PRACE KOMISJI ETNOGRAFICZNEJ POLSKIEJ AKADEMJI UMIEJĘTNOŚCI Nr. 12.

HENRYK BIEGELEISEN

LECZNICTWO
LUDU POLSKIEGO

(z 100 rycinami)

Wersja elektroniczna: Adrian (Sauron) Siemieniak

W

K R A K O W I E

1929

POLSKA AKADEMJA UMIEJĘTNOŚCI
SKŁAD GŁÓWNY W KSIĘGARNIACH GEBETHNERA I WOLFFA, WARSZAWA - KRAKÓW - LUBLIN - ŁÓDŹ - PARYŻ — POZNAŃ WILNO - ZAKOPANE

PRACE KOMISJI ETNOGRAFICZNEJ POLSKIEJ AKADEMJI UMIEJĘTNOŚCI Nr. 12.

HENRYK

BIEGELEISEN

L

E

C

Z

N

I

C

T

W

O

LUDU POLSKIEGO

(z 100 rycinami z klinik uniw. lwow.)

W

K R A K O W I E 1929

POLSKA AKADEMJA UMIEJĘTNOŚCI

Autor przedstawił Komisji Etnograficznej pracę niniejszą już po jej wydrukowaniu. Książka ta nie przeszła więc przez korektę redakcyjną Komisji, czem tłómaczą się niektóre odchylenia od ustalonego w „Pracach Komisji Etnograficznej" typu wydawniczego.

Słowo wstępne.
U w a ż a m j a k o w i e l k i d l a s i e b i e z a s z c z y t , ż e k s i ę g ę tę, o w o c mozolnych studjów, wiedzy i kunsztu pisarskiego poprzedzić m o g ę słowem w s t ę p n e m . Przedmiot pracy Dra Biegeleisena wchodzi w zakres, który z d a w n a budził moje ż y w e zainter e s o w a n i e . O n o też zbliżyło m n i e d o a u t o r a w c z a s a c h jeszcze, g d y z zapałem śledziliśmy pierwszy rozpęd w i e d z y f o l k l o r y s t y c z n e j . N a z r ę b a c h , k t ó r e założyli w i e l c y m i s t r z o wie nauki ludoznawczej, bracia Grimm, Kolberg, Karadzić, w z n i ó s ł się i r o z r a s t a ł g m a c h n o w e j n a u k i , b a r d z i e j ścisłej, głębiej ku przyczynom i p o c z ą t k o m sięgającej. We Francji, W ł o s z e c h , N i e m c z e c h , Anglji, A m e r y c e p o w s t a w a ł y n o w e pisma: „Melusine" Gaidoza, „Revue des traditions p o p u laires" Sebillota, „Archivio delie tradizioni popolari" Józefa Pitre, „ A m U r q u e l l " K r a u s s a i „ Z e i t s c h r i f t f u r V o l k s k u n d e " Weinholda. O n e nieustannie przynosiły nam n o w e przyczynki n o w e pęki światła W t e d y to również w Warszawie mąż niezwykłego umysłu, Jan Karłowicz stworzył i dla Polski p o d o b n ą k u ź n i c ę n a u k o w ą . J e g o k o s z t e m i z a c h o d e m u k a z a ł a się „ W i s ł a " , dla l u d o z n a w c ó w polskich źródło n i e u s t a n n e g o z a i n t e r e s o w a n i a . K a ż d y j e j p r z y c z y n e k b u d z i ł n o w e myśli, k a ż d a jej stronica p r a w i e w y w o ł y w a ł a p o w a ż n e refleksye lub entuzjazm.

W ó w c z a s i m y t e ż o b a d w a j zaprzęgliśmy się w r y d w a n boginki folkloru uprzęży jej do dzisiaj nie zdjęliśmy z siebie. U b i e g ł o s p o r o lat, P o l s k a n i w a f o l k l o r y s t y c z n a , n a k t ó r e j w o k r e s i e m i ę d z y 1 8 9 0 a 1 9 0 0 tyle k ł o s ó w ś w i e t n y c h dojrzało, opustoszała w latach następnych. Zeszli do g r o b u Karłowicz, Łopaciński, Gloger, Majewski, Świętek, M a r y a n Udziela. Szczęście, że Seweryn Udziela, niestrudzony, energiczny i pełen światłego umysłu pozostał nam, aby rzucić n i e j a k o p o m o s t m i ę d z y s t a r s z e i m ł o d s z e p o k o l e n i a i że w y n u r z y ł y się n o w e a t a k w i e l e o b i e c u j ą c e n a z w i s k a J a n a Bystronia i A d a m a Fischera, znakomitych uczonych, o k o ł o k t ó r y c h u k ł a d a się c a ł y w i a n e k i n n y c h , m ł o d s z y c h sił, a b y u t r z y m a ć u nas p o z i o m f o l k l o r y s t y k i i e t n o l o g j i na odpowiedniej wyżynie. W t e j w ł a ś n i e chwili p r z e ł o m o w e j H e n r y k B i e g e l e i s e n rzucił się z c a ł y m z a p a ł e m do z a p e ł n i e n i a luki w n a s z e , t w ó r c z o ś c i n a u k o w e j . A t e m to g o d n i e j s z e u z n a n i a i p o dziwu, iż rozwinął tak żywą działalność w porze życia, kiedy z a z w y c z a j inni w s t ę p u j ą w ś l a d y g r e c k i e g o s t a r c a , o k t ó r y m ś p i e w a Józef M a r j a H e r e d i a , z e z a s i a d a p r z v o g n i s k u , a b y o p r z e s z ł o ś c i t y l k o roić. Dla autora „Matki i dziecka" „Wesela", „ U kolebki, przed ołtarzem, nad mogiłą", trzech dzieł o rozmiarach i m p o n u j ą c y c h ( p o 5 0 0 - 6 0 0 stron), p o d e szły w i e k n i e istnieje. W d n i a c h g d y s z r o n s t a r o ś c i s k r o n i e o b i e l a , on z m ł o d z i e ń c z y m z a p a ł e m i z n i e w y c z e r p a n ą e n e r g i ą p r z e b i j a się p r z e z k n i e j e f o l k l o r u c u d z o z i e m s k i e g o i s k ł a d a n a ołtarzu p o l s k i e j w i e d z y o w o c s w o j e j p r a c y w p o s t a c i k s i ą g , b e z k t ó r y c h d z i s i a j ż a d e n l u d o z n a w c a nie b ę d z i e się m ó g ł o b y ć . F o l k l o r s k ł a d a się z m n ó s t w a e l e m e n tów. Biegeleisena pociąga głównie obrzędowa strona. Czynniki psychiczne tego pociągu są zrozumiałe. O b r z ę d y to u z e w n ę t r z n i e n i a t a j e m n i c z y c h sił m y ś l o w y c h c z ł o w i e k a pierwotnego. Wszystko, co na horyzoncie duszy pierwotnej u k ł a d a się w z w a r t a m a s ę p r z y z w y c z a j e ń , c z ł o w i e k p i e r w o t n y otacza aureolą mistycyzmu, a następnie w y o b r a ż e n i o m tym n a d a j e o d p o w i e d n i ą w a g ę społeczną. T a k rodzi się

obrzęd. Z jednej strony przykuwa on duszę człowieka do światowych tajemnic, z drugiej ustala jej łączność z życiem z a r ó w n o jednostki, jak ogółu. Krystalizuje więc w sobie o b r z ę d n a j w a ż n i e j s z e czynniki, z k t ó r y c h s k ł a d a się ż y c i e społeczeństw pierwotnych. M a t e z p o d s t a w o w e z n a c z e n i e religijne. Na podścielisku b o w i e m m i s t y c y z m u w y r a s t a p r z y k a ż d y m o b r z ę d z i e o b f i t a flora religijna: z a b o b o n , w i e r z e n i e i w r e s z c i e j e d n o cząca je w pewien system mitologja. Nic więc dziwnego, ż e t e n w y t w ó r s p o ł e c z e ń s t w a p i e r w o t n e g o — b o folklor nie jest niczem innem, jak pozostałością tego społeczeństwa— p o c h ł o n ą ł u w a g ę b a d a c z a o u m y ś l e t a k w n i k l i w y m , jak u m y s ł Biegeleisena. „ W e s e l e " „Matka i dziecko" tudzież „U kolebki, p r z e d o ł t a r z e m , n a d m o g i ł ą " , o d s ł a n i a j ą n a m d z i ę k i jemu najtajniejsze głębie duszy prawiekowej. Obecnie niestrudzona Arachna jego umysłu zeszła k u l e c z n i c t w u l u d o w e m u . Z d a w a ł o b y się, ż e o n o leży n a u b o c z u o d w i e l k i c h m o m e n t ó w o b r z ę d o w y c h , w istocie j e d n a k r z e c z m a się w p r o s t p r z e c i w n i e . Z d r o w i e c z ł o w i e k a w e d l e w y o b r a ż e ń p i e r w o t n y c h nie z a l e ż y b y n a j m n i e j o d n o r m a l n e g o u k ł a d u w e w n ę t r z n y c h sił i f u n k c y j o r g a n i z m u . W s p o ł e c z e ń s t w i e w s p ó ł c z e s n e m lek a r z i m e d y c y n a m a j ą n a celu u t r z y m a n i e t e g o n o r m a l n e g o układu, a w razie nadwerężenia przez czynniki c h o r o b o twórcze, z r ó w n o w a ż e n i e jego p o n o w n e . Dla człowieka p i e r w o t n e g o siły w e w n ę t r z n e o r g a n i z m u , ich g r a w z a j e m n a , ich r o z k ł a d i o d p o r n o ś ć nie p o s i a d a j ą n a j m n i e j s z e j w a g i . C z ł o w i e k p i e r w o t n y nie d o m y ś l a się ich istnienia. Jest o n p r z e k o n a n y , ż e p r z y s z e d ł n a ś w i a t i istnieje j a k o m o c n i e u g i ę t a , k t ó r a ż y ł a b y n i e s k o ń c z e n i e d ł u g o , g d y b y nie g r a s o wali czarownicy, co nasyłają nań chorobę. C h o r o b a stanowi czynnik zupełnie postronny, on działa z zewnątrz, o p a n o w u j e o r g a n i z m w s p o s ó b , k t ó r e g o c h a r a k t e r y s t y k ą jest cierp i e n i e i s t o p n i o w e w y c z e r p a n i e . G d y się t e n c z y n n i k z e w n ę t r z n y w y p ę d z i , c z ł o w i e k s t a j e się t a k i m , j a k i m b y ł p r z e d t e m i ma d a l e j ż y ć ad infinitum.

Chyciło mię coś w b o k u — m ó w i wieśniak polski, w t e n s p o s ó b w y r a ż a n a j d o k ł a d n i e j myśl p i e r w o t n ą . „ C o ś " — to j a k a ś zła siła z z e w n ą t r z . P o t r z e b a ją w y p ę d z i ć , j a koż zamówienie lub spalenie w ogniu lekkim, (jak spalenie róży przez pęk kłaków), p o n a d t o o d p o w i e d n i e zaklęcie przec i w k o złej sile w y m i e r z o n e to lek p i e r w s z o r z ę d n e j w a r t o ś c i . B a d a c z e m e d y c y n y p i e r w o t n e j , n a k t ó r y c h czele n a l e ż y p o s t a w i ć Bartelsa, autora dzieła „Die Medizin der N a t u r v o l k e r " , w y o d r ę b n i l i r o z m a i t e f o r m y tej z e w n ę t r z n e j siły c h o r o b o w e j i rozmaite s p o s o b y jej w y p ę d z a n i a . Z n a j d u j e m y tam u wielu ludów wybitniejsze choroby mające s w e g o demona. Wypędzanie z a ś jest w y s t r a s z e n i e m z a p o m o c ą hałasu i zabiegów czynnych, zaklinaniem, nareszcie — bardzo d o d a t k o w o — usuwaniem przez p o d a n y środek roślinny, organiczny lub anorganiczny. Ale praktyki guślarskie, o postaci rytualnej, trzymają prym w tej symfonji etnograficznej. W s p ó ł c z e s n e l e c z n i c t w o l u d o w e o p i e r a się i u n a s na tych prastarych p r a k t y k a c h . P o d ł u s k ą ich pęcznieją zarodki metod racjonalnych. Metody owe, często bardzo jeszcze niewystarczające, posiadają mimo wszystko niezap r z e c z o n e z n a c z e n i e . Dr. M a r j a n U d z i e l a w y k a z a ł t o k i e d y ś w s w e m w y b o r n i e o p r a c o w a n e m dziele „ M e d y c y n a i p r z e s ą d y l e c z n i c z e l u d u p o l s k i e g o " . O d 1891 r o k u , w k t ó r y m d z i e ło to wyszło, b a d a n i a polskie i zagraniczne przyniosły wiele n o w e g o . Na wyróżnienie zasługuje znakomite dzieło TalkiHryncewicza o lecznictwie ludu ruskiego. Dr. Biegeleisen ł ą c z ą c o w e wyniki w jeden obfity pęk i w i ą ż ą c je wstęgą s w y c h rozległych znajomości, ukazuje nam w n o w e m świetle lecznictwo ludu polskiego. Istny t o k a l e j d o s k o p z a b y t k ó w p r z e d d z i e j o w y c h , a w ś r ó d n i c h k i e ł k u j ą i w listki się stroją z i a r n a z c z a s ó w p ó ź n i e j szych. W s z y s t k o to razem tworzy w tej tak starannie opracowanej książce przedziwny obraz epok zamierzchłych tudzież czasów nowszych i coraz to n o w s z y c h . — Ż y w y obraz, zajmujący zarówno badacza z a w o d o w e g o , jak histo-

ryka medycyny, etnografa, jak człowieka wykształconego wogóle. Miejmy nadzieję, że zdumiewająca skrzętność polskiego badacza, wsparta o wielką jego wiedzę, niejednem jeszcze dziełem równej doniosłości, jak szereg już wydanych, wzbogaci ojczystą literaturę ludoznawczą. Paryż, w marcu 1929.

Dr. med. Włodzimierz Bugiel
Wiceprezes To w. antropologicznego w Paryżu.

Gazda Juraszek, zwany Ślopek, z Jeleśni (p żywiecki, stynny na daleką okolicą chirurg wiejski (f 1908 r.). Fotografja w Muzeum etnograficunem w Krakowie.

z Kliniki chorób dziecięcych Prof. (Zdjęcie fotograf. z. . psiurki Zdjęcie fotogr. Dr. ) Słoniowacizna wrodzona nogi u dziecka (Elephantiaris) Czyraki t. Prof. na Klinice chorób dziec. (Z kliniki chorób dziecięcych uniw lwow. Groera) Dziecko u baby na garnuszku ży wione.Wyprysk zwany Ognikiem LUB Koszulą. Groera. Dr.

straczieta (=duch dziecięcia. chorobę nasyła też bardzo często wróg. zwanego prystrytem. Lecznictwo ludu polskiego to pstra mozaika. praktykowane u nas na wsi.) Choroby dziecinne. W pojęciu żydów polskich chorobę a nawet śmierć powoduje czarownica. wydają się na pozór jedynie zbiorem przesądów sprzecznych z nauką. przeciągającej się do 19 wieku. reminiscencje z czasów rzymskich. 1879. rodzicielki medycyny doświadczalnej. Pomoc dawana przez matkę dziecku. nasłanie złego ducha. przepojone atawizmem kultury wygasłych wieków. (E.Przyczyny chorób. nasłania. według mniemania Rusinów. i szczątki średniowiecznej magji. aż na sam próg książkowej medycyny. złego oka i tp. Pojęcia naszego ludu o chorobach i sposoby ich leczenia. <St. nie odbiegają od stanu lecznictwa innych ludów. te i tym podobne zabiegi. Wiele z tych wyobrażeń i praktyk. przekleństwa. czy okrycie rany chłodzącemi ziołami. Lud 1907 XIII 216). wyjęcie drzaski z białka. utrzymywała. dotykającej ciała danej osoby. Reumatyzmu. uroki. tych najstarszych źródeł sztuki lekarskiej. któr3 siedziała na zdechłym raku". pozbawionego życia przez własną matkę). Znachorka i wróżba. wyłaniających się z samozachowawczego instynktu i pomocy bliźniego. lubo i przyrodzone przyczyny się są wykluczone. nieraz bezcelowych. III. Piotrowicz. By oślepić . Rulikowski w Zbiorze antrop. upiói. „gdy ktobosą nogą nastąpi robaka. a nawet z prostym rozsądkiem. 109. skąd rozchodzą się do dziś między ludem różne wiadomości. „co na śmiecisko koło chaty nastąpili". powstają z wiatru lub z wody. są własnością wszystkich ludów. należących do różnych epok. Chorobę raka zaszczepia „mucha. spotykamy tu obok przeżytków z doby przedchrześcijańskiej. a nawet szkodliwych. czerpane pośrednio z nauki i sztuki lekarskiej. p. djabeł. złożona z kamyków. paznokcie lub coś z odzieży. znachorka z Bortnik na Pokuciu. Na skarbnicę sztuki leczniczej naszego ludu złożyły się obok praktyk grubej err. który wierci w drzewie lub ziemi". — I w wierzeniach wyspiarzy sycylijskich choroba pochodzi z powodów nadprzyrodzonych: czarów. „Róża powstaje z przelęknienia" i t.pirji. Jako najważniejsze p r z y c z y n y chorób uznane są wśród naszych włościan: Dopust Boży. któremi kroczyła myśl lecznicza cd pierwszych j e j zawiązków. mistyczne wyobrażenia o chorobie. że „chorobę może spowodować zły duch. przy bliższem jednak poznaniu odsłaniają one nieznane drogi. Jewdokja Bojczuk. czaiy. g d j w posiadaniu jej znajdą się włosy. Podobnie i kurzą ślepotę dostają ci. np koszula. dostaje się w mniemaniu ludu ukraińskiego.

jak np. na kilka tysięcy lat przed erą chrześcijańską. miały pierwotnie na celu przebłaganie niewidomych potęg. którą potem puszcza na wolność. aby zaćmienie nie wpadło do niej. Zadać i odczynić czary. co jest tylko odgłosem średniowiecznych pojęć. od najstarszych pomników piśmiennictwa. Indji i Persji wykazują. z duchami. Już Akadcwie w 7 wieku przed Chrystusem przypisywali zarazę i inne choroby epidemiczne zgubnemu wpływowi gwiazd Przyczyną rozlicznych chorób bywa zdaniem naszych włościan — pzeciąg. istnienie najgłówniejszych pr?kiyk. (np. Noszenie amuletów dla ochrony przed chorobą lub oczarowaniem było już zwyczajem w epoce kamiennej i bronzowej. spotykamy bowiem w wykopaliskach z tej ery zęby zwierząt. doli i niedoli człowieka. czarownica przeciąga włos jego przez oko żaby. „jest czarne. Postępek prawa czartowskiego z 1570 r. które zgodnie z innemi ludami europejskiemi przestrzegają do dziś najciemniejsze warstwy naszej ludności. którzy — jak np. Czarodziejów i czarownice. pomarliby". dla tego np. a „zaraz złe opanowuje te miejsca". żywiołom chorobotwórcze własności. do dziś używane w celach leczniczych lub magicznych. Ma gierowski Przyczynek do wierzeń ludowych Lud 1897 III.kometa zapowiadająca mór. Czynności bowiem kultu i lecznictwo. zostające w organicznym ze sobą związku. Na ziemiach Rzeczypospolitej w : erzą. Zaćmienie słońca albo księżyca powoduje choroby i śmierć wśród ludzi i bydła. wojny. bo wtedy ludzie i bydło. szkielet wężowy i tym podobne przedmioty. tj. i Sejm piekielny (1622) przypisują wichrowi zarażenie powietrza. że kto je nosi. przeszczepianie na zwierzęta lub rośliny. siły). aby się nie przeziębić. chorobę podłożyć i usunąć. że wiatr wogóle jest sprawcą chorób. a zajęciem ich jest nietylko leczenie. Lud w Jaćmierzu (paw. Nasze lecznictwo ludowe przypisuje powstanie chorób przedewszystkiem czarom. burz. wojnę i tym podobne klęski. ale także wróżbiarstwo. sprawców choroby. Egipcie. którą żaba z pyska wyrzuca". nie przewietrzają izb. jak zły duch. I „gwiaździsty deszcz p. Sanocki) wierzy. odmiany księżyca-nów i pełnia . jak smoła i czuć je strasznie". Wiąże się z niemi wiara. W razie zaćmienia — utrzymuje lud ze Smardzcwa pod Sieradzem —trzeba zamykać studnie. są ciała i zjawiska niebieskie. Najstarsze źródła literatury leczniczej (magicznej) w Mezopotamji. i inne choroby. wypędzanie jej na lasv lub pustkowia. Zaćmienie opada na ziemię. którym daje . Przyczyną chorób. roślin (trucizny) lub kamieni (twardości) Etjologja ludowa przypisuje tz. owczarze i kowale zna tury swego zajęcia mieli sposobność bliższego zapoznania się z organizmem ludzkim (zwierzęcym) a nabyli znajomości tajemniczego obcow: ni?. 143 . a więc mór. iż „złe wiatry" sprowadzają choroby (L. kocie pazury. Z małemi zmianami odnajdujemy tu podobne formy zamawiania i zaklęcia choroby. ze j mu je strachem" bo zapowiada „ciężkie choroby".człowieka. Brodawki (kurzejkę lub kokaszankę) wywołuje w mniemaniu Dobrzyniaków „woda. kierownictwo obrzędów i tp. w mniemaniu ludu polskiego. spotykamy na wszystkich stopniach uspołecznienia. umieją ludzie. nabywa przymiotów tychże zwierząt. pijąc wodę.

jakby echo odwiecznej klątwy: -A rodaj się choroba utłukła!" (O. wrogi człowiekowi. czarownicy. wychodziły ze swych kryjówek. wywołuje w nim chorobę. albo każe się na barkach przenieść przez rzekę. bezosobowej niemocy. Zatykają przed temi wiatrami szczeliny chat ziołami (np. Augustyn. iż „leczący chorego znachor wypędza z ciała pacjenta nie ducha choroby. że „złe wiatry". Wchodzi ona do ciała człowieka podstępnie lub niewidocznie. W wierze naszego ludu jest choroba czems demoniczuem. który od niepamiętnych czasów źródła jej szukał w postaci demonicznej. czarownica zadaje chorobę przez podrzucenie rupieci u progu. że jakiś duch z zewnątrz wyrządza mu szkody albo wcisnąwszy się do jego wnętrza. nietupą). zsyłane przez „nieczyste siły". zwierzęta a nawet drzewa. Kolberg Lud Warszawa 1867 III 52). Zły duch. p. a pierwotny sposób leczenia zostaje w ścisłym związku z kultem drzew. wstąpiwszy na to miejsce. W lesie szukał człowiek dziki pomocy w chorobach. Sprawcą choroby według mniemania naszych włościan — bywa. Wśród przekleństw. jakiemi się posługują na Kujawach. że duchy ciemności. „Zimno ją trzęsło" i t. których sprawcami mienił demony leśne. wody lub dotknięcia na inne osoby. zły sąsiad rzuca uroki na dziecko i t. Mówią też „gorączka ustąpiła. przyprawiają ludzi o różne choroby. Lud białoruski nad Niemnem wierzy. p. jako złe siły. mieszkające pod ziemią. W tych wyrażeniach pozostał ślad pojmowania choroby jako dzielą obcego ducha. Południca opada zasypiających na polu w południe. wyobraża sobie. Broni się przed nim. Wyrażenie „złe go posiadło" stoi w związku z prastarem pojęciem choroby przez lud. czyli „wda się w kogoś". gdy upodoba sobie. stosowane jednak przez owego znachora środki każą raczej przypuszczać istnienie osobowo pojętego ducha. nierzadko słyszeć można. które je mogą komu chcą narzucić. co uwydatniają w wyrażeniu: „Tłukła go choroba". chwyta i trzyma". biorącej chorego w swe objęcia. który „opętał" chorego. także duchów tej lub owej choroby. Zabobonny włościanin.3 wyraz Św.siedzi w środku i dokazuje: krzyczę ryczę. zarazy i t. Ta lub owa choroba — jak nasza śmierć — przysiędzie na wozie jadącego do wsi. opuściła chorego". Zauważono. nie zaś nieokreślonej. wywołując w niem różne dolegliwości. kłótnie i wszelkie nieszczęścia. Lud ruski i serbski przypisuje różne choroby „owianiu" przez wiatr. oprawcą obłędu bywa zły duch. Wichry. . na trzęsawiskach. lecz poprostu chorobę". zły duch. Ludy indoeuropejskie wyobrażały sobie. . nieczystej mocy. występujący przeciw mylnemu pojmowaniu demonów wichrów jako sprawców chorób. Przenosi się zapomocą powietrza. p. czasem wyskakuje do góry. Ludnasz wyobraża sobie obok duchów złych. Demony chorób są zarazem demonami lasów. gdzie wiatr „hulał". w g' rach i lasach. przeciw którym broni się środkami magicznymi Choroba pochodzi od Boga albo częściej od czarta i jego pomocników. miotając nań nóż. — jak mówią wieśniacy — to włazi w niego. u nas zarówno jak w innych krajach. obcy. które ciała ludzkie lub zwierzęce „uderza.sprowadzających człowieka na bezdroża. latają poświecić i do domów wnoszą choroby. aby człowiekowi szkodzić. Słyszesz często powiedzenia: „Choroba dotknęła go" albo „przechodzi". których nabywa się przechodząc przez wicher.

jeżeli siedzi w bydlęciu dziewięć dni — liczba mistyczna — to rozmnaża się w dziewięcioro i przemienia w strzygę. Do pierwszej kategorii zaliczają się duchy nieokreślonej postaci. cierpi na bezsenność i osłabienie członków. ogonów. W naszych zamawianiach i odczynianiach chorób. a nawet kapryśne. jak nitka i ten sprawia chorobę. wroga albo też zmory (gniotącej człowieka we śnie). Demonologja naszego ludu — zgodna z wyobrażeniami demonach u ludów pierwotnych — rozróżnia głównie dwa rodzaje sprawców słabości ludzkich (i zwierzęcych). Choroba. mające wiele głów. nie chcąc jej drażnić. Lud nasz wierzy. złego ducha. utworzone w strachu i gorączce. Używają też wątroby miętusa. w postaci robaków. która może być zraniona cierniem czy kamieniem. wogóle przesądach i praktykach leczniczych naszego ludu. zimne ludzie" podziomkami. niechętnie bierze się do pracy. zwierzęcia (np. dające o sobie znać różnemi objawami bólów: w konwulsjach miotaniem chorego o ziemię. z obawy. a na pół zwierzęce. nogami i ostremi pazurami". przybierające postacie potworne lub groteskowe. jak tylko po ludzku pojmowanym duchem. czarownicy. Zapatrywania te ludu na chorobę odbiegają daleko od naszych pojęć. wogóle części ciała kilkakrotnie pomnożone. chudnie i umiera. trochę końskiego łajna w wodzie. demonem. że przyczyną rozlicznych chorób są zwierzątka. to w wyobrażeniach ludu polskiego istoty żyjące. ten wygląda blado (kobiety dostają błędnicy). która doznaje wstrętu na widok plwocin. Kto ma tych gnomów. Mamy liczne ślady nosabiania chorób. zwłaszcza robaki. przypominają smoki i tym podobne potwory. (włosa'. zrodzone w dziecinnej wyobraźni ludów pod wpływem ogromu i grozy zjawisk przyrody. są to małe robaczki sprawiające różne choroby i dolegliwości. W okolicach Gorlic opowiadają o kurdzielu. zgodnie z pierwotnem wyobrażeniem choroby. nietylko u kobiet ale i u mężczyzn. gdy mówią o niej: „z przeproszeniem". że to taki robaczek cienki a długi. czy ekskrementów. by jej nie ściągnąć na siebie. Włościanie polscy w Prusiech mienią „białe. wędrującą z jednego miejsca na drugie. O chorobie mówią nasze włościanki z uszanowaniem. Przebywa ona w wnętrznościach człowieka w okolicy pępkowej. Przyczynę bolu zębów i chorób wewnętrznych widzi lud nasz. Krasnoludki — wedle opowiadania mieszkańców z okolicy Olsztynka .4 Zło lub choroba. Jako jeden z najskuteczniejszych przeciw niej środków zaiecają „macicę zbrzydzić" tj. a podrażniona zatapia swe szpony i sprawia straszliwy ból. w febrze trzęsieniem itp. mienią bowiem macicę do niej z kształtu podobną. słabość. odnajdujemy przykłady obu kategoryj sprawców chorób. bardzo zmienne. robaka) lub przedmiotów martwych. Są to istoty na pól ludzkie. niewidzialne. dodają. zadać jej np. Macicę. są to szczątki wiary w oddzielne duchy chorobowe. Druga kategorja demonów chorób ma charakter i postać człowieka. zwłaszcza u dzieci. niemoc. przedstawiają sobie na Mazowszu pruskiem jako „robaka o ciele okrąglem z niezliczonem. nie może być niczem innem. opartych na anatomji i fizjologji. Do choroby róży i bielma przemawiają jak do osoby. którym przypisuje też różne dolegliwości. Gościec i zimnicę wyobraża sobie nasz lud jako istoty żywe.

Obłąkanie i zbliżone do tego stanu napady epilepsji. wogóle w ciele człowieka. wchodzi on do wnętrza czło wieka ustami lub nosem. 3X27=81) patyczków i rzuca na wodę. czerwone. Choroby występują najczęściej w postaci robaków o trzech kolorach: białym. e wyłączając maści białej". zgodnie z pojęciem ludzi pierwotnych. W opisie demonów uderza przedewszystkiem jaskrawość koloru. żółte. stawach. czerwony i żółty". inna „ciotunia" zadała chorej . żołądku. zielone itp Robaki te mają króla. „niepodobna ich dojrzeć golem okiem. gdy ten z chorego wychodzi. a zamawiający je Hindu ma im „rozpłatać głowy".czarownica trzy razy wsadzała w nią „złego". na której kładzie się chorego. Mazury w okolicy Olsztynka opowiadają o młodzieńca. że . którego traoiły od lat wielu krasnoludki w postaci mnóstwa. twarzą ku ziemi. Wówczas odejdą odeń przez usta robaki. z. Łotysze gubią w zamówieniu róży „białe. Popiołu tego używa się też do djagnozy choroby. n . tak że chory wysycha. niebieskie. co odpowiada trzem stadjom zabarwienia wrzodu czy puchliny. duchowi.r. ile z nich utonie w wodzie. jedne zaledwie długości cala. który chorego opętał. Przy zażegnywaniu ich tnie się SI (3X3=9. Wyglądały obrzydliwie. dwunastkowym popiołem. zebranym w czasie świąt od Bożego Narodzenia do Trzech Króli. miały ogromne głowy różnej barwy: czarne. białe i czerwone robaki. była włościanka chorą. a więc w sakramentalnej liczbie siedmiu kolorów. siwe. zwanej wielką chorobą. Łotyszów i in. — to robaki różnej wielkości. siwe. niebieskie. Zazwyczaj symptomaty czyli oznaki choroby określają kolor demonów.. inne na palec długie". pełzną za nim wszystkie owe zwierzątka. niszczą go. czarnym i czerwonym na Mazurach pruskich. tyle duchów siedzi we krwi. robaków bardzo rozmaitej wielkości. 3X9= 27. zielone i białe. róża czerwoną. o której powiadano. ten nie wyzdrowie. temi wrotami duszy i może być — przy pomocy egzorcyzmu wypędzony z ciała. obecność ich w ciele ludzkiem poznaje się po kolorowych prążkach na wydzielinach ludzkich". Istoty te dostawszy się do wnętrza człowieka. a zatem żółtaczka jest żółtą. zostawiając ślady na popiele: jeżeli choćby jeden z nich wypełznął napowrót (przez usta) do chorego. Chcąc je wypędzić. zielone i żółte" demony. bierze się popiół wypalony między Bożem Narodzeniem a Nowym Rokiem i posypuje się podłogę. Nietylko do usunięcia krasnoludków posługują się t. przypisuje lud nasz. W staroindyj skiej Atharwa-weda robaki będące w woli są również „różnobarwne. czarne. w Bawarji. W zażegnaniach włościan polskich z Prus wschodnich „małe i arobne ludki" są czerwone. Staroszwabski zamówienie robactwa uśmierca czarne. puchlina mieni się kolorami: niebieskim. aby nie gryzł konia. czerwonym i białym. Robaki jako sprawcy chorób ludzi i bydła są i u Rusinów pstrej barwy. niebieskie. czerwone. W Józefowej. że to rodzaj robaków czerwonej barwy. żyłach. Nasze krasnoludki lśnią niby pstre gąsienice — niemal tęczowemi kolorami. u Szwabów. z czarną zazwyczaj główką. wsi powiatu Przasnyskiego. W innych okolicach opowiadają o tych sprawcach chorób. Wróż czeski zamawia „czerw biały. w członkach. czarne.

. połamał go na niej. jak np.iżę. Bole zęba .zdaniem ludów europejskich — pochodzą stąd. albo-. aby was zwiódł. to ja ciebie zjem. Tradycja ludu ruskiego na Pokuciu widzi „przyczynę chorób w hezustannem działaniu na organizm ludzki mnóstwa istot. Jeśliś gorzka. któremi niemiłosiernie gryzie. nic się nie stanie. Panny Marii mocą i wszystkich świętych mocą" (tych samych słow używają do dziś zażegnywacze chorób). przybywającego pod piecem. jeno szydzi wami a wrzekomo jakoby wyszedł. pochodzą wyłącznie od nieczystej mocy. Tyfus. naśmiewając się: „Toć mię Szeroka piecze". a od wpływu tego wyzwolić się chory niema prawa. złą wolą" (O. to z'. Kolberg Pokucie III 160). ni mocy. kłuje. choćby ją bić żelazem. Kiedy kropicie wodą czarowną. na Rusi zwanego hryziem. ale dwie osoby w chacie umarły na tyfus. diabeł zasię mówi. Gryziu. od gryzieira. padaczka. takiej bowiem kobiecie. dowiadujemy się. zwany przez lud krakowski łożnicą. czary. — Zamawiaczka gryząc bolące miejsce i spluwając. której się włościanie podczas żniw nabawiają. gryziu. w Częstochowie i innych miejscach świętych. które wpływając na powstanie. rozrost i przebieg choroby. wylazła stamtąd choroba. zwanej od tego ochwatnikiem (bodziszek leśny). czy też duchów nadziemskich. a „choroba rozlazła się po całej wsi" i dziesiątkowała ludność. że to jakaś potworna istota. konwulsje. na Skałce. 102-3). wyobrażają sobie włościanie z Lipnika jako demona. tedy djabeł. abyście jemu cześć i chwałę dawali". to spluję. w najrozmaitszy sposób czynią człowieka od siebie zawisłym. to jest tę. Wytykając ludowi praktykę wyrzucania djabłów przez zaklinaczy na Wawelu. Świat ten tajemniczy można sobie pozyskać. Mąż ze ws. Ja ciebie zagryzę. całe zaś ciało ludzkie siecze. gdyż „djabeł do niej się przedzierzgnął". Niemoc w ręce (lub nodze). określa lud brzeski słowami: „ochwat włazi w lewą rękę". którą się zboże chwyta i przytrzymuje. aby nowy postawić.6 babie aż dwunastu djabłów. Z zamawiań gośćca. gdy zburzono piec. ze robak go toczy. bo się bolę Szerokiej" A cóż tu tedy djabeł inszego czyni. Można więc „wykupić się od chorób objetnicami i darami". łamie. utai się. 1396 1. co najwięcej woła: „O biadaż mnie! To mię parzysz pleszowaczu (kleryku) już ci wynijdę. powiada jeden z kaznodziei 15 w. inne choroby wywołuje zły wiatr (podwiej i zawiej) uroki. i tym podobne nadzmysłowe przyczyny. a ma zęby. która żywi się krwią ludzką. „Kiedy wasze zaklinacze mówią: „Wynidź djable Bożą mocą. ale gdy zaczął okładać kołem. lecz za oddane przez siebie usługi żąda pewnych danin i ofiar. ale także „naprowadzić je na drugich przekleństwem. Jako lekarstwa używają roś iny. obłąkanie. Wereńko Przyczynek do lecznictwa Mat. tak się do gryzia odzywa: U ciebie trzy zęby a u mnie siedm. bo kajsik we świat poszła".ydu chciał ją zabić. F. Choroby. antrop. Jeśliś słodka.' Dopitro gdy włościanie usłyszeli" straszne gwizdanie na kalenicy" (grzbiecie strzechy) „choroba ustała.

. ssącej krew (Krwopilnicy). środków. Bresl. a ramiona grubości mocnego szczura. czy zły. w roku. z. nieczystego wiatru (Neczisti vjetar) czarownicy (Wjesztica) i in. (Ad. 127). kupują bydełko ofiarne (kurban) i rzucają je na drogę. od której zachowania się zawisło jego zdrowie. Serbowie w Bośni i Hercegowinie wymieniają złych duchów chorób w postaci zarazy (Kuga). Ludy serbski i bułgarski „poświęcają demonom choroby i śmierci oznaczone dnie. c. Stąd pochodzą nazwv wielu chorób ułożone z wyrazem Wurm (robak) (H. O chorym. poświęcają „szaloną środę" w zapusty uśmierzaniu i zaklęciom duchów. Schindler. 396). aby wróciła. ta zaś po spożyciu ofiary ułatnia się. Dla' go jednym z najgłówniejszych sposobów lecznictwa ludów jugosłowiańskich jest wypędzenie każdorazowego ducha choroby z ciała przezeń opęcaiiego zapomocą czarów. posty i ofiary uśmierzyć srogich duchów i zjednać sobie ich łaskę Podobne obrzędy i uroczystości przeznaczone są ala demonów chorób ludzi.u 185S str. zamawiania. Bezzenberger Ober Aberglauben der Litauer. A niedźwiedzią siłę.że go opanował robak sercowy (Herzwurm). iż w ciele człowieka tkwi istota. U położnic zmiana położenia macicy powoduje niebezpieczną chorobę. powiadają Niemcy w hrabstwie Hohe-istein. aby przez modły. Szwab w po- . 171).Bo ja mam wilcze zęby. które opętały obłąkanych. (macica). Obchodzą więc „czarny wtorek" w cześć choroby Ustrel (Zastrzał—Postrzał). mającym nudności. wyrządzających o pewnej perze roku masowe spustoszenie ludności. Znachorka. Mitteilungen der litauischen Gesellschaft. wykurzenia itp. skąd przyszła. klóia wywołuje chorobę i śmierć. Ma ona — jak żaba — cztery nogi. Der Aberglaube des Mittelalters. I. Lud 1907 XIII. Za te dary. 410). zebrane po chatach. Ciało ludzkie — w mniemaniu ludu niemieckiego — toczą. Lud na Pokuciu chcąc się przekonać. w których ludność przez ofiarę zwierząt stara się względy demona uzyskać. aby jej szkód nie wyrządzał" Były to niegdyś dnie uroczyste. I lud litewski w Prusiech wierzył. (Przekład z ruskiego). występują w popiele ślady ludzkie. którą przechodzić ma Boleszczyca. . Połowa tych uroczystości poświęcona owym niszczycielkom bydra i statka domowego. B. „dobre dzieci" w postaci małych robaczków. Wraczki umieją też darami miłościowemi (miłostynia) czyli ofiarami przychylnie usposobić Boleszczycę. Łotysze utrzymują. Piotrowicz. czy straszy duch dobry. wywołując boleści. objawjającej się gwałtownem kłuciem.y duch zostawia ślad okrągły z ° pazurami (St. posypuje podwórze i podłogę w chałupie popiołem i czeka w nocy: jeżeli straszy duch dobry. Podrażniona — albo z podźwignięcia ze ^wego miejsca wysunięta — obejmuje scvemi ramionami wnętrzności człowieka i silnem ściskaniem ich powoduje boleści. że „w każdym człowieku — bez różnicy płci siedzi m a h t e". Podobne wyobrażenia mają Zmudzini o m a c i c y (Mitteilungen 1. Heidelberg 1880 I. podobna do ropuchy. obchodzone przez lud cały w celu ułagodzenia" srogich demonów zarazy i moru. gryzą Hołdy.

" po pewnym czasie „znajdują sprawczynię złego w ostygłej wodzie pod postacią pazurków wilczych lub szpon drapieżnych ptaków-1. bo „róży dostać może każdy. zanoszą do niej prośby. a gdy to nie pomaga. E. jak może. która wlazła do chorego. ohu zrośniętych plecami. „Choroba broni się. w postaci podwójnej figurki. zamieszkujące półwysep malajski. Chorobę w wyobrażeniu Chinooków nad brzegiem Oceanu spokojnego można pochwycić i wrzucić do kotła wrzącej wody. z których nie poznawał chorego. Witort Filozofja animizmu. iż „zły duch. złożonej z chorego człowieka i owego złego ducha. spotykamy ją bowiem u Akkadów. sprawiającego silne bole w plecach. Objawy te tłómaczył sobie na swój sposób: sądził. „przeklinają. Trąd wśród Gilaków i Ajnów Lud 1912 XVIII. jest już oswobodzony i czeka tylko sposobności." W wyobrażeniu Żydów „każdy człowiek ma robaki w sobie i bez nich żyćby nie mógł. febrę (takman). Człowiek pierwotny patrzał na wijącego się konwulsjach i słyszał. W ciężkiej słabości Rumuni 1 Żydzi zmieniają choremu imię chrzestne — widocznie. zazwyczaj niedźwiedzia. Goldowie i Gilacy w krajach nadamurskich przedstawiają złego ducha. Gilacy na Sacha linie odczuwają nadwyczajny lęk przed zmarłymi na leprę (trąd). prze- . Róża w wyobrażeniu Sycylijczyków poczytywana za „nasłanie złośliwego demona" budzi w nich „tajemniczy postrach". Dlatego np. że jakiś „obcy duch wstąpił w ciało ludzkie . gdy do gardła się dostana. (B Piłsudski. błogosławioną. 166). a wiara ta sięga głęboko w starożytność. aby oszukać demona . że choroby powstają pod wpływem demonów. Szkodliwem jest. a wierzenia na tem tle spotykamy we wszystkich częściach świata. a wprost niebezpiecznem. tak. wielce rozpowszechnionego śród ludów pierwotnych. iż nikt nie śmie nazwać jej po imieniu. na kilka tysięcy lat przed erą chrześcijańską. Nowej Zelandji i in. grożą jej. sądzą bowiem. nazywa ją lud niemiecki kumą. Że tu wymienię tylko napół dzikie plemię Mintirów. Wedle wyobrażenia. Lud 1900 VI. (K. bo mogą człowieka udusić. nie wyjmując nawet najkulturalniejszych krajów Europy zachodniej. wywołują najrozmaitsze choroby.8 łudniowych Wegrzech mówi: „Robak sercowy rusza się we mnie". 232). jak wydawał z siebie głosy. Dlatego ją zowią „rzeczą brzydką". Aby chorobę od siebie odwrócić i udobruchać. który siedział w chorym. Czerwono-skórzy Indjanie. 85). Duch zły może wcielać się w ciało człowieka. Talizmanem przeciw bólom w plecach jest bałwanek wyobrażający „postać ludzką z unoszącym się na plecach ptakiem". ostatecznie wrzucona do wody traci swą moc. pramieszkańców Chaldei. Haase Śprichwórter Am Urquell 1892 III. pierwotni mieszkańcy Ameryki północnej. Dajaków na wyspie Borneo. najgroźniejsze są na nowiu". kto jej nazwę wymieni". gdy zbyt wiele ich się namnoży. by wcielić się w kogoś" z żyjących. Wedle Atharda-wedy starożytnych Indów jest choroba działaniem złego demona. (J. złe auchy nawiedzając człowieka. który do ciała osobnika wszedł i stamtąd ma być usunięty. Powszechne było we Francji wieków średnich mniemanie.a chory wstaje zdrów. aby chorego łaskawie oszczędziła albo raczyła odwiedzić jakiego niegodziwca. ludy Polinezji. Grecy jak zaświadcza Hippokrates w dziele swem 0 epilepsji — mienili ją świętą chorobą.

Stosownie do etjologji chorób jest i terapia. dotknięty zostanie chorobą kołtuna". wołając: Tyś nasłał fetysza! I oskarżają go sądownie. sprawia. suchoty. dokonywane na czczo. Warszawa 1882 XXXIV. napędzić chorobę. odparcie wroga czy choróbska. a których używał tu wobec niewidzialnych mocy: w zażegnywaniach groźby. — Czarować czyli złe komuś wyrządzić. U wszystkich ludów tak przyczyna choroby. wspólna jest wszystkim rasom. zawieszane przez chorych na ołtarzach. kiedy to człowiekowi groziły zewsząd niebezpieczeństwa: są to środki obrony i natarcia." związane . okręcone w szmatę. Choroby. a najdrobniejsze uchybienie lub zmiana. że „uczynek traci swą skuteczność. W pierwszym i drugim wypadku używa się pewnych formuł i znaków tajemniczych. w poście. to wszystko są przeżytki pogańskiego kultu. za podżegacza zaś tego fetysza znachorzy podają jakiegoś wroga. że „wszelkie choroby nasyłane są przez duchy". który chwytał duszę danego osobnika. kto z domowników próg ten przestąpi. potrząsanie i bicie demonów. Mimo zmian. zowie się -. zgodnie z analogiczną procedurą innych ludów. praktyki lecznicze. podwalina wiary w demoniczne pochodzenie choroby. czyli zniweczyć to złe i wyleczyć ze słabości lub jej niedopuścić. że chorobę można podrzucić. jak kołtun. Lud w okolicach Warszawy wierzy. gdzie się chory znajduje. gdy się monetę i włosy chorego. Odczarować zaś. D. Jeżeli wrogiem tym jest świeżo zmarły. wtedy przybijają do drzwi podejrzanego jakiś znaczek. 281). noszą ślady pochodzenia z tych czasów pierwotnych. jak i środki zaradcze stoją na gruncie wiary demonicznej. mającego nakłonić nieczyste moce do odstąpienia od chorego. w leczeniu sympatycznem oszukiwanie. nazywa się o d c z y n i ć . H. Chorobę uważał umysł pierwotny za działanie obcego. wyprosić. że z chorej osoby zebrane w ł o s y . wezwania. choćby jednego słowa. (N. jedz! Jeżeli zaś według wskazania znachora podżegaczem złego fetysza jest ktoś z żyjących. Plemię Kai w Nowej Gwinei odnosi nawet samobójstwo do demonicznych wpływów. naturalnie złego ducha. któremi zmusza ducha do oddania „skradzionej" duszy. str. kładą się pod p r ó g domu. na wzięciu podstępem wrogiego czarownika. jakim ulega w różnych krajach. Na szczęście ma czarownik sposoby. albo z otoczenia i miejsca. któremi posługiwał się w życiu. paraliż i artretyzm (zdaniem owczarzy w Kieleckiem). podobnie jak w starożytnych świątyniach greckich składane bogom dary w postaci wyleczonych (lub mających być wyleczonemi) części ciała chorego. polegająca na odparciu siły demonicznej. Trzeba przedewszystkiem demona z chorego wypędzić. Zwyczaje Negrów Wędrowiec. należy go przebłagać i rzucić mu cząstkę kurczęcia ze słowami: oto masz.w języku ludu polskiego — z a d a ć albo u c z y n i ć . Gdy u Negrów (w kotlinie rzeki Kongo) ulegnie kto niemocy.konani są. poczytują złego fetysza za jej sprawcę.agnozie odpowiada terapia. Przypomina to walkę z nieprzyjacielem Tu i tam przyświecał jeden cel: zniszczenie. pochodzą z podłożenia albo z zadania: „ P o d ł o ż e n i e polega na tem. albo odpędzanie złego duchu choroby. Z drug iej znów strony ofiary. puszczanie krwi w zastępstwie krwawych ofiar. Zabiegi lecznicze naszego ludu. Do tych nadprzyrodzonych przyczyn chorób stosuje się sposób leczenia.

na kiika lat) albo też na zawsze. a się choroby. na nowiu. Włosy te moczą od zachodu do zachodu słońca. Amen. i dać zażyć osobie nieprzychylnej. żeby cię tłuk. Gluziński w Archiwum domowem Warszawa 1856). moczyć przez dziewięć dni." Amen. drzazgę koło komina lub kamyk pod słupek a zaraz wchodzi tam z ł e w to miejsce i sprowadza nieszczęście. Kolberg Radomskie 1888 XXI 169). (O. w wódce. targał i miotał w imię czarta przeklętego i wszechmocnego". Oto przykład z okolic Zamościa „zalo żenią czarów" w celu pozbyc . już to sami bezpośrednio. następnie utłuc na proszek. Kolberg. słomkę pod próg. jak tego dowodzi charakterystyczny przykład z Różanki: „Pewnemu gospodarzowi w tej wsi chorowała ciągle żona i dzieci i bydło zdychało. którym zamyśla się szkodzić. którą podają danej osobie. \aż przez mne osoby". (M. a ta z pewnością dostanie choroby raka" >0. zmieszaną z brudem i śliną zadającego urok. Po takich gusłach urzeczona osoba doznaje bolu głowy i wymiotów. albo też w szczeliny ścian sąsiada". na kirkut (cmentarz). chorobę — pada bydło lub konie. Lud 1886 XVII 213 . przypić należy do owej osoby. którędy ludzie przechodzą: Kto pieniądz podejmie. bolącego na rok i sześć niedziel (albo aż do samej śmierci) w inię czarta przeklętego i wszechmocnego. Chorobę można „podłożyć lub zadać na czas ograniczony (np. Guśiarze siewierscy zadają kohuna. przez to. boHona. Aby zadać urok znienawidzonej osobie. zboże się psuje itp. Fedorow ski Lud 188) II 230-1). -Podrzucają sobie lub pcdtykają pod ściany. ił osob\ przez całe życie" w następujący sposób: „Udaje się w nowy czwartek. urok. tj. kobiety „pęk włosów. Podłożyć chorobę. że ból ten przeniesie się na sąsiada. wypluć napowrót do kieliszka. mają mistyczne własności. Pewnego dnia świnia ryjąc .) kołiona. nim trzecie słonko wzejdzie". że w napoje lub potrawy wsypuje się proszek z rozmaitych ziół tym osobom. dla uwolnienia się od słabości a zaczarowania lub zarażenia drugich" (J. (O. pod wrota. włożyć go do flaszy napełnionej wodą. zaklinając ją w te oto słowa: „Zadaję Janowi (Stachowi i tp. a skutek nie zawiedzie. Wreszcie „podkładać lub zadawać choroby mogą owczarze. gdzie o północy o be na trochę włosów z głowy po odkopaniu trupa". nieszczęście można w rozmaity sposób: „Podłoży się coś np. obcięte kołtuny — podlewają sobie nawet pomyje. pod którą zos ały podłożone. kasza śniedzieje. podając kieliszek lewą ręką i wymówić w duchu następujące zaklęcie: „Zadaję ci Stachu. a w tymże czas : e ped oknem coś zawsze piszczało. A kołtun zacznie się zwijać. Z a d a n i e choroby odbywa się też w ten sposób. Przedmioty wywołujące chorobę lub śmierć osoby. wrzucić nieznacznie do kieliszka wódki. Aby cierpiącego głowa boleć przestała. zmieszać z tabaką. łamiącego. położy na miejscu. Kolberg Lud 1S35 XVII 214). Chorobę raka owczarze w Kieleckiem zadają następującym sposobem: „Potrzeba złapać raka.w szmatce. po wymoczeniu nóg lub z umytej głowy. zabierze z sobą chorobę. wyczesanych z bolejącej głowy. trzeba wydłubać szczyptę brudu z pod paznokcia u palca lewej ręki . „żeby nie opuszc. Wódkę tę. zakładają między węgły. poczem wciągnąwszy jej trochę w usta. (a wtedy chory musi umrzeć)". tłuk.

kawałek paschala" (świecy kościelnej) iip. 1879 III 47). iż posypawszy nim osobę jaką nienawistną. który od tych czarów otrzymuje zranioną stopę (w Tarnowskiem). Trądu. podczas gdy grób dlań wybiera i daje potajemnie nieprzyjacielowi swemu wypić ją z wodą. ciciel owej koszuli umrze". radzą w Kieleckiem „pod próg owczarni zakopać coś z rzeczy kościelnych np. Siarkowski w Zbiorze wiad. Aby komuś uczynić tj. na organy w kościele". nogi z cieląt.cgr. (Kielce Ks. poczem ten poczyna powoli usychać i po nijakim czasie umiera (z Łopuszny). czarownik „robi świderek" w Wielki piątek.wygrzebała pod cżorse mięso i kłaki. A za lażdem uderzeniem o klawisze organów. może nań zesłać kolki. Udzielę w Zbiorze antropol. rwie liście dębu. jeżeli się pod próg owczarni podłoży miesiączkę z kobiety". Gdy wiedźma (czarownica) w Kaiiskiem chce zaszkodzić komu na zdrowiu. suszy je o nowiu. ta wkrótce trądami obsypana zostanie". zakląwszy:„Jako te liście uschły. wrzodów i tym podobnych wyrzutów można zadać w następujący sposób: „Kret. zabiera ziemi z pod umarłego. szmaty i tym podobne rzeczy. tak piszczało przeraźliwie. (S. Gdy mięso to i kłaki wyniesiono na granice pola i tam zaczęto palić. a do tego rodzaiu uwziątków należy „wrzucenie jakiejbądź rzeczy. Pragnąc sprowadzić śmierć na swego wroga. Aby się owce darzyły. ale od tego czasu wiod'0 się iuż chłopu dobrze". „jeżeli pjwróz. wwierca w ślad wyciśnięty w ziemi stopą znienawidzonego człowieka. Ze środków do . „bierze się kawałek szmaty z jego koszuli i kładzie pod głowę pierwszemu lepszemu nieboszczykowi. do antropol. „właścicielka owych rzeczy uczuje darcie w członkach i straszne w całem ciele drganie. Udziela Mater etr. Oto kilka prz' kładów z . I odwrotnie „owce będą zdychać. Świderek ten. tak z całym domem niech schnie gospodarz i dzieci".dania i podłożenia choroby z okolicy Ropczyc (podanych przez S. ma tę własność. przed wschodem słońca. psa lub kota zdechłego. w lewą stronę kręcony. Chorobę można komuś potajemnie podrzucić. od czego zdechła. stuły strzępek. W podobn sposób można cholerę przerzucić z jednej wsi do drugiej. co póty trwać i powtarzać się będzie. przenosząc tą drogą różne choroby na człowieka lub bydlę. gdy" się one odezwą. zadać ranę w stopie. (Ó Kolberg Lud krakowski Warszawa 1874 Vii 84). Aby się od takich czarów ubezpieczyć. X 114). dopóki noża nie wyjmie (z Brzeżowki). bez przyczynku lekarzy". że wszystkich chciało porozdzierać. dre zcze. złapany w maju i palony w cgni:i na proszek. w której jeszcze nie było cholery. a wówczas cierpienia ustąpią same. Gdy ktoś chce drugiemu zaszkodzić. wtedy tam się ona przeniesie" (z Bobrowej) (S Udziela w Zbiorze antiop. wyrzekając się Pana Boga i wszystkich świętych. wbiwszy nóż w brzozę i mówiąc: „żeby cię kolki kłuły!" a dopóty będą go kolki kłuły. podkładają w progu chaty kredę dziewięć razy oświeconą na Trzech Króli (Kopcowa wola). w Zbiorze antropol 1886 X 115).zatyka w ściany. cały nago. Guślarze zakopują pod progiem domu lub obory kooyta końskie. Kto się gniewa na drugiego. do której się ma zawiść. a niezadługo wła. 1890 XIV 135). rzuci sę do innej wsi. dopóki włożony przedmiot wyjęty nie zostanie z organów. kawałka szmaty czy innej części noszonego ubioru tej osoby. używany do spuszczenia trumien do grobów.

szczególniej gdy rzecz ta za kołem młyńskiem popłynęła. „guślarz p>zegania ]e w nowy czwartek trzykrotnie przez miejsce.anki) mier. okadza ie jałowcem". Za powrotem do domu „gctuje cząstki zwłok wśród nocy. przy odmówieniu diabelskiego pacierza" (zażegnania). pasield. głowę lub który z członków trupa chrześcijańskiego. Jiierwszą kwadrę. w którem zakopał c i a ł o ż y d o w s k i e g o d z i e c k a . a choroba z niego powstała. chustki czy innej części noszonego ubioru) osoby zaczarowanej. ę w nowy czwartek na mogiłki. czy też na drogę. poczem odmawiając trzy pozdrowienia.) do trumny pierwszego nieboszczyka. Mający zamiar podtożyć swemu nieprzyjacielowi jaką chorobę udaje się na nowiu. z. Lud okolic Żarek 1889 II. owczarni i tp. iż owce zdychają od podłożenia im w owczarni trupa żydowskiego albo piany (t. ale niszczą także jego dobytek. „palce z wisielców" „proch i kości z cmentarzy". Żeby jagnięta uchronić od chorób. unikając spotkania człowieka.albo przynajmniej deskę z wygrzebanej trumny. a następnie o zachodzie słońca". wyszczególniając przy zaklinaniu. kto po nich przejdzie. czyli drugi czarownik wezwany. gdzie z wygrzebanej trumny zabiera dwie przeciwne sobie deski i podkłada je pod .i lud z Siewierza ciało. czarrranki. 235—7) W Kieleckiem utrzymują. wydobywszy na kierkucie zwłoki umarłego. boście już z uczynkiem za woda puszczeni. Siarkowski z Zbiorze antrop 1879 III. podkładanych przez ludzi złej woli. (O. chorobę. bo ten mu pokrzyżować może zamiary. rychło skończyć się ma śmiercią". a wodą stąd otrzymaną pokrapia chore owce raz o wschodzie.— „Uczynek zadany nie da się już odczynić. którego pogrzeb się odbywa. Lud krakowski VII 82-4). podrzuca je pod prcg znienawidzonego domostwa. płótna i tp. na jaką chorobę owe przedmioty podkłada". osobliwie kłócie. Kolberga. zakopane o północy w nowy czwartek t j. Przyczyną epidemicznych chorób owiec (czerwonki. Żądane wewnętrznie (w potrawie lub napoju) albo zewnętrznie zakopane ood próg. jak np. choroby albo i śmierci najniebezpieczniejszemu są przedmioty. zebranej z ust umarłego człowieka" (Ks. to się więcej nie wraca". jako nieuleczalna. która poprzednio już dostała w wódce lub piwie proch ze spalonego kołtuna lub innych części ciała z umarłych. żółc. darcia i łamania a!bo i śmierć. Owczarz. sprowadzają niechybnie na tego. by złe (chorobę) usunął. a co już raz "popłynęło. (M. pod progiem albo wewnątrz owczarni.12 zadania komuś czarów. 31). . „skonania"). Gusła p r z e z p o d ł o ż e n i e szkodzą nietylko człowiekowi. podłożone w narożnik domu. przepowiada: „N. w popiół obróconych. na osikowym ogniu. mające bezpośredni związek z umarłym. o północy.e wyjdziecie. na mogiłki i zabrawszy jakąś część ocgizebanych zwłok zastępuje je też kawałek ścierwa końskiego -. gdy „jakakolwiek rzecz (kawałek wstążki. Przeciw tym chorobom owczarz używa następujących czarów: Idzie o północy manowcami na kieikut. „ucina mu rękę luD nogę i obdziera niedawno pochowanego z koszuli i wszelkich oznak religijnych". Złodzieja wykrywa się i zadaie mu śmierć przez wrzucenie pczoetałej cząstki rzeczy skradzionej (resztki skradzionego zboża.idajt s . Fedorowski. jest rzucona przez czarownika na bieżącą' wodę. „zwite włosy i paznokcie wzięte z umarłego. chcący podłożyć swemu nieprzyjacielowi na trapiankę. Odczyniacz.

chorobę lub śmierć. nic mu wziąć nie dała. 234) Czarownik lub guślarka. Mająca się na baczności kobieta. guślarz stara się o włos z głowy tego człowieka. należy „zadanie" choroby przez „zakopanie jakichś rzeczy w ziemi lub na rozdrożu. dość przejść przez nie aby nabawić się choroby".13 progiem owczarni. jak i czem" była owa choroba zadana. Jeszcze cierpiąca poszła do kumotra (czarownika sąsiedniej wsi). kiedy. że pierwszy czarownik powróci i zechce u c z y n e k swój powtórzyć. to ropuchę z przewleczonemi oczyma zachowywa w garnku i po pewnym czasie wywleka włos. Stanisław z Gór Poklatecki w dziełku: Pogrom na czarnoksięskie błędy (w Krakowie 1595) przestrzega w tych słowach przed podłożeniem . wlos ten zawlekłszy o zachodzie słońca w nowy czwarfek (na nowiu) w igłę. aby zadane zło zniweczyć. „Aby zaszkodzić bydłu sąsiada. Zwyczaj zadawania lub podrzucenia chorób przez lud nasz da się historycznie wywieść z wieków średnich. za nią zaś zapaloną świecę. przewleka przez oczy ropuchy. Czarownik —• zwłaszcza potężniejszy. (M. któremu go na pewien czas zawiązał". a przez przeciwnika odczynionej". Przestrzegł ją jednak. a z jego postaci. przeciw którym jako niezgodnym z nauką chrześcijańską występowali kaznodzieje polscy w pierwszej połowie 15 wieku. Jeżeli zaś guślasz życzy sobie tylko na pewien czas zaniewidzieć człowieka. Fedorowski Lud z okolic Żarek 1889 II. zdechłego psa lub kota" (A. a zawiązując potrójny supełek. Aby odczarować rzucony na owce urok. urobionej przez rozpuszcen e w wodzie wydaje s ą d : „czem i w jaki sposób był czar z. odczynić rzucony czar. zakopują pod progiem jego stajni nogę z cielęcia. Oto przykład: Czarownik z Modlnicy zadał kobiecie z rodziną jakąś chorobę. porywając przed odejściem jakąś rz. do którego wlewają napój dla owiec. W tym celu stawia na stole szklankę z wodą. włościanie w Sieradzkiem przepędzają je przez sznur od wisielca albo dają sznur ten do naczynia. jeżeli pierwszemu czarownikowi uda się „na odchodnem zabrać ze sobą jakąkolwiek rzecz należącą do osoby przezeń oczarowanej. umiejący zadać komuś czary. Oto czary tej kategorji w celu oślepienia znienawidzonej osoby: „Chcąc. albo wbiją stary gwóźdź z trumny w próg owczarni. wymawia pewną formułę zaklęcia i zabę puszcza w świat. przezcoby kobieta jeszcze gorzej na zdrowiu zapadła.cz z chałupy. która stado owiec zniszczy doszczętnie. Wszelako moc pierwszego u c z y n k u (czaru) przywraca się w zupełności. przywraca napowrót zwrok temu. 250). Do wody wrzuca tajemniczo ziarnko. przeto „moc jego czarów przepadła" a chora z rodziną wróciła do zdrowia. Czarownik w Krakowskiem mając chorobę odczynić. posiadają zarazem środki. Saloni Lud Łańcucki Materjały antrop.. przyczem odmawia pewne zaklęcie i w taki sposób podłoży chorobę. Stosownie do tego używa odpowiednich środkow odczynienia. końskie kopyto. Gusła mogą być na szkodę człowieka wykonywane przez zawiązanie. 1903 Vi. a rozplątawszy supeł. na przegonie lub na ugorze. dowiaduje się przedewszystkiem „przez kogo. — może zło zadane przez innego czarownika odczynić. gdzie się zwykle stado pasie. którą trzy śmiertelnice (śmiertelne koszule) uszyto. który jej to złe odczynił. Do przesądów i guseł leczniczych.dany". wyleczyć chorobę. żeby człowiek wzrok utracił.

żebraków. w napoju. kazała trzynaście swoich poddane!:. w okolicy Andrychowa. Owe włościanki Zofja Pędziszka i Anna Szymkowa. że „we dworze pod kominkiem walkierza zakopała gnaty. popędliwym i obżartym. aby czego nie uczyniła". Erndtel w dziełku Varsovia physice lllustrata (Dresno 1730) opowiada o „znakomitej za jego czasu Polce k. Zadała ich (djabłów) Jegomości Zofja Pędziszka w pasternaku. bo od tego czasu trzęsie księdzu głowa. Z aktów sądowych w Bochni z 1679 dowiadujemy się. ale także rządnym. że mogą oni u c z y n i ć lub z a d a ć złe.óra chorując na wodną puchlinę. że z tych samych względów wyprawiają czarownicę „dobrze jej zapłaciwszy. obwinione 1721 r o zadawanie czarów. Opowiadają np. na zepsowanie zdrowia Imościów" — zapewniała. bojąc się. Czarownica na Kujawach umiała zadać komuś jednego lub kilku djabłów w jadle. prosząc o wsparcie. kości. tak że ta przez rok cały tańcowała choćby na mrozie. pierwsza. Nie darmo się odgrażał. odszedł ze słowami groźby i przekleństwa. po Wielkiej nocy z dołu wyoranym. ciota przywiązała czartów do serca. która ich tam zaklęła. Anna Szymkowa na „w n 1 n y c h torturach" dręczona w Nieszawie (nad Wisłą) 1721 r. Jednej z nich. iż „mogą być zdrowi. (Płowce). tylko trzeba to wykopać i wybrać (wyjąć)". któreby czarownik w ziemię wprawił. ale łatwo ustąpią: niech się Imci Pan uda do Zadusznik. jak liść na osice". Osoba nawiedzona zależną jest zupełnie od wewnątrz w niej siedzącego diabła. iż państwo Zygwultowie godzili na . bo to djabeł w babie serce wyrwie i gardło rozsadzi Kobietę obłąkaną uważa lud również za ofia. że „jeden z takich włóczęgów przyszedł do księdza. to już i wyleźć z niego nie chcą. na śmierć i życie. jako „prawdziwa czarownica" oskarżona. spalić na stosie".14 choroby: „Uczynić trzeba pilność cozorną. przyznaje się na torturach. Poznań 1854 II. zeznała. oskarżają małżonkowie Hańscy. druga. będzie od nich uwolniony". bo głusi są. podejrzanych o rzucenie na nią czarów. zatknęła w kąt za słupek. iż proszek jakiś żółty „w płatek zawiniony. zeznają przed sądem wójtowskim w wspomnianej Nieszawie. 175). w ogóle obcych. W akcie sądowym z 1737 r spisanym w Lublinie. chyba że ich wypłoszy modlitwa. a nie czując żadnej uigi z lekarstw zażysvanych. w kuchni na kołtun samemu Jegomości". pracowitym i zapobiegliwym. a gdy mu ksiądz nic nie dał. utrapionej (chorej na melancholię). Nie cierpią one czarownicy. należy „odłożyć i znieść z tego miejsca abo drewno. połączone z lękiem dla włóczęgów.ą ciot. ale się do żadnego nie ozwą. abo zakopanie rzeczy jakich abo jaki inszy znak. że „Jegomość (właściciel wsi) ma przy sobie 12 djabłów. który może być nie tylko złym. Powszecliy wśród ludu polskiego jest poważanie. jeśliż nie masz gdzie w domu abo około domu zakopanych czarów abo pod progiem" a gdy się to okaże. zakorzeniony jest bowiem przesąd. sierść wilczą na czary. Djabły takie — opowiadał włościanin z Rakutora — jak się w kogo dostaną. (R Berwiński Studja. K. którym posłuszny czart bywa dc każdej wolej czarownikowi". Lekarz przyboczny króla polskiego Augusta II. Ci djabli bardzo Jegomości po kościach łamią. czarowników. H. Nakłaniają do bójek z innenii czarownicami.

że ów Jan Bysiek oodczas gotowania nresa „wrzucił J. 1879 UL 107). (J. Oto jeden typowy przykład: Do komsarza obwodowego w Wieluniu (Poznańskie) oodano 1S69 r. Chorobę.15 ich ż j c i e . Celem sprowadzenia śmierci lub nieszczęścia na znienawidzonego człowieka. t. może drugi czarownik (ca) odczynić. oczy wywróciło. rzekł: „Teraz już ci czary szkodzić nie będą". Zakrętka z b j ż a w polu sprowadza chorobę. c h o r u j i umiera". spowodowane czarami. 1879 III. (St. zaporztk i grzebień" i że taż baba czary te uc^ynwa na to. choroby z przeziębienia pochodzące poczytują za powstałe z zadania (cańja). nogi i ręce wyłamało. 1S2). (E. że „temuż Jegomości w pasternaku djabłów dwunastu na zepsowanie zdrowia zadały". Czarownik lub czarownica „potizebuje tylko pomyśleć o nasłanie człowiekowi pijącemu wodę a ien wnet zachoruje i we wnętrznościach jego powstaną mu żaby i jaszczurki — płód djabelski — i pazurami Dęda drapać po gardle. śmierć lub wcgole nieszczęście. polecając v a b i e „pod wrotami Hań. wywie r cil we drzwiach wchodowyci dziurę. sprawę niedźwiednika (prowadzącego niedźwiedzia na łańcuchu). które rzuciła jakaś osoba: czarownik lub czarownica. antropol. Przeklesie do garnka kołtuna z rćżnem świństwem". zboże na polu nie rodziło". Tak np. lub p o d ł o ż y ć . śmierć. Lud polaki i ruski w wielu okolicach do dziś wierzy. Rudkowski Zapiski z Ukrainy w Zbiorze a n t n p . po dziewięciu dniach dawała je roztarte na proszek owej osobie. z którego kilka sztuk zdechło. jedna. wylane na dolny zawias drzwi (na próg) albo pod piec. kością i ziołami. P'0tr0Wi'cz Znacho*ka i wróżka Lud 1907 XIII. znachorka Jawdocha B)jczuk ze wsi Bortnik na Pokuciu posługiwała się następującymi cza ami: Wycłubawszy żabie oczy.^iiftat garść kłosów w kwitnącem życie i zawiązuje się kilku ź d ź b i M ^ J ^ ^ t N J w i a j ą c zaklęcie na tego. Wreszce obie zeznają. 85-6). Na Polesiu i Ukrainie czary te robią w następujący sposób : Skręca się w odwrotną . pocznie go dusić kaszel i chory umrze w przeciągu tego czasu. Kopernicki z Jurkcwczyzny Zbiór antrop. „napiwszy się jej człowiek marnieje. zadając mu danie". i zażądał wynagrodzenia. \Ł chcrcbę można człowiekowi p o d r z u c i ć . Wszakże „spostrzeżone w czas dańje. która od tego „pękała". aki mu znachor naznaczy.k ludzi. napełnił ją ową szmatą. zadany w wódce. że odczymł „założenie" na marniejące bydło. kto je pedał". zakopywała je pod progiem domu wrogiej osoby. Ruli owski w Zbiorze wiad. (Lud 1S04 X. OLO wyszperał on kość owiniętą w szmatę i zioła. druga. że chłop"Jan Przeklasa „swej zmarłej przed dwoma miesiącami żony włosy obcięte (kołtun) pod budynkiem Jana Byśka podrzuć**". kTóry wyłudził u biedntgo włości&nina oicniądze za to. Nabawić się choroby przez podłożenie lub zadanie w napoju mogą też inne ludy słowiańskie. 227). (E. proszek z jadowitego węża lub ropuchy. jak i bydła. a zabiwszy je korkiem.. szkodliwość dania zwraca na tego. tyl wy wlekło. . E + jologja chorób — w wyobrażeniu g jinu ukraińskiego — nie różni się od naszej. wpłynęły dj sadu powiatowego w Wojniczu dwie skargi. Na osobę znienawidzoną lud ruski z Wołynia zsyła dańje t j. Jeszcze w 1902 r.'eby Ichmościów państwa Hańskich wykorzeniło i język Imości panu b a ń skiemu i1. jaja. 1887 XL 198).. kich zakopać kłódkę. .

kurę lub parę królików. którego trzeba z ucha wypędzić.etę.11 I. że czarownice zadawają człowekowi choroby. majster „zakłada na jak'eś zło t. w nocy zakopie ten garnek z mięsa w samym rogu cha+y na zatylu. Zadawanie lub podkładanie choroby stosują źli ludzie w innych krajach Europy. na pomor bydła" i t. p. wlewa w garne. iż choroby można komuś przez nienawiść lub złość napędzie. szmatę. 118). iż budując dom. czerepami i innem. a osoba. że hrabiemu Wilhelmowi z Angouleme. Chcąc w Czechach sprowadzić na wroga chorobę nogi. bydłu. byra u iudów europejskich w wiekach średnich powszechną i surowo karaną. igłami. podrzucając pod próg domu albo btajni stare gnaty. czarownicy zapomocą amuletów. przy zaklęciu gotuje się w garnku razem z gwoździami. cstremi przedmiotami. że przez zadarne igły sp r awiali bo. ponieważ zadała hrabiemu choroby serca i wnętrzności. tak zadana-. że chorobę uszu powoduje zadany robak. a w takiej chacie wyginie wszystke co do nogi. lecz gospodarstwu nic już poten: nie szkodzi". a kto pierwszy w tę nieczyst iść wbrodzi. śmierć. przed zamieszkaniem nowego demu. zwamch z a d a ń j e m . albo ńaieszcie jej gnoju. aż garnek pęknie. Ze tu wymienię tylko jeden przykład: W Akwitanr. gdy chodził boso. które się urodziło nieżywe. za murami miasta Ansouleme. ani nawet żąć zboża dopóki jej znachor nie zażegna.16 do kogo pole należy. kob. Niemcy w średnich wiekach oskarżali czarowników. ec: z pod jej progu. 200). W r. zachoruje od tego na nogę.eści żołądkowe. Kopernicki z Wołynia: Zbiór antrop. albo jej włosów. I Seroom (w Bośni i Hercegowinie) chorobę lub nieszczęście można zadać" ludziom. bierze się ziemi ze śiadów jego stóp. 1128 służba hr Dietricha z Alzacji spaliła białogłowę. należy zamknąć w mm na dobę koguta. aby naDawić go choroby. na chorobę lub śmierć człowieka: Bierze się kawałek mięsa. wystarczy przejść po krokach czyli wstąpić w ślady osoby. Do dziś utrzymują Tyrolczycy. (Grohmann \bergl. apotropejów i tym podobnych czarów. gwoźdź i tp. przy słupie. włoży do garnka i nalewa wodą n enapoczętą (czerpaną przed wschodem słońca). Chorobę. nawet drobiu 1 . przedmioty. mogą odczynić pisari t.Zalecają też i głowy przeciwnika. (J. Nałykanie się tego dymu pomaga i iest „oczywi- . a przeciwnik ów będzie schnąć i umrze. gdy żaba zdechnie (Od Horodenki). Hexen Mfinchen 1S. 1887 XI 19P).K -i po dziewięciu dniach wylewa ją p r zed progiem chaty. j. Zakrętki tej nie wolno niszczyć. sięgająca głębokiej starożytności. któremu chce się szkodzić. oskarżoną za to. dostanie kalectwa w nogach albo wpadnie w chorobę i umrze".'posieka się na drobne kawałki. (Soldanrieppfc Gesch. dostać włos i przewlec żabie między oczyma i puścić ją na ziemię. na chorobę. której ślady goto wano. Bóhm. Powszechne jest mniemanie na Rusi. na ułomność dzieci. „Dla zniweczenia tych czarów. str. która rzuciła przekleństwo. żeby się tem okadzić" (oodkurzyć). Albo „wodę pozostałą z obmycia dziecka. cy „dostać kawałeczek ubrania tej meprzyjaciółki. j. zadała suchot. albo śm . Lud na Rusi czerwonei używa następujących czarów. zwierzęta te gina na pewne pc nijakimś czasie. spalono 1023 r. Dość przezwać kogoś gnidą czy żmiją. aby zaniemóc na zdrowiu Jako skuteczny środek zalecają Łotewki w tajemn . I Łotysze wierzą. Wiara.

Mięsak sutka, nowotwór złośliwy.

Rak sutka, nowotwót złośliwy.

Absces zimny (RopieńIgrużliczy)

Zniekształcf lit stopy na tle tabehu (wiądu rajenia)

Zdjęcia fotograf, zs zbiorów Dr. Henryka Hilarowicza. docenta umw. lwow.

styin dowodem", iż pacjentka chorowała z przyczyny owej nieprzyjaciółki. (St. LJlanowska Łotysze Zbiór antro. 1891 XV. 275-6). Choroby nabawia się zdaniem Żydów w Polsce ten, kto podniesie na drodze leża.cą szmatę, wierzą bowiem, że podrzucona została przez chorego, który się w ten sposób pozbywa choroby. Nie tylko ludy europejskie, ale także Murzyni i Indjanie żywią silną wiarę w siłę magiczną przedmiotów, podrzuconych pod próg domostwa, mających moc sprowadzenia choroby a nawet śmierci. W starożytnem państwie rzymskiem posługiwano się czarami nie tylko dla przysłużenia się ludziom np. w celach zdrowotnych, ale także na szkodę zdrowia, mienia, życia człowieka. Trudnili się tem rzemiosłem czarodzieje, zwani magami albo złoczyńcami (malefici). Wiara w podłożenie lub zadanie choroby sięga czasów pierwotnych i jest przeżytkiem t. z. letyszyzmu czyli wiary w ducha, wcielonego w dany przedmiot. Zasadza się bowiem na wyobrażeniu, że choroba albo duch choroby, może być wcielony w kamień, drzewo lub tym podobne ciało. Czarownicy plemion barbarzyńskich usuwają przyczynę zadanej choroby dobywaniem ducha chorobotwórczego z chorych w pos.aci kamienia „uraz'nego" „martwej" kości i tp. przedmiotów lub wprost wysysaniem. Indjanin w rzeczpospolitej Boliwskiej pociera pieniądz 0 "skórę chorego, a włożywszy tę monetę do garnka, zostawia ją na drodze, którędy nieprzyjaciel ma przechodzić, by zarazę na niego przenieść. Wśród ludów pierwotnych rozpowszechnione jest przekonanie, że bole. „kłócia" i tym podobne cierpienia powoduje zły duch, czarownik albo wróg przez zadanie choremu ostrych przedmiotów, jak np. ości, źdźbła, które dopiero przez zamawianie wydobywa się z ciała. 1 wydzielin ciała ludzkiego lub zwierzęcego używają do czarów a przeciw nim łajna i uryny jako środków leczniczych i ochronnych. Posługują się niemi, zwłaszcza przeciw urokom na bydło, ludy słowiańskie, germańskie a przeciw złym oczom ludy w Afryce, Indjach, Małej Azji. Wiarę w skuteczność zadania przedmiotów podrzuconych pod próg domu, mających moc sprowadzenia choroby a nawet śmierci, spotykamy niemal u wszystkich znanych mi narodów.

Sposoby leczenia.
Ponieważ lecznictwo pierwotne należało do czynności obrzędowych, przeto pierwsi lekarze byli kapłanami albo wróżami (zamawiaczami). Oni przeto leczyli lud i chronili go od chorób, a czynnościami, do tego celu zmierzającemi, były: ofiary, zamawiania, modły, pociąganie lub ochuchanie chorych członków i"t. p. Rolę tych l-.apłanów-lekarzy objęli u nas w spadku czarodzieje i czarownice, wróże, znachorzy, zamawiaczki i t. p Ofiarę pogańską przypominają — przy leczeniu i czarach naszego ludu — nakazy p o s t ó w albo przynajmniej zażywania na c z c z o tych lub owych śicdków guślarskich czy leczniczych, a te same warunki wymagane były przy krwawych ofiarach. Oprócz leczenia przyrodzonemi środkami posługuje się nasz

lud — podobnie jak inne ludy — środkami nadprzyrodzonemi, jakiemi są gusła, zamawiania, przymierzanie, czary i t. p. A nawet powiedzieć można, że „im większa cudowność, niezwyczajne użycie środków, tem większa wiara w pewniejsze uleczenie". (A. Petrów Lud Dobrzyński w Zbiorze wiad. antrop. 1878 II 136). Terapia ludu polskiego bywa następstwem etjologji ludowej. Choroby leczy się, usuwając nadprzyrodzoną przyczynę, która je spowodowała. Takiem na przykład jest leczenie liszaja przez lud ziemi Dobrzyńskiej: „Liszajów dostaje się, gdy się przejdzie przez miejsce, gdzie się 1 oń tarza". Chcąc się więc pozbyć liszajów, należy napowrót przejść przez to miejsce. W Mławskiem zdają się na „los szczęścia" t. j. na przypadek. Wykopuje się dwa dołki: jeden na życie, drugi na śmierć i wsadza się na chybi - trafi chorego w którykolwiek z nich. Jeżeli trafi na dołek życia, to wyzdrowieje, przeciwnie, umrze. Środki leczenia naszych włościan — jak w ogóle farmakologję ludową — podzielić można na dwie kategorje: leków właściwych t. j. materjalnych i mistycznych. Z dwu tych gałęzi leków, oświęconych wiekową tradycją, zajmuje nas tu ta druga. Sposoby mistycznego leczenia polegają przedewszystkiem na usunięciu lub przeniesieniu, pozbyciu się choroby. Zgodnie więc z me dycyną ludów europejskich zalecają u nas chorobę: 1. P r z y g w o źd z i ć. Oto gwóźdź, kołek lub klin, którym dotyka się chorego, zabija się w pień drzewa albo w ziemię, a środek ten przynosi chorobę z człowieka na drzewo, w ziemię i tam się ją przybija. Można też zaświdrować, zaszpuntować chorobę, w tym celu wydrąża się mały otwór w drzewie, zapycha się tu włosy, paznokcie lub części ubrania chorego, i zatyka kołkiem lub klinem. 2. Zaszczepić chorobę (płciową albo skórną), można przenosząc ją na dziewczęta, kobiety, mężczyzni a nawet zwierzęta, w tej myśli, że one chorobę zabiorą, a chory je straci i wyzdrowieje. 3. Zaleca się zakląć chorobę, przykuć ją do pewnego miejsca zamówieniem, amuletem i t. p. środkami czarodziejskiemi, aby uczynić ciało bezpieczne na razy i ciosy. 4. Zakopać chorego włosy, paznokcie, wydzieliny (pot, mocz i t. p.) w ziemię, pod ogniskiem, w mrowisku a chory wyzdrowieje. 5. Rzucić na wodę części ubioru chorego, koszulkę dziecka, do rzeki, aby choroba z ubraniem odpłynęła. 6. Spalić chorobę: Robi się bałwanka, lalkę, chochoł, przedstawiające osobę, którą się ma oczarować albo zamawiać i rzuca się je w ogień. 7. Zapiec, przypiec chorobę: Dziecię — bo na niem praktykują ten sposób leczenia — wsuwa się do pieca albo piecze się bułkę, zastępującą dziecko i rzuca ją na wodę. 8. Odrzucić precz chorobę: Środek ten polega na wyrzuceniu chorej części lub ubrania chorego poza siebie, za plecy, przez głowę, nie oglądając się. Kto porzucony przedmiot podejmie, na tego przenosi się choroba. 9. Sprzedać: Chore dziecko (lub nieuchowane bydlę) matka (gospodarz) sprzedaje lub darowuje. 10. Wymieniać, zamieniać: Odmienione przez boginkę dziecko, matka lub znachorka wymienia na swoje. 11. Odpisać, zapisać: Na chlebie lub papierze wypisuje się imię chorego i daje się do zjedzenia. 12. Nakarmić: Chleb po zetknięciu go z chorym, daje się zwierzęciu (psu) do zjedzenia, wskutek czego choroba na nie przechodzi. 13. Mierzyć: Chorego, leżącego na ziemi, mierzą nicią

lub sznurkiem wzdłuż (cd stóp do głowy) i wszeiz (ruzkrzyżowar.ych rąK) a gdy długość równa się szerokości, co daje nadzieję wyzdrowienia, odbywa się zazwyczaj zamawianie i picie wody, której ostatek wylewa się do rzeki. 14. Odliczyć, liczyć wstecz: Przez liczenie od pewnej liczby np. 9 do 8, 8 do 7 i t. d. dochodź, się du zera i tym sposobem sprowadza się chorobę do zaniku. 15. Dotykać chorego ręką lub kością, naciskać, ścierać cnore c ?śc ciała, przez ,:o usuwa się niewidzialne przyczyny choroby. 16. Obwieść, okolić bolące miejsce kośćmi umarłego lub częściami ci ła wierz :ego. 17 Zegnać znakiem krzyża dotknięte chorobą części c ira. 18. Splunąć na cnorobę lub opluć sprawcę choroby (np. uroki) najskutec iiei śliną na czczo. Można też chorobę zdmuchnąc, ochL,chać lub zlizać śliną chore miejsce przez matkę pacjenta łloo chorobę oblizać przez psa. 19. Lać ołów, wosk, albo rzucać węgle na wodę, f by się przekonać o sprawcy choroby, a następnie wodę tę pM „ako lekarstwo. 20. Zlewać lub zmywać bolące człon«.i chorego, >oczem w odę wylać na rozstajne drogi, a kto przez to miejsce przejdzie, przejmie na sit bie chorobę. 21. Naparzać bolące miejsca parą zagotowanych ziół. Podkurzać, okadzać, włosarn, sierścią, tłuszczem, ziołami i t p. 22. Zawiązać lub rozwiązać: Środek ten polegał pierwotnie na związaniu chorego i uwolnieniu go z tych więzów, co wpływać miało na wyzwolenie chorego z pęt demona, sprawcy choroby a póz'me) skizepło do symbolu robienia węzłów lub obwiązywania nicią. 23. Przeciągać, przesuwać chorego, ocierać się przez rozłupane drzewo, przez płoty, obwarzanki i t. p. przedmioty. 24. Odwrócić zadaną chorobę przez zawieszenie j e j na drzewo, podłożenie pod kamień i t. p. 25. Pokazać figę, przez co chorobę zadaną przez uwiązanie lub oczarowanie, odrzuca się precz. 26. Zamodlić, zażegnać chorobę zapomocą pacierzy, śpiewów. 27. Odpokutować, t. j. nałożyć sobie karę, pokutę, by się uwolnić od choroby, złożyć ofiarę celem odzyskania zdrowia. 28. Zatańczyć chorobę, tj. tańcem zniewolić demona choroby do opuszczenia ciała. U wszystkich ludów europejskich, podobnie jak u nas, nakazuje się przy takiem leczeniu me oglądać się za siebie, mc nie mówić, iść o północy, na w i t k u księżyca, nago i t. p. Niektóre z tych środków, jak np. rzucan-e części ciała po za Siebie, bez oglądania s.ę, praktykowane było w starożytności, mamy tego siady w Odysei, eiegjach Tybula, Eklogach Wergilego, który wyraźnie powiada: „Rzuć je nad bieżącym potokiem przez głowę i nie oglądaj się". Jako często wymieniony warunek skuteczności czarów i leczenia podaje już biblja milczenie (Elizeusz). Lud polski 'na Czerwonej Rusi; „wyobraża sobie chorooę ;ako siedzący w człowieku ból, który koniecznie na zewrątrz wydobyć potrzeba" Do wydobycia go służy przekłucie, spalenie ub zamówienie. Zarówno z naszym i lud ruski pojmuje chorobę jako stote żywą, demoniczną, mającą siedlisko swe w ciele :łowicka. Z tego założenia wychodząc, stosuje swe sposoby leczenia. Aby się pozbyć cncroby, stara się ją „zohydzić podawaniem najobrzydliwszycn leków, np. łajna, różnych goryczy" (i ostrości) lub też zmusić ją do ustąpienia, podając np. środki wym5otne, silnie czyszczące, odwar z kolczastych roślin, mających „kłuć i niepokoić cho-

robę". Aby obrzydzić chorobie pobyt w ciele pacjenta, dają mu np. w Małopolsce pająka w śliwce, tak żeby chory o tem nie wiedział. Niekiedy jednak takiem postępowaniem „rozzłoszczą się chorobę" a tem samem powoduje „wzmocnienie cierpień chorego". Dlatego stosowaną bywa przeciwna zasada, polegająca na tem, aby „ d o g o d z i ć c h o r o b i e , unikać wszystkiego, coby ją podrażnić mogło ( z a g n i e w a ć"), wtedy ona ma uspokoić się, a częstokroć opuszcza chorego i na zawsze". (F. Wereńko Przyczynek lecznictwa ludowego w Materjałach antropol. 1896 I 106). Lud nad jeziorem Onegą, podobnie jak inne pierwotne ludy, uważa ciało ludzkie za nieśmiertelne, „żyłoby ono bez końca", gdyby nie działanie złych duchów i czarów. Wszelka zatem choroba jest „napaścią złośliwego demona" np. „uosobionej cholery" aibo „zadaniem" jakiej złośliwej osoby np. czarownicy. Takiemu pojmowaniu choroby odpowiada sposób leczenia.- przybiera ono postać czynnej reakcji przeciw „niewidzialnej, a osobowej jakiejś potędze 4 '. Oneżanie stosują więc następujące środki lecznicze: Choroby u t i u m wyrąbać należy siek.erą, febrę nastraszyć zbiciem chorego, suchoty zniewolić do wejścia w kotkę, a tę wynieść do lasu. Inne choroby ubłagać trzeba prośbą i potulnośclą, jak np. ospę „matuchnę". Zamawiaczka, zwana w Bulgarji babiczką (babka) zbiera, suszy i warzy zioła, zazwyczaj o północy albo przed zachodem słońca, kładzie je pod progiem, w kącie, lub innem osobliwem miejscu, zawsze w tajemniczy sposób, a zioła te mają cudowną moc, „nie leczą zaś choroby w sensie fizjologicznym, lecz wypędzają, egzorcyzmują złego ducha choroby, który częstokroć jedynie z lenistwa i chęci używania obrał sobie za mieszkanie ciało chorego, najchętniej majętnego, gdzie na miękiein łożu może się wylęgiwać, spożywać wytworne potrawy, spijać orzeźwiające napoje". Ponieważ demon choroby ma u Bułgarów i Macedończyków właściwości, przymioty i wady człowieka, przeto można go z uzurpowanego siedliska, w którem się zagnieździł, wypędzić przez podanie mu gorżkich, wstrętnych potraw, których, jak każdy z nas, nie znosi. Natomiast wywabiają z dziecka glisty — jak u nas na wsi — zapomocą podawania im słodkich potraw. W zaczepne] łub odporne] walce z temi nieczystemi siłami po sługują się zachodnie ludy europejskie wodą. ogniem, wrzawą, obchodzeniem (zataczaniem koła lub oborywaniem), odwracaniem się lub tylko milczeniem. Do środków odwracających ducha, zło, chorobę i tym podobne istoty demoniczne należą przedmioty raniące, jak np. cierń, kamień, substancje gryzące np. sól, silnym zapachem obdarzone np. smoła, czosnek, środki budzącejobrzydzenie np. mocz, ślina. Talmud (Tcsefta Sabbat) z III wieku po Chrystusie zaleca jako środek leczniczy przeciw drżeniu członków i kurczom „przestraszyć chorego", środka tego przestrzegają do dziś Słowianie i ludy germańskie. Leczenie u ludów romańskich i Germanów było obrzędem rozpadającym na dwie kategorje: zaklęć i odczynień, ie zaś polegały na cdDędzaniu złych duchów, później na przywoływaniu na pomoc dobrych U wszystkich ludów pojmowano albo jeszcze pojmują chorobę jako działanie złych duchów, a przy pomocy obrzędowych czynności można je odpędzić, odstraszyć, albo pozyskać, przejednać i przez to chorobę oddalić, czy też zdrowego przed słabością ustrzec lub

zapobiec, aby nie chorował. W demonizmie tkwią korzenie lecznictwa wszystkich ludów, w czynnościach obrzędowych, w aktach kultu znajdują się źródła terapji i profilektyki ludowej. Na ziemiach Rzeczypospolitej polskiej trwa od niepamiętnych czasów między ludem a inteligencją wymiana środków leczniczych. „Z dworu przez sługi rozchodzą się one na wieś do znachorek i odwrotnie od znachorek dostają się do dworu, skąd znowu wracają między lud mniej lub więcej zmienione". (A. Pcdbereski Materjały ludu. W'Zbiorze wiad. antrop. 1880 IV 74). Do tej kategorji środków, zapobiegających chorobom, należą talizmany i amulety, któremi posługuje się lud nasz od wieków. Listy z nieba spadłe to taki talizman, używany przez nasze chłopstwo przeciw wszelkim przypadłościom, chroniący od nieszczęścia, wojny, głodu i moru; sięgają one wieków średnich a znane są nietylko Słowianom południowym (knjige gromownice), ale także i ludom germańskim, (np. gredoria w kościele Św. Michała w St. Germain—Am Urquell 1890 6 6 - 8 ) . Cudowną, magiczną siłę leczniczą posiadają w Bośni i Hercegowinie, tak u chrześcijan, jak i u Mahometan t. z. zapisy, odnoszące się do powszechnego na Wschodzie zwyczaju podawania poszczególnych miejsc z koranu pad drzwiami, na sprzętach lub naczyniach domu. Wierzą oni, iż tak zapisane przedmioty chronią ich posiadaczy od bolu, zła, nieszczęścia. Serbom — jak nam — wystarczy kawałek papieru z odpisem jakiegoś wyjątku z ewangelji albo jakiejś modlitwy, przypisują zaś siłę leczniczą pismu samemu. Zdarza się, że Mahometanie w razie gdy amulet dany przez Hodżę nie pomaga, biorą od kapłana chrześcijańskiego amulet z ewangelją. Najstarsi lekarze, jak np. Galenus, chwalą amulet egipski przeciw dolegliwościom żołądka a Serenus Sammonicus zalecał noszenie na szyi zawieszony papier z formułką Abrakadabra, przeciw febrze. Przez całe wieki średnie, niemal do XVI w., posługiwała się medycyna takowemi środkami, a lecznictwo ludowe w Europie i innych częściach świata nie pozbyło się ich do dnia dzisiejszego. Do niedawna leczono u nas ukąszenie od żmiji w następujący sposób: „Zawieszano żmiję u pułapu, siekąc ją rózgami i zbierając w podstawione naczynie ślinę z jadu" a jadu tego używano jako lekarstwa przeciw ukąszeniu. Metoda ta polega na zasadzie błędnie stosowanej analogji, że „podobne leczy się podobnem". Często opiera się jeno na podobieństwie kształtu lub koloru rośliny, zwierzęcia, wogóle środka leczniczego, do choroby. Sposób ten leczenia, przypominający seroterapję, nazywa się w medycynie sympatycznym albo sympatetycznym. Nazwa ta pochodzi z wyobrażenia, że między słabością (czy chorym) a lekarstwem (sposobem leczenia) zachodzi współczucie, (stąd nazwa „sympatycznych środków") jakiś związek wewnętrzny, niewidoczny, tajemniczy. W przeciwstawieniu do naturalnego, bezpośredniego sposobu leczenia, są środki sympatyczne nadzwyczajne i działające nawet na odległość, dlatego właśnie, że są magiczne. Przeżytki takiego leczenia pokutują do dziś we współczesnej homeopatji a nawet w t. z. analizie newralnej G. Jagera. Lud nasz trzyma się tej odwiecznej metody leczenia, znanej u wszystkich ludów i mającej za sobą praktykę kilku tysięcy lat.

22
„Czerwone upławy" leczą kobiety wiejskie z okolicy Żarek i Siewierza „dając do wypicia z wódką trzy lub dziewięć k o r a l i utłuczonych na proszek" (M. Fedorowski Lud 1889 II 269). Kobietom, doświadczającym zbytecznego k r w o t o k u , zalecają w Lubelskiem naparzenia z k r w a w n i k a (millefolium) (J. Gluziński w Archiwum domowem 1856). Upławy k r w i maciczne leczą w Poznańskiem w ó d k ą c z e r w o n o zabarwioną (lub czerwonym winem). Zalecał to już Haur w Składzie albo Skarbcu sekretów ekonomicznych (Kraków 1693), dodając inne tego rodzaju lekarstwa: K o r a l o w y pączek pić w winie, albo zawiązać palce u nóg c z e r w o n y m sznurkiem. Góralki w okolicy Zakopanego, nie mające dłuższy czas regularności, piją krwawnik gotowany w czerwonym winie. Górale w Tatrach leczą c z e r w o n k ę , jedząc kmin z bryndzą uskwarzoną na panewce do c z e r w o n o ś c i . W innych stronach Polski i na Rusi dają do picia suszoną krew rozmaitych zwierząt: zajęczą, niedźwiedzią, króliczą. Zasada terapji sympatycznej, że chorobę leczą najskuteczniej podobne do niej lekarstwa, stosowaną była w Polsce średniowiecznej. Marcin z Urzędowa utrzymuje w Herbarzu polskim (1595), że j ę z y c z k o w e ziele (babia jagoda), zawieszone dzieciom na szyi, uzdrawia dolegliwości językowe. S. Syreński zapewnia w Zielniku (Kraków 1613) że liście b r o d a w n i k a (podróżnik turecki), użyte zamiast sałaty, spędzają b r o d a wki z ciała, że wszelkie g a d z i n y uciekają od tego, ktoby miał przy sobie ż m i j o w c a (Arum), że połamane kości spaja plastrowaniem ż y w o k o s t, że s e r c a drżenie usuwa s e r d e c z n i k, zwany także serdeczne m zielem, że Matki boskiej w ł o s k i białe (Asplenium) dają gęste i piękne w ł o s y , że trzy listki szalwji (Zwiesinosek), na czczo zażyte, służą przeciw t r z e c i ą c z c e (tercjannie), c z t e r y listki przeciwczwartaczce (kwartannie). Symbolikę tę lekarską, osnutą na podobieństwie lub różnicy cech danej choroby i jej lekarstwa, polecały już „Ogrody zdrowia" i „Herbarze" średniowieczne. Przytoczę z nich jeszcze kilka przykładów, do dziś przez lud nasz praktykowanych: Kora bzu, skrobana n a d ó ł , sprawia p r z e c z y s z c z e n i e , d o g ó r y skrobana sprawia w y m i o t y , (skrobana w obu kierunkach, daje spółcześnie o b a s k u t k i ) . Rana, pochodząca od ukąszenia p s a wściekłego, goi się najprędzej pod popiołem, upalonym z sierści tego samego p s a . Naróść twardą na ciele, zwaną wilczem mięsem, wyleczyć t. j. wygryźć może jedynie człowiek, który jadł w życiu swem w i l k a (od Gniezna). Przeciw mądrze (bóle maciczne) zażywają odwaru z korzeni madrowca (Czarny Dunajec). Na twarz z r ó ż ą przykładają liście z kwiatu r ó ż y (Łapczyca). Na wrzód, zwany świniakiem, przykładają ś w i ń s k i e łajno lub słomę, na której leżał w i e p r z a k (z Moszczenicy). Wrzód na nodze, zwany ż y d ó w k ą, leczą w Pierzchowie ocieraniem się chorej częścią ciała o żydówkę. „Jęczmień na oku wycierają przepalonem ziarnkiem jęczmienia trzy razy, a potem to ziarnko wrzucają w ogień, mówiąc: Nic - em ci nie zrobił złego, Złaź z oka mojego.

23
(M. Cisek Materjały z Zołyni. Zbiór antrop. !889 XIII 70). Bolący z ą b okadzają Wieśniacy w Płudach dymem przypalonego z ę b a końskiego. Boi w k r z y z a c h leczą w Kaliskiem wyrąbując o wschodzie słońca siekierą trzy k r z y ż e na trzech belkach, podtrzymujących powałę. Górala białosórskiego na chorobę z przestraszenia okadzają szczyptą włosów z głowy tego, który go przestraszył. Jeżeli kto dostał gorącz! i z p r z e r a ż e n i a , może być wyleczony p r z est r a c h e m . N; stosowaniu zasady wybijania klina klinem polega leczenie „zadanei" choroby, którą lud nasz u s t r z a ł e m zwie. należy j ą o s t r z e l i ć prochem s t r z e l n i c z y m , albo w y s t r z a ł e m nabitej strzelby, na której lufie chory położył palec. (Z p Radzyńskiego). Postrzałem (paraliżem) rażonego m< czą w odwarze rośliny, zwane; również p o s t r z a ł e m . Na gościec skuteczne jest „ g o ś ć o w e z i e l e " podobne do rybiej miętki (Łodygowice). Karbunkuł, na Kaszubach zwany w y d r ą , radzi lud tamtejszy otworzyć pazurami w y d r y , a chory będzie uleczony. Chorobę z po d ź w i g n i ę ci a leczą Kaszuti zeskrobując z przedmiotu, który chory p o d n o s i ł , cząstki i pijąc je z wodą. Kto dostał f e b r y od kwaśnego mleka, musi pić go dużo ze solą, tego zaś, który nabawrł się febry przez k ą p a n i e , oblewają znienacka wodą zimną lub wrzucaią do w o d y . Przeciw z a t w a r d z e n i u jedzą jajo na t w a r d o (Z nad Raby). S u c h o t y leczą kąpielami w odwarze z cykorji, zwanej przez Krakowian s u c h o t n i k l e m , który podają także wewnętizme (pod Jordanowem). Krowę chorą na ż a b ę leczyły baby w Brzeskiem 1869 r. wpuszczając krowie do gardła żywą ż a b ę, w Bocheńskiem moczyły krowę z zapucnmętą gębą w wodzie (w putni), do której wpuściły kilka żywych żab. (Br. Gustawicz w Zbiorze antrop. 1881 V 125). Jednym z'warunków skuteczności owych środków bywa zadanie ich przez osobę innei płci, bo wówczas sympatja jest silniejsza. W wyboize środków czy zabiegów leczniczych i lud ruski przestrzega „symboliki lekarskiej, osnutej na podobieństwie lub różnicy cech zewnętrznych lub właściwości wewnętrznych danego cierpienia i ieku". I tak np „w chorobach kobiet przy k r w o t o k a c h są pomocne wino c z e r w o n e i rośliny o kwiatach c z e r w o n y c h , przy upławach zaś b i a ł y c h , wino b i a ł e oraz rośliny o kwiatach b i a ł y c h . " „Przy s u c h o t a c h pomocne są w pewien sposób spreparowane p ł u c a z sercem zdrowego cielęcia'". Gdy dziecko n " e r o ś n i e , dobrze jest kąpać je w odwarze z młodych wierzchołków rozmaitych drzew i krzewów- „Kora w i ś n i o w a z g ó r y na d ó ł skrobana, sprowadza p e r i o d z a t r z y m a n y , gdy przeciwnie, skorbana z dołu ku g ó r z e , p o w s t r z y m u j e k r w o t o k " i t. d. (F. Wereńko. Przyczynek do lecznictwa lud. Materjaly antiopul. 1896 I 107). Na rany w nogach od podbica się („p.dpij") przykładają na Rusi świeże liście podbiału („pidpił") na podstawie analogji (językowej) środka z chorobą. W biciu s e r c a podają wewnętrznie odwar s e r d e c z n i k a (na Ukrainie). I lecznictwo ludu włoskiego opiera się na zasadzie analogji między chorobą a lekiem. Źćłtaczkę leczy się za pomocą przedmiotu koloru żółtego, różę — przedmiotem różowym. Albo s+.arają s i ę — j a k powiada staropolskie pizysłowie:—klin klinem wyb : ć: gorączka z przelęknienia może byc wyleczona prze-

„nasłane przez j e l e n i a choroby leczyć mają zioła noszące nazwę popularną j e l e n i c h oczu. na rozstaju. to pomaga. która chorobsko spowodowała. Cierpienie w jamie ustnej. użyta jako lekarstwo. drugi formą czynną. we Włoszech dotknięcie żabki srebrnej. zwane pospolicie żabką. Oto przykład: Łotysz przestraszył się baby z m a r ł e j . albo „koszulę chorego zawiesić na drzewie. k ł u j lekko nożem zbolałe miejsce". „Przeciwko chorobie morskiej najlepszym specyfikiem jest woda morska. pomaga. kogo przedstawia. gdy pomagał ją myć i z tego zachorował. Środki sympatyczne . padnie trupem ten. że co człowiek z obrazem (symbolem) przedsięwez'mie. Ulanowska Łotysze Zbiór wiadom. jedynie naśladując tenże skutek". I Łotysze trzymają sie odwiecznej metody leczniczej. (St.24 strachem. obmyć się nią i patrzeć na morze". znanem pod nazwą sympatycznego. W najbardziej wysuniętej na południe wyspie europejskiej. mającej wyobrażać tego. iż rzecz. W. przyłożona na ranę. Segel Wierzenia żydów Lud 1897 (II 54). albo obraz sam usuwa chorobę czy zło. leczy noszenie na ciele amuletu podobnego tej chorobie lub zawieszenie podobizny serca. czyli że skutek podobny jest do swej przyczyny". „że podobne wywołuje podobne. wątrobę. iż może wywołać każdy skutek. a gdy się ją trafi. należy jej trochę wypić." Podobieństwo nazwy roślin z nazwą sprawców choroby powoduje u Cherokezów w Karolinie północnej wybór ziół do celów leczniczych. Frazer (The golden Bough I 52 i Totemism and Exogamy London 1910) upatruje istotę magji w tem zasadniczem prawie. którą na ten cel mają w domach. antropol. w kościele. Ten pierwszy rodzaj lecznictwa nazywają bierną formą sympatycznego leczenia. Zawieszenie pewnej kategorji amuletów opiera się na wierze. a z krzyża jej naskrobać drzewa. w myśl starożytnej zasady similis simili gaudet. Na z ó ł t a c z k ę i wszystkie choroby ż ó ł c i o w e ludy barbarzyńskie używają żółtych kwiatów. (B. naparzyć i dać mu się napić—pomogło mu to odrazu. Ukąszenie psa wściekłego leczy sierść tego psa. Zachował się w puszczy kurpiowskiej z odległej starożytności sposób zabicia nieobecnego człowieka: Strzela się do woskowej figurki. to stanie się i z chorobą. Należą do nich przedewszystkiem leki oparte na zasadzie: co zaszkodziło. albo jej pokrewna. rozpowszechnionej u ciemnych mas ludów zachodnio europejskich. których nasz lud używa. na ołtarzu. w Sycylji. że chory organ np. ten przejmie chorobę. usuwać ma u nas przyłożenie żaby. I. 1891 XV 278). kogo się chce zabić. R ó ż ę czerwonkę leczyła żydówka przykładając do bolączki skrawek papieru z napisem hebr. a kto ją zdejmie. nerek itp. serce. Na tej zasadzie powstała następująca porada lecznicza wśród ludności żydowskiej: „Gdy czujesz kłucie w boku. znajdujemy te same środki lecznicze. Na podstawie tego prawa podobieństwa „szaman (czarnoksiężnik) wnosi. Polega ono na zasadzie. Tego samego sposobu używa lud nasz w lecznictwie. Choremu na p ł u c a Żydzi zalecają jeść p ł u c a cielęce. nerki. G. albo jelenich języków". jakiego pragnie. I tak np. objawiającem się u ludów we w s z y s t k i c h c z ę ś c i a c h ś w i a t a . Znachorka kazała przynieść z g r o b u tej baby piasku.: R ó ż a — L e j a w 9 kolumnach po 9 razy. w tym go skąpać.

jakby jej było czynione". że ciało złodzieja powoli zgnije i rozpadnie się. zasadzająca się na tem. Cząstka z ubrania np. jedną pacjentowi przywiązać na szyi. Umysł pierwotny wychodzi z tej zasady. Malinowski Totemizm i egzogamia. która usuwa chorobę zapomocą działania na przedmiot użyty jako lekarstwo. Z tej zasady „czarnoksiężnik wnosi. którą zawiązano supełek na czyjąś szkodę. na śmierć czy chorobę gospodarza lub kogoś z jego rodziny. z. Już Syreński zalecał w Zielniku swym z 16 stulecia chorym na t. Ów wpływ czarodziejski przedmiotu na człowieka niekoniecznie ma być bezpośredni lub pośredni przez rzeczywiste zetknięcie. iż rzeczy. przenosi na inne istoty żyjące. aby febrę przenieść zapomocą nici na drzewo. działają jak gromo- . Na całej kuli ziemskiej ujawnia się zasadnicze prawo magji (czarów). Lud nasz posługuje się między innemi odwieczną metodą. wole korzeń koszyszczka (werbeny) rozdzielić na dwie części. I u innych Słowian odbywa się do dziś jeszcze na wsi t. wystarczy gdy jest idealny. ile chory ma paroksyzmów. poczem obwiązuje nią drzewo. nawet wtedy. dzięki czemu „podobne praktyki wywołują podobne zjawiska". a w miarę. Chłop niemiecki. gdy „fizyczna czynność zostanie zniesiona". Lud 1912 XVIII. którą wiesza chory na szyji. 31) W przesądach i praktykach ludowych na całej kuli ziemskiej odgrywają znaczącą rolę środki sympatyczne.25 obu kategoryj stosowane są najczęściej w połączeniu z praktykami i czarami. stosowane przez lud nasz. Zasadę tę magji mieni Frazer błędnem stosowaniem kojarzenia się wyobrażeń (B. do drzewa. kuracja sympatyczna. drugą w dymie wędzić. Ta sama nitka. złodzieja. że cokolwiekby uczynił przedmiotowi. który był niegdyś w styczności z daną osobą lub stanowił część jej ciała (włosy. Do podobnych środków czarodziejskich należy obwiązywanie sznurem lub wstążką chorej części ciała. W tym celu trzeba tylko połączyć się nicią sympatji z owym dalszym przedmiotem. albo trzymając przy sobie np. zupełnie obce. w części lub w całości. przestrzeganemi przy czarach w ogóle. Środki sympatyczne. zakrętków w zbożu. Do praktyk czarodziejskich należy robienie t. paznokcie). które były kiedyś w styczności ze sobą i nadal działają na siebie. to stanie się i z drugim. z. chory na zimnicę. które przyciągają do siebie chorobę i giną. zawieszając je lub uwiązując np. zawiązuje nitkę naokoło palca. z." Z czasem rozciąga się wpływ tej magicznej siły (sympatji) na przedmioty nie należące do siebie. pod pewnemi warunkami. że chorobę zapisuje się na karteczce. żaby. że „co się dzieje z jednym ze złączonych ze sobą przedmiotów. jak ta część wędzona będzie s c h n ą ć i wole znienagła będzie s c h n ę ł o. przy odmawianiu pewnych formuł. które skuteczność Jęków potęgują. Leczenie sympatetyczne polega też na przeniesieniu choroby z człowieka czy zwierzęcia na inne żyjące istoty lub przedmioty martwe. na odległość. W liczbie pierwotnych środków sztuki czarodziejskiej spotykamy również paralelizm czynności danej osoby i zjawisk natury. służy do przeniesienia zimnicy przez zawiązanie tylu supełków. jak te gałganki jego ubrania. kota. włożona do trumny (grobu) sprawi. to wszystko owa osoba odczuje. przystępniejszym dla naszego wpływu.

Niektóre dnie w tygodniu. wogóle zjawiska atmosferyczne. nadawały się u nas. jak u wszystkich ludów chrześcijańskich za najodpowiedniejszą porę do leczenia i czarowania w ogóle. kozłek. księżyca nadają się najlepiej do leczenia". Szkodliwie oddziaływa nów. przed naszą rachubą. puchliny. robaków w czasie ubywania księżyca. po której ubytek ten się zaczyna. po myśli przysłowia: „piątek zły początek". Leki zadaje się przed zachodem lub po zachodzie t. nieurodzaj i klęski w gospodarstwie. wiosenne zrównanie dnia z nocą. pokrywające się zazwyczaj z początkiem wiosny i świętami wielkanocnemi (Wielki piątek ma u ludów europejskich częste pod tym względem zastosowanie). Niemniejszy wpływ mają dnie feralne. środa. wielkie mają znaczenie w lecznictwie. Środki sympatyczne. Lud nasz uważa za nieszczęśliwe.26 chroń odciągający uderzenia piorunów do ziemi. „Pierwsza lub ostatnia kwadra. Przeciw czarom służą zioła (Boże drzewko. że choroba wzmaga cię i rośnie razem z księżycem. W tym czasie nie wolno zażywać lekarstw. Zakopując na rozdrożu włosy chorego na kołtun. odgrywają niemałą rolę warunki czasu i miejsca. kometa z ogonem.) zebrane przed w s c h o d e m słońca lub jedzone na s u r o w o . . zwłaszcza metodą sympatyczną. Na nowiu—powiadają w Lubelskiem—nie można przedsiębrać żadnej kuracji. nie należy wogóle żadnych rozpoczynać robót. na mocy bowiem analogji utrzymują. trzeba je zrywać o świcie z rosą po r anną. reumatyka. Wielki wpływ na chorobę mają i inne ciała niebieskie. ze świąt i uro czystości: Wielki tydzień i Suchedni. Nasi włościanie myją się w Wielki tydzień wodą na polu albo w rzece „przed wschodem słońca. W lecznictwie naszego ludu. boby szkodziły. bo słabość tem silniej odnawiać się będzieNa tej samej zasadzie (analogji) wróży zaćmienie księżyca iub słońca. z doby pogańskiej. Niektóre pory astronomiczne. u nas „na witku". koszyszczko. w celu zabezpieczenia się od bolaków i jadówek" (krost). j. tj. posługują się nią do dziś ludy barbarzyńskie. że chcąc np. Stąd wniosek. zorza poranna i wieczorna. jak gwiazdy. stosowane nietylko w lecznictwie.. Wpływ księżyca ma doniosłe znaczenie. zimowe przesilenie dnia z nocą („Wielkie gody" od Bożego Narodzenia przez Nowy rok — aż do „Trzech Króli") i tym podobne uroczystości. podobnie pewne pory nocy (północy) są szczególnie w tym względzie korzystne. bo wtedy działają najsilniej czary. odkrycia złodzieja itp. Metodą tą narody europejskie leczono w wiekach średnich. rozpowszechnione są na całej kuli ziemskiej i liczą swe istnienie na tysiące lat. uwalnia go się od tej słabości. Najskuteczniejszą do leczenia porą jest czas ubywającego księżyca i pełnia. żeby zioła lecznicze były skuteczne. LI wszystkich Europejczyków podejmuje się leczenie np. które chrześcijaństwo nową myślą natchnęło. jak np. uchodzą za pomyślne do operacyj leczniczych. chorobę na ludzi i bydło. Grecy posługiwali się leczeniem sympatycznem na tysiąc lat przed narodzeniem Chrystusa. ale także w celu obudzenia miłości lub zaspokojenia nienawiści. niepomyślne dnie w tygodniu: poniedziałek i po części piątek. Tak np. ruta itp. ja np. a ludy orjentalne na 5 do 6 tysięcy lat. o zmroku. aby razem z nim zmniejszała się choroba.

o świcie lub przed wschodem słońca) i miejscem. p. Tak np. kiedy cała przyroda budzi się do żyr a. gdzie się zbieia (np. 1 89ó I 107-8). że wtenczas każda roślina woła na przechodzących: „I mnie też weźcie! I ja pomogę"! (Wi. jak i tę . „nie wolno mów ć". a napewne po zachodzie słońca. warunkowana jest nie tylko czasem. określają je trzy razy nożem na płask i osełką. następme smarują mio- . jaki tylko spostrzegą. jak bydio. (F. mienią czarownicą. otwarte słowo szkodzi leczeniu Spełniaiąc warunki nakazane przez wróża. jak np. iż się zaczęła pod złą wróżbą". Stosownie do tego. aby złe siły nie miały przystępu.27 Choremu na padaczkę dawano kołaczki z mąki zarobionej rosą. Warunkiem skuteczności ma być też milczenie. w głębokim lesie). Jana. stąd zwane ziołami świętojańskiemi (Hipe-icum per f oratjm>.jąc w odwarze lub okadzając chorych. j. Zbierają zaś przed południem. Jak w wiekach średnich używa i dziś lud nasz roślin do leków na zewnątrz i wewnątrz.) kopany jest na nowiu l u b w i e t k u k s i ę ż y c a . Najskuteczniej działają leki zbierane w wdję św. będą ludzie w tym roku chorowali (Ropczyce). Zwyczaj obierania do czarów pory przed wschodem słońca jest starożytny. ale wogóle u Słowian. mające moc czarowną. albo w drodze do chorego. Wogole chore miejsca okrąża się. odmowieniem modlitwy bez końcowego Amen. Materały antrop. w przekonaniu ludu. „z przybywaniem światła " na wiosnę. w każdej bowiem czynności swej baczy przedewszystkiem na dzień. zarysowuje kredą święconą. Wereńko Przycz. do lecznictwa lud. zrywają DO drodze każdy kwiatek. Za najskuteczniejsze uważane są zioła zbierane przed pełnią i ze wschodem słońca t. Cudcwna siła lecznicza naszych roślin. określają je osełką. „Gdy w niedzielę palmową niosą palmy do święcenia. W Zgodzie. spożywając je w pckaimach. natonrast nie należy zbierać bezpośrednio po pełni. Kosiński Z Jeleśni Materjaly antrop 1904 VII 4o) Nie tylko u nas. grzebieniem itp. powiada nasz wieśniak. zrywa wieśn tczka najczęściej pc miedzach i zaroślach. bo zioła wtedy zbierane szkodzą. rwącą po południu. zbierane] przed wschodem słońca w d z i e ń s w. J a n a. k edy się roślina zbiera (np. godzinę jej rozpoczęcia. W Trzebionce leczą tym sposobem obrzmienia gruczoiów. z u b y w a n i e m światła. Plinius w Historji naturalne! podaje liczne z czasów rzymskich przykłady kopania i zbierania zięi leczniczych przed wschodem słońca. „Choroba dlatego zle się kończy. Cpisame (święconą kredą) choroby cieszy się w leczmciwie ludowem Europy niemałem wzięciem. romansk>ch i germańskich ludów czerpano wodę przed wschodem słońca. ani nawet pozdrawiać. ale swoich. Ze stanu pogody w pewne dni feralne wnoszą o stanie zdrowia ludzi. czy korzeń pewnej rośliny (stonogowiec. Rośliny. kobietę zbierającą ziele na ęudzej roli lub miedzy uważa lud za czarownicę. dla rozpędzenia tworzącycn się guzów (ropni). Głośne. W Chełmskiem gdy krowie wymię spuchnie. ale także pewnemi wskazaniami natury mistycznej. w maju. jeżeli no Nuwy rok pochmurno. która drugiej kobiecie porwie ziele. przypisując it« moc cudowną w leczeniu. szczaw itp. w tem przekonaniu. albo zbierano rosę przed świtem. a leczy niemi zarówno ludzi. chroni zdrowe lub oddala chore części ciała.

wyrzuca je przez zanadrze na ziemię". będącego przedmiotem kultu „pogan"Uroczyste obchodzenie albo okalanie rzeczy sakralnych należało u ludów północnych (w Skandynawji) do kultu. leczyła baba każąc jej przechodzić bosemi rogami przez ogień z gałązek tarniny. stąd nazwa „ k o ł a rycerskiego". stosują tez okładanie chore] części ciała parzącemi pokrzywami. od zwykłego. ma to wzbronić im przystępu do chorego miejsca. St.28 dem święconym. na którem się odbywają obrzędy rytualne. Przy uroczystościach „pogańskich" przeznaczone na ofiarę zwierzęta były przedtem w kołc prowadzone. przeto za najskuteczniejsze środki oczyszczenia człowieka od niepamiętnych wieków służyły ogień i woda. przysparzające im niezwykłej siły i znaczenia. używanych do średniowiecznych i nowożytnych czarów. U nas i innych Słowian należy „koło" do najstarszych pląsów. rozżarzone węgle itp. chorą na nogi (po tyfusie). K e i s c h e starożytnych Persów są to kuliste bruzdy. u Słowian i ludów germańskich ofiary miały kształt koła. tak długo aż całą niemoc z nóg ogień święty wyciągnie". Ogień. Otrzęsienie — jak sama nazwa choroby wskazuje — pochodzi od strzęsienia się podczas jazdy lub biegania. Od zarazy chroni też zakrywanie studni w czasie zaćmienia słońca lub księżyca (w Poznańskiem). środek ten chroni od gradobicia (Kujawy) i sprowadza urodzaj (Sieradzkie). Mającemu za- . Ponieważ choroba pojęta jest przez ludy nieoświecone jako działanie sił nieczystych. czynią to przed wschodem i po zachodzie słońca. żarzewie. Znany jest jako środek ochronny w naszem lecznictwie ludowem przeciąganie przez zarzewie. a rozpiąwszy koszulę. Prastare zwyczaje i obrzędy Słowian i ludów germańskich odbywały się w kształcie koła. węgle i popiół gorący stanowią w naszem i obcem lecznictwie ludowem skuteczny środek w różnorodnych chorobach. a krowa wyzdrowieje. Zgromadzenia ludowe u Germanów zwą się R i n g (pierścień). polecają oborywanie roli byczkami bliźnięcemi. Oto parę tej kategorji przykładów: Kobietę wiejską z Gródka nad Bugiem. przeciw czemu skierowane były liczne zakazy apostołów pogaństwa i soborów. Zadaniem ich jest oddzielenie przez nie zamkniętego a więc jakby poświęconego Terenu. nie świętego. Nasi przesądni włościanie wypalają rany gorącem żelazem. W celach leczniczych posługiwano się w 18 stuleciu rzucaniem węgli za koszulę. Aby ustrzec się zarazy. (Z. a więc w czasie ponowania duchów. sosny i różnego ziela. Na Sobótkach tańczą dziewczęta w „koło". Pizez wszystkie ziemie germańskie był zwyczaj „witania nowego słońca tańcem dokoła ognia wiosennego". Lwów 1897 Ul 20). tworzą one temsamem część m i e l c a . Ż ó ł w na wymieniu u krowy leczy się zakreśleniem zbolałego miejsca kredą oświęconą na Trzech Króli. Przeciw hemoroidom zalecają w Lubelskiem przeciąganie przez żarzotki (zarzewie) lub popiół gorący. Zebrania rycerstwa polskiego odbywały się w tej formie. Owe keische Persów są podobne do „magicznych kół". Znad Buga Lud. okrążając święty ogień. urobione nożem. karcących okrążanie skał. ognia itp. Nadrabjanie radzą z leków sympatycznych następujący: „Otrzęsiony bierze potrzykroć na krężak (siekacz) rozżarzone węgle z ogniska.

U ludów pierwotnych jednak odbywa się do dziś rzeczywiste przepalanie choroby. Kolki (pleuritis) leczą Huculi w następuj icy sposób: Wypiwszy odwar białej smoły. palącego się w pobliżu wielkiego dębu.eń nie wyleczy. wypalanie ran na nodze płomieniem z odłamku wrzeciona. zw.^ 1908 IV 313). Z. aby nie słyszeć. Fischer Uzupełnienia Dahnhard+a Natursagen str. używają też ogrzewania z dołu ciepłem z rozżarzonych węgli lub rozpalonym kamieniem. Katar i chrypkę usuwać mają „naparzenia skubanego pierza" a mianowicie: mężczyzna kadzi nos i usta dymem z pierza kurzego. tak jednak. (A. albo pochc dzące z „ustrzału". zmieszany z masłem i kipiącem mlekiem. T. jak pękają. Szuchewicz Huculszczyzna. K^akó. Wtedy ucieka się. spalenie rzeczy zostających w związku z chorym. Piotrze). np. po wyjęciu chleba. L. to jest nieuleczalne". różę okadzają suszonym językiem lisim (Tęczynek). Na ten jego zbawienny skutek naprowadzić mogła codzienna obserwacja oczyszczalącego wpływu ognia. Hippokraies w swoich Aforyzmach pow . (ii W-Scgel Wierzenia i lecznictwo Żydów LUL. spalanym na węglach drzewnych. Wrzody i rany „zadane". aby r. chiopi w okolicy Kalisza radzą okadzać p r o c h e m święconym.ypują pieprzem. znane jest nie tylko w Polsce (ziemi krakowskiej). W innych stronach wystarczy już bez dotykama rzucić do pieca. 155 Lud 1909 XV 355) Na dławienie gardła. Czechach i na Morawach. Choroby maciczne leczą na Ukrainie podkurzaniem. Serbom w Bośni i Hercegowinie radzono 1749 r. używanie żarzących węgli i t. ęcy lat używany był jako środek leczniczy w różnych chorobach. dotyka s ę jej ziarnkami grochu i ziarna te rzuca się do pieca. „kładą się na gorący piec. Przeciw febrze nakadzają się oścmi z ryby. Śmiertelnie chorym Litwinom pruskim podawano jako lekarstwo popiol z wiecznego ognia. Kolberg Lud .29 •nokcicę każą „podgarnąć do trzeciego razu bolesnemi palcami ogień na ogn sku".888 XXI 170). sympatyczną terapję ognia.ie słyszeć trzeszczenia owej choroby w piecu. że „przez cudowne wrzucanie ludzi chorych lub umarłych do pieca potraT/ł ich uzdrawiać i wskrzeszać". Dawid w swej kronice pruskiej z 16 wieku. Ponieważ bezpośredni skutek og:i'a ną chore ciało był niebezpieczny — stosowano u nas r zarówno jak u innych ludów. Wyobrażenie 0 tej uzdrawiającej sile ognia daje nam starożytna Edda. kobieta zaś z pierza koguciego (od Sandomierza 1 Opatowa O. Mazurzy używają okadzania w przeróżnych cierpieniach: „bursztynem. tyle ziarn grochu.wyd. który po . ale także na Litwie. okadzają też zielem śwęconetn lub wiankami (z okolic Kalisza). gdzie p^rzą sie aż do niemocy" (W. Aby się pozbyć brodawki. ile Się ma brodawek. Okadzanie chorego należy do powszechnie używanych środków leczniczych. i. wspomina o tem M. czarciem łajnem od . ada: „Co og-. Apokryficzne podanie o Chrystusie (św. 1397 III 54) Ogień od tys .p. Hcnmg Kómgsberg 1812 1 132). Żydzi w Polsce każą choremu „trzy razy do komina dmuchnąć . wymieniając „ogień jako najlepszy środek przeciw słabości". gdy „listek upadł". zebranemi w wilję Bożego narodzenia (Skałat). Celem wywołania perjOdu radzą na Białorusi siadywać na miejscu wygrzanem przez świeżo wyjęty z pieca bochenek chleba.

sypiąc na ogień. Aby się bydło dobrze chowało. gdy je w Kcrczynie z miejsca na miejsce przeganiają albo gdy się je pierwszy raz na wiosnę w pole puszcza. trzeba pokadzić jałowcem".e radzyńskie powiadają: „jak chleb sobie w dzierzy przykudzi" (sprzykrzy). aby je ustrzec od uroku (Wo'a Batorska\ Oświęconą mirą okadzają w Borzęcinie krowy. bezsenności i kolek w brzuchu. dać na trzopek ognia i kurzyć w stajni tęgo temi ziołami".atru nie porwała". A. trącenia wiatru i wszelkiego rodzaju s. wiankiem święconym na Boże ciało albo rozchodnikiem — na guzy i żółwie. święconem w dzień Trzech Króli. „kadzą również krowy przed i DO ocieleniu. podkadzająje na Kujawach czarciem łajnem. gospodyni w okolicy Iwonicza okurza czyli okadza każdą sztukę bydła (z osobna) zielem poświęconem alDO cisem. które bydlę przyniesie w pysku. radzą w Sanockiem: „złapać młodego węża. bozem drzewkiem (bylicą) i jałowcem kadzą bydło. okadzają krowy święconem zielem w Salowie. okadzają każdą parę bydła roooczego zielem święconem. Udając się pierwszy raz na orkę w Łętowni. a ususzywszy je. od opętania". dość jest pokadzić smrodzcńcem (asa foeiida).lnych bólów. przestrachu. woskiem z paschału. lub kopytnikiem (Wola Batorska-Płaza). mirą i jałowcem fv* Szczepanowie). bławatami. wileńskiem powiada: Chcąc ze swego domu wystraszyć czarownicę. Bydło chore w Zakopanem okadzaią maliniakiem. robiąc na około niego i nau niem trzy razy znak krzyża Gdy bydło przepędzają z jednego miejsca na drug e w Dorożowie. od uroku. 129).p. koprem i czyśćcem. podnieść wy dajność mleka i tp. w Borzęcinie jałowcem i mirem (żywicą). „aby bydło nie spotkało psa wściekłego" (Zakopane). Panny). barwinkiem. Gospos. ostem od poronienia i t. od przestrachu. Kadzidłem. gdy są chore. przestępem. „Aby czarownicę odpędzić lub uczynić nieszkodliwą". 124-5. Aby krowy więcej mleka dawały. pc raz pierwszy puszcza się bydło na pastwisko. tego dowodzą następujące praktyki. 'palić go na proszek okurzyć nim krowę. Że okurzanie. także od płaczków. to czarownica będzie opryszczona i nieszczęśliwa. Żegawką czyli pokrzywą górale pienińscy i tatrzańscy okadzają bydło. przywidzenia. choroby. ma odpędzić sprawców złego. żeby co z w. Koprem święconym okadzają gęsi. czosnl lem. bożem drzewkiem. Lud w woj.30 konwulsyj. to znaczy: gdy . aby te rozeszły się. podobnie: „chcąc djabła odpędzić. (Ks. w Krakowskiem warkoczykami (albo Koszyczkami Najśw. Czyśćcem (szarotą). żeby się chowało Gdy na wiosnę. Aby oczarowana dawała dużo i dobrego mleka. najczęściej cisowego. pcdoDnie jak w innych stronach Polski. bylicę i tp. kadzą je jałowcem. okurzają w Lubelsk. koziołkiem lub świętojańskiem zielem i bylicą. Pleszczyński Rojary międzyrzeccy 1892 sir. nasieniem z szaleja nad wodą od bolu zębów. przyrzeknie. Aby z mleKa zebrać dużo śmiejany.em (w okolicy Turobina) od różnych chorób. święconemi w dzień Trzech Króli. zalecają w Nowotarskim powiecie „udać się przed wschodem słońca na dziewiątą miedzę i zbierać zioła: macierzankę. okadzają je gospodynie w Tymbarku w wilję Bożego Narodzenia ziółmi lub woskiem z paschału Przy ocieleniu się okadzają krowy w Pieninach kawałkami drzewa. kadzenie. zielem. dzwonki. mające na celu uzdrowić bydło. że krow-e już nic złego nie zrobi".

pochodzi z czasów. „ażeby dusza zmarłego wyszła zwycięsko z szatanem". Kadzidłu. gospodynie w Turowie robią krzyż. choroby. przez co raz na zawsze zabezpieczają je od szkodliwości wiedźm". czarownice i złe duchy. chorobę można na tej samej drodze . że to uzdrowi ludzi. symboliczne znaczenie Po przez wiarę ludową przebijają jednali pierwiastki pogańskie. Dla ulżenia ciężkiego porodu. zabudowania gospodarskie. jak porównanie z medycyną innych narodów wykazuje. bacząc. Wotjacy przekonani są. który ją dusi". I żydzi wykurzają chorobę czarciem łajnem (asafetida). włożonej do pieca. wiankami i starą podeszwą". Zgodnie z temi wyobrażeniami chorobę zdaniem ludu naszego z a d a j e jakaś siła demoniczna. Kopernicki Jurkowszczyzna Zbiór antrop 1887 XI 195'. zarazę. kościoł dał głębsze. kiedy wszelkie nadzwyczajne zjawiska — a choroby maja przeważnie te znamiona — przypisywano duchom. Rumuni na Bukowinie przez trzy wieczory po śmierci krewnego idą na cmentarz i okadzają jego grób. którem się posługiwano przy ofiarach pogańskich. (zwierzęta). Na pierwszej bulce chleba (bochenku). Czeszki parą z kipiącej wody. okurzają rodzącą. wogóle złego. Po okadzeniu rzucają węgle na ognisko. demonom. który lęka się kadzidła. Wychodząc z tego założenia. W wilję Bożego narodzenia okadzają i skrapiają w StyrjL podobnie jak w innych ziemiach niemieckich. o czem zaświadcza papyrus Ebersa. ruta. iż złe duchy uciekają przed kadzidłem (B. zły duch czy też w stosunku z nimi zostający ludzie (czarownik lub czarownica). w chorobach epidemicznych (Rokossowska Świat roślinny. bo „Łaume (duch psotnik) ucieka od świętego dymu. Ten charakter posiadała medycyna najstarszego kraju kulturalnego między Eufratem i Tygrem. Okadzanie (Kyphi) służyło już u starożytnych Egipcjan za środek wzmacniający. Munkacsi Volkglauben der Wotjaken Am Urquell 1893 IV 116). zagrodę. dym — zdaniem ludu — rozpędza choroby. z odkrytą głową. Do tego samego celu służą zioła. zwyczaj ten zowią święceniem ognia na rok przyszły. okadzają je zielem święconem. a wszyscy otaczający ognisko stoją w milczeniu. dom. cały dobytek od złego ducha i przysporzy błogosławieństwa. Nasze lecznictwo ludowe. (J.. trzeba „wykurzyć cmyrem (macierzanką). Kadzidło. lecz dobroczynny. statek domowy. bylina. Litwini chroniąc koni od złego.31 ciasto nie wyrasta. Rusini (w Jurkowszczyznie) biedrzyńcem (Pimpinella magna) „okadzają siebie i bydło przeciw zarazie". którzy rzucają czary lub uroki na pewne osoby. Zbiór antrop 1889 XIII 180). te mistyczne znamiona właściwe są lecznictwu najniższych ras i rzec można ludom na całej kuli ziemskiej. to cielątko kobiety na Wołyniu okurzają starem sitem. bursztyn okadzany odpędza również choroby. a po wypieczeniu z r y w a j ą tę część chleba i okadzają nią chorego. aby nie był szkodliwy. Okurzanie jest powszechnie znanym środkiem wypędzenia a l b o pozbycia się czarów. pola — w tej myśli. pierzem. aby dodatkiem tym uczynić bóstwu ofiarę milszą. jak np. aby węgielka nie rzucić na ziemię albo żaru nie zagasić. „Gdy krówka ocieli się po raz pierwszy. mające ostrą woń. do której włożono bylicę (Artemisia). „jak go wiatr trąci". Wedle Plutarcha ma ono ochraniać przed chorobami i zarazą.

(St. jak suchoty. jako sprawę złego ducha. leżącego na ławce. na góry i lasy. podnosi do góry i puszcza". a chory wyzdrowieje. w ogóle pieczywa. zw. A środki zmierzające do tego celu były bardzo proste. który się podźwignął. Piotrkowski) natrzęsaniem. im wyżej chory został podniesiony i z większą siłą puszczony". trudny poród. co zowią z a g r y z a n i e m h r y z i". zwanej żegawką. stając na stole. przebłagania duchów. Na Mazowszu natrząchają chorego w ten sposób: „Chory bywa zawieszany na drzwiach. oszukać i tp. jeśli syn lub córka pierworodna ugryzie bolące miejsce" Na Ukrainie baba „mnie je rękami lub gryzie zębami. Zażegnanie liszaja opiewa: „Dzień dobry panie Liszaj! Nie bądź jutro. stojąc na stole. 1900 IV 131). odrzucić. ióżne „boleści" leczą w Postękalicach (p. „Mocny mężczyzna. za ramiona. odczarować. O d b i t (odgniat). zakląć. zgodnie z wyobrażeniami innych ludów europejskich. starał się człowiek pierwotny tych sprawców nieszczęścia odpędzić lub zażegnać. „Zepsucie pacierza" leczą Przebieczanie „natrząsaniem chorego".32 mistycyzmu odwrócić. pokazywaniu Krakowa. p r z y g r y z a j ą okłady z pokrzywy. Zaliczają się do nich różnego gatunku chleby. Lud nasz. znachor. środek uniwersalny. Na Wołyniu „kładą chorego brzuchem na ziemi a najstarszy syn w rodzie . zastraszyć. środek ten jest „tem skuteczniejszy. bierze chorą osobę obiema rękoma za głowę. przechowuje jednak niewyraźne jeno ślady prośby. pozbycia się choroby w ten pierwotny sposób. utłuczonej z solą (z Świlczy). kilkakrotnie go silnie wstrząsa. Do najpierwotniejszych środków uśmierzenia i ugłaskania demona chorób było nakarmienie go obrzędowemi pokarmami. albo z żołądka. Przypisując choroby demonom. Albo „chorego. Odczarowanie zaś u ludów pierwotnych odbywało się w sposób dwojaki: starano się chorobę. Cercha Przebieczany w Materjałach antropol. Ze sposobów mistyczno-mechanicznego leczenia na wyszczególnienie zasługują następujące praktyki: W łamaniu stawów u ludu polskiego „wszelki ból ma się uśmierzać. albo zagniewane czy karzące bóstwo proszono o przebaczenie win i grzechów zapomocą modłów. żeby odeszła. w y r z u ci ć wreszcie w y da ć z s i e b i e przez wymiotowanie. Jako jeden z niezawodnych środków przeciw chorobom uważają przemówienie doń wprost. tylko dzisiaj". Choroby. odczynić. sprawców chorób. ofiar „kajania się" i tp. podnosi za nogi i puszcza". jakby do osoby znajomej. Na tej drodze prośby lub groźby pozbywa się choroby i lud na ziemiach polskich. tępi też chorobę środkami palącemi. jak przy t. ale grzecznie. gdzie leży. czy ma chorobę żołądkową. trzepiąc go i trzęsąc rękami. składanej demonowi dla uzdrowienia chorego. aby nie zadawał choremu katuszy i boleści. Przeżytkiem ofiary. Chorobę można zapomocą potów w y p ę d z i ć . jest zwyczaj — przestrzegany przez lud ziemi dobrzyńskiej — poszczenia w pierwszy dzień wielkanocny. odpowiadające sposobowi myślenia na pół dzikich: Demona choroby należy wygnać na pustkowia. Chorego. Leczenie przez lud nasz polega również na zasadzie odpędzenia. a silny mężczyzna chwyta go w pasie i wstrząsa całem ciałem kilkakrotnie" kurację kończy wypicie wódki z tłuszczem. bierze Czech na plecy.

Leszczyńskiego. choroha francowita (Luus-syphilis) Fotografja ze obiorów Dr.Nowotwór'nabłonkowy (Epitheiiomaj Ze ziorow prymarjusza Pr. zdjęcie rotograr.ego . 'Mabłonnik.' owszechnego we Lwowie. F-incowaty. prymarjusza szpitala. prymar usza D'. Dr Leszczyńskiego. z. w szpitalu po wszech. Le szczyńsk. T. Zdjęcie fot. Leszczyńskiego we Lwowie.

rkowa z b r z y d z e n i e m . jak i przed domem chorego". 1890 XIV 198). Chorobę powoduje duch. pędzić. suchoty. Różę — w gminie Grabica — radz^ „zbrzydzić przez smarowanie jej krowim nawozem". zostające w związku z chorobą. później jednak. wykurzają ją także kadząc wężem na żarze. Przez zakołkowanie lud nasz — zarówno jak inne ludy europejskie — leczy nietylko choroby ludzkie ale także i bydlęce. zarówno jak u innych ludów tej i tamtej półkuli. zakopywanie choroby. Na Podolu łamanie w krzyżach leczy chłop silny.jak te r z e c z y — c h o r o b a zginęła. wklinować lub przebić nożem. albo krzyczą mu nad uchem i wymyślają przerażające rzeczy. skrępować. leczą Mazurzy na Puszczy Sandomierskiej odwiecznym środkiem wypędzenia choroby z ciała pacjenta: „choremu kładą świńskie łajno w zanadrze. ażeby szkaradnym jego smrodem wypłoszyć chorobę. które pierwotnie były dokonywane w t e j myśli. a łupinę zakopie pod progiem. Lud Łańcucki leczy febrę strasząc chorego podczas snu rozbiciem garnka. zamknąć w pewnem miejscu i nie wypuścić np. biciem. Brodawki znikają. Tak np. np. którego należyj się pozbyć. Oto „Uzdrowienie ludu". tak w izbie. zwany u ludu naszego łożnicą. W innych okolicach Rusi ma „najstarsza córka bosemi nogami deptać krzyże choremu i siadłszy tyłem na jego krzyże. Lud nasz pozbywa się choroby zakopaniem jej. dzwon. Konwulsje leczą w Jagodnem podkładając pod głowę chorego snopek słomy. zakopując w ziemię włosy z pieniądzmi. gdy się je potrze łupiną bobu na krzyż. t. mocno je przyciskać". gubią febrę. Choremu na febrę ucina się trochę włosów lub paznokci i zakopuje się je do ziemi. z rozwojem kultury czynności te nabrały znaczenia symbolicznego. należy przestraszanie choroby. Tak się tłómaczy zagwoźdżenie. 3 * . Choroby można spętać. strącając chorego nagle do zimnej wody. części ubioru chorego. zwany głowaczem. do trumny. moczu. ubranie chorego. albo krzykiem. Można też chorobę uwiązać. że go wrzuci do studni. paznokci chorego w pień drzewa. praktykowany jest w Danji. Pieniądze zdają się oznaczać wykupno lub ofiarę. każdym razem s t a j ą c na krzyżach". rzeczywiście zagrzebie w ziemi. że się tym sposobem febrę. Zakopują też inne przedmioty. Kołtuna pozbywa się chory. groźbą.33 powinien trzy razy przez niego przestąpić. z. choroba ustępuje. Do skutecznych środków medycyny ludowej u nas. który razem z koszulą chorego z ak o p u j ą w wiórzysku. Zwyczaj zagważdżania choroby w drzewo zapomocą wydrążenia w jego pniu otworu i zaklinowanie w nim choroby. np. Chcąc przygwoździć czkawkę. w hrabstwie Ruppin. albo mu grozi. biorąc chorego na t. podrzucić pod próg chaty sąsiada. Choroba da się „odegnać za granicę wsi". trzeba wbić nóż w powałę. Włosy i pa znokcie zastępują tu chorego. Niektóre choroby leczą w okolicy Pio. (Z. strasząc ducha choroby. w Styrji i in. zabić kołkiem w ziemię lub pod drzewo zasadzić. na piece i mnie go. a gdy tam zgnije. włożonemi do garnka (w okolicy Gdańska). Tyfus. aby -. zakołkuje w drzewie. przez zaszpuntowanie włosów. j. czy ducha tej lub owej choroby w istocie. Wierzchowski z Tarnobrzeskiego Zbiór antrop. Leczenie to zasadza się na zakopaniu włosów.

Plinius w Historji naturalnej podaje podobny środek przeciw epilepsji: zabija się gwóźdź w miejscu. celem uspokojenia ludu rzymskiego — oto wbiciem gwoździa przez dyktatora lud przyszedł do przytomności. Chłopców niemieckich w Kirchdorfie (Austrja wyższa) leczył znachor wiejski na ból zębów w następujący sposób: Chory brał z kuźni gwóźdź. przenieść na drugiego. krew. Zdarzają się do dziś wypadki barbarzyńskiego obcowania w tej myśli. zabijano gwoździe w świątyni Jowisza. a ból zęba znikał. aie c h o r y w y z d r o w i e j e . zatyka w pień drzewa. zabija klinem. albo części jego ubrania np. chore na robaki bydło leczą tym sposobem w okolicy Tcmaszo wa: „sierść uszczknioną z bydlęcia przed wschodem słońca obnoszą około domu. Takim sposobem z czasem ściana stodoły zaroiła się w setek gwoździ. przed Chrystusem. w której trzymać każą . paznokcie. której przypisywano pomieszanie zmysłów. przenieść można na inne przedmioty. wierzą. dębu albo znanych z szybkiego wzrostu: wierzby i bzu. suchoty. warzącym truciznę. Czarownice mają też inny sposób. naj e ż y do czarodziejskich środków. ból zębów. koszulę. Podobny zwyczaj przestrzegany był przez Etrusków. które zarażają się. bez prośby i podziękowania. gdzie leży głowa epileptyka. Gluziński w Archiwum domowem Warszawa 1856). która miała dziecko chore na suchotę. Cyganie i inne ludy. Liwjusz opowiada w swej Historji. W celu odwrócenia zarazy morowej. zostającego w pewnym związku z kultem pogańskim np. a choroba przejdzie na umarłą. a nawet w innych częściach świata.34 np. np. zajmujące niższe szczeble cywilizacji. zaszczepia. szybko absorbujących pierwiastek chorobowy czyli demona choroby. że chory (wenerycznie) obcując z kobietą. Chorobę — zwłaczcza weneryczną — przenieść można na człowieka lub zwierzę. na zwierzęta albo drzewa. wbitych przez pacjentów. Ludy. zabijają diewnianym kołkiem". żeby poszła z dzieckiem na cmantarz o północy i uderzała niem o grób świeżo zmarłej kobiety. Przygwożdżenie choroby. Skutecznym środkiem przeciw chorobie bydła ma być przeniesienie jej na inne istoty. Na puchlinę wpuszczają żaby do wody. pozbywa się choroby skórnej. gdzie ręką jego robił na ziemi różne znaki. W tym celu bierze się jakąś część ciała chorej osoby np. idąc przeciwko słońcu. zaświdruje. używanych już w starożytności. poczem znachor prowadził chorego na krzyżową drogę. włosy. którzy zabijali gwoździe w świątyni bogini Norcji. że chorobę jak np. demona. Matce. a włożywszy ją w prześwidrowaną dziureczkę węgła tegoż domu. Węgrzy. Głęboko zakorzenione jest przekonanie nietylko u nas. którym posługiwano się już przy secesji in sacrum montem. ale wogóle w Europie. (J. a z bydlęcia robaki wylecą. grasującej w Rzymie V w. tajemniczy a cudowny. Sposobu tego stosują wszystkie ludy słowiańskie i germańskie. zapomocą którego umieją zdrowie. szmatkę — zastępujące chorego — i zagważdża się. że lud przypisywał mór kobietom. które opuściło jednego człowieka. febrę. Litwini. użyto więc jako pokuty tego samego środka. czarownicy. poradziła znachorka. w końcu chory wbijał trzykrotnem uderzeniem gwóźdź w ścianę stodoły.

