" — „„Nie mogę. a wrzuciwszy w nią siedm prętów. 3-2. Na Podolu biorą „niepoczętej" wody. który chował wężów w torbie. zamawiacz na Wołyniu (żyd) przynosił wodę. Idź. dają choremu do picia.110 Szkaradne imię. niechaj też tak jad tej gadziny ustanie!" Lud na Białej Rusi zamawia ukąszenie żmiji temi słowy: . wypowiadano trzykrotnie te słowa: „Szedł Pan Jezus przez most. W imię Ojca i td. Do wody tej wkładał nóż. Idź do wody. wymyj wodą. powstałej z ukąszenia żmiji. Jan. a P. zamawiają temi słowy: „Hanno. przykuwał pełzającą gadzinę słowami „Sta serpeus. (Stój wężu. od 8-7. znak to. kawałkiem zardzewiałego żelaza Poczem mówi: Szedł Pan Jezus z św. Ranę z ukąszenia węża tak zamawiano w gub. Szkaradne plemię. Fedorowski Lud 1889 II 253). uti stabat sanctus Johonnes. aby tylko znalezionym w polu lub na drodze. Od 9 do 8. Amen". 4-3. gdy Chrystusa chrzcił). wróż z okolic Siewierza takie odmawia zażegnanie: Przeżegnawszy się nakreśla w powietrzu nad chorym potrojny znak krzyża byle jakim. 'Poczem następowało zamówienie. od 1 do żadnego* Bo ci zetrze ciemię Adomowe plemię. nie przymawiając do nikogo słówkiem. Któreś wypuścił. mińskiej i witebskiej: Przeżegnawszy chore miejsce. od 2 do 1. Na zagojenie rany. Bo mię ukąsiła żmija w nogę. ze skóry precz!" Poczem obmywszy ukąszone miejsce tą wodą. w języku mi niezrozumiałym. Z czegożeś się sprzeciwił! Idź pod kamień. Piętrzę. czy ukąszenie pochodziło od jadowitego gadu. a jeżeli woda zakręciła się około noża. Po każdem zamówieniu napluć trzy razy na człowieka chorego lub bydlę. Hanuśko! Ty ukąsiłaś w nogę. (M. Ukąszenie żmiji leczą w parafji Świętokrzyskiej następującem zamówieniem: Szedł Pan Jezus ze św. że wąż szkodliwy ukąsił. Pietrem. gdzie słońce me świeci I miesiąc nie dochodzi. a z serca w kiszki. woda stanęła. W imię Ojca i Syna i Ducha św. dum Christum baptisavit. powtarzane siedm razy."" „Zatrzyj piaskiem. weźże piasku i wody. Piotrem drogą. z kości w skórę. uszczypił go robaczek: „Idźże. do morza. 6-5. Piotr się pozostał. Aby się przekonać. wpuściłaś jad do serca. Św.

I Węgrzy zalecają przeciw ukąszeniu pszczół i os okłady mokrej. osy itp. . Odrodka nie będzie. nie chłodnej ziemi. wyciąga ostrze noża (z Gdowa). przypisuje własność w y c i ą g a n i a o g n i a . Pawła jako skuteczny środek przeciw ukąszeniu wężów. szerszeni itp. Gadzin panie! Spójrz oczkiem Z pod twej korony Wężów królu! Odbierz żądło Od tego biedaka (biedaczki)! W Prusiech zażegnywają ranę z ukąszenia węża. przyczem mówią: Żmija kłuje. przyciskając je ostrzem noża do rany. Obierzkę na palcu leczą w okolicach Krakowa okładami z zarobionej gliny. W Delfinacie (Francja) sprzedają do dziś ziemię św. Odnosi się to do legendy 0 tym świętym. łlustą albo jej ił"). Rany z ukąszenia żmiji radzi obłożyć ziemią Perzyna w dziełku: Lekarz dla włościan (Kalisz 1793). Środek ten zalecał już Oczko („Na bole kłaść ziemię czarną. Ukąszenie pszczoły. wychodź z rany! Zbawienie z głębi serca! W imię Ojca itd. Po odcięciu części ciała. Jad z ukąszenia pszczoły wyciąga ziemia wilgotna. Słowa te należy wymówić trzykrotnie. żmijo.111 „Dokąd. Jad pszczeli. Lud Krakowski glinie. przytem kładzie się na zranione miejsce kawałek chleba i małą gałązkę jodły. leczą w Polsce i na Rusi usunięciem żądła i przykładaniem do rany zimnego żelaza. Ukąszenie pszczoły lub osy leczą włościanie Krakowscy „okładami z ziemi. pędzisz Przez krze i zarosłe?" Syn (żmiji) wylatuje. Na miejsce u k ą s z o n e przez pszczołę lub muchę przykładają w innych stronach Polski ziemię zwyczajną lub glinę. z wodą zarobionej. dlatego ukąszenie pszczoły. osy lub pająka leczą w Czechach okładaniem łajna krowiego albo zimnej czarnej ziemi. który osamotniony na dalekiej wyspie uleczył się od ukąszenia żmiji posypaniem ziemi na ranę ręki. posypując na nią trzykrotnie ziemią. np. osi. palca. Miejsca ukąszone przez pszczołę nacierają Rusini wilgotną ziemią 1 robią też okłady z żółtej gliny (Zbaraż). która wszelkie rany gci. nie oddychając. tego ostatniego środka używają w Austrji górnej. chłop ukraiński „zalepia kikut ziemią". która słońca nie widziała". Chrystus mówi: Jad. Na Litwie zamówienie od ukąszenia węża opiewa w przekładzie: Królu płomienisty. źródłowa woda lub — żelazo. A Plinjusz w Historji naturalnej prawi o ziemi na półwyspie Tauryjskim.

gdy srożyła się w Chebie wścieklizna. kładą Czesi na ranę sierść z głowy 1 brwi psa.Kyrion. liran 4" kyrjan -j. napisać na kawałku chleba.Zawaty 4 -f Ostro 4. Tak podpisany chleb zjada doknięty wścieklizną a do dni dziewięciu uwolniony bywa od choroby. a ukąszenie nic mu nie zaszkodzi v przy pomocy Boskiej. a dla większej pewności zazywa go chory tr/y razy na czczo. albo okładają go tą sierścią. i 4. posmarowanego masłem.Erkrejson 4 " Katubijan 4 . W Rosji (gub.Syryon 4.K y r a -f I r a -f Kata 44Katuza 4.Kirjan. Sposobu tego używano już w XV w.Kastaffan itp. Liran.Kyran +. zaczynającą się od słów: 4 Iryon 4. 4. jak świadczy zamówienie. Na ukąszenie psa wśc ekłego dają rady g ipodarskie (w rękopisie Bibl. zwaną wodowstrętem albo wścieklizną: znahor w Koniuskiem tak ją zażegnywa. posmarowany masłem.Bryszcza -fBryzeda 4+ Bryndyos 4Alonus 4Amont 4* Dodają zaś do tego wyrazy: „Takowy chleb daję w Imię Pańskie Amen".Odta 4. pod górę. dać z czemkolwiek zjeść każdemu stworzeniu: + Brezea 4~> Brezeda itd. używanym w wiekach średnich. myją też ranę moczem i przykładają pomiot kurzy. Bierze kawałek chleba. dając to choremu i psu do zjedzenia. Na skibie chleba. Ossolińskich 1. który pacjenta ukąsił. dawano dotkniętym nią chorym (nawet bydłu) do spożycia kromki chleba z napisem anagramatycznym. znaleziono następujący sposób leczenia wścieklizny: Po przeżegnaniu się należy napisać na opłatku imię i nazwisko dotkniętego chorobą i tę oto formułkę: 4 .112 Autor „Sposobów domowych leczniczych" (Kalisz 1784) na zasadzie „klin klinem wybić" radzi miejsce bolące natrzeć ochwytaną pszczołą" a puchlina i ból odejdą. witebska) piszą na skórce chleba tajemniczą formułkę.iran -f-. W roku 1798. Przeciw wściekliźnie. pisze na nim jakieś tajemnicze wyrazy i daje do spożycia ukąszonemu przez psa wściekłego Nazywa to się o d p i s a n i e m wścieklizny Chorobę tę leczą owczarze w Poznańskiem zapomocą z a p i s y w a n i a . — Między papierami z XIX w. spowodowanej ukąszeniem psa wściekłego: zażyć napisane na kawałku chleba słowa: Yran -j.Karakon itp.Kyryan + Kastagan 4. 739 z XVI w| Lud 189 J V 80) „te słowa napisawszy. Pokąszenie przez psa wściekłego wywołuje chorobę." W rękopisie czeskim z 15 czy 16 wieku (Cesky lid 1897 VI 292) mamy podobne zamawianie choroby. który ma zjeść człowiek ukąszony. tajemnicze wyrazy: Saba Sada Sassgay Gayba itp. pisze się rysikiem łupkowym wspak.capharan 4" stolidon. . 4~ Iran. zwanej wodowstrętem. wypisane na okładce zbioru kazań łacińsko-polskich z tego wieku: „Przeciw ukąszeniu psa wściekłego należy wyrazy -+.

Ziarnimak lfmtatyczny (Lymrho gianuloma) Zdjęcia fotograticzne Dr^Henryka Hilarowicza. lwów . docenta „niw.Nabyte zn.eksztaicenie ręki po zapaleniu Szpiku kostnego Brodawka szyji — na tle limratycznem Mięsak Szczęki dolnej ^arcoma).

(H.aaron sytost ewron -j. w którem podany jest chleb jako lekarstwo dla psów. na wiosnę ściętym.liliron itp. zarówno jak nasi chłopi. znane pod imieniem św. w języku celtyckim oznacza: „Z powodu bólów rany. jakoteż z góry na dół i przeciwnie. jako skuteczne lekarstwo przeciw wściekliźnie i epilepsji.eewron boba liron -j. czytana z lewej ku prawej stronie i odwrotnie. Formułka ta średniowieczna. że pokąsanemu od wściekłego psa nabrzmiewają żyły pod językiem i tworzą tam małe. owija znachor na zgięciu kosmykiem czarnej wełny. O starożytności tego środka świadczy wzmianka w piśmie Arriana De venatione. Hubert. Paris 1887 str. Myśliwi używali go w Xl wieku przeciw ukąszeniu wściekłych legawców. Przynajmniej słowa używane przy zaklęciach. kropi obecnych przy świetle gromnicy nowej. Jako skuteczny środek zalecana jest formułka satorowa podana w świeżo upieczonym chlebie.Uzdrowienie ludu". prócz formułki satorowej szereg wyrazów „sympatycznych". w prawo i lewo. Gaidoz La Rage et St. jak tatra albo aron -f.113 S A T O R A R E P O T E N E T O P E R A R O T A S Formułka ta łacińska —• tetragramat — czytana wzdłuż i szersz. a spotykamy ją w głębokich wiekach średnich. Człowieka dotkniętego wścieklizną. t. Huberta. dając to pokąsanemu do zjedzenia. Przeciw wściekliźnie używają romańskie i germańskie ludy w Europie amuletu z formułą Sator-Arepo. którą — napisaną na skórce chleba — zadają ludziom i zwierzętom. czyli z a p a m i ę t a ł e g o . używane przez Celtów. Prętem złoto wierzbiny.) I na Islandji posługują się (najczęściej przeciw żółtaczce) formułą 25 liter. W jednym z kościołów w Akwizgranie rozdzielają między lud bocheneczki chleba. 8 . wyskubanej baranowi z lewego boku w maju. który na skórce ciepłego jeszcze chleba albo na liściu wierzby zadawany bywa choremu. Serbowie i Chorwaci. Spotykamy ją w rękopisie z 16 wieku p. daje ten sam tekst.wypisują i Prusacy (Neudorfu) i Niemcy(w hrabstwie Ruppen) na chlebie z masłem. w których po przecięciu znaj dują sierść psa. i zanurzywszy do szklanki z wodą -święconą. zadanej rzutem dzidy". na kawałku skórki chlebowej. te stawione w kwadrat i w czterech przeciwnych kierunkach czytane dają to samo zdanie. W Kuleszczyźnie piszą atramentem. Pierwotnie służyła jako amulet przeciw wymienionym ranom a później posługiwano się nią w innych słabościach. Używają jej do dziś w Rosji i Hercegowinie jako „zapisu". Tych 25 liter tajemniczych. Sarp nutes Sirkiwajen przyjęte są z języka sanskryckiego. białawe pęcherzyki. utrzymują. znanych w całej Europie. która jeszcze . zalecano ją Serbom przeciwko ukąszeniu wściekłego psa. mirum Zamówienie od ukąszenia psa i gadziny zdradzają pochodzenie indyjskie. jak np. leczą w Łukowcu zamawianiem. Libellus variarum medicinarum. 197.

Ślepym niech zdechnie] Tak i mnie niech ukąsi! Dla uprzedzenia wybuchu wścieklizny u pokąsanego przez psa należy zjeść serce upieczone z psa wściekłego. A ja też kropię. matuchno moja?" „. Spotkawszy psa wściekłego. dopiero weźcie święconej wody. umieją także zażegnać wściekliznę i robaki. który pokąsał chorego* (Łomżyńskie) Na ukąszenie psa wściekłego zalecano już w rękopi- . złożywszy ręce. tylko Boską mocą. [Ślepym się urodził. Przez P Boga moc. Syna Bożego i Ducha świętego pomoc. Niechże żywieja (żmija) cicho lega. Marja syna porodziła. tylko Boską mocą. jak do modlitwy. zaległe w ranach. Piosili Go. nie swoją mocą. Jezus: „Kaj wy rozbójnicy idziecie?" — „Na Lwową górę wścieklizny zażegnywać". wszyćkich świętych dopomocą". mówią na Białorusi trzykrotnie następujące zamówienie: Szedł Pan Jezus przez wieś. poczem następuje: Nasz Pan Jezus Chrystus gdy ze zwolennikami swymi wędrował. Szło trzech braci rozbójników. W Małogoszczu tak brzmi zażegnywanie: Szczęśliwa godzina była. — „Idźcież. dopiero kropcie.. kiężyczka maju (księżyc majowy) wydawa jadu. Nie ukąsił go żaden pies. idź matuchno moja. nie swoją mocą. Panie Boże dopomóż mi i wszyscy święci. zażegnajcie. złamcie gałązkę cisową i wełenki jarzącej. Owczarze w górach świętokrzyskich. aby od skażonego psa i suki lekował. Nadszedł ich sam P. Zażegnaj-że Boską mocą I twoją. omiećcie. Matko Boska Częstochowska i Piekosowska.114 przy konającym nie świeciła. (O.Idę-ci ja zażegnywać od tej wściekłej bestyje. rozbójną drogą. Kolberg Lud 1886 XVII 112) Zamówienie od ukąszenia psa skażonego (wściekłego) rozpoczynają w Ostrówkach pacierzem (Ojczenasz)."" — „Idź-że. Idźcież. matuchną dopomocą. Kiedy P. burze i pioruny. Spotkał ci ją som Pon Jezus: — „Gdzie to idzies. Gdy Matuchniczka Boża Syna swego kąpała. Rzekł im: Lekujcie (leczcie) przez Pana Boga moc I Syna Bożego i Ducha świętego pomoc! Cicho woda w morzu stojała. Po przeżegnaniu chorego obchodzi go zamawiacz trzy razy w około. dopomóż mi. Oto formuła zażegnań „od wścieklizny" owczarzy z parafji Brzeziny (w Kieleckiem): Sła matuchna górną drogą. którzy zażegnywają deszcze. a ja też żegnam.

(F. na świeżo ze krwią. Spiczyński w książce O ziołach tutecznych i zamorskich (Kraków 1556) przeciw ukąszeniu przez psa wściekłego radzi „siersć jego starłszy co nadrobniej z białkiem. a środek ten pomoże. okadza się je sierścią bydlęcia. W księdze rękopiśmiennej z 18 wieku czytamy: Dostać sierści naskubanej lub skóry kosmatej z tegoż psa wściekłego i kawałek na tę ranę przyłożyć. Cyganka w Madrycie. Bułgarski lud zaleca. n. I Łotysze używają przeciw wściekliźnie okurzenia sierścią psa. co w Hiszpanji do dziś bywa stosowany. Autor niemiecki ze środka ubiegłego stulecia radzi również. medycyna ludowa czeska radzi dostać trochę sierści z owego psa i okadzić. gdy się o niego otrze. nabywa się od wściekłego psa. chłop bosą nogą wstąpi w pianę psa. zabić psa i serce jego zjeść albo spalić i trzy razy przezeń przeskoczyć. Francusi w Bretagne i Duńczycy ucinali szczyptę sierści psa i kładli na ranę w tem przekonaniu. (Grohmann str.) Na Białorusi pokąsani przez wściekłego psa piją świeżą krew tego zwierzęcia. Na ukąszenie psa i wściekliznę pomocne jest podkurzanie ukąszonego sierścią psa wściekłego. W Połockiem ucinają szczenięciu kawałek ogona. w innych stronach podawano wątrobę do jedzenia. która szybko się zgoi. na ranę przyłożyć". którą palą a dymem z niej podkurzają. po umyciu rany z ukąszenia. Krauss Am Urąuell 1891 II 129. 184) Ukąszonego przez psa wściekłego leczą Chorwaci przykładaniem na ranę sierści tegoż psa. W Szkocji wyjmowano wściekłemu psu serce. ale także na Wołyniu. Wścieklizny. Tak np. Wściekliznę leczą i na Rusi. H. że „kąsający jest najlepszym środkiem przeciw ukąszeniu". . Bengalowie otwierają wnętrzności wściekłego psa i wyjmują zeń drgającą jeszcze wątrobę i kawałek z niej. wycinają u nas sierść z tego samego psa i okładają nią — albo popiołem z niej — ranę. zażyć sproszkowaną wątrobę. potężnie jad wyciągnie. Ukrainie. wątrobę z niego wyjąć. jeżeli np. na ranę od ukąszenia onę przykładać od godziny do godziny. chłopi tamtejsi ucinają kawałek ogona psu i oblizują ociekającą krew. Używają tego środka nie tylko w rdzennej Polsce. podają pokąsanemu do spożycia. Rany z ukąszenia psa leczą na Polesiu wystrzygając z głowy tego psa sierść. w razie ukąszenia przez psa wściekłego. Gdy pies skaleczy kogo z ludu. serce i mózg wściekłego psa. w mniemaniu ludu ukraińskiego (p. który ukąsił. Kolberg Lud 1888 III 170) Gdy wściekły pies ukąsi. suszono je nad ogniem i po sproszkowaniu dawano pokąsanemu w napoju. stłuc pospołu a rozmoczywszy wełnę. Czehryński). zarówno w leczeniu jak i do czarów. a potem jakimkolwiek gojącym plastrem łatwo zagoić". podaje podobny sposób leczenia ukąszonego przez psa młodzieńca zapomocą okładów sierści tegoż psa. Ukąszenie psa leczą Rumuni okadzając chorego sierścią z głowy i brwi tegoż psa. Cervantes w jednej z „Moralnych nowel" p. „Ukąszenie psa wściekłego leczą Sycylijczycy sierścią tegoż psa. zabiwszy go. aby je uchronić w przyszłości od wścieklizny.115 sie zeszłego wieku następujący środek: „Trzeba dostać tego psa. S. które oboki niego stało w stajni. gdy kupione bydlę tęskni za swem towarzyszami i ryczy. wystrzygając z głowy psa — który chorego ukąsił — sierść i podkurzając nią pacjenta (O. przyłożoną na ranę".

które baba rozpalonym pręcikiem wypieka. Lud w Dzianiszu utrzymuje. tak się nazywają pęcherzyki utworzone pod językiem. Rumuni w Siedmiogrodzie zmywają ranę z ukąszenia rośliną. zwaną Merul lupului i przywiązują do rany nieco sierści dotyczącego psa. Przy bolach reumatycznych wkładają do pościeli rozmaite przedmioty ze stali lub żelaza.: „Kto zjadł czosnek. Lud ukraiński pojawiające się u dotkniętego wścieklizną pod językiem pęcherzyki nazywa s z c z e n i ę t a m i i usuwa je rozpalonym pręcikiem. Ukąszonemu przez psa wściekłego w Belgradzie znachorzy wyjmują przez zacięcie z ciała „wściekłych piesków". Wściekliznę leczą na Litwie — podobnie jak w Polsce i na Rusi — wrzucając do mleka koziego kawał zardzewiałego. ból i udrękę rzucam w tę rzekę" (Am Urquell 1898 I 19). w Zbiorze antrop. psu ucinają ogon. 1895 XVIII str. Arabowie w Tunisie zadają lekarstwo powodujące krwawienie moczu. dając im cis dziewięć razy święcony. Podbereski Materjały ludu ukrain. W okolicy Gdowa rany pokąsanych przez psa wściekłego wypalają rozżarzonem żelazem. co ma chorego uzdrowić.) . zabijano palami z płotów albo duszono kocami. (J. jest cały dzień zabezpieczony od ukąszeń jadowitych bestyj". leczą ją również ciszyną. Wodowstręt t. duchem nieczystym owionął. które się pod językiem rozmnażają. Syreński w 16 w. wścieklizną dotkniętych.116 ady PO pies złym wzrokiem orzucił. coś podobnego twierdził Sz. We wsi Stradomiu zabezpieczają szczenięta od wścieklizny. zawinąwszy te obcinki w płateczek lniany. sprawców wścieklizny. rozpalonego do białości żelaza. aby czarna krew spłynęła i żyły się oczyściły. 1882 VI 220). Gustawicz w Zbiorze antrop. Utrzymują bowiem. j. Lud z okolic Wielunia zadaje wściekłemu — a jak mówią — z a p a m i ę t a ł e m u człowiekowi lub zwierzęciu osuszoną i posypaną na chleb z masłem choinkę z c i s u . albo ołów spalony na popioł.) Wodowstręt (wściekliznę) w okolicy Róhnu usuwają następującym środkiem sympatyczym: Ucina się choremu kawałeczek paznokcia z każdego palca u rąk i nóg. która należy do gwałtownych trucizn i wydaje woń przykrą. Serbowie wściekliznę leczą też następującym sposobem: choremu człowiekowi puszczają krew pod językiem. Zdarzały się też wypadki. 1880 IV 81). że „nieuleczalnych. w którym zbiega się cała wścieklizna. wściekliznę leczy się w Augustowskiem przez spożycie kilku ziarn datury. (A. odpędza psa wściekłego od człowieka" (B. które im na głowę zarzucono" (Am Urquell 1890 I 70-2." aby z niego jad nie udzielił się zdrowej krwi w całem ciele. pod językiem chorego. iż „czosnek. że wścieklizna wciska się w postaci robaków do krwi. Wściekliznę leczą w Bośni puszczaniem krwi. w którym lud widzi małe pieski w ciałkach krwi płynące. Rostafiński w Zbiorze antrop. Na to baba znachorka ma skuteczny środek: „zdejmuje szczenięta". kładzie się rakowi na piece i rzuca na bieżącą wodę w kierunku prądu. 16. mówiąc: „wszelką chorobę. zwanej rzepą durną. dany do miodu. Wścieklizna zdaniem włościan Tarnowskich odnawia się — jak każda cięższa choroba — na nowiu. zjedzony z łupiną. W leczeniu pokąsanych przez psa wściekłego baczą w Nieszkowicach na „silne skrępowanie zranionego członka nad miejscem ukąszenia.

„wtedy krew P. a mniemanie to jest powszechne w Słowacji. Wierzchowski — Z Tarnobrzeskiego. zwanej przez lud koszulą. który przyrządza czarownica ze spalonej ropuchy krostawej.Choroby skórne. to j e j się zaraz zrobi podobna krosta na języku". to pokryją go krosty nieuleczalne" (Z. Nabawić się ich może. dostaje krost na ciele lub ogniopióru. Pryszcze na twarzy powstają też od wstrzemięźliwego życia. przy czyjem imieniu wyrwie się . (Z okolic Krakowa). kto na odchody ludzkie sypie żarzące węgle i popiół (B. od wiośnianek lub wiośniówek (t. Styrji. Jak powstają? „Gdy kobieta. C h o r o b y s k ó r y . że krosta na języku powstaje z obmowy. aby z rany. zdaniem ludu Krakowskiego. Powszechnie między ludem panuje przekonanie. Czarownica zadawała obsypkę na Mazowszu (pruskiem) w ten sposób: schowawszy opłatek. aż do trądu. Schiffer Alltagglauben Am Urquell 1893 IV I 11). która nas rzeczywiście obmówiła. proszkiem jego o b s y p y w a ł a ludzi. kto go obmawia: pociąga z lekka za rzęsy u powieki. wieszała go. a ustępują po spółkowaniu. 1904 VII 56). zwanej marką. Wągrów dostaje się. Zbiór antrop. Wyrzuty skórne—zdaniem Żydów małopolskich—obsypią tego. a gdy ten wyschnie. który nas obmawia. Bawarji i Lesie frankońskim. Etjologja ich jest natury mistycznej. z powodu ostrości krwi. Wysypki na twarzy. Krosty czy wysypki dostaje się w Islandji z talerza. kto rzuca na ziemię szumowiny z rosołu. mająca menstruację. kładąc pod nim kawałek chleba. potrze mu twarz brodawkami indyka. piegów) począwszy. popłynęła krew. Dziecię żydowskie. mając złość do kogoś. dostaje dziecko ruskie. nie połknięty podczas komunji. Jeżeli się trafi na tę osobę. W podobny sposób dowiaduje się Krakowianin. które pies przestąpił. niestety dość często jeszcze występujące wśród ludu z powodu nieczystości. W. które przejdzie przez wyrzucone na ziemię szumowiny. wymawiając przytem po kolei wszelkie przypuszczalne nazwiska. wyrzutów na rękach lub nogach dostaje lud mazurski (z Wałów) przez obsypanie proszkiem. zwanego u górali sropem. (Wł. Przesąd ten znany jest w Polsce. wymawiając za każdym razem imię znajomych. z czego powstawały różne o s y p k i i owrzodzenia na rękach lub nogach. spalonego w ogniu (Pińczów). 1890 XIV 203). leczą zaś kalecząc uszy psu. noszą różne nazwy. na Rusi i Litwie. Chcąc więc ukarać tego. „bierze się szpilkę i kłuje nią chusteczkę. kto z nienawiści obsypany zostanie proszkiem z kreta. Kosiński w Materjałach antrop. jeżeli wejdzie do chaty kobieta. Wysypki. Jezusa kapie na chleb". uważana powszechnie za nieczystą. j.

że chorego obmawiają albo źle o nim mówią. Dawid Preussische Chronik XVI w. Opryszrzenie. ten dostanie piegów albo krost młode bowiem jasKÓłki mają krostę. że to wskutek obmowy. czy w lesie. Kto dłonią. Na Rusi wierzą. (M. a nawet może kto umrzeć w tej chacie". Dlatego dzicwczę w Głuszynie. c. Gdy u kogo nad Niemnem pokażą się pryszcze na języku. Kto z ludu w Morawji — jeszcze w XVII stuleciu — zobaczył p erwszą jaskółkę. gdzie były jakie zwierzęta w po'u. jaskółki! Weźcie sob'e wiośnianki. nabawia ludzi choroby". mył sobie twarz. Żydz\ w b. albo kto tylko zeosuł gniazdo jaskółki. „dostałby wyrzutów na twarzy". o tym powiadają Czesi.udu ruskiego jest wypływem obnawiania i plu<ia na ogi^ń. myją sobie natychmiast twarz Szeroko rozpowszechniony jest przesąd poś<ód wielu ludów tej i tamtej półkuli. prastarego kulru zwierząt. trzeba natychmiast się umyć. Od psuc'a gmazd 'ajkółczych — utrzymuje lud nadn-emeński — dostaje się wyrzutów na twarzy. LL/I ". zostają w związku z iaskółką. orzyczem wołają za niemi: Jaskółki. że dostaje się bszai od no- . uciera sobie rękami twarz. Chłop serbski przekonany jest. I Żydzi zabramają psuć gniazd jaskółczych a ktoby ten zakaz przekroczył. a pozbywa się piegów. a przesąd ten jest przeżytkiem kultu ognia. L. dostaje wyrzutów na twarzy. Radzą też „wi "omn ec ł aką osooę". (Grohmann 1. że „spanie lub przebywanie na tych miejscach. że musiał kogoś odmawiać. obsypują go piegami od dotknięcia się twarzy po trzymaniu jaskółki. wedle wyobrażenia . dostaje się liszajów*. Aby się pozbyć piegów. temu zrobią się strupy na twarzy albo parchy. Piegów dostaje się na Rus: od wyjmowania gni a zda jaskółek. ma ją zabić i krwią jej zmyć sobie twarz'. jest przesąd naszego ludu. ł -osta znika i ból ustaje. Gonet Z Andrychowa Lud 18<\3 II 332). gdzie koń się tarzał. Pryszcz na języku oznaczał u dawnych Prusów okłamywanie przez jakąś osobę. używając tego środka przeciw piegom Piegów oozbywa się dziewczę czesKie gdy usłucha następującej rady: „Zobaczywszy pierwszą ja3kółkę na wiosnę. że „od chodzenia po tych miejscach. ujrzawszy pierwsze jaskółki podczas ich wiosennego przylotu. Leki. (Czasopis czeskeho Musea 1854 str. którą trzymał jaskółkę. będzie to znakiem: że ta właśnie osoba nas obmawia. zgrzebane przez psa. Taka pierwotna etjologja liszaji jest na ziemiach Polski powszechną. 542). Pryszcze na języku świadczą u Chorwatów. gdy na wiosnę poraź pierwszy zobaczy jaskółkę. Aby wywrzeć zemstę na sprawcy. powiadają. potrze sobie twarz. za którego znieważenie czekała kara Komu się zrobi pęcherzyk na języku. radzą „nakłuć pcdołek swoiej koszul^ a wówczas u obmówcy pryszcze na języku wystąpią". Królestwie ujrzawszy pierwszy raz na wiosnę jaskółkę. że od nastąpienia na miejsce. a ktoby „wybrał gniazdo jaskółek (pi iklęta). które mszcząc się za to na wino wajcy. odnoszący się do powstania choroby.118 rzęs. Dla pozbycia się piegów myją twarz. że kto zabije skowronka. Kómgsberg 1812 I 150V Przeżytkiem zooteizmu. Ujrzawszy pierwszy laz na wiosnę jaskółkę. 184). str. a gdy y )dga lnie. przeważnie natury mistycznej.iemi dobrzyńskiej utrzymuje. (Żde|mcie ze mnie wiośnianki). dostaje się świerzbu. 5z.

kto przestąpił przez miejsce. ma coś demonicznego w sobie. gdzie koń się tarza". Udziela Mat. (S. na którem tarzał się koń. iż nie należy kłaść się.119 cowania na tych miejscach. Nebesky w Czasopisie czeskeho Musea 1853 str. albo śliną na czczo smarują liszaj w około. Tatarzy w Krymie opowiadają. gdzie się tarzał koń. (Olsztynek). gdyż dostaje się z tego wysypki. po których chodziły wilki. 1886 X 96). przeczuwa śmierć. Am Urquell 1892 III 119). zwanej po węgiersku lóheveres tj. Nie dała ci ssać. w wyobrażeniach ludów europejskich. że w domu. liszaj! Z świńmi cię mieszam. Ktoby z ludu niemieckiego nastąpił na to miejsce. 480). Nie rób się szeroki. przed którym koń się tarzał. Na Ukrainie obmywają liszaj potem z okna. Dórfler Katzensporn. dotknięta liszajem. zwala też lud szwedzki demona choroby. Lud w Norwegji utrzymuje. I wieśniacy nadniemeńscy wzbraniają „przechodzić przez to miejsce. startym o świcie ponawiając to przez trzy dni. że wilki na wiosnę kąpią swe dzieci w morzu. Precz świnia M a s z a j u (?) Dzień dobry. nabawia ludzi choroby skórnej. liszaju dziki. Ponieważ liszajów dostaje się. (J. tarzanie się konia. gdzie były zwierzęta. albo na których konie się tarzały. na którem koń się tarzał. Żydzi w piątek mięso jedzą. dlatego chcąc się ich pozbyć. panie liszaj! Nie bądź jutro. ten dostanie brodawek. albo „namazać je rosą zebraną z szyby przed wschodem słońca". Liszaj leczy lud czeski rosą z okna. Świnia stara mać. z Ropczyc Zbiór antr. gdzie się koń tarza. Lud węgierski utrzymuje. (A. nabawiają się choroby. Ktoby z Rumunów stąpał po tem miejscu. umrze mężczyzna. Niech i ten liszaj zjedzą. radzą u nas powtórnie przejść przez to miejsce. Koń. nosi na swoim grzbiecie ducha. dostałby wysypki na twarzy albo bolączki u stóp. przechodząc przez to miejsce. jesl zwierzęciem duchoweni. tylko dzisiaj. że spanie lub tylko przebywanie na tych miejscach. Osoba w Augustowskiem. noszący duchów. na którem tarzała się klacz". gdy się po nich ludzie na tem miejscu skąpią. powiada trzykrotnie: Dzień dobry! (dobry wieczór) liszaju. I u Żydów „dostaje liszajów ten. mówiąc: Liszaj. a zwilżając nią chore miejsce. tak do niego przemawia: Liszaju. aby nie dostać choroby skórnej i w niej się nie tarzać. . Na grzbiet zwierzęcia. Wśród ludów innych części świata rozpowszechniony jest przesąd. zbiera palcem o wschodzie słońca rosę z szyb okien i smarując nią liszaj. ani nawet przekraczać tego miejsca.

przez dziecko zrodzone w niedzielę. i mówi trzykrotnie: O. Chorwaci zamawiają tę chorobę następującemi słowy: Liszaj! znijdź z. W stodole. Wróż dobrzyński tak zamawia liszaj: Miejsce zapalone określając na około. (pisz) Ino w kościele na słupie. mówi się: Liszaj 1 Nie tu się pisaj. okrążając je do trzeciego razu nową igłą (szpilką). u kogoś sypiał? W starej chałupie. a liszaj zginie". Z pięty na ziemię 1 Bierze się trzy słomki... Liszaje zamawiają też przy ubywającem świetle księżyca. którą potem pod oknem strzechy zakopują. I u księdza na. Liszaje naciera lud we Włoszech — podobnie jak u nas —śliną wydzieloną na czczo. Nie idź dalej! Stań na tem miejscu i giń! Liszaje . maczają w niej palec i dotykając nim liszaja mówią: Liszaju. Podbereski w Zbiorze antrop. wiąże je na krzyż i kładzie na banty. i mówią: Liszaj! Z wiatrem znikaj! Poczem w bieżącej wodzie umywa się chore miejsce w imię Trójcy św. Wysypki i liszaje usuwa się w Czechach. ty liszaj. Albo o świcie. przez syna noszącego imię Septyma albo człowieka będącego siódmym synem. Na malowanym słupie. liszaju dziki! Nie zataczaj się szeroko! Żydzi w piątek mięso jedzą. Starej babie na d. chałupie! W końcu chory odmawia trzy Zdrowaś Marja. w piątek. Niech cię liszaju także zjedzą. gdy okna okryte są rosą. robi dziewięć krzyżyków poświęconą kredą.120 Dobrzyniacy i lud ukraiński (w powiecie Czehryńskim) zalecają . opisują nią liszaj i mówią: Nie rozszerzaj się. na słupie. (M. na piętę. Nie tu cię pisaj.... Rosjanie (w gub. koszula zgnije..liszaj potrzeć spoconą koszulą i zakopać w ziemi.. albo: Liszaj.. (A. 1880 IV 79). Stojąc pod wierzbą. Nowogródzkiej) tak zamawiają liszaj: Zataczając śliną koło pod siestrzanem powały. zacierają piaskiem liszaj aż do krwi. W okolicy Częstochowy określiwszy go trzy razy. Fedorowski Lud 1889 II 255).

zwaną przez lud żydówką — z powodu nieczystości dostawali jej najczęściej żydzi — leczy lud dobrzyński przykładaniem rozdartej żaby. Czarną krostę. zakopując ją w ziemię. Do dziś lud w Czechach (niemieckich) trzyma gołębia.121 usuwają w okolicy Hohenstein (Prusy). jeżeli choroba mu odpowiadała. że choroby tej dostaje się od zwierząt domowych. przeprowadza się przez płomień. maczanym w rosie z okna i mówiąc: Dzień dobry! panie liszaj! Nie bądź jutro. Ślady tego prastarego sposobu leczenia zachowały się w okolicy Przeworska: Brodawki giną. trzy razy wzdłuż i tyleż wszerz. jak uschła gałąź Albo zwiędły kwiat. w przeciwnym razie zostawiał jad w ciele chorego. Brodawki. I Huculi noszą pod pachą żabę. Chcąc się pozbyć liszai. gdzie przebywają p o d z i o m k i (maalused). Brodawki. zwierzęta duchowe. Nasz P. powstają przez opryskanie żaby wodą. że liszaje dostaje się przez siadanie na miejscu. pocierając je palcem. (dlatego nie wolno brać żaby do ręki). kurzejkami lub kokoszankami. W terapji ludowej nie zanikły jeszcze przeżytki ofiar zwierzęcych. jeno dzisiaj! Dziecko duńskie. jak węże. W etjologji ludowej brodawek wloką jeszcze swój nikły żywot wyobrażenia o powstaniu chorób przez t. pojawiają się u tego. aby przyciągały różę. a gdy zginie. żaby i płazy. Estończycy utrzymują. która spadła z deszczem. Jak w grobie Umarli wysychają. dlatego przykładano do ciała choremu ptaka (Brachvogel). przeniesione na żabę pocenie ustaje. od czego ptactwo ma dostawać czerwone nóżki. która człowieka osika. który wskutek tego musiał umierać. Stań się. w izbie. mające liszaje. który bierze żabę do ręki albo podnosi dojrzałą kurzawkę. Słowacy przekonani są. przez trzy wieczory. w Bawarji turkawkę. Zdaniem ludu styryjskiego nabywa się brodawek przez dotknięcie żaby. jeżeli się je posmaruje krwią zmło- . zdaniem ludu dobrzyńskiego. należy pójść na to miejsce i złożyć owym duchom podziemnym jakąś drobną ofiarę. wsysał ją. Jezus zawsze najlepszy. 1 Rusini przypisują powstanie brodawek żabie. usychaj. aby się pozbyć pryszczów. Silne pocenie się rąk leczy w okolicy Krakowa noszenie w rękach żabki zielonej. Madiarzy (w komitacie Bekierskim) zamawiają liszaj następującem zaklęciem: Liszaju. jakie w dobie przedhistorycznej skłaaano bóstwom celem odwrócenia chorób. dlatego za najlepszy środek uważają spalenie sierści dotyczącego zwierzęcia i posypanie chorego miejsca pozostałym proszkiem. Starożytni Germanowie przypisywali niektórym ptakom cudowne własności wciągania w siebie materji chorobowej. albo zapala się nad kołyską ogień. przez lud nasz zwane kurzawkami. Już Plinjusz zalecał przeciw róży wydobycie zapomocą żelaza konika polnego z ziemią i roztarcie go w ręku. z.

W okolicy Donhoffstadt pociera się brodawki krwawiącą głową świeżo rozciętego szczupaka. Czesi pocierają brodawki kawałkiem surowego mięsa i mówią podczas dzwonienia na pogrzeb następujący wierszyk: Dzwon pogrzebowy dzwoni. Jako skuteczny środek wytępienia brodawek poleca lud polski: „Zawiązać na nitce tyle węzełków ile jest brodawek. Aż tamtego pogrzebią A was także zakopią. zakopuje się w ziemi. Lud nasz. biegnie na drogę nie oglądając się. a „gdy mięso zgnije. Na Ukrainie ciepłemi jeszcze jelitami ubitej w tym celu kuny owija się brodawki. Zlizywanie wrzodu przez ludzi lub zwierzęta znane jest u ludów romańskich i germańskich. (Częstochowa 1789) każe nacierać brodawki krwią świeżo zabitego byka. zarówno z innemi ludami (Sło. K. którego potem zakopują w ziemię. Środek to odwieczny. a gdy mięso zgnije. I. brodawka zniknie". Aby się pozbyć brodawek. Dotyka się brodawki mięsem kradzionem i to zakopuje się pod rynną. a skoro ulegnie zepsuciu. Sznaider Z życia górali nadłomnickich. a z niemi powypadają (rzekomo) brodawki. znikną brodawki Madiarzy smarują brodawkę krwią kreta albo dotykają przypadkiem znalezioną kością. jako środka sympatycznego używa pocierania trzy razy na krzyż krwią miesięczną. Na Rusi południowej zabijają wróbla. smarują je Wendowie w Prusiech krwią gołębia. (J. zakopać je w ziemię. W Lubelskiem smarują też świeżą krwią zwierząt. K r o s t y martwe czyli kokosianki leczy się u nas w podobny sposób: Nitkę.Haur w Składzie albo Skarbcu (Kraków \76i). a gdy nitka ta zgnije.122 d e g o gołębia. poczem żegnają się. Autor dziełka Compendium medicinae. Piegi na twarzy usuwają w Stradomiu okładając je świeżo rozdartym gołąbkiem lub dotykając młodem gąsięciem. która gładzi brodawki. poleca na wytępienie brodawek: ogon węgorzowi uciąć i krwią jego smarować brodawki. krosty zginą. w miejscu wilgotnem. bo się kocą" (mnożą się). należy wziąć piękny sznu- . a ukręciwszy mu głowę. czystego. niewinnego ptaka. wspomina o nim pismo św-w opowiadaniu o Łazarzu i jego chorobie. zamawiając ją na nowiu. nie wiem komu. na tem samem miejscu smarują jego krwią brodawki. ile kto ma krost. Germanów). a następnie zakopać w ziemi. Wrzody i rany goi wylizanie przez psa w Tarnowskiem i na Rusi południowej. te ostatnie „gorsze są. zgniją i brodawki (Olsztynek). brodawki znikną". By je usunąć. Lud żydowski rozróżnia „brodawki rodzaju męskiego i żeńskiego". na której wiąże się tyle supłów. Brodawki. Smaruje się je również krwią gołębia albo żaby. idźcie z domu. Aby z w i ą z a ć tj uwolnić się od wrzodzianek. któremu w tym celu głowę urwano. gdy szczupak zgnije. a dodać do kąpieli krwi z zarzniętego kota".vian. aż jelita same się rozwiną. Lud 1912 XVIII 181). radzą nasi Żydzi „posmarować je krwią gołębia" albo „potrzeć mięsem surowem". Brodawki znikają u ludu ruskiego na Podolu przez smarowanie krwią z miesiączki. W Beskidzie zalecają „zarznąć zająca przy zachodzie słońca i we krwi skąpać chorego.

Mazurzy pruscy związują na nitce tyle węzłów. Lud czeski zalecał 1823 r. w ogóle woda z dwunastnicy (od 1-ej nocy do 3 Króli). Kto przechodząc podejmie taki sznureczek. i sznureczek ten porzucić w miejscu. nie oglądając się za siebie". Brodawkę obwiązuje lud niemiecki źdźbłem żyta. Hucuł pozbywa się w podobny sposób tych narośli: Wiąże na nitce albo na sznurku tyle węzełków. (J. warszawski). ani poruszyć brodawki (z Austrji wyższej). zżętego w czasie ubywania księżyca. Kto znajdzie nitkę i ją podejmie. a brodawki znikną. znikną brodawki. brodawka odpadnie. (H. gdzie wiele ludzi chodzi. Albo inny sposób pozbycia się ich: „Nad brodawkami wiążą supełek z wełnianej nitki. Lud rosyjski posługuje się w tym celu również węzełkiem nici. 480). idą wieśniacy z Jeleśni myć się do rzeki lub pod studnię. ile jest brodawek i zakopuje nitkę w ziemię. Albo zamoczoną nitką podwiązuje się broiiwkę trzem i węzełkami i żegnając się. Gluziński w Archiwum domowem 1856). otrzeć o swoje wrzodzianki. ten dostaje brodawki na ręce. (Mysłaków p. zakopuje to pod okapem dachu. znika brodawka. ile się ma brodawek i nitkę tę rzucają Żydowi na worek. a gdy zgnije. Albo zawiązuje się ją nicią. Gdy kobieta ma brodawki. Podobny sposób leczenia spotykamy w Prusiech. tak niechaj moje brodawki przez zgnicie korzeni przepadną. Podczas tych zabiegów nie wolno oglądać się. a gdy ta zgnije. obwiązuje się nią brodawki i zakopuje ją w czasie ubywania księżyca pod okapem domu". ile jest brodawek. odoadają brodawki". mężczyzna zawiązuje — nie widząc ich — tyle węzełków.123 reczek. a gdy nitka zgnije. po zdjęciu nici w imię Boże zakopuje się ją pod rynną dachu. albo zakopuje je w miejscu „gdzie słońce ani księżyc nie świeci". ile jest brodawek. ten je dostanie. którą zakopjją. Volksmann Am Urąuell 1892 III 229). gdy nitka zgnije. i rzuca nitkę do świeżo wykopanego grobu. albo: przyciska się do brodawki kawałek kradzionego mięsa i daje go się psu do zjedzenia W Ditmarskiem wiążą tyle węzłów. Zimna kąpiel w wilję Bożego Narodzenia. Mający na ciele brodawki w Wulkowie (Ryppin) zawiązuje tyle węzełków na nici. nawiązać na nim 9 supełków. o świcie. posiadające tajemniczą siłę czarów. chronią przed wyrzutami skórnemu W Boże Narodzenie. którą uprzędła dziewczyna niewinna („czysta") podczas ubywania księżyca. a brodawki zginą. Albo pocierają brodawkę głową węgorza. który w gnoisku zapycha. Brodawek pozbywa się w Marchji brandenburskiej. w którym chory zawiązał swoje wrzodzianki. mówiąc: Jak ta nitka (sznurek) przegniła zczeznie. ile ma brodawek. wytępienie brodawek (albo kurzawek) następującym sposobem: „Bierze się nić utkaną przez niewinne dziecko. uciekają stamtąd pośpiesznie. (Ćasopis ćeskeho Musea 18^3 str. zakopuje nić pod drzewem. ile osoba ma brodawek i te węzełki zakopuje się pod okapem. brodawka zniknie. który rzucają przez ramię do studni a brodawki znikną. a włożywszy go pod biegun wrót w stodole. kąpiel rzeczna w Wielki piątek. aby się uchronić od wszelkich wyrzutów . a „gdy ona zgnije. Odwrotnie mężczyzna usuwa na tej drodze brodawki kobiece. robiąc tyle węzełków na źdźble albo na sznurze. a nitkę zakopują w miejscu odwiedzanem. albo grochem (bobem). poczem węzeł zakopuje się pod okapem strzechy.

) Dzięwczęta wiejskie myją się też wodą zebraną w czasie grzmotów i piorunów albo wodą deszczową. (Czasopis ćeskeko Musea 1855 str. bolaki i guzy giną od wody bieżącej (rzecznej lub źródlanej) i rosy zebranej w naczyniu w Wielki piątek. 124 n a ciele. Z samego liczenia brodawek a nawet węzełków — tak utrzymują nasi włościanie — nabawia się tych narości skórnych. staje się nad brzegiem rzeki płynącej z południa i mówi: Witam cię wodo rejna (czysta. 44. W całej Europie rozpowszechniony jest przesąd. z twarzą zwróconą na zachód. a środek ten znany już był w średnich wiekach. 183 i in). mówi: Glinionki. aby się tu napić i wykąpać w wodzie. boby się przeniosły na inne części . myją sobie twarz i szyję i przekonani są. że brodawki są do tego stopnia zaraźliwe. nabawi się krostów. co je miał obcy. Krost i innych wyrzutów skórnych pozbawiają się Rusini kąpiąc się w rzece w Wielki czwartek przed wschodem słońca (O. że to ich uch tor. na Rusi. dostaje je sam na tem miejscu (np. do źródła albo do studni i po odmówieniu pacierza. iż brodawek nie należy ścinać. aby się umyć. przed wschodem słońca.) co omywasz kamienie i krzemienie. obmyjże i mnie grzeszne stworzenie.. (S* Udziela. Przeciw brodawkom zalecają Niemcy na Śląsku: trzykrotne przeżegnanie ich w czasie ubywania księżyca świeżo upieczonym. boby mogły do niego wrócić. W innych stronach dotknięci tą chorobą skaczą do rzeki i zanurzają się pcd wcdę trzy razy. Wszelkiego rodzaju w y r z u t y . Ale nie należy ich liczyć. w Czechach i Niemczech istnieje przesąd. (W Polsce. Z Ropczyc Zbiór antrop. w ogrodzie.) Oto sposób na k r o s t y i bolaki: W Wielki piątek. przed wschodem słońca. 55). a tamten się ich pozbywa. iż kropla krwi z niej spadła na ciało wytwarza nową brodawkę. Kolberg Pokucie 1888 III 166) Chorzy na wyrzuty skórne w Czechach idą w Wielki piątek. glinionki! Umywały się tu świnki. Póki tych krostów nie zbędę. Lud czeski zabrania liczenia brodawek. w Styrji. gorącym chlebem. byle chory odchodząc. i od wszelkich wyrzutów skórnych. W Czechach zachodnich pocierają w i l k a rosą z okna albo śliną. 1886 X 96. Na chorobę w i l k a zapadający chorzy we Francji pielgrzymują do świętego miejsca w Lourdes. mającej cudowną mcc uzdrowienia. Chorzy na wrzody i wysypki włościanie niemieccy (w Braunau) idą w Wielki piątek. Kmieć z okolic Łowicza ma następujący środek na krosty: Idzie do glinianki i obmywając się. Jako jeden z najskuteczniejszych ku temu środków używane jest do dziś u wielu ludów europejskich mycie śniegiem marcowym. nie obejrzał się. Zdrowy zaś skąpawszy się w tem samem miejscu. (Czasopis ćeskeho Musea Praha 1855 str. a wrzody i wysypka znikną. Bawarji i in. Pielęgnowaniu skóry i włosów poświęcały od wieków dziewczęta wiele starań. braną na czczo do użytku. na ręce). Woda krosty zabierze z sobą. 1 ja umywać się będę. k r o s t y i w r z o d y . kto je liczy. Między ludem w Polsce. przed wschodem słońca. gdyż z krwi ich wyrastają nowe brodawki. na Rusi. do źródła.

W imię Ojca itd. idźcie z domu. Podobny zwyczaj zachował się w Bawarji. zgubią się brodawki. Brodawki. Kto z ludu czeskiego ma brodawki. — byle nie wiedział komu — i powie: Dzwon pogrzebowy dzwoni. brodawkę). U Mazurów w Prusiech wschodnich zamawiają w ten sam sposób brodawki. Możesz lepiej nosić odemnieI Przyczem pociera się trzy razy brodawkę. rzucając je na przejeżdżające wozy. a niezawodnie je zabiorą. Co myję. należy zawołać: Moje brodawki na was dwu! W Niemczech pozbywają się w podobny sposób brodawek: Gdy przejeżdża dwu jeźdźców na koniu. Brodawki wyzbywa się dotknięty niemi w hrabstwie Ruppin wołając do chłopa. albo do przebiegającego rumaka (białej maści) wołają: Koniu.125 ciała. jadących na ośle. ten je zabiera. woła: „Dwojaki. I Żydzi utrzymują. niech znika. szepnąć na nich: „Weźcie tego trzeciego. (tj. (Grohmann 1. Aż tam tego pogrzebią 1 was także zakopią. siedzącego na wozie. (St. wiozącej drzewo. Albo: „Gdy nieboszczyka chowają i właśnie w dzwony biją." Kto w Lubelskiem ma brodawki na rękach lub nogach. podczas dzwonienia na pogrzeb. tego trzeciego". masz je!" W Danji i Holsztynie posługuje się podobnym środkiem sympatycznym przeciw brodawkom. dwojaki! weźcie odemnie brodawki". Piotrowicz Znachorka ze wsi Bortnik Lud 1907 XIII 217). Kto z ludu czeskiego ma brodawki. obwiązawszy je nitką. nie wiem komu. 231) Lud bułgarski zaleca pozbycie się brodawki w następujący sposób: Na widok dwu osób. „uważa jak dwu swywolnych chłopców jedzie na jednym koniu" i wstecz rzucając za nim wiecheć słomy z buta. by zabrali sobie kurzejki". należy wskazując palcem. trzeba iść do wody bieżącej i wodą tą obmyć brodawki" (Olsztynek) Brodawki leczyła znachorka na Pokuciu w ten sposób. Brodawek pozbywa się włościanin polski. woła się za nimi. weź je z sobą. ten na widok fury. . Albo niech natrze brodawki kawałkiem mięsa. mający brodawki idzie do rzeki. str. Do przejeżdżających dwu jeźdźców na jednym koniu. zmywa je wodą i mówi: Teraz dzwonią umarłemu. iż „kto przeliczy cudze brodawki. że kazała „związać brodawkę nitką i tę wrzucić wraz z grudką ziemi do grobu. idzie na cmentarz i pociera niemi rosę z dziewięciu grobów. którą rzuca do trumny. gdzie brodawki przenosi się na trzech jeźdźców. Przeciw brodawkom radzą we Włoszech: „gdy jedzie dwu ludzi na jednym koniu. z dwoma końmi na przodzie a jednym w tyle: „Ty. a te pójdą za wozem i człowiek je utraci. Poczem ma zakopać pod okapem mięso a gdy ono zgnije. woła do parobka: „Weź z sobą brodawki". w chwili spuszczania trumny*. Albo wreszcie słysząc dzwonienie na pogrzeb. c.

kładzie kość na tem samem miejscu. patrzą w księżyc na nowiu. jak ty miesiącu czysty". Syna i Ducha św. Weźcie . a t u (dotykając brodawki) nic nie ma". niech ubywa. mówią: „Dwa idź. do bic. wrzody i stwardzenia. niech przybywa. patrzy Mazur pruski ną księżyc w pełni i mówi potrzykroć: „Tam (wskazując na księżyc) coś jest.r 126 Lud w Lesie czeskim naciera brodawki piszczelą człowieka umarłego. W imię Ojca. Aby się pozbyć brodawek. ocierając je o ciało umarłego albo myjąc je nad wodą. Pieprzyki i znamiona (Muttermal) leczą w Ennstal dotknięciem ręki umarłego. rękach i ciele leczy w Albanji pocieranie pasem umarłego (mężczyznę pasem bezdzietnie zmarłej kobiety. z martwych kości i tp. W okolicy Elberfeldu leczą obrzmienia i brodawki. a brodawki znikną. Mający brodawki na ręce w hrabstwie Ruppin idzie za pogrzebem i dotykając palcami brodawek. narości i wysypkę. (Olsztynek). mówi: Dzwonią umarłemu do grobu. wraca. Schell Uber den Zauber mit dem "mensch. zawsze w piątek. kobietę pasem bez dzietnego mężczyzny). Brodawki zamawiają Czesi północni podczas ubywania księżyca. Brodawek pozbywa się Islandczyk nacierając i je ziemią z grobu. przy biciu dzwonów na pogrzeb. choroba dziecka zniknie. niech przybywa. wysypek. t. trzy ciągnij. Wysypkę na twarzy. Albo spoglądając na księżyc. Zmywam swe brodawki (Labiau). Powtarza się to przez trzy dni z rzędu. woła za umarłym: „Weź je z sobą!" Albo mający brodawkę robi na niej ręką umarłego trzykrotny znak krzyża. albo ręką jego przesunąć po brodawkach agdy. którą myto umarłego. mające wysypkę albo inną chorobę zewnętrzną. zaczerpnie pełną dłoń wody i myjąc nią brodawki. niech ubywa". (bez: Amen). przed pełnią. a brodawka zginie. czego się dotykam. skąd ją wziął i nie oglądając się. (O. znikają i brodawki.:ącej rzeki. przemawia się temi słowy: „Na co patrzę. natrą popiołem. które potem zakopują. podczas dzwonienia na pogrzeb. czego dotykam. pocierają w Niemczech szmatką. ten sam środek znajduje zastosowanie do wrzodów. Dzieci. a skoro tam zgnije. Wśród szlachty zagonowej w okolicy Brzeżan zachował się następujący obrzęd leczniczy w celu pozbycia się brodawek u tęki: „Zamaczają pomiotła w pomyjach w wigilję Bożego Narodzenia. Schell Zur Volksmedizin im Bergischen Am Urquell 1893IV 153). Dotknięty niemi mieszkaniec Prus idzie milcząc. (O. Urąuell 1892 III 209). zwłaszcza dziecka. Ponawia się to trzy razy z rzędu.ciało umarłego ulegnie zniszczeniu. mówią: Żeby moja ręka była taka czysta. Kórper. narości. albo idąc w kierunku zachodzącego księżyca i obmywając ręce. wyjdą na dwór i do miesiąca (księżyca) wystawiwszy rękę. poczem kładą ją do grobu. O zbawiennym wpływie umarłego na żyjących świadczy zalecany nad Renem środek leczniczy przeciw brodawkom: wystarczy z lekka potrzeć ciało umarłego. Na Wołyniu i Ukrainie ujrzawszy po raz pierwszy księżyc na nowiu. I Rosjanie pocierają brodawkę ręką umarłego albo świeżem mięsem. po smarują niem rękę. słowami zwróconemi do księżyca: Co widziałem. polewają trzy razy brodawki wodą niepoczętą.

kradnie kawałek mięsa wieprzowego. obsypanej kaszą gryczaną. znikną brodawki. Wrzedzionkę chorego trzeba trzy razy okrzesać (okrążyć) cebulą. aby z nim i brodawki znikały. gdzieby ich nikt nie zobaczył. związane nitką. niech przybywał Co smaruję. Ruppin bierze. Czego się dotykam. Chory. robi ręką umarłego w milczeniu trzy razy znak krzyża nad chorem miejscem i w piątek wieczorem. która chorobę na siebie przejmuje. Co czuję. Brodawek pozbywa się chory w Landsbergu (Marchja brandenburska). dotykając wysypki. niech maleje. kiedy księżyca ubywa. Czynić to należy podczas ostatnie] kwadry. kto groch pozbiera. Chcąc się pozbyć wrzodów na ciele. rózgę tę wynosi się na drogę a choroba ustępuje. Chory w hr. gdzie się stykają trzy płoty.143 sobie brodawki"! W górach. ten weźmie na się chorobę. poczem wszystkie części jabłka. Albo rózgą z „okaraka" bije się wrzedzionkę do trzech razy. radzą: „jadąc podczas nowiu na świni. posuwa ręką trzy razy po brodawkach. A ja ci dam brodaweczki". albo lepiej. W imię Ojca. Kto woreczek ów z cebulą podniesie. księżyc) niech rośnie. albo „zawinąć pieniądze w chustkę i rzucić na drogę. Na Mazowszu pruskiem. mówiąc przy ubywającem świetle księżyca następujące zaklęcie: Co widzę. kto znajdzie pieniądze. Inny sposób przeniesienia tej choroby: Z wrzedzionki ( w r z o d u ) . Albo podczas pełni księżyca.. zawiązać w woreczek i wyrzucić na drogę. ten przyjmie brodawki". Syna i Ducha św. (tj. mający „złośliwą" wysypkę. zwane kurzajkami.. wyciska się trochę materji. grochem. smaruje niem w piątek brodawki i patrząc na księżyc w czasie przybywania. nie oglądając się. mówi następujące zaklęcie: Co widzę. Brodawki. gubią u nas następującym sposobem: Jabłko dzieli się na cztery części i każdą z nich dotyka się po kolei kurzajki. to grzech. niech ubywa! Poczem zakopuje się mięso pod cebrzykiem a gdy mięso zgnije. a następnie rozrzucić ziarno po drodze. a wrzody znikają. zakopuje się w ziemi. gdy księżyc świeci. mówi: Co widzę. znika wnet. szperkąlub . wraca do domu. w kierunku posuwania się księżyca od wschodu na zachód i za każdym razem mówi: Księżyc przyszedł I zabrał brodawki. (J. pozbywszy się tym sposobem choroby. o 12 godzinie. owala nią jabłko i rzuca się je wraz z kaszą tam. nad Łomnicą. chory wychodzi w milczeniu z domu i patrząc na księżyc. tego obsypią wrzedzionki. przemawiać: Miesiącu (księżycu)! daj mi jajeczka. należy je w wilję Bożego Narodzenia potrzeć grochem. Schnaider Z życia górali nadłomnickich Lud 1912 XVIII 178). a chory pozbędzie*się ich na zawsze.

Do środków sympatycznych w leczeniu brodawek należy ocieranie chlebem. Żydzi w b. tyle ziarn prosa. pod okapem. ile chory ma brodawek. Kto chce brodawkę stracić. 172—3). należy z ciasta. Do niedawna spotykano w Anglji. str. ile jest brodawek a nitkę zakopują w ziemię. (Grohmann l. ogień lub zakopuje się w ziemię. i zakopuje nitkę pod progiem. oddalić na dawne miejsce. poczem rzuca się je w wodę. „piłuje" nią w brodawce trzy głębokie wcięcia w kształcie krzyża i zakopuje w ziemię. brodawka zniknię". drzewa naszpikowane takiemi szpilkami. po odwiązaniu zaś zawiązuje się tyle węzełków. Wiąże się na każdej brodawce trzy węzełki i nitką. Rusini oprowadzają brodawkę dokoła okruszynami chleba (bułki). Obwiązuje się każdą brodawkę czerwoną nitką jedwabną. mówiąc: „Zgińcie. W Sycylji „rachuje się kurzajki i bierze równą im liczbę grudek soli. przeznaczonego do wypieku. znikną i zaroście. musi w Westfalji czekać aż do pieczenia chleba. (H. którą nazajutrz rzucają w ogień. które rzuca się w gorący piec. a brodawki znikają razem z owemi przedmiotami. na rozdrożu. a gdy one zginą lub zgniją. żegna go się podczas ubywania księżyca i daje zjeść ptakom. Znalazłszy na drodze groch gotowany. Lud ziemi dobrzyńskiej zaleca „rozkrwawić kokoszanki. albo brodawkę „potrzeć grochem i rzucić go w piec. Am Urquell 1891 II 130) Dotkniętego brodawkami w Le . ile brodawek i zakopuje to w ziemi albo rzuca w ogień. a dopóki ona tam tkwi. po wsiach. Albo zawiązuje się na surowej nitce tyle węzełków. Na Ukrainie wrzucają do pieca. przesądny Czech poanosi go i pociera nim brodawki podczas ubywania księżyca. Albo też bierze się słomkę jęczmienną z kolankiem. ile jest brodawek. (Am Urquell 1890 1 34). by nie usłyszeć trzeszczenia". obwiązując je nicią. skoro zniknie sól. potem brodawkę i znowu drzewo. a gdy mięso zgnije.128 mięsem — które mają być kradzione — pociera się brodawkę. albo cebulą itp. chlebem wytrzeć i w piec rzucić". wziąć kawałek i natrzeć nim milcząc brodawkę.c. przepadnijcie!" Brodawek pozbywa się na Rusi i Litwie przez przewiązywanie węzełków na nitce. znikną i brodawki. poczem rzucić go w piec i nie odwracając się. Chłopi w Pożedze (Slawonja) pozbywają się brodawek. „potrzeć mięsem surowem i zakopać je w ziemi. jeszcze z parą. gdy piec napalony. bierze się potem kolorową nitkę. W Szlezwiku pocierają brodawki mięsem wołowem lub cielęcem. W celu pozbycia się kurzawek (brodawek) kraje się świeżo upieczony chleb. nie będzie brodawek. którą je obwiązano. W Syberji wschodniej zawiązują tyle węzełków na nitce. albo zakopują w ziemię. wypadającemi z ust podczas jedze- . zniknąjkurzajki". Theen Volkmedizin Am Urquell 1892 III 249). jabłkiem. aby zgniły. potem obiedwie części trzeba związać jedwabną nitką lub końskim włosem i zakopać a gdy słomka zgnije. przecina się ją wzdłuż i dotyka słomką każdej z osobna kurzajki. Królestwie polecają przeciw brodawkom:po trzykroć okrążyć pomiotłę. kłują korę szpilką. na tej drodze pozbywa się chory brodawek. zabija się w otwór drzewa. (Knauthe. cestershire (Anglji) wiodą do drzewa osikowego. słoniną. szepcząc odpowiednie zaklęcie. którą zakopywają w ziemię na rozstajnej drodze. po za siebie. zawsze podczas ubywania księżyca i rzucają je w ogień. poczem uciec.

uniw. .Chłopiec z potworną ręką i piersią. Groera. proi. włóczący się po kraju lerzony w szpitalu lwowskim 1839 i Przerost sutków "Z Instytutu anatomji patoiogiuz iei uniwers Pro1. 'wow. Nr 2355 . W Nowickiego i) Dziewczyna z koślawetr. Dr.) Przerost języK i leczony w Krakowie 1837 r (l ibljoteki Pawlikowskich Teka 41.nogaui (Z k uki choiób dziecięcych Dr.

129 mia. dla kobiet z ogona kotki (od Żarek). i przez głowę but przerzuca. nie oglądając się. brodawki znikną. kto groch podejmie. a on się zawstydzi. kto pieniądz podejmie. poczem kładzie go na tem samem miejscu. kto je podejmie. gdy z wiatru powstaje. „Uzdrowienie ludu" 9 . a chory ją traci. rzuca je na drogę. aby nie dostać brodawek. Lud Kielecki rozróżnia kilka rodzajów r ó ż y : w i e t r z n a . wracając omijają most. nie oglądając się". aby nie ściągnąć na siebie choroby. dostaje brodawki. Mający brodawkę w okolicy Nowego Yorku. Lud czeski radzi „dotykać się każdej brodawki innym grochem. która objawia się w boleściach kości. „Kto zauważywszy u człowiek* brodawki. myją ręce. samcowi (w którym zły duch siedzi) koniec ogona i ciekącą krwią smaruje się w tem miejscu. B r o d a w k ę u dzieci lud niemiecki leczy w ten sposób: Dotyka się brodawki groszem i wyrzuca go przez okno. kradnie tyle igieł. Niemcy posługują się w tym samym celu jabłkiem. wiążą obie połówki i zakopują w ziemię. ile brodawek. brodawki zginą niebawem. wodospadową. jeżeli atoli ta nagana nie zrobi na nim żadnego wrażenia. który rzuca się poza siebie. Brodawki pociera się we Francji kością albo gwoździem. Wreszcie stosują do brodawek metodę nagany i obrzydzenia. do trzeciego razu. Gostyński). pozostanie ona i bez wpływu na brodawki". albo wodą. Chłop niemiecki (Ryppin) znalazłszy przypadkiem kamień przy drodze. dziedziczy brodawki. ile jest brodawek i przy świetle księżyca rzucają go do studni. poczem ziarna te grochu zawiązuje się w szmatce i rzuca je podczas ubywania księżyca poza siebie. poczem wylewają wodę do pieca. W okolicy Herzberga po brodawkach pociąga się trzema ziarnami grochu i rzuca je do studni z wodą. na ścieżkę. „Zmywają je też wodą bystrą. s p l u n i e i powie. aby zgniły. W Łagowie radzą: „czarnemu kotu uciąć koniec ogona i krwią pomazać chorr miejsce". poczem natrą kamykiem z tej wody i kładą go na tem sainem miejscu". kto podniesie woreczek. Albo kradną tyle grochu. skąd go wziął. znalezionego na łące w rosie. W Łężkowicach polecają pocieranie kamieniem uraźnym. Albo „mysz żywą przedrzeć i krwią posmarować miejsce zajęte przez różę". dostaje brodawki i wyzwala chorego. ile jest brodawek i rzucają na drogę. W Lesie Czeskim chorego przy świetle ubywającego księżyca smaruje się słoniną. podnosi go i trzykrotnie dotyka nim na krzyż rodawki. W Poitou kładą do woreczka tyle kamyczków. polecają dla mężczyzn smarowanie chorego miejsca krwią z ogona kota. gdzie boli (p. którą zakopuje się pod oknem domu a gdy słonina zgnije. (Pod Płockiem). że są b r z y c k i e. W Rosji rozcinają jabłko i potarłszy niem brodawki. którą obmywano chleb wyjęty z pieca. r o z l e w a j ą c a się na zewnątrz itp. zwane brodawkami. s u c h a . albo otarcie o posadzkę w kościele podczas Podniesienia. idą nad most i rzucają je przez piece w rzekę. Różę na twarzy lub w nosie gubią w ten sposób: Ucina się czerwonemu kotu. Kurze brodawki chłop od Gniezna pociera wiechciem z buta. ile ma brodawek (albo przecina szpilką brodawki) i owinąwszy igły (albo szpilkę) w papier. nie oglądając się. Włosi odliczywszy tyle ziarnek grochu. dostaje brodawek. Aby pozbyć się r ó ż y. mającem podobne narości. których się tamten pozbył.

złożonych na czerwonej chLstce. poczem naokoło miejsca chorego kreśli się atramentem trzy krzyżyki a w środku pisze się: „Roża oatl (Dater?) p. przywiązując do niego odcięte części kota. Spalenie należy również do najpierwotniejszych sposobów usunięcia choroby. Smarują też. poczem zapala się konopie. smarują uciekającą krwią zaognione miejsca róży. (O. i wieczorem. Robią to trzy razy. podobnie jak w okolicy Krakowa. z drugiej połowy 18 w. Albo kładzie się na zranione miejsce kawałek wstążki czerwonej. 1892 XVI 259). twarzy) „ s p a l a " ię • nas w ten sp03ób: znachorka kładzie na miejscu bolącem trzy gałk> z pakuł. zabijają go jednem uderzeniem w głowę i w broczącej krwi zwierzątka zmaczaną wstążką owijają szyję. W Niemczech przykładano na różę ciepłą jeszcze krew na wiosnę ubitego zająca. nakryć choremu tem głowę i prędko zapalić: on się wzdrygnie i róża niknie". (R. Rumuni na Węgrzech ucinają koniec ogona lub uszu czarnemu kotowi. Ręce natarte skrzekiem żabim lub robaczkiem (żukiem) świętojańskim. są objawem szczątkowym krwawych ofiar. Podczas zamawiania płoną pakuły. lieząi. Przy zamawianiu od róży kładzie się na twarz chorego czerwone sukno. a choroba ustępuje. Gdy to róża. Wewnętrznie podają dwie krople krwi z ucha czarmgc kota w czerwonem wi nie. wsi cz ad 9 do 1. Schell Volkmedicin im Bergischen Am Urąuell 1893 IV 154). mają na Wołyniu przez rok cały własność leczenia róży trzykrotnem dotknięciem chorego miejsca. rana goi się szybko. żółcią karp. czarnego kota bez najmniejszej odmiany. w przeciwny m razie nie chcą się palić. „kiedy leszcze nic nie rozumieją". podaje ten oto sposób gubienia róży: „Wyszukano na ws. Rulikowski w U r y w k u w s p o m n i e ń . nim „spocznie J . Zawilir ski Przesądy w Zbiorze antrop. Przeciw r ó ż y radzą nad Niemnem: „3 razy 9 robaczków świętojańskich rozetrzeć na dłoni i nacierać nią dotknięte różą miejsce 3 razy*. ucięto na progu siekier* kawałek ogona i nas la owano nim na twarzy miejsce różą zajęte". co się Drzez trzy razy powtarza z rana. Środkiem profilaktycznym od róży jest na Ukrainie roztarcie pluskwy na twarzy lub na cnorem miejscu. Środki lecznicze tej kategorji. .. gdy pójdą w góri trzeba ranę zdmuchnąć i przeżegnać. którą znachorka przez spalenie usunęła. składanych demonom tej choroby. Aby zgubić r ó ż ę na twarzy. na to dwie gałki przędziwa Imanego. na niej szmatkę lnianą. R ó ż e (nabrzmienia ręki. gałki lecą do góry.okolicy Elberfeldu w ten oto sposób: Łapią kreta. a chorob ustąpiła. radzą w bienkowicach i Sieprawie „wziąć co z sukien ślubnych. W końcu len się podpala i odmawia „Zdrowaś Marja" (Turów).a. kulki wvobrazają chorobę. mm słońce zejdzie.h (pilius?) pazur". W Rzeszowskiem „ r ó ż ę na twarzy spalają" w ten sposób: z przędzy lnianej robią 9 kulek i wrzucają je do ognia po jednej. Jeżei' dech spalającego różę jest dobry. a na wierzchi rozpłaszczony kłaczek konopi.130 J. Róży: pozbywa się w Lubelskiem przez spalenie dziewięciu gałek z lnu.'które podpala. Różę na twarzy leczą w. nogi. sięgające głębokiej starożytności. unosząc w płomieniu chorobę. przez całą dobę niemyte. Dlatego najskuteczniej spalają róże dzieci pierworodne.

z dwu jeden. W tym duchu na różę radzą w Lubelskiem: 1. a nad zaczerwienionem miejscem spala się trochę lnu". z jednego nic. na którym pisze się 9 razy w 9 kolumnach słowa hebr. W-Schiffer Alltagsglauben galiz. a znalezionym w krzaku robakiem nacierają chorą część twarzy. Kolberg Pokucie 1888 III 166). Albo palą gałązkę r ó ż y i piją jej odwar. Różne te sposoby używane bywają na tę długotrwającą i uporczywą chorobę. jeśli położyć na miejscu przez nią zajętem coś obrzydliwego. nalać wodą i zakorkowaną włożyć do surowego bochenka chleba. na Rusi i Litwie używają następujących środków przeciw róży: Choroba odejdzie. kto jej nazwę wymieni. gdzie nikt nie chodzi". Dokoła miejsca dotkniętego różą wypisuje się na Ukrainie c z e r w o n y m atramentem następujące wyrazy: Rosa filia pastoralne Rosa filius pastoralis . z dziewięciu ośm. Przykładają kwiat r ó ż y . Różę uważa lud sycylijski za „nasłanie złośliwego demona". Na Wołyniu kładą kataplazmy z rozburzonych liści róży. bo dostać jej może każdy. Budzi ona „tajemniczy postrach. Nakłaść w butelkę kwiatu r ó ż a n e g o . a „popiół wyrzucają tam. Różę czyli czerwonkę Żydzi w Małopolsce o d p a l a j ą w podobny sposób: „Obwj ja się dotknięty członek kawałkiem płótna. kadzą tem różę. (Z Podola) Robią też z pakuł lnu trzy razy po dziewięć gałeczek. po wycięciu ekstraktem obmywać chorego. (Ż Rudawy) Lud zakopiański okadza chore na r ó ż ę miejsce czerwoną różą ogrodową. dotknięte różą. np. Skrobią też z róży polnej (głogu) c z e r w o n ą korę na ziemię. beszycho. Starozakonni w Polsce.(B. ( R ó ż ę usuwają też w podobny sposób Żydzi z Pa- siecznej. aby jak one i róża znikła. Segel Wierzenia Żydów Lud 1897 III 55). 2." Obwiązują chore miejsce czerwonym pasem i palą każdy z pęczków pojedynczo. palą pałeczki. skrobią na nie kredy święconej na Trzech Króli. Na róże i inne wrzody znachor (ka) pali lniankę z pakuł tuż przy róży czy ranie i przykłada na nią jaki gorący szmat (O. pińczowski) okładami ziemi grzebalnego cmentarza albo usuwają chorobę środkiem s y m p a t y c z n y m . dlatego włościanki z Grabicy smarują chore miejsce nawozem krowim. Chorobę róży leczą w Książnicach (p. Albo chorobę wykurza się: przykładają do chorego miejsca pakuły i przed zachodem słońca obsypawszy je bursztynem. zasłonią czerwonem suknem. tak iż nikt nie śmie nazwać jej po imieniu. Juden Am Urąuell 1893 IV 140). jest was dziewięć. W. więc ją zowią: brzydką chorobą. a gdy miejsce. wydzieliny z nosa lub „owinięte w gałganek odchody stolcowe". na zasadzie pewnego podobieństwa koloru: zalewają choremu na rosę oczy kwiatem róży czerwonej albo malwy r ó ż o w e j . rzeczą szpetną" itp. I brodawki leczą obrzędowem ich „spaleniem* (B.131 Na chore miejsce kładą Rusini dziewięć kawałków kłaków oddzielnie i liczą: „Beszycho. choroba duża. Przykładać ziemi z pod krzaka r ó ż y polnej.) Różę należy „zbrzydzić". o której lud powiada: Róża. r ó ż a 1 e n". z ośmiu siedm itp. co nigdy umarłego nie widzi. Przykładają też do bolączki skrawek papieru.

Czy z wiatru. głowy. jako amulet przeciw róży. przytaczam zażegnywanie od róży przez znachorkę Ja śkiewieżową. Różę nosa. nosi na szyji język lisa samca. mającemu różę. nóg leczą w okolicy Rudawy określaniem. czy z śmieci. nie trzy itd. różo. Panną Marją Bez (przez) ogród i bez cierniowy krzaczek róży. Jako słońce na niebie wysokol W końcu odmawia „Zdrowaś Marja" na troje tj. Mądra ta doktorka z pod Częstochowy. nie dwa. kładą na chore miejsce czerwoną materję. po wypiciu go róża znika. z bólem. przewiązać chore miejsce c z e r w o n e m suknem lub płótnem. Słowacy okurzają różę suszonemi liśćmi róży lub piwonji. na niej 9 kuleczek z przędziwa lnianego. (O. dotknięta tą chorobą. mężczyzna — język samicy. Rumunowi. Napotkał ją święty Józef: — „Dokąd idziesz Bolączka?" — „„Idę kości łupać. Schell Yolkmedizin im Bergischen Ara Urąuell 1893 IV 156). stosowano już w lecznictwie ludów starożytnych. Ta kobieta z różą (i z bólem) oczkami se mróży. mówiąc z ręką podniesioną. Jak anieli po kościele! Oto z a ż e g n a n i e r ó ż y z P o s ł o w i e : Szed Pan Jezus z Najśw. Krwią rozlewać"". różo.— Zachowały się liczne zamawiania tej choroby w Polsce. trzy razy po trzy. gdyż sztuki tej uczyć się trzeba na k r z y ż tj. które po jednemu się zapala i mówi: Nie jeden. Konecki): tak zażegnywają różę: Szła Bolączka z Bolęcina. Żydzi zalecają następujący środek: Z c z e r w o n e g o jedwabiu ucina się kilka kawałków i daje do napoju. albo dziewięć razy w trzech odstępach. W okolicach Hartbergu kobieta. Skutek nastąpić winien do trzeciego dnia. aby się na cały rok zabezpieczyć od tej choroby. Przeciw róży noszą w Wurzburgu na karku woreczek z różowym jedwabiem. owoc dzikiej różyczki. W Błotnicy (p. dokonywała tej czynności przed kominem. przywiązany jedwabnym sznurkiem tegoż koloru. Z kołtunem dobrowolnie! Wleź w ziemię głęboko. Sympatyczny ten środek. przed wschodem słońca. jakby się zwracała do róży (choroby): W imię Boże! Skądeś się wzięła. kobieta od mężczyzny i na odwrót. W okolicy Bajrutu jedzą chłopi na nowy rok. A róża zniknie. noszą też na sobie lisi język. Żebyś się rozchodziła po grzesznem ciele. . Lud w Austrji górnej suszy język lisi i nosi go w woreczku lnianym na szyji.r 132 Poczem zmówiwszy pięć razy Ojcze nasz i Wierzę. która nauczyła się l e k o w a n i a od chłopa. polegający na zasadzie „similis simili gaudet". Czy z jakichś wiechci? Ustąp.

pomożesz mil" „Idź. Żeby taka była szczęśliwa godzina. na konopne siemię. Szczęśliwa była godzina. dymem z łupiny jaja poświęconego. ja sam nie pomagam. Wreszcie jeszcze jedno zażegnanie od róży: W morzu czerwonem stoi kamień. zamów je z moją i twoją pomocą.. na borach rozpłynie. Jeźliś z wiatru. Niech się ta róża na lasach.W okolicy Dąbrówna zamawia się różę temi słowy: „Jezus szedł ogrodem koprowym z głownią w ręku i mówił (do róży)." W Zwinogródku podkurzają chorego na różę. „Dokąd idziesz. kiedy będę tę różę zażegnywać". świecy wielkiego tygodnia i sadła wieprzowego. — „Idźże ty kobieto z tym bólem i z tą różą do wody. zamawiam suchą. jego wątroby i wszystkich członków. Boga moc.. . a za nią szedł Jej Synek.. jeźliś z wody. . na nim łóżko usłane. spluwa się trzykrotnie na ziemię i na tem miejscu kładzie się znak krzyża. zamawiam gniłą. „Nie będziesz więcej ogniem pustoszyła". Matko miła?" „Idę zamówić wyrzuty róży.tu się wymienia imię chorej osoby — zamówić różę pięciu palcy a szóstą dłonią. Oto podobne do powyższego zamówienie opiewa: Szła Matka Boża na zieloną łąkę. cichutko. Następuje zwykłe zakończenie: .Niech nie mają grzeszni ludzie przeszkody". ale Bożemi słowy proszę i pomagam". swoje legowisko. — „Idźże ty kobieto z tym bólem i z tą różą Na paździerze.. Syna Bożego i Ducha św. idź do wiatru. przez Pana Boga moc. Następujące zamawiania róży przez Mazurów pruskich przytaczam w przekładzie z niemieckiego: Szła Matka Boża ścieżką zieloną i spotkał ją sam P.„Nie swoją mocą. Formułkę tę odmawia się trzy dni z rzędu. Matko miła. Żeby ta kobieta z tym bólem i z tą różą żyła na powtór. Matko Boża?" Idę do tego chrzczonego -. kiedy Najśw. z białego ciała. Jezus narodził. Inny sposób zażegnania: Po odmówieniu nad chorym do trzeciego razu „Żdrowaś M a r j o " określa się nowem piórem kolo z czterema krzyżykami wokoło rany. Spij i wypoczywaj aż do sądu ostatecznego. krwi nie przelewała. Ja ją zamawiam Bożemi słowami. Szed Pan Jezus z Najśw. z włosów. Syna Bożego i Ducha św. aby wyszły z jego głowy. z krwi. T e j kobiecie z tym bólem i z tą różą żyć trzeba. św. tak leciutko. Przez P. Zażegnywanie róży w Kieleckiem: „Szczęśliwy był dzień. Panną do nieba. Panny i wszystkich Świętych pomocą". kości. kiedy się P. chodź ze mną.133 — Idź-że ty kobieto z tym bólem i z tą różą do wody. kończy się modlitwą „Chwała Ojcu". przyczem potrzykroć dmucha się lekko na chore miejsce. mocą Najśw.. Ta Najśw. „Dokąd idziesz. Znachorka z powiatu Berdyczowskiego na Wołyniu . okryte wełną. ccdzień po zachodzie słońca trzy razy. W imię Boga Ojca i Syna i Ducha św. Panna porodziła syna. na konopie. Niech nie mają grzeszni ludzie przeszkody". tam masz ty różany. Jezus. Mikołaja i wszystkich Świętych. pomoc. zwaną na Rusi byszycha. Panienka z aniołkami na chór. jego mózgu. przy następującem zażegnaniu: „Wykurzam cię różo i zamawiam różo wietrzna. mózgu nie wysuszała. idź na wodęl Nie przez moją moc. Synku miły. pomoc. przedziurawiony wrzodzie. mocna itp. Proszę Boga na pomoc. aby go nie rwała. tylko Boską itd. nie trzęsła.

przyczem odmówiwszy Ojcze nasz. róża ciemna. czy od lichych ludzi. Żebyś ty się nie ostała. przepadnij! Amen".) spokój daj! (E. — Szczeźnij. modlitewnemu słudze Bożemu N. czy iesteś z połoniny. Paląc różę szeptucha albo znachawka ukraińska (znachorka) owija chore miejsce czerwoną krajką (lub czerwonem suknem). Szukiewicz Huculszczyzna Kraków 1908 IV 316—7). (W. Różę zamawiać. czy jesteś z pola. („bo róża bije w oko tak jak ta zapaska") z przędziwa robią 9 kulek. padnij pod ogon. tam masz z nim spać na pańskich poduszkach — tam twoje królestwo. Różę (erispelas) palą i zamawiają Huculi w następujący sposób: Chory kładzie się na pościel. Czerwonej krwi nie spijała. na stole. różyszcze! a skąd tyś się wzięła. N. I ty. podkadziwszy się dymem z grochu i szepcąc potrzykroć następujące zamówienie w języku ruskim: Różo. czy męska czy żeńska. które kładą po trzy. bolaku. na bezpłodne drzewo.r 134 tak zamawiała różę. Czy ty wodziana? Zatoń w wodzie! Czy ty wietrzna? Leć na wiatr! Czy ty szlakowa? Idź na szlaki! Czy ty błotna? Idź na błota! Czy ty ogniowa? Zgorzej w ogniu! Ja cię wyszepczę i spalę. a pobożnemu. czy jesteś z cierni (głogu). różysko! Bolączko. . czy zaspana. a dziesiątą obciera ranę i podkurza ją. róża żółta 1 Czy jesteś z karczów (krzaków). tak zamawia chorobę: „Róża czerwona. Zapaliwszy olch&wą drzazgę. poczem ułożywszy 3 razy po 3 kulki na zapasce. mirem pomazanemu (Iwanowi itp. ani hulać. zamawiaczka odmawia trzy razy „Ojcze nasz i Zdrowaś". czy pańska czy cygańska? Ja ciebie wyzywam. kładzie na niej len lub kłaki i zapala je. tam twój byt. (hali) ja cię wywołuię i zaklinam z wszego ciała — tu wylicza wszystkie części i członki ciała — szczezaj (znikaj). na sine morza! Tam są panowie. czy od brzydkich oczu? Czy ty zagadana. ani pić. Spalając kulki. przepadaj. zamawiam i Boga błagam: Idź sobie na suchy las. a tu na tem ciele. róża jasna. tam będziesz suszyć i wiać. Różo. skądeś przybyła? Czy ty z wiatru. szepce: Prześwięta Bogarodzica w powietrzu stała I Boga miłościwego o pomoc błagała. Żółtych kości nie łamała. święty Mikołaju dopomóż mi Narodzonemu. tam jest pański syn. 1879 III 111). dziesiątą na boku. nie dam ani jeść. obrzmiałe miejsce przykrywają czerwoną zapaską od przodu. podpala je. Rulikowski w Zbiorze wiad. do antrop.

Żółte kości nałamała. ozdobionego na Boże Ciało. kostnice! . przez moc Boską. Stań krew w ranie. Druga zbladła. Nie swoim duchem — lecz boskim. Sam Jezus Chrystus. dopomóż! Poczem kropiąc chore miejsce święconą wodą. Nie ja ciebie palę. poczem szepce słowa: Już tyś się m nastała. róże: Szedł Pan Jezus do cedrowej rześci (?) przez łąkę. dodaje: Boże. spluwa trzy razy i żegna się. Jak woda w Jordanie! Poczem odmawia się dziewięć Zdrowaś Marja! Różę leczą w Czechach zaklinaniem. „W imię Ojca i Syna i Ducha św. napotkał trzy Jedna znikła. (p. drugą zwiędłą. Gdzie słońce nie grzeje. Lud na Białej Rusi tak zażegnywa różę: „Szedł Pan Jezus przez błonia i niósł w swem ręku trzy róże: jedną zeschłą. Kaniowski). mówiąc: Zaklinam was pokostnice. sypiąc na żarzące węgle kwiaty z ołtarza. Idź sobie. Nie mojeini siłami — lecz boskiemi. różo. Albo „dziewięć razy bolejące miejsce przeżegnać i po cichu mówić te wyrazy: Jezus króluje. Jezus wskazuje. Trzykrotnie słowa te wymówiwszy. Jezus prawuje. Na gniłe kłody. Na bystre wody. Amen". Różownice. Idź sobie na oczerety I na błota. trzecia wniwecz się obróciła. Czerwonej krwi napiła. Tam ci pić i hulać.135 Serca nie nudziła. Zgiń i ty. Świata nie dręczyła! Ja ciebie wyszepczę i spalę Na ogniu i szewskiej smole. Należy „trzy razy plunąć po za siebie i rozwartemi rękoma tyleż razy przeciągnąć około chorego miejsca". gdzie wiatr nie wieje. Gniłe kłody rozdymać! Po słowach „mroz biegnie pod skórą" przynosi choremu na czere pie żarzące węgle i okadza go smolą szewską i żytnią mąką. Trzecia całkiem przepadła.

Różę zamawiają Czesi w czasie ubywania księżyca. .. a zanim tam skończysz. Ma dziewięć róż w sobie. Tam się młóćcie i trzaskajcie A tej to osobie (N. tam kłuj. przyczem się mówi: Zażegnywam cię różo. Od dziewiątej do ósmej.) pokój dajcie. a unoszącym się z nich dymem oka dza się chorego. „Zostaw głowę jego w spokoju. A stamtąd nie wracaj!" Po trzykrotnem kłuciu owsa zamawianie kończy Ojcze nasz. na doły. piec i łamać". Od siódmej." „Co będziesz tam robić?" „Kłuć. Na Morawach zamawiają w ten sposób różę: Zamawiaczka kładzie trzy garście owsa w miseczce na uchu chorego. przyczem uważać należy. na wielkie pustynie. odszeptując trzykrotnie przed wschodem lub po zachodzie słońca następującą formułkę: Pan Bóg leży w grobie. na schyłku kwadry. Odejdźcie z tego ciała. 10). od ósmej do siódmej. Do zębów targać!" „Odejdź precz od tego to (N. nadejdzie Sąd ostateczny". Idź na góry i skały. Następują pacierze. Różę zamawiają w Lesie czeskim następującem zaklęciem w formie legendy średniowiecznej: Szedł raz Pan Jezus po zielonej łące. któyby tego nie przestrzegał. (Obrazy Ziota Praha 1860 Nr. mówi: „Kędy idziesz różo. leje na to wodęi kłując owies nożem. w doliny i lasy. Na góry. napadłoby niemiłe zimno. niebieska. Od jednej do żadnej! Od tego mi pomagaj najpierw Bóg Ojciec. różyczko?" „Ja idę temu człowiekowi Do głowy huczeć. Postrzale. „Gdzie idziesz.). łyżką i widelcem. Postrzelico. różyco. Do drzewa stojącego 1 leżącego. N. biała i czerwona Różo"? „Do N. Zażegnywanie róży (ruże i nadcha) tak się b wa w Czechach: Do naczynia z żarzącemi węglami daje się suiście róży i święcone zioła. Powtóre Bóg Syn. aż do jednej. po trzecie Duch św Po trzykrotnem powtórzeniu tego zamówienia.r 136 Do lasu głębokiego. Do uszu kłuć. Do dębu wysokiego.. N. z dodaniem Amen okurza się chorego pod wieczór zieleni. łam i pierz. bo zamawiacza. aby się nie pomylić i zachować milczenie w domu.

wilejSki Zamawiacz trzymając prawą rękę wyciągniętą nad chorem miejscem. kuku.37 Jeśliś od ludzi. mówi przy końcu: „Odstąp byku. aż do 1 razy. imię choregoj smalo". Kreśli się też kolejKą kilka krzyżów przy obwodzie koła. z 8—7 itd. Zamawianie roży w Krzyw iczach (p. mówiąc: Jest 9 róż. zazegnywa się rozę. Zdrowaś i W. miejsce twe nie tutaj. gdzie nie ma kosciuła itu. Uciekaj różo.ić". Czesk. z 9 wrócito 8. masz być jeno różowa. idź do morza. przyczem mówi się po jednym wyrazie: „Roża. powtarza s ę trzy razy. idź do lasu.em 7 kulek ze lnu. maczanem w atramencie domowym (z galasówki). ja uciekam" Pov la. na początku XIX w. z jednego nie wrócił żaden. a na n. jak ta ziemia. opuchliny) szeroką szramę. gęsiem piórem. 9 róz nie ma być Jest 8 róż. pastor. W morzu czerp wodę. Bóg Syn.za to się trzykrotnie. „Nie siecz . bonus".nacz: Vene. Koło Adwentu kładąc przed wschodem "łońca rękę na cnorym. dotkniętem chorobą. N. Wierszyki te. owce nie beczą. . które z czeskiego przełożyłem. I rzeki „Idz precz. Amen. pilla. — gdzie woły nie ryczą. sanctus libra (N.': Na miejscu. A gdy „wszystkie kulki zapalone podlecą w powietrze. mówi trzykrotnie: „Szedł P. idź na łąki. Jeśliś z wody. które się zapala. Przeciwko rozy lud niemiecki takie stosował zamówienie. Do płonących kulek mówi zakl. Pomagaj Bóg Ojciec. Po tych zabiegach chory ma zmówić 3 Zdrowaś Marja. Jeśliś od wiatru. Bierze żarzącą łopatkę do zgarniania ivęgli i /eje na nią ocet a arą jego okadzając chorego. 1860 str. hcz piasek. Jezus drogą i znalazł trzy róże: jedna zeschła. ze środek pomoże jeśli zaś która zostanie na suknie. vene. różyczko różowa! Po co idziesz do ciała ludzkiego? Żebyś zapadła i znikła. Serbowie zamawiają różę stojąc na progu domu i robiąc krzyże siekierą nac1 bolączką w tych słowach: Róża ma dziewięciu synów. idź do ognia.dź w dolinę galilejską. gdzie osy nie szczekają — gdzie nic me ma. i Duch św.eizę (Czasopis Musea kral. Różę można też spali. przyczem zamawiacz (ka) uderza za każdym razem siekierą w próg. aby całą różę w tem kole atramentowem zamknąć. brata i siostrę. znak to. kładzie się czerwone sukno. Odpędziłem cię. zebys nie mogła powstać. pcczem tyleż razy odmawia się Ojcze nasz. nieczysta różo! Szale ware!" Poczem kazał chcremu natychmiast zmówić trzy „Zdrowaś Marjo". Jedna róża nie jest żadną różą. wuja i ciotkę — spaliłam ciebie i cały twój rod". Spaliłem ci ojca i matkę. •Jeśliś z uroku. Ty różowa różo. Jak opad na szczerem polu. wszyscy 9 wyszli w poie na wojnę. róża nie daje się spa. .e j n a być itp.nnie. K'tem dopomóż Bóg Ojciec itd. które tu w przekładzie przytaczam: Różo. oprowadza się czyli upisuje dokoła chorego miejsca (rany. druga zwiędła a trzecia skamieniała.. Temu ciału az do śmierci d a j pokój. bo cię posieczę. 53). Rożę można „wynisać" tj. n.

nakazuję ci i rozkazuję. A nie sprawiaj bolu! Przyczem chucha się na miejsce bolące. Róże zairawia lud niemiecki w Królewru następniiącem wierszowanym zaklęciem. iak do bydła: Różo. W tem spotyka ich dziki ogień i zimna róża. Rzekła tedy Matka Boża: Kochany P. używane zarówno do luezi. Jeszcze inne zażegnanie znane jest wśród ludu niemieckiego: . albo: Różo. czy biah i t. W Prusiech zamawiają różę następującem liczeniem wstecz: Różo. jesteś dziewięciorgiem. Rozkaż dzikiemu ogniowi i zimnej róży. jesteś niczem. Różo Różo -j.138 v Poczem na chorem miejscu robią znak krzyża i na me chuchają. Padaj w piasek. Od dziś na wieki. Syna. wychodź! Dusza niech wyjcizie na morze I nie sprawia bolu! W imię Ojca.Różo -j. W imię Ojca itd Zamawiania róży (Brand) w hrabstwie Ruppin: Różo. A szli pi zez zielony las. Jezusie. bn tu nic nie zyskasz i uznasz. Uwolnij żyjących. które tu w przekładzie z niemieckiego podaięRóżę zesłał na ten świat Pan Bóg jako królowę I nad nią namiot gwiaździsty Rozpiął niby płaszcz królewski. żołądku czy wąlrobie itd. Jezusa samego. czy jesteś czerwona. aż do 1. . która sprawia bole i niepokoje.uchodź! Uciekaj na groby. Różo jesteś niczem itp.. Amen.Szła Matka Boża przez zieloną łąkę i spotkała P. d. w głowie czy sercu. Padaj w morze. żebyś sprawiła spokój. Po trzykrotnem odmówieniu tego zaklęcia dmucha się za Każdym i z e u na różę i spluwa. Różo jesteś ośmiorgiem. Różo. To nakazuję i rozkazuję w imię Trójcy św." Zamówienie roży w Westfalji tak opiewa Pan Jezus i Matka Boska szli po kraju. Wtem stanął kij w jasnym ogniu. Albo inne zażegnanie. że nie masz tu nic do czynienia. Ducha św. Zeby cicho stanęła I dalej nie szła.

mózgu nie suszyła. spalają na niem 9 kulek z lnu (po jednej). gdzie kroczysz? idę i kroczę do chrzonego (tu wymienia imię chorego) Zamawiać jego wielkie cierpienia i wielki ból. licząc od 9—0. Spotykam św. Na Litwie zamawiają różę następującem zaklęciem. lecz Boską pomocą" itd. niech idzie na wodę. <e zapieje. Marja p y t a : Gdzie -dziesz. aby go nie rwała. z jego nóg. Drugą złamała. Madziarzy w komitacie Hajduckim zamawiają różę następująccmi słowy: Marji mleko i krew Zada koniec mojej róży! . gdzie kur . z jego kość: I poszedł na głębokie morze. zażegnać różę. jeżeli jest z ody. Zamawianie róży w Brunświgu opiewa: Trzy róże miała (Matka Boska) w ręku: Jedną rozdała. poczem zamawiają chorobę. Aby wyszedł z jego głowy. Nie moją mocą. Matko Boża?"—„Idę do chrzczonego N. Jeżel: jest wietrzna. i t. Marię. 'dę przez zielony mest.139 który ją zapytał: „Dokąd idziesz. W imię Ttójcy św. Ty. niech idzie do wiatru. p Rumuni z Bukowiny kładą na różę czerwone sukno. N. nie trzęsła. pięciu palcami i szóstą dłonią i proszę. itd. Św. Z jego rąk. krwi nie przelewała. Trzecia znikła W J e j ręce.

temu ona odrośnie na języku. np. Wedle podania biblijnego Tobiasz został dotknięty ślepotą — podczas snu — od odpadnięcia jaskółczego na oczy. Wróż albo czarownica (w okolicy Sieradza). gdyż w takim razie wszystkie powypadają (Szczawnica). Gdy „ropucha plunie człowiekowi w oczy. że ma wszy w oczach. mająca złość na kogo. Na zasadzie sympatetyki lekarskiej. że plunięcie żaby w oko powoduje ślepotę. gdy zaś kogo oczy stale świędzą. aby ona mu zębów nie policzyła. Sam widok jaskółki na wiosnę nabawia u nas (na Rusi. Chcąc napowrót wzrok osobie tej przywrócić. Do jakiego stopnia tkwią przesądy ludu naszego w pierwotnych wyobrażeniach o przyczynach choroby ócz. chora natychmiast ozdrowieje. a wysypią mu się na języku pryszcze. Ktoby zabił żabę. Żaby i ropuchy „nadzwyczajną potęgą czarują ludzi i zwierzęta" (Dukla). a z Paraśki na Iwana. Lud polski (Krościenko) i ruski (Stanisławów) wierzy. nabawia ludzi rozmaitych chorób skórnych. w Niemczech i in. przeciąga przez oko żaby i puszcza ją. że chorobę tę sprawia włos w oczach. a dającej się wyrazić przysłowiem „klin klinem wybić". że mocz. brodawek. które wpadłszy do oka. Bolu w oczach dostaje lud białoruski z w a ł a ś n i a (włosów cudzych) i patrzenia na chore oczy. zapomocą włosa. Dość wypowiedzieć wobec dziecka polskiego albo ruskiego słowo żaba. sprawiają swiędzenie. wnet zaniewidzi". że upadnięcie pomiotu jaskółczego na oczy powoduje ślepotę. Owo przeniesienie choroby. a osoba. Przesąd ten sięga głębokiej starożytności. mówią. o tem przekonywają nas następujące wierzenia: Ból oczu wywołuje u Przebieczan p s i e w ł o s y . są żaby przeobrażonemi czarownicami. stosowanej u wszystkich ludów.) choroby oczu. wyrywają u nas rzęsy palcem. a gdy jej wyjmie ów włos. (trichiasis et districhiasis). Wychodząc z założenia. praktykowany w wielu stronach Polski i Rusi. czarownica (wróż) zatrzymuje żabę. na żabę i odpowiedni sposób leczenia. Na Rusi utrzymują.Choroby oczu. Ukrainiec wyrywając sobie rzęsy z powiek mówi: Przejdź z Iwana na Paraśkę. za- . w Rosji przy pomocy noża lub szczypczyków. Lud w okolicy Krakowa przypisuje przyczynę długotrwałego zapalenia ócz rzęsom. „bierze włos danej osoby. Wedle mniemania ludu polskiego i ruskiego. jak wiara. której był włos. należy niewątpliwie do lecznictwa z przedhistorycznej doby. który wypuszczają żaby. Na widok żaby nie należy otwierać ust. ten oślepnie" (Krościenko i Podole).

