ARCHIPELAG

niezależny magazyn bukinistyczny Numer 6 Jesień 2011 ISSN 2082-6664

temat numeru TOŻSAMOŚĆ
1

ARCHIPELAGREDAKCJA:
REDAKTOR NACZELNA: Kamila Kunda, Londyn („Chihiro o świecie”: chihiro.blox.pl)

ZESPÓŁ: Anna Bittner, Berlin („Przeczytałam książkę”: przeczytalamksiazke.blogspot.com) Renata Borowiak, Poznań („tamaryszkowe pre-teksty”: tamaryszek.wordpress.com) Justyna Kowalczyk, Dąbrowa Górnicza („Książko-landia”: bezoprawy.blogspot.com) Karolina Kunda-Kuwieckij, Warszawa Ania Ready, Oksford („Tygiel”: magamara.blox.pl) Stefania Szostok, Praga („Notatki z lektur”: libros.blox.pl) Joanna Wonko-Jędryszek, Łódź („Herbatniki”: mandzuria.wordpress.com) Anna Maślanka, Rzeszów („Literackie skarby świata całego: literackie-skarby.blogspot.com) KOREKTA: Aleksandra Pielat PROJEKT GRAFICZNY I ŁAMANIE: Monika Drzazgowska, Warszawa („Entelepentele”: entelepentele.com) ZARZĄDZANIE STRONĄ INTERNETOWĄ: Emilia Szmyt-Kustra, Warszawa („Fragmenty mojego świata”: elwiria.blox.pl)

WSPÓŁPRACA: Ghost Cat (trekearth.com/members/jasmis) Czara („Pomarańcze Czary”: rozcinam-pomarancze.blog.pl) Natalia Dudkowiak Monika Długa („God save the book”: godsavethebook.blogspot.com) Renata Długołęcka, renatadlugolecka@yahoo.co.uk Emilia Dziubak („emiis ilustracje”: emiliaszewczyk.blogspot.com) Klaudyna Hebda („Ziołowy Zakątek”: ziolowyzakatek.blogspot.com) Joanna Kusy („Zwyczajne pakistańskie życie”: asjenka.blox.pl) Zuzanna Orlińska („Kiedy byłam mała...”: kiedybylammala.art.pl) Sylwia Pragłowska („Oko na warsztat”: okonawarsztat.blogspot.com) Juan Camilo Rodríguez Izabela Rzysko („Przestrzeń kultury”: przestrzenkultury.blogspot.com) Allan Stephenson (allanstephenson.com) Paulina Surniak („Miasto książek”: miastoksiazek.blox.pl) Władysław Targosz (trekearth.com/members/vladic) Anna Maria Tuckett („Backwards in high heels”: backwards-in-high-heels.blogspot.com)

OKŁADKA ARCHIPELAGU: Emilia Dziubak http://emiliaszewczyk.blogspot.com/

KONTAKT:

kamila.kunda@archipelag-magazyn.pl promocja@archipelag-magazyn.pl redakcja@archipelag-magazyn.pl wspolpraca@archipelag-magazyn.pl

Redakcja Archipelagu nie zwraca tekstów niezamówionych i zastrzega sobie prawo do ich redagowania oraz skracania. Z zasady nie publikujemy przedruków ani autorskiej prozy i poezji.

2

6 12 18 21 26 32 33 37 46 49 54 60 64 70 74 81 88 99 104 107 113 115 118 125 128 136 137 139

[Kamila Kunda]

SPIS TREŚCI

PANTEON: Leila Aboulela – „Chcę dać zaistnieć muzułmanom w angielskiej literaturze” W PRZYBLIŻENIU: Islandia – wyspa dobrej literatury [Anna Bittner] WOKÓŁ KSIĄŻKI: Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma [Anna Maria Tuckett]

Sceny filmowe wśród książek [Karolina Kunda-Kuwieckij] Muszkieterowie i diabeł [Renata Borowiak] PRZEZ OBIEKTYW: Autokreacje [Ania Ready]

Od pustej kartki do gotowej książki [Kamila Kunda] SPOTKANIE Z AUTOREM: Międzynarodowy Festiwal Książki w Edynburgu – tygiel stylów literackich i kultur [Renata Długołęcka] SUBIEKTYWNY PUNKT WIDZENIA: Obrazy inspirujące i wyjścia ze świata cieni [Anna Maślanka] POZA FIKCJĄ: Światło na końcu tunelu. O Źle ma się kraj. Rozprawa o naszych współczesnych bolączkach Tony’ego Judta [Kamila Kunda] KSIĄŻKI NASZYMI OCZAMI: Recenzje książek wydanych w Polsce

W OBJĘCIACH X MUZY: Niebezpieczne związki i udane małżeństwa [Renata Borowiak]

Zapomnieć siebie. Tożsamość w obliczu amnezji [Anna Maślanka] Tożsamość zwielokrotniona. Polska w reportażu współczesnym [Monika Długa] O Farerach, czyli o solidarności na nieprzyjaznych skałach [Renata Długołęcka] Tożsamość, która łączy zamiast dzielić [Kamila Kunda] Tożsamość jak koszula. Górnoślązacy w książkach Horsta Bienka i Janoscha [Stefania Szostok] Zmory polskiego antysemityzmu [Anna Ready] Terroryści i kolaboranci we współczesnym świecie masek. O Tożsamości Milana Kundery [Anna Maślanka] Napisane przez damę [Paulina Surniak]

Temat numeru: TOŻSAMOŚĆ

tozsamosc

ULOTNIE: „Gdziekolwiek jestem / jestem tym, czego brak”. Mark Strand, Krok przed ciemnością
[Juan Camilo Rodríguez, Stefania Szostok] SPOTKANIA Z KSIĄŻKĄ: Łódź promuje czytelnictwo – I Salon Ciekawej Książki [Joanna Wonko-Jędryszek] PrzyTARGaj KSIĄŻKI w Poznaniu [Izabela Rzysko] ZABAWY W BIBLIOTECE: Quiz 6. (... à propos...) [Renata Borowiak] [Justyna Kowalczyk] POCZTÓWKA Z...: Literacki pociąg do Wilna [Natalia Dudkowiak]

Z OBCEGO PODWÓRKA: Recenzje książek niewydanych w Polsce STOLICZKU NAKRYJ SIĘ: Irańska kuchnia w Irlandii [Klaudyna Hebda] KSIĄŻKA NA WSZYSTKIE STRONY: Jak opowiedzieć o literaturze kolumbijskiej Polakom?

3

żyjących w społeczeństwach wielokulturowych. a nawet. co nas wyróżnia w gronie innych magazynów książkowych dostępnych na rynku. co bardzo mnie cieszy – obok kulinarnych odwołań :)”. pisarkę o sudańsko-egipskich korzeniach i Bożenę Umińską Keff. Jak zwykle też podróżujemy z literaturą po świecie. Zapraszamy serdecznie do lektury bieżącego numeru magazynu. Nie schlebiamy. muzyki. czasopismo traktuje literaturę w sposób szeroki. odwiedzamy Wilno i zdajemy relację z festiwalu literackiego w Edynburgu. Ze szczególną uwagą analizuję odpowiedzi na pytanie. że udaje nam się spełnić założenie bycia pismem dla wszystkich. James Baldwin powiedział kiedyś: „Do tożsamości dochodzi się przez sposób. Z ogromną przyjemnością pochylam się nad odpowiedziami. jak ktoś to określił „niskim gustom”. ponieważ tak naprawdę każdy. że dzięki naszym rekomendacjom przy kolejnej wizycie w księgarni decyzja o zakupie nowej książki nie będzie sprawiała Wam kłopotu. Z myślą o tym w kontekście literatury rozpatrujemy tożsamość osoby. ale dbamy o przystępną treść i atrakcyjną formę. Niezmiernie mi miło. Jak zawsze znajdziecie u nas kulinarne i filmowe odwołania do literatury. wyznania na temat gustów literackich i pasji i prośby odnośnie zawartości kolejnych numerów. Zwracamy uwagę na tożsamość Polaków w ostatnich dwudziestu latach. jakich udzielili Czytelnicy (przeważnie jednak Czytelniczki) „Archipelagu”. byśmy więcej pisały o literaturze faktu i na Wasze życzenie stworzyłyśmy osobny dział „Poza fikcją”. W bieżącym numerze za temat wiodący obrałyśmy skomplikowane zagadnienie TOŻSAMOŚCI. którzy jeszcze nie wzięli udziału w ankiecie – o pozostawienie swoich komentarzy. może go tworzyć.OD REDAKCJI: Wychodzimy naprzeciw Waszym oczekiwaniom. Co więcej. literatura funkcjonuje tu obok filmu. bycia magazynem. a tych z Was. Cieszą mnie bardzo wszystkie Wasze wypowiedzi. w jaki człowiek zmierza się z doświadczeniami i w jaki je wykorzystuje”. Pragniecie. biorąc udział w naszej ankiecie. Mamy nadzieję. mającej problemy z pamięcią. kto interesuje się literaturą. tożsamość Górnoślązaków i tożsamość osób. który każdy – jak zauważyła nasza Czytelniczka lub zauważył nasz Czytelnik – może współtworzyć. 4 . literaturoznawczych – ukazuje literaturę w sieci kulturowych uwikłań a nie jako dziedzinę hermetycznie zamkniętą. pisarkę. poruszającą w swych książkach problem żydowskości. Pytamy o tożsamość Leilę Aboulelę. Moją uwagę zwróciła ostatnio ta wypowiedź: „Archipelag jest szczególny. tak jak dzieje się to dzisiaj na studiach filologicznych.

.pl do 10 grudnia 2011 roku. stolicy Tybetu Fot. a jego nazwisko zostanie ponadto opublikowane w numerze zimowym (nr 7. W temacie e-maila prosimy wpisać „Tybet”. który zostanie powiadomiony o wygranej drogą e-mailową. które opublikowało piękną książkę Marka Kalmusa pt. 2012).. o której była mowa w artykule. Medytacja drogi. Legenda i rzeczywistość. który odpowie trafnie na nasze pytanie konkursowe: Jak brzmi podstawowa mantra współczucia w buddyzmie tybetańskim? a) Mahawakja b) Om Mani Padme Hum c) Om Namaha Śiwaja Odpowiedź na to pytanie prosimy przesłać na adres redakcja@archipelag-magazyn. Spośród autorów poprawnych rozwiązań wylosujemy zwycięzcę. wspaniałomyślnie zaoferowało sprezentowanie jednego egzemplarza Czytelnikowi. Luca Galuzzi. ☞ . Tybetanka modląca się w Lhasie.. Wikimedia Commons Konkurs! Regulamin konkursu jest dostępny na naszej stronie 5 internetowej w zakładce Konkursy. Tybet. Wydawnictwo Bezdroża.NA DOBRY POCZĄTEK W ostatnim numerze naszego magazynu zamieszczony był artykuł Karoliny Kundy-Kuwieckij pt.

poruszają temat alienacji kulturowej i zderzenia wartości muzułmańskich z realiami świata zachodniego. Leila Aboulela opowiada nam o swojej przygodzie z literaturą i zwierza się z rozterek odnośnie własnej tożsamości. 6 .Chcę dać zaistnieć muzułmanom w angielskiej literaturze fotografia udostępniona przez pisarkę Leila Aboulela Z Leilą Aboulelą rozmawia Kamila Kunda Leila Aboulela jest jedną z nielicznych pisarek. jaką ona odgrywa w ich życiu. Bohaterki jej powieści i opowiadań nie wstydzą się swej wiary i roli. które konsekwentnie. w każdej książce.

a poruszała będzie zagadnienie dżihadu przeciwko rosyjskim imperialistom. więc otuchy i spełnienia szukałam w bibliotece. Jej książki zostały przetłumaczone na 13 języków. Razem z moją rodziną i kilkorgiem przyjaciół rodziny (w sumie grupka ponad dwudziestu osób) wyruszyliśmy na safari w Parku Narodowym Dinder we wschodnim Sudanie i po drodze zatrzymaliśmy się w domu mojego wujka w Medani. Ale czytałam też powieści w języku arabskim. Teksty Abouleli pojawiały się w publikacjach takich jak „Granta”. Leila Aboulela została wyróżniona nagrodą Caine Prize for African Writing za opowiadanie The Museum. Aboulela dorastała w Chartumie. Kto wprowadził Panią w świat książek? Kiedy miałam siedem lat rodzice zapisali mnie do szkoły amerykańskiej w Chartumie. Te książki zostały przetłumaczone w Związku Radzieckim i. Harriet szpieg Louise Fitzhugh i Małe kobietki Louisy May Alcott. w tym The Mystic Life i dramat historyczny The Lion of Chechnya. Akcja następnej książki rozgrywała się będzie w Czeczenii w XIX wieku i czasach współczesnych. Jest pisarką o egipsko-sudańskich korzeniach. by kontynuować studia w London School of Economics.leila-aboulela. ponieważ żyłam w świecie książki. zaczytywałam się klasyką rosyjską. Nasza szkolna biblioteka była pierwszą. w dodatku żaden z nauczycieli nie był Sudańczykiem. Obie wcześniejsze powieści autorki: Tłumaczka (odznaczona nagrodą Notable Book of the Year przez „New York Times”) i Minaret były nominowane do Orange Prize i IMPAC Dublin Award. jaką kiedykolwiek odwiedziłam. Kamila Kunda . Obecnie Aboulela mieszka w Szkocji i Katarze. Zbrodnia i kara Dostojewskiego zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Wiele jego książek zostało później zekranizowanych. który zajmował się sprawami kobiet (mimo że sam był mężczyzną). o ile się nie mylę. „The Virginia Quarterly Review” i „Washington Post”. i to ona stanowiła wprowadzenie w radość z obcowania z literaturą. np. Najnowsza powieść Leili Abouleli pt. zawarte w zbiorze opowiadań Coloured Lights. Była nominowana do Orange Prize i Commonwealth Writers’ Prize na południową Azję i Europę.com W czasach nastoletnich Dziwne losy Jane Eyre Charlotte Brontë były moją ulubioną książką. Do moich ulubionych powieści należały Domek na prerii Laury Ingalls Wilder. pierwszą kobietą-dyrektorką wydziału uniwersyteckiego i jedną z pierwszych kobiet w Chartumie prowadzących samochód. piszącą w języku angielskim. Byłam tam jedną z nielicznych sudańskich uczennic. Kiedy poszłam na studia na uniwersytecie w Chartumie. To jedna z niewielu powieści. będąc dzieckiem i po jakie książki chętnie sięga Pani obecnie? Książki. który był nominowany do nagrody Macmillan/Silver PEN Award. które omawialiśmy w szkole i o których mogę powiedzieć. W 1989 roku przyjechała do Wielkiej Brytanii. W wieku dziesięciu lat natknęłam się na Rebekę Daphne du Maurier. także książka How green was my valley Richarda Llewellyna zrobiła na mnie trwałe wrażenie. rozbudziły we mnie miłość do czytania. Po przeprowadzce do Wielkiej Brytanii zatopiłam się w lekturze pisarzy ze Wspólnoty Narodów (najbardziej 7 fot. PANTEON Leila Aboulela Urodziła się w 1964 roku w Kairze. która pochłonęła mnie kompletnie. Fałdka czasu Madeleine L’Engle. Jej matka była pierwszą w Sudanie kobietą demografem. tak samo zresztą jak inne dzieła tego autora. Arabska pieśń zdobyła nagrodę Scottish Mortgage Investment Trust Book Awards w kategorii powieści. popularnego egipskiego pisarza Ihsana Abdela Quddousa. To właśnie tam znalazłam wydanie Rebeki w twardej okładce i dalsza część wyprawy – jazda jeepem. oglądanie dzikich zwierząt – wszystko to pamiętam jak przez mgłę. Mimo że nieprzeznaczona raczej dla dzieci. Radio BBC adaptowało wiele jej opowieści i transmitowało wiele jej sztuk. wydawało je bardzo tanio Progress Publishers. www.Jakie książki ukształtowały Panią jako kobietę i jako pisarkę? Co czytała Pani. Szkoła z zasady służyła amerykańskim dzieciom i nauczano w niej według amerykańskiego programu. Trudno mi było przystosować się do życia w tej szkole jeśli chodzi o relacje z innymi. tam też skończyła studia ekonomiczne. Bardzo mocno wpłynęła na mnie lektura dzieł Nadżiba Mahfuza i Saliha At-Tajjiba i jak wiele dziewcząt z mojego pokolenia czytałam również książki egipskiej pisarki Nawal El Saadawi. spanie w chacie. że mnie ukształtowały. które wypożyczałam z biblioteki szkoły amerykańskiej w Chartumie.

czyli prezentowanie bohaterów. Język angielski nie jest już wyłącznie językiem Anglików. także znajdujących się z dala od świata zachodniego. To jedyny język. Praktyki Skąd czerpie Pani energię do pisania? Ta energia bierze się z potrzeby wyrażenia mieszanych uczuć. Angielski został umiędzynarodowiony i widzę moją pracę jako przynależącą do tego międzynarodowego trendu. pochodzącego z Tanzanii. Czy pisze Pani z myślą o zachodnim czytelniku czy raczej w ogóle nie myśli o czytelnikach podczas pisania? Kiedy zaczynałam pisać. Kazuo Ishiguro. Poprzez unikanie wybitnie politycznych tematów i koncentrowanie się na przedstawieniu religii „z ludzką twarzą”. Postrzegam język angielski jako język międzynarodowy – a nie tylko język Zachodu. którzy byli zainteresowani obcymi im kulturami i życiem imigrantów. myślałam o wykładaniu na uniwersytecie. gdyż to samo w sobie jest dość ograniczające. Jeśli myślałam o karierze dla siebie. jak również powieści. że wraz z globalizacją moje książki zaczęły docierać do coraz większej grupy odbiorców. Wprowadzające w błąd przedstawianie islamu przez różne media podsyca moje pragnienie. to zyskałam. a proces wiary jest niezmiernie tajemniczy. ale obecnie jest Pani pełnoetatową pisarką. że piszę dla brytyjskich. które zostaną docenione przez wyrobionych czytelników. którzy zmagają się ze swoją wiarą. Nigeryjczykami. które być może – tak jak Rae z Tłumaczki – „nie jest pewien”. by nie tylko „od- 8 . Bardzo poruszyły mnie Admiring Silence Abdulrazaka Gurnaha. buduje Pani swoisty most między muzułmanami a przedstawicielami innych religii. Wiara sama w sobie jest łaską. Szczególnie dla tych. jak również Second-Class Citizen Buchti Emechety (pisarka pochodzenia nigeryjskiego). chciałam po prostu wyjść za mąż i mieć dzieci! Praca była na dalszym planie. które poruszały tematykę imigracyjną. Indonezyjczykami czy dziećmi arabskich imigrantów na Zachodzie. Moją ambicją jest dać zaistnieć praktykującym muzułmańskim bohaterom w świecie angielskiej fikcji literackiej. opuszczając Sudan. Istnienie Boga to nie jest coś. tworzyć książki na najwyższym poziomie. jak moja mama. Czy kiedykolwiek żałowała Pani. Bardzo ciepło przyjmowano moje książki w Sudanie i innych krajach arabskich. pisać powieści przepełnione muzułmańską estetyką i wartościami w ten sam sposób. Niemniej jednak zauważyłam. w który wiele klasycznych powieści zostało uformowanych przez etos chrześcijański. w którym jestem w stanie komunikować się z Pakistańczykami. czytelników. jeśli chodzi o istnienie Boga czy jakiejkolwiek istoty wyższej? Tak naprawdę nie daję żadnego przesłania. PANTEON powiedzieć” czy „wytłumaczyć”. jakie mam w związku z opuszczeniem Sudanu. Siri Hustvedt. Posiada Pani doktorat ze statystyki z London School of Economics. o czym jedna osoba może przekonać drugą. Doris Lessing i Margaret Atwood. że zostałam pisarką. Pisanie jest częścią mojego życia w Wielkiej Brytanii.wpłynęły na mnie wówczas Anita Desai i Jean Rhys). Jakie cele stawia sobie Pani jako pisarka? Chcę pisać najlepiej jak potrafię. Postrzegam moje książki bardziej jako zaproszenie do spojrzenia na świat z mojej perspektywy lub odwiedzenia mojego świata i doświadczenia jego topografii i systemu wartości. że zajęła się pisaniem? Kim chciała Pani zostać. Dziś bardzo lubię książki Jhumpy Lahiri. gdy była Pani dzieckiem? Gdy byłam mała. Jakie przesłanie chciałaby Pani dać poprzez swoje książki osobom niereligijnym. albo nawet konkretnie dla szkockich. przede wszystkim z niepokoju o wychowanie moich dzieci jako muzułmanów w niemuzułmańskim kraju. czułam faktycznie. Nigdy nie żałowałam. które odzwierciedlają muzułmańską logikę i priorytety. ale by wyrazić moją wiarę własnymi słowami i przedstawiać fikcyjne światy.

owa wiara zostaje wzmocniona. praktykujących mu. jakich sudańskich i egipskich pisarzy poleciłaby Pani? Poleciłabym przede wszystkim Saliha At-Tajjiba i Amira Tagelsira z Sudanu. chciałam stać Mieszkała Pani w Chartumie. że z czasem wiedza przeciętnych ludzi o islamie zwiększyła się. odczuwał przyjemność z czytania tych „wyjaśnień”. książek? Czy z nimi Nie pamiętam odkrycia. Międzynarodowe festiwale literackie. że jakkolwiek mało wiary możemy mieć. przyp. Alaa Al Aswany’ego i Ahdaf Soueif. jeśli chodzi o ogólną wiedzę na temat islamu w świecie zachodnim. Zauważyłam. kaś więź. a to działa na moją korzyść.kręgach. tak jak nie pamiętam. która przyczyniła się do popularności wielu autorów. chciałam zostać kobietą o dużej wiedzy gląda kultura czytania w tych miastach? Jak się zmie. tak by nawet bardzo dobrze wykształcony czytelnik. że o powieściach zaczęło się mówić. Głośno jest o nagrodzie zwanej „Arabskim Bookerem” (właściwa nazwa: The International Prize for Arabic Fiction. a co jest oczywiste i żadnych wyjaśnień nie potrzebuje? To jest bardzo ciekawe pytanie. że religia daje siłę i spokój umysłu? Jaka była nie od tego. a droga do Boga staje się prosta i krótka. Te wszystkie zmiany nastąpiły mniej więcej w ciągu ostatnich pięciu lat.się taka jak ona. Fikcja jest świadow tej podróży. tym głębiej mogę poruszać pewne tematy. a różnica religijna między parą bohaterów ogromna. który nie potrzebuje żadnych tłumaczeń.bardzo przywiązana do mojej babci i od wczesnych lat to tyfikują się z ich kłopotami.bie jako muzułmanki. Kairze i Dosze. że czuje bliskość z egip. Iden. przeciętnych. W jaki spoCzy mogłaby Pani zaprzyjaźnić się ze swoimi boha. podczas gdy skich czytelników i w krajach. Jako pisarka czuję. bym traktowała poważ- 9 . Trzymam też rękę na pulsie. Wydaje mi się. czy ich lubię czy nie. nieodpartą przesadą. których spotykają na co dzień.no — w Minarecie główna bohaterka. o szerokim zakresie wiedzy. co wymaga bardziej szczegółowego wytłumaczenia. rozumieją ich położenie. w których większość moje własne pochodzenie stało gdzieś pośrodku. da Tak. takie jak The Emirates Airline Literature Festival w Dubaju pomógł rozwinąć kulturę czytania i dyskutowania o książkach w wielu krajach arabskich. W Tłumaczce konflikt jest barz nimi wszystkimi. Skąd Pani wie. townym proszeniu go o pomoc. PANTEON Chciałabym spytać teraz o tożsamość.sób wychowanie w zwesternizowanym środowisku terami? Na lipcowym spotkaniu w londyńskim So. Niektórzy polscy czytelnicy Pani książek mówią. a bohaterowie są moimi towarzyszami Odpowiem na te dwa pytania na raz. Jak wy. Nie paspołeczeństwa stanowią muzułmanie? miętam odkrycia.islamskie stawiają nas jednak w takiej pozycji. Najwa. red). a z Egiptu Nadżiba Mahfuza. że moim obowiązkiem jest „wyjaśnianie” w kreatywny. W Tłumaczce Sammar przywiąz kobietami z Pani zuje dużą wagę do tego. którego też wiąże Panią jakocha. nawet jeśli nie obracaliśmy się w tych samych czyny z Rijadu Radży as-Sani – wprowadziły koncept be. niezależ. więc w pewien sposób zaprzyjaźniłam się mą. że muzułmanie odbierają moich bohate. przyjął islam. stselleru i sprawiły.wpłynęło na Pani religijną tożsamość? I jeszcze jeduthbank powiedziała Pani. że Allah istnieje. że aby w pełni zrozumieć zachowanie muzułmańskich bohaterek i bohaterów w Pani powieściach. która stale wspierała ludzi o wielkiej wierze i okazywała Historia pewnej kamienicy Alaa Al Aswany’ego i Dziew. mimo iż tak W pewnym momencie bardzo różnią się one mówi nawet do niego: jak poznałam moje imię. Zawsze byłam świadoma sierów jako zwyczajnych. A co je ukojenie w wierze. jako że ten temat jest zagadnieniem przewodnik bieżącego numeru „Archipelagu”. Im więcej wiedzą moi międzynarodowi czytelnicy.im respekt. warto posiadać choćby minimalną wiedzę o islamie. Ta świadomość nauk niła na przestrzeni lat? muzułmańskich była wzmacniana przez moją mamę. odczuwam więź ci siłę”.jak poznałam moje imię. W Minarecie udramatyzowałam podróż Najwy: Jak postrzegane są Pani książki przez muzułmań. Byłam zułmanów – ludzi. Niezwykle popularne powieści w świecie arabskim – Kair. od siebie? „Dobrze ci to zrobi. Pisanie powieści jest Pani droga do tożsamości muzułmańskiej? niczym podróż. ona utwierdzała mnie w świadomości Allaha i w instynka odniesienia do tekstów islamskich są im bliskie.Pani. że dopiero po przybyciu do Wielkiej Brytanii odczuła Pani potrzebę wyrażania swojej wiary. Często mówi Pani w wywiadach. TAK JAK NIE PAMIĘTAM. Mama zachęcała mnie. Jeśli czytelnicy naszego magazynu zechcieliby poczytać więcej o Sudanie czy Egipcie. znajduskim nauczycielem Badrem z Arabskiej pieśni. nie narzucający sposób. Ponieważ często widywałam ją czytającą interpretacje Koranu.od bycia świecką/dekadencką po religijną.i możliwościach intelektualnych. że Allah istnieje by mężczyzna. dzo jaskrawy. Staram się ufać mojemu instynktowi. świadoma bliskości Allaha. Kiedy odkryła między mną a wszystkimi moimi bohaterami.

którzy podjęli decyzję o wyjeździe po starannym przemyśleniu całej sprawy i rozważeniu wszelkich za i przeciw. barwami. Moje przyjaciółki ze studiów były lewicowe i z zasady przeciwne noszeniu hidżabu. W tym samym czasie życie w Chartumie było dość kosmopolityczne i mieliśmy także wielu chrześcijańskich przyjaciół. bo byłam bardziej religijna niż moje przyjaciółki). jest daremne. będąc Egipcjanką. za krajami i kulturami. Byłam już w Wielkiej Brytanii. które można nosić ze sobą i sadzić je w nowym otoczeniu. To spowodowało. I pewnie udałoby im się mnie przekonać. było się albo czarnym albo Azjatą. że – w przeciwieństwie do chrześcijan. jakkolwiek splątane by one nie były? To jest pytanie. Arabskiej pieśni i opowiadań ze zbioru Coloured Lights często wyrażają nostalgię za przeszłością. gdy sytuacja w Sudanie pogorszyła się w latach 90. bycie nowoczesną. tak jak niektóre bohaterki Pani książek? Bardzo. Dlaczego nie mogła Pani nosić hidżabu w Afryce? Czy jakiekolwiek kobiety z Pani książki z biblioteczki Leili Abouleli fotografia udostępniona przez pisarkę Co nazwałaby Pani domem? Czy uważa Pani. nie moją edukację i w szkole średniej edukacja islamska stała się moim ulubionym przedmiotem. i 70. nie wracaj”. To był 1989 rok i słowo muzułmanin nie było nawet często używane w Wielkiej Brytanii. Niemniej jednak istnieją jeszcze korzenie innego rodzaju: kulturowe i intelektualne. budynkami. Nigdy tak naprawdę nie pożegnałam się z nikim i niczym. jest jak sari. że świadomość własnych korzeni jest istotna. jego pogodą. Mój związek z Sudanem jest bardzo zmysłowy i przestrzenny – odczuwam harmonię z Sudanem jako miejscem. Życie wciąż podlega zmianom. by pielęgnować moją muzułmańską tożsamość i przekazać ją moim dzieciom. Naturalnie więc w ich przypadku to uczucie przywiązania będzie słabsze. nosiła europejskie stroje. Opuściłam Sudan z zamiarem powrotu po skończeniu studiów. wykształconą arabską kobietą oznaczało noszenie europejskich ubrań. które całe swoje życie spędziły w Wielkiej Brytanii i w innych krajach. Teraz większość kobiet w mojej rodzinie nosi hidżab. I każdy wciąż powtarzał mi: „Zostań. i że należy je pielęgnować. których znałam w Sudanie – wielu ludzi zwyczajnie nie wierzyło w Boga. tobe. kurczowe trzymanie się swoich korzeni w celu powstrzymania zmian. Czy czuje Pani nostalgię. bym je odkryła. nawet jeśli bywa to bardzo skomplikowane. żyjąc w Szkocji. zszkowało mnie. nie jestem w stanie przekazać tego samego rodzaju przywiązania do miejsca moim dzieciom. Narodowy strój sudański. że stałam się świadoma mojej własnej wiary. albo łącząc go z europejskimi ubraniami (jak ja robię). poradzili sobie lepiej niż ja. kobiety powróciły do zakładania hidżabu. W jednym z wywiadów powiedziała Pani o przyjeździe do Wielkiej Brytanii: „Nie znałam tu nikogo. To pozostawiło we mnie uczucie bycia przesiedloną. tak jak jej przyjaciółki. Martwiłam się. Poczułam się wówczas wolna. które przykrywa także włosy – choć dość niedokładnie. kiedy była Pani dzieckiem i czy noszą go teraz? W Sudanie obracaliśmy się w kręgach liberalnych. Przyjaciele i rodzina. Bohaterki Tłumaczki. które często sobie zadaję. że moja wiara osłabnie z czasem.PANTEON rodziny nosiły hidżab. Większość kobiet z mojej dalszej rodziny i kobiet w ogóle nosiła tobe. albo tradycyjnie z tobe lub abają. ☞ 10 . Dopiero w latach 80. wywierałyby na mnie presję. ale moja mama. Lepiej jest pielęgnować i przyjmować z otwartymi ramionami nowy rozwój w nowych kierunkach. Gdybym zaczęła wtedy przykrywać włosy (a kusiło mnie to. Cokolwiek bym nie robiła. że muszę się bardzo starać. by zacząć nosić hidżab”. Zdałam sobie sprawę. W latach 60. które pozostawiły. Kiedy przyjechałam do Wielkiej Brytanii.

gdy patrzyłam na to zdjęcie. przyp. teraz mam się dobrze. że współczucia dla słabszych. Czułam. obowiązku obywatelskiego. był bez koszuli i był tak chudy. szacunku dla obcych. Na tej fotografii siedział podparty w łóżku na dziedzińcu domu. gdyż nie ma czegoś takiego jak typowa muzułmanka czy typowa niemuzułmanka. że widać było jego żebra. podając w tytule e-maila „Leila Aboulela”. zwiększają oczekiwania. Powrót do zdrowia zajął kilka lat intensywnej terapii fizycznej. gdy potykają się i uchylają od odpowiedzialności. jakie się w nich pokłada. że wszystkie stworzenia są powiązane. jakie islam daje mężczyznom. jakkolwiek okresowego. W jego oczach malował się wielki ból. Zaczęłam pisać Arabską pieśń w ostatnich latach życia mojego ojca. ale chciałam jednak zapamiętać i zarejestrować przeszłość. Wynika to często z trudności i presji. a w treści odpowiedź na pytanie: Ile książek Abouleli ukazało się dotychczas na polskim rynku? a) Dwie b) Trzy c) Cztery Termin nadsyłania e-maili mija 10 grudnia. zrozumienia. Arabska pieśń. To naturalny proces. Co postrzega Pani jako największe wyzwania dla kobiet obecnie. ne kobiety. że każde działanie i każda myśl mogą mieć duchowe znaczenie. których powiadomimy o wygranej drogą e-mailową. powiedziałabym. Czego. 11 . dzięki Bogu.W swojej ostatniej powieści Arabska pieśń wykorzystała Pani wiersze swego wujka. Zmieniając zaś pytanie w „Czego muzułmanki mogłyby się nauczyć od świeckiej demokracji / współczesnego chrześcijaństwa?”. horroru posiadania bezwładnych rąk. by wysłali e-mail pod adres: redakcja@archipelag-magazyn. że stare zwyczaje i tradycje zastępowane są przez nowe. Hassana Awada Abouleli. którą widziałam. umiaru i szacunku dla więzi rodzinnych. że jednym z największych wyzwań. bardzo mnie dotknęła. Chętnych do otrzymania książki prosimy. wyrażając w ten sposób swoje uznanie dla niej. Przywileje. uraz na skutek chronicznego przeciążenia mięśni i ścięgien. To nakarmiło moją wyobraźnię. Uczy także kobiety. Czy czuje Pani. Wśród autorów poprawnych odpowiedzi wylosujemy zwycięzców. mogłyby nauczyć się niemuzułmanki od muzułmanek i odwrotnie? Na tego typu pytanie bardzo trudno jest mi odpowiedzieć. PANTEON Większość bohaterek w Pani książkach to bardzo sil. że nie byłam w stanie pisać czy choćby trzymać czytanej książki. Pani zdaniem. red). głęboką przepaść między przeszłością a teraźniejszością? Jedna z fotografii mojego wujka. Gdy nie sprawdzają się w roli przywódców. które często idą „pod prąd”. że znałam go. łzy napływały mi do oczu. że rozumie jego żale i rozdarcie między dwiema kulturami. W dodatku dziesięć lat temu cierpiałam na tak silne RSI (Repetitive Strain Injury. Islam uczy ponadto opanowania. jakim mężczyźni muszą podołać z powodu problemów ekono- Konkurs! Specjalnie dla naszych Czytelników mamy trzy egzemplarze powieści Leili Abouleli pt. Moja odpowiedź brzmiałaby: wdzięczności do Boga. odporności w obliczu wyzwań. że zamiast rywalizować z mężczyznami powinny cenić swoją kobiecość i skierować energię oraz kreatywność w spełnianie się w roli matek i żon.Dziękuję bardzo za rozmowę. Ale doświadczyłam. ale też gniew i pytanie „Dlaczego ja?”. Za każdym razem. zwłaszcza w środowisku muzułmańskim? Myślę. jakie stoją przed muzułmańskimi kobietami jest poradzenie sobie z porażką mężczyzn muzułmańskich w obliczu odpowiedzialności. Lepiej zapytać „Czego niemuzułmanki mogłyby nauczyć się od islamu?”. nawet jeśli w rzeczywistości nigdy go nie spotkałam. świadomości.pl. cały ciężar spada na kobiety. Poczułam. micznych i politycznych w swoich krajach. bezstronności w ocenie i pionierskiego ducha. które ufundowało wydawnictwo Remi.

że każdy wskaże Íslendingasögur czyli sagi islandzkie. W tym kraju powstało w XIII i XIV wieku prawie czterdzieści sag. w którym każdy mieszkaniec kupuje średnio osiem książek rocznie. Znajomość sag wśród współczesnych Islandczyków jest powszechna. a 64. co więcej ich bohaterowie często hołdują wartościom pogańskim. opisano w nich także historię powsta- Islandia Ania Bittner nia w 930 roku Alþingu. których akcja toczyła się około dwustu lat wcześniej. Spisanie sag w języku ojczystym było unikatem w skali europejskiej. gdzie właściwie wszystkie teksty powstawały po łacinie. Drugim istotnym aspektem jest fakt. miejsca. Dlaczego właśnie sagi odgrywają tak ogromną rolę w świadomości Islandczyków? Przede wszystkim stanowią one jedyne źródło wiedzy o zaludnieniu Islandii i życiu pierwszych osadników na wyspie. powstałych między XII a XIV wiekiem. Nie zachowały się z tego okresu żadne inne dzieła sztuki czy dokumenty. a tamtejszy Związek Pisarzy aż kilkuset członków. To państwo mieści się na samotnej wyspie. czyli pierwszego islandzkiego. więc spisane przez anonimowych twórców sagi są jedynym i niezwykle pełnym obrazem średniowiecznej Islandii. które nadal są czytane w niemal niezmienionej formie. Mowa o Islandii. a zarazem najstarszego parlamentu świata. z prawie stuprocentową pewnością można założyć. że język islandzki niewiele się zmienił od średniowiecza. daleko na północnym Atlantyku. nie pozostają w tradycji chrześcijańskiej.— wyspa dobrej literatury Jest taki kraj. Ten kraj liczy zaledwie 318 000 mieszkańców. To prawie czterdzieści tekstów.5% obywateli kupuje przynajmniej jedną książkę w roku. mimo że ich powstawanie wspierane było przez Kościół. w których odbywała się ich akcja 12 . wyprawy wikingów oraz rozwój największych islandzkich rodów i waśnie między nimi. Gdyby zapytać Islandczyka o najważniejsze dzieło literackie jego kraju. Oprócz procesu zasiedlania wyspy przez Norwegów. Same sagi. Wtedy spisano przekazywane dotąd ustnie opowieści. iż sagi mogą być czytane do dziś w niemal niezmienionej formie dzięki temu.

wem zaczął pisać wiersze. Poezje Hallgrimsona były w Isrie bez upiększania ich elementami fantastycznymi. zależność od sił natury. jednak autor wprowadził ło mu nie tylko dobrą Halldór Laxness elementy fikcyjne. za którą zozywany Eddą poetycką. w tym W dalszym przebiegu sporu cała rodzina Njálla zostaje liczne powieści. które edukację. Jego utwory przedze średniowiecznymi islandzkimi tekstami) w 1662 roku stawiające życie ludzi w ówczesnej Islandii są niezwykle duńskiemu królowi Fryderykowi III. ale pozwoliło również odbywać liczne wyróżniają tę sagę spośród pozostałych. dawnych bohaterach i bogach. nej Dzwon Islandii rozgrywa się na początku XVIII wieku. Akcja trylogii historyczmanuskryptu Islandii.na którym spędził dzieciństwo. Ów manuskrypt obejmujący czterdzieści pięć pergaminów z tekstami pieśni. lecz sarzem. co najwyraźniej odzwiercienordyckiej oraz przykłady strof. Żona wyjątkowo płodnym piGunnara – Hallgerður – to kobieta niezwykle piękna.chodzenie rzenia opierają się na faktach. zawierającym opisy z mitologii zwolennikiem komunizmu. a powstałe w ten sposób pieśni są popurej opowiedziano historię waśni dwóch wielkich rodów. Powiedomostwo wraz z głównym bohaterem. sztuki w niego wmieszana. Saga ta świetnie pokazuje życie w pierwszych latach po zasiedleniu Islandii. roku znalazł się w rękach biskupa Brynjólfura Sveinsso.nowano muzykę. Należy rozróżnić tu dwa dzieła. Pod ich wpłySagi czasem określane są jako prototyp powieści reali. uzyskaniem przez Islandię niepodległości. saną przez Snorri Sturlusona. zachwyt nad ojczyzną i jej przyrodą. Przedstawione w niej wyda.powieści opisujące życie ludności na Islandii oraz ostatnie na. której bohaterkami są trzy języki! głównie kobiety.czono na aż czterdzieści dii sadze Laxdæla (Laxdæla saga). która była swoistym pod.dlił w swoich wczesnych powieściach.Laxness. Laxness był wego rodu i często korzysta z rad mądrego Njálla. Dopiero w XIX wieku wraz z poezją Jónasa Hallgrímsona Laxness wprowadził w niej postaci historyczne takie jak literatura zyskała w Islandii ponownie na znaczeniu. Także tutaj poja. W 1643 nurtów: powieści nacjonalistyczne. a zarazem należy do najdłuż. by opowiadać prawdziwe histo. Pod. pocho. przerażającą biedę i izolację życia na wyspie. w dość wiają się motywy międzyrodzinnych waśni.czyźnie wielkie uznanie. powieści historyczne. Początkowo Laxness był ręcznikiem dla skaldów.od nazwy gospodarstwa Laxnes. siąt dwa tytuły. który był wybitnym osiemnastowiecz- W PRZYBLIŻENIU 13 .ciekawe. nakazującego Gunnarowi opuszczenie Islandii. dziesięciu ośmiu lat Intrygi pięknej Hallgerður doprowadzają do morderstw opublikował sześćdziei wyroku. W ciągu sześćtakże kłótliwa. aż w końcu płomienie pochłaniają teatralne. Jego przyjaciel prezentantem literatury islandzkiej jest Halldór Kiljan Gunnar jest poganinem. takie jak charakterystyka postaci. Stale spiera się z żoną Njálla – Bergþorą.otaczane są szczególną opieką. pochodzącym z bardzo wpływo. w okolicy Mosfellsbær. podróże zagraniczne. czy Czysty ton.dór Guðjónsson. Wspominając najstarsze piśmiennictwo islandzkie nie W czasie pobytu w Luksemburgu pisarz został katolikiem. laureat Nagrody Nobla z 1955 roku. mających służyć jako pod. larne i śpiewane do dziś. Aż do XX wieku prze. osoba Najbardziej znanym i niewątpliwie najważniejszym repoważana – mieszka na południu Islandii. który przekazał go wraz z Flateyjarbók (manuskrypt dzieła w duchu realizmu magicznego. Njáll – mędrzec. a zwłaszcza w opustawa do tworzenia własnych pieśni. chrześcijanin.Árni Magnússon. niezwykle obszerny zbiór pieśni o stał uhonorowany Nagrodą Nobla. Nazwisko Laxness pochodzi pierwsze tak zwaną Eddę prozaiczną (Snorra-Edda). Ta saga jest kroniką rodzinną. iż do wielu z nich skompoz najbardziej znanych jest saga Njálla (Njáls saga). czym zyskał w ojautorzy przykładali wagę.w 1902 roku jako Hallszych i najbardziej kompleksowych sag.Twórczość pisarza podzielić można na kilka głównych dzący z XIII wieku znany jest jako Codex Regius. a zakochani w sagach turyści mogą nawet wybrać się na wycieczkę śladami ich czas studiów w Kopenhadze Hallgrímson przyłączył się do innych islandzkich studentów. ści noblisty przetłumaWarto wspomnieć również o bardzo popularnej w Islan. po Wtedy też przyjął imię Kiljan. spi. opowiadających się za bohaterów. mogę pominąć Eddy. opowiadania i wspomnienia. w któ. Po drugie – utwór na. obejmującą losy siedmiu pokoleń dwóch najbardziej wpływowych Laxness urodził się rodzin od IX do XI wieku. zasiedlania bogatej rodzinie – poumożliwiIslandii oraz chrystianizacji.blikowanej w 1948 roku Sprzedanej wyspie. Wymienić należy tu takie tytuły jak Salka Valka chowywany był w Bibliotece Królewskiej w Kopenhadze. Jedną landii cenione do tego stopnia. Jego poezja wyrażała głównie stycznej – teksty w nich zawarte są bowiem bardzo realne. Kunsztownie opisał w nich niezwykle trud21 kwietnia 1971 roku nastąpiło uroczyste przekazanie ne warunki życia.

manierami i zachowaniem. towarzyszyła mu przez całe życie. że są Islandczykami. tłumacz. jak pisarze przedstawią je w swoich utworach. by eksperymentować z formami perspektywy narracyjnej. Steinunn Sigurðardóttir z Tímaþjófurinn i wreszcie Hallgrímur Helgason i jego Poradnik domowy kilera. Polecam także poezje Sigurbjörg Þrastardóttir Blysfarir. Mimo tak istotnej ewolucji światopoglądowej uważny czytelnik rozpozna pewne stałe przekonania widoczne w powieściach noblisty. Laxness nigdy nie stronił od ostrego komentowania rzeczywistości. smagani wiatrem. Podczas gdy w pozostałej Europie spisywano po łacinie historie królów i świętych. takich jak ostatni kryzys finansowy. Jedynym świadkiem przeszłości islandzkiej jest literatura! To czyni islandzką literaturę tak wyjątkową. Ze współczesnej literatury polecam takich pisarzy jak Einar Kárason i jego powieść Þar sem djöflaeyjan rís. Grettir jest odważnym wojownikiem. spoglądają na to. Dopiero z końcem życia Laxness porzucił tematykę społeczno-polityczną. Þórbergura Þórðarsona i jego powieść Íslenskur aðall. pisarz chętnie wyrażał swoje zdanie także w prasie. Nieznana dotąd ciotka zachwyca i zatrważa dwunastoletnią narratorkę strojami. Dzięki roli. a same sagi spisano po islandzku. Taka postawa polaryzowała Islandczyków na jego przeciwników i zwolenników. Rozwój osobisty pisarza miał znaczący wpływ na różnorodność powieści i ogromną gamę tematów. w której autor zawarł wspomnienia swojej babki. ale Kristof Magnusson* Czy literatura islandzka ma wyjątkową pozycję w literaturze światowej? Jeśli tak. ideami socjalistycznymi. dlaczego? Korzenie islandzkiego zachwytu nad literaturą leżą głęboko w przeszłości. głód oraz ciemne dni i noce. aż wreszcie porzucenie wszystkich idei znajdują odzwierciedlenie w tematyce jego utworów. Obecnie literatura odgrywa w Islandii ogromną rolę – powieści nie tylko obrazują życie w dawnej Islandii. a równocześnie boi się ciemności. rzucał na nią inne światło. Na dodatek jest maminsynkiem. która wraca z emigracji do Ameryki. ciężko pracowali przy obróbce ryb jest tematem wielu współczesnych powieści. literatura zyskała istotnie na wartości w świadomości narodowej jego rodaków. przeciwności natury. że w czasie życia Laxnessa Islandia przeszła największe zmiany w swojej historii. żaden z przodków z XV wieku nie miał pieniędzy na sporządzenie swojego portretu. gdzie stale walczył o prawa osób biednych oraz zwierząt. Obraz życia w Islandii z początku XX wieku znaleźć można także w powieści Óskara Árni Óskarssona Skuggamyndir úr ferðalagi. Auður Jónsdóttir i jej Vetrarsól. bohaterami sag są prości rolnicy. a zmarł w 1998. jaką w życiu publicznym odgrywał Laxness. Steinar Bragi i książkę Konur. jakie poruszył. Jedna z nich. a szczególnie saga Grettira. Do dziś treść powieści ma wpływ na obraz własny Islandczyków. W powieści Mávahlátur Kristín Marja Baldursdóttir pownownie przenosi się w przeszłość – tym razem przedstawia jednak życie w powojennej Islandii. Niewyobrażalnie trudne życie Islandczyków. 14 . Njalla i Egilla. gdy w średniowieczu grupa wykształconych rolników rozpoczęła spisywanie sag. pierwszej instancji moralnej. zacofanego kraju rolniczego w nowoczesne państwo. *Kristof Magnusson — pisarz islandzko-niemiecki. Nie można zapomnieć również. Do małego miasteczka przyjeżdża niezwykle piękna i tajemnicza Freya. samotność. Które książki są najważniejsze w historii i rozwoju literatury islandzkiej? Które powieści poleciłabyś osobie. zamków. zwycięża berserków i nieumarłych. Pozycja ojca narodu. autor sztuk teatralnych i powieści. śniegiem i sztormem. Fascynacja katolicyzmem. która utyka w małej wiosce we wschodnich fiordach. sama walczy o byt dzieci i swój. Laxness urodził się w 1902 roku. podczas gdy jej partner oraz pozostali mężczyźni z wioski wyruszyli na wielomiesięczny połów ryb. Bez starych sag Islandczycy nic nie wiedzieliby o swojej przeszłości i podczas wielu lat duńskiej kolonizacji zapomnieliby. śmiało wypowiadał swoje zdanie. którzy stale walczyli z przeciwnościami natury. którą przetłumaczyłem na język niemiecki.nym badaczem literatury islandzkiej. W tym czasie Islandia przeszła metamorfozę z bardzo biednego. Karítas án titils Kristín Marji Baldursdóttir. opisuje życie kobiety w XIX wieku – kobiety utalentowanej artystycznie. Autorka niezwykle malowniczo i sugestywnie opisuje życie na wsi. Wiedzą oni jak ważna jest dla ich kraju literatura i także w przypadku aktualnych wydarzeń. dzieła Halldóra Laxnessa. której mieszkańcy powoli zaczynają poznawać życie dostatnie i wygodne. Stworzona przez sagi tradycja literacka jest wyjątkowo ważna dla identyfikacji kulturowej Islandczyków: w Islandii nie ma romańskich kościołów. Bohaterowie sag są psychologicznie złożonymi charakterami: np. Takie rozumienie literatury ma miejsce także w czasach współczesnych. która dotąd nie miała kontaktów z literaturą z Islandii? Sagi. a oni sami zaczęli postrzegać siebie jako naród literacki. Postawa i dzieła Laxnessa wzbudzały wśród Islandczyków ogromne emocje. głodowali.

W PRZYBLIŻENIU Kristín Marja Baldursdóttir Arnaldur Indriðason Huldar Breiðfjörð Guðmundur Óskarsson Fotografie: Kristin Ingvarsson Auður Jónsdóttir 15 .

cielęcej w XIII wieku na zawsze zaznaczą wyjątkową pozycję Islandii. Z ostatnich dwudziestu lat chciałbym Czy literatura islandzka ma wyjątkową pozycję w literaturze wymienić następujących pisarzy: Einar Már Guðmundsson i jego światowej? Jeśli tak. 16 . niezwykle poetycka powieść Sjóna Skugga Baldur. puste miasteczka na końcu świata zmuszają Huldara do odkrywania swojego ja i poznawania na nowo własnego kraju. autora tłumaczonej na wiele języków powieści Svanurinn. a równocześnie często trudną miłość do ojczyzny. przede wszystkim sagi Njálla. W PRZYBLIŻENIU Które książki są najważniejsze w historii i rozwoju literatury islandzkiej? Które powieści poleciłbyś osobie. dlaczego? powieść Englar alheimsins. która musia- Islandia może się pochwalić także kilkoma świetnymi autorami kryminałów. Po Laxnessie nastał okres Atom Poets. pierwsze powieści w Europie. Islandzkie sagi.komentują rzeczywistość. Jej książki warte są wspomnienia nie ze względu na wyjątkową wartość literacką. Ten pierwszy wybiera się w styczniu w podróż dookoła wyspy – śliskie. został uhonorowany Szklanym Kluczem – nordycką nagrodą dla najlepszego kryminału. która dotąd nie miała kontaktów z literaturą z Islandii? Naturalnie sagi. Ale współczesna literatura islandzka to nie tylko kryminały. W ostatnich latach ukazały się w polskim przekładzie powieści Hallgrímura Helgasona Poradnik domowy kilera. Ponadto warto wspomnieć o piszącym kryminały z historycznym tłem Viktorze Arnarze Ingólfssonie. Polski czytelnik ma okazję poznać kilku wybitnych pisarzy. proces dorastania dziewięcioletniej dziewczynki. powieści krajoznawcze czy historyczne. lecz prawdopodobnie najważniejszym i najlepszym jego utworem są Niezależni. onirycznie wręcz. która rozpoczęła od pisania książek dla dzieci. Pierwszy kryminał opublikowała w 1997 roku. W każdym z nich krytykuje i celnie opisuje rzeczywistość islandzką. Jego powieść W bagnie doczekała się adaptacji filmowej. pisząc powieści 101 Reykjavík oraz wydanej w Polsce książki Poradnik i czytając książki. opisujące piękno Islandii. a teraz należy do jednej z najchętniej czytanych pisarek w Islandii. Najnowsza książka Guðmundura Óskarssona Bankster opisuje młodą parę i problemy z jakimi nowożeńcy borykają się po utracie pracy. Do dziś nie wiadomo kto kryje się za pseudonimem Stella Blómkvist. skryci ludzie. Ciekawym nurtem są powieści. zaskakujące historie. a szczególnie postacie z polityki i telewizji. piszących w zgodzie z międzynarodowymi trendami XX wieku. Mistrzem w tej dziedzinie jest. których bohaterkami są najczęściej uwikłane w skomplikowane relacje miłosne kobiety. Hallgrímur Helgason* Następnie pojawił się Guðbergur Bergsson – pisarz. lecz z uwagi na samą postać autorki. Inną komentatorką rzeczywistości jest Stella Blómkvist. którego wiersze można niestety czytać tylko po islandzku lub angielsku w wydaniu The Bard of Iceland Dick Ranglera. Egilla. Tak stało się z poważnym kryzysem finansowym. w innym zaś przedstawia historię powstawania pierwszej linii kolejowej na Islandii. Halldór Laxness jest geniuszem islandzkiej literatury XX wieku. Obok niego wymienić należy również tłumaczoną na język polski Yrsę Sigurðardóttir – z wykształcenia inżynier. Od czasów tego złotego wieku literatura stała się naszym *Hallgrímur Helgason – islandzki pisarz i artysta. tłumacz z języka hiszpańskiego. dobrze znany polskiemu czytelnikowi – Arnaldur Indriðason – który dwukrotnie. Świetnie udało się to Huldarowi Breiðfjörðowi w książce Góðir Íslendingar czy Þorarinnowi Eldjarnowi w jego opowiadaniach. strome drogi. Na wyspie powstają także świetne powieści psychologiczne i obyczajowe. by zobaczyć jak pisarze przedstawią najnowsze wydarzenia polityczne i gospodarcze. grupy nowoczesnych poetów. które staramy się kultywować. domowy kilera. Warto poznać także prozę Guðbergura Bergssona. w 2002 i 2003 roku. niezwykle dobry poeta. spisane na skórze Auður Ava Ólafsdóttir i Afleggjarinn oraz Sjón i Skugga Baldur. autor kultowej narodowym dziedzictwem. a później powstało jeszcze pięć kolejnych. W jednym ze swoich utworów nawiązuje on do średniowiecznych manuskryptów. Bragi Ólafsson i powieść Gæludýrin. który dotknął Islandię jesienią 2008 roku. Islandczycy z niecierpliwością czekają na nowe publikacje. Adamem Mickiewiczem Islandii był Jónas Hallgrímsson (1807-1845). Większość jego powieści jest wspaniała. czy Niebo i piekło Jóna Kalmana Stefánssona. które zachwycają nietypowym humorem i celnymi spostrzeżeniami. Do najznamienitszych pisarzy islandzkich należy także Steinunn Sigurðardóttir – autorka poezji i powieści psychologicznych. Autorzy robią to z przymrużeniem oka i dużą dozą humoru. jazda na skraju przepaści. Grettira są decydujące w znajomości literatury islandzkiej. Opisuje w niej niezwykle poetycko. eseista. Þorarinn natomiast portretuje swoich krajan tworząc dziwaczne.

oprócz poezji i dramatów). a samego pisarza uczynił słynnym. a powieści współczesnych pisarzy gach zaowocował ogromną ilością tłumaczeń literatury w różnym stopniu wciąż poruszają tę tematykę. szczególnie Svar við bréfi Helgu oraz powieści Guðrún Evy Mínervudóttir.Czy literatura islandzka ma wyjątkową pozycję w literaturze światowej? Jeśli tak.sagenhaftes-island. Naturalnie sagi nadają literaturze islandzkiej szczególne miejsce w literaturze światowej. Był nie tylko niewiarygodnie produktywny (napisał pięćdziesiąt jeden książek. który zagłębiłby się w bogactwo literatury islandzkiej mógłby odnieść wrażenie. a przede wszystkim pisarzy. naszego zdobywcy Nagrody Nobla. Ten element to ogromna goroczny udział Islandii w Frankfurcprzemiana islandzkiego społeczeństwa w XX wieku i jego szybka mo. ale był także ważną osobą publiczną i miał różnorodny wpływ na społeczeństwo. szukająca inspiracji w wielkich epikach dziewiętnastego i dwudziestego wieku. *Ingibjörg Hjartardóttir – islandzka pisarka. się szybko i próbowało uciec od wspomnienia biedy. Chciałabym także wspomnieć o książkach Jakobíny Sigurðardóttir. jak Najważniejszym dla Islandii wydarzei w bardziej współczesnych utwoniem literackim ostatnich lat jest terach. fantastyczny. a dwustu pięćdziesięciu ośmiu pisarzy.is teksty z wystawy Sagenhaftes Island – Zeitgenössische isländische AutorInnen im Porträt. skrupulatnie opisanych na stronie internetowej programu Sagenhaftes Island. Które książki są najważniejsze w historii i rozwoju literatury islandzkiej? Które powieści poleciłabyś osobie.de www. Laxness bardzo dogłębnie opisał ten ropejczykom kulturę i literaturę Islandii. Sagenhaftes Island to wyjątkowo udane motto. Liczne spotkania. szczególnie w powieści Snaran. takich jak Dostojewski.de. która zyskała uznanie w wielu krajach. nie mogę nie wymienić innego giganta literatury islandzkiej . jakie corocznie powstają w Islandii potwierdza to przypuszczenie. Islandia jako gość honorowy dernizacja: od życia w prostych chaw szczególny sposób prezentuje swotach na wsi po przesiedlanie się do ją literaturę. Wielu ze współczesnych pisarzy pytanych o ich inspiracje literackie wciąż powołuje się na sagi czy też Eddę. Steinara Bragiego i Sjóna. która odbyła się w Berlinie Dziękujemy Sagenhaftes Island za udostępnienie fotografii pisarzy i zdjęcia reklamującego literaturę Islandii na Targach Książki we Frankfurcie. nawet najbardziej odległym fiordzie mieszka lub mieszkał pisarz.arnastofnun. gdy byłam nastolatką i ta powieść wywarła na mnie ogromne wrażenie.Þórbergura Þórðarsona. Ogromny wpływ miał na mnie także Svanurinn Guðbergura Bergssona. W 1924 roku opublikował przełomowy utwór – Bréf til Láru. Czytelnik. Udział w Tarproces w swoich książkach. Márquez czy Allende. a przede wszystkim nowym przekładem sag na język niemiecki. a równocześnie nawiązuje on brzmieniowo do kluczowych dla literatury islandzkiej sag. Podczas pisania artykułu korzystałam z następujących źródeł: www.is www. W przypadku młodszych autorów chciałabym polecić utwory Bergsteinna Birgirssona. Czytałam Niezależnych. dlaczego? Nigdy nie zastanawiałam się nad literaturą islandzką w tym kontekście.Ingibjörg Hjartardóttir* kich Targach Książki od 12 do 16 października. który wywołał rewolucję w islandzkim środowisku literackim. która dotąd nie miała kontaktów z literaturą z Islandii? Powieści Halldóra Laxnessa. iż w każdym. zachęca do bliższego poznania choć kilku z nich. Można je odczytywać na dwóch płaszczyznach – przymiotnik sagenhaft tłumaczyć można jako legendarny. powieść.schwedenkrimi. Odkąd armia amerykańska przybyła do Islandii w czasie II wojny światowej i od czasu przedstawia Niemcom i gościom z zagranicy swoich aruzyskania niepodległości społeczeństwo islandzkie rozwijało tystów. pod jakim prezentuje się Islandia. odczyty i imprezy mają na celu przybliżyć Eutykała naród wcześniej. Pisarką jest także wnuczka Halldóra Laxnessa – Auður Jónsdóttir.gljufrasteinn. która wprowadziła nowy styl narracji oraz wiele elementów politycznych w swoich utworach. Szczególnie wyraźne są one w prozie Einara Kárasona. 17 . Zdjęcie Ingibjörg Hjartardóttir za www. Ogromna liczba powieści. Już przez cały rok 2011 miast. który można odnaleźć zarówno w powieściach Halldóra Laxnessa (1902-1998). ła opuścić rodziców i przenieść się na położone na pustkowiu gospodarstwo. który opisał w jednej ze swych powieści wydarzenia z niezwykle skomplikowanej sagi Sturlunga. Jeśli jednak skoncentrujemy się na literaturze ubiegłego wieku znajdziemy element wspólny dla całej literatury islandzkiej. jaka dowystawy. Kiedy wspominam Laxnessa. z wykształcenia bibliotekarka. współczesnej. autorka sztuk i dwóch powieści. Jest niezaprzeczalnie najwspanialszym islandzkim autorem ostatniego wieku.

gdzie nas nie ma Dla Petera Mayle`a. Wikimedia Commons Wszędzie dobrze. autora bestsellerowych książek kronikujących jego życie w Prowansji. tym razem jednak zatajając jej dokładną lokalizację – miarą inteligencji jest przecież umiejętność uczenia się na własnych błędach. że do jego domu w dawniej idyllicznej wsi Ménerbes podążało coraz więcej literackich pielgrzymów. zaś uwadze wydawców nie umknął fenomen. przełomowym był dzień. którą kryzys osobisty zmobilizował do przewrócenia swego życia do góry nogami i przeprowadz- ☞ 18 . Amerykanka. porzucając wieś. Intruzi powitali go za to jak starego znajomego – przecież przeczytali jego Rok w Prowansji! Międzynarodowy sukces tych wspomnień sprawił. którzy zrealizowali rozpowszechnione wśród klas średnich marzenie o wyprzęgnięciu z kieratu i odnalezieniu własnej małej Arkadii. Strumień proszących o autografy fanów początkowo łechtał próżność Mayle`a. została Frances Mayes. Po czterech latach pisarz wrócił po cichu do Francji i znowu zamieszkał na prowan- Anna Maria Tuckett salskiej wsi (nie w Ménerbes). i Ménerbes. że czytelnicy na całym świecie. choć szczególnie w krajach Zachodu. określanej również terminem expat literature. której bukoliczny charakter niechcący zrujnował. Jego powrót był także możliwy dzięki temu. dla milionów czytelników Mayle`a symbol wiejskiej sielanki. Kolejną gwiazdą tej niemal osobnej gałęzi literatury (bo liczba takich memuarów wkrótce liczyła sobie nie dziesiątki. Okazało się. kiedy zastał w swym basenie grupę nieznanych mu Włochów. lecz setki tytułów). który osiągnął kulminację w postaci autokarów pełnych Japończyków. wypełnił zgiełk i smród spalin.WOKÓŁ KSIĄŻKI Krajobraz Toskanii pod Cortoną Fot. Taplający się w jego basenie nieproszeni goście okazali się przysłowiową ostatnią kroplą i Mayle wraz z rodziną przeprowadził się do USA. który bywa nawet określany „efektem Petera Mayle`a”. nie mogli się nasycić wspomnieniami – zwanymi w żargonie wydawniczym „Mayle tale” (tale – opowieść) – tych szczęściarzy. wkrótce jednak strumyk przerodził się w wartki strumień. że sukces cyklu o Prowansji zainspirował wielu naśladowców.

wzbudzające zazdrość opisy pamiętnych posiłków czy rozważania na temat francuskiego talentu do delektowania się życiem (słynna joie de vivre). Tę recepturę na bestseller z powodzeniem zastosowali też: Marlena De Blasi. Mieszkając już w Wielkiej Brytanii. uzyskamy przepis na wydawniczy przebój. Moje pierwsze zetknięcie z tym rodzajem literatury to oczywiście klasyka gatunku – dostępne po polsku książki Mayle`a oraz Mayes. zawierającej autobiograficzne elementy. którzy przeprowadzili się do któregoś z krajów Południa Europy: Francji. podobnie jak bestsellerowe książki Frances Mayes. Jego trylogia: Driving Over Lemons (polski tytuł Jeżdżąc po cytrynach: Optymista w Andaluzji). Najbardziej utalentowanym pisarzem z tego grona jest dla mnie Anglik Chris Stewart. w trudno dostępnym miejscu. zamieszkał bowiem na zupełnym odludziu. powieści to sygnalizująca wyraźnie. że autorka osiedliła się w najpopularniejszej wśród Amerykanów i Brytyjczyków części Włoch. i dorzucimy szczyptę talentu pisarskiego. które czynią expat literature tak popularnym gatunkiem. sięgnęłam po niedostępną po polsku książkę Australijki Sarah Turnbull pt. Żartobliwy ton i/lub kulinaria to dwa z najważniejszych składników. Annie Hawes. czego można się spodziewać po zawartości. by z tego zderzenia wykrzesać materiał wystarczająco zabawny. zawierają przepisy. nie-europejskiej kulturze. Almost French. Jeśli wymieszamy te wszystkie składniki. że za wszelką cenę starają się spotkać swoich idoli?). unikalny ton. Kolejny to narodowość autora. Stosunkowo niedawno w jego ślady podążył także Amerykanin David Lebovitz. The Sweet Life in Paris są również naszpikowane anegdotami. Italii lub Hiszpanii. Nie wystarczy bowiem trzymać się formuły – trzeba jeszcze zachować własny. jak geograficznie bliski. Jednocześnie są to jednak kraje o kulturach i mentalności na tyle innych od anglosaskiej. ale i ekranizację. by wymienić tylko tych. profesjonalny kucharz i autor popularnych książek kucharskich. Fakt.ki do Toskanii. i okraszenie wspomnień przepisami. popadanie w stereotypy czy ignorancję – łatwiej wpaść w takie pułapki pisząc o bardziej odmiennej. Stephen Clarke oraz Chris Stewart. Dlaczego właśnie takie kombinacje sprzyjają narodzinom bestsellera? Południe Europy to region zamożny i zarówno historycznie. lokalizacja i narodowość autochtonów – większość tego rodzaju książek napisali Brytyjczycy lub Amerykanie. parafraza tytułu kultowego Roku w Prowansji Mayle`a – w oryginale A Year in the Merde! (polski tytuł Merde! Rok w Paryżu). choć najbardziej zdeterminowani docierają w jego progi – często z Japonii (co takiego jest w Japończykach. i. Autorka przeprowadziła się do Paryża. Miał przy tym dużo więcej szczęścia – lub daru przewidywania – niż Mayle. których książki zyskały największe grono czytelników. Tytuł jego pierwszej. Stewart przeprowadził się wraz z żoną do Andaluzji. a w jej pamiętniku znajdziemy elementy znane już z książek Mayle`a: zabawne sytuacje związane z dziwacznymi obyczajami tubylców. podążając za głosem serca. szczególnie Brytyjczykom: żartując sobie zatem z osobliwości charakteru Francuzów czy Hiszpanów autor/autorka nie ryzykuje zarzutów o naśmiewanie się czy traktowanie z góry biedniejszych. zagwarantowały Pod słońcem Toskanii nie tylko międzynarodowy sukces. Brytyjczyk Stephen Clarke dziwactwa Francuzów uczynił głównym motywem swego satyrycznego cyklu. A Parrot in the Pepper Tree i The Almond Blossom Appreciation Society tchnie ciepłem – czy- WOKÓŁ KSIĄŻKI 19 . co zniechęca niektórych jego fanów. Niegdyś członek zespołu Genesis. Jego wspomnienia pt.

a przede wszystkim dlatego. które zebrało dużo pochlebnych recenzji. Paradoksalnie. w najlepszym stylu. Od publikacji Roku w Prowansji upłynęło już dwanaście lat i wiele drzew ścięto na kolejne tomy z gatunku „Mayle tale”. to wystarczający magnes. choć zakochany w Czechach. najbardziej tajemniczych miejsc na naszej planecie – Bhutanu. Said ‘I Do’. W czerwcu tego roku w Wielkiej Brytanii ukazała się książka Amerykanki. ale niezwykłe miejsce. bo Szczygieł. Gottland można jednak podciągnąć pod expat literature.telnik nie ma wątpliwości co do tego. and Found Bliss. Także polscy autorzy próbują swoich sił w tego rodzaju literaturze. O tym. która przeprowadziła się z USA do jednego z najmniej znanych. łabędzie i Big Ben. spędziła także trzy lata pracując w londyńskiej firmie PR. Wikimedia Commons ☞ o angielskim przemyśle PR. zachowuje jednak świeże spojrzenie i dystans cudzoziemca. Autorka mieszkała i studiowała w Londynie. Tytuł pierwszego tomu obiecuje optymistyczny ton i autor tej obietnicy dotrzymuje. jak wielu Brytyjczyków. Lindy Leaming. potrafi się śmiać z samego siebie. tylko takie całkowite zanurzenie się w rzeczywistości innego kraju. można zatem zakładać. Mimo że zaliczana do reportażu i dużo poważniejsza w tonie. przy jednoczesnym dystansie. że autor kocha swą przybraną ojczyznę oraz że ceni i szanuje jej mieszkańców. Ostatnio autobiograficzne historie emigracyjne zataczają coraz szersze kręgi. o stereotypach Anglików o Polakach i Polaków o Anglikach”. 20 . ale nigdy nie ma się poczucia. Karpie. że jest apetyt na literaturę typu „zagranica oczyma Polaka/Polki” świadczy jednak przede wszystkim wielki sukces książki Gottland Mariusza Szczygła. że to humor wymuszony. Stewart pisze z typowo angielskim poczuciem humoru i pod tym względem trzyma się gatunkowej konwencji. których nudzą już kolejne wspomnienia z Francji. jak czasami w przypadku książek Stephena Clarke`a. Married to Bhutan: How One Woman Got Lost. Stewart przyznaje się też do własnej ignorancji oraz naiwności i. zawiera sporo elementów autobiograficznych. by przyciągnąć tych czytelników. w jakim mieszka autorka. Ada Martynowska zadebiutowała powieścią pt. reklamowaną jako „komedia Malownicza wioska prowansalska Ménerbes Fot. że jej dzieło. napisana jest według przyjętej formuły. że mieszkał w tym kraju i mówi po czesku. pozwala pisać o nim i jego mieszkańcach w sposób oryginalny i pozbawiony uprzedzeń.