309).ał: „Bogdajżeś skamieniał'. ile się ma brodawek. nic nie mówiąc i nie oglądając się.1500—1600 przed Chrystusem. Tym sposobem przenosi chorobę na obce bydło. zamawiania i zażegnywania są to 10zwinięte przekleństwa. Ody krowa krwią doi. religją. nie oglądając się. bo gdyby umarł. „Było to przed laty. a kto powiedz. Miały one „moc mistyczną. Pozbywa się też choroby w inny.etylko przekleństwa. Albo inny sposób: zawiązuje się na nitce tyle węzłów. Jeżeli gosnodarzowi w Krakowskiem zniszczy by< "o zaiaza. Zaklęcia. Z nieprzebranego zasobu środków mistycznych mających na celu uzdrowienie chorych. że kto powiedział: „A bod a j z e ś zmarniał!" ten zaraz zmarniał. zmuszającą bóstwo do postąpienia według woli" zamawiacza. wyraz ma moc uczynienia tego. kładzie je na granicy (miedzy) albc zanosi do sąsiedniej wsi i wiaca co tchu. czego chce zamawiająca osoba". i nitkę tę (naturalnie z ową przeniesioną na nią chorobą) rzuca się żydowi na worek. ulubione miejsce złych duchów. a do dziś mają „moc Lsuwania lub sprowadzania tego. jak człowiek pierwotny pojmował mowę i zaklęcie. Raśń z Mazowsza czerskiego. wykazuje dziwną zgodność u ludów lóżniących się językiem. sięgających czasu miedzy 1. Bocheński). zwyczajami. iż wypowiedziane spełnią się niezawodnie.. a krowa mogłaby zdechnąć.cznym. Zamawiania. w której się nie chodzi. zaczyna się od słów. gdyz zły duch owej choroby mógłby powrócić du churego." ten zaraz skamieniał". koju bydła). C z a s z b y t n i (krwiotoki) leczą u nas w ten sposób: „wyprać koszulę. właściwy mieszkańcom wszystkich ziem i wieków.ęcieiza).35 opuchłą gębę krowy przez poł godziny. a brodawki pizechodzą do worka handlarza. a zwłaszcza w formułach zamawiania . jeden z pastuchów bierze wesz i pcnłę (sprawczynie niep. zwany teuig. Aby się bydło nie gziło. wybijają się na czoło lecznictwa ludowego zamawiania. a było to tak. mleko poszłoby za zmarłym. lekarstwem na to jest: dosnie na miotłę (Mąkoszyn). praktykowane przez czarowników lub znachorl i. iż słowo. sławi je już starcindyjski hymn w Atharva Wedach. Kozłowskiego w Ludzie (Warszawa 1867 st. a wodę z niej przed wschodem słońca wylać na trzy węgły ao. Sposób ten leczenia. a sąsiaa jego ma dorodne bydło. zęby lub racice ze zdechłych bydląt i tym sposobem przenosi na zdrowe bydło zaiazę. ale i życzenia zasadzają się na „przekonaniu człowieka pierwotnego. podana przez K. zostawia się tam mio + łę (naturalnie z chorobą) i wraca się śpiesznie do domu. cc oznacza". Żywe słowo ma cudowną. dla tego nie dają w Ropczyckiem mleka horetnu. rasą. czarudziejską iroc.nu". ów gospodarz podrzuca sąsiadowi łby. nugi. równie naiwny sposób: Wyjeżdża się na miotle z domu na "rozdroże. (W. Zamawiania służyć mogą za świadectwo. N. pochodzeniem. W praktykach guślarskich. odgrodzonych ud siebie dziesiątkami wienów i tysiącami mil nieprzc bytych przestrzeń. a pucnhna zejdzie na pewne (p^w.

egipskie. byle tylko użyć go w czas i na sposób wskazany przez guślarzy. Zwłaszcza stare i cudzoziemskie słowa poczytywane były za skuteczne. „Ojcze m s z " . Tę mistyczną moc lud od wieków przypisuje modlitwie. B. Jan ewangelista („Na początku było słowo") i Filon (logos). i któremi do dziś operują nasi i obcy zazegnywacze chorób i czarodzieje. Potęga jego w wyobraźni ludu sprawia cuda: leczy i sprowadza wszelkie choroby. Magicy i czarownicy. Z nastaniem pisma. Origines w piśmie swem przeciw Celsusowi utrzymuje. że sama pochwała — nie tylko cudza ale i własna — sprowadzić może nieszczęście. używano pisma. które umysł pierwotny przypisywał czarom. Schindler Der Aberglaube des Mittelalters Breslau 1858 str. we wszystkich religjach starożytnych jest słowo twórczą potęgą. błogosławieństwu i przeklęciu. p. wogóle liter jako czarów przeciwdziałających.36 słowo nabiera nadprzyrodzonego znaczenia. Słowo. A taka jest czarodziejska siła słowa ludzkiego. deprecatio). niemieckim (Beschreien) i in. w „odmawianiu" pewnych formułek. bezwiednie rzuconem słówkiem można na kogoś ściągnąć nieszczęście. incantatio. tak np. zaklęcie może zdziałać wszystko. którego znaczenia nie znamy. 96 -105). Stąd przysłowie polskie: Nie wywołuj wilka z lasu. która jako świętość często w wierzeniach ludów Europy spełnia funkcje demoniczne. którym . do tego celu służy też i pismo. której twórcą był Serenus Sammonicus. babilońskie lub chaldejskie. nadużywanej do celów przeciwnych religji. Słowo mówione i śpiewane. przypisywali słowu moc cudotwórczą. Nawet bezmyślnie. iż w pewnych słowach boskich tkwi cudowna moc. Staroniemiecka pieśń o Sigdrifie zaleca przeciw ranom zacięcia na brzozie. druku. stąd nazwa „zamawiania" w językach polskim. uświęconym już przez piśmo Św. posługiwali się niemi Bramini i Buddyści. na blaszcze lub pergaminie spisane. ale także w Wedach. a nawet biblja. które może złe duchy zażegnać. (H. wierzyli w potęgę słowa. ruskim. przeto i słowo. Stąd wielki wpływ. śnieg lub pogodę. działa potężnie". w Egipcie i Grecji. Sprowadzić nieszczęście. zarówno jak mistycy i kabaliści. Jana. A wpływ ten magiczny słowa tkwi głównie w inkantacji. na tej i tamtej półkuli. Zendaweście. Nie tylko w piśmie św. początek ewangelji Św. „Zdrowaś Marja" i t. którem leczyć i wyklinać można. „Ponieważ w słowie samem tkwi tajemna siła magiczna. jak sam wyraz zamawiania (od mowy) wskazuje. jakiego w średniowieczu zażywała formuła „Abrakadabra". Takiemi były niektóre ustępy Psalmów. chorobę albo je odwrócić można słowami. zarówno jak Zoroaster i Plato. k óremi posługiwano się przy egzorcyzmach i zainawianiach w wiekach średnich. służyło u starożytnych Greków i Rzymian do czarów i leków. a zjednać dobre. starego zakonu. służyły jako amulety. Persowie i Asyryjczycy. Egipcjanie. odpędza złe duchy lub zadaje śmierć. której gałęzie zwrócone są na wschód. zażgnywania znane były białej i czarnej magji wieków średnich. przemienia człowieka w kamień lub zwierzę. szeptane lub pisane (carmen. wyrytym na tabliczce trackiej. sprowadzało deszcz. Z starogreckiej tradycji wiadomo o czarodziejskim leku (formakon).

Przekazane człowiekowi niepoczciwemu. ale licznym ludom indoeuropejskim. tak w Czechach. A nawet w tem dziedziczeniu zachowane są pewne ostrożności. Zamawiacze i wróże obu płci w Czechach zachowują w tajemnicy swoją sztukę. Formuły zaklęcia i zamawiania bywają w Niemczech w tajemniczy sposób z pokolenia na pokolenie podawane i strzeżone przed wzrokiem obcych. a Owidjusz szeptem czyni jad w Metamorfozach powiada o Medei. Sztuka zamawiania (u nas podobnie jak u innych ludów i ras). z matki na córkę. ale powinien sposoby zamawiania zostawić po sobie. mężczyzna czy kobieta. ma je zaś powierzyć dziecku. Czernichowskiej. a spotyka się również u lucu ruskiego gub. Dość wymienić u Indów święty Klan Vasishta. 150). Jak u nas. że tajemnice zamawiań powierzyć może tylko starszy młodszemu. Spadkobierca sam liczyć powinien lat 30 i mieć pełną wiarę w moc zażegnywania. Powszechną jest i w innych krajach Europy wiara. tkwią po części w tajemniczości tej kategorji zabobonów. które złożyły się na to. Zażegnywania mają być wypowiedziane w oznaczonym czasie. i wdrażać boskie te słowa codziennie. na tydzień przed sw. przed wschodem lub po zachodzie . Najpomyśl- . Przesąd.czas przebywania duchów — odmawiają też zaklęcia nad chorym przy ubytku księżyca. Najodpowiedniejszą u nas porą zamawiania jest północ. Janem (od 17—24 czerwca). u Norwegów Goden. u Greków Eumolpidaj. którzy utrzymują. by razem z nim i choroba ubyła. Funkcje kapłana i czarownika były w rodzic dziedzicznem a przywiązanie to kapłaństwa do pewnych rodów jest rysem wielce starożytnym. świt albo zmierzch. właściwym nie tylko naszemu ludowi.ób. (Grohmann der Aberglaube str. Przechodzą zaś zazwyczaj tylko z ojca na córkę i z matki na syna drogą dziedziczenia. np.37 przypisywano moc czarodziejską. a mianowicie mężczyzna kobiecie a kobieta mężczyznie". osobie nieskalanej niewiności. „każdy (a) z nich jednak ma obowiązek pizekazać ją przed śmiercią swemu następcy. że zamówienie wyjawione traci swą moc mistyczną (z powiatu Radzyńskiego) Dlatego też wzbronione bywa rozszerzanie wiadomości odnoszących się do zamawiania a zamawiający. że zamawiający traci swą czarodziejską władzę. nie odnoszą żadnego skutku. skoro zdradzi tajemnicę niepowołanej osobie i że sztuka zamawiania przechodzi z osoby płci męskiej na żeńską lub odwrotnie. W inną porę wypowiedziane. Dlatego zażegnywania z takim mozołem wydobyć można z łona ludu. że tormuły zamawiania utrzymują się przez lat tysiące do naszych czasów. przechodzą one w tajemnicy z ojca na syna. Przyczyny. w pierwszą lub ostatnią kwadrę księżyca. Jońca —. istnieje w Radomskiem i Sandomierskiem. tracą zupełnie swą siłę. iż słowem i ziniji nieszkodliwym. strzeżona jest zazdrośnie prżez wtajemniczonych. zawód zamawiaczy (ek) utrzymuje się w pewnych rodzinach przechodząc z rodziców na dzieci. powierza swą sztukę tylko jednej osobie i to zazwyczaj dopiero przed zgonem. Djonizjusz z Halikarnasu mieni Etrusków nauczycielami w sztuce zamawiania cho. we Włoszech Fratres Arvales itp. W przekonaniu ludu (z okolic Żarek) wróż nie tylko może.

mab. W epoce indoeuropejskiej były funkcje kapłana. Zamawiania. Zamawiania. Przy zamawianiach —u nas i innych ludów chrześcijańskich — nie chodzi o osnowę modlitwy czy zaklęcia. czarownika i lekarza złączone w jednej osobie. W starosłowiańskim lekarb (w sanskryckim lapati znaczy szeptać) był zamawiaczem. i wspólny wyraz na oznaczenie zamawiacza i lekarza. świadczy o tem rozwój języków indoeuropejskich od zamawiania do leczenia. zwłaszcza zapomocą . przy leczeniu. w przeciwnym razie zamawianie nie będzie skuteczne. że nie będzie opuszczone w nich ani jedno słowo. wydawać głosy. W indoeuropejskiej dobie polegało leczenie głównie na zamawianiu. częściej szeptem i szmerem wygłaszane. p. Skuteczność zażegnania zawarunkowana jest tradycyjną formułą. bywają — jak sama nazwa wskazuje — mówione. czy czarownika. nie ma o tej tajemniczej praktyce nikomu opowiadać. Powszechnie utrzymują. chybaby zaufanie rodziców dzieci i właścicieli bydła poczytywane było na równi z o. W języku starobułgarskim b a j a ć oznaczało recytować formuły zamawiania a tem samem leczyć. jaki się one odbywają. Niemcy w średnich wiekach lekarza i zamawiacza oznaczali mianem lachenaere. nie rozmawia z nim. której ani na włos zmienić nie wolno. ale u wszystkich innych ludów. albo godzinę przed lub po zachodzie słońca. gdy chory w nie wierzy. To samo powiadali Rzymianie starotytni o karminach. Nazwa kapłana starogalickiego Druid (dru—vids) pochodzi również z pnia indoeuropejakiego v i d=wiedzieć. znane nietylko w Europie. gdy już wiara w zażegnywania słabnąć poczynała. W słowiańskim wracz=lekarz pochodzi od słowa wrczati = warczyć. Zwyczaj szeptania. Do tej etymologicznej grupy należą prusko-litewski W a j d e 1 o ta. bułgarskie: baja = zamawianie. stąd czarownik w staroruskim języku wiedun (wiedzący) czarownica w polskim wiedźma (wiedząca) wiedźstwo (czarodziejstwo). wajdaler — spełniający pogańskie praktyki. W grupie słowiańskiej z pnia ba mamy starosłowiańskie bajati = bajać czyli mówić i leczyć. ale też w innych części świata. Oto u wszystkich ludów europejskich nie wolno podczas zamawiania chorego głośno mówić. po łacinie medicus (medeor). Funkcja kapłana. bo jeszcze w średniowiecznym języku niemieckim oznacza lachenaere zażegnywacza. piastującego godność kapłańską — guślarską. wszelako warunek ten wydaje się być późniejszego pochodzenia. są wtedy tylko skuteczne. w gwarze rosyjskiej bachar = lekarz i t. nie tylko u nas. lecz o sposób. I chory ma podczas zamawiania zachowywać milczenie.vym warunkiem skuteczności. Lud w Polsce i Rosji przekonany jest o ich skuteczności pod warunkiem. Przynajmniej zamawianie dzieci i bydła nie wymaga spełnienia tego warunku. idąc do niego zamawiający nie pozdrawia nikogo. oznacza właśnie taką osobę. odmawiając przytem pacierze albo polecając je odmawiać choremu po 3 razy.38 niejszą porą do zamawiania poczytują ludy europejskie północ. w indoeuropejskiej dobie polegała głównie na recytowaniu czarodziejskich formuł. gdy się je odtwarza dosłownie. Zażegnywacz(ka) powtarza swą formułę trzykrotnie. WAwescie vi . a przedewszystkiem osobą zainawiacza. które znał dokładnie. że zamawianie wtedy tylko może być skuteczne. przestrzegany przez lud nasz. zarówno jak inne ludy słowiańskie i germańskie.

Cato (De agricultura) posługiwał się przy zamawianiu choroby mistycznemi wyrazami: Daries. (P. Nie tylko duchowieństwo rzym. której nawet wtajemniczeni nie rozumieją. albowiem już prorok Jeremiasz wspomina o zesłaniu przez Jehowę na grzeszący lud takich wężów. Sartori Sondersprachen Am Urquell 1894 V. obrządku posługuje się językiem łacińskim. „max. kapłańskiej. t. dają zawsze ten sam tekst. zwłaszcza łacińskich wyrazów najczęściej przekręconych. wyśpiewane lub napisane" w celu robienia czarów lub . wskutek czego oszołomiony zwierz pada ofiarą Formuły czarodziejskie Bataków na Sumatrze przesiąkły zwrotami sanskrytu i mowy niezrozumiałej nawet dla kapłana. nieświadomego sztuki pisania. moc demoniczną. Kapłani na Nowej Zelandji nauczają w języku niezrozumiałym dla prostego ludu. Mruczenie i bełkotanie niezrozumiałych. zawierają stek obcych. cudzoziemskie. bezmyślnie powtarzanych a wyjętych z literatury średniowiecznej. a zarazem i u polskiego ludu. a pismo runiczne—wedle świadectwa Eddy—dla starożytnych ludów północy Do czarów i leków używano i w Islandji (od 16 w) — zaświadczają to źródła piśmienne—wyrazów łacińskich lub niezrozumiałych. druk — bez względu na treść — posiadają u ludu. I(esus). Który służy też do czarowania d/iczyzny. Nasz ks. podobno wziętemi z egipskiej czy babilońskiej magji. lubo dwie trzecie muzułmanów nie rozumie po arabsku. a okoliczność ta podnosi je na poziom czarodziejskiej. najczęściej obcych wyrazów. świętej mowy. katol. imiona Trzech Króli: K(asper). z górv na dół i odwrotnie. której wyrazy pod sobą podpisane i czytane z lewej ku prawej stroiie i przeciwnie. Miszna i Gemara zalecają również leczenie chorób zapomocą szeptania. jak np. jak np. riax<l. 72 imion boskich (Cnrystusa lub Matki Boskiej). W formułach zamawiania spotykamy nieraz wyrazy łacińskie albo obce. znany był Rzymianom. W różnego rodzaju czarach używa się najczęściej osobliwego języka. Poklatecki w Pogromie czarnoksięskich błędów (Kraków 1595) i autor książki p. niezrozumiałym dla ludu. jako czarodziejski środek zażegnywania choroby. liturgji itp. piax. a przedewszystkiem starożytnej formułki „Sator arepo tenet opera rotas". które krwią wypisywano. jak zapisany kawałek papieru dla murzyna w Afryce. wskutek zepsucia niezrozumiałe. że „obce. I kapłani germańscy przemawiali do Boga w przeznaczonej dla kultu a ludowi obcej mowie. sięga głębokiej starożytności. ale także w islamie odmawia się modlitwy w języku arabskim. Nasze listy niebieskie mają podobną siłę czarodziejską dia ludu wiejskiego. jeżeli są do okoliczności zastosowane. Nasi i obcy strzelcy posługują się własnym językiem myśliwskim. „dzikie" wyrazy w egipskiej lub tatarskiej mowie. niezruzumiałe. M(elchior) i Baltazar). N(asarenus) R(ex) I(udeorum) itp Zwłaszcza pismo. Thesaurus magicus (w Krakowie j 637). tem skuteczniejszą.39 zamawiań. które na łowach szybko recytują. niezrozumiałe słowa i zaklęcia" „wyszeptane.wymieniają przy zaklinaniu używane obce. St. asiadarides. Starożytni Grecy i Rzymianie wierzyli. Plemię Campa w Ameryce południowej używa do zaklęć gwary.których nie można będzie s z e p t a n i e m z a ż e g n a ć . 73-4). Tak np. Podobnie i Australczycy odziedziczyli po swoich przodkach niezrozumiałe rymy. dardaries. Zamawiania u ludów chrześcijańskich.

Cudowna moc zamawiania polega nie tylko na słowach. z czasem jednak świadomi czarodziejskich środków osoby wieszcze (guślarze) i wiedźmy używać ich poczęły na złe. lub odmawia trzykrotnie modlitwę z opuszczeniem sakramentalnego Amen. wreszcie szeptami i modłami (J. zarówno jak w innych krajach — przyjmuje się to. W czasie praktyk zaklinania— opowiadał włościanin—obecność chorego nie jest konieczną. służyły pierwotnie do usunięcia złych. dla szkodzenia ludziom i bydłu. oświęconą na Trzech Króli. Zamawiania odbywają się zazwyczaj w pewnem odosobnieniu — na osobności — w pobliżu niema być psa ani kota. — przyczem rozmaite formułki i czynności powtarza trzykrotnie. Pc odmówieniu przez chorego trzech Pozdrowień anielskich do Przemienienia Pańskiego róża ma zginąć na zawsze. bezpośrednio. w przeciwnym razie zażegnywanie nie odnosi skutku. miały cudowny skutek. czasem „trzy po trzy" ( 3 X 3 = 9 ) . Ino w kościele. co chory dobrowolnie daje. Nie tu pisaj. jak obecność . robieniem rękami krzyżów czyli gzykzaków nad cierpiącym. np. żegnaniem. Aby róża znikła. babilońskie i hebrejskie. wywołują magiczny skutek. Po trzykrotnem wymówieniu tych wierszy i trzech „Zdrowaś Marja" liszaj ma bezpowrotnie ustąpić. Gluziński w Archiwum domowem 1856). Największą mocą cieszyły się u Greków zaklęcia egipskie. które odbywają się często zapomocą określania choroby krędą. nakreślają do koła rany dziewięć krzyżyków trzechkrolewską kredą i powtarzają po trzykroć słowa łacińskie: Rosa passor syx pilla (sześć pigułek). .40 ich odczynienia. Zamawiania i zaklęcia.chorego. wyciera. pcmazywaniem. Jak modlitwa łączyła się zwykle z jakąś oznaką zewnętrzną. wyciąganiem jego stawów. nie pozdrawia nikogo. Dmucha też lub spluwa na chore miejsce. podobnie i zamawiania (np. ale także w zastępstwie: dość wymienić imię chorego. okadza. Wystarczy czapka. Oto jak się odbywa formuła na wygubienie liszaji: Wróż określając na około miejsca zajętego przez liszaje. zostających ze z ł y m w pewnym stosunku. jak wszelkie czary. Dla każdej choroby jest odmienna formuła zażegnywania. na słupie I u księdza na chałupie. oblewa je wodą. a zamówienie wywiera ten sam skutek. a równocześnie wymawia: A ty liszaj. obchodzi chorego w koło — wszystko trzy razy (w Turowie p. Za zamawianie nie wymaga się żadnej zapłaty u nas. jak np. a po zamówieniu włożone na jego głowie odnosi pożądany skutek. znak krzyża. przynieść jego ubranie lub nieco włosów. ślepo im wierzących. Radzyński). Zamawiaj ą c y ^ ) nie mówi po drodze z nikim. a nieraz samo mamruczenie lub wylew nadprzyrodzonej aspiracji. czepiec lub inny przedmiot należący do chorego. ale także na czynności magicznej. chorób u ludzi i bydła. w Lubelskiem) odbywają się pokładaniem chorego w znak krzyża. robi dziewięć krzyżyków poświęconą kredą. z czynnością zmysłową : układaniem rąk. Zażiegnywacz zostaje sam na sam z chorym. Czarownicy i guślarki leczą chorych. szkodliwych wpływów.

a wtedy opuszcza ona pacjenta na zawsze albo się na pewien czas uspokoi. idź. poskromić lub sobie go zjednać. Chorobę powstałą z przeklęcia usunąć może podobny środek czarodziejski t. Matki boskiej i wszystkich Świętych. bo ci zetrze ciemię (na głowie) Adamowe plemię (t. Zamawiający tą pierwszą metodą posługuje się ostrein narzędziem. zażegnywania czyli zamawiania a posługują się w tym celu rozmaitemi sposobami cd najpierwotniejszego sposobu wypędzenia złego ducha z ciała pacjenta za pomocą bicia. Druga zasada leczenia wychodzi wręcz z przeciwnego stanowiska: należy prosić chorobę. żeby z d e c h ł a i s k a m i e n i a ł a . Ten sam przedmiot mistyczny służy zarówno do czarów jak i przeciw nim. Do postrzału (choroby) odzywa się stanowczo: „Idź-że. ż których dwa są typowe: pierwszy polega na zasadzie: klin klinem wysadzać. po przez rozmaite stopnie nakazów. modlitwa. że źródłem chorób są istoty demoniczne w ludzkiej a częściej zwierzęcej postaci. Spędź z oka uraz! Chorobę od ukąszenia węża odpędzają w Jasielskiem słowami: „Idź pod kamień. zgodnie z wyobrażeniami ludów starożytnych i pierwotnych. na bory. Kurdziela leczy się po wezwaniu Pana Jezusa. nożem. dogodzić jej. suchy grab łupać. p o trzykrotnem wymówieniu tych slow. j. coby ją podrażnić mogło. przenajświętszej krwi nie rozlewać"! „Uchodźcie!— . tak sądzi nasz lud. żelazem itp. Zapalenie ó c z . usuwa zamawiaczka w Poznańskiem zapomocą następującego zażegnania: Bierze sierp.. przez złego nasłaną lub przez wiedźmę podłożoną. zwane urazem. Wychodząc z założenia. groźby.co lud nasz oznacza zwrot e m : złe go posiadło. sprawcom choroby.41 Przyczyną licznych chorób bywa zaklęcie lub przeklęcie. które dostają się do wnętrza chorego albo biorą go w swoje objęcia . zażegnywacze leczą starając się ducha z tego ciała wypędzić. zarówno jak u innych ludów. na lasy. ostrzem dotyl a z lekka chorych ócz i prowadząc nim z góry na dół trzykrotnie. Widać te dwa sposoby i w zażegnsniach choroby. zamówienie. jak np. moczu. czyli chcąc się pozbyć choroby. wszy. a przynajmniej unikać. jarzynę. zhaliał(?) i skamieniał !" Następuje pogróżka skierowana do czczycy słowami: „Nie rób mu (choremu) szkody. albo zmusić chorobę do ustąpienia. Zegnałeś (z pola) oźminę. którem chorobę przebija. odpowiednie sposoby lecze nia. gdzie słońce nie świeci i miesiąc nie chodził" Dziunga pozbywa się przeklęciem: „Żebyś zdechł. j. człowiek. kłóć. jakby sierpem ścinała chorobę — mówi trzy razy następujące zaklęcie: Sierpiku. aż do prośby i modlitwy o pomoc duchów jasnych przeciw duchom ciemnym. pluje się trzy razy na chorobę. idź do wody. przez zabiegi mające ją wypędzić. znachorka). sierpiku. aby wyszła z chorego. należy ją zohydzić podawaniem choremu do zażycia najobrzydliwszych leków. Stosownie do takiego lub podobnego pojęcia choroby wyrobiły się u nas. postrzale. zastępujących tu może demonów pogańskich. przeklęciem choroby. I u nas chorobę. łajna. suchy dąb. lub niespokoić. zażegnanie. nawiedziło lub opętało — leczą ludy od najdawniejszych czasów po dziś dzień zapomocą zaklęcia. uderzenia. krzyku.

Amen temu słowu od dziś na wieki". aby się wynosiła z ciała pacjenta. Skurczu serca! wynoś się! Ty szczypiesz czterema palcami. W anglosaskiem zamawianiu (z X stulecia). kolek itp. I Serbowie (w Bośni i Hercegowinie) chorobę wypędzają precz z ciała chorego. odjęto mu truciznę. Drach utonął a Róża znikła. W starożytnej epopei narodowej Finów. Żelazo i stal wypędza się. a idź do urodzonego. Słowa te wymawia się trzykrotnie jednym tchem. obecnie błaga. z jego żył. które w ciało zamawianego wrik ięły i uczyniły go chorym. z jego krwi. Ja szczypię pięcioma palcami. zwanej „Flug". w zwykłą słomę. ja cię rozszarpię" itp. mocarne kobiety. czytamy: Ustępuj stąd psie Hiisiego (złego ducha)! Idź precz. zazegnywacze a "bardziej jeszcze zażegnywaczki — jak nasze przekupki —rozpuszczają gębę i gradem przezwisk obsypują chorobotwórczych demonów. by pocisk czarownicy stopniał. Zamawiania niemieckie z okolic Heidelbergu z 1818 r." Łotysz zamawia reumatyka: „Uciekaj!— krzyczy do reumatyzmu—ja cię dopędzę. jeżeli nie ustąpią mocniejszym. ramionami swemi nic zdziałać nie może. zsyłają na ludzi groty i pociski. w chorobie oczu.. GJy te i tym podobne prymitywne sposoby nie pomagają. jak np. unosząc się ponad górami. poczwaro. skurczu serca. Z wątroby mej. karmienie dzieci. Skurczu serca! wstydź się. z ciała. grożą jej pobiciem. Zamawiacz od ukąszenia węża powiada. albo zaciskając pięści — jak ulicznicy—zapowiadają im. W formule zażegnania z Nady starają się przekonać demona choroby o bezskuteczności jego zamierzań czy zabiegów. wyszczerzyła zęby i „chce mię kąsać. z jego stawów. śpiąca pod kościołem. wszechpotężnym duchom . ja cię pochwycę. jątrzącą ranę ssać! A jak nie pójdziesz rany ssać. że się ją wykreśla. do błogosławionego. ograniczają się wezwaniem jej po imieniu i oświadczeniem. Zażegnywacz miotał przeciw nim. ale nie może". do omodlonego N. z jego ciała. nóż. rozkazują chorobie. Oto skorpion leży już bezsilny. głową. ja cię bić będę. że ona niema władzy. że gadzina. Kaniowski) opiewa w przekładzie: „Porzuć żmijo. o bestjo! Uciekaj precz. tułowiem. co ich czeka. s t r a w ę (chorobę z przelęknięcia) słowami: „Umykaj strawo! goni cię oddech matki i siła ojca w siwą klacz. a ona na lasy uleciała. czarownice. że „musi zginąć"I Zażegnanie r ó ż y predstawia w formie przypowieści zgubą choroby „Róża i Drach ( = S m o k ? ) szli razem przez potok. Powtarza się to trzy razy. w Kalewali. w końcu że „nie może istnieć". to ja ciebie ostrym mieczem posieczę. w spruchniały pień". precz z jego skóry. z jego członków!" Zamówienie jątrzącej się rany u Rusinów (w Połytwym p. plago kraju. gdy m i groziły.42 woła Mazur w Prusiech wschodnich — białe ludki z tego ochrzczonego. Nie ma tu dla ciebie mieszkania. Zamawiania w hrabstwie Ruppin np.

na ciemne góry. Bożego. miejsca tu nie szukać. z jego ciała. wskazując jej na miejsce zamieszkania lub czasowego pobytu: pustkowia. niech on także będzie wesół i zdrów przez Boga i Ducha św. a nie dręcz chorej.Prośbą i groźbą rozkazują wyjść złemu z chorego lub wprost wysyłają chorobę. a nie łam jej kości! Uchodź od tej ochrzczonej. n a l a s y . Syna i Ducha Św. a trzy na planetach siedziały. reumatyzm: Chory klęka przy kominie. Chorobę z przelęknienia wysyła się na wygnanie następującem zamawianiem: „Wynoś się stąd Strachu (Lęku) na wysokie góry. n a p u s t e m i e j s c a ." Formułę tę odmawia się przez dziewięć dni. jego ciała i kości — idźcie lepiej na z i e l o n e l a s y i s u c h e p u s t y n i e . Wyzywam was i od. W Imię Ojca.iycia (zatnawiaczka) następującem zażegnaniem: „Kurcze! Nassałyście się do syta krwi na nowiu. Rozpłyń się z wodą. lasy.) zostawcie (opuśćcie)! Jak go matka na świat porodziła. rzeki i tp. a czystego. aby ciało osłabiać.43 zamawiaczy. na wygnanie. w uchu nie strzykać. Opętaną przez złego ducha „czarownicę" prowadzono do Kalwarji (Zebrzydowskiej). na głębokie wody. gdzie jej klecha wypędzał djabła. zębów nie łamać.vołuję siedmdziesiąt i siedm razy! Tutaj nie przebywajcie. na l a s y . na s k a ł y . nie gubcie jego serca. w południe i o północy'. a zrobiwszy w powietrzu ręką trzy razy krzyż. w zapadłe urwiska. na głębokie morza. a gdy zmarł. aby go . zamawiaczka bierze nóż do ręki i porusza nim w okolicy głowy z góry na dół. jakie są szerokie. żeby nie powróciła. dwie cięgiem wiały." Nasze „idź do licha". oczyszczonej. a wyszeptawszy formułkę zamawiania 9 razy. Po tym egzorcyzmie d j a b e i opuszczał kobietę. kędy są ludzie". Kropiąc wodą święconą wołał: „Idź czarcie. Zachowała się podobna formuła zażegnania u ludu polskiego w Smolnikach z 1741 r. odstąpcie od tego ochrzczonego Daniela. Po odmówieniu pacierza zamawiał wróż temi słowami: „Białe ludzie. Podczas zarazy wróż wszedłszy przed wschodem słońca na górę. Amen. Bogarodzicy oddanej Nastji!' Na Bjkowinie w ten sposób zamawia się chorobę boljaczka (bolączka) tj. uciekaj jak liść na rzece. nie zaś tam. jakie są głębokie. wzniecił tam ogień z korzenia jałowcowego. zimne ludzie. n a s k a ł y . „na sucha lasy. mówi za każdym razem: „Panie Boże pomóż mi. I jak ten jasny i radosny dzień jest. wody mierzyć i kamienie łupać." Poczem robi nożem w ziemi znak krzyża i odrzuca nóż precz od siebie. na puste odłogiem leżące pola. rankiem i wieczorem. krwi nie ronić. Cecylja pięć córeczek miała. w topniejące śniegi. aby krew spijać! Precz stąd. nie męczcie." Za te praktyki wróż był wykluczony od komunji. Kurcze żołądkowe ludu ruskiego przenosi prymiw. pochowano go bez asystencji. tam jej piaski przesypywać. na bagna i mokradła! A tego ochrzczonego kwiecia bożego (Iwana) zostawcie zdrowym. na Głowiemą górę (pod Włodkowicami). na rozstajne drogi" — przypomina podobne zwroty w odwiecznych zamawianach innych narodów europejskich. A rozwijcie tę zarazę w imię Matki Boskiej na b o r y . — Po wymówieniu wszystkich rodzajów bolączki powiada: Tutaj tej chorej głowie nie łamać. tak zamawiał: „Św. a omodlonego i chrześcijańskiego Iwana (Wasyla i tp. skały. brody rozszerzać. na gęste bory. ale sobie iść na s z e r o k i e b r o d y . na żółte piaski. nie tłamsiła.

że chorobę wywołują złe duchy i stosownie do tego używają odpowiednich środków. zwaną Udarem (Udarać). zwana p o g a n i c ą (reumatyzm.) Z całego ciała. Odejdźcie do l a s u g ł ę b o k i e g o . i mówi: Wychodź precz. Gdzie dzwony nie dzwonią. zamawia wiedźma w ten sposób: Chwyta ostry nóż. z 88 członków z 77 pulsów. gdzie pies nie szczeka i świeca nie świeci. d o d r z e w a s t o j ą c e g o i l e ż ą c e g o . przez dziewięć gór. wodą tą pokrapia chorego i daje mu się napić. darcie w kościach i tp. Kosztal Zafikavani pri n e m o c e c h Vyrocni z prawa gymniasia Ceskeho na Novem Meste. tam sobie młóćcie i trzaskajcie. w daleki świat. rąk i nóg! Podczas odmawiania tych słów uderza płazem noża w wymienione części ciała. czy choroba. Jako od Boga stworzoną 1 od matki rodzoną Serbowie w Bośni i Hercegowinie wierzą. różo. chorobę. mówi następujące zażegnanie. Z kości na mięso. (G. jakby nim groziła złemu duchowi. a tej osobie (tu ywmienia się imię chorego) spokój dajcie". Gdzie wół nie ryczy. brzydka poganico! Niemiła niemilico! Kasi z głowy. Kasi z szyji (ust.l zadaną została przez czary. Powtarza się to trzy razy. Mając taki dowód oczarowania. Jak wiatr na górze Jako piana na morzu.. czy występują bąbelki. Ostaw ją (Kasię) zdrową.) Z najczęstszych chorób różę albo podagrę zamawia lud temi słowy (po czesku): Zaklinam was podagro. ramienia i tp. (J. zagnocica i tp. v Praze 1903).44 tak wyleczyła Bożemi modlitwami. zapytuje bahorica (zamawiaczka) w Janinie (Dalmacja) wyroczni tj. Udarze. Zaklinam cię przed drogim Jezusem Chrystusem. Gdzie owco nie beczy. które tu w skróceniu podaję: Odejdź precz. od Boga na wieki a odemnie na leki! (wyleczenie). Jak obłok na niebie. I tam zniknij. Pójdź n a p u s t y n i e . przez sto pól i tyle lasów. Bierze potem nóż i robiąc nim znak krzyża. szyji. jak gdyby się tam zły duchy czy choroba znajdcwała i mówi dalej: Wychodź stąd na wyżyny niebieskie.. w puszcze. w głębie morza. Kupczanko Krankheitsbeschórungen Am Urąuell 1891 !1 44-5. \ .p. Tak n. swemi zamawianiami. moczy węgielki w oświęconej wodzie i patrzy. Z mięsa na skórę i td. bole reumatyczne. Aby się dowiedzieć. z głowy. od głowy do nóg chorego. Gdzie kur nie pieje.

następują zapytania babiczki skierowane do chorego. abyście z mojego ciała i ze wszystkich jego członków wyszli na góry i lasy.. Dopomóż mi Boże Ojcze. Gdzie dzwonek nie dzwoni. poczem dopiero mamy właściwe zażegnanie. Boże Synu. skierowane do złego ducha: Wypędzam szatana w dzikie piekło. gościec z żoną i 72 dziećmi.. puste lasy (na puszcze). daje go choremu w zęby. Cała ta konstrukcja. Aż się boleści rozwieją I pójdą na puste góry. wyliczeniem wszystkich części ciała.Wynoś się stąd!" itp. Podobne zamawiania Macedończyków i innych ludów na Bałkame. chorobę wewnętrzną. na które otrzymuje lub nie otrzymuje odpowiedzi. gdzie nie przybywają ludzie. Amen. Odpędzam cię precz z mojego mięsa i krwi Odpędzam cię precz na dziką puszczę. ani księżyc. Gdzie nie zaświeci ani słońce. ani bydło. U tej Marji (imię chorej) Nie masz jeść ani pić. ale wszystkim ludom europejskim. w których słońce nie świeci. z właściwą sobie strukturą. na wszechmocnego Boga. mają zazwyczaj tę oto wspólną formę wezwania do demona choroby: Po wstępnem opowiadaniu..45 Po kilku ostatnich uderzeniach nożem. rozkazuję wam. a zamawiaczka stąpa na me prawą nogą i mówi: Przygniotę cię kością. Suchoty. zaczynające się od słów tej treści: . gdzie kogut nie zapieje" itp. gdzie wół nie ryczy. nieczystego ducha. Gdzie kur nie pieje. zazwyczaj w tej formie: „Idź na dzikie. nieraz nawet w postaci historyjki lub anegdotki. . w podobny sposób: Chory kładzie się na ziemię bolącem miejscem ku gó r ze zwróconem. Pokonaj i rozpłataj gościec... nań i woła: Precz stąd! Baby bułgarskie w okolicy Sofji zamawiają Nieżyt. Gdzie grono dziewcząt nie igra. Tam masz jeść i pić... Gdzie pietuch nie pieje. a rzuciwszy nóż na ziemię pluje. Błogosławienie pasterskie z okolicy Salcburga zawiera podobne słowa zażegnania. Boże Duchu święty! Zamawianie gośćca. owce nie beczą. zimny czy gorący. z których choroba ma być wypędzona. suchot i innych chorób w Frankonji: W imię Boga Ojca i Syna i Ducha św. jako wpólna nietylko Słowianom. Lud Palatynatu zażegnywa również w ten sposób reumatyzm: Odpędzam cię precz z moich kości. Gdzie ptak nie śpiewa. gdzie kogut nie zapieje. należy do prastarych formuł mistycznego lecznictwa. na pustkowie. gdzie stopa ludzka nie staje. którą sobie wyobrażają jako złego. lubo dla każdej choroby przeznaczone są inne zaklęcia.

Na tysiące lat przed początkiem właściwej historji spotykamy u mieszkańców starożytnej Chaldei. Zamawiania choroby w staroindyjskiej literaturze polegają również na wypędzeniu choroby z ciała pacjenta „na wiatry. starają się jej ułatwić podróż. który ukrzyżował Chrystusa. wody i lasy". lasy. Praktyki zamawiania u ludów tybetańskich i w „gurumie" u buddystów polegają na zasadzie „odpędzania choroby na góry. przedmioty. przypinają skrzydła. ciasto itp. w którem wymienione są owe demony. które mogłyby służyć za prototypy naszych. wzywająca złego ducha. dla przyspieszenia odjazdu przygotowali dla niej rączego rumaka. Na skałach i puszczach. sprawców chorób. aby wyjeżdżał z ciała chorego i ustąpił miejsca dobremu duchowi. W Imię Ojca. góry. z podaniem zakresu ich zgubnego działania. Madziarzy robakom. europejskich formuł zamawiań: W celu odwrócenia demonów. który nie potknie się ani na skale. sprawcom kurczy. ani na lodzie. Nad morzem. aby wyleciały powietrzem do ciała złych.46 Aby dziecko z choroby angielskiej wyleczyć. Oto jedna z tych formuł: . I Estończyk zaklina krosty słowami: Krosty w las! Wilk pod ławkę! Gule i żylaki wypędza do poszczególnych drzew: Uchodź gulo do jodły 1 Puchlino do korzeni świerka! Cyganie przykuwają febrę do drzewa: Idź precz. gdzie nikt mieszkać nie może. Tam niech Jasia dziewięcioraka choroba angielska rośnie i mieszka A nie w twoich wnętrznościach. w pałacowej bibljotece króla asyryjskiego Assurbanipala (884-860 przed Chr.). na tablicy w języku akkadyjskim spisane zamawiania. Przypomina się tu starobabilońska formułka zamawiania choroby. febro! Idź precz. Syna i Ducha Św. wody" itp. mięsie i krwi. wyniosły się lub zaniechały swej roboty. poczem następuje w formie kategorycznej żądanie. które nie ma końca. mój bolu! Idź precz w drzewo. albo na przeniesieniu choroby z pacjenta na toczone po jego ciele jajko. ty febro! Finowie wypędzając zarazę. znachorzy w Szwecji posługują się następującem zaklęciem: Na górze. padaczce dają wody do pokrzepienia i ziemi na odpoczynek. Tam idź. który w niem zasiędzie. posługiwano się tu zamawianiem. Skąd przyszłaś. aby się zabrały do ludu. aby od chorego odstąpiły.

Polacy w Prusiech chwalą „Krasnoludki". wody i lasy. ramionków. które kraj niszczą. Lenormant Die Geheimwissenschaften Asiens. Seligmann Der bose Blick Berlin 1910 I. po kamieniach. zły język. febra. Zły duch (demon) zły ulal. aby go sobie zjednać). proszę cię w imieniu Panny Marji. — mówi znachorka na Czerwonej Rusi—bo ja tu jarowała i chrzciła.idźcie na swoje święte łóżeczko. może niegdyś miejsca kultu pogańskiego). Odpędzanie choroby na góry. zastrzałowy albo różowy. nierozdzielnej. albo bolączkowy. ma być grzecznie wydaloną. o mój piękny. Chrystusa. ząbków. zły gigim. pod klonowe korzenie. ze . Znajdziecie tam jedzenie i picie! Kolki—woła zamiawiacz w Prusiech wschodnich. stosowane są u różnych ras na obu półkulach. Szkodliwe ciału. Niech wyjdą z jego wnętrzności itp. Wychodźcie z głowy! Wychodźcie z ciała i kości! Idźcie sobie do wody.. żeby sobie od chorego poszli na odpowiedniejsze miejsca. Na takie zaklęcia opuszcza pacjenta choroba. w ziemi kieleckiej. kołtuna lub zastrzału przez zamawiaczkę z Dyminy (w Kieleckiem). paluszeczków. Sposób ten kuracji polega na zasadzie. po korzeniach. mój najpiękniejszy. Niech to ciało człowieka. bo ja u niej była. Wyleź jej z główki. wychodzi zeń gdzieś na góry i lasy. mój najśliczniejszy (pochwała ducha choroby. Ducha Św.47 Cholera. przedhistorycznych mieszkańców nizin dolnego Eufratu. jako „mile ludki". suchoty. Die Magie der Chaldaer. Drugą kategorją zamawiań cechuje łagodna forma perswazji albo prośby skierowanej do choroby (lub jej demona). zamieszkiwały p u s t k o w i a i działały na szkodę ludzi. że choroba. tam leży szeroki kamień. mój bolu. dziąsłów. tak się i ty bolu rozejdź po gałęziach. ze wszystkimi Świętymi.) Owe złe duchy (utug) Akkadów. 17. Złośliwy człowiek. „Nie chodź do chorej. aby raczyła ustąpić od chorego. z oczków. starają się przemówić do ich przekonania. Przykładem tej drugiej kategorji jest zażegnanie róży. Zaraza. 6 Soldan — Heppe Geschichte der Hexenprocese Miinchen 1912 I. Pójdź pod jaworowe korzenie. Morawicą a Oblęgorem. gdzie dobrzy ludzie nie gadają. gdzie ptaszkowie śpiewają. jako obcy w organizmie przedmiot. w szpiku itd. syna Bożego opuszczą. żeliś ból kołtunowy. zgubne wnętrznościom. Jena 1878). pochlebnemi słówkami: „O. na Perzowej górze i na Włoszczowe] górze (pasma gór położone między Nidą. (Fr. Jak się ewanielja rozchodzi po kościołach. gdzie słoniuszko nie dochodzi. które kraj pustoszą. tj. po trumnach. Wyjdź z ciała i kości! P r o s z ę c i ę d o Boskiej miłości. (S. Przemawia ona do choroby słodkiemi. Trójcy. a nie sprawiajcie mi bólów w głowie. zły wzrok. upatrz se miejsce na Szklanej górze.

że może sobie coś lepszego „smaczniejszego" wyszukać. prosząc o odjęcie bólów: Dzień dobry. wskazują jej odpowiedniejsze miejsce i zajecie jak np. święte. tam. Tego chciej! Podczas tego zazegnywania dotyka się bolącego zęba.. żebyś po niej nie chodził.. ramionach . płucach. Boi zębów i złe duchy trapią mię. mnie . W Czechach zamawiają ból zębów temi słowy: Księżycu. Chory w Brandenburgji zamawia bńl zębów w noc księżycową temi słowy: „Kochany księżycu" albo: .świętości". abyś nu nie szkodził w głowie. Jezus Chrystus na uwięzi trzvma.. po zażegnaniu odmawia się 3 lub 7 razy Ojcze nasz. ze wszystkich kosteczków.ę me bolały zęby. Perswadują chorobie. ż a d e n w i a t r n i e w • e j e. szyji. na mojem ciele". Jeden jest siwy. Cnorzy udają się w tym celu do drzewa. konwulsji i innych słabosci u ludu Chorwackiego odbywało się w pierwszej połowie XIX w. Zazegnywanie goscca (reumatyzmu). Życzyłbym sobie. wątrobie. w zamawianiu zimnicy: „Febro." Zakfinacz odmawia nakoniec 7 Ojczenaszow. „święieec dzieła' 4 . pani Sosno! Przynoszę ci gościec. opuść mnie! Idź trząść szaie kamienie! Idź trząść pnie drzew w lesie"! Do krosty. probowano groźbą: „Idź precz. Weź odemnie. łaskawą panią". albo do rzeki i skarżą się im.. Proszę cię na Moc niebieską. drugi mebiesk:. ty dziki gośćcu. Póki cię nie zobaczę z trzema rogami. Nie macie tu żadnego życia. febro 1 mowie ci. Cu nosiłam p>zez rok i dzień. stary gośćcu.. na Przemienienie Pańskie — na sąd ostateczny iid. aby wszystkie trzy poginęły. gdzie cię. lam. To masz nosić przez całe życie. W tych zamówieniach Niemcy dają r ó ż y miano .wie:ej w tych słowach: .Zaklinam cię gośćcu na słońce i księżyc. Święte! ldicie sobie swoją drogą. pi temawiają: Wy święte. trzeci czerwony. choroby skórnej której sprawcami maja być swiete dziet«cfe. Trzy rubaczki wiercą mi zęby. przez trzy dni. jasne światło! Skarżę sie tobie. aby m. Miłe. widzę cię z dwoma rogami. Jeżeli nie pomagała prośba. Weź do siebie! W imię Boże itd. gdz-e ż a d e n c z ł o w i e k n i e m i e s z k a . albo: Gruszo.. 7 Zdrowaś—Marja. skarżę się przed tobą. ł o t y s z e w zamówieniu OQ ukąszenia gadziny zwą ją „czcigodną. . Proszę cię.48 wszystkich członków. ż a d e n k u r n i e p i e j e . w krwi je] me brodził".

Nowotwór. °5) Naczymak powieki. docent uniwers.w. Reiss. epicanthus) isąsisnice much w oczodolf wrzodziejącym wskutek raka (Dr W. Guzowatość nosa ^Rinophyma) Zdjęc-a rotograficzne z Kliniki okulistycznej un. '908 Nr.Opadnięcie wrodzone powiek (Ptnsis cong. lwów . w Przeglądzie lek.

W zamówieniu pomorskiem Pan Jezus błogosławi 4 „Uzdrowienie ludu" . a zamawiacz tak się odzywa do ospy.. która tam jest rodzaju męskiego: „Panie dziadku. pierwotniejszy. chorego. Pierwszy rodzaj zamawiania jest u nas i innych ludów pospolitszy i rzec można starszy. Drugi rodzaj. wyrzucaniem ich z chorego. którym mają szkodzić. Ty. Takmanie. Pod wpływem długoletniego cierpienia i niczem nieukojonych bólów proszący upokarza się. kuszty. Po oddaniu mu należnej czci. albo próbował łagodnego sposobu. W obcym kraju nie dobrze ci. układać je na kupy: „Tuta] macie roboty dosyć! Na co się troszczycie o kilku małych ludzi!" Podobnie w staroindyjskiem zamówieniu Atharva-Wedy: Wysyłam Takmana (febrę) daleko stąd. najmocniejszy w królestwie roślin.49 Albo każą im na ugorach zbierać kamyczki i krzemienie. do owego obcego ludu. Na wyspach Timorlae mówią do choroby: „O słabości! wyjdź stąd! Wracaj do swoich". Cześć założonej strzale. A weź też ze sobą wujaszka wypryska. Jak nasz dają się łatwo Wysyła się ich aby oszczędzić ruski nowy rok i wógóle europejski djabeł | tak i demony chorób zwieść. posługiwał się różnemi środkami — pośredniemii bezpośredniemi—do ich pokonania. Na wyspach Archipelagu malajskiego przemawiają do choroby przez p a n . odracza się ich do takich terminów. suchotami. jest zdaje się zjawiskiem pochodnem. Człowiek pierwotny wysyłał różne moce do walki z demonami choroby. do innych osób. Pójdź i wytęp stąd febrę. a że się miało do czynienia z niebezpiecznemi duchami. jak i tp.. ty. zdobywając się na pochwałę demona choroby. Wystrzelonej strzale cześć. oszukać i to wielce naiwnemi sztuczkami. niejednokrotnie poparty ofiarą i pokutą chorego. Takmanie. posługiwał się groźbą. Poskramiaczu febry. Z pochodzenia Takmanie Jesteś rodakiem Bahlika (Baktrćw). gdy strzelasz. 1 cześć trafiającemu. na góry i lasy. ospo! Odejdźcie sobie! Odejdźcie dobrowolnie! Odejdźcie odwiedzić inny kraj! Przygotowaliśmy dla was jedzenie na drogę! Nie mamy już nic więcej do dania". Razem z siostrami twemi. zamawiam cię: Z bratem twym kaszlem odejdź. Do postrzału: Cześć ci Rudra. w zamówieniach Atharva-Wedy: Do febry: 0 ty. Dlatego. grzeczności i pochlebstwa. Oszczędź nas tedy dobrowolnie. jak np. co ze szczytów gór wypływasz.

wąż. Zażegnywać można nie tylko chorobę ludzi. od kurdziela i dziuka i tp. aby nie wchodziła do ciała. wtedy i mnie będą zęby boleć". W okolicy Zamościa tak leczą bydlę. czy lasową. aż pokąd umarli z grobów nie wstaną. Zażegnanie czczycy odmawia się po trzy razy przy chorym z wezwaniem: „Wychodź lekkotenko. zamówienie. Chrystus powiedział: T e j gadziny ukłucie nie było jadowite. chmury gradowe.. Chorobę ócz zamawiają: „Jako ta ciemna nocka ustępuje białemu dzionkowi. czy wodny" (z czego pochodzisz: z wiatru czy z wody?). wydaleniu choroby z ciała pacjenta. tem suszej". tak też zagrożonemu ociemnieniem niech ustąpią z oka te wrzedzienice" (wrzody).czyś wiatrową". zażegnywają krwawienia. Następuje etjologja choroby. wąż! szkaradne imię. czyś wiatrowy. Podobnie w Prusiech wschodnich zamawiają różę. Sasi w Siedmiogrodzie zamawiają od ukąszenia gadziny temi oto słowy: Gadzina kłuje. do dziuka: „Z czegożeś się sprzeciwił. rdzę)." Wszystkie zaczynają się przeżegnaniem: „W imię Ojca i Syna i Ducha św. Osnową właściwego zażegnania jest rozkaz a l t o prośba 0 usunięcie niemocy.Teraz dopiero mamy właściwe. ale także bydła. czy w dziewczynie. na widok nowiu. Jako skuteczny sposób poczytują zainawiacze oświadczenie demonom choroby. mające robaki: Prowadzą je do krzaku ostu. wymawiają po trzykroć następujące zaklęcie: . tak niech ów jad spłynie". Kartka z zamawianiami. Amen" Poczem wymienia się — zazwyczaj trzykrotnie — imię choroby pacjenta: „Wąż. a czem dalej w bród. do czczycy: „Czyś wodną. (w układzie i zwrotach) formuły zamawiania. czy kobiecie. Zamawiają też posuchę. czczy ca! szkaradne imię. któreś wypuścił" albo „Czczyca. stosowane przez lud nasz w najróżnorodniejszych chorobach: „od czczycy i ukąszenia węża. czczyca.. tak też niech te trzy razy dziewięć czarów znikną 1 rozejdą się w powietrzu". czy w bydlęciu promienie". a nawet zboża (np. Łotyskie zamówienia od krwawienia opiewa: „Trzy razy dziewięć dziewic brodzi w morzu krwi. Poczem upływ krwi ma ustać. Przy ukąszeniu od węża: „Z czegożeś się sprzeciwił". ni bydlęciu. aby nie trapiła chorego „aż Matka Jezusa Chrystusa drugiego Syna porodzi". podlegające na wypędzeniu. któreś rozpuściła w bydlęciu promienie" albo* „Dziuk! szkaradne imię.. „aby krew stanęła cicho. martwieć w grobie. ogień i tp. jak z moich ust para wychodzi" a choroba wychodzi i nie robi szkody człowiekowi.50 chorobę. przyczem przytacza się analogiczny obraz: „Jako ta woda odpływa. z czego powstała. a zabiwszy je drewnianym kołkiem. któreś rozpuścił w mężczyźnie. obraca się. typowe. kamień w morzu: jak ci trzej bracia zbiorą się razem i będą ucztować. przyginają wierzchołek tego ziela do ziemi. że „wyrządzone choremu szkody są już naprawione". ulotniła się _w powietrzu. Albo: „Jak ta rosa znikła. do księżyca. którą oblewa się ukąszonego przez żmiję. i mówi: „Miesiąc na niebie. że pacjent wyzdrowiał. którą posługiwała się znachorka w Jasielskiem przy leczeniu ludzi i bydła." Chory na Ukrainie chcąc się ubezpieczyć przed bólem zębów. dopóki Matka Boska nie urodzi drugiego Syna". wykazuje stałe.

nie należy się oglądać. Po kilku dniach. nie powstaje więcej. Przeciw róży i febrze zamawiają Niemcy. Po wymówieniu tych słów. Póki nie puścisz robaków z króweczki. (Casopis Musea Kral. przyczem się mówi: „Póty będę cię tak trzymać (w uwięzi). mówią: Mój panie oście. wierzby i tp. Dopókąd nie wyjdą z mojej krowy goście. zginając gałąź. ani do nikogo przemawiać. ćeskeho Praha 1860 str. panno! póty cię stąd nie wypuszczę. Nie różni się od naszego czeskie zamawianie robaków bydlęcia: Zamawiacz (ka) odszukuje na polu bodiaka i zgjąwszy mu główkę do ziemi. bo w przeciwnym razie bydlę zdechnie. oście! Dotąd cię nie puszczę. Przeciw robactwu w ranach. jeżeli osobnik żeński. tak u ludzi jak u bydła. (bzu. mówiąc: „Dziewanno. tak ja ciebie męczę" Poczem rzuca się dziewannę na ziemię i kamieniem ją przygniata a choroba. Robactwo w ranie u bydlęcia leczy ludność wiejska na Białej Rusi w podobny sposób: Należy poszukać czartopłocłiu i bić go kamieniem. (z Moskorzowa). a robaki wylatują. dopóki robaki ryżej cielicy (czarnej krowy i tp. Niechaj wyjdą z tej trzody goście! albo: Dotąd cię będę męczył oście. Febro opuść mię! . Gdy bydlę płci męskiej.51 Oście. wracając do domu. używają na Ukrainie i w Rosji podobnego zamawiania: Wstawszy o wschodzie słońca. Oto inny przykład: Przed wschodem słońca zrywa się dziewannie czubek i gniotąc go w ręce. W innych stronach przycisnąwszy główkę łodygi kamieniem. poczem mówi trzykrotnie po czesku następujący wierszyk: Bodiaczku. póki nie wysypiesz z rany robactwa". zgiram cię.) temi wierszami: Przeciw febrze: Gałązko. tym sposobem zgnieciona. nachylić aż do ziemi. mówi się trzy razy: „Jak tego srokatego bydlaka robak męczy.krzaku.) nie opuszczą". 58). póki u Iwana nie wypadną czerwie* (robaki). to roślinę żeńską. następnie wziąć go za czubek (wierzchołek). gdy robaki wyjdą. kładzie na nim kamień i sochę. Z zachodem słońca wierzchołek ostu wypuszcza się z uwięzienia. dziewannę trzeba uwolnić. idą w pole i nagiąwszy kwitnąca roślinę dziewanny — w Rosji mordwinnik — przyciskają ją jakimkolwiek ciężarem. przycisnąć kamieniem i powiedzieć: „Do tej pory będę ciebie więzić. Póki z tego zwierzęcia Nie wylecą goście. bierze się dziewannę o jednym pędzie. bodiaczku! Nie puszczę ci główeczki. Nagina się też rosnącą dziewannę i przyciska kamykiem do ziemi.

osiem nie osiem. od 5-4. A ty żółwiu do ziemi kie (=skocz). 4-3. rozpowszechnionem wśród ludu w całej Europie. Panienki dopomocą i wszystkich Świętych dopomocą. który tę chorobę wywołał. 4-3. od sześci do pięci. Matka Boska Częstochowska. Mikołaja (patrona bydła. Zamawiacz (ka) zaczyna odmówieniem Zdrowaś Marjo i kończy wezwaniem imienia Bożego: „Nie moją mocą. 9. W okolicy Tarnobrzegu używają następującego zamówienia na żółwia. 3-2. ino Boską dopomocą i Najśw. od jednego do nic. Żeby w tem miejscu mocy nie miało! Krzesa się guz osełką. którego się stale przy zamawianiach używa. 6-5. Trzeba mieć skorupę (przypomnienie żółwia)." P o t e m zaklęciu. mówiąc dalej: Jak ten kamień zwięźnie. Albo po przeżegnaniu chorego chłopaka mówi zamawiający (a): „Dziewięć nie dziewięć. mającem na celu bezpośrednie wypędzenie z chorego ciała żółwia. zmaleje I nie zna. opiewa w Puszczy Solskiej jak następuje: „Był tu żółw. to jest chorobę bydlęcą. pono w zastępstwie bożka pogańskiego) a wreszcie temi słowy zakląć: . podobnie jak 7. Tak żeby to zmalało I nie znać gdzie się podziało. 7-6. tj. Zamówienie od żółwia. z jednej nic i sam żebyś znikł " Żeby szczezło. Następuje o k r e ś l e n i e go skorupką lub różańcem według tego. co się ma pod ręką. odmówić troje anielskiego pozdrowienia do św.52 Przeciw róży: Gałązko. nazywa to się w y c i ą ć (uderzyć) żółwia. miał dziewięć żon. Miej ty przez rok i dzień Oddzielną grupę naszych zażegnywań stanowią formułki. objawiającą się u krów narością między dój kami. (Umniejszenie liczb. posługują się w pieśniach i podaniach). które symbolicznie przez umniejszenie liczby dziewięć aż do 0 ma do tego stanu zredukować bole głowy. zniszczało. oznaczać ma pomniejszenie się choroby aż do jej zniknięcia). usiądź na niej! Mam cię przez dzień. uzdrów tego człowieka. t. z 8-7. Włościanie okolicy Siewierza używają przeciw bolom głowy zamawiania. odliczaniu choroby. z. 13 itp. zasadzające się na odejmowaniu słowa lub liczby. Jest tu żółw. siedm i td. gdzie się podzieje. co ma siedm głów (sprawca choroby) od siedmi do sześci. co żółwiem . 5-4. 2-1. mianowanego Janem i zasłoń go od wszystkiego złego". jeden nie jeden. Rzecz kończy się przeżegnaniem. (Ma to uniemożebnic powrót wypędzonemu i wybitemu duchowi choroby). bije go się jeszcze członkami (palcami) z l e w e j (lewa strona oznacza złego ducha ręki) po trzykroć (sakralną tą liczbą 3. podnieś się! Różo. 3-2 z dwu do jednej. guzów pod szczękami." Gdy krowa ma ból wymienia (koło wymienia „robi się buła"). A może to groźba wycięcia go z ciała. z dziewięciu do ośmiu.

Oto np. od dwojga jedno. kreśli zamawiająca wymię pierścionkiem ślubnym na krzyż lub niebospadem (glistewnikiem). żyjący na dworze cesarzy Teodozjusza I i 11. Ośm nie jest ośm. Albo: Żółw miał jedną żonę.. Chorobę. lecz przez zmniejszanie przedmiotów: „Puchlino. poczem odchodząc od kierzynki tyłem. wyrażając odliczanie nie liczbami. Z dziewięciorga na ośmioro z ośmiorga sna iedmioro i tp. zamawiający w I rusiech wschodnich wymienia imię chorego.4 „ 2 „ — 1 raz nic. 7-6. Nie Nie Nie Nie Ani razu 7 razy — 6 razy 6 „ — 5 „' 5 „ . zwaną prit czy vrid (wrzód). ciota. Od dziewięciorga do ośmiorga. a pan Żółw miał dziewięć żon. Podobnego sposobu zażegnania używają Serbowie w Bośni przeciw chorobie zwanej sijerme: „U sijerme dziewięcioro dzieci. 4-3. oświadcza mu. Od 10-1 w końcu trzeba strzelić z flinty w kołki. z bobu jak groch. jak wosk w o r n u " . z grochu jak mak. Wbijano w kierzynkę (maślniczkę) tak wysoko. ustępuje jednak od chorego zapomocą tej metody przez zmniejszanie liczby. zwane Verkehrtzahl. dostanie też postrzał i mleka odbierać już nie będzie mogła Rusini na tej drodze leczą nabrzmienia. ma ją siedm razy. odczyniał lud Poznański w podobny sposób uroki czarownicy. 6-5. Galijczyk. n od 77 lub 13. w książce „De medicamentis". Żółw nie miał nic a na ostatku zginął sam. ogłoszonej w Bazylei 1536 r. Jeden nie jest jeden. tylko ośm. w następnych straciła ten pierwotny charakter. mówiąc: „Był pan Żółw z panią Żółwiową. z ośmiorga na siedmioro i tp. 5-4. podobną do na ? ztgo gośćca. Boską mocą i Panny Marji dopomocą. z jabłka jak orzech. Marcellus Empiricus Gnaeus. która urzekła krowę. jak się w nią mleko wlewa — trzy kołki z kłokoczyny. a jeżeli się je trafi. Madziarzy zamawiają robaków u bydła w podobny sposób Dziewięć nie jest dziewięć. z maku jak nic. psiakrew.53 lub żułem zowią. zamawiają Chorwaci w Dalmacji odliczeniem: „O ty pricie! Ty musisz stąd wyjść. Lud niemiecki zaczyna to odliczanie. jak rosa na trawie. liczono kroki na wspak. oparte na zasadzie pomniejszania niezrozumiałego wyrazu . d." Choroba pojęta w tej formule jeszcze animistycznie. wymienia na uśmierzenie krwotoków podobne zażegnanie. Niech tak zniknie puchlina. z jednego na nic. z orzecha jak bób. tylko nic. z jednego na nic". liczb feralnych. z dwojga na jedno. bodaj nie było żadnego". tak wielka jak jabłko. od jednego do jednego. że ma chorobę Fusssparrii powiada: Chory N. tylko siedm i t. Nie moją mocą. jak piana na wodzie. z dziewięciorga na ośmicro. {Z Masłowa — Z Woli Batorskiej) W pierwszej połowie 19 w. od 8-7.

Abrakada i t d. a zatem: Sicucuma. z 5 na 4. jak z magiczną formułą liczbową. i może dlatego osłonięta taką tajemniczością. wyraz i każde jego brzmienie. panaceum. z 3 na 2. Aby w ich mianowaniu nie zbłądzić. Abrakadab. wzywają zamawiacze (ki) wszystkie duchy danej grupy chorób. albo wszelkie rodzaje danego gatunku choroby. icucuma.—w czasach pierwotnych święciła tryumfy. nazwy.. z dziesięciu zostało ośm. odnoszącego się krytycznie albo przynajmniej podejrzliwie do słowa i tylko słowa. dochodzi się do 0. z jednej nie została żadna! Podobnie ma się rzecz. wczytaniu „z przodu albo z tyłu" dająca te same niemal dźwięki. na różnego rodzaju duchy. cuma. a. Wymienienie właściwego miana chorób może wyzwolić człowieka z ich zaklętego koła. cieszyła się u nas i innych ludów Europy od wieków średnich niemałą wziętością w sztuce leczniczej. Za przykład niech posłużą zamawiania gośćca. Abrakadabr. cucuma. A. z 4 na 3. urna. — tak trudna do pojęcia dla człowieka nowoczesnego. Za kaźdem powtórzeniem tej formuły odejmowano jej jedną literę: Abrakadabra. Mazurzy .54 Sicucuma. Znany jest powszechnie wpływ imienia. z 2 na 1. abrakada" i t d. oddać zaś co dzień z końca jedną literę Abracadab. ma. pochodząca z głębokiego średniowiecza — około czwartego stulecia po narodzeniu Chrystusa — opiewa w przekładzie z języka łacińskiego: 9 8 7 ^ ° ^ 4 ^ 2 ^ 1 • sióstr glandul „ „ » n n » łf w n Niech będzie 9 glandul „ » 8 „ 7 • » w » ł) r> n 4 w n n n M » » » » M ^ 4 ^ ^ 2 ^ » w » » B » Niech nie będzie żadna! Podobne zamówienie anglosaskie opiewa w tłómaczeniu: Było dziewięć sióstr Noddes. aż do Ab. Na Pomorzu zażegnywano rwącego i biegnącego gośćca. złożona ze znaków symbolicznych: A = A 1 (Ojciec) B = Ben (Syn) i R = Ruh (Duch).orma Abra (cada) bra. a przez co choroba umniejsza się. każda głoska była splotem mistycznych własności i urastała do znaczenia symbolu. z 8 na 7. z 6 na 5. Najstarsza znana mi formuła tej kategorji zamawiań. F. Quintus Serenus Sammoniacus „radził od febry nosić na szyj) słowo: Abracadabra. Magiczna moc słowa. z 7 na 6. Słowo. Formułę tę należy przy siedmiokrotnem powtarzaniu za każdym razem o jedną literę skrócić. od której po jednej liczbie odejmując. Analogicznie miała zmniejszać się choroba aż do zaniku. owinięte w płótno. aż wreszcie zniknie zupełnie. ucuma.

skąd przybyli. prócz tego wspominany jest tam gościec niemy i krzyczący. wymienia znachorka w tym celu. woli. występujące jako demony chorób. nasyła na nich złe duchy. przeciw duchom nieczystym i demonom. ma na celu wypędzenie djabła z opętanego. 4. w Siedmiogrodzie 77 :gośćców i t. Zamawiaczka •ukraińska wyszczególnia wszystkie rodzaje chorób: „Bolączka zgniła. bolączka polowa!" Wyliczenie to imienne wszelkich rodzajów bolączki. Kalina Lud 1895 1 54—5). . albo 77 zimnie. z tą jeno różnicą. Bartel w rozprawie lUeber Krankheitsbeschwórungen. w tym celu używa pochlebstwa. Zażegnywacz (ka) wzywa pomocy boskiej. że owe środki stosowane są do niewidzialnych mocy demonicznych.55 w Prusiech zamawiają gady i gadziny. aby bóstwo rozmaite dolegliwości i niemoce usunęło lub uśmierzyło. (Zeitschrift des Vereins fur Vclkskunde. Najśw. znachor (ka) ucieka się do ostrzejszych środków. żrący. Berlin 1895 I i 40) w następujące grupy: 1. wystraszenie choroby zapomocą wrzawy. Gdy modlitwy i prośby nie pomagają. i rozkazują im. wzywając je. p. jakich używano przed tysiącami lat w celu odwrócenia grożącego niebezpieczeństwa. 2) Zażegnywacz udaje się wprost do demonów i złych duchów. sprawcom choroby. glisty i robactwo. za wyjątkiem względnych). stara się siły nieczyste i demonów uczynić nieszkodliwemi postrachem i wzgardą. t. wstrząśi ięcia i t. kurczowy. Zamawianie ma znamiona groźby. rwący i szczypiący. wymieniają tylko ogólną Pczbę pewnego gatunku. zimny. Szwabi rozróżniają w jednem zażegnaniu 17 rodzajów gichtu: gorący. nakazując im ucieczkę. bolączka z lichej (złej). żmije i żmijice. bolączka wiatrowa. odejść w dzikie zarośla. mózgowy. aby broń Boże żadnej nie opuścić. prośby i perswazji. luźne połączenia. które na nie miota. Chrystusa. bolączka z ochoty . Panny i wszystkich Świętych. bolączka z przeziębienia. u Prusaków 90raki ognik. nie wyszczególniając rodzajów choroby. przemawia ich prymitywna konstrukcja gramatyczna. wreszcie zwycięża. wezwania nieprzyjaciela. Przy zabiegach przez naszych (i obcych) zamawiaczy chorób znajdują zastosowanie środki obrony i naporu. d. Za starożytnością zażegnywań naszych i obcych. -które. bolączka nasłana. łajaniem i groźbą. bolączka z róży (powstała). bo niewymieniona mogłaby w ciele chorego pozostać. np. 3. u nas 99 cioraki gościec. którego siła nadzwyczajna polega na tem. powietrza. jaszczurki. przeważnie zdań głównych (bez zdań pobocznych. znamionują mowę dziecinną i archaiczne języki. p. ognia. aby opuściły chorego. ramienny. które chory mieć może. staje z niemi do walki. Do skutecznych środków zażegnywania choroby należy też „słowo magiczne. bolączka w lichym czasie (złej godzinie). Rozmaitość formuł zażegnywań zpstawia M. bolączka nabrzmiała. jak wiadomo. gwiazd. Środki te wypędzania złego ducha czy demuna choroby przypominają prymitywne sposoby walki z rzeczywistym wrogiem. starając się w pokorze zjednać sobie ich przychylność i względy. żeby czytane z przodu lub z końca równo brzmiało albo żeby było niezrozumiałe" (A. Inne zamawiania. W Siedmiogrodzie zaklinają również zimnego i gorącego gośćca. bolączka zadana. kolący.-(wesela). nożny . bolączka z uroków.

znamionują naiwny — dziecinny sposób wyrażenia. przeplatana bywa prozą. Najstarszą formą poetycką Indoeuropejczyków były z patosem i rytmicznie wypowiadane zdania. Wyraz carmen (= pieśń) oznaczał w prawach XII tablic: czary. o nierównej ilości zgłosek. wiekami uświęconych. bajati (serb) czarować słowami. M. że ułatwia zachowanie danej rzeczy w pamięci. oraz w obrzędach ludów pochodzenia aryjskiego. 1 w starogermańskiej literaturze mamy różne pieśni czarodziejskie. z na pół śpiewanym głosem recytowane. które odmówieniem modlitwy (abbeten) pozbawiają ludzi życia. a sama ich nazwa (incantatio pochodzi od cantare — nucić. gdy jeszcze nieznany jest sposób ulżenia jej zapomocą pisma. O Rzymianach donosi Plinjusz. a formą tą posługiwano się przy czarowaniu i zamawianiach celem odpędzenia złego ducha choroby. że niektóre z nich były śpiewane lub recytowane. gal-stav (genn. że posługują się pieśniami przeciw różnym chorobom. ale sprawiają na umysły prostaczków głębokie wrażenie przez ześrodkowanie i skupienie uczuć. Forma ta wierszowana. poezja z natury swej rytmiczności musi być zwartą i skupioną. dodane do różnych przedmiotów. Zamawiaczki nasze trzymają się pewnych stałych formuł. Czary i zamawiania. cieszą się większą wiarogodnością. których zachowanie z całą dokładnością uchodzi u społeczeństw pierwotnych za pierwszy warunek skuteczności. np. starsze od ofiar i modłów. Forma wiersza ma tę zaletę. Formuły te zażegnywania. jeżeli ułożone są wierszem. a staroniemiecki galdor od galdan = śpiewać) zdaje się wskazywać. „straszny" powtarzając sią niezmiennie.) = czary ze śpiewem. rytmicznie recytowane. Varro używał ich przeciw podagrze. Zamawiania do dziś zachowały formę wierszowaną. zachowany też u ludów romańskich. nieraz recytowane lub śpiewane. Proza może być luźniejszą i swobodniejszą. że można kogoś śpiewaniem pieśni pozbawić życia. Zwyczaj zaśpiewania na śmierć. . bardzo pierwotnych i nieudolnych. z kilkukrotnemi na wewnątrz rymami. były uroczyście. jak pienia liturgiczne. ponieważ były wierszowane. Niemcy (Angeltal) zwą „Mordbeter" osoby. a ten ich związek z mową i pieśnią wyrażają równania językowe: er-i : >óq (gr. W staropółnocnym języku b v a g r znaczy poezję a b r i c h t w iryjskim c z a r . obrzędowym. Formuły obrzędowe. przy zaklęciu ducha nieboszczyka w grobie. medycyny i innych nauk utrwalano zapomocą wierszy. Przydawki. przy składaniu przysięgi i tp.) = śpiew czarodziejski. najczęściej w postaci wierszy. W wiekach średnich sporo wiadomości z dziedziny prawa. przechowały szczątkowy zabytek leczenia o charakterze pierwotnym. a w szkołach zaboru austrjackiego jeszcze do ery konstytucyjnej uczono języka łacińskiego z gramatyki ułożonej wierszem. dlatego też łatwiej przechowuje formy i zwroty archaiczne. należy jeszcze do indoeuropejskiego sposobu czarowania.56 Zasób słów nad wyraz ubogi (na 20 słów 10 różnych) i niezwykła monotonność formy. co posłużyć może za dowód głębokiej starożytności tego rodzaju zamówień. Kaszubi mienią taką śmierć zaśpiewaniem. Rytmiczne formy zamawiań odnaleźć można w praktyce ludów na pół dzikich lub barbarzyńskich. Na Mazurach pruskich wierzą.

który stworzył najświętszą Pannę niepokalanie poczętą. ale o wiele staisze zakazy prawodastwa Mojżeszowego. w małozmienionej postaci wloką one do dziś swój pasorzytniczy żywot w najciemniejszych zakątkach tradycji naszego ludu i innych cywilizowanych narodów Europy. wzywają do pomocy Boga. Z niezliczonej ilości przykładów tej kategorji wymieniam kilka: Od róży w głowie lub na twarzy tak się zażegnywa w okolicy Pińczowa: Ręką prawą czyniąc krzyże na tej części ciała. a z konieczności przys ł osowania się do nowych warunków z drugiej strony.rześcijańską. dopomóż mi ty " — Pod Kielcami odmawiają taką modlitwę iście częstochowskim wierszem: Żegnam cię bolu Bożą mocą. oannę Marję: „Czego ty cncesz człowiecze? -1 „Bo ja chcę? żeby łuszczka oka nie psuła" Co ksiądz mówi pizy mszy św. a miejsce świętych drzew zajał krzyż. nie dały się tak łatwo wytępić. Piotrkowskiej. jak wogóle nieszczęścia wypływają z dopuszczenia Bożego. Przy zażegnywaniach i odczynianiu. ani kościół powszechny. Pogańskich zaklęć nie zdołały jednak wytępić ani pismo św. nastąpiło pomieszanie i zespolenie mniej szkodliwych lub obojętnych wyobrażeń pogańskich z nauką i wiarą o. duchów. wagi dla wielkich celów chrzecijaństwa. jako przekazane od dziadów i pradziadów piaktyki pogańskie. Trójcę sw i Św'ętych.mię Trójcy ^w. przy czarach i uruksch. chroniąca od nieszczęścia (z Leszczyn). jak i czarownice. Najświętszej Marji Częstochowskiej. Najświętszej Panny dopomocą. którą zajmuje róża. Jak się wanilja (ewangelia) rozchodz po kościele. wymawia się te wyrazy: T Róża piła pastorahs pafer sna (?) Róża się pali. d ą ż ą c e g o do poświęcenia rzeczy mniej-ze. z jednej strony. patronką od bolu oczów Szła najśw. . do bóstwa w celu usunięcia zła. Piekosowskiei (Cudowne obrazy w ziemi Kieleckiej). Matkę Boga Jezusa Chryslusa". — Oto podobnie wierszowana modlitwa.Ponieważ zamawiania. panna Otylja i napotkała Najś. że choroby. pacierzem i modlitwami. przy zaklęciach i gusłach posługują się tak wróże. a ś w ę t y Józef Najśw Panna Pana Jezusa chwali Błogosławiony Pan Bóg.: „Maryja. starego zakonu. Zjawisko to powtarzające się stale w naszych formułach zamawiania. Panny. albo trzykrotnem odmówieniem pacierza.57 Lud nasz wychodzi z założenia. Od łuszczki zazegnywają pod Łysicą następującą formułą djaiogu między Matką BosKą a św Otylją. jest właściwością wspólną ludom chrześcijańskim. tak w zażegnaniach bóstwa i demony pogańskie ustąpić musiały przed imieniem Chrystusa Pana. albo są działaniem złych i mściwych duchów. Występowały przeciwko temu nie tylko zakazy prawa kanonicznego w wiekach średnich (De incantatorum poena). Najśw. W prostem następstwie takiego pojmowania choroby jest zwrócenie się do istot demonicznych. przeto przez rozumną politykę kościoła. 1 jak na świętych wzgórzach stanęły kościoły. Tak się i ty botu (oczu) rozejdź po świecie. albo Świętych a zamawiacz (ka) zaczynał i kończył swe pogańskie zażegnania w .

ss W niedzielę rano słoneczko wschodzi. Idźcie na góry. przeważnie rymowane. mają formę modlitwy. zimnicę i tp. obrzędu kościelnego. albo zwraca się do księżyca. Jezus albo Najśw. ale pod wezwaniem patronów i Świętych odbywa się przemycywanie obrzędów pogańskich. wzywa Chrystusa. lecz w imieniu Boskiem: „Ja cię żegnam w imię Trójcy św.) P. Formuły zażegnywania chorób. albo w jego imieniu zamawiacz. choroba odpowiada. Niektóre zamawiania — u nas. którzy zdaje się zajęli miejsca bóstw czy demonów pogańskich a dawał powód do tego jakiś szczegół z życia świętego. To mu tyle grzechów ubywać będzie. łamać członki i tp. dokąd zdąża. Zamawiacze obojga płci wplatają do zażegnywań Trójcę św. Pan Jezus albo Najśw. zaczynają się zazwyczaj opowiadaniem w postaci legendy: Szedł Pan Jezus z Najświętszą Panną przez łączkę. że idzie do chorego. na lasy! W morzu wodę pijcie. Przed Najświętszą Panienką kielich krwi stoi. że znachor czyni to nie w swojem własnem. Panienka z P. Panna spotyka kotłuna. Zażcgnywanie kończy się zazwyczaj stałą formułą tej osnowy. Mówi Najświętsza Panienka: Kto tę krewkę ze mną pić będzie. Dla ilustracji tego pogańsko-clrześcijańskiego charakteru zażegnywań wystarczy przytoczyć jeden z typowych przykładów zamawiania. i nie dręczył chorego. Swego synaczka za rękę wodzi i td. którego po imieniu nazywa. chucha tyleż razy na łuskę. Zamawiania te przez usta znachorów (ek) przenika wołanie o pomoc bóstwa przeciw demonom chorób. w góry i lasy. podobnej do łuski rybiej). pokutują wspomnienia z doby pogańskiej. a niekiedy cały tekst zamówienia ma charakter modlitwy. „Ludziom oczów nie zasłaniajcie. aby one zdjęły mu albo odpędziły chorobę. Matkę Boską i Świętych do walki z chorobą. podobnie jak u innych ludów zatraciły już niemal zupeinie swój charakter starożytny. Zazwyczaj początek i koniec. nie swoją. których wzywają na pomoc. Występują też jako zamawiający chorobę Święci i patronowie. Najświętsza Panienka po niebie chodzi. Chory. Chorobę oka. albo imiona Świętych chrześcijańskich. „pogański" a przybrały szatę religji chiześcijańskiej. poczem odmawia następujące słowa: Szła Najśw. aby go dręczyć (krew ssać. zwaną bielmem albo łuską (od cienkiej błonki. albo też wzywa demona choroby. Panny pomocą i wszystkich Świętych dopomocą. ujęty w ramy legendy chrześcijańskiej. a jednak na dnie tych formułek tkwią okruchy pierwiastków ze świata pogańskiego. Najświętsza Panienka za stolikiem siedzi. tylko Boską mocą. Zapytana. by zawrócił z drogi. „aby nie weszła na źrenicę". gwiazd. Jezusem dróżką i spotkała się z pieniążkiem i łuską (dwa stadja choroby oczu) i pyta j e : „Kiej idziecie?" „Idziewa ludziom oczy zasłaniać". Panienka j zakazuje chorobie iść do pacjenta albo wypędza ją z ciała chorego' na pustkowia. żywiołów przyrody. kamienie . Najśw. leczy lud Brzeski takiem zażegnaniem: Znachorka żegna choremu oko po trzykroć. cho robę jako złego ducha usobioną.

wrzodom itp.59 drobne zbierajcie!" Po odmówieniu trzech „Zdrowaś Marja" pieniążek albo łuska pewnikiem zginą. Idźcie na skały. czekał ja sam Syn Boży. Boga Ojca. zmówiwszy trzy pacierze: Poszła była miła Panna Marja. do rąk. Panno czysta. do nóg. Boga Syna. Zamawiaj.: Dorota Gnieczkowa. Syn i Duch św. W jednej woda. oto następujący przykład z 1544 r. Spotkał go Bożec. W imię Trójcy i Syna i Ducha św. zeznawała przed sądem magdeburskim w Poznaniu. w tejże postaci jako prawie byl. róży. Zaczynam zażegnywać. „Gdzież to idziecie zastarzały?" „„Idziemy Janowi kości łamać—"". „Gdzie idziesz Matuniu moja miła?" „Idę. iżby tak tu stanął ten człowiek który wziął te pieniądze. „Gdzież to idziesz bożcze?" „„Idę (dajmy na to:) Wackowi Do głowy. Formą tą legendy posługiwano się u nas — jak świadectwo kaznodzieji z 15 wieku wskazuje — od wieków średnich. na góry! Macie tam trzy studnie. itd. kto jej był pieniądze ukradł. mój miły synu. różo. Stosowanie tej formy zamawiania przy innej sposobności przytaczają akta inkwizycyjne. Analogiczną formułkę zażegnania mamy w literaturze z 1613 r. jakoby palec. w drugiej krew. „A tego Jana zostawcie w spokoju. dochodząc tego. czeskiej . mamy podobną czeską formułę zażegnania: W imię Ojca. Za temi słowy ukazał się jej służebnik tejże pani Kierskiej (odlany w wosku). A lejąc ten wosk. a on po nie sięgał i ze dwa razy te to pieniądze brał". swoją mocą. Przeciw zastrzałowi (paraliż). na skały i łamcie je. żywcem spalona na stosie. wszelkie znamiona i ułomności. Spotkał się z niemi Pan Bóg. jako czarownica. zapisane •u Czechów 16 w. który pieniądze namienione był ukradł. opiewa: Szedł Pan Bóg drogą. „Idźcie na drzewa. Boską mocą. który uczynił złość tej to pani". piasku nabierzcie. W imię Ojca — Szło siedmdziesiąt i dwu zastrzałów. zamawiać tego złodzieja. mówiła te słowa. krwią się obmyjcie! A temu ciału pokój dajcie! K'temu mi pomagaj Bóg Ojciec. Syna i Ducha św. wszystkich Świętych i moją mocą. w trzeciej piasek. że „na prośbę pani Kierskiej lała wosk na wodę. Tam nachleptajcie się wody. O wiele wcześniejsze zamówienie przeciw konwulsjom. chorobskom. a przy nim gromady pieniędzy. Boga Ducha wzywać: Zastrzale.

zwaną po rusku bilmo (=bielmo). nie ja pomagam. dziewiczy młodzieńczy. Najstarszą formułę zamawiania rześkiego spotykamy w legendzie św. nie mojemi siłami. wszystkich członków. wypowiedziany. zamawiała wróżka w Jabłonowie (p. uroczyszcze. Abyście odeszli stąd precz! Na puszczę gdzieś idźcie. Święty ojcze M kołaju. Wackowi Do głowy. Znachorka po trzykrotnem powtórzeniu tego zamawiania wypluwszy trzy razy: Pchu. Kości trząść. następującym wierszem: Prześwięta Bogarodzica „na wozdusi" stała i miłościwego Pana w pomoc przyzywała. pomyślany. Jużeś tu się dość nastał i świat dręczył! Ja ciebie wypędzam. z jego nóg. żyły targać. Krew pić. N. mięso ssać Krew pić. tam sobie pić i hulać i oczerety łamać. żółtych kości nie łamać. ja cię zamawiam. Aby cię konie w podskokach rozniosły. przyjdź mi z pomocą do narodzonego. nasłany. z jego czarnych oczu. na bystre wody. z jego pleców. nóg. (wróżka). wszystkich członków. świata nie dręczyć! Idź sobie na oczerety. lecz Boskiemi. Po tych słowach chory otwiera usta i mówi: „Matulo! Prystrit (urok) i jeszcze wielki prystrit od czarnego człowieka". wykalaj się. brzucha. albo zamawiaczka zwana szeptuchą (od szeptania). drogowy i szlakowy! Ja cię wyszeptuję. na rozstaje. na błota. czerwonej krwi nie spijać. czarownika (cy) ma się rozumieć: odleciał ustami chorego. A nikomu nie szkodźcie. sam Jezus Chrystus pomaga. na gniłe kłody. Prokopa z 13 stulecia. Urok. Idź do studzienki. W innych stronach Ukrainy znachorka posługuje się przytem żarzącemi węglami. Idź ty. Kaniowski) temi słowy: . Wykąp się."" „Nie chodź ty. Piec. ja cię wypędzam z jego (chorego) rąk. Kataraktę. pchu! powiada: „Pomagaj Bóg". ogniowy. Kości trząść.60 Brzuszka. mięso ssać. Gdzie ludzie wody nie biorą. zwany na Rusi prystrit (w Dalmacji prit) zamawia wprożka. z którego wyjątek w przekładzie polskim opiewa: Wy siemie przeklęte! Bożą mocą każę wam. piec. zamawiać prystrit: Prystrit. z jego palców i siedmdziesięciu stawów — Tutaj ci nie siedzieć. G:!zie panowie woźnice jadą. wietrzny. Bożcze. które rzuca do świeżo zaczerpniętej wody. modlitewnego i chześcijańskiego sługi Bożego N. zdmuchuję nie moim duchem. Wacka zostaw w spokoju. rąk. serca nie nękać. pchu. ale Boskim. żyły targać. Bożcze. prystrityszcze i uroku. wodny.

Panie Boże. co służy za dowód oczarowania. piersi. z całego ciała chorego: „Wyjdź z kości na mięso. polegająca na charaktery stycznych powtarzaniach. spluwa się trzykroć i kończy słowami: „Daru]. dowiaduje się o jego złych zamiarach.61 Jechał św. w Serbji i Choi wacji. zastrzału. mięśni. wyrażające formułę uzdrowienia. Jerzy na białym komu. jak obłok na niebie. który wys ł ępuje tu jako zły duch. i co ma się z mą stać. Zaklinam cię przed drogim Jezusem Chrystusem. kości. z mięsa na skórę. Kości łamać. oznacza pono katar). jfcieli się na następujące części: 1) Przedmowa. jako od Boga stworzoną i od Matki rodzoną". j. W starym pono ze średniowiecza pochodzącym tekście słowiańskim Bogomiłów. nabawiają się tej cnoroby ludzie za pośrednictwem wiesztyc. zawraca go i zażegnywa: Wyszedł Nieżyt ze suchego morza I wyszedł Jezus z niebios. wrzodu itp ) rozpowszechnionej w Dalmacji. na białem polu. na polowanie. 31 Zaklęcie z opisaniem pustego miejsca. zerwać bilmo". jako piana na morzu. gdzie kokosze jaj nie niosą i tam sie rozprósz. a jedź do urodzonego i błogosławionego. gdzie dzwony me dzwomą. Pcsługują się niemi zamawiaczki. jak wia ł r w górach. Bośni i Hercegowinie. w której litościwy Zbawiciel wysłuchuje skargi chorego. Z zamawiań Poganicy (choroby gośćca. u nas nieżyt. ze skóry na włosy". Zażegnanie samo ułożone jest w formie djalogu między Panem Jezusem a Nieżytem: Jezus spotyka Fieżyta. pomóc" 1 Poganica ]est zdaniem ludu serbskiego dziełem złych duchów. chrześcijańskiego sługi Bożego N N. właściwe zamówienie. naszych czarownic. mamy podobną formułę zażegnania Neżita (w czeskim języku neżyd. jedziesz?" „Na białem polu pobwać?" „Nie jedź na białe pole polować. szyji. 2) Właściwe zamawianie. bajawice (od bajac-za mawiać) Po ugaszeniu kilku żarzących węgielków w wodzie d l a p r z e k o n a n i a s i ę czy wychodzą bombelki na wodzie. Zamawiacz(ka) wypędza Poganicę z głowy. którego typowa forma. Jechała przeczysta Matka na osiołku. Przeciw takiej nadnaturalnej chorobie. wyliczające najdokładniej siedlisko każdej choroby. Rzecze doń Jezus: „Dokąd idziesz Nieżycie?" Rzecze mu Nieżyt: „Tu idę. W człowieczej głowie Mózg suszyć. Jadą i spostrzegli go i pytają: „Kędy ty. święty Jerzy. — Po trzykrotnem odmówieniu tego zażegnania. rozpoczyna tedy Bahorica zażegnywanie. taką odejdź! Pójdź na pustynne góry. wyłaniający się z morza i jako uosobiona przyczyna choroby. Gospodynie. ramienia. z białemi chartam 1 . skuteczne są tyl . „Jaką drogą tu przyszłaś. gdzie wół nie ryczę. 4) Wreszcie zakończenie. częstych ałiteracjach i grze słów. Jezus Chrystus na zrebiątku. podaję tu część istotną t. gdzie kur nie zapieje. żebyś ją (chorą) zostawiła zdrową i całą. .o środki nadprzyrodzone. krzyży. dokąd choroba ma się wynieść.

by go dręczyć". co ci jest"? A Św. Zagnieźdź się w niej. Żyły umartwiać. szła Matka Boska przez łąkę i prowadziła za rękę swe ukochane dziecię. Krew przelewać. wleźć do ciała jego. Idź w kamienie. dokąd podążacie?" „Chcemy się włamać do domu.. w Tyrolu. Usta wykrzywić. Bo one silne są to znieść. Pan rzecze: „Kurcze. Oto wyjątek zamawiania Nieżyta (w zębie robaka?) w okolicy Zofji: Baba Nona Basmarka wypędza chorobę „na puste góry. którą trzykrotnie powtarza: Trzy dziewice panny wyszły Heń za góry Szukać uzdrowienia Ślepoty i bielma. Konwulsje dziecka zamawiają w Frankonji podobną legendą: Pan Bóg i św.mocą żywego Boga. tam masz pić i jeść. W tem przyszedł Chrystus i rzecze doń: „Piętrzę. Oto zamawianie gośćca (postrzału itp.. Zimno i znój. wszelką nędzę. Wychodźcie z tego dziecka i nie przychodźcie do niego przenigdy". którego podobnem zażegnywaniem wypędzają.) w Frankonji: Za czasu kiedy się Jezus Chrystus narodził." I Bułgarzy przedstawiają sobie nieżyta (Niejit) jako nieczystego ducha. gdzie kur nie pieje. Idź w puste góry i pustynie. robaki zęby mi przegryzły". chcemy krew puścić. A Pan rzekł: „Zaklinam was W imię Ojca i Syna i Ducha Św. Ona jest mirrą okadzona. abyście więcej nie mieli tutaj mocy Piotrowi zęby gryźć. ayos tetiagmaton!" Bielmo (kataraktę) zażegnywa lud francuski następującą formułą. N. Bogu oddana". krzyżem ożegnana. chcemy mięso żreć. Oczy oślepić. złamać mu nogi i krew puścić. I rzecze mu Jezus: „Wracaj Nieżycie. Piotr szli razem przez łąkę. . Tak mi dopomóż Bóg Ojciec i Syn i Bóg Ducha św." Bóg Ojciec rzecze: „Kurcze. Biesem je męczyć". Piotr siedział na kamieniu i trzymał rękę na twarzy. Znajdziesz tam jelenią głowę. N.. Nieżycie. kurcze. chcemy ojcu i matce zasmucić serce. Piotr powiedział: . Amen". ayos. Tutaj u Marji nie masz ni jeść.Panie. Bo ona wszystko ścierpi. „Dokąd idziecie"? zapytała Matka Boża. Na to rzekła Matka Boska-„Rozkazuję wam wszyscy gośćce opuścić chorego N. gdzie dziewoje nie wywodzą c h ó r ó w (tanów). to będzie wam zakazane. Wtem spotyka ją gościec z żoną i 72 dziećmi. Wtem spotkały ich kurcze. bo one wszystko ścierpią. zawierający następujące zażegnanie: Św. Oni odpowiedzieli: „Idziemy do N. W bibljotece zamku Wolfsthurn.62 Uszy ogłuszyć. znajduje się rękopis z 15 wieku. ni pić. tu nie twoje siedlisko! Odejdź od Bożego kmiecia (roba bożija). Poczem robi się nad dzieckiem rrzy krzyże i żegna się je: W imię Ojca itd. Ayos.

aniżeli mysz wyrządza tkwiącemu w ziemi kamieniowi. zabraniam ci. ookąd idziecie?" „„Panie. N. Jak go Pan Bóg zostawił. Wymienione na czele Tusse i Ni^se n a r być robaczki. Szukać uzdrowienia Ślepoty i bielma"". krew ssał i kości łamał. „Nie. ażebyś mu N. Mięso jego jeść. Lekarstwo od Boga. „Dokąd zamierzasz pójść?" zapytał Pan Jezus Nussego. czy rodzajów choroby: „Dokąd idziecie?" pyta Matka Boska. jak włókna cienkie. przedstawiającenr dziewięć stopni. Syna i Ducha św. wstrzymują ich od tego przedsięwzięcia. idziemy hen na góry. odpowiedział Jezus Chrystus. Zostawcie N. że idą napaść chorego. Krew jej pić. Ten powiedział: „Chcę pójść do N. chorobę dziecinną — podobną do naszego urzeku lub oczarowania — leczą w Norwegji następującem zamówieniem: P. N. Krew jego pić"" „Nie pójdziecie do N. Żebyś mu nigdy więcej złego nie wyrządzał. które do nich rzecze: . „„Idziemy do N. Czary są moje. Tam znajdziecie uzdrowienie „Ślepoty i bielma". jak to Chrystus albo Matka Boża spotyka demonów i dowiedziawszy się od nich. za morze^ Tam jest ryba morska. M o j e dziewice panny. N. chcę mu mięso rozedrzeć.. ale obdarzone mową. Oto jeden przykład tej kategorji zamawiania: Nusse i Tusse szli drogą i spotkali samego Pana Jezusa. Mięso jego jeść. N. Panną i dziewięciu Strzygami — potworami. Życie mu skrócić. widocznie duchy chorób w postaci zwierzęcej.63 Na drodze swej spotykają Dzieciątko Jezus. krew wyssać. kości połamać". Dzieciątko Jezus odpowie im: „Wracajcie do swego domu. W imię Ojca. Formułka zażegnania w Rumunji ułożona jest w djalogu między Najśw. Jezus szedł wzdłuż drogi. Swek. I lud w Szwecji przedstawia sobie choroby jako istoty żywe albo złe duchy. wtem spotkał ." Zamówienie to odmawia się trzykrotnie. Życie jej skrócić. Lecz idźcie za Dunaj. W formie przypowieści ewangielicznych opowiada zamawiący. N. Krew jego pić. Amen. Oświęconego i nietkniętego.. rozdzierał mięso. Życie mu skrócić. Mięso jej jeść.

Piotrem albo P.. Chrystus przemawia do nich: „Rozkazuję ci boskiem. Opieka Syna Matki Bożej niech będzie nad Tobą. „„Niech będzie pozdrowion Bóg i Najśw.aczy) z 77 synami. „Chcę pójść i połamać kości N. rzekł P. żeby zło nie szło (do chorego) i nie mogło nikomu szkodzić". w rozdziale De idolatriae cultu. N. Amen. archaniele Michale?" wie św." Zamówienie to odmawiane ma być przez trzy dni po trzy razy. świętą mocą. Przeciw urokom dzieci mamy następujące zamówienie u Węgrów w Siedmiogrodzie: P. Która mi serce udręcza i męczy. w imię Boga Ojca. żabki zapisano w protokole procesu skandynawskiego o czary 1735 r. Jezus szedł daleko i spotkał w drodze czarodziejów (czarowników) i pyta ich: „Dokąd idziecie"? „Idziemy niszczyć zdrowie N.. r„Ból głowy. Dotkliwa choroba.." W innem zamówieniu węgierskiem spotyka J. Panna!"" — odpo„Co ci dolega. zawrócisz i przywiążesz się do skały i będziesz działał przeciw Tussowi ziemnemu. J. Jezus szedł drogą. odpowiedział Tusse. Jezus. Dopóki znowu do Ciebie nie wrócę. Zaproszony tam jestem. Jezus. „Nie. spotykam cię i wypędzam Z jego kości Do kamienia! Z jego mięsa Do ziemi! Z jego krwi Do rzeki! W imię Ojca. Tussowi wodnemu. rzekł P. Syna i Ducha św. „Dokąd idziesz?" zapytał Jezus. Jezus. Oto przykład tej kategorji zamówienia od małej febry (bolu głowy): „Bądź pozdrowiony! archaniele Michale" — rzecze Bóg. zw." „Diewięć słów było pod Bożym rozkazem. Leczenie ran zapomocą zamawiania w formie legendy o Chrystusie przywodzą już pisarze średniowieczni.: P. San Bernadino da Sienna (1380—1444) w dziele De Christiana religione. np. Tussowi górskiemu i dziewięciom gatunkom Tussów". Mała febra." Zamówienia w formie djalogu (rozgrywającego się między Panem Jezusem i św. „Idźcie stąd do wnętrza czarnej ziemi. są celtyckiego pochodzenia. Chrystus siedmiu czarowników (zamaw. Bogiem a archaniołem Michałem) spotykane w Irlandji.64 szpetnego Tussa (ducha ziemnego). N. Michał. „Nie. świętem słowem. zaklinam cię. poczytując ten zwyczaj jako pogański. „Chcę iść połamać choremu nogi i krew ssać". z 77 synowemi i z 77 wnukami. a więc dziewięciokrotnie i rozpoczyna się od przeżegnania „W imię Ojca". Syna i Ducha św. jeść jego mięso. szpetna żabica spotkała go „Gdzie chcesz iść?" zapytał P. Amen. pić jego krew". odebrać mu serce i wątrobę". Oto jedna z takich legend: Trzej dobrzy braciszkowie spotkali na swej . Podobne zamówienie t.

Kurczowy uśmiech przy tężcu. (Z Kliniki neurolog, uniw. lwow.)

Pozostałości po śpiączce nagminnej (Ze zbioru Kliniki uniw. lwow.)

Opadnięcie piawej powieki górnej w przebiegu nowotworu mózgu. (Ze zbioru Kliniki neurologicznej U. J. K. we Lwowie.)

Przykurcz w zakresie lewego nerwu twarzowego jako następstwo porażenia tego nerwu. (Ze zbioru Dr. Rothfelda, prof. uniw. lwow.)

65
wędrówce Zbawiciela. Na Jego pytanie: dokąd dą, odpowiedzieli: „Idz.emy na górę oliwną, wziąć oliwę i świeżo stizyżoną wełnę, przyłożyć je do rany i odmówić błogosławieństwo. „Lunginus fuit HebraeMimo drobnych zmian, spowodowanych różnicą czasu i miejsca, llS" . mają zamaw ania tej kategorji jednolitą rdzeń, osnutą na wspólnej zasadzie demonologicznej, a nawet do pewnego stopnia i formę podobną. Wszystkie pizemawiają wprost, bezpośrednio do choroby, uosobionej najczęściej w postaci złego ducha, którego się zażegnywamem wypędza lub wyklina. Wszystkie mają formę djalogu między P Jezusem, zastępującym — jak utrzymują niektórzy — pogańskie bosiwo, a demonem choroby np. nieżytem, postrzałem i tp. W całej Europie spotykamy tę typową formułę zażegnania przeciw różnym chorobom (wrzodom, gośćcowi, konwulsjom, padać; :ce i tp.), zwłaszcza u Słowian południowych przeciw poganicy a w Niemczech przeciw Fiaisen Oto typowy układ t e j formułki: Na wsiępie spotkanie Chrystusa (samego), czy też w towa.zystwie św.Piotra(aibo Matki Boskiej) z chorobą. Na zapytanie Chrystusa lub Mi-tki Boskiej, dokąd idzie, co zamieiza, odDowiada choroba, że dzie do ciała(oznaczonego) chorego trząść go, pić krew i tp. P. Jezus zabrania je tego i wysyła ją na puste miejsca. Zamawiania t e j kategorji -Lielą się zazwyczaj na trzy części: Z pierwszej, t j . genezy choroby, dowiadujemy się, w jaki sposób złe nawiedziło chorego, jaki demon (lub czarownica) nasłał chorobę; czasem także co choiy cieipi i jak sic skarży. W drug.ej części Matka Boska lub Święty pyta chorego, „co tnu brakuje" a dowiedziawszy Się, wysyła go do starej kobiety aibo daje ma rady. Wreszcie w trzeciej zamawiający wypędza złego ducna albo rzuca go w czarne morze. Zdarza się rez inne zakończenie: Matka Boska bierze chorego za rękę, prowadzi go do wudy Jordanu i zmywa zeń nieczystości cho Dbska, a miota wszelkie zło na głowę sprawcy chcrooy. — Zamawania chorób sięgają głębokiej starożytności, można je odnieść do czasów przedhistorycznych, ale w postaci odmiennej od pizywiedzionych formułek. owszecnna ludom barbarzyńskim jest obawa przed siłami wyzszemi, które sobie wyobrażają jako duchy zmarłych lub uosobienia zjawisk natury, czy też jako fetysze. Aby je sobie zjednać albo nasłać na wroga, posługuią się ludy na całym glonie pewnemi formułami, które ograniczały się pie wotnie wzywaniem ducha czy fetysza przy składaniu mu „w ofierze" pokarmu i napoju, (bo lak go po ludzku pojmowano). Na wyższem nieco stadium rozwoju formuły re urastają do obszernych zamawiań przez osobną grupę ludzi, zwanych czarownikami (-cami) lub szamanami, zajmującymi się tą funkcją. Ogniskiem tych werzeń, pojawiających się na różnych mieiscach kuli ziemskie] samorodnie albu zapomocą recepcji od sąsiadów, mienią Babilonję i Asyrję, skąd miały się rozchodzić zaklinania i zażegnywania. w ogóle czary i magje na cały św.at starożytny, a przezeń na średniowiecze i czasy nowożytne. (Tallgust Die assyrische Bcschworungsserie Lipsk 1895 i J. G t Frazer The golden bough, wyd. III London 1907. T. I-IV). W godnie święta (Wilję Bożego Narodzenia > Zagórzanka (w Beskidzie zachodnim) biegnie o północy do studni po wedę, która w te
„Uzdrowienie ludu". 5
p

66 gody posiada cudowną własność zapobiegania chorobom i wodą tą kropi całą rodzinę i bydlęta. Zwyczaju tego przestrzegano u nas już w 16-17 w.,przyczem czerpano wodę pod młynem„narańtuchach w zębach trzymanych". — Pod Babią górą przynoszą świeżej wody z potoku i myją się w niej, „aby nie mieli żadnych wyrzutów na ciele". (Wł. Kosiński w Materjałach antrop. 1902 VII 78). W Wielki piątek kąpią się w rzece przed wschodem słońca („nim ptak obleci"), dla zabezpieczenia się od febry, lub myją się w wodzie, abv nie dostawali wrzodów (Krzeszowice), w ogóle „aby ich nie bolewały ręce, nogi i usta, przyczem odmawiają pacierze". (E. Janota Lud w Przewodn. nauk. 1878 VI 451). W dzień Jordana „poświęconą przez księdza wodę na rzece lub stawie, t. z. wodę twardą, lud ruski bierze chciwie w dzbanki i przechowuje w domu jako czynnik zdrowia i błogosławieństwa. Nią to pokrapia pasieki na wiosnę, kropi bydło, gdy je poraź pierwszy wypędzają w pole, krowę, gdy ma ciele i tp. (B. Gustawicz Kilka szczegółów ludozna: z p. Bobreckiego, Lud 1902 VIII 374-5). I Słoweńcy w południowej Styrji myją się w Wielką sobotę wodą święconą, aby się zabezpieczyć przed chorobami: „W chwili gdy w Wielką sobotę w kościele po pierwszy raz zadzwonią, trzeba obmyć sobie twarz, w takim razie nie dostanie się febry" (P. Miklaweć Zwyczaje ludu słoweńskiego Lud 1902 VIII 337). Mieszkańcy wsi i miasteczek w okolicy Chebu szli 1823 do bieżącej wody i myli się, żeby nie mieć krostów i pryszczy na ciele. Woda czerpana na Wielkanoc w Wielki piątek — z czystego, szybko płynącego potoku, przed wschodem słońca, pomaga, w mniemaniu zniemczałego ludu śląskiego, w chorobach oczu i usuwa piegi, czyni płeć piękną i powoduje wzrost włosów, należy tylko iść do wody w głębokiem milczeniu, nikomu nie odpowiadać, a stanąwszy na miejscu, uklęknąć, pomodlić się i czerpać starannie cudowny płyn. (Knauthe Am Urquell 1891 II 130). Ludność niemiecka w Rogoźnie przechowuje następujący zwyczaj: „W pierwszy dzień Wielkiej nocy, przed wschodem słońca, dziewczęta idą po wodę, którą mają przynieść, nie oglądając się i nie mówiąc słowa" (Das stille Wasser) W wodzie tej, szczęśliwie przyniesionej, myją się, aby się zabezpieczyć od chorób. Dziewczęta z ludu niemieckiego (Barwalde) idą w wielką sobotą nocą. w głębokiem milczeniu do rzeki, naczerpać wody, której używają do leczenia chorób. Podobny skutek leczniczy posiada rosa. Ścięta a następnie scalona w Wiśniczu Nowym, jako czarownica, Justyna Rabiaszki zeznaje 1689 przed sądem, że przed wschodem słońca zbierała w ogrodzie rosę w konewkę i wodą tą przemywała oczy, co j e j na chorobę ócz zalecano (K Kaczmarczyk Proces o czaiostwo, Lud 1901 VII 320) W dzień św. Wita, 15 czerwca, zbierana rosa jest, zdaniem ludu słoweńskiego, niezawodnem lekarstwem w chorobie oczu Używane na wsi polskiej i ruskiej środki przeciw brodawkom mają na celu spalenie w piecu, wypalenie rozpalonern żelazem, zakopanie w ziemi, zmycie wodą, słowem pozbycie się ich bezpośrednie, mechaniczne, ogniem lub wodą, co dziś odbywa się symbolicznie, pierwotnie jednak było istotnie wykonywane. Choroby pozbywa się nasza chłopka przez zatopienie jej w wodzie bieżącej, w tym celu rzuca się części ciała lub rzeczy chorego do rzeki, by woda chorobę

67'
uniosła precz. Przy niemocach wychodzono ze wschodem przeciw słońcu, aby one razem z chorym wyszły. I dziś wychodzą z chorobą wyrzucając ją z wodą przeciw wschodowi słońca. Czerwonoskóry czarodziej (Indjanin), który może zabrać duszę nieprzyjacielowi i przechować ją w drzewie, przytłoczyć kamieniami, umie chorobę, wynikającą z oddalenia duszy, wprost pochwycić i zniszczyć. Czarownik łapie ją tedy i wrzuca do kotła wrzącej wody. Choroba broni się, jak może, ale w kipiącej wodzie traci swą moc i ginie. Znajdują wówczas sprawczynię złego w ostygłej wodzie pod postacią pazurków albo kości umarłego.

Części ciała ludzkiego środkiem leczniczym.
Do najskuteczniejszych środków lecznictwa ludowego, zarówno u nas jak w innych krajach, należy ciało zmarłego, jego części i rzeczy najbliższego otoczenia a więc kości, grób i tp. Ziemia z cmentarza (nasiąkła siłą ciała zmarłych), gwoździe z trumny, przedmioty leżące na mogile, uchodzą za ochronę przeciw czarom albo służą do czarów, używają się też za lekarstwo. Utrzymuje się wiara, że w ciele zmarłego zostało jeszcze coś z siły życiowej, niepokonanej śmiercią, cząstka jego duszy. Przypisuje się kościom siłę magiczną i używa ich jako środka uzdrawiającego w rozmaitych chorobach. Prastara la wiara da się wywieść z wyobrażenia umysłu pierwotnego, że kości — jako najdłużej opierające się zbutwieniu — uchodzą za siedlisko duszy. Umarły posiada osobliwą moc zabierania z sobą do grobu różnych chorób, a wiara ta jest wielce rozpowszechniona w Europie. Lud nasz i obcy leczy choroby przez dotknięcie lub potarcie chorego miejsca ręką zmarłego. Wystarczy jednak włożyć do trumny cząstkę należącą do chorego, np. nieco ropy z wrzodu, kawałek szmatki z owiniętej rany, aby chorego uzdrowić. Można nawet przesłać chorobę umarłemu na odległość. I odwiotnie części ciała zmarłego, zwłaszcza włosy, paznokcie, kości, wzięte z cmentarza, zakopane pod progiem albo w kącie chaty, sprowadzają na dom chorobę i nieszczęście. Sproszkowane części kołtuna zwite włosy) podane w wódce, nabawiają wieśniaka w Krakowskiem nieuleczalnej choroby. (O. Kolberg Lud VII str. 145) Zazdrosna dziewczyna pragnąc oszpecić swoją rywalkę, obsypuje ją popiołem z kości umarłych. ^W. Maciejowski Polska pod względem zwyczajów, Petersburg 1842 T IV str. 162.) Owczarnia ginie, gdy zły człowiek zakopie pod progiem obory, 0 północy, po nowiu, cząstkę zwłok chrześcijanina. (Fedorowski Lud okolic Żarek, Siewierza i Pilicy Warszawa 1888 str. 230 i 235) Czarownice polskie i ruskie — jak stwierdzają sądy o czary w 16-18 w. — podrzucały pod dwory i chaty kości ludzkie, padlinę i tp, zadając tym sposobem różne choroby rodzinie Czarownik nasz chcąc zadać komuś kołtuna, idzie o północy na okopisko, otwiera grób żydowski 1 ucina z głowy trupa garść włosów, a namoczywszy je w wodzie, daje swemu wrogowi w napoju. W okolicy Sokołowa (p. Rzeszowski),

68
podczas panowania tyfusu plamistego, dobyto z okopiska trupa żydowskiego i jego kawałkami kadzono, aby się uchronić przed tą chorobą. W Woli Turebskiej panował 1889 r. tyfus w chacie wieśniaka Andrzeja Paterki, przywołany czarownik Wawrzak Marat skonstatował, że to żydowski tyfus — jest bowiem tyfus katolicki, mniej niebezpieczny i dający się zażegnać Ojczenaszem. —Aby wyleczyć chorego z owego tyfusu żydowskiego, okurzył go trzykrotnie dymem z kości żyda, wygrzebanych na okopisku. Za znieważenie grobów sąd Rzeszowski skazał winowajcę na pięciomiesięczne więzienie. (F. S. Krauss Am Urąuell 1891 II 179 -18S). Komu się r ę c e p o c ą , dotknąć go ręką nieboszczyka, a skutek niezawodny (w Płockiem). Znamię, czyli płomień na twarzy, ustępuje przez potarcie go palcem trupa (Piotrkowskie). T. z. martwej kostki, t. j. narośli na ciele ludzkiem pozbywa się, naciskając ją trzykrotnie palcem umarłego. Kielczanie radzą na uleczenie martwej kości „przeżegnać ją środkowym palcem levej rączki umarłego dziecięcia". Ból .zębów w okolicy Któiewca leczy przyciskanie chorego zęba wskazującym palcem trupa Płat, którym wycierano zmarłego, służy do pozbyciasię wrzodów,a krosty nieuleczalne,dotknięte ręką umarłego,ustępują (Sieradzkie). Brodawki znikają — w mniemaniu Mazurów pruskich — gdy się je zmywa bieżącą wodą, podczas dzwonienia na pogrzeb, zastępujący tu zwłoki zmarłego. (B. W Schiffer Totenfetische bei den Polen. Arn Urąuell 1892 III 48-9). Lud ruski na Wołyniu usuwa naróść przez potarcie jej kością umarłego, wziętą z cmentarza i odniesioną na dawne miejsce. Wole na szyji pocierają Białorusini w okolicy Grodna ręką trupa. Wedle wierzenia ludu rosyjskiego dłoń umarłego chroni od strzału kuli, służy przeciw chorobom piersi i wymion, przeciw brodawkom itp. W o l ę usuwają Serbowie, posuwając po niej trzy razy ręką umarłego i zamawiając ją słowami: Jak ta ręką zwiędnie, tak niech szczeźnie wola. Pomorzanie dotykają chorego martwą ręką, a „co się z nią stanie, staje się z chorobą" tj. gnije i znika. Niemcy leczą ból zęba potrójnem przyciskaniem palca umarłego, przyczem zamawiają wierszem: Tobie umarłemu Skarżę swoją biedę: Odebierz mi mój ból zębów I weź go sobie do grobu. W imię Ojca, Syna i Ducha św. Amen. Brodawki usuwają Styryjczycy i Siedmiogrodzianie dotknięciem ręką umarłego. Znak na ciele — zwany w języku niemieckim Muttermal - usuwa się przez kilkakrotne posuwanie ręką zmarłego dziecka po znaku a wykonywa to się przy ubywającym księżycu. Od bolu zębów środek leczniczy zalecany przez Litwinów w woj. Wileńskiem: „W czasie gdy nieboszczyk leży w izbie na marach, zdarza się, że wszyscy naraz umilkną, wówczas trzeba od stołu odłupać drzazgę, którą się na bolący ząb przykłada". Ręka umarłego służy do celów leczniczych u wielu ludów europejskich Chorego w Norwegji uzdrawia lud przez dotykanie go ręką umarłego albo całunem Wrzody leczono w średnich wiekach (1498) ręką umarłego przy urodzeniu,

69
a zatem niewinnego dziecka. Z a w a ł ki dzieci i w o l ę górali usuwano już w Rzymie za Plinjusza smarowaniem gardła lewą ręką przedwcześnie zmarłego. Lud w Siedmiogrodzie utrzymuje, iż brodawki potarte znikają. Węgrzy (w okolicy Kronstadu) ręką zmarłego pocierają chore miejsca reumatyka i szmatkę tę w nocy zawieszają na drzewie. Przeciw kurczom mierzą nicią ciała nieboszczyka, a nić tę noszą na gołem ciele. Obłąkanym dają pić z czaszki umarłego. Wstążka z grobu wyjęta pomaga w napadzie konwulsji. (H. Wlislocki Tod. Am Urąuell 18S3 IV 70). Krwią i śliną obłąkanego zwilżają Madziarzy głowę trupa, aby chory na obłęd uzyskał tyle rozumu, ile go miał umarły. Lud węgierski utrzymuje, że kto krwią zmarłego człowieka posmaruje pępek śpiącemu, ten sprowadza jego rychłą śmierć. Chcąc spowodować śmierć pewnej osoby, wiedźma stara się od niej dostać kilka kropel krwi, smaruje nią lewą stopę zmarłego przed jego wyniesieniem, a dana osoba dostaje bladaczki, schnie, zanika razem z trupem i umiera. (A. F. Dorfler Das Blut im magyarischen Volksglauben. Am Urąuell 1897 III 269.) Zwłaszcza kości zmarłych (ludzi i zwierząt) używane są od wieków do czarów i celów leczniczych jako fetysze. Zdaniem naszych włościan ból zębów przechodzi (na kość), gdy się chory ząb dotknie trzy razy kością z cmentarza. Zamawiaczka chorób u Czechów idzie co roku o północy na cmentarz i modląc się, a nie oglądając po za siebie, bierze kość i posługuje się nią przy zażegnywaniu ran i innych chorób. (Grohmann Aberglaube p. 150) Lud niemiecki leczy paraliżem tkniętych w podobny sposób kością z cmentarza. Choremu na reumatyzm Rumunowi radzą na Bukowinie kością, znalezioną na łące, po trzykroć okolić chore miejsce, kość odnieść napowrót i w tem samem położeniu ustawić, a ćhory wyzdrowieje. Jako jeden z najskuteczniejszych środków lecznictwa Żydów palestyńskich jest proszek z kości znalezionych w piasku na pustyni, a pochodzących pono od pielgrzyma. (B. W. Schiffer Zur Volkskunde der palastinischen Juden. Am Urąuell 1894 V 225) Kośćmi św. Agnieszki, które przy sobie nosił Tomasz z Akwinu, leczył on chorych na febrę. Kości świętych drogo sobie ważyli chrześcijanie od najdawniejszych czasów. O czci kości świętych mamy świadectwa w żywotach św. Chryzostoma, św. Grzegorza, św. Cyryla jeruzolimskiego, św. Atanazjusza, św. Damascena, św. Paulina, św. Ambrożego, św. Efrema, i in. Kości świętych są sprawcami cudów, „uzdrawiają choroby, dawają błogosławieństwo, pociechą są w trudnościach, odpędzają czarstwo, niepogody" i tp. (P Skarga Żywoty Świętych wyd. 1843 I 20 II r Kości świętych".) Nie trzeba nadmieniać, że kościoł pogłębił te wierzenia w duchu katolickim. Ziemia z cmentarza, noszona w woreczku na szyji, chroni od febry (Poznańskie). Na inne choroby każą brać piasek z trzech grobów tak, aby tego nikt nie wiedział i to w piątek (od Szremu) (O. Kolberg Lud 1882 XV 152 i 157). Na suchoty skutecznein lekarstwem w Jurkowie jest „odrobina ziemi wziętej z cmentarza, którą chory zjeść powinien." „Dotknięty febrą ma w letniej porze udać się przed wschodem słońca na cmentarz i rosą, zebraną z któregokolwiek grobu, obmyć sobie twarz" (Z Kielc). Jeżeli kto z uczestników pogrzebu zachoruje, przynoszą mu ziemi z grobu tego nieboszczyka,

70
na którego pogrzebie zasłabł. Ziemię tę, rozmieszaną z wodą, dają mu pić (St. Cercha Przebieczany. Materjały 1900 IV 167) Chore śmiertelnie dziecko w Wierzchowiskach kąpią w wodzie, do której „biorą trzy razy piasku z mogił i zmiatają go miotłą, wziętą z cmentarza". Piasek z grobów, zażyty jako proszek, bywa u Rusinów lekarstwem na wszystkie choroby. (E. Kołbuszowski Materjały do medycyny ludowej w powiecie Rawskim. Lud 1896 II 161). Od upornej febry radzą w gub. Charkowskiej zjeść garść ziemi ze świeżej mogiły, w gub. Kijowskiej zawiązać ziemię mogilną w węzełek koszuli i nosić ją przez 9 dni. Gdy dziecię w Turyngji północnej nieustannie krzyczę i nie daje się uspokoić, idzie matka na cmentarz, bierze z świeżo zasypanego grobu trzy garści ziemi i kładzie dziecku pod głowę Jako środek przeciw napadom epilepsji i bolom zębów uchodzi u Niemców, na Śląsku, w grobie znaleziony gwóźdź z trumny. Ziemia z grobów i cmentarzy ma cudowne własności lecznicze, używa jej ze skutkiem lud szkocki, iryjski i niemiecki w wiekach średnich. Choremu na oczy radzą w Siedmiogrodzie pójść na wiosnę w niedzielę rano, na grób pobożnego człowieka i zwilżyć chore oczy świeżą rosą z grobu, a uzdrowieje (G. Schuller Tod Schassburger Programm, 1863-5 p 58) Węgrzy i Sasi Siedmiogrodzcy w okolicy Hermanstadtu,dotknięci wrzodami, kąpią się w wodzie, do której wkłada się ziemi i ziół z grobu, a wodę z kąpieli wylewa się na cmentarz. (H. Wlislocki Der Tod. Am Urąuell 1893 IV 70) Stare Żydówki (w Małopolsce wschód.) idą na okopisko, kładą na grobie cadyka (pobożnego) chustę, którą dają pod poduszkę ciężko choremu, aby wyzdrowiał. 1 liści różczki h o s z a n a, zmoczone w święconym oleju lampki po zmarłym, używane są jako lekarstwo (W. B. Segel Wierzenia Żydów Lud 1897 III 54 B. W. Schiffer Alltagsglaube der galizischen Juden. Am Urąuell 1893 IV str. 119). W piśmie talmudycznem (Tosefta Sabbat), sięgającem trzeciego wieku po Chr. wymieniono zwyczaj, od wieków praktykowany przez Żydówki, które dzieci swe w chorobie wlokły na groby, między zmarłych, aby przez zetknięcie się z nimi przyszły do zdrowia. Skarga podaje, że u grobu św. Stanisława w Krakowie kapłan z Wrocławia i chorąży krakowski, obaj ślepi, wzrok odzyskali, dziecię utopione w Gdańsku ożyło „Za czasów Konstantego Wielkiego, córka jego Konstancja, będąc jeszcze poganką, wrzodami szkaradnemi osypaną będąc od nóg aż do głowy", gdy na grobie św. Agnieszki usnąwszy, ocknęła się, ozdrowioną była „tak iż znaku ran i wrzodów onych nie było". Lud z Syrakuzy szukał uzdrowienia u grobów męczenników, a matka św. Łucji „ która już przez cztery lata płynienię krwi cierpiała i żadne jej lekarstwa nie pomagały", przy próbie św. Agaty, „gdy onę ewangelję czytano, w której na dotknięciu kraju szaty Chrystusowej niewiasta, krwią płynąca, zleczona jest", przez dotknięcie się grobu uzdrowiona była. U grobu Św. Eligjusza odzyskuje zdrowie św. Grzegorz, biskup Turoński. Groby świętych słynęły z cudów: „Do grobu św. Feliksa „od końca (krańców) świata ludzie chodzili, a żaden bez pociechy i otrzymania tego, o co prosił, nie odszedł". „Na tem miejscu, gdzie św. Ceadd pogrzebion, szalony przenocowawszy, nazajutrz zdrowszym wychodził; z grobu

71 jego — dziurą na to uczynioną — lud proch bierze i gdy go (proch) w wodę kładą, a niemocni (chorzy) ludzie i bydło onę wodę piją, od chorób wybawieni bywaią". (P. Skarga Żywoty Świętych 1842 I 42. 189, 398 i 428 II 563). Do niedawna leczono rany i różne choroby posypywaniem prochu z kościołów w Holandji, Irlandji, Francji, Włoch i in. Relikwje świętych, nawet proch z ich grobów, wreszcie pył z miejsc świętych był już używany w głębokich wiekach średnich do celów leczniczych. Dziejopisarz frankoński, Grzegorz z Tours (f 594), powiada, że „szczypta prochu z kościoła św. Marcina jx>maga więcej niż wszelkie środki wróżbitów" i przytacza przykład wyleczenia chorych pyłem z grobu świętobliwych męczeników. Ciało zmarłego ma cudowne własności. Pijakowi, celem obmierzenia mu wódki, zalecają w Kieleckiem „podać mu napój, zmieszany z wodą, którą się obmyło twarz trupa", albo „aby mu raz na zawsze wódkę obrzydzić, trzeba mu dać napić wody, w której moczył się przez 9 dni szeląg znaleziony na cmentarzu" (B. Gustawicz Podduklanie, Lud 1900 VI 63). Opilstwo leczą w Danji dając pijakowi w wódce naczczo nadskrobanej czaszki zmarłego, albo wódkę przelaną przez trzy otwory czaszki. (H. F. Feilberg Totenfetische. Am Urquell 1892 III 59) Zdaniem Węgrów siedmiogrodzkich można wyleczyć pijaka, dając mu do wódki nieco oskrobanego srebra z pieniądza, włożonego do ust nieboszczykowi, leżącemu na marach. W Grzebini (Sucha) leczą chore bydło, dając mu z karmią ustruganego drewna z mar, na których leżała niewiasta. Jeżeli, który z zawistnych owczarzy podłoży pod róg owczarni trupa żydowskiego, to w tej owczarni wyzdychają owce. Zaradczy środek na to: iść na cmentarz chrześcijański i żydowski — najlepiej o północy — z grobu chrześcijańskiego, na którym krzyż stoi, wziąć mchu, a z grobu żydowskiego wziąć pniak, następnie mech z pniakiem gotować i tą wodą owce pokropić (Ks. Wł. Siarkowski Materjały z Kielc w Zbiorze wiad, antrop, 1879 III 31-48). W Kujawach chcąc żeby się owce dobrze chowały, „należy zakopać gdzie bądź w owczarni trupa żydowskiego, lub dostawszy włosów nieboszczyka żyda, dać je spalone z solą owcom do spożycia". Widoczny przeżytek ofiar ludzkich. Antropofag pożerał ludzi z potrzeby, chciwości, lub zemsty, z rozwojem kultury spożywał jeno części ciała ludzkiego, jak np. głowę, serce, wnętrzności, krew, a czynił to z różnych względów, dla nabycia własności czy przymiotów zabitego, najczęściej dla celów obrzędowych. Zabijano więc człowieka na ofiarę Bogom. Jako jeden z najstarszych przykładów posłużyć może zamiar Abrahama zabicia na ofiarę syna, Izaaka, zamiast którego ubija kozła czy barana. Indyjskiemu bóstwu Siwa składano ofiary z ludzi. „Krew wylana z ciała ofiarnika uważana jest w księgach świętych Purany jakc najodpowiedniejsza żertwa dla bogini Czandica". Miejsce ofiar ludzkich zastępują ofiary zwierząt. Wszelako u ludów na obu półkulach zachowały się przeżytki tego barbarzyńskiego używania ciała i krwi człowieka w celach rytualnych lub leczniczych. Nietylko w starożytności i wiekach średnich, ale i obecnie jeszcze, nawet wśród narodów kulturalnych, chcąc mięsa ludzkiego dostać w celach czarowa-

Wierzenia o świecy z sadła ludzkiego i o martwej ręce. zarzynanych dla przebłagania bogów. celem użycia ich jako talizmanu do kradzieży. ta zaś jest siedliskiem duszy człowieka. ile osób chcą uśpić". wypadek odcięcia przez wieśniaka świeżo zmarłej dziewczynie ręki i wyrżnięcia z ciała jej kawałka tłuszczu. znane są w całej Europie. który mają okraść. wpisywano w języku ojczystym. rozkopują groby. kto bywa tem światłem uśpiony. W tłuszczu więc ludzkim przechowuje się nawet po śmierci miłość pieniędzy. których zapalają tyle. m u l i e b r i a i przeróżne przepisy gospodarcze. to jest zbiorach rękopiśmiennych z 17—18 w . może kraść co chce. a nie obudzą ich". za świecę służy im palec zmarłego dziecka. który duszę swą oddawał djabłu. iż posługują się świecą w ten sposób przygotowaną: „Zabiwszy ciężarną kobietę. (Czasopis czeskeho Muzea Praha 1853 str. z żył tych i z wosku robią następnie świeczki. jak umarły. bo nikt ich nie zobaczy. 1887 XI 35). Przytoczę tu jeden tej kategorji przykład. mogą bezkarnie kraść. (St. zrobionej z ludzkiego tłuszczu". We wsi rosyjskiej pod Poczepem zaszedł przy końcu XIX w. zapisany w czasach saskich. I na Ukrainie wierzy lud. w tak twardym śnie wszystkich . w której owa świeca płonie. 482). w mieszkaniu zaś muskają trupią ręką po twarzy śpiących. używanych do praktyki czarodziejskiej. które gdzieś w zapadłym kącie stosuje stary owczarz lub baba przy zamawianiu choroby. ucinają trupowi dłoń i razem z ziemią obnoszą ją wokoło domu.nia. wyciągną mu żyły ze średnich palców u rąk i nóg. Świeca taka „ma tę własność. Złodziej z ludu czeskiego ucina zmarłemu dziecku palec. albo jeszcze łaciną kuchenną. wyjmują z niej dziecko. nie może się obudzić. hipnotycznym. co chcą. W naszych miscellaneach. znieważają zwłoki a nie brak mnogich wypadków w tym celu dokonywanych morderstw. pomocna do odkrycia skarbów. płomień jej chwieje się lub gaśnie i wywołuje pewien szmer pieniędzy". Znikły z widowni historycznej krwawe hekatomby ludzi i zwierząt. obejmujących s e k r e t y d o m o w e . w której ogniskuje się żądza pieniędzy. a jak długo ona się pali. Ciszewski Lud z okolic Sławkowa. z tłuszczu kobiety brzemiennej złodzieje odlewają na Pomorzu świecę. gdzie są skarby ukryte. Złodzieje w Bośni i Hercegowinie odkopują grób na cmentarzu. nikt z domowników się nie obudzi. ale ślady owych ofiar zostały jeszcze w obrzędach religijnych. aby tak mocno spali. iż „śwŁeca zrobiona z trupiego tłuszczu" posiada własność uśpienia snem twardym. wiadomości tej kategorji. że gdy ją się zapali i obnosi tam. gdy umowę z nim podpisywano krwią tego. suszy go i zapala. O złodziejach z okolic Olkusza opowiadają. aby swobodnie kraść. Nieznajomy autor tłómaczy to sympatją. „Mogą zaś wtedy deptać po ludziach. Tłuszcz — powiada — wytwarza się ze krwi. a przy jego świetle. Z palców albo z wnętrzności „nieurodzonego" dziecka. można spokojnie kraść. a gdy ją zapalą. a przypominający zabobon ludowy „szukania ukrytych skarbów zapomocą świecy. Zbiór antrop. w paktach z djablem. wszystkich obecnych w izbie. bo len.

mech. szkodliwych czynników i d!a ochrony dobrych. Siarkowski Lud z okolic Kielc w Zbierze antrop. jakby kto rękę trupią albo gromnicę około domu obniósł". którą zmarły trzyma w ręku. i do tego o północy. na krzyżowej drodze.(L. 8). Siarkowski Materjały Lud. na którem leżał zmarły. W okolicy Starego Korczyna rad _ą siać zboże z płótna. wióra z trumny. Wlislocki Menschenblut im Glauben der Zigeuner 1892 III 64 i 92). (A. zwrócony na północ. a niezawodnie kochać się przestaną. jako część ciała zmarłego. 172). (Ks. Mahometanin w Egipcie noszą na szyji — jako magiczny środek przeciw febrze — ususzony palec. ziemia. jeżeli igłę. gdy razem idą i sypać przytem popiołem z kości umarłego. (Sopotnia mała). Gołębiowski Lud polski. żyły czy ścięgna zmarłego ubezwładniają okradanych. którą mu śmiertelną koszulę szyto. odcięty trupowi chrześcijanina lub żyda. zrobioną z tłuszczu białego psa. mają wpływ usypiający (pierwotnie na zawsze). Kości i inne części ciała zmarłego. kraj. Trwożliwemu chłopakowi z ziemi krakowskiej radzą trzymać przy sobie ząb umarłego. proch z cmentarzy. zachował się w przysłowiu: „Spią wszyscy. trzeba tylko przejść pomiędzy nich. że ręka trupia i gromnica.73 pogrążają. Wędrowni Cyganie. bo takiego zboża nie zjada ptactwo. i przeciągną przez oczy ro- . „Aby kupione konie nie schły — doradzają w okolicy Pińczowa — postarać się o trupa żydowskiego. którą trzy śmiertelnice szyto. 233—4) oślepiają wroga. które w właściwym celu użyte. (Ks. W okolicy Żarek (Federowski Lud Warszawa 1888 str. nawłoką włosem z głowy owego wroga. trawa z grobu. ten tchnieniem swem powoduje. III str. Wł. Warszawa 1830 str. najsroższego czarta mógł pokonać i od wszelkich nieszczęść był wolny". Zbiór antropol. dlatego posługują się niemi złodzieje. albo rzeczy zostające z nim w pewnym związku — jako śmiercionośne — służą do tępienia złych. nawet grzebień. obnosić go trzy razy na dzień przez trzy dni i następnie w stajni go nad końmi zawiesić". szerzącego na okół strach. z. cudowne własności t. fetyszy umarłych. 180. Przesąd. „Złodzieje Irzymając w lewej ręce zapaloną świecę. którym go czesano. Haas Das Kind in Pommern Ara Urąuell 1894 V. Chcąc rozerwać miłość dwojga młodych. umożliwiający przedsięwzięcie wszelkich czynności na szkodę pogrążonych we śnie. Ciało upiora (najczęściej samobojcy) i części jego mają magiczne własności. Części ciała uma łego. i z krwi nieżywo urodzonych bliźniaków. mogą swobodnie popełniać kradzieże niewidziani przez nikogo". igła z nicią. 1885 IX 40). widocznie by ł a to pierwotnie broń groźna. że ludzie śpiący zapadają w głęboki sen". Szczątki zmarłego człowieka posiadają cudowną moc. „Rosa z ziół rosnących na grobie pomaga w cierpieniach oczu". wszystko to ma niebezpieczne własności. t. Kto „posokę upiora z napojem wypijał. a stąd przeniosła się wiara w magiczne. wierzą. aby chłopiec nabrał odwagi. iż „kto spożyje mały palec lewej ręki nieżywo urodzonego dziecka. stają się skutecznym środkiem lub narzędziem czarów.) Zwłoki — i wedle wyobrażenia Żydów—mają cudowną moc: „palec trupa otwiera wszystkie zamki". w której go chowają. (A.

Wśród mieszkańców Korei zdarzały się tak często zabójstwa dla otrzymania wątroby chłopca. zamieszkałych na obszarze Rzeczypospolitej. owłosione plamy na ciele. tym sposobem. Na tle tej grupy wierzeń wybujały na ziemiach ruskich i u Jugosłowian przesądy o magicznych właściwościach i czarach części ciała. Schuller Volktumliches in Brauch bei Tot u. Schassburger Gymnas. w tem przekonaniu. zalecany przez lud w Kieleckiem: „postarać się o płód przedwczesny. i w chusteczkę związane zawieszają pod siestrzanem. Lud niemiecki na Pomorzu gubi „myszki" tj. ucinano po egzekucji. W Chinach wyciniali sobie dzieci kawałki mięsa z ciała i ugotowawszy je. Siarkowski Mater. 1879 III 46). (B. Białorusinów. Skóra ludzka i zwierzęca używana była w wiekach średnich jako środek przy porodach. Schiffer Totenfetische bei den Polen. j. poroniony. w starożytnym Meksyku i Peru. zwłaszcza osób. które w gwałtowny sposób postradali życie. Do niedawna chłopi tyrolscy żądali w aptekach tłuszczu ludzkiego z wisielca (Arme—Siindefett). żywcem spalonych i t o p i e l u c h ó w . wisielców.74 puchy. W. na jego ubraniu. (Demokryt). zarówno jak i u Rosjan przechowują się do dziś szczątki powszechnej niegdyś wiary z czasów barbarzyńskich. zwłaszcza powieszonego zbrodniarza. czerwone plamy. zatorturowanych. (Pomet Histoire de drogues 1694). Zbiór wiad. „Kto ma kołtuna wewnątrz". a wyzdrowieje. co pozostawało z nim w styczności. że dotyczące miejsca na ciele pociera ręką umarłego albo łożyskiem. . śliną. a pigułek z czaszki wisielca przeciw ukąszeniu psa wściekłego (Antaios). że przynosi szczęście. zarówno w stanie żywym. (A. że „na ciele zmarłego. p. w BrazyIji. ubioru i t. który nie był ochrzczony. wyraźne szczątki fetyszyzmu. jak np. potem. Plinius wspomina o starożytnym zwyczaju używania do leczniczych celów kości z głowy skazańca. że wydano odpowiednie zakazy prawne. W procesie o czary z 1623 r. opasywano nią położnice. albo „ognie" t. Am Urquel! 1892 III 147—151). Ukraińców. (G. u Karaibów. Części ciała. pozostałych po nim przedmiotach. mają wpływ magiczny na własny i obcy organizm. Haas Das Kind in Pommern Am Urquell 1896 VI 204). posiadającej cudowną moc uzdrowienia. Begrabniss im SiebenburgerSachsenlande. tkwi coś z mistycznej istoty i właściwości zmarłego". moczem. z Kielc. może go się „pozbyć w ten sposób". na wszystkiem prawie. z niego zrobić proszek i "dać choremu do wypicia". włosami i paznokciami osób żywych oraz inięśnią. antrop. Wł. W różnych stronach Nowego Świata. Części ciała. jak martwym. „aby z umarłym szczęścia domu nie utracono" albo „aby umarły nie pociągnął za sobą żywych członków rodziny". umarłych. włosami i paznokciami zmarłych. ekskrementami. (Ks. zwłaszcza palec wisielca. w tym celu. stwierdzono używanie w Prusiech sznurka wisielca do sprzedaży piwa i przeciw znużeniu koni i t. W wyobrażeniu ludów. podawali jako zupę dla uzdrowienia chorych rodziców. Zmarłemu w Siedmiogrodzie ucinają paznokci u rąk i nóg. dostarczały apteki londyńskie jeszcze w 17 wieku. p. kośćmi. Paragwaju i w Ziemi ognistej. W średnich wiekach posługiwano się krwią. Części z czaszki ludzkiej. Programm 1863—5). jak zamordowanych dzieci.

musiał dotknąć się zwłok zabitego. jak np. gdy go się dotknie obwiniony. w myśl zasady: Mortui placantur sacrificiis. a gdy temu krew poczęła broczyć. albo z ust. obrazów. Wedle wyobrażenia Serbów krew zamordowanego człowieka ma moc przyciągania. szpiku itp. przy posługiwaniu się metodą zadawania choremu organu zwierzęcego lub jego substytutu w stanie surowym i świeżym. obcinanie różnych części ciała. w każdej ważniejszej dobie życia. ani zetrzeć na podłodze i plamą tą składają świadectwo dokonanej zbrodni. Am Urąuell 1893 IV 1-3). jakoteż opierającej się na nich medycyny wieków średnich i nowożytnych w Europie.75 u rozmaitych plemion Indjan. że umarłemu natychmiast krew się puści z rany. starała się je przedewszystkiem zjednać albo odwrócić (odpędzić). było to dowodem winy posądzonego. serca. co odbywało się w dwojaki sposób. Złoczyńca we Francji (XII wieku). Z rozwojem kultury ustało barbarzyńskie używanie krwi w celach rytualnych. 467). albo jako teofagja czyli spożycie zwierzęcego lub chtonicznego bóstwa i jego części. jak np. w tem przekonaniu.) przy opisie pogrzebu Zygfryda. z. Krew środkiem leczniczym. Prastara metoda leczenia. wogóle używanie krwi i ciała ludzkiego do celów obrzędowych (A. próbie krwi w Bośni i Hercegowinie prowadzą obwinionych do zwłok zamordowanego. W Nibelungach (17 tej przygodzie — z XIII w. będący winowajcą. Do tego celu służyło między innemi zadawanie (wcielanie) choremu organów zwierzęcych. wątroby. spotykamy pcdobne przeżytki ofiar z ludzi. przy okadzaniu itp. albo jako komunja czyli uczestnictwo w uczcie celem zjednania sobie owych wrogich duchów. Wien 1894 B. odnoszą się do starożytnego obrzędu ofiary. skrapianie krwią ludzką ołtarzy. Wszystkie religje starożytne. Krople krwi zamordowanego—utrzymuje lud nasz—nie dają się zmyć na ścianie. jako opierające się na ofierze. a ostało się tylko w najniższych pokładach wierzeń ludowych. że sprawcami chorób są duchy (demony). (E Lilek Gottesurteile und Eidhelfer in Bosnien und der Hercegovina. W każdym położeniu. wymagały krwi ludzkiej a w jej zastępstwie zwierzęcej. wychodząc z zasady. poznajemy właściwego mordercę bohatera w osobie niecnego Hagena. a wpływ jej mistyczny daje się odczuć wśród najrozmaitszych ras i stref.. zarówno u ludów starożytnego Wschodu i klasycznej starożytności. podejrzany o zabójstwo. od koiebki aż do grobu posługiwano się od wieków krwią. II p. Przy t. Wissenschaftliche Mitteilungen aus Bosnien und der Hercegovina. Niektóre formy naszych i obcych praktyk lecznictwa ludowego. Chamberlain: Uber den Zauber mit menschlichem Blut. tak że morderca nie może się od zamordowanego oddalić. gdyż za przystąpieniem winowajcy do zwłok. F. w przeciwnym razie krew przestała płynąć. ne noceant. ociekającym krwią (ofomagja). .

gdy trup się poruszał. wśród ludności polskiej. zeznają świadkowie w r. znajdujących się w archiwum miejskiem Hermanstadtu. Powszechn : e jest między ludem w Europie przekonanie. do 17 wieku. Pewien "kowal włoski zamordował 1632 r. zwanern Bahr-recht: kładziono ciało zabitego na barach i kazano podejrzanemu o zabójstwo dotknąć się zwłok zabitego. — Podejrzanych o zabójstwo dwu obywateli hiszpańskich przyprowadzono 1607 r. Na schyłku XVI w. z rati zabitego sączy się krew. przysiąc. (R. iż za zbliżeniem się jego do zwłok. każdy obywatel z gminy musiał przystąpić do zabitego i położywszy rękę na jego głowie. Jeżeli z niej przypadkiem krew płynęła. W aktach procesu o czary. gdy winowajcę uwięziono. zachowujących wiernie dawną tradycję. za zbliżeniem się do niego zbrodniarza. a w Styrji do XVII w. W Lubajnach przechowało się wierzenie. wtedy obwiniony pospolicie zwany był mordercą". a gdy krew z ran płynęła. poświadczenie umarłych: „Ciało zabitego kładziono na marach. Prawo to było na Wegrzech obowiązujące a pochodzi z pogańskiej przeszłości Madjarów. Wśród ordaliów czyli Sądów Bożych. Gdy kogo zamordowano. zawieszonej w więzieniu. znane z Nibclungów. przetrwała od wieków średnich wiara. iż morderca przystąpieniem do zwłok zabitego przez się człowieka. albo z ust piana się toczyła. Clara. nie daje mu ani chwili spokoju. uważano to za dowód popełnionej zbrodni. Zastąpiły je za Stefana I ordalia. Pod czyją ręką z ran zabitego broczyła krew. opowiadano w Holsztynie. Wiara. Liczne mamy przykłady stosowania w średnich wiekach tego prawa. wydawanych od Ludwika pobożnego począwszy. pomówiony o morderstwo musiał zwykle dotykać się go. umarłemu buchnęła z nosa i ust krew. a niekiedy do samej rany rękę przyłożyć. jego ran albo wziąć go za rękę. ten uznany był za . co służyć ma za dowód winy zbrodniarza. a gdy jeden z nich zbliżył się do zwłok. aby się ożenić z kochanką. Wspomina o niem Abraham a St. iż za zbliżeniem się posądzonych o zabójstwo wdowy Kesler i nijakiej Lustig. wymieniają t. sączyła się krew. swą żonę w odmiennym stanie. ale utrzymała się u Szeklerów. Dusza zabitego prześladuje mordercę. krew obryznie. zbliżonego 'do ordaliów (Sądów Bożych'. że jest niewinny. a winowajcy nie można było wykryć. że umarły za zbliżeniem się mordercy krwią broczy. buchnęła z nosa krew i to wykryło winowajcę. jak mógł. Spienger Das Bahr-recht Am Urquell IV 170 i 275 V 284 VI 174). powoduje ich krwawienie. z. bryknęła z ran krew.. 1708 i 1718. zbliżającego się do zwłok zabitego. albo zostaje krwią swej ofiary obryzgany. że odkryto mordercę człowieka. ale nareszcie dopadł go martwieć na cmentarzu. które przyszło na świat. stosowano w Austrji i Bawarji do XVI w. chodzi za nim i woła: „Bijwa się teraz"! „Zbrodniarz wykręcał się. do zabitego. iż z ręki zabitego. Dziecku. że mordercę. uderzył pięścią w głowę i obaj zapadli się w ziemię" (Bratkowice). Prawo to. W Prusiech wschodnich. które przyjść miały do nas od Niemców.76 rany zmarłego otwierają się i krwawią. mimo zakazów. jest wielce wśród ludu w Siedmiogrodzie rozposzechniona. Do wyśledzenia zbrodniarza posługiwano się w Niemczech prawem. że mordercę poznaje się przez to. lub się usta zmarłego zapieniły.