Na Białorusi smarują łącznicę oczną tłuszczem z wątróbki ryby. Ukraińcy z powiatu Czechryńskiego leczą w następujący sposób bielmo na oczach: „Osadzają na szpieńku miętusowąwątróbkę. Siarkowski w Zbiorze antrop. oczy nią pocierając. Smarzono ją. Syreński w Zielniku (Kraków 1613)—wzrok rozświecać. Na „kurze patry" (kurzą ślepotę) stosuje lud w Łagowie (p. topić je na słońcu i tym tłuszczem smarować oczy". który zostawiła jaskółka w gnieździe. IX 47). którą potem zjada. przebywając tu przez lat siedm". Chory na oczy w Rosji trzyma je nad parą gorącej wątroby woła lub barana. Wołyniacy spożywają pod stołem wą trobę z prosięcia poświęconego na Wielkanoc. Lud nasz leczy różne choroby oczu wątrobą lub żółcią. (Ks. zdanie to wypowiedział nawet Arystoteles. zwanej kaleką (miętus). jako zwierzęciu duchowem. Ociekłą tłustością smarują choremu pod powieką przez trzy dni rano i wieczorem. Włościanie w Królestwie. Jaskółcze ziele (chelidonium) ma okiem swem — jak podaje Sz. którzy z długiego poszczenia dostają „kurzej ślepoty". aby otrzymać środek wzmacniający wzrok. jeżeli pokaże się biała plama. Ukraińcy z czarnej świni ze stołu wielkanocnego. Nie należy się jeno targować przy ich kupnie.141 lecają nasi włościanie przeciw cierpieniom oczu. a oczom jej nadprzyrodzoną siłę. wreszcie część „tej wątroby zjeść i oczy połą od sukmany obetrzeć". kąpiąc oczy chorego w parze z wody. któremi rzekomo się posługiwała. na Polesiu podkurzają chorego wątrobą z czarnej kury itp. zmieszanej z miodem. Wątroba z miętusa. zaleca się też juszką z tej wątroby zmywać oczy. posypują cukrem i zawieszają nad szklanką przed słońcem. Już Grecy i Rzymianie przypisywali jaskółce najbystrzejszy wzrok. Kurzą ślepotę leczą Chorwaci. Dlatego w starożytności aż do późnego średniowiecza odgrywała jaskółka w okulistyce ludowej ważną rolę. ale nawet zioła. W owrzodzeniu powiek smarują na Rusi maścią z żółci gęsiej i rybiej. I Ukraińcy zapuszczają do chorego oka krople z nastoju (na wódce) jaskółczego ziela. jako amuletu „kamienia. służyły za lekarstwo w chorobach oczu. Słowacy mają w użyciu wątrobę wolą albo świeże mięso. złowionego na wiosnę w Bzurze. Na Wołyniu zapuszczają pod powieki krople żółci rybiej. — Zabobon ten tłómaczy się praslaremi wyobrażeniami o jaskółce. proszkowano i w najrozmaitszy sposób przysposabiano. Nie tylko krew jaskółki. leczą ją spożyciem na Wielkanoc wątroby kury czarnej albo świni. nastąpi skutek niezawodny". a środek ten zalicza się do najpierwotniejszych w medycynie ludowej. Podolacy jedzą wygotowaną wątrobę (pieczonkę) z czarnego prosięcia. zwłaszcza świeżego szczupaka. aby para osiadła na oczach. Wogóle środek leczniczy tej kategorji znajduje na Rusi częste stosowanie. Włościanie w Rybarzowicach radzą w chorobach oczu „wyjąć sadło ze szczupaka. Kozienicki) następujące lekarstwo: „Wątrobę z wołu gotować w garnku pod nakryciem i nad parą wychodzącą z garnka nachylić się twarzą. powieszona w butelce na sznurku i wytopiona przez słońce — daje tłuszcz leczący oczy (z Dobrzynia). W Broniszowie przeciw kurzej ślepocie okadzają oczy wywarem z wątroby lub dudów bydlęcych. w której gotowano wątrobę „niepożyczoną ani kupioną". — liczba mistyczna. Po- .

pisanym w latach 1543—1557. że „byłoby cudem. Pasterze madziarscy. Lwów 1917). Bednarski Okulistyka ziołopisów polskich XVI w. aby podczas jedzenia jej patrzył na księżyc. który nagle odzyskuje stracony wzrok. za nim Marcin z Urzędowa. smarują oczy maścią ze spalonej sroki. zapuszczają do oka krople z żółci szczupaka. węgorza i jelenia. Ślepotę leczył na Węgrzech pewien wieśniak w podobny sposób: „Wątrobę razem z pęcherzem żółciowym węgorza wieszał na słońcu i zbierał tłustość. jedzą pieczoną wątrobę owczą. Już w starożytności używano przeciwko kurzej ślepocie wątroby i żółci różnych zwierząt. albo jeść takąż wątrobę. zalecając. koguta. a ten zobaczył syna. której żółcią ojca uleczył. a proszkiem tym zapuszcza oczy choremu. z żółci gęsiej i rybiej. hieny i krokodyla. Lesie frankońskim i innych stro- . które we dnie nie patrzą") zalecał już Dicseorides wątrobę. zmieszanej z miodem. którzy po kilku dniach wzrok od zyskiwali". Środkiem tym posługują się w Bawarji. Starocymeryjska medycyna uczyła chorobę ócz leczyć ekstraktem wątroby zająca. w okolicach Mitterndorfu i in. szczelnie zamkniętym garnku. Lud w Śzwecji pali na proch głowę czarnego kota w nowym. Jako środek leczniczy podnosi też Pismo Św. (A. krwi gołębiej. Nadrabianie rozerwawszy żywą muchę na dwie części. — zdaniem zalecających ten środek — gdyby używający go nie zobaczył gwiazd na niebie w południe". Ślepotę (Hemeralopie) leczą tubylcy na Ceylon spożywaniem uwarzonej wątroby wolej lub wieprzowej. linowisko żmiji. Na bolenie oczu zalecano u nas na początku 18 wieku: „Goiębiąt białych parę wziąć i krew ich w oczy leżącemu na wznak wlać". Wspomina również o użyciu w tym celu wątroby kozła. Odłady chorych •czu mięsem spotykamy w Palatynacie. a środek ten do dziś znajduje zastosowanie. albo proszek z usmażonej żaby posypują na żar i dymem tym okadzają chore oczy. biskup frankoński (f 594) ma w ikonografji jako oznakę rybę. smarują nią oczy. Lekarstwo to zapuszczone do chorego oka miało być tak skuteczne. dymem tejże wątroby pieczonej kadzić oczy.142 dobnego środka używa lud w Lesie frankońskim. gotowanych ze świeżym moczem. jedną z nich przykładają na chore oczy. Na ziemiach ruskich przykładają chorym na oczy świeże mięso. W okolicach Czerska przykładają do oczu mięso świeżo zabitego zwierzęcia. żółć ryby. Ludy orjentalne posługują się w tym samym celu baranią wątrobą. radził ropą z koziej wątroby pomazać ©czy. zapadający na chorobę ócz. Na światłowstręt („oczy. Na zalecenie anioła Rafaela posmarował syn ociemniałemu Tobiaszowi rybią żółcią oczy. Grzegorz. Plinius zaleca w chorobach oczu żółć niedźwiedzia. Wedle Starego Testamentu na ś l e p o t ę d n i o w ą zadawano 7 sztuk śledziony z 7 wołów. spływającą w podstawione naczynie i tym płynem namazywał powieki ociemniałym. w Zielniku swym. a w juszce z niej zamaczawszy palce. Św. albo kąpią oczy w parze z ugotowanej wątroby. Choremu na oczy dają w Niemczech (Gottscheer) wołową wątrobę. W Dokszyckiem do dziś chore oczy pędzlują świeżą krwią gołębią. albo „gołębia uwarzyć ze wszystkiem i z pierzem w wodzie i nad tą parą wyjąwszy z ognia parzyć oczy". We Włoszech zażywają pieczonej wątroby baraniej. nad której parą trzymają chore oczy.

czyli jak ją w Poznańskiem zwą: kurzypatrz. (J. w Podgajach płuca czarnej kury ugotowane jeść i parą z odwaru naparzać oczy. Przeciw tej chorobie radzą w Lepelskiem ugotowawszy głowę czarnej kury (dla kobiety) lub czarnego koguta (dla mężczyzny). zwane u r a z e m . z. Choroby tej nabawia się w Puciłkowiczach „gdy podczas ostatniej kwadry kura wieczorem z kurosadu (banty) przeleci komu drogę albo gdy kto zerwie ziele kuroślepem zwane (Parnasia palustris). i to samo uczynić po każdem zapianiu. Kuriecza ślipota leczona jest w podobny sposób przez górali ruskich w Jasieniu: chory straci tę chorobę. kuroślepu dostaje się u Żydów w Królestwie.143 nach Niemiec. wzrok lub widzą bardzo mało — choroba ta trwa zazwyczaj kilka miesięcy. W ogóle zooterapia oczu cieszy się wielkiem rozpowszechnieniem u ludów od klasycznej starożytności aż po najnowsze czasy. Kurzą ślepotę. „gdy kury idą spać". tobie czarnuszeczko skaczę!" Zapalenie oka. Do rozpowszechnionych na wsi polskiej i ruskiej chorób należy t. i pieje trzy razy jak kogut. który po zachodzie słońca nic nie widział. Lud dobrzyński zaleca smarowanie chorych oczu jajkiem ugotowanem z rutą. W okolicy Gdowa przykładają białka jaja z ałunem. zarówno w Europie jak w innych częściach świata. „gdy śmiecie wynosi z chaty po zachodzie słońca". Chory staje przed wschodem lub po zachodzie słońca na słupie. kurza ślepota. które wystawiają w butelce na słonce. w Lipnikach kurzą wątróbkę ugotowaną przykładać na ciepło do oczu. Schnaider. a wówczas zabierze z sobą chorobę. czeka na pianie koguta. na którym się wrota obracają. leczy znachorka w konińskim powiecie w ten oto sposób: zażegnawszy sierpem bolące oko. W okolicy Żarek chory włazi przed wschodem słońca na wrota i zwrócony twarzą na wschód. dać zjeść i odwarem z nich oczy przemyć. aby zaś jajo szczelnie przekrywało całą gałkę oczną. aby nie dostał kurzej ślepoty. Z życia górali nadłomnickich. z którego piła kura. przypisują Przebieczanie kurowi (kogut). aby otrzymać z nich tłusty olej żółty. Lud w Marokko nie jada mózgu kury z obawy. gdzie kury siedzą". a stroną wklęsłą przykłada do oka. przemawiać do kur: „Tobie czarnuszeczko. Kurzej ślepoty nabawia się Rusinka nad Łomnicą. ma trzykrotnie klasnąć w dłonie. kto napije się z naczynia. Chory na oczy Ukrainiec nałożywszy sobie na szyję chomont ma co wieczór skakać pod kurosadem i klaszcząc w dłonie. Na wzmocnienie wzroku Żydzi robią okłady na oczy z wnętrzności kiełbika. Dotknięci nią tracą po zachodzie słońca. usłyszawszy trzepotanie. Bielmo na oku smarują krwią gołębia. W innych stronach Polski okładają chore oczy sko- . gdy „wlezie przy zachodzie słońca na płot i piać będzie jak kogut" albo też każą „włazić 9 razy pod piec. że chory. odzyskał zwrok. każe obłożyć je w około białkiem na twardo ugotowanego jaja. które posypuje miałkim cukrem. W chorobie oczu lud sycylijski używa leków sympatycznych: przywiązuje żywą żabę do skroni przy chorym oku i trzyma ją tam dopóki nie zdechnie. a kurza ślepota mija. Królestwie środkami sympatycznemi wychodząc z zasady podobieństwa. przekrawa się je na dwie połowy. Lud 1912 XVIII. z. T. poczem sama ustaje. Środek ten sprawia. Kurzą ślepotę leczą w b. 181).

ugotowanego na twardo. aby ne patrzeć jak się będzie paliło — a jęczmień na oku zginie". Żydówki nasze.> N. u wdowy po Ungle• ze 1542) i Mar. Nazwa jęczmienia (jęczmyka). Cierpiące oczy zakiapiają na Syberii syrupem z kurzego jaja. mającej tę samą lub podobną nazwę u innych ludów europejskich. Charap Volksglauben Am llrauell 1894 V 81).„Wziąć ziarnko jęczmienia i Drzytknąwszy je do oka. nie trzy" . przyłożone w nocy. czerpanej z krynicy i robią w tym nastoju okłady na oczy. Poczem zbierają wszystkie kupki w garść i wizuciwszy w ogień. maczane w białku. Na o c z y rękopis z 17 wieku (Bibl.144 rupką z jaj. Segel Wierzenia i lecznictwo Żydów Lud 1897 III 54). z. Bielmo na oku usuwają na Podolu białkiem jaja. Wendowie w D rusiech przykładając m połowę jaja. Szwabi jysługują się do dzis twardem jajkiem. A. Powtarza to się <aiewięć razy. Bielmu na oczach odpędzają t. Dziecku. W nnych stronach Niemiec przykładają na oczy szmatki lniane. Kraków. a lekarstwo to z a l e ć ją t e ż Hier. choroby powiek. w Dokszycach używa w tym celu białka z jaja kurzego. Siennik (Herbarz. druk Flor. (St. Jęcznr >ń na oku lud w okolicy Sławkowa zaleca w ten sposób leczyć . Szarfenhergera 1568) Celem pozDycia się jęczmienia na powiece liczą dziewięć kup ek po dziewięć („dziewięć dziewęci") ziarn jęczmienia i mówią: „Nijeden. Lud białoru: k (w Zarowie) leczy chorobę ócz okładami z białka i ałunu. przypominającego kłucfe źdźbła. „by mieć ładne i zdrowe oczy". 1454) radzi pizykładac aibo pi ze mywać wodą z „białków albo żółtek". Spiezyński (O ziołach tutecznych. ugotowanego na twardo i po prze cięc iu napełnionego cukrem. Wś'ód sposobów „na zegnanie lęczmyka z oka" 'powiek) wymienia juz Sjt. Ciszewski. 1887 XI 55). Środkiem zapobiegającym w Syrji chorobie ócz jest jajo poraź pierwszy złożone przez młodą kurę. nie dwa. pocierają je świeżo zniesionem jajkiem. Lud w Olkuskiem Zbiór antrop. ralimirz w książce „O ziołach i o mocy ich" (Kraków. a i Żydzi w Małopolsce „na ból oczu zykładają gotowane bis ko" (B. Zranione O O smarują Czesi zgotowanem K białkiem albo maścią złożoną z białka i wody różanej. Sposobem leczenia tej choroby przez lud nasz zapomocą źdźbła zboża (jęczmienia lub owsa) należy do kategorji sympaietyrznej terapji i polega na zasadzie podobieństwa kształtów 'similis simili olac°t). poczem obie połówki obwiązane rzucają do wody. podobnej do jęczmienia albo od rodzaju bolu. Unglera 1534 str. Już w starej recepcie niemieckiej spotykamy się z białkiem na twardo zgotowanego jaja jako lekarstwem na czerwone oczy. może pochodzić od wyglądu narości. (J. aż do dziewięciu. aby miało zdiowe oczy zalecają Żydzi n a c w a c co rano świeżo zmesiunemi jajami. Zapaleniu ócz zapobiega w Rosji białko jaja zmieszane z ałunem. Kraków druk M. 77) przykładanie ziarn jęczmiennych. posypują ałunem i cukrem. które kładą na oczy. Akademji umiej: w Krakowie N. . na ból oczu biorą żółtko z jaja i przepołowiwszy je. mówić trzy razy: Zjedz jęczmień ięczmień!" Nastepme ziarnko to trzeba wrzucić do ognia i uciec. które ma „wyciągać gorączkę".

spiączk zapaleniu mózgu.-zenie po nagmin. J. K we Lwowie Kliniki neurologicznej Przykurcz mięśni szyji po zapaieniu mózgu (Z klinik" neumlog. spi czk. zapaleniu mózf (Ze zbioru kliniki neurologiczne" U. Stan po nagrrinnen. Dr H. lwow. zapale. (Ze zbioru U J. iu mózgr (Ze ztroru kliriki neurologicznej uniw. śpiączkowe 1 '.Po nagm n. Ihana) Przymusowe pai. uniw 1 w o w Prof. Kr we Lwowie. .

|rzucając w ogień kilka skradzionych ziarn jęczmienia. poczem to ziarnko rzuca w ogień mówiąc : Nic-em ci nie zrobił złego. kładąc się spać: Dobranoc. biorą w Borzęcinie dziewięć ziarn jęczmienia. Jęczmień na oku wyciera szlachta w Żołyni przepalonem ziarnkiem jęczmienia do trzeciego razu. jęczmieniu ! Odejdź. Udziela w Zbiorze wiad. (St Piotrowicz Znachorka: Materjały ze wsi Bortnik Lud 1907X111 218 i O. 1886 X95). aby nie słyszeć trzeszczenia jęczmyka w ogniu (Nad Rabą). aby nie słyszeć jak trzeszczy. aby nie słyszeć trzasku palącego się ziarna. uciekaj!" Francuzi zamawiają naróść na oku temi słowy. Kolberg Pokucie 1888 III 163). Tak czynią przez dziewięć razy. w tej chwili wychodzić z chałupy. a choroba oczu znika. a następnie biegnąc na około domu. trzeba „na końcu cisnąć garść w ogień Panu Bogu na ofiarę". Saloni Lud rzeszowski w Mater. (w Lubelskiem). jęczmieniu! Odejdź. które co rana przy wstawaniu. rzucają po jednemu na ogień poza siebie. Kto ma jęczmień na oku. począwszy od dziewięciu w dół. Przeciw jęczmieniowi na oku radzą w Lubelskiem trzy dziewięci ziarn jęczmienia przerzucać przez głowę trzy razy. 190S X 141 i S. rzucając za siebie — podczas wypiekania chleba — trzy ziarnka jęczmienia w piec. pal ziarno. Albo bierze się 9 ziarn jęczmienia i liczy w opak. antr. potrzeć niemi chore oko i oddać je kurom. używając formy przeczenia (dziewięć nie dziewięć. W ten sam sposób odmawiają tę formułkę co wieczór. poczem rzuca jęczmień na ogień. uciekając szybko. ośm nie ośm itd) aż do jednego. która nań cierpi i mówiąc jednocześnie „Jęczmieniu „Uzdrowienie ludu* 10 . lak tego dowodzi analogiczny przykład: Gdy konopie międlą. Po odliczeniu w ten sposób ziarna. przytem mówi się (po rusku): ^Rzucam na ogień. Jęczmień na oku leczą na Białorusi w podobny sposób: każą odliczyć trzy razy po dziewięć ziarn jęczmienia. Rzucanie ziarna w płomień jest zabytkiem ofiary pogańskiej. wymawiając „Strać się jęczmieniu!" Przeciw jęczmieniowi na oku. antrop. stojąc przed płonącym kominkiem. W Niemczech dotyka się chore oko końcem ziarna świeżo zmłóconego jęczmienia przyczem zaklina się słowem „Uciekaj. nie moje ciało". W Czechach zachodnich leczą jęczmień na oku. pociera się niern oko. (A. Lud Sycylijski leczy jęczmień „dotykając wyrzutu i osoby. jakeś przyszedł. Złaź z oka mojego. aby nie słyszeć pryskania ziarn. temu każą na Pokuciu „wrzucić trzy ziarna jęczmienia na ogień.145 umykają. Jęczmień na oku leczy lud rumuński. jakeś przyszedł. trzy razy po wtarzają: Dobry dzień.

podobnie jak jęczmyk na oku pędzają włościanie w Płowcach (Kujawy) trzykroć machając sierpem 0 zachodzie słońca. prowadząc nim z góry na dół trzy razy 1 mówi trzy razy następujące zaklęcie: Sierpiku. masz owies!" „Co masz na oku?" „„Jęczmień"" „Łżesz. Wreszcie chory rzuca ziarno w ogień. Uważany przez Żydów w Polsce za „zdrowy dla oczu". różę itp.) Przykładając na oko sierp i przesuwając go po niem trzykrotnie. masz żyto!" „Co masz na oku?" „„Jęczmień"" „Łżesz. Kolberg Lud 1882 XV 156) W Sieradzkiem zażegnywają w ten sposób chorobę oka (ale także ból głowy. jarzynę — Spędź z oka uraz. Chory w okolicach Lubrańca idzie wzdłuż ściany razem z żarn awiaczem. znika i jęczmień z oka. W okolicy Gniezna zażegnywaczka czy mądra bierze sierp. Żapalenie oczu. (O. N. sierpiku! Zegnałeś (z pola) oźminę. pozostaje i jęczmień w oku. (W. a jęczmień na oku zniknie. dotyka z lekka ostrą jego stroną chorych ócz. u nas określenie jęczmienia ślubną obrączką. Skutecznym lekiem ma być też dotknięcie go-. masz pszenicę". Lud nasz w okolicy Częstochowy pozbywa go się w podobny sposób: Trzyma się za brew i spluwając trzy razy mówi się : „Jęczmień na oku!" „„Szczekasz. będącym za ścianą.146 porzuć ją" N. przeciwnie zaś. złotym pierścionkiem. z. Ten przez okno mówi: Masz jęczmień na oku! Chory mu odpowiada do rymu: Łżesz proroku! Tak postępuje się do trzeciego razu. Szuchewicz Huculszczyzna Kraków 1908 IV 327). wróż mówi tajemniczo: „Szła Matka Boska . jeżeli ziarnko pływa po wodzie. jakoby zrzynali jęczmień sierpem. Wendowie w Prusiech zamawiają go temi słowy: „Masz jęczmieni" „„Łżeszl"" Po przeżegnaniu się rzucają jedno ziarenko jęczmienia do studni. zwane urazem. Djalog ten powtarza się trzykrotnie przed wschodem lub po zachodzie słońca. ustępuje za następującem zamówieniem : „Co masz na oku?" „„Jęczmień"" „Łżesz. a sam ucieka z izby. a gdy ono upadnie na dno i zniknie. T. pędrakul"" Sposób leczenia jęczmienia na oku u Hucułów : Chory stojąc przed ogniskiem mówi: „Mam jęczmień"! Siedzący na dworze pyta g o : „Co robisz?" Chory odpowiada: „Palę jęczmień!" „Kłamiesz!" „Nie!" i tak po trzykroć.

147 z P. Żeby się ta łuszczka rozchodziła. antrop. (Ks. „„O. Nie strzykała. spotkała w drodze Bolec: „Gdzie ty idziesz Bolcu?" zagadnęła Panienka święta. „Kaj (dokąd) ty idziesz rysi pazurze i łuszczko?!" „„Idę ludziom oczy zasłaniać"". nie łupała. 1879 III. ty tego nie uczynisz. będę je ognić i męczyć. „Ludziam oczów nie zasłaniajcie! Idźcie na góry. Siarkowski. Znachorka. Spotkał się z rysim pazurem i łuszczką. Panienka z P. „Kaj (dokąd) to idziecie Rozalijo Lilijowo?" „ Po łuszczkę zganiać"". Otolija?" . aby ją zażegnać: Szła Najśw. którą uważają za cieniutką błonkę. 54). Jezusem przez las. bo ja ci zakazuję mocą Panny świętej i Pana Jezusa : Idź Bolec do morza!"" Wróż powtarza to trzykrotnie i chory wyzdrowieje. Pana Jezusa mocą I Najśw. Łuszczką albo łuską nazywa lud polski kataraktę. zowią ją pieniążkiem. Lud 1902 VIII. „Nie chodź ty rysi pazurze i łuszczko ludziom oczy zasła[niać! Idź ty na bory. Trzy formy zamawiania.7 ) . Zażegnywanie łuszczki (z Moskarzowa). Spotkała się z pieniążkiem i łuszczką. na lasy! W morzu wodę pijcie. Jak się msze św. Tym źreniczkom nie zakłócała (widoku)! W imię św. Warjant z Małogoszczy: Idzie święta Otolija (Otylia) prosa siać. z okolicy Brzeska. Napotkała ją Panna Maryja „Gdzie to idziesz św. chuchając na łuszczkę po trzykroć. Materjały z Kielc w Zbiorze wiad. Najświętszej Panny i wszystkich Świętych pomocą". Szed Pan Jezus z Najświętszą Panną dróżką. Trójcy ja cię żegnam. Czyżewicz. Panny dopomocą. Pyta się: „Kiej (kędy) idziecie?" „„Idziewa ludziam oczy zasłaniać"". Spotkała się z Panem Jezusem. (St. Jezusem dróżką (drożyną). po kościołach rozchodzą. aż zaślepnie". Kamienie drobne zbierajcie! Poczem znachorka odmawia z chorą osobą trzy „Zdrowaś Marja" a „ ł u s k a pewnikiem zginie". a gdy na białku ukaże się mała krosteczka. Zażegnanie łuszczki na oku w Kieleckiem: Poszła święta Rozalija na górę Lilijową. „O. Wł. ja idę do Jana w oko. 8 6 . szepce następujące zamówienie. na lasy! Za Pana Jezusa mocą.

poczem trzeba zmówić 9 zdrowaś Marja do przemienienia Pańskiego. Panna trzy razy w czoło: Pódziesz kobieto do domu wesoło! Wszyscy świącia ' święci) powtórzli. wietrzna. Żebyś oliwnej góry nie psowała. Bo tam nie będzie rosło. jak woda po morzu. jaglana i jakaś jeno jest na świecie. Spotkał się z rysim pazurem i łuszczką. Ani się szerzyło. Ja cię łuszczko zażegnuję. Trzecia nic nie robiła.148 „„Idę ja se (sobie) prosa siać"". Ani wschodziło. Kolberg. tylko Bożą pomocą i Najśw. 171). Zażegnanie łuszczki przez zamawiacza (ki) od Łysicy: Szed Pan Jezus z Najśw. „Wymachując nad chorym w powietrzu rękoma znak krzyża" recytuje następujące słowa: Święta Kasiula trzy córy miała: Jedna syła. Nie będziesz czuła w oku bólu. nie swoją mocą. Pójdziesz kobieto do domu. Wezmę sobie różczkę brzozową . Ód kobiety łuszczkę oddali. Marją bez (przez) łączkę. Zażegnywanie to powtarza się trzy razy. jak Anieli rozchodzą się po Bożych kościołach. (O. „Nie chodź-że go tam siać. Kasylda Trzy córeczki miała: Jedna szwaczka. Żeby oka nie popsuła. Druga praczka. Chuchnął Pan Jezus trzy razy w oko: Uźrzysz kobieto daleko. Ino łuszczkę żegnała. Bo ci Maryja Panna zakazała. Panny. Kości nie połamała. Zażegnanie łuszczki i rysiego pazurka (od Masłowa): Szed Pan Jezus z Najśw. Lud 1888 XXI. szklana. Wróżka od Staszowa (w Radomskiem) tak zażegnywa łuszczkę. Rzymowa. Panną dróżką. druga prała. jak gwiazdy po niebie". Warjant od Sławkowa opiewa: Św. P. A ta trzecia z oka łuscki zdejmowała. Zażegnywawał kobiecie łuszczkę. żebyś się rozchodziła. Najśw. rybia.

Zbiór wiad. przez Pana Boga moc. Od k a z u. zorzeczki. gdy na oku stanie. antrop Fragment zażegnywania łuszczki z Miechowa brzmi: Nie łuszczka. żegnam Pana mocą. (Zdrowaś Maryja). Panny. Klasztoru łuszczką nie zamiatają. u Pana Jezusa jest przyjęta. wszystkich Świętych pomocą. wrzodata. wszystkich Świętych zapomocą (odpowiada św. Syna Bożego i Ducha św. Syna Bożego i Ducha św. po przeżegnaniu się i zmówieniu „Ojczenaszu": „Jako ta ciemna nocka ustępuje temu białemu dzionkowi. Wieczorem zaś przemawiają: Zorze. Zamówienie kończy się trzykrotnem A m e n . dymna. Rzymna. Najśw. rano. (Ks. Wł. A tobą. idź pod słońce. Boską mocą. 1879 III. Chcesz pod słońce.)coby też same posłużyły. niewieda kędy się podzięły. . Łuszczkę na oku znachorka z Nałęczowa okadzając ostróżką lub zasypując cukrem. Żegnam cię. tak zamawia: „Kładzie lewą rękę na ramieniu chorego. łuszczko. Ten kaz z jego oka. Żegnam cię. zamiata.149 Na tego rysiego pazura i łuszczki siekanie. tylko łuszczyca. wrzedzenice. żegnam Pana Jezusa mocą. Siarkowski. spluwa za siebie trzy razy. Zuzanna)". Materjały z Kielc. zamawiają Mazurzy w Prusiech dwa razy ze wschodem i przed zachodem słońca. wycięciały. Po źrenicy nie chodziła. Najświętsza Panno. Po wypowiedzeniu tego djalogu „lekarka chucha w kąty izby. zapamiętała. coby ustąpił z jego oka. szczęśliwa jest godzina. Chrystusa Pana służeczki! Służycie wy P. Zuzanno (pyta Matka Boska)?"" „Łuszczkę spędzać. Nie samiec. żebyś oku nie szkodziła. aby wyszły. pomoc. idź pod obłoki. z jego białka i te wrzody. Chcesz pod obłoki. Zażegnanie łuszczki na oku w Lesicy opiewa: Łuszczka z łuszczętami. Przez Pana Boga moc. tylko samica. mówiąc: „„Gdzie idziesz św. tak też temu chrzczonemu (tu trzeba wymówić imię osoby) każ. Najśw. Zażegnanie od łuszczki w formie prośby: Proszę cię łuszczko. żeby się rozeszło i odmawia 7 pacierzy". rzezanie. pomoc". z jego białka i jego źrenicy odmówiły. Bo ten rysi pazur i łuszczka słoniowa (słoneczna). Chrystusowi we dnie i w nocy I temu chrzczonemu (N. gwia[zdeczna. swoją mocą. 54). z jego źrenicy. a prawą zakreśla krzyże przed twarzą pacjenta. Panny i wszystkich Świętych pomocą.

1889 XIII. „Nie jedź-że w białe pole polować. pobożnego. Z białemi chartami. włościanie w Jurkowszczyźnie (p. Boga miłosiernego na pomoc nam błagała. N. tfu! Chu. z jednego na nic.50 Ból oczu leczy baba w Monowicach w ten oto sposób: Bierze krążak (wielki nóż). z dziewiątej góry na ósmą.. że odwróconym serpem trzy razy nad okiem chorego robi ruch. z nogi — przy tych słowach wbija ów nóż do ziemi — wejdź do ziemi". mówi się: . gdy wszystkie liście stąd oberwą". na dziewiątą górę wywołuję. O świecie roślinnym. mówią: Wodo Jordańska! umywasz łęgi i brzegi. święty ojcze Mikołaju. bielmo zrywać. jak gdyby żęła i za zżęty jęczmień poza siebie odrzucała. Jezus Chrystus na źrebiątku. tfu! Niech Bóg da na wieki. wreszcie kończy się słowami: Daruj Panie pomoc! Oto jeszcze jedno zamówienie z Ukrainy: Skrapiając chore oko wodą święconą na Jordana. na leki! skacz zdrów! (J. chrzczonego Sługi Bożego N. I w formule zamawiania od bolu zębów (na Wołyniu) występuje suchy dąb. W końcu zażegnywa szmatkę i wodę. Lud 1900 VI. z dwu na jedno. Jechała przeczysta Rodzica na ostatku. 186. pobożnemu. wielki męczeniku Jerzy. z ósmej na siódmą itp. Jechał święty Jerzy na białym koniu. Rokossowska. I ty. Bielmo zamawiają w Kaniowskiem jak następuje : Prześwięta Bogarodzica w powietrzu stała. Odmawia się to potrzykroć. którą chory do oczu przykłada. 263). A jedź do narodzonego. zakreśla nim różne zygzaki nad głową chorego. Zwiahelski) zalecają: „obejść trzy razy w około głuchy dąb (tj. Z kraju Hucułów. za każdym razem spluwając. bądź mi pomocny. Aby się pozbyć kurzej ślepoty. a idź do głowy. w białem polu polować. 1887 XI. chucha mu do oka i modląc się mówi: „Chorobo. bielmo zamawiać. (Ż. Żbiór antrop. z głowy do ręki. że przyciskając jęczmień palcem prawej ręki. bielmo! Ja cię zaklinam. Jadą i zobaczyli Go i pytają: „Kędy ty święty Jerzy jedziesz?" „. I ty.W białem polu polować"". Schnaider. bądź mi pomocny Narodzonemu. wyjdź z oka. taki który się późno rozwija) i odmówiwszy zwykły pacierz powiedzieć (po rusku): Żeby mię ta ślepota wtedy napadła. zmyj-że i narodzonemu N. 214). Zamawianie chorego oka wśród ludu czeskiego odbywa się w ten sposób. Por. z ręki do nogi. z oka bielmo! Baba czeska zamawia jęczmień tym sposobem. Chu. chrzczonemu N. Zażegnywanie bielma (premiwnycia) tak u Hucułów opiewa: Bielmo.

W ogrodzie jest drzewo. Co chwytam. Żeby się krwią nie zalało. Wyciska łzy. światła i bielma. W imię Ojca itd.. łusko oczna. gdzie żaden człowiek nie kosi. A na nim jest złote jabłko. Matko Boża? Oko mię boli. nie klnij. nie mogę — nie widzę" Zażegnanie to po- . Na drodze . zażegnywają we Francji następującem zamówieniem: Miły Bóg i dobry św. tam znajdziecie leki na ślepotę i bielmo". nie bolało. W zażegnaniu choroby oczu ludu niemieckiego w Austrji dolnej czytamy również: „Łusko wietrzna i kamienna. Matka Boża powiedziała mu: Cierp. dokąd idziecie?" „„Panie. Syna. Spotkała Dragana (imię chorego) I Dragan zapytał: Dokąd idziesz.. Wendowie (Słowianie) w Prusiech zamawiają w ten sposób łuskę. wyjdź z oka do drzewa. idziemy w góry szukać leki na ślepotę i bielmo"". „Św. Bułgarów i Serbów na Baikanie: Szła drogą Matka Boża. piecze.swej spotykają szczęśliwego św. wstań i pójdź z nami". „„Mój Panie. Jan odbywają podróż. zwaną tu bielmanem (bielmo-mann). siedzącego na ławce. dmucha choremu po trzykroć w oczy. Zażegnanie to należy trzy razy powtórzyć. nie krzycz. mówią: Odwróć się brzydki bielmanie' W Państwie Bożem jest ogród. Ducha św. Idź do Ilinki (imię zamawiaczki). nie ciekło itd. Na tem drzewie siedzi Jezus Chrystus I rozbija silną dłonią bielmana.. ona ci ulży. Dzieciątko Jezus odrzecze im: „Wracajcie do domu. W imię Ojca. Tu przerywa zażegnaczka. Zamawianie katarakty we Francji opiewa w przekładzie prozą: Trzy dziewice idą w góry szukać zdrowia. swędzi. to się gubi. szepce swe zamówienia i kończy słowami: Matka Boża rzekła: Kochana matko duchów! Tego oczka nie zaogniajcie.. Abrahamie. Chorobę oczu la m a i I l e . Żeby nie swędziło. na dzikie puszcze. Na drodze spotykają dzieciątko Jezus. Ona ci nadmucha oczy. Zamówienie choroby oczu u Macedończyków. to się rozmnaża. Amen. Abrahama. które do nich mówi: „Moje dziewice. żaden kogut nie pieje". Po wymienieniu nazwiska d o tkniętego bielmem.# 151 Co widzę.

czyniąc nad nim znak krzyża pierścieniem ślubnym albo brzegiem odwróconej . mówiąc: Tfy. a oko będzie czyste (Czarny Dunajec). Zawadę z o k a zapruszonego wylizują u nas powszechnie językiem. Już starożytni Chaldejczycy. cóż to masz za plugastwo brzydkie"! i jęczmień niebawem zginie. całuje oko i spluwa je w końcu. Besprechuugsformeln der Zigeuner Ethiologische aus Ungarn Budapest 1887 ! 62). Jeżeli wpadnie coś do oka. Gdy na oku robi się jęczmień. albo trzymać za rzęsy i plunąć. Cyganka obozująca w narriocie Transsylwanji tak zamawiała chorobę oczu: Podczas zmywania chorych ócz wodą źródlaną. Zapruszenie oczu każą Samostrzelanie wylizać językiem pod powiekę.52 wtarza się trzykrotnie. gdy mu wpadnie do ócz. Tam twoja uczta! 'H. polecają Szwabi na chore oczy. szeptała następujące słowa: Bolu z ócz Idź do wody! Idź z wody Do szafranu! Idź z szafranu Do ziemiI Idź z ziemi Do Pęnvas! (Duchów podziemnych) Tam jest twój dom. w Styr]i plując potrzykroć w kąt. radzą w Andrychowie niespodzianie naplut w oko. Jęczmyk leczą w okolicy Bochni następującym środkiem mistycznym: Na widok dotkniętego tą dolegliwością należy splunąć trzykrotnie na ziemię. Aby spędzić jęczmień z oka. należy do kategorji najstarszych środków leczniczych. Jęczmień na powiece traci Chorwat. nie mniej dawni mieszkańcy Asyrji i Babilonji. zwłaszcza katarakty. Wlislocki Zauber u. Zażegnywanie choroby ócz. a pył wypadnie z oka. Słowak wylizuje językiem obce ciało. Tfy!. Oko. gdy mu ktoś trzy razy w oczy napluje. Obce ciało usuwa się w Czechach z oka spluwając trzykrotnie przez przeciwne ramię. leczył choroby ócz przeważnie zamawianiem. albo radzą — podniósłszy lewą ręką powiekę — splunąć trzy razy. Tfy. a oba te środki należą do najstarszych i najpierwotniejszych sposobów leczenia. I lud francuski zwilża jęczmień (orgelet albo chalazion) śliną. przy ostatnich słowach zamawiacz opisuje dokoła oczu krąg i chucha na nie. Ciała obce z oka usuwają chłopi gub. do którego coś wpadło. a na niego swarzyć: „A idź-że ty brzydaku. pocierają trzy razy rąbkiem koszuli. do której wrzóciła trochę szafranu. zwanej przez lud nasz bielmem albo łuską. W Rosji przyciska się jęczmień pierścieniem ślubnym. Śliną. Nasze włościanki wylizują choremu dziecku oczy lub ocierają śliną. radzą na Rusi. W innych stronach Niemiec smarują jęczmień (Gerstenkorn) co rana potrzykroć śliną naczczo wydaną. na Ukrainie znachor zlizuje oko. lud zwany wendyjskim w Prusiech każe językiem wylizać. aby „pierworodny syn (perwak) napluł w chore oko". witebskiej wylizując je językiem. zwłaszcza naczczo użytą.

do ktorego dodają kilka kropel jej krwi. Jęczmień na oku usuwają Żydzi w Polsce okrążając potrzykroć oko ślubną obrączką. Lud 1905 Xl. Przeciw zapaleniu ocz i jęczmieniowi Chorwaci zapuszczają kilka kropel mleka z piersi karmiącej kobiety. Na wzrok ciemny opowiada Syreńskt (w IB. wieku) „sok ruty dzikiej wstrzykiwany z pokarmem kobiety karmiącej chłopu jest lekarstwem" Wieśniacy nadrabscy chore oczy zapuszczają pokarmem zdrowej kobiety. Podhalanie (w Czarnym Dunajcu) chore oczy pocierają przed wschodem słońca rosą poranną. 378). Sembrzycki Ostpreussische Zaubermittel Am Urąuell 1892 III. mlekiem matki. . która miała tylko jedne dziecię i to chłopca. zanim się w kłos rozwinie. Alatki w Krakowskiem i na Ukrainie dzieciom przy piersi zapuszczają do oczu swe mleko. 10). Choroby oczu leczą Cyganie przybywający w namiotach na Węgrzech. przemywając je mlekiem kobiet. myją niem powieki niemowląt. Tubylcy w południowo-zachodniej Afryce posługują się w tym celu sproszkowaną łupiną j a j a i mlekiem matki. (J. Świętek. Górale około Pilzna leczą kurzą ślepotę przecierając oczy na wiosnę rosą. zbieraną z liści jęczmienia. Bole oczu usuwają Huculi również miekiem kobiecem. ze studni w Gidlach i tp. Zbiór antrop. lud wsi Stradomia zapalenie oczu leczy przykładając rosiczkę. — Chorobę ócz. przeciw bolom oczu. leczy lud w okolicy Krakowa przemywając oczy rosą zebraną przed wschodem słońca lub wodą z miejsc słynących cudami. czem uniemożliwiano pierwotnie dostęp demona choroby. z sadzawki św Stanisława na Skałce. Wkłady na chore oczy z mleka kobiecego poleca i lud w okolicy Dokszyc. W tym celu użyte mleko na Ukrainie ma pochodzić od mołodycy. Wlislocki. Liczby 3 i 9. (S. W Indjach wschodnich (Brytyjskich) pozbywa się obcego przedmiotu z oka. poczem przykrywają je okadzoną bawełną. 15). jak np. przez silne zakropienie go mlekiem karmiącej kobiety. używanych nad Rabą. używają i Arabowie w chorobie oczu. niech roznieci ogień z brzozowych kijów (prętów). (H. Mleka matki. Udziela Materjały z Ropczyc. Australczycy z Wiktorji zapuszczają do oczu oślinione włosy z głowy. Skutecznym środkiem sympatetyki ludowej w chorobach oc?u jest przemywanie oczu mlekiem od piersi. Wyłupione oczy uzdrawia" trzykrotne potarcie oczów rosą z pod szubienicy. jeden to ze skutecznych środków. Hindusi leczą śliną zapalenie ócz. jakgdyby groził demonowi i pluł na niego. a łuszczka zginie". podane naczczo. nad tym ogniem potrzyma zimny obuch od siekiery. 1886 X. niech posmaruje nią oko. uchodzi u Niemców za skuteczny środek na oczy. Turcy w okolicy Konstantynopola leczą zapalenie ócz. Am Urąuell 1892 III. „Gdy się komu robi łuszczka na oku. albo „ktoś inny zaciskał pięść i spluwał trzy razy". Walnem środkiem leczniczym w chorobie ócz bywa rosa i woda. Słowacy zapalenie ócz leczą zakrapianiem oka „matczynem mlekiem". 95).153 koszuli. karmiącej chłopca. którą uważają za skutek spadku z głowy. z rzeki przy Kalwarji Zebrzydowskiej. Litwinka w Prusiech wschodnich chore niemowlęcia oczy obmywa mlekiem z piersi (J. Mleko karmiącej matki króra wieczorem pościła. a skoro nad nim osiędzie rosa.

w której zagotowują garść trybulki. w cicho stojącej wodzie. lub rosą zebraną z ziela. na której kury siadają. owe drobne kamyki wywołują łzawienie a tem samem usuwają cbce ciało. W medycynie średniowiecznej — u nas i zagranicą — używano t. w Szwabji posługują się „moczem dziewiczym". w rzece przeciw prądowi. idzie Japończyk do studni swej zagrody i rzuca dla demona Sni-jin trzy fasole azuki. chorzy na oczy w Algierze myją je moczem. (Czasopis czeskeho Musea 1855 str. dlatego o tej porze kąpią się lub myją mienią też wszelką wodę niezawodnem lekarstwem. zwłaszcza złotych. z. zwanego carowe oczy (rosiczka). który chłopiec wydał. Niemowlę chore na oczy zakrapiają moczem ludzkiem. Pomiot gęsi na chore oczy zalecany był przez cesarza Maksymiljana I. w rzece kąpią bydło. Cnory na oczy w Bawarji zmywa je sobie wodą w Wielki piątek. to jest dwu soczewkowatych ciałek wapiennych. a potem nią oczy obmywać. zmywają na Węgrzech oczy. używane są dość powszechnie w okulistyce ludowej (np. (H Volksmann SchleswigHolsteinische Haus u. Wołyniak przemywa chore oczy moczem własnym kilka razy o wschodzie słońca.154 Wołyniacy przemywają chore oczy wodą kryniczną. Wodą. że noszenie kolczyków. odmawia szepcąc modlitwę. aby się uchronić od choroby ócz. stojącą na oknie w nocy podczas pełni księżyca. na których osadzone są oczy u raka. których woda posiada cudowna moc leczenia chorych ócz. Bóle oczu leczą w Szlezwiku i Danji przez lizanie i ślinienie. albo wpuszcza w oko rakowe ziarenko. że wskutek tego mamy wśród ludu naszego tak wielu „ślepych z urodzenia". Bole oczu pozbywa się w Niewachlowie chory w ten sposób: Wyciąga sam ze studni wiadro wody. wpatruje się w nią przez godzinę i obmywa nią oczy. Zaubermittel Am Urquell 1893 IV. skuteczną też jest woda czerpana w milczeniu na Zielone świątki. Na k u r z ą ślepotę radzą: 1) Przemywać oczy rosą zebraną przed wschodem słońca 2) Przed wschodem słońca postawić naczynie z wodą pod tą grzędą. 277). Środkiem. a trzymając nad wodą sito. Każdy niemal kraj obfituje w źródła. „ma wielki wpływ na oczy". w Niemczech). Plemiona Snaheli w Afryce leczą bliskich oślepienia chorych rosą. —Lud w Krakowskiem utrzymuje. 55). Nic dziwnego. zwanej Mebo. Białorusini przemywają chore oczy wodą. nie bacząc na rany. chwyta się palcami prawej ręki za rzęsy górnej powieki i spluwa. W ziemi Dobrzyńskiej gdy się oko czem zapruszy. Starożytna medycyna ludowa w Niemczech stosowała w chorobach oczu mocz. Zbawiennym środkiem na chorobę ócz u ludów romańskich i germańskich jest woda wielkanocna. oczu rączych. czerpaną w Wielki piątek. Oczy rakowe. Jura. którą pociera się oczy. przed wschodem słońca. Ukraińcy nacierają chore oczy rosą zebraną w dzień św. W tym celu wcześnie przykłuwają dziewczętom uszy. i na Rusi zalecają przeciw bolom oczu okłady z ciepłego jesze łajna krowiego. dla swego podobieństwa do oka ludzkiego. mającym zapobiegać uderzeniu . znajdujących się w żołądku raka. Po wyzdrowieniu ofiaruje znów trzy fasole. W Polsce. Chorobę ócz leczy lud czeski zmywając oczy rosą z okien. aby było zdrowe. W okolicy Dokszyc (na Rusi) kładą do worka łącznicowego białe kamyczki. Aby się pozbyć choroby oczu.

Jako ochrona przed chorobą ócz służy u wielu ludów przekłucie usz i włożenie jakiegoś kolczyka z kruszczu. Dzwonienie w uszach wróży jakąś wiadomość. Gdy zadzwoni w uchu. w lewem zaś. W innych stronach Polski dzwonienie w prawem uchu zapowiada szczęście. U progu chorób usznych mieszczą się przesądy i wróżby odnoszące się do szumu i dzwonienia w uszach. Na chorobę oczu radzą w Sycylji „przykłucie uszu i noszenie kolczyków". o tym mówią: Przypominając . o tym dobrze. jest oznaką. mówią o nas dobrze. rzadko i słabo leczone są przez lud nasz. (Czarny Dunajec).. Gdy dzwoni w uchu. Jeżeli w prawem uchu d ź w i ę c z y . (Powszechne na Rusi). co ma odciągać chorobę".155 skrofułów na oczy. kto odgadnie. jeśli w lewem — zła. o tym źle mówią. jeżeli w lewem — źle". jako znak spełnienia czynu. mówią: Święty Duchu! Święty Duchu! Dzwonisz mi w prawem (lewem) uchu. podobnie jak w innych krajach. jako środek odciągający. Choroby uszu. W innych stronach powiadają: komu lewe ucho goreje. powinien nosić koralowe kolczyki w uszach Choroby uszu.jeżeli się natrafi na tę osobę. że „ktoś o nas mówi". (Siemianice p. to znak że „będzie jakaś nowina". w lewem nieszczęście. a . zwane Ohrschrauben. „jaka". temu spełnią się zamiary i odwrotnie. bywa na Rusi południowej. Zapadający na katar oczny włościanie w Austrji górnej noszą złote kulczyki. a mianowicie „jeżeli dzwoni w prawem uchu. która o nas mówi. organu niedostępnego obserwacji i djagnozie laików. a komu prawe. to przestań. albo przynajmniej guziki. Jako środek zapobiegawczy i zarazem leczniczy poczytuje lud białoruski „noszenie kolczyków srebrnych lub mosiężnych. (Radłów-Bochnia). które mają „materję (chrobową) przyciągać". co się w tej chwili zamyśliło". Dzwonienie w uchu. A jak źle. Dzwonienie w uchu tłómaczą sobie. należy pomyśleć o znajomych. że ganią (z Ukrainy). pytają włościanie nadmemeńscy: „W którym?" Gdy kto odgadnie. w którem uchu. Chcąc się dowiedzieć. kto nas wspomina. to dzwoń. Aby się dowiedzieć. zgadują więc w którem uchu. odgadnienie jest oznaką spełnienia się zamiarów i odwrotnie. W Trzemesznie dzwonienie w uchu uważają za znak obmowy. i najczęściej u szlachty. przekłucie uszu młodych dziewcząt dla noszenia kolczyków. że kto chce mieć zdrowe oczy. przywodzi Szymonowicz w sielance Czary. że ludzie chwalą. Komu dzwoni w uszach. natychmiast w uchu dzwonić przestanie". Dzwonienie w prawem uchu. Kępiński). Żydzi w Polsce utrzymują. Jeśli dobrze. Słowacy uważają za niezawodny środek przekłucie usz. „że się sprawdzi to. ma to być oznaką. będzie dobra nowina. Od przewlekłego zapalenia ócz dzieci bawarskich i szwabskich strzeże wczesne noszenie kolczyków.

Aby nie mówiono źle. (Czarny Dunajec). uważali. bo wtedy człowiek ma serce przy1 ężone i djabeł ma moc nad nim. mówią źle. ten o nas mówi. dlatego Władysław Jagiełło. Świerzbienie prawej brwi oznacza radość. występuje w wierzeniu ludu polskiego — zarówno jak u Anglików. przestaje dzwonienie w uchu. w Niemczech i in. o tym dobrze mówią. w lewem. to dowód. cieliczkę (Łopuchowa). że wstawanie lewą nogą z łóżka wróży niepowodzenie w tym dniu. lewej liczenie (wydawanie) pieniędzy. by ich co przykrego nie spotkało. Do kieliszka nie należy nalewać lewą ręką. kogo zaś swędzi lewe. ani wstają z łóżka. Dzwonienie w uszu—w wyobrażeniu ludu w Szlezwiku i Holsztynie—oznacza. osoba obmawiająca popadnie w chorobę. to go obmawia. komu w lewem. należy po kolei wymieniać imiona znajomych. w Niemczech. Dzwonienie w uszach oznacza u Turków „iż ktoś o nas rozprawia". Przesąd ten rozpowszechniony jest w Polsce. gdy zaś na lewym. Żydzi w b. a jak niektórzy podają i Zygmunt Stary. gdy się dotknie prawego ucha poślinioną ręką. 180). że ktoś dobrze o nim mówi. „Lewą nogą wstał. podaje Szymon Granau w swej kronice pruskiej podobny zwyczaj: „Jeżeli komuś dzwoni w prawem uchu. Wstawanie rano lewą nogą z łóżka. Lewa strona w przesądach ludu wskazuje na dziedzinę złego. bo pijący z niego prędkoby się upił. a przysłowie to opiera się na przesądzie. wtedy mówi: dobrze o mnie wspominają. a przy którem dzwonienie ustanie. chcąc się dowiedzie^ kto. będzie miała byczka. gdy natrafisz na tego. tego obmawiają. a aniół-stróż go odstępuje (Żołynia). „Wstając z łóżka należy najpierw stąpnąć prawą nogą. aby prawą nogę najpierw wysunąć z łóżka. lewej płacz. Świerzbienie prawej ręki oznacza witanie się z kimś. że źle o nim mówią. Włościanie nadniemeńscy lewą nogą nie przestępują progu. który o tobie mówi. Już Grek starożytny dzwonienie w uchu prawem miał za znak. W Bawarji dzwonienie w prawem uchu oznacza dobrą opinję. ten będzie płakał. W tym drugim wypadku. na Rusi i Litwie. w lewem — dobrze. Kojarzenie pojęć o złem i dobrem z wyobrażeniem o prawej 1 lewej stronie. Gdy komu język spryszczy po prawej stronie. (Z Gdowa). (Czasopis czeskeho Musea 1855 str. na Litwie itp. iż się dobrze 0 nim mówi. Francuzów i Niemców. że dzwonienie w prawem uchu wróży nowinę. a oszczerca ukąsi się w język. Królestwie uważają za dobry znak obudzić się rano na prawym boku. jeżeli dzwoni w lewem uchu. w przeciwnym razie nie wiodłoby się przez . Żydzi w Królestwie powiadają: komu dzwoni w prawem uchu. Spiąć nie należy leżeć na l e w y m b o k u . w lewem — obmowę. bo marudzi". obudzenie się na lewym boku zapowiada dzień zasępiony. jeżeli po lewej. Podobne przesądy znane są na Mazowszu. powiadają o człowieku w złym humorze. że ktoś o nas mówi. wtedy źle mu życzą albo go okłamują". Gdy krowa do ocielenia leży na prawym boku. Oto parę przykładów z innej dziedziny: Kogo prawe oko swędzi. Inni utrzymują. Lewa i prawa strona mają wielkie znaczenie w wyobrażeniach ludu. należy uderzyć ręką w prawe ucho. Rusi.156 sobie znajomych. Już na początku XVI w. ten się będzie śmiał. zapowiada kłótnię (w Dytmarskiem) albo zły dzień (we Francji). jeżeli dzwoni w prawem uchu. Podobne zabobony znane są w innych krajach Europy.

Środków tych używają w Czechach. — W naszych O g r ó d a ch z d r o w i a i Z i e l n i k a c h z 16 wieku zalecano z roślin: cebulę. w tym moczu bawełnę maczać i w ucho kłaść. uważając za „najskuteczniejszy na głuchotę środek zajęczą urynę wpuszczaną kroplami do uszu". Rosjanie zapuszczają w chore uszy olej lniany z przysmażaną cebulą. włożywszy na misę. Chorwaci sokiem baraniej wątroby z mlekiem kobiecem. Na Ukrainie robią też trąbkę z nowego płótna. z której sok wpuszczony w ucho kroplami leczył głuchotę. Środek do dziś stosowany na Węgrzech. Dalmacji. wogóle wierzeniach. kładą do chorego ucha. Uszne cierpienia leczą nasi włościanie wpuszczając do uszu oliwę lub ciepłe mleko (Lud nadrabski). zapalając drugi koniec. z. obecnie nawet na Sumatrze. zabiegi te mają wyciągnąć z ucha „trociny". wetknąć do ucha i zapalić. rozmieszane w wódce. a drugi zapalają. . żółć zajęczą lub kozłową. Co się stanie „na prawo". Rumuni na Węgrzech powlekają szmatkę lnianą roztopionym woskiem i koniec jej. Na ból w uszach zalecają Żydzi: kawałeczek zgrzebnego płótna. Chorobę uszu. Austrji górnej. w Indjach wschodnich. która się w Sądny dzień w bożnicy paliła. Bawarji. póki mocz jeszcze gorący (w Krakowskiem). wkłada się w nie trąbkę z płótna nasmarowanego woskiem i tę zapala sję z zewnątrz. przykryć rzeszotem tak długo. Prawa i lewa strona stanowi ważny moment w przepowiedniach.157 dzień cały". Na głuchotę pomocny jest w Lubelskiem następujący środek: wsadza się w ucho kawałek w trąbkę zwiniętego płótna lnianego. i in. aby nie wywietrzało". zmaczanego w roztopionym wosku. Środek ten zalecał też autor Compendii med. to jest oznaką dobrych duchów. a głuchy usłyszy. W przytępieniu słuchu zapuszczają do ucha na Ukrainie i Litwie sok wyciśnięty z cebuli. leczą nasi włościanie w sposób prymitywny: Rozciąwszy zabitego zająca. Akad. tępy słuch. Wracamy do pierwszego wątku tj. Na o g ł u s z e n i e radzi Rękopis bibl. zwinięty w trąbkę. 1454 z 17 wieku: „Jeża żywego na słońcu. zapala się tę trąbkę z drugiego końca i gdy zaczyna parzyć. Marokko. W Kulewszczyźnie wkrapiają choremu do ucha po kilka kropel ogrzanego moczu z owcy albo kładą do ucha skrom zajęczy na wacie. a ten mocz wlać w banieczkę i chować go zaszpuntowawszy. wróżbach. auc. powleczonego woskiem świecy. nie tylko Słowian. czyli t. Starocymryjska medycyna zalecała przeciw głuchocie mocz baranią i żółć węgorza. Chorwaci posługują się w tym celu odchodami owiec lub kóz. umiejęt. do uszu. moczą w pęcherzu bawełnę i wkładają ją szybko do uszu. by w uchu płonęła. wyjmuje się ją z ucha. a ból ustanie. Słowacy zakrapiają ucho ciepłem mlekiem od krowy. Ból u s z ó w leczą na Rusi (w Czortowcu) w podobny sposób: Po obmyciu uszu olejkiem z kminku. (Częstochowa 17S9). co „na lewo" to dziełem złego. aby mocz puścił.Celsus). ale także germańskich i romańskich ludów. kładą jeden jej koniec w ucho. a były też stosowane w starożytności (Dioskurides . w Krakowie Nr.

(Rps. który bywa w zębie. 1907 IX 144). Za sprawę różnych chorób uważano u nas w wiekach średnich robactwo. sięga głębokiej starożytności. bo gdy ona porachuje zęby. H. Compendium medicum (wyd. gdy umarłemu dzwonią na pogrzeb. że „kiedy go w nozdrza włożysz. (J. pojęcie to znane już Wedom. ze średniowiecznych Salernitanin Platearius. że „włożona w wypróchniały ząb wywabia z niego robaka. Przyczynę bolu zębów przypisują i Żydzi robakowi. ant. Szyjąc śmiertelnicę dla umrzyka. Dlatego radził też pokrzywę. czeski. Choroby tej nabawia się na Rusi. kurzyć". 1719). 81). ażeby ów dym robaka zamorzył". W Ogrodzie zdrowia (wyd. że sprawcami choroby zębów są robaki. utrzymując.i piwem pokrapiając nad tem. czarny robaczek. bo będą od tego pruchnieć. Kantor Czarny Dunajec Mat. który psuje ząb. umorzysz". gdy się je podczas pogrzebu lub tylko dzwonienia pozgonnego. Korzeń pokrzywy „morzył robaki w zębie i usuwał ból". że robaki są sprawcami choroby zębów. przeżytkiem tej wiary jest zabobon. zwaną nogietkiem (calendula officinalis). sięgać ma doby wspólności Indoeuropejczyków. Jako przyczynę bolu zębów podaje lud ruski. rozziewiwszy gębę.) prawi o robakach toczących zęby. Ból zębów przypisują nad Rabą . Przypisywanie robakom rozmaitych chorób. Jeszcze autor podręcznika. aby go „dymem umorzyć".158 Choroby zębów.robaku mieszkającym wewnątrz zęba". aby nie otwierać ust. Ludy pierwotne uważają niektóre zwierzęta za sprawców chorób. w Niemczech i in. który ząb toczy. zalecał na ból zębów koręjesiona. gdzie mowa jest o . gdy niosą umarłego. zalecano u nas następujący sposób okurzania chorych: „Wziąć siemienia konopnego i na wągle gorejące na fajerce wsypać i nad tem okrywszy głowę kurzyć się. Biblioteki Ossolińskich Lud 1889 V. Kto je albo pije w tym czasie. używanego przez naszych lekarzy p. robakowi. także okrywszy się. dziegiel miał wywodzić zapachem swym „robactwo w mózgu zalęgłe". zwłaszcza bolu zębów. „Ból zębów — jak twierdzą górale z Podhala — jest skutkiem tego. które toczą korzeń lub koronę zęba. Dlatego zakazują zabobonni u ludów romańskich jeść. jugosłowiański i niemiecki: robaczki. Bolenie zębów przypisywano pod koniec 16 w. Dawni Egipcjanie czynili je sprawcami nie tylko bólu zębów. Przestęp „wypędzał robaki rodzące się w sercu". (Compendium medcium 1703j. rozpowszechniony u plemion barbarzyńskich na drugiej półkuli. dostaje bolu i próchnienia zębów (Chełm). usuwa ból". Wedle naszych Ogrodów zdrowia z 16 stuleciu. szeroko rozpowszechniony we wszystkich częściach świata. że do zęba dostaje się mały. który ból zębów powoduje". „Albo też cegłę rozpaloną włożyć do siemienia — w naczyniu jakiem albo garnku będącego . t. Przesąd naszego włościaństwa. Trzeba się wystrzegać. Spiczyńskiego 1542) zalecają przeciw bólom zębów roślinę. wszystkie powypadają (Szczawnica). której „korzeń morząc robaki w zębie. Z rzymskich pisarzy Scribonius Largus (43 po Chr. c z y r w i a (czerw). nie wolno nitki urywać zębami. wierci w nim dziurę i sprawia sałanie (suchy ból) w zębie". twierdząc. gdy się zobaczy ropuchę. ale także różnych chorób.

aby dym umiejscowić. a mają czarne łebki. „Dym z lulka — jak powiadają na Ukrainie wyciąga robaki z zęba. Gdy Rusini (Olejowa) okadzają chory z ą b parą z lulka. celem pozbycia się ich. wdychają dym. zwaną bieluniem. Nasienia lulkowego używają i w Niemczech przeciw bolom zębów. W okolicy Zbaraża podczas spluwania śliny do miski z zimną wodą „na powierzchni wody mają się ukazywać drobne. I w okolicy Biecza lud przypisuje chorobę zębów robakom. narzucają nań koce i odzież. Chory klęka przed ogniem. 1698). 165). klóre są przyczyną choroby". przypisywanych Albertowi Wielkiemu.ie ciepłej pary. 1882 VI. że „korzeń bieluna (szaleja) octem polany. Częste zastosowanie w leczeniu chorych zębów mają w Polsce. Jako lekarstwo przeciw bolom zębów na Podhalu zalecają otworzone usta nad miską. poczem wlewa do niej gorącej wody i staje nad parą okryty chustą. Serbowie (w Bośni i Hercegowinie) leczą ból zębów i oczu okurzeniem ich dymem szaleju (lulek). Okurzanie zwłaszcza szalejem czyli lulkiem. należy do ulubionych środków ludu w Europie środkowej. Są one białe i jak niteczka cieniuchne. Kolberg Pokucie 1888 III. do którego wrzucono kilka ziarn tej rośliny. 263). z szeroko otwartemi ustami. W tym celu zalecają. W wielu okolicach Rusi używają w tym celu nasienia lulkowego. (O. kadzą bolące zęby. sypiąc nasienie lulka (szalej=Hijosciamus niger) na żarzące węgle i dymem tym nakadza miskę. sprawcy choroby. (B. okrywszy się chustką. aby dym nie uszedł. Można nawet owe robaczki widzieć. Parząc na ból zębów roślinę. nasypać na rozżarzone węgle nasienia lulkowego i dym stąd unoszący się chłonąć w izbie. czytamy. albo podpaliwszy chory z ą b oświęconem zielem. czarne robaczki. spluwa się ślinę z ust. jak pływają po wodzie. Poczem pochyliwszy się nad parującą wodą. tedy robacy wypadną — rzecz jawna jest" (Szymon z Łowicza 1535). do której wrzucono rozpalone żużle. Słowacy. znanym pod imieniem ziela Jowisza. W okolicy Czeszewa (w Poznańskiem) na ból zębów zalecają okadzanie zie- .. mają z zęba wypadać robaki zwane czerwiakami. antrop. warz je w nowym garczku i kamienie w nie włóż rozpalone.. wyłażą z niego robaki. Włościanin z okolic Radomia leczy się na zęby. widać jak „czarniawe. że kurczenie się pod wpływem gorąca te] rośliny dało powód do przypuszczenia. wyciąga robaki z zęba. mający silny odór. Lulkiem. (lulek) wrzącą wodą i trzymając usta nad tą parą. a razem z nią wypluwa się rzekome robaczki z zębów. Gustawicz w Zbi> rze wiad. poświęcanym na Matkę Boską zielną (w Wieliczce). Okurzenie bolących zębów lulkiem było już w wiekach średnich stosowane. Być może. „Kiedy komu robacy w zębiech. Lulkiem posługują się w tym celu: Czesi. tym sposobem z chorego zęba lub oka wychodzą lobaki. Szwabi i in. że po przyłożeniu jej do bolącego zęba.159 zagnieżdżeniu się robaczków. dym z tej rośliny. skacze jakby wrzał w ogniu". wdychają też parę unoszącą się nad miską. tedy weźmij siemienia konopnego. który u ludu doznaje czci niemal boskiej. malutkie robaczki wypadają z zębów". Z chorego zęba wychodzi ze śliną robak lub kilka robaków. t e d y się nad parą ową nachylisz. W Sekretach Białogłowskich (wyd. na Rusi i Litwie podkurzania i wdechar. toczących ząb. przez co zęby przestają boleć*.

wybiera raków prawe oko (lewy ząb . a puchlina ustąpi". Ból zębów przypisuje lud w hrabstwie Ruppin małym robaczkom. dymem tytoniu itp. sok tytuniowy". z czarną główką. puszczając dym na bolące zęby. ostre. — Ze środków lecznictwa ludowego przeciw bolom zębów można wydzielić grupę leków bezpośrednio działających. Na ząb bolący przykładają nie tylko w Polsce. ból ustać nie może". a wchłaniając unoszącą się z niego parę powiadają. trzy kamienie rozpalić. Na puchlinę w okolicach Sieradza pomaga następujący środek: „Ugotować razem 9 czubków z choiny. Bole zębów leczą i ludy pierwotne okurzaniem. zaleca „w bolu zębów nad parą ugotowanej kaszki konopianej lub nasienia konopi trzymać otwarte usta. cebulę. radzyński) biorą mech. i Słowacy na Węgrzech zatykają dziurę zęba moczką z fajeczki. z kamforą. Wieśniacy ze wsi Płudy (p. Mazury mieszkający w Puszczy Sandomierskiej „wypalają zepsute zęby rozpalonym drutem" (Z. suszy je i okadza niemi zęby i dziąsła a ból ustaje. a dopóki on żyje. Żydzi w Poisce okurzają ząb bolący makiem. zatopić. Wierzchowski z Tarnobrzeskiego. W ogólności okadzanie dymem i parą. na Wołyniu. palących. należy do terapji ludów na tej i tamtej półkuli. które wydrążają dziurę w zębie. Szwedzi rzucają na żarzące węgle sól kuchenną i ustami wdychają wznoszącą się parę. Zbiór antrop.160 lem. które tam zwą tysiącznikiem. wyżarty Ponieważ robaki te nie znoszą dymu. Lud ruski w Jurkowszczyźnie. 9 gałązek z wiśni. 1889 Xlii. stąd nazwa takiego zęba: vyżrany tj. a dym uśmierza ból. Czesi okurzają ząb czarciem łajnem (Assa foetida) bzem. że „robaczki wychodzą z zęba i robi się lżej*1. lud krakowski używa przeciw niemu „ostrych. W Bawarji oblewają żarzące węgle wódką. Pozbywa się ich trzymając usta nad parą. Na Ukrainie kaszę jęczmienną nalewają na rozpalony kamień i nad parą unoszącą się nań ogrzewają zbolałą twarz. wdychających parę nalewki rośliny melia i maku. chemicznych i mechaniczych. Bole dziurawego zęba powoduje — zdaniem włościan czeskich — robak. 198). aby „robaki z zębów powychodziły". w Prusiech posługują się w tym celu mlekiem. gryzących środków" jak „wódka z gorczycą. aby odurzałe robaki z zębów powypadały". że tu wymienię tylko tubylców Indji wschodnich. dlatego kobiety czeskie palą na ból zębów fajkę mężowską. którą z solą mieszają. bylicą itp. „okadzają też dymem z przypalonego zęba końskiego chory ząb n człowieka" w myśl zasady: „ząb na ząb". 172'. Wychodząc z założenia. ze przyczyną bolu zębów jest „robak maleńki. Chorobę zębów leczą Serbowie w Bośni i Hercegowinie paląc paproć w fajce i okurzając dymem rośliny „robaki gnieżdżące się w chorym zębie" W roku 1749 zalecano okurzać je sproszkowanym zębem końskim. nogietkiem. i tem się naparzać. (Z Rokossowska w Zbiorze antrop. 9 gałązek z gruszek i 9 z jabłoni. które mają owego robaka zalać. wlać na nie ów odwar. Gdy Frankończyka boli ząb prawej szczęki. . ale także na Rusi i Litwie. zagryźć. 1890 XIV. rosnący na krzyzu po rozdrożach i palą. jsk chrzan. środki gryzące. Hucuł zrywa zębami orzechy z leszczyny.lewe oko) zakłada niem fajeczkę i pali.

vorka moczowego wysokiego stupnia (Z Instytutu anatomii patol. W. R Leszczyńskiego). Zdjęcia foiograPczne w szpitalu powszechnym. prof uriw. lwow. Leszczyńskiego. n d a z .) . Wrodzone znamię (fotogr. Dr. zdjęcie v/ oddz. Kilaki (syfihsj z kliniki uniw.Lues 'syohilis). Nowickiego. lwow. Przepuklina . ' d l a choro bij wenerycznych Dr. chorób skórnych szpitala powszechnego we Lwowie prymarjusza Dr.

VIII. Zdrowaś Maryjo. tytoniem lub czosnkiem. najczęściej formułą wierszowaną.— Ból zębów odnosi lud polski i ruski do wpływów księżyca. Nie wiadomo gdzie się podzieją. Liczne i różnorodne leki ludowe. Z choiny w leszczynę. oraz w innych słabościach. Są to przeżytki kultu księżyca. czczonego przez Słowian. Rosjanie posługują się nalewką. Oto jak opisuje Pisański 175"> r. używane już w starożytności. Na głuchej niwie stoi d ą b suchy. Z kamienia w krzemień. luby! (Pochwała dla zjednania go sobie). to z miesiącem do spółki „Uzdiowienie ludu". ze złożonemi rękami do księżyca i zwracają się do mego z modlitwą. wogóle środki mistyczne mają związek ze zmianami księżyca. Dziurawy ząb zatykają Czesi i Słowacy korzeniem goździkowym. z niewzruszoną nadzieją. 297). Idźże ty w kamień. Materjały z Łukowca mazowieckiego Zbiór antrop. Jeszcze w 18 wieku oddawano temu ciału niebieskiemu cześć bałwochwalczą. smarują lub nacierają niemi chorego. pieprz goździki itp. Zażegnanie kończy się tem wezwaniem Matki Boskiej (St. wkładali do próchniejącego zębu ząbki czosnku. miesiącu. iż tym sposobem będą uwolnieni od dolegliwości. I w Austrji górnej zapuszczają otwór bolącego zęba sokiem tytoniowym. wychodzą wtedy pobożnie. Ból zębów leczą zamawianiem.Ulanowska. pieprzem. jak podaje Plinjusz. tak się zamawia: Przeżegnawszy chorego mówi zamawiacz (ka): Szła Najświętsza Panna drogą. Z krzemienia w choinę. Z leszczyny w koleje". Przeciw bolom zębów powszechne są środki ostre. Miesiąc na niebie maleje I gwiazdy maleją. Napotkała dzięgło nogą. tymianem. gryzące. olejkiem goździkowym itp. Bolą zęby Marynkę ochrzczoną. Do niedawna uważano pod Olsztynkiem (w Prusiech) za „najbardziej wypróbowany środek przeciw bolom zębów przyglądanie się księżycowi na nowiu w nieruchomej i milczącej postawie". cynamon. bo jużem (tam) była I twe słowa zamówiła. Znachorka na Wołyniu wyprowadza cierpiącą wprost księżyca i żegnając się — to samo czyni chora — szepcze potrzykroć następujące zamówienie: Miesiącu. Z tych i tym podobnych leków robią też płukania. Indoeuropejeżyków i ludy starożytne a przykładem t e j wiary zamawianie bólu zębów i innych chorób w czasie nowiu. Jugosłowianie od Dalmacji wkładają do wydrążonego zęba goździkowe korzenie. jakiś ty miły. chorzy piliie uważają na początek nowiu. ocet i wódka. solą. tytoń. „Nie chodź ty tam. Chorobę dziąseł. pieprzem. pieprz. kiedy się rozwinie. 11 . w której znajdować się mają: pokrzywa. zalewają go octem albo wódką. Rzymianie. zwaną dzięgłem. cebula.lii czosnek. ułożoną w formie wierszydeł. objawy tej czci religijnej u Mazurów w Prusiech: Przy bolu oczu lub zębów.

ani objadują. A nie szkodź mi już! . odmawia trzy razy . zaczną jeść i pić. Zamawiacz kończy przeżegnaniem chorego i trzykrotnem Amen. Jego ciało chwalebne i przez Trójcę świętą. zwróconym do księżyca na nowiu. Z bolącym zębem. który gryzie i wierci w zębie. leczenie więc polega na usunięciu lub wyproszeniu go stamtąd. Cierpiący na zęby włościanin ukraiński. stary miesiąc odpowie. w polu zając. mówi następujące zaklęcie. Na ci krzyż złoty. o Marysi mówić — niechaj wtedy przestaną boleć ją zęby". Pytał się syn ojca: „Czy bolą nieżywego zęby?" „ Nie. w dąbrowie dąb. Bole zębów przypisuje i lud czeski robakowi. podane w oryginale. zapytaj starego. idź precz. Pana Jezusa pomocąl Dąb w boru. nie bolą"" „Niechajze i chrzczonego. księżyc na niebie. drugie dwa. do księżyca. i do trzech razy mówi: Bolączka w gnój! Robak w kłodę 1 Kamień w wodę! Poczem splunąwszy.162 zejdą na obiad. na morzu kamień. twego sługi zęby nie bolały. tak długo mię zęby niech nie bolą. Skoro Wołyniak cierpiący na ból zębów ujrzy księżyc nastający (na nowiu). odwrócony stroną twarzy. Robaczku. ujrzawszy po raz pierwszy księżyc na nowiu. Pierwsze dwa wiersze. wśród ludu ukraińskiego. Czy bolą zęby umarłego? Nie. że póki ci trzej bracia mocni się pospołu nie zejdą. stając naprzeciw księżyca na nowiu: „Na niebie miesiąc. były też wśród szlachty. Ukra niec zobaczywszy pierwszy raz nów. tak by moje zęby na wieki nie bola y". rodzonego sługi bożego nie [bolą". staje. a jeżeli to czyni. na nowiu. Boże. uchroni się od bolu zębów. W tym celu chory przymawia do księżyca w czasie -u bywania: Miesiączek schodzi. szepcze następujące zaklęcie: Miesiącu (księżyc) młody. tyleż razy spluwa przez lewe ramię i odchodzi nie oglądając się. jak te towarzysze nie zejdą się z sobą. po której ząb boli. staje nagle na tem miejscu. Tak żeby.Ojczenasz" i odchodzi Na całej Rusi odmawiają w niezliczonych warjantach następujące zaklęcie. ani wieczerzają. Przez Pana Boga moc. nie bolą. Od nas odchodzi. Mazurzy w Prusiech tak zamawiają ból zębów: Bożą mocą. przyczem wpatruje się w księżyc: Miesiącu młody. odmawia potrzykroć Ojczenasz. ani południują. kamień w morzu. w przekładzie z ruskiego.

Mnie rwały dzień i noc. o której Legenda aurea opowiada. św. spotykamy zamawiania praktykowane na Mazowszu pruskim w formie opowieści o trzech braciach. (z opuszczeniem słowa: Amen). w imię Boga Ojca. Piotra. Rękopis zamku Wolfsturn . W rękopisach francuskich. przychodzę do ciebie. nowe światło! Strzeż mię. ty piękny w niebie. Syna i Ducha św. idź precz! A ból zębów ustaje. ż obliczem zwróconem na księżyc „nowy" odmawia cierpiący na zęby wieśniak w Prusiech ten oto wierszyk. patronkę cierpiących na zęby. powtarzając trzykrotnie wyrazy: Nowy miesiączku. Nie trap mię. albo do rzeki mówią: Szumiąca wodo. widzę cię z dwoma rożkami. męczyło! W okolicach niemieckich przemawiają wprost do księżyca. iż kto pieiwszy zobaczy księżyc na nowiu. Ciebie niech rwą aż do głębokiego morza. Apolonię. na co im powiada Chrystus: Idźcie i błogosławcie go moją Boską pomocą. dotykając twarzy po stronie bolącego zęba. Które są w moich zębach. mój Boże od bolu zębów! Żeby mnie nie rwało. Ból zębów zamawia się w Brandenburgji na pełni księżyca temi słowy. (Czasopis czeskeho Musea 1853 str. to zęby będą boleć chorego". Robaczku. włoskich i niemieckich z 13-14 w. mając oczy zwrócone na księżyc podczas nowiu: Księżycu. Bole zębów przynoszę tobie. 480). Żydzi w Żwinogrodzie stają w bolu zębów na nowiu księżyca i mówią doń: „Piękny księżycu. że jej podczas męczeństwa wszystkie zęby wybito. który tu w przekładzie z niemieckiego podaję: Ach ty miłe. kłuło. których spotyka Chrystus i pyta: Dokąd idziecie? A oni odpowiadają. zabierz mój ból. apostołach. Francuskie zażegnanie ma w miejsce św. Zamawianie zębów w formie d ja logowanej opowieści o Chrystusie i św. W Czechach (zachodnich) wierzą. nie trząś (gorączką)! (Żeby mnie nie bolały zęby) Dopóki nie zobaczę cię z trzema rożkami. które tu w przekładzie z niemieckiego podaję: Witam cię jasne światło Za te zęby i czerwone robaczki. nie będzie cierpiał bolu zębów.163 albo krócej: Miesiączek schodzi. Piotrze znajduje się już w rękopisie angielskim z 11. stulecia. jak wy trzej zejdziecie się razem. że idą do chorego. a martwy leży na ziemi. W Czechach (niemieckich) zamawiają zęby następną formułką wierszowaną.

Trzecia Sybilla. zęby. „Idź nad brzeg rzeki. stój cicho! Wśród Świętych doznaje u ludu polskiego nadzwyczajnej czci św. na Syna i na św. Syna i Ducha Św. Gdy kogo w Przeb eczanach bolą zęby. odmawia modlitwy do św. palenia. Apolonia. patronki bolu zębów. W następującem zeżegnamu z Zippelsfórde przebijać ma zamglona pamięć trzech istot demonicznych płci żeńskiej. A Pan Jezus rzekł: „Zaklinam was. Apolonji". Amen". Wtem przyszedł Pan Jezus i rzekł: „Czego jesteś tak smutny?" „Dlaczego nie mam być smutny. Podobne zamówienie w form e djalogu między Piotrem a Chrystusem zwane było do niedawna w Westfalji. Na ten ból włościanki w Zołyni (Przemyśl) „suszą do św. weź wody do ust i wypluj ją na brzegu. Druga Zuzanna. następuje wezwanie do bzu (którego nie wycinają i nigdy nim nie palą): A ty święty bzie! Ja ciebie bronię od ognia. Zamawianie bolu zębów w hrabstwie Ruppin: Piotr stał pod zielonym dębem.164 (w Tyrolu) z 15 stulecia zawiera następujące w średniowiecznej niemczyźnie zapisane zażegnanie bolu zębów: Św. Styryjczycy poszczą w dzień św. zastąpionych przez trzy Święte: Były trzy panie (kobiety). W imię Ojca. znana w dziejach kościoła męczennica. Podobnie i Krakowianin przy bolu zębów ma o wschodzie lub zachodzie słońca stanąć przed krzakiem bzu i trzy razy zawołać: Bzie. W Bawarji używają przeciw bolom zębów odwaru ziela zwanego Apolonia — kraut Apolonia — wurzel. . że przez cały rok nie będą ich boleć zęby. zęby mi gniją". Piotr siedział na kamieniu i trzymał rękę na twarzy (po stronie bolącego zęba). patronki od bolu zębów. Ból zębów zamawiają w powiecie Łukowskim: O wschodzie lub zachodzie słońca stanąć trzeba przed krzakiem bzu i trzy razy powiedzieć powyższe wiersze. bzie! Weź moje bolenie. W Rudarze zamawiają w ten sposób ból zębów: Po wezwaniu świętej Apolonji. Apolonji w tej myśli. żebyście odtąd nie miały mocy gryźć zęby Piotrowi". co ci jest?" Św. odpowie Piotr. A ty mnie broń od zębów bolenia. robaki przygryzły mi zęby". Ból zębów. Piotr odpowiedział: „Panie. Apolonji. Wtem przybył Pan Jezus i rzekł do niego: „Piotrze. Pierwsza zwała się Anna. nad którą się znęcano i której wybito zęby. na Ojca. Pod swoje korzenie! albo: Święty bzie! Weź moje bolenie Pod swoje zdrowe korzenie. Ducha.

co do trzeciego razu czynią. odzywa się do drzewa w te słowa: Powiedzże mi. ja ciebie bronię od oguia. W końcu skrwawiony gwóźdź zabijają w drzewo (bez). Aby nie huczały. kochany dębie. weź moje bolenie. prowadzącej ze wsi Beisce do Zagórzyc (w powiecie Pińczowskim). Gorzej kadzidła gorzała. Aby nie szumiały. A. dziąseł i zębów. pada przed nią i mówi: Gruszo! skarżę się tobie. W Niemczech (Anhalt) chory na zęby albo na gościec idzie podczas ubywania księżyca do gruszy. Od wiają Mazurzy: bolu zębów tak zama- Święta Apolonja rano wstała. powiedz znów. A ty święty bzie. w powiecie Czehryńskim. a cierpiącemu twarz nie spuchnie. Ból zębów na Ukrainie. Święta Apolonja od zębów bolenia. (Ks. Czerwony robak (w zębie) kłuje mnie (Święty gościec dręczy mnie). Aby nie męczyły. zwany przez lud doktorem. Jakim sposobem leczyć zęby. mówi: Tu kłuję swój ząb I zawiązuję swe bole. Pleszczyński. dlatego że posiada moc leczenia chorób. albo chwytając gałąź drzewa. zamawia się w następujący sposób: Chory idzie do jarzębiny i mówi trzy razy: „Jarzębina! Jarzębina! Jagód twoich nigdy jeść nie będę. Bojarzy międzyrzeczcy 1897 p. tylko niech mi zęby boleć przestaną". następującem zamówieniem pozbywa się choroby: . 104) Przy drodze.165 (Z. palenia. poczem stajcą przed drzewem. Aby nie dręczyły. 228). Chory udaje się przed wschodem słońca w uroczystem milczeniu do tego drzewa. Odmianka: Święty bzie. zwłaszcza gardła. obchodzi je po trzykroć w koło. nigdy nim nic palą). a odmówiwszy trzy razy Ojcze nasz i Zdrowaś Maryja. Ból zębów zamawiają Niemcy w ten sposób: Nowym gwoździem dłubie się w bolącym zębie aż do krwi. Wasilewski Jagodne 1889 str. Pod swoje zdrowe korzenie. (dziąsła i wrzody) w mojej [gębie. znajduje się w lesie dąb olbrzymich rozmiarów. A ty mnie broń od zębów bolenia. (Bez biały i Mazurzy oszczędzają w swoich ogrodach.

w które na wiosnę pierwszy raz piorun uderzył. i umyka co rychlej. Zatrzymaj sobie! W imię Ojca i Syna i Ducha św. Dręczy mię ból zębów. niech weźmie trzaskę z drzewa. Weź odemnie. aż przestanie grzmieć (Czasopis ćeskeho Musea 1853 str. Madziar (Szóreg) zrywa szałwię i wąchając. dopóki się tam ząb znajduje. w którem nikt jeszcze nie był. ażeby. za nader dobry środek dla utrzymania zębów. Bolu zębów pozbywają się na Ukrainie w podobny sposób. Chory na zęby w okolicy Gniezna wyszukuje drzewo. Knoop: Baumseele Am Urquell 1890 1 18). Pisański w rozprawie niemieckiej p. po której ząb boli. poczem odnosi ją na dawne miejsce i przykłada do niej .) Jeszcze dziś uważa się w niektórych miejscowościach Niemiec wykłuwacze robione z drzewa. w które piorun uderzył. aby już nigdy na to miejsce nie wrócić. jak tobie twoje. nim dziąsła i twarz po stronie. Kto chce.O wschodzie słońca należy pójść do lasu w takie miejsce. Środek ten przeszczepiania choroby zębów na drzewo znany jest u innych narodów. że nie dozna bolu zębów. odmawiając trzy razy Ojczenasz. nie oglądając się. poczem drzaskę odnosi na swoje miejsce i odchodzi w milczeniu. n. kładzie potem ów kawałek drzewa pod okap chaty albo go zakopie. i wyciąwszy z kory drzewa kawałek w formie serca pocierać.66 W imię Boże chwytam dziką gałąź. 476. Ból zębów usuwa wieśniak czeski ucinając kawałek drzewa z bzu lub leszczyny. w które piorun uderzył. z którego został wycięty. Chłop palatyński bierze drzazgę z wierzby albo bzu i dłubie w bolejącym zębie aż się nie zakrwawi. Która zdejmuje ze mnie ciężkie brzemię. przekłuwa się nią do krwi dziąsło poczem zatyka się ją w to same miejsce. jak przyszedł. Chłop brandenburski dotykając trzema palcami drzewa wiśniowego (jabłoni lub gruszy). poczem wkłada się ów kawałek kory w to samo miejsce. (O. Von einigen Oberbleiseln des Heidentums (Wóchentliche Konigsbergische Frag-und Anzeigungsnachrichten 1756 M 22) przytacza następujący środek od bolu zębów na Mazurach (w okolicy Królewca): „Wycina się drzazgę z pod kory drzewa bzowego. W Czechach radzą pierwsze wypadłe dziecku zęby z a s z p u n t o w a ć w pniu dębowym. aby dziecię miało zdrowe zęby. aż się zakrwawi. wypadły ząb wkłada w szczelinę krzyża drewnianego w tem przekonaniu. wtyka go do chorego zęba i ciśnie aż się zakrwawi. zamawia temi słowy ból zębów: Szałwio. zarosła". Niech z ciała mego uchodzą I w dziką gałąź wpełzną. aby go zęby nie bolały. odmawia następującą formułkę zażegnania: Wiśnio (drzewo). przychodzę do ciebie. szałwio! żeby mi moje zęby wtedy bolały. i trzaską tą zęby czyści albo niech podczas pierwszego grzmotu włoży między zęby kawałek żelaza i trzyma tak długo. bierze drzaskę z tego drzewa i tak długo dłubie nią w chorym zębie..

