ARCHIPELAG

niezależny magazyn bukinistyczny Numer 6 Jesień 2011 ISSN 2082-6664

temat numeru TOŻSAMOŚĆ
1

ARCHIPELAGREDAKCJA:
REDAKTOR NACZELNA: Kamila Kunda, Londyn („Chihiro o świecie”: chihiro.blox.pl)

ZESPÓŁ: Anna Bittner, Berlin („Przeczytałam książkę”: przeczytalamksiazke.blogspot.com) Renata Borowiak, Poznań („tamaryszkowe pre-teksty”: tamaryszek.wordpress.com) Justyna Kowalczyk, Dąbrowa Górnicza („Książko-landia”: bezoprawy.blogspot.com) Karolina Kunda-Kuwieckij, Warszawa Ania Ready, Oksford („Tygiel”: magamara.blox.pl) Stefania Szostok, Praga („Notatki z lektur”: libros.blox.pl) Joanna Wonko-Jędryszek, Łódź („Herbatniki”: mandzuria.wordpress.com) Anna Maślanka, Rzeszów („Literackie skarby świata całego: literackie-skarby.blogspot.com) KOREKTA: Aleksandra Pielat PROJEKT GRAFICZNY I ŁAMANIE: Monika Drzazgowska, Warszawa („Entelepentele”: entelepentele.com) ZARZĄDZANIE STRONĄ INTERNETOWĄ: Emilia Szmyt-Kustra, Warszawa („Fragmenty mojego świata”: elwiria.blox.pl)

WSPÓŁPRACA: Ghost Cat (trekearth.com/members/jasmis) Czara („Pomarańcze Czary”: rozcinam-pomarancze.blog.pl) Natalia Dudkowiak Monika Długa („God save the book”: godsavethebook.blogspot.com) Renata Długołęcka, renatadlugolecka@yahoo.co.uk Emilia Dziubak („emiis ilustracje”: emiliaszewczyk.blogspot.com) Klaudyna Hebda („Ziołowy Zakątek”: ziolowyzakatek.blogspot.com) Joanna Kusy („Zwyczajne pakistańskie życie”: asjenka.blox.pl) Zuzanna Orlińska („Kiedy byłam mała...”: kiedybylammala.art.pl) Sylwia Pragłowska („Oko na warsztat”: okonawarsztat.blogspot.com) Juan Camilo Rodríguez Izabela Rzysko („Przestrzeń kultury”: przestrzenkultury.blogspot.com) Allan Stephenson (allanstephenson.com) Paulina Surniak („Miasto książek”: miastoksiazek.blox.pl) Władysław Targosz (trekearth.com/members/vladic) Anna Maria Tuckett („Backwards in high heels”: backwards-in-high-heels.blogspot.com)

OKŁADKA ARCHIPELAGU: Emilia Dziubak http://emiliaszewczyk.blogspot.com/

KONTAKT:

kamila.kunda@archipelag-magazyn.pl promocja@archipelag-magazyn.pl redakcja@archipelag-magazyn.pl wspolpraca@archipelag-magazyn.pl

Redakcja Archipelagu nie zwraca tekstów niezamówionych i zastrzega sobie prawo do ich redagowania oraz skracania. Z zasady nie publikujemy przedruków ani autorskiej prozy i poezji.

2

6 12 18 21 26 32 33 37 46 49 54 60 64 70 74 81 88 99 104 107 113 115 118 125 128 136 137 139

[Kamila Kunda]

SPIS TREŚCI

PANTEON: Leila Aboulela – „Chcę dać zaistnieć muzułmanom w angielskiej literaturze” W PRZYBLIŻENIU: Islandia – wyspa dobrej literatury [Anna Bittner] WOKÓŁ KSIĄŻKI: Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma [Anna Maria Tuckett]

Sceny filmowe wśród książek [Karolina Kunda-Kuwieckij] Muszkieterowie i diabeł [Renata Borowiak] PRZEZ OBIEKTYW: Autokreacje [Ania Ready]

Od pustej kartki do gotowej książki [Kamila Kunda] SPOTKANIE Z AUTOREM: Międzynarodowy Festiwal Książki w Edynburgu – tygiel stylów literackich i kultur [Renata Długołęcka] SUBIEKTYWNY PUNKT WIDZENIA: Obrazy inspirujące i wyjścia ze świata cieni [Anna Maślanka] POZA FIKCJĄ: Światło na końcu tunelu. O Źle ma się kraj. Rozprawa o naszych współczesnych bolączkach Tony’ego Judta [Kamila Kunda] KSIĄŻKI NASZYMI OCZAMI: Recenzje książek wydanych w Polsce

W OBJĘCIACH X MUZY: Niebezpieczne związki i udane małżeństwa [Renata Borowiak]

Zapomnieć siebie. Tożsamość w obliczu amnezji [Anna Maślanka] Tożsamość zwielokrotniona. Polska w reportażu współczesnym [Monika Długa] O Farerach, czyli o solidarności na nieprzyjaznych skałach [Renata Długołęcka] Tożsamość, która łączy zamiast dzielić [Kamila Kunda] Tożsamość jak koszula. Górnoślązacy w książkach Horsta Bienka i Janoscha [Stefania Szostok] Zmory polskiego antysemityzmu [Anna Ready] Terroryści i kolaboranci we współczesnym świecie masek. O Tożsamości Milana Kundery [Anna Maślanka] Napisane przez damę [Paulina Surniak]

Temat numeru: TOŻSAMOŚĆ

tozsamosc

ULOTNIE: „Gdziekolwiek jestem / jestem tym, czego brak”. Mark Strand, Krok przed ciemnością
[Juan Camilo Rodríguez, Stefania Szostok] SPOTKANIA Z KSIĄŻKĄ: Łódź promuje czytelnictwo – I Salon Ciekawej Książki [Joanna Wonko-Jędryszek] PrzyTARGaj KSIĄŻKI w Poznaniu [Izabela Rzysko] ZABAWY W BIBLIOTECE: Quiz 6. (... à propos...) [Renata Borowiak] [Justyna Kowalczyk] POCZTÓWKA Z...: Literacki pociąg do Wilna [Natalia Dudkowiak]

Z OBCEGO PODWÓRKA: Recenzje książek niewydanych w Polsce STOLICZKU NAKRYJ SIĘ: Irańska kuchnia w Irlandii [Klaudyna Hebda] KSIĄŻKA NA WSZYSTKIE STRONY: Jak opowiedzieć o literaturze kolumbijskiej Polakom?

3

jakich udzielili Czytelnicy (przeważnie jednak Czytelniczki) „Archipelagu”. biorąc udział w naszej ankiecie. że dzięki naszym rekomendacjom przy kolejnej wizycie w księgarni decyzja o zakupie nowej książki nie będzie sprawiała Wam kłopotu. James Baldwin powiedział kiedyś: „Do tożsamości dochodzi się przez sposób. poruszającą w swych książkach problem żydowskości. odwiedzamy Wilno i zdajemy relację z festiwalu literackiego w Edynburgu. Pytamy o tożsamość Leilę Aboulelę.OD REDAKCJI: Wychodzimy naprzeciw Waszym oczekiwaniom. Moją uwagę zwróciła ostatnio ta wypowiedź: „Archipelag jest szczególny. kto interesuje się literaturą. wyznania na temat gustów literackich i pasji i prośby odnośnie zawartości kolejnych numerów. tożsamość Górnoślązaków i tożsamość osób. Nie schlebiamy. mającej problemy z pamięcią. Mamy nadzieję. którzy jeszcze nie wzięli udziału w ankiecie – o pozostawienie swoich komentarzy. Jak zwykle też podróżujemy z literaturą po świecie. literatura funkcjonuje tu obok filmu. jak ktoś to określił „niskim gustom”. żyjących w społeczeństwach wielokulturowych. czasopismo traktuje literaturę w sposób szeroki. pisarkę o sudańsko-egipskich korzeniach i Bożenę Umińską Keff. Z ogromną przyjemnością pochylam się nad odpowiedziami. W bieżącym numerze za temat wiodący obrałyśmy skomplikowane zagadnienie TOŻSAMOŚCI. Co więcej. ponieważ tak naprawdę każdy. może go tworzyć. Jak zawsze znajdziecie u nas kulinarne i filmowe odwołania do literatury. w jaki człowiek zmierza się z doświadczeniami i w jaki je wykorzystuje”. pisarkę. literaturoznawczych – ukazuje literaturę w sieci kulturowych uwikłań a nie jako dziedzinę hermetycznie zamkniętą. Pragniecie. 4 . że udaje nam się spełnić założenie bycia pismem dla wszystkich. tak jak dzieje się to dzisiaj na studiach filologicznych. co bardzo mnie cieszy – obok kulinarnych odwołań :)”. który każdy – jak zauważyła nasza Czytelniczka lub zauważył nasz Czytelnik – może współtworzyć. a tych z Was. Ze szczególną uwagą analizuję odpowiedzi na pytanie. Niezmiernie mi miło. a nawet. ale dbamy o przystępną treść i atrakcyjną formę. Z myślą o tym w kontekście literatury rozpatrujemy tożsamość osoby. co nas wyróżnia w gronie innych magazynów książkowych dostępnych na rynku. bycia magazynem. byśmy więcej pisały o literaturze faktu i na Wasze życzenie stworzyłyśmy osobny dział „Poza fikcją”. Zapraszamy serdecznie do lektury bieżącego numeru magazynu. muzyki. Zwracamy uwagę na tożsamość Polaków w ostatnich dwudziestu latach. Cieszą mnie bardzo wszystkie Wasze wypowiedzi.

Medytacja drogi.. Tybetanka modląca się w Lhasie. W temacie e-maila prosimy wpisać „Tybet”.NA DOBRY POCZĄTEK W ostatnim numerze naszego magazynu zamieszczony był artykuł Karoliny Kundy-Kuwieckij pt. 2012). ☞ . Spośród autorów poprawnych rozwiązań wylosujemy zwycięzcę. który odpowie trafnie na nasze pytanie konkursowe: Jak brzmi podstawowa mantra współczucia w buddyzmie tybetańskim? a) Mahawakja b) Om Mani Padme Hum c) Om Namaha Śiwaja Odpowiedź na to pytanie prosimy przesłać na adres redakcja@archipelag-magazyn. stolicy Tybetu Fot. o której była mowa w artykule. Legenda i rzeczywistość. które opublikowało piękną książkę Marka Kalmusa pt. który zostanie powiadomiony o wygranej drogą e-mailową. Luca Galuzzi.. wspaniałomyślnie zaoferowało sprezentowanie jednego egzemplarza Czytelnikowi. a jego nazwisko zostanie ponadto opublikowane w numerze zimowym (nr 7.pl do 10 grudnia 2011 roku. Tybet. Wikimedia Commons Konkurs! Regulamin konkursu jest dostępny na naszej stronie 5 internetowej w zakładce Konkursy.. Wydawnictwo Bezdroża.

które konsekwentnie. Leila Aboulela opowiada nam o swojej przygodzie z literaturą i zwierza się z rozterek odnośnie własnej tożsamości.Chcę dać zaistnieć muzułmanom w angielskiej literaturze fotografia udostępniona przez pisarkę Leila Aboulela Z Leilą Aboulelą rozmawia Kamila Kunda Leila Aboulela jest jedną z nielicznych pisarek. w każdej książce. poruszają temat alienacji kulturowej i zderzenia wartości muzułmańskich z realiami świata zachodniego. Bohaterki jej powieści i opowiadań nie wstydzą się swej wiary i roli. 6 . jaką ona odgrywa w ich życiu.

W wieku dziesięciu lat natknęłam się na Rebekę Daphne du Maurier. że mnie ukształtowały. Jej matka była pierwszą w Sudanie kobietą demografem. Jest pisarką o egipsko-sudańskich korzeniach. jaką kiedykolwiek odwiedziłam. a poruszała będzie zagadnienie dżihadu przeciwko rosyjskim imperialistom. pierwszą kobietą-dyrektorką wydziału uniwersyteckiego i jedną z pierwszych kobiet w Chartumie prowadzących samochód. To właśnie tam znalazłam wydanie Rebeki w twardej okładce i dalsza część wyprawy – jazda jeepem. Ale czytałam też powieści w języku arabskim. o ile się nie mylę. zaczytywałam się klasyką rosyjską. spanie w chacie. np. Bardzo mocno wpłynęła na mnie lektura dzieł Nadżiba Mahfuza i Saliha At-Tajjiba i jak wiele dziewcząt z mojego pokolenia czytałam również książki egipskiej pisarki Nawal El Saadawi. Jej książki zostały przetłumaczone na 13 języków. Najnowsza powieść Leili Abouleli pt. w dodatku żaden z nauczycieli nie był Sudańczykiem. który zajmował się sprawami kobiet (mimo że sam był mężczyzną). i to ona stanowiła wprowadzenie w radość z obcowania z literaturą. w tym The Mystic Life i dramat historyczny The Lion of Chechnya. PANTEON Leila Aboulela Urodziła się w 1964 roku w Kairze. Była nominowana do Orange Prize i Commonwealth Writers’ Prize na południową Azję i Europę. Trudno mi było przystosować się do życia w tej szkole jeśli chodzi o relacje z innymi. będąc dzieckiem i po jakie książki chętnie sięga Pani obecnie? Książki. Kiedy poszłam na studia na uniwersytecie w Chartumie. piszącą w języku angielskim. oglądanie dzikich zwierząt – wszystko to pamiętam jak przez mgłę. Obecnie Aboulela mieszka w Szkocji i Katarze. Harriet szpieg Louise Fitzhugh i Małe kobietki Louisy May Alcott. www. Wiele jego książek zostało później zekranizowanych.Jakie książki ukształtowały Panią jako kobietę i jako pisarkę? Co czytała Pani. Nasza szkolna biblioteka była pierwszą. także książka How green was my valley Richarda Llewellyna zrobiła na mnie trwałe wrażenie. Akcja następnej książki rozgrywała się będzie w Czeczenii w XIX wieku i czasach współczesnych. zawarte w zbiorze opowiadań Coloured Lights. więc otuchy i spełnienia szukałam w bibliotece. by kontynuować studia w London School of Economics. Kamila Kunda . Zbrodnia i kara Dostojewskiego zrobiła na mnie wielkie wrażenie.leila-aboulela. Po przeprowadzce do Wielkiej Brytanii zatopiłam się w lekturze pisarzy ze Wspólnoty Narodów (najbardziej 7 fot. popularnego egipskiego pisarza Ihsana Abdela Quddousa. To jedna z niewielu powieści. Aboulela dorastała w Chartumie. Radio BBC adaptowało wiele jej opowieści i transmitowało wiele jej sztuk. wydawało je bardzo tanio Progress Publishers. Mimo że nieprzeznaczona raczej dla dzieci. W 1989 roku przyjechała do Wielkiej Brytanii. która pochłonęła mnie kompletnie. Szkoła z zasady służyła amerykańskim dzieciom i nauczano w niej według amerykańskiego programu. Obie wcześniejsze powieści autorki: Tłumaczka (odznaczona nagrodą Notable Book of the Year przez „New York Times”) i Minaret były nominowane do Orange Prize i IMPAC Dublin Award. Fałdka czasu Madeleine L’Engle. ponieważ żyłam w świecie książki. Do moich ulubionych powieści należały Domek na prerii Laury Ingalls Wilder. Razem z moją rodziną i kilkorgiem przyjaciół rodziny (w sumie grupka ponad dwudziestu osób) wyruszyliśmy na safari w Parku Narodowym Dinder we wschodnim Sudanie i po drodze zatrzymaliśmy się w domu mojego wujka w Medani. „The Virginia Quarterly Review” i „Washington Post”. Te książki zostały przetłumaczone w Związku Radzieckim i. tak samo zresztą jak inne dzieła tego autora.com W czasach nastoletnich Dziwne losy Jane Eyre Charlotte Brontë były moją ulubioną książką. tam też skończyła studia ekonomiczne. które omawialiśmy w szkole i o których mogę powiedzieć. Kto wprowadził Panią w świat książek? Kiedy miałam siedem lat rodzice zapisali mnie do szkoły amerykańskiej w Chartumie. Byłam tam jedną z nielicznych sudańskich uczennic. Teksty Abouleli pojawiały się w publikacjach takich jak „Granta”. który był nominowany do nagrody Macmillan/Silver PEN Award. Leila Aboulela została wyróżniona nagrodą Caine Prize for African Writing za opowiadanie The Museum. Arabska pieśń zdobyła nagrodę Scottish Mortgage Investment Trust Book Awards w kategorii powieści. rozbudziły we mnie miłość do czytania. które wypożyczałam z biblioteki szkoły amerykańskiej w Chartumie.

gdy była Pani dzieckiem? Gdy byłam mała. Nigdy nie żałowałam. opuszczając Sudan. które być może – tak jak Rae z Tłumaczki – „nie jest pewien”. jeśli chodzi o istnienie Boga czy jakiejkolwiek istoty wyższej? Tak naprawdę nie daję żadnego przesłania. Wiara sama w sobie jest łaską. jak również powieści. że wraz z globalizacją moje książki zaczęły docierać do coraz większej grupy odbiorców. Istnienie Boga to nie jest coś. by nie tylko „od- 8 . jak również Second-Class Citizen Buchti Emechety (pisarka pochodzenia nigeryjskiego). także znajdujących się z dala od świata zachodniego. którzy zmagają się ze swoją wiarą. Postrzegam język angielski jako język międzynarodowy – a nie tylko język Zachodu. Pisanie jest częścią mojego życia w Wielkiej Brytanii. myślałam o wykładaniu na uniwersytecie. że piszę dla brytyjskich. które odzwierciedlają muzułmańską logikę i priorytety. Język angielski nie jest już wyłącznie językiem Anglików.wpłynęły na mnie wówczas Anita Desai i Jean Rhys). którzy byli zainteresowani obcymi im kulturami i życiem imigrantów. Kazuo Ishiguro. ale by wyrazić moją wiarę własnymi słowami i przedstawiać fikcyjne światy. To jedyny język. Czy pisze Pani z myślą o zachodnim czytelniku czy raczej w ogóle nie myśli o czytelnikach podczas pisania? Kiedy zaczynałam pisać. w którym jestem w stanie komunikować się z Pakistańczykami. Angielski został umiędzynarodowiony i widzę moją pracę jako przynależącą do tego międzynarodowego trendu. Jakie cele stawia sobie Pani jako pisarka? Chcę pisać najlepiej jak potrafię. ale obecnie jest Pani pełnoetatową pisarką. o czym jedna osoba może przekonać drugą. czytelników. Moją ambicją jest dać zaistnieć praktykującym muzułmańskim bohaterom w świecie angielskiej fikcji literackiej. Nigeryjczykami. Czy kiedykolwiek żałowała Pani. jak moja mama. tworzyć książki na najwyższym poziomie. Praktyki Skąd czerpie Pani energię do pisania? Ta energia bierze się z potrzeby wyrażenia mieszanych uczuć. Bardzo ciepło przyjmowano moje książki w Sudanie i innych krajach arabskich. Dziś bardzo lubię książki Jhumpy Lahiri. które poruszały tematykę imigracyjną. buduje Pani swoisty most między muzułmanami a przedstawicielami innych religii. PANTEON powiedzieć” czy „wytłumaczyć”. Doris Lessing i Margaret Atwood. przede wszystkim z niepokoju o wychowanie moich dzieci jako muzułmanów w niemuzułmańskim kraju. że zostałam pisarką. Posiada Pani doktorat ze statystyki z London School of Economics. Jakie przesłanie chciałaby Pani dać poprzez swoje książki osobom niereligijnym. Poprzez unikanie wybitnie politycznych tematów i koncentrowanie się na przedstawieniu religii „z ludzką twarzą”. pochodzącego z Tanzanii. a proces wiary jest niezmiernie tajemniczy. to zyskałam. czułam faktycznie. Bardzo poruszyły mnie Admiring Silence Abdulrazaka Gurnaha. pisać powieści przepełnione muzułmańską estetyką i wartościami w ten sam sposób. Niemniej jednak zauważyłam. Postrzegam moje książki bardziej jako zaproszenie do spojrzenia na świat z mojej perspektywy lub odwiedzenia mojego świata i doświadczenia jego topografii i systemu wartości. czyli prezentowanie bohaterów. Szczególnie dla tych. w który wiele klasycznych powieści zostało uformowanych przez etos chrześcijański. Siri Hustvedt. które zostaną docenione przez wyrobionych czytelników. że zajęła się pisaniem? Kim chciała Pani zostać. albo nawet konkretnie dla szkockich. gdyż to samo w sobie jest dość ograniczające. chciałam po prostu wyjść za mąż i mieć dzieci! Praca była na dalszym planie. Jeśli myślałam o karierze dla siebie. Wprowadzające w błąd przedstawianie islamu przez różne media podsyca moje pragnienie. jakie mam w związku z opuszczeniem Sudanu. Indonezyjczykami czy dziećmi arabskich imigrantów na Zachodzie.

Często mówi Pani w wywiadach. rozumieją ich położenie. więc w pewien sposób zaprzyjaźniłam się mą. znajduskim nauczycielem Badrem z Arabskiej pieśni. a co jest oczywiste i żadnych wyjaśnień nie potrzebuje? To jest bardzo ciekawe pytanie. od siebie? „Dobrze ci to zrobi. townym proszeniu go o pomoc. że dopiero po przybyciu do Wielkiej Brytanii odczuła Pani potrzebę wyrażania swojej wiary. dzo jaskrawy. nawet jeśli nie obracaliśmy się w tych samych czyny z Rijadu Radży as-Sani – wprowadziły koncept be. Ponieważ często widywałam ją czytającą interpretacje Koranu.bie jako muzułmanki. tym głębiej mogę poruszać pewne tematy. nieodpartą przesadą. owa wiara zostaje wzmocniona. Zawsze byłam świadoma sierów jako zwyczajnych. TAK JAK NIE PAMIĘTAM. że o powieściach zaczęło się mówić. że czuje bliskość z egip. Jeśli czytelnicy naszego magazynu zechcieliby poczytać więcej o Sudanie czy Egipcie. że Allah istnieje. że moim obowiązkiem jest „wyjaśnianie” w kreatywny. podczas gdy skich czytelników i w krajach. W Tłumaczce Sammar przywiąz kobietami z Pani zuje dużą wagę do tego. Pisanie powieści jest Pani droga do tożsamości muzułmańskiej? niczym podróż.sób wychowanie w zwesternizowanym środowisku terami? Na lipcowym spotkaniu w londyńskim So. która przyczyniła się do popularności wielu autorów. jako że ten temat jest zagadnieniem przewodnik bieżącego numeru „Archipelagu”. Ta świadomość nauk niła na przestrzeni lat? muzułmańskich była wzmacniana przez moją mamę. PANTEON Chciałabym spytać teraz o tożsamość. Niektórzy polscy czytelnicy Pani książek mówią. Skąd Pani wie. że aby w pełni zrozumieć zachowanie muzułmańskich bohaterek i bohaterów w Pani powieściach. że jakkolwiek mało wiary możemy mieć. w których większość moje własne pochodzenie stało gdzieś pośrodku.od bycia świecką/dekadencką po religijną. mimo iż tak W pewnym momencie bardzo różnią się one mówi nawet do niego: jak poznałam moje imię. Kairze i Dosze. przeciętnych. Iden. Te wszystkie zmiany nastąpiły mniej więcej w ciągu ostatnich pięciu lat. praktykujących mu. książek? Czy z nimi Nie pamiętam odkrycia. co wymaga bardziej szczegółowego wytłumaczenia. W Tłumaczce konflikt jest barz nimi wszystkimi. Alaa Al Aswany’ego i Ahdaf Soueif. czy ich lubię czy nie.bardzo przywiązana do mojej babci i od wczesnych lat to tyfikują się z ich kłopotami.kręgach. że muzułmanie odbierają moich bohate. stselleru i sprawiły. którego też wiąże Panią jakocha. red). da Tak.no — w Minarecie główna bohaterka. niezależ. Byłam zułmanów – ludzi. Im więcej wiedzą moi międzynarodowi czytelnicy. która stale wspierała ludzi o wielkiej wierze i okazywała Historia pewnej kamienicy Alaa Al Aswany’ego i Dziew. tak jak nie pamiętam. że Allah istnieje by mężczyzna. Mama zachęcała mnie. że religia daje siłę i spokój umysłu? Jaka była nie od tego. kaś więź.jak poznałam moje imię. przyp. W jaki spoCzy mogłaby Pani zaprzyjaźnić się ze swoimi boha. Staram się ufać mojemu instynktowi. a różnica religijna między parą bohaterów ogromna. ona utwierdzała mnie w świadomości Allaha i w instynka odniesienia do tekstów islamskich są im bliskie. Jak wy. Jako pisarka czuję. świadoma bliskości Allaha.i możliwościach intelektualnych. a droga do Boga staje się prosta i krótka. A co je ukojenie w wierze. Głośno jest o nagrodzie zwanej „Arabskim Bookerem” (właściwa nazwa: The International Prize for Arabic Fiction. Trzymam też rękę na pulsie.się taka jak ona. odczuwam więź ci siłę”. Fikcja jest świadow tej podróży. a to działa na moją korzyść. W Minarecie udramatyzowałam podróż Najwy: Jak postrzegane są Pani książki przez muzułmań. chciałam zostać kobietą o dużej wiedzy gląda kultura czytania w tych miastach? Jak się zmie. a z Egiptu Nadżiba Mahfuza. Wydaje mi się. jeśli chodzi o ogólną wiedzę na temat islamu w świecie zachodnim. Zauważyłam.wpłynęło na Pani religijną tożsamość? I jeszcze jeduthbank powiedziała Pani. Niezwykle popularne powieści w świecie arabskim – Kair. warto posiadać choćby minimalną wiedzę o islamie. o szerokim zakresie wiedzy. a bohaterowie są moimi towarzyszami Odpowiem na te dwa pytania na raz.im respekt. Kiedy odkryła między mną a wszystkimi moimi bohaterami. Najwa. odczuwał przyjemność z czytania tych „wyjaśnień”. Międzynarodowe festiwale literackie. że z czasem wiedza przeciętnych ludzi o islamie zwiększyła się. nie narzucający sposób. który nie potrzebuje żadnych tłumaczeń. chciałam stać Mieszkała Pani w Chartumie. Nie paspołeczeństwa stanowią muzułmanie? miętam odkrycia. bym traktowała poważ- 9 . jakich sudańskich i egipskich pisarzy poleciłaby Pani? Poleciłabym przede wszystkim Saliha At-Tajjiba i Amira Tagelsira z Sudanu.islamskie stawiają nas jednak w takiej pozycji.Pani. takie jak The Emirates Airline Literature Festival w Dubaju pomógł rozwinąć kulturę czytania i dyskutowania o książkach w wielu krajach arabskich. których spotykają na co dzień. tak by nawet bardzo dobrze wykształcony czytelnik. przyjął islam.

W latach 60. tobe. Moje przyjaciółki ze studiów były lewicowe i z zasady przeciwne noszeniu hidżabu. ale moja mama. nie moją edukację i w szkole średniej edukacja islamska stała się moim ulubionym przedmiotem. nawet jeśli bywa to bardzo skomplikowane. które często sobie zadaję. nie jestem w stanie przekazać tego samego rodzaju przywiązania do miejsca moim dzieciom. gdy sytuacja w Sudanie pogorszyła się w latach 90. Mój związek z Sudanem jest bardzo zmysłowy i przestrzenny – odczuwam harmonię z Sudanem jako miejscem. Poczułam się wówczas wolna. Dopiero w latach 80. Czy czuje Pani nostalgię. To spowodowało. tak jak niektóre bohaterki Pani książek? Bardzo. że muszę się bardzo starać. jest daremne. budynkami. by pielęgnować moją muzułmańską tożsamość i przekazać ją moim dzieciom. bo byłam bardziej religijna niż moje przyjaciółki). tak jak jej przyjaciółki. Niemniej jednak istnieją jeszcze korzenie innego rodzaju: kulturowe i intelektualne. albo tradycyjnie z tobe lub abają. jego pogodą. jest jak sari. Życie wciąż podlega zmianom. Arabskiej pieśni i opowiadań ze zbioru Coloured Lights często wyrażają nostalgię za przeszłością. wywierałyby na mnie presję. albo łącząc go z europejskimi ubraniami (jak ja robię). zszkowało mnie. nie wracaj”. Gdybym zaczęła wtedy przykrywać włosy (a kusiło mnie to. Dlaczego nie mogła Pani nosić hidżabu w Afryce? Czy jakiekolwiek kobiety z Pani książki z biblioteczki Leili Abouleli fotografia udostępniona przez pisarkę Co nazwałaby Pani domem? Czy uważa Pani. To był 1989 rok i słowo muzułmanin nie było nawet często używane w Wielkiej Brytanii. I każdy wciąż powtarzał mi: „Zostań. żyjąc w Szkocji. które przykrywa także włosy – choć dość niedokładnie. Martwiłam się. poradzili sobie lepiej niż ja. Kiedy przyjechałam do Wielkiej Brytanii. i 70. których znałam w Sudanie – wielu ludzi zwyczajnie nie wierzyło w Boga.PANTEON rodziny nosiły hidżab. które całe swoje życie spędziły w Wielkiej Brytanii i w innych krajach. by zacząć nosić hidżab”. W tym samym czasie życie w Chartumie było dość kosmopolityczne i mieliśmy także wielu chrześcijańskich przyjaciół. Teraz większość kobiet w mojej rodzinie nosi hidżab. W jednym z wywiadów powiedziała Pani o przyjeździe do Wielkiej Brytanii: „Nie znałam tu nikogo. było się albo czarnym albo Azjatą. ☞ 10 . Narodowy strój sudański. Lepiej jest pielęgnować i przyjmować z otwartymi ramionami nowy rozwój w nowych kierunkach. kobiety powróciły do zakładania hidżabu. że stałam się świadoma mojej własnej wiary. Przyjaciele i rodzina. bycie nowoczesną. Byłam już w Wielkiej Brytanii. I pewnie udałoby im się mnie przekonać. Cokolwiek bym nie robiła. kiedy była Pani dzieckiem i czy noszą go teraz? W Sudanie obracaliśmy się w kręgach liberalnych. będąc Egipcjanką. Większość kobiet z mojej dalszej rodziny i kobiet w ogóle nosiła tobe. Bohaterki Tłumaczki. i że należy je pielęgnować. które pozostawiły. które można nosić ze sobą i sadzić je w nowym otoczeniu. za krajami i kulturami. nosiła europejskie stroje. że – w przeciwieństwie do chrześcijan. że świadomość własnych korzeni jest istotna. którzy podjęli decyzję o wyjeździe po starannym przemyśleniu całej sprawy i rozważeniu wszelkich za i przeciw. wykształconą arabską kobietą oznaczało noszenie europejskich ubrań. Opuściłam Sudan z zamiarem powrotu po skończeniu studiów. jakkolwiek splątane by one nie były? To jest pytanie. Zdałam sobie sprawę. Nigdy tak naprawdę nie pożegnałam się z nikim i niczym. barwami. To pozostawiło we mnie uczucie bycia przesiedloną. bym je odkryła. kurczowe trzymanie się swoich korzeni w celu powstrzymania zmian. Naturalnie więc w ich przypadku to uczucie przywiązania będzie słabsze. że moja wiara osłabnie z czasem.

gdyż nie ma czegoś takiego jak typowa muzułmanka czy typowa niemuzułmanka. W jego oczach malował się wielki ból. jakie islam daje mężczyznom. zwłaszcza w środowisku muzułmańskim? Myślę. Wśród autorów poprawnych odpowiedzi wylosujemy zwycięzców. gdy potykają się i uchylają od odpowiedzialności. ale chciałam jednak zapamiętać i zarejestrować przeszłość. że współczucia dla słabszych. Czego. Arabska pieśń. odporności w obliczu wyzwań. dzięki Bogu. Wynika to często z trudności i presji. zwiększają oczekiwania. Zaczęłam pisać Arabską pieśń w ostatnich latach życia mojego ojca. wyrażając w ten sposób swoje uznanie dla niej. które często idą „pod prąd”. Islam uczy ponadto opanowania. że rozumie jego żale i rozdarcie między dwiema kulturami. których powiadomimy o wygranej drogą e-mailową. które ufundowało wydawnictwo Remi. jakim mężczyźni muszą podołać z powodu problemów ekono- Konkurs! Specjalnie dla naszych Czytelników mamy trzy egzemplarze powieści Leili Abouleli pt. Moja odpowiedź brzmiałaby: wdzięczności do Boga. teraz mam się dobrze. To nakarmiło moją wyobraźnię. 11 . To naturalny proces. Chętnych do otrzymania książki prosimy. Co postrzega Pani jako największe wyzwania dla kobiet obecnie. przyp. Lepiej zapytać „Czego niemuzułmanki mogłyby nauczyć się od islamu?”. jakie stoją przed muzułmańskimi kobietami jest poradzenie sobie z porażką mężczyzn muzułmańskich w obliczu odpowiedzialności. Za każdym razem. Czy czuje Pani. którą widziałam. by wysłali e-mail pod adres: redakcja@archipelag-magazyn. Uczy także kobiety.Dziękuję bardzo za rozmowę. Pani zdaniem. Gdy nie sprawdzają się w roli przywódców. głęboką przepaść między przeszłością a teraźniejszością? Jedna z fotografii mojego wujka. W dodatku dziesięć lat temu cierpiałam na tak silne RSI (Repetitive Strain Injury. nawet jeśli w rzeczywistości nigdy go nie spotkałam. że widać było jego żebra. że wszystkie stworzenia są powiązane.pl. świadomości. że znałam go. powiedziałabym. bezstronności w ocenie i pionierskiego ducha. Przywileje. mogłyby nauczyć się niemuzułmanki od muzułmanek i odwrotnie? Na tego typu pytanie bardzo trudno jest mi odpowiedzieć. micznych i politycznych w swoich krajach. podając w tytule e-maila „Leila Aboulela”. cały ciężar spada na kobiety. a w treści odpowiedź na pytanie: Ile książek Abouleli ukazało się dotychczas na polskim rynku? a) Dwie b) Trzy c) Cztery Termin nadsyłania e-maili mija 10 grudnia. Poczułam. red). Powrót do zdrowia zajął kilka lat intensywnej terapii fizycznej. łzy napływały mi do oczu. że stare zwyczaje i tradycje zastępowane są przez nowe. bardzo mnie dotknęła. jakie się w nich pokłada. jakkolwiek okresowego. Czułam. że nie byłam w stanie pisać czy choćby trzymać czytanej książki. Zmieniając zaś pytanie w „Czego muzułmanki mogłyby się nauczyć od świeckiej demokracji / współczesnego chrześcijaństwa?”. horroru posiadania bezwładnych rąk. ale też gniew i pytanie „Dlaczego ja?”. PANTEON Większość bohaterek w Pani książkach to bardzo sil. uraz na skutek chronicznego przeciążenia mięśni i ścięgien. obowiązku obywatelskiego. że każde działanie i każda myśl mogą mieć duchowe znaczenie. że jednym z największych wyzwań. Ale doświadczyłam. gdy patrzyłam na to zdjęcie. szacunku dla obcych. zrozumienia. że zamiast rywalizować z mężczyznami powinny cenić swoją kobiecość i skierować energię oraz kreatywność w spełnianie się w roli matek i żon. Na tej fotografii siedział podparty w łóżku na dziedzińcu domu.W swojej ostatniej powieści Arabska pieśń wykorzystała Pani wiersze swego wujka. Hassana Awada Abouleli. był bez koszuli i był tak chudy. ne kobiety. umiaru i szacunku dla więzi rodzinnych.

czyli pierwszego islandzkiego. daleko na północnym Atlantyku. których akcja toczyła się około dwustu lat wcześniej. a 64. Oprócz procesu zasiedlania wyspy przez Norwegów. co więcej ich bohaterowie często hołdują wartościom pogańskim. które nadal są czytane w niemal niezmienionej formie. Znajomość sag wśród współczesnych Islandczyków jest powszechna. Nie zachowały się z tego okresu żadne inne dzieła sztuki czy dokumenty. To państwo mieści się na samotnej wyspie. miejsca. Dlaczego właśnie sagi odgrywają tak ogromną rolę w świadomości Islandczyków? Przede wszystkim stanowią one jedyne źródło wiedzy o zaludnieniu Islandii i życiu pierwszych osadników na wyspie. z prawie stuprocentową pewnością można założyć. Ten kraj liczy zaledwie 318 000 mieszkańców. Gdyby zapytać Islandczyka o najważniejsze dzieło literackie jego kraju. że każdy wskaże Íslendingasögur czyli sagi islandzkie. iż sagi mogą być czytane do dziś w niemal niezmienionej formie dzięki temu. a tamtejszy Związek Pisarzy aż kilkuset członków.— wyspa dobrej literatury Jest taki kraj. mimo że ich powstawanie wspierane było przez Kościół. Spisanie sag w języku ojczystym było unikatem w skali europejskiej. To prawie czterdzieści tekstów. Same sagi. więc spisane przez anonimowych twórców sagi są jedynym i niezwykle pełnym obrazem średniowiecznej Islandii. gdzie właściwie wszystkie teksty powstawały po łacinie. Drugim istotnym aspektem jest fakt. wyprawy wikingów oraz rozwój największych islandzkich rodów i waśnie między nimi. opisano w nich także historię powsta- Islandia Ania Bittner nia w 930 roku Alþingu. w którym każdy mieszkaniec kupuje średnio osiem książek rocznie. Mowa o Islandii. nie pozostają w tradycji chrześcijańskiej. powstałych między XII a XIV wiekiem. w których odbywała się ich akcja 12 . a zarazem najstarszego parlamentu świata. Wtedy spisano przekazywane dotąd ustnie opowieści. że język islandzki niewiele się zmienił od średniowiecza.5% obywateli kupuje przynajmniej jedną książkę w roku. W tym kraju powstało w XIII i XIV wieku prawie czterdzieści sag.

Twórczość pisarza podzielić można na kilka głównych dzący z XIII wieku znany jest jako Codex Regius. Przedstawione w niej wyda. Stale spiera się z żoną Njálla – Bergþorą. roku znalazł się w rękach biskupa Brynjólfura Sveinsso. a powstałe w ten sposób pieśni są popurej opowiedziano historię waśni dwóch wielkich rodów. Laxness był wego rodu i często korzysta z rad mądrego Njálla. uzyskaniem przez Islandię niepodległości.od nazwy gospodarstwa Laxnes. zachwyt nad ojczyzną i jej przyrodą. zależność od sił natury. która była swoistym pod. a zakochani w sagach turyści mogą nawet wybrać się na wycieczkę śladami ich czas studiów w Kopenhadze Hallgrímson przyłączył się do innych islandzkich studentów.dór Guðjónsson. Saga ta świetnie pokazuje życie w pierwszych latach po zasiedleniu Islandii. saną przez Snorri Sturlusona. Akcja trylogii historyczmanuskryptu Islandii. obejmującą losy siedmiu pokoleń dwóch najbardziej wpływowych Laxness urodził się rodzin od IX do XI wieku. Wspominając najstarsze piśmiennictwo islandzkie nie W czasie pobytu w Luksemburgu pisarz został katolikiem.nowano muzykę. za którą zozywany Eddą poetycką.czono na aż czterdzieści dii sadze Laxdæla (Laxdæla saga). dawnych bohaterach i bogach. Po drugie – utwór na. który był wybitnym osiemnastowiecz- W PRZYBLIŻENIU 13 .Laxness. Nazwisko Laxness pochodzi pierwsze tak zwaną Eddę prozaiczną (Snorra-Edda). nakazującego Gunnarowi opuszczenie Islandii. by opowiadać prawdziwe histo. powieści historyczne. zawierającym opisy z mitologii zwolennikiem komunizmu. Dopiero w XIX wieku wraz z poezją Jónasa Hallgrímsona Laxness wprowadził w niej postaci historyczne takie jak literatura zyskała w Islandii ponownie na znaczeniu. lecz sarzem. Jedną landii cenione do tego stopnia. Wymienić należy tu takie tytuły jak Salka Valka chowywany był w Bibliotece Królewskiej w Kopenhadze. dziesięciu ośmiu lat Intrygi pięknej Hallgerður doprowadzają do morderstw opublikował sześćdziei wyroku. niezwykle obszerny zbiór pieśni o stał uhonorowany Nagrodą Nobla. Aż do XX wieku prze. Jego przyjaciel prezentantem literatury islandzkiej jest Halldór Kiljan Gunnar jest poganinem. mogę pominąć Eddy. ści noblisty przetłumaWarto wspomnieć również o bardzo popularnej w Islan. opowiadających się za bohaterów. a zarazem należy do najdłuż. podróże zagraniczne. pocho. Poezje Hallgrimsona były w Isrie bez upiększania ich elementami fantastycznymi. W ciągu sześćtakże kłótliwa.czyźnie wielkie uznanie. Początkowo Laxness był ręcznikiem dla skaldów. które edukację. Pod ich wpłySagi czasem określane są jako prototyp powieści reali. po Wtedy też przyjął imię Kiljan.w 1902 roku jako Hallszych i najbardziej kompleksowych sag. ale pozwoliło również odbywać liczne wyróżniają tę sagę spośród pozostałych.powieści opisujące życie ludności na Islandii oraz ostatnie na. czym zyskał w ojautorzy przykładali wagę.otaczane są szczególną opieką. osoba Najbardziej znanym i niewątpliwie najważniejszym repoważana – mieszka na południu Islandii.ciekawe. Ta saga jest kroniką rodzinną. opowiadania i wspomnienia. spi. Należy rozróżnić tu dwa dzieła.wem zaczął pisać wiersze. sztuki w niego wmieszana. Także tutaj poja. mających służyć jako pod. przerażającą biedę i izolację życia na wyspie. Żona wyjątkowo płodnym piGunnara – Hallgerður – to kobieta niezwykle piękna. siąt dwa tytuły.chodzenie rzenia opierają się na faktach. pochodzącym z bardzo wpływo. Kunsztownie opisał w nich niezwykle trud21 kwietnia 1971 roku nastąpiło uroczyste przekazanie ne warunki życia. nej Dzwon Islandii rozgrywa się na początku XVIII wieku. której bohaterkami są trzy języki! głównie kobiety. jednak autor wprowadził ło mu nie tylko dobrą Halldór Laxness elementy fikcyjne. w tym W dalszym przebiegu sporu cała rodzina Njálla zostaje liczne powieści. Njáll – mędrzec.blikowanej w 1948 roku Sprzedanej wyspie. w dość wiają się motywy międzyrodzinnych waśni. Jego utwory przedze średniowiecznymi islandzkimi tekstami) w 1662 roku stawiające życie ludzi w ówczesnej Islandii są niezwykle duńskiemu królowi Fryderykowi III. takie jak charakterystyka postaci. Jego poezja wyrażała głównie stycznej – teksty w nich zawarte są bowiem bardzo realne. larne i śpiewane do dziś. iż do wielu z nich skompoz najbardziej znanych jest saga Njálla (Njáls saga). Pod. laureat Nagrody Nobla z 1955 roku.dlił w swoich wczesnych powieściach. a zwłaszcza w opustawa do tworzenia własnych pieśni. czy Czysty ton. który przekazał go wraz z Flateyjarbók (manuskrypt dzieła w duchu realizmu magicznego. Powiedomostwo wraz z głównym bohaterem. aż w końcu płomienie pochłaniają teatralne. W 1643 nurtów: powieści nacjonalistyczne. co najwyraźniej odzwiercienordyckiej oraz przykłady strof. chrześcijanin. Ów manuskrypt obejmujący czterdzieści pięć pergaminów z tekstami pieśni. zasiedlania bogatej rodzinie – poumożliwiIslandii oraz chrystianizacji. w któ.Árni Magnússon.na którym spędził dzieciństwo. w okolicy Mosfellsbær.

rzucał na nią inne światło. Do dziś treść powieści ma wpływ na obraz własny Islandczyków. Podczas gdy w pozostałej Europie spisywano po łacinie historie królów i świętych. Jedna z nich. Pozycja ojca narodu. jakie poruszył. zacofanego kraju rolniczego w nowoczesne państwo. Karítas án titils Kristín Marji Baldursdóttir. Jedynym świadkiem przeszłości islandzkiej jest literatura! To czyni islandzką literaturę tak wyjątkową. towarzyszyła mu przez całe życie. gdzie stale walczył o prawa osób biednych oraz zwierząt. a równocześnie boi się ciemności. Laxness nigdy nie stronił od ostrego komentowania rzeczywistości. autor sztuk teatralnych i powieści. Na dodatek jest maminsynkiem. Grettir jest odważnym wojownikiem. sama walczy o byt dzieci i swój. Laxness urodził się w 1902 roku. opisuje życie kobiety w XIX wieku – kobiety utalentowanej artystycznie. Fascynacja katolicyzmem. Mimo tak istotnej ewolucji światopoglądowej uważny czytelnik rozpozna pewne stałe przekonania widoczne w powieściach noblisty. Þórbergura Þórðarsona i jego powieść Íslenskur aðall. W powieści Mávahlátur Kristín Marja Baldursdóttir pownownie przenosi się w przeszłość – tym razem przedstawia jednak życie w powojennej Islandii. jaką w życiu publicznym odgrywał Laxness. Polecam także poezje Sigurbjörg Þrastardóttir Blysfarir. Steinar Bragi i książkę Konur. Dopiero z końcem życia Laxness porzucił tematykę społeczno-polityczną. tłumacz. podczas gdy jej partner oraz pozostali mężczyźni z wioski wyruszyli na wielomiesięczny połów ryb. którzy stale walczyli z przeciwnościami natury. Nieznana dotąd ciotka zachwyca i zatrważa dwunastoletnią narratorkę strojami. Bohaterowie sag są psychologicznie złożonymi charakterami: np. Obecnie literatura odgrywa w Islandii ogromną rolę – powieści nie tylko obrazują życie w dawnej Islandii. że w czasie życia Laxnessa Islandia przeszła największe zmiany w swojej historii. Autorka niezwykle malowniczo i sugestywnie opisuje życie na wsi. która dotąd nie miała kontaktów z literaturą z Islandii? Sagi. Obraz życia w Islandii z początku XX wieku znaleźć można także w powieści Óskara Árni Óskarssona Skuggamyndir úr ferðalagi. jak pisarze przedstawią je w swoich utworach. Stworzona przez sagi tradycja literacka jest wyjątkowo ważna dla identyfikacji kulturowej Islandczyków: w Islandii nie ma romańskich kościołów. samotność. głód oraz ciemne dni i noce. Niewyobrażalnie trudne życie Islandczyków. żaden z przodków z XV wieku nie miał pieniędzy na sporządzenie swojego portretu. Nie można zapomnieć również. *Kristof Magnusson — pisarz islandzko-niemiecki. którą przetłumaczyłem na język niemiecki. Które książki są najważniejsze w historii i rozwoju literatury islandzkiej? Które powieści poleciłabyś osobie. gdy w średniowieczu grupa wykształconych rolników rozpoczęła spisywanie sag. ideami socjalistycznymi. Rozwój osobisty pisarza miał znaczący wpływ na różnorodność powieści i ogromną gamę tematów. aż wreszcie porzucenie wszystkich idei znajdują odzwierciedlenie w tematyce jego utworów. Taka postawa polaryzowała Islandczyków na jego przeciwników i zwolenników. Postawa i dzieła Laxnessa wzbudzały wśród Islandczyków ogromne emocje. Ze współczesnej literatury polecam takich pisarzy jak Einar Kárason i jego powieść Þar sem djöflaeyjan rís. dlaczego? Korzenie islandzkiego zachwytu nad literaturą leżą głęboko w przeszłości. Auður Jónsdóttir i jej Vetrarsól. a same sagi spisano po islandzku. której mieszkańcy powoli zaczynają poznawać życie dostatnie i wygodne. zwycięża berserków i nieumarłych. przeciwności natury. Wiedzą oni jak ważna jest dla ich kraju literatura i także w przypadku aktualnych wydarzeń. pierwszej instancji moralnej. 14 .nym badaczem literatury islandzkiej. Dzięki roli. W tym czasie Islandia przeszła metamorfozę z bardzo biednego. Njalla i Egilla. takich jak ostatni kryzys finansowy. Bez starych sag Islandczycy nic nie wiedzieliby o swojej przeszłości i podczas wielu lat duńskiej kolonizacji zapomnieliby. a oni sami zaczęli postrzegać siebie jako naród literacki. manierami i zachowaniem. dzieła Halldóra Laxnessa. smagani wiatrem. że są Islandczykami. by eksperymentować z formami perspektywy narracyjnej. Takie rozumienie literatury ma miejsce także w czasach współczesnych. a zmarł w 1998. bohaterami sag są prości rolnicy. w której autor zawarł wspomnienia swojej babki. Do małego miasteczka przyjeżdża niezwykle piękna i tajemnicza Freya. ciężko pracowali przy obróbce ryb jest tematem wielu współczesnych powieści. a szczególnie saga Grettira. ale Kristof Magnusson* Czy literatura islandzka ma wyjątkową pozycję w literaturze światowej? Jeśli tak. literatura zyskała istotnie na wartości w świadomości narodowej jego rodaków. która wraca z emigracji do Ameryki. spoglądają na to. Steinunn Sigurðardóttir z Tímaþjófurinn i wreszcie Hallgrímur Helgason i jego Poradnik domowy kilera. śniegiem i sztormem. śmiało wypowiadał swoje zdanie. która utyka w małej wiosce we wschodnich fiordach. zamków. pisarz chętnie wyrażał swoje zdanie także w prasie. głodowali.

W PRZYBLIŻENIU Kristín Marja Baldursdóttir Arnaldur Indriðason Huldar Breiðfjörð Guðmundur Óskarsson Fotografie: Kristin Ingvarsson Auður Jónsdóttir 15 .

pierwsze powieści w Europie. W każdym z nich krytykuje i celnie opisuje rzeczywistość islandzką. onirycznie wręcz. Halldór Laxness jest geniuszem islandzkiej literatury XX wieku. Tak stało się z poważnym kryzysem finansowym. niezwykle poetycka powieść Sjóna Skugga Baldur. Polski czytelnik ma okazję poznać kilku wybitnych pisarzy. który dotknął Islandię jesienią 2008 roku. tłumacz z języka hiszpańskiego. Jej książki warte są wspomnienia nie ze względu na wyjątkową wartość literacką. Warto poznać także prozę Guðbergura Bergssona. Jego powieść W bagnie doczekała się adaptacji filmowej. Do najznamienitszych pisarzy islandzkich należy także Steinunn Sigurðardóttir – autorka poezji i powieści psychologicznych. a szczególnie postacie z polityki i telewizji. W jednym ze swoich utworów nawiązuje on do średniowiecznych manuskryptów. a później powstało jeszcze pięć kolejnych. pisząc powieści 101 Reykjavík oraz wydanej w Polsce książki Poradnik i czytając książki. W ostatnich latach ukazały się w polskim przekładzie powieści Hallgrímura Helgasona Poradnik domowy kilera. a równocześnie często trudną miłość do ojczyzny. których bohaterkami są najczęściej uwikłane w skomplikowane relacje miłosne kobiety. Świetnie udało się to Huldarowi Breiðfjörðowi w książce Góðir Íslendingar czy Þorarinnowi Eldjarnowi w jego opowiadaniach. Grettira są decydujące w znajomości literatury islandzkiej. które zachwycają nietypowym humorem i celnymi spostrzeżeniami. zaskakujące historie. Do dziś nie wiadomo kto kryje się za pseudonimem Stella Blómkvist. dlaczego? powieść Englar alheimsins. piszących w zgodzie z międzynarodowymi trendami XX wieku. Mistrzem w tej dziedzinie jest. został uhonorowany Szklanym Kluczem – nordycką nagrodą dla najlepszego kryminału. Opisuje w niej niezwykle poetycko. jazda na skraju przepaści. Ponadto warto wspomnieć o piszącym kryminały z historycznym tłem Viktorze Arnarze Ingólfssonie. strome drogi. Po Laxnessie nastał okres Atom Poets. dobrze znany polskiemu czytelnikowi – Arnaldur Indriðason – który dwukrotnie. W PRZYBLIŻENIU Które książki są najważniejsze w historii i rozwoju literatury islandzkiej? Które powieści poleciłbyś osobie. Na wyspie powstają także świetne powieści psychologiczne i obyczajowe. autora tłumaczonej na wiele języków powieści Svanurinn. cielęcej w XIII wieku na zawsze zaznaczą wyjątkową pozycję Islandii. Inną komentatorką rzeczywistości jest Stella Blómkvist. czy Niebo i piekło Jóna Kalmana Stefánssona. Z ostatnich dwudziestu lat chciałbym Czy literatura islandzka ma wyjątkową pozycję w literaturze wymienić następujących pisarzy: Einar Már Guðmundsson i jego światowej? Jeśli tak. grupy nowoczesnych poetów. spisane na skórze Auður Ava Ólafsdóttir i Afleggjarinn oraz Sjón i Skugga Baldur. powieści krajoznawcze czy historyczne. przede wszystkim sagi Njálla. opisujące piękno Islandii. Obok niego wymienić należy również tłumaczoną na język polski Yrsę Sigurðardóttir – z wykształcenia inżynier. Ciekawym nurtem są powieści. proces dorastania dziewięcioletniej dziewczynki. Autorzy robią to z przymrużeniem oka i dużą dozą humoru. Adamem Mickiewiczem Islandii był Jónas Hallgrímsson (1807-1845). Bragi Ólafsson i powieść Gæludýrin. a teraz należy do jednej z najchętniej czytanych pisarek w Islandii. Hallgrímur Helgason* Następnie pojawił się Guðbergur Bergsson – pisarz. Ten pierwszy wybiera się w styczniu w podróż dookoła wyspy – śliskie. Pierwszy kryminał opublikowała w 1997 roku. w innym zaś przedstawia historię powstawania pierwszej linii kolejowej na Islandii. Najnowsza książka Guðmundura Óskarssona Bankster opisuje młodą parę i problemy z jakimi nowożeńcy borykają się po utracie pracy. skryci ludzie. która dotąd nie miała kontaktów z literaturą z Islandii? Naturalnie sagi. Od czasów tego złotego wieku literatura stała się naszym *Hallgrímur Helgason – islandzki pisarz i artysta. domowy kilera. autor kultowej narodowym dziedzictwem. którego wiersze można niestety czytać tylko po islandzku lub angielsku w wydaniu The Bard of Iceland Dick Ranglera. Islandczycy z niecierpliwością czekają na nowe publikacje. która musia- Islandia może się pochwalić także kilkoma świetnymi autorami kryminałów. lecz prawdopodobnie najważniejszym i najlepszym jego utworem są Niezależni. Þorarinn natomiast portretuje swoich krajan tworząc dziwaczne. Ale współczesna literatura islandzka to nie tylko kryminały. która rozpoczęła od pisania książek dla dzieci. w 2002 i 2003 roku. które staramy się kultywować. Egilla. 16 . eseista. by zobaczyć jak pisarze przedstawią najnowsze wydarzenia polityczne i gospodarcze.komentują rzeczywistość. lecz z uwagi na samą postać autorki. niezwykle dobry poeta. Islandzkie sagi. puste miasteczka na końcu świata zmuszają Huldara do odkrywania swojego ja i poznawania na nowo własnego kraju. Większość jego powieści jest wspaniała.

Ogromna liczba powieści. Które książki są najważniejsze w historii i rozwoju literatury islandzkiej? Które powieści poleciłabyś osobie. gdy byłam nastolatką i ta powieść wywarła na mnie ogromne wrażenie. jakie corocznie powstają w Islandii potwierdza to przypuszczenie. pod jakim prezentuje się Islandia. który opisał w jednej ze swych powieści wydarzenia z niezwykle skomplikowanej sagi Sturlunga. Można je odczytywać na dwóch płaszczyznach – przymiotnik sagenhaft tłumaczyć można jako legendarny. fantastyczny. która odbyła się w Berlinie Dziękujemy Sagenhaftes Island za udostępnienie fotografii pisarzy i zdjęcia reklamującego literaturę Islandii na Targach Książki we Frankfurcie. Liczne spotkania. autorka sztuk i dwóch powieści. który wywołał rewolucję w islandzkim środowisku literackim. ale był także ważną osobą publiczną i miał różnorodny wpływ na społeczeństwo. jaka dowystawy. Podczas pisania artykułu korzystałam z następujących źródeł: www. się szybko i próbowało uciec od wspomnienia biedy. nie mogę nie wymienić innego giganta literatury islandzkiej . szczególnie w powieści Snaran. W 1924 roku opublikował przełomowy utwór – Bréf til Láru. Márquez czy Allende. zachęca do bliższego poznania choć kilku z nich. Jeśli jednak skoncentrujemy się na literaturze ubiegłego wieku znajdziemy element wspólny dla całej literatury islandzkiej. z wykształcenia bibliotekarka. współczesnej. Chciałabym także wspomnieć o książkach Jakobíny Sigurðardóttir. ła opuścić rodziców i przenieść się na położone na pustkowiu gospodarstwo. skrupulatnie opisanych na stronie internetowej programu Sagenhaftes Island. Sagenhaftes Island to wyjątkowo udane motto.schwedenkrimi. Kiedy wspominam Laxnessa. Odkąd armia amerykańska przybyła do Islandii w czasie II wojny światowej i od czasu przedstawia Niemcom i gościom z zagranicy swoich aruzyskania niepodległości społeczeństwo islandzkie rozwijało tystów. Laxness bardzo dogłębnie opisał ten ropejczykom kulturę i literaturę Islandii. a przede wszystkim pisarzy. który zagłębiłby się w bogactwo literatury islandzkiej mógłby odnieść wrażenie. powieść. Pisarką jest także wnuczka Halldóra Laxnessa – Auður Jónsdóttir. iż w każdym.gljufrasteinn. oprócz poezji i dramatów).arnastofnun. Steinara Bragiego i Sjóna. która wprowadziła nowy styl narracji oraz wiele elementów politycznych w swoich utworach. a dwustu pięćdziesięciu ośmiu pisarzy.is www. Czytałam Niezależnych. Ogromny wpływ miał na mnie także Svanurinn Guðbergura Bergssona. Szczególnie wyraźne są one w prozie Einara Kárasona. a samego pisarza uczynił słynnym. W przypadku młodszych autorów chciałabym polecić utwory Bergsteinna Birgirssona. Naturalnie sagi nadają literaturze islandzkiej szczególne miejsce w literaturze światowej. *Ingibjörg Hjartardóttir – islandzka pisarka. dlaczego? Nigdy nie zastanawiałam się nad literaturą islandzką w tym kontekście. Islandia jako gość honorowy dernizacja: od życia w prostych chaw szczególny sposób prezentuje swotach na wsi po przesiedlanie się do ją literaturę. takich jak Dostojewski. a przede wszystkim nowym przekładem sag na język niemiecki.sagenhaftes-island. Zdjęcie Ingibjörg Hjartardóttir za www.Þórbergura Þórðarsona.is teksty z wystawy Sagenhaftes Island – Zeitgenössische isländische AutorInnen im Porträt. jak Najważniejszym dla Islandii wydarzei w bardziej współczesnych utwoniem literackim ostatnich lat jest terach. 17 . Czytelnik. Jest niezaprzeczalnie najwspanialszym islandzkim autorem ostatniego wieku.Ingibjörg Hjartardóttir* kich Targach Książki od 12 do 16 października. naszego zdobywcy Nagrody Nobla. która zyskała uznanie w wielu krajach.de.Czy literatura islandzka ma wyjątkową pozycję w literaturze światowej? Jeśli tak. nawet najbardziej odległym fiordzie mieszka lub mieszkał pisarz. który można odnaleźć zarówno w powieściach Halldóra Laxnessa (1902-1998). a powieści współczesnych pisarzy gach zaowocował ogromną ilością tłumaczeń literatury w różnym stopniu wciąż poruszają tę tematykę.de www. szukająca inspiracji w wielkich epikach dziewiętnastego i dwudziestego wieku. Już przez cały rok 2011 miast. Udział w Tarproces w swoich książkach. szczególnie Svar við bréfi Helgu oraz powieści Guðrún Evy Mínervudóttir. a równocześnie nawiązuje on brzmieniowo do kluczowych dla literatury islandzkiej sag. Ten element to ogromna goroczny udział Islandii w Frankfurcprzemiana islandzkiego społeczeństwa w XX wieku i jego szybka mo. odczyty i imprezy mają na celu przybliżyć Eutykała naród wcześniej. Był nie tylko niewiarygodnie produktywny (napisał pięćdziesiąt jeden książek. która dotąd nie miała kontaktów z literaturą z Islandii? Powieści Halldóra Laxnessa. Wielu ze współczesnych pisarzy pytanych o ich inspiracje literackie wciąż powołuje się na sagi czy też Eddę.

której bukoliczny charakter niechcący zrujnował. który osiągnął kulminację w postaci autokarów pełnych Japończyków. lecz setki tytułów). nie mogli się nasycić wspomnieniami – zwanymi w żargonie wydawniczym „Mayle tale” (tale – opowieść) – tych szczęściarzy. Intruzi powitali go za to jak starego znajomego – przecież przeczytali jego Rok w Prowansji! Międzynarodowy sukces tych wspomnień sprawił. określanej również terminem expat literature. Kolejną gwiazdą tej niemal osobnej gałęzi literatury (bo liczba takich memuarów wkrótce liczyła sobie nie dziesiątki. wypełnił zgiełk i smród spalin. zaś uwadze wydawców nie umknął fenomen. Strumień proszących o autografy fanów początkowo łechtał próżność Mayle`a. kiedy zastał w swym basenie grupę nieznanych mu Włochów. Po czterech latach pisarz wrócił po cichu do Francji i znowu zamieszkał na prowan- Anna Maria Tuckett salskiej wsi (nie w Ménerbes).WOKÓŁ KSIĄŻKI Krajobraz Toskanii pod Cortoną Fot. autora bestsellerowych książek kronikujących jego życie w Prowansji. gdzie nas nie ma Dla Petera Mayle`a. dla milionów czytelników Mayle`a symbol wiejskiej sielanki. została Frances Mayes. Amerykanka. że do jego domu w dawniej idyllicznej wsi Ménerbes podążało coraz więcej literackich pielgrzymów. porzucając wieś. Wikimedia Commons Wszędzie dobrze. którą kryzys osobisty zmobilizował do przewrócenia swego życia do góry nogami i przeprowadz- ☞ 18 . wkrótce jednak strumyk przerodził się w wartki strumień. choć szczególnie w krajach Zachodu. Jego powrót był także możliwy dzięki temu. przełomowym był dzień. że sukces cyklu o Prowansji zainspirował wielu naśladowców. że czytelnicy na całym świecie. tym razem jednak zatajając jej dokładną lokalizację – miarą inteligencji jest przecież umiejętność uczenia się na własnych błędach. Okazało się. Taplający się w jego basenie nieproszeni goście okazali się przysłowiową ostatnią kroplą i Mayle wraz z rodziną przeprowadził się do USA. który bywa nawet określany „efektem Petera Mayle`a”. i Ménerbes. którzy zrealizowali rozpowszechnione wśród klas średnich marzenie o wyprzęgnięciu z kieratu i odnalezieniu własnej małej Arkadii.

Stewart przeprowadził się wraz z żoną do Andaluzji. popadanie w stereotypy czy ignorancję – łatwiej wpaść w takie pułapki pisząc o bardziej odmiennej. czego można się spodziewać po zawartości. Annie Hawes. Italii lub Hiszpanii. The Sweet Life in Paris są również naszpikowane anegdotami. Kolejny to narodowość autora. Mieszkając już w Wielkiej Brytanii. by wymienić tylko tych. podobnie jak bestsellerowe książki Frances Mayes. parafraza tytułu kultowego Roku w Prowansji Mayle`a – w oryginale A Year in the Merde! (polski tytuł Merde! Rok w Paryżu). Nie wystarczy bowiem trzymać się formuły – trzeba jeszcze zachować własny. i okraszenie wspomnień przepisami. zawierającej autobiograficzne elementy. Miał przy tym dużo więcej szczęścia – lub daru przewidywania – niż Mayle. Jego wspomnienia pt. sięgnęłam po niedostępną po polsku książkę Australijki Sarah Turnbull pt. A Parrot in the Pepper Tree i The Almond Blossom Appreciation Society tchnie ciepłem – czy- WOKÓŁ KSIĄŻKI 19 . profesjonalny kucharz i autor popularnych książek kucharskich. Dlaczego właśnie takie kombinacje sprzyjają narodzinom bestsellera? Południe Europy to region zamożny i zarówno historycznie. nie-europejskiej kulturze. wzbudzające zazdrość opisy pamiętnych posiłków czy rozważania na temat francuskiego talentu do delektowania się życiem (słynna joie de vivre). Stosunkowo niedawno w jego ślady podążył także Amerykanin David Lebovitz. a w jej pamiętniku znajdziemy elementy znane już z książek Mayle`a: zabawne sytuacje związane z dziwacznymi obyczajami tubylców. szczególnie Brytyjczykom: żartując sobie zatem z osobliwości charakteru Francuzów czy Hiszpanów autor/autorka nie ryzykuje zarzutów o naśmiewanie się czy traktowanie z góry biedniejszych. które czynią expat literature tak popularnym gatunkiem. Brytyjczyk Stephen Clarke dziwactwa Francuzów uczynił głównym motywem swego satyrycznego cyklu. unikalny ton. Fakt. i dorzucimy szczyptę talentu pisarskiego. podążając za głosem serca. których książki zyskały największe grono czytelników. co zniechęca niektórych jego fanów. i. Jednocześnie są to jednak kraje o kulturach i mentalności na tyle innych od anglosaskiej. Moje pierwsze zetknięcie z tym rodzajem literatury to oczywiście klasyka gatunku – dostępne po polsku książki Mayle`a oraz Mayes. Żartobliwy ton i/lub kulinaria to dwa z najważniejszych składników. Jeśli wymieszamy te wszystkie składniki. by z tego zderzenia wykrzesać materiał wystarczająco zabawny. zawierają przepisy. Stephen Clarke oraz Chris Stewart. Tę recepturę na bestseller z powodzeniem zastosowali też: Marlena De Blasi.ki do Toskanii. Almost French. którzy przeprowadzili się do któregoś z krajów Południa Europy: Francji. że za wszelką cenę starają się spotkać swoich idoli?). zamieszkał bowiem na zupełnym odludziu. Tytuł jego pierwszej. powieści to sygnalizująca wyraźnie. Autorka przeprowadziła się do Paryża. Jego trylogia: Driving Over Lemons (polski tytuł Jeżdżąc po cytrynach: Optymista w Andaluzji). Najbardziej utalentowanym pisarzem z tego grona jest dla mnie Anglik Chris Stewart. ale i ekranizację. zagwarantowały Pod słońcem Toskanii nie tylko międzynarodowy sukces. jak geograficznie bliski. Niegdyś członek zespołu Genesis. w trudno dostępnym miejscu. że autorka osiedliła się w najpopularniejszej wśród Amerykanów i Brytyjczyków części Włoch. lokalizacja i narodowość autochtonów – większość tego rodzaju książek napisali Brytyjczycy lub Amerykanie. choć najbardziej zdeterminowani docierają w jego progi – często z Japonii (co takiego jest w Japończykach. uzyskamy przepis na wydawniczy przebój.

a przede wszystkim dlatego. Ada Martynowska zadebiutowała powieścią pt. łabędzie i Big Ben. pozwala pisać o nim i jego mieszkańcach w sposób oryginalny i pozbawiony uprzedzeń. Stewart przyznaje się też do własnej ignorancji oraz naiwności i. tylko takie całkowite zanurzenie się w rzeczywistości innego kraju. W czerwcu tego roku w Wielkiej Brytanii ukazała się książka Amerykanki. Także polscy autorzy próbują swoich sił w tego rodzaju literaturze. spędziła także trzy lata pracując w londyńskiej firmie PR. Wikimedia Commons ☞ o angielskim przemyśle PR. przy jednoczesnym dystansie. że jej dzieło. jak wielu Brytyjczyków. najbardziej tajemniczych miejsc na naszej planecie – Bhutanu. Married to Bhutan: How One Woman Got Lost. 20 . że jest apetyt na literaturę typu „zagranica oczyma Polaka/Polki” świadczy jednak przede wszystkim wielki sukces książki Gottland Mariusza Szczygła. Mimo że zaliczana do reportażu i dużo poważniejsza w tonie. że to humor wymuszony. and Found Bliss. że autor kocha swą przybraną ojczyznę oraz że ceni i szanuje jej mieszkańców. potrafi się śmiać z samego siebie. Stewart pisze z typowo angielskim poczuciem humoru i pod tym względem trzyma się gatunkowej konwencji. Tytuł pierwszego tomu obiecuje optymistyczny ton i autor tej obietnicy dotrzymuje. to wystarczający magnes. reklamowaną jako „komedia Malownicza wioska prowansalska Ménerbes Fot. Said ‘I Do’. których nudzą już kolejne wspomnienia z Francji. Od publikacji Roku w Prowansji upłynęło już dwanaście lat i wiele drzew ścięto na kolejne tomy z gatunku „Mayle tale”. napisana jest według przyjętej formuły. zawiera sporo elementów autobiograficznych. ale niezwykłe miejsce. w jakim mieszka autorka. że mieszkał w tym kraju i mówi po czesku. ale nigdy nie ma się poczucia. można zatem zakładać. które zebrało dużo pochlebnych recenzji. Lindy Leaming. by przyciągnąć tych czytelników. Karpie. Gottland można jednak podciągnąć pod expat literature. Paradoksalnie. bo Szczygieł. O tym.telnik nie ma wątpliwości co do tego. która przeprowadziła się z USA do jednego z najmniej znanych. zachowuje jednak świeże spojrzenie i dystans cudzoziemca. jak czasami w przypadku książek Stephena Clarke`a. choć zakochany w Czechach. w najlepszym stylu. Ostatnio autobiograficzne historie emigracyjne zataczają coraz szersze kręgi. Autorka mieszkała i studiowała w Londynie. o stereotypach Anglików o Polakach i Polaków o Anglikach”.

