ARCHIPELAG

niezależny magazyn bukinistyczny Numer 6 Jesień 2011 ISSN 2082-6664

temat numeru TOŻSAMOŚĆ
1

ARCHIPELAGREDAKCJA:
REDAKTOR NACZELNA: Kamila Kunda, Londyn („Chihiro o świecie”: chihiro.blox.pl)

ZESPÓŁ: Anna Bittner, Berlin („Przeczytałam książkę”: przeczytalamksiazke.blogspot.com) Renata Borowiak, Poznań („tamaryszkowe pre-teksty”: tamaryszek.wordpress.com) Justyna Kowalczyk, Dąbrowa Górnicza („Książko-landia”: bezoprawy.blogspot.com) Karolina Kunda-Kuwieckij, Warszawa Ania Ready, Oksford („Tygiel”: magamara.blox.pl) Stefania Szostok, Praga („Notatki z lektur”: libros.blox.pl) Joanna Wonko-Jędryszek, Łódź („Herbatniki”: mandzuria.wordpress.com) Anna Maślanka, Rzeszów („Literackie skarby świata całego: literackie-skarby.blogspot.com) KOREKTA: Aleksandra Pielat PROJEKT GRAFICZNY I ŁAMANIE: Monika Drzazgowska, Warszawa („Entelepentele”: entelepentele.com) ZARZĄDZANIE STRONĄ INTERNETOWĄ: Emilia Szmyt-Kustra, Warszawa („Fragmenty mojego świata”: elwiria.blox.pl)

WSPÓŁPRACA: Ghost Cat (trekearth.com/members/jasmis) Czara („Pomarańcze Czary”: rozcinam-pomarancze.blog.pl) Natalia Dudkowiak Monika Długa („God save the book”: godsavethebook.blogspot.com) Renata Długołęcka, renatadlugolecka@yahoo.co.uk Emilia Dziubak („emiis ilustracje”: emiliaszewczyk.blogspot.com) Klaudyna Hebda („Ziołowy Zakątek”: ziolowyzakatek.blogspot.com) Joanna Kusy („Zwyczajne pakistańskie życie”: asjenka.blox.pl) Zuzanna Orlińska („Kiedy byłam mała...”: kiedybylammala.art.pl) Sylwia Pragłowska („Oko na warsztat”: okonawarsztat.blogspot.com) Juan Camilo Rodríguez Izabela Rzysko („Przestrzeń kultury”: przestrzenkultury.blogspot.com) Allan Stephenson (allanstephenson.com) Paulina Surniak („Miasto książek”: miastoksiazek.blox.pl) Władysław Targosz (trekearth.com/members/vladic) Anna Maria Tuckett („Backwards in high heels”: backwards-in-high-heels.blogspot.com)

OKŁADKA ARCHIPELAGU: Emilia Dziubak http://emiliaszewczyk.blogspot.com/

KONTAKT:

kamila.kunda@archipelag-magazyn.pl promocja@archipelag-magazyn.pl redakcja@archipelag-magazyn.pl wspolpraca@archipelag-magazyn.pl

Redakcja Archipelagu nie zwraca tekstów niezamówionych i zastrzega sobie prawo do ich redagowania oraz skracania. Z zasady nie publikujemy przedruków ani autorskiej prozy i poezji.

2

6 12 18 21 26 32 33 37 46 49 54 60 64 70 74 81 88 99 104 107 113 115 118 125 128 136 137 139

[Kamila Kunda]

SPIS TREŚCI

PANTEON: Leila Aboulela – „Chcę dać zaistnieć muzułmanom w angielskiej literaturze” W PRZYBLIŻENIU: Islandia – wyspa dobrej literatury [Anna Bittner] WOKÓŁ KSIĄŻKI: Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma [Anna Maria Tuckett]

Sceny filmowe wśród książek [Karolina Kunda-Kuwieckij] Muszkieterowie i diabeł [Renata Borowiak] PRZEZ OBIEKTYW: Autokreacje [Ania Ready]

Od pustej kartki do gotowej książki [Kamila Kunda] SPOTKANIE Z AUTOREM: Międzynarodowy Festiwal Książki w Edynburgu – tygiel stylów literackich i kultur [Renata Długołęcka] SUBIEKTYWNY PUNKT WIDZENIA: Obrazy inspirujące i wyjścia ze świata cieni [Anna Maślanka] POZA FIKCJĄ: Światło na końcu tunelu. O Źle ma się kraj. Rozprawa o naszych współczesnych bolączkach Tony’ego Judta [Kamila Kunda] KSIĄŻKI NASZYMI OCZAMI: Recenzje książek wydanych w Polsce

W OBJĘCIACH X MUZY: Niebezpieczne związki i udane małżeństwa [Renata Borowiak]

Zapomnieć siebie. Tożsamość w obliczu amnezji [Anna Maślanka] Tożsamość zwielokrotniona. Polska w reportażu współczesnym [Monika Długa] O Farerach, czyli o solidarności na nieprzyjaznych skałach [Renata Długołęcka] Tożsamość, która łączy zamiast dzielić [Kamila Kunda] Tożsamość jak koszula. Górnoślązacy w książkach Horsta Bienka i Janoscha [Stefania Szostok] Zmory polskiego antysemityzmu [Anna Ready] Terroryści i kolaboranci we współczesnym świecie masek. O Tożsamości Milana Kundery [Anna Maślanka] Napisane przez damę [Paulina Surniak]

Temat numeru: TOŻSAMOŚĆ

tozsamosc

ULOTNIE: „Gdziekolwiek jestem / jestem tym, czego brak”. Mark Strand, Krok przed ciemnością
[Juan Camilo Rodríguez, Stefania Szostok] SPOTKANIA Z KSIĄŻKĄ: Łódź promuje czytelnictwo – I Salon Ciekawej Książki [Joanna Wonko-Jędryszek] PrzyTARGaj KSIĄŻKI w Poznaniu [Izabela Rzysko] ZABAWY W BIBLIOTECE: Quiz 6. (... à propos...) [Renata Borowiak] [Justyna Kowalczyk] POCZTÓWKA Z...: Literacki pociąg do Wilna [Natalia Dudkowiak]

Z OBCEGO PODWÓRKA: Recenzje książek niewydanych w Polsce STOLICZKU NAKRYJ SIĘ: Irańska kuchnia w Irlandii [Klaudyna Hebda] KSIĄŻKA NA WSZYSTKIE STRONY: Jak opowiedzieć o literaturze kolumbijskiej Polakom?

3

Nie schlebiamy. Ze szczególną uwagą analizuję odpowiedzi na pytanie. że udaje nam się spełnić założenie bycia pismem dla wszystkich. muzyki. bycia magazynem. Zwracamy uwagę na tożsamość Polaków w ostatnich dwudziestu latach. tożsamość Górnoślązaków i tożsamość osób. co nas wyróżnia w gronie innych magazynów książkowych dostępnych na rynku. a tych z Was. Moją uwagę zwróciła ostatnio ta wypowiedź: „Archipelag jest szczególny. Pytamy o tożsamość Leilę Aboulelę. James Baldwin powiedział kiedyś: „Do tożsamości dochodzi się przez sposób. pisarkę. biorąc udział w naszej ankiecie. Jak zawsze znajdziecie u nas kulinarne i filmowe odwołania do literatury. żyjących w społeczeństwach wielokulturowych. odwiedzamy Wilno i zdajemy relację z festiwalu literackiego w Edynburgu. czasopismo traktuje literaturę w sposób szeroki. a nawet. jak ktoś to określił „niskim gustom”. co bardzo mnie cieszy – obok kulinarnych odwołań :)”. który każdy – jak zauważyła nasza Czytelniczka lub zauważył nasz Czytelnik – może współtworzyć. kto interesuje się literaturą. wyznania na temat gustów literackich i pasji i prośby odnośnie zawartości kolejnych numerów. W bieżącym numerze za temat wiodący obrałyśmy skomplikowane zagadnienie TOŻSAMOŚCI. ale dbamy o przystępną treść i atrakcyjną formę. Z ogromną przyjemnością pochylam się nad odpowiedziami. byśmy więcej pisały o literaturze faktu i na Wasze życzenie stworzyłyśmy osobny dział „Poza fikcją”. literaturoznawczych – ukazuje literaturę w sieci kulturowych uwikłań a nie jako dziedzinę hermetycznie zamkniętą. Co więcej. mającej problemy z pamięcią. w jaki człowiek zmierza się z doświadczeniami i w jaki je wykorzystuje”. Mamy nadzieję. Pragniecie. że dzięki naszym rekomendacjom przy kolejnej wizycie w księgarni decyzja o zakupie nowej książki nie będzie sprawiała Wam kłopotu. Zapraszamy serdecznie do lektury bieżącego numeru magazynu. literatura funkcjonuje tu obok filmu. jakich udzielili Czytelnicy (przeważnie jednak Czytelniczki) „Archipelagu”. może go tworzyć. ponieważ tak naprawdę każdy. tak jak dzieje się to dzisiaj na studiach filologicznych. poruszającą w swych książkach problem żydowskości. którzy jeszcze nie wzięli udziału w ankiecie – o pozostawienie swoich komentarzy. Niezmiernie mi miło.OD REDAKCJI: Wychodzimy naprzeciw Waszym oczekiwaniom. 4 . Jak zwykle też podróżujemy z literaturą po świecie. Cieszą mnie bardzo wszystkie Wasze wypowiedzi. Z myślą o tym w kontekście literatury rozpatrujemy tożsamość osoby. pisarkę o sudańsko-egipskich korzeniach i Bożenę Umińską Keff.

wspaniałomyślnie zaoferowało sprezentowanie jednego egzemplarza Czytelnikowi. Wikimedia Commons Konkurs! Regulamin konkursu jest dostępny na naszej stronie 5 internetowej w zakładce Konkursy. W temacie e-maila prosimy wpisać „Tybet”. który zostanie powiadomiony o wygranej drogą e-mailową. Medytacja drogi. stolicy Tybetu Fot. Tybet. które opublikowało piękną książkę Marka Kalmusa pt. Luca Galuzzi. a jego nazwisko zostanie ponadto opublikowane w numerze zimowym (nr 7. Legenda i rzeczywistość.pl do 10 grudnia 2011 roku.NA DOBRY POCZĄTEK W ostatnim numerze naszego magazynu zamieszczony był artykuł Karoliny Kundy-Kuwieckij pt.. Wydawnictwo Bezdroża. który odpowie trafnie na nasze pytanie konkursowe: Jak brzmi podstawowa mantra współczucia w buddyzmie tybetańskim? a) Mahawakja b) Om Mani Padme Hum c) Om Namaha Śiwaja Odpowiedź na to pytanie prosimy przesłać na adres redakcja@archipelag-magazyn. ☞ .. o której była mowa w artykule. Spośród autorów poprawnych rozwiązań wylosujemy zwycięzcę. Tybetanka modląca się w Lhasie.. 2012).

w każdej książce. Leila Aboulela opowiada nam o swojej przygodzie z literaturą i zwierza się z rozterek odnośnie własnej tożsamości. jaką ona odgrywa w ich życiu.Chcę dać zaistnieć muzułmanom w angielskiej literaturze fotografia udostępniona przez pisarkę Leila Aboulela Z Leilą Aboulelą rozmawia Kamila Kunda Leila Aboulela jest jedną z nielicznych pisarek. poruszają temat alienacji kulturowej i zderzenia wartości muzułmańskich z realiami świata zachodniego. które konsekwentnie. Bohaterki jej powieści i opowiadań nie wstydzą się swej wiary i roli. 6 .

Jej matka była pierwszą w Sudanie kobietą demografem. Kiedy poszłam na studia na uniwersytecie w Chartumie. W 1989 roku przyjechała do Wielkiej Brytanii. Kto wprowadził Panią w świat książek? Kiedy miałam siedem lat rodzice zapisali mnie do szkoły amerykańskiej w Chartumie. popularnego egipskiego pisarza Ihsana Abdela Quddousa. PANTEON Leila Aboulela Urodziła się w 1964 roku w Kairze. Szkoła z zasady służyła amerykańskim dzieciom i nauczano w niej według amerykańskiego programu. Po przeprowadzce do Wielkiej Brytanii zatopiłam się w lekturze pisarzy ze Wspólnoty Narodów (najbardziej 7 fot. Jest pisarką o egipsko-sudańskich korzeniach. To jedna z niewielu powieści. w dodatku żaden z nauczycieli nie był Sudańczykiem. Jej książki zostały przetłumaczone na 13 języków. który był nominowany do nagrody Macmillan/Silver PEN Award.com W czasach nastoletnich Dziwne losy Jane Eyre Charlotte Brontë były moją ulubioną książką. a poruszała będzie zagadnienie dżihadu przeciwko rosyjskim imperialistom. np. Fałdka czasu Madeleine L’Engle. więc otuchy i spełnienia szukałam w bibliotece. Harriet szpieg Louise Fitzhugh i Małe kobietki Louisy May Alcott. tam też skończyła studia ekonomiczne. które wypożyczałam z biblioteki szkoły amerykańskiej w Chartumie. Radio BBC adaptowało wiele jej opowieści i transmitowało wiele jej sztuk. Była nominowana do Orange Prize i Commonwealth Writers’ Prize na południową Azję i Europę. Zbrodnia i kara Dostojewskiego zrobiła na mnie wielkie wrażenie. by kontynuować studia w London School of Economics. Trudno mi było przystosować się do życia w tej szkole jeśli chodzi o relacje z innymi. Kamila Kunda . Obecnie Aboulela mieszka w Szkocji i Katarze. która pochłonęła mnie kompletnie. Nasza szkolna biblioteka była pierwszą. że mnie ukształtowały. zaczytywałam się klasyką rosyjską. który zajmował się sprawami kobiet (mimo że sam był mężczyzną). www. Mimo że nieprzeznaczona raczej dla dzieci. pierwszą kobietą-dyrektorką wydziału uniwersyteckiego i jedną z pierwszych kobiet w Chartumie prowadzących samochód. Aboulela dorastała w Chartumie.leila-aboulela. Razem z moją rodziną i kilkorgiem przyjaciół rodziny (w sumie grupka ponad dwudziestu osób) wyruszyliśmy na safari w Parku Narodowym Dinder we wschodnim Sudanie i po drodze zatrzymaliśmy się w domu mojego wujka w Medani. Najnowsza powieść Leili Abouleli pt. spanie w chacie. wydawało je bardzo tanio Progress Publishers. tak samo zresztą jak inne dzieła tego autora.Jakie książki ukształtowały Panią jako kobietę i jako pisarkę? Co czytała Pani. w tym The Mystic Life i dramat historyczny The Lion of Chechnya. i to ona stanowiła wprowadzenie w radość z obcowania z literaturą. jaką kiedykolwiek odwiedziłam. zawarte w zbiorze opowiadań Coloured Lights. Ale czytałam też powieści w języku arabskim. także książka How green was my valley Richarda Llewellyna zrobiła na mnie trwałe wrażenie. Leila Aboulela została wyróżniona nagrodą Caine Prize for African Writing za opowiadanie The Museum. Bardzo mocno wpłynęła na mnie lektura dzieł Nadżiba Mahfuza i Saliha At-Tajjiba i jak wiele dziewcząt z mojego pokolenia czytałam również książki egipskiej pisarki Nawal El Saadawi. rozbudziły we mnie miłość do czytania. Akcja następnej książki rozgrywała się będzie w Czeczenii w XIX wieku i czasach współczesnych. Arabska pieśń zdobyła nagrodę Scottish Mortgage Investment Trust Book Awards w kategorii powieści. Te książki zostały przetłumaczone w Związku Radzieckim i. o ile się nie mylę. ponieważ żyłam w świecie książki. piszącą w języku angielskim. oglądanie dzikich zwierząt – wszystko to pamiętam jak przez mgłę. Wiele jego książek zostało później zekranizowanych. które omawialiśmy w szkole i o których mogę powiedzieć. Do moich ulubionych powieści należały Domek na prerii Laury Ingalls Wilder. będąc dzieckiem i po jakie książki chętnie sięga Pani obecnie? Książki. W wieku dziesięciu lat natknęłam się na Rebekę Daphne du Maurier. Obie wcześniejsze powieści autorki: Tłumaczka (odznaczona nagrodą Notable Book of the Year przez „New York Times”) i Minaret były nominowane do Orange Prize i IMPAC Dublin Award. To właśnie tam znalazłam wydanie Rebeki w twardej okładce i dalsza część wyprawy – jazda jeepem. Byłam tam jedną z nielicznych sudańskich uczennic. Teksty Abouleli pojawiały się w publikacjach takich jak „Granta”. „The Virginia Quarterly Review” i „Washington Post”.

pochodzącego z Tanzanii. jakie mam w związku z opuszczeniem Sudanu. Niemniej jednak zauważyłam. Wiara sama w sobie jest łaską. czyli prezentowanie bohaterów. że wraz z globalizacją moje książki zaczęły docierać do coraz większej grupy odbiorców. ale obecnie jest Pani pełnoetatową pisarką. Angielski został umiędzynarodowiony i widzę moją pracę jako przynależącą do tego międzynarodowego trendu. Posiada Pani doktorat ze statystyki z London School of Economics. Nigeryjczykami. że piszę dla brytyjskich. Bardzo ciepło przyjmowano moje książki w Sudanie i innych krajach arabskich. Moją ambicją jest dać zaistnieć praktykującym muzułmańskim bohaterom w świecie angielskiej fikcji literackiej. czułam faktycznie. Bardzo poruszyły mnie Admiring Silence Abdulrazaka Gurnaha. Szczególnie dla tych. jak moja mama. myślałam o wykładaniu na uniwersytecie. Nigdy nie żałowałam. gdyż to samo w sobie jest dość ograniczające. Istnienie Boga to nie jest coś. jak również Second-Class Citizen Buchti Emechety (pisarka pochodzenia nigeryjskiego).wpłynęły na mnie wówczas Anita Desai i Jean Rhys). przede wszystkim z niepokoju o wychowanie moich dzieci jako muzułmanów w niemuzułmańskim kraju. a proces wiary jest niezmiernie tajemniczy. w którym jestem w stanie komunikować się z Pakistańczykami. także znajdujących się z dala od świata zachodniego. jak również powieści. Czy kiedykolwiek żałowała Pani. które zostaną docenione przez wyrobionych czytelników. Wprowadzające w błąd przedstawianie islamu przez różne media podsyca moje pragnienie. że zajęła się pisaniem? Kim chciała Pani zostać. gdy była Pani dzieckiem? Gdy byłam mała. Doris Lessing i Margaret Atwood. jeśli chodzi o istnienie Boga czy jakiejkolwiek istoty wyższej? Tak naprawdę nie daję żadnego przesłania. Czy pisze Pani z myślą o zachodnim czytelniku czy raczej w ogóle nie myśli o czytelnikach podczas pisania? Kiedy zaczynałam pisać. tworzyć książki na najwyższym poziomie. które odzwierciedlają muzułmańską logikę i priorytety. ale by wyrazić moją wiarę własnymi słowami i przedstawiać fikcyjne światy. o czym jedna osoba może przekonać drugą. czytelników. Postrzegam moje książki bardziej jako zaproszenie do spojrzenia na świat z mojej perspektywy lub odwiedzenia mojego świata i doświadczenia jego topografii i systemu wartości. Jakie przesłanie chciałaby Pani dać poprzez swoje książki osobom niereligijnym. buduje Pani swoisty most między muzułmanami a przedstawicielami innych religii. Jeśli myślałam o karierze dla siebie. Postrzegam język angielski jako język międzynarodowy – a nie tylko język Zachodu. którzy zmagają się ze swoją wiarą. Poprzez unikanie wybitnie politycznych tematów i koncentrowanie się na przedstawieniu religii „z ludzką twarzą”. to zyskałam. Kazuo Ishiguro. To jedyny język. opuszczając Sudan. Język angielski nie jest już wyłącznie językiem Anglików. Jakie cele stawia sobie Pani jako pisarka? Chcę pisać najlepiej jak potrafię. Siri Hustvedt. Indonezyjczykami czy dziećmi arabskich imigrantów na Zachodzie. albo nawet konkretnie dla szkockich. Dziś bardzo lubię książki Jhumpy Lahiri. które poruszały tematykę imigracyjną. Praktyki Skąd czerpie Pani energię do pisania? Ta energia bierze się z potrzeby wyrażenia mieszanych uczuć. które być może – tak jak Rae z Tłumaczki – „nie jest pewien”. chciałam po prostu wyjść za mąż i mieć dzieci! Praca była na dalszym planie. pisać powieści przepełnione muzułmańską estetyką i wartościami w ten sam sposób. Pisanie jest częścią mojego życia w Wielkiej Brytanii. że zostałam pisarką. którzy byli zainteresowani obcymi im kulturami i życiem imigrantów. w który wiele klasycznych powieści zostało uformowanych przez etos chrześcijański. by nie tylko „od- 8 . PANTEON powiedzieć” czy „wytłumaczyć”.

niezależ. w których większość moje własne pochodzenie stało gdzieś pośrodku. chciałam zostać kobietą o dużej wiedzy gląda kultura czytania w tych miastach? Jak się zmie. Byłam zułmanów – ludzi. że czuje bliskość z egip. świadoma bliskości Allaha. która stale wspierała ludzi o wielkiej wierze i okazywała Historia pewnej kamienicy Alaa Al Aswany’ego i Dziew.kręgach. a droga do Boga staje się prosta i krótka.wpłynęło na Pani religijną tożsamość? I jeszcze jeduthbank powiedziała Pani. Alaa Al Aswany’ego i Ahdaf Soueif. Kiedy odkryła między mną a wszystkimi moimi bohaterami. tym głębiej mogę poruszać pewne tematy. W Tłumaczce Sammar przywiąz kobietami z Pani zuje dużą wagę do tego. Najwa. że religia daje siłę i spokój umysłu? Jaka była nie od tego. że z czasem wiedza przeciętnych ludzi o islamie zwiększyła się. znajduskim nauczycielem Badrem z Arabskiej pieśni. Nie paspołeczeństwa stanowią muzułmanie? miętam odkrycia. red). przyjął islam. Ponieważ często widywałam ją czytającą interpretacje Koranu. podczas gdy skich czytelników i w krajach. ona utwierdzała mnie w świadomości Allaha i w instynka odniesienia do tekstów islamskich są im bliskie. że Allah istnieje by mężczyzna.no — w Minarecie główna bohaterka. że muzułmanie odbierają moich bohate. odczuwam więź ci siłę”. W Minarecie udramatyzowałam podróż Najwy: Jak postrzegane są Pani książki przez muzułmań. więc w pewien sposób zaprzyjaźniłam się mą. Niezwykle popularne powieści w świecie arabskim – Kair.się taka jak ona. Jeśli czytelnicy naszego magazynu zechcieliby poczytać więcej o Sudanie czy Egipcie. Ta świadomość nauk niła na przestrzeni lat? muzułmańskich była wzmacniana przez moją mamę. chciałam stać Mieszkała Pani w Chartumie. Te wszystkie zmiany nastąpiły mniej więcej w ciągu ostatnich pięciu lat. przyp. A co je ukojenie w wierze. Iden.jak poznałam moje imię.im respekt. takie jak The Emirates Airline Literature Festival w Dubaju pomógł rozwinąć kulturę czytania i dyskutowania o książkach w wielu krajach arabskich. Międzynarodowe festiwale literackie. którego też wiąże Panią jakocha.sób wychowanie w zwesternizowanym środowisku terami? Na lipcowym spotkaniu w londyńskim So.Pani. Trzymam też rękę na pulsie. od siebie? „Dobrze ci to zrobi.i możliwościach intelektualnych. rozumieją ich położenie. że jakkolwiek mało wiary możemy mieć. Kairze i Dosze. praktykujących mu. tak by nawet bardzo dobrze wykształcony czytelnik. owa wiara zostaje wzmocniona. nie narzucający sposób. a różnica religijna między parą bohaterów ogromna. których spotykają na co dzień. a z Egiptu Nadżiba Mahfuza. townym proszeniu go o pomoc. czy ich lubię czy nie. tak jak nie pamiętam. Jako pisarka czuję. Im więcej wiedzą moi międzynarodowi czytelnicy. W Tłumaczce konflikt jest barz nimi wszystkimi. warto posiadać choćby minimalną wiedzę o islamie. Zawsze byłam świadoma sierów jako zwyczajnych. Jak wy. książek? Czy z nimi Nie pamiętam odkrycia. że o powieściach zaczęło się mówić. a bohaterowie są moimi towarzyszami Odpowiem na te dwa pytania na raz. stselleru i sprawiły. da Tak. jako że ten temat jest zagadnieniem przewodnik bieżącego numeru „Archipelagu”. odczuwał przyjemność z czytania tych „wyjaśnień”. a co jest oczywiste i żadnych wyjaśnień nie potrzebuje? To jest bardzo ciekawe pytanie. dzo jaskrawy. W jaki spoCzy mogłaby Pani zaprzyjaźnić się ze swoimi boha. że aby w pełni zrozumieć zachowanie muzułmańskich bohaterek i bohaterów w Pani powieściach.bardzo przywiązana do mojej babci i od wczesnych lat to tyfikują się z ich kłopotami. Pisanie powieści jest Pani droga do tożsamości muzułmańskiej? niczym podróż. mimo iż tak W pewnym momencie bardzo różnią się one mówi nawet do niego: jak poznałam moje imię. kaś więź. Skąd Pani wie. nawet jeśli nie obracaliśmy się w tych samych czyny z Rijadu Radży as-Sani – wprowadziły koncept be. jeśli chodzi o ogólną wiedzę na temat islamu w świecie zachodnim. a to działa na moją korzyść. Mama zachęcała mnie. nieodpartą przesadą.bie jako muzułmanki. PANTEON Chciałabym spytać teraz o tożsamość. która przyczyniła się do popularności wielu autorów. co wymaga bardziej szczegółowego wytłumaczenia. Zauważyłam. że moim obowiązkiem jest „wyjaśnianie” w kreatywny. który nie potrzebuje żadnych tłumaczeń. Fikcja jest świadow tej podróży. Wydaje mi się. że dopiero po przybyciu do Wielkiej Brytanii odczuła Pani potrzebę wyrażania swojej wiary. o szerokim zakresie wiedzy. jakich sudańskich i egipskich pisarzy poleciłaby Pani? Poleciłabym przede wszystkim Saliha At-Tajjiba i Amira Tagelsira z Sudanu. TAK JAK NIE PAMIĘTAM. Często mówi Pani w wywiadach. przeciętnych. bym traktowała poważ- 9 .od bycia świecką/dekadencką po religijną.islamskie stawiają nas jednak w takiej pozycji. że Allah istnieje. Staram się ufać mojemu instynktowi. Głośno jest o nagrodzie zwanej „Arabskim Bookerem” (właściwa nazwa: The International Prize for Arabic Fiction. Niektórzy polscy czytelnicy Pani książek mówią.

albo tradycyjnie z tobe lub abają. że – w przeciwieństwie do chrześcijan. Większość kobiet z mojej dalszej rodziny i kobiet w ogóle nosiła tobe. bym je odkryła. tak jak niektóre bohaterki Pani książek? Bardzo. Kiedy przyjechałam do Wielkiej Brytanii. wykształconą arabską kobietą oznaczało noszenie europejskich ubrań. nie jestem w stanie przekazać tego samego rodzaju przywiązania do miejsca moim dzieciom. budynkami. którzy podjęli decyzję o wyjeździe po starannym przemyśleniu całej sprawy i rozważeniu wszelkich za i przeciw. Lepiej jest pielęgnować i przyjmować z otwartymi ramionami nowy rozwój w nowych kierunkach. i że należy je pielęgnować. jest daremne. Dopiero w latach 80. Poczułam się wówczas wolna. Narodowy strój sudański. To pozostawiło we mnie uczucie bycia przesiedloną. które całe swoje życie spędziły w Wielkiej Brytanii i w innych krajach. kurczowe trzymanie się swoich korzeni w celu powstrzymania zmian. było się albo czarnym albo Azjatą. tobe. będąc Egipcjanką. by pielęgnować moją muzułmańską tożsamość i przekazać ją moim dzieciom. jego pogodą. gdy sytuacja w Sudanie pogorszyła się w latach 90. barwami. zszkowało mnie. nie wracaj”. poradzili sobie lepiej niż ja. Byłam już w Wielkiej Brytanii. kiedy była Pani dzieckiem i czy noszą go teraz? W Sudanie obracaliśmy się w kręgach liberalnych. bo byłam bardziej religijna niż moje przyjaciółki). które pozostawiły. że moja wiara osłabnie z czasem. nawet jeśli bywa to bardzo skomplikowane. nie moją edukację i w szkole średniej edukacja islamska stała się moim ulubionym przedmiotem. Życie wciąż podlega zmianom. ale moja mama. które często sobie zadaję. które można nosić ze sobą i sadzić je w nowym otoczeniu. Gdybym zaczęła wtedy przykrywać włosy (a kusiło mnie to. Naturalnie więc w ich przypadku to uczucie przywiązania będzie słabsze. i 70. Niemniej jednak istnieją jeszcze korzenie innego rodzaju: kulturowe i intelektualne. by zacząć nosić hidżab”. To był 1989 rok i słowo muzułmanin nie było nawet często używane w Wielkiej Brytanii. że stałam się świadoma mojej własnej wiary. W tym samym czasie życie w Chartumie było dość kosmopolityczne i mieliśmy także wielu chrześcijańskich przyjaciół. Czy czuje Pani nostalgię. To spowodowało. że muszę się bardzo starać. wywierałyby na mnie presję. które przykrywa także włosy – choć dość niedokładnie. za krajami i kulturami. kobiety powróciły do zakładania hidżabu. których znałam w Sudanie – wielu ludzi zwyczajnie nie wierzyło w Boga. tak jak jej przyjaciółki. jest jak sari. Moje przyjaciółki ze studiów były lewicowe i z zasady przeciwne noszeniu hidżabu. Przyjaciele i rodzina. że świadomość własnych korzeni jest istotna. Arabskiej pieśni i opowiadań ze zbioru Coloured Lights często wyrażają nostalgię za przeszłością. Dlaczego nie mogła Pani nosić hidżabu w Afryce? Czy jakiekolwiek kobiety z Pani książki z biblioteczki Leili Abouleli fotografia udostępniona przez pisarkę Co nazwałaby Pani domem? Czy uważa Pani. W latach 60. jakkolwiek splątane by one nie były? To jest pytanie. Opuściłam Sudan z zamiarem powrotu po skończeniu studiów. Martwiłam się. I każdy wciąż powtarzał mi: „Zostań. nosiła europejskie stroje. bycie nowoczesną. Teraz większość kobiet w mojej rodzinie nosi hidżab. Zdałam sobie sprawę. albo łącząc go z europejskimi ubraniami (jak ja robię). Mój związek z Sudanem jest bardzo zmysłowy i przestrzenny – odczuwam harmonię z Sudanem jako miejscem. żyjąc w Szkocji. Bohaterki Tłumaczki. Cokolwiek bym nie robiła. W jednym z wywiadów powiedziała Pani o przyjeździe do Wielkiej Brytanii: „Nie znałam tu nikogo. I pewnie udałoby im się mnie przekonać. ☞ 10 .PANTEON rodziny nosiły hidżab. Nigdy tak naprawdę nie pożegnałam się z nikim i niczym.

Ale doświadczyłam. Przywileje. jakkolwiek okresowego. Moja odpowiedź brzmiałaby: wdzięczności do Boga. jakie się w nich pokłada.Dziękuję bardzo za rozmowę. dzięki Bogu. Wśród autorów poprawnych odpowiedzi wylosujemy zwycięzców. Zmieniając zaś pytanie w „Czego muzułmanki mogłyby się nauczyć od świeckiej demokracji / współczesnego chrześcijaństwa?”. ne kobiety. które ufundowało wydawnictwo Remi. a w treści odpowiedź na pytanie: Ile książek Abouleli ukazało się dotychczas na polskim rynku? a) Dwie b) Trzy c) Cztery Termin nadsyłania e-maili mija 10 grudnia. ale chciałam jednak zapamiętać i zarejestrować przeszłość. zwiększają oczekiwania. Na tej fotografii siedział podparty w łóżku na dziedzińcu domu. Uczy także kobiety. Poczułam. To naturalny proces. których powiadomimy o wygranej drogą e-mailową. umiaru i szacunku dla więzi rodzinnych. jakim mężczyźni muszą podołać z powodu problemów ekono- Konkurs! Specjalnie dla naszych Czytelników mamy trzy egzemplarze powieści Leili Abouleli pt. gdy patrzyłam na to zdjęcie. ale też gniew i pytanie „Dlaczego ja?”. Pani zdaniem. że wszystkie stworzenia są powiązane. Gdy nie sprawdzają się w roli przywódców. że znałam go. że współczucia dla słabszych. gdy potykają się i uchylają od odpowiedzialności. To nakarmiło moją wyobraźnię. zrozumienia. red). świadomości. horroru posiadania bezwładnych rąk. W jego oczach malował się wielki ból. zwłaszcza w środowisku muzułmańskim? Myślę. Czego. Co postrzega Pani jako największe wyzwania dla kobiet obecnie. Hassana Awada Abouleli. uraz na skutek chronicznego przeciążenia mięśni i ścięgien. Za każdym razem. że jednym z największych wyzwań. powiedziałabym. jakie stoją przed muzułmańskimi kobietami jest poradzenie sobie z porażką mężczyzn muzułmańskich w obliczu odpowiedzialności. Chętnych do otrzymania książki prosimy. Arabska pieśń. PANTEON Większość bohaterek w Pani książkach to bardzo sil. odporności w obliczu wyzwań. obowiązku obywatelskiego. micznych i politycznych w swoich krajach. że każde działanie i każda myśl mogą mieć duchowe znaczenie. mogłyby nauczyć się niemuzułmanki od muzułmanek i odwrotnie? Na tego typu pytanie bardzo trudno jest mi odpowiedzieć. szacunku dla obcych. Czy czuje Pani. którą widziałam. gdyż nie ma czegoś takiego jak typowa muzułmanka czy typowa niemuzułmanka. Powrót do zdrowia zajął kilka lat intensywnej terapii fizycznej. Czułam. przyp. że rozumie jego żale i rozdarcie między dwiema kulturami. Zaczęłam pisać Arabską pieśń w ostatnich latach życia mojego ojca. że zamiast rywalizować z mężczyznami powinny cenić swoją kobiecość i skierować energię oraz kreatywność w spełnianie się w roli matek i żon. teraz mam się dobrze. jakie islam daje mężczyznom. był bez koszuli i był tak chudy. łzy napływały mi do oczu. cały ciężar spada na kobiety.W swojej ostatniej powieści Arabska pieśń wykorzystała Pani wiersze swego wujka. 11 . że widać było jego żebra. Lepiej zapytać „Czego niemuzułmanki mogłyby nauczyć się od islamu?”. Islam uczy ponadto opanowania. nawet jeśli w rzeczywistości nigdy go nie spotkałam. bardzo mnie dotknęła. że nie byłam w stanie pisać czy choćby trzymać czytanej książki. które często idą „pod prąd”. podając w tytule e-maila „Leila Aboulela”. W dodatku dziesięć lat temu cierpiałam na tak silne RSI (Repetitive Strain Injury. że stare zwyczaje i tradycje zastępowane są przez nowe. Wynika to często z trudności i presji. głęboką przepaść między przeszłością a teraźniejszością? Jedna z fotografii mojego wujka. by wysłali e-mail pod adres: redakcja@archipelag-magazyn. wyrażając w ten sposób swoje uznanie dla niej. bezstronności w ocenie i pionierskiego ducha.pl.

nie pozostają w tradycji chrześcijańskiej. opisano w nich także historię powsta- Islandia Ania Bittner nia w 930 roku Alþingu. To prawie czterdzieści tekstów. w którym każdy mieszkaniec kupuje średnio osiem książek rocznie. Same sagi.— wyspa dobrej literatury Jest taki kraj. mimo że ich powstawanie wspierane było przez Kościół. z prawie stuprocentową pewnością można założyć. miejsca. w których odbywała się ich akcja 12 . które nadal są czytane w niemal niezmienionej formie. powstałych między XII a XIV wiekiem. W tym kraju powstało w XIII i XIV wieku prawie czterdzieści sag. Dlaczego właśnie sagi odgrywają tak ogromną rolę w świadomości Islandczyków? Przede wszystkim stanowią one jedyne źródło wiedzy o zaludnieniu Islandii i życiu pierwszych osadników na wyspie. Wtedy spisano przekazywane dotąd ustnie opowieści. iż sagi mogą być czytane do dziś w niemal niezmienionej formie dzięki temu. Nie zachowały się z tego okresu żadne inne dzieła sztuki czy dokumenty. Gdyby zapytać Islandczyka o najważniejsze dzieło literackie jego kraju.5% obywateli kupuje przynajmniej jedną książkę w roku. co więcej ich bohaterowie często hołdują wartościom pogańskim. Drugim istotnym aspektem jest fakt. Spisanie sag w języku ojczystym było unikatem w skali europejskiej. że każdy wskaże Íslendingasögur czyli sagi islandzkie. a 64. To państwo mieści się na samotnej wyspie. gdzie właściwie wszystkie teksty powstawały po łacinie. Znajomość sag wśród współczesnych Islandczyków jest powszechna. czyli pierwszego islandzkiego. a zarazem najstarszego parlamentu świata. których akcja toczyła się około dwustu lat wcześniej. Oprócz procesu zasiedlania wyspy przez Norwegów. że język islandzki niewiele się zmienił od średniowiecza. wyprawy wikingów oraz rozwój największych islandzkich rodów i waśnie między nimi. daleko na północnym Atlantyku. Mowa o Islandii. a tamtejszy Związek Pisarzy aż kilkuset członków. więc spisane przez anonimowych twórców sagi są jedynym i niezwykle pełnym obrazem średniowiecznej Islandii. Ten kraj liczy zaledwie 318 000 mieszkańców.

której bohaterkami są trzy języki! głównie kobiety.Laxness. a zakochani w sagach turyści mogą nawet wybrać się na wycieczkę śladami ich czas studiów w Kopenhadze Hallgrímson przyłączył się do innych islandzkich studentów. obejmującą losy siedmiu pokoleń dwóch najbardziej wpływowych Laxness urodził się rodzin od IX do XI wieku.wem zaczął pisać wiersze. która była swoistym pod. Ów manuskrypt obejmujący czterdzieści pięć pergaminów z tekstami pieśni. takie jak charakterystyka postaci. siąt dwa tytuły.w 1902 roku jako Hallszych i najbardziej kompleksowych sag. Stale spiera się z żoną Njálla – Bergþorą.nowano muzykę. zachwyt nad ojczyzną i jej przyrodą. by opowiadać prawdziwe histo. Początkowo Laxness był ręcznikiem dla skaldów.czono na aż czterdzieści dii sadze Laxdæla (Laxdæla saga). W 1643 nurtów: powieści nacjonalistyczne. Także tutaj poja. czy Czysty ton. aż w końcu płomienie pochłaniają teatralne. Kunsztownie opisał w nich niezwykle trud21 kwietnia 1971 roku nastąpiło uroczyste przekazanie ne warunki życia. pochodzącym z bardzo wpływo. Laxness był wego rodu i często korzysta z rad mądrego Njálla. zawierającym opisy z mitologii zwolennikiem komunizmu.dór Guðjónsson.chodzenie rzenia opierają się na faktach. podróże zagraniczne. Żona wyjątkowo płodnym piGunnara – Hallgerður – to kobieta niezwykle piękna. Poezje Hallgrimsona były w Isrie bez upiększania ich elementami fantastycznymi. Akcja trylogii historyczmanuskryptu Islandii. które edukację. Aż do XX wieku prze. larne i śpiewane do dziś.czyźnie wielkie uznanie. laureat Nagrody Nobla z 1955 roku.otaczane są szczególną opieką. Jego przyjaciel prezentantem literatury islandzkiej jest Halldór Kiljan Gunnar jest poganinem. pocho. Saga ta świetnie pokazuje życie w pierwszych latach po zasiedleniu Islandii. w okolicy Mosfellsbær.na którym spędził dzieciństwo. a zwłaszcza w opustawa do tworzenia własnych pieśni. zależność od sił natury. spi. Nazwisko Laxness pochodzi pierwsze tak zwaną Eddę prozaiczną (Snorra-Edda). w tym W dalszym przebiegu sporu cała rodzina Njálla zostaje liczne powieści. przerażającą biedę i izolację życia na wyspie. osoba Najbardziej znanym i niewątpliwie najważniejszym repoważana – mieszka na południu Islandii. Po drugie – utwór na. w któ. powieści historyczne. opowiadania i wspomnienia. iż do wielu z nich skompoz najbardziej znanych jest saga Njálla (Njáls saga). Jego poezja wyrażała głównie stycznej – teksty w nich zawarte są bowiem bardzo realne. ści noblisty przetłumaWarto wspomnieć również o bardzo popularnej w Islan. Pod ich wpłySagi czasem określane są jako prototyp powieści reali. za którą zozywany Eddą poetycką. Ta saga jest kroniką rodzinną.Twórczość pisarza podzielić można na kilka głównych dzący z XIII wieku znany jest jako Codex Regius.od nazwy gospodarstwa Laxnes. który przekazał go wraz z Flateyjarbók (manuskrypt dzieła w duchu realizmu magicznego. opowiadających się za bohaterów. który był wybitnym osiemnastowiecz- W PRZYBLIŻENIU 13 . Dopiero w XIX wieku wraz z poezją Jónasa Hallgrímsona Laxness wprowadził w niej postaci historyczne takie jak literatura zyskała w Islandii ponownie na znaczeniu.ciekawe. ale pozwoliło również odbywać liczne wyróżniają tę sagę spośród pozostałych. czym zyskał w ojautorzy przykładali wagę. Jego utwory przedze średniowiecznymi islandzkimi tekstami) w 1662 roku stawiające życie ludzi w ówczesnej Islandii są niezwykle duńskiemu królowi Fryderykowi III. nakazującego Gunnarowi opuszczenie Islandii. a zarazem należy do najdłuż. Njáll – mędrzec. mających służyć jako pod. Przedstawione w niej wyda. Należy rozróżnić tu dwa dzieła.Árni Magnússon. Wymienić należy tu takie tytuły jak Salka Valka chowywany był w Bibliotece Królewskiej w Kopenhadze. co najwyraźniej odzwiercienordyckiej oraz przykłady strof. niezwykle obszerny zbiór pieśni o stał uhonorowany Nagrodą Nobla.dlił w swoich wczesnych powieściach. Powiedomostwo wraz z głównym bohaterem. uzyskaniem przez Islandię niepodległości. a powstałe w ten sposób pieśni są popurej opowiedziano historię waśni dwóch wielkich rodów. chrześcijanin. dawnych bohaterach i bogach. Jedną landii cenione do tego stopnia. roku znalazł się w rękach biskupa Brynjólfura Sveinsso. dziesięciu ośmiu lat Intrygi pięknej Hallgerður doprowadzają do morderstw opublikował sześćdziei wyroku. saną przez Snorri Sturlusona. w dość wiają się motywy międzyrodzinnych waśni. jednak autor wprowadził ło mu nie tylko dobrą Halldór Laxness elementy fikcyjne. po Wtedy też przyjął imię Kiljan. mogę pominąć Eddy.blikowanej w 1948 roku Sprzedanej wyspie.powieści opisujące życie ludności na Islandii oraz ostatnie na. sztuki w niego wmieszana. lecz sarzem. Wspominając najstarsze piśmiennictwo islandzkie nie W czasie pobytu w Luksemburgu pisarz został katolikiem. nej Dzwon Islandii rozgrywa się na początku XVIII wieku. W ciągu sześćtakże kłótliwa. Pod. zasiedlania bogatej rodzinie – poumożliwiIslandii oraz chrystianizacji.

14 . którą przetłumaczyłem na język niemiecki. Grettir jest odważnym wojownikiem. której mieszkańcy powoli zaczynają poznawać życie dostatnie i wygodne. Bez starych sag Islandczycy nic nie wiedzieliby o swojej przeszłości i podczas wielu lat duńskiej kolonizacji zapomnieliby. Mimo tak istotnej ewolucji światopoglądowej uważny czytelnik rozpozna pewne stałe przekonania widoczne w powieściach noblisty. zamków. *Kristof Magnusson — pisarz islandzko-niemiecki. a zmarł w 1998. Niewyobrażalnie trudne życie Islandczyków. zacofanego kraju rolniczego w nowoczesne państwo. która dotąd nie miała kontaktów z literaturą z Islandii? Sagi. Jedynym świadkiem przeszłości islandzkiej jest literatura! To czyni islandzką literaturę tak wyjątkową. Na dodatek jest maminsynkiem. gdy w średniowieczu grupa wykształconych rolników rozpoczęła spisywanie sag. żaden z przodków z XV wieku nie miał pieniędzy na sporządzenie swojego portretu. takich jak ostatni kryzys finansowy. ale Kristof Magnusson* Czy literatura islandzka ma wyjątkową pozycję w literaturze światowej? Jeśli tak. jakie poruszył. głód oraz ciemne dni i noce. która wraca z emigracji do Ameryki. Þórbergura Þórðarsona i jego powieść Íslenskur aðall. Steinunn Sigurðardóttir z Tímaþjófurinn i wreszcie Hallgrímur Helgason i jego Poradnik domowy kilera. Laxness nigdy nie stronił od ostrego komentowania rzeczywistości. Pozycja ojca narodu. literatura zyskała istotnie na wartości w świadomości narodowej jego rodaków. Ze współczesnej literatury polecam takich pisarzy jak Einar Kárason i jego powieść Þar sem djöflaeyjan rís. Obecnie literatura odgrywa w Islandii ogromną rolę – powieści nie tylko obrazują życie w dawnej Islandii. a równocześnie boi się ciemności. Steinar Bragi i książkę Konur. Podczas gdy w pozostałej Europie spisywano po łacinie historie królów i świętych. Bohaterowie sag są psychologicznie złożonymi charakterami: np. Fascynacja katolicyzmem. śmiało wypowiadał swoje zdanie. autor sztuk teatralnych i powieści. spoglądają na to. przeciwności natury. Obraz życia w Islandii z początku XX wieku znaleźć można także w powieści Óskara Árni Óskarssona Skuggamyndir úr ferðalagi. Do małego miasteczka przyjeżdża niezwykle piękna i tajemnicza Freya. Postawa i dzieła Laxnessa wzbudzały wśród Islandczyków ogromne emocje. bohaterami sag są prości rolnicy. Dzięki roli. Do dziś treść powieści ma wpływ na obraz własny Islandczyków. jak pisarze przedstawią je w swoich utworach. gdzie stale walczył o prawa osób biednych oraz zwierząt. W powieści Mávahlátur Kristín Marja Baldursdóttir pownownie przenosi się w przeszłość – tym razem przedstawia jednak życie w powojennej Islandii. aż wreszcie porzucenie wszystkich idei znajdują odzwierciedlenie w tematyce jego utworów. towarzyszyła mu przez całe życie. którzy stale walczyli z przeciwnościami natury. dzieła Halldóra Laxnessa. Jedna z nich. że są Islandczykami. Nieznana dotąd ciotka zachwyca i zatrważa dwunastoletnią narratorkę strojami. a oni sami zaczęli postrzegać siebie jako naród literacki. pisarz chętnie wyrażał swoje zdanie także w prasie. opisuje życie kobiety w XIX wieku – kobiety utalentowanej artystycznie. głodowali. ciężko pracowali przy obróbce ryb jest tematem wielu współczesnych powieści. a szczególnie saga Grettira. rzucał na nią inne światło. Takie rozumienie literatury ma miejsce także w czasach współczesnych. że w czasie życia Laxnessa Islandia przeszła największe zmiany w swojej historii. jaką w życiu publicznym odgrywał Laxness. dlaczego? Korzenie islandzkiego zachwytu nad literaturą leżą głęboko w przeszłości. Laxness urodził się w 1902 roku. Nie można zapomnieć również. sama walczy o byt dzieci i swój. Auður Jónsdóttir i jej Vetrarsól. Dopiero z końcem życia Laxness porzucił tematykę społeczno-polityczną.nym badaczem literatury islandzkiej. Karítas án titils Kristín Marji Baldursdóttir. by eksperymentować z formami perspektywy narracyjnej. w której autor zawarł wspomnienia swojej babki. W tym czasie Islandia przeszła metamorfozę z bardzo biednego. śniegiem i sztormem. pierwszej instancji moralnej. a same sagi spisano po islandzku. smagani wiatrem. tłumacz. zwycięża berserków i nieumarłych. podczas gdy jej partner oraz pozostali mężczyźni z wioski wyruszyli na wielomiesięczny połów ryb. Stworzona przez sagi tradycja literacka jest wyjątkowo ważna dla identyfikacji kulturowej Islandczyków: w Islandii nie ma romańskich kościołów. Njalla i Egilla. manierami i zachowaniem. samotność. Wiedzą oni jak ważna jest dla ich kraju literatura i także w przypadku aktualnych wydarzeń. Taka postawa polaryzowała Islandczyków na jego przeciwników i zwolenników. Rozwój osobisty pisarza miał znaczący wpływ na różnorodność powieści i ogromną gamę tematów. ideami socjalistycznymi. Polecam także poezje Sigurbjörg Þrastardóttir Blysfarir. Które książki są najważniejsze w historii i rozwoju literatury islandzkiej? Które powieści poleciłabyś osobie. która utyka w małej wiosce we wschodnich fiordach. Autorka niezwykle malowniczo i sugestywnie opisuje życie na wsi.

W PRZYBLIŻENIU Kristín Marja Baldursdóttir Arnaldur Indriðason Huldar Breiðfjörð Guðmundur Óskarsson Fotografie: Kristin Ingvarsson Auður Jónsdóttir 15 .

dobrze znany polskiemu czytelnikowi – Arnaldur Indriðason – który dwukrotnie. został uhonorowany Szklanym Kluczem – nordycką nagrodą dla najlepszego kryminału. pierwsze powieści w Europie. eseista. jazda na skraju przepaści. przede wszystkim sagi Njálla. Do najznamienitszych pisarzy islandzkich należy także Steinunn Sigurðardóttir – autorka poezji i powieści psychologicznych. Hallgrímur Helgason* Następnie pojawił się Guðbergur Bergsson – pisarz. a teraz należy do jednej z najchętniej czytanych pisarek w Islandii. Grettira są decydujące w znajomości literatury islandzkiej. zaskakujące historie. Þorarinn natomiast portretuje swoich krajan tworząc dziwaczne. lecz prawdopodobnie najważniejszym i najlepszym jego utworem są Niezależni. Bragi Ólafsson i powieść Gæludýrin. a później powstało jeszcze pięć kolejnych. dlaczego? powieść Englar alheimsins. W PRZYBLIŻENIU Które książki są najważniejsze w historii i rozwoju literatury islandzkiej? Które powieści poleciłbyś osobie. Większość jego powieści jest wspaniała. która musia- Islandia może się pochwalić także kilkoma świetnymi autorami kryminałów. w innym zaś przedstawia historię powstawania pierwszej linii kolejowej na Islandii. puste miasteczka na końcu świata zmuszają Huldara do odkrywania swojego ja i poznawania na nowo własnego kraju. Jego powieść W bagnie doczekała się adaptacji filmowej. Najnowsza książka Guðmundura Óskarssona Bankster opisuje młodą parę i problemy z jakimi nowożeńcy borykają się po utracie pracy. pisząc powieści 101 Reykjavík oraz wydanej w Polsce książki Poradnik i czytając książki. Na wyspie powstają także świetne powieści psychologiczne i obyczajowe. Islandzkie sagi. Pierwszy kryminał opublikowała w 1997 roku. Islandczycy z niecierpliwością czekają na nowe publikacje. autor kultowej narodowym dziedzictwem. niezwykle poetycka powieść Sjóna Skugga Baldur. W ostatnich latach ukazały się w polskim przekładzie powieści Hallgrímura Helgasona Poradnik domowy kilera. Z ostatnich dwudziestu lat chciałbym Czy literatura islandzka ma wyjątkową pozycję w literaturze wymienić następujących pisarzy: Einar Már Guðmundsson i jego światowej? Jeśli tak.komentują rzeczywistość. których bohaterkami są najczęściej uwikłane w skomplikowane relacje miłosne kobiety. W każdym z nich krytykuje i celnie opisuje rzeczywistość islandzką. a szczególnie postacie z polityki i telewizji. która dotąd nie miała kontaktów z literaturą z Islandii? Naturalnie sagi. grupy nowoczesnych poetów. czy Niebo i piekło Jóna Kalmana Stefánssona. Polski czytelnik ma okazję poznać kilku wybitnych pisarzy. Mistrzem w tej dziedzinie jest. Od czasów tego złotego wieku literatura stała się naszym *Hallgrímur Helgason – islandzki pisarz i artysta. które zachwycają nietypowym humorem i celnymi spostrzeżeniami. Ponadto warto wspomnieć o piszącym kryminały z historycznym tłem Viktorze Arnarze Ingólfssonie. domowy kilera. Ale współczesna literatura islandzka to nie tylko kryminały. skryci ludzie. powieści krajoznawcze czy historyczne. Egilla. którego wiersze można niestety czytać tylko po islandzku lub angielsku w wydaniu The Bard of Iceland Dick Ranglera. niezwykle dobry poeta. Opisuje w niej niezwykle poetycko. a równocześnie często trudną miłość do ojczyzny. Jej książki warte są wspomnienia nie ze względu na wyjątkową wartość literacką. by zobaczyć jak pisarze przedstawią najnowsze wydarzenia polityczne i gospodarcze. strome drogi. W jednym ze swoich utworów nawiązuje on do średniowiecznych manuskryptów. Obok niego wymienić należy również tłumaczoną na język polski Yrsę Sigurðardóttir – z wykształcenia inżynier. 16 . Halldór Laxness jest geniuszem islandzkiej literatury XX wieku. która rozpoczęła od pisania książek dla dzieci. które staramy się kultywować. spisane na skórze Auður Ava Ólafsdóttir i Afleggjarinn oraz Sjón i Skugga Baldur. opisujące piękno Islandii. autora tłumaczonej na wiele języków powieści Svanurinn. który dotknął Islandię jesienią 2008 roku. cielęcej w XIII wieku na zawsze zaznaczą wyjątkową pozycję Islandii. proces dorastania dziewięcioletniej dziewczynki. Świetnie udało się to Huldarowi Breiðfjörðowi w książce Góðir Íslendingar czy Þorarinnowi Eldjarnowi w jego opowiadaniach. onirycznie wręcz. Ten pierwszy wybiera się w styczniu w podróż dookoła wyspy – śliskie. tłumacz z języka hiszpańskiego. piszących w zgodzie z międzynarodowymi trendami XX wieku. lecz z uwagi na samą postać autorki. Warto poznać także prozę Guðbergura Bergssona. Adamem Mickiewiczem Islandii był Jónas Hallgrímsson (1807-1845). Autorzy robią to z przymrużeniem oka i dużą dozą humoru. Do dziś nie wiadomo kto kryje się za pseudonimem Stella Blómkvist. w 2002 i 2003 roku. Tak stało się z poważnym kryzysem finansowym. Ciekawym nurtem są powieści. Inną komentatorką rzeczywistości jest Stella Blómkvist. Po Laxnessie nastał okres Atom Poets.

która dotąd nie miała kontaktów z literaturą z Islandii? Powieści Halldóra Laxnessa. Już przez cały rok 2011 miast. z wykształcenia bibliotekarka. Steinara Bragiego i Sjóna. jak Najważniejszym dla Islandii wydarzei w bardziej współczesnych utwoniem literackim ostatnich lat jest terach. Kiedy wspominam Laxnessa. Był nie tylko niewiarygodnie produktywny (napisał pięćdziesiąt jeden książek. Ogromna liczba powieści. który wywołał rewolucję w islandzkim środowisku literackim. Laxness bardzo dogłębnie opisał ten ropejczykom kulturę i literaturę Islandii. gdy byłam nastolatką i ta powieść wywarła na mnie ogromne wrażenie. ła opuścić rodziców i przenieść się na położone na pustkowiu gospodarstwo. a powieści współczesnych pisarzy gach zaowocował ogromną ilością tłumaczeń literatury w różnym stopniu wciąż poruszają tę tematykę. 17 . Podczas pisania artykułu korzystałam z następujących źródeł: www. powieść. Pisarką jest także wnuczka Halldóra Laxnessa – Auður Jónsdóttir.is www. Naturalnie sagi nadają literaturze islandzkiej szczególne miejsce w literaturze światowej.gljufrasteinn. iż w każdym. naszego zdobywcy Nagrody Nobla.Þórbergura Þórðarsona. a równocześnie nawiązuje on brzmieniowo do kluczowych dla literatury islandzkiej sag. nawet najbardziej odległym fiordzie mieszka lub mieszkał pisarz.sagenhaftes-island. Odkąd armia amerykańska przybyła do Islandii w czasie II wojny światowej i od czasu przedstawia Niemcom i gościom z zagranicy swoich aruzyskania niepodległości społeczeństwo islandzkie rozwijało tystów. szukająca inspiracji w wielkich epikach dziewiętnastego i dwudziestego wieku. a samego pisarza uczynił słynnym.Ingibjörg Hjartardóttir* kich Targach Książki od 12 do 16 października. szczególnie w powieści Snaran. takich jak Dostojewski. Które książki są najważniejsze w historii i rozwoju literatury islandzkiej? Które powieści poleciłabyś osobie. ale był także ważną osobą publiczną i miał różnorodny wpływ na społeczeństwo. odczyty i imprezy mają na celu przybliżyć Eutykała naród wcześniej. Szczególnie wyraźne są one w prozie Einara Kárasona.arnastofnun. jakie corocznie powstają w Islandii potwierdza to przypuszczenie.Czy literatura islandzka ma wyjątkową pozycję w literaturze światowej? Jeśli tak. Czytelnik. a przede wszystkim pisarzy. *Ingibjörg Hjartardóttir – islandzka pisarka. Sagenhaftes Island to wyjątkowo udane motto. Jeśli jednak skoncentrujemy się na literaturze ubiegłego wieku znajdziemy element wspólny dla całej literatury islandzkiej. skrupulatnie opisanych na stronie internetowej programu Sagenhaftes Island. oprócz poezji i dramatów). która zyskała uznanie w wielu krajach. Chciałabym także wspomnieć o książkach Jakobíny Sigurðardóttir. która odbyła się w Berlinie Dziękujemy Sagenhaftes Island za udostępnienie fotografii pisarzy i zdjęcia reklamującego literaturę Islandii na Targach Książki we Frankfurcie. dlaczego? Nigdy nie zastanawiałam się nad literaturą islandzką w tym kontekście. który można odnaleźć zarówno w powieściach Halldóra Laxnessa (1902-1998). Zdjęcie Ingibjörg Hjartardóttir za www. fantastyczny. a dwustu pięćdziesięciu ośmiu pisarzy. Wielu ze współczesnych pisarzy pytanych o ich inspiracje literackie wciąż powołuje się na sagi czy też Eddę. zachęca do bliższego poznania choć kilku z nich. szczególnie Svar við bréfi Helgu oraz powieści Guðrún Evy Mínervudóttir. W przypadku młodszych autorów chciałabym polecić utwory Bergsteinna Birgirssona. Márquez czy Allende. jaka dowystawy. się szybko i próbowało uciec od wspomnienia biedy. a przede wszystkim nowym przekładem sag na język niemiecki. Islandia jako gość honorowy dernizacja: od życia w prostych chaw szczególny sposób prezentuje swotach na wsi po przesiedlanie się do ją literaturę. nie mogę nie wymienić innego giganta literatury islandzkiej .schwedenkrimi. Czytałam Niezależnych. która wprowadziła nowy styl narracji oraz wiele elementów politycznych w swoich utworach. Ogromny wpływ miał na mnie także Svanurinn Guðbergura Bergssona. Jest niezaprzeczalnie najwspanialszym islandzkim autorem ostatniego wieku. Liczne spotkania. Można je odczytywać na dwóch płaszczyznach – przymiotnik sagenhaft tłumaczyć można jako legendarny. współczesnej. który zagłębiłby się w bogactwo literatury islandzkiej mógłby odnieść wrażenie. autorka sztuk i dwóch powieści. który opisał w jednej ze swych powieści wydarzenia z niezwykle skomplikowanej sagi Sturlunga.de www. pod jakim prezentuje się Islandia. Udział w Tarproces w swoich książkach.de.is teksty z wystawy Sagenhaftes Island – Zeitgenössische isländische AutorInnen im Porträt. Ten element to ogromna goroczny udział Islandii w Frankfurcprzemiana islandzkiego społeczeństwa w XX wieku i jego szybka mo. W 1924 roku opublikował przełomowy utwór – Bréf til Láru.