Zamiast gwoźd^a używają także drzazgi z tego samego drzewa. Kto w ogólności bardzo chory zajdzie nad RaDę i rozerwe przy jej wodzie żywą kurę na poły. Ból zębów przygważdża tak lud w Austrj> wyższej. poleca trzymać w d*o kreta. Mój ząb. ból zębów nie wraca Materja choro bo twórcza przeszczepia się tym sposobem na drzewo. We mnie niech zniknie (ból). zwróconą na wschód (w Meklenburgu północną stronę. W tobie zostanie. za skuteczny środek od bolu zębów. Wielce rozpowszechnionym środkiem lecznictwa ludowego w Europie iest dłubania w zętie albo w dziąsłach aż do krwawienia. „abv ból. Cierpiący na ból zębów w hr. pokrywa korą. a poiski przetłómŁczony 1790 (Wilno u Pijarów).ęc do zębóu lub gryzą jego odłamki". starej Marchji i in. a tego rodzaju skarypikację kolcem zaleca juś Dioskurides i riinjusz. Albert nowy. dotyka nim chorego zęba.ąsła krwią — jeżen to chłopiec— upuszczoną z grzebienia koguta — jeżeli tc pzi< wczyna — z grzebienia kokoszki. jaki przez to sprawi duchowi drzewa. ( v które piorun uderzył) i poioży się na bolący ząb. K. który tu w przekładzie podaję: Gwoździu. zabija ten gwóźdź )v pień dębu. ten rozerwie i chorobę. nie wolno mu jednak wracać na to m b ' .* Żydzi w Berdyczowie „uważają drzewo.167 orę. aż się zakrwawi.sce Tym sposobem pozbywa się bolu zębów. porażone piorunem. przylepia ją potem do pn-a. Japończyk z bolącym zębem dz^e do wierzby i zabija w nią igłę jakoby na to. a ręce kładzie się pod krzyże. że.ce Włościanin w Prusiech wkłada do wydrążonego na ten cel otwoiu w drzewie obcięte u rąk i nóg paznokcie — zastępujące osobę chorego — i prze Wegnawszy się. a ból zębów usti^e. posmarować mu dz. W tym celu Lierze się gwóźdź. Aby mnie w życiu więcej nie trapił. „zęby końskie noszone (jako amulei) chromą od bolen . skronił go do uzdrowienia ihoregu" — Żeby dziecko nie chorowało na zęby. zalecają w okolicy Gdowa. Ból zębów 'agwóżdża wieśniak francuski. gdzie było mieszkane starożytnych Germanów). Dorohostajski zaoewmał w Hippice (Kraków 1C63). skarżę ci. Ruppi Iłutne małym gwoździem w zębie. podany do druku 1770 w Pa-yżu. a zębów". do którego ją wtijają Bawar zeskrobuje starannie korę wierzby lub olchy. zabija otwór klinem. a gdy się drzazga zrośnie. Powszechnie panuje w Niemczech (Braunschweig — SimmenthaJ — Bayern) zwyczaj zagważdzania bolu zębów. poczem wbija się ów gwóźdź w lipę lub inne drzewo i wymawia następujące zaklęcie wierszem. uważano za święte. zabijając gwóźdź młotkiem we drzwiach. przez co ręce mają uzyskać cudowną moc uśm" zenia bolu . wycina drzazgę i zakrwawi nią dziąsła bolącego zęba. stojąc egc na ogranicy wsi i nie wraca w £ e j na to nut . Drzewc . w które piorun uderzył. a Phnjusz podaje nam następującą receptę: „Jeżeli się odgryzie kawałek drzewa.°przed wyizmjciem się u niemowlęcia ząbków. ten dręczy mnie. Brunświku. przykładają iv. rozchodzi się w niem i znika jego siłą życiową pokonana. boi natychmiast ustaje.

a osoba ta wolną będzie od bolu zębów na zawsze. (O. po dłuższem noszeniu tego amuletu ustaje ból zębów. Szwabi gotują w winie mózg z a j ę c z y i odwarem tym pocierają dziąsła bolejących zębów. Dioskurides i Celsius wymieniają różne środki zwierzęce od bolu zębów. smarowanie tłuszczem z dwu kretów zaduszonych w ręku. wedle Hippokratesa. Dziś przykładają do bolącej szczęki albo twarzy żywą ż a b ę . Żydzi w Królestwie utrzymują. temu radzą zabobonni Bawarczycy zabić go w myszą dziurę. Bolący ząb naciera się chlebem i rzuca do mrowiska. Lud 1882 XV.168 zębów samem tylko dotknięciem. albo orzech nadgryziony przez wiewiórkę. iż „ząb ludzki spróchniały. co myszy pogryzły. Na ból zębów przykładają Podalacy łapkę żaby do twarzy po stronie chorego zębu. Środek ten zalecają w okolicy Żwinogródki (na Ukrainie) Do' najskuteczniejszych środków zaliczają na Rusi okłady bolącego zęba udem żaby ziemnej. uśmierza ból. Lud w Marchji Brandenburskiej utrzymuje. Plinjusz zalecał popiół ze spalonej głowy psa wściekłego. którą odkąsano zębami. jedzą u nas orzech nadgryziony pi zez wiewiórkę. służących ku zachowaniu zębów. Kolberg. Na Żmudzi noszą przeciw bolom zębów pająka w woreczku na szyji. Aby uchronić się od bolu zębów. w ogóle używanie zwierząt lub części ich ciała w celach leczniczych. nigdy bolu zębów doświadczać nie będzie". Kolberg Lud. ten nie dostanie bolu zębów. a smarują je w ę ż o w e m sadłem. XVII. że kto zje chleb. wypadający lub wyrwany. 95). Niemowlęciu w Marchji Brandenburskiej mają ułatwiać ząbkowanie: zawieszone na sznurku łapki ubitego w tym celu kreta albo głowa ucięta żywej myszy. Usuwać go ma. (S. Ruppin głowę myszy. posypywanie proszkiem ukąszonego zęba żmiji lub psa. Dziecku. 1888 X. proszek z utłuczonej po spaleniu głowy zająca i trzech myszy. W niektórych miejscach Wielkopolski jest w zwyczaju. iż kto „chleb lub ser. gdy była żywa. że kto zje chleb nadgryziony przez myszy. Ze środków sympatycznych. który mysze nadgryzły. Udziela Materjały z Ropczyc Zbiór antropol. Komu wypadnie ząb. Ból zębów leczą u Chorwatów jedzeniem nadgryzionego przez myszy chleba. I nad Niemnem Litwini zalecają jeść chleb ogryziony przez mysze. zalecano przeciw bolom zębów w Czechach 1560 r. w którym znajduje robaka. chcąc mieć zęby tak mocne. Rumuni każą jeść chleb nadgryziony przez myszy. Madziar rozcina w jesieni owoc głogu. który myszy nadgryzły. ten mieć będzie tak mocne — jak one — zęby. cierpiącemu ból zębów. a nie będą go zęby bolały. Widoczna tu zależność zdrowia zębów ludzkich od zetknięcia się (zapomocą ukąszenia chleba lub sera) z silnemi zębami myszy lub wiewiórki. porzuca się w myszą dziurę". Wotjacy utrzymują. pogryziony przez myszy. ani próchniały''. „Kto cierpi na zęby. a zęby będą mocne". (O. z odwagą zjada. j a s z c z u r k ę . Zooterapia. cieszyły się w starożytności wielkiem uznaniem. Aby się uchronić od bolu zębów. zapisują i na Rusi „jeść to". żęby nie . Płyn wyciśnięty z o w a d u. zwanego maikiem. 57). jak wiewiórka. że jędzącego chleb nadgryziony przez myszy. ściska go palcami i przez to nabywa elektrycznej siły w palcach i gdy niemi cierpiący ząb poruszy. W Lubelskiem powiadają. zawieszają na szyji w hr. 131). niech jada chleb.

Bólu zębu pozbywa się w Czechach północnych. wziętą z cmentarza. 137). Piotra. pociera albo tylko porusza chorą szczęką zębów skazanego na śmierć. aż się nie zakrwawi. albo ręką nieboszczyka „zamacuje sobie zęby". gdy się ich dotknie trzy razy kością z cmentarza (Dąbrówno na Mazurach). na rozstajnej drodze zadrasnąć aż do krwi dziąsła chorego zęba a skutek będzie pewny. pogańskich cmentarzach. że chory. który był najmłodszy z rodzeństwa i ręką swą dotyka jego zębów. używali już starożytni zębów myszych w celach leczniczych. odnosząc . t. Kolberg. już się nigdy nie powtórzy. (B. wyjętym z czaszki umarłego. Podobnie w Meklenburgu. Lekarstwo w osobliwych niemocach (1535 r. (J. Aby zabić robaka. poczem gwoźdź ten zabija się w belkę (Legnar) mówiąc: Bólu zębówl musisz zginąć. Weź odemnie te bole zębów i zabierz je do grobu! W imię Ojca. Na ból zębów radzono w Chebie 1823 kawałkiem drzewa z męki Pańskiej. zamawiając chorobę temi słowy (po niemiecku): „Przed tobą nieboszczyku. 62). bo można stracić wszystkie zęby. gdzie go oko ludzkie nie zobaczy. Prusacy w okolicy Insterburgu na ból zębów zalecają: trzykrotne dotknięcie zęba palcem umarłego. Proszek na zęby zalecony przez Hippokratesa składał się ze spalonych na popioł trzech myszy. Istnieje zwyczaj na Śląsku. U wszystkich ludów europejskich zachodzi bliżej nieokreślony stosunek między zębami ludzkiemi a mys/ą. Pokucie 1880 III. Zębami myszy posługują się do dziś ludy w Europie do leków na zęby.188 będą boleć. Ból zębów zamawiają w Niemczech (Gottscheer) takim sposobem: Gwoździem z trumny dotyka się dziurawego zębu. Sembrzycki Am Urquell 1890 I. toczącego ząb. a ból zębów ustanie. I gdy ból ustanie. zabija Czech gwoźdź w deskę trumny albo zakopie go w ziemię. Albo pocierają bolący ząb odpowiednim zębem. Kto wyrwany ząb zakopie pod krzyżem na cmentarzu. ten na zawsze zwolniony będzie od bolu zębów. niech wyszuka na cmentarzu kołek drewniany z trumny i zrobi zeń wykłuwacz. Ból zębów przechodzi. zestawienie naszych słabych. Na bolący ząb przykładają nad Niemnem „drzazgę odłupaną od stołu. na rozstaju. spotkać było można we wsiach czeskich miejsca zasiane wyrwanemi zębami. gdzie nie wygasła jeszcze tradycje zwyczajów słowiańskich. str. (O. Już Szymon z Łowicza w książce p. 168). Na krzyżowych drogach. Chory z bolącym zębem (od Horodeńki na Podolu) idzie do umarłego. 164). Komu ból zębów dolega. albo gwałtowną śmiercią zmarłego.) na bóle zębów zaleca „zębem umarłego człowieka ząb bolący dotknąć". w czasie gdy nieboszczyk leży w izbie na marach" a wszyscy go otaczający „naraz umilkną". jak tego nieboszczyka". zanoszę skargę na moją dolę. Munkacsi Volkglauben der Wotjaken Am Urquell 1893 IV. którym tak długo dłubać ma w zębie. 88). Wypędzam cię w imieniu św. dłubąc kością ludzką. Syna i Ducha św. Amen". Wszakże środka tego używać należy w ostateczności. w wydrążonym zębie. cierpiący na ból zębów. c. (Grohmann 1. (Ćasopis eeskeho Musea Praha 1856 str. kruchych zębów z mocnemi. Z tego stanowiska wychodząc. wszystko gryzącemi zębami myszy. mówiąc (po rusku) „aby mnie tak zęby bolały.

ból ich uśmierza*. gdy ząb po prawej boli. Dłubie zardzewiałym gwoździem wokoło bolącego zęba i kładzie gwoźdź w miejsce. aby „zła materja wyciekła". kładzie na ten łokieć ramienia. po której boli ząb. gdzie się poczyna łokieć". przyłóż na końcu dłoni i na ręce. Mazury w Prusiech np. że bole zęba dochodzą nieraz aż do uszu. wieku czytamy o następującym środku na zęby: Weź główkę czosnku i stłukłszy ją. starte z innemi środkami na maść. noszony przez chłopa duńskiego. Przeciw bolom zęba posługuje się Tyrolczyk następującym środkiem sympatycznym. a gdy czosnek naciągnie bąble. pocierają chory ząb. Styryjczyk przykłada sobie czosnek albo sól na puls tej ręki. powieszoną na ścianie.okadzić zębem człowieka tej samej płci. Od bólu zębów chroni ząb umarłego. skoro nawet w nauce fizjologji przypuszczano. ale jeszcze nie spróchniałą. uśmierza ten ból. aby mu wyrósł drugi ząb Wedle twierdzenia Plinjusza w Historji naturalnej należy potrzeć chory ząb i dziąsła kurzą kością. Jeśli się chory ząb lub całą bolącą stronę szczęki natrze zębem trupa. Syreński powiada w Zielniku (Kraków 1613). Z ą b umarłego trzymany w ustach leczy i chroni na Islandji od choroby zębów. poczem gwoźdź zabiją w ziemię. Już Szymon Syreński w Zielniku swym z 16. Cżech trzy łupy cebuli. że sok z podrożnika (cykorji) wpuszczony w ucho po przeciwnej stronie. (H. okłady na lewym łokciu. Rusin wkłada do ucha płatek lniany. niż ząb boli. gdzie. tj. na wojnie lub skazanych na śmierć. że korzeń pieprzycy czyli rzeżuchy włoskiej (lepidium latifoli) po tej stronie na ramieniu zawieszony. Volkes. lub jeżeli się taki ząb jeno przy sobie nosi. Zapomocą podobnych środków. czemu nie należy się dziwić. znika ból zębów. a ból zęba ustanie. Zęby ludzkie uważane są powszechnie za a m u l e t y i m a g i c z n e ś r o d k i l e c z n i c z e . 88). Słowacy robią okłady z ciepłych ziarn owsa w woreczku. Bawarzy wkładają do ucha czosnek w wacie i tp. Już Plinjusz radzi. po której bolą zębySłowacy robią okład z gorczycy na krzyż. pociągnięty woskiem. a ząb ozdrowieje. Na Ukiainie przykładają chrzan lub czosnek do tętna tej ręki. Najbardziej wzięte s ą zęby zmarłych niezwykłą śmiercią. Dym ma uchem dostać się do ust i ból zębu uśmierzyć. bolący ząb . ma go położyć na grobie. z której strony ma ból zębu. lud szwedzki na ból zębów zaleca potarcie ich zębem nieboszczyka. będącemi w związku z organem słuchu. W rękopisie łacińsko-polskim z początku 18. zwinąwszy go w formie rurki. W wyobrażeniu ludu ból zęba sięga aż po ramię. przyciskają palcem pod uchem z tej strony.— Lud trafnie zauważył. W Bawarji biorą gwoźdź z trumny albc z cmentarza. drugi koniec zapala. po której „zęby bolą. należy je przestrzygnąć nożyczkami. Czesi zapuszczają w tym celu nieco oleju do ucha. Am Urąuell 1892 III. że żyła przedniego ramienia z głowy wychodzi i stąd jej nazwa vena c e p h a 1 i c a. Feilberg Totenfetische im Glauben nordgerm. np. Sz. Komu wypadnie ząb.170 ząb na dawne miejsce. wieku utrzymywał. działających na odległość. dochodzi dentystyka ludowa do palców u ręki i nogi. ani słońce ani księżyc nie świeci. Bawar kładzie na lewe . poczem ją odrzucić. a b o przywiązać tak zwany ząb psi wyjęty ze szczęki jeszcze niepochowanego". dlatego posługują się środkami. F. po której ma cierpiący ząb.

obcęgami najpierwotniejszej konstrukcji. który ziemi nie naruszył. Praktykują to włościanie w Czechach. gwoźdź ten należy skręcić w pierścionek i nosić na palcu ręki przeciwnej tej stronie. 62). Brandenburgji. Lud czeski zaleca noszenie przy sobie znalezionego na cmentarzu zęba nieboszczyka. w tem przekonaniu. przywiązują do naramienników. napotkany niespodzianie. a wieczorem zdejmować wprzód z prawej". Holandji. Wśród ludności rdzennie polskiej coraz mniej takich osławionych kowali. 103). radzą w Warszawie „uchwycenie zębami sznura od nowego dzwonu". że tym sposobem uchroni się od bolu zębów. w której czuje się ból". który powiada. przerzuca go przez lewe ramię albo wrzuca do ognia. że paznokcie należy ucinać we środę. Do dziś spotykasz po wsiach wysoce cywilizowanej Europy środkowej kowali. że kobiety pierwszy chłopcu wypadły ząb. W niektórych okolicach Poznańskiego i na Rusi radzą. (C. nad Niemnem. Gustawicz 0 ludzie pod Duklą Lud 1900 VI. gdy ma ból zęba po lewej stronie. Już Talmud zalecał na ból zębów przykładać na paznokcie kciuka u nogi ząbek czosnku roztarty w oliwie i soli. Niemcy zawieszają sobie zęby zdechłego konia. Ból zę bów odwraca w Bawarji wstawanie lewą nogą z łóżka i wdziewanie najpierw lewej nogawicy. Na zachodniem wybrzeżu Afryki murzyni rzucaja wyrwany ząb poza siebie do niecą (albo w morze).171 ramią plaster z gorczycy. których zachowanie przypomina rwanie zębów średniowiecznych szalbierzy w budach jarmarcznych. Przeciw bolom z ę b ó w noszą u nas trzy kasztany na szyi. Pierwotne ludy uważały zęby ludzkie za środek do czarów. obcina paznokcie w piątek. Cierpiący na ból zębów u Żydów w Polsce ma „wyciągnąć gwoźdź z podkowy. (B. Wspomnienia tego zwyczaju znajdujemy w Eklodze Ausoniusa. jak przed łaty tysięcy. gdy go boli ząb po prawej stronie i odwrotnie. Hennike Zahne aus Westafrika Am Urquell 1896 VI. ubitego zająca albo umarłego człowieka. a zamawiając . Frankończycy i Bawarowie od piątku wielkanocnego rozpoczynają obcinanie paznokci. Lud z okolicy Kielc zaleca na ból zębów „rano kłaść but wprzód na lewą nogę. rwących zęby. przybitej do kopyt zdechłego konia. „rozbierając się zrzucać obuwie naprzód z lewej nogi". w tem przekonaniu. — Aby się zabezpieczyć na cały rok od bolu zębów. Norymberczyk ściska sobie łokieć prawego ramienia. „Wyrywanie" zębów należy do najstarszych operacyj medycyny ludowej. Rzemiosłem tem trudnią się na Ukrainie kowale. Lud śląski przestrzegając starożytnego zwyczaju. a narzędziem ich są obcęgi albo sznur. Środki te mają chorobę wyciągnąć. Plinjusz opowiada. R. Wieczorem rozbiera się znowu pierwej lewą stronę i lewą nogą kładzie się do łóżka. Od bolu zębów Żydzi każą nosić na szyji „djabli ząb" lub przykładać mocz psi. w Łuzycach wystarcza z ą b zwierzęcy. Oto jak się odbywa taka operacja w kuźni: „Ząb mocnym szpagatem przywiązuje kowal do kowadła. noszony najbliżej bolącego zęba. Jeśli chłop w Irlandji straci ząb. że to uchroni ich od bólu zębów. „Ząb wyrwany rzucić na piec lub włożyć w węgieł czy też w ścianę kościoła — a już nigdy nie uczuje się bolu zębów". Czesi na zachodzie przy bolącym zębie kładą na obie nogi „hiszpańskie muchy". celem zachowania zdrowych zębów.

sandecki) składanie wyrwanych zębów w babieńcu (tj. polej i szparag). bo to zła. jakby jakiemu bóstwu pogańskiemu. zepsuta krew itp. Kraków 1613). Istniał w całej Europie zwyczaj. zgodnie z jego towarzyszami w innych krajach na tym poziomie kultury. ale także na łatwe wyjęcie lub wypadnięcie zęba. powszechne w Europie. Anny w Jaworzynie (na Podhalu) była ściana cała wyłożona zębami. składanemi w ofierze. (Szymona Syreńskiego Zielnik. (Compendium medicum Kraków 1709) albo wpuścić w spróchniały ząb sok z mleka wilczego. W całej Europie a nawet w Japonji sen o wypadaniu zębów wróży śmierć. a ząb sam wypadnie. pięciornik. a nie dozna się więcej bolu zębów. że po wyrwaniu należy wypuścić dużo krwi. jak np. Jako lekarstwo na ból zębów uważano u nas przed pół wiekiem w Mszanie (p. Liczne środki ludowe przeciw bolom zębów świadczą. (I. że choroba ta często występuje i nie łatwa jest do wyleczenia. Tak np. że po wyrwaniu przez kowala zęba bolącego. bolący ząb przyłożyć. lecz z mlekiem ją połykać. że zęby górne rwać ciężko jest i niebezpiecznie z powodu bliskości oczu. Z wyjmowaniem zębów wiążą się przesądy. zwana ścianą ludzkich boleści. niesiono go do kościoła na ofiarę. a l łatwością go palcami wyjąć. jeżyny. Haura Skład abo Skarbiec 1693). Wieśniak nasz. Sztukę tę wyrywania zębów „tradycja przechowała od Zaporożców". że w przybytku operacji zęby z przestrachu przestają boleć. ma cudowne środki nie tylko na utwierdzenie chwiejących się zębów (z ziół zalecanych w ubiegłych stuleciach: granaty. w przedsionku kościoła). nagle rozpalonem żelazem i iskrzącemi żużlami sunie pod nos pacjentowi. Dostawszy proch z korzeni szparagana. Po wyrwaniu zęba pierwszego — utrzymuje lud z okolic Tarnowa i Rzeszowa — krwi ciekącej wypluć nie wolno na ziemię. drewniane ściany tego kościółka całe były wyłożone zębami ludzkiemi. mchu leśnego i czartowego mleka. który głowę rozpacznie cofa w tył a ząb dziurawy zostaje na sznurku". . a środek ten wyciąga go bez boleści. I w kościele św. K. rozetrzeć w palcach liście czarnej ciemierzycy i przyłożyć na ząb.172 chorego dykteryjkami.

że rymy — tak zwą tu katar — nabywa się przechodząc lub zatrzymując się w takich miejscach. — zwany tu niezdrowiskiem — za ochraniający od innych chorób. celem obniżenia gorąca serca. Na tem poziomie stoi i terapja. Lud nasz. Przy katarze (nosa lub gardła) zalecają okadzać gromnicą trzy razy. kobieta zaś z pierza koguciego. uważa świeże powietrze. Katar — zdaniem Dobrzyniaków — powstaje . mają jednak niejasne o tem wyobrażenie. Lud w okolicy Bochni powiada. a nie uwzględnia przyczyn tych zjawisk. — Sprawcą nieżyta nosa — zdaniem ludu krakowskiego — iest laboż. ja w ogóle u ludów europejskich. które mu zagrażają. W 16-tyin wieku zalecano dym z czarnuchy wpuszczany w nos. podobnie jak w innych krajach. Katar leczą w Sandomierskiem naparzaniem z palonego pierza. dymem z pierza kurzego. W Krakowskiem utrzymują. a mianowicie mężczyzna kadzi nos i usta (w razie chrypki). końcem warzechy. co ma być oznaką zdrowia. albo: „palić z piórami świńskie kopyta i wąchać". albo dymem z jęczmienia polnego. Zwolenniczanie leczą katar następującemi środkami: „W opłotkach oskrobać suchego łajna ludzkiego. po którem kot ogonem kręcił". w której leży chory.gdy się je z talerza. Dostaje się kataru. gorączkę. w które ludzie moczą. uważa się katar nosa. kładzie w chorobach wewnętrzych główny nacisk na symptomy czyli zjawiska chorobowe. za chorobę zaraźliwą. W mniemaniu tem przebijają echa poglądów uczni szkoły Hipokratesa o wydzielaniu soków nadmiernych z organizmu przez nos i usta. jak np. kłucie w boku. nakryć się i wciągać w siebie d y m ' . jagieł. rzucić je na gorące węgle. na kaszel. Dlatego izby. że katar nosa uwalnia chorego od siedmiu innych niemocy. każdy przewiew za szkodliwy. itp. zalecają na Wołyniu — nos utrzeć o jaki gałganek ponętny . lub przysmalony róg z kopyt końskich (Krakowskie).Choroby wewnętrzne. (rodzaj demona). Z chorób narządu oddechowego katar nosa uważają u nas. aby się najrychlej uwolnić. powiadają w Poznańskiem wąchając kwiaty z grobów uszczknięte. „Od kataru. starej podeszwy. Choroby wewnętrzne przypisując zaziębieniu. na równi z innemi ludami. Na katar radzą też wąchać smalone pióro kuropatwy. zakazują wietrzyć a jako główny środek leczniczy zalecają poty. Choroby narządów oddechowych. siedzący w nosie Na Kujawach.

zakupturzony odpowiada: Rymę z nosa Za dwa grosa! Podobnym środkiem sympatycznym jest pozbycie się kataru przez narzucenie go innemu: „Zakatarzony smaruje własnemi szpikami (wydzielinami z nosa) klamkę od drzwi. Na Białorusi przeciw katarowi. Kopemicki Jurkowszczyzna Zbiór XI. kto go podejmie. onuczkami lub ogonem uciętym u kota. Lud 1902 VIII. (J. Wierzenia tej kategorji znane były ludom starożytnym. Kataru pozbywa się Bawarczyk. albo posmaruje rano klamkę. wynikły „zwyczaje życzenia kichającemu zdrowia i wróżby na przyszłość z kichnięcia". Am Urąuell 1893 IV. jako zjawisko niespodziane. Świętek. ten zabiera katar. ten z nim i katar sobie zabierze". zalecają:wąchać koniec ogona kota czarnego. Ze wsi Białobrzegi p. w Bawarji: „kto mi go odkupi?". K i c h n i ę c i e . jak stojący na niższym stopniu rozwoju. który powstaje z przemoczenia nóg lub zaziębienia. uważają katar za korzystny. Jako środek sympatyczny zalecany jest nad Rabą sprzedawanie rymy: Zakatarzony zapytuje niespodzianie drugiego: „Kupisz se u mnie"? Gdy zagadnięty zapyta: „Co?". kto przejdzie przez mocz. Dostaje go każdy. które przypisywały kichaniu pomyślność lub nieszczęście. Mający katar wsiąka nosem mocz dziecięcy albo kilkakrotnie wącha zasikane pieluchy.ąc wydzielinami z nosa klamkę drzwi.174 i porzucić go na drodze. przechowują przejawy wierzeń pogańskich w tym kierunku. co tylko się da. Katar usuwa lud w Szlezwiku i Holsztynie smaru. odejść szybko. Talmud zakazywał również pozdrowienia po kichnięciu. a katar odejdzie na zawsze z wodą. Łańcucki. . 223). Czesi. Volksmann Schleswig — Holsteinische Zaubermittel. ten przejmie katar"1 albo „wydzieliny z nosa rzucić na drzwi mieszkania wroga. stosownie do okoliczności. a kto jej dotknie się ręką przy otwieraniu drzwi. Kościół w średniowieczu występował przeciw życzeniom i wróżbom z kichania. oddając tym sposobem katar pierwszemu człowiekowi. wychodzących z wnętrza człowieka. 279). (I. (H. Stosownie do pojęcia tej istoty. przyjmuje katar. Nieżyt (katar) nosa leczą Żydzi w b Królestwie przez pozbycie się go na drodze mechanicznej: należy „opuścić chustkę od nosa i nie oglądając się. gdy śluz z nosa zawinie do papierka i rzuci na drogę. nos wysiąkać. Mimo to zarówno narody na wyższym szczeblu cywilizacji. kto tę chustkę podniesie. Zalecają też okadzanie prosem. do którego w ten sposób katar się przeniesie". dostaje kataru. tłómaczył sobie umysł pierwotny działaniem istot nadprzyrodzonych. a kto się jej pierwszy dotknie. a kto pierwszy drzwi otworzy. Plinjusz radzi pocałować muła w nos albo zawinąć na palec psiego sadła. Radzą też okadzać chorego starym chodakiem lub dać mu do wąchania przypalone pióro. W okolicy Gracu przechodzącemu szepcze się trzykrotnie: „Daruję ci mój katar". Radzą też posmarować cieczą z nosa klamkę. który za tę klamkę uchwyci". 866). oddala bowiem nieczyste soki z ciała i zapobiega innym większym chorobom. podobnie jak Słowacy. jako ducha dobrego lub złego. Nad Wisłoką radzą udać się przed wschodem słońca na bieżącą wodę i do niej.

w sobotę — wszystkie jego zamiary na niedzielę spełzną na niczem.175 Wśród ludu polskiego mamy przeżytki tej wiary w następujących wróżbach: Kto w Rybarzowicach kichnie w wilję Bożego Narodzenia. w sobotę — nieszczęścia. mówią we wsi ruskiej (w okolicy Przemyśla). za świadectwo prawdy. w sobotę niepowodzenie. 196). na czczo. we wtorek — zmartwienie. a słuchająca osoba kichnie. 1890 XIV. co mówi. trzecią postu wielkanocnego. że to. w poniedziałek — otrzyma dar. Zbiór antr. „Gdy kto kichnie niespodzianie. Gdy kto kichnie. Kto na nowy rok kichnie. we czwartek: śmierć. w poniedziałek — będzie miał przez cały tydzień szczęście. w przeciwnym razie umrze wcześniej. W okolicy Zamościa kichnięcie z rana. Nazywają głuchą niedzielę. uważał bowiem kichnięcie za zła wróżbę. Trzykrotnie kichnięcie na czczo uważają Czesi za wróżbę szczęścia. w okolicy Przeworska wybierającemu się dobrą drogę ścieli. lub gdy mówi o przyszłości. w środę . we wtorek — będzie się przez tydzień gniewał. Kichnięcie w poniedziałek dobrą jest wróżbą na cały tydzień. „Gdy kto mówiąc. Wierzbowski. ten doczeka końca rokuKichnięcie uważa lud nasz. we czwartek — zobaczy lubego (lubą). tj. w piątek: smutek. Kto na Wołyniu (p. Z biegiem wieków wróżby tego rodzaju doznały dalszego rozwinięcia. kichanie w sobotę rano tłómaczą na Bukowinie jako znak.list odbierze. w środę. nie dokończy. że roboty. że „droga mu się ściele". znaczy. w środę — pogniewa się z przyjacielem. Dwukrotne kichanie na czczo oznacza w Prusiech: w niedzielę — towarzystwo. w środę — list. w poniedziałek — podarek. w piątek — dowie się o śmierci. temu ludzie na Puszczy Sandomierskiej — list z drogi przepowiadają". że kto obuwając się rano kichnął. kichanie na czczo zapowiada pogodę. (Z. we wtorek: picie. kichawną. w piątek — niech się sptodziewa szczęścia. uważają za profilaktykę padaczki. że mówca . a obecna rodzina ma go obdarzyć. ten przez cały rok ani razu nie zachoruje". Z naszych kazań średniowiecznych t5-ego wieku wiadomo. Tak samo. w piątek — szczęście. Starokonstantynowski) w czasie wieczerzy wigilijnej kichme. we czwartek — zabiorą mu szczęście. widać. wracał do łóżka. że rzecz ta się spełni. Kichnięcie przed wybraniem się w drogę zapowiada na Podhalu szczęście lub powodzenie. tyle lat będzie żył" albo „kto w tym dniu trzy razy kichnie. gdy ktoś mówi. ale w ogóle spełnienie życzeń pomyślności. jest prawdą. zarówno jak inne ludy. W Jordanowie: Kto kichnie w niedzielę — wystrzegać się ma przez cały tydzień złodzieja. opodal Ropczyc z kichnięcia na wilję Bożego Narodzenia przepowiadają urodzenie bydlądka.będzie jadł ciastka. którą kichający rozpoczął. ten doczeka drugiej wilji. bo w tym dniu „ile razy kto kichnie. Kichnięcie oznacza nie tylko zdrowie. gościa. jakie go miało spotkać. Włościanie w Andrychowie wróżą z kichania w poniedziałek: nowinę. kichnie. we wti rek. ten uważa się za szczęśliwego. Trzykrotnie kichnięcie oznacza w Bawarji szczęście. we czwartek zły wynik. Stosownie do czasu i okoliczności ma kichanie w Islandji rozmaite znaczenie: Kto w niedzielę rano kichnie. W innych stronach powiadają: kto kichnie na czas w niedzielę — podoba się. ten w tygodniu jakiś dar otrzyma.

„spełnienia życzeń". życzą mu (w Lubelskiem) długich lat „na zdrowie". zgodę Bogów Tak np opowiada Ksenofont w swych Pamiętnikach. u których „kichanie oznacza potwierdzenie czegokolwiek. „dobrych powodzeń" i t. że słynny odwrót swój z Persji z 10 tysięcami żołnierzy. przypominam kichnięcie Telemaka. zwłaszcza gdy kichający trapiony był przez chorobę.176 mówi prawdę. Kiedy kto kichnie. podczas opowiadania. Sto latl . Am Urąuell 1892 II. co upewniało wszystkich o opiece Bogów w tak niebezpiecznym pochodzie. iż gdy ktokolwiek w danej chwili kichnie. tak. gdy ktoś o czemś myśli a wtedy kichnie. że kichanie potwierdza to. Dawniej szlachta na Litwie podczas kichania mawiała: Sto lat. znany jest i u innych ludów słowiańskich. (Sz. ziści się to. z kichnięcia snuli wróżbę pomyślną. Zwyczaj składania życzeń po kichnięciu rozszerzony jest po całym globie od czasów zamierzchłych po dziś. matka i obecni mówią: „Na zdrowie. będzie prawda" Kichnięcie mimowolne w wilję Bożego Narodzenia. Jeżeli ktoś przy opowiadaniu kichnie. Uważano też zjawisko to za oznakę zwiastującą dla kichającego pomyślną wróżbę. o czem mowa. o czem się w danej chwili mówiło". starożytnych Greków i Rzymian. kichnie. Jezus przy dziecięciu 1" U nas do dziś zachował się między ludern miejskim zwyciaj życzenia: „Na zdrowie". Penelopa wysnuwa z kichnięcia pomyślną wróżbę o bliskim końcu znienawidzonych zalotników. myśl jego się spełni". mial ścisły związek z wyobrażeniami religijnemi tych ludów. Z65). Gdy na Litwie kichnie dziecko. (Czasopis czeskeho Musea 1852 str. które „kichanie uważały za objawienie bóstwa". Z okolic Andrychowa Lud 1896 II. że wymienię tylko Rosjan i Serbów. Kto. iż dobry zwyczaj życzenia w czasie zarazy kichającym: Deus adiuvat (Boże dopomóż. W łacińsko polskich kazaniach z 1415—20 r. która tym znakiem fizycznym szczęśliwie się kończyła. że powiedział prawdę. podczas narad lub wahajacych się zamiarów. 485). „stu lat zdrowia". Pomagaj Bóg!) zamieniali birbanci podczas pijatyki: na Wiwat. mówiąc o czem. mówi się „Ziści się. p. niewyparty jeszcze z kół naszej inteligencji. Gonet. iż opowiadanie to jest prawdziwe albo się spełni. poczytują Niemcy w Styrii i Bawarji za znak potwierdzający prawdę wypowiedzianych słów współcześnie przez kichającego lub osoby drugiej przy tem obecnej. Już za Homera uwżali Grecy kichnięcie za dobry prognostyk przy ciężkich chorobach. na co tenże odpowiadał: „Proszę na pogrzeb". bracie! Za dawnych czasów w Polsce życzono „Sto lat" kichającemu. „wszelkich pomyślności". Wreszcie. Rumuni w okolicy Straży utrzymują. Przesąd. Z vyczaj życzenia zdrowia u Hebrejczyków. (K E Haase Sprichwórter. o tym utrzymują Czesi. Żydzi powiadają: „jeżeli w czasie rozmowy ktoś z obecnych kichnie. Starożytni Grecy. 333). rozpoczął pod wróżbą kichnięcia jednego z Greków. skarży się kaznodzieja. Z rozwojem wierzczbiarstwa u Greków poczęto odróżniać kichanie pochodzące z prawej strony danej osoby jako pomyślne od złowróżbnego kichania z lewy strony.

Rothfelda we l wowie. miw.Dziecko z pod woj nj m ga^em Zdjęcie ioiograf. z Kliniki chorób dziecięcych uniw. Rothfelda) Przerost nosa dziewczyn. le. Dr. lwow Brodawki gruczołów sutkowych (Ze zbioru Prof uniw. Połowiczna atetoza w przebiegu w.vonej w szpitali lwowskim 1839 r (M"zeum Lubomirskich we Lwowie). E Dr. .jdu rdzenia (Ze zhicru Proi.

Kościół zakazywał życzeń po kichnięciu „jako zwyczaju pogańskiego". Krajewski w dziełku Nabożeństwo parafjalne (Warszawa 1860 str. widzieli w kichaniu dowód zdrowia. biegną życzenia błogosławieństwa przez całe miasto.) „ktokolwiek tylko kichnął. a miał prawo do każdego. dlatego Rzymianie kichającym spieszyli z życzeniem: Salve! (Bądź pozdrowiony!) Cesarz Tyberjusz miał wydać rozkaz. zabierał jego duszę.177 Złota beczka. Pomimo zwalczania tego zwyczaju przez kwakrów. że dawniej kto kichnął. Żydów (Talmud jeruzalimski). chwaląc Ałłacha. I na ziemiach ruskich lud „składa życzenia nie tylko kichającym ludziom. Muzułmanie życzą kichającemu. Mieszkaniec wyspy Samoa gdy kichnie. powiadają: „Zdrów!" w przekonaniu. kto kichnął. natychmiast umierał i przychodził djabeł. 33) objaśnia ten zwyczaj: Podczas panowania zarazy morowej w r. aby poddani życzyli mu: „szczęścia i pomyślności". Syn i córeczka ! Na Rusi mówią: Na zdrowie 1 (zdorowje) U Chorwatów: Na zdrawlje! We Francji: A vothe sautel A vos souhaits! We Włoszech Alla sałute! albo Felicital W Niemczech: Prosit! Helf Gott! itp. Gdy dziecko u Źulów kichnie. utrzymał on się w Anglji wśród różnych warstw do zeszłego wieku w słowach: Niech cię Bóg błogosławi! Kichającemu życzy Islandczyk: Pomagaj Bóg albo Boże pomóż! Przy kichnięciu winszują Żydzi od wieków: Dobrego życia! Zwyczaj pozdrawiania przy kichaniu powszechny był za Aleksandra Wielkiego. na co odpowiada: „Z wami". ale i bydłu. mamy o tem świadectwa historyczne z VI-ego stulecia. skoro on kichnie. za papieża Grzegorza 1. „Uzdrowienie ludu" 12 . W różnych stronach Rzeczypospolitej składają życzenia nie tylko kichającym ludziom. Kujawianie smokając ustami. Zwyczaj ten sięga czasów pierwotnych. jak my dziś. że chory wróci do zdrowia". 590 (po Chr. Arabów i Emorytów (Kanaan). W średnich wiekach istniał również zwyczaj życzenia: „Na zdrowie".) opiewa: Waes hael! (Niech ci się powodzi!) miała odwracać złe następstwa kichnięcia. Gdy król Monomotapy (w Afryce) kichnie. Starogermańskim zwyczajem życzono przy kichaniu Gott helfe (Pomagaj Bóg!) Formułka staroangielska (z 1100 r. Gdy koń parsknie. Oto kilka przykładów tłómaczenia sobie przez lud tego zjawiska: Włościanin z prawego brzegu Wisły opowiadał. mówią doń obecni: „Żyj!". Starożytni. Petronius). Gdy Hindus kichnie. Składanie życzeń przy kichaniu rozpowszechnione jest u plemion różnych ras (że tu wymienię Indjan z Gnachorja i Etjopów). iż to konia ochroni od choroby. wołają obecni: Życie dla ciebie! Kichającemu kacykowi na Florydzie składają towarzyszący mu dostojnicy długi szereg pozdrowień: Niech cię słońce strzeże. niech będzie z tobą itd. później jednak nie miał nic przeciw niemu. koniom. ale nawet zwierzętom" np. że obronić się można od tego składając kichającemu życzenie „Na zdrowie". „Kichanie oznacza. Życzenie zdrowia kichającym było zwyczajem starożytnych Helionów ( 5 ^ / albo ladig) i Rzymian (Plinius. Podobnie i K. życzą mu obecni: „Rośnij!". M. bo nie wiedziano jeszcze.

gdy jeszcze anioła śmierci nie było. gdy kichnęła. o tem przekonywa także i baśń z Brzezowy (w Krakowskiem). Jakób biblijny błagał Boga. życzeniem zdrowia ojciec u w a l n i a dziecię z p o d w p ł y w u z ł e g o . Expiratorska czyn- . że podczas kichnięcia „wy s z ła z n i e g o c h o r o b a " . że żyć będzie. (H. Radłowianie życząc zdrowia kichającemu utrzymują. Lud ziemi Sieradzkiej powiada: Skoro kichnie chory. dlatego kto kichnie. aby dusza człowieka nie ulatywała z niego przy kichaniu jak dawniej. Za „objaw lub zapowiedź zdrowia". Przyczynki do księgi przysłów Adalberga. ludzie kończyli żywot kichnięciem. na mocy którego ten ostatni otrzyma duszę noworodka pod warunkiem. U ludów pierwotnych „kichanie uważane jest za objawienie się bóstwa i temu jego objawieniu cześć oddawano". „żegnają mu otwarte usta. żeby w nie d j a b e ł n i e w l e c i a ł . „Dawniej. bo djabeł nie będzie go mógł porwać". Goldstein. oto gdy dziecko po raz pierwszy kichnęło. ale gdy kichającemu powiedzą „Na zdrowie! to nie umrze. Ż e przez kichnięcie wychodził zły duch. gdy słaby kichnie. znak to. przychodził djabeł i zabierał jego duszę". Jeżeli duch zły wziął w posiadanie człowieka. gdy kto kichnie. jeżeli nie zostanie uzdrowiony przed ich złemi wpływami zażegnaniem: „Niech cię Bóg błogosławi!". należy rzec mu: „Na zdrowie!" Opowiadają też. u indyjskich Khondów natchnienia przez bóstwo. świadczy przysłowie polskie: Dusza kichnie I wszystko ucichnie. ale i do zwierząt. dlatego. Odnosi się to nie tylko do ludzi. „kichnięcie podczas choroby uważają za niezawodną oznakę polepszenia". u nas wyjścia ducha choroby. Zdaniem górali babiogórskich choroba się kończy. Wśród ludu polskiego. Góral oszukał djabła. chłop pomyślał: Boże ci daj zdrowie 1 i przez to wyrwał je ze szpon szatańskich. a zatem oznaką powrotu do zdrowia. która „kichaniem szczęśliwie się kończyła". jak kto kichnął. „Dawniej — powiadają Żydzi — ludzie umierali od kichnięcia. które bies po nią wyciągnął. Przez kichnięcie obejmuje z ł y d u c h p a n o w a n i e nad człowiekim. które pozostało jeszcze jako pamięć o śmierci. bo przez to można kichającego z pazurów szatana wybawić. Kichnięcie jest u Mahometan dowodem opętania przez djabła. iż „w czasach bardzo odległych. — prawi bajarz — zaraz umierał. Chłopianka na granicy tyrolskiej tym sposobem wyrwała parobczaka z łap. zarówno jak innych ludów. m u r z y n i z Kalabaru starają się go ruchem rąk odpędzić od kichającego. należy natychmiast powiedzieć: Bóg pomagaj! (Helf Gott!). O związku zachodzącym między kichaniem a wychodzeniem z człowieka duszy. 1 w baśni celtyckiej kichający narażony jest na porwanie przez wiedźmy. że chłop nie wypowie po kichnięciu niemowlęcia „Na zdrowie". W baśni Beskidowej zawiera góral z biesem układ. iż kichających pozdrawiamy: Bądź zdrów lub żyj zdrów!" I chłop bawarski utrzymuje. Gdy dziecię w Chełmskiem kicha. Lud 1903 IX 372). stąd powstał zwyczaj. Poczytywano to za znak zwiastujący kres choroby. że kichanie jest wypływem sił demonicznych. Z tego powodu kichającego ciągną za ucho.178 zaraz nagle umierał. aby go w ten sposób ocucić".

W doszukiwaniu przyczyn t e j kategorji chorób mamy ślady demonizmu: „Kaszel nocny. (chelidonium). Nie umiejąc go sobie wytłómaczyć sposobem przyrodnczym. okładają w okolicy Krakowa gniazdem jaskółczem. Zołży. którą przeciw anginie i dyfteryi posługiwano się już w starożytności. jestem pół Trolli. za pomocą której mimo woli człowieka wydobywa się nosem gwałtownie oddech. jak dychanie i szczkawkę włościanie z okolic Zamościa mniemają być nasłaniem złego ducha" (J. dlatego przytomni składają mu życzenia pomyślności. Z czasów barbarzyńskich przetrwało jako przeżytek krwawej ofiary używanie zwierząt (a w ich zastępstwie roślin) w różnej postaci do celów leczniczych. uchodzi u plemion barbarzyńskich za dobywanie się z ciała obcego ducha. (bolenie gardła). gdy kto ziewnął. krtani i szyji. Głuziń ski w Archiwum domowem. Dlatego przysłowie żydowskie powiada: Nie otwieraj ust dla szatana. ma to przyśpieszać dojrzenie i pęknięcie nabrzmień gruczołów. gdy ziewnę odkrywając usta do połowy. Kicha nie. przypisywano go wpływowi istoty nadprzyrodzonej. gdy ziewam całem ziewnięciem. budziło od najdawniejszych czasów powszec ne zdziwienie. krtani i szyji miesza lud nasz — podobnie jak inne ludy — z anginą. Ból gardła. że ziewanie zwiastuje zbliżanie się ducha. w Tyrolu i innych stronach zwyczaj żegnania się. Potwierdza to wiara Persów. mówi: Szukam ucieczki w Bogu przed djabłem przeklętym! Unika też ziewania z obawy. na Rusi. gałwaczkami zwane. jestem urodziwą dzieweczką.179 ność kichania. Choroby gardła. Z przykładów tych wnosić można o pierwotnej wierze ludów indoeuropejskich. (wydanie Kraków 1578) poleca jaskółcze gniazdo z miodem i cebulą jako „dobre lekarstwo na ślinogorz". by djabeł nie wskoczył mu w usta. utrzymujących. że podczas ziewania (zarówno jak przy kichaniu) opuszczał lub nawiedzał ziewającego jakiś demon. jako zjawisko nagłe. „aby nic złego do ust ziewającego nie weszło". wtedy jestem jak cała Trolla. Oto „aby się na cały rok . z których na wyszczególnienie zasługują przedewszystkiem środki sympatyczne. Na równi z kichaniem uważano i ziewanie za nawiedzenie przez ducha. że podczas kichania uchodzi w człowieka do piersi duch jednego z przodków i jako dobry doradca dając znać o swojem przybyciu. Gdy Muzułmanin ziewa. ale mimo błędnej djagnozy w terapji stosuje z pewną metodą odwieczne sposoby leczenia. rozgotowanem w mleku. d y f t e r j ą . Warszawa 1856). odwraca lewą rękę a przykładając ją do ust. Bolączki za uchem (kłopaczki) leczy lud nadrabski również przykładaniem choremu — gniazda jaskółczego. Zastępuje ono w naszej medycynie ludowej jaskółkę. Do niedawna zachował się w Polsce. Zulowie utrzymują. Hindów i Zulów. Plinjusz i Owidy polecają w tym celu pisklę dzikich jaskółek. W podaniu islandzkiem boginka Troll powiada: „kiedy nieznacznie ziewnę. Zielnik Siennika. wywołuje kich męcie. wolą (stroma).

mówiąc dalej: w Jak ten kamień zczeźnii:. miał dziewięć żon. 2—1.iz^rn z nią i pudga. to choroba me jest niebezpieczną. N ą moją mocą. Ból w gardle leczą na Białorusi okładami z ugotowanego gniazda jaskółczego albo z odwaru ptaka z tegoż gniazda.. Guz na ciele. gdy zeń pije jaskółka". . (Trzykrotnie). jak je zaczęli tracić od dziewiątego do ósmego. „Po stawach i rzekach mają się znajdować żółwie i fiukamem (świszczeniem) w nocy dawać oznaki życia. gdzie się podzieje. kro popatrzy na dudka. przypisującego jej magiczne własności. z dwu jedna. Na zakończenie znów tormułka religijna:. Na wrzody w gaidle radzą na Ukrainie przykładać jaskółcze ziele (chelidonium maius)... 7—6. najczęściej na szyji. ino Boską dopomocą i Najsw. Siarkowski w Zbiorze antrop. jeżeli to samica i okoci się. pod szczękami. 3—2. dopók: n . nić tę nawiązać na gardle i nosić ją. Guzy na szyji zamawiają w Żołyni (p. mieli dziewięćdziesiąt dziewięć dzieci. Zamawia się żółwia tem zażegnrniem: „Buł (był) tu żółw l żółwicą. <V okolicach Pińczowa radzą żywej myszy przewlec p r zez ślepie igłę z nitką. pociągając je lekko . posługują się też gniazdem •emizowem. żeby szczezło. „Od wszelkich słabości — powiadają — chroni trzykrotne obmycie się w potoku.n. wszystko krzepiej! Tam ci będzie bardzo dobrze. z dziewięciu zostano ośm. leczenie jest nader trudne. inissczaio. Tam cię wiatr nie owieje. nie ostało im ani jednego. 6—5. t żniknie. nazywa lud nasz żółwiem. Jaskółczego gniazda używają też Słowianie pctudnia (w Dalmacji) i zachodu (Czesi) a Niemcy (w Bawa'ji). zwane na Rusi żowny. Krzesa się potem guz osełką. je wodę. z jednej żadna — poczem trzeba na gruczoły dmuchnąć a rozejdą się. Zdrowaś Maryja!" Zamówienie to w Puszczy Solskiej opiewa nieco o d m i e n n i e j : „Był tu żółw. tak żeby to zmalało i nie znac gdzie się podziało". który dostaje się wieśniakowi śpiącemu na polu do wnętrzności. (K^. '885 IX 46) Ból gardła leczą w I adzkie. z 8—7. Gruczoły na szyji. czyli garlicę — powiadają w Kamiennej — będzie miał ten.180 ubezpieczyć przed zapaleniem szyji. 5—4. któremu może owa chorobę przypisy wano. zaparzone gorącą wodą. zamawiają temi słowy. a popiół jej zażyć z chlebem lub w naooju". z dziewięciu do ośmiu itd.dle. żeby w tem miejscu mocy nie miało". itd. czego ślady zostały w wierzeniach naszego ludu. zmaleje i nie zna. z jednej mc i sam żebyś znikł. Snać była jaskółka zwierzęciem świętem (tabu). stanąwszy na miejscu. albo gdy spragniony p . natęży zabić młodą jaskółkę. Tam ci słońce nie dogizeje! Tam ci będzie jak najlepiej. na lasy' Tam ci będzie dobrze mieszkać. wszytKO szczodrze! Wolę. Panienki i wszystkich Świętych dopomocą". od 8 do 7. 4—3. gdzie się drwa rąbią: Był sobie człowiek żowna (żownaty) miał dziewięć żon. Jeżeli żółw połknięty |est samcem. przemyski) ż e g n a j ą c tylcem noża (od kapusty): „Na góry. a bardzo się rozmnaża. z dwu do jednej.

Słoweńcy nacierają wolę maścią ze startego na miazgę ślimaka i z wolej wątroby. Włościanie w okolicy Zamościa wsadzają w otwór ula wysuszoną krtań wilka. starsi chodzą do chlewka i trzykrotnie gryzą świńskie koryto. chuchając równocześnie do koryta. wyjętym z ubitego wilka. Środek ten zapisywał już na tę chorobę Duńczewski w Kalendarzu z 1759 r. a w Radzyńskiem woda pita dudą wilczą czyli gardłem. Duńczewski w Kalendarzu krakowskim 1759 trzykrotne rozcieranie bolącego gardła przez osobę. którego cisnąc w ręku ma na śmierć zadusić. (J. poczem ból ustawał. W okolicy St. aby pszczoły przez nią wylatujące nabrawszy siły. Na Podolu wdychają dym otrzymany ze spalenia sierści kociej. Am Urąuell VI. dają mu jedzenie przez wilcze gardło (A. W okolicy Gdowa podają pcdobny środek mistyczny: „pluć. Słowacy na Węgrzech zażywają świeżego tłuszczu kurzego. która dwoma palcami zabiła psa ziemnego czyli chomika. spaloną również na popiół sową osypują gardło wewnętrznie. która w swych rękach gniotła kiedykolwiek ziemnego psa. przykładają sierść kozła z białkiem jaja zmieszaną.. duda taka znajdowała się u jednego gospodarza ze wsi Płudy. 180). Do okładów suchych zaleca Nadrabianin na bolączki za uchem: lenisko z węża lub zajęczą skórkę. smarują nim gardło". Gdy dziecko chrząl a. z którego dawano pić świniom. przelana przez wilczą krtań (trachea). Dziecko w Gomulinie (p. objawiającą się zgrubieniem migdałów. to świnia ten ból zje". lub grysu zmieszanego z pierzem ptactwa domowego. I na Rusi (w Lepolskiem) polecają pić trzy razy po dziewięć (27 razy) wodę przelaną przez wilcze gardło. Chorobę gardła. Lud nasz przypisuje żabom (ropuchom i rzekotkom) cudowne własności. jak wilk. aby urosły długie. wyjmują z niej wnętrzności i smarują niemi włosy. leczą rozcieraniem przez osobę. dostaje chrypki. Das Kind in Pommern. a posługują się nim w pokrewnych celach: Aby dziecko na Pomorzu było silne. Jako środek przeciw tej chorobie zalecają: „trzykrotne posmarowanie pięt dziecka uryną świni innej płci niż dziecko". która miała w rękach psa ziemnego rozcierając trzy razy ręką szyję chorego. Haas. Na Rusi południowej „sowę na popiół palą. Niezawodym środkiem na ból gardła — jak utrzymują w Podburzu — ma być święcona woda. I Ukraińcy z Żwinogródki radzą na ból gardła rozetrzeć bolące miejsce trzy razy rękami. do okładów tłustych: sadło zajęcze. napadały pszczoły sąsiedzkie i łupem z nich się żywiły. zwanej świńskim skrzekiem.181 grzbietem pochwyconej izechotki. St. Gallen przywiązują na noc pod szyję ochrypłego żabie łapki. ucierają na miałki proszek i rozpuściwszy go w miodzie. Choremu na ból szyji dziecku w Prusiech zawieszają woreczek z łapkami kreta. W Czechach zachodnich daje się choremu na wolę żywego kreta. w których przedtem trzymano psa ziemnego. Na ból gardła radzi Prof. kładą je w Stradomiu po trzykroć w „świńskie gniazdo". gdy je wykąpią w wodzie przyniesionej w wiaderku. dlatego dziewczęta w Skowiatynie ugotowawszy rzekotkę. spalić na proch i zażyć w jajecznicy. Piotrkowski). Chorego na gardło do niedawna leczyła w Szczepanowie osoba. . Gluziński w Archiwum domowem 1856). zwaną w Radłowie ścieżkami.

którą była owinięta szyja zmarłego krewnego. przykładają na chora szyię w przekonaniu. gdy na niąi magiczne własności fetysza zwłok działają.182 Gryp w Męczerrnie pod Płockiem leczą w ten sposób. Lekarstwo na to: żgać garlicę tą igłą. w Siedmiogrodzie wstążką owiniętą około ręki umarłego itp. w Radomie ^ zyrządzają płukanie z psiego łajna. tik niech wola uschnie". to lud w okolicy Pińczowa tę chorobę (wole) nazywa gar''cą. któremi uduszono jadowite węże. Am Urąuell 1892 III. zwłaszcza skazańca. choremu na wolę w Treviso (we Włoszech) zawieszają na szyję jaszczurkę w woreczku. Krauss Totenfetische. albo ucinano wężowi głowę i ogon. podlegającemi zniszczeniu. zwierzęta Tak np. Nad Rabą zalecają orzykładać gęsi pomiot. Fedorowski. że na równi z trupem i jego częściami. Kategorja ta sympatycznych środków stosowana jest nowszechnie w Europie: żywe zwierzęta. ręką trupa. Grodzieńskie) natrzeć „mar ł wą ręką" tj. mający przy spiesząc obi iranie czyli ropienie bolączek. W Radłowie leczą okładami z własnego moczu. nad Renem kładą żabę lub kreta na bolące wole. Na Mazowszu leczą chorohę woli dotknięciem ręką umarłego. na Węgrzech kością z cmentarzy. albo części ich. podawano w napoju. Wolę albo gruczoł na szyji leczą Serbowie nast^pującem zamówieniem: Przesuwając trzykrotnie po szyi ręką zmarłego. wreszcie leczono chorego przy • kiadając loztartą między rękami wątrobę kreta albo przywiązując do szyji prawą tegoi nogę. Przeciw woli radzą w Krasewicach (woj. nad Renem oliwą z lampy palącej się przy zw ł okach. Skuteczność owego środka polega na picwotnej wierze ludowej. w Bośni dotykają szyjpalcem trupa. który podczas tych zabiegów ma połykać ślinę. O starożytności tego sposobu leczenia świadczy polecanie go już przez Plinjusza w Historji naturalnej. Lud okolic Żarek 1889 IJ 255). a ś r odek ten stosowany był już za sułtana Mohameda IV. (M. Battacy na Sumatrze wieszają choremu na szyję sznur upleciony z s : erści końskiej itp. od Serbji po Anglję. zazwyczaj sam chory zabija kreta i posługuje się własnemi palcami W Stambule sprzedają purpurowe nici. W tym celu posługują się różnemi fetyszami z umarłych: w Czechach obwiązują chorą szyję tasiemką. zniknie i choroba. że „żywego prosiaka rozdziera się na pół i zupełnie ciepłym okłada się szyję chorego". Cyganie w Siedmiogrodzie połykają pająka. jako środek sympatyczny . nici te obwiązują chorym na dyfterję. resztę ciała spaliwszy na proszek. w Nubji skórę wężową. w który wchodzi łajno ogieia i nopz zdrowej osoby". W czasach Plinjusza polecano w Rzymie prz2ciw woli noszenie przy sercu zielonej jaszczurki (cc 30 dm innej). którą się umarłemu szyło śmier ł elnicę. Przeciw bolom szyji i nabrzmiałym migdałkom używają w Syrji następującego środka: Duszą w palcach żywego kreta i pocierają gardło chorego. gotowanego z wodą Dod przykryciem. mówią: „Jak ta ręka uschła. 303-4). „Gdy komu gardle rośnie. (F. dopóki tam nie zginie. że choroba przechodzi na cwe. Podobny zabobon istnieje w całej Jiuropie. „W bolu gardła nisi włościanie przykładają plasier.S. Do najpierwotniejszych spsobów sympatycznego leczenia tej katego ji chorób należy dotknięcie szyji częścią zwłok albo przedmiotami majacemi z umar ł ym jakąkolwiek styczność.

co upadło. Wiele ludów europejskich odnosi przyczynę choroby woli (struma) i migdałka do wpływów księżyca. Lud utrzymuje. połykać trzy bazie poświęconej palmy. Do dziś lud niemiecki przepłukuje sobie gardło rannym moczem lub odwarem gnoju końskiego. przez podniesienie tego. przeciw woli korzeń koszyczka (werbeny) a mianowicie: rozdzielić go na dwie części. w której moczyło się psie łajno — słowem odchody ludzkie i zwierzęce mają i w tej chorobie częste zastosowanie. Tym sposobem „zniknie gardziel człowiekowi a urośnie na drzewie". skoro mu zapchają gardło". W Czechach radzą smarowanie pomiotem jaskółczym i psim. że połykanie trzech poświęconych kotek palmowych chroni od bolu gardła (szyji).1S3 radzą też wpuszczać do gardła wodę. Bólowi gardła zapobiegać ma połknięcie trzech kotek wierzbowych. drugą w dymie wędzić — „w miarę jak ta druga część będzie schnąć będzie i wolę niszczyć". W tym celu „szyję gardzielowatego obwiązują nitką (sznurkami)". Ze środków sympatycznych polecają (w ziemi Dobrzyńskiej) przewiązanie gardła . które aż do krwawienia posuwają. Rumuui zażywają proszki z psich odchodów z miodem. Rumuni podnoszą chorego podwiązanym pod brodę ręcznikiem. na chrypkę pomioty z suhemi figami. Kraków 1613). jeżeli zje jaki owoc robaczywy. „Opuszczenie języczka leczą na Rusi południowej również palcem. „Opadnięte migdałki podnoszą w Czechach i Niemczech palcem maczanym w czej ślinie. Słowacy. każą w Czechach od XIV. Połykanie palmowych kocanek uchodzi nietylko u Słowian lecz u innych ludów chrześcijańskich za niezawodny środek ochronny przeciw bolom gardła. przeciw brodawkom (np. w. Lud niemiecki (w Angelthal) i Rumuni wierzą. Słoweńcy podnoszą spadnięte czepy (migdałki) palcem albo łyżką. Na Ukrainie psie i kocie łajno przykładają na szyję i robią z niego równocześnie płukanie. jedną choremu przywiązać do szyji. w. Wolę czyli gardziel leczą nad Dunajem przeniesieniem choroby na drzewo. co doradzały już Ogrody zdrowia 16 w. Aby zapobiec bolowi gardła połykają Rusini w okolicy LwoA'a „kołki" ze święconej łozy na wierzbną niedzielę. zmieszawszy z wodą. zwłaszcza nowiu. święconych w kwietnią niedzielę (Krakowskie). wyszydzał. Huculi leczą dyfterję okładami ekskrementów świńskich. Siennik krakowski 1568). masowaniem. że „na każdym nowiu robaki odżywają i wywołują w tym czasie najgwałtowniejsze przypadłości". (Zielnik. albo trzy kwiaty kłosów żyta. w. Środka tego — przeciw bolom gardła — używają na Litwie i w Krymie. co już Mikołaj Rej z Nagłowię w połowic XVI. Już Plinjusz zalecał przeciw obrzmiałym migdałkom pomiot gołębi z winem rodzenkowym. Zołzy pod postacią nabrzmień gruczołów nabywać ma dziecię. robi okłady z moczu i gnoju krowiego lub psiego. Jako środek sympatyczny poleca lud krakowski nacieranie własną śliną na czczo. Jako ochronę przed bólem szyji na cały rok. Mamy tu zastosowanie metody contraria contrariis. Smarowanie śliną szyji stosuje lud w Prusiech. a na wolę z oliwą. Syreński zalecał w XVI. którą następnie „opasują drzewo". a nawet z odchodów hdzkich. Tak też tłumaczy sobie lud przyczynę nabrzmiałości czy garbów n i pniu drzewa. nawet „uduszają dziecko.

prawdopodobnie odłamkiem przedhistorycznego narzędia kamiennego. jak ten kamień przepadł". albo zjedź na dół! W dolegliwościach krtani lub gardła odnoszą się i inne ludy pod opiekę św. Podbereski w Zbiorze wiad. uważanych za ich dzieło. „starają się donieść z płomieniem do domu" i tu „kopcącym płomieniem robią znak krzyża na powale". obwiązują szyję pończochą zdjętą z nogi matki. przed swą męczeńską śmiercią. opukuje się po trzykrcć wolę (szyję) a rzucając kamień w wodę. ażeby się uchronić od bolu gardła". 73). Oświęconą w kościele na Matkę Boską gromniczną (2 lutego) świecę tę. mówi się: „Bogdaj aby wola przepadła. W Niemczech południowych zamawiają dławienie kością w gardle temi słowy: Święty Błażej rozkazuje ci: wychodź. Przywiodę tu na pamięć zwyczaj powszechny na ziemiach Rusi. Dziecku żydowskiemu na Węgrzech. Błażeja. 1880 IV. Czesi leczą chorego na wolę w czasie ubywającej tarczy księżyca trzykrotnem dotknięciem szyji kamieniem polnym. zwanej gardłem. kładąc wiernym na szyji dwie oświęcone świece na krzyż. albo w skrzyni świeca woskowa. Protazy Newerami: Ozdoba kościoła. Przeciw woli. Błażeja używa jabłek i lud niemiecki przeciw bolom gardła. Przeciw bolom „złej szyji" obwiązują ją w Niemczech pończochą „czystej dziewicy". w Rosji. Okadzanie czyli okurzanie należy do odwiecznych środków odpędzania złych duchów a przeto i chorób. który potem poza siebie rzucają. „przesuwają także płomień kilkakrotnie pod szyją. (A. zwana gromnicą. odwiecznem miejscu sakralnem. W każdej chacie wiejskiej (z okolic Przeworska) znajduje się za obrazem św. Błażeja. przystrojoną w kwiaty i wstążki. którego pamięć obchodzi kościół na dniu 3-go lutego. modlitwą ocalił życie chłopcu dławiącemu się ością ryby. Kobiety od bolu oczu noszą na szyji korale. posługują się też „kamieniem. albo kamieniem. piją w Mękinie przed wschodem słońca rzeczną wodę przez dziurawy kamień. pod Częstochową wsypują ciepły piasek do pończochy i nią robią okłady na gardle. I jęczmień leczą tam przywiązując pąsową włóczkę przedostatni palec na przeciwnem ręku od chorego oka.). na Litwie obwiązują szyję onuczką lub szkarpetką ze swej nogi. c. Zawalnicę na szyji okładają w okolicy Czarnego Dunajca onyckami. Od bolu gardła radzą na Ukrainie „zawiązać na szyji dziesięć nici z czerwonej włóczki". który nie widział jeszcze nigdy słońca". w innych stronach pończochą. Słoweńcy pocierają szyję strzałką piorunową. iż na . znalezionym na gałęziach drzewa. Na św. dlatego na zachodzie udziela kapłan w ten dzień błogosławieństwa. pojawiające się za uchem i dlatego zwane w Pierzchow'e kłapankami lub głowaczkami. Święty ów biskup ormiański. Na Ukrainie. Lud wsi Radomia pod Częstochową i z Zabrzeża (w ziemi Krakowskiej) chorym na gaidło dają jabłka święcone w dniu Św. choremu na gardło lub dyfterję. (Grchmann 1. (X. antrop. w Czechach przepoconą pończochą. Bolączki. przeróbka z niemieckiego Lublin 1739).184 czerwoną tasiemką. nacierają po trzykroć „kamieniami spadłemi z nieba". str: 182). używają ich włościanie w chorobach szyji (dyfterji i in.

Sprawcami suchot (wogóle chorób płuc) są w wyobrażeniu Mazurów pruskich białe i zimne ludzie. Wróż z Wielbarku (w Prusiech) zapewniał suchotnicę. pod sęczkami w kształcie haczyków. „Użytą wcdę odnosi się w tem samem wiadrze i do tej samej wody bieżącej. bierze się do miski trzy łyżki tej wody i pociera się nią . Suchoty konstatuje lud czeski za pomocą mierzenia wodą: nowym garnkiem naczerpie się wody z rzeki naprzeciw prądu. albo jak „kawałeczki szpilek z brunatnemi główkami". nie oglądając się i milcząc. że krasnoludki we wnętrzu zjadają mu płuca". a mając przy sobie pieniądz (srebrny). w Olsztynku zwane krasnoludkami. nacinano w Olsztynku do 40 par drewienek z dziewięciorakiego drzewa. myje się nią chorego. Obecność tych drobnych. Wedle innych zaś „istoty te są rodzajem robaków." Cały ten proceder powtarza się co czwartek trzykrotnie. odmawiając dziewięć Ojczenaszów. Te ostatnie drewienka.185 Matką Boską gromniczną świecą gromnicę (świecę). ile jeszcze krasnoludków zostało we wnętrzu suchotnika. Mają to być istoty ludzkie ale tak drobne. Za trzecią kąpielą powinny wszystkie krasnoludki wyjść. a potem gaszą. którą płonącą przynoszą do domu. liczy się podług drewienek. mniejsze są od glist i różnią się od nich barwą. aby gardło nie bolało. gdyż pod tą formą źli ludzie mogą się dostać do domu i rzucić na niego czary lub uroki. przywdziewa nową koszulę i liczy. dym zaś unoszący się z knota wdychają w siebie. Aby je wypędzić. aby z ubywającą tarczą księżyca umniejszała się choroba. ledwie dostrzegalnych istot w ciele chorego „poznaje się po różnorodnych odcieniach i kolorowych prążkach" na wydzielinach ludzkich. bez wymówienia Amen. owinięte w szmatce. a trzymając nóż do siebie." Na wcdę tę rzuca się drewienka parami. aby przez ten czas niczego z domu nie pożyczać. Choroby płuc i narządów oddechowych. widocznie przebywają parami w ciele chorego. tyle krasnoludków opuściło już jego ciało. „Milcząc i me oglądając się. przestrzega. „który siedzi w balji. Chory wyszedłszy z tej kąpiel). ile par drewienek pływa na wodzie. w przeciwnym razie suchoty są nieuleczalne. że „miała zaczarowanych w ciele dziewięć par zimnych ludzi. nosi chory na gołem ciele. oznacza. które gryzły jej wątrobę.są tak wielkie. Inni utrzymują że . Proceder ten przedsiębierze się w ostatnią kwadrę. Przeciwko nim nie ma żadnego środka. czerpie się z bieżącej wody wiadro wody i ogrzawszy ją. iiość par drewienek. przebywających w ciele ludzkiem. ile krasnoludków wyszło z ciała pacjenta. ścinano je parami. aż wysycha na szkielet i umiera" (Dąbrówno). bywają całkiem czerwone z czarną główką" i są niebezpieczne. wylewa się na głowę chorego. Cierpiący na nie „opada wciąż z ciała. „Choremu na suchoty oświadczył. opadłych na dno wody. że ich zaledwie dojrzeć można. jak komary. przyczem drzwi i okiennice powinny być zamknięte.

który posiada stalowy palec i za jego pomocą wydobywa i zjada płuca w czasie snu swych «fiar. Konecki). 54). na puste lasy i na puste pola. kładąc na drugiej szalce chleb. w przeciwnym razie nie ma suchot albo nie wyzdrowieje. od którego odbijają się strzały." Zażegnywanie od suchot w Błotnicy (p. to je weź do swoje] miłości. Do najskuteczniejszych środków należy następujące zamówienie od zimnych Sudzi: W imię Boga Ojca i Syna i Ducha św. z jego głowyl" Przez Pana Boga moc i Syna Bożego i Ducha św. chory ma suchoty. kończy zaś słowami: „Jak ich nie nakarmisz. gdzie nic nie przyjdzie! Zamówienie kończy się odmówieniem „Ojczenaszu. (Czasopis czeskeho Musea. 151). poczem odmierza się znów wodę. (M. „żeby nakarmił i napełnił te kości". Praha 1855 str. Dajże mięsa na te kości. pomoc! Wysyłam ja was pod korzenie kamienne." Potwora tego można zabić. Przywróci do ciebie! O Maryjo z wysokości. Wychodźcie suchoty z za skóry! Jako Bóg na niebie. David Preussische Chronik (XVI w. „Gdzie idziesz Matko moją?" „„Idę do tego chrzczonego uciszać.186 chorego. Boże prosimy się o przemienienie: Lub na śmierć.) Królewiec 1812 I. podobne do karzełków. chorobę tę zamawiają wajdeloci ( . lub na zdrowie. opiewa: Święty Gabryjelu! weź te suchości! A w te kości nalej tłustości! A nie masz wlać. . piwo. a gdy się jej więcej znajduje. „posiada bowiem na calem ciele kamienny puklerz. pszenicę. W górach świętokrzyskich zażegnywacz prosi Świętego. Szła Matuchniczka Boża bez (przez) cisowy lasek. iż sprawcą suchot jest „żywiący się płucami i wątrobą ludzką potwór." Cherokezy w Karolinie połnocnej wierzą. uspokojać zimne ludzie. że ważyli chore dziecko. Suchoty dziecinne u dawnych Prusów powodują duchy podziemne. białe ludzie!"" „Odstąpcie od tego ochrzczonego z jego żył. które wyżebrane miały chorego przeważyć. to weź do swej Opatrzności! (Powtarza się trzy razy). Jezus. z jego mózgu. aniżeli było w misce. tylko pozbawiając go stalowego palca. L. Spotkał ją sam P. albo wyleczy się.t k i ) w ten sposób. spisane z ust znachorki. które choremu zjadają ciało." W okolicach Moskorzowa zamawiają suchoty następującym wierszykiem: Wychodzi słoneczko z za góry.

którą pociera się chorego mówiąc: Kości suchotnicza! pocieram się kością. Z ramienia QO kolana. A urodzonemu (wymienia s. Z głowy do ramienia. „Suchotliwie koty (mające suchoty). nosa. I w zamawianiach lud't niemieckiego wypędza się suchoty ze szDiku do kości. języka wydalam tkwiące ci w głowie suchoty.v indoeurope-skich. poczem rzuca je za siebie. Jeżeli natychrrnasr nie wyidziesz. Bóg Syn i Bóg Duch św. że zwierzęta. Rigveda. W formule czeskiej (podanej w Czasopisie Musea kral. a gdy długość nie równa się szerokości (u zdi owego bywa rzekomo równa). a sucnoty same przez się ustają.ę imię choiego) pokój dac! Wykonywa to sie podczas ubywania księżyca. Jedno z najstarszych pism literatury indyjskiej. z żył. karku. A krwi nie ssać i mięsa nie targać. To cię wymiotę tą oto kością. krzyża. przypisuje następujące zaklęcie suchot i innych słabości: „Z twoich ócz. z każdego włosa. Tak mi dopomóż Bóg Ojciec. w Wielki piątek. i z boków. uszu. bywa<ą sprawcami chorób. A koćci nie łamać i żył nie skubać. z piec Odejdźcie precz ! W eljologji ludowej chorob wiadomo. lud mówi wręcz: „odcina się . żeber. ze śledziony. 1 8 60 str.187 Zamawianie suchot w Lesie czeskim odbywa się przy pomocy kości (Schienbein). poczem zamawia się chorobę w następujący sposób: Po trzykrotnem przeżegnaniu składa się ręce chorego na głowie i oa. przed wschodem słońca). Suchoty konstatuje lud czeski mierząc źdźbłem wysokość (od stóp do głowy) i szerokość ("-odpiętych ramion) cnoiego. mózgu. a przekonanie. Tym sposobem choroba przechodzi na roślinę.nawia Się te oto wiersze.W Atharawedzie wypędza s:ę się suchoty „z serca. W nich to właściwie suchot siedziba. Odcina się więc koniec ogona. 53) wypędza się suchoty zamówieniem: Ze serca. Z kolana do paznokci. ramion oddalam tkwiące w twoich ramionach suchoty!" — „Z każdego członka. k ł ó r e tu w dosłownym przekładzie z czeskiego podajęJa wypędzam suchoty z twego ciała. z płuc. z całego ciała wydalam twoje suchoty i" Po wymówieniu każdego z tych trzech wierszy dotyka się chorego korzeniem i liśćmi lotosu. pod których postacią wyobrażano sobie demony. na tej drodze stwierdza suchoty (mierzy się też chorego nicią w tyle przędzoną. z wątroby". z kości do mięsa itd. należy do powszechnego dorobku ludó. Z paznokci do moiza: Wodę przelewać i piasek przesypać. kiedy razem z nim i choroba się zmniejsza." — „Z twojej szyji. (Obrazy Żiwota Praha 1860 NŃ 10 str. żebr. ogromnie suche a dhigie miewają ogony. ze suchoty przeszczepia się na rośliny. 436). czesk.

ten ostatni środek zachwalał już Albertus Magnus (H. jak jest. usiekać. wchodzi w trzewia świeżo zabitego konia. które dla mężczyzn bierze się z pod dęba. dla kobiet z pod brzozy. K. Chory na suchoty w Płudach. do której dodają trzy racice. Jako skuteczny środek zaleca się wydobyć świeżo zarzniętemu cielęciu płuca i serce dudające. Na kaszel noszą na piersi skórki zajęcze. w innych stronach Polski. nie oglądać się (Kujawy). J. . jeno należy. Od niepamiętnych czasów zabijano zwierzęta bóstwom na ofiarę. utłuc.188 suchoty". w trzech dniach. Volkmann Schleswig—Holsteinische Haus u. Z licznych środków zwierzęcych na suchoty wymieniam następujące (z Płockiego i Radomskiego): Robi się kąpiel z miowiska. gdy mężczyzna — skopa. albo na psa pluje. (S. mówiąc: „Uciekajcie suchoty. Suchot dostaje się w Marchji brandenburskiej przez połknięcie włosa kota. Terapja animalna naszego i obcego lecznictwa ma swe źródło w tych krwawych ofiarach. Udziela Kolberga Tarnów — Rzeszów Mat. jednej z prastarych form kanibalizmu. 1910 XI 284). z. Przeciw suchotom radzą pod Lwowem „głowę lisa obedrzeć ze skóry i wygotować w wodzie. zwłaszcza. znalazły one schronisko w zabobonach. czar krwi i ciepłych wnętrzności konia uzdrawia chorego.Drohostajski w swej Hippice (Kraków 1603) zalecał dychawicznym pić ciepłą krew konia. Do połowy XIX wieku zalecano wśród włościan na Ukrainie przeciw suchotom picie świeżej krwi koziej. kto połknie włos kcci. Z biegiem wieków. a posiekawszy je dawać choremu w płynie. a potem kąpać się i myć — czyniąc to po trzykroć. pluskwy żywe lub uproszkowane z cukrem. wziąć owcę. w przeciwnym razie utnrze. spędzi suchoty. żywą sowę. upieczoną i ususzoną daną do owsianki. antr. Zaubermittel. wylewa się ją po zachodzie słoń a na róg płotów. W okolicy Gdowa sporządzają dla suchotników kąpiel. stonogi w napoju. zdjąwszy z nich skórę tak całkiem. kto oblewa kota wodą. dla kobiety z owcy.Am Urąuell 1893 IV 279). Lud z okolicy Dytmarskiej radzi picie krwi zwierzęcej albo picie własnej uryny. Odcinanie całych ogonów lub uszy uwalnia dopiero psy suchotliwe od suchot. gotują je i jedzą Szkielet łba końskiego służy też za lek na suchoty. Tego ostatniego zdania jest lud białoruski i bawarski. Kaszel z plwociną leczą na Rusi pizykładaniem główek śledziowych na pięty." K. w kocioł z wodą włożyć i gotować. W Zabrzeżu dostaje suchot. gdy krwawe ofiary ustąpić musiały w świetle objawionej religji. chorego kąpie się trzy razy przed wschodem słońca. a wywaru używać jako kąpieli". przeciw suchotom dają: 30 żywych sztuk t. gdy już suchoty wyszły z chorego do wody. co się do dziś jeszcze przechowało w obrzędach plemion barbarzyńskich. dla mężczyzny z barana. Przeciw suchotom suszą też znajdujące się w złowionym szczupaku połknięte rybki. to się zaraz poprawi. by niosąc go. Przeciw suchotom następujący środek poleca księga rękopiśmienna zeszłego wieku: „Gdy kobieta na suchoty choruje. na stykane płoty!" Jeżeli chory ma żyć. leczniczych. gdy jeszcze ciepły' siedzi godzinę a nawet dłużej. którzy krwią plują". Haur w Oekonomice ziemiańskiej (Kraków 1675) poleca w chorobie płuc: „Obiupiony ze skóry borsuk i na proch spalony z piwem letniem dobry na zepsowane i owrzodziałe płuca i tym.

jelita kurze. łoje. a tłuszczem zeń smarują piersi. oopiół z rogów krowich. a choroba przejdzie na nie. Na kaszel smarują ze iwnętrznie pieis_ lub zażywają wewnętrznie lozmaite tłuszcze. że suchot nabawiał zł^ duch. Czesi zalecają przeciw chorobom płuc: sproszkowane glisty. albo szczękę szczun a t a zakłutego. U nas przebywał chory przez dłuższy czas z krowami. język gęsi na proszek starty. rozpuszczone w gorącem mleku. Styryjczycy kładą choremu na piersiach pslrąga albo złotą rybkę. Francuz. w tem przekonaniu. Jeszcze w poiowie 18 wieku zalecali Niemcy w chorobach płuc żółć raków. dychawicę leczą |edząc pokarmy na tłuszczL psim przyrządzone Jub zazywejąc na czczo po łyzeczce s m a k u kurzego. ze skorupą a nawet żywego lisa. słoniny. zazywano wątrobę wilczą z winem. Za Augusta i Nerona posługiwano się n a d i o ślimakami i świerszczami w różnej oostaci. Suchotnikom dawano w Niemczech ' l 8 w . gęsie serce. kieł wieprzowy. . nakazując po z a w d u dwugodzinny post. objawiające się kaszlem. p. niskiego drją pić borsukowe sadło. Choremu na płuca d r j ą Żydzi w Królestwie płuca cielęce.edźwiecią żółć z miodem. zwane kołk^nr. . Litwy i u Żydów. n. Chory (w Styrji) zanosi o świcie żabę w garnku do miowiska. a ś i o d v k ten jest w puwszedniem użyciu na ziemiach Polski. Do d z u zachwala lud szwabski jelita kurze.189 Przeciw dychawicy w użyciu jest na Białorusi odwar z węży. W okolicy Częsiochowy niedźwiedzie sadło lub szpik koński na gorąco z mlekiem. Niemcy. że one ściągają na siebie suchoty. zwierzęce. na czczo pięć wszy w chlebie. Rusi. Styryjczycy: "ślimaki i lisią wątrobę jako niezawodny środek w suchotach. masła. śroikarm zwierzęcemi. Uporczywy kaszel leczą na Białorusi nacie r aniem piersi i stóp przed ogniem maścią z tłuszu wieprzowego i czosnku. W innych stronach Niemiec zabijają szczura i suszą na siońcu. ślimak. ) po nowiu. albo ślinę końską. oo te są zupełnie podobne do płuc ludzkich " Już za Plinjusza czasów leczono suchoty. dystylowane ślimaki. końce rogów wolich w proszku. piją bulion z żab lub ślimaków. Przeciw suchotom polecają brać na czczo łój kozi. Pazr akcie albo mocz chorego na tuberkuły daje się w Frankonji psu lub kotowi w strawie. nad Rabą smarują piersi swińsk'em sadłem. W Indjach wschodnich ż a ż y w a ^ popiół zmiażdżonej ^szczurk w maśle. zgnije.iki i soią z niemi. przeciw kolkom dają żywe stonogi z chlebem. Wenecjanie noszą na szyji sznur ze skór wężo wych. chory jest z suchot wyleczony.Ludy słowiańskie. a gdy ją mrówki ao szczętu objedzą. Szwabi przypuszczali. odwar z rogu łosiego. sadła. Madziarzy i Żydzi chownją w domu morskie świ. zostaw a j ą c je tam aż n . W kaszm j p o r c z y w j m włościanie p. (Na Ru*" dają 9 wszy w chlebie przy innej chorobie). Niemcy i Madziarzy polecają choremu na płuca powietrze sti-jni lub obory. leczą przykładając na piersi sadło z jeża i pijąc je równocz. smalce. psi tłuszcz itp. z zębami^ sproszkowaną z "wódką. płuca jelenia wędzone. Zyozi w Małopolsce radzą w chorobie płuc „zjeść płuca wieprza. zawieszali więc w kominie trzy wszy wyjęte z głowy choiego. a chory wyzdrowi eje. (Podobnego środka używają na Rusi w innej chorobie). Kłucie w piersiach.

to zaraz (trzeciego dnia) będzie lepiej. stąd włościanie gminy Kuczki (p. ani Boga pochwalić. mającego 9 wierzchołków". Płocki) taką oto kąpiel: bierze się mrowisko dla mężczyzn z pcd dębu albo z pod chojaka. 3 X 9 = 2 7 baranich nóżek i robią z nich kąpiel. z pierwszego małżeństwa. Dlatego to rozliczne przeciw tej chorobie stosowane środki występują w liczbie 9 i złożonej (3X9). na Ukrainie smarują sobie piersi sadłem dzika. że „suchoty są dziewięciorzyste". Chorego w Płockiem do trzech razy kąpią w wodzie z 9 kluskami. albo biorą od 9 rzeźników. do której wsypują zebrane z pod progu w kościele śmiecie lub ziemię z jakiegokolwiek grobu. którą daje choremu do zjedzenia. Radzą też w Woli Bierwieckiej zebrać. chory zaś wyzdrowieje". włożyć je do kąpieli i chorego''przez trzy dni. Na Morawach zaleca się pieczeń z czarnego kota. na którym rąbie mięso. następnie ziemię wyrzuca się w odludne miejsce i wodę wylewa. albo „ustrugać z krzyża (Bożej męki) 9 wiórków. na Węgrzech smalec psi zażywają na chlebie. wyproszonych w dziewięciu chałupach. Albo każą wziąć ziemi z 9 grobów i dać do kąpieli. Suchoty wyobrażał sobie nasz lud w postaci „jakiegoś potworka. niegdyś towarzysza starogermańskich demonów. Przeciw suchotom urządza się pcd Drobinem (p. Aby suchotnika wyleczyć. a wraz z niemi chory pozbywa się suchot. W chorobach płuc zadają pacjentowi w Niemczech: sadło czarnego psa. rozrosłego na boki. zmielonej w żarnach lewą ręką. zagotować i kąpać chorego do trzech razy". przed wschodem słońca. po trzy trzaseczki i w tych 27 tizasęczkach kąpią suchotnika. a „suchoty przejdą na psa. warzą je w wodzie i kąpią chorego. W Wrogocinie (p. do zjedzenia dają psu.190 „Na złagodzenie kaszlu piją wódkę z roztopionem sadłem". przed zachodem słońca. z pniaka. wrzuciwszy do kąpieli ze strąków bobowych 9 gwo/dzi żelaznych. do której wrzucają 9 pierogów z mąki jęczmiennej. w której do trzech razy kąpią chorego. wodę tę po ostatniej kąpieli tj. W Mławskiem kąpią chorego do trzech razy w ciepłe] wodzie. albo zarzynają po trzy trzaski z dziewięciu . trzeciego dnia należy po zachodzie słońca wylać na róg płotów. W powiecie Radomskim biorą „trzy dziewięci" tj. Fedorowski Lud Żarek 1889 II 264). w której suchotnika trzy razy kąpią. W Czechach zażywają psie i kocie mięso albo smarują takiem sadłem. wodę tę z kluskami. dodać do tego żelastwa. (M. Płocki) kąpie się chorego do trzech razy. Biorą też wodę z 9 potoków. W celu uleczenia suchot idzie osoba najbliższa chorego do dziewięciu chałup w porze obiadowej i zabiera gotującej się tam warzy. Nadrabianie dodają do kąpieli 9 nożów. zrywają w Monowicach po trzy wierzchołki z dziewięciorakich drzewek. Radomski) powiadają. z 9 miedz ziół i kwiatów. dla kobie u pod brzozą albo pod choiną prostą i zagotowawszy je. mówiąc: Uciekajcie suchoty Na stykane płoty! Jeżeli chory ma żyć. W drodze nie wolno do nikogo przemówić. zbieranych na dziewięciu miedzach. jeżeli zaś ma umrzeć. dodają wreszcie różnych ziół. to mu odrazu będzie gorzej. wykąpać. kąpie się chorego przez trzy dni po razie przed wschodem słońca.

a otrzymawszy. a temu człowiekowi (choremu) pokój dajcie! Inne zażegnywanie . aby nań choroDa przeszła. będzie chory żył. a wyzdrowieje. a gdy p:es to zje. Chorego w Jeleśni mierzą nicią. w pizeciwi ym raziechciy życ me będzie. Ylusea 1 854 str. na miskę pełno nalanej. że „zgubił miarę". żeby suchoty również zaszły. uznawano go za suchotnika. nie dwa. a wnet on ozdrowieje. drugą spala się i daje pić choremu z wedą. że miaty długości i szerokości leżą obok siebie.pc kaze wąsy do gory. Gustawicz w Zbiorze wlad. na które nie ma już rady. albo drą dębową „skórę" z 9 dębów ale tylko z sarrców i korę tę naparzoną dają dr> kąpieli. na pożarcie psa. jeżeli owies padłszy na dno. Na Białorusi zalecają ruń. W Woi Batorskiej rozróżniają suci oty Łwjatcae i śmiertelne „Aby poznać jakiego rodzaju suchoty ma chory. przez który przesuwa się. iż starczy od głowy aż do stćp. przy zamówieniu woła się na nie Jdźcie na gory.ie ranr on. a jeżeli ewies spadnie wąsami na dół. daj^ do kąpieli dziecka chorego na tuberkuły. poczem nad szklanką zapalają nitkę i proch z niei daią w czyste • wodzie do picia c. nie dziewięć. Na Morawji mierzą go do dziewiątego razu zawsze po zachodzie słońca. iedzcie. dawniej bowiem mitrzono chorego. przykłada do mego miarę r którą nieboszczyka mierzono. przynosi wodę z dziewięciu studni i przyrządza pieczywu z dużym otworem kolistym. Ha popiół spaloną. ziemi z 9 grobów dziecinnych. Słowacy biorą w ody z dziewięciu studni. Kto w Piotrowicach chce drugiemu zadać suchot.. gotują je w wodzie i w tem kąpią chorego Przebieczanie przyrządzają suchotnikom kąpiel z pastermka.?den. mierzą mą chorego i składają w kłębek. poczem obie dzieli się na trzy części: pierwszą zakopuje się pod drzewem. tani przebywajcie. 1882 VI 232).191 progow. przyczem szepczą: nie . tam są trzy studnie. Pc kąpieli tarza się dziecko przez 9 grobów dziecinnych. O chorym na tuberkuły powiadają w Niemczech. a na progu domu przeskakuje psa. gdy mu trumnę zbijano. daje się psu z chlebem. nitka nie dociągnie". jeżeli zaś krótszą — u m r z e " . którą posiekawszy. poczem rzuca pieczywo na rozdroże."albo wreszcie przechodząc pizez dziewięć progów „szczypie się" z pod mch trochę ziemi i gotuje. W okolicach Sieradza „przędą nitkę wspak i nie ślinią. wsypują do wody. Brzeski) „wyrwać badyl konopia zielony. aby mu dano nieco żytniej mąki. Suchotnik na Murawach idzie do dziewięciu chat z wezwaniem. czy suchoty są śmiertelne czy nie. chory wyzdrowieje (Czasopis rzesk. lasy. przędziwa z 9 starych kądzieli i to wygotowawszy. trzecią. pijcie. a obie miary długości i szerokości mają sięzgadzać. Vij zamawianiu zapomocą mtk. słomy z 9 strzech. które są wyleczalne. Aby się przekonać.. antrop. na wiosnę uzbieraną z dziewięciu cudzych pól.erpiacemu. a gdy długość od stóp do głowy różniła się oa szerokości rozłożonych na krzyż ramion. jeśli nić jest rak długa. uprząść z łyka nić i zmierzyć nią chorego. oddala się nie dziękując. dają mu zjeść." (B. 537). to ehery cierpi na suchoty światowe. chory ma suchoty śmiertelne. W innych stionach mierzą jeszczc chorego przez rozkrzyżowar. jeżeli chory me ma żyć dłużej. zalecał czarownik w Rząchowy (p. trochę owsa. skiadają ją Czesi w ten sposób.

nici zagrzebują pod drzewem. ten nabędzie choroby. w tym celu wkładają doń liście krwawnika. ustaje ból głowy. że umarły to duch groźny i zły. Chory na suchoty Żyd w Królestwie zawiesza na drzewie. suchoty. Ktoby ją wziął. W Lipnowskiem wystarczy rozedrzeć na suchotniku koszulę. aby dostać bolu głowy. ale za Boską pomocą" i odmówieniem Ojczenaszu. przeciw bolom głowy. jak w Niemczech. na rozstaju. zarazi się suchotami. W Polsce i na Rusi utrzymują powszechnie. I na ziemiach ruskich używają w tyrn celu krwawnika. Choroba zapadła wraz z fasolami do studni. niesionego na cmentarz. uważany przez lud nie jako symptom. choroba znika. powszechny wśród ludów euro pejskich. koszulę swą. jest przeżytkiem wiary barbarzyńców. zapobięga bolowi głowy. czyli odprowadzenie -krwi. a choroba przejdzie na koszulę. koszulę. Ból głowy. czy w grobie. Dobrzyniacy np.192 * kończy się słowami: „Odejdźcie. Lud ziemi Dobrzyńskiej podaje jako przyczynę bolu głowy kręcenie czapką. nie moją mocą. tak że koszula zostaje w drzewie. Choremu na płuca dają w Rumunji chleb i wodę. aż nie zgnije. a kto ją zdejmie. wogóle ubranie za zostające w organicznym związku z chorobą. Oto lud nasz utrzymuje. a chory wyzdrowieje. Takiem samem. że krew. umieszczano w wydrążeniu rosnącego drzewa i zabijano klinem. Bole głowy — Czkawka — Ziewanie. idąca z nosa. kto ją zdejmie. Jako przyczynę bolu głowy i innych chorób uważa lud rozpaloną krew. weźmie na siebie suchoty. pochodzi nieraz z przyczyn nie mających nic wspólnego z ustrojem człowieka i jego funkcjami. ani nie dając żadnej odpowiedzi. Skaryfikacja. Niemcy posługiwali się w połowie 18 w. który człowiekowi szkodzi. spalone na popiół dają choremu do picia i psu w chlebie. trzykrotnem mierzeniem konstatują tuberkuły na Węgrzech. następującym środkiem przeniesienia suchot: Kilka kropel krwi z paznokciami i włosami albo plwociny chorego. które leżały przez pewien czas w trumnie. Suchoty leczą na Morawach przeciąganiem chorego w koszuli przez rozłupany dąbczak. uważał bowiem zgodnie z innemi ludami czapkę. gdy drzewo zarośnie. utrzymują. na zwłoki umrzyka. nic nie mówiąc. obwiązać nią mękę Pańską. ta rzuca je do studni i wraca inną drogą. Matka dziecka w Palestynie d a j e starej kobiecie siedm razy po siedm białych fasoli. że ból głowy bierze początek z uderzenia krwi. Zabobon ten. gdy pies zje chleb. dlatego starają się zaradzić temu puszczeniem krwi z nosa. owinięte w szmatkę. należy do ulubionych i wielce rozpowszechnionych środków zarad- . że dość popatrzeć przez okno. (Achille millefolium) „gdy ujdzie dosyć krwi. chory wyzdrowieje. lecz jako choroba. Choroby mózgu i nerwów. z człowiekiem chorym.

ap C7yńsk:egr> 1. . ków 1534. Kr:.h i o -noc. FaWmirzd O ziołach. lakc któremi obyczajami «od żywota m-itek swoich wychodzi na świat (Rvc--ia Faiimirza t. O puszczaniu knvi Rycina z księgi St.i 4.Nauk o pulsie. Falimirza O zioła. Zdjęcie fotograr z książki. Krak"w druk Florjana Unglera 1534.542 i Sienml a 15fi8) K tria tytułoi księgi Stefana Falimirza O z-olach i o nocy ich.ich 1?34 J oczyna się traktat o rodzeniu człowieczym.