WOKÓŁ KSIĄŻKI Od pustej kartki do gotowej książki — o pisaniu Tekst: Kamila Kunda Iustracje: Sylwia Pragłowska To potwornie męczące życie – codziennie wpatrywać się w pustą kartkę papieru i być zmuszonym sięgać gdzieś w obłoki. żeby coś z nich ściągnąć. Truman Capote 21 .

John Banville oraz wspomniani już Franraz pierwszy od dekady dano na okładce fotografię ży. by nie dzieli z partnerem życiowym. rodeo. Oszukiwał się wtedy pewnym trikiem.die z kolei preferują pisanie tylko o poranku. potem zmienił styl pracy i zaz olbrzymią biblioteką. Mimo iż nad narodzonym w bólach monumentalnym dziełem. rzadko Początkujących pisarzy.rym jego syn Hikari – kompozytor o wybitnej pamięci kumiesięcznych wyjazdów w celu ułaskawienia muzy słuchowej – słucha muzyki. także wynajmują biura. Wielu autorów ni tego typu literaturą. pierwszą kaniu. gdy mam rzeką. że nie chce zarzucać sypial. zanim ce Carol Oates tworząc w swym małym gabinecie spo. rii.Joyce Carol Oates. dziesięć gościopisarzem” i zamieścił jego zdjęcie na okładce (po dzin dziennie.Poza warunkami lokalowymi większość literatów przyszą część Gry w klasy napisał w głośnych kawiarniach. W 1995 roku tworzyć w kompletnej izolacji. Natomiast Kenzaburō Ōe przyznaje. Muszą sobie radzić w warunkach. Czy wysiłek się opłacił? Jeśli mierzyć go pre.z żoną do większego domu akurat w tym czasie i stać go by nie było. jak robi się coraz jaśniej”. Octavio Paz mach. Kazuo Ishiguro jest jednym z wielu.zmuszony był pracować w tym samym małym mieszwo opaską. w któz końcem. inspirował go. Większość pisarzy spokój znajduje we własnych do. a Philip Larkin – wieczorem. śmierć – to tylko kilka wybranych katego. Toni Morrimieszkania. Annie Proulx posiada wielkie rancho w Wyoming w młodości pisał nocą. że nie należy pracować mający połączenia z internetem i nie posiadający dźwię. Także José Saramago gląda przez okno na rabatki kwiatowe. Gdy były gotowe pisać wszędzie. natomiast ponieważ ma zwyczaj czytania son natomiast powiedziała magazynowi „Paris Review” książek na temat historii. Mieszkając w USA pracy nad Korektami oczy przesłonięte miał dodatko. pisząc Wolność. którzy ledwo wiążą koniec tam pisze. domu w hrabstwie Cork.ją i obserwuję. pustym stole. handel futrami. gdzie spędza na pracy sześć godzin każdego dnia. że nie musi pisać w samotności.kupił jednak mieszkanie z widokiem na Bosfor i starą stiżem w świecie literackim – jak najbardziej.zabiorą się za inne obowiązki. w którym się śpi czy które się ku. Dziś posiada osobne gdy francuscy egzystencjaliści lubili skrobać na kart. Zwykle tworzy w pokoju dziennym. David Grossman wspomina. Żegnał książkę od wydanych Sprawia mi wielką przyjemność. dwadzieścia pięć minut od domu. Orhan Pamuk także materac. o której pisze. szedł na krótki spacer. w 2001 roku Korekt. David Mitchell przyznaje. Mario Vargas Llosa i Salman Rushsny gabinet – jego wyłożony jest jasnym drewnem. najszczęśliwszy jest siedząc w swym przez resztę dnia zwykł oddawać się lekturze książek.mieszkanie do pisania w wiosce nieopodal Jerozolimy.zen czy Auster. Magazyn część Stambułu. którzy mają wła. co więcej. który przyznawał. Niektórzy ustalają sobie dzienny li- WOKÓŁ KSIĄŻKI 22 . ani wydawania książki raz na dziesięć lat. W nocy pisał James Baldwin i Tom Stoppard. „Sprawia mi wielką przyjemność. posiada gabinet na drugim piętrze swego domu. w jakich pisze.tąd stara się pisać przede wszystkim tam.Nie ma chyba dziennikarza. „Domowe rytuały i drobiarozpraszał go żaden niepotrzebny dźwięk. że kofeina zaburza jego rytm pracy. Podczas pisania autor nosi zatyczki do uszu. jakie mają. kach papieru w zadymionych i gwarnych kawiarniach. W trakcie zgi zabijają wyobraźnię” – twierdzi. miesięcy przeniósł jakby przychodził do się do Berlina. by tam biura. w którym spał i jadał. jak.południem. a krytycy rozpływali się w zachwytach życie domowe od zawodowego. w którym znajduje się biuro. krzesło. z pewnością jednak nie stać na kaprysy kil. Po poFranzen pisze w wynajętym pokoju na Upper East Side wrocie z pracy do domu wieczory poświęca dodatkowej na Manhattanie. lampa i komputer. by oddzielić jącego pisarza). woda. w pewnym kiedy jest jeszcze ciemno. wiązana jest do tworzenia o konkretnej porze dnia. iż Miłosz. się o poranku z żoną.Styron i Grazia Deledda zaczynali pracę późnym pocy.w tym samym miejscu. uznał. a hałas mu nie przeszkadzał. podróże od biurka. że nigdy nie pija kawy. który przeprowadzając wywiad z Jonathanem Franzenem nie zapytałby o jego. A potem piję momencie zdecydował. tego samego mieszkaascetyczna i na osiem [Octavio Paz] nia i siadał do pisania. edycji wcześniej napisanych zdań. że jego „cela” GDY MAM UKOŃCZONĄ STRONĘ po czym wracał do nie jest wystarczająco zanim zapadnie zmrok. Joy. a żona siedzi na kanapie. Julio Cortázar więk. że choć jest w stanie i narzucił cel wypełniania dwóch stron. A i tak w 2007. William Dopiero później zaczął szukać ciszy do spokojnej pra. Podczas było na osobny pokój do pisania. Musi być ciemno.ukończoną stronę zanim zapadnie zmrok” – mawiał. a wieczorem wstawał są tematycznie: ogień. Na szczęście wyprowadził się pisze w ciągu dnia. radykalne warunki. miniaturowa kuchnia. uwaw młodości pisywał w sypialni swego jerozolimskiego żając. w której książki posegregowane czynał pisać późnym rankiem. nie należy do osób uważających. a pisywał dużo w 1993 roku: „Zanim zacznę pracę. robię sobie kawę o Holocauście i drugiej wojnie światowej. z imbrykiem zielonej herbaty Wyłącznie rano lubili też pisać Pablo Neruda i Czesław na dużym. Od„Time” uznał Franzena „wielkim amerykańskim powie. trawnik i brzeg wypracował sobie przez lata rutynę pisania rannego jeziora.

że niektórzy pisarze są/byli opuszczać wówczas mieszkania. dwanaście albo nawet piętnaście godzin bez przerwy. chowcami na jego życie za publikację Szatańskich wersetów. że pisze dziesięć. Salman Ru. Kazuo Ishiguro ma godziny pracy typowego urzędnika – od dziesiątej rano do szóstej wieczorem. Dopiero stosunkowo nad podziw płodni. Peter Carey mówi. Stan pisania pół na jawie.pomina ten lunatyka. Piszę w półśnie. I piszę. Rekord Jerzego Kosińskiego to dwadzieścia siedem godzin ciągłego pisania – powstało wówczas dziewiętnaście stron Malowanego ptaka. WOKÓŁ KSIĄŻKI 23 . potem spotykała się z przyjaciółmi w kawiarni. pół we śnie służy nie tylko francuskiemu zdobywcy nagrody Goncourtów. I podobno kochał taki styl pracy.i nie zamyka się na całe dnie w domu. w związku z czym nauczył się pisać w dzień i nie Narzucany rygor sprawia. który w jednym z wywiadów zdradził swoją metodę na wypełnianie stron tekstem (a może należałoby to nazwać brakiem metody?): „Wstaję w nocy około pierwszej. Georges Simenon potrafił mit słów czy kartek do wypełnienia. Raymond Carver chwalił się. Bywają jednak zapaleńcy. że pisze trzy godziny dziennie. Paul Auster pisze zwykle jedną stronę dziennie. po czym szła do Sartre’a i pisała dalej u niego. jego zwolennikiem był także Gustav Flaubert. aż mam tego dosyć”. Podczas gdy asceza nie wpływa na niedawno stał się pewniejszy. co zajmuje mu kilka godzin i wyznaje. W miarę upływu czasu piję coraz więcej kawy i odzyskuję świadomość. do skończenia książki. jeśli chodzi o styl życia prędkość pisania Franzena. które podczas edycji autor skrócił do zaledwie jednej strony. siedemnastej. Günter Grass zwykł pisać pięć-siedem stron dziennie i uważał tę liczbę za bardzo niską. Simone de Beauvoir lubiła pisać samotnie do trzynastej. którzy piszą bez wytchnienia. Mających problem z dotrzymywaniem terminów i samodyscypliną pocieszyć może wyznanie Michela Houellebecqa.Dickens zaś mawiał. gdzie przesiadywała zwykle do ok. unikającego okna. jakbym wybudzał się ze śpiączki. inni narzucają sobie ramy czasowe. dzień po dniu. że umysł pisarza przy pracy przyshdie przez lata żył w lęku przed potencjalnymi zama. że „więcej niż strona dziennie to przypadek szczególny”. niemalże zahipnotyzowani swą własną pracą.

Co by naprawdę przeszkodziło tworzył książki w swej głowie. praca posuwała się niezmiernie wolno i z dużym trudem. Haruki Murakami akt pisania. siadał i pizbędna. aż nic z nich nie zostanie. Tahar Ben Jelloun wyznał się smutny. Co pochłania pisarzy w czasie wolnym od pracy? Jhumpa Lahiri zajmuje się domem i wychowuje dzieci i otwarcie wyznaje: „Pisanie jest na samym końcu moich priorytetów. którą pisać. Alice Munro też przyznaje. rzucał wszystko. a pisał od 5:30 do 12:30. który się tra. podczas nocnych spacerów po Manhattanie aż sześć miesięcy. Zasiadał do biur. że mógłby pisać i dziesięć go. Zasię. Nie lubił pisać w nocy. Dorothy Parker o każdej porze i w każdych warunkach: w restauracji. czy Paryżu. Confessions of a Young Novelist. o czwartej ręczne. podobnie jak Alexander McCall Smith.i czytaniu. sał. codzienne obowiązki.pracę.skrypty zawsze miał Julio Cortázar. które chciałby napisać. który wygłosirza. że wszyscy pisarze kochają własną David Mitchell twierdzi. W każdym razie jakimś sposobem udaje mi się pisać przez mniej więcej cztery godziny dziennie. któremu napisanie Finnegans Wake zajęło dwadzieścia pięć lat. które i tak będę temperował na nowo. a chcąc być dobrym pierze czy wystukiwanie ich na klawiaturze komputera ojcem nie może poświęcać się pracy za bardzo. po gazetę. „Kiedy rozpoczynam mój dzień pracy. gdy miał pomysł na opowiadakiedykolwiek doszedłbym do wniosku. ale każdego ranka wynajdywał wymówki. Ubóstwiał pisanie. Potem zwykle do pisania. niedawno też została ci na biurokracji. bez którego nie można żyć. Stale muszę mieć pięćset zatemperowanych ołówków. Kiedy już zacznę pracować. Jack Kerouac prawdopodobnie jednak pobił rekord swoim chwalipięctwem. dla których stawianie liter na padzin dziennie. że literatura jest nie (a stworzył ich setki). dwieście opowiadań. Gdy ma lub – rzadziej w dzisiejszych czasach – maszynie do pizły dzień pisze przez trzy godziny. Czyste manucownikami poczty.i który znajduje się w zbiorze Jak zmieniałam zdanie: ka po południu i pisał mało. Nieważna była w którym zastanawiałbym się: jaki jest tego sens? Jeśli dla niego sława i prestiż. poświęcam mu uwagę. Rozkręcanie się zabiera mi mnóstwo czasu. które cieszy się na nadbiega przez dziesięć kilometrów (więcej jeśli trenuje do chodzące godziny spędzone wśród zabawek. chobiurka w pełni szczędzi spać codziennie OŁÓWKÓW.Zadie Smith w rewelacyjnym wykładzie. by nie pi. gdy zasiada rano i pracuje przez pięć lub sześć godzin. czytał. Nadżib Mafuz uwielbiał sam duktywny – nawet sześć czy siedem. John Banville nie mógłby nie pisać. Jak widać to mit. że napisanie jednej opowieści zajmuje jej samolocie. przestałbym pisać”. Potrafił pisać Pisanie sprawia wielu pisarzom ból. opowiedziała o dziesięciu aspek- zaburzało mu to sen. jazdą w godzinach szczytu. czas. że zaczynała pisać kradnąć godzinę to tu. że w ciągu ośmiu tygodni udało mu się napisać ok. drobne strapienia. Eco od przyjętej rutyny. Pozazdrościć. Umberto maratonu) albo przepływa półtora kilometra. żadna z jego historyjek nie została do dziś opublikowana. ale nic innego nie potrafi robić. jestem zawsze bardzo. ale nawet gdy już udało mu się wybrać. bo Eseje okolicznościowe. Uwielbia ponadto mówić i pisać o własnej kiedyś odnośnie rozpraszania uwagi: „Przeszkadzają mi twórczości i samym procesie pisania. wyznawała. zawsze jednak znajdę coś. który porównywał pisanie do bicia serca. do stanu dziecka. Ewidentnie szybkość pisania nie równa się wysokiej jakości. Podobnie Jerzy Kosiński. Na przeciwnym biegunie umieścić można np. niem się z codziennością. KTÓRE I TAK BĘDĘ TEMPEROWAŁ ścia i podczas gdy ino dziewiątej wieczorem nych przepełnia raaż nic z nich nie zostanie i niezmiernie rzadko dość. wolno i z wysiłkiem. ogłaszając wszem i wobec w 1941 roku. zasiadanie o poranku do biurka i pisanie odwstaje. że robi jedno i druStale muszę mieć pięćset zatemperowanych siada codziennie do gie. że przy takim podejściu udaje jej się pisać tak dobre książki. a potem przelewał słomi w pracy to byłby brak nadziei – osiągnięcie punktu. Zrywał się o 4:30 rano.pisać jedną książkę przez zaledwie dwa tygodnie – konsekwentnie płodził jeden rozdział dziennie. Orhan Pamuk porównuje swój stan. nieco się uspokajam.Jak piszę w zbiorze O literaturze. Truman Capote także szczerze głosił. ale nienawidzi swoich książek i uważa własną pisaninę za żenującą. Italo Calvino uważał się za dziennego pisa. ale to bardzo zdenerwowany. Jednak nie da się w Wielkiej Brytanii wydana jego nowa książka o pisaniu pisać nie żyjąc. to tam. Ale są wyjątki. ale ma dwoje dzieci.” WOKÓŁ KSIĄŻKI 24 . jak już uporam się ze wszystkim innym”.ła przed studentami Columbia University w 2008 roku sać: szedł na spacer. co pozwoli mi oderwać się od pisania. między zmianą pieluchy a gotowaniem kolacji. Słucha muzyki. że ma listę dwudziestu książek. Jamesa Joyce’a. a gdy wyjątkowo pro. zmierza. poświęcił im esej w pracy frustracje. a życie polega też na zadawaniu się z pra. wa na papier. a zdarza Eco nie cierpi na żaden niepokój podczas pisania. że nienawidzi pisania. niemal nic nie skreślając. dopiero wtedy robi W zdrowym ciele zdrowy duch. kiedy postawią [Truman Capote] dopuszcza odstępstwa ostatnią kropkę. W wywiadzie dla „Paris Review” w 1983 roku przyznał się.sania sprawiało rozkosz.

Paul Theroux czy David Grossman. Ian Fleming natomiast używał pozłacanej maszyny Royal. m. czy wieczorem. Marilynne Robinson ubiera się – jak to sama określiła kiedyś – „jak włóczęga”. nie indywidualną.K. która stanowi namiastkę szykowania się do pracy. gdy mógł on pisać wyłącznie do piosenki Mambo No. Do raci lubią wyłapywać wszystkie ciekawostki. Julian Barnes ma zwyczaj pisania w poranki bożonarodzeniowe. że jest idealna i może przejść dalej. Śmieje się też z mitu notesów Moleskine. że w dzisiejszych czasach odpowiedź autora na pytanie „jak pisze” często sprowadza się do opowiedzenia się za pecetem albo Mac’iem. Wracając do Mantel – Rowling napisała Harry’ego Pottera w kawiarni i zarobiła kupowanie notesów. mówiąc: „Używam ich dlatego. 5 Lou Begi.pytanie”. przez wiele lat nieodłączne narzędzie pracy pisarza. Tworząc w ten sposób posuwa swoją pracę do przodu w iście żółwim tempie. co zapisał wcześniej. Był okres. ma tendencję do zamykania się”. aż żona słysząc tygodniami przez kilka godzin dziennie ten sam utwór. W jednym z esejów dla brytyjskiej gazety „The Guardian” zwierzyła się.o jego zwyczaje i styl pracy. I co z tego. a miał światowej. to może mnie też się uda?). 25 . podobnie jak Salman Rushdie czy Paul Bowles. Kupił on w 1882 roku tak szalony jak ja? Ja nie muszę znaleźć odpowiedzi na to za sumę 375 marek długopis firmy Hansen. Tak długo będzie cyzelował pierwszą stronę książki. zbuntowała się i zażądała zmiany. planując napisanie nowej książki (jej ulubione note. by w każdej chwili móc zanotować pomysł. to czego naprawdę chce się therland. zasłyszane zdanie czy zarys potencjalnej postaci. David znaleźć metodę. Jak ten temat swoje zdanie: „Kiedy jeden pisarz pyta drugiego podaje autor książki Curiosities of Literature. robi wielkie wrażenie. aż uzna. dopóki nie miał na sobie czystej koszuli. Natomiast Javier Mariás nie tworzy nigdy żadnych notatek. to odpowiedzieć sobie na pytanie: Czy on jest długopis. który przyjdzie mu do głowy.mnianą w leksykonie najważniejszych książek literatury mencie.in. Wielu innych pisarzy przyznaje się do ciągłego zapisywania myśli i obserwacji w notesach. którą zało. którą po wielu latach znaleźć będzie można wspouwagi. Innych mobilizuje do pracy starannie wybrana garderoba. w domu czy w kawiarni notes otworzy on pozostaje otwarty. Wówczas pierwsza strona zostaje wydrukowana i nie ma mowy o żadnych zmianach na niej. iż używane były przez Pierwszym pisarzem. Agatha Christie. że uwielbia spędzać godziny z katalogiem produktów biurowych. co jest niezmiernie rzadkie i – jak sam przyznaje – ryzykowne. George Orwell. że przyznawał się dotyczące stawiania słowa za słowem. John Keats podobno nie mógł pisać. by odcyfrować własne bazgroły.in. szczególnie w obcym mieście. że lubią pisać w piżamie. Jakkolwiek interesujące są intymne szczegóły podobno tak fatalny charakter pisma. starając się używania Moleskine’ów dziś przyznaje się m.in. zresztą niektórzy. Rushdie przyznają. Tennessee Williams oraz William Faulkner. Truman Capote pisywał w łóżku. WOKÓŁ KSIĄŻKI Miłość Trumana Capote’a do przyborów piśmienniczych i Dona DeLillo do notowania podziela Hilary Mantel. pić w niemal każPoczątkujący litedej brytyjskiej księgarni i sklepie papierniczym i każdy może je mieć. BYŁ FRYDERYK NIETZSCHE.do pracy pisarskiej ani przepisu na sposób tworzenia posy to skoroszyty spięte spiralą). którą w pewnym wywiadzie wyjawił Stephen King. Na Remingtonie pisali m. John Su. Mitchell. Gdy do Davida Grossmana nie chce przyjść wena twórcza. Nie ma nowi przyjemny rytuał. co biorąc pod uwagę ich rozmiar. zainspirowani jednym słowem czy obrazem) i mikromenedżerów (zaczynających od początku i wolno posuwających się do przodu bez pomysłu na ciąg dalszy). pytając go o przyczyny takiego. Nietzsche nie był jednak zadowolony z innowacyjnego gadżetu i po krótkiej przygodzie z nim powrócił do pióra. Jeśli chodzi zaś o maszyny do pisania. a nie innego zachowania i o zakamarki jego umysłu. Lubi zapisywać w nich wieści. Nigdy też nie zmienia tego. Nigdy nie stworzył planu żadnej ze swych powieści. żył pan Hansen. co napisałem. Fetyszyzuje narzędzia i żartuje. która sprzedana została na aukcji zorganizowanej przez dom aukcyjny Christie’s w 1995 roku za sumę £56 250. których producenci wciąż podkreślają. m. pierwszym pisarzem. Remington był powszechnie preferowaną marką. któremu pisarka lubi oddawać jednak jednej skutecznej recepty na właściwe podejście się. który powiedział kiedyś: „95% tego. sta. o podziale pisarzy na makroplanistów (którzy robią mnóstwo notatek i zaczynają często pisać powieść od środka. który zamienił pióro na dowiedzieć. jak np. Don DeLillo z łatwością łączy jeden styl z drugim. Wszystkie zwierzenia jednak może przyćmić anegdotka. Nie rozstaje się natomiast z notatnikiem i ołówkiem. Philip Roth ma na do używania lupy.na nim miliony funtów. pisze on list do bohatera. napisałem w łóżku”. by swym wynalazkiem pomóc głuchoniemym. która będzie skuteczna dla nich samych. jakby ten był człowiekiem z krwi i kości. jest kwestią szaledziś można je kunie był jednak z niego zadowolony i wrócił do pióra.tach pisania. który zamienił pióro na długopis Hemingwaya i ChaStyl pracy pisarza twina. że skoro J.in. szwedzki pastor. że gdy się taki Czy pisać rano. Italo Calvino całe książki pisywał ręcznie. Większość notesów na rogu (gdzieś w tyle głowy kołacze myśl. Niektórzy pisarze mogą pochwalić się mniej lub bardziej oryginalnymi rytuałami. które przychodzą jej do głowy w dowolnym mo. był Friedrich Nietzsche.

uzgadnia i rozmyśla nad tematem przewodnim imprezy. dzwoni. Dziennikarz jest główną osobą zajmującą się stroną logistyczną i organizacyjną przedsięwzięcia. a dyrektorem całego przedsięwzięcia był Nick Barley. W Edynburgu te wszystkie skarby darowane są mieszkańcom przez cały rok. jak to tylko możliwe? Zachłystując się oferowanymi dobrami. która podawana jest nagle i ze zdwojoną energią przez ludzi pragnących zaszczepić w przyjezdnych zamiłowanie do książki. jak i turyści. To jest właśnie Charlotte Square. na których każdy może usiąść. Dlaczego więc zarówno oni. wyposażone w kanapy skórzane i wygodne krzesła. które każdego roku urastają do rangi scen teatralnych. każdy z utęsknieniem wyczekuje sierpnia. braku swobody ruchu i precyzyjnego podziwiania detali Nowego i mrocznych uliczek Starego Miasta. dociera się w końcu do miejsca. Miesiąc ten utożsamia się w stolicy Szkocji ze zwielokrotnioną dawką kultury. że mimo tłumu turystów przeciskających się we wszystkich mniejszych i trochę większych zaułkach miasta. niebiesko-zielony napis zaprasza w progi kompleksu płóciennych namiotów. nie mieliby czerpać z zasobów festiwalowych tak bardzo. kultury i sztuki. które na ponad dwa tygodnie zamienia się w eleganckie „pole namiotowe”. Przy pomocy szesnastu osób przez cały rok planuje. Na nich literaci i dziennikarze stają w szranki ze słowem pisanym i drukowanym. To zajęcie na cały 26 . Tekst i fotografie Renata Długołęcka W tym roku Festiwal Książki odbywał się pod patronatem dziennika „The Guardian”. przemierzając ulice High. Canongate i Rose.SPOTKANIE Z AUTOREM Międzynarodowy Festiwal Książki w Edynburgu – tygiel stylów literackich i kultur Fringe Festiwal i Międzynarodowy Festiwal Książki w Edynburgu wtopiły się w pejzaż i klimat miasta do tego stopnia. poczytać książki i mile spędzić czas w oczekiwaniu na spotkanie z ulubionym pisarzem. Na pewno nie jest to praca pochłaniająca czas organizatorów tylko przez kilka tygodni. Ogromny. A łatwymi te zawody na pewno nie są.

a o płócienne dachy namiotów z wdziękiem świeciła pustkami. że powrócą oni w kolejnych latach. że czytelnictwo. pisanie książek i publikowanie ich. Różnorodność nazwisk i wydarzeń kulturalnych przyprawiała o zawrót głowy. można stwierdzić. gdzie przy zapachach świeżo zmielonej kawy. liczba odbywających się festiwali jest potwierdzeniem tego. Kiedy Festiwal Książki powstał na początku lat 80. stanowiło nie lada problem i było wyzwaniem logistycznym. I można by poetat. Bo niewątpliwie wielkim fenomenem XXI wieku jest fakt. sprzedawalność biletów spadła tylko z 76% do 73%. jeśli goszczą oni w tym samym czasie.walu. ☞ ☞ nia z pisarzami. I tak było niezmiennie przez ponad oblężenie. Byatt. ubiegłego wieku. w sąsiadujących namiotach? Trzeba było rezygnować z niekłamanym żalem ze spotkań z Jo Nesbø czy Hishamem Matarem i mieć nadzieję. bardziej kolorowa i słoneczna. którzy od rana do wieczora. Większość miast i miasteczek ma swój festiwal. które pochłaniają czas ludzi” – twierdzi Nick Barley. Na wszystkie zapraszani są pisarze. niczym Feniks z popiołów i dziś nie zagrażają jego popularności kryzys ekonomiczny. skórzane. ani też niekorzystna pogoda. To także zapewnienie ludziom intelektualnej rozrywki. „Jeśli ktoś uważa. I mimo tego. usytuowane są w sąsiedztwie. że wbrew pozorom Festiwal Książki to nie tylko wypełnienie ludźmi ośmiu namiotów i zapełnienie krzeseł w taki sposób. Imprezy odbywały się jednocześnie we wszystkich miejscach. odrębną księgarnię i imprezy. Mimo najgorszej pogody w historii Festiwalu i odczuwalnych skutków kryzysu ekonomicznego. Do Edynburga na niecałe trzy tygodnie festiwalowego szaleństwa przybyło ośmiuset autorów. skłonienie biorących w imprezie osób do refleksji i próba odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Główna księgarnia. Kiedy przed kolejnym wejściem ustawiała się kolejka oczekująca na spotkanie z A. czekoladowe kanapy zanurzy. z innego można było wyłapać głos Adama Michnika. iż książki pełnią ważną funkcję w naszym życiu i przyglądając się sukcesom. aby nie świeciły one pustką. miała do zaoferowania kupującym ponad osiem tysięcy ty- Stephen Kelman i Faïza Guène 27 . które są centralnymi miejscami spotkań z pisarzami podpisującymi książki. iż Festiwal powstał są mocno naciągane”. którego efekt końcowy udaje się zmieścić w szesnastu wtórzyć za Markiem Twainem: „Przekazy o śmierci książki sierpniowych dniach. Trzeba przyznać. jakie odnoszą „spotkania na żywo z literaturą”. którzy są znani i lubiani przez rzesze i pokolenia czytelników. Kiedy z jednego namiotu było słychać salwy oklasków. Każdego roku dzieciaki mają własne spotkadwa tygodnie. których miało się ochotę zobaczyć. także dzieci zapraszane są do uczestnictwa w Festisię strugi deszczu. Dwie księgarnie. że dziecięca księgarnia o godzinie 21:00 ły się w błocie. Równolegle do imprez kulturalnych proponowanych doroW tym roku przez cały czas trwania imprezy z nieba lały słym. Michaela Ondaatje i Gao Xingjia- na. że książka na Wyspach Brytyjskich umarła. że długo jeszcze będą pełnić. z sąsiedniego wychodziła publiczność po spotkaniu z Colinem Thubronem. to w ciągu dnia przeżywała prawdziwe bębniły krople deszczu.S. w Wielkiej Brytanii odbywały się tylko trzy festiwale i nikt nie uwierzyłby wówczas. przez wszystkie dni gościli w ośmiu ogromnych namiotach. ale to ta przeznaczona dla młodszych jest barwniejsza. że w 2011 roku takich imprez będzie około czterystu. Ponad Tahmima Anam i Hanah Al-Shaykh dwieście tysięcy osób odwiedziło imprezę. które mają być rozrywką tylko dla nich i organizowane są z myślą o nich. jest jedną z nadrzędnych spraw. tematycznie ułożonych spotkań. który jest przygotowywany z nie mniejszą pieczołowitością i starannością niż ten największy. gdyby ktoś przepowiedział. Wybranie spośród natłoku nazwisk tych. a nie o dorosłych. Bo jak można pogodzić ze sobą chęć posłuchania Steve`a Sema-Sandberga. można było poczytać nowo nabyte egzemplarze.Nick Barley mówił w jednym z wywiadów.

zakręcające często na ulicę George. cieszący się ogromną popularnością w kraju. Udział w spotkaniach. a jednym z nich były „Legendy współczesnej literatury”. Zmęczenie można było zauważyć. w których można nabyć literaturę lokalną. Nick Barley zawsze stara się uporządkować spotkania pod kątem tematu. Pomiędzy podróżami. którą dziś się zachwycamy. Samuel Beckett i James Joyce oraz JG Ballard i WG Sebald. aby udzielać wywiadów. ale niezwykłe poczucie humoru. na współczesności kończąc. „Najbardziej znany żyjący Szkot” – tak powiedział o nim Jamie Jauncey. SPOTKANIE Z AUTOREM ☞ Alexander McCall Smith Pracując nad kolejną edycją edynburskiego Festiwalu. popularną na Hebrydach lub Szetlandach. tułów. Każdego roku wydziela się część księgarni. Wyodrębniono kilka podtematow.1 Ladies’ Detective Agency i Corduroy Mansions. Czesław Miłosz nazwany przez organizatorów „największym europejskim poetą żyjącym w jego czasach”. którzy przyczynili się do zmiany wizerunku literatury. więc właśnie rewolucja. rozumiana w różny sposób. co jest porównywalne z księgarnią średnich rozmiarów. to pisarze. ustawiały się chyba najdłuższe kolejki. Z niezwykłą cierpliwością – stojąc. Wszystkie nabytki pakowane były w płócienne. pisaną w języku szkockim lub galeackim. Prawdziwy człowiek renesansu. W ciągu dwóch tygodni istnienia „księgarni pod namiotem” sprzedano w niej sześćdziesiąt tysięcy książek. kryminałów. dziennikarz prowadzący jedno ze spotkań. których wybrano do spotkań z czytelnikami w ramach tematu: „Europa w nowej erze” można było posłuchać Adama Michnika czy Adama Zagajewskiego. promocjami książek. a tych wydarzeń w tym roku było siedemset pięćdziesiąt (włączając także te zorganizowane dla dzieci). Książki ułożono na regałach tematycznie. o ostatniej części The No. Szkocja ma niewątpliwie uprzywilejowaną pozycję podczas Festiwalu. Dla czytelników jest symbolem prawdy i uczciwości. którym obaj tryskali i niekończące się pokłady energii. jak o nim żartobliwie mawiają czytelnicy. których mieli być gośćmi. niczym stworzony przez niego książkowy Bertie. Człowiek-maszyna. aby przystanąć przed kolejnymi półkami wypełnionymi do granicy możliwości literaturą szkocką i tą pisaną w języku galeackim. co jest bardzo rzadko spotykane – podpisywali godzinami książki. to wydarzenie niezapomniane. Pielęgnuje język szkocki i angażuje się w projekty artystyczne o zasięgu światowym. którą emanowali. Wszystkie związane były ze spotkaniami z pisarzami. wysyłać czytelnikom książki. Opowiadał o najnowszej książce z serii 44 Scotland Street – Bertie Plays the Blues. gromadzili wokół siebie tłumy ludzi w różnym wieku i różnej narodowości. W tej części można było wysłuchać dyskusji o twórcach. Oczekiwany z ogromnym zniecierpliwieniem Andrzej Sta- 28 . Udziela się na twitterze. poza namioty festiwalowe. dyskusjami nad utworzeniem gobelinów. jak poprzednie. ekologiczne torby z zielonym logo Festiwalu. Przed spotkaniami. sprawiały. I żadne nie jest takie samo. Kolejka do kasy o każdej porze dnia nie miała końca. w których jest głównym gościem. które w pełni mu się należy. będzie tematem przewodnim Festiwalu w 2011 roku” – powiedział kilkanaście miesięcy przed datą otwarcia kolejnej imprezy. książek podróżniczych. znajduje czas. „Żyjemy w czasach zdominowanych przez rewolucje. niezwykle szarmanccy i traktujący czytelników z niebywałym szacunkiem i atencją.Alexander McCall Smith kilkakrotnie gościł na Festiwalu. spotykać się z nimi i przekształcać swe powieści na potrzeby teatru czy radia. nie wykazując najmniejszych oznak zniecierpliwienia i znużenia. ponieważ jest gospodarzem imprezy. pisze dla dorosłych i dzieci. którzy zdominowali tę sekcję Festiwalu w bieżącym roku. że nie zwracało się uwagi na nieistotne detale. Niezmiernie kulturalni. który zostanie przedstawiony i poruszony przez prowadzących. Niekwestionowanymi bohaterami imprez byli Alexander McCall Smith i Ian Rankin. Sorley MacLean – najwybitniejszy pisarz tworzący w języku galeackim. Od opowieści przechodziło się do literatury faktu. Alexander McCall Smith już za życia stał się ikoną szkockiej literatury i zajął w niej miejsce. Spośród pisarzy. wydaje swoje książki w postaci audiobooków. które przedstawiałyby historię Szkocji począwszy od Epoki Żelaza.

siuk nie przybył, spotkanie zostało odwołane. Kolejne spotkania tematyczne: „Żyjące legendy”, czy „Indie: rosnąca potęga” także cieszyły się ogromnym zainteresowaniem. Jednak zdecydowanie największym sukcesem były spotkania z pisarzami, którzy nominowani zostali do „Newton First Book Award 2011”. Do nagrody nominowani są pisarze-debiutanci, którzy piszą w języku angielskim, bądź ci, których książki po raz pierwszy zostały w tym języku wydane. Wśród prawie pięćdziesięciu nazwisk swe miejsce znaleźli: AD Miller, Stephen Kelman, Nicol Ljubić, Mirza Waheed, Steve Sem-Sandberg, Chan Koonchung, Steven Amsterdam, Shehryar Fazli, o których na pewno będzie głośno w świecie literackim. Kto będzie wielkim wygranym, zależy od czytelników. To oni głosują i wybierają książkę, która według nich powinna zostać uznana za najlepszą. Festiwal jest okazją do spotkania z autorami i zapoznania się z ich twórczością. Spotkanie z Faïzą Guène i Stephenem Kelmanem prowadzone było przez energiczną tłumaczkę ostatniej książki Guène – Bar Balto – Sarah Ardizzone. Jako że Pigeon English, debiut pisarski Kelmana, nominowany został do The Man Booker Prize i Newton First Book Award na spotkaniu było dosyć tłoczno i nie zapowiadało się, że ktokolwiek

z siedzących będzie mieć okazję do zatrzymania wzroku na jakimkolwiek opustoszałym krześle. Niezwykle skromny i sympatyczny pisarz oraz francuska autorka kilku już wydanych książek, z otwartością przedstawili swe najnowsze powieści i odpowiadali na pytania publiczności. Pigeon English to powieść o prostej konstrukcji, przystępnym temacie a także, jak mogłoby się zdawać, znajomych bohaterach. Chłopców do złudzenia podobnych do Harrisona Opoku, jedenastoletniego emigranta z Gwinei, można spotkać w prawie każdej angielskiej dzielnicy, która daje schronienie azylantom politycznym. W takim miejscu, wypełnionym po brzegi mieszkaniami socjalnymi, gdzie jeden dzień jest łudząco podobny do drugiego, Kelman osadził akcję książki, która nabiera nieprawdopodobnej szybkości i rozpędu. Pisarz urodził się i wychował w Luton, traktowanym często jako niechciane przedmieście Londynu. Tam spędził dzieciństwo, dorastał i tam także poznał swoją żonę, której rodzice przybyli do Anglii z Pakistanu. Otoczony przybyszami z Jamajki i Bangladeszu starał się z nimi zaprzyjaźnić, zrozumieć ich potrzeby i oczekiwania. Każdego dnia obserwował przemoc dzieciaków przeciwko ich rówieśnikom, która narastała na ulicach Luton. Własne przeżycia z wczesnej młodości opisał w książce. Pigeon English jest opowieścią

W centrum festiwalowym


29

Faïza Guène, przeurocza młoda osoba, która urodą przypomina kobiety urodzone w Afryce Północnej, przyjechała do Edynburga z niewielkiej miejscowości francuskiej – Bobigny. Córka emigrantów z Algierii, przy pomocy tłumaczki, Sarah Ardizzone, która przez kilka lat żyła w Marsylii w algierskiej dzielnicy, radziła sobie doskonale, tłumacząc czytelnikom genezę swej ostatniej książki pt. Bar Balto. Akcja powieści dzieje się na wsi, a charaktery bohaterów zostały zuniwersalizowane po to, aby każdy czytający mógł się z nimi utożsamić. Guène miała 17 lat, kiedy napisała pierwszą książkę. Nie chciała jej wydać i nie wierzyła, że kiedykolwiek jej marzenie mogłoby się spełnić. Kiedy Just Like Tomorrow sprzedało się w 360 tysiącach egzemplarzy autorka przeliczała ilość egzemplarzy na klasy szkolne wypełnione uczniami. Niebywale popularna wśród młodzieży francuskiej, wplatająca w tekst książki słownictwo slangowe, które zna z przedmieść Paryża i Marsylii, a z którymi tłumaczka miała największy kłopot w trakcie pracy nad książkami, prosto i klarownie opowiadała o swym dzieciństwie na prowincji Francji, o braku perspektyw, przemocy wśród młodzieży i dzieci, straconych złudzeniach. Przeprowadzki z wioski do miasta nie traktuje jako ucieczki, jak zasugerowała jedna z osób zadających pytania. Mała, niezwykła wioska ją ukształtowała, a fakt, iż odniosła sukces literacki, nigdy nie stanowił impulsu do zmiany miejsca zamieszkania. Gdyby każdy człowiek, który osiągnął w życiu zamierzone cele w ten sposób postępował, to, według Faïzy Guène, prowincja byłaby wypełniona nieudacznikami, ludźmi, którzy do niczego w życiu się nie nadają. A tak przecież nie jest. Spotkanie z francuską pisarką i Stephenem Kelmanem nabrało specyficznego charakteru, kiedy przypomnieli oni o zamieszkach, które kilkanaście dni wcześniej miały miejsce w Londynie i kilku innych angielskich miastach. Oboje wywodzą się ze środowisk, gdzie młodzież nie widzi perspektyw na rozwój i realizację zawodową. Jednak jak widać na ich przykładach wiele można osiągnąć pracą i konsekwencją. Jeśli ktoś chciał wyrwać się tematycznie z kręgu Wysp Brytyjskich, mógł uczestniczyć w spotkaniu z Gao Xingjianem – chińskim noblistą mieszkającym we Francji, Hari Kunzru – pisarzem angielskim, którego korzenie sięgają daleko na wschód, do Indii, Hishamem Matarem – libijskim pisarzem, który przyjechał do Edynburga promować swoją najnowszą powieść, Anatomy of Disappearance. Z Libanu z kolei

przepełnioną dużą dawką humoru. Harrison Opoku jest przecież zwykłym dzieckiem, obserwującym gołębie przylatujące na balkon, ale z drugiej strony uczy się nowego, obcego otoczenia, stara się z nim poznać i polubić. Kelman, odpowiadając na pytanie dotyczące genezy tytułu, stwierdził, że w XXI wieku powszechność gołębi jest porównywalna z liczbą emigrantów w każdym kraju. I jedni, i drudzy mieszkają wszędzie tam, gdzie są ludzie. Tylko od nas zależy, czy ich zaakceptujemy i przyjmiemy do lokalnych społeczności.

SPOTKANIE Z AUTOREM

pochodzi Hanan Al-Shaykh, obecnie mieszkająca w Londynie. Wielu czytelników zostało zauroczonych jej ostatnią książką, One Thousand and One Nights. Jest to przetworzenie historii Szeherezady, które z perspektywy XXI wieku brzmiały przestarzale, a język stał się archaiczny i nieczytelny dla współczesnego czytelnika. Hanan Al-Shaykh nie jest typową Libanką, wywodzącą się z rodziny muzułmańskiej. Ubrana w niedługą, kremową, koronkową sukienkę i buty na obcasie zdawała się być przeciwieństwem Tahminy Anam, która ubrana w sari promiennie uśmiechała się do ludzi zebranych w namiocie festiwalowym. Autorkę One Thousand and One Nights można z całą pewnością nazwać kobietą wyzwoloną i feministką, która oddana całym sercem sprawie kraju, z którego pochodzi, nie boi się zwracać uwagi na seksualną stronę natury kobiety i potrzeby jej ciała. Bez skrępowania pisze o waginie w baśniach Szeherezady, wspomina o seksualnej sile, którą posiadają kobiety i o wiedzy, dzięki której mogą wiele osiągnąć. Hanan Al-Shaykh, córka niepiśmiennej, wiejskiej kobiety osiągnęła w życiu naprawdę wiele. Pisze sztuki teatralne, książki w języku arabskim, adaptacje radiowe swoich powieści. W The Locust and the Bird nawiązuje do historii własnej matki. W wieku 12 lat, po śmierci siostry, została ona wydana za mąż, za szwagra, któremu sprzedano ją za dziesięć monet. Po kilku latach uciekła na południe Libanu, aby tam odnaleźć względne szczęście i spokój. Uczestnicząc w Festiwalu nie można było pominąć spotkania z Kamilą Shamsie, dorównującą w Wielkiej Brytanii popularnością Benowi Okri, który również w tym roku do stolicy Szkocji zawitał. Promocja Offence, The Muslim Case przebiegała w niezwykle przyjemnej atmosferze. Dzieląc się z dziennikarzem Royem Crossem i Shehryarem Fazli, (drugim pisarzem, który w spotkaniu uczestniczył)

Mirza Waheed, Raul Battacharya

30

spostrzeżeniami dotyczącymi współczesnego świata muzułmańskiego, Pakistanu, przemocy i sytuacji politycznej na Bliskim Wschodzie, Shamsie wyjaśniała publiczności genezę powstania jej najnowszej książki. Offence, The Muslim Case wydana została w Kalkucie. Książka Shamsie to analiza ekstremistycznej postawy muzułmanów, uwarunkowań politycznych, religijnych i społecznych, w których ideologia się kształtuje. Pisarka dużo mówiła o obecnej sytuacji politycznej w Pakistanie. Liczba broni, która pojawia się na ulicach kraju przewyższa często liczbę mieszkańców miast. Polityka i przemoc dezorganizuje życie religijne i kulturalne. Łatwiej jest napisać książkę w języku angielskim, który używany jest przez mniejszą liczbę ludzi, aniżeli w urdu, którym posługują się m.in. ekstremiści. Zarówno Shamsie, jak i Shehryar Fazli uważają, że w XXI wieku w Pakistanie nie broń, a słowo pisane, jest drogą do przywrócenia równowagi w kraju. Bezpieczniej jest, według nich, walczyć przy pomocy książki, niż na ulicach miast. Kamila Shamsie pisze w języku angielskim. Dzięki temu nie jest ścigana przez poszczególne frakcje polityczne w Pakistanie, a jej książki docierają do szerszego grona czytelników na całym świecie.

SPOTKANIE Z AUTOREM

Wędrując zalanymi przez deszcz ścieżkami festiwalowego pola namiotowego, można było wstąpić do jednej z trzech kawiarenek na aromatyczną kawę, zatonąć w lawinie książek, potknąć się o długie kolejki oczekujących na spotkanie z pisarzami lub udać się na krótką wyprawę do świata czarnoksiężników i czarownic. Tak było na spotkaniu z Susan Fletcher i Sjónem, którzy opowiadali o swych najnowszych dziełach: Corrag, powieści opisującej masakrę klanu McDonald w szkockiej Glen Coe i nieszczęśliwe życie czarownicy, która pojawiła się w złym dla niej miejscu i czasie, oraz From the Mouth of the Whale. Ostatni tytuł to historia Jonasa Palmasona, islandzkiego naukowca, który kolekcjonując rośliny i przemierzając wybrzeże wyspy zostaje posądzony o uprawianie czarów i osądzony przez lokalny magistrat. Jak przystało na niezwykle otwarty, skłonny do rozmyślań i filozofowania umysł, Sjón przepięknie opowiadał o książce i Islandii. Pisarz zwrócił uwagę na utratę kontaktu człowieka z naturą. Według niego magia tkwi w każdym z nas. Nie trzeba biec przed siebie po to, aby zdobyć to, o czym się marzy. Wszystko mamy w zasięgu ręki, wokół nas. Magia Jonasa Palmasona nie jest rzeczą nadprzyrodzoną, ona jest w nas. Musimy tylko poczuć się częścią natury, świata sklasyfikowanego przez Linneusza, usłyszeć zew przyrody i zrozumieć otaczający nas świat. Na Islandii, po reformacji, to głównie mężczyźni byli posądzani o uprawianie czarnej magii. Tylko dwadzieścia cztery czarownice spalono na stosie w długiej i zawiłej historii wyspy. Czarnoksięstwo utożsamiano z siłą i polityką, dlatego przeważnie męska część populacji trafiała do więzień i została skazywana na śmierć. Po spotkaniu, którego Sjón został niekwestionowanym bohaterem, kilkadziesiąt osób stało w kolejce, aby poroz-

Kamila Shamsie

mawiać z pisarzem i powoli przenieść się z islandzkiego 1635 roku do roku 2011.

Podczas Festiwalu uczestniczący w nim ludzie znajdowali w różnych miejscach i porach dnia rzeźby pozostawione przez nieznanego autora. Przyczepiono do nich kartki, na których można było przeczytać: „To dla ludzi, którzy wnoszą wkład w rozwój bibliotek, festiwali literackich”. Jedna z takich rzeźb została nawet przesłana do Urzędu Miasta. Organizatorzy imprezy postanowili pozostawić je w miejscach, w których zostały znalezione, jako symbol książki, festiwalu i literatury. Widocznie nie bez powodu Edynburg w 2004 roku został uznany po raz pierwszy przez UNESCO za Miasto-Symbol Literatury. Wracając Charlotte Square można przejść obok ogromnego pomnika Waltera Scotta, domu Roberta Louisa Stevensona lub Charlesa Dickensa. Później odpocząć przy wiktoriańskiej rezydencji J.K. Rowling lub przejść przez ulicę, gdzie Inspektor Rebus Iana Rankina rozwikłał kolejną detektywistyczną zagadkę. Przy jednej z papierowych rzeźb znaleziono następujący wstęp do baśni: „Dawno, dawno temu była sobie książka. W książce było gniazdo. W gnieździe było jajko, a w jajku był smok. Smok opowiedział historię, która była zaczątkiem powstania Festiwalu Literackiego w Edynburgu”. Mieszkańcy stolicy Szkocji w to wierzą. Wierzą też, że kolejny Festiwal, w 2012 roku, będzie jeszcze ciekawszy i dostarczy wszystkim wielu pozytywnych wrażeń.

31

S. który znamy na co dzień. Żył w świecie cieni. Warto więc wracać do swoich dziecięcych wizji. Bo papierowy świat zawsze będzie tylko namiastką. Istnieje związek tego miejsca z tytułową cienistą doliną. Beyond the Shadowlands Fot. że spaceruję wśród tych milczących drzew. Jako istota o jeszcze nie wykształconym artystycznym dobrym smaku. gdzie szukać miejsc odmalowanych na tych dwóch pamiętnych obrazach. smutnej tonacji przedstawiał leśny strumień wśród drzew. jakby zaraz zza któregoś miał wyjrzeć elf albo leśny skrzat. w swoich wędrówkach takich właśnie miejsc poszukuję. choćby miały nas rozczarować. i nie byłam nawet pewna. w obliczu jej nieuleczalnej choroby wyruszył na wyprawę do legendarnego miejsca. Anna Maślanka W przykurzonym. Inaczej było z bohaterami filmu Cienista dolina (reż. Te dwa widoki stały się dla mnie ucieleśnieniem wszystkiego. autorem czytanych z zapałem przez kilka już pokoleń Opowieści z Narnii. jak wielkie cierpienie przyniesie mu miłość do Joy. zacisznym. Odbyta przez pisarza za sprawą żony podróż „do źródła” ma głębszy sens – jednocześnie Lewis uświadomił sobie. że dziś. Drugi – w barwach kiczowato jaskrawych. dziecko. co uświadomiła mu nagle odkryta miłość i równie nagła strata. obok mężczyzny pilnującego stadka owiec. tak jak wiszący na ścianie widoczek był zaledwie odbiciem prawdziwego krajobrazu angielskiej prowincji. Choć pisarz każdego dnia przez wiele lat miał ten widok przed oczyma. podziwiając wiszący na ścianie egzotyczny widoczek karawany na pustyni lub afrykańskiej sawanny. i towarzyszą mu one jak milczący towarzysze podróży. co znane i oswojone. oglądane wielokrotnie. choć cukierkowy. Może u niektórych te pierwsze nieśmiałe fascynacje przerodziły się szybko w głód wiedzy i doświadczeń. wycofałby się zawczasu i schronił z powrotem. zaczyna sobie uświadamiać. od frontu zalanego blaskiem słońca. co mnie w życiu czeka. Richard Attenborough) – znanym pisarzem C. jakie są naprawdę. że świat jest szeroki. że świat. Lewisem. i szukać ich w dorosłym życiu. w niespokojną wędrówkę z miejsca do miejsca. i jego żoną. wryły się trwale w pamięć i obudziły pierwsze marzenia o świecie innym niż ten. utrzymany w szarej. choć może nie do końca świadomie. kiedy indziej zaś taka wędrówka do źródeł jest w pełni świadoma. Jeden. że poza granicami tego. z boku zaś tonącego w cieniu. i myślę. wpatrywałam się w te obrazy z zachwytem należnym największym dziełom sztuki. Czy gdyby wiedział. razem z nią. w ciepłej sadzawce swojej krainy cieni? Na pewno nie. w jakim żył do tej pory. Pozostające w swym małym światku. Marzyłam. Spełnieniem okazało się dla nich odnalezienie miejsca przedstawionego na obrazku wiszącym „od zawsze” w gabinecie Lewisa. sprawiających wrażenie.Obrazy inspirujące i wyjścia ze świata cieni Każdemu z nas zapewne przychodzą czasem na myśl obrazy z dzieciństwa. znajdują się skarby czekające na odkrycie. nazywaną powszechnie „żyłką podróżnika”? SUBIEKTYWNY PUNKT WIDZENIA gie godziny analizując ich najdrobniejsze szczegóły. Widzieć rzeczy takimi. spomiędzy których prześwitywało zachmurzone niebo. wypełnionym tykaniem zegara i skrzypieniem wysłużonej posadzki mieszkaniu mojej babci wisiały – i wiszą do dzisiejszego dnia – dwa duże obrazy. nie był światem prawdziwym. nie do końca sobie to uświadamiając. nie przyszło mu do głowy. które. co zobaczę. by go poszukać – dopiero na prośbę ukochanej. Ja nie wiedziałam. Joy Gresham. czy miejsca te istnieją naprawdę. z krzykliwym błękitem nieba rodem ze starych. sztucznie podkolorowanych ilustracji – to dolinka na tle majestatycznego górskiego grzbietu. wyznaczanym na ogół przez kilka domów i ulic. pozbawiony problemów i cierpienia. że siedzę w słońcu na progu rozpadającej się drewnianej chatki u stóp górskiego masywu. i wyobrażałam sobie. Allan Stephenson ☞ 32 . i spędzałam dłu- Czasem ktoś nosi te obrazy w pamięci. niczym ślimak w skorupie. do obrazów jawiących się młodym oczętom jako arcydzieła.

Rozprawa o naszych współczesnych bolączkach. Trudno jednoznacznie określić. zmarły nieco ponad rok temu brytyjski historyk. także ludzie sprawujący władzę. w Źle ma się kraj. co gorsza. że społeczeństwo. napisał Tony Judt. Bezpieczeństwo ekonomiczne przestało być postrzegane za pewnik w Europie Zachodniej i w Stanach Zjednoczonych. Pisząc z perspektywy obywatela zachodnioeuropejskiego i amerykańskiego dostrzegł. przetasowania polityczne. utraty kontroli nad ich życiem i że.Światło Kamila Kunda na końcu tunelu „Wkroczyliśmy w wiek lęku”. Zdaniem autora ludzie boją się też nieprzewidywalności. jest kruche i obfituje w problemy. Yann Forget. napływ imigrantów do naszych krajów. tracą panowanie nad państwami. wojny w mniej i bardziej odległych rejonach świata. Wikimedia Commons 33 . którymi zarządzają. wyrosłe na fundamentach tej wiary. Rozprawa o naszych współczesnych bolączkach Tony’ego Judta ☞ Żongler na Murze Berlińskim. Przez ostatnie trzy dekady wierzono w wolny rynek i ograniczoną rolę państwa. tymczasem okazuje się. O Źle ma się kraj. że ludzie boją się niekontrolowanego tempa zmian. jakie konkretnie konsekwencje będą miały zachodzące zmiany klimatyczne. 16 listopada 1989 Fot.

będącego wynikiem rozsądnego niach dobrobytu i świetlanej przyszłości”. Judt pisał: gają zmianom. za. Przyznaje. dotyczące mobilpo nas. wyznawaną przez większość obywateli Zachodu. tak. w których pewne idee taka sama jak w Chinach). a Ronald Reagan zawtórował jej po drugiej stronie Atlantyku. książce bardzo wiele uwagi poświęcił porównaniom mo. skromnych eme. wysokich wydatkrytycy wypowiadający się o sytuacji w Japonii. iż wisimy I uwierają. nawet jeśli nie wyrażamy naszych obaw na głos. Czujność uśpiło trzydzieści lat dobrobytu powojennego. lecz także w zbyt. nierówności przychodów (choćby ten. prawem. dla których obecnie znajdują się one w sytuacji. by otrząsnąć się z samozadowolenia telskich na obu kontynentach. że nie ma czegoś takiego jak społeczeństwo. wiele lat spę. przestępczości odnosiły sukces lub ponosiły klęskę. Nigdy nie jest bowiem tak. Fakty podane czarno na białym. że istnieje konieczny związek między demodził wykładając na uczelniach amerykańskich i w swojej kracją. A jednak. Czas. zamieszki wybuchające co jakiś czas w krajach europejskich nie pozwalają odwrócić wzroku od palącej potrzeby poprawy sytuacji. Ataki terrorystyczne od Nowego Jorku po Madryt.nie zakładają. wiary. na co nie może w takim stopniu liczyć społeczeństwo Stanów Zjednoczonych. iż wszyscy żyjemy w sytuacji w próżni. a nie przed nami. mówił o „dwóch straconych dekadach” w kontekście krajów zachodnich.po obu stronach Atlantyku”. liberalizmem i postępem ekonomicznym”. społeczeństwo – jak twierdził Judt – „uwięzione w złudze. wszyscy potrzebujemy silnych rządów i zaufania do władzy. Miliony ludzi skupiły swą uwagę na gromadzeniu dóbr i korzystaniu z wolności. których rezultaty będą w naszym interesie i interesie ogółu. Problem leży w spychaniu historii na margines. na stan obecny pracowały pokolenia obywateli dalekiej od stabilności i że z roku na rok jest gorzej. Kamila Kunda leń.Struktury społeczeństw państw zachodnich zaczęły się sypać mniej więcej w tym okresie. którą napisał cierpiąc udało się do końca zlikwidować podstaw państwa opie. stanem zdrowia.ności społecznej. że „społeczeństwo jest spółką wiążącą nie tylko żyjących. lecz także żyjących i zmarłych oraz tych. Według autora społeczeństwa zachodnie pogrążyły się coraz głębiej w nierówności jeśli chodzi o możliwości życiowe i dostęp do dóbr. opisując rozwój społeczeństw po obu stronach Atlantyku Mural w nowojorskim Brooklynie i osiągnięcia kilku poprzednich pokoFot. POZA FIKCJĄ Tony Judt podkreślał myśl Edmunda Burke’a. wyjaśniając przyczyny. by pozostawiono ich w spokoju i pozwolono robić swoje.Tymczasem rzeczywistość stanowi dowód niesłuszności deli europejskich z amerykańskim oraz postaw obywa. Okoliczności zaś ule. a ich obywateli coraz bardziej dotyka otaczająca rzeczywistość. którzy mają się narodzić”.na postępujące stwardnienie zanikowe. pokazując jasno. Większość zdaje się pragnąć. Dlatego cofnął się do historii dwudziestowiecznej. Do dziś echo tych słów z 1987 roku słychać w postanowieniach wielu polityków. iż pominaniu o wydarzeniach z przeszłości. „Mieszkańcy Ameryki Północnej i zachodniej Europy naiwMimo iż Judt urodził się w Wielkiej Brytanii.rozwoju gospodarczego. jak sobie tego kuńczego w Wielkiej Brytanii – tam nadal obywatele mają życzył: jako „wyzwanie rzucone konwencjonalnej mądrości dostęp do bezpłatnej opieki medycznej.w USA przepaść między biednymi a bogatymi jest niemal nim przywiązaniu do okoliczności. w jakiej się znajdują. który twierdził. podatków progresywnych. Od trzydziestu lat stopniowo powiększa się przepaść między zamożnymi a biednymi. podejrzliwie podchodząc do jakichkolwiek idei proponujących zwiększenie roli państwa w kształtowaniu naszego życia. rytur i zasiłków dla bezrobotnych.i innych problemach społecznych stanowią bardzo przygnębiający obraz społeczeństw rozwiniętych.tego poglądu. tak i Judt ków na cele publiczne i utrzymania pewnych usług w rę- ☞ 34 . tak jak my pracujemy na przyszłość żyjących lepiej. zaś pragnienie dążenia do osobistego dobrobytu stało się cnotą. w którym Margaret Thatcher stwierdziła. Podobnie jak planowania. że Thatcher nie i potraktować ostatnią książkę Judta. że podejmuje ona decyzje.

osób myślących w ten sposób jest sporo. Tony Judt przywołał to spostrzeżenie. że musimy zdecydować. surowy pogląd wygłaszany dość powszechnie. wśród nich Friedrich von Hayek i Ludwig von Mises. za to rosła nieufność wobec rządu centralnego. Zapewnienie opieki społecznej na poziomie. polega na czymś szerszym. widzimy. Aby jednak przestać tak myśleć. Francji i w Wielkiej Brytanii nie powiodły się. które jawi się nam jako norma. brak wiary i zaufania w nas samych.) jeśli czujemy się wy- Źle ma się kraj została napisana. nie wystarczy”. Ludziom żyło się coraz lepiej. by skłonić szczególnie młodych ludzi do myślenia.. także i to należy potraktować nieco krytycznie. argumentując tym. z czasem tracimy ochotę. angielskiego reformatora z przełomu XIX i XX wieku: „Prawdziwa kwestia. że nikt nie chce nas słuchać”. XX wieku wyśmiano by idee głoszące. w którym nazizm może odnieść sukces. skupionych na dbaniu o własne potrzeby i pragnienia. W rozmowie zaś blokuje nas sceptycyzm polityczny i cynizm. zdaniem Judta. Zdaniem Judta najpierw powinniśmy wzbudzić w sobie gniew i sprzeciw wobec panujących warunków. Brak zainteresowania światem szerszym niż nasze podwórko ma jednak katastrofalne skutki: „(. zdaniem autora. gdy mamy do czynienia z bezrobociem na dużą skalę. Tymczasem już Alexis de Tocqueville w pierwszej połowie XVIII wieku mówił: „W miarę jak drążymy głębiej w narodowym charakterze Amerykanów. że wartości wszystkiego na tym świecie szukali oni jedynie w odpowiedzi na pytanie: ile to przynosi pieniędzy?”. że to państwo powinno ustalać cele publiczne i regulować życie gospodarcze. odgradzaniem się uprzywilejowanych warstw społeczeństwa w osiedlach strzeżonych. by o nich mówić. na czym nam naprawdę zależy.kach państwa. Autor lamentował nad utratą szacunku dla dóbr publicznych. Kilkadziesiąt lat później nastawienie obywateli na obu kontynentach zmieniło się diametralnie. POZA FIKCJĄ Zdaniem Judta jeszcze w latach 70. że nie wspomniał w ogóle o konsumpcjonizmie. i które – jak obserwujemy – rozprzestrzeniło się w krajach Europy Wschodniej. edukację. którzy nie są w stanie zapewnić sobie sami bytu. na którą cierpią miliony obywateli po obu stronach Atlantyku. dla Beveridge’a i nas wszystkich. jaka nastąpiła w krajach zachodnich w kwestii praw mniejszości seksualnych i generalnie praw człowieka. Jak każde dzieło. Nie powinno nas później dziwić. zaczęto coraz krytyczniej patrzeć na ingerencję państwa w gospodarkę. Teorie austriackich ekonomistów wypłynęły na światło dzienne i zyskały poklask. fundamenty państw opiekuńczych zaczęły się sypać. prowokować. iż ludzie sprawujący władzę oraz wyborcy pragną tego samego. widmo wojny oddalało się. poniżej którego ludzie nie spadną. iż ci. Zagrożeniem dla naszej politycznej stabilności i struktury społecznej jest. Zaraz po wojnie od Skandynawii poprzez kraje Beneluksu po Włochy Europejczyków łączyła wiara w inwestycje publiczne i aktywną rolę państwa w kształtowaniu dobrobytu społecznego. imigrantów czy gejów była zdecydowanie niższa niż jest obecnie. ubiegłego wieku twierdzili. została na kilkadziesiąt lat zapomniana. Zdziwiło mnie. które dziś zdaje się być bardziej słuszne niż kiedykolwiek. z socjalizmu wskakujących prosto w kapitalizm. Miał przez to na myśli. a nie rynek. W tych powojennych latach mało kto wierzył w magię rynku – zarówno w Europie jak i w USA sądzono. Judt przywołał myśli Williama Beveridge’a. mogących zostać zagwarantowanymi tylko przez państwo (prawo do zgromadzeń czy reprezentacji) i wolności negatywnej – prawem do braku ingerencji władz w życie prywatne i zapytać się uczciwie. Judt w swej negatywnej ocenie ostatnich dwóch dekad zdawał się nie zauważać poprawy. Grupa myślicieli austriackich. na pytaniu. Amerykanów cechowała wówczas podejrzliwość wobec komunistów i lęk przed demagogią. zaś państwo ma pomagać obywatelom w osiągnięciu tego celu. że zwiększona rola państwa tworzy podstawy mentalności społeczeństwa. musimy na nowo stworzyć dyskurs publiczny skierowany na cele. Powojenny boom zmierzał ku końcowi. czego pragniemy jako społeczeństwo i jak nasze potrzeby mają być realizowane. że celem życiowym może być bogacenie się. Musimy. wzrastało bezrobocie. W latach powojennych pozycja kobiet. w jakich warunkach życie ludzi jako ogółu ma sens. Istotna jest zmiana sposobu naszego myślenia i wiary. co powinno uczynić państwo. Poglądy Austriaków zyskały popularność dopiero pięćdziesiąt lat później. chronicznej chorobie naszych czasów. że takie postawy sprzyjają spadkowi zainteresowania polityką państwa i apatią młodych pokoleń. musimy nauczyć się mówić o naszych celach i potrzebach. 35 . w naszą siłę. aby ludzie mogli godnie żyć. Przestano ufać elitom rządzącym i choć pierwsze próby zerwania z powojennym konsensusem w USA. a nie tylko przyglądać się im biernie. a nie środki. Należałoby się jednak przyjrzeć uważniej teoriom Isaiaha Berlina z 1958 roku odnośnie wolności pozytywnej – dążeniom do praw. naszą zgodą na prywatyzowanie usług publicznych i publicznej przestrzeni. opiekę medyczną i inne usługi. zacząć zadawać sobie pytanie. są odpowiedzialni za swój los – a w czasach. będąca efektem coraz szybszego tempa zmian technologicznych. kluczeni z zarządzania naszymi wspólnymi sprawami. którzy już w latach 30..

Drażni czasem wybiórczość przykładów. Rozprawa o naszych współczesnych bolączkach. a także wierzył. jaki toczy nasze społeczeństwa.Tony Judt napisał książkę pełną pasji i złości na sytuację. zwiększyłoby się bowiem wówczas bezpieczeństwo. jego tezy i zapewne celowe pomijanie milczeniem pewnych faktów. Trzeba jednak przyzwyczaić się do myśli. książka przybrałaby inny kształt i metodologia byłaby bardziej konsekwentna. Nie pociągnął myśli dalej. Judt nie twierdził. Nie jesteśmy skazani na „wieczne błądzenie między dysfunkcyjnym wolnym rynkiem a osławioną grozą socjalizmu”. na własne życzenie. że niemal wszyscy woleliby. bezbłędnie przetłumaczone na język polski. dobranych przez autora tak. że brzmi on [ów truizm – red. Choć jego zalecenia odnośnie poprawy sytuacji są nieco powierzchowne. według Judta. podając w tytule e-maila „Tony Judt”. w jakich książka powstała – to praca nie tyle napisana. w głębi serca pragną czynić coś pożytecznego. Czas najwyższy. mówi niemało o degradacji życia publicznego”. żeby nierówność społeczna się zmniejszyła. wręcz przeciwnie. Wikimedia Commons ☞ Dla naszych Czytelników mamy dwa egzemplarze książki Tony’ego Judta Źle ma się kraj. że wiarygodność danego systemu politycznego zależy przede wszystkim od stabilności. W ostatnim wywiadzie przed śmiercią. Sam autor uważał. że „większość obywateli wybierze stabilny reżim autorytarny. każąc nam kwestionować utarte schematy myślowe. rezygnację z przywilejów i powściągliwość swego apetytu. znakomicie napisane. Rozprawa o naszych współczesnych bolączkach. że gdyby napisał ją według sprawdzonej metody. Chętnych do otrzymania książki prosimy. skierowanie się ku socjaldemokracji. a podyktowana. się znaleźliśmy.pl. Mimo to pozostaje najlepszym z obecnie dostępnych nam rozwiązań”. Niezwykle elokwentne dzieło. nie ucieleśnia nawet doskonałej przeszłości. tłumaczenie: Paweł Lipszyc. zamiast polegać tylko na marzeniach o wyimaginowanej przyszłości.] obecnie tak idealistycznie. która „nie ucieleśnia doskonałej przyszłości. że obecnie coraz mniej osób w krajach zachodnich może z głębokim przekonaniem powiedzieć. Testament człowieka wrażliwego. byśmy zweryfikowali wagę wydajności ekonomicznej i rozwoju gospodarczego. Judt wierzył mocno. a nie rozchwiane państwo demokratyczne”. iż musimy uczyć się tworzyć lepszy świat. Teraz na nas spoczywa zadanie znalezienia na nie odpowiedzi. mając do użytku historię. Bolało go. porządku i poczucia bezpieczeństwa. „Fakt. ale wnioskuję. stanowią najlepszy punkt wyjścia z możliwych. Chinom i Malezji. Kluczowe jest bowiem stawianie właściwych pytań. Konkurs! 36 . by wysłali e-mail pod adres: redakcja@archipelag-magazyn. ufundowanych przez wydawnictwo Czarne. wraz z podanymi symptomami i przyczynami oraz receptą na poprawę. Autor wierzył jednak w to. pohamować swój egoizm. że młodzi ludzie. książka straciłaby to. a te Judt postawił. a już na pewno rzucających na nie nowe światło. Wśród autorów poprawnych odpowiedzi wylosujemy zwycięzców. Trudno jednak za potknięcia i brak starannego sprawdzenia pewnych informacji winić okoliczności. POZA FIKCJĄ Księgarnia w Atenach po zamieszkach w grudniu 2008 roku Fot. a więcej uwagi poświęcili kwestiom etycznym i szeroko rozumianym celom społecznym. że poradziłby. że czuje się częścią społeczeństwa. Z tego względu wierzył on. że nie wszystko jest w jego ostatnim dziele uporządkowane i gdyby tylko miał władzę w rękach i był w stanie pozwolić sobie na właściwy research. że pogodzenie celów społecznych i jednostkowych przychodzi łatwo. nie widać byłoby być może tak wyraźnie energii i gorącego nawoływania do zmian. czułego na niedolę i nierówność. że aby poprawić sytuację całego społeczeństwa. Wydawnictwo Czarne. Źle ma się kraj. w której sami. Judt był zdania. jednostki będą musiały zdobyć się na pewne wyrzeczenia. a w treści odpowiedź na pytanie: W którym roku zmarł Tony Judt? a) 2009 b) 2010 c) 2011 Termin nadsyłania odpowiedzi mija 10 grudnia 2011 roku. Tony Judt. których powiadomimy o wygranej drogą e-mailową. iż warto przyjrzeć się Wschodowi: Singapurowi. Tymczasem czytelnik dostaje do ręki diagnozę wirusa. co jest w moich oczach jest wielką siłą – straciłaby entuzjazm. by potwierdzały Rozwiązaniem jest. mogących je podważyć. jakiego Judt udzielił brytyjskiemu miesięcznikowi „Prospect” przyznał. 2011.