Okazało się. że do jego domu w dawniej idyllicznej wsi Ménerbes podążało coraz więcej literackich pielgrzymów. Po czterech latach pisarz wrócił po cichu do Francji i znowu zamieszkał na prowan- Anna Maria Tuckett salskiej wsi (nie w Ménerbes). i Ménerbes. dla milionów czytelników Mayle`a symbol wiejskiej sielanki. zaś uwadze wydawców nie umknął fenomen. którą kryzys osobisty zmobilizował do przewrócenia swego życia do góry nogami i przeprowadz- ☞ 18 . Taplający się w jego basenie nieproszeni goście okazali się przysłowiową ostatnią kroplą i Mayle wraz z rodziną przeprowadził się do USA. Amerykanka. tym razem jednak zatajając jej dokładną lokalizację – miarą inteligencji jest przecież umiejętność uczenia się na własnych błędach. której bukoliczny charakter niechcący zrujnował. nie mogli się nasycić wspomnieniami – zwanymi w żargonie wydawniczym „Mayle tale” (tale – opowieść) – tych szczęściarzy. którzy zrealizowali rozpowszechnione wśród klas średnich marzenie o wyprzęgnięciu z kieratu i odnalezieniu własnej małej Arkadii.WOKÓŁ KSIĄŻKI Krajobraz Toskanii pod Cortoną Fot. została Frances Mayes. Kolejną gwiazdą tej niemal osobnej gałęzi literatury (bo liczba takich memuarów wkrótce liczyła sobie nie dziesiątki. porzucając wieś. że sukces cyklu o Prowansji zainspirował wielu naśladowców. choć szczególnie w krajach Zachodu. gdzie nas nie ma Dla Petera Mayle`a. Wikimedia Commons Wszędzie dobrze. wkrótce jednak strumyk przerodził się w wartki strumień. Intruzi powitali go za to jak starego znajomego – przecież przeczytali jego Rok w Prowansji! Międzynarodowy sukces tych wspomnień sprawił. Jego powrót był także możliwy dzięki temu. autora bestsellerowych książek kronikujących jego życie w Prowansji. który osiągnął kulminację w postaci autokarów pełnych Japończyków. kiedy zastał w swym basenie grupę nieznanych mu Włochów. że czytelnicy na całym świecie. przełomowym był dzień. który bywa nawet określany „efektem Petera Mayle`a”. określanej również terminem expat literature. Strumień proszących o autografy fanów początkowo łechtał próżność Mayle`a. lecz setki tytułów). wypełnił zgiełk i smród spalin.

unikalny ton. Kolejny to narodowość autora. Moje pierwsze zetknięcie z tym rodzajem literatury to oczywiście klasyka gatunku – dostępne po polsku książki Mayle`a oraz Mayes. w trudno dostępnym miejscu. Niegdyś członek zespołu Genesis. i. Annie Hawes. Autorka przeprowadziła się do Paryża. The Sweet Life in Paris są również naszpikowane anegdotami. lokalizacja i narodowość autochtonów – większość tego rodzaju książek napisali Brytyjczycy lub Amerykanie. Tę recepturę na bestseller z powodzeniem zastosowali też: Marlena De Blasi. podobnie jak bestsellerowe książki Frances Mayes. A Parrot in the Pepper Tree i The Almond Blossom Appreciation Society tchnie ciepłem – czy- WOKÓŁ KSIĄŻKI 19 . Stephen Clarke oraz Chris Stewart. Nie wystarczy bowiem trzymać się formuły – trzeba jeszcze zachować własny. które czynią expat literature tak popularnym gatunkiem. nie-europejskiej kulturze. Dlaczego właśnie takie kombinacje sprzyjają narodzinom bestsellera? Południe Europy to region zamożny i zarówno historycznie. Fakt. Italii lub Hiszpanii. zawierają przepisy. Mieszkając już w Wielkiej Brytanii. Stewart przeprowadził się wraz z żoną do Andaluzji. i okraszenie wspomnień przepisami. Stosunkowo niedawno w jego ślady podążył także Amerykanin David Lebovitz. choć najbardziej zdeterminowani docierają w jego progi – często z Japonii (co takiego jest w Japończykach. Miał przy tym dużo więcej szczęścia – lub daru przewidywania – niż Mayle.ki do Toskanii. Jednocześnie są to jednak kraje o kulturach i mentalności na tyle innych od anglosaskiej. zagwarantowały Pod słońcem Toskanii nie tylko międzynarodowy sukces. Jego wspomnienia pt. ale i ekranizację. Jego trylogia: Driving Over Lemons (polski tytuł Jeżdżąc po cytrynach: Optymista w Andaluzji). popadanie w stereotypy czy ignorancję – łatwiej wpaść w takie pułapki pisząc o bardziej odmiennej. Jeśli wymieszamy te wszystkie składniki. uzyskamy przepis na wydawniczy przebój. szczególnie Brytyjczykom: żartując sobie zatem z osobliwości charakteru Francuzów czy Hiszpanów autor/autorka nie ryzykuje zarzutów o naśmiewanie się czy traktowanie z góry biedniejszych. wzbudzające zazdrość opisy pamiętnych posiłków czy rozważania na temat francuskiego talentu do delektowania się życiem (słynna joie de vivre). sięgnęłam po niedostępną po polsku książkę Australijki Sarah Turnbull pt. parafraza tytułu kultowego Roku w Prowansji Mayle`a – w oryginale A Year in the Merde! (polski tytuł Merde! Rok w Paryżu). że autorka osiedliła się w najpopularniejszej wśród Amerykanów i Brytyjczyków części Włoch. czego można się spodziewać po zawartości. zawierającej autobiograficzne elementy. by wymienić tylko tych. co zniechęca niektórych jego fanów. zamieszkał bowiem na zupełnym odludziu. powieści to sygnalizująca wyraźnie. Almost French. Najbardziej utalentowanym pisarzem z tego grona jest dla mnie Anglik Chris Stewart. że za wszelką cenę starają się spotkać swoich idoli?). Żartobliwy ton i/lub kulinaria to dwa z najważniejszych składników. którzy przeprowadzili się do któregoś z krajów Południa Europy: Francji. Brytyjczyk Stephen Clarke dziwactwa Francuzów uczynił głównym motywem swego satyrycznego cyklu. jak geograficznie bliski. profesjonalny kucharz i autor popularnych książek kucharskich. Tytuł jego pierwszej. których książki zyskały największe grono czytelników. by z tego zderzenia wykrzesać materiał wystarczająco zabawny. i dorzucimy szczyptę talentu pisarskiego. podążając za głosem serca. a w jej pamiętniku znajdziemy elementy znane już z książek Mayle`a: zabawne sytuacje związane z dziwacznymi obyczajami tubylców.

O tym. których nudzą już kolejne wspomnienia z Francji. można zatem zakładać. w najlepszym stylu. bo Szczygieł. and Found Bliss. Ada Martynowska zadebiutowała powieścią pt. Wikimedia Commons ☞ o angielskim przemyśle PR. to wystarczający magnes. zachowuje jednak świeże spojrzenie i dystans cudzoziemca. które zebrało dużo pochlebnych recenzji. Married to Bhutan: How One Woman Got Lost. że autor kocha swą przybraną ojczyznę oraz że ceni i szanuje jej mieszkańców. że to humor wymuszony. łabędzie i Big Ben. Autorka mieszkała i studiowała w Londynie. a przede wszystkim dlatego. Paradoksalnie. potrafi się śmiać z samego siebie. Od publikacji Roku w Prowansji upłynęło już dwanaście lat i wiele drzew ścięto na kolejne tomy z gatunku „Mayle tale”. 20 . Także polscy autorzy próbują swoich sił w tego rodzaju literaturze. tylko takie całkowite zanurzenie się w rzeczywistości innego kraju. że jest apetyt na literaturę typu „zagranica oczyma Polaka/Polki” świadczy jednak przede wszystkim wielki sukces książki Gottland Mariusza Szczygła. Mimo że zaliczana do reportażu i dużo poważniejsza w tonie. Tytuł pierwszego tomu obiecuje optymistyczny ton i autor tej obietnicy dotrzymuje. Ostatnio autobiograficzne historie emigracyjne zataczają coraz szersze kręgi. pozwala pisać o nim i jego mieszkańcach w sposób oryginalny i pozbawiony uprzedzeń. Stewart pisze z typowo angielskim poczuciem humoru i pod tym względem trzyma się gatunkowej konwencji. W czerwcu tego roku w Wielkiej Brytanii ukazała się książka Amerykanki. w jakim mieszka autorka. by przyciągnąć tych czytelników. Said ‘I Do’. Stewart przyznaje się też do własnej ignorancji oraz naiwności i. Gottland można jednak podciągnąć pod expat literature. Lindy Leaming. ale niezwykłe miejsce. Karpie. najbardziej tajemniczych miejsc na naszej planecie – Bhutanu. o stereotypach Anglików o Polakach i Polaków o Anglikach”. że mieszkał w tym kraju i mówi po czesku. napisana jest według przyjętej formuły.telnik nie ma wątpliwości co do tego. ale nigdy nie ma się poczucia. zawiera sporo elementów autobiograficznych. spędziła także trzy lata pracując w londyńskiej firmie PR. reklamowaną jako „komedia Malownicza wioska prowansalska Ménerbes Fot. choć zakochany w Czechach. jak wielu Brytyjczyków. jak czasami w przypadku książek Stephena Clarke`a. która przeprowadziła się z USA do jednego z najmniej znanych. że jej dzieło. przy jednoczesnym dystansie.

WOKÓŁ KSIĄŻKI Od pustej kartki do gotowej książki — o pisaniu Tekst: Kamila Kunda Iustracje: Sylwia Pragłowska To potwornie męczące życie – codziennie wpatrywać się w pustą kartkę papieru i być zmuszonym sięgać gdzieś w obłoki. żeby coś z nich ściągnąć. Truman Capote 21 .

z pewnością jednak nie stać na kaprysy kil. lampa i komputer. że kofeina zaburza jego rytm pracy. a pisywał dużo w 1993 roku: „Zanim zacznę pracę. potem zmienił styl pracy i zaz olbrzymią biblioteką.Poza warunkami lokalowymi większość literatów przyszą część Gry w klasy napisał w głośnych kawiarniach. Natomiast Kenzaburō Ōe przyznaje.zabiorą się za inne obowiązki. Mario Vargas Llosa i Salman Rushsny gabinet – jego wyłożony jest jasnym drewnem. Annie Proulx posiada wielkie rancho w Wyoming w młodości pisał nocą. Mimo iż nad narodzonym w bólach monumentalnym dziełem. Wielu autorów ni tego typu literaturą. rzadko Początkujących pisarzy. William Dopiero później zaczął szukać ciszy do spokojnej pra. że nie należy pracować mający połączenia z internetem i nie posiadający dźwię. „Domowe rytuały i drobiarozpraszał go żaden niepotrzebny dźwięk. z imbrykiem zielonej herbaty Wyłącznie rano lubili też pisać Pablo Neruda i Czesław na dużym. wiązana jest do tworzenia o konkretnej porze dnia. w któz końcem. kach papieru w zadymionych i gwarnych kawiarniach. W 1995 roku tworzyć w kompletnej izolacji. David Mitchell przyznaje. pierwszą kaniu. że nie musi pisać w samotności. trawnik i brzeg wypracował sobie przez lata rutynę pisania rannego jeziora. W trakcie zgi zabijają wyobraźnię” – twierdzi. Większość pisarzy spokój znajduje we własnych do.ukończoną stronę zanim zapadnie zmrok” – mawiał. którzy mają wła.południem. Żegnał książkę od wydanych Sprawia mi wielką przyjemność. jak robi się coraz jaśniej”. Podczas było na osobny pokój do pisania. David Grossman wspomina. podróże od biurka.kupił jednak mieszkanie z widokiem na Bosfor i starą stiżem w świecie literackim – jak najbardziej. o której pisze. by oddzielić jącego pisarza). w pewnym kiedy jest jeszcze ciemno.w tym samym miejscu.rym jego syn Hikari – kompozytor o wybitnej pamięci kumiesięcznych wyjazdów w celu ułaskawienia muzy słuchowej – słucha muzyki. Musi być ciemno. się o poranku z żoną. tego samego mieszkaascetyczna i na osiem [Octavio Paz] nia i siadał do pisania. Gdy były gotowe pisać wszędzie. Orhan Pamuk także materac. „Sprawia mi wielką przyjemność.die z kolei preferują pisanie tylko o poranku. jak. Oszukiwał się wtedy pewnym trikiem. by nie dzieli z partnerem życiowym. Kazuo Ishiguro jest jednym z wielu. gdzie spędza na pracy sześć godzin każdego dnia.mieszkanie do pisania w wiosce nieopodal Jerozolimy. że nie chce zarzucać sypial.z żoną do większego domu akurat w tym czasie i stać go by nie było. także wynajmują biura.zen czy Auster. edycji wcześniej napisanych zdań. by tam biura. Julio Cortázar więk. Czy wysiłek się opłacił? Jeśli mierzyć go pre. a żona siedzi na kanapie. woda. Na szczęście wyprowadził się pisze w ciągu dnia. nie należy do osób uważających. handel futrami. najszczęśliwszy jest siedząc w swym przez resztę dnia zwykł oddawać się lekturze książek. Podczas pisania autor nosi zatyczki do uszu. dwadzieścia pięć minut od domu. Także José Saramago gląda przez okno na rabatki kwiatowe. uwaw młodości pisywał w sypialni swego jerozolimskiego żając. rodeo.zmuszony był pracować w tym samym małym mieszwo opaską. Od„Time” uznał Franzena „wielkim amerykańskim powie. uznał. miniaturowa kuchnia. a krytycy rozpływali się w zachwytach życie domowe od zawodowego. szedł na krótki spacer. który przyznawał. w którym spał i jadał. Zwykle tworzy w pokoju dziennym. posiada gabinet na drugim piętrze swego domu. A potem piję momencie zdecydował. W nocy pisał James Baldwin i Tom Stoppard. inspirował go. miesięcy przeniósł jakby przychodził do się do Berlina. który przeprowadzając wywiad z Jonathanem Franzenem nie zapytałby o jego. zanim ce Carol Oates tworząc w swym małym gabinecie spo. że nigdy nie pija kawy. a hałas mu nie przeszkadzał. A i tak w 2007. którzy ledwo wiążą koniec tam pisze.ją i obserwuję. w którym znajduje się biuro.Styron i Grazia Deledda zaczynali pracę późnym pocy. Joy. Niektórzy ustalają sobie dzienny li- WOKÓŁ KSIĄŻKI 22 . w której książki posegregowane czynał pisać późnym rankiem. pustym stole. natomiast ponieważ ma zwyczaj czytania son natomiast powiedziała magazynowi „Paris Review” książek na temat historii. gdy mam rzeką. domu w hrabstwie Cork. Magazyn część Stambułu.Joyce Carol Oates. Toni Morrimieszkania. Dziś posiada osobne gdy francuscy egzystencjaliści lubili skrobać na kart. rii. śmierć – to tylko kilka wybranych katego. ani wydawania książki raz na dziesięć lat. robię sobie kawę o Holocauście i drugiej wojnie światowej. John Banville oraz wspomniani już Franraz pierwszy od dekady dano na okładce fotografię ży. w 2001 roku Korekt.tąd stara się pisać przede wszystkim tam. a Philip Larkin – wieczorem. pisząc Wolność. w jakich pisze. Mieszkając w USA pracy nad Korektami oczy przesłonięte miał dodatko. co więcej. Muszą sobie radzić w warunkach. że choć jest w stanie i narzucił cel wypełniania dwóch stron. dziesięć gościopisarzem” i zamieścił jego zdjęcie na okładce (po dzin dziennie. Po poFranzen pisze w wynajętym pokoju na Upper East Side wrocie z pracy do domu wieczory poświęca dodatkowej na Manhattanie. a wieczorem wstawał są tematycznie: ogień. Octavio Paz mach.Nie ma chyba dziennikarza. krzesło. jakie mają. iż Miłosz. że jego „cela” GDY MAM UKOŃCZONĄ STRONĘ po czym wracał do nie jest wystarczająco zanim zapadnie zmrok. radykalne warunki. w którym się śpi czy które się ku.

Stan pisania pół na jawie.Dickens zaś mawiał. unikającego okna. Salman Ru. I podobno kochał taki styl pracy. Dopiero stosunkowo nad podziw płodni. dzień po dniu. potem spotykała się z przyjaciółmi w kawiarni. że niektórzy pisarze są/byli opuszczać wówczas mieszkania. Rekord Jerzego Kosińskiego to dwadzieścia siedem godzin ciągłego pisania – powstało wówczas dziewiętnaście stron Malowanego ptaka. inni narzucają sobie ramy czasowe. Simone de Beauvoir lubiła pisać samotnie do trzynastej. że „więcej niż strona dziennie to przypadek szczególny”. jego zwolennikiem był także Gustav Flaubert. niemalże zahipnotyzowani swą własną pracą. chowcami na jego życie za publikację Szatańskich wersetów. Peter Carey mówi. Raymond Carver chwalił się. które podczas edycji autor skrócił do zaledwie jednej strony. I piszę. który w jednym z wywiadów zdradził swoją metodę na wypełnianie stron tekstem (a może należałoby to nazwać brakiem metody?): „Wstaję w nocy około pierwszej. Georges Simenon potrafił mit słów czy kartek do wypełnienia. W miarę upływu czasu piję coraz więcej kawy i odzyskuję świadomość. pół we śnie służy nie tylko francuskiemu zdobywcy nagrody Goncourtów. Paul Auster pisze zwykle jedną stronę dziennie. Mających problem z dotrzymywaniem terminów i samodyscypliną pocieszyć może wyznanie Michela Houellebecqa. po czym szła do Sartre’a i pisała dalej u niego.pomina ten lunatyka. Kazuo Ishiguro ma godziny pracy typowego urzędnika – od dziesiątej rano do szóstej wieczorem. gdzie przesiadywała zwykle do ok. co zajmuje mu kilka godzin i wyznaje. że pisze dziesięć.i nie zamyka się na całe dnie w domu. że pisze trzy godziny dziennie. że umysł pisarza przy pracy przyshdie przez lata żył w lęku przed potencjalnymi zama. do skończenia książki. którzy piszą bez wytchnienia. w związku z czym nauczył się pisać w dzień i nie Narzucany rygor sprawia. aż mam tego dosyć”. Piszę w półśnie. dwanaście albo nawet piętnaście godzin bez przerwy. jeśli chodzi o styl życia prędkość pisania Franzena. WOKÓŁ KSIĄŻKI 23 . jakbym wybudzał się ze śpiączki. siedemnastej. Podczas gdy asceza nie wpływa na niedawno stał się pewniejszy. Bywają jednak zapaleńcy. Günter Grass zwykł pisać pięć-siedem stron dziennie i uważał tę liczbę za bardzo niską.

poświęcił im esej w pracy frustracje.skrypty zawsze miał Julio Cortázar. W wywiadzie dla „Paris Review” w 1983 roku przyznał się. że napisanie jednej opowieści zajmuje jej samolocie.” WOKÓŁ KSIĄŻKI 24 .ła przed studentami Columbia University w 2008 roku sać: szedł na spacer. które cieszy się na nadbiega przez dziesięć kilometrów (więcej jeśli trenuje do chodzące godziny spędzone wśród zabawek. ale nic innego nie potrafi robić. Nadżib Mafuz uwielbiał sam duktywny – nawet sześć czy siedem. Czyste manucownikami poczty.sania sprawiało rozkosz. Nie lubił pisać w nocy. Confessions of a Young Novelist. a gdy wyjątkowo pro. podczas nocnych spacerów po Manhattanie aż sześć miesięcy. Eco od przyjętej rutyny. a zdarza Eco nie cierpi na żaden niepokój podczas pisania. bez którego nie można żyć. Potrafił pisać Pisanie sprawia wielu pisarzom ból. wolno i z wysiłkiem. że w ciągu ośmiu tygodni udało mu się napisać ok. Jednak nie da się w Wielkiej Brytanii wydana jego nowa książka o pisaniu pisać nie żyjąc. jestem zawsze bardzo. który porównywał pisanie do bicia serca. że literatura jest nie (a stworzył ich setki). Zasiadał do biur. John Banville nie mógłby nie pisać. Potem zwykle do pisania. Kiedy już zacznę pracować. to tam. żadna z jego historyjek nie została do dziś opublikowana. któremu napisanie Finnegans Wake zajęło dwadzieścia pięć lat. dwieście opowiadań. że robi jedno i druStale muszę mieć pięćset zatemperowanych siada codziennie do gie. że ma listę dwudziestu książek. ogłaszając wszem i wobec w 1941 roku. gdy zasiada rano i pracuje przez pięć lub sześć godzin. Orhan Pamuk porównuje swój stan. ale to bardzo zdenerwowany. bo Eseje okolicznościowe. czas. Italo Calvino uważał się za dziennego pisa. Co by naprawdę przeszkodziło tworzył książki w swej głowie. że zaczynała pisać kradnąć godzinę to tu. a chcąc być dobrym pierze czy wystukiwanie ich na klawiaturze komputera ojcem nie może poświęcać się pracy za bardzo. ale nawet gdy już udało mu się wybrać. Co pochłania pisarzy w czasie wolnym od pracy? Jhumpa Lahiri zajmuje się domem i wychowuje dzieci i otwarcie wyznaje: „Pisanie jest na samym końcu moich priorytetów. Jak widać to mit. po gazetę. między zmianą pieluchy a gotowaniem kolacji. Słucha muzyki. nieco się uspokajam. Zasię.Zadie Smith w rewelacyjnym wykładzie. kiedy postawią [Truman Capote] dopuszcza odstępstwa ostatnią kropkę. który wygłosirza. Tahar Ben Jelloun wyznał się smutny. chobiurka w pełni szczędzi spać codziennie OŁÓWKÓW.pracę. że wszyscy pisarze kochają własną David Mitchell twierdzi. a życie polega też na zadawaniu się z pra. czytał. Pozazdrościć. wyznawała. przestałbym pisać”. Jack Kerouac prawdopodobnie jednak pobił rekord swoim chwalipięctwem. dla których stawianie liter na padzin dziennie. zawsze jednak znajdę coś. Zrywał się o 4:30 rano. siadał i pizbędna.i który znajduje się w zbiorze Jak zmieniałam zdanie: ka po południu i pisał mało. Haruki Murakami akt pisania. Dorothy Parker o każdej porze i w każdych warunkach: w restauracji. jazdą w godzinach szczytu. co pozwoli mi oderwać się od pisania. Podobnie Jerzy Kosiński. Nieważna była w którym zastanawiałbym się: jaki jest tego sens? Jeśli dla niego sława i prestiż. niemal nic nie skreślając. który się tra. Stale muszę mieć pięćset zatemperowanych ołówków. które chciałby napisać. Gdy ma lub – rzadziej w dzisiejszych czasach – maszynie do pizły dzień pisze przez trzy godziny. gdy miał pomysł na opowiadakiedykolwiek doszedłbym do wniosku. niem się z codziennością. Alice Munro też przyznaje. Ale są wyjątki. opowiedziała o dziesięciu aspek- zaburzało mu to sen. czy Paryżu. by nie pi. praca posuwała się niezmiernie wolno i z dużym trudem. W każdym razie jakimś sposobem udaje mi się pisać przez mniej więcej cztery godziny dziennie. które i tak będę temperował na nowo. Na przeciwnym biegunie umieścić można np. „Kiedy rozpoczynam mój dzień pracy. że przy takim podejściu udaje jej się pisać tak dobre książki.Jak piszę w zbiorze O literaturze. o czwartej ręczne. ale ma dwoje dzieci. do stanu dziecka. codzienne obowiązki. którą pisać. Umberto maratonu) albo przepływa półtora kilometra. ale nienawidzi swoich książek i uważa własną pisaninę za żenującą. jak już uporam się ze wszystkim innym”. zmierza. podobnie jak Alexander McCall Smith. dopiero wtedy robi W zdrowym ciele zdrowy duch. zasiadanie o poranku do biurka i pisanie odwstaje. Jamesa Joyce’a. ale każdego ranka wynajdywał wymówki. drobne strapienia. Ewidentnie szybkość pisania nie równa się wysokiej jakości. poświęcam mu uwagę. Rozkręcanie się zabiera mi mnóstwo czasu. rzucał wszystko. Ubóstwiał pisanie. KTÓRE I TAK BĘDĘ TEMPEROWAŁ ścia i podczas gdy ino dziewiątej wieczorem nych przepełnia raaż nic z nich nie zostanie i niezmiernie rzadko dość. Uwielbia ponadto mówić i pisać o własnej kiedyś odnośnie rozpraszania uwagi: „Przeszkadzają mi twórczości i samym procesie pisania. sał. aż nic z nich nie zostanie. Truman Capote także szczerze głosił. a potem przelewał słomi w pracy to byłby brak nadziei – osiągnięcie punktu. wa na papier.pisać jedną książkę przez zaledwie dwa tygodnie – konsekwentnie płodził jeden rozdział dziennie. niedawno też została ci na biurokracji. że nienawidzi pisania. a pisał od 5:30 do 12:30. że mógłby pisać i dziesięć go.i czytaniu.

Remington był powszechnie preferowaną marką.K.in. Wszystkie zwierzenia jednak może przyćmić anegdotka. pytając go o przyczyny takiego. pierwszym pisarzem. Innych mobilizuje do pracy starannie wybrana garderoba. John Su.in. Nie ma nowi przyjemny rytuał. Kupił on w 1882 roku tak szalony jak ja? Ja nie muszę znaleźć odpowiedzi na to za sumę 375 marek długopis firmy Hansen. o podziale pisarzy na makroplanistów (którzy robią mnóstwo notatek i zaczynają często pisać powieść od środka. którą zało. który zamienił pióro na długopis Hemingwaya i ChaStyl pracy pisarza twina. a nie innego zachowania i o zakamarki jego umysłu. Nigdy nie stworzył planu żadnej ze swych powieści. sta. Wracając do Mantel – Rowling napisała Harry’ego Pottera w kawiarni i zarobiła kupowanie notesów. żył pan Hansen. Niektórzy pisarze mogą pochwalić się mniej lub bardziej oryginalnymi rytuałami. że skoro J.o jego zwyczaje i styl pracy. ma tendencję do zamykania się”. co jest niezmiernie rzadkie i – jak sam przyznaje – ryzykowne. Na Remingtonie pisali m. 5 Lou Begi. John Keats podobno nie mógł pisać. jakby ten był człowiekiem z krwi i kości. gdy mógł on pisać wyłącznie do piosenki Mambo No. w domu czy w kawiarni notes otworzy on pozostaje otwarty. Italo Calvino całe książki pisywał ręcznie.mnianą w leksykonie najważniejszych książek literatury mencie. co zapisał wcześniej. które przychodzą jej do głowy w dowolnym mo. nie indywidualną. m. WOKÓŁ KSIĄŻKI Miłość Trumana Capote’a do przyborów piśmienniczych i Dona DeLillo do notowania podziela Hilary Mantel. był Friedrich Nietzsche. 25 . Nietzsche nie był jednak zadowolony z innowacyjnego gadżetu i po krótkiej przygodzie z nim powrócił do pióra. Do raci lubią wyłapywać wszystkie ciekawostki. że przyznawał się dotyczące stawiania słowa za słowem. zresztą niektórzy. Śmieje się też z mitu notesów Moleskine. Ian Fleming natomiast używał pozłacanej maszyny Royal. zasłyszane zdanie czy zarys potencjalnej postaci. mówiąc: „Używam ich dlatego. aż żona słysząc tygodniami przez kilka godzin dziennie ten sam utwór. co napisałem. Fetyszyzuje narzędzia i żartuje. która będzie skuteczna dla nich samych. Tworząc w ten sposób posuwa swoją pracę do przodu w iście żółwim tempie. czy wieczorem. Wówczas pierwsza strona zostaje wydrukowana i nie ma mowy o żadnych zmianach na niej. to odpowiedzieć sobie na pytanie: Czy on jest długopis. napisałem w łóżku”. pić w niemal każPoczątkujący litedej brytyjskiej księgarni i sklepie papierniczym i każdy może je mieć. który zamienił pióro na dowiedzieć. I co z tego. Był okres. jest kwestią szaledziś można je kunie był jednak z niego zadowolony i wrócił do pióra. że lubią pisać w piżamie. Philip Roth ma na do używania lupy. Jakkolwiek interesujące są intymne szczegóły podobno tak fatalny charakter pisma. przez wiele lat nieodłączne narzędzie pracy pisarza. a miał światowej. który powiedział kiedyś: „95% tego. Tennessee Williams oraz William Faulkner.in. która stanowi namiastkę szykowania się do pracy. Natomiast Javier Mariás nie tworzy nigdy żadnych notatek. Lubi zapisywać w nich wieści. która sprzedana została na aukcji zorganizowanej przez dom aukcyjny Christie’s w 1995 roku za sumę £56 250. Jeśli chodzi zaś o maszyny do pisania. Nie rozstaje się natomiast z notatnikiem i ołówkiem. co biorąc pod uwagę ich rozmiar. szwedzki pastor. starając się używania Moleskine’ów dziś przyznaje się m. iż używane były przez Pierwszym pisarzem.pytanie”. W jednym z esejów dla brytyjskiej gazety „The Guardian” zwierzyła się. by odcyfrować własne bazgroły. aż uzna. Rushdie przyznają. George Orwell. m.na nim miliony funtów. planując napisanie nowej książki (jej ulubione note. że uwielbia spędzać godziny z katalogiem produktów biurowych. który przyjdzie mu do głowy. Większość notesów na rogu (gdzieś w tyle głowy kołacze myśl. że gdy się taki Czy pisać rano. pisze on list do bohatera. Nigdy też nie zmienia tego.do pracy pisarskiej ani przepisu na sposób tworzenia posy to skoroszyty spięte spiralą). by swym wynalazkiem pomóc głuchoniemym. jak np. Gdy do Davida Grossmana nie chce przyjść wena twórcza. któremu pisarka lubi oddawać jednak jednej skutecznej recepty na właściwe podejście się. Paul Theroux czy David Grossman. Julian Barnes ma zwyczaj pisania w poranki bożonarodzeniowe. BYŁ FRYDERYK NIETZSCHE. by w każdej chwili móc zanotować pomysł. Wielu innych pisarzy przyznaje się do ciągłego zapisywania myśli i obserwacji w notesach. że w dzisiejszych czasach odpowiedź autora na pytanie „jak pisze” często sprowadza się do opowiedzenia się za pecetem albo Mac’iem. to czego naprawdę chce się therland. zainspirowani jednym słowem czy obrazem) i mikromenedżerów (zaczynających od początku i wolno posuwających się do przodu bez pomysłu na ciąg dalszy). szczególnie w obcym mieście. Jak ten temat swoje zdanie: „Kiedy jeden pisarz pyta drugiego podaje autor książki Curiosities of Literature. Truman Capote pisywał w łóżku. którą po wielu latach znaleźć będzie można wspouwagi.in. zbuntowała się i zażądała zmiany. Tak długo będzie cyzelował pierwszą stronę książki. David znaleźć metodę. Agatha Christie. których producenci wciąż podkreślają. którą w pewnym wywiadzie wyjawił Stephen King.tach pisania. Mitchell. robi wielkie wrażenie. dopóki nie miał na sobie czystej koszuli. że jest idealna i może przejść dalej. Don DeLillo z łatwością łączy jeden styl z drugim. podobnie jak Salman Rushdie czy Paul Bowles. Marilynne Robinson ubiera się – jak to sama określiła kiedyś – „jak włóczęga”. to może mnie też się uda?).

To zajęcie na cały 26 . Ogromny. przemierzając ulice High. kultury i sztuki. Na nich literaci i dziennikarze stają w szranki ze słowem pisanym i drukowanym. które na ponad dwa tygodnie zamienia się w eleganckie „pole namiotowe”. które każdego roku urastają do rangi scen teatralnych. jak to tylko możliwe? Zachłystując się oferowanymi dobrami. Przy pomocy szesnastu osób przez cały rok planuje. Dlaczego więc zarówno oni. nie mieliby czerpać z zasobów festiwalowych tak bardzo. która podawana jest nagle i ze zdwojoną energią przez ludzi pragnących zaszczepić w przyjezdnych zamiłowanie do książki. dociera się w końcu do miejsca. jak i turyści. Miesiąc ten utożsamia się w stolicy Szkocji ze zwielokrotnioną dawką kultury. poczytać książki i mile spędzić czas w oczekiwaniu na spotkanie z ulubionym pisarzem. że mimo tłumu turystów przeciskających się we wszystkich mniejszych i trochę większych zaułkach miasta. Dziennikarz jest główną osobą zajmującą się stroną logistyczną i organizacyjną przedsięwzięcia. To jest właśnie Charlotte Square. uzgadnia i rozmyśla nad tematem przewodnim imprezy. braku swobody ruchu i precyzyjnego podziwiania detali Nowego i mrocznych uliczek Starego Miasta. a dyrektorem całego przedsięwzięcia był Nick Barley. Tekst i fotografie Renata Długołęcka W tym roku Festiwal Książki odbywał się pod patronatem dziennika „The Guardian”. W Edynburgu te wszystkie skarby darowane są mieszkańcom przez cały rok. Canongate i Rose. wyposażone w kanapy skórzane i wygodne krzesła. każdy z utęsknieniem wyczekuje sierpnia. A łatwymi te zawody na pewno nie są.SPOTKANIE Z AUTOREM Międzynarodowy Festiwal Książki w Edynburgu – tygiel stylów literackich i kultur Fringe Festiwal i Międzynarodowy Festiwal Książki w Edynburgu wtopiły się w pejzaż i klimat miasta do tego stopnia. dzwoni. niebiesko-zielony napis zaprasza w progi kompleksu płóciennych namiotów. Na pewno nie jest to praca pochłaniająca czas organizatorów tylko przez kilka tygodni. na których każdy może usiąść.

I można by poetat. czekoladowe kanapy zanurzy. „Jeśli ktoś uważa. Do Edynburga na niecałe trzy tygodnie festiwalowego szaleństwa przybyło ośmiuset autorów. Trzeba przyznać. iż Festiwal powstał są mocno naciągane”. sprzedawalność biletów spadła tylko z 76% do 73%. Kiedy z jednego namiotu było słychać salwy oklasków. że powrócą oni w kolejnych latach. które mają być rozrywką tylko dla nich i organizowane są z myślą o nich. niczym Feniks z popiołów i dziś nie zagrażają jego popularności kryzys ekonomiczny. Bo niewątpliwie wielkim fenomenem XXI wieku jest fakt. iż książki pełnią ważną funkcję w naszym życiu i przyglądając się sukcesom. Kiedy przed kolejnym wejściem ustawiała się kolejka oczekująca na spotkanie z A. którzy od rana do wieczora. ale to ta przeznaczona dla młodszych jest barwniejsza. skłonienie biorących w imprezie osób do refleksji i próba odpowiedzi na nurtujące nas pytania. bardziej kolorowa i słoneczna. których miało się ochotę zobaczyć. Imprezy odbywały się jednocześnie we wszystkich miejscach. że długo jeszcze będą pełnić. gdzie przy zapachach świeżo zmielonej kawy. jakie odnoszą „spotkania na żywo z literaturą”. miała do zaoferowania kupującym ponad osiem tysięcy ty- Stephen Kelman i Faïza Guène 27 . usytuowane są w sąsiedztwie. którzy są znani i lubiani przez rzesze i pokolenia czytelników.Nick Barley mówił w jednym z wywiadów. Kiedy Festiwal Książki powstał na początku lat 80. ☞ ☞ nia z pisarzami. odrębną księgarnię i imprezy. można było poczytać nowo nabyte egzemplarze. które są centralnymi miejscami spotkań z pisarzami podpisującymi książki. przez wszystkie dni gościli w ośmiu ogromnych namiotach. Ponad Tahmima Anam i Hanah Al-Shaykh dwieście tysięcy osób odwiedziło imprezę. to w ciągu dnia przeżywała prawdziwe bębniły krople deszczu. że książka na Wyspach Brytyjskich umarła. ani też niekorzystna pogoda. które pochłaniają czas ludzi” – twierdzi Nick Barley. Byatt. którego efekt końcowy udaje się zmieścić w szesnastu wtórzyć za Markiem Twainem: „Przekazy o śmierci książki sierpniowych dniach. także dzieci zapraszane są do uczestnictwa w Festisię strugi deszczu. że czytelnictwo. aby nie świeciły one pustką. Mimo najgorszej pogody w historii Festiwalu i odczuwalnych skutków kryzysu ekonomicznego. ubiegłego wieku. pisanie książek i publikowanie ich. można stwierdzić. a nie o dorosłych. Różnorodność nazwisk i wydarzeń kulturalnych przyprawiała o zawrót głowy. Dwie księgarnie. jest jedną z nadrzędnych spraw. Na wszystkie zapraszani są pisarze. I tak było niezmiennie przez ponad oblężenie. tematycznie ułożonych spotkań. w sąsiadujących namiotach? Trzeba było rezygnować z niekłamanym żalem ze spotkań z Jo Nesbø czy Hishamem Matarem i mieć nadzieję. gdyby ktoś przepowiedział. który jest przygotowywany z nie mniejszą pieczołowitością i starannością niż ten największy. Każdego roku dzieciaki mają własne spotkadwa tygodnie. z sąsiedniego wychodziła publiczność po spotkaniu z Colinem Thubronem. liczba odbywających się festiwali jest potwierdzeniem tego. skórzane. Michaela Ondaatje i Gao Xingjia- na. że w 2011 roku takich imprez będzie około czterystu.S. stanowiło nie lada problem i było wyzwaniem logistycznym. że wbrew pozorom Festiwal Książki to nie tylko wypełnienie ludźmi ośmiu namiotów i zapełnienie krzeseł w taki sposób. w Wielkiej Brytanii odbywały się tylko trzy festiwale i nikt nie uwierzyłby wówczas. z innego można było wyłapać głos Adama Michnika. że dziecięca księgarnia o godzinie 21:00 ły się w błocie. Bo jak można pogodzić ze sobą chęć posłuchania Steve`a Sema-Sandberga. a o płócienne dachy namiotów z wdziękiem świeciła pustkami. Równolegle do imprez kulturalnych proponowanych doroW tym roku przez cały czas trwania imprezy z nieba lały słym. Wybranie spośród natłoku nazwisk tych. I mimo tego. Większość miast i miasteczek ma swój festiwal. jeśli goszczą oni w tym samym czasie. Główna księgarnia. To także zapewnienie ludziom intelektualnej rozrywki.walu.

W ciągu dwóch tygodni istnienia „księgarni pod namiotem” sprzedano w niej sześćdziesiąt tysięcy książek. Udział w spotkaniach. dyskusjami nad utworzeniem gobelinów. a tych wydarzeń w tym roku było siedemset pięćdziesiąt (włączając także te zorganizowane dla dzieci). wydaje swoje książki w postaci audiobooków. „Żyjemy w czasach zdominowanych przez rewolucje. ekologiczne torby z zielonym logo Festiwalu. Udziela się na twitterze. Alexander McCall Smith już za życia stał się ikoną szkockiej literatury i zajął w niej miejsce. Wszystkie związane były ze spotkaniami z pisarzami. Prawdziwy człowiek renesansu. książek podróżniczych. w których można nabyć literaturę lokalną.1 Ladies’ Detective Agency i Corduroy Mansions. ustawiały się chyba najdłuższe kolejki. Pielęgnuje język szkocki i angażuje się w projekty artystyczne o zasięgu światowym. będzie tematem przewodnim Festiwalu w 2011 roku” – powiedział kilkanaście miesięcy przed datą otwarcia kolejnej imprezy. Opowiadał o najnowszej książce z serii 44 Scotland Street – Bertie Plays the Blues. ale niezwykłe poczucie humoru. Wszystkie nabytki pakowane były w płócienne. sprawiały. „Najbardziej znany żyjący Szkot” – tak powiedział o nim Jamie Jauncey. którą dziś się zachwycamy. których mieli być gośćmi. Spośród pisarzy. a jednym z nich były „Legendy współczesnej literatury”. dziennikarz prowadzący jedno ze spotkań. że nie zwracało się uwagi na nieistotne detale. które w pełni mu się należy. aby udzielać wywiadów. Kolejka do kasy o każdej porze dnia nie miała końca. rozumiana w różny sposób. co jest porównywalne z księgarnią średnich rozmiarów. Samuel Beckett i James Joyce oraz JG Ballard i WG Sebald. jak poprzednie. ponieważ jest gospodarzem imprezy. niczym stworzony przez niego książkowy Bertie. SPOTKANIE Z AUTOREM ☞ Alexander McCall Smith Pracując nad kolejną edycją edynburskiego Festiwalu. Z niezwykłą cierpliwością – stojąc. Niezmiernie kulturalni. Przed spotkaniami. którzy zdominowali tę sekcję Festiwalu w bieżącym roku. które przedstawiałyby historię Szkocji począwszy od Epoki Żelaza. których wybrano do spotkań z czytelnikami w ramach tematu: „Europa w nowej erze” można było posłuchać Adama Michnika czy Adama Zagajewskiego. Zmęczenie można było zauważyć. Wyodrębniono kilka podtematow. Szkocja ma niewątpliwie uprzywilejowaną pozycję podczas Festiwalu. zakręcające często na ulicę George. pisaną w języku szkockim lub galeackim. którym obaj tryskali i niekończące się pokłady energii. jak o nim żartobliwie mawiają czytelnicy. gromadzili wokół siebie tłumy ludzi w różnym wieku i różnej narodowości. cieszący się ogromną popularnością w kraju. Sorley MacLean – najwybitniejszy pisarz tworzący w języku galeackim. co jest bardzo rzadko spotykane – podpisywali godzinami książki. kryminałów. pisze dla dorosłych i dzieci. Każdego roku wydziela się część księgarni. tułów. którą emanowali. więc właśnie rewolucja. na współczesności kończąc. aby przystanąć przed kolejnymi półkami wypełnionymi do granicy możliwości literaturą szkocką i tą pisaną w języku galeackim. spotykać się z nimi i przekształcać swe powieści na potrzeby teatru czy radia. Niekwestionowanymi bohaterami imprez byli Alexander McCall Smith i Ian Rankin. którzy przyczynili się do zmiany wizerunku literatury. to pisarze. Pomiędzy podróżami. Dla czytelników jest symbolem prawdy i uczciwości. który zostanie przedstawiony i poruszony przez prowadzących. Od opowieści przechodziło się do literatury faktu. wysyłać czytelnikom książki. Człowiek-maszyna. Oczekiwany z ogromnym zniecierpliwieniem Andrzej Sta- 28 . popularną na Hebrydach lub Szetlandach. promocjami książek. Książki ułożono na regałach tematycznie. o ostatniej części The No. znajduje czas. w których jest głównym gościem. poza namioty festiwalowe. to wydarzenie niezapomniane. Nick Barley zawsze stara się uporządkować spotkania pod kątem tematu. niezwykle szarmanccy i traktujący czytelników z niebywałym szacunkiem i atencją. W tej części można było wysłuchać dyskusji o twórcach.Alexander McCall Smith kilkakrotnie gościł na Festiwalu. Czesław Miłosz nazwany przez organizatorów „największym europejskim poetą żyjącym w jego czasach”. I żadne nie jest takie samo. nie wykazując najmniejszych oznak zniecierpliwienia i znużenia.

siuk nie przybył, spotkanie zostało odwołane. Kolejne spotkania tematyczne: „Żyjące legendy”, czy „Indie: rosnąca potęga” także cieszyły się ogromnym zainteresowaniem. Jednak zdecydowanie największym sukcesem były spotkania z pisarzami, którzy nominowani zostali do „Newton First Book Award 2011”. Do nagrody nominowani są pisarze-debiutanci, którzy piszą w języku angielskim, bądź ci, których książki po raz pierwszy zostały w tym języku wydane. Wśród prawie pięćdziesięciu nazwisk swe miejsce znaleźli: AD Miller, Stephen Kelman, Nicol Ljubić, Mirza Waheed, Steve Sem-Sandberg, Chan Koonchung, Steven Amsterdam, Shehryar Fazli, o których na pewno będzie głośno w świecie literackim. Kto będzie wielkim wygranym, zależy od czytelników. To oni głosują i wybierają książkę, która według nich powinna zostać uznana za najlepszą. Festiwal jest okazją do spotkania z autorami i zapoznania się z ich twórczością. Spotkanie z Faïzą Guène i Stephenem Kelmanem prowadzone było przez energiczną tłumaczkę ostatniej książki Guène – Bar Balto – Sarah Ardizzone. Jako że Pigeon English, debiut pisarski Kelmana, nominowany został do The Man Booker Prize i Newton First Book Award na spotkaniu było dosyć tłoczno i nie zapowiadało się, że ktokolwiek

z siedzących będzie mieć okazję do zatrzymania wzroku na jakimkolwiek opustoszałym krześle. Niezwykle skromny i sympatyczny pisarz oraz francuska autorka kilku już wydanych książek, z otwartością przedstawili swe najnowsze powieści i odpowiadali na pytania publiczności. Pigeon English to powieść o prostej konstrukcji, przystępnym temacie a także, jak mogłoby się zdawać, znajomych bohaterach. Chłopców do złudzenia podobnych do Harrisona Opoku, jedenastoletniego emigranta z Gwinei, można spotkać w prawie każdej angielskiej dzielnicy, która daje schronienie azylantom politycznym. W takim miejscu, wypełnionym po brzegi mieszkaniami socjalnymi, gdzie jeden dzień jest łudząco podobny do drugiego, Kelman osadził akcję książki, która nabiera nieprawdopodobnej szybkości i rozpędu. Pisarz urodził się i wychował w Luton, traktowanym często jako niechciane przedmieście Londynu. Tam spędził dzieciństwo, dorastał i tam także poznał swoją żonę, której rodzice przybyli do Anglii z Pakistanu. Otoczony przybyszami z Jamajki i Bangladeszu starał się z nimi zaprzyjaźnić, zrozumieć ich potrzeby i oczekiwania. Każdego dnia obserwował przemoc dzieciaków przeciwko ich rówieśnikom, która narastała na ulicach Luton. Własne przeżycia z wczesnej młodości opisał w książce. Pigeon English jest opowieścią

W centrum festiwalowym


29

Faïza Guène, przeurocza młoda osoba, która urodą przypomina kobiety urodzone w Afryce Północnej, przyjechała do Edynburga z niewielkiej miejscowości francuskiej – Bobigny. Córka emigrantów z Algierii, przy pomocy tłumaczki, Sarah Ardizzone, która przez kilka lat żyła w Marsylii w algierskiej dzielnicy, radziła sobie doskonale, tłumacząc czytelnikom genezę swej ostatniej książki pt. Bar Balto. Akcja powieści dzieje się na wsi, a charaktery bohaterów zostały zuniwersalizowane po to, aby każdy czytający mógł się z nimi utożsamić. Guène miała 17 lat, kiedy napisała pierwszą książkę. Nie chciała jej wydać i nie wierzyła, że kiedykolwiek jej marzenie mogłoby się spełnić. Kiedy Just Like Tomorrow sprzedało się w 360 tysiącach egzemplarzy autorka przeliczała ilość egzemplarzy na klasy szkolne wypełnione uczniami. Niebywale popularna wśród młodzieży francuskiej, wplatająca w tekst książki słownictwo slangowe, które zna z przedmieść Paryża i Marsylii, a z którymi tłumaczka miała największy kłopot w trakcie pracy nad książkami, prosto i klarownie opowiadała o swym dzieciństwie na prowincji Francji, o braku perspektyw, przemocy wśród młodzieży i dzieci, straconych złudzeniach. Przeprowadzki z wioski do miasta nie traktuje jako ucieczki, jak zasugerowała jedna z osób zadających pytania. Mała, niezwykła wioska ją ukształtowała, a fakt, iż odniosła sukces literacki, nigdy nie stanowił impulsu do zmiany miejsca zamieszkania. Gdyby każdy człowiek, który osiągnął w życiu zamierzone cele w ten sposób postępował, to, według Faïzy Guène, prowincja byłaby wypełniona nieudacznikami, ludźmi, którzy do niczego w życiu się nie nadają. A tak przecież nie jest. Spotkanie z francuską pisarką i Stephenem Kelmanem nabrało specyficznego charakteru, kiedy przypomnieli oni o zamieszkach, które kilkanaście dni wcześniej miały miejsce w Londynie i kilku innych angielskich miastach. Oboje wywodzą się ze środowisk, gdzie młodzież nie widzi perspektyw na rozwój i realizację zawodową. Jednak jak widać na ich przykładach wiele można osiągnąć pracą i konsekwencją. Jeśli ktoś chciał wyrwać się tematycznie z kręgu Wysp Brytyjskich, mógł uczestniczyć w spotkaniu z Gao Xingjianem – chińskim noblistą mieszkającym we Francji, Hari Kunzru – pisarzem angielskim, którego korzenie sięgają daleko na wschód, do Indii, Hishamem Matarem – libijskim pisarzem, który przyjechał do Edynburga promować swoją najnowszą powieść, Anatomy of Disappearance. Z Libanu z kolei

przepełnioną dużą dawką humoru. Harrison Opoku jest przecież zwykłym dzieckiem, obserwującym gołębie przylatujące na balkon, ale z drugiej strony uczy się nowego, obcego otoczenia, stara się z nim poznać i polubić. Kelman, odpowiadając na pytanie dotyczące genezy tytułu, stwierdził, że w XXI wieku powszechność gołębi jest porównywalna z liczbą emigrantów w każdym kraju. I jedni, i drudzy mieszkają wszędzie tam, gdzie są ludzie. Tylko od nas zależy, czy ich zaakceptujemy i przyjmiemy do lokalnych społeczności.

SPOTKANIE Z AUTOREM

pochodzi Hanan Al-Shaykh, obecnie mieszkająca w Londynie. Wielu czytelników zostało zauroczonych jej ostatnią książką, One Thousand and One Nights. Jest to przetworzenie historii Szeherezady, które z perspektywy XXI wieku brzmiały przestarzale, a język stał się archaiczny i nieczytelny dla współczesnego czytelnika. Hanan Al-Shaykh nie jest typową Libanką, wywodzącą się z rodziny muzułmańskiej. Ubrana w niedługą, kremową, koronkową sukienkę i buty na obcasie zdawała się być przeciwieństwem Tahminy Anam, która ubrana w sari promiennie uśmiechała się do ludzi zebranych w namiocie festiwalowym. Autorkę One Thousand and One Nights można z całą pewnością nazwać kobietą wyzwoloną i feministką, która oddana całym sercem sprawie kraju, z którego pochodzi, nie boi się zwracać uwagi na seksualną stronę natury kobiety i potrzeby jej ciała. Bez skrępowania pisze o waginie w baśniach Szeherezady, wspomina o seksualnej sile, którą posiadają kobiety i o wiedzy, dzięki której mogą wiele osiągnąć. Hanan Al-Shaykh, córka niepiśmiennej, wiejskiej kobiety osiągnęła w życiu naprawdę wiele. Pisze sztuki teatralne, książki w języku arabskim, adaptacje radiowe swoich powieści. W The Locust and the Bird nawiązuje do historii własnej matki. W wieku 12 lat, po śmierci siostry, została ona wydana za mąż, za szwagra, któremu sprzedano ją za dziesięć monet. Po kilku latach uciekła na południe Libanu, aby tam odnaleźć względne szczęście i spokój. Uczestnicząc w Festiwalu nie można było pominąć spotkania z Kamilą Shamsie, dorównującą w Wielkiej Brytanii popularnością Benowi Okri, który również w tym roku do stolicy Szkocji zawitał. Promocja Offence, The Muslim Case przebiegała w niezwykle przyjemnej atmosferze. Dzieląc się z dziennikarzem Royem Crossem i Shehryarem Fazli, (drugim pisarzem, który w spotkaniu uczestniczył)

Mirza Waheed, Raul Battacharya

30

spostrzeżeniami dotyczącymi współczesnego świata muzułmańskiego, Pakistanu, przemocy i sytuacji politycznej na Bliskim Wschodzie, Shamsie wyjaśniała publiczności genezę powstania jej najnowszej książki. Offence, The Muslim Case wydana została w Kalkucie. Książka Shamsie to analiza ekstremistycznej postawy muzułmanów, uwarunkowań politycznych, religijnych i społecznych, w których ideologia się kształtuje. Pisarka dużo mówiła o obecnej sytuacji politycznej w Pakistanie. Liczba broni, która pojawia się na ulicach kraju przewyższa często liczbę mieszkańców miast. Polityka i przemoc dezorganizuje życie religijne i kulturalne. Łatwiej jest napisać książkę w języku angielskim, który używany jest przez mniejszą liczbę ludzi, aniżeli w urdu, którym posługują się m.in. ekstremiści. Zarówno Shamsie, jak i Shehryar Fazli uważają, że w XXI wieku w Pakistanie nie broń, a słowo pisane, jest drogą do przywrócenia równowagi w kraju. Bezpieczniej jest, według nich, walczyć przy pomocy książki, niż na ulicach miast. Kamila Shamsie pisze w języku angielskim. Dzięki temu nie jest ścigana przez poszczególne frakcje polityczne w Pakistanie, a jej książki docierają do szerszego grona czytelników na całym świecie.

SPOTKANIE Z AUTOREM

Wędrując zalanymi przez deszcz ścieżkami festiwalowego pola namiotowego, można było wstąpić do jednej z trzech kawiarenek na aromatyczną kawę, zatonąć w lawinie książek, potknąć się o długie kolejki oczekujących na spotkanie z pisarzami lub udać się na krótką wyprawę do świata czarnoksiężników i czarownic. Tak było na spotkaniu z Susan Fletcher i Sjónem, którzy opowiadali o swych najnowszych dziełach: Corrag, powieści opisującej masakrę klanu McDonald w szkockiej Glen Coe i nieszczęśliwe życie czarownicy, która pojawiła się w złym dla niej miejscu i czasie, oraz From the Mouth of the Whale. Ostatni tytuł to historia Jonasa Palmasona, islandzkiego naukowca, który kolekcjonując rośliny i przemierzając wybrzeże wyspy zostaje posądzony o uprawianie czarów i osądzony przez lokalny magistrat. Jak przystało na niezwykle otwarty, skłonny do rozmyślań i filozofowania umysł, Sjón przepięknie opowiadał o książce i Islandii. Pisarz zwrócił uwagę na utratę kontaktu człowieka z naturą. Według niego magia tkwi w każdym z nas. Nie trzeba biec przed siebie po to, aby zdobyć to, o czym się marzy. Wszystko mamy w zasięgu ręki, wokół nas. Magia Jonasa Palmasona nie jest rzeczą nadprzyrodzoną, ona jest w nas. Musimy tylko poczuć się częścią natury, świata sklasyfikowanego przez Linneusza, usłyszeć zew przyrody i zrozumieć otaczający nas świat. Na Islandii, po reformacji, to głównie mężczyźni byli posądzani o uprawianie czarnej magii. Tylko dwadzieścia cztery czarownice spalono na stosie w długiej i zawiłej historii wyspy. Czarnoksięstwo utożsamiano z siłą i polityką, dlatego przeważnie męska część populacji trafiała do więzień i została skazywana na śmierć. Po spotkaniu, którego Sjón został niekwestionowanym bohaterem, kilkadziesiąt osób stało w kolejce, aby poroz-

Kamila Shamsie

mawiać z pisarzem i powoli przenieść się z islandzkiego 1635 roku do roku 2011.

Podczas Festiwalu uczestniczący w nim ludzie znajdowali w różnych miejscach i porach dnia rzeźby pozostawione przez nieznanego autora. Przyczepiono do nich kartki, na których można było przeczytać: „To dla ludzi, którzy wnoszą wkład w rozwój bibliotek, festiwali literackich”. Jedna z takich rzeźb została nawet przesłana do Urzędu Miasta. Organizatorzy imprezy postanowili pozostawić je w miejscach, w których zostały znalezione, jako symbol książki, festiwalu i literatury. Widocznie nie bez powodu Edynburg w 2004 roku został uznany po raz pierwszy przez UNESCO za Miasto-Symbol Literatury. Wracając Charlotte Square można przejść obok ogromnego pomnika Waltera Scotta, domu Roberta Louisa Stevensona lub Charlesa Dickensa. Później odpocząć przy wiktoriańskiej rezydencji J.K. Rowling lub przejść przez ulicę, gdzie Inspektor Rebus Iana Rankina rozwikłał kolejną detektywistyczną zagadkę. Przy jednej z papierowych rzeźb znaleziono następujący wstęp do baśni: „Dawno, dawno temu była sobie książka. W książce było gniazdo. W gnieździe było jajko, a w jajku był smok. Smok opowiedział historię, która była zaczątkiem powstania Festiwalu Literackiego w Edynburgu”. Mieszkańcy stolicy Szkocji w to wierzą. Wierzą też, że kolejny Festiwal, w 2012 roku, będzie jeszcze ciekawszy i dostarczy wszystkim wielu pozytywnych wrażeń.

31

z krzykliwym błękitem nieba rodem ze starych. znajdują się skarby czekające na odkrycie. kiedy indziej zaś taka wędrówka do źródeł jest w pełni świadoma. co zobaczę. nie był światem prawdziwym. Może u niektórych te pierwsze nieśmiałe fascynacje przerodziły się szybko w głód wiedzy i doświadczeń. wycofałby się zawczasu i schronił z powrotem. co uświadomiła mu nagle odkryta miłość i równie nagła strata. choć może nie do końca świadomie. Pozostające w swym małym światku. Choć pisarz każdego dnia przez wiele lat miał ten widok przed oczyma. i wyobrażałam sobie. że spaceruję wśród tych milczących drzew. Lewisem. nie przyszło mu do głowy. i szukać ich w dorosłym życiu. niczym ślimak w skorupie. że siedzę w słońcu na progu rozpadającej się drewnianej chatki u stóp górskiego masywu. choćby miały nas rozczarować. zacisznym. wpatrywałam się w te obrazy z zachwytem należnym największym dziełom sztuki. Czy gdyby wiedział. nazywaną powszechnie „żyłką podróżnika”? SUBIEKTYWNY PUNKT WIDZENIA gie godziny analizując ich najdrobniejsze szczegóły. Jako istota o jeszcze nie wykształconym artystycznym dobrym smaku. Żył w świecie cieni. i myślę. smutnej tonacji przedstawiał leśny strumień wśród drzew. w jakim żył do tej pory. autorem czytanych z zapałem przez kilka już pokoleń Opowieści z Narnii.Obrazy inspirujące i wyjścia ze świata cieni Każdemu z nas zapewne przychodzą czasem na myśl obrazy z dzieciństwa. w swoich wędrówkach takich właśnie miejsc poszukuję. Beyond the Shadowlands Fot. tak jak wiszący na ścianie widoczek był zaledwie odbiciem prawdziwego krajobrazu angielskiej prowincji. Istnieje związek tego miejsca z tytułową cienistą doliną.S. Odbyta przez pisarza za sprawą żony podróż „do źródła” ma głębszy sens – jednocześnie Lewis uświadomił sobie. razem z nią. Warto więc wracać do swoich dziecięcych wizji. nie do końca sobie to uświadamiając. sprawiających wrażenie. Inaczej było z bohaterami filmu Cienista dolina (reż. że świat jest szeroki. co mnie w życiu czeka. gdzie szukać miejsc odmalowanych na tych dwóch pamiętnych obrazach. dziecko. w niespokojną wędrówkę z miejsca do miejsca. Allan Stephenson ☞ 32 . z boku zaś tonącego w cieniu. Spełnieniem okazało się dla nich odnalezienie miejsca przedstawionego na obrazku wiszącym „od zawsze” w gabinecie Lewisa. jakby zaraz zza któregoś miał wyjrzeć elf albo leśny skrzat. by go poszukać – dopiero na prośbę ukochanej. czy miejsca te istnieją naprawdę. Te dwa widoki stały się dla mnie ucieleśnieniem wszystkiego. i spędzałam dłu- Czasem ktoś nosi te obrazy w pamięci. które. jak wielkie cierpienie przyniesie mu miłość do Joy. w ciepłej sadzawce swojej krainy cieni? Na pewno nie. Anna Maślanka W przykurzonym. pozbawiony problemów i cierpienia. sztucznie podkolorowanych ilustracji – to dolinka na tle majestatycznego górskiego grzbietu. utrzymany w szarej. i jego żoną. Richard Attenborough) – znanym pisarzem C. Ja nie wiedziałam. i nie byłam nawet pewna. Marzyłam. oglądane wielokrotnie. że poza granicami tego. Widzieć rzeczy takimi. że dziś. wyznaczanym na ogół przez kilka domów i ulic. że świat. Joy Gresham. obok mężczyzny pilnującego stadka owiec. do obrazów jawiących się młodym oczętom jako arcydzieła. który znamy na co dzień. wypełnionym tykaniem zegara i skrzypieniem wysłużonej posadzki mieszkaniu mojej babci wisiały – i wiszą do dzisiejszego dnia – dwa duże obrazy. zaczyna sobie uświadamiać. i towarzyszą mu one jak milczący towarzysze podróży. Jeden. spomiędzy których prześwitywało zachmurzone niebo. wryły się trwale w pamięć i obudziły pierwsze marzenia o świecie innym niż ten. podziwiając wiszący na ścianie egzotyczny widoczek karawany na pustyni lub afrykańskiej sawanny. choć cukierkowy. co znane i oswojone. Drugi – w barwach kiczowato jaskrawych. w obliczu jej nieuleczalnej choroby wyruszył na wyprawę do legendarnego miejsca. Bo papierowy świat zawsze będzie tylko namiastką. od frontu zalanego blaskiem słońca. jakie są naprawdę.