WOKÓŁ KSIĄŻKI Od pustej kartki do gotowej książki — o pisaniu Tekst: Kamila Kunda Iustracje: Sylwia Pragłowska To potwornie męczące życie – codziennie wpatrywać się w pustą kartkę papieru i być zmuszonym sięgać gdzieś w obłoki. Truman Capote 21 . żeby coś z nich ściągnąć.

a krytycy rozpływali się w zachwytach życie domowe od zawodowego. by nie dzieli z partnerem życiowym. Annie Proulx posiada wielkie rancho w Wyoming w młodości pisał nocą. W 1995 roku tworzyć w kompletnej izolacji. uwaw młodości pisywał w sypialni swego jerozolimskiego żając. który przeprowadzając wywiad z Jonathanem Franzenem nie zapytałby o jego. A potem piję momencie zdecydował. pustym stole. William Dopiero później zaczął szukać ciszy do spokojnej pra. edycji wcześniej napisanych zdań.Nie ma chyba dziennikarza.południem. szedł na krótki spacer. Joy. Toni Morrimieszkania. dziesięć gościopisarzem” i zamieścił jego zdjęcie na okładce (po dzin dziennie. się o poranku z żoną. radykalne warunki. w pewnym kiedy jest jeszcze ciemno. rzadko Początkujących pisarzy.die z kolei preferują pisanie tylko o poranku.rym jego syn Hikari – kompozytor o wybitnej pamięci kumiesięcznych wyjazdów w celu ułaskawienia muzy słuchowej – słucha muzyki. co więcej.mieszkanie do pisania w wiosce nieopodal Jerozolimy. robię sobie kawę o Holocauście i drugiej wojnie światowej.w tym samym miejscu. którzy mają wła. A i tak w 2007. gdzie spędza na pracy sześć godzin każdego dnia. w 2001 roku Korekt. W trakcie zgi zabijają wyobraźnię” – twierdzi. w którym się śpi czy które się ku. najszczęśliwszy jest siedząc w swym przez resztę dnia zwykł oddawać się lekturze książek. inspirował go. Na szczęście wyprowadził się pisze w ciągu dnia. Julio Cortázar więk. miniaturowa kuchnia. Kazuo Ishiguro jest jednym z wielu. Podczas było na osobny pokój do pisania. krzesło. miesięcy przeniósł jakby przychodził do się do Berlina. pierwszą kaniu. by tam biura. z imbrykiem zielonej herbaty Wyłącznie rano lubili też pisać Pablo Neruda i Czesław na dużym. posiada gabinet na drugim piętrze swego domu. Także José Saramago gląda przez okno na rabatki kwiatowe. z pewnością jednak nie stać na kaprysy kil. Większość pisarzy spokój znajduje we własnych do. Podczas pisania autor nosi zatyczki do uszu. w którym znajduje się biuro. David Mitchell przyznaje. iż Miłosz. śmierć – to tylko kilka wybranych katego. „Sprawia mi wielką przyjemność.ukończoną stronę zanim zapadnie zmrok” – mawiał. W nocy pisał James Baldwin i Tom Stoppard. Orhan Pamuk także materac.z żoną do większego domu akurat w tym czasie i stać go by nie było.zen czy Auster. że nie musi pisać w samotności. uznał. Żegnał książkę od wydanych Sprawia mi wielką przyjemność. jak robi się coraz jaśniej”. Niektórzy ustalają sobie dzienny li- WOKÓŁ KSIĄŻKI 22 . w któz końcem. wiązana jest do tworzenia o konkretnej porze dnia.Poza warunkami lokalowymi większość literatów przyszą część Gry w klasy napisał w głośnych kawiarniach. Mario Vargas Llosa i Salman Rushsny gabinet – jego wyłożony jest jasnym drewnem. Natomiast Kenzaburō Ōe przyznaje. o której pisze. Od„Time” uznał Franzena „wielkim amerykańskim powie. że jego „cela” GDY MAM UKOŃCZONĄ STRONĘ po czym wracał do nie jest wystarczająco zanim zapadnie zmrok. w jakich pisze. tego samego mieszkaascetyczna i na osiem [Octavio Paz] nia i siadał do pisania. że nie chce zarzucać sypial. by oddzielić jącego pisarza). potem zmienił styl pracy i zaz olbrzymią biblioteką. a Philip Larkin – wieczorem. Zwykle tworzy w pokoju dziennym. a hałas mu nie przeszkadzał. dwadzieścia pięć minut od domu.ją i obserwuję. Oszukiwał się wtedy pewnym trikiem. Mimo iż nad narodzonym w bólach monumentalnym dziełem. który przyznawał. woda.tąd stara się pisać przede wszystkim tam. natomiast ponieważ ma zwyczaj czytania son natomiast powiedziała magazynowi „Paris Review” książek na temat historii.zabiorą się za inne obowiązki. handel futrami. a wieczorem wstawał są tematycznie: ogień. w której książki posegregowane czynał pisać późnym rankiem. rodeo. że nie należy pracować mający połączenia z internetem i nie posiadający dźwię. że nigdy nie pija kawy. że choć jest w stanie i narzucił cel wypełniania dwóch stron. którzy ledwo wiążą koniec tam pisze. „Domowe rytuały i drobiarozpraszał go żaden niepotrzebny dźwięk. Gdy były gotowe pisać wszędzie. Wielu autorów ni tego typu literaturą. także wynajmują biura. a pisywał dużo w 1993 roku: „Zanim zacznę pracę. Po poFranzen pisze w wynajętym pokoju na Upper East Side wrocie z pracy do domu wieczory poświęca dodatkowej na Manhattanie. nie należy do osób uważających. w którym spał i jadał. podróże od biurka. zanim ce Carol Oates tworząc w swym małym gabinecie spo. pisząc Wolność. Musi być ciemno.zmuszony był pracować w tym samym małym mieszwo opaską. gdy mam rzeką.Styron i Grazia Deledda zaczynali pracę późnym pocy. Octavio Paz mach. Muszą sobie radzić w warunkach. John Banville oraz wspomniani już Franraz pierwszy od dekady dano na okładce fotografię ży. kach papieru w zadymionych i gwarnych kawiarniach. Dziś posiada osobne gdy francuscy egzystencjaliści lubili skrobać na kart. że kofeina zaburza jego rytm pracy. jak. Magazyn część Stambułu. ani wydawania książki raz na dziesięć lat. trawnik i brzeg wypracował sobie przez lata rutynę pisania rannego jeziora.kupił jednak mieszkanie z widokiem na Bosfor i starą stiżem w świecie literackim – jak najbardziej. rii.Joyce Carol Oates. Czy wysiłek się opłacił? Jeśli mierzyć go pre. a żona siedzi na kanapie. domu w hrabstwie Cork. Mieszkając w USA pracy nad Korektami oczy przesłonięte miał dodatko. lampa i komputer. jakie mają. David Grossman wspomina.

że umysł pisarza przy pracy przyshdie przez lata żył w lęku przed potencjalnymi zama. Bywają jednak zapaleńcy. Günter Grass zwykł pisać pięć-siedem stron dziennie i uważał tę liczbę za bardzo niską. Paul Auster pisze zwykle jedną stronę dziennie. dzień po dniu. Piszę w półśnie.i nie zamyka się na całe dnie w domu. co zajmuje mu kilka godzin i wyznaje. w związku z czym nauczył się pisać w dzień i nie Narzucany rygor sprawia. Salman Ru. który w jednym z wywiadów zdradził swoją metodę na wypełnianie stron tekstem (a może należałoby to nazwać brakiem metody?): „Wstaję w nocy około pierwszej.Dickens zaś mawiał. aż mam tego dosyć”. niemalże zahipnotyzowani swą własną pracą. W miarę upływu czasu piję coraz więcej kawy i odzyskuję świadomość. I podobno kochał taki styl pracy. siedemnastej. że pisze dziesięć. jakbym wybudzał się ze śpiączki. że „więcej niż strona dziennie to przypadek szczególny”. Dopiero stosunkowo nad podziw płodni. Simone de Beauvoir lubiła pisać samotnie do trzynastej. dwanaście albo nawet piętnaście godzin bez przerwy. WOKÓŁ KSIĄŻKI 23 . inni narzucają sobie ramy czasowe. pół we śnie służy nie tylko francuskiemu zdobywcy nagrody Goncourtów. chowcami na jego życie za publikację Szatańskich wersetów. Stan pisania pół na jawie. unikającego okna. Georges Simenon potrafił mit słów czy kartek do wypełnienia. potem spotykała się z przyjaciółmi w kawiarni. jego zwolennikiem był także Gustav Flaubert. jeśli chodzi o styl życia prędkość pisania Franzena. gdzie przesiadywała zwykle do ok. Peter Carey mówi. Raymond Carver chwalił się.pomina ten lunatyka. I piszę. że niektórzy pisarze są/byli opuszczać wówczas mieszkania. że pisze trzy godziny dziennie. Rekord Jerzego Kosińskiego to dwadzieścia siedem godzin ciągłego pisania – powstało wówczas dziewiętnaście stron Malowanego ptaka. którzy piszą bez wytchnienia. Podczas gdy asceza nie wpływa na niedawno stał się pewniejszy. Kazuo Ishiguro ma godziny pracy typowego urzędnika – od dziesiątej rano do szóstej wieczorem. po czym szła do Sartre’a i pisała dalej u niego. Mających problem z dotrzymywaniem terminów i samodyscypliną pocieszyć może wyznanie Michela Houellebecqa. do skończenia książki. które podczas edycji autor skrócił do zaledwie jednej strony.

Nieważna była w którym zastanawiałbym się: jaki jest tego sens? Jeśli dla niego sława i prestiż. W wywiadzie dla „Paris Review” w 1983 roku przyznał się. że zaczynała pisać kradnąć godzinę to tu. żadna z jego historyjek nie została do dziś opublikowana. Dorothy Parker o każdej porze i w każdych warunkach: w restauracji. poświęcił im esej w pracy frustracje. że ma listę dwudziestu książek. Tahar Ben Jelloun wyznał się smutny. a zdarza Eco nie cierpi na żaden niepokój podczas pisania. o czwartej ręczne. W każdym razie jakimś sposobem udaje mi się pisać przez mniej więcej cztery godziny dziennie. jestem zawsze bardzo. Confessions of a Young Novelist. gdy miał pomysł na opowiadakiedykolwiek doszedłbym do wniosku. Jack Kerouac prawdopodobnie jednak pobił rekord swoim chwalipięctwem. Alice Munro też przyznaje. jazdą w godzinach szczytu. niemal nic nie skreślając. Rozkręcanie się zabiera mi mnóstwo czasu. Gdy ma lub – rzadziej w dzisiejszych czasach – maszynie do pizły dzień pisze przez trzy godziny. sał. którą pisać. dla których stawianie liter na padzin dziennie. nieco się uspokajam. a życie polega też na zadawaniu się z pra. ale nic innego nie potrafi robić. podobnie jak Alexander McCall Smith.ła przed studentami Columbia University w 2008 roku sać: szedł na spacer. ale każdego ranka wynajdywał wymówki. że przy takim podejściu udaje jej się pisać tak dobre książki. czytał. poświęcam mu uwagę. dwieście opowiadań. opowiedziała o dziesięciu aspek- zaburzało mu to sen. Czyste manucownikami poczty. który się tra. Eco od przyjętej rutyny.pisać jedną książkę przez zaledwie dwa tygodnie – konsekwentnie płodził jeden rozdział dziennie. KTÓRE I TAK BĘDĘ TEMPEROWAŁ ścia i podczas gdy ino dziewiątej wieczorem nych przepełnia raaż nic z nich nie zostanie i niezmiernie rzadko dość. Potem zwykle do pisania. to tam. Haruki Murakami akt pisania. Orhan Pamuk porównuje swój stan. któremu napisanie Finnegans Wake zajęło dwadzieścia pięć lat. wyznawała. rzucał wszystko. niem się z codziennością. Nie lubił pisać w nocy. ogłaszając wszem i wobec w 1941 roku. Słucha muzyki. które cieszy się na nadbiega przez dziesięć kilometrów (więcej jeśli trenuje do chodzące godziny spędzone wśród zabawek. bez którego nie można żyć. że mógłby pisać i dziesięć go. Pozazdrościć. Ewidentnie szybkość pisania nie równa się wysokiej jakości. aż nic z nich nie zostanie. wa na papier. Umberto maratonu) albo przepływa półtora kilometra. że w ciągu ośmiu tygodni udało mu się napisać ok. Potrafił pisać Pisanie sprawia wielu pisarzom ból. że wszyscy pisarze kochają własną David Mitchell twierdzi. Truman Capote także szczerze głosił.” WOKÓŁ KSIĄŻKI 24 . a chcąc być dobrym pierze czy wystukiwanie ich na klawiaturze komputera ojcem nie może poświęcać się pracy za bardzo. że napisanie jednej opowieści zajmuje jej samolocie. „Kiedy rozpoczynam mój dzień pracy. między zmianą pieluchy a gotowaniem kolacji. Na przeciwnym biegunie umieścić można np. ale ma dwoje dzieci.Jak piszę w zbiorze O literaturze.pracę. Zasię. gdy zasiada rano i pracuje przez pięć lub sześć godzin. Zasiadał do biur. który porównywał pisanie do bicia serca. Kiedy już zacznę pracować. kiedy postawią [Truman Capote] dopuszcza odstępstwa ostatnią kropkę. chobiurka w pełni szczędzi spać codziennie OŁÓWKÓW. Uwielbia ponadto mówić i pisać o własnej kiedyś odnośnie rozpraszania uwagi: „Przeszkadzają mi twórczości i samym procesie pisania. które i tak będę temperował na nowo. Stale muszę mieć pięćset zatemperowanych ołówków. dopiero wtedy robi W zdrowym ciele zdrowy duch. podczas nocnych spacerów po Manhattanie aż sześć miesięcy.sania sprawiało rozkosz. siadał i pizbędna. Italo Calvino uważał się za dziennego pisa. czas. ale to bardzo zdenerwowany. ale nawet gdy już udało mu się wybrać. Co pochłania pisarzy w czasie wolnym od pracy? Jhumpa Lahiri zajmuje się domem i wychowuje dzieci i otwarcie wyznaje: „Pisanie jest na samym końcu moich priorytetów. jak już uporam się ze wszystkim innym”. który wygłosirza. a pisał od 5:30 do 12:30. codzienne obowiązki. Jednak nie da się w Wielkiej Brytanii wydana jego nowa książka o pisaniu pisać nie żyjąc. drobne strapienia. zmierza. Nadżib Mafuz uwielbiał sam duktywny – nawet sześć czy siedem. że robi jedno i druStale muszę mieć pięćset zatemperowanych siada codziennie do gie. praca posuwała się niezmiernie wolno i z dużym trudem. niedawno też została ci na biurokracji. a potem przelewał słomi w pracy to byłby brak nadziei – osiągnięcie punktu. Co by naprawdę przeszkodziło tworzył książki w swej głowie. bo Eseje okolicznościowe. John Banville nie mógłby nie pisać. Zrywał się o 4:30 rano.i czytaniu. że literatura jest nie (a stworzył ich setki). że nienawidzi pisania. Jamesa Joyce’a. wolno i z wysiłkiem. co pozwoli mi oderwać się od pisania. zasiadanie o poranku do biurka i pisanie odwstaje. czy Paryżu.i który znajduje się w zbiorze Jak zmieniałam zdanie: ka po południu i pisał mało. do stanu dziecka. które chciałby napisać. a gdy wyjątkowo pro. zawsze jednak znajdę coś. by nie pi. po gazetę. Podobnie Jerzy Kosiński. Ale są wyjątki. Ubóstwiał pisanie. ale nienawidzi swoich książek i uważa własną pisaninę za żenującą. przestałbym pisać”.skrypty zawsze miał Julio Cortázar.Zadie Smith w rewelacyjnym wykładzie. Jak widać to mit.

że jest idealna i może przejść dalej. gdy mógł on pisać wyłącznie do piosenki Mambo No. by w każdej chwili móc zanotować pomysł. Fetyszyzuje narzędzia i żartuje. był Friedrich Nietzsche. Marilynne Robinson ubiera się – jak to sama określiła kiedyś – „jak włóczęga”. Rushdie przyznają. jest kwestią szaledziś można je kunie był jednak z niego zadowolony i wrócił do pióra. któremu pisarka lubi oddawać jednak jednej skutecznej recepty na właściwe podejście się. Innych mobilizuje do pracy starannie wybrana garderoba. Wówczas pierwsza strona zostaje wydrukowana i nie ma mowy o żadnych zmianach na niej. BYŁ FRYDERYK NIETZSCHE.K. planując napisanie nowej książki (jej ulubione note. WOKÓŁ KSIĄŻKI Miłość Trumana Capote’a do przyborów piśmienniczych i Dona DeLillo do notowania podziela Hilary Mantel. Philip Roth ma na do używania lupy. co jest niezmiernie rzadkie i – jak sam przyznaje – ryzykowne. że skoro J. którą w pewnym wywiadzie wyjawił Stephen King.pytanie”. szczególnie w obcym mieście. Remington był powszechnie preferowaną marką. David znaleźć metodę. Lubi zapisywać w nich wieści. zbuntowała się i zażądała zmiany. Truman Capote pisywał w łóżku. przez wiele lat nieodłączne narzędzie pracy pisarza. Wielu innych pisarzy przyznaje się do ciągłego zapisywania myśli i obserwacji w notesach. Tak długo będzie cyzelował pierwszą stronę książki. to czego naprawdę chce się therland. jakby ten był człowiekiem z krwi i kości. by swym wynalazkiem pomóc głuchoniemym. który zamienił pióro na długopis Hemingwaya i ChaStyl pracy pisarza twina. starając się używania Moleskine’ów dziś przyznaje się m. Jakkolwiek interesujące są intymne szczegóły podobno tak fatalny charakter pisma. podobnie jak Salman Rushdie czy Paul Bowles. Mitchell. 25 . pisze on list do bohatera. który zamienił pióro na dowiedzieć. pytając go o przyczyny takiego. Don DeLillo z łatwością łączy jeden styl z drugim. napisałem w łóżku”. czy wieczorem. Ian Fleming natomiast używał pozłacanej maszyny Royal. m. a nie innego zachowania i o zakamarki jego umysłu. Wszystkie zwierzenia jednak może przyćmić anegdotka. Tennessee Williams oraz William Faulkner. pić w niemal każPoczątkujący litedej brytyjskiej księgarni i sklepie papierniczym i każdy może je mieć. Nigdy nie stworzył planu żadnej ze swych powieści.in. pierwszym pisarzem. Wracając do Mantel – Rowling napisała Harry’ego Pottera w kawiarni i zarobiła kupowanie notesów. m.o jego zwyczaje i styl pracy. którą zało. zasłyszane zdanie czy zarys potencjalnej postaci. a miał światowej. Do raci lubią wyłapywać wszystkie ciekawostki. iż używane były przez Pierwszym pisarzem. który przyjdzie mu do głowy. żył pan Hansen. że lubią pisać w piżamie. to odpowiedzieć sobie na pytanie: Czy on jest długopis. dopóki nie miał na sobie czystej koszuli. Tworząc w ten sposób posuwa swoją pracę do przodu w iście żółwim tempie.in. Jeśli chodzi zaś o maszyny do pisania. I co z tego.in.tach pisania. Śmieje się też z mitu notesów Moleskine. robi wielkie wrażenie. John Su. w domu czy w kawiarni notes otworzy on pozostaje otwarty. Na Remingtonie pisali m. aż żona słysząc tygodniami przez kilka godzin dziennie ten sam utwór. Jak ten temat swoje zdanie: „Kiedy jeden pisarz pyta drugiego podaje autor książki Curiosities of Literature. Był okres. Gdy do Davida Grossmana nie chce przyjść wena twórcza. Paul Theroux czy David Grossman. zresztą niektórzy. to może mnie też się uda?). aż uzna. Julian Barnes ma zwyczaj pisania w poranki bożonarodzeniowe. którą po wielu latach znaleźć będzie można wspouwagi. W jednym z esejów dla brytyjskiej gazety „The Guardian” zwierzyła się. Kupił on w 1882 roku tak szalony jak ja? Ja nie muszę znaleźć odpowiedzi na to za sumę 375 marek długopis firmy Hansen. zainspirowani jednym słowem czy obrazem) i mikromenedżerów (zaczynających od początku i wolno posuwających się do przodu bez pomysłu na ciąg dalszy). by odcyfrować własne bazgroły.mnianą w leksykonie najważniejszych książek literatury mencie. co biorąc pod uwagę ich rozmiar. John Keats podobno nie mógł pisać. George Orwell. nie indywidualną. który powiedział kiedyś: „95% tego. że przyznawał się dotyczące stawiania słowa za słowem. jak np. która stanowi namiastkę szykowania się do pracy.na nim miliony funtów.do pracy pisarskiej ani przepisu na sposób tworzenia posy to skoroszyty spięte spiralą). Italo Calvino całe książki pisywał ręcznie. że w dzisiejszych czasach odpowiedź autora na pytanie „jak pisze” często sprowadza się do opowiedzenia się za pecetem albo Mac’iem. Nie ma nowi przyjemny rytuał. które przychodzą jej do głowy w dowolnym mo. 5 Lou Begi. mówiąc: „Używam ich dlatego. Nigdy też nie zmienia tego. co zapisał wcześniej. Natomiast Javier Mariás nie tworzy nigdy żadnych notatek. że uwielbia spędzać godziny z katalogiem produktów biurowych. co napisałem. Niektórzy pisarze mogą pochwalić się mniej lub bardziej oryginalnymi rytuałami. Nie rozstaje się natomiast z notatnikiem i ołówkiem. których producenci wciąż podkreślają. Nietzsche nie był jednak zadowolony z innowacyjnego gadżetu i po krótkiej przygodzie z nim powrócił do pióra. która sprzedana została na aukcji zorganizowanej przez dom aukcyjny Christie’s w 1995 roku za sumę £56 250. ma tendencję do zamykania się”. o podziale pisarzy na makroplanistów (którzy robią mnóstwo notatek i zaczynają często pisać powieść od środka. Większość notesów na rogu (gdzieś w tyle głowy kołacze myśl. Agatha Christie. sta.in. która będzie skuteczna dla nich samych. szwedzki pastor. że gdy się taki Czy pisać rano.

że mimo tłumu turystów przeciskających się we wszystkich mniejszych i trochę większych zaułkach miasta. Na pewno nie jest to praca pochłaniająca czas organizatorów tylko przez kilka tygodni.SPOTKANIE Z AUTOREM Międzynarodowy Festiwal Książki w Edynburgu – tygiel stylów literackich i kultur Fringe Festiwal i Międzynarodowy Festiwal Książki w Edynburgu wtopiły się w pejzaż i klimat miasta do tego stopnia. A łatwymi te zawody na pewno nie są. Canongate i Rose. każdy z utęsknieniem wyczekuje sierpnia. uzgadnia i rozmyśla nad tematem przewodnim imprezy. Dlaczego więc zarówno oni. które na ponad dwa tygodnie zamienia się w eleganckie „pole namiotowe”. które każdego roku urastają do rangi scen teatralnych. dzwoni. niebiesko-zielony napis zaprasza w progi kompleksu płóciennych namiotów. jak i turyści. wyposażone w kanapy skórzane i wygodne krzesła. dociera się w końcu do miejsca. kultury i sztuki. To jest właśnie Charlotte Square. Przy pomocy szesnastu osób przez cały rok planuje. Tekst i fotografie Renata Długołęcka W tym roku Festiwal Książki odbywał się pod patronatem dziennika „The Guardian”. To zajęcie na cały 26 . Na nich literaci i dziennikarze stają w szranki ze słowem pisanym i drukowanym. nie mieliby czerpać z zasobów festiwalowych tak bardzo. jak to tylko możliwe? Zachłystując się oferowanymi dobrami. poczytać książki i mile spędzić czas w oczekiwaniu na spotkanie z ulubionym pisarzem. Ogromny. przemierzając ulice High. Dziennikarz jest główną osobą zajmującą się stroną logistyczną i organizacyjną przedsięwzięcia. W Edynburgu te wszystkie skarby darowane są mieszkańcom przez cały rok. na których każdy może usiąść. która podawana jest nagle i ze zdwojoną energią przez ludzi pragnących zaszczepić w przyjezdnych zamiłowanie do książki. a dyrektorem całego przedsięwzięcia był Nick Barley. Miesiąc ten utożsamia się w stolicy Szkocji ze zwielokrotnioną dawką kultury. braku swobody ruchu i precyzyjnego podziwiania detali Nowego i mrocznych uliczek Starego Miasta.

Byatt. którzy od rana do wieczora. usytuowane są w sąsiedztwie. które mają być rozrywką tylko dla nich i organizowane są z myślą o nich. sprzedawalność biletów spadła tylko z 76% do 73%. przez wszystkie dni gościli w ośmiu ogromnych namiotach. I mimo tego. których miało się ochotę zobaczyć. że powrócą oni w kolejnych latach. ubiegłego wieku. Bo niewątpliwie wielkim fenomenem XXI wieku jest fakt. także dzieci zapraszane są do uczestnictwa w Festisię strugi deszczu. ale to ta przeznaczona dla młodszych jest barwniejsza. które są centralnymi miejscami spotkań z pisarzami podpisującymi książki. bardziej kolorowa i słoneczna. że wbrew pozorom Festiwal Książki to nie tylko wypełnienie ludźmi ośmiu namiotów i zapełnienie krzeseł w taki sposób. „Jeśli ktoś uważa. aby nie świeciły one pustką. Ponad Tahmima Anam i Hanah Al-Shaykh dwieście tysięcy osób odwiedziło imprezę. Na wszystkie zapraszani są pisarze. jeśli goszczą oni w tym samym czasie. można stwierdzić. a o płócienne dachy namiotów z wdziękiem świeciła pustkami. skórzane. że książka na Wyspach Brytyjskich umarła.Nick Barley mówił w jednym z wywiadów. Do Edynburga na niecałe trzy tygodnie festiwalowego szaleństwa przybyło ośmiuset autorów.walu. jakie odnoszą „spotkania na żywo z literaturą”. które pochłaniają czas ludzi” – twierdzi Nick Barley. I tak było niezmiennie przez ponad oblężenie. niczym Feniks z popiołów i dziś nie zagrażają jego popularności kryzys ekonomiczny. że czytelnictwo. Dwie księgarnie. ☞ ☞ nia z pisarzami. miała do zaoferowania kupującym ponad osiem tysięcy ty- Stephen Kelman i Faïza Guène 27 . Wybranie spośród natłoku nazwisk tych. liczba odbywających się festiwali jest potwierdzeniem tego. Mimo najgorszej pogody w historii Festiwalu i odczuwalnych skutków kryzysu ekonomicznego. ani też niekorzystna pogoda. To także zapewnienie ludziom intelektualnej rozrywki. Każdego roku dzieciaki mają własne spotkadwa tygodnie.S. jest jedną z nadrzędnych spraw. z innego można było wyłapać głos Adama Michnika. Bo jak można pogodzić ze sobą chęć posłuchania Steve`a Sema-Sandberga. czekoladowe kanapy zanurzy. Większość miast i miasteczek ma swój festiwal. w Wielkiej Brytanii odbywały się tylko trzy festiwale i nikt nie uwierzyłby wówczas. a nie o dorosłych. I można by poetat. tematycznie ułożonych spotkań. Kiedy z jednego namiotu było słychać salwy oklasków. Różnorodność nazwisk i wydarzeń kulturalnych przyprawiała o zawrót głowy. Michaela Ondaatje i Gao Xingjia- na. w sąsiadujących namiotach? Trzeba było rezygnować z niekłamanym żalem ze spotkań z Jo Nesbø czy Hishamem Matarem i mieć nadzieję. stanowiło nie lada problem i było wyzwaniem logistycznym. można było poczytać nowo nabyte egzemplarze. z sąsiedniego wychodziła publiczność po spotkaniu z Colinem Thubronem. którzy są znani i lubiani przez rzesze i pokolenia czytelników. Kiedy Festiwal Książki powstał na początku lat 80. że w 2011 roku takich imprez będzie około czterystu. Główna księgarnia. pisanie książek i publikowanie ich. odrębną księgarnię i imprezy. gdyby ktoś przepowiedział. iż książki pełnią ważną funkcję w naszym życiu i przyglądając się sukcesom. Imprezy odbywały się jednocześnie we wszystkich miejscach. że długo jeszcze będą pełnić. Trzeba przyznać. iż Festiwal powstał są mocno naciągane”. Kiedy przed kolejnym wejściem ustawiała się kolejka oczekująca na spotkanie z A. to w ciągu dnia przeżywała prawdziwe bębniły krople deszczu. skłonienie biorących w imprezie osób do refleksji i próba odpowiedzi na nurtujące nas pytania. który jest przygotowywany z nie mniejszą pieczołowitością i starannością niż ten największy. że dziecięca księgarnia o godzinie 21:00 ły się w błocie. Równolegle do imprez kulturalnych proponowanych doroW tym roku przez cały czas trwania imprezy z nieba lały słym. którego efekt końcowy udaje się zmieścić w szesnastu wtórzyć za Markiem Twainem: „Przekazy o śmierci książki sierpniowych dniach. gdzie przy zapachach świeżo zmielonej kawy.

a tych wydarzeń w tym roku było siedemset pięćdziesiąt (włączając także te zorganizowane dla dzieci). w których jest głównym gościem. jak o nim żartobliwie mawiają czytelnicy. W ciągu dwóch tygodni istnienia „księgarni pod namiotem” sprzedano w niej sześćdziesiąt tysięcy książek. ponieważ jest gospodarzem imprezy. Wszystkie związane były ze spotkaniami z pisarzami. „Żyjemy w czasach zdominowanych przez rewolucje. Wszystkie nabytki pakowane były w płócienne. wydaje swoje książki w postaci audiobooków. dziennikarz prowadzący jedno ze spotkań. Pomiędzy podróżami. o ostatniej części The No. co jest porównywalne z księgarnią średnich rozmiarów. Zmęczenie można było zauważyć. więc właśnie rewolucja. poza namioty festiwalowe. Alexander McCall Smith już za życia stał się ikoną szkockiej literatury i zajął w niej miejsce. Wyodrębniono kilka podtematow. Prawdziwy człowiek renesansu. którym obaj tryskali i niekończące się pokłady energii. w których można nabyć literaturę lokalną. Oczekiwany z ogromnym zniecierpliwieniem Andrzej Sta- 28 . Czesław Miłosz nazwany przez organizatorów „największym europejskim poetą żyjącym w jego czasach”. co jest bardzo rzadko spotykane – podpisywali godzinami książki. Niekwestionowanymi bohaterami imprez byli Alexander McCall Smith i Ian Rankin. wysyłać czytelnikom książki. będzie tematem przewodnim Festiwalu w 2011 roku” – powiedział kilkanaście miesięcy przed datą otwarcia kolejnej imprezy. Każdego roku wydziela się część księgarni. kryminałów. którą emanowali. „Najbardziej znany żyjący Szkot” – tak powiedział o nim Jamie Jauncey. dyskusjami nad utworzeniem gobelinów. sprawiały. to wydarzenie niezapomniane. którzy zdominowali tę sekcję Festiwalu w bieżącym roku. W tej części można było wysłuchać dyskusji o twórcach. I żadne nie jest takie samo.Alexander McCall Smith kilkakrotnie gościł na Festiwalu. ekologiczne torby z zielonym logo Festiwalu. aby przystanąć przed kolejnymi półkami wypełnionymi do granicy możliwości literaturą szkocką i tą pisaną w języku galeackim. Udział w spotkaniach. niezwykle szarmanccy i traktujący czytelników z niebywałym szacunkiem i atencją. że nie zwracało się uwagi na nieistotne detale. rozumiana w różny sposób. Od opowieści przechodziło się do literatury faktu. Sorley MacLean – najwybitniejszy pisarz tworzący w języku galeackim. których mieli być gośćmi. które przedstawiałyby historię Szkocji począwszy od Epoki Żelaza. znajduje czas. pisaną w języku szkockim lub galeackim. który zostanie przedstawiony i poruszony przez prowadzących. niczym stworzony przez niego książkowy Bertie. Dla czytelników jest symbolem prawdy i uczciwości. aby udzielać wywiadów.1 Ladies’ Detective Agency i Corduroy Mansions. tułów. Książki ułożono na regałach tematycznie. Z niezwykłą cierpliwością – stojąc. pisze dla dorosłych i dzieci. którzy przyczynili się do zmiany wizerunku literatury. a jednym z nich były „Legendy współczesnej literatury”. jak poprzednie. gromadzili wokół siebie tłumy ludzi w różnym wieku i różnej narodowości. Samuel Beckett i James Joyce oraz JG Ballard i WG Sebald. których wybrano do spotkań z czytelnikami w ramach tematu: „Europa w nowej erze” można było posłuchać Adama Michnika czy Adama Zagajewskiego. Opowiadał o najnowszej książce z serii 44 Scotland Street – Bertie Plays the Blues. Szkocja ma niewątpliwie uprzywilejowaną pozycję podczas Festiwalu. spotykać się z nimi i przekształcać swe powieści na potrzeby teatru czy radia. Udziela się na twitterze. Nick Barley zawsze stara się uporządkować spotkania pod kątem tematu. SPOTKANIE Z AUTOREM ☞ Alexander McCall Smith Pracując nad kolejną edycją edynburskiego Festiwalu. cieszący się ogromną popularnością w kraju. książek podróżniczych. którą dziś się zachwycamy. Przed spotkaniami. Niezmiernie kulturalni. popularną na Hebrydach lub Szetlandach. Człowiek-maszyna. Kolejka do kasy o każdej porze dnia nie miała końca. ale niezwykłe poczucie humoru. nie wykazując najmniejszych oznak zniecierpliwienia i znużenia. to pisarze. zakręcające często na ulicę George. Spośród pisarzy. na współczesności kończąc. promocjami książek. które w pełni mu się należy. ustawiały się chyba najdłuższe kolejki. Pielęgnuje język szkocki i angażuje się w projekty artystyczne o zasięgu światowym.

siuk nie przybył, spotkanie zostało odwołane. Kolejne spotkania tematyczne: „Żyjące legendy”, czy „Indie: rosnąca potęga” także cieszyły się ogromnym zainteresowaniem. Jednak zdecydowanie największym sukcesem były spotkania z pisarzami, którzy nominowani zostali do „Newton First Book Award 2011”. Do nagrody nominowani są pisarze-debiutanci, którzy piszą w języku angielskim, bądź ci, których książki po raz pierwszy zostały w tym języku wydane. Wśród prawie pięćdziesięciu nazwisk swe miejsce znaleźli: AD Miller, Stephen Kelman, Nicol Ljubić, Mirza Waheed, Steve Sem-Sandberg, Chan Koonchung, Steven Amsterdam, Shehryar Fazli, o których na pewno będzie głośno w świecie literackim. Kto będzie wielkim wygranym, zależy od czytelników. To oni głosują i wybierają książkę, która według nich powinna zostać uznana za najlepszą. Festiwal jest okazją do spotkania z autorami i zapoznania się z ich twórczością. Spotkanie z Faïzą Guène i Stephenem Kelmanem prowadzone było przez energiczną tłumaczkę ostatniej książki Guène – Bar Balto – Sarah Ardizzone. Jako że Pigeon English, debiut pisarski Kelmana, nominowany został do The Man Booker Prize i Newton First Book Award na spotkaniu było dosyć tłoczno i nie zapowiadało się, że ktokolwiek

z siedzących będzie mieć okazję do zatrzymania wzroku na jakimkolwiek opustoszałym krześle. Niezwykle skromny i sympatyczny pisarz oraz francuska autorka kilku już wydanych książek, z otwartością przedstawili swe najnowsze powieści i odpowiadali na pytania publiczności. Pigeon English to powieść o prostej konstrukcji, przystępnym temacie a także, jak mogłoby się zdawać, znajomych bohaterach. Chłopców do złudzenia podobnych do Harrisona Opoku, jedenastoletniego emigranta z Gwinei, można spotkać w prawie każdej angielskiej dzielnicy, która daje schronienie azylantom politycznym. W takim miejscu, wypełnionym po brzegi mieszkaniami socjalnymi, gdzie jeden dzień jest łudząco podobny do drugiego, Kelman osadził akcję książki, która nabiera nieprawdopodobnej szybkości i rozpędu. Pisarz urodził się i wychował w Luton, traktowanym często jako niechciane przedmieście Londynu. Tam spędził dzieciństwo, dorastał i tam także poznał swoją żonę, której rodzice przybyli do Anglii z Pakistanu. Otoczony przybyszami z Jamajki i Bangladeszu starał się z nimi zaprzyjaźnić, zrozumieć ich potrzeby i oczekiwania. Każdego dnia obserwował przemoc dzieciaków przeciwko ich rówieśnikom, która narastała na ulicach Luton. Własne przeżycia z wczesnej młodości opisał w książce. Pigeon English jest opowieścią

W centrum festiwalowym


29

Faïza Guène, przeurocza młoda osoba, która urodą przypomina kobiety urodzone w Afryce Północnej, przyjechała do Edynburga z niewielkiej miejscowości francuskiej – Bobigny. Córka emigrantów z Algierii, przy pomocy tłumaczki, Sarah Ardizzone, która przez kilka lat żyła w Marsylii w algierskiej dzielnicy, radziła sobie doskonale, tłumacząc czytelnikom genezę swej ostatniej książki pt. Bar Balto. Akcja powieści dzieje się na wsi, a charaktery bohaterów zostały zuniwersalizowane po to, aby każdy czytający mógł się z nimi utożsamić. Guène miała 17 lat, kiedy napisała pierwszą książkę. Nie chciała jej wydać i nie wierzyła, że kiedykolwiek jej marzenie mogłoby się spełnić. Kiedy Just Like Tomorrow sprzedało się w 360 tysiącach egzemplarzy autorka przeliczała ilość egzemplarzy na klasy szkolne wypełnione uczniami. Niebywale popularna wśród młodzieży francuskiej, wplatająca w tekst książki słownictwo slangowe, które zna z przedmieść Paryża i Marsylii, a z którymi tłumaczka miała największy kłopot w trakcie pracy nad książkami, prosto i klarownie opowiadała o swym dzieciństwie na prowincji Francji, o braku perspektyw, przemocy wśród młodzieży i dzieci, straconych złudzeniach. Przeprowadzki z wioski do miasta nie traktuje jako ucieczki, jak zasugerowała jedna z osób zadających pytania. Mała, niezwykła wioska ją ukształtowała, a fakt, iż odniosła sukces literacki, nigdy nie stanowił impulsu do zmiany miejsca zamieszkania. Gdyby każdy człowiek, który osiągnął w życiu zamierzone cele w ten sposób postępował, to, według Faïzy Guène, prowincja byłaby wypełniona nieudacznikami, ludźmi, którzy do niczego w życiu się nie nadają. A tak przecież nie jest. Spotkanie z francuską pisarką i Stephenem Kelmanem nabrało specyficznego charakteru, kiedy przypomnieli oni o zamieszkach, które kilkanaście dni wcześniej miały miejsce w Londynie i kilku innych angielskich miastach. Oboje wywodzą się ze środowisk, gdzie młodzież nie widzi perspektyw na rozwój i realizację zawodową. Jednak jak widać na ich przykładach wiele można osiągnąć pracą i konsekwencją. Jeśli ktoś chciał wyrwać się tematycznie z kręgu Wysp Brytyjskich, mógł uczestniczyć w spotkaniu z Gao Xingjianem – chińskim noblistą mieszkającym we Francji, Hari Kunzru – pisarzem angielskim, którego korzenie sięgają daleko na wschód, do Indii, Hishamem Matarem – libijskim pisarzem, który przyjechał do Edynburga promować swoją najnowszą powieść, Anatomy of Disappearance. Z Libanu z kolei

przepełnioną dużą dawką humoru. Harrison Opoku jest przecież zwykłym dzieckiem, obserwującym gołębie przylatujące na balkon, ale z drugiej strony uczy się nowego, obcego otoczenia, stara się z nim poznać i polubić. Kelman, odpowiadając na pytanie dotyczące genezy tytułu, stwierdził, że w XXI wieku powszechność gołębi jest porównywalna z liczbą emigrantów w każdym kraju. I jedni, i drudzy mieszkają wszędzie tam, gdzie są ludzie. Tylko od nas zależy, czy ich zaakceptujemy i przyjmiemy do lokalnych społeczności.

SPOTKANIE Z AUTOREM

pochodzi Hanan Al-Shaykh, obecnie mieszkająca w Londynie. Wielu czytelników zostało zauroczonych jej ostatnią książką, One Thousand and One Nights. Jest to przetworzenie historii Szeherezady, które z perspektywy XXI wieku brzmiały przestarzale, a język stał się archaiczny i nieczytelny dla współczesnego czytelnika. Hanan Al-Shaykh nie jest typową Libanką, wywodzącą się z rodziny muzułmańskiej. Ubrana w niedługą, kremową, koronkową sukienkę i buty na obcasie zdawała się być przeciwieństwem Tahminy Anam, która ubrana w sari promiennie uśmiechała się do ludzi zebranych w namiocie festiwalowym. Autorkę One Thousand and One Nights można z całą pewnością nazwać kobietą wyzwoloną i feministką, która oddana całym sercem sprawie kraju, z którego pochodzi, nie boi się zwracać uwagi na seksualną stronę natury kobiety i potrzeby jej ciała. Bez skrępowania pisze o waginie w baśniach Szeherezady, wspomina o seksualnej sile, którą posiadają kobiety i o wiedzy, dzięki której mogą wiele osiągnąć. Hanan Al-Shaykh, córka niepiśmiennej, wiejskiej kobiety osiągnęła w życiu naprawdę wiele. Pisze sztuki teatralne, książki w języku arabskim, adaptacje radiowe swoich powieści. W The Locust and the Bird nawiązuje do historii własnej matki. W wieku 12 lat, po śmierci siostry, została ona wydana za mąż, za szwagra, któremu sprzedano ją za dziesięć monet. Po kilku latach uciekła na południe Libanu, aby tam odnaleźć względne szczęście i spokój. Uczestnicząc w Festiwalu nie można było pominąć spotkania z Kamilą Shamsie, dorównującą w Wielkiej Brytanii popularnością Benowi Okri, który również w tym roku do stolicy Szkocji zawitał. Promocja Offence, The Muslim Case przebiegała w niezwykle przyjemnej atmosferze. Dzieląc się z dziennikarzem Royem Crossem i Shehryarem Fazli, (drugim pisarzem, który w spotkaniu uczestniczył)

Mirza Waheed, Raul Battacharya

30

spostrzeżeniami dotyczącymi współczesnego świata muzułmańskiego, Pakistanu, przemocy i sytuacji politycznej na Bliskim Wschodzie, Shamsie wyjaśniała publiczności genezę powstania jej najnowszej książki. Offence, The Muslim Case wydana została w Kalkucie. Książka Shamsie to analiza ekstremistycznej postawy muzułmanów, uwarunkowań politycznych, religijnych i społecznych, w których ideologia się kształtuje. Pisarka dużo mówiła o obecnej sytuacji politycznej w Pakistanie. Liczba broni, która pojawia się na ulicach kraju przewyższa często liczbę mieszkańców miast. Polityka i przemoc dezorganizuje życie religijne i kulturalne. Łatwiej jest napisać książkę w języku angielskim, który używany jest przez mniejszą liczbę ludzi, aniżeli w urdu, którym posługują się m.in. ekstremiści. Zarówno Shamsie, jak i Shehryar Fazli uważają, że w XXI wieku w Pakistanie nie broń, a słowo pisane, jest drogą do przywrócenia równowagi w kraju. Bezpieczniej jest, według nich, walczyć przy pomocy książki, niż na ulicach miast. Kamila Shamsie pisze w języku angielskim. Dzięki temu nie jest ścigana przez poszczególne frakcje polityczne w Pakistanie, a jej książki docierają do szerszego grona czytelników na całym świecie.

SPOTKANIE Z AUTOREM

Wędrując zalanymi przez deszcz ścieżkami festiwalowego pola namiotowego, można było wstąpić do jednej z trzech kawiarenek na aromatyczną kawę, zatonąć w lawinie książek, potknąć się o długie kolejki oczekujących na spotkanie z pisarzami lub udać się na krótką wyprawę do świata czarnoksiężników i czarownic. Tak było na spotkaniu z Susan Fletcher i Sjónem, którzy opowiadali o swych najnowszych dziełach: Corrag, powieści opisującej masakrę klanu McDonald w szkockiej Glen Coe i nieszczęśliwe życie czarownicy, która pojawiła się w złym dla niej miejscu i czasie, oraz From the Mouth of the Whale. Ostatni tytuł to historia Jonasa Palmasona, islandzkiego naukowca, który kolekcjonując rośliny i przemierzając wybrzeże wyspy zostaje posądzony o uprawianie czarów i osądzony przez lokalny magistrat. Jak przystało na niezwykle otwarty, skłonny do rozmyślań i filozofowania umysł, Sjón przepięknie opowiadał o książce i Islandii. Pisarz zwrócił uwagę na utratę kontaktu człowieka z naturą. Według niego magia tkwi w każdym z nas. Nie trzeba biec przed siebie po to, aby zdobyć to, o czym się marzy. Wszystko mamy w zasięgu ręki, wokół nas. Magia Jonasa Palmasona nie jest rzeczą nadprzyrodzoną, ona jest w nas. Musimy tylko poczuć się częścią natury, świata sklasyfikowanego przez Linneusza, usłyszeć zew przyrody i zrozumieć otaczający nas świat. Na Islandii, po reformacji, to głównie mężczyźni byli posądzani o uprawianie czarnej magii. Tylko dwadzieścia cztery czarownice spalono na stosie w długiej i zawiłej historii wyspy. Czarnoksięstwo utożsamiano z siłą i polityką, dlatego przeważnie męska część populacji trafiała do więzień i została skazywana na śmierć. Po spotkaniu, którego Sjón został niekwestionowanym bohaterem, kilkadziesiąt osób stało w kolejce, aby poroz-

Kamila Shamsie

mawiać z pisarzem i powoli przenieść się z islandzkiego 1635 roku do roku 2011.

Podczas Festiwalu uczestniczący w nim ludzie znajdowali w różnych miejscach i porach dnia rzeźby pozostawione przez nieznanego autora. Przyczepiono do nich kartki, na których można było przeczytać: „To dla ludzi, którzy wnoszą wkład w rozwój bibliotek, festiwali literackich”. Jedna z takich rzeźb została nawet przesłana do Urzędu Miasta. Organizatorzy imprezy postanowili pozostawić je w miejscach, w których zostały znalezione, jako symbol książki, festiwalu i literatury. Widocznie nie bez powodu Edynburg w 2004 roku został uznany po raz pierwszy przez UNESCO za Miasto-Symbol Literatury. Wracając Charlotte Square można przejść obok ogromnego pomnika Waltera Scotta, domu Roberta Louisa Stevensona lub Charlesa Dickensa. Później odpocząć przy wiktoriańskiej rezydencji J.K. Rowling lub przejść przez ulicę, gdzie Inspektor Rebus Iana Rankina rozwikłał kolejną detektywistyczną zagadkę. Przy jednej z papierowych rzeźb znaleziono następujący wstęp do baśni: „Dawno, dawno temu była sobie książka. W książce było gniazdo. W gnieździe było jajko, a w jajku był smok. Smok opowiedział historię, która była zaczątkiem powstania Festiwalu Literackiego w Edynburgu”. Mieszkańcy stolicy Szkocji w to wierzą. Wierzą też, że kolejny Festiwal, w 2012 roku, będzie jeszcze ciekawszy i dostarczy wszystkim wielu pozytywnych wrażeń.

31

w ciepłej sadzawce swojej krainy cieni? Na pewno nie. i spędzałam dłu- Czasem ktoś nosi te obrazy w pamięci. Choć pisarz każdego dnia przez wiele lat miał ten widok przed oczyma. Allan Stephenson ☞ 32 . oglądane wielokrotnie. nazywaną powszechnie „żyłką podróżnika”? SUBIEKTYWNY PUNKT WIDZENIA gie godziny analizując ich najdrobniejsze szczegóły. co znane i oswojone. wyznaczanym na ogół przez kilka domów i ulic. by go poszukać – dopiero na prośbę ukochanej. Odbyta przez pisarza za sprawą żony podróż „do źródła” ma głębszy sens – jednocześnie Lewis uświadomił sobie. Inaczej było z bohaterami filmu Cienista dolina (reż. i towarzyszą mu one jak milczący towarzysze podróży. z boku zaś tonącego w cieniu. razem z nią. Jeden. jakby zaraz zza któregoś miał wyjrzeć elf albo leśny skrzat. kiedy indziej zaś taka wędrówka do źródeł jest w pełni świadoma. Żył w świecie cieni. gdzie szukać miejsc odmalowanych na tych dwóch pamiętnych obrazach. że poza granicami tego. choć cukierkowy. które. i wyobrażałam sobie. wryły się trwale w pamięć i obudziły pierwsze marzenia o świecie innym niż ten. i jego żoną. który znamy na co dzień. w niespokojną wędrówkę z miejsca do miejsca. w obliczu jej nieuleczalnej choroby wyruszył na wyprawę do legendarnego miejsca. co zobaczę. sztucznie podkolorowanych ilustracji – to dolinka na tle majestatycznego górskiego grzbietu. zacisznym. Spełnieniem okazało się dla nich odnalezienie miejsca przedstawionego na obrazku wiszącym „od zawsze” w gabinecie Lewisa. z krzykliwym błękitem nieba rodem ze starych. Marzyłam. Te dwa widoki stały się dla mnie ucieleśnieniem wszystkiego. znajdują się skarby czekające na odkrycie. i nie byłam nawet pewna. Warto więc wracać do swoich dziecięcych wizji. Może u niektórych te pierwsze nieśmiałe fascynacje przerodziły się szybko w głód wiedzy i doświadczeń. wpatrywałam się w te obrazy z zachwytem należnym największym dziełom sztuki. obok mężczyzny pilnującego stadka owiec. jakie są naprawdę. tak jak wiszący na ścianie widoczek był zaledwie odbiciem prawdziwego krajobrazu angielskiej prowincji. Bo papierowy świat zawsze będzie tylko namiastką. pozbawiony problemów i cierpienia. od frontu zalanego blaskiem słońca.Obrazy inspirujące i wyjścia ze świata cieni Każdemu z nas zapewne przychodzą czasem na myśl obrazy z dzieciństwa. Beyond the Shadowlands Fot. w swoich wędrówkach takich właśnie miejsc poszukuję.S. autorem czytanych z zapałem przez kilka już pokoleń Opowieści z Narnii. nie był światem prawdziwym. niczym ślimak w skorupie. smutnej tonacji przedstawiał leśny strumień wśród drzew. co mnie w życiu czeka. że świat. sprawiających wrażenie. w jakim żył do tej pory. nie przyszło mu do głowy. choćby miały nas rozczarować. utrzymany w szarej. że świat jest szeroki. podziwiając wiszący na ścianie egzotyczny widoczek karawany na pustyni lub afrykańskiej sawanny. Widzieć rzeczy takimi. że dziś. Joy Gresham. że siedzę w słońcu na progu rozpadającej się drewnianej chatki u stóp górskiego masywu. Ja nie wiedziałam. Richard Attenborough) – znanym pisarzem C. Lewisem. co uświadomiła mu nagle odkryta miłość i równie nagła strata. Istnieje związek tego miejsca z tytułową cienistą doliną. czy miejsca te istnieją naprawdę. jak wielkie cierpienie przyniesie mu miłość do Joy. Drugi – w barwach kiczowato jaskrawych. wycofałby się zawczasu i schronił z powrotem. Jako istota o jeszcze nie wykształconym artystycznym dobrym smaku. Czy gdyby wiedział. i szukać ich w dorosłym życiu. choć może nie do końca świadomie. zaczyna sobie uświadamiać. Pozostające w swym małym światku. że spaceruję wśród tych milczących drzew. spomiędzy których prześwitywało zachmurzone niebo. nie do końca sobie to uświadamiając. wypełnionym tykaniem zegara i skrzypieniem wysłużonej posadzki mieszkaniu mojej babci wisiały – i wiszą do dzisiejszego dnia – dwa duże obrazy. do obrazów jawiących się młodym oczętom jako arcydzieła. Anna Maślanka W przykurzonym. dziecko. i myślę.

że ludzie boją się niekontrolowanego tempa zmian. także ludzie sprawujący władzę. O Źle ma się kraj. Trudno jednoznacznie określić. napływ imigrantów do naszych krajów. Przez ostatnie trzy dekady wierzono w wolny rynek i ograniczoną rolę państwa. Pisząc z perspektywy obywatela zachodnioeuropejskiego i amerykańskiego dostrzegł.Światło Kamila Kunda na końcu tunelu „Wkroczyliśmy w wiek lęku”. że społeczeństwo. w Źle ma się kraj. Zdaniem autora ludzie boją się też nieprzewidywalności. Wikimedia Commons 33 . wojny w mniej i bardziej odległych rejonach świata. Bezpieczeństwo ekonomiczne przestało być postrzegane za pewnik w Europie Zachodniej i w Stanach Zjednoczonych. tymczasem okazuje się. którymi zarządzają. co gorsza. wyrosłe na fundamentach tej wiary. utraty kontroli nad ich życiem i że. Yann Forget. zmarły nieco ponad rok temu brytyjski historyk. przetasowania polityczne. 16 listopada 1989 Fot. Rozprawa o naszych współczesnych bolączkach. napisał Tony Judt. jakie konkretnie konsekwencje będą miały zachodzące zmiany klimatyczne. tracą panowanie nad państwami. Rozprawa o naszych współczesnych bolączkach Tony’ego Judta ☞ Żongler na Murze Berlińskim. jest kruche i obfituje w problemy.

Dlatego cofnął się do historii dwudziestowiecznej. wyjaśniając przyczyny. Nigdy nie jest bowiem tak. Do dziś echo tych słów z 1987 roku słychać w postanowieniach wielu polityków. „Mieszkańcy Ameryki Północnej i zachodniej Europy naiwMimo iż Judt urodził się w Wielkiej Brytanii. Fakty podane czarno na białym. na stan obecny pracowały pokolenia obywateli dalekiej od stabilności i że z roku na rok jest gorzej. których rezultaty będą w naszym interesie i interesie ogółu. Ataki terrorystyczne od Nowego Jorku po Madryt.Tymczasem rzeczywistość stanowi dowód niesłuszności deli europejskich z amerykańskim oraz postaw obywa. wiary. Przyznaje. zaś pragnienie dążenia do osobistego dobrobytu stało się cnotą. lecz także żyjących i zmarłych oraz tych. nierówności przychodów (choćby ten.po obu stronach Atlantyku”. za. Problem leży w spychaniu historii na margines. a ich obywateli coraz bardziej dotyka otaczająca rzeczywistość. Większość zdaje się pragnąć. którą napisał cierpiąc udało się do końca zlikwidować podstaw państwa opie.i innych problemach społecznych stanowią bardzo przygnębiający obraz społeczeństw rozwiniętych. książce bardzo wiele uwagi poświęcił porównaniom mo. który twierdził. w jakiej się znajdują. A jednak. że Thatcher nie i potraktować ostatnią książkę Judta. że podejmuje ona decyzje. opisując rozwój społeczeństw po obu stronach Atlantyku Mural w nowojorskim Brooklynie i osiągnięcia kilku poprzednich pokoFot. podatków progresywnych. tak jak my pracujemy na przyszłość żyjących lepiej. tak. iż wisimy I uwierają.na postępujące stwardnienie zanikowe. by pozostawiono ich w spokoju i pozwolono robić swoje. tak i Judt ków na cele publiczne i utrzymania pewnych usług w rę- ☞ 34 . przestępczości odnosiły sukces lub ponosiły klęskę. pokazując jasno. na co nie może w takim stopniu liczyć społeczeństwo Stanów Zjednoczonych. zamieszki wybuchające co jakiś czas w krajach europejskich nie pozwalają odwrócić wzroku od palącej potrzeby poprawy sytuacji. że „społeczeństwo jest spółką wiążącą nie tylko żyjących. Od trzydziestu lat stopniowo powiększa się przepaść między zamożnymi a biednymi. POZA FIKCJĄ Tony Judt podkreślał myśl Edmunda Burke’a. dotyczące mobilpo nas. liberalizmem i postępem ekonomicznym”. wyznawaną przez większość obywateli Zachodu. a nie przed nami. Kamila Kunda leń. jak sobie tego kuńczego w Wielkiej Brytanii – tam nadal obywatele mają życzył: jako „wyzwanie rzucone konwencjonalnej mądrości dostęp do bezpłatnej opieki medycznej. nawet jeśli nie wyrażamy naszych obaw na głos. będącego wynikiem rozsądnego niach dobrobytu i świetlanej przyszłości”.w USA przepaść między biednymi a bogatymi jest niemal nim przywiązaniu do okoliczności. stanem zdrowia. wszyscy potrzebujemy silnych rządów i zaufania do władzy. skromnych eme.ności społecznej. Czas.nie zakładają. rytur i zasiłków dla bezrobotnych. w których pewne idee taka sama jak w Chinach). by otrząsnąć się z samozadowolenia telskich na obu kontynentach.Struktury społeczeństw państw zachodnich zaczęły się sypać mniej więcej w tym okresie.rozwoju gospodarczego. że nie ma czegoś takiego jak społeczeństwo. Judt pisał: gają zmianom. mówił o „dwóch straconych dekadach” w kontekście krajów zachodnich. podejrzliwie podchodząc do jakichkolwiek idei proponujących zwiększenie roli państwa w kształtowaniu naszego życia. iż wszyscy żyjemy w sytuacji w próżni. lecz także w zbyt. iż pominaniu o wydarzeniach z przeszłości. w którym Margaret Thatcher stwierdziła. Według autora społeczeństwa zachodnie pogrążyły się coraz głębiej w nierówności jeśli chodzi o możliwości życiowe i dostęp do dóbr. prawem.tego poglądu. że istnieje konieczny związek między demodził wykładając na uczelniach amerykańskich i w swojej kracją. dla których obecnie znajdują się one w sytuacji. a Ronald Reagan zawtórował jej po drugiej stronie Atlantyku. Okoliczności zaś ule. wiele lat spę. Czujność uśpiło trzydzieści lat dobrobytu powojennego. Miliony ludzi skupiły swą uwagę na gromadzeniu dóbr i korzystaniu z wolności. Podobnie jak planowania. społeczeństwo – jak twierdził Judt – „uwięzione w złudze. wysokich wydatkrytycy wypowiadający się o sytuacji w Japonii. którzy mają się narodzić”.

zdaniem Judta. Należałoby się jednak przyjrzeć uważniej teoriom Isaiaha Berlina z 1958 roku odnośnie wolności pozytywnej – dążeniom do praw. polega na czymś szerszym. którzy nie są w stanie zapewnić sobie sami bytu. W latach powojennych pozycja kobiet.. z czasem tracimy ochotę. angielskiego reformatora z przełomu XIX i XX wieku: „Prawdziwa kwestia. iż ci. Judt przywołał myśli Williama Beveridge’a. w naszą siłę. Ludziom żyło się coraz lepiej. w którym nazizm może odnieść sukces. W rozmowie zaś blokuje nas sceptycyzm polityczny i cynizm. Zapewnienie opieki społecznej na poziomie. Musimy. na którą cierpią miliony obywateli po obu stronach Atlantyku. Tymczasem już Alexis de Tocqueville w pierwszej połowie XVIII wieku mówił: „W miarę jak drążymy głębiej w narodowym charakterze Amerykanów. Jak każde dzieło. że musimy zdecydować. XX wieku wyśmiano by idee głoszące. Kilkadziesiąt lat później nastawienie obywateli na obu kontynentach zmieniło się diametralnie. i które – jak obserwujemy – rozprzestrzeniło się w krajach Europy Wschodniej. Zaraz po wojnie od Skandynawii poprzez kraje Beneluksu po Włochy Europejczyków łączyła wiara w inwestycje publiczne i aktywną rolę państwa w kształtowaniu dobrobytu społecznego. Poglądy Austriaków zyskały popularność dopiero pięćdziesiąt lat później. że to państwo powinno ustalać cele publiczne i regulować życie gospodarcze. Aby jednak przestać tak myśleć. Powojenny boom zmierzał ku końcowi. co powinno uczynić państwo. zaś państwo ma pomagać obywatelom w osiągnięciu tego celu. którzy już w latach 30. Zdaniem Judta najpierw powinniśmy wzbudzić w sobie gniew i sprzeciw wobec panujących warunków. zaczęto coraz krytyczniej patrzeć na ingerencję państwa w gospodarkę. widzimy. Zagrożeniem dla naszej politycznej stabilności i struktury społecznej jest. Autor lamentował nad utratą szacunku dla dóbr publicznych. nie wystarczy”. Przestano ufać elitom rządzącym i choć pierwsze próby zerwania z powojennym konsensusem w USA. by o nich mówić. chronicznej chorobie naszych czasów. także i to należy potraktować nieco krytycznie. że celem życiowym może być bogacenie się. odgradzaniem się uprzywilejowanych warstw społeczeństwa w osiedlach strzeżonych. Amerykanów cechowała wówczas podejrzliwość wobec komunistów i lęk przed demagogią. w jakich warunkach życie ludzi jako ogółu ma sens. skupionych na dbaniu o własne potrzeby i pragnienia. które jawi się nam jako norma. opiekę medyczną i inne usługi. musimy na nowo stworzyć dyskurs publiczny skierowany na cele. fundamenty państw opiekuńczych zaczęły się sypać. na pytaniu. które dziś zdaje się być bardziej słuszne niż kiedykolwiek. Francji i w Wielkiej Brytanii nie powiodły się. Teorie austriackich ekonomistów wypłynęły na światło dzienne i zyskały poklask. Istotna jest zmiana sposobu naszego myślenia i wiary.kach państwa. dla Beveridge’a i nas wszystkich. kluczeni z zarządzania naszymi wspólnymi sprawami. brak wiary i zaufania w nas samych. imigrantów czy gejów była zdecydowanie niższa niż jest obecnie. z socjalizmu wskakujących prosto w kapitalizm. a nie rynek. będąca efektem coraz szybszego tempa zmian technologicznych. wzrastało bezrobocie. że wartości wszystkiego na tym świecie szukali oni jedynie w odpowiedzi na pytanie: ile to przynosi pieniędzy?”. W tych powojennych latach mało kto wierzył w magię rynku – zarówno w Europie jak i w USA sądzono. wśród nich Friedrich von Hayek i Ludwig von Mises. że zwiększona rola państwa tworzy podstawy mentalności społeczeństwa. Zdziwiło mnie. Tony Judt przywołał to spostrzeżenie. Brak zainteresowania światem szerszym niż nasze podwórko ma jednak katastrofalne skutki: „(. edukację. że nikt nie chce nas słuchać”. że nie wspomniał w ogóle o konsumpcjonizmie. osób myślących w ten sposób jest sporo. są odpowiedzialni za swój los – a w czasach. za to rosła nieufność wobec rządu centralnego. mogących zostać zagwarantowanymi tylko przez państwo (prawo do zgromadzeń czy reprezentacji) i wolności negatywnej – prawem do braku ingerencji władz w życie prywatne i zapytać się uczciwie. poniżej którego ludzie nie spadną. została na kilkadziesiąt lat zapomniana. aby ludzie mogli godnie żyć. czego pragniemy jako społeczeństwo i jak nasze potrzeby mają być realizowane. iż ludzie sprawujący władzę oraz wyborcy pragną tego samego.. 35 . Judt w swej negatywnej ocenie ostatnich dwóch dekad zdawał się nie zauważać poprawy. Nie powinno nas później dziwić. argumentując tym. a nie środki. prowokować. POZA FIKCJĄ Zdaniem Judta jeszcze w latach 70. surowy pogląd wygłaszany dość powszechnie. ubiegłego wieku twierdzili. musimy nauczyć się mówić o naszych celach i potrzebach. Miał przez to na myśli. że takie postawy sprzyjają spadkowi zainteresowania polityką państwa i apatią młodych pokoleń. Grupa myślicieli austriackich. jaka nastąpiła w krajach zachodnich w kwestii praw mniejszości seksualnych i generalnie praw człowieka. widmo wojny oddalało się. by skłonić szczególnie młodych ludzi do myślenia.) jeśli czujemy się wy- Źle ma się kraj została napisana. naszą zgodą na prywatyzowanie usług publicznych i publicznej przestrzeni. a nie tylko przyglądać się im biernie. zacząć zadawać sobie pytanie. gdy mamy do czynienia z bezrobociem na dużą skalę. zdaniem autora. na czym nam naprawdę zależy.

skierowanie się ku socjaldemokracji. Nie pociągnął myśli dalej. ale wnioskuję. byśmy zweryfikowali wagę wydajności ekonomicznej i rozwoju gospodarczego. że niemal wszyscy woleliby. w której sami. że poradziłby.pl. co jest w moich oczach jest wielką siłą – straciłaby entuzjazm. „Fakt. książka straciłaby to. Tymczasem czytelnik dostaje do ręki diagnozę wirusa. tłumaczenie: Paweł Lipszyc. Wikimedia Commons ☞ Dla naszych Czytelników mamy dwa egzemplarze książki Tony’ego Judta Źle ma się kraj. że młodzi ludzie. Autor wierzył jednak w to. że czuje się częścią społeczeństwa. Mimo to pozostaje najlepszym z obecnie dostępnych nam rozwiązań”. Z tego względu wierzył on. żeby nierówność społeczna się zmniejszyła. Kluczowe jest bowiem stawianie właściwych pytań. porządku i poczucia bezpieczeństwa. że aby poprawić sytuację całego społeczeństwa. Teraz na nas spoczywa zadanie znalezienia na nie odpowiedzi. pohamować swój egoizm. Źle ma się kraj. jednostki będą musiały zdobyć się na pewne wyrzeczenia. nie ucieleśnia nawet doskonałej przeszłości. a w treści odpowiedź na pytanie: W którym roku zmarł Tony Judt? a) 2009 b) 2010 c) 2011 Termin nadsyłania odpowiedzi mija 10 grudnia 2011 roku. Judt nie twierdził.Tony Judt napisał książkę pełną pasji i złości na sytuację. że „większość obywateli wybierze stabilny reżim autorytarny. czułego na niedolę i nierówność. Wśród autorów poprawnych odpowiedzi wylosujemy zwycięzców. jakiego Judt udzielił brytyjskiemu miesięcznikowi „Prospect” przyznał. że brzmi on [ów truizm – red. Sam autor uważał. Judt wierzył mocno. iż warto przyjrzeć się Wschodowi: Singapurowi. a te Judt postawił. w jakich książka powstała – to praca nie tyle napisana. według Judta. bezbłędnie przetłumaczone na język polski. że wiarygodność danego systemu politycznego zależy przede wszystkim od stabilności. znakomicie napisane. że nie wszystko jest w jego ostatnim dziele uporządkowane i gdyby tylko miał władzę w rękach i był w stanie pozwolić sobie na właściwy research. W ostatnim wywiadzie przed śmiercią. zwiększyłoby się bowiem wówczas bezpieczeństwo. Rozprawa o naszych współczesnych bolączkach. Chinom i Malezji. jaki toczy nasze społeczeństwa. się znaleźliśmy. by potwierdzały Rozwiązaniem jest. mogących je podważyć. Trzeba jednak przyzwyczaić się do myśli. Drażni czasem wybiórczość przykładów. stanowią najlepszy punkt wyjścia z możliwych. Niezwykle elokwentne dzieło. Wydawnictwo Czarne. ufundowanych przez wydawnictwo Czarne. Nie jesteśmy skazani na „wieczne błądzenie między dysfunkcyjnym wolnym rynkiem a osławioną grozą socjalizmu”. Bolało go. że pogodzenie celów społecznych i jednostkowych przychodzi łatwo. że gdyby napisał ją według sprawdzonej metody. Chętnych do otrzymania książki prosimy. Judt był zdania. zamiast polegać tylko na marzeniach o wyimaginowanej przyszłości. wraz z podanymi symptomami i przyczynami oraz receptą na poprawę. Choć jego zalecenia odnośnie poprawy sytuacji są nieco powierzchowne. jego tezy i zapewne celowe pomijanie milczeniem pewnych faktów. wręcz przeciwnie. 2011. a więcej uwagi poświęcili kwestiom etycznym i szeroko rozumianym celom społecznym. a już na pewno rzucających na nie nowe światło. POZA FIKCJĄ Księgarnia w Atenach po zamieszkach w grudniu 2008 roku Fot. podając w tytule e-maila „Tony Judt”. iż musimy uczyć się tworzyć lepszy świat. że obecnie coraz mniej osób w krajach zachodnich może z głębokim przekonaniem powiedzieć. książka przybrałaby inny kształt i metodologia byłaby bardziej konsekwentna. na własne życzenie. dobranych przez autora tak. Czas najwyższy. mówi niemało o degradacji życia publicznego”. a podyktowana. każąc nam kwestionować utarte schematy myślowe. nie widać byłoby być może tak wyraźnie energii i gorącego nawoływania do zmian. by wysłali e-mail pod adres: redakcja@archipelag-magazyn. których powiadomimy o wygranej drogą e-mailową. mając do użytku historię.] obecnie tak idealistycznie. Konkurs! 36 . a nie rozchwiane państwo demokratyczne”. Trudno jednak za potknięcia i brak starannego sprawdzenia pewnych informacji winić okoliczności. a także wierzył. w głębi serca pragną czynić coś pożytecznego. która „nie ucieleśnia doskonałej przyszłości. Rozprawa o naszych współczesnych bolączkach. Tony Judt. rezygnację z przywilejów i powściągliwość swego apetytu. Testament człowieka wrażliwego.