Nadprzyrodzone te własności krwi to zabytki kultu ofiarniczego. Motyw krwawienia trupa. konwulsje i tym podobne napady. Gdy krwawiącemi wnętrznościami ubitej krowy dotknięto się zwłok zabitego. ponawiająca zakaz wzywania podejrzanego o zabójstwo do przysięgi przed zwłokami zabitego. umożliwia rozumienie mowy zwierząt. Krew ludzka i zwierzęca używana była od wieków w Polsce jako skuteczny środek w lecznictwie. Przeciw wielkiej chorobie. Am Urąuell 1892 III 210. w Turcji (Kórogla). w średniowiecznej epice niemieckiej (Nibelungenlied—Hartmann v. iż krew skazańców przynosi szczęście. przysparza szczęścia w grze. Herman Das Bahr-recht A. Mazurzy w Prusiech otrzymują. któremu przypisywał magiczne własności. Po straceniu skazańca rzucał się lud w Poznańskiem na miejsce egzekucji i z chciwością chwytał krwią zbroczony piasek. wpływa na koleje losu człowieka. brocząc z ran zabitego (Leichenprobe — Bahrrecht) wydaje złoczyńcę. Anglji (Ryszard 111 Szekspira). Am Urąuell 1893 IV 53). zwłaszcza niewinnie przelana. udar. Wlislocki T o d im Glauben der Siebenburger Sachsen. pojednanym przez wylanie krwi ludzkiej lub zwierzęcej na ofiarę. (Am Urąuell 1892 III 50—1). Aue). za zbliżeniem się doń mordercy. dlatego odbywają po nią'dalekie podróże. Prawo to.77 winnego. te same bowiem siły magiczne przypisywano demonom i bóstwom. H. Korper. że krew. jako mścicielka ofiary. a raczej działa w czarodziejski sposób. Po całej Europie krążą podania. Koran (2 sure) przywodzi następujący przykład stosowania tego zwyczajowego prawa dla wykrycia zbrodniarza: Mężczyznę zamordowali tajemnie dwaj siostrzeńcy. La Fontaine w Chirurg medicin. O wykryciu mordercy przez krwawienie zwłok zabitego za zbliżeniem się do nich winowajcy. czyni na wojnie niezwyciężonym. który z tym. Świadectwo tej wierze oddają Wergili. wiara w jej cudowną moc. znany jest w tradycji wielu ludów np. Szwajcarji (Aargau . Sweton i Marsyljusz Ficinus. Zażycie krw udziela daru widzenia przyszłości. we francuskich f a b 1 i a u x i starofrancuskich podaniach ludowych. Wa- . Till Das Bahrrecht Am Urąuell 1896 VI 174 i 212). O praktykowaniu jednak tego starożytnego zwyczaju świadczy uchwała sejmu. w sto lat po tamtej wydana. Ze spożyciem krwi (serca) wiąże się w wyobrażeniach ludu polskiego i wielu innych ludów. hrabstwa Lippe. W Talmudzie (Midrasz) mamy przykład podobnego broczenia krwi zamordowanego proroka Zacharjasza. jako „pogańskie". ochrania przed zarazą. (O Schell Uber den Zauber mit dem menschl. W Biblji krew niewinnie zamordowanego Abla woła do niebios o pomstę zbrodni Kaina. zwanej chorobą św. uchwałą sejmu krajowego w Gyula Feherwar. Krew ma osobliwsze przymioty lecznicze. jak z wielu inuemi przesądami staczał walki. z Holsztyna. gdyż posiadanie takiej krwi przysparza kupcom rzesze klijentów. nawet u Cyganów (A. potępione zostało 1594 r. Abhandlungen (Kraków 1796) powiada. że mistrz (kat) pozbywał w Krakowie świeżą krew ludzką jako lekarstwo na padaczkę. w podaniach ludu niemieckiego. te poczęły krwawić i tym sposobem obwiniły morderców. a na stracenie gromadzi się tłum ludzi. wspomina łaciński poeta Lukrecjusz. Zwłaszcza krew skazańców leczy skutecznie padaczkę.

Aretaus Cappadox. Am Urąuell 1892 III 4). podczas tracenia złoczyńcy. Turyngji. Omdlałym nakłuwają u nas mały palec u lewej ręki i żegnają trzy razy. Frankel Zauberglauben. Lud Oldenburgu. Am Urąuell 1892 11146). Lud duński żywi wiarę. żądała kobieta w Helsingborg. '— tłómaczą analogją między padaniem na ziemię epileptyka a spadaniem głowy skazańca. musi ona posiadać osobliwszą silę uzdrawiania. zdarzył się wypadek we wsi serbskiej. H. Frankonji. jeszcze w 19 w. Chorobę przez oczarowanie leczą Kaszubi krwią dobytą ze średniego palca człowieka. utrzymują. przyboczny lekarz cezara Claudjusa. Niemcy. czarki jego krwi dla cierpiącego na padaczkę dziecka. lekarz z drugiego wieku . aż padł z omdlenia na ziemię. Jeszcze 1862 r. Walentego i udar serca można wyleczyć. (Am Urąuell 1891 II 26) Ciepłą krew. poległych gladjatorów a czynili to w przekonaniu. i in. buchającą z głowy lub tułowia skazańca. poczem biegli z nim tak długo. zarówno jak lekarze okresu bizantyńskiego (III-VI stulecia). Fryzji. (L. chwytali w garnki lub chustki łyżkami lub dłońmi i pili jako lekarstwo. iż choroba św. używano u nas krwi ludzkiej: „Gdy siostra najlepsza nieszczęśliwego upuści swej krwi ze średniego palca prawej ręki do ust swego brata w czasie napadu. Siediniogrodzianie. Jeszcze 1890 r. zaleca epileptykom picie świeżej krwi ściętego. Feilberg Totenfetische. Varga A babonak konywe. na Węgrzech i w Siedmiogrodzie. Biunświku i in. po zamordowaniu go. Arad 1877). 1755. otrzymał w Drezdnie chory na padaczkę krawiec pozwolenie picia krwi ściętego mordercy. buchającej z ciała ludzkiego. że zaś krew się szybko psuje. któremu rodzice podawali do picia kubek krwi skazanego. iż z ciała zlinczowanego kupca. Andersen opisując w „Bajce swego życia" stracenie 1823 r. Zwłaszcza krew człowieka skazanego na ścięcie była skuteczną. Plinjusz powiada o chorych na padaczkę (epileptykach). to wielka choroba natychmiast ustanie i nigdy się już nie wróci. Presądni Madziarzy. z jej spólnikami wSkelskór (Danja).że widział chorego. I Scribonius Largus. gdy chorego zaprowadzi się na miejsce skazania i tam daje mu się napić krwi skazanego na śmierć. jeszcze ciepłą. że uważali za najskuteczniejszy środek picie krwi ciepłej. polecali spożywanie krwi ludzkiej przeciw ekpilepsji. a jeszcze 1890 r. dziewczyny. Przekleństwo ludowe Serbów: „aby wróg napił się twojej krwi". inaczej cała ta praktyka nie przydałaby się na nic". Chr. by się wyleczył z epilepsji. (Przeworsk). starożytni — jak świadczy Dioskurides — widząc we krwi główną siłę witalną. Duńczycy. F. chłopi krew dłonią czerpaną pili skwapliwie. dodaje. Wiarę tę — niemal powszechną w Europie. Już księgi Mojżeszowe mienią krew duszą ożywiającą ciało. że wchłaniają z krwią życie człowieka. chorzy na padaczkę Szwedzi. używali jej w różnych chorobach. W r. iż krew powieszonego leczy epilepsję (J. Pożarowieckiego okręgu. Zachować jednak trzeba ścisłą tajemnicę. miało pierwotnie znaczenie dosłowne. miała epileptyczka w Appenzel (Szwajcarja) połknąć trzy hausty ciepłej krwi skazanego na śmierć rzeźnika. przeto polecano świeżą. A rozumowali tak mniej więcej: Jeżeli krew jest zasadą życia. za mini sterstwa Briihla.78 lentego (epilepsja). ojcobójczyni. (H. Świeżą krew skazańca zaleca też lud w Szwecji.

(P. Gdy księcia z Montmorency 1632 r. choroba i śmierć. (Chateaubriand Memoires d'outre tombe. Homer w Odyssei przyznaje krwi świeżej moc ożywiającą cienie ludzi pomarłych. którego krew spożyli. „krew jest najlepszą częścią naszego ciała. plemienia. że z nią nabywają odwagi i tym podobnych przymiotów człowieka. Krew ludzka i zwierzęca. W mniemaniu Cyganów. Arystoteles uważa ją za duszę człowieka. lrokezi zamęczyli na śmierć jezuitę Breleufa.) Gdy cesarza rzymskiego Konstantyna . radzili mu kapłani rzymscy „skąpać się w gorącej krwi dziateczek". wspomina o takiem użyciu krwi staroegipski papirus (Ebersa) z 15 stulecia przed Chrystusem Wyobrażenie o demonicznej sile krwi sięga najodleglejszej starożytności. Wlislocki Menschenblut im Glauben der Zigeuner Am Urąuell 1892 III 62.7? ery chrześcijańskiej.trędowata niemoc od głowy aż do nóg opanowała". Na wierze w magiczne znaczenie krwi polega zachowany do dziś u Sło- . bractwa. upatrywł on w nich magiczny wpływ krwi. podług których krew uważano za źródło życia i siedlisko duszy. były mgłą tajemniczości osłonięte najważniejsze momenty bytu. w tym celu. Blut. żyjących w namiotach ziemi siedmiogrodzkiej. gdyż jedna krew płynęła w ich żyłach. Krew więc była kamieniem węgielnym całego bytu społecznego i na tej wysokiej ocenie wartości krwi spoczywał gmach życia społecznego. zwłaszcza Empedoklesa. rozpowszechnionej na całej kuli ziemskiej. Aby posiąść męstwo tak walecznego wroga.) Krew. jako siedlisko duszy. jak chorzy epileptycy na miejscu stracenia pili czarami czerpaną krew ściętego zbrodniarza. Bruksela 1849 III 120. należący do jednego rodu. Obrzęd obrzezania dziecka u Żydów i innych ludów wschodnich. 1843 II 600) Leczenie zapomocą ssania krwi chorego praktykowane jest przez szamanów w Ameryce od morza lodowatego po krańce Ameryki południowej (A. używano krwi ludzkiej jako lekarstwa. służy od wieków za wielce skuteczny środek leczniczy. Z krwią ukochanej osoby pijemy coś z jej życia. wyd. podobnie jak kaleczenie się na znak żałoby. poznajemy jej najserdeczniejsze myśli i uczucia". była krew głównym pierwiastkiem życia. pili żołnierze jego krew. Irokezi pili jego krew z piersi. F. człowiek umiera. w Tuluzie stracono. zwłaszcza świeżo zabitych osobników. który podczas najokrutniejszych udręczeń nie drgnął. (A. Wedle nauki filozofów starożytnej Grecji. aby przywłaszczyć sobie jego waleczność. Podług księgi lekarskiej Chińczyków (Nei-king) z trzeciego tysiąclecia przed rachubą chrześcijańską.. byli sobie przyjaciółmi. Człowiekowi pierwotnemu. Urąuell 1893 IV 64). Louis (w Ameryce) 1649 r. piją na pół dzikie plemiona Afryki i Australji "w tem przekonaniu. krewnymi. Po zajęciu Stacji misyjnej St. dziecku natury. Chamberlain Ober den Zauber mit mensch. stanowi jego życieGdy krew zastygnie. Skarga Żywoty Świętych. jak urodzenie. życia. puszczanie krwi. Wszyscy. że sam widział. wied. są pozostałością prastarych wyobrażeń animistycznych. a naczelnik wyjął mu serce i zjadł je (Am Urąuell 1893 IV 199) — Ustrój społeczny pierwotnych ras spoczywał na organizacji rodowej. Jeszcze w średniowieczu Galen i jego szkoła widzą we krwi siedlisko duszy. do dziś używany przez lud nasz środek leczniczy w najrozmaitszych dolegliwościach. w dziele De curatione morborum opowiada.

so wian południowych zwyczaj wzajemnego picia lub zmieszania krwi pobratymców. O „pogańskim" zwyczaju picia krwi u Węgrów na znak zawartego przymierza i braterstwa wspominają: anonimowy notarjusz króla węgierskiego Beli i Kronika Szeklerowska. (A. F. Dórfler Das Blut im magyarischen Volksglauben. Am Urąuell 1892 III 268) Eksrementy, tak ludzkie jak zwierzęce, suche i płynne nieczystości, wydzieliny, pot, ślina i tp. jako części ciała, które odchodzą, mają powszechne w medycynie ludowej zastosowanie. Łajno, jako skuteczny środek leczniczy w różnych chorobach, zalecają nasze Ogrody zdrowia i Zielniki z 16-17 w. Jeden z najstarszych „0 ziołach i o mocy ich" (wyd. St. Falimirza z 1534) przypisuje znakomity skutek nie tylko łajnu dziecięcia, w ogóle człowieka, ale także psa, wilka, wołu, kozy, myszy, orła, gołębi, jaskółki, kury, i tp. Zielnik wydany przez Siennika w Krakowie 1588 r. zaleca w wielu chorobach używanie łajna ludzkiego lub zwierzęcego, moczu, wogóle wydzielin do różnych lekarstw i zabiegów lekarskich. Tak np. każe „gnojem końskim niewieście kadzić pod nos, by płód umarły z żywota wyrzuciła". Psie łajno skuteczne jest na bolączki w gardle, te same własności ma też posiadać łajno dziecięcia. Do dziś radzą włościanie z okolicy Czerska na ból gardła płókanie wodą, warzoną z psiem łajnem. W Ogrodach zdrowia (w. 16 i 17) zalecano: gołębie łajno na boleści i łamanie w kościach, mysze na kamień, kozłowe na żółtaczkę, kozie boóki na bolączki i wściekliznę i tp. Używanie łajna i moczu, jako środka leczniczego, świadczy, że medycyna średnioweczna nie pozbyła się jeszcze resztek barbarzyństwa, a ślady tego przechowały się do naszych czasów między ludem Błonkę z oczu (kataraktę) spędza łajno człowiecze na proch spalone, które przez piórko zadmuchiwać polecał I. K- Haur w Składzie (Kraków 1675). Na zapalenie oczu przykładają i dziś w okolicach Czerska gnój krowi przez gałganek. Autor C o m p e n d j i m e d . (Częstochowa 1789), zaleca leczenie wrzodów okładami łajna dziecięcego. Mającego „złą słabość" (syfilis) zakopują w Insterburgu po szyję do gnoju końskiego, który „złe soki z ciała wyciąga". (J. Sembrzycki Aus' Ostpreussen. Am Urąuell 1890 I 136). Od czasu wojen Napeleońskich panowała w Polsce epidemicznie „franca" (syfilis), przed powstaniem listopadowem leczono tę chorobę w ten iście barbarzyński sposób: „Człowieka — zwykle kobietę — porażonego tą okropną niemocą, obnażonego zupełnie, zakopywano w postawie leżącej po szyję lub z całą głową i twarzą, jeżeli wyrzuty znajdowały się i na nich — pozostawiwszy otworek naprzeciwko nosa i ust do oddychania - w gorący, tj. świeżo wyrzucony ze stajni nawóz koński. Chory, leżąc w tym nawozie, krzyczał w niebogłosy, z powodu strasznego bolu doznawanego na całem ciele, ale uciec nie mógł, gdyż bywał związany za ręce i nogi. Albo więc umierał wśród tych męczarni, lub jeżeli przez dobę leżąc w tym nawozie został przy życiu, bywał uzdrowiony", (w Augustowskiem). Wrzód pojawiający się szczególnie na nogach, przezwany żydówką, Nadrabianie do niedawna leczyli przykładaniem ludzkich odchodów. Ciecz w sutkach niemowlęcia, przypisywaną rozgniewanej Wieszczycy, leczą w okolicy Krakowa okładając sutki gnojem dziecka i kąpiąc je,

Kołtun (Weicnselzorf = plicaj na głowie i palcach, u rak i nóg. oraz w grzyva<h zwierząt. (Z Muzeum ) ibouJrskich we Lwowie)

81 wraz z wydzielinami. Przeciw nabrzmieniu brodawek u niemowlęcia polecają w Krakowskiem okłady z własnego kału. Na przestarzałe rany lub nagniecicę palca przykładają w okolicy Tylży odchody ludzkie. „Rany goją się dobrze pod okładami z odchodów własnych" (Z Trzciany. A. Saloni Lud rzeszowski str. 142) Na g r u d y radzą w okolicy Białoboku przykładać ludzkie odchody. Kurdziej t. j. chorobę objawiającą się rozpadaniem spodniej części warg u krów lub koni, leczą odchodami ludzkiemi, któremi zapuszczają rany chorych zwierząt. (Z okolic Raby). Różę usiłuje lud uleczyć wołowem łajnem. (Krakowskie) Przeciw kolkom (kurczom żołądka) zażywają gnoju krowy w mleku. Febry leczą między innemi środkami także pomiotem psim, rozpuszczonym w mleku. ( j . Sembrzycki Aus Ostpreussen. Am Urąuell 1890 1 136). Przeciw febrze bierze się w Wadowicach dziewięć łajen mysich, rozciera się je z błonką jajka i zażywa się w postaci pigułek. Pigułki z łajen mysich spędzają w Krakowskiem puchlinę W Radomskiem podając jako środek przeciw febrze psie łajno, moczone w wódce, tłómaczą to tak: „Chory o tem nie wie, co tam było moczone, a choroba sobie obrzydzi i wyjdzie, bo złe, z tem zbędzie". Postrzał (paraliż) leczą okładaniem chorych członków końskim gnojem. (Z nad Raby). Aby się masło prędko zrobiło, wychodzą na rozstajne drogi, biorą stamtąd łajno krowie lub końskie i na niem stawiają maślniczkę (Borzęcin). Lud nasz używa w różnych chorobach łajna lub moczu jako lekarstwa. Popadanie skóry na rękach lub nogach leczą smarując je własnemi odchodami lub moczem. Na stłuczone członki przykładają łajno końskie lub świńskie. Z leków sympatycznych przeciw febrze najskuteczniejsze ma być 1) psie łajno rozprowadzone w wodzie, 2) mocz koński od klaczy dla kobiety, od konia dla mężczyzny. W Suchej pije chory własny mocz z utartą na mąkę kością końską opaloną. Ukąszonemu przez gadzinę zalecają w powiecie Płoskirowskim napić się własnego moczu. Rany goją się dobrze pod okładami z odchodów własnych. Boleści brzucha uśmierza picie moczu własnego (Przybyszówka), Jeżeli statek (bydło) łamie żaba, kropią go górale ze Skalistego moczem ludzkim, przechowanym na Boże Narodzenie. W czasie ataku konwulsyjnego dziecku w okolicy Tykocina wlewają do ust kilka łyżeczek świeżo oddanego moczu ludzkiego. Komu błona oczy zaciągnie, ma zapuszczać oczy moczem zajęczym. Aby go dostać, trzeba zabiwszy zająca, nieść go głową na dół, aby moczu nie wylał. (Ropczyce). Zgodnie z zasadami medycyny średniowiecznej, które na wsi nie wyszły jeszcze z użycia, lud nasz „poznaki (djagnozę) choroby upatruje na języku i w moczu": jeżeli język jest czysty, czerwony — człowiek zdrów, gdy zaś język obłożony, na biało zamulony — człowiek chory. Gdy mocz ma kolor żółty, mętny, wtedy człowiek jest cierpiący, mocz biały, przezroczysty, oznacza zwykły stan zdrowia" (A. Petrów Lud ziemi Dobrzyńskiej w Zbiorze antrop. 1878 II 137). Do niedawna posługiwali się odczyniacze i zażegnywacze chorób średniowieczną metodą dochodzenia choroby z moczu ludzkiego. Cieszyli się oni wielką wśród ludu krakowskiego „wziętością, tak dalece, że chorzy o kilka mil do
.„Uzdrowienie ludu". •

82
nich się schodzili, by po moczu dowiedzieć się, gdzie tkwi złe, skąd ono pochodzi i jak je odczynić należy". Nie potrzeba dodawać, że nie ma to nic wspólnego z analizą inoczu. (O. Kolberg Lud VII 84). Przy zacięciu siekierą leczą górale (z Czarnego Dunajca) ranę, zatykając ją łajnem lub pajęczyną. Słodki strup u dziewczyny leczą: przed wschodem słońca do trzeciego razu świńskiem łajnem (z barłogu), u chłopca, wieprzowem. W obieraniu bolączki a następstwie jej pęknięciu zalecają przykładać gęsi pomiot. Przeciw brodawkom przykładają pomiot suchy, rozprowadzony w kwaśnicy kapuścianej. Na łamanie w nogach radzą smarować nogi łajnem sarniem, zmieszanem ze swińskiem sadłem. Chłopacy wiejscy uganiając boso po twardych bryłach i kamieniach, dostają na piętach odbitek czyli odkręt, który leczy skutecznie pomiot gęsi. Ból gardła leczą wpuszczając do gardła wodę, w której moczyło się psie łajno. Ekskrementy ludzkie i zwierzęce uchodziły od tysięcy lat za skuteczny środek uzdrawiający. Moczowi i odchodom przypisują już staroindyjskie Wedy moc oczyszczającą. Wedle przepisów liturgicznych Awesty „człowiek skalany przestępstwem może się oczyścić jedynie gomezą" t. j. moczem byka. Odchody i mocz jako środek leczniczy w różnych chorobach zalecali już starożytni pisarze, a stosowano je w całej Europie średnich wieków. Dioskurides, Plinius i Celsus przypisują je w różnych chorobach. Lekarze i farmaceuci 16—17 wieku, jak Christjan Petersen (1533) Jean de Renou 1608 Niels Mikelsen, Aalborg (1633) i K. F. Paullini (1699) je jako bardzo skuteczne lekarstwo. W lecznictwie ludów europejskich odgrywa do dziś ważną rolę. Ciężkie rany, wrzody ropiące, różne gniłe, Słowianie, ludy romańskie i germańskie leczą okładami ciepłego jeszcze łajna zwierzęcego, albo odchodami ludzkiemi. Nie tylko u ludów mdoeuropejskiego pochodzenia, lecz także u plemion barbarzyńskich używają ekskrementów ludzkich i bydlęcych jako środka leczniczego. Wiele dzikich plemion spożywa własne odchody (łajno i mocz) z obrzędowych albo religijnych motywów, uważając wydzieliny te za siedlisko duszy ludzkiej. Środki odchodowe, jako przeżytki wiary w „duszę cielesną", odgrywają ważną rolę w obrzędach ludów pierwotnych. Tak np. chłopiec u Papuanów w Nowej Gwinei, podczas uroczystości dojścia do lat młodzieńczych, pije urynę naczelnika, albo bywa nią pokropiony. Plucie i chuchanie, jako posiadające bliskie z krwią i odchodami powinnowactwo, mają u ludów pierwotnych znaczenie duszy, posiadają jej własności. Spluwanie na z ł e , żeby zczezło, na odpędzenie uroków, trzykrotne chuchnięcie na febrę i inne choroby, ma w cudowny sposób działać. Przeżytki tego prymitywnego wyobrażenia o duszy przetrwały wśród ludu polskiego aż do naszych czasów. Ludzkie i zwierzęce wydzieliny uchodzą i u nas za środek uwalniający od sił demonicznych, które człowieka opanowały. Z tego źródła psychologicznego medycyny ludów pierwotnych płyną zasady do dziś stosowane w lecznictwie, z tą jeno różnicą, że owe demony przeobraziły się w t. z. zanieczyszczenie krwi, ostrość soków itp. Wielce rozpowszechnionym środkiem oczyszczenia chorego są też i poty. U ras niższych cieszą się popularnością kuracje zapomocą potów O łaźniach

83
w Polsce za Bolesława Chrobrego mamy wiadomości w kromce t. z. Galla, a do dziś uważają pocenie się w łaźni za skuteczny środek przeciw rozlicznym chorobom, którym nieraz raczej szkodzi niż pomaga. Z rzęsiście spływającym potem zniewolone są opuścić chorego szkodliwe duchy, a zwłaszcza wszelkie duchy choroby. Wogóle zewnętrzne obmywanie oczuwają umysły pierwotne jako odczyszczenie wewnętrzne.

Choroby zewnętrzne
Zwichnięcia i złamania — oparzenia i odmrożenia — zanokcica
Chirurgja należy do najstarszych gałęzi lecznictwa ludowego. Trepanacja czaszek, chirurgiczne leczenie złamanych nóg dają świadectwo o znajomości tej sztuki w przedhistorycznej dobie. Choroby ciała ludzkiego, jak np. złamanie nogi lub krwawiąca rana, wymagały szybkiej pomocy bliźnich. Udzielali jej ludzie, którzy z doświadczeń zebranych w łowiectwie i pasaniu bydła, obznajomieni byli z ustrojem ciała ludzkiego. I domorosła chirurgja w Polsce, jak w innych krajach Europy, od niepamiętnych czasów spoczywa w ręku kowali, owczarzy itp. ludzi „trudniących się puszczaniem krwi, naprawianiem rąk i nóg złamanych lub zwichnęiych, rwaniem zębów itp" (z Krakowskiego). Przez całą Europę rozpowszechniona jest wiara w cudowną moc sztuki kowalskiej,co twarde żelazo topiła w ogniu i wykuwała z nich kunsztowne rzeczy. Za dawnych czasów (Rigweda - Homer) przypisywano kowalom czarodziejskie, nadziemskie własności. Wśród ludu polskiego utrzymała się do niedawna wiara w chirurgiczne wiadomości kowali. W niektórych okolicach dawnej Rzeczypospolitej słynęli kowale z leczenia złamanych lub zwichniętych kości, z wyrywania zębów i tp. Medycyna ludowa wykazuie u ludów romańskich i germańskich niezliczoną moc takich „lekarzy kości", kowali, stolarzy, łaziebnych i zajmujących się zawodowo n a p r a w i a n i e m złamań i zwichnięć, albo leczeniem ich zapomocą rozmaitych plastrów. Najprostsze przyczyny chorób zewnętrznych poczytuje lud nasz za oczarowanie. Oto przykład z Kaliskiego: Spadł chłop z chojki (sosny) i stracił władzę w nogach. Ale spadnięcia z drzewa nie uważano za przyczynę choroby, zaszedł tu, w mniemaniu ludu, wypadek oczarowania. Na pytanie, kiedy to nastąpiło, opowiadał chłop: Gdy po spadnięciu z sosny położono go do łóżka, weszła do izby sąsiadka, posądzana z dawna o czary, która żałując chorego, objęła go za nogi i wtedy został oczarowany. Najpierwszą pomoc w złamaniach dają w okolicy Krakowa młynarze lub sukiennicy, ci po złamaniu jakiego członka oprawiają je w łupki. Owe łupki do złożenia złamanych kości przyrządzają w Zywieckiem zazwyczaj z kory dębowej. Złamaną nogę lub rękę „naprawia1* w okolicy Bochni taki domorosły chirurg, wkłając je pomiędzy dwie łupki i silnie krępując. Po złożeniu nogi lub ręki, albo po„ naciągnięciu", smaruje je maścią, złożoną z żywicy i żywokostu. „Zochwaconą" rękę lub nogę leczą okładami tartego ochwatnika i silnem obwiązaniem. Na Rusi południowej i w Huculszczyźnie panował zwyczaj, że znachor złamaną kość składał między dwie łupki

85
z kory dizewnej i mocno je wiązał, poczem przylepiał plaster, którego skład trzymał w wielkiej tajemnicy. W raz.e złamania kości robią Białorusini mińscy i wileńscy opatrunek nierucnumy z deseczek, uwiązując je .sznurkiem. Słowak owija zramaną nogę lub rętię onucą, kładzie na nią wzdłuż kości cienkie descułki, kropi to wodą i w.ąze, a po Kilku dniach odrzucę bandaż i smaruje maścią, złożoną między innemi z geranium, które dlatego zwą zrosccem. Madziarzy zawijają złamaną kość w łodygi kokorudzy i wiążą taśmą. Domorośli kinkci tureccy kładą złamaną czy zwichniętą kość między descułki z drzewa, owjają je mocno taśmami i polecają spokój. W Persji wykonywają tę czynność Sikeste baend, do czego uż> wają szyn z trzciny lub drzewa. Arabowie robią owinięcia ze skory i wzmacniają je prętami trzciny, sciskając silnie sznurami. Chińczycy pc ułożeniu złamanycn kości okładają je kurą, z której usunięto najdrobniejsze kosteczki i szynami z trzciny bambusowe! a to wszystko spaiają wiązaniem. I ludy pierwotne prostuią złamanie nogi za pomocą szyn z trzciny, drzewa lub kury i odpowiednich opatrunków, że tu wymienię tylko Indjan z północnej i południowej Ameryki, Minkooów na Andamanach, wyspiarzy N.as Manahiki, murzynów- Loango i Papuanów. W posługiwaniu się twardmejącemi bandażami widzimy zawiazki g-osowan, jak w obwiązywaniu krwawiących r an w celu zatrzymania krwi mamy początki racjonalnej chirurgji. Przy nagłem podnoszeniu ciężaru ponad swe siły, nabawia się nasz włościanin przewlekłej choroby, zwanej oberwaniem się. Gdy „w człeku obrywa się cosik i wewnątrz chodzi", każą Nadrabianie choiego zaszyć w świeżą jeszcze skórę złupioną z psa i tak przez kilka dni leżyć spokojnie. Podobnie leczą i postrzał (paraliż), trzymając chorego w ciepłych wrętrznościach ubitego psa. Oberwanie w Dębiczu (Poznańskie) leczy znaleziony w poiu „kamyczek czarny" (niedokwas żelaza), starty na proszek, zmieszany z tłuszczem borsuczym i rozpuszczony w mleku. Rzymianie za czasów Pliniusza leczyli złamanie kości przykładając na szmatce płóciennej mózg psi. Przełamanie i inne choroby, powstałe z dźwignięcia lub przepracowania, lerzą znachorzy mierzeniem. Ociężałość członków tak leczą w niektórych okclicach woj. Poznańskiego: „Cierpiący kładzie się twarzą na ziemię i rozciąga w krzyż ręce. Madra w "czasie tym przędzie nić z pakuł, wrzeciono w spak okręcając, dc tej nici nie wolno jej jednak używać śliny. Nitka n u s i byc tak długa, jak człowiek. Mądra m i e r z y choiego od głowy do pięt i od końca średniego palca lewej ręki do końca środkowego palca prawej ręki, trzy "razy, szepcąc pacierze". Człowiek w zdrowym stanie ma być tak długi, jak jest szeroki z rozcjąguiętem. rękamIle więc sz rokosci choremu nie dostaje w stosunku długości, c tyle powiada mądra, iż mu brakuje miary, której jeżeliby pod łokie. jednej ręki brakowało, niechybna śmierć nastąpić musi.; Nitkę miarową pali ogniem krzesanym (przy pomocy krzesiwa) a proch stąd powstał} daje choremu wypić w łyżce wódki. Łyżkę tę musi chory „przerzucić przez głowę", wkońcu przeleżeć godzinę w milczeniu pod przykryciem.

86
Samo mierzenie np. chustką rzadko pomaga, na przełamanie i tym podobne choroby z przepracowania fizycznego—równocześnie z mierzeniem odbywa się prostowanie uchylonych członków: Oto np. „przełamana dziewka w Mysłakowie siada na ławie, a znachor każe jej spoglądać oczyma na nogi", skutkiem tego siedzi zgięta, wówcza znachor „wali ją w wygięte piece i wtedy dopiero mierzenie pomaga". W podobny sposób „mierzy się dzieci, dociągając im łokc.e w tył aż do stóp". Przemierzenie w Wiecławicach (Kujawy), odbywa się w ten sposób: Chory w krzyżu, t. j. przełamany na tył, siada na ziemi ze zgiętemi kolanami, odwrócony tyłem do osoby, którą mierzy, i do jej stóp, osoba ta rękami swemi bierze chorego za ręce, na krzyż złożone i ciągnie je w tył kolanami swemi, grzbiet mu naciskając, dopóki w krzyżu me trzaśnie. Zwichnięcie (zwych) i następstwa jego biegunkę, usuwa i na Ukrainie wypróbowany środek mistyczny, zwany mierzeniem. W kąpieli „przyciągają choremu dziecku oba łokcie do przeciwległych stron kolan, aż się z sobą zejdą". (Majdanówka). Kość złamaną opatrują żywokostem, rośliną, zalecaną już w 16 wieku przez „Ogrody zdrowia". Złamane lub wywichnięte członki do dziś leczą w Polsce, na Rusi, w Styrji, i na Węgrzech okładami lub maścią z żywokostu (Symphytum officinale). Roślinę tę nazywano w 16 wieku żywignatem od tego, że ma odżywiać złamane kości czyli gnaty. Na Podolu zwą ją zrostem. O tej cudownej własności ziela pisze już Plinjusz w Historji naturalnej, jakoby włożona do gotującego się mięsa sprawia, że kawałki pokrajanego mięsa zrastają się napowrót. Zwichnięcie (wytycz) zamawiają w Kamieniu (woj. lubelskie) następującą opowieścią: Jechał P. Jezus na białym koniku, po lipowym moście, konik se (sobie) nóżkę wytknął. Piętrzę, Pawle! lekuj Boską mocą, wszystkich Świętych dopomocą (w Chmielniku woła P. Jezus: Pawle, ratuj! Paweł odpowiada: Panie! nie umiem). Żeby była kość z kością, krew ze krwią, żyła z żyłą, (żeby się zrosła żyłeczka z żyłeczką, kosteczka z kosteczką, skóreczka ze skóreczką). Poczem odmawia się dziewięć razy po trzy Zdrowaś Maryja. Na tem tle osnuta jest następująca legenda z Olszanki Turobińskiej: Gdy P. Jezus jechał na osiołku, zstępując z góry, osiełek potknął się i zwichnął sobie nogę. P. Jezus nie zsiadając z niego, kazał Piotrowi zamówić nogę osiełkowi. Piotr rzekł: Panie, tu nie pomoże zamawianie, Bo osiełek zwiechnął nogę w kolanie. P. Jezus odrzekł: Zamów św. imię Boże, • To zaraz pomoże. 1 Piotr św. uczynił ręką znak krzyża pod nogą, mówiąc: W imię Twoje, Panie, Niech osiołek zdrów zostanie! 1 osiołek ozdrawiał.

Skąd wyskoczy. . Siła z siłą". .Jerzy za nim. Panienka bieżała I osiełeczka leczyła: „Niech będzie skóreczka ze skórecz':ą. Krewka z krewką. Nie moją mocą.(u) nie jedziesz ? — Bo nie mogę. Niech naskoczy. Wywichnął konik nogę. Najśw. Nóżkę sobie zwichnął. Krew z krwią. Osiołek się poślizgnął. noga za nogą. Za Boską pomocą. — Jakiej kości ? — Białej kości. Św. Jezus na osiełeczku Bez (przez) kalinów(y) lasek. Kość z kością.87 Zwichnięcie nogi. Powyższe zamówienie powtarza się trzykrotnie. Żyła z żyłą. w Puszszy solskiej tak zamawiają: Po odmówieniu „Zdrowaś Mar jo" szepcą następujące słowa: Jechał P. II odmianka Szed se Pan Jezus drogą. Mazurzy posługują się podobnemi ż a r n o wami: I odmianka Jechał Pan Jezus proście Po srebrnym moście. — Jakiej maści? — Białej maści. Od zwichnięcia. Kosteczka z kosteczką. Bez zielony mosteczek. Ino Boską pomocą I Najśw. Panienki dopomocą 1 wszystkich Świętych dopomocą. Osiełek się zepśnął I nożeńkę wywichnął. Staw ze stawem! Nie ja lekarz. zwanego w y t y c z e m. — Niech przyjdzie do swej całości. — Święty Jerzy czem. za Świętych przyczyną Niech wszystkie złe zaginą. Sam Pan Bóg lekarzem.

Kość ku kości. Przeciw „natężeniu żyły" odmawia lud czeski formułkę. powiedz za mną: Śkóra ze skórą. Anna I Po trzykrotnie powtórzeniu t e j formułki odmawia się trzy Ojcze nasze. Chrystus za nim na ośliczku. powiedz mi gadkę" „Panie. Uderzył o kamień nogą. Zamówienie szwedzkie (Bohuslen). Piotr jechali przez Brattebro. W imię Ojca i Syna i Ducha św. jeżeli ma pomóc. to bez krzemień. d. Woda ku wodzie! Święty.. Panie Boże tobie przemień! (Ks. „Przecz (dlaczego)?" „Złamała się memu konikowi nóżka" „Piętrzę. macza się kawałek sukna w moczu ludzkim i przykłada się na chore miejsce (Czasopis Musea kral. Zamawianie przeciw zwichnięciu ścięgni (nogi). Jezus i św. Przed i po zamówieniu robi się trzy znaki krzyża. a gdy tą chorobą dotknięte jest bydlę. nie mogę". co się w tem udzie mieści! Do tego mi pomagaj Bóg Ojciec i t. Przytaczam formułę czesk w przekładzie na język polski: Mięso ku mięsu. święty święty. 57). krew z krwią. Pleszczyński Bojarzy międzyrzeccy Warszawa 1892 str. To bez (przez) kamień. tak opiewa w języku chorwackim: Jedzie Piętro na koniczku. A. przypominającą zażegnanie merseburskie i o wiele od niego starsze staroindy skie zamówienie w Athaiwa—wedzie. Mięso do mięsa! . Żyła ku żyle.—Podobne do tej formuły są zamawiania szkockie. Piotra od zwichnięcia: Krew do krwi. Joachim. Józef. szpik z szpikiem. zaciągnięte do protokołu sądowego 1672 r. Nasz Pan zeszedł z konia zażegnać konia św. „Piętrzę jedź!" „Panie. „Piętrzę. w których również przychodzą słowa: Kość do kości Krew do krwi. Krew ku krwi. Piotra zwichnął nogę. Piotra wyleczony. a całą procedurę ponawia się trzy razy. ceskieho Praha 1860 str.88 III odmianka. Kość z kością. włos ku włosowi. 103-4). Koń św. Amen. opiewa: Nasz P. I wszystko. nie umiem". Szed Pan Jezus drogą. członek do członkaI I tak był koń św.

Podobną formułkę zażegnania. Zwichnął sobie kość. Idź ścięgno do ścięgna napowrót. Kończy się zaś temi słowy: Idź staw do stawu napowrót. podaję w przekładzie: Jezus jechał na łące. który tłómaczę na język polski: Szedł jeleń przez łąkę. Rana na miejsce rany. w imię Boże". Kość na miejsce kością. Idź kość do kości napowrót Idź ciało do ciała napowrót. Kość do kości. Pan Jezus rzekł: Czekaj! Poczekaj! chcę ci wyleczyć zwichnięcie. Natknął się nogą o kamień. W Frankonji w ten oto sposób leczą zwichnięcie nogi u człowieka lub bydlęria. I koń złamał nogę. W imię Ojca i t.—Pokrewna formułka zamówienia Estończyków rozpoczyna się wierszami: Jezus szedł do kościoła. koń jego potknął się o kamień i zwichnął nogę. Mięso do mięsa. Wtem zwichnął koń nogę itp. Ten ostatni motyw spojenia kości. Że się ruszała tędy i tamtędy. d. ścięgni itp. Aby na tem samem miejscu leżał. Przed wschodem słońca odmawia się codziennie po trzykroć — wskazując palcem i chuchając na chorą nogę—następujący wiersz. Piotr jechali na osiołku samotnie do kościoła. przychodzi w zamówieniach wielu ludów i sięga czasów przedchrześcijańskich. szeptają następujące zażegnanie: Pan Jezus i św. Szedł na swe zielone pastwiska. Kość niech wejdzie do kości. zapisaną w Skandynawji 18 wieku. Amen (trzykrotnie).. z rumakiem. Jezus zlazł i leczył go: Położył szpik do szpiku. Wtem przybył Pan Jezus I posmarował ją sadłem i smalcem. W drodze zwichnął sobie osioł nogę.89 Pzeciw zwichnięciu lub złamaniu nogi posługują się w Prusiech zachodnich następującem zamówieniem. jak . Położył na to liść. które tu w przekładzie z języka niemieckiego podaję! „Nasz Pan Jezus przyjechał do Jeruzolimy. I zamówienie z Siedmio^ ^du należy do tej wskazuje początek: ategorji. żył. Mięso na miejsce mięsa. Estończycy ułożywszy zwichniętą kość do pierwotnej pozycji. ścięgno na miejsce ścięgna. Z gniadoszem. żyła do żyły.

zwana od miejsca znależenia Merseburger Zauberspruch. krew do krwi. czytał nad nim. Zakończenie: Kość do kości. jak było! Przy zwichnięciach posłuWadziarzy następuiącem zamówieniem: Piotrze. Zamawiali ją Fria i siostra jej Volla. Szwedom. Wtem koń Baldera zwichnął sobie nogę. Przyszedł ojciec duchowny (Ficze). jak zwichnięcie członków ciała i krwi. jak to umiał. Tak zwichnięcie kości. Żyła do żyły. Tak niech to zwichnięcie Piotrowi nie szkodzi. aby były spojone! Zamówienia zwchnięcia nogi u konia lub podróżnego (Świętego) znane Norwegom. Jezusowi nie szkodziło. Krew do krwi! A potem niech będzie tak. W zażegnaniu złamania odnajdujemy podobny wątek u Łotyszy: Kosteczka do kosteczki! Ścięgno do ścięgna! Miękie części do miękich! Czerwona krew przez środek! I zamówienie Estów zawiera podobne miejsce. głaskał go świętą dłonią: Kość do kości Ciało do ciała.. Matjasza w kawałki. dmuchał nań świętemi usty. Staroniemiecka formułka zażegnania. Amen! Madziarzy zamawiają w podobny sposób: Wybrało się w drogę dzieciątko Jezus na swoim osiołku. Łotyszom i Finom — u tych ostatnich . Ciało do ciała! Niech będzie. Zamawiali ją Sinthgunt i siostra jego Sunna. (na grzbiecie swego osiołka). zwichnąłeś sobie nogę! Pan Jezus skrzyżowany został ze zbójami! Jak to P. Kość do kości.•90 Chrystus Pan i Św. Na kamiennym moście zwichnął sobie nogę osiołek. Matjasz Szli" razem przez most. Zamawianie to merseburskie opiewa w przekładzie z staroniemieckiego języka: Phol (Paweł?) i Wodan jechali do lasu.. ułożona w X wieku. jak Chrystus Pan Mieć chce. Wtem złamała się noga św. Członek do członków. Zamawiał ją Wodan. odmawiana była nad kulejącym koniem.

zwyczaj ten.91 naliczono 400 udmianek tego iypu — wymieniają zamiast Chrystusa. Na zatrzymanie krwotoków do Topiących ran przykładają na Rusi świeży kał koński. Do niedawna utrzymywano w Krakowskiem. Na obieranie przykładają też sadło lub słoninę. to ją rozegna". (Z. Rusini na miejsca odmiożone przykładają własny mocz na płatkach lub moczą w nim chore części. w którem występuje Chrystus i św. powstanie tego zazeguania odnoszą do lat 1500—1600 przed narodzeniem Chrystusa Co ci rozdarte. Jak oparzenie leczy się ogniem.się przyłozy kawałek piótna. Thor.e mienią: nepomemk — radzą w Bawarji chory palec w początkach zapalenia zanaizyć kilkakrotnie do wrzącej wody Powstanie zanokcicy (panari- . pizypisywany Marc. str.em. Piotra i innych Świętych bóstwa pogańskie. w mniemaniu ludu Tarnobrzeskiego. r r i j a . n. stopionym woskiem. IUD zwierzęcym gnoiimj odmiożonych palców u ręki i nogi s t o s i e lud na Ukrainie. zamoczony w własnej urynie (Masłów). wszelako wedl^ mn. „Herbarz to jest zioł opisanie" (Kraków 156b). zalecał gołębie łajno na rozpędzenie guzów. Ciało zgoi się z ciałem. Zalepiają też ropiącą się ranę smo ł ą. twoja kość. Zanokcica. z doby chrześcijańskiej. To niech Dhatar szczęshw. Oto przekład zamawiania złamania nogi w Athaiva —Wedzie starożytnych Indów. politurą i tym podobnemi klejami. 211). powstaje z zazdrości. gdy . Jakc środek sympatyczny przeciw zanokcicy polecają trzykrotne podgarmęcie Dolesnemi palcami ogma na ognisku albo trzykrotne opukanie paznokci gromnicą. co złamane W kościach. że zaogniony palec trzy razy tuż po sobie zamaczany w gorącej wodzie. na twem ciele. przez zadanie. powszechny w Polsce. Odnin. Odmrożenie nóg lub rąk ma zniknąć. Wierzchowski 1. Ltkarz dla włościan (Kalisz 1793) radzi „w początkach zanokcicy włożyć palec w ukrop. tak odmrożenie nacierają śniegiem. szybko się zagoi. Najbardziej do zamówienia merseburskiego zbliżone jest zamówienie trewirskie Contra equorum egritudmem. Szpik ze szpikiem spoi. Stefan.emania nowszych badaczy są to wstawki późniejsze. Staw ze stawem! Niech twe przepadłe ciało Razem z kośćmi zrośnie! Niech spłynie szpik do szpiku. we Włoszech i in. Styrji. Włos złącz z włosem itp. Stąd urosło przysłowie rosyjskie: od czegoś zasłabł. Obmywanie własnym moczem. Dziełko Peizyny p. Przeciw „niewypowiedzianemu" — jak tę chorobę Germanowie od wieków średnich nazywają. tem S:ę lecz: od mrozu mrozem. Skóra niech zrośnie ze skórą! Niech się zejdzie twej i krew.jak Wodan. (Łańcut). w Szwabji. Marji. co w Serł i podobn. Sennikowi. Bawarji. c.e ziozy! Zespoli razem członek z członk. na Rusi i innych ziemiach tłumaczy się zasadą wybijania klinem klina. od zaru żarem.

przez które przeszła kobieta bizemienna. stąd nazwa . Jelonek. po myśli: robak przeciw robakowi. zwabiony zapachem świeżego mięsa. zazwyczaj na wiosnę. aby im krew puścił. Siady takiego pojmowana jątrzącej się rany odnajdujemy w wyobrażeniach ludu polskiego.92 tium) przypisują robakom. zwykle czarna. krwotoki. opuszcza ranę. której upust w żyłach ma chorobę usuwać. Kolberg Lud Warszawa 1867 III 53). a środka tego stosowano już 1699 r. aby nie toczył jego ciała. Stłuczenie — powiadają włośi lame z S>erszy — powstaje stąd. Tubylcy Brytyjskich Indyj wschodnich przykładają do chorego palca cebulę. Żywi on się mięsem. Słowacy leczą nesztowicę włożeniem palca do rozprutych wnętrzności świeżo ubitego kreta. radzą włożyć palec do wnętrza bawoła. W Frankonji zalecają owinąć go żywemi glistami. Zwichnięcie lub złamanie nogi włościanie nasi przypisują złym ludziom. A nawet bez choroby. W ropiącej się przez lata całe ranie od zanokcicy (tak utrzymuje lud krakowski) może się wylęgnąć robak jelonek. na pół przeciąć i na ranę przyłożyć a rzadko wy padnie drugiej połowy potrzebować".uemiecka tej choroby Fingerwuitn. Wrzodu nabywa ten. Przy lada chorobie szli ludziska do cyrulika. Krew sącząca się z nosa poczytują za oznakę zarowia: „jest to krew nieczysta. W ciemniejszych zakątkach Rzeczyposjiohtej. Przyczyną tej lub owej choroby ma być z e p s u t a k r e w . Już starożytni Egipcjanie i ich sąsiedzi. ale najadłszy się. uważają puszczanie krwi za jeden z walnych środków leczniczych i zapobiegających chorobom. jako śrcdek zapobiegawczy. zdaniem chłopa ruskiego. potem smarować pomiotem kurzym łub gołębim. z tem pojęciem. Krew w wyobra- . który niedcpuści nigdy zagojenia. kto bcso przejdzie miejsce. Etjoiogja ludowa chorób zewnętrznych szuka ich przyczyn w sterze nadzmysłowych wpływów. która uchodząc. które mu podaje chory codziennie. że „krew zaskoczyła za skórę". Puszczanie krwi było do niedawna powszechnym wśród ciemnego gminu na ziemiach polskich i ruskich zwyczajem. Snaheli nazywają zanokcicę robakiem (indudu). do czego tak dalece się przyzwyczajają. U ludów pierwotnych spotykamy się równie/. Puszczanie krwi. Zabić go nie wolno. świeże rany. albo poprostu Wurm = robak. wraca napowrót do swego siedliska. a gdy ta nie pomaga. jak w innych krajach. bo z jego zagładą kończy się też i życie chorego. Jeszcze Wolicki w Nauce dla włościan iVaiszawa 1822) ropiącym się ranom zapobiegał. Lud na Kujawach „uważa za rodzaj prezerwatywy od wielu chorób puszczenie krwi. puszczają sobie krew co roku. polecając „ślimaka czerwonego. sprawcanr chorób mienili robactwo. że niektórzy przy najtepszem zdrowiu co miesiąc idą n a k r e w". leśnego. albo przejście przez złe miejsce. pomaga na ból głowy". Wyobrażenie \o sięga głęboka w przeszłość. (O.

Astrologja aleksandryjska (Petosiris i Nachepso) zalecała przed 2000 laty. pełnych. żeby krew puszczać tylko na wiosnę. kiedy cała natura odradza się. Mikołaj z Szadka uważa za wyborne na puszczanie krwi dnie 7 stycznia. którzy upatrując we krwi zaród chorób. jako czas wiosenny. podobnie jak u nas. a przytem czasów dobrych ku krwie wypuszczeniu". 15 i 16 maja. 15 września i 6 października. Jak u nas. — za najwłaściwszą uważają miesiąc maj — jakoteż na poszczególne żyły.93 żeniach ludu jest źródłem wielu chorób. Puszczanie krwi na wiosnę. Te same prawie dnie poleca nowy lwowski kalendarz. patrona chorób (14 lutego). co do niedawna przypisywały nasze i obce kalendarze 19 wieku. nosi tytuł: „Naznamionowame dzienne miesiąców nowych. zarówno jak ludy germańskie i ro- . jest najpowszechniejszy do kuracji. odnosić się ma do powszechnego niegdyś u nas zwyczaju włościan. Widocznie zakorzeniły się owe średniowieczne przepisy głęboko w medycynie ludowej. puszczali ją w dzień św. spiekłej krwi. ruski. Mistrza Mikołaja Szadka kalendarz ścienny. kiedy ich do niedawna przestrzegano. stawianie baniek ciętych i pijawek ma szerokie zastosowanie na ziemiach słowiańskich. mówi się o złej. za prezerwatywę od różnych chorób. germańskich i u Karaitów na Krymie. oparte na biegu gwiazd. przyczem baczą na pomyślną porę. W tym miesiącu zdrowo być miało . Walentego. zachowywane były przez najświatlejszych lekarzy Europy. które tylko o tej porze się udają". Puszczanie krwi z żyły uważano w Danji. Zalecali środek ten starożytni Egipcianie. W tym celu używano u nas i zagranicą środków oczyszczających krew. Jakuba). 8 czerwca. Słowianie. zabezpiecza od różnych chorób. krakowski. na rok 1803. „zwłaszcza na wiosnę. 19 lutego. w którejby nie posługiwano się puszczaniem krwi z otwartej żyły. „Na czele wszech chorób jestem ja. A przepisy te w normowaniu barbarzyńskiego zwyczaju. Są „leki. Na różne dolegliwości zaleca lud włoski puszczanie krwi. Najodpowiedniejszą do tego porą wydawała się wiosna. gdy ciało pełne jest soków i skłonne do słabości". krew"—powiadają Przysłowia rabinów—a objaśniacze dodają: Kto zwykł krew sobie puszczać a zaniecha tego. Za najskuteczniejsze uważano puszczenie krwi w maju (w dzień św. Hipokrates i Celsus. to. ten ostatni w książce „De medicina" powiada. o tym czasie posługiwano się dla odświeżenia krwi przeczyszczaiącetni lekami. na rok 1525.60 letni prezerwaty tej używał".wedle starych kalendarzy—„krew' p u s z c z a ć lub wziąć n a p r z e c z y s z c z a n i e i każdy niemal 40 . A jak ten zwyczaj był powszechny. Istniało u nas przekonanie. ze miesiąc maj. oraz liśćmi ziół lub drzew. że nie ma chyba choroby. świadczy między innemi Perzyna w dziełku Lekarz dla włościan (Kalisz 1793) naganiający powszechne używanie tego środka ochronnego. które wyciągały ropę i czyściły krew. w maju. Puszczaniem krwi posługiwali się od wieków średnich balwierze i lekarze Europy. upust krwi jest tu także środkiem profilaktycznym. głównie dla wielu ziół leczniczych. ten choruje. Przysłowie: Święty Wałek Narobić może kalek.

przykładają w okolicy Bochni listki krwawnika (podobnie na Rusi). Już w „Ogrodzie zdrowia" (wyd. i Indusi używali od wieków. Achillea millefolium. Pana Boga pomocą! Miała Magdalena trzy córki: Jedna mówiła: Chodźmy stąd i wędrujmy. o czem wspomina Szekspir w „Ś n i e n o c y 1 e t n i e j". średniowieczna: sanguinaria maior i jej nazwa polska: krwawnik. Już Pli njusz w Naturalnej historji zaświadcza. stąd jej nazwa łacińska. urodził się w Betlejem. od wieków używana była do leczenia ran krwawiących. Persowie. I Rumun na skaleczony palec przykłada pajęczynę. Zakładu Ossolińskich 1. niedopuści otokowi (krwi) być w ranie. że ziele to „ma moc tak bardzo wysuszającą. woskiem. czem posługują się ludy w Europie środkowej. które „ciągną materję" („wyciągają ogień"). Na rany pochodzące ze skaleczenia się sierpem. Kraków 1534) powiada. podczas żniw. smołą..) do dziś stawiają. roślina krwawnikiem zwana w najstarszych zielnikach naszych (Jana Stańki Antibalomenon kapituły krakowskiej w 1472 r. tamowały krew. na Rusi. Słowa te. Rumunów. przeżegnywała pacjenta po trzykroć znakiem krzyża Św. Potwierdza to „Ogród zdrowia" (wyd' Siennika 1568). w Bawarji i in. (Z rękop.4 mańskie. ukrzyżowan w Jeruzalem. u Słowaków. zob.. Rękopis biblioteki Jagiellońskiej z 1478 r. „Pajęczyna krew zastanawia i otokowi być niedopuszcza. Terapja ludowa błąka się po manowcach empirji z pized lat tysięcy. tak ta krew niech się zastanowi". iż rany stula mocnie". Czechów. czasem z ośrodka chleba. w całej niemal Europie. które nasi włościanie (a niegdyś i szlachta. Dla zatamowania krwi ze świeżej rany. baniek i pijawek. na ziemiach ruskich." I w Anglji używano pajęczyny do ran. W krwotokach ran przykładają na Podolu pajęczynę. środkami gryzącemi jak ocet. Albańczyków. albo klejem stolarskim. zmieszany z babką „zastanawia krew ze wszystkiego miejsca płynącą" podaje też za Galenem. Rany i krwotoki leczą u nas. środkiem używanym w Rzymie za Plinjusza i w starożytnej Germanji. w następujący sposób: Osoba przed przystąpieniem do „hamowania krwie". albo świeży kał koński. albo na rany pochodzące z okaleczenia. Oto zamówienie od krwotoku z 19 wieku: Zamawiam cię Bożą mocą. (O ziołach i o mocy ich. 739 Lud 1899 V 80). Spiczyńskiego 1542) czytamy: Pajęczynę gdy na ranę przyłożysz. która ma tamować ociekającą krew. Stefan Falimierz w swej kompilacji Ogrodu zdrowia. celem upustu krwi. Oto przeciw krwawieniu posługuje się lud nasz do dziś pajęczyną (czasem zmieszaną z chlebem) tj. Ranę. a do niedawna posługiwano się tym środkiem w Danji. przykładają u nas ulepek z chleba. po trzykroć powtarzane. Jako to prawda. . wódka. Tamowanie upływu krwi przez zażegnywanie odbywało się u nas pod koniec 16 w. że „Etruskowie używali tej rośliny do spajania ran u wołów". okładają liściem lub korzeniem ogrodowiny. że „sok tego krwawnika rany spaja i opulchlin w nich broni". poczem miała mówić te słowa: „Pana Chrystusa prorokowano w Nazarenie. gdy się gnoi lub jadzi.).

Zwiahelski) w ten oto sposób: Znachorka każe zmówić trzy pacierze. Mówią więc trzy razy te słowa: Święty Janie! Ojcze kapłanie! Niechaj krew stanie W tej ranie i i i j t ) . Amen. Jak ustała woda w Jordanie. krew. Szedł Pan Jezus przez górę oliwną. krwio. d. tu się zostań! Przez Pana Jezusa. trzecia krew t a m u j e W imię Ojca. Jezusa. a patrząc na krew ociekającą. — Na imię Jezus niech wszelkie kolano upada — tu przeklęka — niebieskie. Gdy Chrystus Pan się chrzcił. Amen". wysłuchaj modlitwy mojej. N. Stanęła woda w Jordanie. Matuchniczkę Jego i całą chwalebną Trójcę św. (YV Ostrówkach). . Wszystkim ludziom było dziwno. Jan chrzcił P. w tej ranie Skamieniałą 1 zapiekałą. Syna i Ducha św. zalewając ranę lakiem stolarskim. albo: Stój krew w ranie (w nosie. pochodzące z rany leczą. Pomagaj Bóg" i t.) ranie. A jak go św. Jan ochrzcił w Jordanie. Zamawianie krwi cieknącej odbywa się na Wołyniu. przytaczam jedno w przekładzie na język polski: Jezus Chrystus umarł i nie umrze nigdy. powstrzymują zamawianiem. W Czechach zachodnich zamawiają krew następującą formułą: „Zeszły trzy dziewice ze słońca na ziemię: jedna krew puszcza. a potem trzy razy: Jak stał Chrystus Pan w Jordanie. ziemskie i piekielne. Białorusini krwotoki.95 Druga mówiła: Stójmy! Trzecia mówiła: O. gardle). d. a gdy to nie pomaga. I ty. Podobne formuły zażegnywania spotykamy w Niemczech. 1 Anioły święte i t. jak święty firmament. to wróćmy się. Zamawianie od krwotoku na Ukrainie opiewa w przekładzie polskim: Zmów najpierw Ojcze nasz i Zdrowaś. zostańmy i osiądźmy. Zamawiają też następującem czarcdziejskiem zaklęciem: „Świeża krew. druga krew przyjmuje. w Jurkowszczyźnie (p. Stój krew teraz i na wieczność. Tak niech krew stanie w mojej Club N. Tak stańże i ty. gdy św. Panie. mówi: „Stań krew w ranie — tu wymienia imię chorego i jego matki — jak stanęła woda w rzece Jordanie. Amen". Syna Bożego. a wołanie moje niech przyjdzie do Ciebie. stój cicho.

miód wypijam. (W przekładzie z żydowskiego). z dziećmi. jak Jezus Chrystus stał w Jordanie" albo: „Jak woda w Jordanie stała. Morze zatknij się. Lud Łotewski utrzymywał. z Pana Jezusa. morze zatykam. jak Jezus Chrystus stał w rzece Jordanie. Na Rusi Czerwonej tak . Tak mi Boże dopomóż. aby nie ciekła." Zażegnywanie to odmawia się trzykrotnie przed wschodem słońca i przy ubywającym księżycu. w rękopisie z 15 wieku (Wolfsthurner Handschrift) zawiera w języku łacińskim i średniowiecznym niemieckim również zaklęcie: „Stój krwi. gdy się chrzcił". W Imię Ojca i Syna i Ducha Św. Wodę wylewam. Robią też trzy znaki krzyża nad raną i powtarzają trzykrotnie zaklęcie. Zażegnywanie to ropiącej rany opiewa w streszczeniu: Demony choroby płci męskiej i żeńskiej (Afel—Aflin) z swemi dziećmi idą przez łąkę i spotykają Matkę Bożą. Krew stój! Woda płyń! W imię Ojca. Oto w skróconem tłómaczeniu to zażegnanie: „Idę koło morza. z potomstwem całem". aby nie uszła. oskrobanym z bożego prątka. „Rozkazuję ci w imieniu Matki Bożej. krew ssać" i t. „Dokąd idziecie" pyta ich Matka Boża". Syna i Ducha św. krew zapiecz się". p. abyś poszła precz. Spiczyńskiego (Kraków 1542) zaleca przeciw pluciu krwią „kamień uraźny" w proszku zmieszany z wodą. że zamawiacz ran (Pustonas) „mógł mocą słów zaklęcia zatamować krew płynącą z żyły przeciętej". Zamawianie upływu krwi albo rany krwawiącej w hrabstwie Ruppin opiewa: „Krwi! stój cicho. chuchając na chore miejsce. Jedna rzekła: Jest bolący.-96 Poczem zamawiacz chucha na chorego po trzykroć i odmawia tyleż razy Ojcze nasz. do niedawna krwotoki maciczne uśmierzać miał ów spreszkowany kamień zażyty w wódce. gdy Pan Jezus był ochrzczony". aby go szarpać. Trzecia mówi: Nie może być. Miejsce skaleczone osypują w okolicy Kielc proszkiem. „Chcę pójść do N. zwanego czarcim palcem albo pazurami djabelskiemi (belamnit). Powtarza to się trzy razy. Zamawianie krwi. Druga rzekła: Nie jest. Matki Boskiej i Świętych pomocą. W Frankonji górnej zamawiają w podobny sposób wrzód albo bolaka: „Szły raz trzy czyste dziewice i chciały obejrzeć wrzód i chorobę.. Rany i zaklęcia zamawiał Włoch w Tyrolu słowami: „Ta krew i rany niech staną cicho (zatrzymają się i nie ciekną)J W imię Trójcy świętej". Ale może nasz Pan Jezus Chrystus. — Żydzi w ten sposób krwotoki zamawiają: Z Bożą wolą są trzy rogi: Jeden z wodą. przez morze. Glóde Sympathieformeln aus Mecklenburg Am Urquell 1894 V 286). łamać. krew zamawiam. Lud w Wismarze tamuje krwawienie następującem zamówieniem: „Nasz Pan Jezus Chrystus szedł przez most. jeden z miodem. pod którym krew i woda płynęła. O g r ó d z d r o w i a H . jeden z krwią. W imię Trójcy św." (O.

lwow. z./anik pierwotrr mięsn* (Ze zbioru Klinik neuro'"giczne| U.) . K. l w o w ) Mięsek szczeki dolnej. Dr. docenta uniw. Rothfelda) Zapalenie gruczołu przyuszre^ r t. Świnka (Zżęcie fotogi na Klinice Uniw. wt I wowie) Asymetria uszu — :echa d p generacyjna (Ze 7tvor i Prof uniw lwow. J. (Sarcoma) (Ze obioru Dr Hilarow icza.

sługi bożego N. która oświęcona w wigilję Jana Chrzciciela „wyciąga wszelkie nieczystości" Już Szymon Syreński zalecał ją w swoim Zielniku (Kraków 1613). Środek ten sympatyczny stosuje lud styryjski. W ziemi krakowskiej kładą dwa trojaki na potyliczy lub na wierzchołku głowy. krew popłynie. W krwotokach włościanie na Rusi kładą między oczyma ostrze noża. kamienne koromesła. Gdy ona stamtąd wody przyniesie. na Rusi. Krwawienie z nosa uważane jest przez lud nasz za zdrowe. czwarta krew zamawiała. kamienną kosę. Zwyczaj chuchania lub tchnięcia oddechu nowonarodzonemu dziecku spotykamy w Prusiech wschodnich i w Niemczech (Altmark). mięso. trzecia żyły zaszywała. Już starożytni Germanowie krwawiące się rany leczyli kamieniem. nacierając je suknem c z e r w o n e m. owijając nitką palec u ręki po stronie. Podobne zażegnanie na Ukrainie opiewa: Na Osijańskiej górze tSinaj?) stała studnia kamienna. na kamienia siedziały cztery dziewice: jedna igłę dzierżyła. celem zastanowienia krwotoków nosa. Kolor sukna zastępuje tu krew. Ulubionym środkiem przeciw krwawieniu z nosa jest zimne zelazo (klucz. w Bawarji.) które kładą na karku u nas.97 zamawiają cieczenie krwi: Za siwem morzem był kamień. cała była kamienna. trzymając miedzianą monetę w ręku lub pod pachą. Szwajcarji i in. z której krew ciecze. (miała) kamienne •wiadra. Krwotoków z dziąseł (u dzieci) tamują u nas. Dziecku w Czechach. używają tego środka w ogóle Słowianie i ludy germańskie a już Djoskorydes przypisywał mu wielką sku„IJzdrowienie ludu" 7 . p. wtedy z rodzonego. w słoninie. a sięga on odległych wieków. Ludność polska i niemiecka w Prusiech zatrzymuje silne krwawienie nosa. obwijając nitką mały malec lewej ręki. zawijają palec serdeczny u ręki c z e r w o n ą nitką jedwabiu. Poczem kładą kamień w milczeniu na tem samem miejscu. Na cieczenie z nosa autor Compendii medicinae (Częstochowa 1789) zalecał dwa tynfy (pieniądz polski) przywiązać na skioniach. u Słowaków. maczanem w wodzie bieżącej. którym się skaleczono. wetknąwszy nóż. zamawiają ją temi słowy: „Skóra. skoro należał do starożytnego obrzędu Indów (Jatakarma). Wszelkie skaleczenia i wrzody leczą w Polsce. na Litwie okładami babki (plantago). pieniądz miedziany albo na kark klucze. kości nie obrzmiewajcie. druga nitkę nawlekała. Podobnym środkiem sympatycznym posługują się Styryjczycy. Podwiązanie c z e r w o n y m jedwabiem małego palca u nogi jest środkiem sympatycznym przeciw krwotokom wewnętrznych narządów (z okolic Krakowa). I na Ukrainie przyciągają nitką mały palec u lewej ręki. a trzeci między oczyma. Znany jest w Polsce i na Rusi sposób zatrzymywania krwi w żyłach i leczenia ran przez zachuchiwanie. posługując się tradycyjnem zażegnywaniem ran. jak ten kamień".—Ranę ze skaleczenia goją w Makowie. Czechów i u Żydów w Polsce. N. nóż i t. szła tam dziewczyna kamienna. Rany goją u nas zabobonni wieśniacy okładami z odchodów własnych albo zwierzęcego pomiotu. ochrzczonego . W Niemczech (Ennstal) biorą kamień i okrążając nim ranę. od zbyt częstych krwotoków nosa chronić ma noszenie na szyi przez czas dłuższy korali.

W średnich wiekach miał ten barbarzyński sposób leczenia szerokie zastosowanie. ciepłem łajnem bydlęcem. na Rusi. Austrji dolnej. rzucanie szumowin z rosołu na ziemię. Sypianie w butach albo nawet czyszczenie ich na nodze. (H. Abisynji. niech w wigilję (Bożego Narodzenia) nie siedzi przy wieczerzy. ma się wyradzać z rany. na kosie. nad którą się ktoś d z i w u j e . którym przyciskają nabrzmiałość. Bawarji. np. Am Urąuell 1892 III 11). określając je kością umarłego albo sękiem z trumny. mającym „złe oczy". w Czechach. czeraki. przez Nadrabian d z i w e m mięsem zwane. bolączki. z. płuca". mającego wrzody (syfilistyczne) po upiciu go i osmarowaniu krwią miesiączki. D z i k i e . w Czechach. wogóle bolączek — jak je sobie nasz lud wyobraża — zostały ślady dawnej humoralnej patologji: „Zepsute soki. gdzie pozostać ma od wschodu do zachodu słońca. Niegojące się. Litwini w okolicy Tylży leczą gule (guzy) nożem stalowym. W etjologji wrzodów. Tripolis. Ropczyce). Szwajcarji i in. rak). T. „Kto chce. Dzikie mięso zalecają „wypalić rozpalonem żelazem lub wyciąć nożem". a wyzdrowieje. Szwajcarom. (Pińczów. Dlatego. przypisują je pokazywaniu ran (przez odwijanie) osobom. krążąc po ciele.98 teczność. dzikie mięso leczą przez posypywanie cukrem. bo chroni od wewnętrznych chorób. Lud nasz. uważanych za jadowite. zakopują w kupę gnoju po szyję. nie należy nikomu ran pokazywać. by nie miał na nich bolaków (wrzodów). Brodawki mięsne w ropiących się ranach zowią w Polsce. nowotwory (martwa kość. lecz stoi na żelazie. Urąuell 1892 III 15) Guzy dusi się przyciskaniem płaszczyzną noża na Rusi czerwonej. temu ręka a l b o noga będzie gniła. Te i tym podobne przesądy właściwe są innym ludom europejskim np. radzą też przeżegnać je trzy razy ślubną obrączką. wywołują czyraki na ciele — wyrzucanie jednak wszelkich wrzodów i wysypek skórnych działa zbawiennie. albo kto przestąpi turkucia podjadka. (J. czyraków. Kto weźmie do ręki padalca. zadawnione rany leczą na Rusi. Rany takie leczą powszechnie posypując je miałkim cukrem. j. na Litwie obornikiem t. żelaznym sprzęcie. Ropę zwą materją i nie wyciskają jej. chcąc tego uniknąć. na Tahiti. Rany i bolączki wypalają żarzącem żelazem w Marokko. dzikiem mięsem. Niemczech. jako to: uderzenia krwi na mózg. zarówno z innemi. Sembrzycki Ostpreussische Hausmittel. Żydzi powiadają. Tunis. Różnego rodzaju g u z y na ciele usuwa lud nasz. aby go w ciągu roku nie bolały nogi. któremi rzucają uroki. przyciskając je płaszczyzną noża. . Żelazo ma w praktykach ludów europejskich znaczenie mistyczne. Wlislocki. bywa również przyczyną owrzodzenia. że na bolączki i ubieranie palca dobry jest kał krowi. rozmiękczającemi okładami usiłują uniknąć otwierania bolączek. Wrzody. Samoa i in. Cyganie serbscy pacjenta. w Styrji i in. nie rozróżnia wrzodów i puchliny od ran i nowotworów. Niemcom.

Prosili i wołali. ewanielija po kościele. ewanielja po kościele. Żebyś się nie budował. Tam cię wiatr nie dowie je. Móżczka nie poruszy. żył nie potarga. Jak św. Bolączkę można w ten sposób zażegnać: Bierze się z pieca nieco węgli i mówi się nad chorym: Proszę P. Z okolic Andrychowa Lud 1896 II 226). (Małagoszcz). na lasy! Tam ci będzie dobrze mieszkać. Tam ci będzie jak najlepiej. Niechże i ten wrzód cicho stanie. Panienka kazała. nie po s ł oń c u (od wschodu na zachód). Cisek Mater. bolak. Rozkazał Jezus. aby od wrzodu Iekował. Jezusa i wszystkich Świętych. I Turowianie w wigilję Bożego Narodzenia „po pośniku kładą stal pod nogi dla uniknięcia wrzodów". obejść nóż trzykrotnie na o p a k tj.99 siekierze" i t. Krasnostawski) „objechać na siekierze trzy razy po chałupie" a gdy to nie pomaga. Leguśko Po tem grzesznem ciele. Syna Bożego i Ducha świętego pomoc. zwanego siekiernicą. 1889 XIII 70). Aby się pozbyć bolaka na nodze. lecz przeciwnie od s ł o ń c a . Wszystko krzepiej. aby ten bolak tak się rozszedł po ciele. (Sz. gnatów nie połamie! Proszę ja ciebie. ból. (M. w Zbiorze antrop. Zamówienie kończy się przeżegnaniem i zmówieniem pacierza. Wystrzegaj się miejsca człowieczego. Tam cię słońce nie dogrzeje. p. etnol. Gonet. Bo ci Najśw. Albo: Nie ból. radzą w Żabnie (p. Guzy na szyi zamawiający (a) w Żołyni (p. Wszystko szczodrze. A wszystkich świętych dopomocą. (Masłów). Żebyś się rozchodził cichuśko. Od wrzodów i wielkiej choroby tak zamawiają w Turowie: Gdy raz Pan Jezus ze zwolennikami wędrował. Przeciwko gruczom (gruczołom) i bolączkom (wrzodom) wróż(ka) . Przez Pana Boga moc. mówiąc: „Na niemocne (ych) ręce kładziecie" Cicha woda stojała. Gdy matuchniczka Boża Syna kąpała. Tam ci będzie bardzo dobrze. Przemyski) żegna tylcem noża (od kapusty) a potem zamawia temi słowy: Na góry. Jak św.

Strzelany w r z ó d w rodzaju r a k a zamawiają w Prusiech wschodnich następującą formułą.wymienia się imię chorego — zamówić trzy razy dziewięciorny wrzód strzelany". N ) pokój daj. idź do wiatru. Cne waci. aż chory ozdrowieje. cichutko. Panienki P. Gciy wrzód przybiera groźniejsze rozmiary. dopóki me zginie. na . w jego krwi. np owcy. eży złapać kreta. a przeżegnawszy trzy lazy chore miejsce mówią: Ja Cię zażegnywam fiolaku albo wrzodzie. między sobą bracia i spotkali Pana Jezusa samego. a naturalne ciepło zwierzere zmiękcza absces i goi Dn nowotworów (raka) przykładają w Niemczech żywego raca. (ale) Najsw. Siowacy. „Kaj ty idziesz bolączko z . ten trzy razy dziewięciurny wrzód strzelany. żywą żabę.100 z okolic Siewierza takie odmawia zażegnanie: „W Imię Ojca i Syra i Ducha św Amen. albo o d b i t w nodce leczą w Żabnie przykładaiąc do miejsca. „Ty jego nie ususzysz. Abyś mi więcej nie rósłl Jesteś li z wiatru. czy od słońca od gwiazd. Jesteś-li z ziemi. mianowanego S 'cfułn (Piotrem i t. drugą i trzecią. żywą ale pozbawioną skóry. Jezusa i wszystkich świętych pomocą". nie umorzysz. kiore obiera. Niech idzie na ciemne bory. na twarde głazy. tam jego miejsce spoczynku aż do dnia sądnego". Najświętsza Panienka z Panem Jezusem drogą napadła (= spotkała) bolączkę z grucem. czy z siedzenia czy leżenia. Ku temu domomoż mi Boże Ojcze i t. w ciemne chmury. morzyć". Przeżegnaniem. Po odmówieniu pacierza i trzykrotnem pizezegnaniu się opuszczają: amen. Jesteś-li z wodv. będę jego suszyć. . „Dokąd idziecie trzej apostołowie. „Idźcie i zamawiajcie moją mocą i wszystkich swię ł ych pomocą. (M Fedorowski Lud z okolic Żarek 1889 It 252).ncą?" „Dy ja idę do tego człowieka ochrzczonego. A mnie (N. ani rwato w lego ciele. jak na początku — kończy się zamawianie. Ja cię żegnam nie z grzechem. W imieniu Pana. Sposobu tego używają inne ludy: Serbowie. miedzy sobią bracia?" „Idziemy do chrzczonego . idź do ziem:. leguśko. iaż ao wody. p ) . żabę. ag y ta „ c i ą g n ą c choiobę oó k o ś c i " zdechnie. Eawarczycy leczą abscesy. Z czegoby powstał. Z a s t r z a ł w palcu. żywcem lozKrajać na pół i tem o ładać rany lub opryszczone miejsca. d. któią tu w przekładzie z niemieckiego przywodzę: Szli raz trzej apostołowie. Wrzód albo bolak w Czechach przyciskają kawałkiem węgla. nie z mocą. w jego kościach. Po trzykrotnem tej formuły odmów 5 eniu dodają: Amen. wkład jąc chorą część ciała do jelit świeżo ubitego bydła. Ja Cię zażegnywam. żeby go nie trzęsło. w jego mózgu. abyś się rozchodził.

używa lud czeski następującego sposobu: „Wsypuje się grochu do nowego garnka i zakopuje go podczas ubywania księżyca pod dziką gruszą. gdzie go zakopują. zawiązuje go w płatek i rzuca na drogę. (J. Narośl. a wycisnąwszy zeń „trochę materji (ropy) „obwala się nią jabłko i niesie tam. na drogę. smaruje ropą pieniądz przez trzy piątki. (Fr. dostaje wrzodu. Przez martwą kość rozumie lud polski i ruski. Gdy Węgier ma ropiący się wrzód. którą przylegała do ziemi i zmówi się przytem: . kto go podejmie. zginie. A tyle wrzodów dostanie ów człowiek na ciele. leczą je przez dotknięcie ręką. którą wrzód był owinięty. Musea Praha 1853 str. (Czasopis czesk. którą pacjent tym sposobem stracił. GawełekPrzesądy w Radłowie Mat. w garnku do lasu. 470). tak długo chory jest nie uleczalny". a chory wyzdrowieje. antrop.101 mysz albo świeżo zabitego gołębia. Wrzód leczą w Kieleckiem przeniesieniem go na psa: pociera się chore miejsce świeżym chlebem a ten chleb. nabawi się wrzodu a chory go straci. Witowt. lub na rozstajne drogi. a kto go podejmie. Kto garnek znajdzie. rzucają na gościniec. znalezioną na cmentarzu. Wrzód leczą Żydzi w ten sposób. ale ten zabierze wrzód. przejmuje na siebie chorobę. należy je w Wigilję Bożego Narodzenia potrzeć grochem. aby go ktoś znalazł. Włościanin ropczycki martwą kość gubi. powraca się do domu. twarzy lub ręku. który przejął na siebie chorobę. Leki ludowe Lud 1905 XII 265). gdzie się trzy płoty stykają". rzuciwszy tam owo jabłko i kaszę. stąd zwany także kaszakiem. przed wschodem słońca. „Celem pozbycia się wrzodów na ciele. ten weźmie na siebie chorobę". i nie oglądając się. napełniony tłuszczem lub kaszką". Wrzodu pozbywa się w Czechach chory zanosząc szmatkę. zwana martwicą czyli martwą kością. Wrzody leczy lud w hrabstwie Ruppin w następujący sposób: Macza się pieniądz w ropie wrzodu i rzuca na drogę. kto groch pozbiera. Kto pieniądz podniesie. Martwą kość usuwa się przeżegnawszy ją środkowym palcem lewej rączki umarłego dziecięcia (Kielce). albo przyłożą doń trochę soli i cebulę. gdy kość znalezioną w polu przyłoży się do niej tą stroną. dopóki garnek zakopany w ziemi. a następnie rozrzucić ziarno po drodze. a wrzód od tego zniknie. Chwytają też kreta. uciekając z powrotem bez oglądania się. nie oglądając się a chory wyzdrowieje. daje się psu. nabawia się choroby. że okrążają go solą i pieniądzem. „ruchomy guz podskórny na głowie. 1910X183). Wrzedzionkę (wrzód) leczą we wsi Płudy (p. Podobnym środkiem sympatycznym posługują się w Bawarji: Po odmówieniu pacierza pociera się pieniądzem miedzianym wrzód trzykrotnie i rzuca go się poza siebie. Środkiem tym posługiwał się już Teofrast Paracelsus w pierwszej połowie 16 wieku. określając ją kością umarłego. Albo rózgą z okoraka uderza się wrzodzionkę trzy razy i rózgę tę rzuca się na drogę. na wrzód w gardle dają do picia psie odchody. poczem jedno i drugie zawinąwszy w szmatkę. wraca w milczeniu do domu. Ażeby nasłać na kogoś wrzody. duszą go w prawej ręce i nabywszy wskutek tego cudownej mocy usuwania guzów i nowotworów. ile ziarn grochu było w garnku. kto gałganek (pieniądz) podniesie. Radzyński) w ten oto sposób: Obsypują wrzód gryczaną kaszą.

którą potem zanieść należy na dawne miejsce. (J. (Wola Zgłobieńska). Amen. nie rośnij znamię. Kopernicki Jurkowszczyzna Zbiór antrop. Fr. Idzie się też na rozstajne drogi i kamykiem tu znalezionym lub kijem podkreśla się martwą kość. nie rośnij znamię. 184). a choroba udzieli się przechodzącemu tamtędy (Opaczyńskie). to czego nie widzę. Chorwat z martwą kością ma przypadkiem znaleść kość. pociera się nią martwą kość i nie mówiąc nic i nie odwracając się. a wkrótce zniknie". Mar twą kostkę. Po tem zamówieniu kładzie kość na miejscu. Twardą narośl pod skórą t. szuka . niezasypanym grobie i przeżegnawszy się kością nad ręką. ale wogóle w obyczajach i prawie starożytnych narodów. Jako nie rosną kamienie. przywilej najstarszego syna: wynikało to z ustroju patrjarchalnego. Jak nie rośnie kamień. „Potrzebuje 011 tylko wziąć trzy razy do ust martwą kość. Od Chrystusa Pana stworzone. 1887 XI 213). w tem samem położeniu. mający martwą kość (Oberbein). tkwiło głęboko pojęcie pierworodztwa. (R. mówi: Nie rośnij. znalezioną na cmentarzu.102 Zdrowaś Marjo. tygodniu.(Groliniann str. po śmierci ojca. a chory pozbywa się jej na zawsze. Naróść na ciele lud ruski na Bukowinie leczy okrążaniem jej kością zmarłego. nodze lub koło oka. Przeciw martwej kości (lihnikost) na ręce czyni zabobonny lud czeski następujące zabiegi: „Idzie s ię prostą diogą na cmentarz. Syna i Ducha św. Albo podnosi się osłoniętą dłonią kość z miejsca tracenia zwierząt domowych. a pozbywa się j e j nacierając ją kostką ludzką. a zniknie niezawodnie. W Palatynacie górnym chory. Na Litwie chory na bolączkę idzie na rozstajne drogi przy świetle przybywającego księżyca i patrząc nań mówi: „To. leczą nacierając ją ręką ludzką albo kością zabraną z cmentarza. chwytając ją lekko zębami. niech przybywa. klęka na świeżym. niech ubywa". zlewał całą władzę i wszelkie prawa. kładzie ją na dawnem miejscu. co widzę. którą lud na Ukrainie „dostaje przez patrzenie oknem na pogrzeb". pociera nią codziennie trzy razy chore miejsce na krzyż i mówi: „Kości! odpędź mi moją kość". dostaje się na Wołyniu z ciężkiej roboty w nawskim (w przewodnim. skąd ją wziął. który na najstarszego z rodzeństwa. Władzę leczenia tej choroby posiada w zierni lubelskiej „pierwszy człowiek" tj. Sposób na martwą kość polega na przeniesieniu tej choroby: Zegna się dwiema kostkami wyrastającą kość. martwą kostkę na ręce. kładzie się owe kostki na krzyż w drodze. nie odwracając się i nic nie mówiąc. z. Mający martwą kość w Niemczech idzie na pole albo do lasu i znalazłszy przypadkiem kość padliny. W Imię Ojca. określić nią do trzeciego razu krzyżem chore miejsce i trzy razy powiedzieć: Nie rośnij. Od Chrystusa Pana narodzenia. Nie tylko w lecznictwie. pierworodny (przeżytek wyobrażeń patrjachalnych). Kaindl Am Urquelł 1890 I 205).

usuwa się na Białorusi przykładaniem na pół rozerzniętej kury czarnej. I lud angielski (w Suffolku) leczy naroście przyłożeniem do nich ręki trupa. albo chory wracać ma tyłem zwrócony do cmentarza. Jako środek leczniczy u Słowian i ludów germańskich podają zgniecenie w prawej ręce kreta i dotknięcie się nią chorego miejsca. jak umarły w grobie". żywcem ususzonych (Ukraina). u Serbów i in. „Płomień" na ciele noworodka albo ognipiór „dobrze jest zgarnąć ręką zmarłego". W Gottschee kładzie się dwie kości z cmentarza na krzyż i odnosi się je napowrót na miejsce. kurcząt. Z sympatycznych środków przeciw rakowi jest w użyciu nacieranie chorego miejsca ręką zmarłego dziecka. Co widzę. od 8 do 7 i t. Brodawki. mówiąc wierszem. skąd je wzięto. plamy wątrobiane i inne narości traci się w Prusiech przez pociśnięcie tych części ciała ręką umarłego. aby mu umarli nic złego nie zrobili. WOchsenfurcie idzie się na miejsce stracenia zwierząt. w czasie jego przybywania — kości z padliny i zwrócony do księżyca pociera nią chore miejsce. wystarczy „dotknąć się umarłego". Nowotwór złośliwy. przyciska się nią na krzyż martwą kość i mówi: „Martwa kości! ubywaj. zwany wilkiem. albo każą pacjentowi zażywać sproszkowaną kość z umarłego i posypać nią raka. wogóle narośl leczą Żydzi pocierając ją lub obwodząc trzy razy. stroną leżącą na ziemi. to rośnie. Co pocieram. odpędź mi moją martwą kość". np. Kość martwą radzą okrążać po trzykroć głową trupa. a naróść ginie. rzuca się kość poza siebie i odchodzi nie oglądając się. Aby się ręce nie pociły. przyciska się nim „na krzyż" chore miejsce i trzykrotnie mówi: „Kamieniu. tego ubywa. poczem ową kość zwierzęcą kładzie się na swojem miejscu. w końcu od 1 do 0. pozostawiając tylko kości". kamieniu. rzuca się potem kamień za siebie. Rumuni leczą martwą kość uderzając trzykrotnie znalezioną w polu kością. Okładają lub smarują częściami ciała zwierzęcego. Kością odpędzam cię. d. który tu w przekładzie podaję : Martwa kości! Pocieram cię. którą lud w Kotlinie nazywa wilczą-kością a Oczko w dziełku: Cieplice (Kraków 1578) zwie w i l k i e m . ręką zmarłego. Przy lej czynności nie trzeba się oglądać za siebie.103 w lesie — przy świetle księżyca. zalecano w 16 . Przeciw twardej. aby go nie widzieć więcej. (H Frischbier Ostpreussischer Alltagglaube Urąuell 1892 III 247). w końcu odmawia się Ojcze nasz. „Przez noc wilk zjada kurę. gołębi (na Rusi) lub maścią z raków. Przemawia się tak po trzykroć. Powtarza to się przy ubywającym księżycu o świcie przez trzy dni. Martwą kość. żywcem rozdardej myszy (Podole). złośliwej narośli. „Mądra" leczyła martwą kość kobiety wiejskiej w Danji tym sposobem. posługują się tem w Polsce. na Ukrainie. zażegnywała je przez odejmowanie od 9 do 8. Wymówiwszy te słowa trzykrotnie. że przez trzy czwartki (poświęcone u Germanów północy bóstwom gromów) pocierając chore miejsce swym palcem. bierze świeżą kość. W podobny sposób pozbywa się i lud szwabski martwej kości: Bierze się kamyczek.

„Nieżywego raka — powiadają — nie trzeba zostawiać na drodze. która siedziała na zdechłym raku. a ból się odpędzi". że muchy są roznosicielami tej choroby. W miejsce bydlęcia brano mysze i szczury. . spocznie na twarzy człowieka. W wojew. że raka dostaje się. Etjologja ludowa raka wskazuje. skoro mucha. ten dostanie raka". bo gdy mucha na nim usiądzie. „ w b y d l ę f l t e r a z ( ś w i e ż o ) r o z p r ó t e . powszechnie rakiem zwanego. Najlepszym sposobem usunięcia skira. r ę c e a l b o n o g i w r a z i ć . jest „przyłożyć na miejscu bolącem rozpłatane na połowę kurczę" (Olkusz).104 wieku. W okolicy Tarnowa powiadają. wileńskiem przypisują również chorobę raka przeniesieniu przez muchę zarazków z raka. I na Ukrainie utrzymują. I w hrabstwie Ruppin zapewniają. że człowiek dostaje raka. a potem ukąsi człowieka. że przypisywano powstanie tej choroby zaszczepieniu jadu rączego. jeżeli mucha usiędzie na gotowanym raku a potem ukąsi człowieka.

Zaklęte węże otwierają wszystkie skarby ukryte. ta zaraz usycha". zatruwa jej wody". tam umrze gospodarz domu.liran -4. których poczytywano za bóstwa. przy pomocy Boskiej". spadną grady na okolicę". pszczoły itd* Przeciw ukąszeniu psa wściekłego podaje rękopis z 15 w. a „ukąszenie nic mu nie zaszkodzi. (W Polsce. Wąż pocięty może się zrastać. Wąż chowany w domu przynosi całej rodzinie szczęście. 1639. składając im ofiary.k y r i a n . bydło mu padnie. zubożeje — umrze". n. „Wzrok żmiji odbiera blask słońcu"..s t o l i d o n . gdzie zabiją gada. „gdy przepłynie przez rzekę. „Na ukąszenie psa wściekłego" należy „na chlebie palcem napisać: gryzia gryzła dropty fibrenet Deus neus Item ira dei k i r i k i o n s t o l i d u s " i to „dać jeść wściekłemu" (człowiekowi). Świadczą one o książkowej ich piowenjencji. Nasi włościanie powiadają. a wyzdrowieje. że kto „zje upieczonego żywcem węża". teopharan + cakapharam -{. zawierający kazania łacińsko-polskie.Znaleziona lub zabrana wężom korona czyni posiadacza wszechwiedzącym". Ale z drugiej strony „gdy wąż przesunie się przez trawę. Węże przemieniają się w złoto. Na całej przestrzeni Rzeczypospolitej polskiej. zarówno dobra jak i zła. ten „ujrzy wszystkie skarby na świecie i będzie ich panem". Stąd wiara. olejki itd. szalony) i k i r i k i o n (z greckiego nvQtog) przypominają z pierwszego zamawiania: k y r i a n i . Nauka jako robić maści. że „grzechem jest zabicie węża". Wyrazy s t o l i d u s (głupi. następujący środek: Należy „wypisać na kawałku sera lub chleba. Wąż był i u Czechów duchem opiekuńczym domu (had hospodarzik). jako istoty nietykalne i święte.iran -j. Lud nasz — jak wogóle ludy cywilizowanej Europy i plemiona barbarzyńskie — przekonany jest. w przeciwnym razie „słońce zaćmi się czerwoną plamą. W przesądach ludu naszego zachowały się jeszcze szczątki prastarego kultu węży. „Zabójcę żmiji spotka nieszczęście.Rany z ukąszenia węża. że przez spożycie zwierzęcia lub jego organów nabiera się właściwości tego zwierzęcia. czyli pogrzebać. . psa. utrzymywano w świątyniach i w domu. z zabiciem .s t o l i d o n " . . albo w skrzydlate żmije i smoki. który ma zjeść człowiek ukąszony". co tłómaczy nam zamawianie od ukąszenia węża. . „Zabitą żmiję należy zakopać". Wąż „daje moc zrozumienia mowy zwierząt i roślin". zgodnie z wyobrażeniami ludów pierwotnych. ale także mocą działania. Podobną formułkę podaje rękopis p. przedstawiają sobie żmiję jako istotę odznaczającą się nietylko cudownemi własnościami. na Rusi i Litwie). następujące wyrazy: „4.

Wywar z węża sprawia również cudowny skutek. zwane skoczką.106 samicy umiera gospodyni. (Szczepanów) Nawet części spalonego węża. wzbudza miłość (Domaszowice). zdejmie mu skórę z głowy i włoży do laski lub do pugilaresu. Sadłem żmiji leczy lud Puszczy Sandomierskiej pryszcze pod językiem. kadząc w izbie i przed chatą dymem z palącego się na żarze węża. „Kto zabije węża. na Rusi i indziej przewiązują część ciała dotkniętego wścieklizną powyżej miejsca ukąszenia. baczyć musi wszakże. którego skórę wylenioną posiada". aby przywłaszczyć sobie jego magiczne własności: „Kto w wigilję św. Niemcy i inne ludy europejskie. I Rusini w Tyśmienicy uschłym wężem podkadzają chorych. W wódce lub piwie wymoczony płyn ze żmiji. Tym ostatnim sposobem posługują się Czesi. I plemię czar- . ale zabiegi to niebezpieczne. odmłodnieje i nabierze szczęścia na całe życie. Skóra węża nie tylko przynosi szczęście. a człowiek zjadłszy taki chleb z tłuszczem wężowym. bo „takie włosy owinąwszy się w około szyji mogą dziewczynę udusić". Przesąd ten czeski zgadza się niemal dosłownie z rzymskim. ale służy także za środek leczniczy. zabicie młodej gadziny powoduje śmierć dziecięcia w domu. Wystarczy noszenie węża lub części jego ciała jako amuletu. temu szczęścić się będzie" (Stary Sącz). żądło (języczek) mu wyrwie i nosić ją będzie przy sobie. do której wchodzi sadło wężowe.z potłuczonego zęba żmiji. wymienionym u Cicerona o ojcu Gracchów. w której namokła żmija skórka (w Żarkach). Od powietrza morowego chroni w Krakowskiem nacieranie koło serca maścią. gotuje je i wodą tą myje sobie włosy.eona po ukąszeniu przez węża obwiązują mocno ranę powyżej zarażonego jadem miejsca i — zwyczajem ludów pierwotnych a nawet i niekórych cywilizowanych — wysysają ranę ustami. albo służy dziewczynie na porost włosów (w Polsce i na Rusi). na której rośnie jemioła. nie zatracają tych cudownych przymiotów: Polewka z głowy węża „odmyka wszystkie zamki". będzie miał zawsze szczęście". chorobę ócz i bolączki leczą na Pokuciu przyłożeniem linowiska na chore miejsce." W Polsce. 1 na Rusi (w Bucykach) dziewczyna znalazłszy lenisko. chcąca mieć bujny porost włosów. aby powstrzymać posuwanie się obrzęku. Proch ze spalonego węża służy w Krakowskiem za preserwatywę od ukąszenia węży. odgrzebanego pod leszczyną. aby miała długie i gęste warkocze. które wąż z siebie zrzuci. dobrze też skrapiać je wodą. Dziewczyna w Ropczycach. Juhas albo baca w Karpatach leczy siebie i chudobę od ukąszenia węża wysuszoną skórą węża. albo wysysają ranę ustami. ma je obwiązać albo tylko potrzeć leniskiem. Wojciecha węża złapie. Króla wężów. Na ból zębów pomaga proszek . Włościanie z okolicy Żarek moczą żmiję w okowicie od nowiu do nowiu i żmijówki tej zażywają o wschodzie i zachodzie słońca przeciw febrze. Murzyni w okolicy Sierra . aby włosy co miesiąc (w nowy czwartek) obcinać. Tyfus leczą na Puszczy Sandomirskiej okurzając chorego. Nadrabianie zalecają skutecznie przeciw ranom pochodzącym od ukąszenia jadowitych wężów „natychmiast silnie skrępować ponad miejscem ukąszenia. „bo by ją ten wąż udusił. podany osobie. każą w okolicy Zamościa ugotować w oliwie i maścią tą posmarować chleb. na której zależy.

aby uprzedzić węza. wyjąć z mej sadło i niem smarować ranę. a ów się człowiek przez to wyleczył i tyle razy to czynił. W okoli ~y Lepla na Białorusi okładają ranę od ukąszenia węża zielonemi żabami. W Dalmacji zalecaią przeciw ukąszeniu gadzmy głowę jej utłuc i proszek przykładać na ranę. Wąż po ukąszeniu — zdaniem górali w Zakopanem — biegnie . rozerznąć brzuch. ukąszonemu przez żmiję podaje w wódce do wypic. K. włożył tam ową opucnłą nogę. Lasowczyk (z Puszczy Sandomierskiej) ściąga żmiji skórę z ciała. dopóki nie zdechnie. a czynią to tak długo. jedną po drugiej. zamieniając zdechre żywemi. które jad ten zabija. który również ma spieszyć do wody. którego z małem. Skład abo Skarbiec znakomitych sekretów I. mają one odciągac j^d i przez to giną. rozerwana na połowę Rany z ukąszenia zmiji uważa lud ruski za urok. albo też wrzucić żmiję żywą do naczynia napeł nionego wódką i smarować nią ukąszone miejsce. więc wyKopał sobie oołek i w mego nalał wody. osuszyć . Stara kobieta u Snahelich przyrządza na rany z ukąszenia węża maść z ugotowanej wątroby i wnętrzności węża z olcerr rycynowym i maścią tą naciera ukąszone miejsce.em drzewa. ukąsił go wąż w nogę. w którem moczą ranę. dopoKi ostatnia z nich nie wyjdzie z mleka żywą. Sympatyczny ten lek używany jest i w innych krajach do rozmaitycn chorób. Chorwaci przykładają do rany żywą kurę. który trzeba odczynić podobnym sposobem . co jest aowodem.póki owa nie stęchła puchlina". Lud duński radzi przeciw ukąszeniu gadziny uciąć jej głowę i przyłożyć do rany. nadeptać jej głowę. ze jad wyssany juz z rany został". Ric (w Brazylji) wkładają do wódki ząb jadowitego węża i napój ten radzą zazywać przeciw ukąszeniu gadz-ny.Wrzuca się w kwaśne mleko kilka ropuch i zanurza w nie część ciała ukąszoną. po niej drugą i trzecią a tym sposobem kury wyciągają jad z rany. Żabę trzymają na cnorem mieiscu. aby jad me podchodził w górę. k ł óre to zaby wyssały ów jad i pozdycnały. Owe żaby przejmą na s*eoie chorobę. Rusini n a c i e k a ranę ukąszo nego pizez żmiję jej mózgiem. gad padnie a człowiek pozbędzie się ja4ll.707 łiych Snaneli ranę z ukąszenia węża obwiązuje trzykroin e łyk. żab nazbierawszy do tego. Ukąszenie węza leczą w Łopusznie następującym sposobem: Chory ma na + ychmiast po ukąszeniu biec co prędzej do źródła. „wpuszczają żaby. zmianami do dziś używają: „Chłopak jeden gdy kosił sobiL łąkę. Przeciw ukąszeniu gadziny zalecają w Niemczech scnwytać ropucnę. Tubylcy prowmcj.a Równie skuteczny jest następujący środek tamże używany: Po ukąszeniu jadowitej żtriji wyssać krew z ranki i wypalać to miejsce żelazem rozpalonem do czerwoności.ą i przeciągnąć nią po ran . e. Ukąszonego przez żmiję tak samo dziś leczą w K r akowskiem: Do kwaśnego mieka. wyjmuje sadto i stopiwszy je. dopóki nie zginie. popuchrą i pozdychają. wówczas zabierze ze sobą chorobę. U k ą s z o n e m u p r z e z ż m i j ę radzą nasi wieśniacy — złapać ją. która mu opuchła. Haura (Kraków ló 7 5) podaje przeciw ukąszeniu wę?a następujący sposób. Ukąszonego przez węża okładają w puwiecie Kamienieckim myszą lub żabą. Jeżeli cnory zaoła prędzej do celu zdążyć. a chory będzie zdrów.

I w innych krajach europejskich znają przesąd. Znachorka w Błotnicy (p. aby się jej napić. przytem nie wolno wymieniać słowa: wąż. a uzdrowieje. modłów* i mówią: Gadu. wyprzedzając węża. V. a jeżeli rychlej przybędzie od węża. Ukąsiła ją żmija w nogę. ma się w t e j wodzie umyć. jeżeli ukąszony np. „Weź piasku. który również pełznie do wody. uzdrowieje. że ukąszony przez węża winien co tchu biec ku wodzie. Gustawicz w Zbiorze antrop. chory umrze z ukąszenia węża (J. Po ukąszeniu węża ma Podolak biec do wody i zanurzyć w niej ukąszone miejsce. Panno. którą chory pije i obmywa ciało. gdyż jad staje się nieszkodliwym. to gadzina pęknie. Przeciw ukąszeniu gadziny przykładają nasi chłopi skórkę wężową do rany (na zasadzie analogji . prędzej zamoczy ranę w wodzie. Środek przeciw śmiertelnemu ukąszeniu węża. jeżeli wąż pierwej przypełznie. podaj mi kija! A gadzina zlęknie się tej groźby i zostawi człowieka w spokoju. gdyby zaś wąż go uprzedził. Lud niemiecki w Gottsche) radzi ukąszonemu przez węża spieszyć dowody. a ukąszenie nie będzie miało złych skutków. aby co rychlej zdążyć do rzeki i ubiec w tem węża. żmija! Najśw.108 natychmiast do wody. że ukąszony przez węża ma co tchu biec do wody. żegnań. jak to podano w komentarzu Raschi (Berachot). zanim ją gadzina osięgnie. Grohmann Abergl. że gadzina. aby opłukać się. (B. — Na Morawach i w okolicy Studeny rozpowszechniony jest następujący przesąd lekarski: Ukąszony przez węża ma biec do najbliższej wody i wąż pospiesza do niej. gadu. gdy przybiegnie prędzej od niego. albo prędzej od węża dobiec do pokrzywy. Najświętszą Panienkę wzywaj!" Po trzecim razie odmawia się „Zdrowaś Marja". 1886 V 181). biegnie zaraz do wody. a ukąszonemu rana się zagoi. Ukąszony przez żmiję w Czechach spieszy do wody i myje w niej ranę. Ukąszenie gadu leczą też u nas — jak w innych krajach Europy — przez zaklęcie. aby stanąć na miejscu prędzej od węża. (gadzino) Nie wypuszczaj jadu! A zaklęciem takiem czynią go nieszkodliwym. Konecki) zażegnywała chorą od ukąszenia żmiji następującą legendą wierszowaną: Szła Najświętsza Panna drogą. Ukąszenie gadziny (żmiji) leczy znachor na Pokuciu zamówieniem na wodzie. 80). ukąszenie to mu nie zaszkodzi. wodą podlewaj. przestrzegany już byl w Palestynie. a gdy się jej przeszkodzi dostać do wody. Bohmen 1864 str. . W okolicy Zamościa Polacy i Rusini „gdy złapią węża. człowiek umrze. skoro kogo ukąsi. skoro pobiegnie do wody rychlej od żmiji. lecz zamiast tego mówić „na nic" Przesąd. istnieje w Wenecueli. Ukąszony winien go uprzedzić i ranę wymyć. Spotkawszy żmiję należy wymówić: Żmija. używają nad nim szeptów. Wierzą bowiem.

godzina) będzie. wężyce. padabcą Jaszczurem. Pan Jezus w cię ducha włożył. (Stosownie d > tego. poczem n a s t ę p u j właściwe zamówienie: Wymawiam Was Bożą mocą.124 Zamawianie od ukąszenia żmiji. wąż! . Żmije. ' k t ó r e j jaa ja hamować będę. żmi. A nie dał ci żadnego jadu. Jak te trunki pił.. Świętego Jana truto Zmijem. Zamówienia znachorW z Lipnicy w Jasi dskiem) od ukąszenia węża. aby sobie wyszła i opuściła chorego. Zdrowaś Maryja. wąż. kto ukąsił. pod groźbą. ani mocy. Żimawianie od ukąszenia węża przez znachora pow atu Radzyńskiego zaczyna się pacierzem. jaszczurzyrą. padalca lub jaszczurki tak się odbywa w Chlewiskach (woj. I Syna Bożego i Ducha świętego pomoc.. Za Boską mocą.ice. Panna Syna porodziła. I wszelkie robaki! Z rozkwituś się urodził. wrzeciąnicą. Wąż.) Gdy ładniejszy był. ze ją wytępi. Zażegnanie od ukąszenia węża leczy znachor (ka). N-echze i to ciało spływa! W imieniu Boga Ojca i Syna i Ducha świętego! Po zmówieniu tej formuły należy trzy razy dmuchać na ukąszone miejsce i oblewać je wodą lub wycierać. Kiej Przenajśw. Djabeł cię stworzył. Padalcem. poczem r. żmijicą. Radomskie): Robi się stalowym nożem Krzyż nad wodą w szklance kryształowej i wvmawia się po trzykroi następujące wiersze: Szczęśliwa godzina była.astępu<c właściwe zamówienie z wezwaniem choroby po imieniu. Przez Pana Eoga moc. Pocztm daje się cnoremu napić trochę tej wody i obmywa się mą ukąszone miejsce. padalczyce. Wrzeciądzem. Przykładają też na ranę ż m i j e z i e l e . przyklękając na lewem kolanie i mówiąc po dziewięć razy: W iflfcę Ojca i Syna i td. Za wszystkich świętych pomocą. N ech że i ta (. Pana Boga pomocą! Węże. kurdziela i dziugi. od czczycy. Jako ta woda odpływa. Padalce. zaczynają się i kończą przeżegnaniem.

Idź do wody. z krwi w kość. 5-4. a z serca w kiszki. uti stabat sanctus Johonnes. kawałkiem zardzewiałego żelaza Poczem mówi: Szedł Pan Jezus z św. (M. czy ukąszenie pochodziło od jadowitego gadu. Jan. zamawiają temi słowy: „Hanno.110 Szkaradne imię. (Stój wężu."" „Zatrzyj piaskiem. jak stał św. 4-3. od 1 do żadnego* Bo ci zetrze ciemię Adomowe plemię. Pietrem. Jezus obejrzał. wróż z okolic Siewierza takie odmawia zażegnanie: Przeżegnawszy się nakreśla w powietrzu nad chorym potrojny znak krzyża byle jakim. a wrzuciwszy w nią siedm prętów. 3-2. Na Podolu biorą „niepoczętej" wody. Ranę z ukąszenia węża tak zamawiano w gub. nie przymawiając do nikogo słówkiem. wypowiadano trzykrotnie te słowa: „Szedł Pan Jezus przez most. Idź. wpuściłaś jad do serca. uszczypił go robaczek: „Idźże. że wąż szkodliwy ukąsił. a jeżeli woda zakręciła się około noża. W imię Ojca i td. ze skóry precz!" Poczem obmywszy ukąszone miejsce tą wodą. z kości w skórę. Fedorowski Lud 1889 II 253). przykuwał pełzającą gadzinę słowami „Sta serpeus. Piotr się pozostał. weźże piasku i wody. Aby się przekonać. 'Poczem następowało zamówienie. obmyj ten jad gadowy. mińskiej i witebskiej: Przeżegnawszy chore miejsce. Zama wiacz na Ukrainie. Z czegożeś się sprzeciwił! Idź pod kamień. Amen". a P. powtarzane siedm razy. dają choremu do picia. W imię Ojca i Syna i Ducha św. Św. znak to. Żadne żmijowe jady tobie nie zaszkodzą. Hanuśko! Ty ukąsiłaś w nogę. Któreś wypuścił. Bo mię ukąsiła żmija w nogę. 7-6. woda stanęła. niechaj też tak jad tej gadziny ustanie!" Lud na Białej Rusi zamawia ukąszenie żmiji temi słowy: . gdy Chrystusa chrzcił). Piętrzę. aby tylko znalezionym w polu lub na drodze. Na zagojenie rany. od 2 do 1. do morza. Szkaradne plemię. Do wody tej wkładał nóż. powstałej z ukąszenia żmiji. z kiszek w krew. Ukąszenie żmiji leczą w parafji Świętokrzyskiej następującem zamówieniem: Szedł Pan Jezus ze św. 6-5. Piotrem drogą. Po każdem zamówieniu napluć trzy razy na człowieka chorego lub bydlę. który chował wężów w torbie. od 8-7. gdzie słońce me świeci I miesiąc nie dochodzi. dum Christum baptisavit. Od 9 do 8. w języku mi niezrozumiałym. zamawiacz na Wołyniu (żyd) przynosił wodę. „Chodź Piotrze!" — „„Nie mogę. wymyj wodą.

W Delfinacie (Francja) sprzedają do dziś ziemię św. Obierzkę na palcu leczą w okolicach Krakowa okładami z zarobionej gliny. osy itp. przyczem mówią: Żmija kłuje. Słowa te należy wymówić trzykrotnie. z wodą zarobionej. Jad z ukąszenia pszczoły wyciąga ziemia wilgotna. Gadzin panie! Spójrz oczkiem Z pod twej korony Wężów królu! Odbierz żądło Od tego biedaka (biedaczki)! W Prusiech zażegnywają ranę z ukąszenia węża. dlatego ukąszenie pszczoły. Rany z ukąszenia żmiji radzi obłożyć ziemią Perzyna w dziełku: Lekarz dla włościan (Kalisz 1793). szerszeni itp. przypisuje własność w y c i ą g a n i a o g n i a . źródłowa woda lub — żelazo. tego ostatniego środka używają w Austrji górnej. Odnosi się to do legendy 0 tym świętym. Lud Krakowski glinie. pędzisz Przez krze i zarosłe?" Syn (żmiji) wylatuje. Miejsca ukąszone przez pszczołę nacierają Rusini wilgotną ziemią 1 robią też okłady z żółtej gliny (Zbaraż). wyciąga ostrze noża (z Gdowa). osy lub pająka leczą w Czechach okładaniem łajna krowiego albo zimnej czarnej ziemi. Odrodka nie będzie. przyciskając je ostrzem noża do rany. wychodź z rany! Zbawienie z głębi serca! W imię Ojca itd. Jad pszczeli. która wszelkie rany gci. chłop ukraiński „zalepia kikut ziemią". Ukąszenie pszczoły lub osy leczą włościanie Krakowscy „okładami z ziemi. Środek ten zalecał już Oczko („Na bole kłaść ziemię czarną. nie chłodnej ziemi. żmijo. łlustą albo jej ił"). A Plinjusz w Historji naturalnej prawi o ziemi na półwyspie Tauryjskim. który osamotniony na dalekiej wyspie uleczył się od ukąszenia żmiji posypaniem ziemi na ranę ręki. np. Na Litwie zamówienie od ukąszenia węża opiewa w przekładzie: Królu płomienisty. Chrystus mówi: Jad. palca. nie oddychając. I Węgrzy zalecają przeciw ukąszeniu pszczół i os okłady mokrej. Na miejsce u k ą s z o n e przez pszczołę lub muchę przykładają w innych stronach Polski ziemię zwyczajną lub glinę. Ukąszenie pszczoły. . posypując na nią trzykrotnie ziemią. która słońca nie widziała". leczą w Polsce i na Rusi usunięciem żądła i przykładaniem do rany zimnego żelaza.111 „Dokąd. Pawła jako skuteczny środek przeciw ukąszeniu wężów. przytem kładzie się na zranione miejsce kawałek chleba i małą gałązkę jodły. Po odcięciu części ciała. osi.

Zawaty 4 -f Ostro 4. Na ukąszenie psa wśc ekłego dają rady g ipodarskie (w rękopisie Bibl.Kirjan. pisze na nim jakieś tajemnicze wyrazy i daje do spożycia ukąszonemu przez psa wściekłego Nazywa to się o d p i s a n i e m wścieklizny Chorobę tę leczą owczarze w Poznańskiem zapomocą z a p i s y w a n i a . tajemnicze wyrazy: Saba Sada Sassgay Gayba itp. Bierze kawałek chleba. W roku 1798. Tak podpisany chleb zjada doknięty wścieklizną a do dni dziewięciu uwolniony bywa od choroby. dać z czemkolwiek zjeść każdemu stworzeniu: + Brezea 4~> Brezeda itd. liran 4" kyrjan -j. zaczynającą się od słów: 4 Iryon 4. zwaną wodowstrętem albo wścieklizną: znahor w Koniuskiem tak ją zażegnywa. pod górę. Na skibie chleba.Erkrejson 4 " Katubijan 4 . 4. witebska) piszą na skórce chleba tajemniczą formułkę." W rękopisie czeskim z 15 czy 16 wieku (Cesky lid 1897 VI 292) mamy podobne zamawianie choroby.Kyrion. kładą Czesi na ranę sierść z głowy 1 brwi psa. Liran. W Rosji (gub. używanym w wiekach średnich. Przeciw wściekliźnie. który ma zjeść człowiek ukąszony. jak świadczy zamówienie. posmarowany masłem.capharan 4" stolidon.Kyryan + Kastagan 4. — Między papierami z XIX w. gdy srożyła się w Chebie wścieklizna. dając to choremu i psu do zjedzenia.112 Autor „Sposobów domowych leczniczych" (Kalisz 1784) na zasadzie „klin klinem wybić" radzi miejsce bolące natrzeć ochwytaną pszczołą" a puchlina i ból odejdą. napisać na kawałku chleba. dawano dotkniętym nią chorym (nawet bydłu) do spożycia kromki chleba z napisem anagramatycznym.Odta 4. albo okładają go tą sierścią. który pacjenta ukąsił.Bryszcza -fBryzeda 4+ Bryndyos 4Alonus 4Amont 4* Dodają zaś do tego wyrazy: „Takowy chleb daję w Imię Pańskie Amen".Kyran +. zwanej wodowstrętem. Ossolińskich 1.K y r a -f I r a -f Kata 44Katuza 4.Kastaffan itp. Sposobu tego używano już w XV w. i 4. Pokąszenie przez psa wściekłego wywołuje chorobę.Karakon itp. myją też ranę moczem i przykładają pomiot kurzy.iran -f-. pisze się rysikiem łupkowym wspak. spowodowanej ukąszeniem psa wściekłego: zażyć napisane na kawałku chleba słowa: Yran -j. 739 z XVI w| Lud 189 J V 80) „te słowa napisawszy. a ukąszenie nic mu nie zaszkodzi v przy pomocy Boskiej. 4~ Iran.Syryon 4. a dla większej pewności zazywa go chory tr/y razy na czczo. posmarowanego masłem. wypisane na okładce zbioru kazań łacińsko-polskich z tego wieku: „Przeciw ukąszeniu psa wściekłego należy wyrazy -+. . znaleziono następujący sposób leczenia wścieklizny: Po przeżegnaniu się należy napisać na opłatku imię i nazwisko dotkniętego chorobą i tę oto formułkę: 4 .

Ziarnimak lfmtatyczny (Lymrho gianuloma) Zdjęcia fotograticzne Dr^Henryka Hilarowicza. docenta „niw.eksztaicenie ręki po zapaleniu Szpiku kostnego Brodawka szyji — na tle limratycznem Mięsak Szczęki dolnej ^arcoma).Nabyte zn. lwów .

zalecano ją Serbom przeciwko ukąszeniu wściekłego psa.wypisują i Prusacy (Neudorfu) i Niemcy(w hrabstwie Ruppen) na chlebie z masłem. czytana z lewej ku prawej stronie i odwrotnie. Gaidoz La Rage et St.liliron itp. Człowieka dotkniętego wścieklizną. daje ten sam tekst. t. która jeszcze . W jednym z kościołów w Akwizgranie rozdzielają między lud bocheneczki chleba. że pokąsanemu od wściekłego psa nabrzmiewają żyły pod językiem i tworzą tam małe. Przeciw wściekliźnie używają romańskie i germańskie ludy w Europie amuletu z formułą Sator-Arepo. wyskubanej baranowi z lewego boku w maju. jako skuteczne lekarstwo przeciw wściekliźnie i epilepsji. białawe pęcherzyki. w którem podany jest chleb jako lekarstwo dla psów. 197. znane pod imieniem św. Sarp nutes Sirkiwajen przyjęte są z języka sanskryckiego.113 S A T O R A R E P O T E N E T O P E R A R O T A S Formułka ta łacińska —• tetragramat — czytana wzdłuż i szersz. leczą w Łukowcu zamawianiem. w języku celtyckim oznacza: „Z powodu bólów rany.) I na Islandji posługują się (najczęściej przeciw żółtaczce) formułą 25 liter. który na skórce ciepłego jeszcze chleba albo na liściu wierzby zadawany bywa choremu. Pierwotnie służyła jako amulet przeciw wymienionym ranom a później posługiwano się nią w innych słabościach. zadanej rzutem dzidy". i zanurzywszy do szklanki z wodą -święconą. 8 . w prawo i lewo. O starożytności tego środka świadczy wzmianka w piśmie Arriana De venatione. Hubert. jak np. którą — napisaną na skórce chleba — zadają ludziom i zwierzętom. W Kuleszczyźnie piszą atramentem. na wiosnę ściętym.eewron boba liron -j. Huberta. Jako skuteczny środek zalecana jest formułka satorowa podana w świeżo upieczonym chlebie. mirum Zamówienie od ukąszenia psa i gadziny zdradzają pochodzenie indyjskie. dając to pokąsanemu do zjedzenia. Formułka ta średniowieczna. Spotykamy ją w rękopisie z 16 wieku p. Myśliwi używali go w Xl wieku przeciw ukąszeniu wściekłych legawców. owija znachor na zgięciu kosmykiem czarnej wełny. prócz formułki satorowej szereg wyrazów „sympatycznych". zarówno jak nasi chłopi. w których po przecięciu znaj dują sierść psa. jakoteż z góry na dół i przeciwnie. a spotykamy ją w głębokich wiekach średnich. (H. jak tatra albo aron -f. te stawione w kwadrat i w czterech przeciwnych kierunkach czytane dają to samo zdanie.aaron sytost ewron -j. utrzymują. Przynajmniej słowa używane przy zaklęciach. Libellus variarum medicinarum.Uzdrowienie ludu". używane przez Celtów. na kawałku skórki chlebowej. Używają jej do dziś w Rosji i Hercegowinie jako „zapisu". Paris 1887 str. znanych w całej Europie. Serbowie i Chorwaci. kropi obecnych przy świetle gromnicy nowej. czyli z a p a m i ę t a ł e g o . Tych 25 liter tajemniczych. Prętem złoto wierzbiny.

Niechże żywieja (żmija) cicho lega. Idźcież. dopiero weźcie święconej wody.Idę-ci ja zażegnywać od tej wściekłej bestyje. [Ślepym się urodził. Szło trzech braci rozbójników. mówią na Białorusi trzykrotnie następujące zamówienie: Szedł Pan Jezus przez wieś. nie swoją mocą. Po przeżegnaniu chorego obchodzi go zamawiacz trzy razy w około. Ślepym niech zdechnie] Tak i mnie niech ukąsi! Dla uprzedzenia wybuchu wścieklizny u pokąsanego przez psa należy zjeść serce upieczone z psa wściekłego. a ja też żegnam.114 przy konającym nie świeciła. dopiero kropcie. — „Idźcież. Owczarze w górach świętokrzyskich. poczem następuje: Nasz Pan Jezus Chrystus gdy ze zwolennikami swymi wędrował."" — „Idź-że. złożywszy ręce. omiećcie. którzy zażegnywają deszcze. Panie Boże dopomóż mi i wszyscy święci. Rzekł im: Lekujcie (leczcie) przez Pana Boga moc I Syna Bożego i Ducha świętego pomoc! Cicho woda w morzu stojała. jak do modlitwy. rozbójną drogą. Spotkawszy psa wściekłego. umieją także zażegnać wściekliznę i robaki. A ja też kropię. nie swoją mocą. Kolberg Lud 1886 XVII 112) Zamówienie od ukąszenia psa skażonego (wściekłego) rozpoczynają w Ostrówkach pacierzem (Ojczenasz). burze i pioruny. idź matuchno moja. matuchno moja?" „. Oto formuła zażegnań „od wścieklizny" owczarzy z parafji Brzeziny (w Kieleckiem): Sła matuchna górną drogą. Nie ukąsił go żaden pies. Spotkał ci ją som Pon Jezus: — „Gdzie to idzies. matuchną dopomocą. Matko Boska Częstochowska i Piekosowska. złamcie gałązkę cisową i wełenki jarzącej. Marja syna porodziła. Gdy Matuchniczka Boża Syna swego kąpała. tylko Boską mocą. Kiedy P. tylko Boską mocą. (O. aby od skażonego psa i suki lekował. Przez P Boga moc. zaległe w ranach. wszyćkich świętych dopomocą". Zażegnaj-że Boską mocą I twoją. Piosili Go. dopomóż mi.. Nadszedł ich sam P. Syna Bożego i Ducha świętego pomoc. który pokąsał chorego* (Łomżyńskie) Na ukąszenie psa wściekłego zalecano już w rękopi- . zażegnajcie. W Małogoszczu tak brzmi zażegnywanie: Szczęśliwa godzina była. Jezus: „Kaj wy rozbójnicy idziecie?" — „Na Lwową górę wścieklizny zażegnywać". kiężyczka maju (księżyc majowy) wydawa jadu.

(Grohmann str. okadza się je sierścią bydlęcia. a środek ten pomoże. gdy kupione bydlę tęskni za swem towarzyszami i ryczy. w mniemaniu ludu ukraińskiego (p. w razie ukąszenia przez psa wściekłego. „Ukąszenie psa wściekłego leczą Sycylijczycy sierścią tegoż psa. zarówno w leczeniu jak i do czarów. Kolberg Lud 1888 III 170) Gdy wściekły pies ukąsi. W księdze rękopiśmiennej z 18 wieku czytamy: Dostać sierści naskubanej lub skóry kosmatej z tegoż psa wściekłego i kawałek na tę ranę przyłożyć. a potem jakimkolwiek gojącym plastrem łatwo zagoić". na ranę przyłożyć".) Na Białorusi pokąsani przez wściekłego psa piją świeżą krew tego zwierzęcia. wycinają u nas sierść z tego samego psa i okładają nią — albo popiołem z niej — ranę. H. co w Hiszpanji do dziś bywa stosowany. Bułgarski lud zaleca. n. które oboki niego stało w stajni. . po umyciu rany z ukąszenia. gdy się o niego otrze. I Łotysze używają przeciw wściekliźnie okurzenia sierścią psa. Cervantes w jednej z „Moralnych nowel" p.115 sie zeszłego wieku następujący środek: „Trzeba dostać tego psa. wystrzygając z głowy psa — który chorego ukąsił — sierść i podkurzając nią pacjenta (O. ale także na Wołyniu. Na ukąszenie psa i wściekliznę pomocne jest podkurzanie ukąszonego sierścią psa wściekłego. Francusi w Bretagne i Duńczycy ucinali szczyptę sierści psa i kładli na ranę w tem przekonaniu. 184) Ukąszonego przez psa wściekłego leczą Chorwaci przykładaniem na ranę sierści tegoż psa. Ukrainie. W Szkocji wyjmowano wściekłemu psu serce. medycyna ludowa czeska radzi dostać trochę sierści z owego psa i okadzić. zażyć sproszkowaną wątrobę. W Połockiem ucinają szczenięciu kawałek ogona. Czehryński). Wścieklizny. który ukąsił. na ranę od ukąszenia onę przykładać od godziny do godziny. suszono je nad ogniem i po sproszkowaniu dawano pokąsanemu w napoju. serce i mózg wściekłego psa. stłuc pospołu a rozmoczywszy wełnę. że „kąsający jest najlepszym środkiem przeciw ukąszeniu". Ukąszenie psa leczą Rumuni okadzając chorego sierścią z głowy i brwi tegoż psa. (F. Gdy pies skaleczy kogo z ludu. Spiczyński w książce O ziołach tutecznych i zamorskich (Kraków 1556) przeciw ukąszeniu przez psa wściekłego radzi „siersć jego starłszy co nadrobniej z białkiem. na świeżo ze krwią. Krauss Am Urąuell 1891 II 129. potężnie jad wyciągnie. przyłożoną na ranę". w innych stronach podawano wątrobę do jedzenia. S. jeżeli np. chłopi tamtejsi ucinają kawałek ogona psu i oblizują ociekającą krew. chłop bosą nogą wstąpi w pianę psa. która szybko się zgoi. zabiwszy go. Używają tego środka nie tylko w rdzennej Polsce. podaje podobny sposób leczenia ukąszonego przez psa młodzieńca zapomocą okładów sierści tegoż psa. zabić psa i serce jego zjeść albo spalić i trzy razy przezeń przeskoczyć. Autor niemiecki ze środka ubiegłego stulecia radzi również. Rany z ukąszenia psa leczą na Polesiu wystrzygając z głowy tego psa sierść. aby je uchronić w przyszłości od wścieklizny. wątrobę z niego wyjąć. którą palą a dymem z niej podkurzają. Bengalowie otwierają wnętrzności wściekłego psa i wyjmują zeń drgającą jeszcze wątrobę i kawałek z niej. Cyganka w Madrycie. Tak np. Wściekliznę leczą i na Rusi. nabywa się od wściekłego psa. podają pokąsanemu do spożycia.

" aby z niego jad nie udzielił się zdrowej krwi w całem ciele. Zdarzały się też wypadki. duchem nieczystym owionął. które się pod językiem rozmnażają. Utrzymują bowiem. iż „czosnek. albo ołów spalony na popioł. Przy bolach reumatycznych wkładają do pościeli rozmaite przedmioty ze stali lub żelaza. (A. wściekliznę leczy się w Augustowskiem przez spożycie kilku ziarn datury. aby czarna krew spłynęła i żyły się oczyściły. w którym lud widzi małe pieski w ciałkach krwi płynące. mówiąc: „wszelką chorobę. tak się nazywają pęcherzyki utworzone pod językiem.116 ady PO pies złym wzrokiem orzucił. zwaną Merul lupului i przywiązują do rany nieco sierści dotyczącego psa. w którym zbiega się cała wścieklizna. kładzie się rakowi na piece i rzuca na bieżącą wodę w kierunku prądu. co ma chorego uzdrowić. rozpalonego do białości żelaza. 1882 VI 220). sprawców wścieklizny. że wścieklizna wciska się w postaci robaków do krwi. Serbowie wściekliznę leczą też następującym sposobem: choremu człowiekowi puszczają krew pod językiem. Wścieklizna zdaniem włościan Tarnowskich odnawia się — jak każda cięższa choroba — na nowiu. które im na głowę zarzucono" (Am Urquell 1890 I 70-2. coś podobnego twierdził Sz. zwanej rzepą durną. Lud ukraiński pojawiające się u dotkniętego wścieklizną pod językiem pęcherzyki nazywa s z c z e n i ę t a m i i usuwa je rozpalonym pręcikiem. jest cały dzień zabezpieczony od ukąszeń jadowitych bestyj". We wsi Stradomiu zabezpieczają szczenięta od wścieklizny. Wściekliznę leczą w Bośni puszczaniem krwi. W leczeniu pokąsanych przez psa wściekłego baczą w Nieszkowicach na „silne skrępowanie zranionego członka nad miejscem ukąszenia. W okolicy Gdowa rany pokąsanych przez psa wściekłego wypalają rozżarzonem żelazem. leczą ją również ciszyną. zawinąwszy te obcinki w płateczek lniany. w Zbiorze antrop. Gustawicz w Zbiorze antrop. wścieklizną dotkniętych. Lud z okolic Wielunia zadaje wściekłemu — a jak mówią — z a p a m i ę t a ł e m u człowiekowi lub zwierzęciu osuszoną i posypaną na chleb z masłem choinkę z c i s u . dany do miodu.) Wodowstręt (wściekliznę) w okolicy Róhnu usuwają następującym środkiem sympatyczym: Ucina się choremu kawałeczek paznokcia z każdego palca u rąk i nóg. Arabowie w Tunisie zadają lekarstwo powodujące krwawienie moczu.) . odpędza psa wściekłego od człowieka" (B. zjedzony z łupiną. zabijano palami z płotów albo duszono kocami. ból i udrękę rzucam w tę rzekę" (Am Urquell 1898 I 19). Na to baba znachorka ma skuteczny środek: „zdejmuje szczenięta". pod językiem chorego. Ukąszonemu przez psa wściekłego w Belgradzie znachorzy wyjmują przez zacięcie z ciała „wściekłych piesków". że „nieuleczalnych. która należy do gwałtownych trucizn i wydaje woń przykrą. Wodowstręt t. Podbereski Materjały ludu ukrain.: „Kto zjadł czosnek. (J. Syreński w 16 w. Wściekliznę leczą na Litwie — podobnie jak w Polsce i na Rusi — wrzucając do mleka koziego kawał zardzewiałego. dając im cis dziewięć razy święcony. 1880 IV 81). j. psu ucinają ogon. Rostafiński w Zbiorze antrop. 1895 XVIII str. Rumuni w Siedmiogrodzie zmywają ranę z ukąszenia rośliną. 16. Lud w Dzianiszu utrzymuje. które baba rozpalonym pręcikiem wypieka.

Czarownica zadawała obsypkę na Mazowszu (pruskiem) w ten sposób: schowawszy opłatek. Powszechnie między ludem panuje przekonanie. (Wł. że krosta na języku powstaje z obmowy. piegów) począwszy. Schiffer Alltagglauben Am Urquell 1893 IV I 11). kto rzuca na ziemię szumowiny z rosołu. zdaniem ludu Krakowskiego. Bawarji i Lesie frankońskim. Dziecię żydowskie. W. 1904 VII 56). kto na odchody ludzkie sypie żarzące węgle i popiół (B. noszą różne nazwy. Jezusa kapie na chleb". Jeżeli się trafi na tę osobę. Nabawić się ich może. uważana powszechnie za nieczystą. wieszała go. który przyrządza czarownica ze spalonej ropuchy krostawej. wymawiając za każdym razem imię znajomych. C h o r o b y s k ó r y . potrze mu twarz brodawkami indyka. z czego powstawały różne o s y p k i i owrzodzenia na rękach lub nogach. Kosiński w Materjałach antrop. spalonego w ogniu (Pińczów). a gdy ten wyschnie. j. Przesąd ten znany jest w Polsce. popłynęła krew. niestety dość często jeszcze występujące wśród ludu z powodu nieczystości. zwanego u górali sropem. który nas obmawia. Wągrów dostaje się. kładąc pod nim kawałek chleba. zwanej marką. wyrzutów na rękach lub nogach dostaje lud mazurski (z Wałów) przez obsypanie proszkiem. mająca menstruację. aż do trądu. proszkiem jego o b s y p y w a ł a ludzi. Krosty czy wysypki dostaje się w Islandji z talerza. Wysypki na twarzy. a ustępują po spółkowaniu. Styrji. Etjologja ich jest natury mistycznej. Jak powstają? „Gdy kobieta. to pokryją go krosty nieuleczalne" (Z. zwanej przez lud koszulą. jeżeli wejdzie do chaty kobieta. Pryszcze na twarzy powstają też od wstrzemięźliwego życia. „bierze się szpilkę i kłuje nią chusteczkę. dostaje dziecko ruskie. wymawiając przytem po kolei wszelkie przypuszczalne nazwiska. na Rusi i Litwie. z powodu ostrości krwi. dostaje krost na ciele lub ogniopióru. „wtedy krew P. Chcąc więc ukarać tego. Wyrzuty skórne—zdaniem Żydów małopolskich—obsypią tego.Choroby skórne. leczą zaś kalecząc uszy psu. a mniemanie to jest powszechne w Słowacji. aby z rany. nie połknięty podczas komunji. W podobny sposób dowiaduje się Krakowianin. 1890 XIV 203). Zbiór antrop. kto z nienawiści obsypany zostanie proszkiem z kreta. (Z okolic Krakowa). mając złość do kogoś. kto go obmawia: pociąga z lekka za rzęsy u powieki. która nas rzeczywiście obmówiła. Wysypki. od wiośnianek lub wiośniówek (t. Wierzchowski — Z Tarnobrzeskiego. przy czyjem imieniu wyrwie się . które przejdzie przez wyrzucone na ziemię szumowiny. to j e j się zaraz zrobi podobna krosta na języku". które pies przestąpił.

gdzie koń się tarzał. LL/I ".118 rzęs.iemi dobrzyńskiej utrzymuje. które mszcząc się za to na wino wajcy. że kto zabije skowronka. 5z. Dla pozbycia się piegów myją twarz. I Żydzi zabramają psuć gniazd jaskółczych a ktoby ten zakaz przekroczył. że to wskutek obmowy. 542). uciera sobie rękami twarz. a gdy y )dga lnie. Chłop serbski przekonany jest. 184). c. Dawid Preussische Chronik XVI w. zgrzebane przez psa. a ktoby „wybrał gniazdo jaskółek (pi iklęta). radzą „nakłuć pcdołek swoiej koszul^ a wówczas u obmówcy pryszcze na języku wystąpią". Radzą też „wi "omn ec ł aką osooę". czy w lesie. temu zrobią się strupy na twarzy albo parchy. Leki. Kto z ludu w Morawji — jeszcze w XVII stuleciu — zobaczył p erwszą jaskółkę. dostaje się świerzbu. o tym powiadają Czesi. orzyczem wołają za niemi: Jaskółki. powiadają. L. Aby wywrzeć zemstę na sprawcy. Piegów dostaje się na Rus: od wyjmowania gni a zda jaskółek. Od psuc'a gmazd 'ajkółczych — utrzymuje lud nadn-emeński — dostaje się wyrzutów na twarzy. Dlatego dzicwczę w Głuszynie.udu ruskiego jest wypływem obnawiania i plu<ia na ogi^ń. Na Rusi wierzą. za którego znieważenie czekała kara Komu się zrobi pęcherzyk na języku. (Czasopis czeskeho Musea 1854 str. prastarego kulru zwierząt. a przesąd ten jest przeżytkiem kultu ognia. „dostałby wyrzutów na twarzy". albo kto tylko zeosuł gniazdo jaskółki. obsypują go piegami od dotknięcia się twarzy po trzymaniu jaskółki. (M. Gdy u kogo nad Niemnem pokażą się pryszcze na języku. Aby się pozbyć piegów. nabawia ludzi choroby". Pryszcze na języku świadczą u Chorwatów. Taka pierwotna etjologja liszaji jest na ziemiach Polski powszechną. Królestwie ujrzawszy pierwszy raz na wiosnę jaskółkę. gdy na wiosnę poraź pierwszy zobaczy jaskółkę. że od nastąpienia na miejsce. Kto dłonią. (Grohmann 1. trzeba natychmiast się umyć. ł -osta znika i ból ustaje. a pozbywa się piegów. myją sobie natychmiast twarz Szeroko rozpowszechniony jest przesąd poś<ód wielu ludów tej i tamtej półkuli. ma ją zabić i krwią jej zmyć sobie twarz'. przeważnie natury mistycznej. gdzie były jakie zwierzęta w po'u. dostaje wyrzutów na twarzy. Żydz\ w b. Opryszrzenie. jaskółki! Weźcie sob'e wiośnianki. ujrzawszy pierwsze jaskółki podczas ich wiosennego przylotu. będzie to znakiem: że ta właśnie osoba nas obmawia. str. jest przesąd naszego ludu. Gonet Z Andrychowa Lud 18<\3 II 332). wedle wyobrażenia . że chorego obmawiają albo źle o nim mówią. odnoszący się do powstania choroby. (Żde|mcie ze mnie wiośnianki). Ujrzawszy pierwszy laz na wiosnę jaskółkę. używając tego środka przeciw piegom Piegów oozbywa się dziewczę czesKie gdy usłucha następującej rady: „Zobaczywszy pierwszą ja3kółkę na wiosnę. że „spanie lub przebywanie na tych miejscach. którą trzymał jaskółkę. ten dostanie piegów albo krost młode bowiem jasKÓłki mają krostę. zostają w związku z iaskółką. Kómgsberg 1812 I 150V Przeżytkiem zooteizmu. dostaje się liszajów*. że dostaje się bszai od no- . potrze sobie twarz. Pryszcz na języku oznaczał u dawnych Prusów okłamywanie przez jakąś osobę. mył sobie twarz. a nawet może kto umrzeć w tej chacie". że „od chodzenia po tych miejscach. że musiał kogoś odmawiać.

Am Urquell 1892 III 119). przed którym koń się tarzał. umrze mężczyzna. albo na których konie się tarzały. (J. aby nie dostać choroby skórnej i w niej się nie tarzać. nabawiają się choroby. po których chodziły wilki. na którem tarzał się koń. Dórfler Katzensporn. Nie dała ci ssać. Tatarzy w Krymie opowiadają. nabawia ludzi choroby skórnej. dostałby wysypki na twarzy albo bolączki u stóp. tylko dzisiaj. Ponieważ liszajów dostaje się. Żydzi w piątek mięso jedzą. ma coś demonicznego w sobie. 1886 X 96). że spanie lub tylko przebywanie na tych miejscach. gdzie koń się tarza". gdzie się koń tarza. albo „namazać je rosą zebraną z szyby przed wschodem słońca". Nebesky w Czasopisie czeskeho Musea 1853 str. noszący duchów. nosi na swoim grzbiecie ducha. iż nie należy kłaść się. gdzie się tarzał koń. Na grzbiet zwierzęcia. Świnia stara mać. a zwilżając nią chore miejsce. radzą u nas powtórnie przejść przez to miejsce. startym o świcie ponawiając to przez trzy dni. na którem koń się tarzał. liszaju dziki. dotknięta liszajem. że wilki na wiosnę kąpią swe dzieci w morzu. Na Ukrainie obmywają liszaj potem z okna. Niech i ten liszaj zjedzą. zwanej po węgiersku lóheveres tj. gdzie były zwierzęta. przeczuwa śmierć. przechodząc przez to miejsce. Ktoby z Rumunów stąpał po tem miejscu. zwala też lud szwedzki demona choroby. gdy się po nich ludzie na tem miejscu skąpią. powiada trzykrotnie: Dzień dobry! (dobry wieczór) liszaju. Liszaj leczy lud czeski rosą z okna. (Olsztynek). (A. Precz świnia M a s z a j u (?) Dzień dobry. ani nawet przekraczać tego miejsca.119 cowania na tych miejscach. albo śliną na czczo smarują liszaj w około. ten dostanie brodawek. liszaj! Z świńmi cię mieszam. Lud w Norwegji utrzymuje. I wieśniacy nadniemeńscy wzbraniają „przechodzić przez to miejsce. zbiera palcem o wschodzie słońca rosę z szyb okien i smarując nią liszaj. Koń. mówiąc: Liszaj. I u Żydów „dostaje liszajów ten. Osoba w Augustowskiem. Nie rób się szeroki. Ktoby z ludu niemieckiego nastąpił na to miejsce. że w domu. (S. z Ropczyc Zbiór antr. tarzanie się konia. gdyż dostaje się z tego wysypki. Lud węgierski utrzymuje. jesl zwierzęciem duchoweni. tak do niego przemawia: Liszaju. dlatego chcąc się ich pozbyć. w wyobrażeniach ludów europejskich. 480). Wśród ludów innych części świata rozpowszechniony jest przesąd. . na którem tarzała się klacz". panie liszaj! Nie bądź jutro. kto przestąpił przez miejsce. Udziela Mat.

chałupie! W końcu chory odmawia trzy Zdrowaś Marja. mówi się: Liszaj 1 Nie tu się pisaj. (A.. Podbereski w Zbiorze antrop. i mówi trzykrotnie: O. gdy okna okryte są rosą. a liszaj zginie". (pisz) Ino w kościele na słupie.. Na malowanym słupie. maczają w niej palec i dotykając nim liszaja mówią: Liszaju. u kogoś sypiał? W starej chałupie. którą potem pod oknem strzechy zakopują. W okolicy Częstochowy określiwszy go trzy razy. Z pięty na ziemię 1 Bierze się trzy słomki... Starej babie na d.. Chorwaci zamawiają tę chorobę następującemi słowy: Liszaj! znijdź z.liszaj potrzeć spoconą koszulą i zakopać w ziemi. koszula zgnije. W stodole. Stojąc pod wierzbą.. Nie idź dalej! Stań na tem miejscu i giń! Liszaje . ty liszaj. w piątek.120 Dobrzyniacy i lud ukraiński (w powiecie Czehryńskim) zalecają . Liszaje zamawiają też przy ubywającem świetle księżyca. Wróż dobrzyński tak zamawia liszaj: Miejsce zapalone określając na około. Rosjanie (w gub. przez dziecko zrodzone w niedzielę. Nie tu cię pisaj. (M. I u księdza na. robi dziewięć krzyżyków poświęconą kredą. Wysypki i liszaje usuwa się w Czechach. Fedorowski Lud 1889 II 255). zacierają piaskiem liszaj aż do krwi. Nowogródzkiej) tak zamawiają liszaj: Zataczając śliną koło pod siestrzanem powały. przez syna noszącego imię Septyma albo człowieka będącego siódmym synem. i mówią: Liszaj! Z wiatrem znikaj! Poczem w bieżącej wodzie umywa się chore miejsce w imię Trójcy św. albo: Liszaj. okrążając je do trzeciego razu nową igłą (szpilką). na słupie.. liszaju dziki! Nie zataczaj się szeroko! Żydzi w piątek mięso jedzą. na piętę. Niech cię liszaju także zjedzą. Liszaje naciera lud we Włoszech — podobnie jak u nas —śliną wydzieloną na czczo. opisują nią liszaj i mówią: Nie rozszerzaj się.. wiąże je na krzyż i kładzie na banty. 1880 IV 79). Albo o świcie.

powstają przez opryskanie żaby wodą. Ślady tego prastarego sposobu leczenia zachowały się w okolicy Przeworska: Brodawki giną. Brodawki. maczanym w rosie z okna i mówiąc: Dzień dobry! panie liszaj! Nie bądź jutro. albo zapala się nad kołyską ogień. jak węże. Jak w grobie Umarli wysychają. Estończycy utrzymują. Do dziś lud w Czechach (niemieckich) trzyma gołębia. że choroby tej dostaje się od zwierząt domowych. przeniesione na żabę pocenie ustaje. zwierzęta duchowe. Madiarzy (w komitacie Bekierskim) zamawiają liszaj następującem zaklęciem: Liszaju. która spadła z deszczem. Jezus zawsze najlepszy. Słowacy przekonani są. od czego ptactwo ma dostawać czerwone nóżki. jak uschła gałąź Albo zwiędły kwiat. w przeciwnym razie zostawiał jad w ciele chorego. przez trzy wieczory. zdaniem ludu dobrzyńskiego. żaby i płazy. należy pójść na to miejsce i złożyć owym duchom podziemnym jakąś drobną ofiarę. Brodawki. pocierając je palcem. usychaj. zwaną przez lud żydówką — z powodu nieczystości dostawali jej najczęściej żydzi — leczy lud dobrzyński przykładaniem rozdartej żaby. W etjologji ludowej brodawek wloką jeszcze swój nikły żywot wyobrażenia o powstaniu chorób przez t.121 usuwają w okolicy Hohenstein (Prusy). z. Starożytni Germanowie przypisywali niektórym ptakom cudowne własności wciągania w siebie materji chorobowej. jeżeli choroba mu odpowiadała. Chcąc się pozbyć liszai. kurzejkami lub kokoszankami. gdzie przebywają p o d z i o m k i (maalused). pojawiają się u tego. trzy razy wzdłuż i tyleż wszerz. wsysał ją. Zdaniem ludu styryjskiego nabywa się brodawek przez dotknięcie żaby. która człowieka osika. aby przyciągały różę. (dlatego nie wolno brać żaby do ręki). w izbie. Już Plinjusz zalecał przeciw róży wydobycie zapomocą żelaza konika polnego z ziemią i roztarcie go w ręku. że liszaje dostaje się przez siadanie na miejscu. Silne pocenie się rąk leczy w okolicy Krakowa noszenie w rękach żabki zielonej. Czarną krostę. który bierze żabę do ręki albo podnosi dojrzałą kurzawkę. aby się pozbyć pryszczów. a gdy zginie. jeżeli się je posmaruje krwią zmło- . przeprowadza się przez płomień. I Huculi noszą pod pachą żabę. W terapji ludowej nie zanikły jeszcze przeżytki ofiar zwierzęcych. w Bawarji turkawkę. dlatego za najlepszy środek uważają spalenie sierści dotyczącego zwierzęcia i posypanie chorego miejsca pozostałym proszkiem. który wskutek tego musiał umierać. przez lud nasz zwane kurzawkami. jeno dzisiaj! Dziecko duńskie. Nasz P. Stań się. mające liszaje. jakie w dobie przedhistorycznej skłaaano bóstwom celem odwrócenia chorób. dlatego przykładano do ciała choremu ptaka (Brachvogel). zakopując ją w ziemię. 1 Rusini przypisują powstanie brodawek żabie.