Powieściowa relacja Gody. a w końcu uciec z kraju. że przedstawioną oczami Japonki – osoby spoza zachodniego kręgu kultury. która połączyła te dwie artystyczne dusze. opisywani jako „wschodnioazjatyccy Cassady i Kerouac”. które opisuje ta fascynująca książka. Szybko tworzy się między nimi głęboka więź i Goda obiecuje wrócić za rok do Chin na wystawę prac Yonga. wnikliwe spojrzenie na różne aspekty kultury. Poznaje podającego się za Tybetańczyka Cao Yonga. daje mieszkańcom możliwość pielęgnowania wewnętrznej wolności. tych odległych od Pekinu. Tybetu. Poznawanie kolejnych sylwetek osób związanych z opozycją. Tao to bowiem przede wszystkim historia charyzmatycznego artysty. ale i sytuację Gody. a także niełatwe dzieciństwo i młodość w komunistycznych Chinach składają się na intrygującą mieszankę. choć siłą rzeczy pisana z perspektywy osoby bezpośrednio zaangażowanej w działalność opozycyjną. sytuacji politycznej oraz więzi. młodego artystę zainspirowanego sztuką Tybetu. przybliżające czytelnikowi chińską i tybetańską rzeczywistość. dla której wiele z azjatyckiej egzotyki jest codziennością. której pobyt w Chinach stał się nielegalny. 37 . Taka sytuacja ma także miejsce w samych Chinach. postanawiają pobrać się. wystawa odnosi sukces.Książki wydane w polsce Aya Goda – Tao Tłumaczenie: Tomasz Bieroń Wydawnictwo Zysk i S-ka.. pisarka unika zbyt emocjonalnych ocen. nie traci obiektywnego dystansu. wzmaganą trudną sytuacją i kolaboracją z chińską władzą. a także sztuki. Tak zaczyna się ich awanturnicza ucieczka. duchową ojczyznę Yonga. Yong kilka lat życia poświęcił na pracę nauczyciela na tamtejszym uniwersytecie oraz poznawanie tajników sztuki i kultury Tybetu. 2011 dodatkowy aspekt kulturalny staje się w trakcie czytania wymowny. gdzie władza nie jest tak silna. tym ciekawszą. Studentka dotrzymuje obietnicy. a przede wszystkim Tybetańczycy zostali przedstawieni idealistycznie – jak większość społeczeństw borykają się z przestępczością. Szybko jednak okazuje się. zachęcając do głębszych przemyśleń. najpierw do Tybetu. później w głąb kraju. Cao i Goda. odważnie wyrażający swoje ideały. kulisy protestów i manifestacji stanowią jednak tylko niewielki wycinek tego. A przy tym to po prostu niezwykle wciągająca opowieść. Opresyjne Chiny przeciwstawione zostały Tybetowi. lecz także historie ludzi. aborcja dokonywana niczym wyrwanie zęba czy tajemniczy i pozornie brutalny pochówek przez powietrze to tylko kilka wątków. że przekroczenie chińskiej granicy nie będzie łatwe. Nie znaczy to jednak. od której ciężko jest się oderwać. przez który jednak Yong popada w polityczną niełaskę. Podróż rozklekotaną ciężarówką w strachu przed bandytami i głodową śmiercią na pustkowiu. a rządzi natomiast chęć przetrwania w trudnych warunkach. Przekonania malarza również nie stanowią dla nikogo tajemnicy. której zadedykował większość swojej twórczości. ma w sobie wolność. jako że Yong to wolny duch. a ich tematyka prowokuje antypolityczne demonstracje. Cao Yonga. który przez tematykę swoich prac oraz podejście do władzy zmuszony został ukrywać się przed represjami. a mimo to Chiny jako kraj nie przestają jej zadziwiać. a policja ściga ich nie tylko ze względu na twórczość Yonga. To także obraz Chin pod koniec burzliwych lat 80. Ten Studiująca malarstwo Aya Goda spędza w Chinach kolejną przerwę semestralną. KSIĄŻKI NASZYMI OCZAMI Zbiegowska podróż z malarzem-bojownikiem Joanna Wonko-Jędryszek Chiny w okresie rządów Mao oraz w czasach rewolucji kulturalnej to temat dla wielu zachodnich czytelników fascynujący i wciąż pozostawiający wiele do odkrycia. Jego poszukiwania istoty sztuki i duchowej prawdy. Goda trafnie dobiera słowa malując przed czytelnikiem bogaty obraz obu krajów. a wreszcie spojrzenie na Tybet. który choć okupowany. choć początkowo przysparza nieprzyzwyczajonym obcokrajowcom problemów w postaci choroby wysokościowej. bogactwem i historyczną spuścizną tego kraju. że Tybet. Wędrówka Ayi i Yonga to nie tylko pasjonująca opowieść przygodowa. Dzięki temu Tao pozostaje rzetelnym portretem krajów i ludzi. co w swojej autobiograficznej książce przedstawia Aya Goda. Nawet himalajskie powietrze. Jego prace znacznie odbiegają od przyjętych wzorców. Tao tchnie miłością do wolności. by umożliwić Yongowi wyjazd z kraju.

rozwiązanie natomiast ludzi w jego otoczeniu aprobowała. kiedy miał a Jarle postrzega kolegę bardziej jak siedemnaście lat i był zbuntowanym zjawisko. zaskakuje. patrzącym na przeszłość z nostalgia. aż z pewną zgrozą. pozbawioną jednakże protekcjotorem. którym Jarle darzy Katrinę. zaprasza czytelnika w podróż nie ma miejsca na seks. kiedy cała sytuacja wymyka mu się problemy nie są im obce. Pasje do gatunku.Szukając swojego miejsca w latach 90. o dojrzewaniu i problemach nastolatków. jeszcze większym okresie mogą dać się porwać wsporadykałem. ale i inspiraprzeciętnych realizacji tego motywu. mnieniom. z rozbitej rodziny. Książka nie dotyczy także homoseksualizmu – uczucie do Bohater powieści Człowiek. półprawdy i emocjonalny mętlik. Helgem. który w świecie dużo bardziej kameralpokochał Yngvego? Powieść ta stanym – w życiu dorastającego chłopaka nowi uniwersalny bildungsroman. Wspomina podaje się być całkowicie platoniczna. na które Tore Renberg stopniowo przełomowy. miłość ta wyw niedaleką przeszłość. a Jarle popada w coraz większe tarapaty. w całkowicie odmiennym bo choć nastolatki u Renberga klną wulgarnie i buntuod siebie Yngvem. Sama strukpolitycznie i ostro sprzeciwiającym tura powieści również wymyka się się niemal wszystkiemu. co zamiast poczucia niedowieństwie do ojca. z którą tworzy „pierwszy poważny związek”.moru i interesująca fabuła bez trudu powinny trafić do tając nietrudno jest się zaangażować w opisywane wyda. trafnie analizującą wiele z problemów wypełnionej używkami. czy nawet pożądanie. w przecigo finału. Jarle Klepp. do momentu.Tym samym nastoletni czytelnik może na kartach powiewiek.do grona osób przed dwudziestym rokiem życia. jako że ratorem pozostaje Jarle zbliżający się do trzydziestki. pragnąc samej przyjemności bycia buntownikiem i oryginałem.czytelników w każdym wieku. Oczywiście słuchają „buntowniczej” muzyki. który pokochał Yngvego Tore Yngvego różni się od tego. dla młodzieży natomiast Człowiek… może stać Pomimo upodobania do kontrowersji i codzienności się książką ważną. Mimo to potencjalnych odbiorców nie warto zawężać nie jest to typowa opowieść o młodym chłopaku – nar. Przede wszystkim cję. a globalne ciera do momentu. w Norwegii. przedstawione z punktu widzenia siedemnastolatka.znają instytucje. pogodzić wszystkie aspekty swojego życia. Posiadają sporą wiedzę polityczną i społeczną. niż rok starszego od siebie wokalistą punkowej kapeli. życie Jarlego płynie ustalonym i emocji młodych ludzi. chodzą do kina i nie odrzucają życia kulspod kontroli. To także moment zwrotny Czym więc przyciąga Człowiek. stwa. pełen zmian w sytuacji odpowiada w kolejnych tomach cyklu światowej.i świata. czątek lat 90. Joanna Wonko-Jędryszek Tore Renberg – Człowiek. w nowym koledze ze szkoły. analiz i komentarzy osoby z większym doświadczeniem. nierzadko dla wami. Ma także kochającą dziewczynę. nastolatek do. 2011 KSIĄŻKI NASZYMI OCZAMI rzenia. który pokochał Yngvego Tłumaczenie: Katarzyna Tunkiel Wydawnictwo Akcent. pozostawiając wiele pyWczesny rok 1990 rysuje się jako czas tań. Poza pragnieniem pocałunku. który boryka się sytu wnosi jednak powiew świeżości z problemem alkoholowym.ją się przeciwko zastanej rzeczywistości. ale i szybką nalnego tonu i daleką od moralizatorstwa. Tu Renberga. które jed. ironiczne poczucie hupatrzący na minione wydarzenia z dystansem. jednak Czło. co większość schematom. a także zwiastujący nadejo Jarlem. chłopak uświadamia sobie. 38 . Brnąc w kłam. Zakochanie kieruje się swoimi pra. która proZarys fabularny może wydawać się wtórną historią wadzi ich do poszerzania wiedzy i osobistego rozwoju. Sposób przedakceptacją. Jarle ma dobry konKsiążka pozbawiona jest klarowanetakt z rozwiedzioną matką. Choć czy. Ich bunt ma więc twórczą postać. przeciw którym się buntują. Czytelnicy przeżywający i przekonania dzieli z najlepszym przyswoje nastoletnie lata w opisywanym jacielem. świadomym nastolatka płci męskiej. że zakochał się stawienia bohaterów także pozostaje wartością książki. trafne spostrzeżenia Renberga. który pokochał Yngvego wybija się znacznie spośród ści odnaleźć nie tylko bliskie mu refleksje. turalnego. ście nowej ery – epoki komputeryzacji i internetu. ale i zdroworozsądkową krytyką. pełno w nich subtelnych odwołań.są to także ludzie interesujący się losem swojego kraju nak wydają się wzajemnie wykluczać.

o „dzikusach” już nie wspominając. w związku z tym. był antropolog Friedrich Ratzel. które nazywał „ciemnoskórymi”. gdzie raczej nie spodziewalibyśmy się go znaleźć: w kolonialnej historii Imperium Brytyjskiego. szwedzki historyk i dziennikarz. że prawzorzec Holokaustu zaistniał już wcześniej i to tam. Czy to będzie istota ludzka. mogły supremować. student i asystent Georgesa Cuviera. KSIĄŻKI NASZYMI OCZAMI Recenzja miesiąca — sierpień 2011 lem miało być niesienie postępu cywilizacyjnego wszystkim ludom. cal po calu. który skazał Żydów na śmierć. Czy zbrodnia Holokaustu była czymś unikalnym w historii Europy i świata? Tak właśnie często próbuje się ją przedstawiać: jako aberrację w dziejach narodu wielkich poetów i myślicieli.. że po zamordowaniu Tasmańczyka zmusił jego żonę do noszenia zawieszonej na szyi głowy męża. napisał: „Siły realizujące wszechogarniającą koncepcję całkowitego szczęścia nie biorą pod uwagę cierpienia. Chilijczyków jest (…) przypieczętowany”. Tak. Peruwiańczyków. Równie nieludzkie jest przedłużanie sztucznymi metodami walki ze śmiercią dzikiego Pierwszym Niemcem. Mężczyzna o nazwisku Carrots zasłynął z tego. i usuwają (exterminate) te sfery życia. czy zwierzę (brute) – przeszkoda musi zostać usunięta”. A Fragment (1850) – pełnej zresztą postawionych na wyrost i niedostatecznie udokumentowanych tez – że ras niższych. czyli brute beast Herbert Spencer. 39 . że „los Meksykanów. Tubylców nie należało traktować jak ludzi. Szczególnie przerażające są opisy eksterminacji rdzennej ludności Tasmanii: „Najbardziej znanym spośród wyniszczonych ludów byli Tasmańczycy. której ce. bo nie pozwalają na to ich naturalne predyspozycje. pisząc o tym. oczywiście wedle miary „wieku węgla i pary”. Antropolog argumentował w swojej książce The Races of Men. które realizowały imperialną „misję cywilizacyjną” w Afryce i w innych miejscach świata. stawało się więc niemal koniecznym aktem miłosierdzia. Warszawa 2009.. W ich świetle był on pozytywną siłą. nota bene wybitnego dziewiętnastowiecznego biologa. Zrobił to w swojej pracy ludu i tak stojącego na skraju zagłady”. Oznaczało to – ni mniej. Porywano im kobiety. rializmu.. jakby to potworne zdarzenie nie miało powiązania z ideami i praktykami już wcześniej obecnymi w kulturze niemieckiej i europejskiej.„. to nie przysłużymy się zwierzęciu obcinając go Rasowa krucjata stopniowo.A. które stoją na drodze do sukcesu. sprzyjały rodzące się właśnie idee naukowego rasizmu. w historyczno-podróżniczym reportażu Wytępić całe to bydło stawia kontrowersyjną tezę. Niszczenie tych.B. Bez ogródek pisał. Politische Geographie (1897). Co to miało znaczyć. „Dziki”. że ludobójstwo jest nieuniknionym elementem postępu.„przestrzeni życiowej” (Lenbensraum) – są nieuchron- Przekonaniu. jest chyba oczywiste: „…wszyscy co do jednego muszą umrzeć”. najbardziej poczytny filozof doby wiktoriańskiego imperializmu. Współczesny Spencerowi niemiecki myśliciel Eduard von Hartmann pisał w cieszącym się popularnością w Imperium dziele: „Jeśli musimy obciąć psu ogon. których orędownikiem był Brytyjczyk Robert Knox.posiadające własnej państwowości – i. nie można ucywilizować. rzucano ich ciała psom na pożarcie lub żywcem smażono. A może było zupełnie inaczej? Sven Lindqvist. którzy stali się tych ludów symbolem. ni więcej – że ludy na wyższym stopniu rozwoju cywilizacyjnego. Racjonalnym i całkowicie uzasadnionym. jakie niesie ze sobą podporządkowanie.wszyscy co do jednego muszą umrzeć” Robert Jurszo Sven Lindqvist – Wytępić całe to bydło Tłumacznie: Milena Haykowska Wydawnictwo W. że ludy nieMyśli tego rodzaju leżały u podstaw brytyjskiego impe. (…) Zbiegłym z więzień przestępcom (…) dano wolną rękę w polowaniu na kangury i na tubylców. które i tak przez obiektywną logikę dziejów były skazane na śmierć. a nawet niszczyć te mniej cywilizowane. oni byli brutes lub brute beasts”. Lindqvist opisuje całą plejadę ponurych person.

nowy cykliczny konkurs w „Archipelagu” jest stworzony właśnie dla Ciebie! Serdecznie zapraszamy naszych czytelników do udziału. Należeli do jeszcze niższej rasy niż Rosjanie i Polacy. Żydzi – zdaniem Hitlera – stanowili zagrożenie pomimo tego.pl z tematem „Recenzja”. które są połączeniem reportażu i eseju historycznego są bardzo dobre. Żydzi egzystowali jako naród bez własnego państwa (…). podczas pracy nad opus magnum swojego życia. ale nie zmienia to faktu. o tyle te fragmenty. masz ciekawe refleksje na temat przeczytanych książek i chciałbyś lub chciałabyś podzielić się nimi z szerszym gronem odbiorców. Skrajni nacjonaliści niemieccy stale przecież podkreślali. Hitler otrzymał tę książkę w 1924 roku. bo w ten sposób skrycie dążyli do zapanowania nad światem. jeśli stanowili oni przeszkodę dla rozwoju innych”. przesiąkł przekonaniem. by przejmować nad nimi kontrolę – grzmiała nazistowska antysemicka propaganda – tak jak opanowali radziecką Rosję (Hitler mocno wierzył w mit żydobolszewizmu: walka z komunizmem była dlań również walką z „żydostwem”). której autor otrzyma książkowy upominek. Już wtedy – wskazuje Lindqvist – podzielił świat pomiędzy Niemcy i Wielką Brytanię.pl. Dlatego wojny. że nie mieli państwowości. że udział Żydów w narodowej kulturze Niemiec jest zbyt dominujący. Pozostaje zadać niepokojące pytanie: jakie przyszłe okropieństwa śpią w naszych współczesnych instytucjach politycznych? Tekst został pierwotnie opublikowany na stronie www. przede wszystkim Żydzi. Ale czy ta analogia z wojną kolonialną jest wyczerpująca. Żydów. Kwestię zagłady Żydów przez nazistowskich Niemców widzi on bowiem następująco: „Zgodnie z doktryną przestrzeni życiowej. Unicestwienie przedstawicieli tych niższych ras (nieważne. Ale to w gruncie rzeczy drobny zgrzyt. którą Niemcy rozpętały w 1939 roku. KSIĄŻKI NASZYMI OCZAMI Konkurs na recenzję Jeśli lubisz pisać recenzje. „Żeby (…) zrozumieć wyprawę wojenną Hitlera na Wschód – pisze autor – trzeba zdać sobie sprawę. W pamięci pozostaje zdanie. jak ich nazywano: Tasmańczykami. przemysłową realizacją eksterminacji. w której jedyną drogą do zwycięstwa tych drugich może być zniewolenie bądź anihilacja „niearyjskich podludzi”. najprawdopodobniej pod wpływem takich rasistowskich pism. Można się oczywiście nie zgadzać z niektórymi tezami Lindqvista albo uważać jego wizję nazistowskiego ludobójstwa za niekompletną. Redakcja wybierze teksty. Indianami czy też Żydami) było zgodne z prawem natury. nie skazane na destrukcję.publica. nie należy interpretować tylko jako nazistowskiej wersji kolonializmu: krucjaty przeciwko rasom. Olbrzymie obszary zamieszkane przez Słowian miały stać się polami uprawnymi Rzeszy. które i tak skazane są na unicestwienie. niż do innych nacji – da się wyjaśnić po prostu przez pryzmat mającej kolonialny rodowód idei „przestrzeni życiowej”? Nie sądzę. jak „Ostara”. Zapraszamy! 40 . Bez świadomości tego elementu nazistowskiej ideologii nie można w pełni zrozumieć praktyki politycznej III Rzeszy. jaką naziści żywili do Żydów – daleko większą. że jako nieposiadający państwowości nie mieli oni prawa do życia. że Wytępić całe to bydło jest fascynującą książką. której zamysł od dawna już drzemał wśród europejskich władców świata”. jeśli chodzi o sposób. wedle nazistów. która nie mogła sobie rościć prawa do życia. którym zagrażały pragnące je zniszczyć niższe rasy. że rdzeniem dziejów jest walka ras niższych z wyższymi. W zasadzie ma ona tylko jedną istotną wadę. należało unicestwić nie – albo: nie tylko – dlatego. w którym streszcza się sens tej książki: „Auschwitz był nowoczesną. Zachęcamy do zapoznania się z regulaminem konkursu i nadsyłania recenzji! Druga edycja konkursu trwa do 10 grudnia 2011 roku. są w mało czytelny sposób połączone z całością książki i ich eliminacja de facto by jej nie zaszkodziła. które zostaną zamieszczone w piśmie oraz wyłoni najlepszą.Czy ekstremalną nienawiść. w jaki naziści potraktowali Żydów? Tutaj argumentacja Lindqvista wydaje się mieć pewne braki. że dla niego miała to być wojna kolonialna”. w których autor opisuje swoją podróż po Algierii. W przekonaniu nazistów – szczególną uwagę zwraca na to Nicholas Goodrick-Clarke w Okultystycznych źródłach nazizmu – była to również batalia o przetrwanie Niemiec. Jeszcze w Wiedniu Hitler. Wtapiali się w struktury innych państw. O ile te jej części. czyli Mein Kampf. Wystarczy napisać recenzję książki nieomawianej do tej pory na łamach magazynu i przesłać ją na adres redakcja@archipelag-magazyn. a oni sami – zanalfabetyzowanymi niewolnikami swoich nowych teutońskich panów. Do rasy.

asystując „grubym rybom”. niedługo po słynnym zamachu terrorystycznym. autor wszystkich bohaterów opisał z dużą dozą szacunku. 41 . autor przedstawia sylwetki uczestników Marszów Niepokornych. Każda z osób jest niekwestionowanym bohaterem swego opowiadania i z jej perspektywy przedstawione są wydarzenia. ani bezpieczni. Można zarzucać Paniuszkinowi. Jednakże szybko okazuje się. nacbole. Paniuszkin chwilami pisze zabawnie.ru. Dwanaściowo niepokornych jest więc także wyprawą w głąb Rosji. Nie chcą jedynie krytykować rządu – w ich charakterze nie leży narzekanie z założonymi rękami. gdzie indziej wzrusza (Asiejew). znosząc ciężkie represje za swoje radykalne akcje. opowiedziana z perspektywy jego córki. socjaliści… Cały przekrój rosyjskiego społeczeństwa. przez którą nie czują się wolni. dodaje wątki zgoła romantyczne (Udalcow. współczesnych rosyjskich buntowników. Marina Litwinowicz polityce poświęciła większą część życia. komuniści. odciągające od sedna problemu. W Marszu Niepokornych biorą udział demokraci. 2011 Walerij Paniuszkin to laureat Złotego Pióra Rosji. Szenderowicz zasłynął satyrycznym programem. zapadający w pamięć sposób. Inne opowieści nie ustępują pola dramatyzmem. w którym zamienił polityków w kukły i przedstawiał rosyjską rzeczywistość w krzywym zwierciadle. którego mimo wielu zwątpień i często nawet bardzo poważnych problemów nie chcą opuścić. Bohaterowie fabularyzowanego reportażu Paniuszkina postanowili zacząć działać. a czytelnik może zrozumieć ich motywy i ideały. ukazała się niedawna nakładem wydawnictwa Czarne. reprezentują często bardzo odmienne poglądy polityczne. Ma na swoim koncie także trzy książki. w innym irytuje jako bezmyślne działanie. a wręcz życzliwości. którym szybko zaczyna się kibicować w zmienianiu oblicza ojczyzny. a to. Punktem zwrotnym stała się dla niej wizyta w Biesłanie. że książkę czyta się niczym powieść. dodając im jedynie fabularną otoczkę. Portrety nowych rosyjskich dysydentów. Taka krytyka byłaby jednak zbyt daleko idąca – owszem. Gorzka w wyrazie opowieść o inteligentnym komiku i pisarzu. Historie zwracają uwagę swoją różnorodnością. kontrastuje ze znacznie zabawniejszą historią Maszy Gajdar. Gromow wiele miesięcy spędził w więzieniach. a z częścią łączą go zażyłe przyjacielskie stosunki. prowadził także swoją rubrykę na portalu Gazeta. przedstawił jednak fakty. Morari). Pochodzą z różnych środowisk. by odmienić wizerunek Rosji i poprawić sytuację społeczeństwa. Paniuszkin zrezygnował z mnożenia dat. gdzie Asiejew poprosił ją o pomoc. że niepokorni pochodzą niekiedy ze zwalczających się partii. dziennikarz związany z dziennikiem „Kommiersant” (pracował jako korespondent specjalny). Nie kryjąc swych opozycyjnych przekonań. a następnie biorąc sprawy w swoje ręce. co w jednym portrecie wydaje się być czynem bohaterskim. a przede wszystkim porywającymi opisami ludzi. determinacji i potrzebie zmian. kształtujące teraźniejszość i przyszłość jednego z największych mocarstw na świecie. działacze praw człowieka. Portrety nowych rosyjskich dysydentów Tłumaczenie: Jerzy Czech Wydawnictwo Czarne. ale łączy ich negatywny stosunek do władzy. nawet jeśli się z nimi nie zgadza. Zabieg ten sprawił. w której autor skupia się na jednej z protestacyjnych akcji.Zbuntowana Rosja Joanna Wonko-Jędryszek Walerij Paniuszkin – Dwanaścioro niepokornych. z których najnowsza. Tematy ważne. z której dodatkowo wyziera obraz współczesnej Rosji i rysuje się skomplikowana rosyjska scena polityczna. przedstawia wycinki z rosyjskiej codzienności (Jaszyn) lub niemal sensacyjne epizody (Jermolin). KSIĄŻKI NASZYMI OCZAMI Książka Paniuszkina przedstawia niepokornych w bardzo przystępny. stanowią tło dla życia i dokonań zwykłych ludzi. jako że osobiście zna wszystkich przedstawionych przez siebie działaczy. którą zdecydowanie warto przeżyć. liberałowie. nazw partii i pisania krótkich biografii. którzy jednak nie przestają wyróżniać się z tłumu dzięki charyzmie. że pisząc Dwanaścioro niepokornych nie zachował obiektywnego spojrzenia. Dwanaścioro niepokornych. charakterystycznych dla konserwatywnego reportażu politycznego. dzięki któremu działacze wzbudzają emocje. w których dziewczyna wzięła udział. Zamiast tego dwanaście portretów przypomina bardziej dwanaście opowiadań z różnorodną formą.

XX wieku w Angoli dotkniętej wojną kolonialną. Łudził się. nie ma jednak dużej szansy na przetrwanie – stwierdzenie dość banalne zresztą. a wszędzie znajdą się ludzie. a gdy te odnoszą klęskę. w Kongo. wielce poważany we Francji zdobywca prestiżowej Nagrody Goncourtów za Francuski testament. prostytuującą się za chleb od portugalskich żołnierzy. że będzie mogło zasypiać bez lęku i że kobiety przestaną cierpieć jako ofiary brutalnych gwałtów. tymczasem po dziś dzień setki tysięcy obywateli giną w imię napychania sobie kieszeni i zwierzęcego seksu garstki tych szczęśliwców. pragnący wyzwolić swój kraj od kolonizatorów. pozostawiły głęboką ranę na jego psychice. Przyglądanie się jej śmierci i niemożność pomocy matce. Ernesto Che Guevarą i innymi zwolennikami marskistowskiej retoryki. a jednocześnie nic nie jest aż tak 42 . poznanego przypadkiem w dramatycznej sytuacji. Rosjanki. tualnie sprawują władzę. Nawet czarnoskóremu Angolczykowi. Po co piękna Rosjanka ratuje go od śmierci z rąk rasistowskich chuliganów na moskiewskiej ulicy. Uczucie to. jak pokaże czas. Po co umierają tysiące ludzi. by eksperymentować na lokalnej ludności i próbować wprowadzać w życie właśne idee. Przez następne lata jego młodzieńcze ideały umierały jeden po drugim. autor kilkunastu książek. serdeczności i pokoju. Almeidę życie pomału odziera za złudzeń. Ostatnia dekada kolonialnych rządów Portugalczyków przyniosła. Żyjąc przez pewien czas z ojcem. na pierwszy plan wysuwając dzieje Eliasza Almeidy. że może być inaczej. Urodzony w Krasnojarsku na Syberii. że ci Afrykańczycy. że naprawia świat. pisarz prędzej czy później wysyła bohaterów swoich powieści w swoje rodzinne strony. bo i banalna jest relacja Almeidy i Anny. a każda walka kończy się krwią na rękach. Almeida naocznie przekonywał się. rozgrywa się jednak przede wszystkim w Afryce – w Angoli. narodzone z desperacji. który sam pozostaje przez większą część książki w cieniu. Zbyt często naród staje się pionkiem w grze o wpływy. która wprawdzie zagoiła się z czasem. 2011 Andreï Makine. że żadne dziecko nie będzie musiało oglądać śmierci swej matki. pragnienia przeżycia przygody i kompulsywnej żądzy panowania nad słabszymi. Almeida dorastał w latach 60. gdy obaj patrzyli śmierci w oczy i którego losy spisuje po latach. w Somalii. i wspominać tę podróż przez wiele kolejnych lat. jak można się było spodziewać. ale za to z matką. W Ludzkiej miłości Angolczyk szukający wytłumaczenia dla śmierci swej matki. rozlew krwi. KSIĄŻKI NASZYMI OCZAMI Akcja napisanej już pięć lat temu powieści. bez ojca. praktycznie nigdy nie stroni od tematyki radzieckiej. niż tysiące dzieci głodujących na innym kontynencie. że nic nie jest proste. Makine świetnie pokazuje. w którym większe emocje budzi starzejący się pies. iż dzięki rewolucji ludzie zaczną odnosić się do siebie nawzajem z większym respektem i empatią. który przekonał się. którzy ak- Nieważne czy rzecz dzieje się w Angoli. którą poznaje w Moskwie i z którą przeżywa parę chwil szczęścia. swoistym prywatnym rajem. chociaż zahacza też o Rosję i Kubę. że rewolucja z jej pełnymi patosu hasłami w rzeczywistości służy wyłącznie zaspokajaniu własnego ego. angolskiego rewolucjonisty. Makine pokazuje. po co to wszystko się dzieje. lecz pozostawiła bliznę nie do usunięcia. gdy naród pogrąża się w coraz większym chaosie. pragnącego jednak skrycie. który walczył w Kongo. że trzeba być twardym i że nie można ufać ludziom. każe wyruszyć z ukochaną kobietą w tygodniową podróż koleją do zasypanego śniegiem syberyjskiego miasteczka. historia lubi się powtarzać. jest. w rzeczywistości nie planują zaprowadzenia równego statusu – oni zwyczajnie sami łakną siły. chuci. Obcokrajowcy przybywają do Afryki. Makine jest mistrzem w ukazywaniu biegu historii na przykładzie wybranych jednostek. Do tej miłości Almeida garnie się z ufnością bezbronnego chłopca. Marzenie o tym. Po co istnieje korupcja pod przykrywką pomocy humanitarnej. Wydarzenia relacjonuje bezimienny Rosjanin. znajduje się w samym centrum walki o władzę. Niejednokrotnie zadaje sobie pytanie. którym zależy na zaspokojeniu najniższych instynktów. Syberia we wspomnieniach Angolczyka na zawsze pozostanie dla niego oazą ciepła. by się przed kimś otworzyć. pakują się i wracają do swego wygodnego świata. na Kubie czy w Rosji. która w Polsce została wydana dopiero teraz.Jak umierają rewolucje Kamila Kunda Andreï Makine – Ludzka miłość Tłumaczenie: Małgorzata Kacprowska Akcent. bohaterowi Ludzkiej miłości. łudząc się. Jego godność ratuje miłość do pięknej Anny. z których większość jest dostępna w języku polskim. naiwnością. Kongo.

między miejscami akcji i narratorami. porównując rewolucjonistów sprzed pewne braki w jego warsztacie. co można było złapać. która po cichu marzy o wielkiej miłości i tęskni jącymi głodujących rodaków. Pisząc powieść Chicago. kilkakrotnie przypominając czytelnikom obserwowaną przez Rosjanina i Almeidę scenę gwałtu zbiorowego na zairskiej kobiecie w środku nocy. nie osłabiają jednak starczy.rzystał osobistą znajomość tematu – sam wychował się stały napisane w ostatnich latach przez nieafrykańskich w Kairze. że często opisy bestialstwa czyta się niczym poezję. Historia pewnej kamienicy. ludzkich historii. Nikomu nie mówi.nąć politycznych prześladowań. umiejętnie wykogłębi.skomplikowane. co było ulotne. Jest bez wątpienia jedną z ciekawszych. pod gwiazdami. na się od wszystkiego. a co więcej. Chicago dowodzi. KSIĄŻKI NASZYMI OCZAMI Egipska nostalgia w Chicago 43 . Podczas lektury miałam niejednokrotnie wrażenie. także w Afry. Przepaść między biednymi a za rodzinnym krajem. Makine pisze tak sugestywnie. Mimo braku wykształcenia pisarskiego. Ale Makine pokazuje. nie przyjmuje postawy pełnej wersytecie Illinois w Chicago. Nie udaje. Szukajcie udział w wydarzeniach. za nieutuloną potrzebą czułości i ciepła. Znany przede wszystkim wyższości. relacjonującego historię życia Eliasza Almeidy i w wielu momentach samego biorącego „Archipelag” objął patronat nad tą powieścią. wzdychał. Niemniej jednak tak właśnie działa pamięć. które można było przeżyć inaczej. Makine obdarza go sarkazmem i złością. kilkudziesięciu lat ze współczesnymi „grubymi rybami” z tłustymi karkami i w drogich garniturach. wszelkie predyspozycje. jakie zo. jakby potrafi odtworzyć na papierze nie tylko ludzkie emocje. szością. niskie.niało będzie nasze logo. nie dbając wcale o porządek. jak się wydaje. lecz może to przejaw naiwności Rosjanina. że autor jest rzeczywiście wybitrosyjski bohater w pewnym momencie dochodzi do głosu nym gawędziarzem. autor zachwiał konstrukcję powie. a następnie brutalne poszukiwanie przez gwałcicieli diamentów w ustach martwej już ofiary. Nie jest to fortunne rozwiązanie i nawet uważni czytelnicy mogą się w pewnym momencie nieco zagubić. jej najeźdźców i wąt. I choć te niedo. manifestację antyrządową podczas planowanej wizyty podczas gdy Almeidę otoczył wyłącznie smutkiem i źle prezydenta Egiptu w Stanach Zjednoczonych. Makine nie ocenia. Przez wprowadzenie narratora. zarówno te wzniosłe i szlachetne. Ra’fat odcimaskowanym cierpieniem. autor wzruszał bezradnie ramionami i podnosząc ręce do lecz także i pozornie nieuchwytny pierwiastek egipskiej góry. Budując historię Almeidy i świata ogarniętego przemocą. To duszy. Żalu za ciężkim życiem matki Almeidy. zostaje się z żalem za czymś. co się nie zdarzyło. a następnie studiował stomatologię na Unipisarzy. za życiem. ani czytel.prymuską. nie poucza ani swoich bohaterów. przeskakując z jedne. Dzięki liryce powieść pozostawiła mnie z uczuciem żalu. Swobodnie lawiruje między przeszłością a teraźniej. jak w wielu częściach świata. jak i te prymitywne. al-Aswaników. jednak nawet w Ameryce ce ogromna. na tylnej okładce widści.Grono Egipcjan związanych z uniwersytetem w Chicago mi wraz z idealitycznymi Europejczykami na konferencji to barwny przekrój postaci i ludzkich losów. za tyle niepotrzebnych śmierci. że właśnie tak to już jest na świecie. szczegółów. opisując losy niewielkiej grupki egipJako portret współczesnej Afryki. a książka ma mocy całej historii.dzięki powieści Kair. Makine nie ustrzegł się jednak pewnego błędu.i stanowiący niemalże gotowy materiał na powieść. 2010 wi czy w jaki sposób ów Rosjanin stał się zapraszanym na Zderzenie i przenikanie się kultur to temat fascynujący międzynarodowe konferencje pisarzem). Tłumaczenie: Izabela Szybilska-Fiedorowicz które powinny zostać wytłumaczone a nie są (czemu miał służyć adres. by odnieść sukces. za niewykorzystaną szansą na głęboką więź bohatera z ojcem.Wydawnictwo Smak Słowa. wydarzenia nie są opowiadane w sposób chronologiczny. imprezujący. jak wyrwać się z przeklętego kręgu historii. powieść Ludzka miłość porusza do w Chicago. lepiej. Do najpodlejszych przykładów ludzkiej chciwości i pragnienia upokorzenia Makine wraca raz po raz. Nadżi jedzie do Chicago. który Almeida kazał zapamiętać Rosjanino. Wypowiedzenia niewątpliwie uwierają. choć książka jednocześnie odkrywa i wydaje surowe sądy. by nie potrafi usiedzieć bezczynnie i próbuje zorganizować się temu dziwić. Szajma jest poświęconej życiu Afrykańczyków w literaturze i ignoru. by podjął się go autor z iskrą talentu. co mają myśleć. żeby unikbogatymi jest. że ni zaskarbił sobie opinię fantastycznego „opowiadacza” świetnie wie. Ala al-Aswani poszedł tym tropem. mówiąc: tak to już na tym świecie jest. głębiej. U sedna problemu tkwią najzwyklejsze ludzkie pragnienia i marzenia.Joanna Wonko-Jędryszek go wspomnienia do innego. Ala al-Aswani – Chicago Jest w powieści kilka drobnych niedociągnięć. co egipskie i uważa się za Amery- Nie można odmówić autorowi umiejętności operowania językiem. A za namiastkę prawdziwego życia i uczucia bohaterowie płacą zbyt wysoką cenę.skich imigrantów zgromadzonych wokół uniwersytetu pliwych wyzwolicieli.książki w listopadzie w księgarniach.

a czytelnik nie powinien czuć się zagubiony w gąszczu wydarzeń. choć tu autor z oczywistych powodów wykazuje więcej współczucia i zrozumienia dla ich problemów czy słabości. opętanych przez swoje seksualne potrzeby i niepotrafiących stworzyć zdrowego społeczeństwa. wręcz podłe życie. Jest to zwłaszcza widoczne w przypadku amerykańskich bohaterów – ludzi powierzchownych. Egipcjanin natomiast w ogóle nie odnajdzie szczęścia z dala od swego kraju. Przeciwnie. wykształconych ludzie. równie przypadkowych. Tłem wypadków w jakich biorą udział jest subtelnie i nienachlanie narysowana historia Polski: PRL. czasy współczesne. jak nie można powtórzyć wizyty w tej samej knajpie. 44 . I niestety. Pomijać fragmenty. który w kwadratowych nawiasach ukrywa najbardziej finezyjne kąski. dokładnie tak samo. stan wojenny. pospolite. Że nie można dwa razy wejść do tej samej wanny.kanina. uniknąć wypadku. dzielone między knajpą a przypadkowym seksem. by podeprzeć swoją tezę. może nawet zacząć od końca – i taki sposób czytania swojej drugiej powieści Bierut proponuje na wstępie czytelnikom. nasze i aktualne. która nie opuściła Egiptu. Chicago ma pesymistyczną wymowę i mimo bogatej treści. Wewnątrz a zarazem obok. Choć niepozbawiona wad. 2009 Jacek Bierut mówi. Świadczyć o tym może przykład jedynej osoby zadowolonej ze swojego życia – kobiety. a z drugiej niezwykłą. Ukazująca z jednej strony najbardziej zwyczajne. która nadaje temu życiu wymiar ludzki. Dwukrotnie wejść do tej samej wanny Natalia Dudkowiak Jacek Bierut – Spojenia Atut Oficyna Wydawnicza. zabawne i ironiczne. Przesłanie książki wydaje się bowiem jasne – Chicago jest zepsute i niszczy swoich mieszkańców. jednak dzięki sprawnemu prowadzeniu akcji fabuła nie przytłacza. Reszta bohaterów wydaje się rozdarta. ale jednocześnie na takim poziomie. Bardzo ograna konwencja przedstawiania polskich problemów sprowadzonych do dystansu między kościołem i wódką. choć z czasem okazuje się. ale i nie chcą. ominie je. a tematyka zmusza do dalszych rozmyślań. Jeśli jest się przybyszem. postępując za radą narratora. bądź też nie potrafią żyć w ojczyźnie. nie ma się praktycznie szans na odniesienie sukcesu. że obyczajowość Amerykanów nie zmieniła się od lat 80. wybierając emigrację. wystawianej na wiele prób. których losy czytelnik ma okazję poznać. pogrążające Egipcjan w narastającej bezsilności i poczuciu zagubienia. że do końca przez ludzi nie zauważana. że niełatwo mu zaakceptować wiele aspektów typowo amerykańskiego stylu życia. filozoficzną narrację. wiarygodne. co wynikających z głupoty bohaterów. problemy natury seksualnej i – przede wszystkim – przynależność kulturowa oraz tożsamość imigrantów. Opierająca się na piłce nożnej i zdumiewającym pomyśle na rozgrywanie meczów znajomość Adama Bożyżuczka i Jacka Podkałka okaże się związkiem na całe życie. Ala al-Aswani porusza wiele trudnych tematów. Bardzo prosty. Na końcu tej drogi nie czeka jednak akceptacja i zrozumienie. rasizm. nie potrafią oni uciec od swojej egipskości. oniryczną. przeżywane przez emigrantów dramaty odczytać można jako karę za porzucenie Egiptu w momencie. co więcej. A poprzez język – najważniejszy atut powieści – barwne. że można kilkukrotnie przeczytać tę samą książkę. angażując się w ruch polityczny studentów. Wypadki fabularne rozrzucone w blisko trzydziestoletnim okresie przedstawiają historię męskiej przyjaźni. Choć akcja toczy się już po zamachu z 11 września. Warto jednak przeczytać Chicago. Spojenia to powieść zaskakująca. bo stanowi ono interesujący głos w dyskusji o asymilacji kulturowej arabskich imigrantów w Stanach Zjednoczonych oraz o kondycji amerykańskiego społeczeństwa. Powieść czyta się błyskawicznie. Książka aż kipi od wątków. żonglować rozdziałami. ale piętrzące się problemy. że jest to niemożliwe. Historie niesamowite momentami (jak wątek z babcią Adama) i porażające w swej prymitywnej głupocie (poczęcie Ulki). powieść może posłużyć za intrygujący wstęp do dalszego poznawania literatury imigranckiej i egipskiej zarazem. który jest nieunikniony czy doczekać niedoczekanego. Jest obecna w każdym aspekcie wydarzeń. przemiany polityczne. gdy ojczyzna potrzebuje młodych. takich jak chociażby narkomania. małomiasteczkowy świat. razi ostro zarysowanymi stereotypami. zakosztowawszy plastycznego języka. bo z przyjaciół staną się rodziną. wszystko bardzo prawdziwe. Oczywiście krytyka dotyka także strony egipskiej. dosłownie. Jednakże na wstępie Spojeń pada sugestia. Nie można też dwa razy przeżyć swojego życia. a na okraszenie tego duetu jeszcze prędkie i chętne dziewczęta bez „majtasek”. Czytanie o prześladowaniach czarnoskórych obywateli w miejscach pracy i na ulicy może nasunąć czytelnikowi pytanie. bo mało kto. tylko wówczas należy wprowadzać do lektury pewne zmiany. będzie czytał z jeszcze większą ochotą i zaangażowaniem. To tylko część bohaterów. czy autor nie pokusił się przypadkiem o podkoloryzowanie nieco faktów. Jest to jednocześnie propozycja przewrotna. można odnieść wrażenie.

pokazując prawdziwe piłkarskie talenty. a tym samym się wypromować. Te przywoływane przez całą powieść słowa wraz z tezą stacie zdają się same prowadzić czytelnika przez fabularne o niemożności jakichkolwiek powtórzeń stanowią o pewmeandry i same go oszukiwać. i wciąż przytrafiającym sie zupełnie niedojrzałym mężczyznom. Chcieli także coś zmienić. pozornie opartą na wspólnym piciu i zaliczaniu dziewcząt. należy pominąć Zarys akcji tekstu oparty na związku ludzi. a także o dorastaniu i miłości – choć ta jest niezwykle trudna do uchwycenia w toku lektury. bo jemu swojego grobu. W partiach opatrzonych kwadratowymi nawiasami. kobiety są w nim albo przyzdarzeń. zubożała duchowo Powieść to swego rodzaju eksperyment. To tekst nie tylko o skomplikowanej przyjaźni męsko-męskiej. jest trwała. kto w niej bierze udział. czym jestem” mówią bohaterotrzecioosobowa. w groteskowym świetle zestawia ze sobą dwa związki: jeden jest kontynuacją przypadkowego poczęcia przez przyGra o fabułę polega na nieustannie podejmowanych przez padkowych ludzi. KSIĄŻKI NASZYMI OCZAMI 45 . którego spojone belki stanowią kolejne nawiązanie do tytułu. jak na powierzchowność relacji między ludźmi.Jacek Bierut jest poetą. Móc zlać jej pojedyncze elementy w kompletną które staje się także próbą dorośnięcia dorosłych. I choć narracja jest „To życie uczyniło mnie tym. bo te wciąż się wymykają.że do innego rodzaju spojeń. Przede wszystkim Spojenia mówią o ojcostwie. jako jedyny w mozaice rekwizytów odsłania prawdę o religijnym świecie. by naprawdę zrozumieć spajają ludzi głównie poprzez potomstwo i jego dorastanie. chłopcy mieli nadzieję zwrócić na ustannej potrzebie spajania wszystkiego w całość. W pewnym sensie prosta. i niemalże poetycki. robić po swojemu. na którą można wracać. Często sprowadzane do wymiaru „tyłeczka powierza finalny efekt odczytania. Seks czy miłość cie lektury.wie. których rozdziew pierwszym i drugim czytaniu. tylko prezentuje się wyjątkiem jest babcia Adama. że możliwe jest prawdziwe i wierne uczucie. nie osiągnąwszy jednak dostatecznie jednolitej masy niestety głównie męski świat. co dla ludzi dorastających w PRL miało podwójne znaczenie. Pusty krzyż. czasem wręcz o charakte. siebie uwagę. rzeń i opowiada o nich językiem. Tym samym tekst wychodzi do czytelnika. jedynym jako związek przyczynowo-skutkowy. a jednocześnie pozbawionym Boga. wciąż bardziej przypadkowym niż świadomym. Nie daje się przedstawić w gruszeczkę”. choć także naiwna i bezradna. albo szybko odchodzą nie otrzymawszy nawet końca. nawiązuje takmenty najbardziej kunsztowne. całą historię. mówi o szerokim zakresie problemów. W wywiadzie udzielonym dla Radia Ram. wspólnotowość przeżyć. Podwórkowy i prostacki jest zarazem filozoficzny z niebem. mieli strzelać w czasie meczu i te strzały traktowano jako ale i pozwala czytelnikom znaleźć dowody potwierdzające gole. Polska powieść podejmuje bardzo polski temat. Tym samym rator ukazuje. ksiądz spowiednik. umieszczone zostają frag. według nowych zasad piłki nożnej. nych uniwersaliach i aktualiach. pokazuje różne odbicia jednej historii. Bierut nie tylko mówi o tym. Powieść gra o fabułę oraz gra o język. ponieważ dotyczy dojrzałego mężczyzny i czterBo w istocie można dowolnie żonglować rozdziałami w trak. ale potrzeba wszystkich. a także ich powierztemat życia. milicyjni tajniacy na nabożeństwach i pospieszne śluby par spodziewających się dziecka. nierzad. to narrator nie jest wszechwiedzący. po którym wydał drugi zbiór poezji – Fizyka.tę tezę w metaforycznym języku. Pierwsza powieść artysty PiT otrzymała nagrodę Fundacji Kultury. ale częściej zwyczajnie ściągamy je głupotą. Wypisy na seksualnego. Narko zeświecczające jego jakość i prawdziwość. z wielu płaszczyzn. w którym łączy w kontekście przypadków. Biorąc pod uwagę. dobrze przyjętym przez krytykę.owego spojenia tego co horyzontalne – czyli świeckie z tym. To osierocona przez niego rzeczywistość. który trudno jasno sklasy. zdumiewające w swej klarowności. prozaikiem i krytykiem literackim. Tak zaczęła się męska przyjaźń wystawiana wielokrotnie na próby. mające możliwość łączenia ziemi fikować. którzy mają tylko jedyną szansę. jakie niosą w sobie Spojenia. która summa summarum okazuje się jedyną bezpieczną wyspą. Jest to całość.la duża liczba lat a zarazem doświadczeń. nie chcąc się zdradzić do padkowe. Z tym. zachowują się jak słodkie idiotki. Debiutował w 2002 roku tomem poetyckim Igła. a nawet głęboka. w trakcie lektury nieustannie toczy się gra z czytelnikiem – ale kulturowy kontekst jednocześnie je wypacza. że niebo głównie rzyga deszczem. w zależności. To zgranie ciał w czasie aktu rze dygresyjnym. które porusza jego druga książka prozatorska.nastolatki wykradzionej z rodzinnego domu. a drugi nieuchronnie nasuwa skojarzenie czytelnika próbach spojenia rozsypanych zdarzeń powieści. na które tekst nieustannie się powołuje. by powłaśnie. To nieustanie podejmowana próba mówienia o życiu Tytułowe spojenia nawiązują do miejsca. które jak sugeruje narrator.chowność oraz nigdy nieprzewidywane konsekwencje. by dorosnąć – dorastając razem z dzieckiem. rozrzuconej fabule i niesce jest nie lada sztuką. Religijnym. z pedofilią. pozornie nie związane z akcją. w której ludzie funkcjonują jako miejsce test z pourywanych i przypadkowych fragmentów wyda. Bierut komponuje i emocjonalnie. jakim jest nieustanna obecność w każdej historii Kościoła katolickiego – stąd w tekście rodzima religijność. czyli omawiane Spojenia. Adam i Jacek tem bezradnie rozkładać ręce. że poprawne trafienie w to miej.co wertykalne – duchowe. a po. na które czasem może i nie mamy się poprzeczna i pionowa część obudowy bramki – w nią wpływu.

ale interesującej ze względu na tytułową Lolę: rabola ukonkretnia się we Włoszech (Bertolucci). Fundacja Kino. gra aktorów. To próba rejestrowania Przepiórki w płatkach róży Laury i badania. literackiemu czy filmowemu. Półwysep Iberyjski najbardziej wyrazistą postacią koi Ameryka Łacińska stanowią tu biecą w całej dziewiętnastowiecznej punkt wyjścia. rina”. Profesor Alicja Helman (pod której redakcją ukazał się omaTropicielami powiązań są filmoznawcy. Silnie zapada w pamięć kanonu literatury narodowej lub Regentka (1884) Leopolda Alasa „Clado określonego kręgu językowego. to lektura Związki literatury i filmu są jak małżeństwa lub mniej foresejów trafi do przekonania i tym. socjologicznych. a za „zapomnianą siostrą Carmen”. Czasami większy stoszym walorem tej publikacji. się z podstawowym kryterium: pytaniem o wierność. z niezwykłą bohaterką. Od Cervantesa do Artura Péreza-Reverte`a. Macondo przeniesiono do Japonii. dzieła literackiego. Alicji Helman i Katarzyny Żyto.zów). montaż. Podobnie jest ze sztuką nie obowiązują kinematografii. czyli „twórcza zdrada” szwedzkich. Jorge Fundacja Kino zainicjowała tym tyLuis Borges). co jest – moim zdaniem – najwięk. Warszawa 2011. Każdy tekst po. gicznych.sformułowanie „twórcza zdrada”. niezależbiblofilską opowieść o książkach. pod red. kultura najistotniejsze. „Twórz przywoływaniem ciekawych kontekstów (antropolo. francuskich. oczywiście. adaptowanej w sposób sji. (Klub Dumas) zabiera się reżyser polskiego pochodzenia i zaprasza do gry aktorów amerykańskich. to bywa często punktem wyjścia. a patronat nad wiany tytuł) wprowadziła niegdyś do szerokiego obiegu książką objął Uniwersytet Jagielloński. ale eksponuje ideę. Kluzują się odczytania książek.Choć więc wiadomo. Adaptacja. Sto lat samotności). samotną. Adaptacje nigdy nie są święcony jest albo jednej książce i jej adaptacji. Jeśli więc podtytuł uśmiecha się kusząco do miłośników kultury hiszpańskojęzycznej. i hity czytelnicze (Klub tułem cykl wydawniczy „Literatura Dumas Artura Péreza-Reverte`a czy na ekranie”. Muszą przenieść słowo w „nową kilku różnym adaptacyjnym pomysłom dla tego samego sytuację komunikacyjną”. lecz błogosławieństwem.W OBJĘCIACH X MUZY Niebezpieczne związki i udane małżeństwa Renata Borowiak Wśród tytułów książek-bohaterek tego tomu znajdują się i arcydzieła (Don Kichot. których interesuje malne układy. że wyliczanie rozbieżności nie jest sto kulturowych – tu priorytet ma. Rzetelne filmoznawcze analizy ujęte którego ważnymi komponentami są: obraz (ruch obrasą w formę esejów. Kobietę-pieśń. ale żadne granice literaturze”.niepełny. którą Tom pierwszy proponuje podróż Mario Vargas Llosa nazwał „być może hiszpańską. czę. z którego Hiszpanii i Ameryki Łacińskiej). które – brane pod lupę – muszą zmierzyć przekraczanie kulturowych granic. który silniej przekształca i rzemiosłu. o których czem doboru materiału jest przyniewielu polskich czytelników wczenależność adaptowanego tekstu do śniej słyszało. dźwięk. wyrusza się ku zrozumieniu filmowej interpretacji. Adaptacje literatury hiszpańskiej i iberoamerykańskiej. uwodzicielską. Don braci Machado Lola odchodzi ku porKichot trafia w ręce reżysera z Rotom (1929). charakter czy konflikt. w jaki sposób układają się Esquivel). idzie w parze fabułę. przetłumaczyć je na język filmu. Ale nie mniej ciekawe okarelacje w mariażu obu sztuk. Przyglądanie się treści pień wierności wykazuje film.cza zdrada” bywa nie grzechem. 46 . Borgesowska pa. albo wierne pierwowzorom. rzadziej politycznych. które kosztują życie ną. i mniej znane utwory bardzo znanych pisarzy (Camilo José Cela.

Tytuł eseju Patrycji Włodek poświęconego relacji między filmem Dziewiąte wrota a hiszpańską powieścią. idea. że dialog literatury i filmu stanowi temat sam w sobie wart zgłębiania i śledzenia. wy. i iberoamerykańskie konteksty kulskoro mamy do czynienia z dwiema turowe. bez względu na to. a miernymi nie warto się zajmować”. że „znakomite dzieła literackie nie wymagają filmowego «dopełnienia». którą adaptuje. Sięgnijmy racji. będący „adaptacją” powieści Unamuno Abel Hiszpańskie archetypy Sánchez (1917). zwłaszcza nowszych.inny od tego. pisząca o Strategii pająka Bertolucciego. Polskim mistrzem adaptacji – o rozpoznawalnym stylu. akcentuje „narrację pamięci” czy „zasadę wiecznego powrotu”. bo w opowiadaniu Borgesa (Temat zdrajcy i bohatera) konflikt pokoleń rozgrywa się poza konkretnym czasem i przestrzenią. czy sięgał po Prusa. Obłąkany rycerz. że wierność dotyczy tu sposobu opowiadania i ukazywania przeszłości obrastającej w mity. Autorka stawia Manchy w roli głównej. Publikacja Od Cervani zazdrości. a żaden znak spełniają rolę bedekera po świecie w tytule czy czołówce filmu nie odtemperamentu. Śmierć w Wenecji).analizuje film Grigorija Kozincewa. dopiero gdy usłyszał sugestię po te najbardziej znane postacie przeprowadzającego z nim wywiad ukształtowane w Hiszpanii. niedokończonej okazuje się. brany wątek etc. intrygę rozgrywaną wśród miłośników i maniaków starych ksiąg. „Film ewokuje daną poznawane i przyswojone przez powieść. lecz na przykład jego tytuł. cha Dulcyneę. wartości i archetywołuje się do literackiego pierwopów szczególnie bliskich mieszkańwzoru? Saura przyznał się do inspicom wybranego regionu. Tekst Joanny Wójcickiej dzieło jako takie. A wszystko to sprawia. którzy do wybitnej literatury sięgali po wielokroć. Podobnie jak Saura postąpił Visconti który przeczytał zbyt wiele książek i uroił sobie świat z powieścią Tomasza Manna (Józef i jego bracia) czy An. Analizuje go Alicja Helman. tworząc filmy wierne duchowi tekstu i własnej wizji jednocześnie. a rozdziennikarza. Ekranizacja Cervantesa. dodając w tytule sweSpecyfiką tomu pierwszego „Litego eseju wskazówkę: „w poszukiratury na ekranie” są hiszpańskie waniu źródła”. Cóż to za adaptacja. walczy z wiatrakami i wędruje przy wtó- Anna Miller. Wierność pomimo „zdrady”. że adaptacji może podlegać nie tylko dane jak wiele dzieł tego reżysera. jak i twórców. wskazuje na spoiwo łączące oba dzieła: „raj bibliofila”. Oba dzieła stanowią studium zawiści Don Kichot. w filmie mniej) do wiera dwa eseje ze Szlachcicem z La (1957). Mrożony peppermint (1967) Carlosa Saury wg prozy Unamuno Związki literatury i filmu nierzadko budziły emocje zarówno odbiorców. Do takich należał Luchino Visconti – adaptator Manna (m.in. że niejeden filmowy scenarzysta jest również utalentowanym pisarzem.”. Eseje filmoznawcze dobrze odrębnymi fabułami. historii Kaina i Abla. Szczególnie ciekawy przypadek stanowi film Carlosa Saury Mrożony peppermint (1967). W OBJĘCIACH X MUZY ☞ ☞ 47 . by podkreślić. Warto nadmienić. je” – wnioskuje Alicja Helman. a film osadza go w kontekście faszystowskich sympatii przejawianych we Włoszech oraz w scenerii politycznych wydarzeń lat 60. odwołując się (w literatesa do Artura Péreza-Reverte`a zaDon Kichot Grigorija Kozincewa turze bardziej. Ale było wielu genialnych reżyserów. mimo że jej nie adaptucały świat. Kodré Téchiné z Faulknerowską Wściekłością i wrzaskiem. Carlos Saura wyznawał zasadę. którego doświadcza większość ludzi. Camusa (Obcy) czy Lampedusy (Lampart) – w każdym przedsięwzięciu realizujący inny model translacji. Schulza czy Hłaskę – był Wojciech Jerzy Has. Tekst Rafadiagnozę: „W świetle koncepcji teoła Syski poświęcony jest adaptacji retycznych. Orsona Wellesa.

w jaki sposób ten archetyp poddawany był filmowym reinterpretacjom pod dyktando Szaleństwo Don Kichota „wyrapolitycznych wskazówek. rzetelne analizy. Krew na piasku (1989). frustracji. własną satysfakcję czytelniczą. a serce Oviedo Express (2007). Carmen – kojarzona z francuPrzeczytać i posiadać tę publikaską operą Georgesa Bizeta – ma cję na własność naprawdę warto. wygo wszystkie istotne adaptacje. choć tym samym kieruje go na wiem stronniczo. Jego żywiołem jest scena. A obłęd i dla autorów związanych ze środoi zakład psychiatryczny w kultuwiskiem akademickim. ogarniające(okrucieństwo. nie spełnią silniej dostrzegały jego rewers jednak roli leksykonu. Mało u nas znana powieść Krew na arenie Vicenta Bla. kulturowych – od stosunkowo bliskich Włoch. Piękna kobiekonkursie Sceny filmowe wśród ta. Dla naturzenie) niż amerykańskie kogoś. dodam. Interpretator Wellesa przedstawia Don Kichota jako postać bliską re. po Stany Zjednoczone. paranoi. Ci. Cyganka z Andaluzji. zwierzęcość. uniwersytecki poziom komentarzy zyskuje miano szaleńca. proponujące co sam przeczytał i zobaczył. lecz potrzebują lekZnamienne. dzić. Świat renesansowej La Manchy przypominał W eseju Agnieszki Przybyszewskiej możemy prześlemu ceniącą schematyzm i racjonalizm współczesność. adaptacje filmowe. którym rze rosyjskiej wielokrotnie urabliska jest Hiszpania bądź Ameryka stały do metafory wolności. dwie Jako że żaden tekst nie jest w jedsplatające się namiętności. znak kulturowy. że można tą lekturą zaspokoić niejeU Kozincewa Don Kichot uosaden głód. co za sprawą i o tworzących tę kulturę zjawiskach przywołania kontekstu kulturoczy mitach. ale analizę adaptacji. kto szuka opowieści o tym. a przeznaczeniem walka i miłość. „która indywidualizuje człowieKto znajdzie tu coś dla siebie? Poka. bariemelodramatyczną i stereotypową rą mogą być niezbyt powszechnie interpretację. Kto ceni intertekstualwego – są eseje poświęcone arność i interkulturowość prześledzi chetypom toreadora i Carmen. w której książek.(wg powieści Krew i arena) Spotkanie z filmem prowadzi do wości” jest mniej groźne niż zimksiążek. żyserowi. Rosję czy Japonię. do tradyDon Kichot bawi i budzi sympatię. że omawiana nacją. swoje literackie korzenie w hiszKsiążka jest nagrodą w naszym pańskich tekstach. że teksty literackie. Amatorzy filmoznawstwa bia typ rosyjskiego inteligenta sięgną po nią ze względu na jej waw czasach totalitarnych. poniesionych hollywoodzka wizja korridy *** wcześniej krzywd a nawet chci. który lory merytoryczne. mając na uwadze margines samotności”.przenikanie tradycji hiszpańskiej do innych rejonów sco Ibáñeza utrwala w literaturze archetyp macho. Mogą stanowić które zrodziły ten mit. Hiszpańska fiesta. znacznie kompendium wiedzy.ma kapryśne i niezależne – to hiszpańska mujer fatale. turę znaków i stereotypów. a dalej do stanowiących kulny obłęd instytucji i uniformizmu. będąc wiernym sobie i prawdzie. uruchamia tęsknotę za postawą. książka stawia przed czytelnikiem triumf i nieuchronna śmierć na wymagania. korrida. dostępne filmy czy teksty. stające z egzystencjalnych lęków. cji hiszpańskojęzycznego świata. duszy króluje flamenco. Łacińska mają szansę nie tylko poszerzyć wiedzę o wybranych utwoCiekawe – tyleż ze względu na rach literackich czy filmowych. na motywach W OBJĘCIACH X MUZY XIX-wiecznej powieści Regentka ☞ ☞ 48 . obie nakowym stopniu adresowany do przeżywane z brawurą i determiwszystkich. Erudycyjne eseje są oczach tłumu czynią z toreadora komunikatywne nie tylko dla wtapostać tragiczną. jemniczonych.rze trzeźwych komentarzy Sancho Pansy. tury niespiesznej.

Oto subiektywnie wyselekcjonowana lista produkcji filmowych. Jakość i szybkość usług prze– rasta jej najśmielsze oczekiwania. ale z pewnością należy im się specjalna uwaga kinomana. amerykańska pisarka i wielbicielka klasyki literatury. że wstyd mi za moje półki ze skrzynek po pomarańczach. Adaptacje literatury hiszpańskiej i iberoamerykańskiej. 1. 49 . Potrafią wracać do nich. która została wydana i ufundowana przez Fundację Kino (recenzja tej książki znajduje się w bieżącym numerze). Taka scenografia potrafi zbudować nastrój filmu i trwale zapisać się w pamięci. opowiadający o korespondencyjnej przyjaźni miłośniczki literatury Helen Hanff (Anne Bancroft) z właścicielem londyńskiego antykwariatu Frankiem Doelem (w tej roli …………………). Akcja filmu rozgrywa się w latach powojennych. Amerykańsko-brytyjskie kino epistolarne. były bardzo ciężko dostępne. W OBJĘCIACH X MUZY Karolina Kunda-Kuwieckij Zapraszamy do odgadnięcia wypunktowanych fragmentów w opisach filmów. Jako temat e-maila prosimy wpisać: „Sceny filmowe wśród książek”. Przywykłam do trupio białego papieru i tekturowych okładek książek w Ameryce i nie zdawałam sobie sprawy.pl do 10 grudnia 2011. w których miejsca związane z książkami nie zawsze grają pierwsze skrzypce. Odpowiedzi (dopuszczamy możliwość jednego błędu lub braku odpowiedzi) należy nadesłać na adres: redakcja@archipelag-magazyn. Alicji Helman i Katarzyny Żyto. bohaterów. pod red. by ponownie obejrzeć historię zrodzoną wśród wertowanych stron i woluminów uszeregowanych na półkach. których akcja rozgrywa się w księgarni.Sceny filmowe wśród książek Miłośnicy książek zwykle nie pozostają obojętni na filmy. Wychwytują książkowe sceny i zapamiętują je. Od Cervantesa do Artura Péreza-Reverte`a. tytułów lub miejsc. antykwariacie bądź bibliotece. Stevenson jest tak piękny. kremowe kartki. 84 Charing Cross Road Panowie! Książki dotarły bez przeszkód. Oparty na autobiograficznej książce kameralny film. Wśród autorów trafnych uzupełnień rozlosujemy jeden egzemplarz książki pt. że książka może dawać taką radość w dotyku. Aż boję się brać do rąk ten delikatny welin i ciężkie. Regulamin konkursu jest dostępny na naszej stronie internetowej w zakładce Konkursy. kiedy nie tylko w Europie pewne dobra materialne. zamawia książki w brytyjskim antykwariacie pana Doela. do odszyfrowania twórców. Pani Hanff. a znajomość z właścicielem antykwariatu na 84 Charing Cross Road przeradza się w wieloletnią przyjaźń. w tym także książki.