bogactwem i historyczną spuścizną tego kraju. nie traci obiektywnego dystansu. Poznawanie kolejnych sylwetek osób związanych z opozycją. Nawet himalajskie powietrze. Powieściowa relacja Gody. jako że Yong to wolny duch. zachęcając do głębszych przemyśleń. który choć okupowany. Ten Studiująca malarstwo Aya Goda spędza w Chinach kolejną przerwę semestralną. a policja ściga ich nie tylko ze względu na twórczość Yonga. aborcja dokonywana niczym wyrwanie zęba czy tajemniczy i pozornie brutalny pochówek przez powietrze to tylko kilka wątków. Szybko jednak okazuje się. Nie znaczy to jednak. najpierw do Tybetu. a mimo to Chiny jako kraj nie przestają jej zadziwiać. choć siłą rzeczy pisana z perspektywy osoby bezpośrednio zaangażowanej w działalność opozycyjną. dla której wiele z azjatyckiej egzotyki jest codziennością. a także sztuki. Jego poszukiwania istoty sztuki i duchowej prawdy. które opisuje ta fascynująca książka. odważnie wyrażający swoje ideały. wystawa odnosi sukces. kulisy protestów i manifestacji stanowią jednak tylko niewielki wycinek tego. lecz także historie ludzi. a w końcu uciec z kraju. przybliżające czytelnikowi chińską i tybetańską rzeczywistość. ma w sobie wolność. duchową ojczyznę Yonga. młodego artystę zainspirowanego sztuką Tybetu. Tao to bowiem przede wszystkim historia charyzmatycznego artysty. pisarka unika zbyt emocjonalnych ocen. Wędrówka Ayi i Yonga to nie tylko pasjonująca opowieść przygodowa. opisywani jako „wschodnioazjatyccy Cassady i Kerouac”. Opresyjne Chiny przeciwstawione zostały Tybetowi. co w swojej autobiograficznej książce przedstawia Aya Goda. 2011 dodatkowy aspekt kulturalny staje się w trakcie czytania wymowny. a przede wszystkim Tybetańczycy zostali przedstawieni idealistycznie – jak większość społeczeństw borykają się z przestępczością. KSIĄŻKI NASZYMI OCZAMI Zbiegowska podróż z malarzem-bojownikiem Joanna Wonko-Jędryszek Chiny w okresie rządów Mao oraz w czasach rewolucji kulturalnej to temat dla wielu zachodnich czytelników fascynujący i wciąż pozostawiający wiele do odkrycia. Jego prace znacznie odbiegają od przyjętych wzorców. Cao i Goda. a rządzi natomiast chęć przetrwania w trudnych warunkach. A przy tym to po prostu niezwykle wciągająca opowieść. że przekroczenie chińskiej granicy nie będzie łatwe. Tak zaczyna się ich awanturnicza ucieczka. Podróż rozklekotaną ciężarówką w strachu przed bandytami i głodową śmiercią na pustkowiu. od której ciężko jest się oderwać. tym ciekawszą.Książki wydane w polsce Aya Goda – Tao Tłumaczenie: Tomasz Bieroń Wydawnictwo Zysk i S-ka. Cao Yonga. Tao tchnie miłością do wolności. tych odległych od Pekinu. Przekonania malarza również nie stanowią dla nikogo tajemnicy. Yong kilka lat życia poświęcił na pracę nauczyciela na tamtejszym uniwersytecie oraz poznawanie tajników sztuki i kultury Tybetu. który przez tematykę swoich prac oraz podejście do władzy zmuszony został ukrywać się przed represjami.. której zadedykował większość swojej twórczości. później w głąb kraju. wnikliwe spojrzenie na różne aspekty kultury. Dzięki temu Tao pozostaje rzetelnym portretem krajów i ludzi. że przedstawioną oczami Japonki – osoby spoza zachodniego kręgu kultury. To także obraz Chin pod koniec burzliwych lat 80. której pobyt w Chinach stał się nielegalny. by umożliwić Yongowi wyjazd z kraju. a wreszcie spojrzenie na Tybet. Tybetu. 37 . choć początkowo przysparza nieprzyzwyczajonym obcokrajowcom problemów w postaci choroby wysokościowej. daje mieszkańcom możliwość pielęgnowania wewnętrznej wolności. Goda trafnie dobiera słowa malując przed czytelnikiem bogaty obraz obu krajów. przez który jednak Yong popada w polityczną niełaskę. Studentka dotrzymuje obietnicy. ale i sytuację Gody. sytuacji politycznej oraz więzi. a także niełatwe dzieciństwo i młodość w komunistycznych Chinach składają się na intrygującą mieszankę. Taka sytuacja ma także miejsce w samych Chinach. która połączyła te dwie artystyczne dusze. wzmaganą trudną sytuacją i kolaboracją z chińską władzą. że Tybet. Poznaje podającego się za Tybetańczyka Cao Yonga. a ich tematyka prowokuje antypolityczne demonstracje. gdzie władza nie jest tak silna. postanawiają pobrać się. Szybko tworzy się między nimi głęboka więź i Goda obiecuje wrócić za rok do Chin na wystawę prac Yonga.

w Norwegii. Czytelnicy przeżywający i przekonania dzieli z najlepszym przyswoje nastoletnie lata w opisywanym jacielem. Sposób przedakceptacją. Zakochanie kieruje się swoimi pra. a Jarle popada w coraz większe tarapaty. którym Jarle darzy Katrinę.ją się przeciwko zastanej rzeczywistości. Posiadają sporą wiedzę polityczną i społeczną. aż z pewną zgrozą.moru i interesująca fabuła bez trudu powinny trafić do tając nietrudno jest się zaangażować w opisywane wyda. Książka nie dotyczy także homoseksualizmu – uczucie do Bohater powieści Człowiek. Poza pragnieniem pocałunku. rozwiązanie natomiast ludzi w jego otoczeniu aprobowała. świadomym nastolatka płci męskiej. Ma także kochającą dziewczynę. pragnąc samej przyjemności bycia buntownikiem i oryginałem. ironiczne poczucie hupatrzący na minione wydarzenia z dystansem. a także zwiastujący nadejo Jarlem. Ich bunt ma więc twórczą postać. jednak Czło. zaskakuje. mnieniom. ale i szybką nalnego tonu i daleką od moralizatorstwa. ście nowej ery – epoki komputeryzacji i internetu. zaprasza czytelnika w podróż nie ma miejsca na seks. patrzącym na przeszłość z nostalgia. nierzadko dla wami. co zamiast poczucia niedowieństwie do ojca. To także moment zwrotny Czym więc przyciąga Człowiek. który pokochał Yngvego wybija się znacznie spośród ści odnaleźć nie tylko bliskie mu refleksje. Helgem. półprawdy i emocjonalny mętlik. analiz i komentarzy osoby z większym doświadczeniem. który pokochał Yngvego Tore Yngvego różni się od tego. czy nawet pożądanie. życie Jarlego płynie ustalonym i emocji młodych ludzi. o dojrzewaniu i problemach nastolatków. niż rok starszego od siebie wokalistą punkowej kapeli. pozostawiając wiele pyWczesny rok 1990 rysuje się jako czas tań. jeszcze większym okresie mogą dać się porwać wsporadykałem. kiedy miał a Jarle postrzega kolegę bardziej jak siedemnaście lat i był zbuntowanym zjawisko. stwa. Brnąc w kłam. trafnie analizującą wiele z problemów wypełnionej używkami. który boryka się sytu wnosi jednak powiew świeżości z problemem alkoholowym. turalnego. dla młodzieży natomiast Człowiek… może stać Pomimo upodobania do kontrowersji i codzienności się książką ważną. pozbawioną jednakże protekcjotorem. na które Tore Renberg stopniowo przełomowy. ale i inspiraprzeciętnych realizacji tego motywu. które jed. że zakochał się stawienia bohaterów także pozostaje wartością książki. z którą tworzy „pierwszy poważny związek”. pełen zmian w sytuacji odpowiada w kolejnych tomach cyklu światowej. Jarle Klepp. który w świecie dużo bardziej kameralpokochał Yngvego? Powieść ta stanym – w życiu dorastającego chłopaka nowi uniwersalny bildungsroman. w przecigo finału. która proZarys fabularny może wydawać się wtórną historią wadzi ich do poszerzania wiedzy i osobistego rozwoju.Szukając swojego miejsca w latach 90.czytelników w każdym wieku. Przede wszystkim cję. chodzą do kina i nie odrzucają życia kulspod kontroli.znają instytucje. pełno w nich subtelnych odwołań. Jarle ma dobry konKsiążka pozbawiona jest klarowanetakt z rozwiedzioną matką. czątek lat 90. chłopak uświadamia sobie. Joanna Wonko-Jędryszek Tore Renberg – Człowiek. Wspomina podaje się być całkowicie platoniczna. 2011 KSIĄŻKI NASZYMI OCZAMI rzenia. Choć czy. przeciw którym się buntują.do grona osób przed dwudziestym rokiem życia. a globalne ciera do momentu. który pokochał Yngvego Tłumaczenie: Katarzyna Tunkiel Wydawnictwo Akcent. miłość ta wyw niedaleką przeszłość.Tym samym nastoletni czytelnik może na kartach powiewiek.i świata. pogodzić wszystkie aspekty swojego życia. trafne spostrzeżenia Renberga. Oczywiście słuchają „buntowniczej” muzyki. w całkowicie odmiennym bo choć nastolatki u Renberga klną wulgarnie i buntuod siebie Yngvem. Sama strukpolitycznie i ostro sprzeciwiającym tura powieści również wymyka się się niemal wszystkiemu. w nowym koledze ze szkoły. jako że ratorem pozostaje Jarle zbliżający się do trzydziestki. kiedy cała sytuacja wymyka mu się problemy nie są im obce. przedstawione z punktu widzenia siedemnastolatka. do momentu. ale i zdroworozsądkową krytyką. nastolatek do. co większość schematom. 38 . Mimo to potencjalnych odbiorców nie warto zawężać nie jest to typowa opowieść o młodym chłopaku – nar. z rozbitej rodziny.są to także ludzie interesujący się losem swojego kraju nak wydają się wzajemnie wykluczać. Pasje do gatunku. Tu Renberga.

Lindqvist opisuje całą plejadę ponurych person. Oznaczało to – ni mniej. najbardziej poczytny filozof doby wiktoriańskiego imperializmu. 39 . że ludobójstwo jest nieuniknionym elementem postępu.. Bez ogródek pisał. nie można ucywilizować. Mężczyzna o nazwisku Carrots zasłynął z tego.A. „Dziki”. Niszczenie tych. był antropolog Friedrich Ratzel. A może było zupełnie inaczej? Sven Lindqvist. rializmu. Racjonalnym i całkowicie uzasadnionym. które stoją na drodze do sukcesu. W ich świetle był on pozytywną siłą. które realizowały imperialną „misję cywilizacyjną” w Afryce i w innych miejscach świata. Co to miało znaczyć. Tak. który skazał Żydów na śmierć. cal po calu. których orędownikiem był Brytyjczyk Robert Knox. i usuwają (exterminate) te sfery życia. że prawzorzec Holokaustu zaistniał już wcześniej i to tam. napisał: „Siły realizujące wszechogarniającą koncepcję całkowitego szczęścia nie biorą pod uwagę cierpienia.„. że „los Meksykanów.posiadające własnej państwowości – i. Warszawa 2009. A Fragment (1850) – pełnej zresztą postawionych na wyrost i niedostatecznie udokumentowanych tez – że ras niższych.B. Zrobił to w swojej pracy ludu i tak stojącego na skraju zagłady”. Współczesny Spencerowi niemiecki myśliciel Eduard von Hartmann pisał w cieszącym się popularnością w Imperium dziele: „Jeśli musimy obciąć psu ogon. Czy to będzie istota ludzka.wszyscy co do jednego muszą umrzeć” Robert Jurszo Sven Lindqvist – Wytępić całe to bydło Tłumacznie: Milena Haykowska Wydawnictwo W. której ce. pisząc o tym. czyli brute beast Herbert Spencer. Czy zbrodnia Holokaustu była czymś unikalnym w historii Europy i świata? Tak właśnie często próbuje się ją przedstawiać: jako aberrację w dziejach narodu wielkich poetów i myślicieli. a nawet niszczyć te mniej cywilizowane. czy zwierzę (brute) – przeszkoda musi zostać usunięta”. o „dzikusach” już nie wspominając. rzucano ich ciała psom na pożarcie lub żywcem smażono. Porywano im kobiety. Chilijczyków jest (…) przypieczętowany”. Politische Geographie (1897). sprzyjały rodzące się właśnie idee naukowego rasizmu. które i tak przez obiektywną logikę dziejów były skazane na śmierć. gdzie raczej nie spodziewalibyśmy się go znaleźć: w kolonialnej historii Imperium Brytyjskiego. Tubylców nie należało traktować jak ludzi.. oni byli brutes lub brute beasts”. że po zamordowaniu Tasmańczyka zmusił jego żonę do noszenia zawieszonej na szyi głowy męża. stawało się więc niemal koniecznym aktem miłosierdzia. szwedzki historyk i dziennikarz. w historyczno-podróżniczym reportażu Wytępić całe to bydło stawia kontrowersyjną tezę. student i asystent Georgesa Cuviera. to nie przysłużymy się zwierzęciu obcinając go Rasowa krucjata stopniowo. bo nie pozwalają na to ich naturalne predyspozycje. że ludy nieMyśli tego rodzaju leżały u podstaw brytyjskiego impe..„przestrzeni życiowej” (Lenbensraum) – są nieuchron- Przekonaniu. Szczególnie przerażające są opisy eksterminacji rdzennej ludności Tasmanii: „Najbardziej znanym spośród wyniszczonych ludów byli Tasmańczycy. które nazywał „ciemnoskórymi”. w związku z tym. KSIĄŻKI NASZYMI OCZAMI Recenzja miesiąca — sierpień 2011 lem miało być niesienie postępu cywilizacyjnego wszystkim ludom. jakby to potworne zdarzenie nie miało powiązania z ideami i praktykami już wcześniej obecnymi w kulturze niemieckiej i europejskiej. oczywiście wedle miary „wieku węgla i pary”. mogły supremować. jest chyba oczywiste: „…wszyscy co do jednego muszą umrzeć”. nota bene wybitnego dziewiętnastowiecznego biologa. (…) Zbiegłym z więzień przestępcom (…) dano wolną rękę w polowaniu na kangury i na tubylców. którzy stali się tych ludów symbolem. ni więcej – że ludy na wyższym stopniu rozwoju cywilizacyjnego. Równie nieludzkie jest przedłużanie sztucznymi metodami walki ze śmiercią dzikiego Pierwszym Niemcem. jakie niesie ze sobą podporządkowanie. Peruwiańczyków. Antropolog argumentował w swojej książce The Races of Men.

pl. Hitler otrzymał tę książkę w 1924 roku. masz ciekawe refleksje na temat przeczytanych książek i chciałbyś lub chciałabyś podzielić się nimi z szerszym gronem odbiorców. a oni sami – zanalfabetyzowanymi niewolnikami swoich nowych teutońskich panów. jeśli stanowili oni przeszkodę dla rozwoju innych”. w których autor opisuje swoją podróż po Algierii. W pamięci pozostaje zdanie. Ale to w gruncie rzeczy drobny zgrzyt. o tyle te fragmenty. nowy cykliczny konkurs w „Archipelagu” jest stworzony właśnie dla Ciebie! Serdecznie zapraszamy naszych czytelników do udziału. Żydzi egzystowali jako naród bez własnego państwa (…). należało unicestwić nie – albo: nie tylko – dlatego. Już wtedy – wskazuje Lindqvist – podzielił świat pomiędzy Niemcy i Wielką Brytanię.publica. Bez świadomości tego elementu nazistowskiej ideologii nie można w pełni zrozumieć praktyki politycznej III Rzeszy. którym zagrażały pragnące je zniszczyć niższe rasy. które i tak skazane są na unicestwienie. O ile te jej części. Ale czy ta analogia z wojną kolonialną jest wyczerpująca.pl z tematem „Recenzja”.Czy ekstremalną nienawiść. Żydów. że dla niego miała to być wojna kolonialna”. że jako nieposiadający państwowości nie mieli oni prawa do życia. Kwestię zagłady Żydów przez nazistowskich Niemców widzi on bowiem następująco: „Zgodnie z doktryną przestrzeni życiowej. Wystarczy napisać recenzję książki nieomawianej do tej pory na łamach magazynu i przesłać ją na adres redakcja@archipelag-magazyn. W zasadzie ma ona tylko jedną istotną wadę. są w mało czytelny sposób połączone z całością książki i ich eliminacja de facto by jej nie zaszkodziła. w którym streszcza się sens tej książki: „Auschwitz był nowoczesną. której zamysł od dawna już drzemał wśród europejskich władców świata”. podczas pracy nad opus magnum swojego życia. w jaki naziści potraktowali Żydów? Tutaj argumentacja Lindqvista wydaje się mieć pewne braki. Skrajni nacjonaliści niemieccy stale przecież podkreślali. Zachęcamy do zapoznania się z regulaminem konkursu i nadsyłania recenzji! Druga edycja konkursu trwa do 10 grudnia 2011 roku. jak ich nazywano: Tasmańczykami. najprawdopodobniej pod wpływem takich rasistowskich pism. w której jedyną drogą do zwycięstwa tych drugich może być zniewolenie bądź anihilacja „niearyjskich podludzi”. Pozostaje zadać niepokojące pytanie: jakie przyszłe okropieństwa śpią w naszych współczesnych instytucjach politycznych? Tekst został pierwotnie opublikowany na stronie www. jeśli chodzi o sposób. Żydzi – zdaniem Hitlera – stanowili zagrożenie pomimo tego. by przejmować nad nimi kontrolę – grzmiała nazistowska antysemicka propaganda – tak jak opanowali radziecką Rosję (Hitler mocno wierzył w mit żydobolszewizmu: walka z komunizmem była dlań również walką z „żydostwem”). jaką naziści żywili do Żydów – daleko większą. Należeli do jeszcze niższej rasy niż Rosjanie i Polacy. wedle nazistów. którą Niemcy rozpętały w 1939 roku. nie należy interpretować tylko jako nazistowskiej wersji kolonializmu: krucjaty przeciwko rasom. przesiąkł przekonaniem. bo w ten sposób skrycie dążyli do zapanowania nad światem. że rdzeniem dziejów jest walka ras niższych z wyższymi. Do rasy. przede wszystkim Żydzi. Dlatego wojny. Wtapiali się w struktury innych państw. które są połączeniem reportażu i eseju historycznego są bardzo dobre. Olbrzymie obszary zamieszkane przez Słowian miały stać się polami uprawnymi Rzeszy. W przekonaniu nazistów – szczególną uwagę zwraca na to Nicholas Goodrick-Clarke w Okultystycznych źródłach nazizmu – była to również batalia o przetrwanie Niemiec. „Żeby (…) zrozumieć wyprawę wojenną Hitlera na Wschód – pisze autor – trzeba zdać sobie sprawę. czyli Mein Kampf. przemysłową realizacją eksterminacji. które zostaną zamieszczone w piśmie oraz wyłoni najlepszą. że udział Żydów w narodowej kulturze Niemiec jest zbyt dominujący. ale nie zmienia to faktu. Unicestwienie przedstawicieli tych niższych ras (nieważne. KSIĄŻKI NASZYMI OCZAMI Konkurs na recenzję Jeśli lubisz pisać recenzje. że Wytępić całe to bydło jest fascynującą książką. że nie mieli państwowości. której autor otrzyma książkowy upominek. która nie mogła sobie rościć prawa do życia. Zapraszamy! 40 . jak „Ostara”. nie skazane na destrukcję. Można się oczywiście nie zgadzać z niektórymi tezami Lindqvista albo uważać jego wizję nazistowskiego ludobójstwa za niekompletną. niż do innych nacji – da się wyjaśnić po prostu przez pryzmat mającej kolonialny rodowód idei „przestrzeni życiowej”? Nie sądzę. Redakcja wybierze teksty. Indianami czy też Żydami) było zgodne z prawem natury. Jeszcze w Wiedniu Hitler.

kształtujące teraźniejszość i przyszłość jednego z największych mocarstw na świecie. Paniuszkin chwilami pisze zabawnie. a to. a czytelnik może zrozumieć ich motywy i ideały. że książkę czyta się niczym powieść. ukazała się niedawna nakładem wydawnictwa Czarne. dziennikarz związany z dziennikiem „Kommiersant” (pracował jako korespondent specjalny). ani bezpieczni. Historie zwracają uwagę swoją różnorodnością. prowadził także swoją rubrykę na portalu Gazeta. Zabieg ten sprawił. którą zdecydowanie warto przeżyć. autor przedstawia sylwetki uczestników Marszów Niepokornych. że pisząc Dwanaścioro niepokornych nie zachował obiektywnego spojrzenia. autor wszystkich bohaterów opisał z dużą dozą szacunku. dodając im jedynie fabularną otoczkę. którzy jednak nie przestają wyróżniać się z tłumu dzięki charyzmie. Ma na swoim koncie także trzy książki. opowiedziana z perspektywy jego córki. komuniści. Punktem zwrotnym stała się dla niej wizyta w Biesłanie. gdzie indziej wzrusza (Asiejew). z której dodatkowo wyziera obraz współczesnej Rosji i rysuje się skomplikowana rosyjska scena polityczna. działacze praw człowieka. ale łączy ich negatywny stosunek do władzy. Inne opowieści nie ustępują pola dramatyzmem. socjaliści… Cały przekrój rosyjskiego społeczeństwa. w której autor skupia się na jednej z protestacyjnych akcji. Portrety nowych rosyjskich dysydentów. Pochodzą z różnych środowisk. niedługo po słynnym zamachu terrorystycznym. Paniuszkin zrezygnował z mnożenia dat. znosząc ciężkie represje za swoje radykalne akcje. odciągające od sedna problemu. gdzie Asiejew poprosił ją o pomoc. nawet jeśli się z nimi nie zgadza. Zamiast tego dwanaście portretów przypomina bardziej dwanaście opowiadań z różnorodną formą. Każda z osób jest niekwestionowanym bohaterem swego opowiadania i z jej perspektywy przedstawione są wydarzenia. W Marszu Niepokornych biorą udział demokraci. Gorzka w wyrazie opowieść o inteligentnym komiku i pisarzu. stanowią tło dla życia i dokonań zwykłych ludzi. nacbole. 41 . w których dziewczyna wzięła udział. Nie kryjąc swych opozycyjnych przekonań. zapadający w pamięć sposób. co w jednym portrecie wydaje się być czynem bohaterskim. nazw partii i pisania krótkich biografii. Bohaterowie fabularyzowanego reportażu Paniuszkina postanowili zacząć działać. dzięki któremu działacze wzbudzają emocje. jako że osobiście zna wszystkich przedstawionych przez siebie działaczy. reprezentują często bardzo odmienne poglądy polityczne. asystując „grubym rybom”. Nie chcą jedynie krytykować rządu – w ich charakterze nie leży narzekanie z założonymi rękami. by odmienić wizerunek Rosji i poprawić sytuację społeczeństwa. przedstawia wycinki z rosyjskiej codzienności (Jaszyn) lub niemal sensacyjne epizody (Jermolin). w innym irytuje jako bezmyślne działanie.ru. Dwanaściowo niepokornych jest więc także wyprawą w głąb Rosji. z których najnowsza. a przede wszystkim porywającymi opisami ludzi. którego mimo wielu zwątpień i często nawet bardzo poważnych problemów nie chcą opuścić. a wręcz życzliwości. Taka krytyka byłaby jednak zbyt daleko idąca – owszem. dodaje wątki zgoła romantyczne (Udalcow. Można zarzucać Paniuszkinowi. przedstawił jednak fakty. przez którą nie czują się wolni. Jednakże szybko okazuje się. Morari). kontrastuje ze znacznie zabawniejszą historią Maszy Gajdar.Zbuntowana Rosja Joanna Wonko-Jędryszek Walerij Paniuszkin – Dwanaścioro niepokornych. a następnie biorąc sprawy w swoje ręce. determinacji i potrzebie zmian. a z częścią łączą go zażyłe przyjacielskie stosunki. Gromow wiele miesięcy spędził w więzieniach. Marina Litwinowicz polityce poświęciła większą część życia. Tematy ważne. Portrety nowych rosyjskich dysydentów Tłumaczenie: Jerzy Czech Wydawnictwo Czarne. Dwanaścioro niepokornych. Szenderowicz zasłynął satyrycznym programem. charakterystycznych dla konserwatywnego reportażu politycznego. którym szybko zaczyna się kibicować w zmienianiu oblicza ojczyzny. 2011 Walerij Paniuszkin to laureat Złotego Pióra Rosji. w którym zamienił polityków w kukły i przedstawiał rosyjską rzeczywistość w krzywym zwierciadle. współczesnych rosyjskich buntowników. że niepokorni pochodzą niekiedy ze zwalczających się partii. KSIĄŻKI NASZYMI OCZAMI Książka Paniuszkina przedstawia niepokornych w bardzo przystępny. liberałowie.

jak można się było spodziewać. ale za to z matką. Almeida dorastał w latach 60. XX wieku w Angoli dotkniętej wojną kolonialną. autor kilkunastu książek. nie ma jednak dużej szansy na przetrwanie – stwierdzenie dość banalne zresztą. że żadne dziecko nie będzie musiało oglądać śmierci swej matki. łudząc się. Marzenie o tym. po co to wszystko się dzieje. w Kongo. z których większość jest dostępna w języku polskim. a każda walka kończy się krwią na rękach. KSIĄŻKI NASZYMI OCZAMI Akcja napisanej już pięć lat temu powieści. Niejednokrotnie zadaje sobie pytanie. Uczucie to. chociaż zahacza też o Rosję i Kubę. Żyjąc przez pewien czas z ojcem. bez ojca. Przyglądanie się jej śmierci i niemożność pomocy matce. każe wyruszyć z ukochaną kobietą w tygodniową podróż koleją do zasypanego śniegiem syberyjskiego miasteczka. W Ludzkiej miłości Angolczyk szukający wytłumaczenia dla śmierci swej matki. historia lubi się powtarzać. która w Polsce została wydana dopiero teraz. tualnie sprawują władzę. chuci. w rzeczywistości nie planują zaprowadzenia równego statusu – oni zwyczajnie sami łakną siły. Po co istnieje korupcja pod przykrywką pomocy humanitarnej. którą poznaje w Moskwie i z którą przeżywa parę chwil szczęścia. w którym większe emocje budzi starzejący się pies. że trzeba być twardym i że nie można ufać ludziom. niż tysiące dzieci głodujących na innym kontynencie. Almeida naocznie przekonywał się. w Somalii. naiwnością. gdy naród pogrąża się w coraz większym chaosie. Łudził się. Przez następne lata jego młodzieńcze ideały umierały jeden po drugim. a gdy te odnoszą klęskę. lecz pozostawiła bliznę nie do usunięcia. na Kubie czy w Rosji. bo i banalna jest relacja Almeidy i Anny. i wspominać tę podróż przez wiele kolejnych lat. pragnącego jednak skrycie. że rewolucja z jej pełnymi patosu hasłami w rzeczywistości służy wyłącznie zaspokajaniu własnego ego. Po co umierają tysiące ludzi. jest. poznanego przypadkiem w dramatycznej sytuacji. Kongo. angolskiego rewolucjonisty. że może być inaczej. Syberia we wspomnieniach Angolczyka na zawsze pozostanie dla niego oazą ciepła. Jego godność ratuje miłość do pięknej Anny. Makine pokazuje. którzy ak- Nieważne czy rzecz dzieje się w Angoli. iż dzięki rewolucji ludzie zaczną odnosić się do siebie nawzajem z większym respektem i empatią. Po co piękna Rosjanka ratuje go od śmierci z rąk rasistowskich chuliganów na moskiewskiej ulicy. Zbyt często naród staje się pionkiem w grze o wpływy. wielce poważany we Francji zdobywca prestiżowej Nagrody Goncourtów za Francuski testament. jak pokaże czas. Almeidę życie pomału odziera za złudzeń. by eksperymentować na lokalnej ludności i próbować wprowadzać w życie właśne idee. że naprawia świat. narodzone z desperacji. prostytuującą się za chleb od portugalskich żołnierzy. a wszędzie znajdą się ludzie. pragnący wyzwolić swój kraj od kolonizatorów. pozostawiły głęboką ranę na jego psychice. serdeczności i pokoju. Wydarzenia relacjonuje bezimienny Rosjanin. Makine świetnie pokazuje. pragnienia przeżycia przygody i kompulsywnej żądzy panowania nad słabszymi. by się przed kimś otworzyć.Jak umierają rewolucje Kamila Kunda Andreï Makine – Ludzka miłość Tłumaczenie: Małgorzata Kacprowska Akcent. rozlew krwi. rozgrywa się jednak przede wszystkim w Afryce – w Angoli. swoistym prywatnym rajem. że będzie mogło zasypiać bez lęku i że kobiety przestaną cierpieć jako ofiary brutalnych gwałtów. Ostatnia dekada kolonialnych rządów Portugalczyków przyniosła. Urodzony w Krasnojarsku na Syberii. na pierwszy plan wysuwając dzieje Eliasza Almeidy. a jednocześnie nic nie jest aż tak 42 . gdy obaj patrzyli śmierci w oczy i którego losy spisuje po latach. którym zależy na zaspokojeniu najniższych instynktów. 2011 Andreï Makine. który przekonał się. Nawet czarnoskóremu Angolczykowi. znajduje się w samym centrum walki o władzę. bohaterowi Ludzkiej miłości. praktycznie nigdy nie stroni od tematyki radzieckiej. Makine jest mistrzem w ukazywaniu biegu historii na przykładzie wybranych jednostek. która wprawdzie zagoiła się z czasem. Do tej miłości Almeida garnie się z ufnością bezbronnego chłopca. który sam pozostaje przez większą część książki w cieniu. że nic nie jest proste. pisarz prędzej czy później wysyła bohaterów swoich powieści w swoje rodzinne strony. że ci Afrykańczycy. Obcokrajowcy przybywają do Afryki. Ernesto Che Guevarą i innymi zwolennikami marskistowskiej retoryki. który walczył w Kongo. tymczasem po dziś dzień setki tysięcy obywateli giną w imię napychania sobie kieszeni i zwierzęcego seksu garstki tych szczęśliwców. Rosjanki. pakują się i wracają do swego wygodnego świata.

wydarzenia nie są opowiadane w sposób chronologiczny. lecz może to przejaw naiwności Rosjanina. Wypowiedzenia niewątpliwie uwierają. niskie. szością. powieść Ludzka miłość porusza do w Chicago. Mimo braku wykształcenia pisarskiego. Nie udaje. Swobodnie lawiruje między przeszłością a teraźniej. U sedna problemu tkwią najzwyklejsze ludzkie pragnienia i marzenia. imprezujący. KSIĄŻKI NASZYMI OCZAMI Egipska nostalgia w Chicago 43 . jak w wielu częściach świata. za niewykorzystaną szansą na głęboką więź bohatera z ojcem. jakie zo. co można było złapać. a następnie studiował stomatologię na Unipisarzy. a co więcej.nąć politycznych prześladowań. jak się wydaje.i stanowiący niemalże gotowy materiał na powieść. a książka ma mocy całej historii. relacjonującego historię życia Eliasza Almeidy i w wielu momentach samego biorącego „Archipelag” objął patronat nad tą powieścią. kilkudziesięciu lat ze współczesnymi „grubymi rybami” z tłustymi karkami i w drogich garniturach. Niemniej jednak tak właśnie działa pamięć. szczegółów. Podczas lektury miałam niejednokrotnie wrażenie. To duszy. Dzięki liryce powieść pozostawiła mnie z uczuciem żalu. że często opisy bestialstwa czyta się niczym poezję. pod gwiazdami. choć książka jednocześnie odkrywa i wydaje surowe sądy. jednak nawet w Ameryce ce ogromna. Nikomu nie mówi. nie osłabiają jednak starczy. przeskakując z jedne. za życiem. Ala al-Aswani – Chicago Jest w powieści kilka drobnych niedociągnięć. Jest bez wątpienia jedną z ciekawszych. opisując losy niewielkiej grupki egipJako portret współczesnej Afryki.niało będzie nasze logo. co było ulotne. porównując rewolucjonistów sprzed pewne braki w jego warsztacie. al-Aswaników. Makine nie ustrzegł się jednak pewnego błędu. że właśnie tak to już jest na świecie.książki w listopadzie w księgarniach.rzystał osobistą znajomość tematu – sam wychował się stały napisane w ostatnich latach przez nieafrykańskich w Kairze. autor wzruszał bezradnie ramionami i podnosząc ręce do lecz także i pozornie nieuchwytny pierwiastek egipskiej góry. jak wyrwać się z przeklętego kręgu historii. kilkakrotnie przypominając czytelnikom obserwowaną przez Rosjanina i Almeidę scenę gwałtu zbiorowego na zairskiej kobiecie w środku nocy. by odnieść sukces. Szajma jest poświęconej życiu Afrykańczyków w literaturze i ignoru. co egipskie i uważa się za Amery- Nie można odmówić autorowi umiejętności operowania językiem. że autor jest rzeczywiście wybitrosyjski bohater w pewnym momencie dochodzi do głosu nym gawędziarzem. Nadżi jedzie do Chicago. autor zachwiał konstrukcję powie. Tłumaczenie: Izabela Szybilska-Fiedorowicz które powinny zostać wytłumaczone a nie są (czemu miał służyć adres. a następnie brutalne poszukiwanie przez gwałcicieli diamentów w ustach martwej już ofiary. między miejscami akcji i narratorami. wzdychał. Do najpodlejszych przykładów ludzkiej chciwości i pragnienia upokorzenia Makine wraca raz po raz. zostaje się z żalem za czymś. 2010 wi czy w jaki sposób ów Rosjanin stał się zapraszanym na Zderzenie i przenikanie się kultur to temat fascynujący międzynarodowe konferencje pisarzem). by nie potrafi usiedzieć bezczynnie i próbuje zorganizować się temu dziwić. na tylnej okładce widści. jak i te prymitywne. która po cichu marzy o wielkiej miłości i tęskni jącymi głodujących rodaków. który Almeida kazał zapamiętać Rosjanino. lepiej. za nieutuloną potrzebą czułości i ciepła. Chicago dowodzi.dzięki powieści Kair. Makine obdarza go sarkazmem i złością. ludzkich historii. co mają myśleć. A za namiastkę prawdziwego życia i uczucia bohaterowie płacą zbyt wysoką cenę. za tyle niepotrzebnych śmierci. co się nie zdarzyło. Przepaść między biednymi a za rodzinnym krajem. Żalu za ciężkim życiem matki Almeidy. zarówno te wzniosłe i szlachetne. by podjął się go autor z iskrą talentu. Znany przede wszystkim wyższości. Ala al-Aswani poszedł tym tropem. Makine nie ocenia. na się od wszystkiego. że ni zaskarbił sobie opinię fantastycznego „opowiadacza” świetnie wie. nie dbając wcale o porządek. I choć te niedo.Grono Egipcjan związanych z uniwersytetem w Chicago mi wraz z idealitycznymi Europejczykami na konferencji to barwny przekrój postaci i ludzkich losów. głębiej. ani czytel. Pisząc powieść Chicago. żeby unikbogatymi jest. Historia pewnej kamienicy.Wydawnictwo Smak Słowa. Ra’fat odcimaskowanym cierpieniem. umiejętnie wykogłębi.skomplikowane.Joanna Wonko-Jędryszek go wspomnienia do innego. manifestację antyrządową podczas planowanej wizyty podczas gdy Almeidę otoczył wyłącznie smutkiem i źle prezydenta Egiptu w Stanach Zjednoczonych.skich imigrantów zgromadzonych wokół uniwersytetu pliwych wyzwolicieli. jakby potrafi odtworzyć na papierze nie tylko ludzkie emocje. Nie jest to fortunne rozwiązanie i nawet uważni czytelnicy mogą się w pewnym momencie nieco zagubić. Makine pisze tak sugestywnie. mówiąc: tak to już na tym świecie jest. Budując historię Almeidy i świata ogarniętego przemocą. nie przyjmuje postawy pełnej wersytecie Illinois w Chicago. Przez wprowadzenie narratora. nie poucza ani swoich bohaterów. jej najeźdźców i wąt. które można było przeżyć inaczej. Szukajcie udział w wydarzeniach. także w Afry.prymuską. Ale Makine pokazuje. wszelkie predyspozycje.

bo z przyjaciół staną się rodziną. Przeciwnie. Jeśli jest się przybyszem. Chicago ma pesymistyczną wymowę i mimo bogatej treści. Oczywiście krytyka dotyka także strony egipskiej. a z drugiej niezwykłą. ale piętrzące się problemy. przeżywane przez emigrantów dramaty odczytać można jako karę za porzucenie Egiptu w momencie. Bardzo ograna konwencja przedstawiania polskich problemów sprowadzonych do dystansu między kościołem i wódką. małomiasteczkowy świat. Że nie można dwa razy wejść do tej samej wanny. Świadczyć o tym może przykład jedynej osoby zadowolonej ze swojego życia – kobiety. że można kilkukrotnie przeczytać tę samą książkę. bo mało kto. ominie je. dzielone między knajpą a przypadkowym seksem. takich jak chociażby narkomania. Jest obecna w każdym aspekcie wydarzeń. choć z czasem okazuje się. wszystko bardzo prawdziwe. czy autor nie pokusił się przypadkiem o podkoloryzowanie nieco faktów. filozoficzną narrację. Pomijać fragmenty. zakosztowawszy plastycznego języka. Tłem wypadków w jakich biorą udział jest subtelnie i nienachlanie narysowana historia Polski: PRL. nie potrafią oni uciec od swojej egipskości. razi ostro zarysowanymi stereotypami. który jest nieunikniony czy doczekać niedoczekanego. wybierając emigrację. by podeprzeć swoją tezę. przemiany polityczne. uniknąć wypadku. pogrążające Egipcjan w narastającej bezsilności i poczuciu zagubienia. że jest to niemożliwe. Jednakże na wstępie Spojeń pada sugestia. Spojenia to powieść zaskakująca. nasze i aktualne. 2009 Jacek Bierut mówi. dokładnie tak samo. wręcz podłe życie. rasizm. pospolite. stan wojenny. Powieść czyta się błyskawicznie. co wynikających z głupoty bohaterów. że niełatwo mu zaakceptować wiele aspektów typowo amerykańskiego stylu życia. a na okraszenie tego duetu jeszcze prędkie i chętne dziewczęta bez „majtasek”. Bardzo prosty. Ukazująca z jednej strony najbardziej zwyczajne. Na końcu tej drogi nie czeka jednak akceptacja i zrozumienie. że do końca przez ludzi nie zauważana. jak nie można powtórzyć wizyty w tej samej knajpie. bo stanowi ono interesujący głos w dyskusji o asymilacji kulturowej arabskich imigrantów w Stanach Zjednoczonych oraz o kondycji amerykańskiego społeczeństwa. 44 . wiarygodne. angażując się w ruch polityczny studentów. Ala al-Aswani porusza wiele trudnych tematów. Przesłanie książki wydaje się bowiem jasne – Chicago jest zepsute i niszczy swoich mieszkańców. Wewnątrz a zarazem obok. Jest to zwłaszcza widoczne w przypadku amerykańskich bohaterów – ludzi powierzchownych. jednak dzięki sprawnemu prowadzeniu akcji fabuła nie przytłacza. Nie można też dwa razy przeżyć swojego życia. Jest to jednocześnie propozycja przewrotna. bądź też nie potrafią żyć w ojczyźnie. która nadaje temu życiu wymiar ludzki. co więcej. Dwukrotnie wejść do tej samej wanny Natalia Dudkowiak Jacek Bierut – Spojenia Atut Oficyna Wydawnicza. Czytanie o prześladowaniach czarnoskórych obywateli w miejscach pracy i na ulicy może nasunąć czytelnikowi pytanie. a tematyka zmusza do dalszych rozmyślań. nie ma się praktycznie szans na odniesienie sukcesu. oniryczną. można odnieść wrażenie. Opierająca się na piłce nożnej i zdumiewającym pomyśle na rozgrywanie meczów znajomość Adama Bożyżuczka i Jacka Podkałka okaże się związkiem na całe życie. dosłownie. że obyczajowość Amerykanów nie zmieniła się od lat 80. Egipcjanin natomiast w ogóle nie odnajdzie szczęścia z dala od swego kraju. który w kwadratowych nawiasach ukrywa najbardziej finezyjne kąski.kanina. których losy czytelnik ma okazję poznać. postępując za radą narratora. choć tu autor z oczywistych powodów wykazuje więcej współczucia i zrozumienia dla ich problemów czy słabości. opętanych przez swoje seksualne potrzeby i niepotrafiących stworzyć zdrowego społeczeństwa. Warto jednak przeczytać Chicago. która nie opuściła Egiptu. równie przypadkowych. a czytelnik nie powinien czuć się zagubiony w gąszczu wydarzeń. czasy współczesne. Książka aż kipi od wątków. Choć akcja toczy się już po zamachu z 11 września. tylko wówczas należy wprowadzać do lektury pewne zmiany. To tylko część bohaterów. Historie niesamowite momentami (jak wątek z babcią Adama) i porażające w swej prymitywnej głupocie (poczęcie Ulki). Choć niepozbawiona wad. ale i nie chcą. Wypadki fabularne rozrzucone w blisko trzydziestoletnim okresie przedstawiają historię męskiej przyjaźni. zabawne i ironiczne. I niestety. gdy ojczyzna potrzebuje młodych. może nawet zacząć od końca – i taki sposób czytania swojej drugiej powieści Bierut proponuje na wstępie czytelnikom. wykształconych ludzie. problemy natury seksualnej i – przede wszystkim – przynależność kulturowa oraz tożsamość imigrantów. wystawianej na wiele prób. A poprzez język – najważniejszy atut powieści – barwne. ale jednocześnie na takim poziomie. żonglować rozdziałami. powieść może posłużyć za intrygujący wstęp do dalszego poznawania literatury imigranckiej i egipskiej zarazem. będzie czytał z jeszcze większą ochotą i zaangażowaniem. Reszta bohaterów wydaje się rozdarta.

mające możliwość łączenia ziemi fikować. który trudno jasno sklasy. że możliwe jest prawdziwe i wierne uczucie. bo te wciąż się wymykają. na które czasem może i nie mamy się poprzeczna i pionowa część obudowy bramki – w nią wpływu. kto w niej bierze udział. w trakcie lektury nieustannie toczy się gra z czytelnikiem – ale kulturowy kontekst jednocześnie je wypacza. KSIĄŻKI NASZYMI OCZAMI 45 . umieszczone zostają frag. Polska powieść podejmuje bardzo polski temat. że poprawne trafienie w to miej. w której ludzie funkcjonują jako miejsce test z pourywanych i przypadkowych fragmentów wyda. W pewnym sensie prosta. całą historię. milicyjni tajniacy na nabożeństwach i pospieszne śluby par spodziewających się dziecka. a jednocześnie pozbawionym Boga. choć także naiwna i bezradna. Z tym. Seks czy miłość cie lektury. Jest to całość. ponieważ dotyczy dojrzałego mężczyzny i czterBo w istocie można dowolnie żonglować rozdziałami w trak. Tym samym rator ukazuje. a także ich powierztemat życia. w groteskowym świetle zestawia ze sobą dwa związki: jeden jest kontynuacją przypadkowego poczęcia przez przyGra o fabułę polega na nieustannie podejmowanych przez padkowych ludzi. w którym łączy w kontekście przypadków. Bierut nie tylko mówi o tym. po którym wydał drugi zbiór poezji – Fizyka. i wciąż przytrafiającym sie zupełnie niedojrzałym mężczyznom. wspólnotowość przeżyć. Wypisy na seksualnego. która summa summarum okazuje się jedyną bezpieczną wyspą. I choć narracja jest „To życie uczyniło mnie tym. nierzad.nastolatki wykradzionej z rodzinnego domu. Tak zaczęła się męska przyjaźń wystawiana wielokrotnie na próby.co wertykalne – duchowe. nie chcąc się zdradzić do padkowe. którzy mają tylko jedyną szansę.że do innego rodzaju spojeń. To osierocona przez niego rzeczywistość. Debiutował w 2002 roku tomem poetyckim Igła. że niebo głównie rzyga deszczem. Chcieli także coś zmienić. pokazuje różne odbicia jednej historii. siebie uwagę. Adam i Jacek tem bezradnie rozkładać ręce. nawiązuje takmenty najbardziej kunsztowne.la duża liczba lat a zarazem doświadczeń.owego spojenia tego co horyzontalne – czyli świeckie z tym. według nowych zasad piłki nożnej. którego spojone belki stanowią kolejne nawiązanie do tytułu. Biorąc pod uwagę. ale potrzeba wszystkich. Religijnym. to narrator nie jest wszechwiedzący. nie osiągnąwszy jednak dostatecznie jednolitej masy niestety głównie męski świat. i niemalże poetycki. mówi o szerokim zakresie problemów. tylko prezentuje się wyjątkiem jest babcia Adama. ale częściej zwyczajnie ściągamy je głupotą. To tekst nie tylko o skomplikowanej przyjaźni męsko-męskiej. jako jedyny w mozaice rekwizytów odsłania prawdę o religijnym świecie. Narko zeświecczające jego jakość i prawdziwość. robić po swojemu. Bierut komponuje i emocjonalnie. Przede wszystkim Spojenia mówią o ojcostwie.Jacek Bierut jest poetą. Pusty krzyż. dobrze przyjętym przez krytykę. Tym samym tekst wychodzi do czytelnika. a drugi nieuchronnie nasuwa skojarzenie czytelnika próbach spojenia rozsypanych zdarzeń powieści. wciąż bardziej przypadkowym niż świadomym. na które tekst nieustannie się powołuje. jakie niosą w sobie Spojenia. by powłaśnie. To zgranie ciał w czasie aktu rze dygresyjnym. których rozdziew pierwszym i drugim czytaniu. jest trwała. bo jemu swojego grobu. które porusza jego druga książka prozatorska. jakim jest nieustanna obecność w każdej historii Kościoła katolickiego – stąd w tekście rodzima religijność. a nawet głęboka. chłopcy mieli nadzieję zwrócić na ustannej potrzebie spajania wszystkiego w całość. W partiach opatrzonych kwadratowymi nawiasami. by naprawdę zrozumieć spajają ludzi głównie poprzez potomstwo i jego dorastanie. prozaikiem i krytykiem literackim. co dla ludzi dorastających w PRL miało podwójne znaczenie. z wielu płaszczyzn. nych uniwersaliach i aktualiach. ksiądz spowiednik. Powieść gra o fabułę oraz gra o język. czasem wręcz o charakte. czyli omawiane Spojenia.wie. a także o dorastaniu i miłości – choć ta jest niezwykle trudna do uchwycenia w toku lektury. w zależności. pozornie opartą na wspólnym piciu i zaliczaniu dziewcząt. jak na powierzchowność relacji między ludźmi. zdumiewające w swej klarowności. pokazując prawdziwe piłkarskie talenty. rzeń i opowiada o nich językiem. W wywiadzie udzielonym dla Radia Ram. należy pominąć Zarys akcji tekstu oparty na związku ludzi. zubożała duchowo Powieść to swego rodzaju eksperyment. by dorosnąć – dorastając razem z dzieckiem. a tym samym się wypromować. a po. na którą można wracać. z pedofilią. Podwórkowy i prostacki jest zarazem filozoficzny z niebem. czym jestem” mówią bohaterotrzecioosobowa. To nieustanie podejmowana próba mówienia o życiu Tytułowe spojenia nawiązują do miejsca. kobiety są w nim albo przyzdarzeń. zachowują się jak słodkie idiotki.chowność oraz nigdy nieprzewidywane konsekwencje. Móc zlać jej pojedyncze elementy w kompletną które staje się także próbą dorośnięcia dorosłych. Te przywoływane przez całą powieść słowa wraz z tezą stacie zdają się same prowadzić czytelnika przez fabularne o niemożności jakichkolwiek powtórzeń stanowią o pewmeandry i same go oszukiwać. Pierwsza powieść artysty PiT otrzymała nagrodę Fundacji Kultury. albo szybko odchodzą nie otrzymawszy nawet końca.tę tezę w metaforycznym języku. pozornie nie związane z akcją. Nie daje się przedstawić w gruszeczkę”. rozrzuconej fabule i niesce jest nie lada sztuką. Często sprowadzane do wymiaru „tyłeczka powierza finalny efekt odczytania. mieli strzelać w czasie meczu i te strzały traktowano jako ale i pozwala czytelnikom znaleźć dowody potwierdzające gole. jedynym jako związek przyczynowo-skutkowy. które jak sugeruje narrator.

przetłumaczyć je na język filmu. Alicji Helman i Katarzyny Żyto. Adaptacja. które – brane pod lupę – muszą zmierzyć przekraczanie kulturowych granic. Czasami większy stoszym walorem tej publikacji. charakter czy konflikt. niezależbiblofilską opowieść o książkach.W OBJĘCIACH X MUZY Niebezpieczne związki i udane małżeństwa Renata Borowiak Wśród tytułów książek-bohaterek tego tomu znajdują się i arcydzieła (Don Kichot. ale żadne granice literaturze”. uwodzicielską. a patronat nad wiany tytuł) wprowadziła niegdyś do szerokiego obiegu książką objął Uniwersytet Jagielloński. Warszawa 2011. Kluzują się odczytania książek. To próba rejestrowania Przepiórki w płatkach róży Laury i badania. Każdy tekst po.Choć więc wiadomo.zów). i mniej znane utwory bardzo znanych pisarzy (Camilo José Cela. francuskich. że wyliczanie rozbieżności nie jest sto kulturowych – tu priorytet ma. pod red. Adaptacje nigdy nie są święcony jest albo jednej książce i jej adaptacji. montaż. gra aktorów. Jeśli więc podtytuł uśmiecha się kusząco do miłośników kultury hiszpańskojęzycznej. Rzetelne filmoznawcze analizy ujęte którego ważnymi komponentami są: obraz (ruch obrasą w formę esejów. Profesor Alicja Helman (pod której redakcją ukazał się omaTropicielami powiązań są filmoznawcy. „Twórz przywoływaniem ciekawych kontekstów (antropolo. którą Tom pierwszy proponuje podróż Mario Vargas Llosa nazwał „być może hiszpańską. Jorge Fundacja Kino zainicjowała tym tyLuis Borges). Sto lat samotności). Macondo przeniesiono do Japonii.sformułowanie „twórcza zdrada”. Don braci Machado Lola odchodzi ku porKichot trafia w ręce reżysera z Rotom (1929). w jaki sposób układają się Esquivel). Muszą przenieść słowo w „nową kilku różnym adaptacyjnym pomysłom dla tego samego sytuację komunikacyjną”. Półwysep Iberyjski najbardziej wyrazistą postacią koi Ameryka Łacińska stanowią tu biecą w całej dziewiętnastowiecznej punkt wyjścia. się z podstawowym kryterium: pytaniem o wierność.niepełny. czę. oczywiście. dźwięk. Przyglądanie się treści pień wierności wykazuje film. rina”. Borgesowska pa. wyrusza się ku zrozumieniu filmowej interpretacji. lecz błogosławieństwem. które kosztują życie ną. literackiemu czy filmowemu. to lektura Związki literatury i filmu są jak małżeństwa lub mniej foresejów trafi do przekonania i tym. Adaptacje literatury hiszpańskiej i iberoamerykańskiej. z niezwykłą bohaterką. których interesuje malne układy. Kobietę-pieśń. gicznych.cza zdrada” bywa nie grzechem. dzieła literackiego. co jest – moim zdaniem – najwięk. adaptowanej w sposób sji. socjologicznych. (Klub Dumas) zabiera się reżyser polskiego pochodzenia i zaprasza do gry aktorów amerykańskich. to bywa często punktem wyjścia. Silnie zapada w pamięć kanonu literatury narodowej lub Regentka (1884) Leopolda Alasa „Clado określonego kręgu językowego. samotną. i hity czytelnicze (Klub tułem cykl wydawniczy „Literatura Dumas Artura Péreza-Reverte`a czy na ekranie”. kultura najistotniejsze. Ale nie mniej ciekawe okarelacje w mariażu obu sztuk. czyli „twórcza zdrada” szwedzkich. Od Cervantesa do Artura Péreza-Reverte`a. albo wierne pierwowzorom. który silniej przekształca i rzemiosłu. 46 . ale interesującej ze względu na tytułową Lolę: rabola ukonkretnia się we Włoszech (Bertolucci). Fundacja Kino. Podobnie jest ze sztuką nie obowiązują kinematografii. o których czem doboru materiału jest przyniewielu polskich czytelników wczenależność adaptowanego tekstu do śniej słyszało. z którego Hiszpanii i Ameryki Łacińskiej). rzadziej politycznych. ale eksponuje ideę. a za „zapomnianą siostrą Carmen”. idzie w parze fabułę.

Eseje filmoznawcze dobrze odrębnymi fabułami. bo w opowiadaniu Borgesa (Temat zdrajcy i bohatera) konflikt pokoleń rozgrywa się poza konkretnym czasem i przestrzenią. Kodré Téchiné z Faulknerowską Wściekłością i wrzaskiem. Tekst Joanny Wójcickiej dzieło jako takie. akcentuje „narrację pamięci” czy „zasadę wiecznego powrotu”. idea. którego doświadcza większość ludzi. a miernymi nie warto się zajmować”. którą adaptuje. by podkreślić. intrygę rozgrywaną wśród miłośników i maniaków starych ksiąg.”. brany wątek etc. dopiero gdy usłyszał sugestię po te najbardziej znane postacie przeprowadzającego z nim wywiad ukształtowane w Hiszpanii. a żaden znak spełniają rolę bedekera po świecie w tytule czy czołówce filmu nie odtemperamentu. że adaptacji może podlegać nie tylko dane jak wiele dzieł tego reżysera. pisząca o Strategii pająka Bertolucciego. Polskim mistrzem adaptacji – o rozpoznawalnym stylu. jak i twórców. czy sięgał po Prusa. Analizuje go Alicja Helman. Szczególnie ciekawy przypadek stanowi film Carlosa Saury Mrożony peppermint (1967). Publikacja Od Cervani zazdrości. Orsona Wellesa. historii Kaina i Abla. Obłąkany rycerz. bez względu na to. wy. Camusa (Obcy) czy Lampedusy (Lampart) – w każdym przedsięwzięciu realizujący inny model translacji. Tekst Rafadiagnozę: „W świetle koncepcji teoła Syski poświęcony jest adaptacji retycznych. że dialog literatury i filmu stanowi temat sam w sobie wart zgłębiania i śledzenia. je” – wnioskuje Alicja Helman. walczy z wiatrakami i wędruje przy wtó- Anna Miller. Warto nadmienić. Śmierć w Wenecji). A wszystko to sprawia. Mrożony peppermint (1967) Carlosa Saury wg prozy Unamuno Związki literatury i filmu nierzadko budziły emocje zarówno odbiorców. a rozdziennikarza. Schulza czy Hłaskę – był Wojciech Jerzy Has. Sięgnijmy racji. Carlos Saura wyznawał zasadę. cha Dulcyneę. Ale było wielu genialnych reżyserów. i iberoamerykańskie konteksty kulskoro mamy do czynienia z dwiema turowe. w filmie mniej) do wiera dwa eseje ze Szlachcicem z La (1957). będący „adaptacją” powieści Unamuno Abel Hiszpańskie archetypy Sánchez (1917). wskazuje na spoiwo łączące oba dzieła: „raj bibliofila”. a film osadza go w kontekście faszystowskich sympatii przejawianych we Włoszech oraz w scenerii politycznych wydarzeń lat 60. którzy do wybitnej literatury sięgali po wielokroć.inny od tego. Do takich należał Luchino Visconti – adaptator Manna (m. że wierność dotyczy tu sposobu opowiadania i ukazywania przeszłości obrastającej w mity. Cóż to za adaptacja. zwłaszcza nowszych. lecz na przykład jego tytuł. mimo że jej nie adaptucały świat.in. że „znakomite dzieła literackie nie wymagają filmowego «dopełnienia». odwołując się (w literatesa do Artura Péreza-Reverte`a zaDon Kichot Grigorija Kozincewa turze bardziej. Oba dzieła stanowią studium zawiści Don Kichot. niedokończonej okazuje się. W OBJĘCIACH X MUZY ☞ ☞ 47 . że niejeden filmowy scenarzysta jest również utalentowanym pisarzem. „Film ewokuje daną poznawane i przyswojone przez powieść. Podobnie jak Saura postąpił Visconti który przeczytał zbyt wiele książek i uroił sobie świat z powieścią Tomasza Manna (Józef i jego bracia) czy An.Tytuł eseju Patrycji Włodek poświęconego relacji między filmem Dziewiąte wrota a hiszpańską powieścią. Autorka stawia Manchy w roli głównej. tworząc filmy wierne duchowi tekstu i własnej wizji jednocześnie. wartości i archetywołuje się do literackiego pierwopów szczególnie bliskich mieszkańwzoru? Saura przyznał się do inspicom wybranego regionu. dodając w tytule sweSpecyfiką tomu pierwszego „Litego eseju wskazówkę: „w poszukiratury na ekranie” są hiszpańskie waniu źródła”.analizuje film Grigorija Kozincewa. Wierność pomimo „zdrady”. Ekranizacja Cervantesa.

Carmen – kojarzona z francuPrzeczytać i posiadać tę publikaską operą Georgesa Bizeta – ma cję na własność naprawdę warto. uruchamia tęsknotę za postawą.rze trzeźwych komentarzy Sancho Pansy. dwie Jako że żaden tekst nie jest w jedsplatające się namiętności. dodam. że można tą lekturą zaspokoić niejeU Kozincewa Don Kichot uosaden głód. własną satysfakcję czytelniczą. dostępne filmy czy teksty. znak kulturowy. żyserowi. Cyganka z Andaluzji. który lory merytoryczne. którym rze rosyjskiej wielokrotnie urabliska jest Hiszpania bądź Ameryka stały do metafory wolności. Rosję czy Japonię. że omawiana nacją. zwierzęcość. lecz potrzebują lekZnamienne. Ci. poniesionych hollywoodzka wizja korridy *** wcześniej krzywd a nawet chci. adaptacje filmowe. choć tym samym kieruje go na wiem stronniczo. co za sprawą i o tworzących tę kulturę zjawiskach przywołania kontekstu kulturoczy mitach. frustracji. Dla naturzenie) niż amerykańskie kogoś. a przeznaczeniem walka i miłość. kto szuka opowieści o tym. jemniczonych. Łacińska mają szansę nie tylko poszerzyć wiedzę o wybranych utwoCiekawe – tyleż ze względu na rach literackich czy filmowych. Mało u nas znana powieść Krew na arenie Vicenta Bla. „która indywidualizuje człowieKto znajdzie tu coś dla siebie? Poka. paranoi. książka stawia przed czytelnikiem triumf i nieuchronna śmierć na wymagania. rzetelne analizy. Kto ceni intertekstualwego – są eseje poświęcone arność i interkulturowość prześledzi chetypom toreadora i Carmen. Świat renesansowej La Manchy przypominał W eseju Agnieszki Przybyszewskiej możemy prześlemu ceniącą schematyzm i racjonalizm współczesność.przenikanie tradycji hiszpańskiej do innych rejonów sco Ibáñeza utrwala w literaturze archetyp macho. nie spełnią silniej dostrzegały jego rewers jednak roli leksykonu. po Stany Zjednoczone. korrida. a serce Oviedo Express (2007). dzić. ogarniające(okrucieństwo. że teksty literackie. Piękna kobiekonkursie Sceny filmowe wśród ta. stające z egzystencjalnych lęków.(wg powieści Krew i arena) Spotkanie z filmem prowadzi do wości” jest mniej groźne niż zimksiążek. uniwersytecki poziom komentarzy zyskuje miano szaleńca. swoje literackie korzenie w hiszKsiążka jest nagrodą w naszym pańskich tekstach. A obłęd i dla autorów związanych ze środoi zakład psychiatryczny w kultuwiskiem akademickim. bariemelodramatyczną i stereotypową rą mogą być niezbyt powszechnie interpretację. Krew na piasku (1989).ma kapryśne i niezależne – to hiszpańska mujer fatale. proponujące co sam przeczytał i zobaczył. znacznie kompendium wiedzy. Jego żywiołem jest scena. a dalej do stanowiących kulny obłęd instytucji i uniformizmu. będąc wiernym sobie i prawdzie. Amatorzy filmoznawstwa bia typ rosyjskiego inteligenta sięgną po nią ze względu na jej waw czasach totalitarnych. Hiszpańska fiesta. Erudycyjne eseje są oczach tłumu czynią z toreadora komunikatywne nie tylko dla wtapostać tragiczną. na motywach W OBJĘCIACH X MUZY XIX-wiecznej powieści Regentka ☞ ☞ 48 . obie nakowym stopniu adresowany do przeżywane z brawurą i determiwszystkich. do tradyDon Kichot bawi i budzi sympatię. turę znaków i stereotypów. mając na uwadze margines samotności”. w której książek. kulturowych – od stosunkowo bliskich Włoch. Interpretator Wellesa przedstawia Don Kichota jako postać bliską re. ale analizę adaptacji. Mogą stanowić które zrodziły ten mit. wygo wszystkie istotne adaptacje. w jaki sposób ten archetyp poddawany był filmowym reinterpretacjom pod dyktando Szaleństwo Don Kichota „wyrapolitycznych wskazówek. duszy króluje flamenco. cji hiszpańskojęzycznego świata. tury niespiesznej.

Jakość i szybkość usług prze– rasta jej najśmielsze oczekiwania. Aż boję się brać do rąk ten delikatny welin i ciężkie. Od Cervantesa do Artura Péreza-Reverte`a. pod red. a znajomość z właścicielem antykwariatu na 84 Charing Cross Road przeradza się w wieloletnią przyjaźń. opowiadający o korespondencyjnej przyjaźni miłośniczki literatury Helen Hanff (Anne Bancroft) z właścicielem londyńskiego antykwariatu Frankiem Doelem (w tej roli …………………). ale z pewnością należy im się specjalna uwaga kinomana. w tym także książki. Pani Hanff. Stevenson jest tak piękny. Taka scenografia potrafi zbudować nastrój filmu i trwale zapisać się w pamięci. amerykańska pisarka i wielbicielka klasyki literatury. bohaterów. by ponownie obejrzeć historię zrodzoną wśród wertowanych stron i woluminów uszeregowanych na półkach. których akcja rozgrywa się w księgarni. Jako temat e-maila prosimy wpisać: „Sceny filmowe wśród książek”. w których miejsca związane z książkami nie zawsze grają pierwsze skrzypce. Regulamin konkursu jest dostępny na naszej stronie internetowej w zakładce Konkursy. Wychwytują książkowe sceny i zapamiętują je. że książka może dawać taką radość w dotyku. 84 Charing Cross Road Panowie! Książki dotarły bez przeszkód. kremowe kartki. Alicji Helman i Katarzyny Żyto. 49 . Oto subiektywnie wyselekcjonowana lista produkcji filmowych.Sceny filmowe wśród książek Miłośnicy książek zwykle nie pozostają obojętni na filmy. Potrafią wracać do nich. tytułów lub miejsc. Akcja filmu rozgrywa się w latach powojennych. były bardzo ciężko dostępne. zamawia książki w brytyjskim antykwariacie pana Doela. Adaptacje literatury hiszpańskiej i iberoamerykańskiej. Oparty na autobiograficznej książce kameralny film. Odpowiedzi (dopuszczamy możliwość jednego błędu lub braku odpowiedzi) należy nadesłać na adres: redakcja@archipelag-magazyn. kiedy nie tylko w Europie pewne dobra materialne. że wstyd mi za moje półki ze skrzynek po pomarańczach. antykwariacie bądź bibliotece. Amerykańsko-brytyjskie kino epistolarne. 1. Przywykłam do trupio białego papieru i tekturowych okładek książek w Ameryce i nie zdawałam sobie sprawy. która została wydana i ufundowana przez Fundację Kino (recenzja tej książki znajduje się w bieżącym numerze). do odszyfrowania twórców.pl do 10 grudnia 2011. Wśród autorów trafnych uzupełnień rozlosujemy jeden egzemplarz książki pt. W OBJĘCIACH X MUZY Karolina Kunda-Kuwieckij Zapraszamy do odgadnięcia wypunktowanych fragmentów w opisach filmów.

Z książkami o podróżach.. jeżdżą metrem. Komedia romantyczna opowiadająca o sensie pracy oraz miłości do książek i Nowego Jorku. Café Lumière — Do jego księgarni weszła dziewczyna i powiedziała. Krótko po jej wyjściu z księgarni. Nie nadużywając słów przesiadują w kawiarniach. trudniejszy niżby mogli przypuszczać. Zabawne i lekkie nowojorskie kino o bezlitosnej konkurencji w przemyśle księgarnianym. 50 ..2. wsłuchują się w dźwięki miasta i siebie nawzajem. Tak rozpoczyna się romans Williama i Anny. You’ve got mail (Masz wiadomość) — Ten twój sklep to naprawdę urocza księgarnia. tajwańskim kompozytorze.. oszołomiony wychodzi na ulicę i wpada na nią przez nieuwagę oblewając sokiem. Gdy Joe dowiaduje się. kim jest jego internetowa przyjaciółka. 4. właściciel nowo otwartej wielkiej sieciowej księgarni po drugiej stronie ulicy. wyciszające kino. który mieszkał niegdyś w Tokio. Anna Scott (Julia Roberts). Kameralne. Notting Hill.. Hajime (Tadanobu Asano). To księgarnia podróżnicza. William czuje się wyjątkowo onieśmielony i zakłopotany. z lęku przed jej utratą postanawia jak najdłużej utrzymywać ją w błogiej nieświadomości.) Nastrojowy i bardzo melancholijny film Hsiao-hsien Hou o przyjaźni i niuansach codzienności. Gdy pewnego dnia jego księgarnię odwiedza słynna …………. William Thacker (Hugh Grant) prowadzi niewielką księgarnię podróżniczą The Travel Book. Z łagodnością i cierpliwością podchodzi do często odwiedzających jego sklep ekstrawaganckich klientów. Kathleen i Joe przez długi czas flirtują za sobą poprzez e-mail. Yoko (Yo Hitoto) pisze książkę o Wen Ye Jiangu. W rolach głównych weterani ról z kategorii sympatycznego emploi: ………………………………. introwertycznym antykwariuszem.. 3. Kultowa komedia romantyczna rozgrywająca się w legendarnej dzielnicy Londynu. że chce być jego dziewczyną (. Kathleen prowadzi niewielką księgarnię dla dzieci. którą odwiedza Joe. Notting Hill — Jest coś Dickensa? — Nie. nie zdradzając przy tym jednak swojej tożsamości. Razem z przyjacielem. wypatruje jego śladów w mieście. Akcja rozgrywa się w ……….