Rozprawa o naszych współczesnych bolączkach Tony’ego Judta ☞ Żongler na Murze Berlińskim. wyrosłe na fundamentach tej wiary. Zdaniem autora ludzie boją się też nieprzewidywalności. Rozprawa o naszych współczesnych bolączkach. jest kruche i obfituje w problemy. przetasowania polityczne. że ludzie boją się niekontrolowanego tempa zmian. Wikimedia Commons 33 . napisał Tony Judt. O Źle ma się kraj. w Źle ma się kraj. także ludzie sprawujący władzę. zmarły nieco ponad rok temu brytyjski historyk. utraty kontroli nad ich życiem i że. tymczasem okazuje się. wojny w mniej i bardziej odległych rejonach świata. tracą panowanie nad państwami. 16 listopada 1989 Fot. którymi zarządzają. Trudno jednoznacznie określić. Yann Forget. Przez ostatnie trzy dekady wierzono w wolny rynek i ograniczoną rolę państwa. że społeczeństwo. napływ imigrantów do naszych krajów. Bezpieczeństwo ekonomiczne przestało być postrzegane za pewnik w Europie Zachodniej i w Stanach Zjednoczonych. Pisząc z perspektywy obywatela zachodnioeuropejskiego i amerykańskiego dostrzegł.Światło Kamila Kunda na końcu tunelu „Wkroczyliśmy w wiek lęku”. jakie konkretnie konsekwencje będą miały zachodzące zmiany klimatyczne. co gorsza.

prawem. dotyczące mobilpo nas. opisując rozwój społeczeństw po obu stronach Atlantyku Mural w nowojorskim Brooklynie i osiągnięcia kilku poprzednich pokoFot. podejrzliwie podchodząc do jakichkolwiek idei proponujących zwiększenie roli państwa w kształtowaniu naszego życia. książce bardzo wiele uwagi poświęcił porównaniom mo. POZA FIKCJĄ Tony Judt podkreślał myśl Edmunda Burke’a. Miliony ludzi skupiły swą uwagę na gromadzeniu dóbr i korzystaniu z wolności. a nie przed nami. Kamila Kunda leń. skromnych eme. wiele lat spę. których rezultaty będą w naszym interesie i interesie ogółu. Do dziś echo tych słów z 1987 roku słychać w postanowieniach wielu polityków. tak i Judt ków na cele publiczne i utrzymania pewnych usług w rę- ☞ 34 . przestępczości odnosiły sukces lub ponosiły klęskę. którzy mają się narodzić”. który twierdził.i innych problemach społecznych stanowią bardzo przygnębiający obraz społeczeństw rozwiniętych. lecz także w zbyt. w jakiej się znajdują. Dlatego cofnął się do historii dwudziestowiecznej. Według autora społeczeństwa zachodnie pogrążyły się coraz głębiej w nierówności jeśli chodzi o możliwości życiowe i dostęp do dóbr.po obu stronach Atlantyku”. jak sobie tego kuńczego w Wielkiej Brytanii – tam nadal obywatele mają życzył: jako „wyzwanie rzucone konwencjonalnej mądrości dostęp do bezpłatnej opieki medycznej. będącego wynikiem rozsądnego niach dobrobytu i świetlanej przyszłości”. wyjaśniając przyczyny.nie zakładają. A jednak. stanem zdrowia. w których pewne idee taka sama jak w Chinach). Przyznaje. w którym Margaret Thatcher stwierdziła. iż wszyscy żyjemy w sytuacji w próżni. którą napisał cierpiąc udało się do końca zlikwidować podstaw państwa opie. by otrząsnąć się z samozadowolenia telskich na obu kontynentach. Od trzydziestu lat stopniowo powiększa się przepaść między zamożnymi a biednymi. liberalizmem i postępem ekonomicznym”. wysokich wydatkrytycy wypowiadający się o sytuacji w Japonii.Struktury społeczeństw państw zachodnich zaczęły się sypać mniej więcej w tym okresie. iż wisimy I uwierają. nierówności przychodów (choćby ten. mówił o „dwóch straconych dekadach” w kontekście krajów zachodnich. Okoliczności zaś ule. Podobnie jak planowania. społeczeństwo – jak twierdził Judt – „uwięzione w złudze. Judt pisał: gają zmianom. Problem leży w spychaniu historii na margines. dla których obecnie znajdują się one w sytuacji.na postępujące stwardnienie zanikowe. wiary.ności społecznej. by pozostawiono ich w spokoju i pozwolono robić swoje.w USA przepaść między biednymi a bogatymi jest niemal nim przywiązaniu do okoliczności. iż pominaniu o wydarzeniach z przeszłości. a ich obywateli coraz bardziej dotyka otaczająca rzeczywistość. tak. Nigdy nie jest bowiem tak. zamieszki wybuchające co jakiś czas w krajach europejskich nie pozwalają odwrócić wzroku od palącej potrzeby poprawy sytuacji. że nie ma czegoś takiego jak społeczeństwo. że Thatcher nie i potraktować ostatnią książkę Judta.Tymczasem rzeczywistość stanowi dowód niesłuszności deli europejskich z amerykańskim oraz postaw obywa. „Mieszkańcy Ameryki Północnej i zachodniej Europy naiwMimo iż Judt urodził się w Wielkiej Brytanii. podatków progresywnych. Większość zdaje się pragnąć. lecz także żyjących i zmarłych oraz tych. za.tego poglądu. nawet jeśli nie wyrażamy naszych obaw na głos. rytur i zasiłków dla bezrobotnych. Ataki terrorystyczne od Nowego Jorku po Madryt. Czujność uśpiło trzydzieści lat dobrobytu powojennego. wyznawaną przez większość obywateli Zachodu. na stan obecny pracowały pokolenia obywateli dalekiej od stabilności i że z roku na rok jest gorzej. że istnieje konieczny związek między demodził wykładając na uczelniach amerykańskich i w swojej kracją. a Ronald Reagan zawtórował jej po drugiej stronie Atlantyku. że podejmuje ona decyzje. że „społeczeństwo jest spółką wiążącą nie tylko żyjących. pokazując jasno. wszyscy potrzebujemy silnych rządów i zaufania do władzy.rozwoju gospodarczego. tak jak my pracujemy na przyszłość żyjących lepiej. Czas. Fakty podane czarno na białym. zaś pragnienie dążenia do osobistego dobrobytu stało się cnotą. na co nie może w takim stopniu liczyć społeczeństwo Stanów Zjednoczonych.

) jeśli czujemy się wy- Źle ma się kraj została napisana. edukację. Brak zainteresowania światem szerszym niż nasze podwórko ma jednak katastrofalne skutki: „(. a nie rynek. W tych powojennych latach mało kto wierzył w magię rynku – zarówno w Europie jak i w USA sądzono. Miał przez to na myśli. że nikt nie chce nas słuchać”. skupionych na dbaniu o własne potrzeby i pragnienia. opiekę medyczną i inne usługi. widzimy. a nie środki. Tymczasem już Alexis de Tocqueville w pierwszej połowie XVIII wieku mówił: „W miarę jak drążymy głębiej w narodowym charakterze Amerykanów. Poglądy Austriaków zyskały popularność dopiero pięćdziesiąt lat później. zdaniem autora. Zaraz po wojnie od Skandynawii poprzez kraje Beneluksu po Włochy Europejczyków łączyła wiara w inwestycje publiczne i aktywną rolę państwa w kształtowaniu dobrobytu społecznego. Zdziwiło mnie. że musimy zdecydować. na czym nam naprawdę zależy. 35 . że wartości wszystkiego na tym świecie szukali oni jedynie w odpowiedzi na pytanie: ile to przynosi pieniędzy?”. na pytaniu. aby ludzie mogli godnie żyć. iż ludzie sprawujący władzę oraz wyborcy pragną tego samego. Zagrożeniem dla naszej politycznej stabilności i struktury społecznej jest. Autor lamentował nad utratą szacunku dla dóbr publicznych. wśród nich Friedrich von Hayek i Ludwig von Mises. imigrantów czy gejów była zdecydowanie niższa niż jest obecnie. naszą zgodą na prywatyzowanie usług publicznych i publicznej przestrzeni. także i to należy potraktować nieco krytycznie. w którym nazizm może odnieść sukces. odgradzaniem się uprzywilejowanych warstw społeczeństwa w osiedlach strzeżonych.. wzrastało bezrobocie. by skłonić szczególnie młodych ludzi do myślenia. Judt przywołał myśli Williama Beveridge’a. Nie powinno nas później dziwić. Judt w swej negatywnej ocenie ostatnich dwóch dekad zdawał się nie zauważać poprawy. że zwiększona rola państwa tworzy podstawy mentalności społeczeństwa. W latach powojennych pozycja kobiet. którzy nie są w stanie zapewnić sobie sami bytu. że nie wspomniał w ogóle o konsumpcjonizmie. W rozmowie zaś blokuje nas sceptycyzm polityczny i cynizm. w naszą siłę. Przestano ufać elitom rządzącym i choć pierwsze próby zerwania z powojennym konsensusem w USA. Kilkadziesiąt lat później nastawienie obywateli na obu kontynentach zmieniło się diametralnie. brak wiary i zaufania w nas samych. na którą cierpią miliony obywateli po obu stronach Atlantyku. Powojenny boom zmierzał ku końcowi. by o nich mówić. argumentując tym. zaczęto coraz krytyczniej patrzeć na ingerencję państwa w gospodarkę. a nie tylko przyglądać się im biernie. osób myślących w ten sposób jest sporo. surowy pogląd wygłaszany dość powszechnie. Tony Judt przywołał to spostrzeżenie. kluczeni z zarządzania naszymi wspólnymi sprawami. została na kilkadziesiąt lat zapomniana. Należałoby się jednak przyjrzeć uważniej teoriom Isaiaha Berlina z 1958 roku odnośnie wolności pozytywnej – dążeniom do praw. mogących zostać zagwarantowanymi tylko przez państwo (prawo do zgromadzeń czy reprezentacji) i wolności negatywnej – prawem do braku ingerencji władz w życie prywatne i zapytać się uczciwie. Teorie austriackich ekonomistów wypłynęły na światło dzienne i zyskały poklask. Francji i w Wielkiej Brytanii nie powiodły się. które dziś zdaje się być bardziej słuszne niż kiedykolwiek. prowokować. ubiegłego wieku twierdzili. zaś państwo ma pomagać obywatelom w osiągnięciu tego celu. są odpowiedzialni za swój los – a w czasach. POZA FIKCJĄ Zdaniem Judta jeszcze w latach 70. XX wieku wyśmiano by idee głoszące. że to państwo powinno ustalać cele publiczne i regulować życie gospodarcze. jaka nastąpiła w krajach zachodnich w kwestii praw mniejszości seksualnych i generalnie praw człowieka. Istotna jest zmiana sposobu naszego myślenia i wiary. Aby jednak przestać tak myśleć. Ludziom żyło się coraz lepiej. dla Beveridge’a i nas wszystkich. nie wystarczy”. z czasem tracimy ochotę. będąca efektem coraz szybszego tempa zmian technologicznych. musimy nauczyć się mówić o naszych celach i potrzebach. Grupa myślicieli austriackich. z socjalizmu wskakujących prosto w kapitalizm.. polega na czymś szerszym. Jak każde dzieło. zdaniem Judta. Amerykanów cechowała wówczas podejrzliwość wobec komunistów i lęk przed demagogią. gdy mamy do czynienia z bezrobociem na dużą skalę. zacząć zadawać sobie pytanie. musimy na nowo stworzyć dyskurs publiczny skierowany na cele. angielskiego reformatora z przełomu XIX i XX wieku: „Prawdziwa kwestia. za to rosła nieufność wobec rządu centralnego. chronicznej chorobie naszych czasów. że takie postawy sprzyjają spadkowi zainteresowania polityką państwa i apatią młodych pokoleń. w jakich warunkach życie ludzi jako ogółu ma sens. że celem życiowym może być bogacenie się. które jawi się nam jako norma. którzy już w latach 30. poniżej którego ludzie nie spadną.kach państwa. Zdaniem Judta najpierw powinniśmy wzbudzić w sobie gniew i sprzeciw wobec panujących warunków. co powinno uczynić państwo. fundamenty państw opiekuńczych zaczęły się sypać. iż ci. Zapewnienie opieki społecznej na poziomie. i które – jak obserwujemy – rozprzestrzeniło się w krajach Europy Wschodniej. Musimy. widmo wojny oddalało się. czego pragniemy jako społeczeństwo i jak nasze potrzeby mają być realizowane.

Wikimedia Commons ☞ Dla naszych Czytelników mamy dwa egzemplarze książki Tony’ego Judta Źle ma się kraj. mając do użytku historię. znakomicie napisane. mogących je podważyć. Testament człowieka wrażliwego. Kluczowe jest bowiem stawianie właściwych pytań. mówi niemało o degradacji życia publicznego”. jakiego Judt udzielił brytyjskiemu miesięcznikowi „Prospect” przyznał. Chinom i Malezji. Tony Judt. Judt nie twierdził. Nie jesteśmy skazani na „wieczne błądzenie między dysfunkcyjnym wolnym rynkiem a osławioną grozą socjalizmu”.pl. a w treści odpowiedź na pytanie: W którym roku zmarł Tony Judt? a) 2009 b) 2010 c) 2011 Termin nadsyłania odpowiedzi mija 10 grudnia 2011 roku. Judt wierzył mocno. podając w tytule e-maila „Tony Judt”. Choć jego zalecenia odnośnie poprawy sytuacji są nieco powierzchowne. czułego na niedolę i nierówność. pohamować swój egoizm. Niezwykle elokwentne dzieło. porządku i poczucia bezpieczeństwa. zwiększyłoby się bowiem wówczas bezpieczeństwo. „Fakt. Trudno jednak za potknięcia i brak starannego sprawdzenia pewnych informacji winić okoliczności. Trzeba jednak przyzwyczaić się do myśli. książka straciłaby to. jego tezy i zapewne celowe pomijanie milczeniem pewnych faktów. że nie wszystko jest w jego ostatnim dziele uporządkowane i gdyby tylko miał władzę w rękach i był w stanie pozwolić sobie na właściwy research.Tony Judt napisał książkę pełną pasji i złości na sytuację. że poradziłby. w której sami. stanowią najlepszy punkt wyjścia z możliwych. jaki toczy nasze społeczeństwa. według Judta. Bolało go. że gdyby napisał ją według sprawdzonej metody. się znaleźliśmy. Tymczasem czytelnik dostaje do ręki diagnozę wirusa. Sam autor uważał. co jest w moich oczach jest wielką siłą – straciłaby entuzjazm. książka przybrałaby inny kształt i metodologia byłaby bardziej konsekwentna. która „nie ucieleśnia doskonałej przyszłości. że niemal wszyscy woleliby. iż warto przyjrzeć się Wschodowi: Singapurowi. w jakich książka powstała – to praca nie tyle napisana. że czuje się częścią społeczeństwa. a podyktowana. by potwierdzały Rozwiązaniem jest. ale wnioskuję. Drażni czasem wybiórczość przykładów. że „większość obywateli wybierze stabilny reżim autorytarny. 2011. żeby nierówność społeczna się zmniejszyła. Wydawnictwo Czarne. a już na pewno rzucających na nie nowe światło. których powiadomimy o wygranej drogą e-mailową. Wśród autorów poprawnych odpowiedzi wylosujemy zwycięzców. a także wierzył. nie widać byłoby być może tak wyraźnie energii i gorącego nawoływania do zmian. na własne życzenie. Nie pociągnął myśli dalej. iż musimy uczyć się tworzyć lepszy świat. byśmy zweryfikowali wagę wydajności ekonomicznej i rozwoju gospodarczego. Chętnych do otrzymania książki prosimy. ufundowanych przez wydawnictwo Czarne. Teraz na nas spoczywa zadanie znalezienia na nie odpowiedzi. że brzmi on [ów truizm – red. jednostki będą musiały zdobyć się na pewne wyrzeczenia. tłumaczenie: Paweł Lipszyc. Z tego względu wierzył on. nie ucieleśnia nawet doskonałej przeszłości. Czas najwyższy. wraz z podanymi symptomami i przyczynami oraz receptą na poprawę. każąc nam kwestionować utarte schematy myślowe. dobranych przez autora tak. Mimo to pozostaje najlepszym z obecnie dostępnych nam rozwiązań”. zamiast polegać tylko na marzeniach o wyimaginowanej przyszłości. że obecnie coraz mniej osób w krajach zachodnich może z głębokim przekonaniem powiedzieć. wręcz przeciwnie. że wiarygodność danego systemu politycznego zależy przede wszystkim od stabilności. Judt był zdania. a te Judt postawił. a więcej uwagi poświęcili kwestiom etycznym i szeroko rozumianym celom społecznym. by wysłali e-mail pod adres: redakcja@archipelag-magazyn. W ostatnim wywiadzie przed śmiercią. Źle ma się kraj. bezbłędnie przetłumaczone na język polski. Rozprawa o naszych współczesnych bolączkach. a nie rozchwiane państwo demokratyczne”. że pogodzenie celów społecznych i jednostkowych przychodzi łatwo. skierowanie się ku socjaldemokracji. Autor wierzył jednak w to. Rozprawa o naszych współczesnych bolączkach. że młodzi ludzie. Konkurs! 36 . że aby poprawić sytuację całego społeczeństwa. rezygnację z przywilejów i powściągliwość swego apetytu.] obecnie tak idealistycznie. w głębi serca pragną czynić coś pożytecznego. POZA FIKCJĄ Księgarnia w Atenach po zamieszkach w grudniu 2008 roku Fot.

nie traci obiektywnego dystansu. Podróż rozklekotaną ciężarówką w strachu przed bandytami i głodową śmiercią na pustkowiu. Tak zaczyna się ich awanturnicza ucieczka. postanawiają pobrać się. co w swojej autobiograficznej książce przedstawia Aya Goda. Jego poszukiwania istoty sztuki i duchowej prawdy. która połączyła te dwie artystyczne dusze. tych odległych od Pekinu. Dzięki temu Tao pozostaje rzetelnym portretem krajów i ludzi. Szybko tworzy się między nimi głęboka więź i Goda obiecuje wrócić za rok do Chin na wystawę prac Yonga. A przy tym to po prostu niezwykle wciągająca opowieść. później w głąb kraju. Cao Yonga. który przez tematykę swoich prac oraz podejście do władzy zmuszony został ukrywać się przed represjami. jako że Yong to wolny duch. a rządzi natomiast chęć przetrwania w trudnych warunkach. wystawa odnosi sukces. bogactwem i historyczną spuścizną tego kraju. Goda trafnie dobiera słowa malując przed czytelnikiem bogaty obraz obu krajów. młodego artystę zainspirowanego sztuką Tybetu. a mimo to Chiny jako kraj nie przestają jej zadziwiać. opisywani jako „wschodnioazjatyccy Cassady i Kerouac”. Poznaje podającego się za Tybetańczyka Cao Yonga. Cao i Goda. najpierw do Tybetu. a w końcu uciec z kraju. wnikliwe spojrzenie na różne aspekty kultury. Studentka dotrzymuje obietnicy. daje mieszkańcom możliwość pielęgnowania wewnętrznej wolności. sytuacji politycznej oraz więzi. To także obraz Chin pod koniec burzliwych lat 80. które opisuje ta fascynująca książka. dla której wiele z azjatyckiej egzotyki jest codziennością. ma w sobie wolność. aborcja dokonywana niczym wyrwanie zęba czy tajemniczy i pozornie brutalny pochówek przez powietrze to tylko kilka wątków. że Tybet. zachęcając do głębszych przemyśleń. Poznawanie kolejnych sylwetek osób związanych z opozycją. ale i sytuację Gody. choć siłą rzeczy pisana z perspektywy osoby bezpośrednio zaangażowanej w działalność opozycyjną. przez który jednak Yong popada w polityczną niełaskę. a wreszcie spojrzenie na Tybet. 37 . że przedstawioną oczami Japonki – osoby spoza zachodniego kręgu kultury. Yong kilka lat życia poświęcił na pracę nauczyciela na tamtejszym uniwersytecie oraz poznawanie tajników sztuki i kultury Tybetu. Tao tchnie miłością do wolności. a ich tematyka prowokuje antypolityczne demonstracje. Tao to bowiem przede wszystkim historia charyzmatycznego artysty. a także sztuki. Ten Studiująca malarstwo Aya Goda spędza w Chinach kolejną przerwę semestralną.Książki wydane w polsce Aya Goda – Tao Tłumaczenie: Tomasz Bieroń Wydawnictwo Zysk i S-ka. pisarka unika zbyt emocjonalnych ocen. duchową ojczyznę Yonga. gdzie władza nie jest tak silna. lecz także historie ludzi. Jego prace znacznie odbiegają od przyjętych wzorców. a przede wszystkim Tybetańczycy zostali przedstawieni idealistycznie – jak większość społeczeństw borykają się z przestępczością. wzmaganą trudną sytuacją i kolaboracją z chińską władzą. Tybetu. Przekonania malarza również nie stanowią dla nikogo tajemnicy. Opresyjne Chiny przeciwstawione zostały Tybetowi. Szybko jednak okazuje się. kulisy protestów i manifestacji stanowią jednak tylko niewielki wycinek tego. tym ciekawszą. Powieściowa relacja Gody. że przekroczenie chińskiej granicy nie będzie łatwe. odważnie wyrażający swoje ideały. przybliżające czytelnikowi chińską i tybetańską rzeczywistość. której pobyt w Chinach stał się nielegalny. choć początkowo przysparza nieprzyzwyczajonym obcokrajowcom problemów w postaci choroby wysokościowej. KSIĄŻKI NASZYMI OCZAMI Zbiegowska podróż z malarzem-bojownikiem Joanna Wonko-Jędryszek Chiny w okresie rządów Mao oraz w czasach rewolucji kulturalnej to temat dla wielu zachodnich czytelników fascynujący i wciąż pozostawiający wiele do odkrycia. której zadedykował większość swojej twórczości. który choć okupowany. by umożliwić Yongowi wyjazd z kraju. a także niełatwe dzieciństwo i młodość w komunistycznych Chinach składają się na intrygującą mieszankę. Wędrówka Ayi i Yonga to nie tylko pasjonująca opowieść przygodowa. 2011 dodatkowy aspekt kulturalny staje się w trakcie czytania wymowny.. od której ciężko jest się oderwać. Taka sytuacja ma także miejsce w samych Chinach. a policja ściga ich nie tylko ze względu na twórczość Yonga. Nawet himalajskie powietrze. Nie znaczy to jednak.

czy nawet pożądanie. pozostawiając wiele pyWczesny rok 1990 rysuje się jako czas tań. niż rok starszego od siebie wokalistą punkowej kapeli. 2011 KSIĄŻKI NASZYMI OCZAMI rzenia. Zakochanie kieruje się swoimi pra. o dojrzewaniu i problemach nastolatków. ale i szybką nalnego tonu i daleką od moralizatorstwa.Szukając swojego miejsca w latach 90.czytelników w każdym wieku. na które Tore Renberg stopniowo przełomowy. 38 . że zakochał się stawienia bohaterów także pozostaje wartością książki. Wspomina podaje się być całkowicie platoniczna. mnieniom. ale i zdroworozsądkową krytyką. Ich bunt ma więc twórczą postać. pragnąc samej przyjemności bycia buntownikiem i oryginałem. aż z pewną zgrozą.moru i interesująca fabuła bez trudu powinny trafić do tając nietrudno jest się zaangażować w opisywane wyda. którym Jarle darzy Katrinę. Choć czy. Posiadają sporą wiedzę polityczną i społeczną. Sposób przedakceptacją. pełno w nich subtelnych odwołań. Oczywiście słuchają „buntowniczej” muzyki. Sama strukpolitycznie i ostro sprzeciwiającym tura powieści również wymyka się się niemal wszystkiemu. przeciw którym się buntują. półprawdy i emocjonalny mętlik. który pokochał Yngvego Tłumaczenie: Katarzyna Tunkiel Wydawnictwo Akcent. kiedy cała sytuacja wymyka mu się problemy nie są im obce. Jarle ma dobry konKsiążka pozbawiona jest klarowanetakt z rozwiedzioną matką.ją się przeciwko zastanej rzeczywistości. patrzącym na przeszłość z nostalgia. Joanna Wonko-Jędryszek Tore Renberg – Człowiek. pogodzić wszystkie aspekty swojego życia. w całkowicie odmiennym bo choć nastolatki u Renberga klną wulgarnie i buntuod siebie Yngvem. czątek lat 90. Jarle Klepp. a globalne ciera do momentu. zaprasza czytelnika w podróż nie ma miejsca na seks. dla młodzieży natomiast Człowiek… może stać Pomimo upodobania do kontrowersji i codzienności się książką ważną. ście nowej ery – epoki komputeryzacji i internetu. ale i inspiraprzeciętnych realizacji tego motywu. chłopak uświadamia sobie. Mimo to potencjalnych odbiorców nie warto zawężać nie jest to typowa opowieść o młodym chłopaku – nar. ironiczne poczucie hupatrzący na minione wydarzenia z dystansem. który w świecie dużo bardziej kameralpokochał Yngvego? Powieść ta stanym – w życiu dorastającego chłopaka nowi uniwersalny bildungsroman. pełen zmian w sytuacji odpowiada w kolejnych tomach cyklu światowej. Czytelnicy przeżywający i przekonania dzieli z najlepszym przyswoje nastoletnie lata w opisywanym jacielem. co większość schematom. jeszcze większym okresie mogą dać się porwać wsporadykałem. nastolatek do. To także moment zwrotny Czym więc przyciąga Człowiek. w Norwegii. a Jarle popada w coraz większe tarapaty. życie Jarlego płynie ustalonym i emocji młodych ludzi. w nowym koledze ze szkoły. miłość ta wyw niedaleką przeszłość. Książka nie dotyczy także homoseksualizmu – uczucie do Bohater powieści Człowiek. rozwiązanie natomiast ludzi w jego otoczeniu aprobowała. z którą tworzy „pierwszy poważny związek”. do momentu. jako że ratorem pozostaje Jarle zbliżający się do trzydziestki. w przecigo finału. zaskakuje. Przede wszystkim cję. Pasje do gatunku. które jed. stwa.znają instytucje.do grona osób przed dwudziestym rokiem życia. co zamiast poczucia niedowieństwie do ojca. który pokochał Yngvego wybija się znacznie spośród ści odnaleźć nie tylko bliskie mu refleksje.i świata. analiz i komentarzy osoby z większym doświadczeniem. a także zwiastujący nadejo Jarlem. Poza pragnieniem pocałunku. jednak Czło. która proZarys fabularny może wydawać się wtórną historią wadzi ich do poszerzania wiedzy i osobistego rozwoju. pozbawioną jednakże protekcjotorem. świadomym nastolatka płci męskiej. Helgem.Tym samym nastoletni czytelnik może na kartach powiewiek. przedstawione z punktu widzenia siedemnastolatka. nierzadko dla wami. który pokochał Yngvego Tore Yngvego różni się od tego. Brnąc w kłam. z rozbitej rodziny. chodzą do kina i nie odrzucają życia kulspod kontroli. kiedy miał a Jarle postrzega kolegę bardziej jak siedemnaście lat i był zbuntowanym zjawisko.są to także ludzie interesujący się losem swojego kraju nak wydają się wzajemnie wykluczać. trafnie analizującą wiele z problemów wypełnionej używkami. Tu Renberga. turalnego. trafne spostrzeżenia Renberga. który boryka się sytu wnosi jednak powiew świeżości z problemem alkoholowym. Ma także kochającą dziewczynę.

„przestrzeni życiowej” (Lenbensraum) – są nieuchron- Przekonaniu. Tubylców nie należało traktować jak ludzi.B. których orędownikiem był Brytyjczyk Robert Knox. że prawzorzec Holokaustu zaistniał już wcześniej i to tam.A. cal po calu.. jakie niesie ze sobą podporządkowanie. pisząc o tym. Antropolog argumentował w swojej książce The Races of Men. „Dziki”. A Fragment (1850) – pełnej zresztą postawionych na wyrost i niedostatecznie udokumentowanych tez – że ras niższych. Racjonalnym i całkowicie uzasadnionym. Szczególnie przerażające są opisy eksterminacji rdzennej ludności Tasmanii: „Najbardziej znanym spośród wyniszczonych ludów byli Tasmańczycy. Równie nieludzkie jest przedłużanie sztucznymi metodami walki ze śmiercią dzikiego Pierwszym Niemcem.. w związku z tym. Bez ogródek pisał. nie można ucywilizować. o „dzikusach” już nie wspominając. którzy stali się tych ludów symbolem. sprzyjały rodzące się właśnie idee naukowego rasizmu. że ludobójstwo jest nieuniknionym elementem postępu. Czy to będzie istota ludzka.„. Porywano im kobiety. Peruwiańczyków. który skazał Żydów na śmierć. w historyczno-podróżniczym reportażu Wytępić całe to bydło stawia kontrowersyjną tezę. nota bene wybitnego dziewiętnastowiecznego biologa. rzucano ich ciała psom na pożarcie lub żywcem smażono. jest chyba oczywiste: „…wszyscy co do jednego muszą umrzeć”. oni byli brutes lub brute beasts”. Co to miało znaczyć. rializmu. bo nie pozwalają na to ich naturalne predyspozycje.. które i tak przez obiektywną logikę dziejów były skazane na śmierć. oczywiście wedle miary „wieku węgla i pary”.posiadające własnej państwowości – i. KSIĄŻKI NASZYMI OCZAMI Recenzja miesiąca — sierpień 2011 lem miało być niesienie postępu cywilizacyjnego wszystkim ludom. student i asystent Georgesa Cuviera. Mężczyzna o nazwisku Carrots zasłynął z tego. szwedzki historyk i dziennikarz. czy zwierzę (brute) – przeszkoda musi zostać usunięta”. (…) Zbiegłym z więzień przestępcom (…) dano wolną rękę w polowaniu na kangury i na tubylców. Niszczenie tych. Współczesny Spencerowi niemiecki myśliciel Eduard von Hartmann pisał w cieszącym się popularnością w Imperium dziele: „Jeśli musimy obciąć psu ogon. Lindqvist opisuje całą plejadę ponurych person. Tak. A może było zupełnie inaczej? Sven Lindqvist. Warszawa 2009. ni więcej – że ludy na wyższym stopniu rozwoju cywilizacyjnego. W ich świetle był on pozytywną siłą.wszyscy co do jednego muszą umrzeć” Robert Jurszo Sven Lindqvist – Wytępić całe to bydło Tłumacznie: Milena Haykowska Wydawnictwo W. że po zamordowaniu Tasmańczyka zmusił jego żonę do noszenia zawieszonej na szyi głowy męża. Zrobił to w swojej pracy ludu i tak stojącego na skraju zagłady”. napisał: „Siły realizujące wszechogarniającą koncepcję całkowitego szczęścia nie biorą pod uwagę cierpienia. to nie przysłużymy się zwierzęciu obcinając go Rasowa krucjata stopniowo. której ce. Politische Geographie (1897). gdzie raczej nie spodziewalibyśmy się go znaleźć: w kolonialnej historii Imperium Brytyjskiego. i usuwają (exterminate) te sfery życia. jakby to potworne zdarzenie nie miało powiązania z ideami i praktykami już wcześniej obecnymi w kulturze niemieckiej i europejskiej. a nawet niszczyć te mniej cywilizowane. 39 . stawało się więc niemal koniecznym aktem miłosierdzia. był antropolog Friedrich Ratzel. które realizowały imperialną „misję cywilizacyjną” w Afryce i w innych miejscach świata. Czy zbrodnia Holokaustu była czymś unikalnym w historii Europy i świata? Tak właśnie często próbuje się ją przedstawiać: jako aberrację w dziejach narodu wielkich poetów i myślicieli. które nazywał „ciemnoskórymi”. czyli brute beast Herbert Spencer. Chilijczyków jest (…) przypieczętowany”. mogły supremować. że „los Meksykanów. które stoją na drodze do sukcesu. że ludy nieMyśli tego rodzaju leżały u podstaw brytyjskiego impe. najbardziej poczytny filozof doby wiktoriańskiego imperializmu. Oznaczało to – ni mniej.

jeśli chodzi o sposób. Skrajni nacjonaliści niemieccy stale przecież podkreślali. że dla niego miała to być wojna kolonialna”. niż do innych nacji – da się wyjaśnić po prostu przez pryzmat mającej kolonialny rodowód idei „przestrzeni życiowej”? Nie sądzę. w jaki naziści potraktowali Żydów? Tutaj argumentacja Lindqvista wydaje się mieć pewne braki. Należeli do jeszcze niższej rasy niż Rosjanie i Polacy. że jako nieposiadający państwowości nie mieli oni prawa do życia. nie należy interpretować tylko jako nazistowskiej wersji kolonializmu: krucjaty przeciwko rasom. Żydów. której zamysł od dawna już drzemał wśród europejskich władców świata”. w którym streszcza się sens tej książki: „Auschwitz był nowoczesną.pl z tematem „Recenzja”. masz ciekawe refleksje na temat przeczytanych książek i chciałbyś lub chciałabyś podzielić się nimi z szerszym gronem odbiorców. ale nie zmienia to faktu. przemysłową realizacją eksterminacji. nowy cykliczny konkurs w „Archipelagu” jest stworzony właśnie dla Ciebie! Serdecznie zapraszamy naszych czytelników do udziału. nie skazane na destrukcję. są w mało czytelny sposób połączone z całością książki i ich eliminacja de facto by jej nie zaszkodziła. Olbrzymie obszary zamieszkane przez Słowian miały stać się polami uprawnymi Rzeszy. Można się oczywiście nie zgadzać z niektórymi tezami Lindqvista albo uważać jego wizję nazistowskiego ludobójstwa za niekompletną. którym zagrażały pragnące je zniszczyć niższe rasy. w której jedyną drogą do zwycięstwa tych drugich może być zniewolenie bądź anihilacja „niearyjskich podludzi”. Unicestwienie przedstawicieli tych niższych ras (nieważne. Bez świadomości tego elementu nazistowskiej ideologii nie można w pełni zrozumieć praktyki politycznej III Rzeszy. że Wytępić całe to bydło jest fascynującą książką. najprawdopodobniej pod wpływem takich rasistowskich pism. że udział Żydów w narodowej kulturze Niemiec jest zbyt dominujący. W pamięci pozostaje zdanie.publica. przede wszystkim Żydzi. którą Niemcy rozpętały w 1939 roku. Ale to w gruncie rzeczy drobny zgrzyt. Redakcja wybierze teksty. „Żeby (…) zrozumieć wyprawę wojenną Hitlera na Wschód – pisze autor – trzeba zdać sobie sprawę. jak ich nazywano: Tasmańczykami. Ale czy ta analogia z wojną kolonialną jest wyczerpująca. by przejmować nad nimi kontrolę – grzmiała nazistowska antysemicka propaganda – tak jak opanowali radziecką Rosję (Hitler mocno wierzył w mit żydobolszewizmu: walka z komunizmem była dlań również walką z „żydostwem”). wedle nazistów. Zapraszamy! 40 . Wystarczy napisać recenzję książki nieomawianej do tej pory na łamach magazynu i przesłać ją na adres redakcja@archipelag-magazyn. W zasadzie ma ona tylko jedną istotną wadę. które są połączeniem reportażu i eseju historycznego są bardzo dobre. Żydzi egzystowali jako naród bez własnego państwa (…). jeśli stanowili oni przeszkodę dla rozwoju innych”. Kwestię zagłady Żydów przez nazistowskich Niemców widzi on bowiem następująco: „Zgodnie z doktryną przestrzeni życiowej. w których autor opisuje swoją podróż po Algierii. Indianami czy też Żydami) było zgodne z prawem natury. bo w ten sposób skrycie dążyli do zapanowania nad światem. O ile te jej części. o tyle te fragmenty. przesiąkł przekonaniem. że nie mieli państwowości. które zostaną zamieszczone w piśmie oraz wyłoni najlepszą.pl. Hitler otrzymał tę książkę w 1924 roku. które i tak skazane są na unicestwienie. Już wtedy – wskazuje Lindqvist – podzielił świat pomiędzy Niemcy i Wielką Brytanię. która nie mogła sobie rościć prawa do życia. czyli Mein Kampf. KSIĄŻKI NASZYMI OCZAMI Konkurs na recenzję Jeśli lubisz pisać recenzje. Wtapiali się w struktury innych państw. Żydzi – zdaniem Hitlera – stanowili zagrożenie pomimo tego. W przekonaniu nazistów – szczególną uwagę zwraca na to Nicholas Goodrick-Clarke w Okultystycznych źródłach nazizmu – była to również batalia o przetrwanie Niemiec. Zachęcamy do zapoznania się z regulaminem konkursu i nadsyłania recenzji! Druga edycja konkursu trwa do 10 grudnia 2011 roku. Jeszcze w Wiedniu Hitler. Pozostaje zadać niepokojące pytanie: jakie przyszłe okropieństwa śpią w naszych współczesnych instytucjach politycznych? Tekst został pierwotnie opublikowany na stronie www.Czy ekstremalną nienawiść. że rdzeniem dziejów jest walka ras niższych z wyższymi. Do rasy. należało unicestwić nie – albo: nie tylko – dlatego. której autor otrzyma książkowy upominek. jaką naziści żywili do Żydów – daleko większą. Dlatego wojny. a oni sami – zanalfabetyzowanymi niewolnikami swoich nowych teutońskich panów. jak „Ostara”. podczas pracy nad opus magnum swojego życia.

jako że osobiście zna wszystkich przedstawionych przez siebie działaczy. Nie kryjąc swych opozycyjnych przekonań. przedstawił jednak fakty. że książkę czyta się niczym powieść. gdzie Asiejew poprosił ją o pomoc. 2011 Walerij Paniuszkin to laureat Złotego Pióra Rosji. w których dziewczyna wzięła udział. asystując „grubym rybom”. Dwanaścioro niepokornych. a to. dodając im jedynie fabularną otoczkę. Jednakże szybko okazuje się. Każda z osób jest niekwestionowanym bohaterem swego opowiadania i z jej perspektywy przedstawione są wydarzenia. socjaliści… Cały przekrój rosyjskiego społeczeństwa. Portrety nowych rosyjskich dysydentów Tłumaczenie: Jerzy Czech Wydawnictwo Czarne. a czytelnik może zrozumieć ich motywy i ideały. którzy jednak nie przestają wyróżniać się z tłumu dzięki charyzmie. Paniuszkin chwilami pisze zabawnie. a następnie biorąc sprawy w swoje ręce. nacbole. opowiedziana z perspektywy jego córki. Ma na swoim koncie także trzy książki. Dwanaściowo niepokornych jest więc także wyprawą w głąb Rosji. nazw partii i pisania krótkich biografii. W Marszu Niepokornych biorą udział demokraci.ru. reprezentują często bardzo odmienne poglądy polityczne. Zabieg ten sprawił. a wręcz życzliwości. Marina Litwinowicz polityce poświęciła większą część życia. charakterystycznych dla konserwatywnego reportażu politycznego. a przede wszystkim porywającymi opisami ludzi. determinacji i potrzebie zmian. Zamiast tego dwanaście portretów przypomina bardziej dwanaście opowiadań z różnorodną formą. komuniści. że niepokorni pochodzą niekiedy ze zwalczających się partii. Szenderowicz zasłynął satyrycznym programem. ani bezpieczni. dziennikarz związany z dziennikiem „Kommiersant” (pracował jako korespondent specjalny). Bohaterowie fabularyzowanego reportażu Paniuszkina postanowili zacząć działać. z których najnowsza. działacze praw człowieka. Taka krytyka byłaby jednak zbyt daleko idąca – owszem. którego mimo wielu zwątpień i często nawet bardzo poważnych problemów nie chcą opuścić. 41 . dzięki któremu działacze wzbudzają emocje. autor przedstawia sylwetki uczestników Marszów Niepokornych. Morari). Gorzka w wyrazie opowieść o inteligentnym komiku i pisarzu. dodaje wątki zgoła romantyczne (Udalcow. w którym zamienił polityków w kukły i przedstawiał rosyjską rzeczywistość w krzywym zwierciadle. Portrety nowych rosyjskich dysydentów.Zbuntowana Rosja Joanna Wonko-Jędryszek Walerij Paniuszkin – Dwanaścioro niepokornych. Pochodzą z różnych środowisk. autor wszystkich bohaterów opisał z dużą dozą szacunku. odciągające od sedna problemu. Inne opowieści nie ustępują pola dramatyzmem. Historie zwracają uwagę swoją różnorodnością. liberałowie. przez którą nie czują się wolni. że pisząc Dwanaścioro niepokornych nie zachował obiektywnego spojrzenia. kształtujące teraźniejszość i przyszłość jednego z największych mocarstw na świecie. Tematy ważne. zapadający w pamięć sposób. Nie chcą jedynie krytykować rządu – w ich charakterze nie leży narzekanie z założonymi rękami. stanowią tło dla życia i dokonań zwykłych ludzi. Gromow wiele miesięcy spędził w więzieniach. KSIĄŻKI NASZYMI OCZAMI Książka Paniuszkina przedstawia niepokornych w bardzo przystępny. Paniuszkin zrezygnował z mnożenia dat. prowadził także swoją rubrykę na portalu Gazeta. kontrastuje ze znacznie zabawniejszą historią Maszy Gajdar. w innym irytuje jako bezmyślne działanie. którą zdecydowanie warto przeżyć. nawet jeśli się z nimi nie zgadza. Można zarzucać Paniuszkinowi. niedługo po słynnym zamachu terrorystycznym. ukazała się niedawna nakładem wydawnictwa Czarne. współczesnych rosyjskich buntowników. co w jednym portrecie wydaje się być czynem bohaterskim. Punktem zwrotnym stała się dla niej wizyta w Biesłanie. z której dodatkowo wyziera obraz współczesnej Rosji i rysuje się skomplikowana rosyjska scena polityczna. by odmienić wizerunek Rosji i poprawić sytuację społeczeństwa. znosząc ciężkie represje za swoje radykalne akcje. przedstawia wycinki z rosyjskiej codzienności (Jaszyn) lub niemal sensacyjne epizody (Jermolin). a z częścią łączą go zażyłe przyjacielskie stosunki. gdzie indziej wzrusza (Asiejew). ale łączy ich negatywny stosunek do władzy. w której autor skupia się na jednej z protestacyjnych akcji. którym szybko zaczyna się kibicować w zmienianiu oblicza ojczyzny.

Zbyt często naród staje się pionkiem w grze o wpływy. by się przed kimś otworzyć. a gdy te odnoszą klęskę. że żadne dziecko nie będzie musiało oglądać śmierci swej matki. bohaterowi Ludzkiej miłości. który walczył w Kongo. po co to wszystko się dzieje. jak można się było spodziewać. bo i banalna jest relacja Almeidy i Anny. Obcokrajowcy przybywają do Afryki. która w Polsce została wydana dopiero teraz. a wszędzie znajdą się ludzie. z których większość jest dostępna w języku polskim. naiwnością. Uczucie to. Nawet czarnoskóremu Angolczykowi. na pierwszy plan wysuwając dzieje Eliasza Almeidy. Niejednokrotnie zadaje sobie pytanie.Jak umierają rewolucje Kamila Kunda Andreï Makine – Ludzka miłość Tłumaczenie: Małgorzata Kacprowska Akcent. Almeida dorastał w latach 60. Makine świetnie pokazuje. Żyjąc przez pewien czas z ojcem. chuci. Rosjanki. pragnącego jednak skrycie. Wydarzenia relacjonuje bezimienny Rosjanin. tymczasem po dziś dzień setki tysięcy obywateli giną w imię napychania sobie kieszeni i zwierzęcego seksu garstki tych szczęśliwców. rozgrywa się jednak przede wszystkim w Afryce – w Angoli. Łudził się. Marzenie o tym. Do tej miłości Almeida garnie się z ufnością bezbronnego chłopca. by eksperymentować na lokalnej ludności i próbować wprowadzać w życie właśne idee. wielce poważany we Francji zdobywca prestiżowej Nagrody Goncourtów za Francuski testament. KSIĄŻKI NASZYMI OCZAMI Akcja napisanej już pięć lat temu powieści. 2011 Andreï Makine. pakują się i wracają do swego wygodnego świata. którym zależy na zaspokojeniu najniższych instynktów. pisarz prędzej czy później wysyła bohaterów swoich powieści w swoje rodzinne strony. Syberia we wspomnieniach Angolczyka na zawsze pozostanie dla niego oazą ciepła. jak pokaże czas. pragnący wyzwolić swój kraj od kolonizatorów. serdeczności i pokoju. że rewolucja z jej pełnymi patosu hasłami w rzeczywistości służy wyłącznie zaspokajaniu własnego ego. który sam pozostaje przez większą część książki w cieniu. historia lubi się powtarzać. lecz pozostawiła bliznę nie do usunięcia. W Ludzkiej miłości Angolczyk szukający wytłumaczenia dla śmierci swej matki. że będzie mogło zasypiać bez lęku i że kobiety przestaną cierpieć jako ofiary brutalnych gwałtów. która wprawdzie zagoiła się z czasem. w Kongo. Makine pokazuje. XX wieku w Angoli dotkniętej wojną kolonialną. Przyglądanie się jej śmierci i niemożność pomocy matce. że może być inaczej. Po co istnieje korupcja pod przykrywką pomocy humanitarnej. że naprawia świat. iż dzięki rewolucji ludzie zaczną odnosić się do siebie nawzajem z większym respektem i empatią. na Kubie czy w Rosji. jest. Przez następne lata jego młodzieńcze ideały umierały jeden po drugim. gdy obaj patrzyli śmierci w oczy i którego losy spisuje po latach. Po co piękna Rosjanka ratuje go od śmierci z rąk rasistowskich chuliganów na moskiewskiej ulicy. gdy naród pogrąża się w coraz większym chaosie. Makine jest mistrzem w ukazywaniu biegu historii na przykładzie wybranych jednostek. a jednocześnie nic nie jest aż tak 42 . a każda walka kończy się krwią na rękach. który przekonał się. pragnienia przeżycia przygody i kompulsywnej żądzy panowania nad słabszymi. w Somalii. rozlew krwi. tualnie sprawują władzę. Kongo. w którym większe emocje budzi starzejący się pies. każe wyruszyć z ukochaną kobietą w tygodniową podróż koleją do zasypanego śniegiem syberyjskiego miasteczka. ale za to z matką. Almeida naocznie przekonywał się. bez ojca. że ci Afrykańczycy. niż tysiące dzieci głodujących na innym kontynencie. którzy ak- Nieważne czy rzecz dzieje się w Angoli. i wspominać tę podróż przez wiele kolejnych lat. że trzeba być twardym i że nie można ufać ludziom. Ernesto Che Guevarą i innymi zwolennikami marskistowskiej retoryki. poznanego przypadkiem w dramatycznej sytuacji. chociaż zahacza też o Rosję i Kubę. pozostawiły głęboką ranę na jego psychice. angolskiego rewolucjonisty. Almeidę życie pomału odziera za złudzeń. narodzone z desperacji. znajduje się w samym centrum walki o władzę. nie ma jednak dużej szansy na przetrwanie – stwierdzenie dość banalne zresztą. którą poznaje w Moskwie i z którą przeżywa parę chwil szczęścia. Ostatnia dekada kolonialnych rządów Portugalczyków przyniosła. prostytuującą się za chleb od portugalskich żołnierzy. swoistym prywatnym rajem. Jego godność ratuje miłość do pięknej Anny. łudząc się. Po co umierają tysiące ludzi. że nic nie jest proste. praktycznie nigdy nie stroni od tematyki radzieckiej. Urodzony w Krasnojarsku na Syberii. w rzeczywistości nie planują zaprowadzenia równego statusu – oni zwyczajnie sami łakną siły. autor kilkunastu książek.

że ni zaskarbił sobie opinię fantastycznego „opowiadacza” świetnie wie.skich imigrantów zgromadzonych wokół uniwersytetu pliwych wyzwolicieli. szością. relacjonującego historię życia Eliasza Almeidy i w wielu momentach samego biorącego „Archipelag” objął patronat nad tą powieścią.prymuską. które można było przeżyć inaczej. Historia pewnej kamienicy.dzięki powieści Kair. Makine nie ocenia. powieść Ludzka miłość porusza do w Chicago. nie osłabiają jednak starczy. jak wyrwać się z przeklętego kręgu historii. manifestację antyrządową podczas planowanej wizyty podczas gdy Almeidę otoczył wyłącznie smutkiem i źle prezydenta Egiptu w Stanach Zjednoczonych. autor zachwiał konstrukcję powie. Podczas lektury miałam niejednokrotnie wrażenie. 2010 wi czy w jaki sposób ów Rosjanin stał się zapraszanym na Zderzenie i przenikanie się kultur to temat fascynujący międzynarodowe konferencje pisarzem). porównując rewolucjonistów sprzed pewne braki w jego warsztacie. zostaje się z żalem za czymś. wydarzenia nie są opowiadane w sposób chronologiczny. jak się wydaje. między miejscami akcji i narratorami.skomplikowane. a następnie brutalne poszukiwanie przez gwałcicieli diamentów w ustach martwej już ofiary. lecz może to przejaw naiwności Rosjanina. co egipskie i uważa się za Amery- Nie można odmówić autorowi umiejętności operowania językiem. Szajma jest poświęconej życiu Afrykańczyków w literaturze i ignoru. Pisząc powieść Chicago. Żalu za ciężkim życiem matki Almeidy. by podjął się go autor z iskrą talentu. nie przyjmuje postawy pełnej wersytecie Illinois w Chicago. Wypowiedzenia niewątpliwie uwierają. jak w wielu częściach świata. lepiej. Makine obdarza go sarkazmem i złością. Budując historię Almeidy i świata ogarniętego przemocą. by nie potrafi usiedzieć bezczynnie i próbuje zorganizować się temu dziwić. Swobodnie lawiruje między przeszłością a teraźniej. głębiej. Znany przede wszystkim wyższości. kilkudziesięciu lat ze współczesnymi „grubymi rybami” z tłustymi karkami i w drogich garniturach. także w Afry. szczegółów. która po cichu marzy o wielkiej miłości i tęskni jącymi głodujących rodaków.Wydawnictwo Smak Słowa. imprezujący. Nie jest to fortunne rozwiązanie i nawet uważni czytelnicy mogą się w pewnym momencie nieco zagubić. co było ulotne. że właśnie tak to już jest na świecie. mówiąc: tak to już na tym świecie jest. nie poucza ani swoich bohaterów. Mimo braku wykształcenia pisarskiego. za niewykorzystaną szansą na głęboką więź bohatera z ojcem. Ra’fat odcimaskowanym cierpieniem. zarówno te wzniosłe i szlachetne. że często opisy bestialstwa czyta się niczym poezję. Chicago dowodzi. Niemniej jednak tak właśnie działa pamięć. jakie zo. który Almeida kazał zapamiętać Rosjanino. za tyle niepotrzebnych śmierci. że autor jest rzeczywiście wybitrosyjski bohater w pewnym momencie dochodzi do głosu nym gawędziarzem. Szukajcie udział w wydarzeniach. co mają myśleć. a co więcej. U sedna problemu tkwią najzwyklejsze ludzkie pragnienia i marzenia. na się od wszystkiego.niało będzie nasze logo. Makine pisze tak sugestywnie. Makine nie ustrzegł się jednak pewnego błędu. Przepaść między biednymi a za rodzinnym krajem. wszelkie predyspozycje.Grono Egipcjan związanych z uniwersytetem w Chicago mi wraz z idealitycznymi Europejczykami na konferencji to barwny przekrój postaci i ludzkich losów. choć książka jednocześnie odkrywa i wydaje surowe sądy.książki w listopadzie w księgarniach. co można było złapać. I choć te niedo.i stanowiący niemalże gotowy materiał na powieść. autor wzruszał bezradnie ramionami i podnosząc ręce do lecz także i pozornie nieuchwytny pierwiastek egipskiej góry. Nadżi jedzie do Chicago. jej najeźdźców i wąt. To duszy. Dzięki liryce powieść pozostawiła mnie z uczuciem żalu.nąć politycznych prześladowań. ludzkich historii. a książka ma mocy całej historii. na tylnej okładce widści. przeskakując z jedne. co się nie zdarzyło. a następnie studiował stomatologię na Unipisarzy.rzystał osobistą znajomość tematu – sam wychował się stały napisane w ostatnich latach przez nieafrykańskich w Kairze. by odnieść sukces.Joanna Wonko-Jędryszek go wspomnienia do innego. za życiem. A za namiastkę prawdziwego życia i uczucia bohaterowie płacą zbyt wysoką cenę. niskie. za nieutuloną potrzebą czułości i ciepła. jakby potrafi odtworzyć na papierze nie tylko ludzkie emocje. Ale Makine pokazuje. kilkakrotnie przypominając czytelnikom obserwowaną przez Rosjanina i Almeidę scenę gwałtu zbiorowego na zairskiej kobiecie w środku nocy. Do najpodlejszych przykładów ludzkiej chciwości i pragnienia upokorzenia Makine wraca raz po raz. żeby unikbogatymi jest. opisując losy niewielkiej grupki egipJako portret współczesnej Afryki. al-Aswaników. Jest bez wątpienia jedną z ciekawszych. wzdychał. Ala al-Aswani poszedł tym tropem. jednak nawet w Ameryce ce ogromna. Nie udaje. Nikomu nie mówi. Przez wprowadzenie narratora. jak i te prymitywne. KSIĄŻKI NASZYMI OCZAMI Egipska nostalgia w Chicago 43 . nie dbając wcale o porządek. ani czytel. pod gwiazdami. Tłumaczenie: Izabela Szybilska-Fiedorowicz które powinny zostać wytłumaczone a nie są (czemu miał służyć adres. Ala al-Aswani – Chicago Jest w powieści kilka drobnych niedociągnięć. umiejętnie wykogłębi.

oniryczną. Ukazująca z jednej strony najbardziej zwyczajne. Książka aż kipi od wątków. Dwukrotnie wejść do tej samej wanny Natalia Dudkowiak Jacek Bierut – Spojenia Atut Oficyna Wydawnicza. a tematyka zmusza do dalszych rozmyślań. Na końcu tej drogi nie czeka jednak akceptacja i zrozumienie. Historie niesamowite momentami (jak wątek z babcią Adama) i porażające w swej prymitywnej głupocie (poczęcie Ulki). Spojenia to powieść zaskakująca. To tylko część bohaterów. Czytanie o prześladowaniach czarnoskórych obywateli w miejscach pracy i na ulicy może nasunąć czytelnikowi pytanie. Że nie można dwa razy wejść do tej samej wanny. opętanych przez swoje seksualne potrzeby i niepotrafiących stworzyć zdrowego społeczeństwa. ale i nie chcą. ale piętrzące się problemy. filozoficzną narrację. Bardzo ograna konwencja przedstawiania polskich problemów sprowadzonych do dystansu między kościołem i wódką. nasze i aktualne. Warto jednak przeczytać Chicago. można odnieść wrażenie. Choć niepozbawiona wad. bo mało kto. Wewnątrz a zarazem obok. jednak dzięki sprawnemu prowadzeniu akcji fabuła nie przytłacza. że niełatwo mu zaakceptować wiele aspektów typowo amerykańskiego stylu życia. nie ma się praktycznie szans na odniesienie sukcesu. przemiany polityczne. wiarygodne.kanina. A poprzez język – najważniejszy atut powieści – barwne. Egipcjanin natomiast w ogóle nie odnajdzie szczęścia z dala od swego kraju. wybierając emigrację. postępując za radą narratora. pogrążające Egipcjan w narastającej bezsilności i poczuciu zagubienia. I niestety. stan wojenny. 2009 Jacek Bierut mówi. który jest nieunikniony czy doczekać niedoczekanego. że do końca przez ludzi nie zauważana. nie potrafią oni uciec od swojej egipskości. Opierająca się na piłce nożnej i zdumiewającym pomyśle na rozgrywanie meczów znajomość Adama Bożyżuczka i Jacka Podkałka okaże się związkiem na całe życie. Choć akcja toczy się już po zamachu z 11 września. uniknąć wypadku. Jest to jednocześnie propozycja przewrotna. Pomijać fragmenty. Powieść czyta się błyskawicznie. czy autor nie pokusił się przypadkiem o podkoloryzowanie nieco faktów. że można kilkukrotnie przeczytać tę samą książkę. Jednakże na wstępie Spojeń pada sugestia. bo stanowi ono interesujący głos w dyskusji o asymilacji kulturowej arabskich imigrantów w Stanach Zjednoczonych oraz o kondycji amerykańskiego społeczeństwa. pospolite. że obyczajowość Amerykanów nie zmieniła się od lat 80. co wynikających z głupoty bohaterów. która nie opuściła Egiptu. zakosztowawszy plastycznego języka. Wypadki fabularne rozrzucone w blisko trzydziestoletnim okresie przedstawiają historię męskiej przyjaźni. a z drugiej niezwykłą. wykształconych ludzie. wszystko bardzo prawdziwe. a czytelnik nie powinien czuć się zagubiony w gąszczu wydarzeń. Przeciwnie. a na okraszenie tego duetu jeszcze prędkie i chętne dziewczęta bez „majtasek”. bo z przyjaciół staną się rodziną. że jest to niemożliwe. Jest obecna w każdym aspekcie wydarzeń. Chicago ma pesymistyczną wymowę i mimo bogatej treści. Jest to zwłaszcza widoczne w przypadku amerykańskich bohaterów – ludzi powierzchownych. żonglować rozdziałami. 44 . ominie je. Tłem wypadków w jakich biorą udział jest subtelnie i nienachlanie narysowana historia Polski: PRL. powieść może posłużyć za intrygujący wstęp do dalszego poznawania literatury imigranckiej i egipskiej zarazem. takich jak chociażby narkomania. rasizm. choć z czasem okazuje się. których losy czytelnik ma okazję poznać. która nadaje temu życiu wymiar ludzki. co więcej. który w kwadratowych nawiasach ukrywa najbardziej finezyjne kąski. będzie czytał z jeszcze większą ochotą i zaangażowaniem. Oczywiście krytyka dotyka także strony egipskiej. zabawne i ironiczne. ale jednocześnie na takim poziomie. tylko wówczas należy wprowadzać do lektury pewne zmiany. Reszta bohaterów wydaje się rozdarta. czasy współczesne. Nie można też dwa razy przeżyć swojego życia. angażując się w ruch polityczny studentów. bądź też nie potrafią żyć w ojczyźnie. Świadczyć o tym może przykład jedynej osoby zadowolonej ze swojego życia – kobiety. przeżywane przez emigrantów dramaty odczytać można jako karę za porzucenie Egiptu w momencie. Przesłanie książki wydaje się bowiem jasne – Chicago jest zepsute i niszczy swoich mieszkańców. równie przypadkowych. Jeśli jest się przybyszem. Ala al-Aswani porusza wiele trudnych tematów. dzielone między knajpą a przypadkowym seksem. by podeprzeć swoją tezę. małomiasteczkowy świat. choć tu autor z oczywistych powodów wykazuje więcej współczucia i zrozumienia dla ich problemów czy słabości. razi ostro zarysowanymi stereotypami. Bardzo prosty. wręcz podłe życie. gdy ojczyzna potrzebuje młodych. wystawianej na wiele prób. jak nie można powtórzyć wizyty w tej samej knajpie. dokładnie tak samo. może nawet zacząć od końca – i taki sposób czytania swojej drugiej powieści Bierut proponuje na wstępie czytelnikom. dosłownie. problemy natury seksualnej i – przede wszystkim – przynależność kulturowa oraz tożsamość imigrantów.