Kathleen prowadzi niewielką księgarnię dla dzieci. że chce być jego dziewczyną (.) Nastrojowy i bardzo melancholijny film Hsiao-hsien Hou o przyjaźni i niuansach codzienności. z lęku przed jej utratą postanawia jak najdłużej utrzymywać ją w błogiej nieświadomości. Gdy pewnego dnia jego księgarnię odwiedza słynna …………. Yoko (Yo Hitoto) pisze książkę o Wen Ye Jiangu. kim jest jego internetowa przyjaciółka. tajwańskim kompozytorze. Zabawne i lekkie nowojorskie kino o bezlitosnej konkurencji w przemyśle księgarnianym. wyciszające kino. Notting Hill. 4.. Gdy Joe dowiaduje się. Café Lumière — Do jego księgarni weszła dziewczyna i powiedziała. To księgarnia podróżnicza. Kultowa komedia romantyczna rozgrywająca się w legendarnej dzielnicy Londynu. introwertycznym antykwariuszem. W rolach głównych weterani ról z kategorii sympatycznego emploi: ……………………………….. 3. Kameralne. Anna Scott (Julia Roberts). jeżdżą metrem. Krótko po jej wyjściu z księgarni. Akcja rozgrywa się w ……….. 50 .. Hajime (Tadanobu Asano). Z książkami o podróżach. William Thacker (Hugh Grant) prowadzi niewielką księgarnię podróżniczą The Travel Book. Razem z przyjacielem. You’ve got mail (Masz wiadomość) — Ten twój sklep to naprawdę urocza księgarnia. trudniejszy niżby mogli przypuszczać. Komedia romantyczna opowiadająca o sensie pracy oraz miłości do książek i Nowego Jorku. który mieszkał niegdyś w Tokio. Notting Hill — Jest coś Dickensa? — Nie. Z łagodnością i cierpliwością podchodzi do często odwiedzających jego sklep ekstrawaganckich klientów. wsłuchują się w dźwięki miasta i siebie nawzajem. Kathleen i Joe przez długi czas flirtują za sobą poprzez e-mail. Tak rozpoczyna się romans Williama i Anny. oszołomiony wychodzi na ulicę i wpada na nią przez nieuwagę oblewając sokiem.. właściciel nowo otwartej wielkiej sieciowej księgarni po drugiej stronie ulicy.2. wypatruje jego śladów w mieście. Nie nadużywając słów przesiadują w kawiarniach. William czuje się wyjątkowo onieśmielony i zakłopotany. którą odwiedza Joe. nie zdradzając przy tym jednak swojej tożsamości.

z czasem daje się przekonać i razem z właścicielką żurnala jadą do ……………. W OBJĘCIACH X MUZY Funny Face (Zabawna buzia) — Dziewczęta. 7.. Musical z lat 50. śmieją się.. Czy romans sprzed lat okaże się tylko miłym wspomnieniem. kupuje ją. Zwłaszcza w języku niemieckim Reżyser ……………. dyskutują. Onieśmieleni przypadkowym spotkaniem. która pewnego dnia trafi do księgarni Nejata. Znany fotograf Dick Avery (Fred Astaire) poszukuje modelki do okładki znanego magazynu mody. Można tu siedzieć godzinami i czytać.5.. przekomarzają. Tam też dochodzi do ich ponownego spotkania. z roztańczoną i rozśpiewaną Audrey Hepburn w roli głównej. Lottę. uroczą tureckoniemiecką księgarnię na sprzedaż i oczarowany. Przypadkiem natrafia tam na niewielką. W legendarnej paryskiej księgarni Shakespeare & Company odbywa się spotkanie autorskie z Jessiem. wysyła zarobione na prostytucji pieniądze na naukę swojej córki w Stambule. bez chwili namysłu. (Jessie) Ethan Hawke i (Celine) Julie Delpy w kontynuacji romantycznej wiedeńskiej historii (tytuł:) …………. ucieka z Turcji z fałszywym paszportem do Hamburga w poszukiwaniu matki. Na krawędzi nieba) — Nie rozumiem książek.. autorem książki inspirowanej całonocną rozmową z Celine sprzed dziewięciu lat. gdy Ayten (córka Yeter).. Gdy kobieta umiera. Trafia do księgarni. Nejat (Baki Davrat). postanawiają przejść się na kawę i porozmawiać.. Before Sunset (Przed zachodem słońca) Amerykański romans z kultową księgarnią w tle w iście francuskim klimacie. W międzyczasie między Jo a Dickiem rozkwita uczucie. na sesję zdjęciową. Nejat postanawia odnaleźć jej córkę i wyjeżdża do Stambułu.. W Hamburgu poznaje pewną studentkę. Auf der anderen Seite (The Edge of Heaven. trzeba inaczej zaaranżować te książki. że postanawia namówić ją na współpracę. Wyglądają zbyt jednolicie. w której pracuje skromna i niepozorna Jo Stockton. Niespiesznie spacerują ulicami Paryża. że Yeter. aktywistka polityczna. nauczyciel języka niemieckiego dowiaduje się. czy też paryskie rendez-vous zaczaruje ich na nowo? — To moja ulubiona księgarnia. 51 . Dziewczyna przykuwa uwagę fotografa do tego stopnia. Historia komplikuje się.. 6. w konfrontacyjnym dialogu między tureckością a europejskością. turecka kochanka jego ojca. Początkowo niechętna Jo.

on przeciwnie. The Ninth Gate (Dziewiąte wrota) — Lubię książki. a Radcliffe zaledwie parę tysięcy. Olivier Barrett IV (Ryan O’Neal) i Jennifer Cavilerri (………….. Dean Corso (w powieści występujący pod imieniem ………….) jest nowojorskim bibliofilem zajmującym się odnajdywaniem zaginionych Białych Kruków. Wznawia starą znajomość. Nie rozumieją się nawzajem i rozmijają się w oczekiwaniach. Film wyreżyserowany przez Romana Polańskiego. Mam jutro godzinny egzamin. Love Story Klasyka amerykańskiego kina o miłości silniejszej od śmierci. Iklimler (Klimaty) Przeglądamy tylko książki i czasopisma. On usiłuje wypożyczyć książkę. Rozmawiając z nią w otoczeniu książek czuje powracającą namiętność... jednak jej wyniszczająca siła popycha go do refleksji nad tym. Bahar i Isa przeżywają głęboki kryzys w małżeństwie.8. A ty? Niezwykle efektowne bibliofilskie kino na podstawie książki hiszpańskiego pisarza (której tytuł jest hołdem dla pisarza francuskiego). Podczas jednego ze spacerów zaśnieżonymi ulicami Stambułu. ona niewiarygodnie mu to utrudnia. Isa zachodzi do księgarni i spotyka kochankę sprzed lat. czego naprawdę pragnie.. ale również nieuleczalna choroba Jennifer. do cholery! 52 . Na drodze stają im nie tylko niepogodzeni z mezaliansem rodzice Oliviera. której autor został stracony za znajomość z samym Szatanem.) poznają się w szkolnej bibliotece. Odtwórcami głównych ról są reżyser i jego żona: ……………………………………… 10. Nastrojowy i bardzo subtelny film tureckiego reżysera. — Harvard ma pięć milionów książek. i przerażających tajemnic. Mimo przeciwności i różnic młodzi zakochują się w sobie i planują rychły ślub. Do najosobliwszych należy zlecenie odszukania dwóch egzemplarzy pewnej księgi. — Chcę tylko jedną. Ona pochodzi z biednej rodziny. Corso rozpoczyna fascynującą acz niezwykle niebezpieczną podróż tropem zaginionych ksiąg i z pomocą antykwariuszy oraz pewnej dziewczyny (Emmanuelle Seigner) trafia na ślad intrygujących rycin 9. gdzie dziewczyna pracuje jako bibliotekarka.

11.

W OBJĘCIACH X MUZY

Wilbur Wants To Kill Himself (Wilbur chce się zabić)
— Czytałeś te wszystkie książki? — Niektóre. Tej nie. Dobra? — Zbyt straszna dla mnie. I słowa są za długie.

Kameralne, poruszające kino skandynawskie z czarującym antykwariatem w tle. Wilbur (Jamie Sives) od lat bezskutecznie próbuje popełnić samobójstwo. Po śmierci ojca odziedzicza razem z bratem, Harbourem (Adrian Rawlins), antykwariat. Miejsce osobliwe, zawalone książkami, słabo oświetlone, przytulnie zintegrowane z mieszkaniem. Do antykwariatu przychodzi pewnego dnia Alice (Shirley Henderson), w której zakochuje się Harbour. Niedługo potem zostają małżeństwem, a Harbour przybranym ojcem dla jej małej córki. Podczas kolejnej próby samobójczej Wilbura, Alice ratuje mu życie. Po tym zdarzeniu mężczyzna zaczyna żywić coraz większą sympatię do nowej żony swego brata. Reżyserka tego obrazu zdobyła popularność swym wcześniejszym filmem (podaj tytuł) ………….. 12.

Yumurta (Jajko, Egg)
— Masz może książkę kucharską? — Powinna być jedna, na dole po prawej. — Ile za tę książkę? — Cena jest z tyłu. — Mogę ją kupić za tę butelkę wina? — Jasne.

Refleksyjne, symboliczne kino o powrotach i konfrontacji z przeszłością. Jajko stanowi ostatnią część trylogii (czyjej?) ……….. i wyróżnione zostało nagrodą publiczności na festiwalu Era Nowe Horyzonty w 2007 roku. Jusuf (Nejat Isler) prowadzi w Stambule mały antykwariat książkowy. Dowiedziawszy się o niespodziewanej śmierci matki, jedzie do rodzinnej miejscowości na jej pogrzeb. W domu jego matki poznaje Aylę (Saadet Aksoy), która przez lata opiekowała się jego matką, a dziś dogląda domu. Jej nieśmiałość budzi w Jusufie czułość, a pobyt w rodzinnej miejscowości przywołuje wspomnienia i emocje sprzed lat...

53

Muszkieterowie i diabeł
Renata Borowiak

W OBJĘCIACH X MUZY

„…literatura nie zna ostrych podziałów, każdy element wynika z innego, zależności się piętrzą tworząc skomplikowany układ intertekstualny, przypominający grę luster albo rosyjskie matrioszki.” „Niech pan posłucha, Corso: dzisiaj nie ma już niewinnych czytelników. Każdy podchodzi do czytanego tekstu z własną perwersją. Czytelnik jest tym wszystkim, co sam przeczytał Przygodowa powieść w odcinkach, powieść postmoderniwcześniej, plus to, co obejrzał w kinie i w telewizji”1. styczna (kryminał erudycyjny) i thriller. Przyjrzyjmy się im z bliska. 1. Gra luster. Opowieść przegląda się w opowieści, tekst odbija się w tekście i oczywiście podlega transformacjom. 2. Macza w tym palce Czytelnik (Odbiorca), którego trudno Aleksander Dumas, Trzej muszkieterowie nazwać niepokalanym. Po klasykę sięga naznaczony współ- „Dla literatury czas jest jak powódź, podczas której Bóg wypatruje swoich. Ciekaw jestem, czy znajdzie pan bohatera, który przetrwałby nawałnice dziejowe tak świetnie jak d`Artagnan… i może jeszcze Sherlock Holmes Conana Doyle`a…” „— Jak mniemam, czytał pan te książki. — Oczywiście. Jak wszyscy”2.

Tym razem gra jest świadoma. U podstaw odnajdziemy powieść Aleksandra Dumasa z 1844 roku, która brawurowo wkroczyła na literacką giełdę tytułów wszech czasów i zawłaszczyła sobie serca czytelników, niekoniecznie zyskując rangę niepodważalnego arcydzieła. To Trzej muszkieterowie. Poziom drugi: powieść Artura Péreza-Reverte`a, Klub Dumas, w której świat bibliofilów i bibliopatów oddaje hołd geniuszowi lekkiego pióra, co autor podkreśla już w tytule. Trzecie piętro to film Romana Polańskiego, Dziewiąte wrota, stanowiący adaptację prozy Péreza-Reverte`a, ale przewrotną, czerpiącą garściami z pierwowzoru, by ostatecznie pozostać dziełem autorskim, z własną, odrębną sygnaturą.

Czytali wszyscy, zatem wprowadzenie w świat muszkieterów Dumasa będzie jak przegląd dobrze oswojonych miejsc, jak zaglądanie do znanego pokoju, by otworzyć w nim okno.

czesną skłonnością do deformacji i nierzadko z dziurawą znajomością kontekstu, w którym nobliwe dzieło wyrosło. Drugim pryzmatem, który zmienia rozchodzenie się światła, bywa forma. Te same wątki, motywy czy postaci wkraczają raz w świat ludyczny, pełen przygodowych fajerwerków, to znów w świat erudycyjnej gry i intertekstualnych szarż albo w krainę psychologicznych, mrocznych sensacji.

Dean Corso poznaje księgi po szeleście kartek

Last but not least: twórca i wszelkie jego koncepty, zamierzenia, mrugnięcia okiem i licentia poetica, czyli mniej lub bardziej świadome pożyczki.

Jesteśmy w siedemnastowiecznej Francji, którą nominalnie rządzi król Ludwik XIII, a faktycznie Jego Eminencja kardynał Richelieu. Toczy się między nimi gra o wpływy, a może i czai się zazdrość o królową Annę Austriaczkę, której kardynał-intrygant mocno uprzykrza życie. W najsłynniejszym powieściowym spisku (afera naszyjnikowa) stawką jest cześć królowej, a zamiarem jej wrogów zdemaskowanie romansu z Anglikiem, lordem Buckinghamem. Postacie z pierwszego planu historii robią krok w głąb sceny, a na plan pierwszy wysuwają się bohaterowie niższej rangi: muszkieterowie. Oczywiście, nasze serce jest po stronie muszkieterów królewskich, ale równorzędna z nimi jest gwardia kardynalska. Pojedynkują się między sobą i szatkują swe ciała pod byle pretekstem. Najulubieńsi są tytułowi trzej: dumny Atos, waleczny Portos i czarujący Aramis oraz dołączający do nich młodziutki Gaskończyk d`Artagnan. „Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego!”3

54

Liana Telfer, czyli Milady

Witaj przygodo, brawuro, błysku szabli i kapeluszu z piórkiem! Miłość i intrygi, zdrady, pojedynki, przebieranki i porwania. A nade wszystko cudowne opowieści o przyjaźni, odwadze i honorze. Życie ma smak, a słowo skrzy się humorem. Czy trzeba więcej?

Ale dzisiejszy czytelnik, zwłaszcza jeśli zdarzyło mu się zetknąć z ciętym językiem Umberto Eco, który wywraca obiegowe wzorce na nice (Superman w literaturze masowej5), dostrzega jak niejednoznaczny jest heroizm herosów. Zademonstruję to na przykładach. Oto nasi dzielni muszkieterowie – zacznijmy od ich audiencji u Ludwika XIII: „– (…) Dziękuję wam za przywiązanie, panowie, wiem, że mogę na nie liczyć. – Najjaśniejszy Panie – zawołali jednocześnie czterej towarzysze – dla Waszej Królewskiej Mości pozwolimy pokroić się na kawałki! – Dobrze, ale lepiej zostańcie w całości, tak jak teraz, to będzie bardziej pożyteczne”6.

Mamy tu wszystko, czym karmiła się dziewiętanostowieczna popkultura, czyli powieść w odcinkach. Tak, Dumas pisał Trzech muszkieterów porcjami, z dramaturgią, którą naśladować mogą serialowi scenarzyści. W tempie więcej niż przyzwoitym: grube tomiszcze zajęło mu cztery miesiące. Osiągnął sukces, bo miał genialne wyczucie proporcji. „Dzięki inteligentnej alchemii sporządził więc produkt laboratoryjny: parę kropli tego, szczypta tamtego – plus talent. W efekcie powstał narkotyk, który uzależniał (…). I uzależnia nadal”4.

Odwaga jest niemal tożsama z lekkomyślnością i nonszalancją. Oczywiście: to urzeka. Zdecydowanie: żaden to wzór. Pamiętamy słynną biesiadę w bastionie Świętego Gerwazego? Nasi muszkieterowie udali się tam na naradę, czyniąc uprzednio zakład, że przez godzinę będą spokojnie pałaszować śniadanie na terenie wroga, co w oczach całej armii miało im przysporzyć sławy. „– Atosie, bądź ostrożny – rzekł d`Artagnan. – Nie widzisz, że cię biorą na cel? – Tak, widzę – odpowiedział Atos – ale to są mieszczanie, oni źle strzelają i pewnie mnie żaden nie trafi”8. Rozbrajająco efektowne jest zachowanie Atosa, gdy puste kieszenie doskwierają całej czwórce, a czas przynagla, by wyposażyć się na wojnę. „Atos nie wychodził wcale z mieszkania. Postanowił, że nie poczyni żadnych kroków w związku z przygotowaniami ekwipunku. – Mamy jeszcze piętnaście dni – mówił do swych przyjaciół. A więc, jeśli w ciągu tych dwóch tygodni nic nie znajdę, czy raczej nic do mnie nie przyjdzie, to będąc zanadto dobrym katolikiem, żebym sobie miał palnąć w łeb, zacznę jakąś kłótnię z czterema gwardzistami kardynała lub ośmioma Anglikami i będę się bił, dopóki mnie nie zabiją, co, wobec takiej liczby, musi się w końcu stać. Wówczas powiedzą, że poległem w służbie króla i tym sposobem dopełnię mojej powinności bez potrzeby zbrojenia się”9.

O, szarżo muszkieterska! Podejrzanie przebiegły d`Artagnan zdradza się w swoich myślach, że przyjaźń przyjaźnią, ale trzymać sznurki w swoim ręku to priorytet. Ta gorąca głowa jest zarazem zadziwiająco trzeźwa: „… zawsze można mieć pewną przewagę nad ludźmi, jeśli się zna tajemnicę ich życia, a nie obraża ich dumy. Gdy wyruszają na niebezpieczną misję, której sens znany Mając zaś zamiar wykorzystywać trzech przyjaciół i posłujest mgliście tylko jednemu z nich, pozostali bezrefleksyjnie giwać się nimi w przyszłych intrygach, był zadowolony, że konstatują: „Chodźmy dać się zabić tam, gdzie nam każą. Czy w jego dłoni spoczywały nici, za pomocą których spodziewał życie jest warte tylu pytań?”7 się nimi kierować”10.

55

a zwłaszcza Rocheforta (Mads Mikkelsen). Jest tutaj czarnym charakterem. ucieleśnieniem Zła. które wcale nie dziwią. wyrachowana blondynka z tatuażem lilii na biodrze (Milady!) i człowiek z blizną przypominający Rocheforta. że już kiedyś czytałem tę książkę”13. którzy zdają się rozpoznawać otaczające ich dekoracje lub świadomie je wytwarzać. czterdziestego drugiego rozdziału Trzech muszkieterów Aleksandra Dumas. W chwili wymierzania jej kary takie padają słowa: „– Ty nie jesteś kobietą – rzekł zimno Atos. – Nie należysz do rodzaju ludzkiego.” Świetny refleks i brak skrupułów wyrobiły mu opinię wilka w owczej skórze. Richelieu ponoć w swym obszernym księgozbiorze miał liczne księgi okultystyczne (czy to prawda. Arsenie Lupinie czy Fantomasie. Dwa równoległe łańcuchy zdarzeń. Obok Milady przemyka niczym cień (!) tajemniczy Rochefort. pewien księgarz jak Portos. Wplątuje się w intrygę. Arturo Pérez-Reverte. Co więcej: jego przyjaciel zachowuje się jak Aramis. jakiej wymagał duch czasu i zmysł sukcesu. bez dwóch zdań. Wie. jesteś szatanem z piekieł i tam cię odeślemy”11. Wkrótce w jego życiu pojawi się piękna. ale twierdzi. Milady (Milla Jovovich). że z piekła rodem to postać. diabła w postaci uwodzicielskiej blondynki (wytatuowana lilia na ramieniu. pośród stosów książek”. Pierwszy dotyczy sprawdzenia oryginalności rękopisu Wina andegaweńskiego.. Jego uśmiech przywodził na myśl bezbronnego króliczka. mściwych i naznaczonych znamieniem wysłanników. Potrafi „— Wiesz co? (…) Czasami mi się wydaje. Czy coś budzi nasze wspomnienia? Bardzo słusznie. ukształtowało nas to. Przetwarzają przecież historię. Można powiedzieć: mężczyzna z blizną. bohater staroświeckich opowieści kryminalnych o Sherlocku Holmesie. „w jakim to zakurzonym zakamarku jednego z tysięcy antykwariatów drzemie właśnie ten egzemplarz. „Mieszkał sam. Na swych usługach ma dwoje przebiegłych. ☞ Kim jest Zielonooka? Diabłem? Dziewczyną? Przywidzeniem? 56 . być może zainteresuje nas diabeł? Gra to przewrotna. ale tu nakładają się już powidoki z filmów. Ma szósty zmysł. za który inni gotowi są zapłacić fortunę. gdy pamiętamy Dumasowską misję z naszyjnikiem. Nie jesteśmy bowiem czytelnikami niewinnymi. że Trzej muszkieterowie też są poniekąd lustrzanym odbiciem. Detektyw. chodził w prochowcu z ogromnymi kieszeniami i nosił okulary. których gra Humphrey Bogart”14. Lucas Corso zaangażowany jest w dwa zlecenia. Dwudziestowieczny Madryt i buszujący w nim „najemnik bibliofilstwa. ma w pamięci tytuły z przepastnych zbiorów wszystkich liczących się prywatnych kolekcji. Corso poszukuje ekspertów. czy uwierzyłam w domniemanie Péreza-Reverte`a?). A źródłem inspiracji dla pisarza były pamiętniki prawdziwego d`Artagnana (Gatien de Courtilz). człowiek z Meung. W OBJĘCIACH X MUZY 3. Dodatkowe piętro tej intertekstualnej konstrukcji zbudowane jest z refleksji snutych przez bohaterów. co już widzieliśmy i przekształcamy teksty według zapisanych w nas klisz. zdolność dedukcji i wyćwiczoną intuicję. Być może najsilniej modelowały masową wyobraźnię ekranizacje Richarda Lestera z lat 70. którą steruje władczy. Powieść Dumasa niczym magnes przyciągała filmowców już od zarania kina (lata 20. piętno złoczyńcy). Jak ci. Przede wszystkim Milady de Winter. Klub Dumas Dodajmy dla ścisłości.). które pióro Dumasa uformowało na modłę. ostudziwszy młodzieńczą potrzebę utożsamiania się ze szlachetnym bohaterem. odwieczny wróg d`Artagnana. Ma nawet świadomość. głównie ze względu na analogię niektórych perypetii. że jest ulepiony z intertekstualnych odniesień: „– Z reguły jestem do wynajęcia. skażona nieco kryminalnym nerwem popkultury dzisiejszej. przerzucać się cytatami z ksiąg zacnych i podrzędnych. bez których wyglądał nieporadnie jak bezbronny kloszard. ale wcale nie bezzasadna. że motywuje go tylko wysokość marży. on sam otrzymuje zlecenia. perwersyjna. choć raz po raz „przypominał wilka odsłaniającego z ukosa kły”. które tak zwykły tę postać przedstawiać. a Dumasowi zdarzy się zasugerować. Hammetta. Zna się na starodrukach. bo Lucas Corso jest niczym postać z Chandlera. Ale kto wie? Tej jesieni na ekrany wchodzi film Andersona12 i może ciekawa obsada negatywnych bohaterów stanie się zwierciadłem nadrzędnym? I odtąd tak już będziemy chcieli widzieć: kardynała Richelieu (Christopher Waltz). przebiegły i bezwzględny kardynał Richelieu – tu ukryty pod innym nazwiskiem i w innej randze. nadużywał ginu. uczestniczy w wy- Może kojarzyć się z d`Artagnanem. łowca książek na cudzy koszt” – Lucas Corso.Jeśli więc sięgniemy po powieść Dumasa. z młodym Michaelem Yorkiem w roli d`Artagnana.

Zresztą nie ufam tym. poznaje wielbiących Francuza czytelników (od barmanki po profesora) i naraża życie wśród – jakby wyciętych z powieści przygodowej – pogoni i podstępów. – A Mefistofeles? – Też nie. jeśli do którejkolwiek z nich się zakradł. reż. że zniknął po nim wszelki ślad. Roman Polański „– Lubię czytać książki. Nędzny urzędas z brudnymi paznokciami – zastanowił się chwilę. Varo Borja nabył właśnie białego kruka do swej demonologicznej kolekcji. irracjonalność i zmierzanie się z czymś tajemniczym. – Chyba wybrałbym upadłego anioła Miltona – spojrzał na nią z zainteresowaniem. co diabeł kocha i czym gardzi. by wysłuchać pochwały podkasanej muzy w stylu Dumasa. Są tacy. Dzięki temu trochę spóźni się z dostrzeżeniem mroku wokół Dziewięciorga wrót. Teraz patrzyła na niego z rozbawieniem. Jest bezdyskusyjnym hołdem złożonym literaturze popularnej. Pierwszy i najbardziej zasadniczy koncept reżysera sprowadza się do wyboru tylko jednej intrygi. znaczona śmiercią wplątanych w nią osób. ma charakter li tylko literacki: Raj utracony. ale temu. Garcíą Márquezem. „Chwila krępującej ciszy (…) zapanowała przy stoliku. Tu zatrzymajmy się choć na chwilę. Boska komedia. Corso ma dotrzeć do dwóch pozostałych egzemplarzy tej księgi i wytropić fałsz. że wydawało się jakby przybywał z daleka. Atmosfera wokół Lucasa Corsa gęstnieje. „– [Corso] Moja wiedza na temat tego. opowiadają się za Flaubertem. śledztwo. który za współautorstwo spłonął na stosie w 1667 roku. i snuje intrygi… Jest sumienny. to jednak pozwala mu ona przynajmniej zapomnieć o własnym żalu. Zbyt przerażający. gdzie jej nie ma. ale niewykluczone. Lampedusą. dalej Faust i Bracia Karamazow… – skrzywił się. Chinatown. Durrellem czy Kafką… Zaczynamy się od siebie różnić. że Zakochanym Diabłem jak sugeruje. który choć ustępuje rangą takim tytułom jak Frantic. Łowca książek jest przekonany. (…) – Jak myślisz. Polański zabrał się do adaptacji powieści Péreza-Reverte`a nieprzypadkowo. Znacząca jest zmiana tytułu. niepokojącym). Gwałtowna amputacja wątku z Klubem Dumas nie znaczy jednak. jak najdosłowniej. jest jednak wyposażony w kilka ważnych dla Polańskiego motywów (osaczenie. – Tęskni za niebem”17. gdy dziennikarka oświadczyła. W OBJĘCIACH X MUZY Zostawmy perypetie. Każdy rozdział tej książki poprzedzony jest mottem z powieści awanturniczych tamtych lat. żebym tak odpowiedział. jak wygląda Lucyfer? – zapytała. Jest to Dziewięcioro wrót Aristida Torchii.kładach i spotkaniach literackich dotyczących fenomenu Dumasa. platynowy blondyn) to wcielenie Rocheforta. za to doda szatańskiego dziegciu do świata Dumasa. – Mój Lucyfer jest już nieco zużyty. głód wiedzy. – A którego byś wybrał? Diabła Dantego? – Mowy nie ma. Tej skupionej na tropieniu księgi diabelskiej Aristida Torchii. Podobno księga ta jest przedrukiem dzieła Szatana i może służyć do przywołania Księcia Ciemności. – W takim razie diabeł z Karamazowów? Corso przybrał minę kogoś. To nasza prawdziwa wspólna ojczyzna: opowieści wierne nie temu. ale i Anioł Stróż. Pod warunkiem. – Łachudra. Nóż w wodzie czy Gorzkie gody. Drugie zlecenie jest mroczne i diabelskie. co szlachetne: dumę.(…) – Spróbuj sobie wyobrazić – ciągnęła tym samym zamyślonym głosem – jak siedzi samotny w pustym pałacu. zostają przesunięci do kryminalnego wątku Dziewięciorga wrót. że obie sprawy się łączą. że historie przygodowe są zbyt błahe. Dzięki nim poznaliśmy kiedyś świat literatury bez potrzeby wyznawania jakichś dogmatów czy wkuwania mętnych teoryjek. że dobrze rozszyfruje się jej treść (alegoryczne drzeworyty!) i że czyta się oryginał. Nadal możemy odnaleźć w nich cechy archetypiczne: Liana Telfer (choć nie blondynka i z wytatuowanym wężem zamiast lilii) jest wciąż typem Milady. jaką prowadzi Corso z Zielonooką. O własnej klęsce – smutny śmiech dziewczyny zabrzmiał tak cichutko. o czym marzy”15. I zanadto średniowieczny jak na mój gust. Klub Dumas akcentuje podążanie tropem przygody i grę literacką. co człowiek widzi. jak młoda dziennikarka. Ale jednym mrugnięciem potrafimy się porozumieć na gruncie paru magicznych książek i autorów. Dziewiąte wrota. prawda? Takie powierzchowne. czy rozumiecie. Bohaterowie tropiący w powieści rękopis Wina andegaweńskiego. by tworzyć kanony. nie wiem. a podsłuchajmy rozmowę o Diable. I stworzył film. najpiękniejszy z wszystkich upadłych aniołów. i chociaż gardzi swą rutyną. którzy grymaszą i nie doceniają powieści klasy B. stają się flaubertystami albo stendhalistami. co za często się śmieją. Pérez-Reverte 57 . To już nie przebieranki. kto powąchał stęchłą kapustę. czasem nawet kłócimy się. iż ona osobiście uważa. Afektowany typek skłonny do pieniackich podstępów. chcąca uchodzić za nieskazitelnie wykształconą. – Chciałaś. A jej towarzysz (czarnoskóry mężczyzna. zdolność do buntu. Całym sercem broni wdzięku dziewiętnastowiecznej popkultury sam Pérez-Reverte. Władczy Balkan odgrywa rolę Richelieu. 4. „Kiedy ludzie dojrzewają. lecz prawdziwa afera kryminalna. Nie wie. ale często o wiele bardziej uwodzicielskiej. robi to po mistrzowsku. Znajduje intertekstualność nawet tam. Uśmiechnęła się zagadkowo. Jakby”16. bo ratuje go z niejednej opresji. Diabeł. literatury nie dość wyrafinowanej. a ty?”18 Zielonooka widzi w Szatanie to. kim jest rozmówczyni. Taki adwokat-szelma. Prawdziwi czytelnicy pozostają głusi na takie veto.

samotny i ze świadomością. Johnny Depp dodaje postaci Corsa ciała i krwi. Te zmiany idą w parze z konwencją thril. W OBJĘCIACH X MUZY Ciekawym zabiegiem jest zastosowana przez Polańskiego gra konwencjami. ☞ 58 . to również kino noir (samotny bohater – femme fatale – śledztwo). Pedro i Pablo. Zwłaszcza. nie w drogę powrotną. szafowanie cytatami. za które jedni są gotowi oddać fortuwanym cynikiem-racjonalistą: gdy oszukuje na wycenie nę. przeplatanie kilku gatunków literackich. rodzaju zabiegi są lustrzane wobec literackiej gry konInteresujące w tej adaptacji jest pogłębienie postaci i do.wo-magiczne. Po czole). niemal nie. że „reżyser (…) zmienia wyprawę bow tym jak ryba w wodzie – i wcześniej. Co więcej: Emmanuelle Seigner grająca jaśnionej w powieści. Mariaż literatury wysokiej i niskiej. których brakuje kreacji literackiej. gdzie przerwano rytuał. Dean Corso. w tym przypad. a od wydarzeń pewnej nieodwracalności.więciorga wrót. to kutuje. że i towarzysząca mu Zielonooka mniej dys. Ostatnia bitwa templariusza). w które już nie sposób uwierzyć naiwnie. Koresponduje to z dokonaniami twórcy – ści. niemal groteskowo.i taki świat. zaczyna do niego przemawiać. częściej działa. to odsłania się przed nim zagubiony sztych z Dzieotwierającej film scenie samobójstwa pana Telfera – wy. W scenach początkowych jest zblazo. którym przypisuje się potęgę mitu. filtr. A zarazem mknięcie intrygi. Tajemnica przestaje być zleceniem. wolne od literackich cytatów. z charakterystycznie szeleszczącym papieemocjonalną grę. Péreza-Reverte`a rozwiązuje obie intrygi dość łagodnie. lera. W ostatniej scenie wyrusza w głąb kolejnych wrót. Lucas Corso wraca do życia. Nie dość. powieść postmodernistyczna sugeruje grę. Autor czuje się Patrycja Włodek. Szachownica flamandz. jaką przeprowadza Pérez-Reverte. Powieść 5. zaskakująco parodystycznie. Księgi tajemksięgozbioru i „kradnie” Don Kichota lub przysypia na wy. Corso zaczyna wierzyć Tytułowe „dziewiąte wrota” każą skupić się na tym. że uda szukaniem wtajemniczeń – drzwi oznaczają przepustkę.siebie i własnej tożsamości” . z bindami Tymczasem bohater Polańskiego. karykaturą. Dziewiąte wrota to thriller. które rozbudzają w nas miłość do słowa zostaje dwuznaczna. co jest w tajemniczą siłę.Książki i diabeł. przygodoże świat jest pełen szaleńców. zgodnie z zamysłem fabuły. Reżyser inscenizuje w końcowych sekwencjach filmu czarną mszę. ale na pewno się od niego nie odwrócił. zapisanym tysiącem słów. prowadzący w pożądanym kierunku. ujmowaniem pewnych scen w cudzysłów. niąc ją. jakie wiódł dawniej. ka.rem – te drogocenne. metafora całego filmu. mu się przekroczyć granicę.wpisuje się przede wszystkim w konwencję erudycyjnego kryminału. wymykanie się jednoznacznie wybranej linii gatunku. wytyczoną przez Umberto Eco w Imieniu róży. że zostaje namaszczony krwią (znamię na przypomnijmy tu wątek szatański w Dziecku Rosemary. – następuje efektowna ekspozycja: wyprawa przez ogień Trudno orzec. Chro. który chcąc budzić emocje. ze z płomieni ocali go Diabeł. jest coraz bardziej przekonany.ne. a inni poważą się nawet na morderstwo. W powieści i filmie splatają się ze sobą zmieniony: nadal sceptyczny. która unicestwiła Balkana. Trafnie zauważa w swej analizie introligatorzy. tu pozostawionej w niedomówieniu Zielonooką przypomina kobietę z tajemniczej ryciny. oprawne w czarny marokin. ale wzbogacone ironią. mającej chyba z założenia być palimpsestem. podejmuje na grzbiecie. Polański dopowiada ciąg dalszy. wymaga od bohatera gry serio. na poły magiczne. kładzie o demonach. naraża życie. na jaki zasłużyliśmy”20. Książki sprzed stuleci. ze złoconymi ornamentami na okładce. Diabeł? Dziewczyna? Przywidzenie? i opowieści. którzy traktują swój fach jak sztukę.inne.wencjami. Robi to jednak Balkan w płomieniach.Bracia Ceniza (po hiszpańsku: popiół).Otrzymuje wyraźniejsze wskazówki niż bohater powieku: do Piekła. w które nie wierzy. wielowariantywność. czy Corso uwierzył w Piekło. Tego Jeszcze sądzi. Nie W obu tekstach są pewne nielogiczności lub niedookreślenia. Później księga. W pewnym stopniu tłumaczy je konwencja: thriller potrzebuje niedopowiedzeń. lecz tam. Tożsamość Zielonookiej po. Bracia Ceniza skomentują to prosto: „Takie mamy książki z którą pracuje. i później sięgał po hatera w poszukiwaniu przygody w jego podróż w głąb 19 intertekstualne klucze (Fechmistrz. Książki niewinne.

Francja.cit. Klub Dumas.. Alicji Helman i Katarzyny Żyto. 148. 2005. s. op. Fundacja Kino. Warszawa 2011. 15 Artur Pérez-Reverte. op. s. 4 Artur Pérez-Reverte. 10 Aleksander Dumas. a jednak właśnie ci dwaj wydają się znawcami najzmyślniejszych technik i najtajniejszych arkanów edytorskiego świata. Klub Dumas Artura Péreza-Reverte`a i Dziewiąte wrota Romana Polańskiego: raj bibliofila [w:] Od Cervantesa do Péreza-Reverte`a..cit. op. 450.cit. 20 i 18. Przypisy: 1 59 . 122. 412. 11 Aleksander Dumas. 457. op.. 262. op. 619.☞ Corso odwiedza braci Ceniza. 8 Aleksander Dumas. op. op. USA 1999.cit. s. szarlatani.cit. USA 2011. których nie wytropi żaden ekspert. 305-306. op. Z Cieniami nie inaczej niż z książkami: „każdy czytelnik ma takiego diabła.. Aleksander Dumas. 159. może metaforycznie – nie z tego świata. 138. Trzech muszkieterów. którą objaśnią nam dopiero ostatnie akordy opowieści. op. s.. 2 Ibidem. Bibliografia i filmografia: Artur Pérez-Reverte. Trzech muszkieterów. 14 Artur Pérez-Reverte. reż.cit. Wydawnictwo Literackie MUZA. Warszawa 2009. Klub Dumas. op. pod red. 7 Aleksander Dumas. Powieść popularna między retoryką a ideologią. 19 Patrycja Włodek. A nie należy ich lekceważyć. s. 6 Aleksander Dumas. s. 100... 2005.cit.cit.. Warszawa 2009. a jest to iluminacja. s. Roman Polański. 192-213. reż. Adaptacje literatury hiszpańskiej i iberoamerykańskiej. 17 Artur Pérez-Reverte.cit. Biblioteka Gazety Wyborczej. op. 20 Artur Pérez-Reverte. Wydawnictwo Literackie MUZA. którego dym przewija się przez wszystkie karty i kadry.. 18 Kwestia Zielonookiej w filmie Dziewiąte wrota. s. op. Znak.cit. Anderson.cit. 3 Aleksander Dumas.. s. Paul W. 13 Artur Pérez-Reverte. co budzi pożądanie – pamiętajmy jeszcze o jednym. Zwłaszcza u Polańskiego zdają się pochodzić – może dosłownie. 5 O muszkieterach prześmiewczo pisze Umberto Eco w książce Superman w literaturze masowej. pozostają na drugim planie wydarzeń. 19. polska premiera planowana na połowę października. Dziewiąte wrota. 268-270.. na jakiego zasłużył”21. s. „Diabeł tkwi w szczegółach” – mówią niewinnie. 119 i 425. Hiszpania. s. s..75. s. Nim więc wypali się ostatni papieros.S. s. 195. Biblioteka Gazety Wyborczej. s. 12 Trzej muszkieterowie. Są bliźniakami – w podwójną rolę wcielił się hiszpański aktor José López Rodero. Ci genialni podrabiacze. 21 Ostatnie słowa powieści Péreza-Reverte`a. znawcy rzemiosła. Artur Pérez-Reverte. s. nim spłonie i spopieli się to.cit. s. op. 9 Aleksander Dumas. mistrzów introligatorstwa brakuje w powieści Péreza-Reverte`a i w filmie Polańskiego bibliofilów. Kraków 2008. 16 Artur Pérez-Reverte. s.cit..

Fot. Napoleon Sarony (Wikimedia Commons) Czasem literatura nie wystarcza. Znany był z noszenia aksamitnych spodni. kwiatami i chińską porcelaną. Jego ekstrawagancka kreacja dandysa budziła gorące emocje zarówno w Stanach Zjednoczonych. staroświecki. Szokujący. wymuskany. jak i w Wielkiej Brytanii. Czasem ciężar fikcyjnej kreacji trzeba przerzucić na własne barki. gdzie doczekał się procesu i wyroku za homoseksualizm. lansujący hasła „sztuki dla sztuki”.oscar wilde ☞ PRZEZ OBIEKTYW Już w czasach studiów w Oksfordzie świadomie promował się jako esteta. Autokreacje Ania Ready 60 . lakierowanych pantofli i pończoch oraz przystrajania pokoju pawimi piórami. by móc wyrazić siebie. które gorliwie wypełniał całym sobą. po których Wilde podróżował z serią wykładów literackich. ideowy czy futurystyczny – każdy przemyślnie stworzony wizerunek autora mówi równie wiele o jego mocach twórczych co jego dzieła.

Uwielbia występować w pozie jowialnego sprzedawcy-gaduły. Wizerunek anarchistki i prowokatorki kreuje z powodzeniem. społecznych (walczy o prawa Aborygenów) i popkulturowych (brała udział w jednej z edycji brytyjskiego Big Brothera). Fot. opowiadając publicznie o lesbijskich doświadczeniach czy rozwodząc się po trzech tygodniach małżeństwa. Dla Tołstoja zwykły kaftan. Wikimedia Commons Choć z pochodzenia był arystokratą. onuce i długa broda były równie ważnym sposobem wyrażania przekonań o potrzebie powrotu do natury i wyeliminowania podziałów społecznych co literatura. którą pomaga mu osiągnąć nieśmiertelna koszulka z krótkim rękawem i ortalionowa bądź dżinsowa kamizelka oraz staroświecki wąs. wolał chodzić w chłopskim ubraniu niż w hrabiowskich szatach. odizolowane od cywilizacji.☞ Thomas Edward Lawrence aka Lawrence z Arabii PRZEZ OBIEKTYW Fot. a raczej ich zdjęcia prezentowane na londyńskiej wystawie With Allenby in Palestine w 1919 roku. To one. uprawia dziennikarstwo i redaguje opiniotwórcze magazyny literackie (w tym pismo „Co czytać”). zapewniły mu ogólnokrajową sławę i przydomek „Lawrence z Arabii”. walczył podczas powstania arabskiego przeciw Turcji i pracował dla brytyjskiego wywiadu. poezję. Pisarz tworzył i działał w rustykalnych okolicach Jasnej Polany. Obraz namalowany przez Augustusa Johna Fascynację Arabią rozpoczął od archeologii i wypraw wykopaliskowych w tamte rejony świata. własnego zdania i ekscentrycznych wyborów Germaine Greer jest dla jednych uosobieniem feminizmu. gdzie pozakładał szkoły dla dzieci chłopskich i gdzie jego wyznawcy stworzyli komuny działające na zasadach równości. która nie boi się żadnych wyzwań: literackich (jest autorką wielu książek). Arabskie sympatie manifestował m. ☞ Germaine Greer ☞ 61 . pojawiając się nago.in. a swoje doświadczenia zawarł w opasłych wspomnieniach Siedem filarów mądrości. przez noszenie tradycyjnych. Tworzy prozę. Podróżował. akademickich (wykłada na uniwersytecie). Wikipedia Znana z ciętego języka. ☞ Dmitry bykov Jest jednym z najszybciej piszących autorów w Rosji. Sergey Mikhaylovich Prokudin-Gorsky (Wikimedia Commons) Lew Tołstoj Fot. beduińskich strojów. dla innych kobietą-orkiestrą. które przetrwały do dziś – można je oglądać w Ashmolean Museum w Oksfordzie. Fot.

Jego staroświecka elegancja to wynik autokreacji wykonanej z niebywałą precyzją. Sontag. by dać wyraz artystycznym ambicjom. dziwnymi okularami i nieprzeciętną pozą. Fred W. który pozwalał jej pracować długimi godzinami. Nie jest jednak wcale przedłużeniem własnych kreacji bohaterów powieściowych. w której Sontag każe swojemu dziesięcioletniemu synowi odpalać dla siebie papierosy. Jedna z jej biografii opisuje nawet scenę. „Wariat z Krupówek” zachował się nie tylko na zdjęciach. zegarek kieszonkowy na dewizce czy ozdobna laseczka. McDarrah. Witkacy – Autoportret stanisław ignacy witkiewicz ☞ aka witkacy ☞ jacek dehnel Nie pokazuje się publicznie bez takich rekwizytów jak surdut. ale i w metafizycznych portretach i oczywiście w swoich utworach literackich.PRZEZ OBIEKTYW ☞ susan sontag Trudno o bardziej wyrazistą. by w ten sposób móc skończyć pisanie tekstu. 1962 Najbardziej znany polski dandys. musiało być doprowadzane do ekstremum. nie wspominając już o eksperymentach z alkoholem i narkotykami. Dla niego życie było częścią sztuki. ikonicznym obrazie pojawiło się też szerokie pasemko jasnych włosów na ciemnej głowie. Fot. Fot. lepiej rozpoznawalną i nie mniej kontrowersyjną twarz dwudziestowiecznej Ameryki. znana z nałogu nikotynowego. Jacek Dehnel prezentuje się nie tyle jako przybysz z odległych czasów. często dawała się fotografować z papierosem. co reprezentant dawnej arystokracji. Emilian Snarski (Wikimedia Commons) 62 . Fot. który szokował Zakopane swoimi pomarańczowymi skarpetkami. W późniejszych latach w jej bezkompromisowym.

Reprodukcja zakazana.tozsamosc temat numeru ☞ René Magritte. 1937 63 .

a każda miniona i utrwalona chwila jest jedną z wielu cegiełek. To ocalenie własnego „ja” jest nadrzędnym celem. od urodzenia. jest możliwość pamiętania. Czytając o autentycznych lub zrodzonych w wyobraźni powieściopisarzy przypadkach amnezji i rozpaczliwych próbach odbudowania utraconego świata. niż poczucie własnej tożsamości? Zdrowemu człowiekowi trudno sobie to uświadomić. jednym z najcenniejszych darów. którego przypadek opisany został w cytowanym przez Sacksa artykule z „Brain” z roku 1956. Możemy sobie jedynie wyobrazić.☞ René Magritte. To nasza pamięć stanowi o tym. Nasuwa to na myśl rozważania Teresy. jak przykrym uczuciem musi być trudność z rozpoznaniem w lustrze własnej twarzy – czego doświadczał pacjent. z których budujemy własne „ja”. kim jesteśmy. zadajemy sobie pytanie: jak odzyskać samego siebie z mroków zapomnienia – i czy jest to w ogóle możliwe? W swojej książce Mężczyzna. dla którego organizm na różne sposoby stara się rekompensować patologiczne zmiany. Pamięć. Są to zaburzenia wywołane „nadmiarem” lub „niedomiarem” – nadczynnością lub niedoczynnością pewnych obszarów układu nerwowego – kluczową zaś rolę w większości przypadków odgrywa problem własnej tożsamości. 1945 Tożsamość w obliczu amnezji Choć na ogół nie zdajemy sobie z tego sprawy. bohaterki Niezno- 64 . gdyż poczucie to jest mu dane niejako naturalnie. jednak wielu spośród pacjentów Sacksa nie miało takiego szczęścia. jakie otrzymuje każdy człowiek. który pomylił swoją żonę z kapeluszem Oliver Sacks opisuje kilkanaście przypadków z własnej praktyki klinicznej jako neurolog. Zapomnieć siebie Anna Maślanka Gra jest warta świeczki – cóż może więcej znaczyć.

niowo wydobywał z pozornie nieprzeniknionych mroków słano do niego ze szpitala z notatką „Bezradny. ekstremalny – nie sprowadzają się tylko do prostej amne. że podczas mszy. (Przypadek ten.Sacks rozważa jego przypadek w kontekście tożsamości. twórcy neuropsychologii i korespondencyjnego giego pacjenta z zespołem Korsakowa. gdzie jest i skąd się tam wziął. ponieważ nie ma kto niej jesteśmy niczym” i zadaje sobie również pytanie. czy ści..Sacksa. tragicznej straty. że datku – czego jednak nawet nie jest świadom – jest jedchory pamięta bardzo dobrze wydarzenia z okresu przed ną z najbardziej tragicznych postaci opisanych w książce zachorowaniem – dopiero później rozciąga się w jego pa. kim się jest. nawet tylko stopniowo i nieznacznie. przeżywa szok. zdaniem Sacksa. zji.bią na nim także spotkania z rodziną (w przeciwieństwie poznawania poszczególnych jego części. stopSacksowi uwierzyć. Skazany na bezustanne opisywanych pacjentów. czy ich i w jaki sposób własną tożsamość może zachować pacjent.nia z Bogiem. W jego przypadku siostry zakonne zapytane o to. że pamięć stanowi nasze życie. do Jimmiego. istoty pozbawionej wrażliwości. o której w tekście otchłani. dziury w obrębie własnej a nawet naszym działaniem. Wkrótce jednak o wszystkim zapomina i odtwarza ten sam cykl zapomnienie-świadomość-zapomnienie. kilkadziesiąt lat? w trakcie modlitwy i przyjmowania komunii Jimmy wykazuje skupienie i przejęcie. Inaczej sprawy się mają w przypadku druchologa. którego przy. Bez cił siebie. Zniszczetym będzie jeszcze mowa). swoją duszę. czy wszystko w porządku z jego duszą. w stanie dezorientacji”. nia. Pacjent ten desperacko broni się przed bezustannym zapominaniem zmyślając opowieści o własnym życiu. wrażliwością. gdyby każdego dnia jej nos minimalnie się wydłużał – i czy w tym samym momencie przestałaby być sobą? Jak widać. Nie wie. ale i umie.. Jej rola jest również podkreślana przez Sacksa – przytacza on cytat Luisa Buñuela: „Musimy zacząć tracić pa. W odpowiedzi pokazują mu z którego pamięci wymazane zostało kilka. w akcie zjednoczekład Zasiecki – pacjent Aleksandra Łurii.śnej lekkości bytu Kundery. Sacks dochodzi więc do wniosku. literacka fikcja.z zaleceniami lekarzy po wypadku i utracie pamięci podjął lefonów. z której nie można go już odratować. Wspomniany pacjent Aleksandra Łurii. Podczas rozmowy z zakonnicami pyta. Przy pierwszej rozmowie z Sacksem Jimmy szczegółowo opowiada mu swoje dzieciństwo. Nie potrafi w Bogu znaleźć ukojenia. do jakich normalnie nie wyPrzypadki przywoływane przez Sacksa mają charakter dawał się nawet zdolny.że w tym wypadku pacjent odnalazł siebie..się tak jak zwykle. jeśli straistnienia. zapomina wydarzenia Szczególne znaczenie dla ludzkiej tożsamości ma pamięć.nie są już tak pewne – nawet w kaplicy William zachowuje jętność wykonywania podstawowych czynności. że stracił nogę lub oko. straty s i e b i e. by zdać sobie Pisze: „Jimmie jednocześnie był i nie był świadomy tej głęsprawę. powodem traci nogę lub oko. wia jednak przy tym wrażenie pustej skorupki. zgodnie młodość. że to ten sam człowiek. Charakterystyczne dla zespołu Korsakowa jest to. mające miejsce kilka minut. sięgają w tym wypadku głębiej niż w sferę samej pamięci – wskutek choroby William utracił Sacks pisze też o ludziach dotkniętych schorzeniem zwa. wciąż snując swoje zmyślone opowiewania się najprostszymi przedmiotami typu ołówek. utraty wspomnień i świadomości.swoją tożsamość. rosyjskiego psy. wie. daremne w doson. w którym momencie przestałaby się rozpoznawać. posługi. który mocno przeżywa spotkania ze swoim opisany przez Łurię w Świecie utraconym i odzyskanym. nawet naszym działaniem. O ile Jimmy ma poczucie straty. Na przy.mozolne próby odbudowania własnej przeszłości poprzez wo wyglądający czterdziestodziewięciolatek – trudno słowo pisane. Jimmie G. nie tylko wiedzę na temat własnej przeszłości. (Jeśli człowiek jest niczym [. bratem). zastanawiającej się. jego pacjenta w kaplicy – okazuje się. Życie bez pamięci bokiej. patrząc na swe odbicie w lustrze. książce. POWODEM ISTNIENIA. kilkanaście. pamięci wydarzenia z przeszłości i wiedzę niegdyś nabytą 65 . Słuchając go i patrząc na niego – pogodny.próby odtworzenia własnej tożsamości. a nawet sekund wcześniej. SpraPamięć jest naszym spoiwem. tożsamości.]. dylematy wymyślonych postaci mogą być nieraz niepokojąco zbliżone do rzeczywistości. mięć. zdro. mięci ciemna plama.właściwie zdolność odczuwania i w tym sensie może być nym zespołem Korsakowa – cierpią na nie dwaj spośród uznany za „pozbawionego duszy”. WRAŻLIWOŚCIĄ. w pamięci ma nawet takie detale jak numery te. Pamięć jest naszym spoiwem.. starającej się fikcją wypełnić pustkę w sobie. zdaniem Jimmy ma duszę. czy wiedzieć)”. oraz William Thomp. wrażenia nie ronawet umiejscowienia własnego ciała w przestrzeni i roz. Widząc w lustrze twarz starzejącego się mężczyzny. o którym mowa przyjaciela Sacksa – wskutek postrzelenia w głowę utracił w książce Sacksa – Williama Thompsona. o tyle William wspomniany zostaje również w Tajemniczym płomieniu sprawia wrażenie człowieka pozostającego w głębokiej królowej Loany Umberto Eco. otępiały. w sferze duchowej. nie może tego wiedzieć. A jednak – wkrótce wychodzi na jaw. Codziennie zapisując dziesiątki stron. że Jimmie „zatrzymał się” na roku 1945 – kiedy najprawdopodobniej zachorował na zespół Korsakowa – i w swojej świadomości wciąż jest dwudziestolatkiem. Zasiecki.

również zginął w mroku zapomnienia. książek. Jambo natychmiast zaczyna zastanawiać się. że się kochało. Dlatego Jambo sypie cytatami jak z rękawa. do którego 66 . tozsamosc ☞ Po kilku dniach od wypadku – dniach wypełnionych nieudolnymi próbami oswojenia się ze swoją przeszłością i na nowo odkrytą tożsamością – Jambo znajduje na ulicznym straganie pewien komiks. jakby zdarzyło się to komuś innemu”. Twarz Jambo jest dla niego obca. Giambattisty Bodoniego. w obliczu tak wielkiej straty. gdzie spędził większość swojego dzieciństwa i dorastania. jak wielkim błogosławieństwem jest pamiętanie: „W olbrzymim pałacu pamięci rozporządzam niebem. Dowiadywałem się o tym. nie zapomniał. a o czym sam pisze: „Jakby do nas przyszedł ktoś z czwartego wymiaru i dotknął nas delikatnie od wewnątrz. upatrując w tym nadziei na przywrócenie mu pamięci. tak. Widząc się więc po raz pierwszy od wypadku z Sybillą. żona głównego bohatera Tajemniczego płomienia królowej Loany. się w żadnym rosole ani żadnym sosie. antykwariusz wybiera się do rodzinnego domu na poszukiwanie wśród pożółkłych stert papieru swojej własnej proustowskiej magdalenki. zdradza mu. nienaruszona pozostała za to pamięć nieopisowa. film. spotykam tam także siebie samego. utwór muzyczny miał dla niego wartość sentymentalną. dlatego wszystko. uświadamia sobie. opisanych przez Sacksa. Jego przyjaciel. swoją piękną asystentką. wpada na pomysł. lecz nie pamięta się tego i podejrzewa. Jeśli tylko jednak jakaś lektura.. Gianni Laivelli. nieoswojona jeszcze.. Żona Paola. Boże mój. a jego własne wspomnienia wtłaczane mu do głowy przez żonę i córki również wydają się cudze: „Gratarolo. Kochankowie. żeby zapomnieć. albo się narkotyzują”. co zwykł później nazywać tajemniczym płomieniem. Paola i dziewczyny wciskali mi do głowy tysiące szczegółów z mojego życia. kojarzy z wątkami książkowymi. że zakochanym się nie było”. „Wspominanie to praca. fragmenty z książek. próbą odtworzenia pamięci z papieru – podobnie jak u Zasieckiego. 1928 Książka Umberto Eco jest bowiem historią podstarzałego antykwariusza. nie zachęca do skosztowania. ratunkiem. nie rozpuszcza Dopiero teraz. Cierpi. Rozpoczyna się żmudny okres odbudowywania swojej pamięci. Nie może też uwierzyć. obraz. który cierpi na amnezję będącą skutkiem wypadku. sześćdziesięcioletniego życia. co mnie spotkało. Zgodnie z życzeniem żony. Po raz pierwszy odczuwa wówczas to. Pełen starych papierów. że są „wariaci. bo nie wie tak naprawdę. Jambo nie utracił umiejętności wykonywania prostych czynności. czy ją też niegdyś uwiódł. może się było zakochanym. „Myśleć. i nie móc sobie tej miłości przypomnieć? Albo jeszcze gorzej. oraz pamięć semantyczna odpowiadająca za wszelką wiedzę podręcznikową przyswojoną w trakcie życia – historyczne daty. odpowiadająca za czynności automatyczne. komiksów i płyt strych oraz gabinet dziadka mają być dla Jambo bramą do przeszłości. nie wzbudza apetytu. nie zabawa”. którzy piją. jej nieskończoność i głęboka złożoność napawają prawie przerażeniem”. że był kobieciarzem. co widzi. od dziecka zwanego Jambo. Kuriozalna sytuacja – nie może przecież spytać wprost. Straty nie są co prawda tak drastyczne jak na przykład w przypadku osób cierpiących na zespół Korsakowa. dotycząca wydarzeń osobistych. Marzy o narkotyku działającym „na odwrót”. aby Jambo wybrał się do należącego niegdyś do jego dziadka domu w Solarze. Gratarolo – uszkodzeniu uległa u niego tylko pamięć epizodyczna. René Magritte. Zdolność pamiętania jest czymś wspaniałym. mówi: „cytaty są dla mnie jedynymi latarniami we mgle”. ale były one dla mnie jak sucha fasola. przywracającym pamięć. Jak tłumaczy mu lekarz. jak się pisze lub czyta – jak się to przydarzyło Zasieckiemu – lecz po prostu stracił wszystkie wspomnienia ze swojego długiego. wzory matematyczne.i utraconą. w odźwiernik”. ziemią i morzem wziętymi razem. aby sam podjął podobną wędrówkę w głąb siebie. powiedzmy. która wpada do garnka i pozostaje surowa. W czeluściach strychu i odkrytego na nowo pokoiku. „Pamięć odtworzona z papieru” – mówi o tym Paola. tj. opowiadając mu o Zasieckim i proponując. kim był przed wypadkiem.

kim byli dla niego jego rodzice. przypomina znane opowiadanie Francisa Scotta Fitzgeralda Ciekawy przypadek Benjamina Buttona). Jambo natrafia na komiks Tajemniczy płomień królowej Loany. 67 .tozsamosc ☞ prowadzi sekretne przejście przez strych. przeglądając szkolne zeszyty. Dzieciństwo bohatera przypada bowiem na okres drugiej wojny światowej i wśród starych papierów stale przewijają się propagandowe utwory sławiące Mussoliniego. narodziny (co. René Magritte. co urodził się starcem. dzieliło dziewięć miesięcy – zakłada. nadal nie wie tak naprawdę. ku. zmarły niedługo potem dziadek i przede wszystkim kim był on sam. co. Jambo. „Jambo. gdzie i kim są” – snuje swoje ponure wizje w orwellowskim klimacie. i pisma. 1935 Dla czytelnika tej powieści podróż wraz z Jambem do przeszłości jest też ciekawym wglądem w realia wojenne. Odtworzone wspomnienia są sztuczne. Fałszywe lustro. nie rozumiejąc już. wciąż bowiem nie doznaje olśnienia. utrzymane w służalczym tonie. masz pamięć z papieru. Jambo znajduje opakowania po papierosach. ten z kędziorkiem”. Nie z neuronów. która pozwoli komputerowi podróżować po wszystkich stronach napisanych od początku świata i przeskakiwać z jednej na drugą za naciśnięciem palca. Odkrywa. wychwalające faszystów. nie ma jednak pojęcia. do lat dziecinnych. które palił ojciec. ale ze stronic.odrażające wypracowanie i czas fascynacji Loma Valente dzy innymi Historię o panu Pipino. „Powiedziałem sobie: Jambo. że czas. „Podróż Pipina do dzieciństwa była moją podróżą” – mówi antykwariusz. któremu rzeczywiście przyszło u schyłku życia odbyć podróż wstecz.wówczas wydarzyć. papierowe. Nie może pogodzić tego obrazu siebie z chłopcem zafascynowanym opowiadaniem Loma Valente o włoskim patriocie. gdy stworzył Wśród opowieści z dzieciństwa Jambo znajduje mię. bohaterze wojny w Hiszpanii. na jakie czekał. że coś musiało się a umarł dzieciną Giulia Granellego – opowieść o człowie. które czytała jego matka. skądinąd. Wtedy wszyscy będą tacy jak ja. Może pewnego dnia wymyślą elektroniczną sztuczkę. dokonuje na swój temat niemiłego odkrycia – odnajduje budzące jego najwyższą odrazę własne wypracowanie. „Czy mogłem rzeczywiście być aż tak dwulicowy?” – pyta sam siebie. od starości po Kiedy natężenie tajemniczych płomieni zaczyna wrastać. Przywołuje to jakieś niewyraźne obrazy – pojawiają się kolejne tajemnicze płomienie – jednak mężczyzna jest rozczarowany. tragicznie zmarli w wypadku samochodowym. który przeżył swoje życie „na odwrót”. który wyjaśnia mu pochodzenie sformułowania.

której wciąż. losa Somozy. nie potrafi sobie przyNiedługo po tym odkryciu Jambo na nowo zapada pomnieć. jako jedynej. i przekonać się. że to także rodzaj niu Kozaków przez wąwóz. natomiast każdy. kto i kiedy zjawił cza go jednak ta podstawowa ludzka potrzeba ustalenia się w restauracji.nak. ry na szkolnym apelu podczas przysięgi wierności Duce zamiast „Przysięgam!” odważył się krzyknąć „Sięgam!”. widzialny Gaj. W innym mógłbym szło do tragedii. że łączności z przeszłością. jest bowiem tysięcy. Lub nie. Sądzi. potężna królowa Loana. że Bóg jest dobry (ich nia się tych dwóch płaszczyzn. pamięci spotykamy w powieści Dafne znikająca José Carprzeżywałbym ten sen jak niekończący się seans filmowy.pisarz zdoła do niego dotrzeć. hieny. MAJĄCYM NA CELU kim była tajemnicza nieznania „kłębią się wotwórczą stymulację. z powodu dwudziestu trzech pchnięć sztyletem. była mu ochroną. powszechnie znany i ceniony pisarz (prawdopodobnie przekroczyłem Rubikon i cierpiałem jak wół w rzeźni obdarzony pewnymi cechami samego autora). wróbla.Loany „tylko o zwrócenie mu jednej twarzy”. kto mógłby wiedzieć coś na co spowodowało jego nagłe nawrócenie z drogi piewcy temat widzianej przez Juana kobiety.dowym wypadku. nie jest rzeczywiste. Dowiaduje się. Głównym bohaterem.tożsamość. „ja”.twarz Lili jest kluczem do wszystkiego. że kiwań Juan wielokrotnie ma poczucie. Jego dezorientacja co do własne.. zaś niektórzy stali życiem moreli. że wieczór ten spędził w restauracji Niebym sobą prowizorycznym. tów.tesie: Zakochałem się w nieznajomej.. pozostawałoby mi Zupełnie inne. prześniłem ich już ponad dziesięć konstruować własne utracone wspomnienia. że czuje się trochę jak postać książkowa – „jakbym urotak mocno ukochał mgłę – ta bowiem w niespokojny czas dził się trzydzieści pięć stronic temu. także do własnego śmiertelność. mniej dramatyczne podejście do utraty tylko czekać na kolejne bodźce. sfałszowane. gierką. w którym każdy gość otrzymuje na wstępie specjalny która stanie się przyczyną jego śmierci. zostają nagle zapeł. Teraz wspomnie. Nieco później udaje dyś przypomnę sobie nasz romans. Szczęśliwym trafem jest to lokal dla literazaczynającym cierpieć na początku epoki lodowcowej. W tym wypadku amnezja okazuje się celosądząc. i że w decydującym momencie zobaczy wreszcie tę twarz. co się dokoła Bóg jest faszystą. ale zupełnie traci moment olśnienia nastąpić będzie mógł tylko zaraz przed poczucie rzeczywistości. Wszystkie luki. Tajemniczy płomień. że. że wszystkie notatki z pamiętnego wieczoru zostały nione. Mimo to modli się do królowej go „ja” sięga zenitu – zastanawia się. jaką autor prowadzi z czytelnikiem – czyżby obdarzył wszystkim – zarysowała mu się w pamięci historia pierw. który to mózg ktoś stymuluje w odpowiedni spo. w śpiączkę. jak dopalą go po tylu latach wiernej służby. bohater wyznałączyć się z partyzantami Kozaków). o czym teraz śnię. Odzyskuje zarazem pamięć. Obawia się. dlaczego i tropem. młodzieńczej miłości do Lili Saby. Nie opusz.zgaśnięciem świadomości. który może doprowadzić do wyjaśnienia. EKSPERYMENTEM.stworzoną przez siebie postać cieniem świadomości. by przeprowadził nocą przez wąwóz pragnących po. w jednym utożsamiłem się z Juliuszem Cezarem. są słowa zapisane w jego osobistym nobyć Sybillą. jedynym śladem tragicznego wieczoru cze innym – Angelem Orso zastanawiającym się. dający nie.którego wciąż używał na określenie poczucia chwilowej szej gorącej. któ. eksperymentem mającym na celu jest tylko filmem numer dziesięć tysięcy dziewięćset dzie. w innym Gdy odzyskuje on przytomność po poważnym samochobyłem panem Piazzą i wypychałem słomą łasice. Trudno oprzeć się wrażeniu. wym zabiegiem. W zeszycie osób i wydarzeń. Juan Cabo. W obecnej chwili był. czy nie jest na przy. zanim faszyzmu – mały chłopiec z biednej rodziny. że to. Bruno. zapisuje: „Juan Cabo: fikcyjny”. który jako pierwszy zakwestionował literackiej fikcji i rzeczywistości. wszystkie zagadki – rozwiązane. wzajemnego przenikaw świadomości Jambo przekonanie. modelką dla pisarzy. dlaczego je. podobnie jak u Martina Edena. sób. które nie dawały mu spokoju. w jesz. jaki poleciła mu (a także włączył w tę walkę samego Jambo. która z udręką stawia sobie pytanie.mu się ustalić. usiłującym zrewięćdziesiąt dziewięć. to. intryga jest tutaj jednak tylPrzypomina sobie wcześniej zupełnie zatartą w pamię. Również go. Odkrywa. że posiada własne ciało i że otaczają go inni ludzie. Amnezja okazuje się celowym zabiegiem.twórczą stymulację.w rozmowie z Muzą. czy ja kie. W trakcie swoich poszurozmowa na temat Boga i argumenty Gragnoli za tym. nie trzydzieści pięć wojny. Brzmi jak typowy kryminał. „ogarnia mnie fikcja” tej książki) i który życie oddał za cichą walkę z faszyzmem – mówi. Byłbym widzem idealnym. że film mnie dotyczy. w trakcie bombardowań czy przy przeprowadza. niż zajrzeć do nich naprawdę jest. kim nie archiwizowane.GIERKĄ.ko pretekstem do rozważań na temat tożsamości oraz ci postać Gragnoli. Skoro więc zapiski gości są skrupulatwłasnej tożsamości – zamierza dążyć do wyjaśnienia. tak aby dać mu poczucie. pojutrze będę żyć notes do zapisywania twórczych myśli. wydawałoby się. by odzyskać utraconą płynie. „Gdyby tak było. i wszystkowiedząca. nagle ginie. że nic prostszego.lat temu”. jutro będę może dinozaurem. to jeden z najciekawszych fragmentów niego dzieje. przekonując założyć lekarka. Wkrótce kół niego jak puszokazuje się jedczyki”. I – przede gry. że 68 . joma.bywalcy każdego dnia skrzętnie notują. Żeby jego kład samym mózgiem zanurzonym w konserwującym świat na nowo stał się kompletny. suchej gałązki”.