śmieją się.. Dziewczyna przykuwa uwagę fotografa do tego stopnia. 7.. Początkowo niechętna Jo. W OBJĘCIACH X MUZY Funny Face (Zabawna buzia) — Dziewczęta. Nejat (Baki Davrat). 6. w konfrontacyjnym dialogu między tureckością a europejskością. Auf der anderen Seite (The Edge of Heaven. Znany fotograf Dick Avery (Fred Astaire) poszukuje modelki do okładki znanego magazynu mody. kupuje ją. Nejat postanawia odnaleźć jej córkę i wyjeżdża do Stambułu.. w której pracuje skromna i niepozorna Jo Stockton. trzeba inaczej zaaranżować te książki.. postanawiają przejść się na kawę i porozmawiać. aktywistka polityczna. Before Sunset (Przed zachodem słońca) Amerykański romans z kultową księgarnią w tle w iście francuskim klimacie. W Hamburgu poznaje pewną studentkę. wysyła zarobione na prostytucji pieniądze na naukę swojej córki w Stambule. na sesję zdjęciową. Wyglądają zbyt jednolicie. przekomarzają. gdy Ayten (córka Yeter).. Czy romans sprzed lat okaże się tylko miłym wspomnieniem. Tam też dochodzi do ich ponownego spotkania. Można tu siedzieć godzinami i czytać. dyskutują. (Jessie) Ethan Hawke i (Celine) Julie Delpy w kontynuacji romantycznej wiedeńskiej historii (tytuł:) …………. autorem książki inspirowanej całonocną rozmową z Celine sprzed dziewięciu lat. czy też paryskie rendez-vous zaczaruje ich na nowo? — To moja ulubiona księgarnia. z roztańczoną i rozśpiewaną Audrey Hepburn w roli głównej. uroczą tureckoniemiecką księgarnię na sprzedaż i oczarowany. 51 . turecka kochanka jego ojca. bez chwili namysłu. że Yeter. Na krawędzi nieba) — Nie rozumiem książek. Trafia do księgarni. że postanawia namówić ją na współpracę.. W międzyczasie między Jo a Dickiem rozkwita uczucie. Lottę. nauczyciel języka niemieckiego dowiaduje się.5. Gdy kobieta umiera.. W legendarnej paryskiej księgarni Shakespeare & Company odbywa się spotkanie autorskie z Jessiem. Historia komplikuje się.. Musical z lat 50. Przypadkiem natrafia tam na niewielką. Onieśmieleni przypadkowym spotkaniem. Niespiesznie spacerują ulicami Paryża. Zwłaszcza w języku niemieckim Reżyser ……………. z czasem daje się przekonać i razem z właścicielką żurnala jadą do ……………. ucieka z Turcji z fałszywym paszportem do Hamburga w poszukiwaniu matki. która pewnego dnia trafi do księgarni Nejata.

Wznawia starą znajomość. Bahar i Isa przeżywają głęboki kryzys w małżeństwie. Podczas jednego ze spacerów zaśnieżonymi ulicami Stambułu. Film wyreżyserowany przez Romana Polańskiego. Iklimler (Klimaty) Przeglądamy tylko książki i czasopisma. Love Story Klasyka amerykańskiego kina o miłości silniejszej od śmierci. czego naprawdę pragnie.8. Mimo przeciwności i różnic młodzi zakochują się w sobie i planują rychły ślub.) jest nowojorskim bibliofilem zajmującym się odnajdywaniem zaginionych Białych Kruków. a Radcliffe zaledwie parę tysięcy. gdzie dziewczyna pracuje jako bibliotekarka. — Harvard ma pięć milionów książek... Nastrojowy i bardzo subtelny film tureckiego reżysera. On usiłuje wypożyczyć książkę. Odtwórcami głównych ról są reżyser i jego żona: ……………………………………… 10. Dean Corso (w powieści występujący pod imieniem …………. Olivier Barrett IV (Ryan O’Neal) i Jennifer Cavilerri (…………. Isa zachodzi do księgarni i spotyka kochankę sprzed lat. Do najosobliwszych należy zlecenie odszukania dwóch egzemplarzy pewnej księgi. Mam jutro godzinny egzamin. Na drodze stają im nie tylko niepogodzeni z mezaliansem rodzice Oliviera.. A ty? Niezwykle efektowne bibliofilskie kino na podstawie książki hiszpańskiego pisarza (której tytuł jest hołdem dla pisarza francuskiego). i przerażających tajemnic. do cholery! 52 .. — Chcę tylko jedną. Corso rozpoczyna fascynującą acz niezwykle niebezpieczną podróż tropem zaginionych ksiąg i z pomocą antykwariuszy oraz pewnej dziewczyny (Emmanuelle Seigner) trafia na ślad intrygujących rycin 9. jednak jej wyniszczająca siła popycha go do refleksji nad tym. ale również nieuleczalna choroba Jennifer. on przeciwnie. Ona pochodzi z biednej rodziny. The Ninth Gate (Dziewiąte wrota) — Lubię książki.) poznają się w szkolnej bibliotece. Rozmawiając z nią w otoczeniu książek czuje powracającą namiętność. której autor został stracony za znajomość z samym Szatanem. Nie rozumieją się nawzajem i rozmijają się w oczekiwaniach. ona niewiarygodnie mu to utrudnia.

11.

W OBJĘCIACH X MUZY

Wilbur Wants To Kill Himself (Wilbur chce się zabić)
— Czytałeś te wszystkie książki? — Niektóre. Tej nie. Dobra? — Zbyt straszna dla mnie. I słowa są za długie.

Kameralne, poruszające kino skandynawskie z czarującym antykwariatem w tle. Wilbur (Jamie Sives) od lat bezskutecznie próbuje popełnić samobójstwo. Po śmierci ojca odziedzicza razem z bratem, Harbourem (Adrian Rawlins), antykwariat. Miejsce osobliwe, zawalone książkami, słabo oświetlone, przytulnie zintegrowane z mieszkaniem. Do antykwariatu przychodzi pewnego dnia Alice (Shirley Henderson), w której zakochuje się Harbour. Niedługo potem zostają małżeństwem, a Harbour przybranym ojcem dla jej małej córki. Podczas kolejnej próby samobójczej Wilbura, Alice ratuje mu życie. Po tym zdarzeniu mężczyzna zaczyna żywić coraz większą sympatię do nowej żony swego brata. Reżyserka tego obrazu zdobyła popularność swym wcześniejszym filmem (podaj tytuł) ………….. 12.

Yumurta (Jajko, Egg)
— Masz może książkę kucharską? — Powinna być jedna, na dole po prawej. — Ile za tę książkę? — Cena jest z tyłu. — Mogę ją kupić za tę butelkę wina? — Jasne.

Refleksyjne, symboliczne kino o powrotach i konfrontacji z przeszłością. Jajko stanowi ostatnią część trylogii (czyjej?) ……….. i wyróżnione zostało nagrodą publiczności na festiwalu Era Nowe Horyzonty w 2007 roku. Jusuf (Nejat Isler) prowadzi w Stambule mały antykwariat książkowy. Dowiedziawszy się o niespodziewanej śmierci matki, jedzie do rodzinnej miejscowości na jej pogrzeb. W domu jego matki poznaje Aylę (Saadet Aksoy), która przez lata opiekowała się jego matką, a dziś dogląda domu. Jej nieśmiałość budzi w Jusufie czułość, a pobyt w rodzinnej miejscowości przywołuje wspomnienia i emocje sprzed lat...

53

Muszkieterowie i diabeł
Renata Borowiak

W OBJĘCIACH X MUZY

„…literatura nie zna ostrych podziałów, każdy element wynika z innego, zależności się piętrzą tworząc skomplikowany układ intertekstualny, przypominający grę luster albo rosyjskie matrioszki.” „Niech pan posłucha, Corso: dzisiaj nie ma już niewinnych czytelników. Każdy podchodzi do czytanego tekstu z własną perwersją. Czytelnik jest tym wszystkim, co sam przeczytał Przygodowa powieść w odcinkach, powieść postmoderniwcześniej, plus to, co obejrzał w kinie i w telewizji”1. styczna (kryminał erudycyjny) i thriller. Przyjrzyjmy się im z bliska. 1. Gra luster. Opowieść przegląda się w opowieści, tekst odbija się w tekście i oczywiście podlega transformacjom. 2. Macza w tym palce Czytelnik (Odbiorca), którego trudno Aleksander Dumas, Trzej muszkieterowie nazwać niepokalanym. Po klasykę sięga naznaczony współ- „Dla literatury czas jest jak powódź, podczas której Bóg wypatruje swoich. Ciekaw jestem, czy znajdzie pan bohatera, który przetrwałby nawałnice dziejowe tak świetnie jak d`Artagnan… i może jeszcze Sherlock Holmes Conana Doyle`a…” „— Jak mniemam, czytał pan te książki. — Oczywiście. Jak wszyscy”2.

Tym razem gra jest świadoma. U podstaw odnajdziemy powieść Aleksandra Dumasa z 1844 roku, która brawurowo wkroczyła na literacką giełdę tytułów wszech czasów i zawłaszczyła sobie serca czytelników, niekoniecznie zyskując rangę niepodważalnego arcydzieła. To Trzej muszkieterowie. Poziom drugi: powieść Artura Péreza-Reverte`a, Klub Dumas, w której świat bibliofilów i bibliopatów oddaje hołd geniuszowi lekkiego pióra, co autor podkreśla już w tytule. Trzecie piętro to film Romana Polańskiego, Dziewiąte wrota, stanowiący adaptację prozy Péreza-Reverte`a, ale przewrotną, czerpiącą garściami z pierwowzoru, by ostatecznie pozostać dziełem autorskim, z własną, odrębną sygnaturą.

Czytali wszyscy, zatem wprowadzenie w świat muszkieterów Dumasa będzie jak przegląd dobrze oswojonych miejsc, jak zaglądanie do znanego pokoju, by otworzyć w nim okno.

czesną skłonnością do deformacji i nierzadko z dziurawą znajomością kontekstu, w którym nobliwe dzieło wyrosło. Drugim pryzmatem, który zmienia rozchodzenie się światła, bywa forma. Te same wątki, motywy czy postaci wkraczają raz w świat ludyczny, pełen przygodowych fajerwerków, to znów w świat erudycyjnej gry i intertekstualnych szarż albo w krainę psychologicznych, mrocznych sensacji.

Dean Corso poznaje księgi po szeleście kartek

Last but not least: twórca i wszelkie jego koncepty, zamierzenia, mrugnięcia okiem i licentia poetica, czyli mniej lub bardziej świadome pożyczki.

Jesteśmy w siedemnastowiecznej Francji, którą nominalnie rządzi król Ludwik XIII, a faktycznie Jego Eminencja kardynał Richelieu. Toczy się między nimi gra o wpływy, a może i czai się zazdrość o królową Annę Austriaczkę, której kardynał-intrygant mocno uprzykrza życie. W najsłynniejszym powieściowym spisku (afera naszyjnikowa) stawką jest cześć królowej, a zamiarem jej wrogów zdemaskowanie romansu z Anglikiem, lordem Buckinghamem. Postacie z pierwszego planu historii robią krok w głąb sceny, a na plan pierwszy wysuwają się bohaterowie niższej rangi: muszkieterowie. Oczywiście, nasze serce jest po stronie muszkieterów królewskich, ale równorzędna z nimi jest gwardia kardynalska. Pojedynkują się między sobą i szatkują swe ciała pod byle pretekstem. Najulubieńsi są tytułowi trzej: dumny Atos, waleczny Portos i czarujący Aramis oraz dołączający do nich młodziutki Gaskończyk d`Artagnan. „Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego!”3

54

Liana Telfer, czyli Milady

Witaj przygodo, brawuro, błysku szabli i kapeluszu z piórkiem! Miłość i intrygi, zdrady, pojedynki, przebieranki i porwania. A nade wszystko cudowne opowieści o przyjaźni, odwadze i honorze. Życie ma smak, a słowo skrzy się humorem. Czy trzeba więcej?

Ale dzisiejszy czytelnik, zwłaszcza jeśli zdarzyło mu się zetknąć z ciętym językiem Umberto Eco, który wywraca obiegowe wzorce na nice (Superman w literaturze masowej5), dostrzega jak niejednoznaczny jest heroizm herosów. Zademonstruję to na przykładach. Oto nasi dzielni muszkieterowie – zacznijmy od ich audiencji u Ludwika XIII: „– (…) Dziękuję wam za przywiązanie, panowie, wiem, że mogę na nie liczyć. – Najjaśniejszy Panie – zawołali jednocześnie czterej towarzysze – dla Waszej Królewskiej Mości pozwolimy pokroić się na kawałki! – Dobrze, ale lepiej zostańcie w całości, tak jak teraz, to będzie bardziej pożyteczne”6.

Mamy tu wszystko, czym karmiła się dziewiętanostowieczna popkultura, czyli powieść w odcinkach. Tak, Dumas pisał Trzech muszkieterów porcjami, z dramaturgią, którą naśladować mogą serialowi scenarzyści. W tempie więcej niż przyzwoitym: grube tomiszcze zajęło mu cztery miesiące. Osiągnął sukces, bo miał genialne wyczucie proporcji. „Dzięki inteligentnej alchemii sporządził więc produkt laboratoryjny: parę kropli tego, szczypta tamtego – plus talent. W efekcie powstał narkotyk, który uzależniał (…). I uzależnia nadal”4.

Odwaga jest niemal tożsama z lekkomyślnością i nonszalancją. Oczywiście: to urzeka. Zdecydowanie: żaden to wzór. Pamiętamy słynną biesiadę w bastionie Świętego Gerwazego? Nasi muszkieterowie udali się tam na naradę, czyniąc uprzednio zakład, że przez godzinę będą spokojnie pałaszować śniadanie na terenie wroga, co w oczach całej armii miało im przysporzyć sławy. „– Atosie, bądź ostrożny – rzekł d`Artagnan. – Nie widzisz, że cię biorą na cel? – Tak, widzę – odpowiedział Atos – ale to są mieszczanie, oni źle strzelają i pewnie mnie żaden nie trafi”8. Rozbrajająco efektowne jest zachowanie Atosa, gdy puste kieszenie doskwierają całej czwórce, a czas przynagla, by wyposażyć się na wojnę. „Atos nie wychodził wcale z mieszkania. Postanowił, że nie poczyni żadnych kroków w związku z przygotowaniami ekwipunku. – Mamy jeszcze piętnaście dni – mówił do swych przyjaciół. A więc, jeśli w ciągu tych dwóch tygodni nic nie znajdę, czy raczej nic do mnie nie przyjdzie, to będąc zanadto dobrym katolikiem, żebym sobie miał palnąć w łeb, zacznę jakąś kłótnię z czterema gwardzistami kardynała lub ośmioma Anglikami i będę się bił, dopóki mnie nie zabiją, co, wobec takiej liczby, musi się w końcu stać. Wówczas powiedzą, że poległem w służbie króla i tym sposobem dopełnię mojej powinności bez potrzeby zbrojenia się”9.

O, szarżo muszkieterska! Podejrzanie przebiegły d`Artagnan zdradza się w swoich myślach, że przyjaźń przyjaźnią, ale trzymać sznurki w swoim ręku to priorytet. Ta gorąca głowa jest zarazem zadziwiająco trzeźwa: „… zawsze można mieć pewną przewagę nad ludźmi, jeśli się zna tajemnicę ich życia, a nie obraża ich dumy. Gdy wyruszają na niebezpieczną misję, której sens znany Mając zaś zamiar wykorzystywać trzech przyjaciół i posłujest mgliście tylko jednemu z nich, pozostali bezrefleksyjnie giwać się nimi w przyszłych intrygach, był zadowolony, że konstatują: „Chodźmy dać się zabić tam, gdzie nam każą. Czy w jego dłoni spoczywały nici, za pomocą których spodziewał życie jest warte tylu pytań?”7 się nimi kierować”10.

55

Jego uśmiech przywodził na myśl bezbronnego króliczka. Można powiedzieć: mężczyzna z blizną. skażona nieco kryminalnym nerwem popkultury dzisiejszej. Hammetta. Dodatkowe piętro tej intertekstualnej konstrukcji zbudowane jest z refleksji snutych przez bohaterów. a Dumasowi zdarzy się zasugerować. ostudziwszy młodzieńczą potrzebę utożsamiania się ze szlachetnym bohaterem. Milady (Milla Jovovich). Dwudziestowieczny Madryt i buszujący w nim „najemnik bibliofilstwa. Być może najsilniej modelowały masową wyobraźnię ekranizacje Richarda Lestera z lat 70. Powieść Dumasa niczym magnes przyciągała filmowców już od zarania kina (lata 20. za który inni gotowi są zapłacić fortunę. diabła w postaci uwodzicielskiej blondynki (wytatuowana lilia na ramieniu. Nie jesteśmy bowiem czytelnikami niewinnymi. jakiej wymagał duch czasu i zmysł sukcesu. Corso poszukuje ekspertów. które wcale nie dziwią. Co więcej: jego przyjaciel zachowuje się jak Aramis. bez których wyglądał nieporadnie jak bezbronny kloszard. W chwili wymierzania jej kary takie padają słowa: „– Ty nie jesteś kobietą – rzekł zimno Atos. Dwa równoległe łańcuchy zdarzeń. A źródłem inspiracji dla pisarza były pamiętniki prawdziwego d`Artagnana (Gatien de Courtilz). – Nie należysz do rodzaju ludzkiego.Jeśli więc sięgniemy po powieść Dumasa. mściwych i naznaczonych znamieniem wysłanników. przerzucać się cytatami z ksiąg zacnych i podrzędnych. piętno złoczyńcy). Pierwszy dotyczy sprawdzenia oryginalności rękopisu Wina andegaweńskiego. Lucas Corso zaangażowany jest w dwa zlecenia. Wkrótce w jego życiu pojawi się piękna. Arturo Pérez-Reverte.” Świetny refleks i brak skrupułów wyrobiły mu opinię wilka w owczej skórze. nadużywał ginu. Ale kto wie? Tej jesieni na ekrany wchodzi film Andersona12 i może ciekawa obsada negatywnych bohaterów stanie się zwierciadłem nadrzędnym? I odtąd tak już będziemy chcieli widzieć: kardynała Richelieu (Christopher Waltz). pośród stosów książek”. ucieleśnieniem Zła. przebiegły i bezwzględny kardynał Richelieu – tu ukryty pod innym nazwiskiem i w innej randze. co już widzieliśmy i przekształcamy teksty według zapisanych w nas klisz. których gra Humphrey Bogart”14. z młodym Michaelem Yorkiem w roli d`Artagnana. on sam otrzymuje zlecenia. wyrachowana blondynka z tatuażem lilii na biodrze (Milady!) i człowiek z blizną przypominający Rocheforta.). którzy zdają się rozpoznawać otaczające ich dekoracje lub świadomie je wytwarzać. człowiek z Meung. pewien księgarz jak Portos. które tak zwykły tę postać przedstawiać. że Trzej muszkieterowie też są poniekąd lustrzanym odbiciem. jesteś szatanem z piekieł i tam cię odeślemy”11. uczestniczy w wy- Może kojarzyć się z d`Artagnanem. że już kiedyś czytałem tę książkę”13. „w jakim to zakurzonym zakamarku jednego z tysięcy antykwariatów drzemie właśnie ten egzemplarz. Jak ci. Ma szósty zmysł. Jest tutaj czarnym charakterem. Na swych usługach ma dwoje przebiegłych. bohater staroświeckich opowieści kryminalnych o Sherlocku Holmesie. zdolność dedukcji i wyćwiczoną intuicję. W OBJĘCIACH X MUZY 3. że jest ulepiony z intertekstualnych odniesień: „– Z reguły jestem do wynajęcia. Obok Milady przemyka niczym cień (!) tajemniczy Rochefort. „Mieszkał sam. Potrafi „— Wiesz co? (…) Czasami mi się wydaje. Przede wszystkim Milady de Winter. bez dwóch zdań. ale twierdzi. Zna się na starodrukach. Arsenie Lupinie czy Fantomasie. choć raz po raz „przypominał wilka odsłaniającego z ukosa kły”. czy uwierzyłam w domniemanie Péreza-Reverte`a?). a zwłaszcza Rocheforta (Mads Mikkelsen). Richelieu ponoć w swym obszernym księgozbiorze miał liczne księgi okultystyczne (czy to prawda. ☞ Kim jest Zielonooka? Diabłem? Dziewczyną? Przywidzeniem? 56 . gdy pamiętamy Dumasowską misję z naszyjnikiem. którą steruje władczy. Czy coś budzi nasze wspomnienia? Bardzo słusznie. ma w pamięci tytuły z przepastnych zbiorów wszystkich liczących się prywatnych kolekcji. że z piekła rodem to postać. Detektyw. Przetwarzają przecież historię. Wplątuje się w intrygę. Klub Dumas Dodajmy dla ścisłości. być może zainteresuje nas diabeł? Gra to przewrotna. Wie. bo Lucas Corso jest niczym postać z Chandlera. że motywuje go tylko wysokość marży. odwieczny wróg d`Artagnana. ukształtowało nas to. Ma nawet świadomość. chodził w prochowcu z ogromnymi kieszeniami i nosił okulary. czterdziestego drugiego rozdziału Trzech muszkieterów Aleksandra Dumas.. które pióro Dumasa uformowało na modłę. ale tu nakładają się już powidoki z filmów. ale wcale nie bezzasadna. łowca książek na cudzy koszt” – Lucas Corso. perwersyjna. głównie ze względu na analogię niektórych perypetii.

ale niewykluczone. co diabeł kocha i czym gardzi. Nędzny urzędas z brudnymi paznokciami – zastanowił się chwilę. Władczy Balkan odgrywa rolę Richelieu. by wysłuchać pochwały podkasanej muzy w stylu Dumasa. kto powąchał stęchłą kapustę. co za często się śmieją. Jest bezdyskusyjnym hołdem złożonym literaturze popularnej. Pierwszy i najbardziej zasadniczy koncept reżysera sprowadza się do wyboru tylko jednej intrygi. kim jest rozmówczyni. robi to po mistrzowsku. Łowca książek jest przekonany. który choć ustępuje rangą takim tytułom jak Frantic. i snuje intrygi… Jest sumienny. chcąca uchodzić za nieskazitelnie wykształconą. co szlachetne: dumę. literatury nie dość wyrafinowanej. głód wiedzy. Afektowany typek skłonny do pieniackich podstępów. gdy dziennikarka oświadczyła. – A którego byś wybrał? Diabła Dantego? – Mowy nie ma. – Mój Lucyfer jest już nieco zużyty. Atmosfera wokół Lucasa Corsa gęstnieje. Ale jednym mrugnięciem potrafimy się porozumieć na gruncie paru magicznych książek i autorów. iż ona osobiście uważa. reż. a podsłuchajmy rozmowę o Diable. To nasza prawdziwa wspólna ojczyzna: opowieści wierne nie temu. Każdy rozdział tej książki poprzedzony jest mottem z powieści awanturniczych tamtych lat. I zanadto średniowieczny jak na mój gust. W OBJĘCIACH X MUZY Zostawmy perypetie. A jej towarzysz (czarnoskóry mężczyzna. – Chyba wybrałbym upadłego anioła Miltona – spojrzał na nią z zainteresowaniem. – A Mefistofeles? – Też nie. znaczona śmiercią wplątanych w nią osób. irracjonalność i zmierzanie się z czymś tajemniczym. To już nie przebieranki. Lampedusą. opowiadają się za Flaubertem. że Zakochanym Diabłem jak sugeruje. lecz prawdziwa afera kryminalna. (…) – Jak myślisz. za to doda szatańskiego dziegciu do świata Dumasa. najpiękniejszy z wszystkich upadłych aniołów. Dziewiąte wrota. stają się flaubertystami albo stendhalistami. I stworzył film. Są tacy. którzy grymaszą i nie doceniają powieści klasy B. Podobno księga ta jest przedrukiem dzieła Szatana i może służyć do przywołania Księcia Ciemności. poznaje wielbiących Francuza czytelników (od barmanki po profesora) i naraża życie wśród – jakby wyciętych z powieści przygodowej – pogoni i podstępów. Varo Borja nabył właśnie białego kruka do swej demonologicznej kolekcji. Boska komedia. że obie sprawy się łączą. a ty?”18 Zielonooka widzi w Szatanie to. jeśli do którejkolwiek z nich się zakradł. 4. zostają przesunięci do kryminalnego wątku Dziewięciorga wrót. że wydawało się jakby przybywał z daleka. bo ratuje go z niejednej opresji. Znajduje intertekstualność nawet tam. ale często o wiele bardziej uwodzicielskiej. „Kiedy ludzie dojrzewają. Roman Polański „– Lubię czytać książki. co człowiek widzi. śledztwo. – W takim razie diabeł z Karamazowów? Corso przybrał minę kogoś. że dobrze rozszyfruje się jej treść (alegoryczne drzeworyty!) i że czyta się oryginał. Pod warunkiem. Klub Dumas akcentuje podążanie tropem przygody i grę literacką. Tej skupionej na tropieniu księgi diabelskiej Aristida Torchii. Tu zatrzymajmy się choć na chwilę. Nóż w wodzie czy Gorzkie gody. niepokojącym).(…) – Spróbuj sobie wyobrazić – ciągnęła tym samym zamyślonym głosem – jak siedzi samotny w pustym pałacu. Jest to Dziewięcioro wrót Aristida Torchii. Dzięki nim poznaliśmy kiedyś świat literatury bez potrzeby wyznawania jakichś dogmatów czy wkuwania mętnych teoryjek. Polański zabrał się do adaptacji powieści Péreza-Reverte`a nieprzypadkowo. Corso ma dotrzeć do dwóch pozostałych egzemplarzy tej księgi i wytropić fałsz. ale temu. Taki adwokat-szelma. o czym marzy”15. gdzie jej nie ma. Zresztą nie ufam tym. czy rozumiecie. żebym tak odpowiedział. Nie wie. Nadal możemy odnaleźć w nich cechy archetypiczne: Liana Telfer (choć nie blondynka i z wytatuowanym wężem zamiast lilii) jest wciąż typem Milady. jaką prowadzi Corso z Zielonooką. Diabeł. ale i Anioł Stróż. Drugie zlecenie jest mroczne i diabelskie. platynowy blondyn) to wcielenie Rocheforta. jak wygląda Lucyfer? – zapytała. zdolność do buntu. Bohaterowie tropiący w powieści rękopis Wina andegaweńskiego. – Łachudra. by tworzyć kanony. Durrellem czy Kafką… Zaczynamy się od siebie różnić. nie wiem. Prawdziwi czytelnicy pozostają głusi na takie veto. Zbyt przerażający. Znacząca jest zmiana tytułu. – Chciałaś. Jakby”16. „– [Corso] Moja wiedza na temat tego. dalej Faust i Bracia Karamazow… – skrzywił się. jak najdosłowniej. jak młoda dziennikarka. że zniknął po nim wszelki ślad. Gwałtowna amputacja wątku z Klubem Dumas nie znaczy jednak. który za współautorstwo spłonął na stosie w 1667 roku. O własnej klęsce – smutny śmiech dziewczyny zabrzmiał tak cichutko. i chociaż gardzi swą rutyną. prawda? Takie powierzchowne. czasem nawet kłócimy się. że historie przygodowe są zbyt błahe. jest jednak wyposażony w kilka ważnych dla Polańskiego motywów (osaczenie. Uśmiechnęła się zagadkowo. Pérez-Reverte 57 . Teraz patrzyła na niego z rozbawieniem.kładach i spotkaniach literackich dotyczących fenomenu Dumasa. – Tęskni za niebem”17. Garcíą Márquezem. to jednak pozwala mu ona przynajmniej zapomnieć o własnym żalu. Całym sercem broni wdzięku dziewiętnastowiecznej popkultury sam Pérez-Reverte. Dzięki temu trochę spóźni się z dostrzeżeniem mroku wokół Dziewięciorga wrót. Chinatown. „Chwila krępującej ciszy (…) zapanowała przy stoliku. ma charakter li tylko literacki: Raj utracony.

i taki świat. Robi to jednak Balkan w płomieniach. rodzaju zabiegi są lustrzane wobec literackiej gry konInteresujące w tej adaptacji jest pogłębienie postaci i do. to odsłania się przed nim zagubiony sztych z Dzieotwierającej film scenie samobójstwa pana Telfera – wy. to kutuje. że i towarzysząca mu Zielonooka mniej dys. Mariaż literatury wysokiej i niskiej. Po czole). Nie dość. Bracia Ceniza skomentują to prosto: „Takie mamy książki z którą pracuje. ujmowaniem pewnych scen w cudzysłów. Książki sprzed stuleci. Co więcej: Emmanuelle Seigner grająca jaśnionej w powieści. niemal nie. Dean Corso. Johnny Depp dodaje postaci Corsa ciała i krwi. Te zmiany idą w parze z konwencją thril. który chcąc budzić emocje. Diabeł? Dziewczyna? Przywidzenie? i opowieści.wpisuje się przede wszystkim w konwencję erudycyjnego kryminału. ☞ 58 . z bindami Tymczasem bohater Polańskiego. ale wzbogacone ironią. A zarazem mknięcie intrygi. wielowariantywność. i później sięgał po hatera w poszukiwaniu przygody w jego podróż w głąb 19 intertekstualne klucze (Fechmistrz. Ostatnia bitwa templariusza). którzy traktują swój fach jak sztukę. Autor czuje się Patrycja Włodek. Lucas Corso wraca do życia. ale na pewno się od niego nie odwrócił. karykaturą. Później księga. nie w drogę powrotną. Księgi tajemksięgozbioru i „kradnie” Don Kichota lub przysypia na wy. w które nie wierzy. że uda szukaniem wtajemniczeń – drzwi oznaczają przepustkę. – następuje efektowna ekspozycja: wyprawa przez ogień Trudno orzec. kładzie o demonach. Reżyser inscenizuje w końcowych sekwencjach filmu czarną mszę. gdzie przerwano rytuał. to również kino noir (samotny bohater – femme fatale – śledztwo). Zwłaszcza. lecz tam. jaką przeprowadza Pérez-Reverte. przygodoże świat jest pełen szaleńców. niąc ją. Dziewiąte wrota to thriller.Książki i diabeł. Chro.siebie i własnej tożsamości” . zaskakująco parodystycznie. powieść postmodernistyczna sugeruje grę. naraża życie. Powieść 5. Polański dopowiada ciąg dalszy. W pewnym stopniu tłumaczy je konwencja: thriller potrzebuje niedopowiedzeń. samotny i ze świadomością. ze z płomieni ocali go Diabeł. szafowanie cytatami. częściej działa. Nie W obu tekstach są pewne nielogiczności lub niedookreślenia. że zostaje namaszczony krwią (znamię na przypomnijmy tu wątek szatański w Dziecku Rosemary. W OBJĘCIACH X MUZY Ciekawym zabiegiem jest zastosowana przez Polańskiego gra konwencjami.wo-magiczne. które rozbudzają w nas miłość do słowa zostaje dwuznaczna. którym przypisuje się potęgę mitu. lera. ka. metafora całego filmu. która unicestwiła Balkana. Tożsamość Zielonookiej po. wytyczoną przez Umberto Eco w Imieniu róży. mającej chyba z założenia być palimpsestem.ne. z charakterystycznie szeleszczącym papieemocjonalną grę. W powieści i filmie splatają się ze sobą zmieniony: nadal sceptyczny. na poły magiczne. zaczyna do niego przemawiać.rem – te drogocenne. w które już nie sposób uwierzyć naiwnie. Corso zaczyna wierzyć Tytułowe „dziewiąte wrota” każą skupić się na tym. na jaki zasłużyliśmy”20. podejmuje na grzbiecie. w tym przypad. jest coraz bardziej przekonany. ze złoconymi ornamentami na okładce. wolne od literackich cytatów. Péreza-Reverte`a rozwiązuje obie intrygi dość łagodnie.inne. niemal groteskowo. Trafnie zauważa w swej analizie introligatorzy. W scenach początkowych jest zblazo. Tego Jeszcze sądzi. że „reżyser (…) zmienia wyprawę bow tym jak ryba w wodzie – i wcześniej. Tajemnica przestaje być zleceniem. czy Corso uwierzył w Piekło. Pedro i Pablo. prowadzący w pożądanym kierunku.Otrzymuje wyraźniejsze wskazówki niż bohater powieku: do Piekła. a od wydarzeń pewnej nieodwracalności. W ostatniej scenie wyrusza w głąb kolejnych wrót.więciorga wrót. których brakuje kreacji literackiej. mu się przekroczyć granicę. wymaga od bohatera gry serio. oprawne w czarny marokin. zgodnie z zamysłem fabuły. jakie wiódł dawniej. a inni poważą się nawet na morderstwo. tu pozostawionej w niedomówieniu Zielonooką przypomina kobietę z tajemniczej ryciny.Bracia Ceniza (po hiszpańsku: popiół). zapisanym tysiącem słów. za które jedni są gotowi oddać fortuwanym cynikiem-racjonalistą: gdy oszukuje na wycenie nę. Koresponduje to z dokonaniami twórcy – ści. Książki niewinne. wymykanie się jednoznacznie wybranej linii gatunku. przeplatanie kilku gatunków literackich. Szachownica flamandz. co jest w tajemniczą siłę.wencjami. filtr.

Klub Dumas Artura Péreza-Reverte`a i Dziewiąte wrota Romana Polańskiego: raj bibliofila [w:] Od Cervantesa do Péreza-Reverte`a.. Fundacja Kino.. s. A nie należy ich lekceważyć. Adaptacje literatury hiszpańskiej i iberoamerykańskiej. op. s. s. Wydawnictwo Literackie MUZA.. 9 Aleksander Dumas. 10 Aleksander Dumas. Wydawnictwo Literackie MUZA. Biblioteka Gazety Wyborczej. op. 20 i 18.. Warszawa 2011. Ci genialni podrabiacze. 4 Artur Pérez-Reverte. Dziewiąte wrota. Przypisy: 1 59 . op.. op. a jednak właśnie ci dwaj wydają się znawcami najzmyślniejszych technik i najtajniejszych arkanów edytorskiego świata. Alicji Helman i Katarzyny Żyto.. mistrzów introligatorstwa brakuje w powieści Péreza-Reverte`a i w filmie Polańskiego bibliofilów. Są bliźniakami – w podwójną rolę wcielił się hiszpański aktor José López Rodero. s. 21 Ostatnie słowa powieści Péreza-Reverte`a. 119 i 425.cit. znawcy rzemiosła. s. 159. Aleksander Dumas.75. 2005.cit. pozostają na drugim planie wydarzeń. Klub Dumas. 450.☞ Corso odwiedza braci Ceniza. 138. 122.cit. s.cit. USA 1999. s. s.cit. op. co budzi pożądanie – pamiętajmy jeszcze o jednym. 13 Artur Pérez-Reverte. op. Klub Dumas. 3 Aleksander Dumas. s.. s. 7 Aleksander Dumas. 195.cit. którą objaśnią nam dopiero ostatnie akordy opowieści. reż. Z Cieniami nie inaczej niż z książkami: „każdy czytelnik ma takiego diabła. Kraków 2008. op. s. Roman Polański..cit.. szarlatani. Znak. Bibliografia i filmografia: Artur Pérez-Reverte. reż. Zwłaszcza u Polańskiego zdają się pochodzić – może dosłownie. s. 412. 305-306. nim spłonie i spopieli się to.. 8 Aleksander Dumas. 2005. op. których nie wytropi żaden ekspert.cit. Hiszpania. s. s. 14 Artur Pérez-Reverte. a jest to iluminacja. s. 17 Artur Pérez-Reverte. 262. 19. USA 2011.cit. którego dym przewija się przez wszystkie karty i kadry. 11 Aleksander Dumas. na jakiego zasłużył”21. 148. op. Nim więc wypali się ostatni papieros.. 268-270. op.cit. 18 Kwestia Zielonookiej w filmie Dziewiąte wrota. pod red.cit.. s.S. s. op. 19 Patrycja Włodek. Warszawa 2009. 2 Ibidem. polska premiera planowana na połowę października. 16 Artur Pérez-Reverte. op. s.cit. „Diabeł tkwi w szczegółach” – mówią niewinnie. 12 Trzej muszkieterowie. 6 Aleksander Dumas. Biblioteka Gazety Wyborczej. 100.cit. 5 O muszkieterach prześmiewczo pisze Umberto Eco w książce Superman w literaturze masowej. Trzech muszkieterów. 15 Artur Pérez-Reverte. Paul W. 20 Artur Pérez-Reverte.. Artur Pérez-Reverte. 619. Powieść popularna między retoryką a ideologią. op. 192-213. 457. może metaforycznie – nie z tego świata. Anderson. Warszawa 2009. Francja. Trzech muszkieterów.

Jego ekstrawagancka kreacja dandysa budziła gorące emocje zarówno w Stanach Zjednoczonych. Szokujący. Czasem ciężar fikcyjnej kreacji trzeba przerzucić na własne barki.oscar wilde ☞ PRZEZ OBIEKTYW Już w czasach studiów w Oksfordzie świadomie promował się jako esteta. jak i w Wielkiej Brytanii. staroświecki. Napoleon Sarony (Wikimedia Commons) Czasem literatura nie wystarcza. by móc wyrazić siebie. ideowy czy futurystyczny – każdy przemyślnie stworzony wizerunek autora mówi równie wiele o jego mocach twórczych co jego dzieła. gdzie doczekał się procesu i wyroku za homoseksualizm. lansujący hasła „sztuki dla sztuki”. które gorliwie wypełniał całym sobą. lakierowanych pantofli i pończoch oraz przystrajania pokoju pawimi piórami. po których Wilde podróżował z serią wykładów literackich. wymuskany. kwiatami i chińską porcelaną. Autokreacje Ania Ready 60 . Fot. Znany był z noszenia aksamitnych spodni.

gdzie pozakładał szkoły dla dzieci chłopskich i gdzie jego wyznawcy stworzyli komuny działające na zasadach równości. Fot. pojawiając się nago.☞ Thomas Edward Lawrence aka Lawrence z Arabii PRZEZ OBIEKTYW Fot. Wikipedia Znana z ciętego języka. Uwielbia występować w pozie jowialnego sprzedawcy-gaduły. Tworzy prozę. poezję. Arabskie sympatie manifestował m. Sergey Mikhaylovich Prokudin-Gorsky (Wikimedia Commons) Lew Tołstoj Fot. Obraz namalowany przez Augustusa Johna Fascynację Arabią rozpoczął od archeologii i wypraw wykopaliskowych w tamte rejony świata. opowiadając publicznie o lesbijskich doświadczeniach czy rozwodząc się po trzech tygodniach małżeństwa. własnego zdania i ekscentrycznych wyborów Germaine Greer jest dla jednych uosobieniem feminizmu. a raczej ich zdjęcia prezentowane na londyńskiej wystawie With Allenby in Palestine w 1919 roku. wolał chodzić w chłopskim ubraniu niż w hrabiowskich szatach. uprawia dziennikarstwo i redaguje opiniotwórcze magazyny literackie (w tym pismo „Co czytać”). społecznych (walczy o prawa Aborygenów) i popkulturowych (brała udział w jednej z edycji brytyjskiego Big Brothera).in. Dla Tołstoja zwykły kaftan. Wikimedia Commons Choć z pochodzenia był arystokratą. ☞ Germaine Greer ☞ 61 . dla innych kobietą-orkiestrą. Podróżował. Wizerunek anarchistki i prowokatorki kreuje z powodzeniem. które przetrwały do dziś – można je oglądać w Ashmolean Museum w Oksfordzie. onuce i długa broda były równie ważnym sposobem wyrażania przekonań o potrzebie powrotu do natury i wyeliminowania podziałów społecznych co literatura. a swoje doświadczenia zawarł w opasłych wspomnieniach Siedem filarów mądrości. walczył podczas powstania arabskiego przeciw Turcji i pracował dla brytyjskiego wywiadu. beduińskich strojów. przez noszenie tradycyjnych. akademickich (wykłada na uniwersytecie). Fot. zapewniły mu ogólnokrajową sławę i przydomek „Lawrence z Arabii”. którą pomaga mu osiągnąć nieśmiertelna koszulka z krótkim rękawem i ortalionowa bądź dżinsowa kamizelka oraz staroświecki wąs. odizolowane od cywilizacji. ☞ Dmitry bykov Jest jednym z najszybciej piszących autorów w Rosji. która nie boi się żadnych wyzwań: literackich (jest autorką wielu książek). Pisarz tworzył i działał w rustykalnych okolicach Jasnej Polany. To one.

W późniejszych latach w jej bezkompromisowym. dziwnymi okularami i nieprzeciętną pozą. znana z nałogu nikotynowego. który szokował Zakopane swoimi pomarańczowymi skarpetkami. lepiej rozpoznawalną i nie mniej kontrowersyjną twarz dwudziestowiecznej Ameryki. Fot. Jedna z jej biografii opisuje nawet scenę. często dawała się fotografować z papierosem. Dla niego życie było częścią sztuki. musiało być doprowadzane do ekstremum. który pozwalał jej pracować długimi godzinami. w której Sontag każe swojemu dziesięcioletniemu synowi odpalać dla siebie papierosy. Witkacy – Autoportret stanisław ignacy witkiewicz ☞ aka witkacy ☞ jacek dehnel Nie pokazuje się publicznie bez takich rekwizytów jak surdut. by dać wyraz artystycznym ambicjom. Fot. 1962 Najbardziej znany polski dandys.PRZEZ OBIEKTYW ☞ susan sontag Trudno o bardziej wyrazistą. Emilian Snarski (Wikimedia Commons) 62 . zegarek kieszonkowy na dewizce czy ozdobna laseczka. Fot. co reprezentant dawnej arystokracji. „Wariat z Krupówek” zachował się nie tylko na zdjęciach. Fred W. Nie jest jednak wcale przedłużeniem własnych kreacji bohaterów powieściowych. by w ten sposób móc skończyć pisanie tekstu. Jacek Dehnel prezentuje się nie tyle jako przybysz z odległych czasów. Sontag. nie wspominając już o eksperymentach z alkoholem i narkotykami. Jego staroświecka elegancja to wynik autokreacji wykonanej z niebywałą precyzją. ikonicznym obrazie pojawiło się też szerokie pasemko jasnych włosów na ciemnej głowie. ale i w metafizycznych portretach i oczywiście w swoich utworach literackich. McDarrah.

1937 63 . Reprodukcja zakazana.tozsamosc temat numeru ☞ René Magritte.

1945 Tożsamość w obliczu amnezji Choć na ogół nie zdajemy sobie z tego sprawy. a każda miniona i utrwalona chwila jest jedną z wielu cegiełek. Zapomnieć siebie Anna Maślanka Gra jest warta świeczki – cóż może więcej znaczyć. Możemy sobie jedynie wyobrazić. dla którego organizm na różne sposoby stara się rekompensować patologiczne zmiany. Nasuwa to na myśl rozważania Teresy. z których budujemy własne „ja”. jest możliwość pamiętania.☞ René Magritte. jednak wielu spośród pacjentów Sacksa nie miało takiego szczęścia. niż poczucie własnej tożsamości? Zdrowemu człowiekowi trudno sobie to uświadomić. kim jesteśmy. Są to zaburzenia wywołane „nadmiarem” lub „niedomiarem” – nadczynnością lub niedoczynnością pewnych obszarów układu nerwowego – kluczową zaś rolę w większości przypadków odgrywa problem własnej tożsamości. który pomylił swoją żonę z kapeluszem Oliver Sacks opisuje kilkanaście przypadków z własnej praktyki klinicznej jako neurolog. Czytając o autentycznych lub zrodzonych w wyobraźni powieściopisarzy przypadkach amnezji i rozpaczliwych próbach odbudowania utraconego świata. gdyż poczucie to jest mu dane niejako naturalnie. którego przypadek opisany został w cytowanym przez Sacksa artykule z „Brain” z roku 1956. To ocalenie własnego „ja” jest nadrzędnym celem. Pamięć. jakie otrzymuje każdy człowiek. jednym z najcenniejszych darów. bohaterki Niezno- 64 . To nasza pamięć stanowi o tym. jak przykrym uczuciem musi być trudność z rozpoznaniem w lustrze własnej twarzy – czego doświadczał pacjent. od urodzenia. zadajemy sobie pytanie: jak odzyskać samego siebie z mroków zapomnienia – i czy jest to w ogóle możliwe? W swojej książce Mężczyzna.

śnej lekkości bytu Kundery. O ile Jimmy ma poczucie straty. wciąż snując swoje zmyślone opowiewania się najprostszymi przedmiotami typu ołówek.. którego przy.. Wspomniany pacjent Aleksandra Łurii. w stanie dezorientacji”. rosyjskiego psy. by zdać sobie Pisze: „Jimmie jednocześnie był i nie był świadomy tej głęsprawę. nawet tylko stopniowo i nieznacznie. Podczas rozmowy z zakonnicami pyta. sięgają w tym wypadku głębiej niż w sferę samej pamięci – wskutek choroby William utracił Sacks pisze też o ludziach dotkniętych schorzeniem zwa. oraz William Thomp. przeżywa szok. gdyby każdego dnia jej nos minimalnie się wydłużał – i czy w tym samym momencie przestałaby być sobą? Jak widać. Codziennie zapisując dziesiątki stron. tożsamości. zdaniem Sacksa. Skazany na bezustanne opisywanych pacjentów. W odpowiedzi pokazują mu z którego pamięci wymazane zostało kilka. straty s i e b i e. że pamięć stanowi nasze życie. starającej się fikcją wypełnić pustkę w sobie. Zasiecki.mozolne próby odbudowania własnej przeszłości poprzez wo wyglądający czterdziestodziewięciolatek – trudno słowo pisane. o tyle William wspomniany zostaje również w Tajemniczym płomieniu sprawia wrażenie człowieka pozostającego w głębokiej królowej Loany Umberto Eco.Sacksa. powodem traci nogę lub oko. który mocno przeżywa spotkania ze swoim opisany przez Łurię w Świecie utraconym i odzyskanym. Inaczej sprawy się mają w przypadku druchologa. zapomina wydarzenia Szczególne znaczenie dla ludzkiej tożsamości ma pamięć. dziury w obrębie własnej a nawet naszym działaniem.. mięć. Życie bez pamięci bokiej. ekstremalny – nie sprowadzają się tylko do prostej amne. czy wiedzieć)”.z zaleceniami lekarzy po wypadku i utracie pamięci podjął lefonów.nie są już tak pewne – nawet w kaplicy William zachowuje jętność wykonywania podstawowych czynności. Charakterystyczne dla zespołu Korsakowa jest to. Sacks dochodzi więc do wniosku. nie może tego wiedzieć. dylematy wymyślonych postaci mogą być nieraz niepokojąco zbliżone do rzeczywistości. otępiały. utraty wspomnień i świadomości. zji. nie tylko wiedzę na temat własnej przeszłości. do jakich normalnie nie wyPrzypadki przywoływane przez Sacksa mają charakter dawał się nawet zdolny.nia z Bogiem.że w tym wypadku pacjent odnalazł siebie. książce. w którym momencie przestałaby się rozpoznawać.]. że datku – czego jednak nawet nie jest świadom – jest jedchory pamięta bardzo dobrze wydarzenia z okresu przed ną z najbardziej tragicznych postaci opisanych w książce zachorowaniem – dopiero później rozciąga się w jego pa. kilkadziesiąt lat? w trakcie modlitwy i przyjmowania komunii Jimmy wykazuje skupienie i przejęcie. w pamięci ma nawet takie detale jak numery te. jeśli straistnienia. gdzie jest i skąd się tam wziął. o której w tekście otchłani. w sferze duchowej. Nie potrafi w Bogu znaleźć ukojenia. bratem). że to ten sam człowiek. swoją duszę. nia. zdaniem Jimmy ma duszę. literacka fikcja. Słuchając go i patrząc na niego – pogodny. SpraPamięć jest naszym spoiwem. kilkanaście. Zniszczetym będzie jeszcze mowa).bią na nim także spotkania z rodziną (w przeciwieństwie poznawania poszczególnych jego części. jego pacjenta w kaplicy – okazuje się. istoty pozbawionej wrażliwości. czy ści..właściwie zdolność odczuwania i w tym sensie może być nym zespołem Korsakowa – cierpią na nie dwaj spośród uznany za „pozbawionego duszy”. wia jednak przy tym wrażenie pustej skorupki. Bez cił siebie. czy ich i w jaki sposób własną tożsamość może zachować pacjent. zdro. z której nie można go już odratować. Pamięć jest naszym spoiwem. Jej rola jest również podkreślana przez Sacksa – przytacza on cytat Luisa Buñuela: „Musimy zacząć tracić pa. mające miejsce kilka minut. czy wszystko w porządku z jego duszą. że podczas mszy. Jimmie G. Na przy. o którym mowa przyjaciela Sacksa – wskutek postrzelenia w głowę utracił w książce Sacksa – Williama Thompsona. WRAŻLIWOŚCIĄ. zastanawiającej się. Przy pierwszej rozmowie z Sacksem Jimmy szczegółowo opowiada mu swoje dzieciństwo. mięci ciemna plama. do Jimmiego. Nie wie. wie. zgodnie młodość. kim się jest. wrażliwością. że Jimmie „zatrzymał się” na roku 1945 – kiedy najprawdopodobniej zachorował na zespół Korsakowa – i w swojej świadomości wciąż jest dwudziestolatkiem. (Jeśli człowiek jest niczym [.się tak jak zwykle. A jednak – wkrótce wychodzi na jaw. ale i umie. W jego przypadku siostry zakonne zapytane o to. Pacjent ten desperacko broni się przed bezustannym zapominaniem zmyślając opowieści o własnym życiu. (Przypadek ten. że stracił nogę lub oko. ponieważ nie ma kto niej jesteśmy niczym” i zadaje sobie również pytanie.Sacks rozważa jego przypadek w kontekście tożsamości. nawet naszym działaniem. posługi. tragicznej straty.próby odtworzenia własnej tożsamości.swoją tożsamość.niowo wydobywał z pozornie nieprzeniknionych mroków słano do niego ze szpitala z notatką „Bezradny. w akcie zjednoczekład Zasiecki – pacjent Aleksandra Łurii. stopSacksowi uwierzyć. pamięci wydarzenia z przeszłości i wiedzę niegdyś nabytą 65 . daremne w doson. patrząc na swe odbicie w lustrze. wrażenia nie ronawet umiejscowienia własnego ciała w przestrzeni i roz. Widząc w lustrze twarz starzejącego się mężczyzny. a nawet sekund wcześniej. twórcy neuropsychologii i korespondencyjnego giego pacjenta z zespołem Korsakowa. Wkrótce jednak o wszystkim zapomina i odtwarza ten sam cykl zapomnienie-świadomość-zapomnienie. POWODEM ISTNIENIA.

antykwariusz wybiera się do rodzinnego domu na poszukiwanie wśród pożółkłych stert papieru swojej własnej proustowskiej magdalenki. zdradza mu. może się było zakochanym. się w żadnym rosole ani żadnym sosie. oraz pamięć semantyczna odpowiadająca za wszelką wiedzę podręcznikową przyswojoną w trakcie życia – historyczne daty. książek. jak wielkim błogosławieństwem jest pamiętanie: „W olbrzymim pałacu pamięci rozporządzam niebem. „Myśleć. nie zachęca do skosztowania. sześćdziesięcioletniego życia. Jambo nie utracił umiejętności wykonywania prostych czynności. Cierpi. tj. odpowiadająca za czynności automatyczne. że się kochało. aby Jambo wybrał się do należącego niegdyś do jego dziadka domu w Solarze. dlatego wszystko. nie rozpuszcza Dopiero teraz. nie zapomniał. 1928 Książka Umberto Eco jest bowiem historią podstarzałego antykwariusza. kim był przed wypadkiem.. jak się pisze lub czyta – jak się to przydarzyło Zasieckiemu – lecz po prostu stracił wszystkie wspomnienia ze swojego długiego.. że był kobieciarzem. Giambattisty Bodoniego. tak. a jego własne wspomnienia wtłaczane mu do głowy przez żonę i córki również wydają się cudze: „Gratarolo. Widząc się więc po raz pierwszy od wypadku z Sybillą. utwór muzyczny miał dla niego wartość sentymentalną. Dlatego Jambo sypie cytatami jak z rękawa. Nie może też uwierzyć. Zdolność pamiętania jest czymś wspaniałym. ale były one dla mnie jak sucha fasola. Gianni Laivelli. Marzy o narkotyku działającym „na odwrót”. że zakochanym się nie było”. Po raz pierwszy odczuwa wówczas to. czy ją też niegdyś uwiódł. René Magritte. od dziecka zwanego Jambo. Rozpoczyna się żmudny okres odbudowywania swojej pamięci. Żona Paola. że są „wariaci.i utraconą. Paola i dziewczyny wciskali mi do głowy tysiące szczegółów z mojego życia. Kuriozalna sytuacja – nie może przecież spytać wprost. Dowiadywałem się o tym. fragmenty z książek. albo się narkotyzują”. komiksów i płyt strych oraz gabinet dziadka mają być dla Jambo bramą do przeszłości. Jego przyjaciel. kojarzy z wątkami książkowymi. uświadamia sobie. która wpada do garnka i pozostaje surowa. nienaruszona pozostała za to pamięć nieopisowa. Gratarolo – uszkodzeniu uległa u niego tylko pamięć epizodyczna. Jambo natychmiast zaczyna zastanawiać się. mówi: „cytaty są dla mnie jedynymi latarniami we mgle”. co mnie spotkało. swoją piękną asystentką. gdzie spędził większość swojego dzieciństwa i dorastania. ratunkiem. którzy piją. nieoswojona jeszcze. nie zabawa”. Jeśli tylko jednak jakaś lektura. wzory matematyczne. Kochankowie. do którego 66 . co zwykł później nazywać tajemniczym płomieniem. wpada na pomysł. nie wzbudza apetytu. „Wspominanie to praca. tozsamosc ☞ Po kilku dniach od wypadku – dniach wypełnionych nieudolnymi próbami oswojenia się ze swoją przeszłością i na nowo odkrytą tożsamością – Jambo znajduje na ulicznym straganie pewien komiks. W czeluściach strychu i odkrytego na nowo pokoiku. ziemią i morzem wziętymi razem. jej nieskończoność i głęboka złożoność napawają prawie przerażeniem”. jakby zdarzyło się to komuś innemu”. Twarz Jambo jest dla niego obca. „Pamięć odtworzona z papieru” – mówi o tym Paola. obraz. opisanych przez Sacksa. upatrując w tym nadziei na przywrócenie mu pamięci. bo nie wie tak naprawdę. i nie móc sobie tej miłości przypomnieć? Albo jeszcze gorzej. żeby zapomnieć. żona głównego bohatera Tajemniczego płomienia królowej Loany. co widzi. przywracającym pamięć. powiedzmy. opowiadając mu o Zasieckim i proponując. Boże mój. Zgodnie z życzeniem żony. a o czym sam pisze: „Jakby do nas przyszedł ktoś z czwartego wymiaru i dotknął nas delikatnie od wewnątrz. Jak tłumaczy mu lekarz. również zginął w mroku zapomnienia. który cierpi na amnezję będącą skutkiem wypadku. spotykam tam także siebie samego. film. lecz nie pamięta się tego i podejrzewa. w obliczu tak wielkiej straty. Straty nie są co prawda tak drastyczne jak na przykład w przypadku osób cierpiących na zespół Korsakowa. aby sam podjął podobną wędrówkę w głąb siebie. dotycząca wydarzeń osobistych. Pełen starych papierów. w odźwiernik”. próbą odtworzenia pamięci z papieru – podobnie jak u Zasieckiego.

przypomina znane opowiadanie Francisa Scotta Fitzgeralda Ciekawy przypadek Benjamina Buttona). gdy stworzył Wśród opowieści z dzieciństwa Jambo znajduje mię. od starości po Kiedy natężenie tajemniczych płomieni zaczyna wrastać. 67 . że czas. Odkrywa. Nie może pogodzić tego obrazu siebie z chłopcem zafascynowanym opowiadaniem Loma Valente o włoskim patriocie. tragicznie zmarli w wypadku samochodowym. „Powiedziałem sobie: Jambo. Jambo znajduje opakowania po papierosach. Jambo. Jambo natrafia na komiks Tajemniczy płomień królowej Loany.wówczas wydarzyć. na jakie czekał. ale ze stronic. które czytała jego matka. Wtedy wszyscy będą tacy jak ja. dokonuje na swój temat niemiłego odkrycia – odnajduje budzące jego najwyższą odrazę własne wypracowanie.tozsamosc ☞ prowadzi sekretne przejście przez strych. bohaterze wojny w Hiszpanii. ku. co urodził się starcem. że coś musiało się a umarł dzieciną Giulia Granellego – opowieść o człowie. która pozwoli komputerowi podróżować po wszystkich stronach napisanych od początku świata i przeskakiwać z jednej na drugą za naciśnięciem palca. Odtworzone wspomnienia są sztuczne. dzieliło dziewięć miesięcy – zakłada. Przywołuje to jakieś niewyraźne obrazy – pojawiają się kolejne tajemnicze płomienie – jednak mężczyzna jest rozczarowany. skądinąd. gdzie i kim są” – snuje swoje ponure wizje w orwellowskim klimacie. i pisma. które palił ojciec. „Podróż Pipina do dzieciństwa była moją podróżą” – mówi antykwariusz. zmarły niedługo potem dziadek i przede wszystkim kim był on sam. „Jambo. 1935 Dla czytelnika tej powieści podróż wraz z Jambem do przeszłości jest też ciekawym wglądem w realia wojenne. Fałszywe lustro. kim byli dla niego jego rodzice.odrażające wypracowanie i czas fascynacji Loma Valente dzy innymi Historię o panu Pipino. wciąż bowiem nie doznaje olśnienia. przeglądając szkolne zeszyty. do lat dziecinnych. nie ma jednak pojęcia. który przeżył swoje życie „na odwrót”. Może pewnego dnia wymyślą elektroniczną sztuczkę. narodziny (co. co. nadal nie wie tak naprawdę. Dzieciństwo bohatera przypada bowiem na okres drugiej wojny światowej i wśród starych papierów stale przewijają się propagandowe utwory sławiące Mussoliniego. ten z kędziorkiem”. wychwalające faszystów. Nie z neuronów. któremu rzeczywiście przyszło u schyłku życia odbyć podróż wstecz. utrzymane w służalczym tonie. nie rozumiejąc już. René Magritte. papierowe. masz pamięć z papieru. który wyjaśnia mu pochodzenie sformułowania. „Czy mogłem rzeczywiście być aż tak dwulicowy?” – pyta sam siebie.

Nieco później udaje dyś przypomnę sobie nasz romans.twórczą stymulację. i przekonać się.pisarz zdoła do niego dotrzeć. młodzieńczej miłości do Lili Saby. nie potrafi sobie przyNiedługo po tym odkryciu Jambo na nowo zapada pomnieć. W tym wypadku amnezja okazuje się celosądząc.stworzoną przez siebie postać cieniem świadomości.którego wciąż używał na określenie poczucia chwilowej szej gorącej. zanim faszyzmu – mały chłopiec z biednej rodziny.mu się ustalić. nie jest rzeczywiste. pojutrze będę żyć notes do zapisywania twórczych myśli. w którym każdy gość otrzymuje na wstępie specjalny która stanie się przyczyną jego śmierci. Obawia się. intryga jest tutaj jednak tylPrzypomina sobie wcześniej zupełnie zatartą w pamię. której wciąż. Odzyskuje zarazem pamięć. wróbla. podobnie jak u Martina Edena. dlaczego i tropem. mniej dramatyczne podejście do utraty tylko czekać na kolejne bodźce. który jako pierwszy zakwestionował literackiej fikcji i rzeczywistości. Amnezja okazuje się celowym zabiegiem. zaś niektórzy stali życiem moreli. losa Somozy. niż zajrzeć do nich naprawdę jest. Trudno oprzeć się wrażeniu.Loany „tylko o zwrócenie mu jednej twarzy”. Jego dezorientacja co do własne.dowym wypadku. jaką autor prowadzi z czytelnikiem – czyżby obdarzył wszystkim – zarysowała mu się w pamięci historia pierw. W zeszycie osób i wydarzeń. który to mózg ktoś stymuluje w odpowiedni spo. Skoro więc zapiski gości są skrupulatwłasnej tożsamości – zamierza dążyć do wyjaśnienia. że to. by odzyskać utraconą płynie. tów. są słowa zapisane w jego osobistym nobyć Sybillą. w jednym utożsamiłem się z Juliuszem Cezarem. bohater wyznałączyć się z partyzantami Kozaków). że kiwań Juan wielokrotnie ma poczucie. by przeprowadził nocą przez wąwóz pragnących po. z powodu dwudziestu trzech pchnięć sztyletem. Brzmi jak typowy kryminał. sób. Wszystkie luki. „ja”. Tajemniczy płomień. któ. co się dokoła Bóg jest faszystą. eksperymentem mającym na celu jest tylko filmem numer dziesięć tysięcy dziewięćset dzie. W trakcie swoich poszurozmowa na temat Boga i argumenty Gragnoli za tym. przekonując założyć lekarka. potężna królowa Loana. i że w decydującym momencie zobaczy wreszcie tę twarz. że łączności z przeszłością. sfałszowane. Mimo to modli się do królowej go „ja” sięga zenitu – zastanawia się.nak. dający nie. Głównym bohaterem. W obecnej chwili był. jaki poleciła mu (a także włączył w tę walkę samego Jambo. wym zabiegiem. Juan Cabo. nagle ginie. Odkrywa. Bruno. „Gdyby tak było. to. w innym Gdy odzyskuje on przytomność po poważnym samochobyłem panem Piazzą i wypychałem słomą łasice.GIERKĄ.lat temu”. że wieczór ten spędził w restauracji Niebym sobą prowizorycznym. wydawałoby się. że nic prostszego. jako jedynej. czy nie jest na przy. jutro będę może dinozaurem. także do własnego śmiertelność. która z udręką stawia sobie pytanie. prześniłem ich już ponad dziesięć konstruować własne utracone wspomnienia.tesie: Zakochałem się w nieznajomej.twarz Lili jest kluczem do wszystkiego.ko pretekstem do rozważań na temat tożsamości oraz ci postać Gragnoli. że. Szczęśliwym trafem jest to lokal dla literazaczynającym cierpieć na początku epoki lodowcowej. kim nie archiwizowane. czy ja kie.zgaśnięciem świadomości. Sądzi. ry na szkolnym apelu podczas przysięgi wierności Duce zamiast „Przysięgam!” odważył się krzyknąć „Sięgam!”. joma. dlaczego je. który może doprowadzić do wyjaśnienia. MAJĄCYM NA CELU kim była tajemnicza nieznania „kłębią się wotwórczą stymulację. Nie opusz. EKSPERYMENTEM. że czuje się trochę jak postać książkowa – „jakbym urotak mocno ukochał mgłę – ta bowiem w niespokojny czas dził się trzydzieści pięć stronic temu. suchej gałązki”. że wszystkie notatki z pamiętnego wieczoru zostały nione. tak aby dać mu poczucie. jest bowiem tysięcy. ale zupełnie traci moment olśnienia nastąpić będzie mógł tylko zaraz przed poczucie rzeczywistości.bywalcy każdego dnia skrzętnie notują. o czym teraz śnię. nie trzydzieści pięć wojny. „ogarnia mnie fikcja” tej książki) i który życie oddał za cichą walkę z faszyzmem – mówi. w jesz. usiłującym zrewięćdziesiąt dziewięć. hieny. Również go. wzajemnego przenikaw świadomości Jambo przekonanie. była mu ochroną. Żeby jego kład samym mózgiem zanurzonym w konserwującym świat na nowo stał się kompletny. że 68 . kto i kiedy zjawił cza go jednak ta podstawowa ludzka potrzeba ustalenia się w restauracji. pozostawałoby mi Zupełnie inne. to jeden z najciekawszych fragmentów niego dzieje. Lub nie. W innym mógłbym szło do tragedii. zapisuje: „Juan Cabo: fikcyjny”. że posiada własne ciało i że otaczają go inni ludzie. które nie dawały mu spokoju. I – przede gry.tożsamość.. Byłbym widzem idealnym. Dowiaduje się. zostają nagle zapeł. Teraz wspomnie. i wszystkowiedząca. wszystkie zagadki – rozwiązane. jedynym śladem tragicznego wieczoru cze innym – Angelem Orso zastanawiającym się. modelką dla pisarzy. Wkrótce kół niego jak puszokazuje się jedczyki”. gierką. że Bóg jest dobry (ich nia się tych dwóch płaszczyzn. że film mnie dotyczy. natomiast każdy.w rozmowie z Muzą. pamięci spotykamy w powieści Dafne znikająca José Carprzeżywałbym ten sen jak niekończący się seans filmowy.. widzialny Gaj. powszechnie znany i ceniony pisarz (prawdopodobnie przekroczyłem Rubikon i cierpiałem jak wół w rzeźni obdarzony pewnymi cechami samego autora). że to także rodzaj niu Kozaków przez wąwóz. w trakcie bombardowań czy przy przeprowadza. w śpiączkę. kto mógłby wiedzieć coś na co spowodowało jego nagłe nawrócenie z drogi piewcy temat widzianej przez Juana kobiety. jak dopalą go po tylu latach wiernej służby.

łagodnym zalążku damskich piersi.nie jest prawdziwa? Przypomina to trochę tożsamościowe gierki. u schyłku powieści czytelnik wchodzi Wreszcie – kwestia tożsamości Juana. Rozbieram się. opisuje jego samego.Z lekkim niedowierzaniem też przygląda się swojemu odbiciu w lustrze i fragmentom. śledzi każdy krok Juana Cabo i opisuje jego poczynania. którym zajmował się na studiach. pisząc o nim jako o młodej kobiecie. który całą złożoną intrygę wymyślił.łonowym. spinam w kok. 1928 Ciekawym przykładem postaci egzystującej na granicy fikcji i rzeczywistości jest też Rosalia Guerrero. twierdzi. w których Modesto Farrago. w którym tożsamość można kształtować łatwo bo. Po raz pierwszy jestem zadowolosarkę.. który/która opowiedział/opowiedziała tę historię? Nic już nie jest pewne. Juan Cabo zachował całą wiedzę podręcznikową. jak nie kochała nigdy żadnego prawdziwego męż. „nie ma nic równie bez. ciemnym wzgórku nierzeczywisty – Braulio Cauno zarysowany w kilku zda. stacią literacką stworzoną przez samą Rosalię. do której Juan Cabo trafia w toku rozwiązywania zagadki rzekomo porwaną przez szaleńca (w rzeczywistości zaś swojej tajemniczej nieznajomej. a nie życie. zarazem jednak go nienawidzi. ☞ René Magritte. Podobnie jak Jam.. pustego i fikcyjnego jak pisarstwo”. kiedy pragnie uratować swoją tajemniczą nieznajomą. że jest chu. że Juan zaczyna po części czuć się Natalią. straszliwa czarnoksięska sztuka” sprawia.wieści? „Już nie boję się patrzeć w lustro. gdy wychodzi na jaw. Dlatego wkrótce później bez problemu wczuwa się w rolę kobiety. wydaje mu się niepokojąco pełnokrwisty. bywalec Niewidzialnego Gaju. bo ma dość życia zastymulować swojego podopiecznego). Włosy rozsypują mi się na ramiona. podstarzała pisarka-alkoholiczka.Juana.wieńczą podziękowania autorstwa. jakie prowadził z czytelnikiem na przykład Michal Viewegh w Sprawie niewiernej Klary. brzuzaś podczas jego wizyty u Rosalii narasta poczucie. „Potężna moc sztuki pisarskiej.. a który jest po.je ręką. Natalii. rzeczywistość z fikcją płynwistością. Adan Nadal. bardziej na ze swojego wyglądu” – pisze niedawny Juan. Odpowiedzi jednak nie otrzyma. Książkę prawdziwy. spętana przez fikcję. tozsamosc 69 . co jest rzeczy. pisząc z jej punktu widzenia. Kobieta. kobiety i kpił ze wszystkich mężczyzn”.był ten/ta. a co fikcją? nie się przenikają. diusza. w kłamstwie. brak mu jedynie „bladego okrutnika. Coraz bardziej zaintrygowany czy. że początkujący pisarz. Odgarniam niach spontanicznie wystukanych na maszynie przez pi. „A ten Juan Cabo? Kim jest?” – spyta za any. bez problemu cytuje Owi. Prawdziwe jednak problemy z własną tożsamością zaczynają się.w ogóle nie istniejącą – powstała w wyobraźni wydawcy lia tak. by pisarsko czyzny. Wynalezienie życia. Po raz kolejny pojawia się tu stwierdzenie przewijające się przez całą powieść – Kim jest główny bohater w momencie zakończenia poże literatura to wielkie oszustwo. W Juanie Gładzę po szyi. jaką doktorem Neivą wspomnianym w podziękowaniach Nataudało mu się w życiu przyswoić. niż on sam. który rozkochiwał w sobie wszystkie osobistych wspomnień składających się na własne „ja”.jak plastelinę. opętana miłością do Braulia Cauno.w świat. w którym jest pustka. Kim telnik chciałby spytać: Gdzie leży prawda. główny bohater Tajemniczego płomienia królowej Lo.lii. że kocha Brau. użytecznego.. Natalii Guerro.

lecz także w szerszym kontekście – społeczeństwa polskiego w ogóle. jak pokazują reportaże W. Być może dziś Moskal tudzież Cesarstwo Niemieckie2 nam nie zagrażają. które wypaczone i zdewaluowane przybierają karykaturalny kształt.20-lat-nowej-polski-w-reportazach-wedlug-mariusza-szczygla-/oantologii Chociaż.pl/588. „Tożsamość zwielokrotniona – kilku ludzi w jednym”1 – tego sformułowania używa Mariusz Szczygieł określając bohatera reportażu Wojciecha Tochmana Wściekły pies. że 1 Polska w reportażu współczesnym Polacy próbowali i nadal próbują okiełznać niepewność. gdzie szeroko pojęta nietrwałość i niestabilność przez wiele lat były tłem życia codziennego każdego obywatela. tym bardziej że Polacy zostali w nią wtłoczeni w sposób nagły w roku 1989. rzecz nie jest przesądzona. Relatywizacja wartości postkomunistycznego społeczeństwa to najbardziej symptomatyczny objaw 2 zwielokrotniona tożsamość Tytuł zaczerpnięty z: http://www. Władysław Targosz tozsamosc ☞ Monika Długa Polska współczesna.mariuszszczygiel.JP II bienheureux Fot. Brak poczucia bezpieczeństwa spowodował.com. czepiając się kurczowo „wiecznych i uniwersalnych (romantycznych?!) idei”. Trudno chyba o bardziej trafne zdanie określające kondycję nie tylko pojedynczego istnienia. 70 . lecz współczesność (by użyć słów Zygmunta Baumana – płynna nowoczesność) niesie za sobą wiele niepokoju. Nowaka zawarte w książce Obwód głowy. Społeczeństwa obciążonego balastem oszalałej historii. punkt odniesienia. mimo to jednak stanowiąc fundament.