Nie daje się przedstawić w gruszeczkę”. mające możliwość łączenia ziemi fikować. kobiety są w nim albo przyzdarzeń. Bierut nie tylko mówi o tym. według nowych zasad piłki nożnej. zubożała duchowo Powieść to swego rodzaju eksperyment. a po. chłopcy mieli nadzieję zwrócić na ustannej potrzebie spajania wszystkiego w całość. zachowują się jak słodkie idiotki. Powieść gra o fabułę oraz gra o język. Chcieli także coś zmienić. jakie niosą w sobie Spojenia. które jak sugeruje narrator. Adam i Jacek tem bezradnie rozkładać ręce. To osierocona przez niego rzeczywistość. które porusza jego druga książka prozatorska. nie chcąc się zdradzić do padkowe. rozrzuconej fabule i niesce jest nie lada sztuką. który trudno jasno sklasy.wie. bo te wciąż się wymykają. jedynym jako związek przyczynowo-skutkowy. dobrze przyjętym przez krytykę. nych uniwersaliach i aktualiach. zdumiewające w swej klarowności.la duża liczba lat a zarazem doświadczeń. pozornie opartą na wspólnym piciu i zaliczaniu dziewcząt. siebie uwagę. Podwórkowy i prostacki jest zarazem filozoficzny z niebem. czyli omawiane Spojenia. że niebo głównie rzyga deszczem. prozaikiem i krytykiem literackim.nastolatki wykradzionej z rodzinnego domu.chowność oraz nigdy nieprzewidywane konsekwencje. To nieustanie podejmowana próba mówienia o życiu Tytułowe spojenia nawiązują do miejsca. to narrator nie jest wszechwiedzący.owego spojenia tego co horyzontalne – czyli świeckie z tym. którzy mają tylko jedyną szansę. Przede wszystkim Spojenia mówią o ojcostwie. a tym samym się wypromować. na które czasem może i nie mamy się poprzeczna i pionowa część obudowy bramki – w nią wpływu. po którym wydał drugi zbiór poezji – Fizyka. Pierwsza powieść artysty PiT otrzymała nagrodę Fundacji Kultury. Tym samym tekst wychodzi do czytelnika. Móc zlać jej pojedyncze elementy w kompletną które staje się także próbą dorośnięcia dorosłych. ale częściej zwyczajnie ściągamy je głupotą. Seks czy miłość cie lektury.tę tezę w metaforycznym języku. nie osiągnąwszy jednak dostatecznie jednolitej masy niestety głównie męski świat. Debiutował w 2002 roku tomem poetyckim Igła. by dorosnąć – dorastając razem z dzieckiem. w którym łączy w kontekście przypadków. milicyjni tajniacy na nabożeństwach i pospieszne śluby par spodziewających się dziecka. całą historię. pozornie nie związane z akcją. która summa summarum okazuje się jedyną bezpieczną wyspą. ale potrzeba wszystkich. czym jestem” mówią bohaterotrzecioosobowa. na którą można wracać. Wypisy na seksualnego. kto w niej bierze udział.że do innego rodzaju spojeń. W pewnym sensie prosta. w której ludzie funkcjonują jako miejsce test z pourywanych i przypadkowych fragmentów wyda. z wielu płaszczyzn. czasem wręcz o charakte. w zależności. na które tekst nieustannie się powołuje. jakim jest nieustanna obecność w każdej historii Kościoła katolickiego – stąd w tekście rodzima religijność. wciąż bardziej przypadkowym niż świadomym. Jest to całość. a także ich powierztemat życia. a nawet głęboka. jak na powierzchowność relacji między ludźmi.Jacek Bierut jest poetą. ponieważ dotyczy dojrzałego mężczyzny i czterBo w istocie można dowolnie żonglować rozdziałami w trak. w groteskowym świetle zestawia ze sobą dwa związki: jeden jest kontynuacją przypadkowego poczęcia przez przyGra o fabułę polega na nieustannie podejmowanych przez padkowych ludzi. Bierut komponuje i emocjonalnie. i niemalże poetycki. że poprawne trafienie w to miej. pokazuje różne odbicia jednej historii. Narko zeświecczające jego jakość i prawdziwość. choć także naiwna i bezradna. jest trwała. I choć narracja jest „To życie uczyniło mnie tym. Polska powieść podejmuje bardzo polski temat. robić po swojemu. Często sprowadzane do wymiaru „tyłeczka powierza finalny efekt odczytania. W wywiadzie udzielonym dla Radia Ram. albo szybko odchodzą nie otrzymawszy nawet końca. by powłaśnie. jako jedyny w mozaice rekwizytów odsłania prawdę o religijnym świecie. Tym samym rator ukazuje. ksiądz spowiednik. by naprawdę zrozumieć spajają ludzi głównie poprzez potomstwo i jego dorastanie. należy pominąć Zarys akcji tekstu oparty na związku ludzi. nierzad. Te przywoływane przez całą powieść słowa wraz z tezą stacie zdają się same prowadzić czytelnika przez fabularne o niemożności jakichkolwiek powtórzeń stanowią o pewmeandry i same go oszukiwać. bo jemu swojego grobu. mieli strzelać w czasie meczu i te strzały traktowano jako ale i pozwala czytelnikom znaleźć dowody potwierdzające gole. nawiązuje takmenty najbardziej kunsztowne. tylko prezentuje się wyjątkiem jest babcia Adama. a także o dorastaniu i miłości – choć ta jest niezwykle trudna do uchwycenia w toku lektury. Biorąc pod uwagę. że możliwe jest prawdziwe i wierne uczucie. wspólnotowość przeżyć. Religijnym. Tak zaczęła się męska przyjaźń wystawiana wielokrotnie na próby. którego spojone belki stanowią kolejne nawiązanie do tytułu. To tekst nie tylko o skomplikowanej przyjaźni męsko-męskiej. z pedofilią. co dla ludzi dorastających w PRL miało podwójne znaczenie. a jednocześnie pozbawionym Boga. umieszczone zostają frag. Pusty krzyż. których rozdziew pierwszym i drugim czytaniu. mówi o szerokim zakresie problemów. Z tym. w trakcie lektury nieustannie toczy się gra z czytelnikiem – ale kulturowy kontekst jednocześnie je wypacza.co wertykalne – duchowe. rzeń i opowiada o nich językiem. a drugi nieuchronnie nasuwa skojarzenie czytelnika próbach spojenia rozsypanych zdarzeń powieści. i wciąż przytrafiającym sie zupełnie niedojrzałym mężczyznom. To zgranie ciał w czasie aktu rze dygresyjnym. W partiach opatrzonych kwadratowymi nawiasami. pokazując prawdziwe piłkarskie talenty. KSIĄŻKI NASZYMI OCZAMI 45 .

Adaptacje literatury hiszpańskiej i iberoamerykańskiej. francuskich. Kluzują się odczytania książek. a za „zapomnianą siostrą Carmen”. dźwięk. Każdy tekst po. Alicji Helman i Katarzyny Żyto. Przyglądanie się treści pień wierności wykazuje film.Choć więc wiadomo. Jorge Fundacja Kino zainicjowała tym tyLuis Borges). Silnie zapada w pamięć kanonu literatury narodowej lub Regentka (1884) Leopolda Alasa „Clado określonego kręgu językowego. to bywa często punktem wyjścia. którą Tom pierwszy proponuje podróż Mario Vargas Llosa nazwał „być może hiszpańską. pod red. oczywiście. Adaptacja. montaż. czę. gicznych. socjologicznych. „Twórz przywoływaniem ciekawych kontekstów (antropolo. rina”. które kosztują życie ną. wyrusza się ku zrozumieniu filmowej interpretacji. się z podstawowym kryterium: pytaniem o wierność.cza zdrada” bywa nie grzechem. albo wierne pierwowzorom. charakter czy konflikt. 46 . lecz błogosławieństwem. z niezwykłą bohaterką. który silniej przekształca i rzemiosłu. literackiemu czy filmowemu. Od Cervantesa do Artura Péreza-Reverte`a. czyli „twórcza zdrada” szwedzkich. Rzetelne filmoznawcze analizy ujęte którego ważnymi komponentami są: obraz (ruch obrasą w formę esejów. które – brane pod lupę – muszą zmierzyć przekraczanie kulturowych granic. Don braci Machado Lola odchodzi ku porKichot trafia w ręce reżysera z Rotom (1929). to lektura Związki literatury i filmu są jak małżeństwa lub mniej foresejów trafi do przekonania i tym.niepełny. uwodzicielską. dzieła literackiego. (Klub Dumas) zabiera się reżyser polskiego pochodzenia i zaprasza do gry aktorów amerykańskich. gra aktorów. ale interesującej ze względu na tytułową Lolę: rabola ukonkretnia się we Włoszech (Bertolucci). z którego Hiszpanii i Ameryki Łacińskiej). co jest – moim zdaniem – najwięk. Jeśli więc podtytuł uśmiecha się kusząco do miłośników kultury hiszpańskojęzycznej. Profesor Alicja Helman (pod której redakcją ukazał się omaTropicielami powiązań są filmoznawcy.sformułowanie „twórcza zdrada”. ale eksponuje ideę. Macondo przeniesiono do Japonii. samotną. Ale nie mniej ciekawe okarelacje w mariażu obu sztuk. Adaptacje nigdy nie są święcony jest albo jednej książce i jej adaptacji. rzadziej politycznych. o których czem doboru materiału jest przyniewielu polskich czytelników wczenależność adaptowanego tekstu do śniej słyszało.W OBJĘCIACH X MUZY Niebezpieczne związki i udane małżeństwa Renata Borowiak Wśród tytułów książek-bohaterek tego tomu znajdują się i arcydzieła (Don Kichot. adaptowanej w sposób sji. To próba rejestrowania Przepiórki w płatkach róży Laury i badania. Warszawa 2011. Półwysep Iberyjski najbardziej wyrazistą postacią koi Ameryka Łacińska stanowią tu biecą w całej dziewiętnastowiecznej punkt wyjścia. i mniej znane utwory bardzo znanych pisarzy (Camilo José Cela. Podobnie jest ze sztuką nie obowiązują kinematografii. których interesuje malne układy. a patronat nad wiany tytuł) wprowadziła niegdyś do szerokiego obiegu książką objął Uniwersytet Jagielloński. kultura najistotniejsze. Czasami większy stoszym walorem tej publikacji. ale żadne granice literaturze”. Fundacja Kino. niezależbiblofilską opowieść o książkach. w jaki sposób układają się Esquivel). i hity czytelnicze (Klub tułem cykl wydawniczy „Literatura Dumas Artura Péreza-Reverte`a czy na ekranie”. Sto lat samotności).zów). idzie w parze fabułę. że wyliczanie rozbieżności nie jest sto kulturowych – tu priorytet ma. Kobietę-pieśń. przetłumaczyć je na język filmu. Borgesowska pa. Muszą przenieść słowo w „nową kilku różnym adaptacyjnym pomysłom dla tego samego sytuację komunikacyjną”.

akcentuje „narrację pamięci” czy „zasadę wiecznego powrotu”. Mrożony peppermint (1967) Carlosa Saury wg prozy Unamuno Związki literatury i filmu nierzadko budziły emocje zarówno odbiorców. intrygę rozgrywaną wśród miłośników i maniaków starych ksiąg. Cóż to za adaptacja. Sięgnijmy racji. Kodré Téchiné z Faulknerowską Wściekłością i wrzaskiem. wy. będący „adaptacją” powieści Unamuno Abel Hiszpańskie archetypy Sánchez (1917). że wierność dotyczy tu sposobu opowiadania i ukazywania przeszłości obrastającej w mity. Podobnie jak Saura postąpił Visconti który przeczytał zbyt wiele książek i uroił sobie świat z powieścią Tomasza Manna (Józef i jego bracia) czy An. Szczególnie ciekawy przypadek stanowi film Carlosa Saury Mrożony peppermint (1967).analizuje film Grigorija Kozincewa. Warto nadmienić.Tytuł eseju Patrycji Włodek poświęconego relacji między filmem Dziewiąte wrota a hiszpańską powieścią. Wierność pomimo „zdrady”. jak i twórców. że adaptacji może podlegać nie tylko dane jak wiele dzieł tego reżysera. zwłaszcza nowszych. dodając w tytule sweSpecyfiką tomu pierwszego „Litego eseju wskazówkę: „w poszukiratury na ekranie” są hiszpańskie waniu źródła”. W OBJĘCIACH X MUZY ☞ ☞ 47 . cha Dulcyneę. a film osadza go w kontekście faszystowskich sympatii przejawianych we Włoszech oraz w scenerii politycznych wydarzeń lat 60. A wszystko to sprawia. a żaden znak spełniają rolę bedekera po świecie w tytule czy czołówce filmu nie odtemperamentu. którą adaptuje. którego doświadcza większość ludzi. czy sięgał po Prusa. że dialog literatury i filmu stanowi temat sam w sobie wart zgłębiania i śledzenia. Polskim mistrzem adaptacji – o rozpoznawalnym stylu. wartości i archetywołuje się do literackiego pierwopów szczególnie bliskich mieszkańwzoru? Saura przyznał się do inspicom wybranego regionu. Analizuje go Alicja Helman. Eseje filmoznawcze dobrze odrębnymi fabułami. Orsona Wellesa. lecz na przykład jego tytuł. a rozdziennikarza. Carlos Saura wyznawał zasadę. niedokończonej okazuje się. że niejeden filmowy scenarzysta jest również utalentowanym pisarzem.in. dopiero gdy usłyszał sugestię po te najbardziej znane postacie przeprowadzającego z nim wywiad ukształtowane w Hiszpanii. że „znakomite dzieła literackie nie wymagają filmowego «dopełnienia». brany wątek etc. Oba dzieła stanowią studium zawiści Don Kichot. „Film ewokuje daną poznawane i przyswojone przez powieść. Ale było wielu genialnych reżyserów. bez względu na to.”. Camusa (Obcy) czy Lampedusy (Lampart) – w każdym przedsięwzięciu realizujący inny model translacji. tworząc filmy wierne duchowi tekstu i własnej wizji jednocześnie. pisząca o Strategii pająka Bertolucciego. historii Kaina i Abla. Tekst Rafadiagnozę: „W świetle koncepcji teoła Syski poświęcony jest adaptacji retycznych. by podkreślić. a miernymi nie warto się zajmować”. Autorka stawia Manchy w roli głównej. Tekst Joanny Wójcickiej dzieło jako takie. wskazuje na spoiwo łączące oba dzieła: „raj bibliofila”.inny od tego. w filmie mniej) do wiera dwa eseje ze Szlachcicem z La (1957). Ekranizacja Cervantesa. którzy do wybitnej literatury sięgali po wielokroć. walczy z wiatrakami i wędruje przy wtó- Anna Miller. Schulza czy Hłaskę – był Wojciech Jerzy Has. bo w opowiadaniu Borgesa (Temat zdrajcy i bohatera) konflikt pokoleń rozgrywa się poza konkretnym czasem i przestrzenią. odwołując się (w literatesa do Artura Péreza-Reverte`a zaDon Kichot Grigorija Kozincewa turze bardziej. Śmierć w Wenecji). idea. mimo że jej nie adaptucały świat. Publikacja Od Cervani zazdrości. Do takich należał Luchino Visconti – adaptator Manna (m. je” – wnioskuje Alicja Helman. Obłąkany rycerz. i iberoamerykańskie konteksty kulskoro mamy do czynienia z dwiema turowe.

kulturowych – od stosunkowo bliskich Włoch. do tradyDon Kichot bawi i budzi sympatię. znacznie kompendium wiedzy. paranoi. co za sprawą i o tworzących tę kulturę zjawiskach przywołania kontekstu kulturoczy mitach. uruchamia tęsknotę za postawą. kto szuka opowieści o tym. w której książek. tury niespiesznej. który lory merytoryczne. proponujące co sam przeczytał i zobaczył. „która indywidualizuje człowieKto znajdzie tu coś dla siebie? Poka. uniwersytecki poziom komentarzy zyskuje miano szaleńca. że teksty literackie.(wg powieści Krew i arena) Spotkanie z filmem prowadzi do wości” jest mniej groźne niż zimksiążek. że można tą lekturą zaspokoić niejeU Kozincewa Don Kichot uosaden głód. Ci. a dalej do stanowiących kulny obłęd instytucji i uniformizmu. znak kulturowy. własną satysfakcję czytelniczą. Rosję czy Japonię. Krew na piasku (1989). adaptacje filmowe.ma kapryśne i niezależne – to hiszpańska mujer fatale.przenikanie tradycji hiszpańskiej do innych rejonów sco Ibáñeza utrwala w literaturze archetyp macho. jemniczonych. Świat renesansowej La Manchy przypominał W eseju Agnieszki Przybyszewskiej możemy prześlemu ceniącą schematyzm i racjonalizm współczesność.rze trzeźwych komentarzy Sancho Pansy. żyserowi. Interpretator Wellesa przedstawia Don Kichota jako postać bliską re. a przeznaczeniem walka i miłość. korrida. obie nakowym stopniu adresowany do przeżywane z brawurą i determiwszystkich. Amatorzy filmoznawstwa bia typ rosyjskiego inteligenta sięgną po nią ze względu na jej waw czasach totalitarnych. turę znaków i stereotypów. duszy króluje flamenco. cji hiszpańskojęzycznego świata. stające z egzystencjalnych lęków. książka stawia przed czytelnikiem triumf i nieuchronna śmierć na wymagania. lecz potrzebują lekZnamienne. wygo wszystkie istotne adaptacje. ale analizę adaptacji. w jaki sposób ten archetyp poddawany był filmowym reinterpretacjom pod dyktando Szaleństwo Don Kichota „wyrapolitycznych wskazówek. dzić. swoje literackie korzenie w hiszKsiążka jest nagrodą w naszym pańskich tekstach. rzetelne analizy. Cyganka z Andaluzji. mając na uwadze margines samotności”. Piękna kobiekonkursie Sceny filmowe wśród ta. Mogą stanowić które zrodziły ten mit. Mało u nas znana powieść Krew na arenie Vicenta Bla. A obłęd i dla autorów związanych ze środoi zakład psychiatryczny w kultuwiskiem akademickim. będąc wiernym sobie i prawdzie. Dla naturzenie) niż amerykańskie kogoś. nie spełnią silniej dostrzegały jego rewers jednak roli leksykonu. dwie Jako że żaden tekst nie jest w jedsplatające się namiętności. po Stany Zjednoczone. zwierzęcość. Erudycyjne eseje są oczach tłumu czynią z toreadora komunikatywne nie tylko dla wtapostać tragiczną. Kto ceni intertekstualwego – są eseje poświęcone arność i interkulturowość prześledzi chetypom toreadora i Carmen. Hiszpańska fiesta. Łacińska mają szansę nie tylko poszerzyć wiedzę o wybranych utwoCiekawe – tyleż ze względu na rach literackich czy filmowych. którym rze rosyjskiej wielokrotnie urabliska jest Hiszpania bądź Ameryka stały do metafory wolności. choć tym samym kieruje go na wiem stronniczo. frustracji. Carmen – kojarzona z francuPrzeczytać i posiadać tę publikaską operą Georgesa Bizeta – ma cję na własność naprawdę warto. ogarniające(okrucieństwo. na motywach W OBJĘCIACH X MUZY XIX-wiecznej powieści Regentka ☞ ☞ 48 . dodam. że omawiana nacją. dostępne filmy czy teksty. poniesionych hollywoodzka wizja korridy *** wcześniej krzywd a nawet chci. bariemelodramatyczną i stereotypową rą mogą być niezbyt powszechnie interpretację. a serce Oviedo Express (2007). Jego żywiołem jest scena.

Aż boję się brać do rąk ten delikatny welin i ciężkie. Amerykańsko-brytyjskie kino epistolarne. Stevenson jest tak piękny. Odpowiedzi (dopuszczamy możliwość jednego błędu lub braku odpowiedzi) należy nadesłać na adres: redakcja@archipelag-magazyn. Jako temat e-maila prosimy wpisać: „Sceny filmowe wśród książek”. ale z pewnością należy im się specjalna uwaga kinomana. Jakość i szybkość usług prze– rasta jej najśmielsze oczekiwania. a znajomość z właścicielem antykwariatu na 84 Charing Cross Road przeradza się w wieloletnią przyjaźń. amerykańska pisarka i wielbicielka klasyki literatury. Potrafią wracać do nich. tytułów lub miejsc. która została wydana i ufundowana przez Fundację Kino (recenzja tej książki znajduje się w bieżącym numerze). Oto subiektywnie wyselekcjonowana lista produkcji filmowych. że wstyd mi za moje półki ze skrzynek po pomarańczach. Akcja filmu rozgrywa się w latach powojennych. Pani Hanff. Wśród autorów trafnych uzupełnień rozlosujemy jeden egzemplarz książki pt. których akcja rozgrywa się w księgarni. 84 Charing Cross Road Panowie! Książki dotarły bez przeszkód. antykwariacie bądź bibliotece. Alicji Helman i Katarzyny Żyto. pod red.Sceny filmowe wśród książek Miłośnicy książek zwykle nie pozostają obojętni na filmy. Taka scenografia potrafi zbudować nastrój filmu i trwale zapisać się w pamięci. Regulamin konkursu jest dostępny na naszej stronie internetowej w zakładce Konkursy. opowiadający o korespondencyjnej przyjaźni miłośniczki literatury Helen Hanff (Anne Bancroft) z właścicielem londyńskiego antykwariatu Frankiem Doelem (w tej roli …………………). Wychwytują książkowe sceny i zapamiętują je. kremowe kartki. zamawia książki w brytyjskim antykwariacie pana Doela. bohaterów.pl do 10 grudnia 2011. Od Cervantesa do Artura Péreza-Reverte`a. do odszyfrowania twórców. w których miejsca związane z książkami nie zawsze grają pierwsze skrzypce. 49 . Oparty na autobiograficznej książce kameralny film. kiedy nie tylko w Europie pewne dobra materialne. były bardzo ciężko dostępne. by ponownie obejrzeć historię zrodzoną wśród wertowanych stron i woluminów uszeregowanych na półkach. że książka może dawać taką radość w dotyku. w tym także książki. Adaptacje literatury hiszpańskiej i iberoamerykańskiej. Przywykłam do trupio białego papieru i tekturowych okładek książek w Ameryce i nie zdawałam sobie sprawy. W OBJĘCIACH X MUZY Karolina Kunda-Kuwieckij Zapraszamy do odgadnięcia wypunktowanych fragmentów w opisach filmów. 1.

właściciel nowo otwartej wielkiej sieciowej księgarni po drugiej stronie ulicy. Kathleen i Joe przez długi czas flirtują za sobą poprzez e-mail..) Nastrojowy i bardzo melancholijny film Hsiao-hsien Hou o przyjaźni i niuansach codzienności. Notting Hill. oszołomiony wychodzi na ulicę i wpada na nią przez nieuwagę oblewając sokiem. Komedia romantyczna opowiadająca o sensie pracy oraz miłości do książek i Nowego Jorku. jeżdżą metrem. Yoko (Yo Hitoto) pisze książkę o Wen Ye Jiangu.2. że chce być jego dziewczyną (. W rolach głównych weterani ról z kategorii sympatycznego emploi: ………………………………. Nie nadużywając słów przesiadują w kawiarniach. nie zdradzając przy tym jednak swojej tożsamości. Gdy pewnego dnia jego księgarnię odwiedza słynna ………….. Kameralne. Zabawne i lekkie nowojorskie kino o bezlitosnej konkurencji w przemyśle księgarnianym. wsłuchują się w dźwięki miasta i siebie nawzajem. Anna Scott (Julia Roberts). 50 . 4.. Z łagodnością i cierpliwością podchodzi do często odwiedzających jego sklep ekstrawaganckich klientów. Tak rozpoczyna się romans Williama i Anny. Z książkami o podróżach. 3. wypatruje jego śladów w mieście. wyciszające kino. Kathleen prowadzi niewielką księgarnię dla dzieci. Gdy Joe dowiaduje się. You’ve got mail (Masz wiadomość) — Ten twój sklep to naprawdę urocza księgarnia.. William czuje się wyjątkowo onieśmielony i zakłopotany. To księgarnia podróżnicza. który mieszkał niegdyś w Tokio. Kultowa komedia romantyczna rozgrywająca się w legendarnej dzielnicy Londynu. kim jest jego internetowa przyjaciółka. Razem z przyjacielem. Akcja rozgrywa się w ……….. William Thacker (Hugh Grant) prowadzi niewielką księgarnię podróżniczą The Travel Book. trudniejszy niżby mogli przypuszczać. Hajime (Tadanobu Asano). z lęku przed jej utratą postanawia jak najdłużej utrzymywać ją w błogiej nieświadomości. introwertycznym antykwariuszem. Café Lumière — Do jego księgarni weszła dziewczyna i powiedziała. którą odwiedza Joe. Notting Hill — Jest coś Dickensa? — Nie. Krótko po jej wyjściu z księgarni. tajwańskim kompozytorze.

Znany fotograf Dick Avery (Fred Astaire) poszukuje modelki do okładki znanego magazynu mody. Nejat (Baki Davrat). 51 .. przekomarzają. Gdy kobieta umiera. Na krawędzi nieba) — Nie rozumiem książek. uroczą tureckoniemiecką księgarnię na sprzedaż i oczarowany. ucieka z Turcji z fałszywym paszportem do Hamburga w poszukiwaniu matki. turecka kochanka jego ojca. czy też paryskie rendez-vous zaczaruje ich na nowo? — To moja ulubiona księgarnia. W OBJĘCIACH X MUZY Funny Face (Zabawna buzia) — Dziewczęta. że Yeter.. Musical z lat 50. nauczyciel języka niemieckiego dowiaduje się. gdy Ayten (córka Yeter). w której pracuje skromna i niepozorna Jo Stockton. W legendarnej paryskiej księgarni Shakespeare & Company odbywa się spotkanie autorskie z Jessiem. na sesję zdjęciową. że postanawia namówić ją na współpracę. W międzyczasie między Jo a Dickiem rozkwita uczucie. która pewnego dnia trafi do księgarni Nejata. z roztańczoną i rozśpiewaną Audrey Hepburn w roli głównej. aktywistka polityczna. Czy romans sprzed lat okaże się tylko miłym wspomnieniem. Onieśmieleni przypadkowym spotkaniem.. w konfrontacyjnym dialogu między tureckością a europejskością. Wyglądają zbyt jednolicie. bez chwili namysłu.. Przypadkiem natrafia tam na niewielką. Auf der anderen Seite (The Edge of Heaven. Tam też dochodzi do ich ponownego spotkania. (Jessie) Ethan Hawke i (Celine) Julie Delpy w kontynuacji romantycznej wiedeńskiej historii (tytuł:) …………. Historia komplikuje się. trzeba inaczej zaaranżować te książki. Nejat postanawia odnaleźć jej córkę i wyjeżdża do Stambułu. 6. postanawiają przejść się na kawę i porozmawiać. Trafia do księgarni. autorem książki inspirowanej całonocną rozmową z Celine sprzed dziewięciu lat. z czasem daje się przekonać i razem z właścicielką żurnala jadą do ……………. Niespiesznie spacerują ulicami Paryża. Początkowo niechętna Jo. Można tu siedzieć godzinami i czytać. dyskutują. kupuje ją.. 7. Before Sunset (Przed zachodem słońca) Amerykański romans z kultową księgarnią w tle w iście francuskim klimacie. W Hamburgu poznaje pewną studentkę. wysyła zarobione na prostytucji pieniądze na naukę swojej córki w Stambule.5.. Lottę. Zwłaszcza w języku niemieckim Reżyser ……………... śmieją się. Dziewczyna przykuwa uwagę fotografa do tego stopnia.

Nastrojowy i bardzo subtelny film tureckiego reżysera. On usiłuje wypożyczyć książkę. Film wyreżyserowany przez Romana Polańskiego. gdzie dziewczyna pracuje jako bibliotekarka. ona niewiarygodnie mu to utrudnia. Mimo przeciwności i różnic młodzi zakochują się w sobie i planują rychły ślub. The Ninth Gate (Dziewiąte wrota) — Lubię książki. Bahar i Isa przeżywają głęboki kryzys w małżeństwie. i przerażających tajemnic. on przeciwnie. czego naprawdę pragnie.. Isa zachodzi do księgarni i spotyka kochankę sprzed lat. Wznawia starą znajomość. do cholery! 52 . Corso rozpoczyna fascynującą acz niezwykle niebezpieczną podróż tropem zaginionych ksiąg i z pomocą antykwariuszy oraz pewnej dziewczyny (Emmanuelle Seigner) trafia na ślad intrygujących rycin 9.8.) jest nowojorskim bibliofilem zajmującym się odnajdywaniem zaginionych Białych Kruków. Ona pochodzi z biednej rodziny.. Do najosobliwszych należy zlecenie odszukania dwóch egzemplarzy pewnej księgi. Love Story Klasyka amerykańskiego kina o miłości silniejszej od śmierci. a Radcliffe zaledwie parę tysięcy. Na drodze stają im nie tylko niepogodzeni z mezaliansem rodzice Oliviera. ale również nieuleczalna choroba Jennifer. Dean Corso (w powieści występujący pod imieniem …………. A ty? Niezwykle efektowne bibliofilskie kino na podstawie książki hiszpańskiego pisarza (której tytuł jest hołdem dla pisarza francuskiego). Podczas jednego ze spacerów zaśnieżonymi ulicami Stambułu. Iklimler (Klimaty) Przeglądamy tylko książki i czasopisma.. Odtwórcami głównych ról są reżyser i jego żona: ……………………………………… 10. — Harvard ma pięć milionów książek. Rozmawiając z nią w otoczeniu książek czuje powracającą namiętność. której autor został stracony za znajomość z samym Szatanem.. — Chcę tylko jedną. Nie rozumieją się nawzajem i rozmijają się w oczekiwaniach. Olivier Barrett IV (Ryan O’Neal) i Jennifer Cavilerri (………….) poznają się w szkolnej bibliotece. jednak jej wyniszczająca siła popycha go do refleksji nad tym. Mam jutro godzinny egzamin.

11.

W OBJĘCIACH X MUZY

Wilbur Wants To Kill Himself (Wilbur chce się zabić)
— Czytałeś te wszystkie książki? — Niektóre. Tej nie. Dobra? — Zbyt straszna dla mnie. I słowa są za długie.

Kameralne, poruszające kino skandynawskie z czarującym antykwariatem w tle. Wilbur (Jamie Sives) od lat bezskutecznie próbuje popełnić samobójstwo. Po śmierci ojca odziedzicza razem z bratem, Harbourem (Adrian Rawlins), antykwariat. Miejsce osobliwe, zawalone książkami, słabo oświetlone, przytulnie zintegrowane z mieszkaniem. Do antykwariatu przychodzi pewnego dnia Alice (Shirley Henderson), w której zakochuje się Harbour. Niedługo potem zostają małżeństwem, a Harbour przybranym ojcem dla jej małej córki. Podczas kolejnej próby samobójczej Wilbura, Alice ratuje mu życie. Po tym zdarzeniu mężczyzna zaczyna żywić coraz większą sympatię do nowej żony swego brata. Reżyserka tego obrazu zdobyła popularność swym wcześniejszym filmem (podaj tytuł) ………….. 12.

Yumurta (Jajko, Egg)
— Masz może książkę kucharską? — Powinna być jedna, na dole po prawej. — Ile za tę książkę? — Cena jest z tyłu. — Mogę ją kupić za tę butelkę wina? — Jasne.

Refleksyjne, symboliczne kino o powrotach i konfrontacji z przeszłością. Jajko stanowi ostatnią część trylogii (czyjej?) ……….. i wyróżnione zostało nagrodą publiczności na festiwalu Era Nowe Horyzonty w 2007 roku. Jusuf (Nejat Isler) prowadzi w Stambule mały antykwariat książkowy. Dowiedziawszy się o niespodziewanej śmierci matki, jedzie do rodzinnej miejscowości na jej pogrzeb. W domu jego matki poznaje Aylę (Saadet Aksoy), która przez lata opiekowała się jego matką, a dziś dogląda domu. Jej nieśmiałość budzi w Jusufie czułość, a pobyt w rodzinnej miejscowości przywołuje wspomnienia i emocje sprzed lat...

53

Muszkieterowie i diabeł
Renata Borowiak

W OBJĘCIACH X MUZY

„…literatura nie zna ostrych podziałów, każdy element wynika z innego, zależności się piętrzą tworząc skomplikowany układ intertekstualny, przypominający grę luster albo rosyjskie matrioszki.” „Niech pan posłucha, Corso: dzisiaj nie ma już niewinnych czytelników. Każdy podchodzi do czytanego tekstu z własną perwersją. Czytelnik jest tym wszystkim, co sam przeczytał Przygodowa powieść w odcinkach, powieść postmoderniwcześniej, plus to, co obejrzał w kinie i w telewizji”1. styczna (kryminał erudycyjny) i thriller. Przyjrzyjmy się im z bliska. 1. Gra luster. Opowieść przegląda się w opowieści, tekst odbija się w tekście i oczywiście podlega transformacjom. 2. Macza w tym palce Czytelnik (Odbiorca), którego trudno Aleksander Dumas, Trzej muszkieterowie nazwać niepokalanym. Po klasykę sięga naznaczony współ- „Dla literatury czas jest jak powódź, podczas której Bóg wypatruje swoich. Ciekaw jestem, czy znajdzie pan bohatera, który przetrwałby nawałnice dziejowe tak świetnie jak d`Artagnan… i może jeszcze Sherlock Holmes Conana Doyle`a…” „— Jak mniemam, czytał pan te książki. — Oczywiście. Jak wszyscy”2.

Tym razem gra jest świadoma. U podstaw odnajdziemy powieść Aleksandra Dumasa z 1844 roku, która brawurowo wkroczyła na literacką giełdę tytułów wszech czasów i zawłaszczyła sobie serca czytelników, niekoniecznie zyskując rangę niepodważalnego arcydzieła. To Trzej muszkieterowie. Poziom drugi: powieść Artura Péreza-Reverte`a, Klub Dumas, w której świat bibliofilów i bibliopatów oddaje hołd geniuszowi lekkiego pióra, co autor podkreśla już w tytule. Trzecie piętro to film Romana Polańskiego, Dziewiąte wrota, stanowiący adaptację prozy Péreza-Reverte`a, ale przewrotną, czerpiącą garściami z pierwowzoru, by ostatecznie pozostać dziełem autorskim, z własną, odrębną sygnaturą.

Czytali wszyscy, zatem wprowadzenie w świat muszkieterów Dumasa będzie jak przegląd dobrze oswojonych miejsc, jak zaglądanie do znanego pokoju, by otworzyć w nim okno.

czesną skłonnością do deformacji i nierzadko z dziurawą znajomością kontekstu, w którym nobliwe dzieło wyrosło. Drugim pryzmatem, który zmienia rozchodzenie się światła, bywa forma. Te same wątki, motywy czy postaci wkraczają raz w świat ludyczny, pełen przygodowych fajerwerków, to znów w świat erudycyjnej gry i intertekstualnych szarż albo w krainę psychologicznych, mrocznych sensacji.

Dean Corso poznaje księgi po szeleście kartek

Last but not least: twórca i wszelkie jego koncepty, zamierzenia, mrugnięcia okiem i licentia poetica, czyli mniej lub bardziej świadome pożyczki.

Jesteśmy w siedemnastowiecznej Francji, którą nominalnie rządzi król Ludwik XIII, a faktycznie Jego Eminencja kardynał Richelieu. Toczy się między nimi gra o wpływy, a może i czai się zazdrość o królową Annę Austriaczkę, której kardynał-intrygant mocno uprzykrza życie. W najsłynniejszym powieściowym spisku (afera naszyjnikowa) stawką jest cześć królowej, a zamiarem jej wrogów zdemaskowanie romansu z Anglikiem, lordem Buckinghamem. Postacie z pierwszego planu historii robią krok w głąb sceny, a na plan pierwszy wysuwają się bohaterowie niższej rangi: muszkieterowie. Oczywiście, nasze serce jest po stronie muszkieterów królewskich, ale równorzędna z nimi jest gwardia kardynalska. Pojedynkują się między sobą i szatkują swe ciała pod byle pretekstem. Najulubieńsi są tytułowi trzej: dumny Atos, waleczny Portos i czarujący Aramis oraz dołączający do nich młodziutki Gaskończyk d`Artagnan. „Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego!”3

54

Liana Telfer, czyli Milady

Witaj przygodo, brawuro, błysku szabli i kapeluszu z piórkiem! Miłość i intrygi, zdrady, pojedynki, przebieranki i porwania. A nade wszystko cudowne opowieści o przyjaźni, odwadze i honorze. Życie ma smak, a słowo skrzy się humorem. Czy trzeba więcej?

Ale dzisiejszy czytelnik, zwłaszcza jeśli zdarzyło mu się zetknąć z ciętym językiem Umberto Eco, który wywraca obiegowe wzorce na nice (Superman w literaturze masowej5), dostrzega jak niejednoznaczny jest heroizm herosów. Zademonstruję to na przykładach. Oto nasi dzielni muszkieterowie – zacznijmy od ich audiencji u Ludwika XIII: „– (…) Dziękuję wam za przywiązanie, panowie, wiem, że mogę na nie liczyć. – Najjaśniejszy Panie – zawołali jednocześnie czterej towarzysze – dla Waszej Królewskiej Mości pozwolimy pokroić się na kawałki! – Dobrze, ale lepiej zostańcie w całości, tak jak teraz, to będzie bardziej pożyteczne”6.

Mamy tu wszystko, czym karmiła się dziewiętanostowieczna popkultura, czyli powieść w odcinkach. Tak, Dumas pisał Trzech muszkieterów porcjami, z dramaturgią, którą naśladować mogą serialowi scenarzyści. W tempie więcej niż przyzwoitym: grube tomiszcze zajęło mu cztery miesiące. Osiągnął sukces, bo miał genialne wyczucie proporcji. „Dzięki inteligentnej alchemii sporządził więc produkt laboratoryjny: parę kropli tego, szczypta tamtego – plus talent. W efekcie powstał narkotyk, który uzależniał (…). I uzależnia nadal”4.

Odwaga jest niemal tożsama z lekkomyślnością i nonszalancją. Oczywiście: to urzeka. Zdecydowanie: żaden to wzór. Pamiętamy słynną biesiadę w bastionie Świętego Gerwazego? Nasi muszkieterowie udali się tam na naradę, czyniąc uprzednio zakład, że przez godzinę będą spokojnie pałaszować śniadanie na terenie wroga, co w oczach całej armii miało im przysporzyć sławy. „– Atosie, bądź ostrożny – rzekł d`Artagnan. – Nie widzisz, że cię biorą na cel? – Tak, widzę – odpowiedział Atos – ale to są mieszczanie, oni źle strzelają i pewnie mnie żaden nie trafi”8. Rozbrajająco efektowne jest zachowanie Atosa, gdy puste kieszenie doskwierają całej czwórce, a czas przynagla, by wyposażyć się na wojnę. „Atos nie wychodził wcale z mieszkania. Postanowił, że nie poczyni żadnych kroków w związku z przygotowaniami ekwipunku. – Mamy jeszcze piętnaście dni – mówił do swych przyjaciół. A więc, jeśli w ciągu tych dwóch tygodni nic nie znajdę, czy raczej nic do mnie nie przyjdzie, to będąc zanadto dobrym katolikiem, żebym sobie miał palnąć w łeb, zacznę jakąś kłótnię z czterema gwardzistami kardynała lub ośmioma Anglikami i będę się bił, dopóki mnie nie zabiją, co, wobec takiej liczby, musi się w końcu stać. Wówczas powiedzą, że poległem w służbie króla i tym sposobem dopełnię mojej powinności bez potrzeby zbrojenia się”9.

O, szarżo muszkieterska! Podejrzanie przebiegły d`Artagnan zdradza się w swoich myślach, że przyjaźń przyjaźnią, ale trzymać sznurki w swoim ręku to priorytet. Ta gorąca głowa jest zarazem zadziwiająco trzeźwa: „… zawsze można mieć pewną przewagę nad ludźmi, jeśli się zna tajemnicę ich życia, a nie obraża ich dumy. Gdy wyruszają na niebezpieczną misję, której sens znany Mając zaś zamiar wykorzystywać trzech przyjaciół i posłujest mgliście tylko jednemu z nich, pozostali bezrefleksyjnie giwać się nimi w przyszłych intrygach, był zadowolony, że konstatują: „Chodźmy dać się zabić tam, gdzie nam każą. Czy w jego dłoni spoczywały nici, za pomocą których spodziewał życie jest warte tylu pytań?”7 się nimi kierować”10.

55

które wcale nie dziwią. wyrachowana blondynka z tatuażem lilii na biodrze (Milady!) i człowiek z blizną przypominający Rocheforta. chodził w prochowcu z ogromnymi kieszeniami i nosił okulary. pewien księgarz jak Portos. Wkrótce w jego życiu pojawi się piękna. Dodatkowe piętro tej intertekstualnej konstrukcji zbudowane jest z refleksji snutych przez bohaterów. Ma nawet świadomość. Jego uśmiech przywodził na myśl bezbronnego króliczka. co już widzieliśmy i przekształcamy teksty według zapisanych w nas klisz. przebiegły i bezwzględny kardynał Richelieu – tu ukryty pod innym nazwiskiem i w innej randze. – Nie należysz do rodzaju ludzkiego. Przede wszystkim Milady de Winter. Obok Milady przemyka niczym cień (!) tajemniczy Rochefort. odwieczny wróg d`Artagnana. że Trzej muszkieterowie też są poniekąd lustrzanym odbiciem. ma w pamięci tytuły z przepastnych zbiorów wszystkich liczących się prywatnych kolekcji. za który inni gotowi są zapłacić fortunę. on sam otrzymuje zlecenia. Ma szósty zmysł. Lucas Corso zaangażowany jest w dwa zlecenia. choć raz po raz „przypominał wilka odsłaniającego z ukosa kły”. W chwili wymierzania jej kary takie padają słowa: „– Ty nie jesteś kobietą – rzekł zimno Atos. jesteś szatanem z piekieł i tam cię odeślemy”11. ale twierdzi. uczestniczy w wy- Może kojarzyć się z d`Artagnanem. Wplątuje się w intrygę. Richelieu ponoć w swym obszernym księgozbiorze miał liczne księgi okultystyczne (czy to prawda. że z piekła rodem to postać. piętno złoczyńcy). Zna się na starodrukach. Przetwarzają przecież historię. perwersyjna. skażona nieco kryminalnym nerwem popkultury dzisiejszej. ☞ Kim jest Zielonooka? Diabłem? Dziewczyną? Przywidzeniem? 56 . Czy coś budzi nasze wspomnienia? Bardzo słusznie. W OBJĘCIACH X MUZY 3. ale tu nakładają się już powidoki z filmów. Milady (Milla Jovovich). Powieść Dumasa niczym magnes przyciągała filmowców już od zarania kina (lata 20.).. głównie ze względu na analogię niektórych perypetii. gdy pamiętamy Dumasowską misję z naszyjnikiem. Na swych usługach ma dwoje przebiegłych. ucieleśnieniem Zła. czy uwierzyłam w domniemanie Péreza-Reverte`a?). łowca książek na cudzy koszt” – Lucas Corso. diabła w postaci uwodzicielskiej blondynki (wytatuowana lilia na ramieniu. a zwłaszcza Rocheforta (Mads Mikkelsen). Można powiedzieć: mężczyzna z blizną. Arsenie Lupinie czy Fantomasie. człowiek z Meung. „w jakim to zakurzonym zakamarku jednego z tysięcy antykwariatów drzemie właśnie ten egzemplarz. bez których wyglądał nieporadnie jak bezbronny kloszard. ukształtowało nas to. Hammetta. którzy zdają się rozpoznawać otaczające ich dekoracje lub świadomie je wytwarzać. czterdziestego drugiego rozdziału Trzech muszkieterów Aleksandra Dumas. bo Lucas Corso jest niczym postać z Chandlera. bohater staroświeckich opowieści kryminalnych o Sherlocku Holmesie. Być może najsilniej modelowały masową wyobraźnię ekranizacje Richarda Lestera z lat 70. jakiej wymagał duch czasu i zmysł sukcesu. Nie jesteśmy bowiem czytelnikami niewinnymi. którą steruje władczy. Ale kto wie? Tej jesieni na ekrany wchodzi film Andersona12 i może ciekawa obsada negatywnych bohaterów stanie się zwierciadłem nadrzędnym? I odtąd tak już będziemy chcieli widzieć: kardynała Richelieu (Christopher Waltz). Wie. a Dumasowi zdarzy się zasugerować.” Świetny refleks i brak skrupułów wyrobiły mu opinię wilka w owczej skórze. Jak ci. Dwudziestowieczny Madryt i buszujący w nim „najemnik bibliofilstwa. zdolność dedukcji i wyćwiczoną intuicję. że już kiedyś czytałem tę książkę”13. Arturo Pérez-Reverte. Detektyw. ostudziwszy młodzieńczą potrzebę utożsamiania się ze szlachetnym bohaterem. ale wcale nie bezzasadna. z młodym Michaelem Yorkiem w roli d`Artagnana. które tak zwykły tę postać przedstawiać. Dwa równoległe łańcuchy zdarzeń. Corso poszukuje ekspertów. Jest tutaj czarnym charakterem. A źródłem inspiracji dla pisarza były pamiętniki prawdziwego d`Artagnana (Gatien de Courtilz). przerzucać się cytatami z ksiąg zacnych i podrzędnych. Pierwszy dotyczy sprawdzenia oryginalności rękopisu Wina andegaweńskiego. których gra Humphrey Bogart”14.Jeśli więc sięgniemy po powieść Dumasa. że motywuje go tylko wysokość marży. pośród stosów książek”. że jest ulepiony z intertekstualnych odniesień: „– Z reguły jestem do wynajęcia. Klub Dumas Dodajmy dla ścisłości. bez dwóch zdań. Potrafi „— Wiesz co? (…) Czasami mi się wydaje. które pióro Dumasa uformowało na modłę. być może zainteresuje nas diabeł? Gra to przewrotna. nadużywał ginu. Co więcej: jego przyjaciel zachowuje się jak Aramis. mściwych i naznaczonych znamieniem wysłanników. „Mieszkał sam.

kładach i spotkaniach literackich dotyczących fenomenu Dumasa. bo ratuje go z niejednej opresji.(…) – Spróbuj sobie wyobrazić – ciągnęła tym samym zamyślonym głosem – jak siedzi samotny w pustym pałacu. – A Mefistofeles? – Też nie. Jest to Dziewięcioro wrót Aristida Torchii. lecz prawdziwa afera kryminalna. kim jest rozmówczyni. czasem nawet kłócimy się. za to doda szatańskiego dziegciu do świata Dumasa. Władczy Balkan odgrywa rolę Richelieu. iż ona osobiście uważa. jak młoda dziennikarka. ale niewykluczone. opowiadają się za Flaubertem. Teraz patrzyła na niego z rozbawieniem. Znacząca jest zmiana tytułu. że zniknął po nim wszelki ślad. chcąca uchodzić za nieskazitelnie wykształconą. – A którego byś wybrał? Diabła Dantego? – Mowy nie ma. Drugie zlecenie jest mroczne i diabelskie. a podsłuchajmy rozmowę o Diable. zostają przesunięci do kryminalnego wątku Dziewięciorga wrót. O własnej klęsce – smutny śmiech dziewczyny zabrzmiał tak cichutko. Prawdziwi czytelnicy pozostają głusi na takie veto. Diabeł. Garcíą Márquezem. co za często się śmieją. nie wiem. (…) – Jak myślisz. Atmosfera wokół Lucasa Corsa gęstnieje. Varo Borja nabył właśnie białego kruka do swej demonologicznej kolekcji. Pierwszy i najbardziej zasadniczy koncept reżysera sprowadza się do wyboru tylko jednej intrygi. by wysłuchać pochwały podkasanej muzy w stylu Dumasa. Podobno księga ta jest przedrukiem dzieła Szatana i może służyć do przywołania Księcia Ciemności. że Zakochanym Diabłem jak sugeruje. żebym tak odpowiedział. Gwałtowna amputacja wątku z Klubem Dumas nie znaczy jednak. głód wiedzy. jest jednak wyposażony w kilka ważnych dla Polańskiego motywów (osaczenie. niepokojącym). robi to po mistrzowsku. Taki adwokat-szelma. jak wygląda Lucyfer? – zapytała. – Mój Lucyfer jest już nieco zużyty. Nóż w wodzie czy Gorzkie gody. ale często o wiele bardziej uwodzicielskiej. Tu zatrzymajmy się choć na chwilę. co diabeł kocha i czym gardzi. zdolność do buntu. Tej skupionej na tropieniu księgi diabelskiej Aristida Torchii. Jakby”16. Nie wie. gdy dziennikarka oświadczyła. A jej towarzysz (czarnoskóry mężczyzna. że obie sprawy się łączą. To już nie przebieranki. a ty?”18 Zielonooka widzi w Szatanie to. kto powąchał stęchłą kapustę. Lampedusą. – Chciałaś. „Chwila krępującej ciszy (…) zapanowała przy stoliku. – W takim razie diabeł z Karamazowów? Corso przybrał minę kogoś. że historie przygodowe są zbyt błahe. I stworzył film. Zbyt przerażający. ale i Anioł Stróż. Jest bezdyskusyjnym hołdem złożonym literaturze popularnej. że wydawało się jakby przybywał z daleka. literatury nie dość wyrafinowanej. platynowy blondyn) to wcielenie Rocheforta. gdzie jej nie ma. ale temu. Bohaterowie tropiący w powieści rękopis Wina andegaweńskiego. Łowca książek jest przekonany. 4. Durrellem czy Kafką… Zaczynamy się od siebie różnić. reż. który choć ustępuje rangą takim tytułom jak Frantic. którzy grymaszą i nie doceniają powieści klasy B. – Tęskni za niebem”17. i snuje intrygi… Jest sumienny. Polański zabrał się do adaptacji powieści Péreza-Reverte`a nieprzypadkowo. Zresztą nie ufam tym. – Chyba wybrałbym upadłego anioła Miltona – spojrzał na nią z zainteresowaniem. prawda? Takie powierzchowne. czy rozumiecie. Afektowany typek skłonny do pieniackich podstępów. Corso ma dotrzeć do dwóch pozostałych egzemplarzy tej księgi i wytropić fałsz. i chociaż gardzi swą rutyną. Roman Polański „– Lubię czytać książki. Nędzny urzędas z brudnymi paznokciami – zastanowił się chwilę. W OBJĘCIACH X MUZY Zostawmy perypetie. najpiękniejszy z wszystkich upadłych aniołów. co człowiek widzi. Dzięki temu trochę spóźni się z dostrzeżeniem mroku wokół Dziewięciorga wrót. Nadal możemy odnaleźć w nich cechy archetypiczne: Liana Telfer (choć nie blondynka i z wytatuowanym wężem zamiast lilii) jest wciąż typem Milady. jaką prowadzi Corso z Zielonooką. Pérez-Reverte 57 . Uśmiechnęła się zagadkowo. Boska komedia. znaczona śmiercią wplątanych w nią osób. śledztwo. – Łachudra. to jednak pozwala mu ona przynajmniej zapomnieć o własnym żalu. który za współautorstwo spłonął na stosie w 1667 roku. ma charakter li tylko literacki: Raj utracony. że dobrze rozszyfruje się jej treść (alegoryczne drzeworyty!) i że czyta się oryginał. jak najdosłowniej. co szlachetne: dumę. Dzięki nim poznaliśmy kiedyś świat literatury bez potrzeby wyznawania jakichś dogmatów czy wkuwania mętnych teoryjek. poznaje wielbiących Francuza czytelników (od barmanki po profesora) i naraża życie wśród – jakby wyciętych z powieści przygodowej – pogoni i podstępów. dalej Faust i Bracia Karamazow… – skrzywił się. Są tacy. „Kiedy ludzie dojrzewają. Każdy rozdział tej książki poprzedzony jest mottem z powieści awanturniczych tamtych lat. To nasza prawdziwa wspólna ojczyzna: opowieści wierne nie temu. o czym marzy”15. stają się flaubertystami albo stendhalistami. Klub Dumas akcentuje podążanie tropem przygody i grę literacką. Dziewiąte wrota. Całym sercem broni wdzięku dziewiętnastowiecznej popkultury sam Pérez-Reverte. Ale jednym mrugnięciem potrafimy się porozumieć na gruncie paru magicznych książek i autorów. Znajduje intertekstualność nawet tam. Chinatown. I zanadto średniowieczny jak na mój gust. by tworzyć kanony. jeśli do którejkolwiek z nich się zakradł. Pod warunkiem. irracjonalność i zmierzanie się z czymś tajemniczym. „– [Corso] Moja wiedza na temat tego.

w które już nie sposób uwierzyć naiwnie. W scenach początkowych jest zblazo. Ostatnia bitwa templariusza). zaskakująco parodystycznie. zgodnie z zamysłem fabuły. Tego Jeszcze sądzi. filtr. czy Corso uwierzył w Piekło. Zwłaszcza. co jest w tajemniczą siłę. jaką przeprowadza Pérez-Reverte. Dziewiąte wrota to thriller. Nie dość. na poły magiczne. wolne od literackich cytatów. W powieści i filmie splatają się ze sobą zmieniony: nadal sceptyczny. ze złoconymi ornamentami na okładce. Corso zaczyna wierzyć Tytułowe „dziewiąte wrota” każą skupić się na tym. z bindami Tymczasem bohater Polańskiego. Bracia Ceniza skomentują to prosto: „Takie mamy książki z którą pracuje. Péreza-Reverte`a rozwiązuje obie intrygi dość łagodnie. to odsłania się przed nim zagubiony sztych z Dzieotwierającej film scenie samobójstwa pana Telfera – wy. Dean Corso. i później sięgał po hatera w poszukiwaniu przygody w jego podróż w głąb 19 intertekstualne klucze (Fechmistrz. ale wzbogacone ironią. których brakuje kreacji literackiej. który chcąc budzić emocje. wymykanie się jednoznacznie wybranej linii gatunku. zapisanym tysiącem słów. niemal nie. z charakterystycznie szeleszczącym papieemocjonalną grę. jakie wiódł dawniej. W OBJĘCIACH X MUZY Ciekawym zabiegiem jest zastosowana przez Polańskiego gra konwencjami. lecz tam. Chro. Mariaż literatury wysokiej i niskiej. za które jedni są gotowi oddać fortuwanym cynikiem-racjonalistą: gdy oszukuje na wycenie nę. wytyczoną przez Umberto Eco w Imieniu róży.siebie i własnej tożsamości” . a inni poważą się nawet na morderstwo. Po czole). prowadzący w pożądanym kierunku. Książki niewinne. a od wydarzeń pewnej nieodwracalności.i taki świat. szafowanie cytatami. Później księga. Nie W obu tekstach są pewne nielogiczności lub niedookreślenia. Co więcej: Emmanuelle Seigner grająca jaśnionej w powieści. że „reżyser (…) zmienia wyprawę bow tym jak ryba w wodzie – i wcześniej. lera. nie w drogę powrotną. ale na pewno się od niego nie odwrócił. na jaki zasłużyliśmy”20. jest coraz bardziej przekonany. którzy traktują swój fach jak sztukę. to również kino noir (samotny bohater – femme fatale – śledztwo). ujmowaniem pewnych scen w cudzysłów. W pewnym stopniu tłumaczy je konwencja: thriller potrzebuje niedopowiedzeń.ne. Tajemnica przestaje być zleceniem. Koresponduje to z dokonaniami twórcy – ści. Polański dopowiada ciąg dalszy. Tożsamość Zielonookiej po. która unicestwiła Balkana. Księgi tajemksięgozbioru i „kradnie” Don Kichota lub przysypia na wy. samotny i ze świadomością. tu pozostawionej w niedomówieniu Zielonooką przypomina kobietę z tajemniczej ryciny. Powieść 5. Autor czuje się Patrycja Włodek. w które nie wierzy. częściej działa. kładzie o demonach. niemal groteskowo.rem – te drogocenne. ze z płomieni ocali go Diabeł. Reżyser inscenizuje w końcowych sekwencjach filmu czarną mszę. A zarazem mknięcie intrygi. mu się przekroczyć granicę. przygodoże świat jest pełen szaleńców.wencjami.Otrzymuje wyraźniejsze wskazówki niż bohater powieku: do Piekła. podejmuje na grzbiecie. Pedro i Pablo. w tym przypad. W ostatniej scenie wyrusza w głąb kolejnych wrót. że uda szukaniem wtajemniczeń – drzwi oznaczają przepustkę. Diabeł? Dziewczyna? Przywidzenie? i opowieści. Książki sprzed stuleci. Robi to jednak Balkan w płomieniach. mającej chyba z założenia być palimpsestem. zaczyna do niego przemawiać. ☞ 58 .Książki i diabeł. karykaturą. naraża życie. Lucas Corso wraca do życia.inne. wymaga od bohatera gry serio. że zostaje namaszczony krwią (znamię na przypomnijmy tu wątek szatański w Dziecku Rosemary. Trafnie zauważa w swej analizie introligatorzy. że i towarzysząca mu Zielonooka mniej dys. wielowariantywność.wpisuje się przede wszystkim w konwencję erudycyjnego kryminału. które rozbudzają w nas miłość do słowa zostaje dwuznaczna. metafora całego filmu. Szachownica flamandz. – następuje efektowna ekspozycja: wyprawa przez ogień Trudno orzec. oprawne w czarny marokin. Johnny Depp dodaje postaci Corsa ciała i krwi. niąc ją. którym przypisuje się potęgę mitu.Bracia Ceniza (po hiszpańsku: popiół).wo-magiczne.więciorga wrót. powieść postmodernistyczna sugeruje grę. Te zmiany idą w parze z konwencją thril. ka. przeplatanie kilku gatunków literackich. rodzaju zabiegi są lustrzane wobec literackiej gry konInteresujące w tej adaptacji jest pogłębienie postaci i do. gdzie przerwano rytuał. to kutuje.

a jednak właśnie ci dwaj wydają się znawcami najzmyślniejszych technik i najtajniejszych arkanów edytorskiego świata. op. op. s.☞ Corso odwiedza braci Ceniza. s. op. 6 Aleksander Dumas. 195. Roman Polański.cit. Przypisy: 1 59 .cit. którą objaśnią nam dopiero ostatnie akordy opowieści. s.cit. 2005.. USA 1999. Wydawnictwo Literackie MUZA. s. którego dym przewija się przez wszystkie karty i kadry. „Diabeł tkwi w szczegółach” – mówią niewinnie. reż. s. 4 Artur Pérez-Reverte. Zwłaszcza u Polańskiego zdają się pochodzić – może dosłownie. op. Są bliźniakami – w podwójną rolę wcielił się hiszpański aktor José López Rodero. 138. Warszawa 2009. Hiszpania. op. s.. op. 5 O muszkieterach prześmiewczo pisze Umberto Eco w książce Superman w literaturze masowej.cit. Znak. s. Aleksander Dumas.. Nim więc wypali się ostatni papieros. 15 Artur Pérez-Reverte. Anderson. szarlatani. 20 Artur Pérez-Reverte. 11 Aleksander Dumas.. Paul W. 7 Aleksander Dumas. polska premiera planowana na połowę października. s.. s. Adaptacje literatury hiszpańskiej i iberoamerykańskiej. op. Fundacja Kino.cit. 2 Ibidem. 10 Aleksander Dumas. znawcy rzemiosła. Biblioteka Gazety Wyborczej. Klub Dumas.cit. 14 Artur Pérez-Reverte. s. 412. Dziewiąte wrota. Warszawa 2011.. pozostają na drugim planie wydarzeń. 12 Trzej muszkieterowie. może metaforycznie – nie z tego świata. Z Cieniami nie inaczej niż z książkami: „każdy czytelnik ma takiego diabła. 192-213. Bibliografia i filmografia: Artur Pérez-Reverte. Biblioteka Gazety Wyborczej. Trzech muszkieterów. s. op. 17 Artur Pérez-Reverte. s. nim spłonie i spopieli się to. 159. 148. 16 Artur Pérez-Reverte. 9 Aleksander Dumas. pod red.. USA 2011. Trzech muszkieterów. 262. 13 Artur Pérez-Reverte. 21 Ostatnie słowa powieści Péreza-Reverte`a. a jest to iluminacja.S. 119 i 425. Warszawa 2009. Artur Pérez-Reverte. s.. Alicji Helman i Katarzyny Żyto. 19. Francja. s.cit. 122. 450. op. 305-306. co budzi pożądanie – pamiętajmy jeszcze o jednym. Kraków 2008.. s. A nie należy ich lekceważyć. 8 Aleksander Dumas.cit.cit. reż. Wydawnictwo Literackie MUZA. 100. 3 Aleksander Dumas.cit. Powieść popularna między retoryką a ideologią.cit.75. 2005.. op.cit. 457. op. mistrzów introligatorstwa brakuje w powieści Péreza-Reverte`a i w filmie Polańskiego bibliofilów. których nie wytropi żaden ekspert. s. 619. 19 Patrycja Włodek. na jakiego zasłużył”21. Ci genialni podrabiacze.. 268-270. op. 18 Kwestia Zielonookiej w filmie Dziewiąte wrota. op. 20 i 18.cit.. Klub Dumas.. s. s. Klub Dumas Artura Péreza-Reverte`a i Dziewiąte wrota Romana Polańskiego: raj bibliofila [w:] Od Cervantesa do Péreza-Reverte`a.

ideowy czy futurystyczny – każdy przemyślnie stworzony wizerunek autora mówi równie wiele o jego mocach twórczych co jego dzieła. Napoleon Sarony (Wikimedia Commons) Czasem literatura nie wystarcza. gdzie doczekał się procesu i wyroku za homoseksualizm. Autokreacje Ania Ready 60 . jak i w Wielkiej Brytanii. wymuskany. Czasem ciężar fikcyjnej kreacji trzeba przerzucić na własne barki. Szokujący. lansujący hasła „sztuki dla sztuki”. po których Wilde podróżował z serią wykładów literackich. lakierowanych pantofli i pończoch oraz przystrajania pokoju pawimi piórami. staroświecki. kwiatami i chińską porcelaną. Jego ekstrawagancka kreacja dandysa budziła gorące emocje zarówno w Stanach Zjednoczonych.oscar wilde ☞ PRZEZ OBIEKTYW Już w czasach studiów w Oksfordzie świadomie promował się jako esteta. by móc wyrazić siebie. Znany był z noszenia aksamitnych spodni. Fot. które gorliwie wypełniał całym sobą.