że po złożeniu tej ofiary. żegna się i mówi: „Znajdujesz mnie zdrową. proszę. A nam zdrowie i fortuna. że modlił się do księżyca. Kolberg. Aby się zabezpieczyć przed bólem głowv i żołądka.Ukrainki po lekkich postrzyżynach w porę wiosenną przestrzegają. Tobie na niebie korona. Nam szczęście i fortuna! (O. ostrzyżoną będzie głowa bolała" Ukraińcy. zalecają „zawsze strzyc włosy w piątek. ujrzawszy pierwszy raz sierp nowego księżyca. miesiącu nowy! Aby nas nie bolały brzuchy i głowy. karcąc lud. Niektóre zwyczaje. lud ich już nie rozumie i podkłada im odmienne pobudki. Z okolic Andrychowa Lud 1896 II 226). „Uzdrowienie ludu" 13 . ikZ. aby uchronić się od bolu głowy. kilku ostatnich kropel na ziemię. praktykowane niegdyś jako ofiary. Taki charakter ma niekiedy leczenie bólów głowy puszczanym krwi. kłaniać się księżycowi i wymawiać następujące zaklęcie wierszem: Witajże. na nowiu miesiąca wyjść w pole. iż „ból głowy powstaje od tego. Gonet. na wyspach Nowej Brytanji. wylewania podczas picia wódki. Gospodyni wiejska w Sardynji. Warszawa 1902 I). ani zęby. jako zapobieżenie od wszelkiego bolu głowy. z pieniądzmi w kieszeni. więc zdrową mnie zostaw. Tobie cześć i korona. (A. w Uszczombo Afryki wschodniej i in. ani głowa. aż cię nie ujrzę o trzech rogach" (Czasopis czeskeho Musea Praha 1854 str. ze zbożem w śpichrzu". 536). Mazury na Puszczy Sandomierskiej utrzymują. wówczas ptactwo rozniósłszy je na gniazda. radzą guślarze w ziemi Kieleckiej: o północy. Z kazań średniowiecznych. Bruckner Literatura religijna w Polsce. Lud 1886 XVII 209—210). Zobaczywszy księżyc w pierwszej kwadrze — poraź pierwszy — należy powiedzieć: Zawitaj miesiączku nowy. z biegiem czasu zatraciły ten charakter. a lubo nie wygasły. witajże. by nie wyrzucać włosów byle gdzie. Przeżytkiem ofiary pogańskiej jest zwyczaj. w tem przekonaniu. gdy kto ostrzyżone swe włosy niebacznie wyrzuci na pole. aby nam ręce nie bolały. Pod pewnemi warunkami odbywające się postrzyżyny włosów na głowie ubezpieczają przed jej dolegliwościami. tyle razy głowa tego człowieka zaboli. ile razy uderzy dziobem po włosach. Nias. 1890 XIV 198). przestrzegar okolicach Ropczyc. Najbezpieczniej tedy spalić ostrzyżone włosy". że księża jeszcze w XV wieku walczyli przeciwko resztkom bałwochwalstwa i zabobonów. Na widok nowiu odmawia lud czeski do księżyca następującą modlitwę po czesku: „Daj ci Panie Boże dobry wieczór miesiączku! Widzę cię o dwu rogach. bo „gdy je wiatr rozniesie. Wierzchowski z Tarnobrzeskiego Zbiór antrop. Sinangalów w Nowej Gwinei. nie będzie ich bolała głowa. ani całe ciało moje. ani nogi. miewanych w Polsce. Nów uważany jest za porę pomyślności. Aby nas nie bolały głowy. 1 ból głowy odstępuje człowieka przez miesiąc (Sz.193 czych u ludów pierwotnych Andamanów. dowiadujemy się.

a gdy się zgadnie. z tego powodu „Abura-Mazda daje szczegółowe przepisy Zaratustrze. po krzyżach. aby przez cały rok nie bolały. bożeńku! nie bij w moje pole. potem wszyscy pospołu tarzają się po ziemi. Lud Żmujdzki wzbrania się również wyrzucania włosów. tego wspominają albo o tym mówią. Lud ruski posługuje się podobnym środkiem przeciw bolowi głowy: kto usłyszawszy poraź pierwszy grzmot na wiosnę. aby mocna była jak ów grzmot". Włosów ostrzyżonych lub wyczesanych lud nad Niemnem wzbrania wyrzucać do śmieci. i jakie zaklęcia przy tej czynności odmawiać". I Rumuni (w Straży) na odgłos pierwszego grzmotu na wiosnę. „Każdy bierze do ręki kamień i tłucze nim o własną głowę. padaja na ziemię i tłuką sobie głowy o większe kamienie. która to osoba. gdzie i jak należy je zakopywać. kto podczas czkawki wspomina. weźmie kamień do rąk albc schyli się ku ziemi do kamienia. uderzają się wszyscy tizykrotnie kamieniem po głowie. (S. do którego te włosy należały. bo gdy ich ptactwo użyje do budowy gniazda. Słusznie zauważono. Wedle Awesty „włosy i paznokcie ludzkie staja się strasznemi narzędziami w ręku złych duchów". w przeciwnym razie powtarza się. Aby zboże od gradu uchronić. Włościankę w Skawie. dostaje bolu głowy. że przez rok cały głowa nie będzie boleć". kiedy pierwszy raz zagrzmi. Litwini tarzają się po ziemi. ant. Udziela-Kolberg Mat. (Jordanów) „tala się. uderzy weń po trzykroć i tyleż razy powie: Kamień — głowa. Na odgłos pierwszego grzmotu wiosennego brują się (borykają) na Pokuciu. słysząc grzmoty. aby cały rok nie mieć bolenia gardła.194 a nie opuszczać postrzyżyn i najskuteczniej poczynać je w Wielk piątek". Podczas czesania lub ucinania włosów Cyganie baczą na to. człowiek. tego przez cały rok głowa boleć nie będzie. zwinie się kołtun". gdy się wyczesanych włosów nie spali.(Jeleśnia) itp. że przez rok cały nie będą cierpieć bolu głowy. Nie strzygą też włosów wśród bolu głowy. Aby się dowiedzieć." I w Czechac' dostaje się bolu głowy. a gdy mniejszych kamieni nie ma pod ręką. prosił Perkuna z połciem słoniny w ręku: Perkunie. Wśród ludu naszego (oraz innych ludów słowiańskich) istnieje przesąd. że kto ma czkawkę. „skoro bowiem wyrzucone na dwór włosy znajdzie jaki ptak i wziąwszy je do gniazdka. Środkiem tym. co ma wpływać na to. głowa będzie często bolała. aby nie padały na ziemię. że to „zabytek p< gańskiego obrządku. w tem przekonaniu. wymieniając domyślnie imiona . bo je ptactwo podejmuje i używa na gniazdo. Zwyczaju tego przestrzegają powszechnie na ziemiach polskich. 1910 XI 282). posługuje się lud polski i ruski w innych chorobach: bije się kamieniem po plecach. która wyrzuciła na dwór swoje włosy. zostającym niegdyś w ściślejszej zależności od bóstwa pioruna i grzmotów. będący w związku z czcią kamieni". przy porodzie. czkawka ustaje. zwije je i splącze—osobie. „Górale w Beskidach dla zapobieżenia bolowi głowy na wiosnę. bo „gdy pliszka lub lelek wezmą je do gniazda. aby być zdrowym1. dotykają kamieniem głowy. wyrywa dziewczę w Lubelskiem po jednym włosku z rzęs. Żmudzin 16 w. kamienia tego atoli nie godzi się rzucać na wodę. okładają trzaskami drzewa rozszczypanego od pioruna.

Szuchiewicz Huculszczyzna. (R. ruskiej. że ktoś wspomina. Na Czerwonej Rusi. Żeby się nie opamiętał. sprawiając uboczne podrażnienie i odwracając uwagę czkającego jak np. Czkawkę lud ruski na Wołyniu odpędza przez przestraszenie osoby mającej czkawkę. Kraków 1908 IV 314). 180). Zmudzini mają podobny przesąd: „Gdy kogo czkawka napadnie. Aby czkawka ustała. w południe — kochanka. wyrywają włos z rzęsów. że kto ma czkawkę. gdy się cierpiącego z nienacka uderzy lub przestraszy. Każą więc „rychło i nie oddychając przemówić trzy razy: Kto mnie wspomniał. (W. nazwisko. w Niemczech i w Tyrolu kto ma czkawkę. która go wspomina. mówi lud nad Niemnem. Aby czkawka ustała. Kto ma czkawkę. 1892 XVI 258). Za najskuteczniejszy środek uważają ludy na ziemiach polskiej. czkającemu rano. Aby usunąć czkawkę. że „krewni lub znajomi o nas rozprawiają". która — jak sądzi — jego wspomina. Segel Wierzenia Żydów Lud 1897 III 50). która czepia się ludzi. Pozbawia się też czkawki przez przestraszenie osoby nią dotkniętej. należy ująć się za rzęsy i wymienić kolejno nazwiska. Kolberg Lud XVII 120). które na tej drodze połączyły stę i dlatego ustała potrzeba wspominania zapomocą czkawki. wymieniając przy tem osobę. Czkawka. (B. że go jakaś osoba wspomina. Gdy ma się czkawkę. że ktoś go wspomina. wyrwaniem włosów z powieki. Połączenie to imienia wspominającej osoby z włosem mającego czczkawkę ma ten skutek. jakby ugodzić chciano demona. to znak. 278) Gdy kogo czkawka dręczy. sprawcę choroby. Czkawka ustaje. „chcąc odgadnąć osobę. Czkawka oznacza i u Żydów. przy którem włos z rzęsy się wyrwie" wyjawia nazwisko tego. Chorwatowi. tego wspominają i zdaniem ludu czeskiego (Czasopis czeskeho Musea Praha 1855 str. licząc do 50 i wpatrując się w koniec palca. niemieckiej i francuskiej zamawianie. powiada. wieczorem — śmierć. o tym mówią jako nieobecnym. czeskiej. każą w Mikluszowicach „wbić nóż w powałę". a na czyjem nazwisku czkawka przestanie.195 osób. Przesądy w Zbiorze antrop. a gdy natrafi na właściwe imię. to istota żywa. gdy się pomyśli o tej osobie. W. że ten właśnie wspominał". która o nas w tej chwili mówi. Rumuni powiadają. (Stanisławice). że czkawka ustaje. „Wyliczają więc znajomych. Aby go taka czkawka napadła. że go obmawiają". W Islandji utrzymują. w pojęciu ludu ruskiego z okolicy Brzeżan. wyrywa sobie włosek z rzęsu. Żeby go aż tutaj przywiodła. przypomina się matka. Zawiliński. znak to. Zdaniem Hucułów czkawka pochodzi od tego. (M. czkawka ustanie. czkawka ustaje. który nas wspomina. Imię i włosy zastępują dane osoby. Te i tym podobne środki ludowe usuwają czkawkę. Dowojna Sylwestrowicz Podania 18941. Dla wstrzymania czkawki radzą na ziemiach Rzeczypospolitej i w Filadelfji wstrzymać oddech. dlatego przemawiają do niej (po rusku): . że dotkniętego nią ktoś wspomina. (O. które się ma na myśli.

tego wspominają. jest osłabieniem starszego z ^-czaju. . aby być ostrożnym. 117). podaję to zażegnanie. 180). w przekładzie na język polski: Czkawka i ja Szli przez most (ścieżką). jeżeli włosów na palcu nie znajdziesz. Czkawka upadła (w wodę) A ja uciekłem. jak to „człowiek jadąc przez las. Zachowany wśród ludu zwyczaj zalecający podczas ziewania zasłanianie ust dłonią. lud na Pomorzu robi szybko przed jego otwartemi ustami trzy znaki krzyża. Włościanie polscy opowiadają. Drobna szlachta z okolicy Brzeżan przestrzega. wspomina cię inna osoba (B. (A. Munkacsi Volkglauben der Wotjaken Am Urąuell 1893 IV. by dotknięty czkawką formułę tę odmawiał szybko j e d n y m t c h e m albo „bez zaczerpnięcia ponownego oddechu". Ja wróciłem). a że „złe duchy bieżącej wody przekroczyć nie mogą". od którego cierpiący stara się uwolnić przekraczając rzekę". Niemal równobrzmiące zamówienie w Szlezwiku. matka w Czechach i w Styrji robi mu przed ustami znak krzyża. Kto w Bawarji z szeroko otwartemi ustami ziewnie. Meklemburskiem i Oldenburgu wychodzi z założenia. Ja uszedłem. Przypomina to starożytnych Greków (Plato) i Rzymian (Marcelus) zalecających celem pozbycia się czkawki — dłuższe wstrzymanie oddechu. Chwyć się jego brzucha. wspomina cię owa osoba. Typową formę zażegnania czkawki. Gdy dziecię ziewa. Gdy dziecko cwa. iż „czkawkę powoduje demon. środki do dziś u nas używane. a gdy się na nim znajdzie wyrwana brew. albo zapicie wodą.196 Czkawko. (Czkawka poszła precz. ziewnął i wtedy wleciał w niego zły duch". odnaleźć można wśród ludu szkockiego. że kto ma czkawkę.tami. nakazującego żegnanie się znakiem krzyża przed otwartemi . Haas Das Kind Am Urąuell 1896 VI. pomyśl sobie znaną ci osobę i potrzej zmoczonym palcem brwi. które mający czkawkę sam odmawia. aby je od choroby uchronić. szczekawko! Weleź na wrota. kto cię wspomina. Lud na Islandji i we Francji każe również jednym tchem odmówić (a względnie 7 razy) formułę zamawiania czkawki. I Wotjacy utrzymują. Lud holenderski w podobny sposób zamawia czkawkę: Ja i czkawka Szliśmy przez morze. przeto tym sposobem — jak to przedstawia formułka zażegnania — chory pozbywa się czkawki. „gd bardzo łatwo djabeł ustami w człowieka wleźć może". Czkawka tam została. W zażegnaniach tych i tym podobnych zamawianiach przestrzega się. A gdy chcesz wiedzieć.

że lud w Polsce za jego czasów „nieszczęśnicę (epilepsję — padaczkę) poczytuje za opętanie złego ducha". a wteay dostaje się szybko ao wnętrza. Córach kruszcowych. 64. meczystc odpędza". przyznaje więc sprawcy jej własno ści. a t y korzystając z tej właśnie chwili jakiś demon nieczysty nie przedostał się przez usta dc duszy. mogłaby się bowiem jakaś zaczarowana siła przedostać do duszy jedzącego. Dlatego leczą ją na Białorusi egzcrcyzmami przez czarnoksiężników . Świadectwa historyczne z półtysiąca lat mówią o panowaniu w Europie przesądu. Przerażający widok napadu epileptycznego po wsze czasy zajmował umysły ludzkie. (gdy je człowiek ma zamknięte) zniewala go do ziewania. zdaniem ludu ruskiego. włościanie (z doliny Sandomierza) przypisują złemu duchowi. Jo tego człowieka może wleźć djabeł. aby w niej dokonać spustoszenia. Aby temu przeszkodzić. Medyński w rozprawie o nabożeństwie starożytnych Słowian (Powszechny panrętnik nauk. N. Wita. Włoszech. że wypukło go (J.. iż djabeł nieustannie czyha. W wiekach średnich wyobrażano sobie. które utożsamiają z epilepsją.yczne — używają przec. Nie mogąc dostać się ustami. ' aby go nie irzekli.Greg o r o w i Wieiskie zarysy Warszawa 1354 str. Lud nasz powiada. które demonom pizypisuje. Ta iama obawa każe dz s ieszcze ludowi w pewnych miejscowościach Szwaicarji porzucać jedzenie przy zbliżeniu się obcego. powiada. I konwulsje. czy djaoła. na Śląsku iin. (Am Urouell X. zażegnaniem. Staropolskie przysłowie: „Tańczy. Wit nawiedził" zachowało pamięć 01 konwulsji. S ci IB. 1413 w Alzacii. 1347 nad Renem. ze „padaczka chorego tłucze lub bije". zarówno jak złe duchy i demony. Od 16 wieku — od kiedy mamy 0 niej świadectwa h. z opętania chorego przez złego ducha. Gdy n/eszkaniec dzikich krajów otwiera usta do ziewania. robiono znak krzyża nad ustami podczas ziewania. podobnie . 29). Padaczka. którego można wypędzić biciem.ak u nas. n. o chorym zaś "powiadają.ana z łacińska kadukiem (cado=padam) pochodzi. aby wleźć w ciało człowieka. zasłania je ręką z trwogi. Am Jrquell I8G3 IV.ą po lizykroć z lekka w usteczka. ani nie zrobi przed niem. nazywając chorobę tłuczeniem. Łtnczei Volksglaube Galiz. jakby go św. wierzą i we Francji. olategc robią znak trzyża Zwyczaju tego przestrzegają do dziś chłopi w Hiszpanji. Tyrolu. K. Ziewającemu dziecku Żydzi polplu.. zwanej w średnich Wickach chorobą lub tańcem św. zv. że epileptyk to opętany przez złego ducha. grasowała ona epidemicznie np.m a nie osłon.sto.znaku krzyża. Pad^czkŁ — epilepsja — konwulsje. Turyngjt. ust ręką. że podczas ziewnięcia albo otwarcia ust może zly duch wejść ustami do wnętrza. Do dziś odpędzają tym sposobem djabła. krzykiem. wchodzą do wnętrza człowieka lub wychcdzą zeń ustami. Juden.ezbyt zaufania godnego przybysza. iż dusza i duch.w niej środków. Kraków 1835 I). 273). Szeroko rozpowszechnione jest wierzenie. któremi się w ogóle „duchy złe.

wypędzają go zamawiałem lub tak długo biją chorego. lekarz zatkał wszystkie ośm otworów ciała talizmanami. stęka" itp. że choroba ta jest skutkiem napadu demona. Sprawcami epilepsji w wyobrażeniu ludu serbskiego — jak to bajalica w zażegnaniu choroby wyszczególnia — są demony. nie mówiąc słowa. Persowie przypisują chorobę tę złemu duchowi (Dzin). Plemieńcy w Indjach wschodnich przypisują chorobę tę demonowi w postaci . W drugim wypadku „czymą" czyli zadają chorobę baby przez czary (czinij. mówią o rażeniu apopleksją albo o zawianiu tchnieniem epilepsji itp. Jak grecka nazwa choroby (epi-lepsis) wskazuje. by wyszły z głowy. I lud ziemi niemieckiej przypisuje złemu duchowi chorobę św. W Polinezji i na Sumatrze mieniąc chorego w kowulsjacb za spętanego przez demona. W pierwszym wypadku lud w Bośni i Hercegowinie uważa za sprawcę choroby koło duchów (Djinsko koło). aby duch nie uszedł. „Podczas czytania zaklęć słyszeć można. aby się ustrzec przed dalszemi ofiarami chciwego demona. histerję. starają się go z ciała chorego wypędzić tak silnemi środkami. że podczas napadów epileptyka przerywali obrady w koalicjach. a zęby jak sierpy. chorobę Walentego. w której przebywał. że napady epilepsji są następstwem opętania przez złego ducha. że go zaczarowała Fljamea. taniec św. krzyżów. Arabowie widząc w atakach t e j choroby bezpośredni skutek wpływu złych duchów (grun) i zachowując się odpowiednio do tego. wypędzają go paląc chatę. mocny policzek.198 lub znachorów. opuszczając człowieka. oczy jak rzeszota. daje mu. apopleksję itp. duch rodzaju żeńskiego. Na Wschodzie panują podobne wyobrażenia. stąd nazwa łacińska tej choroby: Morbus comitialis. rozkazuje mu odejść albo wiąże go i ucina mu głowę. kończyn palców i paznokci chorego. jak moszus. który pacjenta bije. Choroby ustroju nerwowego: epilepsję. żołądka. a który dusi go z zazdrości lub zemsty. ten go od ciężkiej choroby uwolni. Indjanie w Malabarze przekonani. położył ją na ziemię i kopał nogami. Obawa przed tym duchem tak była silną u Rzymian. aż z ł y duch nie ucieknie. Mongołowie przypisując napady epilepsji złemu duchowi. groźne jak wichry. Słowianie południowi przypisują nasłaniu złych duchów albo mienią „zadaniem czarów" przez złych ludzi. wywołując tarzanie się chorego w konwulsjach i pianę na ustach. zgrzyta zębami. że ducha tym sposobem odpędzą. sprawca zarazy. póki demona nie ubił. Walentego. Albańczycy powiadają o epileptyku. wzywa demona po imieniu. Dlatego po raz pierwszy zobaczywszy epileptyka padającego na ziemię. Dlatego guślarka zamawiając chorobę. do którego dotknięty nią wstępuje. mózgu. którego epileptyk widzi. warczy. Owe potwory. ust. że ciało dotkniętego padaczką posiadł duch. lamią kości i ssą krew epileptyka. a gdy jeden z tych władców go uderzy. (w Gottscheer). odpędzają ich od chorego talizmanami i zażegnywaniem. biją chorego i posługują się zamawianiem w tem przekonaniu. Dlatego hodża (guślarz) zamawiając chorobę. Wita. a gdy to nie pomaga. jak djabeł. Dziewczynie w Birmie. piersi. który z chorym miał swoje obrachunki. cierpiącej na historyczne konwulsje. ramion. wzywa ich. mające głowę jak kopa siana. Lud turecki w Konstantynopolu przekonany jest. starożytni Grecy wyobrażali sobie.

zły duch przechodzi na pogrzebanego psa. wierzono bowiem. Walentego za uproszone pieniądze". wielką niemocą lub rzucanką zwanej. dotkniętą tłuczeniem. a strachem nazywa się do dzis ziego ducha. składają przed obrazem bóstwa ofiarę. jedynem lekars ł wem ludu w okolicacn Kalisza jest „msza św. była J f e . W średnich wiekach. aby złe z mózgu wykichał. a szepcze o niej po cichu albo nazywa ją w ogóle „słabością". Jonami. Na 1 ezy wtedy wziąć nieco włosów luh sierści z tych osobników i chorego niemi okadzić. Janem. ziemia!" W Radomskiem: . Przeciw konwulsjom zalecają w Wierzchowiskach (wcj. W Woli 3atorskiej palą nad osobą. zakopują żywego psa. Dlatego powiadają. gdzie dziś nazywa się epilepsję 1e mai st.. U nas nazywał ją lud „świętą słabością". W Niemczech zwie się również St.199 robaków. Molucy na wyspach archipelagu Oorong przekonani są. a gdy na jego grobie ofiarują świnkę. Tę ostatnią nazw^ wy wodzą od słowa: Fallende (padaczka)=Falent e— Va l e n t i n = W alenty. Cnłop ruski nie m ó w o tej cho robie swobodnie. nabawiłby się owej słabości. że wymienienie to pociągnie za sobą złe skutki. zawieszonym na drzewie. w innych krajach Eu"opy zwano ją cboiobą sw. Ludy chrześcijańskie związały chorobę tę ze Świętymi — zastępującymi miejsce owych duchów — we Francji ze sw. a tę właściwość udz>elama się posiada ona nie tylko u ludu w Polsce i na Rusi. omawiano ją na Mazowszu słovami: „Niech śpi. Jeżeli przelękn-e się tej wody. lutego) zanosili nasi epileptycy modły do tego świętego. ood drugim obrazem. Dostaje się też tej wi°lkie i choroby z przelęknie"ia. Wywołuje tę chorobę duch kozła na archipelagu Luang=Sematta albn duch kozy na wyspach Leki i Moa. Padaczki. pochodzącej od wpływu siły nieczystej. epilepsję zwab chorobą świętą i wywodzili ją od samych Bogow.eka lub zwierzęcia. gdyby tego za mechał. jak zaświadcza Galen. Samo wymówienie wyrazu choroba pociąga /a sobą złe skutki. YV dniu mu poświęconym (14. dodaje: „Na nim (niej). Walentego". Walenty. której się chory p r zeląkł. jest sw. poczem leją na niego wodę. gdyby osoba. przed obrazem św. I na Rusi widzą w mej coś potężnego. lubelskie) „ofiarowanie świecy przea ołtarz św. choroba nie może być uleczoną. Korneljusza lub sw. io znak. Johannes Uebel. „nędzą" itp. nie na mnie". że choroba sw Walentego powstała . jak św. dlatego kazą choremu oddychać dymem palącej się skóry niedźwiedzia lub suszonego ozoru tego zwierza.Złapat go pizypadek" albo „Boże jej strzez"! Nazywa się ją także w bojaźni i czci „wielką chorobą". W okolicy Pińczowa przypisują przyczynę padaczki — zwanej tu niezbędmcą — „przelęknięciu" na widok jakiego człow. można dostać patrząc na epileptyka albo go ruszając w czasie napadu. Dlatego wspominając o tej chorobie. len lub konopie. Walentego. Gdy dziecię na Nikobarach dostaje napadów padaczki. że sprawcą epilepsji są złe duchy żeglarzy. tajemniczego i przypisują jej wyższą moc. ale także wśród Styiyjczyków i Bawarów. upiora. a jako środek leczniczy uchodzi ziele świętojańskie (artemisia). że na wypa dek. dlatego kto na lslandji o o o w a d a drugiemu o czy jejś epilepsji. Patronem od tej choroby. Bojaźń przed tą chorobą nie dozwalała imienia jej wymówić. Na epilepsję.

200
z przestrachu i zniknie. Zdaniem Rusinów epilepsja pochodzić może od przestrachu ciężarnej kobiety, co odbija się w przyszłości na jej płodzie. W lesie frankońskimi, w Styrji powiadają, że padaczki nabyć można z przestrachu na widok człowieka lub zwierzęcia. Aby zgubić chorobę św. Walentego — zaleca lud w Bieńkowicach i Sieprawie: „chorego zmierzyć i tę miarę włożyć do trumny umarłego tak, aby nikt nie widział". (R. Zawiliński Przesądy w Zbiorze antrop. 1892 XVI. 260). Na padaczkę, zwaną przez Rusinów „nieczystą chorobą", radzą w Skolszczyźnie: „dać się napić choremu ziemi z grobu". (Etnogr. Zbirnyk Lwów 1912 XXXII. 231). Znachor ukraiński „kawałkiem kredy, którą znaczono krzyż na trumnie zmarłego, określa krąg w ckolo człowieka, leżącego w napadzie, u wezgłowia, obok nóg i rąk". Słowianie południowi smarują twarz epileptyka pianą ociekającą z ust umarłego. Chory na epilepsję w Danji schodzi do świeżo wykopanego grobu (na cmentarzu), towarzysz zaś rzuca nań trzy razy ziemię i mówi: „Z ziemi wyszedłeś, do ziemi wrócisz, na sądzie ostatecznym zmartwychwstaniesz"! Chory ma leżyć jak umarły, aż nie zaśnie, a gdy się obudzi, ozdrowieje. W Styi : piją wodę, którą obmywano zwłoki albo żują zmorszały kawałek drzewa z trumny, w Luneburgu zażywają sproszkowanych kości z cmentarzy. Na Węgrzech służą dane w napoju kości, włosy lub paznokcie umarłego. Choremu na epilepsję Madiarowi z pokolenia Aaronidów, którym nie wolno dotykać się trupa, radzono na początku 19 w. aby podał rękę umarłemu i rzekł do niego: „Weź tę chorobę, to złe odemnie, tobie to nie zaszkodzi, a mnie przez to wyrządzasz wielkie dobrodziejstwo." (L. Mandl Verstorłene ais Leidenableiter Am Urquell 1896 VI. 56—7). W średnich wiekach, polecano w tym celu mózg ludzki lub czaszkę straconego. Wszystkie te i tym podobne środki przeciw epilepsji są przeżytkami wiary pierwotnej, wedle której dotknięci tą chorobą bywają dręczeni niepokojem duszy zmarłego, trapiącej pozostałych przy życiu. Można ją było zaspokoić przedewszystkiem krwią ludzką. Boski napój ciepłej, posilającej krwi uśmierzał ducha, dręczycielaW leczeniu konwulsji przez lud polski w Prusiech przebijają ślady tej krwawej ofiary, składanej demonom. Kto poraź pierwszy zobaczy chorego w ataku konwulsji, robi na jego piersiach znak krzyża igłą. tak żeby krew spłynęła, a środek len usunąć ma chorobę. Podczas ataku pomaga choremu w okolicy Włodzimierza wołyńskiego, jeżeli „pazurem rysia zadraśnie się do krwi koniec małego palca u lewej ręki" chorego. Żydzi rosyjscy, przybywający w Londynie radzą w napadzie epilepsji choremu przekłuć igłą mały palec prawej ręki, aż krew nie tryśnie. Krew straceńca używana jest od wieków przez lud nasz i ludy europejskie w celach leczniczych, przypisywano jej cudowne własności. I za czasów Celsusa uchodziła krew skazańców, których głowy padały pod toporem, jako niezawodny środek. Już w czasach pogańskich zastępowały zwierzęta ciało ludzkie, posługiwano się więc i przeciw epilepsji krwią i częściami zwierząt. Germanowie pogańscy posługiwali się krwią jeńców, ale już chrześcijańscy Niemcy zastępowali ją krwią wołów, kozłów i innych zwierząt. Po wszystkie wieki uspołecznienia królestwo zwierząt dostarczało środków obronnych przeciw

201
„wielkiej chorobie". O. Kolberg (Lud 1882 XV. 59) przytacza następujący przykład tej kategorji leczenia pono z 15 wieku: Oto chorego na epilepsję wojewodę poznańskiego wyleczył łowczy tym sposobem, iż w dzień Trzech króli, przed wschodem słońca, ubił w lesie rusznicą umaczaną „w zaczarowanym toku" (zaklętem źródle) podejrzanego kruka i przyniósłszy wojewodzie, „kazał mu zębami odgryźć głowę kruka u szyji i wyssać tak (szpik) z głowy, a szpik ten wyleczył chorego natychmiast". Na kaduk (= padtczkę) zaleca rękopis z 17. wieku pod Miscelanea (Akad. umiej Krakowska N. 14E4) co następuje: „Jeśli panience, tedy owieczkę, jeśli synowi, baranka młodego przy owcy wziąć i zarznąć mu ucha prawego i krwie puścić trzy krople na wódkę zmieszawszy, i dać pić choremu (na epilepsję), a wyzdrowieje. Włościanie z Makowa zalecają „chwycić kreta przed św. Wojciechem, rozerwać go żywcem w palcach, a drgające jeszcze serce wydobyć z niego i ususzyć, potem sproszkować i wypić z wodą". Prżed atakiem choroby dają w ziemi Łomżyńskiej świeżą, jeszcze ciepłą krew pilcha—zaraz po zabiciu go — w winie lub wodzie, co po trzykroć ponawiają. Na chorobę św. Walentego lud ruski na Pokuciu zaleca również „chwycić kreta, rozdrzeć go żywego, krwią smarować twarz, tętno i piersi a serce zjeść surowe" (B. Gustawicz w Zbiorze wiad. antrop. 1881 V. 140). Podobny sposób podają Litwini: „Trzeba złowić kreta i upuściwszy mu krwi, dawać je choremu po trzy krople w wodzie tak jednak, aby on o tem nie wiedział". J. Krasińki w Opisie Polski, ofiarowanym Henrykowi Walezemu 1574 r. zaleca jako niezawodny środek przeciw wielkiej chorobie: „kopyta łosie, należycie we właściwym czasie odcięte". Haur w Oekomice (17 w.) i Duńczewski w Geografji korony pol. (1760) polecają kopyta łosie. Niemcewicz powiada w Zbiorze pamiętników, że porwanych wielką chorobą ocuca dotknięcie rogami łosia wziętemi w czasie rykowiska, noszą też z tych rogów pierścienie, bo one bronią od tej choroby. Dotkniętemu nią radzą Dobrzyniacy: Na wiosnę, kiedy się zaczną jelenie parzyć, iść na polowanie i zastrzelić samca goniącego za samicą, kopyta przednie ootłuc, spiłować na proszek i dawać go choremu pić. Epilepsję leczą Kaszubi z Ciesawy paląc bębenki pra wego ucha trzech czarnych dzików i dając popiół ich choremu w mleku albo wodzie w trzech dawkach. Lud ruski w Kołomyjskiem każe „rozedrzeć żywego kreta, posmarować krwią twarz, tętno i piersi, a serce zjeść na surowo" albo „złapać żabkę rzekotkę, maczać w okowicie i nacierać nią ciało chorego". Na Podolu zalecają spalić na proch żywego kreta w nowym, szczelnie zamkniętym garnku, a proszek ten pić w wódce i smaiować nim całe ciało chorego, a obwinąwszy je płatami, „patrzeć, aby pchła gdzie nie skakała, gdyż to będzie djabeł w tej postaci, który zarazić może zdrowego", postępują tak do trzeciego razu. Podają też w proszku serce wilcze, tylne nogi zająca, serce myszy na ostatniej kwadrze miesiąca, kopyta końskie lub wole (noszą je na szyi), łożysko końskie, krew jagnięcia itp. Lud ukraiński zażywa utartą żółć szczenięcia czarnego, sproszkowane, glisty ziemne i wątróbki żab wodnych. Padaczkę usuwać mają w Kulewszczyźnie: pępowina od klaczy pierwiastki, ususzona i sproszkowana (w napoju i do okadzania), kopyto

202
łosie, rzucone na żarzące wegle (do wdychania dymu), karteczki z dwunastu czaszek prosiąt dwunastodniowych (w proszku do wypicia). W Berezponiu podają sproszkowane serce głuszca, zabitego podczas tokowania. Wołyniak „przykłada na okolicę serca gołębia świeżo na pół rozkrojonego i jeszcze ciepłego". Epdepsję, zwaną przez nadłomnickich górali brzydką (pohaną) chorobą, leczą u dziecka, „wrzucając do kąpieli serce z zarzniętego kreta i w tem dziecko kąpią". (J. Sznaider Z życia górali nadłomnickich Lud 1912 XVIII. 181). Przeciw wielkiej chorobie w Czechach kładą na grzbiecie rozdartą przez środek jaskółkę, albo rozdzierają młodego gołębia nad głową dziecka, tak żeby na nią krew spłynęła. Przy epilepsji Serbowie zabijają koguta, jeżeli chory jest mężczyzną, albo kurę, u chorej kobiety a zwyczaje te są niewątpliwie zabytkiem ofiary pogańskiej. Chorwaci zażywają proszków z kości wężowej, popiół ze spalonej jaskółki lub łasicy. We Francji radzą spalić kreta, oblanego wodą, w szczelnie zamkniętym garnku niepolewanym, a popiół jego zażyć z odwarem kwiatu lipowego, w Anglji popiół spalonej jaskółki w nalewce z ruty. Lud angielski w Lewis leczy epilepsję, zakopując żywcem czarnego koguta razem z włosami i paznokciami chorego. Lud oldenburski zaleca przeciw wielkiej chorobie krew brzemiennej oślicy, Bawarowie krew gołębia, Tyrolczycy krew łasicy, Siedmiogrodzcy Sasi krew kota itp. Już Avicena zalecał pić krew baranią z winem. Zwłaszcza zwierzęta nocnym sposobym życia, czarną barwą lu b niezwykłym kształtem uderzając umysł człowieka pierwotnego, zjednały sobie sławę istot demonicznych, należą do nich nietoperz, żaba, mysz, kret, zając i in. U Żydów polskich uchodzi popiół spalonej myszy, zażyty w winie, za skuteczny przeciw padaczce środek. Lud w Prusiech i na Rusi czerwonej zaleca w napoju popiół spalonego serca kreciego, na Litwie proszek z rozdartej żaby i spalonego nietoperza, zawieszony w torebce choremu na szyji, w Meklenburgu na proch spaloną kostkę zajęczą (Hasensprung). Prusacy dają choremu zażyć trzy krople krwi młodej, pierwszy raz rodzącej lochy. Rusini nacierają chorego roztartą palcami pluskwą. Na Pokuciu chwytają żyjącego na wiosnę kreta i wydusiwszy zeń krew, dają pić choremu, Starożytni Cymrowie leczyli epileptyka parą spalonego mózgu koziego i okładami z psiej żółci. Plinjus wymienia serce wilcze, wątrobę sępa lub sokoła, jądra barana, wreszcie krew owczą jako wielce skuteczne. Węgrzy zalecają dziewięć suszonych serc sroczych w mleku, albo największą kostkę w uszach świni, startą na proch. Zdaniem starozakonnych skutecznym na epilepsje jest następujący środek, będący pozstałością ofiary: „Czarnym kogutem — lub czarną kurą, gdy chorą jest kobieta — okrążyć trzy razy dookoła głowy chorego, poczem zarżniętego podług rytuału ptaka tego rozedrzeć nad chorym i zakopać go w ziemi, gdy zgnije, choroba zupełnie minie". Odciąć głowę kogutowi na progu stodoły i zagrzebać go — radzą inni śladem starożytnej ofiary. (B. W.Schiffer Alltagglauben Urąuell 1893 IV. 973). W średnich wiekach używano t. z. kąpieli zwierzęcej (balneum animale), polegającej na tem, że części ciała chorego kniętego paraliżem lab tańcem św. Wita, wkładano do wnętrzności świeżo zabitego

203 zwierzęcia (np. wołu lub barana). Ożywiająca siła ciepłej krwi, życie (anima, animale), dostawało się od zwierzęcia do chorego. Zazwyczaj składają ofiarę tam, gdzie epileptyk dostał ataku, a zatem na miejscu pobytu ducha, sprawcy owego napadu. Bułgarzy zakopują na miejscu, gdzie leżała głowa epileptyka, czarną kurę, (u chorej kobiety czarnego koguta), w Szkocji i na Hebrydach zakopują żywcem czarnego zająca itp. Z pojęciem tej ofiary zwierząt łączy się niejednokrotnie wyobrażenie o przeniesieniu choroby z człowieka na zwierzę przez zakopanie włosów, paznokci lub części ubrania chorego razem ze zwierzęciem, ze zgniciem jego mięsa następuje uzdrowienie chorego. Zwierzę w takim celu użyte służy za kozła ofiarnego, zwrot ten znany jest w innych językach (w Niemczech Suendenbock). Wychodząc z wyobrażenia, że sprawcą epilepsji jest zły duch, trapiący chorego, leczono padaczkę w średnich wiekach przez skrępowanie owego ducha. Oto jeden z takich sposobów, podany w rękopisie biblioteki w Wolfsturm z 15 wieku: W chwili ataku zaciąga się choremu na szyję rzemień ze skóry jeleniej, mówiąc: „W imię Ojca i Syna i Ducha św. wiążę tu padaczkę tym wiązadłem". Rzemieniem na być szyja chorego, tak długo związana, aż nie zdarzy się wypadek śmierci jakiegoś człowieka, wówczas zdejmuje się rzemień z szyji chorego, kładzie do trumny zmarłego i zakopuje w grobie pod krzyż umarłego, przyczem się mówi „W imię Ojca i Syna i Ducha św. zakopuję z tym rzemieniem padaczkę tego, aby go choroba nigdy nie dotknęła, a umarły żeby wstał na ostatecznym sądzie'". Padaczkę leczą w Małopolsce zachodniej w taki oto sposób, (podany przez S. Udzielę Lud 1904 X. 358): „Stawiają chorego na głowie w progu izby, na wysokości pięt wiercą dziurę w słupie i zabijają kołkiem", jakby chcieli znajdującego się w ciele pacjenta ducha choroby czy chorobę samą zamknąć nazawsze w otworze, by z niego nigdy już nie wyszedł. Zaraza w Chojnicach (Prusy zachodnie) „zaklęta została (1709 r.) w spróchniałą dziuplę lipy na cmentarzu i przybita kołkiem dokładnie przystającym do otworu — odtąd się nie pokazała". Ukraińcy posługują się podobnym lekiem sympatycznym: „Obstrzygają u palców nóg i rąk paznokcie aj z czterech miejsc głowy wystrzygają cztery pęczki włosów", które zlepione woskiem i owinięte nicią zabijają w drzewo. Czyniący to powinien być „na czczo przez dzień cały i po modlitwie". Z pośród środków sympatycznych zasługuje na wyszczególnienie, zabijanie klinem choroby, odbywające się w ten sposób nad lnem. Cierpiącemu na konwulsję (Fraisen) zamawiacz ucina paznokcie najpierw u lewej i prawej, ręki, następnie u lewej i prawej nogi, a zawinąwszy je w papierze, zapycha do uprzednio wydrążonego świderkiem otworu w dąbczaku, wkłada też pieniądz znaleziony na cmentarzu i wszystko razem zasklepia woskiem. Cała ta procedura ma być wykonaną przed wschodem słońca, w czasie ubywania księżyca, w pierwszy piątek miesiąca. Gdy rana w dębie się zabliźni, choroba pacjenta znika. Epilepsję zaszczepia lud bawarski tym sposobem w drzewo: Bierze się w piątek wielkanocny krew chorego, macza się w niej papier, na którym wypisano słowa z Jezajasza:„ Zaiste on nosił naszą słabość i dźwigał nasze boleści" i zaszczepia je w drzewo owocowe przed wschodem

204
słońca, odmawiając trzy razy Ojcze nasz i Wierzę w Boga „Skoro krew zarośnie — powiada lud — ustają duchy" (choroby). Włościanie z okolic Stradomia i Dębicza chcąc się pozbyć wielkiej choroby, zawieszają na krzyżu przy rozstajnych drogach koszulą chorego, przyczem biegną z nią przed wschodem słońca i nie oglądają się za siebie, ani do nikogo nie mówią, a do św. Walentego jako patrona, niosą ofiarę nigdy niezliczoną, tj. len. Opasują też figurę świętego w polu koszulą zdjętą z chorego, czem przenoszą chorobę na ową figuię. Cierpiącemu na padaczkę (kaduk) lub podobną mu „serdeczną chorobę" (konwulsje) lud na Białej Rusi zalecał — wedle autora Czarownicy powołanej (Poznań 1639) — rozedrzeć koszulę i zawiesić ją na rozstajach lub na Bożych mękach. Choroba św. Walentego ustąpi, „jeżeli z chorego podczas ataku zdejmie się jaką część ubrania i włoży pod belkę (od wieków uświęcone miejsce pod stragarzem) lub pcd wielki kamień i tym sposobem uwięzi się chorobę", albo „jeżeli w miejscu, w którem padł chory, natychmiast się kopie, a pierwszy twardy przedmiot, który znajdzie w ziemi, potłucze się i da wypić choremu z wódką lub mlekiem. (Z Woli zgłobieńskiej A. Saloni Lud rzeszowski. Materjały antrop. 1908 X. 141). Choremu na padaczkę radzą zdjąć koszulę, rozedrzeć z dołu do góry i przybić gwoździami na ścianie. Stawiają też chorego na głowie w progu izby, na wysokości pięt wiercą dziurę w słupie i zabijają kołkiem (Poznańskie). Choremu na epilepsję, zwaną przez lud w Wiszence pribitką lub wolentą, „robią brzytwą krzyż na zimnym palcu tj. na małym palcu lewej ręki, albo też na obu małych palcach. Następnie obracają na polu leżącego chorego tak, że tam, gdzie były nogi, kładą głowę; gdy napad jest w chacie, podnoszą chorego za nogi do góry i dotykają nogami krzyża na belku w suficie, poczem kładą go na ziemi. Gdy napad był po raz pierwszy, to choroba ustanie raz na zawsze". (M. Udziela Przyczynki do medycyny ludowej Lud 1905 XI. 396). W Lepelskiem (Białoruś) stawiają chorego na progu izby głową na dół i na wysokości nóg wiercą w krzaku otwór, który kołkiem osikowym zabijają. Madziarzy w Komitacie Hajduckim kopią na tem miejscu, gdzie leży głowa chorego w napadzie, i znalazłszy tam kawałek węgla, dają go zażyć. W napadzie epilepsji Żydzi w Małopolsce wschodniej zdzierają deskę w podłodze, na której leżał dotknięty tą chorobą, znajdują tam węgiel, który na proch starty i zadany w wodzie choremu, uzdrawia go na zawsze. (B. Benczer Jiidische Volkmedicin Am Urąuell 1893 IV. 42). Żydzi radzą t e ż : „koszulę chorego przewiesiwszy na drzewie, wetknąć w nią igłę i przywiązać do niej monetę, kto którejkolwiek z tych rzeczy się dotknie, ten przejmie chorobę". Wielkiej chrorobie zapobiega lud w Poznańskiem przez smarowanie chorego olejem, a sposób ten leczenia znany już był w średnich wiekach. Skarga w Żywotach świętych powiada o św. Udalryku, że kaduk albo św. Walentego niemoc leczył olejem, w Wielki czwartek poświęconym. Przeciw niemocy świętego Walentego radzi H. Spiczyński w książce „O ziołach i o mocy ich" iKrakćw 1534) zawiesić na szyji „korzenie i nasienie piwonjej, a to wtenczas kopanej, gdy księżyc schodzi, przed ostatnią kwadrą". Nasze Zielniki czarodziej

205
skie i Ogrody zdrowia z 16—17 w. zalecają przede wszy stkiem piwonję (Paeonia officinalis): Padającej niemoc zapobiega i usuwa ją korzeń tej rośliny wieszany na szyji dzieci. Chore leczy pokarm matki, która piła piwonję. Kurzenie nasieniem piwonji, kopanem o pewnej porze usuwa chorobę u starych. Kalendarz uniwersalny, wydany w drukarni Jezuitów w Sandomierzu 1750, paroksyzmy choroby wielkiej nazywa tłuczeniem, a o .kniętym niemi chorym powiada, że go wytłukło (tj. złe), poleca ?.aś przeciw tej chorobie piwonję z bylicą, które w ogóle ducha nieczystego z ludzi wyganiają. Do dziś lud w Krzesz© wicach leczy padaczką odwarem z bylicy posolitej. I na Ukrainie jest w użyciu wewnętrznie odwar piwonji, wkładają też jej korzenie trzy razy po trzy (9) choremu do łóżka. Podolacy noszą korzeń czarnej piwonji na szyji, przy dołku sercowym. Piwonji używają też inne ludy europejskie w tym samym celu. Na Ukrainie do nowego garnka kładą bylicę i nalewają ją „wodą niepoczętą, nabraną o wschodzie słońca", gotują pod nakrywką, a odwarem tym myją chorego pod drzewem, zmierzywszy go wprzód czerwoną nitką, po obmyciu rozbijają garnek o drzewo. Rusini z okolicy Zwinogródki zbierają węgielki z pod korzenia bylicy, zwanej tam czarnobylą i starłszy je na proszek, dają choremu, w Czartoryji radzą .drewnianą łopatą ukopać korzenie bylicy, ususzyć na świeżem powietrzu i sproszkować makohonem", wystrzegać się zaś należy posługiwania się naczyniem lub narzędziami metalowemi.

Obłąkanie.
Lud polski od wieków wierzy w opętanie przez złego ducha. Nawiedzony przezeń bywa najczęściej epileptykiem lub obłąkanym. W przysłowiach ludu i szlachty zachowały się ślady wiary w przebywanie djabła, złego ducha w człowieku.—Przekleństwo „Bodajeś trzysta djabłów zjadł!" Przysłowia „Djabła zjadł, drugi mu znikł" „Nadął się, jakby zjadł sto djabłów" „Złapać djabła zębami" świadczą o wierze, że człowiek mógł pochwycić i połknąć djabłów. (S. Udziela — Kolberg Tarnów-Rzeszów Mat. antrop. 1910 XI 266-7) O podobnem pojmowaniu dają wyobrażenie przysłowia: Ma djabła w kryciu (ukryciu) a dwu w nosie (Proverbia Rosińskiego Lubeka 1618) Ma djabła w nosie (pyszni się). Djabeł wtenczas najgorszy, kiedy z człowieka wychodzi, albo: Najgorszy djabeł na wylocie. O rozgniewanej babie powiadają, że djabeł w nią wstąpił. Następujący dwuwiersz charakteryzuje kobiety: Najsroższego zwierzęcia zrozumiesz naturę, Białej głowie czart w sercu, drugi wlazł za skórę. Przysłowie ludowe głosi: „Jak kobieta idzie za mąż, to siedmiu djabłów pod pachą trzyma".

206
Na św Jan (25 czerwca) kwas w piwo, robak w mięso, djabeł w babę wstępuje W przysłowiu „Nie wdawaj się z tą kobietą, bo ma kozła w oczach" zachowała się pamięć spółki z djabłem (kozłem), ma ona cilatego vvzrok koźli, tj. w źrenicach jej odbija się nie osoba patrząca (t. z. prnna), lecz kozieł z różkami. Przysłowie ludowe: „Krzyczy jak gdyby go djabeł opętał", albo „Krzyczy jak opętana baba", świadczą. Re Piara w opętanie przez ztego ducha była wielce rozpowszechniona i potwierdzają istnienie między ludem wiary o przebywaniu złegc ducha w wnętrzu obłąkanego. Szlachta zaściankowa w Delejowk wierzy, te opętanie sprawia djabeł, który w chorym sied/i przez oiedm lat. Zyd zaś „uczynił", te dj&beł wlazł w człowieka podczas ziewania. Opętany lub nawiedzony p/zez złego ducha, to człowiek, który nosi w sobie jednego lub kilku djabłow. Jeden z nich wchodź; w duszę noworodka, gdy babką tj. akuszerką jest czarownica, ułatwiająca swemu panu przystęp. Djabła, wprowadzonego do dziecka, najiepie* wypędzić przed chrztem, zapomocą egzorcyzmów, tj. pizez zażegna nie złego ducha. W przeciwnym razie, |eżeli dzieckc opętane podaje się do ch r ztu, „będzie ono nosić im.ę (skłonność) do złego". Wezelano i po chrzcie, dc 7 roku, można wypłoszyć z dziecka czarta, póź niej nie wyrwać już takiego człowieka że szpon djabelskich. Zły duch wchodzi w opętanego nosem, oczyma, uchem, przez usta, w ogóle wszelkiemi otwo.ami. Wypędzony zaś wchodzi tenn sarr.enn drogami, któremi się dostał do wnętrza. Kobieta w Dobrzankowie (p. Przasnyski*, chora aa obłęd, uchodziła we wsi za „ciotunię dwunastu djabłów", za co bita grubym kołem, który na niej połamano, śmiała się tylko, przyp sywano jej, że sąsiadujące.; z nią wieśniaczce „tr?y razy wsaczała złego". Kobieta z 0 K 0 i i c Ta.nowa, opętana przez diabła, skarżyła się, że zły n.e daje jej spać i tłucze nią o ścianę, a w dzień, gdy mosia obiad żniwiarkom, napadł ją w drodze, stłukł naczynie i wylał jadło. Opowiadała, że Czarny nie pozwoli nic na siebie powiedzieć opęta nemu, w przeciwnym raz,e porywa go w swe szpony : miota nim w różne strony. Opęi.any przez złego ducha wbrew swej woli musi kląć, kraść, zabijać, wogóle popełniać zbrodnie i występni bo opanował go czart i wiedzie do złego, „Zły duch może opętać i najcnotliwszego człowieka", a wtedy „zdaje mu się, że wszystko, co rafii, źle robi", dlatego taki niesześliwiec wiesza się nieraz lub w inny sposób pozbawia się życia. (Z Puszczy Sardomierskiej) Opętana przez djabła bywa też wróżbiarką, wiedźmą. Kobieta trudniąca się czarodziejsKą praktyką, zwana w Poznańskiem Nawiedzoną, zaczyna swe posłannictwo od przebąkiwania, że ją coś nawiedziło, przyczem mruczy piszczy i miauczy, a lud powiada o niej, że „opętana ma już jec ncgo ojabła. i że niemało jeszcze cierpieć będzie, nim dwu drugich lub większą ich posiędzie liczbę". Djabli ci wstępują w Nawiedzoną po jednemu, oddechem, parą, a więc ustami, ale mogą też wejść inną drugą do jej wnętrza. Nieraz lata mijają, zarim wszyscy d;iol! zbiorą się w niej, a bywa ich od jednego do trzech, siedmiu lub

2C/7

dziewięciu, mówią różnemi językami, rej między nimi wodzi mówiący po łacinie. Wedle opowiadania jednej z Nawiedzonych, djabli ci „przechodzą kolejno przez cały szereg osób w tej okolicy zmarłych", wędrując od jednej Nawiedzonej do drugiej,w czem dopatrzeć się można śladów starożytnej wiary na Wschodzie o przechodzeniu dusz (metampsychosa). Nieraz djabli „siedzący na komornem" u takiej, staczają między sobą walkę, który z nich wypędzi przeciwników i sam obejmie rządy. Wówczas opętana syczy i sapie, wydaje piski i krzyki, terkocze zębami, poci się i nadyma, słowem zdradza objawy umysłowej chorej (epilepsji). Po pewnym czasie Nawiedzona staje się Mądrą i zajmuje się praktyką lekarską, wróżeniem i czarami. Taka baba pod Szmiglein leczyła i wypędzała djabła z opętanej przez zażegnywanie, „robiąc przed nią w powietrzu różne krzyże i figury, rękami ku sobie i od siebie, tam i sam, niby łańcuch zaczepny i odporny działania, podkadzając ją wreszcie czarciem łajnem (Assa foetida). W wyobrażeniu chłopstwa na Kujawach obłąkany a) ma w sobie jednego lub kilka djabłów, których zadała mu czarownica lub czarownik np. w jadle, wódce. „Nawiedzony tem nieszczęściem w zupełnej jest zależności od owego wewnątrz siedzącego w nim djabła, który może być obżartym, popędliwym i przeciwnie: może być rządnym, zabiegliwym, pracowitym a nawet doktorem. Takim był owczarz kulawy z pod Kłótna, zawołany na całą okolicę lekarz. Podobnież Nawiedzona może, za pozwoleniem doty (czarownicy), mieć na usługi swe djabła i być doktorką (Płowce). Taki zły duch w ciele opętanego „miewa swoje zachcenia", którym chory „ulegać musi". Djabły te „jak się w kogoś dostaną, to już i wyleźć z niego nie chcą". Wypłoszone modlitwami, znakiem krzyża św. z ciała, „znów wkroczyć usiłują przy każdej sposobności". (Bogusławce, Rakutowo). Jedna biedna kobieta, obłąkana, biegała po wsi (Bodzanowo bachorne) tańcząc. „To ciota z innej wsi takich jej przywiązała czartów do serca, że tańcować zmuszona, choćby na śród boru — na wietrze i mrozie". (O. Kolberg Lud Warszawa 1867 III 100-101). Ponieważ chorobę nerwów „hipokondrję"' wyprowadza lud nasz „ z nawiedzenia przez djabła, lub z zaczynu przez cioty, przeto tacy chorzy udawać się zwy kii tylko albo do reljgijnych obrzędów, chcąc złego ducha wypędzić albo do czarownic i dziadów, chcąc zaszeptać (zamówić) chorobę" (Warszawa 1839). Wedle mniemania ludu Rzeszowskiego obłąkany, szalony albo melancholik to opętany lub nawiedzony przez złego ducha, który wszedł w niego ustami. Aby go zeń wypędzić, krewni lub znajomi „wprowadzają go gwałtem do kościoła i proszą księdza, żeby odbył nad nim egzorcyzm, ten ubiera się w komżę, stułę i kapę, a stanąwszy nad opętanym, odmawia najpierw ewangelję, zapisaną u św. Jana w rozdziale I. „Na początku było słowo", potem modlitwy stosowne i pokrapia go wodą święconą". Wiadomo, że „księża samowolnie nie wypędzają złego egzorcyzmami, bo to robić mogą tylko za pozwoleniem biskupa", ale „odczytują modlitwy nad chorym", a modlitwy te lud w mowie potocznej nazywa egzorcyzmami. „Opowiadała mi kre-

. konwulsje itp. która w owym roku przybyła do grobu św. w Żywocie św. Spotkawszy ich św. 1910 XI 273-4). Jacka. Jadwigi. trapionej przez trzech demonów — „jeden z nich zwał się Oksza. Jacka. antrop. Ten zaś wołając: „Biada. Stanisława. spisanym w połowie XIV w. — iż podczas odpustu w Częstochowie obecną będąc egzorcyzmowi. W Żywocie św. Udziela Mat. żegnając chorego. przyniósłszy ją do grobu św. spisanym najpóźniej w pierwszej połowie XV w. tak—mniej więcej— opowiada o wypędzeniu przez tego Świętego demonów z Tomisławy żdzisławowej: Chorą tę kobietę przed śmiercią porwały dwa czarne jak Etjopowie demony i wlokły po bezdrożach. przy wypędzeniu djabła. zabytkach naszej literatury średniowiecznej. Kingi w Starym Sączu". pienienie. W Żywotach świętych. prowincjał Dominikanów polskich. ona rozciągnęła nogi i ręce a rozwarłszy usta na miarę dłoni. Klasyczne wzory podobnego pojmowania choroby umysłowej mamy w piśmie św. kazała złemu duchowi wyjść zeń. (np. św. Kinga była królewną węgierską) natychmiast z owego człowieka ustąpić musiał. w ewangelji św. Jacek w habicie dominikańskim. największą przejęci trwogą. „Gdy ją moc djabelska rzuciła na ziemię. Podobny cud miał miejsce 1289 r. Umysł nie uświęcony mienił padaczkę. W opisach cudów św. Kolberg w drugiej połowie XIX w. a leczenie polega na wypędzeniu go z chorego. ryczała dobywając z ust pianę". i w innych Mirakułach (z 13—15 w. demona* — Przeto leczenie choroby polegało na wypędzaniu demona. „Nad opętaną — by wygnać z niej demonów — czytano ewangelję i św. a belce we własnym oku. przedstawione jako skutek opętania przez demona. (S. Stanisław Kokowczyk. mamy liczne przykłady opętania przez djabła. uśmiechając się ironicznie odrzekł po polsku: „Wyrzuć ździebło!" Szydercza ta odpowiedź demona ma być przytykiem do ewangelicznej przestrogi o źdźble w oku bliźniego. gdzie nam polecono" — odpowiedzieli. Agnieszki z Krakowa. Kingi. pod których postacią przebijają tu i ówdzie demony pogańskie. męczeństw opisy. drugi Naton. Uwolnienie to kobiety w agonji z pęt szatańskich zdarzyć się miało 1264 r. szkaplerzami. wyszły z opętańca. na co demon. trzeci Rożen". opętanie. jak wogóle „wszelką osobliwą chorobę za skutek działania jakiegoś ducha. Na to rzekł mąż święty: „Puśćcie ją. ponieważ jest naszą". mają wyraźne znamiona epilepsji. W przykładzie choroby Agnieszki: zesztywnienie członków. widziała jak roje przytomnych. rzekł do nich: „Gdzie wiedziecie tę kobietę?" „Tam. Mateusza). Oto znakiem krzyża św. Przy czytaniu siostry Klaryski po łacinie wyrzekły: Foras ejiciat mundanum principem! „Wyrzuć za drzwi świeckiego pana".208 wna moja — pisze O. choroby nerwów uznawane są za skutek działania złego ducha. rzucanie się po ziemi. siedzącego w opętanej niewieście z Cieszyna. aby zły. krzyżykami lub medalikami świętemi podczas obrzędu tego usta sobie zatykali. Węgierka"! (św. czytamy o przywróceniu do zdrowia przez tę Świętą człowieka „złym duchem opętanego". ustami do którego z nich nie wleciał — wypędzony bowiem od jednego drugiemu udziela się snadnie"'.) padaczki. otwarcie szerokie ust. Pod 1311 r czytamy opis opętania dziesięcioletniej dziewczynki.

lwow. Wads wrodzona dłoni obustronna (T z. nowotwór dobrotliwy. Mięsak tonatki (sarcoma) Ze zbiorow Dr Henryka Hilarowicza. Ręka szpotowa) Tłuszczak. (Zdjęć a fotograficzne) .Róg skórny czoła (Cornu cutaneum). docenta uniw.

Bene dykt i inni. O opętaniu Drzez djabła wspom 1 na ks. Św. że go Pan Bóg. tak samo ię żegna". stówami: „Nie lękaj s'. co zabierał bezkarnie dobra szlacheckie i chłopom ostatni rajował dobytek. zakonczonem słowami: „Wynidź diable Bożą moea. A g d y orat pociesza* cierpiącą pi?kielne katusze. Eufraksji.oretum i im™nas w 16 w wyrzucano djabłów zaklęciem. o tyle on odwetuje się na innych domownikach.. wrogi. z opętanego.) pleszowaczu ! (Ksiądz od tonzury tak zwany) Już ci wymię. 210). jak „demon nieznośny. Jan Kazimiersk 1 . Skargi—^ist urzędem kościelnym". Rozmawia z nią.iach chorób). Takim egzorcistą był Św.. O Łukaszu Słupeckim. lubieżny ią prześladuje. wielkim łotrze. która miała w sobie czarta bardzo okrutnego. (Prace filologiczie Prof. około 1580 r. n e ffl0. lecz d j a b e ł nie dał sobie tnk łatwo wydrzeć ofiary.209 sprawcy choroby. tak iż j ij ręce musiano wiązać". bo się boię St-rnkie{A. ten bezecnik zuchwały. niewidzialny innym członkom rodziny^ w jch o b i c nosci. Autor Żywota Św. odbywała się przez „zaklinaczy" wypędzanie djabłów z opętanych: na zamku w Krakowie. gdzie właśnie „Uzdrowienie ludu". że o ile egzorcysta przeszodzi mj z Łuk iszem.moc jego popadła i odgrażał się głośno. Byli też zaklinacze czartów między Żydami (Skarg 1 Żywoty świętych 1842 II Rejestr Czart. modłami i postem sposobił się do wypędzania Jjabła z opęta lego. Paweł. Wedle relacji Marcina Kjowickiego. opętał zbrodniarza i n : elitościwie go dręczvł" bijąc i wyłamując mu członki ze stawów.eku przed Chr. A mi wszystkie członki ciała ludzkiego prócz ksiuków". Gdy nadto krop : ono opętanego wodą święconą. zaczął piać. w I. który „wlazł w niego dnia 28 grudnia 1459 r. Św.„Wyklinian. jaKoy kur. Baudoin de C o u r e n a y 1891 III. na Skałce. po długiem a daremnem oczekiwaniu na poprawę grzesznika. apostoł. Stanisław Reszka w dziełku Atheismus evangelicoru<łi (Neapol 1596) temi oto słowy: Szewc krakowski. bo już kury pieią" (odpędzające złego ducha).ę. pustelnik. który ks. W przekładzie opętania Tomk z Piotrowic widzimy.1a szkocka.i ten naigrawa się ze zwykłej w takich wypadkach praktyk] koIcielnej: „Gdy opętana chce znakiem krz>ża Św. wspomina o zakonnicy „od młodości swej przez ducha złego opętanej. opowiada J Długosz w Historji polskiej. oddał w moc szatana.e czartów — są słowa P.„w którym to urzędzie czartów z ciał ludzkich wypędzał" I Św. d j a b e ł odpowiadał: „O oiadaż mnie! To mię parzysz (wodą Św. w Częstochowie. będąc pewnego razu w kościele św Trójcy. 3rygi. wyganiał z ludzi diabłów (chustkami. 1343 1 55 i 602. demon okazał swą niewrażliwość na tę rzecz sobie przeciwną i rzekł: „1 ja także jak kogut capieję" a wszedłszy na tykę. która w. żyjący pod koniec III w. 14 . Sprowadzony z Chełmna sławny egzorcysta. odegnać demona. szlachcicu Sandomierskim. Jarosławiu podobnie jak w Rzymie. starpolskiego zabytku z 1524 r. Św. Feliks. kapłan Nolański. W Żywotach Świętych Skargi mamy liczne przykłady opętania przez djabłów i ich egzorcyzmy: „Czarty z opętanych wyrzucają": św. Eufraksja. Reszce piękne rabiał buty. Bruckner Różnowiercy polscy Ateneum Warszawa 1899 IV 32C). zacięty Arjanin. Panny Marji pomocą i wszystkich Świętych mocą" (Podobne zakończenie spotykamy dziś w zamawiar. pasem). Jakób.

tu znowu księży egzorcystów. Gdy duszpasterz zawołał doń: „Wyjdź. Nad tą opętaną zakonnik kiasztoru jasnogórskiego odprawił akt duchowny. odbywających gromadami pielgrzymkę do miejsc cudami słynących.210 Ojcowie Dominikanie djabłów z opętanych wypędzali. W pamiętnikach opisujących panowanie Augusta III czytamy: „Na każdym odpuście w kościele widzieć można było opętanych. który r ukazał się na progu kościelnym w ohydnej postaci". jakem kobold. Wyprawiać on zaraz z nim począł swoje djabelskie sztuki i harce: to cielsko jego zwijał. napastujących kobiety. Wedle aktów kościelnych w Kłusach (na Mazowszu pruskiem) 1640 r. krzyczących głosem przeraźliwym i po kilka słów mówiących różnemi językami. Egzorcyzmowało ich naj- . (Przyjaciel ludu Leszno 1845 XII Nr. uderzył krzywą ncgą w kamień przed kościołem i odcisnął na nim ślad swej na pół zwierzęcej stopy. iż djabeł boi się kozła". a kiedy na nich kładli relikwie. „djabeł rozjuszył się niesłychanie i zaczął ryczeć jak lew:" Wreszcie rzekł: „Przestałem dręczyć tę kobietę. Berwiński Studja Poznań 1854 11 270). a przemawiał z niej djabeł". 0 zwyczaju tym. jak w kłębek i w najcieśniej-ze wciskał czeluście. jako potępionym przez kościół. Odrzekł mu na to ojciec Seweryn. które postraszone mdlały lub dostawały słabości. Wodzicki w Wspomnieniach z przeszłości — nie było wsi i miasta bez kilku przynajmniej opętanych lub nawiedzonych. Jacka wypędzą. n. loc. która róźnemi językami cudzoziemskiemi. mówiąc z szyderstwem. cit. cierpiała kobieta tamtejsza na obłąkanie.). Haur w dziełku p.co się z tą kobietą „nad naturę działo". Skład abo Skarbiec znakomitych sekretów (Kraków 1675) przywodzi jako wiarogodny przykład opętania przez djabła „białogłowę. ze strachu „truchlał i trętwiał". niesłychany krzyk. że przy egzorcyzyzmie „kąpiąc oczarowanego w wannie. których Dominikanie z innych ludzi za przyczyną św. któremu się poniekąd sam oddał. A odwróciwszy się tyłem. Za moich lat dziecinych tj. Proboszcz Wiśniewski „wypędził z niej kobolda". —pisze St. I. W „Czarownicy powołanej" (Poznań 1639) mamy sposób wypędzania djabłów z oczarowanego przez bicie go (a raczej ich) rózgą. urągać z tego począł. smagają go rozmarynową abo majerariową różczką wszędzie po ciele. będziesz miał pamiątkę". zrób miejsce duchowi świętemu" i wytykał mu jego grzechy. zły duchu. aż go nareszcie oknem własnego domu z piętra wyrzucił i roztrzaskało brr1: na miazgę (R. to miotał i. powiada autor. lub wodą święconą kropili. uczuł się natychmiast w mocy tego djabła. nawet łacińskim dysputuwała. gorliwy Dominikanin i wielki egzorcysta: „Niech ci się stanie wedle słowa twego" A otoż skoro bluźnierca do domu powrócił. ze chętnie weźmie w siebie wszystkich djabłów. około 1770 r. że to tlagellatio daemonum. 1 7 . ryk 1 jęk wydawali a w ciele kontorsje i łamaniny robili". Ludek na sławnem i świętem miejscu w Częstochowie przypatrując się. K.8 ) . którzy zaklinali czartów opętanych do milczenia." Albo egzorcując człowieka opętanego przez djabła „tkano mu w gębę sztukę koziny" wychodząc z założenia. rzucał śród głośnych wyrzekań po murach i dachach kamienic. (Czarownica powołana. twierdząc. uważane za „opętanie przez djabła". wypędzając z niej djabła egzorcyzmem.

powiecie płońskim. napada ją w drodze. Było to zbyt małe przewinienie. Przyrządzony z 9 topek soli płyn „chory pije rano na czczo i zakąsuje czosnkiem bez chleba. brzuchem. Ceremouja wypędzania d j a b ł a z opętanego odbywała się w ten sposób w okolicy Sułkowic: Po spowiedzi opętańca kapłan odmawiał nad nim modły. co uwodzili prostactwo. który dlatego miał moc nad djabłem i wypędzał go z ludzi. los opętania spotkał j e j córkę najstarszą. którego grzechy wyliczał. a zły duch przestraszy się i ucieknie. Piotrowicz Znachorka ze wsi Bartnik Lud 1907 XIII 220)." a „gdy uśnie. jak krzyczą na widok wody święconej. co się tłukli po ziemi i wyrzekali najszkaradniejsze bluźnierstwa. D j a b e ł chciał wyłazić oczyma. że djabła z człowieka może wypędzić jeno ksiądz bez grzechu. której jedynaczka była właśnie przybyła na Kalwarję. ze kapłan kazał złemu duchowi przenieść swą siedzibę z wnętrza opętańca do oznaczonego krzaku. a Czarny odzywał się z wnętrza. że zły tłucze nią 0 ścianę. Między nimi znajdowali się i chorzy. w Mogile. Sprawcą z ł e j choroby w mniemaniu ludu ruskiego—na Pokuciu— jest djabeł. ale ksiądz powtarzał wciąż jedno: Wyleź. którzy wijąc się po ziemi. zarzucił mu djabeł. wymyślając przezwiska różne na swego przeciwnika. słyszano okropne ryki ludzi. Był tam ksiądz staruszek. A wiadomo.Wypędzanie czarta odbywało się u nas nawet w drugiej połowie 19 w. bił. wylewa jadło z garnków i tłucze naczynie." (St. . Opowiadano. okropne wydawali wycia. gdy ją to licho strasznie gniotło w kark. jak „opętani przez djabła boją się krzyża. przybyłej na odpust 1899 do Kalwarji Zebrzydowskiej. plecami. Jacka na opętanych.. gdy ksiądz wyganiający djabłów z ludzi opętanych. U Dominikanów w Krakowie spuszczano chorągiew św. Ksiądz mu na to: „Nie — wyleź. podczas mszy św.211 częściej duchowieństwo zakonne w Krakowie i Częstochowie. jakeś wlazł! wreszcie d j a b e ł musiał ustąpić. a najlepiej leczyć solą. bo „djabeł boi się soli i nie pcha się pod człowieka". epileptycy i brzuchomowcy. Pokazywano mi wytłuczone szyby. na odpustach różnych cudownych miejsc. chwyciła je ręką 1 wyrzuciła na powałę. udając głosy odzywających się djabłów. kułakował i na wszelki turbował sposób". Zdarzało się też. że wylezie bokiem. z których każdy nosił inne nazwisko i innym językiem przemawiał. przystąpił do egzorcyzmów. „bez skazy". przypisywane siedzącemu w nich d j a b ł u . jakieś wlazł". każą wylać mu nagle konewkę wody na głowę. Lud opowiadał. W Żurominie. że „ksiądz b ę d ą c małym chłopcem. że już babka jej „zaprzedała swą duszę piekłu. dlatego „ d j a b e ł nie mogąc nic poradzić z księdzem. opętanego przezeń poznać po „strasznych oczach". Raz. Opętana utrzymywała. na Kalwarji Zebrzydowskiej. kropił go wodą święconą. porwał raz bułkę straganiarce". Mamy też przykłady że nieszczęśliwców tych w czasie odpustów „tłum potrącał. Leżajsku i in. jak się odwracają przed chorągwiami". aby nie opętał innego człowieka. zaczął krzyczeć. któremi zwyciężony egzorcyzmem djabeł ulatywał. Oto jeden z niezliczonych przykładów opętania przez djabła kobiety. Nieraz przy podniesieniu.

Środkiem tym posługują się również na wyspach Kei. „Złego ducha. gdzie kura nie gdacze. wilka i innych dręc j cieli. prosząc. że była podrzutkiem żmiji (złego ducha). że są przez szatana opętani. Nie pomogło leczenie —musiała tak „pokutować do śmierci". Zdarzało się też często. bijących w nogi. przyjaciół i swojem.. opętaną przez demona w postaci Etjopa. Piłsudski Szamanizm Lud 1910 XVI 131). chorego: „Idźcie tam. aż piana z ust szła i oczy na wierzch wylazły. a okrążywszy dary te na klęczkach do trzeciego razu. chorych poczytuje lud w Serbji za opętanych i leczy ich przez wypędzanie djabła.d. niezwykłej piękności. maniaków itp. który je trapi i niepokoi". że obłąkanego wziął w posiadanie zły duch i przez to pozbiwił chorego przytomności. opętaną . zdenerwowane. Prześladowana dostała obłędu religijnego. w serce. wypędzała podkurzaniem asfetydą" (czarciem łajnem). albo mówią w imieniu znajdującego się w ich ciele djabła. przez matkę znienawidzona w tem przekonaniu.212 W okolicach Krzywicz (powiatu Wileńskiego) żyła dziewczyna. obłąkanego „zawiązują w worku i staczaja jak belkę z pagórka na dół".d. (Br. do nikogo z rodziny niepodobna. szczekają jak psy i naśladują głosy innych zwierząt. 9 groszy. Duch „nieczysty" opanowuje nieraz i Lipowanów. łamał kości. które przypisują djabłowi a wypędzaniem go z ciała chorego zajmują się niektórzy księża wiejscy. Do niedawna słynął z egzorcyzmowania franciszkanin w miejscowości Jajce. rzucał o ziemię. dlatego wypędzają zeń złego ducha. Demonomanja grasuje jeszcze epidemicznie w Rosji od okolic Moskwy po Syberję. żyjącą w klasztorze kolońskim pod koniec 15 w. u Harrarów i in Mniszkę. unikają sakramentów. Chorzy w przekonaniu. I Serbowie w Bośni ulegają również częstym wypadkom chorób umysłowych. prosi owe duchy w imieniu rodziców. którego wypędzają szamani „okurzając chorego smrodliwym dymem roślin". by umysłowo choremu dały siłę w rękach i nogach. bluźnią wierze.—Obłąkanych. dusił. Rumunka zamawiaczka (wrajitoare) przynosi dziewięciu złym duchom w ofierze 9 świec. z ócz. wszystko na talerzu napełnionem wodą. Na Hawai i Tahiti mienią. w którem zamawiacz (ka) wypędza na puste lasy demonów. aż kobieta dostała szału i umarła. gdzie człowiek nie chodzi. egzorcyzmował czy leczył ksiądz. by odpędzono od nich ducha złego. Znachorka w Poniewieżu słynęła do niedawna wśród ludu litewskiego z wypędzania duchów nieczystych z opętanych. który przyczepił się do szwaczki — chorej na histerję — targając ją ustawicznie. gdzie ptak nie śpiewa. Objawy obłąkania Ainowie na Sachalinie mienią sprawkami złego ducha. cytując złego ducha do "sądu. żyły i t. Djabeł przystąpił do niej i dręczył ją. a gdy to nie skutkuje. „aby wywiódł swe prawa do dręczenia opętanej". Duchowni odprawiają w klasztorach osobne nabożeństwa na intencję wyzdrowienia opętanych. Ostjacy i Samojedzi wykurzają go. żył" i t. tam idźcie z nóg. Dotkniętych szałem leczą w Bulgarji zażegnaniem. serca. Kobiecie z Klimowie (na Bukowinie) wcisnął się w postaci swierszcza przez ucho do mózgu. gdzie ją tak długo świdrował. w oczy. płótno o 9 miarach i głowę kury. Dziewczynę wiejską z Tyrolu. że włościanki litewskie „przynosiły do księdza dzieci drobne.

żółtych. miotają nawiedzionym. czy nie mógłbym wleźć w muchę"? Gdy mu proboszcz tego zabronił. jakoby szatani szarpali ją swemi pazurami". Józef Żydowin w Starożytnościach żydowski h opowiada o praktykowanym za jego czasów sposobie leczenia obłędu zapomocą wypędzania demonów z chorego. Odbywa to się w ten sposób: Po modlitwie „wypytawszy się dybuka. dybuk. Cudotwórca z Oleska leczył w podobny sposób wszelkie choroby „nieczyste".213 przez djabła. egzorcyzmował jeszcze niedawno proboszcz z Geschnitz. Najłatwiej przystępują do kobiet. Po użyciu wody mineralnej „wyrzuciła z żółcią niezliczoną liczbę djabłów czarnych. że tędy duch się unosił". djabeł siedzący w niej rzekł: „Ten bucik jest mi za ciasny. wylazła dziewczyna z pod łóżka. albo przyrzekając mu zbawienie". Jedyny sposób na tę chorobę — wypędzenie dybuka przez cadyka. Cudotwórca „oparłszy się o swą laskę. wyznaczając mu albo przybytek nowy w jakiejś rzeczy martwej. poczem dybuk „wychodzi z pokoju przez szybę. która natychmiast tężeje na zawsze. . Gdy dziewczyna strząsała sobie bucik. wolę i staje się skłonną do grzechu". d ja bel zapytał ponownie: „Czy nie wolno mi do źdźbła"? następnie „do okapu" ? Ale proboszcz i tego mu zabronił. pobożnego żyda. a z nich wydobywa się głos zmieniony. albo siedzi zaklęta w drzewie. — tak nazywa się także zły duch — tułający się po świecie. rzekł: „Musisz tam w dół"! Po tych słowach dał się słyszeć łoskot i djabeł spadł przez wskazany otwór do piekła. ma usta szeroko rozwarte. Lekarz francuski Rhodes opowiada o Marji Volet z Bresse (we Francji). że „dawała wielkie dowody opętania. nieruchome. gdzie mała dziurka świadczyła. jak opętanie i epilepsję. za jakie grzechy odbywa pokutę. pomieszanie zmysłów i paraliż. kamieniu. A szukali u niego porady nietyiko żydzi. ale i włościanie okoliczni. a wreszcie wskazując palcem miejsce na podłodze. które wpadłszy do wnętrza człowieka. a najchętniej obiera sobie siedlisko w ciele człowieka niewinnego. która tułać się musi po świecie. Takim złym duchem wedle wyobrażenia chasydów staje się dusza człowieka grzesznego. słynął bowiem ze skutecznego wypędzania złych duchów z opętanych. gniewnie rozkazuje mu wyjść przez mały palec od ręki lub nogi". zdawało się jej. „Sam widziałem — powiada — jak eden z naszych rodaków Eleazar w obecności cesarza Wespazjana. kwaśnych. na której rabin skreślił kilka wyrazów kabalistycznych". gdy wychodzą bez fartucha o północy. Powoduje ją w ciele grzesznika. rabina-cudotworcę. Dybuk przez usta opętanego rozmawia z cudotwórcą. osoba traci zmysły. rozkazuje duchowi opuścić ciało opętanego. podobna jest w swych objawach do opętania. Wówczas „duch uchodzi przez mały palec lewe] ręki. „Gdy wejdzie w człowieka i nim owładnie. „Na dany rozkaz. zwana również dybukiem. nieludzki". gdy nieopatrznie popełni jakiś grzech. Choroba umysłowa. gorzkich i w krótkim czasie do zupełnego zdrowia przyszła". a kapłan — po długim poście i modłach — kazał djabłu wleźć do jej prawego bucika. słyszano uderzenie o szybę. Dybuki—zdaniem starozakonnych w Polsce — to złe duchy. a pod czas tego chory „leży jakby martwy. ustawicznie rozmyślając o piekle napełniła głowę straszliwemi poczwarami.

nakazując owym złym duchom. Chcąc zaś pokazać obecnym. A gdy do nie] przyjdziesz. „Czego tu chcesz"? zapytał Simeon. czytamy w staroegipskiej legendzie (Bentresch-Stele) z 1000 r. a po chwili zobaczył go rabin Simeon siedzącego na maszcie. podobnie jak to czynią na naszych odpustach. e polegało na tern. „Chcę ci poka zać cud* Wlezę w córkę cesarza. szepnij jej dc ucha. a ja wyjadę z niej". zapytał go więc: „Jak się nazywasz?" „Smdun. O wypędzeniu demona.. pos!ugiwano się formułami zamawiania. recytując przy zamawianiu pieśni Salomona. wsiadającemu na pokład. wyciągnął mu z nosa demona. K Boguckiego. jak zapowiedział demon. Rabin Simeon. W demonologji chaldejdejskiej spotykamy opętanych przez złego ducha. przebywających we wnętrzu człowieka. najstraszniejszym z nich był aemon opętania. abv tym sposobem widzów przekonać. . przed Chrystusem. (A. na SyDerji szaman. podobnemi do naszych zazegnywań. a cesarz za wy'e^zeme córki przez rabina Simeona zniósł wszystkie dekrety prześladujące żydów. jak majtkowi. suchoty i in. jak zaraza morowa. O podobnym wypadku wypędzenia złego ducha z człowieka mamy wiadomość w średmowiecznem źródle żydowskiem Halachoth Jedoloth. febra. że obłęd. „Być chorvm umysłowo znaczyło to samo. żeby nigdy więcej nie wlazł do chorego. I starożytni Rzymianie wyobrażali soDit. kapłan u narodów chrześcjańskich w Europie wieków średnich.zapewne mandragorę). Takim egzorcystą był u Indjan amerykańskich medicininan. aby wyszły z ciała chorego. wyleciał z ust zły duch. że w istocie tę cudowną siłę posiada. a duchy mówiły przez nich ich głosem". NE tysiąc lat orztd na r odzeniem Chrystusa wierzyli przedhistoryczni mieszkańcy niziny Eufratu w duchów chorob. który wlazł w ciało córki księcia azjatyckiego z Bechten. „Po czem to poznam . aby mię leczył". uwalniał opętanych złych duchów. Eieazar zaś zażegnał demona zaklęciem Salomona. co mieć w sob:e złego ducha".zapytał rabin — że z niej wyjechałeś"? „Tej samej chwili potłuką się w pałacu cesarskim wszystkie naczyn a szklane". któremi on złe duchy wypędzał. których wypędzano z ciała. że Eieazar poasunąr opętanemu pod nos pierścień.ana i Sa mozaty. a „gwałtowne szaleństwo uchodziło za opętanie przez złego ducha* (kako-dajmonia). mieli wzrok błędny i pumę na ustach.214 jego synów dowódców i wielkiej ilości żołnierzy. wodą napełnione naczynie i rozkazał demonowi. zatytułowany Łgarz albo niedowiarek <prz»kład M. rozstrój umysłowy i epilepsja są stanami człowieka pochwyconego przez demona. syn Jozefa". naczynie to wywrócić. Akad. a gdy go chory powąchał. gdy z wody wyjdzie. Poezja i filozofa grecka wyznawały zasadę. a ona będzie ciągle krzyczała „Pi zywiedźcie mi rabina Simeona. był świadkiem. Wiedemann Ungerecht Gut Am Urquell 1896). który p<xł kamieniem zawierał pizez krńla Salomona dany korzeń (. Djalog LuK. Opę ł any uspokoił się natychmiast. żyjącego w II stuleciu po Chr. że duch upętanego opuścił". odpo wiedział duch. Levzen . postawił w pobliżu małe. I wszystko stało się lak. który spółwyznawców swf»h — prośbami u cesarza — uwolnił od prześladowań. że szaleńcy ()arvati) „opętam przez djabła. Kraków.

Pismo św. M. jakby okopcony". Często zdarzają się epidemje opętania. Egipcie i Syrji następują w 8-ym wieku częste epidemje w Rzymie a Bodin opowiada. że djabły nawiedzają ciało człowieka. Od pierwszych wieków chrześcijaństwa św. Ewangeliści (Mateusz. ks. Prócz tych objawów chorobowych uważano w wiekach średnich mówienie obcemi językami i nagłe wyzdrowienie chorego przez egzorcyzm za charakterystyczne oznaki opętania. starego i nowego zakonu uważa umysłowo chorych za opętanych przez szatana. uważano za drugą osobistość. Opętani cierpieli na straszne perjodycznie występujące napady konwulsji. święconą wodą. Cyryl i inni ojcowie kościoła przytaczali cały szereg faktów na udowodnienie. w celu wypędzenia djabła z opętanych. którego kapłani egzorcyści wypędzali z ciała modłami i zaklęciem. Do X wieku (po Chr. Justyn. Do ciała człowieka „opętanego" wchodzi zły duch mimo jego woli. Demona. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa spotykamy się z klasą ludzi. za opętanie przez czarta. Po epidemiach w pierwszych wiekach chrześcijaństwa we Włoszech. kościół posługiwał się egzorcyzmem.) panowała powszechnie terapia teurgiczna.p. zwanych energumenami. (H. Nowodworskiego) rozróżniają dwa stopnie opętania: Obsiadanie (ob sessio albo circumsessio) przez moce djabelskie oznacza zewnętrzne tylko objęcie władzy nad pewnemi czynnościami człowieka. Średniowiecze mieniło obłęd i histerję. dręczą go. Po stosownem zaklęciu wychodził z chorego „duch czarny. iż „nie mocą słów zaklinających. Sam Chrystus słowem lub duchem swym wyganiał szatanów. Augustyna—Encyklopedja Kościelna red. robi jego członkami i wstrzy muje działanie jego duszy. i w różny. a „wziąwszy w posiadanie ciało opętanego. grasujące epidemicznie. Tertuiian. Opętani sami twierdzili. nieraz okropny sposób. ale smrodliwą parą ust swoich wypędził djabła z opętanego. co czasy reakcji (XVII w. jak wyją różnemi głosami przez usta opętanych. którzy dręczyli ludzi i rzucali ich o ziemię. znęca się nad ofiarą swoją". „We właściwem zaś opętaniu (posessio albo incessio) zły duch ma mieszkanie swoje w człowieku. Chryzostom. że zły duch nimi rządzi. Opętanie było chorobą. tak wyrzucił był z opętanego siedmiu szatanów. miotają nim.) do systemu rozwinęły. nawiedzionych przez złego ducha. Schindler Der Aberglaube des Mittelalters Breslau 1858 str. mówiąc i blużniąc przez usta swej ofiary Teologowie (od św. 1554 było . B. zażegnywano je egzorcyzmem. Łukasz i Marek) opowiadają o opętanych przez szatana lub wielu szatanów. 3906) podaje przykład wypędzenia z ludzi złych duchów przez zaklęcie: Syryjczyk z Palestyny stawał przy takim człowieku. opanowuje jego organy zmysłowe i niższe władze duszy. że w r. jak szatani tarzają i miotają nimi. 23 i 337).215 Umiej. leżącym na ziemi i pytał: skąd duchy w niego weszły. św. Ojcowie kościoła opisują owych umysłowo chorych lub epileptyków. A nie tylko jeden ale kilka demonów mieszka w jednem ciele człowieka. amuletami i t. Lucjan w jednym ze swych epigramatów greckich wyszydza egzorcystę. Za chorego odpowiada duch po grecku lub w innym języku. mówi przez jego usta. które wykrzywiały im członki. który zawładnął ciałem opętanego.

U Zulów objawy histeryczne poprzedzają władzę wróżenia. będącego postacią nauki średniowiecznej. plemieńców z Tasmanji.216 równocześnie 82 opętanych kobiet w Rzymie. Holandji. służyć może na poparcie znanego w folklorze zjawiska. który ich opętał. relikwij i amuletów. żeby zyskać natchnienie prorocze. Zły duch niechętnie i stawiając silny opór opuszczał swoje stanowisko. daru przepowiadania ze stanem opętania przez złego. oba będące następstwem łych samych przyczyn. wypędzał go nietylko z ludzi. że w Paderbornie i okolicy znajdowało się w r. który sprawia.p. tak nienormalne objawy'. Karenów. podobnie jak Patagończycy wybierają na Szamanów (czarowników) chorych na epilepsję lub na taniec św. rysy i własności demonów pogańskich. demona. Sybiracy. święconej wody. trzeba było użyć wszelkich środków. przepowiadające pogodę i słotę lub przyszłość człowieka. wchodził do żołądka. Wita. Nasze czarownice i wróżbiarki. ale ze zwierząt i budynków. gdyż przez nich przemawia duch. widziano go jak poruszał się pod skórą. nawiedzenie przez złego ducha i natchnienie prorocze. Leczeniem opętania zajmował się jedynie kościół. 1656 przeszło stu opętanych męszczyzn. jak bęben. przytem wydawał najrozmaitsze głosy. ludy Europy. przypisują działaniu drugiej nadprzyrodzonej istoty. Persji i Babilonji. przenićsł lud nasz i inne ludy chrześcijańskie. spotykamy się z niem u wszystkich ras. przenosił się z miejsca na miejsce. jak n. jak to miało miejsce w Szwecji. wykrzykiwał przekleństwa. studentów. tylko on miał władzę odpędzania złego ducha. Anglji i Szkocji. albo przynajmniej że lud miesza swoich wrogów z wrogiemi mu istotami demonicznemu Jak duszę poczytują za sprawczynię myśli. czy pomieszanie w jednej osobie. Szczegóły opętania przez djabła u ludów barbarzyńskich posłużyć mogą za rodowód naszych nawiedzonych i wróżbitów. A połączenie to. i w sławnym procesie opętanych zakonnic w Loudun we Francji. Nazwa pętającego obłąkanych i charakter obcy. święconej oliwy i soli. by wyprzeć czarta:modlitwy. który nabrzmiewał. kobiet. że chory wije się w konwulsji. u dzikich plemion Australji. wogóle normalnych funkcyj życia ludzkiego. Zły duch męczył człowieka nielitościwie. lub podrzucany bywa atakami epilepsji. poświęcenia. Happelius donosi. (H B. podobnej do duszy. Historyczne narody Chin. Niemczech. jakiemuś wrogiemu duchowi. hołdują mniej lub wię~ . sług i dzieci. które go wpędziły w ciało człowieka. zlewają się w pojęciu ludów dzikich. w ogólności stany chorobowe nerwów. Fidżyjczyków i in. wsuwał się do szyji tak. że groziło uduszenie się. spotykamy u ludów tej i tamtej półkuli. czucia i działania. Afryki i Ameryki. choroby i jasnowidzenia. wymieniał nieraz osoby. Indowie plemienia Bodo wprawiają się w stan szału. bywają zarazem uwiedzionemi przez złego ducha. we wszystkich wiekach. że choroby umysłowe są dziełem złego ducha. Schindler Der Aberglaube des Mittelalters Breslau 1858 342—343)Na djabła. kojarzy się też z wiarą osób inteligencji. pomieszanie zmysłów. Najgłębiej zakorzenione na niższych stopniach uspołecznienia. wrogi plemieniu słowiańskiemu i Litwinom (Niemiec w kusym stroju). jest powszechne. Dwa te zjawiska. Wyobrażenie. że „z nieprzyjaciół stają się niekiedy w wierze ludowej demony". Indji.

Duch. przekonany jest. z którem posiada wiele wspólnych cech. tubylców na Sachalinie. Szaman u Ajnów. We wszystkich częściach świata tłómaczą sobie powstanie choroby umysłowej w ten sposćb. wciska się w ciało człowieka. przez którego — w jego mniemaniu — pacjent jest opętany". Zdarza się. kamyków. a środkami w tym celu używanemi są: prośba. przypisują obłęd nawiedzeniu chorego przez bhuta. węża. bierze go w posiadanie. w którego wjechał demon". czyli złączony z demonem. Dusza opuszcza ciało podczas snu człowieka. zbiera się lud w jego domu i przywołany szejch uroczyście pyta: „Kto jesteś?" kiedy chory wymówi imię szatana. utrzymując iż „piekielna mara została wygnana z cierpiącego bez pozostawienia na ciele jakiegokolwiek bądź śladu lub rany" albo też pokazuje materjalne tego dowody w postaci gwoździ. wypieiani z „jednego członka" w drugi zatrzymują się w końcach palców". do którego wszedł. podobnie jak dziecię. aby wygnać złego ducha. drobnych przedmiotów. a objawy choroby są widomemi znakami walki owego demona z człowiekiem. (T. wyobrażający sobie duszę w postaci ptaka. Uzdrawiacz zadziera nożykiem palec u nogi i tamtędy każe złemu duchowi opuścić nieszcześliwego". bicie. Opętana przez złego ducha osoba zowie się u Chińczyków Lo-Sim (Pan zstąpił) u Siamczyków Phi-kao (Wstąpienie demona). Piłsudski Szamanizm Lud 1910 XVI 123). egzorcyzm. owada. że niektóre przynajmniej z czaszek trepancwanych w dobie przedhistorycznej miały ten sam cel. który z zewnątrz wcisnął się. i u ludów barbarzyńskich wiara i opętanie przez złe mocy trwa w całej pełni. musi być chytrością lub przemocą zniewolony co opuszczenia zajętego mieszkania. mający wielką chorobę. Dlatego dziki „praktykuje trepanację czaszki. zazwyczaj zły.217 cej tym wierzeniom. klóry „wjeżdża w ciało na skrzydłach wiatru". wykurzanie. „Jeżeli opętany mówi od rzeczy. czemu szejch się opiera. Człowiek pierwotny. drzazgi ltp. Taki „opętany. Birmanie mienią człowieka cierpiącego na obłęd „opętanym przez ducha (Nat)". iż to one sprawiały bole i męki pacjentowi". jakoby bity przez demona. Chory. ma skłonność do antropomorlizowania wszystkiego. że trzeba kilka takich demonów wygnać z chorego. bo chory oślepłby. U górnoegipskiego ludu „epilektycy uchodzą za opętanych przez szatana". a daemcnis percussus". motyla. W ciemniejszych zakątkach Europy. groźby. Stąd . Dziki. ofiara. w ogóle istota nadzmysłowa. Indowie np.p. ale przez oko. że jakiś duch. nazywa się „Nat-teik. Nie ulega bowiem wątpieniu. nadaje ciała nawet czystemu duchowi. wypędza z ciała chorego złych duchów. wypędza jak — u nas — egzorcyzmami zażegnywacz. Smoleński Górny Egipt: Lud 1907 XIII. że istota ta zostaje w bardzo luźnym związku z ciałem. Takiego demona. Tak n. Odpowiednią do takiego pojmowania choroby jest i terapia. (Br. które się weń wcieliły. szejch woła: „Rozkazuje ci wyjść z niego (chorego)"! Szatan gotów się wynieść. nazywa się Nat-Pah. „upewniając. dręczenie itp. zamawianie. 278). ożywia on i materjalizuje nawet rzeczy umysłowe. wejście do ciała demona powoduje chorobę. skąd „po długich z niemi targach i krzykach przy kontorsjach opętanego" wychodzą z pacjenta. dlatego człowiek pierwotny uważa ziewanie i kichanie za niebezpieczne.

dosyć żyła na świecie". wypędza lub wywabia i przenosi na inny przedmiot. przypisuje to przebywaniu w nim obcego ducha. tak żeby krew spłynęła mu na twarzNa Wołyniu i Ukrainie puszczają krew choremu lub piją krew oślą. — świadczy. i kazał jej do trzeciego razu obłożyć głowę córki tą rozdartą kurą — chora wyzdrowiała. mające przeszkodzić. Kaź. trapiony chorobą i postami. — którym bywa u nas czarownik lub wróżbitka. Jak. co prędzej na głowę przyłożyć". . Terapia ludowa obłąkania przechowała jeszcze ślady krwawej ofiary składanej demonowi. Wchodzi on w człowieka ustami — wypędzony od jednego. rzekł: „Nie będzie jej szkoda. Tem tłumaczyły sobie ludy obłęd. które go prześladuje. Czarownik w Żarówce pod Radomyślem tak leczył chorą na pomieszanie zmysłów kobietę: Podaną sobie czarną kurę wziął za nogi i rozdarł żywcem nad głową chorej. Udziela w Zbiorze wiad. Umysłowo chorego leczą Płudzianie okładając mu głowę żabą. składa mu dary. do niedawna mówiono u nas: „Wart (trzeba mu) czarnej kokoszy". Czesi zalecają mózg psi albo krew puszczoną osłu za uszami. melancholję i tym podobne zboczenia umysłowe jako nawiedzenie lub opętanie przez złego ducha. 1896 X 96). Jako skuteczne lekarstwo przeciw szaleństwu uważano u nas „przyłożenie do głowy wpółrozdartej kokoszy czarnej". tak że krew z kury ciekła po głowie kobiety. Zwierzątka tę mają wyciągać chorobę z głowy i od niej ginąć. demon. przeto za bezpośredni sposób wyleczenia uważano wypędzenie tego ducha. itp. zanosi więc do niego prośbę. „Mającemu pomieszanie zmys ł ó w radzi lud w Ropczycach „puścić krwi z pod języka. że wraz z wiarą w opętanie ukazują się egzorcyzmy i stowarzyszą jej wszędzie od dzikości przez barbarzyństwo aż do cywilizacji. który chorego opanował. któremi wchodziła lub wychodziła dusza. patrząc na to „niesamowite" zachowanie się chorego. że zły duch opętał chorego. Takim zabytkiem ofiary jest puszczanie krwi obłąkanym. kto w chacie najstarszy. że lud uważa złego ducha za sprawcę choroby. Na pomieszanie zmysłów dają w Świętokrzyskiem kota gnojonego z kołtunem palonym. Otoczenie jego. (S. Już Jan Solikowski (Do obywatelów inflanckich 1599) używał zwrotu „godna głowa czarnej kokoszy". Zachowanie się zaklinacza. ale stara matka umarła. Nieszczęśliwy.218 pochodzą rozmaite na całej ziemi rozpowszechnione zwroty mowy i zamawiania. owiniętą w pęcherz lub woreczek z płótna. udziela się drugiemu. Nos bowiem i usta uważane były za bramy. którą po nijakim czasie zastępują świeżą. Haur w Skarbcu radzi „na szaleństwo czarną kokosz na dwoje rozdarszy. aby zły duch przez usta albo nozdrza nie uszedł z człowieka albo doń nie wszedł. To też nauka etnologji stwierdziła. gdy mu wskazano starą matkę chorej. widzi w snach marę lub widmo. Gracjan Piotrowski w Satyrze przeciwko zgorszeniom wieku naszego (Warszawa 1773) zaleca „zgolić mu głowę i czarnej przywiązać kokoszy połowę". Po odmówieniu niezrozumiałej formułki zapytał. a wyzdrowieje". Ponieważ nabrano przekonania. albo żywe jaskółki. na głowę przykładają rozpłataną kurę żywą. najskuteczniej zaś działać ma rozdarcie żywego gołębia nad głową szaleńca. antrop.