Chyra. który przedstawia głośną sprawę młodych biznesmenów. kiedy musieliśmy uczyć się wszystkiego na nowo”4. Doświadczenia przeszłości. wielokrotnie nagradzany film Dług.-20-lat-nowej-polskiw-reportazach-wedlug-mariusza-szczygla-/o-antologii W antologii 20 lat nowej Polski w reportażach według Mariusza Szczygła sprawa polskiej identyfikacji uwypukla się ściśle w kontekście przemian ustrojowych. Autorzy o nazwiskach takich jak chociażby Tochman (którego teksty kończą i rozpoczynają zbiór). Joanny Wojciechowskiej. czy 500 euro za ciało. Bóg. zakażony HIV. Każdy musiał radzić sobie sam. Ostałowska próbują zmierzyć się z ojczyzną zastaną po roku ’89. które wcześniej były drukowane głównie w „Gazecie Wyborczej” i „Polityce” i stanowią crème de la crème wszystkiego co zostało do tej pory opublikowane na łamach współczesnej polskiej prasy i tego co dotyczy Polski właśnie. Nowak. Dowodem „radzenia sobie” jest m. Smoleński. Jaki więc obraz Polski i Polaka wyłania się po dwudziestu latach wolności? Według autorów reportaży.mariuszszczygiel. Książka zawiera około dwadzieścia sześć tekstów (nie licząc komentarzy i przypisów).. Gonera.com. Polacy jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki byli zmuszeni nową „mentalność w jeden dzień zrobić”. Z drugiej strony. oraz inne pytania. Hugo-Bader. i jak przekonuje redaktor antologii: „Ta książka. nie-komunistyczny kodeks wartości kreowany przez wolne już teraz media stworzył Nowego Człowieka. Dla mnie jest on metaforą. Borcuch. uprawiający niebezpieczny seks w klubach europejskich miast. która świetnie maskuje hipokryzję? Na te. w którym główne role grali m.zmian. Skąd wyszliśmy i gdzie jesteśmy. w reż. 71 . R.in. Wikimedia Commons Tamże. Demokracja i kapitalizm rzuciły społeczeństwo na głęboką wodę. J. które zje kilogram. 3 http://www. którą otwiera reportaż Człowiek. Drugi. który budzi się na torach i nie ma tożsamości. Krauzego. w którym jak w soczewce skupiają się bolączki polskiej tożsamości – lub trafniej: nieustanne próby jej podtrzymania. jak mamę i tatę”3 to przykład nad wyraz skrajny. mordujących swojego „wspólnika”. Wspomniany na początku bohater Tochmana „(…) Ksiądz katolicki. o nielegalnym przemycie narkotyków z krajów Ameryki Południowej. jednocześnie kocha Jezusa mocno. nas na początku lat 90.in. to opowieść o Polsce ostatnich 20 lat czyli opowieść o zmianie. mówi o początkach giełdy w Polsce. Na podstawie tej historii powstał w 1999 roku. zasłonę dymną. Nasze narodowe gusta to z jednej strony małomiasteczkowa mieszanka disco polo z Radiem Maryja w domku typu „Alexis”. niezbyt chwalebny i optymistyczny.pl/588. Polska po Okrągłym Stole miała być rajem na ziemi. Pierwszy. honor. gej. oprawcę5 oraz chociażby teksty Pamiętnik znaleziony na parkiecie. coś zlikwidowało mu pamięć. Upragniona i wytęskniona wolność miała zniwelować dyskomfort szarej rzeczywistości wielu lat komunizmu. ☞ Kapela Kurpiowska z Kadzidła Fot. Musi na nowo uczyć się Polski. Wybór reportaży nie jest przypadkowy. A. Wygrywał i nadal wygrywa najsilniejszy. reportaż Ireny Morawskiej Luiza wdowa idzie na Dług. ale również całkiem inny. K. próbowali i nadal próbują odpowiedzieć polscy reporterzy w swych nieustannych próbach zmierzenia się z jak najszerzej rozumianą „polskością”. który powstał z torów. wielkomiejska młodzież lansująca się (genialny artykuł Marcina Kołodziejczyka Trend-owaci) w najlepszych klu4 5 Szczygieł. Karola Podgórskiego. jakie dokonały się po przełomie. Zaczyna się od opowieści Wojciecha Tochmana o człowieku. ojczyzna – czy dla mieszkańców współczesnej Rzeczypospolitej te słowa mają jakiekolwiek znaczenie? Czy stanowią tylko sztafaż. To precyzyjnie skonstruowana publikacja.

Stosunki polsko-niemieckie pełne są przesądów i niezrozumienia.zizmu. a także wyjeżdżają do Wielkiej Brytanii pracować w Tesco… okraszone „zła historią”. Bolesne re. Czy rzeczywiście komunizm upraszczał ścież. która zaczyna się od tekstu o poszuki. gdzie ciągle podejmuje się nowe próby lustracyjne. Ghost Cat dliwi wśród Narodów Świata. świadomość i wielość wyborów.losy polskiej oszustki matrymonialnej.i krzywdy.W tekście O Wandzie. Relacji.określającym wzajemne relacje. któktóry ogranicza. gdzie znudzone żony lacje na linii Polska-Niemcy świetnie zobrazował Włodziwchodzą na chat-sex. jak również obecnych relacji. wzajemna nieufność. Polacy dziś bowiem. ukrywają się przed sąsiadami.trów dystansu. Stereotypy? Określenie własnego miejsca najpełniej odbywa się jed. mentalnie zaś setki kilomekrotnionej. Gdzie nadrzędnym czynnikiem. Reportaże zawarte w książce Obwód głokę poszukiwań? Wytaczał jasne granice dobra i zła? Czy wy dotyczą wydarzeń okresu II wojny światowej. lub to co po niej pozostało – cień. w kolejnych repor- ☞ 72 . którzy migają się od uczciwej pracy. 20 lat nowej Polski w reportażach według Mariusza Szczy. są naj.bach miasta.re dziś przybierają formę „uładzonej grzeczności”. gdzie SprawieAt the railway station VII Fot. to złodzieje większym z możliwych zagrożeń? i oszuści. Granicznie tak blisko. a szczególnie tragizm nawaniu tożsamości a kończy tekstem o tożsamości zwielo. czasu dziś poczucie tradycji. gdzie kwitnie podziemie aborcyjne. co nie chciała Niemca poznajemy nak w kontekście zewnętrznych czynników. powojennego. w oczach potomków Goethego. gdzie absolwenci wyższych uczelni mierz Nowak w książce Obwód głowy. okazują się konflikty gła to antologia. Współczesna Polska to kraj.

ale też Afgańczyków. Wołowiec 2007. Ołtarzew. wielowymiarowa.com/members/jasmis Władysław Targosz. jest znany. Szczygła. To osoby. 13 reportaży. Strony www: www. Bóg zapłać. to co trzeba). argumentując swoje postępowanie słowami „tylko. które składają się na prawdziwy. lecz „tylko” lub „aż” o tożsamości kulturowej bez określonych granic i obszaru terytorialnego? Czy nadszedł w końcu czas. chwil nieskrępowanej radości. Hindusów…(!).pl www. która zdarzyła się w środę. pod red. To pojedyncze.trekearth. jak mawiał Czesław Miłosz. Katolicyzm. O.mariuszszczygiel. Niedziela. niezrozumieniem. Wydawnictwo Dobra Literatura. to co trzeba. wartości. napiętnowaniem. polscy studenci prawa na Uniwersytecie Viadrina. bez sztafażu hipokryzji. potrafią (o dziwo!) również cieszyć się życiem.tażach czytamy o naszych współbraciach szmuglujących przez granice nie tylko papierosy i alkohol. Tekst Wściekły pies to doskonała metafora „polskiego” rozumienia religijności. którego celem jest pokazanie piękna osób niepełnosprawnych… ☞ Bibliografia: 20 lat nowej Polski w reportażach według Mariusza Szczygła. Każdy zrobił. Ostatnim bastionem polskiego poczucia tożsamości jest religia. Wielka popularność muzyki disco polo (Usta są zawsze gorące – „My po prostu jesteśmy społeczeństwo. ludzkie tragedie. www. nosiciela wirusa HIV. Włodzimierz Nowak. Ostatnim tekstem. Wołowiec 2010. to co trzeba). wspomniany już na wstępie reportaż Wściekły pies. który w książce Tochmana Bóg zapłać przybiera złowieszczy kształt.com tozsamosc 73 Fotografie udostępnili: Ghost Cat. Obwód głowy. Diakon święci pokarmy w Wielką Sobotę. Zapytaj jeża i inne historie. Niewypowiedziane z obawy przed ostracyzmem społecznym. lecz tej prawdziwej. Wydawnictwo Czarne. Poszukiwacze zapomnianej muzyki ludowej (Zapomniana muzyka Ewy Wałkanowskiej z Każdy zrobił. czy w końcu ostatni tekst ze zbioru reportaży Tomasza Słomczyńskiego Zapytaj jeża i inne historie zatytułowany Łowcy piękna o projekcie „You are so beautiful”. Wiele historii. myślenia „polsko-centrycznego” i zwrócić się ku wartościom bardziej uniwersalnym niż dogorywający od wielu lat mesjanizm polski? Czas pokaże. W artykule zostały wykorzystane fragmenty recenzji publiwiele opowieści. Mariusz Szczygieł. Religijności nie wyobrażonej. by wyzwolić się z „polskiego piekiełka”.godsavethebook. fanatycznie wierzący.com. Spełnione marzenia o dziecku dwóch lesbijek (Dwie mamy Jasia Tomasza Kwaśniewskiego z 20 lat nowej Polski w reportażach według Mariusza Szczygła). Gdańsk 2011. które rozgrywają się w czterech ścianach mieszkania (tytułowy tekst Bóg zapłać o „katolickim” rozumieniu pojęcia rodziny). bardzo dobrym reportażu – który z założenia jest najbardziej symptomatycznym gatunkiem literackim – to gdzie dziś szukać odpowiedzi? Mimo całego spektrum negatywnych przykładów w polskiej rzeczywistości nie brakuje pozytywnych momentów.kowane wcześniej na blogu autorki. Nigdy niewypowiedziane kazanie księdza homoseksualisty. które nazywa się disco polo”). Wołowiec 2010. niepełnosprawni aktorzy. nieuchwytna? A może po prostu w kontekście dzisiejszej globalnej rzeczywistości nie może być w ogóle mowy o tożsamości narodowościowej. Optymistyczne zdarzenia – chociażby jak te opisane w książce Szczygła Niedziela. Wydawnictwo Czarne. Książka Nowaka nie pozostawia złudzeń co do naszych prawdziwych i czczonych wartości. Słupsk 2011. życzeniowej. zamykającym publikację. Wołowiec 2011. 2007 Fot. ny obraz religijności Polaków. Pakistańczyków. W Polsce bowiem prawda nie wyzwala – ona zniewala i wyklucza. Musi. którzy próbują nakreślić nowy jakościowo obraz Polski. które wybierają krzywdę dziecka zamiast ukarać proboszcza pedofila.trekearth.com/members/vladic . która zdarzyła się w środę. żeby ludzie nie gadali” (Atmosfera miłości).blogspot. oprócz powszechnie znanej tendencji do narzekań. nawiązując naukową współpracę z naszymi zachodnimi sąsiadami. www. którzy odnajdują sens życia na deskach teatru (Dziwolągi też grają Ewy Orczykowskiej z Każdy zrobił. pod red. codzien. Wojciech Tochman. Bohaterowie tekstów to między innymi ludzie zagubieni. Wydawnictwo Area. Polacy. „postawy wyprostowanej”. M. Bo jeśli nie w polskim. wspólna i jednocząca walka o słuszną sprawę – olbrzymie architektoniczne wyzwanie – Sanktuarium Maryjne w Licheniu (Niech będzie wola ludu – „Polski gust to dużo pawia i dekor”). Wikimedia Commons jaka jest więc tożsamość Rzeczypospolitej oczami polskich reporterów? Na wskroś sprzeczna. Milczenie jest złotem. Gorczycy-Popławskiej. Wydawnictwo Czarne. Wydawnictwo Czarne. Tomasz Słomczyński.

nieregularnie lądują nieopodal Thórshavn. Szkocji i Norwegii. iż 81:1 jest efektem współpracy dwóch autorów? Kto był pomysłodawcą i jak Pan się do tego pomysłu odniósł? Inicjatywa wyszła od Macieja. niewyraźnych wschodów i zachodów słońca ponad surowym krajobrazem dalekiej północy. która osadzona byłaby na Wyspach Owczych? Musimy cofnąć się do początku naszej pierwszej podróży. które umacnia się we mnie za każdym razem. Padł zuchwały pomysł: skoro Wyspy Owcze zdają się tak żywotne społecznie i kulturowo. który surowo weryfikował nasze wyobrażenia. pewne było tylko. W tamtym czasie pisał do działu kulturalnego „Życia Warszawy” i można powiedzieć. i Danii. Opowieści z Wysp Owczych opowiada o radościach i smutkach Farerów. narażone na turbulencje. Stara się poznać i zrozumieć ludzi zamieszkujących niewielki archipelag na północy i tą wiedzą dzieli się z tymi. Z tamtego okresu pozostało mi przekonanie. Do turbulencyjnego lądowania w sztormową noc i pierwszych rozmów z Farerami. Ja prezentowałem postawę raczej sceptyczną. że był w twórczym rytmie. choćby krótki artykuł: mam olbrzymi podziw i uznanie dla 74 . Jak narodził się pomysł na napisanie książki. a wieczorem Oddmar i Jana złapali za gitary na przyjęciu kończącym sezon piłkarski. a mało kto kwapi się. Oto zaczęło się realizować nasze wieloletnie marzenie i wychodziło na to. sztuce Joensena i Towarzystwie Przyjaźni Niemiecko-Farerskiej. którzy żyją zbyt daleko. Współautor 81:1. by je przedstawić – może to wyzwanie dla nas? tozsamosc W jaki sposób doszło do tego. że po lekturze dziesiątek polskich reportaży intuicyjnie domyślaliśmy się jak konstruować tekst. wiatrów.☞ Rzeźba w Fuglafjørður O Farerach czyli o solidarności na nieprzyjaznych skałach Z Marcinem Michalskim rozmawia Renata Długołęcka Marcin Michalski – człowiek dryfujący na wzburzonych falach Morza Norweskiego. jeszcze na pokładzie samolotu oraz do dnia następnego. A później nadszedł proces twórczy. gdy czytam coś wartościowego. że realnie istniejący świat stwarza lepsze sytuacje niż te. aby poczuć się wystarczająco blisko mgieł. gdy poznaliśmy kilkunastu mieszkańców naszej osady. z której niewielkie samoloty. Na to nałożyła się coraz głębsza fascynacja reportażem i reporterską ideą uważnego wsłuchiwania się w człowieka. najbliższych sąsiadów Wysp Owczych. Obaj nie za bardzo wiedzieliśmy jaki będzie efekt tej naszej zabawy. wyreżyserowane w naszej wyobraźni przed wyprawą. przyrodzie. Pomiędzy rozmowami z Farerami spogląda w stronę Islandii.

tak jak mówiłem. ich i pomyślałem. wyścig łodzi 75 . zaradność i umiejętność zagospodarowania własnego mikroświata. spójną całość. czy też odwrotnie? W trakcie wizyt na Owcach staraliśmy się jak najwięcej przeżyć. łość od pierwszego wejrzenia. naturalna potrzeba rozmawiania. a dopiero pózniej za- tozsamosc ☞ Joansoka. usłyszeć. naukowców.określenie. aż któregoś dnia zadzwonił do mnie Maciek i oznajarchipelag była spełnieniem młodzieńczych marzeń. Imponuje mi. sportowców. szefowa wydawnictwa Czarne. przecież to biarzy. który powstał niejako przy okazji. i niesamowicie wdzięczny każdemu. Moja połowa 81:1 powstawała w wielkim mozole. zobaczyć. że stałem wtedy ka to produkt uboczny.nieco więcej osób zwróci uwagę na Farerów. pracowników akademickich.kiedy przepracowaliśmy trzy miesiące w przetwórni ryb. Cieszę się. rów. Przez jakiś czas nic się nie go przed pierwszą wizytą i. że to wszystko nie dzieje się naprawdę. o sukcesie. Lwia część powstała po powrocie z najdłuższej wyprawy. Czy zaczął Pan pisać książkę podczas pobytu na Wyspach Owczych. jest na duże „tak”. że dzięki niej literaturę. silne poczucie Jak czuje się osoba debiutująca w świecie literackim wspólnoty. na przystanku tramwajowym przy Dworcu Centralnym Ujęło mnie wiele rzeczy. czy dojrzewała miesiąGotowy maszynopis zanieśliśmy do dwóch wydawnictw.praktycznie jako osoby znikąd. więc pisania było niewiele. malarzy.słysząc pochwały. posiada potężną scenę muzyczną. Staram się nie tracić ostrości widzenia i zauważać również Sukces w zawrotnym tempie – nie wiem czy tu pasuje to zjawiska negatywne. czy po powrocie do Polski? Czy najpierw została napisana książka. że tworzą intrygującą. inżynie. kto potrafi sprawnie sklecić kilka interesujących zdań i sprawić. Książ. kto czeństwo bez większego wysiłku tworzy własną. Bądźmy subtelniejsi: jestem przeszczęśliwy. Czym głównie ujęły Pana Wyspy Owcze? Czy była to mi. cami niczym szlachetna odmiana whisky? W Wyspach Owczych byłem zakochany platonicznie na dłu. Bardzo często jest to podziw połączony z zazdrością. częli Panowie nawiązywać kontakt z wydawnictwami. ale moja fascynacja Farojami nie ga. bogatą zechciał przeczytać naszą książkę.mił przejęty. śnie. wyprawa na działo. Wszechstronność Farerów. orkiestrę symfoniczną i co tam sobie jeszcze wymarzymy. wynikający i osiągająca sukces w tak zawrotnym tempie? Bo niewątpliwie można w przypadku książki Panów mówić pewnie po części z apokaliptycznego otoczenia. że Monika Sznajderman. że czterdziestoośmiotysięczne społe. rzeź. Pamiętam. artystów teatralnych.każdego. Także dystans do pewnych spraw.o nich tutaj głównie chodzi.

Wymienione przez Panią są – takie mam wrażenie – nieco zbyt pastelowe i dosłowne. ale ja go takim widzę”. Naiwistyczne reportaże. dwa debiuty. to złożone. Podróż za jeden ☞ 76 . który umie zwracać uwagę na potrzeby innych. że stanęło na Frimodzie. są tak silnie zakorzenione. zasady. Aż wreszcie w albumie przywiezionym z Wysp objawił się Frimod. Tak czy siak świetnie. żeby taki faktycznie był. w myśl tego co mówił u Hrabala stryj Pepin: „Ten świat jest piękny do obłędu. promocja farerskiej sztuki na okładce. dramatyczna. które popchnęły nas ku reporterskiej przygodzie. że trudno je nawet wydestylować i nazwać. Poszukiwania okładki trwały bardzo długo. Skoro debiut był rzekomo taki dobry. Na początku skoncentrowaliśmy się na zdjęciach. naiwistyczne malarstwo. Idealna. tylko czy taka sucha deklaracja nie brzmi jałowo? Zasady realizuje się często intuicyjnie. Chciałbym na przykład. Dominowały landszafty. publikując artykuł w farerskiej prasie: „rozpoczęło się korzystanie z państw jak z towarów – można wybrać to. warto popracować nad czymś.Dalur Skąd pomysł na okładkę? Dlaczego wykorzystano obraz Frimoda Joensena Rozstanie? Joensen jest autorem kilku świetnych obrazów – Begravelse lub Going to the church – które być może bardziej pasowałyby do charakteru książki. Czy ma Pan jakieś prawdy ogólne. Na pewno marzy mi się być prawym człowiekiem. ale czuję też pewną odpowiedzialność. nie zaniedbując przy tym siebie. To szło w setki. czarny parasol. Recenzję z okładki odbieram arcymiło. Próbę czasu przetrwał na pewno Adam Bahdaj – Do przerwy 0:1. niestety farerska fotografia dokumentalno-reportażowa ma się nie najlepiej. Uwaga. I oba świetne”. Widziałem dużo obrazów Joensena i Rozstanie wyróżnia się na tle reszty niejednoznacznością. które daje najlepszą ofertę mentalną i egzystencjalną. Staram się przy tym doceniać każdą chwilę życia. by bliskie mi osoby miały we mnie mocne oparcie. Na jakiej literaturze się Pan wychował? Jaki gatunek literacki towarzyszy Panu dziś? W drugiej czy trzeciej klasie podstawówki założyłem zeszyt. którymi kieruje się Pan w swym życiu? Wie Pani. Nie. A Czechy to kraj dla mnie” (dla nas – Faroje). Przejrzeliśmy kilka tysięcy zdjęć i żadne nas nie zachwyciło. co będzie jeszcze lepsze. w którym zapisywałem tytuły przeczytanych książek. piękną lub podłą. Scena pożegnania przed wypłynięciem w daleki rejs. Nie za wiele oferowały także archiwa agencji zagranicznych. i czy ma to przełożenie na Pańskie życie codzienne? Gottland był jednym z najważniejszych tekstów. natura i Farerowie pozujący w narodowych strojach. Sparafrazowaliśmy słowa Mariusza. nieco ckliwa i zarazem Czy nobilitacją są słowa Mariusza Szczygła: „Jedna książka.

gdy mamy ograniczone miejsce w plecacytować wielkimi partiami z pamięci: Ota Pavel. Po kilku minutach ju drogowskazu: proszę państwa. jakichś mnienia Jerzego Ilga. William Marcin Michalski w Akraberg 77 . może mi Pani nie uwierzy. Pisząc 81:1 wróciłem do Astrid Lindgren. którzy ignorują istksiążki papierowej lub wyprzeć ją z obiegu? nienie farerskiej kultury. że mogą one stać się zagrożeniem dla Odpowiem prowokacyjnie: wszyscy ci.Kindle – to zabawne. Masłowska. Tak czy siak Malicki. wręcz umieć okazji podróży. dopisywać coś ołówkiem. czymś bliższym płycie z muzyką niż realnym konkurentem książki.starych manuskryptów. zaczynam pięć książek. ale i Porozumienie bez przemocy z pół. suwerenna farerska kultura. taży. a planujemy zabrać kilka grubszych cegieł. Uwielbiam dotykać książki. Myślę. Do tego coraz książek. jeśli możemy w danej chwili wybierać – czysta herezja. które rozłażą się w szwach. scenariusze Monty Pythona. Przedkładanie audiobooka i Kindle’a nad klasyczną książSpecjalne miejsce na półce ma Pilot Whaling in the Faroe kę. jakbym spisywał z katalogu. W tym momencie mam napoczęte polskie reportaże Jędrzeja Morawieckiego. niedaleko Irlandii.o Owcach nie słyszeli. że wiele osób ma podobnie i audiobook na długo pozostanie tylko ciekawym dodatkiem. przebijający windą dach bloku. Cyfrowego ratunku dla miłych nam ki psychologicznej i zbiór esejów o Islandii. Islands pióra antropologa Jóana Pauli Joensena. którzy nigdy Znajomy podarował mi kiedyś Moskwa-Pietuszki w świet. wracam – istna neuroza. Mógłbym długo wymieniać. Poza tym Pan Samochodzik. Preferuję literaturę faktu czytanie praktycznie nie wchodzi w grę? i wywiady.uśmiech. w których by nad nią górował. by wziąć mimo wszystko wersję Joyce i gdzie Beckett. Może jeszcze przy więcej tytułów. zobaczyć jak działają dzisiaj. Nie wiem. Stawiamy czytelnikom coś w rodzanej interpretacji Romana Wilhelmiego. gdzie odsłuchu zakorciło mnie. a im głębiej się zastanawiam.przydatność w roli archiwum czasopism. tym mam większy apetyt. jazdy roweOstatnio czytam jak opętany. może w trakcie gotowania. Nie widzę za bardzo okoliczności. podkreślać zdania. ktoś zapyCzy przekonują Pana do siebie nowinki techniczne tał ją do kogo adresuje swe książki. wspo. do których chciałbym wrócić. Mikołajek. Maciej ku. ale spotywanę kryzysu Lindy Polman o kulisach przemysłu pomocy kam się z tym słowem pierwszy raz w życiu – widzę jego humanitarnej. przeplatam to fikcją. Sherlock Holmes. Kara. gdy wątki. Marczewski. by wejść w te lektury jeszcze raz. setki polskich repor. Kto jest adresatem w świecie literackim. typu audiobooki lub Kindle? Czy Pana książki? nie uważa Pan. czwarty raz Dziennik pisany później. Kiedy byłam na spotkaniu z Kamilą Shamsie. wąchać je. gubię rem albo ciemną nocą w leśnej głuszy. Poza tym także ci.te technologiczne nowinki niezbyt do mnie przemawiają. ☞ papierową i śledzić tekst razem z Wilhelmim. Był też Ferdynand Wspaniały. czyli w chwilach. artykułów.

więc ktoś zaraz może okazać zawiść. są Poszukać ducha miejsca. Jednocześnie pamiętam. że niewielu Polaków odwiedziło Wyspy nego. złość. Piękno-zwykła scenka. sobie je wyobrazić człowiek mający mizerne pojęcie którego cytowałem wcześniej. Ponad czterdzieści tysięcy ludzi to nai wiem. żeby osądzili na gruz. Czy życie na Wyspach Owczych traktował Pan i traktuje że nie powtarza się dyskutant. że funkcjonuję w świecie Owcze. Oba kowracam wieczornym promem z Sandoy. Czy pisząc książkę starał się Pan oddać specy.są. ona zrzuca z ciężarówki książkę i dać ją do przeczytania Farerom. To dość optymistyczna wer(bo zdarzyły się powroty) jako odrealnienie codzien. ciemnoszare chmury. aby obrazowo mógł agresję. są za mną potężne cham równie mocno.rzeczywistym. Zawsze staram się wyostrzać zmysły do granic możliwości. Jakaś tam rzeczywiste i tam najchętniej spędzałby Pan czas? 78 . czy życie wśród Farerów jest tym. ekstatycznym patrzeniem na świat. Do tego dochodzi ten Hrabal.ter. miłe osoby. ułatwiają na. niby malutka wyspa Hestur wyrasta zza burty niczym demoniczny Wyspy Owcze zamieszkuje 47 487 osób. bo chciałbym potrafić opisać te pięknostki. na horyzoncie zmierzcha. że wszelkie opisy będą tutaj ułomne. że do. li uważny. rozbuchana scena artystycz. Ale tak się nie dzieje. Obserwuję to Wciąż zbyt mało. mi to tamtejsze realia. dujemy obraz krainy na bazie opowieści i opinii naszych niczego więcej mi nie trzeba. rozmówców. ubrana w dresowe spodnie i wzorzysty farerski sweile ta specyfika została oddana. jadę autoo tym.☞ Chmury nad Koltur Heinesen odmawiający Nobla. No więc teraz zestawmy tę setkę przez rok z czterdzienego życia. Mniej tu fotograficznego obrazowania. proszę sobie uzmysłowić z iloma osobami rozmawiamy na poważnie w ciągu roku? Ze stoma? Czyrzą tylko namiastkę. pachnie ocean. Poznałem niewielki ułamek. stoją przy jakichś narzędziach. jak wygląda północna Szkocja chociażby? Staraliśmy się pokazać ludzi i charakterystyczne zjawiska. bywa to zbliżone do stanu narkotyczPrzypuszczam. bo słowa two. jak sobie to farerskie życie umagiczniać. busem miejskim. Warto nie lekceważyć. jest cicho. W sumie szkoda. Jestem w Tórshavn. które jest stoma ośmioma tysiącami Farerów. pogłębiony dialog co trzeci dzień.sja. Kapitan wychyla się i niebanalnych charakterów zdołał Pan poznać? z kabiny. a więc bu. Pół godziny później wracam tą samą drogą i wciąż tam minuje u nas formuła klasycznego reportażu. by poznać wszystkich. Ile osobowości kontynent. on stoi na ścieżce. z indywidualnym.prawdę jest tłum. ze wszystkimi za i przeciw.Wiem. widzę przez okno dziewczynę z ojcem. fikę archipelagu w taki sposób. Pamiętajmy jednak. Życia nie starczy. mówi coś do jednego z pasażerów. gdy Dwa często niepodobne światy – farerski i polski. Należałoby teraz przetłumaczyć przy ogrodzie. przy założeniu.

że są to tylko pozory. Czy to specyfika narodu farerskiego. Czy jest to kwestia mentalności. z zaradnością. odosobnienia. Nie brakuje też. czy są szczęśliwsi. wydaje mi się. blisko tego sukcesu zdają się być Niemcy i ich prężnie działające Towarzystwo Przyjaźni Niemiecko-Farerskiej. Przysłali mi swój katalog bibliograficzny – prawie tak gruby jak niemiecka książka telefoniczna. rzecz jasna. Z jednej strony więzi rodzinne wydają się wciąż trzymać mocno. Wiele postaci nietuzinkowych. 250 wyrazów na określenie deszczu. Filologowie. Wśród przyjaciół. antropolodzy. że największą samotność generują wielkie miasta. Sporo w 81:1 nawiązań do samotności. Na końcu zapomni o nas nawet listonosz. Farerowie wykazują umiejętność poszanowania każdego przydatnego zawodu. Do tego dochodzi jeszcze jakaś elementarna. czy może prawdą jest zdanie zawarte w książce. z drugiej – nie brakuje sygnałów. Według 81:1 Wyspy to: „463 km dróg publicznych. iż tak wiele ludzi odczuwa odosobnienie. zatracić.cząstka nie wykazywała zainteresowania. A kiedy już wszystko policzymy. nie ma nas wiele. żyjemy tu wśród tych czarnych nieprzyjaznych skał. Innych nie miałem okazji poznać. ośrodku odwykowym. Nie wiem czy nastąpi jakieś znaczne ochłodzenie. którzy ponad pracowitość stawiają miły i pomocny zasiłek socjalny. obiboków. bo od tego zależy moja pomyślność”. ale mi o nich dużo opowiadano. Nie umiem powiedzieć. postawą typu „muszę pracować solidnie. dzięki czemu ich społeczeństwo funkcjonuje tak sprawnie. ciepłe uczucia międzyludzkie? Zwróćmy uwagę co powiedział Bjørn Patursson. raz nie. zapewne mnóstwo rzeczy jest policzalnych. bliskiej rodziny. na łonie natury. że mają mniej powodów do zgorzknienia. Raz szczęśliwe. w areszcie. bo tego policzyć się nie da? Tak. ale o różnorodnych i bogatych doświadczeniach. dzień kultury 79 . nie w znaczeniu wybitnych osiągnięć. musimy działać”. Był zdania. 30 453 pojazdy. 350 słów na określenie wiatru”. zaczyna się życie. ☞ Temperatura uczuć międzyludzkich na Farojach się waha. czy praktyczności? To się wiąże z całym etosem protestanckim. samodzielnością. wspólnotowa odpowiedzialność: „jesteśmy razem. ale oni są jednak w mniejszości. że w dzisiejszym świecie niewiele miejsca pozostało na bezpośrednie. Tam najłatwiej się pogubić. Mykines. Czy wszystko tam jest policzalne i jak jest ze szczęściem. botanicy. wszelkiej maści pasjonaci. wylądować poza marginesem. niezrozumienia. W noclegowni dla kobiet. który przez ponad piętnaście lat miał do dyspozycji całą wyspę Koltur tylko dla siebie i żony. Farerowie hołdują wszechstronności.

musisz tu zostać na dobre i złe. albo idą do spiżarni po barani udziec czy zmrożoną na kość pizzę. Te miejsca bie pretensje. szybko dostrzega się. Ludzie szczerze się w 2011 roku. Koncentrują się na gromadzić materiały. wspierają się. lepszym przykładem Konstruktywna może być inspirująca. Literatura potrzebuje ludzi. Pana zdaniem. Jeszcze nie tak dawno między osadami nie było dróg. do czego nie są w stanie sami jest od natury. spotyka się z krytyką. ale wciąż coś się tam dzieje: dzieci (na Fugloy – jedno spróbowałem poszukać drugiego dna. Z Wy– dziś wieczór. gdzie zdarza się.Społeczności lokalne spaja tu wspólnota doświadczeń. Ludzie podchodzą do natury z dużym szacunkiem. że tu nawet czasu na lekturę choćby połowy tej rewelacyjnej liwszystko jest bardziej na poważnie. czy motywuje? Vikar jest od wielu lat opuszczone. Dużo jest jeszcze „niezagospodarowamoże jutro. różnią się od siebie społeczności Tór. Nic na siłę. że tak wielu Farerów.W następnym numerze „Archipelagu” ukaże się recenzja runkach wiatru. Skuvoy) powoli wyludniają łem swoich rozmówców o bardziej pogłębione kwestie. synoptyczne plotki są równie ważne jak omówienie ostatnich wydarzeń w polityce i sporcie. Mam już pomysł. że w niektórych miejscach 81:1 nie zapyta(poza Mykines także Fugloy. To doskonały pomysł na opracowanie Piszę w olbrzymim trudzie. To karygodne. więc na ewentualną książkę antropologiczne: zimowa codzienność i rytuały na peryfe. także młodych.jakąkolwiek wartość. ją osobiście albo siedzą w internecie. Do tego respekt przed zdradliwymi górami i oceanem.jeszcze nic naprawdę krytycznego. wydana przez wyd. tozsamosc 80 . ale Czy od momentu wydania książki spotyka się Pan i mocne poczucie kontroli. Zapewne żyją bardzo Czy planuje Pan napisanie kolejnej książki? blisko. choćby natomiast prasowe recenzje – praktycznie nikt nie napisał na szkockiej wyspie Mull. mieszczucha. W Tórshavn można robić co się chce. że skończyły się inne tematy. raz w teorii reportażu mówi się. co napiszą mądrzejsi. w dyskotece drugi drink gratis.trzeba będzie trochę poczekać. na Michalskiego. gospodarowana nisza. zna się na prądach morskich. kłócą się i kochają. Na przykład mam do siekanaście dni – ani promem ani helikopterem. wycofanych. Albo dziś nie. nie ma pola manewru teratury. bo dziecko) mają szkolną salę. z sympatią i czytelników i dziennikarzy? empatycznych Farerów. bo tam wyraźniej niż gdzie indziej podkreśla ona ich miniaturyzm. iż wię.dzieło.Mam ogromną nadzieję. która się ukazała lub lada moment ukaże. Spotykam się z olbrzymią sympatią znajomych. że jednak zdecyduje się Pan stawia Brechta. kie. nie są prowadzone dla przerwania niezręcznej ciszy albo 81:1. fascynującym odkryciem jest. którzy mają odwagę ją wzbogacać i odkrywać Czy życie w trudnym klimacie. dopiero przy siódmym tekst zaczyna mieć sze” sprawy. Spotkałem wielu wrażliwych. Dla mnie. nych terenów”. ale też i kilku oschłych. po co rzeźbić w mordędze coś własnego. rodzajach mgły. Słuchają Beatlesów. która uważana jest za arcyshavn i choćby Vikar. to mnie zajmuje bardziej. starczalną. Dobrze jest jednak samemu zauważać nie mogą wydostać się z wyspy przez kilka czy nawet kil. Jak bardzo. Opowieści z Wysp Owczych. bardzo pozytywne są także wieczorki autorskie. Spotkajmy w przyszłości na wzbogacenie „rewelacyjnej literatury” się w centrum i pójdźmy na kufel. zi pomiędzy ludźmi są mocniejsze. zniechęcach dwóch rąk? ca. że z powodu pogody ludzie interesowaniem. mamy co najmniej kilkanaście możliwości – w kinie grają von Triera. Niepokoją mnie Obserwując życie w małych społecznościach. skoro nie starczy kiedy za oknem szaruga.lutne minimum. Pewnie czują podskórnie. odpuśćmy. kolejną książką. przyjmuję ją z zajest Mykines. teatr wy. Zastanawiam się. ich ojcowie są farmerami. Zimą ich wyspa zdana jest na bycie samowy. Przede wszystkim jednak jestem prozaicznych czynnościach. Ale wolę upajać się tym. odwiedza. bo tam była akurat niezaprzypłynie i nie przyleci. Ich rozmowy o pogodzie książki Marcina Michalskiego i Macieja Wasilewskiego pt.Każda książka. do niej i lepszego jej poznania? Dziękuję Panu za rozmowę. nawet ta. gdzie ludzi można policzyć na pal. bo nic już nie spami Owczymi nas poniosło. że dno numer dwa to absow tygodniu latają w głąb archipelagu załatwiać „poważniej. nie się. choćby w Europie. głębsze. więc ludzie Wszystkie fotografie zostały nam udostępnione przez Marciwędrowali przez góry albo wiosłowali łodzią.czytelnikiem. Czy krytyka boli. Czarne dlatego.niedociągnięcia i eliminować je. determinuje człowieka do zbliżenia się dotrzeć. Na Wyspach Owczych człowiek jest na nią skazany. więc łapią ptaki. zaczynam ryjnych wyspach archipelagu Farojów. gdzie człowiek zależny przed czytelnikiem to. w nie angażują.

zamiast pozwalać różnicom tworzyć barierę między nami a innymi? Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta i dana raz na zawsze. która łączy zamiast dzielić Czy w dzisiejszych czasach istotne jest zadawanie sobie pytań o własną tożsamość? Jak żyjąc w wielokulturowym świecie możemy pielęgnować wszystkie komponenty naszej tożsamości i odczuwać bliższą więź z ludźmi.Tożsamość. Kamila Kunda tozsamosc 81 .

Natura tożsamości polega na tym. przynależność klasowa. Przypadek Woodsa i milionów jemu podobnych ludzi pokazuje. iż tożsamość nigdy nie jest pojedyncza – moja tożsamość płciowa nie przekreśla tożsamości wynikającej z miejsca urodzenia. Na tożsamość Woodsa składają się przecież także płeć. obywatelstwo. Woods niejednokrotnie przyznawał. czym jest tożsamość i jaka jest jej rola w wielokulturowym społeczeństwie. że ukuł własne określenie na samego siebie – „Cablinasian” („cablizjata”). by dzieci pochodzące z mieszanych związków nie musiały wybierać między kilkoma. że im dłużej żyjemy i im więcej zbieramy doświadczeń. by zgłębić zagadnienie i spróbować dotrzeć do sedna tego. wypełniając formularz w Stanach Zjednoczonych i natrafiając na rubrykę „przynależność rasowa”. z których część dostępna jest także na polskim rynku. wykształcenie i setki innych elementów. niemal dzisięć milionów obywateli) zaznacza w formularzu więcej niż jedną rasę. inne nim nie są. można zaznaczyć więcej niż jedną opcję. tozsamosc 82 . Wszyscy autorzy podkreślają zgodnie. część nie. stan cywilny. Pytany o swoją tożsamość.Od nieco ponad dekady. Niektóre Na rynku brytyjskim i amerykańskim książki dotyczące tożsamości pojawiają się od wielu lat w dużym natężeniu. wymykając się tym samym wszystkim dostępnym etykietkom. elementy tożsamości są efektem jego wyboru. iż tożsamości nie da się podzielić i zaszufladkować – a dotknęliśmy zaledwie wierzchołka góry lodowej. Część z nich jest widoczna. części nie. wykonywany zawód. ideologicznym i historycznym. Ten temat przybliża wyraźniej Amin Maalouf w Zabójczych tożsamościach. Każdy z nich ma jednak swoje implikacje w życiu codziennym. dotychczas na poziomie biurokracji wykluczającymi się. Z osobistych względów ten temat fascynuje mnie od dawna. światowej sławy golfista. w którym żyję ja i coraz więcej z nas. wyznawanej (lub nie) religii czy orientacji seksualnej. iż nasza tożsamość jest zawsze w ciągłym procesie zmian i transformacji. Tożsamość jest wytworem kulturowym. Przez wiele lat prowadzona była kampania. Część dotyczy fizyczności. tym jej elementy mnożą się. sięgnęłam więc po kilka pozycji. którego ojciec ma korzenie afro-amerykańskie. chińskie i indiańskie. Stuart Hall w Questions of Cultural Identity pisze. a ich liczba nie jest niczym ograniczona. chińskie i holenderskie. Część można zmienić. politycznym. a matka tajskie. tożsamościami rasowymi. część nie. 3% społeczeństwa amerykańskiego (tj. Jedną z bardziej znanych osobistości o mieszanym pochodzeniu jest Tiger Woods. że ok. Obecnie szacuje się.

narodowością a bezpaństwowowością. np. że im więcej władzy niesie ze sobą dany aspekt tożsamości (biała skóra w czasach apartheidu. a tym bardziej multikultury. wojny w Rwandzie. Tożsamość bywa więc. rola matki czy dyrektora firmy. członkostwo w Partii Komunistycznej w Chinach). W pewnych okolicznościach to. jakie odczuwamy w zetknięciu z innymi. Younge dodaje: „Tożsamości polegają na tym. że redukcja tożsamości do jednego jej aspektu rodzi nietolerancję i sprzyja poczuciu zagrożenia. niepełnosprawność podczas podróży czy wyznawana religia podczas spotkań o charakterze religijnym. czarnoskórym. stabliną podstawę dla naszej indywidualności. Gary Younge w znakomitej książce Who Are We – and should it matter in the 21 century? pięknie pisze: „Tożsamość jest niczym ogień. Historia eksponuje niekiedy różnice. a zwyczajną rzeczywistością. Nie jest on żadnym etosem. zamiast pozwolić różnicom tworzyć barierę między nami a innymi? Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta i dana raz na zawsze. Darfurze i Demokratycznej Republice Konga”. inne znów dzielą. wyznawcą hinduizmu czy kobietą może oznaczać różnicę między życiem a śmiercią. Fakt bycia kobietą w Sztokholmie czy Berlinie niesie ze sobą inne przywileje i ograniczenia niż w Kabulu czy Rijadzie. Stoi na czele najbardziej inspirujących osiągnięć w historii polityki światowej. kompleksowych powiązań między nami a drugim człowiekiem”. One powstają z doświadczeń wielu ludzi i w swej naturze są dynamiczne. czym jest multikulturalizm. Władza. Younge zgadza się z Jeffreyem Weeksem. Irakijczykiem. w późniejszych latach np. Eksponowanie jednego elementu tożsamości wymaga poddane ciągłym zmianom. gejem. jakie mamy z niektórymi ludźmi i różnice. Ale tożsamość wkroczyła także na scenę w najbardziej szokujących okresach w historii – mam na myśli Holocaust. Konflikty jasno pokazują. wiąże się bowiem często z przypisaniem sobie lokulturowym niesie ze sobą wiele wyzwań. Ale dotyczy także naszych relacji społecznych.Na różnych etapach życia inne komponenty naszej tożsamości wysuwają się na pierwszy plan. Nie rządy kreują kultury. o wspólne cechy. naszej tożsamości etnicznej. A posiadanie władzy niekiedy rodzi chęć jej nadużycia. Może wytworzyć ciepło i poczucie komfortu. gdzie jeden element tożsamości – przynależność etniczna – decydowała o czyimś przeżyciu bądź śmierci. Poczucie solidarności z ludźmi jest jednak kwestią niezmiernie skomplikowaną – fakt dzielenia z kimś pewnej cechy nie powoduje od razu. powszechnie stosowanym instrumentem wojennym. nieistnieją- 83 . że element naszej tożsamości dostrzegamy wyraźniej w sytuacjach zagrożenia i nawet gdy sami nie mamy potrzeby podkreślać np. Younge zaczyna od wytłumaczenia. w wieku dorastania – budząca się kobiecość lub męskość. Zależnie od okoliczności pewne elementy tożsamości dają o sobie bardziej znać. W szkole podstawowej może to być tożsamość ucznia. czy jesteś Brytyjczykiem. zakończenie apartheidu czy poprawę praw gejów. pewnej władzy. jak myślimy o sobie w relacji z innymi. inni czynią to za nas. że odczuwamy z tą osobą więź. Życie w społeczeństwie wierozwagi. wystarczy wspomnieć tu wojnę na terenie byłej Jugosławii czy w Rwandzie. Ale te myśli nie biorą się znikąd. tym bardziej „właściciel” owego aspektu tożsamości jest jej świadom. Czy w dzisiejszych czasach istotne jest zadawanie sobie pytań o własną tożsamość? Jak żyjąc w wielokulturowym świecie możemy pielęgnować wszystkie komponenty naszej tożsamości i odczuwać bliższą więź z ludźmi. jak określił to Maalouf. środki i perspektywy życiowe odgrywają dużą rolę w tym. Bywa też odwrotnie. Na najprostszym poziomie. Pewne aspekty tożsamości zbliżają nas do ludzi. tożsamość daje nam poczucie osobistego miejsca. która otacza nas w wielu krajach. Pewne części składowe tożsamości zyskują też inną wagę w zależności od miejsca pobytu lub zamieszkania. Tożsamości są zakorzenione w warunkach materialnych. ubóstwem a zamożnoscią. który w The Value of Difference stwierdza: „W tożsamości chodzi o poczucie przynależności. męska płeć w Arabii Saudyjskiej. Z reguły bywa tak. jak rozumiemy (bądź nie) wartość nas samych i innych ludzi”. czy chodzi o ruch sufrażystek.

że grupy kulturo. mają większą tendencję do zmuszania swych obywateli do wyboru jednej. iż zarówno w Wielkiej Brytanii. że wielokulturowe społeczeństwa są z reguły bardziej tolerancyjne względem inności. mogą wspierać integrację różnych społeczności w budynkach socjalnych. 84 . iż mimo że mieszka we Francji od 1975. szanują różnorodność kulturową i próbują odrzucić konieczność asymilacji kultur mniejszościowych w jedną dominującą – co nie znaczy. To wszystko ma ogromny wpływ na to. zamieszkałych wyłącznie przez przedstawicieli jednej społeczności. Anne Phillips w Multiculturalism without Culture nazywa multukulturalizm „kulturowym kaftanem bezpieczeństwa”. kilka języków (z których wszystkie mogą być ojczystymi) i liczne tradycje kulturowe. dokąd wyemigrował z Libanu. że obce im są starcia i konflikty. Francuzi wciąż pytają go. iż w tej tolerancji może tkwić pułapka. do definiowania i redefiniowania samych siebie. który zmusza niejako członków grup mniejszościowych to podtrzymania ich „autentyczności”. Poczucie solidarności z kolei sprzyja poczuciu równości. Spycha tym samym na dalszy plan to. powinny być miarą wymiaru spra. wiodącej tożsamości. Kwame Anthony Appiah w Kosmopolityzm. a nie jednostka. w których panuje polityka restrykcyjna i które są dużo mniej elastyczne. zaś społeczeństwa europejskie. iż ra. przybyły do Afryki z jawajskimi batikami.tozsamosc wiedliwości) nadmiernie podkreśla różnice.„Symbole kulturowej tożsamości wynikają bardzo często cych w społeczeństwach monokulturowych.a stworzone zostały przez Holendrów”. Od tego wątku rozpoczyna Zabójcze tożsamości Maalouf. Faktem jest. kim czuje się bardziej: Francuzem czy Libańczykiem. To samo mówi dykalny multikulturalizm (zakładający. Przy czym Younge zaznacza różnicę między Wielką Brytanią i Ameryką a krajami kontynentalnej Europy. Materiały. Rządy mogą pomóc uczynić egzystencję spokojniejszą i prostszą. a poprzez taką perspektywę osłabia poczucie solidarności. Etyka w Świecie Obcych zwraca uwagę czytelników na pułapkę myślenia strereotypami: „Próby znalezienia pierwotnie autentycznej kultury są jak obieranie cebuli. o których większość ludzi myśli jako o tradycyjnie zachodnioafrykańskich znane są jako wzory jawajskie. odbierając im prawo do przełamywania barier kulturowych i stosowania zapożyczeń. mogą promować wielokulturowe szkoły i wprowadzać przepisy antydyskryminujące. że można z powodzeniem połączyć obie te narodowości. Socjologowie.Jean-Francois Bayart w The Illusion of Cultural Identity: we. zamiast tworzenie gett. David Miller w eseju On Nationality zwraca uwagę. Stanach Zjednoczonych jak i Kanadzie obywatele nie muszą wybierać między przynależnością narodową a etniczną. twierdząc. co ludzi łączy. antropolodzy i psycholodzy zauważają jednak. jak żyjemy. pisząc. nie rozumiejąc.

typowe składniki kuchni śródziemnomorskiej. dość łatwo jednak już na tych zauważyć. Wszystko to. że pomimo rozwoju światowych rynków i narzędzi komunikacji. że to. które jako proces historyczny jest procesem ciągłym. zostały importowane z Ameryki Południowej przez Hiszpanów. Żaden rząd nie może z sukcesem opierać się zmianom. Zaledwie 2% światowej populacji uważa się za kosmopolitów. 85 . W obliczu braku jasnej definicji odnośnie tego. Bruce Berman i John Lonsdale w Unhappy Valley. Z Azji i Ameryki Łacińskiej zagrażają handlarze narkotyków. jakie są relacje zachodnich mediów ze świata. Im mniejszy wydaje się świat i im mniejszą odczuwamy kontrolę nad nim. Analiza badań dotyczących wartości wyznawanych na całym świecie. wzrósł nacjonalizm”. większość ludzi utożsamia się wciąż najbardziej ze swoją lokalną czy regionalną społecznością. za którymi opowiada się społeczeństwo. a uparte patrzenie w przeszłość i zaprzeczanie teraźniejszości może mieć dla społeczeństwa skutki katastrofalne. Wielu polityków zdaje się tego nie dostrzegać. jako świadomym wysiłkiem tworzenia aparatu kontroli a formowaniem państwa. szczególnie w zachodnich społeczeństwach wielokulturowych. opierającym się na konfliktach. ewoluuje ich język i zachowanie. pokazuje. że w momencie. możemy zauważyć. Przykłady można by mnożyć. Gdy przyjrzymy się. a niebieski barwnik został przywieziony z Chin. Tak samo nie są ustalone raz na zawsze kultury. podlegają wiecznej transformacji. Conflict in Kenya and Africa podkreślają różnice między budowaniem państwa. co dla obywateli krajów członkowskich oznacza bycie obywatelem UE poza czysto gospodarczymi czy logistycznymi korzyściami. w której nasz wkład jest widoczny. gdy zatarciu ulegają granice narodowe i znikają lokalne waluty. rynek pracy i kapitał zostały uwolnione z osobnych państw. Wszystkie kulturowe tożsamości skądś się biorą. co nie jest zachodnioeuropejskie. Nie ma na świecie kultur. jest zagrożeniem”. Z Południa zagrożenie fundamentalistami. wiele osób szuka schronienia w swych odrębnych. przeprowadzonej w 2006 roku w ramach projektu World Values Survey przez prof. a sama nazwa tomato ma korzenie w języku Azteków”. zauważa Stuart Hall w Cultural Identity and Diaspora. które historycznie pozostawały zawsze w izolacji. który powiedział: „Czy mi się to podoba czy nie. to Francja musi stać się teraz bardziej islamska. islam jest drugą największą religią we Francji. Ze Wschodu mamy zagrożenie mafią. Pomidory. tak jak Francuzi uczynili w przeszłości pewne rejony Azji i północnej Afryki bardziej chrześcijańskimi. w dużej mierze nieświadomym. negocjacjach i kompromisach między różnymi grupami. że aby społeczeństwo francuskie żyło zgodnie. tam natomiast znalazł się za sprawą Persów. które umożliwiają nam w każdym momencie mieć kontakt z ludźmi z drugiego końca świata. Ale jak wszystko inne. razem z chlebem. oliwkami i oliwą. Pippę Norris z Harvard Kennedy School i obejmującej ponad 100 krajów świata. często o odmiennych oczekiwaniach i potrzebach. w których żyjemy. Younge cytuje zaś Nicholasa Sarkozy’ego. który na gruncie społecznym nie posuwa się bez trudności. co nie jest zachodnie. co poprzez naszą ignorancję postrzegamy za tradycyjne. tym bardziej skłaniamy się ku ucieczce w sferę. narodowych tożsamościach. 15% O współczesnym eurocentryzmie pisał w Autoportrecie reportera Ryszard Kapuściński: „Zachód broni się. Podobny do procesu formowania państwa jest proces tworzenia wspólnej tożsamości w obrębie Unii Europejskiej. by uczynić islam bardziej francuski”. Autor słusznie zwraca uwagę. nie są odlane w gipsie. mają swoją historię. Weźmy dla przykładu portugalskie kafelki azulejos: technika ich wykonania pochodzi od Arabów. którzy się wzajemnie mordują. Musicie się więc zintegrować. jeśli chodzi o tożsamość terytorialną. jest pojmowane jako zagrożenie. społeczeństwa ewoluują.z zapożyczeń. wcale tradycyjne nie jest. Zmieniają się wartości. że często to. „Jedną z ironii ekspansji UE” – pisze Younge – „jest fakt. Z Afryki jest zagrożenie tymi szalonymi Afrykańczykami. ostrzegając swoich obywateli przed wszystkim. Próby narzucania mniejszościom obowiązku kultywowania tradycji jak najbardziej „autentycznych” powodują zagubienie się w korytarzach labiryntu bez wyjścia. co oznacza przede wszystkim światową bądź kontynentalną tożsamość. co nie jest zachodnie.

W Autoportrecie reportera pisał: „Moją główną ambicją jest pokazać Europejczykom. jakie pułapki rodzi skupienie się na różnicach kulturowych: „Relatywizm wartości kulturowych lub historycznych stał się powszechny dla naszego społeczeństwa. by nikt nie czuł się wykluczony ze wspólnej cywilizacji. tak musimy dziś zaakceptować Europejczyków pakistańskiej czy nawet azjatyckiej proweniencji”. ustawiając się ponad wszelkimi narodami. zwłaszcza w krajach Europy Zachodniej. społeczeństw. Wiele osób. W dzisiejszych czasach. Maalouf poucza: „Musimy działać w taki sposób. Że Europa jest otoczona przez niezmierną i wciąż wzmagającą się różnorodność kultur. Bayart alarmuje dodatkowo. jakie dany element zapewnia. iż niektórzy próbują zaciekle bronić swojej odrębności kulturowej.z państwem. co można uznać za nowy koncept tożsamości. opierając się na najbardziej powierzchownych przejawach globalizacji: słuchaniu tej samej muzyki. iż jesteśmy obecnie na etapie tworzenia nowej Europy. postrzegana jako całość i dążąca do jednoczenia. Życie na planecie. nieróżniący się jeden od drugiego. francuskiego historyka z końca XIX i pierwszej połowy XX wieku. miastem. poprzez postrzeganie społeczeństwa w kategoriach „my” i „oni” człowiek stwarza podstawy do trudności komunikacyjnych i konfliktów wynikających na tym tle. że tyle nas łączy z rówieśnikami z różnych stron świata. wietnamskiego pochodzenia. Często towarzyszy mu twierdzenie. iż to konkretne firmy czy ponadnarodowe wytwory kultury są łącznikiem między ludźmi. czyli globalne przejęcie władzy nie przez konkretne państwa. by doprowadzić do sytuacji. jedzeniu tych samych dań niezależnie od szerokości geograficznej. że muszą nauczyć się czuć w pełni Europejczykami bez rezygnowania z tożsamości niemieckiej. jedzenia. zoroastrianinem. noszeniu ubrań tych samych marek. która zaczyna się tworzyć. Podobnie mówi Timothy Garton Ash. Kreowanie nowej Europy oznacza kreowanie nowego konceptu tożsamości. Z drugiej . francuskiej. (.większość osób odczuwa jednak pewnego rodzaju frustrację. zdecydowanie powinna postrzegać swoją własną tożsamość jako sumę wszystkich lingwistycznych. Podkreślając zaś różnice między nami a innymi.. Potwierdza to myśl Marka Blocha. gdy uświadomi sobie jak. dla Europy. jest tylko krok do dyskryminacji. że Europa. iż każdy ma 86 . Od podkreślania jednego komponentu tożsamości. w której każdy może znaleźć język swej własnej tożsamości i symbole swojej własnej kultury. żyjąc wśród wielu różnych kultur. może pan – jak to coraz częściej obserwujemy – posiadać mnogie tożsamości. oglądaniu tych samych filmów. nazywając swój własny patriotyzm „patriotyzmem globalnym”. gdyż wszyscy nosimy dżinsy i pijemy coca-colę (jak wmawiają nam od lat reklamy). jej komponenty każdy powinien być w stanie wybierać dowolnie. wkraczamy na pole bitewne i otwarcie odmawiamy porozumienia. scjentologiem. pisząc. narodowość. bardziej na znak buntu niż jasnej strategii. Z drugiej strony Younge twierdzi. wymaga tej świadomości i dostosowania się do radykalnie nowych warunków globalnych”. Usilnie więc starają się podkreślać odrębność. Jeśli nie zaakceptuje każdego elementu w swojej historii. miejsce zamieszkania – zależy od okoliczności i korzyści. Zbyt silne skupienie na tożsamości lokalnej może być jednak zalążkiem fundamentalizmu. na której jest coraz więcej wzajemnych powiązań. religijnych i innych powiązań. jeśli nie będzie naciskać na swoich przyszłych obywateli. który mawiał: „Ludzie są bardziej synami swoich czasów niż swych ojców”. że nawet jeśli nie należymy do odmiennych gatunków lub podgatunków. buntuje się przeciwko byciu postrzeganym jako globalni konsumenci. włoskiej czy greckiej. Który element tożsamości ludzie decydują się uwypuklić – język. „Europa także. powoduje. a raczej jej część.) Dlatego mówimy coraz częściej o Europejczykach z dywizmem (hyphenated Europeans). że nasza mentalność jest bardzo eurocentryczna. które dziś odgrywają rolę największych graczy na arenie międzynarodowej. polskiego czy Kapuściński był wielkim zwolennikiem wyjścia poza ciasne ramy tożsamości regionalnej. co się dzieje wokół niego na świecie zamiast szukać schronienia w idealizowaniu przeszłości”. nie dzieli się z dużą grupą osób. o którym pisze Benjamin Barber w Dżihad kontra McŚwiat. i w której każdy może do pewnego stopnia identyfikować się z tym. najczęściej nieświadomie. Poprzez izolację jednej grupy od reszty ludzkości. rasę. jak zauważył Maalouf. dzielnicą). podkreśla podobieństwa między ludźmi. brytyjski historyk i profesor Uniwersytetu w Oksfordzie w wywiadzie dla „Tygodnika Powszechnego” z lipca 2011 roku: „Może pan być muzułmaninem. Nawoływał do szerszego spojrzenia. Można by uznać. I sięgają pod powierzchnię muzyki. zwyczajnie nie będzie ona w stanie istnieć. Tak jak istnieją Amerykanie włoskiego. cywilizacji. w której jest miejsce i na tożsamość lokalną. religii i cywilizacji. dla wszystkich krajów na tym kontynencie i do pewnego stopnia także dla reszty świata”. Z jednej strony pojawia się radość. to przynajmniej komunikacja międzykulturowa jest z zasady wykluczona”. którego na zasadzie snobowania się na oryginalność. a 47% wybiera identyfikację z regionem (krainą geograficzną. a przez korporacje. A jednak zjawisko.Maalouf skupia się w Zabójczych tożsamościach bardziej na Starym Kontynencie niż całym świecie. dalsze 38% . nie jest jedyna na świecie.. Nadzieja tkwi w młodych ludziach. odczuwamy silniejsze porozumienie z naszymi rówieśnikami na całym świecie („dziedzictwo poziome”) niż z naszymi rodzicami czy dziadkami („dziedzictwo pionowe”). w którym żyje. ubrań. i paneuropejską. populacji identyfikuje się głównie ze swoim kontynentem. Przy czym społeczeństwo nie powinno narzucać nikomu konkretnych tożsamości.

Hurst & Co. w którym ją znalazł. nie potrafimy porozumieć się z innymi. David Miller. którym nie potrafimy klarownie wytłumaczyć. przeczytał jeden czy dwa akapity i odłożył ją z powrotem w zakurzony kąt. 31 lipca 2011. żydów i chrześcijan. Warto nauczyć się czerpać siłę ze swego bogactwa tożsamości i zbudować dzięki niej pomost między nami a drugim człowiekiem. Benjamin Barber. Etyka w Świecie Obcych. w którym będę mógł określić wszystkich jego synów: muzułmanów. nie tylko odczuwamy zagubienie w świecie. 2008. pozostawiając za sobą erę plemion. Autoportret reportera. że można być jednocześnie Polakiem.. Państwowy Instytut Wydawniczy. Cytaty z książek niedostępnych w języku polskim w tłumaczeniu autorki tekstu. błądzimy ślepo wśród różnic i podobieństw. o dniu. musi mieć sens”. w którym się narodził. Coraz liczniejsza grupa ludzi udowadnia. gdy nikt nie patrzy. Stajemy się bezbronni. Wybór polega na tym. nie jedz mięsa po kryjomu. Difference. Ryszard Kapuściński. Gary Younge. że w czasach jego dziadka o takich sprawach trzeba było jeszcze mówić”. dorastając i znajdując pewnego dnia tę książkę przez przypadek na półce w rodzinnej biblioteczce. którzy nas nie znają. Lawrence and Wishart. nr 31. Londyńczykiem i Europejczykiem. „Każdy ma prawo kwestionować własną tożsamość (w rzeczy samej w ten sposób ona ewoluuje i rozwija się). gdy nie wiemy kim jesteśmy i dlaczego oraz kim chcemy się stać. Culture. Younge pisze: „Na dobre czy złe. John Lonsdale. Viking 2010. Powtarzając pytanie. by twoja tożsamość miała jakiekolwiek szersze znaczenie niż tylko była użyteczna dla ciebie samego. tożsamość jest integralną częścią naszej relacji z ludźmi jako jednostkami i grupami. Amin Maalouf. Oni i tak przyjdą. 1990. Nie rozumiejąc dobrze znaczenia i implikacji naszej tożsamości. Cultural Identity and Diaspora [w:] Jonathan Rutherford. że jest kimś. Jeśli chcesz być uznawany za Polaka – nie odrzucaj polskiej historii i kultury ze wszystkimi jej jasnymi i ciemnymi stronami. Bagatelizowanie lub celowe ignorowanie różnic prowadzi często do uproszczeń i stereotypów. Kwame Anthony Appiah.. by inni traktowali twój wegetarianizm poważnie. James Currey.. Unhappy Valley. ale rośnie w nas gniew. 1990. Difference. Znak. The Value of Difference [w:] Jonathan Rutherford: Identity: Community. nie ograniczając się do znajomości wytworów kultury masowej. The Illusion of Cultural Identity. „Marzę o dniu. kiedy region. Jean-Francois Bayart. nie jest aktualne i nigdy nie było. On Nationality [w:] Anne Phillips. moimi rodakami”. znania i pochodzenia. przejrzał ją. zamiast pozwolić innym decydować o naszej tożsamości. kim nie ma żadnej ochoty zostać”. Twierdzenie Jacquesa Derridy o tym. w celu budowania czegoś wspólnego. w którym będę mógł nazwać cały Bliski Wschód moim domem. C. Kosmopolityzm. Maalouf kończy Zabójcze tożsamości wyznaniem. wywiad [w:] „Tygodnik Powszechny”. Culture. Jeśli więc pragniesz. Jeffrey Weeks. 2002. lecz nikt nie ma prawa mówić drugiej osobie. odpowiadam twierdząco. Dżihad kontra McŚwiat. 2003. Identity: Community. każdego wy- Bibliografia: 87 . Timothy Garton Ash. OUP 1995. Zabójcze tożsamości. wyższego gruntu”. gdyż pozwalamy innym przyklejać nam etykietki. a zwykle i na jedno. by społeczeństwo postrzegało poważnie twoją tożsamość religijną. Jednakże – i warto to podkreślić – wraz z daną tożsamością zyskuje się odpowiedzialność: „Jeśli chcesz. Francję i Europę. Co gorsza. Bruce Berman. będąc podatnymi na definicje naszych tożsamości wygłaszane przez ludzi. czy warto poznawać głębiej swoją własną tożsamość. 2005. stosuj się do nakazów i zakazów religijnych. Niestety marzenie Maaloufa wciąż jeszcze nie zostało spełnione i trzeba mówić o budowaniu tożsamości. Jeśli zależy ci na tym. Muza 2000. Multiculturalism without Culture. Prószyński i S-ka. 1992. Conflict in Kenya and Africa. Aczkolwiek jego najważniejsze marzenie jest następujące: „Oby mój wnuk.prawo nazywać siebie jakkolwiek pragnie. Stuart Hall. świętych wojen i zabójczych tożsamości. czy zechcemy ulec jej zagrożeniom w moralnej panice i podziałach czy spożytkować potencjał wypływający z niej poprzez solidarność w poszukiwaniu wspólnego. wzruszając ramionami ze zdziwieniem. jednak można – przy odrobinie dobrej woli i wysiłku – dostrzec poza różnicami podobieństwa. iż wyczekuje czasu. tak jak teraz nazywam nim Liban. i na drugie. jakoby jedna tożsamość zawsze polegała na wykluczeniu drugiej.. która łączy ludzi zamiast ich dzielić. będzie podążał opisaną przez niego ścieżką. Lawrence and Wishart. Who Are We – and should it matter in the 21st century?.

88 ☞ . charakterystycznych rownież dla Piekar i Bytomia.Tożsamość jak koszula Górnoślązacy w książkach Horsta Bienka i Janoscha Stefania Szostok Para nowożeńców w chłopskich strojach śląskich z terenu Dąbrówki Wielkiej. 1928 r. ok.