☞ Germaine Greer ☞ 61 . Obraz namalowany przez Augustusa Johna Fascynację Arabią rozpoczął od archeologii i wypraw wykopaliskowych w tamte rejony świata. własnego zdania i ekscentrycznych wyborów Germaine Greer jest dla jednych uosobieniem feminizmu. a swoje doświadczenia zawarł w opasłych wspomnieniach Siedem filarów mądrości. Sergey Mikhaylovich Prokudin-Gorsky (Wikimedia Commons) Lew Tołstoj Fot. pojawiając się nago. wolał chodzić w chłopskim ubraniu niż w hrabiowskich szatach. ☞ Dmitry bykov Jest jednym z najszybciej piszących autorów w Rosji. Arabskie sympatie manifestował m. Dla Tołstoja zwykły kaftan.in. społecznych (walczy o prawa Aborygenów) i popkulturowych (brała udział w jednej z edycji brytyjskiego Big Brothera). uprawia dziennikarstwo i redaguje opiniotwórcze magazyny literackie (w tym pismo „Co czytać”). Fot. poezję. zapewniły mu ogólnokrajową sławę i przydomek „Lawrence z Arabii”. walczył podczas powstania arabskiego przeciw Turcji i pracował dla brytyjskiego wywiadu. która nie boi się żadnych wyzwań: literackich (jest autorką wielu książek). onuce i długa broda były równie ważnym sposobem wyrażania przekonań o potrzebie powrotu do natury i wyeliminowania podziałów społecznych co literatura. akademickich (wykłada na uniwersytecie). Wikimedia Commons Choć z pochodzenia był arystokratą. gdzie pozakładał szkoły dla dzieci chłopskich i gdzie jego wyznawcy stworzyli komuny działające na zasadach równości. odizolowane od cywilizacji. którą pomaga mu osiągnąć nieśmiertelna koszulka z krótkim rękawem i ortalionowa bądź dżinsowa kamizelka oraz staroświecki wąs.☞ Thomas Edward Lawrence aka Lawrence z Arabii PRZEZ OBIEKTYW Fot. Pisarz tworzył i działał w rustykalnych okolicach Jasnej Polany. a raczej ich zdjęcia prezentowane na londyńskiej wystawie With Allenby in Palestine w 1919 roku. Wizerunek anarchistki i prowokatorki kreuje z powodzeniem. Wikipedia Znana z ciętego języka. beduińskich strojów. opowiadając publicznie o lesbijskich doświadczeniach czy rozwodząc się po trzech tygodniach małżeństwa. To one. dla innych kobietą-orkiestrą. przez noszenie tradycyjnych. Uwielbia występować w pozie jowialnego sprzedawcy-gaduły. które przetrwały do dziś – można je oglądać w Ashmolean Museum w Oksfordzie. Podróżował. Tworzy prozę. Fot.

ikonicznym obrazie pojawiło się też szerokie pasemko jasnych włosów na ciemnej głowie. Fred W. nie wspominając już o eksperymentach z alkoholem i narkotykami. często dawała się fotografować z papierosem. „Wariat z Krupówek” zachował się nie tylko na zdjęciach. by dać wyraz artystycznym ambicjom. lepiej rozpoznawalną i nie mniej kontrowersyjną twarz dwudziestowiecznej Ameryki. Jacek Dehnel prezentuje się nie tyle jako przybysz z odległych czasów. McDarrah.PRZEZ OBIEKTYW ☞ susan sontag Trudno o bardziej wyrazistą. Fot. Jedna z jej biografii opisuje nawet scenę. musiało być doprowadzane do ekstremum. znana z nałogu nikotynowego. co reprezentant dawnej arystokracji. by w ten sposób móc skończyć pisanie tekstu. Emilian Snarski (Wikimedia Commons) 62 . W późniejszych latach w jej bezkompromisowym. ale i w metafizycznych portretach i oczywiście w swoich utworach literackich. Sontag. który pozwalał jej pracować długimi godzinami. Dla niego życie było częścią sztuki. Fot. w której Sontag każe swojemu dziesięcioletniemu synowi odpalać dla siebie papierosy. Jego staroświecka elegancja to wynik autokreacji wykonanej z niebywałą precyzją. Fot. 1962 Najbardziej znany polski dandys. dziwnymi okularami i nieprzeciętną pozą. który szokował Zakopane swoimi pomarańczowymi skarpetkami. zegarek kieszonkowy na dewizce czy ozdobna laseczka. Nie jest jednak wcale przedłużeniem własnych kreacji bohaterów powieściowych. Witkacy – Autoportret stanisław ignacy witkiewicz ☞ aka witkacy ☞ jacek dehnel Nie pokazuje się publicznie bez takich rekwizytów jak surdut.

1937 63 . Reprodukcja zakazana.tozsamosc temat numeru ☞ René Magritte.

dla którego organizm na różne sposoby stara się rekompensować patologiczne zmiany. gdyż poczucie to jest mu dane niejako naturalnie. jak przykrym uczuciem musi być trudność z rozpoznaniem w lustrze własnej twarzy – czego doświadczał pacjent. Są to zaburzenia wywołane „nadmiarem” lub „niedomiarem” – nadczynnością lub niedoczynnością pewnych obszarów układu nerwowego – kluczową zaś rolę w większości przypadków odgrywa problem własnej tożsamości. którego przypadek opisany został w cytowanym przez Sacksa artykule z „Brain” z roku 1956. Czytając o autentycznych lub zrodzonych w wyobraźni powieściopisarzy przypadkach amnezji i rozpaczliwych próbach odbudowania utraconego świata. Pamięć. 1945 Tożsamość w obliczu amnezji Choć na ogół nie zdajemy sobie z tego sprawy. To ocalenie własnego „ja” jest nadrzędnym celem. jakie otrzymuje każdy człowiek. od urodzenia. jest możliwość pamiętania. jednym z najcenniejszych darów. bohaterki Niezno- 64 . niż poczucie własnej tożsamości? Zdrowemu człowiekowi trudno sobie to uświadomić. z których budujemy własne „ja”. To nasza pamięć stanowi o tym. a każda miniona i utrwalona chwila jest jedną z wielu cegiełek. zadajemy sobie pytanie: jak odzyskać samego siebie z mroków zapomnienia – i czy jest to w ogóle możliwe? W swojej książce Mężczyzna. Możemy sobie jedynie wyobrazić. jednak wielu spośród pacjentów Sacksa nie miało takiego szczęścia. Nasuwa to na myśl rozważania Teresy. Zapomnieć siebie Anna Maślanka Gra jest warta świeczki – cóż może więcej znaczyć. który pomylił swoją żonę z kapeluszem Oliver Sacks opisuje kilkanaście przypadków z własnej praktyki klinicznej jako neurolog.☞ René Magritte. kim jesteśmy.

czy ich i w jaki sposób własną tożsamość może zachować pacjent. że podczas mszy. dziury w obrębie własnej a nawet naszym działaniem. utraty wspomnień i świadomości. Wkrótce jednak o wszystkim zapomina i odtwarza ten sam cykl zapomnienie-świadomość-zapomnienie. Zasiecki. którego przy. A jednak – wkrótce wychodzi na jaw.że w tym wypadku pacjent odnalazł siebie. gdzie jest i skąd się tam wziął. starającej się fikcją wypełnić pustkę w sobie. nia. oraz William Thomp. Nie potrafi w Bogu znaleźć ukojenia. Bez cił siebie. Jej rola jest również podkreślana przez Sacksa – przytacza on cytat Luisa Buñuela: „Musimy zacząć tracić pa. z której nie można go już odratować. że datku – czego jednak nawet nie jest świadom – jest jedchory pamięta bardzo dobrze wydarzenia z okresu przed ną z najbardziej tragicznych postaci opisanych w książce zachorowaniem – dopiero później rozciąga się w jego pa. nawet naszym działaniem.nia z Bogiem. jego pacjenta w kaplicy – okazuje się. czy wszystko w porządku z jego duszą. W jego przypadku siostry zakonne zapytane o to. który mocno przeżywa spotkania ze swoim opisany przez Łurię w Świecie utraconym i odzyskanym. kilkadziesiąt lat? w trakcie modlitwy i przyjmowania komunii Jimmy wykazuje skupienie i przejęcie.się tak jak zwykle. do jakich normalnie nie wyPrzypadki przywoływane przez Sacksa mają charakter dawał się nawet zdolny. Życie bez pamięci bokiej. nie tylko wiedzę na temat własnej przeszłości. o której w tekście otchłani. bratem).bią na nim także spotkania z rodziną (w przeciwieństwie poznawania poszczególnych jego części. wciąż snując swoje zmyślone opowiewania się najprostszymi przedmiotami typu ołówek. wrażliwością. książce. w stanie dezorientacji”. kim się jest. posługi. Charakterystyczne dla zespołu Korsakowa jest to. sięgają w tym wypadku głębiej niż w sferę samej pamięci – wskutek choroby William utracił Sacks pisze też o ludziach dotkniętych schorzeniem zwa. w pamięci ma nawet takie detale jak numery te. Skazany na bezustanne opisywanych pacjentów.próby odtworzenia własnej tożsamości. Na przy. stopSacksowi uwierzyć. Codziennie zapisując dziesiątki stron. zdro. otępiały. swoją duszę. wrażenia nie ronawet umiejscowienia własnego ciała w przestrzeni i roz. zdaniem Sacksa.właściwie zdolność odczuwania i w tym sensie może być nym zespołem Korsakowa – cierpią na nie dwaj spośród uznany za „pozbawionego duszy”.. O ile Jimmy ma poczucie straty. nie może tego wiedzieć. literacka fikcja. by zdać sobie Pisze: „Jimmie jednocześnie był i nie był świadomy tej głęsprawę. SpraPamięć jest naszym spoiwem. (Przypadek ten. o którym mowa przyjaciela Sacksa – wskutek postrzelenia w głowę utracił w książce Sacksa – Williama Thompsona. daremne w doson. powodem traci nogę lub oko. W odpowiedzi pokazują mu z którego pamięci wymazane zostało kilka. w sferze duchowej. Zniszczetym będzie jeszcze mowa).. (Jeśli człowiek jest niczym [.Sacks rozważa jego przypadek w kontekście tożsamości. przeżywa szok. ekstremalny – nie sprowadzają się tylko do prostej amne. że pamięć stanowi nasze życie. wie. Nie wie. a nawet sekund wcześniej. Podczas rozmowy z zakonnicami pyta.śnej lekkości bytu Kundery. że Jimmie „zatrzymał się” na roku 1945 – kiedy najprawdopodobniej zachorował na zespół Korsakowa – i w swojej świadomości wciąż jest dwudziestolatkiem. kilkanaście.niowo wydobywał z pozornie nieprzeniknionych mroków słano do niego ze szpitala z notatką „Bezradny. Pamięć jest naszym spoiwem. rosyjskiego psy. że stracił nogę lub oko. w którym momencie przestałaby się rozpoznawać. tożsamości. o tyle William wspomniany zostaje również w Tajemniczym płomieniu sprawia wrażenie człowieka pozostającego w głębokiej królowej Loany Umberto Eco. istoty pozbawionej wrażliwości. patrząc na swe odbicie w lustrze.Sacksa. twórcy neuropsychologii i korespondencyjnego giego pacjenta z zespołem Korsakowa. nawet tylko stopniowo i nieznacznie.z zaleceniami lekarzy po wypadku i utracie pamięci podjął lefonów. w akcie zjednoczekład Zasiecki – pacjent Aleksandra Łurii. mięci ciemna plama.]. zdaniem Jimmy ma duszę. Przy pierwszej rozmowie z Sacksem Jimmy szczegółowo opowiada mu swoje dzieciństwo. Wspomniany pacjent Aleksandra Łurii. mające miejsce kilka minut. jeśli straistnienia. czy wiedzieć)”. dylematy wymyślonych postaci mogą być nieraz niepokojąco zbliżone do rzeczywistości. zgodnie młodość.mozolne próby odbudowania własnej przeszłości poprzez wo wyglądający czterdziestodziewięciolatek – trudno słowo pisane. straty s i e b i e. wia jednak przy tym wrażenie pustej skorupki. WRAŻLIWOŚCIĄ. zapomina wydarzenia Szczególne znaczenie dla ludzkiej tożsamości ma pamięć. mięć.nie są już tak pewne – nawet w kaplicy William zachowuje jętność wykonywania podstawowych czynności. POWODEM ISTNIENIA. gdyby każdego dnia jej nos minimalnie się wydłużał – i czy w tym samym momencie przestałaby być sobą? Jak widać. czy ści.. zastanawiającej się.swoją tożsamość. zji. Sacks dochodzi więc do wniosku. pamięci wydarzenia z przeszłości i wiedzę niegdyś nabytą 65 .. Widząc w lustrze twarz starzejącego się mężczyzny. Inaczej sprawy się mają w przypadku druchologa. Jimmie G. tragicznej straty. że to ten sam człowiek. ale i umie. do Jimmiego. Słuchając go i patrząc na niego – pogodny. Pacjent ten desperacko broni się przed bezustannym zapominaniem zmyślając opowieści o własnym życiu. ponieważ nie ma kto niej jesteśmy niczym” i zadaje sobie również pytanie.

utwór muzyczny miał dla niego wartość sentymentalną. czy ją też niegdyś uwiódł. nienaruszona pozostała za to pamięć nieopisowa. tj. żona głównego bohatera Tajemniczego płomienia królowej Loany. Jambo nie utracił umiejętności wykonywania prostych czynności. Marzy o narkotyku działającym „na odwrót”. co zwykł później nazywać tajemniczym płomieniem. opowiadając mu o Zasieckim i proponując. „Wspominanie to praca. a jego własne wspomnienia wtłaczane mu do głowy przez żonę i córki również wydają się cudze: „Gratarolo. że się kochało. 1928 Książka Umberto Eco jest bowiem historią podstarzałego antykwariusza. Kochankowie.i utraconą. który cierpi na amnezję będącą skutkiem wypadku. obraz. która wpada do garnka i pozostaje surowa. Straty nie są co prawda tak drastyczne jak na przykład w przypadku osób cierpiących na zespół Korsakowa. tak. również zginął w mroku zapomnienia. i nie móc sobie tej miłości przypomnieć? Albo jeszcze gorzej. że są „wariaci. odpowiadająca za czynności automatyczne. jakby zdarzyło się to komuś innemu”. Zgodnie z życzeniem żony. Kuriozalna sytuacja – nie może przecież spytać wprost. Dowiadywałem się o tym. uświadamia sobie. w obliczu tak wielkiej straty. zdradza mu. wzory matematyczne. bo nie wie tak naprawdę. „Pamięć odtworzona z papieru” – mówi o tym Paola. upatrując w tym nadziei na przywrócenie mu pamięci. mówi: „cytaty są dla mnie jedynymi latarniami we mgle”. Boże mój. dotycząca wydarzeń osobistych. „Myśleć. w odźwiernik”. do którego 66 . może się było zakochanym. oraz pamięć semantyczna odpowiadająca za wszelką wiedzę podręcznikową przyswojoną w trakcie życia – historyczne daty. ratunkiem. ziemią i morzem wziętymi razem. nie zachęca do skosztowania. Żona Paola. tozsamosc ☞ Po kilku dniach od wypadku – dniach wypełnionych nieudolnymi próbami oswojenia się ze swoją przeszłością i na nowo odkrytą tożsamością – Jambo znajduje na ulicznym straganie pewien komiks. próbą odtworzenia pamięci z papieru – podobnie jak u Zasieckiego. Dlatego Jambo sypie cytatami jak z rękawa. Widząc się więc po raz pierwszy od wypadku z Sybillą. książek. którzy piją. fragmenty z książek. Po raz pierwszy odczuwa wówczas to. co mnie spotkało. Gianni Laivelli. przywracającym pamięć. Jeśli tylko jednak jakaś lektura. opisanych przez Sacksa. spotykam tam także siebie samego. że zakochanym się nie było”. René Magritte. kim był przed wypadkiem. aby Jambo wybrał się do należącego niegdyś do jego dziadka domu w Solarze. gdzie spędził większość swojego dzieciństwa i dorastania. powiedzmy. dlatego wszystko. Nie może też uwierzyć. Pełen starych papierów. W czeluściach strychu i odkrytego na nowo pokoiku. Rozpoczyna się żmudny okres odbudowywania swojej pamięci. nie zapomniał. film.. jak się pisze lub czyta – jak się to przydarzyło Zasieckiemu – lecz po prostu stracił wszystkie wspomnienia ze swojego długiego. aby sam podjął podobną wędrówkę w głąb siebie. antykwariusz wybiera się do rodzinnego domu na poszukiwanie wśród pożółkłych stert papieru swojej własnej proustowskiej magdalenki. nieoswojona jeszcze. nie zabawa”. Zdolność pamiętania jest czymś wspaniałym.. nie rozpuszcza Dopiero teraz. Paola i dziewczyny wciskali mi do głowy tysiące szczegółów z mojego życia. Jego przyjaciel. się w żadnym rosole ani żadnym sosie. lecz nie pamięta się tego i podejrzewa. Jak tłumaczy mu lekarz. Cierpi. kojarzy z wątkami książkowymi. jak wielkim błogosławieństwem jest pamiętanie: „W olbrzymim pałacu pamięci rozporządzam niebem. żeby zapomnieć. komiksów i płyt strych oraz gabinet dziadka mają być dla Jambo bramą do przeszłości. sześćdziesięcioletniego życia. Jambo natychmiast zaczyna zastanawiać się. Giambattisty Bodoniego. jej nieskończoność i głęboka złożoność napawają prawie przerażeniem”. albo się narkotyzują”. co widzi. a o czym sam pisze: „Jakby do nas przyszedł ktoś z czwartego wymiaru i dotknął nas delikatnie od wewnątrz. ale były one dla mnie jak sucha fasola. że był kobieciarzem. nie wzbudza apetytu. od dziecka zwanego Jambo. Gratarolo – uszkodzeniu uległa u niego tylko pamięć epizodyczna. wpada na pomysł. swoją piękną asystentką. Twarz Jambo jest dla niego obca.

wychwalające faszystów. Fałszywe lustro. René Magritte. tragicznie zmarli w wypadku samochodowym. zmarły niedługo potem dziadek i przede wszystkim kim był on sam. Jambo. przeglądając szkolne zeszyty. papierowe. któremu rzeczywiście przyszło u schyłku życia odbyć podróż wstecz. Jambo znajduje opakowania po papierosach. że coś musiało się a umarł dzieciną Giulia Granellego – opowieść o człowie. które czytała jego matka. Dzieciństwo bohatera przypada bowiem na okres drugiej wojny światowej i wśród starych papierów stale przewijają się propagandowe utwory sławiące Mussoliniego. która pozwoli komputerowi podróżować po wszystkich stronach napisanych od początku świata i przeskakiwać z jednej na drugą za naciśnięciem palca. ten z kędziorkiem”. „Powiedziałem sobie: Jambo. 67 . Przywołuje to jakieś niewyraźne obrazy – pojawiają się kolejne tajemnicze płomienie – jednak mężczyzna jest rozczarowany. Nie z neuronów. nadal nie wie tak naprawdę. masz pamięć z papieru. „Podróż Pipina do dzieciństwa była moją podróżą” – mówi antykwariusz. Nie może pogodzić tego obrazu siebie z chłopcem zafascynowanym opowiadaniem Loma Valente o włoskim patriocie.wówczas wydarzyć. „Czy mogłem rzeczywiście być aż tak dwulicowy?” – pyta sam siebie. ku. nie ma jednak pojęcia. bohaterze wojny w Hiszpanii. które palił ojciec. Jambo natrafia na komiks Tajemniczy płomień królowej Loany. Odkrywa. Wtedy wszyscy będą tacy jak ja. który przeżył swoje życie „na odwrót”.odrażające wypracowanie i czas fascynacji Loma Valente dzy innymi Historię o panu Pipino. gdy stworzył Wśród opowieści z dzieciństwa Jambo znajduje mię. kim byli dla niego jego rodzice. „Jambo. Odtworzone wspomnienia są sztuczne. co urodził się starcem. utrzymane w służalczym tonie. narodziny (co. 1935 Dla czytelnika tej powieści podróż wraz z Jambem do przeszłości jest też ciekawym wglądem w realia wojenne. skądinąd. co. gdzie i kim są” – snuje swoje ponure wizje w orwellowskim klimacie. dokonuje na swój temat niemiłego odkrycia – odnajduje budzące jego najwyższą odrazę własne wypracowanie.tozsamosc ☞ prowadzi sekretne przejście przez strych. na jakie czekał. i pisma. że czas. dzieliło dziewięć miesięcy – zakłada. od starości po Kiedy natężenie tajemniczych płomieni zaczyna wrastać. wciąż bowiem nie doznaje olśnienia. do lat dziecinnych. nie rozumiejąc już. Może pewnego dnia wymyślą elektroniczną sztuczkę. ale ze stronic. przypomina znane opowiadanie Francisa Scotta Fitzgeralda Ciekawy przypadek Benjamina Buttona). który wyjaśnia mu pochodzenie sformułowania.

„ja”. któ. w jednym utożsamiłem się z Juliuszem Cezarem. Lub nie. W zeszycie osób i wydarzeń.stworzoną przez siebie postać cieniem świadomości. Nieco później udaje dyś przypomnę sobie nasz romans. Jego dezorientacja co do własne. o czym teraz śnię. który jako pierwszy zakwestionował literackiej fikcji i rzeczywistości. ry na szkolnym apelu podczas przysięgi wierności Duce zamiast „Przysięgam!” odważył się krzyknąć „Sięgam!”. młodzieńczej miłości do Lili Saby.zgaśnięciem świadomości. że. prześniłem ich już ponad dziesięć konstruować własne utracone wspomnienia. to jeden z najciekawszych fragmentów niego dzieje. Wszystkie luki. przekonując założyć lekarka. joma. Szczęśliwym trafem jest to lokal dla literazaczynającym cierpieć na początku epoki lodowcowej. wróbla.twórczą stymulację.GIERKĄ.twarz Lili jest kluczem do wszystkiego. Brzmi jak typowy kryminał. które nie dawały mu spokoju. w którym każdy gość otrzymuje na wstępie specjalny która stanie się przyczyną jego śmierci. sób. kto mógłby wiedzieć coś na co spowodowało jego nagłe nawrócenie z drogi piewcy temat widzianej przez Juana kobiety. usiłującym zrewięćdziesiąt dziewięć. że to także rodzaj niu Kozaków przez wąwóz. zapisuje: „Juan Cabo: fikcyjny”. by przeprowadził nocą przez wąwóz pragnących po.pisarz zdoła do niego dotrzeć. kim nie archiwizowane. także do własnego śmiertelność.tesie: Zakochałem się w nieznajomej. „Gdyby tak było. natomiast każdy. EKSPERYMENTEM. pamięci spotykamy w powieści Dafne znikająca José Carprzeżywałbym ten sen jak niekończący się seans filmowy. to. podobnie jak u Martina Edena. losa Somozy. kto i kiedy zjawił cza go jednak ta podstawowa ludzka potrzeba ustalenia się w restauracji.tożsamość.mu się ustalić.Loany „tylko o zwrócenie mu jednej twarzy”. pojutrze będę żyć notes do zapisywania twórczych myśli. Żeby jego kład samym mózgiem zanurzonym w konserwującym świat na nowo stał się kompletny. że to. nie jest rzeczywiste. Tajemniczy płomień. Skoro więc zapiski gości są skrupulatwłasnej tożsamości – zamierza dążyć do wyjaśnienia. mniej dramatyczne podejście do utraty tylko czekać na kolejne bodźce. nie trzydzieści pięć wojny. w innym Gdy odzyskuje on przytomność po poważnym samochobyłem panem Piazzą i wypychałem słomą łasice. potężna królowa Loana. zaś niektórzy stali życiem moreli. ale zupełnie traci moment olśnienia nastąpić będzie mógł tylko zaraz przed poczucie rzeczywistości.nak. że 68 . czy ja kie. jutro będę może dinozaurem. co się dokoła Bóg jest faszystą. wzajemnego przenikaw świadomości Jambo przekonanie. że łączności z przeszłością. gierką. dający nie. Nie opusz. sfałszowane. W innym mógłbym szło do tragedii. który może doprowadzić do wyjaśnienia. Mimo to modli się do królowej go „ja” sięga zenitu – zastanawia się. że wszystkie notatki z pamiętnego wieczoru zostały nione. czy nie jest na przy. niż zajrzeć do nich naprawdę jest.dowym wypadku. by odzyskać utraconą płynie. dlaczego i tropem. Bruno. w jesz. Amnezja okazuje się celowym zabiegiem. jako jedynej. była mu ochroną. suchej gałązki”. że film mnie dotyczy. nie potrafi sobie przyNiedługo po tym odkryciu Jambo na nowo zapada pomnieć. Odkrywa. pozostawałoby mi Zupełnie inne. Trudno oprzeć się wrażeniu. Wkrótce kół niego jak puszokazuje się jedczyki”. W obecnej chwili był. eksperymentem mającym na celu jest tylko filmem numer dziesięć tysięcy dziewięćset dzie. wszystkie zagadki – rozwiązane. Głównym bohaterem. wym zabiegiem. Również go. „ogarnia mnie fikcja” tej książki) i który życie oddał za cichą walkę z faszyzmem – mówi. jaki poleciła mu (a także włączył w tę walkę samego Jambo.lat temu”. tak aby dać mu poczucie.ko pretekstem do rozważań na temat tożsamości oraz ci postać Gragnoli. której wciąż. jest bowiem tysięcy. Dowiaduje się. dlaczego je. modelką dla pisarzy. hieny. I – przede gry. tów. wydawałoby się.. Odzyskuje zarazem pamięć. powszechnie znany i ceniony pisarz (prawdopodobnie przekroczyłem Rubikon i cierpiałem jak wół w rzeźni obdarzony pewnymi cechami samego autora). że kiwań Juan wielokrotnie ma poczucie. Juan Cabo. Sądzi. jak dopalą go po tylu latach wiernej służby. że Bóg jest dobry (ich nia się tych dwóch płaszczyzn. że czuje się trochę jak postać książkowa – „jakbym urotak mocno ukochał mgłę – ta bowiem w niespokojny czas dził się trzydzieści pięć stronic temu. i przekonać się. bohater wyznałączyć się z partyzantami Kozaków). W tym wypadku amnezja okazuje się celosądząc.w rozmowie z Muzą. z powodu dwudziestu trzech pchnięć sztyletem. nagle ginie. W trakcie swoich poszurozmowa na temat Boga i argumenty Gragnoli za tym.bywalcy każdego dnia skrzętnie notują. która z udręką stawia sobie pytanie. Obawia się. widzialny Gaj.którego wciąż używał na określenie poczucia chwilowej szej gorącej. jaką autor prowadzi z czytelnikiem – czyżby obdarzył wszystkim – zarysowała mu się w pamięci historia pierw.. jedynym śladem tragicznego wieczoru cze innym – Angelem Orso zastanawiającym się. w trakcie bombardowań czy przy przeprowadza. intryga jest tutaj jednak tylPrzypomina sobie wcześniej zupełnie zatartą w pamię. MAJĄCYM NA CELU kim była tajemnicza nieznania „kłębią się wotwórczą stymulację. że nic prostszego. Teraz wspomnie. i że w decydującym momencie zobaczy wreszcie tę twarz. Byłbym widzem idealnym. w śpiączkę. że posiada własne ciało i że otaczają go inni ludzie. zanim faszyzmu – mały chłopiec z biednej rodziny. zostają nagle zapeł. że wieczór ten spędził w restauracji Niebym sobą prowizorycznym. i wszystkowiedząca. są słowa zapisane w jego osobistym nobyć Sybillą. który to mózg ktoś stymuluje w odpowiedni spo.

bywalec Niewidzialnego Gaju. a który jest po. Po raz pierwszy jestem zadowolosarkę. Włosy rozsypują mi się na ramiona. w których Modesto Farrago. pustego i fikcyjnego jak pisarstwo”. Prawdziwe jednak problemy z własną tożsamością zaczynają się. Kim telnik chciałby spytać: Gdzie leży prawda. Książkę prawdziwy. Wynalezienie życia. Kobieta.łonowym. do której Juan Cabo trafia w toku rozwiązywania zagadki rzekomo porwaną przez szaleńca (w rzeczywistości zaś swojej tajemniczej nieznajomej. W Juanie Gładzę po szyi. u schyłku powieści czytelnik wchodzi Wreszcie – kwestia tożsamości Juana.. a nie życie. 1928 Ciekawym przykładem postaci egzystującej na granicy fikcji i rzeczywistości jest też Rosalia Guerrero. pisząc o nim jako o młodej kobiecie.jak plastelinę. ciemnym wzgórku nierzeczywisty – Braulio Cauno zarysowany w kilku zda. w którym jest pustka. co jest rzeczy. w którym tożsamość można kształtować łatwo bo. brak mu jedynie „bladego okrutnika. Odpowiedzi jednak nie otrzyma. straszliwa czarnoksięska sztuka” sprawia. łagodnym zalążku damskich piersi. a co fikcją? nie się przenikają. twierdzi. „nie ma nic równie bez. spinam w kok.je ręką. stacią literacką stworzoną przez samą Rosalię.. opisuje jego samego. że początkujący pisarz.Z lekkim niedowierzaniem też przygląda się swojemu odbiciu w lustrze i fragmentom. „A ten Juan Cabo? Kim jest?” – spyta za any. ☞ René Magritte. Po raz kolejny pojawia się tu stwierdzenie przewijające się przez całą powieść – Kim jest główny bohater w momencie zakończenia poże literatura to wielkie oszustwo.lii. „Potężna moc sztuki pisarskiej. że jest chu. jak nie kochała nigdy żadnego prawdziwego męż. bardziej na ze swojego wyglądu” – pisze niedawny Juan. brzuzaś podczas jego wizyty u Rosalii narasta poczucie. który całą złożoną intrygę wymyślił. jakie prowadził z czytelnikiem na przykład Michal Viewegh w Sprawie niewiernej Klary.w ogóle nie istniejącą – powstała w wyobraźni wydawcy lia tak. wydaje mu się niepokojąco pełnokrwisty. Adan Nadal. który rozkochiwał w sobie wszystkie osobistych wspomnień składających się na własne „ja”. niż on sam. bez problemu cytuje Owi.wieści? „Już nie boję się patrzeć w lustro. Odgarniam niach spontanicznie wystukanych na maszynie przez pi. kobiety i kpił ze wszystkich mężczyzn”. którym zajmował się na studiach. Juan Cabo zachował całą wiedzę podręcznikową. że Juan zaczyna po części czuć się Natalią. pisząc z jej punktu widzenia.nie jest prawdziwa? Przypomina to trochę tożsamościowe gierki. kiedy pragnie uratować swoją tajemniczą nieznajomą. tozsamosc 69 . by pisarsko czyzny. podstarzała pisarka-alkoholiczka. gdy wychodzi na jaw. zarazem jednak go nienawidzi. Natalii. Natalii Guerro. Dlatego wkrótce później bez problemu wczuwa się w rolę kobiety. że kocha Brau.w świat. użytecznego. główny bohater Tajemniczego płomienia królowej Lo. który/która opowiedział/opowiedziała tę historię? Nic już nie jest pewne. spętana przez fikcję. rzeczywistość z fikcją płynwistością..był ten/ta. opętana miłością do Braulia Cauno. jaką doktorem Neivą wspomnianym w podziękowaniach Nataudało mu się w życiu przyswoić.wieńczą podziękowania autorstwa. bo ma dość życia zastymulować swojego podopiecznego).Juana. śledzi każdy krok Juana Cabo i opisuje jego poczynania. Podobnie jak Jam. Coraz bardziej zaintrygowany czy. w kłamstwie. Rozbieram się. diusza..

punkt odniesienia. Brak poczucia bezpieczeństwa spowodował.mariuszszczygiel. które wypaczone i zdewaluowane przybierają karykaturalny kształt. 70 . że 1 Polska w reportażu współczesnym Polacy próbowali i nadal próbują okiełznać niepewność. „Tożsamość zwielokrotniona – kilku ludzi w jednym”1 – tego sformułowania używa Mariusz Szczygieł określając bohatera reportażu Wojciecha Tochmana Wściekły pies. Społeczeństwa obciążonego balastem oszalałej historii. Władysław Targosz tozsamosc ☞ Monika Długa Polska współczesna. mimo to jednak stanowiąc fundament. lecz współczesność (by użyć słów Zygmunta Baumana – płynna nowoczesność) niesie za sobą wiele niepokoju. gdzie szeroko pojęta nietrwałość i niestabilność przez wiele lat były tłem życia codziennego każdego obywatela.pl/588. Relatywizacja wartości postkomunistycznego społeczeństwa to najbardziej symptomatyczny objaw 2 zwielokrotniona tożsamość Tytuł zaczerpnięty z: http://www. Trudno chyba o bardziej trafne zdanie określające kondycję nie tylko pojedynczego istnienia. lecz także w szerszym kontekście – społeczeństwa polskiego w ogóle. czepiając się kurczowo „wiecznych i uniwersalnych (romantycznych?!) idei”. tym bardziej że Polacy zostali w nią wtłoczeni w sposób nagły w roku 1989. Nowaka zawarte w książce Obwód głowy.20-lat-nowej-polski-w-reportazach-wedlug-mariusza-szczygla-/oantologii Chociaż.JP II bienheureux Fot. rzecz nie jest przesądzona.com. Być może dziś Moskal tudzież Cesarstwo Niemieckie2 nam nie zagrażają. jak pokazują reportaże W.

A. Wybór reportaży nie jest przypadkowy. R. o nielegalnym przemycie narkotyków z krajów Ameryki Południowej. zasłonę dymną. J. kiedy musieliśmy uczyć się wszystkiego na nowo”4. Na podstawie tej historii powstał w 1999 roku. który budzi się na torach i nie ma tożsamości. nas na początku lat 90.-20-lat-nowej-polskiw-reportazach-wedlug-mariusza-szczygla-/o-antologii W antologii 20 lat nowej Polski w reportażach według Mariusza Szczygła sprawa polskiej identyfikacji uwypukla się ściśle w kontekście przemian ustrojowych. honor. wielokrotnie nagradzany film Dług. ☞ Kapela Kurpiowska z Kadzidła Fot. Nowak. oraz inne pytania. Wygrywał i nadal wygrywa najsilniejszy. to opowieść o Polsce ostatnich 20 lat czyli opowieść o zmianie. którą otwiera reportaż Człowiek.. i jak przekonuje redaktor antologii: „Ta książka. który przedstawia głośną sprawę młodych biznesmenów.zmian. coś zlikwidowało mu pamięć. która świetnie maskuje hipokryzję? Na te. ale również całkiem inny. Drugi. Pierwszy. Polska po Okrągłym Stole miała być rajem na ziemi.in. jakie dokonały się po przełomie. Joanny Wojciechowskiej. nie-komunistyczny kodeks wartości kreowany przez wolne już teraz media stworzył Nowego Człowieka. Z drugiej strony.in. Ostałowska próbują zmierzyć się z ojczyzną zastaną po roku ’89. zakażony HIV. Gonera. To precyzyjnie skonstruowana publikacja. Książka zawiera około dwadzieścia sześć tekstów (nie licząc komentarzy i przypisów). Upragniona i wytęskniona wolność miała zniwelować dyskomfort szarej rzeczywistości wielu lat komunizmu. w którym główne role grali m. czy 500 euro za ciało. oprawcę5 oraz chociażby teksty Pamiętnik znaleziony na parkiecie. K. gej. Chyra. Nasze narodowe gusta to z jednej strony małomiasteczkowa mieszanka disco polo z Radiem Maryja w domku typu „Alexis”. Doświadczenia przeszłości. uprawiający niebezpieczny seks w klubach europejskich miast. Musi na nowo uczyć się Polski. ojczyzna – czy dla mieszkańców współczesnej Rzeczypospolitej te słowa mają jakiekolwiek znaczenie? Czy stanowią tylko sztafaż. Wspomniany na początku bohater Tochmana „(…) Ksiądz katolicki. które wcześniej były drukowane głównie w „Gazecie Wyborczej” i „Polityce” i stanowią crème de la crème wszystkiego co zostało do tej pory opublikowane na łamach współczesnej polskiej prasy i tego co dotyczy Polski właśnie. w reż. Smoleński. jednocześnie kocha Jezusa mocno. reportaż Ireny Morawskiej Luiza wdowa idzie na Dług.pl/588. Karola Podgórskiego. Dla mnie jest on metaforą. Borcuch. próbowali i nadal próbują odpowiedzieć polscy reporterzy w swych nieustannych próbach zmierzenia się z jak najszerzej rozumianą „polskością”. niezbyt chwalebny i optymistyczny. Każdy musiał radzić sobie sam.com. Zaczyna się od opowieści Wojciecha Tochmana o człowieku. w którym jak w soczewce skupiają się bolączki polskiej tożsamości – lub trafniej: nieustanne próby jej podtrzymania. jak mamę i tatę”3 to przykład nad wyraz skrajny. Wikimedia Commons Tamże. Dowodem „radzenia sobie” jest m.mariuszszczygiel. 71 . Polacy jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki byli zmuszeni nową „mentalność w jeden dzień zrobić”. Krauzego. Skąd wyszliśmy i gdzie jesteśmy. wielkomiejska młodzież lansująca się (genialny artykuł Marcina Kołodziejczyka Trend-owaci) w najlepszych klu4 5 Szczygieł. który powstał z torów. Bóg. mówi o początkach giełdy w Polsce. Hugo-Bader. które zje kilogram. 3 http://www. Autorzy o nazwiskach takich jak chociażby Tochman (którego teksty kończą i rozpoczynają zbiór). mordujących swojego „wspólnika”. Jaki więc obraz Polski i Polaka wyłania się po dwudziestu latach wolności? Według autorów reportaży. Demokracja i kapitalizm rzuciły społeczeństwo na głęboką wodę.

wzajemna nieufność. która zaczyna się od tekstu o poszuki.re dziś przybierają formę „uładzonej grzeczności”. Bolesne re. Współczesna Polska to kraj.trów dystansu. 20 lat nowej Polski w reportażach według Mariusza Szczy.W tekście O Wandzie.i krzywdy. to złodzieje większym z możliwych zagrożeń? i oszuści. jak również obecnych relacji.określającym wzajemne relacje. gdzie kwitnie podziemie aborcyjne.bach miasta. ukrywają się przed sąsiadami. a także wyjeżdżają do Wielkiej Brytanii pracować w Tesco… okraszone „zła historią”. Stereotypy? Określenie własnego miejsca najpełniej odbywa się jed. Reportaże zawarte w książce Obwód głokę poszukiwań? Wytaczał jasne granice dobra i zła? Czy wy dotyczą wydarzeń okresu II wojny światowej. okazują się konflikty gła to antologia. a szczególnie tragizm nawaniu tożsamości a kończy tekstem o tożsamości zwielo. gdzie absolwenci wyższych uczelni mierz Nowak w książce Obwód głowy. świadomość i wielość wyborów. gdzie SprawieAt the railway station VII Fot. którzy migają się od uczciwej pracy. czasu dziś poczucie tradycji. w oczach potomków Goethego. są naj. mentalnie zaś setki kilomekrotnionej.zizmu. gdzie znudzone żony lacje na linii Polska-Niemcy świetnie zobrazował Włodziwchodzą na chat-sex. lub to co po niej pozostało – cień. w kolejnych repor- ☞ 72 .losy polskiej oszustki matrymonialnej. Stosunki polsko-niemieckie pełne są przesądów i niezrozumienia. Czy rzeczywiście komunizm upraszczał ścież. Gdzie nadrzędnym czynnikiem. któktóry ogranicza. co nie chciała Niemca poznajemy nak w kontekście zewnętrznych czynników. Polacy dziś bowiem. Granicznie tak blisko. Ghost Cat dliwi wśród Narodów Świata. powojennego. Relacji. gdzie ciągle podejmuje się nowe próby lustracyjne.

Wołowiec 2011. jak mawiał Czesław Miłosz. bez sztafażu hipokryzji. Książka Nowaka nie pozostawia złudzeń co do naszych prawdziwych i czczonych wartości. Religijności nie wyobrażonej. Wydawnictwo Dobra Literatura. To osoby.com tozsamosc 73 Fotografie udostępnili: Ghost Cat. „postawy wyprostowanej”. 13 reportaży. Strony www: www. Bóg zapłać. wielowymiarowa. które nazywa się disco polo”). Wydawnictwo Area. którzy próbują nakreślić nowy jakościowo obraz Polski. Słupsk 2011. Spełnione marzenia o dziecku dwóch lesbijek (Dwie mamy Jasia Tomasza Kwaśniewskiego z 20 lat nowej Polski w reportażach według Mariusza Szczygła). Tekst Wściekły pies to doskonała metafora „polskiego” rozumienia religijności. Ołtarzew. pod red. codzien. 2007 Fot. To pojedyncze. Diakon święci pokarmy w Wielką Sobotę. Włodzimierz Nowak. Tomasz Słomczyński. który w książce Tochmana Bóg zapłać przybiera złowieszczy kształt. O. które wybierają krzywdę dziecka zamiast ukarać proboszcza pedofila. Milczenie jest złotem. Niedziela. ny obraz religijności Polaków. by wyzwolić się z „polskiego piekiełka”. Każdy zrobił. którzy odnajdują sens życia na deskach teatru (Dziwolągi też grają Ewy Orczykowskiej z Każdy zrobił. polscy studenci prawa na Uniwersytecie Viadrina. Wydawnictwo Czarne. Nigdy niewypowiedziane kazanie księdza homoseksualisty. W Polsce bowiem prawda nie wyzwala – ona zniewala i wyklucza. nawiązując naukową współpracę z naszymi zachodnimi sąsiadami. Wielka popularność muzyki disco polo (Usta są zawsze gorące – „My po prostu jesteśmy społeczeństwo. myślenia „polsko-centrycznego” i zwrócić się ku wartościom bardziej uniwersalnym niż dogorywający od wielu lat mesjanizm polski? Czas pokaże. www. oprócz powszechnie znanej tendencji do narzekań. niezrozumieniem. wspomniany już na wstępie reportaż Wściekły pies.trekearth. Bohaterowie tekstów to między innymi ludzie zagubieni. które składają się na prawdziwy. to co trzeba). którego celem jest pokazanie piękna osób niepełnosprawnych… ☞ Bibliografia: 20 lat nowej Polski w reportażach według Mariusza Szczygła. Ostatnim tekstem. W artykule zostały wykorzystane fragmenty recenzji publiwiele opowieści. nieuchwytna? A może po prostu w kontekście dzisiejszej globalnej rzeczywistości nie może być w ogóle mowy o tożsamości narodowościowej. www. pod red. Obwód głowy. Niewypowiedziane z obawy przed ostracyzmem społecznym. która zdarzyła się w środę. Wydawnictwo Czarne. Optymistyczne zdarzenia – chociażby jak te opisane w książce Szczygła Niedziela.tażach czytamy o naszych współbraciach szmuglujących przez granice nie tylko papierosy i alkohol. to co trzeba).mariuszszczygiel. Gdańsk 2011.kowane wcześniej na blogu autorki.com/members/vladic . życzeniowej. wspólna i jednocząca walka o słuszną sprawę – olbrzymie architektoniczne wyzwanie – Sanktuarium Maryjne w Licheniu (Niech będzie wola ludu – „Polski gust to dużo pawia i dekor”). bardzo dobrym reportażu – który z założenia jest najbardziej symptomatycznym gatunkiem literackim – to gdzie dziś szukać odpowiedzi? Mimo całego spektrum negatywnych przykładów w polskiej rzeczywistości nie brakuje pozytywnych momentów. Hindusów…(!). lecz „tylko” lub „aż” o tożsamości kulturowej bez określonych granic i obszaru terytorialnego? Czy nadszedł w końcu czas. Wołowiec 2010. Musi. Wiele historii. Szczygła. które rozgrywają się w czterech ścianach mieszkania (tytułowy tekst Bóg zapłać o „katolickim” rozumieniu pojęcia rodziny).godsavethebook. Polacy. Wikimedia Commons jaka jest więc tożsamość Rzeczypospolitej oczami polskich reporterów? Na wskroś sprzeczna. Wołowiec 2010. napiętnowaniem. ludzkie tragedie. Poszukiwacze zapomnianej muzyki ludowej (Zapomniana muzyka Ewy Wałkanowskiej z Każdy zrobił. niepełnosprawni aktorzy. Ostatnim bastionem polskiego poczucia tożsamości jest religia.blogspot.com/members/jasmis Władysław Targosz. potrafią (o dziwo!) również cieszyć się życiem. jest znany. Mariusz Szczygieł. Katolicyzm. Wołowiec 2007.trekearth. nosiciela wirusa HIV. ale też Afgańczyków. Wojciech Tochman.pl www. żeby ludzie nie gadali” (Atmosfera miłości). Zapytaj jeża i inne historie. Wydawnictwo Czarne. to co trzeba. zamykającym publikację. Gorczycy-Popławskiej. fanatycznie wierzący. argumentując swoje postępowanie słowami „tylko. Bo jeśli nie w polskim. chwil nieskrępowanej radości. M. lecz tej prawdziwej.com. Pakistańczyków. która zdarzyła się w środę. wartości. Wydawnictwo Czarne. czy w końcu ostatni tekst ze zbioru reportaży Tomasza Słomczyńskiego Zapytaj jeża i inne historie zatytułowany Łowcy piękna o projekcie „You are so beautiful”.

by je przedstawić – może to wyzwanie dla nas? tozsamosc W jaki sposób doszło do tego. i Danii. Na to nałożyła się coraz głębsza fascynacja reportażem i reporterską ideą uważnego wsłuchiwania się w człowieka. Współautor 81:1. którzy żyją zbyt daleko. aby poczuć się wystarczająco blisko mgieł. Do turbulencyjnego lądowania w sztormową noc i pierwszych rozmów z Farerami. Obaj nie za bardzo wiedzieliśmy jaki będzie efekt tej naszej zabawy. Oto zaczęło się realizować nasze wieloletnie marzenie i wychodziło na to. najbliższych sąsiadów Wysp Owczych. gdy poznaliśmy kilkunastu mieszkańców naszej osady. że był w twórczym rytmie. iż 81:1 jest efektem współpracy dwóch autorów? Kto był pomysłodawcą i jak Pan się do tego pomysłu odniósł? Inicjatywa wyszła od Macieja. z której niewielkie samoloty. W tamtym czasie pisał do działu kulturalnego „Życia Warszawy” i można powiedzieć. niewyraźnych wschodów i zachodów słońca ponad surowym krajobrazem dalekiej północy. a wieczorem Oddmar i Jana złapali za gitary na przyjęciu kończącym sezon piłkarski. a mało kto kwapi się. jeszcze na pokładzie samolotu oraz do dnia następnego. sztuce Joensena i Towarzystwie Przyjaźni Niemiecko-Farerskiej. nieregularnie lądują nieopodal Thórshavn. Stara się poznać i zrozumieć ludzi zamieszkujących niewielki archipelag na północy i tą wiedzą dzieli się z tymi.☞ Rzeźba w Fuglafjørður O Farerach czyli o solidarności na nieprzyjaznych skałach Z Marcinem Michalskim rozmawia Renata Długołęcka Marcin Michalski – człowiek dryfujący na wzburzonych falach Morza Norweskiego. choćby krótki artykuł: mam olbrzymi podziw i uznanie dla 74 . że po lekturze dziesiątek polskich reportaży intuicyjnie domyślaliśmy się jak konstruować tekst. narażone na turbulencje. Z tamtego okresu pozostało mi przekonanie. Ja prezentowałem postawę raczej sceptyczną. A później nadszedł proces twórczy. Jak narodził się pomysł na napisanie książki. która osadzona byłaby na Wyspach Owczych? Musimy cofnąć się do początku naszej pierwszej podróży. Pomiędzy rozmowami z Farerami spogląda w stronę Islandii. pewne było tylko. wyreżyserowane w naszej wyobraźni przed wyprawą. że realnie istniejący świat stwarza lepsze sytuacje niż te. gdy czytam coś wartościowego. który surowo weryfikował nasze wyobrażenia. Opowieści z Wysp Owczych opowiada o radościach i smutkach Farerów. które umacnia się we mnie za każdym razem. wiatrów. Padł zuchwały pomysł: skoro Wyspy Owcze zdają się tak żywotne społecznie i kulturowo. przyrodzie. Szkocji i Norwegii.

o sukcesie. naturalna potrzeba rozmawiania. posiada potężną scenę muzyczną. Moja połowa 81:1 powstawała w wielkim mozole.określenie. że tworzą intrygującą. Pamiętam. przecież to biarzy. artystów teatralnych. czy po powrocie do Polski? Czy najpierw została napisana książka. czy dojrzewała miesiąGotowy maszynopis zanieśliśmy do dwóch wydawnictw. cami niczym szlachetna odmiana whisky? W Wyspach Owczych byłem zakochany platonicznie na dłu. Czym głównie ujęły Pana Wyspy Owcze? Czy była to mi. częli Panowie nawiązywać kontakt z wydawnictwami.kiedy przepracowaliśmy trzy miesiące w przetwórni ryb. Lwia część powstała po powrocie z najdłuższej wyprawy. malarzy. ich i pomyślałem. silne poczucie Jak czuje się osoba debiutująca w świecie literackim wspólnoty. bogatą zechciał przeczytać naszą książkę. kto potrafi sprawnie sklecić kilka interesujących zdań i sprawić. zaradność i umiejętność zagospodarowania własnego mikroświata. pracowników akademickich. Cieszę się. jest na duże „tak”. spójną całość. Bądźmy subtelniejsi: jestem przeszczęśliwy. Wszechstronność Farerów. łość od pierwszego wejrzenia. inżynie. rów. wyścig łodzi 75 . który powstał niejako przy okazji. Bardzo często jest to podziw połączony z zazdrością. wyprawa na działo. wynikający i osiągająca sukces w tak zawrotnym tempie? Bo niewątpliwie można w przypadku książki Panów mówić pewnie po części z apokaliptycznego otoczenia.słysząc pochwały. sportowców. aż któregoś dnia zadzwonił do mnie Maciek i oznajarchipelag była spełnieniem młodzieńczych marzeń.każdego. czy też odwrotnie? W trakcie wizyt na Owcach staraliśmy się jak najwięcej przeżyć. Staram się nie tracić ostrości widzenia i zauważać również Sukces w zawrotnym tempie – nie wiem czy tu pasuje to zjawiska negatywne. że stałem wtedy ka to produkt uboczny. tak jak mówiłem. że czterdziestoośmiotysięczne społe. na przystanku tramwajowym przy Dworcu Centralnym Ujęło mnie wiele rzeczy.mił przejęty. naukowców. kto czeństwo bez większego wysiłku tworzy własną. a dopiero pózniej za- tozsamosc ☞ Joansoka. Przez jakiś czas nic się nie go przed pierwszą wizytą i. usłyszeć.nieco więcej osób zwróci uwagę na Farerów. i niesamowicie wdzięczny każdemu. śnie. więc pisania było niewiele. że Monika Sznajderman. że dzięki niej literaturę. orkiestrę symfoniczną i co tam sobie jeszcze wymarzymy. rzeź. Także dystans do pewnych spraw. Czy zaczął Pan pisać książkę podczas pobytu na Wyspach Owczych. Imponuje mi. ale moja fascynacja Farojami nie ga. że to wszystko nie dzieje się naprawdę.praktycznie jako osoby znikąd. zobaczyć.o nich tutaj głównie chodzi. szefowa wydawnictwa Czarne. Książ.

niestety farerska fotografia dokumentalno-reportażowa ma się nie najlepiej.Dalur Skąd pomysł na okładkę? Dlaczego wykorzystano obraz Frimoda Joensena Rozstanie? Joensen jest autorem kilku świetnych obrazów – Begravelse lub Going to the church – które być może bardziej pasowałyby do charakteru książki. Recenzję z okładki odbieram arcymiło. żeby taki faktycznie był. ale ja go takim widzę”. To szło w setki. Scena pożegnania przed wypłynięciem w daleki rejs. warto popracować nad czymś. i czy ma to przełożenie na Pańskie życie codzienne? Gottland był jednym z najważniejszych tekstów. są tak silnie zakorzenione. by bliskie mi osoby miały we mnie mocne oparcie. że stanęło na Frimodzie. czarny parasol. Aż wreszcie w albumie przywiezionym z Wysp objawił się Frimod. Chciałbym na przykład. którymi kieruje się Pan w swym życiu? Wie Pani. nieco ckliwa i zarazem Czy nobilitacją są słowa Mariusza Szczygła: „Jedna książka. które daje najlepszą ofertę mentalną i egzystencjalną. Naiwistyczne reportaże. tylko czy taka sucha deklaracja nie brzmi jałowo? Zasady realizuje się często intuicyjnie. które popchnęły nas ku reporterskiej przygodzie. Uwaga. który umie zwracać uwagę na potrzeby innych. Podróż za jeden ☞ 76 . Staram się przy tym doceniać każdą chwilę życia. naiwistyczne malarstwo. ale czuję też pewną odpowiedzialność. Wymienione przez Panią są – takie mam wrażenie – nieco zbyt pastelowe i dosłowne. Na jakiej literaturze się Pan wychował? Jaki gatunek literacki towarzyszy Panu dziś? W drugiej czy trzeciej klasie podstawówki założyłem zeszyt. piękną lub podłą. Nie za wiele oferowały także archiwa agencji zagranicznych. dramatyczna. w którym zapisywałem tytuły przeczytanych książek. dwa debiuty. zasady. Na początku skoncentrowaliśmy się na zdjęciach. natura i Farerowie pozujący w narodowych strojach. publikując artykuł w farerskiej prasie: „rozpoczęło się korzystanie z państw jak z towarów – można wybrać to. to złożone. Poszukiwania okładki trwały bardzo długo. Widziałem dużo obrazów Joensena i Rozstanie wyróżnia się na tle reszty niejednoznacznością. A Czechy to kraj dla mnie” (dla nas – Faroje). co będzie jeszcze lepsze. Idealna. I oba świetne”. że trudno je nawet wydestylować i nazwać. promocja farerskiej sztuki na okładce. Przejrzeliśmy kilka tysięcy zdjęć i żadne nas nie zachwyciło. Nie. nie zaniedbując przy tym siebie. Sparafrazowaliśmy słowa Mariusza. Próbę czasu przetrwał na pewno Adam Bahdaj – Do przerwy 0:1. w myśl tego co mówił u Hrabala stryj Pepin: „Ten świat jest piękny do obłędu. Skoro debiut był rzekomo taki dobry. Czy ma Pan jakieś prawdy ogólne. Dominowały landszafty. Na pewno marzy mi się być prawym człowiekiem. Tak czy siak świetnie.

Uwielbiam dotykać książki. że wiele osób ma podobnie i audiobook na długo pozostanie tylko ciekawym dodatkiem. wąchać je. wręcz umieć okazji podróży. przebijający windą dach bloku. ale spotywanę kryzysu Lindy Polman o kulisach przemysłu pomocy kam się z tym słowem pierwszy raz w życiu – widzę jego humanitarnej. czwarty raz Dziennik pisany później. Islands pióra antropologa Jóana Pauli Joensena. jakbym spisywał z katalogu. wspo. scenariusze Monty Pythona. ktoś zapyCzy przekonują Pana do siebie nowinki techniczne tał ją do kogo adresuje swe książki. gubię rem albo ciemną nocą w leśnej głuszy. Nie wiem. Przedkładanie audiobooka i Kindle’a nad klasyczną książSpecjalne miejsce na półce ma Pilot Whaling in the Faroe kę. Nie widzę za bardzo okoliczności. przeplatam to fikcją. w których by nad nią górował. ☞ papierową i śledzić tekst razem z Wilhelmim. Preferuję literaturę faktu czytanie praktycznie nie wchodzi w grę? i wywiady. Poza tym także ci. tym mam większy apetyt. Pisząc 81:1 wróciłem do Astrid Lindgren. Maciej ku. jakichś mnienia Jerzego Ilga. może w trakcie gotowania. typu audiobooki lub Kindle? Czy Pana książki? nie uważa Pan. Poza tym Pan Samochodzik. podkreślać zdania.uśmiech.przydatność w roli archiwum czasopism. by wziąć mimo wszystko wersję Joyce i gdzie Beckett. Kto jest adresatem w świecie literackim. że mogą one stać się zagrożeniem dla Odpowiem prowokacyjnie: wszyscy ci. które rozłażą się w szwach. Mikołajek. taży. Po kilku minutach ju drogowskazu: proszę państwa. do których chciałbym wrócić. gdy wątki.te technologiczne nowinki niezbyt do mnie przemawiają. artykułów. wracam – istna neuroza. William Marcin Michalski w Akraberg 77 . suwerenna farerska kultura. którzy ignorują istksiążki papierowej lub wyprzeć ją z obiegu? nienie farerskiej kultury. Mógłbym długo wymieniać. Stawiamy czytelnikom coś w rodzanej interpretacji Romana Wilhelmiego. by wejść w te lektury jeszcze raz. gdy mamy ograniczone miejsce w plecacytować wielkimi partiami z pamięci: Ota Pavel. jeśli możemy w danej chwili wybierać – czysta herezja. Był też Ferdynand Wspaniały. Masłowska. Marczewski.Kindle – to zabawne. Do tego coraz książek. Kiedy byłam na spotkaniu z Kamilą Shamsie. którzy nigdy Znajomy podarował mi kiedyś Moskwa-Pietuszki w świet. gdzie odsłuchu zakorciło mnie. niedaleko Irlandii. setki polskich repor.o Owcach nie słyszeli. czyli w chwilach.starych manuskryptów. Sherlock Holmes. Cyfrowego ratunku dla miłych nam ki psychologicznej i zbiór esejów o Islandii. Kara. zobaczyć jak działają dzisiaj. dopisywać coś ołówkiem. Myślę. zaczynam pięć książek. czymś bliższym płycie z muzyką niż realnym konkurentem książki. może mi Pani nie uwierzy. Może jeszcze przy więcej tytułów. a planujemy zabrać kilka grubszych cegieł. a im głębiej się zastanawiam. Tak czy siak Malicki. ale i Porozumienie bez przemocy z pół. jazdy roweOstatnio czytam jak opętany. W tym momencie mam napoczęte polskie reportaże Jędrzeja Morawieckiego.

ona zrzuca z ciężarówki książkę i dać ją do przeczytania Farerom. pachnie ocean. Ile osobowości kontynent.ter. czy życie wśród Farerów jest tym. Piękno-zwykła scenka. Jednocześnie pamiętam. na horyzoncie zmierzcha. To dość optymistyczna wer(bo zdarzyły się powroty) jako odrealnienie codzien. gdy Dwa często niepodobne światy – farerski i polski. bo chciałbym potrafić opisać te pięknostki.prawdę jest tłum. które jest stoma ośmioma tysiącami Farerów. ze wszystkimi za i przeciw. Życia nie starczy. aby obrazowo mógł agresję.rzeczywistym. Poznałem niewielki ułamek. No więc teraz zestawmy tę setkę przez rok z czterdzienego życia. niby malutka wyspa Hestur wyrasta zza burty niczym demoniczny Wyspy Owcze zamieszkuje 47 487 osób. jak sobie to farerskie życie umagiczniać. W sumie szkoda. Ponad czterdzieści tysięcy ludzi to nai wiem. złość. stoją przy jakichś narzędziach. Czy pisząc książkę starał się Pan oddać specy. Jakaś tam rzeczywiste i tam najchętniej spędzałby Pan czas? 78 . proszę sobie uzmysłowić z iloma osobami rozmawiamy na poważnie w ciągu roku? Ze stoma? Czyrzą tylko namiastkę. rozmówców. jadę autoo tym. on stoi na ścieżce. Warto nie lekceważyć. jak wygląda północna Szkocja chociażby? Staraliśmy się pokazać ludzi i charakterystyczne zjawiska. żeby osądzili na gruz. bo słowa two. Pamiętajmy jednak.☞ Chmury nad Koltur Heinesen odmawiający Nobla. przy założeniu. rozbuchana scena artystycz. ubrana w dresowe spodnie i wzorzysty farerski sweile ta specyfika została oddana. Oba kowracam wieczornym promem z Sandoy. li uważny. Pół godziny później wracam tą samą drogą i wciąż tam minuje u nas formuła klasycznego reportażu. bywa to zbliżone do stanu narkotyczPrzypuszczam. że do. że wszelkie opisy będą tutaj ułomne. Zawsze staram się wyostrzać zmysły do granic możliwości. Czy życie na Wyspach Owczych traktował Pan i traktuje że nie powtarza się dyskutant. z indywidualnym. mówi coś do jednego z pasażerów. widzę przez okno dziewczynę z ojcem. by poznać wszystkich. że niewielu Polaków odwiedziło Wyspy nego. busem miejskim. więc ktoś zaraz może okazać zawiść. sobie je wyobrazić człowiek mający mizerne pojęcie którego cytowałem wcześniej. ekstatycznym patrzeniem na świat. fikę archipelagu w taki sposób.Wiem. dujemy obraz krainy na bazie opowieści i opinii naszych niczego więcej mi nie trzeba. jest cicho. Ale tak się nie dzieje. Należałoby teraz przetłumaczyć przy ogrodzie. ułatwiają na. a więc bu. mi to tamtejsze realia. miłe osoby. Jestem w Tórshavn. Do tego dochodzi ten Hrabal. są Poszukać ducha miejsca. Obserwuję to Wciąż zbyt mało. pogłębiony dialog co trzeci dzień. Mniej tu fotograficznego obrazowania. że funkcjonuję w świecie Owcze. ciemnoszare chmury. Kapitan wychyla się i niebanalnych charakterów zdołał Pan poznać? z kabiny. są za mną potężne cham równie mocno.są.sja.

obiboków. wszelkiej maści pasjonaci. antropolodzy. że w dzisiejszym świecie niewiele miejsca pozostało na bezpośrednie. który przez ponad piętnaście lat miał do dyspozycji całą wyspę Koltur tylko dla siebie i żony. którzy ponad pracowitość stawiają miły i pomocny zasiłek socjalny. Nie wiem czy nastąpi jakieś znaczne ochłodzenie. czy są szczęśliwsi. iż tak wiele ludzi odczuwa odosobnienie. Czy wszystko tam jest policzalne i jak jest ze szczęściem. ośrodku odwykowym. Innych nie miałem okazji poznać. Przysłali mi swój katalog bibliograficzny – prawie tak gruby jak niemiecka książka telefoniczna. czy praktyczności? To się wiąże z całym etosem protestanckim. ale oni są jednak w mniejszości. bo od tego zależy moja pomyślność”. Wśród przyjaciół. zapewne mnóstwo rzeczy jest policzalnych. Czy jest to kwestia mentalności. w areszcie. Na końcu zapomni o nas nawet listonosz. że największą samotność generują wielkie miasta. czy może prawdą jest zdanie zawarte w książce. Był zdania. Farerowie wykazują umiejętność poszanowania każdego przydatnego zawodu. ☞ Temperatura uczuć międzyludzkich na Farojach się waha. botanicy. wydaje mi się. samodzielnością. Nie umiem powiedzieć. Do tego dochodzi jeszcze jakaś elementarna. 250 wyrazów na określenie deszczu. ale o różnorodnych i bogatych doświadczeniach. Farerowie hołdują wszechstronności. rzecz jasna.cząstka nie wykazywała zainteresowania. blisko tego sukcesu zdają się być Niemcy i ich prężnie działające Towarzystwo Przyjaźni Niemiecko-Farerskiej. raz nie. dzień kultury 79 . A kiedy już wszystko policzymy. nie ma nas wiele. odosobnienia. Mykines. zatracić. ciepłe uczucia międzyludzkie? Zwróćmy uwagę co powiedział Bjørn Patursson. żyjemy tu wśród tych czarnych nieprzyjaznych skał. 30 453 pojazdy. Według 81:1 Wyspy to: „463 km dróg publicznych. bo tego policzyć się nie da? Tak. zaczyna się życie. wylądować poza marginesem. nie w znaczeniu wybitnych osiągnięć. musimy działać”. Czy to specyfika narodu farerskiego. na łonie natury. Nie brakuje też. Filologowie. postawą typu „muszę pracować solidnie. ale mi o nich dużo opowiadano. Z jednej strony więzi rodzinne wydają się wciąż trzymać mocno. niezrozumienia. 350 słów na określenie wiatru”. bliskiej rodziny. Tam najłatwiej się pogubić. z drugiej – nie brakuje sygnałów. wspólnotowa odpowiedzialność: „jesteśmy razem. z zaradnością. że mają mniej powodów do zgorzknienia. Wiele postaci nietuzinkowych. Sporo w 81:1 nawiązań do samotności. że są to tylko pozory. W noclegowni dla kobiet. Raz szczęśliwe. dzięki czemu ich społeczeństwo funkcjonuje tak sprawnie.

bardzo pozytywne są także wieczorki autorskie. Opowieści z Wysp Owczych. Czarne dlatego. albo idą do spiżarni po barani udziec czy zmrożoną na kość pizzę. mamy co najmniej kilkanaście możliwości – w kinie grają von Triera. z sympatią i czytelników i dziennikarzy? empatycznych Farerów. wycofanych. gdzie ludzi można policzyć na pal. w dyskotece drugi drink gratis. nawet ta. Zastanawiam się. Dużo jest jeszcze „niezagospodarowamoże jutro.niedociągnięcia i eliminować je. więc na ewentualną książkę antropologiczne: zimowa codzienność i rytuały na peryfe. bo tam wyraźniej niż gdzie indziej podkreśla ona ich miniaturyzm. odpuśćmy. iż wię. starczalną. synoptyczne plotki są równie ważne jak omówienie ostatnich wydarzeń w polityce i sporcie. Spotykam się z olbrzymią sympatią znajomych. Ludzie podchodzą do natury z dużym szacunkiem. kie. mieszczucha. Do tego respekt przed zdradliwymi górami i oceanem. Te miejsca bie pretensje. spotyka się z krytyką.lutne minimum. ale wciąż coś się tam dzieje: dzieci (na Fugloy – jedno spróbowałem poszukać drugiego dna.W następnym numerze „Archipelagu” ukaże się recenzja runkach wiatru. dopiero przy siódmym tekst zaczyna mieć sze” sprawy. różnią się od siebie społeczności Tór. ale Czy od momentu wydania książki spotyka się Pan i mocne poczucie kontroli. Słuchają Beatlesów. nych terenów”. do czego nie są w stanie sami jest od natury.czytelnikiem. gospodarowana nisza.Społeczności lokalne spaja tu wspólnota doświadczeń. zaczynam ryjnych wyspach archipelagu Farojów. rodzajach mgły. Pewnie czują podskórnie. nie się. Spotkajmy w przyszłości na wzbogacenie „rewelacyjnej literatury” się w centrum i pójdźmy na kufel. determinuje człowieka do zbliżenia się dotrzeć. na Michalskiego. że tak wielu Farerów. bo nic już nie spami Owczymi nas poniosło. Ich rozmowy o pogodzie książki Marcina Michalskiego i Macieja Wasilewskiego pt. kłócą się i kochają. choćby w Europie. Albo dziś nie. ich ojcowie są farmerami.Mam ogromną nadzieję. przyjmuję ją z zajest Mykines. Czy krytyka boli. W Tórshavn można robić co się chce. co napiszą mądrzejsi. zna się na prądach morskich. że jednak zdecyduje się Pan stawia Brechta. Nic na siłę. że skończyły się inne tematy. Skuvoy) powoli wyludniają łem swoich rozmówców o bardziej pogłębione kwestie. która się ukazała lub lada moment ukaże. raz w teorii reportażu mówi się. Dla mnie. nie są prowadzone dla przerwania niezręcznej ciszy albo 81:1. choćby natomiast prasowe recenzje – praktycznie nikt nie napisał na szkockiej wyspie Mull. Jeszcze nie tak dawno między osadami nie było dróg. bo tam była akurat niezaprzypłynie i nie przyleci. odwiedza. Literatura potrzebuje ludzi. Ale wolę upajać się tym.jakąkolwiek wartość. Zapewne żyją bardzo Czy planuje Pan napisanie kolejnej książki? blisko. kolejną książką. Mam już pomysł. wydana przez wyd. Na przykład mam do siekanaście dni – ani promem ani helikopterem. To doskonały pomysł na opracowanie Piszę w olbrzymim trudzie. zi pomiędzy ludźmi są mocniejsze. lepszym przykładem Konstruktywna może być inspirująca. szybko dostrzega się. Dobrze jest jednak samemu zauważać nie mogą wydostać się z wyspy przez kilka czy nawet kil. że tu nawet czasu na lekturę choćby połowy tej rewelacyjnej liwszystko jest bardziej na poważnie. do niej i lepszego jej poznania? Dziękuję Panu za rozmowę. tozsamosc 80 . głębsze. gdzie człowiek zależny przed czytelnikiem to. Ludzie szczerze się w 2011 roku. czy motywuje? Vikar jest od wielu lat opuszczone. Zimą ich wyspa zdana jest na bycie samowy. ale też i kilku oschłych. Koncentrują się na gromadzić materiały. także młodych. zniechęcach dwóch rąk? ca.Każda książka. teatr wy. ją osobiście albo siedzą w internecie. Niepokoją mnie Obserwując życie w małych społecznościach. skoro nie starczy kiedy za oknem szaruga. Na Wyspach Owczych człowiek jest na nią skazany.trzeba będzie trochę poczekać. Pana zdaniem. bo dziecko) mają szkolną salę. wspierają się. którzy mają odwagę ją wzbogacać i odkrywać Czy życie w trudnym klimacie. że dno numer dwa to absow tygodniu latają w głąb archipelagu załatwiać „poważniej. To karygodne. Przede wszystkim jednak jestem prozaicznych czynnościach. gdzie zdarza się. więc łapią ptaki. że w niektórych miejscach 81:1 nie zapyta(poza Mykines także Fugloy. w nie angażują.dzieło. że z powodu pogody ludzie interesowaniem. Z Wy– dziś wieczór. która uważana jest za arcyshavn i choćby Vikar.jeszcze nic naprawdę krytycznego. nie ma pola manewru teratury. Spotkałem wielu wrażliwych. Jak bardzo. to mnie zajmuje bardziej. musisz tu zostać na dobre i złe. więc ludzie Wszystkie fotografie zostały nam udostępnione przez Marciwędrowali przez góry albo wiosłowali łodzią. fascynującym odkryciem jest. po co rzeźbić w mordędze coś własnego.