Przykłady dręczenia obłąkanych w dawnej Polsce podaje J.Rzeszów. między innemi wymienia Piotra z Nerich. pilnując się. a w kościele okładano batem. Oto np. n. Przy tym obrzędzie wypędzania czarta. poczytując jego ataki szału za sprawki demona. dając im pić wodę z trzech studzien czerpaną po zachodzie słońca.219 na stopy rozpłatanego lina. gdy mu się da napić krwi niemowlęcia w czaszce umarłego. Udziela . w dole głębokim przy młynie. nie chcą wnijść do wody. Przykłady uzdrowienia szalonych i epileptyków wodą z cudownych źródeł zapisują już kroniki średniowieczne. Włościanie powiatu Niskiego leczą obłąkanych. aby zły duch. którego przywiązywano do słupa w domu. córka Królika (z Kieleckiego). Złotnickiego p. Że tu wymienię tylko jedno: Do studni w Nowym mieście Korczynie ciśnie się lud od kilku wieków gromadnie. mając i tę okoliczność na uwadze. „wszyscy obecni. 1910 XI 298). nie zdejmują ze siebie odzienia. przez które na różne miejsca dla egzorcyzmów ją wożono—za przyczyną Panny Marji dnia 2 lutego 1708 od djabelstwa wolną i zdrową została" . Kune^undy. którędyby dostać się mógł do duszy ludzkiej. wychodzący po egzorcyzmie z opętanego. w łupinie jaja. wymienia cu downe skutki lekarskie tego zdroju. Stanisława). licząca lat 24 „od djabelstwa okrutnie na ciele pomordowana. pisanym w drugiej połowie 15 w. Jan Długosz w Żywocie św. Wedle mniemania ludu madiarskiego uśmierza się szał obłąkanego. W odpust Wniebowzięcia Matki Boskiej — opętanych przez złego ducha wraz z upośledzonymi na umyśle i t. Skarb nieprzebrany (Częstochowa 1772) mamy mnogie przykłady dręczenia opętanych (w latach 1705-14). dziećmi odmienionemi przez boginki. Podobnież i ci. we wodzie tej trzymają. z. to wszystko cierpiała przez ośm miesięcy. aby zaczerpnąć w niej wody uzdrawiającej różne choroby.. okrywszy prześcieradłem. nie wpadł komu z nich w otwartą gębę lub do nosa. zmieszaną z jego własną krwią." „Pozbawionego zmysłów człowieka na wyleczenie obwiązują powrozem z łyka lipowego okręconym i wodą skrapiają święconą". (S. którą wiązać rodzice i pilnować musieli.Kolberg: Tarnów . więc wpychają ich do niej przemocą. Zbiór wiad. gdzie kilkoro ludzi utonęło. którzy przechodzą przez wodę Cedrońską (w Kalwarji Zebrzydowskiej) albo opętanych. Katarzyna. zwanych tu głupimi. M. koronki itp. po wsiach i lasach z krzykiem od pokusy wodzona. Miejsce krwi ludzkiej zastępowała już u starożytnych krew zwierzęca. przedtem nurzona i topiona. świętości wkładają je do ust. że dla złego ducha stoi jeszcze inna droga otworem. Plinjus radził okładać głowę obłąkanego ciepłemi jeszcze płucami owcy. ucha. bijąc rózgą*.. widocznie dla skrępowania i poskromienia złego ducha. bogieniakami t. „Opierają się temudelinkwenci. W książce Ks. mający przy sobie szkaplerze. W Skandynawji dają obłąkanym asę fetidę. między innemi epilepsję. który warjata opętał. Długosz (w Żywocie św. gdzie ich kąpano w rzece drońskiej. przyciskają mocno suknie do ciała.. Górą po moście odbywa się procesja a „księża stojący na moście odmawiają nad nimi egzorcyzmy". j. prowadzono na Kalwarję Zebrzydowską. ale owszem podkasawszy się tylko lub podgiąwszy je nieco.

nawiedzająca chorego. druga „bita. wożą na trzęsących wozach. Podobnie i Słowacy w Morawji poczytują zły wiatr jako sprawcę paraliżu. Paraliż nswet zwą 'trąceniem wiatru i mienią złego ducha (wiatru) sprawcą tej choroby. wprawdzie „zakazał przez kurendę duchowieństwu egzorcyzmy. gdy kogo powietrze zabije w połowicę albo w rękę albo w nogę". głównym sprawcą choroby mienią „wicher" w postaci trąby powietrz n e j . Rusini utrzymują. Baudoin'a de Courtenay 1891 III. W okolicy Stryja powiadąją. „paraliż: to jest. W starożytności (Seneka) i wiekach średnich przypisywano obłąkanym różne nieszczęścia. jakby chcieli zeń wytrząść demona. Do dziś jeszcze zdarzają się wypadki takiego okrucieństwa. wyobrażają sobie. głodzona. U barbarzyńskich plemion (na Celebes. Somoa i in) wiążą im nogi i ręce i obchodzą się jak z dzikim zwierzem. Chińczycy wiążą i zamykają obłąkanych. Paraliż — powiadają w Budziwoju. tj sznurów z dzwonicy. I chorobę kości pacierzowej. Paraliż. czy wichru. sprawujący rządy na stolicy Krakowskiej w czasie choroby biskupa Sołtyka. nieczysta siła. W innych stronach Rusi utrzym u j ą . (Rudawa). jako opętanych przez złego ducha zamykano ich w więzieniu i dręczono. że przechadza się podczas burzy i grzmotu. dlatego odchodzi się z chorym nielitościwie: Jedną taką ofiarę trzymają „zamkniętą na kłódkę w chlewie". W Czechach (niemieckich) biją dotkniętych melancholią rózgami i rzucają do wody. wskutek „przeciągu powietrza przez otwarte na oścież drzwi . 1524 wyd. wyjdzie zeń. staropolskim zabytku z r. H. 265). zwaną zepsuciem pacierza. a kogo swym ogonem dotknie.220 Ks. Zboczenia umysłowe uważa lud (w Gródku nadbużnym) za dowód stosunków ze złym duchem. wyrządzając nn różne katusze: trzęsą ich na wszystkie strony. Eufraksji. . a nawet czynią ich za zbrodnie odpowiedzialnymi. czytamy: „powietrzem zabity" albo „powietrzem rażony" w znaczeniu „paraliżem tknięty" (Prace filologiczne wyd. któremi smagając najlepiej djabła się wypędza". że paraliż (pidwij) pochodzi z wiatru. okna". sufragan Olechowski. A. Kryńskiego. że za zbliżaniem się wichru. zaczyna w głowie szumieć i człowiek pada z omdlenia Pidwija. Paraliż powoduje — zdaniem naszych Ogrodów zdrowia —powietrze. A. Nasi chłopi nie odróżniają postrzału od paraliżu i apopleksji Lud w Augustowskiem mniema. leczą Przebieczanie natrząsając i trzepiąc rękami chorego. że kto nastąpi nogą w wir wichrowy. że zły duch. aby na opętanych używano doświadczonego lekarstwa. poniewieiana" w nocy z dzieckiem błąka się po wsi. — „powstaje z wiatru". że „paraliż pochodzi z zawiania". biją batogami i nielitościwie męczą w tej myśli. Obłąkanych na Rusi i Litwie leczą znachorzy. Spiczyński w książce O ziołach (Kraków 1534) powiada. W Żywocie św. temu djabeł wykręci członki. ale natomiast przepisał.

od dziewięciorga ośmioro. od trojga dwoje. Lud okolic Żarek Warszawa 1883 u. Mądry. a oczy stanęły słupem. na puste ugory. Przykładają też „szmatki moczone w odwarze z Postrzałowej trawy". mieli dziewięcioro narodu.221 temu wykrzywi usta i tym podobne wyrządza psoty. strzelając pustym nabojem w palec. kości itp. Cugi (Przeciągi) — widocznie upatrywano w nich sprawców łamania kości — przez moc Boską i dopomoc wszystkich Świętych itd. stosowana w me dycynie wielu ludów Europy. uważa lud mazowiecki za „pochodzący z zadania lub zarzeczenia (zaklęcia) wiatrem przeniesionego". (M. Zastrzał (rwanie w palcu) leczą nasi znachorzy.). zwany w Wydzierzewicach doktorem. każąc „kłaść chorą rękę lub nogę na lufie fuzji. aby chory wystrzegał się wiatrów.) i będę mu kości łupać.""„Nie chodźże ta (m) strzelcu —postrzelcu. 267). „wyrzuconą na świat" nie gołą ręką. trzymając w lewej ręce sierp poziomo. Poświsty. Po wypowiedzeniu tych słów dostał poraksyzmu. mianowanego Stachem (Pietrem itp. a nasypawszy nieco prochu strzelniczego. napadła (=spotkała) strzelca — postrzelca (uosobienie postrzału). że trafiony został wichrem czy niepogodą. Pozna ją t ę chorobę przy łamaniu w kościach. od jednego na ni. „Kaj (Dokąd) ty idziesz strzelcu — postrzelcu?" „„Dy ja idę do tego człowieka chrzczonego. bo już my ta(m) byli i dobrze sprawili" . w nogę (w rękę itp. że choroba zmniejsza się z wymienianiem coraz mniejszych liczb. po chwili odpoczynku powtórzył. A. z góry na dół.szta! Świadectwem historycznem stwierdzono zamawianie tej kategorji w 5 wieku po Chr. przez co ciało chorego wprawione bywa w pewną drażliwość działającą przy wierze pacjenta uzdrawiająco. szepcząc równocześnie pewne zaklęcia i pacierze. aż w końcu zniknie. I Chińczyk mówi o tkniętym apopleksją. polega na przypuszczeniu. lecz „przez zapaskę". Pleszczyński Bojarzy międzyrzeccy 1892 str. Rwanie w kościach zażegnywa Mądra w Poznańskiem. a brat brata nie woła. (z Masłowa). Metoda odliczania choroby. Serb w Bośni wyprowadza w ten sam sposób reumatyzm ze skóry. podkadza się chore miejsce.Na zastrzał znane są następujące zażegnania z ziemi Kieleckiej: Był tu pan zastrzał z panią zastrzałową. piana z ust mu się toczyła. od dwojga jedno. wpatrywał się w chorego i drżącym głosem wymawiał następujące zażegnanie: Uciekajcie Wiatry. kończy zaś zażegnanie odliczaniem od 9 do 8. od 8 do 7 itd. gdzie kur nie pieje. od ośmiorga siedmioro itd. pociągając z lekka części cierpiące czubkami palców. Podejmiij" się wówczas łyżkę cynową. Na zagojenie zastrzału (postrzału) posługują się w okolicach Siewierza następującem zażegnaniem: Szła najświętsza Panienka z Panem Jezusem drogą. Zastrzał leczą na Mazurach. Federowski. Bodaj nie było jednego! Kończy się zwykłem zaklęciem: Nie moją mocą. a prawą wodząc po jego ostrzu. które się koło domu uwijają. 137). jak wiele innych chorób nerwowych. (Ks. krew ssać. z której przy odpowiednich zaklęciach strzelają" i tym sposobem odpędzają złe z chorego na cztery wiatry. „ukaże się strzałka podobna do żądła pszczoły". Od jednego do jednego. Postrzał (panaricium). upadł na ziemię. a Boską pomocą itp. gdy po zdarciu naskórka.

Nie przez moją moc. Napotkał go tam Pan Jezus z nieha (Pan Jezus) — Gdzie ty idziesz zastrzale? (Zastrzał) — Idę na jego (chorego dziecka) imieniny.?wem Bozątkami?" (Bożec) — „ . grabinę. lecz przez Pana Jezusa i Matki Bożej pomoc. spotyka się z Najśw. aniele święty?" „„Idę do tej chrzczonej — tu wymawia się imię chorej — zastrza 1 zamówić"". „Dokąd idziesz. Najśw. „Weź-że ty św. Pietrem bez wodę. kości łupać. (M. ze swą Bożycą i ze . Podobne zamawiania. Zetrzyj postrzałowe jady. . Syn i Duch Św. który trzykrotnie ma zmówić „Zdruwaś Marja" do Przemienien a Pańskiego. połączonego z obieraniem ciała: (Zamawiacz) — Poszedł zastrzał ze swoją zastrzalową. Odmianka tego zamawiania brzmi jak następuje: Idzie po strzał ze swojemi postrzelętami. (Pan Jezus) — „Kędy idziesz Bożcze. Bo ja ci tam nie każę. W przekładzie z języka niemieckiego znane nam jest następujące zamówienie od za^tizału na Mazurach pruskich: Szeał drogą anioł święty i spotkał go sam Pan Jezus. Niech nie mają grzeszni ludzie i ty N. Bóg Ojciec. Kady (Kędy) nie dochodzą radta ani pługi Zażegnywacz (ka) odmawia oowyższą formułę ttzy razy nad chorym. Panna się zapytuje: „Gdzie idziesz. W sosmnę. łamania kości. Przenajśw. suchy dąb. Najświętsza Panna dopomocą. Najśw. (Pan Jezus) — Nie chodź-ze tam zastrzale. Piętrzę piasku i wody. postrzale?" — „Idę. Będę stizelał w jego żyły. krwi nie rozlewać (z Zajączkowa). Kończy Ojczenasz (do trzeciego razu). wszelaka drzewinę Będzie ci sam Pan Jezus mocą. na lasy.idę ja ku N N Jego kości łamać. 248—9). Federowski Lud 1 889 II. na lasy. — „Idźże. na smugi. Oto zapisane z ust ludu Radomskiego zażegnanie od zastrzału tj. suchy grab łupać.222 Idźże strzelcu na czarne bory. posłużyć mogą do przywrócenia pierwotnego teKstu naszych zażegnywań: Szedł Bożec ze swą Bozycą i ze swemi Bozątkarm.. na bory. N. Maryją Panna na lipowym moście. Ze swojem siedmiorgiem dzieci. Idźże ty w olszynę. przeszkody 1 '. „Idź i uwolnij wszystkie części jej ciała od gło wy aż do końca palców u nóg". Uszczypił go postrzał w nogę. Oto jak zażegnywał zastrzał zamawiacz (ka) z paralji Moskorzoń Szed Pan Jezus z św. krew rozlewać".. aby wyzdrowiał. Przenajśw. Panno. a ci trzej są jedno. znane Czechom od 16 w. postrzale.

Rzekła im św. krew pić. z nerek. z 77 żyłeczek. Rwanie w głowie i postrzał leczą Słowacy zamawianiem. strzelice. a trzymając je nad głową chorego. na skały. oblewam wodą i taczam jajem. dziewięć kotów pierworodnych. zamawiają Huculi w ten spos ó b : Ogasiwszy węgle w niepoczętej wodzie i wyliczywszy wszystkie święta od św. 320—1). południowy. sinych żył nie wyciągał. na brzegu Cz. dziewięć psów pierworodnych. z oczu. wodę z morza pić! K'temu mi dopomagaj!" Postrzał (postriw). z języka. Idź sobie lasami. psy wygryzą zębami! Szczeźnij.223 Żyły targać. z ust. Szuchewicz Huculszczyzna Kraków 1908 IV. do miski wlewa się nieco wody i kilka ziarn owsa. z serca. górami. czy z pracy. z mięsa. (W. tak zamawia pod wij: „Ty mocny. żółte piaski pożerać. Zamawiacz (ka) z ludu czeskiego tak zażegnywa postrzał: Trzymając nad chorym miskę z nożem i nożycami. wodami aż do Czarnego morza. północny. z nosa. postrzale kolący! Wywołuję ciebie ze skóry. neuritis acuta. 1 6 1 . strzelice. Powtarza się to po trzykroć. Mięso drzeć. kładąc do miski nóż i nożyce na krzyż. Poczem baba trzykrotnie spluwa. Mikołaja. sine morze popijać.Gdy ty nie zechcesz pójść dobrowolnie. morza jest wysoka góra. mówi: Chodzili strzelcy i postrzelice Po górach i dolinach. ja chcę cię wywołać z 77 kosteczek. trzykrotnie mówią: Chodzili strzelcy. Żebyś tu czerwonej krwi nie spijał. kości łamać"". postrzale bolący! Czy ty powstałeś ze świata. (Grohmann str. ja ciebie zażegnywam. .2 ) . przepadnij ! Ty do tego ciała nie masz dzieła" (przystępu). zawróćcie. to pójdziesz zniewolony! Ciebie koguty wydziobią dziobami. wschodowy. po krajach. Postrzale bolący. z zębów itp. Apolonja: „Strzelcy. Móżczek jeść. strzelice! Kędy idziecie?" „„My idziemy ku tej a tej osobie (imiennie). Po górach. A polon ja I pytała ich: „Strzelcy. Krew pić -1 ". nękający i serdeczny. (Pan Jezus) — „Nie chodź ty tam Bożcze ze swą Bożycą i ze swemi (Bożątkamil Idź na góry. z głowy. Drzewa rąbać. czy z wiatru. zgniłe kłody wywracać. tam ci hulać i bujać. a w tej skale jest 9 kogutów pierworodnych. żółtych kości nie łamał". a na tej górze jest skała. Spotkała ich św. Baba ruska taczając jajkiem po sparaliżowanych członkach i oblewając wodą. z kostek. znachor odmawia nad chorym te słowa: „Postrzale kolący. odsyłam cię na suchy las. koty wygrzebią łapami. A tej osobie pokój dajcie!".

w której trzy dni leży. W ogóle ludy indoeuropejskie posługują się przy napadach paraliżu owijaniem lub wkładaniem dotkniętych chorobą członków ciała do wnętrzności świeżo ubitych zwierząt. Mózg jeść. Ta się ich pytała: „Strzelcy. A tej osobie pokój dajcie!" Pozostałością ofiar pogańskich są następujące sposoby leczenia: Na postrzał radzą w Siedlcu zabić psa i w ciepłych jego wnętrznościach trzymać przez czas nijaki znieczulone członki. wracajcie. (woła. gdzie się chory znajduje. N. do których również używano zwierząt domowych. Paraliż czy apopleksję leczy na Rusi morska świnka. . kędy idziecie?" „My idziemy ku N. które obiera — ż a b ę . przyrządzają też kąpiele animalne. czerwony — człowiek zdrów. krew pić. taczany przez dość silnych chłopów. Paraliż i apopleksję poczytywał lud francuski (w Rennes) za dzieło złego ducha i radzi włożyć sparaliżowaną nogę w rozprutego koguta. w Niemczech króliki pomieszczone w izbie. zwłaszcza koguta. maczanem w occie. Kolor czerwony zastępuje krew. kości łamać!" Rzekła im św Apolonja: „Strzelcy. zwierzęcia już w głębokiej starożytności odpędzającego złych duchów. Na zastrzał w palcu przykłada się do miejsca. Zgodnie z semiotyką ludów europejskich. Choroby narządów trawienia — Macica — Uroki. ograniczającą się przed wiekami badaniem języka i moczu. (Bucharowie i Sangarzy) Gdy Słowak czeski straci wskutek paraliżu mowę. Przeżytek to krwawych ofiar. i wewnętrznych przedewszystkiem na te oznaki. patrzą i u nas na wsi w chorob. gdy ta zaciągnąwszy chorobę zdycha. wreszcie kąpie się chory w ciepłej krwi wolej (Kalendarz lwowski na rok 1856). przechodzi na nich paraliż i przez to uwalnia odeń chorego Tkniętego apopleksją w Rosji zaszywają w świeżo zdjętą z niedźwiedzia skórę. j. a za pożywienie otrzymuje polewkę z mięsa niedźwiedziego. Apolonja.224 Spotkała ich św. ofiarują czarnego koguta (Słowaczka — kurę) i sączą kilka kropel krwi tej choremu w usta. wrzucając do gorącej wody kiszki. psa. strzelice. Lud dobrzyński takie czyni wnioski: Jeśli język jest czysty. Mięso drzeć. Przy apopleksji wkłada włościanin nasz swe sparaliżowane członki w świeżo zabite bydlę albo w pół przeciętego gołębia. kota) i drobiu. pianiem. przykłada się drugą i trzecią a? choroba ustąpi. wątrobę i w ogóle wnętrzności ciepłych jeszcze zwierząt. Przeciw darciu skutecznem jest przykładanie żywcem rozdartego morszczaka. tkniętego paraliżem) pocierając go czerwonem suknem. strzelice. Paraliż przypisują w Kaliszu zawianiu i leczą „zawianego" (t.

Ze zbioru r. K. Wielopostai iowe zapaleni riPtw >vv. Rothtelda prof unw. najpotwór na ił jośliwy (Ze zbioru fotogr Dr. J. hrzęstniak p&lca (chondroma.djęcie totog«-aficzne palców u rogi. Ze zbioru Dr. lwow Skrzywienie kręgosłupa (Zdjęcie fotogr. Mężczyzna zc znamieniem (Zdjęcia fotogtdt z szpitala p' wszechrego u : Lwowie prymari isza Dr. Pro ł .1 Leszczyńskiego.) . we Lwowie. Leszczyńskiego prymarju3za szpitala lwow. P* GrOe-a. z kMniki chorób dziec. H Hilaiowiczi d scenta U.

jak wskazuje papyms Ebersa. czerwony febrę itp. zupełnie różnych. O ludziach złych. W słowach „mam go na wątrobie" zachował się ślad takiego pojmowania tego organu. Na Rusi czerwonej rozpoznają w ten sposób stan zdrowia chorego z jego moczu: biały ma oznaczać słabość. z. czarach itp. co nam przedstawia drzeworyt w inkanabule zatytułowanym: Rudimentum Noviciorum (Lubeka 1475).wą.225 gdy zaś oblężony. Żółtaczkę leczono już w dawnych I11djach środkami koloru żółtego. Na zasadzie „similia similibus curantur" leczono żółtaczkę zewnętrznemi. nerek. wtedy człowiek jest cierpiący. Środek ten leczniczy opiera się na rozumowaniu przez analogję mniej więcej w tej formie: Chory na żółtaczkę ma barwę skóry żółtą. Leki stosowane od wieków u nas i innych ludów. zwaną powszechnie różą. przykładając choremu złoty pieniądz na piersi. O człowieku. zgryźliwych. Plinjusz doradzał żółte łapki koguta w winie. Lud nasz i inne ludy europejskie nie mają dokładniejszego wyobrażenia o chorobach wewnętrznych. Podobną djagnozę stosują Czesi i Jugosłowianie. Gdy mocz ma kolor żółty. sympatycznych środków.roby. jak np. w barwie dwu przedmiotów.jelit. albo wewnętrznemi środ kami żółtego koloru. na biało zamulony — chory. Gdyżżółte pójdzie do żółtego (z sympatji). Hippokrates zalecał w tej chorobie polewkę z ptaka z żółtemi piórami (ikteros). Z śniegu na Boże Narodzenie wróżą kwitnące sady (analogja bieli). piją krew zmieszaną z żółcią. Chińczycy. Niemieccy oglądacze wody (Wasserdoktoren) wnoszą z moczu czerwonej barwy o gorączce. za Homera używano tego samego wyrazu na oznaczenie żółci i gniewu. posługiwali się też moczem lekarze średniowieczni. kolki. mocz biały. bardzo nieokreślone. Choremu na żółtaczkę włościaninowi każą wpatrywać się w patynę a wyzdrowieje. leczą w Zakopanem okładami lub okadzeniem róży czerwonej (ogrodowej). Dioskurides zło„Uzdrowienie ludu" J5 . a niektóre. mówią Niemcy es ist ihm etwas iiber die Leber gelaufen. Wojnę przepowiadaj: z krwawo zachodzącego słońca. na którego widok chory pozbywał się żółtaczki. co ma IU celu spotęgowanie nienawiści do wroga. utraci żółtaczkę. należące do t. zaczerpniętej z kategorji podobieństwa najczęściej barw. Z chorób wewnętrznych może najwcześniej znaną była żółtaczka. przezroczysty oznacza zwykły stan zdrowia.Pojęcia choroby żołądka. Taką samą analogję stosują u nas i u innych ludów w najrozmaitszych chorobach. mętny. Chorobę. szybko popadającym w złość. Przeto chory wpatrując się w patynę. pozornie równych. co sięgać ma doby przedhistorycznej. Djagnoza na podstawie uryny znana już była starożytnym Egipcjanom. Mamy tu utożsamienie cech. że im się żółć przelewa. Patyna ma również barwę żółtą. wstępujący do stowarzyszenia sprzysiężonych. w ogóle jamy brzusznej nie są jeszcze zróżnicowane. śledziennikach powiadają u nas i w Niemczech. wróżbach. Obja wem słabości wątroby jest żółtaczka. opierają się na zasadzie naiwnie przez umysły pierwotne stosowanej analogji. Stąd pochodzi pouczenie: pożółkł ze złości (w Niemczech er ist vor Arger gelb geworden). którą nasz i inne ludy przypisują złości.

przyszły do żółtego dworu. lub kąpiel w glinie na rzadko rozrobionej. kwaszone ogórki. Żółtaczkę leczy się u nas kąpielami w ziołach kwitnących żółto albo w jagłach. uświęconą i ugotowaną marchew lub agrest. podobny do podobnego. £ Żółtaczkę leczy lud w Bośnji i Hercegowinie w ten oto sposób: chory rzuca odziedziczonego dukata do wody i przez siedmdni myje się tą wodą i ją pije. zamawiają chorobę słowami: Różyczko. w Bogu moja siostrzyczko. a choroby. Nadto chory szuka koguta (kobieta kury) z żółtemi łapami. przybyły do trzech żółtych lasów. zawijając taką samą nicią krzak róży w ogrodzie. Na Mazowszu pruskiem stosują w tej chorobie na wewnątrz środki — żółtego koloru: serwatkę. piją z wydrążonej marchwi albo z kielicha. — tu podaje zamawiający imię chorego* . patrzeć w złoty kielich. Tym sposobem leczą i Czesi żółtaczkę żółtemi środkami. Oto przykład tej kategorji z Siedmiogrodu. Podobnych środków sympatycznych używają inne ludy: w Niemczech zawieszając dziecku pierścień ślubny lub pieniądz złoty. poczem je przemieniają a choroba ustępuje. nosić czosnek na szyji i spuszczać go aż w okolicę wątroby. Dają choremu pić z żółtego naczynia. tak dziś żółtaczkę leczą kąpielą w wodzie. położyły je na żółtych ramionach. wpatrują się w złoty kielich. w roztopione masło. objawjającejsię róvvnież żółtą barwą.226 cienie żółtawego koloru (chrysantenum). a żółtaczka zniknie. potem kąpie się w tej wodzie. Górale polscy na Węgrzech każą kurę żółtą warzyć i polewkę z niej pić. Starożytni — a dziś ludy wschodnie — posługiwali się klejnotami tego koloru. (koloru żółtego). Na zasadzie klin klinem się wybija opierają się i zamówienia żółtaczki przedmiotami koloru żółtego. przemieniając nitki. nazajutrz. Daj mi swoją czerwoną. wrzucają do wódki pieniądz albo pierścionek złoty. Słowacy uważając złość lub gniew za przyczynę żółtaczki. dc żółtej izby. kładą do wody złoty pieniądz. Te i tym podobne środki sympatyczne polegają na analogji żółtego koloru pierścienia. do żółtego N. Wołosi w Monastyrze obwiązują szyję niemowlęcia żółtą nitką jedwabną. a weź sobie moją żółtą. „który wyciąga żółć. do której włożono złoty pierścień albo smarują twarz sokiem wyciśniętym z cytryny. dają pić ze złotego kielicha lub każą się przyglądać w roztopionej smole. Jak u starożytnych Indów choremu na żółtaczkę smarowano piersi lakiem i nakrywano złotem. W innych okolicach Rusi radzą zażycie uskrobanej miedzi z chlebem — przyglądanie się w złotej monecie. Serbowie zawieszają choremu żółtą nitkę na szyji i czerwoną kwitnącej róży w ogrodzie. cytryny itp. „Trzy żółte kobiety wzięły w swe żółte ręce trzy żółte siekiery. noszą złoty pierścień na szyji. Choremu na żółtaczkę w Rosji zawieszają na szyji bursztyn. Choremu na żółtaczkę dają na Podolu napić się wody z kielicha mszalnego. Wszystkie te leki żółtego koloru działać mają przeciw żółtaczce na zasadzie: similis simili. na Ukrainie każą wpatrywać się w kielich kościelny lub patynę. radzą choremu pić ze szklanki ulepionej z wosku. szły na trzech żółtych drogach. myje je. porębały trzy żółte drzewa.

Przedmioty koloru żółtego mają żółtaczkę wyciągać. Żółtaczkę Żydzi małopolscy lecŁą podając choremu napój w naczyniu sporządzonem z żółtego wosku. Madziar zawiesza sobie kość zmarłego nagołem ciele i mówi: „Co jest żółtego we mnie. zagrzebać w gnoju (w Bawarji. choroba zniknie. gdy puści swój mocz na marchew. potem rozpłatać lina i położyć na piersi". aby się nie wróciła. napełnić ją wodą i zawiesić w kominie. żółtaczka zniknie. zdaniem Żydów w okolicy Lwowa.N. zawieszają ją w kominie. (z Tylży J. Podobnego sposobu używają Rusini: Wydrążają marchew. W Krakowskiem zbierają mocz w wydrążoną marchew i zawieszają w kominie. W. aż nie uschnie. Morawianin wlewa też do łupiny z jaja albo do marchwi trochę moczu i zawiesza je w kominie. (B. chory wyzdrowieje. Lud litewski w żółtaczce je ugotowaną marchew. to daję tobie!" Po dziewięciu dniach zakopuje kość pod drzewo na cmentarzu i ucieka do domu. i zawiesić ją na słońcu. Styrji i Frankonji). ten. wskutek czego szczupak zacznie żółknąć i uśnie. wyleczy się. aby się tam choroba uwędziła. Jeden z dawniejszych pisarzy niemieckich radził zerwać przed wschodem słońca marchew polną.mówią: Niechaj zejdzie żółtaczka z chorego (N. po odczytaniu miejsca z koranu i odmuchaniu chorego każe mu się wpatrywać przez tydzień. każą małego lina rozciąć na pół wzdłuż i przykładać na dołek sercowy.) rychlej. Gdy dziecko żydowskie dostanie żółtaczki. trzy razy codziennie. gdy mocz wyschnie. gdzie tak długo zostaje. a mocz każą choremu wypić. stawiając przy chorym mosiężną czarę z wodą. a chorego żółtaczka opuści. Rdzę osiadłą na żelazie uważają za wyciągniętą z chorego materję żółtą. zniknie i żółtaczka. w wydrążony otwór nalać trochę moczu i zawiesić ją w kominie. wrzucają do kąpieli pierścionek złoty. w tym czasie ma chory wyzdrowieć. aniżeli te szczyny wyschną. a zawiesiwszy ją w kominie.do której nasika chory. napełni go uryną i zawiesza ostrożnie w kominie. Rusini. Schiffer Alltagglauben Am Urąuell 1893 IV 142). z dukatem na dnie. Chorobę tę Jęczy hodża w okolicy Konstantynopola. należy marchew wyjąć z komina. Chory Rumun na Węgrzech robi w marchwi otwór. w okolicy Zbaraża. Na Podolu rosyjskiem noszą na pier- .227 —trzema drzewami zabiły żółtą żółtaczkę—zabiły ją w imię Boże na śmierć. gdy marchew uschnie. Sembrzycki Am Urąuell 1896 1 136).Leczenie żółtaczki tą metodą jest u ludów romańskich powszechne. W. poświęconą na Matkę Boską zielną. W okolicy Tykocina radzą żywego szczupaka wpuścić do naczynia z wodą i wpatrywać się w niego. Am Urąuell 1893 IV 210). (B. W mniemaniu ludu polskiego żółtaczka opuszcza ciało chorego moczem. Radzą i Czesi wydrążyć marchew. na dno tej czary. 1 Słowacy wlewają do wydrążonej w formie kielicha marchwi mocz chorego. każą się przyglądać w roztopionej smole w dziegciu. Schiffer Alltagglauben der Juden. puścić do niej swój mocz. albo podając mu w jedzeniu lub napoju wesz. gdy marchew uschnie. albo dają pić ze złotego kielicha. Choremu na żółtaczkę każą Litwini w Prusiech wydrążyć marchew. a gdy mocz uschnie. Kto ma żółtaczkę. Wieśniacy ziemi dobrzyńskiej radzą na żółtaczkę „ogon lina przeciąć na krzyż. wypłukać w wodzie i wypić ją. do której wrzuca trzy gwoździe żelazne.

gdy ryba pożółknie i zginie. W Szwabji kładą lub przywiązują żywego lina w okolicy wątroby dopóki nie zginie. Używają też następującego środka: Nad głową chorego okręcają po trzykroć młodego gołębia. burczy albo skrzeczy. Szwabi (w łyżce herbaty lub na chlebie z masłem). któremi chwyta i ściska". tego męczy macica (matrix). że kto długo choruje. na chlebie z masłem) i Cyganie na Węgrzech (9 wszy w dziewięciu śliwkach). „ma kończyny w rodzaju palców. N. dopóki nie zdechnie. Charap Volktumliche Heilkunde der Juden. w Niemczech zawieszają główki czosnku na czerwonej nitce i noszą tak długo na ciele (zazwyczaj dziewięć dni) aż pożółkną i wyciągną żółtaczkę. wewnętrznej niedyspozycji. przy cierpieniach organów brzusznych przewraca się po brzuchu. nawiązanych na konopnej nitce. używa lud opodal Częstochowy wyrażenia „chodzi mi macica" i upodobnia ją do „latającej nerki". gdy czosnek zżółknie. którego Mazurzy pruscy mianują macicą. Na Ukrainie zalecają choremu „trzymać w każdej ręce po żywym szczupaku i nieustannie wpatrywać się w nie dopóki nie zdechną. N. poczem go wyrzucają na bieżącą wodę. Przeciw żółtaczce zalecają u nas jeszcze następujące środki mistyczne: Zawieszają na szyji dziecka dziewięć ząbków czosnku. a chory pozbywa się tym sposobem żółtaczki. Chłop z okolic Kozienic w Radomskiem „utrzymywał. Zażywanie żywych wszy w chlebie przeciw żółtaczce polecają nasi włościanie i Rusini (na czczo trzy razy dziennie po trzy =» 9 sztuk). który zabiera żółtaczkę chorego. przez co żółć z człowieka ma przejść na ryby. aż one zasną a żółtaczka z oczu przechodzi na ryby. ani część organizmu. Litwini (9 wszy. gołąb wsiąka w siebie żółtaczkę i kona. rzucają ją na płynącą wodę. c. a chory wyzdrowieje. któia sprawia najrozmaitsze cierpienia. Między ludem naszym jest mniemanie. Nie jest to organ (narząd). daje się we znaki człowiekowi — dręczy go i męczy. inni mordowiskami. znak to. który przebywa we wnętrznościach człowieka i skoro z jakiego szczególnego powodu bywa rozzłoszczony. W oczach innych wygląda jak ręka. str. odwiązują go (Mysłaków). żywego. Wyobrażają sobie tę szczególnego rodzaju istotę w Działdowie jako „robaka z ostremi pazurami. a z nią: żółtaczka popłynie w świat. a sam żółknie. Według innych kolki (kłucia?) i kurcze sprawia duch płci żeńskiej.228 siach przywiązanego lina. lecz oddzielna istota żyjąca. Żydzi w Małopol 1 wschodniej przykładają gołębia otworem odchodowym do pępka chorego. „jakoby macica jego wyrwała mu się z wsewątpiów (wnę- . albo zakopują w ziemię. że choroba przeszła na ów czosnek. Żółtaczkę leczy lud w Czechach przywiązując choremu lina na gołe plecy. Choremu w Czechach. kłębuje. Przy reumatyzmie wielostawowym macica chodzi po całem ciele. Lud polski na Rusi czerwonej i Ukraińcy kładą na piersi gołąbka. (Grohmann 1. na Rusi. syna N. Am Urquell 1894 V 296)." Rosjanin chory na żółtaczkę bierze do rąk dwa żywe szczupaki i wpatruje się w nie tak długo.!" i puszcza się gołębia (J.tak iż wygląda prawie jak kiść i wielkości jest może talara". Na oznaczenie pewnego ogólnego osłabienia. mówiąc: „Gołębiu." Zdaniem włościan w Olsztynku ma to być „robak o ciele okrągłem z niezliczonemi nogami. 230). weź chorobę od N.

X. Lud z Dąbrówna utrzymuje. Bawarczyków.. Węgrów i Litwinów — prawią o wędrówkach macicy. Chorobę macicy (Gcbarmutter). I nne ludy Europy — że tu wymienię jeszcze Włochów. podług mniemania Mazura z okolicy Międrzyizecza. (Ks. zaświeciwszy trzy maleńkie świeczki woskowe w wieńcu. w stawy i końce pa^ow powiadają. wyobrażano sobie na ze- . (uterus). że ich macica dusi (O. „należy ją nakarmić". Noworadontski) macica oznacza znajdującą się gdzieś w ewnętizu człowieka żywotną część ciała ludzkiego. włażącą w gardło. Ks. dostaje poruszenia załatnika (macicy). w okolicy pępka. Freytag Tiere im Glauben der Aelpler Am Urąuell 1892 III 1 9 1 . Kolberg Lud 1888 XXI 170) W zachodnich powiatach W. (O.ętiznościach. Żydów i in.epieir: yła pazury. „gdyby macica zeszła na dół". Dla tego podobieństwa do wąttoby miętusa. dają ją cierpiącym na macicę w stanie sproszkowanym i w wódce. że macica „ma kształt jakoby chrabąszcza o wielu nogach ze szponami" ktureni) trzyma się brzucha. (L. Wyobrażenie. jak np. wypinającą się. W wyobrażenia ludu polskiego z Woli Wydr.że skrzeczy lub wvzci. poczem wraca napowrót włażąc ustami. jezeu ich kobieta nie zamknęła. wówczas chcąc „zapędzić matkę napowrót do jej domku". kociego smalcu i mięty w łupinie orzeszka. kładą więc na pępek chore] osoby trochę miodu. że „niektórym matkom. iż macica przenosi się z miejsca na mit jsce.29 tiznosci) i skakała po stole jak żaba". jest przyczyną choiób nerwowych żołądka. alt także u mężczyzn.w gaidło. Kolberg Lud Krakuw 1876 T. macica wysadziła lub wyszczepierzyła pazury. mającym we śnie otwarte usta. 1 chłoń ruski z powodu nadmiernej pracy fizycznej. że na macicę chciują nie tylko kobiety. Spiczyńskiego Kraków 1542) zalecał „gwoździki zdzierzeć w nosie" na wypadek. zatapia swujt ostre podnoża w ciele człowieka i przez to sprawia okropny ból a nieraz sprowadzić może śmierć. 121. (p. Mazurzy innych okohc wyobrażają sobie macicę „podobną z kształtu do wątroby miętusa" i w tej postaci wiele osób ją zrzucało". dlatego mówią: „Macica skrzeczy. Rozróżniają „macicę chodzącą. znane u nas było w wiekach śiednich. ogólnej inedospczycji. ale i mężczyźni. wyłazi z wnętiza macica do pobliskiej wody. że „matka opuszcza swój domek i stąpa w górę". Wierzenia ludu polskiego. ale także mężczyzni.Czeinkolwiek podrażniona. reumatyzmu. spotykamy u Czechów.ą na tę chorobę przeważnie kobiety po odbytym porodzie. który nadyma się i zaczyna wędrować po brzuchu i wr. błędnicy itp. Chodzi ona. Lud alpejski opowiada. zbliżoną do zwierzęcia. od której dobrego stanu zależy zdrowie. Zapada. str. nie tylko u kobiet. ze micica czyli macinmk „ku wuniej (gwoździkowi w zgó:ę wciągnie się". macica pokahła lęce lub nogi" itp. Już Ogród Zdrowia (wyd."Macica.2 ) . w tein przekonaniu. A. Lud Styryjski mówi wyraźnie. dźwigania ciężarów. > vpina sie właz. Poznańskiego skarżąc się na boi wnętrzności truwą. 29) W pojęciu włościan z Rudawy: A^acica znajduje się. Pleszczyński bojarzy 1892 str. a wy/aźenia „chodzi macica" używają tamtejsi chłop 1 na oznaczenie wewnętrznego niedomagania. H. gdzie się kąpie. sztychącą w końce palców i stawów" Wyobrażano sobię sprawcę tej choroty jako istotę żyjącą." Niepłodne niewiasty ofiarują figurę z wosku w postaci macicy=ropuchy Małce Boskiej.

a jak tam kiszka kruknie. że trzeba zadać coś obrzydliwego. znane już były Rzymianom z przed dwutysięcy lat (vulva florencella). macicę ma też i mężczyzna. Najdziwaczniejsze pojęcie miano od wieków o macicy. że macica jest istotą żywą. Starożytni Egipcianie wierzyli. coby jej sprawiło nudności. macica. pomocnikiem. raka. nachodź na swoje miejsce (St. przecedza się przez garnek. że macica.miach polskich i ruskich. może swoje właściwe miejsce zmienić i polecali odpowiednie środki lecznicze w celu sprowadzenia jej na swoje miejsce. która „po wydaniu dziecka szuka go." Bole porodowe powoduje macica. burczy". którym stara się pochwycić kroplę zapładniającą". na co zdają się wskazywać wykopaliska na ziemiach słowiańskich. roztopiony zaś tłuszcz łagodzi wszystkie dolegliwości. a niezaspokojone oburza się i wędruje po ciele. trą go i piją z mlekiem. która z wymiotami wychodzi z ciała chorego. Starożytni Grecy uważali ją za żyjące w wnętrzu człowieka zwierzę. Skutecznym . Leczy tę chorobę środek uniwersalny „wódka z tłustym" (tłuszczem) w tem przekonaniu. że „wódka rozgrzewa żołądek. Bierze się więc do tego trochę końskiego lub gęsiego pomiotu. a l b o w chorobach. Wyobrażenie. Wotywa. „matka ludzi". kamienia tego. zw. miętosi). lub inne organy zajęte." Chory kładzie się więc „we znak. rusza się. powiadają w Łukowcu mazowieckim że „utrząchnął się. to znaczy. w Czechach. „płód przytrzymuje macica łapkami. żeby to łatwiej było zażyć i d a j e się ten napój do wypicia Usuwa to macicę. Aby macicę usunąć z wnętrzności. 1884 VII 298). przedstawiające macicę w postaci żaby. po brzuchu handluje (z niemieckiego hand . Kryński Macica Lud 1910 XVI 409). w postaci ropuchy. wskutek czego człowiek choruje (Plato i Hippokrates). górny i dolny. ma być kilka gatunków: męski. kobiecy. które przegryzać miało wnętrzności. robi rękami. zawieszane w kościołach i kaplicach alpejskich. „ma łapki i pyszczek. ma swe źródło w medycynie starożytnych (od Hipokratesa do Galena). Ulanowskaw Zbiorze antrop.W wyobrażeniu zabobonnych Żydów macica. przez co jest niespokojna. składane przez kobiety w ofierze za szczęśliwe rozwiązanie. Dlatego figurki zawieszane podcudownemi obrazami Świętych mają kształt takiego zwierzątka. (Na Mazowszu) Bóle maciczne leczą w Stradomiu „kamieniem od poderwania" (choroby bowiem nabawia się poderwaniem). trzeba ją „zbrzydzić" 1 . Niemczech jako drapieżne zwierzątko. że pojęcie to nie było obce w przedhistorycznej dobie. posiadającem swą wolę. Zrodziło sią ono z obserwacji istotnych zmian położenia macicy. z żelaza lub wosku. to ona jeszcze lepiej przygniecie i mówi: O ty psia krew. podobna do żaby. trza mu macicę nagnać na miejsce. jak dowodzą pisma Aretajosa i Dioklosa. poruszającą się w ciele. Wyobrażenie ludu polskiego. rozpowszechnione było już w starożytności. które po zapłodnieniu staje się pożądliwem. które odejmując wypuszcza dziecię na świat. Szwajcarji. że macica jest zwierzęciem demonicznem. Tym sposobem następuje poczęcie. podobnie jak rany zewnętrzne. a są ślady. lekarka siada mu na kolanach i z całej siły rękami.ręka. dodaje się nieco wódki." (M. G d y chłopu brzuch boli. najczęściej ropuchy lub kuli najeżonej kolcami. lub jeża.

. Przeciw opuszczeniu lub wypadnięciu macicy. gdzie Pan Bóg błogosławi. nie chodź po kościach i bokach — usiądź na górze i t. ma się uspokoić cichuchno. posługują się również zamawianiem. Jak ten kamień leży w ziemi. na złotem krześle. nie łam kości. pomoc. a nie masz się poruszać więcej. bożego człowieka. jak solitera. następującemi słowy. w którem proszą „Zołotnika. aż macica wejdzie napowrót. a którą wylewa się na rozpaloią cegłę. Na Białorusi rozparzonym „wienikiem" nacierając chorej plecy i piersi. ani go trapić. istotą dziedziczną. masz łóżko usłane. A. podsuwają go rękami na dawne miejsce a posługują się zamawianiem. lekuchno. przyczyna: „jeżeli kto coś ciężkiego podniesie i z wysoka spadnie lub w inny jaki sposób bardzo się zdźwiga. Przewróciwszy chorą (głową na dół). Przez Pana Boga moc.231 •środkiem zaradczym ma być okadzenie chorego b:irsztyn~m piórami. albo „włosami z głowy i z dolnej okolicy ciała na krzyż pacjentowi uciętemi. w krzyże nie wpadaj i w okna nie zaglądaj" i t. 103). Po przeżegnaniu się trzykrotny Amen. p. tak odpoczywaj u tego chrzconego (Janka). a nie będzie poruchowany. Ty macico z urazem. Boga moc. Syna Bożego i Ducha św. Wyższym stopniem choroby jest wypadnięcie macicy. przeciw temu stosują na ziemiach Rusi zabieg wytrząsania choroby.. a nie chodź. u Rusinów zołotnyk (złotnik). Przez P. czy z wiatru." wreszcie wdychaniem pary z wody. — tak nazywają tę chorobę — aby stał na swojem miejscu. przyczem powiedzieć ma następującą zamowę: Macica Żółcica! Skążeś się wzięła ? Czy z oczu. tę zaś rozbija się i zakopuje przed wschodem słońca. Płeszczyński Bojarzy międzyrzeccy Warszawa 1892 str. nogami uderzają trzykrotnie o powałę. W celu przywrócenia go na miejsce pierwotne. stań na swojem miejscu. koło swego brata. Zamówienie . mówią po trzykroć: „Załatniku złoty nie chodź po kościach. Mazurzy pruscy zamawiają macicę. zołotniku żeński. Z rozlicznych używanych przez lud ruski środków sympatycznych wymieniam: zapalenie kądzieli na pępku i zamawianie temi mniej więcej słowy: Zołotniku męski. trudniejszy do wyleczenia i żeński (żenoczy)" łatwiejszy. Rozróżniają dwa zołotniki: „męski (czołowiczy). Syna Bożego i Ducha św. na zlotem krześle. gdzie cię matka urodziła. po niemiecku Goldader (złota żyła). Macica. które od tej wody usycha. tak i macica z urazem u tego chrzczonego (tu wymawia się mię chorego) nie ma się więcej poruchować. baby-znachorki smarując brzuch masłem. to „choroba na Pokuciu dość pospolita". czy z kołtuna — Idź do pieruna! (Ks. zwane urazem. do której włożono pewne zioła i korzenie. po zmówieniu Ojczenaszu: Poszła Matuchnioska Boża w cichem uspokojeniu macicę z urazem łekować i ustanawiać. pod drzewem owocowem. pomoc. d. którą mienią. W bo!u brzucha pomaga dmuchnięcie pierworodnego. „siedzibą jej miejsce pod pępkiem". na co cierpią kobiety i mężczyźni w Litwie. nie pij krwi. to ów zołotnik (macica) zsuwa się na dół".

gdy spojrzy na chatę. Prusy. lecz żebyś się na poduszeczce położyła. Przyrokom podlegają u nas wszelkie sprawy. że złe oczy. albo czemkolwiek być możesz. a następnie na kogo popatrzyć. Po trzykrotnem odmówieniu tych słów i przeżegnaniu powtarza się całe zamówienie do 9 razy. Amen. sprowadzają nieszczęścia na wszystko. wywołując ból głowy. jak napisano w świętej siódemce". bole żołądka i kurcze. Podnoszenie się macicy zamawiają w Niemczech (Odenwald) temi słowy: Macico. zwanej w okolicy Olsztynka kolkami. spojrzy na urodziwe dziecię. przez Ducha św. Lud nasz przypisuje urokom nietylko choroby i kalectwa. nawet rany. Litwa. (Ropczyce). że powodują je uroczne oczy. nie pójdziesz ze mną do grobu! W imię Trójcy przenajświętszej. że pójdziesz ze mną do grobu. wciągając go oddechem. Spotkała ją Macica. nudności. ono natychmiast zmarnieje. W imie Ojca i Syna i Ducha św. Uroków dostać można nawet z wiatru.232 od macicy. druga obok na zagonie jedno i drugie liche — pewnikiem ktoś rzucił na nią urok. odpowiedziała Macica. ale także wszelkie zło. „Tego ci nie wolno. Kujawy. kolki. a rzuci się nań urok.ogę. Ten lub ów zachoruje. „Gdzie idziesz?" (zapytała Najśw. a nawet śmierć. jeśli popatrzy na cielę. którą ci Pan Jezus sam piędzią swoją odmierzył. mleko. Białorusini i Żydzi). Urokliwemi oczyma popatrzeć przez okno na wóz przejeżdżający d. Dość wstawszy ze snu umyć się w konewce i obetrzeć rękawem od koszuli. połóż się znowu na swoje właściwe miejscel Mniemałaś. ono „obrażone robi glon". zamieszkująca ją rodzina zacznie się kłócić. ono padnie. Zamówienie macicy w hrabstwie Ruppin:Szła Dziewica (zapewne Najśw. pszczelarze przy pracy swej unikają obecności niewręcznych kobiet. komuś krowa nie daje mleka — kiedj . Po odmówieniu „Ojczenaszu" przeżegnać się trzy razy z opuszczeniem Amen. alenie.. Można zadać uroku ulom. Uroki. Ukraińcy. Najniewinniejsza czynność lub rzecz całkiem obojętna może ściągnąć na się uroki. Powszechny na ziemiach Rzeczypospolitej polskiej jest przesąd. przekłuć". Panna) przez pole. okrywa się wodorostami i odmawia ludziom czystej wody. na co spojrzą Jeśli człowiek. o których przesądni twierdzą. Poczęści należą do tej kategorji chorób uroki. ażebyś się natychmiast uspokoiła. i przez całą Trójcę Św. duszy i ciała nie trapiła. Panna) „Chcę serce N. Przyrok rzucają złe oczy na chleb. wrzody i gra w karty mogą być na spojrzenie urocznych ocm narażone (Mazowsze. każdy przedmiot. co ma takie oczy. to siano zgnije. dlatego np. dzieżę i studnię. gdy „nie lubuje źródłu". a woźnica wywróci. gdy rzuci urocznem okiem na trawę. tak opiewa w przekładzie z niemieckiego: Matko macico! przeciwniczko Matki Bożej Proszę cię przez Boga Ojca i Boga Syna. Jedna kobieta ma len piękny lub kapustę w dużych głowach.

Gdy ktoś wchodzi do domu i zastaje rodzinę przy misce. Nie tylko ludzie.W Grecji i na Cykladach pod wpływem uroków usychają drzewa. Lud nasz i inne przestrzegają przed urokami w czasie pieczenia chleba. ulegają urokowi. źrebię. siano. w Kalabrji drzewa figowe. nie d a m y się odegnać. na Ceylon. w Małej Azji nie udają się winogrona. albo jakiś uszczerbek na zdrowiu. ruskie i litewskie. zaleca „przestać jeść. Urokliwe oczy szkodzą zasiewom w Szwecji i Norwegji. owoce i zboże. jarzyna. Najłatwiej — powiadają w okolicy — Dukli można kogoś urzec podczas jedzenia. na Gamoa i Tahiti." Przybyły zaś ma odpowiedzieć na zaproszenie: „Jedzcie z P. a potem spluwa na ziemię. napewno któraś urzekła chudobę. Pod złem spojrzeniem cierpią owoce i kwiaty w Egipcie i Indjach. Żniwa we Francji zagrożone są przez maiivais regard. urokowi ulegają żniwa w Austrji i we Włoszech. by się jedzącym urok od niego nie dostał. zwłaszczą pod zachód słońca. w Arabji palmy. Rusi i Litwy). Urokom ulegają przedewszystkiem środki pożywienia. albo usiąść i zjeść z domownikami chociażby łyżkę strawy". O oczarowaniu owiec wzrokiem wspomina już Wergili. albo przybysza zaprosić do jedzenia. zasłabnie. w ogóle rośliny. czego przykłady mamy w księdze praw zwanej Zendawestą. od wchodzącego Człowieka obcego". drzewa. pisklę). i. u Birmanów i Kabylów.awet grzyby).233 sąsiadka opływa w mleko. konie. nie wolne są od zgubnego wpływu złego wzroku. W okolicy Andrychowa gdy wchodzący do chaty zastanie domowników pizy jedzeniu. me udają się wtedy melony. Nawet podczas karmienia bydła starają się . Wrażliwemi na czar wzroku są i rośliny (zboże. niezliczonych przykładów dostarczają ziemie polskie. Nubji. na Wołyniu. ma powiedzieć: „Racz Bóg żegnać!" na co mu odpowiadają: „Prosiemy do siebie. którego łakomy wzrok spowodować może udławienie. Urokowi podlegają najczęściej kobieta w epoce macierzyństwa i niemowlę do chwili chrztu. Kibort Wierzenia Wisła 1899 XIII 1905 XIX). kto je spożyje. zakrywają je. celem ubezpieczenia swego dobytku przed urokami. ci zapraszając przybywającego. Dlatego wieśniacy nie wpuszczają do stajen obcego człowieka. Lud ziemi Krakowskiej przechował niektóre wierzenia o urokach w jednej z najdawniejszych postaci a mianowicie: „przy jedzeniu. abyśmy zjedli. I zboże." Ma to ich uchronić przed urokiem gościa. (Na ziemiach Polski. ale i statek (krowy. klecenia masła. dodają: „Natośmy siedli. (J. prosię. u Kabylów i tp. Pokuciu na Białej Rusi). a nawet ptactwo w tym stanie (cielę. gdy się je podziwia. Pod wpływem spojrzenia złych oczu popada w stan uroczny zboże. a jeżeli wierzy w uroki. które mogą być urzeczone. jedzenia i tp. w mitologji starożytnej i u Arystotelesa. albo ząbkowania (w Polsce etnograficznej. aby nie rzucono na nie uroków. to przy pierwszych już słowach podnosi oczy ku powale. Wiara że uroki szkodzą krowom i ich mleku jest powszechną w Europie. Jezusem". Dlatego matki „tak niechętnie pokazują dzieci swe obcym". świnie). Indji. Wieśniaczki na Mazowszu niosąc mleko. a nawet przedmioty martwe. którym przedewszystkiem robienie masła i pieczenie chleba podlega. owoce." Zaproszony gość odmawia.

chęć posiadania zdobyczy. „Aby nie mogły urzec sędziów podczas procesów o czary. zaniepokojone przez wroga. pokarmu osoby utzeczonego. które nie z rozmysłu. zaziarać — stąd weźrok czyli urok). czarownice. Prześladowano je i palono na stosie za te czary i uroki. ale dostać można urzeku. później jednak przeniesiono nań czar wzroku. gdy ktoś mający brzydkie. bez swojej wiedzy i woli. gdy nasyci silniejszego. nie mogąc się tego niebezpiecznego wzroku wyzbyć. złe oczy kogoś obziera. włosy lub jakiś przedmiot własności osobistej. Rumunji. a że mimowoli wyrządza szkody.va (rzec = mówić). krew. w wschodnich i zachodnich Prusiech. Rozróżniamy dwie grupy ludzi posiadających moc wyrządzania szkody swoim wzrokiem. Bezwiednie może rzucać uroki nawet człowiek uczciwy. przyroku przez rozmaite zabiegi czarodziejskie. zaklęcie. żeby mu ktoś z obecnych nie wydarł zdobyczy. urokliwe. tak człowiek dziki. Rzucanie uroku — tak tłumaczy socjologja ów przesąd — oznaczało pierwotnie rzucanie pożądliwego spojrzenia. nawet w Egipcie. to go urzekną. że uroki rzucają ludzie. Wzrok przypatrującego się spożywaniu pokarmu był pożądliwy. zaspakajał t e m pożądliwość mocniejszego. uśmierzał jego gniew. Całą uwagę i wszystkie siły skupiał na zdobyczy. Poza zaprzedanymi djabłu ludźmi jak np. zwane uczynkami. Do tej drugiej kategorji uroczycieli zaliczmy naszych czarowników i nasze czarownice. Francji. jada wówczas dopiero. Człowiek pierwotny wiódł żywot ciężki wśród ciągłych zapasów z otoczeniem. zarówno . istnieją ludzie mające złe oczy. Człowiek słabszy składając w ofierze ciało swe. Jugosławji. zadawanie zaś uczynków należy do zakresu działania czarownic (lub czarowników). który ma i dziś jeszcze odrębny wyraz (n p. zajrzyć. n. u plemion Was^aheli i Wakamba. zadanie jadła. co u nas dopiero w roku 1727 przez biskupa Szembeka zostało zniesione". podziwia i zazdrości. a b y mu nie odebrano. pozbawia się zdobyczy na rzecz mocniejszego. ale mimowoli wywierają szkodliwy wpływ na otoczenie. Jak zwierzę. Włoszech. gdy przenikliwie patrzy. przyroczne.234 znakiem krzyża ubezpieczyć je przed urokiem. jak etymologja tego wyrazu (od u—rzec) wskazuje. że gdy na kogo spojrzą. oznaczał pierwotnie czar sło. Indjach. który może mu jego łup odebrać. na Borneo. przez owianie tchem (chuchanie) dotykanie. niedobre. Człowiek na pół dziki baczną zwraca uwagę podczas jedzenia — zwierzę czyni to instynktowo—jakby się obawiał. zaziora. Anglji i Skandynawji. Abisynji. porzuca niedojedzony hip. niepokoił więc słabego.p. dlatego czuje się nieszczęśliwym. t j . w Czechosłowacji. Gwinei. do drugiej czyniący świadomie. Szkocji. Do pierwszej grupy należą ci. Rzucać uroki może każdy mający oczy uroczne (dziś urocze = piękne). Madagaskarze. rzucają niemi uroki. stawiano je do nich tyłem. Posiadając nadprzyrodzoną władzę w oczach. którzy się już z takiemi oczyma urodzili. obdarzony tą własnością z natury. a w chwilach korzystania z niej drżał z obawy. zaźrze. Z wierzeniami t e j kategorji spotykamy się na ziemiach północnej i południowej Rusi. w Nubji. uroku. w Brazylji i in. Irlandji. Oczarować można nie tylko wzrokiem. Lud w Radłowie wierzy. którzy to czynią nieświadomie. Urok.

dzybkie toczenie oczyma. zazdrością. Ponieważ podziwienie nasze na widok. lub urzek — powiadają'— może być dwojaki. które poddają się losowi. m.235 jak medicmenów hidjan. wiedząc. nabawić mogą człowieka nieszczęścia lub słabości. przeto „dziwowanie . później dopiero zaczęto przypisywać uczuciu zawiści szkodliwe skutki czarów. Angiji. mężczyzna lub kobieta. niezwykle patrzeń e zyzem. które samym wzrokiem. Najczęstsza bywa wiara w urok spowodowany złą wolą. Jakie oczy uchodzą u nas za uroczne? Zwyczamie „brzycki weźrok" zadają ludzie o nienormalnym wzroku np. przez okulary albo pomiędzy nogami w tył. kto je groch na czczo.je się zwykle w j e d n e j rodzmie. stosownie do tego. a nie w towarzyszących mu uczuciach zazdrości. że niczem nie zdcłają przekonać o swej niewinności". przenikliwy wzrok. zacbow-.ji. dlatego przysłowie Żydów polskich powiada patrzeć wolno. przechodzi na córki. gdy osobę lub rz^cz podziwia. o mejednako zabarwionych oczach. Cygani i Orangowie na Malace. z matk. Swndom: i nieświadomi uroczyciele mają owe znamię. wyrażanie zaś podziwu słowami — urok*. aby tylko nie wydziwiać". utrzymują nie tylko Słowianie. Przeważna część ludzi. Albo od złych oczu osób. Słusznie zauważono. podłużne źrenice. zły wzrok zaś zdarza się często u ludzi mimo woli.->ię wzrokiem wywołuje zaziory. patrzący z podełba. udanego cineha itp. zawiścią. tak go pojmowali i s ł arozytni. Przy oczarowaniu przypuszcza się najczęściej złą wolę. pięknego dziecka. niechęci. Fran .ce ł e jednak zacierają się w umyśle naszych wieśniaków. a nawet Turcy. w ogóle nieżyczliwością. o źrenicy niezupełnie ok r ągłej. na Rus. A oczy takie posiadać może nietylko czarownica lub czarodziej. na którego padnie". że siła czadów tkwi tu we wzroku setnym (w oczach). szamanów Nowt j Anglji. pośredni lub bezpośredni. wyróżniający się od o t o c z e n i a — w ogóle niesamowici.mowoli.łe. Wioch. Najczęściej urzeka człowiek. wrodzony lub nabyty. zaklęć i różnych szkodliwych praktyk czarownicy. Siyrji. przyroki. ale każdy człowiek. obfitego plonu. którym się rzucanie uroków przypisuje. albo od zamówień. Urok. tekucquam Meksykan. dostaje mocy urzeczenia drugich Zły wzrok może być świadomy lub nieświadomy. wyraża się nie tylko wzrokiem. w okolmy Brzozowa przyglądający się z przysłoniętą ręką. Przyrocztienn mienią w Piockiem osoby posiadający przenikliwe oczy. Różn. skąd pochodzi. które ludy indoeuropejskie uważają za „urocze". jednak zadają urok niezależnie od dobiej lub złej woli człowieka. wywierając ". Tak np. namasow Bambarow nad Nigiem. dniała bezpośrednio na tego. a które . Urocze oczy. „Tnwiąca we wzroku dusza występuje na zewnątrz. np. dajmy na to. rzr cających uroki. Że uroki rzucają zezem patrzący. w przeciwnym razie me możnaby wytłómaczyć wiary — do dziś zachowanej w przesą-iach ludu polskiego — że uroki szkodzić mogą meświadomie. nolyipa Cyganów itp W Męczeninie pod Płockiem „godność czarownic. ale także słowem. Oczy uroczne bowiem należą od najdawniejszych czasów do bezpośrednich czarów duszy. „cuduje". boylyasow Australji. ale także lud w ^eklemDurgu. po którem ich możni poznać. mimowoli. szkodliwe skutki. ma jakiś błąd lub osobliwy znak w oku.

Palatynacie. jako wywołującej silne wrażenia. Kolor tęczówki powodował również przesądy o urocznych oczach. Inflantach i in. sporządzonej. a gdy zachoruje. drugie czarne. Lud na Śląsku mieni przyrocznym człowieka mającego zrosłe brwi. W starożytności posądzano czarownicę. oburzeniu. niespokojne poruszenia ócz. to się nie udaje albo ginie. znaczone przez djabła stygmatem (signum diabolicum). i urok spada na tego. Niemczech i in. Na Pomorzu. nie umiera on śmiercią naturalną. w Szwecji i Estonji piwne oczy. który wszystko na okół niszczył. w Rosji pomawiają osoby z czarnemi oczyma o zadawanie urzeku. Najłatwiej dostać można uroków od osób płci przeciwnej. że w jej źrenicy odbija się obraz odwrócony. stąd u ludów europejskich nazwa źrenicy: pupilla (dziewczątko) u ludów wschodnich: człowieczek. we Francji modre. mówią że „przelazł przez złe miejsce". że mają kozła w źrenicy). Często (w Olsztynku) czarownice „oczyniają" jakieś miejsce we wsi. że w ich źrenicy odbija się kozieł albo djabeł zamiast człowieka. w tłómaczeniu asyryjskiem oznaczają szybkie. Na ogół lud o jasnym (niebieskim) kolorze ócz miewa niezwykły lęk przed ciemnookiemi. bogienki. za Hippokratesa. Hiszpani i Czerkiesi mienią urocznemi oczy o nieokreślonym kolorze. w której owe urokliwe oczy zwane po akkadyjskusi chul. nietylko w Polsce. upatrywano w ich źrenicach obraz psa. Ludzie mający nad oczyma zrośnięte brwi pozostają w stosunku z nieczystemi siłami. znachory i baby czarownice. Siedmiogrodzie. Białej Rusi. Styrji. Galena takim ruchliwym drżącym oczom przypisywano konika w źrenicy (u nas powiadają. (Objaw chorobowy oczu z zamgloną rogówką). O czaiownicach opowiadają i u nas. samego djabła. Uroki należą do" najbardziej rozpowszechnionych i najczęstszych przypadłości dzieci naszych włościan. na rozkaz asyryjskiego króla Assurbanipala w 7 wieku przed Chr. Rzucić je może każdy w złej . żaby. A posiada tę własność przedewszystkiem pierwsze spojrzenie. jak np. U starożytnych Greków. co też wytaczano w procesach średniowiecznych jako stygmat szatański. Szkoci jedno oko niebieskie. od osoby zadane przez okno. ale także na Wołyniu. Występuje to już w najstarszej tablicy klinowej. Zdarzają się wszakże złe miejsca bez udziału złych ludzi. kota. jak niesie podanie o szlachcicu z nad brzegów Wisły. Rzymian. a oczy nawet wyrwane z ciała nie przestały zabijać. Złe oczy posiadają duchy i osoby przeklęte. kozła. Urok bywa następstwem wszelkiego rodzaju złych wpływów i niezawsze przypisuje się złym ludziom. W starożytności i później. Osoby mające plamę na rogówce poczytywano w średniowieczu we Francji. w Turcji i Syrji niebieskie. ale także siłom nieczystym. w Turyngji. Właściwość tę posiadają upiory.236 było przyczyną posądzenia ich o uroczne oczy. kto go się dotknie. na Węgrzech i w Palestynie przypisywano im zadawanie uroków. Oczy ze źrenicami niezuzupełnie okrągłemi są przyroczne: na co spojrzą. co — jak wiadomo — zauważyć można u osób w złości. W Czechach uchodzą oni za upiorów. mniej silne są uroki od „złego wiatru" (Wola zgłobieńska). w ogóle istoty nadprzyrodzone. W normalnym oku widzimy obraz zmniejszony własnej osoby. za czarownice.

zwierzęcia. Palatyna:. Opowiadają. przypisują żebrakom urokliwość oczu. Rusini i Żydzi twierdzą. Neopolu. Panuje na kuli ziemskiej przekonanie. wadą czy zaletą. w Czechach. że niektórzy ludzie samym wzrokiem wyrządzić mogą szkody osobom. darzą ich jałmużną. w Austrji. nadprzyrodzone. że chore oczy czarują zdrowe. W Prusiech wschodnich. zapisuje wypadek o starej kobiecie. znanych pod imieniem wiedźm. (dziś tłómaczy to się zaraźliwością cho roby ócz). jako „obcy i nieswoi" budzą od wieków niepokój. ma być wywołany urokami. na które spojrzą. że Mał- .237 godzinie. Heliodor i Owidy a w wiekach średnich Petrarka. wydawała z siebie trujące soki. Frankonji. Grecy uważali Kreteńczyków za „niebezpiecznych uroczycieli" Plinjusz podaje to o Iliryjczykach. w Tyrolu. Wyróżnianie się od otoczenia bywa powodem posądzania o uroki Osoby wyróżniające się od swego otoczenia. Na Mazowszu utrzymuje lud. skoro patrząc nań. w Siam. Wielce rozpowszechnione jest wierzenie. Każdy. że najdotkliwiej urzeka (R. u Indów niweczy skutek dobrych w tym dniu uczynków. w Niemczech północnych. że w tym dniu. ale obawiają się ich złego wzroku. Lud polski w Prusiech. Fryderyk II. która stojąc czas dłuższy przed zwierciadłem. że kobieta miesiączkująca ma złe oczy. nawet roślinom. zdoła urzec człowieka. Siła wzroku wydaje się człowiekowi natury tajemniczą zagadką. zdrowie czy też inne zalety człowieka. nie obcy plemionom z wyspy Samoa. Sudanie i in. W klasycycznej starożytności od jej wzroku ogórki więdną lub stają się gorzkiemi. że taki zwrok wstrzymuje leczenie ran. złe uczynki. zazdrości mu lub się „dziwuje" nad jego urodą czy ułomnością. przesądy żydowskie Wisła Warszawa 1905). Nawet widok albo sp^ iie księży wróży u nas nieszczęście. bywa urzeczony i dlatego wracał do domu. Lekarz rzymski Paweł żacchias pisał w 17 wieku o zabójczym wpływie starych bab. Lilienthalowa Wierzenia. a nawet gdy tylko Spojrzy na nie złym wzrokiem. posądzani bywają o wrogie. na Rusi. Pisze o tem w starożytności Plutarch. utrzymywał. Na Mazowszu i w Małopolsce „niebezpiecznem mienią spojrzenie starych kobiet 4 uważanych za czarownice. Akademja paryska 1739 r. że zwrokiem swym szerzyli zniszczenie. dlatego przypisuje mu własności mistyczne. Uzasadnia to Marsilius Ficinus. cudowne skutki. sprowadzające szkody lub nieszczęścia. że wzrok miesiączkującej brucze zwierciadło. posądzają żebraków o czary. Toskanie. Paracelsus twierdzi. Muzułmani posądzają wszystkich giaurów (niewiernych) o czar wzroku a Sekty sunitów i szyitów zarzucają to sobie wzajemnie. Lud polski posądza Żyda (karczmarza) o rzucanie uroków a Żyd zarzuca gojowi. w którym z rana babę spotykał. Węgrzy poczytują Cyganów (Cyganki) za uroczliwych. humanista z 15 w. że „od spojrzeń kobiety menstrującej na lustro powstawać mają na niem plany". Podziwiając piękność. na Śląsku. Arystoteles opowiada. Na Mazowszu i w Małopolsce. które rzucają duchowni. Plutarch o Tebanach a Owidjusz mówi o Telchinach. mający zwyczajny wzrok. bydłu. a przesąd ten właściwy ludom buropy (we Włoszech stwierdzony już w połowie 9 stulecia). podziwiając lub zazdroszcząc dziecku. Rosjanie. w ogóle jakiegoś przedmiotu rzuca się nań uroki. na matkę i dziecko.

Kowale od wieków posądzani bywają o zadawanie czarów. Kto z ludu angielskiego w drodze napotka żebraka i nie da mu jałmużny. Sieradzkie. Ukrainie. Morvan. lub tyło zębów mu wypadnie".238 gorzała. Najbardziej rozpowszechnione jest mniemanie. ojca Jezuitę. w okolicy Bourges rzucił żebrak uroki na matkę z dzieckicm przy piersiach. ruskich i niemieckich. Gdy pies w Rosji zobaczy kuropatwę w locie. że „człowiek je zębami. który wzrokiem swym sprowadza na ludzi i dobytek choroby. Pies ma wogóle właściwości złego ducha albo czarownicy. to znaczy. W Abesinji są w powszechnej pogardzie. d. Szwedów i Żydów. Aeljan. iż żaba patrząc na człowieka. za co została przez nią oczarowana. na Litwie. że urzekają ci. Małopolska) ale także na Wołyniu. że taki bazyliszek rodzi . który mu wytoczono. a za nim Galen i inni bają o takim wzroku bazyliszka. Pomponius Mela i późniejsi. ale także zwierzęta. Lud nasz. Diodor. Szwajcarzy i t. wierzą. w Rosji. W Szkocji ukrywają przed żebrakami wartościowe przedmioty. W okolicach Krzywicz (p. trzech dni i tyluż nocy). Człowiek uroczny. wilejski) kowal swemi niedobremi oczyma rzucił przyrok na kobietę. którzy przez matkę odstawieni od piersi poraź wtóry przystawieni zostali do ssania. nabywa t e j właściwości już w niemowlęctwie. która z powodu tego stała się zabójczynią swego męża. Kobieta brzemienna u Otonisów w Meksyku unika wzroku psa. Francuzi. Plinius. by ich nie urzekli. Wszelako niebezpieczny ten wzrok przypisują ropuchom i żabom — których lud nasz nie rozróżnia — Słowianie. choć go chciał nawrócić. a wiarę tę spotykamy nie tylko na ziemiach polskich. ale także w Guernsey. Niemcy. w Choa czynią ich sprawcami chorób. w Bengalu i Konkanie. a w procesie. przypisywanym przez lud nasz wężom. W średniowieczu wierzył lud niemiecki. odmówiła żebraczce jałmużnę. Żmudzi i Łotwie. a człowiek wyręcza go tylko w gryzieniu i łykaniu. co n a j m n i e j zabłądzi. że nietylko ludzie. ta pada na ziemię. Wiara. Przesądy tej kategorji znane są nie tylko w Polsce (Poznańskie. O zabójczym wzroku. miał oślepić swoim przenikliwym wzrokiem. Atoli te uroczne oczy psa i żaby przypisać należy właściwie złemu duchowi lub czarownicy. Bretańczycy i lud francuski w okolicy Alenson utrzymują. tyle lat żyć będzie człowiek. tego czeka jakaś przykrość. W okolicach Czarnego Dunajca i Wieliczki utrzymują. u Niemców. podobnie jak inne w Europie. Białorusi. Na Sycylji mienią ich jettatori. że niezaspokojeni żebracy zadają czary i uroki. ich urocznych oczu lękają się na Wschodzie. rachuje mu zęby: „ile ich porachuje. Jeszcze I6l9r. to jest taki. Saintonge. przybierającym postać tych zwierząt. Czechosłowacji i Jugosławji. że pożytek z tego jedzenia ma pies. Urokliwe oczy posiadać mogą nie tylko ludzie. że chleb się nie wydarzy. córka hrabiego z Holandji 1275 r. które się w niego przemieniają. iż zły wzrok psa podczas pieczenia chleba sprawia. W Małopolsce i na Wołyniu powiadają. jeżeli po odstawieniu od piersi napowrót był do ssania pokarmu przypuszczony (po upływie trzech tygodni. Podobne właściwości przypisują żabie. prawią W e d y indyjskie. a pies ślepiami". Lubelskie. g d y głodny pies przygląda się jedzącemu człowiekowi. ale i zwierzęta wyrządzają wzrokiem swym wpływ szkodliwy. jest powszechna i sięgająca zamierzchłej przeszłości.

Styrji. o czem wspomina Plutarch (Eutelidas) i co upiększyło podanie greckie o narcyzie. w Kanadzie. W epoce Wedów nie wolno było Indom przypatrywać się w studni. Dajaków na Borneo. albo i później) nie powinno patrzeć się w lustro. rozkrzewione po ziemiach Polski. czego przykłady spotykamy w starożytności. Uroki rzucić może człowiek albo zwierzę (bazyliszek) na siebie samego przez zobaczenie się w zwierciadle. ludów germańskich i romańskich. nie wolno odwrócić się za Eurydyką. Turyngji. by umrzyk pozostałych przy życiu członków rodziny nie „wypatrywał" na drugi świat. Najstarsze." jak to nasz lud motywuje. Złe oczy mogą sprowadzić śmierć. Patrzenie nocą w zwierciadło jest wzbronione nie tylko u nas. Austrji. Anglji. albo w wodzie. że staroindyjski obrzęd pogrzebowy nakazuje położyć na oczy zmarłego kawałki złota. Do t e j kategorji zabobonów należą zakazy oglądania się poza siebie. że umarli otwartemi oczjma „wypatrują" żywych członków rodziny. Ze wszystkich form zabobonu jest wiara w uroki może najbardziej rozpowszechnioną i nastarszą. na Tahiti. a zarazem jedną z najszkodliwszych. aby umarły nie „wypatrywał" t. Pomorzu. czarami. u Żydów i Mongołów. „aby dusza umarłego me mogła się w niem zobaczyć. jak kładzenie na oczach pieniędzy. A o starożytności tego motywu świadczy okoliczność. Rozpowszechniony na ziemiach Rzeczypospolitej od morza do morza zwyczaj zamykania ócz umarłemu miał pierwotnie uczynić nieszkodliwym skutki złego wzroku. w Estonji. nie wpędził do grobu którego z krewnych. Koptów i Indjan. W naszych baśniach i praktykach zabobonnych mamy podobne zakazy. dlatego zamykają im oczy. np. Rusi i Litwy. Nie tylko u ludów europejskich. Francji. dlatego natychmiast po śmierci zamykają zmarłemu oczy. od siebie niezależnych ludów.239 się z jaja koguta (skazanego za to 1474 przez senat w Bazylei na stos). Gdy jedno lub dwoje oczu umarłego są otwaite. . który podobnie jak obraz w zwierciedle uważa za istotę duchową. u Battaów na Sumatrze. spotykamy u ludów na tej i tamtej półkuli np.wCzechosłowacji. przy ofiarach dla zmarłych. zupełnie samorodnie i trwa od lat tysięcy po dzień dzisiejszy na tej i tamtej półkuli ziemskiej. u Battaów na Sumatrze. Nawet taki szczegół. Występuje ona z dziwną zgodnością u najrozmaitszych. o tem wspomina juz Beowulł. u Chorwatów. powtarzające się u Słowian. u Karaibów. aby je uczynić nieszkodliwemi. umiera ktoś z rodziny. pociągając ich na drugi świat. śmiercią. a księga praw Manu zakazuje Bramonom używania zwierciadła. w przeciwnym razie traci mowę. żę dziecię (przed rokiem. jak o tem stara się przekonać wierzenie. a jako przyczynę podają zazwyczaj obawę przed złym duchem. lecz u ludów na obu półkulach. Że szkodliwy wzrok posiadają umarli. Saksonji. Włoszech i Grecji. j. Orfeuszowi np. nabawia się choroby lub umiera. Tradycja ludowa zakazuje też patrzeć się na własny cień. ale nawet u Semitów i Japończyków panuje przesąd. u Dajaków na Borneo. na ziemiach ruskich i Jugosławji. na Sybirze. jest zwyczaj zasłaniania zwierciadła przy zwłokach. na Śląsku. przynoszącą szkodę lub nieszczęście. Powszechny u ludów aryjskich i innych.

oczu. .pijaństwo. w co Żydzi zabobonni do dziś wierzą. Z symptomatów. Średniowieczni lekarze nazywali urok fascinum <z rzymskiego fascino) i przypisywali przeciw niemu różnorodne środki lecznicze. upowszechniony był i w Grecji 0aay.dekrety Burcharda z Wormacji (f 1024) itp. zaobserwowanym i doświadczonym przez umysł pierwotny. wysnuwają z tego błędny wniosek. Wedle tego omylnego rozumowania gdy ktoś popatrzy podejrzanym wzrokiem na osobę. a przeciw zabobonowi temu występują nasi pisarze wieku oświecenia. Wierzył w nie sam Cicero. przypisywano im możność szkodliwego oddziaływania na drugich.). Talmudzie i Apokryfach przestrzega się przed urokami. Mieniąc oczy siedliskiem duszy. prawa decemwirów (z 450 przed Chr.aivio) 1 Rzymie (f ascino). ziewanie na Podhalu. Rzuceniu uroków przypisują wieśniacy różne niepowodzenia. dostaje bolu głowy. w przeważnej mierze opiera się na fałszywej konkluzji: Post hoc. Grzegorz z Tours (z 6 wieku) iryjskie formuły czarowania (z 10 w. 3) przez amulety. ale u ludów romańskich i germańskich następstwem urzeczenia bywa stan chorobowy: ból głowy lub żołądka. częste ziewanie. służących do djagno^y. stosowanej w logice przedhistorycznej.. Rzucanie uroków przez czarownice w wiekach średnich było jedną z przyczyn męczarni i palenia na stosie nieszczęśliwych ofiar w całej Europie. ale także na stany psychiczne. i świadectwo zachowało Medycyna średniowieczna i nowoczesne lecznictwo ludowe znają trzy sposoby poznawania. na którego przyrok taki padnie. wymiotów. trzęsienie rąk i nóg. Człowiek. anormalne zachowanie. się w formule zażegnania przez lud zamieszkujący przed S e m i t a m i ziemię między Eufratem i Tygrysem (zły wzrok nazywa się tu si chul). wywołując u ludzi i zwierząt smutek. omdlenie. kalectwo. iż na kogo spojrzą w złej godzinie. W starym Testamencie. czy chory dotknięty został urokiem: 1) zapomocą symptomatów choroby.). Zendawesta Parsów i Wedy indyjskie. nieszczęśliwe wypadki. Zwłaszcza nagłe objawy choroby. nieszczęścia Nie tylko u Słowian. brak apetytu. O złym wzroku wspominają: staroegipski papyrus z XX dynastji. wymieniam ból głowy lub brzucha w Mało. „ziewota" przypisują przyrokoin. Uroki wywołują też niepowodzenia. Wierzenie. Edda. febrę lub inną chorobę. Uroki działają nie tylko na funkcje fizjologiczne. na Wołyniu i Białej Rusi. a to zarówno u ludz jak u bydła. ergo propter hoc. nudności. przypisując tę szkodliwą własność oczom z podwójną źrenicą. Prawią o nich Plutarch. przykre przygody wogóle. Rozpowszechniony na całej kuli ziemskiej przesąd. że zły wzrok (ludzi i zwierząt) rzuca czary i uroki. 2) drogą procedury magicznej. albo dozna jakiej szkody. Wiara w uroki zasadza się w drobnej jeno cząstce na wpływie sugestji oczu. przygnębienie. żołądka. zbrodnie i samobójstwa. O czarowaniu wzrokiem ludzi na Wschodzie wspomina Kłokocki w Monarchji tureckiej z 1678 r. pochodządzemi ze złego wzroku (ain hora). jak ból głowy. tego przyprawiają 0 chorobę lub śmierć.i Wielopolsce. że niektórzy ludzie posiadają wzrok tak nieszczęśliwy. a ta niebawem zachoruje.240 wiary w zły zwrok pochodzi z Vii wieku przed Chr. że to zły wzrok był przyczyną owej choroby czy nieszczęścia. popada w senność.w Lubelskimi Chełmskim powiecie.