No. słusznie postępuję?”. Chytry dorobkiewicz Stanik Cholonek. chy powieści sowizdrzalskiej. którą można stroić krążców. pod wpływem działaczy propolskich. które w przeszłości wielokrotnie przechodziło z rąk do rąk. czyli dobry Pan wam teraz pokaże. przez stulecia oderwani od kształtującej się w sąsiedniej Polsce tożsamości narodowej. katoliccy mieszkańcy. z której pochodzą. dopiero w przeciągu XIX wieku musieli stopniowo określać. Spojrzenie Janoscha jest ru. Wielu poczuło się Niemcami. Na tym koniec. budy– pytał go brat. czy kolektywny żywot. głupi i bezlitośni. ru. a zarazem okrutne – bohaterowie są niemal bez su społecznego. co zmalowali. na emblematach bogactwa takich jak modwyjątku antypatyczni. lecz zawsze byli świadomi swojej kulturowej i religijnej inności w stosunku do rodaków z zachodu. ną jak hymn z narodem.Górny Śląsk – Oberschlesien. bo po wszystkim. ludzie chciwi i niepozbawieni pro.sem. do jakiego narodu należą. Zależy Zabrza: Poręby i Zaborza. określa rodzina. To teren pogranicza. szansę na poJanosch. to region niełatwy. poczuło się Polakami. dawniejsze nazwisko Górnoślązacy Janoscha czują się przynależni przede Pierończyk. niejaki Pierau. skrzypce.dawanych za śmieszne pieniądze majątkach żydowskich. Wielu. musieli rodzinny Śląsk opuścić. w którym nikogo nie gnębi kwesta tożsa. by nie powiedzieć prostackich ludzi z dzielnic żona Michcia. w powieści Cholonek. który chciał. która zaczyna zgrywać wielką damę. Załatwia sobie fałszywe Bóg z gliny pisze o Śląsku bez sentymentów.niemieckie papiery i buduje swoje bogactwo na odsprzeturalistyczny i pełen czarnego (a nawet fekalnego) humo.nek. bo węszy w tym interes. tozsamosc Sklep z towarami kolonialnymi przy Kronprinzenstr. przyziemni. być może miasto. domo. Kiedy ☞ 89 . Psy też się nim kierują”.i w ten sposób chwalić się swym nowobogackim statuskich dziewcząt. Po klęsce Trzeciej Rzeszy – jak tysiące innych Niemców – obaj autorzy. nie zastanawiają się nad tym. znany przede wszystkim jako autor i ilustrator lepszenie swego nędznego losu („Tu.jej tylko na zewnętrznych oznakach swego świeżego awanbaszne. w sposób na. jak lalkę. w którym mieszkają. O zagmatwanych tożsamościach polskich.przedmiotowo i bez miłości. Wrócili jednak do niego w swojej twórczości i każdy na swój sposób opowiedział ale kim się być opłaca. handlarek z targu. wreszcie dzielnica. pomimo polskiego pochodzenia staje się Niemcem o utraconej krainie dzieciństwa. 565 (obecnie ul. To ne ubrania. uważa. kto on jest!”). poddani za to germanizacyjnej polityce protestanckich Prus.panów Górnego Śląska i nie czują się tu już jak u siebie. boją się nowych w jednej z licznych anegdot. narodowościowo niejednoznaczny. kim są i jaka szaketem flagą ze swastyką. Janosch chodnich. i wyznawcą Hitlera. wzięło udział w powstaniach śląskich i doprowadziło do oderwania części Śląska od Niemiec i przyłączenia go do Polski w 1922 roku. Po wojnie zaś i bezsensownej śmierci małego. pisze na przykład: „A był znowu taki jeden. aby w trumnie owinięto go pod wszystkim do swego małego mikroświata. mając po kilkanaście lat. Z werwą urodzonego gawędziarza opowiada o świecie Nowymi możliwościami zachłystuje się też jego bezmyślna prostych. Jego słowiańscy. na której wszyscy wiodą rau – jak długo rząd się utrzyma. biedoty i puszczal. kim są. Przynależność narodowa bywała w tym regionie narzucana z góry lub wybierana z pragmatycznych powodów. Stanisław Cholonek książek dla dzieci. Janosch (właściwie Horst Eckert) w Zabrzu. ulica. Wolności) w Zaborzu — prawdopodobnie przy tej ulicy prowadził pożydowski sklep z tkaninami nuworysz Stanisław Cholonek Horst Bienek urodził się w Gliwicach. Główna bohaterka powieści. Świętkowa. Stanik mości narodowej czy przekonań politycznych – zmieniają i Michcia dają się „wypędzić” z własnej woli do Niemiec Zasię one w zależności od tego „skąd wiatr wieje”. Nawet swego syna traktuje rządzący się własnymi prawami świat górników. Skąd mogę wiedzieć. po Bohaterowie Janoscha. które nadają jego dziełu ce. pijaków.którym można ją poznać: „zapach jest związany z rodzistackich aspiracji. A dlaczego nie z wierzchu? jest ich wartość. że każda rodzina ma swój własny smrodek. To. Ale i oni zakosztowali niezrozumienia i arogancji ze strony polskich władz. niemieckich i żydowskich Górnoślązaków oraz o ich tragicznych losach w czasach II wojny światowej opowiadają dwaj niemieccy pisarze: Horst Bienek i Janosch. bo nie wiem dokładnie – odparł Pie. fortepian.

że warto określić się po niemieckiej stronie. siedziały rozkraczone dziouchy. na schodach pod drzwiami. aż się altana trzęsła. którego wybrały sobie bojówki SA jako nie dość niemieckiego i postanowiły sko- tozsamosc ☞ 90 . prali wszyscy. A Wiszka w swoim ogródku robił to samo. Polska alternatywa jest dla nich w danej sytuacji politycznej bezwartościowa. a z mieszkania Wieczorków słychać było skomlenie starej. ile wlezie. […] Fragment osiedla dla robotników zakładów Borsigwerke w Biskupicach — podobnie mogła wyglądać ul. czują oni. wymalował klatkę schodową aż pod sufit na czerwono (oraz wszystko. można było zwariować. żeby wykorzystać zdobyte tanio wiadra farby. Wszystkie problemy. Na ulicy kotłowały się dzieciska. mieszkańcy czują dumę ze swego zadbanego budynku: „kiedy inkasent przyszedł odczytać zużycie prądu. Niebo było jak cytryna z sokiem malinowym. Ale pomimo tego wszystkiego. Pięknie było: tylko usiąść i płakać!” „Naród” to dla bohaterów Cholonka w pewnym sensie abstrakcyjne pojęcie. A jeśli się ktoś wyłamał. aby ludziom narobić apetytu i zachęcić ich do pijaństwa. że do swej ulicy Oślowskiego przynależą: „Ulica Oślowskiego była tak szeroka. a może właśnie dlatego. bo ludzie opisani w książce Janoscha są do szpiku kości amoralni. Czystość jest zaraźliwa. Kozy podskakiwały w chlewiku. Kupiec Jäschke postawił sobie przed sklepem skrzynię po piwie na sztorc. podnosiły je. kokoty piały i kury gdakały. że dwie fury z węglem mogły obok siebie przejechać i nie otrzeć się o ściany domów. są szeroko znane i komentowane wśród mieszkańców. czy już dojrzały do zaszlachtowania. Nie wiążą się z nim żadne moralne wartości. co się dało. od razu powiedział. a chłopcy kucali przed nimi zaglądając im pod spódnice. W familokowej zabudowie nikt nie może się schować przed wzrokiem drugich. Nawet dzień prania jest wspólny: „Kiedy było pranie. o których nie raz opowiada Janosch (światem powieściowych bohaterów rządzą najprawdziwsze prawa dżungli). wszystkie sekrety stają się natychmiast publiczne. Na podwórzu za domami chłopy uprawiały ciacher z gołębiami i królikami. puste słowo. usiadł na niej i wypijał butelkę najlepszego piwa tyskiego. Nikt się nie wyłamywał. tysiąc jaskółek czyniło harmider w powietrzu i uganiało się za muchami. a z mieszkań dochodził stuk garnków i polska mowa. bo stary rżnął ją. by sprawdzić. od razu wiedziano. że to jest najpiękniejsze piętro na całej ulicy Oślowskiego”.zięć Świętkowej Jankowski. Najprawdziwszą „małą ojczyzną” bohaterów jest ulica. Tylko materialne korzyści są w stanie ich przekonać. Wszystkie okna były otwarte. łącznie z meblami kuchennymi i latryną). Ale w taki wieczór nikt nie miał ochoty na gorzałkę. Oślowskiego z powieści Janoscha Na dole. Polakiem (a także komunistą) zresztą zostawał ten. co to za człowiek”. nawet seks i różne zabójstwa z bezmyślności.

mówią po niemiecku i czują się Niemcami. also sind wir deutsch”). nigdy nie nazwałby się Polakiem. by dostać jego mieszkanie dla któregoś ze swoich członków. starego Świętka. że mówimy po niemiecku. więc jesteśmy Niemcami”(w oryginale to zdanie brzmi: „Sprechen wir denn nicht alle deutsch hier. o tych. znany adwokat Willi Wondrak. Jego filozofia życiowa jest prosta: „żeby człowiek miał co kurzyć. W czasie nazistowskiej gorączki stary Świętek pozostaje praktycznie jedynym głosem rozsądku. Nawet jeśli głośno wykrzykują i podkreślają swoją niemieckość. Są ludźmi pogranicza i jako tacy czują się pogardzani i manipulowani zarówno przez Polaków. kolejarska rodzina Ossadników i inni bohaterowie cyklu to ludzie względnie wykształceni. A jeśli jeszcze od czasu do czasu masz swojego sznapsa. to jesteś. Na pozór nie mają z nią żadnych problemów.tak stał. z jaką zaprzeczają. A jednak rożne trudne wydarzenia historyczne. są swej tożsamości narodowej świadomi.Jeszcze trzy miesiące. W przeciwieństwie do żony i córki nie ma on żadnych ambicji. gorliwością. królem!”. bracie. co w tamtych czasach bywało tym samym: „Przez następne trzy tygodnie w domu numer 3 przy ulicy Oślowskiego było niespokojnie. Szlus! Dacie gardło i inne rzeczy. nikt nie miał odwagi mówić po polsku. latał ze swastyką na rękawie. W Cholonku ludzie nie tylko wybierają sobie tożsamość narodową kierując się chciwością. w polityce wszystko jest złe”. ☞ 91 . zostańmy przy Niemcach – powiedział Franz Ossa– Tetralogia gliwicka Horsta Bienka zachowuje wszystkie cechy powieści realistycznej i pod tym względem różni się bardzo od Janoschowej karnawałowej wręcz groteski. że jest ona w pewnym sensie narzucona. Kolejarz Ossadnik w tej samej rozmowie wyraża dokładnie filozofię przeżycia na Górnym Śląsku. coś do posmarowania tego chleba i żeby był zdrowy. że „co byś nie robił. w przeciwieństwie do protagonistów Cholonka. może nawet przypadkowa. Pelka powiedział: . którzy nie chcą lub nie mogą określić się jako Niemcy i naziści. że to wszystko nie jest takie proste. Czują się inni niż ich rodacy z Rzeszy. gdy nam się lepiej wiedzie. pierońskie chachary. przechodzi on z rąk do rąk. że „po Żydach przyjdzie kolej na nas”. przy czym mimowolnie wtrąca do swej wypowiedzi polskie słówko: „Czy my wszyscy tutaj nie mówimy po niemiecku. naturalnie sprechen wir deutsch. Nieszczęście ich regionu polega na jego bogactwie – dlatego toczą się o niego walki. a będziemy u władzy. pać na śmierć. Chodzi mu po prostu o Ślązaków mówiących gwarą. zdają sobie podskórnie sprawę. by móc ich bezkarnie zamordować i ograbić. który „lepiej umiał po polsku niż po niemiecku”. pieronami. zwłaszcza wybuch wojny. ponieważ chciwość jest mu obca. Nauczycielka gry na fortepianie Valeska Piontek. Teścia Stanisława Cholonka. kąsek chleba z cebulą. Bohaterowie czują się zmuszeni przekonywać innych (np. Jedna z bohaterek drugiego planu szuka argumentów za swą niemieckością. jak i przez Niemców. a na głowie miał czapkę SA z opuszczonym paskiem. naturalnie. a tożsamość narodowa staje się kwestią niedobrowolnego wyboru. Świętek nie poddaje się oficjalnym nastrojom. Kim są owi „my” Świętek nie precyzuje. 1908 r. powąchajcie! Nosił teraz gumową pałkę otwarcie pod szaketem”. jej brat. że bynajmniej nie są „Polaczkami”) albo samych siebie co do swej ciągle poddawanej w wątpliwość tożsamości. Ostrzega on. z kim opłaca się trzymać: „Teraz. A wtedy koniec z wami. Gdy Górnik w randze sztygara ubrany w mundur galowy. gdzie kwestia tożsamości jest płynna i zależy w dużej mierze od tego. którzy. Tu. uświadamiają im. Pelka wygłaszał wielkie mowy. przeraża ta przemoc na ulicach i boi się on. ale też narzucają ją innym.

bo chciał zatrzymać po ostatniej wojnie trzy powstania.dnik. z troską. kto nie podskakiwał i umiał polskim Górnym Śląsku. w którym czują się w miarę beznych ideologią nazistowską. To. tlerowskiej polityki. to także ich przeszłość. która też stała się polska. na peryferiach Rzeszy: „Oni wszyscy w ciągu ostatnich tygodni „W tysiąc dziewięćset dwudziestym drugim. Niech się Pón Bóg zlituje nad waszymi biydnymi duszyczkoma. nie przywiązywasparaliżowana hrabina Hohenlohe-Langwitz. cieszą się z możliwości przejęcia tado kogo należą i kim są: Prusakami. niejednego führera i niejedną obietnicę. – Przecież ludzie nie mogą zmieniać swojej narodoGłówna ulica Zabrza (wówczas Hindenburga) przed wojną — Dorotheenstrasse. ludzie pogranicza wychowywani o mentalności Górnoślązaków i zastanawia się. którą tutejszych ludziach. Może to była świadomość granicy. wypowiada się pewna ka. lecz oni w ciągu ostatnich trzydziestu lat przeżyli tu Jedna z wielu drugoplanowych bohaterek cyklu Bienka. mój mąż. Wiedzieli. Ale to nie tylko wiara każe im być sceptycznym wobec polska krewna Valeski. wtedy przed Polakami. dlaczego: są na sceptyków”. ale idą dalej w głąb sąsiedniego się przystosować. i że tylko ten mógł ści regionu. Polakami. że tutaj na ich granicy a potem przyszły na świat nasze dzieci i uczyły się w szkole tylko po polsku. Niemca. zmieszaną ze strachem. Ślązakami. Przed ślepą wiarą w Hitlera piecznie. nawet ze strachem. czy mówił to wszystko się zacznie.ności.nio pożydowskich sklepów. z wście. takimi jak zellenleiter (funkcyjny w NSDAP) Thonk. konanymi nazistami. ostrożnie mówią. kaj wy się roz dostaniecie – tygo dzisiaj jeszcze żoden nie wiy. że wszyscy jej słuchali.część akcji Wrześniowego światła. Pochyliła twarz niżej nad robótką. „tutejsi ludzie tak szybko popadali w skrajne nastroje. żeby to zrozumieć”. Rozejrzała się wokoło i przestraszyła się. wtedy wszyi miesięcy myśleli o Polsce. Führer powiedział co prawda. już nie biało-czerwone. napawa ich mieszanymi uczuciami: dumą. Przed przePrzebywała już tu dostatecznie długo. niezależnie od czasów i systemów. rozmyśla li do tego wielkiej wagi. która zabiera większą dzy Kościołem i NSDAP toczyła się od początku cicha wal. Morawianami. Austriakami. mają się ze swymi poglądami na baczNiewielu bohaterów Bienka jest w pełni zindoktrynowa. Bowiem wielu z nich przeżyło ciechem i podpisał obywatelstwo. obecnie 3-go Maja wości jak koszuli!” ☞ tozsamosc 92 . bo mię.scy zostaliśmy Polaczkami. tylko czerwone z czarną swastyką. wypada odczuwać. Nie można było w jego głosie wyczuć. a nie wylecieć z kopalni. w pobliżu której żyli. – Zaczęła szlochać: – I znowu mogę szyć nowe flagi. To chyba właśnie wyciskało piętno na państwa. że wojska niemieckie nie poprzestały na się utrzymać na powierzchni. z gniewem. I powiedziała po polsku: – Mojy dzieci. den wrogi żołnierz nigdy więcej nie stanie na niemieckiej ziemi. czy nie”. co myślą naprawdę. W towarzystwie. Na stypie broni ich przede wszystkim głęboki katolicyzm. Adalbert. którą wojna wraz z dziećmi zastapropagandy hitlerowskiej. że żaz ironią. Kilku z nich uciekało pracę.po zmarłym Leo Marii Piontku. trudne ła akurat w Gliwicach: doświadczenia wynikające z życia na pograniczu. Górnoślązacy Bienka widzą tylko praktyczną stronę hii że przez całe stulecia to możni tego świata decydowali. został Wojkłością. z odzyskania utraconej częmi.

Nie powinniśmy się dawać szykanować ani Warszawie ani Berlinowi. które starszy pan coraz wyraźniej dostrzega wokół siebie. w tym rzecz. bo przyzwyczaił się już do swego cierpienia i traktuje je jako nieodłączną część samego siebie. kto jest szpiclem. „mamotchka”). Wiele rodzin straciło wtedy swój majątek. wiedzą bowiem. gdzie portret Führera wisi na ścianie (ale w ciemnym przedpokoju).. dzieci Valeski nazywają ją „mamusią” (w oryginale „mamuscha”) a Leo Marię „papusiem” (w oryg. a dla drugich Wasserpreussen!” ☞ 93 . takich jak czułe określenia dzieci i rodziców – Josel i Irma. w dodatku jeszcze w prowincji. starsze pokolenie rozmawia między sobą po śląsku. Nawet teraz w wielu „dobrych niemieckich domach”. „papusch”). że w czasach jej dzieciństwa wiele rodzin używało już w domu języka niemieckiego. To właśnie stary Apitt wypowiada najodważniejsze poglądy na temat swego regionu. kolejny bohater drugiego planu. Kempki 27-29 w kolonii Borsigwerk w Biskupicach. Valeska wspomina. – I głośniej: – Górny Śląsk musi być wolnym państwem. dzielnicy Zabrza Tym. Jego ból jest w pewien sposób symboliczny – Apitt odmawia ich wyrwania. jak Górny Śląsk. którym nie mogą zapomnieć powstań śląskich i oderwania części regionu od Niemiec. wtedy raz na zawsze skończy się to kupczenie nami.Inni bohaterowie są jednak bardziej ostrożni w swych wypowiedziach. Poddają się też coraz bardziej nienawiści do Polaków. który pojawia się wtedy. że ona sama tak nazywała swoją matkę. a Valeska wspomina. familok) przy obecnej ul. zostało rozdzielonych lub musiało porzucić wszystko i zaczynać od zera po swojej stronie granicy. a nawet brania tabletek przeciwbólowych. gdy chce do państwa przemówić dusza”. w których nie wiadomo już. Albo. na każdym kroku widzimy jego ślady. oni i tak nami gardzą. od 1927r. P. ale z polską składnią. To będzie odwieczna kość niezgody. która jest tak bogata. wiecznie cierpiący na ból zębów. Na jego zęby tak naprawdę przenosi się całe zło i strach. że nastają ciężkie czasy. Sam nazywa swój ból zębów „bólem wyższego rzędu. albo kto może wykorzystać czyjeś słowa przeciwko niemu dla własnego interesu. ale ludzie boją się go słuchać: Choć bohaterowie gliwickiego cyklu nie są w pełni świadomi swego słowiańskiego pochodzenia. A w języku młodych zachowało się wiele polskich słów. kto najbardziej zdaje sobie sprawę ze śląskiej trudnej tożsamościowej sytuacji jest pan Apitt. Dzieciaki Ossadników używają jeszcze bardziej archaicznej formy „mamoczka” (oryg. Typowy dom robotniczy (tzw. co gorsza. dla jednych jesteśmy Wasserpolacken. musieli zmienić tożsamość „jak koszulę”.. Do swej córki bohaterka mówi „Nie jest dobrze – powiedział Apitt cicho do siebie – żyć tak blisko granicy.

tak jak Valeska i jej brat Willi.. stając się Wonrzalnej tożsamości kulturowej. ☞ Wielu bohaterów Bienka. Jellowa.skiej pisowni.się wzbraniali. którzy „ – Niech pan siada. wykorzystując swój autorytet. gdyż z trudem przechodzą przez wasze wykreślili. Wszyscy wtrącają do swego języka wyrażenia pochodzące ze śląskiego dialektu.. goście o pochodzeniu rdzennie niemieckim się Schachtnerem: zaczynają się wyśmiewać ze słowiańskich nazw miejscowości na Śląsku. zwanego przez Niemców „wasserpolnisch”. W kilka dni później namalowano im na ścianie A Valeska Piontek dodaje: „– To nie są nazwy – zawołała Valeska – tego się nie pisze literami.. jest w pełni dwujęzycznych. z lękiem. niezgrabnymi literami słowo: Polack.. Radca sądowy Georg Montag robi na własny użytek całą listę takich często używanych polonizmów (jego ulubione słowo to „tuleja” oznaczające durnia). Miał nieprzyjemny głos. tych ludzi. Gogolin. 1913 r. Zabrze. ten język trzeba śpiewać!” ☞ 94 . brzmi to jak muzyka.. niektórzy z entuzjazmem.„mojy dziecko”. Siemianowice. – W myślach siedziała już przy fortepianie i uderzała w klawisze. stając weselu Irmy. Również słowo „wojna” bohaterowie wypowiadają wyłącznie po polsku. inni. Mała Panew. Kiedy w Pierwszej polce na drakiem. tylko nutami. polsku. Aż wreszcie ksiądz na zniemczanie nazwisk słowiańskiego pochodzenia i poldziekan Pattas. byście znowu ten kraj opuścili.storycznie wyrosła między Germanami a Słowianami. aby to wszystko zrozumieć”. Są to nie tylko modlitwy. trzeba by to śpiewać. że to mówię. na którym tak trudno żyć i które. jak ze zdziwieniem zauważa przybyły do Gliwic z Wrocławia kuzyn Andreas. ale głęboko w sercu odczuwają też z niego twarde gardła. bo to ono stanowi o ich specyfice. Także nazwiska o słowiańskim brzmieniu świadczą o niegermańskim pochodzeniu bohaterów: Ossadnik. zwłaszcza starsze pokolenie. kto tu musi być i chętnie tu Zabrzańska kopalnia Guido mieszka. Strzelczykowie […]. panie feldfebel – powiedział nagle pro. obecni Górnoślązacy w milczeniu gryzą „Instytucje partyjne i rządowe nalegały od pewnego czasu narastające zażenowanie i wściekłość. Niestety w czasie narastającej Widok na Gliwice z rzeką Kłodnicą. Następnie proboszcz Pattas wymienia wiele nazw śląskich miejscowości: Budkowice.. kto tu wyrósł. i zbliża się pora. Schymiczek. Robi to na przykład Willi Wondratchek. panowie. o ich niepowta.wypisane wielkimi. znaleźli pewnego ranka pod oknami […] boszcz nadzwyczaj ostrym głosem. Knurów. proszę Starli je. ale też przekleństwa i wyzwiska („pieronie!”). Ksiądz wstał. Groszowice.. ście tego kraju i nie zrozumiecie go. Niemcami i Polakami. zwłaszcza nieostrożne dzieci (pocztówka z ok. to jest kraina hidumę. Ale. Willimczyk. – Tak.. Nie. Piontek. Blokowy Gregor (przedtem Grzegorczyk) śno w imieniu wszystkich ich rozgoryczenie: z Teuchertstrasse chodził od mieszkania do mieszkania i proponował zmiany nazwisk. albo właściciel delikatesów Szachniczek. Dla kogoś. i każda z tych nazw o tym świadczy. panowie pewnie sobie tego nie mogą wyobrazić”. a także do Boga wzdycha wyłącznie po wybaczyć. nie chciał wygłaszać kazania. ten język. wyraża gło. Ta długa litania polskich nazw brzmi jak swego rodzaju elegia Horsta Bienka na owo germańsko-słowiańskie pogranicze. najchętniej by to swe dziedzictwo scowości i miast. jak dodaje jeszcze ksiądz: „trzeba kochać. Bombonnek. […] Gliwiccy Niemcy Bienka niechętnie przyznają się do swych – Wyśmiewacie się – ciągnął ksiądz – z kilku nazw miejsłowiańskich korzeni. Według Bienka co roku narodowosocjalistycznej propagandy wielu zaczyna się podczas wiosennych powodzi Kłodnica zabierała ze sobą kilku ich wstydzić i czuje się zmuszonym udowodnić swoją niemartwych. pomyślcie. Miechowice.) mieckość przez zmianę nazwiska na bardziej germańskie. […] – Nie zrozumieli.

co to znaczy: mówić po polrzyli. któnaśladować Chrystusa. bardziej obce niż śląscy Polacy. a jednak czuje się on przez Niemców odtrącony. Dochodzi do wniosku. Wówczas Alfons Strzelczyk po. z Rzeszy ich przywiązanie do miejscowego obyczaju. Bienek pokazuje w ten sposób sku i być Niemcem. oni traktowali swoich polskich Górnoślązaków! A śmiali Następnie zaś staje sam przeciwko większej grupie i daje się z wasserpolnisch. z których wszyscy obowiązkowo są członkami Hitlerjugend i nie potrafią się nijak bronić przed nazistowskim Najbardziej jednak odróżnia Górnoślązaków od rodaków praniem mózgu. Dotyka to przede wszystkim młodzieży i dziego i kazał zmienić nazwisko na Strehler.przeżyłam. zwany Zezokiem. wyrażający się przede wszystkim Nie tylko Niemcy z Rzeszy z góry traktują Górnoślązaków. polskojęzyczne.jak Polakiem: go osiedla. tak samo jak odtrącony był Korfanty przez władze II Rzeczypospolitej. ☞ 95 . Valeska Piontek Andreas. Z tymi ostatnimi łączy go ta sama wiara. regionalny sentyment.a być Polakiem (co jednakże zdarzało się o wiele rzadziej). Ja to cji wysyłającej dzieci w rejony mniej zagrożone bombar.przez dłuższy czas. Paradoksal— to tu wyprawiła córce wesele Valeska Piontek (pocztówka z ok. jakby to był dialekt hotentocki!”. a to dla Zezoka znacznie więcej niż krucha Korfanty jest dla niego kimś w rodzaju bratniej duszy. w niezachwianej wierze katolickiej. W trzeciej powieści w powieściach pojawia się wiele aluzji co do polskiej arocyklu. W szale pretacji Montaga. że Montag odkrywa stłumioną gionem. sprowokowała wojnę.” ci. ochrzczony pół-Żyd. Hottek źle mówił po niemiecku i choć twierdził. nie pojmie. a jednak po latach spędzonych jako szanowany obywatel i członek elity intelektualnej Gliwic staje się podejrzanym. Pisze ją w tajemnicy radką powoduje u niego także większe utożsamienie się z re. Montag bowiem czuje się rozdarty i zaszczuty – wyzuty przez ojca ze swej żydowskiej tożsamości stał się Niemcem i wierzącym katolikiem. Utożsamiając się z tragicznym losem polskiego polityka radca sądu okręgowego zaczyna interesować się własną żydowskością. 1938 r. a tym samym się na lanie ewangelików chłopak prawdopodobnie pra.sła ze sobą wojna oraz lata wcześniejszej propagandy hiszedł jeszcze tego samego dnia do urzędu stanu cywilne.tlerowskiej. Wątek antagonizmów polsko-śląskich widoczny jest Zezok przeżywa coś w rodzaju religijnego amoku. jak dowaniem).żółtą żydowską gwiazdę.ca sądu okręgowego Georg Montag. Jest tu jeszcze jeden aspekt – wystawiając sząc o nim stary radca pragnie go zrozumieć. Georg Montag identyfikuje się z narodem niemieckim. Nazistowskie. a to utożsamienie z wiarą katolic. Wyczuwa on. wykluczonym. W inter(wydarzenie opisane we Wrześniowym świetle). odrzuconego i prześladowanego przez niewdzięczne władze polskie może zobaczyć kawałek samego siebie. kto nie dorastał w tych stronach albo nie mieszkał tu za przedstawiciela wrogiej Niemcom nacji. że „nie jest żadnym Polaczkiem”. został przez nich uznany „Nikt. jak wie. – Oni nas zawsze nienawidzili. pragnie przede wszystkim w biografii Wojciecha Korfantego. najmłodszy syn Ossadników gancji w stosunku do śląskich rodaków. przerażający proces zdziczenia obyczajów.) nie właśnie antysemickie nastroje otoczenia sprawiają.ra pojawia się w Pierwszej polce.pojąć zawikłania samego siebie. Czasie bez dzwonów. protestanckie Niemcy stają się mu dawną tożsamość. w Kłodnicy śląskiego chłopca z biednego. nie dotyczą go też ustawy antyżydowskie. że w losach tego śląskiego polityka. W tysiąc dziewięćset dwudziestym drugim. jakie przynio. się dotkliwie pobić. nikt wprost nie nazywa go Żydem ani nim nie pogardza. postanawia wygłosić „wojnę wspomina na przykład: „– To są Polacy z Kongresówki – ewangelikom” i obrzuca kamieniami obóz KLV (organiza. Albo na odwrót: mówić po niemiecku. do tej pory zepchnięW hotelu Haus Oberschlesien toczy się większość akcji „Pierwszej polki” Bienka tą w odmęty podświadomości. jaką popełnił tożsamość narodowa tego wielkiego śląskiego polityka wraz ze swoją „ferajną” podczas pierwszych dni wojny i publicysty była tak naprawdę kwestią wyboru. w którym mieszkają protestanccy chłopcy.powiedziała Valeska. piwięź narodowa. która. urodzony pod imieniem Adalbert. że gnie podświadomie odpokutować zbrodnię. dwunienawiści do „Polaczków” bezmyślne dzieciaki utopiły języczny Korfanty mógł stać się równie dobrze Niemcem.

albo po drugiej stronie. Jest to prawdziwa postać. Położenie geograficzne i niesamodzielność regionu sprawiają jednak. dlatego. by został premierem rządu. gdy zalicza się go do Polski albo do Niemiec”. że poczuł się lepiej w „polskiej skórze”. do Gliwic przybywa żydowski poeta Arthur Silbergleit. Jego powrót do kraju w 1939 r. zabija okna swego domu od środka deskami. Pomimo swych wielkich zasług dla sprawy przyłączenia Śląska do Polski był przez oficjalne kręgi polityczne II Rzeczpospolitej ostracyzowany.Wśród zapisków Montaga była też notatka. sprawiły. oskarżany o proniemieckość. a po zwolnieniu zmuszono go do emigracji. ani Niemcem. pochodzący z prostej górniczej rodziny polityk nie mógł wynieść poczucia przynależności do narodu polskiego z domu. a następnie. Według Montaga. by nie dopuścić do dalszego rozlewu krwi. Pogrzeb Korfantego w Katowicach był ostatnią. został aresztowany i osadzony w twierdzy brzeskiej. a następnie strzela sobie w podbródek. Doprowadził do wybuchu trzech powstań. i że w każdym przypadku robi się mu krzywdę. Korfanty reprezentuje tutaj te „o wiele rzadsze” przypadki. szykanowany. miały wpływ na rodzące się poczucie tożsamości młodego chłopca. ale zawsze przeważała w nim śląska pragmatyczność nad polskim zgrywaniem się na bohaterów. Tę swoją nowo odkrytą polskość zaczął propagować i rozbudzać wśród swych śląskich współbraci. Nie dopuszczono do tego. przystał na kompromis dzielący Śląsk na dwie połowy po nierozstrzygniętym trzecim powstaniu. w tomie Wrześniowe światło. Po jego śmierci. Starszy pan nie wytrzymuje napięcia. że jego mieszkańcy nie mogą być po prostu Górnoślązakami – muszą się opowiedzieć albo po jednej. lecz właśnie Górnoślązakiem. zakończył się ponownym aresztowaniem ciężko już chorego polityka. po zwolnieniu ze względu na stan zdrowia. śmiercią w tajemniczych okolicznościach. Antagonizmy z obozem piłsudczykowskim doprowadziły do tego. zakopuje swój manuskrypt w ogrodzie. którą znalazł u Scholtisa: Tragedia Górnoślązaka polega na tym. którą Bienek uczynił bohaterem swej powieści (nie on jeden jest zresztą „prawdziwy”. Tym niemniej szereg zbiegów okoliczności. bo pomimo studiów na niemieckich szkołach i uczelniach wybrał polskość. największą przedwojenną manifestacją polską na Śląsku. że w 1930 r. Pisanie biografii przestaje już jednak wystarczać radcy Montagowi jako ucieczka przed samym sobą i nastrojami otoczenia. w tym także agresywna germanizacja. na początku Pierwszej polki czytamy odautorską deklarację: „Osoby i zdarzenia Kopalnia Concordia w Zabrzu ☞ tozsamosc 96 . że nie jest on ani Polakiem.

co było dla niego cenne i co stanowiło o jego ja. w którym się urodziłem. że aby przeżyć. przepuszczają go z torbą aż do przedsionka komory gazowej. „być chytrym i swój rozum mieć”. bo „nie wyobrażał sobie. w jakim celu ktoś dźwigałby te książki aż tutaj”. 97 . zagłębiałem się w nie coraz intensywniej. aż mnie już nie opuściło. Górnoślązacy biedni i bogaci. ☞ Arthur Silbergleit. im mniej ten temat był pożądany. tomiki wierszy i manuskrypty. opisani z epickim rozmachem przez Bienka. jak mówi Świętkowa. są ogarnięci swego rodzaju rozdwojeniem. paradoksalnie odkrywa swoją żydowską tożsamość dopiero wtedy. dopiero w ostatnich latach zacząłem się nim interesować. polsko. że bohater nie jest „parszywym Żydem” lecz niemieckim artystą. gdzie w dzieciństwie razem z rodzicami obchodziłem szabat.w tej książce są zmyślone. a jednak ciężkiej teczki nie puszcza. Do samego końca udaje mu się zachować teczkę. ograbiony z wszystkiego. 1905-1915 r. który wskazuje drogę ku świetlanej przyszłości w nowej „przestrzeni życiowej” na Wschodzie. Bohaterowie Bienka i Janoscha. Nagi. maszeruje z nią z więzienia w KatowiGliwice (Gleiwitz) ok. W przedsionku tymczasem kapo drze jego książki na kawałki. tym bardziej mnie prześladował. Dzisiaj w ogóle nie mógłbym już pisać o czym innym. po prostu od pokoleń są przyzwyczajeni. a regionalnym sentymentem i katolicką wiarą. region cach na dworzec towarowy. trzeba być oportunistą. podobnie jak Montag.i niemieckojęzyczni. Dziwne. Esesmani i kapo. Tymczasem mieszczańscy mieszkańcy Gliwic. widząc niemające żadnej wartości książki. gdzie wraz z innymi gliwickimi Żydami zostaje załadowany do wagonów bydlęcych i wywieziony do Oświęcimia. zezwierzęceni protagoniści Cholonka nie są tego świadomi. typową chorobą pogranicza. jedyną alternatywą w tamtych czasach dla hitlerowskiej propagandy. a szofar wzywał mnie na nabożeństwa do synagogi i wstrząsał moim sumieniem – zapomniałem o nim w ciągu trzydziestu lat i nagle teraz. że ich Górny Śląsk. czyli. wchodzi do komory. A to miasto. Zawiera ona jego wydane książki. Potem już sam przestaje w to wierzyć. Ktoś dzięki nim pozna się wreszcie. na starość mnie ono dosięgło”. czują się w większości rozdarci między niemieckim nacjonalizmem. Sibergleit. kiedy staje się ona piętnem wykluczającym go ze społeczności i dotychczasowego życia: „Wie pan – powiedział teraz głośniej – dla mnie żydostwo nie było dawniej żadnym tematem. Czasie bez dzwonów. biletem powrotnym do dawnego życia. którego obowiązująca ideologia przemocą wtłoczyła w rolę Żyda. resztki swej poprzedniej tożsamości niemieckiego poety nosi w skórzanej teczce. że kiedyś staną się one dla niego przepustką z piekła. Bohaterowie czują. Silbergleit ma ciągle nadzieję. Dopiero tam Silbergeit musi zostawić swoje duchowe dziedzictwo. W trzeciej części cyklu. Plebejscy. szukając w teczce ukrytych schowków ze złotem. A może i nie”). by umrzeć.

Czytelnik. Miasta. Ziemia i ogień). I ziemia była tą samą ziemią”. i dlatego. Horst Bienek. a bogaci wygrzebywali węgiel Pozdrowienia z górnośląskiego przemysłowego miasta Gliwice i rudę. tłum. Gliwice 1994. Stempluje też ulotki antywojenne. Czas bez dzwonów. Powojenne wygnanie niemieckojęzycznych mieszkańców Górnego Śląska. wyd. słowiańskiego i żydowskiego. Stara się zrozumieć ich motywację. A bohaterowie Bienka z rozpaczą mówią. A jednocześnie Leo Maria: „nienawidził tej ziemi. Nikt już nie jest w stanie wytłumaczyć Stanisławowi Cholonkowi „co to znaczy sen o koniach”. tłum. Gliwice 1999. Niemcom i zasymilowanym Żydom. że można je było pomylić. zapluskwione robotnicze slumsy. Mogli się nawzajem rozumieć. a tożsamością kulturową i religijną. Jego świat przedstawiony to odrażające. staje się już tylko wspomnieniem. tej dwujęzycznej. bezlitośnie wyolbrzymiające. by posłużyć się raz jeszcze słowami Bienka. krajobrazy. Cholonek czyli dobry Pan Bóg z gliny. Maria Podlasek-Ziegler. tak właśnie było”. które Valeska czasem znajduje w swym ogrodzie i z przerażeniem niszczy („Modlimy się do jednego Boga. „zmieniają ją jak koszulę”. Ziemia i ogień. ☞ W gliwickim cyklu Horsta Bienka bohaterowie miotają się pomiędzy tożsamością narodową. Wydawnictwo Śląsk. Najpierw zagraża jej nazistowska propaganda. Przeniesieni (czy to na własne żądanie lub przymusowo) w głąb nowych powojennych Niemiec bohaterowie obu pisarzy przeżywają poczucie pustki i niezrozumienia. Wrześniowe światło. Dawne pokojowe współżycie żywiołów niemieckiego. że niedługo przyjmie jego truchło. Katowice 1973. Horst Bienek jest dużo łagodniejszy dla mieszkańców swych rodzinnych Gliwic. która tozsamosc 98 . niejednoznaczną tożsamością. wielokulturowość. Maria Przybyłowska. a następnie powojenne ujednolicenie regionu pod względem narodowościowym (proces ten jest tematem ostatniej części tetralogii Bienka pt. że ich dusza pozostała na Wschodzie. Autorka dziękuje Muzeum Miejskiemu w Zabrzu za bezpłatne udostępnienie reprodukcji zdjęć i pocztówek dawnego Zabrza i Gliwic. opisane przez Bienka w Ziemi i ogniu jest więc tragedią wykorzenienia z krainy przodków. Stosunek bohaterów Bienka do rodzinnej ziemi jest bar. gdzie ludzie nie mają żadnego poczucia tożsamości narodowej. sztolnie. Maria Przybyłowska. często przyziemną. niczego innego nie była warta.Horst Bienek. Ale do kogo modlą się naziści? Katolicy. kierowaną chęcią wzbogacenia się i innymi niskimi pobudkami. tłum. by na kliszy fotograficznej utrwalić pozornie brzydkie wieże ciśnień. wyd. że wymagana jest stuprocentowa lojalność wobec oficjalnej ideologii III Rzeszy. bo czasy są takie. których wybory życiowe ukształtowane zostały przez wieczne zawieruchy pogranicza. karykaturalne. Nie ocenia. bo dali się zindoktrynować hitlerowskiej propagandzie (podobnymi wypowiedziami. Leon Bielas.z tak skomplikowaną. Już jako chory człowiek nie daje się wysłać na leczenie nigdzie poza Śląsk. bo tylko jego zadymionym powietrzem chce oddychać. kręgach ziomkowskich w Niemczech). potem nieodwracalnie niszczy ją przegrana wojna. Horst Bienek. tak. nienawidził i cieszył się. a także swym nieupiększającym rzeczywistości dziełem Bienek bardzo się naraził w tzw. wyobrażają sobie życia gdzie indziej. Warszawa 1983. ale z retrospekcji dowiadujemy się. Horst Bienek. Strata rodzinnych stron. lecz stanowiła o specyfice tego regionu i jego ludzi. niejednoznacznej kulturowo „czarnej ziemi” oznacza stratę części samego siebie. przekłada się na przywiązanie do regionu i jest wspólna śląskim Polakom. Wokół nas. nie dajcie się podburzyć przeciw waszym braciom!”). Takim człowiekiem jest Leo Maria Piontek. dzo ambiwalentny. ruiny zamków. Jednocześnie nienawidzą jej oni i nie wyd. tłum. wejście Armii Czerwonej. Pierwsza polka. że dawno temu jeździł po całym Śląsku. że w jego opinii śląscy Niemcy są sami winni utraty tego regionu. tłum. Wokół nas. rzeki były tak podobne. BIBLIOGRAFIA: Janosch [Horst Eckert]. powoli i nieubłaganie niknie. którego w Pierwszej polce poznajemy jako umierającego sparaliżowanego astmatyka. Spojrzenie Janoscha na przedwojenny i wojenny Śląsk jest okrutne. kopalnie. Biedni zagrzebywali w niej swoje ciała. Maria Podlasek-Ziegler. Gliwice 1994. która nie zawsze była łatwa i także w przeszłości wiodła ku konfliktom. choć w wywiadach podobno niemiecki pisarz często podkreślał. „Ich język nie różnił się tak bardzo do siebie. Wokół nas. zmuszająca niemieckich Ślązaków do ciągłego udowadniania i potwierdzania swej tożsamości narodowej.

Publikuje w wielu periodykach m. Musi dominować symbol. Pracuje też jako badaczka literatury w Żydowskim Instytucie Historycznym im. ani z figurką „Żyda z pieniążkiem”. Anna Ready ☞ Bożena Umińska (aka Keff) Pisarka. Polska pisarka i wykładowczyni Uniwersytetu Warszawskiego Bożena Umińska (aka Keff) nie daje jednak za wygraną.in. poetka i publicystka. którego. często w drugiej ręce ma Talmud. że Żyd i pieniądz zrastają się ze sobą. „Ex Librisie”. W swojej publicystyce podejmuje tematy związane z polską homofobią i antysemityzmem. wiedzą. Przekłada z języka angielskiego.in. Zajmuje się też krytyką filmową. figurkami „Żyda z pieniążkiem”. Studiowała polonistykę i filozofię. co nadaje się do zaskarżenia o obrazę religii. Swoje teksty literackie podpisuje nazwiskiem Keff. jest patronem szczęścia finansowego w Polsce. Wykłada na wydziale Gender Studies na Uniwersytecie Warszawskim. Mieszka w Warszawie. i odwrotnie. bo realnych Żydów jest bardzo mało. Kobiecego eunucha Germaine Greer czy Słownik teorii feminizmu Maggie Humm. Była dwukrotnie nominowana do literackiej nagrody Nike: w 2002 roku za Postać z cieniem. maj 2011 Fot. wiesza się głową w dół. 99 . prace feministyczne. który przynosi. żeby zmądrzał. Przyznam szczerze. partyjną propagandę i segregację społeczną. jaką ma pieniądz. Z figurkami wyposażonego w Talmud i worek złota człowieka. 1%. jako żydowskie. że rządzi nami spisek na górze – spisek żydowski. co złe i antypolskie. Może być i prosty symbol wroga jak w okrzykach piłkarskich kiboli „Widzew Żydy”. Jak nie chce przynosić pieniędzy. a na głowie szal modlitewny. To jakiś ułamek. Nikt nie widzi niestosowności tego symbolu. który trzyma pieniążek albo worek złota. W Polsce uważa się to za naturalne. Z przekonaniem. że „rządzi nami Bruksela” – znaczy „rządzą nami Żydzi”. Co dominuje dzisiaj? Dziś dominuje symbol. wiesza się go głową na dół. co żydowskie jako to. Współtłumaczyła m. nie są żadną znaczącą mniejszością w Polsce. Londyn. Jak scharakteryzowałaby Pani współczesny antysemityzm? Wieki poprzednie miały swoje pogromy. Z wiarą w to. że nigdy nie spotkałam się ani z obrazkiem. w „Res Publice Nowej”.Zmory polskiego antysemityzmu Z autorką Utworu o matce i ojczyźnie o współczesnym antysemityzmie rozmawia Ania Ready Jest z czym walczyć. „Gazecie Wyborczej”. kiedy słuchacze Radia Maryja. że krzywda i zło przychodzą z zewnątrz i noszą imię „Żyd”. itp. Czy to symbol wiejski? Skąd się wziął i gdzie go najwięcej? Bożena Umińska-Keff. może być symbol modernizacji jako zniewolenia. np. Emanuela Ringelbluma. symbolizowanie tego. „Twórczości”. Na przykład cała Polska jest zarzucona obrazami. jeżeli nie przynosi domostwu pieniędzy. Przykładów jest morze. żeby zmądrzał. Poza tym ten antysemityzm jest bardzo często nieświadomy. Walka z symbolami zakorzenionymi w kulturze może czasami przypominać walkę z wiatrakami. Ale to nie jest o Żydach. dla których Żyd ma taką wartość. tego co złe. Ten Żyd. a w 2009 roku za Utwór o matce i ojczyźnie. to jest o mentalności ludzi.

może nawet zdrajcom ucinano by głowy toporem pod Wawelem. tozsamosc 100 . już od ponad roku. Zapraszam do domu handlowego Merkury za placem Wilsona w Warszawie. Reklamuje je wierszyk „Żyd w sieni – pieniądz w kieszeni”. ten Żyd z teorii rasistowskich jest kontynuacją „Żyda teologicznego”. populiści odwołują się do tego. „Ale chyba nie ja?!” – to jest powszechne przekonanie ludzi w Polsce. ich wybory. prawda? Nie wiem jak. Antychrysta. W sklepach z meblami są jako obrazek. element niezbędny do przedpokoju. którzy są łapówkarzami. odpowiada szatan. że „rządzi nami Bruksela. w którym żyją. taka wiara. ale to nic wspólnego ze stanem kraju. co złe a co dobre. W sumie to łatwiej mi powiedzieć. były też popularne w krajach jak najbardziej samodzielnych i silnych: w Rosji. prawda? Dlaczego ten obraz jest wciąż taki atrakcyjny dla twórców propagandy? Te teorie spiskowe rzeczywiście pochodzą najczęściej z XIX wieku. A to chrześcijańska konstrukcja wykuta we wcześniejszym średniowieczu. jego poziom. że ich mentalność. ani w Sztutowie. którzy w końcu byli Polakami. który musiał sobie dodać krwi dzieci chrześcijańskich do macy. Kościół jest tu ważny. Wspomniała Pani o obecnym w pewnej grupie społecznej przeświadczeniu. Z kolei ten „Żyd polityczny”.W zasadzie to wszędzie go pełno. bo gdyby rządzili „nasi”. Żyda jako zabójcy Boga. PiS. jego przesłanie. na lodówkę. co w tym złego i o co się (znowu!!) ten Żyd obraża. Oczywiście za to. Żyd we współczesnej frazeologii to też Żyd dziewiętnastowieczny. ale polski rozmówca nie mógł pojąć. obcy. w nazizmie. Ale triumf odniosły w XX wieku. że nie pomogą. to przecież byłoby idealnie. że czyhają na naszą krzywdę. nie otwartymi słowami. Tak. gdzie go nie ma. To dobry przykład popularności teorii spiskowej o dziewiętnastowiecznej proweniencji: bycia rządzonym przez mocarstwo i niemocy zmiany sytuacji ze względu na siłę „spisku na górze”. że nie szanują – że to wszystko nie ma nic. że rządzą źli. Byłaby kara śmierci. że na przykład tolerują polityków. podczas gdy „tubylec” chce mieć władzę dla dobra ludzi. prawica. gdzie Żydków jest mnogość i są na magnes. czyli rządzą nami Żydzi”. ale dotyczyły nie tylko takiego kraju jak Polska. że jest jedna racja i ona jest jego. Putin albo Bruksela. No nie wiem. to znaczy bez własnego bytu politycznego. I jego przekonanie. że szef amerykańskiej Anti-Defamation League rozmawiał o tym z kimś w Polsce. Mnóstwo ludzi ma w domu tego Żydka. Otóż nie widziałam tego nigdzie na Mierzei Wiślanej. że jest źle. sojusznika diabła. bo go powaliło to zjawisko. jego nacjonalizm. czyli Żyd dążący do władzy politycznej dla samej władzy. Poza tym za stan państwa ktoś ponosi odpowiedzialność. w Austrii. na- cjonaliści. I na tym jedzie duża partia. Wiem. znaczy z jakimś przedstawicielem władz. jego antysemityzm. którzy mają wyroki sądowe. ale może to dlatego. ani w Krynicy Morskiej. że tam mają bursztyny. ale się odwołują. we Francji. że nie reagują na krzywdę innych. tak na wsi jako i w mieście. Podobnie jak za katastrofę samolotu w Smoleńsku odpowiadają Putin i Tusk. to. Żydzi. Dlaczego to robią? Bo widać jest to głęboko zakorzenione w mentalności wielu ludzi w Polsce. ale idealnie. a nie złe decyzje pilotów. Rządzą obcy. to. byłaby wtedy jasność.

żeby ominąć słowo „Żyd”. Ale te zmiany muszą mieć przyczyny w świadomości. że w ogóle stali się widoczni. Ma długą historię. w postawach. mówi się „niepełnosprawny” itp. Co Pani robi. ukraińskim i rosyjskim antysemityzmem. Gejom i lesbijkom „obrywa się” dlatego. czy Bruksela (żydowska) jest bardzo potrzebna. że zachodzą zmiany w świadomości i we frazeologii. I wsparcie profesor Janion i Izy Filipiak. literatura nie ma takiej mocy. Nie odkręci się jedną czy drugą uwagą efektu wychowania w domu. Czy obraźliwe określenia typu „Ty Żydzie” uda się wykorzenić z polskiego? To określenie nie jest oderwane od reszty kontekstu. Bo tak jest. ale to nie jest po prostu debata. że czasem ludzie gimnastykują się. ten to wie. bo ludzie czują niewygodę. a co za nieotwartą wrogość. którego trzeba publicznie linczować? To zależy. W Polsce nie ma intelektualnych debat. więc to robię. że tego typu nastawienie niewiele ma już wspólnego z czynną niechęcią. Jaką w tym rolę odgrywa obecnie szkoła? Generalnie – żadną. Mam wrażenie. Wydaje mi się. że nie ma tu nad czym myśleć. Ostatnio beształo mnie i strofowało wściekle dwóch panów w przypadkowej sytuacji.. Raczej odwrotnie. że je słyszę. Wspólny korzeń całego antysemityzmu europejskiego jest religijny. że niepowodzenie. co uznamy za otwartą. profesora Czaplińskiego w „Tygodniku Powszechnym”. w kościele. bo jeden powiedział. I Wilhelma Sasnala. Ja słyszę te teksty przez całe życie. Ukraina i Rosja obok Węgier to były przykłady. Bawi się tym Pani w epilogu Utworu o matce i ojczyźnie. wyrażone w postaci projektu okładki. bieda. Mówiła Pani na spotkaniu o tym. Nie. Nie widzę takiej tendencji. teologiczny. żeby zobaczyć własną odpowiedzialność za to. Nie jest osobno. 101 . w środowisku. Może boją się. Wszystkim im jestem dozgonnie wdzięczna. powinna uczyć. ale jest raczej skostniałością w języku. którą uwielbiam. Jakieś zmiany na pewno. żeby tej odpowiedzialności czy przyczyn poszukać we własnej mentalności. zmieniają się. Nie było publicznej debaty. Są często używane mechanicznie. I Ani Sasnal. populistycznych. coś mechanicznie powtórzonego. że w Europie Wschodniej i Centralnej nadal jest żywy antysemityzm. Nawet po publikacji Utworu? Musiał on wywołać publiczną debatę. że Polska. I taka zazwyczaj jest polityka partii prawicowych. PiS współpracuje z antysemickim Radiem Maryja. język jest pełen tych skostniałości – mentalnych i lingwistycznych – bo język nie żyje odrębnie od świadomości. czy spisek żydowski. ale to znaczy tylko tyle. czy jest wyzwiskiem czy tylko nazwą. co popieram całym sercem. Antysemityzm w tym rejonie jest podobny dlatego.. Wspólny wróg zawsze jest korzystny. że są dość podobne. Teraz bardziej obrywa się innym mniejszościom np. Ukraina i Rosja mają podobną historię. pogardy. w tradycji. która była redaktorką. Takie rozmowy nie mają sensu. kiedy zmieni się świadomość. gejom i lesbijkom. potem reżyserom. Ale nie opiszę różnic między polskim. w czym tkwią podobieństwa. w wartościach. Kto wie. bo sami już nie wiedzą. że słowo „Żyd” nie musi być wyzwiskiem i można go użyć neutralnie. Te skostniałości są wyrazami lekceważenia. Miałam tak naprawdę jedną ważną recenzję.Podczas londyńskiego spotkania European Literature Night w maju br. Efekt jest taki. To było straszne przeżycie. powinna edukować. Powinna odgrywać. że zostaną źle zrozumiani? A to by oznaczało. To jest pewien rodzaj odzewu. ale chyba tego nie robi. Wtedy wiara w to. którzy to zaadaptowali: Marcinowi Liberowi i Janowi Klacie. ludzie wierzą w to głęboko. Da się je wykorzenić. Czy mogłaby Pani powiedzieć. że chyba nie mieli takich wielkich przywilejów. że są to kraje bez istotniejszych tradycji demokratycznych i ludzie nie są gotowi do tego. Kiedy wyrażenia nie mają już nic wspólnego z czynną niechęcią. więc tu się zmieniło na gorzej w porównaniu z latami 90. kiedy słyszy Pani takie frazesy? Frazes oznacza coś pustego. a w czym różnice? Mówiłam o tym. mówiła Pani o antysemityzmie zakorzenionym w języku. I rzeczywiście chcą być widoczni i domagają się swoich praw. na odświeżanie znaczeń. Mogę to tylko zapisać. Kiedy nie ma tych postaw. że w ciągu ostatnich lat nastąpiła pewna przemiana: politycy już tak łatwo nie sięgają po słowa zdradzające otwartą wrogość do Żydów i wydają się bardziej trzymać swoje języki na wodzy. a tę trzeba by zmieniać począ– wszy od szkoły. jakie są ich kraje. potwierdzenie ważności. krzywda przychodzą z zewnątrz i nazywają się „Żyd”. a dla prawicy jest po prostu niezbędny. Można się tylko nabawić drżenia rąk i nóg. ale nie wyrażają się akurat w tym. jeżeli chodzi o nastawienie do Żydów. Efektem jest mój ogromny dystans do polskich mitów i moje poczucie obcości. Myślę. bez znaczenia. tym gorzej. ten może domagać się władzy. Bez tego ani rusz. choć chyba im dalej na wschód. na przechodzenie z określeń obciążających do neutralnych. Zmieniają się. nikt go nie wskazał i nikt go nie widzi. że potrafi przed nim ochronić. Czy w Polsce zawsze musi pojawić się „wspólny wróg”. używając takich nacechowanych wyrażeń. nie ma problemu. odrazy – i wcale nie zatraciły dawnego znaczenia. Polski język nie jest mniej niż inne podatny na zmiany. Mają na to za dużą wagę społeczną. że Żydzi zawsze mieli przywileje i dostatek w Polsce. Kto twierdzi. nie przelatują mi mimo uszu ani nie kwalifikuję ich jako „głupot”. a ja bąknęłam. która odarta została z pierwotnego znaczenia i jest używana bezmyślnie. W tym sensie to nie są frazesy. Mówiło się „kaleka”.

polegał on między innymi na tym. A niektórzy. Źle. maj 2011 Fot. poza tym spora część Polaków jest ewidentnie odporna na taką formę dyskursu politycznego. Jelinek Wykluczeni. Tak. że mnóstwo dobrej literatury jest na temat tożdów w Polsce i o polskich postawach.i narzędzia do jej nazywania i opisywania się zmieniają. Coetzee Lato. że nieliczni. że większość odrzuca tę wiedzę. i co dla wielu Żydów jest oczywiste. niewyJak się Pani czuje jako Żydówka w Polsce? dawanie. zwłaszcza w czasie samości. a to jest Wiele przyczyn już wymieniłam. Jeśli szklanka. Mam tylko po. tematu. To. więc nie ma szerszej możliwości rozmowy. Czyli edukacja. tozsamosc Co Pani zdaniem zmieniła debata nad Jedwabnem? Może troszkę naruszyła powszechne. ale za mało obojętni szczególnych znajomych. którzy usiłowali przeżyć. Nie należę do tej społeczności. rozmowę. przyjmują do świadomości to. że Polacy zawsze byli tylko ofiarami albo co najwyżej świadkami. W Polsce nie ma lewicy. Ale myślę. No i udało się. kiedy tym razem za wspólnego wroga miała robić Rosja.czytelników. myślę. Cholernie przygnębiające. więc w sumie partie prawicowe reprezentują większość społeczeństwa. Musiałabym spró.samości ? dzieć tak jak ja albo milcz. że tym bardziej ma się za złe Żydom te „ich oskarżenia”. obojętność.Gombrowicz Dzienniki. że dla Żydów mieszkanie Życzę udanej pracy nad książką i bardzo dziękuję za w Polsce może być kaleczące. Miało władzę i jeszcze może mieć. że w ogóle się o tym mówi. że jest w połowie pusta lub w połowie pełna. którzy są Żydami lub pół-Żydami.Bożena Umińska-Keff z Rosie Goldsmith. zwykłe odwracanie oczu ocaliłoby wiele istnień. Można powiedzieć ogól. tylko nasze kategorie zagłady. jest w połowie napełniona. Londyn. że historia Żydów polskich nie jest taka sama jak historia Polaków. wobec Żydów. Tak więc wydaje mi się. Jestem po naprawdę poważnych studiach bować mieszkać gdzieś na dłużej. Śledztwa ciągną się i ciągną.Jakie są Pani ulubione książki podejmujące temat tożpuszczają innego spojrzenia. Pani mówi – pełna. częściej śmiertelnie obraża i oburza. jak wiadomo. ja mówię nie bardzo. to masz wi. niedonoszenie. które wywołują złość i przeczenie. łącznie ze Zbrodnią i karą. niepatrzenie. Nie do. niezwracanie uwagi. 102 . Jak do tej pory to mi się nie udało z bardzo różnych życiowych powodów. Polaków naj. bądź partia rządząca z premierem na czele. Nad czym Pani teraz pracuje? Kończę pisać Książkę o antysemityzmie dla wydawnictwa Gdzie czułaby się Pani lepiej? Czarna Owca. wielu ludzi w to wierzy.istotna zmiana. jeśli chodzi o zagładę. co można powiedzieć o historii Ży. polskie poczucie. I polscy Żydzi też często przyj. ale nie dla bardzo młodych Nie umiem na to pytanie odpowiedzieć. że istnieje coś takiego jak polski współudział w zagładzie ŻyJak wygląda społeczność żydowska w Polsce? dów. SLD nią nie jest. jest zirytowana tym. PiS ma duże poparcie.ale myślę. Troszkę naruszyła – czasem to znaczy tyle. Anna Ready ☞ Partie prawicowe nie reprezentują jednak całego społeczeństwa. Skoro tu żyjesz. można mówić. co zresztą widać było dobrze po tragedii lotniczej w Smoleńsku. mują taką postawę. Jednak się nie udało. że Polacy najczęściej nie rozumieją. nie. Nie wiem. Niemniej Dlaczego? temat wszedł do dyskursu i raczej już nie wyjdzie. Jak ktoś zauważył.że Polacy nie byli za bardzo obojętni.

1908 . Moja słodka róża.☞ Terroryści i kolaboranci we współczesnym świecie masek O Tożsamości Milana Kundery Anna Maślanka 103 John William Waterhouse.

jej utraconą tożsamość”. Tak rozpoczyna się między tą dwójką zawiła gra. W ten sposób „w połowie działa jako zdrajca przedsiębiorstwa. Nie inaczej jest w przypadku utworu noszącego znamienny tytuł Tożsamość. Pod wielką soczewką powiększającą Joyce’a wszyscy bowiem są do siebie podobni. Jak zachować własną twarz w świecie. nie utożsamiając się narciarskim Jeanem-Markiem. oznaczające ludzi pozbawionych poczucia humoru i głupich w swoim przekonaniu o znajomości jedynej prawdy). Proust i Joyce. w której żadne z nich nie jest do końca szczere. tym bardziej ta prawda wychodzi na jaw. w której nie może rozpoznać ukochanej – śni. wspomagane przez mass media. uświadamia sobie. Przerażony i zdezorientowany. Pracując w agencji reklamowej. że są oni najbardziej skrupulatni i najlepiej będą wykonywać swoje obowiązki. ostatnią twierdzą. a więc tymi. zapoczątkowany pierwszą powieścią epistolarną (Richardson. z jego żargonem. nauczaniu francuskiego”. Pierwsze próby – na przykład Dekameron Boccaccia – polegały na wyrażaniu „ja” za pośrednictwem działania. „przenikającym we wszystkich mężczyzn”. kobieta czuje się niepewnie ze względu na różnicę wieku między nimi. Minie trochę czasu. w połowie jako zdrajca siebie”. te zaś. kosztujący ją wiele wysiłku – i tak wtedy jeszcze patrzy na to Jean-Marc. Chantal i Jeana-Marka. ze wszystkimi jego frazesami. którzy traktują tę pracę poważnie. w których triumfuje „trójgłowy wróg sztuki” – agelaści (pojęcie stworzone przez François Rabelais’go. mniej lub bardziej dosłownie. budzącym powszechne pożądanie. w której spoczywa „cenna istota europejskiego ducha”. że zadaniem każdego powieściopisarza jest zgłębianie tajemnicy „ja” i pokazuje. mijającą – to tajemnica tożsamości wciąż pozostała niewyjaśniona. ale i ukochanej osoby. że trzyma ją w ramionach. Zaczyna się czuć staro. lecz jej twarz jest mu obca. wyrażenie „ja” za pomocą powieści jest niemożliwe. wie. bezmyślność komunałów i kicz. Zatrudnia ich więc naprzemiennie z tymi. opowiadając mu o drugiej twarzy. którzy w innych czasach poświęciliby się z pewnością filozofii. a raczej kolaborantką „która służy znienawidzonej władzy. Prześladuje go wizja. jego obowiązkowym optymizmem”. połowa XVIII w. otaczających nas ludzi. 104 . że może Chantal nie jest terrorystką. instruktorem Jeana-Marka jeszcze na długo przed rozpoczęciem tej gry przeraża w Chantal wszystko. który wymaga od nas nieustannego zakładania masek? Pytanie to stawia Milan Kundera w wydanej trzynaście lat temu powieści Tożsamość. skupiano się bowiem na opisie wydarzeń. Jednak już powołany do życia przez Diderota Kubuś Fatalista nie potrafił odnaleźć siebie w swoich czynach – rozpoczął się zwrot w kierunku świata wewnętrznego. w której autor porusza kwestię wielu twarzy. ten postanawia podrzucić jej anonimowy list od „cichego wielbiciela”. zanim z niepokojem przypomni sobie tę rozmowę i dojdzie do wniosku. jaką otacza ją partner. Kiedy zdradza się z tym niechcący Jeanowi-Markowi. zamaskowanym wrogiem wśród ludzi reklamy. Zgodnie z tym sam Kundera także bezustannie poszukuje – a motyw tożsamości stale przewija się w jego twórczości. Dostrzega ludzi. „chce przywrócić tej przemienionej twarzy jej dawny. Ze względu na ten cel powieść odgrywa według Kundery szczególną rolę w dzisiejszych czasach. musi zachować powagę nawet przy realizacji najbardziej absurdalnych zleceń. i powraca do młodzieńczego marzenia o byciu zapachem róży. Obawy te podtrzymuje niechcący sama Chantal. że to ona. W tym kierunku konsekwentnie szli później między innymi Stendhal. i każe czytelnikowi razem z nim zastanowić się nad niepokojącym kierunkiem. Uważa to za swój osobisty wyczyn. Mimo wielkiej miłości. jaką zmuszona jest przybierać w swojej pracy. To powieść ma być wysepką na morzu banału i jednakowości. opowiadając obfitującą w nieporozumienia historię dwójki ludzi. utracony wygląd. Prócz zawiłych relacji damskomęskich bierze w ten sposób pod lupę również współczesną rzeczywistość i toczącego ją robaka. „w liście wyrażają się językiem jakże doskonale nowoczesnym. dążą konsekwentnie do zniszczenia indywidualnej myśli i tożsamości człowieka współczesnego. że inni mężczyźni już się za nią nie oglądają. I o ile chociażby Joyce’owi udało się dokonać czegoś wielkiego – zdołał utrwalić chwilę obecną. z którymi sama sympatyzuje. a im gorliwiej próbują ukryć prawdę o sobie. w miarę jak sama koncepcja powieści ewoluowała. ale ciągłe poszukiwanie sposobu na to jest sensem tworzenia. którzy jej zdaniem zgłaszają się na to stanowisko z rozpaczy – „takimi. Nienawidzi ich. Jak twierdzi Kundera. są „stworzeni do czasów współczesnych”. w jak różne sposoby podchodzono do tego problemu na przestrzeni wieków.W Rozmowie o sztuce powieści ze zbioru Sztuka powieści Milan Kundera podkreśla. ale też zdaje sobie sprawę. co obce. jakie przyjmujemy wobec współczesnego świata. historii sztuki. świadomie lub nieświadomie. w którym zmierza świat. „srebrną szkatułką”.). rozwódka związana z młodszym od siebie mężczyzną. Centralną postacią w tym utworze jest Chantal.

by to wy- 105 . którą tak ukochał. Jego reakcja jest nie do końca zrozumiała.D. czy gdyby niemal w pierwszych godzinach po poznaniu Chantal nie został z nią sam na sam i nie poznał tej jej twarzy. tę maskę przyjmowaną przy kolegach z pracy. nazwiska bohatera sztuki Edmonda Rostanda. ale zbyt nieśmiały. jak samo wypowiedziane przez nią z żalem zdanie: „Mężczyźni już się za mną nie oglądają”. to czy rozpoznałby w niej kobietę swojego życia? Historia z listami od anonimowego wielbiciela ukazuje Jeanowi-Markowi inne oblicze Chantal – mile połechtana wyrazami uwielbienia kobieta odżywa. – skrót od Cyrano de Bergerac. obce. nieistniejącego mężczyzny. zakochany w swej kuzynce Roksanie. prostodusznie pragnie uszczęśliwić wybrankę.Bez tytułu. lecz tę obcą. który to bohater. staje się pobudzona i namiętna. Wkrótce zaczyna podpisywać się jako C. tak do niej niepodobne. a raczej strach – tak. 1976 z nią”.B. Zastanawia się też. ale bez wątpienia naznaczona miłością – wysyłając pełne wyrazów adoracji listy w imieniu innego.☞ Zdzisław Beksiński . Nie wzbudza to w nim jednak fascynacji.

co świadczy o tym. od innych ludzi. Jean-Marc dostrzega Chantal z daleka w pociągu i uderza go nagle poczucie. i teraz wyrzuca sobie hi. żarliwsze?” – zastanawia się.motyw twórczości Kundery – który sam jest mistrzem wych twarzy. Mimo przykrych odkryć na temat Chantal. że szczęście Chantal i Jeanaw stosunku do siostry męża zbyt ugodowa. lecz jedynie dzięki niepewnym i tymczasowym okolicznościom”. tozsamosc 106 . wizualizując sobie ją zwracającą się niegdyś czu. sennego koszmaru. pozostaje jedynym do nich i po raz pierwszy czuje się dobrze w ich towarzy. młodego żołnierza Christiana. Czyż nie zgadza się to i wyjechać do Londynu. bo bez niej jest nikim.scy nazywają ją Anną i „ciągle ją rozbierają! Rozbierają ją piecznie napięta. tal zapomniała już zupełnie o swoim starym życiu.z wyrażoną w Sztuce powieści myślą Kundery. pod wpływem nagłej pokusy pozostawia trop prowadzący do Londynu. nie przerywając gry. jakie dominowało w prześladującym go koszmarnym śnie – „zdawało mu się. „Jaki to sędzia po. Milan Kundera. by wystawić jej wierność na próbę. i choć zdaje sobie sprawę.Państwowy Instytut Wydawniczy. Postanawia rzucić wszystko wzajem. że nie może przeciągać swojej gry w nieskończoność. przymierza się do napisania ostatniego listu. Kiedy pociąg wjeżdża do tunelu. po. kim tak le do swojego męża „moja mała myszko”. że jej tajemniczym wielbicielem nie jest ani przesiadujący w kafejce nieopodal ich mieszkania młodzieniec. tłumaczenie: Marek Bieńczyk. ledwie że ktoś ją kocha i że ten ktoś jest dla niej ostatnią deską oswoiwszy się z obrazem ukochanej chowającej przed nim ratunku. w którym jeśli ją spotka. niespokojny umysł Chantal. wedle opowia. tej ucieczki – pozwala im naprawdę poznać siebie – napogrąża się jeszcze bardziej. znarozmijają się. 2001 stanowił. mylnie interpretują wzajemnie swoje za. nie potrafili nawet ustalić. wkrótce Jean-Marc wczuwa się w rolę tajemniczego wielbiciela. tym razem przeżywa do własnej tożsamości. okazuje się wizyta szwagierki Chantal. że to tunel do piekła.znać. Pamięta tylko. co niegdyś mówiła o przyjmowaniu maski w pracy. „miasta lubieżnych marzeń”. Z kolei w przypadku Chantal powracają złe wspomnienia – dochodzi do wniosku. że ten wy.resztkę pieniędzy na bilet powrotny. że jej powolna transformacja już się zaczęła. w inne życie. pogarda wydają jej się niezrozumiałe. rozpustnych fantazji. jakie przybierała w życiu i stale przybiera. W tym samym czasie Chandokonują na swój temat nie do końca słusznych odkryć. do której nikt z zewnątrz nie ma wstępu. otwierając swojej uko. Stało się więc to. Kiedy Chantal ostatecznie dochodzi do prawdy o tożsamo. Nieszczęsny. nigdy nie mó. którą niegdyś zwykła nazywać „gorszą”. ani pojawiający się często w okolicy żebrak. dań szwagierki. z którego pochodził pewien znany Chantal kobieciarz. Kroplą. stwie. Londynu. przyjęła w końcu jedną. z jej ja! Rozbierają ją z jej przeznaczenia!”. że odeszła sobie gdzie indziej. że powinien pozostać nieznany. ale i każde siebie samego. przysię właśnie do Londynu na wyjazd służbowy. Tożsamość. którzy wybierają wspólnota.-Marka staje się faktem tylko w izolacji od tego co na zewiła jej wprost. lecz jej własny ukochany.naprawdę są. że ona nie istnieje już dla niego. Wiedząc. w którym życie jest bardziej gęste. że konformizm jest złem. w którym własna tożsamość zostaje brutalnie odebrana. kim naprawdę sam jest – „wyrzutkiem. odrzutkiem. Jean-Marc uświapełnia w ten sposób kolejny błąd. a nonkonformizm dobrem? Czy przystosować się nie znaczy zbliżyć się do innych ludzi? Czy konformizm nie jest wielkim miejscem spotkania. Prześladowana przez świadomość wielu fałszy. Tak jak Roksana nie znała prawdziwej tożsamości autora głęboko poruszających ją listów.lazła się sama w obcym miejscu. gdzie wszychowanie. która przelewa czarę goryczy. Chantal żartuje.Szukając ukochanej „po drugiej stronie”. że była niegdyś Okazuje się więc ostatecznie. wstręt. Miłość okazuje się więc dla obydwojga kluczem miłosne listy od innego mężczyzny. o niszcząsne jest już dla wszystkich.damia sobie także. dwuosobowa Na dworcu spotyka znajomych z pracy. jest gdzieś.wnątrz. chanej drzwi do świata mrocznych. co o niej myśli. to już jej nie rozpozna”. Tylko ucieczka od świata. że musi ją syłał listy. że była ona jedynie farsą.Jest całkowicie zależny od Chantal. i jej dawne wątpliwości. cym indywidualność wpływie współczesnej rzeczywistości? Miłość i tworzony przez nią mikroświat. tę. do którego spływają zewsząd wszyscy. Z dala od siebie. czytelnik zaczyna oglądać rzeczywistość przefiltrowaną przez szalony. tak Chantal nie ma pojęcia. który żył co prawda w dobrobycie. Nie jest jednak tak daleka od prawdy – po drugiej stronie tunelu znajduje się bowiem świat najmroczniejszych fantazji. gdyż sądzi. ma przy sobie jedynie ści autora listów jest rozgoryczona. mimo że ja. Jean-Marc. stały pokryzję. pisuje do niej płomienne miłosne epistoły w imieniu innego mężczyzny. Przyłącza się pominająca vonnegutowski duprass. Obydwoje znaleźć. Wszystko przypomina sen.sposobem na ocalenie własnej twarzy. których podejrzewa. co sama niegdyś zapowiadała – zbyt długo trwając w rozdarciu między swymi dwiema twarzami. ale wie. pogrążeni w swoszok. Narracja w tym momencie zupełnie się zmienia.ich ponurych światach. a łącząca ich nić porozumienia staje się niebez. Przypomina sobie.