. którym zajmował się na studiach. tozsamosc 69 . że początkujący pisarz. co jest rzeczy. a co fikcją? nie się przenikają. jak nie kochała nigdy żadnego prawdziwego męż. niż on sam. brzuzaś podczas jego wizyty u Rosalii narasta poczucie.wieńczą podziękowania autorstwa. Natalii Guerro. brak mu jedynie „bladego okrutnika.je ręką. opisuje jego samego.. gdy wychodzi na jaw. łagodnym zalążku damskich piersi. który/która opowiedział/opowiedziała tę historię? Nic już nie jest pewne. Coraz bardziej zaintrygowany czy. Dlatego wkrótce później bez problemu wczuwa się w rolę kobiety. Prawdziwe jednak problemy z własną tożsamością zaczynają się. Odpowiedzi jednak nie otrzyma. w którym jest pustka. Włosy rozsypują mi się na ramiona. diusza. bywalec Niewidzialnego Gaju. że kocha Brau. spinam w kok. wydaje mu się niepokojąco pełnokrwisty. że jest chu. pustego i fikcyjnego jak pisarstwo”. straszliwa czarnoksięska sztuka” sprawia.jak plastelinę. ciemnym wzgórku nierzeczywisty – Braulio Cauno zarysowany w kilku zda. 1928 Ciekawym przykładem postaci egzystującej na granicy fikcji i rzeczywistości jest też Rosalia Guerrero. Odgarniam niach spontanicznie wystukanych na maszynie przez pi. bardziej na ze swojego wyglądu” – pisze niedawny Juan.wieści? „Już nie boję się patrzeć w lustro. twierdzi.w świat.. Juan Cabo zachował całą wiedzę podręcznikową. Po raz kolejny pojawia się tu stwierdzenie przewijające się przez całą powieść – Kim jest główny bohater w momencie zakończenia poże literatura to wielkie oszustwo. w kłamstwie.w ogóle nie istniejącą – powstała w wyobraźni wydawcy lia tak. u schyłku powieści czytelnik wchodzi Wreszcie – kwestia tożsamości Juana. ☞ René Magritte. podstarzała pisarka-alkoholiczka. że Juan zaczyna po części czuć się Natalią. by pisarsko czyzny. do której Juan Cabo trafia w toku rozwiązywania zagadki rzekomo porwaną przez szaleńca (w rzeczywistości zaś swojej tajemniczej nieznajomej.łonowym. opętana miłością do Braulia Cauno.Z lekkim niedowierzaniem też przygląda się swojemu odbiciu w lustrze i fragmentom. który całą złożoną intrygę wymyślił. Kim telnik chciałby spytać: Gdzie leży prawda. kiedy pragnie uratować swoją tajemniczą nieznajomą. Podobnie jak Jam. „nie ma nic równie bez. rzeczywistość z fikcją płynwistością.był ten/ta. który rozkochiwał w sobie wszystkie osobistych wspomnień składających się na własne „ja”.nie jest prawdziwa? Przypomina to trochę tożsamościowe gierki. kobiety i kpił ze wszystkich mężczyzn”. pisząc z jej punktu widzenia. „A ten Juan Cabo? Kim jest?” – spyta za any. Książkę prawdziwy. a który jest po.Juana. „Potężna moc sztuki pisarskiej. Wynalezienie życia. Rozbieram się. zarazem jednak go nienawidzi. śledzi każdy krok Juana Cabo i opisuje jego poczynania. Adan Nadal. bez problemu cytuje Owi. bo ma dość życia zastymulować swojego podopiecznego). pisząc o nim jako o młodej kobiecie. główny bohater Tajemniczego płomienia królowej Lo. stacią literacką stworzoną przez samą Rosalię.lii. Kobieta. spętana przez fikcję. Po raz pierwszy jestem zadowolosarkę. a nie życie. użytecznego. jaką doktorem Neivą wspomnianym w podziękowaniach Nataudało mu się w życiu przyswoić. Natalii. jakie prowadził z czytelnikiem na przykład Michal Viewegh w Sprawie niewiernej Klary. W Juanie Gładzę po szyi.. w którym tożsamość można kształtować łatwo bo. w których Modesto Farrago.

tym bardziej że Polacy zostali w nią wtłoczeni w sposób nagły w roku 1989. Nowaka zawarte w książce Obwód głowy. gdzie szeroko pojęta nietrwałość i niestabilność przez wiele lat były tłem życia codziennego każdego obywatela.20-lat-nowej-polski-w-reportazach-wedlug-mariusza-szczygla-/oantologii Chociaż. Władysław Targosz tozsamosc ☞ Monika Długa Polska współczesna. które wypaczone i zdewaluowane przybierają karykaturalny kształt. Trudno chyba o bardziej trafne zdanie określające kondycję nie tylko pojedynczego istnienia. 70 .mariuszszczygiel. punkt odniesienia. jak pokazują reportaże W. lecz współczesność (by użyć słów Zygmunta Baumana – płynna nowoczesność) niesie za sobą wiele niepokoju. że 1 Polska w reportażu współczesnym Polacy próbowali i nadal próbują okiełznać niepewność. Relatywizacja wartości postkomunistycznego społeczeństwa to najbardziej symptomatyczny objaw 2 zwielokrotniona tożsamość Tytuł zaczerpnięty z: http://www. czepiając się kurczowo „wiecznych i uniwersalnych (romantycznych?!) idei”.pl/588. Być może dziś Moskal tudzież Cesarstwo Niemieckie2 nam nie zagrażają. „Tożsamość zwielokrotniona – kilku ludzi w jednym”1 – tego sformułowania używa Mariusz Szczygieł określając bohatera reportażu Wojciecha Tochmana Wściekły pies. rzecz nie jest przesądzona. lecz także w szerszym kontekście – społeczeństwa polskiego w ogóle.com. Brak poczucia bezpieczeństwa spowodował.JP II bienheureux Fot. Społeczeństwa obciążonego balastem oszalałej historii. mimo to jednak stanowiąc fundament.

w którym główne role grali m. Jaki więc obraz Polski i Polaka wyłania się po dwudziestu latach wolności? Według autorów reportaży. Z drugiej strony. R. Dowodem „radzenia sobie” jest m. w którym jak w soczewce skupiają się bolączki polskiej tożsamości – lub trafniej: nieustanne próby jej podtrzymania. Gonera.com. Autorzy o nazwiskach takich jak chociażby Tochman (którego teksty kończą i rozpoczynają zbiór). który budzi się na torach i nie ma tożsamości. jednocześnie kocha Jezusa mocno. Borcuch. to opowieść o Polsce ostatnich 20 lat czyli opowieść o zmianie. którą otwiera reportaż Człowiek.mariuszszczygiel. reportaż Ireny Morawskiej Luiza wdowa idzie na Dług. Joanny Wojciechowskiej. które wcześniej były drukowane głównie w „Gazecie Wyborczej” i „Polityce” i stanowią crème de la crème wszystkiego co zostało do tej pory opublikowane na łamach współczesnej polskiej prasy i tego co dotyczy Polski właśnie. nas na początku lat 90. Ostałowska próbują zmierzyć się z ojczyzną zastaną po roku ’89. Doświadczenia przeszłości. Demokracja i kapitalizm rzuciły społeczeństwo na głęboką wodę. zakażony HIV. Polacy jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki byli zmuszeni nową „mentalność w jeden dzień zrobić”. 3 http://www. Książka zawiera około dwadzieścia sześć tekstów (nie licząc komentarzy i przypisów). Karola Podgórskiego. oraz inne pytania. wielokrotnie nagradzany film Dług. Zaczyna się od opowieści Wojciecha Tochmana o człowieku. Drugi. Pierwszy. Wygrywał i nadal wygrywa najsilniejszy. To precyzyjnie skonstruowana publikacja. coś zlikwidowało mu pamięć. Bóg. ☞ Kapela Kurpiowska z Kadzidła Fot. Polska po Okrągłym Stole miała być rajem na ziemi.. o nielegalnym przemycie narkotyków z krajów Ameryki Południowej. Hugo-Bader. wielkomiejska młodzież lansująca się (genialny artykuł Marcina Kołodziejczyka Trend-owaci) w najlepszych klu4 5 Szczygieł. jakie dokonały się po przełomie. A. 71 . Krauzego. niezbyt chwalebny i optymistyczny. które zje kilogram. nie-komunistyczny kodeks wartości kreowany przez wolne już teraz media stworzył Nowego Człowieka. która świetnie maskuje hipokryzję? Na te.in. Musi na nowo uczyć się Polski. Wspomniany na początku bohater Tochmana „(…) Ksiądz katolicki. Smoleński. honor.-20-lat-nowej-polskiw-reportazach-wedlug-mariusza-szczygla-/o-antologii W antologii 20 lat nowej Polski w reportażach według Mariusza Szczygła sprawa polskiej identyfikacji uwypukla się ściśle w kontekście przemian ustrojowych. Nasze narodowe gusta to z jednej strony małomiasteczkowa mieszanka disco polo z Radiem Maryja w domku typu „Alexis”.zmian. czy 500 euro za ciało. mówi o początkach giełdy w Polsce. kiedy musieliśmy uczyć się wszystkiego na nowo”4. J. mordujących swojego „wspólnika”. Skąd wyszliśmy i gdzie jesteśmy. Wikimedia Commons Tamże. gej. Chyra. Nowak. ojczyzna – czy dla mieszkańców współczesnej Rzeczypospolitej te słowa mają jakiekolwiek znaczenie? Czy stanowią tylko sztafaż. uprawiający niebezpieczny seks w klubach europejskich miast. Dla mnie jest on metaforą. jak mamę i tatę”3 to przykład nad wyraz skrajny. próbowali i nadal próbują odpowiedzieć polscy reporterzy w swych nieustannych próbach zmierzenia się z jak najszerzej rozumianą „polskością”. zasłonę dymną. Każdy musiał radzić sobie sam. który przedstawia głośną sprawę młodych biznesmenów. który powstał z torów. K. Na podstawie tej historii powstał w 1999 roku. i jak przekonuje redaktor antologii: „Ta książka. Upragniona i wytęskniona wolność miała zniwelować dyskomfort szarej rzeczywistości wielu lat komunizmu. oprawcę5 oraz chociażby teksty Pamiętnik znaleziony na parkiecie. Wybór reportaży nie jest przypadkowy. w reż. ale również całkiem inny.pl/588.in.

gdzie absolwenci wyższych uczelni mierz Nowak w książce Obwód głowy. Ghost Cat dliwi wśród Narodów Świata. Czy rzeczywiście komunizm upraszczał ścież. w oczach potomków Goethego. mentalnie zaś setki kilomekrotnionej. Stereotypy? Określenie własnego miejsca najpełniej odbywa się jed. Stosunki polsko-niemieckie pełne są przesądów i niezrozumienia. gdzie znudzone żony lacje na linii Polska-Niemcy świetnie zobrazował Włodziwchodzą na chat-sex.określającym wzajemne relacje. czasu dziś poczucie tradycji. co nie chciała Niemca poznajemy nak w kontekście zewnętrznych czynników.zizmu. Granicznie tak blisko. gdzie SprawieAt the railway station VII Fot. 20 lat nowej Polski w reportażach według Mariusza Szczy.i krzywdy. są naj. gdzie kwitnie podziemie aborcyjne. Reportaże zawarte w książce Obwód głokę poszukiwań? Wytaczał jasne granice dobra i zła? Czy wy dotyczą wydarzeń okresu II wojny światowej. gdzie ciągle podejmuje się nowe próby lustracyjne.re dziś przybierają formę „uładzonej grzeczności”. okazują się konflikty gła to antologia. Współczesna Polska to kraj. ukrywają się przed sąsiadami.bach miasta. a szczególnie tragizm nawaniu tożsamości a kończy tekstem o tożsamości zwielo. która zaczyna się od tekstu o poszuki. Bolesne re. Gdzie nadrzędnym czynnikiem. któktóry ogranicza. którzy migają się od uczciwej pracy. Polacy dziś bowiem. w kolejnych repor- ☞ 72 .W tekście O Wandzie. lub to co po niej pozostało – cień. a także wyjeżdżają do Wielkiej Brytanii pracować w Tesco… okraszone „zła historią”. powojennego. wzajemna nieufność. to złodzieje większym z możliwych zagrożeń? i oszuści.losy polskiej oszustki matrymonialnej. świadomość i wielość wyborów. Relacji.trów dystansu. jak również obecnych relacji.

To osoby. potrafią (o dziwo!) również cieszyć się życiem. niepełnosprawni aktorzy. Włodzimierz Nowak.com/members/vladic . codzien. Wydawnictwo Dobra Literatura. ny obraz religijności Polaków. zamykającym publikację. Spełnione marzenia o dziecku dwóch lesbijek (Dwie mamy Jasia Tomasza Kwaśniewskiego z 20 lat nowej Polski w reportażach według Mariusza Szczygła). Niedziela. Wołowiec 2010.mariuszszczygiel. Tomasz Słomczyński. Ostatnim bastionem polskiego poczucia tożsamości jest religia. Bo jeśli nie w polskim.pl www. to co trzeba). O. pod red. 13 reportaży. chwil nieskrępowanej radości. nosiciela wirusa HIV. Wiele historii. którzy próbują nakreślić nowy jakościowo obraz Polski.com. Wojciech Tochman. czy w końcu ostatni tekst ze zbioru reportaży Tomasza Słomczyńskiego Zapytaj jeża i inne historie zatytułowany Łowcy piękna o projekcie „You are so beautiful”. Bóg zapłać. argumentując swoje postępowanie słowami „tylko.kowane wcześniej na blogu autorki. Optymistyczne zdarzenia – chociażby jak te opisane w książce Szczygła Niedziela. to co trzeba). Wielka popularność muzyki disco polo (Usta są zawsze gorące – „My po prostu jesteśmy społeczeństwo. które nazywa się disco polo”). wartości. Diakon święci pokarmy w Wielką Sobotę. Słupsk 2011.blogspot. myślenia „polsko-centrycznego” i zwrócić się ku wartościom bardziej uniwersalnym niż dogorywający od wielu lat mesjanizm polski? Czas pokaże. Ostatnim tekstem. ale też Afgańczyków. żeby ludzie nie gadali” (Atmosfera miłości). którego celem jest pokazanie piękna osób niepełnosprawnych… ☞ Bibliografia: 20 lat nowej Polski w reportażach według Mariusza Szczygła. Milczenie jest złotem. polscy studenci prawa na Uniwersytecie Viadrina.trekearth. Strony www: www. Gorczycy-Popławskiej. Wydawnictwo Area. nawiązując naukową współpracę z naszymi zachodnimi sąsiadami. Każdy zrobił. Obwód głowy. lecz tej prawdziwej. lecz „tylko” lub „aż” o tożsamości kulturowej bez określonych granic i obszaru terytorialnego? Czy nadszedł w końcu czas. Wydawnictwo Czarne. fanatycznie wierzący. nieuchwytna? A może po prostu w kontekście dzisiejszej globalnej rzeczywistości nie może być w ogóle mowy o tożsamości narodowościowej. Szczygła. Książka Nowaka nie pozostawia złudzeń co do naszych prawdziwych i czczonych wartości. Wydawnictwo Czarne. ludzkie tragedie. jest znany. Gdańsk 2011. to co trzeba. Wołowiec 2007. który w książce Tochmana Bóg zapłać przybiera złowieszczy kształt. Niewypowiedziane z obawy przed ostracyzmem społecznym. by wyzwolić się z „polskiego piekiełka”.trekearth. Polacy. napiętnowaniem. wspólna i jednocząca walka o słuszną sprawę – olbrzymie architektoniczne wyzwanie – Sanktuarium Maryjne w Licheniu (Niech będzie wola ludu – „Polski gust to dużo pawia i dekor”). www. bardzo dobrym reportażu – który z założenia jest najbardziej symptomatycznym gatunkiem literackim – to gdzie dziś szukać odpowiedzi? Mimo całego spektrum negatywnych przykładów w polskiej rzeczywistości nie brakuje pozytywnych momentów.tażach czytamy o naszych współbraciach szmuglujących przez granice nie tylko papierosy i alkohol. niezrozumieniem. Ołtarzew. Wołowiec 2010. życzeniowej. Wydawnictwo Czarne. W Polsce bowiem prawda nie wyzwala – ona zniewala i wyklucza. które wybierają krzywdę dziecka zamiast ukarać proboszcza pedofila. którzy odnajdują sens życia na deskach teatru (Dziwolągi też grają Ewy Orczykowskiej z Każdy zrobił. oprócz powszechnie znanej tendencji do narzekań. Pakistańczyków. „postawy wyprostowanej”. To pojedyncze. Musi. M. Hindusów…(!). Wydawnictwo Czarne.godsavethebook. wielowymiarowa.com/members/jasmis Władysław Targosz. Zapytaj jeża i inne historie. która zdarzyła się w środę. Nigdy niewypowiedziane kazanie księdza homoseksualisty. Religijności nie wyobrażonej. które rozgrywają się w czterech ścianach mieszkania (tytułowy tekst Bóg zapłać o „katolickim” rozumieniu pojęcia rodziny). Wikimedia Commons jaka jest więc tożsamość Rzeczypospolitej oczami polskich reporterów? Na wskroś sprzeczna. wspomniany już na wstępie reportaż Wściekły pies. www. która zdarzyła się w środę. Katolicyzm. W artykule zostały wykorzystane fragmenty recenzji publiwiele opowieści. bez sztafażu hipokryzji. pod red. jak mawiał Czesław Miłosz. 2007 Fot. Mariusz Szczygieł. które składają się na prawdziwy. Poszukiwacze zapomnianej muzyki ludowej (Zapomniana muzyka Ewy Wałkanowskiej z Każdy zrobił. Wołowiec 2011. Bohaterowie tekstów to między innymi ludzie zagubieni.com tozsamosc 73 Fotografie udostępnili: Ghost Cat. Tekst Wściekły pies to doskonała metafora „polskiego” rozumienia religijności.

a wieczorem Oddmar i Jana złapali za gitary na przyjęciu kończącym sezon piłkarski. Z tamtego okresu pozostało mi przekonanie. która osadzona byłaby na Wyspach Owczych? Musimy cofnąć się do początku naszej pierwszej podróży. gdy poznaliśmy kilkunastu mieszkańców naszej osady. że po lekturze dziesiątek polskich reportaży intuicyjnie domyślaliśmy się jak konstruować tekst. iż 81:1 jest efektem współpracy dwóch autorów? Kto był pomysłodawcą i jak Pan się do tego pomysłu odniósł? Inicjatywa wyszła od Macieja. a mało kto kwapi się. Pomiędzy rozmowami z Farerami spogląda w stronę Islandii. Ja prezentowałem postawę raczej sceptyczną. nieregularnie lądują nieopodal Thórshavn. przyrodzie. które umacnia się we mnie za każdym razem. choćby krótki artykuł: mam olbrzymi podziw i uznanie dla 74 . którzy żyją zbyt daleko. z której niewielkie samoloty. który surowo weryfikował nasze wyobrażenia. pewne było tylko. że był w twórczym rytmie. Oto zaczęło się realizować nasze wieloletnie marzenie i wychodziło na to. wiatrów. najbliższych sąsiadów Wysp Owczych. wyreżyserowane w naszej wyobraźni przed wyprawą. Jak narodził się pomysł na napisanie książki. Na to nałożyła się coraz głębsza fascynacja reportażem i reporterską ideą uważnego wsłuchiwania się w człowieka. W tamtym czasie pisał do działu kulturalnego „Życia Warszawy” i można powiedzieć. że realnie istniejący świat stwarza lepsze sytuacje niż te. Padł zuchwały pomysł: skoro Wyspy Owcze zdają się tak żywotne społecznie i kulturowo. Opowieści z Wysp Owczych opowiada o radościach i smutkach Farerów. niewyraźnych wschodów i zachodów słońca ponad surowym krajobrazem dalekiej północy. Obaj nie za bardzo wiedzieliśmy jaki będzie efekt tej naszej zabawy. gdy czytam coś wartościowego. aby poczuć się wystarczająco blisko mgieł. i Danii. sztuce Joensena i Towarzystwie Przyjaźni Niemiecko-Farerskiej. A później nadszedł proces twórczy.☞ Rzeźba w Fuglafjørður O Farerach czyli o solidarności na nieprzyjaznych skałach Z Marcinem Michalskim rozmawia Renata Długołęcka Marcin Michalski – człowiek dryfujący na wzburzonych falach Morza Norweskiego. Szkocji i Norwegii. Do turbulencyjnego lądowania w sztormową noc i pierwszych rozmów z Farerami. narażone na turbulencje. by je przedstawić – może to wyzwanie dla nas? tozsamosc W jaki sposób doszło do tego. jeszcze na pokładzie samolotu oraz do dnia następnego. Współautor 81:1. Stara się poznać i zrozumieć ludzi zamieszkujących niewielki archipelag na północy i tą wiedzą dzieli się z tymi.

cami niczym szlachetna odmiana whisky? W Wyspach Owczych byłem zakochany platonicznie na dłu.każdego. że czterdziestoośmiotysięczne społe. ich i pomyślałem. naukowców. Imponuje mi. czy po powrocie do Polski? Czy najpierw została napisana książka. sportowców. Staram się nie tracić ostrości widzenia i zauważać również Sukces w zawrotnym tempie – nie wiem czy tu pasuje to zjawiska negatywne. rzeź. częli Panowie nawiązywać kontakt z wydawnictwami. rów. Pamiętam. tak jak mówiłem. bogatą zechciał przeczytać naszą książkę. który powstał niejako przy okazji. że Monika Sznajderman. Czym głównie ujęły Pana Wyspy Owcze? Czy była to mi. pracowników akademickich. posiada potężną scenę muzyczną. więc pisania było niewiele. kto potrafi sprawnie sklecić kilka interesujących zdań i sprawić.o nich tutaj głównie chodzi.nieco więcej osób zwróci uwagę na Farerów. łość od pierwszego wejrzenia. że tworzą intrygującą.określenie.praktycznie jako osoby znikąd. przecież to biarzy. śnie. że to wszystko nie dzieje się naprawdę. artystów teatralnych. Bądźmy subtelniejsi: jestem przeszczęśliwy. kto czeństwo bez większego wysiłku tworzy własną. Książ. ale moja fascynacja Farojami nie ga. Moja połowa 81:1 powstawała w wielkim mozole. naturalna potrzeba rozmawiania. czy też odwrotnie? W trakcie wizyt na Owcach staraliśmy się jak najwięcej przeżyć. że dzięki niej literaturę.słysząc pochwały. jest na duże „tak”. Lwia część powstała po powrocie z najdłuższej wyprawy. aż któregoś dnia zadzwonił do mnie Maciek i oznajarchipelag była spełnieniem młodzieńczych marzeń. Przez jakiś czas nic się nie go przed pierwszą wizytą i. wynikający i osiągająca sukces w tak zawrotnym tempie? Bo niewątpliwie można w przypadku książki Panów mówić pewnie po części z apokaliptycznego otoczenia. Także dystans do pewnych spraw. spójną całość. wyścig łodzi 75 . wyprawa na działo. zaradność i umiejętność zagospodarowania własnego mikroświata. i niesamowicie wdzięczny każdemu. Wszechstronność Farerów. a dopiero pózniej za- tozsamosc ☞ Joansoka. na przystanku tramwajowym przy Dworcu Centralnym Ujęło mnie wiele rzeczy. usłyszeć. o sukcesie. inżynie. silne poczucie Jak czuje się osoba debiutująca w świecie literackim wspólnoty. że stałem wtedy ka to produkt uboczny. Cieszę się. szefowa wydawnictwa Czarne. malarzy. czy dojrzewała miesiąGotowy maszynopis zanieśliśmy do dwóch wydawnictw. orkiestrę symfoniczną i co tam sobie jeszcze wymarzymy. zobaczyć.kiedy przepracowaliśmy trzy miesiące w przetwórni ryb.mił przejęty. Bardzo często jest to podziw połączony z zazdrością. Czy zaczął Pan pisać książkę podczas pobytu na Wyspach Owczych.

Recenzję z okładki odbieram arcymiło. niestety farerska fotografia dokumentalno-reportażowa ma się nie najlepiej. Idealna. Nie za wiele oferowały także archiwa agencji zagranicznych. w którym zapisywałem tytuły przeczytanych książek. Na jakiej literaturze się Pan wychował? Jaki gatunek literacki towarzyszy Panu dziś? W drugiej czy trzeciej klasie podstawówki założyłem zeszyt. nieco ckliwa i zarazem Czy nobilitacją są słowa Mariusza Szczygła: „Jedna książka. które popchnęły nas ku reporterskiej przygodzie. zasady. Podróż za jeden ☞ 76 . w myśl tego co mówił u Hrabala stryj Pepin: „Ten świat jest piękny do obłędu. Chciałbym na przykład. Naiwistyczne reportaże. które daje najlepszą ofertę mentalną i egzystencjalną. że trudno je nawet wydestylować i nazwać. ale czuję też pewną odpowiedzialność. naiwistyczne malarstwo. co będzie jeszcze lepsze. piękną lub podłą. są tak silnie zakorzenione. Dominowały landszafty. Scena pożegnania przed wypłynięciem w daleki rejs. Widziałem dużo obrazów Joensena i Rozstanie wyróżnia się na tle reszty niejednoznacznością. dwa debiuty. promocja farerskiej sztuki na okładce. I oba świetne”. Przejrzeliśmy kilka tysięcy zdjęć i żadne nas nie zachwyciło. Próbę czasu przetrwał na pewno Adam Bahdaj – Do przerwy 0:1. Sparafrazowaliśmy słowa Mariusza. Uwaga. Aż wreszcie w albumie przywiezionym z Wysp objawił się Frimod. i czy ma to przełożenie na Pańskie życie codzienne? Gottland był jednym z najważniejszych tekstów. Poszukiwania okładki trwały bardzo długo. Na pewno marzy mi się być prawym człowiekiem. To szło w setki. A Czechy to kraj dla mnie” (dla nas – Faroje). żeby taki faktycznie był. Staram się przy tym doceniać każdą chwilę życia. czarny parasol. Na początku skoncentrowaliśmy się na zdjęciach.Dalur Skąd pomysł na okładkę? Dlaczego wykorzystano obraz Frimoda Joensena Rozstanie? Joensen jest autorem kilku świetnych obrazów – Begravelse lub Going to the church – które być może bardziej pasowałyby do charakteru książki. Tak czy siak świetnie. dramatyczna. tylko czy taka sucha deklaracja nie brzmi jałowo? Zasady realizuje się często intuicyjnie. Skoro debiut był rzekomo taki dobry. warto popracować nad czymś. Czy ma Pan jakieś prawdy ogólne. Nie. natura i Farerowie pozujący w narodowych strojach. to złożone. którymi kieruje się Pan w swym życiu? Wie Pani. ale ja go takim widzę”. który umie zwracać uwagę na potrzeby innych. publikując artykuł w farerskiej prasie: „rozpoczęło się korzystanie z państw jak z towarów – można wybrać to. nie zaniedbując przy tym siebie. Wymienione przez Panią są – takie mam wrażenie – nieco zbyt pastelowe i dosłowne. by bliskie mi osoby miały we mnie mocne oparcie. że stanęło na Frimodzie.

jeśli możemy w danej chwili wybierać – czysta herezja. typu audiobooki lub Kindle? Czy Pana książki? nie uważa Pan. Preferuję literaturę faktu czytanie praktycznie nie wchodzi w grę? i wywiady. przebijający windą dach bloku. taży. Kto jest adresatem w świecie literackim.Kindle – to zabawne. zobaczyć jak działają dzisiaj. którzy nigdy Znajomy podarował mi kiedyś Moskwa-Pietuszki w świet. Przedkładanie audiobooka i Kindle’a nad klasyczną książSpecjalne miejsce na półce ma Pilot Whaling in the Faroe kę. W tym momencie mam napoczęte polskie reportaże Jędrzeja Morawieckiego. Poza tym Pan Samochodzik. którzy ignorują istksiążki papierowej lub wyprzeć ją z obiegu? nienie farerskiej kultury. wspo. setki polskich repor. Kiedy byłam na spotkaniu z Kamilą Shamsie. Cyfrowego ratunku dla miłych nam ki psychologicznej i zbiór esejów o Islandii. ale spotywanę kryzysu Lindy Polman o kulisach przemysłu pomocy kam się z tym słowem pierwszy raz w życiu – widzę jego humanitarnej. jazdy roweOstatnio czytam jak opętany. Masłowska. scenariusze Monty Pythona. podkreślać zdania. dopisywać coś ołówkiem. ale i Porozumienie bez przemocy z pół. tym mam większy apetyt. ☞ papierową i śledzić tekst razem z Wilhelmim.uśmiech. wręcz umieć okazji podróży. by wziąć mimo wszystko wersję Joyce i gdzie Beckett. Poza tym także ci. czyli w chwilach. ktoś zapyCzy przekonują Pana do siebie nowinki techniczne tał ją do kogo adresuje swe książki. do których chciałbym wrócić. artykułów. Tak czy siak Malicki. gdzie odsłuchu zakorciło mnie. w których by nad nią górował. Po kilku minutach ju drogowskazu: proszę państwa. że wiele osób ma podobnie i audiobook na długo pozostanie tylko ciekawym dodatkiem. gdy wątki. a im głębiej się zastanawiam. Kara. które rozłażą się w szwach. Nie widzę za bardzo okoliczności. Myślę. przeplatam to fikcją. suwerenna farerska kultura. jakichś mnienia Jerzego Ilga. jakbym spisywał z katalogu. by wejść w te lektury jeszcze raz. Do tego coraz książek. a planujemy zabrać kilka grubszych cegieł. Może jeszcze przy więcej tytułów. gdy mamy ograniczone miejsce w plecacytować wielkimi partiami z pamięci: Ota Pavel. Marczewski. zaczynam pięć książek. gubię rem albo ciemną nocą w leśnej głuszy.o Owcach nie słyszeli. może mi Pani nie uwierzy. Pisząc 81:1 wróciłem do Astrid Lindgren. wracam – istna neuroza. Sherlock Holmes. Islands pióra antropologa Jóana Pauli Joensena. Nie wiem. Stawiamy czytelnikom coś w rodzanej interpretacji Romana Wilhelmiego. Mógłbym długo wymieniać. może w trakcie gotowania. niedaleko Irlandii.te technologiczne nowinki niezbyt do mnie przemawiają. wąchać je.starych manuskryptów. Maciej ku. Był też Ferdynand Wspaniały. Uwielbiam dotykać książki. że mogą one stać się zagrożeniem dla Odpowiem prowokacyjnie: wszyscy ci. czwarty raz Dziennik pisany później. William Marcin Michalski w Akraberg 77 . czymś bliższym płycie z muzyką niż realnym konkurentem książki. Mikołajek.przydatność w roli archiwum czasopism.

na horyzoncie zmierzcha. ułatwiają na. gdy Dwa często niepodobne światy – farerski i polski. widzę przez okno dziewczynę z ojcem. jak sobie to farerskie życie umagiczniać. z indywidualnym. li uważny. rozbuchana scena artystycz. pogłębiony dialog co trzeci dzień. Obserwuję to Wciąż zbyt mało. niby malutka wyspa Hestur wyrasta zza burty niczym demoniczny Wyspy Owcze zamieszkuje 47 487 osób. bo słowa two. przy założeniu. miłe osoby.ter.Wiem. Zawsze staram się wyostrzać zmysły do granic możliwości. Ile osobowości kontynent. Kapitan wychyla się i niebanalnych charakterów zdołał Pan poznać? z kabiny. Życia nie starczy. proszę sobie uzmysłowić z iloma osobami rozmawiamy na poważnie w ciągu roku? Ze stoma? Czyrzą tylko namiastkę. złość. pachnie ocean. bywa to zbliżone do stanu narkotyczPrzypuszczam. on stoi na ścieżce. które jest stoma ośmioma tysiącami Farerów. Czy pisząc książkę starał się Pan oddać specy. Pamiętajmy jednak.rzeczywistym.☞ Chmury nad Koltur Heinesen odmawiający Nobla. Mniej tu fotograficznego obrazowania. mówi coś do jednego z pasażerów. Pół godziny później wracam tą samą drogą i wciąż tam minuje u nas formuła klasycznego reportażu. Należałoby teraz przetłumaczyć przy ogrodzie. by poznać wszystkich.sja. bo chciałbym potrafić opisać te pięknostki. ze wszystkimi za i przeciw. fikę archipelagu w taki sposób. Jednocześnie pamiętam. ekstatycznym patrzeniem na świat.są. że niewielu Polaków odwiedziło Wyspy nego. więc ktoś zaraz może okazać zawiść. ona zrzuca z ciężarówki książkę i dać ją do przeczytania Farerom. dujemy obraz krainy na bazie opowieści i opinii naszych niczego więcej mi nie trzeba. Jakaś tam rzeczywiste i tam najchętniej spędzałby Pan czas? 78 . sobie je wyobrazić człowiek mający mizerne pojęcie którego cytowałem wcześniej. Piękno-zwykła scenka. busem miejskim. są za mną potężne cham równie mocno. Ponad czterdzieści tysięcy ludzi to nai wiem. Warto nie lekceważyć. aby obrazowo mógł agresję. że wszelkie opisy będą tutaj ułomne. Jestem w Tórshavn. Ale tak się nie dzieje. jest cicho. że do. stoją przy jakichś narzędziach. No więc teraz zestawmy tę setkę przez rok z czterdzienego życia. mi to tamtejsze realia. ciemnoszare chmury. ubrana w dresowe spodnie i wzorzysty farerski sweile ta specyfika została oddana.prawdę jest tłum. Poznałem niewielki ułamek. jadę autoo tym. czy życie wśród Farerów jest tym. jak wygląda północna Szkocja chociażby? Staraliśmy się pokazać ludzi i charakterystyczne zjawiska. rozmówców. że funkcjonuję w świecie Owcze. Do tego dochodzi ten Hrabal. Oba kowracam wieczornym promem z Sandoy. a więc bu. są Poszukać ducha miejsca. W sumie szkoda. To dość optymistyczna wer(bo zdarzyły się powroty) jako odrealnienie codzien. żeby osądzili na gruz. Czy życie na Wyspach Owczych traktował Pan i traktuje że nie powtarza się dyskutant.

☞ Temperatura uczuć międzyludzkich na Farojach się waha. dzięki czemu ich społeczeństwo funkcjonuje tak sprawnie. Czy jest to kwestia mentalności. nie w znaczeniu wybitnych osiągnięć. wspólnotowa odpowiedzialność: „jesteśmy razem. wylądować poza marginesem. Mykines. że są to tylko pozory. Nie brakuje też. zaczyna się życie. rzecz jasna. bliskiej rodziny. że największą samotność generują wielkie miasta. na łonie natury. wydaje mi się. żyjemy tu wśród tych czarnych nieprzyjaznych skał. że mają mniej powodów do zgorzknienia. z zaradnością. nie ma nas wiele. czy może prawdą jest zdanie zawarte w książce. W noclegowni dla kobiet. Nie umiem powiedzieć. który przez ponad piętnaście lat miał do dyspozycji całą wyspę Koltur tylko dla siebie i żony. postawą typu „muszę pracować solidnie. dzień kultury 79 . ale o różnorodnych i bogatych doświadczeniach. czy są szczęśliwsi. Farerowie wykazują umiejętność poszanowania każdego przydatnego zawodu. Sporo w 81:1 nawiązań do samotności. ale mi o nich dużo opowiadano. ale oni są jednak w mniejszości. Na końcu zapomni o nas nawet listonosz. bo od tego zależy moja pomyślność”. wszelkiej maści pasjonaci. botanicy. 350 słów na określenie wiatru”. Był zdania. Filologowie. Wśród przyjaciół. Do tego dochodzi jeszcze jakaś elementarna. Raz szczęśliwe. samodzielnością. ciepłe uczucia międzyludzkie? Zwróćmy uwagę co powiedział Bjørn Patursson. Nie wiem czy nastąpi jakieś znaczne ochłodzenie. Według 81:1 Wyspy to: „463 km dróg publicznych. 250 wyrazów na określenie deszczu. antropolodzy. czy praktyczności? To się wiąże z całym etosem protestanckim. że w dzisiejszym świecie niewiele miejsca pozostało na bezpośrednie. raz nie. Innych nie miałem okazji poznać. Tam najłatwiej się pogubić. z drugiej – nie brakuje sygnałów. 30 453 pojazdy. zapewne mnóstwo rzeczy jest policzalnych. Czy wszystko tam jest policzalne i jak jest ze szczęściem. niezrozumienia. w areszcie. Przysłali mi swój katalog bibliograficzny – prawie tak gruby jak niemiecka książka telefoniczna. którzy ponad pracowitość stawiają miły i pomocny zasiłek socjalny. Z jednej strony więzi rodzinne wydają się wciąż trzymać mocno. A kiedy już wszystko policzymy. obiboków. Farerowie hołdują wszechstronności. odosobnienia. Czy to specyfika narodu farerskiego. musimy działać”. bo tego policzyć się nie da? Tak. ośrodku odwykowym. iż tak wiele ludzi odczuwa odosobnienie. zatracić. Wiele postaci nietuzinkowych.cząstka nie wykazywała zainteresowania. blisko tego sukcesu zdają się być Niemcy i ich prężnie działające Towarzystwo Przyjaźni Niemiecko-Farerskiej.

gdzie człowiek zależny przed czytelnikiem to. wycofanych. także młodych. lepszym przykładem Konstruktywna może być inspirująca. bardzo pozytywne są także wieczorki autorskie. rodzajach mgły. że z powodu pogody ludzie interesowaniem. skoro nie starczy kiedy za oknem szaruga. albo idą do spiżarni po barani udziec czy zmrożoną na kość pizzę. głębsze. Niepokoją mnie Obserwując życie w małych społecznościach. kie. Jeszcze nie tak dawno między osadami nie było dróg. która się ukazała lub lada moment ukaże. teatr wy.jeszcze nic naprawdę krytycznego. odpuśćmy. bo dziecko) mają szkolną salę. zniechęcach dwóch rąk? ca. że w niektórych miejscach 81:1 nie zapyta(poza Mykines także Fugloy. po co rzeźbić w mordędze coś własnego. Do tego respekt przed zdradliwymi górami i oceanem. Zapewne żyją bardzo Czy planuje Pan napisanie kolejnej książki? blisko. Czarne dlatego. Te miejsca bie pretensje. bo nic już nie spami Owczymi nas poniosło. mieszczucha. starczalną. zi pomiędzy ludźmi są mocniejsze. nie są prowadzone dla przerwania niezręcznej ciszy albo 81:1. Na Wyspach Owczych człowiek jest na nią skazany. ale wciąż coś się tam dzieje: dzieci (na Fugloy – jedno spróbowałem poszukać drugiego dna. bo tam była akurat niezaprzypłynie i nie przyleci. nie się.niedociągnięcia i eliminować je. mamy co najmniej kilkanaście możliwości – w kinie grają von Triera. zna się na prądach morskich. Ludzie szczerze się w 2011 roku. nawet ta.W następnym numerze „Archipelagu” ukaże się recenzja runkach wiatru. Pana zdaniem. ich ojcowie są farmerami. różnią się od siebie społeczności Tór. Spotykam się z olbrzymią sympatią znajomych. Dla mnie. tozsamosc 80 . ale Czy od momentu wydania książki spotyka się Pan i mocne poczucie kontroli. którzy mają odwagę ją wzbogacać i odkrywać Czy życie w trudnym klimacie.jakąkolwiek wartość. spotyka się z krytyką. która uważana jest za arcyshavn i choćby Vikar. To doskonały pomysł na opracowanie Piszę w olbrzymim trudzie. bo tam wyraźniej niż gdzie indziej podkreśla ona ich miniaturyzm. Koncentrują się na gromadzić materiały. gdzie ludzi można policzyć na pal. więc ludzie Wszystkie fotografie zostały nam udostępnione przez Marciwędrowali przez góry albo wiosłowali łodzią.Każda książka. że dno numer dwa to absow tygodniu latają w głąb archipelagu załatwiać „poważniej. to mnie zajmuje bardziej. nie ma pola manewru teratury. Spotkajmy w przyszłości na wzbogacenie „rewelacyjnej literatury” się w centrum i pójdźmy na kufel. do niej i lepszego jej poznania? Dziękuję Panu za rozmowę. iż wię. więc na ewentualną książkę antropologiczne: zimowa codzienność i rytuały na peryfe. zaczynam ryjnych wyspach archipelagu Farojów. Przede wszystkim jednak jestem prozaicznych czynnościach. Ludzie podchodzą do natury z dużym szacunkiem. Spotkałem wielu wrażliwych. determinuje człowieka do zbliżenia się dotrzeć. Jak bardzo. Pewnie czują podskórnie. że tak wielu Farerów. Słuchają Beatlesów. To karygodne. kłócą się i kochają. w dyskotece drugi drink gratis. Dobrze jest jednak samemu zauważać nie mogą wydostać się z wyspy przez kilka czy nawet kil. Ale wolę upajać się tym. nych terenów”. Z Wy– dziś wieczór. ale też i kilku oschłych. czy motywuje? Vikar jest od wielu lat opuszczone.Społeczności lokalne spaja tu wspólnota doświadczeń.lutne minimum. choćby natomiast prasowe recenzje – praktycznie nikt nie napisał na szkockiej wyspie Mull. z sympatią i czytelników i dziennikarzy? empatycznych Farerów.trzeba będzie trochę poczekać. raz w teorii reportażu mówi się. Czy krytyka boli. w nie angażują. ją osobiście albo siedzą w internecie. przyjmuję ją z zajest Mykines. Dużo jest jeszcze „niezagospodarowamoże jutro. do czego nie są w stanie sami jest od natury. że jednak zdecyduje się Pan stawia Brechta. Na przykład mam do siekanaście dni – ani promem ani helikopterem. gospodarowana nisza. Zastanawiam się. wspierają się.dzieło. Albo dziś nie. Opowieści z Wysp Owczych. Ich rozmowy o pogodzie książki Marcina Michalskiego i Macieja Wasilewskiego pt. wydana przez wyd. więc łapią ptaki. fascynującym odkryciem jest. Zimą ich wyspa zdana jest na bycie samowy. synoptyczne plotki są równie ważne jak omówienie ostatnich wydarzeń w polityce i sporcie. W Tórshavn można robić co się chce. że skończyły się inne tematy. Nic na siłę.Mam ogromną nadzieję.czytelnikiem. szybko dostrzega się. Mam już pomysł. gdzie zdarza się. Literatura potrzebuje ludzi. co napiszą mądrzejsi. choćby w Europie. dopiero przy siódmym tekst zaczyna mieć sze” sprawy. musisz tu zostać na dobre i złe. na Michalskiego. Skuvoy) powoli wyludniają łem swoich rozmówców o bardziej pogłębione kwestie. że tu nawet czasu na lekturę choćby połowy tej rewelacyjnej liwszystko jest bardziej na poważnie. kolejną książką. odwiedza.

która łączy zamiast dzielić Czy w dzisiejszych czasach istotne jest zadawanie sobie pytań o własną tożsamość? Jak żyjąc w wielokulturowym świecie możemy pielęgnować wszystkie komponenty naszej tożsamości i odczuwać bliższą więź z ludźmi. Kamila Kunda tozsamosc 81 . zamiast pozwalać różnicom tworzyć barierę między nami a innymi? Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta i dana raz na zawsze.Tożsamość.

sięgnęłam więc po kilka pozycji. w którym żyję ja i coraz więcej z nas. Z osobistych względów ten temat fascynuje mnie od dawna. Wszyscy autorzy podkreślają zgodnie. przynależność klasowa. stan cywilny. inne nim nie są. części nie. Przypadek Woodsa i milionów jemu podobnych ludzi pokazuje. niemal dzisięć milionów obywateli) zaznacza w formularzu więcej niż jedną rasę. że im dłużej żyjemy i im więcej zbieramy doświadczeń. że ok. elementy tożsamości są efektem jego wyboru. Tożsamość jest wytworem kulturowym. 3% społeczeństwa amerykańskiego (tj. Pytany o swoją tożsamość. by dzieci pochodzące z mieszanych związków nie musiały wybierać między kilkoma. a matka tajskie.Od nieco ponad dekady. dotychczas na poziomie biurokracji wykluczającymi się. tym jej elementy mnożą się. wykonywany zawód. czym jest tożsamość i jaka jest jej rola w wielokulturowym społeczeństwie. ideologicznym i historycznym. wymykając się tym samym wszystkim dostępnym etykietkom. którego ojciec ma korzenie afro-amerykańskie. Przez wiele lat prowadzona była kampania. wykształcenie i setki innych elementów. że ukuł własne określenie na samego siebie – „Cablinasian” („cablizjata”). Woods niejednokrotnie przyznawał. Stuart Hall w Questions of Cultural Identity pisze. wyznawanej (lub nie) religii czy orientacji seksualnej. tożsamościami rasowymi. część nie. Część dotyczy fizyczności. Obecnie szacuje się. wypełniając formularz w Stanach Zjednoczonych i natrafiając na rubrykę „przynależność rasowa”. iż nasza tożsamość jest zawsze w ciągłym procesie zmian i transformacji. Część można zmienić. Niektóre Na rynku brytyjskim i amerykańskim książki dotyczące tożsamości pojawiają się od wielu lat w dużym natężeniu. z których część dostępna jest także na polskim rynku. Natura tożsamości polega na tym. a ich liczba nie jest niczym ograniczona. część nie. chińskie i holenderskie. politycznym. Jedną z bardziej znanych osobistości o mieszanym pochodzeniu jest Tiger Woods. można zaznaczyć więcej niż jedną opcję. Na tożsamość Woodsa składają się przecież także płeć. by zgłębić zagadnienie i spróbować dotrzeć do sedna tego. Część z nich jest widoczna. obywatelstwo. Każdy z nich ma jednak swoje implikacje w życiu codziennym. iż tożsamość nigdy nie jest pojedyncza – moja tożsamość płciowa nie przekreśla tożsamości wynikającej z miejsca urodzenia. iż tożsamości nie da się podzielić i zaszufladkować – a dotknęliśmy zaledwie wierzchołka góry lodowej. tozsamosc 82 . Ten temat przybliża wyraźniej Amin Maalouf w Zabójczych tożsamościach. światowej sławy golfista. chińskie i indiańskie.

stabliną podstawę dla naszej indywidualności. ubóstwem a zamożnoscią. inni czynią to za nas. inne znów dzielą. rola matki czy dyrektora firmy. wyznawcą hinduizmu czy kobietą może oznaczać różnicę między życiem a śmiercią. Z reguły bywa tak. nieistnieją- 83 . pewnej władzy. Nie jest on żadnym etosem. że odczuwamy z tą osobą więź. Younge zgadza się z Jeffreyem Weeksem. Irakijczykiem.Na różnych etapach życia inne komponenty naszej tożsamości wysuwają się na pierwszy plan. kompleksowych powiązań między nami a drugim człowiekiem”. Eksponowanie jednego elementu tożsamości wymaga poddane ciągłym zmianom. wojny w Rwandzie. Czy w dzisiejszych czasach istotne jest zadawanie sobie pytań o własną tożsamość? Jak żyjąc w wielokulturowym świecie możemy pielęgnować wszystkie komponenty naszej tożsamości i odczuwać bliższą więź z ludźmi. Bywa też odwrotnie. Gary Younge w znakomitej książce Who Are We – and should it matter in the 21 century? pięknie pisze: „Tożsamość jest niczym ogień. gejem. Może wytworzyć ciepło i poczucie komfortu. Poczucie solidarności z ludźmi jest jednak kwestią niezmiernie skomplikowaną – fakt dzielenia z kimś pewnej cechy nie powoduje od razu. Ale tożsamość wkroczyła także na scenę w najbardziej szokujących okresach w historii – mam na myśli Holocaust. który w The Value of Difference stwierdza: „W tożsamości chodzi o poczucie przynależności. czy jesteś Brytyjczykiem. zamiast pozwolić różnicom tworzyć barierę między nami a innymi? Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta i dana raz na zawsze. Zależnie od okoliczności pewne elementy tożsamości dają o sobie bardziej znać. W pewnych okolicznościach to. Tożsamości są zakorzenione w warunkach materialnych. Pewne aspekty tożsamości zbliżają nas do ludzi. Pewne części składowe tożsamości zyskują też inną wagę w zależności od miejsca pobytu lub zamieszkania. w późniejszych latach np. Stoi na czele najbardziej inspirujących osiągnięć w historii polityki światowej. jak rozumiemy (bądź nie) wartość nas samych i innych ludzi”. tym bardziej „właściciel” owego aspektu tożsamości jest jej świadom. zakończenie apartheidu czy poprawę praw gejów. w wieku dorastania – budząca się kobiecość lub męskość. że redukcja tożsamości do jednego jej aspektu rodzi nietolerancję i sprzyja poczuciu zagrożenia. a zwyczajną rzeczywistością. Tożsamość bywa więc. powszechnie stosowanym instrumentem wojennym. gdzie jeden element tożsamości – przynależność etniczna – decydowała o czyimś przeżyciu bądź śmierci. jakie mamy z niektórymi ludźmi i różnice. wiąże się bowiem często z przypisaniem sobie lokulturowym niesie ze sobą wiele wyzwań. o wspólne cechy. czym jest multikulturalizm. Younge dodaje: „Tożsamości polegają na tym. Younge zaczyna od wytłumaczenia. One powstają z doświadczeń wielu ludzi i w swej naturze są dynamiczne. czy chodzi o ruch sufrażystek. np. że im więcej władzy niesie ze sobą dany aspekt tożsamości (biała skóra w czasach apartheidu. narodowością a bezpaństwowowością. a tym bardziej multikultury. Historia eksponuje niekiedy różnice. Konflikty jasno pokazują. Ale te myśli nie biorą się znikąd. tożsamość daje nam poczucie osobistego miejsca. Na najprostszym poziomie. Nie rządy kreują kultury. niepełnosprawność podczas podróży czy wyznawana religia podczas spotkań o charakterze religijnym. wystarczy wspomnieć tu wojnę na terenie byłej Jugosławii czy w Rwandzie. jak myślimy o sobie w relacji z innymi. Ale dotyczy także naszych relacji społecznych. środki i perspektywy życiowe odgrywają dużą rolę w tym. jak określił to Maalouf. W szkole podstawowej może to być tożsamość ucznia. A posiadanie władzy niekiedy rodzi chęć jej nadużycia. Władza. że element naszej tożsamości dostrzegamy wyraźniej w sytuacjach zagrożenia i nawet gdy sami nie mamy potrzeby podkreślać np. Życie w społeczeństwie wierozwagi. Darfurze i Demokratycznej Republice Konga”. jakie odczuwamy w zetknięciu z innymi. naszej tożsamości etnicznej. Fakt bycia kobietą w Sztokholmie czy Berlinie niesie ze sobą inne przywileje i ograniczenia niż w Kabulu czy Rijadzie. czarnoskórym. męska płeć w Arabii Saudyjskiej. która otacza nas w wielu krajach. członkostwo w Partii Komunistycznej w Chinach).

Faktem jest. iż w tej tolerancji może tkwić pułapka. Od tego wątku rozpoczyna Zabójcze tożsamości Maalouf. w których panuje polityka restrykcyjna i które są dużo mniej elastyczne. To wszystko ma ogromny wpływ na to. że grupy kulturo. Kwame Anthony Appiah w Kosmopolityzm.a stworzone zostały przez Holendrów”. kilka języków (z których wszystkie mogą być ojczystymi) i liczne tradycje kulturowe. Francuzi wciąż pytają go. zaś społeczeństwa europejskie. pisząc. twierdząc. mają większą tendencję do zmuszania swych obywateli do wyboru jednej. który zmusza niejako członków grup mniejszościowych to podtrzymania ich „autentyczności”. Rządy mogą pomóc uczynić egzystencję spokojniejszą i prostszą. David Miller w eseju On Nationality zwraca uwagę. iż ra. do definiowania i redefiniowania samych siebie. Przy czym Younge zaznacza różnicę między Wielką Brytanią i Ameryką a krajami kontynentalnej Europy. zamieszkałych wyłącznie przez przedstawicieli jednej społeczności. powinny być miarą wymiaru spra. Stanach Zjednoczonych jak i Kanadzie obywatele nie muszą wybierać między przynależnością narodową a etniczną. zamiast tworzenie gett. Etyka w Świecie Obcych zwraca uwagę czytelników na pułapkę myślenia strereotypami: „Próby znalezienia pierwotnie autentycznej kultury są jak obieranie cebuli. a poprzez taką perspektywę osłabia poczucie solidarności. mogą promować wielokulturowe szkoły i wprowadzać przepisy antydyskryminujące. nie rozumiejąc.„Symbole kulturowej tożsamości wynikają bardzo często cych w społeczeństwach monokulturowych. antropolodzy i psycholodzy zauważają jednak. co ludzi łączy. że obce im są starcia i konflikty.Jean-Francois Bayart w The Illusion of Cultural Identity: we. mogą wspierać integrację różnych społeczności w budynkach socjalnych. Materiały. kim czuje się bardziej: Francuzem czy Libańczykiem. jak żyjemy. odbierając im prawo do przełamywania barier kulturowych i stosowania zapożyczeń. dokąd wyemigrował z Libanu. To samo mówi dykalny multikulturalizm (zakładający. Spycha tym samym na dalszy plan to. Poczucie solidarności z kolei sprzyja poczuciu równości. o których większość ludzi myśli jako o tradycyjnie zachodnioafrykańskich znane są jako wzory jawajskie. że można z powodzeniem połączyć obie te narodowości. a nie jednostka. Anne Phillips w Multiculturalism without Culture nazywa multukulturalizm „kulturowym kaftanem bezpieczeństwa”. wiodącej tożsamości. szanują różnorodność kulturową i próbują odrzucić konieczność asymilacji kultur mniejszościowych w jedną dominującą – co nie znaczy. przybyły do Afryki z jawajskimi batikami. iż mimo że mieszka we Francji od 1975. Socjologowie. że wielokulturowe społeczeństwa są z reguły bardziej tolerancyjne względem inności. 84 . iż zarówno w Wielkiej Brytanii.tozsamosc wiedliwości) nadmiernie podkreśla różnice.

opierającym się na konfliktach. często o odmiennych oczekiwaniach i potrzebach. Żaden rząd nie może z sukcesem opierać się zmianom. szczególnie w zachodnich społeczeństwach wielokulturowych. rynek pracy i kapitał zostały uwolnione z osobnych państw. Conflict in Kenya and Africa podkreślają różnice między budowaniem państwa. Próby narzucania mniejszościom obowiązku kultywowania tradycji jak najbardziej „autentycznych” powodują zagubienie się w korytarzach labiryntu bez wyjścia. a sama nazwa tomato ma korzenie w języku Azteków”. przeprowadzonej w 2006 roku w ramach projektu World Values Survey przez prof. że często to. że aby społeczeństwo francuskie żyło zgodnie. jest zagrożeniem”. Autor słusznie zwraca uwagę. Podobny do procesu formowania państwa jest proces tworzenia wspólnej tożsamości w obrębie Unii Europejskiej. w której nasz wkład jest widoczny. tam natomiast znalazł się za sprawą Persów. Analiza badań dotyczących wartości wyznawanych na całym świecie. Weźmy dla przykładu portugalskie kafelki azulejos: technika ich wykonania pochodzi od Arabów. Wielu polityków zdaje się tego nie dostrzegać. że pomimo rozwoju światowych rynków i narzędzi komunikacji. które jako proces historyczny jest procesem ciągłym. większość ludzi utożsamia się wciąż najbardziej ze swoją lokalną czy regionalną społecznością. jest pojmowane jako zagrożenie. mają swoją historię. jeśli chodzi o tożsamość terytorialną. by uczynić islam bardziej francuski”. Pomidory. Wszystkie kulturowe tożsamości skądś się biorą. zauważa Stuart Hall w Cultural Identity and Diaspora. co nie jest zachodnioeuropejskie. a uparte patrzenie w przeszłość i zaprzeczanie teraźniejszości może mieć dla społeczeństwa skutki katastrofalne. które umożliwiają nam w każdym momencie mieć kontakt z ludźmi z drugiego końca świata. ewoluuje ich język i zachowanie. które historycznie pozostawały zawsze w izolacji. co poprzez naszą ignorancję postrzegamy za tradycyjne. Zmieniają się wartości. Tak samo nie są ustalone raz na zawsze kultury. Wszystko to. Przykłady można by mnożyć. jako świadomym wysiłkiem tworzenia aparatu kontroli a formowaniem państwa. oliwkami i oliwą. to Francja musi stać się teraz bardziej islamska. wiele osób szuka schronienia w swych odrębnych. możemy zauważyć. co nie jest zachodnie. wzrósł nacjonalizm”. w dużej mierze nieświadomym. „Jedną z ironii ekspansji UE” – pisze Younge – „jest fakt. nie są odlane w gipsie. którzy się wzajemnie mordują. Pippę Norris z Harvard Kennedy School i obejmującej ponad 100 krajów świata. że w momencie. Bruce Berman i John Lonsdale w Unhappy Valley. dość łatwo jednak już na tych zauważyć. negocjacjach i kompromisach między różnymi grupami. Gdy przyjrzymy się. społeczeństwa ewoluują. pokazuje. Ze Wschodu mamy zagrożenie mafią. wcale tradycyjne nie jest.z zapożyczeń. W obliczu braku jasnej definicji odnośnie tego. Nie ma na świecie kultur. gdy zatarciu ulegają granice narodowe i znikają lokalne waluty. narodowych tożsamościach. a niebieski barwnik został przywieziony z Chin. co oznacza przede wszystkim światową bądź kontynentalną tożsamość. za którymi opowiada się społeczeństwo. Z Południa zagrożenie fundamentalistami. typowe składniki kuchni śródziemnomorskiej. tym bardziej skłaniamy się ku ucieczce w sferę. Z Azji i Ameryki Łacińskiej zagrażają handlarze narkotyków. ostrzegając swoich obywateli przed wszystkim. Z Afryki jest zagrożenie tymi szalonymi Afrykańczykami. Musicie się więc zintegrować. w których żyjemy. 15% O współczesnym eurocentryzmie pisał w Autoportrecie reportera Ryszard Kapuściński: „Zachód broni się. jakie są relacje zachodnich mediów ze świata. który na gruncie społecznym nie posuwa się bez trudności. Younge cytuje zaś Nicholasa Sarkozy’ego. razem z chlebem. Zaledwie 2% światowej populacji uważa się za kosmopolitów. który powiedział: „Czy mi się to podoba czy nie. co dla obywateli krajów członkowskich oznacza bycie obywatelem UE poza czysto gospodarczymi czy logistycznymi korzyściami. podlegają wiecznej transformacji. Ale jak wszystko inne. islam jest drugą największą religią we Francji. Im mniejszy wydaje się świat i im mniejszą odczuwamy kontrolę nad nim. 85 . zostały importowane z Ameryki Południowej przez Hiszpanów. tak jak Francuzi uczynili w przeszłości pewne rejony Azji i północnej Afryki bardziej chrześcijańskimi. co nie jest zachodnie. że to.

zwyczajnie nie będzie ona w stanie istnieć. Wiele osób. Bayart alarmuje dodatkowo. religii i cywilizacji. który mawiał: „Ludzie są bardziej synami swoich czasów niż swych ojców”. opierając się na najbardziej powierzchownych przejawach globalizacji: słuchaniu tej samej muzyki. poprzez postrzeganie społeczeństwa w kategoriach „my” i „oni” człowiek stwarza podstawy do trudności komunikacyjnych i konfliktów wynikających na tym tle. i w której każdy może do pewnego stopnia identyfikować się z tym. Tak jak istnieją Amerykanie włoskiego. może pan – jak to coraz częściej obserwujemy – posiadać mnogie tożsamości. francuskiego historyka z końca XIX i pierwszej połowy XX wieku. jej komponenty każdy powinien być w stanie wybierać dowolnie. cywilizacji. dla Europy. nieróżniący się jeden od drugiego. a raczej jej część. scjentologiem. Podkreślając zaś różnice między nami a innymi. podkreśla podobieństwa między ludźmi. co można uznać za nowy koncept tożsamości. rasę. żyjąc wśród wielu różnych kultur. co się dzieje wokół niego na świecie zamiast szukać schronienia w idealizowaniu przeszłości”. zoroastrianinem. jakie dany element zapewnia. o którym pisze Benjamin Barber w Dżihad kontra McŚwiat. nie dzieli się z dużą grupą osób. Kreowanie nowej Europy oznacza kreowanie nowego konceptu tożsamości. (. włoskiej czy greckiej. religijnych i innych powiązań. która zaczyna się tworzyć. dalsze 38% . W Autoportrecie reportera pisał: „Moją główną ambicją jest pokazać Europejczykom. i paneuropejską. że tyle nas łączy z rówieśnikami z różnych stron świata. gdyż wszyscy nosimy dżinsy i pijemy coca-colę (jak wmawiają nam od lat reklamy). Często towarzyszy mu twierdzenie. miastem. nie jest jedyna na świecie. zdecydowanie powinna postrzegać swoją własną tożsamość jako sumę wszystkich lingwistycznych.. Jeśli nie zaakceptuje każdego elementu w swojej historii. a 47% wybiera identyfikację z regionem (krainą geograficzną. Potwierdza to myśl Marka Blocha. bardziej na znak buntu niż jasnej strategii. francuskiej. na której jest coraz więcej wzajemnych powiązań. Z jednej strony pojawia się radość. narodowość. Który element tożsamości ludzie decydują się uwypuklić – język. że muszą nauczyć się czuć w pełni Europejczykami bez rezygnowania z tożsamości niemieckiej. w którym żyje. ustawiając się ponad wszelkimi narodami. w której każdy może znaleźć język swej własnej tożsamości i symbole swojej własnej kultury.) Dlatego mówimy coraz częściej o Europejczykach z dywizmem (hyphenated Europeans). I sięgają pod powierzchnię muzyki. tak musimy dziś zaakceptować Europejczyków pakistańskiej czy nawet azjatyckiej proweniencji”. iż każdy ma 86 . że Europa. ubrań. iż jesteśmy obecnie na etapie tworzenia nowej Europy. Przy czym społeczeństwo nie powinno narzucać nikomu konkretnych tożsamości. noszeniu ubrań tych samych marek. polskiego czy Kapuściński był wielkim zwolennikiem wyjścia poza ciasne ramy tożsamości regionalnej. A jednak zjawisko. wietnamskiego pochodzenia. wkraczamy na pole bitewne i otwarcie odmawiamy porozumienia. że nasza mentalność jest bardzo eurocentryczna. odczuwamy silniejsze porozumienie z naszymi rówieśnikami na całym świecie („dziedzictwo poziome”) niż z naszymi rodzicami czy dziadkami („dziedzictwo pionowe”). Od podkreślania jednego komponentu tożsamości. jedzenia. postrzegana jako całość i dążąca do jednoczenia. pisząc. które dziś odgrywają rolę największych graczy na arenie międzynarodowej. najczęściej nieświadomie. Z drugiej .. powoduje. zwłaszcza w krajach Europy Zachodniej.z państwem. Podobnie mówi Timothy Garton Ash. jedzeniu tych samych dań niezależnie od szerokości geograficznej. Zbyt silne skupienie na tożsamości lokalnej może być jednak zalążkiem fundamentalizmu. społeczeństw. jakie pułapki rodzi skupienie się na różnicach kulturowych: „Relatywizm wartości kulturowych lub historycznych stał się powszechny dla naszego społeczeństwa. czyli globalne przejęcie władzy nie przez konkretne państwa. Nawoływał do szerszego spojrzenia. jest tylko krok do dyskryminacji. w której jest miejsce i na tożsamość lokalną. Usilnie więc starają się podkreślać odrębność. że nawet jeśli nie należymy do odmiennych gatunków lub podgatunków. W dzisiejszych czasach. by doprowadzić do sytuacji.Maalouf skupia się w Zabójczych tożsamościach bardziej na Starym Kontynencie niż całym świecie.większość osób odczuwa jednak pewnego rodzaju frustrację. nazywając swój własny patriotyzm „patriotyzmem globalnym”. iż to konkretne firmy czy ponadnarodowe wytwory kultury są łącznikiem między ludźmi. „Europa także. populacji identyfikuje się głównie ze swoim kontynentem. miejsce zamieszkania – zależy od okoliczności i korzyści. dla wszystkich krajów na tym kontynencie i do pewnego stopnia także dla reszty świata”. oglądaniu tych samych filmów. brytyjski historyk i profesor Uniwersytetu w Oksfordzie w wywiadzie dla „Tygodnika Powszechnego” z lipca 2011 roku: „Może pan być muzułmaninem. jeśli nie będzie naciskać na swoich przyszłych obywateli. to przynajmniej komunikacja międzykulturowa jest z zasady wykluczona”. gdy uświadomi sobie jak. Poprzez izolację jednej grupy od reszty ludzkości. Nadzieja tkwi w młodych ludziach. iż niektórzy próbują zaciekle bronić swojej odrębności kulturowej. Że Europa jest otoczona przez niezmierną i wciąż wzmagającą się różnorodność kultur. by nikt nie czuł się wykluczony ze wspólnej cywilizacji. buntuje się przeciwko byciu postrzeganym jako globalni konsumenci. Maalouf poucza: „Musimy działać w taki sposób. którego na zasadzie snobowania się na oryginalność. wymaga tej świadomości i dostosowania się do radykalnie nowych warunków globalnych”. Można by uznać. Życie na planecie. jak zauważył Maalouf. dzielnicą). a przez korporacje. Z drugiej strony Younge twierdzi.

On Nationality [w:] Anne Phillips. „Każdy ma prawo kwestionować własną tożsamość (w rzeczy samej w ten sposób ona ewoluuje i rozwija się). Jeśli chcesz być uznawany za Polaka – nie odrzucaj polskiej historii i kultury ze wszystkimi jej jasnymi i ciemnymi stronami. czy zechcemy ulec jej zagrożeniom w moralnej panice i podziałach czy spożytkować potencjał wypływający z niej poprzez solidarność w poszukiwaniu wspólnego. Jednakże – i warto to podkreślić – wraz z daną tożsamością zyskuje się odpowiedzialność: „Jeśli chcesz. gdy nikt nie patrzy. przeczytał jeden czy dwa akapity i odłożył ją z powrotem w zakurzony kąt. nie potrafimy porozumieć się z innymi. będzie podążał opisaną przez niego ścieżką. Londyńczykiem i Europejczykiem. dorastając i znajdując pewnego dnia tę książkę przez przypadek na półce w rodzinnej biblioteczce. wyższego gruntu”. Gary Younge. 2005. Co gorsza. The Illusion of Cultural Identity. by inni traktowali twój wegetarianizm poważnie. będąc podatnymi na definicje naszych tożsamości wygłaszane przez ludzi. tak jak teraz nazywam nim Liban. którym nie potrafimy klarownie wytłumaczyć. C. że jest kimś. Warto nauczyć się czerpać siłę ze swego bogactwa tożsamości i zbudować dzięki niej pomost między nami a drugim człowiekiem. Jeffrey Weeks. że można być jednocześnie Polakiem. Zabójcze tożsamości. każdego wy- Bibliografia: 87 . Timothy Garton Ash. iż wyczekuje czasu. Bruce Berman. Jean-Francois Bayart. Hurst & Co. Cultural Identity and Diaspora [w:] Jonathan Rutherford. Oni i tak przyjdą. David Miller. błądzimy ślepo wśród różnic i podobieństw. Unhappy Valley. Znak. Kosmopolityzm. Amin Maalouf. moimi rodakami”. Państwowy Instytut Wydawniczy. Dżihad kontra McŚwiat. John Lonsdale. Identity: Community. znania i pochodzenia. zamiast pozwolić innym decydować o naszej tożsamości. przejrzał ją.. Kwame Anthony Appiah. tożsamość jest integralną częścią naszej relacji z ludźmi jako jednostkami i grupami. nie jest aktualne i nigdy nie było.prawo nazywać siebie jakkolwiek pragnie. w którym będę mógł określić wszystkich jego synów: muzułmanów. Nie rozumiejąc dobrze znaczenia i implikacji naszej tożsamości. Prószyński i S-ka. James Currey. Bagatelizowanie lub celowe ignorowanie różnic prowadzi często do uproszczeń i stereotypów. 31 lipca 2011. i na drugie. Culture. nie ograniczając się do znajomości wytworów kultury masowej. Difference. Powtarzając pytanie. 2003. Jeśli więc pragniesz... którzy nas nie znają. jednak można – przy odrobinie dobrej woli i wysiłku – dostrzec poza różnicami podobieństwa. żydów i chrześcijan. Lawrence and Wishart. 1990. Viking 2010. wzruszając ramionami ze zdziwieniem. Younge pisze: „Na dobre czy złe. nie tylko odczuwamy zagubienie w świecie. która łączy ludzi zamiast ich dzielić. Who Are We – and should it matter in the 21st century?. stosuj się do nakazów i zakazów religijnych. Ryszard Kapuściński. 1992. Benjamin Barber. gdyż pozwalamy innym przyklejać nam etykietki. Lawrence and Wishart. Twierdzenie Jacquesa Derridy o tym. lecz nikt nie ma prawa mówić drugiej osobie. pozostawiając za sobą erę plemion. a zwykle i na jedno. Culture. 1990. Stuart Hall. nie jedz mięsa po kryjomu. Wybór polega na tym. w którym będę mógł nazwać cały Bliski Wschód moim domem. gdy nie wiemy kim jesteśmy i dlaczego oraz kim chcemy się stać. kiedy region. musi mieć sens”. Cytaty z książek niedostępnych w języku polskim w tłumaczeniu autorki tekstu. czy warto poznawać głębiej swoją własną tożsamość. Coraz liczniejsza grupa ludzi udowadnia. kim nie ma żadnej ochoty zostać”. Jeśli zależy ci na tym. w celu budowania czegoś wspólnego. 2002.. Etyka w Świecie Obcych. o dniu. że w czasach jego dziadka o takich sprawach trzeba było jeszcze mówić”. The Value of Difference [w:] Jonathan Rutherford: Identity: Community. Francję i Europę. w którym się narodził. „Marzę o dniu. wywiad [w:] „Tygodnik Powszechny”. Multiculturalism without Culture. Niestety marzenie Maaloufa wciąż jeszcze nie zostało spełnione i trzeba mówić o budowaniu tożsamości. Autoportret reportera. Stajemy się bezbronni. 2008. jakoby jedna tożsamość zawsze polegała na wykluczeniu drugiej. świętych wojen i zabójczych tożsamości. Maalouf kończy Zabójcze tożsamości wyznaniem. Aczkolwiek jego najważniejsze marzenie jest następujące: „Oby mój wnuk. OUP 1995. Muza 2000. Conflict in Kenya and Africa. by twoja tożsamość miała jakiekolwiek szersze znaczenie niż tylko była użyteczna dla ciebie samego. by społeczeństwo postrzegało poważnie twoją tożsamość religijną. Difference. ale rośnie w nas gniew. w którym ją znalazł. odpowiadam twierdząco. nr 31.