Potwór jednooki t. z. Witolda Nowickiego. prof. Z Instytutu anatomji patologicznej Dr. uniw. Cyklop. lwow. . Glista ludzka (a — d) Wszy Cod 1 — 5) Rozpadający się rak przełyku.

nie ma uroków. „jeżeli chleb tonie. "pływające węgle uroków od mężczyzny (W Małoi Wielkopolsce. w powiatach na pół ruskich: przemyskim i chełmskim). w Apeninach i in. jałówkom. od kogo był urzeczony: Wrzuca w garnek. co na dno pójdzie. krowy nie doją się albo mleko ich psuje się lub ścina (w Małopolsce. licząc w spak. Prusiech. to z innej przyczyny. Tak samo byczkcm. jeśli lecą na dół. trzy okruchy chleba rżanego i tyleż kawałków węgla. u Słowienców.Kujawy — Sieradzkie — Krakowskie — Nad brzegami Lechu. stwierdza się istnienie uroku sposobem czarodziejskim. a ten używa następującego sposobu. że chory dostał uroku. ogierom. chudnie i smutnieje w Palatynacie i Siedmiogrodzie. że urok jest następstwem czarów. kto go urzekł. -Uzdrowienie ludu" la . jeżeli zatonie węgiel i chleb. to urok rzuciła kobieta. na Rusi i Litwie). Z procedur magicznych na czołowe miejsce wybijają się próby z wę glera. drzy i przewraca się". Pierwszy sposób polega na wrzuceniu do zimnej wody rozżarzonych węgli. albo mówiąc: nie jeden. kłosy. Wypadają one zazwyczaj dodatnio. służy zarazem jako środek leczniczy. wykrywający sprawcę uroków. podjęta w celach djagnozy. czy węgiel mężczyznę. czy chleb oznaczający niewiastę. wrzuca się żarzące węgle do oświęconej wody. Czesi i Chorwaci poczytują dziecko za uroczne. jeden prostszy. wyrokują: niewiasta czy mężczyzna rzucił urok. a kury w Bourgogne padają. to uroki są „śmiertelne". wydają bombie. na wyspie Lesbos. wycierają krzyże porciakami. nie dwa. W pierwszym razie doradzają ocieranie spodniami. (Małopolska . u Żydów w Polsce i Palestynie. nie trzy itd. Szlachta w powiecie płońskim odczynia uroki podobnie jak chłopi: puszczają węgle na wodę. w drugim razie spódnicą. albo: tonące węgle dowodzą uroków rzuconych przez kobietę. Bułgarzy rzucają na wodę 5 węgielków. napełniony wodą zdrojową.211 w Czechach. jeżeli pływają. Spadające na dno trzy żarzące węgle świadczą i w Niemczech (SachsenMeiningen). wykazują bowiem. to chory jest urzeczony. to mężczyzna jest sprawcą owego cierpienia". i „trzy dziewięci". gdy one pływają. Bardziej skomplikowanym sposobem stwierdzenia uroków jest rzucanie do wody po 3 kawałki chleba i węgli. stwierdzający stan urokliwy.) Jeżeli chory nie domyśla się. Gdy zachodzi wątpliwość. Aby się przekonać. udaje się do wróża. że chory został urzeczony a w takim razie owa próba. albo wreszcie zaczynając od 9 a kończąc na 1. baranom i tp. Rosjan i Niemców. Miejsce węgli zajmują drewienka lub źdźbła. „przestaje ono jeść. służy to jako dowód urzeczenia. 9. jeżeli zaś węgiel tonie. na Podhalu. Gdy „uroki napadają" na bydło. gdy węgle padną na dno naczynia z wodą. aby dowiedzieć się. jaja i tp. kobietę koszulą męską). Bydło drzy t pada w Czechach i Niemczech. Włosi w Treviso i Belluno rzucają trzy żarzące węgielki na wodę. w liczbie 3. drugi bardziej złożony. uznaje się dziecię za przyrokliwe. jak się poznaje czy człowiek lub zwierzę uległo urokowi? Wychodząc z zasady. Rozróżniają dwa typy tych czarodziejskich czynności. a z tego. klaczom. Jeżeli węgle toną. jeśli węgle pływają po wodzie. obcierając twarz koszulą (mężczyznę koszulą kobiecą. jagniętom kiecką. czy choroba w istocie pochodzi od uroków. gdy one płynąc. uroki są przyczyną choroby.

odmawia się nad nim następujące wiersze. które zażegnywacz z Rembowa skierowuje do św. Hebrydy). to samo czymą Kirgizi i Indowie. jak łajanie i bicie celem odstraszenia choroby z uroków (Kalabria. która odpędza się różnemi sposobami i środkami. w powetizu niem obracają.ebyle czem daje się odpędzić. aby obrzydzić widza i wzrok jego uroczny od jarzyny odwrócić. dostaje przynajmniej na jeden dzień każdy. W ogniu oczyszcza się odnalezioną izecz z niebezpiecznych wpływów z ł e g o . które dają nasze wieśniaczki dzieciom do zabawy. i za ich plecami palcem lewej ręki kiwa się trzy razy.242 kto zadał urok. a wtedy osobie w tej koszuli uroków już nikt me zada" (Lubelsk e). Jak choroby wywołane urokami są natury magicznej. którzy umieją chorobę „zadać" i ją „odczynić". Otylji. nóż i węgiel z ogniem. Nordhumerland. Aby nikt nie urzekł jarzyny. Przedmiot. Jedna prała. przeciw nim użyte. uważa zgodnie z nią za sprawców chorób złe duchy czyli demony. kto wstawszy z łóżka nie myje się. Trzecia urok odczyniała. kładą na kiju łajno. . (Działdowo). Nóz oczyszczony w ogriu jest niebezpieczniejszem od zwykłeko noża narzędziem przeciwko urokom. tak i środki lecznicze. który n. aby spadły na ziemię. Nasza medycyna ludowa. rzucające urok. Do najpowszechniejszych zalicza się zelazo. które przeciw nim jest używane. wyrosła z wiary umysłów pierwotnych. różne świeedełka brząkadla przy pasach paroDczaków krakowskich i na uprzężach koni. Jednocześnie wymienia się nazwiska podejrzanych przy którem sitko spaonie z kija. Diuga haftowała. a środek ten znany jest ludom wszystkich stre^ na najniższych szczelbach uspułeczniema i u progów cywilizacji. mają również magiczny charakter. każą w okolicy Lublina „przepuścić przez o^ień" i dopiero wtedy zabrać do domu. Dubroczynnych wpływów żelaza doświadcza lud od kolebki aż do śmierci. A zajmują s:ę t a k n m leczeniem czarownice i guślarze.. Aby go wyleczyć. Te i tym pedebne środki ochronne przeciwko czarom. ale także za ochronę przed urokami. Chateaudun. służyły nietylko za ozdobę. co zauważono u ludów pierwotnych i historycznych na Wschodzie. urokom w ogóle złym wpływom mają na celu odstraszenie złego ducha. nie mówiąc ani słowa. „trza bez (przez) rozporek przepuścić. patronki od bolu oczu: Święta Ołylija trzy córeczki miała. można odpędzić zażegnywaniem. Egipt. Uroki. ta osoba sprowadziła nieszczęście. szczególnie] n ebezpiecznego u starych kobiet. Amulety i grzechotki. Lud nasz me gardzi też takiemi środkami. Siekiera jest środkiem ubezpieczającym od wszelhego zła. dzwonki przy sankach i na szyji krów. Oczy u r oczne tj. Estonia. można się uchionić w ten sposób że zachodzi się je z tyłu. Jest to widocznie zagrożenie złemu. jak w ogóle choroby i wszelkiego rodzaju czary. dla dowieuzenia . Od złego spojrzenia. Turcy i mieszkańcy Pendżabu nakładają na kom pstrą uprząż przeciw złemu wzrokowi. Wkładając po raz pierwszy nową koszulę. o ile możności najszybciej.ię biorą w Płotkiem sitko i na kiju. znaleziony na drodze.

idź pod warkocz.. Odczyń-że panieneczko i temu człowiekowi grzesznemu. kto urok rzucił: Jeśliś białogłowski (urok). idź pod ziemię. mówi się: Jeden cię urzekł. Jeżeliś kobiecy urzek. który urzek dostał. kończy się wezwaniem Matki Boskiej. zażegnywanie uroków zachowało się w Małgoszczu: Święta Otylija. do Przemienienia Pańskiego i do św. a trzech cię odrzeka: jeden Bóg Ojciec. Urok tak się „odprawia" w Łukowcu mazowieckim i Zo'yni:Po przeżegnaniu człowieka. Druga szwaczka. i świętej ewanielji. patronki od uroków bolenia. poczem potrzykroć obliże językiem czoło i wytrze obrąbkiem od koszuli. Zamawia się też następującą formułę w postaci legendy: Szła Mateczka Boża przez las.243 Wymawiając powyższe słowa nad narzeczonym. (tu zażegnywaczka zwija swój fartuch i jeden fałd) Druga motała (tu zwija drugi fałd) A trzecia urok (zwija trzeci fałd) świętym odczyniała. wleź-że pod chustkę. Zofji: Święta Zochfija trzy córeczki miała: Jedna praczka. połą od odzienia i okręciwszy nią na wszystkie strony — jak gdyby prała bieliznę — obciera chorego. Zażegnywanie od u r o k u w okolicy Radomia poczyna się od wy wiedzenia. wleź-że pod warkocz. trzy córki miała: Jedna prządła. Amen. Jeśliś płanetny. N zażegnać trzy razy dziewięć uroki. może nawet pierwotniejsze. spotkał ją Pan Jezus i zapytał: Gdzie idziesz Matu'o droga? idę do tego N. W Posłowicach odnoszą zamawianie do Św. W końcu odmawia guślarz do trzeciego razu Zdrowaś Marja. Amen. Po odmówieniu modlitwy (Zdrowaś Marja) mówią: Święta Otylja trzy córki miała: Jedna przędła. idź pod czepiec. Podobne. Amen. Jeśliś chłopski. drugi Syn Boży. Jeżeliś panieński urzek. Jeśliś panieński. Trzecia trzy dziewięcioro uroków odmawiała. bierze zażegnywacz(ka) skrzelę tj. Jeżeliś chłopski urzek. A trzecia po świecie chodziła. Po wymówieniu ostatnich wyrazów zażegnywaczka rozwija niespodzianie z szelestem fałdy. trzeci Duch święty. Poczem lekarka odmawia znów trzy Zdrowaś Marja. Idź tam i zażegnaj mocą Boską. wleź-że pod szafkę. w końcu odmawia: Zdrowaś Maryjo (Rembów). Otylji". Zamówienie to ponawia się trzy razy i za każdym razem spluwa. które „ofjaruje do Matki Boskiej. druga motała. Wypędzenie uroków zapomocą zażegnywania należy do najskutecz- . Syna Pańskiego i Ducha św. uroki odczyniała.. idź pod obcas.

z postępem kultury spadł do znaczenia czczej formułki. to ma z ubrania sprawcy choroby wziąć kawałek szmaty i trzykrotnie splunąwszy. Znachor lub znachorka. Podczas zażegnania tego trzyma się w ręce chustkę. uroki I jesteście od Pana Boga zesłane.244 ieiszych środków lecznictwa ludowego. U rozmaitych ludów mamy różne. których pomocy wzywa przeciw złym duchom. . W Australskiej kolonji Victoria medicmen — tyle co nasz czarownik — dmie na ciało brzemiennej. trudniąca się zamawianiem. a czynność ta należy do najstarszych. rozwiała się w powietrzu. którego moc czarodziejska sławi już hymn staroindyjski z przed półtrzecia tysiąca lat. idźcie z Bogiem pod obłoki. Z kogoście postanowione? Od kogoście zesłane? Czyli z kobiety—idźcie pod płanety. trzeba jeszcze trzy razy powtórzyć następne zaklęcie: „Matko Boska bądź przy pomocy.świadczą pokrewne formuły u wschodnich ludów. Oto przykład zamawiania żydowskiego w tłómaczeniu na język polski: „Zaklinam was uroki. tein są bardziej złożone. z postępem czasu stają się krótkiemi i niezrozumiałemi. Stara się też pozyskać owe duchy różnemi sposobami: prośbą lub groźbą. bądź urokiem chłopca czy dziewczęcia. którą dziecko przedtem na głowie nosiło. sprawcom choioby. idźcie uroki pod obłoki". Po odmówieniu tych słów żegna się krowę krzyżem św. przyp-sywano tę chorobę demonowi. Trójcy św. albo Berufen) i środek przeciw nim używany (Unberufen.oki. urokiem mężczyzny czy niewiasty. znikła. które słowem lub wzrokiem urzekły (tu wymieniają imię urzeczonego dziecka i jego matki). od kogo został urzeczony. Uroki i czary można wprost zdmuchnąć. a nawet wprost wypędzeniem. daj zdrowie! U. którego germański Medizinman odpędzał od chorego krzykiem czy głośnem wołaniem przy pomocy jakiejś formuły. Uroki u wszystkich ras można zażegnać lub zakląć żywem słowem. uroki! odejdźcie od piersi. ę nad niem Oicze nasz z opuszczeniem słowa: Amen. Jeżeli chory domyśla się. Przywiodą jeszcze jeden przykład: „W imię Ojca i Syria i Ducha św. by ją uchronić od czarów i zapewnić szczęśliwe rozwiązanie. Czyli z dziewki—idźcie pod wieniec. odmawia s . starannie wytrzeć nim zbolałe miejsce. Formuły te im starsze. Amen Uroki. Chrystusa Pana i Świętych. a środek ten na najniższym stopniu stosowany bezpośrednio. żebyście uroki odbiegły od jego członków i żył jego". Poczem powtarza się do trzeciego razu następującą formułę: Rosa spadła z nieba na ziemię Jak ta rosa znika. zaklina zazwyczaj w imię Boże. albo Unbeschreien). na zakończenie odmawia się psalm 91. jakiemikoiwiek jesteście. Jak dowodzi nazwa niemiecka uroków (Beschreien. tak niech zniknie ten urok i rozwieje się w powietrzu. A jak z chłopa. najprymitywniejszych środków terapcutyki ludowej. Naj Panny. Otu przykład zażegnywania bydła na Mazowszu: Aby ochronić oczarowane bydlę od szkodliwych wpływów „urzeku". dlatego taka ich obfitość na ziemiach Polski. co wskazuje na długie wieki ich życia. Wymówiwszy to szeptem. i dodaje Amen." Że te i tym podobne zażegnywania pochodzą z odległej starożytności . choć w głównych zarysach do siebie podobne zażegnywania a na każdą chorobę używa się innej formuły. Najprostszym i zapewne najpierwotniejszym sposobem usunięcia szkodliwych skutków uroku jest starcie go.

to znak. bo „otrzepuje s i ę z b i e d y " r wtedy gospudarz. co ma odpędzać uroki. obc*erając niemi również po trzykroć czoło. a dla tem pewniejszego skutku. Spluwanie leczy też choroby wynikłe z urzeczenia. to chcąc odwrócić to nieszczęście od siebie. Powszechny w Polsce panuje zwyczaj. Wójcicki w Przysłowiach narodowych Warszawa 1S39 — Gdy byłem słaby. ile ma lat. „Na psa uroki"!Jeżeli bydlęciu patrzą w zęby. poczem się spluwa czyli wypluwa ów urok na wszystkie cztery strony. ale w ogóle na duchy. ma jeszcze po tein opluciu powiedz . splunąć trzy razy na ziemię u progu stajni. że spluwanie może duchy odegnać od osoby. Jeżel. spluwa się trzykroć. spłynęło na ziemię". cielę itp.azu (Tarnowskie). a gaździna niczegoby się me dochowała. nie siedzi na grzędzie i me da się chwycić — pluje jej gaźdina trzy razy pod skrzydła. a po tem zaklęciu uroki zczezną. Ślina ma władzę oczyszczającą. aby cdczynic uroki zwierzętom lub roślinom. kobieta wiejska (z Zabrzeza). trzech odrzecze" i przeżegnać s. nasiępnie w prawą i lewą stronę i powiedzieć: „Na psa urok" lub . np. też popluć paznokcie i trzy laz niemi otrzeć oczy urzeczonego.245 a urok po zamówieniu przez chorego trzech „Zdrowasiek" niezawodnie ustąpi. dlatego pluje s. eć: „Jeden urzekł. W celu zabezpieczenia się pizeciw urokom. wieśniaczki od Gdowa —na wychodnem z domu—powluwaią palce ao trzeciego razu. Rożne są sposoby odczyniania uroków. Ina czej mógłby swoim złym wzrckier. powtarza to się trzy razy.d. co ie ma spotkać. raz przed siebie. Sam tego doświadczyłem na sobie opowiada K.ę. Wrona jeżeli zakracze nad kim. mówiąc: Bądź łaskawa! Zwierzątko (szczenię. Dk odwrócenia grożącego nieszczęścia dc trzeciego spluwa się . wokoło mme opluł z emię dla odpędzenia tej cnoroby. w ogólności osobie iub rzeczy pierwszy raz widzianej.e po trzykroć i mówi: „Na kota suchoty". spluwa się trzy razy i mówi: Na psa urok! A tem zaklęciem przenosi się uroki na psa. w ogóle cncrego miejsca.Wł. ze spoglądając pierwszy raz na dziecko. świnie nie chcą żreć. że zdrowe będzie. świadczy przysłowie polskie: „Fluń na marę!" Przysłowie to bierze początek z przesądu powszechnego. Tych samych albo podobnych sposobów używa się. io zapewne jc kto urzekł. Kto zas dostanie uroków. Gdy kura jest dzika. „abywszelkie nieszczęście. Gdy koń lub krowa otrzepuje się. źrebię.i uizec bydło. eden z wieśniaków przy odmówieniu pewnych formuł tajemnych.ę do cebrzyka i miotła się robi nad nim krzyż. Gość zwiedzający w Ar.Bez uroku" (Nieuroki). mówiąc mu „zdrów!" spluwana ziemię. Do najpierwotniejszych należy obcieianie lub oblizywanie czoła. spluwają mu po trzykroć na pysk. nim spojrzy na bydło. zrobione na Boż . Źe ślina i spluwanie ma wpływ nie tylko na uroki. należy spojrzeć w górę i splunąć. Pierwszego kwiczo_łę ułowionego w sidła. aby nie dostało uroków. aby się przekonać.ychowie stajnię lub oborę. winien. które straciłoby mleko lub wyglądało chude. Dobrze. pluje po trzykroć rano na dołek (dolną część koszuli) i trzy razy nim po czole pociera. Liatego aby się ustrzec przez cały dzień od uroków. d ę tego przy rodzeniu się maleństwa spluwa się na n. Nie chcąc urzec dziecku.) podziwiane zdycha.

który został zmyty. (Kieleckie). A ulegają im nie tylko ludzie. Nasze wieśniaczki. nie chcąca być pomówioną 0 rzucenie uroku. do której wrzucono węgle. W Mało. — a ma być ich trzy — i zamki u drzwi trzy razy wodą pociera. aby było zdrowe. opluwają w Szkocji albo dają jej oplute ziarna jęczmienia. które skutkom czarów zapobiegają albo je leczą. w której się zaparzyło ziele czyścowe i jeżeli płyną po niej czarniawe szmateczki (osad). Lud w Styrji zaleca przeciw urzeczeniu zlizanie prawego i lewego policzka dziecka. U Hebrejów było tak powszechne używanie śliny jako środka leczniczego. na którą rzucono urok. leje poza siebie. a przychodzi do zdrowia. Gdy obcy chwaleniem dziecka greckiego rzucił na nie uroki. Petronius i Plinius przytaczają przykłady leczenia następstw złego wzroku pomazaniem śliną. odszukują czarownicę i zniewalają ją opluć go po trzykroć a boleści ustaną. albo sąsiedzi naplują do naczynia a znajduje się w niem ślina uroczyciela i temi plwocinami smarują osobę lub zwierzę w stanie uroczenia. itp.246 Narodzenie. W Irlandji pomazuje się śliną czoło urzeczonego. W tym celu zmywają nietylko głowę chorego. n a Mazowszu. podobnie jak kobiety wiejskie innych krajów. wogóle chorobę razem z przedmiotami do niej rzuconemi. aby u r z e ć cielęta. ale także wśród szlachty. Urzeczonemu dziecku matka zlizuje czoło po trzykroć. Przeciw urokom posługuje się lud nasz śliną. w Lubelskiem. dla szczęścia powinno się opluć. Krowę urzeczoną.Posługują się nie tylko przeciw urokom ale i innym chorobom bieżącą wodą. pod- . Zmywanie przyroku wodą należy do najdawniejszych i często używanych przez nasze włościanki środków. mówią. mówi: „Na psa uroki. ale i zwierzęta. zobaczywszy po raz pierwszy piękne gąsięta. Wiadomo. oblewa nią lub kąpie w niej. na którą czarownica rzuciła uroki i z tego urzeczony dostanie silnych boleści. ma je przed odejściem opluć. że między czynnościami. by nie urzeć krówce. zabronionemi w sobotę. wymieniono wyraźnie pomazywanie powiek śliną. niemającą mleka. a nawet przedmioty martwe. Uroczyciela na Korsyce prowadzą do urzeczonego dziecka i każą mu napluć w usta. . aby odczynić urok. Podobny zwyczaj istnieje na ziemiach Rusi. myją się i piją wodę. Czecho-Słowacji. Gdy plemieniec z Ungoro i Ugandy (krajów położonych u źródeł Nilu) zje potrawę. poczem spluwa to poza siebie.i Wielkopolsce. s Ł aje potem przy każdym progu. zabiera ona urok. zwłaszcza zaściankowej. przypatrując jej się uważnie. pluje do trzeciego razu w stronę bydlęcia. W starożytnej Grecji stare kobiety zlizywały czoło urzeczonego dziecka językiem. w ręku mając garnek w wodą. „oblizują trzykrotnie. indyczkę lub kurę. ręce i nogi po 3 razy wodą. Szlachcianka. Wiara w uroki panuje nie tylko między ludem. Lustracja zapomocą wody odbywa się następującym sposobem: Wróż albo wróżka obchodzi izbę trzy razy do koła. Litwy. Daje się z niej pić. że to pływa ów przyrok. Przyczyną uroków bywa najczęściej chciwe wpatrywanie się lub zdziwienie.z którą one nijako spływają. spluwając za każdym razem" czoło. ale gąski to się pani pięknie chowają". Wystarczy podziwienie ze strony sąsiadki. pieniądze 1 tym podobne przedmioty. jak ważne znaczenie w wierzeniach i w lecznictwie ludowem ma woda bieżąca. oczy w ogóle twarz osoby. ale też twarz. oblizywaniem i pluciem. Dlatego szlachcianka.

a czem bardziej „wreją" (wrą) owe kamienie rzucone do wody. 0 wiele trudniejszą jest sprawa z potrójnym i dziewięciorakim urokiem. skoro urok został odczyniony. urok us'ępuje. kto urok uczynił. j. tylko wrona zjadła ze słomą. nabierają do skopca wody w miejscu. a zstąpiwszy nieco niżej za prądem wody. a potem wylewają ją pod trzy węgły jego domu. wreszce niżej wody wrzucając trzeci kamyk. gdzie się trzy potoki schodzą. a jeżeli trzecia—od kobiety. Lud nasz utrzymuje. Obciera się potem odzieżą z lewej strony. którego otwór musi być zwrócony w kierunku biegu rzeki. Oto jak się w okolicy Brzozowa odczynia zadane uroki (zaziora): Do szklanki zimnej wody wrzuca się białko z świeżo 'ozbitego jaja i patrzy. nie oglądając się. wymawia: „urzekła cię dziewka". aby go odczynić. Kolejno je do wody w skopcu rzucają. Następnie tłuką kamień. Aby zmyć uroki. wodą tą obmywają trzykroć twarz i oczy choremu. Na tej drodze dowiaduje się chory. czy przy oznaczającym chłopa czy też babę lub dziewkę. a uwolniony od uroku ucieka do izby. obmywa się tą wodą i obciera własną koszulą. Sanocki). Albo „rzucają trzy rozpalone węgle do wody z prędu t. gdy druga — od mężczyzny. a wciągnąwszy w siebie powietrza. Po tym procederze i zmówieniu przez chorego trzech Zdrowaś Marjo do Przemienienia Pańskiego. wrzuca go do garnka. w kawałki a ułożywszy je w trzy kupki. ręce 1 nogi trzy razy. Mający urok zmywa wodą ze skopca twarz." Poczem garnek przewracają do góry dnem i dopiero wtenczas go biorą. poczem myją go tą wodą. obmywa nią twarz i odwrotną stroną koszuli obciera. po przeżegnaniu wody nabiera się jej nieco do garnka. wrzucają leż do garnuszka z wodą żarzące się węgle. Zażegnanie pojedyńczego uroku jest łatwe. trzej cię uzdrawiają". urok pochodzi od wiatru. przewróconą d r e m do góry/ Wodą tą obmywają urzeczone części ciała po trzykroć. wymawia się jednym tchem dziewięć razy: „Trzej cię urzekli. dobywa się z wody kamyczek i wśród słów „urzekł cię chłop". aby zaś kto inny uroków nie dostał. wylewają tę wodę na strzechę. Gdy pierwsza kupka „zakipi". resztę zaś wody z kamykami wylewa przez głowę. Wreszcie podaje naczynie z wodą urzeczonemu. popija wody ze skopca i trzy razy w tę wodę spluwa. że urok należy natychmiast ugnać (zażegnać) czyli odczynić. resztę zaś wylewają przed domem mówiąc: „Niech się wtedy ta szkoda stanie. który pociąga do trzeciego razu.247 chodzi do komina i tu mrucząc coś pod nosem i przychylając po trzykroć naczynie. Chcąc usunąć złe skutki takiego uroku. naczerpniętej z rzeki i żegnają każdym węglem trzy razy chorego.Po tej czynności chory zasypia i budzi się zdrów (Ropczyce). zwanej poprędową. kto rzucił urok. trzeba na niego w ten sposób nastroić: Idą do wody bieżącej. wzięty z polewanki. wody z niego potrosze ulewa. za siebie. co się z owego białka z wcdy utworzy ab . Aby zdjąć uroki (w Jaćmierzu pow. którą wylewają na konewkę. kiedy się ta kropla z kroplą zejdzie. czy za wrzuceniem kamyka woda nie zapieni i kiedy. pije chory wody do trzeciego razu. Aby się zaś przekonać. Poczem patrzy się. wrzuca się drugi kamyk i mówi: „urzekła cię baba". tem cięższe są uroki. Do sympatycznych środkćw ieczenia uroków należy odczynianie zapomocą rozpalonych kamieni narzuconych do wody. część jej wypija sam chory.

tyleż razy przynosi do stajni królewskiej i tylekrotnie obmywa wymię pianą rzeczną. żarzących węgli. Przedtem zaś musi chory napić się nieco wody ze szklanki. włościanka ruska opluje je trzy razy. Galicji. lub kropią je . „aby uroki poszły za wodą". Kujawach. „aby nie padł na nie urok". W końcu dają urzeczonym tej wody do picia. aby je dobrze sprzedać (Osieczany). do której wlano białko. kłódki i tym podobne żelazne przedmioty. popluwają bydłu po trzykroć do wody. W Iwoniczu gdy przyprowadzą świnię. Wyprawiając je na sprzedaż. odczyniającą wodą tą zmywa się urzeczonemu twarz. Czerwonej Rusi. przyczem gospodarz spluwa trzy razy. Po przepiciu i wypłaceniu przez kupca gospodarzowi rogowego (przy zakupnie bydła) lub kopytkowego (przy kupnie koni). poczem je ociera koszulą. każe go schwytać. oblewa ją wodą do trzech razy przez głowę kobieta. oczy. wprowadzając kupione bydlę do stajni. gdy przeprawią je przez pierwszą rzekę. będzie się chowało. w rzekę. Przechodząc przez rzekę. Wyprowadzając bydlę na jarmark.. na węgły. „nienapoczętej" albo „z prędu". może rzucić na nie uroki. ocierając lewą stroną koszuli.jak w Krakowskiem — urzeczoną osobę. gdzie nikt nie chodzi. W tym celu zakrapiają nowo kupionemu bydlęciu oczy lub zlewają je pomyjami. Jeżeli np. Jeżeli się otrzęsie. lub też gospodyni popluje je trzy razy i ociera lewą stroną koszuli. resztą wody obmyć twarz i zjeść usmarzone pozostałe żółtko. w piec. chleba albo innych przedmiotów do „żywej" wody. w razie przeciwnym nie będzie się darzyć. Bydlę kupione kropią w Zakopanem wodą święconą. karcił używanie do czarów i zabobonnych . z tą różnicą np. Kto na widok pięknego bydła dziwuje się. Nasz lud zabobonny używa do dziś wody święconej w celach nie mających nic wspólnego z religją katolicką — w duchu lustracji pogańskiej. Aby zabezpieczyć bydło od uroku. Po wrzuceniu jaj. w pole albo tam. Już synod prowincjonalny 1248 r. a resztę wylewają w kąty. otwór pieca. piersi lub pulsy. na Mazowszu. podobnie jak ludziom. Pojąc lub obmywając urzeczonych na Białorusi. zwłaszcza gdy wiele ludzi patrzy jak je przyprowadzają. Uroki odczynia się zwierzętom. na Wołyniu. odczyniająca zobaczy coś podobnego do koguta. że ludzie piją wodę używaną do odczyniania. gdy zwierzęta nią się po trzykroć oblewa. dlatego gospodynie chcąc temu zapobiec. na śmietnisko (miejsca oświęcone). 1 urzeczonemu bydlęciu obmywają łeb. zalewają oczy. w b. oblewają mu głowę wodą do trzeciego razu. dają jej chleba z zielem święconem i kropią wodą oświęconą trzy razy a przeprowadzając przez rzekę. Zapalenie wymienia leczą następującemi środkami mistycznemu Nabiera się po trzykroć wody rzecznej w skopiec. (Jawornik). aby uchronić ją od uroków. (Korczyna). kropią święconą wodą. uciąć mu piór ze skrzydeł i okadzić niemi urzeczonego. a parobek rzuca mu pod nogi garść śmieci. Z obrzędem tym spotykamy się w Wielkopolsce. również pokrapiają. lub ocap chaty. zazwyczaj przed pojeniem.Na psa uroki"! Gdy krowę latującą prowadzą do byka. mówiąc: . dla zabezpieczenia od uroku.248 poznać przyczynę uroku. a parobek gdy wchodzi koń lub wół. odbyty. przelewają tę wodę przez pierścień ślubny. aby go kto nie urzekł. skronie. zakrapiają mu oczy. zakrapiają mu oczy.

Tyle niechaj ma w oczach Ten. patrz na dół i w górę. trzy razy po dziewięć okruszyn soli i węgle a odmówiwszy zażegnanie. Cyganie na Węgrzech idą przed wschodem słońca do rzeki. przyczem zamawiają je temi słowy: „Jak ta woda spływa. Gdy dziecko żydowskie w Jeruzalemie dostało suchot z urzeczenia. wrzuca do kipiącej wody i kąpie w niej dziecko. dają mu jej trzy razy do picia. poczem obmywają tą wodą urzeczone dziecko i proceder t e n trzykrotnie ponawiają. Osobę urzeczoną w Albanji kropią wodą zaczerpniętą w milczeniu. tak niech ci uroki zczezną". zamawia je temi słowy: Rzeko. Urzeczone w Syberji dziecię umywa się w wodzie. który cię temi oczyma urzekł. Oczarowane złem okiem bydlę kropią wodą czerpaną z trzech źródeł. Oby dziś jeszcze się zapadł. wrzuca w nią nóż. W średniowieczu obmywano urzeczonego osobnika potrzykroć wodą czerpaną w milczeniu z rzeki. że dziecko jej urzeczono. aby tym sposobem potrójnie wzmocnić skuteczność wody. Gdy matka u Słowaków przekona się. w której kowal zanurzył kilkakrotnie rozżarzone żelazo. idą z niem kobiety w południe na rozstajne drogi i kąpią tu dziecko w wodzie zaczerpniętej pod kołem młyńskiem. zanurzają głowę w wodzie. wodą zaczerpiętą pod kołami młyńskiemi. co powtarzają trzy razy. Prorok Mohamed nakazywał urzeczonego i urzekającego umywać wodą. rzucają w Schasburgu 9 ździebełek. idzie z niem na cmentarz. Do wody. w Senegalu chcąc osłabić skutki złego wzroku. poczem dają dziecku dziewięć wspak liczonych kropel tej wody do picia. w której gotowano ziele conyza caerulea. w tajemnicy i pod wezwaniem Trójcy św. która uroki niszczyła. Ile wody przepływa przed tobą. poczem wodę tę wylewają na rozstaje. czerpanej w rzece „z prądem". zaczerpią wiadrem wody do trzeciego razu i wrzuciwszy do niej chleba i popiołu gotują. pokrapia osobę urzeczoną i daje jej trochę tej wody do picia. że choroba spływała z wodą. płyń! Dziecię. Oczarowanego przyrokiem w P e n d ż a b i e uderzają gałęzią drzewa mango i kropią wodą. w głębokiem milczeniu. a u . lub drewienek i po wygotowaniu obmywają nią potrzykroć „w krzyż" czoło urzeczonego dziecka. w której zanurzają pokrzywę. uszczknie z nich garść trawy. do której wrzucono dziewięć szczypt soli i opluwa się je zamawiając słowami: „Uroki z ócz ulatujcie na pustynię"! Poczem wodą tą obmywają zawiasy trzech drzwi. rzeko. albo przed wschodem słońca. . Oczarowaną złemi oczyma krowę w Belluno poją tajemnie o półn o c y . W Turyngji obmywa się urzeczoną krowę albo kropi się ją wodą. Cyganka (w Siedmiogrodzie) idzie z urzeczonem dzieckiem nad rzekę a skłoniwszy jego główkę najbliżej wody. Wieśniaczka na ziemiach ruskich naczerpie wody z rzeki o świcie. dotyka dziewięciu grobów.249 praktyk „wody chrzestnej". oda ta ma być czerpana przed wschodem słońca z potoku. Urzeczony w Szkocji bywa nagle oblany wodą. i wierzono.

(Odzienie. Haur w swym „Składzie abo skarbcu"(1693) radzi okadzać urzeczonego konia mirą. zmy- . należy okadzanie osoby. podobnie jak włosy. Jeżeli między włosami. podają do wypicia choremu. podobnie jak obce lecznictwo ludowe posługuje się też przeciw urokom zwierzęciem i jego organami. okadzają urzeczone dziecko włosami z ócz. Gdy krowę w Estonji urzeknie czarownica. a popiół z tego. uważanemi za siedlisko duszy. ma chory — ile możliwości — połykać. Albo każdy — ile jest osób w domu — ma ściąć gospodyni parę włosów nad czołem i temi okadzić chorego do trzeciego razu. natychmiast słabość ustępuje". Uroczonego leczą na Kujawach. która oczyszcza zobojętnia czary i chroniod uroków. w której moczono dziki szparag. z których się owe pisklęta wylęgły. W obrzędach odczyniania uroków lub zażegnywania ich ważną odgrywają rolę: włosy. W pogoni za zdobyczą i woda miała być skuteczną ochroną. Środek ten ma pochodzić z czasów barbarzyństwa. zwłaszcza roślinami. które każdy z obecnych sam sobie z nad prawego oka obcina i dobrowolnie na ten użytek daje. Mieszkańcy po prawym brzegu Wisły. gospodyni sypie mąkę żytnią i puch gęsi na rozżarzone węgle i dymem tym okurza dzieżę. Obok wody zajmuje ogień — w każdej postaci —ważne miejsce w terapji uroków. który rzucił urok. Nasze. Z czarów. zmieszany z wodą. Walnym środkiem przeciw urokom i innym chorobom jest okadzanie. Stąd w przeżytkach wierzeń odgrywa wążną rolę woda.250 W starożytności myto się w tym celu wodą. za wodą czuł się bezpiecznie człowiek i zwierz prześladowany. ale także u Indów i Persów. zwierzęcia domowego lub w ogóle przedmiotu oczarowanego wzrokiem. są włosy tego. Tej ostatnej rośliny pustą łodygę „zatlewają" na jednym końcu. kadzidłem. a drugim końcem wciągają dym w siebie (Zakopane). a myśliwi okadzają oczarowaną strzelbę słomą i sianem. który urok sprawił. wyrzuconemi na brzeg rzeki. paznokcie. bylicą i lubczykiem. a dym. zastępują tu osobę rzucającą uroki). powstający przy ich spaleniu. aby tym sposobem zawładnąć osobą dotkniętą urokiem albo uchronić ją od złego wzroku. W ziemi Krakowskiej okadzają urzeczonego włosami tego. które w tym celu palą lub zakopują nietylko u ludów europejskich. Do najczęstszych praktykowanych przez lud nasz odczynianiem. połyka chore dziecię. mającemi silną woń. Urzeczone pisklęta okadzają Białorusini skorupkami jaj. Do najbardziej rozpowszechnionych sposobów odczyniania uroków należy okadzanie chorego Bożem drzewkiem. Do tych ostatnich należą włosy i paznokcie. paląc nadołek koszuli uroczyciela. używanych tamże wcelu odczynienia uroków. wymieniają następujący środek: „Chorego okadza się włosami. części ubioru — zastępujące również osobę — Na tych przedmiotach odbywały się czary i zamawiania. używanemi do kadzenia. Dym. a przedewszystkiem częściami ciała ludzkiego. Gdy gospodyni ruskiej na Wołyniu złe oczy sąsiadki rzucą uroki na dzieżę i wskutek tego zepsuje się ciasto chlebowe. Na Litwie okadzają bydło w stanie urocznym najczęściej smrodzeńoem (asa foetida). powstający przy spaleniu tych włosów.

a przv którem słowie zaczną gwoździki w ogniu pryskać. Oczarowaną złem okiem tkaninę powoduje okadzenie całego warstatu tkackiego odchodami kurzemi. Z kształtu grudek czy roztopiorej masy. złe oko trafiło mię w izbie. odmawiając zamówienie tej treści: Owiewam Cię w imię Boże. na pięknego młodzieńca . a b>orąc w jednej tęce naczynie z żarzącemi węglami (bassat nar). dodawszy dziewięć ziarn. W Szlezwiku okadzają wieczorem uroczoną krowę. jeżeli się nie mylę: oliwki. które tu z hebrejskiego tłómaczę: W imię oka. Św. rzuca je na ogień. która rzuciła uroki. w drugiej kadzidło. Wszystko złe niszczy. skopiec i maślnicę. to iest okurzenie. używając następującej formuły zamawiania: Salomon zastał złe oko w pustyni 1 zapytał: Co ci jest oko. wnoszą o osobie. Młodzieniec robiący zdjęcia w AAytilenie uroczony został przez podziwiające go Greczynki. wyszeptawszy z a żegnanie po grecku: Jezus Chrystus zwycięża. stara kobieta odczyniła te uroki. dorzuca siedm ziarn jęczmienia i trochę włosów od obecnych albo przynajmniej nitkę z ubrania podejrzanej o rzucenie uroków osoby.Złe oko trafiło mię na schodach. W imię wzroku. a unoszącym się dymem okadza ze wszech stron dziecko. Dlatego w Frankonji kadzą obrzydliwą asa foetida. etbachhur. gościa) niech będzie wybite. „Gdy brzydke oczy" urzekną dziecko w Meklenburgu.swój ogień i swój żai? Oko cdpowiedzia'o: O Salamonie. W imię zawistnego. że oko wroga uszło. a obecne przy tym obrzędzie kobiety robią ruchy rękami. jakby wypędzały owe zle oczy za drzwi. kobiety okadzają kołyskę i powijaki dziecka parą dziewięciorakich ziół. (używane jako przyprawę do potraw) na żarzące węgle. poczem bierze nieco prochu z czterech kątów izby. w Turcji dorzucają do tego goździki. i co twoja moc. złe oko trafiło mię w serce"itp. rzucasz . Powtarza te słowa biorąc trzy szczypty mąki. a gdy ta zasycze. Na kogo.251 wają skoDiec kipiącą wodą i okadzają go dymem z licopodium clavatum. spalone. Eljasza itp. Poczem rzuca w ogień trochę wody. Oko zawistnego (sąsiada. ale czysra. Syrji palą włosy i płatek z ubrania sprawcy urzeczenia. która rzuciła przyrok. Przyczem zamawiaczka zażegnywa pacjenta: . I Turcy okadzają urzeczonych. W Malej Azji palą w tym celu kawałek sukni osoby. znalezionej w prochu. przesuwając mu nad głową po trzykroć naczynie z kadzidłem„ w krzyż". znajduje zastosowanie tz. Babina. W Szkocji. których złe duchy nie znoszą. oko. to służy do odszukania sprawcy uroku. Gdy dziecko żydowskie w Jeruzalimie zostanie urzeczone. znak to. bierze szczyptę soli i zamawia je temi słowy. w Hiszpanji i na Malcie okadzają oczarowane dziecko kawałkiem odzienia uroczyciela. W Alzacji i Piemoncie używają w tym celu silnie woniejących ziół.

solą i uświęconem storaksem. Do najczęstszych wśród ludu polskiego zabiegów czarodziejskich przeciw urokom. godło muzułmanów. trzech mię odrzecze". I rzucę ciebie do głębokiego morza. należy „złożona1" praktyka oczyszczania uroku przez ogień. ty nie masz żadnej [mocy. albo prochem zebranym z trzech progów. Że nie będzie dla ciebie żadnego wybawienia. część zwęgloną odtrąca się prawą ręką nad szklanką wody. co przy wrzucaniu węgla. j. w Indjach południowych zwą to Arati. który pozbawia brzydkie oko wpływów złego. Wkońcu okadza się podejrzaną osobę uroczyciela owem uświęconem kadzidłem. W Indjach okurzają dotkniętego przyrokiem ziemią z rozstajów. Plemię Omuambo w południowo-zachodniej Afryce przerzuca dziecko w stanie urokliwym przez ogień zapalonej w tym celu słomy. o oko. Zażegnanie zaś opiewa krótko: „Jeden mię urzekł. bydło. powtarzając. które nie modliło się wedle Mahometa. Następuje zaklęcie Salomona. paląc go w płomieniu świecy. nie mówiąc Amen. Rzecze do niego Salomon: O oko. zażegnywanie itp. . w przedchrześcijańskiej i współczesnej dobie.— Okurza się nie tylko dzieci. Twarz i nogi urzeczonego okadzają korzeniem fasouh i garścią soli. plucie. Tu następuje przydłuższe zaklęcie oka. u Żydów zasuszonym nępuszkiem noworodka. poczem chory przeskakuje siedm razy przez naczynie z kadzidłem. kłującemi bardziej od gwoździa. gdy się obudzi i raczkujeJestem burzycielka pałaców i budowniczka grobów. a gdy węgiel ten wpadnie do wody. ale nawet przedmioty martwe. przed oczyma chłopca. Egipcjanin okadza istotę uroczoną kadzidłem. które wychwalając M a h o meta i Księżyc. ścieranie. wyrwany z miotły. u Indjan dymem tytoniowym.252 I na nowonarodzone dziecię. Następnie wrzuca się w wodę kawałek chleba. Oto jeden z niezliczonych przykładów: Odczynianie uroku na małopolskiej wsi odbywa się w ten sposób: Pręt. zamawiając temi słowy: Ochraniam cię przed oczyma dziewczęcia. żywe srebro i o!ów. Nie masz żadnego pożytku dla ludzi. Bóg ojciec. przed oczyma kobiety. ostrzejszemi od scyzoryka. zmieszaną z solą i pieprzem. robi się nad nią trzy krzyże i żegna. Ja wyleję na cię. trzyma się w lewej ręce. A uważa się. a praktykuje to się u ludów historycznych i barbarzyńskich. wodę. A oko. W Azji południowej okadzają dymem z kamfory. (t. dotkliwszemi od siekiery. Ogień niech zostanie jak był. Syn Boży i Duch święty). co poszło na dno szklanki: jeżeli węgiel. składa swoją broń w pokorzeZamawianie kończy się następującym zwrotem: Ih! Gaszę oczko ogieniaszkiem. Okadzanie należy do najstarszych środków w medycynie ludowej. to urzekł chłop. boleśniejszemi od batoga i przed oczyma mężczyzny. Niech Pan Bóg przeklnie. Tak spala się i wrzuca w wodę naprzemian trzy razy po kawałku węgla i chleba. u Greków dymem siarki.

Finów. że korale bledną na osobie chorej z urzeczenia. na dworze i ucieka się do izby. w Brazylji. Estończyków. że „czerwone korale pod wpływem fascynacji (uroków) tracą swój blask i stają się blade". na karku lub rogach bydła. Kuma u Wenda w Łużycach wiąże chrześniakowi rękę nicią jedwabną koloru czerwonego. nazwanych indykatorami. nie oglądając się za siebie. Chinach. Włościanki ruskie na Pokuciu wiążą ną szyji dziecka charasówki i wplatają je krowom do ogonów. Po zachodzie słońca wylewa się urok na dach chaty. Austrji. w Maroko. W Szkocji noszą dzieci na szyji. Przestrzegają tego zwyczaju ha Mazowszu. który dotykając ustami brzegu szklanki od lewej ku prawej stronie. albo podobnych środków magicznych. Szwecji. Gwinei. Flandrji. takich samych. Szklankę z odczyniającą wodą stawia się na oknie. Niemowlę czeskie. na Węgrzech. matematyk i medyk włoski Cardanus. przypominający krew. które pod wpływem urzeczenia czernieją. Tatarów. Egipcie. Grecji. Turków. Mniemanie to podziela lud w Anglji. przywiązują mu ją do rogów. upija trzy razy nieco wody z uroku. Jugosławji. Japonji. opryskany i napojony tą wodą.Anglji. Diagnostyka tego rodzaju należy do kategorji amuletów. Pierwotna metoda lecznictwa ludowego opiera się na następującem rozumowaniu: Skoro choroba jest skutkiem jakowych czarów. w Małopolsce. Poczem odczyniający urok nadpija potrochę wody ze szklanki i przed każdem upiciem spluwa przed siebie w prawą i lewą stronę. Szkocji. białe orzechy. na Madagaskarze. Hiszpanji. dlatego. w prawą i lewą stronę. Z tych samych przyczyn tracą swój kolor jagody noszone na szyji dziatwy w Bombay. A więc naczelną zasadą naszej . Czerwone wstążeczki około szyji lub ręki dziecka. Nie tylko wśród włościan. t. od najdawniejszych czasów poczytywany był za czarodziejski. Siedmiogrodzie. szklankę stawia się do góry dnem. albo okryte bywa czerwoną chustką. ociera się trzy razy. uważanych za przyczynę choroby.—Do najpopularniejszych sposobów zapobiegania urokom na dzieci i zwierzęta domowe należy u nas noszenie na szyi czerwonej tasiemki lub wstążeczki. Cyganów. to jedynym sposobem jej usunięcia może być tylko użycie przeciwnych czarów. który twierdził. Dzieci na Śląsku obwiązują lewą rękę czerwoną wstążeczką. j. Źdania lego był znany w 16 w. Poznańskiem i in. wogóle posługiwanie się czerwonym kolorem przeciw czarom znane w Szwajcarji.) czerwonego koloru w zwyczajach i obrzędach oplatających najważniejsze chwile w życiu: przy narodzinach. u Żydów. na weselach i uroczystościach. Styrji. a gdy wychodzą z bydłem na sprzedaż. spluwając za każdym razem przed siebie. że podobnie jak niektóre substancje w chemji zmianą barwy oznajmiają nastanie reakcji. Czerwoną wstążką obwiązują w Prusiech szyję cielaka. Podczas tej czynności chory. w Syrji. Tahiti i in. Danji. Na Kujawach włościanki noszą czerwone wstążki we włosach. ma na szyji czerwoną tasiemkę. Włoszech. Spotykamy się z przedmiotami (suknem. Bengalji. trzy razy pryska nią w twarz urzeczonemu.253 rdy chleb. Rumunji. ale także mieszczan utrzymuje się mniemanie. Kolor czerwony. Indjach. niesione do chrztu. górach Kruszcowych. Francji. na Podhalu up-zęż koni zdobią płatki czerwonej materji. dla ubezpieczenia się przed urokami. to urok rzuciła baba. koralami itp.

Nasi włościanie — jak w ogóle ludy europejskie — mają o chorobach krwi i organizmu niejasne wyobrażenia. I—II i tegoż autora Die Zauberkraft des Auges und das Berufen. dopełnienia w niniejszej Bibljogiafji pod: Uroki. Źródłem licznych chorób jest w mniemaniu ludu polskiego i innych krew. Berlin 1910 T. że podagry nabywa się z roz- . takim amuletem ocznym przeciw urokom posługują się na Cyprze. czynił spustoszenia w lecznictwie wieków średnich Europy. Warszawa 1927. ischias z kołtunem itp.. na Rusi i Litwie. Puszczenie krwi uważają powszechnie za rodzaj prezerwatywy od wielu chorób. toczącego drzewo i ziemię lub nasłanie djabła przez sąsiada a w wyobrażeniach t e j kategorji przebijają wspomnienia czasów pierwotnych. a etjologja ta jest przeżytkiem średniowiecznego przesądu. powszechny w Polsce. zadanej przez oczy uroczne. przekazana z pokolenia na pokolenia. S. do których odsyłam czytelników: Marja Barthel de Weydenthal Uroczne oczy. „similja similibus". którem się trudni zawodowo krwiarz w Pierzchowie.254 i obcej medycyny magicznej jest od najdawniejszych czasów.—Mamy znakomite studja nad urokami pióra następujących autorów. Polacy na Podolu utrzymują. co miesiąc „idą na krew". pozostał jeno w użyciu środek czarodziejski: oko raczę. o pochodzeniu podagry ze zbytku. kiedy za sprawcę choroby i nieszczęścia uważano ducha. Jako jeden z podobnych środków używanych przez nasz lud przeciw chorobie. jak mieszają podagrę z postrzałem. Tym sposobem siła złego wzroku rozbija się o wpływ czaru przeciwnego t. Archiwum Towarzystwa naukowego we Lwowie 1922. o ostrości krwi. Hamburg 1922. są oczy raka. zwany suchym bólem. Prof. powstaje w mniemaniu ludu lubelskiego przez nastąpienie robaka. bo pojęcie to obce jest umysłowi pierwotnemu. w Niemczech i in. że niektórzy przy najlepszem zdrowiu. Dr. W okolicy Trembowli przypisują podagrę jedzeniu w młodości kurcząt i gołębi. artretyzmu od reumatyzrnów. uświęcona tradycją. W tradycji naszego ludu zaginęła świadomość owego odwrócenia. odparowania szkodliwych wpływów demona choroby przez podobne lub równemu siły (oko przeciw oku). choroby mięśni od choroby stawów. Reumatyzm. Zob. (Kujawy) Zwyczaj ten. Choroby krwi. demona. ócz raka. mówią przeto o dobrej i złej krwi. a medicmen australski wdziewa na siebie w tym celu czarodziejski płaszcz z oczyma. lecz jako rzecz. lub tym podobnych oczu. Na „darcie" w rękach. j. ale nie jako symbol. Seligmann der Bose Blick und Verwandtes. do czego tak dalece się przyzwyczają. darciem lub łamaniem w kościach. Stanisław Poniatowski Uroczne oczy Wiedza i życie. Gościec — Kołtun — Z m o r a . panującego długi czas w nauce. nie odróżniają np. nogach lub w plecach zalecają w okolicach Bochni puszczenie krwi.

Kto ma darcie. która się nie kruszy. którego kult jest powszechny. o k ł a dy ze świeżego łajna zwierząt. jeszcze H. a więc wkładanie chorych części C i a ł a do wnętrzności zwierząt. a po pewnym czasie wciąga ona w siebie całą chorobę. reumatyzm. Bolu w krzyżach i stawach pozbywają się w okolicy Częstochowy okładając miejsca cierpiące swiezem pierzem z kuropatwy lub sowy. tak bywa przepalona reumatyzmem. Ciszewski Zbiór antrop. 1837 XI 3b). Przeciw artretyzmowi radzą w Zaostrowie złapać żywego szczura.cj kąpią przed wschodem słońca w mrowielach: pół garnca dużych mrówek gotuje się w płóciennym worku i odwar wlewa 5ię do kąpieli. Odjęta od bolącego miejsca skóra węgorza. „tego u ludu olkuskiego leczy morsha świnka (cavia cobaya). a chory wyzdrowieje. Patavii 1600) pizypisuje nadużyciu dobrych potraw i napojów — wprost przeciwnie niż jest w istocie — przyczynę choroby. lub ze zbytnego spożywania drobiu. z którą nieraz sypiają. przeciągnąć mu za pomocą igły nitkę przez oczy. Hildegardy z XII w. i smarują sokiem z ghstów Dla pozbycia się reumatyzmu. spanie z psem kotem lub królikiem. W Tyrolu używa się w tym celu skóry węża. pudagrze itp.cy Lwowa biorą do łóżka świnkę morską. wyciąga chorobę" (St. tłuszczem muchy albo krwią zająca. Nareumatyzm zalecają i Żydzi w Małopolsce trzymać świnki morskie w pokoju chorego. Smarują też chore nogi łajnem sarniem lub świńskiem sadłem (Nad Rabą).Włościanie Stra . Nadiabianie nacierają sp-rytusem. Mięso tego świętego ptaka ma tę cudową własność. w którym schwytaną żywo żmiję przez czternaście dni moczono. która reumatyzm „wyciąga". W tym celu okręcają mą miejsce chore. Sofoma (De Plica.255 pusty. Reumatyzm leczą w Książnicach Małych (p. albo piją rosół z ugotowanego boćka. Madziarzy 'edzą w tym celu nręso bociana. smarują ich sadłem albo pociągają je ich kośćmi. gdzie przez dwie godziny leży w ciepłym tłuszczu zwierzęcia. zastrzelonego podczas odlotu do ciepiych krajów. Od wieków przykładano w Niemczech do chorego miejsca glisty lub morską świnkę. temu żadna trucizna nie szkodzi. Powszechnie używanym w Europie środkiem przeciw leumatyzmowi. zapisane jest w Fizyce św. następnie ową nitką porażone miejsce obwiązać. Węgrzy (połjdniowi) u ż y w a j w chorobach reumatycznych kąpieli zwierzęcych. Chorego na goździec w Woli Przemy ko wsk. przedrzeć na dwie polowy i tmęsem tern okładać miejsce bolące". chorobom jest Ciepło naturalne. mniemanie rozpowszechnione w Europie. Pinczowski) następnym środk-em: „Młode Łtocianią+ko wyjąć z gniazda. c!iore nogi do ciepłego jeszcze żołądka ubitego wołu i trzymają je aż do oziębienia. Autralczycy kładą chorego do wnętrza wieloryba. Na reumatyzm jedzą u nas mięso bocianie i smarują miejsce bolące sadłem badaniem. smarują też sadłem wclem. Przeciw reumatyzmowi używają kolo Solca skóry ściągniętej z węgorza. kąpiele anirnalne. że kto je spożywa. W okol. Okładają chore części ciała wnętrznościami świeżo zabitych zwierząt. że w proch się rozsypuje. „znajdująca się w domu. kładą np. ta chorobę na siebie przejmuje i ginie. U ludów romańskich reumatyka smarują tłuszczem z zabitych na ten cel bocianów jałowych.

który wraz z ogniskiem doznaje również czc* niezwykłej. a że się oblał naftą. spalił się na śmierć. Rcumatykom na ziemiach ruskich radzą suche okłady wavą. (183. wszakże słusznie zauważono. Jedną z najposoolitszych do niedawna chorób. Gościec pozbywa się na Białorusi ciepłem) kąpielami z odwaru mrówek z dziewięciu mrowisk z ziołami. Włosciame w Pm dach. wysmaruwaną wewnątrz miodem. wstawia się do mrowiska.„Spalanie gośćca odbywa się na wszystkich częściach ciata. trapiących nasz lud. Przecw podagrze i reumatyzmowi poleca lud niemiecki kąpiele. ze mrówki na ten cel mają być użyte przed złożeniem jaj. Płynem mrówczanym. którą przytacza już Hercules Saxonia w swej rozprawie D^ plica (1600). zatyka mocno a oblepiwszy ciastem chlebowem. Rosjanie leczą reumatyzm. łamania i świdrowania. Oczapowskt w „Praktycznym wykładzie chorób kołtunowych" (Warszawa 1839) powiada. chorzy na reumatyzm. boloszkiem. z zastrzeżeniem. a obwiązawszy je w szmaty. wstaw. Ludy europejskie. sokiem czy oliwą z wyciśniętych mrówek Przeciwko reumatyzmowi używają Czesi SDirytusu mrówczanego.m lub olejem i kąpiele mrówczane. przez có niektórzy .a się razem z chlebem do pieca". na które się dłuższy czas cierpi". jakby gwoździem przebitej czaszki.256 domscy ra suchy ból od goścca moczą nogi w naparzonem mrowisku i okładają romatysowem zielem. używają przeciw bolom reumatyzmu parni. a gdy cię nabierze pełno mrówek. w okolicy Gdowa. wygotowanej ślazem. Środek przeciw reumatyzmowi z nad Niemna: „Butelkę. Radzą zaś „spalić gościec na sinym napierze zapomocą prochu strzelniczego na krzyż albo zapomocą lnu (przędziwa)" (B. 'że objawiać się zwykł przez „mocne bole głowy. przybywają w piecu albo kładą chor członki do gorącego pieca. do których wrzucają gotowane mrówki leśne z mrowiskiem. Na bolenie boków rozgrzewają nad brzegami Raby g'iniane pokrywki. Starożytni Germanowie przypisywali tę chorobę demonowi. na dziewięciu miedzach zebranemi. albo odwarem barwinku jako napojem. stąd nazwa jej Wichtelzopf przekształcona na Weichselzopf (plica polonica). odwar z mrówek (spiritus mrówczany) lub przebywanie w mrowisku. wiewa się do niej o'. podobnie iak Indjame w Kaliformi. J. wygotowanym w piecu. moczą w wodzie chore nogi". kołysania wiszących splotów. na które nastąpiwszy. rozpalone cegły. które uprzednio okadzają bursztynem lub jałowcem Chłop w okolicy Brombergu. na podgórzu Alp i Pireneów jak w nadbrzeżach Renu i wielu okolicach Germanji". Gustawicz o ludzie podduidańskim Lud 1900 VI 60). tłómaczono rodzajem bolu tej choroby. był kołtun. zwana niesłusznie nadwiślańską. zwany gwoźaźce. „Do wody. Rusini zalecają smarowanie sadłem zwterzęce. po wydęciu zeń pieczonego chleba. Nazwa kołtuna poszła <> ~d wyrazu „koltania".wy lub octu. Nazwa choroby „gwrździec". że „równ e jest panującą w okolicach Śląska. kołatania. zwanemu Wichtel. Kołtun nazwano chorobą po'ską (Plica polonica. robią też okłady z gorącego popiołu. między innemi środkami.n. goźdźcem (gośćcem) albo ogólnie bólem. smaruje się cierpiące członki. Weichselzopf/. chcąc usunąć bole reumatyczne. poiożył się do ciepłego jeszcze pieca piekarskiego. przykładają do boirów./). wrzucają. Słowacy stosują w chorobach reumatycznych kąpiele.

.t Aemilns maeer dr herba ru.Zabiegi balwierza Rycina Falimirza 153ł Ka. 'ktutifct 5 1532.j nioczu Zdjęcie fotogr.ta tytułowa książki Szvmona z Łowicaa p. w B'bljotece W Baworowskiego j\ve Lwowie. Lekarstwa przez ao^tory i baoj jioświaJcz jnt sporządzane ZFalniuza Kr: "w 1534 Nauka cfpoznawaniu uryny t. z H< rbarza Spicayfiski ^o Kraków 1542. Zdjęcie fotograf.

czem się ta choroba miała na zewnętrz objawiać. Nazwa: Skrzot albo skrzytek używana w Czechach (Vita St. Morawianie dają kołtunowi nazwę Skrytek. jak Schrotlin»=Alp= D r u d e n = H e x e n = B i c h t e l = Z o p f .wo włosami i paznogciami pędzi". 219). Oto jeden z niezliczonych przykładów: Kobiecie z Poznańskiego (Drasko) ciota zadała kołtun. Kopernicki w Zbiorze antrop. Jeszcze Jan Petrycy w książce O wodach w Drużbaku i Łęckowie (1635) powiada. jak wykazują J. krążące po ciele lub wplątanie się nietonerza we włosy. Germanowie uważali powikłanie włosów. aucti (Częstochowa 1789) podaje jako przyczynę kołtuna uczynienie tj. Mahren=flechten. że on „plecie kołtuny" sam albo zapomocą swych służek czarownic czyli ciot. Łużyczanie nazywają kołtun Wiłem. Stadler (1564) i J. w Niemczech.robiło się dzikie mięso. 1887 XI. Naruszewicz Historja narodu polskiego Warszawa 1824) za jakieś bóstwo słowiańskie poczytywali.. mieniąc w tęczowych kolorach. profesora akademji Krakowskiej (Observatio de plica 1587).257 'Kołtun gwoździec nazywają". czary. stamtąd wycieczki do błon albo stawów i rozmaitych członków czyni. Kohun ma też staropolską nazwę: „plika" iplik włosów?) i „wieszczyce". jak tego dowodzą opisy jej przez W. obracając w jad i rodząc brzydką materję jako plugaws. zbliżonej do Wieszczyc. . dowodzą wiary w pochodzenie tej choroby i zapuszczenie kołtuna przez demonów.nniema. Średniowieczna nazwa łacińska Tricae incuborum. sprawcą choroby. przypisywano bowiem tę chorobę czarom wieszczki czyli wiedźmy. którą dawniejsi historycy (A. G. Staro germańskie i dzisiejsze nazwy niemieckie tej słabości. mieszkańcy z okolic Renu i Alpejskich podgórzy „noszą kołtuny aż do odpadnienia. (J. w pośród którego wyrastały włosy". Mieniąc kołtun dziełem złego ducha. mieniącą inkuba. Kołtun był jeszcze w 16 wieku chorobą magiczną w Polsce i na Rusi. te zaś w oczach cioty kręciły się. u nas Skrzat (ek). Woytecki Praga 1668) i w Polsce wskazuje również na wyprowadzanie choroby z istot demonicznych. Oczkę (Przymiot Kraków 1581) i Dr. Lud nasz już w 16 wieku przypisywał Wieszczyconi wikłanie włosów u ludzi i koni. nie chcąc obrażać dzieła złego ducha". Słowackiego. A nawet autor Compendii med. marę. mianem stoty mitycznej. duńska: marelok i szwedzka: martofra naprowadza również na pierwotną wiarę. jeden z duchów doby przedchrześcijańskiej. Lud ruski. Na Wołyniu lud polski i ruski utrzymuje iż „komu nietoperz we włosy się wplącze. Choroba ta szerzyła sis przez „Uzdrowienie ludu" 17 . Szymon Syreński w Zielniku (Kraków 1613) podaje staropolską nazwę Krzcyce (dziś Krzcayce) (obok późniejszej Kołtki i Kołtuna). P. od czego noga poczęła się ropić a w ranie . „nasiawszy j e j psich kudłów w nogę". Z tego względu i opętani lub nawiedzeni przez złego ducha bywają cierpiący na kołtun. za dzieło duchów i mar nocnych lub im pomocnych czarownic. Schenck (1584). Przy zwijaniu kołtuna u ludzi i koni czynny jest •i nas i u Czechów Skrzat (skrzytek). Jako przyczynę pojawienia się kołtuna podają w innych stronach Rusi zepsute soki. a wiara ta rozpowszechniona była 16 w. złego. to z tego kołtun powstanie". a wyraz ten oznacza również ducha wikłającego włosy. czyniąc djabła sprawcą chorób. że „Goździec najwięcej (najczęściej) jak w zamku jakim zasiada. ducha.

w Zbiorze wiad. w tym ostatnim wypadku znajduje się pod nim robactwo — wreszcie dziewięciornym. woła na pomoc kołtuna. Kto—powiada lud w Augustowskiem — włoży bieliznę wypraną w ługu. że „gościec jest ojcem kołtuna".) Jeżeli „gościec ma pewne pragnienie. w której gotowano kołtuna". lecz za pośrednictwem swego posłannika: gośćca. mającego w grzywie przez siedm lat kołtuna i psa. gdzie kołtun gości. którą daje się owej osobie zażyć w wódce lub jadle. albo wewnętrznym. kwiczał jakby z bolu. śledzenników. kładą się pod progiem domu. w którym znajduje się 27 („trzydziewięci" 3 X 9 = 2 7 ) stragarzy i pod środkowym stragarzem te kołtunowate włosy moczyć przez dobę w wodzie". okręcone w szmatę. następnie udać się do takiego budynku. dotknąwszy go ręką lub przekroczywszy nogą. sądzoną o zadanie dziedziczce kołtuna. noszącego przez siedm lat tę chorobę. Siarkowski Mat. samcem lub samicą. Gościec— w rozumieniu włościan z Jasielskiego — jest „odrębną od chorego istotą. Jak pojmował lud polski tę chorobę. po kilka włosów. 47). przez Niemca Weichselzopf=warkccz wiślany) i łamie po rękach i nogach.258 wiek XVI—XVIII. splata mu włosy w basiory lub strączki (tz. obsiada człowieka. rzucony na ziemię osiadł na krzaku". który „do usług swemu przyjacielowi skory. Jako przyczynę kołtuna podają też przeniesienie go z drzewa oplecionego jemiołą. melancholików. wymyka się ze swej kryjówki. że kołtun wije się u tych. W okolicy Krakowa opowiadają. potem konia. daje się do wypicia wodę. Tak z Żyda. (S. z konia i psa wyrwać z tego miejsca. albo jeżeli mu się wczem „sprzeciwił" to „niewyrozumialec ten chce wywrzeć swą zemstę za to na śmiertelniku". nie działa tu samodzielnie. że „kołtun sam przeniósł się z krokwi na boisko. Choroba ta nawiedza ludzi niezadowolonych. to znaczy mieć do siebie dziewięć chorob. nie dających się zaspokoić. Jeszcze w roku 1775 kobietę wiejską. a dziś jest w zaniku. dotknięty zostanie chorobą kołtuna. zrobio- . „Podłożenie polega na tem. które wszedłszy weń. którzy mają najwięcej zachcianek. Zdaniem włościan z okolicy Ropczyc może on być zewnętrznym. (Ks. w ogóle po całem ciele. Gośćca można się nabawić. Choroby kołtunowe podobnie jak suchoty i paraliż — zdaniem mieszkańców gór świętokizyskich — pochodzą z podłożenia jub zadania. antrop. Zadanie zaś odbywa się w ten sposób. lud. dręczy mu ciało lub członki jego". „ogromnie wojujący z człowiekiem". spalono na stosie we wsi Dornchowo. (Wręcz przeciwnie utrzymuje lud z Krzesłowic. którego człowiek nie zaspokoił". w okolicy Ostrzeszowa (Przyjaciel ludu Leszno 1835) Kołtuna można podłożyć lub zadać na pewien czas lub na zawsze. Kto z domowników próg ten przestąpi. że osobie znienawidzionej. jako. że z chorej na kołtun osoby zebrane włosy. tj. Demon tej choroby nadwiślańskiej. a gdy go ktoś skrzywdził. Gościec może być wprawdzie „spokojny" (łagodny) częściej jednak bywa „przeciwny". 1885 IX. o tem przekonywają nas dosadnie wyobrażenia o kołtunie u Nadrabian. a jako ślepe narzędzie będąc sam bezsilny. dla tego powiadają. Udziela). jakiemś złem. króryby przez siedm lat miał kołtuna w brodzie. Oto w jaki sposób lud Pińczowski zadaje niemiłej osobie kołtuna: „potrzeba wyszukać Żyda.

Polscy górale Tatrzańscy Lud 1879 III. 254) Gościec —. przeskoczył przez płot i wlazł w kobietę. ma kształt zwiniętych w około głowy loków czy basiorów. który go poruszy i mszcząc się dręczyć go będzie przez całe . zjeść jabłko. Wtedy starać się trzeba. to jest upodobanie czyli zachcenie do jadła lub napitku". aby go wyprowadzić na wierzch. Najniebezpieczniejszy jest gościec siedzący we wnętrzu człowieka. Gościec też stanowi o tem. który w razie nieodpowiedniego zachowania się człowieka względem niego. objawia się chorobą i to w przeróżny sposób. Bijasz Radzikowski. można np. ale gdy się zachciankom jego sprzeciwi („coś mu nie na wolą"). czego kołtun nie polubił. kołtunem. wtedy „rozeźli się i morduje człowieka".Gdy się gośccowi dogadza. nawet w oczy.zwany powszechnie kołtunem — nie jest tylko chorobą przewlekłą. bo z pieniądzmi przenosi się na człowieka. podobną do twardej skorupy. jeżeli nie — „gościec sprzeciwi się i lekarstwu". W każdym człowieku żyje kołtun. wówczas natychmiast ujawnia się darciem po kościach. to zadowolony siedzi cicho. Nadrabianie rozróżniają dwa rodzaje kołtuna: samca i samicę. a nieraz bywa i uparty. ten niezawodnie rażony zostanie kołtunem. najczęściej wlezie w głowę i zwije włosy w kołtun. bywa wielce drażliwą i mszczącą się na człowieku. Albo nawet zaskrzypnięcie zmarzłego śniegu ruszy gościec". ale jakąś istotą nadprzyrodzoną. tj. Gościec. wysadza piersi w górę. Wystrzegać się należy wziąć mu pieniądze. Gościec siedzący pod skórą wywierchuje się tj. jak „kołtun niby kret lub mysz duża szedł z pola zagonami do chałuoy. mająca zachcenia ludzkie. szuka wierzchu w ciele ludzkiem. wykręca członki. Oto np. Pierwszy. mieszkające w każdym człowieku jakby gość niewidzialny. którą zaraz cosik połamało". w ogólności tajemniczą i mistyczną. drugi tworzy zbitą masę włosów. ustępuje łatwiej i daje się strzyc. zawinięte w szmatkę. gróżny i zjadliwy. czy lekarstwo jest mu odpowiednie. mający u Górali na Podhalu daleko obszerniejsze znaczenie niż reumatyzm. wydaje głos. kanie gniazdy czyli czapkę przypominającą plikę. (St. w piersi. Pocięty zrasta się (w Sieprawie). nie zjes. Chłop z Tyńca widział. uważany był za „matkę wszelkich chorób". gdy nie może sobie nigdzie znaleźć miejsca. albo poczucie jakiejś woni. Gościec na Podhalu to istota. wzburzyć. a można to wywołać przez spożycie jakiegoś pokarmu. Każdy człowiek ma swego gościa. gościec jest bardzo grymaśny. łamie po kościach. to jest „żeby wszedł we włosy i zwił je w kołtun". jeśli nieodpowiedniem postępowaniem człowieka gościec się sprzeciwi. nie dający się zdejmować. Jest to „uosobienie choroby. „zwidzi się cłekowi jakie jedzenie. każdy człowiek — od urodzenia — ma jakiegoś „gośćca. noszącego na sobie tz. otwartych ran itp. wypicie napoju. tj. abo se zaraz nie kupis. tego gośca nie zaspokois — to choroba pewna". nie należy go jednak zruszyć.259 nym z drzewa kołtunowego. albo chory dostaje wrzodów. gdy się z nim źle obchodzi. chrostami. włazi bowiem w ręce i nogi. a nie dadzom ci go zjeść. która chodzi z miejsca na miejsce. kiedy gościec tego nie wymagał. Wedle wyobrażeń ludu z prawego brzegu Wisły. i choroba gotowa.

że „kołtun albo plika powstaje z gośćca — dla przekonania się. że „wszyscy. Starnigil. jakiemś złem. w nich martwieją. noszą obcięte włosy w torebce. podaje podobne próby na kołtun dokonywane przez lud okoliczny. iż tenże „sam swemi rękami kołtun. że strzyżenie kołtunów (albo golenie głowy) naraża chorych na różne choroby i kalectwa. nie należy wówczas włosów czesać. tj. w których już stałą sobie siedzibę obiera". przenoszony bowiem o różne przyprawia choroby". bo wtedy „odpadnie z głowy razem z czapką". Zewnętrzny kołtun zwija się. Przebieczanie utrzymują. Ziemianin J. a gdy się zaczynają skręcać. aż nie podrosną nowe. a kobieta z Stojowie poruszyła kołtun w ogniu i oślepła. Chcąc się przekonać. J. Jedną z naczelnych zasad leczenia kołtuna jest dogadzanie mu. Rybczowski wnosi do sądu grodzkiego w Bieczu 1679 r. a kołtun wywije się na głowie i „wszystkie dolegliwości znikną jakby ręką odjął. lecz nosić tak zlepione najmniej przez rok i niedziel sześć. lecz odrębną od niego istotą. Wierzą zaś. jest to dowód natury gośćcowafej J. „czy się kołtun chce zwinąć lub nie"." Gdy się kołtun zapuści. Oczko J. Łukaszowskiemu. w czem potwierdzają przesąd ludowy zakazujący w pewnych warunkach obcinania kołtuna L. dręczy mu ciało lub członek jego tak długo. Oczapowski 1839) byli przekonani. rektor akademji Zamojskiej. o to. Petrycy (16—17 w ). gdy wydobyte z woreczka włosy położy się na głowie. Wszystko więc od tego zależy. czem się piersi smaruje. w r liście do profesorów akademji padewskiej (Epistoła 1599) powiada wytaźnie. Gościec (reumatyzm) zdaniem ludu Rzeszowskiego nie jest chorobą wypływającą z cielesnego ustroju pacjenta. dać mu zwijać się na głowie. którzy sobie kazali kołtuny ogolić. które wszedłszy weń. a chory przychodzi do zdrowia. ani ich ucinać. Kowal w Krzesławicach przeszedł kołtun i okulał. że kołtunowi trzeba dogodzić w tem. C Chromy w Dostrzeżeniach nad chorobą kołtunową (Kraków 1809. który się jej podczas choroby wywił. mężowi swe siostry Zofji. Dlatego „nie godzi się przeszkadzać dobrowolnemu zwijaniu się włosów chorego.260 życie. aby choremu kołtun sprowadzić. „że wszystkie złe soki z ciała chorego wychodzą w rurki od włosów. jak W. czy się ma tę chorobę. \ l e gdyby go obciąć wcześnie. ucinają z czterech stron głowy szczyptę włosów i noszą je w woreczku na dołku sercowym. należy go nosie." „Gośćca jednak we włosach dłużej nad dziewięć tygodni nosić nie radno. wzrok postradali i największe cierpieli męczarnie z przyczyny wpędzenia kołtunowej materji na wewnątrz". Ponieważ lud utrzymuje. czego mu się zabaże (zachce). niezlepione włosy (Z Krakowskiego). protestację przeciw ziemianinowi A. przeciw wewnętrznemu gotuje się dziewięć wierzchołków osiczyny w wodzie pod przykryciem. to może nabawić śmierci. „jeżeli się zwiną. niektórzy z obawy czy uszanowania noszą go do grobowej deski. Starsi lekarze. a nawet i nowsi (J. urżnął i swemi na pewnem miejscu rękami . przeto dobrze jest gdy zwełniony na głowie może spokojnie wywczasować się i dojrzeć. należy „kołtun zapuścić". ale owszem wszelkiemi siłami dopomagać temu należy". dopóki przy pomocy stosownych środków nie wyprowadzi się go stamtąd we włosy.

które każe pacjentowi powtarzać za sobą: „Idź odemnie z P. do Sakramentu ciała i krwi Pańskiej po trzykroć. aby*ś mnie więcej nie naśladował" (prześladował). wykłuć jej oczy. Kołtun należy „wyprowadzić z ciała na włosy „a wtedy bole ustąpią". każe wystarać się o jaszczurkę. Siarkowski w Zbiorze antr. Zdejmowanie kołtunów odbywa się w okresie." (St. Aby obrażonego kołtuna udobruchać. zabarwia ją i zlewa do naczynia. stawia na nim świecę zapaloną. ustępuj. poczem zazwyczaj w dni kilka zwije się gościec (kołtun). do Trójcy św. gdyż odrastanie włosów pospolicie od czoła się zaczyna „Wyprowadzenie gośćca we włosy odbywa się w okolicy Tarnowa przez gościarze w ten oto sposób: Po stosownem zażegnaniu i odmówieniu pewnych modlitw skrapiają włosy chorego barwinkiem moczonym w winie. bo przejdzie z serca na włosień". na noc zaś kładła pod głowę. skrapia nią koszulę chorego. Po zapytaniu. obstrzyga wreszcie gościec. postrzygania zaś dokonywa od czoła ku tyłowi. iż „niebożycka Królka przez 7 lat nosiła na głowie kołtun. żegna trzykrotnie siebie i plikę.przy następującem zamówieniu. radzą w okolicach Pińczowa: „postarać się o sierść z klaczki i suczki. Polecił więc chorej „nosić na piersiach grzywę lub ogon młodej źrebicy. przywołany do chorej na kołtun.361 zakopał. w nich martwieją. Bocheński). (Ks. Znachor z Bystrzycy (p. Czvżewicz Wiązanka wierzeń Lud 1907 XIII 328). rozściela obok koszulę chorego — (to jakby sam chory) na którą gościarz kładzie ręce swe". inni wosku kawałek wkładają we włosy. „poszła doń w nocy na klęczkach z wódką. krucyfiks lub obrazek świętego. Utrzymują i tutaj. gdy poruszenie odrosłych i suchych splotów włosów nie naraża na żadne dolegliwości. Zdejmuje go wtedy gościarz. zabrała go do zanadrza i do końca życia nosiła w zanadrzu. Jezusem. wylał nad nią wosk. Aby się kołtun wił. gościarz obmywa choremu głowę wodą ciepłą. abyś mnie więcej nie trapił. IX 47). dopóki się w kołtun nie zwinie. że „wszystkie złe soki z ciała chorego wychodzą w rurki od włosów. — W przeciwnym bowiem razie bole byłyby ją napowrói chwyciły. Bujak: Kołtun Lud 1910 XVI 59). ustępuj ze wszystkich żył moich. naśladując w tern naturę. iż „plikę zdjęto za wcześnie" i dlatego „obwinęła się w koło serca". „odmawia wespół z nim modlitwy do jego patrona. które jeszcze nigdy nie łączyły się z samcami i tę sierść nosić w woreczku naszytym na piersiach w dołku*. czy chory jest chrzczony. a gdy go mąż obciął i wyniósł za granicę wsi". Lubelski). wtenczas choroba ustąpi. przepiła do niego na przeprosiny. (Fr. trzeciego dnia umarła". poczem zażegnuje wodę na stole. w ten oto uroczysty sposób: „Przynosi wody bieżącej z trzech miejsc". dlaczego małżonka jego zaraz w cięższą chorobę wpadszy. a czynić bo zwykł gościarz powoli i stopniowo. a chory przychodzi do zdrowia". kobietę „zaczęło łamać i drzyć po kościach". ze wszystkich paznogtów moich. aby się przekonać. wychodzi z chorym ku wschodowi słońca i odmówiwszy z nim trzy razy Anioł Pański. przeciągnąć przez nie nitkę . jak gdyby chciał oswoić głowę z zimniejszą atmosferą. „okrywa stół obrusem świeżym. „Po obcięciu gośćca. co spowodowało chorobę i oświadczył. Opowiadają w Okulicach (p.

rozmarynu. uszy i piersi. że „mieszkańcy wiejscy albo rolnicy przyprawiali pokarmy z miodem wrześniakiem. Albo „gdy kołtun zupełnie dojrzeje. zdejmuje po gościarz przy odmówieniu zaklęcia. we trzy związanego pętelki i jedwab ten wespół z gośćcem dawszy mu na odprawę grajcar (Kreuzer). popijać jej codziennie trochę. w suchą obwinąwszy szmatę. radzą w Lubelskiem: namoczyć w wódce barwinek. by nie łamał kości". Zdejmowaniem kołtuna zajmują się gościarze. „co wiele lekowała" chorego na gościec złapała za nogę i krzyknąwszy przeraźliwie. Dziesiątego dnia koszula zażegnana ma być wypraną. ale zawiesić trzeba. nosić ją na sobie przez dni dziewięć. ociekła sama. Starnigel w Liście z 1599 wspomina. Zauważywszy że przez powikłanie włosów na głowie zmniejszały się cierpienia chorego. m a j ą c . poczem włożyła mu czapkę na głowę i poleciła przez cztery niedziele nie zdejmować. a czyni to tak długo. złośliwi na międzę ją wynoszą. „Nie zdejmuje się pliki na nowiu. aby wyszedłszy z chorego. kołtunowego ziela. zdejmuje się gośćca pod szarem niebem w dnie Matki Boskiej (środę lub sobotę). boby się odnawiała. iż go wygonił. po obmyciu zlewać ją w garnek i przechowawszy w cieniu. wylać ją na bieżącą wodę. Pochlebia zaś tak kołtunowi. drzewem urodzajnem. „Gdy już zupełnie dojrzeje. Chory zaś ma ubrać się w koszulę poprzednio skropioną. zakopuje pod słodką jabłonią. ale i wtedy broń Boże ściąć go nożyczkami. L. aby go nie widziały oczy. w którem przez 9 dni moczono barwinek. lub między mroczki (mrówki) w lesie". która go ma zdejmować. która z gośćcem do czynienia miała. skrapia i dziś gościarz włosy chorego ocukrzonem winem. Udziela: Tarnów—Rzeszów Mat. Zwój gęsto spilśnionych włosów uważa lud za rzecz tabu. jakoby głos jej gdzieś strasznie aż z pod boru dochodził: „Hej mam cię"! zatrzęsła się gwałtownie i szybko palcem przebiegając po jego ciele. „lud pospolity od najdawniejszych czasów używał różnych sposobów do p r zyspieszenia" tego procesu. zmywali głowę barwinkiem. Aby „kołtun sprowadzić". cukru i pieniądzem a przykrywszy to. ma on być zdjęty przez człowieka o ciężkiej ręce osobnem narzędziem. zakopać w miejscu suchem pod dębem. Zwijanie się kołtuna przyspieszano w ten sposób: Nawiedzona z pod Wągrowiec. przez tenże czasu przeciąg odmawiać pacierze. żeby z niej woda. nie mścił się potem na gościarzu. antrop. aby się kołtun zwijał. idzie do chorego. nie tylko nie wolno go ruszać aż stanie się dośpiały (dojrzały). Aby gościec wywinął się na wierzch głowy. wkłada w garnuszek nowy z kawałkiem chleba. chleba kromkę i soli szczyptę. ale nie kijanką tylko ręką. w tym celu używał barwinku. nie wolno jej także wykręcać. Zdjęcie kołtuna odbywa się i w Kieleckiem uroczyście: „Osoba. których sztuka lekarska przechodzi w dziedzictwie z ojca na syna przez kilka pokoleń. zdjętą pali się. aż się „kołtun zwinie". by ubrać w nia kogo" (S.—3). zakopać go pod progiem na 9 dni i dać do picia. aby się włosy lepiej splatały". w razie przeciwnym bowiem chory zaniewidzi". poprzednio zażegnaną wodą obmywać ręce.262 czerwonego jedwabiu. 1910 XI 291. aż do samej głowy: „Tu stój"! zawołała. lecz zwykle na wietku. a choremu lub komu innemu nie dała się znowu we znaki". zdjętego rzuca się poza siebie.

(O. Po odprawieniu modłów kazała kołtun w chustkę związać i powiesić na strychu domu u balki (belki). zalecano następującą kurację: „Trzeba żeby je dziecku ojciec zębami poobgryzał. żeby djabeł nie wleciał w nią na nowo i po raz drugi jej kołtunu nie zwinął". o którym powiada. na pełni i na ostatku. a po obcięciu gdy chory jakby w upokojeniu zasypia. cząstkowo. w każdym miesiącu". rzuciła na środek izby i trzy razy na niego splunęła. żeby ludzie chodzili pod tem" albo też „wynieść go za swoją granicę. uważa do dziś lud (nadrabski) za „uczczenie" kołtuna. do stodoły pod węgieł. przeto znachor „leczy go przez dziewięć miesięcy na nowiu. aby nie ściągnąć złych duchów. . że ma jakby dziewięć chorób do siebie". na wiosnę). opala go się rozzarzonem żelazem. skrapia go wódką i nową wstążką lub tasiemką obwiązuje". Zdjąwszy go. nie w piątek. ta w ten sposób go zdejmowała: Posadziwszy chorą na stołku.263 nożyczki w kieszeni i zdejmuje kołtun nie z przodu. gdzie przyrośnie". ucina siekierą na pieńku lub otłukują go kamieniem. aby się nie pogniewał. poczęła go obcinać nożycami. dać mu grosz i pod kamień włożyć". „Obcięty kołtun osoba chora (w Krakowskiem) owija w cienką szmatkę. kładzie mu chory do zawiniątka pieniądz. Odwieczny ten i wielce rozpowszechniony na ziemiach dawnej Rzeczypospolitej zwyczaj składania demonowi choroby ofiary w postaci chleba i pieniędzy. W mniemaniu ludu mazowieckiego w Łukowcu „kołtun jest dziewięciorny. Obcina się z wielką ostrożnością. Dawniej odbywało to się na miejscu świętem. które „miało kołtuny". włożyli dwa grosze i kawałek bułki. mógł go napowrót przyłożyć do głowy. a kobiecie kazała siedzieć jak najciszej. w futrynie położyli. że „doczekał się wtedy kołtun honorów*.obcięty owija się w cienką szmatę (prastary znak uszanowania) by się nie pogniewał. 1884 VIII 297). (St. (zły początek!) lecz „w wielką sobotę. nie wolno mu snu przerywać. zawinęli do szmaty i w drzwiach u góry. Lo znaczy. Dziecku. gdy pierwszy raz na resurekcję dzwonią" (z obudzeniem się do nowego życia. to w suchem miejscu. chowa staranie w skrzyni. aby w razie. Odważniejsi rzucają na ogień lub w rozwalmy zamku. dzień ma być pogodny. Ulanowska w Zbiorze antrop. „boby się kołtunowi sprzeciwił". ałe z tyłu głowy bo w przeciwnym razie kołtun może się zgmewać i połamać choregoObcinają go też częściowo rozpalonemi nożycami. czemprędzej wracają do domu. Ponieważ kołtun to jedna z nielicznych chorób dziewięciornych. a gdy go zakopią. po nad łóżkiem chorej". a potem tym kołtunom dali ofiarę tj. W Tarnowskiem zabierają się do tej czynności jakby do jakiegoś obrzędu religijnego: „Kołtun ucina osoba. która go jeszcze nigdy nie miała. Kolberg Lud 1882 XV 160). Kołtun . a chory na czczo" (post). kawałek chleba. za piecem. kładzie mu kawałek chleba i pieniądz. pod Bożą męką". gdzie straszy. a obwiązawszy to tasiemką. poczem nie oglądając się za siebie. Kołtun zadaje choremu ciota (czarownica). Gdy z takim kołtunem przybyła kobieta do Mądrej (w Poznańskiem). „ale tak dalece się przytem męczyła — bo ją ten djabeł kołtunowy męczył — że aż pot z niej ciekł jak woda. skoroby mu co dokuczyło.

ktoś niebacznie czy rozmyślnie ruszy nogą lub z wierzby. (Radłów). zaczął womitować i kołtun wyszedł z ciała". rzucają ostrzyżone włosy umyślnie w miejsce uczęszczane. j. Innym razem. a wtedy gdy chorego zaczęła okadzać. . że się od ognia na głowie spali. zabrał cent. skutecznie też trzymać pod kolanami chorego wełnę z czarnej owcy. gościec kołtunowi ustąpić każe*. Kto chce się pozbyć kołtuna. przydać mu nadto trochę pieniędzy i złożyć go najstaranniej w dawną kryjówkę. odstępuje człowieka. nie oglądać się poza siebie. Osoba obcinająca kołtun w okolicy Płocka powinna kołtun własnoręcznie włożyć pod duży kamień. albo „zamamić" t. nosić na piersiach do zmartwychwstania Pańskiego. poczem zawiniątko to skropione wódką zakopać w ziemię albo pod spróchniałą wierzbą. W Kielczewie pod Kościanem oblano gorzałką głowę pacjenta i zapalono ją. że chory oparzył się. wówczas kołtun. „daje kołtunom ofiarę dwa grosze i kawałek bułki do szmaty". Brzeski). by mu go zmącono. krzyknęło mu coś strasznie w uszach. którą pogłaskano kołtun i proszono go o przebaczenie. niezadowolony z miejsca pobytu. poczem to wszystko zakopał. lub zapada w ziemię. a choroba udziela się wierzbie. a kołtuna kijem wybił. „przeprosić go pięknie". by ten rozniósł chorobę w inną stronę. W Buczkowie. Koł tun leczy się przez spalenie go poczem rozsypują popiół na wiatr.264 Chcąc się pozbyć kołtuna. chociaż z bojaźnią. włożył do garnka. (p. 1600) podaje różne sposoby wypędzania przez lud zarazy kołtunowej z domu a między innemi przez podkurzanie zielem bylicy i dziurawca. „ucięła matka kołtun. wydobył się z ziemi urósł i owinął d ą b włosami. porzucony przy drodze. Wskutek tego miał zachorować. W tym drugim wypadku jeżeli włóczęga jakiś rzuci na człowieka kołtun. Gdy splot uciętych włosów. co miało ten skutek. wrzuciła do pieca i spaliła. a wtedy. Zdarza się czasem (w Raciborku). a zachodziła obawa. kukiełkę zjadł. Kołtun dziecka ojciec czasem. Gdy ten środek nie pomaca. Kołtun. że tak zakopany pod drzewem kołtun. który „lubi spokój i nie życzy sobie. aby kołun wszedł w tę wełne. niech naciera ciało chorego ręką. Ojciec. Malec przypadkiem odnalazł ten garnek. sprowadzając jej uschnięcie. aby przechodzień przez ich dotknięcie lub nastąpienie nogą przejął od nich chorobę kołtuna. ostrzyc włosy w słoneczne południe. którzy pozbywszy się w podobny sposób kołtuna. „należy pozwolić się zwijać na głowic splotom włosów przez siedm tygodni" i gdy się rozwinie. Saxonia w książce De plica (Patav. w której kąpał się człowiek dotknięty kołtunem. gniewa się i mści" na śmiałku czy nieświadomym za czyn nierozważny. zwił się dziewczynie na głowie kołtun. „zębami obgryza". stara się Nadrabianiu za dość uczynić żądzy gośćca. Należy wtedy pójść do obrażonego kołtuna na miejsce. zawinął do niego centa i kukiełkę. gdzie się mu krzywdę wyrządziło. lub naciera ciało wodą. temi honorami odobruchany. H. Spotyka się też ludzi złych. czem się naturalnie i jego funkcjonarjusz zadowala. (z Łukowca mazowieckiego). ale „niosąc go i wracając? broń Boże. uciął go w Wielką sobotę." Włosy chorego na kołtun w ziemi lubelskiej obcinają i z trzema groszami kładą pod drzewa stojące koło kościoła. zażegnać chorobę. a owinąwszy w szmatę i dodawszy jakąś monetę.

„Kalwarja zebrzydowska dla okolicznych mieszkańców już oddowna tę przysługę czyni. podczas ciężkich robót. bywał powodem uporczywej choroby znanej kołtunem. był powszechnym składem kołtunów". który po odpadnięciu uwalnia chorego cc boleści . kaze mu ją nosić przez tydzień. który jako rektor Akademji Zamojskiego w Liście do profesora Akademji Padewskiej (Epistoła 1599) podaje.s używany jest w lecznictwie ludowem. „w porze letniej. które nie było ochrzczone. namaszcza choremu członki. Do dziś poleca się w okolicy Mińska i Witebska jeść mięso jeża ugotowane jako powszechny środek przeciw kołtunowi. a środek ten do dz. Środka tego stosowali lekarze do pierwszej połowy w XIX. mającą swe siedlisko w Karpatach („między Węgrami a Pokuciem") a powszechną w całej Polsce.która się wskutek tego zwinie. murem dawniej opasany. pobudzając transpirację skóry. (L. od strony t. Jako jeden ze środków zaradczych. na którem u chorego znajduje się kołtun. a kościół Panny Marji w Krakowie. gmin pospolity leczy zapuszczeniem kołtuna. a znaną już była w czasach pogańskich. Dr. która uchodziła w medycynie za chorobę urojoną. Jan Oczapowski w dziele Praktyczny wykład chorób kołtunowych (Warszawa 1839) powiada. używanych przez lud. tak włościan jak wieśniaczek. Kołtun wewnętrzny leczy proszek zrobiony z płodu poronionego dziecka. którego mięs w tym celu spożywają. v Brzeziny). Owe „ciężkie i ciepłe nakrycia głowy. Częstochowie. Zapadali na nią wieśniacy noszący dawniej długie. który kapłan udzielając sakramentu ostatniego pomazania. a gościec opuszcza chorego. że „dotąd jeszcze mamy takie miejsca cudowne w Żyrowicach. Kołtun na głowie leczą w Kieleckiem przykładając włosy ucięte ze zdrowego człowieka na tern miejscu. Gdy z rozwojem oświaty rzucono owe okrycia głowy i więcej dbać poczęto o czystość. med. sprowadzały spilśnianie się włosów" a skutek ten nieochędostwa przyjmowano za wyraz woli choroby i nazywano zwijaniem się kołtuna. Nakrycia głowy. Przysłowie polskie „Polubił gościec wódkę" wskazuje na przekonanie. W Krzesławicach znachor odczynia g odmawiając nad koszulą chorego tajemnicze wyrazy. że piciem wódki dogadzało się demonowi choroby.. poczem zawiesić na krzyżu przy rozstajnych drogach. bramki. z. na górze świętokrzyskiej. że chorobę tę. w Miechowie i innych kościołach — dodajmy w B o r u n a c h — g d z i e wypędzanie djabła i zdejmowanie kołtuna najpomyślniej może się uskuteczniać". Perzyna Lekarz dla włościan Kalisz 1793). ale obawa przed niemi utrzymuje się do dziś tradycyjnie. stąd nadano jej nawet miano choroby wyłącznie polskiej. Ze wszystkich narodów europejskich najdłużej trapiła lud nasz. Na kołtun dają w winie kilka kropel oleju Św. przytacza: owinięcie głowy skórą ściągniętą z jeża. Jedno z najdawniejszych świadectw o kołtunie zawdzięczamy Wawrzeńcowi Starnigel." nieraz zaniedbanych. Etjologja i terapja tej choroby u Słowian ma wiele analogij i punktów stycznych . znikły po wsiach kołtuny. w połączeniu z długością włosów. włosy spadające na uszy i ciężkie futrzane czapki (zimą i latem) oraz wieśniaczki owijające głowę w grube chusty lub okrycia płócienne.

Ludy romańs k i e . gdy sam od głowy zacznie odstawać.. Aby się pozbyć choroby.. bobu. rzuca przy drodze. poczem „trzeba go do wody zanieść i utopić". lub też z nim nie umrą". zwijający się w kosmyki i żeński — w postaci czapki. Idź przez kołtonie! . w odpowiedniej porze. Najlepiej jednak nosić go aż sam spadnie. „starą chustką. czego on nie lubi. szczególnie g d y się zacznie zwijać i owszem należy mu w tem pomóc. że polzepiane kędziory kładą kres cierpieniom. Metoda rozpoznania kołtuna na Wołyniu nie odbiega od przywiedzionej na ziemiach polskich: „Ucinają choremu nieco włosów z kilku miejsc na głowie (bolącej) i zawinąwszy w szmatkę. Choremu na kołtun Żydzi w b. jeśli kołtun ma się zwinąć. Nie wolno go obcinać. np. 1 na Polesiu uważają zwinięcie kołtuna na głowie za pożądane. „Kołtuna nie można obcinać dowolnie". karczmarz. Na Białorusi dostaje kołtuna. wyrzucić na gościniec. starają się o odpadły kołtun. w której Żyd. bo kołtun z zemsty pokrzywiłby mu członki. zwanej kołtunem. można go odciąć dopiero wtedy.Dla wypróbowania. dla rozpicia chłopów. gdyż że zwinięciem się kołtuna. kobieta. wszystkie dolegliwości u s t a j ą " . „Aby kołtun szybko odstał. maczał kołtun. oznacza to. zazwyczaj na ostatniej kwadrze. a gdy dojrzeje. Gdy się zwinie. ten zabierze i kołtun. Wtedy piją zaparzony barwinek. pod dołkiem. wełna ta splącze się i skręci". a baczą przedewszystkiem. należy odciąć go gorącym drutem i zawinąwszy kilkanaście groszy. Królestwie niczego nie odmawiają. ten z nią i kołtun zabierze". póki sam nie odpadnie. a włosy zaczynają się zwijać. kto wypije kieliszek wódki. zwłaszcza Włosi zapuszczają kołtun. obcinają go z różnemi ceremonjami zakopują w ziemi.ają tam kołtun męski. gdy chce się tej choroby pozbyć. Operacji ucięcia kołtuna dokonywa się z wielką ostrożnością. że kto ją podniesie. Rozróżn. Ponieważ od zamierzchłych wieków utrzymywano. zdejmuje go znachorka w Wielką sobotę po zażegnaniu. kto się złakomi na grosze i podejmie je. I Żydzi (w Małopolsce) zapuszczają kołtun. aby ból głowy ustał". każą mu nosić na dołku sercowym przez dni trzy. dość jest wymówić trzy razy: Święty Benonie'. nie myć. a więc nie czesać się. Odjęty kołtun przechowują w pościeli lub owinąwszy go wtykają w szpary. Jeżeli włosy zbiją się w lamiec. że kołtuna dostaje się „skutek przekleństwa". albo na drzewie zawiesza. pijąc z niej po kieliszku na dzień". moczą go w wódce. ostrzygą go się częściami. noszą na sznurku wełnę jagnięcia. którego nie znosi. przeto leczono tę chorobę przez egzorcyzmy czyli wypędzanie owego ducha czy szatana. w końcu zakopuje w mrowisku albo wrzuca do bieżącej wody (Lepelskie). czy rzeczywiście kołtun ma się zwinąć. . by go nie drażnić.266 Rusini z przed siu laty wierzyli. w tem przekonaniu. sądząc. Niektórzy „nie pozwalają ucinać kołtuna. że sprawcą kołtuna jest zły duch. którą głowę obwiązywała. że kołtun jest przyczyną bólów głowy i zapuścić go potrzeba. uwiązaną nisko na piersiach. Ucięcie go w czasie zwijania wywołuje ciężkie owrzodzenia. wystrzegają się więc wszystkiego.

z głowy. z nosa. z krzyża. nie mój duch. południowego i wieczornego. (Turów). z oczu. Daję ci kurkę z kurczętami. kolki wyzywam. Boga Rodzico Matko Boża? Idę do ochrzczonego. podeszew. gdzie siwe wilki nie przychodzą"? 112). Kiedy Najśw. tam na rozdrożu leży zgniła kłoda. bogomolnego. •lirem pomazanego (Iwana) gośćca zamawiać: Gośćcze. choć zgniły. Niechże i ta będzie szczęśliwa. głowy nie kłopotać! Idź sobie na mchy. szyji. Podobny sposób zamawiania odbywa się na Wołyniu w języku ruskim: „Szła Prześwięta Boga Rodzica. Poczem odmawia się trzy razy następujące zaklęcie: Szczęśliwa ta godzina była. Szynkarka na nim. spotkała trzech braci:Kędy idziesz Prześw. piec. mianowanego (Iwana). Będziesz miała picie. tam ci buszować. jedzenie. z pod gło /y. na murawskie szlaki. Tutaj ci nie stawać. zło wszelkie licho wyzywam. ja wszystkie boleści. wichrzysko! podwieju. z pod oczu. z czego zrobiłoś? Idź na rozdroże. wylewa się nad chorym wosk przez grzebień. sił. Rulikowski w Zbiorze antrop. z pod piersi.{z Włocławka. do swego brata pępka. wy macico. Ja wszelkie. zagadanego i zapytanego. gdzie ludzie nie bywają. Którą ja ci boleśnie wymawiam: Z nóg.Tekst w tłómaczeniu mem skrócony opiewa: „Choć jest gościec suchy. żółtej kości nie łamać. Panna P. piwnicznego. Gościec czyli łamanie w kościach. czerwonej krwi nie psuć. kiszek. 113). wiatrowego i wodzianego. 1879 III. wywołuję z głowy. Matka Boża czyta księgę. Poczem kilka razy chuchnąć i splunąć. Matka Boża. czerwonej krwi nie pić i białego ciała nie walać bogomolnego. Odgaszając węgle znachor tak zamawia gościec (hosteć=Artritis urica) w Kosmaczu (na Huculszczyźnie). kamień na kamieniu. A tych żył. powtarzając to dziewięć razy. Wy kołtunie. Panienka po cisowym moście. pomyślanego. Zamawianie od holu macicy i kołtuna opiewa: Szła Najśw. podwiejisko! Z czego ty się wzięłoś. ustąpcie białym kościom. łytek. przyszedł do niej Jezus Chrystus: Matko moja. Jezusa porodziła. Twe korzenie By otchłanie! Jest na morzu kamień. (E. żółtej kości nie łamać. 95). z kolan. W czein nie moja pomoc. ale duch samej Matki Bożej". gdzie kury nie pieją. czerwonej krwi na swoje dawne miejsce. ale samego Boga. palców. Warszawa 1867 III. na błota. modlitewnego (tu wymienia imię chorego). z ręki. kotkę z kocię- . Kolberga Lud. kości i wnętrzności nie naruszaj! Wystąp dla miłości Boskiej 111 Zamawianie gośćca (prystryt) w powiecie Berdyczowskim opiewa w języku ruskim jak następuje: Stoi d ą b na dębie. pójdziemy zamawiać prystryta: rannego. mieszkanie. gościsko. ust. zawroty głowy i ściskanie w piersiach tak zamawiają w Żabnie: Sadza się pod straganem chorego i przeżegnawszy go trzy razy nożem. Idź sobie tam. a tu nie bywać. wywołuję z tego chrzczonego. przestań czytać księgę. wichrze.

A wejdź w morską świnkę. Co tak cierpi mnogo. nieś sobie na sine morza. tędy wracaj!". nie powinien na nikogo patrzeć. lecz Bożym! Niech Bóg da na wiek i na lek! Skacz zdrów!" (W. złotemi mieczami głowę ci zetnę. Ktćry dał moc Piotrowi. 320—1). wleź do krzaku. nad którym guślarz odmawia pacierze. znachor odmuchuje chorego trzy razy i mówi: „Nie moim duchem. jak tu jest sól i chleb". d. powiedzieć trzy razy następujące słowa: „Jeżeli jesteś podagrą. krasy nie posiadasz. Jak cię od teraz dopędzę. Albo chora idzie z siekierą do głogu. szepce następujące zamówienie. czystego i zdrowego zostaw. podane tu w skróceniu: Zażegnywacz(ka) wywodzi moc swą czarodziejską od samego Boga W imię Boga Chrystusa i t. Choremu na podagrę Serbowi radzono 1749 r. W jego to imieniu zażegnuję cię. uciekali. (aby go nie urzekli). leczy baba—lekarka słowacka w czarodziejski sposób: Okadzając go ziołami pod płachtą. skądeś przyszedł. będę cię siekierami rąbać. dodaje się włosów z głowy i brwi.. zacina go po trzykroć głęboko i mówi za każdym razem: Ulog u glog! a choroba wchodzi w krzak głogowy. Odstąp jako od Chrysta Lucyperi źli duchowie Odstąpili. tam będziesz piasek przesypywać. kosami kosić. sierpami żąć. grabiami grabić — Precz z chatyI Wychodzi Skapaj się i strać się! Mocy nie masz. Chorobo przeklęta! Opuść człowieka tego. Gościec zwany przez Słowaków w Czechosłowacji hostec albo suche łamanie w kościach który pochodzić może wedle wyobrażenia tego ludu z oczarowania lub urzeknięcia. (w Posztornie) następującym środkiem: choremu obcina się paznokcie u nog i rąk na krzyż. Aby Łazarzowi. Słowa te (w języku ruskim) po trzykroć wypowiedziawszy. w wodzie się kąpać. nawet na pozdrowienie nie odpo wiadać. Chromemu biedakowi. w liść zawijać — a tego chrzczonego. ma się również modlić. ma do drzewa i napowrót iść tyłem a wszystko dziać sią ma nocą przy ubywającem świetle księżyca. w głębokie rzeki. A który tę moc innym Dał apostołom świętym I ludziom pobożnym.. Chory.. Bierz sobie. Szuchewicz Huculszczyzna Kraków 1908 IV. Pomógł przy kościele.268 tami. Przeciw gośćcowi i w innych chorobach posługuje się Chorwat. poczem „zakopać pod krzakiem sól i chleb i nie oglądając się po za siebie. w Bośnji: „pójść z chlebem i solą do krzaku głogowego i uderzywszy go trzykrotnie nogą.. .. biec co tchu do domu". a to wszystko zawinięte w szmatkę zapycha się w umyślnie na ten cel wydrążony otwór wierzby i zabija kołkiem drewnianym. świnię z prosiętami.

„Mądry" (czarownik) w Landsbergu leczy w ten sposób reumatyzm. sosny lub innego drzewa. abym go nie miał.269 Biednym ludziom pokój dali! A to w imię Boga Ojca i t d . Albo odlicza się od 72 do 71. (Gróbining—Kemetberg). reumatyzm i pokrewne choroby zamawiają się w hrabstwie Ruppin temi słowy. Gościec i reumatyzm leczono w Chebie 1832 r. które tu w przekładzie podaję: Chory idzie do sosny i mówi wierszem trzy razy: . Chory na gościec (podagrę. A przeżegnawszy się odchodzi. kończy I Syn Boży. Poczem odchodzi. dodaje: Chcę cię skaleczyć! i robiąc węzeł. Pacjent w Niemczech z 18 w. mówi: Gałęzi wierzbowa! przychodzę do Ciebie. w przeciwnym razie skrępowany demon choroby z zemstą opadnie mądrego. zostawia ją albo przeszczepia na drzewo. który zapadnie na tę chorobę Zamawianie 77 bólów artretyzmu na kartkach (Gift und Gallzetteln) wypędza je na „dziką pieczarę leśną. że wiąże choremu sznurem ręce na grzbiecie. Chrystus Pan. Eljasz Radzikowski Z folklorystyki słowackiej Lud 1899 V 297-8). w następujący sposób: Ucinano włosy i paznokcie choremu przy ubywającej tarczy księżyca i owinąwszy je w szmatkę. gdzie kwiat nie kwitnie. zagważdżano w zdrowej wierzbie. a chory musi związany tak długo leżeć. Przynoszę Ci moich 77 gośćców i gościc. gdzie chłop nie sieje. d. ja mam gościec. okrąża go po trzykroć i skarżąc się na chorobę. idzie do brzozy. od 71 do 70 i t. aż „mądry" wyjdzie za granicę wsi. pada przed niem na kolana. nie oglądając się za siebie i odmawia 5 Ojcze nasz i tyleż Zdrowaś Marja w cześć 5 ran Jezusa Chrystusa. mówi: Chcę cię związać! Tak mi dopomóż Bóg Tu zacieśniając węzeł. Gościec (Gichtt. gdzie człowiek się nie rodzi". a przy każdej liczbie gładzi się zbolałe miejsce. a ty go nie masz. a ująwszy w lewą rękę roczną gałąź. Odebierz mi. reumatyzm) w Lesie czeskim idzie przez trzy dni przed wschodem słońca do bzu i ujmując gałąź. (St. a biorąc gałąź prawą ręką. gdzie kur nie pieje. Albo chory idzie tam w trzy dni pu pełni do zielonej wierzby. tam niech zostaną na wieki. mówi następujące zaklęcie: Bzie. aż do 0.