Germanów). poczem żegnają się. Zlizywanie wrzodu przez ludzi lub zwierzęta znane jest u ludów romańskich i germańskich. Piegi na twarzy usuwają w Stradomiu okładając je świeżo rozdartym gołąbkiem lub dotykając młodem gąsięciem. I. K. te ostatnie „gorsze są. a „gdy mięso zgnije. By je usunąć. w miejscu wilgotnem. Na Ukrainie ciepłemi jeszcze jelitami ubitej w tym celu kuny owija się brodawki. a gdy nitka ta zgnije. Środek to odwieczny. Lud 1912 XVIII 181). która gładzi brodawki. jako środka sympatycznego używa pocierania trzy razy na krzyż krwią miesięczną. Wrzody i rany goi wylizanie przez psa w Tarnowskiem i na Rusi południowej. bo się kocą" (mnożą się). poleca na wytępienie brodawek: ogon węgorzowi uciąć i krwią jego smarować brodawki. (Częstochowa 1789) każe nacierać brodawki krwią świeżo zabitego byka. biegnie na drogę nie oglądając się. brodawki znikną". W Beskidzie zalecają „zarznąć zająca przy zachodzie słońca i we krwi skąpać chorego. należy wziąć piękny sznu- . Czesi pocierają brodawki kawałkiem surowego mięsa i mówią podczas dzwonienia na pogrzeb następujący wierszyk: Dzwon pogrzebowy dzwoni.122 d e g o gołębia. znikną brodawki Madiarzy smarują brodawkę krwią kreta albo dotykają przypadkiem znalezioną kością. Aby się pozbyć brodawek. smarują je Wendowie w Prusiech krwią gołębia. nie wiem komu. a następnie zakopać w ziemi. Sznaider Z życia górali nadłomnickich. niewinnego ptaka. a gdy mięso zgnije. W okolicy Donhoffstadt pociera się brodawki krwawiącą głową świeżo rozciętego szczupaka. czystego. zgniją i brodawki (Olsztynek). Aż tamtego pogrzebią A was także zakopią. zamawiając ją na nowiu. zakopać je w ziemię. Brodawki znikają u ludu ruskiego na Podolu przez smarowanie krwią z miesiączki. a dodać do kąpieli krwi z zarzniętego kota". którego potem zakopują w ziemię. krosty zginą. (J. Jako skuteczny środek wytępienia brodawek poleca lud polski: „Zawiązać na nitce tyle węzełków ile jest brodawek. wspomina o nim pismo św-w opowiadaniu o Łazarzu i jego chorobie.vian. zakopuje się w ziemi. gdy szczupak zgnije. a ukręciwszy mu głowę. któremu w tym celu głowę urwano. ile kto ma krost. W Lubelskiem smarują też świeżą krwią zwierząt. radzą nasi Żydzi „posmarować je krwią gołębia" albo „potrzeć mięsem surowem". zarówno z innemi ludami (Sło. Na Rusi południowej zabijają wróbla. Autor dziełka Compendium medicinae. na której wiąże się tyle supłów. Lud żydowski rozróżnia „brodawki rodzaju męskiego i żeńskiego". aż jelita same się rozwiną. idźcie z domu. Aby z w i ą z a ć tj uwolnić się od wrzodzianek. a skoro ulegnie zepsuciu. Smaruje się je również krwią gołębia albo żaby. Brodawki. Lud nasz. brodawka zniknie". K r o s t y martwe czyli kokosianki leczy się u nas w podobny sposób: Nitkę. a z niemi powypadają (rzekomo) brodawki. Dotyka się brodawki mięsem kradzionem i to zakopuje się pod rynną.Haur w Składzie albo Skarbcu (Kraków \76i). na tem samem miejscu smarują jego krwią brodawki.

ile się ma brodawek i nitkę tę rzucają Żydowi na worek. ile jest brodawek. a nitkę zakopują w miejscu odwiedzanem. Albo pocierają brodawkę głową węgorza. a brodawki zginą. otrzeć o swoje wrzodzianki. o świcie. Gdy kobieta ma brodawki. posiadające tajemniczą siłę czarów. a gdy ta zgnije. po zdjęciu nici w imię Boże zakopuje się ją pod rynną dachu. Mazurzy pruscy związują na nitce tyle węzłów. w którym chory zawiązał swoje wrzodzianki. ile jest brodawek. obwiązuje się nią brodawki i zakopuje ją w czasie ubywania księżyca pod okapem domu". brodawka zniknie. i rzuca nitkę do świeżo wykopanego grobu. w ogóle woda z dwunastnicy (od 1-ej nocy do 3 Króli). a gdy zgnije. Brodawkę obwiązuje lud niemiecki źdźbłem żyta. kąpiel rzeczna w Wielki piątek. Brodawek pozbywa się w Marchji brandenburskiej. mężczyzna zawiązuje — nie widząc ich — tyle węzełków. idą wieśniacy z Jeleśni myć się do rzeki lub pod studnię. który rzucają przez ramię do studni a brodawki znikną. a gdy nitka zgnije. a brodawki znikną. zakopuje nić pod drzewem. znika brodawka. a włożywszy go pod biegun wrót w stodole. warszawski). albo grochem (bobem). gdzie wiele ludzi chodzi. Lud czeski zalecał 1823 r. uciekają stamtąd pośpiesznie. nie oglądając się za siebie". Zimna kąpiel w wilję Bożego Narodzenia. Kto przechodząc podejmie taki sznureczek. którą uprzędła dziewczyna niewinna („czysta") podczas ubywania księżyca. (J. aby się uchronić od wszelkich wyrzutów . albo zakopuje je w miejscu „gdzie słońce ani księżyc nie świeci". nawiązać na nim 9 supełków. robiąc tyle węzełków na źdźble albo na sznurze. 480). Albo zamoczoną nitką podwiązuje się broiiwkę trzem i węzełkami i żegnając się. Lud rosyjski posługuje się w tym celu również węzełkiem nici. ile ma brodawek. ten dostaje brodawki na ręce. brodawka odpadnie. Podczas tych zabiegów nie wolno oglądać się. Odwrotnie mężczyzna usuwa na tej drodze brodawki kobiece. Kto znajdzie nitkę i ją podejmie. ile jest brodawek i zakopuje nitkę w ziemię. którą zakopjją. Volksmann Am Urąuell 1892 III 229). wytępienie brodawek (albo kurzawek) następującym sposobem: „Bierze się nić utkaną przez niewinne dziecko. który w gnoisku zapycha.123 reczek. ten je dostanie. chronią przed wyrzutami skórnemu W Boże Narodzenie. odoadają brodawki". i sznureczek ten porzucić w miejscu. tak niechaj moje brodawki przez zgnicie korzeni przepadną. (Ćasopis ćeskeho Musea 18^3 str. Hucuł pozbywa się w podobny sposób tych narośli: Wiąże na nitce albo na sznurku tyle węzełków. Albo inny sposób pozbycia się ich: „Nad brodawkami wiążą supełek z wełnianej nitki. Mający na ciele brodawki w Wulkowie (Ryppin) zawiązuje tyle węzełków na nici. Podobny sposób leczenia spotykamy w Prusiech. poczem węzeł zakopuje się pod okapem strzechy. zżętego w czasie ubywania księżyca. ile osoba ma brodawek i te węzełki zakopuje się pod okapem. ani poruszyć brodawki (z Austrji wyższej). albo: przyciska się do brodawki kawałek kradzionego mięsa i daje go się psu do zjedzenia W Ditmarskiem wiążą tyle węzłów. a „gdy ona zgnije. mówiąc: Jak ta nitka (sznurek) przegniła zczeznie. zakopuje to pod okapem dachu. (Mysłaków p. Gluziński w Archiwum domowem 1856). znikną brodawki. (H. Albo zawiązuje się ją nicią. gdy nitka zgnije.

w ogrodzie. na Rusi.) Oto sposób na k r o s t y i bolaki: W Wielki piątek. gorącym chlebem. Jako jeden z najskuteczniejszych ku temu środków używane jest do dziś u wielu ludów europejskich mycie śniegiem marcowym. 55). Pielęgnowaniu skóry i włosów poświęcały od wieków dziewczęta wiele starań.) Dzięwczęta wiejskie myją się też wodą zebraną w czasie grzmotów i piorunów albo wodą deszczową. 124 n a ciele. obmyjże i mnie grzeszne stworzenie. Kolberg Pokucie 1888 III 166) Chorzy na wyrzuty skórne w Czechach idą w Wielki piątek. Na chorobę w i l k a zapadający chorzy we Francji pielgrzymują do świętego miejsca w Lourdes. gdyż z krwi ich wyrastają nowe brodawki. Z samego liczenia brodawek a nawet węzełków — tak utrzymują nasi włościanie — nabawia się tych narości skórnych. iż kropla krwi z niej spadła na ciało wytwarza nową brodawkę. glinionki! Umywały się tu świnki. Bawarji i in. Póki tych krostów nie zbędę. Woda krosty zabierze z sobą. a środek ten znany już był w średnich wiekach. Kmieć z okolic Łowicza ma następujący środek na krosty: Idzie do glinianki i obmywając się. W Czechach zachodnich pocierają w i l k a rosą z okna albo śliną. w Czechach i Niemczech istnieje przesąd. Lud czeski zabrania liczenia brodawek. aby się tu napić i wykąpać w wodzie. staje się nad brzegiem rzeki płynącej z południa i mówi: Witam cię wodo rejna (czysta. Ale nie należy ich liczyć. nie obejrzał się. bolaki i guzy giną od wody bieżącej (rzecznej lub źródlanej) i rosy zebranej w naczyniu w Wielki piątek. do źródła albo do studni i po odmówieniu pacierza. boby mogły do niego wrócić. co je miał obcy. w Styrji. że brodawki są do tego stopnia zaraźliwe. byle chory odchodząc. boby się przeniosły na inne części . na Rusi. a tamten się ich pozbywa. mówi: Glinionki. W całej Europie rozpowszechniony jest przesąd.) co omywasz kamienie i krzemienie. aby się umyć. Wszelkiego rodzaju w y r z u t y . do źródła. Z Ropczyc Zbiór antrop.. 183 i in). 44. braną na czczo do użytku. W innych stronach dotknięci tą chorobą skaczą do rzeki i zanurzają się pcd wcdę trzy razy. 1 ja umywać się będę. myją sobie twarz i szyję i przekonani są. Zdrowy zaś skąpawszy się w tem samem miejscu. przed wschodem słońca. mającej cudowną mcc uzdrowienia. przed wschodem słońca. że to ich uch tor. Przeciw brodawkom zalecają Niemcy na Śląsku: trzykrotne przeżegnanie ich w czasie ubywania księżyca świeżo upieczonym. przed wschodem słońca. 1886 X 96. (W Polsce. nabawi się krostów. Między ludem w Polsce. Krost i innych wyrzutów skórnych pozbawiają się Rusini kąpiąc się w rzece w Wielki czwartek przed wschodem słońca (O. k r o s t y i w r z o d y . (S* Udziela. iż brodawek nie należy ścinać. a wrzody i wysypka znikną. Chorzy na wrzody i wysypki włościanie niemieccy (w Braunau) idą w Wielki piątek. (Czasopis ćeskeko Musea 1855 str. i od wszelkich wyrzutów skórnych. (Czasopis ćeskeho Musea Praha 1855 str. z twarzą zwróconą na zachód. na ręce). kto je liczy. dostaje je sam na tem miejscu (np.

. masz je!" W Danji i Holsztynie posługuje się podobnym środkiem sympatycznym przeciw brodawkom. ten na widok fury. a niezawodnie je zabiorą. (St. mający brodawki idzie do rzeki. „uważa jak dwu swywolnych chłopców jedzie na jednym koniu" i wstecz rzucając za nim wiecheć słomy z buta. tego trzeciego". Albo niech natrze brodawki kawałkiem mięsa. trzeba iść do wody bieżącej i wodą tą obmyć brodawki" (Olsztynek) Brodawki leczyła znachorka na Pokuciu w ten sposób. obwiązawszy je nitką. woła się za nimi. brodawkę). str. Aż tam tego pogrzebią 1 was także zakopią. iż „kto przeliczy cudze brodawki. Do przejeżdżających dwu jeźdźców na jednym koniu. dwojaki! weźcie odemnie brodawki". że kazała „związać brodawkę nitką i tę wrzucić wraz z grudką ziemi do grobu. — byle nie wiedział komu — i powie: Dzwon pogrzebowy dzwoni. idzie na cmentarz i pociera niemi rosę z dziewięciu grobów. w chwili spuszczania trumny*. idźcie z domu. jadących na ośle. (tj. rzucając je na przejeżdżające wozy. woła do parobka: „Weź z sobą brodawki". Podobny zwyczaj zachował się w Bawarji. Kto z ludu czeskiego ma brodawki. c. (Grohmann 1. szepnąć na nich: „Weźcie tego trzeciego. wiozącej drzewo. 231) Lud bułgarski zaleca pozbycie się brodawki w następujący sposób: Na widok dwu osób. by zabrali sobie kurzejki". Albo: „Gdy nieboszczyka chowają i właśnie w dzwony biją.125 ciała. Piotrowicz Znachorka ze wsi Bortnik Lud 1907 XIII 217)." Kto w Lubelskiem ma brodawki na rękach lub nogach. W imię Ojca itd. Brodawek pozbywa się włościanin polski. nie wiem komu. należy wskazując palcem. Albo wreszcie słysząc dzwonienie na pogrzeb. U Mazurów w Prusiech wschodnich zamawiają w ten sam sposób brodawki. weź je z sobą. którą rzuca do trumny. I Żydzi utrzymują. Brodawki. z dwoma końmi na przodzie a jednym w tyle: „Ty. niech znika. Kto z ludu czeskiego ma brodawki. a te pójdą za wozem i człowiek je utraci. Co myję. siedzącego na wozie. zgubią się brodawki. albo do przebiegającego rumaka (białej maści) wołają: Koniu. Poczem ma zakopać pod okapem mięso a gdy ono zgnije. Możesz lepiej nosić odemnieI Przyczem pociera się trzy razy brodawkę. Brodawki wyzbywa się dotknięty niemi w hrabstwie Ruppin wołając do chłopa. podczas dzwonienia na pogrzeb. gdzie brodawki przenosi się na trzech jeźdźców. zmywa je wodą i mówi: Teraz dzwonią umarłemu. należy zawołać: Moje brodawki na was dwu! W Niemczech pozbywają się w podobny sposób brodawek: Gdy przejeżdża dwu jeźdźców na koniu. ten je zabiera. woła: „Dwojaki. Przeciw brodawkom radzą we Włoszech: „gdy jedzie dwu ludzi na jednym koniu.

I Rosjanie pocierają brodawkę ręką umarłego albo świeżem mięsem. Ponawia się to trzy razy z rzędu. W imię Ojca. Powtarza się to przez trzy dni z rzędu. narości i wysypkę. Urąuell 1892 III 209). czego się dotykam. ten sam środek znajduje zastosowanie do wrzodów. Na Wołyniu i Ukrainie ujrzawszy po raz pierwszy księżyc na nowiu. narości. Schell Uber den Zauber mit dem "mensch. Pieprzyki i znamiona (Muttermal) leczą w Ennstal dotknięciem ręki umarłego. woła za umarłym: „Weź je z sobą!" Albo mający brodawkę robi na niej ręką umarłego trzykrotny znak krzyża. albo idąc w kierunku zachodzącego księżyca i obmywając ręce. do bic. którą myto umarłego. niech przybywa. choroba dziecka zniknie. niech ubywa". rękach i ciele leczy w Albanji pocieranie pasem umarłego (mężczyznę pasem bezdzietnie zmarłej kobiety. po smarują niem rękę. patrzy Mazur pruski ną księżyc w pełni i mówi potrzykroć: „Tam (wskazując na księżyc) coś jest. przed pełnią. Weźcie . czego dotykam. mające wysypkę albo inną chorobę zewnętrzną. zaczerpnie pełną dłoń wody i myjąc nią brodawki. a t u (dotykając brodawki) nic nie ma". (O. znikają i brodawki. W okolicy Elberfeldu leczą obrzmienia i brodawki. które potem zakopują. niech ubywa. Syna i Ducha św. Aby się pozbyć brodawek. jak ty miesiącu czysty". wyjdą na dwór i do miesiąca (księżyca) wystawiwszy rękę. t. O zbawiennym wpływie umarłego na żyjących świadczy zalecany nad Renem środek leczniczy przeciw brodawkom: wystarczy z lekka potrzeć ciało umarłego. Wśród szlachty zagonowej w okolicy Brzeżan zachował się następujący obrzęd leczniczy w celu pozbycia się brodawek u tęki: „Zamaczają pomiotła w pomyjach w wigilję Bożego Narodzenia. polewają trzy razy brodawki wodą niepoczętą. Brodawek pozbywa się Islandczyk nacierając i je ziemią z grobu. wysypek. ocierając je o ciało umarłego albo myjąc je nad wodą. z martwych kości i tp. a brodawka zginie. przemawia się temi słowy: „Na co patrzę. podczas dzwonienia na pogrzeb. Albo spoglądając na księżyc. a skoro tam zgnije.ciało umarłego ulegnie zniszczeniu.r 126 Lud w Lesie czeskim naciera brodawki piszczelą człowieka umarłego. niech przybywa. (bez: Amen). mówią: Żeby moja ręka była taka czysta. poczem kładą ją do grobu. Zmywam swe brodawki (Labiau). kładzie kość na tem samem miejscu. zawsze w piątek. skąd ją wziął i nie oglądając się. kobietę pasem bez dzietnego mężczyzny). zwłaszcza dziecka. przy biciu dzwonów na pogrzeb. trzy ciągnij. albo ręką jego przesunąć po brodawkach agdy. patrzą w księżyc na nowiu. wraca. mówią: „Dwa idź. Brodawki zamawiają Czesi północni podczas ubywania księżyca. Dzieci. natrą popiołem. słowami zwróconemi do księżyca: Co widziałem. wrzody i stwardzenia. Dotknięty niemi mieszkaniec Prus idzie milcząc. mówi: Dzwonią umarłemu do grobu. Kórper. pocierają w Niemczech szmatką. Schell Zur Volksmedizin im Bergischen Am Urquell 1893IV 153). (O. a brodawki znikną. Wysypkę na twarzy.:ącej rzeki. (Olsztynek). Mający brodawki na ręce w hrabstwie Ruppin idzie za pogrzebem i dotykając palcami brodawek.

zakopuje się w ziemi. chory wychodzi w milczeniu z domu i patrząc na księżyc. kto groch pozbiera. Chcąc się pozbyć wrzodów na ciele. Syna i Ducha św. a następnie rozrzucić ziarno po drodze. zawiązać w woreczek i wyrzucić na drogę. o 12 godzinie. szperkąlub . to grzech. Schnaider Z życia górali nadłomnickich Lud 1912 XVIII 178).143 sobie brodawki"! W górach. ten przyjmie brodawki". Inny sposób przeniesienia tej choroby: Z wrzedzionki ( w r z o d u ) . kiedy księżyca ubywa. poczem wszystkie części jabłka. Chory w hr. W imię Ojca. albo „zawinąć pieniądze w chustkę i rzucić na drogę. ten weźmie na się chorobę. Na Mazowszu pruskiem. obsypanej kaszą gryczaną. Kto woreczek ów z cebulą podniesie. Wrzedzionkę chorego trzeba trzy razy okrzesać (okrążyć) cebulą. gdzieby ich nikt nie zobaczył. pozbywszy się tym sposobem choroby. (tj. Chory. kradnie kawałek mięsa wieprzowego. należy je w wilję Bożego Narodzenia potrzeć grochem. dotykając wysypki. w kierunku posuwania się księżyca od wschodu na zachód i za każdym razem mówi: Księżyc przyszedł I zabrał brodawki. Albo podczas pełni księżyca. Albo rózgą z „okaraka" bije się wrzedzionkę do trzech razy. niech ubywa! Poczem zakopuje się mięso pod cebrzykiem a gdy mięso zgnije. posuwa ręką trzy razy po brodawkach. grochem. radzą: „jadąc podczas nowiu na świni. nad Łomnicą. gdzie się stykają trzy płoty. mówiąc przy ubywającem świetle księżyca następujące zaklęcie: Co widzę. związane nitką. (J. wraca do domu. albo lepiej. nie oglądając się. a wrzody znikają. kto znajdzie pieniądze. Ruppin bierze. aby z nim i brodawki znikały. Co czuję. tego obsypią wrzedzionki. która chorobę na siebie przejmuje. Brodawki. Brodawek pozbywa się chory w Landsbergu (Marchja brandenburska).. mający „złośliwą" wysypkę. gdy księżyc świeci. owala nią jabłko i rzuca się je wraz z kaszą tam. mówi następujące zaklęcie: Co widzę. znikną brodawki. A ja ci dam brodaweczki". znika wnet. wyciska się trochę materji. rózgę tę wynosi się na drogę a choroba ustępuje. a chory pozbędzie*się ich na zawsze. zwane kurzajkami.. gubią u nas następującym sposobem: Jabłko dzieli się na cztery części i każdą z nich dotyka się po kolei kurzajki. mówi: Co widzę. robi ręką umarłego w milczeniu trzy razy znak krzyża nad chorem miejscem i w piątek wieczorem. smaruje niem w piątek brodawki i patrząc na księżyc w czasie przybywania. księżyc) niech rośnie. niech przybywał Co smaruję. przemawiać: Miesiącu (księżycu)! daj mi jajeczka. niech maleje. Czego się dotykam. Czynić to należy podczas ostatnie] kwadry.

które rzuca się w gorący piec. obwiązując je nicią. wypadającemi z ust podczas jedze- . albo zakopują w ziemię. (Grohmann l. Do środków sympatycznych w leczeniu brodawek należy ocieranie chlebem. jabłkiem. a brodawki znikają razem z owemi przedmiotami. Do niedawna spotykano w Anglji. przecina się ją wzdłuż i dotyka słomką każdej z osobna kurzajki. oddalić na dawne miejsce. zniknąjkurzajki". szepcząc odpowiednie zaklęcie. Królestwie polecają przeciw brodawkom:po trzykroć okrążyć pomiotłę. potem obiedwie części trzeba związać jedwabną nitką lub końskim włosem i zakopać a gdy słomka zgnije. ile jest brodawek. i zakopuje nitkę pod progiem. W celu pozbycia się kurzawek (brodawek) kraje się świeżo upieczony chleb. po odwiązaniu zaś zawiązuje się tyle węzełków. nie będzie brodawek. Albo też bierze się słomkę jęczmienną z kolankiem. zabija się w otwór drzewa. a gdy one zginą lub zgniją. Żydzi w b. aby zgniły. na rozdrożu. by nie usłyszeć trzeszczenia". potem brodawkę i znowu drzewo. „potrzeć mięsem surowem i zakopać je w ziemi. przesądny Czech poanosi go i pociera nim brodawki podczas ubywania księżyca. bierze się potem kolorową nitkę. albo cebulą itp. po wsiach. W Syberji wschodniej zawiązują tyle węzełków na nitce. którą je obwiązano. a gdy mięso zgnije. brodawka zniknię". Lud ziemi dobrzyńskiej zaleca „rozkrwawić kokoszanki. musi w Westfalji czekać aż do pieczenia chleba. Am Urquell 1891 II 130) Dotkniętego brodawkami w Le . tyle ziarn prosa. (H. „piłuje" nią w brodawce trzy głębokie wcięcia w kształcie krzyża i zakopuje w ziemię. Wiąże się na każdej brodawce trzy węzełki i nitką. skoro zniknie sól. ile brodawek i zakopuje to w ziemi albo rzuca w ogień. Obwiązuje się każdą brodawkę czerwoną nitką jedwabną. Rusini oprowadzają brodawkę dokoła okruszynami chleba (bułki). wziąć kawałek i natrzeć nim milcząc brodawkę. poczem rzuca się je w wodę.128 mięsem — które mają być kradzione — pociera się brodawkę. Znalazłszy na drodze groch gotowany. na tej drodze pozbywa się chory brodawek. po za siebie. W Sycylji „rachuje się kurzajki i bierze równą im liczbę grudek soli. Na Ukrainie wrzucają do pieca. którą nazajutrz rzucają w ogień. znikną i zaroście. Chłopi w Pożedze (Slawonja) pozbywają się brodawek. chlebem wytrzeć i w piec rzucić". poczem rzucić go w piec i nie odwracając się. (Knauthe. Kto chce brodawkę stracić. przepadnijcie!" Brodawek pozbywa się na Rusi i Litwie przez przewiązywanie węzełków na nitce. cestershire (Anglji) wiodą do drzewa osikowego. drzewa naszpikowane takiemi szpilkami. słoniną. należy z ciasta. a dopóki ona tam tkwi. ile chory ma brodawek. zawsze podczas ubywania księżyca i rzucają je w ogień. gdy piec napalony. poczem uciec. 172—3). albo brodawkę „potrzeć grochem i rzucić go w piec. ogień lub zakopuje się w ziemię. W Szlezwiku pocierają brodawki mięsem wołowem lub cielęcem. kłują korę szpilką.c. Albo zawiązuje się na surowej nitce tyle węzełków. żegna go się podczas ubywania księżyca i daje zjeść ptakom. str. (Am Urquell 1890 1 34). którą zakopywają w ziemię na rozstajnej drodze. jeszcze z parą. Theen Volkmedizin Am Urquell 1892 III 249). pod okapem. ile jest brodawek a nitkę zakopują w ziemię. przeznaczonego do wypieku. mówiąc: „Zgińcie. znikną i brodawki.

Chłopiec z potworną ręką i piersią. uniw. włóczący się po kraju lerzony w szpitalu lwowskim 1839 i Przerost sutków "Z Instytutu anatomji patoiogiuz iei uniwers Pro1. 'wow. proi. Groera. . Dr.) Przerost języK i leczony w Krakowie 1837 r (l ibljoteki Pawlikowskich Teka 41. Nr 2355 . W Nowickiego i) Dziewczyna z koślawetr.nogaui (Z k uki choiób dziecięcych Dr.

Brodawki pociera się we Francji kością albo gwoździem. (Pod Płockiem). poczem ziarna te grochu zawiązuje się w szmatce i rzuca je podczas ubywania księżyca poza siebie. znalezionego na łące w rosie. Różę na twarzy lub w nosie gubią w ten sposób: Ucina się czerwonemu kotu. r o z l e w a j ą c a się na zewnątrz itp. dziedziczy brodawki. mającem podobne narości. a chory ją traci. idą nad most i rzucają je przez piece w rzekę. brodawki zginą niebawem. Lud Kielecki rozróżnia kilka rodzajów r ó ż y : w i e t r z n a . albo wodą. kto je podejmie. B r o d a w k ę u dzieci lud niemiecki leczy w ten sposób: Dotyka się brodawki groszem i wyrzuca go przez okno. podnosi go i trzykrotnie dotyka nim na krzyż rodawki. zwane brodawkami. nie oglądając się. brodawki znikną. kto podniesie woreczek. albo otarcie o posadzkę w kościele podczas Podniesienia. na ścieżkę. Aby pozbyć się r ó ż y. ile ma brodawek (albo przecina szpilką brodawki) i owinąwszy igły (albo szpilkę) w papier. Lud czeski radzi „dotykać się każdej brodawki innym grochem. Mający brodawkę w okolicy Nowego Yorku.129 mia. „Zmywają je też wodą bystrą. polecają dla mężczyzn smarowanie chorego miejsca krwią z ogona kota. W Łężkowicach polecają pocieranie kamieniem uraźnym. wracając omijają most. rzuca je na drogę. który rzuca się poza siebie. dostaje brodawek. s u c h a . do trzeciego razu. Włosi odliczywszy tyle ziarnek grochu. aby nie dostać brodawek. aby nie ściągnąć na siebie choroby. dostaje brodawki i wyzwala chorego. Kurze brodawki chłop od Gniezna pociera wiechciem z buta. skąd go wziął. a on się zawstydzi. wodospadową. wiążą obie połówki i zakopują w ziemię. nie oglądając się. gdzie boli (p. aby zgniły. Albo kradną tyle grochu. kto groch podejmie. s p l u n i e i powie. którą obmywano chleb wyjęty z pieca. która objawia się w boleściach kości. Chłop niemiecki (Ryppin) znalazłszy przypadkiem kamień przy drodze. nie oglądając się". Wreszcie stosują do brodawek metodę nagany i obrzydzenia. i przez głowę but przerzuca. W Rosji rozcinają jabłko i potarłszy niem brodawki. W okolicy Herzberga po brodawkach pociąga się trzema ziarnami grochu i rzuca je do studni z wodą. gdy z wiatru powstaje. Albo „mysz żywą przedrzeć i krwią posmarować miejsce zajęte przez różę". ile jest brodawek i rzucają na drogę. jeżeli atoli ta nagana nie zrobi na nim żadnego wrażenia. W Łagowie radzą: „czarnemu kotu uciąć koniec ogona i krwią pomazać chorr miejsce". dla kobiet z ogona kotki (od Żarek). którą zakopuje się pod oknem domu a gdy słonina zgnije. pozostanie ona i bez wpływu na brodawki". kradnie tyle igieł. dostaje brodawki. „Uzdrowienie ludu" 9 . poczem kładzie go na tem samem miejscu. poczem wylewają wodę do pieca. Gostyński). myją ręce. „Kto zauważywszy u człowiek* brodawki. kto pieniądz podejmie. poczem natrą kamykiem z tej wody i kładą go na tem sainem miejscu". ile jest brodawek i przy świetle księżyca rzucają go do studni. ile brodawek. których się tamten pozbył. Niemcy posługują się w tym samym celu jabłkiem. że są b r z y c k i e. samcowi (w którym zły duch siedzi) koniec ogona i ciekącą krwią smaruje się w tem miejscu. W Lesie Czeskim chorego przy świetle ubywającego księżyca smaruje się słoniną. W Poitou kładą do woreczka tyle kamyczków.

(O. Przeciw r ó ż y radzą nad Niemnem: „3 razy 9 robaczków świętojańskich rozetrzeć na dłoni i nacierać nią dotknięte różą miejsce 3 razy*. Przy zamawianiu od róży kładzie się na twarz chorego czerwone sukno. Środki lecznicze tej kategorji. co się Drzez trzy razy powtarza z rana. są objawem szczątkowym krwawych ofiar. złożonych na czerwonej chLstce. (R. W końcu len się podpala i odmawia „Zdrowaś Marja" (Turów). Albo kładzie się na zranione miejsce kawałek wstążki czerwonej. gałki lecą do góry. Wewnętrznie podają dwie krople krwi z ucha czarmgc kota w czerwonem wi nie. sięgające głębokiej starożytności. twarzy) „ s p a l a " ię • nas w ten sp03ób: znachorka kładzie na miejscu bolącem trzy gałk> z pakuł.130 J. żółcią karp. Środkiem profilaktycznym od róży jest na Ukrainie roztarcie pluskwy na twarzy lub na cnorem miejscu. mm słońce zejdzie. Robią to trzy razy. Dlatego najskuteczniej spalają róże dzieci pierworodne. radzą w bienkowicach i Sieprawie „wziąć co z sukien ślubnych. kulki wvobrazają chorobę.h (pilius?) pazur". gdy pójdą w góri trzeba ranę zdmuchnąć i przeżegnać. W Niemczech przykładano na różę ciepłą jeszcze krew na wiosnę ubitego zająca. a na wierzchi rozpłaszczony kłaczek konopi. Róży: pozbywa się w Lubelskiem przez spalenie dziewięciu gałek z lnu. składanych demonom tej choroby. Rumuni na Węgrzech ucinają koniec ogona lub uszu czarnemu kotowi. Ręce natarte skrzekiem żabim lub robaczkiem (żukiem) świętojańskim. Podczas zamawiania płoną pakuły. a chorob ustąpiła. nakryć choremu tem głowę i prędko zapalić: on się wzdrygnie i róża niknie". poczem zapala się konopie. i wieczorem. Jeżei' dech spalającego różę jest dobry. podobnie jak w okolicy Krakowa. wsi cz ad 9 do 1. nim „spocznie J . Zawilir ski Przesądy w Zbiorze antrop. lieząi. Różę na twarzy leczą w. smarują uciekającą krwią zaognione miejsca róży. W Rzeszowskiem „ r ó ż ę na twarzy spalają" w ten sposób: z przędzy lnianej robią 9 kulek i wrzucają je do ognia po jednej. Rulikowski w U r y w k u w s p o m n i e ń . zabijają go jednem uderzeniem w głowę i w broczącej krwi zwierzątka zmaczaną wstążką owijają szyję. Aby zgubić r ó ż ę na twarzy.a. ucięto na progu siekier* kawałek ogona i nas la owano nim na twarzy miejsce różą zajęte". rana goi się szybko. na niej szmatkę lnianą.. „kiedy leszcze nic nie rozumieją". mają na Wołyniu przez rok cały własność leczenia róży trzykrotnem dotknięciem chorego miejsca. z drugiej połowy 18 w. w przeciwny m razie nie chcą się palić. na to dwie gałki przędziwa Imanego. R ó ż e (nabrzmienia ręki. nogi. unosząc w płomieniu chorobę. przez całą dobę niemyte. poczem naokoło miejsca chorego kreśli się atramentem trzy krzyżyki a w środku pisze się: „Roża oatl (Dater?) p. Smarują też. podaje ten oto sposób gubienia róży: „Wyszukano na ws. Spalenie należy również do najpierwotniejszych sposobów usunięcia choroby. a choroba ustępuje.okolicy Elberfeldu w ten oto sposób: Łapią kreta. przywiązując do niego odcięte części kota. . Schell Volkmedicin im Bergischen Am Urąuell 1893 IV 154). którą znachorka przez spalenie usunęła. 1892 XVI 259). Gdy to róża.'które podpala. czarnego kota bez najmniejszej odmiany.

Budzi ona „tajemniczy postrach.131 Na chore miejsce kładą Rusini dziewięć kawałków kłaków oddzielnie i liczą: „Beszycho. a znalezionym w krzaku robakiem nacierają chorą część twarzy. kto jej nazwę wymieni. zasłonią czerwonem suknem. wydzieliny z nosa lub „owinięte w gałganek odchody stolcowe". Chorobę róży leczą w Książnicach (p. aby jak one i róża znikła. np. (Ż Rudawy) Lud zakopiański okadza chore na r ó ż ę miejsce czerwoną różą ogrodową. Dokoła miejsca dotkniętego różą wypisuje się na Ukrainie c z e r w o n y m atramentem następujące wyrazy: Rosa filia pastoralne Rosa filius pastoralis . a nad zaczerwienionem miejscem spala się trochę lnu". Przykładają kwiat r ó ż y . Na róże i inne wrzody znachor (ka) pali lniankę z pakuł tuż przy róży czy ranie i przykłada na nią jaki gorący szmat (O. na Rusi i Litwie używają następujących środków przeciw róży: Choroba odejdzie. ( R ó ż ę usuwają też w podobny sposób Żydzi z Pa- siecznej. jeśli położyć na miejscu przez nią zajętem coś obrzydliwego. o której lud powiada: Róża." Obwiązują chore miejsce czerwonym pasem i palą każdy z pęczków pojedynczo. (Z Podola) Robią też z pakuł lnu trzy razy po dziewięć gałeczek. co nigdy umarłego nie widzi.(B. W-Schiffer Alltagsglauben galiz. na którym pisze się 9 razy w 9 kolumnach słowa hebr. Przykładać ziemi z pod krzaka r ó ż y polnej. Albo palą gałązkę r ó ż y i piją jej odwar. palą pałeczki. gdzie nikt nie chodzi". bo dostać jej może każdy. Różne te sposoby używane bywają na tę długotrwającą i uporczywą chorobę. r ó ż a 1 e n". tak iż nikt nie śmie nazwać jej po imieniu. z dziewięciu ośm. Albo chorobę wykurza się: przykładają do chorego miejsca pakuły i przed zachodem słońca obsypawszy je bursztynem. Nakłaść w butelkę kwiatu r ó ż a n e g o . Juden Am Urąuell 1893 IV 140). I brodawki leczą obrzędowem ich „spaleniem* (B. skrobią na nie kredy święconej na Trzech Króli. 2. Skrobią też z róży polnej (głogu) c z e r w o n ą korę na ziemię. rzeczą szpetną" itp. W tym duchu na różę radzą w Lubelskiem: 1. kadzą tem różę. Różę czyli czerwonkę Żydzi w Małopolsce o d p a l a j ą w podobny sposób: „Obwj ja się dotknięty członek kawałkiem płótna. Na Wołyniu kładą kataplazmy z rozburzonych liści róży. na zasadzie pewnego podobieństwa koloru: zalewają choremu na rosę oczy kwiatem róży czerwonej albo malwy r ó ż o w e j . Starozakonni w Polsce. po wycięciu ekstraktem obmywać chorego. Różę uważa lud sycylijski za „nasłanie złośliwego demona". jest was dziewięć.) Różę należy „zbrzydzić". dlatego włościanki z Grabicy smarują chore miejsce nawozem krowim. dotknięte różą. więc ją zowią: brzydką chorobą. Kolberg Pokucie 1888 III 166). z jednego nic. beszycho. a gdy miejsce. z ośmiu siedm itp. pińczowski) okładami ziemi grzebalnego cmentarza albo usuwają chorobę środkiem s y m p a t y c z n y m . a „popiół wyrzucają tam. z dwu jeden. Segel Wierzenia Żydów Lud 1897 III 55). choroba duża. nalać wodą i zakorkowaną włożyć do surowego bochenka chleba. Przykładają też do bolączki skrawek papieru. W.

W okolicach Hartbergu kobieta. z bólem. nie trzy itd. aby się na cały rok zabezpieczyć od tej choroby. Jako słońce na niebie wysokol W końcu odmawia „Zdrowaś Marja" na troje tj. które po jednemu się zapala i mówi: Nie jeden. Schell Yolkmedizin im Bergischen Ara Urąuell 1893 IV 156). jako amulet przeciw róży. mężczyzna — język samicy. przed wschodem słońca. trzy razy po trzy. Czy z wiatru. Z kołtunem dobrowolnie! Wleź w ziemię głęboko. nóg leczą w okolicy Rudawy określaniem. owoc dzikiej różyczki. Jak anieli po kościele! Oto z a ż e g n a n i e r ó ż y z P o s ł o w i e : Szed Pan Jezus z Najśw. nie dwa. polegający na zasadzie „similis simili gaudet". Napotkał ją święty Józef: — „Dokąd idziesz Bolączka?" — „„Idę kości łupać. Żebyś się rozchodziła po grzesznem ciele. która nauczyła się l e k o w a n i a od chłopa. czy z śmieci. W Błotnicy (p. przewiązać chore miejsce c z e r w o n e m suknem lub płótnem. Ta kobieta z różą (i z bólem) oczkami se mróży. A róża zniknie. (O. W okolicy Bajrutu jedzą chłopi na nowy rok. przywiązany jedwabnym sznurkiem tegoż koloru. Lud w Austrji górnej suszy język lisi i nosi go w woreczku lnianym na szyji. Krwią rozlewać"". gdyż sztuki tej uczyć się trzeba na k r z y ż tj. Przeciw róży noszą w Wurzburgu na karku woreczek z różowym jedwabiem.r 132 Poczem zmówiwszy pięć razy Ojcze nasz i Wierzę. jakby się zwracała do róży (choroby): W imię Boże! Skądeś się wzięła.— Zachowały się liczne zamawiania tej choroby w Polsce. kobieta od mężczyzny i na odwrót. . albo dziewięć razy w trzech odstępach. Panną Marją Bez (przez) ogród i bez cierniowy krzaczek róży. Sympatyczny ten środek. Konecki): tak zażegnywają różę: Szła Bolączka z Bolęcina. Czy z jakichś wiechci? Ustąp. głowy. Różę nosa. dotknięta tą chorobą. Mądra ta doktorka z pod Częstochowy. nosi na szyji język lisa samca. mówiąc z ręką podniesioną. przytaczam zażegnywanie od róży przez znachorkę Ja śkiewieżową. Słowacy okurzają różę suszonemi liśćmi róży lub piwonji. różo. kładą na chore miejsce czerwoną materję. mającemu różę. Rumunowi. stosowano już w lecznictwie ludów starożytnych. różo. Żydzi zalecają następujący środek: Z c z e r w o n e g o jedwabiu ucina się kilka kawałków i daje do napoju. dokonywała tej czynności przed kominem. Skutek nastąpić winien do trzeciego dnia. noszą też na sobie lisi język. po wypiciu go róża znika. na niej 9 kuleczek z przędziwa lnianego.

Znachorka z powiatu Berdyczowskiego na Wołyniu . idź na wodęl Nie przez moją moc. a za nią szedł Jej Synek. kiedy Najśw.„Nie swoją mocą. zamów je z moją i twoją pomocą. krwi nie przelewała.W okolicy Dąbrówna zamawia się różę temi słowy: „Jezus szedł ogrodem koprowym z głownią w ręku i mówił (do róży). ccdzień po zachodzie słońca trzy razy. Spij i wypoczywaj aż do sądu ostatecznego. Niech nie mają grzeszni ludzie przeszkody". Następuje zwykłe zakończenie: . św. chodź ze mną. Ta Najśw. swoje legowisko. Panną do nieba. dymem z łupiny jaja poświęconego. Jezus. pomoc.Niech nie mają grzeszni ludzie przeszkody". „Nie będziesz więcej ogniem pustoszyła". Szed Pan Jezus z Najśw. Formułkę tę odmawia się trzy dni z rzędu. . na konopne siemię. Panna porodziła syna. . zamawiam gniłą. świecy wielkiego tygodnia i sadła wieprzowego. zwaną na Rusi byszycha. z białego ciała. Następujące zamawiania róży przez Mazurów pruskich przytaczam w przekładzie z niemieckiego: Szła Matka Boża ścieżką zieloną i spotkał ją sam P. Synku miły. ale Bożemi słowy proszę i pomagam". kończy się modlitwą „Chwała Ojcu". Jeźliś z wiatru. Matko miła.. jeźliś z wody. mocą Najśw.. Oto podobne do powyższego zamówienie opiewa: Szła Matka Boża na zieloną łąkę. „Dokąd idziesz. jego wątroby i wszystkich członków.133 — Idź-że ty kobieto z tym bólem i z tą różą do wody. T e j kobiecie z tym bólem i z tą różą żyć trzeba. kiedy będę tę różę zażegnywać". aby go nie rwała. jego mózgu. kiedy się P. Niech się ta róża na lasach. nie trzęsła. — „Idźże ty kobieto z tym bólem i z tą różą do wody. Jezus narodził. Matko Boża?" Idę do tego chrzczonego -. kości. tam masz ty różany. — „Idźże ty kobieto z tym bólem i z tą różą Na paździerze. przez Pana Boga moc. Boga moc. okryte wełną. cichutko. pomoc. na borach rozpłynie. Żeby ta kobieta z tym bólem i z tą różą żyła na powtór. Szczęśliwa była godzina. Zażegnywanie róży w Kieleckiem: „Szczęśliwy był dzień. Przez P. Matko miła?" „Idę zamówić wyrzuty róży. na konopie. z krwi. Panny i wszystkich Świętych pomocą". przy następującem zażegnaniu: „Wykurzam cię różo i zamawiam różo wietrzna. Wreszcie jeszcze jedno zażegnanie od róży: W morzu czerwonem stoi kamień. Mikołaja i wszystkich Świętych. Proszę Boga na pomoc. przyczem potrzykroć dmucha się lekko na chore miejsce. Inny sposób zażegnania: Po odmówieniu nad chorym do trzeciego razu „Żdrowaś M a r j o " określa się nowem piórem kolo z czterema krzyżykami wokoło rany. mózgu nie wysuszała. Ja ją zamawiam Bożemi słowami. Panienka z aniołkami na chór. z włosów. spluwa się trzykrotnie na ziemię i na tem miejscu kładzie się znak krzyża. przedziurawiony wrzodzie. ja sam nie pomagam. Syna Bożego i Ducha św. aby wyszły z jego głowy. tylko Boską itd. Syna Bożego i Ducha św.. W imię Boga Ojca i Syna i Ducha św. idź do wiatru.." W Zwinogródku podkurzają chorego na różę. Żeby taka była szczęśliwa godzina. tak leciutko. pomożesz mil" „Idź. „Dokąd idziesz.tu się wymienia imię chorej osoby — zamówić różę pięciu palcy a szóstą dłonią.. na nim łóżko usłane. mocna itp. zamawiam suchą.

Żebyś ty się nie ostała. ani pić. I ty. mirem pomazanemu (Iwanowi itp. (hali) ja cię wywołuię i zaklinam z wszego ciała — tu wylicza wszystkie części i członki ciała — szczezaj (znikaj). tam twój byt. ani hulać. a tu na tem ciele. czy zaspana. przepadnij! Amen". zamawiam i Boga błagam: Idź sobie na suchy las. modlitewnemu słudze Bożemu N. Szukiewicz Huculszczyzna Kraków 1908 IV 316—7). Żółtych kości nie łamała. obrzmiałe miejsce przykrywają czerwoną zapaską od przodu. przyczem odmówiwszy Ojcze nasz. czy jesteś z pola. tak zamawia chorobę: „Róża czerwona. bolaku. . Czy ty wodziana? Zatoń w wodzie! Czy ty wietrzna? Leć na wiatr! Czy ty szlakowa? Idź na szlaki! Czy ty błotna? Idź na błota! Czy ty ogniowa? Zgorzej w ogniu! Ja cię wyszepczę i spalę. które kładą po trzy. róża jasna. Zapaliwszy olch&wą drzazgę. tam jest pański syn. róża żółta 1 Czy jesteś z karczów (krzaków). przepadaj. tam masz z nim spać na pańskich poduszkach — tam twoje królestwo. czy od lichych ludzi. zamawiaczka odmawia trzy razy „Ojcze nasz i Zdrowaś". dziesiątą na boku. Różę zamawiać. różysko! Bolączko. Paląc różę szeptucha albo znachawka ukraińska (znachorka) owija chore miejsce czerwoną krajką (lub czerwonem suknem). Różę (erispelas) palą i zamawiają Huculi w następujący sposób: Chory kładzie się na pościel. skądeś przybyła? Czy ty z wiatru. tam będziesz suszyć i wiać. do antrop. podpala je. podkadziwszy się dymem z grochu i szepcąc potrzykroć następujące zamówienie w języku ruskim: Różo. kładzie na niej len lub kłaki i zapala je. padnij pod ogon. (W. a dziesiątą obciera ranę i podkurza ją. („bo róża bije w oko tak jak ta zapaska") z przędziwa robią 9 kulek.r 134 tak zamawiała różę. poczem ułożywszy 3 razy po 3 kulki na zapasce. czy iesteś z połoniny. nie dam ani jeść. róża ciemna. na stole. Rulikowski w Zbiorze wiad. czy jesteś z cierni (głogu). a pobożnemu. na sine morza! Tam są panowie. Czerwonej krwi nie spijała. święty Mikołaju dopomóż mi Narodzonemu. Różo. na bezpłodne drzewo. Spalając kulki. czy pańska czy cygańska? Ja ciebie wyzywam. różyszcze! a skąd tyś się wzięła.) spokój daj! (E. szepce: Prześwięta Bogarodzica w powietrzu stała I Boga miłościwego o pomoc błagała. — Szczeźnij. czy męska czy żeńska. czy od brzydkich oczu? Czy ty zagadana. 1879 III 111). N.

Gdzie słońce nie grzeje. Idź sobie. drugą zwiędłą. róże: Szedł Pan Jezus do cedrowej rześci (?) przez łąkę. Jezus prawuje.135 Serca nie nudziła. spluwa trzy razy i żegna się. Gniłe kłody rozdymać! Po słowach „mroz biegnie pod skórą" przynosi choremu na czere pie żarzące węgle i okadza go smolą szewską i żytnią mąką. Jak woda w Jordanie! Poczem odmawia się dziewięć Zdrowaś Marja! Różę leczą w Czechach zaklinaniem. Stań krew w ranie. Nie ja ciebie palę. gdzie wiatr nie wieje. Zgiń i ty. Albo „dziewięć razy bolejące miejsce przeżegnać i po cichu mówić te wyrazy: Jezus króluje. Różownice. Czerwonej krwi napiła. przez moc Boską. Świata nie dręczyła! Ja ciebie wyszepczę i spalę Na ogniu i szewskiej smole. dodaje: Boże. Żółte kości nałamała. Należy „trzy razy plunąć po za siebie i rozwartemi rękoma tyleż razy przeciągnąć około chorego miejsca". (p. Nie swoim duchem — lecz boskim. Na gniłe kłody. poczem szepce słowa: Już tyś się m nastała. Trzecia całkiem przepadła. napotkał trzy Jedna znikła. Trzykrotnie słowa te wymówiwszy. Druga zbladła. Jezus wskazuje. „W imię Ojca i Syna i Ducha św. sypiąc na żarzące węgle kwiaty z ołtarza. Tam ci pić i hulać. różo. Amen". kostnice! . Kaniowski). Na bystre wody. mówiąc: Zaklinam was pokostnice. Lud na Białej Rusi tak zażegnywa różę: „Szedł Pan Jezus przez błonia i niósł w swem ręku trzy róże: jedną zeschłą. dopomóż! Poczem kropiąc chore miejsce święconą wodą. Sam Jezus Chrystus. Idź sobie na oczerety I na błota. ozdobionego na Boże Ciało. trzecia wniwecz się obróciła. Nie mojeini siłami — lecz boskiemi.

A stamtąd nie wracaj!" Po trzykrotnem kłuciu owsa zamawianie kończy Ojcze nasz. biała i czerwona Różo"? „Do N. po trzecie Duch św Po trzykrotnem powtórzeniu tego zamówienia. Postrzelico. bo zamawiacza. Idź na góry i skały. przyczem się mówi: Zażegnywam cię różo. na wielkie pustynie. Następują pacierze. różyczko?" „Ja idę temu człowiekowi Do głowy huczeć. Od siódmej. łyżką i widelcem. Różę zamawiają Czesi w czasie ubywania księżyca. Na góry. łam i pierz. na schyłku kwadry. leje na to wodęi kłując owies nożem. Od jednej do żadnej! Od tego mi pomagaj najpierw Bóg Ojciec. aż do jednej.. tam kłuj. Różę zamawiają w Lesie czeskim następującem zaklęciem w formie legendy średniowiecznej: Szedł raz Pan Jezus po zielonej łące. napadłoby niemiłe zimno. „Zostaw głowę jego w spokoju. Ma dziewięć róż w sobie. Do drzewa stojącego 1 leżącego. niebieska. Zażegnywanie róży (ruże i nadcha) tak się b wa w Czechach: Do naczynia z żarzącemi węglami daje się suiście róży i święcone zioła." „Co będziesz tam robić?" „Kłuć. odszeptując trzykrotnie przed wschodem lub po zachodzie słońca następującą formułkę: Pan Bóg leży w grobie.. Na Morawach zamawiają w ten sposób różę: Zamawiaczka kładzie trzy garście owsa w miseczce na uchu chorego. mówi: „Kędy idziesz różo.r 136 Do lasu głębokiego. Tam się młóćcie i trzaskajcie A tej to osobie (N. Od dziewiątej do ósmej. któyby tego nie przestrzegał. Postrzale.) pokój dajcie. Odejdźcie z tego ciała. od ósmej do siódmej. a unoszącym się z nich dymem oka dza się chorego. Do dębu wysokiego. N.). różyco. aby się nie pomylić i zachować milczenie w domu. . Do uszu kłuć. a zanim tam skończysz. na doły. 10). w doliny i lasy. nadejdzie Sąd ostateczny". „Gdzie idziesz. Powtóre Bóg Syn. N. z dodaniem Amen okurza się chorego pod wieczór zieleni. piec i łamać". (Obrazy Ziota Praha 1860 Nr. przyczem uważać należy. Do zębów targać!" „Odejdź precz od tego to (N.

I rzeki „Idz precz. Przeciwko rozy lud niemiecki takie stosował zamówienie. zazegnywa się rozę.za to się trzykrotnie. aby całą różę w tem kole atramentowem zamknąć. .37 Jeśliś od ludzi. pilla. na początku XIX w.ić".em 7 kulek ze lnu. z 8—7 itd. aż do 1 razy. pcczem tyleż razy odmawia się Ojcze nasz. masz być jeno różowa.': Na miejscu. Zamawianie roży w Krzyw iczach (p. ze środek pomoże jeśli zaś która zostanie na suknie. powtarza s ę trzy razy. gdzie osy nie szczekają — gdzie nic me ma. N. Jeśliś z wody. i Duch św. różyczko różowa! Po co idziesz do ciała ludzkiego? Żebyś zapadła i znikła. maczanem w atramencie domowym (z galasówki). Do płonących kulek mówi zakl. przyczem zamawiacz (ka) uderza za każdym razem siekierą w próg. Jak opad na szczerem polu. 9 róz nie ma być Jest 8 róż. — gdzie woły nie ryczą. Jeśliś od wiatru. Ty różowa różo. sanctus libra (N. Wierszyki te. .dź w dolinę galilejską. Po tych zabiegach chory ma zmówić 3 Zdrowaś Marja. Różę można też spali. Kreśli się też kolejKą kilka krzyżów przy obwodzie koła. Bóg Syn. Zdrowaś i W. a na n. Amen. jak ta ziemia. K'tem dopomóż Bóg Ojciec itd. idź na łąki. idź do ognia. wilejSki Zamawiacz trzymając prawą rękę wyciągniętą nad chorem miejscem. gęsiem piórem. kładzie się czerwone sukno. 53).nacz: Vene. zebys nie mogła powstać. Koło Adwentu kładąc przed wschodem "łońca rękę na cnorym. Czesk. które tu w przekładzie przytaczam: Różo. przyczem mówi się po jednym wyrazie: „Roża. 1860 str. owce nie beczą. Odpędziłem cię. Uciekaj różo. opuchliny) szeroką szramę. mówi przy końcu: „Odstąp byku. bonus". Rożę można „wynisać" tj. Jezus drogą i znalazł trzy róże: jedna zeschła. „Nie siecz . ja uciekam" Pov la. Pomagaj Bóg Ojciec.eizę (Czasopis Musea kral. z 9 wrócito 8. nieczysta różo! Szale ware!" Poczem kazał chcremu natychmiast zmówić trzy „Zdrowaś Marjo". Spaliłem ci ojca i matkę. miejsce twe nie tutaj. z jednego nie wrócił żaden. n.nnie. mówi trzykrotnie: „Szedł P. mówiąc: Jest 9 róż. które się zapala. bo cię posieczę. druga zwiędła a trzecia skamieniała.. gdzie nie ma kosciuła itu. wszyscy 9 wyszli w poie na wojnę. •Jeśliś z uroku. idź do lasu. W morzu czerp wodę. które z czeskiego przełożyłem. vene. hcz piasek. Temu ciału az do śmierci d a j pokój. oprowadza się czyli upisuje dokoła chorego miejsca (rany. Jedna róża nie jest żadną różą. dotkniętem chorobą. idź do morza. wuja i ciotkę — spaliłam ciebie i cały twój rod". brata i siostrę.e j n a być itp. kuku. znak to. imię choregoj smalo". Serbowie zamawiają różę stojąc na progu domu i robiąc krzyże siekierą nac1 bolączką w tych słowach: Róża ma dziewięciu synów. pastor. róża nie daje się spa. A gdy „wszystkie kulki zapalone podlecą w powietrze. Bierze żarzącą łopatkę do zgarniania ivęgli i /eje na nią ocet a arą jego okadzając chorego.

. która sprawia bole i niepokoje. d. Jezusie.." Zamówienie roży w Westfalji tak opiewa Pan Jezus i Matka Boska szli po kraju. A nie sprawiaj bolu! Przyczem chucha się na miejsce bolące. Jeszcze inne zażegnanie znane jest wśród ludu niemieckiego: . To nakazuję i rozkazuję w imię Trójcy św.138 v Poczem na chorem miejscu robią znak krzyża i na me chuchają. Ducha św. Od dziś na wieki.Różo -j. Zeby cicho stanęła I dalej nie szła. iak do bydła: Różo. Rozkaż dzikiemu ogniowi i zimnej róży. Padaj w piasek. nakazuję ci i rozkazuję. żołądku czy wąlrobie itd. jesteś dziewięciorgiem. że nie masz tu nic do czynienia. czy jesteś czerwona. W Prusiech zamawiają różę następującem liczeniem wstecz: Różo. bn tu nic nie zyskasz i uznasz. Padaj w morze. żebyś sprawiła spokój.Szła Matka Boża przez zieloną łąkę i spotkała P. W imię Ojca itd Zamawiania róży (Brand) w hrabstwie Ruppin: Różo. Różo jesteś ośmiorgiem. Różo jesteś niczem itp. Po trzykrotnem odmówieniu tego zaklęcia dmucha się za Każdym i z e u na różę i spluwa. Róże zairawia lud niemiecki w Królewru następniiącem wierszowanym zaklęciem. Jezusa samego. A szli pi zez zielony las. wychodź! Dusza niech wyjcizie na morze I nie sprawia bolu! W imię Ojca. Amen.uchodź! Uciekaj na groby. Rzekła tedy Matka Boża: Kochany P. czy biah i t. albo: Różo. Różo Różo -j. Różo. które tu w przekładzie z niemieckiego podaięRóżę zesłał na ten świat Pan Bóg jako królowę I nad nią namiot gwiaździsty Rozpiął niby płaszcz królewski. Uwolnij żyjących. W tem spotyka ich dziki ogień i zimna róża. jesteś niczem. Syna. Wtem stanął kij w jasnym ogniu. w głowie czy sercu. Albo inne zażegnanie. aż do 1. używane zarówno do luezi.

aby go nie rwała. Matko Boża?"—„Idę do chrzczonego N. Drugą złamała. Trzecia znikła W J e j ręce. Zamawianie róży w Brunświgu opiewa: Trzy róże miała (Matka Boska) w ręku: Jedną rozdała. Ty. z jego nóg. p Rumuni z Bukowiny kładą na różę czerwone sukno. Aby wyszedł z jego głowy. niech idzie do wiatru. poczem zamawiają chorobę. Marja p y t a : Gdzie -dziesz. zażegnać różę. N.139 który ją zapytał: „Dokąd idziesz. licząc od 9—0. Z jego rąk. Św. Na Litwie zamawiają różę następującem zaklęciem. jeżeli jest z ody. lecz Boską pomocą" itd. Madziarzy w komitacie Hajduckim zamawiają różę następująccmi słowy: Marji mleko i krew Zada koniec mojej róży! . z jego kość: I poszedł na głębokie morze. niech idzie na wodę. <e zapieje. W imię Ttójcy św. i t. Jeżel: jest wietrzna. itd. spalają na niem 9 kulek z lnu (po jednej). Marię. gdzie kroczysz? idę i kroczę do chrzonego (tu wymienia imię chorego) Zamawiać jego wielkie cierpienia i wielki ból. krwi nie przelewała. nie trzęsła. Nie moją mocą. gdzie kur . Spotykam św. 'dę przez zielony mest. pięciu palcami i szóstą dłonią i proszę. mózgu nie suszyła.

że upadnięcie pomiotu jaskółczego na oczy powoduje ślepotę. nabawia ludzi rozmaitych chorób skórnych. Żaby i ropuchy „nadzwyczajną potęgą czarują ludzi i zwierzęta" (Dukla). Chcąc napowrót wzrok osobie tej przywrócić. na żabę i odpowiedni sposób leczenia. Sam widok jaskółki na wiosnę nabawia u nas (na Rusi. wyrywają u nas rzęsy palcem. Wedle podania biblijnego Tobiasz został dotknięty ślepotą — podczas snu — od odpadnięcia jaskółczego na oczy. a wysypią mu się na języku pryszcze. Przesąd ten sięga głębokiej starożytności. zapomocą włosa. a osoba. wnet zaniewidzi". np. Na zasadzie sympatetyki lekarskiej. że chorobę tę sprawia włos w oczach. że plunięcie żaby w oko powoduje ślepotę. Owo przeniesienie choroby. Na Rusi utrzymują. o tem przekonywają nas następujące wierzenia: Ból oczu wywołuje u Przebieczan p s i e w ł o s y . że ma wszy w oczach. temu ona odrośnie na języku. Wedle mniemania ludu polskiego i ruskiego. gdy zaś kogo oczy stale świędzą. w Rosji przy pomocy noża lub szczypczyków. który wypuszczają żaby.) choroby oczu. Lud w okolicy Krakowa przypisuje przyczynę długotrwałego zapalenia ócz rzęsom.Choroby oczu. że mocz. Na widok żaby nie należy otwierać ust. Bolu w oczach dostaje lud białoruski z w a ł a ś n i a (włosów cudzych) i patrzenia na chore oczy. czarownica (wróż) zatrzymuje żabę. Do jakiego stopnia tkwią przesądy ludu naszego w pierwotnych wyobrażeniach o przyczynach choroby ócz. Gdy „ropucha plunie człowiekowi w oczy. brodawek. a dającej się wyrazić przysłowiem „klin klinem wybić". Ktoby zabił żabę. ten oślepnie" (Krościenko i Podole). Dość wypowiedzieć wobec dziecka polskiego albo ruskiego słowo żaba. Ukrainiec wyrywając sobie rzęsy z powiek mówi: Przejdź z Iwana na Paraśkę. przeciąga przez oko żaby i puszcza ją. są żaby przeobrażonemi czarownicami. należy niewątpliwie do lecznictwa z przedhistorycznej doby. Wróż albo czarownica (w okolicy Sieradza). które wpadłszy do oka. za- . jak wiara. mówią. sprawiają swiędzenie. (trichiasis et districhiasis). Wychodząc z założenia. „bierze włos danej osoby. Lud polski (Krościenko) i ruski (Stanisławów) wierzy. w Niemczech i in. a z Paraśki na Iwana. gdyż w takim razie wszystkie powypadają (Szczawnica). stosowanej u wszystkich ludów. praktykowany w wielu stronach Polski i Rusi. mająca złość na kogo. a gdy jej wyjmie ów włos. chora natychmiast ozdrowieje. której był włos. aby ona mu zębów nie policzyła.

posypują cukrem i zawieszają nad szklanką przed słońcem. a oczom jej nadprzyrodzoną siłę. zwłaszcza świeżego szczupaka. który zostawiła jaskółka w gnieździe. IX 47). Kozienicki) następujące lekarstwo: „Wątrobę z wołu gotować w garnku pod nakryciem i nad parą wychodzącą z garnka nachylić się twarzą. Jaskółcze ziele (chelidonium) ma okiem swem — jak podaje Sz. Słowacy mają w użyciu wątrobę wolą albo świeże mięso. zwanej kaleką (miętus). Smarzono ją. Nie należy się jeno targować przy ich kupnie. aby para osiadła na oczach. ale nawet zioła. Włościanie w Królestwie. jeżeli pokaże się biała plama. przebywając tu przez lat siedm". Lud nasz leczy różne choroby oczu wątrobą lub żółcią. Ukraińcy z powiatu Czechryńskiego leczą w następujący sposób bielmo na oczach: „Osadzają na szpieńku miętusowąwątróbkę.141 lecają nasi włościanie przeciw cierpieniom oczu. — liczba mistyczna. kąpiąc oczy chorego w parze z wody. — Zabobon ten tłómaczy się praslaremi wyobrażeniami o jaskółce. aby otrzymać środek wzmacniający wzrok. zaleca się też juszką z tej wątroby zmywać oczy. I Ukraińcy zapuszczają do chorego oka krople z nastoju (na wódce) jaskółczego ziela. którzy z długiego poszczenia dostają „kurzej ślepoty". Siarkowski w Zbiorze antrop. Chory na oczy w Rosji trzyma je nad parą gorącej wątroby woła lub barana. oczy nią pocierając. Na Białorusi smarują łącznicę oczną tłuszczem z wątróbki ryby. Wątroba z miętusa. wreszcie część „tej wątroby zjeść i oczy połą od sukmany obetrzeć". (Ks. Nie tylko krew jaskółki. jako zwierzęciu duchowem. służyły za lekarstwo w chorobach oczu. proszkowano i w najrozmaitszy sposób przysposabiano. Na „kurze patry" (kurzą ślepotę) stosuje lud w Łagowie (p. Ociekłą tłustością smarują choremu pod powieką przez trzy dni rano i wieczorem. powieszona w butelce na sznurku i wytopiona przez słońce — daje tłuszcz leczący oczy (z Dobrzynia). Dlatego w starożytności aż do późnego średniowiecza odgrywała jaskółka w okulistyce ludowej ważną rolę. Wołyniacy spożywają pod stołem wą trobę z prosięcia poświęconego na Wielkanoc. Ukraińcy z czarnej świni ze stołu wielkanocnego. a środek ten zalicza się do najpierwotniejszych w medycynie ludowej. topić je na słońcu i tym tłuszczem smarować oczy". jako amuletu „kamienia. któremi rzekomo się posługiwała. którą potem zjada. Kurzą ślepotę leczą Chorwaci. W Broniszowie przeciw kurzej ślepocie okadzają oczy wywarem z wątroby lub dudów bydlęcych. w której gotowano wątrobę „niepożyczoną ani kupioną". Wogóle środek leczniczy tej kategorji znajduje na Rusi częste stosowanie. nastąpi skutek niezawodny". W owrzodzeniu powiek smarują na Rusi maścią z żółci gęsiej i rybiej. zmieszanej z miodem. Po- . Już Grecy i Rzymianie przypisywali jaskółce najbystrzejszy wzrok. Na Wołyniu zapuszczają pod powieki krople żółci rybiej. złowionego na wiosnę w Bzurze. zdanie to wypowiedział nawet Arystoteles. na Polesiu podkurzają chorego wątrobą z czarnej kury itp. leczą ją spożyciem na Wielkanoc wątroby kury czarnej albo świni. Włościanie w Rybarzowicach radzą w chorobach oczu „wyjąć sadło ze szczupaka. Syreński w Zielniku (Kraków 1613)—wzrok rozświecać. Podolacy jedzą wygotowaną wątrobę (pieczonkę) z czarnego prosięcia.

Plinius zaleca w chorobach oczu żółć niedźwiedzia. pisanym w latach 1543—1557. albo „gołębia uwarzyć ze wszystkiem i z pierzem w wodzie i nad tą parą wyjąwszy z ognia parzyć oczy". że „byłoby cudem. albo kąpią oczy w parze z ugotowanej wątroby. linowisko żmiji. Lekarstwo to zapuszczone do chorego oka miało być tak skuteczne. Ślepotę leczył na Węgrzech pewien wieśniak w podobny sposób: „Wątrobę razem z pęcherzem żółciowym węgorza wieszał na słońcu i zbierał tłustość. aby podczas jedzenia jej patrzył na księżyc. a proszkiem tym zapuszcza oczy choremu. za nim Marcin z Urzędowa. We Włoszech zażywają pieczonej wątroby baraniej. Wedle Starego Testamentu na ś l e p o t ę d n i o w ą zadawano 7 sztuk śledziony z 7 wołów. Odłady chorych •czu mięsem spotykamy w Palatynacie. w Zielniku swym. koguta. którzy po kilku dniach wzrok od zyskiwali". węgorza i jelenia. żółć ryby. Ludy orjentalne posługują się w tym samym celu baranią wątrobą. Już w starożytności używano przeciwko kurzej ślepocie wątroby i żółci różnych zwierząt. Jako środek leczniczy podnosi też Pismo Św. spływającą w podstawione naczynie i tym płynem namazywał powieki ociemniałym. hieny i krokodyla. Św. krwi gołębiej. albo jeść takąż wątrobę. Środkiem tym posługują się w Bawarji. Bednarski Okulistyka ziołopisów polskich XVI w. Lud w Śzwecji pali na proch głowę czarnego kota w nowym. zapadający na chorobę ócz. radził ropą z koziej wątroby pomazać ©czy. który nagle odzyskuje stracony wzrok. a w juszce z niej zamaczawszy palce.142 dobnego środka używa lud w Lesie frankońskim. biskup frankoński (f 594) ma w ikonografji jako oznakę rybę. a środek ten do dziś znajduje zastosowanie. W Dokszyckiem do dziś chore oczy pędzlują świeżą krwią gołębią. (A. Na ziemiach ruskich przykładają chorym na oczy świeże mięso. w okolicach Mitterndorfu i in. smarują nią oczy. jedzą pieczoną wątrobę owczą. zmieszanej z miodem. Grzegorz. Nadrabianie rozerwawszy żywą muchę na dwie części. Choremu na oczy dają w Niemczech (Gottscheer) wołową wątrobę. gotowanych ze świeżym moczem. albo proszek z usmażonej żaby posypują na żar i dymem tym okadzają chore oczy. dymem tejże wątroby pieczonej kadzić oczy. zalecając. z żółci gęsiej i rybiej. Na zalecenie anioła Rafaela posmarował syn ociemniałemu Tobiaszowi rybią żółcią oczy. smarują oczy maścią ze spalonej sroki. szczelnie zamkniętym garnku. Na światłowstręt („oczy. zapuszczają do oka krople z żółci szczupaka. W okolicach Czerska przykładają do oczu mięso świeżo zabitego zwierzęcia. Na bolenie oczu zalecano u nas na początku 18 wieku: „Goiębiąt białych parę wziąć i krew ich w oczy leżącemu na wznak wlać". nad której parą trzymają chore oczy. Pasterze madziarscy. Lwów 1917). której żółcią ojca uleczył. a ten zobaczył syna. Wspomina również o użyciu w tym celu wątroby kozła. Starocymeryjska medycyna uczyła chorobę ócz leczyć ekstraktem wątroby zająca. Ślepotę (Hemeralopie) leczą tubylcy na Ceylon spożywaniem uwarzonej wątroby wolej lub wieprzowej. które we dnie nie patrzą") zalecał już Dicseorides wątrobę. — zdaniem zalecających ten środek — gdyby używający go nie zobaczył gwiazd na niebie w południe". jedną z nich przykładają na chore oczy. Lesie frankońskim i innych stro- .

poczem sama ustaje. aby otrzymać z nich tłusty olej żółty. Chory staje przed wschodem lub po zachodzie słońca na słupie. W innych stronach Polski okładają chore oczy sko- . w Podgajach płuca czarnej kury ugotowane jeść i parą z odwaru naparzać oczy. z. i to samo uczynić po każdem zapianiu. Przeciw tej chorobie radzą w Lepelskiem ugotowawszy głowę czarnej kury (dla kobiety) lub czarnego koguta (dla mężczyzny). usłyszawszy trzepotanie. czyli jak ją w Poznańskiem zwą: kurzypatrz.143 nach Niemiec. (J. Na wzmocnienie wzroku Żydzi robią okłady na oczy z wnętrzności kiełbika. gdy „wlezie przy zachodzie słońca na płot i piać będzie jak kogut" albo też każą „włazić 9 razy pod piec. Kurzą ślepotę. przemawiać do kur: „Tobie czarnuszeczko. na którym się wrota obracają. 181). T. Chory na oczy Ukrainiec nałożywszy sobie na szyję chomont ma co wieczór skakać pod kurosadem i klaszcząc w dłonie. a wówczas zabierze z sobą chorobę. Lud w Marokko nie jada mózgu kury z obawy. odzyskał zwrok. kuroślepu dostaje się u Żydów w Królestwie. z. Środek ten sprawia. które wystawiają w butelce na słonce. zarówno w Europie jak w innych częściach świata. wzrok lub widzą bardzo mało — choroba ta trwa zazwyczaj kilka miesięcy. W ogóle zooterapia oczu cieszy się wielkiem rozpowszechnieniem u ludów od klasycznej starożytności aż po najnowsze czasy. czeka na pianie koguta. ma trzykrotnie klasnąć w dłonie. Kuriecza ślipota leczona jest w podobny sposób przez górali ruskich w Jasieniu: chory straci tę chorobę. Bielmo na oku smarują krwią gołębia. w Lipnikach kurzą wątróbkę ugotowaną przykładać na ciepło do oczu. aby zaś jajo szczelnie przekrywało całą gałkę oczną. każe obłożyć je w około białkiem na twardo ugotowanego jaja. Choroby tej nabawia się w Puciłkowiczach „gdy podczas ostatniej kwadry kura wieczorem z kurosadu (banty) przeleci komu drogę albo gdy kto zerwie ziele kuroślepem zwane (Parnasia palustris). Z życia górali nadłomnickich. że chory. tobie czarnuszeczko skaczę!" Zapalenie oka. „gdy kury idą spać". z którego piła kura. Kurzej ślepoty nabawia się Rusinka nad Łomnicą. przekrawa się je na dwie połowy. które posypuje miałkim cukrem. kurza ślepota. leczy znachorka w konińskim powiecie w ten oto sposób: zażegnawszy sierpem bolące oko. Lud 1912 XVIII. dać zjeść i odwarem z nich oczy przemyć. przypisują Przebieczanie kurowi (kogut). zwane u r a z e m . Schnaider. Do rozpowszechnionych na wsi polskiej i ruskiej chorób należy t. i pieje trzy razy jak kogut. W okolicy Gdowa przykładają białka jaja z ałunem. kto napije się z naczynia. W okolicy Żarek chory włazi przed wschodem słońca na wrota i zwrócony twarzą na wschód. gdzie kury siedzą". Kurzą ślepotę leczą w b. W chorobie oczu lud sycylijski używa leków sympatycznych: przywiązuje żywą żabę do skroni przy chorym oku i trzyma ją tam dopóki nie zdechnie. a stroną wklęsłą przykłada do oka. aby nie dostał kurzej ślepoty. Lud dobrzyński zaleca smarowanie chorych oczu jajkiem ugotowanem z rutą. Dotknięci nią tracą po zachodzie słońca. „gdy śmiecie wynosi z chaty po zachodzie słońca". a kurza ślepota mija. który po zachodzie słońca nic nie widział. Królestwie środkami sympatycznemi wychodząc z zasady podobieństwa.

Środkiem zapobiegającym w Syrji chorobie ócz jest jajo poraź pierwszy złożone przez młodą kurę. Żydówki nasze. z. Na o c z y rękopis z 17 wieku (Bibl. Kraków druk M. Charap Volksglauben Am llrauell 1894 V 81). przyłożone w nocy. druk Flor. Bielmo na oku usuwają na Podolu białkiem jaja.144 rupką z jaj. Cierpiące oczy zakiapiają na Syberii syrupem z kurzego jaja. W nnych stronach Niemiec przykładają na oczy szmatki lniane. Lud białoru: k (w Zarowie) leczy chorobę ócz okładami z białka i ałunu.> N. ugotowanego na twardo i po prze cięc iu napełnionego cukrem. Segel Wierzenia i lecznictwo Żydów Lud 1897 III 54). przypominającego kłucfe źdźbła. 77) przykładanie ziarn jęczmiennych. ugotowanego na twardo. (St. a i Żydzi w Małopolsce „na ból oczu zykładają gotowane bis ko" (B. aż do dziewięciu. Nazwa jęczmienia (jęczmyka). Kraków. Dziecku. Sposobem leczenia tej choroby przez lud nasz zapomocą źdźbła zboża (jęczmienia lub owsa) należy do kategorji sympaietyrznej terapji i polega na zasadzie podobieństwa kształtów 'similis simili olac°t). Jęcznr >ń na oku lud w okolicy Sławkowa zaleca w ten sposób leczyć . Powtarza to się <aiewięć razy. Szarfenhergera 1568) Celem pozDycia się jęczmienia na powiece liczą dziewięć kup ek po dziewięć („dziewięć dziewęci") ziarn jęczmienia i mówią: „Nijeden. u wdowy po Ungle• ze 1542) i Mar. (J. czerpanej z krynicy i robią w tym nastoju okłady na oczy. Ciszewski. mającej tę samą lub podobną nazwę u innych ludów europejskich. Lud w Olkuskiem Zbiór antrop. Wś'ód sposobów „na zegnanie lęczmyka z oka" 'powiek) wymienia juz Sjt. Wendowie w D rusiech przykładając m połowę jaja. podobnej do jęczmienia albo od rodzaju bolu. nie dwa. „by mieć ładne i zdrowe oczy". ralimirz w książce „O ziołach i o mocy ich" (Kraków. 1454) radzi pizykładac aibo pi ze mywać wodą z „białków albo żółtek". Siennik (Herbarz. Zapaleniu ócz zapobiega w Rosji białko jaja zmieszane z ałunem. Akademji umiej: w Krakowie N. nie trzy" . aby ne patrzeć jak się będzie paliło — a jęczmień na oku zginie".„Wziąć ziarnko jęczmienia i Drzytknąwszy je do oka. pocierają je świeżo zniesionem jajkiem. Poczem zbierają wszystkie kupki w garść i wizuciwszy w ogień. które kładą na oczy. Już w starej recepcie niemieckiej spotykamy się z białkiem na twardo zgotowanego jaja jako lekarstwem na czerwone oczy. Zranione O O smarują Czesi zgotowanem K białkiem albo maścią złożoną z białka i wody różanej. maczane w białku. poczem obie połówki obwiązane rzucają do wody. Unglera 1534 str. choroby powiek. na ból oczu biorą żółtko z jaja i przepołowiwszy je. Bielmu na oczach odpędzają t. w Dokszycach używa w tym celu białka z jaja kurzego. Szwabi jysługują się do dzis twardem jajkiem. może pochodzić od wyglądu narości. aby miało zdiowe oczy zalecają Żydzi n a c w a c co rano świeżo zmesiunemi jajami. . a lekarstwo to z a l e ć ją t e ż Hier. mówić trzy razy: Zjedz jęczmień ięczmień!" Nastepme ziarnko to trzeba wrzucić do ognia i uciec. 1887 XI 55). Spiezyński (O ziołach tutecznych. posypują ałunem i cukrem. które ma „wyciągać gorączkę". A.

K we Lwowie Kliniki neurologicznej Przykurcz mięśni szyji po zapaieniu mózgu (Z klinik" neumlog. iu mózgr (Ze ztroru kliriki neurologicznej uniw. śpiączkowe 1 '. .Po nagm n. (Ze zbioru U J. J.-zenie po nagmin. zapaleniu mózf (Ze zbioru kliniki neurologiczne" U. spi czk. zapale. Stan po nagrrinnen. Kr we Lwowie. spiączk zapaleniu mózgu. Ihana) Przymusowe pai. uniw 1 w o w Prof. lwow. Dr H.

1886 X95). aby nie słyszeć trzeszczenia jęczmyka w ogniu (Nad Rabą). jakeś przyszedł. antr. począwszy od dziewięciu w dół. Jęczmień na oku wyciera szlachta w Żołyni przepalonem ziarnkiem jęczmienia do trzeciego razu. pal ziarno.|rzucając w ogień kilka skradzionych ziarn jęczmienia.145 umykają. uciekaj!" Francuzi zamawiają naróść na oku temi słowy. (A. poczem to ziarnko rzuca w ogień mówiąc : Nic-em ci nie zrobił złego. W ten sam sposób odmawiają tę formułkę co wieczór. jęczmieniu ! Odejdź. jęczmieniu! Odejdź. lak tego dowodzi analogiczny przykład: Gdy konopie międlą. poczem rzuca jęczmień na ogień. które co rana przy wstawaniu. przytem mówi się (po rusku): ^Rzucam na ogień. aby nie słyszeć jak trzeszczy. nie moje ciało". wymawiając „Strać się jęczmieniu!" Przeciw jęczmieniowi na oku. 190S X 141 i S. a następnie biegnąc na około domu. W Niemczech dotyka się chore oko końcem ziarna świeżo zmłóconego jęczmienia przyczem zaklina się słowem „Uciekaj. Tak czynią przez dziewięć razy. stojąc przed płonącym kominkiem. Albo bierze się 9 ziarn jęczmienia i liczy w opak. Kolberg Pokucie 1888 III 163). temu każą na Pokuciu „wrzucić trzy ziarna jęczmienia na ogień. biorą w Borzęcinie dziewięć ziarn jęczmienia. Przeciw jęczmieniowi na oku radzą w Lubelskiem trzy dziewięci ziarn jęczmienia przerzucać przez głowę trzy razy. Saloni Lud rzeszowski w Mater. antrop. rzucając za siebie — podczas wypiekania chleba — trzy ziarnka jęczmienia w piec. Udziela w Zbiorze wiad. jakeś przyszedł. aby nie słyszeć pryskania ziarn. Kto ma jęczmień na oku. potrzeć niemi chore oko i oddać je kurom. a choroba oczu znika. Jęczmień na oku leczą na Białorusi w podobny sposób: każą odliczyć trzy razy po dziewięć ziarn jęczmienia. trzeba „na końcu cisnąć garść w ogień Panu Bogu na ofiarę". używając formy przeczenia (dziewięć nie dziewięć. Rzucanie ziarna w płomień jest zabytkiem ofiary pogańskiej. (St Piotrowicz Znachorka: Materjały ze wsi Bortnik Lud 1907X111 218 i O. Po odliczeniu w ten sposób ziarna. aby nie słyszeć trzasku palącego się ziarna. (w Lubelskiem). ośm nie ośm itd) aż do jednego. Złaź z oka mojego. trzy razy po wtarzają: Dobry dzień. uciekając szybko. kładąc się spać: Dobranoc. która nań cierpi i mówiąc jednocześnie „Jęczmieniu „Uzdrowienie ludu* 10 . rzucają po jednemu na ogień poza siebie. Jęczmień na oku leczy lud rumuński. pociera się niern oko. w tej chwili wychodzić z chałupy. W Czechach zachodnich leczą jęczmień na oku. Lud Sycylijski leczy jęczmień „dotykając wyrzutu i osoby.

N. W okolicy Gniezna zażegnywaczka czy mądra bierze sierp. masz owies!" „Co masz na oku?" „„Jęczmień"" „Łżesz. a sam ucieka z izby. złotym pierścionkiem. Wreszcie chory rzuca ziarno w ogień. masz pszenicę". pędrakul"" Sposób leczenia jęczmienia na oku u Hucułów : Chory stojąc przed ogniskiem mówi: „Mam jęczmień"! Siedzący na dworze pyta g o : „Co robisz?" Chory odpowiada: „Palę jęczmień!" „Kłamiesz!" „Nie!" i tak po trzykroć. Żapalenie oczu. z. jeżeli ziarnko pływa po wodzie. a gdy ono upadnie na dno i zniknie. Szuchewicz Huculszczyzna Kraków 1908 IV 327). Djalog ten powtarza się trzykrotnie przed wschodem lub po zachodzie słońca. jakoby zrzynali jęczmień sierpem. u nas określenie jęczmienia ślubną obrączką. różę itp. Skutecznym lekiem ma być też dotknięcie go-. Wendowie w Prusiech zamawiają go temi słowy: „Masz jęczmieni" „„Łżeszl"" Po przeżegnaniu się rzucają jedno ziarenko jęczmienia do studni. (O. Kolberg Lud 1882 XV 156) W Sieradzkiem zażegnywają w ten sposób chorobę oka (ale także ból głowy. wróż mówi tajemniczo: „Szła Matka Boska . dotyka z lekka ostrą jego stroną chorych ócz. a jęczmień na oku zniknie. prowadząc nim z góry na dół trzy razy 1 mówi trzy razy następujące zaklęcie: Sierpiku. Uważany przez Żydów w Polsce za „zdrowy dla oczu". podobnie jak jęczmyk na oku pędzają włościanie w Płowcach (Kujawy) trzykroć machając sierpem 0 zachodzie słońca. znika i jęczmień z oka. Lud nasz w okolicy Częstochowy pozbywa go się w podobny sposób: Trzyma się za brew i spluwając trzy razy mówi się : „Jęczmień na oku!" „„Szczekasz. Ten przez okno mówi: Masz jęczmień na oku! Chory mu odpowiada do rymu: Łżesz proroku! Tak postępuje się do trzeciego razu. (W. sierpiku! Zegnałeś (z pola) oźminę. jarzynę — Spędź z oka uraz. przeciwnie zaś.146 porzuć ją" N. będącym za ścianą. zwane urazem. ustępuje za następującem zamówieniem : „Co masz na oku?" „„Jęczmień"" „Łżesz. pozostaje i jęczmień w oku.) Przykładając na oko sierp i przesuwając go po niem trzykrotnie. T. masz żyto!" „Co masz na oku?" „„Jęczmień"" „Łżesz. Chory w okolicach Lubrańca idzie wzdłuż ściany razem z żarn awiaczem.

Spotkała się z Panem Jezusem. Nie strzykała. Jak się msze św. Szed Pan Jezus z Najświętszą Panną dróżką. ja idę do Jana w oko. na lasy! W morzu wodę pijcie. Spotkał się z rysim pazurem i łuszczką. Lud 1902 VIII. Znachorka. a gdy na białku ukaże się mała krosteczka. którą uważają za cieniutką błonkę. zowią ją pieniążkiem. „Kaj (dokąd) ty idziesz rysi pazurze i łuszczko?!" „„Idę ludziom oczy zasłaniać"". będę je ognić i męczyć. Kamienie drobne zbierajcie! Poczem znachorka odmawia z chorą osobą trzy „Zdrowaś Marja" a „ ł u s k a pewnikiem zginie". Trójcy ja cię żegnam. aby ją zażegnać: Szła Najśw. Łuszczką albo łuską nazywa lud polski kataraktę. Warjant z Małogoszczy: Idzie święta Otolija (Otylia) prosa siać. po kościołach rozchodzą. Zażegnywanie łuszczki (z Moskarzowa). 8 6 .7 ) . Pana Jezusa mocą I Najśw. „O. Jezusem przez las. Otolija?" . szepce następujące zamówienie. bo ja ci zakazuję mocą Panny świętej i Pana Jezusa : Idź Bolec do morza!"" Wróż powtarza to trzykrotnie i chory wyzdrowieje. ty tego nie uczynisz. Tym źreniczkom nie zakłócała (widoku)! W imię św. (Ks. Spotkała się z pieniążkiem i łuszczką. Panny dopomocą. Materjały z Kielc w Zbiorze wiad. „Nie chodź ty rysi pazurze i łuszczko ludziom oczy zasła[niać! Idź ty na bory. Jezusem dróżką (drożyną). chuchając na łuszczkę po trzykroć. Pyta się: „Kiej (kędy) idziecie?" „„Idziewa ludziam oczy zasłaniać"". Zażegnanie łuszczki na oku w Kieleckiem: Poszła święta Rozalija na górę Lilijową. Siarkowski. Panienka z P. „Kaj (dokąd) to idziecie Rozalijo Lilijowo?" „ Po łuszczkę zganiać"". Najświętszej Panny i wszystkich Świętych pomocą". Żeby się ta łuszczka rozchodziła. na lasy! Za Pana Jezusa mocą. Czyżewicz.147 z P. 54). antrop. nie łupała. aż zaślepnie". Trzy formy zamawiania. 1879 III. „Ludziam oczów nie zasłaniajcie! Idźcie na góry. Napotkała ją Panna Maryja „Gdzie to idziesz św. spotkała w drodze Bolec: „Gdzie ty idziesz Bolcu?" zagadnęła Panienka święta. (St. Wł. z okolicy Brzeska. „„O.

Bo tam nie będzie rosło. żebyś się rozchodziła. Kasylda Trzy córeczki miała: Jedna szwaczka. Zażegnanie łuszczki i rysiego pazurka (od Masłowa): Szed Pan Jezus z Najśw. A ta trzecia z oka łuscki zdejmowała. jak Anieli rozchodzą się po Bożych kościołach. Warjant od Sławkowa opiewa: Św. 171). Panna trzy razy w czoło: Pódziesz kobieto do domu wesoło! Wszyscy świącia ' święci) powtórzli. Trzecia nic nie robiła. Kości nie połamała. Ani się szerzyło. jak woda po morzu. Najśw. wietrzna. druga prała. Żebyś oliwnej góry nie psowała. Wróżka od Staszowa (w Radomskiem) tak zażegnywa łuszczkę. Zażegnywawał kobiecie łuszczkę. Ani wschodziło.148 „„Idę ja se (sobie) prosa siać"". (O. „Nie chodź-że go tam siać. jak gwiazdy po niebie". Pójdziesz kobieto do domu. Żeby oka nie popsuła. Ód kobiety łuszczkę oddali. Panną dróżką. Kolberg. Panny. Nie będziesz czuła w oku bólu. P. poczem trzeba zmówić 9 zdrowaś Marja do przemienienia Pańskiego. Bo ci Maryja Panna zakazała. Lud 1888 XXI. jaglana i jakaś jeno jest na świecie. „Wymachując nad chorym w powietrzu rękoma znak krzyża" recytuje następujące słowa: Święta Kasiula trzy córy miała: Jedna syła. nie swoją mocą. Ja cię łuszczko zażegnuję. rybia. Ino łuszczkę żegnała. Druga praczka. Rzymowa. Spotkał się z rysim pazurem i łuszczką. tylko Bożą pomocą i Najśw. szklana. Chuchnął Pan Jezus trzy razy w oko: Uźrzysz kobieto daleko. Zażegnywanie to powtarza się trzy razy. Zażegnanie łuszczki przez zamawiacza (ki) od Łysicy: Szed Pan Jezus z Najśw. Marją bez (przez) łączkę. Wezmę sobie różczkę brzozową .

żeby się rozeszło i odmawia 7 pacierzy". Zbiór wiad. łuszczko.149 Na tego rysiego pazura i łuszczki siekanie. Syna Bożego i Ducha św. Po źrenicy nie chodziła. przez Pana Boga moc. mówiąc: „„Gdzie idziesz św. Żegnam cię. Najświętsza Panno. wszystkich Świętych zapomocą (odpowiada św. Najśw. Od k a z u. zapamiętała. Materjały z Kielc. Zuzanno (pyta Matka Boska)?"" „Łuszczkę spędzać. Chrystusa Pana służeczki! Służycie wy P. (Zdrowaś Maryja). zamawiają Mazurzy w Prusiech dwa razy ze wschodem i przed zachodem słońca. Chcesz pod słońce. żegnam Pana mocą. Wł. Przez Pana Boga moc. Wieczorem zaś przemawiają: Zorze. Ten kaz z jego oka. wrzedzenice. Siarkowski. po przeżegnaniu się i zmówieniu „Ojczenaszu": „Jako ta ciemna nocka ustępuje temu białemu dzionkowi. Żegnam cię. Panny i wszystkich Świętych pomocą. idź pod obłoki. Chrystusowi we dnie i w nocy I temu chrzczonemu (N. u Pana Jezusa jest przyjęta. tak zamawia: „Kładzie lewą rękę na ramieniu chorego. idź pod słońce. Boską mocą. z jego źrenicy. wszystkich Świętych pomocą. Zażegnanie łuszczki na oku w Lesicy opiewa: Łuszczka z łuszczętami. spluwa za siebie trzy razy. 54). . swoją mocą. aby wyszły. Zamówienie kończy się trzykrotnem A m e n . (Ks. antrop Fragment zażegnywania łuszczki z Miechowa brzmi: Nie łuszczka. Najśw. Chcesz pod obłoki.)coby też same posłużyły. rzezanie. Zażegnanie od łuszczki w formie prośby: Proszę cię łuszczko. Zuzanna)". tylko samica. Po wypowiedzeniu tego djalogu „lekarka chucha w kąty izby. z jego białka i jego źrenicy odmówiły. Panny. Syna Bożego i Ducha św. A tobą. dymna. z jego białka i te wrzody. Klasztoru łuszczką nie zamiatają. zorzeczki. żegnam Pana Jezusa mocą. Rzymna. tak też temu chrzczonemu (tu trzeba wymówić imię osoby) każ. wrzodata. Łuszczkę na oku znachorka z Nałęczowa okadzając ostróżką lub zasypując cukrem. gwia[zdeczna. 1879 III. tylko łuszczyca. rano. zamiata. Bo ten rysi pazur i łuszczka słoniowa (słoneczna). żebyś oku nie szkodziła. pomoc". gdy na oku stanie. a prawą zakreśla krzyże przed twarzą pacjenta. niewieda kędy się podzięły. Nie samiec. wycięciały. pomoc. szczęśliwa jest godzina. coby ustąpił z jego oka.

Chu. Schnaider. Jadą i zobaczyli Go i pytają: „Kędy ty święty Jerzy jedziesz?" „. święty ojcze Mikołaju. bądź mi pomocny Narodzonemu. mówi się: . bądź mi pomocny.. z ósmej na siódmą itp. bielmo! Ja cię zaklinam. 263). pobożnemu. I ty. Jezus Chrystus na źrebiątku. A jedź do narodzonego. wyjdź z oka. pobożnego. włościanie w Jurkowszczyźnie (p. z oka bielmo! Baba czeska zamawia jęczmień tym sposobem. którą chory do oczu przykłada. Bielmo zamawiają w Kaniowskiem jak następuje : Prześwięta Bogarodzica w powietrzu stała. Por. w białem polu polować. Rokossowska. z nogi — przy tych słowach wbija ów nóż do ziemi — wejdź do ziemi".50 Ból oczu leczy baba w Monowicach w ten oto sposób: Bierze krążak (wielki nóż). wielki męczeniku Jerzy. na dziewiątą górę wywołuję. N. że odwróconym serpem trzy razy nad okiem chorego robi ruch. bielmo zrywać. z głowy do ręki. mówią: Wodo Jordańska! umywasz łęgi i brzegi. Jechała przeczysta Rodzica na ostatku. Z kraju Hucułów. Zażegnywanie bielma (premiwnycia) tak u Hucułów opiewa: Bielmo. że przyciskając jęczmień palcem prawej ręki. za każdym razem spluwając. I ty. zmyj-że i narodzonemu N. wreszcie kończy się słowami: Daruj Panie pomoc! Oto jeszcze jedno zamówienie z Ukrainy: Skrapiając chore oko wodą święconą na Jordana. z ręki do nogi. Zwiahelski) zalecają: „obejść trzy razy w około głuchy dąb (tj. 1887 XI. z dwu na jedno. 186. Jechał święty Jerzy na białym koniu. tfu! Chu. Lud 1900 VI. taki który się późno rozwija) i odmówiwszy zwykły pacierz powiedzieć (po rusku): Żeby mię ta ślepota wtedy napadła. Żbiór antrop. chucha mu do oka i modląc się mówi: „Chorobo. Z białemi chartami. chrzczonemu N. „Nie jedź-że w białe pole polować. z jednego na nic. tfu! Niech Bóg da na wieki. Boga miłosiernego na pomoc nam błagała. 214). zakreśla nim różne zygzaki nad głową chorego. z dziewiątej góry na ósmą. Aby się pozbyć kurzej ślepoty. (Ż. 1889 XIII. jak gdyby żęła i za zżęty jęczmień poza siebie odrzucała.W białem polu polować"". na leki! skacz zdrów! (J. O świecie roślinnym. bielmo zamawiać. W końcu zażegnywa szmatkę i wodę. I w formule zamawiania od bolu zębów (na Wołyniu) występuje suchy dąb. a idź do głowy. chrzczonego Sługi Bożego N. gdy wszystkie liście stąd oberwą". Zamawianie chorego oka wśród ludu czeskiego odbywa się w ten sposób. Odmawia się to potrzykroć.

dmucha choremu po trzykroć w oczy. Na tem drzewie siedzi Jezus Chrystus I rozbija silną dłonią bielmana. Tu przerywa zażegnaczka. Spotkała Dragana (imię chorego) I Dragan zapytał: Dokąd idziesz. to się rozmnaża. Po wymienieniu nazwiska d o tkniętego bielmem. Zamawianie katarakty we Francji opiewa w przekładzie prozą: Trzy dziewice idą w góry szukać zdrowia. Co chwytam. szepce swe zamówienia i kończy słowami: Matka Boża rzekła: Kochana matko duchów! Tego oczka nie zaogniajcie. nie krzycz. na dzikie puszcze.. swędzi. światła i bielma.# 151 Co widzę. W zażegnaniu choroby oczu ludu niemieckiego w Austrji dolnej czytamy również: „Łusko wietrzna i kamienna. siedzącego na ławce. Ducha św. Abrahama. Żeby się krwią nie zalało. gdzie żaden człowiek nie kosi. Idź do Ilinki (imię zamawiaczki). piecze. „„Mój Panie. Chorobę oczu la m a i I l e . Ona ci nadmucha oczy. Zażegnanie to należy trzy razy powtórzyć. nie klnij.. nie ciekło itd.swej spotykają szczęśliwego św. Zamówienie choroby oczu u Macedończyków. nie bolało. Matka Boża powiedziała mu: Cierp. dokąd idziecie?" „„Panie. zażegnywają we Francji następującem zamówieniem: Miły Bóg i dobry św. W ogrodzie jest drzewo. Na drodze . Na drodze spotykają dzieciątko Jezus. Matko Boża? Oko mię boli. „Św.. wyjdź z oka do drzewa. Wendowie (Słowianie) w Prusiech zamawiają w ten sposób łuskę. Amen. Jan odbywają podróż. idziemy w góry szukać leki na ślepotę i bielmo"". łusko oczna. Wyciska łzy. Żeby nie swędziło. Bułgarów i Serbów na Baikanie: Szła drogą Matka Boża. zwaną tu bielmanem (bielmo-mann). Abrahamie.. W imię Ojca itd. Syna. W imię Ojca. wstań i pójdź z nami". A na nim jest złote jabłko. żaden kogut nie pieje". które do nich mówi: „Moje dziewice. ona ci ulży. to się gubi. tam znajdziecie leki na ślepotę i bielmo". nie mogę — nie widzę" Zażegnanie to po- . mówią: Odwróć się brzydki bielmanie' W Państwie Bożem jest ogród. Dzieciątko Jezus odrzecze im: „Wracajcie do domu.

nie mniej dawni mieszkańcy Asyrji i Babilonji. pocierają trzy razy rąbkiem koszuli. gdy mu wpadnie do ócz. czyniąc nad nim znak krzyża pierścieniem ślubnym albo brzegiem odwróconej . zwłaszcza naczczo użytą. szeptała następujące słowa: Bolu z ócz Idź do wody! Idź z wody Do szafranu! Idź z szafranu Do ziemiI Idź z ziemi Do Pęnvas! (Duchów podziemnych) Tam jest twój dom. na Ukrainie znachor zlizuje oko. Tam twoja uczta! 'H. Jęczmień na powiece traci Chorwat. przy ostatnich słowach zamawiacz opisuje dokoła oczu krąg i chucha na nie. radzą w Andrychowie niespodzianie naplut w oko. albo trzymać za rzęsy i plunąć. zwanej przez lud nasz bielmem albo łuską. Nasze włościanki wylizują choremu dziecku oczy lub ocierają śliną. a na niego swarzyć: „A idź-że ty brzydaku. całuje oko i spluwa je w końcu. Besprechuugsformeln der Zigeuner Ethiologische aus Ungarn Budapest 1887 ! 62). Jęczmyk leczą w okolicy Bochni następującym środkiem mistycznym: Na widok dotkniętego tą dolegliwością należy splunąć trzykrotnie na ziemię. polecają Szwabi na chore oczy. mówiąc: Tfy. Tfy. W innych stronach Niemiec smarują jęczmień (Gerstenkorn) co rana potrzykroć śliną naczczo wydaną. radzą na Rusi. należy do kategorji najstarszych środków leczniczych. do której wrzóciła trochę szafranu. Oko. lud zwany wendyjskim w Prusiech każe językiem wylizać. I lud francuski zwilża jęczmień (orgelet albo chalazion) śliną. a oba te środki należą do najstarszych i najpierwotniejszych sposobów leczenia. Ciała obce z oka usuwają chłopi gub. zwłaszcza katarakty. Obce ciało usuwa się w Czechach z oka spluwając trzykrotnie przez przeciwne ramię. albo radzą — podniósłszy lewą ręką powiekę — splunąć trzy razy. leczył choroby ócz przeważnie zamawianiem. Wlislocki Zauber u. Zawadę z o k a zapruszonego wylizują u nas powszechnie językiem. do którego coś wpadło. Zapruszenie oczu każą Samostrzelanie wylizać językiem pod powiekę. Tfy!. w Styr]i plując potrzykroć w kąt. aby „pierworodny syn (perwak) napluł w chore oko". gdy mu ktoś trzy razy w oczy napluje. W Rosji przyciska się jęczmień pierścieniem ślubnym. Zażegnywanie choroby ócz. Aby spędzić jęczmień z oka.52 wtarza się trzykrotnie. Gdy na oku robi się jęczmień. Jeżeli wpadnie coś do oka. Śliną. Słowak wylizuje językiem obce ciało. witebskiej wylizując je językiem. Cyganka obozująca w narriocie Transsylwanji tak zamawiała chorobę oczu: Podczas zmywania chorych ócz wodą źródlaną. a pył wypadnie z oka. Już starożytni Chaldejczycy. cóż to masz za plugastwo brzydkie"! i jęczmień niebawem zginie. a oko będzie czyste (Czarny Dunajec).

karmiącej chłopca. Tubylcy w południowo-zachodniej Afryce posługują się w tym celu sproszkowaną łupiną j a j a i mlekiem matki. przemywając je mlekiem kobiet.153 koszuli. używanych nad Rabą. jeden to ze skutecznych środków. Liczby 3 i 9. Na wzrok ciemny opowiada Syreńskt (w IB. nad tym ogniem potrzyma zimny obuch od siekiery. Sembrzycki Ostpreussische Zaubermittel Am Urąuell 1892 III. poczem przykrywają je okadzoną bawełną. przeciw bolom oczu. Słowacy zapalenie ócz leczą zakrapianiem oka „matczynem mlekiem". Przeciw zapaleniu ocz i jęczmieniowi Chorwaci zapuszczają kilka kropel mleka z piersi karmiącej kobiety. a łuszczka zginie". Wyłupione oczy uzdrawia" trzykrotne potarcie oczów rosą z pod szubienicy. — Chorobę ócz. 15). „Gdy się komu robi łuszczka na oku. W tym celu użyte mleko na Ukrainie ma pochodzić od mołodycy. (J. Hindusi leczą śliną zapalenie ócz. Mleka matki. przez silne zakropienie go mlekiem karmiącej kobiety. a skoro nad nim osiędzie rosa. używają i Arabowie w chorobie oczu. czem uniemożliwiano pierwotnie dostęp demona choroby. uchodzi u Niemców za skuteczny środek na oczy. 378). Udziela Materjały z Ropczyc. która miała tylko jedne dziecię i to chłopca. (S. zanim się w kłos rozwinie. Mleko karmiącej matki króra wieczorem pościła. podane naczczo. lud wsi Stradomia zapalenie oczu leczy przykładając rosiczkę. 1886 X. W Indjach wschodnich (Brytyjskich) pozbywa się obcego przedmiotu z oka. Walnem środkiem leczniczym w chorobie ócz bywa rosa i woda. . Bole oczu usuwają Huculi również miekiem kobiecem. Zbiór antrop. do ktorego dodają kilka kropel jej krwi. Skutecznym środkiem sympatetyki ludowej w chorobach oc?u jest przemywanie oczu mlekiem od piersi. Alatki w Krakowskiem i na Ukrainie dzieciom przy piersi zapuszczają do oczu swe mleko. Wkłady na chore oczy z mleka kobiecego poleca i lud w okolicy Dokszyc. 95). Lud 1905 Xl. Wlislocki. mlekiem matki. Turcy w okolicy Konstantynopola leczą zapalenie ócz. (H. ze studni w Gidlach i tp. Podhalanie (w Czarnym Dunajcu) chore oczy pocierają przed wschodem słońca rosą poranną. z rzeki przy Kalwarji Zebrzydowskiej. jakgdyby groził demonowi i pluł na niego. jak np. leczy lud w okolicy Krakowa przemywając oczy rosą zebraną przed wschodem słońca lub wodą z miejsc słynących cudami. Australczycy z Wiktorji zapuszczają do oczu oślinione włosy z głowy. zbieraną z liści jęczmienia. albo „ktoś inny zaciskał pięść i spluwał trzy razy". Jęczmień na oku usuwają Żydzi w Polsce okrążając potrzykroć oko ślubną obrączką. 10). niech posmaruje nią oko. którą uważają za skutek spadku z głowy. Am Urąuell 1892 III. Świętek. Górale około Pilzna leczą kurzą ślepotę przecierając oczy na wiosnę rosą. niech roznieci ogień z brzozowych kijów (prętów). wieku) „sok ruty dzikiej wstrzykiwany z pokarmem kobiety karmiącej chłopu jest lekarstwem" Wieśniacy nadrabscy chore oczy zapuszczają pokarmem zdrowej kobiety. myją niem powieki niemowląt. Litwinka w Prusiech wschodnich chore niemowlęcia oczy obmywa mlekiem z piersi (J. z sadzawki św Stanisława na Skałce. Choroby oczu leczą Cyganie przybywający w namiotach na Węgrzech.

odmawia szepcąc modlitwę. to jest dwu soczewkowatych ciałek wapiennych. Aby się pozbyć choroby oczu. na których osadzone są oczy u raka. Środkiem. Niemowlę chore na oczy zakrapiają moczem ludzkiem. 55). Zaubermittel Am Urquell 1893 IV. (Czasopis czeskeho Musea 1855 str. Każdy niemal kraj obfituje w źródła. zwanej Mebo. skuteczną też jest woda czerpana w milczeniu na Zielone świątki. Ukraińcy nacierają chore oczy rosą zebraną w dzień św. W tym celu wcześnie przykłuwają dziewczętom uszy. w rzece kąpią bydło. W ziemi Dobrzyńskiej gdy się oko czem zapruszy. Cnory na oczy w Bawarji zmywa je sobie wodą w Wielki piątek. z. Chorobę ócz leczy lud czeski zmywając oczy rosą z okien. dlatego o tej porze kąpią się lub myją mienią też wszelką wodę niezawodnem lekarstwem. że wskutek tego mamy wśród ludu naszego tak wielu „ślepych z urodzenia". stojącą na oknie w nocy podczas pełni księżyca. Wołyniak przemywa chore oczy moczem własnym kilka razy o wschodzie słońca. —Lud w Krakowskiem utrzymuje. w cicho stojącej wodzie. idzie Japończyk do studni swej zagrody i rzuca dla demona Sni-jin trzy fasole azuki. a potem nią oczy obmywać. dla swego podobieństwa do oka ludzkiego. zwanego carowe oczy (rosiczka). Po wyzdrowieniu ofiaruje znów trzy fasole. W okolicy Dokszyc (na Rusi) kładą do worka łącznicowego białe kamyczki. chorzy na oczy w Algierze myją je moczem. w której zagotowują garść trybulki. których woda posiada cudowna moc leczenia chorych ócz. Na k u r z ą ślepotę radzą: 1) Przemywać oczy rosą zebraną przed wschodem słońca 2) Przed wschodem słońca postawić naczynie z wodą pod tą grzędą. a trzymając nad wodą sito. aby było zdrowe. Starożytna medycyna ludowa w Niemczech stosowała w chorobach oczu mocz. czerpaną w Wielki piątek. Bole oczu pozbywa się w Niewachlowie chory w ten sposób: Wyciąga sam ze studni wiadro wody. który chłopiec wydał. „ma wielki wpływ na oczy". Wodą. na której kury siadają. używane są dość powszechnie w okulistyce ludowej (np. owe drobne kamyki wywołują łzawienie a tem samem usuwają cbce ciało. w rzece przeciw prądowi. Jura. w Niemczech). zmywają na Węgrzech oczy. aby się uchronić od choroby ócz. W medycynie średniowiecznej — u nas i zagranicą — używano t. Pomiot gęsi na chore oczy zalecany był przez cesarza Maksymiljana I. i na Rusi zalecają przeciw bolom oczu okłady z ciepłego jesze łajna krowiego. albo wpuszcza w oko rakowe ziarenko. mającym zapobiegać uderzeniu . Bóle oczu leczą w Szlezwiku i Danji przez lizanie i ślinienie. przed wschodem słońca. wpatruje się w nią przez godzinę i obmywa nią oczy.154 Wołyniacy przemywają chore oczy wodą kryniczną. 277). W Polsce. Nic dziwnego. chwyta się palcami prawej ręki za rzęsy górnej powieki i spluwa. Oczy rakowe. nie bacząc na rany. którą pociera się oczy. Zbawiennym środkiem na chorobę ócz u ludów romańskich i germańskich jest woda wielkanocna. lub rosą zebraną z ziela. Plemiona Snaheli w Afryce leczą bliskich oślepienia chorych rosą. zwłaszcza złotych. że noszenie kolczyków. w Szwabji posługują się „moczem dziewiczym". (H Volksmann SchleswigHolsteinische Haus u. Białorusini przemywają chore oczy wodą. oczu rączych. znajdujących się w żołądku raka.

„że się sprawdzi to. Od przewlekłego zapalenia ócz dzieci bawarskich i szwabskich strzeże wczesne noszenie kolczyków.jeżeli się natrafi na tę osobę. kto odgadnie. Jeśli dobrze. Gdy dzwoni w uchu. a . a mianowicie „jeżeli dzwoni w prawem uchu. natychmiast w uchu dzwonić przestanie". jako znak spełnienia czynu. o tym źle mówią. podobnie jak w innych krajach. Gdy zadzwoni w uchu. Aby się dowiedzieć. w lewem zaś. (Czarny Dunajec). A jak źle. że ludzie chwalą. jako środek odciągający. powinien nosić koralowe kolczyki w uszach Choroby uszu.. która o nas mówi. Choroby uszu. (Siemianice p. Dzwonienie w prawem uchu. że ganią (z Ukrainy). mówią o nas dobrze. jest oznaką. pytają włościanie nadmemeńscy: „W którym?" Gdy kto odgadnie. ma to być oznaką. (Powszechne na Rusi). rzadko i słabo leczone są przez lud nasz. Jako ochrona przed chorobą ócz służy u wielu ludów przekłucie usz i włożenie jakiegoś kolczyka z kruszczu. i najczęściej u szlachty. przekłucie uszu młodych dziewcząt dla noszenia kolczyków. przywodzi Szymonowicz w sielance Czary. zwane Ohrschrauben. zgadują więc w którem uchu. a komu prawe. jeżeli w lewem — źle". w lewem nieszczęście. Dzwonienie w uchu tłómaczą sobie. co się w tej chwili zamyśliło". U progu chorób usznych mieszczą się przesądy i wróżby odnoszące się do szumu i dzwonienia w uszach. o tym mówią: Przypominając . W innych stronach powiadają: komu lewe ucho goreje. Na chorobę oczu radzą w Sycylji „przykłucie uszu i noszenie kolczyków". to przestań. co ma odciągać chorobę". Komu dzwoni w uszach. Chcąc się dowiedzieć. o tym dobrze. mówią: Święty Duchu! Święty Duchu! Dzwonisz mi w prawem (lewem) uchu. Dzwonienie w uszach wróży jakąś wiadomość. to znak że „będzie jakaś nowina". kto nas wspomina. Żydzi w Polsce utrzymują. Zapadający na katar oczny włościanie w Austrji górnej noszą złote kulczyki. W Trzemesznie dzwonienie w uchu uważają za znak obmowy. bywa na Rusi południowej. Słowacy uważają za niezawodny środek przekłucie usz. organu niedostępnego obserwacji i djagnozie laików. będzie dobra nowina. albo przynajmniej guziki. należy pomyśleć o znajomych. że kto chce mieć zdrowe oczy. że „ktoś o nas mówi". W innych stronach Polski dzwonienie w prawem uchu zapowiada szczęście. (Radłów-Bochnia). to dzwoń.155 skrofułów na oczy. Kępiński). „jaka". Jako środek zapobiegawczy i zarazem leczniczy poczytuje lud białoruski „noszenie kolczyków srebrnych lub mosiężnych. temu spełnią się zamiary i odwrotnie. w którem uchu. które mają „materję (chrobową) przyciągać". Jeżeli w prawem uchu d ź w i ę c z y . Dzwonienie w uchu. jeśli w lewem — zła. odgadnienie jest oznaką spełnienia się zamiarów i odwrotnie.

dlatego Władysław Jagiełło. bo marudzi". Kojarzenie pojęć o złem i dobrem z wyobrażeniem o prawej 1 lewej stronie. Świerzbienie prawej ręki oznacza witanie się z kimś. a przy którem dzwonienie ustanie. (Czasopis czeskeho Musea 1855 str. to go obmawia. (Z Gdowa). ten o nas mówi. a oszczerca ukąsi się w język. Do kieliszka nie należy nalewać lewą ręką. Włościanie nadniemeńscy lewą nogą nie przestępują progu. iż się dobrze 0 nim mówi. o tym dobrze mówią. a jak niektórzy podają i Zygmunt Stary. zapowiada kłótnię (w Dytmarskiem) albo zły dzień (we Francji). Aby nie mówiono źle. Dzwonienie w uszach oznacza u Turków „iż ktoś o nas rozprawia". że ktoś o nas mówi. Oto parę przykładów z innej dziedziny: Kogo prawe oko swędzi. Królestwie uważają za dobry znak obudzić się rano na prawym boku. wtedy źle mu życzą albo go okłamują". cieliczkę (Łopuchowa). chcąc się dowiedzie^ kto. należy po kolei wymieniać imiona znajomych. Już na początku XVI w. należy uderzyć ręką w prawe ucho. w Niemczech i in. przestaje dzwonienie w uchu. Inni utrzymują. kogo zaś swędzi lewe. gdy zaś na lewym. uważali. że dzwonienie w prawem uchu wróży nowinę. obudzenie się na lewym boku zapowiada dzień zasępiony. Francuzów i Niemców. jeżeli dzwoni w lewem uchu. Rusi. gdy natrafisz na tego. lewej liczenie (wydawanie) pieniędzy. na Litwie itp. lewej płacz. że wstawanie lewą nogą z łóżka wróży niepowodzenie w tym dniu. Spiąć nie należy leżeć na l e w y m b o k u . powiadają o człowieku w złym humorze. jeżeli po lewej. który o tobie mówi. na Rusi i Litwie. Podobne przesądy znane są na Mazowszu. 180). Gdy komu język spryszczy po prawej stronie. ten będzie płakał. to dowód. w przeciwnym razie nie wiodłoby się przez . Żydzi w Królestwie powiadają: komu dzwoni w prawem uchu.156 sobie znajomych. Gdy krowa do ocielenia leży na prawym boku. „Lewą nogą wstał. (Czarny Dunajec). Wstawanie rano lewą nogą z łóżka. W tym drugim wypadku. Lewa i prawa strona mają wielkie znaczenie w wyobrażeniach ludu. a aniół-stróż go odstępuje (Żołynia). Dzwonienie w uszu—w wyobrażeniu ludu w Szlezwiku i Holsztynie—oznacza. Podobne zabobony znane są w innych krajach Europy. Żydzi w b. gdy się dotknie prawego ucha poślinioną ręką. występuje w wierzeniu ludu polskiego — zarówno jak u Anglików. że źle o nim mówią. w lewem — dobrze. że ktoś dobrze o nim mówi. Świerzbienie prawej brwi oznacza radość. Przesąd ten rozpowszechniony jest w Polsce. ten się będzie śmiał. a przysłowie to opiera się na przesądzie. jeżeli dzwoni w prawem uchu. wtedy mówi: dobrze o mnie wspominają. bo wtedy człowiek ma serce przy1 ężone i djabeł ma moc nad nim. aby prawą nogę najpierw wysunąć z łóżka. W Bawarji dzwonienie w prawem uchu oznacza dobrą opinję. bo pijący z niego prędkoby się upił. podaje Szymon Granau w swej kronice pruskiej podobny zwyczaj: „Jeżeli komuś dzwoni w prawem uchu. tego obmawiają. „Wstając z łóżka należy najpierw stąpnąć prawą nogą. osoba obmawiająca popadnie w chorobę. komu w lewem. by ich co przykrego nie spotkało. ani wstają z łóżka. Już Grek starożytny dzwonienie w uchu prawem miał za znak. będzie miała byczka. w lewem — obmowę. w Niemczech. Lewa strona w przesądach ludu wskazuje na dziedzinę złego. mówią źle. w lewem.

umiejęt. Prawa i lewa strona stanowi ważny moment w przepowiedniach. a drugi zapalają. włożywszy na misę. Starocymryjska medycyna zalecała przeciw głuchocie mocz baranią i żółć węgorza. Co się stanie „na prawo". wróżbach. zabiegi te mają wyciągnąć z ucha „trociny". i in. z. W Kulewszczyźnie wkrapiają choremu do ucha po kilka kropel ogrzanego moczu z owcy albo kładą do ucha skrom zajęczy na wacie. Dalmacji.157 dzień cały". nie tylko Słowian. która się w Sądny dzień w bożnicy paliła. obecnie nawet na Sumatrze. Chorwaci posługują się w tym celu odchodami owiec lub kóz. wyjmuje się ją z ucha. Na ból w uszach zalecają Żydzi: kawałeczek zgrzebnego płótna. (Częstochowa 17S9). póki mocz jeszcze gorący (w Krakowskiem). a ten mocz wlać w banieczkę i chować go zaszpuntowawszy. w tym moczu bawełnę maczać i w ucho kłaść. zapalając drugi koniec. aby mocz puścił. Chorobę uszu. a głuchy usłyszy. do uszu. czyli t.Celsus). Uszne cierpienia leczą nasi włościanie wpuszczając do uszu oliwę lub ciepłe mleko (Lud nadrabski). w Indjach wschodnich. Słowacy zakrapiają ucho ciepłem mlekiem od krowy. a ból ustanie. kładą do chorego ucha. żółć zajęczą lub kozłową. leczą nasi włościanie w sposób prymitywny: Rozciąwszy zabitego zająca. Austrji górnej. aby nie wywietrzało". Bawarji. Środków tych używają w Czechach. Rumuni na Węgrzech powlekają szmatkę lnianą roztopionym woskiem i koniec jej. rozmieszane w wódce. — W naszych O g r ó d a ch z d r o w i a i Z i e l n i k a c h z 16 wieku zalecano z roślin: cebulę. w Krakowie Nr. Chorwaci sokiem baraniej wątroby z mlekiem kobiecem. Środek ten zalecał też autor Compendii med. z której sok wpuszczony w ucho kroplami leczył głuchotę. co „na lewo" to dziełem złego. zwinięty w trąbkę. Rosjanie zapuszczają w chore uszy olej lniany z przysmażaną cebulą. przykryć rzeszotem tak długo. Na Ukrainie robią też trąbkę z nowego płótna. wkłada się w nie trąbkę z płótna nasmarowanego woskiem i tę zapala sję z zewnątrz. auc. Na o g ł u s z e n i e radzi Rękopis bibl. wogóle wierzeniach. W przytępieniu słuchu zapuszczają do ucha na Ukrainie i Litwie sok wyciśnięty z cebuli. Wracamy do pierwszego wątku tj. a były też stosowane w starożytności (Dioskurides . zmaczanego w roztopionym wosku. moczą w pęcherzu bawełnę i wkładają ją szybko do uszu. wetknąć do ucha i zapalić. Ból u s z ó w leczą na Rusi (w Czortowcu) w podobny sposób: Po obmyciu uszu olejkiem z kminku. Marokko. tępy słuch. uważając za „najskuteczniejszy na głuchotę środek zajęczą urynę wpuszczaną kroplami do uszu". by w uchu płonęła. Akad. 1454 z 17 wieku: „Jeża żywego na słońcu. . ale także germańskich i romańskich ludów. Środek do dziś stosowany na Węgrzech. to jest oznaką dobrych duchów. Na głuchotę pomocny jest w Lubelskiem następujący środek: wsadza się w ucho kawałek w trąbkę zwiniętego płótna lnianego. powleczonego woskiem świecy. zapala się tę trąbkę z drugiego końca i gdy zaczyna parzyć. kładą jeden jej koniec w ucho.

rozpowszechniony u plemion barbarzyńskich na drugiej półkuli. Ludy pierwotne uważają niektóre zwierzęta za sprawców chorób. W Ogrodzie zdrowia (wyd. gdy niosą umarłego. kurzyć". (Compendium medcium 1703j. sięgać ma doby wspólności Indoeuropejczyków. 81). że robaki są sprawcami choroby zębów. „Ból zębów — jak twierdzą górale z Podhala — jest skutkiem tego. utrzymując. rozziewiwszy gębę.158 Choroby zębów. Za sprawę różnych chorób uważano u nas w wiekach średnich robactwo. Biblioteki Ossolińskich Lud 1889 V. H. że sprawcami choroby zębów są robaki. bo gdy ona porachuje zęby. zalecał na ból zębów koręjesiona. aby go „dymem umorzyć". Z rzymskich pisarzy Scribonius Largus (43 po Chr.robaku mieszkającym wewnątrz zęba". (Rps. 1719). Przestęp „wypędzał robaki rodzące się w sercu". w Niemczech i in. ze średniowiecznych Salernitanin Platearius. zalecano u nas następujący sposób okurzania chorych: „Wziąć siemienia konopnego i na wągle gorejące na fajerce wsypać i nad tem okrywszy głowę kurzyć się. robakowi. wierci w nim dziurę i sprawia sałanie (suchy ból) w zębie". gdy się zobaczy ropuchę. której „korzeń morząc robaki w zębie. który ząb toczy. ant. ale także różnych chorób. Compendium medicum (wyd. ażeby ów dym robaka zamorzył". gdy się je podczas pogrzebu lub tylko dzwonienia pozgonnego. Spiczyńskiego 1542) zalecają przeciw bólom zębów roślinę. Choroby tej nabawia się na Rusi. Kto je albo pije w tym czasie. twierdząc. że „kiedy go w nozdrza włożysz. że „włożona w wypróchniały ząb wywabia z niego robaka. który ból zębów powoduje". Dlatego zakazują zabobonni u ludów romańskich jeść. Korzeń pokrzywy „morzył robaki w zębie i usuwał ból". używanego przez naszych lekarzy p. Jeszcze autor podręcznika. Wedle naszych Ogrodów zdrowia z 16 stuleciu. gdzie mowa jest o . Przypisywanie robakom rozmaitych chorób. Bolenie zębów przypisywano pod koniec 16 w. c z y r w i a (czerw). dziegiel miał wywodzić zapachem swym „robactwo w mózgu zalęgłe". sięga głębokiej starożytności. który bywa w zębie. aby nie otwierać ust. usuwa ból". także okrywszy się. umorzysz". Jako przyczynę bolu zębów podaje lud ruski. zwaną nogietkiem (calendula officinalis). czeski. dostaje bolu i próchnienia zębów (Chełm).i piwem pokrapiając nad tem. gdy umarłemu dzwonią na pogrzeb. zwłaszcza bolu zębów. które toczą korzeń lub koronę zęba. Kantor Czarny Dunajec Mat. 1907 IX 144). Przesąd naszego włościaństwa. wszystkie powypadają (Szczawnica). jugosłowiański i niemiecki: robaczki. Ból zębów przypisują nad Rabą . czarny robaczek. który psuje ząb.) prawi o robakach toczących zęby. Dlatego radził też pokrzywę. t. bo będą od tego pruchnieć. Trzeba się wystrzegać. szeroko rozpowszechniony we wszystkich częściach świata. że do zęba dostaje się mały. Przyczynę bolu zębów przypisują i Żydzi robakowi. przeżytkiem tej wiary jest zabobon. nie wolno nitki urywać zębami. „Albo też cegłę rozpaloną włożyć do siemienia — w naczyniu jakiem albo garnku będącego . (J. Dawni Egipcjanie czynili je sprawcami nie tylko bólu zębów. pojęcie to znane już Wedom. Szyjąc śmiertelnicę dla umrzyka.

W okolicy Czeszewa (w Poznańskiem) na ból zębów zalecają okadzanie zie- . albo podpaliwszy chory z ą b oświęconem zielem. (lulek) wrzącą wodą i trzymając usta nad tą parą. Jako lekarstwo przeciw bolom zębów na Podhalu zalecają otworzone usta nad miską. widać jak „czarniawe. klóre są przyczyną choroby". 1698). że po przyłożeniu jej do bolącego zęba. z szeroko otwartemi ustami. spluwa się ślinę z ust. Nasienia lulkowego używają i w Niemczech przeciw bolom zębów.. W Sekretach Białogłowskich (wyd. przez co zęby przestają boleć*. Gdy Rusini (Olejowa) okadzają chory z ą b parą z lulka. Kolberg Pokucie 1888 III. toczących ząb. wyłażą z niego robaki. Okurzanie zwłaszcza szalejem czyli lulkiem. „Kiedy komu robacy w zębiech. Lulkiem. malutkie robaczki wypadają z zębów". poczem wlewa do niej gorącej wody i staje nad parą okryty chustą. aby dym umiejscowić. wyciąga robaki z zęba.ie ciepłej pary. mają z zęba wypadać robaki zwane czerwiakami. Okurzenie bolących zębów lulkiem było już w wiekach średnich stosowane. „Dym z lulka — jak powiadają na Ukrainie wyciąga robaki z zęba. mający silny odór. nasypać na rozżarzone węgle nasienia lulkowego i dym stąd unoszący się chłonąć w izbie. W okolicy Zbaraża podczas spluwania śliny do miski z zimną wodą „na powierzchni wody mają się ukazywać drobne. wdychają też parę unoszącą się nad miską.159 zagnieżdżeniu się robaczków. Można nawet owe robaczki widzieć. zwaną bieluniem. kadzą bolące zęby. że „korzeń bieluna (szaleja) octem polany. należy do ulubionych środków ludu w Europie środkowej. warz je w nowym garczku i kamienie w nie włóż rozpalone. czytamy. (B. Być może. do której wrzucono rozpalone żużle. narzucają nań koce i odzież. Słowacy. (O. Parząc na ból zębów roślinę. a razem z nią wypluwa się rzekome robaczki z zębów. Poczem pochyliwszy się nad parującą wodą. tedy weźmij siemienia konopnego. Lulkiem posługują się w tym celu: Czesi. Serbowie (w Bośni i Hercegowinie) leczą ból zębów i oczu okurzeniem ich dymem szaleju (lulek). sypiąc nasienie lulka (szalej=Hijosciamus niger) na żarzące węgle i dymem tym nakadza miskę. 263). 1882 VI. czarne robaczki. znanym pod imieniem ziela Jowisza. tym sposobem z chorego zęba lub oka wychodzą lobaki. który u ludu doznaje czci niemal boskiej. sprawcy choroby. okrywszy się chustką. Włościanin z okolic Radomia leczy się na zęby. 165). Z chorego zęba wychodzi ze śliną robak lub kilka robaków. celem pozbycia się ich. Są one białe i jak niteczka cieniuchne. I w okolicy Biecza lud przypisuje chorobę zębów robakom. Gustawicz w Zbi> rze wiad. Chory klęka przed ogniem. do którego wrzucono kilka ziarn tej rośliny. aby dym nie uszedł. W tym celu zalecają. W wielu okolicach Rusi używają w tym celu nasienia lulkowego. tedy robacy wypadną — rzecz jawna jest" (Szymon z Łowicza 1535). że kurczenie się pod wpływem gorąca te] rośliny dało powód do przypuszczenia. na Rusi i Litwie podkurzania i wdechar.. a mają czarne łebki. t e d y się nad parą ową nachylisz. antrop. skacze jakby wrzał w ogniu". dym z tej rośliny. Szwabi i in. wdychają dym. jak pływają po wodzie. Częste zastosowanie w leczeniu chorych zębów mają w Polsce. przypisywanych Albertowi Wielkiemu. poświęcanym na Matkę Boską zielną (w Wieliczce).

ale także na Rusi i Litwie. jsk chrzan. a puchlina ustąpi". którą z solą mieszają. Pozbywa się ich trzymając usta nad parą. Chorobę zębów leczą Serbowie w Bośni i Hercegowinie paląc paproć w fajce i okurzając dymem rośliny „robaki gnieżdżące się w chorym zębie" W roku 1749 zalecano okurzać je sproszkowanym zębem końskim. (Z Rokossowska w Zbiorze antrop. lud krakowski używa przeciw niemu „ostrych. Hucuł zrywa zębami orzechy z leszczyny. 198). z czarną główką. 1890 XIV. rosnący na krzyzu po rozdrożach i palą. 1889 Xlii. Mazury mieszkający w Puszczy Sandomierskiej „wypalają zepsute zęby rozpalonym drutem" (Z. wyżarty Ponieważ robaki te nie znoszą dymu. które tam zwą tysiącznikiem. Zbiór antrop. bylicą itp. Wychodząc z założenia. Na ząb bolący przykładają nie tylko w Polsce. Czesi okurzają ząb czarciem łajnem (Assa foetida) bzem. — Ze środków lecznictwa ludowego przeciw bolom zębów można wydzielić grupę leków bezpośrednio działających. puszczając dym na bolące zęby. wlać na nie ów odwar. Wieśniacy ze wsi Płudy (p. zatopić. środki gryzące. gryzących środków" jak „wódka z gorczycą. a dopóki on żyje. Bole zębów leczą i ludy pierwotne okurzaniem. aby odurzałe robaki z zębów powypadały". ostre. suszy je i okadza niemi zęby i dziąsła a ból ustaje. zagryźć. wdychających parę nalewki rośliny melia i maku. chemicznych i mechaniczych. Żydzi w Poisce okurzają ząb bolący makiem. W Bawarji oblewają żarzące węgle wódką. stąd nazwa takiego zęba: vyżrany tj. że „robaczki wychodzą z zęba i robi się lżej*1. że tu wymienię tylko tubylców Indji wschodnich. w Prusiech posługują się w tym celu mlekiem. 172'. Na Ukrainie kaszę jęczmienną nalewają na rozpalony kamień i nad parą unoszącą się nań ogrzewają zbolałą twarz.160 lem. cebulę. ze przyczyną bolu zębów jest „robak maleńki. 9 gałązek z wiśni. które wydrążają dziurę w zębie. sok tytuniowy". i Słowacy na Węgrzech zatykają dziurę zęba moczką z fajeczki. dlatego kobiety czeskie palą na ból zębów fajkę mężowską. wybiera raków prawe oko (lewy ząb . należy do terapji ludów na tej i tamtej półkuli. a dym uśmierza ból. dymem tytoniu itp. Lud ruski w Jurkowszczyźnie. ból ustać nie może". Bole dziurawego zęba powoduje — zdaniem włościan czeskich — robak. i tem się naparzać. Wierzchowski z Tarnobrzeskiego. zaleca „w bolu zębów nad parą ugotowanej kaszki konopianej lub nasienia konopi trzymać otwarte usta. Gdy Frankończyka boli ząb prawej szczęki. Ból zębów przypisuje lud w hrabstwie Ruppin małym robaczkom. 9 gałązek z gruszek i 9 z jabłoni. Szwedzi rzucają na żarzące węgle sól kuchenną i ustami wdychają wznoszącą się parę. . palących. trzy kamienie rozpalić. aby „robaki z zębów powychodziły". nogietkiem. „okadzają też dymem z przypalonego zęba końskiego chory ząb n człowieka" w myśl zasady: „ząb na ząb". W ogólności okadzanie dymem i parą. Na puchlinę w okolicach Sieradza pomaga następujący środek: „Ugotować razem 9 czubków z choiny. na Wołyniu. z kamforą.lewe oko) zakłada niem fajeczkę i pali. radzyński) biorą mech. a wchłaniając unoszącą się z niego parę powiadają. które mają owego robaka zalać.

Lues 'syohilis). lwow. W. n d a z .vorka moczowego wysokiego stupnia (Z Instytutu anatomii patol. R Leszczyńskiego).) . zdjęcie v/ oddz. lwow. ' d l a choro bij wenerycznych Dr. Wrodzone znamię (fotogr. prof uriw. Przepuklina . chorób skórnych szpitala powszechnego we Lwowie prymarjusza Dr. Zdjęcia foiograPczne w szpitalu powszechnym. Nowickiego. Leszczyńskiego. Dr. Kilaki (syfihsj z kliniki uniw.

ułożoną w formie wierszydeł. Napotkała dzięgło nogą. ze złożonemi rękami do księżyca i zwracają się do mego z modlitwą. w której znajdować się mają: pokrzywa. tak się zamawia: Przeżegnawszy chorego mówi zamawiacz (ka): Szła Najświętsza Panna drogą. wkładali do próchniejącego zębu ząbki czosnku. solą. Znachorka na Wołyniu wyprowadza cierpiącą wprost księżyca i żegnając się — to samo czyni chora — szepcze potrzykroć następujące zamówienie: Miesiącu. VIII. Z krzemienia w choinę. najczęściej formułą wierszowaną.— Ból zębów odnosi lud polski i ruski do wpływów księżyca. Bolą zęby Marynkę ochrzczoną. Przeciw bolom zębów powszechne są środki ostre. pieprz goździki itp. cebula. tytoń. Miesiąc na niebie maleje I gwiazdy maleją. Oto jak opisuje Pisański 175"> r. Materjały z Łukowca mazowieckiego Zbiór antrop. iż tym sposobem będą uwolnieni od dolegliwości. wogóle środki mistyczne mają związek ze zmianami księżyca.lii czosnek. tymianem. ocet i wódka. Rosjanie posługują się nalewką. Zdrowaś Maryjo. pieprz. 11 . używane już w starożytności. jak podaje Plinjusz. czczonego przez Słowian. chorzy piliie uważają na początek nowiu. olejkiem goździkowym itp. gryzące. pieprzem. cynamon. Jugosłowianie od Dalmacji wkładają do wydrążonego zęba goździkowe korzenie. Indoeuropejeżyków i ludy starożytne a przykładem t e j wiary zamawianie bólu zębów i innych chorób w czasie nowiu. Ból zębów leczą zamawianiem. oraz w innych słabościach. Rzymianie. wychodzą wtedy pobożnie. 297). Jeszcze w 18 wieku oddawano temu ciału niebieskiemu cześć bałwochwalczą. Z tych i tym podobnych leków robią też płukania. Nie wiadomo gdzie się podzieją. Do niedawna uważano pod Olsztynkiem (w Prusiech) za „najbardziej wypróbowany środek przeciw bolom zębów przyglądanie się księżycowi na nowiu w nieruchomej i milczącej postawie". objawy tej czci religijnej u Mazurów w Prusiech: Przy bolu oczu lub zębów. luby! (Pochwała dla zjednania go sobie). z niewzruszoną nadzieją. Na głuchej niwie stoi d ą b suchy. Zażegnanie kończy się tem wezwaniem Matki Boskiej (St. zalewają go octem albo wódką. to z miesiącem do spółki „Uzdiowienie ludu". pieprzem. miesiącu. jakiś ty miły. bo jużem (tam) była I twe słowa zamówiła. „Nie chodź ty tam. Liczne i różnorodne leki ludowe. Z leszczyny w koleje".Ulanowska. zwaną dzięgłem. Z kamienia w krzemień. Są to przeżytki kultu księżyca. smarują lub nacierają niemi chorego. Idźże ty w kamień. Z choiny w leszczynę. tytoniem lub czosnkiem. Chorobę dziąseł. I w Austrji górnej zapuszczają otwór bolącego zęba sokiem tytoniowym. kiedy się rozwinie. Dziurawy ząb zatykają Czesi i Słowacy korzeniem goździkowym.

Na ci krzyż złoty. i do trzech razy mówi: Bolączka w gnój! Robak w kłodę 1 Kamień w wodę! Poczem splunąwszy. nie bolą. kamień w morzu. Przez Pana Boga moc. Robaczku. Cierpiący na zęby włościanin ukraiński. zaczną jeść i pić. zapytaj starego. leczenie więc polega na usunięciu lub wyproszeniu go stamtąd. a jeżeli to czyni. Tak żeby. uchroni się od bolu zębów. na morzu kamień. tyleż razy spluwa przez lewe ramię i odchodzi nie oglądając się. który gryzie i wierci w zębie. szepcze następujące zaklęcie: Miesiącu (księżyc) młody. drugie dwa. podane w oryginale. Czy bolą zęby umarłego? Nie. stając naprzeciw księżyca na nowiu: „Na niebie miesiąc. mówi następujące zaklęcie. stary miesiąc odpowie. Skoro Wołyniak cierpiący na ból zębów ujrzy księżyc nastający (na nowiu).162 zejdą na obiad. Ukra niec zobaczywszy pierwszy raz nów. księżyc na niebie. ani wieczerzają. staje. o Marysi mówić — niechaj wtedy przestaną boleć ją zęby". Zamawiacz kończy przeżegnaniem chorego i trzykrotnem Amen. W tym celu chory przymawia do księżyca w czasie -u bywania: Miesiączek schodzi. ani objadują. w dąbrowie dąb. jak te towarzysze nie zejdą się z sobą. na nowiu. ani południują. ujrzawszy po raz pierwszy księżyc na nowiu. Bole zębów przypisuje i lud czeski robakowi. Pierwsze dwa wiersze. staje nagle na tem miejscu. tak by moje zęby na wieki nie bola y". Boże.Ojczenasz" i odchodzi Na całej Rusi odmawiają w niezliczonych warjantach następujące zaklęcie. odwrócony stroną twarzy. były też wśród szlachty. A nie szkodź mi już! . do księżyca. odmawia trzy razy . przyczem wpatruje się w księżyc: Miesiącu młody. Pytał się syn ojca: „Czy bolą nieżywego zęby?" „ Nie. twego sługi zęby nie bolały. Z bolącym zębem. że póki ci trzej bracia mocni się pospołu nie zejdą. nie bolą"" „Niechajze i chrzczonego. Jego ciało chwalebne i przez Trójcę świętą. tak długo mię zęby niech nie bolą. Pana Jezusa pomocąl Dąb w boru. po której ząb boli. Od nas odchodzi. odmawia potrzykroć Ojczenasz. wśród ludu ukraińskiego. w przekładzie z ruskiego. zwróconym do księżyca na nowiu. rodzonego sługi bożego nie [bolą". idź precz. w polu zając. Mazurzy w Prusiech tak zamawiają ból zębów: Bożą mocą.

163 albo krócej: Miesiączek schodzi. iż kto pieiwszy zobaczy księżyc na nowiu. które tu w przekładzie z niemieckiego podaję: Witam cię jasne światło Za te zęby i czerwone robaczki. albo do rzeki mówią: Szumiąca wodo. a martwy leży na ziemi. Żydzi w Żwinogrodzie stają w bolu zębów na nowiu księżyca i mówią doń: „Piękny księżycu. Robaczku. idź precz! A ból zębów ustaje. ty piękny w niebie. że jej podczas męczeństwa wszystkie zęby wybito. to zęby będą boleć chorego". stulecia. Zamawianie zębów w formie d ja logowanej opowieści o Chrystusie i św. że idą do chorego. (z opuszczeniem słowa: Amen). W Czechach (niemieckich) zamawiają zęby następną formułką wierszowaną. Piotra. Bole zębów przynoszę tobie. który tu w przekładzie z niemieckiego podaję: Ach ty miłe. zabierz mój ból. Które są w moich zębach. włoskich i niemieckich z 13-14 w. powtarzając trzykrotnie wyrazy: Nowy miesiączku. W Czechach (zachodnich) wierzą. ż obliczem zwróconem na księżyc „nowy" odmawia cierpiący na zęby wieśniak w Prusiech ten oto wierszyk. Piotrze znajduje się już w rękopisie angielskim z 11. mając oczy zwrócone na księżyc podczas nowiu: Księżycu. spotykamy zamawiania praktykowane na Mazowszu pruskim w formie opowieści o trzech braciach. Ciebie niech rwą aż do głębokiego morza. Apolonię. kłuło. św. Francuskie zażegnanie ma w miejsce św. jak wy trzej zejdziecie się razem. mój Boże od bolu zębów! Żeby mnie nie rwało. Syna i Ducha św. W rękopisach francuskich. których spotyka Chrystus i pyta: Dokąd idziecie? A oni odpowiadają. o której Legenda aurea opowiada. nie będzie cierpiał bolu zębów. w imię Boga Ojca. patronkę cierpiących na zęby. Ból zębów zamawia się w Brandenburgji na pełni księżyca temi słowy. Mnie rwały dzień i noc. nie trząś (gorączką)! (Żeby mnie nie bolały zęby) Dopóki nie zobaczę cię z trzema rożkami. na co im powiada Chrystus: Idźcie i błogosławcie go moją Boską pomocą. widzę cię z dwoma rożkami. męczyło! W okolicach niemieckich przemawiają wprost do księżyca. Rękopis zamku Wolfsturn . dotykając twarzy po stronie bolącego zęba. apostołach. 480). Nie trap mię. nowe światło! Strzeż mię. przychodzę do ciebie. (Czasopis czeskeho Musea 1853 str.