88 ☞ . charakterystycznych rownież dla Piekar i Bytomia. 1928 r.Tożsamość jak koszula Górnoślązacy w książkach Horsta Bienka i Janoscha Stefania Szostok Para nowożeńców w chłopskich strojach śląskich z terenu Dąbrówki Wielkiej. ok.

handlarek z targu. lecz zawsze byli świadomi swojej kulturowej i religijnej inności w stosunku do rodaków z zachodu. skrzypce.sem. w powieści Cholonek. dawniejsze nazwisko Górnoślązacy Janoscha czują się przynależni przede Pierończyk. domo.panów Górnego Śląska i nie czują się tu już jak u siebie. na której wszyscy wiodą rau – jak długo rząd się utrzyma. O zagmatwanych tożsamościach polskich. boją się nowych w jednej z licznych anegdot. Wrócili jednak do niego w swojej twórczości i każdy na swój sposób opowiedział ale kim się być opłaca. Po wojnie zaś i bezsensownej śmierci małego. ulica. które nadają jego dziełu ce. na emblematach bogactwa takich jak modwyjątku antypatyczni. Stanisław Cholonek książek dla dzieci.dawanych za śmieszne pieniądze majątkach żydowskich. słusznie postępuję?”. Po klęsce Trzeciej Rzeszy – jak tysiące innych Niemców – obaj autorzy. w którym nikogo nie gnębi kwesta tożsa. aby w trumnie owinięto go pod wszystkim do swego małego mikroświata. Ale i oni zakosztowali niezrozumienia i arogancji ze strony polskich władz. po Bohaterowie Janoscha. czyli dobry Pan wam teraz pokaże. jak lalkę.Górny Śląsk – Oberschlesien. katoliccy mieszkańcy.i w ten sposób chwalić się swym nowobogackim statuskich dziewcząt. bo nie wiem dokładnie – odparł Pie. kim są i jaka szaketem flagą ze swastyką. wzięło udział w powstaniach śląskich i doprowadziło do oderwania części Śląska od Niemiec i przyłączenia go do Polski w 1922 roku. wreszcie dzielnica. Jego słowiańscy. ru.jej tylko na zewnętrznych oznakach swego świeżego awanbaszne. przyziemni. pisze na przykład: „A był znowu taki jeden. Zależy Zabrza: Poręby i Zaborza. tozsamosc Sklep z towarami kolonialnymi przy Kronprinzenstr. ludzie chciwi i niepozbawieni pro.przedmiotowo i bez miłości. Wielu poczuło się Niemcami. szansę na poJanosch. dopiero w przeciągu XIX wieku musieli stopniowo określać. Główna bohaterka powieści. Stanik mości narodowej czy przekonań politycznych – zmieniają i Michcia dają się „wypędzić” z własnej woli do Niemiec Zasię one w zależności od tego „skąd wiatr wieje”. poddani za to germanizacyjnej polityce protestanckich Prus. a zarazem okrutne – bohaterowie są niemal bez su społecznego. Wolności) w Zaborzu — prawdopodobnie przy tej ulicy prowadził pożydowski sklep z tkaninami nuworysz Stanisław Cholonek Horst Bienek urodził się w Gliwicach. przez stulecia oderwani od kształtującej się w sąsiedniej Polsce tożsamości narodowej. A dlaczego nie z wierzchu? jest ich wartość. 565 (obecnie ul. być może miasto. To ne ubrania. czy kolektywny żywot. i wyznawcą Hitlera. ną jak hymn z narodem. który chciał. musieli rodzinny Śląsk opuścić. Skąd mogę wiedzieć. w sposób na. pijaków. które w przeszłości wielokrotnie przechodziło z rąk do rąk.którym można ją poznać: „zapach jest związany z rodzistackich aspiracji. Spojrzenie Janoscha jest ru. do jakiego narodu należą. Janosch chodnich. Załatwia sobie fałszywe Bóg z gliny pisze o Śląsku bez sentymentów. by nie powiedzieć prostackich ludzi z dzielnic żona Michcia. określa rodzina. bo węszy w tym interes. nie zastanawiają się nad tym. to region niełatwy. chy powieści sowizdrzalskiej. kim są.nek. No. która zaczyna zgrywać wielką damę. narodowościowo niejednoznaczny. To. w którym mieszkają. znany przede wszystkim jako autor i ilustrator lepszenie swego nędznego losu („Tu. którą można stroić krążców. głupi i bezlitośni. niejaki Pierau. pomimo polskiego pochodzenia staje się Niemcem o utraconej krainie dzieciństwa. poczuło się Polakami. biedoty i puszczal. Świętkowa. bo po wszystkim. Wielu.niemieckie papiery i buduje swoje bogactwo na odsprzeturalistyczny i pełen czarnego (a nawet fekalnego) humo. Kiedy ☞ 89 . uważa. Z werwą urodzonego gawędziarza opowiada o świecie Nowymi możliwościami zachłystuje się też jego bezmyślna prostych. co zmalowali. mając po kilkanaście lat. że każda rodzina ma swój własny smrodek. To teren pogranicza. Nawet swego syna traktuje rządzący się własnymi prawami świat górników. Przynależność narodowa bywała w tym regionie narzucana z góry lub wybierana z pragmatycznych powodów. pod wpływem działaczy propolskich. fortepian. Psy też się nim kierują”. budy– pytał go brat. z której pochodzą. kto on jest!”). Na tym koniec. niemieckich i żydowskich Górnoślązaków oraz o ich tragicznych losach w czasach II wojny światowej opowiadają dwaj niemieccy pisarze: Horst Bienek i Janosch. Chytry dorobkiewicz Stanik Cholonek. Janosch (właściwie Horst Eckert) w Zabrzu.

kokoty piały i kury gdakały. A Wiszka w swoim ogródku robił to samo. Ale pomimo tego wszystkiego. usiadł na niej i wypijał butelkę najlepszego piwa tyskiego. czy już dojrzały do zaszlachtowania. Najprawdziwszą „małą ojczyzną” bohaterów jest ulica. puste słowo. że dwie fury z węglem mogły obok siebie przejechać i nie otrzeć się o ściany domów. a może właśnie dlatego. od razu wiedziano. bo stary rżnął ją. aż się altana trzęsła. prali wszyscy. Na ulicy kotłowały się dzieciska. Kozy podskakiwały w chlewiku. są szeroko znane i komentowane wśród mieszkańców. od razu powiedział. a z mieszkania Wieczorków słychać było skomlenie starej. Nie wiążą się z nim żadne moralne wartości. a z mieszkań dochodził stuk garnków i polska mowa. Czystość jest zaraźliwa. a chłopcy kucali przed nimi zaglądając im pod spódnice. którego wybrały sobie bojówki SA jako nie dość niemieckiego i postanowiły sko- tozsamosc ☞ 90 . aby ludziom narobić apetytu i zachęcić ich do pijaństwa. bo ludzie opisani w książce Janoscha są do szpiku kości amoralni. Polska alternatywa jest dla nich w danej sytuacji politycznej bezwartościowa. tysiąc jaskółek czyniło harmider w powietrzu i uganiało się za muchami. żeby wykorzystać zdobyte tanio wiadra farby. na schodach pod drzwiami. łącznie z meblami kuchennymi i latryną). podnosiły je. o których nie raz opowiada Janosch (światem powieściowych bohaterów rządzą najprawdziwsze prawa dżungli). Wszystkie problemy.zięć Świętkowej Jankowski. Pięknie było: tylko usiąść i płakać!” „Naród” to dla bohaterów Cholonka w pewnym sensie abstrakcyjne pojęcie. Nikt się nie wyłamywał. Niebo było jak cytryna z sokiem malinowym. czują oni. co to za człowiek”. mieszkańcy czują dumę ze swego zadbanego budynku: „kiedy inkasent przyszedł odczytać zużycie prądu. Nawet dzień prania jest wspólny: „Kiedy było pranie. że warto określić się po niemieckiej stronie. że to jest najpiękniejsze piętro na całej ulicy Oślowskiego”. Oślowskiego z powieści Janoscha Na dole. A jeśli się ktoś wyłamał. Tylko materialne korzyści są w stanie ich przekonać. Wszystkie okna były otwarte. Kupiec Jäschke postawił sobie przed sklepem skrzynię po piwie na sztorc. wymalował klatkę schodową aż pod sufit na czerwono (oraz wszystko. wszystkie sekrety stają się natychmiast publiczne. można było zwariować. by sprawdzić. że do swej ulicy Oślowskiego przynależą: „Ulica Oślowskiego była tak szeroka. co się dało. ile wlezie. nawet seks i różne zabójstwa z bezmyślności. W familokowej zabudowie nikt nie może się schować przed wzrokiem drugich. Na podwórzu za domami chłopy uprawiały ciacher z gołębiami i królikami. Polakiem (a także komunistą) zresztą zostawał ten. siedziały rozkraczone dziouchy. […] Fragment osiedla dla robotników zakładów Borsigwerke w Biskupicach — podobnie mogła wyglądać ul. Ale w taki wieczór nikt nie miał ochoty na gorzałkę.

Czują się inni niż ich rodacy z Rzeszy. a będziemy u władzy. latał ze swastyką na rękawie. gorliwością. w polityce wszystko jest złe”. Ostrzega on. więc jesteśmy Niemcami”(w oryginale to zdanie brzmi: „Sprechen wir denn nicht alle deutsch hier. że bynajmniej nie są „Polaczkami”) albo samych siebie co do swej ciągle poddawanej w wątpliwość tożsamości. Jedna z bohaterek drugiego planu szuka argumentów za swą niemieckością. Nauczycielka gry na fortepianie Valeska Piontek. zwłaszcza wybuch wojny. w przeciwieństwie do protagonistów Cholonka. Nieszczęście ich regionu polega na jego bogactwie – dlatego toczą się o niego walki. jej brat. królem!”. nikt nie miał odwagi mówić po polsku. przeraża ta przemoc na ulicach i boi się on. Kolejarz Ossadnik w tej samej rozmowie wyraża dokładnie filozofię przeżycia na Górnym Śląsku. że mówimy po niemiecku. Pelka powiedział: . przy czym mimowolnie wtrąca do swej wypowiedzi polskie słówko: „Czy my wszyscy tutaj nie mówimy po niemiecku. że to wszystko nie jest takie proste. kolejarska rodzina Ossadników i inni bohaterowie cyklu to ludzie względnie wykształceni. pać na śmierć. Gdy Górnik w randze sztygara ubrany w mundur galowy. a na głowie miał czapkę SA z opuszczonym paskiem. Świętek nie poddaje się oficjalnym nastrojom. also sind wir deutsch”). znany adwokat Willi Wondrak. że jest ona w pewnym sensie narzucona. Tu. który „lepiej umiał po polsku niż po niemiecku”.tak stał. gdzie kwestia tożsamości jest płynna i zależy w dużej mierze od tego. co w tamtych czasach bywało tym samym: „Przez następne trzy tygodnie w domu numer 3 przy ulicy Oślowskiego było niespokojnie. by dostać jego mieszkanie dla któregoś ze swoich członków. przechodzi on z rąk do rąk. zdają sobie podskórnie sprawę.Jeszcze trzy miesiące. bracie. pierońskie chachary. A jednak rożne trudne wydarzenia historyczne. Szlus! Dacie gardło i inne rzeczy. z kim opłaca się trzymać: „Teraz. że „po Żydach przyjdzie kolej na nas”. Jego filozofia życiowa jest prosta: „żeby człowiek miał co kurzyć. Są ludźmi pogranicza i jako tacy czują się pogardzani i manipulowani zarówno przez Polaków. Kim są owi „my” Świętek nie precyzuje. starego Świętka. A jeśli jeszcze od czasu do czasu masz swojego sznapsa. Chodzi mu po prostu o Ślązaków mówiących gwarą. o tych. Pelka wygłaszał wielkie mowy. a tożsamość narodowa staje się kwestią niedobrowolnego wyboru. pieronami. 1908 r. naturalnie. ponieważ chciwość jest mu obca. którzy nie chcą lub nie mogą określić się jako Niemcy i naziści. uświadamiają im. zostańmy przy Niemcach – powiedział Franz Ossa– Tetralogia gliwicka Horsta Bienka zachowuje wszystkie cechy powieści realistycznej i pod tym względem różni się bardzo od Janoschowej karnawałowej wręcz groteski. W Cholonku ludzie nie tylko wybierają sobie tożsamość narodową kierując się chciwością. którzy. A wtedy koniec z wami. Na pozór nie mają z nią żadnych problemów. powąchajcie! Nosił teraz gumową pałkę otwarcie pod szaketem”. może nawet przypadkowa. coś do posmarowania tego chleba i żeby był zdrowy. to jesteś. nigdy nie nazwałby się Polakiem. że „co byś nie robił. ale też narzucają ją innym. mówią po niemiecku i czują się Niemcami. są swej tożsamości narodowej świadomi. z jaką zaprzeczają. W czasie nazistowskiej gorączki stary Świętek pozostaje praktycznie jedynym głosem rozsądku. by móc ich bezkarnie zamordować i ograbić. Teścia Stanisława Cholonka. W przeciwieństwie do żony i córki nie ma on żadnych ambicji. jak i przez Niemców. naturalnie sprechen wir deutsch. ☞ 91 . Bohaterowie czują się zmuszeni przekonywać innych (np. gdy nam się lepiej wiedzie. kąsek chleba z cebulą. Nawet jeśli głośno wykrzykują i podkreślają swoją niemieckość.

niejednego führera i niejedną obietnicę. która też stała się polska. już nie biało-czerwone. Polakami. I powiedziała po polsku: – Mojy dzieci. obecnie 3-go Maja wości jak koszuli!” ☞ tozsamosc 92 . którą wojna wraz z dziećmi zastapropagandy hitlerowskiej. tylko czerwone z czarną swastyką. rozmyśla li do tego wielkiej wagi. nie przywiązywasparaliżowana hrabina Hohenlohe-Langwitz. czy nie”. na peryferiach Rzeszy: „Oni wszyscy w ciągu ostatnich tygodni „W tysiąc dziewięćset dwudziestym drugim. takimi jak zellenleiter (funkcyjny w NSDAP) Thonk. wypowiada się pewna ka. która zabiera większą dzy Kościołem i NSDAP toczyła się od początku cicha wal. mój mąż.ności. – Zaczęła szlochać: – I znowu mogę szyć nowe flagi. Przed ślepą wiarą w Hitlera piecznie. bo mię. „tutejsi ludzie tak szybko popadali w skrajne nastroje. ostrożnie mówią. z wście. dlaczego: są na sceptyków”. Morawianami. Na stypie broni ich przede wszystkim głęboki katolicyzm. Pochyliła twarz niżej nad robótką. a nie wylecieć z kopalni. wypada odczuwać. wtedy przed Polakami.część akcji Wrześniowego światła. że wszyscy jej słuchali. Führer powiedział co prawda. i że tylko ten mógł ści regionu. Austriakami. W towarzystwie. cieszą się z możliwości przejęcia tado kogo należą i kim są: Prusakami. trudne ła akurat w Gliwicach: doświadczenia wynikające z życia na pograniczu. żeby to zrozumieć”. Ślązakami. z troską. Górnoślązacy Bienka widzą tylko praktyczną stronę hii że przez całe stulecia to możni tego świata decydowali. że wojska niemieckie nie poprzestały na się utrzymać na powierzchni. w którym czują się w miarę beznych ideologią nazistowską. Adalbert. Kilku z nich uciekało pracę. – Przecież ludzie nie mogą zmieniać swojej narodoGłówna ulica Zabrza (wówczas Hindenburga) przed wojną — Dorotheenstrasse. którą tutejszych ludziach. To chyba właśnie wyciskało piętno na państwa. kaj wy się roz dostaniecie – tygo dzisiaj jeszcze żoden nie wiy. Przed przePrzebywała już tu dostatecznie długo. kto nie podskakiwał i umiał polskim Górnym Śląsku. wtedy wszyi miesięcy myśleli o Polsce. Ale to nie tylko wiara każe im być sceptycznym wobec polska krewna Valeski. w pobliżu której żyli. lecz oni w ciągu ostatnich trzydziestu lat przeżyli tu Jedna z wielu drugoplanowych bohaterek cyklu Bienka. niezależnie od czasów i systemów. bo chciał zatrzymać po ostatniej wojnie trzy powstania. ale idą dalej w głąb sąsiedniego się przystosować. konanymi nazistami. Niemca. Rozejrzała się wokoło i przestraszyła się. z gniewem. co myślą naprawdę.dnik. to także ich przeszłość. zmieszaną ze strachem. z odzyskania utraconej częmi. tlerowskiej polityki. Nie można było w jego głosie wyczuć.po zmarłym Leo Marii Piontku. Niech się Pón Bóg zlituje nad waszymi biydnymi duszyczkoma. den wrogi żołnierz nigdy więcej nie stanie na niemieckiej ziemi. czy mówił to wszystko się zacznie.nio pożydowskich sklepów. został Wojkłością. ludzie pogranicza wychowywani o mentalności Górnoślązaków i zastanawia się. że żaz ironią. mają się ze swymi poglądami na baczNiewielu bohaterów Bienka jest w pełni zindoktrynowa. To. Może to była świadomość granicy. nawet ze strachem. napawa ich mieszanymi uczuciami: dumą. Wiedzieli. że tutaj na ich granicy a potem przyszły na świat nasze dzieci i uczyły się w szkole tylko po polsku. Bowiem wielu z nich przeżyło ciechem i podpisał obywatelstwo.scy zostaliśmy Polaczkami.

kto najbardziej zdaje sobie sprawę ze śląskiej trudnej tożsamościowej sytuacji jest pan Apitt. że ona sama tak nazywała swoją matkę. Do swej córki bohaterka mówi „Nie jest dobrze – powiedział Apitt cicho do siebie – żyć tak blisko granicy. familok) przy obecnej ul. Nawet teraz w wielu „dobrych niemieckich domach”. musieli zmienić tożsamość „jak koszulę”. Sam nazywa swój ból zębów „bólem wyższego rzędu. który pojawia się wtedy. dzieci Valeski nazywają ją „mamusią” (w oryginale „mamuscha”) a Leo Marię „papusiem” (w oryg. takich jak czułe określenia dzieci i rodziców – Josel i Irma. starsze pokolenie rozmawia między sobą po śląsku. a Valeska wspomina. To właśnie stary Apitt wypowiada najodważniejsze poglądy na temat swego regionu. co gorsza. którym nie mogą zapomnieć powstań śląskich i oderwania części regionu od Niemiec. albo kto może wykorzystać czyjeś słowa przeciwko niemu dla własnego interesu. wtedy raz na zawsze skończy się to kupczenie nami. „papusch”). w dodatku jeszcze w prowincji. P. bo przyzwyczaił się już do swego cierpienia i traktuje je jako nieodłączną część samego siebie. Albo. dzielnicy Zabrza Tym. jak Górny Śląsk. zostało rozdzielonych lub musiało porzucić wszystko i zaczynać od zera po swojej stronie granicy. od 1927r.. która jest tak bogata. ale z polską składnią. a dla drugich Wasserpreussen!” ☞ 93 . Dzieciaki Ossadników używają jeszcze bardziej archaicznej formy „mamoczka” (oryg. Kempki 27-29 w kolonii Borsigwerk w Biskupicach. wiecznie cierpiący na ból zębów.. – I głośniej: – Górny Śląsk musi być wolnym państwem. oni i tak nami gardzą. Poddają się też coraz bardziej nienawiści do Polaków. w tym rzecz. gdzie portret Führera wisi na ścianie (ale w ciemnym przedpokoju). że nastają ciężkie czasy. ale ludzie boją się go słuchać: Choć bohaterowie gliwickiego cyklu nie są w pełni świadomi swego słowiańskiego pochodzenia. Na jego zęby tak naprawdę przenosi się całe zło i strach. „mamotchka”). A w języku młodych zachowało się wiele polskich słów. wiedzą bowiem. kolejny bohater drugiego planu. że w czasach jej dzieciństwa wiele rodzin używało już w domu języka niemieckiego. w których nie wiadomo już.Inni bohaterowie są jednak bardziej ostrożni w swych wypowiedziach. kto jest szpiclem. Valeska wspomina. Typowy dom robotniczy (tzw. Jego ból jest w pewien sposób symboliczny – Apitt odmawia ich wyrwania. na każdym kroku widzimy jego ślady. To będzie odwieczna kość niezgody. gdy chce do państwa przemówić dusza”. Nie powinniśmy się dawać szykanować ani Warszawie ani Berlinowi. a nawet brania tabletek przeciwbólowych. dla jednych jesteśmy Wasserpolacken. Wiele rodzin straciło wtedy swój majątek. które starszy pan coraz wyraźniej dostrzega wokół siebie.

Gogolin...„mojy dziecko”. wyraża gło. Nie. z lękiem. W kilka dni później namalowano im na ścianie A Valeska Piontek dodaje: „– To nie są nazwy – zawołała Valeska – tego się nie pisze literami. Ta długa litania polskich nazw brzmi jak swego rodzaju elegia Horsta Bienka na owo germańsko-słowiańskie pogranicze.. panowie pewnie sobie tego nie mogą wyobrazić”. byście znowu ten kraj opuścili. a także do Boga wzdycha wyłącznie po wybaczyć. panowie. ten język trzeba śpiewać!” ☞ 94 .storycznie wyrosła między Germanami a Słowianami. Niemcami i Polakami. niezgrabnymi literami słowo: Polack. znaleźli pewnego ranka pod oknami […] boszcz nadzwyczaj ostrym głosem. albo właściciel delikatesów Szachniczek. tylko nutami. zwłaszcza nieostrożne dzieci (pocztówka z ok. inni. zwanego przez Niemców „wasserpolnisch”. Ale. ale też przekleństwa i wyzwiska („pieronie!”). tak jak Valeska i jej brat Willi. Robi to na przykład Willi Wondratchek. obecni Górnoślązacy w milczeniu gryzą „Instytucje partyjne i rządowe nalegały od pewnego czasu narastające zażenowanie i wściekłość. aby to wszystko zrozumieć”. ście tego kraju i nie zrozumiecie go. brzmi to jak muzyka. Siemianowice. Zabrze. Kiedy w Pierwszej polce na drakiem.skiej pisowni.. Wszyscy wtrącają do swego języka wyrażenia pochodzące ze śląskiego dialektu. Miechowice. jest w pełni dwujęzycznych. ☞ Wielu bohaterów Bienka. stając weselu Irmy. Strzelczykowie […]. Radca sądowy Georg Montag robi na własny użytek całą listę takich często używanych polonizmów (jego ulubione słowo to „tuleja” oznaczające durnia). Miał nieprzyjemny głos. na którym tak trudno żyć i które. to jest kraina hidumę. 1913 r. tych ludzi. o ich niepowta. panie feldfebel – powiedział nagle pro. stając się Wonrzalnej tożsamości kulturowej. – Tak. goście o pochodzeniu rdzennie niemieckim się Schachtnerem: zaczynają się wyśmiewać ze słowiańskich nazw miejscowości na Śląsku.wypisane wielkimi. niektórzy z entuzjazmem. […] Gliwiccy Niemcy Bienka niechętnie przyznają się do swych – Wyśmiewacie się – ciągnął ksiądz – z kilku nazw miejsłowiańskich korzeni. Także nazwiska o słowiańskim brzmieniu świadczą o niegermańskim pochodzeniu bohaterów: Ossadnik. najchętniej by to swe dziedzictwo scowości i miast. Następnie proboszcz Pattas wymienia wiele nazw śląskich miejscowości: Budkowice. Są to nie tylko modlitwy... którzy „ – Niech pan siada. […] – Nie zrozumieli. kto tu wyrósł.się wzbraniali. Knurów. Aż wreszcie ksiądz na zniemczanie nazwisk słowiańskiego pochodzenia i poldziekan Pattas. wykorzystując swój autorytet. kto tu musi być i chętnie tu Zabrzańska kopalnia Guido mieszka. Ksiądz wstał. Bombonnek. Mała Panew. Blokowy Gregor (przedtem Grzegorczyk) śno w imieniu wszystkich ich rozgoryczenie: z Teuchertstrasse chodził od mieszkania do mieszkania i proponował zmiany nazwisk. Również słowo „wojna” bohaterowie wypowiadają wyłącznie po polsku. i zbliża się pora. bo to ono stanowi o ich specyfice. pomyślcie. że to mówię. ten język. ale głęboko w sercu odczuwają też z niego twarde gardła. nie chciał wygłaszać kazania. Piontek. polsku. Jellowa.) mieckość przez zmianę nazwiska na bardziej germańskie. Groszowice. – W myślach siedziała już przy fortepianie i uderzała w klawisze.. i każda z tych nazw o tym świadczy. Niestety w czasie narastającej Widok na Gliwice z rzeką Kłodnicą. jak ze zdziwieniem zauważa przybyły do Gliwic z Wrocławia kuzyn Andreas. Willimczyk. proszę Starli je. trzeba by to śpiewać. zwłaszcza starsze pokolenie. Schymiczek.. Według Bienka co roku narodowosocjalistycznej propagandy wielu zaczyna się podczas wiosennych powodzi Kłodnica zabierała ze sobą kilku ich wstydzić i czuje się zmuszonym udowodnić swoją niemartwych. gdyż z trudem przechodzą przez wasze wykreślili. jak dodaje jeszcze ksiądz: „trzeba kochać. Dla kogoś.

zwany Zezokiem.jak Polakiem: go osiedla. Czasie bez dzwonów. – Oni nas zawsze nienawidzili. jakie przynio. jak dowaniem). Paradoksal— to tu wyprawiła córce wesele Valeska Piontek (pocztówka z ok. nie pojmie. Georg Montag identyfikuje się z narodem niemieckim. a jednak czuje się on przez Niemców odtrącony. Hottek źle mówił po niemiecku i choć twierdził. w niezachwianej wierze katolickiej. nikt wprost nie nazywa go Żydem ani nim nie pogardza. któnaśladować Chrystusa. a to utożsamienie z wiarą katolic. nie dotyczą go też ustawy antyżydowskie. tak samo jak odtrącony był Korfanty przez władze II Rzeczypospolitej. pragnie przede wszystkim w biografii Wojciecha Korfantego. Montag bowiem czuje się rozdarty i zaszczuty – wyzuty przez ojca ze swej żydowskiej tożsamości stał się Niemcem i wierzącym katolikiem. ochrzczony pół-Żyd. z Rzeszy ich przywiązanie do miejscowego obyczaju. oni traktowali swoich polskich Górnoślązaków! A śmiali Następnie zaś staje sam przeciwko większej grupie i daje się z wasserpolnisch.powiedziała Valeska. sprowokowała wojnę. regionalny sentyment. polskojęzyczne.pojąć zawikłania samego siebie. do tej pory zepchnięW hotelu Haus Oberschlesien toczy się większość akcji „Pierwszej polki” Bienka tą w odmęty podświadomości. ☞ 95 . jaką popełnił tożsamość narodowa tego wielkiego śląskiego polityka wraz ze swoją „ferajną” podczas pierwszych dni wojny i publicysty była tak naprawdę kwestią wyboru. z których wszyscy obowiązkowo są członkami Hitlerjugend i nie potrafią się nijak bronić przed nazistowskim Najbardziej jednak odróżnia Górnoślązaków od rodaków praniem mózgu. Wówczas Alfons Strzelczyk po. najmłodszy syn Ossadników gancji w stosunku do śląskich rodaków. W trzeciej powieści w powieściach pojawia się wiele aluzji co do polskiej arocyklu. że „nie jest żadnym Polaczkiem”. odrzuconego i prześladowanego przez niewdzięczne władze polskie może zobaczyć kawałek samego siebie. się dotkliwie pobić.przeżyłam. że gnie podświadomie odpokutować zbrodnię. Albo na odwrót: mówić po niemiecku. że w losach tego śląskiego polityka.przez dłuższy czas.ca sądu okręgowego Georg Montag. jakby to był dialekt hotentocki!”. Nazistowskie. kto nie dorastał w tych stronach albo nie mieszkał tu za przedstawiciela wrogiej Niemcom nacji.tlerowskiej.żółtą żydowską gwiazdę. Bienek pokazuje w ten sposób sku i być Niemcem. W inter(wydarzenie opisane we Wrześniowym świetle). Wątek antagonizmów polsko-śląskich widoczny jest Zezok przeżywa coś w rodzaju religijnego amoku. a jednak po latach spędzonych jako szanowany obywatel i członek elity intelektualnej Gliwic staje się podejrzanym.ra pojawia się w Pierwszej polce.a być Polakiem (co jednakże zdarzało się o wiele rzadziej). W szale pretacji Montaga. wyrażający się przede wszystkim Nie tylko Niemcy z Rzeszy z góry traktują Górnoślązaków. Utożsamiając się z tragicznym losem polskiego polityka radca sądu okręgowego zaczyna interesować się własną żydowskością. Jest tu jeszcze jeden aspekt – wystawiając sząc o nim stary radca pragnie go zrozumieć. piwięź narodowa. Valeska Piontek Andreas. Dochodzi do wniosku. dwunienawiści do „Polaczków” bezmyślne dzieciaki utopiły języczny Korfanty mógł stać się równie dobrze Niemcem. a tym samym się na lanie ewangelików chłopak prawdopodobnie pra.sła ze sobą wojna oraz lata wcześniejszej propagandy hiszedł jeszcze tego samego dnia do urzędu stanu cywilne. Wyczuwa on. co to znaczy: mówić po polrzyli. W tysiąc dziewięćset dwudziestym drugim. 1938 r. przerażający proces zdziczenia obyczajów. Pisze ją w tajemnicy radką powoduje u niego także większe utożsamienie się z re. Z tymi ostatnimi łączy go ta sama wiara. urodzony pod imieniem Adalbert. postanawia wygłosić „wojnę wspomina na przykład: „– To są Polacy z Kongresówki – ewangelikom” i obrzuca kamieniami obóz KLV (organiza. że Montag odkrywa stłumioną gionem. bardziej obce niż śląscy Polacy.” ci. wykluczonym. Dotyka to przede wszystkim młodzieży i dziego i kazał zmienić nazwisko na Strehler.) nie właśnie antysemickie nastroje otoczenia sprawiają. protestanckie Niemcy stają się mu dawną tożsamość. a to dla Zezoka znacznie więcej niż krucha Korfanty jest dla niego kimś w rodzaju bratniej duszy. jak wie. Ja to cji wysyłającej dzieci w rejony mniej zagrożone bombar. został przez nich uznany „Nikt. która. w którym mieszkają protestanccy chłopcy. w Kłodnicy śląskiego chłopca z biednego.

a następnie. Nie dopuszczono do tego. pochodzący z prostej górniczej rodziny polityk nie mógł wynieść poczucia przynależności do narodu polskiego z domu. szykanowany. do Gliwic przybywa żydowski poeta Arthur Silbergleit. Antagonizmy z obozem piłsudczykowskim doprowadziły do tego. że w 1930 r. którą Bienek uczynił bohaterem swej powieści (nie on jeden jest zresztą „prawdziwy”. gdy zalicza się go do Polski albo do Niemiec”. Doprowadził do wybuchu trzech powstań. a po zwolnieniu zmuszono go do emigracji. Pomimo swych wielkich zasług dla sprawy przyłączenia Śląska do Polski był przez oficjalne kręgi polityczne II Rzeczpospolitej ostracyzowany. oskarżany o proniemieckość. Pisanie biografii przestaje już jednak wystarczać radcy Montagowi jako ucieczka przed samym sobą i nastrojami otoczenia. ale zawsze przeważała w nim śląska pragmatyczność nad polskim zgrywaniem się na bohaterów. zakończył się ponownym aresztowaniem ciężko już chorego polityka. albo po drugiej stronie. po zwolnieniu ze względu na stan zdrowia. lecz właśnie Górnoślązakiem. Położenie geograficzne i niesamodzielność regionu sprawiają jednak. zakopuje swój manuskrypt w ogrodzie. na początku Pierwszej polki czytamy odautorską deklarację: „Osoby i zdarzenia Kopalnia Concordia w Zabrzu ☞ tozsamosc 96 . Jego powrót do kraju w 1939 r. zabija okna swego domu od środka deskami. największą przedwojenną manifestacją polską na Śląsku. że jego mieszkańcy nie mogą być po prostu Górnoślązakami – muszą się opowiedzieć albo po jednej. Korfanty reprezentuje tutaj te „o wiele rzadsze” przypadki. i że w każdym przypadku robi się mu krzywdę. że poczuł się lepiej w „polskiej skórze”. Według Montaga. Jest to prawdziwa postać. by został premierem rządu. został aresztowany i osadzony w twierdzy brzeskiej. śmiercią w tajemniczych okolicznościach. Po jego śmierci. dlatego. którą znalazł u Scholtisa: Tragedia Górnoślązaka polega na tym. by nie dopuścić do dalszego rozlewu krwi.Wśród zapisków Montaga była też notatka. że nie jest on ani Polakiem. sprawiły. Pogrzeb Korfantego w Katowicach był ostatnią. Tę swoją nowo odkrytą polskość zaczął propagować i rozbudzać wśród swych śląskich współbraci. Starszy pan nie wytrzymuje napięcia. a następnie strzela sobie w podbródek. Tym niemniej szereg zbiegów okoliczności. w tomie Wrześniowe światło. miały wpływ na rodzące się poczucie tożsamości młodego chłopca. przystał na kompromis dzielący Śląsk na dwie połowy po nierozstrzygniętym trzecim powstaniu. bo pomimo studiów na niemieckich szkołach i uczelniach wybrał polskość. w tym także agresywna germanizacja. ani Niemcem.

by umrzeć. „być chytrym i swój rozum mieć”. że bohater nie jest „parszywym Żydem” lecz niemieckim artystą. Dopiero tam Silbergeit musi zostawić swoje duchowe dziedzictwo. 97 . jak mówi Świętkowa. 1905-1915 r. Silbergleit ma ciągle nadzieję. paradoksalnie odkrywa swoją żydowską tożsamość dopiero wtedy. a szofar wzywał mnie na nabożeństwa do synagogi i wstrząsał moim sumieniem – zapomniałem o nim w ciągu trzydziestu lat i nagle teraz. ☞ Arthur Silbergleit. opisani z epickim rozmachem przez Bienka. w jakim celu ktoś dźwigałby te książki aż tutaj”. Czasie bez dzwonów. ograbiony z wszystkiego. a jednak ciężkiej teczki nie puszcza. Plebejscy. biletem powrotnym do dawnego życia.i niemieckojęzyczni. aż mnie już nie opuściło. podobnie jak Montag. Bohaterowie Bienka i Janoscha. Zawiera ona jego wydane książki. po prostu od pokoleń są przyzwyczajeni. trzeba być oportunistą. zagłębiałem się w nie coraz intensywniej. dopiero w ostatnich latach zacząłem się nim interesować. zezwierzęceni protagoniści Cholonka nie są tego świadomi. w którym się urodziłem. przepuszczają go z torbą aż do przedsionka komory gazowej. Potem już sam przestaje w to wierzyć. tomiki wierszy i manuskrypty. który wskazuje drogę ku świetlanej przyszłości w nowej „przestrzeni życiowej” na Wschodzie. którego obowiązująca ideologia przemocą wtłoczyła w rolę Żyda. Ktoś dzięki nim pozna się wreszcie. kiedy staje się ona piętnem wykluczającym go ze społeczności i dotychczasowego życia: „Wie pan – powiedział teraz głośniej – dla mnie żydostwo nie było dawniej żadnym tematem. są ogarnięci swego rodzaju rozdwojeniem. gdzie wraz z innymi gliwickimi Żydami zostaje załadowany do wagonów bydlęcych i wywieziony do Oświęcimia. A może i nie”).w tej książce są zmyślone. A to miasto. tym bardziej mnie prześladował. typową chorobą pogranicza. widząc niemające żadnej wartości książki. im mniej ten temat był pożądany. polsko. że kiedyś staną się one dla niego przepustką z piekła. co było dla niego cenne i co stanowiło o jego ja. Esesmani i kapo. region cach na dworzec towarowy. Tymczasem mieszczańscy mieszkańcy Gliwic. Sibergleit. Dzisiaj w ogóle nie mógłbym już pisać o czym innym. Bohaterowie czują. gdzie w dzieciństwie razem z rodzicami obchodziłem szabat. na starość mnie ono dosięgło”. że aby przeżyć. a regionalnym sentymentem i katolicką wiarą. że ich Górny Śląsk. Nagi. Górnoślązacy biedni i bogaci. czyli. resztki swej poprzedniej tożsamości niemieckiego poety nosi w skórzanej teczce. W przedsionku tymczasem kapo drze jego książki na kawałki. jedyną alternatywą w tamtych czasach dla hitlerowskiej propagandy. maszeruje z nią z więzienia w KatowiGliwice (Gleiwitz) ok. wchodzi do komory. bo „nie wyobrażał sobie. szukając w teczce ukrytych schowków ze złotem. czują się w większości rozdarci między niemieckim nacjonalizmem. W trzeciej części cyklu. Do samego końca udaje mu się zachować teczkę. Dziwne.

ale z retrospekcji dowiadujemy się. Maria Podlasek-Ziegler. karykaturalne. Stosunek bohaterów Bienka do rodzinnej ziemi jest bar. bo tylko jego zadymionym powietrzem chce oddychać. nienawidził i cieszył się.z tak skomplikowaną. Nikt już nie jest w stanie wytłumaczyć Stanisławowi Cholonkowi „co to znaczy sen o koniach”. tłum. „zmieniają ją jak koszulę”. ruiny zamków. by na kliszy fotograficznej utrwalić pozornie brzydkie wieże ciśnień. niczego innego nie była warta. że dawno temu jeździł po całym Śląsku. którego w Pierwszej polce poznajemy jako umierającego sparaliżowanego astmatyka. kręgach ziomkowskich w Niemczech). Wokół nas. a tożsamością kulturową i religijną. tłum. tej dwujęzycznej. Autorka dziękuje Muzeum Miejskiemu w Zabrzu za bezpłatne udostępnienie reprodukcji zdjęć i pocztówek dawnego Zabrza i Gliwic. Pierwsza polka. Najpierw zagraża jej nazistowska propaganda. Strata rodzinnych stron. „Ich język nie różnił się tak bardzo do siebie. bezlitośnie wyolbrzymiające. Wokół nas. wyobrażają sobie życia gdzie indziej. Stara się zrozumieć ich motywację. ☞ W gliwickim cyklu Horsta Bienka bohaterowie miotają się pomiędzy tożsamością narodową. dzo ambiwalentny. Wokół nas. A jednocześnie Leo Maria: „nienawidził tej ziemi. że wymagana jest stuprocentowa lojalność wobec oficjalnej ideologii III Rzeszy. i dlatego. choć w wywiadach podobno niemiecki pisarz często podkreślał. zmuszająca niemieckich Ślązaków do ciągłego udowadniania i potwierdzania swej tożsamości narodowej. Powojenne wygnanie niemieckojęzycznych mieszkańców Górnego Śląska. że ich dusza pozostała na Wschodzie. nie dajcie się podburzyć przeciw waszym braciom!”). gdzie ludzie nie mają żadnego poczucia tożsamości narodowej. bo dali się zindoktrynować hitlerowskiej propagandzie (podobnymi wypowiedziami. Dawne pokojowe współżycie żywiołów niemieckiego. potem nieodwracalnie niszczy ją przegrana wojna. tak. Horst Bienek jest dużo łagodniejszy dla mieszkańców swych rodzinnych Gliwic. powoli i nieubłaganie niknie. rzeki były tak podobne. wejście Armii Czerwonej. tak właśnie było”. Spojrzenie Janoscha na przedwojenny i wojenny Śląsk jest okrutne. Przeniesieni (czy to na własne żądanie lub przymusowo) w głąb nowych powojennych Niemiec bohaterowie obu pisarzy przeżywają poczucie pustki i niezrozumienia. wyd. Katowice 1973. sztolnie. których wybory życiowe ukształtowane zostały przez wieczne zawieruchy pogranicza. Gliwice 1994. a bogaci wygrzebywali węgiel Pozdrowienia z górnośląskiego przemysłowego miasta Gliwice i rudę. Gliwice 1999. Maria Podlasek-Ziegler. BIBLIOGRAFIA: Janosch [Horst Eckert]. Stempluje też ulotki antywojenne. niejednoznaczną tożsamością. która tozsamosc 98 . że można je było pomylić. I ziemia była tą samą ziemią”. bo czasy są takie. która nie zawsze była łatwa i także w przeszłości wiodła ku konfliktom. krajobrazy. Ziemia i ogień. wyd. a także swym nieupiększającym rzeczywistości dziełem Bienek bardzo się naraził w tzw. Miasta. Cholonek czyli dobry Pan Bóg z gliny. Biedni zagrzebywali w niej swoje ciała. które Valeska czasem znajduje w swym ogrodzie i z przerażeniem niszczy („Modlimy się do jednego Boga. Horst Bienek. opisane przez Bienka w Ziemi i ogniu jest więc tragedią wykorzenienia z krainy przodków. słowiańskiego i żydowskiego. Już jako chory człowiek nie daje się wysłać na leczenie nigdzie poza Śląsk. kopalnie. Jego świat przedstawiony to odrażające. kierowaną chęcią wzbogacenia się i innymi niskimi pobudkami. Takim człowiekiem jest Leo Maria Piontek. Wydawnictwo Śląsk. tłum. przekłada się na przywiązanie do regionu i jest wspólna śląskim Polakom. Maria Przybyłowska. lecz stanowiła o specyfice tego regionu i jego ludzi. Czas bez dzwonów. zapluskwione robotnicze slumsy. tłum. tłum. Ziemia i ogień). a następnie powojenne ujednolicenie regionu pod względem narodowościowym (proces ten jest tematem ostatniej części tetralogii Bienka pt. Czytelnik. Wrześniowe światło. A bohaterowie Bienka z rozpaczą mówią. Horst Bienek. wielokulturowość. że w jego opinii śląscy Niemcy są sami winni utraty tego regionu. niejednoznacznej kulturowo „czarnej ziemi” oznacza stratę części samego siebie. Mogli się nawzajem rozumieć. Nie ocenia.Horst Bienek. by posłużyć się raz jeszcze słowami Bienka. że niedługo przyjmie jego truchło. Maria Przybyłowska. Leon Bielas. staje się już tylko wspomnieniem. Niemcom i zasymilowanym Żydom. Horst Bienek. Jednocześnie nienawidzą jej oni i nie wyd. Ale do kogo modlą się naziści? Katolicy. często przyziemną. Warszawa 1983. Gliwice 1994.

że Żyd i pieniądz zrastają się ze sobą. Ten Żyd. Zajmuje się też krytyką filmową. prace feministyczne. często w drugiej ręce ma Talmud. a w 2009 roku za Utwór o matce i ojczyźnie. może być symbol modernizacji jako zniewolenia. co żydowskie jako to. że rządzi nami spisek na górze – spisek żydowski. Swoje teksty literackie podpisuje nazwiskiem Keff. partyjną propagandę i segregację społeczną. Wykłada na wydziale Gender Studies na Uniwersytecie Warszawskim. Walka z symbolami zakorzenionymi w kulturze może czasami przypominać walkę z wiatrakami. Z figurkami wyposażonego w Talmud i worek złota człowieka. W Polsce uważa się to za naturalne. „Gazecie Wyborczej”. Współtłumaczyła m. Była dwukrotnie nominowana do literackiej nagrody Nike: w 2002 roku za Postać z cieniem. którego. Emanuela Ringelbluma. co nadaje się do zaskarżenia o obrazę religii. Anna Ready ☞ Bożena Umińska (aka Keff) Pisarka. to jest o mentalności ludzi. a na głowie szal modlitewny. w „Res Publice Nowej”. Przykładów jest morze. że nigdy nie spotkałam się ani z obrazkiem. kiedy słuchacze Radia Maryja. poetka i publicystka. jest patronem szczęścia finansowego w Polsce. Polska pisarka i wykładowczyni Uniwersytetu Warszawskiego Bożena Umińska (aka Keff) nie daje jednak za wygraną. Londyn. Może być i prosty symbol wroga jak w okrzykach piłkarskich kiboli „Widzew Żydy”. Poza tym ten antysemityzm jest bardzo często nieświadomy. 99 . dla których Żyd ma taką wartość. Mieszka w Warszawie. Musi dominować symbol. figurkami „Żyda z pieniążkiem”. jako żydowskie. jeżeli nie przynosi domostwu pieniędzy. wiesza się głową w dół. Z przekonaniem. symbolizowanie tego. żeby zmądrzał. żeby zmądrzał. Na przykład cała Polska jest zarzucona obrazami. Ale to nie jest o Żydach. „Twórczości”. Przyznam szczerze. że „rządzi nami Bruksela” – znaczy „rządzą nami Żydzi”. Publikuje w wielu periodykach m. jaką ma pieniądz. itp. Pracuje też jako badaczka literatury w Żydowskim Instytucie Historycznym im. Przekłada z języka angielskiego. wiesza się go głową na dół. który przynosi. To jakiś ułamek. co złe i antypolskie. Jak nie chce przynosić pieniędzy. Studiowała polonistykę i filozofię. wiedzą. maj 2011 Fot. nie są żadną znaczącą mniejszością w Polsce. Nikt nie widzi niestosowności tego symbolu. Czy to symbol wiejski? Skąd się wziął i gdzie go najwięcej? Bożena Umińska-Keff. Kobiecego eunucha Germaine Greer czy Słownik teorii feminizmu Maggie Humm. i odwrotnie. Co dominuje dzisiaj? Dziś dominuje symbol.in.Zmory polskiego antysemityzmu Z autorką Utworu o matce i ojczyźnie o współczesnym antysemityzmie rozmawia Ania Ready Jest z czym walczyć. 1%. np. Z wiarą w to. Jak scharakteryzowałaby Pani współczesny antysemityzm? Wieki poprzednie miały swoje pogromy. że krzywda i zło przychodzą z zewnątrz i noszą imię „Żyd”. „Ex Librisie”.in. ani z figurką „Żyda z pieniążkiem”. bo realnych Żydów jest bardzo mało. W swojej publicystyce podejmuje tematy związane z polską homofobią i antysemityzmem. tego co złe. który trzyma pieniążek albo worek złota.

we Francji. prawda? Dlaczego ten obraz jest wciąż taki atrakcyjny dla twórców propagandy? Te teorie spiskowe rzeczywiście pochodzą najczęściej z XIX wieku. ani w Krynicy Morskiej. populiści odwołują się do tego. Z kolei ten „Żyd polityczny”. ten Żyd z teorii rasistowskich jest kontynuacją „Żyda teologicznego”.W zasadzie to wszędzie go pełno. PiS. ale się odwołują. znaczy z jakimś przedstawicielem władz. I na tym jedzie duża partia. Otóż nie widziałam tego nigdzie na Mierzei Wiślanej. a nie złe decyzje pilotów. jego przesłanie. że jest jedna racja i ona jest jego. Rządzą obcy. No nie wiem. Dlaczego to robią? Bo widać jest to głęboko zakorzenione w mentalności wielu ludzi w Polsce. może nawet zdrajcom ucinano by głowy toporem pod Wawelem. ich wybory. „Ale chyba nie ja?!” – to jest powszechne przekonanie ludzi w Polsce. Ale triumf odniosły w XX wieku. jego poziom. ale może to dlatego. gdzie Żydków jest mnogość i są na magnes. sojusznika diabła. podczas gdy „tubylec” chce mieć władzę dla dobra ludzi. Żydzi. że nie pomogą. Żyda jako zabójcy Boga. że nie reagują na krzywdę innych. że jest źle. to przecież byłoby idealnie. w którym żyją. To dobry przykład popularności teorii spiskowej o dziewiętnastowiecznej proweniencji: bycia rządzonym przez mocarstwo i niemocy zmiany sytuacji ze względu na siłę „spisku na górze”. Putin albo Bruksela. Oczywiście za to. ale polski rozmówca nie mógł pojąć. w Austrii. Mnóstwo ludzi ma w domu tego Żydka. Wiem. Żyd we współczesnej frazeologii to też Żyd dziewiętnastowieczny. jego antysemityzm. bo gdyby rządzili „nasi”. to znaczy bez własnego bytu politycznego. nie otwartymi słowami. ale to nic wspólnego ze stanem kraju. element niezbędny do przedpokoju. gdzie go nie ma. Antychrysta. że czyhają na naszą krzywdę. to. tozsamosc 100 . Zapraszam do domu handlowego Merkury za placem Wilsona w Warszawie. że rządzą źli. obcy. w nazizmie. że tam mają bursztyny. byłaby wtedy jasność. Reklamuje je wierszyk „Żyd w sieni – pieniądz w kieszeni”. Byłaby kara śmierci. co w tym złego i o co się (znowu!!) ten Żyd obraża. że „rządzi nami Bruksela. W sumie to łatwiej mi powiedzieć. odpowiada szatan. którzy są łapówkarzami. którzy w końcu byli Polakami. Wspomniała Pani o obecnym w pewnej grupie społecznej przeświadczeniu. tak na wsi jako i w mieście. ale idealnie. że nie szanują – że to wszystko nie ma nic. W sklepach z meblami są jako obrazek. czyli rządzą nami Żydzi”. co złe a co dobre. że szef amerykańskiej Anti-Defamation League rozmawiał o tym z kimś w Polsce. Kościół jest tu ważny. na- cjonaliści. taka wiara. na lodówkę. czyli Żyd dążący do władzy politycznej dla samej władzy. prawda? Nie wiem jak. jego nacjonalizm. ale dotyczyły nie tylko takiego kraju jak Polska. bo go powaliło to zjawisko. już od ponad roku. prawica. były też popularne w krajach jak najbardziej samodzielnych i silnych: w Rosji. którzy mają wyroki sądowe. I jego przekonanie. Podobnie jak za katastrofę samolotu w Smoleńsku odpowiadają Putin i Tusk. ani w Sztutowie. Poza tym za stan państwa ktoś ponosi odpowiedzialność. że ich mentalność. A to chrześcijańska konstrukcja wykuta we wcześniejszym średniowieczu. który musiał sobie dodać krwi dzieci chrześcijańskich do macy. Tak. że na przykład tolerują polityków. to.

tym gorzej. że chyba nie mieli takich wielkich przywilejów. że słowo „Żyd” nie musi być wyzwiskiem i można go użyć neutralnie. jeżeli chodzi o nastawienie do Żydów. ale nie wyrażają się akurat w tym. kiedy słyszy Pani takie frazesy? Frazes oznacza coś pustego. że zostaną źle zrozumiani? A to by oznaczało. że w ciągu ostatnich lat nastąpiła pewna przemiana: politycy już tak łatwo nie sięgają po słowa zdradzające otwartą wrogość do Żydów i wydają się bardziej trzymać swoje języki na wodzy. Wydaje mi się. Ostatnio beształo mnie i strofowało wściekle dwóch panów w przypadkowej sytuacji. To jest pewien rodzaj odzewu. mówiła Pani o antysemityzmie zakorzenionym w języku. w tradycji. Czy mogłaby Pani powiedzieć. Ale te zmiany muszą mieć przyczyny w świadomości. W Polsce nie ma intelektualnych debat. którzy to zaadaptowali: Marcinowi Liberowi i Janowi Klacie. Co Pani robi. Ukraina i Rosja mają podobną historię. populistycznych. Teraz bardziej obrywa się innym mniejszościom np. bez znaczenia. mówi się „niepełnosprawny” itp. ten to wie. Kiedy wyrażenia nie mają już nic wspólnego z czynną niechęcią. Jaką w tym rolę odgrywa obecnie szkoła? Generalnie – żadną. ten może domagać się władzy. bieda. czy Bruksela (żydowska) jest bardzo potrzebna. ludzie wierzą w to głęboko. co uznamy za otwartą. ale chyba tego nie robi. Nie było publicznej debaty. więc tu się zmieniło na gorzej w porównaniu z latami 90. Mają na to za dużą wagę społeczną. I rzeczywiście chcą być widoczni i domagają się swoich praw. ale to znaczy tylko tyle. żeby ominąć słowo „Żyd”. odrazy – i wcale nie zatraciły dawnego znaczenia. Raczej odwrotnie.. Czy w Polsce zawsze musi pojawić się „wspólny wróg”. Ale nie opiszę różnic między polskim. powinna edukować. Bez tego ani rusz. że Żydzi zawsze mieli przywileje i dostatek w Polsce. Wspólny wróg zawsze jest korzystny. Bawi się tym Pani w epilogu Utworu o matce i ojczyźnie. Kiedy nie ma tych postaw. Mówiło się „kaleka”. że zachodzą zmiany w świadomości i we frazeologii. w postawach. Nie widzę takiej tendencji. I Ani Sasnal. Jakieś zmiany na pewno. I Wilhelma Sasnala. literatura nie ma takiej mocy. choć chyba im dalej na wschód. ukraińskim i rosyjskim antysemityzmem. w środowisku. Miałam tak naprawdę jedną ważną recenzję. że tego typu nastawienie niewiele ma już wspólnego z czynną niechęcią. co popieram całym sercem. Wszystkim im jestem dozgonnie wdzięczna. pogardy. którego trzeba publicznie linczować? To zależy. że je słyszę. że w ogóle stali się widoczni. że potrafi przed nim ochronić. a ja bąknęłam. Polski język nie jest mniej niż inne podatny na zmiany. Można się tylko nabawić drżenia rąk i nóg. Ukraina i Rosja obok Węgier to były przykłady. a tę trzeba by zmieniać począ– wszy od szkoły. Myślę. Nawet po publikacji Utworu? Musiał on wywołać publiczną debatę. PiS współpracuje z antysemickim Radiem Maryja. która odarta została z pierwotnego znaczenia i jest używana bezmyślnie. którą uwielbiam. Efekt jest taki. żeby zobaczyć własną odpowiedzialność za to. że w Europie Wschodniej i Centralnej nadal jest żywy antysemityzm. Bo tak jest. Da się je wykorzenić. Nie. na odświeżanie znaczeń. czy spisek żydowski. w wartościach. I wsparcie profesor Janion i Izy Filipiak. a dla prawicy jest po prostu niezbędny. Ja słyszę te teksty przez całe życie. powinna uczyć.Podczas londyńskiego spotkania European Literature Night w maju br. W tym sensie to nie są frazesy. nie przelatują mi mimo uszu ani nie kwalifikuję ich jako „głupot”. w czym tkwią podobieństwa. I taka zazwyczaj jest polityka partii prawicowych. zmieniają się. Antysemityzm w tym rejonie jest podobny dlatego. w kościele.. wyrażone w postaci projektu okładki. nikt go nie wskazał i nikt go nie widzi. profesora Czaplińskiego w „Tygodniku Powszechnym”. Może boją się. że Polska. nie ma problemu. że są dość podobne. a w czym różnice? Mówiłam o tym. Nie jest osobno. że nie ma tu nad czym myśleć. że niepowodzenie. 101 . jakie są ich kraje. używając takich nacechowanych wyrażeń. Czy obraźliwe określenia typu „Ty Żydzie” uda się wykorzenić z polskiego? To określenie nie jest oderwane od reszty kontekstu. potwierdzenie ważności. Zmieniają się. bo jeden powiedział. Mówiła Pani na spotkaniu o tym. więc to robię. krzywda przychodzą z zewnątrz i nazywają się „Żyd”. czy jest wyzwiskiem czy tylko nazwą. że czasem ludzie gimnastykują się. To było straszne przeżycie. Powinna odgrywać. ale jest raczej skostniałością w języku. Są często używane mechanicznie. że są to kraje bez istotniejszych tradycji demokratycznych i ludzie nie są gotowi do tego. kiedy zmieni się świadomość. język jest pełen tych skostniałości – mentalnych i lingwistycznych – bo język nie żyje odrębnie od świadomości. potem reżyserom. a co za nieotwartą wrogość. Mam wrażenie. coś mechanicznie powtórzonego. Efektem jest mój ogromny dystans do polskich mitów i moje poczucie obcości. Nie odkręci się jedną czy drugą uwagą efektu wychowania w domu. która była redaktorką. na przechodzenie z określeń obciążających do neutralnych. Wspólny korzeń całego antysemityzmu europejskiego jest religijny. Te skostniałości są wyrazami lekceważenia. bo ludzie czują niewygodę. Kto twierdzi. gejom i lesbijkom. Wtedy wiara w to. ale to nie jest po prostu debata. Mogę to tylko zapisać. Kto wie. bo sami już nie wiedzą. Takie rozmowy nie mają sensu. Gejom i lesbijkom „obrywa się” dlatego. teologiczny. Ma długą historię. żeby tej odpowiedzialności czy przyczyn poszukać we własnej mentalności.

obojętność. przyjmują do świadomości to. to masz wi. myślę. Mam tylko po. Cholernie przygnębiające. łącznie ze Zbrodnią i karą. zwłaszcza w czasie samości. częściej śmiertelnie obraża i oburza. jest w połowie napełniona. Nie wiem. które wywołują złość i przeczenie. zwykłe odwracanie oczu ocaliłoby wiele istnień. co można powiedzieć o historii Ży. tylko nasze kategorie zagłady. poza tym spora część Polaków jest ewidentnie odporna na taką formę dyskursu politycznego. Można powiedzieć ogól. Pani mówi – pełna. którzy usiłowali przeżyć. nie. polskie poczucie. niepatrzenie. Nad czym Pani teraz pracuje? Kończę pisać Książkę o antysemityzmie dla wydawnictwa Gdzie czułaby się Pani lepiej? Czarna Owca. I polscy Żydzi też często przyj. polegał on między innymi na tym. Coetzee Lato. co zresztą widać było dobrze po tragedii lotniczej w Smoleńsku. Jeśli szklanka. więc w sumie partie prawicowe reprezentują większość społeczeństwa. Tak.ale myślę. że Polacy najczęściej nie rozumieją. Anna Ready ☞ Partie prawicowe nie reprezentują jednak całego społeczeństwa. Źle. jest zirytowana tym. którzy są Żydami lub pół-Żydami. że większość odrzuca tę wiedzę. Jak do tej pory to mi się nie udało z bardzo różnych życiowych powodów. SLD nią nie jest. Miało władzę i jeszcze może mieć. A niektórzy. Polaków naj.samości ? dzieć tak jak ja albo milcz. No i udało się. 102 . Nie do.że Polacy nie byli za bardzo obojętni. a to jest Wiele przyczyn już wymieniłam. więc nie ma szerszej możliwości rozmowy. mują taką postawę. ale nie dla bardzo młodych Nie umiem na to pytanie odpowiedzieć. że nieliczni. tozsamosc Co Pani zdaniem zmieniła debata nad Jedwabnem? Może troszkę naruszyła powszechne. Ale myślę. Śledztwa ciągną się i ciągną. niezwracanie uwagi. Nie należę do tej społeczności. że w ogóle się o tym mówi. że dla Żydów mieszkanie Życzę udanej pracy nad książką i bardzo dziękuję za w Polsce może być kaleczące. rozmowę. maj 2011 Fot. niedonoszenie. PiS ma duże poparcie. że tym bardziej ma się za złe Żydom te „ich oskarżenia”. Troszkę naruszyła – czasem to znaczy tyle. jeśli chodzi o zagładę. kiedy tym razem za wspólnego wroga miała robić Rosja. Londyn. wielu ludzi w to wierzy. Jednak się nie udało. Musiałabym spró. Niemniej Dlaczego? temat wszedł do dyskursu i raczej już nie wyjdzie. i co dla wielu Żydów jest oczywiste. Skoro tu żyjesz.czytelników. że istnieje coś takiego jak polski współudział w zagładzie ŻyJak wygląda społeczność żydowska w Polsce? dów.Gombrowicz Dzienniki. że jest w połowie pusta lub w połowie pełna. ale za mało obojętni szczególnych znajomych. że mnóstwo dobrej literatury jest na temat tożdów w Polsce i o polskich postawach. można mówić. jak wiadomo.i narzędzia do jej nazywania i opisywania się zmieniają. niewyJak się Pani czuje jako Żydówka w Polsce? dawanie.istotna zmiana. Czyli edukacja. Jelinek Wykluczeni. Jestem po naprawdę poważnych studiach bować mieszkać gdzieś na dłużej. ja mówię nie bardzo. Tak więc wydaje mi się. W Polsce nie ma lewicy. bądź partia rządząca z premierem na czele. Jak ktoś zauważył. To. że historia Żydów polskich nie jest taka sama jak historia Polaków.Bożena Umińska-Keff z Rosie Goldsmith. tematu. że Polacy zawsze byli tylko ofiarami albo co najwyżej świadkami.Jakie są Pani ulubione książki podejmujące temat tożpuszczają innego spojrzenia. wobec Żydów.

1908 . Moja słodka róża.☞ Terroryści i kolaboranci we współczesnym świecie masek O Tożsamości Milana Kundery Anna Maślanka 103 John William Waterhouse.

w miarę jak sama koncepcja powieści ewoluowała. „przenikającym we wszystkich mężczyzn”. Obawy te podtrzymuje niechcący sama Chantal. mijającą – to tajemnica tożsamości wciąż pozostała niewyjaśniona. połowa XVIII w. ostatnią twierdzą. Prześladuje go wizja. jaką otacza ją partner.). kosztujący ją wiele wysiłku – i tak wtedy jeszcze patrzy na to Jean-Marc. otaczających nas ludzi. kobieta czuje się niepewnie ze względu na różnicę wieku między nimi. którzy jej zdaniem zgłaszają się na to stanowisko z rozpaczy – „takimi. oznaczające ludzi pozbawionych poczucia humoru i głupich w swoim przekonaniu o znajomości jedynej prawdy). Centralną postacią w tym utworze jest Chantal. tym bardziej ta prawda wychodzi na jaw. wie. co obce. Tak rozpoczyna się między tą dwójką zawiła gra. ale ciągłe poszukiwanie sposobu na to jest sensem tworzenia. nauczaniu francuskiego”. że trzyma ją w ramionach. utracony wygląd. opowiadając mu o drugiej twarzy. z którymi sama sympatyzuje. instruktorem Jeana-Marka jeszcze na długo przed rozpoczęciem tej gry przeraża w Chantal wszystko. i każe czytelnikowi razem z nim zastanowić się nad niepokojącym kierunkiem. historii sztuki. Zaczyna się czuć staro. uświadamia sobie. że inni mężczyźni już się za nią nie oglądają. „chce przywrócić tej przemienionej twarzy jej dawny. zanim z niepokojem przypomni sobie tę rozmowę i dojdzie do wniosku. jego obowiązkowym optymizmem”. musi zachować powagę nawet przy realizacji najbardziej absurdalnych zleceń. Jak twierdzi Kundera. opowiadając obfitującą w nieporozumienia historię dwójki ludzi. że są oni najbardziej skrupulatni i najlepiej będą wykonywać swoje obowiązki. Minie trochę czasu. Nie inaczej jest w przypadku utworu noszącego znamienny tytuł Tożsamość. I o ile chociażby Joyce’owi udało się dokonać czegoś wielkiego – zdołał utrwalić chwilę obecną. Ze względu na ten cel powieść odgrywa według Kundery szczególną rolę w dzisiejszych czasach. i powraca do młodzieńczego marzenia o byciu zapachem róży. w której nie może rozpoznać ukochanej – śni.W Rozmowie o sztuce powieści ze zbioru Sztuka powieści Milan Kundera podkreśla. Pierwsze próby – na przykład Dekameron Boccaccia – polegały na wyrażaniu „ja” za pośrednictwem działania. Dostrzega ludzi. 104 . wyrażenie „ja” za pomocą powieści jest niemożliwe. a im gorliwiej próbują ukryć prawdę o sobie. budzącym powszechne pożądanie. wspomagane przez mass media. a raczej kolaborantką „która służy znienawidzonej władzy. że zadaniem każdego powieściopisarza jest zgłębianie tajemnicy „ja” i pokazuje. ale też zdaje sobie sprawę. że to ona. Chantal i Jeana-Marka. To powieść ma być wysepką na morzu banału i jednakowości. jaką zmuszona jest przybierać w swojej pracy. ze wszystkimi jego frazesami. w których triumfuje „trójgłowy wróg sztuki” – agelaści (pojęcie stworzone przez François Rabelais’go. w której żadne z nich nie jest do końca szczere. nie utożsamiając się narciarskim Jeanem-Markiem. jej utraconą tożsamość”. te zaś. który wymaga od nas nieustannego zakładania masek? Pytanie to stawia Milan Kundera w wydanej trzynaście lat temu powieści Tożsamość. Mimo wielkiej miłości. „srebrną szkatułką”. którzy traktują tę pracę poważnie. Pod wielką soczewką powiększającą Joyce’a wszyscy bowiem są do siebie podobni. Uważa to za swój osobisty wyczyn. „w liście wyrażają się językiem jakże doskonale nowoczesnym. są „stworzeni do czasów współczesnych”. Kiedy zdradza się z tym niechcący Jeanowi-Markowi. w której spoczywa „cenna istota europejskiego ducha”. jakie przyjmujemy wobec współczesnego świata. skupiano się bowiem na opisie wydarzeń. W tym kierunku konsekwentnie szli później między innymi Stendhal. którzy w innych czasach poświęciliby się z pewnością filozofii. bezmyślność komunałów i kicz. W ten sposób „w połowie działa jako zdrajca przedsiębiorstwa. w którym zmierza świat. że może Chantal nie jest terrorystką. Przerażony i zdezorientowany. Zatrudnia ich więc naprzemiennie z tymi. Proust i Joyce. Jednak już powołany do życia przez Diderota Kubuś Fatalista nie potrafił odnaleźć siebie w swoich czynach – rozpoczął się zwrot w kierunku świata wewnętrznego. w której autor porusza kwestię wielu twarzy. ale i ukochanej osoby. świadomie lub nieświadomie. zamaskowanym wrogiem wśród ludzi reklamy. Pracując w agencji reklamowej. w jak różne sposoby podchodzono do tego problemu na przestrzeni wieków. z jego żargonem. ten postanawia podrzucić jej anonimowy list od „cichego wielbiciela”. a więc tymi. mniej lub bardziej dosłownie. w połowie jako zdrajca siebie”. rozwódka związana z młodszym od siebie mężczyzną. Prócz zawiłych relacji damskomęskich bierze w ten sposób pod lupę również współczesną rzeczywistość i toczącego ją robaka. Zgodnie z tym sam Kundera także bezustannie poszukuje – a motyw tożsamości stale przewija się w jego twórczości. zapoczątkowany pierwszą powieścią epistolarną (Richardson. Nienawidzi ich. dążą konsekwentnie do zniszczenia indywidualnej myśli i tożsamości człowieka współczesnego. Jak zachować własną twarz w świecie. lecz jej twarz jest mu obca.

a raczej strach – tak. tak do niej niepodobne. zakochany w swej kuzynce Roksanie. staje się pobudzona i namiętna. to czy rozpoznałby w niej kobietę swojego życia? Historia z listami od anonimowego wielbiciela ukazuje Jeanowi-Markowi inne oblicze Chantal – mile połechtana wyrazami uwielbienia kobieta odżywa. obce. tę maskę przyjmowaną przy kolegach z pracy.B. Nie wzbudza to w nim jednak fascynacji. jak samo wypowiedziane przez nią z żalem zdanie: „Mężczyźni już się za mną nie oglądają”. ale zbyt nieśmiały.☞ Zdzisław Beksiński . którą tak ukochał. by to wy- 105 . prostodusznie pragnie uszczęśliwić wybrankę. lecz tę obcą. nieistniejącego mężczyzny. Jego reakcja jest nie do końca zrozumiała. 1976 z nią”. który to bohater. Zastanawia się też. nazwiska bohatera sztuki Edmonda Rostanda. czy gdyby niemal w pierwszych godzinach po poznaniu Chantal nie został z nią sam na sam i nie poznał tej jej twarzy. ale bez wątpienia naznaczona miłością – wysyłając pełne wyrazów adoracji listy w imieniu innego. Wkrótce zaczyna podpisywać się jako C. – skrót od Cyrano de Bergerac.Bez tytułu.D.

wedle opowia. czytelnik zaczyna oglądać rzeczywistość przefiltrowaną przez szalony.motyw twórczości Kundery – który sam jest mistrzem wych twarzy. że odeszła sobie gdzie indziej. z którego pochodził pewien znany Chantal kobieciarz.Państwowy Instytut Wydawniczy. pogrążeni w swoszok.naprawdę są. Z dala od siebie. Pamięta tylko.Szukając ukochanej „po drugiej stronie”. nie potrafili nawet ustalić. mylnie interpretują wzajemnie swoje za. że jej tajemniczym wielbicielem nie jest ani przesiadujący w kafejce nieopodal ich mieszkania młodzieniec. o niszcząsne jest już dla wszystkich. gdzie wszychowanie. że nie może przeciągać swojej gry w nieskończoność. „Jaki to sędzia po. do której nikt z zewnątrz nie ma wstępu. nigdy nie mó. tę.sposobem na ocalenie własnej twarzy.lazła się sama w obcym miejscu.scy nazywają ją Anną i „ciągle ją rozbierają! Rozbierają ją piecznie napięta. kim naprawdę sam jest – „wyrzutkiem. i choć zdaje sobie sprawę. okazuje się wizyta szwagierki Chantal. Nie jest jednak tak daleka od prawdy – po drugiej stronie tunelu znajduje się bowiem świat najmroczniejszych fantazji.ich ponurych światach.znać. że była ona jedynie farsą. przymierza się do napisania ostatniego listu. Przyłącza się pominająca vonnegutowski duprass. wkrótce Jean-Marc wczuwa się w rolę tajemniczego wielbiciela. Kiedy pociąg wjeżdża do tunelu. dwuosobowa Na dworcu spotyka znajomych z pracy. co sama niegdyś zapowiadała – zbyt długo trwając w rozdarciu między swymi dwiema twarzami. po.resztkę pieniędzy na bilet powrotny. cym indywidualność wpływie współczesnej rzeczywistości? Miłość i tworzony przez nią mikroświat. rozpustnych fantazji. to już jej nie rozpozna”. dań szwagierki. stwie. ma przy sobie jedynie ści autora listów jest rozgoryczona. Milan Kundera. Jean-Marc uświapełnia w ten sposób kolejny błąd. gdyż sądzi. pisuje do niej płomienne miłosne epistoły w imieniu innego mężczyzny. tozsamosc 106 . że konformizm jest złem. kim tak le do swojego męża „moja mała myszko”. która przelewa czarę goryczy. że to tunel do piekła. od innych ludzi. ani pojawiający się często w okolicy żebrak. Prześladowana przez świadomość wielu fałszy. w którym jeśli ją spotka. Wiedząc. Tożsamość. Postanawia rzucić wszystko wzajem. przysię właśnie do Londynu na wyjazd służbowy. że szczęście Chantal i Jeanaw stosunku do siostry męża zbyt ugodowa. Tylko ucieczka od świata. lecz jedynie dzięki niepewnym i tymczasowym okolicznościom”. że powinien pozostać nieznany. 2001 stanowił. Stało się więc to. Z kolei w przypadku Chantal powracają złe wspomnienia – dochodzi do wniosku. lecz jej własny ukochany.-Marka staje się faktem tylko w izolacji od tego co na zewiła jej wprost. Chantal żartuje.Jest całkowicie zależny od Chantal. w którym własna tożsamość zostaje brutalnie odebrana. mimo że ja. a nonkonformizm dobrem? Czy przystosować się nie znaczy zbliżyć się do innych ludzi? Czy konformizm nie jest wielkim miejscem spotkania. którzy wybierają wspólnota. Miłość okazuje się więc dla obydwojga kluczem miłosne listy od innego mężczyzny. chanej drzwi do świata mrocznych. stały pokryzję. Przypomina sobie. Wszystko przypomina sen. przyjęła w końcu jedną. tłumaczenie: Marek Bieńczyk. co świadczy o tym. którą niegdyś zwykła nazywać „gorszą”. jest gdzieś. nie przerywając gry. ale wie. a łącząca ich nić porozumienia staje się niebez. ale i każde siebie samego. Obydwoje znaleźć. w inne życie. bo bez niej jest nikim. tal zapomniała już zupełnie o swoim starym życiu. ledwie że ktoś ją kocha i że ten ktoś jest dla niej ostatnią deską oswoiwszy się z obrazem ukochanej chowającej przed nim ratunku. sennego koszmaru. Jean-Marc dostrzega Chantal z daleka w pociągu i uderza go nagle poczucie. w którym życie jest bardziej gęste. tym razem przeżywa do własnej tożsamości. że musi ją syłał listy. i jej dawne wątpliwości. pozostaje jedynym do nich i po raz pierwszy czuje się dobrze w ich towarzy.damia sobie także. że ona nie istnieje już dla niego. wizualizując sobie ją zwracającą się niegdyś czu. tak Chantal nie ma pojęcia. co niegdyś mówiła o przyjmowaniu maski w pracy. „miasta lubieżnych marzeń”. młodego żołnierza Christiana. Tak jak Roksana nie znała prawdziwej tożsamości autora głęboko poruszających ją listów. Kiedy Chantal ostatecznie dochodzi do prawdy o tożsamo. pod wpływem nagłej pokusy pozostawia trop prowadzący do Londynu.wnątrz. który żył co prawda w dobrobycie. znarozmijają się. których podejrzewa. że była niegdyś Okazuje się więc ostatecznie. W tym samym czasie Chandokonują na swój temat nie do końca słusznych odkryć. niespokojny umysł Chantal. tej ucieczki – pozwala im naprawdę poznać siebie – napogrąża się jeszcze bardziej. co o niej myśli. że ten wy. żarliwsze?” – zastanawia się. by wystawić jej wierność na próbę. i teraz wyrzuca sobie hi. że jej powolna transformacja już się zaczęła. pogarda wydają jej się niezrozumiałe. jakie przybierała w życiu i stale przybiera. Mimo przykrych odkryć na temat Chantal. otwierając swojej uko. Londynu. odrzutkiem. Kroplą. jakie dominowało w prześladującym go koszmarnym śnie – „zdawało mu się. Jean-Marc. Narracja w tym momencie zupełnie się zmienia. Nieszczęsny. wstręt. Czyż nie zgadza się to i wyjechać do Londynu. do którego spływają zewsząd wszyscy. z jej ja! Rozbierają ją z jej przeznaczenia!”.z wyrażoną w Sztuce powieści myślą Kundery.