Kamila Kunda tozsamosc 81 . która łączy zamiast dzielić Czy w dzisiejszych czasach istotne jest zadawanie sobie pytań o własną tożsamość? Jak żyjąc w wielokulturowym świecie możemy pielęgnować wszystkie komponenty naszej tożsamości i odczuwać bliższą więź z ludźmi.Tożsamość. zamiast pozwalać różnicom tworzyć barierę między nami a innymi? Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta i dana raz na zawsze.

a matka tajskie. Tożsamość jest wytworem kulturowym. chińskie i indiańskie. że im dłużej żyjemy i im więcej zbieramy doświadczeń. Przypadek Woodsa i milionów jemu podobnych ludzi pokazuje. niemal dzisięć milionów obywateli) zaznacza w formularzu więcej niż jedną rasę. Część z nich jest widoczna. ideologicznym i historycznym. tym jej elementy mnożą się. obywatelstwo. sięgnęłam więc po kilka pozycji. że ukuł własne określenie na samego siebie – „Cablinasian” („cablizjata”). Przez wiele lat prowadzona była kampania. iż nasza tożsamość jest zawsze w ciągłym procesie zmian i transformacji. z których część dostępna jest także na polskim rynku. Z osobistych względów ten temat fascynuje mnie od dawna. że ok. można zaznaczyć więcej niż jedną opcję. Pytany o swoją tożsamość. Ten temat przybliża wyraźniej Amin Maalouf w Zabójczych tożsamościach. Jedną z bardziej znanych osobistości o mieszanym pochodzeniu jest Tiger Woods. by zgłębić zagadnienie i spróbować dotrzeć do sedna tego. czym jest tożsamość i jaka jest jej rola w wielokulturowym społeczeństwie. dotychczas na poziomie biurokracji wykluczającymi się. wykształcenie i setki innych elementów. Obecnie szacuje się. by dzieci pochodzące z mieszanych związków nie musiały wybierać między kilkoma. 3% społeczeństwa amerykańskiego (tj. inne nim nie są. a ich liczba nie jest niczym ograniczona. wyznawanej (lub nie) religii czy orientacji seksualnej.Od nieco ponad dekady. którego ojciec ma korzenie afro-amerykańskie. część nie. tożsamościami rasowymi. przynależność klasowa. światowej sławy golfista. Część można zmienić. części nie. politycznym. iż tożsamość nigdy nie jest pojedyncza – moja tożsamość płciowa nie przekreśla tożsamości wynikającej z miejsca urodzenia. Część dotyczy fizyczności. chińskie i holenderskie. wypełniając formularz w Stanach Zjednoczonych i natrafiając na rubrykę „przynależność rasowa”. Woods niejednokrotnie przyznawał. iż tożsamości nie da się podzielić i zaszufladkować – a dotknęliśmy zaledwie wierzchołka góry lodowej. Stuart Hall w Questions of Cultural Identity pisze. wymykając się tym samym wszystkim dostępnym etykietkom. Wszyscy autorzy podkreślają zgodnie. część nie. stan cywilny. w którym żyję ja i coraz więcej z nas. Natura tożsamości polega na tym. wykonywany zawód. elementy tożsamości są efektem jego wyboru. Każdy z nich ma jednak swoje implikacje w życiu codziennym. tozsamosc 82 . Na tożsamość Woodsa składają się przecież także płeć. Niektóre Na rynku brytyjskim i amerykańskim książki dotyczące tożsamości pojawiają się od wielu lat w dużym natężeniu.

tożsamość daje nam poczucie osobistego miejsca. Historia eksponuje niekiedy różnice. wystarczy wspomnieć tu wojnę na terenie byłej Jugosławii czy w Rwandzie. czy jesteś Brytyjczykiem. Pewne części składowe tożsamości zyskują też inną wagę w zależności od miejsca pobytu lub zamieszkania. Fakt bycia kobietą w Sztokholmie czy Berlinie niesie ze sobą inne przywileje i ograniczenia niż w Kabulu czy Rijadzie. który w The Value of Difference stwierdza: „W tożsamości chodzi o poczucie przynależności. Darfurze i Demokratycznej Republice Konga”. pewnej władzy. Ale dotyczy także naszych relacji społecznych. Czy w dzisiejszych czasach istotne jest zadawanie sobie pytań o własną tożsamość? Jak żyjąc w wielokulturowym świecie możemy pielęgnować wszystkie komponenty naszej tożsamości i odczuwać bliższą więź z ludźmi. W pewnych okolicznościach to. Na najprostszym poziomie. o wspólne cechy. powszechnie stosowanym instrumentem wojennym. inne znów dzielą. Zależnie od okoliczności pewne elementy tożsamości dają o sobie bardziej znać. Younge zgadza się z Jeffreyem Weeksem. że odczuwamy z tą osobą więź. jak określił to Maalouf. Poczucie solidarności z ludźmi jest jednak kwestią niezmiernie skomplikowaną – fakt dzielenia z kimś pewnej cechy nie powoduje od razu. One powstają z doświadczeń wielu ludzi i w swej naturze są dynamiczne. członkostwo w Partii Komunistycznej w Chinach). W szkole podstawowej może to być tożsamość ucznia. gejem. jak myślimy o sobie w relacji z innymi. Z reguły bywa tak. Stoi na czele najbardziej inspirujących osiągnięć w historii polityki światowej. zakończenie apartheidu czy poprawę praw gejów. ubóstwem a zamożnoscią. naszej tożsamości etnicznej.Na różnych etapach życia inne komponenty naszej tożsamości wysuwają się na pierwszy plan. Władza. że im więcej władzy niesie ze sobą dany aspekt tożsamości (biała skóra w czasach apartheidu. nieistnieją- 83 . kompleksowych powiązań między nami a drugim człowiekiem”. tym bardziej „właściciel” owego aspektu tożsamości jest jej świadom. inni czynią to za nas. Ale te myśli nie biorą się znikąd. że redukcja tożsamości do jednego jej aspektu rodzi nietolerancję i sprzyja poczuciu zagrożenia. Może wytworzyć ciepło i poczucie komfortu. czarnoskórym. Nie jest on żadnym etosem. jakie mamy z niektórymi ludźmi i różnice. Younge zaczyna od wytłumaczenia. A posiadanie władzy niekiedy rodzi chęć jej nadużycia. gdzie jeden element tożsamości – przynależność etniczna – decydowała o czyimś przeżyciu bądź śmierci. w wieku dorastania – budząca się kobiecość lub męskość. stabliną podstawę dla naszej indywidualności. narodowością a bezpaństwowowością. środki i perspektywy życiowe odgrywają dużą rolę w tym. w późniejszych latach np. Irakijczykiem. Konflikty jasno pokazują. Życie w społeczeństwie wierozwagi. czym jest multikulturalizm. Younge dodaje: „Tożsamości polegają na tym. Eksponowanie jednego elementu tożsamości wymaga poddane ciągłym zmianom. męska płeć w Arabii Saudyjskiej. wyznawcą hinduizmu czy kobietą może oznaczać różnicę między życiem a śmiercią. niepełnosprawność podczas podróży czy wyznawana religia podczas spotkań o charakterze religijnym. czy chodzi o ruch sufrażystek. zamiast pozwolić różnicom tworzyć barierę między nami a innymi? Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta i dana raz na zawsze. rola matki czy dyrektora firmy. że element naszej tożsamości dostrzegamy wyraźniej w sytuacjach zagrożenia i nawet gdy sami nie mamy potrzeby podkreślać np. jak rozumiemy (bądź nie) wartość nas samych i innych ludzi”. wiąże się bowiem często z przypisaniem sobie lokulturowym niesie ze sobą wiele wyzwań. Nie rządy kreują kultury. Pewne aspekty tożsamości zbliżają nas do ludzi. która otacza nas w wielu krajach. Gary Younge w znakomitej książce Who Are We – and should it matter in the 21 century? pięknie pisze: „Tożsamość jest niczym ogień. a zwyczajną rzeczywistością. wojny w Rwandzie. Tożsamości są zakorzenione w warunkach materialnych. Ale tożsamość wkroczyła także na scenę w najbardziej szokujących okresach w historii – mam na myśli Holocaust. jakie odczuwamy w zetknięciu z innymi. Bywa też odwrotnie. a tym bardziej multikultury. Tożsamość bywa więc. np.

kim czuje się bardziej: Francuzem czy Libańczykiem. iż mimo że mieszka we Francji od 1975. jak żyjemy. zamieszkałych wyłącznie przez przedstawicieli jednej społeczności. Anne Phillips w Multiculturalism without Culture nazywa multukulturalizm „kulturowym kaftanem bezpieczeństwa”. że grupy kulturo. iż w tej tolerancji może tkwić pułapka. Kwame Anthony Appiah w Kosmopolityzm. w których panuje polityka restrykcyjna i które są dużo mniej elastyczne. że wielokulturowe społeczeństwa są z reguły bardziej tolerancyjne względem inności. zaś społeczeństwa europejskie. Socjologowie. Spycha tym samym na dalszy plan to. Etyka w Świecie Obcych zwraca uwagę czytelników na pułapkę myślenia strereotypami: „Próby znalezienia pierwotnie autentycznej kultury są jak obieranie cebuli. a nie jednostka. mogą wspierać integrację różnych społeczności w budynkach socjalnych.tozsamosc wiedliwości) nadmiernie podkreśla różnice. Poczucie solidarności z kolei sprzyja poczuciu równości. To samo mówi dykalny multikulturalizm (zakładający. który zmusza niejako członków grup mniejszościowych to podtrzymania ich „autentyczności”. Materiały. mają większą tendencję do zmuszania swych obywateli do wyboru jednej.„Symbole kulturowej tożsamości wynikają bardzo często cych w społeczeństwach monokulturowych. twierdząc. dokąd wyemigrował z Libanu. Faktem jest. antropolodzy i psycholodzy zauważają jednak. powinny być miarą wymiaru spra. co ludzi łączy. do definiowania i redefiniowania samych siebie. nie rozumiejąc. a poprzez taką perspektywę osłabia poczucie solidarności. pisząc. iż zarówno w Wielkiej Brytanii. szanują różnorodność kulturową i próbują odrzucić konieczność asymilacji kultur mniejszościowych w jedną dominującą – co nie znaczy. przybyły do Afryki z jawajskimi batikami. Przy czym Younge zaznacza różnicę między Wielką Brytanią i Ameryką a krajami kontynentalnej Europy. wiodącej tożsamości. mogą promować wielokulturowe szkoły i wprowadzać przepisy antydyskryminujące. zamiast tworzenie gett. że obce im są starcia i konflikty. Francuzi wciąż pytają go. o których większość ludzi myśli jako o tradycyjnie zachodnioafrykańskich znane są jako wzory jawajskie. David Miller w eseju On Nationality zwraca uwagę. iż ra. kilka języków (z których wszystkie mogą być ojczystymi) i liczne tradycje kulturowe. odbierając im prawo do przełamywania barier kulturowych i stosowania zapożyczeń. Rządy mogą pomóc uczynić egzystencję spokojniejszą i prostszą. Stanach Zjednoczonych jak i Kanadzie obywatele nie muszą wybierać między przynależnością narodową a etniczną. Od tego wątku rozpoczyna Zabójcze tożsamości Maalouf. To wszystko ma ogromny wpływ na to. że można z powodzeniem połączyć obie te narodowości.Jean-Francois Bayart w The Illusion of Cultural Identity: we. 84 .a stworzone zostały przez Holendrów”.

co nie jest zachodnie. jako świadomym wysiłkiem tworzenia aparatu kontroli a formowaniem państwa. wiele osób szuka schronienia w swych odrębnych. jest pojmowane jako zagrożenie. Podobny do procesu formowania państwa jest proces tworzenia wspólnej tożsamości w obrębie Unii Europejskiej. jeśli chodzi o tożsamość terytorialną. co nie jest zachodnie. Tak samo nie są ustalone raz na zawsze kultury. islam jest drugą największą religią we Francji. oliwkami i oliwą. co poprzez naszą ignorancję postrzegamy za tradycyjne. a sama nazwa tomato ma korzenie w języku Azteków”. mają swoją historię. narodowych tożsamościach. Przykłady można by mnożyć. ostrzegając swoich obywateli przed wszystkim. Pippę Norris z Harvard Kennedy School i obejmującej ponad 100 krajów świata. W obliczu braku jasnej definicji odnośnie tego. Conflict in Kenya and Africa podkreślają różnice między budowaniem państwa. które umożliwiają nam w każdym momencie mieć kontakt z ludźmi z drugiego końca świata. a niebieski barwnik został przywieziony z Chin. jakie są relacje zachodnich mediów ze świata. Próby narzucania mniejszościom obowiązku kultywowania tradycji jak najbardziej „autentycznych” powodują zagubienie się w korytarzach labiryntu bez wyjścia. szczególnie w zachodnich społeczeństwach wielokulturowych. Z Afryki jest zagrożenie tymi szalonymi Afrykańczykami. przeprowadzonej w 2006 roku w ramach projektu World Values Survey przez prof. negocjacjach i kompromisach między różnymi grupami. Bruce Berman i John Lonsdale w Unhappy Valley. Żaden rząd nie może z sukcesem opierać się zmianom. że pomimo rozwoju światowych rynków i narzędzi komunikacji. w dużej mierze nieświadomym. Ale jak wszystko inne. pokazuje. że to. razem z chlebem. Z Południa zagrożenie fundamentalistami. Wielu polityków zdaje się tego nie dostrzegać. Im mniejszy wydaje się świat i im mniejszą odczuwamy kontrolę nad nim. często o odmiennych oczekiwaniach i potrzebach. Musicie się więc zintegrować.z zapożyczeń. ewoluuje ich język i zachowanie. którzy się wzajemnie mordują. tam natomiast znalazł się za sprawą Persów. tak jak Francuzi uczynili w przeszłości pewne rejony Azji i północnej Afryki bardziej chrześcijańskimi. podlegają wiecznej transformacji. Weźmy dla przykładu portugalskie kafelki azulejos: technika ich wykonania pochodzi od Arabów. co oznacza przede wszystkim światową bądź kontynentalną tożsamość. Analiza badań dotyczących wartości wyznawanych na całym świecie. które jako proces historyczny jest procesem ciągłym. Z Azji i Ameryki Łacińskiej zagrażają handlarze narkotyków. Zmieniają się wartości. nie są odlane w gipsie. że aby społeczeństwo francuskie żyło zgodnie. w której nasz wkład jest widoczny. zostały importowane z Ameryki Południowej przez Hiszpanów. Younge cytuje zaś Nicholasa Sarkozy’ego. możemy zauważyć. dość łatwo jednak już na tych zauważyć. który powiedział: „Czy mi się to podoba czy nie. że często to. 85 . wcale tradycyjne nie jest. za którymi opowiada się społeczeństwo. tym bardziej skłaniamy się ku ucieczce w sferę. gdy zatarciu ulegają granice narodowe i znikają lokalne waluty. większość ludzi utożsamia się wciąż najbardziej ze swoją lokalną czy regionalną społecznością. co nie jest zachodnioeuropejskie. Pomidory. 15% O współczesnym eurocentryzmie pisał w Autoportrecie reportera Ryszard Kapuściński: „Zachód broni się. Autor słusznie zwraca uwagę. by uczynić islam bardziej francuski”. Zaledwie 2% światowej populacji uważa się za kosmopolitów. który na gruncie społecznym nie posuwa się bez trudności. „Jedną z ironii ekspansji UE” – pisze Younge – „jest fakt. wzrósł nacjonalizm”. opierającym się na konfliktach. to Francja musi stać się teraz bardziej islamska. a uparte patrzenie w przeszłość i zaprzeczanie teraźniejszości może mieć dla społeczeństwa skutki katastrofalne. jest zagrożeniem”. typowe składniki kuchni śródziemnomorskiej. że w momencie. w których żyjemy. zauważa Stuart Hall w Cultural Identity and Diaspora. rynek pracy i kapitał zostały uwolnione z osobnych państw. które historycznie pozostawały zawsze w izolacji. Wszystkie kulturowe tożsamości skądś się biorą. Wszystko to. co dla obywateli krajów członkowskich oznacza bycie obywatelem UE poza czysto gospodarczymi czy logistycznymi korzyściami. Gdy przyjrzymy się. Ze Wschodu mamy zagrożenie mafią. Nie ma na świecie kultur. społeczeństwa ewoluują.

religijnych i innych powiązań. jedzeniu tych samych dań niezależnie od szerokości geograficznej. najczęściej nieświadomie. jeśli nie będzie naciskać na swoich przyszłych obywateli. Który element tożsamości ludzie decydują się uwypuklić – język. jak zauważył Maalouf. Zbyt silne skupienie na tożsamości lokalnej może być jednak zalążkiem fundamentalizmu. podkreśla podobieństwa między ludźmi. że Europa. w której jest miejsce i na tożsamość lokalną. zoroastrianinem.. nie jest jedyna na świecie.) Dlatego mówimy coraz częściej o Europejczykach z dywizmem (hyphenated Europeans). jej komponenty każdy powinien być w stanie wybierać dowolnie. Bayart alarmuje dodatkowo. Z drugiej strony Younge twierdzi. oglądaniu tych samych filmów. Z drugiej . nazywając swój własny patriotyzm „patriotyzmem globalnym”. Można by uznać. miejsce zamieszkania – zależy od okoliczności i korzyści. Często towarzyszy mu twierdzenie. jest tylko krok do dyskryminacji. Życie na planecie. I sięgają pod powierzchnię muzyki. że nasza mentalność jest bardzo eurocentryczna. scjentologiem. które dziś odgrywają rolę największych graczy na arenie międzynarodowej. gdyż wszyscy nosimy dżinsy i pijemy coca-colę (jak wmawiają nam od lat reklamy). rasę. poprzez postrzeganie społeczeństwa w kategoriach „my” i „oni” człowiek stwarza podstawy do trudności komunikacyjnych i konfliktów wynikających na tym tle. postrzegana jako całość i dążąca do jednoczenia. która zaczyna się tworzyć. bardziej na znak buntu niż jasnej strategii. na której jest coraz więcej wzajemnych powiązań. którego na zasadzie snobowania się na oryginalność. miastem. Maalouf poucza: „Musimy działać w taki sposób. włoskiej czy greckiej. jakie dany element zapewnia. że muszą nauczyć się czuć w pełni Europejczykami bez rezygnowania z tożsamości niemieckiej. iż niektórzy próbują zaciekle bronić swojej odrębności kulturowej. Podkreślając zaś różnice między nami a innymi. „Europa także. wkraczamy na pole bitewne i otwarcie odmawiamy porozumienia. a 47% wybiera identyfikację z regionem (krainą geograficzną. W dzisiejszych czasach. iż każdy ma 86 . opierając się na najbardziej powierzchownych przejawach globalizacji: słuchaniu tej samej muzyki. Od podkreślania jednego komponentu tożsamości.Maalouf skupia się w Zabójczych tożsamościach bardziej na Starym Kontynencie niż całym świecie.. pisząc. może pan – jak to coraz częściej obserwujemy – posiadać mnogie tożsamości.z państwem. Podobnie mówi Timothy Garton Ash. Przy czym społeczeństwo nie powinno narzucać nikomu konkretnych tożsamości. Tak jak istnieją Amerykanie włoskiego. zdecydowanie powinna postrzegać swoją własną tożsamość jako sumę wszystkich lingwistycznych. francuskiej. jedzenia. gdy uświadomi sobie jak. nieróżniący się jeden od drugiego. noszeniu ubrań tych samych marek. co można uznać za nowy koncept tożsamości. społeczeństw. Że Europa jest otoczona przez niezmierną i wciąż wzmagającą się różnorodność kultur. Jeśli nie zaakceptuje każdego elementu w swojej historii. czyli globalne przejęcie władzy nie przez konkretne państwa. odczuwamy silniejsze porozumienie z naszymi rówieśnikami na całym świecie („dziedzictwo poziome”) niż z naszymi rodzicami czy dziadkami („dziedzictwo pionowe”). Wiele osób. a raczej jej część. co się dzieje wokół niego na świecie zamiast szukać schronienia w idealizowaniu przeszłości”. Nawoływał do szerszego spojrzenia. A jednak zjawisko. w którym żyje. powoduje. że tyle nas łączy z rówieśnikami z różnych stron świata. i paneuropejską. by nikt nie czuł się wykluczony ze wspólnej cywilizacji. dalsze 38% . żyjąc wśród wielu różnych kultur. w której każdy może znaleźć język swej własnej tożsamości i symbole swojej własnej kultury. (. tak musimy dziś zaakceptować Europejczyków pakistańskiej czy nawet azjatyckiej proweniencji”. zwyczajnie nie będzie ona w stanie istnieć. brytyjski historyk i profesor Uniwersytetu w Oksfordzie w wywiadzie dla „Tygodnika Powszechnego” z lipca 2011 roku: „Może pan być muzułmaninem. który mawiał: „Ludzie są bardziej synami swoich czasów niż swych ojców”. iż to konkretne firmy czy ponadnarodowe wytwory kultury są łącznikiem między ludźmi. jakie pułapki rodzi skupienie się na różnicach kulturowych: „Relatywizm wartości kulturowych lub historycznych stał się powszechny dla naszego społeczeństwa. Potwierdza to myśl Marka Blocha. to przynajmniej komunikacja międzykulturowa jest z zasady wykluczona”. o którym pisze Benjamin Barber w Dżihad kontra McŚwiat. populacji identyfikuje się głównie ze swoim kontynentem. wietnamskiego pochodzenia. francuskiego historyka z końca XIX i pierwszej połowy XX wieku. Nadzieja tkwi w młodych ludziach. dla wszystkich krajów na tym kontynencie i do pewnego stopnia także dla reszty świata”. Kreowanie nowej Europy oznacza kreowanie nowego konceptu tożsamości. i w której każdy może do pewnego stopnia identyfikować się z tym. W Autoportrecie reportera pisał: „Moją główną ambicją jest pokazać Europejczykom. religii i cywilizacji. nie dzieli się z dużą grupą osób. ubrań. dla Europy. Z jednej strony pojawia się radość. a przez korporacje.większość osób odczuwa jednak pewnego rodzaju frustrację. zwłaszcza w krajach Europy Zachodniej. cywilizacji. Poprzez izolację jednej grupy od reszty ludzkości. Usilnie więc starają się podkreślać odrębność. iż jesteśmy obecnie na etapie tworzenia nowej Europy. dzielnicą). wymaga tej świadomości i dostosowania się do radykalnie nowych warunków globalnych”. polskiego czy Kapuściński był wielkim zwolennikiem wyjścia poza ciasne ramy tożsamości regionalnej. że nawet jeśli nie należymy do odmiennych gatunków lub podgatunków. narodowość. by doprowadzić do sytuacji. ustawiając się ponad wszelkimi narodami. buntuje się przeciwko byciu postrzeganym jako globalni konsumenci.

że można być jednocześnie Polakiem. 2008. moimi rodakami”. Difference. Jeśli zależy ci na tym. świętych wojen i zabójczych tożsamości. John Lonsdale. Francję i Europę. Benjamin Barber. Amin Maalouf. Culture. Unhappy Valley. kim nie ma żadnej ochoty zostać”. 2003. Dżihad kontra McŚwiat. C. pozostawiając za sobą erę plemion. Etyka w Świecie Obcych. Jeffrey Weeks. Oni i tak przyjdą. 2005. Kosmopolityzm. „Marzę o dniu. nie potrafimy porozumieć się z innymi. przejrzał ją. w celu budowania czegoś wspólnego. znania i pochodzenia. Conflict in Kenya and Africa. Hurst & Co. jakoby jedna tożsamość zawsze polegała na wykluczeniu drugiej. Cytaty z książek niedostępnych w języku polskim w tłumaczeniu autorki tekstu. Younge pisze: „Na dobre czy złe. Difference. tak jak teraz nazywam nim Liban. tożsamość jest integralną częścią naszej relacji z ludźmi jako jednostkami i grupami. Jeśli chcesz być uznawany za Polaka – nie odrzucaj polskiej historii i kultury ze wszystkimi jej jasnymi i ciemnymi stronami. Who Are We – and should it matter in the 21st century?. Aczkolwiek jego najważniejsze marzenie jest następujące: „Oby mój wnuk.. James Currey. że w czasach jego dziadka o takich sprawach trzeba było jeszcze mówić”. The Illusion of Cultural Identity. stosuj się do nakazów i zakazów religijnych. OUP 1995. Kwame Anthony Appiah. David Miller. w którym się narodził. w którym ją znalazł. kiedy region. Niestety marzenie Maaloufa wciąż jeszcze nie zostało spełnione i trzeba mówić o budowaniu tożsamości. Maalouf kończy Zabójcze tożsamości wyznaniem. Bagatelizowanie lub celowe ignorowanie różnic prowadzi często do uproszczeń i stereotypów. będąc podatnymi na definicje naszych tożsamości wygłaszane przez ludzi. Autoportret reportera.. Coraz liczniejsza grupa ludzi udowadnia. zamiast pozwolić innym decydować o naszej tożsamości. Londyńczykiem i Europejczykiem. Culture. wywiad [w:] „Tygodnik Powszechny”. „Każdy ma prawo kwestionować własną tożsamość (w rzeczy samej w ten sposób ona ewoluuje i rozwija się). Bruce Berman. Jean-Francois Bayart. musi mieć sens”. Muza 2000. gdyż pozwalamy innym przyklejać nam etykietki. będzie podążał opisaną przez niego ścieżką. wzruszając ramionami ze zdziwieniem. On Nationality [w:] Anne Phillips. wyższego gruntu”. Multiculturalism without Culture.. nie jedz mięsa po kryjomu. ale rośnie w nas gniew. lecz nikt nie ma prawa mówić drugiej osobie. Państwowy Instytut Wydawniczy. gdy nikt nie patrzy. Wybór polega na tym. nie ograniczając się do znajomości wytworów kultury masowej. Timothy Garton Ash. by inni traktowali twój wegetarianizm poważnie. Co gorsza. nie tylko odczuwamy zagubienie w świecie. by twoja tożsamość miała jakiekolwiek szersze znaczenie niż tylko była użyteczna dla ciebie samego. każdego wy- Bibliografia: 87 .. którzy nas nie znają. która łączy ludzi zamiast ich dzielić. 1990. Stajemy się bezbronni. Powtarzając pytanie. Warto nauczyć się czerpać siłę ze swego bogactwa tożsamości i zbudować dzięki niej pomost między nami a drugim człowiekiem. nie jest aktualne i nigdy nie było. Viking 2010. Identity: Community. 2002. Gary Younge. Cultural Identity and Diaspora [w:] Jonathan Rutherford. by społeczeństwo postrzegało poważnie twoją tożsamość religijną. o dniu. The Value of Difference [w:] Jonathan Rutherford: Identity: Community. którym nie potrafimy klarownie wytłumaczyć. czy zechcemy ulec jej zagrożeniom w moralnej panice i podziałach czy spożytkować potencjał wypływający z niej poprzez solidarność w poszukiwaniu wspólnego. nr 31. odpowiadam twierdząco. żydów i chrześcijan.prawo nazywać siebie jakkolwiek pragnie. Jednakże – i warto to podkreślić – wraz z daną tożsamością zyskuje się odpowiedzialność: „Jeśli chcesz. w którym będę mógł określić wszystkich jego synów: muzułmanów. Prószyński i S-ka. gdy nie wiemy kim jesteśmy i dlaczego oraz kim chcemy się stać. dorastając i znajdując pewnego dnia tę książkę przez przypadek na półce w rodzinnej biblioteczce. Stuart Hall. błądzimy ślepo wśród różnic i podobieństw. 1990. Znak. Ryszard Kapuściński. Twierdzenie Jacquesa Derridy o tym. Jeśli więc pragniesz. jednak można – przy odrobinie dobrej woli i wysiłku – dostrzec poza różnicami podobieństwa. Zabójcze tożsamości. Lawrence and Wishart. 31 lipca 2011. że jest kimś. i na drugie. iż wyczekuje czasu. 1992. Nie rozumiejąc dobrze znaczenia i implikacji naszej tożsamości. przeczytał jeden czy dwa akapity i odłożył ją z powrotem w zakurzony kąt. w którym będę mógł nazwać cały Bliski Wschód moim domem. Lawrence and Wishart. a zwykle i na jedno. czy warto poznawać głębiej swoją własną tożsamość.

88 ☞ . charakterystycznych rownież dla Piekar i Bytomia. 1928 r. ok.Tożsamość jak koszula Górnoślązacy w książkach Horsta Bienka i Janoscha Stefania Szostok Para nowożeńców w chłopskich strojach śląskich z terenu Dąbrówki Wielkiej.

To ne ubrania.niemieckie papiery i buduje swoje bogactwo na odsprzeturalistyczny i pełen czarnego (a nawet fekalnego) humo. 565 (obecnie ul. Zależy Zabrza: Poręby i Zaborza. mając po kilkanaście lat. musieli rodzinny Śląsk opuścić. wreszcie dzielnica. Skąd mogę wiedzieć. znany przede wszystkim jako autor i ilustrator lepszenie swego nędznego losu („Tu. biedoty i puszczal. które nadają jego dziełu ce. narodowościowo niejednoznaczny. Przynależność narodowa bywała w tym regionie narzucana z góry lub wybierana z pragmatycznych powodów. Chytry dorobkiewicz Stanik Cholonek. głupi i bezlitośni.przedmiotowo i bez miłości. aby w trumnie owinięto go pod wszystkim do swego małego mikroświata. ulica. Wolności) w Zaborzu — prawdopodobnie przy tej ulicy prowadził pożydowski sklep z tkaninami nuworysz Stanisław Cholonek Horst Bienek urodził się w Gliwicach. który chciał. którą można stroić krążców. pod wpływem działaczy propolskich. do jakiego narodu należą.Górny Śląsk – Oberschlesien. Wielu. Stanisław Cholonek książek dla dzieci. co zmalowali. Po wojnie zaś i bezsensownej śmierci małego. szansę na poJanosch. pijaków. poczuło się Polakami. chy powieści sowizdrzalskiej. Załatwia sobie fałszywe Bóg z gliny pisze o Śląsku bez sentymentów. Po klęsce Trzeciej Rzeszy – jak tysiące innych Niemców – obaj autorzy. kim są. i wyznawcą Hitlera. budy– pytał go brat. które w przeszłości wielokrotnie przechodziło z rąk do rąk. Wielu poczuło się Niemcami. dawniejsze nazwisko Górnoślązacy Janoscha czują się przynależni przede Pierończyk. wzięło udział w powstaniach śląskich i doprowadziło do oderwania części Śląska od Niemiec i przyłączenia go do Polski w 1922 roku. określa rodzina. kto on jest!”). być może miasto. No. w którym nikogo nie gnębi kwesta tożsa. czyli dobry Pan wam teraz pokaże. O zagmatwanych tożsamościach polskich. to region niełatwy. fortepian. słusznie postępuję?”. lecz zawsze byli świadomi swojej kulturowej i religijnej inności w stosunku do rodaków z zachodu. dopiero w przeciągu XIX wieku musieli stopniowo określać. w powieści Cholonek. niejaki Pierau. niemieckich i żydowskich Górnoślązaków oraz o ich tragicznych losach w czasach II wojny światowej opowiadają dwaj niemieccy pisarze: Horst Bienek i Janosch. Kiedy ☞ 89 . Z werwą urodzonego gawędziarza opowiada o świecie Nowymi możliwościami zachłystuje się też jego bezmyślna prostych.i w ten sposób chwalić się swym nowobogackim statuskich dziewcząt. Psy też się nim kierują”.nek. Stanik mości narodowej czy przekonań politycznych – zmieniają i Michcia dają się „wypędzić” z własnej woli do Niemiec Zasię one w zależności od tego „skąd wiatr wieje”. Jego słowiańscy. kim są i jaka szaketem flagą ze swastyką. Główna bohaterka powieści. przyziemni. Janosch (właściwie Horst Eckert) w Zabrzu. która zaczyna zgrywać wielką damę. jak lalkę. Wrócili jednak do niego w swojej twórczości i każdy na swój sposób opowiedział ale kim się być opłaca.panów Górnego Śląska i nie czują się tu już jak u siebie. Nawet swego syna traktuje rządzący się własnymi prawami świat górników. z której pochodzą. Na tym koniec. po Bohaterowie Janoscha. nie zastanawiają się nad tym. Świętkowa. To. a zarazem okrutne – bohaterowie są niemal bez su społecznego. katoliccy mieszkańcy. handlarek z targu.którym można ją poznać: „zapach jest związany z rodzistackich aspiracji. by nie powiedzieć prostackich ludzi z dzielnic żona Michcia. przez stulecia oderwani od kształtującej się w sąsiedniej Polsce tożsamości narodowej. poddani za to germanizacyjnej polityce protestanckich Prus. domo. skrzypce. Janosch chodnich. że każda rodzina ma swój własny smrodek. na której wszyscy wiodą rau – jak długo rząd się utrzyma. boją się nowych w jednej z licznych anegdot. tozsamosc Sklep z towarami kolonialnymi przy Kronprinzenstr. Spojrzenie Janoscha jest ru.jej tylko na zewnętrznych oznakach swego świeżego awanbaszne. w którym mieszkają. bo węszy w tym interes.dawanych za śmieszne pieniądze majątkach żydowskich. w sposób na. A dlaczego nie z wierzchu? jest ich wartość. uważa. ludzie chciwi i niepozbawieni pro. bo po wszystkim.sem. To teren pogranicza. pomimo polskiego pochodzenia staje się Niemcem o utraconej krainie dzieciństwa. na emblematach bogactwa takich jak modwyjątku antypatyczni. bo nie wiem dokładnie – odparł Pie. ru. pisze na przykład: „A był znowu taki jeden. Ale i oni zakosztowali niezrozumienia i arogancji ze strony polskich władz. czy kolektywny żywot. ną jak hymn z narodem.

a z mieszkań dochodził stuk garnków i polska mowa. tysiąc jaskółek czyniło harmider w powietrzu i uganiało się za muchami. Najprawdziwszą „małą ojczyzną” bohaterów jest ulica. Polakiem (a także komunistą) zresztą zostawał ten. wymalował klatkę schodową aż pod sufit na czerwono (oraz wszystko. Na ulicy kotłowały się dzieciska. co to za człowiek”. że do swej ulicy Oślowskiego przynależą: „Ulica Oślowskiego była tak szeroka. Oślowskiego z powieści Janoscha Na dole. bo stary rżnął ją. siedziały rozkraczone dziouchy. Tylko materialne korzyści są w stanie ich przekonać. Niebo było jak cytryna z sokiem malinowym. Wszystkie problemy. bo ludzie opisani w książce Janoscha są do szpiku kości amoralni. od razu wiedziano. usiadł na niej i wypijał butelkę najlepszego piwa tyskiego. Wszystkie okna były otwarte. że dwie fury z węglem mogły obok siebie przejechać i nie otrzeć się o ściany domów. puste słowo. od razu powiedział. aby ludziom narobić apetytu i zachęcić ich do pijaństwa. że warto określić się po niemieckiej stronie. Polska alternatywa jest dla nich w danej sytuacji politycznej bezwartościowa. że to jest najpiękniejsze piętro na całej ulicy Oślowskiego”. A Wiszka w swoim ogródku robił to samo. co się dało. ile wlezie. prali wszyscy. kokoty piały i kury gdakały. którego wybrały sobie bojówki SA jako nie dość niemieckiego i postanowiły sko- tozsamosc ☞ 90 . a z mieszkania Wieczorków słychać było skomlenie starej. wszystkie sekrety stają się natychmiast publiczne. Nikt się nie wyłamywał. można było zwariować. o których nie raz opowiada Janosch (światem powieściowych bohaterów rządzą najprawdziwsze prawa dżungli). Ale pomimo tego wszystkiego. Pięknie było: tylko usiąść i płakać!” „Naród” to dla bohaterów Cholonka w pewnym sensie abstrakcyjne pojęcie. aż się altana trzęsła. […] Fragment osiedla dla robotników zakładów Borsigwerke w Biskupicach — podobnie mogła wyglądać ul. Nawet dzień prania jest wspólny: „Kiedy było pranie. są szeroko znane i komentowane wśród mieszkańców. łącznie z meblami kuchennymi i latryną). Czystość jest zaraźliwa. a chłopcy kucali przed nimi zaglądając im pod spódnice. Kupiec Jäschke postawił sobie przed sklepem skrzynię po piwie na sztorc. czy już dojrzały do zaszlachtowania. czują oni. mieszkańcy czują dumę ze swego zadbanego budynku: „kiedy inkasent przyszedł odczytać zużycie prądu. żeby wykorzystać zdobyte tanio wiadra farby. by sprawdzić. podnosiły je.zięć Świętkowej Jankowski. A jeśli się ktoś wyłamał. Ale w taki wieczór nikt nie miał ochoty na gorzałkę. na schodach pod drzwiami. W familokowej zabudowie nikt nie może się schować przed wzrokiem drugich. Na podwórzu za domami chłopy uprawiały ciacher z gołębiami i królikami. nawet seks i różne zabójstwa z bezmyślności. a może właśnie dlatego. Kozy podskakiwały w chlewiku. Nie wiążą się z nim żadne moralne wartości.

Czują się inni niż ich rodacy z Rzeszy. Są ludźmi pogranicza i jako tacy czują się pogardzani i manipulowani zarówno przez Polaków. naturalnie. że „po Żydach przyjdzie kolej na nas”.tak stał. w polityce wszystko jest złe”. W Cholonku ludzie nie tylko wybierają sobie tożsamość narodową kierując się chciwością. nigdy nie nazwałby się Polakiem. Na pozór nie mają z nią żadnych problemów. ponieważ chciwość jest mu obca. gdy nam się lepiej wiedzie. o tych. są swej tożsamości narodowej świadomi. że to wszystko nie jest takie proste.Jeszcze trzy miesiące. naturalnie sprechen wir deutsch. coś do posmarowania tego chleba i żeby był zdrowy. mówią po niemiecku i czują się Niemcami. w przeciwieństwie do protagonistów Cholonka. a będziemy u władzy. Bohaterowie czują się zmuszeni przekonywać innych (np. Teścia Stanisława Cholonka. a tożsamość narodowa staje się kwestią niedobrowolnego wyboru. którzy. Kolejarz Ossadnik w tej samej rozmowie wyraża dokładnie filozofię przeżycia na Górnym Śląsku. z kim opłaca się trzymać: „Teraz. że bynajmniej nie są „Polaczkami”) albo samych siebie co do swej ciągle poddawanej w wątpliwość tożsamości. also sind wir deutsch”). Ostrzega on. Szlus! Dacie gardło i inne rzeczy. znany adwokat Willi Wondrak. starego Świętka. kolejarska rodzina Ossadników i inni bohaterowie cyklu to ludzie względnie wykształceni. co w tamtych czasach bywało tym samym: „Przez następne trzy tygodnie w domu numer 3 przy ulicy Oślowskiego było niespokojnie. bracie. z jaką zaprzeczają. przechodzi on z rąk do rąk. że mówimy po niemiecku. by móc ich bezkarnie zamordować i ograbić. by dostać jego mieszkanie dla któregoś ze swoich członków. Nauczycielka gry na fortepianie Valeska Piontek. Chodzi mu po prostu o Ślązaków mówiących gwarą. 1908 r. Świętek nie poddaje się oficjalnym nastrojom. uświadamiają im. Jedna z bohaterek drugiego planu szuka argumentów za swą niemieckością. pierońskie chachary. nikt nie miał odwagi mówić po polsku. więc jesteśmy Niemcami”(w oryginale to zdanie brzmi: „Sprechen wir denn nicht alle deutsch hier. a na głowie miał czapkę SA z opuszczonym paskiem. który „lepiej umiał po polsku niż po niemiecku”. jak i przez Niemców. A jednak rożne trudne wydarzenia historyczne. królem!”. może nawet przypadkowa. przy czym mimowolnie wtrąca do swej wypowiedzi polskie słówko: „Czy my wszyscy tutaj nie mówimy po niemiecku. gorliwością. jej brat. że jest ona w pewnym sensie narzucona. Jego filozofia życiowa jest prosta: „żeby człowiek miał co kurzyć. zdają sobie podskórnie sprawę. Pelka wygłaszał wielkie mowy. Nawet jeśli głośno wykrzykują i podkreślają swoją niemieckość. W czasie nazistowskiej gorączki stary Świętek pozostaje praktycznie jedynym głosem rozsądku. zostańmy przy Niemcach – powiedział Franz Ossa– Tetralogia gliwicka Horsta Bienka zachowuje wszystkie cechy powieści realistycznej i pod tym względem różni się bardzo od Janoschowej karnawałowej wręcz groteski. zwłaszcza wybuch wojny. Tu. pać na śmierć. to jesteś. latał ze swastyką na rękawie. powąchajcie! Nosił teraz gumową pałkę otwarcie pod szaketem”. którzy nie chcą lub nie mogą określić się jako Niemcy i naziści. ale też narzucają ją innym. Pelka powiedział: . przeraża ta przemoc na ulicach i boi się on. Kim są owi „my” Świętek nie precyzuje. A jeśli jeszcze od czasu do czasu masz swojego sznapsa. Nieszczęście ich regionu polega na jego bogactwie – dlatego toczą się o niego walki. Gdy Górnik w randze sztygara ubrany w mundur galowy. pieronami. ☞ 91 . W przeciwieństwie do żony i córki nie ma on żadnych ambicji. kąsek chleba z cebulą. A wtedy koniec z wami. że „co byś nie robił. gdzie kwestia tożsamości jest płynna i zależy w dużej mierze od tego.

zmieszaną ze strachem. tlerowskiej polityki. czy nie”. Führer powiedział co prawda. Na stypie broni ich przede wszystkim głęboki katolicyzm. Austriakami. żeby to zrozumieć”. Pochyliła twarz niżej nad robótką. wtedy wszyi miesięcy myśleli o Polsce. z odzyskania utraconej częmi. mają się ze swymi poglądami na baczNiewielu bohaterów Bienka jest w pełni zindoktrynowa. kaj wy się roz dostaniecie – tygo dzisiaj jeszcze żoden nie wiy. wypowiada się pewna ka. To. I powiedziała po polsku: – Mojy dzieci. Przed przePrzebywała już tu dostatecznie długo. Rozejrzała się wokoło i przestraszyła się.dnik. Ślązakami. ale idą dalej w głąb sąsiedniego się przystosować. Polakami.część akcji Wrześniowego światła. Kilku z nich uciekało pracę. a nie wylecieć z kopalni. Przed ślepą wiarą w Hitlera piecznie. – Zaczęła szlochać: – I znowu mogę szyć nowe flagi. cieszą się z możliwości przejęcia tado kogo należą i kim są: Prusakami. wtedy przed Polakami. co myślą naprawdę. Nie można było w jego głosie wyczuć. bo chciał zatrzymać po ostatniej wojnie trzy powstania. którą wojna wraz z dziećmi zastapropagandy hitlerowskiej. że żaz ironią. trudne ła akurat w Gliwicach: doświadczenia wynikające z życia na pograniczu. na peryferiach Rzeszy: „Oni wszyscy w ciągu ostatnich tygodni „W tysiąc dziewięćset dwudziestym drugim. Górnoślązacy Bienka widzą tylko praktyczną stronę hii że przez całe stulecia to możni tego świata decydowali.scy zostaliśmy Polaczkami. z wście. napawa ich mieszanymi uczuciami: dumą.po zmarłym Leo Marii Piontku.ności. wypada odczuwać. która zabiera większą dzy Kościołem i NSDAP toczyła się od początku cicha wal. Morawianami. den wrogi żołnierz nigdy więcej nie stanie na niemieckiej ziemi. że wszyscy jej słuchali. niezależnie od czasów i systemów. lecz oni w ciągu ostatnich trzydziestu lat przeżyli tu Jedna z wielu drugoplanowych bohaterek cyklu Bienka. rozmyśla li do tego wielkiej wagi. kto nie podskakiwał i umiał polskim Górnym Śląsku. tylko czerwone z czarną swastyką. i że tylko ten mógł ści regionu. to także ich przeszłość. Ale to nie tylko wiara każe im być sceptycznym wobec polska krewna Valeski. że wojska niemieckie nie poprzestały na się utrzymać na powierzchni. z troską. Bowiem wielu z nich przeżyło ciechem i podpisał obywatelstwo. nie przywiązywasparaliżowana hrabina Hohenlohe-Langwitz. ludzie pogranicza wychowywani o mentalności Górnoślązaków i zastanawia się. która też stała się polska. bo mię. „tutejsi ludzie tak szybko popadali w skrajne nastroje. konanymi nazistami. w którym czują się w miarę beznych ideologią nazistowską. – Przecież ludzie nie mogą zmieniać swojej narodoGłówna ulica Zabrza (wówczas Hindenburga) przed wojną — Dorotheenstrasse. został Wojkłością. nawet ze strachem. z gniewem. mój mąż. ostrożnie mówią. niejednego führera i niejedną obietnicę. dlaczego: są na sceptyków”. czy mówił to wszystko się zacznie. Niech się Pón Bóg zlituje nad waszymi biydnymi duszyczkoma. już nie biało-czerwone.nio pożydowskich sklepów. że tutaj na ich granicy a potem przyszły na świat nasze dzieci i uczyły się w szkole tylko po polsku. Adalbert. obecnie 3-go Maja wości jak koszuli!” ☞ tozsamosc 92 . W towarzystwie. takimi jak zellenleiter (funkcyjny w NSDAP) Thonk. w pobliżu której żyli. Niemca. którą tutejszych ludziach. To chyba właśnie wyciskało piętno na państwa. Wiedzieli. Może to była świadomość granicy.

Inni bohaterowie są jednak bardziej ostrożni w swych wypowiedziach. Albo. Valeska wspomina. Jego ból jest w pewien sposób symboliczny – Apitt odmawia ich wyrwania. kto jest szpiclem.. wiecznie cierpiący na ból zębów. w których nie wiadomo już. starsze pokolenie rozmawia między sobą po śląsku. od 1927r. bo przyzwyczaił się już do swego cierpienia i traktuje je jako nieodłączną część samego siebie. w tym rzecz. wtedy raz na zawsze skończy się to kupczenie nami. ale z polską składnią. dzieci Valeski nazywają ją „mamusią” (w oryginale „mamuscha”) a Leo Marię „papusiem” (w oryg. w dodatku jeszcze w prowincji. Dzieciaki Ossadników używają jeszcze bardziej archaicznej formy „mamoczka” (oryg. Na jego zęby tak naprawdę przenosi się całe zło i strach. co gorsza. którym nie mogą zapomnieć powstań śląskich i oderwania części regionu od Niemiec. na każdym kroku widzimy jego ślady. To będzie odwieczna kość niezgody. a Valeska wspomina. Do swej córki bohaterka mówi „Nie jest dobrze – powiedział Apitt cicho do siebie – żyć tak blisko granicy. – I głośniej: – Górny Śląsk musi być wolnym państwem. musieli zmienić tożsamość „jak koszulę”.. który pojawia się wtedy. Poddają się też coraz bardziej nienawiści do Polaków. takich jak czułe określenia dzieci i rodziców – Josel i Irma. Sam nazywa swój ból zębów „bólem wyższego rzędu. a dla drugich Wasserpreussen!” ☞ 93 . kto najbardziej zdaje sobie sprawę ze śląskiej trudnej tożsamościowej sytuacji jest pan Apitt. Nawet teraz w wielu „dobrych niemieckich domach”. gdy chce do państwa przemówić dusza”. To właśnie stary Apitt wypowiada najodważniejsze poglądy na temat swego regionu. że ona sama tak nazywała swoją matkę. Nie powinniśmy się dawać szykanować ani Warszawie ani Berlinowi. Kempki 27-29 w kolonii Borsigwerk w Biskupicach. gdzie portret Führera wisi na ścianie (ale w ciemnym przedpokoju). „papusch”). dla jednych jesteśmy Wasserpolacken. familok) przy obecnej ul. albo kto może wykorzystać czyjeś słowa przeciwko niemu dla własnego interesu. P. Typowy dom robotniczy (tzw. Wiele rodzin straciło wtedy swój majątek. A w języku młodych zachowało się wiele polskich słów. kolejny bohater drugiego planu. oni i tak nami gardzą. ale ludzie boją się go słuchać: Choć bohaterowie gliwickiego cyklu nie są w pełni świadomi swego słowiańskiego pochodzenia. a nawet brania tabletek przeciwbólowych. dzielnicy Zabrza Tym. która jest tak bogata. jak Górny Śląsk. wiedzą bowiem. że w czasach jej dzieciństwa wiele rodzin używało już w domu języka niemieckiego. „mamotchka”). że nastają ciężkie czasy. zostało rozdzielonych lub musiało porzucić wszystko i zaczynać od zera po swojej stronie granicy. które starszy pan coraz wyraźniej dostrzega wokół siebie.

[…] – Nie zrozumieli. Strzelczykowie […]. Niestety w czasie narastającej Widok na Gliwice z rzeką Kłodnicą. kto tu musi być i chętnie tu Zabrzańska kopalnia Guido mieszka..„mojy dziecko”.. panowie. – Tak. jak ze zdziwieniem zauważa przybyły do Gliwic z Wrocławia kuzyn Andreas. Gogolin. albo właściciel delikatesów Szachniczek. Wszyscy wtrącają do swego języka wyrażenia pochodzące ze śląskiego dialektu. Zabrze. Ta długa litania polskich nazw brzmi jak swego rodzaju elegia Horsta Bienka na owo germańsko-słowiańskie pogranicze. trzeba by to śpiewać. a także do Boga wzdycha wyłącznie po wybaczyć. z lękiem. Siemianowice. Dla kogoś. ☞ Wielu bohaterów Bienka. tak jak Valeska i jej brat Willi.) mieckość przez zmianę nazwiska na bardziej germańskie. Knurów. niektórzy z entuzjazmem. Miał nieprzyjemny głos. Jellowa. Według Bienka co roku narodowosocjalistycznej propagandy wielu zaczyna się podczas wiosennych powodzi Kłodnica zabierała ze sobą kilku ich wstydzić i czuje się zmuszonym udowodnić swoją niemartwych. zwłaszcza starsze pokolenie. tych ludzi. ście tego kraju i nie zrozumiecie go. pomyślcie. Groszowice. niezgrabnymi literami słowo: Polack. kto tu wyrósł.się wzbraniali.storycznie wyrosła między Germanami a Słowianami. Kiedy w Pierwszej polce na drakiem. stając weselu Irmy. zwanego przez Niemców „wasserpolnisch”. aby to wszystko zrozumieć”. Następnie proboszcz Pattas wymienia wiele nazw śląskich miejscowości: Budkowice. brzmi to jak muzyka. Bombonnek. wyraża gło. bo to ono stanowi o ich specyfice. Niemcami i Polakami. tylko nutami. – W myślach siedziała już przy fortepianie i uderzała w klawisze. nie chciał wygłaszać kazania. Piontek. to jest kraina hidumę. którzy „ – Niech pan siada. Są to nie tylko modlitwy. Ksiądz wstał.. jak dodaje jeszcze ksiądz: „trzeba kochać. zwłaszcza nieostrożne dzieci (pocztówka z ok. stając się Wonrzalnej tożsamości kulturowej. ale głęboko w sercu odczuwają też z niego twarde gardła. obecni Górnoślązacy w milczeniu gryzą „Instytucje partyjne i rządowe nalegały od pewnego czasu narastające zażenowanie i wściekłość. Schymiczek. Także nazwiska o słowiańskim brzmieniu świadczą o niegermańskim pochodzeniu bohaterów: Ossadnik. panie feldfebel – powiedział nagle pro. Radca sądowy Georg Montag robi na własny użytek całą listę takich często używanych polonizmów (jego ulubione słowo to „tuleja” oznaczające durnia). proszę Starli je. inni. Miechowice. że to mówię. byście znowu ten kraj opuścili. o ich niepowta. Blokowy Gregor (przedtem Grzegorczyk) śno w imieniu wszystkich ich rozgoryczenie: z Teuchertstrasse chodził od mieszkania do mieszkania i proponował zmiany nazwisk. Aż wreszcie ksiądz na zniemczanie nazwisk słowiańskiego pochodzenia i poldziekan Pattas. znaleźli pewnego ranka pod oknami […] boszcz nadzwyczaj ostrym głosem. Willimczyk.wypisane wielkimi. 1913 r. ale też przekleństwa i wyzwiska („pieronie!”). wykorzystując swój autorytet. panowie pewnie sobie tego nie mogą wyobrazić”. na którym tak trudno żyć i które.. Nie. gdyż z trudem przechodzą przez wasze wykreślili.. ten język trzeba śpiewać!” ☞ 94 .. W kilka dni później namalowano im na ścianie A Valeska Piontek dodaje: „– To nie są nazwy – zawołała Valeska – tego się nie pisze literami. Mała Panew. Ale. Również słowo „wojna” bohaterowie wypowiadają wyłącznie po polsku. goście o pochodzeniu rdzennie niemieckim się Schachtnerem: zaczynają się wyśmiewać ze słowiańskich nazw miejscowości na Śląsku. […] Gliwiccy Niemcy Bienka niechętnie przyznają się do swych – Wyśmiewacie się – ciągnął ksiądz – z kilku nazw miejsłowiańskich korzeni. i każda z tych nazw o tym świadczy. polsku..skiej pisowni. najchętniej by to swe dziedzictwo scowości i miast. i zbliża się pora. Robi to na przykład Willi Wondratchek. ten język. jest w pełni dwujęzycznych..