W imię Ojca. Na ten ból włościanki w Zołyni (Przemyśl) „suszą do św. W Rudarze zamawiają w ten sposób ból zębów: Po wezwaniu świętej Apolonji. W Bawarji używają przeciw bolom zębów odwaru ziela zwanego Apolonia — kraut Apolonia — wurzel. znana w dziejach kościoła męczennica. na Ojca. Podobnie i Krakowianin przy bolu zębów ma o wschodzie lub zachodzie słońca stanąć przed krzakiem bzu i trzy razy zawołać: Bzie. Wtem przybył Pan Jezus i rzekł do niego: „Piotrze. Apolonji w tej myśli. Ból zębów. Styryjczycy poszczą w dzień św. robaki przygryzły mi zęby". co ci jest?" Św. Ducha. odmawia modlitwy do św. stój cicho! Wśród Świętych doznaje u ludu polskiego nadzwyczajnej czci św. zastąpionych przez trzy Święte: Były trzy panie (kobiety). W następującem zeżegnamu z Zippelsfórde przebijać ma zamglona pamięć trzech istot demonicznych płci żeńskiej. Piotr odpowiedział: „Panie. zęby mi gniją". weź wody do ust i wypluj ją na brzegu. Apolonji. . na Syna i na św. nad którą się znęcano i której wybito zęby. A ty mnie broń od zębów bolenia. palenia. Ból zębów zamawiają w powiecie Łukowskim: O wschodzie lub zachodzie słońca stanąć trzeba przed krzakiem bzu i trzy razy powiedzieć powyższe wiersze. Podobne zamówienie w form e djalogu między Piotrem a Chrystusem zwane było do niedawna w Westfalji. Syna i Ducha Św. Piotr siedział na kamieniu i trzymał rękę na twarzy (po stronie bolącego zęba). zęby. Pod swoje korzenie! albo: Święty bzie! Weź moje bolenie Pod swoje zdrowe korzenie. Amen". Trzecia Sybilla. odpowie Piotr. bzie! Weź moje bolenie. Apolonia. żebyście odtąd nie miały mocy gryźć zęby Piotrowi". Zamawianie bolu zębów w hrabstwie Ruppin: Piotr stał pod zielonym dębem. patronki od bolu zębów. że przez cały rok nie będą ich boleć zęby. Pierwsza zwała się Anna. Gdy kogo w Przeb eczanach bolą zęby.164 (w Tyrolu) z 15 stulecia zawiera następujące w średniowiecznej niemczyźnie zapisane zażegnanie bolu zębów: Św. Wtem przyszedł Pan Jezus i rzekł: „Czego jesteś tak smutny?" „Dlaczego nie mam być smutny. Apolonji". patronki bolu zębów. Druga Zuzanna. „Idź nad brzeg rzeki. następuje wezwanie do bzu (którego nie wycinają i nigdy nim nie palą): A ty święty bzie! Ja ciebie bronię od ognia. A Pan Jezus rzekł: „Zaklinam was.

kochany dębie. dlatego że posiada moc leczenia chorób. A. ja ciebie bronię od oguia. Aby nie męczyły. a odmówiwszy trzy razy Ojcze nasz i Zdrowaś Maryja. co do trzeciego razu czynią. Ból zębów na Ukrainie. zwłaszcza gardła. W końcu skrwawiony gwóźdź zabijają w drzewo (bez). tylko niech mi zęby boleć przestaną". pada przed nią i mówi: Gruszo! skarżę się tobie. Od wiają Mazurzy: bolu zębów tak zama- Święta Apolonja rano wstała. dziąseł i zębów. a cierpiącemu twarz nie spuchnie. Jakim sposobem leczyć zęby. zamawia się w następujący sposób: Chory idzie do jarzębiny i mówi trzy razy: „Jarzębina! Jarzębina! Jagód twoich nigdy jeść nie będę. Pleszczyński. W Niemczech (Anhalt) chory na zęby albo na gościec idzie podczas ubywania księżyca do gruszy. (dziąsła i wrzody) w mojej [gębie. nigdy nim nic palą). następującem zamówieniem pozbywa się choroby: . weź moje bolenie. znajduje się w lesie dąb olbrzymich rozmiarów. prowadzącej ze wsi Beisce do Zagórzyc (w powiecie Pińczowskim). Ból zębów zamawiają Niemcy w ten sposób: Nowym gwoździem dłubie się w bolącym zębie aż do krwi. mówi: Tu kłuję swój ząb I zawiązuję swe bole. obchodzi je po trzykroć w koło. Aby nie szumiały. albo chwytając gałąź drzewa. A ty święty bzie. Święta Apolonja od zębów bolenia. odzywa się do drzewa w te słowa: Powiedzże mi. zwany przez lud doktorem. poczem stajcą przed drzewem. Chory udaje się przed wschodem słońca w uroczystem milczeniu do tego drzewa. palenia. Aby nie huczały. Aby nie dręczyły. Bojarzy międzyrzeczcy 1897 p. Gorzej kadzidła gorzała. 104) Przy drodze. A ty mnie broń od zębów bolenia. Pod swoje zdrowe korzenie. Czerwony robak (w zębie) kłuje mnie (Święty gościec dręczy mnie). w powiecie Czehryńskim. (Bez biały i Mazurzy oszczędzają w swoich ogrodach. (Ks. Wasilewski Jagodne 1889 str.165 (Z. 228). powiedz znów. Odmianka: Święty bzie.

Chłop brandenburski dotykając trzema palcami drzewa wiśniowego (jabłoni lub gruszy). jak tobie twoje. ażeby. Dręczy mię ból zębów. Kto chce. n. zamawia temi słowy ból zębów: Szałwio. przekłuwa się nią do krwi dziąsło poczem zatyka się ją w to same miejsce.O wschodzie słońca należy pójść do lasu w takie miejsce. aż przestanie grzmieć (Czasopis ćeskeho Musea 1853 str. aby dziecię miało zdrowe zęby. Madziar (Szóreg) zrywa szałwię i wąchając. Von einigen Oberbleiseln des Heidentums (Wóchentliche Konigsbergische Frag-und Anzeigungsnachrichten 1756 M 22) przytacza następujący środek od bolu zębów na Mazurach (w okolicy Królewca): „Wycina się drzazgę z pod kory drzewa bzowego. kładzie potem ów kawałek drzewa pod okap chaty albo go zakopie. Środek ten przeszczepiania choroby zębów na drzewo znany jest u innych narodów. bierze drzaskę z tego drzewa i tak długo dłubie nią w chorym zębie. w które piorun uderzył. i umyka co rychlej.. z którego został wycięty. aby go zęby nie bolały. niech weźmie trzaskę z drzewa. w którem nikt jeszcze nie był. Zatrzymaj sobie! W imię Ojca i Syna i Ducha św. W Czechach radzą pierwsze wypadłe dziecku zęby z a s z p u n t o w a ć w pniu dębowym. poczem drzaskę odnosi na swoje miejsce i odchodzi w milczeniu.66 W imię Boże chwytam dziką gałąź. poczem odnosi ją na dawne miejsce i przykłada do niej . po której ząb boli. i wyciąwszy z kory drzewa kawałek w formie serca pocierać. 476. przychodzę do ciebie. odmawiając trzy razy Ojczenasz. odmawia następującą formułkę zażegnania: Wiśnio (drzewo). wypadły ząb wkłada w szczelinę krzyża drewnianego w tem przekonaniu. w które piorun uderzył.) Jeszcze dziś uważa się w niektórych miejscowościach Niemiec wykłuwacze robione z drzewa. Która zdejmuje ze mnie ciężkie brzemię. Weź odemnie. Knoop: Baumseele Am Urquell 1890 1 18). Ból zębów usuwa wieśniak czeski ucinając kawałek drzewa z bzu lub leszczyny. Bolu zębów pozbywają się na Ukrainie w podobny sposób. aby już nigdy na to miejsce nie wrócić. Chory na zęby w okolicy Gniezna wyszukuje drzewo. zarosła". Chłop palatyński bierze drzazgę z wierzby albo bzu i dłubie w bolejącym zębie aż się nie zakrwawi. za nader dobry środek dla utrzymania zębów. nim dziąsła i twarz po stronie. jak przyszedł. dopóki się tam ząb znajduje. nie oglądając się. poczem wkłada się ów kawałek kory w to samo miejsce. i trzaską tą zęby czyści albo niech podczas pierwszego grzmotu włoży między zęby kawałek żelaza i trzyma tak długo. aż się zakrwawi. szałwio! żeby mi moje zęby wtedy bolały. wtyka go do chorego zęba i ciśnie aż się zakrwawi. Pisański w rozprawie niemieckiej p. że nie dozna bolu zębów. (O. Niech z ciała mego uchodzą I w dziką gałąź wpełzną. w które na wiosnę pierwszy raz piorun uderzył.

Aby mnie w życiu więcej nie trapił. rozchodzi się w niem i znika jego siłą życiową pokonana. boi natychmiast ustaje.°przed wyizmjciem się u niemowlęcia ząbków. Albert nowy. Drzewc . „zęby końskie noszone (jako amulei) chromą od bolen . pokrywa korą. że. podany do druku 1770 w Pa-yżu. poleca trzymać w d*o kreta. a ból zębów usti^e. a poiski przetłómŁczony 1790 (Wilno u Pijarów). przykładają iv. starej Marchji i in. przylepia ją potem do pn-a.* Żydzi w Berdyczowie „uważają drzewo. zalecają w okolicy Gdowa. dotyka nim chorego zęba. Ból zębów przygważdża tak lud w Austrj> wyższej. posmarować mu dz. a Phnjusz podaje nam następującą receptę: „Jeżeli się odgryzie kawałek drzewa. w które piorun uderzył. który tu w przekładzie podaję: Gwoździu. stojąc egc na ogranicy wsi i nie wraca w £ e j na to nut . poczem wbija się ów gwóźdź w lipę lub inne drzewo i wymawia następujące zaklęcie wierszem. za skuteczny środek od bolu zębów. Dorohostajski zaoewmał w Hippice (Kraków 1C63). aż się zakrwawi. Zamiast gwoźd^a używają także drzazgi z tego samego drzewa.167 orę. „abv ból. zabija otwór klinem. Cierpiący na ból zębów w hr.ce Włościanin w Prusiech wkłada do wydrążonego na ten cel otwoiu w drzewie obcięte u rąk i nóg paznokcie — zastępujące osobę chorego — i prze Wegnawszy się. zabija ten gwóźdź )v pień dębu. ten rozerwie i chorobę. Brunświku. przez co ręce mają uzyskać cudowną moc uśm" zenia bolu .ęc do zębóu lub gryzą jego odłamki". Powszechnie panuje w Niemczech (Braunschweig — SimmenthaJ — Bayern) zwyczaj zagważdzania bolu zębów. Wielce rozpowszechnionym środkiem lecznictwa ludowego w Europie iest dłubania w zętie albo w dziąsłach aż do krwawienia. gdzie było mieszkane starożytnych Germanów). ból zębów nie wraca Materja choro bo twórcza przeszczepia się tym sposobem na drzewo. porażone piorunem. W tobie zostanie. nie wolno mu jednak wracać na to m b ' . Ruppi Iłutne małym gwoździem w zębie. Ból zębów 'agwóżdża wieśniak francuski. Kto w ogólności bardzo chory zajdzie nad RaDę i rozerwe przy jej wodzie żywą kurę na poły. skronił go do uzdrowienia ihoregu" — Żeby dziecko nie chorowało na zęby.ąsła krwią — jeżen to chłopiec— upuszczoną z grzebienia koguta — jeżeli tc pzi< wczyna — z grzebienia kokoszki. do którego ją wtijają Bawar zeskrobuje starannie korę wierzby lub olchy. a ręce kładzie się pod krzyże. We mnie niech zniknie (ból). a tego rodzaju skarypikację kolcem zaleca juś Dioskurides i riinjusz.sce Tym sposobem pozbywa się bolu zębów. uważano za święte. zabijając gwóźdź młotkiem we drzwiach. ten dręczy mnie. W tym celu Lierze się gwóźdź. a gdy się drzazga zrośnie. skarżę ci. wycina drzazgę i zakrwawi nią dziąsła bolącego zęba. zwróconą na wschód (w Meklenburgu północną stronę. Japończyk z bolącym zębem dz^e do wierzby i zabija w nią igłę jakoby na to. Mój ząb. ( v które piorun uderzył) i poioży się na bolący ząb. jaki przez to sprawi duchowi drzewa. a zębów". K.

Udziela Materjały z Ropczyc Zbiór antropol. XVII. 131). Lud 1882 XV. Aby uchronić się od bolu zębów. a smarują je w ę ż o w e m sadłem. Kolberg Lud. w ogóle używanie zwierząt lub części ich ciała w celach leczniczych. 95). W Lubelskiem powiadają. Środek ten zalecają w okolicy Żwinogródki (na Ukrainie) Do' najskuteczniejszych środków zaliczają na Rusi okłady bolącego zęba udem żaby ziemnej. wypadający lub wyrwany. „Kto cierpi na zęby. Na ból zębów przykładają Podalacy łapkę żaby do twarzy po stronie chorego zębu. uśmierza ból. Żydzi w Królestwie utrzymują. zawieszają na szyji w hr. iż kto „chleb lub ser. który mysze nadgryzły. zapisują i na Rusi „jeść to". 57). temu radzą zabobonni Bawarczycy zabić go w myszą dziurę. niech jada chleb. jak wiewiórka. Madziar rozcina w jesieni owoc głogu. (O. Zooterapia. Niemowlęciu w Marchji Brandenburskiej mają ułatwiać ząbkowanie: zawieszone na sznurku łapki ubitego w tym celu kreta albo głowa ucięta żywej myszy. że kto zje chleb. Wotjacy utrzymują. Bolący ząb naciera się chlebem i rzuca do mrowiska. z odwagą zjada. żęby nie . Dziś przykładają do bolącej szczęki albo twarzy żywą ż a b ę . (S. a osoba ta wolną będzie od bolu zębów na zawsze. cierpiącemu ból zębów. Dioskurides i Celsius wymieniają różne środki zwierzęce od bolu zębów. I nad Niemnem Litwini zalecają jeść chleb ogryziony przez mysze. służących ku zachowaniu zębów. Dziecku. którą odkąsano zębami. Na Żmudzi noszą przeciw bolom zębów pająka w woreczku na szyji. Ruppin głowę myszy. ten nie dostanie bolu zębów. nigdy bolu zębów doświadczać nie będzie". co myszy pogryzły. a nie będą go zęby bolały. posypywanie proszkiem ukąszonego zęba żmiji lub psa. chcąc mieć zęby tak mocne.168 zębów samem tylko dotknięciem. Usuwać go ma. porzuca się w myszą dziurę". Ból zębów leczą u Chorwatów jedzeniem nadgryzionego przez myszy chleba. Kolberg. cieszyły się w starożytności wielkiem uznaniem. ściska go palcami i przez to nabywa elektrycznej siły w palcach i gdy niemi cierpiący ząb poruszy. Widoczna tu zależność zdrowia zębów ludzkich od zetknięcia się (zapomocą ukąszenia chleba lub sera) z silnemi zębami myszy lub wiewiórki. pogryziony przez myszy. Płyn wyciśnięty z o w a d u. wedle Hippokratesa. jedzą u nas orzech nadgryziony pi zez wiewiórkę. iż „ząb ludzki spróchniały. że jędzącego chleb nadgryziony przez myszy. albo orzech nadgryziony przez wiewiórkę. proszek z utłuczonej po spaleniu głowy zająca i trzech myszy. 1888 X. Lud w Marchji Brandenburskiej utrzymuje. Komu wypadnie ząb. Szwabi gotują w winie mózg z a j ę c z y i odwarem tym pocierają dziąsła bolejących zębów. Ze środków sympatycznych. gdy była żywa. ten mieć będzie tak mocne — jak one — zęby. po dłuższem noszeniu tego amuletu ustaje ból zębów. smarowanie tłuszczem z dwu kretów zaduszonych w ręku. Plinjusz zalecał popiół ze spalonej głowy psa wściekłego. że kto zje chleb nadgryziony przez myszy. w którym znajduje robaka. ani próchniały''. a zęby będą mocne". j a s z c z u r k ę . (O. W niektórych miejscach Wielkopolski jest w zwyczaju. zwanego maikiem. Rumuni każą jeść chleb nadgryziony przez myszy. Aby się uchronić od bolu zębów. który myszy nadgryzły. zalecano przeciw bolom zębów w Czechach 1560 r.

Wypędzam cię w imieniu św. Albo pocierają bolący ząb odpowiednim zębem. zestawienie naszych słabych. Komu ból zębów dolega. Syna i Ducha św. U wszystkich ludów europejskich zachodzi bliżej nieokreślony stosunek między zębami ludzkiemi a mys/ą. Podobnie w Meklenburgu. poczem gwoźdź ten zabija się w belkę (Legnar) mówiąc: Bólu zębówl musisz zginąć. Kolberg.188 będą boleć. albo ręką nieboszczyka „zamacuje sobie zęby". bo można stracić wszystkie zęby. Bólu zębu pozbywa się w Czechach północnych. 137). 88).) na bóle zębów zaleca „zębem umarłego człowieka ząb bolący dotknąć". Piotra. który był najmłodszy z rodzeństwa i ręką swą dotyka jego zębów. pociera albo tylko porusza chorą szczęką zębów skazanego na śmierć. kruchych zębów z mocnemi. wyjętym z czaszki umarłego. odnosząc . 168). Kto wyrwany ząb zakopie pod krzyżem na cmentarzu. zabija Czech gwoźdź w deskę trumny albo zakopie go w ziemię. którym tak długo dłubać ma w zębie. Weź odemnie te bole zębów i zabierz je do grobu! W imię Ojca. Prusacy w okolicy Insterburgu na ból zębów zalecają: trzykrotne dotknięcie zęba palcem umarłego. Pokucie 1880 III. c. używali już starożytni zębów myszych w celach leczniczych. Ból zębów przechodzi. albo gwałtowną śmiercią zmarłego. toczącego ząb. wziętą z cmentarza. I gdy ból ustanie. Zębami myszy posługują się do dziś ludy w Europie do leków na zęby. Sembrzycki Am Urquell 1890 I. Na krzyżowych drogach. spotkać było można we wsiach czeskich miejsca zasiane wyrwanemi zębami. Amen". zanoszę skargę na moją dolę. w wydrążonym zębie. na rozstaju. gdy się ich dotknie trzy razy kością z cmentarza (Dąbrówno na Mazurach). Ból zębów zamawiają w Niemczech (Gottscheer) takim sposobem: Gwoździem z trumny dotyka się dziurawego zębu. str. gdzie nie wygasła jeszcze tradycje zwyczajów słowiańskich. Munkacsi Volkglauben der Wotjaken Am Urquell 1893 IV. że chory. (B. jak tego nieboszczyka". cierpiący na ból zębów. (Grohmann 1. Chory z bolącym zębem (od Horodeńki na Podolu) idzie do umarłego. 62). zamawiając chorobę temi słowy (po niemiecku): „Przed tobą nieboszczyku. Proszek na zęby zalecony przez Hippokratesa składał się ze spalonych na popioł trzech myszy. Lekarstwo w osobliwych niemocach (1535 r. Aby zabić robaka. aż się nie zakrwawi. już się nigdy nie powtórzy. Istnieje zwyczaj na Śląsku. Z tego stanowiska wychodząc. na rozstajnej drodze zadrasnąć aż do krwi dziąsła chorego zęba a skutek będzie pewny. a ból zębów ustanie. wszystko gryzącemi zębami myszy. w czasie gdy nieboszczyk leży w izbie na marach" a wszyscy go otaczający „naraz umilkną". (J. Na ból zębów radzono w Chebie 1823 kawałkiem drzewa z męki Pańskiej. t. (Ćasopis eeskeho Musea Praha 1856 str. pogańskich cmentarzach. Na bolący ząb przykładają nad Niemnem „drzazgę odłupaną od stołu. gdzie go oko ludzkie nie zobaczy. Już Szymon z Łowicza w książce p. (O. Wszakże środka tego używać należy w ostateczności. niech wyszuka na cmentarzu kołek drewniany z trumny i zrobi zeń wykłuwacz. dłubąc kością ludzką. mówiąc (po rusku) „aby mnie tak zęby bolały. ten na zawsze zwolniony będzie od bolu zębów. 164).

po której „zęby bolą. niż ząb boli. Rusin wkłada do ucha płatek lniany. Mazury w Prusiech np.— Lud trafnie zauważył. po której bolą zębySłowacy robią okład z gorczycy na krzyż. gdzie się poczyna łokieć". Bawarzy wkładają do ucha czosnek w wacie i tp. poczem ją odrzucić. z której strony ma ból zębu. ale jeszcze nie spróchniałą. Słowacy robią okłady z ciepłych ziarn owsa w woreczku. Volkes. Sz. kładzie na ten łokieć ramienia. W rękopisie łacińsko-polskim z początku 18. a ząb ozdrowieje. po której boli ząb. po której ma cierpiący ząb. Najbardziej wzięte s ą zęby zmarłych niezwykłą śmiercią. Już Plinjusz radzi. przyłóż na końcu dłoni i na ręce. gdy ząb po prawej boli. Am Urąuell 1892 III. Z ą b umarłego trzymany w ustach leczy i chroni na Islandji od choroby zębów. dochodzi dentystyka ludowa do palców u ręki i nogi. Dym ma uchem dostać się do ust i ból zębu uśmierzyć. że korzeń pieprzycy czyli rzeżuchy włoskiej (lepidium latifoli) po tej stronie na ramieniu zawieszony. a gdy czosnek naciągnie bąble. znika ból zębów. poczem gwoźdź zabiją w ziemię.okadzić zębem człowieka tej samej płci. skoro nawet w nauce fizjologji przypuszczano. W wyobrażeniu ludu ból zęba sięga aż po ramię. a ból zęba ustanie. np. czemu nie należy się dziwić. dlatego posługują się środkami. Już Szymon Syreński w Zielniku swym z 16. Przeciw bolom zęba posługuje się Tyrolczyk następującym środkiem sympatycznym. aby „zła materja wyciekła". F. W Bawarji biorą gwoźdź z trumny albc z cmentarza. ani słońce ani księżyc nie świeci. że bole zęba dochodzą nieraz aż do uszu. należy je przestrzygnąć nożyczkami. przyciskają palcem pod uchem z tej strony. na wojnie lub skazanych na śmierć. 88). Styryjczyk przykłada sobie czosnek albo sól na puls tej ręki. gdzie. tj. wieku czytamy o następującym środku na zęby: Weź główkę czosnku i stłukłszy ją. Zęby ludzkie uważane są powszechnie za a m u l e t y i m a g i c z n e ś r o d k i l e c z n i c z e . że żyła przedniego ramienia z głowy wychodzi i stąd jej nazwa vena c e p h a 1 i c a. pociągnięty woskiem. aby mu wyrósł drugi ząb Wedle twierdzenia Plinjusza w Historji naturalnej należy potrzeć chory ząb i dziąsła kurzą kością. Syreński powiada w Zielniku (Kraków 1613). Feilberg Totenfetische im Glauben nordgerm. Zapomocą podobnych środków. noszony przez chłopa duńskiego. Jeśli się chory ząb lub całą bolącą stronę szczęki natrze zębem trupa. bolący ząb . będącemi w związku z organem słuchu. ma go położyć na grobie. pocierają chory ząb. Bawar kładzie na lewe . drugi koniec zapala. (H. Cżech trzy łupy cebuli. powieszoną na ścianie. starte z innemi środkami na maść. uśmierza ten ból. działających na odległość. Komu wypadnie ząb.170 ząb na dawne miejsce. Na Ukiainie przykładają chrzan lub czosnek do tętna tej ręki. zwinąwszy go w formie rurki. że sok z podrożnika (cykorji) wpuszczony w ucho po przeciwnej stronie. ból ich uśmierza*. lub jeżeli się taki ząb jeno przy sobie nosi. lud szwedzki na ból zębów zaleca potarcie ich zębem nieboszczyka. okłady na lewym łokciu. Dłubie zardzewiałym gwoździem wokoło bolącego zęba i kładzie gwoźdź w miejsce. a b o przywiązać tak zwany ząb psi wyjęty ze szczęki jeszcze niepochowanego". Czesi zapuszczają w tym celu nieco oleju do ucha. Od bólu zębów chroni ząb umarłego. wieku utrzymywał.

gdy ma ból zęba po lewej stronie. Do dziś spotykasz po wsiach wysoce cywilizowanej Europy środkowej kowali. Niemcy zawieszają sobie zęby zdechłego konia. 103). w której czuje się ból". nad Niemnem. Holandji. jak przed łaty tysięcy. napotkany niespodzianie. gwoźdź ten należy skręcić w pierścionek i nosić na palcu ręki przeciwnej tej stronie. Lud śląski przestrzegając starożytnego zwyczaju. W niektórych okolicach Poznańskiego i na Rusi radzą. „Wyrywanie" zębów należy do najstarszych operacyj medycyny ludowej. Czesi na zachodzie przy bolącym zębie kładą na obie nogi „hiszpańskie muchy".171 ramią plaster z gorczycy. Przeciw bolom z ę b ó w noszą u nas trzy kasztany na szyi. „rozbierając się zrzucać obuwie naprzód z lewej nogi". Rzemiosłem tem trudnią się na Ukrainie kowale. a zamawiając . Plinjusz opowiada. Norymberczyk ściska sobie łokieć prawego ramienia. a narzędziem ich są obcęgi albo sznur. celem zachowania zdrowych zębów. Frankończycy i Bawarowie od piątku wielkanocnego rozpoczynają obcinanie paznokci. Cierpiący na ból zębów u Żydów w Polsce ma „wyciągnąć gwoźdź z podkowy. R. w tem przekonaniu. w tem przekonaniu. Praktykują to włościanie w Czechach. Jeśli chłop w Irlandji straci ząb. przybitej do kopyt zdechłego konia. że paznokcie należy ucinać we środę. ubitego zająca albo umarłego człowieka. Brandenburgji. przerzuca go przez lewe ramię albo wrzuca do ognia. (B. 62). obcęgami najpierwotniejszej konstrukcji. że kobiety pierwszy chłopcu wypadły ząb. Pierwotne ludy uważały zęby ludzkie za środek do czarów. Lud z okolicy Kielc zaleca na ból zębów „rano kłaść but wprzód na lewą nogę. Wspomnienia tego zwyczaju znajdujemy w Eklodze Ausoniusa. Gustawicz 0 ludzie pod Duklą Lud 1900 VI. który powiada. Ból zę bów odwraca w Bawarji wstawanie lewą nogą z łóżka i wdziewanie najpierw lewej nogawicy. Na zachodniem wybrzeżu Afryki murzyni rzucaja wyrwany ząb poza siebie do niecą (albo w morze). Środki te mają chorobę wyciągnąć. a wieczorem zdejmować wprzód z prawej". przywiązują do naramienników. Od bolu zębów Żydzi każą nosić na szyji „djabli ząb" lub przykładać mocz psi. Oto jak się odbywa taka operacja w kuźni: „Ząb mocnym szpagatem przywiązuje kowal do kowadła. których zachowanie przypomina rwanie zębów średniowiecznych szalbierzy w budach jarmarcznych. w Łuzycach wystarcza z ą b zwierzęcy. Już Talmud zalecał na ból zębów przykładać na paznokcie kciuka u nogi ząbek czosnku roztarty w oliwie i soli. rwących zęby. obcina paznokcie w piątek. radzą w Warszawie „uchwycenie zębami sznura od nowego dzwonu". który ziemi nie naruszył. „Ząb wyrwany rzucić na piec lub włożyć w węgieł czy też w ścianę kościoła — a już nigdy nie uczuje się bolu zębów". gdy go boli ząb po prawej stronie i odwrotnie. (C. Wśród ludności rdzennie polskiej coraz mniej takich osławionych kowali. że to uchroni ich od bólu zębów. Hennike Zahne aus Westafrika Am Urquell 1896 VI. — Aby się zabezpieczyć na cały rok od bolu zębów. że tym sposobem uchroni się od bolu zębów. noszony najbliżej bolącego zęba. Wieczorem rozbiera się znowu pierwej lewą stronę i lewą nogą kładzie się do łóżka. Lud czeski zaleca noszenie przy sobie znalezionego na cmentarzu zęba nieboszczyka.

mchu leśnego i czartowego mleka. Istniał w całej Europie zwyczaj. bo to zła. I w kościele św. nagle rozpalonem żelazem i iskrzącemi żużlami sunie pod nos pacjentowi. Po wyrwaniu zęba pierwszego — utrzymuje lud z okolic Tarnowa i Rzeszowa — krwi ciekącej wypluć nie wolno na ziemię. ma cudowne środki nie tylko na utwierdzenie chwiejących się zębów (z ziół zalecanych w ubiegłych stuleciach: granaty. zgodnie z jego towarzyszami w innych krajach na tym poziomie kultury. Haura Skład abo Skarbiec 1693).172 chorego dykteryjkami. zepsuta krew itp. że zęby górne rwać ciężko jest i niebezpiecznie z powodu bliskości oczu. Jako lekarstwo na ból zębów uważano u nas przed pół wiekiem w Mszanie (p. drewniane ściany tego kościółka całe były wyłożone zębami ludzkiemi. że w przybytku operacji zęby z przestrachu przestają boleć. że po wyrwaniu należy wypuścić dużo krwi. Sztukę tę wyrywania zębów „tradycja przechowała od Zaporożców". że choroba ta często występuje i nie łatwa jest do wyleczenia. Anny w Jaworzynie (na Podhalu) była ściana cała wyłożona zębami. a ząb sam wypadnie. Tak np. a środek ten wyciąga go bez boleści. pięciornik. lecz z mlekiem ją połykać. który głowę rozpacznie cofa w tył a ząb dziurawy zostaje na sznurku". W całej Europie a nawet w Japonji sen o wypadaniu zębów wróży śmierć. (I. bolący ząb przyłożyć. Dostawszy proch z korzeni szparagana. sandecki) składanie wyrwanych zębów w babieńcu (tj. jakby jakiemu bóstwu pogańskiemu. zwana ścianą ludzkich boleści. że po wyrwaniu przez kowala zęba bolącego. K. składanemi w ofierze. a l łatwością go palcami wyjąć. jak np. jeżyny. (Szymona Syreńskiego Zielnik. (Compendium medicum Kraków 1709) albo wpuścić w spróchniały ząb sok z mleka wilczego. powszechne w Europie. polej i szparag). ale także na łatwe wyjęcie lub wypadnięcie zęba. w przedsionku kościoła). rozetrzeć w palcach liście czarnej ciemierzycy i przyłożyć na ząb. a nie dozna się więcej bolu zębów. Wieśniak nasz. niesiono go do kościoła na ofiarę. Liczne środki ludowe przeciw bolom zębów świadczą. . Z wyjmowaniem zębów wiążą się przesądy. Kraków 1613).

jak np. końcem warzechy. zakazują wietrzyć a jako główny środek leczniczy zalecają poty. po którem kot ogonem kręcił". dymem z pierza kurzego. Katar leczą w Sandomierskiem naparzaniem z palonego pierza. a mianowicie mężczyzna kadzi nos i usta (w razie chrypki). siedzący w nosie Na Kujawach. W mniemaniu tem przebijają echa poglądów uczni szkoły Hipokratesa o wydzielaniu soków nadmiernych z organizmu przez nos i usta. nakryć się i wciągać w siebie d y m ' . (rodzaj demona). Lud w okolicy Bochni powiada. Z chorób narządu oddechowego katar nosa uważają u nas. kładzie w chorobach wewnętrzych główny nacisk na symptomy czyli zjawiska chorobowe. ja w ogóle u ludów europejskich. itp. gorączkę. Na tem poziomie stoi i terapja. na kaszel. które mu zagrażają. na równi z innemi ludami. aby się najrychlej uwolnić.Choroby wewnętrzne. uważa świeże powietrze. w które ludzie moczą. Katar — zdaniem Dobrzyniaków — powstaje . kłucie w boku. albo: „palić z piórami świńskie kopyta i wąchać".gdy się je z talerza. „Od kataru. Na katar radzą też wąchać smalone pióro kuropatwy. W Krakowskiem utrzymują. mają jednak niejasne o tem wyobrażenie. — zwany tu niezdrowiskiem — za ochraniający od innych chorób. W 16-tyin wieku zalecano dym z czarnuchy wpuszczany w nos. albo dymem z jęczmienia polnego. a nie uwzględnia przyczyn tych zjawisk. Choroby narządów oddechowych. podobnie jak w innych krajach. powiadają w Poznańskiem wąchając kwiaty z grobów uszczknięte. Dlatego izby. lub przysmalony róg z kopyt końskich (Krakowskie). starej podeszwy. Przy katarze (nosa lub gardła) zalecają okadzać gromnicą trzy razy. zalecają na Wołyniu — nos utrzeć o jaki gałganek ponętny . Choroby wewnętrzne przypisując zaziębieniu. celem obniżenia gorąca serca. że rymy — tak zwą tu katar — nabywa się przechodząc lub zatrzymując się w takich miejscach. uważa się katar nosa. Zwolenniczanie leczą katar następującemi środkami: „W opłotkach oskrobać suchego łajna ludzkiego. że katar nosa uwalnia chorego od siedmiu innych niemocy. za chorobę zaraźliwą. każdy przewiew za szkodliwy. co ma być oznaką zdrowia. Lud nasz. Dostaje się kataru. w której leży chory. — Sprawcą nieżyta nosa — zdaniem ludu krakowskiego — iest laboż. kobieta zaś z pierza koguciego. jagieł. rzucić je na gorące węgle.

Radzą też okadzać chorego starym chodakiem lub dać mu do wąchania przypalone pióro. (J. K i c h n i ę c i e . ten z nim i katar sobie zabierze". które przypisywały kichaniu pomyślność lub nieszczęście. (H. a katar odejdzie na zawsze z wodą. albo posmaruje rano klamkę. stosownie do okoliczności. ten przejmie katar"1 albo „wydzieliny z nosa rzucić na drzwi mieszkania wroga. 223). nos wysiąkać. jako zjawisko niespodziane. Mimo to zarówno narody na wyższym szczeblu cywilizacji. Ze wsi Białobrzegi p. jako ducha dobrego lub złego. który powstaje z przemoczenia nóg lub zaziębienia. Radzą też posmarować cieczą z nosa klamkę. Nad Wisłoką radzą udać się przed wschodem słońca na bieżącą wodę i do niej. Kościół w średniowieczu występował przeciw życzeniom i wróżbom z kichania. a kto jej dotknie się ręką przy otwieraniu drzwi. Volksmann Schleswig — Holsteinische Zaubermittel. Łańcucki. Zalecają też okadzanie prosem. dostaje kataru. Lud 1902 VIII. wychodzących z wnętrza człowieka. onuczkami lub ogonem uciętym u kota. 279). Kataru pozbywa się Bawarczyk. wynikły „zwyczaje życzenia kichającemu zdrowia i wróżby na przyszłość z kichnięcia". Czesi. podobnie jak Słowacy. gdy śluz z nosa zawinie do papierka i rzuci na drogę. (I. Talmud zakazywał również pozdrowienia po kichnięciu. ten zabiera katar. oddala bowiem nieczyste soki z ciała i zapobiega innym większym chorobom. kto tę chustkę podniesie. w Bawarji: „kto mi go odkupi?". Jako środek sympatyczny zalecany jest nad Rabą sprzedawanie rymy: Zakatarzony zapytuje niespodzianie drugiego: „Kupisz se u mnie"? Gdy zagadnięty zapyta: „Co?". a kto pierwszy drzwi otworzy. Am Urąuell 1893 IV. Plinjusz radzi pocałować muła w nos albo zawinąć na palec psiego sadła. 866). Stosownie do pojęcia tej istoty. przechowują przejawy wierzeń pogańskich w tym kierunku. Mający katar wsiąka nosem mocz dziecięcy albo kilkakrotnie wącha zasikane pieluchy. zalecają:wąchać koniec ogona kota czarnego. uważają katar za korzystny. W okolicy Gracu przechodzącemu szepcze się trzykrotnie: „Daruję ci mój katar". a kto się jej pierwszy dotknie. Wierzenia tej kategorji znane były ludom starożytnym. . kto przejdzie przez mocz. który za tę klamkę uchwyci". do którego w ten sposób katar się przeniesie". odejść szybko. przyjmuje katar. Nieżyt (katar) nosa leczą Żydzi w b Królestwie przez pozbycie się go na drodze mechanicznej: należy „opuścić chustkę od nosa i nie oglądając się. kto go podejmie. zakupturzony odpowiada: Rymę z nosa Za dwa grosa! Podobnym środkiem sympatycznym jest pozbycie się kataru przez narzucenie go innemu: „Zakatarzony smaruje własnemi szpikami (wydzielinami z nosa) klamkę od drzwi. oddając tym sposobem katar pierwszemu człowiekowi. tłómaczył sobie umysł pierwotny działaniem istot nadprzyrodzonych. jak stojący na niższym stopniu rozwoju.ąc wydzielinami z nosa klamkę drzwi. Kopemicki Jurkowszczyzna Zbiór XI.174 i porzucić go na drodze. Świętek. Dostaje go każdy. co tylko się da. Na Białorusi przeciw katarowi. Katar usuwa lud w Szlezwiku i Holsztynie smaru.

Kichnięcie przed wybraniem się w drogę zapowiada na Podhalu szczęście lub powodzenie. w piątek — szczęście. którą kichający rozpoczął. ten w tygodniu jakiś dar otrzyma. co mówi. Kto na nowy rok kichnie. ten doczeka drugiej wilji. temu ludzie na Puszczy Sandomierskiej — list z drogi przepowiadają". w sobotę — wszystkie jego zamiary na niedzielę spełzną na niczem. (Z. W okolicy Zamościa kichnięcie z rana. a słuchająca osoba kichnie. Gdy kto kichnie. zarówno jak inne ludy. a obecna rodzina ma go obdarzyć. widać. „Gdy kto mówiąc. w środę. Kichnięcie w poniedziałek dobrą jest wróżbą na cały tydzień. że roboty. ten doczeka końca rokuKichnięcie uważa lud nasz. za świadectwo prawdy. w sobotę niepowodzenie. opodal Ropczyc z kichnięcia na wilję Bożego Narodzenia przepowiadają urodzenie bydlądka. W Jordanowie: Kto kichnie w niedzielę — wystrzegać się ma przez cały tydzień złodzieja. tyle lat będzie żył" albo „kto w tym dniu trzy razy kichnie. we czwartek — zabiorą mu szczęście. we czwartek: śmierć. Zbiór antr. w środę — list. znaczy. trzecią postu wielkanocnego. we wti rek. w piątek: smutek. 196). ten uważa się za szczęśliwego. lub gdy mówi o przyszłości.list odbierze. w piątek — niech się sptodziewa szczęścia. we czwartek zły wynik. W innych stronach powiadają: kto kichnie na czas w niedzielę — podoba się. mówią we wsi ruskiej (w okolicy Przemyśla). w przeciwnym razie umrze wcześniej. Z biegiem wieków wróżby tego rodzaju doznały dalszego rozwinięcia. we wtorek — zmartwienie. jest prawdą. w okolicy Przeworska wybierającemu się dobrą drogę ścieli. w sobotę — nieszczęścia. Trzykrotnie kichnięcie na czczo uważają Czesi za wróżbę szczęścia. Kto na Wołyniu (p. „Gdy kto kichnie niespodzianie. że mówca . Stosownie do czasu i okoliczności ma kichanie w Islandji rozmaite znaczenie: Kto w niedzielę rano kichnie. w poniedziałek — otrzyma dar. we wtorek — będzie się przez tydzień gniewał. w środę . uważają za profilaktykę padaczki. kichawną. Kichnięcie oznacza nie tylko zdrowie. że rzecz ta się spełni. jakie go miało spotkać. Starokonstantynowski) w czasie wieczerzy wigilijnej kichme. kichanie w sobotę rano tłómaczą na Bukowinie jako znak. że „droga mu się ściele". Dwukrotne kichanie na czczo oznacza w Prusiech: w niedzielę — towarzystwo. kichnie. Włościanie w Andrychowie wróżą z kichania w poniedziałek: nowinę. we wtorek: picie. że to. kichanie na czczo zapowiada pogodę.175 Wśród ludu polskiego mamy przeżytki tej wiary w następujących wróżbach: Kto w Rybarzowicach kichnie w wilję Bożego Narodzenia. w poniedziałek — podarek. ale w ogóle spełnienie życzeń pomyślności. że kto obuwając się rano kichnął. tj. w piątek — dowie się o śmierci. Nazywają głuchą niedzielę. 1890 XIV. gościa. na czczo.będzie jadł ciastka. wracał do łóżka. Trzykrotnie kichnięcie oznacza w Bawarji szczęście. Wierzbowski. we czwartek — zobaczy lubego (lubą). bo w tym dniu „ile razy kto kichnie. w poniedziałek — będzie miał przez cały tydzień szczęście. w środę — pogniewa się z przyjacielem. uważał bowiem kichnięcie za zła wróżbę. ten przez cały rok ani razu nie zachoruje". nie dokończy. Z naszych kazań średniowiecznych t5-ego wieku wiadomo. gdy ktoś mówi. Tak samo.

będzie prawda" Kichnięcie mimowolne w wilję Bożego Narodzenia. Sto latl . Zwyczaj składania życzeń po kichnięciu rozszerzony jest po całym globie od czasów zamierzchłych po dziś. 485). mówiąc o czem. znany jest i u innych ludów słowiańskich. Gonet. która tym znakiem fizycznym szczęśliwie się kończyła. mial ścisły związek z wyobrażeniami religijnemi tych ludów. Jeżeli ktoś przy opowiadaniu kichnie. Kto. zwłaszcza gdy kichający trapiony był przez chorobę. ziści się to. że powiedział prawdę. poczytują Niemcy w Styrii i Bawarji za znak potwierdzający prawdę wypowiedzianych słów współcześnie przez kichającego lub osoby drugiej przy tem obecnej. Kiedy kto kichnie. Dawniej szlachta na Litwie podczas kichania mawiała: Sto lat. (Czasopis czeskeho Musea 1852 str. co upewniało wszystkich o opiece Bogów w tak niebezpiecznym pochodzie. skarży się kaznodzieja. „spełnienia życzeń". p. Wreszcie. (K E Haase Sprichwórter. Starożytni Grecy. Pomagaj Bóg!) zamieniali birbanci podczas pijatyki: na Wiwat. Z vyczaj życzenia zdrowia u Hebrejczyków. (Sz. Penelopa wysnuwa z kichnięcia pomyślną wróżbę o bliskim końcu znienawidzonych zalotników. z kichnięcia snuli wróżbę pomyślną. „wszelkich pomyślności". iż dobry zwyczaj życzenia w czasie zarazy kichającym: Deus adiuvat (Boże dopomóż. matka i obecni mówią: „Na zdrowie. myśl jego się spełni". Jezus przy dziecięciu 1" U nas do dziś zachował się między ludern miejskim zwyciaj życzenia: „Na zdrowie". 333). podczas narad lub wahajacych się zamiarów. bracie! Za dawnych czasów w Polsce życzono „Sto lat" kichającemu. o czem się w danej chwili mówiło". „dobrych powodzeń" i t. u których „kichanie oznacza potwierdzenie czegokolwiek. o tym utrzymują Czesi. niewyparty jeszcze z kół naszej inteligencji. kichnie. „stu lat zdrowia". Żydzi powiadają: „jeżeli w czasie rozmowy ktoś z obecnych kichnie. życzą mu (w Lubelskiem) długich lat „na zdrowie". zgodę Bogów Tak np opowiada Ksenofont w swych Pamiętnikach. Rumuni w okolicy Straży utrzymują. Uważano też zjawisko to za oznakę zwiastującą dla kichającego pomyślną wróżbę. rozpoczął pod wróżbą kichnięcia jednego z Greków. Przesąd. Z okolic Andrychowa Lud 1896 II. Gdy na Litwie kichnie dziecko. że słynny odwrót swój z Persji z 10 tysięcami żołnierzy. mówi się „Ziści się. że wymienię tylko Rosjan i Serbów. gdy ktoś o czemś myśli a wtedy kichnie. przypominam kichnięcie Telemaka. iż opowiadanie to jest prawdziwe albo się spełni. Już za Homera uwżali Grecy kichnięcie za dobry prognostyk przy ciężkich chorobach. iż gdy ktokolwiek w danej chwili kichnie. W łacińsko polskich kazaniach z 1415—20 r. tak. że kichanie potwierdza to. które „kichanie uważały za objawienie bóstwa". Am Urąuell 1892 II. starożytnych Greków i Rzymian.176 mówi prawdę. podczas opowiadania. o czem mowa. Z rozwojem wierzczbiarstwa u Greków poczęto odróżniać kichanie pochodzące z prawej strony danej osoby jako pomyślne od złowróżbnego kichania z lewy strony. na co tenże odpowiadał: „Proszę na pogrzeb". Z65).

vonej w szpitali lwowskim 1839 r (M"zeum Lubomirskich we Lwowie). lwow Brodawki gruczołów sutkowych (Ze zbioru Prof uniw. Dr. le. z Kliniki chorób dziecięcych uniw. Rothfelda) Przerost nosa dziewczyn.Dziecko z pod woj nj m ga^em Zdjęcie ioiograf.jdu rdzenia (Ze zhicru Proi. Połowiczna atetoza w przebiegu w. . Rothfelda we l wowie. E Dr. miw.

później jednak nie miał nic przeciw niemu. bo nie wiedziano jeszcze. Kujawianie smokając ustami. wołają obecni: Życie dla ciebie! Kichającemu kacykowi na Florydzie składają towarzyszący mu dostojnicy długi szereg pozdrowień: Niech cię słońce strzeże. że dawniej kto kichnął. W średnich wiekach istniał również zwyczaj życzenia: „Na zdrowie". widzieli w kichaniu dowód zdrowia. Gdy koń parsknie. Żydów (Talmud jeruzalimski). 590 (po Chr. Oto kilka przykładów tłómaczenia sobie przez lud tego zjawiska: Włościanin z prawego brzegu Wisły opowiadał. Pomimo zwalczania tego zwyczaju przez kwakrów. za papieża Grzegorza 1.177 Złota beczka. biegną życzenia błogosławieństwa przez całe miasto. Życzenie zdrowia kichającym było zwyczajem starożytnych Helionów ( 5 ^ / albo ladig) i Rzymian (Plinius. że obronić się można od tego składając kichającemu życzenie „Na zdrowie". ale i bydłu. mamy o tem świadectwa historyczne z VI-ego stulecia. dlatego Rzymianie kichającym spieszyli z życzeniem: Salve! (Bądź pozdrowiony!) Cesarz Tyberjusz miał wydać rozkaz. życzą mu obecni: „Rośnij!". a miał prawo do każdego. na co odpowiada: „Z wami". natychmiast umierał i przychodził djabeł. Podobnie i K. Arabów i Emorytów (Kanaan). M. W różnych stronach Rzeczypospolitej składają życzenia nie tylko kichającym ludziom. że chory wróci do zdrowia". iż to konia ochroni od choroby. ale nawet zwierzętom" np. jak my dziś. Muzułmanie życzą kichającemu. Kościół zakazywał życzeń po kichnięciu „jako zwyczaju pogańskiego". Starożytni.) opiewa: Waes hael! (Niech ci się powodzi!) miała odwracać złe następstwa kichnięcia. „Uzdrowienie ludu" 12 . Gdy król Monomotapy (w Afryce) kichnie. mówią doń obecni: „Żyj!". utrzymał on się w Anglji wśród różnych warstw do zeszłego wieku w słowach: Niech cię Bóg błogosławi! Kichającemu życzy Islandczyk: Pomagaj Bóg albo Boże pomóż! Przy kichnięciu winszują Żydzi od wieków: Dobrego życia! Zwyczaj pozdrawiania przy kichaniu powszechny był za Aleksandra Wielkiego. aby poddani życzyli mu: „szczęścia i pomyślności". 33) objaśnia ten zwyczaj: Podczas panowania zarazy morowej w r. Petronius). niech będzie z tobą itd. I na ziemiach ruskich lud „składa życzenia nie tylko kichającym ludziom. Syn i córeczka ! Na Rusi mówią: Na zdrowie 1 (zdorowje) U Chorwatów: Na zdrawlje! We Francji: A vothe sautel A vos souhaits! We Włoszech Alla sałute! albo Felicital W Niemczech: Prosit! Helf Gott! itp. zabierał jego duszę. chwaląc Ałłacha. skoro on kichnie.) „ktokolwiek tylko kichnął. koniom. Mieszkaniec wyspy Samoa gdy kichnie. kto kichnął. Gdy dziecko u Źulów kichnie. Gdy Hindus kichnie. „Kichanie oznacza. Zwyczaj ten sięga czasów pierwotnych. Krajewski w dziełku Nabożeństwo parafjalne (Warszawa 1860 str. Składanie życzeń przy kichaniu rozpowszechnione jest u plemion różnych ras (że tu wymienię Indjan z Gnachorja i Etjopów). powiadają: „Zdrów!" w przekonaniu. Starogermańskim zwyczajem życzono przy kichaniu Gott helfe (Pomagaj Bóg!) Formułka staroangielska (z 1100 r.

dlatego. a zatem oznaką powrotu do zdrowia. przychodził djabeł i zabierał jego duszę". (H. aby dusza człowieka nie ulatywała z niego przy kichaniu jak dawniej. zarówno jak innych ludów. „Dawniej — powiadają Żydzi — ludzie umierali od kichnięcia. Expiratorska czyn- . Z tego powodu kichającego ciągną za ucho. że chłop nie wypowie po kichnięciu niemowlęcia „Na zdrowie". Lud 1903 IX 372). jak kto kichnął. Poczytywano to za znak zwiastujący kres choroby. Ż e przez kichnięcie wychodził zły duch. U ludów pierwotnych „kichanie uważane jest za objawienie się bóstwa i temu jego objawieniu cześć oddawano". „Dawniej. Przyczynki do księgi przysłów Adalberga. Odnosi się to nie tylko do ludzi. o tem przekonywa także i baśń z Brzezowy (w Krakowskiem). dlatego kto kichnie. gdy słaby kichnie. Lud ziemi Sieradzkiej powiada: Skoro kichnie chory. Za „objaw lub zapowiedź zdrowia". że żyć będzie. ludzie kończyli żywot kichnięciem.178 zaraz nagle umierał. które pozostało jeszcze jako pamięć o śmierci. chłop pomyślał: Boże ci daj zdrowie 1 i przez to wyrwał je ze szpon szatańskich. aby go w ten sposób ocucić". — prawi bajarz — zaraz umierał. należy natychmiast powiedzieć: Bóg pomagaj! (Helf Gott!). znak to. „żegnają mu otwarte usta. świadczy przysłowie polskie: Dusza kichnie I wszystko ucichnie. Goldstein. jeżeli nie zostanie uzdrowiony przed ich złemi wpływami zażegnaniem: „Niech cię Bóg błogosławi!". u nas wyjścia ducha choroby. Jeżeli duch zły wziął w posiadanie człowieka. Wśród ludu polskiego. ale gdy kichającemu powiedzą „Na zdrowie! to nie umrze. życzeniem zdrowia ojciec u w a l n i a dziecię z p o d w p ł y w u z ł e g o . żeby w nie d j a b e ł n i e w l e c i a ł . na mocy którego ten ostatni otrzyma duszę noworodka pod warunkiem. Przez kichnięcie obejmuje z ł y d u c h p a n o w a n i e nad człowiekim. należy rzec mu: „Na zdrowie!" Opowiadają też. m u r z y n i z Kalabaru starają się go ruchem rąk odpędzić od kichającego. Radłowianie życząc zdrowia kichającemu utrzymują. Chłopianka na granicy tyrolskiej tym sposobem wyrwała parobczaka z łap. stąd powstał zwyczaj. Jakób biblijny błagał Boga. O związku zachodzącym między kichaniem a wychodzeniem z człowieka duszy. bo djabeł nie będzie go mógł porwać". u indyjskich Khondów natchnienia przez bóstwo. 1 w baśni celtyckiej kichający narażony jest na porwanie przez wiedźmy. iż „w czasach bardzo odległych. Zdaniem górali babiogórskich choroba się kończy. która „kichaniem szczęśliwie się kończyła". ale i do zwierząt. „kichnięcie podczas choroby uważają za niezawodną oznakę polepszenia". że kichanie jest wypływem sił demonicznych. iż kichających pozdrawiamy: Bądź zdrów lub żyj zdrów!" I chłop bawarski utrzymuje. Góral oszukał djabła. bo przez to można kichającego z pazurów szatana wybawić. oto gdy dziecko po raz pierwszy kichnęło. gdy jeszcze anioła śmierci nie było. które bies po nią wyciągnął. Gdy dziecię w Chełmskiem kicha. gdy kichnęła. gdy kto kichnie. Kichnięcie jest u Mahometan dowodem opętania przez djabła. że podczas kichnięcia „wy s z ła z n i e g o c h o r o b a " . W baśni Beskidowej zawiera góral z biesem układ.

Nie umiejąc go sobie wytłómaczyć sposobem przyrodnczym. że podczas ziewania (zarówno jak przy kichaniu) opuszczał lub nawiedzał ziewającego jakiś demon. dlatego przytomni składają mu życzenia pomyślności. Plinjusz i Owidy polecają w tym celu pisklę dzikich jaskółek. „aby nic złego do ust ziewającego nie weszło". krtani i szyji miesza lud nasz — podobnie jak inne ludy — z anginą. (bolenie gardła). (wydanie Kraków 1578) poleca jaskółcze gniazdo z miodem i cebulą jako „dobre lekarstwo na ślinogorz". odwraca lewą rękę a przykładając ją do ust. gałwaczkami zwane. z których na wyszczególnienie zasługują przedewszystkiem środki sympatyczne. że podczas kichania uchodzi w człowieka do piersi duch jednego z przodków i jako dobry doradca dając znać o swojem przybyciu. jako zjawisko nagłe. Zołży. Potwierdza to wiara Persów. mówi: Szukam ucieczki w Bogu przed djabłem przeklętym! Unika też ziewania z obawy. Dlatego przysłowie żydowskie powiada: Nie otwieraj ust dla szatana. gdy ziewnę odkrywając usta do połowy. (chelidonium). że ziewanie zwiastuje zbliżanie się ducha. by djabeł nie wskoczył mu w usta. budziło od najdawniejszych czasów powszec ne zdziwienie. Zastępuje ono w naszej medycynie ludowej jaskółkę. w Tyrolu i innych stronach zwyczaj żegnania się. Gdy Muzułmanin ziewa. którą przeciw anginie i dyfteryi posługiwano się już w starożytności. na Rusi. ma to przyśpieszać dojrzenie i pęknięcie nabrzmień gruczołów. gdy kto ziewnął. Z czasów barbarzyńskich przetrwało jako przeżytek krwawej ofiary używanie zwierząt (a w ich zastępstwie roślin) w różnej postaci do celów leczniczych. rozgotowanem w mleku. W doszukiwaniu przyczyn t e j kategorji chorób mamy ślady demonizmu: „Kaszel nocny. Warszawa 1856). gdy ziewam całem ziewnięciem. utrzymujących. Do niedawna zachował się w Polsce. Zielnik Siennika. jestem pół Trolli. uchodzi u plemion barbarzyńskich za dobywanie się z ciała obcego ducha. wywołuje kich męcie. ale mimo błędnej djagnozy w terapji stosuje z pewną metodą odwieczne sposoby leczenia. przypisywano go wpływowi istoty nadprzyrodzonej.179 ność kichania. wolą (stroma). wtedy jestem jak cała Trolla. za pomocą której mimo woli człowieka wydobywa się nosem gwałtownie oddech. Ból gardła. Kicha nie. Głuziń ski w Archiwum domowem. W podaniu islandzkiem boginka Troll powiada: „kiedy nieznacznie ziewnę. Oto „aby się na cały rok . Hindów i Zulów. Choroby gardła. okładają w okolicy Krakowa gniazdem jaskółczem. Na równi z kichaniem uważano i ziewanie za nawiedzenie przez ducha. Bolączki za uchem (kłopaczki) leczy lud nadrabski również przykładaniem choremu — gniazda jaskółczego. Z przykładów tych wnosić można o pierwotnej wierze ludów indoeuropejskich. d y f t e r j ą . jestem urodziwą dzieweczką. jak dychanie i szczkawkę włościanie z okolic Zamościa mniemają być nasłaniem złego ducha" (J. Zulowie utrzymują. krtani i szyji.

gdzie się podzieje. . z dwu jedna..iz^rn z nią i pudga. przypisującego jej magiczne własności. 7—6. 4—3. wszytKO szczodrze! Wolę. Na zakończenie znów tormułka religijna:. nić tę nawiązać na gardle i nosić ją. je wodę. wszystko krzepiej! Tam ci będzie bardzo dobrze. posługują się też gniazdem •emizowem.180 ubezpieczyć przed zapaleniem szyji. nie ostało im ani jednego. przemyski) ż e g n a j ą c tylcem noża (od kapusty): „Na góry. na lasy' Tam ci będzie dobrze mieszkać. Ból w gardle leczą na Białorusi okładami z ugotowanego gniazda jaskółczego albo z odwaru ptaka z tegoż gniazda. gdy zeń pije jaskółka". jeżeli to samica i okoci się. Snać była jaskółka zwierzęciem świętem (tabu). ino Boską dopomocą i Najsw.n. najczęściej na szyji. „Po stawach i rzekach mają się znajdować żółwie i fiukamem (świszczeniem) w nocy dawać oznaki życia. Krzesa się potem guz osełką. z dziewięciu do ośmiu itd.. leczenie jest nader trudne. kro popatrzy na dudka. itd. a bardzo się rozmnaża. któremu może owa chorobę przypisy wano. żeby szczezło. nazywa lud nasz żółwiem. Jaskółczego gniazda używają też Słowianie pctudnia (w Dalmacji) i zachodu (Czesi) a Niemcy (w Bawa'ji). Tam ci słońce nie dogizeje! Tam ci będzie jak najlepiej. Zdrowaś Maryja!" Zamówienie to w Puszczy Solskiej opiewa nieco o d m i e n n i e j : „Był tu żółw. pociągając je lekko . Tam cię wiatr nie owieje. Panienki i wszystkich Świętych dopomocą". dopók: n . czego ślady zostały w wierzeniach naszego ludu. 3—2. który dostaje się wieśniakowi śpiącemu na polu do wnętrzności. Guz na ciele. Jeżeli żółw połknięty |est samcem. 2—1. miał dziewięć żon. (Trzykrotnie). to choroba me jest niebezpieczną. z dziewięciu zostano ośm. Siarkowski w Zbiorze antrop. natęży zabić młodą jaskółkę. t żniknie. zamawiają temi słowy. gdzie się drwa rąbią: Był sobie człowiek żowna (żownaty) miał dziewięć żon. czyli garlicę — powiadają w Kamiennej — będzie miał ten. zaparzone gorącą wodą. a popiół jej zażyć z chlebem lub w naooju". N ą moją mocą. mieli dziewięćdziesiąt dziewięć dzieci. '885 IX 46) Ból gardła leczą w I adzkie. od 8 do 7.dle. „Od wszelkich słabości — powiadają — chroni trzykrotne obmycie się w potoku.. inissczaio. z jednej mc i sam żebyś znikł. Gruczoły na szyji. albo gdy spragniony p . zwane na Rusi żowny. mówiąc dalej: w Jak ten kamień zczeźnii:. z dwu do jednej. stanąwszy na miejscu. jak je zaczęli tracić od dziewiątego do ósmego. Zamawia się żółwia tem zażegnrniem: „Buł (był) tu żółw l żółwicą. (K^. z jednej żadna — poczem trzeba na gruczoły dmuchnąć a rozejdą się. zmaleje i nie zna. 6—5. Na wrzody w gaidle radzą na Ukrainie przykładać jaskółcze ziele (chelidonium maius). z 8—7. 5—4. żeby w tem miejscu mocy nie miało". pod szczękami. <V okolicach Pińczowa radzą żywej myszy przewlec p r zez ślepie igłę z nitką. tak żeby to zmalało i nie znac gdzie się podziało". Guzy na szyji zamawiają w Żołyni (p.

Na Podolu wdychają dym otrzymany ze spalenia sierści kociej. Am Urąuell VI. chuchając równocześnie do koryta. a posługują się nim w pokrewnych celach: Aby dziecko na Pomorzu było silne. Chorego na gardło do niedawna leczyła w Szczepanowie osoba. I Ukraińcy z Żwinogródki radzą na ból gardła rozetrzeć bolące miejsce trzy razy rękami. dają mu jedzenie przez wilcze gardło (A. Słoweńcy nacierają wolę maścią ze startego na miazgę ślimaka i z wolej wątroby. Niezawodym środkiem na ból gardła — jak utrzymują w Podburzu — ma być święcona woda. ucierają na miałki proszek i rozpuściwszy go w miodzie.. Środek ten zapisywał już na tę chorobę Duńczewski w Kalendarzu z 1759 r. Chorobę gardła. przykładają sierść kozła z białkiem jaja zmieszaną. W okolicy Gdowa podają pcdobny środek mistyczny: „pluć. objawiającą się zgrubieniem migdałów. w których przedtem trzymano psa ziemnego. zwaną w Radłowie ścieżkami. Gdy dziecko chrząl a. starsi chodzą do chlewka i trzykrotnie gryzą świńskie koryto. leczą rozcieraniem przez osobę. . Na ból gardła radzi Prof. która miała w rękach psa ziemnego rozcierając trzy razy ręką szyję chorego. spaloną również na popiół sową osypują gardło wewnętrznie. smarują nim gardło". spalić na proch i zażyć w jajecznicy.181 grzbietem pochwyconej izechotki. aby pszczoły przez nią wylatujące nabrawszy siły. (J. jak wilk. aby urosły długie. Słowacy na Węgrzech zażywają świeżego tłuszczu kurzego. która dwoma palcami zabiła psa ziemnego czyli chomika. dlatego dziewczęta w Skowiatynie ugotowawszy rzekotkę. to świnia ten ból zje". Duńczewski w Kalendarzu krakowskim 1759 trzykrotne rozcieranie bolącego gardła przez osobę. duda taka znajdowała się u jednego gospodarza ze wsi Płudy. Gallen przywiązują na noc pod szyję ochrypłego żabie łapki. która w swych rękach gniotła kiedykolwiek ziemnego psa. Dziecko w Gomulinie (p. Lud nasz przypisuje żabom (ropuchom i rzekotkom) cudowne własności. 180). przelana przez wilczą krtań (trachea). I na Rusi (w Lepolskiem) polecają pić trzy razy po dziewięć (27 razy) wodę przelaną przez wilcze gardło. dostaje chrypki. do okładów tłustych: sadło zajęcze. Das Kind in Pommern. Włościanie w okolicy Zamościa wsadzają w otwór ula wysuszoną krtań wilka. Jako środek przeciw tej chorobie zalecają: „trzykrotne posmarowanie pięt dziecka uryną świni innej płci niż dziecko". Na Rusi południowej „sowę na popiół palą. W Czechach zachodnich daje się choremu na wolę żywego kreta. a w Radzyńskiem woda pita dudą wilczą czyli gardłem. Choremu na ból szyji dziecku w Prusiech zawieszają woreczek z łapkami kreta. wyjmują z niej wnętrzności i smarują niemi włosy. z którego dawano pić świniom. Piotrkowski). W okolicy St. wyjętym z ubitego wilka. poczem ból ustawał. Do okładów suchych zaleca Nadrabianin na bolączki za uchem: lenisko z węża lub zajęczą skórkę. kładą je w Stradomiu po trzykroć w „świńskie gniazdo". zwanej świńskim skrzekiem. Gluziński w Archiwum domowem 1856). St. którego cisnąc w ręku ma na śmierć zadusić. Haas. lub grysu zmieszanego z pierzem ptactwa domowego. gdy je wykąpią w wodzie przyniesionej w wiaderku. napadały pszczoły sąsiedzkie i łupem z nich się żywiły.

zwłaszcza skazańca. wreszcie leczono chorego przy • kiadając loztartą między rękami wątrobę kreta albo przywiązując do szyji prawą tegoi nogę. resztę ciała spaliwszy na proszek. „Gdy komu gardle rośnie.S. zniknie i choroba. mający przy spiesząc obi iranie czyli ropienie bolączek. Lud okolic Żarek 1889 IJ 255). choremu na wolę w Treviso (we Włoszech) zawieszają na szyję jaszczurkę w woreczku. w Radomie ^ zyrządzają płukanie z psiego łajna. podlegającemi zniszczeniu. Skuteczność owego środka polega na picwotnej wierze ludowej. W Radłowie leczą okładami z własnego moczu. W tym celu posługują się różnemi fetyszami z umarłych: w Czechach obwiązują chorą szyję tasiemką. 303-4). któremi uduszono jadowite węże. Nad Rabą zalecają orzykładać gęsi pomiot. jako środek sympatyczny . to lud w okolicy Pińczowa tę chorobę (wole) nazywa gar''cą. na Węgrzech kością z cmentarzy. od Serbji po Anglję. Battacy na Sumatrze wieszają choremu na szyję sznur upleciony z s : erści końskiej itp. Wolę albo gruczoł na szyji leczą Serbowie nast^pującem zamówieniem: Przesuwając trzykrotnie po szyi ręką zmarłego. przykładają na chora szyię w przekonaniu. w Nubji skórę wężową. zazwyczaj sam chory zabija kreta i posługuje się własnemi palcami W Stambule sprzedają purpurowe nici. Krauss Totenfetische.182 Gryp w Męczerrnie pod Płockiem leczą w ten sposób. Lekarstwo na to: żgać garlicę tą igłą. w Siedmiogrodzie wstążką owiniętą około ręki umarłego itp. O starożytności tego sposobu leczenia świadczy polecanie go już przez Plinjusza w Historji naturalnej. a ś r odek ten stosowany był już za sułtana Mohameda IV. zwierzęta Tak np. mówią: „Jak ta ręka uschła. Podobny zabobon istnieje w całej Jiuropie. albo części ich. który podczas tych zabiegów ma połykać ślinę. Cyganie w Siedmiogrodzie połykają pająka. że choroba przechodzi na cwe. że „żywego prosiaka rozdziera się na pół i zupełnie ciepłym okłada się szyję chorego". Na Mazowszu leczą chorohę woli dotknięciem ręką umarłego. Fedorowski. gdy na niąi magiczne własności fetysza zwłok działają. że na równi z trupem i jego częściami. albo ucinano wężowi głowę i ogon. którą się umarłemu szyło śmier ł elnicę. Przeciw bolom szyji i nabrzmiałym migdałkom używają w Syrji następującego środka: Duszą w palcach żywego kreta i pocierają gardło chorego. gotowanego z wodą Dod przykryciem. dopóki tam nie zginie. Am Urąuell 1892 III. W czasach Plinjusza polecano w Rzymie prz2ciw woli noszenie przy sercu zielonej jaszczurki (cc 30 dm innej). nici te obwiązują chorym na dyfterję. Grodzieńskie) natrzeć „mar ł wą ręką" tj. Do najpierwotniejszych spsobów sympatycznego leczenia tej katego ji chorób należy dotknięcie szyji częścią zwłok albo przedmiotami majacemi z umar ł ym jakąkolwiek styczność. „W bolu gardła nisi włościanie przykładają plasier. ręką trupa. (F. Przeciw woli radzą w Krasewicach (woj. nad Renem kładą żabę lub kreta na bolące wole. Kategorja ta sympatycznych środków stosowana jest nowszechnie w Europie: żywe zwierzęta. nad Renem oliwą z lampy palącej się przy zw ł okach. tik niech wola uschnie". (M. w który wchodzi łajno ogieia i nopz zdrowej osoby". podawano w napoju. w Bośni dotykają szyjpalcem trupa. którą była owinięta szyja zmarłego krewnego.

święconych w kwietnią niedzielę (Krakowskie). co upadło. że połykanie trzech poświęconych kotek palmowych chroni od bolu gardła (szyji). zmieszawszy z wodą. w której moczyło się psie łajno — słowem odchody ludzkie i zwierzęce mają i w tej chorobie częste zastosowanie. co już Mikołaj Rej z Nagłowię w połowic XVI. Słowacy. Wiele ludów europejskich odnosi przyczynę choroby woli (struma) i migdałka do wpływów księżyca. połykać trzy bazie poświęconej palmy. W Czechach radzą smarowanie pomiotem jaskółczym i psim. jedną choremu przywiązać do szyji. Jako środek sympatyczny poleca lud krakowski nacieranie własną śliną na czczo. na chrypkę pomioty z suhemi figami.1S3 radzą też wpuszczać do gardła wodę. Huculi leczą dyfterję okładami ekskrementów świńskich. a na wolę z oliwą. Bólowi gardła zapobiegać ma połknięcie trzech kotek wierzbowych. Mamy tu zastosowanie metody contraria contrariis. Rumuni podnoszą chorego podwiązanym pod brodę ręcznikiem. Lud utrzymuje. każą w Czechach od XIV. Tym sposobem „zniknie gardziel człowiekowi a urośnie na drzewie". co doradzały już Ogrody zdrowia 16 w. Syreński zalecał w XVI. przeciw brodawkom (np. masowaniem. Aby zapobiec bolowi gardła połykają Rusini w okolicy LwoA'a „kołki" ze święconej łozy na wierzbną niedzielę. Ze środków sympatycznych polecają (w ziemi Dobrzyńskiej) przewiązanie gardła . (Zielnik. w. Na Ukrainie psie i kocie łajno przykładają na szyję i robią z niego równocześnie płukanie. Rumuui zażywają proszki z psich odchodów z miodem. przez podniesienie tego. Wolę czyli gardziel leczą nad Dunajem przeniesieniem choroby na drzewo. zwłaszcza nowiu. Siennik krakowski 1568). albo trzy kwiaty kłosów żyta. Tak też tłumaczy sobie lud przyczynę nabrzmiałości czy garbów n i pniu drzewa. Do dziś lud niemiecki przepłukuje sobie gardło rannym moczem lub odwarem gnoju końskiego. nawet „uduszają dziecko. które aż do krwawienia posuwają. „Opadnięte migdałki podnoszą w Czechach i Niemczech palcem maczanym w czej ślinie. Zołzy pod postacią nabrzmień gruczołów nabywać ma dziecię. w. Połykanie palmowych kocanek uchodzi nietylko u Słowian lecz u innych ludów chrześcijańskich za niezawodny środek ochronny przeciw bolom gardła. Środka tego — przeciw bolom gardła — używają na Litwie i w Krymie. robi okłady z moczu i gnoju krowiego lub psiego. w. Słoweńcy podnoszą spadnięte czepy (migdałki) palcem albo łyżką. Lud niemiecki (w Angelthal) i Rumuni wierzą. drugą w dymie wędzić — „w miarę jak ta druga część będzie schnąć będzie i wolę niszczyć". Smarowanie śliną szyji stosuje lud w Prusiech. że „na każdym nowiu robaki odżywają i wywołują w tym czasie najgwałtowniejsze przypadłości". Kraków 1613). wyszydzał. którą następnie „opasują drzewo". przeciw woli korzeń koszyczka (werbeny) a mianowicie: rozdzielić go na dwie części. jeżeli zje jaki owoc robaczywy. skoro mu zapchają gardło". W tym celu „szyję gardzielowatego obwiązują nitką (sznurkami)". Jako ochronę przed bólem szyji na cały rok. Już Plinjusz zalecał przeciw obrzmiałym migdałkom pomiot gołębi z winem rodzenkowym. a nawet z odchodów hdzkich. „Opuszczenie języczka leczą na Rusi południowej również palcem.

w innych stronach pończochą. Przeciw bolom „złej szyji" obwiązują ją w Niemczech pończochą „czystej dziewicy". Przeciw woli. dlatego na zachodzie udziela kapłan w ten dzień błogosławieństwa. Podbereski w Zbiorze wiad. który potem poza siebie rzucają. W każdej chacie wiejskiej (z okolic Przeworska) znajduje się za obrazem św. uważanych za ich dzieło. znalezionym na gałęziach drzewa. Lud wsi Radomia pod Częstochową i z Zabrzeża (w ziemi Krakowskiej) chorym na gaidło dają jabłka święcone w dniu Św. albo w skrzyni świeca woskowa.). którego pamięć obchodzi kościół na dniu 3-go lutego. mówi się: „Bogdaj aby wola przepadła.184 czerwoną tasiemką. Czesi leczą chorego na wolę w czasie ubywającej tarczy księżyca trzykrotnem dotknięciem szyji kamieniem polnym. Błażeja. opukuje się po trzykrcć wolę (szyję) a rzucając kamień w wodę. przed swą męczeńską śmiercią. pojawiające się za uchem i dlatego zwane w Pierzchow'e kłapankami lub głowaczkami. Słoweńcy pocierają szyję strzałką piorunową. piją w Mękinie przed wschodem słońca rzeczną wodę przez dziurawy kamień. zwanej gardłem. Święty ów biskup ormiański. Błażeja używa jabłek i lud niemiecki przeciw bolom gardła. (X. Przywiodę tu na pamięć zwyczaj powszechny na ziemiach Rusi. c. przeróbka z niemieckiego Lublin 1739). zwana gromnicą. w Rosji. (A. jak ten kamień przepadł". Protazy Newerami: Ozdoba kościoła. modlitwą ocalił życie chłopcu dławiącemu się ością ryby. w Czechach przepoconą pończochą. „przesuwają także płomień kilkakrotnie pod szyją. (Grchmann 1. posługują się też „kamieniem. str: 182). W Niemczech południowych zamawiają dławienie kością w gardle temi słowy: Święty Błażej rozkazuje ci: wychodź. przystrojoną w kwiaty i wstążki. 1880 IV. Kobiety od bolu oczu noszą na szyji korale. choremu na gardło lub dyfterję. używają ich włościanie w chorobach szyji (dyfterji i in. który nie widział jeszcze nigdy słońca". Dziecku żydowskiemu na Węgrzech. pod Częstochową wsypują ciepły piasek do pończochy i nią robią okłady na gardle. Na św. iż na . Okadzanie czyli okurzanie należy do odwiecznych środków odpędzania złych duchów a przeto i chorób. I jęczmień leczą tam przywiązując pąsową włóczkę przedostatni palec na przeciwnem ręku od chorego oka. odwiecznem miejscu sakralnem. albo kamieniem. kładąc wiernym na szyji dwie oświęcone świece na krzyż. nacierają po trzykroć „kamieniami spadłemi z nieba". „starają się donieść z płomieniem do domu" i tu „kopcącym płomieniem robią znak krzyża na powale". na Litwie obwiązują szyję onuczką lub szkarpetką ze swej nogi. Zawalnicę na szyji okładają w okolicy Czarnego Dunajca onyckami. Oświęconą w kościele na Matkę Boską gromniczną (2 lutego) świecę tę. Błażeja. obwiązują szyję pończochą zdjętą z nogi matki. 73). Na Ukrainie. antrop. prawdopodobnie odłamkiem przedhistorycznego narzędia kamiennego. Bolączki. albo zjedź na dół! W dolegliwościach krtani lub gardła odnoszą się i inne ludy pod opiekę św. Od bolu gardła radzą na Ukrainie „zawiązać na szyji dziesięć nici z czerwonej włóczki". ażeby się uchronić od bolu gardła".

nacinano w Olsztynku do 40 par drewienek z dziewięciorakiego drzewa. widocznie przebywają parami w ciele chorego. Wróż z Wielbarku (w Prusiech) zapewniał suchotnicę. że krasnoludki we wnętrzu zjadają mu płuca".są tak wielkie. aby gardło nie bolało. nie oglądając się i milcząc. mniejsze są od glist i różnią się od nich barwą. „Choremu na suchoty oświadczył. że „miała zaczarowanych w ciele dziewięć par zimnych ludzi. Te ostatnie drewienka. ile krasnoludków wyszło z ciała pacjenta. a trzymając nóż do siebie. Mają to być istoty ludzkie ale tak drobne. Za trzecią kąpielą powinny wszystkie krasnoludki wyjść. odmawiając dziewięć Ojczenaszów. przebywających w ciele ludzkiem. aż wysycha na szkielet i umiera" (Dąbrówno). w Olsztynku zwane krasnoludkami. gdyż pod tą formą źli ludzie mogą się dostać do domu i rzucić na niego czary lub uroki. Cierpiący na nie „opada wciąż z ciała. Aby je wypędzić. dym zaś unoszący się z knota wdychają w siebie. bierze się do miski trzy łyżki tej wody i pociera się nią . „który siedzi w balji. a mając przy sobie pieniądz (srebrny)." Cały ten proceder powtarza się co czwartek trzykrotnie. a potem gaszą. albo jak „kawałeczki szpilek z brunatnemi główkami". pod sęczkami w kształcie haczyków. że ich zaledwie dojrzeć można.185 Matką Boską gromniczną świecą gromnicę (świecę). Proceder ten przedsiębierze się w ostatnią kwadrę. Choroby płuc i narządów oddechowych. Inni utrzymują że . przywdziewa nową koszulę i liczy. nosi chory na gołem ciele. „Milcząc i me oglądając się. owinięte w szmatce. ile jeszcze krasnoludków zostało we wnętrzu suchotnika. Suchoty konstatuje lud czeski za pomocą mierzenia wodą: nowym garnkiem naczerpie się wody z rzeki naprzeciw prądu. opadłych na dno wody. Obecność tych drobnych. jak komary. bez wymówienia Amen. tyle krasnoludków opuściło już jego ciało. wylewa się na głowę chorego. Sprawcami suchot (wogóle chorób płuc) są w wyobrażeniu Mazurów pruskich białe i zimne ludzie. przyczem drzwi i okiennice powinny być zamknięte. aby z ubywającą tarczą księżyca umniejszała się choroba. myje się nią chorego. w przeciwnym razie suchoty są nieuleczalne. aby przez ten czas niczego z domu nie pożyczać. liczy się podług drewienek. Przeciwko nim nie ma żadnego środka. bywają całkiem czerwone z czarną główką" i są niebezpieczne." Na wcdę tę rzuca się drewienka parami. którą płonącą przynoszą do domu. oznacza. Wedle innych zaś „istoty te są rodzajem robaków. przestrzega. ledwie dostrzegalnych istot w ciele chorego „poznaje się po różnorodnych odcieniach i kolorowych prążkach" na wydzielinach ludzkich. ile par drewienek pływa na wodzie. „Użytą wcdę odnosi się w tem samem wiadrze i do tej samej wody bieżącej. iiość par drewienek. ścinano je parami. czerpie się z bieżącej wody wiadro wody i ogrzawszy ją. które gryzły jej wątrobę. Chory wyszedłszy z tej kąpiel).

David Preussische Chronik (XVI w. to je weź do swoje] miłości. lub na zdrowie. Jezus. od którego odbijają się strzały. gdzie nic nie przyjdzie! Zamówienie kończy się odmówieniem „Ojczenaszu. pszenicę." W okolicach Moskorzowa zamawiają suchoty następującym wierszykiem: Wychodzi słoneczko z za góry. które wyżebrane miały chorego przeważyć.t k i ) w ten sposób. Dajże mięsa na te kości. Wychodźcie suchoty z za skóry! Jako Bóg na niebie. „żeby nakarmił i napełnił te kości". Przywróci do ciebie! O Maryjo z wysokości. 54). Spotkał ją sam P. . białe ludzie!"" „Odstąpcie od tego ochrzczonego z jego żył. pomoc! Wysyłam ja was pod korzenie kamienne. który posiada stalowy palec i za jego pomocą wydobywa i zjada płuca w czasie snu swych «fiar. 151). poczem odmierza się znów wodę." Potwora tego można zabić. kładąc na drugiej szalce chleb. Konecki). „posiada bowiem na calem ciele kamienny puklerz. że ważyli chore dziecko. chorobę tę zamawiają wajdeloci ( . (Czasopis czeskeho Musea. a gdy się jej więcej znajduje. z jego głowyl" Przez Pana Boga moc i Syna Bożego i Ducha św. kończy zaś słowami: „Jak ich nie nakarmisz. „Gdzie idziesz Matko moją?" „„Idę do tego chrzczonego uciszać. Suchoty dziecinne u dawnych Prusów powodują duchy podziemne. na puste lasy i na puste pola. L. podobne do karzełków. z jego mózgu. uspokojać zimne ludzie. piwo. iż sprawcą suchot jest „żywiący się płucami i wątrobą ludzką potwór. Szła Matuchniczka Boża bez (przez) cisowy lasek. Do najskuteczniejszych środków należy następujące zamówienie od zimnych Sudzi: W imię Boga Ojca i Syna i Ducha św. aniżeli było w misce. Praha 1855 str. spisane z ust znachorki. W górach świętokrzyskich zażegnywacz prosi Świętego. w przeciwnym razie nie ma suchot albo nie wyzdrowieje. które choremu zjadają ciało." Cherokezy w Karolinie połnocnej wierzą. chory ma suchoty. albo wyleczy się." Zażegnywanie od suchot w Błotnicy (p. to weź do swej Opatrzności! (Powtarza się trzy razy). (M. Boże prosimy się o przemienienie: Lub na śmierć.186 chorego.) Królewiec 1812 I. opiewa: Święty Gabryjelu! weź te suchości! A w te kości nalej tłustości! A nie masz wlać. tylko pozbawiając go stalowego palca.

krzyża. Bóg Syn i Bóg Duch św. przed wschodem słońca). To cię wymiotę tą oto kością. z płuc. Z kolana do paznokci. należy do powszechnego dorobku ludó. poczem rzuca je za siebie. Rigveda.v indoeurope-skich. a sucnoty same przez się ustają. przypisuje następujące zaklęcie suchot i innych słabości: „Z twoich ócz. kiedy razem z nim i choroba się zmniejsza. 436). żeber.187 Zamawianie suchot w Lesie czeskim odbywa się przy pomocy kości (Schienbein).W Atharawedzie wypędza s:ę się suchoty „z serca. (Obrazy Żiwota Praha 1860 NŃ 10 str. z każdego włosa. W formule czeskiej (podanej w Czasopisie Musea kral. karku. ze suchoty przeszczepia się na rośliny. 53) wypędza się suchoty zamówieniem: Ze serca. Odcina się więc koniec ogona. czesk. Tak mi dopomóż Bóg Ojciec. Z paznokci do moiza: Wodę przelewać i piasek przesypać.ę imię choiego) pokój dac! Wykonywa to sie podczas ubywania księżyca. A krwi nie ssać i mięsa nie targać. „Suchotliwie koty (mające suchoty). a gdy długość nie równa się szerokości (u zdi owego bywa rzekomo równa). lud mówi wręcz: „odcina się . że zwierzęta. uszu.nawia Się te oto wiersze. k ł ó r e tu w dosłownym przekładzie z czeskiego podajęJa wypędzam suchoty z twego ciała. Z ramienia QO kolana. i z boków. ze śledziony. I w zamawianiach lud't niemieckiego wypędza się suchoty ze szDiku do kości. Jedno z najstarszych pism literatury indyjskiej. mózgu. A urodzonemu (wymienia s. W nich to właściwie suchot siedziba. którą pociera się chorego mówiąc: Kości suchotnicza! pocieram się kością. poczem zamawia się chorobę w następujący sposób: Po trzykrotnem przeżegnaniu składa się ręce chorego na głowie i oa. pod których postacią wyobrażano sobie demony. z piec Odejdźcie precz ! W eljologji ludowej chorob wiadomo. Tym sposobem choroba przechodzi na roślinę. z kości do mięsa itd. z całego ciała wydalam twoje suchoty i" Po wymówieniu każdego z tych trzech wierszy dotyka się chorego korzeniem i liśćmi lotosu. języka wydalam tkwiące ci w głowie suchoty. Suchoty konstatuje lud czeski mierząc źdźbłem wysokość (od stóp do głowy) i szerokość ("-odpiętych ramion) cnoiego. ramion oddalam tkwiące w twoich ramionach suchoty!" — „Z każdego członka. Jeżeli natychrrnasr nie wyidziesz." — „Z twojej szyji. 1 8 60 str. żebr. z żył. ogromnie suche a dhigie miewają ogony. a przekonanie. nosa. z wątroby". bywa<ą sprawcami chorób. na tej drodze stwierdza suchoty (mierzy się też chorego nicią w tyle przędzoną. Z głowy do ramienia. w Wielki piątek. A koćci nie łamać i żył nie skubać.

wchodzi w trzewia świeżo zabitego konia. Z biegiem wieków. gdy mężczyzna — skopa. którzy krwią plują". zwłaszcza. gdy jeszcze ciepły' siedzi godzinę a nawet dłużej. wylewa się ją po zachodzie słoń a na róg płotów. Suchot dostaje się w Marchji brandenburskiej przez połknięcie włosa kota.Am Urąuell 1893 IV 279). Na kaszel noszą na piersi skórki zajęcze. gotują je i jedzą Szkielet łba końskiego służy też za lek na suchoty. Volkmann Schleswig—Holsteinische Haus u. czar krwi i ciepłych wnętrzności konia uzdrawia chorego. jednej z prastarych form kanibalizmu. K. dla kobiety z owcy. w przeciwnym razie utnrze. W Zabrzeżu dostaje suchot. gdy już suchoty wyszły z chorego do wody. zdjąwszy z nich skórę tak całkiem. Jako skuteczny środek zaleca się wydobyć świeżo zarzniętemu cielęciu płuca i serce dudające. . w kocioł z wodą włożyć i gotować. J. pluskwy żywe lub uproszkowane z cukrem. jak jest." K. 1910 XI 284). leczniczych.188 suchoty". dla kobiet z pod brzozy. Udziela Kolberga Tarnów — Rzeszów Mat. znalazły one schronisko w zabobonach. Chory na suchoty w Płudach. Tego ostatniego zdania jest lud białoruski i bawarski. chorego kąpie się trzy razy przed wschodem słońca. Do połowy XIX wieku zalecano wśród włościan na Ukrainie przeciw suchotom picie świeżej krwi koziej. utłuc. do której dodają trzy racice. antr. Przeciw suchotom następujący środek poleca księga rękopiśmienna zeszłego wieku: „Gdy kobieta na suchoty choruje. mówiąc: „Uciekajcie suchoty. ten ostatni środek zachwalał już Albertus Magnus (H. Zaubermittel. dla mężczyzny z barana. W okolicy Gdowa sporządzają dla suchotników kąpiel. z. (S. by niosąc go. upieczoną i ususzoną daną do owsianki. które dla mężczyzn bierze się z pod dęba. nie oglądać się (Kujawy). przeciw suchotom dają: 30 żywych sztuk t. wziąć owcę. w trzech dniach. albo na psa pluje. Kaszel z plwociną leczą na Rusi pizykładaniem główek śledziowych na pięty. Przeciw suchotom suszą też znajdujące się w złowionym szczupaku połknięte rybki. co się do dziś jeszcze przechowało w obrzędach plemion barbarzyńskich. a potem kąpać się i myć — czyniąc to po trzykroć. Z licznych środków zwierzęcych na suchoty wymieniam następujące (z Płockiego i Radomskiego): Robi się kąpiel z miowiska. kto oblewa kota wodą. spędzi suchoty. na stykane płoty!" Jeżeli chory ma żyć. jeno należy. żywą sowę. Przeciw suchotom radzą pod Lwowem „głowę lisa obedrzeć ze skóry i wygotować w wodzie. gdy krwawe ofiary ustąpić musiały w świetle objawionej religji. stonogi w napoju. Lud z okolicy Dytmarskiej radzi picie krwi zwierzęcej albo picie własnej uryny. usiekać. Haur w Oekonomice ziemiańskiej (Kraków 1675) poleca w chorobie płuc: „Obiupiony ze skóry borsuk i na proch spalony z piwem letniem dobry na zepsowane i owrzodziałe płuca i tym. Terapja animalna naszego i obcego lecznictwa ma swe źródło w tych krwawych ofiarach. to się zaraz poprawi. kto połknie włos kcci. Odcinanie całych ogonów lub uszy uwalnia dopiero psy suchotliwe od suchot.Drohostajski w swej Hippice (Kraków 1603) zalecał dychawicznym pić ciepłą krew konia. Od niepamiętnych czasów zabijano zwierzęta bóstwom na ofiarę. w innych stronach Polski. a wywaru używać jako kąpieli". a posiekawszy je dawać choremu w płynie.

Do d z u zachwala lud szwabski jelita kurze. nakazując po z a w d u dwugodzinny post. że one ściągają na siebie suchoty. kieł wieprzowy. na czczo pięć wszy w chlebie. chory jest z suchot wyleczony. zwane kołk^nr. sadła. Styryjczycy kładą choremu na piersiach pslrąga albo złotą rybkę. Na kaszel smarują ze iwnętrznie pieis_ lub zażywają wewnętrznie lozmaite tłuszcze. Madziarzy i Żydzi chownją w domu morskie świ. leczą przykładając na piersi sadło z jeża i pijąc je równocz. zawieszali więc w kominie trzy wszy wyjęte z głowy choiego. masła.iki i soią z niemi. Uporczywy kaszel leczą na Białorusi nacie r aniem piersi i stóp przed ogniem maścią z tłuszu wieprzowego i czosnku. . nad Rabą smarują piersi swińsk'em sadłem. Litwy i u Żydów. objawiające się kaszlem. (Podobnego środka używają na Rusi w innej chorobie). Szwabi przypuszczali. n. U nas przebywał chory przez dłuższy czas z krowami.edźwiecią żółć z miodem. jelita kurze. śroikarm zwierzęcemi. . łoje. Kłucie w piersiach. z zębami^ sproszkowaną z "wódką. (Na Ru*" dają 9 wszy w chlebie przy innej chorobie). Za Augusta i Nerona posługiwano się n a d i o ślimakami i świerszczami w różnej oostaci. przeciw kolkom dają żywe stonogi z chlebem. a chory wyzdrowi eje. ze skorupą a nawet żywego lisa. dychawicę leczą |edząc pokarmy na tłuszczL psim przyrządzone Jub zazywejąc na czczo po łyzeczce s m a k u kurzego. Czesi zalecają przeciw chorobom płuc: sproszkowane glisty. w tem przekonaniu. piją bulion z żab lub ślimaków. oopiół z rogów krowich. albo ślinę końską. zostaw a j ą c je tam aż n . że suchot nabawiał zł^ duch. końce rogów wolich w proszku.Ludy słowiańskie. język gęsi na proszek starty. odwar z rogu łosiego. płuca jelenia wędzone. Przeciw suchotom polecają brać na czczo łój kozi. Francuz. W okolicy Częsiochowy niedźwiedzie sadło lub szpik koński na gorąco z mlekiem. Zyozi w Małopolsce radzą w chorobie płuc „zjeść płuca wieprza. słoniny. ) po nowiu. Wenecjanie noszą na szyji sznur ze skór wężo wych. oo te są zupełnie podobne do płuc ludzkich " Już za Plinjusza czasów leczono suchoty. Niemcy i Madziarzy polecają choremu na płuca powietrze sti-jni lub obory. W kaszm j p o r c z y w j m włościanie p. psi tłuszcz itp.189 Przeciw dychawicy w użyciu jest na Białorusi odwar z węży. Niemcy. a choroba przejdzie na nie. Suchotnikom dawano w Niemczech ' l 8 w . albo szczękę szczun a t a zakłutego. Rusi. smalce. a tłuszczem zeń smarują piersi. a gdy ją mrówki ao szczętu objedzą. a ś i o d v k ten jest w puwszedniem użyciu na ziemiach Polski. gęsie serce. Choremu na płuca d r j ą Żydzi w Królestwie płuca cielęce. W innych stronach Niemiec zabijają szczura i suszą na siońcu. Pazr akcie albo mocz chorego na tuberkuły daje się w Frankonji psu lub kotowi w strawie. zwierzęce. dystylowane ślimaki. Styryjczycy: "ślimaki i lisią wątrobę jako niezawodny środek w suchotach. p. Chory (w Styrji) zanosi o świcie żabę w garnku do miowiska. rozpuszczone w gorącem mleku. zgnije. niskiego drją pić borsukowe sadło. W Indjach wschodnich ż a ż y w a ^ popiół zmiażdżonej ^szczurk w maśle. Jeszcze w poiowie 18 wieku zalecali Niemcy w chorobach płuc żółć raków. ślimak. zazywano wątrobę wilczą z winem.

Nadrabianie dodają do kąpieli 9 nożów. W drodze nie wolno do nikogo przemówić. Przeciw suchotom urządza się pcd Drobinem (p. stąd włościanie gminy Kuczki (p. ani Boga pochwalić. albo „ustrugać z krzyża (Bożej męki) 9 wiórków. na Węgrzech smalec psi zażywają na chlebie. po trzy trzaseczki i w tych 27 tizasęczkach kąpią suchotnika. Suchoty wyobrażał sobie nasz lud w postaci „jakiegoś potworka. w której do trzech razy kąpią chorego. to mu odrazu będzie gorzej. na Ukrainie smarują sobie piersi sadłem dzika. chory zaś wyzdrowieje". W Mławskiem kąpią chorego do trzech razy w ciepłe] wodzie. wodę tę po ostatniej kąpieli tj. Płocki) kąpie się chorego do trzech razy. zmielonej w żarnach lewą ręką. przed wschodem słońca. niegdyś towarzysza starogermańskich demonów. z pniaka. albo biorą od 9 rzeźników.190 „Na złagodzenie kaszlu piją wódkę z roztopionem sadłem". którą daje choremu do zjedzenia. Albo każą wziąć ziemi z 9 grobów i dać do kąpieli. Fedorowski Lud Żarek 1889 II 264). Biorą też wodę z 9 potoków. z pierwszego małżeństwa. W celu uleczenia suchot idzie osoba najbliższa chorego do dziewięciu chałup w porze obiadowej i zabiera gotującej się tam warzy. Radomski) powiadają. W powiecie Radomskim biorą „trzy dziewięci" tj. następnie ziemię wyrzuca się w odludne miejsce i wodę wylewa. na którym rąbie mięso. albo zarzynają po trzy trzaski z dziewięciu . wyproszonych w dziewięciu chałupach. przed zachodem słońca. że „suchoty są dziewięciorzyste". 3 X 9 = 2 7 baranich nóżek i robią z nich kąpiel. dodać do tego żelastwa. rozrosłego na boki. zagotować i kąpać chorego do trzech razy". zbieranych na dziewięciu miedzach. W chorobach płuc zadają pacjentowi w Niemczech: sadło czarnego psa. do zjedzenia dają psu. a „suchoty przejdą na psa. mówiąc: Uciekajcie suchoty Na stykane płoty! Jeżeli chory ma żyć. jeżeli zaś ma umrzeć. mającego 9 wierzchołków". Chorego w Płockiem do trzech razy kąpią w wodzie z 9 kluskami. to zaraz (trzeciego dnia) będzie lepiej. (M. W Wrogocinie (p. z 9 miedz ziół i kwiatów. wrzuciwszy do kąpieli ze strąków bobowych 9 gwo/dzi żelaznych. do której wrzucają 9 pierogów z mąki jęczmiennej. warzą je w wodzie i kąpią chorego. a wraz z niemi chory pozbywa się suchot. wodę tę z kluskami. zrywają w Monowicach po trzy wierzchołki z dziewięciorakich drzewek. wykąpać. dla kobie u pod brzozą albo pod choiną prostą i zagotowawszy je. dodają wreszcie różnych ziół. Radzą też w Woli Bierwieckiej zebrać. kąpie się chorego przez trzy dni po razie przed wschodem słońca. Aby suchotnika wyleczyć. trzeciego dnia należy po zachodzie słońca wylać na róg płotów. włożyć je do kąpieli i chorego''przez trzy dni. W Czechach zażywają psie i kocie mięso albo smarują takiem sadłem. do której wsypują zebrane z pod progu w kościele śmiecie lub ziemię z jakiegokolwiek grobu. Płocki) taką oto kąpiel: bierze się mrowisko dla mężczyzn z pcd dębu albo z pod chojaka. Na Morawach zaleca się pieczeń z czarnego kota. Dlatego to rozliczne przeciw tej chorobie stosowane środki występują w liczbie 9 i złożonej (3X9). w której suchotnika trzy razy kąpią.

uprząść z łyka nić i zmierzyć nią chorego. gdy mu trumnę zbijano."albo wreszcie przechodząc pizez dziewięć progów „szczypie się" z pod mch trochę ziemi i gotuje. przykłada do mego miarę r którą nieboszczyka mierzono.?den. w pizeciwi ym raziechciy życ me będzie. lasy.191 progow. Aby się przekonać. na pożarcie psa. a otrzymawszy. jeżeli owies padłszy na dno. przynosi wodę z dziewięciu studni i przyrządza pieczywu z dużym otworem kolistym.pc kaze wąsy do gory. Vij zamawianiu zapomocą mtk. Na Białorusi zalecają ruń. żeby suchoty również zaszły. ziemi z 9 grobów dziecinnych. a wyzdrowieje. że „zgubił miarę". skiadają ją Czesi w ten sposób. na które nie ma już rady. aby mu dano nieco żytniej mąki. poczem nad szklanką zapalają nitkę i proch z niei daią w czyste • wodzie do picia c. W innych stionach mierzą jeszczc chorego przez rozkrzyżowar.erpiacemu. Brzeski) „wyrwać badyl konopia zielony. czy suchoty są śmiertelne czy nie.. nitka nie dociągnie". trochę owsa. iedzcie. Pc kąpieli tarza się dziecko przez 9 grobów dziecinnych. przez który przesuwa się. Suchotnik na Murawach idzie do dziewięciu chat z wezwaniem. daj^ do kąpieli dziecka chorego na tuberkuły.. dawniej bowiem mitrzono chorego. poczem obie dzieli się na trzy części: pierwszą zakopuje się pod drzewem. przy zamówieniu woła się na nie Jdźcie na gory. daje się psu z chlebem. aby nań choroDa przeszła. jeżeli chory me ma żyć dłużej. W okolicach Sieradza „przędą nitkę wspak i nie ślinią." (B. poczem rzuca pieczywo na rozdroże. którą posiekawszy. Kto w Piotrowicach chce drugiemu zadać suchot. tam są trzy studnie. na wiosnę uzbieraną z dziewięciu cudzych pól. oddala się nie dziękując. tani przebywajcie. 537). jeżeli zaś krótszą — u m r z e " . słomy z 9 strzech. a temu człowiekowi (choremu) pokój dajcie! Inne zażegnywanie . antrop. Ha popiół spaloną. wsypują do wody. trzecią. Słowacy biorą w ody z dziewięciu studni. 1882 VI 232). O chorym na tuberkuły powiadają w Niemczech. a gdy p:es to zje. drugą spala się i daje pić choremu z wedą. to ehery cierpi na suchoty światowe. W Woi Batorskiej rozróżniają suci oty Łwjatcae i śmiertelne „Aby poznać jakiego rodzaju suchoty ma chory. przyczem szepczą: nie . a jeżeli ewies spadnie wąsami na dół. jeśli nić jest rak długa. a obie miary długości i szerokości mają sięzgadzać.ie ranr on. a na progu domu przeskakuje psa. Chorego w Jeleśni mierzą nicią. Na Morawji mierzą go do dziewiątego razu zawsze po zachodzie słońca. a wnet on ozdrowieje. gotują je w wodzie i w tem kąpią chorego Przebieczanie przyrządzają suchotnikom kąpiel z pastermka. a gdy długość od stóp do głowy różniła się oa szerokości rozłożonych na krzyż ramion. przędziwa z 9 starych kądzieli i to wygotowawszy. które są wyleczalne. zalecał czarownik w Rząchowy (p. nie dwa. chory ma suchoty śmiertelne. uznawano go za suchotnika. iż starczy od głowy aż do stćp. nie dziewięć. albo drą dębową „skórę" z 9 dębów ale tylko z sarrców i korę tę naparzoną dają dr> kąpieli. na miskę pełno nalanej. mierzą mą chorego i składają w kłębek. chory wyzdrowieje (Czasopis rzesk. dają mu zjeść. Gustawicz w Zbiorze wlad. Ylusea 1 854 str. że miaty długości i szerokości leżą obok siebie. pijcie. będzie chory żył.

Lud ziemi Dobrzyńskiej podaje jako przyczynę bolu głowy kręcenie czapką.192 * kończy się słowami: „Odejdźcie. Dobrzyniacy np. Choremu na płuca dają w Rumunji chleb i wodę. spalone na popiół dają choremu do picia i psu w chlebie. obwiązać nią mękę Pańską. Jako przyczynę bolu głowy i innych chorób uważa lud rozpaloną krew. Ktoby ją wziął. koszulę. Takiem samem. które leżały przez pewien czas w trumnie. uważał bowiem zgodnie z innemi ludami czapkę. suchoty. umieszczano w wydrążeniu rosnącego drzewa i zabijano klinem. aż nie zgnije. na rozstaju. że ból głowy bierze początek z uderzenia krwi. powszechny wśród ludów euro pejskich. ani nie dając żadnej odpowiedzi. Skaryfikacja. I na ziemiach ruskich używają w tyrn celu krwawnika. ustaje ból głowy. (Achille millefolium) „gdy ujdzie dosyć krwi. Chory na suchoty Żyd w Królestwie zawiesza na drzewie. że dość popatrzeć przez okno. czy w grobie. na zwłoki umrzyka. gdy drzewo zarośnie. a chory wyzdrowieje. koszulę swą. trzykrotnem mierzeniem konstatują tuberkuły na Węgrzech. Bole głowy — Czkawka — Ziewanie. Suchoty leczą na Morawach przeciąganiem chorego w koszuli przez rozłupany dąbczak. należy do ulubionych i wielce rozpowszechnionych środków zarad- . W Lipnowskiem wystarczy rozedrzeć na suchotniku koszulę. owinięte w szmatkę. weźmie na siebie suchoty. gdy pies zje chleb. choroba znika. tak że koszula zostaje w drzewie. a choroba przejdzie na koszulę. a kto ją zdejmie. nie moją mocą. że umarły to duch groźny i zły. kto ją zdejmie. następującym środkiem przeniesienia suchot: Kilka kropel krwi z paznokciami i włosami albo plwociny chorego. z człowiekiem chorym. w tym celu wkładają doń liście krwawnika. zapobięga bolowi głowy. aby dostać bolu głowy. Zabobon ten. uważany przez lud nie jako symptom. wogóle ubranie za zostające w organicznym związku z chorobą. W Polsce i na Rusi utrzymują powszechnie. jest przeżytkiem wiary barbarzyńców. Niemcy posługiwali się w połowie 18 w. ale za Boską pomocą" i odmówieniem Ojczenaszu. idąca z nosa. Matka dziecka w Palestynie d a j e starej kobiecie siedm razy po siedm białych fasoli. Choroby mózgu i nerwów. przeciw bolom głowy. pochodzi nieraz z przyczyn nie mających nic wspólnego z ustrojem człowieka i jego funkcjami. niesionego na cmentarz. czyli odprowadzenie -krwi. nici zagrzebują pod drzewem. dlatego starają się zaradzić temu puszczeniem krwi z nosa. Choroba zapadła wraz z fasolami do studni. nic nie mówiąc. że krew. ten nabędzie choroby. zarazi się suchotami. który człowiekowi szkodzi. utrzymują. chory wyzdrowieje. Ból głowy. Oto lud nasz utrzymuje. jak w Niemczech. lecz jako choroba. ta rzuca je do studni i wraca inną drogą.

lakc któremi obyczajami «od żywota m-itek swoich wychodzi na świat (Rvc--ia Faiimirza t.542 i Sienml a 15fi8) K tria tytułoi księgi Stefana Falimirza O z-olach i o nocy ich. O puszczaniu knvi Rycina z księgi St.h i o -noc. Zdjęcie fotograr z książki.Nauk o pulsie. ków 1534. Krak"w druk Florjana Unglera 1534. Falimirza O zioła. .i 4. ap C7yńsk:egr> 1. Kr:.ich 1?34 J oczyna się traktat o rodzeniu człowieczym. FaWmirzd O ziołach.

a lubo nie wygasły. Sinangalów w Nowej Gwinei. wylewania podczas picia wódki. Warszawa 1902 I). ze zbożem w śpichrzu". aby uchronić się od bolu głowy. na nowiu miesiąca wyjść w pole. zalecają „zawsze strzyc włosy w piątek. by nie wyrzucać włosów byle gdzie. ostrzyżoną będzie głowa bolała" Ukraińcy. Najbezpieczniej tedy spalić ostrzyżone włosy". że modlił się do księżyca. bo „gdy je wiatr rozniesie. Nam szczęście i fortuna! (O. Zobaczywszy księżyc w pierwszej kwadrze — poraź pierwszy — należy powiedzieć: Zawitaj miesiączku nowy. kilku ostatnich kropel na ziemię. w tem przekonaniu. na wyspach Nowej Brytanji. iż „ból głowy powstaje od tego. Mazury na Puszczy Sandomierskiej utrzymują. Tobie na niebie korona. radzą guślarze w ziemi Kieleckiej: o północy.Ukrainki po lekkich postrzyżynach w porę wiosenną przestrzegają. przestrzegar okolicach Ropczyc. Taki charakter ma niekiedy leczenie bólów głowy puszczanym krwi. dowiadujemy się. gdy kto ostrzyżone swe włosy niebacznie wyrzuci na pole. Wierzchowski z Tarnobrzeskiego Zbiór antrop. ani całe ciało moje. ikZ. karcąc lud. ani głowa. A nam zdrowie i fortuna. witajże. 1890 XIV 198). Przeżytkiem ofiary pogańskiej jest zwyczaj. ani nogi. ujrzawszy pierwszy raz sierp nowego księżyca. miewanych w Polsce. „Uzdrowienie ludu" 13 . z pieniądzmi w kieszeni. jako zapobieżenie od wszelkiego bolu głowy. ile razy uderzy dziobem po włosach. aby nam ręce nie bolały. w Uszczombo Afryki wschodniej i in. Na widok nowiu odmawia lud czeski do księżyca następującą modlitwę po czesku: „Daj ci Panie Boże dobry wieczór miesiączku! Widzę cię o dwu rogach. z biegiem czasu zatraciły ten charakter. Lud 1886 XVII 209—210). Tobie cześć i korona. Niektóre zwyczaje. Z kazań średniowiecznych. wówczas ptactwo rozniósłszy je na gniazda. że księża jeszcze w XV wieku walczyli przeciwko resztkom bałwochwalstwa i zabobonów. Gonet. Aby się zabezpieczyć przed bólem głowv i żołądka. Z okolic Andrychowa Lud 1896 II 226). praktykowane niegdyś jako ofiary. żegna się i mówi: „Znajdujesz mnie zdrową. ani zęby. nie będzie ich bolała głowa. Bruckner Literatura religijna w Polsce. lud ich już nie rozumie i podkłada im odmienne pobudki. Aby nas nie bolały głowy. Pod pewnemi warunkami odbywające się postrzyżyny włosów na głowie ubezpieczają przed jej dolegliwościami. (A. aż cię nie ujrzę o trzech rogach" (Czasopis czeskeho Musea Praha 1854 str.193 czych u ludów pierwotnych Andamanów. proszę. 1 ból głowy odstępuje człowieka przez miesiąc (Sz. kłaniać się księżycowi i wymawiać następujące zaklęcie wierszem: Witajże. Nów uważany jest za porę pomyślności. więc zdrową mnie zostaw. 536). że po złożeniu tej ofiary. tyle razy głowa tego człowieka zaboli. Kolberg. Nias. Gospodyni wiejska w Sardynji. miesiącu nowy! Aby nas nie bolały brzuchy i głowy.

Lud Żmujdzki wzbrania się również wyrzucania włosów. w tem przekonaniu. Litwini tarzają się po ziemi. czkawka ustaje. że kto ma czkawkę. tego przez cały rok głowa boleć nie będzie. zwinie się kołtun". gdy się wyczesanych włosów nie spali. zwije je i splącze—osobie. Wedle Awesty „włosy i paznokcie ludzkie staja się strasznemi narzędziami w ręku złych duchów". bo gdy ich ptactwo użyje do budowy gniazda. wyrywa dziewczę w Lubelskiem po jednym włosku z rzęs. Aby się dowiedzieć. Słusznie zauważono. kamienia tego atoli nie godzi się rzucać na wodę. która to osoba. Na odgłos pierwszego grzmotu wiosennego brują się (borykają) na Pokuciu. aby mocna była jak ów grzmot". I Rumuni (w Straży) na odgłos pierwszego grzmotu na wiosnę. która wyrzuciła na dwór swoje włosy. będący w związku z czcią kamieni". Środkiem tym. słysząc grzmoty.(Jeleśnia) itp. głowa będzie często bolała. z tego powodu „Abura-Mazda daje szczegółowe przepisy Zaratustrze. posługuje się lud polski i ruski w innych chorobach: bije się kamieniem po plecach. Wśród ludu naszego (oraz innych ludów słowiańskich) istnieje przesąd. przy porodzie. Żmudzin 16 w. że to „zabytek p< gańskiego obrządku. Podczas czesania lub ucinania włosów Cyganie baczą na to. aby nie padały na ziemię. „Każdy bierze do ręki kamień i tłucze nim o własną głowę. aby cały rok nie mieć bolenia gardła. bo je ptactwo podejmuje i używa na gniazdo. 1910 XI 282). Zwyczaju tego przestrzegają powszechnie na ziemiach polskich. że przez rok cały nie będą cierpieć bolu głowy. człowiek. tego wspominają albo o tym mówią. aby przez cały rok nie bolały. że przez rok cały głowa nie będzie boleć". padaja na ziemię i tłuką sobie głowy o większe kamienie. „Górale w Beskidach dla zapobieżenia bolowi głowy na wiosnę. Włościankę w Skawie. okładają trzaskami drzewa rozszczypanego od pioruna. i jakie zaklęcia przy tej czynności odmawiać". Nie strzygą też włosów wśród bolu głowy. co ma wpływać na to. uderzają się wszyscy tizykrotnie kamieniem po głowie. „skoro bowiem wyrzucone na dwór włosy znajdzie jaki ptak i wziąwszy je do gniazdka. gdzie i jak należy je zakopywać. prosił Perkuna z połciem słoniny w ręku: Perkunie. kto podczas czkawki wspomina. Włosów ostrzyżonych lub wyczesanych lud nad Niemnem wzbrania wyrzucać do śmieci. zostającym niegdyś w ściślejszej zależności od bóstwa pioruna i grzmotów. dostaje bolu głowy. potem wszyscy pospołu tarzają się po ziemi." I w Czechac' dostaje się bolu głowy. Udziela-Kolberg Mat. bo „gdy pliszka lub lelek wezmą je do gniazda. kiedy pierwszy raz zagrzmi. (S. weźmie kamień do rąk albc schyli się ku ziemi do kamienia. bożeńku! nie bij w moje pole. aby być zdrowym1. dotykają kamieniem głowy. Aby zboże od gradu uchronić. (Jordanów) „tala się. po krzyżach. a gdy mniejszych kamieni nie ma pod ręką. Lud ruski posługuje się podobnym środkiem przeciw bolowi głowy: kto usłyszawszy poraź pierwszy grzmot na wiosnę. ant.194 a nie opuszczać postrzyżyn i najskuteczniej poczynać je w Wielk piątek". a gdy się zgadnie. uderzy weń po trzykroć i tyleż razy powie: Kamień — głowa. wymieniając domyślnie imiona . w przeciwnym razie powtarza się. do którego te włosy należały.

Szuchiewicz Huculszczyzna. w pojęciu ludu ruskiego z okolicy Brzeżan. Zmudzini mają podobny przesąd: „Gdy kogo czkawka napadnie. że go jakaś osoba wspomina. czkawka ustanie. która o nas w tej chwili mówi. przy którem włos z rzęsy się wyrwie" wyjawia nazwisko tego. Imię i włosy zastępują dane osoby. (B. Aby go taka czkawka napadła. to istota żywa. 180). wyrwaniem włosów z powieki. Aby czkawka ustała. Żeby go aż tutaj przywiodła. która czepia się ludzi. Połączenie to imienia wspominającej osoby z włosem mającego czczkawkę ma ten skutek. które się ma na myśli. czkawka ustaje. o tym mówią jako nieobecnym. znak to. Kraków 1908 IV 314). Kolberg Lud XVII 120). (O. W Islandji utrzymują. Zawiliński. czkającemu rano. w południe — kochanka. mówi lud nad Niemnem. że „krewni lub znajomi o nas rozprawiają". jakby ugodzić chciano demona. Na Czerwonej Rusi. Chorwatowi. licząc do 50 i wpatrując się w koniec palca. sprawiając uboczne podrażnienie i odwracając uwagę czkającego jak np. Czkawka. „chcąc odgadnąć osobę. W. która go wspomina. (W. należy ująć się za rzęsy i wymienić kolejno nazwiska. Segel Wierzenia Żydów Lud 1897 III 50). ruskiej. Zdaniem Hucułów czkawka pochodzi od tego. że czkawka ustaje. Aby czkawka ustała. przypomina się matka. Za najskuteczniejszy środek uważają ludy na ziemiach polskiej. wyrywają włos z rzęsów. wieczorem — śmierć. wymieniając przy tem osobę. Rumuni powiadają. Przesądy w Zbiorze antrop. Aby usunąć czkawkę. Te i tym podobne środki ludowe usuwają czkawkę. które na tej drodze połączyły stę i dlatego ustała potrzeba wspominania zapomocą czkawki. (R. Dla wstrzymania czkawki radzą na ziemiach Rzeczypospolitej i w Filadelfji wstrzymać oddech. w Niemczech i w Tyrolu kto ma czkawkę. każą w Mikluszowicach „wbić nóż w powałę". a na czyjem nazwisku czkawka przestanie. (M. Pozbawia się też czkawki przez przestraszenie osoby nią dotkniętej. tego wspominają i zdaniem ludu czeskiego (Czasopis czeskeho Musea Praha 1855 str.195 osób. wyrywa sobie włosek z rzęsu. 278) Gdy kogo czkawka dręczy. „Wyliczają więc znajomych. Każą więc „rychło i nie oddychając przemówić trzy razy: Kto mnie wspomniał. Czkawka oznacza i u Żydów. że ten właśnie wspominał". że dotkniętego nią ktoś wspomina. Dowojna Sylwestrowicz Podania 18941. powiada. Kto ma czkawkę. który nas wspomina. Czkawka ustaje. dlatego przemawiają do niej (po rusku): . Żeby się nie opamiętał. a gdy natrafi na właściwe imię. (Stanisławice). która — jak sądzi — jego wspomina. Czkawkę lud ruski na Wołyniu odpędza przez przestraszenie osoby mającej czkawkę. że ktoś go wspomina. że ktoś wspomina. Gdy ma się czkawkę. 1892 XVI 258). nazwisko. gdy się pomyśli o tej osobie. że kto ma czkawkę. niemieckiej i francuskiej zamawianie. to znak. że go obmawiają". czeskiej. sprawcę choroby. gdy się cierpiącego z nienacka uderzy lub przestraszy.

przeto tym sposobem — jak to przedstawia formułka zażegnania — chory pozbywa się czkawki. Lud holenderski w podobny sposób zamawia czkawkę: Ja i czkawka Szliśmy przez morze. tego wspominają. wspomina cię owa osoba. 180). ziewnął i wtedy wleciał w niego zły duch". lud na Pomorzu robi szybko przed jego otwartemi ustami trzy znaki krzyża. że kto ma czkawkę. jeżeli włosów na palcu nie znajdziesz. środki do dziś u nas używane. Lud na Islandji i we Francji każe również jednym tchem odmówić (a względnie 7 razy) formułę zamawiania czkawki. Czkawka upadła (w wodę) A ja uciekłem. od którego cierpiący stara się uwolnić przekraczając rzekę". wspomina cię inna osoba (B. Niemal równobrzmiące zamówienie w Szlezwiku. Przypomina to starożytnych Greków (Plato) i Rzymian (Marcelus) zalecających celem pozbycia się czkawki — dłuższe wstrzymanie oddechu. W zażegnaniach tych i tym podobnych zamawianiach przestrzega się. Munkacsi Volkglauben der Wotjaken Am Urąuell 1893 IV.tami. Drobna szlachta z okolicy Brzeżan przestrzega. nakazującego żegnanie się znakiem krzyża przed otwartemi . aby je od choroby uchronić. albo zapicie wodą. szczekawko! Weleź na wrota. Zachowany wśród ludu zwyczaj zalecający podczas ziewania zasłanianie ust dłonią. podaję to zażegnanie. iż „czkawkę powoduje demon. pomyśl sobie znaną ci osobę i potrzej zmoczonym palcem brwi. (Czkawka poszła precz. Włościanie polscy opowiadają. Meklemburskiem i Oldenburgu wychodzi z założenia. Haas Das Kind Am Urąuell 1896 VI. A gdy chcesz wiedzieć. I Wotjacy utrzymują. jest osłabieniem starszego z ^-czaju. jak to „człowiek jadąc przez las. 117). odnaleźć można wśród ludu szkockiego. matka w Czechach i w Styrji robi mu przed ustami znak krzyża. Chwyć się jego brzucha. . (A. Czkawka tam została.196 Czkawko. które mający czkawkę sam odmawia. Kto w Bawarji z szeroko otwartemi ustami ziewnie. Typową formę zażegnania czkawki. Ja wróciłem). Ja uszedłem. „gd bardzo łatwo djabeł ustami w człowieka wleźć może". w przekładzie na język polski: Czkawka i ja Szli przez most (ścieżką). a gdy się na nim znajdzie wyrwana brew. Gdy dziecko cwa. kto cię wspomina. a że „złe duchy bieżącej wody przekroczyć nie mogą". Gdy dziecię ziewa. aby być ostrożnym. by dotknięty czkawką formułę tę odmawiał szybko j e d n y m t c h e m albo „bez zaczerpnięcia ponownego oddechu".

powiada. zdaniem ludu ruskiego. Padaczka. zasłania je ręką z trwogi. że lud w Polsce za jego czasów „nieszczęśnicę (epilepsję — padaczkę) poczytuje za opętanie złego ducha". meczystc odpędza". którego można wypędzić biciem.Greg o r o w i Wieiskie zarysy Warszawa 1354 str. 1347 nad Renem. 29). że podczas ziewnięcia albo otwarcia ust może zly duch wejść ustami do wnętrza. I konwulsje. że wypukło go (J. K. Gdy n/eszkaniec dzikich krajów otwiera usta do ziewania. Do dziś odpędzają tym sposobem djabła. Dlatego leczą ją na Białorusi egzcrcyzmami przez czarnoksiężników . któremi się w ogóle „duchy złe. że epileptyk to opętany przez złego ducha. N. mogłaby się bowiem jakaś zaczarowana siła przedostać do duszy jedzącego.yczne — używają przec. Am Jrquell I8G3 IV. Turyngjt. Ziewającemu dziecku Żydzi polplu. Staropolskie przysłowie: „Tańczy. Od 16 wieku — od kiedy mamy 0 niej świadectwa h. Wit nawiedził" zachowało pamięć 01 konwulsji.ana z łacińska kadukiem (cado=padam) pochodzi. na Śląsku iin. a t y korzystając z tej właśnie chwili jakiś demon nieczysty nie przedostał się przez usta dc duszy. nazywając chorobę tłuczeniem. S ci IB.ak u nas. Córach kruszcowych. z opętania chorego przez złego ducha. grasowała ona epidemicznie np. przyznaje więc sprawcy jej własno ści. czy djaoła. zv.. Nie mogąc dostać się ustami. zarówno jak złe duchy i demony. olategc robią znak trzyża Zwyczaju tego przestrzegają do dziś chłopi w Hiszpanji. Aby temu przeszkodzić. Szeroko rozpowszechnione jest wierzenie. ' aby go nie irzekli. zwanej w średnich Wickach chorobą lub tańcem św. krzykiem. Łtnczei Volksglaube Galiz. wchodzą do wnętrza człowieka lub wychcdzą zeń ustami. iż djabeł nieustannie czyha. Jo tego człowieka może wleźć djabeł.znaku krzyża. które utożsamiają z epilepsją. a wteay dostaje się szybko ao wnętrza. zażegnaniem.ą po lizykroć z lekka w usteczka. n. 1413 w Alzacii. ze „padaczka chorego tłucze lub bije".w niej środków. 64. Tyrolu. Przerażający widok napadu epileptycznego po wsze czasy zajmował umysły ludzkie. wierzą i we Francji. Pad^czkŁ — epilepsja — konwulsje.sto. (Am Urouell X. podobnie . Juden. Lud nasz powiada. o chorym zaś "powiadają. Medyński w rozprawie o nabożeństwie starożytnych Słowian (Powszechny panrętnik nauk. włościanie (z doliny Sandomierza) przypisują złemu duchowi. aby wleźć w ciało człowieka. Wita. Ta iama obawa każe dz s ieszcze ludowi w pewnych miejscowościach Szwaicarji porzucać jedzenie przy zbliżeniu się obcego.. jakby go św. aby w niej dokonać spustoszenia.ezbyt zaufania godnego przybysza. Włoszech. Świadectwa historyczne z półtysiąca lat mówią o panowaniu w Europie przesądu. ust ręką. ani nie zrobi przed niem. 273). (gdy je człowiek ma zamknięte) zniewala go do ziewania. iż dusza i duch. które demonom pizypisuje.m a nie osłon. Kraków 1835 I). W wiekach średnich wyobrażano sobie. robiono znak krzyża nad ustami podczas ziewania.

Dlatego po raz pierwszy zobaczywszy epileptyka padającego na ziemię. aby duch nie uszedł. mocny policzek. że go zaczarowała Fljamea. krzyżów.198 lub znachorów. Lud turecki w Konstantynopolu przekonany jest. taniec św. (w Gottscheer). Walentego. póki demona nie ubił. I lud ziemi niemieckiej przypisuje złemu duchowi chorobę św. „Podczas czytania zaklęć słyszeć można. Arabowie widząc w atakach t e j choroby bezpośredni skutek wpływu złych duchów (grun) i zachowując się odpowiednio do tego. sprawca zarazy. ten go od ciężkiej choroby uwolni. żołądka. Owe potwory. Dlatego hodża (guślarz) zamawiając chorobę. starają się go z ciała chorego wypędzić tak silnemi środkami. aż z ł y duch nie ucieknie. Wita. warczy. że podczas napadów epileptyka przerywali obrady w koalicjach. jak djabeł. ramion. że ducha tym sposobem odpędzą. Indjanie w Malabarze przekonani. Słowianie południowi przypisują nasłaniu złych duchów albo mienią „zadaniem czarów" przez złych ludzi. jak moszus. którego epileptyk widzi. mające głowę jak kopa siana. rozkazuje mu odejść albo wiąże go i ucina mu głowę. położył ją na ziemię i kopał nogami. wywołując tarzanie się chorego w konwulsjach i pianę na ustach. lekarz zatkał wszystkie ośm otworów ciała talizmanami. wypędzają go paląc chatę. daje mu. Sprawcami epilepsji w wyobrażeniu ludu serbskiego — jak to bajalica w zażegnaniu choroby wyszczególnia — są demony. cierpiącej na historyczne konwulsje. a gdy jeden z tych władców go uderzy. W pierwszym wypadku lud w Bośni i Hercegowinie uważa za sprawcę choroby koło duchów (Djinsko koło). opuszczając człowieka. do którego dotknięty nią wstępuje. kończyn palców i paznokci chorego. piersi. ust. że napady epilepsji są następstwem opętania przez złego ducha. a gdy to nie pomaga. wzywa ich. Plemieńcy w Indjach wschodnich przypisują chorobę tę demonowi w postaci . wzywa demona po imieniu. który z chorym miał swoje obrachunki. biją chorego i posługują się zamawianiem w tem przekonaniu. który pacjenta bije. histerję. Obawa przed tym duchem tak była silną u Rzymian. W Polinezji i na Sumatrze mieniąc chorego w kowulsjacb za spętanego przez demona. Persowie przypisują chorobę tę złemu duchowi (Dzin). odpędzają ich od chorego talizmanami i zażegnywaniem. a który dusi go z zazdrości lub zemsty. stęka" itp. by wyszły z głowy. groźne jak wichry. nie mówiąc słowa. Dlatego guślarka zamawiając chorobę. Albańczycy powiadają o epileptyku. w której przebywał. zgrzyta zębami. oczy jak rzeszota. że ciało dotkniętego padaczką posiadł duch. lamią kości i ssą krew epileptyka. starożytni Grecy wyobrażali sobie. duch rodzaju żeńskiego. mówią o rażeniu apopleksją albo o zawianiu tchnieniem epilepsji itp. Choroby ustroju nerwowego: epilepsję. W drugim wypadku „czymą" czyli zadają chorobę baby przez czary (czinij. Dziewczynie w Birmie. stąd nazwa łacińska tej choroby: Morbus comitialis. Na Wschodzie panują podobne wyobrażenia. że choroba ta jest skutkiem napadu demona. Jak grecka nazwa choroby (epi-lepsis) wskazuje. chorobę Walentego. Mongołowie przypisując napady epilepsji złemu duchowi. aby się ustrzec przed dalszemi ofiarami chciwego demona. wypędzają go zamawiałem lub tak długo biją chorego. apopleksję itp. mózgu. a zęby jak sierpy.

W średnich wiekach. Walentego". Patronem od tej choroby.Złapat go pizypadek" albo „Boże jej strzez"! Nazywa się ją także w bojaźni i czci „wielką chorobą". Dostaje się też tej wi°lkie i choroby z przelęknie"ia. dlatego kazą choremu oddychać dymem palącej się skóry niedźwiedzia lub suszonego ozoru tego zwierza. że wymienienie to pociągnie za sobą złe skutki. a strachem nazywa się do dzis ziego ducha. choroba nie może być uleczoną. epilepsję zwab chorobą świętą i wywodzili ją od samych Bogow. ale także wśród Styiyjczyków i Bawarów. len lub konopie.eka lub zwierzęcia. dlatego kto na lslandji o o o w a d a drugiemu o czy jejś epilepsji.199 robaków. Janem. Gdy dziecię na Nikobarach dostaje napadów padaczki. tajemniczego i przypisują jej wyższą moc. poczem leją na niego wodę. YV dniu mu poświęconym (14. że choroba sw Walentego powstała . jak św. io znak. a jako środek leczniczy uchodzi ziele świętojańskie (artemisia). Samo wymówienie wyrazu choroba pociąga /a sobą złe skutki. pochodzącej od wpływu siły nieczystej. W okolicy Pińczowa przypisują przyczynę padaczki — zwanej tu niezbędmcą — „przelęknięciu" na widok jakiego człow. gdyby osoba. Korneljusza lub sw. omawiano ją na Mazowszu słovami: „Niech śpi. Dlatego powiadają. zawieszonym na drzewie. można dostać patrząc na epileptyka albo go ruszając w czasie napadu. W Niemczech zwie się również St. Przeciw konwulsjom zalecają w Wierzchowiskach (wcj. Molucy na wyspach archipelagu Oorong przekonani są. a gdy na jego grobie ofiarują świnkę. Walentego za uproszone pieniądze". jedynem lekars ł wem ludu w okolicacn Kalisza jest „msza św. jest sw. lubelskie) „ofiarowanie świecy przea ołtarz św. była J f e . „nędzą" itp. a szepcze o niej po cichu albo nazywa ją w ogóle „słabością". składają przed obrazem bóstwa ofiarę. ood drugim obrazem. Wywołuje tę chorobę duch kozła na archipelagu Luang=Sematta albn duch kozy na wyspach Leki i Moa. Walenty. Ludy chrześcijańskie związały chorobę tę ze Świętymi — zastępującymi miejsce owych duchów — we Francji ze sw. I na Rusi widzą w mej coś potężnego. nabawiłby się owej słabości. aby złe z mózgu wykichał. przed obrazem św. gdyby tego za mechał. W Woli 3atorskiej palą nad osobą.. zakopują żywego psa. Na 1 ezy wtedy wziąć nieco włosów luh sierści z tych osobników i chorego niemi okadzić. lutego) zanosili nasi epileptycy modły do tego świętego. upiora. jak zaświadcza Galen. nie na mnie". gdzie dziś nazywa się epilepsję 1e mai st. wielką niemocą lub rzucanką zwanej. Tę ostatnią nazw^ wy wodzą od słowa: Fallende (padaczka)=Falent e— Va l e n t i n = W alenty. U nas nazywał ją lud „świętą słabością". zły duch przechodzi na pogrzebanego psa. Jeżeli przelękn-e się tej wody. Walentego. Johannes Uebel. dodaje: „Na nim (niej). że na wypa dek. a tę właściwość udz>elama się posiada ona nie tylko u ludu w Polsce i na Rusi. wierzono bowiem. Cnłop ruski nie m ó w o tej cho robie swobodnie. Jonami. Na epilepsję. Padaczki. w innych krajach Eu"opy zwano ją cboiobą sw. której się chory p r zeląkł. ziemia!" W Radomskiem: . Bojaźń przed tą chorobą nie dozwalała imienia jej wymówić. że sprawcą epilepsji są złe duchy żeglarzy. dotkniętą tłuczeniem. Dlatego wspominając o tej chorobie.

200
z przestrachu i zniknie. Zdaniem Rusinów epilepsja pochodzić może od przestrachu ciężarnej kobiety, co odbija się w przyszłości na jej płodzie. W lesie frankońskimi, w Styrji powiadają, że padaczki nabyć można z przestrachu na widok człowieka lub zwierzęcia. Aby zgubić chorobę św. Walentego — zaleca lud w Bieńkowicach i Sieprawie: „chorego zmierzyć i tę miarę włożyć do trumny umarłego tak, aby nikt nie widział". (R. Zawiliński Przesądy w Zbiorze antrop. 1892 XVI. 260). Na padaczkę, zwaną przez Rusinów „nieczystą chorobą", radzą w Skolszczyźnie: „dać się napić choremu ziemi z grobu". (Etnogr. Zbirnyk Lwów 1912 XXXII. 231). Znachor ukraiński „kawałkiem kredy, którą znaczono krzyż na trumnie zmarłego, określa krąg w ckolo człowieka, leżącego w napadzie, u wezgłowia, obok nóg i rąk". Słowianie południowi smarują twarz epileptyka pianą ociekającą z ust umarłego. Chory na epilepsję w Danji schodzi do świeżo wykopanego grobu (na cmentarzu), towarzysz zaś rzuca nań trzy razy ziemię i mówi: „Z ziemi wyszedłeś, do ziemi wrócisz, na sądzie ostatecznym zmartwychwstaniesz"! Chory ma leżyć jak umarły, aż nie zaśnie, a gdy się obudzi, ozdrowieje. W Styi : piją wodę, którą obmywano zwłoki albo żują zmorszały kawałek drzewa z trumny, w Luneburgu zażywają sproszkowanych kości z cmentarzy. Na Węgrzech służą dane w napoju kości, włosy lub paznokcie umarłego. Choremu na epilepsję Madiarowi z pokolenia Aaronidów, którym nie wolno dotykać się trupa, radzono na początku 19 w. aby podał rękę umarłemu i rzekł do niego: „Weź tę chorobę, to złe odemnie, tobie to nie zaszkodzi, a mnie przez to wyrządzasz wielkie dobrodziejstwo." (L. Mandl Verstorłene ais Leidenableiter Am Urquell 1896 VI. 56—7). W średnich wiekach, polecano w tym celu mózg ludzki lub czaszkę straconego. Wszystkie te i tym podobne środki przeciw epilepsji są przeżytkami wiary pierwotnej, wedle której dotknięci tą chorobą bywają dręczeni niepokojem duszy zmarłego, trapiącej pozostałych przy życiu. Można ją było zaspokoić przedewszystkiem krwią ludzką. Boski napój ciepłej, posilającej krwi uśmierzał ducha, dręczycielaW leczeniu konwulsji przez lud polski w Prusiech przebijają ślady tej krwawej ofiary, składanej demonom. Kto poraź pierwszy zobaczy chorego w ataku konwulsji, robi na jego piersiach znak krzyża igłą. tak żeby krew spłynęła, a środek len usunąć ma chorobę. Podczas ataku pomaga choremu w okolicy Włodzimierza wołyńskiego, jeżeli „pazurem rysia zadraśnie się do krwi koniec małego palca u lewej ręki" chorego. Żydzi rosyjscy, przybywający w Londynie radzą w napadzie epilepsji choremu przekłuć igłą mały palec prawej ręki, aż krew nie tryśnie. Krew straceńca używana jest od wieków przez lud nasz i ludy europejskie w celach leczniczych, przypisywano jej cudowne własności. I za czasów Celsusa uchodziła krew skazańców, których głowy padały pod toporem, jako niezawodny środek. Już w czasach pogańskich zastępowały zwierzęta ciało ludzkie, posługiwano się więc i przeciw epilepsji krwią i częściami zwierząt. Germanowie pogańscy posługiwali się krwią jeńców, ale już chrześcijańscy Niemcy zastępowali ją krwią wołów, kozłów i innych zwierząt. Po wszystkie wieki uspołecznienia królestwo zwierząt dostarczało środków obronnych przeciw

201
„wielkiej chorobie". O. Kolberg (Lud 1882 XV. 59) przytacza następujący przykład tej kategorji leczenia pono z 15 wieku: Oto chorego na epilepsję wojewodę poznańskiego wyleczył łowczy tym sposobem, iż w dzień Trzech króli, przed wschodem słońca, ubił w lesie rusznicą umaczaną „w zaczarowanym toku" (zaklętem źródle) podejrzanego kruka i przyniósłszy wojewodzie, „kazał mu zębami odgryźć głowę kruka u szyji i wyssać tak (szpik) z głowy, a szpik ten wyleczył chorego natychmiast". Na kaduk (= padtczkę) zaleca rękopis z 17. wieku pod Miscelanea (Akad. umiej Krakowska N. 14E4) co następuje: „Jeśli panience, tedy owieczkę, jeśli synowi, baranka młodego przy owcy wziąć i zarznąć mu ucha prawego i krwie puścić trzy krople na wódkę zmieszawszy, i dać pić choremu (na epilepsję), a wyzdrowieje. Włościanie z Makowa zalecają „chwycić kreta przed św. Wojciechem, rozerwać go żywcem w palcach, a drgające jeszcze serce wydobyć z niego i ususzyć, potem sproszkować i wypić z wodą". Prżed atakiem choroby dają w ziemi Łomżyńskiej świeżą, jeszcze ciepłą krew pilcha—zaraz po zabiciu go — w winie lub wodzie, co po trzykroć ponawiają. Na chorobę św. Walentego lud ruski na Pokuciu zaleca również „chwycić kreta, rozdrzeć go żywego, krwią smarować twarz, tętno i piersi a serce zjeść surowe" (B. Gustawicz w Zbiorze wiad. antrop. 1881 V. 140). Podobny sposób podają Litwini: „Trzeba złowić kreta i upuściwszy mu krwi, dawać je choremu po trzy krople w wodzie tak jednak, aby on o tem nie wiedział". J. Krasińki w Opisie Polski, ofiarowanym Henrykowi Walezemu 1574 r. zaleca jako niezawodny środek przeciw wielkiej chorobie: „kopyta łosie, należycie we właściwym czasie odcięte". Haur w Oekomice (17 w.) i Duńczewski w Geografji korony pol. (1760) polecają kopyta łosie. Niemcewicz powiada w Zbiorze pamiętników, że porwanych wielką chorobą ocuca dotknięcie rogami łosia wziętemi w czasie rykowiska, noszą też z tych rogów pierścienie, bo one bronią od tej choroby. Dotkniętemu nią radzą Dobrzyniacy: Na wiosnę, kiedy się zaczną jelenie parzyć, iść na polowanie i zastrzelić samca goniącego za samicą, kopyta przednie ootłuc, spiłować na proszek i dawać go choremu pić. Epilepsję leczą Kaszubi z Ciesawy paląc bębenki pra wego ucha trzech czarnych dzików i dając popiół ich choremu w mleku albo wodzie w trzech dawkach. Lud ruski w Kołomyjskiem każe „rozedrzeć żywego kreta, posmarować krwią twarz, tętno i piersi, a serce zjeść na surowo" albo „złapać żabkę rzekotkę, maczać w okowicie i nacierać nią ciało chorego". Na Podolu zalecają spalić na proch żywego kreta w nowym, szczelnie zamkniętym garnku, a proszek ten pić w wódce i smaiować nim całe ciało chorego, a obwinąwszy je płatami, „patrzeć, aby pchła gdzie nie skakała, gdyż to będzie djabeł w tej postaci, który zarazić może zdrowego", postępują tak do trzeciego razu. Podają też w proszku serce wilcze, tylne nogi zająca, serce myszy na ostatniej kwadrze miesiąca, kopyta końskie lub wole (noszą je na szyi), łożysko końskie, krew jagnięcia itp. Lud ukraiński zażywa utartą żółć szczenięcia czarnego, sproszkowane, glisty ziemne i wątróbki żab wodnych. Padaczkę usuwać mają w Kulewszczyźnie: pępowina od klaczy pierwiastki, ususzona i sproszkowana (w napoju i do okadzania), kopyto

202
łosie, rzucone na żarzące wegle (do wdychania dymu), karteczki z dwunastu czaszek prosiąt dwunastodniowych (w proszku do wypicia). W Berezponiu podają sproszkowane serce głuszca, zabitego podczas tokowania. Wołyniak „przykłada na okolicę serca gołębia świeżo na pół rozkrojonego i jeszcze ciepłego". Epdepsję, zwaną przez nadłomnickich górali brzydką (pohaną) chorobą, leczą u dziecka, „wrzucając do kąpieli serce z zarzniętego kreta i w tem dziecko kąpią". (J. Sznaider Z życia górali nadłomnickich Lud 1912 XVIII. 181). Przeciw wielkiej chorobie w Czechach kładą na grzbiecie rozdartą przez środek jaskółkę, albo rozdzierają młodego gołębia nad głową dziecka, tak żeby na nią krew spłynęła. Przy epilepsji Serbowie zabijają koguta, jeżeli chory jest mężczyzną, albo kurę, u chorej kobiety a zwyczaje te są niewątpliwie zabytkiem ofiary pogańskiej. Chorwaci zażywają proszków z kości wężowej, popiół ze spalonej jaskółki lub łasicy. We Francji radzą spalić kreta, oblanego wodą, w szczelnie zamkniętym garnku niepolewanym, a popiół jego zażyć z odwarem kwiatu lipowego, w Anglji popiół spalonej jaskółki w nalewce z ruty. Lud angielski w Lewis leczy epilepsję, zakopując żywcem czarnego koguta razem z włosami i paznokciami chorego. Lud oldenburski zaleca przeciw wielkiej chorobie krew brzemiennej oślicy, Bawarowie krew gołębia, Tyrolczycy krew łasicy, Siedmiogrodzcy Sasi krew kota itp. Już Avicena zalecał pić krew baranią z winem. Zwłaszcza zwierzęta nocnym sposobym życia, czarną barwą lu b niezwykłym kształtem uderzając umysł człowieka pierwotnego, zjednały sobie sławę istot demonicznych, należą do nich nietoperz, żaba, mysz, kret, zając i in. U Żydów polskich uchodzi popiół spalonej myszy, zażyty w winie, za skuteczny przeciw padaczce środek. Lud w Prusiech i na Rusi czerwonej zaleca w napoju popiół spalonego serca kreciego, na Litwie proszek z rozdartej żaby i spalonego nietoperza, zawieszony w torebce choremu na szyji, w Meklenburgu na proch spaloną kostkę zajęczą (Hasensprung). Prusacy dają choremu zażyć trzy krople krwi młodej, pierwszy raz rodzącej lochy. Rusini nacierają chorego roztartą palcami pluskwą. Na Pokuciu chwytają żyjącego na wiosnę kreta i wydusiwszy zeń krew, dają pić choremu, Starożytni Cymrowie leczyli epileptyka parą spalonego mózgu koziego i okładami z psiej żółci. Plinjus wymienia serce wilcze, wątrobę sępa lub sokoła, jądra barana, wreszcie krew owczą jako wielce skuteczne. Węgrzy zalecają dziewięć suszonych serc sroczych w mleku, albo największą kostkę w uszach świni, startą na proch. Zdaniem starozakonnych skutecznym na epilepsje jest następujący środek, będący pozstałością ofiary: „Czarnym kogutem — lub czarną kurą, gdy chorą jest kobieta — okrążyć trzy razy dookoła głowy chorego, poczem zarżniętego podług rytuału ptaka tego rozedrzeć nad chorym i zakopać go w ziemi, gdy zgnije, choroba zupełnie minie". Odciąć głowę kogutowi na progu stodoły i zagrzebać go — radzą inni śladem starożytnej ofiary. (B. W.Schiffer Alltagglauben Urąuell 1893 IV. 973). W średnich wiekach używano t. z. kąpieli zwierzęcej (balneum animale), polegającej na tem, że części ciała chorego kniętego paraliżem lab tańcem św. Wita, wkładano do wnętrzności świeżo zabitego

203 zwierzęcia (np. wołu lub barana). Ożywiająca siła ciepłej krwi, życie (anima, animale), dostawało się od zwierzęcia do chorego. Zazwyczaj składają ofiarę tam, gdzie epileptyk dostał ataku, a zatem na miejscu pobytu ducha, sprawcy owego napadu. Bułgarzy zakopują na miejscu, gdzie leżała głowa epileptyka, czarną kurę, (u chorej kobiety czarnego koguta), w Szkocji i na Hebrydach zakopują żywcem czarnego zająca itp. Z pojęciem tej ofiary zwierząt łączy się niejednokrotnie wyobrażenie o przeniesieniu choroby z człowieka na zwierzę przez zakopanie włosów, paznokci lub części ubrania chorego razem ze zwierzęciem, ze zgniciem jego mięsa następuje uzdrowienie chorego. Zwierzę w takim celu użyte służy za kozła ofiarnego, zwrot ten znany jest w innych językach (w Niemczech Suendenbock). Wychodząc z wyobrażenia, że sprawcą epilepsji jest zły duch, trapiący chorego, leczono padaczkę w średnich wiekach przez skrępowanie owego ducha. Oto jeden z takich sposobów, podany w rękopisie biblioteki w Wolfsturm z 15 wieku: W chwili ataku zaciąga się choremu na szyję rzemień ze skóry jeleniej, mówiąc: „W imię Ojca i Syna i Ducha św. wiążę tu padaczkę tym wiązadłem". Rzemieniem na być szyja chorego, tak długo związana, aż nie zdarzy się wypadek śmierci jakiegoś człowieka, wówczas zdejmuje się rzemień z szyji chorego, kładzie do trumny zmarłego i zakopuje w grobie pod krzyż umarłego, przyczem się mówi „W imię Ojca i Syna i Ducha św. zakopuję z tym rzemieniem padaczkę tego, aby go choroba nigdy nie dotknęła, a umarły żeby wstał na ostatecznym sądzie'". Padaczkę leczą w Małopolsce zachodniej w taki oto sposób, (podany przez S. Udzielę Lud 1904 X. 358): „Stawiają chorego na głowie w progu izby, na wysokości pięt wiercą dziurę w słupie i zabijają kołkiem", jakby chcieli znajdującego się w ciele pacjenta ducha choroby czy chorobę samą zamknąć nazawsze w otworze, by z niego nigdy już nie wyszedł. Zaraza w Chojnicach (Prusy zachodnie) „zaklęta została (1709 r.) w spróchniałą dziuplę lipy na cmentarzu i przybita kołkiem dokładnie przystającym do otworu — odtąd się nie pokazała". Ukraińcy posługują się podobnym lekiem sympatycznym: „Obstrzygają u palców nóg i rąk paznokcie aj z czterech miejsc głowy wystrzygają cztery pęczki włosów", które zlepione woskiem i owinięte nicią zabijają w drzewo. Czyniący to powinien być „na czczo przez dzień cały i po modlitwie". Z pośród środków sympatycznych zasługuje na wyszczególnienie, zabijanie klinem choroby, odbywające się w ten sposób nad lnem. Cierpiącemu na konwulsję (Fraisen) zamawiacz ucina paznokcie najpierw u lewej i prawej, ręki, następnie u lewej i prawej nogi, a zawinąwszy je w papierze, zapycha do uprzednio wydrążonego świderkiem otworu w dąbczaku, wkłada też pieniądz znaleziony na cmentarzu i wszystko razem zasklepia woskiem. Cała ta procedura ma być wykonaną przed wschodem słońca, w czasie ubywania księżyca, w pierwszy piątek miesiąca. Gdy rana w dębie się zabliźni, choroba pacjenta znika. Epilepsję zaszczepia lud bawarski tym sposobem w drzewo: Bierze się w piątek wielkanocny krew chorego, macza się w niej papier, na którym wypisano słowa z Jezajasza:„ Zaiste on nosił naszą słabość i dźwigał nasze boleści" i zaszczepia je w drzewo owocowe przed wschodem

204
słońca, odmawiając trzy razy Ojcze nasz i Wierzę w Boga „Skoro krew zarośnie — powiada lud — ustają duchy" (choroby). Włościanie z okolic Stradomia i Dębicza chcąc się pozbyć wielkiej choroby, zawieszają na krzyżu przy rozstajnych drogach koszulą chorego, przyczem biegną z nią przed wschodem słońca i nie oglądają się za siebie, ani do nikogo nie mówią, a do św. Walentego jako patrona, niosą ofiarę nigdy niezliczoną, tj. len. Opasują też figurę świętego w polu koszulą zdjętą z chorego, czem przenoszą chorobę na ową figuię. Cierpiącemu na padaczkę (kaduk) lub podobną mu „serdeczną chorobę" (konwulsje) lud na Białej Rusi zalecał — wedle autora Czarownicy powołanej (Poznań 1639) — rozedrzeć koszulę i zawiesić ją na rozstajach lub na Bożych mękach. Choroba św. Walentego ustąpi, „jeżeli z chorego podczas ataku zdejmie się jaką część ubrania i włoży pod belkę (od wieków uświęcone miejsce pod stragarzem) lub pcd wielki kamień i tym sposobem uwięzi się chorobę", albo „jeżeli w miejscu, w którem padł chory, natychmiast się kopie, a pierwszy twardy przedmiot, który znajdzie w ziemi, potłucze się i da wypić choremu z wódką lub mlekiem. (Z Woli zgłobieńskiej A. Saloni Lud rzeszowski. Materjały antrop. 1908 X. 141). Choremu na padaczkę radzą zdjąć koszulę, rozedrzeć z dołu do góry i przybić gwoździami na ścianie. Stawiają też chorego na głowie w progu izby, na wysokości pięt wiercą dziurę w słupie i zabijają kołkiem (Poznańskie). Choremu na epilepsję, zwaną przez lud w Wiszence pribitką lub wolentą, „robią brzytwą krzyż na zimnym palcu tj. na małym palcu lewej ręki, albo też na obu małych palcach. Następnie obracają na polu leżącego chorego tak, że tam, gdzie były nogi, kładą głowę; gdy napad jest w chacie, podnoszą chorego za nogi do góry i dotykają nogami krzyża na belku w suficie, poczem kładą go na ziemi. Gdy napad był po raz pierwszy, to choroba ustanie raz na zawsze". (M. Udziela Przyczynki do medycyny ludowej Lud 1905 XI. 396). W Lepelskiem (Białoruś) stawiają chorego na progu izby głową na dół i na wysokości nóg wiercą w krzaku otwór, który kołkiem osikowym zabijają. Madziarzy w Komitacie Hajduckim kopią na tem miejscu, gdzie leży głowa chorego w napadzie, i znalazłszy tam kawałek węgla, dają go zażyć. W napadzie epilepsji Żydzi w Małopolsce wschodniej zdzierają deskę w podłodze, na której leżał dotknięty tą chorobą, znajdują tam węgiel, który na proch starty i zadany w wodzie choremu, uzdrawia go na zawsze. (B. Benczer Jiidische Volkmedicin Am Urąuell 1893 IV. 42). Żydzi radzą t e ż : „koszulę chorego przewiesiwszy na drzewie, wetknąć w nią igłę i przywiązać do niej monetę, kto którejkolwiek z tych rzeczy się dotknie, ten przejmie chorobę". Wielkiej chrorobie zapobiega lud w Poznańskiem przez smarowanie chorego olejem, a sposób ten leczenia znany już był w średnich wiekach. Skarga w Żywotach świętych powiada o św. Udalryku, że kaduk albo św. Walentego niemoc leczył olejem, w Wielki czwartek poświęconym. Przeciw niemocy świętego Walentego radzi H. Spiczyński w książce „O ziołach i o mocy ich" iKrakćw 1534) zawiesić na szyji „korzenie i nasienie piwonjej, a to wtenczas kopanej, gdy księżyc schodzi, przed ostatnią kwadrą". Nasze Zielniki czarodziej

205
skie i Ogrody zdrowia z 16—17 w. zalecają przede wszy stkiem piwonję (Paeonia officinalis): Padającej niemoc zapobiega i usuwa ją korzeń tej rośliny wieszany na szyji dzieci. Chore leczy pokarm matki, która piła piwonję. Kurzenie nasieniem piwonji, kopanem o pewnej porze usuwa chorobę u starych. Kalendarz uniwersalny, wydany w drukarni Jezuitów w Sandomierzu 1750, paroksyzmy choroby wielkiej nazywa tłuczeniem, a o .kniętym niemi chorym powiada, że go wytłukło (tj. złe), poleca ?.aś przeciw tej chorobie piwonję z bylicą, które w ogóle ducha nieczystego z ludzi wyganiają. Do dziś lud w Krzesz© wicach leczy padaczką odwarem z bylicy posolitej. I na Ukrainie jest w użyciu wewnętrznie odwar piwonji, wkładają też jej korzenie trzy razy po trzy (9) choremu do łóżka. Podolacy noszą korzeń czarnej piwonji na szyji, przy dołku sercowym. Piwonji używają też inne ludy europejskie w tym samym celu. Na Ukrainie do nowego garnka kładą bylicę i nalewają ją „wodą niepoczętą, nabraną o wschodzie słońca", gotują pod nakrywką, a odwarem tym myją chorego pod drzewem, zmierzywszy go wprzód czerwoną nitką, po obmyciu rozbijają garnek o drzewo. Rusini z okolicy Zwinogródki zbierają węgielki z pod korzenia bylicy, zwanej tam czarnobylą i starłszy je na proszek, dają choremu, w Czartoryji radzą .drewnianą łopatą ukopać korzenie bylicy, ususzyć na świeżem powietrzu i sproszkować makohonem", wystrzegać się zaś należy posługiwania się naczyniem lub narzędziami metalowemi.