1784-5 Fot. namalowany przez Edwarda Francisco Burneya. czyli Fanny Burney. Wikimedia Commons Napisane przez damę Paulina Surniak 107 .Fanny Portret Frances d'Arblay.

że jej najnowsza książka jest romansem. chciała napisać coś innego. czego może się spodziewać. która rozpoznała tekst. był Alex Bowler. który nie pokazuje się publicznie. Owszem. zdarzają się pisarze ceniący sobie anonimowość. w ramach eksperymentu przepisał pierwsze rozdziały trzech słynnych powieści Jane Austen. co nie byłoby odczy. mogła „kojarzy mu się z Doris Lessing”. Wikimedia Commons ☞ Pewien początkujący autor. a następnie rozesłał je do osiemnastu brytyjskich wydawców i agentów literackich. a raczej sposób na ochronę marki. Znany angielski pisarz John Banville zaczął wydawać kryminały pod nazwiskiem Benjamina Blacka. laureatka nagrody Nobla Do.przeczytać.chwilami wyobrazić. uczestnicząc w spotkaniach aurzekomo napisany przez debiutantkę Jane Somers. Rowling stwierdził. Nie jest to metoda na ukrycie mniej ambitnej twórczości. a tak właśnie brzmiał oryginalny tytuł pierwszej wersji tej powieści. że nie zawsze tak było. że autorzy poczytnych powieści mieliby pozostać anonimowi. Więkzostał dopuszczony do tajemnicy i zaczął wysyłać do wy. Doskwierała jej etykietka autorki science-fiction. nie wyobrażamy sobie nawet. a powieść nikomu nie znanej Jane Somers sprzedała się zaledwie w trzech tysiącach egzemplarzy w Stanach i półtora tysiąca w Wielkiej Brytanii. Najwyraźniej odczytujemy książki przez pryzmat ich autorów. mogliby nie być zachwyceni faktem. Tym samym wykazał być zwyczajowo okryta tajemnicą. zmieniając jedynie imiona i nadając im inne tytuły. Dumę i uprzedzenie zatytułował jako First Impressions („Pierwsze wrażenia”). iż raczej nie zarekomendowałby tego tekstu żadnemu wydawnictwu. Trudno sobie wydawców odrzuciło go natychmiast. nicy chętnie ich poznają. ris Lessing w latach 80. Jak inaczej wytłumaczyć zaskakujący przypadek odrzucenia Dumy i uprzedzenia. trzeci zaś zdecydo. stwierdzając przy tym. aby tywane przez pryzmat jej poprzednich powieści. Dwóch torskich lub zdobywając kolejne autografy. wystarczy znać jej pseudonim Barbara Vine. przez tylu czołowych wydawców? Powieści Doris Lessing osiągały i osiągają olbrzymie nakłady. Łatwo się domyślić. Aby dodatkowo ułatwić rozszyfrowanie podstępu. Penguin odpisał. który nawiązywał do prawdziwej autorki – Alison Laydee (Jane Austen podpisywała swoje powieści jako „A Lady”). postanowiła wydać powieść pod pod którym go wydała. się zdumiewającą przenikliwością. iż prawie wszyscy wydawcy odrzucili jego rękopis. nazwisko na okładce determinuje nasz odbiór. którą stało się własne nazwisko. Fani Ruth Rendell. K. Powszechne są też przypadki przyjmowania pseudonimów w celu wyodrębnienia nowego nurtu w swojej twórczości. kupując książkę sygnowaną znanym mu imieniem. Jej agent czytelnika zwabić i zaskarbić sobie jego wierność. pseudonimem. Jedyną osobą. którego pierwsza powieść została odrzucona przez wielu wydawców. niekiedy buduje się wokół tego całą legendę. 108 . jednej z najbardziej popularnych powieści wszechczasów. Ułatwia to sprawę czytelnikowi. jeśli jednak chcą go Znana pisarka brytyjska. że książka niedawno tożsamość autora. Podpisał się pseudonimem. a czyteldawnictw rękopis książki The Diary of A Good Neighbour. poczytnej autorki kryminałów. redaktor pracujący dla wydawnictwa Jonathan Cape. Julian Barnes zastosował podobną taktykę i pisuje czasem jako Dan Kavanagh. i że całkiem wał się na publikację. Żyjąc w epoce kultu celebrytów.Doris Doris Lessing w Kolonii w 2006 roku Fot.Wszystko to są zabiegi czynione świadomie po to. agent literacki J. ale nie poprosił o ciąg dalszy. której brakuje większości czytelników. który wie. iż jest to „bardzo oryginalna i interesująca lektura”. a zwłaszcza autorki.szość pisarzy dba o promocję swojego nazwiska. zaś ostatnie jego znane zdjęcia pochodzą z okresu jego studiów. tak jak w przypadku słynnego amerykańskiego postmodernisty Thomasa Pynchona.

najstarsza spośród trzech sióstr Brontë. Dziwne losy Jane Eyre Charlotte napisała w 1847 roku pod pseudonimem Currer Bell. Charlotte Brontë.Charlotte Charlotte Brontë. 1873 Fot. Duyckinicka na podstawie rysunku Everta George’a Richmonda. których powieści zaliczane są do kanonu klasycznej literatury angielskiej. namalowany przez ☞ PortretA. Wikimedia Commons 109 .

kiedy to anonimowość była normą. poeci próbowali związać koniec z końcem pisząc dla więcej niż jednego „opiekuna”. ukazało się ponad 150 dzieł. była nieco już dziś zapomniana w Wielkiej Brytanii i prawie kompletnie nieznana w innych krajach Fanny Burney. Co ciekawe. że zidentyfikowanie właśnie jej jako autorki będzie nieco trudniejsze. a odpowiednio wybrany pseudonim mógł pomóc w kreowaniu wizerunku. szczerze ją martwiła. w którym sprzeciwił się planowanemu małżeństwu królowej Elżbiety I z francuskim księciem Francisem. Nieważne. ale drukarz. Tym łatwiej było więc zostać Jedną z pierwszych powieściopisarek. a nie promowanie samych siebie. czasem nawet wobec najbliższych. Sporo radości sprawiło jej przysłuchiwanie się niezliczonym spekulacjom na ten temat. Fanny wcześniej pełniła funkcję sekretarki swojego ojca. Oczywiście. ukrywali się dla żartu i radości wynikającej z wysłuchiwania opinii o swoim dziele. Nawet William Szekspir ochoczo korzystał z tekstów już istniejących. Ciekawe jest. z niejasnych dzisiaj przyczyn uniknął kary. Jednak to kobiety były wówczas postrzegane jako istoty skupione na życiu prywatnym. czyli niejako sponsorowania poetów przez co zamożniejszych członków wyższych sfer w zamian za dedykacje. zmienić go odrobinę i sprzedać jako własny. przebrany w nietypowy płaszcz i kapelusz na wypadek gdyby mrok nie był wystarczającym ukryciem. ale trzeba pamiętać. która zdobyła szeroką popularność. rozbudzając ciekawość opinii publicznej. o tyle reakcja ojca. żadna inna epoka nie wyprodukowała takiej liczby listów i pamiętników. że osiemnasty wiek to dopiero początek intensywnego rozwoju branży wydawniczej. Pojęcie praw autorskich nie istniało. Fanny przepisywała jego przeznaczone do druku prace i bała się. Fanny mogła co najwyżej liczyć na to. aby podjąć temat politycznie niepoprawny. Być może ta liczba nie wydaje się zbyt wysoka z perspektywy wieku XXI. że wydawcy rozpoznają jej charakter pisma. Grupę tę tworzą kobiety piszące w drugiej połowie osiemnastego i pierwszej połowie dziewiętnastego wieku. uważano jednak. Pierwsi pisarze średniowieczni nie widzieli potrzeby podpisania się pod swoim dziełem – ich celem było chwalenie Boga. Krąg jej najbliższych znajomych zachwycił się jej książką i często rozmawiał na temat domniemanego autora. Z jednej strony chciała. próbowała go zmienić. Fanny nie zamieściła na stronie tytułowej zwyczajowego podpisu „By A Lady” (napisane przez damę). Pisarze zachowywali anonimowość z wielu różnych powodów. nie było zresztą specjalnie trudne. inni. na stronie tytułowej umieszczał jedynie nazwisko swojego patrona. choć Fanny nigdy nie dowiedziała się. iż autorką Eveliny jest kobieta. że twórczość kobieca powinna dotyczyć sfery. Jednak pomijając średniowiecze. Musiała jednak zdawać sobie sprawę. Jako że patroni nie zawsze byli wystarczająco hojni. Książkę dostarczył wydawcy późnym wieczorem jej młodszy brat Charles. żeby się dowiedział. Oczywiście w tym samym czasie sporo piszących mężczyzn również ukrywało się pod pseudonimami. tozsamosc 110 . posądzoną o portretowanie rodziny i znajomych. że odgadywanie tożsamości autorów najnowszych powieści stało się swego rodzaju sportem narodowym. aby jej książka była czytana bez żadnych uprzedzeń wywołanych płcią autora. Co ciekawe. możni panowie i panie nie byliby zachwyceni dzieleniem się „swoim” poetą z innymi. Nawet najbardziej znane i popularne pisarki takie jak siostry Brontë. którym w pewnym okresie została ona niejako narzucona przez normy społeczne i którzy zmuszeni byli do ukrywania swojej twórczości. dlatego nieszczęsny autor zmuszony był ukrywać się pod różnymi pseudonimami. dlatego pisząc swoją pierwszą powieść. prywatny krąg. czyli datą wydania pierwszej powieści Jane Austen.Anonimowość jest nierozerwalnie związana z historią literatury. których autorkami są niewymienione z nazwiska „damy”. jak choćby Jonathan Swift. zważywszy choćby na kobiecy punkt widzenia. choć również skazany. Jej siostry zostały dopuszczone do sekretu i to one właśnie ostatecznie zdradziły go ojcu. Anonimowość mogła pomóc w promocji książki. których głównym ośrodkiem zainteresowań jest rodzina i najbliższy krąg przyjaciół. że królowa na małżeństwo się i tak nie zdecydowała – poecie za karę obcięto prawą rękę. a ustalenie płci autora lub autorki było zazwyczaj pierwszym krokiem. Niektórzy byli nieśmiali lub skromni. czyli „Na większą chwałę bożą”. co Fanny z radością odnotowywała w swoim pamiętniku. być może chcąc. Niejaki John Stubbs opublikował w 1579 roku wiersz. Fanny Burney czy Elizabeth Gaskell początkowo publikowały anonimowo lub pod pseudonimami. Jej debiutancka powieść Evelina ukazała się oczywiście anonimowo i nawet najbliższa rodzina nie podejrzewała Fanny o to. Podpisywanie się prawdziwym nazwiskiem mogło też narazić na całkiem realne niebezpieczeństwo. Czasem zaś zamiast swojego nazwiska czy choćby pseudonimu. jak różnorodne sposoby radzenia sobie z koniecznością pozostania w cieniu przyjmowały piszące wtedy kobiety. Utwory kończono często formułą „Ad maiorem Dei gloriam”. który był dość znanym muzykologiem i trochę publikował. z którym była mocno związana. a drugiej śmiertelnie tego obawiała. jeśli autor był na tyle nierozważny. każdy mógł skopiować dowolny tekst. Jane Austen. że napisała książkę. Ten sam los spotkał wydawcę Williama Page`a. Zdobycie pewności. czasem czerpiąc z tego nawet sporą przyjemność. i tym surowiej patrzono na próby wybicia się poza ten zaklęty. jest tylko jedna grupa pisarzy. Pisanie było powszechne. w której jej autorki się obracały. W epoce renesansu rozpowszechniona była instytucja patronatu. O ile jednak domysły przyjaciół mogły ją bawić. Pomiędzy rokiem 1750 a 1811.

Jest zaiste wyjątkowa.Jane Zawsze czujna. Fanny. jak prawda wyszła na jaw: „Prawie się bałam – i trochę wstydziłam zostać z nim sama – ale posłał po mnie wkrótce do swojego małego gabinetu. Rzuciłam mu się na szyję z bijącym głośno sercem. Ta konspiracja świadczy przede wszystkim o tym. aby jej pisanie w żaden sposób nie zakłócało domowego życia. zanim ktoś wszedł do pokoju. ok. nie pozwoliła naoliwić skrzypiących drzwi. Pisała na malutkim. 1810 Fot. powiedział: Przeczytałem twoją książkę. Nawet gdy Jane stała się już dość znaną pisarką. Członkowie najbliższej rodziny Jane Austen wiedzieli o jej pisaniu. mającą przy tym pełne wsparcie rodziny. a on obejmował mnie czule. które łatwo było ukryć wśród innych papierów. które mieściły się między holem a salonikiem – wydawany przez nie dźwięk był ostrzeżeniem. i wtedy. przenośnym biureczku. gdy szlochałam mu na ramieniu – tak zachwycona byłam jego cenną aprobatą”. Na szczęście Charles Burney powieścią się zachwycił. Jest bardzo wartościowa. że cała się zarumieniłam. chociaż nigdy nie byli jego świadkami. nie pozwoliła naoliwić skrzypiących drzwi. Codzienne obowiązki względem rodziny i licznych gości musiały być wypełnione za wszelką cenę. zanim ktoś wszedł do pokoju. ze znaczącym uśmiechem. namalowany Portret skąd jej ojciec wie. starała się. ale nie musisz się rumienić. Zawsze czujna. promując je wszem i wobec. które często stawiała na niewiele większym stoliku. Używała niewielkich karteczek. który wiele zdradzał i sprawił. przez Cassandrę Austen. Nie wykazał się jednak taką samą troską względem swojej młodszej córki. Ojciec stał się gorącym orędownikiem tej i kolejnych powieści. jak wiele innych zadań i ról kobieta musiała postawić wyżej niż swoje ambicje twórcze. gdy i ona postanowiła rozpocząć literacką karierę. które pozwalało jej ukryć rękopis. które pozwalało jej ukryć rękopis. Fanny tak opisuje ich pierwsze spotkanie po tym. tozsamosc ☞ Jane Austen. Sarah Harriet. które mieściły się między holem a salonikiem – wydawany przez nie dźwięk był ostrzeżeniem. Wikimedia Commons 111 .

Anna natknęła się tam na powieść swojej ciotki i odrzuciła ją z niechęcią. Historia literatury obfituje w podobne przypadki. O ile powieści Jane Austen wywołały sporo spekulacji co do tożsamości ich autora – oczywiście było sporo osób. mimo powszechnej wiedzy na temat jej prawdziwej tożsamości. Dochodziło czasem do zabawnych sytuacji. która dość szybko zaczęła podkreślać. Wyjątkowa wydaje się historia George Eliot. Charlotte. iż jej prawdziwe imię i nazwisko ulegało licznym zmianom i trudno byłoby zdecydować. A Memoir of Jane Austen. od których zaczynały się ich prawdziwe imiona. Warszawa 1998. Anonymity: A Secret History of English Literature. James Edward Austen-Leigh zdał sobie po latach sprawę. Wzgórza również przypisywano mężczyźnie. wiele z tych kobiet nigdy by nic nie napisało. Najpierw ukazał się wspólny zbiór wierszy. iż jest autorką tylko jednej z nich. której wersji powinno się używać obecnie. Na plebanii w Haworth. wydanej w 1833 nakładem Richarda Bentleya Fot. szukając jakichkolwiek znaków irytacji czy niecierpliwości ze strony pisarki”. pod tytułem mając jedynie dopisek „napisane przez damę” – czasem być może niezgodny z prawdą. Ich powieści kurzą się na bibliotecznych półkach. kompletnie nieświadomi szkody. Anna Przedpełska-Trzeciakowska. nie wszyscy członkowie rodziny byli dopuszczeni do tajemnicy. podczas naszych wizyt w Chawton musieliśmy często zakłócać ten mistyczny proces. wszak zdarzali się mężczyźni piszący jako kobiety. która nie była wtajemniczona. który jednak przeszedł bez echa. Ellis i Acton nie sugerują niczego. że pod trzema nazwiskami kryje się jedna i ta sama osoba. że to „z pewnością kompletna bzdura. a tajemnica skrywająca autorki rozbudzała ciekawość. John Mullan. Jane wraz ze swoją siostrą Cassandrą. Bibliografia: Edward James Austen-Leigh. która do dziś znana jest pod męskim pseudonimem. Sugeruje to istnienie trzech osób o tym samym nazwisku. Ich książki w swoim czasie wzbudzały nie mniej emocji niż wydawane obecnie powieści dla kobiet. jako że imiona Currer. Fanny Burney: A Biography. którą wyrządzamy – na pewno nigdy byśmy się tego nie domyślili. Emily jako Ellis Bell. twierdząc. Podobnie jak w przypadku Fanny Burney. A jednak szkoda. i to pomimo licznych wskazówek. że ich nazwiska przepadły. Być może gdyby nie możliwość zachowania anonimowości. jak i większość recenzentów założyła jednak. Wichrowe Jedna z pierwszych ilustracji powieści Duma i uprzedzenie Jane Austen. iż autorem Jane Eyre jest z pewnością mężczyzna. Zdecydowała się w końcu na ujawnienie tożsamości swojej i sióstr. jednak w powszechnej świadomości nadal istniała jako Currer Bell i właściwie dopiero po śmierci zaczęto powszechnie używać jej prawdziwego imienia w odniesieniu do jej książek. prowokowała spekulacje i prawdopodobnie podnosiła sprzedaż. I tak Charlotte Brontë podpisała się właśnie jako Currer Bell. Claire Harman. Emily i Anne nie obracały się w kręgach towarzyskich – wiodły raczej spokojne życie w odosobnieniu. które twierdziły. chociaż było ich zdecydowanie mniej niż kobiet ukrywających się pod męskimi nazwiskami. Ma to prawdopodobnie sporo wspólnego z tym. których same udzieliły. że je to dotknęło. że nigdy nie dowiemy się. zaś Ann jako Acton Bell. iż kobieta mogłaby napisać taką powieść. Zarówno wydawca. Płeć nie była zbyt oczywista. Z tego powodu odgadnięcie ich tożsamości było wyjątkowo trudne. pod którymi ukryły się trzy siostry. udały się do biblioteki. Dopiero publikacja Dziwnych losów Jane Eyre w 1847 roku zwróciła uwagę szerokiej publiczności na osobę o tajemniczym pseudonimie Currer Bell. jaką spowodowało ukazanie się powieści trzech sióstr Brontë. aczkolwiek większość czytelników i recenzentów przypuszczała. kim były i ile z siebie pokazały w swoich utworach. Londyn 2007. na przykład gdy wkrótce po ukazaniu się Rozważnej i romantycznej. Londyn 2000. sporo wyjawiały. która wiedziała o powieści. jak i moje siostry i kuzyni.Bratanek Jane. sądząc po tytule”. uważano wręcz za niemożliwe. Możemy jedynie zgadywać. Wikimedia Commons ☞ 112 . oraz z bratanicą Anną. Wszystkie powieści trzech sióstr przypisywano Charlotcie. Oxford 2002. Sporo piszących kobiet pozostało anonimowych po dziś dzień. że musi nim być mężczyzna – nie wywołały takiej burzy. Każdy pseudonim zaczynał się od tych samych inicjałów. Jane i Cassandra niczym się nie zdradziły. Nazwiska. że „zarówno ja.

można próbować ją uchwycić i zrozumieć. Boimy się grzmotów. Lękiem napawa nas także widok postaci. Opowiaru. zostały wybrane oraz przetłumaczone przez Agnieszkę Kołakowską. Najbardziej przemawiają do wyobraźni wiersze. za zasłoną której skrywa się to.poetryfoundation. Wszystkie te Znajdujące się w Kroku przed ciemnością liryki autorstwa elementy połączone ze sobą. wiatru. uniósłszy wzrok. tworzą budzące strach poMarka Stranda. że odbiera świat wyostrzonymi zmysłami. Wydaje się. Światło i ciemność odgrywają w wierszach Stranda kluczową rolę. czego brak” Mark Strand – Krok przed ciemnością Krok przed ciemnością to tytuł. Krok przed ciemnością to wers pochodzący z wiersza da. nie tylko śmierć. szumu drzew. chmur. wpatrzoną / w coś Justyna Kowalczyk 113 zdjęcie za www. i rzeczywiście. Oto bowiem w liryku Lustro podmiot zwierza się nam.ULOTNIE „Gdziekolwiek jestem / jestem tym. którą poeta wypełnia obrazami przyrody. że Jej również zawdzięczamy wybór tytułu dla całego zbio. wyznaje: tomiku oraz charakter poezji Marka Stranda. napawa lękiem. Wspomina. Stając zaledwie krok przed nią. że pamięta dobrze tę chwilę.org . jest on na tyle ktoś / właśnie wtedy wyruszał / w drogę na jej spotkawieloznaczny i plastyczny. ale jak pokazuje poezja Marka Stranda. uważanego za jednego z najważniejszych etyckie obrazy. „kiedy.będąc na przyjęciu ujrzał w zwierciadle kobietę. gwiazd i powietrza. że w pełni oddaje atmosferę nie”. Wers ten tłumaczka uznała za naj.mnie / gdzieś gdzie nikogo nie było / lecz dokąd może bardziej reprezentatywny. ale przede wszystkim samo życie jest tajemnicą. co nieznane? Ciemność budzi strach i niepokój. współczesnych poetów amerykańskich. ujrzałem ją. słońca. lecz gdzieś za Trudno powiedzieć. której nie sposób zgłębić. by potem dać upust nagromadzonym. roślinności. które zdają się przychodzić z innych światów. iż „stale patrzyła w lustro / nie na mnie. w których ważne miejsce zajmują zmysł wzroku oraz słuchu. zmysłowym wrażeniom. czy może wiecznością. Stanowią ramę. krzyków. który skłania do refleksji jeszcze przed otwarciem tomiku. Czym bowiem jest owa ciemność? Czy tylko chwilowym brakiem światła.

że naiwnie myślimy.Mark Strand. Wiersz Marsjasz kończy strofa: I będziemy się starać – / Lecz nadal bezskutecznie maczka pozwoliła sobie jednak spiąć całość „Nikt nie powiedział słowa / Drzewa się gięły – zrozumieć. lubi balankońca jednak wiedząc dokąd tak naprawdę zmierzamy. śmierć. Podobnie wiersz Marsjasz przywołuje obraz czegoś. że porusza się tak. a otaczająpęknięcia najpierw napawa strachem.nością nie towarzyszy żadna chronologia. że wie mały skrawek jego bogatej twórczości. nie prowadzą jednak do nicze.” Wszyscy się zupełnie nowa. przemierzać odległości. bardzo często budząca lu i czeka na Stranda. I tak mijają godziny / Wreszcie zaś. W ten sposób. / że oto już dotarłeś”. czego brak”. a także prozatorskich tekstów. głuchej pustki. Wydau schyłku życia wspomnień. błyskać / Wreszcie zajaką obok dominującej grzmiało”.maczem.ny u nas niedawno zbiór Krok przed ciemnością to zaledca dobrze wykorzystanym czasie. Wszystko działo się blisko. a także laureatem Nagrody Pulitzera w 1999 nioną chwilą odejścia z tego świata. bo napisany w 2009 roku lejny. mapy. Krok za krokiem. które wydobywając się znikąd. Krok za krokiem. namacalne. które pokazują inną w wietrze / Zaczęło się Że pora już umierać. a tym. wszystkimi zmysłami. I tak mijają lata / I blednie budować z tych elementów obrazy. odbierając go przy tym ło”. jak to czyni w swojej poezji Mark Strand. ność w owej przestrzeni. ważny dla poezji Stranda. stwierdzając iż „gdziekolwiek jestem / jestem Wielopiętrowość poezji Stranda tym. gdzie był błąd / I co takiego zaszło / Że pora już nić wyobraźnią”. „Przed siebie. budzą grozę i przerażenie. Poezja lubi taki kruchy grunt. poddana zabiegowi personifikacji. mieszać ciemność z jasnością. rozsiada się wygodnie w fotePrzestrzeń. Tłunie nieuchwytne. cymi nas przestrzenią i czasem. moliryk Pieśń skierowany do czarnej mutyw. jest nieuchwytne. Poeta stwierdza. że śmierć przecież nas nie dotyczy. w jakieś miejsce / które mogłem jedynie wypełzumieć. Liryk Gdy wakacje roku. w którym wypowiedzianej. czego uchwycić nie sposób. niejednoznaczna rzeczywigdzieś zmierzamy. W najbardziej znanym liryku zachy latającej nad zimnym jak kamień tytułowanym By nie naruszyć niczego poetą. Krok przed ciemnością. „Ani orszak kamieni / ani oklaski wiatru / nie poWydaje się. gdzie był błąd / I co takiego zaszło / dwoma lżejszymi lirykami. mieszczą się tworne”. Znak 2010 ULOTNIE 114 . którego wizja ływaniem pomiędzy nami. umierać”. sować pomiędzy tym. cechę poezji Stranda. jednak było zupeł. z których wyłania cel tej drogi / Krok za krokiem.za mną. Wierszom znajdującym się w tomiku Krok przed ciem„Ktoś krzyczał / Szła burza / Wiał ziąb / Krzyki były po. a także żalu po nie do koń. która przybyła. Ma na swoim koncie kilkanaście opublikowanych skończą się na dobre podejmuje temat powracających tomików wierszy. nad nieunik. stawiają czytelnika z poczuciem nieTomik otwiera liryk 2002. go. publicystą i tłurefleksji nad przemijalnością naszego życia. ale jak pisze poeta w wierszu Czarne stość. na polskim czytelnikom. Poeta opisuje krzyki. osobliwa. Czy jest to wyznacza poeta pomiędzy życiem jednak możliwe? Wiersz prowokuje a śmiercią porównać można do spado refleksji nad wzajemnym oddziaceru po cienkim lodzie. Poeta wyznaje. Granice jakie aby niczego nie naruszyć. nie do obu światów. że postać Marka Stranda jest dość słabo znawiedzą ci nigdy. Poeta zaś może naginać realia. to konajnowszy. Zamyka go zaś poczucie strachu i niepewności. Wiersz kończy strofa „I będziemy się starać – / Lecz nadal bezskutecznie – zro. Przed siebie. co nie Jak zauważa poeta w liryku Pod górę. Słowa te pozomelancholii jest poczucie humoru. a potem powoduje pomieszanie się Poruszamy się więc w danej nam przestrzeni. a „idąc rozdzieram pozwala przemieszczać się na różpowietrze / a ono nieustannie / wyne poziomy percepcji otaczającego pełnia miejsce / gdzie było / moje cianas świata. co realne. trwamy w iluzji życia wiecznego.w nim utwory napisane przez poetę na różnych etapach jego twórczości. kroki pozwalające istnieje.wykrzywiać dni i noce. Poeta jest jednak liczącym się Wiele z zawartych w tomiku wierszy skłania do smutnej na arenie międzynarodowej pisarzem. aby go pożepoeta poddaje refleksji swoją obecgnać.

że będzie się chciało tam wracać. tak.Literacki pociąg do Wilna Wilno jest jednym z tych miast europejskich. potakując i myśląc: tak. Natalia Dudkowiak Plac Katedralny Fot. Jak do stu innych. może kiedyś tam pojadę. o których turyści wypowiadają się ze wzruszeniem. by przekonać się. Ale wystarczy tylko raz zrealizować niechlujnie rzuconą sobie obie– tnicę podróży. powołując się na ich niezwykłą. Lestat (Jan Mehlich). wręcz magiczną atmosferę. Wikimedia Commons ☞ 115 . Z reguły jednak na zachęty odwiedzin takich miejsc reagujemy przymrużając oko.

Wikimedia Commons POCZTÓWKA Z. Ma potencjał wyjaśniania napotykanych zjawisk. Narrator zawsze podąża betonowym mostem na plecach oddech socjalistycznej Rosji. – artyści. święte miasto stanowi Najbardziej charakterystycznym obrazem w dużych mia. Wileńskie centrum świata obecne jest także w powieści Ričardasa Gavelisa Vilnius poker. Na Zarzecze prowadzą dwa mosty: betonowy ustanne wrażenie. Najbardziej wileńską powieścią jest Tula Jurgisa Kunčinasa.Trzon fabularny tekstu skupia się na Zarzeczu (Užupies). to każda boczna.. Dostrzegają także olbrzymi wpływ. świetnie analizuje piętno radzieckiej polityki i smętny obraz realiów sprzed odzyskania niepodległości. krótka. kształtując jego osobowość i charakter. ☞ 116 . tak jakby ciągle istniała możliwość wejścia głębiej. zaułki. przede wszystkim to. ma dostęp do morza oraz urokliwy półwysep. intensywna i opłakana w skutkach. gdzie nawet sztuka musiała ponosić porażkę. knajpy. a autor zwraca także uwagę na jej wielokulturowość. historyczności i współ. które do dziś znajdują się Betonowy most na Zarzeczu nad Wilenką. Piękne. Gdziekolwiek by się nie udać. Tak fascynujące leżącym w pobliżu kościoła bernardynów. zalesiona w dużej części terenami chronionymi. jednocześnie korzeniami tkwiącego wciąż w czasach komunistycznych. Gavelis powołuje się na historię i odsłania jej prawdziwy wymiar. pomijając przerysowany patriotyzm Litwinów. opisując niego przez pryzmat doświadczania. Tula jest dla czytelnika znającego opisywane Fot. stach litewskich jest kontrast pomiędzy nowoczesnością a historią: to małe chatki pamiętające XIX wiek obok wie. Litwa jako miejsce jest fascynująca. że jest ona przyrodniczym rarytasem. wzgórza. Natalia Dudkowiak miejsca usprawiedliwieniem niezdrowej fascynacji. Lestat (Jan Mehlich). To współczesny obraz stolicy politycznie niepodległego państwa. którzy pisząc o stolicy kraju patrzą na rzy w swojej powieści mityczną topografię miasta. chwilowych uniesień.☞ Panorama Wilna z wieży Giedymina Fot. Kunčinas tworodzimych artystów. przy którym nie czuć charakterystycznej atmosfery metropolii. dzielnicy w której mieszka najbiedniejszy i najbardziej wąska uliczka odchodząca w Wilnie od Traktu Giedymina rozpity element społeczeństwa socjalistycznej Litwy lat – nowoczesnej trasy prowadzącej na Stare Miasto.bardzo dokładnie a jednocześnie poetycko i metaforycznie uliczki. dotarcia do metafizycznego centrum. że Wilno stanowi tu miejsce akcji.. jaka została w nim zasiana po podróży. że gdziekolwiek by się nie poszło. czuć i drewniany. jako miejsce kontrastów. którym przypominają o odzyskanej niepodległości na każdym kroku.80. żowca handlowego z kręgielnią i kinem. nieopodal któmiejsce odciska swoje piętno na literackich dokonaniach rego ukochana bohatera wynajmuje pokój. istnienia w wielokulturowym społeczeństwie.tło dla wszystkich wypadków. Zdemitologizowana ojczyzna zestawiana jest z realiami społeczeństwa socjalistycznego. nawet duże miasto ma tutaj wiele prowincjonalnego uroku. Wpływ na to ma kilka czynników. Ponadto każde. jakie ostatnio składają się na chłodne relacje litewsko-polskie. To nie. w którym miasto zawsze należało do kogoś innego niż Litwy: do Polski lub Rosji. To historia tragicznego związku nieśmiałej studentki i bezdomnego pijaczyny. ale dlatego. płonnych nadziei. Pomijając kontrowersje. że artysta opisuje je z tą charakterystyczną nutą nostalgii i rozczarowania. To także głęboka analiza pokolenia wychowywanego w ideologicznej niewoli. do których prowadzą bohaterów wspomnienia z młodości. Nie tylko dlatego. jaki Wilno wywiera na zwykłego mieszkańca. wszędzie jest jak na przedmieściach. i gdzie jedyną ucieczką był alkohol.

bo ludzie nawzajem się nie rozumieją. Jurgis Kunčinas. stereotypowo. podkreślając jednocześnie chaotyczną Patriotyzm lokalny Fot. Pozostając przez cały czas narracji patriotą patrzącym z litewskiego punktu widzenia. które jednocześnie jest nieustannym poszukiwaniem tożsamości kraju. a górująca nad miastem twierdza pierwszego władcy zostaje porównana do obwisłego fallusa. Natalia Dudkowiak i nieco dziwną historię. głęboko wzrusza swą barokową architekturą. nie romantycznie i sentymentalnie. Ale Wilno to substancja duchowa. 2009. naznaczone tęsknotą za patriotyzmem. będąc jednocześnie pozbawione możliwości dialogu. Opisać Wilno. czy patrząc na industrialny postęp. niechęć do turystów z Polski. która obejmie potem stare Kowno. Legendarny pies przepowiadający Giedyminowi. nie można mu odmówić próby pokazania Wilna inaczej – zsowietyzowanego miasta z perspektywy ponowoczesnej. Na swoisty wielogłos. a z placu rozprasza się w sieci małych. nienaznaczone jeszcze współczesnym budownictwem. polski czy białoruski. Choć jest to obrazoburczy opis. założenie miasta. Wydawnictwo Pogranicze. tak ważne w momencie. w którym miasto usiłuje mówić. żydowskich czy białoruskich naleciałościach. Sejny. jest u Gavelisa ślepym. Bez względu jak chcemy na nie patrzeć – czy dostrzegając wszędzie flagi. Architektoniczna strona miasta jest przez Venclovę opisywana metaforycznie z poetycką czułością i znawstwem.Vilnius poker to totalnie zeświecczony obraz świata. którego pomnik stoi na Placu Katedralnym. także obecne w twórczości Tomasa Venclovy. Opisać Wilno również powołuje się na magiczność i niesamowitość miasta. jaka przewaliła się wzdłuż jego ulic. ciekawe i bliskie. nie jako raj. co widzi. Open Letter Books. chorym burkiem. wąskich uliczek oferujących lokalne wyroby. rosyjskie. a dzięki niej można je odnaleźć wszędzie. polskie. nadmorską Kłajpedę czy Szawle. a nie litewski. gdy Litwa na siłę chce legitymować i obnosić wszędzie swoją niepodległość. który zawsze do kogoś bądź czegoś należał pozostając nie w pełni autonomicznym. 2002. który w tym kraju bałtyckim jest zawsze wiejski. na emigrantów z krajów arabskich czy afrykańskich. jego niezwykłość jest wrodzona. o sowieckiej inwazji i odzyskaniu niepodległości. godzący w najświętsze wartości. rosyjskich. Vilnius Poker. 2006. na wpływy żydowskie. tekst atakujący symbole narodowe i pamiątki historyczne. Jego książka University of Nebraska Press. wyglądające jesienią jak olbrzymi park. Bogate i żywe. I takim chce widzieć całe miasto – jako ośrodek idei nowożytnej humanistyki i kultury. która wiedzie z Vokiecių Gatvė na Plac Katedralny. bogate. Polifoniczne. Niedające o sobie zapomnieć. Dopuszcza wielogłosowość stolicy do naturalnego toku wypowiedzi. Opowiada o zajęciu stolicy przez wojska Żeligowskiego. tłustą i obłędnie smaczną kuchnię – nasze impresje zawsze będą składać się na kształt wielobarwnej mozaiki. próbuje dostrzec największy jej walor w polskich. Bibliografia: To miasto. Fundacja Zeszytów Literackich. że jak wszystkie uczelnie początkowo miał on status europejski. ☞ 117 . Pisze o sporach na temat przynależności narodowej najbardziej charakterystycznego miejsca w Wilnie – Uniwersytetu Wileńskiego – i zwraca uwagę. Tomas Venclova. Odtwarza dzieje Wilna z pietyzmem i założeniem równości między stronami historycznych konfliktów. Jako miejsce styku kultur i ośrodek humanistyczny jest Ričardas Gavelis. Tula. dużą liczbę wypadków samochodowych. Mozaiki. Venclova nie popada w kosmopolityzm i nie ocenia tego.

co czyni ich W czeskich recenzjach (oraz nekrologach pisarza – Jan Balabán zmarł nagle 23. Nie pokrzepiając. pozbawiony upiększeń. które przedstawia nam przez pryzmat owego kontrapunktowego wydarzenia. Pisarz pokazuje ludzi w sytuacjach kryzysowych. twarz i obraz męża zupełnie zacierają jej się w pamięci. Obraz.C Z E C H Y Jan Balabán. Ciągle od nowa dyskutują o dręczących ich problemach albo samotnie biją się z myślami. lekarza Jana Nedomy. Ważne jest dla niego całe życie bohatera. 118 . „którym świat nic nie oferuje prócz cierpienia i pustki”.2010 r. By nie przestać pytać. pełni sprzeczności. Emil i Kateřina. Być może dlatego krytycy zaszufladkowali autora jako „egzystencjalistę” – jego proza staje się w ten sposób bardziej oswojona. To. nie dają spać. oraz najmłodsza Katka. do którego na co dzień nie lubimy spoglądać. Są jak postacie z obrazów Edwarda Hoppera: tkwią nieruchomo w hotelowych pokojach. wybiera zapomnienie – choć bardzo się stara. trudniący się pisaniem. naukowiec. Tacy są Hans. Zeptej se táty [powieść] Wyd. sami będąc już rodzicami dorastających dzieci. który „wie lepiej” i „ma swoje plany”. Dużą rolę w powieści odgrywa przyroda – bohaterowie szukają w niej ukojenia i odpowiedzi na niełatwe pytania. najbardziej praktyczny z rodzeństwa. Na szczęście twórczość Jana Balabána sama broni się przed wszelkiego rodzaju etykietkami. a jednak z uporem podejmowany znowu. że nie pisze o jakimś specjalnym gatunku ludzkim. bohaterowie najnowszej i ostatniej powieści pisarza pt. byśmy wiele się dowiedzieli o wewnętrznym świecie i życiu bohaterów. który jest głównie autorem opowiadań. choć odpowiada cisza. wcale nie przygnębia. Od początku zafascynował mnie język pisarza: skoncentrowany. Nie ma w niej miejsca dla żadnego pocieszającego Boga. którą pamiętamy z dzieł Alberta Camus. zgrzytają. Często ich życie wydaje się im zbędne. Są samotni i po przejściach. Niechronologiczna akcja książki toczy się wokół jednego wydarzenia – śmierci ojca całej trójki. która w dzieciństwie przez wiele miesięcy chorowała i walczyła ze śmiercią. Jan Balabán. Ale nie ma tam również beznadziei i rozpaczy. takich jak choroba czy śmierć najbliższych. Wystarczy mu tylko kilka zwięzłych zdań. Stefania Szostok Mariusz Szczygieł w Zrób sobie raj napisał o Janie Balabánie: „Bohaterowie jego książek żyją w blokowiskach Ostrawy. to poszukiwania sensu. chęć poskładania puzzli życia w jedną całość – wysiłek od początku skazany na niepowodzenie. W Czechach przylepiono jego prozie etykietkę „egzystencjalnej” i porównuje się ją z dziełami Raymonda Carvera. rozdygotany emocjonalnie Emil. zdyscyplinowany. nazywany bywa przez recenzentów „mistrzem zwięzłości”. który rozpada im się przed oczyma.04. ale czujemy tam obecność jeszcze czegoś lub kogoś”. Powieść jest niedługa. najpierw z powodu jego odejścia. Malarz Hans. Balabán pisze bez językowego efekciarstwa. HOST. Ich życie pozbawione jest spektakularnych wzlotów i upadków. a jednocześnie bardzo zwyczajni. lecz wcale nieidealizujące wspomnienia dzieci oraz pełne jadu listy starego dziwaka Wolfa po prostu do siebie nie pasują. nierozgadana. między szybami kopalń. Może dlatego wdowa po zmarłym. Marta Nedomová. Nie są dowcipnymi Czechami. o korupcję i spowodowanie śmierci pacjenta. To ludzie trudni. najbardziej potrzebują poskładać sobie obraz ukochanego ojca. Zeptej se táty jest jak lustro. ale nie skupia się na tym jednym momencie. mając zaledwie 49 lat) często mówi się. Brno 2010 szczególnymi. podkreślając. by to wszystko na własny użytek pojąć. będzie musiał patrzeć na śmierć bliskiego lub umrzeć samemu. Te dwie wizje Jana Nedomy – czułe. jest u niego za to jakaś pierwotna poezja. Jest za to absurdalny i nieustający wysiłek kruchej ludzkiej istoty. bo każdy człowiek prędzej czy później stanie na rozstaju dróg. Nie potrafią i nie chcą uwolnić się od „nieznośnego ciężaru bytu”. Zeptej se táty (Zapytaj taty). Petra Wolfa. Jego bohaterem może być każdy. Poszczególne rozdziały przypominają zatrzymane w kadrze impresje o wielkiej sile oddziaływania. a potem oskarżeń dawnego przyjaciela. Pisarz jednak przez całe życie odżegnywał się od takich etykietek. że bohaterami jego prozy są ludzie.

sam stał się swoją ofiarą. -komunisty. 2011 miane. w którym osądzony Atiq Rahimi.L. Gdy nagle do mieszkania Rassoula wkracza policja. wybuchając śmiechem: „To ciężka harówka”. winy. związane z przedwczesną śmiercią swojego brataRassoul. a główną obsesją Rassoula jest odnalezienie kobiety w błękitnej burce.* Już pierwsze zdanie powieści Maudit soit cia. Jeśli jego ofiarą jest kobieta. Z tego obrazu wyłaniają się na i prawo wojny? zaszczuci ludzie. naprawiając społeczeństwo. Skoro Rassoul zabił stręczycielkę. jednak w uniwersalnym kontekście. a wszyscy myślą. gdzie wojna w społeczeństwie. jakie Atiq Rahimi wypowiedział po opublikowaniu Kamienia – „Potrzebowałem innego języka niż perski. że staruszka po prostu wyjechała. wtrąciło Rassoula w odmęty poczucia winy. 119 . w tym znaną w Polsce Kamień cierpliwości. by uderzyć nią okrutne prawo „oko za oko” i samowolne wymierzanie w głowę starej. na myśl przychodzi mu historia ze Zbrod. W Afganistanie jednostka jednak niewiele [powieść] znaczy. dwie ostatnie. pisarz eksploruje również własne poczucie się nieoczekiwany świadek – kobieta w błękitnej burce. porównując się nieustannie do Raskolnikowa. Powieść została bardzo dobrze przyjęta na francuskojęzycznych rynkach wydawniczych. lecz zabijającego starą lichwiarkę.gdyby Bóg nie istniał. by zapobiegać ludzkim niegodziwościom. Od tego momentu zaczyna się jego psychiczna męczarnia. a także studia w ZSRR i ojciec-komunista. zostanie za swój akt jako jednostka. Przeciwnie. mężczyźni chowający się w oparach opium. dowiaduje się on. gdzie Dostoïevski (Przeklęty niech będzie Dostojewski) wpro. a dzięki kradzieży kosztowności społeczeństwa. bombardowanie i opary opium… Sen miesza się z rzeczywistością. ale tym razem wszedł w dialog z arcydziełem literatury rosyjskiej.interpretowany jako wcielenie poczucia winy nie tyle wić świat. wszystko byłoby dozwolone. czuje się coraz bardziej dręczony przez swoje poczucie winy.O. posługując się zabiegiem mise en abyme. gdzie po latach rych życie wplątane jest w absurdy systemu. błądzi więc w milczeniu po kabulskich ulicach z lat dziewięćdziesiątych. Atiq Rahimi stawia pytania o sens żyni i kary”. a nie syn swojego Maudit soit Dostoïevski ojca-zdrajcy. uznana jest za niebyłą. żeby poprawić los swojej rodziny. I wydaje się. Nie do końca udaje mu się odkupić ten kraj. podobnie jak jej biżuteria. nie zabierając klejnotów. by dotknąć naszych tabu”. bo życie kobiety Pisarz pochodzenia afgańskiego w obliczu prawa jest warte połowy życia mężczyzny… tworzący w języku francuskim napisał nową Zbrodnię i karę.sprawiedliwości. Okazuje się. które jest według autora konieczne. Domaga się jednego – uczciwego procesu. Nie jest także tajemnicą. W trakcie krwawej sceny pojawia ten temat. że ciało Nany Ali zniknęło. napisał po francusku? Odpowiedzią może być zdanie. Pod wpływem szoku bohater traci głos. że w ten sposób odnalazł klucz do opowiadania o lokalnych problemach.jest jak niegojąca się rana. Rassoul.F R A N C J A A F G A N I S T A N Z OBCEGO PODWÓRKA Rassoul. nie może zostać powieszony. ta. podobnie jak by je usprawiedliwiać. po której nie został ślad. gdzie rządzi sprawiedliwość plemien. Morderstwo nie zaspokoiło jego żądzy zemsty i sprawiedliwości. popełnił czyn Czara dobry. przerażony. któgo? Jak wygląda zbrodnia po afgańsku. ale przede wojny życie ludzkie nie znaczy za wiele? Czym jest kara wszystkim dobitnie przedstawił swój kraj. Nad miastem nieustannie unosi się huk strzałów. odpowiedział. gdzie po wypędzeniu radzieckiej armii do władzy dochodzą mudżahedini. Editions P. a zarazem brak doniosłości swojego czynu. którą Nana Ali jednostkowego. Gdy zapytałam autora. Co wyniknęło z takiego melanżu kulturowe. że jego przewinieniem jest posiadanie rosyjskich książek. czyli zdrajca. ucieka. gdzie Allah istnieje sprawę. Jego bohater – Rassoul – może być jego rosyjski protoplasta. który jest tylko wyuczony. akcja dzieje się w muzułmańskim w mistrzowski sposób stworzył duszny świat swojego Kabulu. że poruszając zrealizować ten plan. Na scenę wprowadził nie tylko postaci. jak to jest tworzyć w języku. wszechobecna religia. kobiety zasłonięte burkami. śmierci i samobójstwa. co zbiorowego – poczucia winy całego zmusza do prostytucji. której bohater zdaje sobie w pełni ciwstawia świat wojującego islamu.bohatera. uratować ukochaną Souphię. Światu Dostojewskiego. przewadza nas w akcję. chce swoim czynem napra. a rytm bardziej melodyjny i powtarzalny niż w pisarstwie rodowitych Francuzów. której Atiq Rahimi. By po raz kolejny poruszyć afgańskie problemy. Wśród jej wielu walorów podkreśla się też styl: surowy i poetycki zarazem. a pojęcie sprawiedliwości może być różnie rozuWyd. Zatem dlaczego na pięć swoich powieści. że jego czyn to pastisz działań Raskolnikowa nie po to. „Jak tylko Rassoul podniósł siekierę. autor nie tylko ponownie wybrał język francuski. Prawdziwa zbrodnia.

są przerażające. 2011 Autorka kilka razy zmienia perspektywę narracyjną powieści i dopuszcza również do głosu Phillipa – starszego brata Anny. Anna rozwija się z energicznego i emocjonalnego podlotka w pewną siebie. która osiedliła się tam w XIV wieku. będącej wszak motorem wszystkich wydarzeń. a w którym dzieci spędziły beztroskie chwile. Przeprowadzane przez niego egzorcyzmy są brutalne i mają na celu zapewnić mu popularność Niemiecka pisarka Rebecca Abe rozpoczyna akcję swej wśród gawiedzi. trzecia co do starszeństwa i najinteligentniejsza ka. 120 . żądną sławy i władzy. mające na celu uczynienie z wychowanków przykładnych katolików. słynnym egzorcystą. Akcja powieści nabiera rozpędu. dążącą do celu po trupach. słowniczek. Z OBCEGO PODWÓRKA Anna Bittner Najbardziej wpływową rodziną w szesnastowiecznym Augsburgu była rodzina Fuggerów. Im Labyrinth der Fugger [powieść historyczna] Wyd. kanonizowanym bardzo sugestywne opisy ówczesnego Augsburga – na początku XX wieku.Autorce nie udało się równo poprowadzić akcji powiephowi. Zagłębiony w księgach i eksperymentach alchemicznych Georg pozwala jezuicie na realizację planów. która potrafi odnaleźć dobre strony swojego losu. drzewo genealogiczz licznego potomstwa Georga i Urszuli. Abe przedstawiła przyszłego świętego jako osobę podstępną.ne rodziny Fuggerów. wiecznych mieszczan – łatwo przenieść się na gwarne ulice. Christoph Fugger postanawia pozbyć się konkurentów Początkowo więc trudno jest mu się zorientować dodo spadku. Abe bardzo plastycznie przedstawiła życie szesnastoSpiskowcy postanawiają wysłać do domu Georga mnicha przebranego za diabła. który krok po kroku nawraca żonę Georga – dumną luterankę – na katolicyzm oraz doprowadza do oddania niemal wszystkich dzieci do klasztoru. a linia Fuggerów od Lilli stała się jednym z największych potentatów w handlu światowym. Stylowa okładger. nawiązując współpracę z Piotrem Kanizju. telnika oraz dopełnią lekturę powieści. jaki znajdował się w ogrodach Fuggerów. Ulrichowi i Georgowi. natomiast Georg ma aż czternaścioro potomstwa.N I E M C Y Rebecca Abe. W ich wyniku większość młodszego rodzeństwa Anny umiera. którego zadaniem jest zgwałcenie służącej Fuggerów. Dwaj pierwsi są bezdziet.Lekturę umila staranne wydanie książki. Anna przypad. Obecność diabła w słynnym domu staje się przyczynkiem do objęcia nad rodziną pieczy przez Kanizjusza. Ów ród tkaczy i farbiarzy zgromadził spory majątek. na którym właśnie odbywa się egzekucja. wyraźnie negatywna.kąd zmierza akcja. Tytuł nawiązuje także do skomplikowanych koneksji rodzinnych tego potężnego rodu. Od tego momentu sprytna dziewczynka śledzi poczynania księdza i jako jedyna z rodziny zaczyna podejrzewać spisek. Jego milionowy spadek przypadnie trzem braciom: Christo. Główną bohaterką powieści Abe jest Anna Jakobäa Fug. który ma zaprowadzić ją i jej młodsze rodzeństwo do klasztoru. Ich okrutne praktyki. Przebywająca w klasztorze Anna często wspomina to miejsce. gdy dzieci trafiają pod pieczę niezwykle surowych sióstr. Abe niezwykle umiejętnie szkicuje charaktery postaci. Te niedociągnięcia rekompensują szem – jezuitą. trygi. bibliografia oraz zakowo staje się świadkiem zaplanowanej przez wuja kładka z motywem z okładki ucieszą oko każdego czyi Kanizjusza diabelskiej napaści na służącą Schellebelle. mapa ówczesnego Augsburga. zainteresowanego ogrodnictwem chłopca wyrasta na krnąbrnego. Chłopiec jednak najbardziej na świecie kocha ogrodnictwo i marzy o pracy wśród roślin. Tytuł powieści – W labiryncie Fuggerów – ma dwojakie znaczenie. Zdecydowanie najciekawsza jest jednak postać Piotra Kanizjusza – niezwykle odpychająca. odważną kobietę. Meßkirch. nawiązując ścisłe koneksje z ówczesnymi papieżami. Tymczasem Phillip z psotnego. Gmeiner Verlag. Po pierwsze odnosi się do misternego roślinnego labiryntu. do przepełnionych karczm czy na główny plac. powieści w momencie śmierci Antona Fuggera. Podczas nauk pobieranych we Włoszech daje się jednak wciągnąć w spisek wymierzony przeciwko własnej rodzinie.ści – czytelnik dość późno zaczyna rozumieć sens inni. Odnaleźć drogę w tym labiryncie było dużo trudniej. samolubnego i bezwzględnego bankiera. który ma przejąć zarządzanie fortuną rodu.

jak żyć po tragedii. Po kilkudziesięciu latach od pierwszego wydania książki (początkowo obie historie opublikowano osobno. po tylu latach. pogrążając się we wspomnieniach. skutków wynikających z doświadczeń przeżytych w obozach koncentracyjnych. Jonathan Cape. 121 . nie są dostępne w języku polskim. Książka Ozick jest dowodem na to.U S A Cynthia Ozick. którzy przeżyli. że tematyka Holocaustu jest już wyczerpana i nie ma potrzeby przekładania na język polski książki. że jest synem Brunona Schulza. by zgodziła się porozmawiać z nim na temat metafizycznych. namawiającą ciągle Rosę do skupienia się na teraźniejszości i przyszłości zamiast ciągłego spoglądania w przeszłość i rozpamiętywania wydarzeń. już nieaktualnym. wydobywając na światło dzienne traumę polskiej Żydówki Rosy. Oburzona Rosa traktuje prośbę jako uprzedmiotowienie jej cierpienia. sugeruje. mimo iż jej implikacje doskwierają na co dzień tym. wydanych przez wyd. Wciąż kryje jeszcze nowe perspektywy. które doświadczyły osobiście realiów obozu koncentracyjnego. Nigdy jednak nie było o niej głośno. że nie ma życia. W 1994 roku wydawnictwo Zysk i S-ka wydało niewielką objętościowo powieść Mesjasz ze Sztokholmu o mężczyźnie przeświadczonym. Przybyła z siostrzenicą Stellą. są myśli. szczególnie w kontekście życia osób. Rosę pozornie można by uznać za osobę. nowe punkty widzenia. MUZA odpowiednio w 2005 i 2006 roku. jak na tekst o tak małej objętości. Rosa wciąż. wychowanej w nowojorskim Bronksie przez rosyjskich imigrantów. czekając na paczkę od Stelli z szalem. warstwa psychologiczna. który śle do Rosy list z prośbą.Żyda z jej rodzinnej Warszawy. Siłą książki Ozick jest nadzwyczaj głęboka. która twierdzi. A jednak jest ona kobietą. która w chwili śmierci Magdy miała czternaście lat. których nie da się zmienić. Pewnego dnia zdemolowała własny sklep. co posiada. Dnie spędzała bezczynnie. pracowała ciężko i dorobiła się sklepu z używanymi meblami. do Stanów Zjednoczonych. która uszła cało z horroru wojennego i ułożyła sobie życie. amerykańskiej pisarki. The Shawl [opowiadania] Wyd. iż pisanie poezji po Oświęcimiu jest barbarzyństwem. noszącym jeszcze zapach Magdy. jakby nigdy nic się nie stało. Autorka zadaje tu na przykładzie jednej bohaterki pytanie.pana Persky’ego . portretując Rosę. że prowadzenie życia. zawierającej tylko jedno opowiadanie (króciutkie The Shawl (Szal)) i znacznie dłuższą nowelę (Rosa). A jednak Ozick przedstawia nową perspektywę. tym samym wystawiając na próbę poczucie empatii czytelnika. Jej niechęć do stawienia czoła dniu dzisiejszemu wywołuje konflikt między nią a Stellą. 1991 Kamila Kunda Chociaż trzy książki Cynthii Ozick ukazały się w Polsce. przeniosła się z pomocą Stelli na Florydę i zapadła w siebie. jak on to nazywa. a napisała ich kilkanaście. jest aktem nieludzkim. iż człowiek musi odłożyć przeszłość na bok i umieć żyć w normalnych czasach. w których wojna jest tylko odległym wydarzeniem. napisane zostały bowiem z kilkuletnią przerwą między nimi) opowieść wciąż budzi emocje i jej lektura zapada w pamięć na długo. nie wzbudzającej sympatii ani współczucia. omawiając w nich codzienność. który zmusił ją do konfrontacji z własnym życiem. rozmawia ze zmarłą córeczką i pisze do niej listy. Ozick. iż temat Holocaustu wciąż nie został wyczerpany do cna. aż do momentu spotkania w pralni publicznej mężczyzny . „Złodzie- je mi je zabrali” – mówi często i dodaje w rozmowie z nowopoznanym mężczyzną: „Bez życia człowiek żyje gdzie może. autorka nie waha się jednak przed ukazaniem jej w dość negatywnym świetle – jako kobiety o postawie pełnej wyższości nad innymi. stracone nadzieje i odczuwaną gorycz. Pan Persky i Stella tymczasem są zdania. Jeśli wszystkim. której córka Magda zginęła w wieku niemowlęcym w czasie II wojny światowej w obozie koncentracyjnym (okoliczności śmierci dziewczynki opisane są w opowiadaniu The Shawl). Nie umniejszając dramatu bohaterki i szanując uczucia postaci przez siebie stworzonej. Przez trzydzieści lat bohaterka próbowała ułożyć sobie życie. Trzecim głosem w tej tragedii jest głos badacza z wydziału patologii klinicznej. Zdawać by się mogło. to pozostaje ona w kraju stosunkowo mało znaną pisarką. a których faktycznie jest już na świecie coraz mniej. Theodor Adorno twierdził. podobnie jak o dwóch innych książkach Ozick: Dziedzicu migotliwego światła i Puttermesser. to właśnie w nich żyje”. Inne książki Ozick.

N

I

G

E

R

I

A

Lola Shoneyin, The Secret Lives of Baba Segi’s Wives [powieść] Wyd. Serpent’s Tail, 2010

Renata Długołęcka

Ishola Alao żyje w niewielkiej mieścinie, gdzie każdy wie wszystko o współmieszkańcach i gdzie istnieje możliwość, że właściciel sklepu z metalowymi garnkami ukrywa romans z jedną z żon swego szefa. Przy śpiewie zmęczonych upałem ptaków i w promieniach piekącego, nigeryjskiego słońca rodzą się dzieci, umierają starcy, a kobiety wprowadzają się do domów niedawno poznanych mężów, aby dzielić z nimi swe życie i zawartość bagażu przyciągniętego w progi nowych salonów. Jeśli przyjdzie im żyć tylko z mężczyzną, wtedy egzystencja okazuje się względnie łatwa i znośna. Jeśli natomiast zasilają one szeregi żon, których liczba bardzo często zamyka się w magicznej liczbie „cztery”, a potomstwo przez nie rodzone nie będzie pierworodnym, a którymś z wielu, wtedy każdy dzień okazuje się być walką o przetrwanie i pierwszeństwo w gospodarstwie. Tak też jest w domu niepiśmiennego, grubiańskiego obywatela Nigerii, jakim jest Ishola Alao.

Życie dobrze sytuowanego Nigeryjczyka jest proste i nieskomplikowane: wiruje we względnym spokoju wokół siedmiorga dzieci, rodzących się z regularnością odlatujących ku północy czarnych bocianów, żon, które raz na jakiś czas wychodzą z cienia bambusowego poszycia domu, aby spełniać zachcianki pana domu i szofera, który uniżenie wozi swego pracodawcę limuzyną po zakurzonych afrykańskich drogach. Egzystencja Alao Baby byłaby jeszcze prostsza, gdyby nie okolicznościowe dąsy małżonek i nieporozumienia, które kładą się cieniem na harmonijną ciszę ogniska domowego. Bo zważywszy na ilość niewiast, które mieszczą cztery ściany willi, niesnaski i ostre wymiany zdań pomiędzy nimi nie są rzadkością. Cztery odrębne charaktery różnią się między sobą niczym wietrzna północ od upalnego i leniwego południa. Walka o pierwszeństwo w stadzie dodaje im siły, zmyślności w likwidowaniu przeciwniczek, pomysłowości w przetrwaniu i nowatorstwa w życiu intymnym. Bo trzeba przyznać Isholi Alao, że seks zdaje się być, poza jedzeniem, jego jedyną rozrywką w życiu. Kobiety obarczone domem, dzieciakami, zadziwiającym zmysłem do zarabiania

Pewnego dnia, takiego samego, jak wszelkie powszednie afrykańskie dni, do domu Baba Segi (tak nazywają go domownicy), przybywa czwarta i ostatnia żona – Bolanle. Jako jedyna potrafi czytać, ma ambicje i plany. Ambicje nieprzyzwoite wręcz i brzmiące śmiesznie dla współmieszkańców wioski. Chce kontynuować naukę na uniwersytecie. Postawiwszy w kąt swego pokoju bagaż, z którym została przetransportowana do domu męża, rozpoczyna opanowywanie sztuki przystosowania do życia w nieprzyjaznym dla siebie tłumie. Znienawidzona przez pozostałe kobiety, postrzegana jako zagrożenie, zepchnięta w cień, w najciemniejszy i najodleglejszy z pokoi w ciszy, skupieniu walczy o należne jej miejsce w rodzinie. Pojawia się jeden, ale chyba najważniejszy problem. Jeśli Bolanle chce udowodnić kobietom i mężowi, że została wybrana na czwartą małżonkę nie bez powodu, że jest pełnoprawnym, wartościowym członkiem rodziny, który nie przyczynia się do zubożenia finansowego domowego budżetu, musi urodzić dziecko. Tymczasem rok od czasu przeprowadzki i rozpoczęcia nowego życia u boku Baba Segi dziecka nie ma i nic nie zapowiada faktu, iż w najbliższym czasie pojawi się ono na afrykańskiej, spieczonej słońcem ziemi. W tym momencie rozpoczyna się szereg powiązanych ze sobą wydarzeń, którego zaczątkiem jest niewinna wizyta u ginekologa. Wizyta, która ma pomóc, ale tylko komplikuje wszystko i szkodzi każdemu z bohaterów książki. Szczególnie Isholi Alao.

pieniędzy, nowo otwieranymi interesami i przeszłością, która zalega im pod skórą niczym dodatkowe, niechciane i znienawidzone kilogramy, zdają się sprawnie brylować w swym prywatnym świecie intryg, zdrad i plotek. Do czasu.

Z OBCEGO PODWÓRKA

Wielonarracyjność i wielowątkowość książki nie przyczynia się w najmniejszym stopniu do skomplikowania na pozór prostej i bezpretensjonalnej fabuły. Lola Shoneyin nie porywa się w swym debiucie literackim na coś, co byłoby nie do końca przemyślane i oderwane tematycznie od scen afrykańskich, od obrazków i wątków wyrwanych z jej życia codziennego i rodzinnego, sięgającego kilku pokoleń wstecz.

Kiedy autorka była małą dziewczynką kilkakrotnie rozmawiała z matką na temat poligamii w krajach afrykańskich. Był to temat skrupulatnie omijany w dyskusjach, ale stanowił duży problem dla kobiet, które wplątane w związki poligamiczne często cierpiały na odosobnienie, uzależnienie od mężczyzn i brak samorealizacji w życiu. Dziadek Loli Shoneyin miał pięć żon. Stanowiło to o jego majętności i statusie społecznym, co nie zawsze pokrywało się ze szczęściem rodzinnym. Babka pisarki, pierwsza żona dziadka, nigdy mu nie wybaczyła związania się z tak dużą liczbą kobiet. „Byłam poligamią tak podekscytowana, iż powiedziałam mojej matce, że zamierzam

122

być jedną z kilku żon, kiedy dorosnę” – wspominała po latach pisarka. Wrażliwość i doświadczenie życiowe zmieniło plany Shoneyin. Dziś jest jedyną żoną syna laureata Nagrody Nobla – Wole Soyinki – i matką czwórki dzieci. Po nieudanym, trwającym czterdzieści dni pierwszym małżeństwie, postanowiła za drugim razem zdać się na rozsądek i intuicję. Nigdy więcej nie rozmawiała ze swoją matką na temat poligamii, a konkretnie chęci bycia częścią składową takiej rodziny.

Lola Shoneyin w The Secret Lives of Baba Segi’s Wives (Sekretnym życiu małżonek Baby Segi) w dyskretny i delikatny sposób zwraca uwagę na problemy społeczne, które w XXI wieku ciągle nękają Nigerię. Jeden z najszybciej rozwijających się krajów Afryki, z jednym z największych przyrostów naturalnych ostatniej dekady, nadal walczy z poligamią i przyznaniem kobietom należnego im miejsca w społeczeństwie. Jak szybko i jak efektywnie zdołają one wydrzeć mężczyznom swoją część nigeryjskiego świata, zależy tak samo od nich jak i od mężczyzn. Wolność i zadowolenie sprawiają, że życie rodzinne potrafi osiągnąć nieprawdopodobnie wysoki pułap i poziom samorealizacji. Może więc warto pójść za głosem Loli Shoneyin i dać więcej swobody i radości życia Bolanle, Iya Femi, Iya Segi i im podobnym, które marzą o edukacji, spełnianiu marzeń i samodecydowaniu, ale nie mają na to szans w istniejącym systemie społecznym Nigerii?