Niech przepadnie rwący mię gościec. rzuca łyżkę przez głowę i uchodzi nie oglądając się. Abyś go nosił Aż do dnia sądnego. a przywiązawszy ją na grzbiecie raka. Syna i Ducha sw. W imię Ojca. Albo chory staje nad bieżącą wodą. skarżę się tobie. Albo Dzień dobry sosno! Przynoszę ci tu mój 77 raki gościec. Po wymówieniu tych słów wydrąża się otwór w sosnie. do domu. przyczem mówi: Topielcze (Wassermann) skarżę się Tobie. nie oglądając się. rzucano razem z nim do rzeki. Niech go weźmie w powietrze. Syna i Ducha św. Zażegnywacz po- .270 Dzień dobry. Pierwszy ptak. Wodniku. panno sosno! Skarżę ci 77 raki gościec. nad bieżącą wodą i podczas trzykrotnego żegnania pije się łyżką nieco wody czerpanej z prądem. Amen. Zatrzymaj przy sobie. Należy przytem trzy młode pisklęta wybrać z gniazda i za każdym razem rozpoczynając zamówienie. wypuścić jedno. do ktorego ma wejść ów gościec. W imię Ojca. Przynoszę Ci mój gościec (podagrę). który tędy przeleci. Albo Wodniku. Weź go odemnie. A ty masz go nosić do sądnego dnia. Zamawiam Cię w imię Ojca. które tu w przekładzie z niemieckiego podaję: Dobrydzień (Dobry wieczór). Nosiłem go po dziś dzień. Syna i Ducha św. Choremu na podagrę w Niemczech (w połowie 18 w. Amen. Dręczą mię szarpiące bóle gośćca. przed wschodem słońca. Chory na gościec w Szlarowie (Marchja Brandenburska) idzie do sosny i mówi następujące wierszowane zaklęcie.) ucinano włosy i paznokcie. Amen. Wiersze te odmawia się przez trzy piątki. odchodzi się w milczeniu. zawijano w czystą szmatkę. twarzą zwrócony w kierunku ujścia. zabija się kołkiem z gałęzi tej samej sosny i odmówiwszy trzeci raz zażegnanie. piłem ci (do ciebie) By szarpiące bóle gośćca ustały mi. pani Sosno. wypija trzy łyżki wody.

I Rusini na Wołyniu. j. panna Anna: „O. oparłszy ręce o ziemię. przeważnie Rusini) usłyszawszy pierwszy raz na wiosnę grzmot. N. 392). dagry w Palatynacie górnym wyrzuca ją z ciała i krwi chorego na puszczę. 1887X1. powinien tarzać się po ziemi — albo ocierać się plecami o ścianę lepianki — aby gc w ciągu roku nie bolały krzyże (piece). dokąd podążacie? Podagra odpowiedziała: Zdążamy doN.271. Na to powiedziała św. na św. (B. t. podagro. w tej wierze. Św. aby byli silni". Kopernicki z Jurkowszczyzny Zbiór antrop. a nie będzie w tym roku cierpiał bolu krzyży". Zażegnywacz (ka) żegna chorego i odmawia nad nim trzy Ojczenasze. albo mający wrzody odmawia na Islandji następującą modlitewkę: Chrystus siedział przed kościołem. w Oksenfurcie sprawców podagry zapędza jako zbłąkaną rzeszę* demonów do dzikiej hołoty. Anna i Najśw. przestrzegają tego zwyczaju: „Na św. mój synu?" Rzekła błogosławiona Marja. mój Pan. trzy Pozdrowienia i Credo. nogach. mózgu itp z najsilniejszego i najgorszego gośćca". rozkazuję wam w imię mocy Boskiej. Jerzego (23 kwietnia). gdzie nie świeci ani słońce ani księżyc. Anna rzekła: Podagro. idzie przed chatę i przewraca kozła. V. podagrę nad wszystkiemi podagrami — odejdźcie do dzikiej szarańczy. Przysłowie ludowe: Kiedy grzmi w święto Wojciecha. krew ssać. Jurja dla zdrowia młodzi tarzają się po runi żyta. Lud czeski ma zupełnie podobne wierzenie: „Kto na wiosnę po raz pierwszy usłyszy grzmot. że w tym roku nie będzie paraliżem tknięty. podagrątka. czy kolek w rękach. a następnie mocują się. podagrątka. dzieciaki zaś kozły wywracają" (J. przyczem zamawia je następującą legendą : „Podagra i podagrątka wędrowały przez zieloną łąkę. aby ich krzyże nie bolały. ma się plecami po ziemi taczać. 174). „Jestem ranny i chory" Rzekł Bóg. Do dziś gdy wieśniak na wiosnę usłyszy grzmot. spotkała je św. do której należycie". rzucają się na ziemię i tarzają po to. (tj. skacze przez głowę. Grohmann Abergiauben aus Bohtnen Prag 1864 str. Panna. w końa. I został z choroby zwolniony Powszechnie w Polsce i na Rusi panuje mniemanie wśród ludis. „Czego płaczesz. „Ludzie wiejscy (w Bobreckiem. Książkę w drugiej. „Ja cię wyleczę z gośćca. aby podczas żniwa nie cierpieli bolu krzyżów. (J. że kto pierwszy grzmot na wiosnę usłyszy. Gustawicz Kilka szczegółów ludoznawczych Lud 1902 VIII. z której wyszła. pod najwyższą klątwą — tu wylicza 27 rodzajów reumatyzmu. będziemy mu ciało targać. 38) Słowacy zalecają tarzanie się na kwitnącem polu grochowem . 23 kwietnia) Rośnie rolnikom pociecha jest przeżytkiem kultu grzmotów. Pochodnię miał w jednej ręce. Chory na gościec i kolki. Na odgłos pierwszego grzmotu Rusini mieszkający w okolicy Kaniowa biegną do chaty i opierają się plecami o ścianę.

Jak pochodzenie słowa dusić wskazuje. by się uchronić przed bólem krzyzów. jak dowodzą nazwy: staropółnocna mara. Z mory pochodzą uboczne lazwy polskie: Kicimora (kot-mora?). serbska i bułgarska: mora. W Tatrach dusząca we śnie rnora zowie się siodłem (od siedzenia na piersiach)."5172 Przeciw bolom krzyżów radzi lud niemiecki w Braunau przy pierwszym grzmocie — na wiosnę — położyć się w trawie i toczyć. angielskim. mężczyznę: morusa. iż kto podczas pierwszego grzmotu po nowym roku rzuci się na ziemię i tarza. u ludu czeskiego morak. Gdy pierwszy raz grzmi. Palatynacie. oznaczało ono pierwotnie czynność ducha. w innych stronach Polski gniotkiem (gmockiem) albo gnieciuchem od gniecenia swych ofiar. w Holandji nagt-merrie. i dolnoniemieckim. iż „duszenie nocne (zbytniej Arwi ku sercu) prości ludzie u nas duchowi przypisywali. dręczącemi snami spowodowanemi uderzeniem krwi. na Morawie: mora. gdy pierwszy raz grzmi. wogóle dolegliwościami sennego. Rodzaju męskiego są też nazwy zmory w języku anglosaskim. grecka mora. Trud(e) wywodzą . 1891 XV. żeby nie bolała. Zamojski) morzysko (p. Lud poznański zna prócz zmory płci żeńskiej. w Danji mare (natte=mare). Na wiosnę. czyli pierwotniej mora. w Niemczech :noor itp. Zmora. Niemcy (Gottscheer) utrzymują. uśmierca. u Rusinów: kiko-mora. Norwegji. Knapskiego Thesaurus i Volckera Dictionarium z 1605). (p. jkiemi ona od wieków trapi nasz lud. rzucić się na ziemię i koziołki przewracać. Zatorski). u Serbów zmór. że sennych „tłucze" lub „dusi" u Chorwatów mura tlaczi (w narzeczu mużakowskiem mori. która morzy. którego morą zowią" (Por. frankońska mahr. Przysłowie polskie Męczy (dręczy) mię jak zmora". dolnołużycka: morawa itp. głowę trzeba bić kamieniem lub o kamień na ziemi leżący uderzać. = morzy). nieniecka: Mahr (e) Nachtmahr. czeska i chorwacka: mura. Styrji. mara. mara. anglosaska mara. podobną nazwę ma ona w innych językach słowiańskich np. ruska: mora. (St. w Łużycach murak. Gdy pierwszy raz na wiosnę zagrzmi. Nadwiślanie nazywają ją „dusiołkiem". włościanie z Jabing (na Węgrzech) taczają się po ziemi. aby mieć dobry rok. żeby krzyże nie bolały przy żniwie. w Anglji nightr . o zmorze-kocie opowiadają i Serbowie łużyccy. słowacka: morena.Szymon Syreński w Zielniku (1613) powiada wyraźnie. — Nazwę zmory -v języku francuskim i niemieckim T r e t = m a r e . Ulanowska Łotysze Zbiór antrop. czy ritomora. u Serbów od tego. w Szwecji. ten nie będzie cierpiał kłucia w boku. trzeba wybiec na pole. Islandji mara. świadczy o dotkliwych cierpieniach. Zmora. od duszenia ludzi. istota. przychodzi pod tem mienieni u ludów indoeuropejskich. jak kaszubska: moera. 274). tarzają się trzykrotnie w Frank-onji. dusznością. we Francji cauche-mar (dusząca zmora) i nazwy słowiańskie. Chorobę objawiającą się brakiem oddechu w czasie snu. przypisuje lud zmorom.iore (nocna zmora).

) Przykurcz " c w u twarzowego pr'. . "albana i Choroba skórna /wana promienicą. (Ze zbioru kliniki neurologicznej U K. ze zbieru Dr H. Hilaiow.za. Ze zbioru Prym.y nowotworse mózgu {Z kliniki rveu' logicznej U J. docenta uniw. Dr. 'wow. Leszczyńskiego i . K.Dr. we Lwowie) Róg skórny skrf ni (Zdjęcie fotogr.Choroba Bascdov.

gdy ciało jego śpi jakoby martwe. Frankowie zwą zmorą trempe (tłucząca). Jak przyjdzie godzina. dokucza ludziom śpiącym. zatytułowanej „Prawo zawsze prawem zostaje" (Piesniczki p. aby duch jej. W Szwajcarji nazywa się ona dogelle zdrobniałe z dogo). gdyby mu się pić zechciało. epilepsji i tp. Wierzenia kultury pierwotnej. usta czarnieją. Alemani Toggeli i Druckerl (uciskająca). a duch pod przybraną postacią zwierzęcia odbywa różne praktyki". błądzi po świecie. wtenczas przychodzi taka myszka biała i wlezie temu człowiekowi w gębę. dopiero po powrocie duszy do ciała nad świtem. że kładąc się spać. bo gdyby zabłądził. bywa najczęściej czarownicą. Tyrolczycy stempe (gniotąca). Dusza mory w Bośni opuszcza we śnie człowieka. doszły zaś do szczególnego rozwoju w naszych gadkach o zmorze. nie potrzebował chodzić daleko i błądzić. że dusza ma do ciała wrócić. „stawiała garnczek wody przy łóżku. słowieńskim itp. a wtedy wstanie on i chodzi jak drudzy ludzie". iż zmora to duch. że „dusza może wychodzić z ciała i znowu w nie powracać". Opowiada o dziewczynie. „Mora — opowiadał włościanin nasz od Szmigla — wychodzi z człowieka w nocy. w Łużycach chodota (chodojta). Po opuszczeniu go staje się ono zimne i sine. jak słowiańskie zmory. szczególnie „Uzdiowienie ludu". Lud ziemi sieradzkiej opowiada o czarownicach. duch jego może wyjść z niego i w nocy przez chwilę chodzić do-koła". „wychodzi dusza z ludzi. podobnie u Serbów i Słowaków nocnicą. uważana za zmorę: w nocy. od słowa chodzić. Osoba. powstały z obserwacji ludzi podczas duszenia nocnego przy omdleniach. I w średniowiecznych niemieckich podaniach (Paweł Djakon o królu Guntramie). że gdy człowiek śpi. również sięgające czasów przedhistorycznych. że ta się ruszyć pod nią nie mogła. Szmoler w baśni. 18 . do których ma jaką urazę. na kogo miała złość. To samo opowiadają o wjesticach w Jugosławji. w gotyckim trudan). ma analogiczne wyrazy w językach ukraińskim.273 również od gniecenia (treten. że „ciała ich pozostają w chatach uśpione snem letargicznym. że „dusza może wychodzić z ciała we śnie i znowu we śnie wracać". i osnute na tem tle podania. W Sandomierskiem mienią zmorę nocnicą. poczem wraca do ciała. co oznacza również gniotka. gdy spała. zarówno jak w krążących do dziś bajkach niemieckich. lub zmorą. który podczas snu „wychodzi z ciała kobiety. Nadrabianie utrzymują. czarownicy) „może wyjść z ciała i pokazywać się w rozmaitych przybranych postaciach". od przebywania w nocy. Do tego poglądu na duszę przyłączyły się wierzenia. a odbywając wędrówkę po obcych domach". Pojęcia naszego ludu o zmorze opierają się na wierze powszechnej. Serbowie w Łużycach wierzą. wychodził z niej duch i szedł do tego. Nazwa zmory (zarówno i czarownicy) u nas koda (koga). nachodzić (ludzi w nocy). 182) zachował pogląd ludu serbskiego o duszy rzadkiej pierwotności: „Lud wierzy. ona musiałaby zostać martwą". a czasem duszę mienią wprost myszą. ożywia się ono zwolna. że dusza zmory (mórowy. z której wychodzi dusza w t e j postaci zwierzęcej. Przygniatała zaś strasznie swą ofiarę. że „duch człowieczy przybiera na się postać zwierzęcia. I starogermańska mara „dusi i gniecie nocami ludzi i bydło". Pod Krakowem była stara kobieta. najczęściej postać myszy albo węża". gdy wychodzi z ciała.

bo „co napastowany (w obronie swej osoby) zrobi duchowi-zmorze. przyłożnik. Wszystkie łe cechy zmory. to przenosi Się na ciało człowieka-zmory". ani ocknąć. pokraki i kretyni. Czechów. u Łotyszów Leeton gi ęb ł koni. Bułgarów i Germanów że zmora dusi tego. że „tylko dusza zmory wychodzi z ciała i dusi ludzi". — kobie ę". Na pytanie. u Litwinów Aitvars (jako czicuiek o długich rękach i nogach'. tak że śpiącemu ruszyć się niepodobna. że zostanie schwytany. Tak się wyrażają nasze i obce czarownice brane na tortury. Zmorę w postaci męskiej przecstawiali sobie Grecy pcd nazwą Efialtes.zdaniem ludu ukraińskiego — zaczynając od n r g i posuwając się ku głowie. co leży na grzbiecie (na wznak). poczytywane u nas i zagranicą jako ślady cielesnego djabłów z czarownicami obccwania. która stworzyła u ludów indoeuropejskich demonów zmory. nawiedza swego męża w nocy jako mara. nadając im rozmaite postaci. przywala człowieka ciężarem na podobieństwo pi duszki. co robił w nocy". Niemców i innych ludów. kładł się w postaci kobiety pod mężczyznę. skaleczony a nawet zabity. Zmory charakteryzuje jeden rys znamienny. tylko bardzo ciężkiej. W odióżneniu od tych mar w postaci mę~ . Rzymianie jako Inuus. kogo nawiedza zmora? odpowiadają w okolicy Jurkowa: „Zmora przysiada tylko takich. Zmoię (w okolicy Działdowa) wyobrażają sobie zarówno w męskiej. W nocnych wycieczkach swych naraża się. tamten ściągał mężczyznom we śnie nasienie i nalewał je kobietom. którzy śpią leżąc na wznak". opierają się na zasadzie. jeszcze żyjąca albo zmarła. przygniatając go swym ciężarem. albo tylko znaki na ciele („znamiona"i i inne podobne. na kobietach incubus. spi jak martwy i nie wie nazajutrz. który jako objaw patologiczny. albo Incubus. że „zmora we własnem ciele" nawiedza ludzi. dopóki oie padały ze znużenia. jeżdżąc na nich. Kochanka czy żona. że „zmcra dusi tego. jako sobie najbliższego. Nadwiślanie utrzymują. nie mogła cminąć człowieka. przybierał postać mężczyzny. Pod mężczyznan i leżał succubus. Rosjan. Zmora . znany w medycynie. w postaci myszy lub kota". „z którego wyszedł duch-zmora. posuwa się od nóg do piersi. a zmora mężczyzna. węża lub motyla. Owocem tych erotycznych snów bywają też wyrocki.aszych włościan. że to nasienie było zimne. jak żeńskiej postaci: „zmora kobieta napada mężczyznę. a śpiący p t m i m o wysiłków nie może ruszyć się. iż człowiek. wrodzore anomalja. Serbów. ani nawet wołać o pomoc. gdy nawiedzał kobietę i przeciwnie jako succubus. Bujna fantazja. spotykane w wierzeniach Czechów. ale kto „śpi na boku. jest powszechny.274 czarownic. ale w przesądach ludu polskiego i innych Słowian występuje też odmiana owego wierzenia. U Rzymian incr bus. nigdy tego nie doświadcza" (Żabiawie) W wyobrażeniu Nadwiślan zmora ubezwładnia sennego. W podobny sposób zaspakajały swoje namiętności widma starożytnych Greków. Stąd zrodził się w wiekach średnich sprośny zabobon o cieleśnem obcowaniu czarownic z djabłem. Serbowie łużyccy potwierdzają zdanie r. o co oskarżano i nasze ciarownice w niezliczonych procesach o czary. a mianowicie. Jest powszechna wiara wśiód Słowian. które jednak nie mogły zajść w ciążę dlatego.. co leży na grzbiecie".

jeżeli osoba. na nowo ssące. Niemczech. że się takiemi pod wpływem demonów już urodziły. Podobnie u Niemców. które były zmorami.) Powszechne u ludu ruskiego jest wyobrażenie. Rusini. że najmłodsza z siedmiu cóiek . Mimo woli i w edzy nocą. Zabobonni wśród naszych włościan. Zmora . more. a liczba ta świadczy niewątpliwe. pomorski mahrt. Gansfiissige) rą również zmorami. jk nocą wyd-. Alcmani i Szwabi nazywają zmorę Schrfattele. czeski morous. albo „dziecko odstawione od piersi. Przyszedłszy na świat „z dwiema dusz. nie wiedzą o tem. wierzą. kiem. hollerićerski n a e i . Mara albo zmora to istota demoniczna. trzymająca dziecko do chrztu. a nie. Nieraz zmora sama. Oboje można pozi ać i o ziosn ętych biwiach. iż dzieci zmarłe bez chiztu nachodzą ludzi jako zmory. będzie ludzi dusiło". w Czechach. izecze „lm Namen des Mahrters und des Mondes" dziecko będzie potem zmorą Bułgarowie utrzymują. Toggeli. ale ojciec o lem nie wied/iał. Ratzel. gdy dorośnie.cdziły. w średniowiecznej niemczyźnie mor. zostaje zmorą.inn". to jedna z dziewcząt iest zmorą (z nad Raby. u Kaszubów i in). ludy germańskie i romańskie zmorę przeważnie jako kobietę. albo gdy odstawione ssie pt-raz wtóry. których rodzaj jest niewyraźny. choć nie brak i tutaj mężczyzn. gdy ksiądz żegnając niemowlę: „lm Namen des Vaters und des Sohnes . fianloński mahr i tp. że Pan Bóg na nich takie nawiedzei ie dopuścił. Wierzą u nas. zarówno jak przesądni Czesi. Wiara ludowa obdarzała zmory zdolnością duszenia śpiących pod warunkiem. W baśniach polskich występują trzy siostry zmory. ani jej najbliżsi. Wspólną wogóle ludom indoeuropejskim jest wiara. po śmierci trapi ludzi (Z Krakowskiego). anglosaski mara. że dziecię. iż omyłka przy chrzcie sprawia. gdy się urodzi z zębami. Wśród 7 dziewcząt luh 7 chłopców dziewuchę nazywa ą zmorą a chłopaka zmorcuchem. będzie zmorą". Zmorą staje się kobieta brzemit nna. (Z Krak. również brzemiennerrii. Własności zmory dziedziczą się. na Ukrainie.na żadnego syna. U ludów romańskich i germańskich spotykamy się z przesądem. Dzieci urodzone z zębami i kobiety z nienoimalnemi stopami (Platfusse. jak siódmy syn wilkoł. angielski night . Serbowie. że dziecko. jak twierdzą Nadwiślanie „zmora rodzi s ę". gdy przejdzie n iędzy dwiemi drugiemi. niemiecki moor. Ciało mary zostaje na łóżku w izbie a duchowa po owa śpiącej wychodzi.est zmorą (7 jest liczbą mistyczną). że siódma z koleji córka stije się marą. W Jagodnem powiadają. matka wporodowjch bolach wzywała djabła.275 skiej wyobrażali sobie Słomianie. gdy <p. dopiert zakonnik. że człowiek staje się zmorą. a ciała ich leżały na łóżku. gdy nadejdzie jej godzina. że „kto się urodził z zębami. wtedy z dziecka staje się mara. będzie zmorą.mcre. przy ślubowaniu wiary zamiast odpowiedzieć: „Chcę wiary" powie: „Chcę mary". słyszał. Zmory u ludów germańskich lodzą się pod złemi znakami (malurn omen). Lork. jak nasz zrnorak. któiy tam przyszedł na nocleg. że mamy tu do czymei la z rysem archaistycznym. w Jugo ławji. Skoro w rodzinie jest siedm córek. nnjąca charakter czysto ludzki. idzie na uuięczeim ludzi. a otrzymawszy na chrzcie tylko jedno imię. Gospodarz z ok lic Kościana miar trzy córki.

Mora w okolicy Gniezna przybiera postać staruszki. z oczami podpuchłemi. któremi straszą dzieci. że córka piekarza pokochała piekarczyka i była wzajemnie kochana. że jej po śmierci nawet do piekła przyjąć nie chcą". sięgający pierwotnej doby rozwoju.276 w pojęciu ludu polskiego w Tomaszowskiem. Lud nadrabski utrzymuje. że zmora to zwykła „kobieta upośledzona przez naturę na słuchu lub mowie". mieli dwoje dzieci — lecz pewnego razu zmora wybiła kołek. Błagała wtedy. mizernej. która na ziemi Rzeszowskiej „tyle nabroiła złego. Do pewnego parobka w Krynicach przychodziła co noc taka zmora w postaci młodej dziewczyny. ile ona zmieści. bez zębów i brwi — ten ostatni znak jest nieomylny — wogóle człowieka bardzo bladego. jedżdżącą na kółku od kołowrotka. czerwony kolor bowiem to rys znamienny. Podobną gadkę opowiadają w Krakowskiem. gdy się przemieniła w zmorę. Na głowie ma czerwoną czapeczkę. Pod Babią górą przedstawiają sobie zmorę jako piękną pannę w kożuszku. uważana przez lud za zmorę. i Wołyniu niczem . aby go zgnieść. Raz udając. Gdy kto ową czapeczkę zabieize gnieciuchowi. W stronach nadwiślańskich ukazuje się jako istota tajemnicza. nieznana.taki nieszczęśliwy człowiek" co się w złą godzinę narodził. Obchodzą się z nią Mazurzy w Prusiech jak z gościem: zaprasza się ją na śniadanie. Wśród duchów i „dziadów". Stroniła ona od ludzi. błyszczące oczy. mięką. I wierzenia o zmorach na ziemiach ruskich przechowują wiele właściwości autropomorficznych. to . żeby nikomu nie wyjawił tajemnicy i przyrzekła nie odwiedzać go więcej w przemienionej postaci. Poznańskiem i Lubelskiem. a kto pierwszy przez nią przejdzie. Lud w okolicy Olkusza wyobraża sobie zmorę jako dziewczynę. zostawia się talerz^i miejsce na ławce. Jest to wedle wyobrażenia ludu z okolic Żywca mały. a gdy rano zobaczył. Chcąc poznać morę. Przyjdzie na pewno w oznaczonej godzinie. jak śmierć. chodzi zazwyczaj w czerwonej czapeczce na bakier i ma przy sobie wiele pieniędzy. że „wcale niczego". który zawsze zimny i milczący mlaszcze ustami. Gnieciucha wyobraża sobie lud z Ropczyc i okolicy jako małego chłopca. Mory na Podlasiu. albo mści się za wydarcie mu jej. gdy zbliża się do człowieka. zgrubemi. W Czułowie (pod Krakowem) była baba stara i brzydka. była zła i sucha. miewa ona opuchłe. postanowił nie j^uścić jej od siebie. gruby chłopiec z dużym brzuchem. Zmora w Krakowskiem to kobieta blada. ten prosi o jej zwrot i ofiaruje za nią tyle pieniędzy. Przychodzi do swej ofiary w nocy. na noc przemienia się w istotę bez kości. W dzień unika ludzi. który chodzi po nocy i ludzi męczy. uchwycił ją za święcony pasek i przywiązał mocno. trzeba położyć na progu miotłę nieużywaną. Dopiero przypadek zdarzył. przebywa w lasach. w dotknięciu śliską. podczas snu. Opowiadano w Szamotułach. widzimy też gnietka. sinawemi wargami. Ożenił się z nią. jest morą. jak wiele innych naszych istot demonicznych (np. w innych przybiera postać chłopa lub czarownicy. prosiła o zachowanie dawniejszej ku niej miłości ale daremnie. którym zatkane były drzwi i odleciała na zawsze. Poznać ją po twarzy bladej. topielec). że złapał ją na gorącym uczynku. że śpi. żył przez kilka lat szczęśliwie. w którą wstąpił djabeł. a nocą przychodzi do wsi. albo od pługa.

O osobach. Zdarza się też. uosabiających zjawiska przyrody. a z rana widzi się żonę w łóżku z uciętą ręką. coby mogła zadusić. Nazajutrz nie wie o tem lub zapomina. a możnaby jej pomoc. Zmora na Ukranie wygląda zupełnie jak zwyczajne babsko. równa naszej zmorze. której oczy wychodzą z pod powiek. Nereid itp. poznać ją tylko po dużych brwiach czarnych. Zmora u ludów europejskich przybiera właściwości elfów. ale lata całe. Następnej nocy jednak udało mu się ją przytrzymać. Zatkał dziurkę od drzwi. Niziny społeczne od ł. bywają przygważdżane a nazajutrz widzi się winowajczynię jako gołe babsko przybite do ściany. albo małym palcem przymknięte w izbie. Nawiedza go nocą. ze mąż przytrzymawszy w nocy taką kobietę. (Buhlgeist). ile o nich wiedziała". a młode piękne dziewczę zostało jego żoną i gospodynią. Wstępuje do służby. istota demoniczna. zrosłe między oczyma. U Serbów to czarna chuda baba. gdy nawiedza śpiącego w nocy.277 się nie różnią na pozór od kobiet. ma tę właściwość. dostawszy się przez szparę i zostaje nietylko przez kilka nocy. gdyby miała coś. W innych okolicach Rusi zmory. nad nosem w jedną linję złączonych. że z jej zrosłych brwi wylatuje zmora i siada na piersiach śpiącego.slandji do Grecji. mających ponury wzrok. którzy mają brwi czarne. nadają się bardziej od mężczyzn do zgubnych czynności zmor. są zmorami". opuchłemi oczyma. czasem zapiera się tego i „przed śmiercią dopiero przyznaje się do swoich sprawek. albo spełnia obowiązki żony. aż pewnego razu gdy napierała na męża. lecz wyśliznęła mu się i umknęła dziurką od drzwi. przynosząc im ubranka i bieliznę (z Voralbergu i Graubinden) U ludów indoeuropejskich spotykamy się z tem opowiadaniem. ale gdy pfzez nieuwagę otworzył dziurkę. od Hiszpanji aż po Indje nie wyzbyły się jeszcze wierzeń i podań o współżyciu mężczyzny ze zmorą. Kobiety. zniknęła wołając: „Jak dzwonią dzwony w krainie aniołów!" Niewidomie troszczyła się jeszcze aż do jego śmierci o dzieci. która płacząc wyznała. W czarnym lesie (Hauensteini wciska się porzucony przez dziewczynę kochanek do jej łóżka. matki — atoli takowe niesamowite związki z istotą nadziemską nie wychodzą ludziom na dobre. np. to dziewki z błyszczącemi. Nazajutrz leżała krowa nieżywa. kładzie się obok niej i dusi ją jako Schrattele. . żył z nią długie lata. Mieszkał z nią przez kilka ląt. Muszą też za to odbywać pokutę. gęste. śpiesznie się obracają i groźnie patrzą. Kobieta taka w nocy dopiero niepokoji śpiących. ale dziewka była wybawiona. popycha je do tego miłość. Lud południowo niemiecki opowiada gadkę mającą za sobą głębszą przeszłość: Gospodyni widziała raz dziewkę w nocy. tak samo postępuje w Saksonji wzgardzona przez kochanka dziewczyna. Pochwycone na gorącym uczynku w postaci źdźbła. „Niemiecki Ratzel. Gospodyni odrzekła: „To zaduś najpiękniejszą krowę w siajni". W sagach niemieckich przechodzi taka zmora w incubusa. zazdrość i inne namiętności. powiadają: „On patrzy jak zmir". bladą. że chodzi nocą dusić. „ludzie. Czechów i Łużyczan. że ucina się kotowi łapę. o. wspartą o ścianę. zwłaszcza stare. W wierzeniach innych Słowian. przybywające w nocy z lasów. mieli nawet dzieci. Pewnego razu wdowiec Oldenburski chwycił taką Waldriderske za ramię.

tj krew.Tarnów. Wycieńczony przez nią czuje się codzień słabszym. wsunie mu swój jęzor do gęby i wyciąga z niego wszystko. ssie krew z niego. czy z konia. które nocami ssą krew ludzką. dawała mu do jedzenia. gdy go zmora zaczęła dusić i ssać mu krew. Osoba „śpiąca pod naciskiem pijącej krew zmory jest omdlałą i leży nieruchoma. Za poradą starszych gospodarzy przygotował sobie z lipowego łyka uzdę. Tak dręczony przez zmorę człowiek wygląda blado. Autor listu z pod Odalonowa pisze. W wyobrażeniu włościan naszych z Sławkowa zmory są to kobiety lub dziewczęta. a gdy nie o rzyma drugiego imienia chrzestnego. dachach. a nawet krew z niego ssie". a o północy. bijąc go niemiłosiernie. ich: „Bywają ludzie z dwoma duchami. aż po pewnym czasie staje się poczwary t e j ofiarą". czy z psa? Ja padnę od takiego jadła. po spełnieniu tego życzenia znikła na zawszePowszechne jest u Słowian wierzenie. upiora i somnabulistę utożsamiając. nawiedzone przez szatana. koń przemienił się znów w gospodynię. ale używają jej do potraw podawanych domownikom: Pewien parobek służył u gospodarza wsi (w okolicy Pińczowa). że ta gospodyni była zmorą. zjawia się w nocy . Pewna dziewczyna. „przyjdzie do człowieka. kąsa i ssie krew z wargi. staje się po śmierci zmorą. ale go powoli dręczy i osłabia. którą parobek porzucił i z inną się ożenił. Stryga krakowska przychodzi na świat z dwiema duszami". Nie wiedział biedaczysko. a nawet może go pozbawić życia. a przytem ciśnie go ciężarem swym. Przez trzy dni od świtu do zmierzchu woził tym koniem nawóz. że w każdą noc dusiła parobka i wysysała z niego krew. wyciąga język i wysysa krew.278 żeby jej pokazał otwór. Przystępuje ona do nóg swej ofiary. W czasie snu wychodzi z człowieka ten drugi duch i chodzi po drzewach. którym się do niego dostała. pod wieczór. Chory Nadwiślanin czuje twarde kolana i chłód wiejący od zmory. krwią z niej wyssaną nasycona. Zmora albo mara. Ma też ona wiele wspólnego z strzygoniem czyli strzygą (strix) tj. Parobkowi obmierzło to jedzenie. wedle opowiadania Ukraińców. że włożywszy uśpionemu język swój w usta. zarzucił na nią tę uzdę i uchwycił ją. nawiedzała małżonków we śnie i krew z nich obojga ssała. z ust. posuwa się do żołądka i piersi. a to tym sposobem. nie opuści jej łoża". podobnie jak upiór. Po śmierci jednego z małżonków. dusi je. dopóki zmora. upiorem. że zmora. Lud nadwiślański tak sobie tłómaczy zmorę. że „nie odrazu morduje człowieka. zapytał więc pewnego razu: Skąd wy bierzecie tej farby. ludziom krew wysysa. Zmory nie tylko same żywią się krwią ludzką. dusi i ssie krew śpiącego nielitościwie. przyłożywszy usta do piersi śpiącego człowieka. to go dusi. która czasem drapie go. dostaje suchot i staje się do szkieletu podobny. dręczy. jakoby kamień młyński. Na Podlasiu chodzi po nocy. a gospodyni tego domu dawała mu na śniadanie przewarzoną juszkę.że wierzenia tej kategorji-mimo późniejszego zabarwienia — sięgają wyobrażeń z epoki barbarzyństwa. (około 1822 r) o zmorze. (Z nad Raby). dopiero na trzeci dzień. który człowiekowi we śnie krew wysysa (Rzeszów . a gdy na kogo ma złość. którą przegotowawszy. całą krew a strasznie go morduje". Rysy krwiożerczości zmory i spożywania krwi ludzkiej świadcza.

Elb. Niemiecki Alp ssie krew dorosłych. Północna Yngling-Saga (Heimskringla) opowiada. jako istotę demoniczną. które nocą nasyłają „złe duchy" na mężczyzn. Morena Słowaków dusi nie tylko starszych we śnie. że ten ledwie nie odchodzi od zmysłów. Zdaniem staroczeskich pisarzy z XV. że długo dają się widzieć znaki od pazurów koło serca. aby je dusiły i krew im ssały.279 <duch. która włazi ustami i przygniata śpiącego. I staroczeska mura (zmora). co weszło już w przysłowie: „Blady jak zmora". baby mury ssały krew niemowląt. występujące wśród ludu niemieckiego pod nazwami: Alp. który około 1333 „dusił ludzi w okolicy. które wyssały. węża itp. siada na piersi śpiącego i tak go niemiłosiernie dusi. Szrat. sięgającą aż do powały. u Nadwiślan przybiera postać psa. konia. Mory Serbów w Bośni i Hercegowinie to „złe dziewki". Wyobrażenia te zmory można odnieść do najpierwotniejszych pojęć t. albo znajdujemy w łóżku słomę. palono. że są zmorami. ma cechę wampiryzmu. wspomina o pasterzu pod Kadaniem. kronikarz czeski z XIV. Zmory. przedmiot w kurczowo zaciśniętej dłoni śpiącego. Nieplachy. tak żeby nie mógł krzyczeć. tak że się ruszyć nie może. piórko itp. Druda albo mara wyłazi nocą na śpiącego. że im się wydaje. a gdy mimo to wstawały zdrowo. motyla. W Lubelskiem lud wyobraża ja sobie jako potwora kudłatego. a tego miejsca tak silnie się czepia. zapierając mu oddech i napawa się radością na widok śmiertelnej trwogi dręczonego. Osoby podejrzywane. sowy. namęczywszy okrutnie". zwany na Ukrainie perelistnykiem. wsuwa mu swój język głęboko w gardło. przygniatającego ludzi i zwierzęta. Mora Słoweńców przeciska się nocą przez dziurkę od klucza do sypialni. Walride itp. kobiety i dzieci. że król szwedzki Vanlandi we śnie przez zmorę na śmierć zagnieciony został. W innych okolicach występuje ona w postaci gadu. w Krakowskiem włazi w postaci kota na śpiącego. że on chudnie i marnieje. W wyobrażeniach Ślązaków z okolicy Zebrzydowic przybiera olbrzymią postać. . Zabytkiem zoomorficznych wierzeń jest pojmowanie zmory jako zwierzęcia lub przypisywanie jej własności zwierzęcych. w. jak gdyby dźwigali na piersiach ciężary. a nie pomagało. ale wysysa niemowlętom mleko z piersi. Zmorę. krowy. ale dostaje się do szyji. W okolicy Gniezna ukazuje się mora pod postacią białej myszy. który dusi sennego i sprawia. dymu. Zawieszanie się drudy na piersiach i szyji śpiącego nazywa się w gwarze ludowej: Huck-auf albo Huckepack. dławiąca ludzi we śnie. w. motyla. tak że stają się blade i marnieją. Zmora przeciska się nocą przez szczeliny okna w postaci ćmy lub komara (od Zamościa).z. w czem upodobnia się do upioru. zająca. Maie ludów germańskich przysiada nietylko piersi sennego. animizmu duszy w postaci myszy. przebijano kołem. cechuje moc przemienienia się w różne istoty żywe i martwe. spalono go żywcem. świni. a nieraz z tęsknoty za nieboszczykiem umiera. ale jest bezwładny a wskutek często powtarzającego się duszenia staje się bladym. dusi go za szyję. Po przebudzeniu się ofiary albo z zapianiem kura znika mara w postaci białej myszki. Śpiący czuje okropny ciężar na piersiach. gniotą ludzi (i bydło) nocami tak mocno. na podstawie źródła z 9 czy 10 wieku. posuwając się powoli od nóg ku sercu. gdy go przebito kołem.

może też dręczyć w postaci worka. nożem tym kłuć powietrze. aby je postawił. to znów przeobraża się we wstrętną czarownicę. U innych Słowian i Germanów zmory. że noga została mu w ręku. kładzie swe przednie kopyta na piersi sennego i przeszywa go swym płomiennym wzrokiem. słomy. Raz miewa kibićpięknej. że oderwał nogę babie z tej samej wsi. tak że piersi ich nabrzmiewają mlekiem. która będąc zmorą. Alemańska zmora Dockele w postaci kota ssie dzieci. plewki. Mądra z Jankowa radziła dziewczynie. siada na piersiach śpiącego. może się jednak przemienić w kota. Zmora w Malborskiem przychodzi nocą w postaci toczącego się wielkiego koła.użącej). Zmory występują także jako przedmioty martwe jak piasek. tamuje mu oddech i dusi. Złapana na gorącym uczynku duszenia swej ofiary w nocy „co chwila przedzierzga się to w węża. Pod Zniechową ukazuje się mora w postaci jabłka (lub gruszki) i dusi człowieka. to w żabę. a nawet mężczyzn. nieraz nawet osoby znajomej. ledwie okiem dostrzegalnego pyłku lub cienia. pochwycił ją za nogę i tak silnie szarpał. a piszczącą jakoby kółko przy taczce. rózgę itp zostającą w ręku tego. lub owłosionego dziecka i zasiadały na szyji śpiącemu. gdy go będzie dusiła. aby pochwycił morę. schwycił je i zjadł. w postaci kota. a człowiek ruszyć sie nie może. a gdy zmora ją przygniecie. smukłej dziewicy. kobietom zaś wysysa mleko. Zmory prześladowały Indoeuropejczyków od tysięcy lat w różnych postaciach. Widywano też w Wielkopolsce zmorę jadącą w rzeszocie. Niemiecki Schrattele zwija się w kłębek. zapierającego oddech śpiącemu albo stosownie do uciskającego go ciężaru. a kot zniknął. spotkałoby go nieszczęście. Może się ona zmienić w ćmę. odrzucając ogryzek z pestkami. że jest „starą gospodynią z drugiego końca wsi". jeżeli się koło przewróci. przemieniła się w kota i przyszła go dusić w nocy. chyci za duszaki i dusi. — Gmocek — według wierzenia innych — to pół kobiety. Zmora bywa więc gładką. trapiące sennych. to znów wydłuża się do wysokości olbrzyma. Dziewczyna uczyniwszy tak. przychodzi o północy. Nazajutrz zobaczył przy łóżku szkielet człowieka (s. Pewnego razu krawiec duszony przez zmorę. podwiązka. psa. źdźbła. przybierają postać rozmaitych zwierząt stosownie do właściwości podłoża. prześladowanej przez morę. W Biskupicach jeździ o północy na kole. to znów w psa". Zmora ukazuje się w postaci ludzkiej. który ją chce pochwycić. Naza-1 jutrz pokazało się. tasiemkę. Chłop posłuchał i znalazłszy przy sobie w łóżku jabłko. jak pjawka. a przytrzymana do świtu ukazuje się. Zmora przeistacza się w słomkę. prosi ona przechodnia. pod którego postacią dostaje się przez szparę ścian lub dziurkę od drzwi do mieszkania. ani słowa wykrztusić. świni lub kozła. a gdy ciężko stąpa i mocno dusi. Często wciska się dziurką od klucza jako koń.280 a mimo to może przeleźć przez dziurkę od klucza. a pół ryby. (ze Sławkowa). W podaniach duńskich (Eddach) i starogermańskich . ujrzała nazajutrz trupa okropnie pokłutego. igłę. położyć przy sobie nóż ostry. jak wąż lub mysz. podobna jest do niedźwiedzia. nawet powietrze. Mądra poradziła raz chłopu. to znów okryta sierścią. jak pies lub kot. gdyby prośby jej nie wysłuchał. Gandharwy tańcząc przybywały z lasów w postaci małpy.

nawet i wodę. 3) mnie było najgorzej w tarninie. wodę. krzewów. bo muszę dusić konie. 5) A mnie krowa bodła rogami. ludów germańskich. jak im było. a trzecia.281 sagach przybiera ona postać zwierzęcia (kota. odtąd co noc jedna z nich chodziła w krzaki. 4) A i mnie w pokrzywach źle. na prośbę macochy. diuga do koni. „krew z niej wysysała". wreszcie są i takie. G d y się potem zeszły.7) A mnie oset dokuczał. kamienie itp. co się chcę ruszyć. w gniewie ściął osikę. drzewa. które okrutna macocha przez zaklęcie przemieniła w zmory. trzecia w oset. Lud fryzyjski wyobraża sobie zmorę Walrideske jako srogą kobietę. Najstarsza powiadała: „Aj. szósta na piec. u Słowieńców. one tylko co do domu wróciły. które sobie upodobały. w Rosji. piasek. koni. Kaszubi na Pomorzu opowiadają następującą baśń: Rodzice mieli trzy córki. nazajutrz koń ma grzywę zaplecioną w warkocze. o czem jednak rodzice nie wiedzieli. dowiedziawszy się o tem. ale i zwierzęta (np. Zmory piją zamiast krwi sok z drzewa. mnie jest najgorzej. Trzecia z a ś : „A ja ciernie" I odeszły. 2) Było mi dobrze na koniu. Pewien chłop miał babę (żonę). Znaną jest i na Mazowszu gadka o trzech siostrach. Zmora (w Jagodnem) siada w nocy na konia i harcuje. ujeżdżającą sennego albo konia na śmierć. która była zmorą i co noc szła daleko w pole do rosnącej tam osiki a przyciskając ją chciwie. kamienie. znany jest na Rusi. to są zmory" I dał ojcu wodę. a siódma do krowy. dziewek i dzieci). druga do trzody. Pierwsza mówi: Było mi niezgorzej u pana. jak owe dziewczęta żaliły się rozmawiając ze sobą. drugie ze wszelkiego dobytku (koni. Mora dusi nie tylko ludzi. które osuszają wody" (rzeki. która zaklęła owe trzy siostry. Czechach. dusi też lub wysysa krzaki. Było ich siedm — opowiadał gospodarz w Żabnie lubelskiem — j e d n a poszła na tarninę. Skoro rano ojciec przyszedł je wołać. Gdy chwyci owcę śpiącą. opowiadały. Dopiero czarownica. dusi zmora nie d a j ą c je] wyróść w górę. piąta do pana. to mnie parzy. siada na piersi i gardle śpiącego. a wszystkie — urodzone pod nieszczęsnym znakiem — były zmorami. a te mię nieraz zbiją". najstarsza. ale żona mu natychmiast umarła (z Modlnicy). Ludy od Norwegji i Islandji aż po Tyrol prawią o ujeżdżaniu koni przez zmorę do zupełnego ich znużenia. myszy) albo źdźbła. 1 Islandzka Alfe-more „ujeżdża" śpiących. zwaną szakłakiem. Zmory „szczególnie pożądliwe są na krew młodocianą" (parobków. al e w braku tychże także zwierzęta. żebrak powiedział: „Dajcie im p~>kój. Roślinę. tak że ten nie może ani oddychać ani krzyczeć. to wydziera j e j wszystką wełnę. sok z niej piła — Chłop. ziół). Druga narzekała: „Ja muszę męczyć wodę". stawy. Przesąd. Serbów. przeciska się przez dziurkę od klucza. przemieniła je na powrót w panny. trzody). Raz spał w tym domu żebrak i słyszał. 6) A mnie gniotło od pieca. aby kazał je przechrzcie. skały. aj. bydło) a nawet drzewa. że zmora dręczy nie tylko ludzi. do ludzi. słomy. Lud z okolic Siewierza odróżnia trzy rodzaje zmor: „jedne wysysają krew tylko z ludri. Nazajutrz stoją w stajni . bydła. czwarta w pokrzywy. inne zaś wyciągają soki z roślin (drzew. Ta ostatnia z zemsty zakradała się co nocy do macochy i dusząc śpiącą. bom się wyjeździła. kr\nice>.

w lesie. że wpada do wody. ale także i zwierzęta. kury. bo zmora umie zręcznie przed ciosem się uchylić. przeważnie mężczyzn bezżennych i ssie ich krew przez brodawki piersiowe. Gdzieindziej powiadają: Zmorę można odstraszyć kładąc w głowach śpiącego kosę lub nóż ostrzem zwrócony do góry. Do pochwycenia zmory używają też skutecznie łyka lipowego. a po wyrządzeniu mu szkody wraca do jarów i lasów. gnębią koni. kładą sobie Iwoniczanie nocą na piersiach skórę jeżową lub szczeć. a nawet bronę. (przyrząd do czesania lnu). na drzewa. Chwycił ją oboma rękami . że jednemu człowiekowi udało się złapać zmorę. Franciszka). z czego człowiek raptownie schnie. Ale nie tak to łatwo. Opasają też sobie na noc nogi różańcem. którem ją wiążą. W ziemi Rzeszowskiej opowiadają. który dusi ludzi. Wierzenia. gdy gnieciuch nawiedzi śpiącego. Schrateli. aby ją rozpoznać można. Volkskunde 1902 Xli. Jako środki przeciw zmorze wymieniają też: nóż od kapusty. Ssą też krowom mleko a nie omieszkają dręczyć i świnie (Lechrain). ulatuje na skrzydłach w noc księżycową w owies. sporysz itp. Radzą też przynajmniej zmorę skaleczyć. Daje się też złapać pasem skórzanym ślubnym (zastępuje go pasek św. Slioro człowiek pierwotny o porał się ze zmorą w domu. Zazwyczaj utknie nóż w drzewie łóżka a zmora uchodzi cało. aby się obronić lub uchronić przed zmorą W Mysłakowie radzą położyć obok siebie siekierę albo zatknąć igłę w poduszkę. kopną go tak silnie. Odpoczywają też w zbożu. a zmora nie przyjdzie lub zostanie schwytaną. Dąb od ucisków zmory schnie i drży nawet w pogodę. w Szwecji i Armenji. zmora szwajcarska. (J. zlatuje nocą jako cień z gór do domu gospodarza. Ostatecznie obejmują swym usciskiem drzewa. jak Germanów. wskutek czego dostaje ono czarną pleśń. w dzikiej przyrodzie. Bawarska Habergeiss. zarówno jak ich siostrzyce indyjskie: asparas. Aby się od zmory zabezpieczyć. czem gotują sobie same koniec. a gdy bogina przyjdzie. uciskająca w nocy ś p ą c e m u głowę. Chłop z paska zrobił uździenicę i na tej kobyle przez siedm lat jeździł do lasu. Zmora — zdaniem ludu żydowskiego w b. który kładą obok siebie w łóżku. w tem zachwyceniu będącego. przebija się lub kaleczy i ucieka. skacząc z wysoka. Na taki pasek schwytana zmora zamieniła się po północku w kobyłę. Zmorę Słowian i Germanów zastępuje u Babilończyków i Żydów Liiith. które ujeżdżają. gdzie zniewolone bywają swą prawdziwą postać ujawić jako źdźbło. Królestwie — to człowiek przeklęty w postaci kota. znane są zarówno u Celtów. w rozbudzonej wyobraźni przedstawiał ją sobie w postaci demona przybywającego w polu. Negelein Das Pferd im Seelenglauben Zei schrift. Najchętniej wzlatują mary. lub przygotowują cebrzyk z wodą. których używają ludy. które pod ich uciskiem drżą. a rany j e j zadane przez człowieka.282 konie spocone z rozplecionemi grzywami. pokłuje się i już nigdy me powróci. szczura lub tchórza. goją się natychmiast. we Francji. że zmory uciskając pierś. u Persów Aal. gdy go opuszczała nad raniem. gdzie zmora swój patologiczny charakter niemal zupełne zatraca. 17). A gnębi nie tylko ludzi. bez najmniejszego wietrzyku. a gdy gnieciuch się zjawi. koniom plecie warkocze itp. Niezliczone są środki.

r. (Z Gdowa). tyle razy zsuwa się z uśpionego i nie tylko mu nie szkodzi.w żm:ję. zmo r a b-orąc miotłę przystrojoną za kobietę. nożem przebiła pęk słomy a chłop ocalał. ę w niemiłe zwierzęta". Albo kładzie się na bok prawy. wtedy chłop bije ją rmotłą niemiłosiernie. jak mysz. Zmorę -nożna zakląć lub tylko nazwać po imieniu. a otworzyć ją dopiero wtedy. Zmora d a j e się z łatwością oszukać. że to człowiek. Krakowskiego). zerwie się i zada c . zmora ustępnje. gdy jest duszony. Wiele innych środków używa lud nasz przeciw zmorze. Brom też przystępu zmorze nowa miotła. gdzie leżały nogi. Radzą też zamknąć kłódkę. że zmory umieją się przeobrażać czyli przedzierżgać—gdy kto chce je z ł a p a ć . Ale i cnłop nie głupi. szpilkę i — kochankę. ucięła bałwanowi głowę Radzą tez zrobić ze szmat kilkanaście laleczek i w ka/riem oknie postawić po dwie. ubrała miotłę w swą suknię i w czepek swój. gdzie sypiał. a nawet zabijają (Z. że to chłop. by ją wypuścić. I odtąd zmora juz nie w. jeżeli wtedy poruszy Dodaj wielkim palcem u prawej no^'. Najzwyklejszym sposobem obrony preed mą — jest obudzenie się. Jeżeli człowiek uda sennego—duch zmory nie odróżnia udanej senności od snu rzeczywistego—a w chwili. że zmora me widzi w ciemności. a nawet czarów.e. zmora myśląc. położyła ją na łóżku. gdy zaczną we śnie ięczeć. Podczas duszen a człowiek. aby ich budzić. lecz znajduje tylko źdźbło słomy" (które go . Chłostana wówczas „przemienia s . Oszukują tez zmorę w inny sposób: kobieta. a me w. szczur lub żaba. Można się tez od niej uwolnić „przypomnieniem. chwytają ją lub biją ręką. czasem jednak trzeba na to różnych sposobów. dziada ze słomy. gdyż wyślizguje się łatwo i ucieka. „He razy chce człowieka ucisnąć. kota. ale owszem ruchem tym budzi go ze snu. duszona przez zmorę.ie może się dźwignąć. Wiadomo. którego przywaliła zmora. (Z okolic Ropczyc). To też proszą dotknięci tą chorobą.283 i trzymał mocno. włożył do łóżka. Niektórzy mocują się ze zmorą. Tym sposobem złapana prosi. wiążą w stajni. a zmo-a natychmiast uciekme' (z Lubelskiego'. wyśliznęła mu się ale niebawem on sam umarł. gdy zmora wyjdz. Prosiła — a gdy loine pomagało. Ta przewrócona w kącie miotła przeszkadza jei ao wyjścia. w którym dniu. który musi ją „silnie trzymać". (Mazurzy pruscy) „Człowiek. a sama sę skryta. Wystarczy tylko obudzić śpiącego. Lud w Rogoźnie zabiezpiccza się przed zmorą. (spiąć na lewym boku doznaje się owego duszenia). którą należy na noc postawić w izbie końcem cd z a n i k a n i a obróconym do góry. Nazajutiz była m:otła przecięta poniżej czepka. Obudzony szuka iej koło siebie. umie się chytrze z ich szpon wydobyć: Oto położył się w innem miejseu. kładąc głowę tam. to okażą się sińce a nawet krwawe znaki na odłączonem od ducha ciele zmory a duch zmory traci swą siłę i przesta*e dus : ć człowieka. chciała ją zabić.óęi więcej. rozrożył pęk słomy i przykrył płachtą. tygodniu było Boże Narodzenie" Wówczas traci ona swą władzę nad człowiekiem. Zmora przyszła w nocy a myśląc. powinien wykrzywić środkowy oalec u ręki. W tem położeniu nie ma zmora przystępu. choć przytomny. Pewien wieśniak z Targowiska korzystając z tego.aca. choć czuł „jakie to byłe śliskie". os duchowi zmory. jabłko. aby go uwolnić od gmeckucha.

gdy się o oznaczonej porze stawi. ulotniła się na zawsze.) Zdarzają się nieraz. w jakim złożoną została. tłoczą ludzi . zastał je oblepione plewami. Przemieniająca się w zmorę dziewczyna lub kobieta jako uboga. Po odebraniu nagrody znika a człowiek okupiwszy się tak. więc jeden z dowodów ich starożytności. potem na swe miejsce. bo zmienia się w słomkę lub w igłę. Gdyby kto zdołał zatkać otwór przed jej wyjściem. a takiego zbrzydzi sobie zmora i nie przyjdzie do niego".ale nie tak łatwo ją uchwycić. wolnym już od tego straszydła pozostaje. W okolicy Sławkowa każą zmorze przyjść nazajutrz. u Jugosłowian. Powinien zdobycz tę wynieść za drzwi. którą weszła. dać co się obiecało. a że są prymitywne. Jako jeden ze środków odpędzających zmorę podają: „zjeść własne łajno. że zmora wchodzi do izby dziurką od klucza lub jakąkolwiek szczeliną. człowieczym. Czechów i Bułgarów. przedmioty. W tym celu nasypał ostrych plew z owierzchowanego jęczmiena do „ducy" (wydrążenie w żarnach). aby dusić człowieka. gdzie złożone były kiszki gniotka i gdy ten podusiwszy chłopa wracał po swoje kiszki. zmora bowiem zawstydzi się wtedy i przestanie go nawiedzać(Zator). W Zatorze opowiadają tę samą bajkę. Radzą też jeść będąc na stronie. przyrzekając jej jakąś drobnostkę. że zmora—przemieniona w kociec (kojec)—da się odwieść od duszenia swej ofiary obiecankami. miał troje dzieci. a żona jego przemieniwszy się w parę. w przeciwnym razie bowiem zgniotłoby na śmierć człowieka Jeden z mądrali wiejskich postanowił go „odstraszyć". tylko on sam wybił kołek. kawałek placka i tp. przychodzi nazajutrz i nie pochwaliwszy Pana Boga. Zanim kiszki obrał. Czynią też różne znaki i krzyże na kupie ziemi. obił go mądral. w które się zmora przemieniła. którym była dziura zatkana. a do tego i nagrodę jakową przyobiecać. Albo obiecuje się jej kostkę cukru. należy jej obiecać jakiś podarek. że nie kto inny. musi sobie wyjąć ze środka kiszki. Ale gdy ktoś niebacznie wyjął kołek z otworu zamku. jako łapki na zmorę . Powszechnie wierzą. powrócić. uciekła i już jej więcej nie ujrzał. która z nim pozostała. Zmory u Słowian nie wiele różnią się od naszych. nie wraca więcej. staje na środku izby. a powracać może tylko tą samą drogą. zanim zacznie kogo gnieść. Dla odwrócenia zmory wieśniacy z okolic Poznania zakładają sobie ręce na piersiach w krzyż a zmora się nie ukazuje więcej.284 może cisnęło) i tp. ale w swoim przyrodzonym. mający brzuch wielki a w nim bardzo ciężkie kiszki. tylko z tą odmianą końcową. a gdy zwabiona przyjdzie. zanim mogła wyjść a objawiła mu się piękna kobieta. bez oglądania się wstecz. rano. Ogniotek z Żywca w postaci grubego chłopca. Gdy zmora w okolicy Siemianic przychodzi w nocy. Jeden włościanin w Woli Zgłobieńskiej zatkał dziurkę od klucza. Te i tym podobne środki przeciw zmorze. a zmora nie będzie znęcać się więcej nad swą ofiarą. tak że już nigdy do tej wsi nie wracał. musiałaby się stać widzialną. A wtedy zmora przyjdzie niechybnie po obiecaną za swe udręczenia nagrodę. nie w kształcie. trzeba ją dobrze wymłócić kijem (pod Krakowem). jak najdelikatniej na ziemi położyć. (Pod Odolanowem 1822 r. rozpowszechnione są również na Rusi. Gdy otrzyma obiecany podarek. Żył z nią jak z żoną.

lije wodną i szczodr z i e n i c ę ( c y t i s u s biflorus). przebijając ją nożem do łóżka. stawiają na R u s i w c z t e r e c h węgłach chaty rośliny: toję. Skutecznym przeciw niej ś r o d k i e m S ł o w a k ó w jest przemywanie piersi dziecinnych wodą z c z o s n k i e m . moro. wbicie noza we drzwiach lub p o ł o ż e n i e p r z e w r ó c o n e j miotły na progu. g d y się przewrócisz na bok. n a k a z u j ą c im spełnienie niekończących się prac Jak S ł o w i a n i e i G e r m a n o w i e mają przekonanie. P r z e c i w m a r z e w domu. miotłę pod łóżko. póki nie porachujesz piasku w morzu. dusza mary nie odnajdzie swego w e j ś c i a i g i n i e . na piersi itp Muzeum wiedeńskie skupiające okazy a u s t r i a c k i e g o ludoznawstwa. iż mara nie może p r z e s t ą p i ć p r o g ó w domostwa. Ż e l a z o — jak wiadomo jest niezawodnym środkiem o c h r o n n y m p r z e d z ł e m i duchami. albo swój własny krzyk. Używano go już w starożytności a p o s ł u g u j ą s i ę n i e m przy zamówieniach i czarach plemiona b a r b a r z y ń s k i e . jeżeli ci się u d a zmorę odpędzić. dopóki nie zliczy gwiazd na niebie. T r u i t y albo Truty w Czechach o ludności niemieckiej ( E g e r l a n d ) t o z d a n i e m Karola Hussa. Polacy. Przed zaśnięciem radzą Czesi wypowiedzieć po t r z y k r o ć n a s t ę p u j ą c e zamówienie: „Moro. odpędzić. sierści psa itp. choćby tylkc wie'kim palcem u nogi. j a k n p . p o k o n a ć . aby w y c z e r p a ł a gnojówkę naparstkiem lub porachowała ziarnka m a k u w worku. kata ( 1 7 6 1 t 1838) duchv lub c z a r o w n i c e . a wiadomo. g d z i e p i e r w e j głowa. g d y ci się uda poruszyć. a z braku t y c h ż e b y d ł o lub drzewa. gdy usłyszysz wołanie cię po i m i e n i u . albo na brzuch. To też środki zapobiegawcze i obronne bywają wspólne. Ustawia się też trzewiki przed ł ó ż k i e m . schwytać. kładąc ostre n a r z ę d z i e p o d g ł o w ę . gwiazd na niebie. P o w y j ś c i u mary z ciała. Jugosłowianie utrzymują. niepodobne do wykonania zadanie. C z e s i . gdy się je odwróci. a b y się końcami dotykały l u b wzywa się brata po imieniu ( n a p o m o c ) . że nie zdoła ponad świętą liczbę trzy zliczyć-i . należy p r z e d p o ł o ż e n i e m się do snu obuwie odwrócić albo stołek odsunąć. Ludy romańskie i G e r m a n o w i e u t r z y m u j ą . zamknąć jej przystęp do izby. Jugosłowianie i Bułgarowie podają jako skuteczny ś r o d e k : z a p r o s i ć z m o r ę nazajutrz na śniadanie. piasku w morzu. włożony pod poduszkę. pod poduszkę aby je uchronić p r z e d z m o r a m i . Radzą postawie buty przodem ku drzwiom o d w r ó c o n e . aby nogi l e ż a ł y t a m . Przed zmorą chroni w Brandenburg j i na pół o t w a r t y s c y z o r y k . O t o parę przykładów: Uwolnisz się od udręczeń zmory. zanim może zaszkodzić śpiącemu. liści w lasach. k t ó r e nocą duszą śpiących. zwłaszcza zmory. Kładą je n i e m o w l ę t o m ( d o 9 miesięcy) d o kołyski. że zmorę można złowić a l b o u n i c e s t w i ć . Rosjanie U k r a i ń c y . Aby się ich pozbyć. że duchy. — Jako środek przeciw morze polecają w S e r b j i n a c i e r a n i e czosnkiem piersi. moro! nie przystępuj do m e g o ł o ż a . wogóle o d e b r a ć j e j n a d tobą władzę. gdzie umarła ukochana osoba. posiada n ó ż (Trudenmesser) i widełka ( T r u d e n g a b e l ) używane przez lud tamtejszy przeciw zmorom. albo . J a k o ś r o d e k o c h r o n n y przeciw zmorom polecają Żydzi postawić p r z e d ł ó ż k i e m o b u w i e w kierunku odwróconym. W r e s z c i e z a l e c a j ą dać zmorze trudne. d r ó g na ziemi". albo pójść do łóżka tyłem.285 we śnie. Do najstarszych środków o b r o n n y c h w D a n j i należy założenie na głowę sita którego dziurki m a r a ma przeliczyć. można zakląć. Dobrze jest.

w garnku lub dzbanku.286 trzymać do rana cokolwiek. ale g d y jej nieopatrznie pokazał otwór. Absarów itp. lecz aby tej nocy go nie dręczył" W analogiczny sposób odpędzał staroindyjski lud swych Gand larwów. W Norwegji odpędzają marę. t f t Amen". do mego ciała. aby zwiał wszystkie wody. aż nie wyjdziesz na wszystkie góry. zrazu zrozpaczoną. pod postacią pentagramu albo namalowanej nogi zmory. wzbraniam ci przystępu do mego łoż-j. nie przeliczysz wszystkich liści na drzewie i nie przeskoczysz wszystkich dróg Tak nastanie znów miły dzionek w moim domu. która uspokoiła się wkrótce i została jego żoną. choćby słomkę a zmcra dusić przestanie. t. nawiedzanym nocą przez zmorę (Mahrt). Nachtmahr) na śniadanie („Zmoro! p z y j d ź jutro z rana do mnie na wódeczkę"). Jako skuteczny przeciw zmorze środek zaleca lud niemiecki. wystarczy ująć byle jaki przedmiot namacany w nocy. na głębokie w> dy i wysokie drzewa. do mej stajni i obory. duszy — abyś mnie nie gniotła! Pójdź do innego domu. szkaradnego zwierza. pochwycić w nocy. co uchwycił w nocy. jeżeli to się uda pogrążonym w dręczącym śnie. w wiekach średnich. Przeciw zmorom zawieszają na szyji korale. Chłop uczynił tak i zastał rano dziewczynę w bieli. jakim sposobem ją posiadł. to jest znany już Pitagoryjczykom pentagram. owijając się po trzykroć chustką. przyczem zażegnują ją następującem zamówieniem: Marra. wilczy ząb. zabraniam ci wstępu do mego domu i zagrody. I podanie ludowe z okolic Lubeki wspomina o motywie zapraszania zmory (Mohr. Odpędzają też zmorę w święto trzech króli. Podanie z hrabstwa Ruppin prawi o chłopie. Mini. Serb przybił to do drzwi. B. Baltazar). Żyła z nim siedm lat i miała troje dzieci Pewnego razu zapytała go. krwi. Drudenfuss. Zmorę zamawiano we Francji. w Bawarji. z. aby otwór we drzwiach lub w oknie zatkać a schwyta zmorę. „Zmoro. a nad ranem ujrzał wiszącą we drzwiach małą dziecinę. nadął wszystkie drzewa. w Aargau. nakrywają się wilczem futrem. wszystkie ziarna jęczmienia zliczył. w której tkwi nóż. (Kaspar. Marra. Duszony przez zmorę kowal czeski chwycił źdźbło i przybił je na wrotach. duchów dięczących. Poradzono mu. Podobnem zamówieniem odpędza lud holenderski „maera. Duszę wychodzącą z ciała osoby. M. gdy się ją zamknie w jakiemś naczyniu np. a rano wisiała tam za spódnicę jego kuma. co do dziś zalecają na Spiżu. Ponieważ spanie na wznak powoduje duszenie zmory. Wypisują też następujące zamówienie. którędy weszła i otworzył go ponownie. natychmiast tym otworem się ulotniła Chłop uwolnił się na zawsze od duszenia w nocy. albo zmorę w własnej postaci można pochwycić. ale żony już nigdy nie zobaczył. Czy jestes tu w izbie? Czy nie pomnisz tego ciosu. przeto kładą się na bok. pisząc oświęconą w ten dzień kredą litery K. Melchior. gdzie swobodnie mogą się huśtać i pławić. Który ci zadał w sam nos Sjurdur Sigmundarson? .

Cały arsenał naiwnych sposobów zapobiegawczych. pióro itp. Zastawiano nawet dla nieznajomego. a objaw ten demonizmu pramedycyny polega na ogólno ludzkkh prawach biologji. Zasypianie w świątyniach. przy zwapnieniu arteryj. aby uniemożliwić przystęp zmorom. starają się go zjednać podarunkami. co poprzedziło span e w świątyniach asklepijskich. dają mu lewą ręką trzy jałmużny. jak ich nazwy wskazują. Nie mogąc się puzbyć Alfa gwałtownemi środkami. towarzyszące zazwyczaj tak wym snom. Zmory znano już w starożytnosc'. wówczas zostaje w ręku najczęściej źdźbło. dławi sennego. poleca zatrzymać słomkę. Kamienie te. w chorobach serca. po dobnie jak strzałki piorunowe. AalPeisów. zwężeniach dróg na| ływu powietrza i tp co zauważyć można u wszystkch ludów Trapiony przez zmorę doznaje we śnie uczucia ucisku jakby ogromrego ciężaru. która sprośne sny u kobiet wywoływała. mają podwójne znaczenie. Gdy zmora znajduje się jeszcze w izbie. W ten sam sposób chwyta się i zmorę. I ludy germańskie utrzymują. w anemji. który śpiącego minionej nocy niepokoił. W Palatynacie przystawia się wodę albo zapala się świecę. a ciężar ten przybiera postać zwierzęcia lub demona. W Szwajcarji wstrzymuje je k^myk zaopatrzony dziurką. przedmiot. W średnich wiekach wykurzali zmorę cuchnącą werbeną. w mitologji ludowej pod imieniem zmory. tego dowodzą uczucia wybawienia i wyzwolenia. Od Renu aż po Wołgę płoszy zmory czarny kozieł swemi rogami. wołającej o pomoc baby. mąkę i jajo. które lękają się wody i ognia. Lilit Babilończyków i Hebrejów. smrodem. świadczy o pocho zeniu t\ch witrzeń z czas< w barbarzyńskich. trzy białe dary: sól. Albowiem senne marzenia tej kategorji powstają w pewnych warunkach fizjolo gicznych. zagwoździć go. Lud niemiecki celem ubezpieczenia się przed zmorą. a właściwie inkubacja przez miejscowego demona zaraźliwemi oparami. który odbiera oddech. które przeszkadzały normalnemu dopływowi lenu do krwi.287 Sigurd.Że zmory mogły się stać uzdrawiającemi i pomocntmi duchan i. jeden z bohaterów Skandynawskiej sagi. któremi posługują się do dziś ludy romańskie i germańskie dla odwrócenia od siebie odwiedzin tego niepożądanego gościa.lie isti cie demonicznej. którą przybyła. trochę kwargli (sera). tędy muszą wylezć". aby marnie zginął albo żeby odsłonił swe prawdziwe oblicze: np. wspominany tu jako straszydło na zmory. Do dziś wieśniaczki w Bawarji kładą do łóżka zioła czarodziejskie o ostrym zapachu. Wiarę w zmory spotykamy na całym glebie. Podobnie odpędzali Indowie swoje Gandharwy i Apsary śmieidzącemi ziołami. Zaciśnienie lub zatamowa- . gdy się zatka dziurkę od klucza. graniczących z patologią iak np podczas leżenia na wznak lub na brzuchu. wywołują bowiem ladcsne i bolesne uczucia Za czasów Horacego przypisywali Rzymianie nocne dusze. dusznościach. jako corpus delicti. Zmory klasycznej starożytności. który kładą pod poduszkę albo zawieszają nad kołyską. Efjaltes Greków lnkubus Rzymian. że zmorę można schwytać. r gdyż to jest prawem złych duchów — jak zauważył Mefistofoles — że którędy się wslisgnęli. miały być poświęcone Donarowi (Piorunowi). jak np. zatyka się dziurkę od klucza.należała do najpierwotniejszych sposobów leczei ia starożytnych Greków. czerwone buciki itp.

ugniatającej swym ciężarem piersi. nawiedzających ludzi wskutek zatkania krwi. Ody stan ten grozi uduszeniem. Łukowski): „Takiemu człowiekowi. na której leżał śpiący. kurnych chatach z bydłem pospołu. Śpiący doznaje nie tylko duszenia. H. Domyślają się. wywołuje to ciężkie oddychanie. Janus 1910). Źródeł tej wiary. Wyobrażenia stają się spostizeżeniami. istocie materjalnej. Berlin 1889 i M. . który po obudzeniu się biorąc stan sennego marzenia za rzeczywistość. Roscher Ephialtes. kopyt i pazurów owych zwierząt. duchami zmarłych. wierzył też w istnienie zmory pod różnemi postaciami. tłómaczył sobie oswobodzenie od tej mary nagłem j e j zniknięciem. Na tej drodze urabiały się wyobrażenia o zmorze.288 nie napływu powietrza przez usta i nos śpiącego. albo słoma. cielesnej. Wspólność nazwy i pojęcia zmory u wszystkich ludów indoeuropejskich każe odnieść powstanie tej kategorji wierzeń do czasów przedhistorycznych i uważać zmorę w istocie swej jako uosobienie symptomu choroby duszenia. Pokrewieństwo zmory z marami. co mu doprowadza powietrze i sprawia ulgę. świadcząc o tem duszeniu zmory. Sphinx. że wspólne z zwierzętami domowemi zamieszkanie pierwotnych ludzi było przyczyną. że on śnił tylko o harcach po polu. Z tą samą żywością. nie odróżniał zjawisk sennych od rzeczywistości. Nazwy starogreckie gniotącego śpiących demona: Epiales i efiales = febra. wspólnej wszystkim rasom. częściej krzykiem lub wołaniem o pomoc. uwalnia się śpiący nagłym ruchem. występuje u Słowian i ludów germańskich również w samej nazwie. ucisk posuwający się od stóp do piersi przez gardło do ust. Już Gervasius z Tilburgu. dostawały mu się do ust. tym czasem jeździł on na koniu w rzeczywistości". Laistner Das Raetsel d. jak tajemniczem było jej zjawienie. dworak cesarza Ottona. wydaje się. A może to wyrodki wytworzyły wyobrażenia tych widzeń. wywodzą z tego patologicznego źródła powstanie wierzeń o zmorze i innych demonach chorób. rozwinąć się mogły wierzenia o zmorze. Po dokładniejsze i głębsze wiadomości o zmorach odsyłam do studjów: W. Za dawnych czasów zdarzały się takie napady częściej wskutek nierównomiernego odżywiania — braku żywności i przeładowania nią . szukać należy w wyobrażeniach człowieka pierwotnego. w tłómaczył zjawisko zmory jako wytwór chorobliwy wyobraźni podczas ciężkich snów. powodującym otwarcie przymkniętych ust. Wskazują na to nazwy słowiańskie duch-dusza-duszność. iż wyobrażano sobie zmory pod postacią nóg. Po obudzeniu się czuje bicie serca i poty. podobnych do zwierząt. gorączką. tłóinaczy opowiadanie Jagodzianina (p. co jest zmorą. 1 nowsze badania mitologiczne (L. szyję śpiącego. a te nabierają wagi przedmiotowości. wskazują również na ten związek. a ciemna noc podsycała fantazję różnemi widziadłami. Hófler der Alptraum ais Urąuell der Krankheits-damonen. Mienią ją nawet praźródłem demonów chorób. ale trapią go także wizje i halucynacje. zrodzonej w refleksji nad przeżyciami we śnie. który ulegając przemocy wrażeń sennego marzenia.przez sypianie w dusznych. Jak z wiary tej. z jaką odczuwał przeżycia we śnie. duszność. Nieraz kot lub pies zaciężył śpiącemu na piersi. w księdze Otia Imperialia z początku XII. wywołane zazwyczaj zbyt obfitem jadłem i gorącemi napojami oraz brakiem świeżego powietrza.

oalp. Bednarskiego prof.Abscessus subconjunct.-.) Katarakta lewego oka. uniw. "Zez zbieżny (stiabismus convergensi <Zdięcia fotograf. z kliniki okulistyczne! Dr A.aszka wieżowata (Turmsohadel). Ropień podspujówkowy . lwow. inf.) .

. 108). która szerzyła się w Gościejowie (p. Hófler Der Alptraum ais Urquell der Krankheitsdamonen. nos i uszy. przymorku. widocznie. V. Lud mazurski w okolicy Międzyrzecza mieni chorobę wręcz „trąceniem wiatru i uważa ją — jak morawicę — za chorobę śmiertelną. Zaraza — Cholera. wschodni berę (zarazę) na bydło". W średnich wiekach — jak stwierdzają nasze roczniki i kroniki — grasowały epidemje na ziemiach dawnej Rrzeczypospolitej. Zarazę. Pleszczyński Bojarzy 1892 str. Starzy gospodarze w Kijach. Wissenschaft Leipzig 1900 Tom XX. E. Wł. ten umiera zaraz". który „nie rozprószą się lecz skupiony leci. zesz. Choroby zakaźne. Lud nasz — do dziś — nie rozróżnia zarazy i dżumy od cholery i moru. M. Obornicki). pierwotnie białego prześcieradła — lata nocą w powietrzu a na czyim „Uzdrowienie ludu" 19 . Hieronim Spiczyński w Książce pt. w. Wieśniacy z Bugaju. Pawła (25 stycznia) na „wiatr. d. pod postacią płachty. Janus Archives internationales pour Thistoire et geographie Harlem T. (powietrza morowego) zarazy. 1879 III. czyniąc spustoszenia straszniejsze od wojen.. Meyer Mythologie der Germanen Strassburg 1903 (der Alpglaube str. pod Wieliczką. cała owinięta w płachty —stąd nazwa jej płachytka. a pomór na bydło mieni dżumą. wyobrażają sobie te choroby w kształcie siwego dymu. antrop. Klasse der Sachsischen Gesell. a płachta podniosła się w górę i odleciała. Zob. podciągali wszelkie choroby epidemiczne. wieku pod nazwą moru. pod Pińczowem. zarówno jak wielki mór bydlęcy w 18-em stuleciu zapisały się głęboko w wyobraźni ludów Europy. Dziewica morowa na Kujawach. Na widok jego chłopi padają na ziemię. Kronikarze nasi jeszcze do XVI. jak pas płótna rozciągnięty. a na kogo padnie.iie dostało się do wnętrza. uważają w uroczystość Nawrócenia św. Nawiedzały też Polskę i później pochłaniając tysiące ofiar w ludziach i statku.289 -eine pathologisch=mythologische Abhandlung iiber die AlptrSume und Alpdamonen des klassischen Altertums in Abhandlungen der historisch. (Ks. 20). 10. czarnej śmierci. z której strony wieje" „zachodni wiatr przepowiada pomór na łudzi. 1 2 8 . O ziołach i o mocy ich (Kraków 1556) a za nim i przed nim inni Zielnikarze poczytują „wiatr z południa przyczyną powietrza morowego".1 4 3 i 484—484). dopełnienia w Bibljografji pod „Zmora". lub zaraza morowa z czasów wojny trzy dziestoletniej. H. aby powietrze morowe przez te otwory . W ogóle choroby zakaźne nazywają powietrzem (morowem). A. (Ks.—reminiscencja całunu śmiertelnego. W domu tym wszyscy wymarli. widziano siedzącą na dachu domu. nakrywając sobie rękami usta. powietrza. a w nazwie tej złożył język polski świadectwo etjologji chorób zakaźnych. Siarkowski z Zbiorze wiad. Takie pandemje jak „czarny mór" XIV.

chudej i białem okrytej prześcieradłem". każe się przywozić lub przynosić do wsi. zwana powietrzem morowem. Udziela. Cholera. Gdy się na to zgodził i przewiózł ją przez rzekę. padają jak muchy. jeździ na osobnym wozie o dwu kołach (tz. wreszcie zarazą albo chorobą straszliwą. otoczoczona gromadą mar i wiedmów objeżdżała ziemię (Podole). 1-4. 1500 IV. Zjawienie jej przepowiadają wieszcze znaki: Psy. ludzie giną jak ćmy. że jest. jak przyszła. znosi. żeby ją wziął na bryczkę. znikła zdziwionemu z oczu. to duch w postaci kobiety. wystawia sobie lud nasz w postaci „kobiety bladej. która się chłopu obnosić każe i za to go przy życiu zostawia. cała w bieli.) W czasie grasującej 1852 r. żałoba pokrywa wszystko. niekiedy każe się wywieźć a wówczas nie szkodzi t e j osobie. Istota ta mistyczna. Kozłowski Lud Warszawa 1867 str. z wichrem". Huculi wyobrażają ja . 355). leżącą z całą czeredą swoją". gdy poczuły morową niewiastę. Mór wyobraża sobie lud na dawnej Rusi czerwonej w postaci niewiasty. gdzie się zaraza zjawi. siły nieczyste święta woda nie. bo sama nie może —• złe duchy. wiatr kopie wydmy jakby groby a na niebie pokazuje się czerwona łuna albo gwiazda z ogonem. — Z wdzięczności jednak za przewiezienie — podobnie jak Śmierć — oszczędza chłopa i jego rodzinę. Ciało łej niewiasty nie cięży. M • Gosławski w przypisku do poenatu Podole. (K. Zaraza daje się chłopu prowadzić przez wodę. biedzie). Materjały antropolog. od ofiar swych zwana też morem lub przymorkiem. złe powietrze albo mór. wid mo. w tym domu ktoś musi umrzeć. Morowa dziewic? zatruwa powietrze (stąd jej nazwa „powietrze") i tym sposobem gubi ludzi. zaczynają wyć. zmiatającym ludzi. Za zbliżeniem jej koguty chrypły. odzianej brudną płachtą". że zaraza dostała się tam w następujący sposób: Oto właściciela wsi Laski. tam ludzie umierają. które ma śmierć zabrać". cholery. ludzie zaś na miejscu. a gdzie nią powieje. Świątek Ze wsi Białobrzegi w powiecie Łańcuckim Lud 1902 VIII. pijacy mają „wnątrze zaprawione". Cholerą. spuszczając pyski ku ziemi. prosiła stojąca na tym moście panna. Albo powiewa krwawą chustką. taki orszak zwano Homen. (S. W pojęciach ludu ziemi Sądeckiej cholera. który przed epidemją „przebiega nocami pola i sioła. bo ją woda na wierzch wyrzuca. lud okolic Czerska opowiadał. więc ich się. wychodzi ze wsi. „przychodzi bowiem z powietrzem. (J. (Warszawa 1828) powiada: „Morowa niewiasta siedząc na wysokim wozie.do chałup. bo to „powietrze". nagie zesiadła. utonąć też nie może w rzece. Cholera chwyta nagle „za wnątrza" przedewszystkiem trwożliwych i słabych. Gdy zabierze swe ofiary. a zaglądając. Zaraza morowa. krety ryją ziemię wznosząc kopce niby mogiłki. (pod Warką) przejeżdżającego przez most na rzecze. ma postać „wysokiej chudej kobiety. 382). sowy huczą nocą przeraz'liwie. zaznacza w nich osoby. Kędy powieje swoją płachtą. choroba nie ima. psy nie szczekały. zazwyczaj bardzo ciężka. zboże i dobytek niszczeje. w wyobrażeniu ludu polskiego z nad Wisłoka.290 dachu usiędzie. lecz daje się poznać niezwykłym ciężarem i jeno zakazuje „obejrzeć się . Zarazę. podziękowała za przewiezienie i oświadczywszy.

291 sobie w postaci niewiasty. w białej płachcie. a przed czyjemi drzwiami nią machnie. Czołem przenosi białowieskie drzewa A w ręku chustką skrwawioną powiewa. którą Serbowie kumą Kugą zwą. „Lud prosty w Litwie — powiada Mickiewicz w objaśnieniach do Konrada Wallenroda 1827 r. A psy wieśniaków zarywszy pysk w ziemi. ale głód i inne potrzeby wkrótce zmusiły do zaniedbania takowych środków ostrożności. wszyscy więc czekali śmierci. Zarazę morową. Choroby wyobrażają sobie . Kolberg Pokucie 1888 III. która „każe się nosić. ten umrze. leci ona nocą w powietrzu z krwawioną chustą w ręku. przedstawianego na ikonach cerkiewnych jako tępiciela zarazy. Gdzie nogą stąpi. Morowe powietrze (mór) i cholerę wyobraża sobie lud w Bośni i Hercegowinie pod postacią kobiety w białej płachcie. świeży grób wyrasta. z wiankiem ognistym na skroniach. śmierć wietrzą i okropnie wyją. Podobną do niej jest na ziemi Francuskiej zaraza. a kogo nią dotknie. pomór przypisują ludy jugosłowiańskie podmuchowi powietrza. jak przebiega świat wzdruz i szersz. Mieszkańcy zamykali się warownie. Słowa te pojaśnienia odnoszą się do następujących wierszy. Dziewica stąpa kroki złowieszczemi Na sioła. w tym domu ktoś umrze". wyobrażają sobie jak „wysoką. który ją dźwiga. chudą kobietę. wyobrażają sobie zazwyczaj w postaci Kobiety z dzieckiem w powijakach. której Bułgarowie poświęcają jeden dzień w roku. nic nie szkodzi. że wydaje się jakby para buchnęła z komina". W bieliźnie. U innych Słowian niewiasta morowa sprawia duży wiatr. Jak sama nazwa Powietrza wskazuje. zamki i bogate miasta. a temu. dziewica morowa staje na mogile. przed zjawieniem się dżumy. a gdzie się pojawi. siejąc na okoł zniszczenie. rozsiewała śmierć po domach. Kopią. na męczenika Charalambija. z miotłą w ręku. Można jednak dobrem przyjęciem zaskarbić sobie jej względy. gdy choroba ma „wykaczać" ludzi. Tyle pałaców zmienia się w pustynie. w przeciwnym razie „dusi wieś całą". „machnie skrwawioną chustą trzy razy na wieś w różne strony i dmuchnie powietrzem. Zarazę czyli morowe powietrze. A ile razy krwawą chustą skinie. od którego ludzie padają. Na wschodzie. z laską w ręku. w których „według powieści gminnej" opisane jest zjawienie się zarazy na Litwie: Nieraz na pustych smętarzach i błoniach. — wyobraża morowe powietrze w postaci dziewicy. którą lud Bretoński wyobraża sobie pod postacią niewiasty w bieli.* Staje widomie morowa dziewica. tam przynosi śmierć i zgubę. 92) Na Ukrainie. choć wsie całe i miasta trupami zalegają" (O. ma się pokazywać widmo na skrzydłach nietoperza i palcami wytykać skazanych na śmierć". której zjawienie się poprzedza straszliwą chorobę. Wedle zwyczaju przez drzwi lub okno wsuwając rękę i powiewając czerwoną chustką. Strażnicy zamków oczy pod hełm kryją.

która się tu srożyła. Lud ruski przedstawia sobie mór na ludzi w postaci człowieka z nogami wołowemi. ustała dopiero. zanim kury zapieją. że zaraza. tam wybucha epidemja. Chłopu. o wschodzie słońca wsuwa się owe miski z mieszaniną do pieca.292 Żydzi w postaci niewiasty. który. wystawiony na grobie dziewczyny. stawiając je w mieszkaniu chorego człowieka lub zwierzęcia na noc. to słychać rżenie. nie pozbawiona jednak uczucia litości. Na Podolu (rosyjskiem) wyobrażają sobie cholerę i morowe powietrze w postaci białego psa. Zaraza. gdy konie mają padać. a czumę (mór) z baraniemi. więc nie będzie komu chleba z pola zbierać i będzie głód". a który z nich zwycięży. Powtarza to się co trzeci dzień przez 12 dni. wytacza się krew do paru glinianych misek". wydaje tak okrutny ryk. wiozącemu ze wsi do Jędrzejowa ziemniaki na sprżedaż. to pani sroga. która zabójczą różdżką dotykając ludzi pozbawia ich życia. co ma nieczyste powietrze oznaczać. Jeżeli w Żydowie ma nastąpić zaraza na bydło. każe je sprzedawać za bezcen. Siady ofiar łudzi (a w ich zastępstwie zwierząt) wykazują następujące podania: Opowiadają w Luboni. Aby położyó kres szerzeniu się cholery. wziętej z pobliża domu dotkniętego zarazą. który zamiast rąk ma łapy psie z wielkiemi pazurami. Stary włościanin z Posłowie opowiadał. ten sprowadza pomór na wieś. na bydło — z baraniemi nogami. dolatuje kwik z powietrza. olbrzymiej wysokości z zakrwawionemi zębami. a choroba zamiast pójść do ciała chorego „woli sobie iść do t e j mieszaniny . 24—28). to ukazuje się o północy na rozstajnych drogach wół straszny. zwana tu Herą. Mohamedanom objawiają się one w postaci kobiet w bieli. Leszczyński). (A Podbereski Materjały ukrain. gdy „wójt potajemnie zakopał żywcem wychowankę swoją". a który z nich w tej walce zwycięża. ma jeszcze wiele cech zooteizmu. Skutecznym przeciw niej środkiem ma być spalenie jej w ogniu. (pow. to w powietrzu rozlega się ryk. a gdzie ten zdechnie. W tym celu „zabija się jedną sztukę z tej gadziny (bydła). to dziewica posiadająca zdolność przedzierzgnięcia się w psa lub kota — znamienny rys istot demonicznych. w której rodzaju panuje zaraza. domagali się włościanie Kieleccy „jednego z umarłych na cholerę pochować w stojącej postawie". miesza się ją z ciastem. bo „w tym roku dużo ludzi wymrze. a gdy świnie zdychać będą. że ziemia drży z przestrachu. zwana w Kieleckiem Herą. mienią ją ipisz. Hindowie w Bombaju uważają zarazę za dzieło duchów powietrznych. do którego dodaje się nieco ziemi. Gdy ma nastąpić pomór na bydło. w Zbiorze antrop 1880 IV. Istota ta. w wierzeniach Żydów. Czasami na granicy (w Pińczowskiem) biją się wół z człowiekiem. resztę sama dopłaca. Pokazują nawet krzyż drewniany. ten sprowadza pomór na wieś. aby się spaliła. Cholera. szerząca na okół klęski i zniszczenie. i tę mieszaninę rozmazuje się grubo po owych miskach. Cholerę. wśród ludu ukraińskiego (w powiecie Czehryńskim) przedstawiają z owczemi nogami. że podczas pomoru leci nad ziemią z wielkim świstem Hera w postaci woła lub człowieka. Niekiedy znów przed grasującą zarazą na bydło pojawiają się dwa albo trzy wielkie czarne psy na granicy wsi Kije i żrą się do upadłego albo pokazuje się człowiek i wół bijący się wzajemnie.

(B. kaimią go starannie. podejrzywając go. zarazę i śm. koniecznie czarnego. Widocznie kota. Johar. „w Moiafie babę. Niewyraźny siad ofiary pogańskiej. proboszcz Helwing podaje podobne przykłady z 1710 r. i z 17 wieku. który pi zystrojony stał podczas kazania pod amboną Podanie mesie. a spalenie go jako skuteczny środek. Schiffer Alltagglauben Am Urąuell 1893 IV. i to samca. pociągał (. Podczas morowej zarazy na granicy Tyrolu i Karvntji panował z czasów pogańskich zwyczaj ofiarowywania barana. Prof. Pfarherrn zu Juterbock (Wittenberg 1G85). gdyż śmierć jego uważają za ofiarę dla nozustałych przy życiu. rzekomo czarownicę. 253) cpowiada. dcpóKi nie odkopią zmarłego (upioru) i utną mu głowę rydlem". Gdy jednego razu zaniechali tej ofiary. mamy wiadomość o upiorze (Nachzehrer). napal w piecu chlebowym. wybuchła na nowe zaraza. Dr.nem Pilichium. gryzie żywiznę zamiast krwi ludzkiej (lub rw. gdzie na zarazę zmarłego dobyto z grobu. me strzygą. zapewniano go. a niedoduszo ną dobili Kamieniami. (znanego w ludoznawstwit curopejskiem przedstawiciela szatana. w którym upatrywano winowajcę nieszczęścia. iż ze śmiercią szamesa. K. Lubelskiej zaleca taki środek zapobiegawczy: „Weź kota. 272.erć 1600 ltidzi. ł i spalił grabarza „upiora".ej to łatwiej". uważano za sprawcę cholery. Rolle w Sylwetkach historycznych (Kiaków 1892 VIII. ślubował lud (prawdopodobnie Słoweńcy) ofiarować co roku najpiękniejszego barana.erzę^ej) i złapana na ten łakotek ginie w piecu spalona Przeciw chultrze lud z zachodniej części gub. przypisywano ją upiorowi. Gmin utrzymywał •— tak pisze ów proboszcz — iż jeden ze zmarłych ns zarazę był me dobrze (unrecht) pochowany. rtó/y wieie ofiai w ludziach pochłonął. Antoni J.293 krwistej. że „sam siebie pozera!" i jako upioi powodował wielką śmiertelność mieszkańców danej wsi. Do niedawna o a D y w a r a się po Wielkanocy procesja ludowa do Lawantu. Wśród śpiewów pieśni pogrzebowych ucięto mu głowę rydlem i razem z psem zakopano. srOiyia się na Podolu zaraza. bo . Ed. którego z grobu odkopano i gdy mu odcięto głowę. Przywr dząc tę wiadomość z gazet. wskutek czego uwolniony był od zarazy. a naDewno choiera panująca ustanie". Żydzi w Polsce wierzą. 179). ustaje panowanie zarazy w danej miejscowości. poczem go sprzedają na licytacji a otrzymane p i e n ą d z e gmir a ofiarowuje na kuściół. W ozieiku pt Drei Predigten zum E i n g a r g des neuen Jahres von M. Rumuni używają następującego środka: Dziewięć kooiet szyją jednej nocy zgrzebną koszulę.zaszywszy uprzednio w worek. a epidemja vygasła. W. żeby ściany jego rozpaliły się do czerwoności. któremu lud tutejszy przypisywał 1584 r. (Mit teiiungen der Litterarischen oeseiiscnaft Mosovia heraasg. wrzucili w w odę. i usiała depiero po odnowieniu ślubowania. Gdy 1721 r. puczem wrzuć owego kota w piec. że „nie prędzej przestaną na zarazę umierać. Schmidt in Lotzen 1903 IX. sługi bożnicy. w krórą ubierają chorego albo bałwana ze słomy. ze w okolicy Wirgenu gdy srożył się p r zed laty mor. wiodą uroczyście GO kościoła. zaraza ustała. że podczas szerzącej się 1772 w Bracławskitm dżumy tłum Tywrowski zab . z Mazowsza pruskiego. z kroczącym przy chorągwi jaranem.pożerał") za sobą ludzi. i dlatego mlaskał ustami i tem naokoło siebie żarciem. zła). myśląc że w ter sposob po-będą się moru". otwór pieca zamuruj. . ks. O d tego czasu co TOKU wybierają barana.

że pole na którem zasiewać mają groch. oborywała niwę. linij magicznych kredą święconą. ani czary. aby od bydła odwrócić wszelkie zło. Kto stanie w tak zakreślonem kole. Posługiwano się takiem zaczarowanem kołem w magji średniowiecznej i czarach na obu półkulach. gospodarz. na obronę od mocy złego ducha. ogłoszonej 1756 r. I w Czechach panował prastary zwyczaj. odwracających chorobę. Spotykamy go nawet wśród ludu turecko-tatarskiego Czuwaszów. albo doń zaprzągnięta. zwierząt. W liczbie czarów. antrop. środek mający uchronić człowieka od złych potęg i oczyścić go ze zmaz. robią bruzdy na granicy wsi. podczas choroby i wywoływania dusz zmarłych w najważniejszych chwilach życia. Segel w Zbiorze wiad. Za czasów wspólnych pastwisk — opowiada Krzysztof Pisański (w pracy swej Von einigen Uberbleibseln des Heidenthums in Preussen. w którym ktoś na zarazę umarł. chyba. P.„aby zginęły". (B. Bruzda dokoła wsi . Litwie i Łotysze obnoszą na wiosnę w około stada. 323). aby groch od robactwa uchronić. Święconą na Trzech króli(6 stycznia) kredą nasi włościanie opasują bolączki. robią koło uchem miedzianago kotła. wróż czyli guślarz obchodził je dokoła i zamawiał od wilka i chorób. obchodziła w około kobieta nago. zupełnie naga. W. Kleiweg de Zwaan Janus Archives internationales pour 1'histoire de la Medicine Leyde 1913 XVIII. przestrzegany był w Rosji. w Czechach. koła tego zarazanie może przekroczyć. znany już w Latium. koguta albo kamień. ciągną pług. Gustawicz Podduklanie Lud 1900 VI. opisuje bydło kredą święconą i smaruje rogi oliwą z czosnkiem święconym. potęgi szkodliwe. 74). którego zakopywano w ziemi i stąpając przy pługu. Kreślenie kół czarodziejskich. ani choroby. (J. Takie koło zataczają nasi włościanie dla uzdrowienia wsi od zarazy. na obronę od zarazy ludzi i zwierząt. Za zbliżeniem się zarazy do wsi polskiej w Prusiech.294 B. Aby czarownica nie miała mocy nad bydłem. Kościół upatrując słusznie w tym obrzędzie pozostałość z czasów pogańskich. Wieśniacy na Białej Rusi. ani nic złego. oborywanie wsi. 1893 XVII. Na Mazurach (w Prusiech) zachował się do 19 wieku zwyczaj. tak oborują osady. przedmiotów znajdujących się w określonych granicach od złych sił czy duchów. objazd pól itp. ma na celu obronę osób. duch konia. (Korczyna). że zakreślają ją święconą kredą lub pomiotłem zrobionem w wilję Bożego Narodzenia. które takiego koła przekroczyć nie mogą. zło itp. przy pierwszem wypędzeniu na paszę. żeby ją gwałtem zaciągnięto. Krowę chorą na ból w wymienia. leczą w Proszowskiem w ten sposób. z czarnym kotem.) — gdy na Matkę Boską (Zwiastowanie 25 marca) wyganiano bydło. do tego nie mają przystępu. Bułgarji. zakazywał go już w wiekach średnich. albo niosąc ze sobą koszulę. że w czasie pierwszego zasiewu wychodziła nocą dziewczyna. wziętego z domu. pochodzący z odległej starożytności. znajduje się obchodzenie lub opisywanie koła. Zwyczaj. 455). Takie koła magiczne figurują między innemi w obrzędach weselnych i pogrzebowych. Jak zaklinacze zakreślaja koła kredą święconą. Epidemję — w mniemaniu tubylców wyspy Nissa na Sumatrze — nasyłają duchy zmarłych osób a nawet zwierząt np. u Słowieńców i Serbów łużyckich przechował się w Szwabji i Prusiech niemieckich.