Obłąkanie.
Lud polski od wieków wierzy w opętanie przez złego ducha. Nawiedzony przezeń bywa najczęściej epileptykiem lub obłąkanym. W przysłowiach ludu i szlachty zachowały się ślady wiary w przebywanie djabła, złego ducha w człowieku.—Przekleństwo „Bodajeś trzysta djabłów zjadł!" Przysłowia „Djabła zjadł, drugi mu znikł" „Nadął się, jakby zjadł sto djabłów" „Złapać djabła zębami" świadczą o wierze, że człowiek mógł pochwycić i połknąć djabłów. (S. Udziela — Kolberg Tarnów-Rzeszów Mat. antrop. 1910 XI 266-7) O podobnem pojmowaniu dają wyobrażenie przysłowia: Ma djabła w kryciu (ukryciu) a dwu w nosie (Proverbia Rosińskiego Lubeka 1618) Ma djabła w nosie (pyszni się). Djabeł wtenczas najgorszy, kiedy z człowieka wychodzi, albo: Najgorszy djabeł na wylocie. O rozgniewanej babie powiadają, że djabeł w nią wstąpił. Następujący dwuwiersz charakteryzuje kobiety: Najsroższego zwierzęcia zrozumiesz naturę, Białej głowie czart w sercu, drugi wlazł za skórę. Przysłowie ludowe głosi: „Jak kobieta idzie za mąż, to siedmiu djabłów pod pachą trzyma".

206
Na św Jan (25 czerwca) kwas w piwo, robak w mięso, djabeł w babę wstępuje W przysłowiu „Nie wdawaj się z tą kobietą, bo ma kozła w oczach" zachowała się pamięć spółki z djabłem (kozłem), ma ona cilatego vvzrok koźli, tj. w źrenicach jej odbija się nie osoba patrząca (t. z. prnna), lecz kozieł z różkami. Przysłowie ludowe: „Krzyczy jak gdyby go djabeł opętał", albo „Krzyczy jak opętana baba", świadczą. Re Piara w opętanie przez ztego ducha była wielce rozpowszechniona i potwierdzają istnienie między ludem wiary o przebywaniu złegc ducha w wnętrzu obłąkanego. Szlachta zaściankowa w Delejowk wierzy, te opętanie sprawia djabeł, który w chorym sied/i przez oiedm lat. Zyd zaś „uczynił", te dj&beł wlazł w człowieka podczas ziewania. Opętany lub nawiedzony p/zez złego ducha, to człowiek, który nosi w sobie jednego lub kilku djabłow. Jeden z nich wchodź; w duszę noworodka, gdy babką tj. akuszerką jest czarownica, ułatwiająca swemu panu przystęp. Djabła, wprowadzonego do dziecka, najiepie* wypędzić przed chrztem, zapomocą egzorcyzmów, tj. pizez zażegna nie złego ducha. W przeciwnym razie, |eżeli dzieckc opętane podaje się do ch r ztu, „będzie ono nosić im.ę (skłonność) do złego". Wezelano i po chrzcie, dc 7 roku, można wypłoszyć z dziecka czarta, póź niej nie wyrwać już takiego człowieka że szpon djabelskich. Zły duch wchodzi w opętanego nosem, oczyma, uchem, przez usta, w ogóle wszelkiemi otwo.ami. Wypędzony zaś wchodzi tenn sarr.enn drogami, któremi się dostał do wnętrza. Kobieta w Dobrzankowie (p. Przasnyski*, chora aa obłęd, uchodziła we wsi za „ciotunię dwunastu djabłów", za co bita grubym kołem, który na niej połamano, śmiała się tylko, przyp sywano jej, że sąsiadujące.; z nią wieśniaczce „tr?y razy wsaczała złego". Kobieta z 0 K 0 i i c Ta.nowa, opętana przez diabła, skarżyła się, że zły n.e daje jej spać i tłucze nią o ścianę, a w dzień, gdy mosia obiad żniwiarkom, napadł ją w drodze, stłukł naczynie i wylał jadło. Opowiadała, że Czarny nie pozwoli nic na siebie powiedzieć opęta nemu, w przeciwnym raz,e porywa go w swe szpony : miota nim w różne strony. Opęi.any przez złego ducha wbrew swej woli musi kląć, kraść, zabijać, wogóle popełniać zbrodnie i występni bo opanował go czart i wiedzie do złego, „Zły duch może opętać i najcnotliwszego człowieka", a wtedy „zdaje mu się, że wszystko, co rafii, źle robi", dlatego taki niesześliwiec wiesza się nieraz lub w inny sposób pozbawia się życia. (Z Puszczy Sardomierskiej) Opętana przez djabła bywa też wróżbiarką, wiedźmą. Kobieta trudniąca się czarodziejsKą praktyką, zwana w Poznańskiem Nawiedzoną, zaczyna swe posłannictwo od przebąkiwania, że ją coś nawiedziło, przyczem mruczy piszczy i miauczy, a lud powiada o niej, że „opętana ma już jec ncgo ojabła. i że niemało jeszcze cierpieć będzie, nim dwu drugich lub większą ich posiędzie liczbę". Djabli ci wstępują w Nawiedzoną po jednemu, oddechem, parą, a więc ustami, ale mogą też wejść inną drugą do jej wnętrza. Nieraz lata mijają, zarim wszyscy d;iol! zbiorą się w niej, a bywa ich od jednego do trzech, siedmiu lub

2C/7

dziewięciu, mówią różnemi językami, rej między nimi wodzi mówiący po łacinie. Wedle opowiadania jednej z Nawiedzonych, djabli ci „przechodzą kolejno przez cały szereg osób w tej okolicy zmarłych", wędrując od jednej Nawiedzonej do drugiej,w czem dopatrzeć się można śladów starożytnej wiary na Wschodzie o przechodzeniu dusz (metampsychosa). Nieraz djabli „siedzący na komornem" u takiej, staczają między sobą walkę, który z nich wypędzi przeciwników i sam obejmie rządy. Wówczas opętana syczy i sapie, wydaje piski i krzyki, terkocze zębami, poci się i nadyma, słowem zdradza objawy umysłowej chorej (epilepsji). Po pewnym czasie Nawiedzona staje się Mądrą i zajmuje się praktyką lekarską, wróżeniem i czarami. Taka baba pod Szmiglein leczyła i wypędzała djabła z opętanej przez zażegnywanie, „robiąc przed nią w powietrzu różne krzyże i figury, rękami ku sobie i od siebie, tam i sam, niby łańcuch zaczepny i odporny działania, podkadzając ją wreszcie czarciem łajnem (Assa foetida). W wyobrażeniu chłopstwa na Kujawach obłąkany a) ma w sobie jednego lub kilka djabłów, których zadała mu czarownica lub czarownik np. w jadle, wódce. „Nawiedzony tem nieszczęściem w zupełnej jest zależności od owego wewnątrz siedzącego w nim djabła, który może być obżartym, popędliwym i przeciwnie: może być rządnym, zabiegliwym, pracowitym a nawet doktorem. Takim był owczarz kulawy z pod Kłótna, zawołany na całą okolicę lekarz. Podobnież Nawiedzona może, za pozwoleniem doty (czarownicy), mieć na usługi swe djabła i być doktorką (Płowce). Taki zły duch w ciele opętanego „miewa swoje zachcenia", którym chory „ulegać musi". Djabły te „jak się w kogoś dostaną, to już i wyleźć z niego nie chcą". Wypłoszone modlitwami, znakiem krzyża św. z ciała, „znów wkroczyć usiłują przy każdej sposobności". (Bogusławce, Rakutowo). Jedna biedna kobieta, obłąkana, biegała po wsi (Bodzanowo bachorne) tańcząc. „To ciota z innej wsi takich jej przywiązała czartów do serca, że tańcować zmuszona, choćby na śród boru — na wietrze i mrozie". (O. Kolberg Lud Warszawa 1867 III 100-101). Ponieważ chorobę nerwów „hipokondrję"' wyprowadza lud nasz „ z nawiedzenia przez djabła, lub z zaczynu przez cioty, przeto tacy chorzy udawać się zwy kii tylko albo do reljgijnych obrzędów, chcąc złego ducha wypędzić albo do czarownic i dziadów, chcąc zaszeptać (zamówić) chorobę" (Warszawa 1839). Wedle mniemania ludu Rzeszowskiego obłąkany, szalony albo melancholik to opętany lub nawiedzony przez złego ducha, który wszedł w niego ustami. Aby go zeń wypędzić, krewni lub znajomi „wprowadzają go gwałtem do kościoła i proszą księdza, żeby odbył nad nim egzorcyzm, ten ubiera się w komżę, stułę i kapę, a stanąwszy nad opętanym, odmawia najpierw ewangelję, zapisaną u św. Jana w rozdziale I. „Na początku było słowo", potem modlitwy stosowne i pokrapia go wodą święconą". Wiadomo, że „księża samowolnie nie wypędzają złego egzorcyzmami, bo to robić mogą tylko za pozwoleniem biskupa", ale „odczytują modlitwy nad chorym", a modlitwy te lud w mowie potocznej nazywa egzorcyzmami. „Opowiadała mi kre-

przy wypędzeniu djabła. demona* — Przeto leczenie choroby polegało na wypędzaniu demona. przedstawione jako skutek opętania przez demona. rzekł do nich: „Gdzie wiedziecie tę kobietę?" „Tam. mają wyraźne znamiona epilepsji. a leczenie polega na wypędzeniu go z chorego. Spotkawszy ich św. kazała złemu duchowi wyjść zeń. krzyżykami lub medalikami świętemi podczas obrzędu tego usta sobie zatykali. rzucanie się po ziemi. pienienie. Pod 1311 r czytamy opis opętania dziesięcioletniej dziewczynki. Jacka. Jacek w habicie dominikańskim. Udziela Mat. Mateusza). (S. św. męczeństw opisy. Stanisława. Klasyczne wzory podobnego pojmowania choroby umysłowej mamy w piśmie św. trapionej przez trzech demonów — „jeden z nich zwał się Oksza. i w innych Mirakułach (z 13—15 w. W opisach cudów św. Węgierka"! (św. czytamy o przywróceniu do zdrowia przez tę Świętą człowieka „złym duchem opętanego". Uwolnienie to kobiety w agonji z pęt szatańskich zdarzyć się miało 1264 r. siedzącego w opętanej niewieście z Cieszyna. a belce we własnym oku. spisanym najpóźniej w pierwszej połowie XV w. antrop. Jadwigi. „Gdy ją moc djabelska rzuciła na ziemię. na co demon. Agnieszki z Krakowa. Na to rzekł mąż święty: „Puśćcie ją. W Żywocie św. „Nad opętaną — by wygnać z niej demonów — czytano ewangelję i św. jak wogóle „wszelką osobliwą chorobę za skutek działania jakiegoś ducha. zabytkach naszej literatury średniowiecznej. Przy czytaniu siostry Klaryski po łacinie wyrzekły: Foras ejiciat mundanum principem! „Wyrzuć za drzwi świeckiego pana". pod których postacią przebijają tu i ówdzie demony pogańskie. Kolberg w drugiej połowie XIX w. żegnając chorego. widziała jak roje przytomnych. drugi Naton. Ten zaś wołając: „Biada. otwarcie szerokie ust. — iż podczas odpustu w Częstochowie obecną będąc egzorcyzmowi. Podobny cud miał miejsce 1289 r. W przykładzie choroby Agnieszki: zesztywnienie członków. opętanie. w ewangelji św. szkaplerzami.) padaczki. w Żywocie św. 1910 XI 273-4). aby zły. Kingi. trzeci Rożen". Umysł nie uświęcony mienił padaczkę. ponieważ jest naszą". W Żywotach świętych. Kinga była królewną węgierską) natychmiast z owego człowieka ustąpić musiał. uśmiechając się ironicznie odrzekł po polsku: „Wyrzuć ździebło!" Szydercza ta odpowiedź demona ma być przytykiem do ewangelicznej przestrogi o źdźble w oku bliźniego. Kingi w Starym Sączu". Oto znakiem krzyża św. wyszły z opętańca.208 wna moja — pisze O. ona rozciągnęła nogi i ręce a rozwarłszy usta na miarę dłoni. prowincjał Dominikanów polskich. największą przejęci trwogą. gdzie nam polecono" — odpowiedzieli. spisanym w połowie XIV w. która w owym roku przybyła do grobu św. przyniósłszy ją do grobu św. choroby nerwów uznawane są za skutek działania złego ducha. ustami do którego z nich nie wleciał — wypędzony bowiem od jednego drugiemu udziela się snadnie"'. tak—mniej więcej— opowiada o wypędzeniu przez tego Świętego demonów z Tomisławy żdzisławowej: Chorą tę kobietę przed śmiercią porwały dwa czarne jak Etjopowie demony i wlokły po bezdrożach. mamy liczne przykłady opętania przez djabła. . Stanisław Kokowczyk. (np. ryczała dobywając z ust pianę". Jacka. konwulsje itp.

Wads wrodzona dłoni obustronna (T z. docenta uniw. nowotwór dobrotliwy. Mięsak tonatki (sarcoma) Ze zbiorow Dr Henryka Hilarowicza.Róg skórny czoła (Cornu cutaneum). (Zdjęć a fotograficzne) . lwow. Ręka szpotowa) Tłuszczak.

odbywała się przez „zaklinaczy" wypędzanie djabłów z opętanych: na zamku w Krakowie. starpolskiego zabytku z 1524 r. pasem).ę. żyjący pod koniec III w.. jak „demon nieznośny. W Żywotach Świętych Skargi mamy liczne przykłady opętania przez djabłów i ich egzorcyzmy: „Czarty z opętanych wyrzucają": św. Bruckner Różnowiercy polscy Ateneum Warszawa 1899 IV 32C). 1343 1 55 i 602. stówami: „Nie lękaj s'. Baudoin de C o u r e n a y 1891 III. bo już kury pieią" (odpędzające złego ducha). n e ffl0. wielkim łotrze. Autor Żywota Św. Sprowadzony z Chełmna sławny egzorcysta.1a szkocka. wyganiał z ludzi diabłów (chustkami.) pleszowaczu ! (Ksiądz od tonzury tak zwany) Już ci wymię. 210). lubieżny ią prześladuje. co zabierał bezkarnie dobra szlacheckie i chłopom ostatni rajował dobytek. będąc pewnego razu w kościele św Trójcy. modłami i postem sposobił się do wypędzania Jjabła z opęta lego. że o ile egzorcysta przeszodzi mj z Łuk iszem. O opętaniu Drzez djabła wspom 1 na ks. opowiada J Długosz w Historji polskiej. opętał zbrodniarza i n : elitościwie go dręczvł" bijąc i wyłamując mu członki ze stawów. 3rygi. zacięty Arjanin. tak samo ię żegna". na Skałce. Wedle relacji Marcina Kjowickiego. (Prace filologiczie Prof. W przekładzie opętania Tomk z Piotrowic widzimy.i ten naigrawa się ze zwykłej w takich wypadkach praktyk] koIcielnej: „Gdy opętana chce znakiem krz>ża Św. który ks. Św. bo się boię St-rnkie{A. że go Pan Bóg. Gdy nadto krop : ono opętanego wodą święconą. Reszce piękne rabiał buty. Rozmawia z nią. która w. Takim egzorcistą był Św. Eufraksja. O Łukaszu Słupeckim.209 sprawcy choroby. wspomina o zakonnicy „od młodości swej przez ducha złego opętanej. d j a b e ł odpowiadał: „O oiadaż mnie! To mię parzysz (wodą Św. Jarosławiu podobnie jak w Rzymie. z opętanego.„w którym to urzędzie czartów z ciał ludzkich wypędzał" I Św. która miała w sobie czarta bardzo okrutnego. zaczął piać. szlachcicu Sandomierskim. A g d y orat pociesza* cierpiącą pi?kielne katusze. jaKoy kur. w I. Jakób.e czartów — są słowa P. apostoł. odegnać demona. ten bezecnik zuchwały.„Wyklinian.moc jego popadła i odgrażał się głośno. wrogi. gdzie właśnie „Uzdrowienie ludu".. Skargi—^ist urzędem kościelnym". kapłan Nolański. pustelnik. Paweł. Jan Kazimiersk 1 . Panny Marji pomocą i wszystkich Świętych mocą" (Podobne zakończenie spotykamy dziś w zamawiar. Feliks. tak iż j ij ręce musiano wiązać". Bene dykt i inni. około 1580 r. Św. który „wlazł w niego dnia 28 grudnia 1459 r. Byli też zaklinacze czartów między Żydami (Skarg 1 Żywoty świętych 1842 II Rejestr Czart. zakonczonem słowami: „Wynidź diable Bożą moea. 14 . A mi wszystkie członki ciała ludzkiego prócz ksiuków". niewidzialny innym członkom rodziny^ w jch o b i c nosci.eku przed Chr. Św. lecz d j a b e ł nie dał sobie tnk łatwo wydrzeć ofiary.iach chorób). po długiem a daremnem oczekiwaniu na poprawę grzesznika. Stanisław Reszka w dziełku Atheismus evangelicoru<łi (Neapol 1596) temi oto słowy: Szewc krakowski. w Częstochowie. oddał w moc szatana.oretum i im™nas w 16 w wyrzucano djabłów zaklęciem. o tyle on odwetuje się na innych domownikach. demon okazał swą niewrażliwość na tę rzecz sobie przeciwną i rzekł: „1 ja także jak kogut capieję" a wszedłszy na tykę. Eufraksji.

ryk 1 jęk wydawali a w ciele kontorsje i łamaniny robili". że to tlagellatio daemonum. powiada autor. lub wodą święconą kropili. Egzorcyzmowało ich naj- . Ludek na sławnem i świętem miejscu w Częstochowie przypatrując się. A odwróciwszy się tyłem. „djabeł rozjuszył się niesłychanie i zaczął ryczeć jak lew:" Wreszcie rzekł: „Przestałem dręczyć tę kobietę. że przy egzorcyzyzmie „kąpiąc oczarowanego w wannie. uczuł się natychmiast w mocy tego djabła. będziesz miał pamiątkę". uderzył krzywą ncgą w kamień przed kościołem i odcisnął na nim ślad swej na pół zwierzęcej stopy. a przemawiał z niej djabeł". ze strachu „truchlał i trętwiał". których Dominikanie z innych ludzi za przyczyną św. a kiedy na nich kładli relikwie.co się z tą kobietą „nad naturę działo". Za moich lat dziecinych tj. Wyprawiać on zaraz z nim począł swoje djabelskie sztuki i harce: to cielsko jego zwijał. jakem kobold. którzy zaklinali czartów opętanych do milczenia. Berwiński Studja Poznań 1854 11 270). które postraszone mdlały lub dostawały słabości.210 Ojcowie Dominikanie djabłów z opętanych wypędzali. odbywających gromadami pielgrzymkę do miejsc cudami słynących. I. loc. Nad tą opętaną zakonnik kiasztoru jasnogórskiego odprawił akt duchowny. któremu się poniekąd sam oddał. Skład abo Skarbiec znakomitych sekretów (Kraków 1675) przywodzi jako wiarogodny przykład opętania przez djabła „białogłowę. napastujących kobiety. n. W pamiętnikach opisujących panowanie Augusta III czytamy: „Na każdym odpuście w kościele widzieć można było opętanych. —pisze St. ze chętnie weźmie w siebie wszystkich djabłów. cierpiała kobieta tamtejsza na obłąkanie. (Przyjaciel ludu Leszno 1845 XII Nr. aż go nareszcie oknem własnego domu z piętra wyrzucił i roztrzaskało brr1: na miazgę (R. która róźnemi językami cudzoziemskiemi. to miotał i. nawet łacińskim dysputuwała. twierdząc. rzucał śród głośnych wyrzekań po murach i dachach kamienic. Proboszcz Wiśniewski „wypędził z niej kobolda". 1 7 . urągać z tego począł. który r ukazał się na progu kościelnym w ohydnej postaci". wypędzając z niej djabła egzorcyzmem. (Czarownica powołana. cit. jako potępionym przez kościół. około 1770 r. iż djabeł boi się kozła". smagają go rozmarynową abo majerariową różczką wszędzie po ciele. Gdy duszpasterz zawołał doń: „Wyjdź. W „Czarownicy powołanej" (Poznań 1639) mamy sposób wypędzania djabłów z oczarowanego przez bicie go (a raczej ich) rózgą. tu znowu księży egzorcystów. zrób miejsce duchowi świętemu" i wytykał mu jego grzechy. uważane za „opętanie przez djabła". Wedle aktów kościelnych w Kłusach (na Mazowszu pruskiem) 1640 r. krzyczących głosem przeraźliwym i po kilka słów mówiących różnemi językami. Jacka wypędzą. Odrzekł mu na to ojciec Seweryn. 0 zwyczaju tym." Albo egzorcując człowieka opętanego przez djabła „tkano mu w gębę sztukę koziny" wychodząc z założenia. gorliwy Dominikanin i wielki egzorcysta: „Niech ci się stanie wedle słowa twego" A otoż skoro bluźnierca do domu powrócił.8 ) . niesłychany krzyk. mówiąc z szyderstwem. jak w kłębek i w najcieśniej-ze wciskał czeluście. Haur w dziełku p. Wodzicki w Wspomnieniach z przeszłości — nie było wsi i miasta bez kilku przynajmniej opętanych lub nawiedzonych. K.). zły duchu.

los opętania spotkał j e j córkę najstarszą. Między nimi znajdowali się i chorzy. kułakował i na wszelki turbował sposób". jak krzyczą na widok wody święconej. gdy ją to licho strasznie gniotło w kark. że djabła z człowieka może wypędzić jeno ksiądz bez grzechu. dlatego „ d j a b e ł nie mogąc nic poradzić z księdzem. epileptycy i brzuchomowcy. Opowiadano. Leżajsku i in. ale ksiądz powtarzał wciąż jedno: Wyleź.. bił. Raz. Przyrządzony z 9 topek soli płyn „chory pije rano na czczo i zakąsuje czosnkiem bez chleba. Było to zbyt małe przewinienie. Oto jeden z niezliczonych przykładów opętania przez djabła kobiety. Ksiądz mu na to: „Nie — wyleź. Nieraz przy podniesieniu. co się tłukli po ziemi i wyrzekali najszkaradniejsze bluźnierstwa. bo „djabeł boi się soli i nie pcha się pod człowieka". zarzucił mu djabeł. Jacka na opętanych. gdy ksiądz wyganiający djabłów z ludzi opętanych. że już babka jej „zaprzedała swą duszę piekłu. którzy wijąc się po ziemi. udając głosy odzywających się djabłów. jak „opętani przez djabła boją się krzyża. przystąpił do egzorcyzmów. brzuchem." (St. słyszano okropne ryki ludzi. której jedynaczka była właśnie przybyła na Kalwarję. ze kapłan kazał złemu duchowi przenieść swą siedzibę z wnętrza opętańca do oznaczonego krzaku. opętanego przezeń poznać po „strasznych oczach". kropił go wodą święconą. A wiadomo. Był tam ksiądz staruszek. W Żurominie. „bez skazy". którego grzechy wyliczał. Pokazywano mi wytłuczone szyby. że wylezie bokiem. wylewa jadło z garnków i tłucze naczynie. Lud opowiadał. że „ksiądz b ę d ą c małym chłopcem. . powiecie płońskim.Wypędzanie czarta odbywało się u nas nawet w drugiej połowie 19 w. w Mogile. porwał raz bułkę straganiarce". wymyślając przezwiska różne na swego przeciwnika. Sprawcą z ł e j choroby w mniemaniu ludu ruskiego—na Pokuciu— jest djabeł. przybyłej na odpust 1899 do Kalwarji Zebrzydowskiej. Ceremouja wypędzania d j a b ł a z opętanego odbywała się w ten sposób w okolicy Sułkowic: Po spowiedzi opętańca kapłan odmawiał nad nim modły. a zły duch przestraszy się i ucieknie. okropne wydawali wycia. podczas mszy św. a najlepiej leczyć solą. że zły tłucze nią 0 ścianę. U Dominikanów w Krakowie spuszczano chorągiew św. przypisywane siedzącemu w nich d j a b ł u . jak się odwracają przed chorągwiami". napada ją w drodze. jakeś wlazł! wreszcie d j a b e ł musiał ustąpić. D j a b e ł chciał wyłazić oczyma. zaczął krzyczeć. Zdarzało się też. Opętana utrzymywała. Piotrowicz Znachorka ze wsi Bartnik Lud 1907 XIII 220).211 częściej duchowieństwo zakonne w Krakowie i Częstochowie. na odpustach różnych cudownych miejsc. plecami. a Czarny odzywał się z wnętrza." a „gdy uśnie. na Kalwarji Zebrzydowskiej. z których każdy nosił inne nazwisko i innym językiem przemawiał. chwyciła je ręką 1 wyrzuciła na powałę. każą wylać mu nagle konewkę wody na głowę. który dlatego miał moc nad djabłem i wypędzał go z ludzi. co uwodzili prostactwo. Mamy też przykłady że nieszczęśliwców tych w czasie odpustów „tłum potrącał. któremi zwyciężony egzorcyzmem djabeł ulatywał. jakieś wlazł". aby nie opętał innego człowieka.

d. Chorzy w przekonaniu. wszystko na talerzu napełnionem wodą. przyjaciół i swojem. wilka i innych dręc j cieli. a okrążywszy dary te na klęczkach do trzeciego razu. gdzie człowiek nie chodzi. Zdarzało się też często. w serce. Demonomanja grasuje jeszcze epidemicznie w Rosji od okolic Moskwy po Syberję. niezwykłej piękności. Kobiecie z Klimowie (na Bukowinie) wcisnął się w postaci swierszcza przez ucho do mózgu. dlatego wypędzają zeń złego ducha. by umysłowo choremu dały siłę w rękach i nogach. aż piana z ust szła i oczy na wierzch wylazły. cytując złego ducha do "sądu. w którem zamawiacz (ka) wypędza na puste lasy demonów. do nikogo z rodziny niepodobna. rzucał o ziemię. z ócz. że obłąkanego wziął w posiadanie zły duch i przez to pozbiwił chorego przytomności. że była podrzutkiem żmiji (złego ducha). szczekają jak psy i naśladują głosy innych zwierząt. dusił. gdzie kura nie gdacze. chorego: „Idźcie tam. serca. Dotkniętych szałem leczą w Bulgarji zażegnaniem. Rumunka zamawiaczka (wrajitoare) przynosi dziewięciu złym duchom w ofierze 9 świec. 9 groszy. bluźnią wierze. gdzie ją tak długo świdrował. Djabeł przystąpił do niej i dręczył ją. maniaków itp. prosząc. egzorcyzmował czy leczył ksiądz. Nie pomogło leczenie —musiała tak „pokutować do śmierci". Dziewczynę wiejską z Tyrolu. żył" i t.. że włościanki litewskie „przynosiły do księdza dzieci drobne. chorych poczytuje lud w Serbji za opętanych i leczy ich przez wypędzanie djabła. by odpędzono od nich ducha złego. u Harrarów i in Mniszkę. Objawy obłąkania Ainowie na Sachalinie mienią sprawkami złego ducha. albo mówią w imieniu znajdującego się w ich ciele djabła. aż kobieta dostała szału i umarła. którego wypędzają szamani „okurzając chorego smrodliwym dymem roślin". Ostjacy i Samojedzi wykurzają go. gdzie ptak nie śpiewa. unikają sakramentów.—Obłąkanych. Znachorka w Poniewieżu słynęła do niedawna wśród ludu litewskiego z wypędzania duchów nieczystych z opętanych. wypędzała podkurzaniem asfetydą" (czarciem łajnem). Duchowni odprawiają w klasztorach osobne nabożeństwa na intencję wyzdrowienia opętanych. „Złego ducha. łamał kości. płótno o 9 miarach i głowę kury. Duch „nieczysty" opanowuje nieraz i Lipowanów. I Serbowie w Bośni ulegają również częstym wypadkom chorób umysłowych.d. przez matkę znienawidzona w tem przekonaniu. żyjącą w klasztorze kolońskim pod koniec 15 w. opętaną . który przyczepił się do szwaczki — chorej na histerję — targając ją ustawicznie. prosi owe duchy w imieniu rodziców.212 W okolicach Krzywicz (powiatu Wileńskiego) żyła dziewczyna. obłąkanego „zawiązują w worku i staczaja jak belkę z pagórka na dół". bijących w nogi. Piłsudski Szamanizm Lud 1910 XVI 131). Na Hawai i Tahiti mienią. zdenerwowane. Do niedawna słynął z egzorcyzmowania franciszkanin w miejscowości Jajce. które przypisują djabłowi a wypędzaniem go z ciała chorego zajmują się niektórzy księża wiejscy. tam idźcie z nóg. a gdy to nie skutkuje. opętaną przez demona w postaci Etjopa. że są przez szatana opętani. który je trapi i niepokoi". w oczy. (Br. „aby wywiódł swe prawa do dręczenia opętanej". Środkiem tym posługują się również na wyspach Kei. Prześladowana dostała obłędu religijnego. żyły i t.

Choroba umysłowa. egzorcyzmował jeszcze niedawno proboszcz z Geschnitz. słynął bowiem ze skutecznego wypędzania złych duchów z opętanych. poczem dybuk „wychodzi z pokoju przez szybę. a z nich wydobywa się głos zmieniony. Józef Żydowin w Starożytnościach żydowski h opowiada o praktykowanym za jego czasów sposobie leczenia obłędu zapomocą wypędzania demonów z chorego. słyszano uderzenie o szybę. czy nie mógłbym wleźć w muchę"? Gdy mu proboszcz tego zabronił. albo siedzi zaklęta w drzewie. jak opętanie i epilepsję. które wpadłszy do wnętrza człowieka. rzekł: „Musisz tam w dół"! Po tych słowach dał się słyszeć łoskot i djabeł spadł przez wskazany otwór do piekła. a wreszcie wskazując palcem miejsce na podłodze. Najłatwiej przystępują do kobiet. która natychmiast tężeje na zawsze. rozkazuje duchowi opuścić ciało opętanego. gdzie mała dziurka świadczyła. gdy nieopatrznie popełni jakiś grzech. wolę i staje się skłonną do grzechu". kamieniu. „Sam widziałem — powiada — jak eden z naszych rodaków Eleazar w obecności cesarza Wespazjana. wylazła dziewczyna z pod łóżka. d ja bel zapytał ponownie: „Czy nie wolno mi do źdźbła"? następnie „do okapu" ? Ale proboszcz i tego mu zabronił. która tułać się musi po świecie. miotają nawiedzionym. nieruchome. podobna jest w swych objawach do opętania. ale i włościanie okoliczni. Odbywa to się w ten sposób: Po modlitwie „wypytawszy się dybuka. Wówczas „duch uchodzi przez mały palec lewe] ręki. na której rabin skreślił kilka wyrazów kabalistycznych". zdawało się jej. pomieszanie zmysłów i paraliż. . pobożnego żyda. ustawicznie rozmyślając o piekle napełniła głowę straszliwemi poczwarami. djabeł siedzący w niej rzekł: „Ten bucik jest mi za ciasny. Dybuki—zdaniem starozakonnych w Polsce — to złe duchy. nieludzki". Cudotwórca z Oleska leczył w podobny sposób wszelkie choroby „nieczyste". Jedyny sposób na tę chorobę — wypędzenie dybuka przez cadyka. rabina-cudotworcę. a kapłan — po długim poście i modłach — kazał djabłu wleźć do jej prawego bucika. Takim złym duchem wedle wyobrażenia chasydów staje się dusza człowieka grzesznego. kwaśnych. Gdy dziewczyna strząsała sobie bucik. gorzkich i w krótkim czasie do zupełnego zdrowia przyszła". jakoby szatani szarpali ją swemi pazurami". Cudotwórca „oparłszy się o swą laskę. Dybuk przez usta opętanego rozmawia z cudotwórcą. a pod czas tego chory „leży jakby martwy. „Na dany rozkaz. Po użyciu wody mineralnej „wyrzuciła z żółcią niezliczoną liczbę djabłów czarnych. gdy wychodzą bez fartucha o północy. że tędy duch się unosił". za jakie grzechy odbywa pokutę. zwana również dybukiem. — tak nazywa się także zły duch — tułający się po świecie. ma usta szeroko rozwarte. „Gdy wejdzie w człowieka i nim owładnie.213 przez djabła. żółtych. A szukali u niego porady nietyiko żydzi. albo przyrzekając mu zbawienie". że „dawała wielkie dowody opętania. osoba traci zmysły. dybuk. Powoduje ją w ciele grzesznika. a najchętniej obiera sobie siedlisko w ciele człowieka niewinnego. gniewnie rozkazuje mu wyjść przez mały palec od ręki lub nogi". Lekarz francuski Rhodes opowiada o Marji Volet z Bresse (we Francji). wyznaczając mu albo przybytek nowy w jakiejś rzeczy martwej.

W demonologji chaldejdejskiej spotykamy opętanych przez złego ducha. czytamy w staroegipskiej legendzie (Bentresch-Stele) z 1000 r. suchoty i in. abv tym sposobem widzów przekonać. zapytał go więc: „Jak się nazywasz?" „Smdun. że w istocie tę cudowną siłę posiada. wyleciał z ust zły duch. mieli wzrok błędny i pumę na ustach. żyjącego w II stuleciu po Chr.. że szaleńcy ()arvati) „opętam przez djabła. Akad. „Chcę ci poka zać cud* Wlezę w córkę cesarza. podobnemi do naszych zazegnywań. I starożytni Rzymianie wyobrażali soDit. a „gwałtowne szaleństwo uchodziło za opętanie przez złego ducha* (kako-dajmonia). był świadkiem. febra.214 jego synów dowódców i wielkiej ilości żołnierzy. że obłęd. przebywających we wnętrzu człowieka. wsiadającemu na pokład. „Być chorvm umysłowo znaczyło to samo. gdy z wody wyjdzie. aby mię leczył". syn Jozefa". jak zapowiedział demon. który spółwyznawców swf»h — prośbami u cesarza — uwolnił od prześladowań. recytując przy zamawianiu pieśni Salomona. Takim egzorcystą był u Indjan amerykańskich medicininan. Eieazar zaś zażegnał demona zaklęciem Salomona. a po chwili zobaczył go rabin Simeon siedzącego na maszcie. postawił w pobliżu małe. „Czego tu chcesz"? zapytał Simeon. O wypędzeniu demona. aby wyszły z ciała chorego. najstraszniejszym z nich był aemon opętania. który wlazł w ciało córki księcia azjatyckiego z Bechten. a duchy mówiły przez nich ich głosem". uwalniał opętanych złych duchów. „Po czem to poznam . kapłan u narodów chrześcjańskich w Europie wieków średnich. a cesarz za wy'e^zeme córki przez rabina Simeona zniósł wszystkie dekrety prześladujące żydów. wyciągnął mu z nosa demona. naczynie to wywrócić. przed Chrystusem. a ja wyjadę z niej". rozstrój umysłowy i epilepsja są stanami człowieka pochwyconego przez demona. K Boguckiego. Djalog LuK. Wiedemann Ungerecht Gut Am Urquell 1896). co mieć w sob:e złego ducha". Kraków. jak zaraza morowa. a gdy go chory powąchał. nakazując owym złym duchom. podobnie jak to czynią na naszych odpustach. że duch upętanego opuścił". . Levzen . Rabin Simeon. których wypędzano z ciała.zapytał rabin — że z niej wyjechałeś"? „Tej samej chwili potłuką się w pałacu cesarskim wszystkie naczyn a szklane". e polegało na tern. (A. odpo wiedział duch.ana i Sa mozaty. pos!ugiwano się formułami zamawiania. Opę ł any uspokoił się natychmiast. A gdy do nie] przyjdziesz. I wszystko stało się lak. szepnij jej dc ucha. któremi on złe duchy wypędzał. a ona będzie ciągle krzyczała „Pi zywiedźcie mi rabina Simeona. NE tysiąc lat orztd na r odzeniem Chrystusa wierzyli przedhistoryczni mieszkańcy niziny Eufratu w duchów chorob. na SyDerji szaman. że Eieazar poasunąr opętanemu pod nos pierścień. Chcąc zaś pokazać obecnym.zapewne mandragorę). O podobnym wypadku wypędzenia złego ducha z człowieka mamy wiadomość w średmowiecznem źródle żydowskiem Halachoth Jedoloth. Poezja i filozofa grecka wyznawały zasadę. wodą napełnione naczynie i rozkazał demonowi. zatytułowany Łgarz albo niedowiarek <prz»kład M. żeby nigdy więcej nie wlazł do chorego. który p<xł kamieniem zawierał pizez krńla Salomona dany korzeń (. jak majtkowi.

mówi przez jego usta. tak wyrzucił był z opętanego siedmiu szatanów. św. Pismo św. Od pierwszych wieków chrześcijaństwa św. że djabły nawiedzają ciało człowieka. Łukasz i Marek) opowiadają o opętanych przez szatana lub wielu szatanów. Opętani sami twierdzili. Egipcie i Syrji następują w 8-ym wieku częste epidemje w Rzymie a Bodin opowiada. 1554 było . kościół posługiwał się egzorcyzmem. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa spotykamy się z klasą ludzi. Lucjan w jednym ze swych epigramatów greckich wyszydza egzorcystę. w celu wypędzenia djabła z opętanych. Tertuiian. iż „nie mocą słów zaklinających. Do X wieku (po Chr. Opętani cierpieli na straszne perjodycznie występujące napady konwulsji. Do ciała człowieka „opętanego" wchodzi zły duch mimo jego woli. święconą wodą. co czasy reakcji (XVII w. Cyryl i inni ojcowie kościoła przytaczali cały szereg faktów na udowodnienie. którzy dręczyli ludzi i rzucali ich o ziemię. Augustyna—Encyklopedja Kościelna red. Za chorego odpowiada duch po grecku lub w innym języku. jak wyją różnemi głosami przez usta opętanych. Demona. 23 i 337). Po stosownem zaklęciu wychodził z chorego „duch czarny. który zawładnął ciałem opętanego. starego i nowego zakonu uważa umysłowo chorych za opętanych przez szatana.) panowała powszechnie terapia teurgiczna. dręczą go. 3906) podaje przykład wypędzenia z ludzi złych duchów przez zaklęcie: Syryjczyk z Palestyny stawał przy takim człowieku. Średniowiecze mieniło obłęd i histerję. jak szatani tarzają i miotają nimi. Justyn. Sam Chrystus słowem lub duchem swym wyganiał szatanów. (H. Schindler Der Aberglaube des Mittelalters Breslau 1858 str. za opętanie przez czarta. B. opanowuje jego organy zmysłowe i niższe władze duszy. „We właściwem zaś opętaniu (posessio albo incessio) zły duch ma mieszkanie swoje w człowieku. leżącym na ziemi i pytał: skąd duchy w niego weszły. Prócz tych objawów chorobowych uważano w wiekach średnich mówienie obcemi językami i nagłe wyzdrowienie chorego przez egzorcyzm za charakterystyczne oznaki opętania. zażegnywano je egzorcyzmem. nieraz okropny sposób. ks. M. Ewangeliści (Mateusz.p. jakby okopcony". mówiąc i blużniąc przez usta swej ofiary Teologowie (od św.215 Umiej.) do systemu rozwinęły. i w różny. robi jego członkami i wstrzy muje działanie jego duszy. uważano za drugą osobistość. które wykrzywiały im członki. znęca się nad ofiarą swoją". A nie tylko jeden ale kilka demonów mieszka w jednem ciele człowieka. że w r. grasujące epidemicznie. którego kapłani egzorcyści wypędzali z ciała modłami i zaklęciem. Często zdarzają się epidemje opętania. Chryzostom. nawiedzionych przez złego ducha. Po epidemiach w pierwszych wiekach chrześcijaństwa we Włoszech. amuletami i t. zwanych energumenami. Nowodworskiego) rozróżniają dwa stopnie opętania: Obsiadanie (ob sessio albo circumsessio) przez moce djabelskie oznacza zewnętrzne tylko objęcie władzy nad pewnemi czynnościami człowieka. miotają nim. ale smrodliwą parą ust swoich wypędził djabła z opętanego. Opętanie było chorobą. że zły duch nimi rządzi. Ojcowie kościoła opisują owych umysłowo chorych lub epileptyków. a „wziąwszy w posiadanie ciało opętanego.

spotykamy u ludów tej i tamtej półkuli. Nasze czarownice i wróżbiarki. choroby i jasnowidzenia. studentów. że w Paderbornie i okolicy znajdowało się w r. sług i dzieci. U Zulów objawy histeryczne poprzedzają władzę wróżenia. albo przynajmniej że lud miesza swoich wrogów z wrogiemi mu istotami demonicznemu Jak duszę poczytują za sprawczynię myśli. wsuwał się do szyji tak. które go wpędziły w ciało człowieka. tak nienormalne objawy'. A połączenie to. Persji i Babilonji. przenosił się z miejsca na miejsce. który nabrzmiewał. by wyprzeć czarta:modlitwy. wypędzał go nietylko z ludzi. Zły duch niechętnie i stawiając silny opór opuszczał swoje stanowisko. rysy i własności demonów pogańskich. bywają zarazem uwiedzionemi przez złego ducha. Schindler Der Aberglaube des Mittelalters Breslau 1858 342—343)Na djabła. który ich opętał. lub podrzucany bywa atakami epilepsji. święconej oliwy i soli. jak bęben. czucia i działania. wogóle normalnych funkcyj życia ludzkiego. gdyż przez nich przemawia duch. poświęcenia. że choroby umysłowe są dziełem złego ducha. hołdują mniej lub wię~ . Nazwa pętającego obłąkanych i charakter obcy. jakiemuś wrogiemu duchowi. przepowiadające pogodę i słotę lub przyszłość człowieka. święconej wody. jest powszechne. trzeba było użyć wszelkich środków. Karenów. kojarzy się też z wiarą osób inteligencji. Fidżyjczyków i in. Holandji. będącego postacią nauki średniowiecznej. relikwij i amuletów. podobnie jak Patagończycy wybierają na Szamanów (czarowników) chorych na epilepsję lub na taniec św. przenićsł lud nasz i inne ludy chrześcijańskie. ludy Europy. żeby zyskać natchnienie prorocze. Indowie plemienia Bodo wprawiają się w stan szału. Indji. przytem wydawał najrozmaitsze głosy. Happelius donosi. Afryki i Ameryki. demona. przypisują działaniu drugiej nadprzyrodzonej istoty. Historyczne narody Chin. służyć może na poparcie znanego w folklorze zjawiska.216 równocześnie 82 opętanych kobiet w Rzymie. plemieńców z Tasmanji. jak to miało miejsce w Szwecji. daru przepowiadania ze stanem opętania przez złego. 1656 przeszło stu opętanych męszczyzn. nawiedzenie przez złego ducha i natchnienie prorocze. Zły duch męczył człowieka nielitościwie. spotykamy się z niem u wszystkich ras. i w sławnym procesie opętanych zakonnic w Loudun we Francji. Leczeniem opętania zajmował się jedynie kościół. tylko on miał władzę odpędzania złego ducha. pomieszanie zmysłów. podobnej do duszy. Wita. (H B. który sprawia. Sybiracy. Szczegóły opętania przez djabła u ludów barbarzyńskich posłużyć mogą za rodowód naszych nawiedzonych i wróżbitów. oba będące następstwem łych samych przyczyn. kobiet. Anglji i Szkocji. w ogólności stany chorobowe nerwów. ale ze zwierząt i budynków. we wszystkich wiekach. wymieniał nieraz osoby. u dzikich plemion Australji. Niemczech. że groziło uduszenie się. wrogi plemieniu słowiańskiemu i Litwinom (Niemiec w kusym stroju). wykrzykiwał przekleństwa. że „z nieprzyjaciół stają się niekiedy w wierze ludowej demony".p. wchodził do żołądka. widziano go jak poruszał się pod skórą. że chory wije się w konwulsji. czy pomieszanie w jednej osobie. Dwa te zjawiska. Wyobrażenie. Najgłębiej zakorzenione na niższych stopniach uspołecznienia. jak n. zlewają się w pojęciu ludów dzikich.

Piłsudski Szamanizm Lud 1910 XVI 123). węża. że jakiś duch. przypisują obłęd nawiedzeniu chorego przez bhuta. podobnie jak dziecię. aby wygnać złego ducha. skąd „po długich z niemi targach i krzykach przy kontorsjach opętanego" wychodzą z pacjenta. zbiera się lud w jego domu i przywołany szejch uroczyście pyta: „Kto jesteś?" kiedy chory wymówi imię szatana. z którem posiada wiele wspólnych cech. zazwyczaj zły. „Jeżeli opętany mówi od rzeczy. owada. Opętana przez złego ducha osoba zowie się u Chińczyków Lo-Sim (Pan zstąpił) u Siamczyków Phi-kao (Wstąpienie demona). U górnoegipskiego ludu „epilektycy uchodzą za opętanych przez szatana". kamyków. (Br. iż to one sprawiały bole i męki pacjentowi". wyobrażający sobie duszę w postaci ptaka. czemu szejch się opiera. Tak n. ożywia on i materjalizuje nawet rzeczy umysłowe.p. czyli złączony z demonem. dręczenie itp. dlatego człowiek pierwotny uważa ziewanie i kichanie za niebezpieczne. Odpowiednią do takiego pojmowania choroby jest i terapia. a objawy choroby są widomemi znakami walki owego demona z człowiekiem. Indowie np. We wszystkich częściach świata tłómaczą sobie powstanie choroby umysłowej w ten sposćb. które się weń wcieliły. klóry „wjeżdża w ciało na skrzydłach wiatru". groźby. Człowiek pierwotny. wypieiani z „jednego członka" w drugi zatrzymują się w końcach palców". Dusza opuszcza ciało podczas snu człowieka. wypędza jak — u nas — egzorcyzmami zażegnywacz. drzazgi ltp. (T. ale przez oko. w którego wjechał demon". Birmanie mienią człowieka cierpiącego na obłęd „opętanym przez ducha (Nat)". motyla. wypędza z ciała chorego złych duchów. Uzdrawiacz zadziera nożykiem palec u nogi i tamtędy każe złemu duchowi opuścić nieszcześliwego".217 cej tym wierzeniom. Smoleński Górny Egipt: Lud 1907 XIII. a środkami w tym celu używanemi są: prośba. drobnych przedmiotów. i u ludów barbarzyńskich wiara i opętanie przez złe mocy trwa w całej pełni. zamawianie. Chory. szejch woła: „Rozkazuje ci wyjść z niego (chorego)"! Szatan gotów się wynieść. jakoby bity przez demona. do którego wszedł. Takiego demona. który z zewnątrz wcisnął się. Szaman u Ajnów. bo chory oślepłby. Dziki. Zdarza się. Duch. Taki „opętany. musi być chytrością lub przemocą zniewolony co opuszczenia zajętego mieszkania. ma skłonność do antropomorlizowania wszystkiego. mający wielką chorobę. wykurzanie. 278). „upewniając. wejście do ciała demona powoduje chorobę. Stąd . nadaje ciała nawet czystemu duchowi. Nie ulega bowiem wątpieniu. bicie. bierze go w posiadanie. wciska się w ciało człowieka. nazywa się „Nat-teik. W ciemniejszych zakątkach Europy. egzorcyzm. nazywa się Nat-Pah. Dlatego dziki „praktykuje trepanację czaszki. utrzymując iż „piekielna mara została wygnana z cierpiącego bez pozostawienia na ciele jakiegokolwiek bądź śladu lub rany" albo też pokazuje materjalne tego dowody w postaci gwoździ. przez którego — w jego mniemaniu — pacjent jest opętany". w ogóle istota nadzmysłowa. że niektóre przynajmniej z czaszek trepancwanych w dobie przedhistorycznej miały ten sam cel. że istota ta zostaje w bardzo luźnym związku z ciałem. że trzeba kilka takich demonów wygnać z chorego. a daemcnis percussus". tubylców na Sachalinie. ofiara. przekonany jest.

kto w chacie najstarszy. Czarownik w Żarówce pod Radomyślem tak leczył chorą na pomieszanie zmysłów kobietę: Podaną sobie czarną kurę wziął za nogi i rozdarł żywcem nad głową chorej. Jako skuteczne lekarstwo przeciw szaleństwu uważano u nas „przyłożenie do głowy wpółrozdartej kokoszy czarnej". który chorego opanował. rzekł: „Nie będzie jej szkoda. Zachowanie się zaklinacza. przypisuje to przebywaniu w nim obcego ducha. To też nauka etnologji stwierdziła. Udziela w Zbiorze wiad. dosyć żyła na świecie". najskuteczniej zaś działać ma rozdarcie żywego gołębia nad głową szaleńca. którą po nijakim czasie zastępują świeżą. (S. Takim zabytkiem ofiary jest puszczanie krwi obłąkanym. — świadczy. gdy mu wskazano starą matkę chorej. na głowę przykładają rozpłataną kurę żywą. które go prześladuje. Jak. tak że krew z kury ciekła po głowie kobiety. Nieszczęśliwy. Umysłowo chorego leczą Płudzianie okładając mu głowę żabą. Wchodzi on w człowieka ustami — wypędzony od jednego. i kazał jej do trzeciego razu obłożyć głowę córki tą rozdartą kurą — chora wyzdrowiała.218 pochodzą rozmaite na całej ziemi rozpowszechnione zwroty mowy i zamawiania. patrząc na to „niesamowite" zachowanie się chorego. że wraz z wiarą w opętanie ukazują się egzorcyzmy i stowarzyszą jej wszędzie od dzikości przez barbarzyństwo aż do cywilizacji. Już Jan Solikowski (Do obywatelów inflanckich 1599) używał zwrotu „godna głowa czarnej kokoszy". do niedawna mówiono u nas: „Wart (trzeba mu) czarnej kokoszy". przeto za bezpośredni sposób wyleczenia uważano wypędzenie tego ducha. Kaź. Haur w Skarbcu radzi „na szaleństwo czarną kokosz na dwoje rozdarszy. Gracjan Piotrowski w Satyrze przeciwko zgorszeniom wieku naszego (Warszawa 1773) zaleca „zgolić mu głowę i czarnej przywiązać kokoszy połowę". melancholję i tym podobne zboczenia umysłowe jako nawiedzenie lub opętanie przez złego ducha. mające przeszkodzić. — którym bywa u nas czarownik lub wróżbitka. owiniętą w pęcherz lub woreczek z płótna. co prędzej na głowę przyłożyć". itp. Czesi zalecają mózg psi albo krew puszczoną osłu za uszami. 1896 X 96). Na pomieszanie zmysłów dają w Świętokrzyskiem kota gnojonego z kołtunem palonym. zanosi więc do niego prośbę. Ponieważ nabrano przekonania. a wyzdrowieje". albo żywe jaskółki. „Mającemu pomieszanie zmys ł ó w radzi lud w Ropczycach „puścić krwi z pod języka. tak żeby krew spłynęła mu na twarzNa Wołyniu i Ukrainie puszczają krew choremu lub piją krew oślą. udziela się drugiemu. że lud uważa złego ducha za sprawcę choroby. Terapia ludowa obłąkania przechowała jeszcze ślady krwawej ofiary składanej demonowi. . któremi wchodziła lub wychodziła dusza. ale stara matka umarła. Nos bowiem i usta uważane były za bramy. trapiony chorobą i postami. Tem tłumaczyły sobie ludy obłęd. widzi w snach marę lub widmo. antrop. aby zły duch przez usta albo nozdrza nie uszedł z człowieka albo doń nie wszedł. wypędza lub wywabia i przenosi na inny przedmiot. Otoczenie jego. że zły duch opętał chorego. demon. Po odmówieniu niezrozumiałej formułki zapytał. Zwierzątka tę mają wyciągać chorobę z głowy i od niej ginąć. składa mu dary.

Przykłady dręczenia obłąkanych w dawnej Polsce podaje J. córka Królika (z Kieleckiego). pisanym w drugiej połowie 15 w. M. z. „wszyscy obecni. mając i tę okoliczność na uwadze. bijąc rózgą*. który warjata opętał. dziećmi odmienionemi przez boginki.219 na stopy rozpłatanego lina. Udziela . W książce Ks. W Skandynawji dają obłąkanym asę fetidę. aby zaczerpnąć w niej wody uzdrawiającej różne choroby. Miejsce krwi ludzkiej zastępowała już u starożytnych krew zwierzęca. Katarzyna.Kolberg: Tarnów . którego przywiązywano do słupa w domu. w dole głębokim przy młynie. Podobnież i ci. że dla złego ducha stoi jeszcze inna droga otworem. Górą po moście odbywa się procesja a „księża stojący na moście odmawiają nad nimi egzorcyzmy". którędyby dostać się mógł do duszy ludzkiej. świętości wkładają je do ust. poczytując jego ataki szału za sprawki demona. koronki itp. którzy przechodzą przez wodę Cedrońską (w Kalwarji Zebrzydowskiej) albo opętanych. Że tu wymienię tylko jedno: Do studni w Nowym mieście Korczynie ciśnie się lud od kilku wieków gromadnie.. w łupinie jaja. Włościanie powiatu Niskiego leczą obłąkanych. (S. n. gdzie kilkoro ludzi utonęło. pilnując się. ale owszem podkasawszy się tylko lub podgiąwszy je nieco. okrywszy prześcieradłem. aby zły duch. Skarb nieprzebrany (Częstochowa 1772) mamy mnogie przykłady dręczenia opętanych (w latach 1705-14). Długosz (w Żywocie św. Złotnickiego p. którą wiązać rodzice i pilnować musieli. zmieszaną z jego własną krwią. przez które na różne miejsca dla egzorcyzmów ją wożono—za przyczyną Panny Marji dnia 2 lutego 1708 od djabelstwa wolną i zdrową została" . j. dając im pić wodę z trzech studzien czerpaną po zachodzie słońca. Przy tym obrzędzie wypędzania czarta. to wszystko cierpiała przez ośm miesięcy. przedtem nurzona i topiona.. „Opierają się temudelinkwenci. nie wpadł komu z nich w otwartą gębę lub do nosa. po wsiach i lasach z krzykiem od pokusy wodzona. przyciskają mocno suknie do ciała. bogieniakami t.Rzeszów. między innemi epilepsję. Stanisława). więc wpychają ich do niej przemocą. nie chcą wnijść do wody. widocznie dla skrępowania i poskromienia złego ducha. mający przy sobie szkaplerze. nie zdejmują ze siebie odzienia. wychodzący po egzorcyzmie z opętanego. ucha. gdzie ich kąpano w rzece drońskiej. między innemi wymienia Piotra z Nerich. Kune^undy. 1910 XI 298). W odpust Wniebowzięcia Matki Boskiej — opętanych przez złego ducha wraz z upośledzonymi na umyśle i t. prowadzono na Kalwarję Zebrzydowską. we wodzie tej trzymają. Plinjus radził okładać głowę obłąkanego ciepłemi jeszcze płucami owcy. wymienia cu downe skutki lekarskie tego zdroju.. zwanych tu głupimi. Oto np." „Pozbawionego zmysłów człowieka na wyleczenie obwiązują powrozem z łyka lipowego okręconym i wodą skrapiają święconą". a w kościele okładano batem. Wedle mniemania ludu madiarskiego uśmierza się szał obłąkanego. licząca lat 24 „od djabelstwa okrutnie na ciele pomordowana. gdy mu się da napić krwi niemowlęcia w czaszce umarłego. Zbiór wiad. Jan Długosz w Żywocie św. Przykłady uzdrowienia szalonych i epileptyków wodą z cudownych źródeł zapisują już kroniki średniowieczne.

druga „bita. głodzona. sprawujący rządy na stolicy Krakowskiej w czasie choroby biskupa Sołtyka. (Rudawa). wprawdzie „zakazał przez kurendę duchowieństwu egzorcyzmy. poniewieiana" w nocy z dzieckiem błąka się po wsi. jakby chcieli zeń wytrząść demona. biją batogami i nielitościwie męczą w tej myśli.220 Ks. — „powstaje z wiatru". że przechadza się podczas burzy i grzmotu. W Żywocie św. A. Paraliż. staropolskim zabytku z r. ale natomiast przepisał. czytamy: „powietrzem zabity" albo „powietrzem rażony" w znaczeniu „paraliżem tknięty" (Prace filologiczne wyd. Paraliż nswet zwą 'trąceniem wiatru i mienią złego ducha (wiatru) sprawcą tej choroby. „paraliż: to jest. . Do dziś jeszcze zdarzają się wypadki takiego okrucieństwa. a nawet czynią ich za zbrodnie odpowiedzialnymi. Eufraksji. tj sznurów z dzwonicy. a kogo swym ogonem dotknie. A. W okolicy Stryja powiadąją. Nasi chłopi nie odróżniają postrzału od paraliżu i apopleksji Lud w Augustowskiem mniema. W innych stronach Rusi utrzym u j ą . Kryńskiego. temu djabeł wykręci członki. 265). nieczysta siła. Podobnie i Słowacy w Morawji poczytują zły wiatr jako sprawcę paraliżu. że „paraliż pochodzi z zawiania". Paraliż — powiadają w Budziwoju. że paraliż (pidwij) pochodzi z wiatru. wyjdzie zeń. czy wichru. W starożytności (Seneka) i wiekach średnich przypisywano obłąkanym różne nieszczęścia. wyobrażają sobie. że kto nastąpi nogą w wir wichrowy. że za zbliżaniem się wichru. Obłąkanych na Rusi i Litwie leczą znachorzy. I chorobę kości pacierzowej. Chińczycy wiążą i zamykają obłąkanych. zwaną zepsuciem pacierza. Spiczyński w książce O ziołach (Kraków 1534) powiada. okna". U barbarzyńskich plemion (na Celebes. głównym sprawcą choroby mienią „wicher" w postaci trąby powietrz n e j . wożą na trzęsących wozach. wyrządzając nn różne katusze: trzęsą ich na wszystkie strony. dlatego odchodzi się z chorym nielitościwie: Jedną taką ofiarę trzymają „zamkniętą na kłódkę w chlewie". Baudoin'a de Courtenay 1891 III. wskutek „przeciągu powietrza przez otwarte na oścież drzwi . 1524 wyd. gdy kogo powietrze zabije w połowicę albo w rękę albo w nogę". zaczyna w głowie szumieć i człowiek pada z omdlenia Pidwija. Paraliż powoduje — zdaniem naszych Ogrodów zdrowia —powietrze. W Czechach (niemieckich) biją dotkniętych melancholią rózgami i rzucają do wody. H. Zboczenia umysłowe uważa lud (w Gródku nadbużnym) za dowód stosunków ze złym duchem. nawiedzająca chorego. leczą Przebieczanie natrząsając i trzepiąc rękami chorego. jako opętanych przez złego ducha zamykano ich w więzieniu i dręczono. Rusini utrzymują. Somoa i in) wiążą im nogi i ręce i obchodzą się jak z dzikim zwierzem. że zły duch. aby na opętanych używano doświadczonego lekarstwa. sufragan Olechowski. któremi smagając najlepiej djabła się wypędza".

137). (z Masłowa). I Chińczyk mówi o tkniętym apopleksją. Poświsty. napadła (=spotkała) strzelca — postrzelca (uosobienie postrzału). Podejmiij" się wówczas łyżkę cynową. że choroba zmniejsza się z wymienianiem coraz mniejszych liczb. polega na przypuszczeniu. z której przy odpowiednich zaklęciach strzelają" i tym sposobem odpędzają złe z chorego na cztery wiatry. Zastrzał leczą na Mazurach. które się koło domu uwijają. „Kaj (Dokąd) ty idziesz strzelcu — postrzelcu?" „„Dy ja idę do tego człowieka chrzczonego. trzymając w lewej ręce sierp poziomo. kończy zaś zażegnanie odliczaniem od 9 do 8. strzelając pustym nabojem w palec. od jednego na ni. Federowski. szepcząc równocześnie pewne zaklęcia i pacierze.Na zastrzał znane są następujące zażegnania z ziemi Kieleckiej: Był tu pan zastrzał z panią zastrzałową.) i będę mu kości łupać. a Boską pomocą itp. a brat brata nie woła. Serb w Bośni wyprowadza w ten sam sposób reumatyzm ze skóry.""„Nie chodźże ta (m) strzelcu —postrzelcu. podkadza się chore miejsce. Pleszczyński Bojarzy międzyrzeccy 1892 str. gdzie kur nie pieje. Postrzał (panaricium).221 temu wykrzywi usta i tym podobne wyrządza psoty. jak wiele innych chorób nerwowych. lecz „przez zapaskę". z góry na dół. Po wypowiedzeniu tych słów dostał poraksyzmu. A. w nogę (w rękę itp. od dwojga jedno.). że trafiony został wichrem czy niepogodą. a nasypawszy nieco prochu strzelniczego. piana z ust mu się toczyła.szta! Świadectwem historycznem stwierdzono zamawianie tej kategorji w 5 wieku po Chr. od trojga dwoje. uważa lud mazowiecki za „pochodzący z zadania lub zarzeczenia (zaklęcia) wiatrem przeniesionego". stosowana w me dycynie wielu ludów Europy. po chwili odpoczynku powtórzył. zwany w Wydzierzewicach doktorem. bo już my ta(m) byli i dobrze sprawili" . a prawą wodząc po jego ostrzu. krew ssać. upadł na ziemię. Lud okolic Żarek Warszawa 1883 u. aż w końcu zniknie. Pozna ją t ę chorobę przy łamaniu w kościach. „wyrzuconą na świat" nie gołą ręką. od ośmiorga siedmioro itd. Rwanie w kościach zażegnywa Mądra w Poznańskiem. aby chory wystrzegał się wiatrów. wpatrywał się w chorego i drżącym głosem wymawiał następujące zażegnanie: Uciekajcie Wiatry. Przykładają też „szmatki moczone w odwarze z Postrzałowej trawy". od 8 do 7 itd. Bodaj nie było jednego! Kończy się zwykłem zaklęciem: Nie moją mocą. 267). (M. Cugi (Przeciągi) — widocznie upatrywano w nich sprawców łamania kości — przez moc Boską i dopomoc wszystkich Świętych itd. Od jednego do jednego. pociągając z lekka części cierpiące czubkami palców. (Ks. „ukaże się strzałka podobna do żądła pszczoły". na puste ugory. Metoda odliczania choroby. przez co ciało chorego wprawione bywa w pewną drażliwość działającą przy wierze pacjenta uzdrawiająco. kości itp. każąc „kłaść chorą rękę lub nogę na lufie fuzji. a oczy stanęły słupem. mianowanego Stachem (Pietrem itp. Mądry. Na zagojenie zastrzału (postrzału) posługują się w okolicach Siewierza następującem zażegnaniem: Szła najświętsza Panienka z Panem Jezusem drogą. gdy po zdarciu naskórka. Zastrzał (rwanie w palcu) leczą nasi znachorzy. mieli dziewięcioro narodu. od dziewięciorga ośmioro.

posłużyć mogą do przywrócenia pierwotnego teKstu naszych zażegnywań: Szedł Bożec ze swą Bozycą i ze swemi Bozątkarm. na bory. postrzale. — „Idźże. znane Czechom od 16 w. kości łupać. Ze swojem siedmiorgiem dzieci. N. Najświętsza Panna dopomocą. postrzale?" — „Idę. (M. W przekładzie z języka niemieckiego znane nam jest następujące zamówienie od za^tizału na Mazurach pruskich: Szeał drogą anioł święty i spotkał go sam Pan Jezus. suchy dąb. Kady (Kędy) nie dochodzą radta ani pługi Zażegnywacz (ka) odmawia oowyższą formułę ttzy razy nad chorym. Syn i Duch Św. aby wyzdrowiał. „Idź i uwolnij wszystkie części jej ciała od gło wy aż do końca palców u nóg". . grabinę. krwi nie rozlewać (z Zajączkowa). Panna się zapytuje: „Gdzie idziesz. W sosmnę. Pietrem bez wodę. Uszczypił go postrzał w nogę.. Piętrzę piasku i wody. Kończy Ojczenasz (do trzeciego razu). na lasy. 248—9).?wem Bozątkami?" (Bożec) — „ .222 Idźże strzelcu na czarne bory. wszelaka drzewinę Będzie ci sam Pan Jezus mocą. na smugi. Niech nie mają grzeszni ludzie i ty N. Odmianka tego zamawiania brzmi jak następuje: Idzie po strzał ze swojemi postrzelętami. łamania kości. (Pan Jezus) — „Kędy idziesz Bożcze. Federowski Lud 1 889 II. (Pan Jezus) — Nie chodź-ze tam zastrzale. a ci trzej są jedno. Będę stizelał w jego żyły. Podobne zamawiania. „Weź-że ty św. ze swą Bożycą i ze . Zetrzyj postrzałowe jady. aniele święty?" „„Idę do tej chrzczonej — tu wymawia się imię chorej — zastrza 1 zamówić"". „Dokąd idziesz. Najśw. spotyka się z Najśw. Oto zapisane z ust ludu Radomskiego zażegnanie od zastrzału tj.. Maryją Panna na lipowym moście. połączonego z obieraniem ciała: (Zamawiacz) — Poszedł zastrzał ze swoją zastrzalową. na lasy. Panno. przeszkody 1 '. lecz przez Pana Jezusa i Matki Bożej pomoc. który trzykrotnie ma zmówić „Zdruwaś Marja" do Przemienien a Pańskiego.idę ja ku N N Jego kości łamać. Napotkał go tam Pan Jezus z nieha (Pan Jezus) — Gdzie ty idziesz zastrzale? (Zastrzał) — Idę na jego (chorego dziecka) imieniny. krew rozlewać". Bóg Ojciec. Nie przez moją moc. Przenajśw. Najśw. Oto jak zażegnywał zastrzał zamawiacz (ka) z paralji Moskorzoń Szed Pan Jezus z św. Idźże ty w olszynę. suchy grab łupać. Bo ja ci tam nie każę. Przenajśw.

po krajach. strzelice. dziewięć psów pierworodnych. zamawiają Huculi w ten spos ó b : Ogasiwszy węgle w niepoczętej wodzie i wyliczywszy wszystkie święta od św. Rzekła im św. Poczem baba trzykrotnie spluwa. znachor odmawia nad chorym te słowa: „Postrzale kolący. żółte piaski pożerać. A polon ja I pytała ich: „Strzelcy. na brzegu Cz. to pójdziesz zniewolony! Ciebie koguty wydziobią dziobami. Zamawiacz (ka) z ludu czeskiego tak zażegnywa postrzał: Trzymając nad chorym miskę z nożem i nożycami. Szuchewicz Huculszczyzna Kraków 1908 IV. dziewięć kotów pierworodnych. trzykrotnie mówią: Chodzili strzelcy. ja ciebie zażegnywam. (Grohmann str. a trzymając je nad głową chorego. (W. strzelice! Kędy idziecie?" „„My idziemy ku tej a tej osobie (imiennie). sinych żył nie wyciągał. z głowy. Baba ruska taczając jajkiem po sparaliżowanych członkach i oblewając wodą. Po górach. Rwanie w głowie i postrzał leczą Słowacy zamawianiem. z mięsa. Mikołaja. Idź sobie lasami.223 Żyły targać. nękający i serdeczny. z nosa. południowy. Mięso drzeć. z serca. czy z pracy. a na tej górze jest skała. odsyłam cię na suchy las. przepadnij ! Ty do tego ciała nie masz dzieła" (przystępu). koty wygrzebią łapami. tam ci hulać i bujać. z zębów itp. morza jest wysoka góra. krew pić. z 77 żyłeczek. z kostek. do miski wlewa się nieco wody i kilka ziarn owsa. górami. zgniłe kłody wywracać. 1 6 1 . z nerek.Gdy ty nie zechcesz pójść dobrowolnie.2 ) . psy wygryzą zębami! Szczeźnij. (Pan Jezus) — „Nie chodź ty tam Bożcze ze swą Bożycą i ze swemi (Bożątkamil Idź na góry. 320—1). na skały. z języka. Móżczek jeść. kości łamać"". Spotkała ich św. wodami aż do Czarnego morza. z ust. Krew pić -1 ". a w tej skale jest 9 kogutów pierworodnych. oblewam wodą i taczam jajem. wodę z morza pić! K'temu mi dopomagaj!" Postrzał (postriw). Apolonja: „Strzelcy. zawróćcie. kładąc do miski nóż i nożyce na krzyż. północny. A tej osobie pokój dajcie!". wschodowy. żółtych kości nie łamał". . tak zamawia pod wij: „Ty mocny. Drzewa rąbać. Żebyś tu czerwonej krwi nie spijał. strzelice. z oczu. postrzale bolący! Czy ty powstałeś ze świata. mówi: Chodzili strzelcy i postrzelice Po górach i dolinach. Powtarza się to po trzykroć. czy z wiatru. ja chcę cię wywołać z 77 kosteczek. Postrzale bolący. neuritis acuta. postrzale kolący! Wywołuję ciebie ze skóry. sine morze popijać.

kędy idziecie?" „My idziemy ku N. Apolonja. zwłaszcza koguta. przyrządzają też kąpiele animalne. gdzie się chory znajduje. (woła. czerwony — człowiek zdrów. Paraliż czy apopleksję leczy na Rusi morska świnka. pianiem. wątrobę i w ogóle wnętrzności ciepłych jeszcze zwierząt. wracajcie. ofiarują czarnego koguta (Słowaczka — kurę) i sączą kilka kropel krwi tej choremu w usta. A tej osobie pokój dajcie!" Pozostałością ofiar pogańskich są następujące sposoby leczenia: Na postrzał radzą w Siedlcu zabić psa i w ciepłych jego wnętrznościach trzymać przez czas nijaki znieczulone członki. taczany przez dość silnych chłopów. psa. W ogóle ludy indoeuropejskie posługują się przy napadach paraliżu owijaniem lub wkładaniem dotkniętych chorobą członków ciała do wnętrzności świeżo ubitych zwierząt. kota) i drobiu. Choroby narządów trawienia — Macica — Uroki. wreszcie kąpie się chory w ciepłej krwi wolej (Kalendarz lwowski na rok 1856). a za pożywienie otrzymuje polewkę z mięsa niedźwiedziego. Mięso drzeć. N. przechodzi na nich paraliż i przez to uwalnia odeń chorego Tkniętego apopleksją w Rosji zaszywają w świeżo zdjętą z niedźwiedzia skórę. które obiera — ż a b ę . Paraliż i apopleksję poczytywał lud francuski (w Rennes) za dzieło złego ducha i radzi włożyć sparaliżowaną nogę w rozprutego koguta. (Bucharowie i Sangarzy) Gdy Słowak czeski straci wskutek paraliżu mowę. zwierzęcia już w głębokiej starożytności odpędzającego złych duchów. w Niemczech króliki pomieszczone w izbie. kości łamać!" Rzekła im św Apolonja: „Strzelcy.224 Spotkała ich św. Przeżytek to krwawych ofiar. Paraliż przypisują w Kaliszu zawianiu i leczą „zawianego" (t. krew pić. Na zastrzał w palcu przykłada się do miejsca. do których również używano zwierząt domowych. ograniczającą się przed wiekami badaniem języka i moczu. . Mózg jeść. i wewnętrznych przedewszystkiem na te oznaki. tkniętego paraliżem) pocierając go czerwonem suknem. Ta się ich pytała: „Strzelcy. Kolor czerwony zastępuje krew. strzelice. Lud dobrzyński takie czyni wnioski: Jeśli język jest czysty. przykłada się drugą i trzecią a? choroba ustąpi. wrzucając do gorącej wody kiszki. Przeciw darciu skutecznem jest przykładanie żywcem rozdartego morszczaka. maczanem w occie. Przy apopleksji wkłada włościanin nasz swe sparaliżowane członki w świeżo zabite bydlę albo w pół przeciętego gołębia. strzelice. w której trzy dni leży. j. Zgodnie z semiotyką ludów europejskich. gdy ta zaciągnąwszy chorobę zdycha. patrzą i u nas na wsi w chorob.

z kMniki chorób dziec. P* GrOe-a. Mężczyzna zc znamieniem (Zdjęcia fotogtdt z szpitala p' wszechrego u : Lwowie prymari isza Dr. najpotwór na ił jośliwy (Ze zbioru fotogr Dr. Wielopostai iowe zapaleni riPtw >vv. lwow Skrzywienie kręgosłupa (Zdjęcie fotogr. Pro ł . hrzęstniak p&lca (chondroma. J. K.djęcie totog«-aficzne palców u rogi. Ze zbioru r.) . Ze zbioru Dr. Rothtelda prof unw.1 Leszczyńskiego. we Lwowie. Leszczyńskiego prymarju3za szpitala lwow. H Hilaiowiczi d scenta U.

Lud nasz i inne ludy europejskie nie mają dokładniejszego wyobrażenia o chorobach wewnętrznych. Środek ten leczniczy opiera się na rozumowaniu przez analogję mniej więcej w tej formie: Chory na żółtaczkę ma barwę skóry żółtą.225 gdy zaś oblężony. którą nasz i inne ludy przypisują złości. piją krew zmieszaną z żółcią. Z śniegu na Boże Narodzenie wróżą kwitnące sady (analogja bieli). jak wskazuje papyms Ebersa. na którego widok chory pozbywał się żółtaczki. zwaną powszechnie różą. nerek. wtedy człowiek jest cierpiący.roby. mówią Niemcy es ist ihm etwas iiber die Leber gelaufen. Leki stosowane od wieków u nas i innych ludów. że im się żółć przelewa. Djagnoza na podstawie uryny znana już była starożytnym Egipcjanom. Choremu na żółtaczkę włościaninowi każą wpatrywać się w patynę a wyzdrowieje. Na zasadzie „similia similibus curantur" leczono żółtaczkę zewnętrznemi. opierają się na zasadzie naiwnie przez umysły pierwotne stosowanej analogji. leczą w Zakopanem okładami lub okadzeniem róży czerwonej (ogrodowej). Stąd pochodzi pouczenie: pożółkł ze złości (w Niemczech er ist vor Arger gelb geworden). Na Rusi czerwonej rozpoznają w ten sposób stan zdrowia chorego z jego moczu: biały ma oznaczać słabość. wstępujący do stowarzyszenia sprzysiężonych. posługiwali się też moczem lekarze średniowieczni. utraci żółtaczkę. Gdy mocz ma kolor żółty. Z chorób wewnętrznych może najwcześniej znaną była żółtaczka. Taką samą analogję stosują u nas i u innych ludów w najrozmaitszych chorobach.Pojęcia choroby żołądka. sympatycznych środków. z. mętny. Wojnę przepowiadaj: z krwawo zachodzącego słońca. czerwony febrę itp. w ogóle jamy brzusznej nie są jeszcze zróżnicowane. zupełnie różnych. wróżbach. W słowach „mam go na wątrobie" zachował się ślad takiego pojmowania tego organu. kolki. Przeto chory wpatrując się w patynę. Obja wem słabości wątroby jest żółtaczka. albo wewnętrznemi środ kami żółtego koloru. Gdyżżółte pójdzie do żółtego (z sympatji). mocz biały. pozornie równych. co ma IU celu spotęgowanie nienawiści do wroga. na biało zamulony — chory. O człowieku. Patyna ma również barwę żółtą. co sięgać ma doby przedhistorycznej. za Homera używano tego samego wyrazu na oznaczenie żółci i gniewu. Chorobę. jak np.wą. Mamy tu utożsamienie cech. w barwie dwu przedmiotów. Hippokrates zalecał w tej chorobie polewkę z ptaka z żółtemi piórami (ikteros). Niemieccy oglądacze wody (Wasserdoktoren) wnoszą z moczu czerwonej barwy o gorączce. należące do t. co nam przedstawia drzeworyt w inkanabule zatytułowanym: Rudimentum Noviciorum (Lubeka 1475).jelit. bardzo nieokreślone. przezroczysty oznacza zwykły stan zdrowia. Chińczycy. zaczerpniętej z kategorji podobieństwa najczęściej barw. Podobną djagnozę stosują Czesi i Jugosłowianie. zgryźliwych. śledziennikach powiadają u nas i w Niemczech. Plinjusz doradzał żółte łapki koguta w winie. szybko popadającym w złość. przykładając choremu złoty pieniądz na piersi. Żółtaczkę leczono już w dawnych I11djach środkami koloru żółtego. O ludziach złych. Dioskurides zło„Uzdrowienie ludu" J5 . a niektóre. czarach itp.

226 cienie żółtawego koloru (chrysantenum). radzą choremu pić ze szklanki ulepionej z wosku. objawjającejsię róvvnież żółtą barwą. Wołosi w Monastyrze obwiązują szyję niemowlęcia żółtą nitką jedwabną. Nadto chory szuka koguta (kobieta kury) z żółtemi łapami. podobny do podobnego. a weź sobie moją żółtą. Tym sposobem leczą i Czesi żółtaczkę żółtemi środkami. na Ukrainie każą wpatrywać się w kielich kościelny lub patynę. Choremu na żółtaczkę w Rosji zawieszają na szyji bursztyn. lub kąpiel w glinie na rzadko rozrobionej. Wszystkie te leki żółtego koloru działać mają przeciw żółtaczce na zasadzie: similis simili. kwaszone ogórki. a żółtaczka zniknie. Na zasadzie klin klinem się wybija opierają się i zamówienia żółtaczki przedmiotami koloru żółtego. nazajutrz. dają pić ze złotego kielicha lub każą się przyglądać w roztopionej smole. wpatrują się w złoty kielich. Słowacy uważając złość lub gniew za przyczynę żółtaczki. przybyły do trzech żółtych lasów. uświęconą i ugotowaną marchew lub agrest. zamawiają chorobę słowami: Różyczko. potem kąpie się w tej wodzie. dc żółtej izby. do żółtego N. porębały trzy żółte drzewa. myje je. Te i tym podobne środki sympatyczne polegają na analogji żółtego koloru pierścienia. Starożytni — a dziś ludy wschodnie — posługiwali się klejnotami tego koloru. do której włożono złoty pierścień albo smarują twarz sokiem wyciśniętym z cytryny. przemieniając nitki. Daj mi swoją czerwoną. £ Żółtaczkę leczy lud w Bośnji i Hercegowinie w ten oto sposób: chory rzuca odziedziczonego dukata do wody i przez siedmdni myje się tą wodą i ją pije. Na Mazowszu pruskiem stosują w tej chorobie na wewnątrz środki — żółtego koloru: serwatkę. Oto przykład tej kategorji z Siedmiogrodu. przyszły do żółtego dworu. poczem je przemieniają a choroba ustępuje. szły na trzech żółtych drogach. Żółtaczkę leczy się u nas kąpielami w ziołach kwitnących żółto albo w jagłach. (koloru żółtego). piją z wydrążonej marchwi albo z kielicha. położyły je na żółtych ramionach. noszą złoty pierścień na szyji. W innych okolicach Rusi radzą zażycie uskrobanej miedzi z chlebem — przyglądanie się w złotej monecie. cytryny itp. Podobnych środków sympatycznych używają inne ludy: w Niemczech zawieszając dziecku pierścień ślubny lub pieniądz złoty. Jak u starożytnych Indów choremu na żółtaczkę smarowano piersi lakiem i nakrywano złotem. w roztopione masło. Serbowie zawieszają choremu żółtą nitkę na szyji i czerwoną kwitnącej róży w ogrodzie. wrzucają do wódki pieniądz albo pierścionek złoty. nosić czosnek na szyji i spuszczać go aż w okolicę wątroby. Górale polscy na Węgrzech każą kurę żółtą warzyć i polewkę z niej pić. „który wyciąga żółć. a choroby. — tu podaje zamawiający imię chorego* . „Trzy żółte kobiety wzięły w swe żółte ręce trzy żółte siekiery. Dają choremu pić z żółtego naczynia. kładą do wody złoty pieniądz. zawijając taką samą nicią krzak róży w ogrodzie. Choremu na żółtaczkę dają na Podolu napić się wody z kielicha mszalnego. patrzeć w złoty kielich. tak dziś żółtaczkę leczą kąpielą w wodzie. w Bogu moja siostrzyczko.

ten. albo dają pić ze złotego kielicha. a zawiesiwszy ją w kominie. (B. albo podając mu w jedzeniu lub napoju wesz. Morawianin wlewa też do łupiny z jaja albo do marchwi trochę moczu i zawiesza je w kominie. to daję tobie!" Po dziewięciu dniach zakopuje kość pod drzewo na cmentarzu i ucieka do domu.227 —trzema drzewami zabiły żółtą żółtaczkę—zabiły ją w imię Boże na śmierć. choroba zniknie. z dukatem na dnie. Żółtaczkę Żydzi małopolscy lecŁą podając choremu napój w naczyniu sporządzonem z żółtego wosku. wyleczy się. (B. gdy puści swój mocz na marchew.) rychlej. zdaniem Żydów w okolicy Lwowa. a chorego żółtaczka opuści. zniknie i żółtaczka. W. gdy mocz wyschnie. Jeden z dawniejszych pisarzy niemieckich radził zerwać przed wschodem słońca marchew polną. chory wyzdrowieje. Gdy dziecko żydowskie dostanie żółtaczki. Styrji i Frankonji). każą się przyglądać w roztopionej smole w dziegciu. Madziar zawiesza sobie kość zmarłego nagołem ciele i mówi: „Co jest żółtego we mnie. Schiffer Alltagglauben der Juden. aby się nie wróciła. W.mówią: Niechaj zejdzie żółtaczka z chorego (N. poświęconą na Matkę Boską zielną. gdy marchew uschnie. Rusini. (z Tylży J. w tym czasie ma chory wyzdrowieć. Podobnego sposobu używają Rusini: Wydrążają marchew. w wydrążony otwór nalać trochę moczu i zawiesić ją w kominie. aby się tam choroba uwędziła. do której wrzuca trzy gwoździe żelazne. Chorobę tę Jęczy hodża w okolicy Konstantynopola. potem rozpłatać lina i położyć na piersi". Wieśniacy ziemi dobrzyńskiej radzą na żółtaczkę „ogon lina przeciąć na krzyż. Chory Rumun na Węgrzech robi w marchwi otwór. żółtaczka zniknie. zagrzebać w gnoju (w Bawarji.do której nasika chory. Choremu na żółtaczkę każą Litwini w Prusiech wydrążyć marchew. trzy razy codziennie. należy marchew wyjąć z komina. W mniemaniu ludu polskiego żółtaczka opuszcza ciało chorego moczem. aniżeli te szczyny wyschną. gdzie tak długo zostaje. Kto ma żółtaczkę. stawiając przy chorym mosiężną czarę z wodą. napełnić ją wodą i zawiesić w kominie. wypłukać w wodzie i wypić ją. po odczytaniu miejsca z koranu i odmuchaniu chorego każe mu się wpatrywać przez tydzień. W Krakowskiem zbierają mocz w wydrążoną marchew i zawieszają w kominie. a mocz każą choremu wypić. wskutek czego szczupak zacznie żółknąć i uśnie. aż nie uschnie.Leczenie żółtaczki tą metodą jest u ludów romańskich powszechne. puścić do niej swój mocz. Schiffer Alltagglauben Am Urąuell 1893 IV 142). Am Urąuell 1893 IV 210). W okolicy Tykocina radzą żywego szczupaka wpuścić do naczynia z wodą i wpatrywać się w niego. 1 Słowacy wlewają do wydrążonej w formie kielicha marchwi mocz chorego. każą małego lina rozciąć na pół wzdłuż i przykładać na dołek sercowy. napełni go uryną i zawiesza ostrożnie w kominie. w okolicy Zbaraża. Lud litewski w żółtaczce je ugotowaną marchew. Radzą i Czesi wydrążyć marchew. Na Podolu rosyjskiem noszą na pier- . gdy marchew uschnie. Sembrzycki Am Urąuell 1896 1 136). Rdzę osiadłą na żelazie uważają za wyciągniętą z chorego materję żółtą. i zawiesić ją na słońcu. na dno tej czary. wrzucają do kąpieli pierścionek złoty. Przedmioty koloru żółtego mają żółtaczkę wyciągać. zawieszają ją w kominie. a gdy mocz uschnie.N.

Zażywanie żywych wszy w chlebie przeciw żółtaczce polecają nasi włościanie i Rusini (na czczo trzy razy dziennie po trzy =» 9 sztuk). wewnętrznej niedyspozycji. a z nią: żółtaczka popłynie w świat. 230). kłębuje. odwiązują go (Mysłaków). Na Ukrainie zalecają choremu „trzymać w każdej ręce po żywym szczupaku i nieustannie wpatrywać się w nie dopóki nie zdechną. Szwabi (w łyżce herbaty lub na chlebie z masłem). Na oznaczenie pewnego ogólnego osłabienia. c. W Szwabji kładą lub przywiązują żywego lina w okolicy wątroby dopóki nie zginie. że choroba przeszła na ów czosnek. który zabiera żółtaczkę chorego. rzucają ją na płynącą wodę. str. N. mówiąc: „Gołębiu. Używają też następującego środka: Nad głową chorego okręcają po trzykroć młodego gołębia. Charap Volktumliche Heilkunde der Juden. weź chorobę od N. „jakoby macica jego wyrwała mu się z wsewątpiów (wnę- . W oczach innych wygląda jak ręka. Choremu w Czechach. lecz oddzielna istota żyjąca. aż one zasną a żółtaczka z oczu przechodzi na ryby. używa lud opodal Częstochowy wyrażenia „chodzi mi macica" i upodobnia ją do „latającej nerki". Nie jest to organ (narząd). Żydzi w Małopol 1 wschodniej przykładają gołębia otworem odchodowym do pępka chorego. żywego. gołąb wsiąka w siebie żółtaczkę i kona. że kto długo choruje. gdy czosnek zżółknie. którego Mazurzy pruscy mianują macicą. Chłop z okolic Kozienic w Radomskiem „utrzymywał. Lud polski na Rusi czerwonej i Ukraińcy kładą na piersi gołąbka. Przy reumatyzmie wielostawowym macica chodzi po całem ciele. albo zakopują w ziemię. dopóki nie zdechnie. Wyobrażają sobie tę szczególnego rodzaju istotę w Działdowie jako „robaka z ostremi pazurami. w Niemczech zawieszają główki czosnku na czerwonej nitce i noszą tak długo na ciele (zazwyczaj dziewięć dni) aż pożółkną i wyciągną żółtaczkę. burczy albo skrzeczy. przy cierpieniach organów brzusznych przewraca się po brzuchu." Zdaniem włościan w Olsztynku ma to być „robak o ciele okrągłem z niezliczonemi nogami. daje się we znaki człowiekowi — dręczy go i męczy. Am Urquell 1894 V 296). ani część organizmu. poczem go wyrzucają na bieżącą wodę. „ma kończyny w rodzaju palców. na Rusi. któia sprawia najrozmaitsze cierpienia." Rosjanin chory na żółtaczkę bierze do rąk dwa żywe szczupaki i wpatruje się w nie tak długo. Żółtaczkę leczy lud w Czechach przywiązując choremu lina na gołe plecy. a chory wyzdrowieje. Przeciw żółtaczce zalecają u nas jeszcze następujące środki mistyczne: Zawieszają na szyji dziecka dziewięć ząbków czosnku. nawiązanych na konopnej nitce. który przebywa we wnętrznościach człowieka i skoro z jakiego szczególnego powodu bywa rozzłoszczony. syna N. Według innych kolki (kłucia?) i kurcze sprawia duch płci żeńskiej. inni mordowiskami. a chory pozbywa się tym sposobem żółtaczki. (Grohmann 1.228 siach przywiązanego lina. gdy ryba pożółknie i zginie.!" i puszcza się gołębia (J. a sam żółknie. Między ludem naszym jest mniemanie. przez co żółć z człowieka ma przejść na ryby. tego męczy macica (matrix). N. znak to. na chlebie z masłem) i Cyganie na Węgrzech (9 wszy w dziewięciu śliwkach). Litwini (9 wszy. któremi chwyta i ściska".tak iż wygląda prawie jak kiść i wielkości jest może talara".

29 tiznosci) i skakała po stole jak żaba".ą na tę chorobę przeważnie kobiety po odbytym porodzie. w okolicy pępka. 29) W pojęciu włościan z Rudawy: A^acica znajduje się. wyłazi z wnętiza macica do pobliskiej wody. Chodzi ona. ze micica czyli macinmk „ku wuniej (gwoździkowi w zgó:ę wciągnie się". sztychącą w końce palców i stawów" Wyobrażano sobię sprawcę tej choroty jako istotę żyjącą. Wyobrażenie. że ich macica dusi (O. wypinającą się. Dla tego podobieństwa do wąttoby miętusa. podług mniemania Mazura z okolicy Międrzyizecza. (uterus). Wierzenia ludu polskiego. ale także mężczyzni. A. Kolberg Lud Krakuw 1876 T. Pleszczyński bojarzy 1892 str." Niepłodne niewiasty ofiarują figurę z wosku w postaci macicy=ropuchy Małce Boskiej. Spiczyńskiego Kraków 1542) zalecał „gwoździki zdzierzeć w nosie" na wypadek. „należy ją nakarmić". błędnicy itp. 1 chłoń ruski z powodu nadmiernej pracy fizycznej. wówczas chcąc „zapędzić matkę napowrót do jej domku". zbliżoną do zwierzęcia.. (Ks. dają ją cierpiącym na macicę w stanie sproszkowanym i w wódce. dostaje poruszenia załatnika (macicy). Ks. alt także u mężczyzn. X. > vpina sie właz. że „matka opuszcza swój domek i stąpa w górę". macica wysadziła lub wyszczepierzyła pazury. Węgrów i Litwinów — prawią o wędrówkach macicy. nie tylko u kobiet. (p. znane u nas było w wiekach śiednich. dźwigania ciężarów. jezeu ich kobieta nie zamknęła."Macica. w stawy i końce pa^ow powiadają. Freytag Tiere im Glauben der Aelpler Am Urąuell 1892 III 1 9 1 . reumatyzmu. Rozróżniają „macicę chodzącą. „gdyby macica zeszła na dół".w gaidło. Lud z Dąbrówna utrzymuje. że „niektórym matkom. kociego smalcu i mięty w łupinie orzeszka. w tein przekonaniu.Czeinkolwiek podrażniona. od której dobrego stanu zależy zdrowie. Noworadontski) macica oznacza znajdującą się gdzieś w ewnętizu człowieka żywotną część ciała ludzkiego. I nne ludy Europy — że tu wymienię jeszcze Włochów. Kolberg Lud 1888 XXI 170) W zachodnich powiatach W. Żydów i in. że na macicę chciują nie tylko kobiety. Mazurzy innych okohc wyobrażają sobie macicę „podobną z kształtu do wątroby miętusa" i w tej postaci wiele osób ją zrzucało". Bawarczyków. zaświeciwszy trzy maleńkie świeczki woskowe w wieńcu. mającym we śnie otwarte usta. włażącą w gardło. dlatego mówią: „Macica skrzeczy. Poznańskiego skarżąc się na boi wnętrzności truwą. zatapia swujt ostre podnoża w ciele człowieka i przez to sprawia okropny ból a nieraz sprowadzić może śmierć. poczem wraca napowrót włażąc ustami.ętiznościach. Zapada. kładą więc na pępek chore] osoby trochę miodu. jak np. ale i mężczyźni. 121. Już Ogród Zdrowia (wyd. (O.2 ) .epieir: yła pazury.że skrzeczy lub wvzci. wyobrażano sobie na ze- . (L. gdzie się kąpie. Lud Styryjski mówi wyraźnie. str. spotykamy u Czechów. iż macica przenosi się z miejsca na mit jsce. Lud alpejski opowiada. Chorobę macicy (Gcbarmutter). który nadyma się i zaczyna wędrować po brzuchu i wr. że macica „ma kształt jakoby chrabąszcza o wielu nogach ze szponami" ktureni) trzyma się brzucha. H. macica pokahła lęce lub nogi" itp. W wyobrażenia ludu polskiego z Woli Wydr. jest przyczyną choiób nerwowych żołądka. ogólnej inedospczycji. a wy/aźenia „chodzi macica" używają tamtejsi chłop 1 na oznaczenie wewnętrznego niedomagania.

którym stara się pochwycić kroplę zapładniającą". po brzuchu handluje (z niemieckiego hand . trą go i piją z mlekiem. Skutecznym . podobna do żaby. że macica jest zwierzęciem demonicznem. w postaci ropuchy. przecedza się przez garnek. robi rękami. Kryński Macica Lud 1910 XVI 409). najczęściej ropuchy lub kuli najeżonej kolcami. pomocnikiem. lekarka siada mu na kolanach i z całej siły rękami. to ona jeszcze lepiej przygniecie i mówi: O ty psia krew. które przegryzać miało wnętrzności.W wyobrażeniu zabobonnych Żydów macica. „ma łapki i pyszczek. Szwajcarji. raka. że pojęcie to nie było obce w przedhistorycznej dobie. Starożytni Egipcianie wierzyli. Ulanowskaw Zbiorze antrop. górny i dolny. posiadającem swą wolę. Tym sposobem następuje poczęcie. że trzeba zadać coś obrzydliwego. roztopiony zaś tłuszcz łagodzi wszystkie dolegliwości. że „wódka rozgrzewa żołądek. które odejmując wypuszcza dziecię na świat. przez co jest niespokojna. ma być kilka gatunków: męski. macicę ma też i mężczyzna. dodaje się nieco wódki. Niemczech jako drapieżne zwierzątko. „matka ludzi". wskutek czego człowiek choruje (Plato i Hippokrates)." (M. Starożytni Grecy uważali ją za żyjące w wnętrzu człowieka zwierzę. macica. na co zdają się wskazywać wykopaliska na ziemiach słowiańskich. kobiecy. zawieszane w kościołach i kaplicach alpejskich. burczy". przedstawiające macicę w postaci żaby. która z wymiotami wychodzi z ciała chorego.miach polskich i ruskich. Wotywa. Leczy tę chorobę środek uniwersalny „wódka z tłustym" (tłuszczem) w tem przekonaniu. Zrodziło sią ono z obserwacji istotnych zmian położenia macicy. Wyobrażenie ludu polskiego. 1884 VII 298). że macica jest istotą żywą. trza mu macicę nagnać na miejsce." Bole porodowe powoduje macica. Wyobrażenie. w Czechach. podobnie jak rany zewnętrzne. zw. lub inne organy zajęte. z żelaza lub wosku. „płód przytrzymuje macica łapkami. jak dowodzą pisma Aretajosa i Dioklosa. to znaczy. rusza się. Najdziwaczniejsze pojęcie miano od wieków o macicy.ręka. rozpowszechnione było już w starożytności. miętosi). trzeba ją „zbrzydzić" 1 . Bierze się więc do tego trochę końskiego lub gęsiego pomiotu. poruszającą się w ciele. kamienia tego. (Na Mazowszu) Bóle maciczne leczą w Stradomiu „kamieniem od poderwania" (choroby bowiem nabawia się poderwaniem). powiadają w Łukowcu mazowieckim że „utrząchnął się. która „po wydaniu dziecka szuka go. nachodź na swoje miejsce (St. Aby macicę usunąć z wnętrzności. G d y chłopu brzuch boli. może swoje właściwe miejsce zmienić i polecali odpowiednie środki lecznicze w celu sprowadzenia jej na swoje miejsce. żeby to łatwiej było zażyć i d a j e się ten napój do wypicia Usuwa to macicę. a są ślady. składane przez kobiety w ofierze za szczęśliwe rozwiązanie. coby jej sprawiło nudności. Dlatego figurki zawieszane podcudownemi obrazami Świętych mają kształt takiego zwierzątka. a jak tam kiszka kruknie. a niezaspokojone oburza się i wędruje po ciele. lub jeża. które po zapłodnieniu staje się pożądliwem. że macica. znane już były Rzymianom z przed dwutysięcy lat (vulva florencella). a l b o w chorobach." Chory kładzie się więc „we znak. ma swe źródło w medycynie starożytnych (od Hipokratesa do Galena).

to ów zołotnik (macica) zsuwa się na dół". stań na swojem miejscu. gdzie cię matka urodziła. posługują się również zamawianiem. a nie chodź. jak solitera. Rozróżniają dwa zołotniki: „męski (czołowiczy). zołotniku żeński. pod drzewem owocowem. W bo!u brzucha pomaga dmuchnięcie pierworodnego. tak odpoczywaj u tego chrzconego (Janka). Jak ten kamień leży w ziemi. przeciw temu stosują na ziemiach Rusi zabieg wytrząsania choroby. trudniejszy do wyleczenia i żeński (żenoczy)" łatwiejszy. Przewróciwszy chorą (głową na dół). na co cierpią kobiety i mężczyźni w Litwie. Syna Bożego i Ducha św. przyczyna: „jeżeli kto coś ciężkiego podniesie i z wysoka spadnie lub w inny jaki sposób bardzo się zdźwiga. Płeszczyński Bojarzy międzyrzeccy Warszawa 1892 str. Na Białorusi rozparzonym „wienikiem" nacierając chorej plecy i piersi. ma się uspokoić cichuchno. Ty macico z urazem. pomoc. Boga moc. do której włożono pewne zioła i korzenie. Przez P. nie pij krwi. Zamówienie . koło swego brata. po niemiecku Goldader (złota żyła). ani go trapić. 103). którą mienią. które od tej wody usycha. a nie będzie poruchowany. to „choroba na Pokuciu dość pospolita". w krzyże nie wpadaj i w okna nie zaglądaj" i t. lekuchno. Przeciw opuszczeniu lub wypadnięciu macicy. Mazurzy pruscy zamawiają macicę. Po przeżegnaniu się trzykrotny Amen. Z rozlicznych używanych przez lud ruski środków sympatycznych wymieniam: zapalenie kądzieli na pępku i zamawianie temi mniej więcej słowy: Zołotniku męski. przyczem powiedzieć ma następującą zamowę: Macica Żółcica! Skążeś się wzięła ? Czy z oczu. a którą wylewa się na rozpaloią cegłę. tak i macica z urazem u tego chrzczonego (tu wymawia się mię chorego) nie ma się więcej poruchować. na zlotem krześle. na złotem krześle. podsuwają go rękami na dawne miejsce a posługują się zamawianiem. Macica. „siedzibą jej miejsce pod pępkiem". następującemi słowy. u Rusinów zołotnyk (złotnik). nie łam kości. p. A. mówią po trzykroć: „Załatniku złoty nie chodź po kościach. istotą dziedziczną. tę zaś rozbija się i zakopuje przed wschodem słońca. bożego człowieka. pomoc.. w którem proszą „Zołotnika. Przez Pana Boga moc. Wyższym stopniem choroby jest wypadnięcie macicy. d. aż macica wejdzie napowrót. nie chodź po kościach i bokach — usiądź na górze i t. gdzie Pan Bóg błogosławi. — tak nazywają tę chorobę — aby stał na swojem miejscu. zwane urazem. a nie masz się poruszać więcej. czy z wiatru. czy z kołtuna — Idź do pieruna! (Ks. W celu przywrócenia go na miejsce pierwotne. po zmówieniu Ojczenaszu: Poszła Matuchnioska Boża w cichem uspokojeniu macicę z urazem łekować i ustanawiać. nogami uderzają trzykrotnie o powałę. masz łóżko usłane. Syna Bożego i Ducha św. baby-znachorki smarując brzuch masłem.." wreszcie wdychaniem pary z wody. albo „włosami z głowy i z dolnej okolicy ciała na krzyż pacjentowi uciętemi.231 •środkiem zaradczym ma być okadzenie chorego b:irsztyn~m piórami.

232 od macicy. połóż się znowu na swoje właściwe miejscel Mniemałaś. Po trzykrotnem odmówieniu tych słów i przeżegnaniu powtarza się całe zamówienie do 9 razy. Poczęści należą do tej kategorji chorób uroki. a nawet śmierć. jeśli popatrzy na cielę. Uroki. W imie Ojca i Syna i Ducha św. na co spojrzą Jeśli człowiek. jak napisano w świętej siódemce". Uroków dostać można nawet z wiatru. Spotkała ją Macica. nie pójdziesz ze mną do grobu! W imię Trójcy przenajświętszej. Prusy. mleko. Litwa. Przyrokom podlegają u nas wszelkie sprawy. wciągając go oddechem. że powodują je uroczne oczy. dlatego np. ono padnie. i przez całą Trójcę Św. przez Ducha św. tak opiewa w przekładzie z niemieckiego: Matko macico! przeciwniczko Matki Bożej Proszę cię przez Boga Ojca i Boga Syna. okrywa się wodorostami i odmawia ludziom czystej wody. Zamówienie macicy w hrabstwie Ruppin:Szła Dziewica (zapewne Najśw. co ma takie oczy. wywołując ból głowy. Przyrok rzucają złe oczy na chleb. że złe oczy. Jedna kobieta ma len piękny lub kapustę w dużych głowach. zwanej w okolicy Olsztynka kolkami. Lud nasz przypisuje urokom nietylko choroby i kalectwa. zamieszkująca ją rodzina zacznie się kłócić. pszczelarze przy pracy swej unikają obecności niewręcznych kobiet. Po odmówieniu „Ojczenaszu" przeżegnać się trzy razy z opuszczeniem Amen. duszy i ciała nie trapiła. komuś krowa nie daje mleka — kiedj . ono „obrażone robi glon". Panna) przez pole.ogę. że pójdziesz ze mną do grobu. gdy rzuci urocznem okiem na trawę. lecz żebyś się na poduszeczce położyła. a następnie na kogo popatrzyć. wrzody i gra w karty mogą być na spojrzenie urocznych ocm narażone (Mazowsze. którą ci Pan Jezus sam piędzią swoją odmierzył. sprowadzają nieszczęścia na wszystko. Ukraińcy. (Ropczyce). druga obok na zagonie jedno i drugie liche — pewnikiem ktoś rzucił na nią urok. Panna) „Chcę serce N. o których przesądni twierdzą. Podnoszenie się macicy zamawiają w Niemczech (Odenwald) temi słowy: Macico. a rzuci się nań urok. przekłuć". Kujawy. albo czemkolwiek być możesz. Urokliwemi oczyma popatrzeć przez okno na wóz przejeżdżający d. ażebyś się natychmiast uspokoiła. Najniewinniejsza czynność lub rzecz całkiem obojętna może ściągnąć na się uroki. odpowiedziała Macica.. Ten lub ów zachoruje. ale także wszelkie zło. „Gdzie idziesz?" (zapytała Najśw. dzieżę i studnię. a woźnica wywróci. bole żołądka i kurcze. gdy „nie lubuje źródłu". spojrzy na urodziwe dziecię. ono natychmiast zmarnieje. alenie. nawet rany. Dość wstawszy ze snu umyć się w konewce i obetrzeć rękawem od koszuli. to siano zgnije. „Tego ci nie wolno. Białorusini i Żydzi). kolki. każdy przedmiot. Można zadać uroku ulom. nudności. Powszechny na ziemiach Rzeczypospolitej polskiej jest przesąd. Amen. gdy spojrzy na chatę.

Pod wpływem spojrzenia złych oczu popada w stan uroczny zboże. nie wolne są od zgubnego wpływu złego wzroku. konie." Ma to ich uchronić przed urokiem gościa. owoce. którego łakomy wzrok spowodować może udławienie. na Gamoa i Tahiti. ci zapraszając przybywającego. czego przykłady mamy w księdze praw zwanej Zendawestą. na Wołyniu. w Małej Azji nie udają się winogrona. Wieśniaczki na Mazowszu niosąc mleko. klecenia masła. zasłabnie. Jezusem". nie d a m y się odegnać. a potem spluwa na ziemię. zakrywają je. Pod złem spojrzeniem cierpią owoce i kwiaty w Egipcie i Indjach. pisklę). źrebię. Żniwa we Francji zagrożone są przez maiivais regard. Urokowi podlegają najczęściej kobieta w epoce macierzyństwa i niemowlę do chwili chrztu. u Birmanów i Kabylów. (Na ziemiach Polski. w mitologji starożytnej i u Arystotelesa. u Kabylów i tp. to przy pierwszych już słowach podnosi oczy ku powale. Dlatego matki „tak niechętnie pokazują dzieci swe obcym". (J. albo usiąść i zjeść z domownikami chociażby łyżkę strawy". w Kalabrji drzewa figowe. Nawet podczas karmienia bydła starają się . od wchodzącego Człowieka obcego". napewno któraś urzekła chudobę.W Grecji i na Cykladach pod wpływem uroków usychają drzewa. ulegają urokowi. W okolicy Andrychowa gdy wchodzący do chaty zastanie domowników pizy jedzeniu. niezliczonych przykładów dostarczają ziemie polskie. zaleca „przestać jeść." Zaproszony gość odmawia. ale i statek (krowy. Najłatwiej — powiadają w okolicy — Dukli można kogoś urzec podczas jedzenia. w Arabji palmy. Wrażliwemi na czar wzroku są i rośliny (zboże.awet grzyby). a nawet przedmioty martwe. Lud nasz i inne przestrzegają przed urokami w czasie pieczenia chleba." Przybyły zaś ma odpowiedzieć na zaproszenie: „Jedzcie z P. świnie). Indji. Kibort Wierzenia Wisła 1899 XIII 1905 XIX). i. drzewa. dodają: „Natośmy siedli. Urokliwe oczy szkodzą zasiewom w Szwecji i Norwegji. Nie tylko ludzie. na Ceylon. w ogóle rośliny. Lud ziemi Krakowskiej przechował niektóre wierzenia o urokach w jednej z najdawniejszych postaci a mianowicie: „przy jedzeniu. siano. aby nie rzucono na nie uroków. I zboże. celem ubezpieczenia swego dobytku przed urokami. które mogą być urzeczone. owoce i zboże. ruskie i litewskie. Rusi i Litwy). prosię. a nawet ptactwo w tym stanie (cielę. ma powiedzieć: „Racz Bóg żegnać!" na co mu odpowiadają: „Prosiemy do siebie. którym przedewszystkiem robienie masła i pieczenie chleba podlega. jedzenia i tp. albo przybysza zaprosić do jedzenia.233 sąsiadka opływa w mleko. Dlatego wieśniacy nie wpuszczają do stajen obcego człowieka. me udają się wtedy melony. O oczarowaniu owiec wzrokiem wspomina już Wergili. Pokuciu na Białej Rusi). Urokom ulegają przedewszystkiem środki pożywienia. a jeżeli wierzy w uroki. Gdy ktoś wchodzi do domu i zastaje rodzinę przy misce. abyśmy zjedli. zwłaszczą pod zachód słońca. Wiara że uroki szkodzą krowom i ich mleku jest powszechną w Europie. jarzyna. kto je spożyje. urokowi ulegają żniwa w Austrji i we Włoszech. by się jedzącym urok od niego nie dostał. Nubji. albo jakiś uszczerbek na zdrowiu. gdy się je podziwia. albo ząbkowania (w Polsce etnograficznej.

nawet w Egipcie. zarówno . oznaczał pierwotnie czar sło. do drugiej czyniący świadomie. u plemion Was^aheli i Wakamba. Człowiek na pół dziki baczną zwraca uwagę podczas jedzenia — zwierzę czyni to instynktowo—jakby się obawiał. którzy to czynią nieświadomie. Człowiek pierwotny wiódł żywot ciężki wśród ciągłych zapasów z otoczeniem. Lud w Radłowie wierzy. jak etymologja tego wyrazu (od u—rzec) wskazuje. Indjach. uroku. porzuca niedojedzony hip. żeby mu ktoś z obecnych nie wydarł zdobyczy. pozbawia się zdobyczy na rzecz mocniejszego. który może mu jego łup odebrać. czarownice. włosy lub jakiś przedmiot własności osobistej. złe oczy kogoś obziera. przez owianie tchem (chuchanie) dotykanie. rzucają niemi uroki. pokarmu osoby utzeczonego. a b y mu nie odebrano. dlatego czuje się nieszczęśliwym. a w chwilach korzystania z niej drżał z obawy. że gdy na kogo spojrzą. ale mimowoli wywierają szkodliwy wpływ na otoczenie. chęć posiadania zdobyczy. zajrzyć. co u nas dopiero w roku 1727 przez biskupa Szembeka zostało zniesione". Poza zaprzedanymi djabłu ludźmi jak np. jada wówczas dopiero. Z wierzeniami t e j kategorji spotykamy się na ziemiach północnej i południowej Rusi. urokliwe. w Brazylji i in. zaniepokojone przez wroga. ale dostać można urzeku. n. Rumunji. Francji. zaspakajał t e m pożądliwość mocniejszego. który ma i dziś jeszcze odrębny wyraz (n p. obdarzony tą własnością z natury. Jak zwierzę. które nie z rozmysłu. krew. podziwia i zazdrości. że uroki rzucają ludzie. Oczarować można nie tylko wzrokiem. później jednak przeniesiono nań czar wzroku. w Nubji. gdy ktoś mający brzydkie. niepokoił więc słabego.va (rzec = mówić).p.234 znakiem krzyża ubezpieczyć je przed urokiem. przyroczne. Anglji i Skandynawji. w wschodnich i zachodnich Prusiech. Urok. t j . bez swojej wiedzy i woli. Gwinei. Włoszech. Jugosławji. zaziora. Całą uwagę i wszystkie siły skupiał na zdobyczy. Rzucać uroki może każdy mający oczy uroczne (dziś urocze = piękne). Do pierwszej grupy należą ci. gdy przenikliwie patrzy. Prześladowano je i palono na stosie za te czary i uroki. Bezwiednie może rzucać uroki nawet człowiek uczciwy. przyroku przez rozmaite zabiegi czarodziejskie. Człowiek słabszy składając w ofierze ciało swe. Abisynji. istnieją ludzie mające złe oczy. zaklęcie. Wzrok przypatrującego się spożywaniu pokarmu był pożądliwy. uśmierzał jego gniew. zaźrze. Posiadając nadprzyrodzoną władzę w oczach. tak człowiek dziki. Irlandji. to go urzekną. nie mogąc się tego niebezpiecznego wzroku wyzbyć. Rzucanie uroku — tak tłumaczy socjologja ów przesąd — oznaczało pierwotnie rzucanie pożądliwego spojrzenia. w Czechosłowacji. Do tej drugiej kategorji uroczycieli zaliczmy naszych czarowników i nasze czarownice. Rozróżniamy dwie grupy ludzi posiadających moc wyrządzania szkody swoim wzrokiem. na Borneo. Madagaskarze. którzy się już z takiemi oczyma urodzili. „Aby nie mogły urzec sędziów podczas procesów o czary. Szkocji. niedobre. gdy nasyci silniejszego. zadanie jadła. stawiano je do nich tyłem. zaziarać — stąd weźrok czyli urok). zwane uczynkami. zadawanie zaś uczynków należy do zakresu działania czarownic (lub czarowników). a że mimowoli wyrządza szkody.

wyrażanie zaś podziwu słowami — urok*. nolyipa Cyganów itp W Męczeninie pod Płockiem „godność czarownic. że siła czadów tkwi tu we wzroku setnym (w oczach). gdy osobę lub rz^cz podziwia. o mejednako zabarwionych oczach. a nawet Turcy. na Rus. namasow Bambarow nad Nigiem. które samym wzrokiem. tekucquam Meksykan. szamanów Nowt j Anglji. przenikliwy wzrok. „Tnwiąca we wzroku dusza występuje na zewnątrz. w przeciwnym razie me możnaby wytłómaczyć wiary — do dziś zachowanej w przesą-iach ludu polskiego — że uroki szkodzić mogą meświadomie. dostaje mocy urzeczenia drugich Zły wzrok może być świadomy lub nieświadomy. pośredni lub bezpośredni. skąd pochodzi. utrzymują nie tylko Słowianie. „cuduje". Tak np. jednak zadają urok niezależnie od dobiej lub złej woli człowieka. dlatego przysłowie Żydów polskich powiada patrzeć wolno. zawiścią. Siyrji. wyróżniający się od o t o c z e n i a — w ogóle niesamowici. przyroki. niechęci. Przyrocztienn mienią w Piockiem osoby posiadający przenikliwe oczy. obfitego plonu. którym się rzucanie uroków przypisuje. Wioch. stosownie do tego. że niczem nie zdcłają przekonać o swej niewinności". niezwykle patrzeń e zyzem. Przy oczarowaniu przypuszcza się najczęściej złą wolę. z matk. wyraża się nie tylko wzrokiem. które poddają się losowi. Przeważna część ludzi. Oczy uroczne bowiem należą od najdawniejszych czasów do bezpośrednich czarów duszy. m. A oczy takie posiadać może nietylko czarownica lub czarodziej. Swndom: i nieświadomi uroczyciele mają owe znamię. boylyasow Australji.235 jak medicmenów hidjan. Fran . pięknego dziecka. Urok. dniała bezpośrednio na tego. a nie w towarzyszących mu uczuciach zazdrości. wiedząc. o źrenicy niezupełnie ok r ągłej. podłużne źrenice. rzr cających uroki. później dopiero zaczęto przypisywać uczuciu zawiści szkodliwe skutki czarów. dajmy na to. Słusznie zauważono. Albo od złych oczu osób. w ogóle nieżyczliwością. dzybkie toczenie oczyma. zazdrością. aby tylko nie wydziwiać".ce ł e jednak zacierają się w umyśle naszych wieśniaków. Urocze oczy. które ludy indoeuropejskie uważają za „urocze". na którego padnie". ale każdy człowiek. zacbow-.mowoli. kto je groch na czczo. szkodliwe skutki. patrzący z podełba. ale także słowem.->ię wzrokiem wywołuje zaziory. np. po którem ich możni poznać. wywierając ". Najczęściej urzeka człowiek. ale także lud w ^eklemDurgu. albo od zamówień. ma jakiś błąd lub osobliwy znak w oku. mimowoli.ji. zaklęć i różnych szkodliwych praktyk czarownicy. nabawić mogą człowieka nieszczęścia lub słabości. w okolmy Brzozowa przyglądający się z przysłoniętą ręką. przez okulary albo pomiędzy nogami w tył. Najczęstsza bywa wiara w urok spowodowany złą wolą. a które . Angiji. Ponieważ podziwienie nasze na widok.łe. Różn. Jakie oczy uchodzą u nas za uroczne? Zwyczamie „brzycki weźrok" zadają ludzie o nienormalnym wzroku np. wrodzony lub nabyty. Cygani i Orangowie na Malace. udanego cineha itp. lub urzek — powiadają'— może być dwojaki. zły wzrok zaś zdarza się często u ludzi mimo woli. tak go pojmowali i s ł arozytni. przeto „dziwowanie . przechodzi na córki.je się zwykle w j e d n e j rodzmie. mężczyzna lub kobieta. Że uroki rzucają zezem patrzący.

W normalnym oku widzimy obraz zmniejszony własnej osoby. kozła. a gdy zachoruje. Kolor tęczówki powodował również przesądy o urocznych oczach. w której owe urokliwe oczy zwane po akkadyjskusi chul. Białej Rusi. na Węgrzech i w Palestynie przypisywano im zadawanie uroków. Inflantach i in. Występuje to już w najstarszej tablicy klinowej. jak np. w Turcji i Syrji niebieskie. jak niesie podanie o szlachcicu z nad brzegów Wisły. co — jak wiadomo — zauważyć można u osób w złości. to się nie udaje albo ginie. na rozkaz asyryjskiego króla Assurbanipala w 7 wieku przed Chr. Rzucić je może każdy w złej . Galena takim ruchliwym drżącym oczom przypisywano konika w źrenicy (u nas powiadają. w ogóle istoty nadprzyrodzone. za czarownice. U starożytnych Greków. (Objaw chorobowy oczu z zamgloną rogówką). w Rosji pomawiają osoby z czarnemi oczyma o zadawanie urzeku. że mają kozła w źrenicy). W starożytności posądzano czarownicę. Palatynacie. W starożytności i później. który wszystko na okół niszczył. w Szwecji i Estonji piwne oczy. w Turyngji. we Francji modre. znachory i baby czarownice. A posiada tę własność przedewszystkiem pierwsze spojrzenie. znaczone przez djabła stygmatem (signum diabolicum). nie umiera on śmiercią naturalną. a oczy nawet wyrwane z ciała nie przestały zabijać. bogienki. Zdarzają się wszakże złe miejsca bez udziału złych ludzi. Właściwość tę posiadają upiory. Urok bywa następstwem wszelkiego rodzaju złych wpływów i niezawsze przypisuje się złym ludziom. Lud na Śląsku mieni przyrocznym człowieka mającego zrosłe brwi. ale także na Wołyniu. drugie czarne. mówią że „przelazł przez złe miejsce". Hiszpani i Czerkiesi mienią urocznemi oczy o nieokreślonym kolorze.236 było przyczyną posądzenia ich o uroczne oczy. stąd u ludów europejskich nazwa źrenicy: pupilla (dziewczątko) u ludów wschodnich: człowieczek. ale także siłom nieczystym. Na Pomorzu. w tłómaczeniu asyryjskiem oznaczają szybkie. W Czechach uchodzą oni za upiorów. niespokojne poruszenia ócz. oburzeniu. i urok spada na tego. mniej silne są uroki od „złego wiatru" (Wola zgłobieńska). żaby. Uroki należą do" najbardziej rozpowszechnionych i najczęstszych przypadłości dzieci naszych włościan. Rzymian. Siedmiogrodzie. Najłatwiej dostać można uroków od osób płci przeciwnej. Niemczech i in. Na ogół lud o jasnym (niebieskim) kolorze ócz miewa niezwykły lęk przed ciemnookiemi. że w jej źrenicy odbija się obraz odwrócony. samego djabła. co też wytaczano w procesach średniowiecznych jako stygmat szatański. upatrywano w ich źrenicach obraz psa. sporządzonej. kto go się dotknie. jako wywołującej silne wrażenia. Szkoci jedno oko niebieskie. za Hippokratesa. Ludzie mający nad oczyma zrośnięte brwi pozostają w stosunku z nieczystemi siłami. Osoby mające plamę na rogówce poczytywano w średniowieczu we Francji. kota. że w ich źrenicy odbija się kozieł albo djabeł zamiast człowieka. Często (w Olsztynku) czarownice „oczyniają" jakieś miejsce we wsi. Styrji. od osoby zadane przez okno. Oczy ze źrenicami niezuzupełnie okrągłemi są przyroczne: na co spojrzą. O czaiownicach opowiadają i u nas. Złe oczy posiadają duchy i osoby przeklęte. nietylko w Polsce.

Podziwiając piękność. Nawet widok albo sp^ iie księży wróży u nas nieszczęście. złe uczynki. na Śląsku. ma być wywołany urokami. Sudanie i in. Muzułmani posądzają wszystkich giaurów (niewiernych) o czar wzroku a Sekty sunitów i szyitów zarzucają to sobie wzajemnie. Toskanie. sprowadzające szkody lub nieszczęścia. Panuje na kuli ziemskiej przekonanie.237 godzinie. Każdy. humanista z 15 w. Akademja paryska 1739 r. wydawała z siebie trujące soki. Palatyna:. Pisze o tem w starożytności Plutarch. podziwiając lub zazdroszcząc dziecku. że kobieta miesiączkująca ma złe oczy. Lilienthalowa Wierzenia. (dziś tłómaczy to się zaraźliwością cho roby ócz). nadprzyrodzone. przesądy żydowskie Wisła Warszawa 1905). nie obcy plemionom z wyspy Samoa. wadą czy zaletą. utrzymywał. Na Mazowszu utrzymuje lud. w ogóle jakiegoś przedmiotu rzuca się nań uroki. że Mał- . Węgrzy poczytują Cyganów (Cyganki) za uroczliwych. bydłu. na matkę i dziecko. Uzasadnia to Marsilius Ficinus. że taki zwrok wstrzymuje leczenie ran. zwierzęcia. Lud polski posądza Żyda (karczmarza) o rzucanie uroków a Żyd zarzuca gojowi. Neopolu. Na Mazowszu i w Małopolsce „niebezpiecznem mienią spojrzenie starych kobiet 4 uważanych za czarownice. w Siam. ale obawiają się ich złego wzroku. mający zwyczajny wzrok. nawet roślinom. Siła wzroku wydaje się człowiekowi natury tajemniczą zagadką. że wzrok miesiączkującej brucze zwierciadło. Rosjanie. zdoła urzec człowieka. znanych pod imieniem wiedźm. zapisuje wypadek o starej kobiecie. w Czechach. Arystoteles opowiada. na które spojrzą. zdrowie czy też inne zalety człowieka. cudowne skutki. dlatego przypisuje mu własności mistyczne. w Austrji. w Niemczech północnych. które rzucają duchowni. Wielce rozpowszechnione jest wierzenie. skoro patrząc nań. że niektórzy ludzie samym wzrokiem wyrządzić mogą szkody osobom. Frankonji. w którym z rana babę spotykał. przypisują żebrakom urokliwość oczu. w Tyrolu. W Prusiech wschodnich. W klasycycznej starożytności od jej wzroku ogórki więdną lub stają się gorzkiemi. Lud polski w Prusiech. która stojąc czas dłuższy przed zwierciadłem. darzą ich jałmużną. Na Mazowszu i w Małopolsce. Rusini i Żydzi twierdzą. na Rusi. Fryderyk II. Paracelsus twierdzi. że zwrokiem swym szerzyli zniszczenie. zazdrości mu lub się „dziwuje" nad jego urodą czy ułomnością. Heliodor i Owidy a w wiekach średnich Petrarka. Wyróżnianie się od otoczenia bywa powodem posądzania o uroki Osoby wyróżniające się od swego otoczenia. Opowiadają. u Indów niweczy skutek dobrych w tym dniu uczynków. bywa urzeczony i dlatego wracał do domu. że najdotkliwiej urzeka (R. że w tym dniu. jako „obcy i nieswoi" budzą od wieków niepokój. posądzają żebraków o czary. posądzani bywają o wrogie. a przesąd ten właściwy ludom buropy (we Włoszech stwierdzony już w połowie 9 stulecia). Plutarch o Tebanach a Owidjusz mówi o Telchinach. a nawet gdy tylko Spojrzy na nie złym wzrokiem. Lekarz rzymski Paweł żacchias pisał w 17 wieku o zabójczym wpływie starych bab. Grecy uważali Kreteńczyków za „niebezpiecznych uroczycieli" Plinjusz podaje to o Iliryjczykach. że chore oczy czarują zdrowe. że „od spojrzeń kobiety menstrującej na lustro powstawać mają na niem plany".

którzy przez matkę odstawieni od piersi poraź wtóry przystawieni zostali do ssania. Czechosłowacji i Jugosławji. a człowiek wyręcza go tylko w gryzieniu i łykaniu. W Szkocji ukrywają przed żebrakami wartościowe przedmioty. W średniowieczu wierzył lud niemiecki. Najbardziej rozpowszechnione jest mniemanie. iż zły wzrok psa podczas pieczenia chleba sprawia. iż żaba patrząc na człowieka. przypisywanym przez lud nasz wężom. na Litwie. Lud nasz. że nietylko ludzie. Pomponius Mela i późniejsi. ojca Jezuitę. Niemcy. by ich nie urzekli. ruskich i niemieckich. Saintonge. lub tyło zębów mu wypadnie". Atoli te uroczne oczy psa i żaby przypisać należy właściwie złemu duchowi lub czarownicy. Pies ma wogóle właściwości złego ducha albo czarownicy. ale także w Guernsey. Podobne właściwości przypisują żabie. Białorusi. który wzrokiem swym sprowadza na ludzi i dobytek choroby. tego czeka jakaś przykrość. jeżeli po odstawieniu od piersi napowrót był do ssania pokarmu przypuszczony (po upływie trzech tygodni. miał oślepić swoim przenikliwym wzrokiem. które się w niego przemieniają. że pożytek z tego jedzenia ma pies. Szwedów i Żydów. Aeljan. O zabójczym wzroku. Lubelskie. Gdy pies w Rosji zobaczy kuropatwę w locie. Plinius. co n a j m n i e j zabłądzi. a za nim Galen i inni bają o takim wzroku bazyliszka. że niezaspokojeni żebracy zadają czary i uroki. Diodor. W okolicach Czarnego Dunajca i Wieliczki utrzymują. Francuzi. odmówiła żebraczce jałmużnę. Wiara. Szwajcarzy i t. że chleb się nie wydarzy. Kobieta brzemienna u Otonisów w Meksyku unika wzroku psa. g d y głodny pies przygląda się jedzącemu człowiekowi. Kowale od wieków posądzani bywają o zadawanie czarów. Żmudzi i Łotwie. to znaczy. Przesądy tej kategorji znane są nie tylko w Polsce (Poznańskie. w okolicy Bourges rzucił żebrak uroki na matkę z dzieckicm przy piersiach. Morvan. Małopolska) ale także na Wołyniu. córka hrabiego z Holandji 1275 r. za co została przez nią oczarowana. przybierającym postać tych zwierząt. to jest taki. rachuje mu zęby: „ile ich porachuje. że „człowiek je zębami. Jeszcze I6l9r. nabywa t e j właściwości już w niemowlęctwie. że urzekają ci. Ukrainie. choć go chciał nawrócić. a wiarę tę spotykamy nie tylko na ziemiach polskich. u Niemców. ich urocznych oczu lękają się na Wschodzie. a pies ślepiami". w Bengalu i Konkanie. Bretańczycy i lud francuski w okolicy Alenson utrzymują. Na Sycylji mienią ich jettatori. ale i zwierzęta wyrządzają wzrokiem swym wpływ szkodliwy. a w procesie. wierzą. podobnie jak inne w Europie. w Choa czynią ich sprawcami chorób. w Rosji. że taki bazyliszek rodzi . ta pada na ziemię. Sieradzkie. W Abesinji są w powszechnej pogardzie. W okolicach Krzywicz (p. tyle lat żyć będzie człowiek. trzech dni i tyluż nocy).238 gorzała. Wszelako niebezpieczny ten wzrok przypisują ropuchom i żabom — których lud nasz nie rozróżnia — Słowianie. W Małopolsce i na Wołyniu powiadają. Kto z ludu angielskiego w drodze napotka żebraka i nie da mu jałmużny. Człowiek uroczny. który mu wytoczono. jest powszechna i sięgająca zamierzchłej przeszłości. ale także zwierzęta. wilejski) kowal swemi niedobremi oczyma rzucił przyrok na kobietę. d. która z powodu tego stała się zabójczynią swego męża. prawią W e d y indyjskie. Urokliwe oczy posiadać mogą nie tylko ludzie.

o czem wspomina Plutarch (Eutelidas) i co upiększyło podanie greckie o narcyzie. Występuje ona z dziwną zgodnością u najrozmaitszych. czarami. ale nawet u Semitów i Japończyków panuje przesąd. a zarazem jedną z najszkodliwszych. na Sybirze. Najstarsze. nie wolno odwrócić się za Eurydyką.wCzechosłowacji. W epoce Wedów nie wolno było Indom przypatrywać się w studni. dlatego zamykają im oczy. ludów germańskich i romańskich. nie wpędził do grobu którego z krewnych. u Battaów na Sumatrze. żę dziecię (przed rokiem. Nie tylko u ludów europejskich. u Dajaków na Borneo. Austrji. jak kładzenie na oczach pieniędzy. w Kanadzie. Patrzenie nocą w zwierciadło jest wzbronione nie tylko u nas. j. od siebie niezależnych ludów. u Battaów na Sumatrze. Francji. aby umarły nie „wypatrywał" t. umiera ktoś z rodziny. Że szkodliwy wzrok posiadają umarli. Powszechny u ludów aryjskich i innych. Rozpowszechniony na ziemiach Rzeczypospolitej od morza do morza zwyczaj zamykania ócz umarłemu miał pierwotnie uczynić nieszkodliwym skutki złego wzroku. śmiercią. W naszych baśniach i praktykach zabobonnych mamy podobne zakazy. Rusi i Litwy. zupełnie samorodnie i trwa od lat tysięcy po dzień dzisiejszy na tej i tamtej półkuli ziemskiej. w Estonji. lecz u ludów na obu półkulach. Dajaków na Borneo. u Chorwatów. albo i później) nie powinno patrzeć się w lustro. Gdy jedno lub dwoje oczu umarłego są otwaite." jak to nasz lud motywuje. np. pociągając ich na drugi świat. Turyngji. albo w wodzie. Nawet taki szczegół. przynoszącą szkodę lub nieszczęście. o tem wspomina juz Beowulł. na ziemiach ruskich i Jugosławji. Uroki rzucić może człowiek albo zwierzę (bazyliszek) na siebie samego przez zobaczenie się w zwierciadle. jest zwyczaj zasłaniania zwierciadła przy zwłokach. by umrzyk pozostałych przy życiu członków rodziny nie „wypatrywał" na drugi świat. Pomorzu. powtarzające się u Słowian. Złe oczy mogą sprowadzić śmierć. na Śląsku.239 się z jaja koguta (skazanego za to 1474 przez senat w Bazylei na stos). Włoszech i Grecji. u Karaibów. „aby dusza umarłego me mogła się w niem zobaczyć. u Żydów i Mongołów. Styrji. Ze wszystkich form zabobonu jest wiara w uroki może najbardziej rozpowszechnioną i nastarszą. a księga praw Manu zakazuje Bramonom używania zwierciadła. rozkrzewione po ziemiach Polski. spotykamy u ludów na tej i tamtej półkuli np. który podobnie jak obraz w zwierciedle uważa za istotę duchową. Saksonji. przy ofiarach dla zmarłych. A o starożytności tego motywu świadczy okoliczność. Koptów i Indjan. a jako przyczynę podają zazwyczaj obawę przed złym duchem. dlatego natychmiast po śmierci zamykają zmarłemu oczy. na Tahiti. Orfeuszowi np. że staroindyjski obrzęd pogrzebowy nakazuje położyć na oczy zmarłego kawałki złota. czego przykłady spotykamy w starożytności. . Anglji. aby je uczynić nieszkodliwemi. w przeciwnym razie traci mowę. nabawia się choroby lub umiera. jak o tem stara się przekonać wierzenie. Do t e j kategorji zabobonów należą zakazy oglądania się poza siebie. Tradycja ludowa zakazuje też patrzeć się na własny cień. że umarli otwartemi oczjma „wypatrują" żywych członków rodziny.

przygnębienie. Wierzył w nie sam Cicero. Grzegorz z Tours (z 6 wieku) iryjskie formuły czarowania (z 10 w.w Lubelskimi Chełmskim powiecie.). oczu. wymiotów. się w formule zażegnania przez lud zamieszkujący przed S e m i t a m i ziemię między Eufratem i Tygrysem (zły wzrok nazywa się tu si chul). Wedle tego omylnego rozumowania gdy ktoś popatrzy podejrzanym wzrokiem na osobę. nieszczęśliwe wypadki. wymieniam ból głowy lub brzucha w Mało. Wiara w uroki zasadza się w drobnej jeno cząstce na wpływie sugestji oczu. Uroki działają nie tylko na funkcje fizjologiczne. Rozpowszechniony na całej kuli ziemskiej przesąd. przypisywano im możność szkodliwego oddziaływania na drugich. dostaje bolu głowy. w co Żydzi zabobonni do dziś wierzą. kalectwo. wysnuwają z tego błędny wniosek. a ta niebawem zachoruje.dekrety Burcharda z Wormacji (f 1024) itp. W starym Testamencie. ergo propter hoc. prawa decemwirów (z 450 przed Chr. nudności. . przykre przygody wogóle. że zły wzrok (ludzi i zwierząt) rzuca czary i uroki. że to zły wzrok był przyczyną owej choroby czy nieszczęścia. w przeważnej mierze opiera się na fałszywej konkluzji: Post hoc. częste ziewanie. a to zarówno u ludz jak u bydła. tego przyprawiają 0 chorobę lub śmierć. Rzucanie uroków przez czarownice w wiekach średnich było jedną z przyczyn męczarni i palenia na stosie nieszczęśliwych ofiar w całej Europie. Prawią o nich Plutarch. albo dozna jakiej szkody. iż na kogo spojrzą w złej godzinie. omdlenie. 2) drogą procedury magicznej. Uroki wywołują też niepowodzenia. popada w senność. Edda. że niektórzy ludzie posiadają wzrok tak nieszczęśliwy. O złym wzroku wspominają: staroegipski papyrus z XX dynastji.pijaństwo. jak ból głowy. upowszechniony był i w Grecji 0aay. Mieniąc oczy siedliskiem duszy. wywołując u ludzi i zwierząt smutek. anormalne zachowanie.. ziewanie na Podhalu. febrę lub inną chorobę. ale u ludów romańskich i germańskich następstwem urzeczenia bywa stan chorobowy: ból głowy lub żołądka. Człowiek. trzęsienie rąk i nóg.240 wiary w zły zwrok pochodzi z Vii wieku przed Chr. na którego przyrok taki padnie. zbrodnie i samobójstwa. brak apetytu. służących do djagno^y. O czarowaniu wzrokiem ludzi na Wschodzie wspomina Kłokocki w Monarchji tureckiej z 1678 r. nieszczęścia Nie tylko u Słowian.aivio) 1 Rzymie (f ascino). przypisując tę szkodliwą własność oczom z podwójną źrenicą. „ziewota" przypisują przyrokoin. pochodządzemi ze złego wzroku (ain hora).). Rzuceniu uroków przypisują wieśniacy różne niepowodzenia.i Wielopolsce. Zwłaszcza nagłe objawy choroby. a przeciw zabobonowi temu występują nasi pisarze wieku oświecenia. ale także na stany psychiczne. i świadectwo zachowało Medycyna średniowieczna i nowoczesne lecznictwo ludowe znają trzy sposoby poznawania. czy chory dotknięty został urokiem: 1) zapomocą symptomatów choroby. 3) przez amulety. Talmudzie i Apokryfach przestrzega się przed urokami. zaobserwowanym i doświadczonym przez umysł pierwotny. stosowanej w logice przedhistorycznej. na Wołyniu i Białej Rusi. Z symptomatów. Wierzenie. Zendawesta Parsów i Wedy indyjskie. żołądka. Średniowieczni lekarze nazywali urok fascinum <z rzymskiego fascino) i przypisywali przeciw niemu różnorodne środki lecznicze.

lwow. . uniw. prof. z. Witolda Nowickiego. Z Instytutu anatomji patologicznej Dr. Glista ludzka (a — d) Wszy Cod 1 — 5) Rozpadający się rak przełyku. Cyklop.Potwór jednooki t.

w liczbie 3. wycierają krzyże porciakami. uroki są przyczyną choroby. Bułgarzy rzucają na wodę 5 węgielków.) Jeżeli chory nie domyśla się. kobietę koszulą męską). jeden prostszy.Kujawy — Sieradzkie — Krakowskie — Nad brzegami Lechu. Gdy „uroki napadają" na bydło. stwierdzający stan urokliwy. Aby się przekonać. ogierom. Wypadają one zazwyczaj dodatnio. co na dno pójdzie. 9. gdy węgle padną na dno naczynia z wodą. a kury w Bourgogne padają. Bydło drzy t pada w Czechach i Niemczech. że chory został urzeczony a w takim razie owa próba. nie trzy itd.211 w Czechach. Miejsce węgli zajmują drewienka lub źdźbła. "pływające węgle uroków od mężczyzny (W Małoi Wielkopolsce. na Podhalu. na Rusi i Litwie). Spadające na dno trzy żarzące węgle świadczą i w Niemczech (SachsenMeiningen). baranom i tp. Gdy zachodzi wątpliwość. albo: tonące węgle dowodzą uroków rzuconych przez kobietę. to z innej przyczyny. to chory jest urzeczony. w drugim razie spódnicą. Włosi w Treviso i Belluno rzucają trzy żarzące węgielki na wodę. obcierając twarz koszulą (mężczyznę koszulą kobiecą. drugi bardziej złożony. że chory dostał uroku. w Apeninach i in. jeśli węgle pływają po wodzie. Rosjan i Niemców. a ten używa następującego sposobu. a z tego. wyrokują: niewiasta czy mężczyzna rzucił urok. służy to jako dowód urzeczenia. to urok rzuciła kobieta. jałówkom. albo wreszcie zaczynając od 9 a kończąc na 1. Prusiech. nie dwa. uznaje się dziecię za przyrokliwe. jaja i tp. Tak samo byczkcm. chudnie i smutnieje w Palatynacie i Siedmiogrodzie. jagniętom kiecką. gdy one pływają. czy choroba w istocie pochodzi od uroków. „przestaje ono jeść. to uroki są „śmiertelne". nie ma uroków. u Żydów w Polsce i Palestynie. wykrywający sprawcę uroków. klaczom. trzy okruchy chleba rżanego i tyleż kawałków węgla. wydają bombie. w powiatach na pół ruskich: przemyskim i chełmskim). na wyspie Lesbos. kto go urzekł. od kogo był urzeczony: Wrzuca w garnek. udaje się do wróża. aby dowiedzieć się. jeżeli pływają. jeśli lecą na dół. i „trzy dziewięci". jak się poznaje czy człowiek lub zwierzę uległo urokowi? Wychodząc z zasady. wykazują bowiem. czy chleb oznaczający niewiastę. u Słowienców. licząc w spak. Szlachta w powiecie płońskim odczynia uroki podobnie jak chłopi: puszczają węgle na wodę. krowy nie doją się albo mleko ich psuje się lub ścina (w Małopolsce. W pierwszym razie doradzają ocieranie spodniami. albo mówiąc: nie jeden. służy zarazem jako środek leczniczy. „jeżeli chleb tonie. jeżeli zatonie węgiel i chleb. gdy one płynąc. Pierwszy sposób polega na wrzuceniu do zimnej wody rozżarzonych węgli. Czesi i Chorwaci poczytują dziecko za uroczne. podjęta w celach djagnozy. Jeżeli węgle toną. wrzuca się żarzące węgle do oświęconej wody. kłosy. Rozróżniają dwa typy tych czarodziejskich czynności. Z procedur magicznych na czołowe miejsce wybijają się próby z wę glera. drzy i przewraca się". to mężczyzna jest sprawcą owego cierpienia". stwierdza się istnienie uroku sposobem czarodziejskim. -Uzdrowienie ludu" la . czy węgiel mężczyznę. (Małopolska . że urok jest następstwem czarów. napełniony wodą zdrojową. Bardziej skomplikowanym sposobem stwierdzenia uroków jest rzucanie do wody po 3 kawałki chleba i węgli. jeżeli zaś węgiel tonie.

„trza bez (przez) rozporek przepuścić. ta osoba sprowadziła nieszczęście. to samo czymą Kirgizi i Indowie. Estonia. Turcy i mieszkańcy Pendżabu nakładają na kom pstrą uprząż przeciw złemu wzrokowi. Jak choroby wywołane urokami są natury magicznej. które zażegnywacz z Rembowa skierowuje do św. przeciw nim użyte. urokom w ogóle złym wpływom mają na celu odstraszenie złego ducha. dostaje przynajmniej na jeden dzień każdy. A zajmują s:ę t a k n m leczeniem czarownice i guślarze. Chateaudun. którzy umieją chorobę „zadać" i ją „odczynić". (Działdowo). Do najpowszechniejszych zalicza się zelazo. nie mówiąc ani słowa. Uroki. który n. a wtedy osobie w tej koszuli uroków już nikt me zada" (Lubelsk e). każą w okolicy Lublina „przepuścić przez o^ień" i dopiero wtedy zabrać do domu. Aby nikt nie urzekł jarzyny. Otylji.242 kto zadał urok. Lud nasz me gardzi też takiemi środkami. rzucające urok. które przeciw nim jest używane. szczególnie] n ebezpiecznego u starych kobiet. a środek ten znany jest ludom wszystkich stre^ na najniższych szczelbach uspułeczniema i u progów cywilizacji. która odpędza się różnemi sposobami i środkami. dla dowieuzenia . Hebrydy). wyrosła z wiary umysłów pierwotnych. aby spadły na ziemię. Siekiera jest środkiem ubezpieczającym od wszelhego zła. Wkładając po raz pierwszy nową koszulę. można odpędzić zażegnywaniem. odmawia się nad nim następujące wiersze. Te i tym pedebne środki ochronne przeciwko czarom. Nóz oczyszczony w ogriu jest niebezpieczniejszem od zwykłeko noża narzędziem przeciwko urokom. aby obrzydzić widza i wzrok jego uroczny od jarzyny odwrócić. Dubroczynnych wpływów żelaza doświadcza lud od kolebki aż do śmierci. można się uchionić w ten sposób że zachodzi się je z tyłu.. tak i środki lecznicze. jak w ogóle choroby i wszelkiego rodzaju czary. Przedmiot. które dają nasze wieśniaczki dzieciom do zabawy. Nasza medycyna ludowa. Aby go wyleczyć. mają również magiczny charakter. Nordhumerland. Oczy u r oczne tj. Diuga haftowała. znaleziony na drodze. Jednocześnie wymienia się nazwiska podejrzanych przy którem sitko spaonie z kija. co zauważono u ludów pierwotnych i historycznych na Wschodzie. jak łajanie i bicie celem odstraszenia choroby z uroków (Kalabria. Jedna prała.ię biorą w Płotkiem sitko i na kiju. służyły nietylko za ozdobę. kto wstawszy z łóżka nie myje się.ebyle czem daje się odpędzić. Egipt. kładą na kiju łajno. dzwonki przy sankach i na szyji krów. ale także za ochronę przed urokami. Trzecia urok odczyniała. o ile możności najszybciej. różne świeedełka brząkadla przy pasach paroDczaków krakowskich i na uprzężach koni. i za ich plecami palcem lewej ręki kiwa się trzy razy. Od złego spojrzenia. . Amulety i grzechotki. nóż i węgiel z ogniem. Jest to widocznie zagrożenie złemu. W ogniu oczyszcza się odnalezioną izecz z niebezpiecznych wpływów z ł e g o . w powetizu niem obracają. uważa zgodnie z nią za sprawców chorób złe duchy czyli demony. patronki od bolu oczu: Święta Ołylija trzy córeczki miała.