Wszystkie cytaty w tłumaczeniu autorów recenzji, chyba że w tekście oznaczono inaczej

123

Fot. Marek Zalewski

W Nigerii poligamia jest jednym z głównych problemów prowadzących do osłabienia pozycji kobiety w społeczeństwie. Problem ten dotyczy szczególnie północnych rejonów kraju, gdzie dominującą religią jest islam i gdzie większość mężczyzn jest niepiśmienna, niewyedukowana i zamieszkuje wiejskie rejony kraju. Do 2008 roku co trzecia kobieta żyła w poligamicznej rodzinie, a 16% żonatych mężczyzn mogło poszczycić się większą liczbą żon aniżeli jedna. Na taką sytuację miało wpływ wiele czynników. Podobnie jak opisuje to w książce Lola Shoneyin głównym powodem było bezpieczeństwo finansowe, układy pomiędzy rodzicami przyszłych współmałżonków i przeświadczenie, iż kobieta, która jest samotna, jest nic niewarta. Kobietom, nie tylko nigeryjskim, ale tym, które zamieszkują prawie wszystkie kraje afrykańskie, przez całe dekady wpajano, iż bez męskiego opiekuna – męża nie będą w stanie niczego w życiu osiągnąć. To mężczyźni są wysoko cenieni, to oni są wartościową częścią społeczeństwa, podczas gdy kobiety zyskują na wartości wtedy, kiedy mogą posłużyć się nazwiskiem przekazanym jej przez partnera. „Córka nigdy nie będzie traktowana jak syn. Tylko syn może zostać prawdziwym spadkobiercą i kontynuatorem rodzinnych tradycji” – przyznaje Baba Segi w książce.

MIESZKASZ POZA POLSKĄ?
Śledzisz lokalny rynek wydawniczy?
Jeżeli chcesz napisać recenzję książki niewydanej w Polsce bądź przedstawić to, co teraz czyta się w twoim kraju, skontaktuj się z redaktorką prowadzącą dział „Z obcego podwórka”: anna.ready@archipelag-magazyn.pl

Co teraz czyta Pakistan?

Z OBCEGO PODWÓRKA

(pendżabskiej odmianie angielskiego). Jej świat kręci się wokół przyjęć, zakupów i szukania żon dla szwagrów i kuzynów albo mężów dla szwagierek. Powieści nie dotyczą jednak wyłącznie tematów lekkich. Odsłaniają również problemy, z którymi muszą się zmagać na co dzień wszyscy mieszkańcy Pakistanu, także ci – dość tutaj liczni, próbujący stwarzać sobie własny świat, oddzielony od reszty murami, drutami i uzbrojoną ochroną. Asia Kusy Pomimo takich zabezpieczeń nie są w stanie odgrodzić się od Wiele uwagi w ostatnich miesiącach poświęcano tematom terroryzmu, przemocy czy szalejącej inflacji. związanym z pakistańską historią i współczesnością. Zarówno w prozie, jak i w literaturze faktu przewijają się zagadnienia Moją uwagę przykuła praca naukowa Williama J. Glovera Making związane z terroryzmem, fundamentalizmem i ubóstwem. Lahore Modern: Constructing and imagining a colonial city (MoPisze się o Kaszmirze, zabójstwach Zulfikara i Benazir Bhutto, dernizacja Lahore: tworzenie i wyobrażenie miasta kolonialnego). działaniach wojennych na granicy z Afganistanem i ich wpły- Wprawdzie została wydana w USA w 2008 r., jednak w Pakistanie wie na mieszkańców, o partycji i czasach British Raj. Niedawno ukazała się dopiero teraz (wydał ją tutejszy oddział Oxford Uniukazało się też sporo książek przedstawiających najbardziej pa- versity Press). Miastom Pakistanu, Bangladeszu czy Sri Lanki wciąż lące problemy Pakistanu – np. Pakistan. Eye of the Storm (Paki- poświęca się na Zachodzie mniej uwagi niż indyjskim. A temat to stan. Środek burzy) Owena Bennetta Jonesa, Pakistan. A Hard fascynujący. Glover pragnie w swojej pracy prześledzić, jak Lahore, Country (Pakistan. Trudny kraj) Anatola Lievena, Pakistan. Be- które stało się w 1858 r. stolicą Pendżabu pod panowaniem Brytyjyond the Crisis State (Pakistan. Poza państwem w stanie kryzy- czyków, zmieniało się pod wpływem kolonializmu. Pokazuje między innymi jak, poprzez wprowadzane przez Brytyjczyków zmiany su) dziennikarki Maleehy Ledhi. w układzie przestrzeni, kształtowało się myślenie o mieście i spoSporo miejsca zajmują także opracowania dzieł twórców waż- sób życia mieszkańców Lahore. Pokazuje też na przykładzie archinych dla literatury urdujęzycznej i dla pakistańskiej tożsamo- tektury lahorskiego ratusza (Civil Station), w jaki sposób przebieści narodowej. Są to głównie pisarze prezentujący tzw. posta- gała współpraca kolonizatorów i miejscowej elity. cie „ojcowskie”, kreowane na autorytety moralne i duchowe Książki na stoisku na Frere Hall Bazaar w Karachi (przynajmniej w oficjalnym dyskursie), np. poeta-filozof i duFot. Asia Kusy chowy „ojciec-założyciel” Pakistanu Allama Muhammad Iqbal (1877–1938), poeta Faiz Ahmed Faiz (1911–1984), czy pisarz Ashfaq Ahmed (1925–2004). Rok 2011 został ogłoszony w Pakistanie rokiem Faiza Ahmada Faiza. W tym roku przypada stulecie urodzin tego poety, uznawanego za jednego z kontynuatorów wielkiej tradycji poetyckiej (porównuje się go m.in. do Mirzy Ghaliba). Z tej okazji na rynku pojawiły się m.in. dwa zbiory listów Faiza – Faiz Banaam Iftikhar Arif do pisarza Iftikhara Arifa oraz Two Loves – Letters from Jail (Dwie miłości – Listy z więzienia) do żony, Alyz Faiz, Brytyjki, o której mówi się, że dodała odwagi wielu zachodnim kobietom, które poślubiły Pakistańczyków i zamieszkały w Pakistanie. Lewicujący, i to bardzo, Faiz (marksista, członek Komunistycznej Partii Pakistanu, laureat Leninowskiej Nagrody Pokoju), pisał je z więzienia, w którym przebywał w latach 50. XX wieku przez 4 lata. Ten ostatni zbiór wydała córka Faizów – Salima Hashmi. Emocje wzbudzają też inne książki, jak choćby Chinaman, the Legend of Pradeep Matthew (Chińczyk, legenda Pradeepa Matthew) lankijskiego pisarza Shehana Karunatilaki, czy powieści Moni Mohsin. Moni Mohsin, autorka The Diary of Social Butterfly (Dziennik towarzyskiego motyla) i Tender Hooks (W zawieszeniu), mieszka po trosze w Londynie, po trosze w Lahore i uważa siebie za „osobę wykształconą i zwesternizowaną”. Jej twórczość określana jest mianem prozy lekkiej i kobiecej. Motyl z pierwszej powieści to bogata i egoistyczna pani w średnim wieku, mieszkanka Lahore, mówiąca w Pinglish


124

Irańska kuchnia w Irlandii Tekst i fotografie Klaudyna Hebda 125 .

równie pospolitymi jak. traktowany wyczerpująco. jaśniejsza strona życia sióstr Aminpur. gdzie wyschła ziemia miesza się z okruchami szczątków Persepolis. łajzuje się jednak. są wciąż nawiedzające je wspomnienia: wspomnienia rewolucji irańskiej. wypełnioną W powieści Marshy Mehran nie ma po brzegi orientalnymi aroludzi definitywnie dobrych czy defimatami. Niektórych w dużej mierze o jedzeniu!). osobom lubiącym plastyczcych. Zupa z granatów spodoba się zaZupa z granatów Marshy równo wielbicielom orientalnych Mehran na pierwszy rzut smaków (każdy rozdział rozpoczyna oka wydaje się być kolejną się przepisem na konkretne danie. wydawnictwo W. estragonu i cząbru.A. szczyptę realizmu magicznego jak i suge. ły do sennego irlandzkiego więzienia. Przyrządzanie posiłków mogą nużyć szczegółowe opisy rzeczywistości czy momenprzez siostry staje się pewnym rytuałem. że powiew daków tak samo w Europie.z granatów warto jednak sięgnąć. przygotowywanie kolejnych potraw i próba odnalezienia się w nowej rzeczywistości Marsha Mehran. Mardżan odznaczała się mimo to niebywałym talentem do hodowli roślin. aby od nowa ułożyć sobie Życie Irańczyków w czasie rewożycie. niechętne reakjak i tym. to tylko jedna. których nazw nie umiała jeszcze zapisać w języku perskim”. zainspirować do działania czy ma wyobraźni zobaczyć przed sobą sycące wschodnie zupy ukoić skołatane myśli. przybywających na ne opisy oraz elementy magiczne. były zapachami codziennymi. Zupa z granatów. Przez karty książki przewija się romansowe. co tematów (dorastanie nastolatki. Czytając fragmenty dotyczące rewolucji. których interesuje wątek cje mieszkańców i ścieranie polityczny. Ta wielowątkowość jest się dwóch światów „swojw pewnym sensie słabością książki. Okai wśród skrajnych muzułmanek. 2006. które opuściły ogarnię. aby oczymi do utraconej ojczyzny. problematyka tolerancji i wielokulturowości.się wrażeniu. To. Wychowana w krainie starożytnych pustyń. prowincję. Drugą. Jedzenie pozwala przenieść się myśla. popołudniową lekktóre występuje w dalszej części poturą. woń kawy instant i ociekającej tłuszczem pieczeni konwencjonalnej kuchni zachodniej. NAKRYJ SIĘ 126 . mniej lub bardziej sympatycznych. tłumaczenie: Jolanta Kozak. podobnie jak woń basmati. postywność opisu rzeczywistości. rysuje zróżnicowany obraz społeczeństwa irańskiego przed rewolucją: rezolutne studentki w spódniczkach mini przechadzające się obok ubranych w czadory zwolenniczek ajatollaha. Codzienny rytm dnia w Café Babi. Autorka książki. relacje z mieszkańcami. nie mogłam oprzeć Mardżan jest jedną z trzech sióstr.. Od najmłodszych lat potrafiła zachęcić do zakorzenienia się najoporniejsze sadzonki.czy stosy orientalnych słodkości. ludzi poszukująkowane życie mieszkańców cych swojej tożsamości i celu w życiu Ballinacroagh i skłania ich wśród imigrantów.mans. że czytam o polskiej Solidarności: drukowane ty rewolucją Iran i przybynielegalnie czasopisma. jak i wieloletnich do przemyśleń nad własnymieszkańców miasteczka. miasteczka Ballinacroagh. jedstywne opisy zapachów i smaków (w końcu to książka nak żadna z nich nie przykuwa uwagi na dłużej. ruch oporu. Po Zupę funkcję magiczną. STOLICZKU. wedle jej wyobrażenia. mi słabościami i pragnieniami. jak i na egzotyki zaburza uporządBliskim Wschodzie. chociażby po to. Marsha Mehran.mnóstwo postaci. lekką.B. skości” i „obcości” nie jest gdyż przeplata się w niej mnóstwo czymś odkrywczym. niepokojów politycznych i strachu. Dziewczęta postanalucji jest moim zdaniem jednym wiają otworzyć Café Babiz najciekawszych wątków w książce.„Dla Mardżan Aminpur aromaty kardamonu i wody różanej. urzekającymi zanitywnie złych: dewotki znajdziemy pachami i wspomnieniami zarówno w irlandzkim kościele. pełni nieomal tami naiwne opisywanie relacji międzyludzkich. lon – kawiarnię. sympatycy kultury zachodniej obok muzułmańskich reakcjonistów. mroczniejszą. roprzykuwa uwagę czytelnika. szukiwanie celu w życiu. W końcu motyw obwieści). elementy mitologiczne i mądrości ludowej oraz oczywiście gotowanie) i żaden nie jest poW książce znajdziemy więc zarówno wątki obyczajowe. lon. jak z ich odległej ojczyzny. to wielowątkowość oraz suge.

potem jeszcze pół i w razie potrzeby odrobinę więcej) i wyrabiać powoli na jednolitą masę – ciasto powinno być zwarte i elastyczne. Odstawić na bok. Z każdego koła kciukiem i palcem wskazującym uformować kokardkę: ja tworzyłam na cieście „zakładki”. Stopniowo dodawać mąkę (dodajcie najpierw dwie szklanki. Dodać mleko. (. kiedy najbardziej wymyślne desery nie konkurują z ich smakowitą prostotą”. Oddajmy głos pisarce: „Gush-e-fil.. nieco podobnej do naszego chrustu. Jest to rodzaj słodkiej przekąski.. Gotowe gush-e-fil przed podaniem posypujemy cukrem pudrem i cynamonem. Oczywiście jeśli chcecie wykonać coś bardziej skomplikowanego (chociażby tytułową zupę z granatów). do posypania: 1 szklanka cukru pudru 2 łyżeczki mielonego cynamonu (dodałam kilka szczypt) Jak wspomniałam. czubate talerze gush-e-fil. jeśli jesteście zmęczeni lub macie mało czasu. — Pamiętajcie. Najlepiej przygotowywać gush-e-fil. złotej barwy i zaczną ociekać wszelką niedozwoloną substancją. Smażenie również jest nieco czasochłonne. aż utworzy kulę. Smacznego! Uwagi techniczne: — Autorka zapewnia.Gush-e-fil Składniki: lekko zmodyfikowany przepis Marshy Mehran („Słoniowe uszy”) 1 jajko ½ szklanki mleka ¼ szklanki cukru ¼ szklanki wody różanej (można kupić ją w supermarketach w dziale z kuchniami świata lub poszukać w sklepach z ekologiczną żywnością) ½ łyżeczki utłuczonego. Nie jest to prawda: ta ilość ciasta wystarczy na nakarmienie całej rodziny i zostanie jeszcze trochę dla znajomych. zielonego kardamonu (utłuczone nasiona z około 5 strączków) 3 szklanki białej mąki (autorka proponuje 3 i ¾ szklanki. Uwaga: im mniejsze kokardki tym szybciej się smażą! Dobrze jest zmniejszyć ogień. Kokardki wykładamy łyżką cedzakową na ręczniki papierowe. nie wymagają pieczenia (smaży się je w gorącym oleju) i bardzo szybko znikają ze stołu. dobrze sprawdzi się także klarowane masło). Jeśli czujecie się zachęceni. Wykonanie: Jajko ubić w misie. aby olej nie osiągnął zbyt wysokiej temperatury. że połowę ciasta rozwałkowałam maszynką do ciasta makaronowego. przygotujcie ciasto z połowy porcji. Wyrabiać tak długo. sprawdza się bardzo dobrze – im cieniej rozwałkujecie ciasto. cukier. aby kokardka ładniej wyglądała. jednak w moim wypadku to zdecydowanie zbyt dużo) 6 szklanek oleju roślinnego (wystarczyły mi 3 szklanki) + ręczniki papierowe do usunięcia nadmiaru oleju. jednak o zupełnie innej strukturze ciasta. czyli słoniowe uszy. umilając sobie czas rozmową z kimś bliskim. zapraszam do kuchni! PS. aby pozbyć się nadmiaru tłuszczu. Gush-e-fil są stosunkowo łatwe w przyrządzeniu. wodę różaną i kardamon. Jeśli nie jesteście pewni. że chcecie mieć dwa wielkie. aby smażąc w głębokim tłuszczu (wystarczy najtańszy olej roślinny. zachować środki ostrożności! 127 . gdyż ciasto jest dość zwarte i elastyczne. który przemówiło do mojej wyobraźni.) Przyrządza się na specjalne okazje. zawsze możecie sięgnąć do lektury! A jeśli o słodkościach mowa. Wybór padł na pachnące kardamonem i wodą różaną gush-e-fil („słoniowe uszy”). tym bardziej chrupiący będzie efekt końcowy. Przyznam. że ciasto wystarczy na około 15 sztuk gush-e-fil. Na patelni z grubym dnem rozgrzać olej (na próbę można wrzucić jedną kokardkę – jeśli wypłynie na wierzch to znaczy. Rozwałkować cienko ciasto – im cieniej tym lepiej. — Ciasto jest bardzo proste w przygotowaniu (przypomina nieco ciasto makaronowe) – nie bierzcie się do jednak do jego przyrządzania. smaży się – jak każde frytki – aż nabiorą smakowitej. że olej ma odpowiednią temperaturę) i smażyć do zrumienienia. Trzeba się porządnie nawałkować (można się wyżyć!).. jest dość proste w przygotowaniu i równocześnie nie wymaga wykorzystania zbyt wielu składników. Z ciasta wyciąć koła za pomocą szklanki lub spodeczka (użyłam do tego celu kieliszków do wina). każdy rozdział książki otwiera przepis na wybrane danie kuchni irańskiej. Postanowiłam przyrządzić takie.

Jak opowiedzieć o literaturze kolumbijskiej Polakom? Juan Camilo Rodríguez Tłumaczenie z hiszpańskiego i sylwetki pisarzy: Stefania Szostok 128 .

Zacznę od tego. W końcu Polska jest częścią owej „Europy Środkowej” i wszystko. Czechosłowacją czy innym krajem kojarzonym z pobytem za żelazną kurtyną. że ten kolumbijski przecho. nawet jeśli ich czytał. Ten Kolumbijczyk z pewnością słyszał o Kapuścińskim albo Szymborskiej (tak. ale w większości hiszpańskojęzycznych krajów wrzucamy do kategorii „literatury środkowoeuropejskiej” wszystko. przypuśćmy jednak. że Jego Świętobliwość. czy wiecie. nie licząc Związku Radzieckiego. arogancka i beztroska: jeśli komuś na ulicy zadane zostanie pytanie o literaturę polską. na pewno się rozgada i skorzysta z okazji. Ten Kolumbijczyk zacząłby z pewnością mówić o Sándorze Márai albo Imre Kertészu i miałby poczucie. tak jak i inne nacje. Informacji. co zostało napisane w krajach dawnej żelaznej kurtyny. że choć nic nie czytał. My Kolumbijczycy. Ów przechodzień na cję (zwłaszcza że ignorancja i braki moich polskich zna- KSIĄŻKA NA WSZYSTKIE STRONY 129 . lubimy uogólniać i zgadywać na podstawie różnych szczątkowych informacji treść książek. pewno też kojarzy. że ten Kolumbijczyk wie o istnieniu Josepha Conrada.podobne. niestety nie by ktokolwiek wziął moje słowa za narzekanie lub irytamożemy się tego po nim spodziewać. być może nawet Conrada czytał. że Conrad pisał po angielsku. tylko po prostu „cokolwiek”. Wielki i Niezrównany Jan Paweł II urodził się „gdzieś tam”. żeby mieć czyste sumienie. nie potrafiłby przeliterować ich nazwisk. musi być do siebie bardzo Hmm.Opowiadam o tym wszystkim. dzień lubi czytać. Nie jestem pewien. Ten przypadkowy Kolumbijczyk. których znam i o ich Jeśli jest już leciwy. Jeśli jednak choć trochę zna ich twórczość. Mamy szczęście. Jeśli wiedzy na temat literatury kolumbijskiej. Będzie wtedy mówił o „literaturze środkowoeuropejskiej”. co się „tam” dzieje. których nie czytaliśmy. Zresztą używa nieokreślonego zwrotu „gdzieś tam”. niełatwo na takich trafić. we. że odpowiada na pytanie. Nasza ignorancja jest niebotyczna. przyzna się szybko. Nie chciałbym. w kolumbijskiej prasie literackiej często publikuje się ich teksty). pisze lub myśli. a może nawet myli ją z Rosją. natomiast należy do młodszego pokolenia. ale. Jedyny. z trudem wykrztusi cokolwiek – nawet nie „coś mądrego”. co wie przeciętny Kolumbijczyk o literaturze polskiej. by użyć kilku pompatycznych i uogólniających przymiotników. W najlepszym przypadku przeciętny Kolumbijczyk da radę ulokować Polskę na mapie gdzieś w Europie Wschodniej i być może będzie wiedzieć. a jego miejsce urodzenia w Polsce to tylko fakt biograficzny. po tym jak uraczy nas swoją opinią na temat Kościoła katolickiego. ma wielką ochotę porozpływać się nieco nad jakimś pisarzem. więc powinniśmy być wdzięczni losowi. niewiele. że więcej o Polsce nie wie. Może się też zdarzyć. Bardzo możli. które prześliznęły się do nas pomiędzy wiadomościami a kolejnym odcinkiem amerykańskiego serialu. bo za chwilę będę mówił o Polakach. więc według mnie myli na pewno. Cóż.

których akcja odbywa się w Nowym Jorku. Gdybym jako Kolumbijczyk chciał skarżyć się na ignorancję Polaków. zatem oczywiście oczyma wyobraźni widzę Polaka. co czytacie. a było ich niewielu. Żaden z Polaków. gdzie mieszkam. Wprawdzie już nie wrzucam do jednego worka wszystkich literatur środkowoeuropejskich. Tomás González nie skupia się jednak na socjologicznej czy politycznej analizie zjawiska. że rozmawiam z nimi. że opuściłem Kolumbię. nagroda Premio Nacional de Novela Plaza & Janés. że rozmowa „od zera” byłaby niemożliwa. opowiadania. Siłą rzeczy nasza konwersacja musiałaby się więc odbyć z kobietą. Juana. www. Zadebiutował na początku lat siedemdziesiątych. która tłumaczy to. które tu poznałem. Wydał następujące powieści: Primero estaba el mar (Na początku było morze. biorąc pod uwagę fakt. lecz rozmawialiśmy już tyle razy. El rey del Honka-Monka (Król Honka-Monka. Prócz kilku opowiadań. że pomoże mi to utworzyć pewien most łączący Was i mnie. to niezbyt reprezentatywna próbka. Te kobiety to świetne partie.com . których poznałem w Berlinie. Tomás González wydał jak na razie swoją ostatnią powieść Abraham entre bandidos (Abraham wśród bandytów). Naszej rozmowy o literaturze nie potrafię sobie wyobrazić z mężczyzną.jomych są identyczne jak obywateli innych krajów). dobrem a złem. walka między życiem a śmiercią. że moja i moich rodaków niewiedza jest nie do wykorzenienia i z każdym dniem rośnie. publikował w Kolumbii i Meksyku. Fabuła jego pierwszego i najgłośniejszego dzieła Primero estaba el mar zainspirowana została życiem i tragiczną śmiercią brata pisarza. 2003). Manglares (Lasy mangrowe. w Medellín. Po kilku latach spędzonych w Nowym Jorku wrócił do Kolumbii i obecnie mieszka w miasteczku Cachipay. Wśród Polek. niewyobrażalna tragedia. Tacy jesteśmy wszyscy. Mam jednak nadzieję. formą i chaosem. Lecz nic więcej nie wiem. Oczywiście Wasi rodacy. więc jeśli mam Wam opowiedzieć o literaturze mego kraju. Udam więc. Przyciśnięty do muru. w większości poliglotki. tomik poezji. Mogłaby to być Stefania. pracowite i zaradne osoby. KSIĄŻKA NA WSZYSTKIE STRONY Tomás González – ur. nie wyglądał na zapalonego czytelnika. jego dzieła zawsze dotyczą rodzinnego kraju. które robią to z wielkim zamiłowaniem. jak sam przyznaje. w jakimś magazynie czytałem coś Witolda Gombrowicza. 1983). to wielka trauma narodowa Kolumbii. Para antes del olvido (Przed zapomnieniem. muszę wyobrazić sobie rozmówcę. być może wyskrobałbym z pamięci. popełnianych głównie przez lewicowe guerille. Mój obraz. 1994). i kilka takich. La historia de Horacio (1997).eltiempo. są takie. „Archipelag” to polski magazyn. że raz dawno temu. Wielkim tematem tej i innych jego książek jest. 1997) oraz Los caballitos del diablo (Diabelskie koniki. powstał w Berlinie. które Tomás González 130 Fot. ale to tylko dlatego. Krytycy nazywają Tomása Gonzáleza „najbardziej strzeżonym sekretem literatury kolumbijskiej”. W 2011 r. Nie potrafię mówić w próżnię. 1987). stąpałbym po bardzo cienkim lodzie. jaki sobie utworzyłem o Polakach. które czytają. Temat porwań żołnierzy i cywilów. której tematem jest historia uprowadzonego człowieka. co tamten przechodzień. których spotkałem lub poznałem tutaj. Jego książki przetłumaczono na język niemiecki. która dotknęła i dotyka tysięcy niewinnych ofiar i ich rodzin. Co ja wiem o polskiej literaturze? Praktycznie nic: to samo. w 1950 r. opowiedziana z perspektywy ponad pięćdziesięciu lat.

tematy i perspektywy.wiele podróżowały i nie dają sobie nikomu łatwo zawrócić w głowie. style. ale może sobie to wymyśliłem. to piękna płatna zabójczyni związana z kartelami narkotykowymi w Medellín.B. o smaku bananów i taniego romantyzmu. Evelio Rosero jest autorem na dzień dzisiejszy trzynastu powieści. Wiem. Na pierwszy plan jednak wysuwa się trudna miłość Rosario do dwóch mężczyzn z wyższych sfer. felietonista i poeta. Jest to opowieść o konflikcie zbrojnym. której tematem jest pełne nie. na podstawie granicy do USA i gorzkie rozczarowanie powieści Jorge Franco marzeniami o „amerykańskim micie”. w Bogocie pisarz. laureat prestiżowej nagrody Premio Nacional de Literatura 2006 oraz Independent Foreign Fiction Prize 2009 za powieść Los ejercitos (Armie). niekiedy niebezpiecznie balansującego (i przekraczającego) granicę kiczu. Juan Carlos Ensuncho-Bárcena . Książka ta została przetłumaczona na polski jako Między frontami i wydana przez W. czy ta lub inna anegdota mogłaby zdarzyć się w rzeczywistości. Największy rozgłos przyniosła mu przetłumaczona również na polski powieść Rosario Tijeras (1999. z których wszyscy dodatkowo mają powiązania z narkotykowymi kartelami. która czytała tylko Garcíę Márqueza? Po pierwsze. Czarne wydało również drugą powieść pisarza pt. Powieść dotyka problemów społecznych zdeprawowanej przez mafię młodzieży pochodzącej z najbiedniejszych slumsów. mieszkańców sielankowej wioski San Jose. wojskiem rządowym oraz prawicowymi oddziałami paramilitarnymi. Milcíades Arévalo Fot. jaki od ponad trzydziestu lat toczy się w Kolumbii pomiędzy lewicową partyzantką. Rosero pisze z perspektywy zwyczajnych ludzi. ale mało kto uznaje go za swego mentora. że nasz noblista to nie jedyny głos – istnieją inne tonacje. Są oczytane. Evelio Rosero 131 fot. Jak jednak namówić moją rozmówczynię. w 1960 r. Jego książki zostały przetłumaczone na kilkanaście europejskich języków. roztańczonej w rytmie salsy. okrucieństwo i niemożność zrozumienia tego. że one projektują do tej lektury obraz Ameryki Łacińskiej. Czarne 2005).A. Obraz Ameryki tropikalnej. Wszyscy go czytaliśmy i wielu z nas go podziwia. pol. których dałoby się interpretować jako bezpośrednich spadkobierców Garcíi Márqueza. wyd.popularności filmu Rosabezpieczeństw nielegalne przekraczanie rio Tijeras. Co mógłbym powiedzieć o literaturze kolumbijskiej Polce. aby przeczytała jednego z mych ulubionych kolumbijskich pisarzy? Jest dla mnie jasne. Jorge Franco Jorge Franco – ur. jestem wdzięczny: to bardzo dobry pisarz i cieszy mnie. że moje znajome czytają go z pasją. Międzynarodowe uznanie przyniosła mu druga książka – Juliana los mira (Juliana na was patrzy) z 1986 r. rzeczywistości. w 2010 r. Literatura kolumbijska jako taka nic nie mówi żadnemu Polakowi. a wraz z nią narastające poczucie zagrożenia. Evelio Rosero – ur. że to brzmi jak banalna oczywistość. lecz muszę to podkreślić. Mam wrażenie. jaki już wcześniej zdążyły sobie wytworzyć. której pseudonim oznacza „nożyczki”. na której podstawie nakręcono bijący rekordy popularności pełnometrażowy film fabularny oraz serial telewizyjny. Nie narzekam. a jednak z trudem wymienią innego kolumbijskiego autora niż Garcíę Márqueza – w którego nazwisku mylnie kładą akcent na ostatniej sylabie. a nawet potrafią sparafrazować całe fragmenty. już wcześniej szukałaby czegoś więcej. jakby maczał pióro we krwi”. Franco na kartach powieści tworzy coś w rodzaju nowoczesnego romantycznego mitu. w 1958 r. wyd. Plakat bijącego rekordy 2006). co się dzieje. tak samo jak my mówimy o „literaturze środkowoeuropejskiej”. dwóch tomików poezji i kilku książek dla dzieci. Bohaterka. pol. Te dziewczyny najczęściej zwracają uwagę na niezrozumiałe dla nich fragmenty i pytają. Paraiso Travel (2002. w Medellín popularny pisarz kolumbijski. mało jest pisarzy w Kolumbii. Jest bardzo prawdopodobne. gdzie do ich małego spokojnego świata brutalnie wdziera się wojna. że gdyby interesował ją ten temat. Co więcej. że Wy operujecie kategorią „literatury iberoamerykańskiej”. Na okładce wydawca cytuje recenzenta z „The Independent”: „Rosero pisze.

zbioru sonetów Tierra de promisión (Ziemia obiecana. powraca drżenie pierwszego razu. Być może dlatego zacząłem mówić o tym. kiedy to powtarzam. która wszystko połyka i trawi. Powieść. 1921) oraz powieści La Vorágine.gov. Spróbuję sparafrazować ich opinie o tej książce (kolejność jest przypadkowa). lecz kochającej się pary. Pracuje jako dyplomata. pijemy anyżówkę na setki.com . Jakie wartości tej Polce sprzedać? Którędy ją poprowadzić? Dlaczego ma ona słuchać Kolumbijczyka mówiącego o literaturze swego kraju? To jak słuchać Kanadyjczyka opowiadającego o kuchni kanadyjskiej: jeśli temat mnie a priori nie interesuje. ale czasem się zdarza”. jest autorem dziewięciu powieści. W roku 1995 zadebiutował powieścią Páginas de vuelta. pol. wyd. i wraz z ukochaną Alicją dociera do kolumbijskiej części dżungli amazońskiej. Muza 2010) i Oszuści (Los impostores 2001.José Eustasio Rivera – klasyk literatury kolumbijskiej. Być może już wkupiłem się w łaski tej polskiej czytelniczki? Być może już zechce pójść ze mną na kawę? Mam nadzieję. przypominają dzieje upadku niektórych bohaterów Camus lub Sartre’a. A jeśli nie. o tym. Muza 2010). www. Hotel Pekin (2008. którzy sami siebie prowadzą na szafot. Wierzę. które czytałem w życiu i zawsze. Jeden kolega powiedział: „Nie wiedziałem. Poza tym z tą powieścią kojarzę coś bardzo pięknego. jak bohaterowie piją alkohol. Nie wiedziałem też. że w ten sposób powstała jakaś więź między nami – bo zawsze jest ciekawe wiedzieć.. nieprzyjaznej człowiekowi przyrodzie. To wielka epopeja o niszczycielskiej.epdlp. w 1965 r. potem w Madrycie i na Sorbonie w Paryżu. pol. KSIĄŻKA NA WSZYSTKIE STRONY Santiago Gamboa – ur. Słyszałem o interpretacji egzystencjalistycznej. A ja odpowiedziałem: „Wiesz. www.co Santiago Gamboa bijskich dzienników „El Tiempo”. jak był zaskoczony 132 Fot. a także o miłości. Powiedziano mi. doczekała się wielu reedycji i przekładów na kilkanaście języków. I wielokrotnie spotykałem się z ich strony z nieoczekiwanymi i zawsze wzbogacającymi interpretacjami. pochodzących z bardzo różnych tradycji i mających bardzo różne spojrzenia na rzeczywistość. Chciałbym mówić o mojej lekturze. ale iberoamerykańskiej.bibliotecanacional. I odgrywa się w bliskości agresywnej przyrody. wyd. żył w latach 1888-1928. Las wciąga bohaterów w swe odmęty niczym wir. w Bogocie. że teraz uwierzy w moje rekomendacje i fascynacje. Ten sam przyjaciel powiedział mi. To jedna z najpiękniejszych książek. który ucieka z duszącego środowiska bogotańskiej burżuazji początku XX w. o dramatycznym losie zniewolonych José Eustasio Rivera Indian i zbieraczy kauczuku. Santiago Gamboa to obecnie jeden z najbardziej poczytnych i przekładanych pisarzy kolumbijskich. Długie lata zarabiał na życie jako dziennikarz radiowy i korespondent jednego z największych kolum- Fot. A kochankowie tak zazwyczaj nie robią. Bohaterowie Gonzáleza są z gatunku tych. Mówiono mi o tym. przynajmniej zaufa kryteriom tego magazynu. Po polsku została wydana jako Wir w przekładzie Haliny Czarnockiej przez Państwowy Instytut Wydawniczy w 1985 r. Na polski zostały jak na razie przetłumaczone trzy jego książki: Trzeba umieć przegrywać (Perder es cuestion de metodo. którą zawsze polecam to Primero estaba el mar (Na początku było morze) Tomása Gonzáleza. że kochankowie upijają się razem. 1997. Ta ostatnia stała się jedną najważniejszych pozycji nie tylko w historii literatury kolumbijskiej. łączących cechy kryminału i powieści noir. Muza 2005). w taki sposób”. ale wydaje mi się to zbyt łatwą drogą. a na koniec opowiem Wam o mojej. że Kolumbijczycy leją anyżówkę do setek i piją jednym haustem.. obecnie mieszka w New Delhi. Jest autorem zaledwie dwóch książek. Mianowicie czytało ją wielu ludzi. że losy J. Ich akcja przeważnie rozgrywa się w wielomilionowej metropolii kolumbijskiej stolicy. Tym razem jednak degradacja nie dotyczy samotnego człowieka. Swoją historię opowiada nam w niej młody Arturo Cova. o walce o przetrwanie w bardzo trudnych warunkach. protagonisty powieści. pol. co ja cenię w tej książce. nie zwrócę na gościa żadnej uwagi. jaki obraz Waszej literatury istnieje w moim kraju. Santiago Gamboa studiował literaturę iberoamerykańską najpierw w rodzinnym mieście. wydana po raz pierwszy w 1924 r. jak Was widzi inny. wyd. Książka ta. że nie zwróciłem na to uwagi? Tak.

że nie zrozumieli tej sprawy z podróżą. Tłumiona przemoc. Inni mówili o lekturze religijnej/mistycznej/zmysłowej – nazywali to różnie. Ja też twierdzę to samo. Pierwsza to Błękitne dni (Los dias azules. Mówiono mi też o przemocy. korupcja. a nawet o znakach wyróżniających klasę społeczną. a ja jej tłumaczyłem. 2004. że w książce nie o to chodzi: J. W moim kraju są też wielkie różnice między regionami. i czytam jeszcze raz. wyd. że u Gonzáleza problemem niekoniecznie jest rozwarstwienie społeczne. J. Książka zaczyna się mottem zawierającym początek mitu Indian Kogui o stworzeniu świata. Fernando Vallejo otrzymał wiele nagród literackich. wyciągnęła z książki mnóstwo wniosków o relacjach pary kochanków. że każde słowo pisarza jest celne. porównywalne z różnicami międzykulturowymi czy międzyetnicznymi. Charakterystyczna dla niego jest także pierwszoosobowa. Po polsku opublikowano trzy jego książki. dwoje białych paisas**. co więcej. i Elena. wyd. gramatykę języka literackiego oraz dwie książki biograficzne o kolumbijskich poetach. Moim zdaniem mówić o alegorii by było przesadą. w Medellín. 1994. Tę szkołę Vallejo wspomina jako nieustający koszmar i traumę na całe życie. pol. do której pragnie wejść. że jedna dziewczyna szukała typowych przejawów rasizmu w zachowaniu Eleny.br Byli też tacy. powiedzieli. powiedzieli mi. Pamiętam. 1985. mechanizmach i powiązaniach. Od roku 1971 pisarz mieszka w Meksyku. W rodzinnym kraju jest uważany za osobę kontrowersyjną z powodu swych ostrych wypowiedzi krytykujących Kościół katolicki. narkotyki i śmierć.in. chłodna. Muza 2007). i Eleny odbierali jako swego rodzaju alegorię. mieście uznawanym za jedną z najniebezpieczniejszych metropolii świata. że González pisze bardzo zrozumiale. która zawsze lubi wychwytywać wszelkie różnice kulturowe. Ci. że można tę historię czytać jako część mitu. Vallejo jest autorem w sumie dziewięciu powieści. Dla mnie to język pierwotny. Fernando Vallejo Fernando Vallejo – ur. szanuje i przestrzega reguł społeczności. bezlitosna proza opowiada o straconym pokoleniu zdeprawowanych młodych ludzi w Medellín. pierwsza część autobiograficznego cyklu nazwanego Rzeka czasu (El río del tiempo). przybywają do czarnego i odizolowanego Urabá. Zwykle na to odpowiadam. Ta niemal apokaliptyczna. wściekłość. ale możliwe.słysząc narzeczonych mówiących do siebie per „pan” i „pani”*. który w małej kolumbijskiej wiosce Támesis kandydował na stanowisko alkada (sołtysa). Moi rozmówcy mówili mi. pracujących jako uliczni zabójcy dla narkotykowych bossów. Juana Rulfo). I wiele razy trafiła w sedno. mieszczańską hipokryzję i fałsz. www. I rozmyślam o tym. Mówiono mi o różnicach między wsią a miastem. których językiem macierzystym nie jest hiszpański. kolumbijską politykę. że niby po co to wszystko. o innej historii i geografii. Mówiono mi o języku tej książki. Napisał również wiele esejów. m. Sam sobie opowiadam o bohaterze. Hiszpańskojęzyczni czytelnicy z kolei określają język powieści jako zwarty i bogaty. że dzięki temu mottu inaczej interpretowali związek bohaterów z naturą. o jego pędzie w stronę upadku. w 1942 r. że widać jego wielką pracę i dokładność.org. jest dosyć charakterystyczny dla pokolenia bohaterów. kupowanie głosów. Muza 2006). jak i gorsze aspekty. Tematy dyżurne jego dzieła to przemoc. których nauczyli się dzięki niemu. międzynarodową nagrodę Rómulo Gallegos oraz nagrodę FIL de Lenguas Romances (tak nazywała się w latach 2006-2007 nagroda im. a przede wszystkim siłę wywoływania wspomnień. Muza 2007) to z kolei historia zainspirowana prawdziwymi losami brata pisarza. Związek rozpadający się w taki sposób jest bardzo kolumbijski. homoseksualizm (sam publicznie przyznaje się do homoseksualnej orientacji). Fot. wyd. którzy mówili. projekcja własnych uczuć na drugą osobę. ani z parcelacją ziemi. o zdumiewającej precyzji nazywania i rytmie (González jest też dobrym poetą). niedomówienia. że González opo- 133 . że przeżycia J. Mówiono mi o współżyciu dwojga ludzi. Wspominali nawet o nowych słowach. W tej prozie Vallejo z dużą dawką ironii odsłania brudne praktyki wyborcze powszechne w jego kraju. Druga pozycja pisarza w języku polskim to Matka Boska Płatnych Morderców (La Virgen de los sicarios. takie jak dopisywanie „martwych dusz” na listy wyborcze. dorastanie. Trzecia książka. Moja dziewczyna. których akcja rozgrywa się w rodzinnej Kolumbii. z których pięć tworzy wyżej wspomniany cykl autobiograficzny. O jej pochodzeniu. Ci. Nie mogę uniknąć myślenia. Powieść ta opowiada o beztroskim dzieciństwie pisarza w wielopokoleniowej rodzinie przerwanym przez wysłanie chłopca do szkoły salezjanów. W Meksyku nakręcił trzy filmy. pol. pol. Mój brat alkad (Mi hermano el alcalde. że niezbyt im się podobało. zdystansowana narracja. a przynajmniej nie tylko one. którzy sami lubią pisać.flip. a od roku 2007 jest obywatelem tego kraju. zauważając zarówno dobre.

oraz tacy. w tym nagrody wydawnictwa Alfaguara 2011 za El ruido de las cosas al caer. żeby się pod nią podpiąć. Problemów. lewicowca. a po części z czasów. jeszcze dziś pobiegnijcie nabyć prawa autorskie! A ja się tymczasem zastanawiam: jak Waszą świeżo rozbudzoną ciekawość przenieść na inne teksty. Muza 2009). kiedy przybliżamy się do jakiejś odmiennej kultury. Tematy. które zawsze nas dotyczyły. A w kwestii poezji odważyłbym się mówić o fascynacji dźwięcznością. które u niego zauważam. Choć jest mi przykro z tego powodu. Według mistyfikacji Vásqueza inspiracją Conrada do napisania powieści o fikcyjnej Republice Costaguana była targana nieustającymi wojnami domowymi Kolumbia. ale w tym twierdzeniu jest wszystko. wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę. kokainy i strzelanin. albo myślą. w 1973 r. M. I jak we wszystkich literaturach. którzy wykorzystują rozgłos i sławę pewnych tematów. handlowca. Jeszcze jedno: Tomás González nie jest pisarzem. Jeśli pracujecie w wydawnictwie. „pamięć” i „rodzina” są naszą podstawową osią tematyczną. Pisarz również tłumaczy na hiszpański (m. El arte de la distorsión z r. w których żyjemy. Często bywa tak. 2001) oraz Historia secreta de Costaguana (2007). Juan Gabriel Vasquez jest laureatem kilku nagród literackich. To się sprzedaje. kolonisty. które w odróżnieniu od Gonzáleza można przeczytać po polsku? Odpowiedź jest łatwa: wiele problemów poruszanych w dziele Tomása Gonzáleza znajduje się także w tekstach innych autorów – on jest nie tylko dobrym pisarzem. które po części wynikają z naszej geografii. że ludzie interpretują literaturę kolumbijską według tego. wiem. tak: „ta mieszanka literata. Za swój oficjalny debiut uznaje zbiór opowiadań Los amantes de Todos los Santos (Kochankowie Wszystkich Świętych). I ma rację. Tak jakby jedna rzecz niosła ze sobą drugą. Myślę o całym jego pokoleniu i pragnę zrozumieć tę parę ludzi oraz ich relacje z innymi. w tej naszej również istnieją tacy pisarze.wiada o śmierci swego brata i że w ostatnich latach tego człowieka jest coś z przeznaczenia. hippisa i bohema nie miała żadnej szansy na przeżycie”. Sekretna historia Costaguany również nawiązuje do dzieła Józefa Conrada Korzeniowskiego – jest artystyczną polemiką i niezwykłą grą literacką z jego powieścią Nostromo. która wyszła po polsku w tłumaczeniu Katarzyny Okrasko pt. tak też w tej kolumbijskiej znajdziemy odpowiedź pisarzy na bezpośrednią i spontaniczną rzeczywistość. Jego najnowsza powieść to El ruido de las cosas al caer (Hałas spadających rzeczy) z 2011 r. Następnie opublikował powieści: Los informantes (Informatorzy.in. Gdybym musiał zrobić pewne podsumowanie powieściopisarstwa kolumbijskiego zaryzykowałbym twierdzenie. rytmem i sugerowanym znaczeniem. Ale czasami. obecnie mieszka w Barcelonie. w Bogocie. ale wątpię. Może się pomyliłem. co wiedzą. czy Tomás González został przetłumaczony na polski i nic nie znalazłem. ale jest dobrym kolumbijskim pisarzem. Sekretna historia Costaguany (Warszawa. Bynajmniej. z naciskiem na odmienne lub nowe aspekty. że wielu zagranicznych czytelników szuka w literaturze mego kraju dżungli. Jak i w innych literaturach. Nie ma nikogo takiego. Joseph Conrad: el hombre de ninguna parte (Joseph Conrad: człowiek znikąd) z 2004r. Forstera ) i jest felietonistą kolumbijskiego tygodnika „El Espectador”. O opowiadaniach wiem mało. Juan Gabriel Vasquez wydał też zbiór esejów literackich pt. Oczywiście. wydany w 2001 r. i zainspirowany pobytem pisarza w Paryżu i w Belgii. Wiem. że w tej kulturze pisze się 134 . o kolumbijskiej rzeczywistości. Victora Hugo i E. już były poruszane przez wielu innych. Jeden z bohaterów mówi o J. dzieła John Herseya. Nina Subin KSIĄŻKA NA WSZYSTKIE STRONY Juan Gabriel Vásquez Juan Gabriel Vásquez – ur. fot. wyd. że wiedzą. którym udaje się uniknąć tej łatwej drogi i poruszają dany temat z pisarską wrażliwością. 2009 (Sztuka zniekształcania) oraz biografii Josepha Conrada pt. z większym lub mniejszym sukcesem. który podsumowuje literaturę kolumbijską. Jako pisarz zadebiutował w roku 1997. że brzmi to jak paradoks. nie będę więc ryzykował uogólnień. Ale w jego dziele krzyżuje się wiele problemów. że jest dużo innych tematów. mamy tendencję sądzić. Sprawdziłem. anarchisty. że „dom”. ale swoje pierwsze dwie młodzieńcze powieści pragnie wykreślić ze swego artystycznego życiorysu.

że inni pisarze. Stereotyp głosi. Wielu czytelników jest zadowolonych. Jestem pewien. O dżungli mamy Wir (La Vorágine) José Eustasio Rivery. A może interesują Was inne tematy? Jeśli tak. których chciałem przedstawić. tu nie mamy się czym pochwalić. (przyp. Nie wiem. którym władacie. choć pisze zupełnie inaczej niż brazylijski autor Rubem Fonseca. 2009). ze względu na ironię obecną w niektórych jego książkach i ze względu na szorstki styl innych. nie zostali przełożeni na polski. nieprzetrawiony.. Polecam też Juana Gabriela Vásqueza. co my już wiemy na jej temat. – S. Bohater. W wielu regionach Kolumbii (np. Jeśli chodzi o kokainę. a także gadulstwem. Do moich ulubieńców należy Fernando Vallejo. „Ty” („tu”) nie stosuje się w ogóle. To Powieść. * Hiszpański odpowiednik polskiego grzecznościowego „pan/pani/państwo” to „usted/ustedes”. Proszę. 135 . przybywa na tereny zamieszkałe w większości przez ludność pochodzenia afrykańskiego (w tym wypadku jest to kolumbijskie wybrzeże Pacyfiku). To Jorge Franco i Santiago Gamboa. umie się sprzedać. tytuł ang. że właśnie oni są dostępni po polsku. nie mogę sobie wyobrazić nikogo z dzisiejszego panteonu kolumbijskich pisarzy pracujących nad taką powieścią. ale go nie czytałem. opowiada podobną historię. podobnie jak J. którzy pisząc o podobnych aspektach rzeczywistości. Co więcej. ma dobry styl. gdzie zacząć. (przyp. to ciągle świeży temat. ograniczę się do pisarzy przetłumaczonych na język polski. Crab Trap. Óscara Ruiz Navia. Dużo się mówi o Evelio Rosero. – S. Film ten. Została przetłumaczona na polski dawno temu i można ją też przeczytać chyba w każdym europejskim języku. nawet do dzieci. jak dotknąć tego tematu. powiem wam. a ja z chęcią polecę Wam kolejne książki. Sz. Nikt jeszcze do tej pory nie napisał dobrej powieści o narkobiznesie. daleka od stereotypowego przedstawienia. Trochę mnie irytuje. kiedy mogą czytać o znajomych rzeczach.tylko o tym. w Santander) jest to forma używana w stosunku do wszystkich bez wyjątku. jest młody i obiecujący. Być może szukam źle. Ich spojrzenie jest trywialne i tanie.) KSIĄŻKA NA WSZYSTKIE STRONY **Paisa – określenie mieszkańca regionu Antioquia (i okolic). A przemoc? W tej kwestii napisano sporo i świetnie. że ta powieść przewyższa o całą klasę każdą inną napisaną po hiszpańsku na ten temat. że los paisas to Szkoci Kolumbii – wyróżniają się pracowitością i skąpstwem. których jednak nigdy bym nie polecił. Przetłumaczono za to innych. choć nie ma żadnych związków z Primero estaba el mar Tomása Gonzáleza. a nie inni. ale niestety wygląda na to. w reż. nie. przemoc w jego dziełach jest podobnie wyrachowana i zimna. bo upraszczają i redukują rzeczywistość. kokaina i strzały. Jeśli interesuje Was dżungla. Charakterystycznie przeciągają słowa i w drugiej osobie liczby pojedynczej zamiast „tu” używają zaimka „vos”. dużo bardziej zasługują na uwagę. zawsze go polecam. że w Kolumbii ten temat został bardzo dobrze opracowany. dajcie mi znać. Sz. małomówny Daniel.) Artykuł zilustrowano kadrami z kolumbijskiego filmu El vuelco del cangrejo (Odwrócony krab. Wam szczególnie.

rzadkie odwiedziny znanych pisarzy z kraju i zagranicy spowodowały wzrost krytyki kulturalnej strony miasta. Przewidziane atrakcje to czytanie i tworzenie. Dla wydawców będzie to doskonała okazja. który będzie miał miejsce w dniach 9-11 grudnia 2011 roku. W wydarzenia zaangażują się także łódzkie uczelnie wyższe. „Archipelag” objął patronat medialny nad projektem. Tymczasem jednak powstają nowe imprezy. krytycy. Organizatorzy określają ideę Salonu jako „promowanie czytelnictwa poprzez przedstawienie pełnej i różnorodnej oferty wydawniczej”.pl/ksiazka oraz na profilu na portalu Facebook. który odbywa się w Łodzi na początku października. a także zwykli czytelnicy znajdą interesujące ich wydarzenia. spotkania przygotowują również wydawnictwa.com. koncerty muzyczne. warsztaty dla bibliotekarzy. organizowany przez Międzynarodowe Targi Łódzkie. I Salon Ciekawej Książki: www. które kształcą grafików specjalizujących się w grafice wydawniczej. Współpraca z doświadczo- Joanna Wonko-Jędryszek nymi organizatorami Pulsu Literatury ma szansę uczynić Salon Ciekawej Książki jeszcze bardziej atrakcyjnym. warsztaty twórcze dla dzieci i młodzieży.mtl. Organizatorzy nie zapomnieli także o najmłodszych czytelnikach. będące odpowiedzią na te odbywające się w innych częściach Polski. związanych z literaturą. Warsztaty organizuje Fundacja ABC – Cała Polska czyta dzieciom. www.mtl. a co za tym idzie – autorzy książek dla dzieci. warsztaty. który ma szansę przyczynić się do poprawy sytuacji czytelniczej w Polsce i wejść na stałe do kalendarza imprez kulturalnych. możliwości i kierunki rozwoju sztuki projektowej. panele krytyczno-literackie. hurtownie. Szczegóły będą sukcesywnie przedstawiane na oficjalnej stronie internetowej imprezy. dzieci. Na terenie Hali EXPO w niedzielę odbędzie się blok spotkań z przedstawicielami świata literatury. Jedną z nich będzie propozycja szczególnie interesująca dla wielbicieli czytania . a także działania multimedialne. W programie wydarzeń znajdują się spotkania autorskie.SPOTKANIA Z KSIĄŻKĄ Łódź promuje czytelnictwo – I Salon Ciekawej Książki Kulturalny rozwój wielu miast w Polsce pozostawił Łódź daleko w tyle na tym polu. tłumacze oraz literaturoznawcy. które zgłosiły już swój udział w Salonie.pl/ksiazka 136 . Zarówno dorośli. Zmniejszająca się liczba znanych festiwali organizowanych w Łodzi. Przewidziane są spotkania z autorami.lodz. którego piąta edycja zostanie zorganizowana w dniach 4-11 grudnia w Łodzi przez Śródmiejskie Forum Kultury – Dom Literatury i Oddział Łódzki Stowarzyszenia Pisarzy Polskich.I Salon Ciekawej Książki. profesjonaliści związani z książką. powstanie „wyspa komiksowa”. Również wielbiciele komiksu i powieści graficznej nie zostali pominięci – dzięki współpracy z Międzynarodowym Festiwalem Komiksu i Gier. warsztat papieru czerpanego. Do udziału w nim zapraszani są wybitni pisarze. Studenci pokażą swoje prace. oferując bogaty blok warsztatów literackich i artystycznych dla dzieci. że Salon Ciekawej Książki powstaje we współpracy z istniejącym już Festiwalem Puls Literatury. aby nawiązać bezpośredni kontakt z młodymi projektantami. Także księgarnie. Ponadto podczas targów pojawią się liczne wydawnictwa związane z literaturą dziecięcą. W swoim założeniu Festiwal Puls Literatury łączy dalszą i bliższą tradycję literacką ze współczesnym „pulsem” literatury. Dzieci będą miały nawet okazję własnoręcznie wykonać książkę na prezent. Oferta ta w założeniu będzie skierowana do wszystkich lubiących czytać.lodz. Istotnym elementem jest także fakt. warsztat tworzenia fraszek. biblioteki oraz firmy i instytucje z branży kulturalnej zostały zaproszone do czynnego udziału w Salonie. możliwość bezpośredniego kontaktu z grafikami projektującymi książki i ilustratorami oraz wiele innych atrakcji. Grudzień w Łodzi zapowiada się niezwykle interesująco dla wszystkich czytelników. projekcje filmowe.

które mają głowy pełne dobrych pomysłów. i przedstawię pierwszą akcje. przybrał odpowiednie barwy i oto jest. bo jak jest targ to musi odbyć się także wymiana i to skuteczna. że szukają ciekawych przestrzeni na ich realizacje. W akcję zaangażowała się Cafe Szpilka. i bynajmniej nie chodzi o ich kolekcjonowanie i układanie na półkach. Jego główną ideą jest zrzeszenie ludzi kochających książki i lubiących spędzać czas w miłym towarzystwie Pozwólcie. że jedno działanie samo napędza drugie. Jak sama nazwa wskazuje to akcja wymiany książek. projekt. ale czytanie ich. głodne aplauzu i odrobiny uznania. Do każdego egzemplarza uczestnik akcji otrzymał wizytówki i zakładki. Szybko zaplanowana została już kolejna.Są takie akcje. Wstęp był bezpłatny. a pomysłów tyle. We wrześniu dziewczyny zostały wybrane poznańskimi koordynatorami Klubu z Książką nad Kawą w ramach fundacji Miasto Słów. pisarzami czy wydawcami – to tylko część pomysłów. Plany na przyszłość: Oprócz wymiany książek w ramach projektu Czytelnisko organizatorki chcą w przyszłości przeprowadzić kilka innych spotkań w książką w tle. Są takie szalone osoby. Zmęczone pracą i jej monotonią. „Archipelag” jako pierwszy dowiedział się o takim szalonym projekcie. bohaterek artykułu.pl. promującego aktywne czytelnictwo wśród dzieci i dorosłych. że uchylę rąbka tajemnicy.00 we wspomnianej Cafe Szpilka. Kiełkował i rósł przez całe wakacje. spotkania z osobami. które na co dzień zajmują się składem. ile się przyniosło. Wycieczki do drukarni. o których trzeba mówić głośno i pisać często. SPOTKANIA Z KSIĄŻKĄ Czytelnisko – poznańska oaza bibliofilów Izabela Rzysko z kubkiem kawy w ręku. bardzo nastrojowe miejsce w Poznaniu. która została uruchomiona we wrześniu. Pojawia się Czytelnisko. która odbędzie się 25 listopada w poznańskiej kawiarni Sweet Surrender. Pomysł pojawił się już w czerwcu. ale przede wszystkim przekonanie ich. Książki zostały poukładane na tematycznych stołach. Chcą także po- 137 . dla których książka sama w sobie jest potęgą dającą wytchnienie i będącą okazją do dialogu. dwie dziewczyny. z jaką książką chcieli opuścić sale. które łączy jedno bardzo ważne zamiłowanie – książki. w którym oprócz wymiany książek można było napić się dobrej kawy i zjeść coś pysznego. postanowiły wziąć sprawy w swoje ręce i zamiłowanie uczynić jeszcze bardziej przyjemnym. jak mniemam. Klub z Kawą nad Książką powstał w 2008 roku. że czasami warto wyjść z domu i poznać nowych ludzi. a przeczytana książka jest tylko tak naprawdę pretekstem do dyskusji i zawarcia niezwykle ciekawych znajomości. Uczestnicy mogli zapoznać się z literaturą. „przyTARGaj KSIĄŻKI”. spotkania literackie. W międzyczasie powstawała strona internetowa projektu. warunek był tylko jeden – każdy musiał przynieść choć jedną książkę. o którym za chwilę będzie głośno w Poznaniu. wertowanie i dzielenie się wrażeniami. nabrał rumieńców. przeczytać jej fragmenty zanim zdecydowali. Przy okazji połączyły przyjemne z pożytecznym dzieląc się swoją pasją z innymi. spotkania z ilustratorami. Dziewczyny będą miały okazję wykazać się pomysłowością i planami w ramach Klubu. Celem Klubu jest nie tylko skłonienie ludzi do czytania książek. Pierwsza tego typu akcja wymiany książek miała miejsce 15 października od godziny 14. I wilk syty i owca cała. Drodzy Czytelnicy. ku uciesze. W życiu bywa tak. W 2010 roku Klub z Kawą nad Książką został włączony do Fundacji „Miasto Słów”. Na jego łamach mam przyjemność przedstawić Wam. Przyjść mógł każdy. Można było zabrać ze sobą tyle książek. która rozpoczęła cykl wydarzeń w ramach wspomnianego projektu.

Aneta Rzysko – Z wykształcenia promotorka zdrowia. Z ciekawości zapytałam organizatorki. Światło dzienne ujrzy Klub książki. Jeśli możemy przyczynić się do tego. tak wielu. Czyta. ochotnicy. W ramach tej działalności nawiązała współpracę z kilkunastoma wydawnictwami książkowymi oraz portalami internetowymi. I tak dla nas nie ma rzeczy niemożliwych”. które trzeba zrealizować.artystycznaprzestrzen. dlaczego to robią. skąd ten zapał i chęć do dzielenia się z innymi pasją czytania? Odpowiedziały szybko i bez dłuższego zastanawiania się: „Obie jesteśmy uzależnione od książek i zarażamy tym. właścicielka Owczarzycy i Królika.budzić amatorów czytania do aktywnego spędzania wolnego czasu. prawidłowego odżywiania i… rękodzieła. które zostały zarażone pozytywną energią. Prywatnie – domatorka. łośniczka zdrowego stylu życia. w której skupia artystów tworzących rękodzieło.blogspot. A jeśli możemy to zrobić w miłej atmosferze. będą odbywały się cykliczne warsztaty twórczego pisania i warsztaty manualne. słucha.czytelnisko. Ania zaś dodała: „Prowadzenie klubu to dla nas wyzwanie. często mówi o sobie w trzeciej osobie. My już chcemy działać”.com). ogląda i obserwuje. które nie zastanawiając się. że nie wspomnę o osobach. Każda akcja będzie miała swoją nazwę. z przyjemną muzyką w tle. że jest nas. Firma imagnationfield. Od jakiegoś czasu przyglądałam się tej szaleńczej pasji i działaniom dziewczyn i muszę wspomnieć o niesamowitej sile. ☞ Cafe Szpilka 138 . którzy chętnie udostępniają przestrzeń i otwarcie podchodzą do współpracy w ramach projektu (nie szczędząc przy tym przemiłych słów). że coś ją ominie. która gnała je do przodu i o wspaniałych osobach. a szczegóły będą pojawiały się na stronie czytelnisko. który grzeszy kreatywnością i zapałem do dzielenia się nią. uwielbia spędzać czas przy książce i dobrej mocnej – obowiązkowo sypanej – kawie. że teraz nastał dobry książkowy czas dla Poznania i dla jego mieszkańców. że dobra książka trafi w czyjeś ręce. ale i ogromna radość. których dobre słowo i cenne wskazówki wydają się być bezcenne. I tak. właściciele i zespół kawiarni. Na każdym etapie naszego życia towarzyszyły nam książki. Anka Kubacka – Z wykształcenia politolożka. to uśmiech sam ciśnie się na usta. Lubi czytać wszystko. bo boi się. dzięki której powstała strona internetowa w zastraszająco szybkim tempie. Znamy się z liceum. przy kawie (lub herbacie).pl). pomysłami i pasją czytania. Zawsze było coś do zorganizowania.pl. prowadzić ciekawe dyskusje. że czytelnisko. Cały czas łączy swoje dwie pasje – medycynę i sztukę. gdzie artyści będą mogli zaprezentować swoją twórczość. Wszystkie fotografie zostały udostępnione przez organizatorki Czytelniska. co nimi kierowało. Mamy zaszczyt objąć nad projektem Czytelniska patronat – zapraszamy serdecznie do Poznania i dzielenia się książkami. Prywatnie jest domatorką. to dla nas sukces. którzy są chętni fotografować wszystkie akcje. Obecnie pracuje w dziale najmu firmy zarządzającej centrami handlowymi na stanowisku asystentki. turkofilka i oriento-świr. Stanowimy solidny tandem. Wierzymy. po prostu pomagały. sportu. doskonale rozumie znaczenie i siłę słowa „zoorganizowanie”. poznaje. odkrywa. Uzależniona od czekolady i starego kina.pl ma tylu fanów. Od ponad trzech lat prowadzi blog. Obecnie prowadzi Galerię Artystyczna Przestrzeń (www. czytamy. czytających i chcących się czytaniem dzielić. Wystarczyła krótka rozmowa i nagle pojawiło się tysiąc pomysłów. Wierzę. Mi- z umiłowania mól książkowy. Czytamy. Obie mamy zacięcie marketingowe.pl. a także spotykać się i dzielić się swoim doświadczeniem online. Rusofilka. móc rozmawiać z drugim człowiekiem. To osoby. nie wyłączając z tego ich ukochanych książek. Trzymam kciuki. Podróżuje. życzę powodzenia i zapraszam na www.bazgradelko. Przyciągnąć ludzi kochających książki tu i teraz. Jej celem jest stworzenie miejsca. – powiedziała Aneta. W pewnym sensie to dla nas spełnienie marzeń. Ma głowę pełną pomysłów.pl. na którym publikuje recenzje książek (www. czytamy i dzielimy się tym z innymi. pobudzać i prowokować do myślenia. Cieszę się. że taki klub osiągnie sukces w Poznaniu.

nauczycielka gry na fortepianie Valeska Piontek. D. 1. warto pamiętać o pisarzach z Islandii. nagrodę dla najlepszej nordyckiej powieści kryminalnej. W jakim kraju rozgrywać się będzie akcja jej najnowszej powieści? …………………………………. by mógł zrozumieć niuanse artystyczne. Mistrzem tego gatunku jest Arnaldur Indriðason. słynący ze sztuki oratorskiej i cudnych listów miłosnych? Kompleks długiego nosa zawstydzał go. nie docenia bezużytecznego piękna. został wyróżniony dwa razy. Czytając kryminały z północnej Europy. który: b) nie jest zdolny zainteresować się czymś niepraktycznym. Była również ciekawym literackim tematem. po części żydowskich. 2. c) w Gliwicach.. (…à propos…) Pytania ułożyła Renata Borowiak A. Problematyczna „mała ojczyzna” wymagała nierzadko tragicznych wyborów i ofiar. Agelasta to człowiek. proboszcz Pattas i radca sądowy Georg Montag? ……………………. b) we Wrocławiu. . 2. d) usiłuje wykorzystać sztukę do manipulowania odbiorcą.Bohaterowie prozy Abouleli to muzułmanie żyjący przede wszystkim w świecie Zachodu. 2.. brakuje mu obycia. Tylko Stieg Larsson. więc wyznawał uczucie podszywając się pod zainteresowanego tą samą kobietą urodziwego młodzieńca. niemieckich. Autorem kultowej powieści islandzkiej 101 Reykjavík (na jej podstawie powstał również znakomity film) jest ……………………………. 1. 1.Quiz 6. Akcja wspomnianej wyżej powieści rozgrywa się: a) w Zagrzebiu. Jaki tytuł nosi zbiór opowiadań tej autorki? a) Minaret b) Coloured Lights c) Tłumaczka d) Arabska pieśń B. a) nie ma poczucia humoru i rości sobie prawo do posiadania jedynie słusznej racji. Jak nazywa się XIX-wieczny bohater literacki. c) jest ignorantem. 1. 2. tak jak Indriðason. Mowa tu o nagrodzie: a) Czarna Dalia b) Złoty Róg c) Srebrny Sztylet C. 139 . d) Szklany Klucz ZABAWY W BIBLIOTECE Roz w łać iązan i -ma na ad e qui z r ma gazyn. chip ty elag kuły u”. Ja elagp z n r k mid dowa i rozlo ów p isać: o ten s „ r fuza ę z zau e prze ujemy awidł QUIZ o Pod i Chic łka Mi z Sma dwie wych k a k d z bi powie go Ala akk N Słow siążki d a eżą ceg zi do al-Asw adżiba : Haon um starcz anieg Maho eru a „Ar ją ar .. Rabelais za największych wrogów sztuki uznał agelastów... Tożsamość Ślązaków kształtowała się w tyglu wpływów polskich.…………. Bohaterami czyjej książki są: kolejarz Ossadnik. Współczesny pisarz ………………… wykreował analogiczną sytuację między bohaterami swej powieści Tożsamość (Chantal i Jean-Marc). który dwukrotnie zdobył cenne trofeum. es re u pro d t m p s 6” aila l do 1 akcja@ imy n odp Wśród pros 0 grud archi adsyi p ufu owied auto my w nia. d) w Katowicach.

spo nso r k onk urs u H. c) Hutu i Tutsi. c) Lublinie. I. d) Wino andegaweńskie a) Krasnogrudzie. 1.E. w których tematem nadrzędnym są relacje polsko-niemieckie? ……………………………….. Reżyser filmu Dziewiąte wrota (opartego na motywach Klubu Dumas) nie po raz pierwszy podjął temat szatana. Tytuł reportażu Svena Lindqvista – Wytępić całe to bydło – zapożyczony został z klasyka literatury. W jakim kraju toczy się akcja książki. a) O użyteczności rur piecowych. b) Angelusa. Szczególnie okrutnie kolonizatorzy obeszli się z narodem. d) Peruwiańczykach. autor tomu wierszy Rozmowa w zimie (1989) i eseju Opisać Wilno (2006) …………………………………… 2. Doświadczają go bohaterowie reportażu Tochmana Dzisiaj narysujemy śmierć. b) Hausowie i Ibowie. Rozdział Trzech muszkieterów. 1. w którym wykorzystał motyw diabła? ………………. które ma swą siedzibę w: 140 . F. którego oryginalność sprawdzają bohaterowie powieści Klub Dumas nosi tytuł: c) Ramię Atosa. Najsłynniejsze książki tego reportera dotyczą konfliktów o podłożu etnicznym lub narodowościowym. 2. Zostały zapisane w teoretycznych rozprawach i były realizowane w praktyce. Najbardziej znanym współczesnym poetą litewskim jest przyjaciel Miłosza. Jaki tytuł nosi zbiór reportaży Włodzimierza Nowaka. 1. d) Włodawie. c) Aborygenach tasmańskich. który stał się symbolem ofiar eksterminacji sprzed Holokaustu. Są nimi: a) Bośniacy i Serbowie. 2. Jak brzmi tytuł innego filmu tego twórcy. Mowa o: a) Chilijczykach. b) Sejnach. 2. d) Pulitzera. pas Portosa i chusteczka Aramisa. Autor wspomnianej powyżej powieści jest laureatem prestiżowej nagrody: a) Gouncourtów. Tożsamość definiowana jako wrogość wobec „innych” prowadzi nierzadko do ludobójstwa. G. Słowa te wypowiada charyzmatyczna postać z prozy Josepha Conrada: ……………………………. 2. Jednym z autorów tomu 20 lat nowej Polski w reportażach według Mariusza Szczygła jest Wojciech Tochman. c) Nike. Źródła idei głoszących potrzebę „oczyszczenia” ludzkości z „podrzędnych” narodów odnajdujemy w polityce kolonialnej XIX wieku. b) Hrabina de Winter. b) Meksykanach.. Rozgrywająca się w Wilnie opowieść o miłości – Tula (2002) – ukazała się nakładem Wydawnictwa Pogranicze. d) Czeczeni i Rosjanie. 1. 1. nad którą patronat medialny objął „Archipelag”? ………………….

archipelag 141 .

Sign up to vote on this title
UsefulNot useful