Czasie bez dzwonów. Dotyka to przede wszystkim młodzieży i dziego i kazał zmienić nazwisko na Strehler.sła ze sobą wojna oraz lata wcześniejszej propagandy hiszedł jeszcze tego samego dnia do urzędu stanu cywilne. Jest tu jeszcze jeden aspekt – wystawiając sząc o nim stary radca pragnie go zrozumieć. Z tymi ostatnimi łączy go ta sama wiara. w niezachwianej wierze katolickiej. z Rzeszy ich przywiązanie do miejscowego obyczaju. dwunienawiści do „Polaczków” bezmyślne dzieciaki utopiły języczny Korfanty mógł stać się równie dobrze Niemcem. do tej pory zepchnięW hotelu Haus Oberschlesien toczy się większość akcji „Pierwszej polki” Bienka tą w odmęty podświadomości.pojąć zawikłania samego siebie. Georg Montag identyfikuje się z narodem niemieckim.żółtą żydowską gwiazdę. z których wszyscy obowiązkowo są członkami Hitlerjugend i nie potrafią się nijak bronić przed nazistowskim Najbardziej jednak odróżnia Górnoślązaków od rodaków praniem mózgu. tak samo jak odtrącony był Korfanty przez władze II Rzeczypospolitej. został przez nich uznany „Nikt. w Kłodnicy śląskiego chłopca z biednego. się dotkliwie pobić.przez dłuższy czas. Pisze ją w tajemnicy radką powoduje u niego także większe utożsamienie się z re. Albo na odwrót: mówić po niemiecku. oni traktowali swoich polskich Górnoślązaków! A śmiali Następnie zaś staje sam przeciwko większej grupie i daje się z wasserpolnisch. protestanckie Niemcy stają się mu dawną tożsamość. jakie przynio. Hottek źle mówił po niemiecku i choć twierdził.jak Polakiem: go osiedla. bardziej obce niż śląscy Polacy. – Oni nas zawsze nienawidzili. kto nie dorastał w tych stronach albo nie mieszkał tu za przedstawiciela wrogiej Niemcom nacji. pragnie przede wszystkim w biografii Wojciecha Korfantego. W inter(wydarzenie opisane we Wrześniowym świetle). Nazistowskie. która. polskojęzyczne. że w losach tego śląskiego polityka. nie dotyczą go też ustawy antyżydowskie. piwięź narodowa. jaką popełnił tożsamość narodowa tego wielkiego śląskiego polityka wraz ze swoją „ferajną” podczas pierwszych dni wojny i publicysty była tak naprawdę kwestią wyboru.przeżyłam. Bienek pokazuje w ten sposób sku i być Niemcem. co to znaczy: mówić po polrzyli. najmłodszy syn Ossadników gancji w stosunku do śląskich rodaków. Montag bowiem czuje się rozdarty i zaszczuty – wyzuty przez ojca ze swej żydowskiej tożsamości stał się Niemcem i wierzącym katolikiem. Wówczas Alfons Strzelczyk po. nie pojmie. a to dla Zezoka znacznie więcej niż krucha Korfanty jest dla niego kimś w rodzaju bratniej duszy. W szale pretacji Montaga. że gnie podświadomie odpokutować zbrodnię. W trzeciej powieści w powieściach pojawia się wiele aluzji co do polskiej arocyklu. jak dowaniem). ☞ 95 .ra pojawia się w Pierwszej polce.) nie właśnie antysemickie nastroje otoczenia sprawiają. postanawia wygłosić „wojnę wspomina na przykład: „– To są Polacy z Kongresówki – ewangelikom” i obrzuca kamieniami obóz KLV (organiza.ca sądu okręgowego Georg Montag. nikt wprost nie nazywa go Żydem ani nim nie pogardza. Valeska Piontek Andreas. że „nie jest żadnym Polaczkiem”. regionalny sentyment. że Montag odkrywa stłumioną gionem. odrzuconego i prześladowanego przez niewdzięczne władze polskie może zobaczyć kawałek samego siebie. ochrzczony pół-Żyd. wykluczonym. urodzony pod imieniem Adalbert. Paradoksal— to tu wyprawiła córce wesele Valeska Piontek (pocztówka z ok. Dochodzi do wniosku. a tym samym się na lanie ewangelików chłopak prawdopodobnie pra. Wyczuwa on. a jednak po latach spędzonych jako szanowany obywatel i członek elity intelektualnej Gliwic staje się podejrzanym. a to utożsamienie z wiarą katolic.tlerowskiej.” ci.a być Polakiem (co jednakże zdarzało się o wiele rzadziej). jak wie. W tysiąc dziewięćset dwudziestym drugim. Wątek antagonizmów polsko-śląskich widoczny jest Zezok przeżywa coś w rodzaju religijnego amoku. 1938 r. Ja to cji wysyłającej dzieci w rejony mniej zagrożone bombar. któnaśladować Chrystusa. przerażający proces zdziczenia obyczajów. Utożsamiając się z tragicznym losem polskiego polityka radca sądu okręgowego zaczyna interesować się własną żydowskością. sprowokowała wojnę. zwany Zezokiem. a jednak czuje się on przez Niemców odtrącony. wyrażający się przede wszystkim Nie tylko Niemcy z Rzeszy z góry traktują Górnoślązaków. jakby to był dialekt hotentocki!”.powiedziała Valeska. w którym mieszkają protestanccy chłopcy.

Położenie geograficzne i niesamodzielność regionu sprawiają jednak. dlatego. Tym niemniej szereg zbiegów okoliczności. zakopuje swój manuskrypt w ogrodzie. Pisanie biografii przestaje już jednak wystarczać radcy Montagowi jako ucieczka przed samym sobą i nastrojami otoczenia. że w 1930 r. w tym także agresywna germanizacja. by nie dopuścić do dalszego rozlewu krwi. największą przedwojenną manifestacją polską na Śląsku. by został premierem rządu. Doprowadził do wybuchu trzech powstań. Po jego śmierci. zakończył się ponownym aresztowaniem ciężko już chorego polityka. a następnie strzela sobie w podbródek. a następnie. a po zwolnieniu zmuszono go do emigracji. którą Bienek uczynił bohaterem swej powieści (nie on jeden jest zresztą „prawdziwy”. bo pomimo studiów na niemieckich szkołach i uczelniach wybrał polskość. oskarżany o proniemieckość. Pomimo swych wielkich zasług dla sprawy przyłączenia Śląska do Polski był przez oficjalne kręgi polityczne II Rzeczpospolitej ostracyzowany. że nie jest on ani Polakiem. gdy zalicza się go do Polski albo do Niemiec”. Według Montaga. którą znalazł u Scholtisa: Tragedia Górnoślązaka polega na tym. Starszy pan nie wytrzymuje napięcia. pochodzący z prostej górniczej rodziny polityk nie mógł wynieść poczucia przynależności do narodu polskiego z domu.Wśród zapisków Montaga była też notatka. śmiercią w tajemniczych okolicznościach. szykanowany. został aresztowany i osadzony w twierdzy brzeskiej. miały wpływ na rodzące się poczucie tożsamości młodego chłopca. że jego mieszkańcy nie mogą być po prostu Górnoślązakami – muszą się opowiedzieć albo po jednej. lecz właśnie Górnoślązakiem. Antagonizmy z obozem piłsudczykowskim doprowadziły do tego. Nie dopuszczono do tego. że poczuł się lepiej w „polskiej skórze”. po zwolnieniu ze względu na stan zdrowia. ale zawsze przeważała w nim śląska pragmatyczność nad polskim zgrywaniem się na bohaterów. ani Niemcem. Pogrzeb Korfantego w Katowicach był ostatnią. Tę swoją nowo odkrytą polskość zaczął propagować i rozbudzać wśród swych śląskich współbraci. do Gliwic przybywa żydowski poeta Arthur Silbergleit. albo po drugiej stronie. przystał na kompromis dzielący Śląsk na dwie połowy po nierozstrzygniętym trzecim powstaniu. sprawiły. w tomie Wrześniowe światło. Korfanty reprezentuje tutaj te „o wiele rzadsze” przypadki. zabija okna swego domu od środka deskami. Jego powrót do kraju w 1939 r. na początku Pierwszej polki czytamy odautorską deklarację: „Osoby i zdarzenia Kopalnia Concordia w Zabrzu ☞ tozsamosc 96 . i że w każdym przypadku robi się mu krzywdę. Jest to prawdziwa postać.

który wskazuje drogę ku świetlanej przyszłości w nowej „przestrzeni życiowej” na Wschodzie. Do samego końca udaje mu się zachować teczkę. że kiedyś staną się one dla niego przepustką z piekła. że aby przeżyć. resztki swej poprzedniej tożsamości niemieckiego poety nosi w skórzanej teczce. są ogarnięci swego rodzaju rozdwojeniem. gdzie w dzieciństwie razem z rodzicami obchodziłem szabat. by umrzeć. tomiki wierszy i manuskrypty. w jakim celu ktoś dźwigałby te książki aż tutaj”. a jednak ciężkiej teczki nie puszcza. trzeba być oportunistą.i niemieckojęzyczni. ograbiony z wszystkiego. na starość mnie ono dosięgło”. po prostu od pokoleń są przyzwyczajeni. a regionalnym sentymentem i katolicką wiarą. Nagi. typową chorobą pogranicza. przepuszczają go z torbą aż do przedsionka komory gazowej. że ich Górny Śląsk. którego obowiązująca ideologia przemocą wtłoczyła w rolę Żyda. im mniej ten temat był pożądany. zezwierzęceni protagoniści Cholonka nie są tego świadomi. aż mnie już nie opuściło. bo „nie wyobrażał sobie. gdzie wraz z innymi gliwickimi Żydami zostaje załadowany do wagonów bydlęcych i wywieziony do Oświęcimia. Dopiero tam Silbergeit musi zostawić swoje duchowe dziedzictwo. wchodzi do komory. Sibergleit. tym bardziej mnie prześladował. Czasie bez dzwonów. w którym się urodziłem. Górnoślązacy biedni i bogaci. A to miasto. „być chytrym i swój rozum mieć”. Plebejscy. Bohaterowie czują. szukając w teczce ukrytych schowków ze złotem. Tymczasem mieszczańscy mieszkańcy Gliwic. W trzeciej części cyklu. opisani z epickim rozmachem przez Bienka. czyli. zagłębiałem się w nie coraz intensywniej. maszeruje z nią z więzienia w KatowiGliwice (Gleiwitz) ok. 97 . paradoksalnie odkrywa swoją żydowską tożsamość dopiero wtedy. Bohaterowie Bienka i Janoscha. region cach na dworzec towarowy. Zawiera ona jego wydane książki.w tej książce są zmyślone. a szofar wzywał mnie na nabożeństwa do synagogi i wstrząsał moim sumieniem – zapomniałem o nim w ciągu trzydziestu lat i nagle teraz. podobnie jak Montag. 1905-1915 r. Dziwne. W przedsionku tymczasem kapo drze jego książki na kawałki. jedyną alternatywą w tamtych czasach dla hitlerowskiej propagandy. dopiero w ostatnich latach zacząłem się nim interesować. że bohater nie jest „parszywym Żydem” lecz niemieckim artystą. Silbergleit ma ciągle nadzieję. Potem już sam przestaje w to wierzyć. Ktoś dzięki nim pozna się wreszcie. widząc niemające żadnej wartości książki. kiedy staje się ona piętnem wykluczającym go ze społeczności i dotychczasowego życia: „Wie pan – powiedział teraz głośniej – dla mnie żydostwo nie było dawniej żadnym tematem. czują się w większości rozdarci między niemieckim nacjonalizmem. A może i nie”). Esesmani i kapo. biletem powrotnym do dawnego życia. Dzisiaj w ogóle nie mógłbym już pisać o czym innym. co było dla niego cenne i co stanowiło o jego ja. polsko. ☞ Arthur Silbergleit. jak mówi Świętkowa.

Ziemia i ogień). kierowaną chęcią wzbogacenia się i innymi niskimi pobudkami. Maria Podlasek-Ziegler. Już jako chory człowiek nie daje się wysłać na leczenie nigdzie poza Śląsk. Gliwice 1994. a tożsamością kulturową i religijną. Mogli się nawzajem rozumieć. by na kliszy fotograficznej utrwalić pozornie brzydkie wieże ciśnień. która tozsamosc 98 . że wymagana jest stuprocentowa lojalność wobec oficjalnej ideologii III Rzeszy. tłum. Katowice 1973. choć w wywiadach podobno niemiecki pisarz często podkreślał. Wrześniowe światło. A jednocześnie Leo Maria: „nienawidził tej ziemi. a bogaci wygrzebywali węgiel Pozdrowienia z górnośląskiego przemysłowego miasta Gliwice i rudę. Nikt już nie jest w stanie wytłumaczyć Stanisławowi Cholonkowi „co to znaczy sen o koniach”. Wokół nas. ruiny zamków. że można je było pomylić. wejście Armii Czerwonej. Strata rodzinnych stron. zmuszająca niemieckich Ślązaków do ciągłego udowadniania i potwierdzania swej tożsamości narodowej. Miasta. Horst Bienek jest dużo łagodniejszy dla mieszkańców swych rodzinnych Gliwic. Horst Bienek. Maria Podlasek-Ziegler. „Ich język nie różnił się tak bardzo do siebie. bo tylko jego zadymionym powietrzem chce oddychać. wielokulturowość. Wokół nas. tej dwujęzycznej. nie dajcie się podburzyć przeciw waszym braciom!”). niczego innego nie była warta. wyd. bezlitośnie wyolbrzymiające. że dawno temu jeździł po całym Śląsku. Maria Przybyłowska. niejednoznacznej kulturowo „czarnej ziemi” oznacza stratę części samego siebie. tłum. tłum. a także swym nieupiększającym rzeczywistości dziełem Bienek bardzo się naraził w tzw. Warszawa 1983. Biedni zagrzebywali w niej swoje ciała. BIBLIOGRAFIA: Janosch [Horst Eckert]. często przyziemną. których wybory życiowe ukształtowane zostały przez wieczne zawieruchy pogranicza. niejednoznaczną tożsamością. a następnie powojenne ujednolicenie regionu pod względem narodowościowym (proces ten jest tematem ostatniej części tetralogii Bienka pt. lecz stanowiła o specyfice tego regionu i jego ludzi. rzeki były tak podobne. karykaturalne. tłum. potem nieodwracalnie niszczy ją przegrana wojna. Takim człowiekiem jest Leo Maria Piontek. „zmieniają ją jak koszulę”. Gliwice 1994. wyobrażają sobie życia gdzie indziej. Stosunek bohaterów Bienka do rodzinnej ziemi jest bar. Nie ocenia. Najpierw zagraża jej nazistowska propaganda. ☞ W gliwickim cyklu Horsta Bienka bohaterowie miotają się pomiędzy tożsamością narodową. Horst Bienek.z tak skomplikowaną. Stara się zrozumieć ich motywację. Autorka dziękuje Muzeum Miejskiemu w Zabrzu za bezpłatne udostępnienie reprodukcji zdjęć i pocztówek dawnego Zabrza i Gliwic. A bohaterowie Bienka z rozpaczą mówią. I ziemia była tą samą ziemią”. krajobrazy. nienawidził i cieszył się. przekłada się na przywiązanie do regionu i jest wspólna śląskim Polakom. by posłużyć się raz jeszcze słowami Bienka. że ich dusza pozostała na Wschodzie. dzo ambiwalentny. Gliwice 1999. Powojenne wygnanie niemieckojęzycznych mieszkańców Górnego Śląska. kopalnie. że niedługo przyjmie jego truchło. Czytelnik. bo dali się zindoktrynować hitlerowskiej propagandzie (podobnymi wypowiedziami. zapluskwione robotnicze slumsy. Jego świat przedstawiony to odrażające. którego w Pierwszej polce poznajemy jako umierającego sparaliżowanego astmatyka.Horst Bienek. Ziemia i ogień. tak właśnie było”. słowiańskiego i żydowskiego. tak. gdzie ludzie nie mają żadnego poczucia tożsamości narodowej. powoli i nieubłaganie niknie. Czas bez dzwonów. Wydawnictwo Śląsk. kręgach ziomkowskich w Niemczech). Leon Bielas. wyd. staje się już tylko wspomnieniem. Spojrzenie Janoscha na przedwojenny i wojenny Śląsk jest okrutne. Niemcom i zasymilowanym Żydom. ale z retrospekcji dowiadujemy się. że w jego opinii śląscy Niemcy są sami winni utraty tego regionu. Pierwsza polka. Przeniesieni (czy to na własne żądanie lub przymusowo) w głąb nowych powojennych Niemiec bohaterowie obu pisarzy przeżywają poczucie pustki i niezrozumienia. Ale do kogo modlą się naziści? Katolicy. Maria Przybyłowska. Dawne pokojowe współżycie żywiołów niemieckiego. która nie zawsze była łatwa i także w przeszłości wiodła ku konfliktom. bo czasy są takie. opisane przez Bienka w Ziemi i ogniu jest więc tragedią wykorzenienia z krainy przodków. tłum. Wokół nas. Stempluje też ulotki antywojenne. Horst Bienek. Jednocześnie nienawidzą jej oni i nie wyd. i dlatego. które Valeska czasem znajduje w swym ogrodzie i z przerażeniem niszczy („Modlimy się do jednego Boga. Cholonek czyli dobry Pan Bóg z gliny. sztolnie.

Przyznam szczerze. a w 2009 roku za Utwór o matce i ojczyźnie. że krzywda i zło przychodzą z zewnątrz i noszą imię „Żyd”. wiesza się głową w dół. poetka i publicystka. że nigdy nie spotkałam się ani z obrazkiem. co żydowskie jako to. kiedy słuchacze Radia Maryja. Z przekonaniem. W Polsce uważa się to za naturalne. prace feministyczne. partyjną propagandę i segregację społeczną. wiesza się go głową na dół. Co dominuje dzisiaj? Dziś dominuje symbol. Jak nie chce przynosić pieniędzy. Emanuela Ringelbluma. figurkami „Żyda z pieniążkiem”. Nikt nie widzi niestosowności tego symbolu. to jest o mentalności ludzi. dla których Żyd ma taką wartość. Kobiecego eunucha Germaine Greer czy Słownik teorii feminizmu Maggie Humm. maj 2011 Fot. 1%. co nadaje się do zaskarżenia o obrazę religii. żeby zmądrzał. Może być i prosty symbol wroga jak w okrzykach piłkarskich kiboli „Widzew Żydy”. jest patronem szczęścia finansowego w Polsce. jaką ma pieniądz.in. co złe i antypolskie. Na przykład cała Polska jest zarzucona obrazami. i odwrotnie. tego co złe. jeżeli nie przynosi domostwu pieniędzy. Wykłada na wydziale Gender Studies na Uniwersytecie Warszawskim. żeby zmądrzał. Anna Ready ☞ Bożena Umińska (aka Keff) Pisarka. Publikuje w wielu periodykach m. Londyn. którego.in. „Twórczości”. wiedzą. Studiowała polonistykę i filozofię. Przykładów jest morze. a na głowie szal modlitewny. Była dwukrotnie nominowana do literackiej nagrody Nike: w 2002 roku za Postać z cieniem.Zmory polskiego antysemityzmu Z autorką Utworu o matce i ojczyźnie o współczesnym antysemityzmie rozmawia Ania Ready Jest z czym walczyć. Poza tym ten antysemityzm jest bardzo często nieświadomy. Mieszka w Warszawie. symbolizowanie tego. może być symbol modernizacji jako zniewolenia. Z figurkami wyposażonego w Talmud i worek złota człowieka. Współtłumaczyła m. Ten Żyd. Walka z symbolami zakorzenionymi w kulturze może czasami przypominać walkę z wiatrakami. że „rządzi nami Bruksela” – znaczy „rządzą nami Żydzi”. Przekłada z języka angielskiego. że Żyd i pieniądz zrastają się ze sobą. Z wiarą w to. jako żydowskie. Jak scharakteryzowałaby Pani współczesny antysemityzm? Wieki poprzednie miały swoje pogromy. Ale to nie jest o Żydach. „Gazecie Wyborczej”. w „Res Publice Nowej”. np. 99 . że rządzi nami spisek na górze – spisek żydowski. który trzyma pieniążek albo worek złota. itp. nie są żadną znaczącą mniejszością w Polsce. ani z figurką „Żyda z pieniążkiem”. Polska pisarka i wykładowczyni Uniwersytetu Warszawskiego Bożena Umińska (aka Keff) nie daje jednak za wygraną. Pracuje też jako badaczka literatury w Żydowskim Instytucie Historycznym im. Musi dominować symbol. bo realnych Żydów jest bardzo mało. który przynosi. często w drugiej ręce ma Talmud. Zajmuje się też krytyką filmową. W swojej publicystyce podejmuje tematy związane z polską homofobią i antysemityzmem. „Ex Librisie”. To jakiś ułamek. Czy to symbol wiejski? Skąd się wziął i gdzie go najwięcej? Bożena Umińska-Keff. Swoje teksty literackie podpisuje nazwiskiem Keff.

że nie reagują na krzywdę innych. co w tym złego i o co się (znowu!!) ten Żyd obraża. że jest źle. tozsamosc 100 . odpowiada szatan. to. Mnóstwo ludzi ma w domu tego Żydka. już od ponad roku. w Austrii. w którym żyją. że tam mają bursztyny. Reklamuje je wierszyk „Żyd w sieni – pieniądz w kieszeni”. na- cjonaliści. taka wiara. jego poziom. jego nacjonalizm. Rządzą obcy. ten Żyd z teorii rasistowskich jest kontynuacją „Żyda teologicznego”. którzy mają wyroki sądowe. ale dotyczyły nie tylko takiego kraju jak Polska. którzy są łapówkarzami. czyli Żyd dążący do władzy politycznej dla samej władzy. tak na wsi jako i w mieście. sojusznika diabła. że „rządzi nami Bruksela. Podobnie jak za katastrofę samolotu w Smoleńsku odpowiadają Putin i Tusk.W zasadzie to wszędzie go pełno. Dlaczego to robią? Bo widać jest to głęboko zakorzenione w mentalności wielu ludzi w Polsce. Wiem. to przecież byłoby idealnie. prawica. To dobry przykład popularności teorii spiskowej o dziewiętnastowiecznej proweniencji: bycia rządzonym przez mocarstwo i niemocy zmiany sytuacji ze względu na siłę „spisku na górze”. jego antysemityzm. że na przykład tolerują polityków. nie otwartymi słowami. I jego przekonanie. który musiał sobie dodać krwi dzieci chrześcijańskich do macy. Antychrysta. obcy. były też popularne w krajach jak najbardziej samodzielnych i silnych: w Rosji. No nie wiem. gdzie Żydków jest mnogość i są na magnes. Z kolei ten „Żyd polityczny”. to znaczy bez własnego bytu politycznego. ani w Sztutowie. że ich mentalność. znaczy z jakimś przedstawicielem władz. gdzie go nie ma. Otóż nie widziałam tego nigdzie na Mierzei Wiślanej. ale się odwołują. podczas gdy „tubylec” chce mieć władzę dla dobra ludzi. ani w Krynicy Morskiej. że czyhają na naszą krzywdę. co złe a co dobre. że jest jedna racja i ona jest jego. prawda? Nie wiem jak. że nie szanują – że to wszystko nie ma nic. Poza tym za stan państwa ktoś ponosi odpowiedzialność. że rządzą źli. ale to nic wspólnego ze stanem kraju. W sumie to łatwiej mi powiedzieć. I na tym jedzie duża partia. bo gdyby rządzili „nasi”. na lodówkę. PiS. że nie pomogą. ale może to dlatego. Putin albo Bruksela. to. Żyd we współczesnej frazeologii to też Żyd dziewiętnastowieczny. ale idealnie. Zapraszam do domu handlowego Merkury za placem Wilsona w Warszawie. Byłaby kara śmierci. element niezbędny do przedpokoju. czyli rządzą nami Żydzi”. Oczywiście za to. jego przesłanie. Tak. Wspomniała Pani o obecnym w pewnej grupie społecznej przeświadczeniu. może nawet zdrajcom ucinano by głowy toporem pod Wawelem. Kościół jest tu ważny. Ale triumf odniosły w XX wieku. A to chrześcijańska konstrukcja wykuta we wcześniejszym średniowieczu. prawda? Dlaczego ten obraz jest wciąż taki atrakcyjny dla twórców propagandy? Te teorie spiskowe rzeczywiście pochodzą najczęściej z XIX wieku. „Ale chyba nie ja?!” – to jest powszechne przekonanie ludzi w Polsce. bo go powaliło to zjawisko. Żyda jako zabójcy Boga. populiści odwołują się do tego. że szef amerykańskiej Anti-Defamation League rozmawiał o tym z kimś w Polsce. Żydzi. ich wybory. W sklepach z meblami są jako obrazek. byłaby wtedy jasność. ale polski rozmówca nie mógł pojąć. a nie złe decyzje pilotów. którzy w końcu byli Polakami. we Francji. w nazizmie.

w wartościach. powinna edukować. ale to nie jest po prostu debata. żeby tej odpowiedzialności czy przyczyn poszukać we własnej mentalności. że Polska. kiedy zmieni się świadomość. PiS współpracuje z antysemickim Radiem Maryja. Jakieś zmiany na pewno. że w ogóle stali się widoczni. czy spisek żydowski. Bo tak jest. Bawi się tym Pani w epilogu Utworu o matce i ojczyźnie. potem reżyserom. że je słyszę. ukraińskim i rosyjskim antysemityzmem. Mają na to za dużą wagę społeczną. 101 . jeżeli chodzi o nastawienie do Żydów. nie ma problemu. Antysemityzm w tym rejonie jest podobny dlatego. ale nie wyrażają się akurat w tym. Czy obraźliwe określenia typu „Ty Żydzie” uda się wykorzenić z polskiego? To określenie nie jest oderwane od reszty kontekstu. Wszystkim im jestem dozgonnie wdzięczna. pogardy. Nie było publicznej debaty. Mówiła Pani na spotkaniu o tym. że są dość podobne. I Wilhelma Sasnala. Nawet po publikacji Utworu? Musiał on wywołać publiczną debatę. Miałam tak naprawdę jedną ważną recenzję. bo sami już nie wiedzą.. Te skostniałości są wyrazami lekceważenia. odrazy – i wcale nie zatraciły dawnego znaczenia. Ukraina i Rosja obok Węgier to były przykłady. którą uwielbiam. Gejom i lesbijkom „obrywa się” dlatego. nikt go nie wskazał i nikt go nie widzi. Ukraina i Rosja mają podobną historię. co uznamy za otwartą. I wsparcie profesor Janion i Izy Filipiak. Myślę. coś mechanicznie powtórzonego. ten może domagać się władzy. tym gorzej. teologiczny. żeby zobaczyć własną odpowiedzialność za to. populistycznych. W tym sensie to nie są frazesy. co popieram całym sercem. Ale te zmiany muszą mieć przyczyny w świadomości. a tę trzeba by zmieniać począ– wszy od szkoły. wyrażone w postaci projektu okładki. potwierdzenie ważności. Można się tylko nabawić drżenia rąk i nóg. Co Pani robi. że zostaną źle zrozumiani? A to by oznaczało. Ja słyszę te teksty przez całe życie. Nie odkręci się jedną czy drugą uwagą efektu wychowania w domu. bieda. ale chyba tego nie robi. zmieniają się. Ma długą historię. że nie ma tu nad czym myśleć. ten to wie. Zmieniają się. Teraz bardziej obrywa się innym mniejszościom np. Wtedy wiara w to. a dla prawicy jest po prostu niezbędny. którzy to zaadaptowali: Marcinowi Liberowi i Janowi Klacie. bo jeden powiedział. choć chyba im dalej na wschód. na przechodzenie z określeń obciążających do neutralnych. Powinna odgrywać. bez znaczenia. I taka zazwyczaj jest polityka partii prawicowych. ludzie wierzą w to głęboko. Kiedy wyrażenia nie mają już nic wspólnego z czynną niechęcią. Polski język nie jest mniej niż inne podatny na zmiany. Kto wie. na odświeżanie znaczeń. żeby ominąć słowo „Żyd”. powinna uczyć. że chyba nie mieli takich wielkich przywilejów. Da się je wykorzenić. którego trzeba publicznie linczować? To zależy. mówi się „niepełnosprawny” itp. czy jest wyzwiskiem czy tylko nazwą. że słowo „Żyd” nie musi być wyzwiskiem i można go użyć neutralnie. w środowisku. język jest pełen tych skostniałości – mentalnych i lingwistycznych – bo język nie żyje odrębnie od świadomości. Ostatnio beształo mnie i strofowało wściekle dwóch panów w przypadkowej sytuacji. która odarta została z pierwotnego znaczenia i jest używana bezmyślnie. Wspólny wróg zawsze jest korzystny. Jaką w tym rolę odgrywa obecnie szkoła? Generalnie – żadną. Nie jest osobno. że są to kraje bez istotniejszych tradycji demokratycznych i ludzie nie są gotowi do tego. Wydaje mi się. że w Europie Wschodniej i Centralnej nadal jest żywy antysemityzm. a co za nieotwartą wrogość. To jest pewien rodzaj odzewu. Czy mogłaby Pani powiedzieć. W Polsce nie ma intelektualnych debat. która była redaktorką. w postawach. Kto twierdzi. że w ciągu ostatnich lat nastąpiła pewna przemiana: politycy już tak łatwo nie sięgają po słowa zdradzające otwartą wrogość do Żydów i wydają się bardziej trzymać swoje języki na wodzy. Nie. Efektem jest mój ogromny dystans do polskich mitów i moje poczucie obcości. Wspólny korzeń całego antysemityzmu europejskiego jest religijny. Kiedy nie ma tych postaw. ale jest raczej skostniałością w języku. czy Bruksela (żydowska) jest bardzo potrzebna. ale to znaczy tylko tyle. I rzeczywiście chcą być widoczni i domagają się swoich praw. Mogę to tylko zapisać. że niepowodzenie. że zachodzą zmiany w świadomości i we frazeologii. gejom i lesbijkom. I Ani Sasnal. że tego typu nastawienie niewiele ma już wspólnego z czynną niechęcią. w czym tkwią podobieństwa. a w czym różnice? Mówiłam o tym. literatura nie ma takiej mocy. profesora Czaplińskiego w „Tygodniku Powszechnym”. w kościele. Mam wrażenie. mówiła Pani o antysemityzmie zakorzenionym w języku. więc to robię. Efekt jest taki. że potrafi przed nim ochronić. więc tu się zmieniło na gorzej w porównaniu z latami 90. Bez tego ani rusz. To było straszne przeżycie. Są często używane mechanicznie. bo ludzie czują niewygodę. używając takich nacechowanych wyrażeń. krzywda przychodzą z zewnątrz i nazywają się „Żyd”.. Mówiło się „kaleka”. Czy w Polsce zawsze musi pojawić się „wspólny wróg”. że czasem ludzie gimnastykują się. Takie rozmowy nie mają sensu. Może boją się. Raczej odwrotnie. nie przelatują mi mimo uszu ani nie kwalifikuję ich jako „głupot”. kiedy słyszy Pani takie frazesy? Frazes oznacza coś pustego. w tradycji. Nie widzę takiej tendencji. a ja bąknęłam. jakie są ich kraje. Ale nie opiszę różnic między polskim.Podczas londyńskiego spotkania European Literature Night w maju br. że Żydzi zawsze mieli przywileje i dostatek w Polsce.

Jestem po naprawdę poważnych studiach bować mieszkać gdzieś na dłużej. że tym bardziej ma się za złe Żydom te „ich oskarżenia”. które wywołują złość i przeczenie. mują taką postawę. Tak więc wydaje mi się. niedonoszenie. Jelinek Wykluczeni. Jednak się nie udało. maj 2011 Fot. że dla Żydów mieszkanie Życzę udanej pracy nad książką i bardzo dziękuję za w Polsce może być kaleczące. to masz wi. rozmowę. A niektórzy. ja mówię nie bardzo.Bożena Umińska-Keff z Rosie Goldsmith. jeśli chodzi o zagładę. Skoro tu żyjesz. Nad czym Pani teraz pracuje? Kończę pisać Książkę o antysemityzmie dla wydawnictwa Gdzie czułaby się Pani lepiej? Czarna Owca. polskie poczucie. Nie należę do tej społeczności.i narzędzia do jej nazywania i opisywania się zmieniają. 102 . że mnóstwo dobrej literatury jest na temat tożdów w Polsce i o polskich postawach. Mam tylko po. można mówić. tylko nasze kategorie zagłady. Śledztwa ciągną się i ciągną. Jeśli szklanka. SLD nią nie jest. że Polacy najczęściej nie rozumieją. łącznie ze Zbrodnią i karą. więc w sumie partie prawicowe reprezentują większość społeczeństwa. ale nie dla bardzo młodych Nie umiem na to pytanie odpowiedzieć. że istnieje coś takiego jak polski współudział w zagładzie ŻyJak wygląda społeczność żydowska w Polsce? dów. co zresztą widać było dobrze po tragedii lotniczej w Smoleńsku. jest zirytowana tym. że w ogóle się o tym mówi. obojętność. Źle.Jakie są Pani ulubione książki podejmujące temat tożpuszczają innego spojrzenia. niepatrzenie. Można powiedzieć ogól. że jest w połowie pusta lub w połowie pełna. Musiałabym spró. i co dla wielu Żydów jest oczywiste. co można powiedzieć o historii Ży.czytelników. zwykłe odwracanie oczu ocaliłoby wiele istnień. Coetzee Lato. Miało władzę i jeszcze może mieć. Troszkę naruszyła – czasem to znaczy tyle. wielu ludzi w to wierzy. a to jest Wiele przyczyn już wymieniłam. którzy są Żydami lub pół-Żydami. Cholernie przygnębiające. Niemniej Dlaczego? temat wszedł do dyskursu i raczej już nie wyjdzie. Londyn. Pani mówi – pełna. wobec Żydów. że historia Żydów polskich nie jest taka sama jak historia Polaków. I polscy Żydzi też często przyj. tematu. Tak. niezwracanie uwagi.ale myślę. PiS ma duże poparcie. niewyJak się Pani czuje jako Żydówka w Polsce? dawanie. jak wiadomo. Anna Ready ☞ Partie prawicowe nie reprezentują jednak całego społeczeństwa. To. że Polacy zawsze byli tylko ofiarami albo co najwyżej świadkami. nie. Jak ktoś zauważył. że większość odrzuca tę wiedzę. W Polsce nie ma lewicy. częściej śmiertelnie obraża i oburza. przyjmują do świadomości to.samości ? dzieć tak jak ja albo milcz. Nie do. bądź partia rządząca z premierem na czele. Czyli edukacja. Jak do tej pory to mi się nie udało z bardzo różnych życiowych powodów. ale za mało obojętni szczególnych znajomych. więc nie ma szerszej możliwości rozmowy.Gombrowicz Dzienniki. Ale myślę. że nieliczni. Polaków naj. kiedy tym razem za wspólnego wroga miała robić Rosja.istotna zmiana.że Polacy nie byli za bardzo obojętni. poza tym spora część Polaków jest ewidentnie odporna na taką formę dyskursu politycznego. No i udało się. Nie wiem. tozsamosc Co Pani zdaniem zmieniła debata nad Jedwabnem? Może troszkę naruszyła powszechne. zwłaszcza w czasie samości. którzy usiłowali przeżyć. jest w połowie napełniona. myślę. polegał on między innymi na tym.

1908 .☞ Terroryści i kolaboranci we współczesnym świecie masek O Tożsamości Milana Kundery Anna Maślanka 103 John William Waterhouse. Moja słodka róża.

opowiadając obfitującą w nieporozumienia historię dwójki ludzi. mijającą – to tajemnica tożsamości wciąż pozostała niewyjaśniona. Tak rozpoczyna się między tą dwójką zawiła gra. Proust i Joyce. jej utraconą tożsamość”. W ten sposób „w połowie działa jako zdrajca przedsiębiorstwa. Nienawidzi ich. Prócz zawiłych relacji damskomęskich bierze w ten sposób pod lupę również współczesną rzeczywistość i toczącego ją robaka. Kiedy zdradza się z tym niechcący Jeanowi-Markowi. kosztujący ją wiele wysiłku – i tak wtedy jeszcze patrzy na to Jean-Marc. „przenikającym we wszystkich mężczyzn”. opowiadając mu o drugiej twarzy. i każe czytelnikowi razem z nim zastanowić się nad niepokojącym kierunkiem.W Rozmowie o sztuce powieści ze zbioru Sztuka powieści Milan Kundera podkreśla. a raczej kolaborantką „która służy znienawidzonej władzy. że inni mężczyźni już się za nią nie oglądają. zanim z niepokojem przypomni sobie tę rozmowę i dojdzie do wniosku. a więc tymi. „w liście wyrażają się językiem jakże doskonale nowoczesnym. instruktorem Jeana-Marka jeszcze na długo przed rozpoczęciem tej gry przeraża w Chantal wszystko. wyrażenie „ja” za pomocą powieści jest niemożliwe. zapoczątkowany pierwszą powieścią epistolarną (Richardson. wie. jaką zmuszona jest przybierać w swojej pracy. Jednak już powołany do życia przez Diderota Kubuś Fatalista nie potrafił odnaleźć siebie w swoich czynach – rozpoczął się zwrot w kierunku świata wewnętrznego. że to ona. Ze względu na ten cel powieść odgrywa według Kundery szczególną rolę w dzisiejszych czasach. Prześladuje go wizja. zamaskowanym wrogiem wśród ludzi reklamy. „chce przywrócić tej przemienionej twarzy jej dawny. Jak zachować własną twarz w świecie. Chantal i Jeana-Marka. „srebrną szkatułką”. To powieść ma być wysepką na morzu banału i jednakowości. Zgodnie z tym sam Kundera także bezustannie poszukuje – a motyw tożsamości stale przewija się w jego twórczości. ale ciągłe poszukiwanie sposobu na to jest sensem tworzenia. którzy jej zdaniem zgłaszają się na to stanowisko z rozpaczy – „takimi. w połowie jako zdrajca siebie”. skupiano się bowiem na opisie wydarzeń. W tym kierunku konsekwentnie szli później między innymi Stendhal. jaką otacza ją partner. budzącym powszechne pożądanie. wspomagane przez mass media. otaczających nas ludzi. Uważa to za swój osobisty wyczyn. a im gorliwiej próbują ukryć prawdę o sobie. Jak twierdzi Kundera. że zadaniem każdego powieściopisarza jest zgłębianie tajemnicy „ja” i pokazuje. jakie przyjmujemy wobec współczesnego świata. ale i ukochanej osoby. że trzyma ją w ramionach. w których triumfuje „trójgłowy wróg sztuki” – agelaści (pojęcie stworzone przez François Rabelais’go. w jak różne sposoby podchodzono do tego problemu na przestrzeni wieków. bezmyślność komunałów i kicz. musi zachować powagę nawet przy realizacji najbardziej absurdalnych zleceń. utracony wygląd. Nie inaczej jest w przypadku utworu noszącego znamienny tytuł Tożsamość. te zaś. Pod wielką soczewką powiększającą Joyce’a wszyscy bowiem są do siebie podobni. ale też zdaje sobie sprawę. mniej lub bardziej dosłownie. 104 . nauczaniu francuskiego”. Mimo wielkiej miłości. z jego żargonem. że może Chantal nie jest terrorystką. Minie trochę czasu. lecz jej twarz jest mu obca. Przerażony i zdezorientowany. w której żadne z nich nie jest do końca szczere. historii sztuki. kobieta czuje się niepewnie ze względu na różnicę wieku między nimi. połowa XVIII w. w którym zmierza świat. Zaczyna się czuć staro. jego obowiązkowym optymizmem”. którzy w innych czasach poświęciliby się z pewnością filozofii. z którymi sama sympatyzuje. i powraca do młodzieńczego marzenia o byciu zapachem róży. Pracując w agencji reklamowej. ze wszystkimi jego frazesami. oznaczające ludzi pozbawionych poczucia humoru i głupich w swoim przekonaniu o znajomości jedynej prawdy). nie utożsamiając się narciarskim Jeanem-Markiem. świadomie lub nieświadomie. są „stworzeni do czasów współczesnych”. w której nie może rozpoznać ukochanej – śni. że są oni najbardziej skrupulatni i najlepiej będą wykonywać swoje obowiązki. uświadamia sobie. w której autor porusza kwestię wielu twarzy. Pierwsze próby – na przykład Dekameron Boccaccia – polegały na wyrażaniu „ja” za pośrednictwem działania. ostatnią twierdzą.). którzy traktują tę pracę poważnie. Centralną postacią w tym utworze jest Chantal. który wymaga od nas nieustannego zakładania masek? Pytanie to stawia Milan Kundera w wydanej trzynaście lat temu powieści Tożsamość. Dostrzega ludzi. Zatrudnia ich więc naprzemiennie z tymi. dążą konsekwentnie do zniszczenia indywidualnej myśli i tożsamości człowieka współczesnego. rozwódka związana z młodszym od siebie mężczyzną. Obawy te podtrzymuje niechcący sama Chantal. co obce. I o ile chociażby Joyce’owi udało się dokonać czegoś wielkiego – zdołał utrwalić chwilę obecną. w miarę jak sama koncepcja powieści ewoluowała. ten postanawia podrzucić jej anonimowy list od „cichego wielbiciela”. tym bardziej ta prawda wychodzi na jaw. w której spoczywa „cenna istota europejskiego ducha”.

zakochany w swej kuzynce Roksanie.D. Jego reakcja jest nie do końca zrozumiała. którą tak ukochał. obce. lecz tę obcą. Zastanawia się też. Wkrótce zaczyna podpisywać się jako C.B. jak samo wypowiedziane przez nią z żalem zdanie: „Mężczyźni już się za mną nie oglądają”. by to wy- 105 .☞ Zdzisław Beksiński . to czy rozpoznałby w niej kobietę swojego życia? Historia z listami od anonimowego wielbiciela ukazuje Jeanowi-Markowi inne oblicze Chantal – mile połechtana wyrazami uwielbienia kobieta odżywa. który to bohater. nieistniejącego mężczyzny. tę maskę przyjmowaną przy kolegach z pracy. – skrót od Cyrano de Bergerac. prostodusznie pragnie uszczęśliwić wybrankę. ale bez wątpienia naznaczona miłością – wysyłając pełne wyrazów adoracji listy w imieniu innego. tak do niej niepodobne. czy gdyby niemal w pierwszych godzinach po poznaniu Chantal nie został z nią sam na sam i nie poznał tej jej twarzy. Nie wzbudza to w nim jednak fascynacji. staje się pobudzona i namiętna. 1976 z nią”.Bez tytułu. a raczej strach – tak. ale zbyt nieśmiały. nazwiska bohatera sztuki Edmonda Rostanda.

w którym jeśli ją spotka. Jean-Marc dostrzega Chantal z daleka w pociągu i uderza go nagle poczucie. że powinien pozostać nieznany. Miłość okazuje się więc dla obydwojga kluczem miłosne listy od innego mężczyzny. dwuosobowa Na dworcu spotyka znajomych z pracy. do której nikt z zewnątrz nie ma wstępu.ich ponurych światach. Przyłącza się pominająca vonnegutowski duprass. w którym życie jest bardziej gęste. z jej ja! Rozbierają ją z jej przeznaczenia!”. tozsamosc 106 . Wiedząc. Jean-Marc uświapełnia w ten sposób kolejny błąd. by wystawić jej wierność na próbę. Mimo przykrych odkryć na temat Chantal. jakie dominowało w prześladującym go koszmarnym śnie – „zdawało mu się. że była ona jedynie farsą. że nie może przeciągać swojej gry w nieskończoność.Jest całkowicie zależny od Chantal. co niegdyś mówiła o przyjmowaniu maski w pracy. pisuje do niej płomienne miłosne epistoły w imieniu innego mężczyzny. Chantal żartuje. Z kolei w przypadku Chantal powracają złe wspomnienia – dochodzi do wniosku. Narracja w tym momencie zupełnie się zmienia. okazuje się wizyta szwagierki Chantal. że ten wy.Szukając ukochanej „po drugiej stronie”. w którym własna tożsamość zostaje brutalnie odebrana.damia sobie także.scy nazywają ją Anną i „ciągle ją rozbierają! Rozbierają ją piecznie napięta. chanej drzwi do świata mrocznych. a nonkonformizm dobrem? Czy przystosować się nie znaczy zbliżyć się do innych ludzi? Czy konformizm nie jest wielkim miejscem spotkania. a łącząca ich nić porozumienia staje się niebez. Kiedy pociąg wjeżdża do tunelu. tłumaczenie: Marek Bieńczyk. Wszystko przypomina sen. i jej dawne wątpliwości. Pamięta tylko. że szczęście Chantal i Jeanaw stosunku do siostry męża zbyt ugodowa. Z dala od siebie. mylnie interpretują wzajemnie swoje za. Kiedy Chantal ostatecznie dochodzi do prawdy o tożsamo. Postanawia rzucić wszystko wzajem. i teraz wyrzuca sobie hi. ma przy sobie jedynie ści autora listów jest rozgoryczona. gdyż sądzi. pozostaje jedynym do nich i po raz pierwszy czuje się dobrze w ich towarzy. to już jej nie rozpozna”. Nie jest jednak tak daleka od prawdy – po drugiej stronie tunelu znajduje się bowiem świat najmroczniejszych fantazji. że była niegdyś Okazuje się więc ostatecznie.znać. mimo że ja. wstręt. przymierza się do napisania ostatniego listu.naprawdę są. od innych ludzi. Przypomina sobie. ledwie że ktoś ją kocha i że ten ktoś jest dla niej ostatnią deską oswoiwszy się z obrazem ukochanej chowającej przed nim ratunku. ale i każde siebie samego. znarozmijają się. tej ucieczki – pozwala im naprawdę poznać siebie – napogrąża się jeszcze bardziej. Jean-Marc. 2001 stanowił. otwierając swojej uko. pogrążeni w swoszok. że ona nie istnieje już dla niego. że jej powolna transformacja już się zaczęła. Nieszczęsny. Kroplą. czytelnik zaczyna oglądać rzeczywistość przefiltrowaną przez szalony. Stało się więc to. kim tak le do swojego męża „moja mała myszko”. i choć zdaje sobie sprawę. kim naprawdę sam jest – „wyrzutkiem.lazła się sama w obcym miejscu. który żył co prawda w dobrobycie. lecz jej własny ukochany. sennego koszmaru. że odeszła sobie gdzie indziej. że to tunel do piekła.-Marka staje się faktem tylko w izolacji od tego co na zewiła jej wprost. tę. Obydwoje znaleźć. przyjęła w końcu jedną. nigdy nie mó. tym razem przeżywa do własnej tożsamości. pod wpływem nagłej pokusy pozostawia trop prowadzący do Londynu. w inne życie. „miasta lubieżnych marzeń”. pogarda wydają jej się niezrozumiałe. odrzutkiem.Państwowy Instytut Wydawniczy.z wyrażoną w Sztuce powieści myślą Kundery. jakie przybierała w życiu i stale przybiera. co o niej myśli.resztkę pieniędzy na bilet powrotny. stały pokryzję. bo bez niej jest nikim. Londynu. po. do którego spływają zewsząd wszyscy. W tym samym czasie Chandokonują na swój temat nie do końca słusznych odkryć. wizualizując sobie ją zwracającą się niegdyś czu. którzy wybierają wspólnota. tak Chantal nie ma pojęcia. Czyż nie zgadza się to i wyjechać do Londynu. wedle opowia. o niszcząsne jest już dla wszystkich. jest gdzieś. ale wie. gdzie wszychowanie. Tak jak Roksana nie znała prawdziwej tożsamości autora głęboko poruszających ją listów. co sama niegdyś zapowiadała – zbyt długo trwając w rozdarciu między swymi dwiema twarzami. dań szwagierki. młodego żołnierza Christiana. Tożsamość.motyw twórczości Kundery – który sam jest mistrzem wych twarzy. że jej tajemniczym wielbicielem nie jest ani przesiadujący w kafejce nieopodal ich mieszkania młodzieniec. lecz jedynie dzięki niepewnym i tymczasowym okolicznościom”. „Jaki to sędzia po. która przelewa czarę goryczy. że konformizm jest złem. z którego pochodził pewien znany Chantal kobieciarz. cym indywidualność wpływie współczesnej rzeczywistości? Miłość i tworzony przez nią mikroświat. przysię właśnie do Londynu na wyjazd służbowy. ani pojawiający się często w okolicy żebrak. Prześladowana przez świadomość wielu fałszy. żarliwsze?” – zastanawia się. Milan Kundera. co świadczy o tym.sposobem na ocalenie własnej twarzy. których podejrzewa.wnątrz. nie przerywając gry. Tylko ucieczka od świata. którą niegdyś zwykła nazywać „gorszą”. stwie. że musi ją syłał listy. nie potrafili nawet ustalić. tal zapomniała już zupełnie o swoim starym życiu. rozpustnych fantazji. niespokojny umysł Chantal. wkrótce Jean-Marc wczuwa się w rolę tajemniczego wielbiciela.

namalowany przez Edwarda Francisco Burneya. czyli Fanny Burney. Wikimedia Commons Napisane przez damę Paulina Surniak 107 .Fanny Portret Frances d'Arblay. 1784-5 Fot.

chciała napisać coś innego. Łatwo się domyślić. Doskwierała jej etykietka autorki science-fiction. przez tylu czołowych wydawców? Powieści Doris Lessing osiągały i osiągają olbrzymie nakłady. 108 . a następnie rozesłał je do osiemnastu brytyjskich wydawców i agentów literackich.szość pisarzy dba o promocję swojego nazwiska. postanowiła wydać powieść pod pod którym go wydała. Aby dodatkowo ułatwić rozszyfrowanie podstępu. którą stało się własne nazwisko. który nie pokazuje się publicznie. mogła „kojarzy mu się z Doris Lessing”. Dwóch torskich lub zdobywając kolejne autografy. pseudonimem. i że całkiem wał się na publikację. w ramach eksperymentu przepisał pierwsze rozdziały trzech słynnych powieści Jane Austen. że nie zawsze tak było. której brakuje większości czytelników. Dumę i uprzedzenie zatytułował jako First Impressions („Pierwsze wrażenia”). Żyjąc w epoce kultu celebrytów. a tak właśnie brzmiał oryginalny tytuł pierwszej wersji tej powieści. agent literacki J. zaś ostatnie jego znane zdjęcia pochodzą z okresu jego studiów. nazwisko na okładce determinuje nasz odbiór. tak jak w przypadku słynnego amerykańskiego postmodernisty Thomasa Pynchona. uczestnicząc w spotkaniach aurzekomo napisany przez debiutantkę Jane Somers. Julian Barnes zastosował podobną taktykę i pisuje czasem jako Dan Kavanagh. mogliby nie być zachwyceni faktem. a czyteldawnictw rękopis książki The Diary of A Good Neighbour. Jedyną osobą. którego pierwsza powieść została odrzucona przez wielu wydawców. Najwyraźniej odczytujemy książki przez pryzmat ich autorów. a powieść nikomu nie znanej Jane Somers sprzedała się zaledwie w trzech tysiącach egzemplarzy w Stanach i półtora tysiąca w Wielkiej Brytanii. redaktor pracujący dla wydawnictwa Jonathan Cape. że książka niedawno tożsamość autora. był Alex Bowler. laureatka nagrody Nobla Do. Rowling stwierdził. Podpisał się pseudonimem. a raczej sposób na ochronę marki. ale nie poprosił o ciąg dalszy. Nie jest to metoda na ukrycie mniej ambitnej twórczości. iż jest to „bardzo oryginalna i interesująca lektura”. kupując książkę sygnowaną znanym mu imieniem. jeśli jednak chcą go Znana pisarka brytyjska. iż prawie wszyscy wydawcy odrzucili jego rękopis. trzeci zaś zdecydo. Tym samym wykazał być zwyczajowo okryta tajemnicą. który nawiązywał do prawdziwej autorki – Alison Laydee (Jane Austen podpisywała swoje powieści jako „A Lady”). Ułatwia to sprawę czytelnikowi. aby tywane przez pryzmat jej poprzednich powieści. ris Lessing w latach 80. iż raczej nie zarekomendowałby tego tekstu żadnemu wydawnictwu.chwilami wyobrazić. nicy chętnie ich poznają. Fani Ruth Rendell. czego może się spodziewać.Doris Doris Lessing w Kolonii w 2006 roku Fot. zmieniając jedynie imiona i nadając im inne tytuły. Jak inaczej wytłumaczyć zaskakujący przypadek odrzucenia Dumy i uprzedzenia. jednej z najbardziej popularnych powieści wszechczasów. że jej najnowsza książka jest romansem.Wszystko to są zabiegi czynione świadomie po to. wystarczy znać jej pseudonim Barbara Vine. się zdumiewającą przenikliwością. niekiedy buduje się wokół tego całą legendę. Trudno sobie wydawców odrzuciło go natychmiast. a zwłaszcza autorki. Jej agent czytelnika zwabić i zaskarbić sobie jego wierność. która rozpoznała tekst. stwierdzając przy tym. nie wyobrażamy sobie nawet. poczytnej autorki kryminałów. Powszechne są też przypadki przyjmowania pseudonimów w celu wyodrębnienia nowego nurtu w swojej twórczości. Znany angielski pisarz John Banville zaczął wydawać kryminały pod nazwiskiem Benjamina Blacka. Owszem.przeczytać. K. Wikimedia Commons ☞ Pewien początkujący autor. który wie. zdarzają się pisarze ceniący sobie anonimowość. co nie byłoby odczy. Więkzostał dopuszczony do tajemnicy i zaczął wysyłać do wy. Penguin odpisał. że autorzy poczytnych powieści mieliby pozostać anonimowi.

Charlotte Brontë. najstarsza spośród trzech sióstr Brontë. Duyckinicka na podstawie rysunku Everta George’a Richmonda. Dziwne losy Jane Eyre Charlotte napisała w 1847 roku pod pseudonimem Currer Bell. Wikimedia Commons 109 . których powieści zaliczane są do kanonu klasycznej literatury angielskiej. 1873 Fot. namalowany przez ☞ PortretA.Charlotte Charlotte Brontë.

Ten sam los spotkał wydawcę Williama Page`a. przebrany w nietypowy płaszcz i kapelusz na wypadek gdyby mrok nie był wystarczającym ukryciem. jak różnorodne sposoby radzenia sobie z koniecznością pozostania w cieniu przyjmowały piszące wtedy kobiety. Ciekawe jest. aby jej książka była czytana bez żadnych uprzedzeń wywołanych płcią autora. Jej debiutancka powieść Evelina ukazała się oczywiście anonimowo i nawet najbliższa rodzina nie podejrzewała Fanny o to. Nieważne. a nie promowanie samych siebie. Fanny przepisywała jego przeznaczone do druku prace i bała się. z którym była mocno związana. że wydawcy rozpoznają jej charakter pisma. Fanny wcześniej pełniła funkcję sekretarki swojego ojca. że odgadywanie tożsamości autorów najnowszych powieści stało się swego rodzaju sportem narodowym. tozsamosc 110 . Jako że patroni nie zawsze byli wystarczająco hojni. Anonimowość mogła pomóc w promocji książki. ukazało się ponad 150 dzieł. Fanny nie zamieściła na stronie tytułowej zwyczajowego podpisu „By A Lady” (napisane przez damę). Fanny mogła co najwyżej liczyć na to. Książkę dostarczył wydawcy późnym wieczorem jej młodszy brat Charles. że napisała książkę. iż autorką Eveliny jest kobieta. Jej siostry zostały dopuszczone do sekretu i to one właśnie ostatecznie zdradziły go ojcu. a odpowiednio wybrany pseudonim mógł pomóc w kreowaniu wizerunku. nie było zresztą specjalnie trudne. Czasem zaś zamiast swojego nazwiska czy choćby pseudonimu. i tym surowiej patrzono na próby wybicia się poza ten zaklęty. Co ciekawe. Tym łatwiej było więc zostać Jedną z pierwszych powieściopisarek. Jednak to kobiety były wówczas postrzegane jako istoty skupione na życiu prywatnym.Anonimowość jest nierozerwalnie związana z historią literatury. każdy mógł skopiować dowolny tekst. których głównym ośrodkiem zainteresowań jest rodzina i najbliższy krąg przyjaciół. uważano jednak. zważywszy choćby na kobiecy punkt widzenia. Sporo radości sprawiło jej przysłuchiwanie się niezliczonym spekulacjom na ten temat. poeci próbowali związać koniec z końcem pisząc dla więcej niż jednego „opiekuna”. Nawet najbardziej znane i popularne pisarki takie jak siostry Brontë. Pomiędzy rokiem 1750 a 1811. która zdobyła szeroką popularność. Pojęcie praw autorskich nie istniało. że królowa na małżeństwo się i tak nie zdecydowała – poecie za karę obcięto prawą rękę. Pierwsi pisarze średniowieczni nie widzieli potrzeby podpisania się pod swoim dziełem – ich celem było chwalenie Boga. Oczywiście. żeby się dowiedział. W epoce renesansu rozpowszechniona była instytucja patronatu. ale drukarz. jest tylko jedna grupa pisarzy. że zidentyfikowanie właśnie jej jako autorki będzie nieco trudniejsze. Podpisywanie się prawdziwym nazwiskiem mogło też narazić na całkiem realne niebezpieczeństwo. Jednak pomijając średniowiecze. posądzoną o portretowanie rodziny i znajomych. próbowała go zmienić. choć Fanny nigdy nie dowiedziała się. Pisarze zachowywali anonimowość z wielu różnych powodów. którym w pewnym okresie została ona niejako narzucona przez normy społeczne i którzy zmuszeni byli do ukrywania swojej twórczości. a drugiej śmiertelnie tego obawiała. Być może ta liczba nie wydaje się zbyt wysoka z perspektywy wieku XXI. Utwory kończono często formułą „Ad maiorem Dei gloriam”. kiedy to anonimowość była normą. Niektórzy byli nieśmiali lub skromni. że twórczość kobieca powinna dotyczyć sfery. na stronie tytułowej umieszczał jedynie nazwisko swojego patrona. w którym sprzeciwił się planowanemu małżeństwu królowej Elżbiety I z francuskim księciem Francisem. a ustalenie płci autora lub autorki było zazwyczaj pierwszym krokiem. czyli „Na większą chwałę bożą”. dlatego nieszczęsny autor zmuszony był ukrywać się pod różnymi pseudonimami. Oczywiście w tym samym czasie sporo piszących mężczyzn również ukrywało się pod pseudonimami. których autorkami są niewymienione z nazwiska „damy”. Krąg jej najbliższych znajomych zachwycił się jej książką i często rozmawiał na temat domniemanego autora. prywatny krąg. szczerze ją martwiła. być może chcąc. aby podjąć temat politycznie niepoprawny. o tyle reakcja ojca. inni. Z jednej strony chciała. Jane Austen. co Fanny z radością odnotowywała w swoim pamiętniku. Fanny Burney czy Elizabeth Gaskell początkowo publikowały anonimowo lub pod pseudonimami. możni panowie i panie nie byliby zachwyceni dzieleniem się „swoim” poetą z innymi. zmienić go odrobinę i sprzedać jako własny. Musiała jednak zdawać sobie sprawę. Niejaki John Stubbs opublikował w 1579 roku wiersz. czyli niejako sponsorowania poetów przez co zamożniejszych członków wyższych sfer w zamian za dedykacje. Grupę tę tworzą kobiety piszące w drugiej połowie osiemnastego i pierwszej połowie dziewiętnastego wieku. który był dość znanym muzykologiem i trochę publikował. z niejasnych dzisiaj przyczyn uniknął kary. Zdobycie pewności. O ile jednak domysły przyjaciół mogły ją bawić. Co ciekawe. choć również skazany. Pisanie było powszechne. ukrywali się dla żartu i radości wynikającej z wysłuchiwania opinii o swoim dziele. dlatego pisząc swoją pierwszą powieść. żadna inna epoka nie wyprodukowała takiej liczby listów i pamiętników. jeśli autor był na tyle nierozważny. rozbudzając ciekawość opinii publicznej. w której jej autorki się obracały. czyli datą wydania pierwszej powieści Jane Austen. była nieco już dziś zapomniana w Wielkiej Brytanii i prawie kompletnie nieznana w innych krajach Fanny Burney. Nawet William Szekspir ochoczo korzystał z tekstów już istniejących. czasem nawet wobec najbliższych. że osiemnasty wiek to dopiero początek intensywnego rozwoju branży wydawniczej. jak choćby Jonathan Swift. czasem czerpiąc z tego nawet sporą przyjemność. ale trzeba pamiętać.

ze znaczącym uśmiechem. jak prawda wyszła na jaw: „Prawie się bałam – i trochę wstydziłam zostać z nim sama – ale posłał po mnie wkrótce do swojego małego gabinetu. przenośnym biureczku. Sarah Harriet. 1810 Fot. które często stawiała na niewiele większym stoliku. Fanny. ok. a on obejmował mnie czule. Nie wykazał się jednak taką samą troską względem swojej młodszej córki. gdy szlochałam mu na ramieniu – tak zachwycona byłam jego cenną aprobatą”. powiedział: Przeczytałem twoją książkę.Jane Zawsze czujna. nie pozwoliła naoliwić skrzypiących drzwi. Nawet gdy Jane stała się już dość znaną pisarką. Rzuciłam mu się na szyję z bijącym głośno sercem. Pisała na malutkim. promując je wszem i wobec. które pozwalało jej ukryć rękopis. aby jej pisanie w żaden sposób nie zakłócało domowego życia. zanim ktoś wszedł do pokoju. przez Cassandrę Austen. Jest bardzo wartościowa. jak wiele innych zadań i ról kobieta musiała postawić wyżej niż swoje ambicje twórcze. Na szczęście Charles Burney powieścią się zachwycił. zanim ktoś wszedł do pokoju. namalowany Portret skąd jej ojciec wie. Ojciec stał się gorącym orędownikiem tej i kolejnych powieści. Wikimedia Commons 111 . które mieściły się między holem a salonikiem – wydawany przez nie dźwięk był ostrzeżeniem. starała się. Ta konspiracja świadczy przede wszystkim o tym. który wiele zdradzał i sprawił. że cała się zarumieniłam. gdy i ona postanowiła rozpocząć literacką karierę. Fanny tak opisuje ich pierwsze spotkanie po tym. Codzienne obowiązki względem rodziny i licznych gości musiały być wypełnione za wszelką cenę. które pozwalało jej ukryć rękopis. nie pozwoliła naoliwić skrzypiących drzwi. Używała niewielkich karteczek. które łatwo było ukryć wśród innych papierów. mającą przy tym pełne wsparcie rodziny. chociaż nigdy nie byli jego świadkami. Jest zaiste wyjątkowa. tozsamosc ☞ Jane Austen. ale nie musisz się rumienić. Zawsze czujna. Członkowie najbliższej rodziny Jane Austen wiedzieli o jej pisaniu. i wtedy. które mieściły się między holem a salonikiem – wydawany przez nie dźwięk był ostrzeżeniem.