Jeśliś panieński.243 Wymawiając powyższe słowa nad narzeczonym. Jeżeliś panieński urzek. Jeśliś płanetny.. Amen. Amen. który urzek dostał. połą od odzienia i okręciwszy nią na wszystkie strony — jak gdyby prała bieliznę — obciera chorego. Trzecia trzy dziewięcioro uroków odmawiała. Otylji". Idź tam i zażegnaj mocą Boską. bierze zażegnywacz(ka) skrzelę tj. które „ofjaruje do Matki Boskiej.. Amen. Po wymówieniu ostatnich wyrazów zażegnywaczka rozwija niespodzianie z szelestem fałdy. Jeżeliś kobiecy urzek. wleź-że pod szafkę. Zamawia się też następującą formułę w postaci legendy: Szła Mateczka Boża przez las. może nawet pierwotniejsze. Jeśliś chłopski. poczem potrzykroć obliże językiem czoło i wytrze obrąbkiem od koszuli. kto urok rzucił: Jeśliś białogłowski (urok). druga motała. Wypędzenie uroków zapomocą zażegnywania należy do najskutecz- . a trzech cię odrzeka: jeden Bóg Ojciec. i świętej ewanielji. A trzecia po świecie chodziła. Poczem lekarka odmawia znów trzy Zdrowaś Marja. W końcu odmawia guślarz do trzeciego razu Zdrowaś Marja. zażegnywanie uroków zachowało się w Małgoszczu: Święta Otylija. Po odmówieniu modlitwy (Zdrowaś Marja) mówią: Święta Otylja trzy córki miała: Jedna przędła. idź pod czepiec. trzy córki miała: Jedna prządła. Druga szwaczka. Podobne. Syna Pańskiego i Ducha św. Urok tak się „odprawia" w Łukowcu mazowieckim i Zo'yni:Po przeżegnaniu człowieka. idź pod warkocz. wleź-że pod warkocz. (tu zażegnywaczka zwija swój fartuch i jeden fałd) Druga motała (tu zwija drugi fałd) A trzecia urok (zwija trzeci fałd) świętym odczyniała. N zażegnać trzy razy dziewięć uroki. Zamówienie to ponawia się trzy razy i za każdym razem spluwa. W Posłowicach odnoszą zamawianie do Św. kończy się wezwaniem Matki Boskiej. do Przemienienia Pańskiego i do św. Jeżeliś chłopski urzek. Zażegnywanie od u r o k u w okolicy Radomia poczyna się od wy wiedzenia. idź pod ziemię. Zofji: Święta Zochfija trzy córeczki miała: Jedna praczka. trzeci Duch święty. wleź-że pod chustkę. idź pod obcas. uroki odczyniała. w końcu odmawia: Zdrowaś Maryjo (Rembów). mówi się: Jeden cię urzekł. spotkał ją Pan Jezus i zapytał: Gdzie idziesz Matu'o droga? idę do tego N. drugi Syn Boży. Odczyń-że panieneczko i temu człowiekowi grzesznemu. patronki od uroków bolenia.

tak niech zniknie ten urok i rozwieje się w powietrzu. albo Berufen) i środek przeciw nim używany (Unberufen. Formuły te im starsze. Poczem powtarza się do trzeciego razu następującą formułę: Rosa spadła z nieba na ziemię Jak ta rosa znika. zaklina zazwyczaj w imię Boże. Trójcy św. jakiemikoiwiek jesteście. którego germański Medizinman odpędzał od chorego krzykiem czy głośnem wołaniem przy pomocy jakiejś formuły. idźcie z Bogiem pod obłoki. odmawia s . z postępem czasu stają się krótkiemi i niezrozumiałemi. Uroki i czary można wprost zdmuchnąć. A jak z chłopa. Chrystusa Pana i Świętych. Jeżeli chory domyśla się. Wymówiwszy to szeptem. to ma z ubrania sprawcy choroby wziąć kawałek szmaty i trzykrotnie splunąwszy. sprawcom choioby. trzeba jeszcze trzy razy powtórzyć następne zaklęcie: „Matko Boska bądź przy pomocy.świadczą pokrewne formuły u wschodnich ludów. Oto przykład zamawiania żydowskiego w tłómaczeniu na język polski: „Zaklinam was uroki. a środek ten na najniższym stopniu stosowany bezpośrednio. trudniąca się zamawianiem. albo Unbeschreien). od kogo został urzeczony." Że te i tym podobne zażegnywania pochodzą z odległej starożytności . W Australskiej kolonji Victoria medicmen — tyle co nasz czarownik — dmie na ciało brzemiennej.oki. na zakończenie odmawia się psalm 91.244 ieiszych środków lecznictwa ludowego. starannie wytrzeć nim zbolałe miejsce. a czynność ta należy do najstarszych. a nawet wprost wypędzeniem. uroki I jesteście od Pana Boga zesłane. z postępem kultury spadł do znaczenia czczej formułki. choć w głównych zarysach do siebie podobne zażegnywania a na każdą chorobę używa się innej formuły. rozwiała się w powietrzu. ę nad niem Oicze nasz z opuszczeniem słowa: Amen. Znachor lub znachorka. którego moc czarodziejska sławi już hymn staroindyjski z przed półtrzecia tysiąca lat. Amen Uroki. których pomocy wzywa przeciw złym duchom. Przywiodą jeszcze jeden przykład: „W imię Ojca i Syria i Ducha św. bądź urokiem chłopca czy dziewczęcia. Jak dowodzi nazwa niemiecka uroków (Beschreien. żebyście uroki odbiegły od jego członków i żył jego". Czyli z dziewki—idźcie pod wieniec. Z kogoście postanowione? Od kogoście zesłane? Czyli z kobiety—idźcie pod płanety. którą dziecko przedtem na głowie nosiło. przyp-sywano tę chorobę demonowi. tein są bardziej złożone. które słowem lub wzrokiem urzekły (tu wymieniają imię urzeczonego dziecka i jego matki). urokiem mężczyzny czy niewiasty. daj zdrowie! U. Podczas zażegnania tego trzyma się w ręce chustkę. Uroki u wszystkich ras można zażegnać lub zakląć żywem słowem. co wskazuje na długie wieki ich życia. Najprostszym i zapewne najpierwotniejszym sposobem usunięcia szkodliwych skutków uroku jest starcie go. dlatego taka ich obfitość na ziemiach Polski. . uroki! odejdźcie od piersi. U rozmaitych ludów mamy różne. Naj Panny. by ją uchronić od czarów i zapewnić szczęśliwe rozwiązanie. i dodaje Amen. Otu przykład zażegnywania bydła na Mazowszu: Aby ochronić oczarowane bydlę od szkodliwych wpływów „urzeku". najprymitywniejszych środków terapcutyki ludowej. Stara się też pozyskać owe duchy różnemi sposobami: prośbą lub groźbą. idźcie uroki pod obłoki". Po odmówieniu tych słów żegna się krowę krzyżem św. znikła.

winien. to chcąc odwrócić to nieszczęście od siebie.ę do cebrzyka i miotła się robi nad nim krzyż. Powszechny w Polsce panuje zwyczaj. spluwają mu po trzykroć na pysk. wokoło mme opluł z emię dla odpędzenia tej cnoroby. a gaździna niczegoby się me dochowała.245 a urok po zamówieniu przez chorego trzech „Zdrowasiek" niezawodnie ustąpi. Wójcicki w Przysłowiach narodowych Warszawa 1S39 — Gdy byłem słaby. nie siedzi na grzędzie i me da się chwycić — pluje jej gaźdina trzy razy pod skrzydła. raz przed siebie.Bez uroku" (Nieuroki). cielę itp. eden z wieśniaków przy odmówieniu pewnych formuł tajemnych. pluje po trzykroć rano na dołek (dolną część koszuli) i trzy razy nim po czole pociera. spłynęło na ziemię". źrebię. w ogóle cncrego miejsca. „abywszelkie nieszczęście. w ogólności osobie iub rzeczy pierwszy raz widzianej. ale w ogóle na duchy. też popluć paznokcie i trzy laz niemi otrzeć oczy urzeczonego. które straciłoby mleko lub wyglądało chude. spluwa się trzykroć. aby cdczynic uroki zwierzętom lub roślinom. co ma odpędzać uroki. Ślina ma władzę oczyszczającą. poczem się spluwa czyli wypluwa ów urok na wszystkie cztery strony. bo „otrzepuje s i ę z b i e d y " r wtedy gospudarz. Dk odwrócenia grożącego nieszczęścia dc trzeciego spluwa się . to znak. świadczy przysłowie polskie: „Fluń na marę!" Przysłowie to bierze początek z przesądu powszechnego. że zdrowe będzie.) podziwiane zdycha. ile ma lat. Spluwanie leczy też choroby wynikłe z urzeczenia. Źe ślina i spluwanie ma wpływ nie tylko na uroki. wieśniaczki od Gdowa —na wychodnem z domu—powluwaią palce ao trzeciego razu. Dobrze. np. spluwa się trzy razy i mówi: Na psa urok! A tem zaklęciem przenosi się uroki na psa. Liatego aby się ustrzec przez cały dzień od uroków. io zapewne jc kto urzekł.i uizec bydło. należy spojrzeć w górę i splunąć. W celu zabezpieczenia się pizeciw urokom. kobieta wiejska (z Zabrzeza). Do najpierwotniejszych należy obcieianie lub oblizywanie czoła. mówiąc: Bądź łaskawa! Zwierzątko (szczenię.azu (Tarnowskie). obc*erając niemi również po trzykroć czoło. a dla tem pewniejszego skutku. powtarza to się trzy razy.d. trzech odrzecze" i przeżegnać s. d ę tego przy rodzeniu się maleństwa spluwa się na n. ze spoglądając pierwszy raz na dziecko. Kto zas dostanie uroków. eć: „Jeden urzekł. „Na psa uroki"!Jeżeli bydlęciu patrzą w zęby. mówiąc mu „zdrów!" spluwana ziemię.ychowie stajnię lub oborę. Wrona jeżeli zakracze nad kim. zrobione na Boż . splunąć trzy razy na ziemię u progu stajni. Tych samych albo podobnych sposobów używa się. ma jeszcze po tein opluciu powiedz . Rożne są sposoby odczyniania uroków. aby się przekonać. co ie ma spotkać. dlatego pluje s. nasiępnie w prawą i lewą stronę i powiedzieć: „Na psa urok" lub . świnie nie chcą żreć.Wł. Sam tego doświadczyłem na sobie opowiada K. Gdy kura jest dzika. Pierwszego kwiczo_łę ułowionego w sidła. nim spojrzy na bydło. Gość zwiedzający w Ar.e po trzykroć i mówi: „Na kota suchoty". Nie chcąc urzec dziecku. Gdy koń lub krowa otrzepuje się. że spluwanie może duchy odegnać od osoby. Jeżel. Ina czej mógłby swoim złym wzrckier. aby nie dostało uroków.ę. a po tem zaklęciu uroki zczezną.

nie chcąca być pomówioną 0 rzucenie uroku. a przychodzi do zdrowia. ale i zwierzęta. Wiadomo. . W tym celu zmywają nietylko głowę chorego. zabiera ona urok. Lustracja zapomocą wody odbywa się następującym sposobem: Wróż albo wróżka obchodzi izbę trzy razy do koła. na którą czarownica rzuciła uroki i z tego urzeczony dostanie silnych boleści. Nasze wieśniaczki. które skutkom czarów zapobiegają albo je leczą. dla szczęścia powinno się opluć. „oblizują trzykrotnie. Szlachcianka. aby u r z e ć cielęta. Lud w Styrji zaleca przeciw urzeczeniu zlizanie prawego i lewego policzka dziecka. ma je przed odejściem opluć. Podobny zwyczaj istnieje na ziemiach Rusi. Zmywanie przyroku wodą należy do najdawniejszych i często używanych przez nasze włościanki środków. na którą rzucono urok. wogóle chorobę razem z przedmiotami do niej rzuconemi. który został zmyty. oblewa nią lub kąpie w niej. zobaczywszy po raz pierwszy piękne gąsięta. Krowę urzeczoną. odszukują czarownicę i zniewalają ją opluć go po trzykroć a boleści ustaną. zabronionemi w sobotę. w ręku mając garnek w wodą. W Irlandji pomazuje się śliną czoło urzeczonego. myją się i piją wodę. mówią.z którą one nijako spływają. ale też twarz. aby było zdrowe. leje poza siebie. Urzeczonemu dziecku matka zlizuje czoło po trzykroć. Przeciw urokom posługuje się lud nasz śliną. w Lubelskiem.Posługują się nie tylko przeciw urokom ale i innym chorobom bieżącą wodą. wymieniono wyraźnie pomazywanie powiek śliną. przypatrując jej się uważnie. indyczkę lub kurę. Petronius i Plinius przytaczają przykłady leczenia następstw złego wzroku pomazaniem śliną. (Kieleckie). pluje do trzeciego razu w stronę bydlęcia. A ulegają im nie tylko ludzie. n a Mazowszu. jak ważne znaczenie w wierzeniach i w lecznictwie ludowem ma woda bieżąca. niemającą mleka. Gdy plemieniec z Ungoro i Ugandy (krajów położonych u źródeł Nilu) zje potrawę. itp. do której wrzucono węgle. mówi: „Na psa uroki. W Mało.i Wielkopolsce. Uroczyciela na Korsyce prowadzą do urzeczonego dziecka i każą mu napluć w usta. ale także wśród szlachty. spluwając za każdym razem" czoło. Wystarczy podziwienie ze strony sąsiadki. że to pływa ów przyrok. Czecho-Słowacji. pieniądze 1 tym podobne przedmioty.246 Narodzenie. Daje się z niej pić. aby odczynić urok. Przyczyną uroków bywa najczęściej chciwe wpatrywanie się lub zdziwienie. oblizywaniem i pluciem. Dlatego szlachcianka. — a ma być ich trzy — i zamki u drzwi trzy razy wodą pociera. Wiara w uroki panuje nie tylko między ludem. Litwy. Gdy obcy chwaleniem dziecka greckiego rzucił na nie uroki. a nawet przedmioty martwe. W starożytnej Grecji stare kobiety zlizywały czoło urzeczonego dziecka językiem. poczem spluwa to poza siebie. ręce i nogi po 3 razy wodą. oczy w ogóle twarz osoby. by nie urzeć krówce. U Hebrejów było tak powszechne używanie śliny jako środka leczniczego. w której się zaparzyło ziele czyścowe i jeżeli płyną po niej czarniawe szmateczki (osad). albo sąsiedzi naplują do naczynia a znajduje się w niem ślina uroczyciela i temi plwocinami smarują osobę lub zwierzę w stanie uroczenia. zwłaszcza zaściankowej. że między czynnościami. s Ł aje potem przy każdym progu. ale gąski to się pani pięknie chowają". pod- . podobnie jak kobiety wiejskie innych krajów. opluwają w Szkocji albo dają jej oplute ziarna jęczmienia.

którą wylewają na konewkę. Obciera się potem odzieżą z lewej strony. a uwolniony od uroku ucieka do izby. co się z owego białka z wcdy utworzy ab . urok us'ępuje. a czem bardziej „wreją" (wrą) owe kamienie rzucone do wody. tem cięższe są uroki." Poczem garnek przewracają do góry dnem i dopiero wtenczas go biorą. gdzie się trzy potoki schodzą. Kolejno je do wody w skopcu rzucają. Zażegnanie pojedyńczego uroku jest łatwe. wreszce niżej wody wrzucając trzeci kamyk. skoro urok został odczyniony. czy za wrzuceniem kamyka woda nie zapieni i kiedy. trzeba na niego w ten sposób nastroić: Idą do wody bieżącej. Aby zmyć uroki. Poczem patrzy się. wrzuca się drugi kamyk i mówi: „urzekła cię baba". a potem wylewają ją pod trzy węgły jego domu. kto rzucił urok. który pociąga do trzeciego razu. trzej cię uzdrawiają". wrzuca go do garnka. Oto jak się w okolicy Brzozowa odczynia zadane uroki (zaziora): Do szklanki zimnej wody wrzuca się białko z świeżo 'ozbitego jaja i patrzy.Po tej czynności chory zasypia i budzi się zdrów (Ropczyce). wymawia: „urzekła cię dziewka". wzięty z polewanki. Aby się zaś przekonać. aby zaś kto inny uroków nie dostał. po przeżegnaniu wody nabiera się jej nieco do garnka. Mający urok zmywa wodą ze skopca twarz. Aby zdjąć uroki (w Jaćmierzu pow. naczerpniętej z rzeki i żegnają każdym węglem trzy razy chorego. pije chory wody do trzeciego razu. poczem myją go tą wodą. a wciągnąwszy w siebie powietrza. popija wody ze skopca i trzy razy w tę wodę spluwa. Sanocki). Wreszcie podaje naczynie z wodą urzeczonemu. aby go odczynić. tylko wrona zjadła ze słomą. Gdy pierwsza kupka „zakipi". obmywa nią twarz i odwrotną stroną koszuli obciera. wymawia się jednym tchem dziewięć razy: „Trzej cię urzekli. Po tym procederze i zmówieniu przez chorego trzech Zdrowaś Marjo do Przemienienia Pańskiego. j. przewróconą d r e m do góry/ Wodą tą obmywają urzeczone części ciała po trzykroć. Do sympatycznych środkćw ieczenia uroków należy odczynianie zapomocą rozpalonych kamieni narzuconych do wody. nabierają do skopca wody w miejscu. gdy druga — od mężczyzny. nie oglądając się. za siebie. Albo „rzucają trzy rozpalone węgle do wody z prędu t. resztę zaś wylewają przed domem mówiąc: „Niech się wtedy ta szkoda stanie. obmywa się tą wodą i obciera własną koszulą. resztę zaś wody z kamykami wylewa przez głowę. w kawałki a ułożywszy je w trzy kupki. część jej wypija sam chory. urok pochodzi od wiatru. wody z niego potrosze ulewa. że urok należy natychmiast ugnać (zażegnać) czyli odczynić. którego otwór musi być zwrócony w kierunku biegu rzeki. kto urok uczynił. a zstąpiwszy nieco niżej za prądem wody. wylewają tę wodę na strzechę. ręce 1 nogi trzy razy.247 chodzi do komina i tu mrucząc coś pod nosem i przychylając po trzykroć naczynie. dobywa się z wody kamyczek i wśród słów „urzekł cię chłop". zwanej poprędową. czy przy oznaczającym chłopa czy też babę lub dziewkę. Na tej drodze dowiaduje się chory. Następnie tłuką kamień. 0 wiele trudniejszą jest sprawa z potrójnym i dziewięciorakim urokiem. wodą tą obmywają trzykroć twarz i oczy choremu. Lud nasz utrzymuje. a jeżeli trzecia—od kobiety. wrzucają leż do garnuszka z wodą żarzące się węgle. Chcąc usunąć złe skutki takiego uroku. kiedy się ta kropla z kroplą zejdzie.

zalewają oczy. odczyniająca zobaczy coś podobnego do koguta. oblewa ją wodą do trzech razy przez głowę kobieta.. będzie się chowało. gdzie nikt nie chodzi. przyczem gospodarz spluwa trzy razy. lub kropią je . „aby nie padł na nie urok". (Korczyna). w razie przeciwnym nie będzie się darzyć.Na psa uroki"! Gdy krowę latującą prowadzą do byka.248 poznać przyczynę uroku. popluwają bydłu po trzykroć do wody. żarzących węgli. Zapalenie wymienia leczą następującemi środkami mistycznemu Nabiera się po trzykroć wody rzecznej w skopiec. zakrapiają mu oczy. otwór pieca. na Wołyniu. dla zabezpieczenia od uroku. w piec. Pojąc lub obmywając urzeczonych na Białorusi. oblewają mu głowę wodą do trzeciego razu. Bydlę kupione kropią w Zakopanem wodą święconą. Wyprawiając je na sprzedaż. resztą wody obmyć twarz i zjeść usmarzone pozostałe żółtko.jak w Krakowskiem — urzeczoną osobę. Wyprowadzając bydlę na jarmark. Kujawach. na śmietnisko (miejsca oświęcone). aby uchronić ją od uroków. Kto na widok pięknego bydła dziwuje się. na Mazowszu. „aby uroki poszły za wodą". wprowadzając kupione bydlę do stajni. może rzucić na nie uroki. z tą różnicą np. odczyniającą wodą tą zmywa się urzeczonemu twarz. odbyty. zazwyczaj przed pojeniem. ocierając lewą stroną koszuli. że ludzie piją wodę używaną do odczyniania. a parobek gdy wchodzi koń lub wół. kropią święconą wodą. gdy przeprawią je przez pierwszą rzekę. podobnie jak ludziom. a resztę wylewają w kąty. w rzekę. karcił używanie do czarów i zabobonnych . Przechodząc przez rzekę. Galicji. Po przepiciu i wypłaceniu przez kupca gospodarzowi rogowego (przy zakupnie bydła) lub kopytkowego (przy kupnie koni). dają jej chleba z zielem święconem i kropią wodą oświęconą trzy razy a przeprowadzając przez rzekę. aby go kto nie urzekł. oczy. w pole albo tam. Przedtem zaś musi chory napić się nieco wody ze szklanki. poczem je ociera koszulą. aby je dobrze sprzedać (Osieczany). włościanka ruska opluje je trzy razy. skronie. W tym celu zakrapiają nowo kupionemu bydlęciu oczy lub zlewają je pomyjami. Czerwonej Rusi. lub też gospodyni popluje je trzy razy i ociera lewą stroną koszuli. mówiąc: . a parobek rzuca mu pod nogi garść śmieci. Już synod prowincjonalny 1248 r. tyleż razy przynosi do stajni królewskiej i tylekrotnie obmywa wymię pianą rzeczną. uciąć mu piór ze skrzydeł i okadzić niemi urzeczonego. Po wrzuceniu jaj. Uroki odczynia się zwierzętom. w b. 1 urzeczonemu bydlęciu obmywają łeb. do której wlano białko. Aby zabezpieczyć bydło od uroku. (Jawornik). na węgły. chleba albo innych przedmiotów do „żywej" wody. Jeżeli się otrzęsie. Nasz lud zabobonny używa do dziś wody święconej w celach nie mających nic wspólnego z religją katolicką — w duchu lustracji pogańskiej. piersi lub pulsy. gdy zwierzęta nią się po trzykroć oblewa. Jeżeli np. W Iwoniczu gdy przyprowadzą świnię. kłódki i tym podobne żelazne przedmioty. W końcu dają urzeczonym tej wody do picia. każe go schwytać. przelewają tę wodę przez pierścień ślubny. zwłaszcza gdy wiele ludzi patrzy jak je przyprowadzają. zakrapiają mu oczy. również pokrapiają. dlatego gospodynie chcąc temu zapobiec. „nienapoczętej" albo „z prędu". lub ocap chaty. Z obrzędem tym spotykamy się w Wielkopolsce.

idą z niem kobiety w południe na rozstajne drogi i kąpią tu dziecko w wodzie zaczerpniętej pod kołem młyńskiem. Prorok Mohamed nakazywał urzeczonego i urzekającego umywać wodą. zanurzają głowę w wodzie. zaczerpią wiadrem wody do trzeciego razu i wrzuciwszy do niej chleba i popiołu gotują. tak niech ci uroki zczezną". poczem dają dziecku dziewięć wspak liczonych kropel tej wody do picia. a u . Osobę urzeczoną w Albanji kropią wodą zaczerpniętą w milczeniu. zamawia je temi słowy: Rzeko. idzie z niem na cmentarz. poczem obmywają tą wodą urzeczone dziecko i proceder t e n trzykrotnie ponawiają. Urzeczone w Syberji dziecię umywa się w wodzie. Oczarowanego przyrokiem w P e n d ż a b i e uderzają gałęzią drzewa mango i kropią wodą. co powtarzają trzy razy. Ile wody przepływa przed tobą. Wieśniaczka na ziemiach ruskich naczerpie wody z rzeki o świcie. Tyle niechaj ma w oczach Ten. wrzuca do kipiącej wody i kąpie w niej dziecko.249 praktyk „wody chrzestnej". aby tym sposobem potrójnie wzmocnić skuteczność wody. płyń! Dziecię. W Turyngji obmywa się urzeczoną krowę albo kropi się ją wodą. do której wrzucono dziewięć szczypt soli i opluwa się je zamawiając słowami: „Uroki z ócz ulatujcie na pustynię"! Poczem wodą tą obmywają zawiasy trzech drzwi. w Senegalu chcąc osłabić skutki złego wzroku. że choroba spływała z wodą. w głębokiem milczeniu. przyczem zamawiają je temi słowy: „Jak ta woda spływa. w której gotowano ziele conyza caerulea. poczem wodę tę wylewają na rozstaje. wrzuca w nią nóż. czerpanej w rzece „z prądem". rzeko. Oczarowane złem okiem bydlę kropią wodą czerpaną z trzech źródeł. Oczarowaną złemi oczyma krowę w Belluno poją tajemnie o półn o c y . Oby dziś jeszcze się zapadł. pokrapia osobę urzeczoną i daje jej trochę tej wody do picia. uszczknie z nich garść trawy. i wierzono. dają mu jej trzy razy do picia. trzy razy po dziewięć okruszyn soli i węgle a odmówiwszy zażegnanie. oda ta ma być czerpana przed wschodem słońca z potoku. Gdy dziecko żydowskie w Jeruzalemie dostało suchot z urzeczenia. Urzeczony w Szkocji bywa nagle oblany wodą. rzucają w Schasburgu 9 ździebełek. . Do wody. W średniowieczu obmywano urzeczonego osobnika potrzykroć wodą czerpaną w milczeniu z rzeki. albo przed wschodem słońca. że dziecko jej urzeczono. w której kowal zanurzył kilkakrotnie rozżarzone żelazo. lub drewienek i po wygotowaniu obmywają nią potrzykroć „w krzyż" czoło urzeczonego dziecka. który cię temi oczyma urzekł. która uroki niszczyła. wodą zaczerpiętą pod kołami młyńskiemi. patrz na dół i w górę. w tajemnicy i pod wezwaniem Trójcy św. dotyka dziewięciu grobów. Cyganie na Węgrzech idą przed wschodem słońca do rzeki. Cyganka (w Siedmiogrodzie) idzie z urzeczonem dzieckiem nad rzekę a skłoniwszy jego główkę najbliżej wody. Gdy matka u Słowaków przekona się. w której zanurzają pokrzywę.

która oczyszcza zobojętnia czary i chroniod uroków. zastępują tu osobę rzucającą uroki). zwłaszcza roślinami. Do najczęstszych praktykowanych przez lud nasz odczynianiem. Stąd w przeżytkach wierzeń odgrywa wążną rolę woda. w której moczono dziki szparag. który rzucił urok. a myśliwi okadzają oczarowaną strzelbę słomą i sianem. podają do wypicia choremu. Mieszkańcy po prawym brzegu Wisły. Tej ostatnej rośliny pustą łodygę „zatlewają" na jednym końcu. Do najbardziej rozpowszechnionych sposobów odczyniania uroków należy okadzanie chorego Bożem drzewkiem. są włosy tego. powstający przy ich spaleniu. części ubioru — zastępujące również osobę — Na tych przedmiotach odbywały się czary i zamawiania. ma chory — ile możliwości — połykać. bylicą i lubczykiem. które w tym celu palą lub zakopują nietylko u ludów europejskich. połyka chore dziecię. Urzeczone pisklęta okadzają Białorusini skorupkami jaj. Obok wody zajmuje ogień — w każdej postaci —ważne miejsce w terapji uroków. Nasze. W obrzędach odczyniania uroków lub zażegnywania ich ważną odgrywają rolę: włosy. Na Litwie okadzają bydło w stanie urocznym najczęściej smrodzeńoem (asa foetida). powstający przy spaleniu tych włosów. Gdy krowę w Estonji urzeknie czarownica. wyrzuconemi na brzeg rzeki. paląc nadołek koszuli uroczyciela. paznokcie. z których się owe pisklęta wylęgły. aby tym sposobem zawładnąć osobą dotkniętą urokiem albo uchronić ją od złego wzroku. używanych tamże wcelu odczynienia uroków. używanemi do kadzenia. a przedewszystkiem częściami ciała ludzkiego. okadzają urzeczone dziecko włosami z ócz. Do tych ostatnich należą włosy i paznokcie. Z czarów. natychmiast słabość ustępuje". gospodyni sypie mąkę żytnią i puch gęsi na rozżarzone węgle i dymem tym okurza dzieżę. Walnym środkiem przeciw urokom i innym chorobom jest okadzanie. kadzidłem. zwierzęcia domowego lub w ogóle przedmiotu oczarowanego wzrokiem. Jeżeli między włosami. a drugim końcem wciągają dym w siebie (Zakopane).250 W starożytności myto się w tym celu wodą. Uroczonego leczą na Kujawach. W ziemi Krakowskiej okadzają urzeczonego włosami tego. zmy- . ale także u Indów i Persów. wymieniają następujący środek: „Chorego okadza się włosami. Haur w swym „Składzie abo skarbcu"(1693) radzi okadzać urzeczonego konia mirą. mającemi silną woń. W pogoni za zdobyczą i woda miała być skuteczną ochroną. za wodą czuł się bezpiecznie człowiek i zwierz prześladowany. podobnie jak włosy. a popiół z tego. zmieszany z wodą. Dym. podobnie jak obce lecznictwo ludowe posługuje się też przeciw urokom zwierzęciem i jego organami. uważanemi za siedlisko duszy. które każdy z obecnych sam sobie z nad prawego oka obcina i dobrowolnie na ten użytek daje. który urok sprawił. należy okadzanie osoby. Albo każdy — ile jest osób w domu — ma ściąć gospodyni parę włosów nad czołem i temi okadzić chorego do trzeciego razu. a dym. Środek ten ma pochodzić z czasów barbarzyństwa. Gdy gospodyni ruskiej na Wołyniu złe oczy sąsiadki rzucą uroki na dzieżę i wskutek tego zepsuje się ciasto chlebowe. (Odzienie.

stara kobieta odczyniła te uroki. złe oko trafiło mię w izbie. które tu z hebrejskiego tłómaczę: W imię oka. W Szlezwiku okadzają wieczorem uroczoną krowę. a obecne przy tym obrzędzie kobiety robią ruchy rękami. znalezionej w prochu.251 wają skoDiec kipiącą wodą i okadzają go dymem z licopodium clavatum. to służy do odszukania sprawcy uroku. Wszystko złe niszczy. w drugiej kadzidło. w Hiszpanji i na Malcie okadzają oczarowane dziecko kawałkiem odzienia uroczyciela. i co twoja moc.swój ogień i swój żai? Oko cdpowiedzia'o: O Salamonie. Babina. znajduje zastosowanie tz. poczem bierze nieco prochu z czterech kątów izby. Na kogo. a przv którem słowie zaczną gwoździki w ogniu pryskać. znak to. wnoszą o osobie. w Turcji dorzucają do tego goździki. Syrji palą włosy i płatek z ubrania sprawcy urzeczenia. bierze szczyptę soli i zamawia je temi słowy. skopiec i maślnicę. spalone. Młodzieniec robiący zdjęcia w AAytilenie uroczony został przez podziwiające go Greczynki. Oczarowaną złem okiem tkaninę powoduje okadzenie całego warstatu tkackiego odchodami kurzemi. których złe duchy nie znoszą. która rzuciła przyrok. W Szkocji. a gdy ta zasycze. W Malej Azji palą w tym celu kawałek sukni osoby. to iest okurzenie. Z kształtu grudek czy roztopiorej masy. W imię wzroku. gościa) niech będzie wybite. Eljasza itp. Przyczem zamawiaczka zażegnywa pacjenta: . Gdy dziecko żydowskie w Jeruzalimie zostanie urzeczone. kobiety okadzają kołyskę i powijaki dziecka parą dziewięciorakich ziół. rzucasz . (używane jako przyprawę do potraw) na żarzące węgle. jeżeli się nie mylę: oliwki. Powtarza te słowa biorąc trzy szczypty mąki. złe oko trafiło mię w serce"itp. oko. Św. rzuca je na ogień. a b>orąc w jednej tęce naczynie z żarzącemi węglami (bassat nar). wyszeptawszy z a żegnanie po grecku: Jezus Chrystus zwycięża. a unoszącym się dymem okadza ze wszech stron dziecko. jakby wypędzały owe zle oczy za drzwi. W imię zawistnego.Złe oko trafiło mię na schodach. etbachhur. odmawiając zamówienie tej treści: Owiewam Cię w imię Boże. przesuwając mu nad głową po trzykroć naczynie z kadzidłem„ w krzyż". Oko zawistnego (sąsiada. Dlatego w Frankonji kadzą obrzydliwą asa foetida. Poczem rzuca w ogień trochę wody. I Turcy okadzają urzeczonych. że oko wroga uszło. „Gdy brzydke oczy" urzekną dziecko w Meklenburgu. która rzuciła uroki. na pięknego młodzieńca . dorzuca siedm ziarn jęczmienia i trochę włosów od obecnych albo przynajmniej nitkę z ubrania podejrzanej o rzucenie uroków osoby. używając następującej formuły zamawiania: Salomon zastał złe oko w pustyni 1 zapytał: Co ci jest oko. W Alzacji i Piemoncie używają w tym celu silnie woniejących ziół. ale czysra. dodawszy dziewięć ziarn.

które nie modliło się wedle Mahometa. (t. A oko. j. w przedchrześcijańskiej i współczesnej dobie. a gdy węgiel ten wpadnie do wody. powtarzając. to urzekł chłop. godło muzułmanów. o oko. wodę. przed oczyma kobiety. Następuje zaklęcie Salomona. trzech mię odrzecze". Zażegnanie zaś opiewa krótko: „Jeden mię urzekł. plucie. Twarz i nogi urzeczonego okadzają korzeniem fasouh i garścią soli. zmieszaną z solą i pieprzem. a praktykuje to się u ludów historycznych i barbarzyńskich. Syn Boży i Duch święty). trzyma się w lewej ręce. w Indjach południowych zwą to Arati. ścieranie. Niech Pan Bóg przeklnie. ostrzejszemi od scyzoryka. dotkliwszemi od siekiery. u Indjan dymem tytoniowym. u Żydów zasuszonym nępuszkiem noworodka. gdy się obudzi i raczkujeJestem burzycielka pałaców i budowniczka grobów. należy „złożona1" praktyka oczyszczania uroku przez ogień. Tak spala się i wrzuca w wodę naprzemian trzy razy po kawałku węgla i chleba. ale nawet przedmioty martwe. robi się nad nią trzy krzyże i żegna. co przy wrzucaniu węgla. Do najczęstszych wśród ludu polskiego zabiegów czarodziejskich przeciw urokom. paląc go w płomieniu świecy. składa swoją broń w pokorzeZamawianie kończy się następującym zwrotem: Ih! Gaszę oczko ogieniaszkiem. które wychwalając M a h o meta i Księżyc. co poszło na dno szklanki: jeżeli węgiel. Rzecze do niego Salomon: O oko. Ogień niech zostanie jak był. Okadzanie należy do najstarszych środków w medycynie ludowej. przed oczyma chłopca. u Greków dymem siarki. . ty nie masz żadnej [mocy. zamawiając temi słowy: Ochraniam cię przed oczyma dziewczęcia. Że nie będzie dla ciebie żadnego wybawienia. Oto jeden z niezliczonych przykładów: Odczynianie uroku na małopolskiej wsi odbywa się w ten sposób: Pręt. boleśniejszemi od batoga i przed oczyma mężczyzny. Bóg ojciec. poczem chory przeskakuje siedm razy przez naczynie z kadzidłem. Plemię Omuambo w południowo-zachodniej Afryce przerzuca dziecko w stanie urokliwym przez ogień zapalonej w tym celu słomy.252 I na nowonarodzone dziecię. W Azji południowej okadzają dymem z kamfory. albo prochem zebranym z trzech progów. Egipcjanin okadza istotę uroczoną kadzidłem. Wkońcu okadza się podejrzaną osobę uroczyciela owem uświęconem kadzidłem. zażegnywanie itp. W Indjach okurzają dotkniętego przyrokiem ziemią z rozstajów. który pozbawia brzydkie oko wpływów złego. Ja wyleję na cię.— Okurza się nie tylko dzieci. wyrwany z miotły. część zwęgloną odtrąca się prawą ręką nad szklanką wody. I rzucę ciebie do głębokiego morza. Nie masz żadnego pożytku dla ludzi. Tu następuje przydłuższe zaklęcie oka. solą i uświęconem storaksem. A uważa się. kłującemi bardziej od gwoździa. bydło. nie mówiąc Amen. Następnie wrzuca się w wodę kawałek chleba. żywe srebro i o!ów.

w Maroko. Bengalji. nie oglądając się za siebie. Na Kujawach włościanki noszą czerwone wstążki we włosach. Przestrzegają tego zwyczaju ha Mazowszu. Rumunji. albo okryte bywa czerwoną chustką. Siedmiogrodzie. to urok rzuciła baba. Włoszech. Szkocji. Finów. u Żydów. Hiszpanji. które pod wpływem urzeczenia czernieją. Szklankę z odczyniającą wodą stawia się na oknie. dla ubezpieczenia się przed urokami. takich samych. Źdania lego był znany w 16 w. Francji. Estończyków. Grecji. Styrji. który dotykając ustami brzegu szklanki od lewej ku prawej stronie. Tahiti i in. w prawą i lewą stronę. w Małopolsce. na karku lub rogach bydła. Po zachodzie słońca wylewa się urok na dach chaty. na dworze i ucieka się do izby. upija trzy razy nieco wody z uroku. spluwając za każdym razem przed siebie. przywiązują mu ją do rogów. Diagnostyka tego rodzaju należy do kategorji amuletów. że podobnie jak niektóre substancje w chemji zmianą barwy oznajmiają nastanie reakcji. matematyk i medyk włoski Cardanus.—Do najpopularniejszych sposobów zapobiegania urokom na dzieci i zwierzęta domowe należy u nas noszenie na szyi czerwonej tasiemki lub wstążeczki. Czerwoną wstążką obwiązują w Prusiech szyję cielaka. szklankę stawia się do góry dnem. wogóle posługiwanie się czerwonym kolorem przeciw czarom znane w Szwajcarji. A więc naczelną zasadą naszej . ale także mieszczan utrzymuje się mniemanie.) czerwonego koloru w zwyczajach i obrzędach oplatających najważniejsze chwile w życiu: przy narodzinach. Niemowlę czeskie. górach Kruszcowych. a gdy wychodzą z bydłem na sprzedaż. Austrji. Danji. Szwecji. W Szkocji noszą dzieci na szyji. Turków. Poczem odczyniający urok nadpija potrochę wody ze szklanki i przed każdem upiciem spluwa przed siebie w prawą i lewą stronę. Indjach. na weselach i uroczystościach. Tatarów. to jedynym sposobem jej usunięcia może być tylko użycie przeciwnych czarów. opryskany i napojony tą wodą. Mniemanie to podziela lud w Anglji. nazwanych indykatorami. na Węgrzech. na Madagaskarze. t. Poznańskiem i in. dlatego. ociera się trzy razy. od najdawniejszych czasów poczytywany był za czarodziejski. trzy razy pryska nią w twarz urzeczonemu. Chinach. Egipcie. Kolor czerwony. Spotykamy się z przedmiotami (suknem. na Podhalu up-zęż koni zdobią płatki czerwonej materji. Pierwotna metoda lecznictwa ludowego opiera się na następującem rozumowaniu: Skoro choroba jest skutkiem jakowych czarów. w Brazylji. Cyganów. niesione do chrztu. albo podobnych środków magicznych. Czerwone wstążeczki około szyji lub ręki dziecka. Gwinei. Dzieci na Śląsku obwiązują lewą rękę czerwoną wstążeczką.253 rdy chleb. Jugosławji. że korale bledną na osobie chorej z urzeczenia. Włościanki ruskie na Pokuciu wiążą ną szyji dziecka charasówki i wplatają je krowom do ogonów. białe orzechy. uważanych za przyczynę choroby. Flandrji. Podczas tej czynności chory. Japonji. j. Kuma u Wenda w Łużycach wiąże chrześniakowi rękę nicią jedwabną koloru czerwonego. koralami itp. ma na szyji czerwoną tasiemkę. przypominający krew. który twierdził. w Syrji. że „czerwone korale pod wpływem fascynacji (uroków) tracą swój blask i stają się blade".Anglji. Z tych samych przyczyn tracą swój kolor jagody noszone na szyji dziatwy w Bombay. Nie tylko wśród włościan.

Archiwum Towarzystwa naukowego we Lwowie 1922. o pochodzeniu podagry ze zbytku. W tradycji naszego ludu zaginęła świadomość owego odwrócenia. bo pojęcie to obce jest umysłowi pierwotnemu. na Rusi i Litwie. zadanej przez oczy uroczne. Jako jeden z podobnych środków używanych przez nasz lud przeciw chorobie. Polacy na Podolu utrzymują. Dr. w Niemczech i in. którem się trudni zawodowo krwiarz w Pierzchowie. nogach lub w plecach zalecają w okolicach Bochni puszczenie krwi. darciem lub łamaniem w kościach.—Mamy znakomite studja nad urokami pióra następujących autorów. czynił spustoszenia w lecznictwie wieków średnich Europy. demona. panującego długi czas w nauce. pozostał jeno w użyciu środek czarodziejski: oko raczę. kiedy za sprawcę choroby i nieszczęścia uważano ducha. lecz jako rzecz. uświęcona tradycją. Reumatyzm. a medicmen australski wdziewa na siebie w tym celu czarodziejski płaszcz z oczyma. do czego tak dalece się przyzwyczają. Stanisław Poniatowski Uroczne oczy Wiedza i życie. Tym sposobem siła złego wzroku rozbija się o wpływ czaru przeciwnego t. toczącego drzewo i ziemię lub nasłanie djabła przez sąsiada a w wyobrażeniach t e j kategorji przebijają wspomnienia czasów pierwotnych. Gościec — Kołtun — Z m o r a . odparowania szkodliwych wpływów demona choroby przez podobne lub równemu siły (oko przeciw oku). powstaje w mniemaniu ludu lubelskiego przez nastąpienie robaka. zwany suchym bólem. o ostrości krwi. mówią przeto o dobrej i złej krwi. dopełnienia w niniejszej Bibljogiafji pod: Uroki. ócz raka. (Kujawy) Zwyczaj ten. Źródłem licznych chorób jest w mniemaniu ludu polskiego i innych krew. Berlin 1910 T.. Choroby krwi. nie odróżniają np. Prof. Warszawa 1927. a etjologja ta jest przeżytkiem średniowiecznego przesądu.254 i obcej medycyny magicznej jest od najdawniejszych czasów. Seligmann der Bose Blick und Verwandtes. Na „darcie" w rękach. S. Puszczenie krwi uważają powszechnie za rodzaj prezerwatywy od wielu chorób. ischias z kołtunem itp. choroby mięśni od choroby stawów. artretyzmu od reumatyzrnów. takim amuletem ocznym przeciw urokom posługują się na Cyprze. powszechny w Polsce. są oczy raka. I—II i tegoż autora Die Zauberkraft des Auges und das Berufen. przekazana z pokolenia na pokolenia. jak mieszają podagrę z postrzałem. lub tym podobnych oczu. Nasi włościanie — jak w ogóle ludy europejskie — mają o chorobach krwi i organizmu niejasne wyobrażenia. że podagry nabywa się z roz- . Hamburg 1922. że niektórzy przy najlepszem zdrowiu. do których odsyłam czytelników: Marja Barthel de Weydenthal Uroczne oczy. „similja similibus". co miesiąc „idą na krew". W okolicy Trembowli przypisują podagrę jedzeniu w młodości kurcząt i gołębi. Zob. j. ale nie jako symbol.

jeszcze H. tak bywa przepalona reumatyzmem. chorobom jest Ciepło naturalne. Mięso tego świętego ptaka ma tę cudową własność. Powszechnie używanym w Europie środkiem przeciw leumatyzmowi.cj kąpią przed wschodem słońca w mrowielach: pół garnca dużych mrówek gotuje się w płóciennym worku i odwar wlewa 5ię do kąpieli. Smarują też chore nogi łajnem sarniem lub świńskiem sadłem (Nad Rabą). Węgrzy (połjdniowi) u ż y w a j w chorobach reumatycznych kąpieli zwierzęcych. Autralczycy kładą chorego do wnętrza wieloryba. Hildegardy z XII w. mniemanie rozpowszechnione w Europie. Chorego na goździec w Woli Przemy ko wsk. „tego u ludu olkuskiego leczy morsha świnka (cavia cobaya). Przeciw artretyzmowi radzą w Zaostrowie złapać żywego szczura. Kto ma darcie. temu żadna trucizna nie szkodzi. Madziarzy 'edzą w tym celu nręso bociana. Sofoma (De Plica. Patavii 1600) pizypisuje nadużyciu dobrych potraw i napojów — wprost przeciwnie niż jest w istocie — przyczynę choroby. kładą np. a chory wyzdrowieje.Włościanie Stra . reumatyzm. Ciszewski Zbiór antrop. 1837 XI 3b). Odjęta od bolącego miejsca skóra węgorza. Od wieków przykładano w Niemczech do chorego miejsca glisty lub morską świnkę. która się nie kruszy.255 pusty. zastrzelonego podczas odlotu do ciepiych krajów. Na reumatyzm jedzą u nas mięso bocianie i smarują miejsce bolące sadłem badaniem. tłuszczem muchy albo krwią zająca. Okładają chore części ciała wnętrznościami świeżo zabitych zwierząt. a po pewnym czasie wciąga ona w siebie całą chorobę. i smarują sokiem z ghstów Dla pozbycia się reumatyzmu. smarują też sadłem wclem. którego kult jest powszechny. następnie ową nitką porażone miejsce obwiązać. o k ł a dy ze świeżego łajna zwierząt.cy Lwowa biorą do łóżka świnkę morską. c!iore nogi do ciepłego jeszcze żołądka ubitego wołu i trzymają je aż do oziębienia. Nadiabianie nacierają sp-rytusem. Przeciw reumatyzmowi używają kolo Solca skóry ściągniętej z węgorza. przeciągnąć mu za pomocą igły nitkę przez oczy. spanie z psem kotem lub królikiem. a więc wkładanie chorych części C i a ł a do wnętrzności zwierząt. Pinczowski) następnym środk-em: „Młode Łtocianią+ko wyjąć z gniazda. W Tyrolu używa się w tym celu skóry węża. która reumatyzm „wyciąga". lub ze zbytnego spożywania drobiu. U ludów romańskich reumatyka smarują tłuszczem z zabitych na ten cel bocianów jałowych. W tym celu okręcają mą miejsce chore. Nareumatyzm zalecają i Żydzi w Małopolsce trzymać świnki morskie w pokoju chorego. wyciąga chorobę" (St. z którą nieraz sypiają. że w proch się rozsypuje. przedrzeć na dwie polowy i tmęsem tern okładać miejsce bolące". w którym schwytaną żywo żmiję przez czternaście dni moczono. że kto je spożywa. albo piją rosół z ugotowanego boćka. „znajdująca się w domu. pudagrze itp. W okol. gdzie przez dwie godziny leży w ciepłym tłuszczu zwierzęcia. zapisane jest w Fizyce św. Reumatyzm leczą w Książnicach Małych (p. ta chorobę na siebie przejmuje i ginie. kąpiele anirnalne. smarują ich sadłem albo pociągają je ich kośćmi. Bolu w krzyżach i stawach pozbywają się w okolicy Częstochowy okładając miejsca cierpiące swiezem pierzem z kuropatwy lub sowy.

a obwiązawszy je w szmaty. wstaw. był kołtun. poiożył się do ciepłego jeszcze pieca piekarskiego. jakby gwoździem przebitej czaszki. że „równ e jest panującą w okolicach Śląska. Przecw podagrze i reumatyzmowi poleca lud niemiecki kąpiele. Gościec pozbywa się na Białorusi ciepłem) kąpielami z odwaru mrówek z dziewięciu mrowisk z ziołami. przez có niektórzy . zatyka mocno a oblepiwszy ciastem chlebowem. wszakże słusznie zauważono. Rosjanie leczą reumatyzm. między innemi środkami. z zastrzeżeniem. Weichselzopf/. Nazwa choroby „gwrździec". przybywają w piecu albo kładą chor członki do gorącego pieca.a się razem z chlebem do pieca". przykładają do boirów. Płynem mrówczanym. chorzy na reumatyzm.n.„Spalanie gośćca odbywa się na wszystkich częściach ciata. na dziewięciu miedzach zebranemi. odwar z mrówek (spiritus mrówczany) lub przebywanie w mrowisku. Gustawicz o ludzie podduidańskim Lud 1900 VI 60). „Do wody. a że się oblał naftą. Rcumatykom na ziemiach ruskich radzą suche okłady wavą. Starożytni Germanowie przypisywali tę chorobę demonowi. Środek przeciw reumatyzmowi z nad Niemna: „Butelkę. ze mrówki na ten cel mają być użyte przed złożeniem jaj. albo odwarem barwinku jako napojem. Włosciame w Pm dach. wygotowanym w piecu.256 domscy ra suchy ból od goścca moczą nogi w naparzonem mrowisku i okładają romatysowem zielem. używają przeciw bolom reumatyzmu parni.wy lub octu. którą przytacza już Hercules Saxonia w swej rozprawie D^ plica (1600). tłómaczono rodzajem bolu tej choroby. J. w okolicy Gdowa. stąd nazwa jej Wichtelzopf przekształcona na Weichselzopf (plica polonica). wiewa się do niej o'. spalił się na śmierć. na które nastąpiwszy. łamania i świdrowania. zwanemu Wichtel. kołatania. Oczapowskt w „Praktycznym wykładzie chorób kołtunowych" (Warszawa 1839) powiada.m lub olejem i kąpiele mrówczane. trapiących nasz lud. goźdźcem (gośćcem) albo ogólnie bólem. Radzą zaś „spalić gościec na sinym napierze zapomocą prochu strzelniczego na krzyż albo zapomocą lnu (przędziwa)" (B. wysmaruwaną wewnątrz miodem. robią też okłady z gorącego popiołu. Ludy europejskie. na podgórzu Alp i Pireneów jak w nadbrzeżach Renu i wielu okolicach Germanji". po wydęciu zeń pieczonego chleba. rozpalone cegły. do których wrzucają gotowane mrówki leśne z mrowiskiem. Na bolenie boków rozgrzewają nad brzegami Raby g'iniane pokrywki. a gdy cię nabierze pełno mrówek. wygotowanej ślazem. boloszkiem. które uprzednio okadzają bursztynem lub jałowcem Chłop w okolicy Brombergu. zwany gwoźaźce. moczą w wodzie chore nogi". który wraz z ogniskiem doznaje również czc* niezwykłej. sokiem czy oliwą z wyciśniętych mrówek Przeciwko reumatyzmowi używają Czesi SDirytusu mrówczanego. wrzucają. wstawia się do mrowiska. smaruje się cierpiące członki. Kołtun nazwano chorobą po'ską (Plica polonica. podobnie iak Indjame w Kaliformi. chcąc usunąć bole reumatyczne. (183. na które się dłuższy czas cierpi"./). Nazwa kołtuna poszła <> ~d wyrazu „koltania". kołysania wiszących splotów. Rusini zalecają smarowanie sadłem zwterzęce. Jedną z najposoolitszych do niedawna chorób. 'że objawiać się zwykł przez „mocne bole głowy. Słowacy stosują w chorobach reumatycznych kąpiele. zwana niesłusznie nadwiślańską.

Lekarstwa przez ao^tory i baoj jioświaJcz jnt sporządzane ZFalniuza Kr: "w 1534 Nauka cfpoznawaniu uryny t. Zdjęcie fotograf. w B'bljotece W Baworowskiego j\ve Lwowie.j nioczu Zdjęcie fotogr.ta tytułowa książki Szvmona z Łowicaa p.t Aemilns maeer dr herba ru.Zabiegi balwierza Rycina Falimirza 153ł Ka. z H< rbarza Spicayfiski ^o Kraków 1542. . 'ktutifct 5 1532.

Słowackiego. ducha. „nasiawszy j e j psich kudłów w nogę". Nazwa: Skrzot albo skrzytek używana w Czechach (Vita St. jak Schrotlin»=Alp= D r u d e n = H e x e n = B i c h t e l = Z o p f . (J.wo włosami i paznogciami pędzi". mieniącą inkuba. że on „plecie kołtuny" sam albo zapomocą swych służek czarownic czyli ciot. Przy zwijaniu kołtuna u ludzi i koni czynny jest •i nas i u Czechów Skrzat (skrzytek). Morawianie dają kołtunowi nazwę Skrytek. a wiara ta rozpowszechniona była 16 w.. Mieniąc kołtun dziełem złego ducha. od czego noga poczęła się ropić a w ranie . mieszkańcy z okolic Renu i Alpejskich podgórzy „noszą kołtuny aż do odpadnienia. Szymon Syreński w Zielniku (Kraków 1613) podaje staropolską nazwę Krzcyce (dziś Krzcayce) (obok późniejszej Kołtki i Kołtuna). Na Wołyniu lud polski i ruski utrzymuje iż „komu nietoperz we włosy się wplącze. 219). czary. Oczkę (Przymiot Kraków 1581) i Dr. jeden z duchów doby przedchrześcijańskiej. . obracając w jad i rodząc brzydką materję jako plugaws. Mahren=flechten. to z tego kołtun powstanie". dowodzą wiary w pochodzenie tej choroby i zapuszczenie kołtuna przez demonów. Łużyczanie nazywają kołtun Wiłem. Jeszcze Jan Petrycy w książce O wodach w Drużbaku i Łęckowie (1635) powiada. Staro germańskie i dzisiejsze nazwy niemieckie tej słabości. Lud nasz już w 16 wieku przypisywał Wieszczyconi wikłanie włosów u ludzi i koni. że „Goździec najwięcej (najczęściej) jak w zamku jakim zasiada. przypisywano bowiem tę chorobę czarom wieszczki czyli wiedźmy. marę.nniema. 1887 XI. krążące po ciele lub wplątanie się nietonerza we włosy. Średniowieczna nazwa łacińska Tricae incuborum. Stadler (1564) i J. Lud ruski. Woytecki Praga 1668) i w Polsce wskazuje również na wyprowadzanie choroby z istot demonicznych. w pośród którego wyrastały włosy". A nawet autor Compendii med. czem się ta choroba miała na zewnętrz objawiać. te zaś w oczach cioty kręciły się. Z tego względu i opętani lub nawiedzeni przez złego ducha bywają cierpiący na kołtun. u nas Skrzat (ek). Kohun ma też staropolską nazwę: „plika" iplik włosów?) i „wieszczyce". aucti (Częstochowa 1789) podaje jako przyczynę kołtuna uczynienie tj. stamtąd wycieczki do błon albo stawów i rozmaitych członków czyni. Schenck (1584). za dzieło duchów i mar nocnych lub im pomocnych czarownic. sprawcą choroby.robiło się dzikie mięso. czyniąc djabła sprawcą chorób. Choroba ta szerzyła sis przez „Uzdrowienie ludu" 17 . Jako przyczynę pojawienia się kołtuna podają w innych stronach Rusi zepsute soki. złego. a wyraz ten oznacza również ducha wikłającego włosy. Naruszewicz Historja narodu polskiego Warszawa 1824) za jakieś bóstwo słowiańskie poczytywali. Kopernicki w Zbiorze antrop. G. mieniąc w tęczowych kolorach. jak wykazują J. którą dawniejsi historycy (A. P. duńska: marelok i szwedzka: martofra naprowadza również na pierwotną wiarę. Germanowie uważali powikłanie włosów. nie chcąc obrażać dzieła złego ducha". zbliżonej do Wieszczyc. mianem stoty mitycznej. Oto jeden z niezliczonych przykładów: Kobiecie z Poznańskiego (Drasko) ciota zadała kołtun. jak tego dowodzą opisy jej przez W. w Niemczech.257 'Kołtun gwoździec nazywają". Kołtun był jeszcze w 16 wieku chorobą magiczną w Polsce i na Rusi. profesora akademji Krakowskiej (Observatio de plica 1587).

Demon tej choroby nadwiślańskiej. że kołtun wije się u tych. nie działa tu samodzielnie. rzucony na ziemię osiadł na krzaku". wymyka się ze swej kryjówki. a dziś jest w zaniku. mającego w grzywie przez siedm lat kołtuna i psa. w Zbiorze wiad. z konia i psa wyrwać z tego miejsca. że osobie znienawidzionej. „Podłożenie polega na tem. okręcone w szmatę. w którym znajduje się 27 („trzydziewięci" 3 X 9 = 2 7 ) stragarzy i pod środkowym stragarzem te kołtunowate włosy moczyć przez dobę w wodzie". Zadanie zaś odbywa się w ten sposób. antrop. a jako ślepe narzędzie będąc sam bezsilny. splata mu włosy w basiory lub strączki (tz. sądzoną o zadanie dziedziczce kołtuna. dla tego powiadają. dręczy mu ciało lub członki jego". samcem lub samicą.258 wiek XVI—XVIII. Jako przyczynę kołtuna podają też przeniesienie go z drzewa oplecionego jemiołą. jakiemś złem. „ogromnie wojujący z człowiekiem". Gośćca można się nabawić. w ogóle po całem ciele. obsiada człowieka. a gdy go ktoś skrzywdził. Zdaniem włościan z okolicy Ropczyc może on być zewnętrznym. którzy mają najwięcej zachcianek. w okolicy Ostrzeszowa (Przyjaciel ludu Leszno 1835) Kołtuna można podłożyć lub zadać na pewien czas lub na zawsze. następnie udać się do takiego budynku. lecz za pośrednictwem swego posłannika: gośćca. kładą się pod progiem domu. 1885 IX. które wszedłszy weń. Tak z Żyda. Gościec może być wprawdzie „spokojny" (łagodny) częściej jednak bywa „przeciwny". gdzie kołtun gości. 47). Jak pojmował lud polski tę chorobę. którą daje się owej osobie zażyć w wódce lub jadle. Jeszcze w roku 1775 kobietę wiejską. (Wręcz przeciwnie utrzymuje lud z Krzesłowic. melancholików. o tem przekonywają nas dosadnie wyobrażenia o kołtunie u Nadrabian. tj. (Ks. po kilka włosów. którego człowiek nie zaspokoił".) Jeżeli „gościec ma pewne pragnienie. Kto—powiada lud w Augustowskiem — włoży bieliznę wypraną w ługu. to znaczy mieć do siebie dziewięć chorob. nie dających się zaspokoić. Gościec— w rozumieniu włościan z Jasielskiego — jest „odrębną od chorego istotą. śledzenników. lud. Choroba ta nawiedza ludzi niezadowolonych. W okolicy Krakowa opowiadają. woła na pomoc kołtuna. przez Niemca Weichselzopf=warkccz wiślany) i łamie po rękach i nogach. (S. potem konia. albo jeżeli mu się wczem „sprzeciwił" to „niewyrozumialec ten chce wywrzeć swą zemstę za to na śmiertelniku". jako. Siarkowski Mat. że z chorej na kołtun osoby zebrane włosy. kwiczał jakby z bolu. w której gotowano kołtuna". dotknięty zostanie chorobą kołtuna. że „gościec jest ojcem kołtuna". że „kołtun sam przeniósł się z krokwi na boisko. dotknąwszy go ręką lub przekroczywszy nogą. albo wewnętrznym. zrobio- . Oto w jaki sposób lud Pińczowski zadaje niemiłej osobie kołtuna: „potrzeba wyszukać Żyda. króryby przez siedm lat miał kołtuna w brodzie. spalono na stosie we wsi Dornchowo. Kto z domowników próg ten przestąpi. w tym ostatnim wypadku znajduje się pod nim robactwo — wreszcie dziewięciornym. daje się do wypicia wodę. który „do usług swemu przyjacielowi skory. noszącego przez siedm lat tę chorobę. Choroby kołtunowe podobnie jak suchoty i paraliż — zdaniem mieszkańców gór świętokizyskich — pochodzą z podłożenia jub zadania. Udziela).

zwany powszechnie kołtunem — nie jest tylko chorobą przewlekłą. jak „kołtun niby kret lub mysz duża szedł z pola zagonami do chałuoy. objawia się chorobą i to w przeróżny sposób. kiedy gościec tego nie wymagał. można np. kanie gniazdy czyli czapkę przypominającą plikę. chrostami. 254) Gościec —. albo poczucie jakiejś woni. Pocięty zrasta się (w Sieprawie). otwartych ran itp. łamie po kościach. wypicie napoju. Polscy górale Tatrzańscy Lud 1879 III. a można to wywołać przez spożycie jakiegoś pokarmu. Nadrabianie rozróżniają dwa rodzaje kołtuna: samca i samicę. to jest „żeby wszedł we włosy i zwił je w kołtun". ma kształt zwiniętych w około głowy loków czy basiorów. wzburzyć.Gdy się gośccowi dogadza. Albo nawet zaskrzypnięcie zmarzłego śniegu ruszy gościec". zjeść jabłko. nawet w oczy. ale jakąś istotą nadprzyrodzoną. Wtedy starać się trzeba.259 nym z drzewa kołtunowego. Gościec. mający u Górali na Podhalu daleko obszerniejsze znaczenie niż reumatyzm. wykręca członki. nie dający się zdejmować. Wystrzegać się należy wziąć mu pieniądze. włazi bowiem w ręce i nogi. a nie dadzom ci go zjeść. wydaje głos. gościec jest bardzo grymaśny. czego kołtun nie polubił. którą zaraz cosik połamało". gdy nie może sobie nigdzie znaleźć miejsca. która chodzi z miejsca na miejsce. bo z pieniądzmi przenosi się na człowieka. Bijasz Radzikowski. Gościec na Podhalu to istota. albo chory dostaje wrzodów. Gościec też stanowi o tem. czy lekarstwo jest mu odpowiednie. tj. nie zjes. wysadza piersi w górę. Gościec siedzący pod skórą wywierchuje się tj. podobną do twardej skorupy. który w razie nieodpowiedniego zachowania się człowieka względem niego. który go poruszy i mszcząc się dręczyć go będzie przez całe . a nieraz bywa i uparty. aby go wyprowadzić na wierzch. Pierwszy. każdy człowiek — od urodzenia — ma jakiegoś „gośćca. jeżeli nie — „gościec sprzeciwi się i lekarstwu". w piersi. gdy się z nim źle obchodzi. Chłop z Tyńca widział. abo se zaraz nie kupis. mieszkające w każdym człowieku jakby gość niewidzialny. ale gdy się zachciankom jego sprzeciwi („coś mu nie na wolą"). w ogólności tajemniczą i mistyczną. kołtunem. Oto np. jeśli nieodpowiedniem postępowaniem człowieka gościec się sprzeciwi. tj. gróżny i zjadliwy. ten niezawodnie rażony zostanie kołtunem. Wedle wyobrażeń ludu z prawego brzegu Wisły. ustępuje łatwiej i daje się strzyc. noszącego na sobie tz. i choroba gotowa. to jest upodobanie czyli zachcenie do jadła lub napitku". to zadowolony siedzi cicho. tego gośca nie zaspokois — to choroba pewna". (St. nie należy go jednak zruszyć. Jest to „uosobienie choroby. wówczas natychmiast ujawnia się darciem po kościach. uważany był za „matkę wszelkich chorób". Najniebezpieczniejszy jest gościec siedzący we wnętrzu człowieka. W każdym człowieku żyje kołtun. zawinięte w szmatkę. najczęściej wlezie w głowę i zwije włosy w kołtun. mająca zachcenia ludzkie. wtedy „rozeźli się i morduje człowieka". „zwidzi się cłekowi jakie jedzenie. przeskoczył przez płot i wlazł w kobietę. bywa wielce drażliwą i mszczącą się na człowieku. szuka wierzchu w ciele ludzkiem. drugi tworzy zbitą masę włosów. Każdy człowiek ma swego gościa.

260 życie. Ziemianin J. Petrycy (16—17 w ). Oczapowski 1839) byli przekonani. którzy sobie kazali kołtuny ogolić. Starnigil. niektórzy z obawy czy uszanowania noszą go do grobowej deski. bo wtedy „odpadnie z głowy razem z czapką"." Gdy się kołtun zapuści. Starsi lekarze. przeciw wewnętrznemu gotuje się dziewięć wierzchołków osiczyny w wodzie pod przykryciem. nie należy wówczas włosów czesać. Chcąc się przekonać. „czy się kołtun chce zwinąć lub nie". „jeżeli się zwiną. przeto dobrze jest gdy zwełniony na głowie może spokojnie wywczasować się i dojrzeć. Gościec (reumatyzm) zdaniem ludu Rzeszowskiego nie jest chorobą wypływającą z cielesnego ustroju pacjenta. ucinają z czterech stron głowy szczyptę włosów i noszą je w woreczku na dołku sercowym. podaje podobne próby na kołtun dokonywane przez lud okoliczny. noszą obcięte włosy w torebce. czem się piersi smaruje. Wierzą zaś. a chory przychodzi do zdrowia. ani ich ucinać. czy się ma tę chorobę. który się jej podczas choroby wywił. jakiemś złem. a kołtun wywije się na głowie i „wszystkie dolegliwości znikną jakby ręką odjął. \ l e gdyby go obciąć wcześnie. to może nabawić śmierci. w r liście do profesorów akademji padewskiej (Epistoła 1599) powiada wytaźnie. należy go nosie. w czem potwierdzają przesąd ludowy zakazujący w pewnych warunkach obcinania kołtuna L. ale owszem wszelkiemi siłami dopomagać temu należy". o to. mężowi swe siostry Zofji. należy „kołtun zapuścić". C Chromy w Dostrzeżeniach nad chorobą kołtunową (Kraków 1809. rektor akademji Zamojskiej. J. „że wszystkie złe soki z ciała chorego wychodzą w rurki od włosów. że „kołtun albo plika powstaje z gośćca — dla przekonania się. iż tenże „sam swemi rękami kołtun. jak W. że kołtunowi trzeba dogodzić w tem. Jedną z naczelnych zasad leczenia kołtuna jest dogadzanie mu. Zewnętrzny kołtun zwija się. w których już stałą sobie siedzibę obiera". Wszystko więc od tego zależy. że „wszyscy. dopóki przy pomocy stosownych środków nie wyprowadzi się go stamtąd we włosy. Dlatego „nie godzi się przeszkadzać dobrowolnemu zwijaniu się włosów chorego. urżnął i swemi na pewnem miejscu rękami . protestację przeciw ziemianinowi A." „Gośćca jednak we włosach dłużej nad dziewięć tygodni nosić nie radno. lecz nosić tak zlepione najmniej przez rok i niedziel sześć. a kobieta z Stojowie poruszyła kołtun w ogniu i oślepła. że strzyżenie kołtunów (albo golenie głowy) naraża chorych na różne choroby i kalectwa. dręczy mu ciało lub członek jego tak długo. przenoszony bowiem o różne przyprawia choroby". aż nie podrosną nowe. a gdy się zaczynają skręcać. a nawet i nowsi (J. Przebieczanie utrzymują. czego mu się zabaże (zachce). jest to dowód natury gośćcowafej J. tj. wzrok postradali i największe cierpieli męczarnie z przyczyny wpędzenia kołtunowej materji na wewnątrz". gdy wydobyte z woreczka włosy położy się na głowie. lecz odrębną od niego istotą. które wszedłszy weń. niezlepione włosy (Z Krakowskiego). Rybczowski wnosi do sądu grodzkiego w Bieczu 1679 r. dać mu zwijać się na głowie. w nich martwieją. aby choremu kołtun sprowadzić. Oczko J. Łukaszowskiemu. Ponieważ lud utrzymuje. Kowal w Krzesławicach przeszedł kołtun i okulał.

poczem zażegnuje wodę na stole." (St. zabarwia ją i zlewa do naczynia. każe wystarać się o jaszczurkę. Zdejmowanie kołtunów odbywa się w okresie. ustępuj. wykłuć jej oczy. Czvżewicz Wiązanka wierzeń Lud 1907 XIII 328). aby się przekonać. Aby obrażonego kołtuna udobruchać. gdy poruszenie odrosłych i suchych splotów włosów nie naraża na żadne dolegliwości. do Trójcy św. krucyfiks lub obrazek świętego. kobietę „zaczęło łamać i drzyć po kościach". gościarz obmywa choremu głowę wodą ciepłą. Polecił więc chorej „nosić na piersiach grzywę lub ogon młodej źrebicy. ustępuj ze wszystkich żył moich. dlaczego małżonka jego zaraz w cięższą chorobę wpadszy. postrzygania zaś dokonywa od czoła ku tyłowi. do Sakramentu ciała i krwi Pańskiej po trzykroć. Znachor z Bystrzycy (p. trzeciego dnia umarła". przepiła do niego na przeprosiny. stawia na nim świecę zapaloną. „poszła doń w nocy na klęczkach z wódką. które każe pacjentowi powtarzać za sobą: „Idź odemnie z P. Siarkowski w Zbiorze antr. bo przejdzie z serca na włosień". przywołany do chorej na kołtun. że „wszystkie złe soki z ciała chorego wychodzą w rurki od włosów. (Fr. skrapia nią koszulę chorego. Jezusem. a chory przychodzi do zdrowia". żegna trzykrotnie siebie i plikę. Po zapytaniu. aby*ś mnie więcej nie naśladował" (prześladował). inni wosku kawałek wkładają we włosy. zabrała go do zanadrza i do końca życia nosiła w zanadrzu. czy chory jest chrzczony.361 zakopał. poczem zazwyczaj w dni kilka zwije się gościec (kołtun). wtenczas choroba ustąpi. „Po obcięciu gośćca. w nich martwieją. na noc zaś kładła pod głowę. Bocheński). które jeszcze nigdy nie łączyły się z samcami i tę sierść nosić w woreczku naszytym na piersiach w dołku*. gdyż odrastanie włosów pospolicie od czoła się zaczyna „Wyprowadzenie gośćca we włosy odbywa się w okolicy Tarnowa przez gościarze w ten oto sposób: Po stosownem zażegnaniu i odmówieniu pewnych modlitw skrapiają włosy chorego barwinkiem moczonym w winie. przeciągnąć przez nie nitkę . obstrzyga wreszcie gościec. co spowodowało chorobę i oświadczył. Kołtun należy „wyprowadzić z ciała na włosy „a wtedy bole ustąpią". naśladując w tern naturę. iż „plikę zdjęto za wcześnie" i dlatego „obwinęła się w koło serca". Zdejmuje go wtedy gościarz. a czynić bo zwykł gościarz powoli i stopniowo. Lubelski). wylał nad nią wosk. jak gdyby chciał oswoić głowę z zimniejszą atmosferą. iż „niebożycka Królka przez 7 lat nosiła na głowie kołtun.przy następującem zamówieniu. ze wszystkich paznogtów moich. Utrzymują i tutaj. „okrywa stół obrusem świeżym. w ten oto uroczysty sposób: „Przynosi wody bieżącej z trzech miejsc". rozściela obok koszulę chorego — (to jakby sam chory) na którą gościarz kładzie ręce swe". „odmawia wespół z nim modlitwy do jego patrona. abyś mnie więcej nie trapił. (Ks. Bujak: Kołtun Lud 1910 XVI 59). dopóki się w kołtun nie zwinie. radzą w okolicach Pińczowa: „postarać się o sierść z klaczki i suczki. Aby się kołtun wił. IX 47). Opowiadają w Okulicach (p. a gdy go mąż obciął i wyniósł za granicę wsi". — W przeciwnym bowiem razie bole byłyby ją napowrói chwyciły. wychodzi z chorym ku wschodowi słońca i odmówiwszy z nim trzy razy Anioł Pański.

Udziela: Tarnów—Rzeszów Mat. ma on być zdjęty przez człowieka o ciężkiej ręce osobnem narzędziem. rozmarynu. 1910 XI 291. nie wolno jej także wykręcać. lub między mroczki (mrówki) w lesie". wylać ją na bieżącą wodę. poprzednio zażegnaną wodą obmywać ręce. a choremu lub komu innemu nie dała się znowu we znaki". by ubrać w nia kogo" (S. aby wyszedłszy z chorego. zdejmuje się gośćca pod szarem niebem w dnie Matki Boskiej (środę lub sobotę). zdjętą pali się. aby się włosy lepiej splatały". by nie łamał kości". w którem przez 9 dni moczono barwinek. Zwijanie się kołtuna przyspieszano w ten sposób: Nawiedzona z pod Wągrowiec. a czyni to tak długo. po obmyciu zlewać ją w garnek i przechowawszy w cieniu. boby się odnawiała. zmywali głowę barwinkiem. nie tylko nie wolno go ruszać aż stanie się dośpiały (dojrzały).262 czerwonego jedwabiu. zakopać w miejscu suchem pod dębem. ale nie kijanką tylko ręką. iż go wygonił. popijać jej codziennie trochę. uszy i piersi. aż się „kołtun zwinie". przez tenże czasu przeciąg odmawiać pacierze. drzewem urodzajnem. „Gdy już zupełnie dojrzeje. że „mieszkańcy wiejscy albo rolnicy przyprawiali pokarmy z miodem wrześniakiem. która go ma zdejmować. kołtunowego ziela. zdjętego rzuca się poza siebie. we trzy związanego pętelki i jedwab ten wespół z gośćcem dawszy mu na odprawę grajcar (Kreuzer). nie mścił się potem na gościarzu. Starnigel w Liście z 1599 wspomina. „Nie zdejmuje się pliki na nowiu. aby go nie widziały oczy. Zauważywszy że przez powikłanie włosów na głowie zmniejszały się cierpienia chorego. nosić ją na sobie przez dni dziewięć. Zwój gęsto spilśnionych włosów uważa lud za rzecz tabu. chleba kromkę i soli szczyptę. Pochlebia zaś tak kołtunowi. Zdejmowaniem kołtuna zajmują się gościarze. jakoby głos jej gdzieś strasznie aż z pod boru dochodził: „Hej mam cię"! zatrzęsła się gwałtownie i szybko palcem przebiegając po jego ciele.—3). Aby „kołtun sprowadzić". antrop. ale zawiesić trzeba. w razie przeciwnym bowiem chory zaniewidzi". radzą w Lubelskiem: namoczyć w wódce barwinek. zakopać go pod progiem na 9 dni i dać do picia. Aby gościec wywinął się na wierzch głowy. idzie do chorego. złośliwi na międzę ją wynoszą. w suchą obwinąwszy szmatę. ociekła sama. m a j ą c . żeby z niej woda. Dziesiątego dnia koszula zażegnana ma być wypraną. „co wiele lekowała" chorego na gościec złapała za nogę i krzyknąwszy przeraźliwie. poczem włożyła mu czapkę na głowę i poleciła przez cztery niedziele nie zdejmować. Chory zaś ma ubrać się w koszulę poprzednio skropioną. Zdjęcie kołtuna odbywa się i w Kieleckiem uroczyście: „Osoba. zdejmuje po gościarz przy odmówieniu zaklęcia. L. ale i wtedy broń Boże ściąć go nożyczkami. aby się kołtun zwijał. cukru i pieniądzem a przykrywszy to. których sztuka lekarska przechodzi w dziedzictwie z ojca na syna przez kilka pokoleń. wkłada w garnuszek nowy z kawałkiem chleba. zakopuje pod słodką jabłonią. Albo „gdy kołtun zupełnie dojrzeje. aż do samej głowy: „Tu stój"! zawołała. skrapia i dziś gościarz włosy chorego ocukrzonem winem. w tym celu używał barwinku. która z gośćcem do czynienia miała. lecz zwykle na wietku. „lud pospolity od najdawniejszych czasów używał różnych sposobów do p r zyspieszenia" tego procesu.

dać mu grosz i pod kamień włożyć". poczem nie oglądając się za siebie. to w suchem miejscu. Dawniej odbywało to się na miejscu świętem. nie w piątek. w każdym miesiącu". . gdzie przyrośnie". W Tarnowskiem zabierają się do tej czynności jakby do jakiegoś obrzędu religijnego: „Kołtun ucina osoba. która go jeszcze nigdy nie miała. uważa do dziś lud (nadrabski) za „uczczenie" kołtuna. „ale tak dalece się przytem męczyła — bo ją ten djabeł kołtunowy męczył — że aż pot z niej ciekł jak woda.obcięty owija się w cienką szmatę (prastary znak uszanowania) by się nie pogniewał. mógł go napowrót przyłożyć do głowy. w futrynie położyli. a gdy go zakopią. cząstkowo. kładzie mu chory do zawiniątka pieniądz. kawałek chleba. opala go się rozzarzonem żelazem. że ma jakby dziewięć chorób do siebie". (O. rzuciła na środek izby i trzy razy na niego splunęła. kładzie mu kawałek chleba i pieniądz. aby w razie. a kobiecie kazała siedzieć jak najciszej. „boby się kołtunowi sprzeciwił". do stodoły pod węgieł.263 nożyczki w kieszeni i zdejmuje kołtun nie z przodu. gdy pierwszy raz na resurekcję dzwonią" (z obudzeniem się do nowego życia. czemprędzej wracają do domu. (St. nie wolno mu snu przerywać. a po obcięciu gdy chory jakby w upokojeniu zasypia. po nad łóżkiem chorej". za piecem. Odwieczny ten i wielce rozpowszechniony na ziemiach dawnej Rzeczypospolitej zwyczaj składania demonowi choroby ofiary w postaci chleba i pieniędzy. Ulanowska w Zbiorze antrop. żeby ludzie chodzili pod tem" albo też „wynieść go za swoją granicę. „Obcięty kołtun osoba chora (w Krakowskiem) owija w cienką szmatkę. aby nie ściągnąć złych duchów. poczęła go obcinać nożycami. zalecano następującą kurację: „Trzeba żeby je dziecku ojciec zębami poobgryzał. które „miało kołtuny". skrapia go wódką i nową wstążką lub tasiemką obwiązuje". gdzie straszy. (zły początek!) lecz „w wielką sobotę. żeby djabeł nie wleciał w nią na nowo i po raz drugi jej kołtunu nie zwinął". Lo znaczy. a obwiązawszy to tasiemką. o którym powiada. ałe z tyłu głowy bo w przeciwnym razie kołtun może się zgmewać i połamać choregoObcinają go też częściowo rozpalonemi nożycami. Po odprawieniu modłów kazała kołtun w chustkę związać i powiesić na strychu domu u balki (belki). na wiosnę). Kołtun . ucina siekierą na pieńku lub otłukują go kamieniem. ta w ten sposób go zdejmowała: Posadziwszy chorą na stołku. dzień ma być pogodny. że „doczekał się wtedy kołtun honorów*. Kolberg Lud 1882 XV 160). włożyli dwa grosze i kawałek bułki. Gdy z takim kołtunem przybyła kobieta do Mądrej (w Poznańskiem). Zdjąwszy go. Dziecku. chowa staranie w skrzyni. a chory na czczo" (post). a potem tym kołtunom dali ofiarę tj. aby się nie pogniewał. Obcina się z wielką ostrożnością. W mniemaniu ludu mazowieckiego w Łukowcu „kołtun jest dziewięciorny. pod Bożą męką". zawinęli do szmaty i w drzwiach u góry. skoroby mu co dokuczyło. Odważniejsi rzucają na ogień lub w rozwalmy zamku. przeto znachor „leczy go przez dziewięć miesięcy na nowiu. 1884 VIII 297). Ponieważ kołtun to jedna z nielicznych chorób dziewięciornych. Kołtun zadaje choremu ciota (czarownica). na pełni i na ostatku.

Osoba obcinająca kołtun w okolicy Płocka powinna kołtun własnoręcznie włożyć pod duży kamień. W Kielczewie pod Kościanem oblano gorzałką głowę pacjenta i zapalono ją. zwił się dziewczynie na głowie kołtun. lub naciera ciało wodą. a owinąwszy w szmatę i dodawszy jakąś monetę. Kołtun. aby przechodzień przez ich dotknięcie lub nastąpienie nogą przejął od nich chorobę kołtuna. (z Łukowca mazowieckiego). „zębami obgryza". zawinął do niego centa i kukiełkę. temi honorami odobruchany. lub zapada w ziemię. poczem to wszystko zakopał. co miało ten skutek. „ucięła matka kołtun. stara się Nadrabianiu za dość uczynić żądzy gośćca. którzy pozbywszy się w podobny sposób kołtuna. przydać mu nadto trochę pieniędzy i złożyć go najstaranniej w dawną kryjówkę. a zachodziła obawa. porzucony przy drodze. gniewa się i mści" na śmiałku czy nieświadomym za czyn nierozważny. w której kąpał się człowiek dotknięty kołtunem. Gdy splot uciętych włosów. nie oglądać się poza siebie. odstępuje człowieka. „należy pozwolić się zwijać na głowic splotom włosów przez siedm tygodni" i gdy się rozwinie. H. ktoś niebacznie czy rozmyślnie ruszy nogą lub z wierzby. Brzeski). ale „niosąc go i wracając? broń Boże. Innym razem. Ojciec. Należy wtedy pójść do obrażonego kołtuna na miejsce. ostrzyc włosy w słoneczne południe. wrzuciła do pieca i spaliła. Kołtun dziecka ojciec czasem. W tym drugim wypadku jeżeli włóczęga jakiś rzuci na człowieka kołtun. Gdy ten środek nie pomaca. którą pogłaskano kołtun i proszono go o przebaczenie. Zdarza się czasem (w Raciborku). że tak zakopany pod drzewem kołtun. sprowadzając jej uschnięcie. chociaż z bojaźnią. włożył do garnka. (Radłów). a wtedy. czem się naturalnie i jego funkcjonarjusz zadowala. nosić na piersiach do zmartwychwstania Pańskiego. gościec kołtunowi ustąpić każe*. j. niezadowolony z miejsca pobytu. że chory oparzył się. krzyknęło mu coś strasznie w uszach. albo „zamamić" t. Koł tun leczy się przez spalenie go poczem rozsypują popiół na wiatr. który „lubi spokój i nie życzy sobie. W Buczkowie." Włosy chorego na kołtun w ziemi lubelskiej obcinają i z trzema groszami kładą pod drzewa stojące koło kościoła. 1600) podaje różne sposoby wypędzania przez lud zarazy kołtunowej z domu a między innemi przez podkurzanie zielem bylicy i dziurawca. . Kto chce się pozbyć kołtuna. Malec przypadkiem odnalazł ten garnek. by mu go zmącono. skutecznie też trzymać pod kolanami chorego wełnę z czarnej owcy. poczem zawiniątko to skropione wódką zakopać w ziemię albo pod spróchniałą wierzbą. niech naciera ciało chorego ręką. by ten rozniósł chorobę w inną stronę. kukiełkę zjadł. wówczas kołtun. a choroba udziela się wierzbie. zażegnać chorobę. że się od ognia na głowie spali.264 Chcąc się pozbyć kołtuna. uciął go w Wielką sobotę. „daje kołtunom ofiarę dwa grosze i kawałek bułki do szmaty". gdzie się mu krzywdę wyrządziło. Wskutek tego miał zachorować. Saxonia w książce De plica (Patav. a wtedy gdy chorego zaczęła okadzać. a kołtuna kijem wybił. zabrał cent. rzucają ostrzyżone włosy umyślnie w miejsce uczęszczane. aby kołun wszedł w tę wełne. (p. wydobył się z ziemi urósł i owinął d ą b włosami. zaczął womitować i kołtun wyszedł z ciała". Spotyka się też ludzi złych. „przeprosić go pięknie".

„w porze letniej. który po odpadnięciu uwalnia chorego cc boleści . sprowadzały spilśnianie się włosów" a skutek ten nieochędostwa przyjmowano za wyraz woli choroby i nazywano zwijaniem się kołtuna. Perzyna Lekarz dla włościan Kalisz 1793). w połączeniu z długością włosów. którego mięs w tym celu spożywają.która się wskutek tego zwinie. Nakrycia głowy." nieraz zaniedbanych. od strony t. Przysłowie polskie „Polubił gościec wódkę" wskazuje na przekonanie. bywał powodem uporczywej choroby znanej kołtunem. Dr.s używany jest w lecznictwie ludowem. W Krzesławicach znachor odczynia g odmawiając nad koszulą chorego tajemnicze wyrazy. Etjologja i terapja tej choroby u Słowian ma wiele analogij i punktów stycznych . że chorobę tę. „Kalwarja zebrzydowska dla okolicznych mieszkańców już oddowna tę przysługę czyni. które nie było ochrzczone. a znaną już była w czasach pogańskich. Do dziś poleca się w okolicy Mińska i Witebska jeść mięso jeża ugotowane jako powszechny środek przeciw kołtunowi. na którem u chorego znajduje się kołtun. murem dawniej opasany. Na kołtun dają w winie kilka kropel oleju Św. który kapłan udzielając sakramentu ostatniego pomazania. Owe „ciężkie i ciepłe nakrycia głowy. ale obawa przed niemi utrzymuje się do dziś tradycyjnie. Zapadali na nią wieśniacy noszący dawniej długie. w Miechowie i innych kościołach — dodajmy w B o r u n a c h — g d z i e wypędzanie djabła i zdejmowanie kołtuna najpomyślniej może się uskuteczniać". a kościół Panny Marji w Krakowie. stąd nadano jej nawet miano choroby wyłącznie polskiej. która uchodziła w medycynie za chorobę urojoną. Ze wszystkich narodów europejskich najdłużej trapiła lud nasz. że piciem wódki dogadzało się demonowi choroby. na górze świętokrzyskiej. Kołtun na głowie leczą w Kieleckiem przykładając włosy ucięte ze zdrowego człowieka na tern miejscu. Środka tego stosowali lekarze do pierwszej połowy w XIX. a środek ten do dz. a gościec opuszcza chorego. który jako rektor Akademji Zamojskiego w Liście do profesora Akademji Padewskiej (Epistoła 1599) podaje.. używanych przez lud. med. pobudzając transpirację skóry. Jedno z najdawniejszych świadectw o kołtunie zawdzięczamy Wawrzeńcowi Starnigel. v Brzeziny). (L. poczem zawiesić na krzyżu przy rozstajnych drogach. tak włościan jak wieśniaczek. Jako jeden ze środków zaradczych. że „dotąd jeszcze mamy takie miejsca cudowne w Żyrowicach. kaze mu ją nosić przez tydzień. namaszcza choremu członki. mającą swe siedlisko w Karpatach („między Węgrami a Pokuciem") a powszechną w całej Polsce. podczas ciężkich robót. Częstochowie. przytacza: owinięcie głowy skórą ściągniętą z jeża. bramki. gmin pospolity leczy zapuszczeniem kołtuna. znikły po wsiach kołtuny. Kołtun wewnętrzny leczy proszek zrobiony z płodu poronionego dziecka. był powszechnym składem kołtunów". Gdy z rozwojem oświaty rzucono owe okrycia głowy i więcej dbać poczęto o czystość. z. włosy spadające na uszy i ciężkie futrzane czapki (zimą i latem) oraz wieśniaczki owijające głowę w grube chusty lub okrycia płócienne. Jan Oczapowski w dziele Praktyczny wykład chorób kołtunowych (Warszawa 1839) powiada.

którą głowę obwiązywała. karczmarz. aby ból głowy ustał".. zdejmuje go znachorka w Wielką sobotę po zażegnaniu. rzuca przy drodze. że kto ją podniesie. że sprawcą kołtuna jest zły duch. pod dołkiem.. Odjęty kołtun przechowują w pościeli lub owinąwszy go wtykają w szpary.Dla wypróbowania.266 Rusini z przed siu laty wierzyli. Idź przez kołtonie! . „Kołtuna nie można obcinać dowolnie". pijąc z niej po kieliszku na dzień". zazwyczaj na ostatniej kwadrze. w odpowiedniej porze. ostrzygą go się częściami. ten zabierze i kołtun. bo kołtun z zemsty pokrzywiłby mu członki. Królestwie niczego nie odmawiają. I Żydzi (w Małopolsce) zapuszczają kołtun. że polzepiane kędziory kładą kres cierpieniom. ten z nią i kołtun zabierze". którego nie znosi. gdy chce się tej choroby pozbyć. w której Żyd. wełna ta splącze się i skręci". w tem przekonaniu.ają tam kołtun męski. można go odciąć dopiero wtedy. albo na drzewie zawiesza. moczą go w wódce. np. gdy sam od głowy zacznie odstawać. Najlepiej jednak nosić go aż sam spadnie. zwłaszcza Włosi zapuszczają kołtun. Gdy się zwinie. Rozróżn. dla rozpicia chłopów. zwanej kołtunem. zwijający się w kosmyki i żeński — w postaci czapki. Niektórzy „nie pozwalają ucinać kołtuna. Wtedy piją zaparzony barwinek. oznacza to. a baczą przedewszystkiem. dość jest wymówić trzy razy: Święty Benonie'. wyrzucić na gościniec. Aby się pozbyć choroby. poczem „trzeba go do wody zanieść i utopić". bobu. maczał kołtun. kobieta. czy rzeczywiście kołtun ma się zwinąć. sądząc. szczególnie g d y się zacznie zwijać i owszem należy mu w tem pomóc. 1 na Polesiu uważają zwinięcie kołtuna na głowie za pożądane. Metoda rozpoznania kołtuna na Wołyniu nie odbiega od przywiedzionej na ziemiach polskich: „Ucinają choremu nieco włosów z kilku miejsc na głowie (bolącej) i zawinąwszy w szmatkę. Ludy romańs k i e . lub też z nim nie umrą". kto się złakomi na grosze i podejmie je. „Aby kołtun szybko odstał. gdyż że zwinięciem się kołtuna. Operacji ucięcia kołtuna dokonywa się z wielką ostrożnością. jeśli kołtun ma się zwinąć. że kołtuna dostaje się „skutek przekleństwa". by go nie drażnić. obcinają go z różnemi ceremonjami zakopują w ziemi. wszystkie dolegliwości u s t a j ą " . w końcu zakopuje w mrowisku albo wrzuca do bieżącej wody (Lepelskie). a włosy zaczynają się zwijać. nie myć. każą mu nosić na dołku sercowym przez dni trzy. Choremu na kołtun Żydzi w b. należy odciąć go gorącym drutem i zawinąwszy kilkanaście groszy. a więc nie czesać się. póki sam nie odpadnie. noszą na sznurku wełnę jagnięcia. a gdy dojrzeje. Ucięcie go w czasie zwijania wywołuje ciężkie owrzodzenia. Nie wolno go obcinać. Na Białorusi dostaje kołtuna. kto wypije kieliszek wódki. Ponieważ od zamierzchłych wieków utrzymywano. wystrzegają się więc wszystkiego. . że kołtun jest przyczyną bólów głowy i zapuścić go potrzeba. starają się o odpadły kołtun. czego on nie lubi. „starą chustką. Jeżeli włosy zbiją się w lamiec. przeto leczono tę chorobę przez egzorcyzmy czyli wypędzanie owego ducha czy szatana. uwiązaną nisko na piersiach.

z pod gło /y. południowego i wieczornego. 95). Twe korzenie By otchłanie! Jest na morzu kamień. Wy kołtunie. z pod oczu. Panienka po cisowym moście. sił. Kolberga Lud. Zamawianie od holu macicy i kołtuna opiewa: Szła Najśw. ale samego Boga. powtarzając to dziewięć razy. Matka Boża. kamień na kamieniu. przyszedł do niej Jezus Chrystus: Matko moja. do swego brata pępka. Tutaj ci nie stawać. przestań czytać księgę. na murawskie szlaki. ja wszystkie boleści. •lirem pomazanego (Iwana) gośćca zamawiać: Gośćcze. wichrze. Boga Rodzico Matko Boża? Idę do ochrzczonego. gdzie kury nie pieją. Szynkarka na nim. Będziesz miała picie. kotkę z kocię- .Tekst w tłómaczeniu mem skrócony opiewa: „Choć jest gościec suchy. Jezusa porodziła. podwiejisko! Z czego ty się wzięłoś. szyji. bogomolnego. wichrzysko! podwieju. Podobny sposób zamawiania odbywa się na Wołyniu w języku ruskim: „Szła Prześwięta Boga Rodzica.{z Włocławka. pójdziemy zamawiać prystryta: rannego. głowy nie kłopotać! Idź sobie na mchy. gdzie ludzie nie bywają. tam na rozdrożu leży zgniła kłoda. kiszek. Którą ja ci boleśnie wymawiam: Z nóg. kolki wyzywam. gdzie siwe wilki nie przychodzą"? 112). zło wszelkie licho wyzywam. Poczem odmawia się trzy razy następujące zaklęcie: Szczęśliwa ta godzina była. gościsko. Idź sobie tam. (Turów). Ja wszelkie. z głowy. wylewa się nad chorym wosk przez grzebień. z oczu. z czego zrobiłoś? Idź na rozdroże. wywołuję z tego chrzczonego. jedzenie. nie mój duch. piec. z nosa. ustąpcie białym kościom. z krzyża. czerwonej krwi nie psuć. czerwonej krwi na swoje dawne miejsce. mieszkanie. Kiedy Najśw. z kolan. wy macico. wywołuję z głowy. spotkała trzech braci:Kędy idziesz Prześw. tam ci buszować. Matka Boża czyta księgę. ale duch samej Matki Bożej". Gościec czyli łamanie w kościach. zagadanego i zapytanego. W czein nie moja pomoc. wiatrowego i wodzianego. piwnicznego. podeszew. palców. kości i wnętrzności nie naruszaj! Wystąp dla miłości Boskiej 111 Zamawianie gośćca (prystryt) w powiecie Berdyczowskim opiewa w języku ruskim jak następuje: Stoi d ą b na dębie. Daję ci kurkę z kurczętami. (E. z pod piersi. Warszawa 1867 III. czerwonej krwi nie pić i białego ciała nie walać bogomolnego. łytek. Rulikowski w Zbiorze antrop. pomyślanego. mianowanego (Iwana). Panna P. ust. Niechże i ta będzie szczęśliwa. 1879 III. na błota. Poczem kilka razy chuchnąć i splunąć. 113). modlitewnego (tu wymienia imię chorego). choć zgniły. a tu nie bywać. A tych żył. żółtej kości nie łamać. zawroty głowy i ściskanie w piersiach tak zamawiają w Żabnie: Sadza się pod straganem chorego i przeżegnawszy go trzy razy nożem. żółtej kości nie łamać. Odgaszając węgle znachor tak zamawia gościec (hosteć=Artritis urica) w Kosmaczu (na Huculszczyźnie). z ręki.

(w Posztornie) następującym środkiem: choremu obcina się paznokcie u nog i rąk na krzyż. powiedzieć trzy razy następujące słowa: „Jeżeli jesteś podagrą. A wejdź w morską świnkę. leczy baba—lekarka słowacka w czarodziejski sposób: Okadzając go ziołami pod płachtą. Pomógł przy kościele. Gościec zwany przez Słowaków w Czechosłowacji hostec albo suche łamanie w kościach który pochodzić może wedle wyobrażenia tego ludu z oczarowania lub urzeknięcia..268 tami. poczem „zakopać pod krzakiem sól i chleb i nie oglądając się po za siebie. Ktćry dał moc Piotrowi. Przeciw gośćcowi i w innych chorobach posługuje się Chorwat. skądeś przyszedł. będę cię siekierami rąbać. Odstąp jako od Chrysta Lucyperi źli duchowie Odstąpili. biec co tchu do domu". (aby go nie urzekli). Choremu na podagrę Serbowi radzono 1749 r. A który tę moc innym Dał apostołom świętym I ludziom pobożnym. krasy nie posiadasz. W jego to imieniu zażegnuję cię. Chory. tam będziesz piasek przesypywać. lecz Bożym! Niech Bóg da na wiek i na lek! Skacz zdrów!" (W. Chorobo przeklęta! Opuść człowieka tego. Jak cię od teraz dopędzę. nad którym guślarz odmawia pacierze. Aby Łazarzowi. w Bośnji: „pójść z chlebem i solą do krzaku głogowego i uderzywszy go trzykrotnie nogą. Albo chora idzie z siekierą do głogu. w liść zawijać — a tego chrzczonego. zacina go po trzykroć głęboko i mówi za każdym razem: Ulog u glog! a choroba wchodzi w krzak głogowy. kosami kosić. wleź do krzaku. podane tu w skróceniu: Zażegnywacz(ka) wywodzi moc swą czarodziejską od samego Boga W imię Boga Chrystusa i t. czystego i zdrowego zostaw.. sierpami żąć. .. nieś sobie na sine morza. szepce następujące zamówienie. w głębokie rzeki. Słowa te (w języku ruskim) po trzykroć wypowiedziawszy. świnię z prosiętami. Co tak cierpi mnogo. 320—1).. tędy wracaj!". d. nawet na pozdrowienie nie odpo wiadać. Szuchewicz Huculszczyzna Kraków 1908 IV. a to wszystko zawinięte w szmatkę zapycha się w umyślnie na ten cel wydrążony otwór wierzby i zabija kołkiem drewnianym. ma się również modlić. nie powinien na nikogo patrzeć. Chromemu biedakowi. ma do drzewa i napowrót iść tyłem a wszystko dziać sią ma nocą przy ubywającem świetle księżyca. uciekali. Bierz sobie.. złotemi mieczami głowę ci zetnę. jak tu jest sól i chleb". znachor odmuchuje chorego trzy razy i mówi: „Nie moim duchem. dodaje się włosów z głowy i brwi. w wodzie się kąpać. grabiami grabić — Precz z chatyI Wychodzi Skapaj się i strać się! Mocy nie masz.

gdzie chłop nie sieje. Chory na gościec (podagrę. zagważdżano w zdrowej wierzbie. gdzie kwiat nie kwitnie. dodaje: Chcę cię skaleczyć! i robiąc węzeł. a biorąc gałąź prawą ręką. (St. Albo odlicza się od 72 do 71. gdzie człowiek się nie rodzi". okrąża go po trzykroć i skarżąc się na chorobę. od 71 do 70 i t. Pacjent w Niemczech z 18 w. reumatyzm i pokrewne choroby zamawiają się w hrabstwie Ruppin temi słowy. sosny lub innego drzewa. Eljasz Radzikowski Z folklorystyki słowackiej Lud 1899 V 297-8). ja mam gościec. zostawia ją albo przeszczepia na drzewo. że wiąże choremu sznurem ręce na grzbiecie. a przy każdej liczbie gładzi się zbolałe miejsce. abym go nie miał. gdzie kur nie pieje. idzie do brzozy. „Mądry" (czarownik) w Landsbergu leczy w ten sposób reumatyzm. w przeciwnym razie skrępowany demon choroby z zemstą opadnie mądrego. Gościec i reumatyzm leczono w Chebie 1832 r. w następujący sposób: Ucinano włosy i paznokcie choremu przy ubywającej tarczy księżyca i owinąwszy je w szmatkę. aż „mądry" wyjdzie za granicę wsi. Albo chory idzie tam w trzy dni pu pełni do zielonej wierzby. który zapadnie na tę chorobę Zamawianie 77 bólów artretyzmu na kartkach (Gift und Gallzetteln) wypędza je na „dziką pieczarę leśną. tam niech zostaną na wieki. pada przed niem na kolana. nie oglądając się za siebie i odmawia 5 Ojcze nasz i tyleż Zdrowaś Marja w cześć 5 ran Jezusa Chrystusa. aż do 0. Chrystus Pan. kończy I Syn Boży. Odebierz mi. które tu w przekładzie podaję: Chory idzie do sosny i mówi wierszem trzy razy: . reumatyzm) w Lesie czeskim idzie przez trzy dni przed wschodem słońca do bzu i ujmując gałąź. a ująwszy w lewą rękę roczną gałąź. mówi następujące zaklęcie: Bzie. Poczem odchodzi. Gościec (Gichtt. a ty go nie masz. (Gróbining—Kemetberg). A przeżegnawszy się odchodzi. mówi: Chcę cię związać! Tak mi dopomóż Bóg Tu zacieśniając węzeł.269 Biednym ludziom pokój dali! A to w imię Boga Ojca i t d . a chory musi związany tak długo leżeć. d. mówi: Gałęzi wierzbowa! przychodzę do Ciebie. Przynoszę Ci moich 77 gośćców i gościc.

który tędy przeleci. Amen. które tu w przekładzie z niemieckiego podaję: Dobrydzień (Dobry wieczór). Nosiłem go po dziś dzień. Niech go weźmie w powietrze. Albo chory staje nad bieżącą wodą. Syna i Ducha św. Dręczą mię szarpiące bóle gośćca. A ty masz go nosić do sądnego dnia. Choremu na podagrę w Niemczech (w połowie 18 w. Abyś go nosił Aż do dnia sądnego. Po wymówieniu tych słów wydrąża się otwór w sosnie. Wiersze te odmawia się przez trzy piątki. rzuca łyżkę przez głowę i uchodzi nie oglądając się. zabija się kołkiem z gałęzi tej samej sosny i odmówiwszy trzeci raz zażegnanie. zawijano w czystą szmatkę. przed wschodem słońca. wypuścić jedno. Syna i Ducha sw. Amen. Należy przytem trzy młode pisklęta wybrać z gniazda i za każdym razem rozpoczynając zamówienie. panno sosno! Skarżę ci 77 raki gościec. nad bieżącą wodą i podczas trzykrotnego żegnania pije się łyżką nieco wody czerpanej z prądem.) ucinano włosy i paznokcie. Albo Dzień dobry sosno! Przynoszę ci tu mój 77 raki gościec. Przynoszę Ci mój gościec (podagrę). Pierwszy ptak. Amen. W imię Ojca. Niech przepadnie rwący mię gościec. do ktorego ma wejść ów gościec. twarzą zwrócony w kierunku ujścia. Albo Wodniku. Wodniku. nie oglądając się. odchodzi się w milczeniu. pani Sosno. do domu. Zażegnywacz po- . Syna i Ducha św. wypija trzy łyżki wody. rzucano razem z nim do rzeki. Zamawiam Cię w imię Ojca. Zatrzymaj przy sobie. przyczem mówi: Topielcze (Wassermann) skarżę się Tobie. W imię Ojca. piłem ci (do ciebie) By szarpiące bóle gośćca ustały mi. Chory na gościec w Szlarowie (Marchja Brandenburska) idzie do sosny i mówi następujące wierszowane zaklęcie. a przywiązawszy ją na grzbiecie raka.270 Dzień dobry. Weź go odemnie. skarżę się tobie.

rozkazuję wam w imię mocy Boskiej. I Rusini na Wołyniu. I został z choroby zwolniony Powszechnie w Polsce i na Rusi panuje mniemanie wśród ludis. czy kolek w rękach. w tej wierze. Lud czeski ma zupełnie podobne wierzenie: „Kto na wiosnę po raz pierwszy usłyszy grzmot. w końa. na św. gdzie nie świeci ani słońce ani księżyc. ma się plecami po ziemi taczać. Na odgłos pierwszego grzmotu Rusini mieszkający w okolicy Kaniowa biegną do chaty i opierają się plecami o ścianę. przeważnie Rusini) usłyszawszy pierwszy raz na wiosnę grzmot. Chory na gościec i kolki. Anna i Najśw. z której wyszła. Jurja dla zdrowia młodzi tarzają się po runi żyta. Panna. podagrątka. (tj. oparłszy ręce o ziemię. do której należycie". Gustawicz Kilka szczegółów ludoznawczych Lud 1902 VIII. podagrę nad wszystkiemi podagrami — odejdźcie do dzikiej szarańczy. „Czego płaczesz. 174). t. krew ssać. Do dziś gdy wieśniak na wiosnę usłyszy grzmot. że kto pierwszy grzmot na wiosnę usłyszy. rzucają się na ziemię i tarzają po to. Książkę w drugiej. Na to powiedziała św. Anna rzekła: Podagro.271. dokąd podążacie? Podagra odpowiedziała: Zdążamy doN. pod najwyższą klątwą — tu wylicza 27 rodzajów reumatyzmu. mój synu?" Rzekła błogosławiona Marja. przyczem zamawia je następującą legendą : „Podagra i podagrątka wędrowały przez zieloną łąkę. mój Pan. idzie przed chatę i przewraca kozła. powinien tarzać się po ziemi — albo ocierać się plecami o ścianę lepianki — aby gc w ciągu roku nie bolały krzyże (piece). dagry w Palatynacie górnym wyrzuca ją z ciała i krwi chorego na puszczę. „Jestem ranny i chory" Rzekł Bóg. V. 1887X1. panna Anna: „O. Zażegnywacz (ka) żegna chorego i odmawia nad nim trzy Ojczenasze. przestrzegają tego zwyczaju: „Na św. skacze przez głowę. N. trzy Pozdrowienia i Credo. dzieciaki zaś kozły wywracają" (J. w Oksenfurcie sprawców podagry zapędza jako zbłąkaną rzeszę* demonów do dzikiej hołoty. (J. j. nogach. Jerzego (23 kwietnia). podagro. albo mający wrzody odmawia na Islandji następującą modlitewkę: Chrystus siedział przed kościołem. Pochodnię miał w jednej ręce. Grohmann Abergiauben aus Bohtnen Prag 1864 str. aby ich krzyże nie bolały. że w tym roku nie będzie paraliżem tknięty. a następnie mocują się. Przysłowie ludowe: Kiedy grzmi w święto Wojciecha. Św. 38) Słowacy zalecają tarzanie się na kwitnącem polu grochowem . spotkała je św. Kopernicki z Jurkowszczyzny Zbiór antrop. (B. podagrątka. 392). „Ludzie wiejscy (w Bobreckiem. 23 kwietnia) Rośnie rolnikom pociecha jest przeżytkiem kultu grzmotów. mózgu itp z najsilniejszego i najgorszego gośćca". aby byli silni". a nie będzie w tym roku cierpiał bolu krzyży". „Ja cię wyleczę z gośćca. aby podczas żniwa nie cierpieli bolu krzyżów. będziemy mu ciało targać.

= morzy). Knapskiego Thesaurus i Volckera Dictionarium z 1605). iż kto podczas pierwszego grzmotu po nowym roku rzuci się na ziemię i tarza. W Tatrach dusząca we śnie rnora zowie się siodłem (od siedzenia na piersiach). jak kaszubska: moera. czy ritomora. mężczyznę: morusa. głowę trzeba bić kamieniem lub o kamień na ziemi leżący uderzać. we Francji cauche-mar (dusząca zmora) i nazwy słowiańskie. świadczy o dotkliwych cierpieniach. gdy pierwszy raz grzmi. Rodzaju męskiego są też nazwy zmory w języku anglosaskim. tarzają się trzykrotnie w Frank-onji. od duszenia ludzi. czeska i chorwacka: mura. w Łużycach murak. przypisuje lud zmorom. uśmierca. Islandji mara. Przysłowie polskie Męczy (dręczy) mię jak zmora". Palatynacie. aby mieć dobry rok. serbska i bułgarska: mora. Zatorski). u Serbów zmór. Gdy pierwszy raz na wiosnę zagrzmi. w Anglji nightr . Lud poznański zna prócz zmory płci żeńskiej. przychodzi pod tem mienieni u ludów indoeuropejskich. jkiemi ona od wieków trapi nasz lud. Jak pochodzenie słowa dusić wskazuje. frankońska mahr. którego morą zowią" (Por. żeby nie bolała. u Rusinów: kiko-mora. angielskim. Trud(e) wywodzą .iore (nocna zmora). Gdy pierwszy raz grzmi. u Serbów od tego. ruska: mora. Ulanowska Łotysze Zbiór antrop. (p. w innych stronach Polski gniotkiem (gmockiem) albo gnieciuchem od gniecenia swych ofiar. żeby krzyże nie bolały przy żniwie. w Danji mare (natte=mare). oznaczało ono pierwotnie czynność ducha. istota. jak dowodzą nazwy: staropółnocna mara.Szymon Syreński w Zielniku (1613) powiada wyraźnie. by się uchronić przed bólem krzyzów. i dolnoniemieckim. w Niemczech :noor itp. mara."5172 Przeciw bolom krzyżów radzi lud niemiecki w Braunau przy pierwszym grzmocie — na wiosnę — położyć się w trawie i toczyć. Chorobę objawiającą się brakiem oddechu w czasie snu. Norwegji. anglosaska mara. że sennych „tłucze" lub „dusi" u Chorwatów mura tlaczi (w narzeczu mużakowskiem mori. Na wiosnę. na Morawie: mora. dręczącemi snami spowodowanemi uderzeniem krwi. trzeba wybiec na pole. rzucić się na ziemię i koziołki przewracać. w Holandji nagt-merrie. dolnołużycka: morawa itp. iż „duszenie nocne (zbytniej Arwi ku sercu) prości ludzie u nas duchowi przypisywali. o zmorze-kocie opowiadają i Serbowie łużyccy. Zamojski) morzysko (p. Zmora. czyli pierwotniej mora. słowacka: morena. u ludu czeskiego morak. — Nazwę zmory -v języku francuskim i niemieckim T r e t = m a r e . 1891 XV. ten nie będzie cierpiał kłucia w boku. 274). Styrji. podobną nazwę ma ona w innych językach słowiańskich np. w Szwecji. dusznością. grecka mora. Z mory pochodzą uboczne lazwy polskie: Kicimora (kot-mora?). włościanie z Jabing (na Węgrzech) taczają się po ziemi. Niemcy (Gottscheer) utrzymują. nieniecka: Mahr (e) Nachtmahr. która morzy. (St. wogóle dolegliwościami sennego. Zmora. Nadwiślanie nazywają ją „dusiołkiem". mara.

) Przykurcz " c w u twarzowego pr'. Dr. Hilaiow. 'wow.Dr. . Leszczyńskiego i . "albana i Choroba skórna /wana promienicą. ze zbieru Dr H. docenta uniw. we Lwowie) Róg skórny skrf ni (Zdjęcie fotogr. (Ze zbioru kliniki neurologicznej U K. K.Choroba Bascdov.y nowotworse mózgu {Z kliniki rveu' logicznej U J. Ze zbioru Prym.za.

dokucza ludziom śpiącym. a duch pod przybraną postacią zwierzęcia odbywa różne praktyki". dopiero po powrocie duszy do ciała nad świtem. „wychodzi dusza z ludzi. Wierzenia kultury pierwotnej. szczególnie „Uzdiowienie ludu". nie potrzebował chodzić daleko i błądzić. że „dusza może wychodzić z ciała we śnie i znowu we śnie wracać". W Sandomierskiem mienią zmorę nocnicą. gdy wychodzi z ciała. „Mora — opowiadał włościanin nasz od Szmigla — wychodzi z człowieka w nocy.273 również od gniecenia (treten. bo gdyby zabłądził. uważana za zmorę: w nocy. gdy spała. Opowiada o dziewczynie. Serbowie w Łużycach wierzą. Pojęcia naszego ludu o zmorze opierają się na wierze powszechnej. do których ma jaką urazę. Szmoler w baśni. że ta się ruszyć pod nią nie mogła. poczem wraca do ciała. najczęściej postać myszy albo węża". zatytułowanej „Prawo zawsze prawem zostaje" (Piesniczki p. I w średniowiecznych niemieckich podaniach (Paweł Djakon o królu Guntramie). gdy ciało jego śpi jakoby martwe. Lud ziemi sieradzkiej opowiada o czarownicach. aby duch jej. co oznacza również gniotka. z której wychodzi dusza w t e j postaci zwierzęcej. Pod Krakowem była stara kobieta. a czasem duszę mienią wprost myszą. Frankowie zwą zmorą trempe (tłucząca). że „dusza może wychodzić z ciała i znowu w nie powracać". Alemani Toggeli i Druckerl (uciskająca). że dusza zmory (mórowy. błądzi po świecie. 182) zachował pogląd ludu serbskiego o duszy rzadkiej pierwotności: „Lud wierzy. że „duch człowieczy przybiera na się postać zwierzęcia. że dusza ma do ciała wrócić. „stawiała garnczek wody przy łóżku. że kładąc się spać. na kogo miała złość. duch jego może wyjść z niego i w nocy przez chwilę chodzić do-koła". w Łużycach chodota (chodojta). gdyby mu się pić zechciało. od przebywania w nocy. bywa najczęściej czarownicą. zarówno jak w krążących do dziś bajkach niemieckich. w gotyckim trudan). Tyrolczycy stempe (gniotąca). że „ciała ich pozostają w chatach uśpione snem letargicznym. od słowa chodzić. powstały z obserwacji ludzi podczas duszenia nocnego przy omdleniach. lub zmorą. jak słowiańskie zmory. W Szwajcarji nazywa się ona dogelle zdrobniałe z dogo). Dusza mory w Bośni opuszcza we śnie człowieka. podobnie u Serbów i Słowaków nocnicą. ożywia się ono zwolna. że gdy człowiek śpi. usta czarnieją. iż zmora to duch. Nadrabianie utrzymują. który podczas snu „wychodzi z ciała kobiety. Po opuszczeniu go staje się ono zimne i sine. ona musiałaby zostać martwą". I starogermańska mara „dusi i gniecie nocami ludzi i bydło". epilepsji i tp. Nazwa zmory (zarówno i czarownicy) u nas koda (koga). a wtedy wstanie on i chodzi jak drudzy ludzie". To samo opowiadają o wjesticach w Jugosławji. ma analogiczne wyrazy w językach ukraińskim. nachodzić (ludzi w nocy). również sięgające czasów przedhistorycznych. doszły zaś do szczególnego rozwoju w naszych gadkach o zmorze. Do tego poglądu na duszę przyłączyły się wierzenia. a odbywając wędrówkę po obcych domach". Przygniatała zaś strasznie swą ofiarę. 18 . czarownicy) „może wyjść z ciała i pokazywać się w rozmaitych przybranych postaciach". wychodził z niej duch i szedł do tego. i osnute na tem tle podania. Osoba. Jak przyjdzie godzina. słowieńskim itp. wtenczas przychodzi taka myszka biała i wlezie temu człowiekowi w gębę.

spotykane w wierzeniach Czechów. które jednak nie mogły zajść w ciążę dlatego. a zmora mężczyzna. Na pytanie. gdy nawiedzał kobietę i przeciwnie jako succubus. to przenosi Się na ciało człowieka-zmory". którzy śpią leżąc na wznak". który jako objaw patologiczny. a mianowicie. Rosjan. Rzymianie jako Inuus. co robił w nocy". Pod mężczyznan i leżał succubus. „z którego wyszedł duch-zmora. Serbowie łużyccy potwierdzają zdanie r. Bułgarów i Germanów że zmora dusi tego. jak żeńskiej postaci: „zmora kobieta napada mężczyznę. znany w medycynie. skaleczony a nawet zabity. na kobietach incubus. Owocem tych erotycznych snów bywają też wyrocki. Nadwiślanie utrzymują. przygniatając go swym ciężarem. nigdy tego nie doświadcza" (Żabiawie) W wyobrażeniu Nadwiślan zmora ubezwładnia sennego. w postaci myszy lub kota". Jest powszechna wiara wśiód Słowian. przybierał postać mężczyzny. iż człowiek. opierają się na zasadzie. bo „co napastowany (w obronie swej osoby) zrobi duchowi-zmorze. albo tylko znaki na ciele („znamiona"i i inne podobne. Zmorę w postaci męskiej przecstawiali sobie Grecy pcd nazwą Efialtes. Wszystkie łe cechy zmory. nadając im rozmaite postaci. jest powszechny. że „zmora we własnem ciele" nawiedza ludzi. — kobie ę". kładł się w postaci kobiety pod mężczyznę. ale w przesądach ludu polskiego i innych Słowian występuje też odmiana owego wierzenia. Zmory charakteryzuje jeden rys znamienny. spi jak martwy i nie wie nazajutrz. W nocnych wycieczkach swych naraża się. dopóki oie padały ze znużenia. Zmora . jeżdżąc na nich.274 czarownic. u Łotyszów Leeton gi ęb ł koni. pokraki i kretyni.aszych włościan. u Litwinów Aitvars (jako czicuiek o długich rękach i nogach'. Bujna fantazja. W odióżneniu od tych mar w postaci mę~ . Kochanka czy żona. węża lub motyla. ani ocknąć. poczytywane u nas i zagranicą jako ślady cielesnego djabłów z czarownicami obccwania. przywala człowieka ciężarem na podobieństwo pi duszki. Czechów. tak że śpiącemu ruszyć się niepodobna.zdaniem ludu ukraińskiego — zaczynając od n r g i posuwając się ku głowie. Niemców i innych ludów. Zmoię (w okolicy Działdowa) wyobrażają sobie zarówno w męskiej. Serbów. U Rzymian incr bus. co leży na grzbiecie". która stworzyła u ludów indoeuropejskich demonów zmory. przyłożnik. posuwa się od nóg do piersi. ani nawet wołać o pomoc. jeszcze żyjąca albo zmarła. o co oskarżano i nasze ciarownice w niezliczonych procesach o czary. że „tylko dusza zmory wychodzi z ciała i dusi ludzi". Tak się wyrażają nasze i obce czarownice brane na tortury. W podobny sposób zaspakajały swoje namiętności widma starożytnych Greków. a śpiący p t m i m o wysiłków nie może ruszyć się. nawiedza swego męża w nocy jako mara. tamten ściągał mężczyznom we śnie nasienie i nalewał je kobietom. nie mogła cminąć człowieka. wrodzore anomalja. że zostanie schwytany.. że „zmcra dusi tego. jako sobie najbliższego. albo Incubus. co leży na grzbiecie (na wznak). że to nasienie było zimne. kogo nawiedza zmora? odpowiadają w okolicy Jurkowa: „Zmora przysiada tylko takich. tylko bardzo ciężkiej. Stąd zrodził się w wiekach średnich sprośny zabobon o cieleśnem obcowaniu czarownic z djabłem. ale kto „śpi na boku.

W Jagodnem powiadają.mcre. angielski night . u Kaszubów i in). Zabobonni wśród naszych włościan. zarówno jak przesądni Czesi. gdy przejdzie n iędzy dwiemi drugiemi. ani jej najbliżsi. Wspólną wogóle ludom indoeuropejskim jest wiara. idzie na uuięczeim ludzi. W baśniach polskich występują trzy siostry zmory. ale ojciec o lem nie wied/iał.inn". izecze „lm Namen des Mahrters und des Mondes" dziecko będzie potem zmorą Bułgarowie utrzymują. jk nocą wyd-. more. kiem. Serbowie.275 skiej wyobrażali sobie Słomianie. a ciała ich leżały na łóżku. któiy tam przyszedł na nocleg. że dziecko. Własności zmory dziedziczą się. na Ukrainie. będzie ludzi dusiło". że siódma z koleji córka stije się marą. niemiecki moor. Dzieci urodzone z zębami i kobiety z nienoimalnemi stopami (Platfusse. Niemczech. hollerićerski n a e i . Toggeli. Skoro w rodzinie jest siedm córek. nie wiedzą o tem. iż omyłka przy chrzcie sprawia. będzie zmorą. Mimo woli i w edzy nocą. iż dzieci zmarłe bez chiztu nachodzą ludzi jako zmory. które były zmorami. albo gdy odstawione ssie pt-raz wtóry. Lork. choć nie brak i tutaj mężczyzn. a nie. że się takiemi pod wpływem demonów już urodziły. Ciało mary zostaje na łóżku w izbie a duchowa po owa śpiącej wychodzi. nnjąca charakter czysto ludzki. jak twierdzą Nadwiślanie „zmora rodzi s ę". Mara albo zmora to istota demoniczna. pomorski mahrt. Przyszedłszy na świat „z dwiema dusz. że dziecię. Zmory u ludów germańskich lodzą się pod złemi znakami (malurn omen). gdy ksiądz żegnając niemowlę: „lm Namen des Vaters und des Sohnes . Gansfiissige) rą również zmorami. wierzą. fianloński mahr i tp. czeski morous. wtedy z dziecka staje się mara. trzymająca dziecko do chrztu. ludy germańskie i romańskie zmorę przeważnie jako kobietę. Zmorą staje się kobieta brzemit nna. a liczba ta świadczy niewątpliwe.cdziły. matka wporodowjch bolach wzywała djabła. przy ślubowaniu wiary zamiast odpowiedzieć: „Chcę wiary" powie: „Chcę mary". gdy się urodzi z zębami. gdy nadejdzie jej godzina. że człowiek staje się zmorą. że mamy tu do czymei la z rysem archaistycznym. Alcmani i Szwabi nazywają zmorę Schrfattele. których rodzaj jest niewyraźny. Zmora . że Pan Bóg na nich takie nawiedzei ie dopuścił. Nieraz zmora sama. jak siódmy syn wilkoł. anglosaski mara. to jedna z dziewcząt iest zmorą (z nad Raby. Gospodarz z ok lic Kościana miar trzy córki. Podobnie u Niemców.na żadnego syna. że najmłodsza z siedmiu cóiek . U ludów romańskich i germańskich spotykamy się z przesądem. albo „dziecko odstawione od piersi. w Jugo ławji. jeżeli osoba. będzie zmorą". gdy dorośnie. po śmierci trapi ludzi (Z Krakowskiego). na nowo ssące. Wierzą u nas.) Powszechne u ludu ruskiego jest wyobrażenie. Rusini. zostaje zmorą. w Czechach. jak nasz zrnorak. (Z Krak. dopiert zakonnik.est zmorą (7 jest liczbą mistyczną). również brzemiennerrii. Wśród 7 dziewcząt luh 7 chłopców dziewuchę nazywa ą zmorą a chłopaka zmorcuchem. słyszał. w średniowiecznej niemczyźnie mor. gdy <p. że „kto się urodził z zębami. Oboje można pozi ać i o ziosn ętych biwiach. Ratzel. Wiara ludowa obdarzała zmory zdolnością duszenia śpiących pod warunkiem. a otrzymawszy na chrzcie tylko jedno imię.

któremi straszą dzieci. w którą wstąpił djabeł. jedżdżącą na kółku od kołowrotka. Poznać ją po twarzy bladej. że „wcale niczego". Obchodzą się z nią Mazurzy w Prusiech jak z gościem: zaprasza się ją na śniadanie. gdy zbliża się do człowieka. Mory na Podlasiu. Na głowie ma czerwoną czapeczkę. prosiła o zachowanie dawniejszej ku niej miłości ale daremnie. a nocą przychodzi do wsi.taki nieszczęśliwy człowiek" co się w złą godzinę narodził. ile ona zmieści. postanowił nie j^uścić jej od siebie. nieznana. jest morą. że zmora to zwykła „kobieta upośledzona przez naturę na słuchu lub mowie". że śpi. miewa ona opuchłe. że jej po śmierci nawet do piekła przyjąć nie chcą". to . Lud w okolicy Olkusza wyobraża sobie zmorę jako dziewczynę. była zła i sucha.276 w pojęciu ludu polskiego w Tomaszowskiem. a kto pierwszy przez nią przejdzie. Chcąc poznać morę. trzeba położyć na progu miotłę nieużywaną. że córka piekarza pokochała piekarczyka i była wzajemnie kochana. Przychodzi do swej ofiary w nocy. Dopiero przypadek zdarzył. chodzi zazwyczaj w czerwonej czapeczce na bakier i ma przy sobie wiele pieniędzy. jak śmierć. bez zębów i brwi — ten ostatni znak jest nieomylny — wogóle człowieka bardzo bladego. Lud nadrabski utrzymuje. mieli dwoje dzieci — lecz pewnego razu zmora wybiła kołek. Gdy kto ową czapeczkę zabieize gnieciuchowi. w innych przybiera postać chłopa lub czarownicy. która na ziemi Rzeszowskiej „tyle nabroiła złego. przebywa w lasach. zgrubemi. aby go zgnieść. widzimy też gnietka. a gdy rano zobaczył. błyszczące oczy. z oczami podpuchłemi. gdy się przemieniła w zmorę. uważana przez lud za zmorę. uchwycił ją za święcony pasek i przywiązał mocno. Poznańskiem i Lubelskiem. żeby nikomu nie wyjawił tajemnicy i przyrzekła nie odwiedzać go więcej w przemienionej postaci. którym zatkane były drzwi i odleciała na zawsze. podczas snu. albo od pługa. i Wołyniu niczem . Stroniła ona od ludzi. Opowiadano w Szamotułach. W dzień unika ludzi. Jest to wedle wyobrażenia ludu z okolic Żywca mały. Zmora w Krakowskiem to kobieta blada. mięką. Raz udając. Wśród duchów i „dziadów". na noc przemienia się w istotę bez kości. albo mści się za wydarcie mu jej. Przyjdzie na pewno w oznaczonej godzinie. Ożenił się z nią. mizernej. że złapał ją na gorącym uczynku. sięgający pierwotnej doby rozwoju. ten prosi o jej zwrot i ofiaruje za nią tyle pieniędzy. czerwony kolor bowiem to rys znamienny. Gnieciucha wyobraża sobie lud z Ropczyc i okolicy jako małego chłopca. żył przez kilka lat szczęśliwie. sinawemi wargami. Podobną gadkę opowiadają w Krakowskiem. I wierzenia o zmorach na ziemiach ruskich przechowują wiele właściwości autropomorficznych. topielec). zostawia się talerz^i miejsce na ławce. Błagała wtedy. W stronach nadwiślańskich ukazuje się jako istota tajemnicza. jak wiele innych naszych istot demonicznych (np.Mora w okolicy Gniezna przybiera postać staruszki. który zawsze zimny i milczący mlaszcze ustami. który chodzi po nocy i ludzi męczy. W Czułowie (pod Krakowem) była baba stara i brzydka. Do pewnego parobka w Krynicach przychodziła co noc taka zmora w postaci młodej dziewczyny. Pod Babią górą przedstawiają sobie zmorę jako piękną pannę w kożuszku. gruby chłopiec z dużym brzuchem. w dotknięciu śliską.

bywają przygważdżane a nazajutrz widzi się winowajczynię jako gołe babsko przybite do ściany. albo małym palcem przymknięte w izbie. O osobach. Lud południowo niemiecki opowiada gadkę mającą za sobą głębszą przeszłość: Gospodyni widziała raz dziewkę w nocy. mających ponury wzrok. gęste. ale gdy pfzez nieuwagę otworzył dziurkę. ze mąż przytrzymawszy w nocy taką kobietę. Mieszkał z nią przez kilka ląt. matki — atoli takowe niesamowite związki z istotą nadziemską nie wychodzą ludziom na dobre. powiadają: „On patrzy jak zmir". W sagach niemieckich przechodzi taka zmora w incubusa. poznać ją tylko po dużych brwiach czarnych. a młode piękne dziewczę zostało jego żoną i gospodynią. „Niemiecki Ratzel. bladą. zwłaszcza stare. Pochwycone na gorącym uczynku w postaci źdźbła. Zmora na Ukranie wygląda zupełnie jak zwyczajne babsko. gdy nawiedza śpiącego w nocy. (Buhlgeist). ale lata całe. zazdrość i inne namiętności. a możnaby jej pomoc. Zmora u ludów europejskich przybiera właściwości elfów. która płacząc wyznała. Gospodyni odrzekła: „To zaduś najpiękniejszą krowę w siajni". Kobiety. Zatkał dziurkę od drzwi. o. Czechów i Łużyczan. której oczy wychodzą z pod powiek. to dziewki z błyszczącemi.slandji do Grecji. Nereid itp. dostawszy się przez szparę i zostaje nietylko przez kilka nocy. istota demoniczna. a z rana widzi się żonę w łóżku z uciętą ręką. przybywające w nocy z lasów. zniknęła wołając: „Jak dzwonią dzwony w krainie aniołów!" Niewidomie troszczyła się jeszcze aż do jego śmierci o dzieci. aż pewnego razu gdy napierała na męża. . Następnej nocy jednak udało mu się ją przytrzymać. W innych okolicach Rusi zmory. nadają się bardziej od mężczyzn do zgubnych czynności zmor. gdyby miała coś. że chodzi nocą dusić. W czarnym lesie (Hauensteini wciska się porzucony przez dziewczynę kochanek do jej łóżka. ale dziewka była wybawiona. przynosząc im ubranka i bieliznę (z Voralbergu i Graubinden) U ludów indoeuropejskich spotykamy się z tem opowiadaniem. mieli nawet dzieci. Muszą też za to odbywać pokutę. W wierzeniach innych Słowian. U Serbów to czarna chuda baba. ma tę właściwość. śpiesznie się obracają i groźnie patrzą. popycha je do tego miłość. albo spełnia obowiązki żony. Zdarza się też. że ucina się kotowi łapę. czasem zapiera się tego i „przed śmiercią dopiero przyznaje się do swoich sprawek. Nazajutrz leżała krowa nieżywa. uosabiających zjawiska przyrody. Niziny społeczne od ł. Nazajutrz nie wie o tem lub zapomina. np. kładzie się obok niej i dusi ją jako Schrattele. opuchłemi oczyma. którzy mają brwi czarne. ile o nich wiedziała". Pewnego razu wdowiec Oldenburski chwycił taką Waldriderske za ramię. żył z nią długie lata. coby mogła zadusić. Wstępuje do służby. Nawiedza go nocą. zrosłe między oczyma. że z jej zrosłych brwi wylatuje zmora i siada na piersiach śpiącego. tak samo postępuje w Saksonji wzgardzona przez kochanka dziewczyna. lecz wyśliznęła mu się i umknęła dziurką od drzwi. „ludzie. równa naszej zmorze.277 się nie różnią na pozór od kobiet. od Hiszpanji aż po Indje nie wyzbyły się jeszcze wierzeń i podań o współżyciu mężczyzny ze zmorą. nad nosem w jedną linję złączonych. wspartą o ścianę. Kobieta taka w nocy dopiero niepokoji śpiących. są zmorami".

które nocami ssą krew ludzką. Przystępuje ona do nóg swej ofiary. dusi i ssie krew śpiącego nielitościwie. przyłożywszy usta do piersi śpiącego człowieka. że ta gospodyni była zmorą. Wycieńczony przez nią czuje się codzień słabszym. a to tym sposobem. W wyobrażeniu włościan naszych z Sławkowa zmory są to kobiety lub dziewczęta. ludziom krew wysysa. Zmory nie tylko same żywią się krwią ludzką. a gdy na kogo ma złość. upiora i somnabulistę utożsamiając. pod wieczór. „przyjdzie do człowieka. tj krew. a gdy nie o rzyma drugiego imienia chrzestnego. którą parobek porzucił i z inną się ożenił. całą krew a strasznie go morduje". W czasie snu wychodzi z człowieka ten drugi duch i chodzi po drzewach. dopóki zmora. czy z psa? Ja padnę od takiego jadła. Przez trzy dni od świtu do zmierzchu woził tym koniem nawóz. dachach. ich: „Bywają ludzie z dwoma duchami. upiorem. a nawet krew z niego ssie". dostaje suchot i staje się do szkieletu podobny. to go dusi. Tak dręczony przez zmorę człowiek wygląda blado. dusi je. ale używają jej do potraw podawanych domownikom: Pewien parobek służył u gospodarza wsi (w okolicy Pińczowa). wsunie mu swój jęzor do gęby i wyciąga z niego wszystko. Zmora albo mara.Tarnów. czy z konia. która czasem drapie go. Osoba „śpiąca pod naciskiem pijącej krew zmory jest omdlałą i leży nieruchoma. którą przegotowawszy. gdy go zmora zaczęła dusić i ssać mu krew. Nie wiedział biedaczysko. bijąc go niemiłosiernie. wedle opowiadania Ukraińców. a gospodyni tego domu dawała mu na śniadanie przewarzoną juszkę. a przytem ciśnie go ciężarem swym. że zmora. że w każdą noc dusiła parobka i wysysała z niego krew. wyciąga język i wysysa krew. Rysy krwiożerczości zmory i spożywania krwi ludzkiej świadcza. zjawia się w nocy . (Z nad Raby). krwią z niej wyssaną nasycona. a nawet może go pozbawić życia. że „nie odrazu morduje człowieka. Na Podlasiu chodzi po nocy. nawiedzała małżonków we śnie i krew z nich obojga ssała. (około 1822 r) o zmorze. Pewna dziewczyna. Autor listu z pod Odalonowa pisze. staje się po śmierci zmorą. po spełnieniu tego życzenia znikła na zawszePowszechne jest u Słowian wierzenie. Chory Nadwiślanin czuje twarde kolana i chłód wiejący od zmory. zapytał więc pewnego razu: Skąd wy bierzecie tej farby. aż po pewnym czasie staje się poczwary t e j ofiarą". ale go powoli dręczy i osłabia. ssie krew z niego. Parobkowi obmierzło to jedzenie. koń przemienił się znów w gospodynię.278 żeby jej pokazał otwór. Stryga krakowska przychodzi na świat z dwiema duszami". który człowiekowi we śnie krew wysysa (Rzeszów . Lud nadwiślański tak sobie tłómaczy zmorę. z ust.że wierzenia tej kategorji-mimo późniejszego zabarwienia — sięgają wyobrażeń z epoki barbarzyństwa. że włożywszy uśpionemu język swój w usta. dręczy. dawała mu do jedzenia. a o północy. którym się do niego dostała. Ma też ona wiele wspólnego z strzygoniem czyli strzygą (strix) tj. jakoby kamień młyński. zarzucił na nią tę uzdę i uchwycił ją. podobnie jak upiór. posuwa się do żołądka i piersi. nie opuści jej łoża". Po śmierci jednego z małżonków. nawiedzone przez szatana. dopiero na trzeci dzień. Za poradą starszych gospodarzy przygotował sobie z lipowego łyka uzdę. kąsa i ssie krew z wargi.

Morena Słowaków dusi nie tylko starszych we śnie. która włazi ustami i przygniata śpiącego. który około 1333 „dusił ludzi w okolicy. gdy go przebito kołem. Szrat. Zdaniem staroczeskich pisarzy z XV. piórko itp. zająca. Mory Serbów w Bośni i Hercegowinie to „złe dziewki". Druda albo mara wyłazi nocą na śpiącego. posuwając się powoli od nóg ku sercu. ma cechę wampiryzmu. Osoby podejrzywane. przygniatającego ludzi i zwierzęta. przedmiot w kurczowo zaciśniętej dłoni śpiącego. zapierając mu oddech i napawa się radością na widok śmiertelnej trwogi dręczonego. przebijano kołem. które nocą nasyłają „złe duchy" na mężczyzn. że długo dają się widzieć znaki od pazurów koło serca. że on chudnie i marnieje. W okolicy Gniezna ukazuje się mora pod postacią białej myszy. W wyobrażeniach Ślązaków z okolicy Zebrzydowic przybiera olbrzymią postać. w. Północna Yngling-Saga (Heimskringla) opowiada. . I staroczeska mura (zmora). występujące wśród ludu niemieckiego pod nazwami: Alp. baby mury ssały krew niemowląt. Zabytkiem zoomorficznych wierzeń jest pojmowanie zmory jako zwierzęcia lub przypisywanie jej własności zwierzęcych. wsuwa mu swój język głęboko w gardło. na podstawie źródła z 9 czy 10 wieku. kobiety i dzieci. Niemiecki Alp ssie krew dorosłych. tak że stają się blade i marnieją. w Krakowskiem włazi w postaci kota na śpiącego. Zawieszanie się drudy na piersiach i szyji śpiącego nazywa się w gwarze ludowej: Huck-auf albo Huckepack. ale dostaje się do szyji. Nieplachy. że ten ledwie nie odchodzi od zmysłów. motyla.z. sowy. animizmu duszy w postaci myszy. w czem upodobnia się do upioru. Elb. krowy. Śpiący czuje okropny ciężar na piersiach. a gdy mimo to wstawały zdrowo.279 <duch. który dusi sennego i sprawia. siada na piersi śpiącego i tak go niemiłosiernie dusi. ale jest bezwładny a wskutek często powtarzającego się duszenia staje się bladym. a tego miejsca tak silnie się czepia. aby je dusiły i krew im ssały. gniotą ludzi (i bydło) nocami tak mocno. u Nadwiślan przybiera postać psa. w. a nieraz z tęsknoty za nieboszczykiem umiera. motyla. co weszło już w przysłowie: „Blady jak zmora". Walride itp. jako istotę demoniczną. albo znajdujemy w łóżku słomę. kronikarz czeski z XIV. palono. W Lubelskiem lud wyobraża ja sobie jako potwora kudłatego. Mora Słoweńców przeciska się nocą przez dziurkę od klucza do sypialni. że są zmorami. zwany na Ukrainie perelistnykiem. dymu. tak żeby nie mógł krzyczeć. że im się wydaje. Zmorę. konia. ale wysysa niemowlętom mleko z piersi. wspomina o pasterzu pod Kadaniem. cechuje moc przemienienia się w różne istoty żywe i martwe. Wyobrażenia te zmory można odnieść do najpierwotniejszych pojęć t. Maie ludów germańskich przysiada nietylko piersi sennego. Zmora przeciska się nocą przez szczeliny okna w postaci ćmy lub komara (od Zamościa). węża itp. namęczywszy okrutnie". Po przebudzeniu się ofiary albo z zapianiem kura znika mara w postaci białej myszki. dławiąca ludzi we śnie. że król szwedzki Vanlandi we śnie przez zmorę na śmierć zagnieciony został. spalono go żywcem. W innych okolicach występuje ona w postaci gadu. świni. Zmory. sięgającą aż do powały. jak gdyby dźwigali na piersiach ciężary. dusi go za szyję. które wyssały. a nie pomagało. tak że się ruszyć nie może.