Hiawatha. którego ona nie może przekroczyć. Żydzi na Bukowinie. cała wieś uwolniona jest od zarazy. a tem samem otrzymać obfity plon. bądź wełniane. wychodzi gospodyni wiejska w nocy nago na pole i obchodzi je. Z tych stosów materjałów wiją rodzaj wieńców lub zespalając końce chustek. Uważają. mieszkańcy naszej wsi (Łysicy) „zebrali się w jednej chacie i przez jedną noc naprzędh przędzy. narządzili ją na warsztat tkacki. chustki (welony) bądź jedwabne. a następnie wyrzucił go daleko w pole. Każdy mieszkaniec wsi idąc na nabożeństwo. co miało pożar ugasić". zanosi ją Madziar o wyjątkowem imieniu na koniec wsi. W. potem obwiedli całą wieś jedną nicią. Podobny zwyczaj istnieje na drugiej półkuli ziemskiej u lndjan: Oto chcąc ubezpieczyć pole swe od owadów i wszelkiego robactwa. obwodzą ściany domu mieszkalnego węglem w tem przekonaniu. aby wykonać robotę. (B. Na tem tle osnuł Longfellow swój poemat pt. okalają niemi kościół w połowie wysokości. znosząc zawoje. że aemon cholery nie przekroczy lego zaczarowanego koła. Żyda cudotwórcy. 52). Podobny sposób używany był przez lud w Rozwadówce (p. 7 kobiet zbiera z 7 chat przędziwo. drugi pośrodku wsi. zwany u Żydów korz. uprząść i utkać z niego kawałek płótna. że w grożące nieszcście zęten sposób jest skrępowane. zależnie od majątku i ofiarności. wymiędiić go. oba końce nici związali. zataczają nią zaczarowane koło. wlokąc za sobą swe okrycie (machecota). Połowę płótna. Religions. (Arnold von Gennep. Cholerę wyprowadza koło zakreślone kredą wziętą u cadyka. stąpa po nim. Paris 1908 I. „ Gdy w Nawarji wybuchł raz pożar. jako powód podaje „aby szkodliwe robactwo me przelazło poza określoną granicę". które kładzie się przed progiem cerkiewnym. str. a cholera nie może już mieć do nich przystępu". A wykonali to wszystko do wschodu słońca. aby się ustrzec cholery lub innej epidemicznej choroby. Moeurs et Legendes.295 wyorana jest owem „kołem czarodziejskiem". jeden ze starszych Żydów okalał miasto. z którego jednej nocy uprzędzą i uszyją koszulę. chrześcijanie z Libanu gromadzą się przed kościołem najświętszej Panny. 12). Miało to wieś całą obronić przed cholerą. którą tejże nocy wyprzędli. Według prastarego obyczaju obejście lub oboranie pola miało opływ dobroczynny na zasiewy. Segel Wierzenia Żydów Lud 1897 III. wyczesać. jeden na mogiłkach. . pomiędzy zachodem i wschodem słońca: potrzeba len wyrwać. która koniecznie rozpoczętą i skończoną być musi jednej nocy. resztę dali na mszę". Aby lud uchronić od cholery. wytkali hubice (6 łokci) płótna i obnieśli je razem z dwoma krzyżami naokoło wsi. kądziel i przędzę zanieśli na poczęstunek do karczmy. które złym duchom broni wstępu do wsi i jest oznaką zamknięcia wsi przed zmorem. nosząc w ręku chlebek podłużny. Włodawski): „Wszystkie kobiety ze wsi zgromadziły się w jednej chacie. By zażegnać grożącą epidemję lub inne nieszczęście. krzyże zakopali. a gdy ją ciuma (dżuma) przed wschodem słońca zabierze. a tem samem zażegnane. Gdy zaraza na ludzi lub bydło panuje na Węgrzech. a nicią zachowaną po utkaniu czarodziejskiego płótna obwodzi się całą wieś ze wszystkiemi domostwami.

na pamiątkę ocalenia plonów od szarańczy. z dymu. tj. Kolberg Lud 1882 XV. Rozalja podczas grasowania tu zarazy objawiła się jednej kobiecie wiejskiej we śnie radząc. szarańczy i tym podobnych klęsk. Podobny zwyczaj . gdy podrośli. Aby zapewnić szczęście i bezpieczeństwo we wsi. a będziecie zabezpieczeni od wszelkiego nieszczęścia". Obrzęd ten n a l e ż y do czasów z doby przedhistorycznej. osnuta na etymologji ludowej i starożytnym motywie oborania: Św. oborują ją Mazurzy pruscy parą krów czarnych. Wieś okoliczna Zajączki z tej samej przyczyny wolną była od zarazy a nawet „ocalał każdy. zaraza nie mogła już przestąpić przez tę skibę. obaj chłopcy i obie jałówki padły martwe na ziemię. t j . że ten środek był bezskuteczny. ale staruszek zapewniał. zarazy jest oborywanie granic wsi. do Sarbinowa wkroczyć nie śmiała. (P. objawił św. kazała braciom tym. Gdy bliźnięta robotę rozpoczętą o wschodzie skończyły. Z zapalonego kadzidła. oborać byczkami temi granice wsi naokoło. o Boże! bierze swój początek od zwyczaju. W Ratajach i innych wsiach powiatu Poznańskiego istniał do niedawna zwyczaj solennego obchodzenia w około wsi w trzeci dzień Zielonych Świątek. a chociaż krążąc w okolicy całe wyludniała wioski. znająca różne gusła pogańskie. Gmina w Sarbinowie pod Poniecem chcąc się zabezpieczyć od straszliwego moru. kto do niej zawitał". (O. i gdy tak oborano całą naokoło wies. 135). ze wschodu na zachód. gnane przez dwu braci bliźniąt". że śmierć wymagała ofiary. Wioskę Krążków. wieś jednak została ocalona. Jan we śnie następujący środek: „Masz wnuki-bliźnięta i jałówki białe-bliźnięta. Obchodzenie pól z procesją w różnych stronach Polski chroni lud i pola od zarazy. Oto bowiem „przed laty niewiasta jedna. Nie dasz mu gradu. że dla ochronienia pola od gradobicia oborywano je zaprzęgiem bliźniąt rogatego bydła. kiedy i krowa ucieliła się bliźniakami byczkami. dziadowi dwu bliźniąt. Wtedy staruszkowi. mieszkańcy Rakoniewic wyszli przed schodem słońca z procesją na pola okoliczne. aby „bracia wieś okrążyli". Przypowieść: Kto pole w bliźniaki oborze. które bronić mają osób lub zwierząt. w powiecie Ostrzeszowskim. w ogóle przedmiotów znajdujących się w tych granicach od złych. 12). Gdy „dwa bliźnie wołki oborało grunta wkoło. Gdy w czasie wojen szwedzkich zaraza grasowała w Kępnie (w Poznańskiem). dała temu miejscu błogogosławieństwo. gdy porodziwszy dwoje biźniąt chłopców w tym samym czasie. ścielącego się po ziemi — zamiast iść w górę — wywróżono. Odwiecznie używanym środkiem przeciw zarazie było oborywanie wołami bliźniętami miejscowości nią dotkniętej. aby oddalić zarazę. praktykowanego przez włościan. by zarazy do niej nie dopuścić". polega zaś na wykreśleniu koła czarodziejskiego i linji magicznej. oplata następująca legenda. Kolberg Lud Kraków 1876 X. w taki sam sposób sobie zaradziła jeszcze w 18 wieku. wieś ecalała i odtąd „od zarazy jest wolną". każ im wyorać bruzdę przy miedzy. uchodząca za mądrą.296 Jednym z najstarszych obrzędów zabezpieczenia się i obrony od moru. nieczystych sił.

Poznańskiem: gdy w Zakrzewie. 6). a co ksiądz miejscowy. iż r wołmi bliźniętami oborać granicę majątku" czyli jak się wyrażają „opędzić skibę" uchroni się od gradobicia". Liczne przykłady stosowania tego środka mamy w ks. kazał wołami bliźniętami oborać całą parafję Gościeszyńską". 128). co i po innych wsiach czyniono". pod Rawiczem. Kolberg Lud 1882 XV. aby tym sposobem zachować mieszkańców od gradobicia. w jednym roku. Podczas grasującego w Kotłowie powietrza morowego chłopi dnia 19 maja 1708 „oborali pola Kotłowskie na ochronę od zarazy.297 praktykowano w Morownicy pod Szmiglem dla ochrony pól od gradobicia. Analogiczne podanie krąży we wsi Sienno w powiecie wągrowieckim. czem ią od zaraźliwych chorób nazawsze zabezpieczyli". przyszła na świat para chłopców bliźniąt ciołków. oborywano przestrzeń. a sąsiada krowa uległa dwu wołków. oborane przez dwu młodzieńcow. nazwał „przesądem". szerzyła się zaraza. mnie dwóch wołków. W okolicy Tarnowa opowiadają. burz. gdy bracia bliźni podrośli. co od niej odwróciło zarazę. Właściciele zeszedłszy się na chrzcinach. (O. oborano miedze graniczne parą krów białych. Podanie ludowe zaś dodaje: „Jedna kobieta porodziła dwu synów bliźniąt. Uratowani mieszkańcy Zakrzewa udali się do wsi sąsiedniej. (J. W Machcinie. podanie niesie. są zupełnie wolne od gradu. gdy budować zaczynano miasto. Zczasem chłopi orząc poprzerzynali bruzdę ową i lżejsze choroby wkradają się nieraz do wioski. dziedzic ochraniając wieś od powietrza. a naw w takie okolice jak świat światem grad już padać nie może". I w innych stronach trzymano się również tego zwyczaju. Gluziński Włościanie z okolic Zamościa w Archiwum domowem Warszawa 1856). Gdy założono Radom pod Ryczyvvołem. ciołkami . braci bliźniaówk i parą wołówt któreby także były bliźniakami. ale zarazy z sobą nie przynieśli. 93). zapisujący to zdarzenie w metrykach. każemy im oborać wieś. na którem miało stanąć. iż „wieś ta wolną jest od zarazy. ale pomoru ani zarazy nigdy tam nie było. i to po dorośnięciu chłopcy zaprzągłszy . bo ta nie mogła przejść przez rów na granicy i nikt we wsi nie umarł. O. gdyż oboraną została przed laty przez dwoje byczków bliźniaków". aby ochronić mieszkańców wsi od zarazy. zaprzęgli owe równego wieku woły do pługa i oborali cały obszar ziemi Chłędowskiej.bliźniakami. Lud w Lubelskiem utrzymuje iż „granice. a krowa ocieliła się dwoma juncami (byczkami). kazano braciom bliźniętom oborać wieś parą wołów i otoczyć rowami miedze graniczne. Kolberg Lud 1877 XI. jakoby „dawnemi czasy jednego dnia matka porodziła bliźnięta. We wsi Chłędowo (w powiecie gnieźnieńskim) zapisano podanie ludowe. (O. że za dawnych czasów. zarazy i wszelkich klęsk szkodliwych dla ludzi i zasiewów (O. skoro podrosną. mówili do siebie tak: Tobie Pan Bóg dał dwóch synów. 10) podaje: „Kiedy się przed laty rozeszła była wieść o grasującej w okolicy Gościeszyna w Poznańskiem zarazie morowej. Kolberg (Lud 1876 X. Dawny właściciel Dąbrowy w okolicy Babiego mostu miał wyorać bruzdę bliźniaczemi wołami wokoło całej parafji Gościeszyńskiej. w powiecie Kościańskim. Kolberg Lud 1867 III. że jeśli we wsi. Chłopi w Bogusławicach (Kujawy) utrzymują. co nas uchroni od gradów.

w której się chowały. jak np. bo „przynoszą szczęście właścicielowi" (Rozwadówka p Włocławski). do której jeszcze słabość się nie zakradła. rozłożone w górzystej okolicy. oborują granice pól dwiema parami bliźniaków młodzieńców i wołów albo trzej łysi gospodarze. Otaczające obecnie wioskę wąwozy powstały właśnie z tych bruzd. Gorlicki) zdarzyło się 1810 r. oborywali wioskę do koła. starego Zakonu — liczne potomstwo uchodzi za szczęście. ażeby do pługa zaprząc było można byka i jałówkę. rozmytych przez wodę. Podczas grasującej cholery na ziemi ruskiej (w Horodence 1836 r.lako zabobon pogański karci Jan z Wuschilburgu w traktacie D^ superstitionibus (w drugiej połowie 15 w. Woły bliźniaki cenione są wysoko. a nakoniec . potem psy i koty. drugie żeńskiej. albo zawiązują cztery ewanielje (po kilka początkowych wierszy) w wianki oświęcone na Boże ciało i zakopują je na granicy wsi. (Z okolic Zamościa). Spisujący je 1827 r. następującym sposobem: „Lemiesz (pług) ma być jednego dnia (od rana do 12 godziny w nocy) ukończony. zakopują na granicach wsi kości z święconego mięsiwa motyką drewnianą. Za czasów Rzeczypospolitej rodzicom 1 i synów królowie polscy dawali starostwa. jak świadczy podanie o założeniu Warszawy. aby się dał podeptać przez kobietę. Tego samego używano środka. Najpierw zaprzęgają do pługa byki. który granicę miał stanowić. U ludów pierwotnych. gwałtownym burzom i gradobiciu. jak jego pomocnicy mają być nago. drzewa zaś na osadzenie pługa musi być samor. W Ostruszy. . W ten sposób były oborane Dolany (w pow. psów również z czarnych matek spłodzonych. Zwłaszcza bliźniętom.Do zaprzęgu używają kotów czarnychtyleż kogutów. Aby uchronić zboże od gradu. W dawnych wiekach „bliźnięta oznaczały błogosławieństwo niebios". razem z jednej matki zrodzone.298 owe ciołki do pługa.) oborywali mieszkańcy tej okolicy. Oborywanie miejsca przez chłopców i byczków bliźniaczych miało na celu ochronę od powodzi i służyło też do wyorania pieniędzy zakopanych. chłopiec i dziewczyna. odne. w dobie patrjarchalnej — jak świadczy pismo św. praktykowany w średnich wiekach: Kto ma bole w plecach.. co wymagało nielada pracy przez trzy dni. a przy tej robocie tak gospodarz. cztery wioski. oddawano cześć matce i całej rodzinie. (rosochate) i jednostajne. Poczytywano taki zakład za wróżbę szczęścia. Po myśli panującego między ludem polskim przesądu oborali owi chłopcy bliźniacy bliźniaczemi wołami całą paraf ję Cieszkowicką tj. a kmieć dwa woły bliźniaki. która porodziła bliźniaki. wiosce należącej do parafji Gieszkowice (p. przypisuje lud moc cudowną. że zagrodnik miał dwu synów bliźniaków. temu zalecano. żeby ją zabezpieczyć od gradu.) następujący zabieg leczniczy. za godło zachowania tego miejsca od morowego powietrza. zagrzebanych w ziemi przez Szwedów. pary byków i pary chłopców bliźniąt". żeby karę niebios i srogość zarazy przerwać w osiadłem już mieście". i żeby tym pługiem kierować mogły bliźnięta równie. nazajutrz po Wielkiejnocy. aby zabezpieczyć je na długie lata przeciw zarazie. autor dodaje: „Kiedy zakładano miasto i okrążano pługiem jego przyszły obwód. jedno pici męskiej. usilnie starano się. Proszowskim). w okolicy Suchej siedmiu beczek złota. a to w tym celu.

Jeszcze przy końcu XIX. zupełnie nagie i w towarzystwie komet. N. trzy kobiety czeskie (w Krzesejnie). zwłaszcza na bydło. z krzykiem i pieśniami". „jak megdyś czarownice". (A Bogdanowicz Przeżytki starożyt. powtarzanego co trzy lata. prowadził pług parobek. uzbrojone w kije i drągi. Aby uchronić od moru lud na Białorusi. celem towarzyszących krzyków było Drzelęknieme m c o w e j panny". s :st zabezpieczenie byała od pomoru i spiowadzeme urodzajów". ciągnęły w nocy na pole Koguty . mężczyźni wykluczeń. (Oborywanie zarazy. światopogl. ożogi i miotły. Jeszcze w pierwszej połowie XIX. cholery oborywano się w podobny sposób przeciw ^ej za r azie. przeprowadzały bruzdę około wsi. Przy zakładaniu osady na Ukrainie oborywano pola. albo w koszulach tylko. do tej osady należące plugi c m. Podczas grasującej 1871 r. który pługiem robi okrągłą bruzdę. 36 str. ale zaopatrzonych w różne brzękadła.„L>o pługa zaprzęgano buhaja i krowę od jednej matki. sierpy i kosy. za nią wychodzą dz : ewczęta i kobiety także w koszulach. — w której grasowała epidetnja — wśród nccy głębokiej. z rozplecionemi warkoczami. Z obrzędu tego wykluczeni są nężczyźni. Dziewczę jadąc na miotle postępme tuż za starą. a oborywanie takie przez trzy noce powtarzają. „celem obizędu tego. Nazajutrz o północy bębniąc w lądel i krzycząc. rzucaląc je na wszystkie cziery strony. żeby później kwitło życie rodzinne" Zwyczaj ten w Wielkorosji zachował pierwotn-ejsze cechy: Oborywama pola dokonywają kobiety „postępując za pługiem. Wędrowiec Warszawa 1889 X:iVlI. któremi wywijają w pochodzie. która mruczy niezrozumiałe zaklęcia i klątwy. chodzi Dd chaty do chaty z oznajmieniem 0 uchwale gminy oborvwama wsi w celu zabezpieczenia się od Klęski. wieku odbył się ten zwyczaj oborywania mw przez dziewczęta i chłopców. albo zupetnie nagie. „Z prawej i lewej strony krzepka dziewczyna chwyta za powróz. podczas cholery.są z obchodu. aby cholera nie mogła przekroczyć zaczarowanego koła. z tem silnem przekonaniem. W okolicy Moskwy. znachorka zwołuje wszystkie kobiety.-ię do sochy dziewczęta. ?17). Gdy w środkowych i południowych prowincjach nadwołżańskich a po części i Sybirskicn wybuchnie zaraza. jedna z najstarszych kob?et we wsi. też nagich. u Białorusinów rec. niosąc w ręku zapalone łuczywo. Oborywanie to wsi rosyjskiej (nad Wołgą) podczas zarazy odbywało się wyłącznie przez dziewczęta i kobiety. „Spotkanych kobiety biją". a Doganiała dziewczyna. („w przeciwnym razie wie'kie nieszczęście dotknęłoby wieś"). na obrzęd zebrane do jednej izby. które na znak zgody. Tym zaprzęgiem o połnocy zaczynają cały obwód wsi lub okolicy obnrywać. „myją sobie ręce 1 wycierają w ręcznik przyniesiony przez znachornę". Najstarsza z kobiet. 423). zawsze siostra parobka dlatego. okrąża wieś trzy razy. Siwowłosa przewodniarka zaprzężona zostaje do pługa. „zaprręgały . że kołowanie to musi zabezp eczyć bydło od grożącej mu klęski". zaprzęgło się o północy 12 dziewcząt do pługa i ciągnęły go w około wsi. co trwa aż do wschudu zorzy porannej. b>ega ona w koszuli od domu do domu. z płonącemi pochodniami. J. jedyny płci męskiej uczestnik tego obrzędu. rozebrane do naga.299 — chłopcy pomagają. Witort Lud 1896 II. Osobliwa ta procesja pod wouzą starca. który prowadzi sędziwy starzec.

„Jedna z pomiędzy dziewcząt.cdzą się dziewczęta wiejskie w nocy a rozpuściwszy warkocze i zdjąwszy okrycia. za jego przykładem poszli wszyscy członkowie rodziny. zaprzęgają się w Dalmacji do pługa w wilję niedzieli po nowiu. kazał 1837 r. gdyż we wszystkich domach ogień stary był zgaszony. Potem się dobywa dziw ogień przez tarcie drzewa wzniecony i pod nim stają dwaj bracia z nożami. burz.300 pług. Oborywanie osady w celu ochrony jej od zarazy na bydło znane jest i Mordwinom. któremi zabito owe woły. wprzęgają się do sochy. aby zło nie znalazło do niej drogi*. w celu oborania osady. Po ukończeniu takowej orki dobywają nowego ognia zapomocą tarcia drzewa o drzewo. bez świecy. Wilejski) „zakłada konia do brony i naokoło wioski zabronowuje trzykrotnie. jeden z gospodarzy w Krzywiczach (p. które poganiał jeden bliźniaków". oborano ową miejscowość trzema bruzdami a mur ustał. Germanowie wiekćw średnich za Karola W. u Serbów łużyckich. Z tak . i nie patrząc na siebie. ani nie dotykając się. skąd zaczął się pochód. Oborywanie zarazy znane jest również w Jugosławji: Dwunastu nagich młodzieńców i dziewcząt nienagannych obyczajów. Oto w czasie zbliżającej się zarazy dwaj bliźniacy oprowadzają na około wsi dwa bliźniacze woły. tajemnie utkać koszulę. bierze za rączkę sochy. wileńskiej: „Trzy dziewczyny pod przewodem chłopca. książę serbski Miłosz dziewięciu nagim kobietom w jednej nocy przy ogniu.) mieli zwyczaj prowadzenia bruzdy wokoło zagrody. zabiją je i zakopują. Po zbiorze plonu jesiennego z pól i zwiezienia go do zagród. aby ją uzdrowić od czarowic. wzięły drąg z hakiem. nieodzownie dziewica i jedynaczka. chorób i nieszczęścia oborywano pola w około wsi pługiem. Po ustawieniu straży. W czasie moru ludzi lub bydła u Czuwaszów odbywa się w następujący sposób obrzęd oborywania wsi (chir-agi). Gdy zaraza wybuchła w Serbji. gdzie się woły spotykają. o północy. „zaprzągniętym w dwa woły bliźniaki. wszystkie Katarzyny. Na Litwie panował zwyczaj. Na miejscu. poczem pochód rusza z miejsca w kierunku biegu słońca". idą do lasu. W taki sam sposób obchodzą wioskę do koła i w miejscu. wyrąbują tam dębczak. Sposób zapobiegawczy od cholery u ludu w gub. świta i żołnierze z koszar w Pożerewacu. odtąd zaraza nie nawiedziła wsi. Podczas pomoru na bydło pod górą Rodopą(w Bułgarji) „zaprzęgają do dwu pługów dwa woły bliźniaki i robią bruzdy około wsi. wyciosują z przyciągniętego dębczaka krzyż i wkopują go w ziemię". w cichości oborywają jedną brózdą do siódmego razu całą wieś. którą sam przywdział. nie rozmawiając ze sobą. do którego chłopiec dziewczęta zaprzęga i popędza naprzód do wsi. Wówczas wieśniacy przeprowadzają bydło koło tych braci. iż dla ochrony wsi od gradobicia. i kieruje nią. Gdy wielka śmiertelność panowała w Strjażowie. na wezwanie starcsty scb. Jako środek zaradczy przeciw zarazie używane było i u Serbów oborywanie wsi. a ci każde bydlę nożem po grzbiecie uderzają". Gdy w hrabstwie Ruppin panowała zaraza. nie wpuszczającej nikogo do wsi ani ze wsi. objechały z nim trzy razy wieś (Lencke?) i zakopały go jednym końcem w ziemię. trzy dziewczęta. Od tego pomór bydła ustaje. gdzie książę podówczas przebywał.

ateński sąd. moru i tym podobnych epidemji. Oborywanie. które choremu dają do zażycia.Chcąc zabezpieczyć się od grasującej cholery. w tem miejscu. Wedle rzymskiego zwyczaju założyciel miasta (Latium) zaprzęgał wołu i krowę (białej maści) do pługa i oborywał nim przeznaczoną na zamieszkanie przestrzeń. Chcąc się ustrzec zarazy. dopóty we wsi nie pojawi się cholera". Celem ochrony wsi przed pojawieniem się cholery stawiają i na Rusi krzyże z drzewa osikowego. Od tego czasu nikt we wsi nie umarł na tę straszną chorobę.gdzie świeżo umarł człowiek na tę zarazę. mające wieś ochronić od zarazy. których przekroczyć nie zdołają. Oborywanie od zarazy zalicza się do owych zwyczajów. Aby cholera albo inna choroba nagminna nie miała wstępu do domu. B. Owe płoty i krzyże przypominają znaki ludów pierwotnych. (H.301 dobytego ognia. a okrążenie to pierwszą skibą (sulcus primigenius) i powstający z niej mur okolny. wygryźć ostremi środkami. Oborywanie pługiem było u Indoeuropejeżyków czynnością sakralną. (Gato major De re rustica). poczytywał kościół w wiekach średnich za pozostałość z czasów pogańskich. mór srożyć się zaczął na nowo i już go nie było można poskromić. Segel Wierzenia Żydów . na synodzie w Lestines — we Flandrji. stawiają w okolicy Pińczowa w czterech rogach wsi krzyże z drzewa osikowego. Aby ustała cholera. widocznie aby cholerze zagrodzić przystęp do wsi. wypędzić. 172). jakie mi były w starożytności: indyjski ołtarz ofiarny. które w lesie bez mierzenia ucinają. chroniącą od złych mocy miejsca potrzebujące opieki. przekroczenie jej pociągało za sobą śmierć lub chorobę. Odwracająca zło moc oborania pierwszej skiby miała sakralne znaczenie u starożytnych Indów i Greków. słowiańska i germańska wieś. „Oborywanie wsi pługiem wiosennym" nagania jako „pogański obyczaj*" Indiculus superstitionum et paganiarum. każdy przynosi cząstkę i roznieca w domu zagaszony ogień. Schindler Der Aberglaube des Mittelalters Breslau 1848 str. zawiesza na niej zamknięty zamek. W tym celu grodzą płot przez drogę. aby tem zaczarowanem kołem uniemożliwić przystęp cholerze. Ale gdy dzieci gospodarza podczas zabawy dobyły z zapieca zaklęty szmat. „Dopóki te krzyże stać będą. zamurowują in effigie w miejscach uświęconych. rzymskie miasto. Zwyczaj ten stanowi tylko odmienną formę wierzenia w zaklęte lub czarowne koło zakreślające działalności złych duchów ścisłe granice. odwracał od miasta wszelkie złe i nieczyste moce. grodzi się w Masłowie przez drogę we wsi płot i wsadza się trzy krzyże z patyków. Żyd w Małopolsce pisze na bramie: „Tu już była cholera" itp. Uważano bruzdę graniczną za świętą. wydany 743 r. zamknięte zaś tem zaczarowanem kołem miejsce wolne było od wszelkich złych i szkodliwych wpływów. W pewnej wsi niemieckiej pod Insbrukiem udało się chłopu cholerę czy morowe powietrze zakląć w węzełek szmat i za piecem zagwoździć. aby się w jego wnątrzu spaliła. grzebią. Nasze i w ogóle słowiańskie włościaństwo stara się cholerę wykurzyć. W. albo zamyka przed nią drzwi. (B. które noszą na sobie ślady pogańskiego pochodzenia. a klucz zarzuca. wreszcie „zakreśla się ściany domu dokoła węglem". Niemcy wieków średnich palą ją. stawiane na granicy osad.

biją kijami i szablami. dziewanny i macierzanki — poczem przepędzają przezeń stado. w Anglji. otaczają wieś rowem. bylicy. Potem pogasiwszy te ognie. Kleiweg de Zwaan: Janus. olejki itp. aby się zajęła. których woni zły duch nie znosi. także i we dworze. żeby w domu zatrzymanego ognia nie mieli. Oczyszczenie to przez ogień ludzi i bydła w noc świętojańską (24 czerwca) znane jest wszystkim ludom słowiańskim. gdzieżby się kolwiek znalazł. 1639 r. odstawiano szmatkę. krzakami i cierniskiem. Plemieńcy na Koramie wstęp do wsi zatarasowują kłodami i pniakami. gdy dobyli iskry. Takim sposobem ludzi pierwotnych. (J. Dla odpędzenia demona niecą ogień i rzucają weń cuchnące przedmioty. Ogień ten uważają za święty. ani palić fajki. aby beghu nie miał do niej przystępu. 4 5 9 . Dla przerwania epidemji alba zabezpieczenia się przed nią mieszkańcy Ostrowa (w gub. P. dopóki ogień nie buchnie płomieniem. Dopiero tym nowym ogniem rozpalają we wszystkich piecach na wsi. mamy dokładny opis tego obrzędu krzesania nowego ognia: „Naprzód obesłać wszystkich we wsi mieszkających. Nauka jak robić maści.302 Lud 1897 III. krzyczą i hałasują. Szwecji. W ziemi Dobrzyńskiej podczas pomoru bydła rozpalają ogień z jałowca. Archives internationales pour 1'histoire de la Medecine Leyde 1913 XVIII. Niemczech . nie pijąc gorzałki ani jedząc potraw. w ogóle niecić ognia w jakikolwiek inny sposób. znajdujemy u wielu ludów europejskich. żeby zeszli się do dwora i postarali się o dwa drewna suche laskowe. Obrzęd taki odbył się 1891 r. Zwyczaj niecenia przeciw morowi nowego ognia przez tarcie dwu suchych kawałków drzewa. Ludy pierwotne zagradzają też przystęp demonom zarazy. jeszcze nie zażywane". W dniu tym nie wolno palić w żadnym piecu. że w najbliższe święto odbędą nabożeństwo z poświęceniem wody. 54). Wreszcie aby odstraszyć begha. potem przenoszą nad nim chorych. Następnie rozpalają stos niewielki i z początku wszyscy zdrowi przechodzą przez ogień. Przy stosie płonącym wygłaszają obietnicę. W celu odegnania cholery od ludzi i bydła było zwyczajem w powiatach Lubelskim i Janowskim dobywanie nowego ognia zapomocą tarcia dwu suchych drążków z leszczyny. Obrzędowe to niecenie ognia odbywało się w ten sposób: Jedno z tych drewien przywiązano do płotu. ale precz pozalewali. Aby odwrócić ode wsi epidemię. Bułgarzy nazywają go dzikim ogniem. W rękopisie pt.60). tak aby każdy z obecnych mógł trochę popracować. którą mieszkańcy Nias na Sumatrze wyobrażają sobie w postaci złego ducha. przytykają rozmaite suche przedmioty i rozdmuchują. połączony jest bowiem ze ślubowaniem religijnem". a gdy drzewo poczyna się dymić. wszyscy gospodarze z rana przy wschodzie słońca. starając się tym sposobem trzymać go w oddaleniu. a drugeim z nich tarło po kolei sześciu ludzi. aby każdy gospodarz i gospodyni pilnie tego dojrzeli. Nowogrodzkiej) odprawiają następujący obrzęd: „Ze wschodem słońca zbierają się włościanie z całej wsi na drogę i zapomocą przygotowanych polan zaczynają tarcie kolejno. dobywają kolo południa ogień. robią z liści palmy kokosowej barjerę a nikomu nie wolno jej przekroczyć. tak „robiony nowy ogień" rozebrano do domów. z procesją dokoła wsi".

(Zakopane). a nawet zachwyconych od zarazy ulecza. W czasie pomoru widywał lud Ropczycki Śmierć w białej płachcie z kosą za pazuchą. w. Kto te słowa usłyszał. Palą tytoń (bakoń). gdy go się położy na lewej piersi. a pił dziegień i biedrzyniec.. (S. Kochanowski w fraszce do Wojewody„Po wsiach zielem kurzą". dla odpędzenia jej nakazane było z urzędu kurzenie po wsiach i miasteczkach (końskiem gnojem itp. cholera. jak stawała przed chałupą i powiewając czerwoną chustką. Biedrzeniec przeciwko powietrzu morowemu polecał już Marcin z Urzędowa w swoim Herbarzu z 1595 r. czosnek i tym podobne „ostre" leki. zawieszony na gołem ciele. Jak w 16 wieku. Jako środek przeciw zarazie. O stosowaniu tego środka podczas cholery wspomina J. zwanej powietrzem. stąd wynikała korzyść częstego palenia na kominku. (J. tak do dziś biedrzeniec należy do najskuteczniejszych przeciw cholerze środków: W ziemi sądeckiej „noszą ziele biedrzeń w woreczkach na plecach i piersiach". okadzania mieszkań różnemi wonnemi roślinami. Udziela Cholera Materjały antropol. hosa. tamtejszy rabin miał wyczytać w księdze. broni od morowego powietrza. jedzą i noszą przy sobie czosnek. Gdy w 1575 roku panowała w okolicy Allenfeldu zaraza. Włościanin 72-letni z powiatu Puławskiego opowiadał 1890 r. nacierają nim nogi i ręce. Zwyczaj ten sięga XII. 2—3). 144).). a nie zabobon żaden"! „Kiedy w r. zimna rosal Będą ludzie mrzyć! Będą pili dziegno i biedrzyniec. piją do dziś w okolicy Będzina odwar z korzenia dzięgla albo też wódkę nalaną na ten korzeń. zwanej powietrzem (morowem). pito najczęściej odwar biedrzeńca z okowitą". Lekarze różnych wieków przypisywali skuteczność niszczenia zarazy zapomocą ognia. 1874 grasowała na Podhalu cholera. 1900 IV. „robią na brzuch gorące okłady z biedrzeńca" albo nacierają nim ręce i nogi. Turcy i in. iż korzeń biedrzeńca (Pimpinella Saxilraga). że to „doświadczone jest lekarstwo. był zdrów. zale- . Jako środki ochronne i zaradcze bywają w Polsce i na Rusi w używaniu wódka. choremu dają pić odwar z biedrzeńca. aby tem odstraszyć chorobę i „nie dać się jej". Kantor Czarny Dnnajec str. rozpalono tam ogień zapomocą tarcia dębowej belki o koło drewniane (Notfeuer) a troje dzieci nagich przepędzało przez ogień całą trzodę. Używają wódki z sadłem topionem. Sz. mówiła: Hosa. aby się uchronić od moru. — przyczem Syreniusz dodaje naiwnie. a Poznańczycy zastosowali ten środek ochronny. Syreński w Zielniku (Kraków 1616) zapewnia. Gdy w Poznaniu panowała 1831 r. inni padali jak muchy. że z dobrym skutkiem zażywano kilka ziarnek gorczycy i kromkę chleba nacieraną czosnkiem. Nie będzie im nic. któremi się posługują na wewnątrz i zewnątrz Słowacy i Słoweńcy. pieprz. W czasie cholery lub moru górale Zakopiańscy piją namoczony w wódce lub w mleku nasienie biedrzeńca lub całe ziele z siemieniem.303 i in. „gdyż wtedy cholera nie ma prawa do człowieka". że podczas grasowania po rewolucji cholery. Dla zabezpieczenia się od cholery. pisanej przed 415 laty.

Przeciw tej chorobie zaleca się na Białorusi: Wódka z masłem na gorąco. Powszechnie używanym środkiem przeciw zarazie.104 cają u nas Czarnobyl. To troje zwykło w ludziach Powietrze wytracać: Wnet* daleko. Lud dolnoaustrjacki posługiwał się wódką i czosnkiem. i uchronić się wśród zimy w bezludnych ustroniach między lasami i borami. że „skoro tylko ukaże się mór. 286). Władysław. król polski i Aleksander Witold przymuszeni byli uciekać z miast. W wiekach średnich pozbywano się tym sposobem trędowatych i zarażonych. wracać. włościanie z nad Zbrucza (Polacy i Rusini) uciekali w las (Miodobory) porzucając cały swój dobytek. które ostrym zapachem i smakiem odpędzają cholerę. aby tym sposobem wymknąć się przed złym duchem. zarówno u chrześcijańskich ludów na Bałkanie. Przeciw cholerze Mongoli spalają wódką i ziołami dolne części ciała chorego. nierychło — wyjść. Aby się przed cholerą uchronić. Libellus de causis pestilentiae (Kraków 1552). Plemieńcy na Borneo posługują się pieprzem na wewnątrz i zewnątrz. w dziełku pt. zaraza. odpędzającego wonią swą złe duchy na Wschodzie i Zachodzie. To znaczy: 1) wnet wyjść z miejsca dotkniętego chorobą. W rękopisie sołtysa z Frieckenhausen (1320 r. wskutek tego zaraza uchodziła w las. uczynek miłosierdzia: oto niedawno jeszcze. Odwiecznym środkiem ochronnym Żydów jest „cebula lub czosnek zawieszone przy drzwiach i oknach". Żydzi w Polsce wypędzali mieszkańców miejscowości dotkniętej epidemją w pole. Lud bawarski opuszczał również tłumnie miejsce dotknięte zarazą. lekarza na Podolu pamiętam. Długosz w Dziejach polskich pod 1425 r. zamków i dworów. jak u na pół dzikich Kurdów. sprawcą zarazy. Na Sumatrze. ucieka z opustoszonej chaty w lasy i tam szuka ocalenia. był od wieków lekarstwem anticholerycznem u nas i zagranicą. najlepiej jest uciekać i zamieszkać daleko. co za Hippokratesem doradza nasz Jan Benedykt. zwany na Pokuciu toją. Am Urąuell 1892 III. uchodzić. którego narkotyczne własności mają być lekarstwem na smutki. Z opowiadania ojca. a wspierali go nawet lekarze. aby tem przebłagać demona epidemji. Nagelberg Das Ipisch bei galizischen Juden. że dozwolono im było mieszkać za granicą wsi lub miasta. pisze: Gdy morowe powietrze ogarnęło Polskę i Litwę.) polecano już gorzałkę (gebranntes Wasser)jako środek ochronny przeciw zarazie iwinnych chorobach epidemicznych. lekarz Zygmunta I. jest prastare lekarstwo w postaci czosnku. w Kochinchinie. Gospodarz rosyjski straciwszy żonę i dzieci przez dżumę. nasi Żydzi małomiasteczkowi wyposażyli parę najuboższą. (A. albo nalana na korzeń dzięgiela. bo w czasie wojny. na wyspach Indonezji . Przypomina to ucieczki przd zarazą plemion barbarzyńskich. (tojeść = Aconitum). w ogóle alkohol w różnej postaci. że podczas grasowania cholery. gdy szerzyła się epidemja. — W starożytności uciekano przed morowem powietrzem w lasy i pustkowia. 2) daleko uchodzić i 3) nierychło wracać. Był zwyczaj w wiekach średnich i w Polsce. wyprawiając im ślub rytualny na cmentararzu. Dajakowie wódką ryżową. Wódka. Najskuteczniejszym jednak środkiem jest ofiara.

Z Instytutu Anatomji patolog. W. uniwers. prof. Dr. {Zdjęcie fotograf.Paznokcie przez dziesięć lat nieobcinane (Zdjęcie fotograficzne) Toczeń ręki — gruźlica skory. Pęcherzyki ospy krowiej zaszczepionej przy dojeniu krowy. lwow. Leszczyńskiego. (Ze zbioru Dr. Hilarowicza. docenta uniwersytetu we Lwowie. Zmiany gruźlicze dłoni i palców po „wilku". . Osterna w oddziele chorób skórnych prymarjusza Dr. Nowickiego. Dr.

co trzęsie. zwie się w Pińczowskiem trzęsionką. Lud nasz. Lud białoruski wyobraża sobie zimnicę 'traska) w postaci dwunastu sióstr — tyle bowiem gatunków choroby odróżnia — pięknych. Lityńskim uosabia gnietuchę w postaci dziewicy. Przy wielkiej ilości stojących wód. wybijającą się na wierzch. 77 do 99 rodzajów iebry i nazywa je podług objawów: trjastja albo trjasawyci (trzęsionką) hnitucha (gnieciucha) żarka (palącai itp albo podług miejsca po wstania: pid tynnycja (z pod tyńca. powoduje duch pełen „wierzchów*" dręczących chorego. gdy co parę dni chorego ogrozi (=otrzęsie). które do zeszłego wieku panowały epidemicznie i dopiero z osuszeniem wilgotnych przestrzeni i z rozpowszechnieniem chininy powoli się zmiejszały. a mieszkańcy przebywają przez czas dłuższy na puszczy leśnej. że „feb^a i ospa chodzą w postaci kobiet. Wyspiarze Nias wypędzają chorych na ospę i zarazę w pustkowia. Pojmowanie febry wśród ludu czeskiego opiera się również na uosobieniu choroby. Mają też na nie 77 lekarstw. ma najwięcej rodzajów febry i środków leczniczych przeciw niej. czego dowodem przekleństwo ludowe: Bodaj cię zimno trzęsło! J od tem mianem rozumie lud rozmaite choroby. już nie będą dzieci napastowały". kto ją zachwyci. powodującą niechybny skon. w wyobrażeniu wieśniaka polskiego. bagien i trzęsawisk w dawnej Polsce. Lud ukraiński wierzy. Dla ochrony dzieci od ich napaści. Lud ruski rozróżnia 7. Lud łańcucki Saloni w Materjałach antrop. Ograżkę. 1903 VI. wodziana itp. co czwarty dzień czwartaczką (ąuartiana). z napadami trzęsionki i jesienną. Zimno może być kostne lub kościowe. stawów. 257) utrzymuje iż „febra ma 77 wierzchołków '„wierzchów"). skąd wyprawiają się do upatrzonych przez siebie ofiar. zostawiają na stole szklankę miodu w mniemaniu. wielce do siebie podobnych dziewcząt. gdy łamie kości. „zimno". mieszkańcy całych wsi zapadali na wiosnę i w jesieni w rozmaitego rodzaju zimnice (febra. Przebywają one gromadnie na polankach leśnych. mniej groźną. nabawia się choroby. więc aby ją stracić. płotu) hnojewaja (gnojowa) stepowa. trzęsące. stąd nazwa febry ograżką. malarja i p. rozwojowi bowiem tej chorobv sprzyjają wielce warunki klimatyczne. trzeba użyć 77 lekarstw rozmaitych". Lud w p. (reumatyzm?). jak wogóle słowiański. (Radomyśl'. wiatrowa. ZimnicaFebra zwana zimnicą — albo zimnem — była dawniej chorobą uciążliwą. w Kieleckiem kościcą. Rozróżniają też zimnicę: śmiertelną. Na Żmudzi opowiadają bajkę o trzech febrach (drugys). przemieniającej się w powietrze. poczem przechodzą do ciała innego człowieka. zazwyczaj w listopadzie. które po jednej „obierają sobie na pewien czas siedlisko w organizmie ludzkim i żywią się jego sol ami". „Uzdrowienie luda" 30 . w Lubelskiem kościanną. że gdy przyjdą i pokosztują miodu.305 wyludniają się okolice. od paroksyzmów co trzeci dzień trzeciaczką (tertiana).).

w staroniemieckim Riddo. rzuca je tam i mówi: Was jest 77. a żyła w takiej rozkoszy przez tat trzy. wożono karetą.ioczu tego napić choremu. pokrajać je na 77 kawałków (tyle ma być gatunków febry) a zawinąwszy je dodać dwa grosze. Druga dziewica weszła w ciało ubogiego człowieka. „bardzo wiele ma wierzchów. A trzecia narzekała: A ja wlazłam w kwaśne mleko. febra weszła w króla. gdzie się bardzo biedziła. czwarta ziębi itd. ma przy sobie zarazę (kask) pozbawioną nóg. Karłowicz Podania i bajki z Litwy. spaliśmy na miękich puchówkach.tylko zlał wszystko do worka. mówiąc (po rusku): Jest nas siedmdziesiąt i siednt. w wyobrażeniu kmieci Rzeszowskich. nie oglądając się poza siebie" (Czortowiec) Lud ruski w gub. podolskiej takie zaleca lekarstwo na febrę: Ugotować rano jajko. Ograszka (zimnica). demonach febry. ledwie dziś mię wypuścił" W bajce. (J. trzecia łamie w kościach. 5 . u Rusinów trjasawyci. nie wypędził jej stamtąd. Zbiór antrop. włazi im do kieszeni. Ritt(eln). Druga mówiła: A i mnie u chłopa niezgorzej było. Toć przecie czubek zioła. karmili i poili mnie po królewsku. z których jedna weszła w ciało bogatego pana i spożywała wszystkie potrawy mu podawane. Lud z Pokucia rozróżnia 70 (77) gatunków febry. chłop leczył się miodem. w której demon dziewica omal się nie utopiła. trudno więc przy leczeniu jej natrafić na nie i zniszczyć. wynieść w pole i powiedzieć: „Jest was 77. mają też na nią 77 lekarstw. dopóki piołun. i rzuca się niespodzianie na podróżnych. Powszechnie panujące między ludem wierzenia przypisują febrę demonom. które chorego trzęsą (stąd nasza nazwa trzęsionki. zwanej tu propasnycią. Chłop estoński wyobraża sobie febrę (hall) jako ducha. zawiesił pod belką i tak trzymał mię pół roku— wychudłam i znędzniałam. który zawiesił w kominie. słyszanej 1845 w Lidzkiem. dla wszystkich wieczerza". Daję wam wszystkim śniadanie. ale ten łotr nie jadł. Oto jeden z najstarszych: Chory na febrę Hucuł „bierze jajko w skorupie gotowane i puszcza na wodę przed wschodem słońca w sobotę". wypiliśmy kilka garncy miodu. Najlepsza jeszcze przeciw niej rada nazbierać ziół jaknajwięcej. a ten ostatni trzymał ją w worku. Przeciw chorobie tej rozdrabia Rusin jaje na 77 cząstek tyle jest dziewic. 1888 XII. zażyty przez chorego. który z niemi idzie do bieżącego potoku. druga sprawia „cięgoty". czubki z nich wymoczyć w wódce i do trzeciego razu dać się wyr. pana i chłopa. póki chory nie pozbył się jej kąpielą w rzece. Po t e j przymowie „trzeba co tchu uciekać. sprawczyń febry — i daje je choremu. Daję wam śniadanie wszem. bardzo mi było dobrze.6 ) .306 które koło płotu taką wiodły rozmową: „Pierwsza febra mówiła: Byłam u pana. które żona strzelcowi podała. Wotjacy przedstawiają sobie febrę w postaci sióstr. który objeżdżając na rumaku kraj. których wymieniają dwanaście: jedna trzęsie. który spotka się . Lud macedoński opowiada o dwu dziewicach.

Podobnie rozróżnia lud nasz 77 rodzajów febry. z obcego kraju przybywszy. spotykamy już w staroindyjskiej księdze Atharva—veda. konwulsje (Fraisen) gościec (reumatyzm). Przeciw 99 względnie 77 gatunkom zimnie istnieje w mniemaniu Czechów ta sama ilość (99 albo 77) środków. zanim natrafi się na właściwy środek. Górale. wieś. pijąc wodę itp. mają 77 gatunków. że kąpały się w nich owe demony chorób. w Szwabji 77 raka ograszka itp. mózg. (S. zbierających się raz w roku. jeziorze. dręczą lub duszą. biorą więc tyle (albo tylko 7) ziarnek pieprzu i dają choremu w napoju. truciciele. że febry dostaje się jedząc rybę („bo febra bardzo lubi ryby"). dom. 295). aby się wykąpać. Tego dnia zbierają też na Bałkanie zioła. rzece itp. Skutkiem takiej fatalistycznej wiary choroba przybiera u ludów słowiańskich — a nietylko u nich — cechy przypadkowości. może dlatego. Macedończyków i Serbów w liczbie 77 choróbsk. wątrobę. że febra. wodach. Macedończycy. aby się pozbyć chorób. których jest 77 rodzajów odpowiadających 77 chorobom i ich demonom. zioła i trawy. złe duchy itp. Tego dnia kąpią się chorzy w stawie. niezliczoną ilość. choroba bydła. wyżenie (wypędzi) i zniszczy go". Choroby te czy demony wychodzą wieczorem na swe nocne pląsy i zabawy zupełnie jak ludzie. żyły itd. Na uroczystość tego dnia eniowskiego zbierają dziewczęta pod przywodem babiczki.zwana Angstall itp. Lud niemiecki utrzymuje. jeden z nich nie pomaga każdej febrze. Udziela Tarnów — Rzeszów Materjały antrop. W zamówieniu występują owe 77 demonów jako Hebrejczycy. Demony zatrucia występują u Bułgarów. 477). wysysające choremu serce. że cały organizm. Chory na febrę w Palatynacie górnym kłuje 75 dziurek w jaju (bo febry jest 75 gatunków) i kładzie je w mrowisku. (Czasopis ceskeho Musea Praha 1853 str. czegoś niespodziewanego i dowolnego. Lud Macedoński i Bułgarski święci dzień 24 czerwca przeznaczony na zbieranie wszelkich ziół leczniczych i uczczenie wszystkich demonów chorób. tak i człowiek nie uniknie choroby. I lud ruski (od Horodnicy) utrzymuje. które z daleka. 1919 XI. Stosunek owych liczb.307 (w wnętrzu) z wierzchem ograszki. są zagrożone. że jest 77 rodzajów febry. styryjscy utrzymują. wszystkie części ciała chorego.Schdnwert Aus der Oberpfalz Augs- . Lacinnicy. chory wyzdrowieje. w tym dniu właśnie. Jak nieubłagana Umieraczka tak i owe okrutne demonki chorób zjawiają się w oznaczonym czasie i jak nikt nie zdoła ujść swemu przeznaczeniu Orisnic. napadają znienacka człowieka. mające moc wzbudzenia miłości lub awersji między chłopcem a dziewczyną. co oznacza mnóstwo. na Pomorzu 77 raki gościec. przez jedenaście podzielnych. (T. cudzoziemcy. dręczącym chorego. A trudność wyleczenia tej choroby polega w stosowaniu owych środków. a gdy je mrówki zjedzą. a skuteczność tych wód przypisują temu. Występują zaś zazwyczaj w liczbie n i U . ustroić i zabawić. tego napadają w domu. żarłocy. trzeba więc nieraz długo próbować. Serbowie i Bułgarzy przedstawiają sobie demonów choroby jako niewidome a straszne istoty pici żeńskiej. czarodziejki. a kto ze śmiertelnych nastąpi im na nogę. Lud czeski rozróżnia 77 lub 99 gatunków zimnicy.

375). . jak wypryski skórne z jej ostrości". tak przeraziło. Podczas ataków zimnicy „trzęsie się to roz kizewiając na wszystkie części ciała. Inny rodzaj febry leczy się przepiciem. chodzi z nią i t. nie kładzie się do łóżka. Kto dostał febry od kwaśnego mleka. że „zimno" powstaje z „oberwania albo z otrzęsienia". Królestwie przypisują przestrachowi zimnicę „najgorszą. co chorą. 282). że ze strachu straciła febrę. „Ograżka i zapalenie — powiadają w innych stronach Polski — biorą początek z rozpalonej krwi. aż się wyzdrowieje. Każą też pić wodę z tej samej studni. która potrawa i napój ją spowodowały. ale zadanym od osoby tej samej. p. a choroba ustąpi. F.308 burg 1859 III. I Papuanie. Udziela Tarnów — Rzeszów Mat. gdy w pobliżu piorun uderzył. które mają chorobę wypędzić. Podobnego zwyczaju przestrzegają w Niemczech. bo długo trwałą". pije ją aż do upadłego. Zamieszkujący wyspy Ambon i LJliasen.ken) febrę. (J. „Człek bojaźliwy od przestrachu dostanie ograszki. z której czerpiąc zachorowało się i pije tak długo. która go choroby nabawiła" (S. poczem ściąga się napowrót na dawne miejsce" (w żołądku). a po przespaniu choroba ustępuje. Wieśniaczka z Ruszkowa „obaliła się przez kamień" i z tego „trzy razy ją ogroziło" (trzęsło) Lud Nadrabski leczy zimnicę powstałą z chciwego lub łakomego jedzenia — przejedzeniem. 1910 XI 295). Na Ukrainie chory pije w czasie napadów febry tak dużo wody aż dostanie wymiotów. W celu przestraszenia choroby każą na Ukrainie wystrzelić niespodzianie nad uchem leżącego w napadzie zimnicy albo rozbić nad nim nowy garnek na ogranicy pola. które leczyć mają liście ganemo. żeby miał brzuch pęknąć. 86 cyt O Stoli das Geschlechtsleben in der Vólkerpsychologie Leipzig 1908 str. W mniemaniu zabobonnego ludu niemieckiego „febra ma swą siedzibę w żołądku \ wygląda jak żaborynie". Kto dostaje febry z picia gorzałki. leczą też upiciem wódką aż do zmęczenia Febrę leczą włościanie czescy przyczyną powstania choroby. to powinien tyle jeść. Zgubić ją wtedy najłacniej powtórnym przestrachem. a tajemnicze te liczby przychodzą już w starożytnej Atharwawedzie. aż ją prze może. można jej dostać z przeziębienia. „Jak to zimno zacznie bić czło wieka. złożoną snem. co się nazywa „odjeść" (abessen)" „odpić" (abtrir. należy nadmiernie pić i jeść. Chłop w Bogusławicach pije wówczas gorzałki bez miary „aby przetrzymać". dowiedziawszy się. Żydzi w b. nawet z upadku. antr. Kobieta wiejska w Czechach zachorowała na zimnicę z przestrachu. Przebieczanie utrzymują. wyleczono ją trzykrotnem uderzeniem w skrzynię. dotknięty nią nie zważa na chorobę. Zgodnie z ludem krakowskim przypisują też Ukraińcy powstanie zimnicy wpływom czarta i urokom. musi pić dużo takiego mleka z solą (z Żołyni). Riedel De slnik — en Kroeshaarige Rassen str. a przeje je". G. Zdaniem Rumunów na Bukowinie dostaje się zimnicy z żarłoczności i z chciwego jedzenia lub picia. przyjmują 70 chorób. W ogóle ludyr słowiańskie i germańskie rozróżniają 7 lub 77 rodzajów zimnie/ i tyleż środków przeciw niej. którą mienią „febrą majową".

za trzecim . a febra nie wróci (Czasopis czeskeho Musea 1855 str. obfitych w wody i bagna. (G.obie lud czeski w postaci złego aucha płci niewieściej. odnoszą początek choroby do wpływów rzek'. Wierzchowski Zbiór antrop. c.o togją sfer lekarskich. str. Zimnicę wyobraża :. stawów. co zgadza się z et. Poczem odmawia się jeszcze po trzy razy Ojczenasc • Zdrowaś Marja.ohman 1.nneirn łychomanką albo prypastnycią.309 Najpospolitszą tą chorooę leczą na Puszczy Sandomierskiej gwałtownym środkiem: „chory na ograszkę wskakuje odz'any do wody i zrzuciwszy w nie' szmaty (bieliznę) z siebie wraz z niemi choroby zrzuca". Kto ma febrę. w ogóle wód. zatrzymuje się na dnie wody i nie może stąd wyjść w oznaczonym czasie".trochę lnu. to ma obiec wokoio stawu trzy razy i rzucić do wody za pierwszym razem kawałek chleba. niech przed wschodem słońca idzie do studni i tak do niej przemawia (naturalnie po czesku)Studnio. kto ta wiosnę przechodzi przez rzekę. Często używany to środek d'a tych. gdy przechodzi przez most. Lud czeski tak rozumuje: „Gdy się dostało zimnicy przez wodę ze studni. 163—4. póki się nie zrobi w oczach słabo. gdy Agni (ogier ) zatoczy swe płonące kola po wodzie. Chłop ukraiński na febrę. Na Podolu clioiego v\e śnie ziewają zimną wodą. Radzą też w c i a a e zimnicy biec do wody i wpatrywać się w nią. garnek zimnej woay. w febrze trzeba przez 7 dni o 7 rano i o 7 wieczorem pić wodę święconą z 7 kościołów". studnio. a febra zimowa odrazu odbieże". trzy razy splunąć do wody. Dh tego też każą w Jungbunzlau (Czechy) choremu na febrę. co dostali zimnicy z długiego i częstego kąpania w Żołyni. W czacie paroksyzmu wylewają u nas na chorego z nienacka zirr. w przec. a zimnica będzie wiasną przyczyną uleczona". I staroindyjska księga Atharva— veda pcwiaoa. radzą też „przejechać wielką rzekę i za mą przebyć całą dobę". W po wiecie krasnostawskim zalecają wyciąć w lodzie przerąbel i tei wody się napić. choroba ta bowiem panuje od wieków ra nizinach. W okolióy . „Gdy dziewczę (z okolicy Hajdy) dostanie zimnicy. wogóle wód. maiąca swą siedzibę w stawie. za diugim — wrzeciono. 146 i 467). Wychodź' ona najczęściej ze studni.wnym razie me wyleczyłby się z tej chcoby. Zgodnie z wyobrażeniami ludt: serbskiego w Dalmacji. iż okrutny takrnan (iebra) powstaje. 1895 XIV 197). 54). dcradza: „przed wschodem i po zachodnie słońca oblać Się zimną wodą lub całkowicie skąpać się w izece. studnico! Nie nachodź mnie zimnico! Marja Parna zabroniła. Abyś ty mię nachodziła.ną wodę lub wrzucają go do rzeki. to należy — aóy ją stracić— pić wodę z te^ semej studni.) Cierpiącemu na febrę wieśniakowi czeskiemu wylev ają na głowę. zwaną między . wskutek czego zimnica. (Kwiety 1847 str. (E. które przez pewien czas nawet medycyn" zawodowa podzielała. gdy śpi twardo. Febry — powiadaią wieśniacy dostaje. I Rosjanie oblewają nagle chorego zimną jak lód wodą. Albo „przec . Do tej etjelogji stosuje się terapja. a'bo w lesie pije ze źiodła wodę.

z obawy nabawienia się choroby. zaczerpnie po trzykroć wody z biegiem rzeki i pijąc szepcze: Merklina. a stanąwszy na miejscu odwrócony tyłem do wody. Nie wolno też nocą wychodzić na dwór. W przeddzień św. Już Horacy w Satyrach wspomina o zwyczaju kąpania chorych na febrę w rzece. Turcy i wogóle wschodnie narody. Dlatego odejdź. Jana kobiety wiejskie w Portugalji idą z dziećmi do studni i myją im główki. daję ci ją! Nie lubię cię. idź precz! Wodo. świeżo z pieca wyjęty. z których o pewnym czasie nie wolno pić Dod grozą dostania febry. która przed ślubem utraciła dziewictwo. nie mówiąc do nikogo. na Rusi. na którą jednak choremu patrzeć nie wolno. Czerpię. Syna i Ducha św. w tem przekonaniu. rzuca w nią hodońkę poza siebie. do nikogo nie mówiąc. Jest ona dobrą na 77 raką febrę. I Słowak po ustaniu trzęsionki przez dłuższy czas nie zbliża się do wody. że przez przebywanie w okolicach bagnistych wieczorami nabawia się zimnicy. z czasów pogańskich przeszła kąpiel obrzędowa i lecznicza w zabobon ludów chrześcijańskich zalecających takową kąpiel w wielki piątek (w Polsce. żyjące w studniach. że febrę zsyłają na ludzi duchy płci żeńskiej. nie zatrzymując się nigdzie. ile tygodni chorował i biegnie do rzeki. ustępując z drogi malarji. lejąc na chorego dzban zimnej wody albo zaleca kąpiel w zimnej wodzie. Gdzie ci ssać dają. do domu. nie odwracając się. Owej wody używają milcząco. co się o tyle zgadza z doświadczeniem. . przypomina to lęk uparzonego dziecka przed ogniem.310 gdzie malarja grasowała epidemicznie. Żydzi oblewają chorego na febrę niespodzianie konewką wody. czerpię krew Chrystusa. w chorobach nialarycznych Grecy. w Niemczech i in. W imię Ojca. Bułgarzy. opowiadają wieśniacy. Chorwaci używają przeciw „hodońce" (febrze) następującego środka sympatyteki leczniczej: Chory zacina na gałązce nożem tyle karbów. aby je od złej febry uchronić. W pierwsze święto wielkanocne chory na febrę w Ruppin idzie przed wschodem słońca w milczeniu do rzeki. przez głowę i pomyka co rychlej.) Lud rumuński leczy też ataki febry. mówiąc: Febro. gdyż o tej porze czyhają na człowieka owe malaryczne duchy. Chory na febrę w Niemczech lęka się po wyzdrowieniu przejść przez rzekę lub staw. Zimnicę leczono w Bośnji 1749 pijąc i myjąc się wodą. Podobny środek przeciw febrze podają Cyganie z Transsylwanji: Chory idzie do rzeki i rzuca w nią dzięwięciorakie drzewa przez głowę. że się na tej drodze pozbył choroby. Poczem wraca milcząc inną drogą do domu. Na dotkniętego zimnicą chorego Rumuna wylewa o świcie szklankę z „nieomówioną" wodą kobieta. którą oblewano chleb.

Lud polski tamże. p o pisujący febrę wpływowi złego ducha. Leczenie febry w okolicy Gniezna odbywa się w ten sposób: Matka chorego dziecka wrzuca przez trzy dni do studni po trzy ziarnka napecniałego grochu: rano. W Poznańskiem wkładają obcięte u nog i rąk paznokcie chorego w woreczek płócienny. Na Rusi noszą żabę zabitą na szyj' aż uschnie i okruszy się. zimną woda Powszechny u ludów Europy. Mitteil. dopóki mu nie zabierze febry". a sznurek. lubo w zaniku już będący.ach. jeżeli ona zje ziarnka ze smakiem. na Ukrainie przywiązu. jakby przypisysywał żabie przyczynę zimnicy. Chory przez dziewięć poranków odmawia Ojcze nasz. Zimnicy pozbywa s>ę w Krakowskiem połykając żywą żabkę zieloną. Chory na febrę u Rusinów cnwyta żabę. zawiąże w płatek i „nos. Albo złapawszy żabę. na Podolu rzucają ją śpiącemu za pazuchę. a wtedy febra go porzuci". Radzą też zieloną żabkę trzymać w wodzie przez dzie więc dni pod przykryciem. zwyczai przenoszenia febry na zwierzęta znany jest i w Polsce. trzy razy splunąć a po przespaniu choroba odejdzie. każe choremu „zlapa^ czworonogę (żabę).Kolberg. w przeciwnym razie. Papua ausbalski. Wlislocki Zauber und Pesprechungsformeln Ftnolog. poczem . rzucić ją do wody. poczem pojsć do rzeki. za pazuchą.. zabiła ją. aby ją nastiaszyc. że febra przeniesiona na żabę. obwinąć w gałgan. 60j. trzymać przed gębą i wołać: „Zjem cię zjem!" zapewne. dopóki nie zdechnie. trzymają ją za pazuchą. aż zeschnie. zaszywa zwierzątko w woreczek i zawiesza choiemu na szyję. nnpęcnieje żabami. znak to. na którym była zawieszoną. leżącego w gorączce. (O. III. trzykrotnie krzyknąć: „Zjem cię".311 Gdzie ciebie ochronią. który nosi ją dopoki nie zdechnie tj. W studni jest duża zaba czarna. ale -ez pumocny człowiekowi w wielKiej potrzebie. w południe i wieczorem. dopóki nie zdechnie. DOźerają^j mięso ludzkie. zawijają ją na Wołymu w szmatę i obwiązawszy sznurkiem. aus Ungarn Budapest 18o7 1. a jeżeli tam zdechnie. aby ten nie wiedział.chorooa nie ustępuie. ale chory wyzdrowieje. na którym leży chory. które wyszły z wnętrza człowieka". przyczem zachowują tajemnicze milczenie. wiazą to żabie na szyji i puszczają na wodę bieżącą. Gdzie cię bardzo koc! a ^ .ą ją do tapczana. co się w woreczku znajduje. Pokucie 1888. (zamiast żaby zaszywa się trzy żywe pająki). zawieszaia na plecach choremu. Febry pozbawia się w Czechach zapomjcą żaby. W Zabme radzą choremu spotkać uschniętą żabę i okurzyć sje nią. którą chwyta na rosie o świcie przed dniem św. (Ługów). dziecko wyzdiowieje. Jerzego. aby się uchronić od zimnicy. „Złapawszy żabę. Febrę leczy lud ukraiński w powie cie Czehryńskim nosząc na szyji żabę. Mashurdalo pomóż 1 Mashrnurdalo to duch olbrzym pizybywający w lasach i pustkowiach. a dziecię może nawet umrzeć. Przeniesienie choroby na żabę odbywa się i w innych krajach. a febra na zawsze chorego ooizuci. 171). a porem pić tę wodę (Przemyskie). H. W okolicy Szczerca radzą pocałowac rzekotkę w brzuch. na Wołyniu każą nosić ią w szmatce na piers. zlewa chorego.

idzie o świcie. Mitteilungen aus Ungarn Budapest 1887 I. którędy ma wyjść! (H. Weźcie mi moje wszystkie 77 rakie zimnicę. na czczo. Ryby bez żółci. zawija się w białą szmatkę i zawiesza przód napadem febry na szyji chorego. ususzyć. nad rzekę i chwyta żabę. suszą ją i dają w proszku do wódki. W ziemi czerskiej okurzają chorego dymem ze skóry ryby suszonej. albo radzą zażyć kiszki świeżej ryby. chory ozdrowieje. który nie ma wiedzieć. bierze w usta po trzykroć pełno wody. z modlitwą na ustach (Czasopis ceskeho Musea 1853). W celu ochrony przed malarją zawieszają Madziarzy na szyję suszoną żabę. utłuc i dać do wypicia z wodą. 59). Mieszkance Czarnej góry (w Dalmacji) posługują się w febrze żabą w podobny sposób jako cennem lekarstwem. (W. wtyka jej ową kartkę i odwrócony plecami rzuca ją do wody. Radzą też w stronach nadniemeńskich „znalezioną w szczupaku rybę" osuszyć. któremu zamawiacz na karteczce iego imię zapisał. Wracając z cerkwi nie mówią do nikogo ani słowa. Bociany bez języka. Wlislocki Zauber und Besprechungsformeln der Zigenuer Ethnolog. wezwawszy Trójcę św. że ona zabrała z sobą chorobę. w izbie rozcierają rybkę. Na Podolu okadzają rozjechaną na drodze ropuchą albo ościami z ryb. wyjmuje on małą rybkę . Cier • piący na febrę w Palatynacie. którym trzęsie zimnica. Przywiązują też żywą żabę. na pomoc. w wódkę włożyć i pić". Pacjent. „niosą do cerkwi i przytrzymują ją przez czas mszy św. Szuchewicz Huculszczyzna Kraków 1907 IV. Włościanie nasi w Żabnie zalecają przeciw ograżce: „rybkę wyjąć z ryby. Przeciw febrze Cyganie węgierscy używają tego oto środka: Trzy płuca żabie i trzy żabie wątroby ściera się na proszek i daje w wódce choremu do wypicia. „takiej. poczem wypuszcza ją w tem przekonaniu. 315). Aby się pozbyć zimnicy. rzuca przez głowę woreczek z żabą i wraca do domu. spożytych w wilję Bożego Narodzenia. W Poitou kładzie się ropuchę między dwie łupiny orzecha. moczonej w wódce. której zażywa chory. łupiny jajka lub czarnego pieprzu. gotują i dają choremu". co się w szmatce znajduje. Huculi wyjmują z wnętrza drapieżnej ryby połkniętą rybkę. I lud rosyjski kładzie choremu niespodzianie żywą ropuchę na gołą pierś. wypluwa ją do rzeki i mówi: Żaby bez płci. zlanego wódką. Po przeżegnaniu się odchodzi do domu. Na Ukrainie przykładają choremu na żołądek rozpłatanego przez środek żywego lina. która inną rybkę połknęła" wyjmują wnętrzności. Aby febra nie trzęsła Rumuna na Bukowinie. Ze środków animalnych przeciw zimnicy zalecają Białorusini zażywać w proszku lub w napoju ryby pożartej przez drugą. Albo z ryby zjadaczki (zjidnyci) tj. której skórę zdjęto do ręki chorego. nie oglądając się.312 modląc się idzie do rzeki. bierze włościanin z Węgier żabę w zanadrze i trzyma ją aż nie zginie z głodu. idzie w Prusiech przed wschodem słońca do bieżącej wody i nie oglądając się. Gdy żaba zdechnie. przyczem się zamawia: Żaby w moim żołądku! Połknijcie wszystko złe (chorobę we wnętrzu)! Żaby w moim żołądku! Pokażcie złemu drogę.

Wierzba w kilka dni uschnie. Używają też następującego środka: Dużym gwoździem robią w wierzbie dziurę. włocławski) „zabiciem ograżki". ostań się i nie wracaj!" jioczem zmówiwszy Ojcze nasz. sami zaś wiercą w pniu tegoż drzewa otwór. Choremu na nią w powiecie łukowskim „obcinają trochę włosów z nad czoła. puściwszy gałąź. Na Wołyniu i Besarabji wrzucają dwa raki do szklanki wina. uciekać od sokory. należy ją moczyć w okowicie do następującego nowiu. przeprowadzają go do drzewa i każą chuchnąć w każdą dziurkę. zrzuconą przezeń przy lenifeniu albo znalezioną między 15 sierpnia a 8 września. używanych w Polsce i na Rusi przeciw zimnicy. W najbliższej styczności z wodą i jej mieszkańcami zostają drzewa nad nią rosnące. aby choroba nie mogła się z niej wydobyć. wszystko to zawiązują w gałganek i udają się z chorym na ulicę. wydychając chorobę i natychmiast tym samym gwoździem zabija się dziurę. to febra ostanie się w osice. natychmiast zabijając ją kołeczkiem. Albo robią dziurę w marchwi i napełniwszy ją uryną chorego. Kałmucy dają choremu na febrę ukąsić żywego węża i ogón połknąć. W Serbji i na Rusi mający febrę okurza się skórą węża. (Z. obwiązuje je powrozsłem i mówi mniej więcej: „Zimno. do którego wpychają gałganek z włosami i paznokciami. a chory zdrów powróci do domu. utraconą podczas lenienia. w którą chory trzykrotnie chucha. Ograszkę zabijają też następującym sposobem: Wiercą pięć dziurek w wierzbie i gdy chory dostaje dreszczów. tak żeby tego . (z Czarnej). Kolberg Lud XV. a następnie zabijają to wszystko kołkiem. Ażeby febrę „zgubić". W Warrnji idzie do drzewa. 157).341 z wnętrzności wielkiej. Tu nagiąwszy gałąź sokory. Więcławice). suszy ją i zażywa w proszku. Chory w Woli Batorskiej opasawszy się pcwrosłem słomianym. Na wyleczenie febry środek skuteczny: „Wziąwszy żmiję o nowiu. Linde w Słowniku pod wyrazem Dziura i O. z za uszu i paznokcie z trzech palców obu rąk. Mienią to w Kłótnie (p. wymienić należy osuszone i utłuczone oczy raczę. owija nim niłodą wierzbę w polu. nie oglądając się poza siebie". gruszy lub osiki. Przeto lud polski przenosi zimnicę na drzewa. W Pakosławiu pod Rawiczem „chory na febrę wierci dziurę w lipie i chucha w nią mówiąc: Idź febro! Potem zabija tę dziurę kołkiem i pewny jest. 212). a choroba na tych miast ustępuje. Kopernicki: Jur kowszczyzna Zbiór antropol. Federowski Lud okolic Żarek 1889 II. powinien chory wywiercić świderkiem w osice dziurkę i zabić ją kołeczkiem. poczem owej żmijówki (wódki) można skutecznie używać pijąc o wschodz ę i zachodzie słońca po kieliszku" (M. Z leków domowyth. że febtę zabił". zabija ją kołeczkiem Hub gwoździem). wraca w milczeniu do domu. (Kalisz). a chuchnąwszy w nią trzy razy. (B. dają ją choremu do trzymania. Chory powinien wtedy. (J. wywierci w niej dziurę świderkiem. Włościanie ze wsi Woroba (na Ukrainie) okadzają chorego skórą węża. Chory na ograszkę idzie do jabłoni. lecz chory będzie wyleczony. 266). zwłaszcza wierzba. zatykają ją i marchew suszą w kominie. a po wymoczeniu ich dają win© wypić choremu. 1887 XI. Wasilewski Jagodne 1888 str. Tak przebita i uwięziona choroba nie ukaże się więcej (Ruszków. 227).

potrzęsie go trzy razy i potrzykroć mówi następujące wiersze (po czesku : . str. dopóki paroksyzm febry nie minie. zabija go silnie kołkiem. poczem mówi: „Tam cię zatłukłem.Wypróbowaną przez Słowian jest siła lecznicza leszczyny. aż ja po ciebie przyjdę. Chorego na febrę chłopa rosyjskiego prowadzą do lasu. użyczały swej pomocy w tej. dostanie zimnicy. (O. ażeby tam febra utkwiła. nikomu nie odpowiadać— a zimnica odejdzie.przeciągniętym uprzednio przez usta chorego. paznokcie z nóg i rąk. W innych stronach Czech chory idzie z zamawiaczem do topoli. (p. 173). abyś mnie nigdy nie budziła". Chłop czeski chcąc się pozbyć febry. (Kwiety Praha 1847 str. gdzie uginają nad nim i wiążą dwie gałęzie brzózki. i kładzie się na nim chorego. zabija kołkiem a potem ucieka jak najprędzej. a sami również umykają do domu". Przyczem mówi: Tu cię zabijam. obwija sobie szyję słomą z owsa. Poczem przywiąże coś z siebie na drzewie — szczątek ofiary — i biegnie co tchu — nie oglądając się — do domu". 146) Pozbywa się też zimnicy w następujący sposób: „Przynosi się chorego na skręconych ze słomy linach (głową zwróconą naprzód) do krzaku. mówiąc (po rusku): Obyś się nie wróciła. gdy pręt na trzy części połamie i rzuci w ogień. włożyć. a wydrążywszy w niej dziurę. doznające w czasach przedchrześcijańskich boskiej czci. wkłada tam włosy i paznokcie swe albo zabija otwór klinem. Chory na Morawach. który zerwawszy się ucieka do domu. niech pójdzie do wierzby. 63). ucina pręt leszczyny w lesie przed wschodem słońca. (Czasopis czeskeho Musea 1856. Przeciw „osikowej zimnicy" radzą B . weń ową nić i zabić go kołkiem z tegoż drzewa (Wieteże). którym przebija zimnicę. Gałęzie drzewka ma chory doprowadzić do dawnego stanu. kto przyjdzie i podejmie pręt. a chuchnąwszy po trzy razy w ten otwór. Chory na chłodną w Hecznarowicach robi w drzewie osikowem dziurę i wkłada do niej: pęk włosów uciętych przy uszach i pod pachą. kładzie w spróchniałe drzewo. abyś mnie nigdy nie nachodziła. rosnącej nad wodą i tam tak długo zostaje . w końcu umyka co tchu do domu. chory wyzdrowieje. przyczem chory ma mówić do febry: Jeżeli mnie nie opuścisz. Gdy „ma przyjść febra". gdy wierzba usehnie. Chory Ukrainiec wstawszy o wschoJzie słońca. Kolberg Pokucie 1888 III. Lud czeski doradza też: „Kto ma zimnicę. Kaniowski). nie należy ogiądać się za siebie. albo zmierzyć nitką jego długość i szetokość (z rozkrzyżowanemi rękami) poczem wywiercić w pniu starej osiki. wywierca dzurkę w wierzbie i zabija ją kołkiem. gdy go nawiedzi „zima". „aby chłodna nie wyszła i do niego nie wróciła". biegnie do bzu. jak w innych chorobach. zrywa chory zwitek włosów z głowy. Pacjent na Rusi „obcina sobie paznokcie u rąk i nóg. niosący go zostawiają słomę na krzaku. idzie z nim do kościoła i zostawia w kącie. wydziera kawałek z ubrania zatyka je w otwór wydrążonej na ten cel brzozy i zabija kołkiem głogowym. ustrzyga sobie włosów z czterech stron głowy. I inne drzewa. Wracając. poniesiesz szkodęI Choroba się przelęknie i ustąpi. Chory pozbędzie się jej dopiero wtedy.3!4 nikt nie widział. otwór. tuż nad głową chorego. odmówiwszy trzy Ojczenasze i Zdrowaś Marja. ałorusini uciąć choremu włosów i paznokci.

olde. Albo idzie do wierzby i przeżegnawszy się. na pochylonym . ile naliczył napadów choroby. zawinięte w szma kę. Idąc do domu. W innych stronach Niemiec chory przystępuje do krzaku (Krankewittstrauch). zawiązuje sobie szyję. mówi: „Ziinnicy pękło serce'! W rękopisie serbskim z 1749 r. a gdy go ktoś woła. którą ma na sobie. bzie. (przeżytek ofiary. Zabieg ten mienią w Lewaczu ślubem z wierzbą. do wierzby!" poczem przylepia do drzewa świecę i biegnie nie oglądając się do domu. chory mierzy konopianą nitką psa i uciąwszy ją przy ogonie. Po przeżegnaniu zawiązuje węzełek na gałęzi drzewa i mówi dalej: Ziinnico. nie odwraca się. bzie! Zima na mnie leży. zawiązuje trzy węzełki na gałęzi i mówi: Goe morgen. Chory w Niederlandach. Jugosłowianie rozróżniają między innemi dwie odmiany febry: zimnicę i gorączkę Chcąc się tej ostatniej wyzbyć. bzie itp. przyczem mówi (albo pisze): Wierzbo. nachyla go lewą ręką ku wschodowi. ucina gałązkę śliwy i robi na niej tyle karbów. (bzie itp. przed wschodem słońca wtyka ją do świeżo wydrążonego otworu w wierzbie (leszczynie. Ik geef on de Holde. po siedmiu dniach zdejmuje ją i obwiązuje śliwę a choroba znika. chory obnosi zapaloną świecę po trzykroć wokoło wierzby i mówi: „Febra. idzie przed wschodem słońca do st rej wierzby. A gdy zawiążę. zawiązuję cię Na 77 sposobow. a na dziewiątej miedzy kładzie je pod kamieniem. biegnie co tchu nie oglądając się po za siebie. 99) Albo chory urywa sobie pęk włosów. 1 chory w Niemczech wedle odwiecznego zwyczaju przenosi febrę na drzewo lub krzew (transplantatio morbi): pisze więc imię swe na małej kartce. a gałązkę rzuciwszy przed wschodem słońca w ogień. Poczem zawróciwszy. ucina kawałek tnaterji z odzieży.315 Bzie.) i zabija otwór świeżo wystruganym klinem. Trapią mnie 77 zimnie. A mech ze mnie zlezie 1 na ciebie wlezie. wtyka te rzeczy i zabija je klinem głogowym. wziąwszy ze sobą pieniądz i chleb. Poczem wraca na jednej nodze wstecz do domu (Hwiezda 1863 s t. Weź 77 zimnie odemnie! Chory na febrę w Prusiech idzie przez dziewięć miedz. nie słucha. robi otwór w białej wierzbie. skarżę się tobie. po nijakim czasie febra znika. chcący wyzdrowieć. Cierpiący na zimnicę. mówi trzykrotnie: Kochana wierzbo. Pozostaniesz tu.) przychodzę do ciebie.

orzechu. którego się kamieniem do świętego krzaku przykuwa. wybiera sobie drzewo. Przynoszę ci tu moją febrę. chory bowiem trzęsie się jak liść osiki. Idź precz mój bolu! Idź precz w drzewo. jako istocie dobrej. mówiąc: Dobry wieczór! bzie. krwią pomazuje drzewo i mówi następujące zaklęcie: Idź precz zimnico. poczem sznurek. Litwinowi w b.316 krzewie kładzie czaszę i kamyk* — przeżytek to ofiary ludzkiej czara z czaszki) składanej krzewinie. Nazywają to „obwiązywaniem" zimnicy. 77 roka febra (albo 99 febrj dręczy mnie. Wlislocki Am Urąuell 1892 III. bzie! Przynoszę wam chleba i soli. Na Węgrzech i Transsylwanji zabijają klinem febrę tym sposobem: Chory idzie o świcie do lasu. W Bawarji zakopują paznokcie i włosy chorego pod osiką po myśli t. Albo: Dębie. zabiją ją klinem. w ogień. Tam idź ty zimnico! (H. albo zapomocą znaków na kiju (leszczynowym iip. W imię Ojca Syna i Ducha sw. gub. nie oglądając < . 59). Amen. Pierwsza ptaszyna. Chory w Ruppinie przychodzi do bzu. z signatura rerum. będziesz tu mieszkała. aby ją sobie zjednać przeciw złemu duchowi choroby. Gwerb w pisemku ogłoszonem w Zurichu 1646 r. wydrąża w niem dziurę i trzykroć w nią naplunąwszy. skarżę się tobie. gdy kwitnie podczas ubywania księżyca albo po zachodzie słońca i obwija go stązką albo nicią. Niech mi ją odbierze i poleci z nią. Mitteil. nie chcę jej". na które przeszła choroba. Cygan w napadzie febry idzie przed wschodem słońca do drzewa. trzeba uciekać. Środki sympatyczne od febry u nas i u innych ludów zasadzają się na oznaczeniu ilości parr ksyzmów w bardzo pierwotny sposób zapomocą węzłów na sznurku (słomie). słoma lub kij.). który miał chory na ciele podczas napadu zimnicy. a skaleczywszy się w mizerny palec. Zawiązuję ją i odchodzę. rzuca się za siebie na bieżącą wodę. bzie). a febra wstąpi do pnia. co przeleci. przyczem mówi: „Febro. które c.ziewięć razy obchodzi. O zwyczaju pogańskim zakopywania febry pod krzakiem bzu (Sambucus) wspomina Szwajcar R. wileńskiej w paroksyzmie febry każą „pójść do lasu i usiąść na świeżo zrąbanym pniu olszowym. zawieszał na krzaku papier z następującem zażegnaniem: „Pozdrowienie Pańskie. (śliwo. Skąd przyszłaś. na drogę lub wiesza się na drzewie Uczyniwszy to. tu twe mieszkanie": (H Wlislocki Zaubei und Besprechungsformeln der Zigenner Ethnolog. przyjmijcie febrę trzydniową (albo codzienną). wnijdź tu. 11.: Chory szedł do krzaku i położywszy pod nim kawałek chleba i trochę soli. febro. aus Ungarn Budapest 1887 I.

cy przy ujrzeniu pierwotnych gąsiąt na wiosnę. Poczem „sznurek. tego czepi się febra.317 się za siebie.ty. Chłop w AAorown. chory włościanin polski w Augustowskiem liczy je i nawiązuje tyleż węzełków (supełków) na sznurku lub gałgame. podniesie. w pizeciwnym razie choroba wraca. odmawiając trzy Ojcze nasze. ani nawet przejść DO moście. Rusinom na Wołyniu zalecają: „Ujrzawszy na wiosnę małe gąsięta po raz pierwszy i policzywszy je. idą z nim podczas ataku febry do wody. Albo po prostu biorą kamień. Z owym prelem spieszy zamawiacz do rzeki. poczem uciekają. YVlościanin w Lipnikach zobaczywszy na wiosnę poraź pierwszy bociana. nie mówiąc do nikogo. a przed oczekiwanym napadem febry niech te węzły poodwiązuje. Cnory na ::imnicę Chorwat robi na pręcie wierzbowym tyle zacięć. nacinają tyleż karbów na kiju. „hoooiikę-4 tę rzuca do rzek. Ujrzawszy na wiosnę małe gąsięta poraź pierwszy. Skoro kogoś zacznie kołatać ciotucha (trząść febra) dają jnu owe supełki. żeby ograżka za chorvm nie poszła! Chory zawija obcięte paznokcie i kawa łek chleba w szmatkę. w ten sposóD porzucone. sznurek zaś rzuca w ogień. pni się me ogla_daiąc. chory niech tyleż węzełków nawiąże na sznurku lLb gałgame iak-m. kto ją podejmie. które chory miał w tym celu na ciele w czasie paroksyzmu. „Zdrowaś Maryja. nie mówiąc do mkogo. albo też wiesza się na drzewie. ile chory miał napadów zimnicy. owija go w papier. Dądź znakami na kiju leszczynowym wierzbowym" itp. a sznurek w ogień rzuci". W Łagowie liczą ile dni była febra.a. nie oglądając się. aby ducn choroby me wrócił. uczyniwszy to . a odmówiwszy pacierze.apowrót. r z u ć gdzieś chustkę. W Żwincgrodzkiern zalecają zawiązać na chustce tyle węzełków. Po zaniesieniu zimnicy do wody. odwiązał jeden z nich i zmówił Zdrowaś Marja a po rozwiązaniu ostatniego węzełka choroba minie. niech cię złe mija!" umyka r. Podobnego środka przeciw feb r ze stosują nad Niemnem. zacina na pręcie tyle karbów. Kto zaś przedmioty owe. (J. Środki sympatyczne przeciw febrze zasadzają się i we Włoszech na „oznaczeniu ilości paroksysmów badź to węzłami na sznurku lub słonie. a wymówiwszy zaklęcie. Chory na febrę w południowych Czechach idzie wieczorem do zamawiacza. słuma lub kij rzuca cię za siebie na bieżącą wodę lub na drogę. nie wolno choremu iść do wody. zabierze z sobą chorobę. Albo wiąże się na sznurku tyle oączków (węzłów). umykają. poczem obcina je i połyka po jednej za każdym napadem zimnicy. „Kto na wiosnę u>rzy pierwszy raz bociana. zawiązuje węzełek na chustce" który chory na febrę rozwiązuje i tym sposobem pozbywa się choroby. który się nawinie podczas słabości. wrzuca ją do wody a sam ucieka. robi na nitce szypułki (węzły). który ucina pręt z miotły. zawiązuie trzy supełki i podaje je choremu do rozwiązan. ile m_ał napadów febry. aby się nie dotykać gołemi rekami. ponad głową. dudając jeden oznaczający wstępne trzęsienie. dooaiąc ponadto jeden karb ukoś. a przywiązawszy do niej kamień. ani się ogląaając. Kopcrmcki Z Jurkowszczyzny Zbiór antrop. ile razy febra już ogroziła i ciśnie sznurek na wodę. preed napadem febry odwiązuje je. 212—3j. 1837 I. aby po każdym paroksyzmie. plecami odw ocony. ile tygodni był chory. topią go w wodzie i nie oglądając się noza siebie. tani topią ów ku a z nim i cnorobę.

Przeciw febrze radzi lud w Żabnie „nabrać w płachtę kamieni. (S. W Olsztynku zalecają choremu: „na miotle wyjechać z domu na rozdroże. jakby chciał demona choroby przygwoździć. na którym leżv. albo na figurze. Zanosi też koszulę lub kamień przykryty gałganem za granicę wsi. zakopuje się je w ziemi. W Dobrzynskiem kładzie się na rozstajnej drodze trzy kupki jabłek. „Rzucają też w tym celu bieliznę chorych na drogę. a kto ją podniesie. ten zabierze cierpienia". Gdy z i m n o z a c z n i e t ł u c . Udziela Materjały z okolicy Ropczyc. a febra skutkiem tego ustąpi. Bocheński). a febra zginie. na tego przechodzi choroba. przybija go gwoździem do ściany.imającej — również jak suchoty —dziewięć wierzchołków. Polecają też -wynieść na gościniec kawałek chleba i trzygroszniak (szczątki ofiary) i położyć to ped kamieniem". następnie chucha na każdy znaczek trzy razy i rzuca na drogę. a kto je zje. W tym wypadku chorobę zostawia na grobie. nabawi się febry. a przechodzień. przycisnąć ją największym kamieniem i samemu uciec"1. wymawiając zaklęcia i modlitwy. któryby przedmiot. Z cierpiącego na „zimno" (febrę) w okolicy Sieradza. Nieostrożny. Chory w Woli Batorskiej robi przez 7 dni przy każdym napadzie febry znaczek na lasce leszczynowej i kładzie ją na łóżku. bierze chory w Kieleckiem chleb pod pazuchę i nosi go przez dni kilka. a zimnica z ciała chorego przenosi się na chleb. iść za granicę wsi. na tego przechodzi febra. Chory bierze garnuszek z odwarem barwinku z mlekiem. ile można udźwignąć i biegnąc z tem. Za miotłą i przez trzykrotne chuchanie wychodzi z chorego febra. zostawić tam miotłę i znowu spieszyć do domu. Zbiór antropol. Chory w paroksyzmie febry uchwyciwszy na chybi trafi jr. wróż zdejmuje koszulę i wiesza na drzewie. Po napadzie gorączki chory mazur w Prusiech zdejmuje koszulę i zanosi ją po zachodzie. albo przed wschodem słońca na rozstajne drogi i zawiesza ją na krzyżu (lub drogowskazie). Środek ten przenoszenia choroby uważany jest za niezawodny. a chory zaraz wyzdrowieje". Tą drogą. w ten sposób porzucony. powinien chory wyjść w pole podnieść kamień z miedzy i rzuciwszy go (na chorobę). Mazurzy w Prusiech przywiązują pieniądz trzymany w kieszeni chorego do sznuru przy dzwonnicy. aby się tym sposobem pozbyć febry. A'bo „idzie się na miedzę graniczną.ki przedmiot. Chory na febrę kładzie się na grobie i śpi do wieczora. (Uście Solne p. 1886 X. Chory na febrę ma się opasać powrósłem żytniem na goły brzuch .zapobiega chłop nasz w następujący sposób: Poobcinawszy paznokcie u rąk i nóg tudzież trochę włosów. poczem rzuca go na pole. uciekać jak najszybciej (aby mu duch choroby nie zerwał głowy). Febrze. podniósł. która z pod owego kamienia wydobyć się nie może. który podniesie laskę.3*8 trzeba uciekać nie oglądając . wykopuje dziurę w darninie. gdzie jest obrazek święty. a po przebudzeniu się — ucieka nie oglądając się poza siebie. a wypiwszy w drodze . a choroba przechodzi na drzewo lub figurę. na dziewiątej miedzy położyć na kupkę. a kto zadzwoni. „Ażeby febrę zgubić. chucha się w nią trzy razy i napowrót zatyka prędko".się za siebie. pozbywa się chorobę. 96). odchodzi z domu. nie mówiąc ani słowa". a febra niezawodnie przepadnie". odbierze choremu zimnicę.

aby go choroba nie dogoniła. ile miała napadów. (H. Chory w Szlezwiku wdziewa na siebie stare ubranie. Jeżeliby jednak na tej drodze nie pozbył się choroby. dostaje febry. gdy to ziarno zejdzie. natomiast przejmie ją odeń ten. zobaczę znowu swą febrę. 95). zapewnie. rzuca do wody. że gdy kto uwiedziony łakomstwem. 119). i rzucając do niej sól. Chory Żmujdzin pozbywa się w ten sposób febry: Idzie na rozstajną drogę i rozwiązuje chustkę z szyji przez piece na ziemię. tę trzcinę i febrę". siada na trzcinę i jedzie do rzeki. W Krościenku chory doi czarną krowę. ale inną drogą. Serb nad Driną tak zamawia febrę: Bierze stary opanak (obuwie) a napełniwszy chlebem .319 ów odwar. wraca do domu inną drogą. Choremu na febrę w hrabstwie Ruppin ucinają w czasie ubywania księżyca paznokcie u rąk i nóg i włożywszy je do wnętrza raka. fartucha albo chustkę. Chory w Harcu bierze garść soli. idzie nad rzekę. gdzie rzuca go o ziemię i ucieka. Czech w febrze idzie z próżnym garnkiem na rozstajne drogi. Am Urquell 1891 II. dlatego posyłam swego rumaka. tak samo odwiąże się od chorego febra. a chyci ich ta febra" i po trzykrotnem owyc i słów wypowiedzeniu rzuca obuwie z rzeczami do wody. Kto nastąpi o czerep. lwow. poczem nie oglądając się za ziębie. a WY piwszy mleko. nie mogę przybyć. rozbiera je. aby zmylić choróbsko. w mniemaniu. zabierze z sobą chorobę. kładzie ją pod kamieniem i umyka stąd szybko z obawy. że tym sposobem oszuka ducha choroby. „Febrę przypisuje kmiotek ruski złości djabła. Chory Styryjczyk rzuca odwrócony plecami 7 albo 9 kulek chleba do rzeki i tym sposobem pozbywa się febry. i wchodzi dJ domu innemi drzwiami lub oknem. „Podobnie jak się odwiązała chustka. aby go choroba nie dopędziła. żeby „samotrzeci zszedłszy się na to miejsce. aby nie przechodził koło zgubionej chustki i z nia nie zabrał febry. Volksmann Volksmedizin. rzuca trzcinę na wodę i mówi: „Zaprosiła mię YVila (Dziwożonaj na swoje wesele. Chory w Białocerkwi zawija obcięte paznokcie z kromką chleba w szmatkę i przywiązawszy do niei kamień. rzucają na bieżącą . str. kto podniesie chustkę". a gdy się dobrze spoci. poza siebie. Poczem nie oglądając sie. sam zaś ucieka co tchu nie oglądając się po za siebie. rzuca chustkę gdzieś na drogę. razem i febrę z sobą zabierze". Przez ten czas chory leżyc ma goły w łóżku aż tamten nie wróci. woła na wójta ze wsi. a kio ją podejmie. pozbywa się febry. księdza na plebanji i wilka w lesie. a chory pozbywa się jej. z ubraniem tem idzie się przed wschodem albo po zachodzie słońca przez górę i zakopuje się je. szmatę ową lub chustę z ziemi podniesie. (L. Tym sposobem wyzbywa się z garnuszkiem choroby. wkłada do każdego węzełka grudkę ziemi i odmówiwszy pacierz. a sam ucieka. wraca do domu. Chory w napadzie febry zdejmuje koszulę. powiada wierszem: Rozsiewam ziarno w imię Boże. spożyii to śniadanie. Ukrainka w febrze zawiązuje na chustce tyle węzełków.Gołębiowski Lud polski wyd. wynosi kawał koszuli.solą i czosnkiem udaje się przed świtem nad rzekę. rzucają na drodze w t j m