Fanny Portret Frances d'Arblay. namalowany przez Edwarda Francisco Burneya. czyli Fanny Burney. Wikimedia Commons Napisane przez damę Paulina Surniak 107 . 1784-5 Fot.

Fani Ruth Rendell. Julian Barnes zastosował podobną taktykę i pisuje czasem jako Dan Kavanagh. Tym samym wykazał być zwyczajowo okryta tajemnicą. nazwisko na okładce determinuje nasz odbiór. jeśli jednak chcą go Znana pisarka brytyjska. uczestnicząc w spotkaniach aurzekomo napisany przez debiutantkę Jane Somers. Jak inaczej wytłumaczyć zaskakujący przypadek odrzucenia Dumy i uprzedzenia. pseudonimem. aby tywane przez pryzmat jej poprzednich powieści. w ramach eksperymentu przepisał pierwsze rozdziały trzech słynnych powieści Jane Austen. Podpisał się pseudonimem. Nie jest to metoda na ukrycie mniej ambitnej twórczości. a raczej sposób na ochronę marki. K. trzeci zaś zdecydo. przez tylu czołowych wydawców? Powieści Doris Lessing osiągały i osiągają olbrzymie nakłady. Znany angielski pisarz John Banville zaczął wydawać kryminały pod nazwiskiem Benjamina Blacka. jednej z najbardziej popularnych powieści wszechczasów. co nie byłoby odczy. iż jest to „bardzo oryginalna i interesująca lektura”. który wie. że jej najnowsza książka jest romansem. nie wyobrażamy sobie nawet. którego pierwsza powieść została odrzucona przez wielu wydawców. zdarzają się pisarze ceniący sobie anonimowość. Wikimedia Commons ☞ Pewien początkujący autor. Owszem. 108 . Dumę i uprzedzenie zatytułował jako First Impressions („Pierwsze wrażenia”). mogliby nie być zachwyceni faktem. się zdumiewającą przenikliwością. chciała napisać coś innego. że nie zawsze tak było. i że całkiem wał się na publikację. nicy chętnie ich poznają. zmieniając jedynie imiona i nadając im inne tytuły. kupując książkę sygnowaną znanym mu imieniem. którą stało się własne nazwisko. Jej agent czytelnika zwabić i zaskarbić sobie jego wierność. Dwóch torskich lub zdobywając kolejne autografy. a powieść nikomu nie znanej Jane Somers sprzedała się zaledwie w trzech tysiącach egzemplarzy w Stanach i półtora tysiąca w Wielkiej Brytanii. poczytnej autorki kryminałów.szość pisarzy dba o promocję swojego nazwiska. której brakuje większości czytelników. która rozpoznała tekst. agent literacki J. że autorzy poczytnych powieści mieliby pozostać anonimowi.Wszystko to są zabiegi czynione świadomie po to.przeczytać. że książka niedawno tożsamość autora. redaktor pracujący dla wydawnictwa Jonathan Cape. Najwyraźniej odczytujemy książki przez pryzmat ich autorów. który nie pokazuje się publicznie. Rowling stwierdził. laureatka nagrody Nobla Do. Powszechne są też przypadki przyjmowania pseudonimów w celu wyodrębnienia nowego nurtu w swojej twórczości. ale nie poprosił o ciąg dalszy. zaś ostatnie jego znane zdjęcia pochodzą z okresu jego studiów. był Alex Bowler. ris Lessing w latach 80. Żyjąc w epoce kultu celebrytów. niekiedy buduje się wokół tego całą legendę. Jedyną osobą. postanowiła wydać powieść pod pod którym go wydała. Ułatwia to sprawę czytelnikowi. Aby dodatkowo ułatwić rozszyfrowanie podstępu. a zwłaszcza autorki. a następnie rozesłał je do osiemnastu brytyjskich wydawców i agentów literackich.chwilami wyobrazić. wystarczy znać jej pseudonim Barbara Vine. Trudno sobie wydawców odrzuciło go natychmiast. a tak właśnie brzmiał oryginalny tytuł pierwszej wersji tej powieści. Penguin odpisał. Łatwo się domyślić. tak jak w przypadku słynnego amerykańskiego postmodernisty Thomasa Pynchona. mogła „kojarzy mu się z Doris Lessing”. stwierdzając przy tym. który nawiązywał do prawdziwej autorki – Alison Laydee (Jane Austen podpisywała swoje powieści jako „A Lady”). Więkzostał dopuszczony do tajemnicy i zaczął wysyłać do wy. czego może się spodziewać. iż raczej nie zarekomendowałby tego tekstu żadnemu wydawnictwu.Doris Doris Lessing w Kolonii w 2006 roku Fot. Doskwierała jej etykietka autorki science-fiction. iż prawie wszyscy wydawcy odrzucili jego rękopis. a czyteldawnictw rękopis książki The Diary of A Good Neighbour.

Dziwne losy Jane Eyre Charlotte napisała w 1847 roku pod pseudonimem Currer Bell. których powieści zaliczane są do kanonu klasycznej literatury angielskiej.Charlotte Charlotte Brontë. 1873 Fot. Duyckinicka na podstawie rysunku Everta George’a Richmonda. namalowany przez ☞ PortretA. najstarsza spośród trzech sióstr Brontë. Wikimedia Commons 109 . Charlotte Brontë.

Niejaki John Stubbs opublikował w 1579 roku wiersz. inni. ukrywali się dla żartu i radości wynikającej z wysłuchiwania opinii o swoim dziele. że osiemnasty wiek to dopiero początek intensywnego rozwoju branży wydawniczej. których głównym ośrodkiem zainteresowań jest rodzina i najbliższy krąg przyjaciół. Nawet William Szekspir ochoczo korzystał z tekstów już istniejących. Jednak pomijając średniowiecze. Jako że patroni nie zawsze byli wystarczająco hojni. w której jej autorki się obracały. możni panowie i panie nie byliby zachwyceni dzieleniem się „swoim” poetą z innymi. zmienić go odrobinę i sprzedać jako własny. jak różnorodne sposoby radzenia sobie z koniecznością pozostania w cieniu przyjmowały piszące wtedy kobiety. na stronie tytułowej umieszczał jedynie nazwisko swojego patrona. Tym łatwiej było więc zostać Jedną z pierwszych powieściopisarek. których autorkami są niewymienione z nazwiska „damy”. Fanny przepisywała jego przeznaczone do druku prace i bała się. Pojęcie praw autorskich nie istniało. każdy mógł skopiować dowolny tekst. że królowa na małżeństwo się i tak nie zdecydowała – poecie za karę obcięto prawą rękę. i tym surowiej patrzono na próby wybicia się poza ten zaklęty. żadna inna epoka nie wyprodukowała takiej liczby listów i pamiętników. że twórczość kobieca powinna dotyczyć sfery. kiedy to anonimowość była normą. prywatny krąg. Anonimowość mogła pomóc w promocji książki. która zdobyła szeroką popularność. próbowała go zmienić. że napisała książkę. rozbudzając ciekawość opinii publicznej. czyli niejako sponsorowania poetów przez co zamożniejszych członków wyższych sfer w zamian za dedykacje. że zidentyfikowanie właśnie jej jako autorki będzie nieco trudniejsze. a nie promowanie samych siebie. posądzoną o portretowanie rodziny i znajomych. Fanny mogła co najwyżej liczyć na to. jeśli autor był na tyle nierozważny. a odpowiednio wybrany pseudonim mógł pomóc w kreowaniu wizerunku. być może chcąc. czasem nawet wobec najbliższych. choć również skazany. dlatego nieszczęsny autor zmuszony był ukrywać się pod różnymi pseudonimami. Z jednej strony chciała. aby podjąć temat politycznie niepoprawny. żeby się dowiedział. zważywszy choćby na kobiecy punkt widzenia. Nieważne. co Fanny z radością odnotowywała w swoim pamiętniku. czyli datą wydania pierwszej powieści Jane Austen. Nawet najbardziej znane i popularne pisarki takie jak siostry Brontë. Ten sam los spotkał wydawcę Williama Page`a. a ustalenie płci autora lub autorki było zazwyczaj pierwszym krokiem. Niektórzy byli nieśmiali lub skromni. ukazało się ponad 150 dzieł. dlatego pisząc swoją pierwszą powieść. Jej debiutancka powieść Evelina ukazała się oczywiście anonimowo i nawet najbliższa rodzina nie podejrzewała Fanny o to. z którym była mocno związana. Co ciekawe. o tyle reakcja ojca. choć Fanny nigdy nie dowiedziała się. Sporo radości sprawiło jej przysłuchiwanie się niezliczonym spekulacjom na ten temat. Fanny wcześniej pełniła funkcję sekretarki swojego ojca. Podpisywanie się prawdziwym nazwiskiem mogło też narazić na całkiem realne niebezpieczeństwo. Jednak to kobiety były wówczas postrzegane jako istoty skupione na życiu prywatnym. szczerze ją martwiła. Pisarze zachowywali anonimowość z wielu różnych powodów. była nieco już dziś zapomniana w Wielkiej Brytanii i prawie kompletnie nieznana w innych krajach Fanny Burney. Czasem zaś zamiast swojego nazwiska czy choćby pseudonimu. Fanny nie zamieściła na stronie tytułowej zwyczajowego podpisu „By A Lady” (napisane przez damę). Pisanie było powszechne. przebrany w nietypowy płaszcz i kapelusz na wypadek gdyby mrok nie był wystarczającym ukryciem. uważano jednak. Pomiędzy rokiem 1750 a 1811. W epoce renesansu rozpowszechniona była instytucja patronatu. Oczywiście. poeci próbowali związać koniec z końcem pisząc dla więcej niż jednego „opiekuna”. O ile jednak domysły przyjaciół mogły ją bawić. z niejasnych dzisiaj przyczyn uniknął kary. aby jej książka była czytana bez żadnych uprzedzeń wywołanych płcią autora. jest tylko jedna grupa pisarzy. Utwory kończono często formułą „Ad maiorem Dei gloriam”. Jane Austen. Być może ta liczba nie wydaje się zbyt wysoka z perspektywy wieku XXI. iż autorką Eveliny jest kobieta. czyli „Na większą chwałę bożą”. Pierwsi pisarze średniowieczni nie widzieli potrzeby podpisania się pod swoim dziełem – ich celem było chwalenie Boga. Musiała jednak zdawać sobie sprawę. czasem czerpiąc z tego nawet sporą przyjemność. Krąg jej najbliższych znajomych zachwycił się jej książką i często rozmawiał na temat domniemanego autora. którym w pewnym okresie została ona niejako narzucona przez normy społeczne i którzy zmuszeni byli do ukrywania swojej twórczości. jak choćby Jonathan Swift. Fanny Burney czy Elizabeth Gaskell początkowo publikowały anonimowo lub pod pseudonimami. który był dość znanym muzykologiem i trochę publikował. Ciekawe jest. Jej siostry zostały dopuszczone do sekretu i to one właśnie ostatecznie zdradziły go ojcu. ale drukarz. że wydawcy rozpoznają jej charakter pisma. Oczywiście w tym samym czasie sporo piszących mężczyzn również ukrywało się pod pseudonimami. tozsamosc 110 . Książkę dostarczył wydawcy późnym wieczorem jej młodszy brat Charles. Grupę tę tworzą kobiety piszące w drugiej połowie osiemnastego i pierwszej połowie dziewiętnastego wieku. w którym sprzeciwił się planowanemu małżeństwu królowej Elżbiety I z francuskim księciem Francisem. Zdobycie pewności. nie było zresztą specjalnie trudne. Co ciekawe. a drugiej śmiertelnie tego obawiała. ale trzeba pamiętać. że odgadywanie tożsamości autorów najnowszych powieści stało się swego rodzaju sportem narodowym.Anonimowość jest nierozerwalnie związana z historią literatury.

Ta konspiracja świadczy przede wszystkim o tym. które pozwalało jej ukryć rękopis. że cała się zarumieniłam. Rzuciłam mu się na szyję z bijącym głośno sercem. przenośnym biureczku. które mieściły się między holem a salonikiem – wydawany przez nie dźwięk był ostrzeżeniem. nie pozwoliła naoliwić skrzypiących drzwi. Sarah Harriet. jak wiele innych zadań i ról kobieta musiała postawić wyżej niż swoje ambicje twórcze. które łatwo było ukryć wśród innych papierów. Fanny. Zawsze czujna. zanim ktoś wszedł do pokoju. Jest zaiste wyjątkowa. Nie wykazał się jednak taką samą troską względem swojej młodszej córki. Wikimedia Commons 111 . jak prawda wyszła na jaw: „Prawie się bałam – i trochę wstydziłam zostać z nim sama – ale posłał po mnie wkrótce do swojego małego gabinetu. Codzienne obowiązki względem rodziny i licznych gości musiały być wypełnione za wszelką cenę. 1810 Fot. namalowany Portret skąd jej ojciec wie. który wiele zdradzał i sprawił. nie pozwoliła naoliwić skrzypiących drzwi. promując je wszem i wobec. które mieściły się między holem a salonikiem – wydawany przez nie dźwięk był ostrzeżeniem. a on obejmował mnie czule. gdy i ona postanowiła rozpocząć literacką karierę. aby jej pisanie w żaden sposób nie zakłócało domowego życia. ok. chociaż nigdy nie byli jego świadkami. ze znaczącym uśmiechem. Członkowie najbliższej rodziny Jane Austen wiedzieli o jej pisaniu. Na szczęście Charles Burney powieścią się zachwycił. mającą przy tym pełne wsparcie rodziny. Pisała na malutkim. przez Cassandrę Austen. ale nie musisz się rumienić. powiedział: Przeczytałem twoją książkę. zanim ktoś wszedł do pokoju. które pozwalało jej ukryć rękopis. Fanny tak opisuje ich pierwsze spotkanie po tym. tozsamosc ☞ Jane Austen.Jane Zawsze czujna. Jest bardzo wartościowa. Ojciec stał się gorącym orędownikiem tej i kolejnych powieści. Używała niewielkich karteczek. starała się. które często stawiała na niewiele większym stoliku. Nawet gdy Jane stała się już dość znaną pisarką. gdy szlochałam mu na ramieniu – tak zachwycona byłam jego cenną aprobatą”. i wtedy.

iż jej prawdziwe imię i nazwisko ulegało licznym zmianom i trudno byłoby zdecydować. Dopiero publikacja Dziwnych losów Jane Eyre w 1847 roku zwróciła uwagę szerokiej publiczności na osobę o tajemniczym pseudonimie Currer Bell. jak i większość recenzentów założyła jednak. pod tytułem mając jedynie dopisek „napisane przez damę” – czasem być może niezgodny z prawdą. oraz z bratanicą Anną. Jane i Cassandra niczym się nie zdradziły. John Mullan. prowokowała spekulacje i prawdopodobnie podnosiła sprzedaż. jednak w powszechnej świadomości nadal istniała jako Currer Bell i właściwie dopiero po śmierci zaczęto powszechnie używać jej prawdziwego imienia w odniesieniu do jej książek. Warszawa 1998. na przykład gdy wkrótce po ukazaniu się Rozważnej i romantycznej. chociaż było ich zdecydowanie mniej niż kobiet ukrywających się pod męskimi nazwiskami. którą wyrządzamy – na pewno nigdy byśmy się tego nie domyślili.Bratanek Jane. Dochodziło czasem do zabawnych sytuacji. iż jest autorką tylko jednej z nich. Nazwiska. Ich książki w swoim czasie wzbudzały nie mniej emocji niż wydawane obecnie powieści dla kobiet. której wersji powinno się używać obecnie. które twierdziły. O ile powieści Jane Austen wywołały sporo spekulacji co do tożsamości ich autora – oczywiście było sporo osób. jako że imiona Currer. która dość szybko zaczęła podkreślać. Anna Przedpełska-Trzeciakowska. Jane wraz ze swoją siostrą Cassandrą. Zdecydowała się w końcu na ujawnienie tożsamości swojej i sióstr. kim były i ile z siebie pokazały w swoich utworach. Najpierw ukazał się wspólny zbiór wierszy. Ma to prawdopodobnie sporo wspólnego z tym. który jednak przeszedł bez echa. I tak Charlotte Brontë podpisała się właśnie jako Currer Bell. Anna natknęła się tam na powieść swojej ciotki i odrzuciła ją z niechęcią. Możemy jedynie zgadywać. Historia literatury obfituje w podobne przypadki. że nigdy nie dowiemy się. Każdy pseudonim zaczynał się od tych samych inicjałów. że to „z pewnością kompletna bzdura. Ellis i Acton nie sugerują niczego. wydanej w 1833 nakładem Richarda Bentleya Fot. udały się do biblioteki. Sporo piszących kobiet pozostało anonimowych po dziś dzień. James Edward Austen-Leigh zdał sobie po latach sprawę. Wikimedia Commons ☞ 112 . która nie była wtajemniczona. Londyn 2000. kompletnie nieświadomi szkody. Londyn 2007. Bibliografia: Edward James Austen-Leigh. a tajemnica skrywająca autorki rozbudzała ciekawość. których same udzieliły. która wiedziała o powieści. Emily i Anne nie obracały się w kręgach towarzyskich – wiodły raczej spokojne życie w odosobnieniu. Ich powieści kurzą się na bibliotecznych półkach. że pod trzema nazwiskami kryje się jedna i ta sama osoba. pod którymi ukryły się trzy siostry. jak i moje siostry i kuzyni. że „zarówno ja. wszak zdarzali się mężczyźni piszący jako kobiety. Claire Harman. od których zaczynały się ich prawdziwe imiona. A jednak szkoda. Fanny Burney: A Biography. iż kobieta mogłaby napisać taką powieść. Wzgórza również przypisywano mężczyźnie. Anonymity: A Secret History of English Literature. wiele z tych kobiet nigdy by nic nie napisało. nie wszyscy członkowie rodziny byli dopuszczeni do tajemnicy. Wszystkie powieści trzech sióstr przypisywano Charlotcie. Wichrowe Jedna z pierwszych ilustracji powieści Duma i uprzedzenie Jane Austen. iż autorem Jane Eyre jest z pewnością mężczyzna. Charlotte. że musi nim być mężczyzna – nie wywołały takiej burzy. Emily jako Ellis Bell. Oxford 2002. Podobnie jak w przypadku Fanny Burney. Zarówno wydawca. Z tego powodu odgadnięcie ich tożsamości było wyjątkowo trudne. Sugeruje to istnienie trzech osób o tym samym nazwisku. A Memoir of Jane Austen. uważano wręcz za niemożliwe. podczas naszych wizyt w Chawton musieliśmy często zakłócać ten mistyczny proces. szukając jakichkolwiek znaków irytacji czy niecierpliwości ze strony pisarki”. Na plebanii w Haworth. twierdząc. zaś Ann jako Acton Bell. i to pomimo licznych wskazówek. że ich nazwiska przepadły. aczkolwiek większość czytelników i recenzentów przypuszczała. Wyjątkowa wydaje się historia George Eliot. jaką spowodowało ukazanie się powieści trzech sióstr Brontë. sporo wyjawiały. Płeć nie była zbyt oczywista. mimo powszechnej wiedzy na temat jej prawdziwej tożsamości. że je to dotknęło. Być może gdyby nie możliwość zachowania anonimowości. która do dziś znana jest pod męskim pseudonimem. sądząc po tytule”.

uniósłszy wzrok. że Jej również zawdzięczamy wybór tytułu dla całego zbio. Krok przed ciemnością to wers pochodzący z wiersza da. ujrzałem ją. której nie sposób zgłębić. w których ważne miejsce zajmują zmysł wzroku oraz słuchu. zostały wybrane oraz przetłumaczone przez Agnieszkę Kołakowską. Wydaje się. ale przede wszystkim samo życie jest tajemnicą. by potem dać upust nagromadzonym. uważanego za jednego z najważniejszych etyckie obrazy. Światło i ciemność odgrywają w wierszach Stranda kluczową rolę. i rzeczywiście.ULOTNIE „Gdziekolwiek jestem / jestem tym. roślinności. współczesnych poetów amerykańskich. można próbować ją uchwycić i zrozumieć. Stanowią ramę. czy może wiecznością. słońca. wpatrzoną / w coś Justyna Kowalczyk 113 zdjęcie za www. Lękiem napawa nas także widok postaci. jest on na tyle ktoś / właśnie wtedy wyruszał / w drogę na jej spotkawieloznaczny i plastyczny. Oto bowiem w liryku Lustro podmiot zwierza się nam. chmur. iż „stale patrzyła w lustro / nie na mnie. że odbiera świat wyostrzonymi zmysłami. czego brak” Mark Strand – Krok przed ciemnością Krok przed ciemnością to tytuł. wiatru. napawa lękiem.będąc na przyjęciu ujrzał w zwierciadle kobietę.poetryfoundation. Opowiaru. że pamięta dobrze tę chwilę. które zdają się przychodzić z innych światów. Wers ten tłumaczka uznała za naj.mnie / gdzieś gdzie nikogo nie było / lecz dokąd może bardziej reprezentatywny. Najbardziej przemawiają do wyobraźni wiersze. szumu drzew. ale jak pokazuje poezja Marka Stranda. krzyków. gwiazd i powietrza. Boimy się grzmotów. „kiedy. co nieznane? Ciemność budzi strach i niepokój. Wspomina. tworzą budzące strach poMarka Stranda. zmysłowym wrażeniom. Wszystkie te Znajdujące się w Kroku przed ciemnością liryki autorstwa elementy połączone ze sobą. Stając zaledwie krok przed nią. Czym bowiem jest owa ciemność? Czy tylko chwilowym brakiem światła. nie tylko śmierć.org . którą poeta wypełnia obrazami przyrody. za zasłoną której skrywa się to. że w pełni oddaje atmosferę nie”. lecz gdzieś za Trudno powiedzieć. wyznaje: tomiku oraz charakter poezji Marka Stranda. który skłania do refleksji jeszcze przed otwarciem tomiku.

cymi nas przestrzenią i czasem. którego wizja ływaniem pomiędzy nami. go. mapy. Wydau schyłku życia wspomnień. „Ani orszak kamieni / ani oklaski wiatru / nie poWydaje się. jak to czyni w swojej poezji Mark Strand.nością nie towarzyszy żadna chronologia. że porusza się tak. trwamy w iluzji życia wiecznego. z których wyłania cel tej drogi / Krok za krokiem.za mną. na polskim czytelnikom. „Przed siebie. Poeta wyznaje. w jakieś miejsce / które mogłem jedynie wypełzumieć. ność w owej przestrzeni. Wszystko działo się blisko. stwierdzając iż „gdziekolwiek jestem / jestem Wielopiętrowość poezji Stranda tym. I tak mijają godziny / Wreszcie zaś. Czy jest to wyznacza poeta pomiędzy życiem jednak możliwe? Wiersz prowokuje a śmiercią porównać można do spado refleksji nad wzajemnym oddziaceru po cienkim lodzie. że wie mały skrawek jego bogatej twórczości. W ten sposób.w nim utwory napisane przez poetę na różnych etapach jego twórczości. które pokazują inną w wietrze / Zaczęło się Że pora już umierać. co nie Jak zauważa poeta w liryku Pod górę. gdzie był błąd / I co takiego zaszło / dwoma lżejszymi lirykami. która przybyła. Zamyka go zaś poczucie strachu i niepewności. Poeta zaś może naginać realia. Słowa te pozomelancholii jest poczucie humoru. jest nieuchwytne. stawiają czytelnika z poczuciem nieTomik otwiera liryk 2002. / że oto już dotarłeś”.Mark Strand. Poeta opisuje krzyki. osobliwa. głuchej pustki. Wiersz Marsjasz kończy strofa: I będziemy się starać – / Lecz nadal bezskutecznie maczka pozwoliła sobie jednak spiąć całość „Nikt nie powiedział słowa / Drzewa się gięły – zrozumieć. które wydobywając się znikąd. budzą grozę i przerażenie. że postać Marka Stranda jest dość słabo znawiedzą ci nigdy. że śmierć przecież nas nie dotyczy. moliryk Pieśń skierowany do czarnej mutyw. niejednoznaczna rzeczywigdzieś zmierzamy. jednak było zupeł. przemierzać odległości. Ma na swoim koncie kilkanaście opublikowanych skończą się na dobre podejmuje temat powracających tomików wierszy. poddana zabiegowi personifikacji. W najbardziej znanym liryku zachy latającej nad zimnym jak kamień tytułowanym By nie naruszyć niczego poetą.” Wszyscy się zupełnie nowa. mieszczą się tworne”. że naiwnie myślimy. Poezja lubi taki kruchy grunt. nie prowadzą jednak do nicze.maczem. gdzie był błąd / I co takiego zaszło / Że pora już nić wyobraźnią”.wykrzywiać dni i noce. a „idąc rozdzieram pozwala przemieszczać się na różpowietrze / a ono nieustannie / wyne poziomy percepcji otaczającego pełnia miejsce / gdzie było / moje cianas świata. a otaczająpęknięcia najpierw napawa strachem. aby go pożepoeta poddaje refleksji swoją obecgnać. Tłunie nieuchwytne. Granice jakie aby niczego nie naruszyć. Krok za krokiem. Wiersz kończy strofa „I będziemy się starać – / Lecz nadal bezskutecznie – zro. Podobnie wiersz Marsjasz przywołuje obraz czegoś. umierać”. Znak 2010 ULOTNIE 114 . Przed siebie. Krok za krokiem. publicystą i tłurefleksji nad przemijalnością naszego życia. mieszać ciemność z jasnością. Liryk Gdy wakacje roku. cechę poezji Stranda. Krok przed ciemnością. bardzo często budząca lu i czeka na Stranda. a także prozatorskich tekstów. czego brak”. ale jak pisze poeta w wierszu Czarne stość. błyskać / Wreszcie zajaką obok dominującej grzmiało”. co realne. bo napisany w 2009 roku lejny. namacalne. a potem powoduje pomieszanie się Poruszamy się więc w danej nam przestrzeni. I tak mijają lata / I blednie budować z tych elementów obrazy. to konajnowszy. rozsiada się wygodnie w fotePrzestrzeń. wszystkimi zmysłami. śmierć. w którym wypowiedzianej. kroki pozwalające istnieje. ważny dla poezji Stranda. nie do obu światów. a tym. czego uchwycić nie sposób. Poeta jest jednak liczącym się Wiele z zawartych w tomiku wierszy skłania do smutnej na arenie międzynarodowej pisarzem. odbierając go przy tym ło”.ny u nas niedawno zbiór Krok przed ciemnością to zaledca dobrze wykorzystanym czasie. nad nieunik. lubi balankońca jednak wiedząc dokąd tak naprawdę zmierzamy. Wierszom znajdującym się w tomiku Krok przed ciem„Ktoś krzyczał / Szła burza / Wiał ziąb / Krzyki były po. a także laureatem Nagrody Pulitzera w 1999 nioną chwilą odejścia z tego świata. a także żalu po nie do koń. Poeta stwierdza. sować pomiędzy tym.

Natalia Dudkowiak Plac Katedralny Fot. tak. o których turyści wypowiadają się ze wzruszeniem.Literacki pociąg do Wilna Wilno jest jednym z tych miast europejskich. by przekonać się. wręcz magiczną atmosferę. Ale wystarczy tylko raz zrealizować niechlujnie rzuconą sobie obie– tnicę podróży. potakując i myśląc: tak. może kiedyś tam pojadę. że będzie się chciało tam wracać. Z reguły jednak na zachęty odwiedzin takich miejsc reagujemy przymrużając oko. Jak do stu innych. Lestat (Jan Mehlich). Wikimedia Commons ☞ 115 . powołując się na ich niezwykłą.

Ma potencjał wyjaśniania napotykanych zjawisk. intensywna i opłakana w skutkach. w którym miasto zawsze należało do kogoś innego niż Litwy: do Polski lub Rosji. że jest ona przyrodniczym rarytasem. jednocześnie korzeniami tkwiącego wciąż w czasach komunistycznych. Gavelis powołuje się na historię i odsłania jej prawdziwy wymiar. dzielnicy w której mieszka najbiedniejszy i najbardziej wąska uliczka odchodząca w Wilnie od Traktu Giedymina rozpity element społeczeństwa socjalistycznej Litwy lat – nowoczesnej trasy prowadzącej na Stare Miasto. jaka została w nim zasiana po podróży. Tak fascynujące leżącym w pobliżu kościoła bernardynów. zalesiona w dużej części terenami chronionymi. Lestat (Jan Mehlich). stach litewskich jest kontrast pomiędzy nowoczesnością a historią: to małe chatki pamiętające XIX wiek obok wie. Najbardziej wileńską powieścią jest Tula Jurgisa Kunčinasa. że gdziekolwiek by się nie poszło. ☞ 116 . że artysta opisuje je z tą charakterystyczną nutą nostalgii i rozczarowania. nawet duże miasto ma tutaj wiele prowincjonalnego uroku. nieopodal któmiejsce odciska swoje piętno na literackich dokonaniach rego ukochana bohatera wynajmuje pokój. żowca handlowego z kręgielnią i kinem. krótka.☞ Panorama Wilna z wieży Giedymina Fot. To historia tragicznego związku nieśmiałej studentki i bezdomnego pijaczyny. jako miejsce kontrastów. gdzie nawet sztuka musiała ponosić porażkę. pomijając przerysowany patriotyzm Litwinów. Piękne. knajpy. do których prowadzą bohaterów wspomnienia z młodości. którym przypominają o odzyskanej niepodległości na każdym kroku. – artyści. płonnych nadziei.. istnienia w wielokulturowym społeczeństwie. świetnie analizuje piętno radzieckiej polityki i smętny obraz realiów sprzed odzyskania niepodległości. jakie ostatnio składają się na chłodne relacje litewsko-polskie. Pomijając kontrowersje.Trzon fabularny tekstu skupia się na Zarzeczu (Užupies). którzy pisząc o stolicy kraju patrzą na rzy w swojej powieści mityczną topografię miasta. przy którym nie czuć charakterystycznej atmosfery metropolii. kształtując jego osobowość i charakter. i gdzie jedyną ucieczką był alkohol.bardzo dokładnie a jednocześnie poetycko i metaforycznie uliczki. Kunčinas tworodzimych artystów. a autor zwraca także uwagę na jej wielokulturowość. wszędzie jest jak na przedmieściach. tak jakby ciągle istniała możliwość wejścia głębiej. ma dostęp do morza oraz urokliwy półwysep. które do dziś znajdują się Betonowy most na Zarzeczu nad Wilenką. Wikimedia Commons POCZTÓWKA Z. dotarcia do metafizycznego centrum. Zdemitologizowana ojczyzna zestawiana jest z realiami społeczeństwa socjalistycznego. święte miasto stanowi Najbardziej charakterystycznym obrazem w dużych mia. to każda boczna. Narrator zawsze podąża betonowym mostem na plecach oddech socjalistycznej Rosji. To także głęboka analiza pokolenia wychowywanego w ideologicznej niewoli. opisując niego przez pryzmat doświadczania. przede wszystkim to. że Wilno stanowi tu miejsce akcji. Gdziekolwiek by się nie udać. To współczesny obraz stolicy politycznie niepodległego państwa. Dostrzegają także olbrzymi wpływ. chwilowych uniesień. To nie.80. Litwa jako miejsce jest fascynująca. Wpływ na to ma kilka czynników. ale dlatego. Ponadto każde. Nie tylko dlatego. Natalia Dudkowiak miejsca usprawiedliwieniem niezdrowej fascynacji. Na Zarzecze prowadzą dwa mosty: betonowy ustanne wrażenie. jaki Wilno wywiera na zwykłego mieszkańca. Wileńskie centrum świata obecne jest także w powieści Ričardasa Gavelisa Vilnius poker. historyczności i współ. zaułki. wzgórza.. Tula jest dla czytelnika znającego opisywane Fot.tło dla wszystkich wypadków. czuć i drewniany.

chorym burkiem. Niedające o sobie zapomnieć. nie jako raj. polskie. Jurgis Kunčinas. naznaczone tęsknotą za patriotyzmem. w którym miasto usiłuje mówić. Bez względu jak chcemy na nie patrzeć – czy dostrzegając wszędzie flagi. którego pomnik stoi na Placu Katedralnym. który zawsze do kogoś bądź czegoś należał pozostając nie w pełni autonomicznym. że jak wszystkie uczelnie początkowo miał on status europejski. Venclova nie popada w kosmopolityzm i nie ocenia tego. Wydawnictwo Pogranicze. wyglądające jesienią jak olbrzymi park. głęboko wzrusza swą barokową architekturą. także obecne w twórczości Tomasa Venclovy. 2002. będąc jednocześnie pozbawione możliwości dialogu. Architektoniczna strona miasta jest przez Venclovę opisywana metaforycznie z poetycką czułością i znawstwem. Bibliografia: To miasto. jego niezwykłość jest wrodzona. niechęć do turystów z Polski. wąskich uliczek oferujących lokalne wyroby. Mozaiki. tekst atakujący symbole narodowe i pamiątki historyczne. 2006. Pozostając przez cały czas narracji patriotą patrzącym z litewskiego punktu widzenia. o sowieckiej inwazji i odzyskaniu niepodległości. nienaznaczone jeszcze współczesnym budownictwem. który w tym kraju bałtyckim jest zawsze wiejski. Natalia Dudkowiak i nieco dziwną historię. na emigrantów z krajów arabskich czy afrykańskich. Jego książka University of Nebraska Press. a z placu rozprasza się w sieci małych. Ale Wilno to substancja duchowa. jest u Gavelisa ślepym. ☞ 117 . która obejmie potem stare Kowno. gdy Litwa na siłę chce legitymować i obnosić wszędzie swoją niepodległość. Open Letter Books. tłustą i obłędnie smaczną kuchnię – nasze impresje zawsze będą składać się na kształt wielobarwnej mozaiki. Opisać Wilno. założenie miasta. Sejny. Polifoniczne. I takim chce widzieć całe miasto – jako ośrodek idei nowożytnej humanistyki i kultury. rosyjskich. Vilnius Poker. próbuje dostrzec największy jej walor w polskich. godzący w najświętsze wartości. a dzięki niej można je odnaleźć wszędzie. bo ludzie nawzajem się nie rozumieją. a górująca nad miastem twierdza pierwszego władcy zostaje porównana do obwisłego fallusa. tak ważne w momencie. dużą liczbę wypadków samochodowych. Opisać Wilno również powołuje się na magiczność i niesamowitość miasta. rosyjskie. Pisze o sporach na temat przynależności narodowej najbardziej charakterystycznego miejsca w Wilnie – Uniwersytetu Wileńskiego – i zwraca uwagę. Odtwarza dzieje Wilna z pietyzmem i założeniem równości między stronami historycznych konfliktów. które jednocześnie jest nieustannym poszukiwaniem tożsamości kraju. Tula. Legendarny pies przepowiadający Giedyminowi. a nie litewski.Vilnius poker to totalnie zeświecczony obraz świata. Na swoisty wielogłos. Choć jest to obrazoburczy opis. ciekawe i bliskie. co widzi. Jako miejsce styku kultur i ośrodek humanistyczny jest Ričardas Gavelis. żydowskich czy białoruskich naleciałościach. która wiedzie z Vokiecių Gatvė na Plac Katedralny. Tomas Venclova. jaka przewaliła się wzdłuż jego ulic. podkreślając jednocześnie chaotyczną Patriotyzm lokalny Fot. bogate. nie romantycznie i sentymentalnie. Dopuszcza wielogłosowość stolicy do naturalnego toku wypowiedzi. nie można mu odmówić próby pokazania Wilna inaczej – zsowietyzowanego miasta z perspektywy ponowoczesnej. polski czy białoruski. Bogate i żywe. 2009. Fundacja Zeszytów Literackich. stereotypowo. nadmorską Kłajpedę czy Szawle. czy patrząc na industrialny postęp. Opowiada o zajęciu stolicy przez wojska Żeligowskiego. na wpływy żydowskie.

Obraz. Może dlatego wdowa po zmarłym. a jednak z uporem podejmowany znowu. Powieść jest niedługa. Niechronologiczna akcja książki toczy się wokół jednego wydarzenia – śmierci ojca całej trójki. zgrzytają. Emil i Kateřina. Jest za to absurdalny i nieustający wysiłek kruchej ludzkiej istoty. Stefania Szostok Mariusz Szczygieł w Zrób sobie raj napisał o Janie Balabánie: „Bohaterowie jego książek żyją w blokowiskach Ostrawy. choć odpowiada cisza. Brno 2010 szczególnymi. to poszukiwania sensu. bohaterowie najnowszej i ostatniej powieści pisarza pt. Zeptej se táty (Zapytaj taty). która w dzieciństwie przez wiele miesięcy chorowała i walczyła ze śmiercią. trudniący się pisaniem. Często ich życie wydaje się im zbędne. które przedstawia nam przez pryzmat owego kontrapunktowego wydarzenia. którą pamiętamy z dzieł Alberta Camus. rozdygotany emocjonalnie Emil. Pisarz pokazuje ludzi w sytuacjach kryzysowych. twarz i obraz męża zupełnie zacierają jej się w pamięci. mając zaledwie 49 lat) często mówi się. „którym świat nic nie oferuje prócz cierpienia i pustki”. Balabán pisze bez językowego efekciarstwa. Ich życie pozbawione jest spektakularnych wzlotów i upadków. Jego bohaterem może być każdy.2010 r. nazywany bywa przez recenzentów „mistrzem zwięzłości”. nierozgadana. Są jak postacie z obrazów Edwarda Hoppera: tkwią nieruchomo w hotelowych pokojach. Nie ma w niej miejsca dla żadnego pocieszającego Boga. że nie pisze o jakimś specjalnym gatunku ludzkim. Na szczęście twórczość Jana Balabána sama broni się przed wszelkiego rodzaju etykietkami. byśmy wiele się dowiedzieli o wewnętrznym świecie i życiu bohaterów. To. takich jak choroba czy śmierć najbliższych. Petra Wolfa. który „wie lepiej” i „ma swoje plany”.04. a jednocześnie bardzo zwyczajni. najpierw z powodu jego odejścia. Te dwie wizje Jana Nedomy – czułe. naukowiec. To ludzie trudni. pełni sprzeczności. o korupcję i spowodowanie śmierci pacjenta. nie dają spać. Ciągle od nowa dyskutują o dręczących ich problemach albo samotnie biją się z myślami. Nie pokrzepiając. Malarz Hans. który jest głównie autorem opowiadań. ale czujemy tam obecność jeszcze czegoś lub kogoś”. lekarza Jana Nedomy. lecz wcale nieidealizujące wspomnienia dzieci oraz pełne jadu listy starego dziwaka Wolfa po prostu do siebie nie pasują. a potem oskarżeń dawnego przyjaciela. By nie przestać pytać. chęć poskładania puzzli życia w jedną całość – wysiłek od początku skazany na niepowodzenie. najbardziej praktyczny z rodzeństwa. Ważne jest dla niego całe życie bohatera. co czyni ich W czeskich recenzjach (oraz nekrologach pisarza – Jan Balabán zmarł nagle 23. zdyscyplinowany. ale nie skupia się na tym jednym momencie. sami będąc już rodzicami dorastających dzieci. Nie potrafią i nie chcą uwolnić się od „nieznośnego ciężaru bytu”. Są samotni i po przejściach. bo każdy człowiek prędzej czy później stanie na rozstaju dróg. by to wszystko na własny użytek pojąć. W Czechach przylepiono jego prozie etykietkę „egzystencjalnej” i porównuje się ją z dziełami Raymonda Carvera. Wystarczy mu tylko kilka zwięzłych zdań. najbardziej potrzebują poskładać sobie obraz ukochanego ojca. oraz najmłodsza Katka. HOST. Poszczególne rozdziały przypominają zatrzymane w kadrze impresje o wielkiej sile oddziaływania.C Z E C H Y Jan Balabán. Jan Balabán. wcale nie przygnębia. pozbawiony upiększeń. Ale nie ma tam również beznadziei i rozpaczy. Dużą rolę w powieści odgrywa przyroda – bohaterowie szukają w niej ukojenia i odpowiedzi na niełatwe pytania. jest u niego za to jakaś pierwotna poezja. Zeptej se táty jest jak lustro. będzie musiał patrzeć na śmierć bliskiego lub umrzeć samemu. Marta Nedomová. Od początku zafascynował mnie język pisarza: skoncentrowany. podkreślając. Tacy są Hans. Zeptej se táty [powieść] Wyd. między szybami kopalń. który rozpada im się przed oczyma. Nie są dowcipnymi Czechami. wybiera zapomnienie – choć bardzo się stara. 118 . do którego na co dzień nie lubimy spoglądać. Pisarz jednak przez całe życie odżegnywał się od takich etykietek. że bohaterami jego prozy są ludzie. Być może dlatego krytycy zaszufladkowali autora jako „egzystencjalistę” – jego proza staje się w ten sposób bardziej oswojona.

wszechobecna religia. że staruszka po prostu wyjechała. wtrąciło Rassoula w odmęty poczucia winy. 119 . akcja dzieje się w muzułmańskim w mistrzowski sposób stworzył duszny świat swojego Kabulu. gdzie Allah istnieje sprawę. I wydaje się. której bohater zdaje sobie w pełni ciwstawia świat wojującego islamu. posługując się zabiegiem mise en abyme. a pojęcie sprawiedliwości może być różnie rozuWyd.L. ale przede wojny życie ludzkie nie znaczy za wiele? Czym jest kara wszystkim dobitnie przedstawił swój kraj. „Jak tylko Rassoul podniósł siekierę. ale tym razem wszedł w dialog z arcydziełem literatury rosyjskiej. ta. W Afganistanie jednostka jednak niewiele [powieść] znaczy. a także studia w ZSRR i ojciec-komunista. przewadza nas w akcję. który jest tylko wyuczony. W trakcie krwawej sceny pojawia ten temat. winy. Wśród jej wielu walorów podkreśla się też styl: surowy i poetycki zarazem. śmierci i samobójstwa. Gdy nagle do mieszkania Rassoula wkracza policja. w tym znaną w Polsce Kamień cierpliwości. nie zabierając klejnotów. wszystko byłoby dozwolone. pisarz eksploruje również własne poczucie się nieoczekiwany świadek – kobieta w błękitnej burce. a zarazem brak doniosłości swojego czynu. -komunisty. że ciało Nany Ali zniknęło. którą Nana Ali jednostkowego. porównując się nieustannie do Raskolnikowa. Od tego momentu zaczyna się jego psychiczna męczarnia. że jego przewinieniem jest posiadanie rosyjskich książek. żeby poprawić los swojej rodziny. czuje się coraz bardziej dręczony przez swoje poczucie winy.sprawiedliwości. na myśl przychodzi mu historia ze Zbrod. gdzie Dostoïevski (Przeklęty niech będzie Dostojewski) wpro. związane z przedwczesną śmiercią swojego brataRassoul. Pod wpływem szoku bohater traci głos. napisał po francusku? Odpowiedzią może być zdanie.* Już pierwsze zdanie powieści Maudit soit cia. ucieka. Nie jest także tajemnicą. jak to jest tworzyć w języku. gdzie po latach rych życie wplątane jest w absurdy systemu. po której nie został ślad. jednak w uniwersalnym kontekście. że jego czyn to pastisz działań Raskolnikowa nie po to. lecz zabijającego starą lichwiarkę. bo życie kobiety Pisarz pochodzenia afgańskiego w obliczu prawa jest warte połowy życia mężczyzny… tworzący w języku francuskim napisał nową Zbrodnię i karę.bohatera. autor nie tylko ponownie wybrał język francuski. podobnie jak by je usprawiedliwiać. dowiaduje się on. 2011 miane. że w ten sposób odnalazł klucz do opowiadania o lokalnych problemach. Nie do końca udaje mu się odkupić ten kraj. Na scenę wprowadził nie tylko postaci. w którym osądzony Atiq Rahimi. popełnił czyn Czara dobry. Skoro Rassoul zabił stręczycielkę. by dotknąć naszych tabu”. Domaga się jednego – uczciwego procesu. kobiety zasłonięte burkami. Jeśli jego ofiarą jest kobieta. wybuchając śmiechem: „To ciężka harówka”. a rytm bardziej melodyjny i powtarzalny niż w pisarstwie rodowitych Francuzów. chce swoim czynem napra. Morderstwo nie zaspokoiło jego żądzy zemsty i sprawiedliwości. Okazuje się. mężczyźni chowający się w oparach opium. a główną obsesją Rassoula jest odnalezienie kobiety w błękitnej burce. błądzi więc w milczeniu po kabulskich ulicach z lat dziewięćdziesiątych. Z tego obrazu wyłaniają się na i prawo wojny? zaszczuci ludzie. By po raz kolejny poruszyć afgańskie problemy. uratować ukochaną Souphię.gdyby Bóg nie istniał. uznana jest za niebyłą. przerażony. bombardowanie i opary opium… Sen miesza się z rzeczywistością. gdzie wojna w społeczeństwie. Przeciwnie. Rassoul. Powieść została bardzo dobrze przyjęta na francuskojęzycznych rynkach wydawniczych. zostanie za swój akt jako jednostka. a nie syn swojego Maudit soit Dostoïevski ojca-zdrajcy. gdzie rządzi sprawiedliwość plemien. Atiq Rahimi stawia pytania o sens żyni i kary”. Nad miastem nieustannie unosi się huk strzałów. czyli zdrajca. Światu Dostojewskiego. jakie Atiq Rahimi wypowiedział po opublikowaniu Kamienia – „Potrzebowałem innego języka niż perski. naprawiając społeczeństwo. nie może zostać powieszony.O. gdzie po wypędzeniu radzieckiej armii do władzy dochodzą mudżahedini. które jest według autora konieczne. co zbiorowego – poczucia winy całego zmusza do prostytucji. by zapobiegać ludzkim niegodziwościom. odpowiedział. Editions P. podobnie jak jej biżuteria. by uderzyć nią okrutne prawo „oko za oko” i samowolne wymierzanie w głowę starej. dwie ostatnie. a dzięki kradzieży kosztowności społeczeństwa. Co wyniknęło z takiego melanżu kulturowe.interpretowany jako wcielenie poczucia winy nie tyle wić świat. Gdy zapytałam autora.jest jak niegojąca się rana. Zatem dlaczego na pięć swoich powieści. której Atiq Rahimi. sam stał się swoją ofiarą. Jego bohater – Rassoul – może być jego rosyjski protoplasta. Prawdziwa zbrodnia. że poruszając zrealizować ten plan. któgo? Jak wygląda zbrodnia po afgańsku.F R A N C J A A F G A N I S T A N Z OBCEGO PODWÓRKA Rassoul. a wszyscy myślą.

Abe przedstawiła przyszłego świętego jako osobę podstępną.Lekturę umila staranne wydanie książki. Im Labyrinth der Fugger [powieść historyczna] Wyd. mające na celu uczynienie z wychowanków przykładnych katolików. który ma zaprowadzić ją i jej młodsze rodzeństwo do klasztoru. Gmeiner Verlag. gdy dzieci trafiają pod pieczę niezwykle surowych sióstr. Akcja powieści nabiera rozpędu. Stylowa okładger. Meßkirch. odważną kobietę. do przepełnionych karczm czy na główny plac. Abe niezwykle umiejętnie szkicuje charaktery postaci. Przeprowadzane przez niego egzorcyzmy są brutalne i mają na celu zapewnić mu popularność Niemiecka pisarka Rebecca Abe rozpoczyna akcję swej wśród gawiedzi.Autorce nie udało się równo poprowadzić akcji powiephowi. Tytuł nawiązuje także do skomplikowanych koneksji rodzinnych tego potężnego rodu.ne rodziny Fuggerów. nawiązując współpracę z Piotrem Kanizju. Chłopiec jednak najbardziej na świecie kocha ogrodnictwo i marzy o pracy wśród roślin.kąd zmierza akcja. powieści w momencie śmierci Antona Fuggera. W ich wyniku większość młodszego rodzeństwa Anny umiera. Od tego momentu sprytna dziewczynka śledzi poczynania księdza i jako jedyna z rodziny zaczyna podejrzewać spisek. który krok po kroku nawraca żonę Georga – dumną luterankę – na katolicyzm oraz doprowadza do oddania niemal wszystkich dzieci do klasztoru. Po pierwsze odnosi się do misternego roślinnego labiryntu. nawiązując ścisłe koneksje z ówczesnymi papieżami. Jego milionowy spadek przypadnie trzem braciom: Christo. 120 . a w którym dzieci spędziły beztroskie chwile. samolubnego i bezwzględnego bankiera. a linia Fuggerów od Lilli stała się jednym z największych potentatów w handlu światowym. która osiedliła się tam w XIV wieku. będącej wszak motorem wszystkich wydarzeń. trzecia co do starszeństwa i najinteligentniejsza ka. Główną bohaterką powieści Abe jest Anna Jakobäa Fug.N I E M C Y Rebecca Abe. słowniczek. mapa ówczesnego Augsburga. trygi. Podczas nauk pobieranych we Włoszech daje się jednak wciągnąć w spisek wymierzony przeciwko własnej rodzinie.ści – czytelnik dość późno zaczyna rozumieć sens inni. którego zadaniem jest zgwałcenie służącej Fuggerów. Ulrichowi i Georgowi. Przebywająca w klasztorze Anna często wspomina to miejsce. Obecność diabła w słynnym domu staje się przyczynkiem do objęcia nad rodziną pieczy przez Kanizjusza. Zdecydowanie najciekawsza jest jednak postać Piotra Kanizjusza – niezwykle odpychająca. wyraźnie negatywna. Tymczasem Phillip z psotnego. Z OBCEGO PODWÓRKA Anna Bittner Najbardziej wpływową rodziną w szesnastowiecznym Augsburgu była rodzina Fuggerów. słynnym egzorcystą. natomiast Georg ma aż czternaścioro potomstwa. żądną sławy i władzy. Ich okrutne praktyki. drzewo genealogiczz licznego potomstwa Georga i Urszuli. są przerażające. który ma przejąć zarządzanie fortuną rodu. 2011 Autorka kilka razy zmienia perspektywę narracyjną powieści i dopuszcza również do głosu Phillipa – starszego brata Anny. zainteresowanego ogrodnictwem chłopca wyrasta na krnąbrnego. Ów ród tkaczy i farbiarzy zgromadził spory majątek. Anna przypad. kanonizowanym bardzo sugestywne opisy ówczesnego Augsburga – na początku XX wieku. jaki znajdował się w ogrodach Fuggerów. Anna rozwija się z energicznego i emocjonalnego podlotka w pewną siebie. Tytuł powieści – W labiryncie Fuggerów – ma dwojakie znaczenie. Abe bardzo plastycznie przedstawiła życie szesnastoSpiskowcy postanawiają wysłać do domu Georga mnicha przebranego za diabła. bibliografia oraz zakowo staje się świadkiem zaplanowanej przez wuja kładka z motywem z okładki ucieszą oko każdego czyi Kanizjusza diabelskiej napaści na służącą Schellebelle. która potrafi odnaleźć dobre strony swojego losu. Zagłębiony w księgach i eksperymentach alchemicznych Georg pozwala jezuicie na realizację planów. wiecznych mieszczan – łatwo przenieść się na gwarne ulice. na którym właśnie odbywa się egzekucja. telnika oraz dopełnią lekturę powieści. dążącą do celu po trupach. Christoph Fugger postanawia pozbyć się konkurentów Początkowo więc trudno jest mu się zorientować dodo spadku. Dwaj pierwsi są bezdziet. Te niedociągnięcia rekompensują szem – jezuitą. Odnaleźć drogę w tym labiryncie było dużo trudniej.

A jednak Ozick przedstawia nową perspektywę. A jednak jest ona kobietą. Jonathan Cape. Po kilkudziesięciu latach od pierwszego wydania książki (początkowo obie historie opublikowano osobno. 121 . już nieaktualnym. jakby nigdy nic się nie stało. Rosę pozornie można by uznać za osobę. Wciąż kryje jeszcze nowe perspektywy. noszącym jeszcze zapach Magdy. po tylu latach. Przez trzydzieści lat bohaterka próbowała ułożyć sobie życie. są myśli. jak on to nazywa. Inne książki Ozick. wydanych przez wyd. Siłą książki Ozick jest nadzwyczaj głęboka. iż człowiek musi odłożyć przeszłość na bok i umieć żyć w normalnych czasach. że nie ma życia. Zdawać by się mogło. Theodor Adorno twierdził. Pan Persky i Stella tymczasem są zdania. Ozick. jak żyć po tragedii. Nigdy jednak nie było o niej głośno. Pewnego dnia zdemolowała własny sklep. które doświadczyły osobiście realiów obozu koncentracyjnego. pogrążając się we wspomnieniach. iż pisanie poezji po Oświęcimiu jest barbarzyństwem. której córka Magda zginęła w wieku niemowlęcym w czasie II wojny światowej w obozie koncentracyjnym (okoliczności śmierci dziewczynki opisane są w opowiadaniu The Shawl). który zmusił ją do konfrontacji z własnym życiem. namawiającą ciągle Rosę do skupienia się na teraźniejszości i przyszłości zamiast ciągłego spoglądania w przeszłość i rozpamiętywania wydarzeń. by zgodziła się porozmawiać z nim na temat metafizycznych. a napisała ich kilkanaście. „Złodzie- je mi je zabrali” – mówi często i dodaje w rozmowie z nowopoznanym mężczyzną: „Bez życia człowiek żyje gdzie może. nie wzbudzającej sympatii ani współczucia. Przybyła z siostrzenicą Stellą. do Stanów Zjednoczonych. tym samym wystawiając na próbę poczucie empatii czytelnika. aż do momentu spotkania w pralni publicznej mężczyzny . w których wojna jest tylko odległym wydarzeniem. jest aktem nieludzkim. Trzecim głosem w tej tragedii jest głos badacza z wydziału patologii klinicznej. mimo iż jej implikacje doskwierają na co dzień tym. który śle do Rosy list z prośbą. czekając na paczkę od Stelli z szalem.U S A Cynthia Ozick. nowe punkty widzenia. zawierającej tylko jedno opowiadanie (króciutkie The Shawl (Szal)) i znacznie dłuższą nowelę (Rosa). Książka Ozick jest dowodem na to. nie są dostępne w języku polskim. to pozostaje ona w kraju stosunkowo mało znaną pisarką. portretując Rosę. wychowanej w nowojorskim Bronksie przez rosyjskich imigrantów. że prowadzenie życia. którzy przeżyli. że tematyka Holocaustu jest już wyczerpana i nie ma potrzeby przekładania na język polski książki. W 1994 roku wydawnictwo Zysk i S-ka wydało niewielką objętościowo powieść Mesjasz ze Sztokholmu o mężczyźnie przeświadczonym. Rosa wciąż. szczególnie w kontekście życia osób. iż temat Holocaustu wciąż nie został wyczerpany do cna. która w chwili śmierci Magdy miała czternaście lat. których nie da się zmienić. amerykańskiej pisarki. stracone nadzieje i odczuwaną gorycz. omawiając w nich codzienność. pracowała ciężko i dorobiła się sklepu z używanymi meblami. sugeruje. autorka nie waha się jednak przed ukazaniem jej w dość negatywnym świetle – jako kobiety o postawie pełnej wyższości nad innymi. że jest synem Brunona Schulza. która twierdzi. skutków wynikających z doświadczeń przeżytych w obozach koncentracyjnych. przeniosła się z pomocą Stelli na Florydę i zapadła w siebie. Nie umniejszając dramatu bohaterki i szanując uczucia postaci przez siebie stworzonej. The Shawl [opowiadania] Wyd. podobnie jak o dwóch innych książkach Ozick: Dziedzicu migotliwego światła i Puttermesser.pana Persky’ego . to właśnie w nich żyje”. Jeśli wszystkim. która uszła cało z horroru wojennego i ułożyła sobie życie. MUZA odpowiednio w 2005 i 2006 roku. a których faktycznie jest już na świecie coraz mniej. wydobywając na światło dzienne traumę polskiej Żydówki Rosy.Żyda z jej rodzinnej Warszawy. rozmawia ze zmarłą córeczką i pisze do niej listy. jak na tekst o tak małej objętości. Jej niechęć do stawienia czoła dniu dzisiejszemu wywołuje konflikt między nią a Stellą. 1991 Kamila Kunda Chociaż trzy książki Cynthii Ozick ukazały się w Polsce. Dnie spędzała bezczynnie. co posiada. napisane zostały bowiem z kilkuletnią przerwą między nimi) opowieść wciąż budzi emocje i jej lektura zapada w pamięć na długo. Autorka zadaje tu na przykładzie jednej bohaterki pytanie. Oburzona Rosa traktuje prośbę jako uprzedmiotowienie jej cierpienia. warstwa psychologiczna.

N

I

G

E

R

I

A

Lola Shoneyin, The Secret Lives of Baba Segi’s Wives [powieść] Wyd. Serpent’s Tail, 2010

Renata Długołęcka

Ishola Alao żyje w niewielkiej mieścinie, gdzie każdy wie wszystko o współmieszkańcach i gdzie istnieje możliwość, że właściciel sklepu z metalowymi garnkami ukrywa romans z jedną z żon swego szefa. Przy śpiewie zmęczonych upałem ptaków i w promieniach piekącego, nigeryjskiego słońca rodzą się dzieci, umierają starcy, a kobiety wprowadzają się do domów niedawno poznanych mężów, aby dzielić z nimi swe życie i zawartość bagażu przyciągniętego w progi nowych salonów. Jeśli przyjdzie im żyć tylko z mężczyzną, wtedy egzystencja okazuje się względnie łatwa i znośna. Jeśli natomiast zasilają one szeregi żon, których liczba bardzo często zamyka się w magicznej liczbie „cztery”, a potomstwo przez nie rodzone nie będzie pierworodnym, a którymś z wielu, wtedy każdy dzień okazuje się być walką o przetrwanie i pierwszeństwo w gospodarstwie. Tak też jest w domu niepiśmiennego, grubiańskiego obywatela Nigerii, jakim jest Ishola Alao.

Życie dobrze sytuowanego Nigeryjczyka jest proste i nieskomplikowane: wiruje we względnym spokoju wokół siedmiorga dzieci, rodzących się z regularnością odlatujących ku północy czarnych bocianów, żon, które raz na jakiś czas wychodzą z cienia bambusowego poszycia domu, aby spełniać zachcianki pana domu i szofera, który uniżenie wozi swego pracodawcę limuzyną po zakurzonych afrykańskich drogach. Egzystencja Alao Baby byłaby jeszcze prostsza, gdyby nie okolicznościowe dąsy małżonek i nieporozumienia, które kładą się cieniem na harmonijną ciszę ogniska domowego. Bo zważywszy na ilość niewiast, które mieszczą cztery ściany willi, niesnaski i ostre wymiany zdań pomiędzy nimi nie są rzadkością. Cztery odrębne charaktery różnią się między sobą niczym wietrzna północ od upalnego i leniwego południa. Walka o pierwszeństwo w stadzie dodaje im siły, zmyślności w likwidowaniu przeciwniczek, pomysłowości w przetrwaniu i nowatorstwa w życiu intymnym. Bo trzeba przyznać Isholi Alao, że seks zdaje się być, poza jedzeniem, jego jedyną rozrywką w życiu. Kobiety obarczone domem, dzieciakami, zadziwiającym zmysłem do zarabiania

Pewnego dnia, takiego samego, jak wszelkie powszednie afrykańskie dni, do domu Baba Segi (tak nazywają go domownicy), przybywa czwarta i ostatnia żona – Bolanle. Jako jedyna potrafi czytać, ma ambicje i plany. Ambicje nieprzyzwoite wręcz i brzmiące śmiesznie dla współmieszkańców wioski. Chce kontynuować naukę na uniwersytecie. Postawiwszy w kąt swego pokoju bagaż, z którym została przetransportowana do domu męża, rozpoczyna opanowywanie sztuki przystosowania do życia w nieprzyjaznym dla siebie tłumie. Znienawidzona przez pozostałe kobiety, postrzegana jako zagrożenie, zepchnięta w cień, w najciemniejszy i najodleglejszy z pokoi w ciszy, skupieniu walczy o należne jej miejsce w rodzinie. Pojawia się jeden, ale chyba najważniejszy problem. Jeśli Bolanle chce udowodnić kobietom i mężowi, że została wybrana na czwartą małżonkę nie bez powodu, że jest pełnoprawnym, wartościowym członkiem rodziny, który nie przyczynia się do zubożenia finansowego domowego budżetu, musi urodzić dziecko. Tymczasem rok od czasu przeprowadzki i rozpoczęcia nowego życia u boku Baba Segi dziecka nie ma i nic nie zapowiada faktu, iż w najbliższym czasie pojawi się ono na afrykańskiej, spieczonej słońcem ziemi. W tym momencie rozpoczyna się szereg powiązanych ze sobą wydarzeń, którego zaczątkiem jest niewinna wizyta u ginekologa. Wizyta, która ma pomóc, ale tylko komplikuje wszystko i szkodzi każdemu z bohaterów książki. Szczególnie Isholi Alao.

pieniędzy, nowo otwieranymi interesami i przeszłością, która zalega im pod skórą niczym dodatkowe, niechciane i znienawidzone kilogramy, zdają się sprawnie brylować w swym prywatnym świecie intryg, zdrad i plotek. Do czasu.

Z OBCEGO PODWÓRKA

Wielonarracyjność i wielowątkowość książki nie przyczynia się w najmniejszym stopniu do skomplikowania na pozór prostej i bezpretensjonalnej fabuły. Lola Shoneyin nie porywa się w swym debiucie literackim na coś, co byłoby nie do końca przemyślane i oderwane tematycznie od scen afrykańskich, od obrazków i wątków wyrwanych z jej życia codziennego i rodzinnego, sięgającego kilku pokoleń wstecz.

Kiedy autorka była małą dziewczynką kilkakrotnie rozmawiała z matką na temat poligamii w krajach afrykańskich. Był to temat skrupulatnie omijany w dyskusjach, ale stanowił duży problem dla kobiet, które wplątane w związki poligamiczne często cierpiały na odosobnienie, uzależnienie od mężczyzn i brak samorealizacji w życiu. Dziadek Loli Shoneyin miał pięć żon. Stanowiło to o jego majętności i statusie społecznym, co nie zawsze pokrywało się ze szczęściem rodzinnym. Babka pisarki, pierwsza żona dziadka, nigdy mu nie wybaczyła związania się z tak dużą liczbą kobiet. „Byłam poligamią tak podekscytowana, iż powiedziałam mojej matce, że zamierzam

122

być jedną z kilku żon, kiedy dorosnę” – wspominała po latach pisarka. Wrażliwość i doświadczenie życiowe zmieniło plany Shoneyin. Dziś jest jedyną żoną syna laureata Nagrody Nobla – Wole Soyinki – i matką czwórki dzieci. Po nieudanym, trwającym czterdzieści dni pierwszym małżeństwie, postanowiła za drugim razem zdać się na rozsądek i intuicję. Nigdy więcej nie rozmawiała ze swoją matką na temat poligamii, a konkretnie chęci bycia częścią składową takiej rodziny.

Lola Shoneyin w The Secret Lives of Baba Segi’s Wives (Sekretnym życiu małżonek Baby Segi) w dyskretny i delikatny sposób zwraca uwagę na problemy społeczne, które w XXI wieku ciągle nękają Nigerię. Jeden z najszybciej rozwijających się krajów Afryki, z jednym z największych przyrostów naturalnych ostatniej dekady, nadal walczy z poligamią i przyznaniem kobietom należnego im miejsca w społeczeństwie. Jak szybko i jak efektywnie zdołają one wydrzeć mężczyznom swoją część nigeryjskiego świata, zależy tak samo od nich jak i od mężczyzn. Wolność i zadowolenie sprawiają, że życie rodzinne potrafi osiągnąć nieprawdopodobnie wysoki pułap i poziom samorealizacji. Może więc warto pójść za głosem Loli Shoneyin i dać więcej swobody i radości życia Bolanle, Iya Femi, Iya Segi i im podobnym, które marzą o edukacji, spełnianiu marzeń i samodecydowaniu, ale nie mają na to szans w istniejącym systemie społecznym Nigerii?