Zmora przeistacza się w słomkę. a gdy ciężko stąpa i mocno dusi. słomy. to znów wydłuża się do wysokości olbrzyma. zapierającego oddech śpiącemu albo stosownie do uciskającego go ciężaru. przybierają postać rozmaitych zwierząt stosownie do właściwości podłoża. Raz miewa kibićpięknej. która będąc zmorą. Widywano też w Wielkopolsce zmorę jadącą w rzeszocie. podwiązka. Nazajutrz zobaczył przy łóżku szkielet człowieka (s. a pół ryby. trapiące sennych. siada na piersiach śpiącego. aby pochwycił morę. w postaci kota. igłę. odrzucając ogryzek z pestkami. Niemiecki Schrattele zwija się w kłębek. spotkałoby go nieszczęście. Mądra poradziła raz chłopu. (ze Sławkowa). U innych Słowian i Germanów zmory. W podaniach duńskich (Eddach) i starogermańskich . Gandharwy tańcząc przybywały z lasów w postaci małpy. jak pies lub kot. ujrzała nazajutrz trupa okropnie pokłutego. tasiemkę. jak wąż lub mysz. lub owłosionego dziecka i zasiadały na szyji śpiącemu. może też dręczyć w postaci worka. schwycił je i zjadł. Zmora ukazuje się w postaci ludzkiej. przemieniła się w kota i przyszła go dusić w nocy. prosi ona przechodnia. Naza-1 jutrz pokazało się. a przytrzymana do świtu ukazuje się. rózgę itp zostającą w ręku tego. nieraz nawet osoby znajomej. Zmora w Malborskiem przychodzi nocą w postaci toczącego się wielkiego koła. kładzie swe przednie kopyta na piersi sennego i przeszywa go swym płomiennym wzrokiem. Pewnego razu krawiec duszony przez zmorę. to w żabę. tak że piersi ich nabrzmiewają mlekiem. Często wciska się dziurką od klucza jako koń. że noga została mu w ręku. a człowiek ruszyć sie nie może. źdźbła. Dziewczyna uczyniwszy tak. Zmory prześladowały Indoeuropejczyków od tysięcy lat w różnych postaciach.użącej). prześladowanej przez morę. kobietom zaś wysysa mleko. pochwycił ją za nogę i tak silnie szarpał. to znów przeobraża się we wstrętną czarownicę. ani słowa wykrztusić. Może się ona zmienić w ćmę. Zmory występują także jako przedmioty martwe jak piasek. smukłej dziewicy. że oderwał nogę babie z tej samej wsi. chyci za duszaki i dusi. W Biskupicach jeździ o północy na kole. Chłop posłuchał i znalazłszy przy sobie w łóżku jabłko. Złapana na gorącym uczynku duszenia swej ofiary w nocy „co chwila przedzierzga się to w węża. który ją chce pochwycić. to znów w psa". Alemańska zmora Dockele w postaci kota ssie dzieci.280 a mimo to może przeleźć przez dziurkę od klucza. a piszczącą jakoby kółko przy taczce. może się jednak przemienić w kota. jeżeli się koło przewróci. gdyby prośby jej nie wysłuchał. pod którego postacią dostaje się przez szparę ścian lub dziurkę od drzwi do mieszkania. a gdy zmora ją przygniecie. a kot zniknął. plewki. Pod Zniechową ukazuje się mora w postaci jabłka (lub gruszki) i dusi człowieka. jak pjawka. gdy go będzie dusiła. nawet powietrze. — Gmocek — według wierzenia innych — to pół kobiety. położyć przy sobie nóż ostry. że jest „starą gospodynią z drugiego końca wsi". psa. Zmora bywa więc gładką. tamuje mu oddech i dusi. Mądra z Jankowa radziła dziewczynie. aby je postawił. świni lub kozła. przychodzi o północy. podobna jest do niedźwiedzia. nożem tym kłuć powietrze. a nawet mężczyzn. to znów okryta sierścią. ledwie okiem dostrzegalnego pyłku lub cienia.

nazajutrz koń ma grzywę zaplecioną w warkocze.7) A mnie oset dokuczał. G d y się potem zeszły. czwarta w pokrzywy. o czem jednak rodzice nie wiedzieli. Skoro rano ojciec przyszedł je wołać. Najstarsza powiadała: „Aj. że zmora dręczy nie tylko ludzi. co się chcę ruszyć. Czechach. skały. Kaszubi na Pomorzu opowiadają następującą baśń: Rodzice mieli trzy córki. ujeżdżającą sennego albo konia na śmierć. diuga do koni. przemieniła je na powrót w panny. żebrak powiedział: „Dajcie im p~>kój. Dopiero czarownica. krzewów. jak owe dziewczęta żaliły się rozmawiając ze sobą. 6) A mnie gniotło od pieca. 2) Było mi dobrze na koniu. wreszcie są i takie. Ta ostatnia z zemsty zakradała się co nocy do macochy i dusząc śpiącą. to są zmory" I dał ojcu wodę. inne zaś wyciągają soki z roślin (drzew. Roślinę. Znaną jest i na Mazowszu gadka o trzech siostrach. Zmory „szczególnie pożądliwe są na krew młodocianą" (parobków. mnie jest najgorzej. które sobie upodobały. zwaną szakłakiem. 3) mnie było najgorzej w tarninie. aby kazał je przechrzcie. bo muszę dusić konie. jak im było. odtąd co noc jedna z nich chodziła w krzaki. Mora dusi nie tylko ludzi. ludów germańskich. kamienie. koni. przeciska się przez dziurkę od klucza. opowiadały. trzecia w oset. myszy) albo źdźbła. 4) A i mnie w pokrzywach źle. 1 Islandzka Alfe-more „ujeżdża" śpiących. Trzecia z a ś : „A ja ciernie" I odeszły. ziół). to wydziera j e j wszystką wełnę. stawy. Nazajutrz stoją w stajni . 5) A mnie krowa bodła rogami. druga do trzody. najstarsza. a trzecia. sok z niej piła — Chłop. które okrutna macocha przez zaklęcie przemieniła w zmory. Przesąd. piąta do pana. one tylko co do domu wróciły. Pierwsza mówi: Było mi niezgorzej u pana. która zaklęła owe trzy siostry. wodę. dziewek i dzieci). Druga narzekała: „Ja muszę męczyć wodę". dusi zmora nie d a j ą c je] wyróść w górę. a wszystkie — urodzone pod nieszczęsnym znakiem — były zmorami.281 sagach przybiera ona postać zwierzęcia (kota. tak że ten nie może ani oddychać ani krzyczeć. Gdy chwyci owcę śpiącą. Zmora (w Jagodnem) siada w nocy na konia i harcuje. Zmory piją zamiast krwi sok z drzewa. Pewien chłop miał babę (żonę). bydło) a nawet drzewa. a te mię nieraz zbiją". dowiedziawszy się o tem. w Rosji. „krew z niej wysysała". dusi też lub wysysa krzaki. na prośbę macochy. drzewa. do ludzi. znany jest na Rusi. Ludy od Norwegji i Islandji aż po Tyrol prawią o ujeżdżaniu koni przez zmorę do zupełnego ich znużenia. która była zmorą i co noc szła daleko w pole do rosnącej tam osiki a przyciskając ją chciwie. piasek. Było ich siedm — opowiadał gospodarz w Żabnie lubelskiem — j e d n a poszła na tarninę. u Słowieńców. słomy. szósta na piec. w gniewie ściął osikę. kamienie itp. Serbów. Raz spał w tym domu żebrak i słyszał. nawet i wodę. ale i zwierzęta (np. siada na piersi i gardle śpiącego. a siódma do krowy. al e w braku tychże także zwierzęta. trzody). kr\nice>. Lud fryzyjski wyobraża sobie zmorę Walrideske jako srogą kobietę. bydła. ale żona mu natychmiast umarła (z Modlnicy). aj. bom się wyjeździła. drugie ze wszelkiego dobytku (koni. które osuszają wody" (rzeki. Lud z okolic Siewierza odróżnia trzy rodzaje zmor: „jedne wysysają krew tylko z ludri. to mnie parzy.

jak Germanów. koniom plecie warkocze itp. zlatuje nocą jako cień z gór do domu gospodarza. Królestwie — to człowiek przeklęty w postaci kota. że jednemu człowiekowi udało się złapać zmorę. szczura lub tchórza. gdy gnieciuch nawiedzi śpiącego. że zmory uciskając pierś. lub przygotowują cebrzyk z wodą. (przyrząd do czesania lnu). które pod ich uciskiem drżą. ale także i zwierzęta. aby ją rozpoznać można. na drzewa. Zazwyczaj utknie nóż w drzewie łóżka a zmora uchodzi cało. kury. wskutek czego dostaje ono czarną pleśń. uciskająca w nocy ś p ą c e m u głowę.282 konie spocone z rozplecionemi grzywami. pokłuje się i już nigdy me powróci. u Persów Aal. a gdy bogina przyjdzie. którem ją wiążą. Odpoczywają też w zbożu. który dusi ludzi. gnębią koni. goją się natychmiast. z czego człowiek raptownie schnie. a po wyrządzeniu mu szkody wraca do jarów i lasów. Ssą też krowom mleko a nie omieszkają dręczyć i świnie (Lechrain). Do pochwycenia zmory używają też skutecznie łyka lipowego. gdzie zmora swój patologiczny charakter niemal zupełne zatraca. który kładą obok siebie w łóżku. Zmorę Słowian i Germanów zastępuje u Babilończyków i Żydów Liiith. Schrateli. a zmora nie przyjdzie lub zostanie schwytaną. Negelein Das Pferd im Seelenglauben Zei schrift. Radzą też przynajmniej zmorę skaleczyć. Daje się też złapać pasem skórzanym ślubnym (zastępuje go pasek św. zarówno jak ich siostrzyce indyjskie: asparas. Niezliczone są środki. że wpada do wody. Ostatecznie obejmują swym usciskiem drzewa. znane są zarówno u Celtów. bo zmora umie zręcznie przed ciosem się uchylić. w rozbudzonej wyobraźni przedstawiał ją sobie w postaci demona przybywającego w polu. Dąb od ucisków zmory schnie i drży nawet w pogodę. Na taki pasek schwytana zmora zamieniła się po północku w kobyłę. kopną go tak silnie. A gnębi nie tylko ludzi. gdy go opuszczała nad raniem. Bawarska Habergeiss. Opasają też sobie na noc nogi różańcem. czem gotują sobie same koniec. Aby się od zmory zabezpieczyć. Franciszka). które ujeżdżają. a rany j e j zadane przez człowieka. (J. Gdzieindziej powiadają: Zmorę można odstraszyć kładąc w głowach śpiącego kosę lub nóż ostrzem zwrócony do góry. a gdy gnieciuch się zjawi. Wierzenia. we Francji. bez najmniejszego wietrzyku. a nawet bronę. ulatuje na skrzydłach w noc księżycową w owies. kładą sobie Iwoniczanie nocą na piersiach skórę jeżową lub szczeć. Zmora — zdaniem ludu żydowskiego w b. sporysz itp. skacząc z wysoka. w tem zachwyceniu będącego. gdzie zniewolone bywają swą prawdziwą postać ujawić jako źdźbło. 17). zmora szwajcarska. przeważnie mężczyzn bezżennych i ssie ich krew przez brodawki piersiowe. których używają ludy. Ale nie tak to łatwo. Slioro człowiek pierwotny o porał się ze zmorą w domu. Najchętniej wzlatują mary. Chłop z paska zrobił uździenicę i na tej kobyle przez siedm lat jeździł do lasu. W ziemi Rzeszowskiej opowiadają. aby się obronić lub uchronić przed zmorą W Mysłakowie radzą położyć obok siebie siekierę albo zatknąć igłę w poduszkę. przebija się lub kaleczy i ucieka. w dzikiej przyrodzie. Volkskunde 1902 Xli. w Szwecji i Armenji. Jako środki przeciw zmorze wymieniają też: nóż od kapusty. w lesie. Chwycił ją oboma rękami .

os duchowi zmory. wyśliznęła mu się ale niebawem on sam umarł.aca.óęi więcej. Albo kładzie się na bok prawy.w żm:ję. Obudzony szuka iej koło siebie. gdzie leżały nogi. Zmorę -nożna zakląć lub tylko nazwać po imieniu. (spiąć na lewym boku doznaje się owego duszenia). r. włożył do łóżka. ubrała miotłę w swą suknię i w czepek swój. choć przytomny. ę w niemiłe zwierzęta". Wiele innych środków używa lud nasz przeciw zmorze. aby ich budzić. gdzie sypiał. (Mazurzy pruscy) „Człowiek. ale owszem ruchem tym budzi go ze snu. „He razy chce człowieka ucisnąć. szpilkę i — kochankę.e. że zmora me widzi w ciemności. Oszukują tez zmorę w inny sposób: kobieta. zerwie się i zada c . kładąc głowę tam. że to chłop. lecz znajduje tylko źdźbło słomy" (które go . Ta przewrócona w kącie miotła przeszkadza jei ao wyjścia. Jeżeli człowiek uda sennego—duch zmory nie odróżnia udanej senności od snu rzeczywistego—a w chwili. jak mysz. tygodniu było Boże Narodzenie" Wówczas traci ona swą władzę nad człowiekiem. (Z okolic Ropczyc). czasem jednak trzeba na to różnych sposobów. zmora myśląc. zmora ustępnje. Wystarczy tylko obudzić śpiącego. Niektórzy mocują się ze zmorą. aby go uwolnić od gmeckucha. a otworzyć ją dopiero wtedy. Ale i cnłop nie głupi. a zmo-a natychmiast uciekme' (z Lubelskiego'. by ją wypuścić. Zmora d a j e się z łatwością oszukać. kota. gdy zaczną we śnie ięczeć. wtedy chłop bije ją rmotłą niemiłosiernie. że to człowiek. którą należy na noc postawić w izbie końcem cd z a n i k a n i a obróconym do góry. Tym sposobem złapana prosi. Chłostana wówczas „przemienia s . a sama sę skryta.ie może się dźwignąć. to okażą się sińce a nawet krwawe znaki na odłączonem od ducha ciele zmory a duch zmory traci swą siłę i przesta*e dus : ć człowieka. gdyż wyślizguje się łatwo i ucieka. powinien wykrzywić środkowy oalec u ręki. I odtąd zmora juz nie w. że zmory umieją się przeobrażać czyli przedzierżgać—gdy kto chce je z ł a p a ć . Prosiła — a gdy loine pomagało. tyle razy zsuwa się z uśpionego i nie tylko mu nie szkodzi. gdy zmora wyjdz. gdy jest duszony. Krakowskiego). W tem położeniu nie ma zmora przystępu. chciała ją zabić. szczur lub żaba. umie się chytrze z ich szpon wydobyć: Oto położył się w innem miejseu. chwytają ją lub biją ręką. To też proszą dotknięci tą chorobą. Lud w Rogoźnie zabiezpiccza się przed zmorą.283 i trzymał mocno. (Z Gdowa). zmo r a b-orąc miotłę przystrojoną za kobietę. Pewien wieśniak z Targowiska korzystając z tego. którego przywaliła zmora. Radzą też zamknąć kłódkę. w którym dniu. rozrożył pęk słomy i przykrył płachtą. Można się tez od niej uwolnić „przypomnieniem. Wiadomo. duszona przez zmorę. a nawet zabijają (Z. jeżeli wtedy poruszy Dodaj wielkim palcem u prawej no^'. ucięła bałwanowi głowę Radzą tez zrobić ze szmat kilkanaście laleczek i w ka/riem oknie postawić po dwie. Nazajutiz była m:otła przecięta poniżej czepka. Brom też przystępu zmorze nowa miotła. Podczas duszen a człowiek. dziada ze słomy. położyła ją na łóżku. Najzwyklejszym sposobem obrony preed mą — jest obudzenie się. nożem przebiła pęk słomy a chłop ocalał. a nawet czarów. jabłko. który musi ją „silnie trzymać". choć czuł „jakie to byłe śliskie". a me w. Zmora przyszła w nocy a myśląc. wiążą w stajni.

a żona jego przemieniwszy się w parę. kawałek placka i tp. że zmora—przemieniona w kociec (kojec)—da się odwieść od duszenia swej ofiary obiecankami. którą weszła. W okolicy Sławkowa każą zmorze przyjść nazajutrz. Powinien zdobycz tę wynieść za drzwi. wolnym już od tego straszydła pozostaje. Gdyby kto zdołał zatkać otwór przed jej wyjściem. zmora bowiem zawstydzi się wtedy i przestanie go nawiedzać(Zator). a że są prymitywne. przychodzi nazajutrz i nie pochwaliwszy Pana Boga. rano. musiałaby się stać widzialną. Zmory u Słowian nie wiele różnią się od naszych. która z nim pozostała. a gdy zwabiona przyjdzie. musi sobie wyjąć ze środka kiszki. Żył z nią jak z żoną. zanim mogła wyjść a objawiła mu się piękna kobieta. Powszechnie wierzą. przedmioty. mający brzuch wielki a w nim bardzo ciężkie kiszki. człowieczym. a takiego zbrzydzi sobie zmora i nie przyjdzie do niego". obił go mądral.) Zdarzają się nieraz. więc jeden z dowodów ich starożytności. przyrzekając jej jakąś drobnostkę. W Zatorze opowiadają tę samą bajkę. nie w kształcie. Ogniotek z Żywca w postaci grubego chłopca. w jakim złożoną została. Jako jeden ze środków odpędzających zmorę podają: „zjeść własne łajno. trzeba ją dobrze wymłócić kijem (pod Krakowem). W tym celu nasypał ostrych plew z owierzchowanego jęczmiena do „ducy" (wydrążenie w żarnach). a powracać może tylko tą samą drogą. jak najdelikatniej na ziemi położyć. a do tego i nagrodę jakową przyobiecać. Czechów i Bułgarów. że zmora wchodzi do izby dziurką od klucza lub jakąkolwiek szczeliną. u Jugosłowian. gdzie złożone były kiszki gniotka i gdy ten podusiwszy chłopa wracał po swoje kiszki. Gdy otrzyma obiecany podarek. ulotniła się na zawsze. Radzą też jeść będąc na stronie. rozpowszechnione są również na Rusi. Ale gdy ktoś niebacznie wyjął kołek z otworu zamku. Zanim kiszki obrał. uciekła i już jej więcej nie ujrzał. Jeden włościanin w Woli Zgłobieńskiej zatkał dziurkę od klucza. tłoczą ludzi . że nie kto inny. nie wraca więcej. w przeciwnym razie bowiem zgniotłoby na śmierć człowieka Jeden z mądrali wiejskich postanowił go „odstraszyć". zanim zacznie kogo gnieść. Te i tym podobne środki przeciw zmorze.284 może cisnęło) i tp. Albo obiecuje się jej kostkę cukru. powrócić. a zmora nie będzie znęcać się więcej nad swą ofiarą. gdy się o oznaczonej porze stawi. bez oglądania się wstecz. (Pod Odolanowem 1822 r. Po odebraniu nagrody znika a człowiek okupiwszy się tak. tylko z tą odmianą końcową. Przemieniająca się w zmorę dziewczyna lub kobieta jako uboga. bo zmienia się w słomkę lub w igłę. potem na swe miejsce. Dla odwrócenia zmory wieśniacy z okolic Poznania zakładają sobie ręce na piersiach w krzyż a zmora się nie ukazuje więcej.ale nie tak łatwo ją uchwycić. ale w swoim przyrodzonym. w które się zmora przemieniła. aby dusić człowieka. tak że już nigdy do tej wsi nie wracał. którym była dziura zatkana. należy jej obiecać jakiś podarek. staje na środku izby. miał troje dzieci. tylko on sam wybił kołek. Czynią też różne znaki i krzyże na kupie ziemi. Gdy zmora w okolicy Siemianic przychodzi w nocy. A wtedy zmora przyjdzie niechybnie po obiecaną za swe udręczenia nagrodę. zastał je oblepione plewami. jako łapki na zmorę . dać co się obiecało.

posiada n ó ż (Trudenmesser) i widełka ( T r u d e n g a b e l ) używane przez lud tamtejszy przeciw zmorom. Przed zmorą chroni w Brandenburg j i na pół o t w a r t y s c y z o r y k . g d y się przewrócisz na bok. Jugosłowianie i Bułgarowie podają jako skuteczny ś r o d e k : z a p r o s i ć z m o r ę nazajutrz na śniadanie. k t ó r e nocą duszą śpiących. póki nie porachujesz piasku w morzu. kładąc ostre n a r z ę d z i e p o d g ł o w ę . aby w y c z e r p a ł a gnojówkę naparstkiem lub porachowała ziarnka m a k u w worku. a wiadomo. Ustawia się też trzewiki przed ł ó ż k i e m . zanim może zaszkodzić śpiącemu. niepodobne do wykonania zadanie. To też środki zapobiegawcze i obronne bywają wspólne. że nie zdoła ponad świętą liczbę trzy zliczyć-i . Ż e l a z o — jak wiadomo jest niezawodnym środkiem o c h r o n n y m p r z e d z ł e m i duchami. że zmorę można złowić a l b o u n i c e s t w i ć . a z braku t y c h ż e b y d ł o lub drzewa. gwiazd na niebie. Używano go już w starożytności a p o s ł u g u j ą s i ę n i e m przy zamówieniach i czarach plemiona b a r b a r z y ń s k i e . Skutecznym przeciw niej ś r o d k i e m S ł o w a k ó w jest przemywanie piersi dziecinnych wodą z c z o s n k i e m . piasku w morzu. T r u i t y albo Truty w Czechach o ludności niemieckiej ( E g e r l a n d ) t o z d a n i e m Karola Hussa. p o k o n a ć . moro! nie przystępuj do m e g o ł o ż a . j a k n p . włożony pod poduszkę. Radzą postawie buty przodem ku drzwiom o d w r ó c o n e . gdy usłyszysz wołanie cię po i m i e n i u . choćby tylkc wie'kim palcem u nogi. albo pójść do łóżka tyłem. odpędzić. zamknąć jej przystęp do izby. J a k o ś r o d e k o c h r o n n y przeciw zmorom polecają Żydzi postawić p r z e d ł ó ż k i e m o b u w i e w kierunku odwróconym. — Jako środek przeciw morze polecają w S e r b j i n a c i e r a n i e czosnkiem piersi. można zakląć. stawiają na R u s i w c z t e r e c h węgłach chaty rośliny: toję. kata ( 1 7 6 1 t 1838) duchv lub c z a r o w n i c e . zwłaszcza zmory. albo na brzuch. gdzie umarła ukochana osoba. Rosjanie U k r a i ń c y . jeżeli ci się u d a zmorę odpędzić. że duchy. Jugosłowianie utrzymują. Do najstarszych środków o b r o n n y c h w D a n j i należy założenie na głowę sita którego dziurki m a r a ma przeliczyć. g d y ci się uda poruszyć. iż mara nie może p r z e s t ą p i ć p r o g ó w domostwa. dopóki nie zliczy gwiazd na niebie. na piersi itp Muzeum wiedeńskie skupiające okazy a u s t r i a c k i e g o ludoznawstwa. a b y się końcami dotykały l u b wzywa się brata po imieniu ( n a p o m o c ) . aby nogi l e ż a ł y t a m . O t o parę przykładów: Uwolnisz się od udręczeń zmory. lije wodną i szczodr z i e n i c ę ( c y t i s u s biflorus). Aby się ich pozbyć. C z e s i .285 we śnie. miotłę pod łóżko. P r z e c i w m a r z e w domu. Przed zaśnięciem radzą Czesi wypowiedzieć po t r z y k r o ć n a s t ę p u j ą c e zamówienie: „Moro. gdy się je odwróci. Ludy romańskie i G e r m a n o w i e u t r z y m u j ą . przebijając ją nożem do łóżka. Polacy. n a k a z u j ą c im spełnienie niekończących się prac Jak S ł o w i a n i e i G e r m a n o w i e mają przekonanie. sierści psa itp. wogóle o d e b r a ć j e j n a d tobą władzę. dusza mary nie odnajdzie swego w e j ś c i a i g i n i e . wbicie noza we drzwiach lub p o ł o ż e n i e p r z e w r ó c o n e j miotły na progu. Dobrze jest. g d z i e p i e r w e j głowa. schwytać. P o w y j ś c i u mary z ciała. należy p r z e d p o ł o ż e n i e m się do snu obuwie odwrócić albo stołek odsunąć. W r e s z c i e z a l e c a j ą dać zmorze trudne. liści w lasach. Kładą je n i e m o w l ę t o m ( d o 9 miesięcy) d o kołyski. d r ó g na ziemi". pod poduszkę aby je uchronić p r z e d z m o r a m i . moro. albo . albo swój własny krzyk.

albo zmorę w własnej postaci można pochwycić. Czy jestes tu w izbie? Czy nie pomnisz tego ciosu. w wiekach średnich. Absarów itp. przeto kładą się na bok. co do dziś zalecają na Spiżu. Podanie z hrabstwa Ruppin prawi o chłopie. w Aargau. Baltazar). t f t Amen". owijając się po trzykroć chustką. do mej stajni i obory. Który ci zadał w sam nos Sjurdur Sigmundarson? . Marra. wszystkie ziarna jęczmienia zliczył. Przeciw zmorom zawieszają na szyji korale. Ponieważ spanie na wznak powoduje duszenie zmory. ale żony już nigdy nie zobaczył. Jako skuteczny przeciw zmorze środek zaleca lud niemiecki. (Kaspar. gdy się ją zamknie w jakiemś naczyniu np. aby otwór we drzwiach lub w oknie zatkać a schwyta zmorę. do mego ciała. Chłop uczynił tak i zastał rano dziewczynę w bieli. Serb przybił to do drzwi. duchów dięczących. z. natychmiast tym otworem się ulotniła Chłop uwolnił się na zawsze od duszenia w nocy. gdzie swobodnie mogą się huśtać i pławić. Duszę wychodzącą z ciała osoby. która uspokoiła się wkrótce i została jego żoną. Drudenfuss. Zmorę zamawiano we Francji. pochwycić w nocy. Duszony przez zmorę kowal czeski chwycił źdźbło i przybił je na wrotach. szkaradnego zwierza. aż nie wyjdziesz na wszystkie góry. Melchior. na głębokie w> dy i wysokie drzewa. wzbraniam ci przystępu do mego łoż-j. nakrywają się wilczem futrem. Odpędzają też zmorę w święto trzech króli. pisząc oświęconą w ten dzień kredą litery K. I podanie ludowe z okolic Lubeki wspomina o motywie zapraszania zmory (Mohr. przyczem zażegnują ją następującem zamówieniem: Marra. pod postacią pentagramu albo namalowanej nogi zmory. ale g d y jej nieopatrznie pokazał otwór.286 trzymać do rana cokolwiek. jeżeli to się uda pogrążonym w dręczącym śnie. Nachtmahr) na śniadanie („Zmoro! p z y j d ź jutro z rana do mnie na wódeczkę"). M. w garnku lub dzbanku. zrazu zrozpaczoną. nie przeliczysz wszystkich liści na drzewie i nie przeskoczysz wszystkich dróg Tak nastanie znów miły dzionek w moim domu. to jest znany już Pitagoryjczykom pentagram. t. B. w której tkwi nóż. w Bawarji. W Norwegji odpędzają marę. Poradzono mu. jakim sposobem ją posiadł. wystarczy ująć byle jaki przedmiot namacany w nocy. duszy — abyś mnie nie gniotła! Pójdź do innego domu. „Zmoro. nawiedzanym nocą przez zmorę (Mahrt). a rano wisiała tam za spódnicę jego kuma. aby zwiał wszystkie wody. wilczy ząb. którędy weszła i otworzył go ponownie. Mini. choćby słomkę a zmcra dusić przestanie. Podobnem zamówieniem odpędza lud holenderski „maera. zabraniam ci wstępu do mego domu i zagrody. co uchwycił w nocy. Żyła z nim siedm lat i miała troje dzieci Pewnego razu zapytała go. krwi. nadął wszystkie drzewa. lecz aby tej nocy go nie dręczył" W analogiczny sposób odpędzał staroindyjski lud swych Gand larwów. a nad ranem ujrzał wiszącą we drzwiach małą dziecinę. Wypisują też następujące zamówienie.

I ludy germańskie utrzymują. która sprośne sny u kobiet wywoływała. trzy białe dary: sól. pióro itp. W średnich wiekach wykurzali zmorę cuchnącą werbeną. które lękają się wody i ognia. towarzyszące zazwyczaj tak wym snom. Zaciśnienie lub zatamowa- . który odbiera oddech. tego dowodzą uczucia wybawienia i wyzwolenia. wołającej o pomoc baby. wywołują bowiem ladcsne i bolesne uczucia Za czasów Horacego przypisywali Rzymianie nocne dusze. jako corpus delicti. aby uniemożliwić przystęp zmorom. zagwoździć go. starają się go zjednać podarunkami. że zmorę można schwytać. który śpiącego minionej nocy niepokoił. jak np. tędy muszą wylezć".Że zmory mogły się stać uzdrawiającemi i pomocntmi duchan i. Lilit Babilończyków i Hebrejów. graniczących z patologią iak np podczas leżenia na wznak lub na brzuchu. Podobnie odpędzali Indowie swoje Gandharwy i Apsary śmieidzącemi ziołami. Efjaltes Greków lnkubus Rzymian. a właściwie inkubacja przez miejscowego demona zaraźliwemi oparami. mąkę i jajo. dusznościach. Od Renu aż po Wołgę płoszy zmory czarny kozieł swemi rogami. AalPeisów. w anemji. gdy się zatka dziurkę od klucza. co poprzedziło span e w świątyniach asklepijskich. Kamienie te. Do dziś wieśniaczki w Bawarji kładą do łóżka zioła czarodziejskie o ostrym zapachu.lie isti cie demonicznej. Zasypianie w świątyniach. przy zwapnieniu arteryj. jak ich nazwy wskazują. któremi posługują się do dziś ludy romańskie i germańskie dla odwrócenia od siebie odwiedzin tego niepożądanego gościa.287 Sigurd. Gdy zmora znajduje się jeszcze w izbie. Wiarę w zmory spotykamy na całym glebie. a objaw ten demonizmu pramedycyny polega na ogólno ludzkkh prawach biologji. trochę kwargli (sera). smrodem. Zmory znano już w starożytnosc'. w chorobach serca. czerwone buciki itp. Nie mogąc się puzbyć Alfa gwałtownemi środkami. który kładą pod poduszkę albo zawieszają nad kołyską. W Szwajcarji wstrzymuje je k^myk zaopatrzony dziurką. Zastawiano nawet dla nieznajomego. po dobnie jak strzałki piorunowe. Zmory klasycznej starożytności. Lud niemiecki celem ubezpieczenia się przed zmorą.należała do najpierwotniejszych sposobów leczei ia starożytnych Greków. dławi sennego. które przeszkadzały normalnemu dopływowi lenu do krwi. przedmiot. w mitologji ludowej pod imieniem zmory. którą przybyła. poleca zatrzymać słomkę. jeden z bohaterów Skandynawskiej sagi. Cały arsenał naiwnych sposobów zapobiegawczych. zwężeniach dróg na| ływu powietrza i tp co zauważyć można u wszystkch ludów Trapiony przez zmorę doznaje we śnie uczucia ucisku jakby ogromrego ciężaru. W ten sam sposób chwyta się i zmorę. mają podwójne znaczenie. Albowiem senne marzenia tej kategorji powstają w pewnych warunkach fizjolo gicznych. r gdyż to jest prawem złych duchów — jak zauważył Mefistofoles — że którędy się wslisgnęli. miały być poświęcone Donarowi (Piorunowi). dają mu lewą ręką trzy jałmużny. wówczas zostaje w ręku najczęściej źdźbło. aby marnie zginął albo żeby odsłonił swe prawdziwe oblicze: np. świadczy o pocho zeniu t\ch witrzeń z czas< w barbarzyńskich. wspominany tu jako straszydło na zmory. a ciężar ten przybiera postać zwierzęcia lub demona. W Palatynacie przystawia się wodę albo zapala się świecę. zatyka się dziurkę od klucza.

Źródeł tej wiary. z jaką odczuwał przeżycia we śnie. zrodzonej w refleksji nad przeżyciami we śnie. Wspólność nazwy i pojęcia zmory u wszystkich ludów indoeuropejskich każe odnieść powstanie tej kategorji wierzeń do czasów przedhistorycznych i uważać zmorę w istocie swej jako uosobienie symptomu choroby duszenia. 1 nowsze badania mitologiczne (L. dostawały mu się do ust. Roscher Ephialtes. istocie materjalnej. Nieraz kot lub pies zaciężył śpiącemu na piersi. wywołuje to ciężkie oddychanie. Na tej drodze urabiały się wyobrażenia o zmorze. rozwinąć się mogły wierzenia o zmorze. wspólnej wszystkim rasom. ugniatającej swym ciężarem piersi. ale trapią go także wizje i halucynacje. na której leżał śpiący. Z tą samą żywością. podobnych do zwierząt. wierzył też w istnienie zmory pod różnemi postaciami. Ody stan ten grozi uduszeniem. Za dawnych czasów zdarzały się takie napady częściej wskutek nierównomiernego odżywiania — braku żywności i przeładowania nią . Już Gervasius z Tilburgu. Domyślają się. Łukowski): „Takiemu człowiekowi. świadcząc o tem duszeniu zmory. nawiedzających ludzi wskutek zatkania krwi. wywołane zazwyczaj zbyt obfitem jadłem i gorącemi napojami oraz brakiem świeżego powietrza. częściej krzykiem lub wołaniem o pomoc. tłómaczył sobie oswobodzenie od tej mary nagłem j e j zniknięciem. .288 nie napływu powietrza przez usta i nos śpiącego. Po dokładniejsze i głębsze wiadomości o zmorach odsyłam do studjów: W. szyję śpiącego. Janus 1910). tym czasem jeździł on na koniu w rzeczywistości".przez sypianie w dusznych. który ulegając przemocy wrażeń sennego marzenia. tłóinaczy opowiadanie Jagodzianina (p. duszność. H. iż wyobrażano sobie zmory pod postacią nóg. w tłómaczył zjawisko zmory jako wytwór chorobliwy wyobraźni podczas ciężkich snów. Jak z wiary tej. ucisk posuwający się od stóp do piersi przez gardło do ust. wskazują również na ten związek. wywodzą z tego patologicznego źródła powstanie wierzeń o zmorze i innych demonach chorób. Sphinx. a te nabierają wagi przedmiotowości. Hófler der Alptraum ais Urąuell der Krankheits-damonen. wydaje się. Mienią ją nawet praźródłem demonów chorób. Wskazują na to nazwy słowiańskie duch-dusza-duszność. kurnych chatach z bydłem pospołu. w księdze Otia Imperialia z początku XII. szukać należy w wyobrażeniach człowieka pierwotnego. gorączką. Berlin 1889 i M. który po obudzeniu się biorąc stan sennego marzenia za rzeczywistość. nie odróżniał zjawisk sennych od rzeczywistości. dworak cesarza Ottona. Śpiący doznaje nie tylko duszenia. występuje u Słowian i ludów germańskich również w samej nazwie. że on śnił tylko o harcach po polu. uwalnia się śpiący nagłym ruchem. że wspólne z zwierzętami domowemi zamieszkanie pierwotnych ludzi było przyczyną. Laistner Das Raetsel d. Nazwy starogreckie gniotącego śpiących demona: Epiales i efiales = febra. cielesnej. duchami zmarłych. kopyt i pazurów owych zwierząt. a ciemna noc podsycała fantazję różnemi widziadłami. A może to wyrodki wytworzyły wyobrażenia tych widzeń. co jest zmorą. co mu doprowadza powietrze i sprawia ulgę. Po obudzeniu się czuje bicie serca i poty. Wyobrażenia stają się spostizeżeniami. powodującym otwarcie przymkniętych ust. jak tajemniczem było jej zjawienie. Pokrewieństwo zmory z marami. albo słoma.

oalp. lwow.aszka wieżowata (Turmsohadel). inf. "Zez zbieżny (stiabismus convergensi <Zdięcia fotograf. uniw. z kliniki okulistyczne! Dr A. Bednarskiego prof.) .) Katarakta lewego oka. Ropień podspujówkowy .Abscessus subconjunct.-.

czarnej śmierci. powietrza. Choroby zakaźne. Siarkowski z Zbiorze wiad. Zarazę. Wieśniacy z Bugaju. czyniąc spustoszenia straszniejsze od wojen. widziano siedzącą na dachu domu. Lud mazurski w okolicy Międzyrzecza mieni chorobę wręcz „trąceniem wiatru i uważa ją — jak morawicę — za chorobę śmiertelną. zesz. H. Zob. Pawła (25 stycznia) na „wiatr. M. Wł. (Ks. Wissenschaft Leipzig 1900 Tom XX. a na kogo padnie. Lud nasz — do dziś — nie rozróżnia zarazy i dżumy od cholery i moru. widocznie. nakrywając sobie rękami usta. aby powietrze morowe przez te otwory .. ten umiera zaraz". nos i uszy. W ogóle choroby zakaźne nazywają powietrzem (morowem). 1879 III. E. Nawiedzały też Polskę i później pochłaniając tysiące ofiar w ludziach i statku. jak pas płótna rozciągnięty. pierwotnie białego prześcieradła — lata nocą w powietrzu a na czyim „Uzdrowienie ludu" 19 . a pomór na bydło mieni dżumą. wieku pod nazwą moru. wyobrażają sobie te choroby w kształcie siwego dymu. d. Starzy gospodarze w Kijach. podciągali wszelkie choroby epidemiczne. pod Pińczowem. Obornicki). Meyer Mythologie der Germanen Strassburg 1903 (der Alpglaube str. Janus Archives internationales pour Thistoire et geographie Harlem T. O ziołach i o mocy ich (Kraków 1556) a za nim i przed nim inni Zielnikarze poczytują „wiatr z południa przyczyną powietrza morowego". (Ks. w. a płachta podniosła się w górę i odleciała. przymorku. Hieronim Spiczyński w Książce pt. (powietrza morowego) zarazy. która szerzyła się w Gościejowie (p. A. 20). 10. który „nie rozprószą się lecz skupiony leci. Pleszczyński Bojarzy 1892 str. Na widok jego chłopi padają na ziemię.iie dostało się do wnętrza. 108). a w nazwie tej złożył język polski świadectwo etjologji chorób zakaźnych. Zaraza — Cholera. 1 2 8 . pod Wieliczką. lub zaraza morowa z czasów wojny trzy dziestoletniej. uważają w uroczystość Nawrócenia św. antrop. z której strony wieje" „zachodni wiatr przepowiada pomór na łudzi.289 -eine pathologisch=mythologische Abhandlung iiber die AlptrSume und Alpdamonen des klassischen Altertums in Abhandlungen der historisch. Klasse der Sachsischen Gesell. Dziewica morowa na Kujawach. Takie pandemje jak „czarny mór" XIV. Hófler Der Alptraum ais Urquell der Krankheitsdamonen. W średnich wiekach — jak stwierdzają nasze roczniki i kroniki — grasowały epidemje na ziemiach dawnej Rrzeczypospolitej. pod postacią płachty. dopełnienia w Bibljografji pod „Zmora". Kronikarze nasi jeszcze do XVI. zarówno jak wielki mór bydlęcy w 18-em stuleciu zapisały się głęboko w wyobraźni ludów Europy.1 4 3 i 484—484).—reminiscencja całunu śmiertelnego. wschodni berę (zarazę) na bydło". cała owinięta w płachty —stąd nazwa jej płachytka. W domu tym wszyscy wymarli. V..

Huculi wyobrażają ja . Materjały antropolog. leżącą z całą czeredą swoją". jak przyszła. cała w bieli. (Warszawa 1828) powiada: „Morowa niewiasta siedząc na wysokim wozie. Cholera chwyta nagle „za wnątrza" przedewszystkiem trwożliwych i słabych. spuszczając pyski ku ziemi. sowy huczą nocą przeraz'liwie. wid mo. siły nieczyste święta woda nie. która się chłopu obnosić każe i za to go przy życiu zostawia. wystawia sobie lud nasz w postaci „kobiety bladej. wychodzi ze wsi. zmiatającym ludzi. cholery. z wichrem". Za zbliżeniem jej koguty chrypły. znosi. chudej i białem okrytej prześcieradłem". Albo powiewa krwawą chustką. bo to „powietrze". ludzie zaś na miejscu. otoczoczona gromadą mar i wiedmów objeżdżała ziemię (Podole). Istota ta mistyczna. zaznacza w nich osoby. choroba nie ima. Gdy zabierze swe ofiary. który przed epidemją „przebiega nocami pola i sioła. (pod Warką) przejeżdżającego przez most na rzecze. a zaglądając. Zaraza daje się chłopu prowadzić przez wodę.) W czasie grasującej 1852 r. że zaraza dostała się tam w następujący sposób: Oto właściciela wsi Laski. zboże i dobytek niszczeje. żałoba pokrywa wszystko. wiatr kopie wydmy jakby groby a na niebie pokazuje się czerwona łuna albo gwiazda z ogonem. każe się przywozić lub przynosić do wsi. 1-4. biedzie). jeździ na osobnym wozie o dwu kołach (tz. w wyobrażeniu ludu polskiego z nad Wisłoka. gdzie się zaraza zjawi. zwana powietrzem morowem. zazwyczaj bardzo ciężka. (K. Mór wyobraża sobie lud na dawnej Rusi czerwonej w postaci niewiasty. M • Gosławski w przypisku do poenatu Podole. — Z wdzięczności jednak za przewiezienie — podobnie jak Śmierć — oszczędza chłopa i jego rodzinę. to duch w postaci kobiety. wreszcie zarazą albo chorobą straszliwą. taki orszak zwano Homen. od ofiar swych zwana też morem lub przymorkiem. gdy poczuły morową niewiastę. prosiła stojąca na tym moście panna. Zjawienie jej przepowiadają wieszcze znaki: Psy.do chałup. bo ją woda na wierzch wyrzuca. Cholerą. Świątek Ze wsi Białobrzegi w powiecie Łańcuckim Lud 1902 VIII. psy nie szczekały. „przychodzi bowiem z powietrzem. bo sama nie może —• złe duchy. tam ludzie umierają. lecz daje się poznać niezwykłym ciężarem i jeno zakazuje „obejrzeć się . podziękowała za przewiezienie i oświadczywszy. 1500 IV. Cholera. ma postać „wysokiej chudej kobiety. Kędy powieje swoją płachtą. Morowa dziewic? zatruwa powietrze (stąd jej nazwa „powietrze") i tym sposobem gubi ludzi. nagie zesiadła. złe powietrze albo mór. zaczynają wyć. lud okolic Czerska opowiadał.290 dachu usiędzie. utonąć też nie może w rzece. które ma śmierć zabrać". 355). Zaraza morowa. Ciało łej niewiasty nie cięży. że jest. odzianej brudną płachtą". W pojęciach ludu ziemi Sądeckiej cholera. żeby ją wziął na bryczkę. krety ryją ziemię wznosząc kopce niby mogiłki. niekiedy każe się wywieźć a wówczas nie szkodzi t e j osobie. 382). a gdzie nią powieje. Kozłowski Lud Warszawa 1867 str. pijacy mają „wnątrze zaprawione". Zarazę. (S. znikła zdziwionemu z oczu. w tym domu ktoś musi umrzeć. więc ich się. Gdy się na to zgodził i przewiózł ją przez rzekę. Udziela. ludzie giną jak ćmy. padają jak muchy. (J.

siejąc na okoł zniszczenie. rozsiewała śmierć po domach. U innych Słowian niewiasta morowa sprawia duży wiatr. Choroby wyobrażają sobie . Mieszkańcy zamykali się warownie. Dziewica stąpa kroki złowieszczemi Na sioła. Można jednak dobrem przyjęciem zaskarbić sobie jej względy. Czołem przenosi białowieskie drzewa A w ręku chustką skrwawioną powiewa. ma się pokazywać widmo na skrzydłach nietoperza i palcami wytykać skazanych na śmierć". Kolberg Pokucie 1888 III. w przeciwnym razie „dusi wieś całą". tam przynosi śmierć i zgubę. a kogo nią dotknie. choć wsie całe i miasta trupami zalegają" (O. ten umrze. wszyscy więc czekali śmierci. a przed czyjemi drzwiami nią machnie. dziewica morowa staje na mogile. Zarazę morową. chudą kobietę. z laską w ręku. zamki i bogate miasta. którą Serbowie kumą Kugą zwą. który ją dźwiga. przed zjawieniem się dżumy. Jak sama nazwa Powietrza wskazuje. Kopią. od którego ludzie padają. świeży grób wyrasta. której Bułgarowie poświęcają jeden dzień w roku. nic nie szkodzi. A psy wieśniaków zarywszy pysk w ziemi. Zarazę czyli morowe powietrze. a temu. 92) Na Ukrainie. ale głód i inne potrzeby wkrótce zmusiły do zaniedbania takowych środków ostrożności. w tym domu ktoś umrze". pomór przypisują ludy jugosłowiańskie podmuchowi powietrza.291 sobie w postaci niewiasty. Gdzie nogą stąpi. a gdzie się pojawi. Tyle pałaców zmienia się w pustynie. Podobną do niej jest na ziemi Francuskiej zaraza. Strażnicy zamków oczy pod hełm kryją. wyobrażają sobie zazwyczaj w postaci Kobiety z dzieckiem w powijakach. Słowa te pojaśnienia odnoszą się do następujących wierszy. jak przebiega świat wzdruz i szersz. z miotłą w ręku. przedstawianego na ikonach cerkiewnych jako tępiciela zarazy. Wedle zwyczaju przez drzwi lub okno wsuwając rękę i powiewając czerwoną chustką. leci ona nocą w powietrzu z krwawioną chustą w ręku. W bieliźnie. na męczenika Charalambija. której zjawienie się poprzedza straszliwą chorobę. „machnie skrwawioną chustą trzy razy na wieś w różne strony i dmuchnie powietrzem. w białej płachcie. Na wschodzie. — wyobraża morowe powietrze w postaci dziewicy. gdy choroba ma „wykaczać" ludzi.* Staje widomie morowa dziewica. A ile razy krwawą chustą skinie. że wydaje się jakby para buchnęła z komina". „Lud prosty w Litwie — powiada Mickiewicz w objaśnieniach do Konrada Wallenroda 1827 r. w których „według powieści gminnej" opisane jest zjawienie się zarazy na Litwie: Nieraz na pustych smętarzach i błoniach. którą lud Bretoński wyobraża sobie pod postacią niewiasty w bieli. wyobrażają sobie jak „wysoką. śmierć wietrzą i okropnie wyją. która „każe się nosić. z wiankiem ognistym na skroniach. Morowe powietrze (mór) i cholerę wyobraża sobie lud w Bośni i Hercegowinie pod postacią kobiety w białej płachcie.

ten sprowadza pomór na wieś. a czumę (mór) z baraniemi. że podczas pomoru leci nad ziemią z wielkim świstem Hera w postaci woła lub człowieka. Siady ofiar łudzi (a w ich zastępstwie zwierząt) wykazują następujące podania: Opowiadają w Luboni. (A Podbereski Materjały ukrain. to ukazuje się o północy na rozstajnych drogach wół straszny. Chłopu. Gdy ma nastąpić pomór na bydło. a gdzie ten zdechnie. w której rodzaju panuje zaraza. Hindowie w Bombaju uważają zarazę za dzieło duchów powietrznych. więc nie będzie komu chleba z pola zbierać i będzie głód". aby się spaliła. do którego dodaje się nieco ziemi. stawiając je w mieszkaniu chorego człowieka lub zwierzęcia na noc. wśród ludu ukraińskiego (w powiecie Czehryńskim) przedstawiają z owczemi nogami. Aby położyó kres szerzeniu się cholery. o wschodzie słońca wsuwa się owe miski z mieszaniną do pieca. to słychać rżenie. ustała dopiero. mienią ją ipisz. że zaraza. to dziewica posiadająca zdolność przedzierzgnięcia się w psa lub kota — znamienny rys istot demonicznych. wytacza się krew do paru glinianych misek". Jeżeli w Żydowie ma nastąpić zaraza na bydło. 24—28). gdy „wójt potajemnie zakopał żywcem wychowankę swoją". wystawiony na grobie dziewczyny. i tę mieszaninę rozmazuje się grubo po owych miskach.292 Żydzi w postaci niewiasty. w Zbiorze antrop 1880 IV. Cholera. Leszczyński). W tym celu „zabija się jedną sztukę z tej gadziny (bydła). Pokazują nawet krzyż drewniany. to pani sroga. na bydło — z baraniemi nogami. szerząca na okół klęski i zniszczenie. co ma nieczyste powietrze oznaczać. każe je sprzedawać za bezcen. Powtarza to się co trzeci dzień przez 12 dni. Mohamedanom objawiają się one w postaci kobiet w bieli. Istota ta. która zabójczą różdżką dotykając ludzi pozbawia ich życia. a który z nich zwycięży. miesza się ją z ciastem. dolatuje kwik z powietrza. resztę sama dopłaca. nie pozbawiona jednak uczucia litości. Cholerę. który zamiast rąk ma łapy psie z wielkiemi pazurami. Skutecznym przeciw niej środkiem ma być spalenie jej w ogniu. olbrzymiej wysokości z zakrwawionemi zębami. Zaraza. gdy konie mają padać. wziętej z pobliża domu dotkniętego zarazą. a który z nich w tej walce zwycięża. zanim kury zapieją. Czasami na granicy (w Pińczowskiem) biją się wół z człowiekiem. Stary włościanin z Posłowie opowiadał. wydaje tak okrutny ryk. (pow. wiozącemu ze wsi do Jędrzejowa ziemniaki na sprżedaż. który. bo „w tym roku dużo ludzi wymrze. ten sprowadza pomór na wieś. to w powietrzu rozlega się ryk. Lud ruski przedstawia sobie mór na ludzi w postaci człowieka z nogami wołowemi. tam wybucha epidemja. a gdy świnie zdychać będą. zwana w Kieleckiem Herą. zwana tu Herą. Na Podolu (rosyjskiem) wyobrażają sobie cholerę i morowe powietrze w postaci białego psa. w wierzeniach Żydów. Niekiedy znów przed grasującą zarazą na bydło pojawiają się dwa albo trzy wielkie czarne psy na granicy wsi Kije i żrą się do upadłego albo pokazuje się człowiek i wół bijący się wzajemnie. że ziemia drży z przestrachu. a choroba zamiast pójść do ciała chorego „woli sobie iść do t e j mieszaniny . która się tu srożyła. domagali się włościanie Kieleccy „jednego z umarłych na cholerę pochować w stojącej postawie". ma jeszcze wiele cech zooteizmu.

Antoni J. Rolle w Sylwetkach historycznych (Kiaków 1892 VIII.ej to łatwiej". ślubował lud (prawdopodobnie Słoweńcy) ofiarować co roku najpiękniejszego barana. kaimią go starannie. 179). Wśród śpiewów pieśni pogrzebowych ucięto mu głowę rydlem i razem z psem zakopano. z kroczącym przy chorągwi jaranem. 272. sługi bożnicy. wybuchła na nowe zaraza. żeby ściany jego rozpaliły się do czerwoności. Schiffer Alltagglauben Am Urąuell 1893 IV. zapewniano go.erzę^ej) i złapana na ten łakotek ginie w piecu spalona Przeciw chultrze lud z zachodniej części gub. iż ze śmiercią szamesa. Schmidt in Lotzen 1903 IX. Gdy jednego razu zaniechali tej ofiary. rzekomo czarownicę. wskutek czego uwolniony był od zarazy. zła). i z 17 wieku.nem Pilichium. gryzie żywiznę zamiast krwi ludzkiej (lub rw. . w krórą ubierają chorego albo bałwana ze słomy. bo . a naDewno choiera panująca ustanie". gdzie na zarazę zmarłego dobyto z grobu. ks. dcpóKi nie odkopią zmarłego (upioru) i utną mu głowę rydlem". który pi zystrojony stał podczas kazania pod amboną Podanie mesie. Johar. przypisywano ją upiorowi. Gmin utrzymywał •— tak pisze ów proboszcz — iż jeden ze zmarłych ns zarazę był me dobrze (unrecht) pochowany. wiodą uroczyście GO kościoła. me strzygą. Lubelskiej zaleca taki środek zapobiegawczy: „Weź kota. którego z grobu odkopano i gdy mu odcięto głowę. koniecznie czarnego. 253) cpowiada. któremu lud tutejszy przypisywał 1584 r. (znanego w ludoznawstwit curopejskiem przedstawiciela szatana. srOiyia się na Podolu zaraza. otwór pieca zamuruj. a spalenie go jako skuteczny środek. podejrzywając go. w którym upatrywano winowajcę nieszczęścia. że „nie prędzej przestaną na zarazę umierać. poczem go sprzedają na licytacji a otrzymane p i e n ą d z e gmir a ofiarowuje na kuściół. i to samca.pożerał") za sobą ludzi. Ed. (B. ze w okolicy Wirgenu gdy srożył się p r zed laty mor. uważano za sprawcę cholery. proboszcz Helwing podaje podobne przykłady z 1710 r. zaraza ustała. a epidemja vygasła. że „sam siebie pozera!" i jako upioi powodował wielką śmiertelność mieszkańców danej wsi. zarazę i śm. (Mit teiiungen der Litterarischen oeseiiscnaft Mosovia heraasg. Rumuni używają następującego środka: Dziewięć kooiet szyją jednej nocy zgrzebną koszulę. „w Moiafie babę. a niedoduszo ną dobili Kamieniami. W.erć 1600 ltidzi. Dr. Żydzi w Polsce wierzą. napal w piecu chlebowym. Niewyraźny siad ofiary pogańskiej.zaszywszy uprzednio w worek.293 krwistej. Do niedawna o a D y w a r a się po Wielkanocy procesja ludowa do Lawantu. i dlatego mlaskał ustami i tem naokoło siebie żarciem. mamy wiadomość o upiorze (Nachzehrer). gdyż śmierć jego uważają za ofiarę dla nozustałych przy życiu. K. ustaje panowanie zarazy w danej miejscowości. z Mazowsza pruskiego. rtó/y wieie ofiai w ludziach pochłonął. i usiała depiero po odnowieniu ślubowania. ł i spalił grabarza „upiora". Gdy 1721 r. O d tego czasu co TOKU wybierają barana. W ozieiku pt Drei Predigten zum E i n g a r g des neuen Jahres von M. myśląc że w ter sposob po-będą się moru". że podczas szerzącej się 1772 w Bracławskitm dżumy tłum Tywrowski zab . Pfarherrn zu Juterbock (Wittenberg 1G85). Podczas morowej zarazy na granicy Tyrolu i Karvntji panował z czasów pogańskich zwyczaj ofiarowywania barana. wrzucili w w odę. Prof. pociągał (. Przywr dząc tę wiadomość z gazet. puczem wrzuć owego kota w piec. Widocznie kota.

zwierząt. Na Mazurach (w Prusiech) zachował się do 19 wieku zwyczaj. ma na celu obronę osób. które takiego koła przekroczyć nie mogą. przestrzegany był w Rosji. albo niosąc ze sobą koszulę. 323). duch konia. tak oborują osady.„aby zginęły". którego zakopywano w ziemi i stąpając przy pługu. w którym ktoś na zarazę umarł. W. ciągną pług. podczas choroby i wywoływania dusz zmarłych w najważniejszych chwilach życia. że w czasie pierwszego zasiewu wychodziła nocą dziewczyna. zupełnie naga. Posługiwano się takiem zaczarowanem kołem w magji średniowiecznej i czarach na obu półkulach. 455). P. W liczbie czarów. Bułgarji. (B. Spotykamy go nawet wśród ludu turecko-tatarskiego Czuwaszów. Kto stanie w tak zakreślonem kole. obchodziła w około kobieta nago. oborywanie wsi. Kleiweg de Zwaan Janus Archives internationales pour 1'histoire de la Medicine Leyde 1913 XVIII. Kościół upatrując słusznie w tym obrzędzie pozostałość z czasów pogańskich. w Czechach. że zakreślają ją święconą kredą lub pomiotłem zrobionem w wilję Bożego Narodzenia. ani choroby.) — gdy na Matkę Boską (Zwiastowanie 25 marca) wyganiano bydło. zakazywał go już w wiekach średnich. środek mający uchronić człowieka od złych potęg i oczyścić go ze zmaz. znajduje się obchodzenie lub opisywanie koła. zło itp. Litwie i Łotysze obnoszą na wiosnę w około stada. Epidemję — w mniemaniu tubylców wyspy Nissa na Sumatrze — nasyłają duchy zmarłych osób a nawet zwierząt np. robią koło uchem miedzianago kotła. albo doń zaprzągnięta. Kreślenie kół czarodziejskich. Jak zaklinacze zakreślaja koła kredą święconą. Aby czarownica nie miała mocy nad bydłem. Krowę chorą na ból w wymienia. na obronę od mocy złego ducha. opisuje bydło kredą święconą i smaruje rogi oliwą z czosnkiem święconym. ani czary. żeby ją gwałtem zaciągnięto. 74). 1893 XVII. Takie koło zataczają nasi włościanie dla uzdrowienia wsi od zarazy. Segel w Zbiorze wiad. antrop. u Słowieńców i Serbów łużyckich przechował się w Szwabji i Prusiech niemieckich. wziętego z domu. znany już w Latium. (Korczyna). koła tego zarazanie może przekroczyć. aby groch od robactwa uchronić. przy pierwszem wypędzeniu na paszę. przedmiotów znajdujących się w określonych granicach od złych sił czy duchów. Zwyczaj. I w Czechach panował prastary zwyczaj. że pole na którem zasiewać mają groch. na obronę od zarazy ludzi i zwierząt. pochodzący z odległej starożytności. gospodarz.294 B. koguta albo kamień. wróż czyli guślarz obchodził je dokoła i zamawiał od wilka i chorób. oborywała niwę. leczą w Proszowskiem w ten sposób. chyba. Wieśniacy na Białej Rusi. do tego nie mają przystępu. robią bruzdy na granicy wsi. z czarnym kotem. Gustawicz Podduklanie Lud 1900 VI. Takie koła magiczne figurują między innemi w obrzędach weselnych i pogrzebowych. aby od bydła odwrócić wszelkie zło. Za zbliżeniem się zarazy do wsi polskiej w Prusiech. Za czasów wspólnych pastwisk — opowiada Krzysztof Pisański (w pracy swej Von einigen Uberbleibseln des Heidenthums in Preussen. Bruzda dokoła wsi . ani nic złego. (J. Święconą na Trzech króli(6 stycznia) kredą nasi włościanie opasują bolączki. potęgi szkodliwe. odwracających chorobę. ogłoszonej 1756 r. linij magicznych kredą święconą. objazd pól itp.

oba końce nici związali. mieszkańcy naszej wsi (Łysicy) „zebrali się w jednej chacie i przez jedną noc naprzędh przędzy. (Arnold von Gennep. z którego jednej nocy uprzędzą i uszyją koszulę. Każdy mieszkaniec wsi idąc na nabożeństwo. że w grożące nieszcście zęten sposób jest skrępowane. bądź wełniane. 7 kobiet zbiera z 7 chat przędziwo. aby wykonać robotę. chrześcijanie z Libanu gromadzą się przed kościołem najświętszej Panny. Miało to wieś całą obronić przed cholerą. Włodawski): „Wszystkie kobiety ze wsi zgromadziły się w jednej chacie. a tem samem zażegnane. Według prastarego obyczaju obejście lub oboranie pola miało opływ dobroczynny na zasiewy. Gdy zaraza na ludzi lub bydło panuje na Węgrzech. narządzili ją na warsztat tkacki. Z tych stosów materjałów wiją rodzaj wieńców lub zespalając końce chustek. zwany u Żydów korz. str. co miało pożar ugasić". (B. uprząść i utkać z niego kawałek płótna. . chustki (welony) bądź jedwabne. aby się ustrzec cholery lub innej epidemicznej choroby. która koniecznie rozpoczętą i skończoną być musi jednej nocy. cała wieś uwolniona jest od zarazy. wytkali hubice (6 łokci) płótna i obnieśli je razem z dwoma krzyżami naokoło wsi. Segel Wierzenia Żydów Lud 1897 III. okalają niemi kościół w połowie wysokości. którą tejże nocy wyprzędli. znosząc zawoje. a gdy ją ciuma (dżuma) przed wschodem słońca zabierze. Hiawatha. Podobny zwyczaj istnieje na drugiej półkuli ziemskiej u lndjan: Oto chcąc ubezpieczyć pole swe od owadów i wszelkiego robactwa. Żyda cudotwórcy. Moeurs et Legendes. Religions. jeden na mogiłkach. które kładzie się przed progiem cerkiewnym. By zażegnać grożącą epidemję lub inne nieszczęście. Podobny sposób używany był przez lud w Rozwadówce (p. a tem samem otrzymać obfity plon. resztę dali na mszę". które złym duchom broni wstępu do wsi i jest oznaką zamknięcia wsi przed zmorem. potem obwiedli całą wieś jedną nicią. wychodzi gospodyni wiejska w nocy nago na pole i obchodzi je. krzyże zakopali. A wykonali to wszystko do wschodu słońca. kądziel i przędzę zanieśli na poczęstunek do karczmy. 52). a następnie wyrzucił go daleko w pole. że aemon cholery nie przekroczy lego zaczarowanego koła. zataczają nią zaczarowane koło. Paris 1908 I. którego ona nie może przekroczyć. wymiędiić go. Cholerę wyprowadza koło zakreślone kredą wziętą u cadyka. Żydzi na Bukowinie. zanosi ją Madziar o wyjątkowem imieniu na koniec wsi. wlokąc za sobą swe okrycie (machecota). drugi pośrodku wsi. a cholera nie może już mieć do nich przystępu".295 wyorana jest owem „kołem czarodziejskiem". Uważają. „ Gdy w Nawarji wybuchł raz pożar. stąpa po nim. jeden ze starszych Żydów okalał miasto. Połowę płótna. obwodzą ściany domu mieszkalnego węglem w tem przekonaniu. pomiędzy zachodem i wschodem słońca: potrzeba len wyrwać. a nicią zachowaną po utkaniu czarodziejskiego płótna obwodzi się całą wieś ze wszystkiemi domostwami. W. 12). nosząc w ręku chlebek podłużny. zależnie od majątku i ofiarności. jako powód podaje „aby szkodliwe robactwo me przelazło poza określoną granicę". Na tem tle osnuł Longfellow swój poemat pt. wyczesać. Aby lud uchronić od cholery.

kiedy i krowa ucieliła się bliźniakami byczkami. polega zaś na wykreśleniu koła czarodziejskiego i linji magicznej. Gdy w czasie wojen szwedzkich zaraza grasowała w Kępnie (w Poznańskiem). Odwiecznie używanym środkiem przeciw zarazie było oborywanie wołami bliźniętami miejscowości nią dotkniętej. Rozalja podczas grasowania tu zarazy objawiła się jednej kobiecie wiejskiej we śnie radząc. osnuta na etymologji ludowej i starożytnym motywie oborania: Św. że dla ochronienia pola od gradobicia oborywano je zaprzęgiem bliźniąt rogatego bydła. tj. zaraza nie mogła już przestąpić przez tę skibę. i gdy tak oborano całą naokoło wies. Obrzęd ten n a l e ż y do czasów z doby przedhistorycznej. Przypowieść: Kto pole w bliźniaki oborze. wieś ecalała i odtąd „od zarazy jest wolną". nieczystych sił. obaj chłopcy i obie jałówki padły martwe na ziemię. objawił św. Wioskę Krążków. Podobny zwyczaj . Z zapalonego kadzidła. a chociaż krążąc w okolicy całe wyludniała wioski.296 Jednym z najstarszych obrzędów zabezpieczenia się i obrony od moru. praktykowanego przez włościan. Nie dasz mu gradu. kazała braciom tym. że śmierć wymagała ofiary. każ im wyorać bruzdę przy miedzy. dziadowi dwu bliźniąt. które bronić mają osób lub zwierząt. zarazy jest oborywanie granic wsi. gdy podrośli. wieś jednak została ocalona. dała temu miejscu błogogosławieństwo. w ogóle przedmiotów znajdujących się w tych granicach od złych. ale staruszek zapewniał. t j . Obchodzenie pól z procesją w różnych stronach Polski chroni lud i pola od zarazy. aby oddalić zarazę. Kolberg Lud 1882 XV. W Ratajach i innych wsiach powiatu Poznańskiego istniał do niedawna zwyczaj solennego obchodzenia w około wsi w trzeci dzień Zielonych Świątek. Wieś okoliczna Zajączki z tej samej przyczyny wolną była od zarazy a nawet „ocalał każdy. 12). (O. oborać byczkami temi granice wsi naokoło. Gdy „dwa bliźnie wołki oborało grunta wkoło. szarańczy i tym podobnych klęsk. do Sarbinowa wkroczyć nie śmiała. że ten środek był bezskuteczny. Gdy bliźnięta robotę rozpoczętą o wschodzie skończyły. a będziecie zabezpieczeni od wszelkiego nieszczęścia". na pamiątkę ocalenia plonów od szarańczy. ze wschodu na zachód. znająca różne gusła pogańskie. 135). mieszkańcy Rakoniewic wyszli przed schodem słońca z procesją na pola okoliczne. Oto bowiem „przed laty niewiasta jedna. Kolberg Lud Kraków 1876 X. kto do niej zawitał". (P. uchodząca za mądrą. by zarazy do niej nie dopuścić". Gmina w Sarbinowie pod Poniecem chcąc się zabezpieczyć od straszliwego moru. gnane przez dwu braci bliźniąt". ścielącego się po ziemi — zamiast iść w górę — wywróżono. Jan we śnie następujący środek: „Masz wnuki-bliźnięta i jałówki białe-bliźnięta. gdy porodziwszy dwoje biźniąt chłopców w tym samym czasie. z dymu. oplata następująca legenda. Wtedy staruszkowi. w taki sam sposób sobie zaradziła jeszcze w 18 wieku. Aby zapewnić szczęście i bezpieczeństwo we wsi. oborują ją Mazurzy pruscy parą krów czarnych. aby „bracia wieś okrążyli". w powiecie Ostrzeszowskim. o Boże! bierze swój początek od zwyczaju.

są zupełnie wolne od gradu. Kolberg Lud 1877 XI. iż „wieś ta wolną jest od zarazy. gdyż oboraną została przed laty przez dwoje byczków bliźniaków". a naw w takie okolice jak świat światem grad już padać nie może". Podanie ludowe zaś dodaje: „Jedna kobieta porodziła dwu synów bliźniąt. aby tym sposobem zachować mieszkańców od gradobicia. nazwał „przesądem". gdy bracia bliźni podrośli.bliźniakami. jakoby „dawnemi czasy jednego dnia matka porodziła bliźnięta. zaprzęgli owe równego wieku woły do pługa i oborali cały obszar ziemi Chłędowskiej. mnie dwóch wołków. szerzyła się zaraza. dziedzic ochraniając wieś od powietrza. Kolberg Lud 1882 XV. (J. a sąsiada krowa uległa dwu wołków. zarazy i wszelkich klęsk szkodliwych dla ludzi i zasiewów (O. bo ta nie mogła przejść przez rów na granicy i nikt we wsi nie umarł. Liczne przykłady stosowania tego środka mamy w ks. że jeśli we wsi. (O. w powiecie Kościańskim. kazano braciom bliźniętom oborać wieś parą wołów i otoczyć rowami miedze graniczne. Dawny właściciel Dąbrowy w okolicy Babiego mostu miał wyorać bruzdę bliźniaczemi wołami wokoło całej parafji Gościeszyńskiej. podanie niesie. 128). burz. każemy im oborać wieś. Lud w Lubelskiem utrzymuje iż „granice. oborano miedze graniczne parą krów białych. iż r wołmi bliźniętami oborać granicę majątku" czyli jak się wyrażają „opędzić skibę" uchroni się od gradobicia". że za dawnych czasów. ciołkami . na którem miało stanąć. We wsi Chłędowo (w powiecie gnieźnieńskim) zapisano podanie ludowe. I w innych stronach trzymano się również tego zwyczaju. Analogiczne podanie krąży we wsi Sienno w powiecie wągrowieckim. co i po innych wsiach czyniono". aby ochronić mieszkańców wsi od zarazy. W Machcinie. Uratowani mieszkańcy Zakrzewa udali się do wsi sąsiedniej. mówili do siebie tak: Tobie Pan Bóg dał dwóch synów. przyszła na świat para chłopców bliźniąt ciołków. Kolberg (Lud 1876 X. kazał wołami bliźniętami oborać całą parafję Gościeszyńską". i to po dorośnięciu chłopcy zaprzągłszy . ale zarazy z sobą nie przynieśli. pod Rawiczem. co nas uchroni od gradów. oborane przez dwu młodzieńcow. Właściciele zeszedłszy się na chrzcinach. (O. Zczasem chłopi orząc poprzerzynali bruzdę ową i lżejsze choroby wkradają się nieraz do wioski. 6). Kolberg Lud 1867 III. gdy budować zaczynano miasto. braci bliźniaówk i parą wołówt któreby także były bliźniakami. 93). a co ksiądz miejscowy. Chłopi w Bogusławicach (Kujawy) utrzymują. Gdy założono Radom pod Ryczyvvołem. w jednym roku.297 praktykowano w Morownicy pod Szmiglem dla ochrony pól od gradobicia. skoro podrosną. 10) podaje: „Kiedy się przed laty rozeszła była wieść o grasującej w okolicy Gościeszyna w Poznańskiem zarazie morowej. zapisujący to zdarzenie w metrykach. Gluziński Włościanie z okolic Zamościa w Archiwum domowem Warszawa 1856). ale pomoru ani zarazy nigdy tam nie było. Poznańskiem: gdy w Zakrzewie. O. oborywano przestrzeń. W okolicy Tarnowa opowiadają. co od niej odwróciło zarazę. Podczas grasującego w Kotłowie powietrza morowego chłopi dnia 19 maja 1708 „oborali pola Kotłowskie na ochronę od zarazy. a krowa ocieliła się dwoma juncami (byczkami). czem ią od zaraźliwych chorób nazawsze zabezpieczyli".

U ludów pierwotnych.. Poczytywano taki zakład za wróżbę szczęścia. a kmieć dwa woły bliźniaki. razem z jednej matki zrodzone. następującym sposobem: „Lemiesz (pług) ma być jednego dnia (od rana do 12 godziny w nocy) ukończony. w okolicy Suchej siedmiu beczek złota.) oborywali mieszkańcy tej okolicy. cztery wioski.) następujący zabieg leczniczy. jak np. i żeby tym pługiem kierować mogły bliźnięta równie. Za czasów Rzeczypospolitej rodzicom 1 i synów królowie polscy dawali starostwa. bo „przynoszą szczęście właścicielowi" (Rozwadówka p Włocławski). jak świadczy podanie o założeniu Warszawy. Zwłaszcza bliźniętom. oborywali wioskę do koła. Tego samego używano środka. jedno pici męskiej. . za godło zachowania tego miejsca od morowego powietrza. zagrzebanych w ziemi przez Szwedów. który granicę miał stanowić. żeby karę niebios i srogość zarazy przerwać w osiadłem już mieście". żeby ją zabezpieczyć od gradu. co wymagało nielada pracy przez trzy dni.Do zaprzęgu używają kotów czarnychtyleż kogutów. W dawnych wiekach „bliźnięta oznaczały błogosławieństwo niebios". autor dodaje: „Kiedy zakładano miasto i okrążano pługiem jego przyszły obwód. w której się chowały. zakopują na granicach wsi kości z święconego mięsiwa motyką drewnianą. Woły bliźniaki cenione są wysoko. ażeby do pługa zaprząc było można byka i jałówkę.298 owe ciołki do pługa. potem psy i koty. chłopiec i dziewczyna. a to w tym celu. nazajutrz po Wielkiejnocy. drzewa zaś na osadzenie pługa musi być samor. w dobie patrjarchalnej — jak świadczy pismo św. (rosochate) i jednostajne. rozłożone w górzystej okolicy. Oborywanie miejsca przez chłopców i byczków bliźniaczych miało na celu ochronę od powodzi i służyło też do wyorania pieniędzy zakopanych. aby zabezpieczyć je na długie lata przeciw zarazie. Po myśli panującego między ludem polskim przesądu oborali owi chłopcy bliźniacy bliźniaczemi wołami całą paraf ję Cieszkowicką tj. Spisujący je 1827 r. W ten sposób były oborane Dolany (w pow. gwałtownym burzom i gradobiciu. aby się dał podeptać przez kobietę. Gorlicki) zdarzyło się 1810 r. jak jego pomocnicy mają być nago. a nakoniec . drugie żeńskiej. odne. która porodziła bliźniaki.lako zabobon pogański karci Jan z Wuschilburgu w traktacie D^ superstitionibus (w drugiej połowie 15 w. (Z okolic Zamościa). rozmytych przez wodę. Najpierw zaprzęgają do pługa byki. przypisuje lud moc cudowną. Proszowskim). że zagrodnik miał dwu synów bliźniaków. usilnie starano się. psów również z czarnych matek spłodzonych. do której jeszcze słabość się nie zakradła. oborują granice pól dwiema parami bliźniaków młodzieńców i wołów albo trzej łysi gospodarze. Aby uchronić zboże od gradu. pary byków i pary chłopców bliźniąt". starego Zakonu — liczne potomstwo uchodzi za szczęście. Podczas grasującej cholery na ziemi ruskiej (w Horodence 1836 r. praktykowany w średnich wiekach: Kto ma bole w plecach. Otaczające obecnie wioskę wąwozy powstały właśnie z tych bruzd. temu zalecano. albo zawiązują cztery ewanielje (po kilka początkowych wierszy) w wianki oświęcone na Boże ciało i zakopują je na granicy wsi. a przy tej robocie tak gospodarz. wiosce należącej do parafji Gieszkowice (p. oddawano cześć matce i całej rodzinie. W Ostruszy.

Jeszcze przy końcu XIX. prowadził pług parobek. rozebrane do naga. mężczyźni wykluczeń. żeby później kwitło życie rodzinne" Zwyczaj ten w Wielkorosji zachował pierwotn-ejsze cechy: Oborywama pola dokonywają kobiety „postępując za pługiem. J. „Spotkanych kobiety biją". wieku odbył się ten zwyczaj oborywania mw przez dziewczęta i chłopców. s :st zabezpieczenie byała od pomoru i spiowadzeme urodzajów". zwłaszcza na bydło. któremi wywijają w pochodzie. Jeszcze w pierwszej połowie XIX. 423). cholery oborywano się w podobny sposób przeciw ^ej za r azie.są z obchodu. aby cholera nie mogła przekroczyć zaczarowanego koła. sierpy i kosy. z krzykiem i pieśniami". („w przeciwnym razie wie'kie nieszczęście dotknęłoby wieś"). albo zupetnie nagie. Podczas grasującej 1871 r. u Białorusinów rec. Aby uchronić od moru lud na Białorusi. ?17). „myją sobie ręce 1 wycierają w ręcznik przyniesiony przez znachornę". a Doganiała dziewczyna. b>ega ona w koszuli od domu do domu. Siwowłosa przewodniarka zaprzężona zostaje do pługa. okrąża wieś trzy razy. który pługiem robi okrągłą bruzdę. na obrzęd zebrane do jednej izby. z rozplecionemi warkoczami. chodzi Dd chaty do chaty z oznajmieniem 0 uchwale gminy oborvwama wsi w celu zabezpieczenia się od Klęski. do tej osady należące plugi c m. jedyny płci męskiej uczestnik tego obrzędu. a oborywanie takie przez trzy noce powtarzają. Przy zakładaniu osady na Ukrainie oborywano pola. (A Bogdanowicz Przeżytki starożyt. za nią wychodzą dz : ewczęta i kobiety także w koszulach. z płonącemi pochodniami. znachorka zwołuje wszystkie kobiety. „jak megdyś czarownice". 36 str. zawsze siostra parobka dlatego. Najstarsza z kobiet. celem towarzyszących krzyków było Drzelęknieme m c o w e j panny". Z obrzędu tego wykluczeni są nężczyźni. który prowadzi sędziwy starzec. „Z prawej i lewej strony krzepka dziewczyna chwyta za powróz. ciągnęły w nocy na pole Koguty . Oborywanie to wsi rosyjskiej (nad Wołgą) podczas zarazy odbywało się wyłącznie przez dziewczęta i kobiety. jedna z najstarszych kob?et we wsi. które na znak zgody. co trwa aż do wschudu zorzy porannej. ale zaopatrzonych w różne brzękadła. „zaprręgały . — w której grasowała epidetnja — wśród nccy głębokiej. która mruczy niezrozumiałe zaklęcia i klątwy.„L>o pługa zaprzęgano buhaja i krowę od jednej matki. niosąc w ręku zapalone łuczywo.299 — chłopcy pomagają. z tem silnem przekonaniem. Tym zaprzęgiem o połnocy zaczynają cały obwód wsi lub okolicy obnrywać. Wędrowiec Warszawa 1889 X:iVlI. światopogl. (Oborywanie zarazy. ożogi i miotły. N. Gdy w środkowych i południowych prowincjach nadwołżańskich a po części i Sybirskicn wybuchnie zaraza.-ię do sochy dziewczęta. Nazajutrz o północy bębniąc w lądel i krzycząc. rzucaląc je na wszystkie cziery strony. przeprowadzały bruzdę około wsi. Dziewczę jadąc na miotle postępme tuż za starą. Osobliwa ta procesja pod wouzą starca. Witort Lud 1896 II. też nagich. podczas cholery. powtarzanego co trzy lata. zaprzęgło się o północy 12 dziewcząt do pługa i ciągnęły go w około wsi. że kołowanie to musi zabezp eczyć bydło od grożącej mu klęski". zupełnie nagie i w towarzystwie komet. albo w koszulach tylko. uzbrojone w kije i drągi. trzy kobiety czeskie (w Krzesejnie). „celem obizędu tego. W okolicy Moskwy.

gdzie się woły spotykają. Gdy zaraza wybuchła w Serbji. chorób i nieszczęścia oborywano pola w około wsi pługiem. nie rozmawiając ze sobą. idą do lasu. kazał 1837 r. skąd zaczął się pochód. wileńskiej: „Trzy dziewczyny pod przewodem chłopca. Jako środek zaradczy przeciw zarazie używane było i u Serbów oborywanie wsi. burz. aby ją uzdrowić od czarowic. które poganiał jeden bliźniaków". wprzęgają się do sochy. na wezwanie starcsty scb. nieodzownie dziewica i jedynaczka. Po ustawieniu straży. u Serbów łużyckich. nie wpuszczającej nikogo do wsi ani ze wsi. iż dla ochrony wsi od gradobicia. Sposób zapobiegawczy od cholery u ludu w gub. i nie patrząc na siebie.cdzą się dziewczęta wiejskie w nocy a rozpuściwszy warkocze i zdjąwszy okrycia. wyciosują z przyciągniętego dębczaka krzyż i wkopują go w ziemię". wyrąbują tam dębczak. Wówczas wieśniacy przeprowadzają bydło koło tych braci. zaprzęgają się w Dalmacji do pługa w wilję niedzieli po nowiu. wzięły drąg z hakiem. aby zło nie znalazło do niej drogi*. gdyż we wszystkich domach ogień stary był zgaszony. Oborywanie osady w celu ochrony jej od zarazy na bydło znane jest i Mordwinom. Oto w czasie zbliżającej się zarazy dwaj bliźniacy oprowadzają na około wsi dwa bliźniacze woły. „zaprzągniętym w dwa woły bliźniaki. W taki sam sposób obchodzą wioskę do koła i w miejscu.300 pług. za jego przykładem poszli wszyscy członkowie rodziny. objechały z nim trzy razy wieś (Lencke?) i zakopały go jednym końcem w ziemię. Po zbiorze plonu jesiennego z pól i zwiezienia go do zagród. Z tak . odtąd zaraza nie nawiedziła wsi. któremi zabito owe woły. gdzie książę podówczas przebywał. tajemnie utkać koszulę. świta i żołnierze z koszar w Pożerewacu. wszystkie Katarzyny. Na miejscu. Podczas pomoru na bydło pod górą Rodopą(w Bułgarji) „zaprzęgają do dwu pługów dwa woły bliźniaki i robią bruzdy około wsi. Potem się dobywa dziw ogień przez tarcie drzewa wzniecony i pod nim stają dwaj bracia z nożami. Gdy wielka śmiertelność panowała w Strjażowie. a ci każde bydlę nożem po grzbiecie uderzają". bierze za rączkę sochy. Na Litwie panował zwyczaj. w cichości oborywają jedną brózdą do siódmego razu całą wieś. W czasie moru ludzi lub bydła u Czuwaszów odbywa się w następujący sposób obrzęd oborywania wsi (chir-agi). i kieruje nią. o północy. trzy dziewczęta. poczem pochód rusza z miejsca w kierunku biegu słońca".) mieli zwyczaj prowadzenia bruzdy wokoło zagrody. jeden z gospodarzy w Krzywiczach (p. „Jedna z pomiędzy dziewcząt. Wilejski) „zakłada konia do brony i naokoło wioski zabronowuje trzykrotnie. Od tego pomór bydła ustaje. ani nie dotykając się. Po ukończeniu takowej orki dobywają nowego ognia zapomocą tarcia drzewa o drzewo. Gdy w hrabstwie Ruppin panowała zaraza. zabiją je i zakopują. książę serbski Miłosz dziewięciu nagim kobietom w jednej nocy przy ogniu. którą sam przywdział. do którego chłopiec dziewczęta zaprzęga i popędza naprzód do wsi. bez świecy. w celu oborania osady. Oborywanie zarazy znane jest również w Jugosławji: Dwunastu nagich młodzieńców i dziewcząt nienagannych obyczajów. Germanowie wiekćw średnich za Karola W. oborano ową miejscowość trzema bruzdami a mur ustał.

na synodzie w Lestines — we Flandrji. których przekroczyć nie zdołają. Aby ustała cholera.Chcąc zabezpieczyć się od grasującej cholery. Oborywanie od zarazy zalicza się do owych zwyczajów. aby tem zaczarowanem kołem uniemożliwić przystęp cholerze. Odwracająca zło moc oborania pierwszej skiby miała sakralne znaczenie u starożytnych Indów i Greków. odwracał od miasta wszelkie złe i nieczyste moce. aby się w jego wnątrzu spaliła. w tem miejscu. rzymskie miasto.gdzie świeżo umarł człowiek na tę zarazę. Od tego czasu nikt we wsi nie umarł na tę straszną chorobę.301 dobytego ognia. grodzi się w Masłowie przez drogę we wsi płot i wsadza się trzy krzyże z patyków. „Oborywanie wsi pługiem wiosennym" nagania jako „pogański obyczaj*" Indiculus superstitionum et paganiarum. a okrążenie to pierwszą skibą (sulcus primigenius) i powstający z niej mur okolny. zawiesza na niej zamknięty zamek. poczytywał kościół w wiekach średnich za pozostałość z czasów pogańskich. Żyd w Małopolsce pisze na bramie: „Tu już była cholera" itp. każdy przynosi cząstkę i roznieca w domu zagaszony ogień. Wedle rzymskiego zwyczaju założyciel miasta (Latium) zaprzęgał wołu i krowę (białej maści) do pługa i oborywał nim przeznaczoną na zamieszkanie przestrzeń. Owe płoty i krzyże przypominają znaki ludów pierwotnych. stawiają w okolicy Pińczowa w czterech rogach wsi krzyże z drzewa osikowego. ateński sąd. które choremu dają do zażycia. wydany 743 r. wypędzić. mające wieś ochronić od zarazy. Segel Wierzenia Żydów . mór srożyć się zaczął na nowo i już go nie było można poskromić. które noszą na sobie ślady pogańskiego pochodzenia. „Dopóki te krzyże stać będą. jakie mi były w starożytności: indyjski ołtarz ofiarny. Oborywanie. B. chroniącą od złych mocy miejsca potrzebujące opieki. W pewnej wsi niemieckiej pod Insbrukiem udało się chłopu cholerę czy morowe powietrze zakląć w węzełek szmat i za piecem zagwoździć. Uważano bruzdę graniczną za świętą. które w lesie bez mierzenia ucinają. stawiane na granicy osad. W. W tym celu grodzą płot przez drogę. widocznie aby cholerze zagrodzić przystęp do wsi. zamknięte zaś tem zaczarowanem kołem miejsce wolne było od wszelkich złych i szkodliwych wpływów. (H. Oborywanie pługiem było u Indoeuropejeżyków czynnością sakralną. wygryźć ostremi środkami. słowiańska i germańska wieś. zamurowują in effigie w miejscach uświęconych. Ale gdy dzieci gospodarza podczas zabawy dobyły z zapieca zaklęty szmat. (B. Zwyczaj ten stanowi tylko odmienną formę wierzenia w zaklęte lub czarowne koło zakreślające działalności złych duchów ścisłe granice. moru i tym podobnych epidemji. grzebią. albo zamyka przed nią drzwi. a klucz zarzuca. (Gato major De re rustica). Celem ochrony wsi przed pojawieniem się cholery stawiają i na Rusi krzyże z drzewa osikowego. dopóty we wsi nie pojawi się cholera". 172). Schindler Der Aberglaube des Mittelalters Breslau 1848 str. Niemcy wieków średnich palą ją. Nasze i w ogóle słowiańskie włościaństwo stara się cholerę wykurzyć. przekroczenie jej pociągało za sobą śmierć lub chorobę. wreszcie „zakreśla się ściany domu dokoła węglem". Chcąc się ustrzec zarazy. Aby cholera albo inna choroba nagminna nie miała wstępu do domu.

W dniu tym nie wolno palić w żadnym piecu. 54). a drugeim z nich tarło po kolei sześciu ludzi. Przy stosie płonącym wygłaszają obietnicę. że w najbliższe święto odbędą nabożeństwo z poświęceniem wody. Potem pogasiwszy te ognie. Obrzęd taki odbył się 1891 r. otaczają wieś rowem. połączony jest bowiem ze ślubowaniem religijnem". krzakami i cierniskiem. Obrzędowe to niecenie ognia odbywało się w ten sposób: Jedno z tych drewien przywiązano do płotu. którą mieszkańcy Nias na Sumatrze wyobrażają sobie w postaci złego ducha. tak „robiony nowy ogień" rozebrano do domów. Ludy pierwotne zagradzają też przystęp demonom zarazy. z procesją dokoła wsi". aby się zajęła.302 Lud 1897 III. Takim sposobem ludzi pierwotnych. w ogóle niecić ognia w jakikolwiek inny sposób. których woni zły duch nie znosi. W rękopisie pt. tak aby każdy z obecnych mógł trochę popracować. Plemieńcy na Koramie wstęp do wsi zatarasowują kłodami i pniakami. gdy dobyli iskry. Niemczech .60). wszyscy gospodarze z rana przy wschodzie słońca. (J. Ogień ten uważają za święty. Dla przerwania epidemji alba zabezpieczenia się przed nią mieszkańcy Ostrowa (w gub. P. Wreszcie aby odstraszyć begha. aby beghu nie miał do niej przystępu. nie pijąc gorzałki ani jedząc potraw. biją kijami i szablami. Nowogrodzkiej) odprawiają następujący obrzęd: „Ze wschodem słońca zbierają się włościanie z całej wsi na drogę i zapomocą przygotowanych polan zaczynają tarcie kolejno. Archives internationales pour 1'histoire de la Medecine Leyde 1913 XVIII. Aby odwrócić ode wsi epidemię. robią z liści palmy kokosowej barjerę a nikomu nie wolno jej przekroczyć. Dla odpędzenia demona niecą ogień i rzucają weń cuchnące przedmioty. aby każdy gospodarz i gospodyni pilnie tego dojrzeli. znajdujemy u wielu ludów europejskich. Szwecji. dopóki ogień nie buchnie płomieniem. starając się tym sposobem trzymać go w oddaleniu. bylicy. przytykają rozmaite suche przedmioty i rozdmuchują. ani palić fajki. dziewanny i macierzanki — poczem przepędzają przezeń stado. także i we dworze. 1639 r. w Anglji. a gdy drzewo poczyna się dymić. mamy dokładny opis tego obrzędu krzesania nowego ognia: „Naprzód obesłać wszystkich we wsi mieszkających. ale precz pozalewali. olejki itp. potem przenoszą nad nim chorych. Nauka jak robić maści. gdzieżby się kolwiek znalazł. krzyczą i hałasują. dobywają kolo południa ogień. żeby zeszli się do dwora i postarali się o dwa drewna suche laskowe. 4 5 9 . Dopiero tym nowym ogniem rozpalają we wszystkich piecach na wsi. Kleiweg de Zwaan: Janus. Bułgarzy nazywają go dzikim ogniem. W celu odegnania cholery od ludzi i bydła było zwyczajem w powiatach Lubelskim i Janowskim dobywanie nowego ognia zapomocą tarcia dwu suchych drążków z leszczyny. Następnie rozpalają stos niewielki i z początku wszyscy zdrowi przechodzą przez ogień. jeszcze nie zażywane". odstawiano szmatkę. żeby w domu zatrzymanego ognia nie mieli. W ziemi Dobrzyńskiej podczas pomoru bydła rozpalają ogień z jałowca. Oczyszczenie to przez ogień ludzi i bydła w noc świętojańską (24 czerwca) znane jest wszystkim ludom słowiańskim. Zwyczaj niecenia przeciw morowi nowego ognia przez tarcie dwu suchych kawałków drzewa.

Biedrzeniec przeciwko powietrzu morowemu polecał już Marcin z Urzędowa w swoim Herbarzu z 1595 r. zwanej powietrzem. że to „doświadczone jest lekarstwo. (Zakopane). pito najczęściej odwar biedrzeńca z okowitą". — przyczem Syreniusz dodaje naiwnie. a pił dziegień i biedrzyniec. stąd wynikała korzyść częstego palenia na kominku.303 i in. Palą tytoń (bakoń). jak stawała przed chałupą i powiewając czerwoną chustką. zwanej powietrzem (morowem). Sz. Kantor Czarny Dnnajec str. był zdrów. czosnek i tym podobne „ostre" leki. dla odpędzenia jej nakazane było z urzędu kurzenie po wsiach i miasteczkach (końskiem gnojem itp. cholera. a Poznańczycy zastosowali ten środek ochronny. że z dobrym skutkiem zażywano kilka ziarnek gorczycy i kromkę chleba nacieraną czosnkiem. zale- . W czasie pomoru widywał lud Ropczycki Śmierć w białej płachcie z kosą za pazuchą. a nawet zachwyconych od zarazy ulecza. aby się uchronić od moru. inni padali jak muchy. któremi się posługują na wewnątrz i zewnątrz Słowacy i Słoweńcy. iż korzeń biedrzeńca (Pimpinella Saxilraga). choremu dają pić odwar z biedrzeńca. piją do dziś w okolicy Będzina odwar z korzenia dzięgla albo też wódkę nalaną na ten korzeń.). Jako środki ochronne i zaradcze bywają w Polsce i na Rusi w używaniu wódka. W czasie cholery lub moru górale Zakopiańscy piją namoczony w wódce lub w mleku nasienie biedrzeńca lub całe ziele z siemieniem. Lekarze różnych wieków przypisywali skuteczność niszczenia zarazy zapomocą ognia. rozpalono tam ogień zapomocą tarcia dębowej belki o koło drewniane (Notfeuer) a troje dzieci nagich przepędzało przez ogień całą trzodę. pieprz. Kto te słowa usłyszał. 1900 IV. nacierają nim nogi i ręce. zawieszony na gołem ciele. Gdy w 1575 roku panowała w okolicy Allenfeldu zaraza. Turcy i in. Gdy w Poznaniu panowała 1831 r. hosa. tamtejszy rabin miał wyczytać w księdze. (J. (S. mówiła: Hosa. jedzą i noszą przy sobie czosnek. broni od morowego powietrza. Kochanowski w fraszce do Wojewody„Po wsiach zielem kurzą". „robią na brzuch gorące okłady z biedrzeńca" albo nacierają nim ręce i nogi. tak do dziś biedrzeniec należy do najskuteczniejszych przeciw cholerze środków: W ziemi sądeckiej „noszą ziele biedrzeń w woreczkach na plecach i piersiach". pisanej przed 415 laty. że podczas grasowania po rewolucji cholery. aby tem odstraszyć chorobę i „nie dać się jej". Dla zabezpieczenia się od cholery. a nie zabobon żaden"! „Kiedy w r. Włościanin 72-letni z powiatu Puławskiego opowiadał 1890 r. zimna rosal Będą ludzie mrzyć! Będą pili dziegno i biedrzyniec. Jak w 16 wieku. gdy go się położy na lewej piersi. w. 1874 grasowała na Podhalu cholera. Jako środek przeciw zarazie. Udziela Cholera Materjały antropol. 2—3). okadzania mieszkań różnemi wonnemi roślinami. Używają wódki z sadłem topionem. „gdyż wtedy cholera nie ma prawa do człowieka". O stosowaniu tego środka podczas cholery wspomina J. Nie będzie im nic. Zwyczaj ten sięga XII.. Syreński w Zielniku (Kraków 1616) zapewnia. 144).

To znaczy: 1) wnet wyjść z miejsca dotkniętego chorobą. 2) daleko uchodzić i 3) nierychło wracać. bo w czasie wojny. w dziełku pt. jest prastare lekarstwo w postaci czosnku. Powszechnie używanym środkiem przeciw zarazie. zarówno u chrześcijańskich ludów na Bałkanie. aby tem przebłagać demona epidemji. Był zwyczaj w wiekach średnich i w Polsce. 286). a wspierali go nawet lekarze. i uchronić się wśród zimy w bezludnych ustroniach między lasami i borami. Przypomina to ucieczki przd zarazą plemion barbarzyńskich. Lud dolnoaustrjacki posługiwał się wódką i czosnkiem. że „skoro tylko ukaże się mór. najlepiej jest uciekać i zamieszkać daleko. w ogóle alkohol w różnej postaci. że podczas grasowania cholery. uczynek miłosierdzia: oto niedawno jeszcze. odpędzającego wonią swą złe duchy na Wschodzie i Zachodzie. które ostrym zapachem i smakiem odpędzają cholerę. król polski i Aleksander Witold przymuszeni byli uciekać z miast. Długosz w Dziejach polskich pod 1425 r. wyprawiając im ślub rytualny na cmentararzu. włościanie z nad Zbrucza (Polacy i Rusini) uciekali w las (Miodobory) porzucając cały swój dobytek. To troje zwykło w ludziach Powietrze wytracać: Wnet* daleko. Odwiecznym środkiem ochronnym Żydów jest „cebula lub czosnek zawieszone przy drzwiach i oknach". na wyspach Indonezji .104 cają u nas Czarnobyl. W wiekach średnich pozbywano się tym sposobem trędowatych i zarażonych. wracać. zamków i dworów. co za Hippokratesem doradza nasz Jan Benedykt. którego narkotyczne własności mają być lekarstwem na smutki. Lud bawarski opuszczał również tłumnie miejsce dotknięte zarazą. Am Urąuell 1892 III. Wódka. wskutek tego zaraza uchodziła w las. albo nalana na korzeń dzięgiela. Gospodarz rosyjski straciwszy żonę i dzieci przez dżumę. gdy szerzyła się epidemja. lekarz Zygmunta I. — W starożytności uciekano przed morowem powietrzem w lasy i pustkowia. uchodzić. Libellus de causis pestilentiae (Kraków 1552). lekarza na Podolu pamiętam. w Kochinchinie. nierychło — wyjść. Nagelberg Das Ipisch bei galizischen Juden. nasi Żydzi małomiasteczkowi wyposażyli parę najuboższą. (A. Aby się przed cholerą uchronić. że dozwolono im było mieszkać za granicą wsi lub miasta. W rękopisie sołtysa z Frieckenhausen (1320 r. zaraza. Dajakowie wódką ryżową. Żydzi w Polsce wypędzali mieszkańców miejscowości dotkniętej epidemją w pole. Plemieńcy na Borneo posługują się pieprzem na wewnątrz i zewnątrz. Władysław. był od wieków lekarstwem anticholerycznem u nas i zagranicą. Przeciw cholerze Mongoli spalają wódką i ziołami dolne części ciała chorego. Z opowiadania ojca.) polecano już gorzałkę (gebranntes Wasser)jako środek ochronny przeciw zarazie iwinnych chorobach epidemicznych. jak u na pół dzikich Kurdów. Przeciw tej chorobie zaleca się na Białorusi: Wódka z masłem na gorąco. ucieka z opustoszonej chaty w lasy i tam szuka ocalenia. aby tym sposobem wymknąć się przed złym duchem. pisze: Gdy morowe powietrze ogarnęło Polskę i Litwę. sprawcą zarazy. Najskuteczniejszym jednak środkiem jest ofiara. zwany na Pokuciu toją. Na Sumatrze. (tojeść = Aconitum).

Pęcherzyki ospy krowiej zaszczepionej przy dojeniu krowy. (Ze zbioru Dr. Hilarowicza. Z Instytutu Anatomji patolog. W. docenta uniwersytetu we Lwowie. lwow. prof. . Dr. Zmiany gruźlicze dłoni i palców po „wilku". uniwers. Dr.Paznokcie przez dziesięć lat nieobcinane (Zdjęcie fotograficzne) Toczeń ręki — gruźlica skory. {Zdjęcie fotograf. Osterna w oddziele chorób skórnych prymarjusza Dr. Leszczyńskiego. Nowickiego.

77 do 99 rodzajów iebry i nazywa je podług objawów: trjastja albo trjasawyci (trzęsionką) hnitucha (gnieciucha) żarka (palącai itp albo podług miejsca po wstania: pid tynnycja (z pod tyńca. wiatrowa. płotu) hnojewaja (gnojowa) stepowa. powoduje duch pełen „wierzchów*" dręczących chorego. wodziana itp. Na Żmudzi opowiadają bajkę o trzech febrach (drugys). Rozróżniają też zimnicę: śmiertelną. malarja i p. „Uzdrowienie luda" 30 . że gdy przyjdą i pokosztują miodu. Ograżkę. bagien i trzęsawisk w dawnej Polsce. mniej groźną. 1903 VI. skąd wyprawiają się do upatrzonych przez siebie ofiar. „zimno". zazwyczaj w listopadzie. 257) utrzymuje iż „febra ma 77 wierzchołków '„wierzchów"). więc aby ją stracić. trzęsące. Lud ukraiński wierzy. co trzęsie. że „feb^a i ospa chodzą w postaci kobiet. czego dowodem przekleństwo ludowe: Bodaj cię zimno trzęsło! J od tem mianem rozumie lud rozmaite choroby.). stawów. które po jednej „obierają sobie na pewien czas siedlisko w organizmie ludzkim i żywią się jego sol ami". przemieniającej się w powietrze. Przebywają one gromadnie na polankach leśnych. zostawiają na stole szklankę miodu w mniemaniu. Wyspiarze Nias wypędzają chorych na ospę i zarazę w pustkowia. Lud łańcucki Saloni w Materjałach antrop. już nie będą dzieci napastowały". nabawia się choroby. zwie się w Pińczowskiem trzęsionką. ZimnicaFebra zwana zimnicą — albo zimnem — była dawniej chorobą uciążliwą. a mieszkańcy przebywają przez czas dłuższy na puszczy leśnej. Mają też na nie 77 lekarstw. z napadami trzęsionki i jesienną. Dla ochrony dzieci od ich napaści. gdy co parę dni chorego ogrozi (=otrzęsie). (reumatyzm?). gdy łamie kości. Lud białoruski wyobraża sobie zimnicę 'traska) w postaci dwunastu sióstr — tyle bowiem gatunków choroby odróżnia — pięknych. Lud nasz. (Radomyśl'. jak wogóle słowiański. mieszkańcy całych wsi zapadali na wiosnę i w jesieni w rozmaitego rodzaju zimnice (febra. co czwarty dzień czwartaczką (ąuartiana). kto ją zachwyci. poczem przechodzą do ciała innego człowieka. Zimno może być kostne lub kościowe. które do zeszłego wieku panowały epidemicznie i dopiero z osuszeniem wilgotnych przestrzeni i z rozpowszechnieniem chininy powoli się zmiejszały. w wyobrażeniu wieśniaka polskiego. stąd nazwa febry ograżką. rozwojowi bowiem tej chorobv sprzyjają wielce warunki klimatyczne. Lityńskim uosabia gnietuchę w postaci dziewicy. Lud ruski rozróżnia 7. w Kieleckiem kościcą.305 wyludniają się okolice. wybijającą się na wierzch. trzeba użyć 77 lekarstw rozmaitych". ma najwięcej rodzajów febry i środków leczniczych przeciw niej. powodującą niechybny skon. w Lubelskiem kościanną. od paroksyzmów co trzeci dzień trzeciaczką (tertiana). Lud w p. Pojmowanie febry wśród ludu czeskiego opiera się również na uosobieniu choroby. wielce do siebie podobnych dziewcząt. Przy wielkiej ilości stojących wód.

który objeżdżając na rumaku kraj. rzuca je tam i mówi: Was jest 77. Druga dziewica weszła w ciało ubogiego człowieka. Toć przecie czubek zioła. a ten ostatni trzymał ją w worku. ale ten łotr nie jadł. Najlepsza jeszcze przeciw niej rada nazbierać ziół jaknajwięcej. karmili i poili mnie po królewsku. Lud z Pokucia rozróżnia 70 (77) gatunków febry. Daję wam śniadanie wszem. czubki z nich wymoczyć w wódce i do trzeciego razu dać się wyr. ma przy sobie zarazę (kask) pozbawioną nóg. Daję wam wszystkim śniadanie. Zbiór antrop. Wotjacy przedstawiają sobie febrę w postaci sióstr. u Rusinów trjasawyci.ioczu tego napić choremu. Oto jeden z najstarszych: Chory na febrę Hucuł „bierze jajko w skorupie gotowane i puszcza na wodę przed wschodem słońca w sobotę". chłop leczył się miodem.tylko zlał wszystko do worka. Ritt(eln). „bardzo wiele ma wierzchów. które żona strzelcowi podała. zwanej tu propasnycią. a żyła w takiej rozkoszy przez tat trzy. Karłowicz Podania i bajki z Litwy. Po t e j przymowie „trzeba co tchu uciekać. gdzie się bardzo biedziła. nie oglądając się poza siebie" (Czortowiec) Lud ruski w gub. 5 . febra weszła w króla.306 które koło płotu taką wiodły rozmową: „Pierwsza febra mówiła: Byłam u pana. który spotka się . który zawiesił w kominie. Lud macedoński opowiada o dwu dziewicach. nie wypędził jej stamtąd. póki chory nie pozbył się jej kąpielą w rzece. Przeciw chorobie tej rozdrabia Rusin jaje na 77 cząstek tyle jest dziewic. czwarta ziębi itd. Chłop estoński wyobraża sobie febrę (hall) jako ducha. zawiesił pod belką i tak trzymał mię pół roku— wychudłam i znędzniałam. dla wszystkich wieczerza". A trzecia narzekała: A ja wlazłam w kwaśne mleko. mają też na nią 77 lekarstw. w wyobrażeniu kmieci Rzeszowskich. bardzo mi było dobrze. sprawczyń febry — i daje je choremu. wożono karetą. Ograszka (zimnica). demonach febry. pokrajać je na 77 kawałków (tyle ma być gatunków febry) a zawinąwszy je dodać dwa grosze. które chorego trzęsą (stąd nasza nazwa trzęsionki. w staroniemieckim Riddo. dopóki piołun. wynieść w pole i powiedzieć: „Jest was 77. wypiliśmy kilka garncy miodu. spaliśmy na miękich puchówkach. słyszanej 1845 w Lidzkiem. trudno więc przy leczeniu jej natrafić na nie i zniszczyć. trzecia łamie w kościach.6 ) . który z niemi idzie do bieżącego potoku. których wymieniają dwanaście: jedna trzęsie. (J. Druga mówiła: A i mnie u chłopa niezgorzej było. ledwie dziś mię wypuścił" W bajce. 1888 XII. w której demon dziewica omal się nie utopiła. zażyty przez chorego. pana i chłopa. i rzuca się niespodzianie na podróżnych. druga sprawia „cięgoty". włazi im do kieszeni. z których jedna weszła w ciało bogatego pana i spożywała wszystkie potrawy mu podawane. Powszechnie panujące między ludem wierzenia przypisują febrę demonom. podolskiej takie zaleca lekarstwo na febrę: Ugotować rano jajko. mówiąc (po rusku): Jest nas siedmdziesiąt i siednt.

A trudność wyleczenia tej choroby polega w stosowaniu owych środków. złe duchy itp. wysysające choremu serce. Lud niemiecki utrzymuje. spotykamy już w staroindyjskiej księdze Atharva—veda. że febry dostaje się jedząc rybę („bo febra bardzo lubi ryby"). wątrobę. dręczącym chorego. Lud Macedoński i Bułgarski święci dzień 24 czerwca przeznaczony na zbieranie wszelkich ziół leczniczych i uczczenie wszystkich demonów chorób. rzece itp. aby się wykąpać. z obcego kraju przybywszy. biorą więc tyle (albo tylko 7) ziarnek pieprzu i dają choremu w napoju. styryjscy utrzymują. (Czasopis ceskeho Musea Praha 1853 str. w Szwabji 77 raka ograszka itp. truciciele. 295). mózg. W zamówieniu występują owe 77 demonów jako Hebrejczycy. może dlatego. jeden z nich nie pomaga każdej febrze. napadają znienacka człowieka. mające moc wzbudzenia miłości lub awersji między chłopcem a dziewczyną. że kąpały się w nich owe demony chorób. Lud czeski rozróżnia 77 lub 99 gatunków zimnicy. że cały organizm. Choroby te czy demony wychodzą wieczorem na swe nocne pląsy i zabawy zupełnie jak ludzie. ustroić i zabawić. zanim natrafi się na właściwy środek. dręczą lub duszą. które z daleka. Tego dnia kąpią się chorzy w stawie. są zagrożone. a skuteczność tych wód przypisują temu. a kto ze śmiertelnych nastąpi im na nogę. (S. Demony zatrucia występują u Bułgarów. niezliczoną ilość. Stosunek owych liczb. mają 77 gatunków. trzeba więc nieraz długo próbować. Serbowie i Bułgarzy przedstawiają sobie demonów choroby jako niewidome a straszne istoty pici żeńskiej. Występują zaś zazwyczaj w liczbie n i U . wodach. tego napadają w domu. żyły itd. pijąc wodę itp. których jest 77 rodzajów odpowiadających 77 chorobom i ich demonom. Podobnie rozróżnia lud nasz 77 rodzajów febry. zioła i trawy.307 (w wnętrzu) z wierzchem ograszki. Lacinnicy. konwulsje (Fraisen) gościec (reumatyzm). czarodziejki. a gdy je mrówki zjedzą. przez jedenaście podzielnych. wieś. Przeciw 99 względnie 77 gatunkom zimnie istnieje w mniemaniu Czechów ta sama ilość (99 albo 77) środków. Skutkiem takiej fatalistycznej wiary choroba przybiera u ludów słowiańskich — a nietylko u nich — cechy przypadkowości. aby się pozbyć chorób. jeziorze. Macedończyków i Serbów w liczbie 77 choróbsk. 1919 XI. że jest 77 rodzajów febry. tak i człowiek nie uniknie choroby. I lud ruski (od Horodnicy) utrzymuje. w tym dniu właśnie. wszystkie części ciała chorego. 477). choroba bydła. Chory na febrę w Palatynacie górnym kłuje 75 dziurek w jaju (bo febry jest 75 gatunków) i kładzie je w mrowisku. (T. zbierających się raz w roku. na Pomorzu 77 raki gościec. co oznacza mnóstwo. wyżenie (wypędzi) i zniszczy go". chory wyzdrowieje. Na uroczystość tego dnia eniowskiego zbierają dziewczęta pod przywodem babiczki. żarłocy. Udziela Tarnów — Rzeszów Materjały antrop.Schdnwert Aus der Oberpfalz Augs- . Macedończycy. Tego dnia zbierają też na Bałkanie zioła. czegoś niespodziewanego i dowolnego. Górale. Jak nieubłagana Umieraczka tak i owe okrutne demonki chorób zjawiają się w oznaczonym czasie i jak nikt nie zdoła ujść swemu przeznaczeniu Orisnic. że febra. cudzoziemcy.zwana Angstall itp. dom.

Udziela Tarnów — Rzeszów Mat. musi pić dużo takiego mleka z solą (z Żołyni). Podczas ataków zimnicy „trzęsie się to roz kizewiając na wszystkie części ciała. leczą też upiciem wódką aż do zmęczenia Febrę leczą włościanie czescy przyczyną powstania choroby. a choroba ustąpi. Kobieta wiejska w Czechach zachorowała na zimnicę z przestrachu. którą mienią „febrą majową". Zamieszkujący wyspy Ambon i LJliasen. 86 cyt O Stoli das Geschlechtsleben in der Vólkerpsychologie Leipzig 1908 str. G. dowiedziawszy się.ken) febrę. W ogóle ludyr słowiańskie i germańskie rozróżniają 7 lub 77 rodzajów zimnie/ i tyleż środków przeciw niej. to powinien tyle jeść. z której czerpiąc zachorowało się i pije tak długo. antr. należy nadmiernie pić i jeść. Na Ukrainie chory pije w czasie napadów febry tak dużo wody aż dostanie wymiotów. (J. 282). nie kładzie się do łóżka. Inny rodzaj febry leczy się przepiciem. można jej dostać z przeziębienia. F. Żydzi w b. chodzi z nią i t. żeby miał brzuch pęknąć. W mniemaniu zabobonnego ludu niemieckiego „febra ma swą siedzibę w żołądku \ wygląda jak żaborynie". W celu przestraszenia choroby każą na Ukrainie wystrzelić niespodzianie nad uchem leżącego w napadzie zimnicy albo rozbić nad nim nowy garnek na ogranicy pola. złożoną snem. przyjmują 70 chorób. Chłop w Bogusławicach pije wówczas gorzałki bez miary „aby przetrzymać". a po przespaniu choroba ustępuje. co się nazywa „odjeść" (abessen)" „odpić" (abtrir. p. jak wypryski skórne z jej ostrości". ale zadanym od osoby tej samej. Zgodnie z ludem krakowskim przypisują też Ukraińcy powstanie zimnicy wpływom czarta i urokom. które mają chorobę wypędzić. co chorą. 1910 XI 295). .308 burg 1859 III. które leczyć mają liście ganemo. która go choroby nabawiła" (S. bo długo trwałą". poczem ściąga się napowrót na dawne miejsce" (w żołądku). Królestwie przypisują przestrachowi zimnicę „najgorszą. Przebieczanie utrzymują. pije ją aż do upadłego. aż ją prze może. aż się wyzdrowieje. nawet z upadku. wyleczono ją trzykrotnem uderzeniem w skrzynię. 375). że „zimno" powstaje z „oberwania albo z otrzęsienia". Zgubić ją wtedy najłacniej powtórnym przestrachem. tak przeraziło. która potrawa i napój ją spowodowały. „Jak to zimno zacznie bić czło wieka. że ze strachu straciła febrę. Podobnego zwyczaju przestrzegają w Niemczech. Kto dostał febry od kwaśnego mleka. a przeje je". Kto dostaje febry z picia gorzałki. Każą też pić wodę z tej samej studni. Riedel De slnik — en Kroeshaarige Rassen str. Zdaniem Rumunów na Bukowinie dostaje się zimnicy z żarłoczności i z chciwego jedzenia lub picia. Wieśniaczka z Ruszkowa „obaliła się przez kamień" i z tego „trzy razy ją ogroziło" (trzęsło) Lud Nadrabski leczy zimnicę powstałą z chciwego lub łakomego jedzenia — przejedzeniem. „Człek bojaźliwy od przestrachu dostanie ograszki. dotknięty nią nie zważa na chorobę. I Papuanie. gdy w pobliżu piorun uderzył. a tajemnicze te liczby przychodzą już w starożytnej Atharwawedzie. „Ograżka i zapalenie — powiadają w innych stronach Polski — biorą początek z rozpalonej krwi.

zwaną między .trochę lnu.) Cierpiącemu na febrę wieśniakowi czeskiemu wylev ają na głowę. Chłop ukraiński na febrę. studnico! Nie nachodź mnie zimnico! Marja Parna zabroniła. Kto ma febrę.ną wodę lub wrzucają go do rzeki. póki się nie zrobi w oczach słabo. I staroindyjska księga Atharva— veda pcwiaoa. Abyś ty mię nachodziła. obfitych w wody i bagna. Wierzchowski Zbiór antrop. dcradza: „przed wschodem i po zachodnie słońca oblać Się zimną wodą lub całkowicie skąpać się w izece. W po wiecie krasnostawskim zalecają wyciąć w lodzie przerąbel i tei wody się napić. za diugim — wrzeciono. w febrze trzeba przez 7 dni o 7 rano i o 7 wieczorem pić wodę święconą z 7 kościołów". Febry — powiadaią wieśniacy dostaje. a febra zimowa odrazu odbieże". c.ohman 1. maiąca swą siedzibę w stawie.o togją sfer lekarskich. (Kwiety 1847 str. Zgodnie z wyobrażeniami ludt: serbskiego w Dalmacji. odnoszą początek choroby do wpływów rzek'. choroba ta bowiem panuje od wieków ra nizinach. co zgadza się z et. a zimnica będzie wiasną przyczyną uleczona". 163—4. kto ta wiosnę przechodzi przez rzekę. Zimnicę wyobraża :. stawów. wskutek czego zimnica. Na Podolu clioiego v\e śnie ziewają zimną wodą. studnio. 54). I Rosjanie oblewają nagle chorego zimną jak lód wodą. to należy — aóy ją stracić— pić wodę z te^ semej studni. Lud czeski tak rozumuje: „Gdy się dostało zimnicy przez wodę ze studni. (E. 1895 XIV 197). str. W czacie paroksyzmu wylewają u nas na chorego z nienacka zirr. w ogóle wód. gdy przechodzi przez most. (G. W okolióy . garnek zimnej woay. iż okrutny takrnan (iebra) powstaje. „Gdy dziewczę (z okolicy Hajdy) dostanie zimnicy. w przec. a febra nie wróci (Czasopis czeskeho Musea 1855 str. trzy razy splunąć do wody. Wychodź' ona najczęściej ze studni. Często używany to środek d'a tych. które przez pewien czas nawet medycyn" zawodowa podzielała. niech przed wschodem słońca idzie do studni i tak do niej przemawia (naturalnie po czesku)Studnio. za trzecim .obie lud czeski w postaci złego aucha płci niewieściej. Dh tego też każą w Jungbunzlau (Czechy) choremu na febrę.wnym razie me wyleczyłby się z tej chcoby.nneirn łychomanką albo prypastnycią.309 Najpospolitszą tą chorooę leczą na Puszczy Sandomierskiej gwałtownym środkiem: „chory na ograszkę wskakuje odz'any do wody i zrzuciwszy w nie' szmaty (bieliznę) z siebie wraz z niemi choroby zrzuca". radzą też „przejechać wielką rzekę i za mą przebyć całą dobę". Do tej etjelogji stosuje się terapja. gdy śpi twardo. co dostali zimnicy z długiego i częstego kąpania w Żołyni. wogóle wód. Albo „przec . 146 i 467). to ma obiec wokoio stawu trzy razy i rzucić do wody za pierwszym razem kawałek chleba. a'bo w lesie pije ze źiodła wodę. Poczem odmawia się jeszcze po trzy razy Ojczenasc • Zdrowaś Marja. gdy Agni (ogier ) zatoczy swe płonące kola po wodzie. zatrzymuje się na dnie wody i nie może stąd wyjść w oznaczonym czasie". Radzą też w c i a a e zimnicy biec do wody i wpatrywać się w nią.

Syna i Ducha św. . Owej wody używają milcząco. żyjące w studniach.310 gdzie malarja grasowała epidemicznie. przypomina to lęk uparzonego dziecka przed ogniem. rzuca w nią hodońkę poza siebie. która przed ślubem utraciła dziewictwo. Podobny środek przeciw febrze podają Cyganie z Transsylwanji: Chory idzie do rzeki i rzuca w nią dzięwięciorakie drzewa przez głowę. że się na tej drodze pozbył choroby. w Niemczech i in. Chory na febrę w Niemczech lęka się po wyzdrowieniu przejść przez rzekę lub staw. z czasów pogańskich przeszła kąpiel obrzędowa i lecznicza w zabobon ludów chrześcijańskich zalecających takową kąpiel w wielki piątek (w Polsce. nie mówiąc do nikogo.) Lud rumuński leczy też ataki febry. zaczerpnie po trzykroć wody z biegiem rzeki i pijąc szepcze: Merklina. czerpię krew Chrystusa. Na dotkniętego zimnicą chorego Rumuna wylewa o świcie szklankę z „nieomówioną" wodą kobieta. lejąc na chorego dzban zimnej wody albo zaleca kąpiel w zimnej wodzie. na Rusi. idź precz! Wodo. przez głowę i pomyka co rychlej. Bułgarzy. Chorwaci używają przeciw „hodońce" (febrze) następującego środka sympatyteki leczniczej: Chory zacina na gałązce nożem tyle karbów. do nikogo nie mówiąc. Turcy i wogóle wschodnie narody. że przez przebywanie w okolicach bagnistych wieczorami nabawia się zimnicy. w chorobach nialarycznych Grecy. W pierwsze święto wielkanocne chory na febrę w Ruppin idzie przed wschodem słońca w milczeniu do rzeki. opowiadają wieśniacy. którą oblewano chleb. Już Horacy w Satyrach wspomina o zwyczaju kąpania chorych na febrę w rzece. do domu. Jana kobiety wiejskie w Portugalji idą z dziećmi do studni i myją im główki. Gdzie ci ssać dają. Jest ona dobrą na 77 raką febrę. co się o tyle zgadza z doświadczeniem. Żydzi oblewają chorego na febrę niespodzianie konewką wody. aby je od złej febry uchronić. nie zatrzymując się nigdzie. nie odwracając się. ustępując z drogi malarji. że febrę zsyłają na ludzi duchy płci żeńskiej. daję ci ją! Nie lubię cię. z obawy nabawienia się choroby. I Słowak po ustaniu trzęsionki przez dłuższy czas nie zbliża się do wody. Czerpię. W imię Ojca. a stanąwszy na miejscu odwrócony tyłem do wody. świeżo z pieca wyjęty. Zimnicę leczono w Bośnji 1749 pijąc i myjąc się wodą. gdyż o tej porze czyhają na człowieka owe malaryczne duchy. Dlatego odejdź. w tem przekonaniu. na którą jednak choremu patrzeć nie wolno. ile tygodni chorował i biegnie do rzeki. Poczem wraca milcząc inną drogą do domu. Nie wolno też nocą wychodzić na dwór. mówiąc: Febro. W przeddzień św. z których o pewnym czasie nie wolno pić Dod grozą dostania febry.

trzy razy splunąć a po przespaniu choroba odejdzie. Febry pozbawia się w Czechach zapomjcą żaby. Mitteil. przyczem zachowują tajemnicze milczenie. w przeciwnym razie. zawijają ją na Wołymu w szmatę i obwiązawszy sznurkiem. Pokucie 1888. lubo w zaniku już będący. (Ługów). zlewa chorego. rzucić ją do wody. trzymać przed gębą i wołać: „Zjem cię zjem!" zapewne. Chory na febrę u Rusinów cnwyta żabę. którą chwyta na rosie o świcie przed dniem św. Na Rusi noszą żabę zabitą na szyj' aż uschnie i okruszy się. H. Jerzego. zimną woda Powszechny u ludów Europy. Radzą też zieloną żabkę trzymać w wodzie przez dzie więc dni pod przykryciem. W studni jest duża zaba czarna. Papua ausbalski.311 Gdzie ciebie ochronią.ą ją do tapczana. że febra przeniesiona na żabę. Mashurdalo pomóż 1 Mashrnurdalo to duch olbrzym pizybywający w lasach i pustkowiach. które wyszły z wnętrza człowieka". dopóki nie zdechnie. obwinąć w gałgan. 60j. 171). znak to. poczem . W Poznańskiem wkładają obcięte u nog i rąk paznokcie chorego w woreczek płócienny. trzymają ją za pazuchą. zawiąże w płatek i „nos. zwyczai przenoszenia febry na zwierzęta znany jest i w Polsce. DOźerają^j mięso ludzkie. Febrę leczy lud ukraiński w powie cie Czehryńskim nosząc na szyji żabę. dopóki mu nie zabierze febry". a porem pić tę wodę (Przemyskie). dopóki nie zdechnie. nnpęcnieje żabami. Zimnicy pozbywa s>ę w Krakowskiem połykając żywą żabkę zieloną. który nosi ją dopoki nie zdechnie tj. a jeżeli tam zdechnie. Chory przez dziewięć poranków odmawia Ojcze nasz. III. (O. wiazą to żabie na szyji i puszczają na wodę bieżącą. Lud polski tamże. jakby przypisysywał żabie przyczynę zimnicy. ale -ez pumocny człowiekowi w wielKiej potrzebie. Gdzie cię bardzo koc! a ^ . „Złapawszy żabę. co się w woreczku znajduje.Kolberg. w południe i wieczorem. Leczenie febry w okolicy Gniezna odbywa się w ten sposób: Matka chorego dziecka wrzuca przez trzy dni do studni po trzy ziarnka napecniałego grochu: rano. p o pisujący febrę wpływowi złego ducha. na którym była zawieszoną. a sznurek. na którym leży chory. na Wołyniu każą nosić ią w szmatce na piers.. zawieszaia na plecach choremu. a wtedy febra go porzuci". na Ukrainie przywiązu. (zamiast żaby zaszywa się trzy żywe pająki). jeżeli ona zje ziarnka ze smakiem. zabiła ją. dziecko wyzdiowieje. za pazuchą. leżącego w gorączce. aby ten nie wiedział. Przeniesienie choroby na żabę odbywa się i w innych krajach. na Podolu rzucają ją śpiącemu za pazuchę.ach. trzykrotnie krzyknąć: „Zjem cię". zaszywa zwierzątko w woreczek i zawiesza choiemu na szyję. W okolicy Szczerca radzą pocałowac rzekotkę w brzuch. aus Ungarn Budapest 18o7 1.chorooa nie ustępuie. a dziecię może nawet umrzeć. W Zabme radzą choremu spotkać uschniętą żabę i okurzyć sje nią. Wlislocki Zauber und Pesprechungsformeln Ftnolog. każe choremu „zlapa^ czworonogę (żabę). ale chory wyzdrowieje. aby się uchronić od zimnicy. aż zeschnie. aby ją nastiaszyc. a febra na zawsze chorego ooizuci. Albo złapawszy żabę. poczem pojsć do rzeki.

któremu zamawiacz na karteczce iego imię zapisał. Radzą też w stronach nadniemeńskich „znalezioną w szczupaku rybę" osuszyć. Huculi wyjmują z wnętrza drapieżnej ryby połkniętą rybkę. moczonej w wódce. że ona zabrała z sobą chorobę. bierze włościanin z Węgier żabę w zanadrze i trzyma ją aż nie zginie z głodu. która inną rybkę połknęła" wyjmują wnętrzności. poczem wypuszcza ją w tem przekonaniu. który nie ma wiedzieć. Przywiązują też żywą żabę. Włościanie nasi w Żabnie zalecają przeciw ograżce: „rybkę wyjąć z ryby. Ze środków animalnych przeciw zimnicy zalecają Białorusini zażywać w proszku lub w napoju ryby pożartej przez drugą. rzuca przez głowę woreczek z żabą i wraca do domu. W Poitou kładzie się ropuchę między dwie łupiny orzecha. albo radzą zażyć kiszki świeżej ryby. z modlitwą na ustach (Czasopis ceskeho Musea 1853). 315). wyjmuje on małą rybkę . I lud rosyjski kładzie choremu niespodzianie żywą ropuchę na gołą pierś. której zażywa chory. na pomoc. Wracając z cerkwi nie mówią do nikogo ani słowa. wezwawszy Trójcę św.312 modląc się idzie do rzeki. ususzyć. „takiej. gotują i dają choremu". nad rzekę i chwyta żabę. 59). Aby się pozbyć zimnicy. nie oglądając się. wtyka jej ową kartkę i odwrócony plecami rzuca ją do wody. (W. łupiny jajka lub czarnego pieprzu. idzie o świcie. Przeciw febrze Cyganie węgierscy używają tego oto środka: Trzy płuca żabie i trzy żabie wątroby ściera się na proszek i daje w wódce choremu do wypicia. zlanego wódką. Weźcie mi moje wszystkie 77 rakie zimnicę. którym trzęsie zimnica. idzie w Prusiech przed wschodem słońca do bieżącej wody i nie oglądając się. Ryby bez żółci. Po przeżegnaniu się odchodzi do domu. utłuc i dać do wypicia z wodą. zawija się w białą szmatkę i zawiesza przód napadem febry na szyji chorego. chory ozdrowieje. bierze w usta po trzykroć pełno wody. Mieszkance Czarnej góry (w Dalmacji) posługują się w febrze żabą w podobny sposób jako cennem lekarstwem. Cier • piący na febrę w Palatynacie. Mitteilungen aus Ungarn Budapest 1887 I. Aby febra nie trzęsła Rumuna na Bukowinie. na czczo. Na Podolu okadzają rozjechaną na drodze ropuchą albo ościami z ryb. co się w szmatce znajduje. Wlislocki Zauber und Besprechungsformeln der Zigenuer Ethnolog. której skórę zdjęto do ręki chorego. W celu ochrony przed malarją zawieszają Madziarzy na szyję suszoną żabę. w izbie rozcierają rybkę. „niosą do cerkwi i przytrzymują ją przez czas mszy św. spożytych w wilję Bożego Narodzenia. Albo z ryby zjadaczki (zjidnyci) tj. suszą ją i dają w proszku do wódki. Gdy żaba zdechnie. w wódkę włożyć i pić". Szuchewicz Huculszczyzna Kraków 1907 IV. Bociany bez języka. którędy ma wyjść! (H. przyczem się zamawia: Żaby w moim żołądku! Połknijcie wszystko złe (chorobę we wnętrzu)! Żaby w moim żołądku! Pokażcie złemu drogę. Na Ukrainie przykładają choremu na żołądek rozpłatanego przez środek żywego lina. wypluwa ją do rzeki i mówi: Żaby bez płci. W ziemi czerskiej okurzają chorego dymem ze skóry ryby suszonej. Pacjent.

Linde w Słowniku pod wyrazem Dziura i O. 212). uciekać od sokory. 1887 XI. (Z. Używają też następującego środka: Dużym gwoździem robią w wierzbie dziurę. Chory powinien wtedy. 157). Kopernicki: Jur kowszczyzna Zbiór antropol. Włościanie ze wsi Woroba (na Ukrainie) okadzają chorego skórą węża. gruszy lub osiki. natychmiast zabijając ją kołeczkiem. Chory w Woli Batorskiej opasawszy się pcwrosłem słomianym. 266). dają ją choremu do trzymania. W Warrnji idzie do drzewa. W Pakosławiu pod Rawiczem „chory na febrę wierci dziurę w lipie i chucha w nią mówiąc: Idź febro! Potem zabija tę dziurę kołkiem i pewny jest. używanych w Polsce i na Rusi przeciw zimnicy. Wasilewski Jagodne 1888 str. zrzuconą przezeń przy lenifeniu albo znalezioną między 15 sierpnia a 8 września. do którego wpychają gałganek z włosami i paznokciami. w którą chory trzykrotnie chucha. (z Czarnej). przeprowadzają go do drzewa i każą chuchnąć w każdą dziurkę.341 z wnętrzności wielkiej. a chory zdrów powróci do domu. W Serbji i na Rusi mający febrę okurza się skórą węża. (J. sami zaś wiercą w pniu tegoż drzewa otwór. Więcławice). aby choroba nie mogła się z niej wydobyć. ostań się i nie wracaj!" jioczem zmówiwszy Ojcze nasz. Chory na ograszkę idzie do jabłoni. wymienić należy osuszone i utłuczone oczy raczę. wydychając chorobę i natychmiast tym samym gwoździem zabija się dziurę. Wierzba w kilka dni uschnie. Ograszkę zabijają też następującym sposobem: Wiercą pięć dziurek w wierzbie i gdy chory dostaje dreszczów. (Kalisz). z za uszu i paznokcie z trzech palców obu rąk. wraca w milczeniu do domu. puściwszy gałąź. Kałmucy dają choremu na febrę ukąsić żywego węża i ogón połknąć. powinien chory wywiercić świderkiem w osice dziurkę i zabić ją kołeczkiem. Kolberg Lud XV. lecz chory będzie wyleczony. nie oglądając się poza siebie". a następnie zabijają to wszystko kołkiem. a choroba na tych miast ustępuje. Przeto lud polski przenosi zimnicę na drzewa. Z leków domowyth. 227). wywierci w niej dziurę świderkiem. Na wyleczenie febry środek skuteczny: „Wziąwszy żmiję o nowiu. obwiązuje je powrozsłem i mówi mniej więcej: „Zimno. zabija ją kołeczkiem Hub gwoździem). a po wymoczeniu ich dają win© wypić choremu. Tu nagiąwszy gałąź sokory. owija nim niłodą wierzbę w polu. poczem owej żmijówki (wódki) można skutecznie używać pijąc o wschodz ę i zachodzie słońca po kieliszku" (M. że febtę zabił". to febra ostanie się w osice. Ażeby febrę „zgubić". Na Wołyniu i Besarabji wrzucają dwa raki do szklanki wina. włocławski) „zabiciem ograżki". a chuchnąwszy w nią trzy razy. (B. Tak przebita i uwięziona choroba nie ukaże się więcej (Ruszków. utraconą podczas lenienia. suszy ją i zażywa w proszku. Federowski Lud okolic Żarek 1889 II. wszystko to zawiązują w gałganek i udają się z chorym na ulicę. W najbliższej styczności z wodą i jej mieszkańcami zostają drzewa nad nią rosnące. zatykają ją i marchew suszą w kominie. Albo robią dziurę w marchwi i napełniwszy ją uryną chorego. Mienią to w Kłótnie (p. zwłaszcza wierzba. Choremu na nią w powiecie łukowskim „obcinają trochę włosów z nad czoła. tak żeby tego . należy ją moczyć w okowicie do następującego nowiu.

Gdy „ma przyjść febra". idzie z nim do kościoła i zostawia w kącie. chory wyzdrowieje. przyczem chory ma mówić do febry: Jeżeli mnie nie opuścisz. Wracając. str. doznające w czasach przedchrześcijańskich boskiej czci. Chory na Morawach. nie należy ogiądać się za siebie. gdy wierzba usehnie. Chłop czeski chcąc się pozbyć febry. biegnie do bzu. Przeciw „osikowej zimnicy" radzą B . wydziera kawałek z ubrania zatyka je w otwór wydrążonej na ten cel brzozy i zabija kołkiem głogowym. „aby chłodna nie wyszła i do niego nie wróciła". Pacjent na Rusi „obcina sobie paznokcie u rąk i nóg. albo zmierzyć nitką jego długość i szetokość (z rozkrzyżowanemi rękami) poczem wywiercić w pniu starej osiki. Gałęzie drzewka ma chory doprowadzić do dawnego stanu. obwija sobie szyję słomą z owsa. Kaniowski). Chorego na febrę chłopa rosyjskiego prowadzą do lasu. Chory pozbędzie się jej dopiero wtedy. użyczały swej pomocy w tej. niosący go zostawiają słomę na krzaku. otwór. wkłada tam włosy i paznokcie swe albo zabija otwór klinem. poniesiesz szkodęI Choroba się przelęknie i ustąpi. Chory na chłodną w Hecznarowicach robi w drzewie osikowem dziurę i wkłada do niej: pęk włosów uciętych przy uszach i pod pachą. W innych stronach Czech chory idzie z zamawiaczem do topoli. kładzie w spróchniałe drzewo. ustrzyga sobie włosów z czterech stron głowy. Poczem przywiąże coś z siebie na drzewie — szczątek ofiary — i biegnie co tchu — nie oglądając się — do domu".przeciągniętym uprzednio przez usta chorego. aż ja po ciebie przyjdę. włożyć. Chory Ukrainiec wstawszy o wschoJzie słońca. i kładzie się na nim chorego. a wydrążywszy w niej dziurę. ażeby tam febra utkwiła. zabija go silnie kołkiem. zrywa chory zwitek włosów z głowy. gdy go nawiedzi „zima". ucina pręt leszczyny w lesie przed wschodem słońca. nikomu nie odpowiadać— a zimnica odejdzie. niech pójdzie do wierzby. wywierca dzurkę w wierzbie i zabija ją kołkiem. ałorusini uciąć choremu włosów i paznokci. gdzie uginają nad nim i wiążą dwie gałęzie brzózki. paznokcie z nóg i rąk. którym przebija zimnicę. 63). Kolberg Pokucie 1888 III. weń ową nić i zabić go kołkiem z tegoż drzewa (Wieteże). który zerwawszy się ucieka do domu. poczem mówi: „Tam cię zatłukłem. I inne drzewa. abyś mnie nigdy nie nachodziła. abyś mnie nigdy nie budziła". (O. tuż nad głową chorego. (Kwiety Praha 1847 str. w końcu umyka co tchu do domu. a sami również umykają do domu". Lud czeski doradza też: „Kto ma zimnicę. zabija kołkiem a potem ucieka jak najprędzej.Wypróbowaną przez Słowian jest siła lecznicza leszczyny. Przyczem mówi: Tu cię zabijam. dopóki paroksyzm febry nie minie. odmówiwszy trzy Ojczenasze i Zdrowaś Marja. 173). potrzęsie go trzy razy i potrzykroć mówi następujące wiersze (po czesku : . jak w innych chorobach. a chuchnąwszy po trzy razy w ten otwór. gdy pręt na trzy części połamie i rzuci w ogień. 146) Pozbywa się też zimnicy w następujący sposób: „Przynosi się chorego na skręconych ze słomy linach (głową zwróconą naprzód) do krzaku. (p. kto przyjdzie i podejmie pręt. dostanie zimnicy. (Czasopis czeskeho Musea 1856. mówiąc (po rusku): Obyś się nie wróciła. rosnącej nad wodą i tam tak długo zostaje .3!4 nikt nie widział.

1 chory w Niemczech wedle odwiecznego zwyczaju przenosi febrę na drzewo lub krzew (transplantatio morbi): pisze więc imię swe na małej kartce. nie słucha. A gdy zawiążę. zawiązuje sobie szyję.) przychodzę do ciebie. Idąc do domu. skarżę się tobie. bzie. mówi trzykrotnie: Kochana wierzbo. 99) Albo chory urywa sobie pęk włosów. Trapią mnie 77 zimnie. bzie itp. ucina kawałek tnaterji z odzieży. (bzie itp. biegnie co tchu nie oglądając się po za siebie. Ik geef on de Holde. ile naliczył napadów choroby. wtyka te rzeczy i zabija je klinem głogowym. zawiązuję cię Na 77 sposobow. a gałązkę rzuciwszy przed wschodem słońca w ogień. Poczem zawróciwszy. Weź 77 zimnie odemnie! Chory na febrę w Prusiech idzie przez dziewięć miedz. wziąwszy ze sobą pieniądz i chleb. Chory w Niederlandach. idzie przed wschodem słońca do st rej wierzby. do wierzby!" poczem przylepia do drzewa świecę i biegnie nie oglądając się do domu. (przeżytek ofiary. a gdy go ktoś woła. bzie! Zima na mnie leży. nachyla go lewą ręką ku wschodowi. Jugosłowianie rozróżniają między innemi dwie odmiany febry: zimnicę i gorączkę Chcąc się tej ostatniej wyzbyć. Cierpiący na zimnicę. którą ma na sobie. A mech ze mnie zlezie 1 na ciebie wlezie. zawinięte w szma kę. przyczem mówi (albo pisze): Wierzbo. W innych stronach Niemiec chory przystępuje do krzaku (Krankewittstrauch). przed wschodem słońca wtyka ją do świeżo wydrążonego otworu w wierzbie (leszczynie. chory obnosi zapaloną świecę po trzykroć wokoło wierzby i mówi: „Febra. Albo idzie do wierzby i przeżegnawszy się. ucina gałązkę śliwy i robi na niej tyle karbów. chcący wyzdrowieć.) i zabija otwór świeżo wystruganym klinem. robi otwór w białej wierzbie.315 Bzie. po nijakim czasie febra znika. olde. a na dziewiątej miedzy kładzie je pod kamieniem. mówi: „Ziinnicy pękło serce'! W rękopisie serbskim z 1749 r. na pochylonym . nie odwraca się. Poczem wraca na jednej nodze wstecz do domu (Hwiezda 1863 s t. Zabieg ten mienią w Lewaczu ślubem z wierzbą. Pozostaniesz tu. zawiązuje trzy węzełki na gałęzi i mówi: Goe morgen. po siedmiu dniach zdejmuje ją i obwiązuje śliwę a choroba znika. Po przeżegnaniu zawiązuje węzełek na gałęzi drzewa i mówi dalej: Ziinnico. chory mierzy konopianą nitką psa i uciąwszy ją przy ogonie.

gdy kwitnie podczas ubywania księżyca albo po zachodzie słońca i obwija go stązką albo nicią. Pierwsza ptaszyna. krwią pomazuje drzewo i mówi następujące zaklęcie: Idź precz zimnico. (śliwo. Gwerb w pisemku ogłoszonem w Zurichu 1646 r. a skaleczywszy się w mizerny palec. trzeba uciekać. Wlislocki Am Urąuell 1892 III. co przeleci. nie oglądając < . tu twe mieszkanie": (H Wlislocki Zaubei und Besprechungsformeln der Zigenner Ethnolog. W imię Ojca Syna i Ducha sw. wydrąża w niem dziurę i trzykroć w nią naplunąwszy. Amen. Litwinowi w b. Mitteil. wnijdź tu. będziesz tu mieszkała. Zawiązuję ją i odchodzę. które c. aus Ungarn Budapest 1887 I. wileńskiej w paroksyzmie febry każą „pójść do lasu i usiąść na świeżo zrąbanym pniu olszowym. zabiją ją klinem. Nazywają to „obwiązywaniem" zimnicy. w ogień. z signatura rerum. Przynoszę ci tu moją febrę. bzie! Przynoszę wam chleba i soli. Środki sympatyczne od febry u nas i u innych ludów zasadzają się na oznaczeniu ilości parr ksyzmów w bardzo pierwotny sposób zapomocą węzłów na sznurku (słomie). O zwyczaju pogańskim zakopywania febry pod krzakiem bzu (Sambucus) wspomina Szwajcar R. orzechu. febro. zawieszał na krzaku papier z następującem zażegnaniem: „Pozdrowienie Pańskie. 77 roka febra (albo 99 febrj dręczy mnie. gub. Niech mi ją odbierze i poleci z nią. Cygan w napadzie febry idzie przed wschodem słońca do drzewa. słoma lub kij. albo zapomocą znaków na kiju (leszczynowym iip. przyczem mówi: „Febro. jako istocie dobrej. chory bowiem trzęsie się jak liść osiki. który miał chory na ciele podczas napadu zimnicy. W Bawarji zakopują paznokcie i włosy chorego pod osiką po myśli t. aby ją sobie zjednać przeciw złemu duchowi choroby. a febra wstąpi do pnia. nie chcę jej". Albo: Dębie. Chory w Ruppinie przychodzi do bzu.316 krzewie kładzie czaszę i kamyk* — przeżytek to ofiary ludzkiej czara z czaszki) składanej krzewinie. 59). poczem sznurek. wybiera sobie drzewo. bzie). przyjmijcie febrę trzydniową (albo codzienną). mówiąc: Dobry wieczór! bzie. Idź precz mój bolu! Idź precz w drzewo.: Chory szedł do krzaku i położywszy pod nim kawałek chleba i trochę soli. Skąd przyszłaś. rzuca się za siebie na bieżącą wodę. na które przeszła choroba. na drogę lub wiesza się na drzewie Uczyniwszy to.).ziewięć razy obchodzi. 11. Tam idź ty zimnico! (H. którego się kamieniem do świętego krzaku przykuwa. Na Węgrzech i Transsylwanji zabijają klinem febrę tym sposobem: Chory idzie o świcie do lasu. skarżę się tobie.

wrzuca ją do wody a sam ucieka. r z u ć gdzieś chustkę. w pizeciwnym razie choroba wraca. a odmówiwszy pacierze. Środki sympatyczne przeciw febrze zasadzają się i we Włoszech na „oznaczeniu ilości paroksysmów badź to węzłami na sznurku lub słonie. idą z nim podczas ataku febry do wody. dudając jeden oznaczający wstępne trzęsienie. Chory na febrę w południowych Czechach idzie wieczorem do zamawiacza. plecami odw ocony. 1837 I. Chłop w AAorown. Poczem „sznurek. które chory miał w tym celu na ciele w czasie paroksyzmu. Po zaniesieniu zimnicy do wody. zawiązuje węzełek na chustce" który chory na febrę rozwiązuje i tym sposobem pozbywa się choroby. tani topią ów ku a z nim i cnorobę. nacinają tyleż karbów na kiju. robi na nitce szypułki (węzły). „Zdrowaś Maryja. Z owym prelem spieszy zamawiacz do rzeki. zawiązuie trzy supełki i podaje je choremu do rozwiązan. Ujrzawszy na wiosnę małe gąsięta poraź pierwszy. albo też wiesza się na drzewie. nie mówiąc do nikogo. podniesie. poczem obcina je i połyka po jednej za każdym napadem zimnicy. „hoooiikę-4 tę rzuca do rzek. ponad głową. preed napadem febry odwiązuje je. Cnory na ::imnicę Chorwat robi na pręcie wierzbowym tyle zacięć. Albo wiąże się na sznurku tyle oączków (węzłów).317 się za siebie. nie oglądając się. chory niech tyleż węzełków nawiąże na sznurku lLb gałgame iak-m. „Kto na wiosnę u>rzy pierwszy raz bociana. Rusinom na Wołyniu zalecają: „Ujrzawszy na wiosnę małe gąsięta po raz pierwszy i policzywszy je. Podobnego środka przeciw feb r ze stosują nad Niemnem.cy przy ujrzeniu pierwotnych gąsiąt na wiosnę.a. ile m_ał napadów febry. odwiązał jeden z nich i zmówił Zdrowaś Marja a po rozwiązaniu ostatniego węzełka choroba minie. poczem uciekają. w ten sposóD porzucone. a przywiązawszy do niej kamień. ani nawet przejść DO moście. nie mówiąc do mkogo. zacina na pręcie tyle karbów. a przed oczekiwanym napadem febry niech te węzły poodwiązuje. kto ją podejmie.ty. żeby ograżka za chorvm nie poszła! Chory zawija obcięte paznokcie i kawa łek chleba w szmatkę. odmawiając trzy Ojcze nasze.apowrót. chory włościanin polski w Augustowskiem liczy je i nawiązuje tyleż węzełków (supełków) na sznurku lub gałgame. Kto zaś przedmioty owe. owija go w papier. W Żwincgrodzkiern zalecają zawiązać na chustce tyle węzełków. aby ducn choroby me wrócił. nie wolno choremu iść do wody. 212—3j. a wymówiwszy zaklęcie. dooaiąc ponadto jeden karb ukoś. który się nawinie podczas słabości. (J. pni się me ogla_daiąc. ile tygodni był chory. a sznurek w ogień rzuci". aby po każdym paroksyzmie. uczyniwszy to . YVlościanin w Lipnikach zobaczywszy na wiosnę poraź pierwszy bociana. który ucina pręt z miotły. zabierze z sobą chorobę. sznurek zaś rzuca w ogień. topią go w wodzie i nie oglądając się noza siebie. ile razy febra już ogroziła i ciśnie sznurek na wodę. niech cię złe mija!" umyka r. aby się nie dotykać gołemi rekami. Dądź znakami na kiju leszczynowym wierzbowym" itp. słuma lub kij rzuca cię za siebie na bieżącą wodę lub na drogę. W Łagowie liczą ile dni była febra. Skoro kogoś zacznie kołatać ciotucha (trząść febra) dają jnu owe supełki. ani się ogląaając. tego czepi się febra. Albo po prostu biorą kamień. umykają. ile chory miał napadów zimnicy. Kopcrmcki Z Jurkowszczyzny Zbiór antrop.

odchodzi z domu. a przechodzień. A'bo „idzie się na miedzę graniczną. a kto ją podniesie. a febra niezawodnie przepadnie". bierze chory w Kieleckiem chleb pod pazuchę i nosi go przez dni kilka. Przeciw febrze radzi lud w Żabnie „nabrać w płachtę kamieni. a choroba przechodzi na drzewo lub figurę. 1886 X. nie mówiąc ani słowa". aby się tym sposobem pozbyć febry. odbierze choremu zimnicę. Po napadzie gorączki chory mazur w Prusiech zdejmuje koszulę i zanosi ją po zachodzie.3*8 trzeba uciekać nie oglądając . wykopuje dziurę w darninie. Z cierpiącego na „zimno" (febrę) w okolicy Sieradza. a febra zginie. (Uście Solne p.imającej — również jak suchoty —dziewięć wierzchołków.zapobiega chłop nasz w następujący sposób: Poobcinawszy paznokcie u rąk i nóg tudzież trochę włosów. na dziewiątej miedzy położyć na kupkę. Udziela Materjały z okolicy Ropczyc. pozbywa się chorobę. ile można udźwignąć i biegnąc z tem. na tego przechodzi choroba. Zanosi też koszulę lub kamień przykryty gałganem za granicę wsi. uciekać jak najszybciej (aby mu duch choroby nie zerwał głowy). nabawi się febry. w ten sposób porzucony. a zimnica z ciała chorego przenosi się na chleb. Mazurzy w Prusiech przywiązują pieniądz trzymany w kieszeni chorego do sznuru przy dzwonnicy. a kto zadzwoni. a kto je zje. a po przebudzeniu się — ucieka nie oglądając się poza siebie. Chory na febrę kładzie się na grobie i śpi do wieczora. iść za granicę wsi. Zbiór antropol. Bocheński). wróż zdejmuje koszulę i wiesza na drzewie. jakby chciał demona choroby przygwoździć. na którym leżv. W tym wypadku chorobę zostawia na grobie. albo przed wschodem słońca na rozstajne drogi i zawiesza ją na krzyżu (lub drogowskazie). albo na figurze. Chory na febrę ma się opasać powrósłem żytniem na goły brzuch . zakopuje się je w ziemi. Febrze. Chory w Woli Batorskiej robi przez 7 dni przy każdym napadzie febry znaczek na lasce leszczynowej i kładzie ją na łóżku. Chory w paroksyzmie febry uchwyciwszy na chybi trafi jr. Środek ten przenoszenia choroby uważany jest za niezawodny. Nieostrożny.ki przedmiot. W Dobrzynskiem kładzie się na rozstajnej drodze trzy kupki jabłek. przybija go gwoździem do ściany. przycisnąć ją największym kamieniem i samemu uciec"1. któryby przedmiot. W Olsztynku zalecają choremu: „na miotle wyjechać z domu na rozdroże. chucha się w nią trzy razy i napowrót zatyka prędko". (S. „Ażeby febrę zgubić. Chory bierze garnuszek z odwarem barwinku z mlekiem. Gdy z i m n o z a c z n i e t ł u c . ten zabierze cierpienia". wymawiając zaklęcia i modlitwy. a wypiwszy w drodze . na tego przechodzi febra.się za siebie. następnie chucha na każdy znaczek trzy razy i rzuca na drogę. zostawić tam miotłę i znowu spieszyć do domu. a chory zaraz wyzdrowieje". poczem rzuca go na pole. podniósł. powinien chory wyjść w pole podnieść kamień z miedzy i rzuciwszy go (na chorobę). która z pod owego kamienia wydobyć się nie może. gdzie jest obrazek święty. a febra skutkiem tego ustąpi. Za miotłą i przez trzykrotne chuchanie wychodzi z chorego febra. który podniesie laskę. Tą drogą. Polecają też -wynieść na gościniec kawałek chleba i trzygroszniak (szczątki ofiary) i położyć to ped kamieniem". 96). „Rzucają też w tym celu bieliznę chorych na drogę.

lwow. rozbiera je. wraca do domu. zabierze z sobą chorobę. że tym sposobem oszuka ducha choroby. „Podobnie jak się odwiązała chustka. Ukrainka w febrze zawiązuje na chustce tyle węzełków. ale uszedłszy szczęśliwie. Chory Żmujdzin pozbywa się w ten sposób febry: Idzie na rozstajną drogę i rozwiązuje chustkę z szyji przez piece na ziemię. a chory pozbywa się jej. rzucają na drodze w t j m zamyśle. Czech w febrze idzie z próżnym garnkiem na rozstajne drogi. (L. księdza na plebanji i wilka w lesie.Gołębiowski Lud polski wyd. Poczem nie oglądając sie. Tym sposobem wyzbywa się z garnuszkiem choroby. ale inną drogą. Volksmann Volksmedizin.solą i czosnkiem udaje się przed świtem nad rzekę. Am Urquell 1891 II. 119). w mniemaniu. Chory w Szlezwiku wdziewa na siebie stare ubranie. powiada wierszem: Rozsiewam ziarno w imię Boże. pozbywa się febry. gdy to ziarno zejdzie. rzuca do wody. tak samo odwiąże się od chorego febra. Chory w napadzie febry zdejmuje koszulę. „Febrę przypisuje kmiotek ruski złości djabła. razem i febrę z sobą zabierze". rzuca trzcinę na wodę i mówi: „Zaprosiła mię YVila (Dziwożonaj na swoje wesele. dostaje febry. idzie nad rzekę. Jeżeliby jednak na tej drodze nie pozbył się choroby. 95). tę trzcinę i febrę". str. aby zmylić choróbsko. a gdy się dobrze spoci. a sam ucieka. Choremu na febrę w hrabstwie Ruppin ucinają w czasie ubywania księżyca paznokcie u rąk i nóg i włożywszy je do wnętrza raka. ile miała napadów. sam zaś ucieka co tchu nie oglądając się po za siebie. z ubraniem tem idzie się przed wschodem albo po zachodzie słońca przez górę i zakopuje się je. dlatego posyłam swego rumaka. wkłada do każdego węzełka grudkę ziemi i odmówiwszy pacierz. natomiast przejmie ją odeń ten. chcąc go oszukać. i wchodzi dJ domu innemi drzwiami lub oknem. W Krościenku chory doi czarną krowę. rzuca skopiec przez głowę i ucieka inną drogą. rzuca garnuszek po przez głowę. żeby „samotrzeci zszedłszy się na to miejsce. a WY piwszy mleko. rzuca chustkę gdzieś na drogę. aby nie przechodził koło zgubionej chustki i z nia nie zabrał febry. (H. Kto nastąpi o czerep. Chory Styryjczyk rzuca odwrócony plecami 7 albo 9 kulek chleba do rzeki i tym sposobem pozbywa się febry. Przez ten czas chory leżyc ma goły w łóżku aż tamten nie wróci. spożyii to śniadanie. Chory w Harcu bierze garść soli. wraca do domu inną drogą. nie mogę przybyć. aby go choroba nie dopędziła. poza siebie. zapewnie. aby go choroba nie dogoniła. Chory w Białocerkwi zawija obcięte paznokcie z kromką chleba w szmatkę i przywiązawszy do niei kamień. rzucają na bieżącą . siada na trzcinę i jedzie do rzeki. kto podniesie chustkę". że