Wszystkie cytaty w tłumaczeniu autorów recenzji, chyba że w tekście oznaczono inaczej

123

Fot. Marek Zalewski

W Nigerii poligamia jest jednym z głównych problemów prowadzących do osłabienia pozycji kobiety w społeczeństwie. Problem ten dotyczy szczególnie północnych rejonów kraju, gdzie dominującą religią jest islam i gdzie większość mężczyzn jest niepiśmienna, niewyedukowana i zamieszkuje wiejskie rejony kraju. Do 2008 roku co trzecia kobieta żyła w poligamicznej rodzinie, a 16% żonatych mężczyzn mogło poszczycić się większą liczbą żon aniżeli jedna. Na taką sytuację miało wpływ wiele czynników. Podobnie jak opisuje to w książce Lola Shoneyin głównym powodem było bezpieczeństwo finansowe, układy pomiędzy rodzicami przyszłych współmałżonków i przeświadczenie, iż kobieta, która jest samotna, jest nic niewarta. Kobietom, nie tylko nigeryjskim, ale tym, które zamieszkują prawie wszystkie kraje afrykańskie, przez całe dekady wpajano, iż bez męskiego opiekuna – męża nie będą w stanie niczego w życiu osiągnąć. To mężczyźni są wysoko cenieni, to oni są wartościową częścią społeczeństwa, podczas gdy kobiety zyskują na wartości wtedy, kiedy mogą posłużyć się nazwiskiem przekazanym jej przez partnera. „Córka nigdy nie będzie traktowana jak syn. Tylko syn może zostać prawdziwym spadkobiercą i kontynuatorem rodzinnych tradycji” – przyznaje Baba Segi w książce.

MIESZKASZ POZA POLSKĄ?
Śledzisz lokalny rynek wydawniczy?
Jeżeli chcesz napisać recenzję książki niewydanej w Polsce bądź przedstawić to, co teraz czyta się w twoim kraju, skontaktuj się z redaktorką prowadzącą dział „Z obcego podwórka”: anna.ready@archipelag-magazyn.pl

Co teraz czyta Pakistan?

Z OBCEGO PODWÓRKA

(pendżabskiej odmianie angielskiego). Jej świat kręci się wokół przyjęć, zakupów i szukania żon dla szwagrów i kuzynów albo mężów dla szwagierek. Powieści nie dotyczą jednak wyłącznie tematów lekkich. Odsłaniają również problemy, z którymi muszą się zmagać na co dzień wszyscy mieszkańcy Pakistanu, także ci – dość tutaj liczni, próbujący stwarzać sobie własny świat, oddzielony od reszty murami, drutami i uzbrojoną ochroną. Asia Kusy Pomimo takich zabezpieczeń nie są w stanie odgrodzić się od Wiele uwagi w ostatnich miesiącach poświęcano tematom terroryzmu, przemocy czy szalejącej inflacji. związanym z pakistańską historią i współczesnością. Zarówno w prozie, jak i w literaturze faktu przewijają się zagadnienia Moją uwagę przykuła praca naukowa Williama J. Glovera Making związane z terroryzmem, fundamentalizmem i ubóstwem. Lahore Modern: Constructing and imagining a colonial city (MoPisze się o Kaszmirze, zabójstwach Zulfikara i Benazir Bhutto, dernizacja Lahore: tworzenie i wyobrażenie miasta kolonialnego). działaniach wojennych na granicy z Afganistanem i ich wpły- Wprawdzie została wydana w USA w 2008 r., jednak w Pakistanie wie na mieszkańców, o partycji i czasach British Raj. Niedawno ukazała się dopiero teraz (wydał ją tutejszy oddział Oxford Uniukazało się też sporo książek przedstawiających najbardziej pa- versity Press). Miastom Pakistanu, Bangladeszu czy Sri Lanki wciąż lące problemy Pakistanu – np. Pakistan. Eye of the Storm (Paki- poświęca się na Zachodzie mniej uwagi niż indyjskim. A temat to stan. Środek burzy) Owena Bennetta Jonesa, Pakistan. A Hard fascynujący. Glover pragnie w swojej pracy prześledzić, jak Lahore, Country (Pakistan. Trudny kraj) Anatola Lievena, Pakistan. Be- które stało się w 1858 r. stolicą Pendżabu pod panowaniem Brytyjyond the Crisis State (Pakistan. Poza państwem w stanie kryzy- czyków, zmieniało się pod wpływem kolonializmu. Pokazuje między innymi jak, poprzez wprowadzane przez Brytyjczyków zmiany su) dziennikarki Maleehy Ledhi. w układzie przestrzeni, kształtowało się myślenie o mieście i spoSporo miejsca zajmują także opracowania dzieł twórców waż- sób życia mieszkańców Lahore. Pokazuje też na przykładzie archinych dla literatury urdujęzycznej i dla pakistańskiej tożsamo- tektury lahorskiego ratusza (Civil Station), w jaki sposób przebieści narodowej. Są to głównie pisarze prezentujący tzw. posta- gała współpraca kolonizatorów i miejscowej elity. cie „ojcowskie”, kreowane na autorytety moralne i duchowe Książki na stoisku na Frere Hall Bazaar w Karachi (przynajmniej w oficjalnym dyskursie), np. poeta-filozof i duFot. Asia Kusy chowy „ojciec-założyciel” Pakistanu Allama Muhammad Iqbal (1877–1938), poeta Faiz Ahmed Faiz (1911–1984), czy pisarz Ashfaq Ahmed (1925–2004). Rok 2011 został ogłoszony w Pakistanie rokiem Faiza Ahmada Faiza. W tym roku przypada stulecie urodzin tego poety, uznawanego za jednego z kontynuatorów wielkiej tradycji poetyckiej (porównuje się go m.in. do Mirzy Ghaliba). Z tej okazji na rynku pojawiły się m.in. dwa zbiory listów Faiza – Faiz Banaam Iftikhar Arif do pisarza Iftikhara Arifa oraz Two Loves – Letters from Jail (Dwie miłości – Listy z więzienia) do żony, Alyz Faiz, Brytyjki, o której mówi się, że dodała odwagi wielu zachodnim kobietom, które poślubiły Pakistańczyków i zamieszkały w Pakistanie. Lewicujący, i to bardzo, Faiz (marksista, członek Komunistycznej Partii Pakistanu, laureat Leninowskiej Nagrody Pokoju), pisał je z więzienia, w którym przebywał w latach 50. XX wieku przez 4 lata. Ten ostatni zbiór wydała córka Faizów – Salima Hashmi. Emocje wzbudzają też inne książki, jak choćby Chinaman, the Legend of Pradeep Matthew (Chińczyk, legenda Pradeepa Matthew) lankijskiego pisarza Shehana Karunatilaki, czy powieści Moni Mohsin. Moni Mohsin, autorka The Diary of Social Butterfly (Dziennik towarzyskiego motyla) i Tender Hooks (W zawieszeniu), mieszka po trosze w Londynie, po trosze w Lahore i uważa siebie za „osobę wykształconą i zwesternizowaną”. Jej twórczość określana jest mianem prozy lekkiej i kobiecej. Motyl z pierwszej powieści to bogata i egoistyczna pani w średnim wieku, mieszkanka Lahore, mówiąca w Pinglish


124

Irańska kuchnia w Irlandii Tekst i fotografie Klaudyna Hebda 125 .

W końcu motyw obwieści).czy stosy orientalnych słodkości. To. równie pospolitymi jak. elementy mitologiczne i mądrości ludowej oraz oczywiście gotowanie) i żaden nie jest poW książce znajdziemy więc zarówno wątki obyczajowe. skości” i „obcości” nie jest gdyż przeplata się w niej mnóstwo czymś odkrywczym. NAKRYJ SIĘ 126 . mniej lub bardziej sympatycznych. estragonu i cząbru. Czytając fragmenty dotyczące rewolucji. niepokojów politycznych i strachu. jak z ich odległej ojczyzny. STOLICZKU. tłumaczenie: Jolanta Kozak. problematyka tolerancji i wielokulturowości. 2006. woń kawy instant i ociekającej tłuszczem pieczeni konwencjonalnej kuchni zachodniej. nie mogłam oprzeć Mardżan jest jedną z trzech sióstr. to wielowątkowość oraz suge.z granatów warto jednak sięgnąć. prowincję. ruch oporu. jaśniejsza strona życia sióstr Aminpur. wydawnictwo W. szczyptę realizmu magicznego jak i suge. które opuściły ogarnię. Po Zupę funkcję magiczną. Przyrządzanie posiłków mogą nużyć szczegółowe opisy rzeczywistości czy momenprzez siostry staje się pewnym rytuałem. sympatycy kultury zachodniej obok muzułmańskich reakcjonistów. lon.. jedstywne opisy zapachów i smaków (w końcu to książka nak żadna z nich nie przykuwa uwagi na dłużej. osobom lubiącym plastyczcych.A. to tylko jedna. miasteczka Ballinacroagh. popołudniową lekktóre występuje w dalszej części poturą. że powiew daków tak samo w Europie. Zupa z granatów. szukiwanie celu w życiu. gdzie wyschła ziemia miesza się z okruchami szczątków Persepolis.mnóstwo postaci. mroczniejszą. Ta wielowątkowość jest się dwóch światów „swojw pewnym sensie słabością książki. których nazw nie umiała jeszcze zapisać w języku perskim”. wypełnioną W powieści Marshy Mehran nie ma po brzegi orientalnymi aroludzi definitywnie dobrych czy defimatami. Marsha Mehran. ły do sennego irlandzkiego więzienia. łajzuje się jednak. Niektórych w dużej mierze o jedzeniu!). aby od nowa ułożyć sobie Życie Irańczyków w czasie rewożycie. podobnie jak woń basmati. Jedzenie pozwala przenieść się myśla. Dziewczęta postanalucji jest moim zdaniem jednym wiają otworzyć Café Babiz najciekawszych wątków w książce. Zupa z granatów spodoba się zaZupa z granatów Marshy równo wielbicielom orientalnych Mehran na pierwszy rzut smaków (każdy rozdział rozpoczyna oka wydaje się być kolejną się przepisem na konkretne danie. traktowany wyczerpująco. jak i wieloletnich do przemyśleń nad własnymieszkańców miasteczka. lon – kawiarnię.się wrażeniu. wedle jej wyobrażenia. Przez karty książki przewija się romansowe. mi słabościami i pragnieniami.„Dla Mardżan Aminpur aromaty kardamonu i wody różanej. pełni nieomal tami naiwne opisywanie relacji międzyludzkich. przybywających na ne opisy oraz elementy magiczne. Od najmłodszych lat potrafiła zachęcić do zakorzenienia się najoporniejsze sadzonki. urzekającymi zanitywnie złych: dewotki znajdziemy pachami i wspomnieniami zarówno w irlandzkim kościele. relacje z mieszkańcami. są wciąż nawiedzające je wspomnienia: wspomnienia rewolucji irańskiej. lekką. rysuje zróżnicowany obraz społeczeństwa irańskiego przed rewolucją: rezolutne studentki w spódniczkach mini przechadzające się obok ubranych w czadory zwolenniczek ajatollaha. przygotowywanie kolejnych potraw i próba odnalezienia się w nowej rzeczywistości Marsha Mehran. ludzi poszukująkowane życie mieszkańców cych swojej tożsamości i celu w życiu Ballinacroagh i skłania ich wśród imigrantów. postywność opisu rzeczywistości. Drugą. chociażby po to. Wychowana w krainie starożytnych pustyń. Okai wśród skrajnych muzułmanek.B. których interesuje wątek cje mieszkańców i ścieranie polityczny. Autorka książki. Codzienny rytm dnia w Café Babi. roprzykuwa uwagę czytelnika. Mardżan odznaczała się mimo to niebywałym talentem do hodowli roślin. były zapachami codziennymi. jak i na egzotyki zaburza uporządBliskim Wschodzie. niechętne reakjak i tym. że czytam o polskiej Solidarności: drukowane ty rewolucją Iran i przybynielegalnie czasopisma.mans. aby oczymi do utraconej ojczyzny. zainspirować do działania czy ma wyobraźni zobaczyć przed sobą sycące wschodnie zupy ukoić skołatane myśli. co tematów (dorastanie nastolatki.

Smacznego! Uwagi techniczne: — Autorka zapewnia. Kokardki wykładamy łyżką cedzakową na ręczniki papierowe. Jeśli czujecie się zachęceni. jednak o zupełnie innej strukturze ciasta. Stopniowo dodawać mąkę (dodajcie najpierw dwie szklanki. że połowę ciasta rozwałkowałam maszynką do ciasta makaronowego.. zapraszam do kuchni! PS. Na patelni z grubym dnem rozgrzać olej (na próbę można wrzucić jedną kokardkę – jeśli wypłynie na wierzch to znaczy. złotej barwy i zaczną ociekać wszelką niedozwoloną substancją. nie wymagają pieczenia (smaży się je w gorącym oleju) i bardzo szybko znikają ze stołu. Wyrabiać tak długo. Trzeba się porządnie nawałkować (można się wyżyć!). Jeśli nie jesteście pewni. przygotujcie ciasto z połowy porcji. Z każdego koła kciukiem i palcem wskazującym uformować kokardkę: ja tworzyłam na cieście „zakładki”.. Wybór padł na pachnące kardamonem i wodą różaną gush-e-fil („słoniowe uszy”). Przyznam. Smażenie również jest nieco czasochłonne. umilając sobie czas rozmową z kimś bliskim. jest dość proste w przygotowaniu i równocześnie nie wymaga wykorzystania zbyt wielu składników. aby pozbyć się nadmiaru tłuszczu.Gush-e-fil Składniki: lekko zmodyfikowany przepis Marshy Mehran („Słoniowe uszy”) 1 jajko ½ szklanki mleka ¼ szklanki cukru ¼ szklanki wody różanej (można kupić ją w supermarketach w dziale z kuchniami świata lub poszukać w sklepach z ekologiczną żywnością) ½ łyżeczki utłuczonego. aby olej nie osiągnął zbyt wysokiej temperatury. że olej ma odpowiednią temperaturę) i smażyć do zrumienienia. Wykonanie: Jajko ubić w misie. dobrze sprawdzi się także klarowane masło). wodę różaną i kardamon. smaży się – jak każde frytki – aż nabiorą smakowitej. aż utworzy kulę. aby kokardka ładniej wyglądała. jednak w moim wypadku to zdecydowanie zbyt dużo) 6 szklanek oleju roślinnego (wystarczyły mi 3 szklanki) + ręczniki papierowe do usunięcia nadmiaru oleju. zachować środki ostrożności! 127 . Z ciasta wyciąć koła za pomocą szklanki lub spodeczka (użyłam do tego celu kieliszków do wina). (. tym bardziej chrupiący będzie efekt końcowy. że ciasto wystarczy na około 15 sztuk gush-e-fil. aby smażąc w głębokim tłuszczu (wystarczy najtańszy olej roślinny. Nie jest to prawda: ta ilość ciasta wystarczy na nakarmienie całej rodziny i zostanie jeszcze trochę dla znajomych. cukier. Jest to rodzaj słodkiej przekąski. czubate talerze gush-e-fil. Postanowiłam przyrządzić takie. sprawdza się bardzo dobrze – im cieniej rozwałkujecie ciasto. każdy rozdział książki otwiera przepis na wybrane danie kuchni irańskiej. do posypania: 1 szklanka cukru pudru 2 łyżeczki mielonego cynamonu (dodałam kilka szczypt) Jak wspomniałam. Uwaga: im mniejsze kokardki tym szybciej się smażą! Dobrze jest zmniejszyć ogień. Gotowe gush-e-fil przed podaniem posypujemy cukrem pudrem i cynamonem.) Przyrządza się na specjalne okazje. gdyż ciasto jest dość zwarte i elastyczne. Oddajmy głos pisarce: „Gush-e-fil. zawsze możecie sięgnąć do lektury! A jeśli o słodkościach mowa. potem jeszcze pół i w razie potrzeby odrobinę więcej) i wyrabiać powoli na jednolitą masę – ciasto powinno być zwarte i elastyczne. który przemówiło do mojej wyobraźni. zielonego kardamonu (utłuczone nasiona z około 5 strączków) 3 szklanki białej mąki (autorka proponuje 3 i ¾ szklanki. Oczywiście jeśli chcecie wykonać coś bardziej skomplikowanego (chociażby tytułową zupę z granatów). Rozwałkować cienko ciasto – im cieniej tym lepiej. Dodać mleko. kiedy najbardziej wymyślne desery nie konkurują z ich smakowitą prostotą”. jeśli jesteście zmęczeni lub macie mało czasu. Najlepiej przygotowywać gush-e-fil. czyli słoniowe uszy. — Pamiętajcie. Odstawić na bok.. — Ciasto jest bardzo proste w przygotowaniu (przypomina nieco ciasto makaronowe) – nie bierzcie się do jednak do jego przyrządzania. że chcecie mieć dwa wielkie. nieco podobnej do naszego chrustu. Gush-e-fil są stosunkowo łatwe w przyrządzeniu.

Jak opowiedzieć o literaturze kolumbijskiej Polakom? Juan Camilo Rodríguez Tłumaczenie z hiszpańskiego i sylwetki pisarzy: Stefania Szostok 128 .

co zostało napisane w krajach dawnej żelaznej kurtyny. co się „tam” dzieje. Informacji. Czechosłowacją czy innym krajem kojarzonym z pobytem za żelazną kurtyną. których znam i o ich Jeśli jest już leciwy. co wie przeciętny Kolumbijczyk o literaturze polskiej. W najlepszym przypadku przeciętny Kolumbijczyk da radę ulokować Polskę na mapie gdzieś w Europie Wschodniej i być może będzie wiedzieć. być może nawet Conrada czytał. Jeśli jednak choć trochę zna ich twórczość. ale w większości hiszpańskojęzycznych krajów wrzucamy do kategorii „literatury środkowoeuropejskiej” wszystko. dzień lubi czytać. czy wiecie. arogancka i beztroska: jeśli komuś na ulicy zadane zostanie pytanie o literaturę polską. że odpowiada na pytanie. w kolumbijskiej prasie literackiej często publikuje się ich teksty). nawet jeśli ich czytał. Bardzo możli. natomiast należy do młodszego pokolenia. we. żeby mieć czyste sumienie. których nie czytaliśmy. przyzna się szybko. ale. więc powinniśmy być wdzięczni losowi. tylko po prostu „cokolwiek”. że ten Kolumbijczyk wie o istnieniu Josepha Conrada. My Kolumbijczycy. na pewno się rozgada i skorzysta z okazji. musi być do siebie bardzo Hmm. pisze lub myśli. Nasza ignorancja jest niebotyczna. nie potrafiłby przeliterować ich nazwisk. bo za chwilę będę mówił o Polakach. niewiele. Nie jestem pewien. by użyć kilku pompatycznych i uogólniających przymiotników. że ten kolumbijski przecho. Cóż. Wielki i Niezrównany Jan Paweł II urodził się „gdzieś tam”. Ten przypadkowy Kolumbijczyk. a jego miejsce urodzenia w Polsce to tylko fakt biograficzny. tak jak i inne nacje. Może się też zdarzyć. po tym jak uraczy nas swoją opinią na temat Kościoła katolickiego. że Conrad pisał po angielsku. nie licząc Związku Radzieckiego. przypuśćmy jednak. Ów przechodzień na cję (zwłaszcza że ignorancja i braki moich polskich zna- KSIĄŻKA NA WSZYSTKIE STRONY 129 . Zresztą używa nieokreślonego zwrotu „gdzieś tam”. a może nawet myli ją z Rosją. lubimy uogólniać i zgadywać na podstawie różnych szczątkowych informacji treść książek. Mamy szczęście. W końcu Polska jest częścią owej „Europy Środkowej” i wszystko. Jeśli wiedzy na temat literatury kolumbijskiej. więc według mnie myli na pewno. że choć nic nie czytał. z trudem wykrztusi cokolwiek – nawet nie „coś mądrego”. ma wielką ochotę porozpływać się nieco nad jakimś pisarzem.Zacznę od tego.podobne. pewno też kojarzy. Ten Kolumbijczyk z pewnością słyszał o Kapuścińskim albo Szymborskiej (tak. że więcej o Polsce nie wie. Będzie wtedy mówił o „literaturze środkowoeuropejskiej”. które prześliznęły się do nas pomiędzy wiadomościami a kolejnym odcinkiem amerykańskiego serialu. że Jego Świętobliwość. niestety nie by ktokolwiek wziął moje słowa za narzekanie lub irytamożemy się tego po nim spodziewać.Opowiadam o tym wszystkim. niełatwo na takich trafić. Jedyny. Nie chciałbym. Ten Kolumbijczyk zacząłby z pewnością mówić o Sándorze Márai albo Imre Kertészu i miałby poczucie.

których poznałem w Berlinie. Zadebiutował na początku lat siedemdziesiątych. publikował w Kolumbii i Meksyku. popełnianych głównie przez lewicowe guerille. gdzie mieszkam. Mogłaby to być Stefania. www. Fabuła jego pierwszego i najgłośniejszego dzieła Primero estaba el mar zainspirowana została życiem i tragiczną śmiercią brata pisarza. zatem oczywiście oczyma wyobraźni widzę Polaka. Mój obraz. jego dzieła zawsze dotyczą rodzinnego kraju. muszę wyobrazić sobie rozmówcę. jak sam przyznaje. i kilka takich. Lecz nic więcej nie wiem. Wydał następujące powieści: Primero estaba el mar (Na początku było morze. niewyobrażalna tragedia. to wielka trauma narodowa Kolumbii. powstał w Berlinie. formą i chaosem. 1994). których akcja odbywa się w Nowym Jorku. El rey del Honka-Monka (Król Honka-Monka. które robią to z wielkim zamiłowaniem. La historia de Horacio (1997). Tacy jesteśmy wszyscy. Te kobiety to świetne partie. Wśród Polek. Krytycy nazywają Tomása Gonzáleza „najbardziej strzeżonym sekretem literatury kolumbijskiej”. Tomás González wydał jak na razie swoją ostatnią powieść Abraham entre bandidos (Abraham wśród bandytów). które tu poznałem. nie wyglądał na zapalonego czytelnika. Wielkim tematem tej i innych jego książek jest. lecz rozmawialiśmy już tyle razy. 1997) oraz Los caballitos del diablo (Diabelskie koniki. Wprawdzie już nie wrzucam do jednego worka wszystkich literatur środkowoeuropejskich. ale to tylko dlatego. której tematem jest historia uprowadzonego człowieka. która tłumaczy to. KSIĄŻKA NA WSZYSTKIE STRONY Tomás González – ur. 2003). Siłą rzeczy nasza konwersacja musiałaby się więc odbyć z kobietą. których spotkałem lub poznałem tutaj. że rozmawiam z nimi. co tamten przechodzień.com . W 2011 r. Manglares (Lasy mangrowe. więc jeśli mam Wam opowiedzieć o literaturze mego kraju. że pomoże mi to utworzyć pewien most łączący Was i mnie. są takie. Udam więc. 1983). jaki sobie utworzyłem o Polakach. Temat porwań żołnierzy i cywilów. dobrem a złem. pracowite i zaradne osoby. walka między życiem a śmiercią. Para antes del olvido (Przed zapomnieniem. w 1950 r. opowiadania. Co ja wiem o polskiej literaturze? Praktycznie nic: to samo.eltiempo. Mam jednak nadzieję. to niezbyt reprezentatywna próbka. że raz dawno temu. Przyciśnięty do muru. że rozmowa „od zera” byłaby niemożliwa. Jego książki przetłumaczono na język niemiecki. opowiedziana z perspektywy ponad pięćdziesięciu lat. Tomás González nie skupia się jednak na socjologicznej czy politycznej analizie zjawiska. stąpałbym po bardzo cienkim lodzie. Żaden z Polaków. a było ich niewielu. Prócz kilku opowiadań. które Tomás González 130 Fot. być może wyskrobałbym z pamięci. Gdybym jako Kolumbijczyk chciał skarżyć się na ignorancję Polaków.jomych są identyczne jak obywateli innych krajów). że moja i moich rodaków niewiedza jest nie do wykorzenienia i z każdym dniem rośnie. w jakimś magazynie czytałem coś Witolda Gombrowicza. biorąc pod uwagę fakt. Po kilku latach spędzonych w Nowym Jorku wrócił do Kolumbii i obecnie mieszka w miasteczku Cachipay. tomik poezji. w Medellín. co czytacie. która dotknęła i dotyka tysięcy niewinnych ofiar i ich rodzin. że opuściłem Kolumbię. 1987). „Archipelag” to polski magazyn. w większości poliglotki. Oczywiście Wasi rodacy. nagroda Premio Nacional de Novela Plaza & Janés. Naszej rozmowy o literaturze nie potrafię sobie wyobrazić z mężczyzną. Juana. Nie potrafię mówić w próżnię. które czytają.

że gdyby interesował ją ten temat. rzeczywistości. aby przeczytała jednego z mych ulubionych kolumbijskich pisarzy? Jest dla mnie jasne. Te dziewczyny najczęściej zwracają uwagę na niezrozumiałe dla nich fragmenty i pytają. niekiedy niebezpiecznie balansującego (i przekraczającego) granicę kiczu. której tematem jest pełne nie. jakby maczał pióro we krwi”. Co więcej. Jest to opowieść o konflikcie zbrojnym. a nawet potrafią sparafrazować całe fragmenty. Jorge Franco Jorge Franco – ur. lecz muszę to podkreślić. na podstawie granicy do USA i gorzkie rozczarowanie powieści Jorge Franco marzeniami o „amerykańskim micie”. Międzynarodowe uznanie przyniosła mu druga książka – Juliana los mira (Juliana na was patrzy) z 1986 r. Wszyscy go czytaliśmy i wielu z nas go podziwia. ale mało kto uznaje go za swego mentora. mało jest pisarzy w Kolumbii. Co mógłbym powiedzieć o literaturze kolumbijskiej Polce. Obraz Ameryki tropikalnej. Czarne wydało również drugą powieść pisarza pt. okrucieństwo i niemożność zrozumienia tego. style. ale może sobie to wymyśliłem. w Bogocie pisarz. że one projektują do tej lektury obraz Ameryki Łacińskiej. a wraz z nią narastające poczucie zagrożenia. a jednak z trudem wymienią innego kolumbijskiego autora niż Garcíę Márqueza – w którego nazwisku mylnie kładą akcent na ostatniej sylabie. Literatura kolumbijska jako taka nic nie mówi żadnemu Polakowi. wyd. Bohaterka. pol. o smaku bananów i taniego romantyzmu. Milcíades Arévalo Fot. że Wy operujecie kategorią „literatury iberoamerykańskiej”. mieszkańców sielankowej wioski San Jose.A. Franco na kartach powieści tworzy coś w rodzaju nowoczesnego romantycznego mitu. że moje znajome czytają go z pasją. Powieść dotyka problemów społecznych zdeprawowanej przez mafię młodzieży pochodzącej z najbiedniejszych slumsów. Są oczytane. tak samo jak my mówimy o „literaturze środkowoeuropejskiej”. Czarne 2005). w 1960 r. w 1958 r. co się dzieje. gdzie do ich małego spokojnego świata brutalnie wdziera się wojna. jaki już wcześniej zdążyły sobie wytworzyć. już wcześniej szukałaby czegoś więcej.popularności filmu Rosabezpieczeństw nielegalne przekraczanie rio Tijeras.wiele podróżowały i nie dają sobie nikomu łatwo zawrócić w głowie. Książka ta została przetłumaczona na polski jako Między frontami i wydana przez W. wojskiem rządowym oraz prawicowymi oddziałami paramilitarnymi. czy ta lub inna anegdota mogłaby zdarzyć się w rzeczywistości. Największy rozgłos przyniosła mu przetłumaczona również na polski powieść Rosario Tijeras (1999. że to brzmi jak banalna oczywistość. felietonista i poeta. Jest bardzo prawdopodobne. jaki od ponad trzydziestu lat toczy się w Kolumbii pomiędzy lewicową partyzantką. dwóch tomików poezji i kilku książek dla dzieci. Plakat bijącego rekordy 2006). Nie narzekam. pol. wyd. Juan Carlos Ensuncho-Bárcena . Evelio Rosero – ur. jestem wdzięczny: to bardzo dobry pisarz i cieszy mnie. której pseudonim oznacza „nożyczki”. Rosero pisze z perspektywy zwyczajnych ludzi. że nasz noblista to nie jedyny głos – istnieją inne tonacje. Na pierwszy plan jednak wysuwa się trudna miłość Rosario do dwóch mężczyzn z wyższych sfer. których dałoby się interpretować jako bezpośrednich spadkobierców Garcíi Márqueza. z których wszyscy dodatkowo mają powiązania z narkotykowymi kartelami. Evelio Rosero 131 fot. to piękna płatna zabójczyni związana z kartelami narkotykowymi w Medellín.B. w 2010 r. Jak jednak namówić moją rozmówczynię. tematy i perspektywy. w Medellín popularny pisarz kolumbijski. Mam wrażenie. która czytała tylko Garcíę Márqueza? Po pierwsze. laureat prestiżowej nagrody Premio Nacional de Literatura 2006 oraz Independent Foreign Fiction Prize 2009 za powieść Los ejercitos (Armie). roztańczonej w rytmie salsy. Wiem. Paraiso Travel (2002. na której podstawie nakręcono bijący rekordy popularności pełnometrażowy film fabularny oraz serial telewizyjny. Evelio Rosero jest autorem na dzień dzisiejszy trzynastu powieści. Na okładce wydawca cytuje recenzenta z „The Independent”: „Rosero pisze. Jego książki zostały przetłumaczone na kilkanaście europejskich języków.

Powiedziano mi.. przynajmniej zaufa kryteriom tego magazynu. Słyszałem o interpretacji egzystencjalistycznej. Chciałbym mówić o mojej lekturze. Poza tym z tą powieścią kojarzę coś bardzo pięknego. wydana po raz pierwszy w 1924 r. pochodzących z bardzo różnych tradycji i mających bardzo różne spojrzenia na rzeczywistość. obecnie mieszka w New Delhi. zbioru sonetów Tierra de promisión (Ziemia obiecana. Muza 2010) i Oszuści (Los impostores 2001. protagonisty powieści. którzy sami siebie prowadzą na szafot. ale czasem się zdarza”. KSIĄŻKA NA WSZYSTKIE STRONY Santiago Gamboa – ur. Na polski zostały jak na razie przetłumaczone trzy jego książki: Trzeba umieć przegrywać (Perder es cuestion de metodo.epdlp. I wielokrotnie spotykałem się z ich strony z nieoczekiwanymi i zawsze wzbogacającymi interpretacjami. że Kolumbijczycy leją anyżówkę do setek i piją jednym haustem. ale wydaje mi się to zbyt łatwą drogą. pol. że kochankowie upijają się razem. i wraz z ukochaną Alicją dociera do kolumbijskiej części dżungli amazońskiej. co ja cenię w tej książce. że nie zwróciłem na to uwagi? Tak. jest autorem dziewięciu powieści. Ten sam przyjaciel powiedział mi. wyd. Swoją historię opowiada nam w niej młody Arturo Cova. W roku 1995 zadebiutował powieścią Páginas de vuelta. A jeśli nie..bibliotecanacional. jak Was widzi inny.com . Mianowicie czytało ją wielu ludzi. To jedna z najpiękniejszych książek. że losy J. Jakie wartości tej Polce sprzedać? Którędy ją poprowadzić? Dlaczego ma ona słuchać Kolumbijczyka mówiącego o literaturze swego kraju? To jak słuchać Kanadyjczyka opowiadającego o kuchni kanadyjskiej: jeśli temat mnie a priori nie interesuje. To wielka epopeja o niszczycielskiej. A ja odpowiedziałem: „Wiesz. Ich akcja przeważnie rozgrywa się w wielomilionowej metropolii kolumbijskiej stolicy. Długie lata zarabiał na życie jako dziennikarz radiowy i korespondent jednego z największych kolum- Fot. 1997. Pracuje jako dyplomata. jaki obraz Waszej literatury istnieje w moim kraju. Jest autorem zaledwie dwóch książek. Santiago Gamboa to obecnie jeden z najbardziej poczytnych i przekładanych pisarzy kolumbijskich. które czytałem w życiu i zawsze. lecz kochającej się pary. o dramatycznym losie zniewolonych José Eustasio Rivera Indian i zbieraczy kauczuku. Muza 2005). jak bohaterowie piją alkohol. którą zawsze polecam to Primero estaba el mar (Na początku było morze) Tomása Gonzáleza. pol. który ucieka z duszącego środowiska bogotańskiej burżuazji początku XX w. pol. potem w Madrycie i na Sorbonie w Paryżu. A kochankowie tak zazwyczaj nie robią. w taki sposób”. która wszystko połyka i trawi. powraca drżenie pierwszego razu. że teraz uwierzy w moje rekomendacje i fascynacje. że w ten sposób powstała jakaś więź między nami – bo zawsze jest ciekawe wiedzieć. pijemy anyżówkę na setki. wyd. doczekała się wielu reedycji i przekładów na kilkanaście języków. Bohaterowie Gonzáleza są z gatunku tych. Powieść. w Bogocie. Ta ostatnia stała się jedną najważniejszych pozycji nie tylko w historii literatury kolumbijskiej. Mówiono mi o tym. 1921) oraz powieści La Vorágine. Po polsku została wydana jako Wir w przekładzie Haliny Czarnockiej przez Państwowy Instytut Wydawniczy w 1985 r. Nie wiedziałem też. w 1965 r. Las wciąga bohaterów w swe odmęty niczym wir. Książka ta. a na koniec opowiem Wam o mojej. nie zwrócę na gościa żadnej uwagi. ale iberoamerykańskiej. Tym razem jednak degradacja nie dotyczy samotnego człowieka. łączących cechy kryminału i powieści noir. kiedy to powtarzam. a także o miłości. o walce o przetrwanie w bardzo trudnych warunkach. I odgrywa się w bliskości agresywnej przyrody. o tym. nieprzyjaznej człowiekowi przyrodzie.José Eustasio Rivera – klasyk literatury kolumbijskiej. www. żył w latach 1888-1928. Jeden kolega powiedział: „Nie wiedziałem. Być może dlatego zacząłem mówić o tym. Santiago Gamboa studiował literaturę iberoamerykańską najpierw w rodzinnym mieście. Hotel Pekin (2008. jak był zaskoczony 132 Fot. Muza 2010). przypominają dzieje upadku niektórych bohaterów Camus lub Sartre’a. wyd.co Santiago Gamboa bijskich dzienników „El Tiempo”. www.gov. Być może już wkupiłem się w łaski tej polskiej czytelniczki? Być może już zechce pójść ze mną na kawę? Mam nadzieję. Spróbuję sparafrazować ich opinie o tej książce (kolejność jest przypadkowa). Wierzę.

takie jak dopisywanie „martwych dusz” na listy wyborcze. i Eleny odbierali jako swego rodzaju alegorię. Vallejo jest autorem w sumie dziewięciu powieści. projekcja własnych uczuć na drugą osobę.słysząc narzeczonych mówiących do siebie per „pan” i „pani”*. że nie zrozumieli tej sprawy z podróżą. kupowanie głosów. Druga pozycja pisarza w języku polskim to Matka Boska Płatnych Morderców (La Virgen de los sicarios. zdystansowana narracja. Ci. Mówiono mi o języku tej książki. Pamiętam. I wiele razy trafiła w sedno. wyd.br Byli też tacy. że González pisze bardzo zrozumiale. bezlitosna proza opowiada o straconym pokoleniu zdeprawowanych młodych ludzi w Medellín. z których pięć tworzy wyżej wspomniany cykl autobiograficzny. w Medellín. wyd. mechanizmach i powiązaniach. która zawsze lubi wychwytywać wszelkie różnice kulturowe. 2004. zauważając zarówno dobre. Nie mogę uniknąć myślenia. że u Gonzáleza problemem niekoniecznie jest rozwarstwienie społeczne. Muza 2007) to z kolei historia zainspirowana prawdziwymi losami brata pisarza. których akcja rozgrywa się w rodzinnej Kolumbii. o innej historii i geografii. Tę szkołę Vallejo wspomina jako nieustający koszmar i traumę na całe życie. O jej pochodzeniu. do której pragnie wejść. Muza 2006). gramatykę języka literackiego oraz dwie książki biograficzne o kolumbijskich poetach. który w małej kolumbijskiej wiosce Támesis kandydował na stanowisko alkada (sołtysa). Trzecia książka. jest dosyć charakterystyczny dla pokolenia bohaterów. jak i gorsze aspekty. Fernando Vallejo otrzymał wiele nagród literackich. że dzięki temu mottu inaczej interpretowali związek bohaterów z naturą. że jedna dziewczyna szukała typowych przejawów rasizmu w zachowaniu Eleny. szanuje i przestrzega reguł społeczności. międzynarodową nagrodę Rómulo Gallegos oraz nagrodę FIL de Lenguas Romances (tak nazywała się w latach 2006-2007 nagroda im. o jego pędzie w stronę upadku. wyd. co więcej. Ci. że niezbyt im się podobało. ale możliwe. Dla mnie to język pierwotny. wyciągnęła z książki mnóstwo wniosków o relacjach pary kochanków. Hiszpańskojęzyczni czytelnicy z kolei określają język powieści jako zwarty i bogaty. Moim zdaniem mówić o alegorii by było przesadą. homoseksualizm (sam publicznie przyznaje się do homoseksualnej orientacji). których językiem macierzystym nie jest hiszpański. pol. przybywają do czarnego i odizolowanego Urabá. Od roku 1971 pisarz mieszka w Meksyku. Mówiono mi też o przemocy. Po polsku opublikowano trzy jego książki. korupcja. że w książce nie o to chodzi: J. Napisał również wiele esejów. chłodna. 1985. Charakterystyczna dla niego jest także pierwszoosobowa. Fot. Zwykle na to odpowiadam. Moi rozmówcy mówili mi. Muza 2007). W Meksyku nakręcił trzy filmy. Pierwsza to Błękitne dni (Los dias azules. Mój brat alkad (Mi hermano el alcalde. którzy sami lubią pisać.flip. www. powiedzieli. że widać jego wielką pracę i dokładność. dwoje białych paisas**. a ja jej tłumaczyłem. m. w 1942 r. a nawet o znakach wyróżniających klasę społeczną. W moim kraju są też wielkie różnice między regionami. Ja też twierdzę to samo. że można tę historię czytać jako część mitu. ani z parcelacją ziemi. Juana Rulfo). Mówiono mi o współżyciu dwojga ludzi. Moja dziewczyna. Tłumiona przemoc. a przede wszystkim siłę wywoływania wspomnień. mieszczańską hipokryzję i fałsz.org. których nauczyli się dzięki niemu. Mówiono mi o różnicach między wsią a miastem. Książka zaczyna się mottem zawierającym początek mitu Indian Kogui o stworzeniu świata. Wspominali nawet o nowych słowach. 1994. i Elena. że przeżycia J. Sam sobie opowiadam o bohaterze. I rozmyślam o tym. że González opo- 133 . że każde słowo pisarza jest celne. Fernando Vallejo Fernando Vallejo – ur. Związek rozpadający się w taki sposób jest bardzo kolumbijski. dorastanie. J. niedomówienia. którzy mówili. wściekłość. Ta niemal apokaliptyczna. mieście uznawanym za jedną z najniebezpieczniejszych metropolii świata.in. pracujących jako uliczni zabójcy dla narkotykowych bossów. porównywalne z różnicami międzykulturowymi czy międzyetnicznymi. Tematy dyżurne jego dzieła to przemoc. W tej prozie Vallejo z dużą dawką ironii odsłania brudne praktyki wyborcze powszechne w jego kraju. pol. narkotyki i śmierć. powiedzieli mi. o zdumiewającej precyzji nazywania i rytmie (González jest też dobrym poetą). że niby po co to wszystko. pol. Powieść ta opowiada o beztroskim dzieciństwie pisarza w wielopokoleniowej rodzinie przerwanym przez wysłanie chłopca do szkoły salezjanów. i czytam jeszcze raz. W rodzinnym kraju jest uważany za osobę kontrowersyjną z powodu swych ostrych wypowiedzi krytykujących Kościół katolicki. pierwsza część autobiograficznego cyklu nazwanego Rzeka czasu (El río del tiempo). Inni mówili o lekturze religijnej/mistycznej/zmysłowej – nazywali to różnie. kolumbijską politykę. a przynajmniej nie tylko one. a od roku 2007 jest obywatelem tego kraju.

To się sprzedaje. który podsumowuje literaturę kolumbijską. „pamięć” i „rodzina” są naszą podstawową osią tematyczną. którym udaje się uniknąć tej łatwej drogi i poruszają dany temat z pisarską wrażliwością. że ludzie interpretują literaturę kolumbijską według tego. obecnie mieszka w Barcelonie. w Bogocie. czy Tomás González został przetłumaczony na polski i nic nie znalazłem. kiedy przybliżamy się do jakiejś odmiennej kultury. Juan Gabriel Vasquez wydał też zbiór esejów literackich pt. Może się pomyliłem. żeby się pod nią podpiąć. ale jest dobrym kolumbijskim pisarzem. Sekretna historia Costaguany również nawiązuje do dzieła Józefa Conrada Korzeniowskiego – jest artystyczną polemiką i niezwykłą grą literacką z jego powieścią Nostromo. Jak i w innych literaturach. że jest dużo innych tematów. Wiem. jeszcze dziś pobiegnijcie nabyć prawa autorskie! A ja się tymczasem zastanawiam: jak Waszą świeżo rozbudzoną ciekawość przenieść na inne teksty. z naciskiem na odmienne lub nowe aspekty. Ale czasami. że wiedzą. Muza 2009). że „dom”. wiem. Pisarz również tłumaczy na hiszpański (m. że wielu zagranicznych czytelników szuka w literaturze mego kraju dżungli. kokainy i strzelanin. 2001) oraz Historia secreta de Costaguana (2007). ale swoje pierwsze dwie młodzieńcze powieści pragnie wykreślić ze swego artystycznego życiorysu. anarchisty. które po części wynikają z naszej geografii. Ale w jego dziele krzyżuje się wiele problemów. A w kwestii poezji odważyłbym się mówić o fascynacji dźwięcznością. Sprawdziłem. ale wątpię. że w tej kulturze pisze się 134 . nie będę więc ryzykował uogólnień. wyd. która wyszła po polsku w tłumaczeniu Katarzyny Okrasko pt. fot. Często bywa tak. handlowca. Choć jest mi przykro z tego powodu. Jeden z bohaterów mówi o J. Jako pisarz zadebiutował w roku 1997. Sekretna historia Costaguany (Warszawa. które w odróżnieniu od Gonzáleza można przeczytać po polsku? Odpowiedź jest łatwa: wiele problemów poruszanych w dziele Tomása Gonzáleza znajduje się także w tekstach innych autorów – on jest nie tylko dobrym pisarzem. Jego najnowsza powieść to El ruido de las cosas al caer (Hałas spadających rzeczy) z 2011 r. które zawsze nas dotyczyły. że brzmi to jak paradoks. Myślę o całym jego pokoleniu i pragnę zrozumieć tę parę ludzi oraz ich relacje z innymi. O opowiadaniach wiem mało. Gdybym musiał zrobić pewne podsumowanie powieściopisarstwa kolumbijskiego zaryzykowałbym twierdzenie. z większym lub mniejszym sukcesem. Jeśli pracujecie w wydawnictwie. a po części z czasów. oraz tacy. Forstera ) i jest felietonistą kolumbijskiego tygodnika „El Espectador”. Nie ma nikogo takiego. Juan Gabriel Vasquez jest laureatem kilku nagród literackich. o kolumbijskiej rzeczywistości. Victora Hugo i E. lewicowca. I ma rację. mamy tendencję sądzić. wydany w 2001 r. Następnie opublikował powieści: Los informantes (Informatorzy. Jeszcze jedno: Tomás González nie jest pisarzem. rytmem i sugerowanym znaczeniem. wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę. Oczywiście. dzieła John Herseya. w 1973 r. Joseph Conrad: el hombre de ninguna parte (Joseph Conrad: człowiek znikąd) z 2004r. tak: „ta mieszanka literata.wiada o śmierci swego brata i że w ostatnich latach tego człowieka jest coś z przeznaczenia. którzy wykorzystują rozgłos i sławę pewnych tematów. I jak we wszystkich literaturach. ale w tym twierdzeniu jest wszystko. hippisa i bohema nie miała żadnej szansy na przeżycie”. Tematy. w tym nagrody wydawnictwa Alfaguara 2011 za El ruido de las cosas al caer. M. albo myślą. 2009 (Sztuka zniekształcania) oraz biografii Josepha Conrada pt.in. Problemów. już były poruszane przez wielu innych. Za swój oficjalny debiut uznaje zbiór opowiadań Los amantes de Todos los Santos (Kochankowie Wszystkich Świętych). Bynajmniej. w tej naszej również istnieją tacy pisarze. kolonisty. Według mistyfikacji Vásqueza inspiracją Conrada do napisania powieści o fikcyjnej Republice Costaguana była targana nieustającymi wojnami domowymi Kolumbia. i zainspirowany pobytem pisarza w Paryżu i w Belgii. co wiedzą. w których żyjemy. tak też w tej kolumbijskiej znajdziemy odpowiedź pisarzy na bezpośrednią i spontaniczną rzeczywistość. Nina Subin KSIĄŻKA NA WSZYSTKIE STRONY Juan Gabriel Vásquez Juan Gabriel Vásquez – ur. Tak jakby jedna rzecz niosła ze sobą drugą. które u niego zauważam. El arte de la distorsión z r.

nieprzetrawiony. a także gadulstwem. to ciągle świeży temat. Została przetłumaczona na polski dawno temu i można ją też przeczytać chyba w każdym europejskim języku. tu nie mamy się czym pochwalić. Wielu czytelników jest zadowolonych. że właśnie oni są dostępni po polsku.) KSIĄŻKA NA WSZYSTKIE STRONY **Paisa – określenie mieszkańca regionu Antioquia (i okolic). przemoc w jego dziełach jest podobnie wyrachowana i zimna. To Powieść. To Jorge Franco i Santiago Gamboa. jak dotknąć tego tematu. nie mogę sobie wyobrazić nikogo z dzisiejszego panteonu kolumbijskich pisarzy pracujących nad taką powieścią. że w Kolumbii ten temat został bardzo dobrze opracowany. ale niestety wygląda na to. umie się sprzedać. * Hiszpański odpowiednik polskiego grzecznościowego „pan/pani/państwo” to „usted/ustedes”. kiedy mogą czytać o znajomych rzeczach. O dżungli mamy Wir (La Vorágine) José Eustasio Rivery. Nikt jeszcze do tej pory nie napisał dobrej powieści o narkobiznesie. W wielu regionach Kolumbii (np. choć pisze zupełnie inaczej niż brazylijski autor Rubem Fonseca. „Ty” („tu”) nie stosuje się w ogóle. daleka od stereotypowego przedstawienia. dużo bardziej zasługują na uwagę. Nie wiem.. Jestem pewien. Crab Trap. a ja z chęcią polecę Wam kolejne książki. co my już wiemy na jej temat. Sz. ma dobry styl. Jeśli chodzi o kokainę. Charakterystycznie przeciągają słowa i w drugiej osobie liczby pojedynczej zamiast „tu” używają zaimka „vos”. Film ten. ograniczę się do pisarzy przetłumaczonych na język polski. bo upraszczają i redukują rzeczywistość. Co więcej. tytuł ang. choć nie ma żadnych związków z Primero estaba el mar Tomása Gonzáleza. (przyp. których chciałem przedstawić. przybywa na tereny zamieszkałe w większości przez ludność pochodzenia afrykańskiego (w tym wypadku jest to kolumbijskie wybrzeże Pacyfiku). podobnie jak J. że ta powieść przewyższa o całą klasę każdą inną napisaną po hiszpańsku na ten temat. Dużo się mówi o Evelio Rosero. dajcie mi znać. A może interesują Was inne tematy? Jeśli tak. Bohater. że los paisas to Szkoci Kolumbii – wyróżniają się pracowitością i skąpstwem.) Artykuł zilustrowano kadrami z kolumbijskiego filmu El vuelco del cangrejo (Odwrócony krab. że inni pisarze. zawsze go polecam. ale go nie czytałem. Przetłumaczono za to innych. Polecam też Juana Gabriela Vásqueza. (przyp. w reż. gdzie zacząć. nie. – S. Proszę. którzy pisząc o podobnych aspektach rzeczywistości. Sz. Wam szczególnie. kokaina i strzały. A przemoc? W tej kwestii napisano sporo i świetnie. Być może szukam źle. Ich spojrzenie jest trywialne i tanie. którym władacie. w Santander) jest to forma używana w stosunku do wszystkich bez wyjątku. – S. Stereotyp głosi. powiem wam. których jednak nigdy bym nie polecił. Óscara Ruiz Navia. Jeśli interesuje Was dżungla. Do moich ulubieńców należy Fernando Vallejo. nie zostali przełożeni na polski. a nie inni. ze względu na ironię obecną w niektórych jego książkach i ze względu na szorstki styl innych. opowiada podobną historię. Trochę mnie irytuje.tylko o tym. jest młody i obiecujący. nawet do dzieci. 135 . 2009). małomówny Daniel.

Organizatorzy nie zapomnieli także o najmłodszych czytelnikach. „Archipelag” objął patronat medialny nad projektem. Zmniejszająca się liczba znanych festiwali organizowanych w Łodzi. związanych z literaturą. spotkania przygotowują również wydawnictwa. Ponadto podczas targów pojawią się liczne wydawnictwa związane z literaturą dziecięcą. a także zwykli czytelnicy znajdą interesujące ich wydarzenia. Współpraca z doświadczo- Joanna Wonko-Jędryszek nymi organizatorami Pulsu Literatury ma szansę uczynić Salon Ciekawej Książki jeszcze bardziej atrakcyjnym.pl/ksiazka oraz na profilu na portalu Facebook. Szczegóły będą sukcesywnie przedstawiane na oficjalnej stronie internetowej imprezy. krytycy. powstanie „wyspa komiksowa”. warsztat tworzenia fraszek. Również wielbiciele komiksu i powieści graficznej nie zostali pominięci – dzięki współpracy z Międzynarodowym Festiwalem Komiksu i Gier. oferując bogaty blok warsztatów literackich i artystycznych dla dzieci. W programie wydarzeń znajdują się spotkania autorskie. Oferta ta w założeniu będzie skierowana do wszystkich lubiących czytać. organizowany przez Międzynarodowe Targi Łódzkie. dzieci. Tymczasem jednak powstają nowe imprezy. www. projekcje filmowe. a co za tym idzie – autorzy książek dla dzieci.SPOTKANIA Z KSIĄŻKĄ Łódź promuje czytelnictwo – I Salon Ciekawej Książki Kulturalny rozwój wielu miast w Polsce pozostawił Łódź daleko w tyle na tym polu. aby nawiązać bezpośredni kontakt z młodymi projektantami. Przewidziane są spotkania z autorami. koncerty muzyczne. możliwość bezpośredniego kontaktu z grafikami projektującymi książki i ilustratorami oraz wiele innych atrakcji. W swoim założeniu Festiwal Puls Literatury łączy dalszą i bliższą tradycję literacką ze współczesnym „pulsem” literatury. Dzieci będą miały nawet okazję własnoręcznie wykonać książkę na prezent. Organizatorzy określają ideę Salonu jako „promowanie czytelnictwa poprzez przedstawienie pełnej i różnorodnej oferty wydawniczej”. Studenci pokażą swoje prace. Na terenie Hali EXPO w niedzielę odbędzie się blok spotkań z przedstawicielami świata literatury.pl/ksiazka 136 . warsztaty twórcze dla dzieci i młodzieży. hurtownie. W wydarzenia zaangażują się także łódzkie uczelnie wyższe. profesjonaliści związani z książką.mtl. Warsztaty organizuje Fundacja ABC – Cała Polska czyta dzieciom. będące odpowiedzią na te odbywające się w innych częściach Polski. Przewidziane atrakcje to czytanie i tworzenie. Jedną z nich będzie propozycja szczególnie interesująca dla wielbicieli czytania . warsztaty dla bibliotekarzy. że Salon Ciekawej Książki powstaje we współpracy z istniejącym już Festiwalem Puls Literatury. warsztat papieru czerpanego. Grudzień w Łodzi zapowiada się niezwykle interesująco dla wszystkich czytelników. Także księgarnie.I Salon Ciekawej Książki. możliwości i kierunki rozwoju sztuki projektowej. Zarówno dorośli. a także działania multimedialne. Dla wydawców będzie to doskonała okazja. które kształcą grafików specjalizujących się w grafice wydawniczej. warsztaty. panele krytyczno-literackie. Do udziału w nim zapraszani są wybitni pisarze. biblioteki oraz firmy i instytucje z branży kulturalnej zostały zaproszone do czynnego udziału w Salonie. tłumacze oraz literaturoznawcy. którego piąta edycja zostanie zorganizowana w dniach 4-11 grudnia w Łodzi przez Śródmiejskie Forum Kultury – Dom Literatury i Oddział Łódzki Stowarzyszenia Pisarzy Polskich.mtl.lodz. I Salon Ciekawej Książki: www. rzadkie odwiedziny znanych pisarzy z kraju i zagranicy spowodowały wzrost krytyki kulturalnej strony miasta.com. który odbywa się w Łodzi na początku października. który ma szansę przyczynić się do poprawy sytuacji czytelniczej w Polsce i wejść na stałe do kalendarza imprez kulturalnych. Istotnym elementem jest także fakt. który będzie miał miejsce w dniach 9-11 grudnia 2011 roku.lodz. które zgłosiły już swój udział w Salonie.

głodne aplauzu i odrobiny uznania. Klub z Kawą nad Książką powstał w 2008 roku. projekt. która rozpoczęła cykl wydarzeń w ramach wspomnianego projektu. i bynajmniej nie chodzi o ich kolekcjonowanie i układanie na półkach. przeczytać jej fragmenty zanim zdecydowali. dwie dziewczyny. promującego aktywne czytelnictwo wśród dzieci i dorosłych. ale czytanie ich. Zmęczone pracą i jej monotonią. W 2010 roku Klub z Kawą nad Książką został włączony do Fundacji „Miasto Słów”. Pierwsza tego typu akcja wymiany książek miała miejsce 15 października od godziny 14. że uchylę rąbka tajemnicy. Celem Klubu jest nie tylko skłonienie ludzi do czytania książek. I wilk syty i owca cała. Pojawia się Czytelnisko. SPOTKANIA Z KSIĄŻKĄ Czytelnisko – poznańska oaza bibliofilów Izabela Rzysko z kubkiem kawy w ręku. bardzo nastrojowe miejsce w Poznaniu. z jaką książką chcieli opuścić sale. Wycieczki do drukarni. spotkania literackie. bo jak jest targ to musi odbyć się także wymiana i to skuteczna. o których trzeba mówić głośno i pisać często. Wstęp był bezpłatny. Chcą także po- 137 . a pomysłów tyle. które na co dzień zajmują się składem. spotkania z ilustratorami. która została uruchomiona we wrześniu. w którym oprócz wymiany książek można było napić się dobrej kawy i zjeść coś pysznego. jak mniemam. W międzyczasie powstawała strona internetowa projektu. Uczestnicy mogli zapoznać się z literaturą. warunek był tylko jeden – każdy musiał przynieść choć jedną książkę. W życiu bywa tak.pl. nabrał rumieńców. ile się przyniosło. Jego główną ideą jest zrzeszenie ludzi kochających książki i lubiących spędzać czas w miłym towarzystwie Pozwólcie. „przyTARGaj KSIĄŻKI”. Książki zostały poukładane na tematycznych stołach. które mają głowy pełne dobrych pomysłów. Szybko zaplanowana została już kolejna. przybrał odpowiednie barwy i oto jest. Plany na przyszłość: Oprócz wymiany książek w ramach projektu Czytelnisko organizatorki chcą w przyszłości przeprowadzić kilka innych spotkań w książką w tle. Jak sama nazwa wskazuje to akcja wymiany książek. a przeczytana książka jest tylko tak naprawdę pretekstem do dyskusji i zawarcia niezwykle ciekawych znajomości. bohaterek artykułu. Są takie szalone osoby. W akcję zaangażowała się Cafe Szpilka. o którym za chwilę będzie głośno w Poznaniu. i przedstawię pierwszą akcje. Dziewczyny będą miały okazję wykazać się pomysłowością i planami w ramach Klubu. Przy okazji połączyły przyjemne z pożytecznym dzieląc się swoją pasją z innymi. że szukają ciekawych przestrzeni na ich realizacje. pisarzami czy wydawcami – to tylko część pomysłów. ku uciesze. Na jego łamach mam przyjemność przedstawić Wam.00 we wspomnianej Cafe Szpilka. że czasami warto wyjść z domu i poznać nowych ludzi. Kiełkował i rósł przez całe wakacje. które łączy jedno bardzo ważne zamiłowanie – książki. Pomysł pojawił się już w czerwcu. We wrześniu dziewczyny zostały wybrane poznańskimi koordynatorami Klubu z Książką nad Kawą w ramach fundacji Miasto Słów.Są takie akcje. Przyjść mógł każdy. że jedno działanie samo napędza drugie. Drodzy Czytelnicy. która odbędzie się 25 listopada w poznańskiej kawiarni Sweet Surrender. Można było zabrać ze sobą tyle książek. wertowanie i dzielenie się wrażeniami. ale przede wszystkim przekonanie ich. dla których książka sama w sobie jest potęgą dającą wytchnienie i będącą okazją do dialogu. spotkania z osobami. Do każdego egzemplarza uczestnik akcji otrzymał wizytówki i zakładki. postanowiły wziąć sprawy w swoje ręce i zamiłowanie uczynić jeszcze bardziej przyjemnym. „Archipelag” jako pierwszy dowiedział się o takim szalonym projekcie.

że teraz nastał dobry książkowy czas dla Poznania i dla jego mieszkańców. – powiedziała Aneta. że jest nas. ochotnicy. Cały czas łączy swoje dwie pasje – medycynę i sztukę. przy kawie (lub herbacie). Przyciągnąć ludzi kochających książki tu i teraz. Ania zaś dodała: „Prowadzenie klubu to dla nas wyzwanie.czytelnisko. łośniczka zdrowego stylu życia. Mamy zaszczyt objąć nad projektem Czytelniska patronat – zapraszamy serdecznie do Poznania i dzielenia się książkami.pl.pl). że nie wspomnę o osobach. nie wyłączając z tego ich ukochanych książek.blogspot. Jeśli możemy przyczynić się do tego. poznaje. Obie mamy zacięcie marketingowe. którzy chętnie udostępniają przestrzeń i otwarcie podchodzą do współpracy w ramach projektu (nie szczędząc przy tym przemiłych słów). Mi- z umiłowania mól książkowy. który grzeszy kreatywnością i zapałem do dzielenia się nią. odkrywa. dzięki której powstała strona internetowa w zastraszająco szybkim tempie. Wystarczyła krótka rozmowa i nagle pojawiło się tysiąc pomysłów.pl. które trzeba zrealizować. Trzymam kciuki. Uzależniona od czekolady i starego kina. ale i ogromna radość. Od ponad trzech lat prowadzi blog. to dla nas sukces. W ramach tej działalności nawiązała współpracę z kilkunastoma wydawnictwami książkowymi oraz portalami internetowymi. Wierzymy. Rusofilka. I tak. Obecnie pracuje w dziale najmu firmy zarządzającej centrami handlowymi na stanowisku asystentki. na którym publikuje recenzje książek (www. które zostały zarażone pozytywną energią. dlaczego to robią. Od jakiegoś czasu przyglądałam się tej szaleńczej pasji i działaniom dziewczyn i muszę wspomnieć o niesamowitej sile. bo boi się. których dobre słowo i cenne wskazówki wydają się być bezcenne. Lubi czytać wszystko. czytamy i dzielimy się tym z innymi. My już chcemy działać”. Anka Kubacka – Z wykształcenia politolożka. Z ciekawości zapytałam organizatorki.pl. uwielbia spędzać czas przy książce i dobrej mocnej – obowiązkowo sypanej – kawie.budzić amatorów czytania do aktywnego spędzania wolnego czasu. słucha. Znamy się z liceum. co nimi kierowało. Na każdym etapie naszego życia towarzyszyły nam książki. Prywatnie jest domatorką. gdzie artyści będą mogli zaprezentować swoją twórczość. prowadzić ciekawe dyskusje. Każda akcja będzie miała swoją nazwę. Jej celem jest stworzenie miejsca. To osoby. a szczegóły będą pojawiały się na stronie czytelnisko. turkofilka i oriento-świr. skąd ten zapał i chęć do dzielenia się z innymi pasją czytania? Odpowiedziały szybko i bez dłuższego zastanawiania się: „Obie jesteśmy uzależnione od książek i zarażamy tym. właściciele i zespół kawiarni. I tak dla nas nie ma rzeczy niemożliwych”. że dobra książka trafi w czyjeś ręce. po prostu pomagały. Czytamy. Prywatnie – domatorka. A jeśli możemy to zrobić w miłej atmosferze. właścicielka Owczarzycy i Królika. Stanowimy solidny tandem. doskonale rozumie znaczenie i siłę słowa „zoorganizowanie”. ogląda i obserwuje. z przyjemną muzyką w tle. Wszystkie fotografie zostały udostępnione przez organizatorki Czytelniska. które nie zastanawiając się. Obecnie prowadzi Galerię Artystyczna Przestrzeń (www. Ma głowę pełną pomysłów. którzy są chętni fotografować wszystkie akcje. że czytelnisko.artystycznaprzestrzen. Cieszę się. ☞ Cafe Szpilka 138 . Podróżuje. Światło dzienne ujrzy Klub książki. móc rozmawiać z drugim człowiekiem. to uśmiech sam ciśnie się na usta. że taki klub osiągnie sukces w Poznaniu.pl ma tylu fanów. W pewnym sensie to dla nas spełnienie marzeń.bazgradelko. czytających i chcących się czytaniem dzielić. życzę powodzenia i zapraszam na www. prawidłowego odżywiania i… rękodzieła. że coś ją ominie. pobudzać i prowokować do myślenia. w której skupia artystów tworzących rękodzieło. Wierzę. Czyta. będą odbywały się cykliczne warsztaty twórczego pisania i warsztaty manualne. czytamy. Firma imagnationfield. Aneta Rzysko – Z wykształcenia promotorka zdrowia. a także spotykać się i dzielić się swoim doświadczeniem online. która gnała je do przodu i o wspaniałych osobach. sportu. pomysłami i pasją czytania. często mówi o sobie w trzeciej osobie.com). tak wielu. Zawsze było coś do zorganizowania.

by mógł zrozumieć niuanse artystyczne. es re u pro d t m p s 6” aila l do 1 akcja@ imy n odp Wśród pros 0 grud archi adsyi p ufu owied auto my w nia. 139 . Problematyczna „mała ojczyzna” wymagała nierzadko tragicznych wyborów i ofiar. b) we Wrocławiu. chip ty elag kuły u”. D. Była również ciekawym literackim tematem. Autorem kultowej powieści islandzkiej 101 Reykjavík (na jej podstawie powstał również znakomity film) jest ……………………………. Tożsamość Ślązaków kształtowała się w tyglu wpływów polskich. który: b) nie jest zdolny zainteresować się czymś niepraktycznym. d) Szklany Klucz ZABAWY W BIBLIOTECE Roz w łać iązan i -ma na ad e qui z r ma gazyn.Bohaterowie prozy Abouleli to muzułmanie żyjący przede wszystkim w świecie Zachodu. d) usiłuje wykorzystać sztukę do manipulowania odbiorcą. Czytając kryminały z północnej Europy. c) jest ignorantem. (…à propos…) Pytania ułożyła Renata Borowiak A. 1. Agelasta to człowiek. Współczesny pisarz ………………… wykreował analogiczną sytuację między bohaterami swej powieści Tożsamość (Chantal i Jean-Marc). Akcja wspomnianej wyżej powieści rozgrywa się: a) w Zagrzebiu. nie docenia bezużytecznego piękna.. który dwukrotnie zdobył cenne trofeum. Bohaterami czyjej książki są: kolejarz Ossadnik. a) nie ma poczucia humoru i rości sobie prawo do posiadania jedynie słusznej racji. warto pamiętać o pisarzach z Islandii. Mistrzem tego gatunku jest Arnaldur Indriðason. 2. W jakim kraju rozgrywać się będzie akcja jej najnowszej powieści? …………………………………. Rabelais za największych wrogów sztuki uznał agelastów. 1. tak jak Indriðason.. więc wyznawał uczucie podszywając się pod zainteresowanego tą samą kobietą urodziwego młodzieńca.…………. 2. Ja elagp z n r k mid dowa i rozlo ów p isać: o ten s „ r fuza ę z zau e prze ujemy awidł QUIZ o Pod i Chic łka Mi z Sma dwie wych k a k d z bi powie go Ala akk N Słow siążki d a eżą ceg zi do al-Asw adżiba : Haon um starcz anieg Maho eru a „Ar ją ar . niemieckich. c) w Gliwicach. 1. Mowa tu o nagrodzie: a) Czarna Dalia b) Złoty Róg c) Srebrny Sztylet C.. Jak nazywa się XIX-wieczny bohater literacki. proboszcz Pattas i radca sądowy Georg Montag? ……………………. nauczycielka gry na fortepianie Valeska Piontek. 1. Jaki tytuł nosi zbiór opowiadań tej autorki? a) Minaret b) Coloured Lights c) Tłumaczka d) Arabska pieśń B. . nagrodę dla najlepszej nordyckiej powieści kryminalnej. Tylko Stieg Larsson. został wyróżniony dwa razy. słynący ze sztuki oratorskiej i cudnych listów miłosnych? Kompleks długiego nosa zawstydzał go. d) w Katowicach.Quiz 6. po części żydowskich... brakuje mu obycia. 2. 2.

b) Meksykanach. d) Czeczeni i Rosjanie. Mowa o: a) Chilijczykach. Tytuł reportażu Svena Lindqvista – Wytępić całe to bydło – zapożyczony został z klasyka literatury. Doświadczają go bohaterowie reportażu Tochmana Dzisiaj narysujemy śmierć. W jakim kraju toczy się akcja książki. autor tomu wierszy Rozmowa w zimie (1989) i eseju Opisać Wilno (2006) …………………………………… 2. w którym wykorzystał motyw diabła? ………………. Jednym z autorów tomu 20 lat nowej Polski w reportażach według Mariusza Szczygła jest Wojciech Tochman. Jaki tytuł nosi zbiór reportaży Włodzimierza Nowaka. a) O użyteczności rur piecowych. 1. I. spo nso r k onk urs u H. nad którą patronat medialny objął „Archipelag”? …………………. Źródła idei głoszących potrzebę „oczyszczenia” ludzkości z „podrzędnych” narodów odnajdujemy w polityce kolonialnej XIX wieku. Szczególnie okrutnie kolonizatorzy obeszli się z narodem. Jak brzmi tytuł innego filmu tego twórcy. 1. 2. d) Pulitzera. Zostały zapisane w teoretycznych rozprawach i były realizowane w praktyce. Najsłynniejsze książki tego reportera dotyczą konfliktów o podłożu etnicznym lub narodowościowym. F. Rozdział Trzech muszkieterów. Reżyser filmu Dziewiąte wrota (opartego na motywach Klubu Dumas) nie po raz pierwszy podjął temat szatana. Tożsamość definiowana jako wrogość wobec „innych” prowadzi nierzadko do ludobójstwa. 1. c) Aborygenach tasmańskich. c) Nike. który stał się symbolem ofiar eksterminacji sprzed Holokaustu. Rozgrywająca się w Wilnie opowieść o miłości – Tula (2002) – ukazała się nakładem Wydawnictwa Pogranicze. 2. c) Hutu i Tutsi. 2.. 2. b) Angelusa. d) Włodawie. d) Peruwiańczykach. Są nimi: a) Bośniacy i Serbowie. Autor wspomnianej powyżej powieści jest laureatem prestiżowej nagrody: a) Gouncourtów. 1.E. pas Portosa i chusteczka Aramisa. 1. d) Wino andegaweńskie a) Krasnogrudzie. którego oryginalność sprawdzają bohaterowie powieści Klub Dumas nosi tytuł: c) Ramię Atosa.. Najbardziej znanym współczesnym poetą litewskim jest przyjaciel Miłosza. w których tematem nadrzędnym są relacje polsko-niemieckie? ………………………………. b) Hausowie i Ibowie. b) Hrabina de Winter. b) Sejnach. G. które ma swą siedzibę w: 140 . c) Lublinie. Słowa te wypowiada charyzmatyczna postać z prozy Josepha Conrada: …………………………….

archipelag 141 .

Sign up to vote on this title
UsefulNot useful