O ile powieści Jane Austen wywołały sporo spekulacji co do tożsamości ich autora – oczywiście było sporo osób. że pod trzema nazwiskami kryje się jedna i ta sama osoba. I tak Charlotte Brontë podpisała się właśnie jako Currer Bell. którą wyrządzamy – na pewno nigdy byśmy się tego nie domyślili. prowokowała spekulacje i prawdopodobnie podnosiła sprzedaż. John Mullan. iż jej prawdziwe imię i nazwisko ulegało licznym zmianom i trudno byłoby zdecydować. aczkolwiek większość czytelników i recenzentów przypuszczała. Londyn 2000. A Memoir of Jane Austen. Ich książki w swoim czasie wzbudzały nie mniej emocji niż wydawane obecnie powieści dla kobiet. iż jest autorką tylko jednej z nich. Płeć nie była zbyt oczywista. które twierdziły.Bratanek Jane. Oxford 2002. wydanej w 1833 nakładem Richarda Bentleya Fot. Wikimedia Commons ☞ 112 . Wzgórza również przypisywano mężczyźnie. Zarówno wydawca. Możemy jedynie zgadywać. Być może gdyby nie możliwość zachowania anonimowości. wiele z tych kobiet nigdy by nic nie napisało. mimo powszechnej wiedzy na temat jej prawdziwej tożsamości. sporo wyjawiały. James Edward Austen-Leigh zdał sobie po latach sprawę. jednak w powszechnej świadomości nadal istniała jako Currer Bell i właściwie dopiero po śmierci zaczęto powszechnie używać jej prawdziwego imienia w odniesieniu do jej książek. nie wszyscy członkowie rodziny byli dopuszczeni do tajemnicy. twierdząc. Wszystkie powieści trzech sióstr przypisywano Charlotcie. że ich nazwiska przepadły. których same udzieliły. jak i moje siostry i kuzyni. Zdecydowała się w końcu na ujawnienie tożsamości swojej i sióstr. która do dziś znana jest pod męskim pseudonimem. która nie była wtajemniczona. że je to dotknęło. zaś Ann jako Acton Bell. iż autorem Jane Eyre jest z pewnością mężczyzna. pod którymi ukryły się trzy siostry. iż kobieta mogłaby napisać taką powieść. że „zarówno ja. pod tytułem mając jedynie dopisek „napisane przez damę” – czasem być może niezgodny z prawdą. Sporo piszących kobiet pozostało anonimowych po dziś dzień. Anonymity: A Secret History of English Literature. Anna Przedpełska-Trzeciakowska. której wersji powinno się używać obecnie. Jane i Cassandra niczym się nie zdradziły. Londyn 2007. Charlotte. który jednak przeszedł bez echa. na przykład gdy wkrótce po ukazaniu się Rozważnej i romantycznej. że musi nim być mężczyzna – nie wywołały takiej burzy. Historia literatury obfituje w podobne przypadki. Sugeruje to istnienie trzech osób o tym samym nazwisku. szukając jakichkolwiek znaków irytacji czy niecierpliwości ze strony pisarki”. Jane wraz ze swoją siostrą Cassandrą. która dość szybko zaczęła podkreślać. Ellis i Acton nie sugerują niczego. wszak zdarzali się mężczyźni piszący jako kobiety. że to „z pewnością kompletna bzdura. Podobnie jak w przypadku Fanny Burney. kompletnie nieświadomi szkody. Wichrowe Jedna z pierwszych ilustracji powieści Duma i uprzedzenie Jane Austen. Anna natknęła się tam na powieść swojej ciotki i odrzuciła ją z niechęcią. A jednak szkoda. Warszawa 1998. jak i większość recenzentów założyła jednak. Bibliografia: Edward James Austen-Leigh. która wiedziała o powieści. Z tego powodu odgadnięcie ich tożsamości było wyjątkowo trudne. Nazwiska. podczas naszych wizyt w Chawton musieliśmy często zakłócać ten mistyczny proces. udały się do biblioteki. chociaż było ich zdecydowanie mniej niż kobiet ukrywających się pod męskimi nazwiskami. Emily i Anne nie obracały się w kręgach towarzyskich – wiodły raczej spokojne życie w odosobnieniu. Każdy pseudonim zaczynał się od tych samych inicjałów. uważano wręcz za niemożliwe. Najpierw ukazał się wspólny zbiór wierszy. a tajemnica skrywająca autorki rozbudzała ciekawość. oraz z bratanicą Anną. Na plebanii w Haworth. jako że imiona Currer. od których zaczynały się ich prawdziwe imiona. sądząc po tytule”. Dochodziło czasem do zabawnych sytuacji. Ma to prawdopodobnie sporo wspólnego z tym. Fanny Burney: A Biography. i to pomimo licznych wskazówek. kim były i ile z siebie pokazały w swoich utworach. że nigdy nie dowiemy się. Emily jako Ellis Bell. Claire Harman. Dopiero publikacja Dziwnych losów Jane Eyre w 1847 roku zwróciła uwagę szerokiej publiczności na osobę o tajemniczym pseudonimie Currer Bell. jaką spowodowało ukazanie się powieści trzech sióstr Brontë. Wyjątkowa wydaje się historia George Eliot. Ich powieści kurzą się na bibliotecznych półkach.

chmur. ale przede wszystkim samo życie jest tajemnicą. Czym bowiem jest owa ciemność? Czy tylko chwilowym brakiem światła. współczesnych poetów amerykańskich. Wspomina. nie tylko śmierć. Wszystkie te Znajdujące się w Kroku przed ciemnością liryki autorstwa elementy połączone ze sobą. napawa lękiem. co nieznane? Ciemność budzi strach i niepokój. której nie sposób zgłębić. Oto bowiem w liryku Lustro podmiot zwierza się nam. Lękiem napawa nas także widok postaci. zostały wybrane oraz przetłumaczone przez Agnieszkę Kołakowską. zmysłowym wrażeniom. Wydaje się. czego brak” Mark Strand – Krok przed ciemnością Krok przed ciemnością to tytuł. które zdają się przychodzić z innych światów. wyznaje: tomiku oraz charakter poezji Marka Stranda. wpatrzoną / w coś Justyna Kowalczyk 113 zdjęcie za www. krzyków. że odbiera świat wyostrzonymi zmysłami. iż „stale patrzyła w lustro / nie na mnie. Stając zaledwie krok przed nią. w których ważne miejsce zajmują zmysł wzroku oraz słuchu. tworzą budzące strach poMarka Stranda. można próbować ją uchwycić i zrozumieć. czy może wiecznością. „kiedy. roślinności. gwiazd i powietrza. Stanowią ramę. uważanego za jednego z najważniejszych etyckie obrazy. którą poeta wypełnia obrazami przyrody. który skłania do refleksji jeszcze przed otwarciem tomiku. Najbardziej przemawiają do wyobraźni wiersze. uniósłszy wzrok. że w pełni oddaje atmosferę nie”. by potem dać upust nagromadzonym. Opowiaru. Wers ten tłumaczka uznała za naj.poetryfoundation.mnie / gdzieś gdzie nikogo nie było / lecz dokąd może bardziej reprezentatywny. wiatru. słońca. Krok przed ciemnością to wers pochodzący z wiersza da. że Jej również zawdzięczamy wybór tytułu dla całego zbio. Światło i ciemność odgrywają w wierszach Stranda kluczową rolę. Boimy się grzmotów.będąc na przyjęciu ujrzał w zwierciadle kobietę. lecz gdzieś za Trudno powiedzieć.ULOTNIE „Gdziekolwiek jestem / jestem tym.org . ujrzałem ją. jest on na tyle ktoś / właśnie wtedy wyruszał / w drogę na jej spotkawieloznaczny i plastyczny. ale jak pokazuje poezja Marka Stranda. i rzeczywiście. że pamięta dobrze tę chwilę. za zasłoną której skrywa się to. szumu drzew.

jak to czyni w swojej poezji Mark Strand. lubi balankońca jednak wiedząc dokąd tak naprawdę zmierzamy. a „idąc rozdzieram pozwala przemieszczać się na różpowietrze / a ono nieustannie / wyne poziomy percepcji otaczającego pełnia miejsce / gdzie było / moje cianas świata. ność w owej przestrzeni. gdzie był błąd / I co takiego zaszło / Że pora już nić wyobraźnią”.w nim utwory napisane przez poetę na różnych etapach jego twórczości. „Przed siebie. cymi nas przestrzenią i czasem.” Wszyscy się zupełnie nowa. Wiersz Marsjasz kończy strofa: I będziemy się starać – / Lecz nadal bezskutecznie maczka pozwoliła sobie jednak spiąć całość „Nikt nie powiedział słowa / Drzewa się gięły – zrozumieć. Poeta zaś może naginać realia. a potem powoduje pomieszanie się Poruszamy się więc w danej nam przestrzeni. Ma na swoim koncie kilkanaście opublikowanych skończą się na dobre podejmuje temat powracających tomików wierszy. głuchej pustki. osobliwa. budzą grozę i przerażenie. co nie Jak zauważa poeta w liryku Pod górę. Słowa te pozomelancholii jest poczucie humoru.Mark Strand. mieszczą się tworne”. że naiwnie myślimy. sować pomiędzy tym. stawiają czytelnika z poczuciem nieTomik otwiera liryk 2002. że porusza się tak. to konajnowszy. w jakieś miejsce / które mogłem jedynie wypełzumieć. która przybyła. a także prozatorskich tekstów. „Ani orszak kamieni / ani oklaski wiatru / nie poWydaje się. Granice jakie aby niczego nie naruszyć. namacalne. Liryk Gdy wakacje roku. jednak było zupeł. a także laureatem Nagrody Pulitzera w 1999 nioną chwilą odejścia z tego świata. publicystą i tłurefleksji nad przemijalnością naszego życia. że wie mały skrawek jego bogatej twórczości. moliryk Pieśń skierowany do czarnej mutyw. Poeta stwierdza. a także żalu po nie do koń. nie prowadzą jednak do nicze.za mną.wykrzywiać dni i noce. W najbardziej znanym liryku zachy latającej nad zimnym jak kamień tytułowanym By nie naruszyć niczego poetą. jest nieuchwytne. poddana zabiegowi personifikacji. ale jak pisze poeta w wierszu Czarne stość. Przed siebie. co realne. czego brak”. że śmierć przecież nas nie dotyczy. które wydobywając się znikąd. nad nieunik. mieszać ciemność z jasnością. którego wizja ływaniem pomiędzy nami. Wierszom znajdującym się w tomiku Krok przed ciem„Ktoś krzyczał / Szła burza / Wiał ziąb / Krzyki były po. wszystkimi zmysłami. z których wyłania cel tej drogi / Krok za krokiem. Tłunie nieuchwytne. które pokazują inną w wietrze / Zaczęło się Że pora już umierać. śmierć. Poezja lubi taki kruchy grunt. a tym. aby go pożepoeta poddaje refleksji swoją obecgnać. kroki pozwalające istnieje. go.ny u nas niedawno zbiór Krok przed ciemnością to zaledca dobrze wykorzystanym czasie. niejednoznaczna rzeczywigdzieś zmierzamy. że postać Marka Stranda jest dość słabo znawiedzą ci nigdy. ważny dla poezji Stranda. Wszystko działo się blisko. W ten sposób. Krok przed ciemnością. trwamy w iluzji życia wiecznego. Czy jest to wyznacza poeta pomiędzy życiem jednak możliwe? Wiersz prowokuje a śmiercią porównać można do spado refleksji nad wzajemnym oddziaceru po cienkim lodzie. cechę poezji Stranda. Krok za krokiem.nością nie towarzyszy żadna chronologia. błyskać / Wreszcie zajaką obok dominującej grzmiało”. przemierzać odległości. rozsiada się wygodnie w fotePrzestrzeń. nie do obu światów. Podobnie wiersz Marsjasz przywołuje obraz czegoś. na polskim czytelnikom. gdzie był błąd / I co takiego zaszło / dwoma lżejszymi lirykami. / że oto już dotarłeś”. umierać”. Wiersz kończy strofa „I będziemy się starać – / Lecz nadal bezskutecznie – zro. I tak mijają lata / I blednie budować z tych elementów obrazy. czego uchwycić nie sposób. Poeta jest jednak liczącym się Wiele z zawartych w tomiku wierszy skłania do smutnej na arenie międzynarodowej pisarzem. Wydau schyłku życia wspomnień. I tak mijają godziny / Wreszcie zaś. Znak 2010 ULOTNIE 114 . a otaczająpęknięcia najpierw napawa strachem. Poeta opisuje krzyki. mapy. Poeta wyznaje. stwierdzając iż „gdziekolwiek jestem / jestem Wielopiętrowość poezji Stranda tym. bardzo często budząca lu i czeka na Stranda. bo napisany w 2009 roku lejny. Krok za krokiem. odbierając go przy tym ło”. w którym wypowiedzianej.maczem. Zamyka go zaś poczucie strachu i niepewności.

Z reguły jednak na zachęty odwiedzin takich miejsc reagujemy przymrużając oko. Wikimedia Commons ☞ 115 . Ale wystarczy tylko raz zrealizować niechlujnie rzuconą sobie obie– tnicę podróży. Jak do stu innych. Lestat (Jan Mehlich). że będzie się chciało tam wracać. Natalia Dudkowiak Plac Katedralny Fot. by przekonać się. powołując się na ich niezwykłą. o których turyści wypowiadają się ze wzruszeniem.Literacki pociąg do Wilna Wilno jest jednym z tych miast europejskich. tak. potakując i myśląc: tak. może kiedyś tam pojadę. wręcz magiczną atmosferę.

Kunčinas tworodzimych artystów. dzielnicy w której mieszka najbiedniejszy i najbardziej wąska uliczka odchodząca w Wilnie od Traktu Giedymina rozpity element społeczeństwa socjalistycznej Litwy lat – nowoczesnej trasy prowadzącej na Stare Miasto. płonnych nadziei. Ma potencjał wyjaśniania napotykanych zjawisk. że gdziekolwiek by się nie poszło. zaułki. że jest ona przyrodniczym rarytasem. zalesiona w dużej części terenami chronionymi. nieopodal któmiejsce odciska swoje piętno na literackich dokonaniach rego ukochana bohatera wynajmuje pokój. To historia tragicznego związku nieśmiałej studentki i bezdomnego pijaczyny. Wpływ na to ma kilka czynników.tło dla wszystkich wypadków. opisując niego przez pryzmat doświadczania. którym przypominają o odzyskanej niepodległości na każdym kroku. wszędzie jest jak na przedmieściach. – artyści. święte miasto stanowi Najbardziej charakterystycznym obrazem w dużych mia. do których prowadzą bohaterów wspomnienia z młodości. Piękne. stach litewskich jest kontrast pomiędzy nowoczesnością a historią: to małe chatki pamiętające XIX wiek obok wie. Wileńskie centrum świata obecne jest także w powieści Ričardasa Gavelisa Vilnius poker. krótka. w którym miasto zawsze należało do kogoś innego niż Litwy: do Polski lub Rosji. Tak fascynujące leżącym w pobliżu kościoła bernardynów. Natalia Dudkowiak miejsca usprawiedliwieniem niezdrowej fascynacji.. ale dlatego. Na Zarzecze prowadzą dwa mosty: betonowy ustanne wrażenie. Gavelis powołuje się na historię i odsłania jej prawdziwy wymiar. jakie ostatnio składają się na chłodne relacje litewsko-polskie. jako miejsce kontrastów.Trzon fabularny tekstu skupia się na Zarzeczu (Užupies). to każda boczna. jednocześnie korzeniami tkwiącego wciąż w czasach komunistycznych. tak jakby ciągle istniała możliwość wejścia głębiej. ma dostęp do morza oraz urokliwy półwysep. Lestat (Jan Mehlich). gdzie nawet sztuka musiała ponosić porażkę. knajpy. ☞ 116 . jaka została w nim zasiana po podróży. Zdemitologizowana ojczyzna zestawiana jest z realiami społeczeństwa socjalistycznego. To nie. historyczności i współ. którzy pisząc o stolicy kraju patrzą na rzy w swojej powieści mityczną topografię miasta. To współczesny obraz stolicy politycznie niepodległego państwa. świetnie analizuje piętno radzieckiej polityki i smętny obraz realiów sprzed odzyskania niepodległości.. dotarcia do metafizycznego centrum. Nie tylko dlatego. Narrator zawsze podąża betonowym mostem na plecach oddech socjalistycznej Rosji. Ponadto każde. i gdzie jedyną ucieczką był alkohol. Pomijając kontrowersje. czuć i drewniany. Dostrzegają także olbrzymi wpływ. wzgórza. istnienia w wielokulturowym społeczeństwie. żowca handlowego z kręgielnią i kinem. Wikimedia Commons POCZTÓWKA Z. że Wilno stanowi tu miejsce akcji. a autor zwraca także uwagę na jej wielokulturowość. Tula jest dla czytelnika znającego opisywane Fot. pomijając przerysowany patriotyzm Litwinów. nawet duże miasto ma tutaj wiele prowincjonalnego uroku. przy którym nie czuć charakterystycznej atmosfery metropolii. chwilowych uniesień. To także głęboka analiza pokolenia wychowywanego w ideologicznej niewoli. Gdziekolwiek by się nie udać. które do dziś znajdują się Betonowy most na Zarzeczu nad Wilenką.80.☞ Panorama Wilna z wieży Giedymina Fot. że artysta opisuje je z tą charakterystyczną nutą nostalgii i rozczarowania. jaki Wilno wywiera na zwykłego mieszkańca. kształtując jego osobowość i charakter. przede wszystkim to. Litwa jako miejsce jest fascynująca.bardzo dokładnie a jednocześnie poetycko i metaforycznie uliczki. Najbardziej wileńską powieścią jest Tula Jurgisa Kunčinasa. intensywna i opłakana w skutkach.

próbuje dostrzec największy jej walor w polskich. czy patrząc na industrialny postęp. bogate. Wydawnictwo Pogranicze. tak ważne w momencie. polskie. będąc jednocześnie pozbawione możliwości dialogu. Mozaiki. jego niezwykłość jest wrodzona. także obecne w twórczości Tomasa Venclovy. rosyjskich. ☞ 117 . Polifoniczne. niechęć do turystów z Polski. Open Letter Books. żydowskich czy białoruskich naleciałościach. naznaczone tęsknotą za patriotyzmem. tekst atakujący symbole narodowe i pamiątki historyczne. tłustą i obłędnie smaczną kuchnię – nasze impresje zawsze będą składać się na kształt wielobarwnej mozaiki. gdy Litwa na siłę chce legitymować i obnosić wszędzie swoją niepodległość. że jak wszystkie uczelnie początkowo miał on status europejski. jest u Gavelisa ślepym. Tomas Venclova. Architektoniczna strona miasta jest przez Venclovę opisywana metaforycznie z poetycką czułością i znawstwem. bo ludzie nawzajem się nie rozumieją. podkreślając jednocześnie chaotyczną Patriotyzm lokalny Fot. Natalia Dudkowiak i nieco dziwną historię. a dzięki niej można je odnaleźć wszędzie. która obejmie potem stare Kowno. Jurgis Kunčinas. godzący w najświętsze wartości. I takim chce widzieć całe miasto – jako ośrodek idei nowożytnej humanistyki i kultury. Niedające o sobie zapomnieć. Pozostając przez cały czas narracji patriotą patrzącym z litewskiego punktu widzenia. Jego książka University of Nebraska Press. nie można mu odmówić próby pokazania Wilna inaczej – zsowietyzowanego miasta z perspektywy ponowoczesnej. a nie litewski. Sejny. stereotypowo. co widzi. Bez względu jak chcemy na nie patrzeć – czy dostrzegając wszędzie flagi. a z placu rozprasza się w sieci małych. Bogate i żywe. Bibliografia: To miasto. który zawsze do kogoś bądź czegoś należał pozostając nie w pełni autonomicznym. który w tym kraju bałtyckim jest zawsze wiejski. Opisać Wilno również powołuje się na magiczność i niesamowitość miasta. Tula. dużą liczbę wypadków samochodowych. wąskich uliczek oferujących lokalne wyroby. Ale Wilno to substancja duchowa. 2009. Opowiada o zajęciu stolicy przez wojska Żeligowskiego. głęboko wzrusza swą barokową architekturą. które jednocześnie jest nieustannym poszukiwaniem tożsamości kraju. założenie miasta. nie romantycznie i sentymentalnie. 2006. rosyjskie. Choć jest to obrazoburczy opis. na emigrantów z krajów arabskich czy afrykańskich. nienaznaczone jeszcze współczesnym budownictwem. jaka przewaliła się wzdłuż jego ulic. na wpływy żydowskie. Fundacja Zeszytów Literackich. wyglądające jesienią jak olbrzymi park. ciekawe i bliskie. 2002. Na swoisty wielogłos. chorym burkiem. Opisać Wilno. Jako miejsce styku kultur i ośrodek humanistyczny jest Ričardas Gavelis. nadmorską Kłajpedę czy Szawle. Legendarny pies przepowiadający Giedyminowi. Vilnius Poker. w którym miasto usiłuje mówić. Venclova nie popada w kosmopolityzm i nie ocenia tego. którego pomnik stoi na Placu Katedralnym. o sowieckiej inwazji i odzyskaniu niepodległości. a górująca nad miastem twierdza pierwszego władcy zostaje porównana do obwisłego fallusa. polski czy białoruski. nie jako raj. Odtwarza dzieje Wilna z pietyzmem i założeniem równości między stronami historycznych konfliktów. Dopuszcza wielogłosowość stolicy do naturalnego toku wypowiedzi. która wiedzie z Vokiecių Gatvė na Plac Katedralny.Vilnius poker to totalnie zeświecczony obraz świata. Pisze o sporach na temat przynależności narodowej najbardziej charakterystycznego miejsca w Wilnie – Uniwersytetu Wileńskiego – i zwraca uwagę.

to poszukiwania sensu. co czyni ich W czeskich recenzjach (oraz nekrologach pisarza – Jan Balabán zmarł nagle 23. To ludzie trudni. wcale nie przygnębia. najbardziej praktyczny z rodzeństwa. Powieść jest niedługa. W Czechach przylepiono jego prozie etykietkę „egzystencjalnej” i porównuje się ją z dziełami Raymonda Carvera. najpierw z powodu jego odejścia. Pisarz pokazuje ludzi w sytuacjach kryzysowych. „którym świat nic nie oferuje prócz cierpienia i pustki”. Jego bohaterem może być każdy. nie dają spać. naukowiec. Marta Nedomová. Balabán pisze bez językowego efekciarstwa. chęć poskładania puzzli życia w jedną całość – wysiłek od początku skazany na niepowodzenie. którą pamiętamy z dzieł Alberta Camus. jest u niego za to jakaś pierwotna poezja. Nie potrafią i nie chcą uwolnić się od „nieznośnego ciężaru bytu”. lekarza Jana Nedomy. zdyscyplinowany. Malarz Hans. rozdygotany emocjonalnie Emil. lecz wcale nieidealizujące wspomnienia dzieci oraz pełne jadu listy starego dziwaka Wolfa po prostu do siebie nie pasują. że nie pisze o jakimś specjalnym gatunku ludzkim. By nie przestać pytać. Być może dlatego krytycy zaszufladkowali autora jako „egzystencjalistę” – jego proza staje się w ten sposób bardziej oswojona. Od początku zafascynował mnie język pisarza: skoncentrowany. mając zaledwie 49 lat) często mówi się. która w dzieciństwie przez wiele miesięcy chorowała i walczyła ze śmiercią. bo każdy człowiek prędzej czy później stanie na rozstaju dróg. który „wie lepiej” i „ma swoje plany”. do którego na co dzień nie lubimy spoglądać. Petra Wolfa. który rozpada im się przed oczyma. Emil i Kateřina. najbardziej potrzebują poskładać sobie obraz ukochanego ojca.C Z E C H Y Jan Balabán. takich jak choroba czy śmierć najbliższych. HOST. wybiera zapomnienie – choć bardzo się stara. nazywany bywa przez recenzentów „mistrzem zwięzłości”. Brno 2010 szczególnymi. byśmy wiele się dowiedzieli o wewnętrznym świecie i życiu bohaterów. Ich życie pozbawione jest spektakularnych wzlotów i upadków. 118 . Obraz. trudniący się pisaniem.2010 r. Dużą rolę w powieści odgrywa przyroda – bohaterowie szukają w niej ukojenia i odpowiedzi na niełatwe pytania. Zeptej se táty [powieść] Wyd. Poszczególne rozdziały przypominają zatrzymane w kadrze impresje o wielkiej sile oddziaływania. Ciągle od nowa dyskutują o dręczących ich problemach albo samotnie biją się z myślami. To. że bohaterami jego prozy są ludzie. choć odpowiada cisza. ale nie skupia się na tym jednym momencie. Pisarz jednak przez całe życie odżegnywał się od takich etykietek. Na szczęście twórczość Jana Balabána sama broni się przed wszelkiego rodzaju etykietkami. o korupcję i spowodowanie śmierci pacjenta. bohaterowie najnowszej i ostatniej powieści pisarza pt. by to wszystko na własny użytek pojąć. pozbawiony upiększeń. Są jak postacie z obrazów Edwarda Hoppera: tkwią nieruchomo w hotelowych pokojach. twarz i obraz męża zupełnie zacierają jej się w pamięci. Ważne jest dla niego całe życie bohatera. Zeptej se táty jest jak lustro. oraz najmłodsza Katka. ale czujemy tam obecność jeszcze czegoś lub kogoś”. Nie są dowcipnymi Czechami. a jednak z uporem podejmowany znowu. Może dlatego wdowa po zmarłym. podkreślając. a potem oskarżeń dawnego przyjaciela. Jest za to absurdalny i nieustający wysiłek kruchej ludzkiej istoty. będzie musiał patrzeć na śmierć bliskiego lub umrzeć samemu. między szybami kopalń. pełni sprzeczności. Często ich życie wydaje się im zbędne. nierozgadana. Tacy są Hans. Są samotni i po przejściach. Niechronologiczna akcja książki toczy się wokół jednego wydarzenia – śmierci ojca całej trójki. zgrzytają. Ale nie ma tam również beznadziei i rozpaczy. Te dwie wizje Jana Nedomy – czułe. a jednocześnie bardzo zwyczajni. Stefania Szostok Mariusz Szczygieł w Zrób sobie raj napisał o Janie Balabánie: „Bohaterowie jego książek żyją w blokowiskach Ostrawy. Jan Balabán. który jest głównie autorem opowiadań. Wystarczy mu tylko kilka zwięzłych zdań. które przedstawia nam przez pryzmat owego kontrapunktowego wydarzenia.04. Zeptej se táty (Zapytaj taty). Nie pokrzepiając. sami będąc już rodzicami dorastających dzieci. Nie ma w niej miejsca dla żadnego pocieszającego Boga.

by dotknąć naszych tabu”. a dzięki kradzieży kosztowności społeczeństwa. Zatem dlaczego na pięć swoich powieści. gdzie Dostoïevski (Przeklęty niech będzie Dostojewski) wpro. w tym znaną w Polsce Kamień cierpliwości. a pojęcie sprawiedliwości może być różnie rozuWyd. wszechobecna religia. podobnie jak jej biżuteria. dwie ostatnie. podobnie jak by je usprawiedliwiać. uratować ukochaną Souphię. Pod wpływem szoku bohater traci głos. a także studia w ZSRR i ojciec-komunista. której Atiq Rahimi. Okazuje się. posługując się zabiegiem mise en abyme. że ciało Nany Ali zniknęło. porównując się nieustannie do Raskolnikowa. Nad miastem nieustannie unosi się huk strzałów. że staruszka po prostu wyjechała. 119 . Jeśli jego ofiarą jest kobieta. Nie jest także tajemnicą.bohatera. By po raz kolejny poruszyć afgańskie problemy. w którym osądzony Atiq Rahimi. którą Nana Ali jednostkowego. żeby poprawić los swojej rodziny. jak to jest tworzyć w języku. Światu Dostojewskiego. ucieka. że w ten sposób odnalazł klucz do opowiadania o lokalnych problemach.jest jak niegojąca się rana. 2011 miane. błądzi więc w milczeniu po kabulskich ulicach z lat dziewięćdziesiątych. pisarz eksploruje również własne poczucie się nieoczekiwany świadek – kobieta w błękitnej burce. a nie syn swojego Maudit soit Dostoïevski ojca-zdrajcy. czuje się coraz bardziej dręczony przez swoje poczucie winy. wszystko byłoby dozwolone. Rassoul. a rytm bardziej melodyjny i powtarzalny niż w pisarstwie rodowitych Francuzów. a zarazem brak doniosłości swojego czynu. wtrąciło Rassoula w odmęty poczucia winy. Gdy zapytałam autora. Powieść została bardzo dobrze przyjęta na francuskojęzycznych rynkach wydawniczych. nie może zostać powieszony. gdzie wojna w społeczeństwie. Gdy nagle do mieszkania Rassoula wkracza policja.interpretowany jako wcielenie poczucia winy nie tyle wić świat. dowiaduje się on. Przeciwnie. Wśród jej wielu walorów podkreśla się też styl: surowy i poetycki zarazem. śmierci i samobójstwa. by uderzyć nią okrutne prawo „oko za oko” i samowolne wymierzanie w głowę starej. Co wyniknęło z takiego melanżu kulturowe. ale przede wojny życie ludzkie nie znaczy za wiele? Czym jest kara wszystkim dobitnie przedstawił swój kraj. zostanie za swój akt jako jednostka. akcja dzieje się w muzułmańskim w mistrzowski sposób stworzył duszny świat swojego Kabulu. gdzie po wypędzeniu radzieckiej armii do władzy dochodzą mudżahedini. a wszyscy myślą. W Afganistanie jednostka jednak niewiele [powieść] znaczy. autor nie tylko ponownie wybrał język francuski.O. nie zabierając klejnotów. że jego przewinieniem jest posiadanie rosyjskich książek. Z tego obrazu wyłaniają się na i prawo wojny? zaszczuci ludzie. przewadza nas w akcję. bo życie kobiety Pisarz pochodzenia afgańskiego w obliczu prawa jest warte połowy życia mężczyzny… tworzący w języku francuskim napisał nową Zbrodnię i karę. gdzie rządzi sprawiedliwość plemien. na myśl przychodzi mu historia ze Zbrod. jednak w uniwersalnym kontekście. Od tego momentu zaczyna się jego psychiczna męczarnia. sam stał się swoją ofiarą.L. które jest według autora konieczne. co zbiorowego – poczucia winy całego zmusza do prostytucji. W trakcie krwawej sceny pojawia ten temat. I wydaje się. Domaga się jednego – uczciwego procesu. Skoro Rassoul zabił stręczycielkę. wybuchając śmiechem: „To ciężka harówka”.* Już pierwsze zdanie powieści Maudit soit cia. czyli zdrajca. ta. ale tym razem wszedł w dialog z arcydziełem literatury rosyjskiej. przerażony. chce swoim czynem napra. gdzie Allah istnieje sprawę. związane z przedwczesną śmiercią swojego brataRassoul. gdzie po latach rych życie wplątane jest w absurdy systemu. Prawdziwa zbrodnia. że poruszając zrealizować ten plan. któgo? Jak wygląda zbrodnia po afgańsku. uznana jest za niebyłą. a główną obsesją Rassoula jest odnalezienie kobiety w błękitnej burce. Editions P. by zapobiegać ludzkim niegodziwościom. odpowiedział. mężczyźni chowający się w oparach opium. winy. popełnił czyn Czara dobry. który jest tylko wyuczony. bombardowanie i opary opium… Sen miesza się z rzeczywistością. Jego bohater – Rassoul – może być jego rosyjski protoplasta. Na scenę wprowadził nie tylko postaci.F R A N C J A A F G A N I S T A N Z OBCEGO PODWÓRKA Rassoul. że jego czyn to pastisz działań Raskolnikowa nie po to. naprawiając społeczeństwo.gdyby Bóg nie istniał. Nie do końca udaje mu się odkupić ten kraj. Atiq Rahimi stawia pytania o sens żyni i kary”. której bohater zdaje sobie w pełni ciwstawia świat wojującego islamu. -komunisty. kobiety zasłonięte burkami. Morderstwo nie zaspokoiło jego żądzy zemsty i sprawiedliwości. napisał po francusku? Odpowiedzią może być zdanie.sprawiedliwości. jakie Atiq Rahimi wypowiedział po opublikowaniu Kamienia – „Potrzebowałem innego języka niż perski. lecz zabijającego starą lichwiarkę. „Jak tylko Rassoul podniósł siekierę. po której nie został ślad.

Przeprowadzane przez niego egzorcyzmy są brutalne i mają na celu zapewnić mu popularność Niemiecka pisarka Rebecca Abe rozpoczyna akcję swej wśród gawiedzi. Ów ród tkaczy i farbiarzy zgromadził spory majątek. słowniczek. Jego milionowy spadek przypadnie trzem braciom: Christo. dążącą do celu po trupach.kąd zmierza akcja. Te niedociągnięcia rekompensują szem – jezuitą. bibliografia oraz zakowo staje się świadkiem zaplanowanej przez wuja kładka z motywem z okładki ucieszą oko każdego czyi Kanizjusza diabelskiej napaści na służącą Schellebelle. Główną bohaterką powieści Abe jest Anna Jakobäa Fug. Dwaj pierwsi są bezdziet. W ich wyniku większość młodszego rodzeństwa Anny umiera.ści – czytelnik dość późno zaczyna rozumieć sens inni. który ma przejąć zarządzanie fortuną rodu. Christoph Fugger postanawia pozbyć się konkurentów Początkowo więc trudno jest mu się zorientować dodo spadku. Przebywająca w klasztorze Anna często wspomina to miejsce. Obecność diabła w słynnym domu staje się przyczynkiem do objęcia nad rodziną pieczy przez Kanizjusza. Ich okrutne praktyki. kanonizowanym bardzo sugestywne opisy ówczesnego Augsburga – na początku XX wieku. zainteresowanego ogrodnictwem chłopca wyrasta na krnąbrnego. Od tego momentu sprytna dziewczynka śledzi poczynania księdza i jako jedyna z rodziny zaczyna podejrzewać spisek. wiecznych mieszczan – łatwo przenieść się na gwarne ulice. który ma zaprowadzić ją i jej młodsze rodzeństwo do klasztoru. słynnym egzorcystą. Im Labyrinth der Fugger [powieść historyczna] Wyd. którego zadaniem jest zgwałcenie służącej Fuggerów. Chłopiec jednak najbardziej na świecie kocha ogrodnictwo i marzy o pracy wśród roślin. Z OBCEGO PODWÓRKA Anna Bittner Najbardziej wpływową rodziną w szesnastowiecznym Augsburgu była rodzina Fuggerów. natomiast Georg ma aż czternaścioro potomstwa. Akcja powieści nabiera rozpędu. która osiedliła się tam w XIV wieku. a w którym dzieci spędziły beztroskie chwile. odważną kobietę. telnika oraz dopełnią lekturę powieści. są przerażające. będącej wszak motorem wszystkich wydarzeń. Tytuł nawiązuje także do skomplikowanych koneksji rodzinnych tego potężnego rodu.N I E M C Y Rebecca Abe. mapa ówczesnego Augsburga. 2011 Autorka kilka razy zmienia perspektywę narracyjną powieści i dopuszcza również do głosu Phillipa – starszego brata Anny. Abe przedstawiła przyszłego świętego jako osobę podstępną. Gmeiner Verlag. drzewo genealogiczz licznego potomstwa Georga i Urszuli. trzecia co do starszeństwa i najinteligentniejsza ka. Po pierwsze odnosi się do misternego roślinnego labiryntu.Lekturę umila staranne wydanie książki. trygi. nawiązując współpracę z Piotrem Kanizju. Zagłębiony w księgach i eksperymentach alchemicznych Georg pozwala jezuicie na realizację planów. gdy dzieci trafiają pod pieczę niezwykle surowych sióstr. Podczas nauk pobieranych we Włoszech daje się jednak wciągnąć w spisek wymierzony przeciwko własnej rodzinie. nawiązując ścisłe koneksje z ówczesnymi papieżami. wyraźnie negatywna. Ulrichowi i Georgowi. Tytuł powieści – W labiryncie Fuggerów – ma dwojakie znaczenie. do przepełnionych karczm czy na główny plac. Stylowa okładger. jaki znajdował się w ogrodach Fuggerów. która potrafi odnaleźć dobre strony swojego losu. który krok po kroku nawraca żonę Georga – dumną luterankę – na katolicyzm oraz doprowadza do oddania niemal wszystkich dzieci do klasztoru. na którym właśnie odbywa się egzekucja. Anna przypad. a linia Fuggerów od Lilli stała się jednym z największych potentatów w handlu światowym. mające na celu uczynienie z wychowanków przykładnych katolików. Tymczasem Phillip z psotnego. Anna rozwija się z energicznego i emocjonalnego podlotka w pewną siebie.ne rodziny Fuggerów. samolubnego i bezwzględnego bankiera. Abe bardzo plastycznie przedstawiła życie szesnastoSpiskowcy postanawiają wysłać do domu Georga mnicha przebranego za diabła. powieści w momencie śmierci Antona Fuggera. 120 . Zdecydowanie najciekawsza jest jednak postać Piotra Kanizjusza – niezwykle odpychająca. Meßkirch. Odnaleźć drogę w tym labiryncie było dużo trudniej. żądną sławy i władzy. Abe niezwykle umiejętnie szkicuje charaktery postaci.Autorce nie udało się równo poprowadzić akcji powiephowi.

Nigdy jednak nie było o niej głośno. to właśnie w nich żyje”. Przez trzydzieści lat bohaterka próbowała ułożyć sobie życie. czekając na paczkę od Stelli z szalem. tym samym wystawiając na próbę poczucie empatii czytelnika. co posiada. po tylu latach. W 1994 roku wydawnictwo Zysk i S-ka wydało niewielką objętościowo powieść Mesjasz ze Sztokholmu o mężczyźnie przeświadczonym. autorka nie waha się jednak przed ukazaniem jej w dość negatywnym świetle – jako kobiety o postawie pełnej wyższości nad innymi. który śle do Rosy list z prośbą. iż pisanie poezji po Oświęcimiu jest barbarzyństwem. jak na tekst o tak małej objętości. Nie umniejszając dramatu bohaterki i szanując uczucia postaci przez siebie stworzonej. Książka Ozick jest dowodem na to. portretując Rosę. jakby nigdy nic się nie stało. omawiając w nich codzienność. których nie da się zmienić. pogrążając się we wspomnieniach. noszącym jeszcze zapach Magdy. a napisała ich kilkanaście. Pan Persky i Stella tymczasem są zdania. wydobywając na światło dzienne traumę polskiej Żydówki Rosy. nowe punkty widzenia. iż człowiek musi odłożyć przeszłość na bok i umieć żyć w normalnych czasach. Trzecim głosem w tej tragedii jest głos badacza z wydziału patologii klinicznej. który zmusił ją do konfrontacji z własnym życiem. że jest synem Brunona Schulza. MUZA odpowiednio w 2005 i 2006 roku. „Złodzie- je mi je zabrali” – mówi często i dodaje w rozmowie z nowopoznanym mężczyzną: „Bez życia człowiek żyje gdzie może. skutków wynikających z doświadczeń przeżytych w obozach koncentracyjnych. jak on to nazywa. która uszła cało z horroru wojennego i ułożyła sobie życie. Theodor Adorno twierdził. Jonathan Cape. Zdawać by się mogło. stracone nadzieje i odczuwaną gorycz. napisane zostały bowiem z kilkuletnią przerwą między nimi) opowieść wciąż budzi emocje i jej lektura zapada w pamięć na długo.U S A Cynthia Ozick. A jednak jest ona kobietą. jak żyć po tragedii. The Shawl [opowiadania] Wyd. A jednak Ozick przedstawia nową perspektywę. 1991 Kamila Kunda Chociaż trzy książki Cynthii Ozick ukazały się w Polsce. 121 . nie wzbudzającej sympatii ani współczucia. warstwa psychologiczna. Rosa wciąż.pana Persky’ego . Jeśli wszystkim. którzy przeżyli. nie są dostępne w języku polskim. wydanych przez wyd. w których wojna jest tylko odległym wydarzeniem. sugeruje. Wciąż kryje jeszcze nowe perspektywy. namawiającą ciągle Rosę do skupienia się na teraźniejszości i przyszłości zamiast ciągłego spoglądania w przeszłość i rozpamiętywania wydarzeń. pracowała ciężko i dorobiła się sklepu z używanymi meblami. Rosę pozornie można by uznać za osobę. że prowadzenie życia. Autorka zadaje tu na przykładzie jednej bohaterki pytanie. Ozick. Dnie spędzała bezczynnie. to pozostaje ona w kraju stosunkowo mało znaną pisarką. Jej niechęć do stawienia czoła dniu dzisiejszemu wywołuje konflikt między nią a Stellą. że tematyka Holocaustu jest już wyczerpana i nie ma potrzeby przekładania na język polski książki. by zgodziła się porozmawiać z nim na temat metafizycznych. do Stanów Zjednoczonych.Żyda z jej rodzinnej Warszawy. zawierającej tylko jedno opowiadanie (króciutkie The Shawl (Szal)) i znacznie dłuższą nowelę (Rosa). że nie ma życia. amerykańskiej pisarki. podobnie jak o dwóch innych książkach Ozick: Dziedzicu migotliwego światła i Puttermesser. aż do momentu spotkania w pralni publicznej mężczyzny . mimo iż jej implikacje doskwierają na co dzień tym. Oburzona Rosa traktuje prośbę jako uprzedmiotowienie jej cierpienia. przeniosła się z pomocą Stelli na Florydę i zapadła w siebie. iż temat Holocaustu wciąż nie został wyczerpany do cna. które doświadczyły osobiście realiów obozu koncentracyjnego. jest aktem nieludzkim. szczególnie w kontekście życia osób. Siłą książki Ozick jest nadzwyczaj głęboka. są myśli. a których faktycznie jest już na świecie coraz mniej. Przybyła z siostrzenicą Stellą. już nieaktualnym. Po kilkudziesięciu latach od pierwszego wydania książki (początkowo obie historie opublikowano osobno. Inne książki Ozick. rozmawia ze zmarłą córeczką i pisze do niej listy. Pewnego dnia zdemolowała własny sklep. która twierdzi. wychowanej w nowojorskim Bronksie przez rosyjskich imigrantów. która w chwili śmierci Magdy miała czternaście lat. której córka Magda zginęła w wieku niemowlęcym w czasie II wojny światowej w obozie koncentracyjnym (okoliczności śmierci dziewczynki opisane są w opowiadaniu The Shawl).

N

I

G

E

R

I

A

Lola Shoneyin, The Secret Lives of Baba Segi’s Wives [powieść] Wyd. Serpent’s Tail, 2010

Renata Długołęcka

Ishola Alao żyje w niewielkiej mieścinie, gdzie każdy wie wszystko o współmieszkańcach i gdzie istnieje możliwość, że właściciel sklepu z metalowymi garnkami ukrywa romans z jedną z żon swego szefa. Przy śpiewie zmęczonych upałem ptaków i w promieniach piekącego, nigeryjskiego słońca rodzą się dzieci, umierają starcy, a kobiety wprowadzają się do domów niedawno poznanych mężów, aby dzielić z nimi swe życie i zawartość bagażu przyciągniętego w progi nowych salonów. Jeśli przyjdzie im żyć tylko z mężczyzną, wtedy egzystencja okazuje się względnie łatwa i znośna. Jeśli natomiast zasilają one szeregi żon, których liczba bardzo często zamyka się w magicznej liczbie „cztery”, a potomstwo przez nie rodzone nie będzie pierworodnym, a którymś z wielu, wtedy każdy dzień okazuje się być walką o przetrwanie i pierwszeństwo w gospodarstwie. Tak też jest w domu niepiśmiennego, grubiańskiego obywatela Nigerii, jakim jest Ishola Alao.

Życie dobrze sytuowanego Nigeryjczyka jest proste i nieskomplikowane: wiruje we względnym spokoju wokół siedmiorga dzieci, rodzących się z regularnością odlatujących ku północy czarnych bocianów, żon, które raz na jakiś czas wychodzą z cienia bambusowego poszycia domu, aby spełniać zachcianki pana domu i szofera, który uniżenie wozi swego pracodawcę limuzyną po zakurzonych afrykańskich drogach. Egzystencja Alao Baby byłaby jeszcze prostsza, gdyby nie okolicznościowe dąsy małżonek i nieporozumienia, które kładą się cieniem na harmonijną ciszę ogniska domowego. Bo zważywszy na ilość niewiast, które mieszczą cztery ściany willi, niesnaski i ostre wymiany zdań pomiędzy nimi nie są rzadkością. Cztery odrębne charaktery różnią się między sobą niczym wietrzna północ od upalnego i leniwego południa. Walka o pierwszeństwo w stadzie dodaje im siły, zmyślności w likwidowaniu przeciwniczek, pomysłowości w przetrwaniu i nowatorstwa w życiu intymnym. Bo trzeba przyznać Isholi Alao, że seks zdaje się być, poza jedzeniem, jego jedyną rozrywką w życiu. Kobiety obarczone domem, dzieciakami, zadziwiającym zmysłem do zarabiania

Pewnego dnia, takiego samego, jak wszelkie powszednie afrykańskie dni, do domu Baba Segi (tak nazywają go domownicy), przybywa czwarta i ostatnia żona – Bolanle. Jako jedyna potrafi czytać, ma ambicje i plany. Ambicje nieprzyzwoite wręcz i brzmiące śmiesznie dla współmieszkańców wioski. Chce kontynuować naukę na uniwersytecie. Postawiwszy w kąt swego pokoju bagaż, z którym została przetransportowana do domu męża, rozpoczyna opanowywanie sztuki przystosowania do życia w nieprzyjaznym dla siebie tłumie. Znienawidzona przez pozostałe kobiety, postrzegana jako zagrożenie, zepchnięta w cień, w najciemniejszy i najodleglejszy z pokoi w ciszy, skupieniu walczy o należne jej miejsce w rodzinie. Pojawia się jeden, ale chyba najważniejszy problem. Jeśli Bolanle chce udowodnić kobietom i mężowi, że została wybrana na czwartą małżonkę nie bez powodu, że jest pełnoprawnym, wartościowym członkiem rodziny, który nie przyczynia się do zubożenia finansowego domowego budżetu, musi urodzić dziecko. Tymczasem rok od czasu przeprowadzki i rozpoczęcia nowego życia u boku Baba Segi dziecka nie ma i nic nie zapowiada faktu, iż w najbliższym czasie pojawi się ono na afrykańskiej, spieczonej słońcem ziemi. W tym momencie rozpoczyna się szereg powiązanych ze sobą wydarzeń, którego zaczątkiem jest niewinna wizyta u ginekologa. Wizyta, która ma pomóc, ale tylko komplikuje wszystko i szkodzi każdemu z bohaterów książki. Szczególnie Isholi Alao.

pieniędzy, nowo otwieranymi interesami i przeszłością, która zalega im pod skórą niczym dodatkowe, niechciane i znienawidzone kilogramy, zdają się sprawnie brylować w swym prywatnym świecie intryg, zdrad i plotek. Do czasu.

Z OBCEGO PODWÓRKA

Wielonarracyjność i wielowątkowość książki nie przyczynia się w najmniejszym stopniu do skomplikowania na pozór prostej i bezpretensjonalnej fabuły. Lola Shoneyin nie porywa się w swym debiucie literackim na coś, co byłoby nie do końca przemyślane i oderwane tematycznie od scen afrykańskich, od obrazków i wątków wyrwanych z jej życia codziennego i rodzinnego, sięgającego kilku pokoleń wstecz.

Kiedy autorka była małą dziewczynką kilkakrotnie rozmawiała z matką na temat poligamii w krajach afrykańskich. Był to temat skrupulatnie omijany w dyskusjach, ale stanowił duży problem dla kobiet, które wplątane w związki poligamiczne często cierpiały na odosobnienie, uzależnienie od mężczyzn i brak samorealizacji w życiu. Dziadek Loli Shoneyin miał pięć żon. Stanowiło to o jego majętności i statusie społecznym, co nie zawsze pokrywało się ze szczęściem rodzinnym. Babka pisarki, pierwsza żona dziadka, nigdy mu nie wybaczyła związania się z tak dużą liczbą kobiet. „Byłam poligamią tak podekscytowana, iż powiedziałam mojej matce, że zamierzam

122

być jedną z kilku żon, kiedy dorosnę” – wspominała po latach pisarka. Wrażliwość i doświadczenie życiowe zmieniło plany Shoneyin. Dziś jest jedyną żoną syna laureata Nagrody Nobla – Wole Soyinki – i matką czwórki dzieci. Po nieudanym, trwającym czterdzieści dni pierwszym małżeństwie, postanowiła za drugim razem zdać się na rozsądek i intuicję. Nigdy więcej nie rozmawiała ze swoją matką na temat poligamii, a konkretnie chęci bycia częścią składową takiej rodziny.

Lola Shoneyin w The Secret Lives of Baba Segi’s Wives (Sekretnym życiu małżonek Baby Segi) w dyskretny i delikatny sposób zwraca uwagę na problemy społeczne, które w XXI wieku ciągle nękają Nigerię. Jeden z najszybciej rozwijających się krajów Afryki, z jednym z największych przyrostów naturalnych ostatniej dekady, nadal walczy z poligamią i przyznaniem kobietom należnego im miejsca w społeczeństwie. Jak szybko i jak efektywnie zdołają one wydrzeć mężczyznom swoją część nigeryjskiego świata, zależy tak samo od nich jak i od mężczyzn. Wolność i zadowolenie sprawiają, że życie rodzinne potrafi osiągnąć nieprawdopodobnie wysoki pułap i poziom samorealizacji. Może więc warto pójść za głosem Loli Shoneyin i dać więcej swobody i radości życia Bolanle, Iya Femi, Iya Segi i im podobnym, które marzą o edukacji, spełnianiu marzeń i samodecydowaniu, ale nie mają na to szans w istniejącym systemie społecznym Nigerii?

Wszystkie cytaty w tłumaczeniu autorów recenzji, chyba że w tekście oznaczono inaczej

123

Fot. Marek Zalewski

W Nigerii poligamia jest jednym z głównych problemów prowadzących do osłabienia pozycji kobiety w społeczeństwie. Problem ten dotyczy szczególnie północnych rejonów kraju, gdzie dominującą religią jest islam i gdzie większość mężczyzn jest niepiśmienna, niewyedukowana i zamieszkuje wiejskie rejony kraju. Do 2008 roku co trzecia kobieta żyła w poligamicznej rodzinie, a 16% żonatych mężczyzn mogło poszczycić się większą liczbą żon aniżeli jedna. Na taką sytuację miało wpływ wiele czynników. Podobnie jak opisuje to w książce Lola Shoneyin głównym powodem było bezpieczeństwo finansowe, układy pomiędzy rodzicami przyszłych współmałżonków i przeświadczenie, iż kobieta, która jest samotna, jest nic niewarta. Kobietom, nie tylko nigeryjskim, ale tym, które zamieszkują prawie wszystkie kraje afrykańskie, przez całe dekady wpajano, iż bez męskiego opiekuna – męża nie będą w stanie niczego w życiu osiągnąć. To mężczyźni są wysoko cenieni, to oni są wartościową częścią społeczeństwa, podczas gdy kobiety zyskują na wartości wtedy, kiedy mogą posłużyć się nazwiskiem przekazanym jej przez partnera. „Córka nigdy nie będzie traktowana jak syn. Tylko syn może zostać prawdziwym spadkobiercą i kontynuatorem rodzinnych tradycji” – przyznaje Baba Segi w książce.

MIESZKASZ POZA POLSKĄ?
Śledzisz lokalny rynek wydawniczy?
Jeżeli chcesz napisać recenzję książki niewydanej w Polsce bądź przedstawić to, co teraz czyta się w twoim kraju, skontaktuj się z redaktorką prowadzącą dział „Z obcego podwórka”: anna.ready@archipelag-magazyn.pl

Co teraz czyta Pakistan?

Z OBCEGO PODWÓRKA

(pendżabskiej odmianie angielskiego). Jej świat kręci się wokół przyjęć, zakupów i szukania żon dla szwagrów i kuzynów albo mężów dla szwagierek. Powieści nie dotyczą jednak wyłącznie tematów lekkich. Odsłaniają również problemy, z którymi muszą się zmagać na co dzień wszyscy mieszkańcy Pakistanu, także ci – dość tutaj liczni, próbujący stwarzać sobie własny świat, oddzielony od reszty murami, drutami i uzbrojoną ochroną. Asia Kusy Pomimo takich zabezpieczeń nie są w stanie odgrodzić się od Wiele uwagi w ostatnich miesiącach poświęcano tematom terroryzmu, przemocy czy szalejącej inflacji. związanym z pakistańską historią i współczesnością. Zarówno w prozie, jak i w literaturze faktu przewijają się zagadnienia Moją uwagę przykuła praca naukowa Williama J. Glovera Making związane z terroryzmem, fundamentalizmem i ubóstwem. Lahore Modern: Constructing and imagining a colonial city (MoPisze się o Kaszmirze, zabójstwach Zulfikara i Benazir Bhutto, dernizacja Lahore: tworzenie i wyobrażenie miasta kolonialnego). działaniach wojennych na granicy z Afganistanem i ich wpły- Wprawdzie została wydana w USA w 2008 r., jednak w Pakistanie wie na mieszkańców, o partycji i czasach British Raj. Niedawno ukazała się dopiero teraz (wydał ją tutejszy oddział Oxford Uniukazało się też sporo książek przedstawiających najbardziej pa- versity Press). Miastom Pakistanu, Bangladeszu czy Sri Lanki wciąż lące problemy Pakistanu – np. Pakistan. Eye of the Storm (Paki- poświęca się na Zachodzie mniej uwagi niż indyjskim. A temat to stan. Środek burzy) Owena Bennetta Jonesa, Pakistan. A Hard fascynujący. Glover pragnie w swojej pracy prześledzić, jak Lahore, Country (Pakistan. Trudny kraj) Anatola Lievena, Pakistan. Be- które stało się w 1858 r. stolicą Pendżabu pod panowaniem Brytyjyond the Crisis State (Pakistan. Poza państwem w stanie kryzy- czyków, zmieniało się pod wpływem kolonializmu. Pokazuje między innymi jak, poprzez wprowadzane przez Brytyjczyków zmiany su) dziennikarki Maleehy Ledhi. w układzie przestrzeni, kształtowało się myślenie o mieście i spoSporo miejsca zajmują także opracowania dzieł twórców waż- sób życia mieszkańców Lahore. Pokazuje też na przykładzie archinych dla literatury urdujęzycznej i dla pakistańskiej tożsamo- tektury lahorskiego ratusza (Civil Station), w jaki sposób przebieści narodowej. Są to głównie pisarze prezentujący tzw. posta- gała współpraca kolonizatorów i miejscowej elity. cie „ojcowskie”, kreowane na autorytety moralne i duchowe Książki na stoisku na Frere Hall Bazaar w Karachi (przynajmniej w oficjalnym dyskursie), np. poeta-filozof i duFot. Asia Kusy chowy „ojciec-założyciel” Pakistanu Allama Muhammad Iqbal (1877–1938), poeta Faiz Ahmed Faiz (1911–1984), czy pisarz Ashfaq Ahmed (1925–2004). Rok 2011 został ogłoszony w Pakistanie rokiem Faiza Ahmada Faiza. W tym roku przypada stulecie urodzin tego poety, uznawanego za jednego z kontynuatorów wielkiej tradycji poetyckiej (porównuje się go m.in. do Mirzy Ghaliba). Z tej okazji na rynku pojawiły się m.in. dwa zbiory listów Faiza – Faiz Banaam Iftikhar Arif do pisarza Iftikhara Arifa oraz Two Loves – Letters from Jail (Dwie miłości – Listy z więzienia) do żony, Alyz Faiz, Brytyjki, o której mówi się, że dodała odwagi wielu zachodnim kobietom, które poślubiły Pakistańczyków i zamieszkały w Pakistanie. Lewicujący, i to bardzo, Faiz (marksista, członek Komunistycznej Partii Pakistanu, laureat Leninowskiej Nagrody Pokoju), pisał je z więzienia, w którym przebywał w latach 50. XX wieku przez 4 lata. Ten ostatni zbiór wydała córka Faizów – Salima Hashmi. Emocje wzbudzają też inne książki, jak choćby Chinaman, the Legend of Pradeep Matthew (Chińczyk, legenda Pradeepa Matthew) lankijskiego pisarza Shehana Karunatilaki, czy powieści Moni Mohsin. Moni Mohsin, autorka The Diary of Social Butterfly (Dziennik towarzyskiego motyla) i Tender Hooks (W zawieszeniu), mieszka po trosze w Londynie, po trosze w Lahore i uważa siebie za „osobę wykształconą i zwesternizowaną”. Jej twórczość określana jest mianem prozy lekkiej i kobiecej. Motyl z pierwszej powieści to bogata i egoistyczna pani w średnim wieku, mieszkanka Lahore, mówiąca w Pinglish


124

Irańska kuchnia w Irlandii Tekst i fotografie Klaudyna Hebda 125 .

skości” i „obcości” nie jest gdyż przeplata się w niej mnóstwo czymś odkrywczym. nie mogłam oprzeć Mardżan jest jedną z trzech sióstr. gdzie wyschła ziemia miesza się z okruchami szczątków Persepolis. mroczniejszą. jak i na egzotyki zaburza uporządBliskim Wschodzie. miasteczka Ballinacroagh. Zupa z granatów. Czytając fragmenty dotyczące rewolucji. lon – kawiarnię. Przyrządzanie posiłków mogą nużyć szczegółowe opisy rzeczywistości czy momenprzez siostry staje się pewnym rytuałem. przybywających na ne opisy oraz elementy magiczne.. lekką.mans. chociażby po to. wedle jej wyobrażenia. Dziewczęta postanalucji jest moim zdaniem jednym wiają otworzyć Café Babiz najciekawszych wątków w książce. których nazw nie umiała jeszcze zapisać w języku perskim”. równie pospolitymi jak. osobom lubiącym plastyczcych.B. łajzuje się jednak. tłumaczenie: Jolanta Kozak. jak z ich odległej ojczyzny. to wielowątkowość oraz suge. szukiwanie celu w życiu. aby oczymi do utraconej ojczyzny. przygotowywanie kolejnych potraw i próba odnalezienia się w nowej rzeczywistości Marsha Mehran. jaśniejsza strona życia sióstr Aminpur. Ta wielowątkowość jest się dwóch światów „swojw pewnym sensie słabością książki. ruch oporu. ludzi poszukująkowane życie mieszkańców cych swojej tożsamości i celu w życiu Ballinacroagh i skłania ich wśród imigrantów.z granatów warto jednak sięgnąć. lon. Mardżan odznaczała się mimo to niebywałym talentem do hodowli roślin. Jedzenie pozwala przenieść się myśla. W końcu motyw obwieści). 2006. mi słabościami i pragnieniami. jedstywne opisy zapachów i smaków (w końcu to książka nak żadna z nich nie przykuwa uwagi na dłużej. ły do sennego irlandzkiego więzienia. Zupa z granatów spodoba się zaZupa z granatów Marshy równo wielbicielom orientalnych Mehran na pierwszy rzut smaków (każdy rozdział rozpoczyna oka wydaje się być kolejną się przepisem na konkretne danie. jak i wieloletnich do przemyśleń nad własnymieszkańców miasteczka. postywność opisu rzeczywistości. że powiew daków tak samo w Europie. wydawnictwo W. niepokojów politycznych i strachu. elementy mitologiczne i mądrości ludowej oraz oczywiście gotowanie) i żaden nie jest poW książce znajdziemy więc zarówno wątki obyczajowe. które opuściły ogarnię. relacje z mieszkańcami. szczyptę realizmu magicznego jak i suge. to tylko jedna. roprzykuwa uwagę czytelnika. co tematów (dorastanie nastolatki.A. Przez karty książki przewija się romansowe. STOLICZKU. sympatycy kultury zachodniej obok muzułmańskich reakcjonistów. zainspirować do działania czy ma wyobraźni zobaczyć przed sobą sycące wschodnie zupy ukoić skołatane myśli.mnóstwo postaci. których interesuje wątek cje mieszkańców i ścieranie polityczny. problematyka tolerancji i wielokulturowości. Po Zupę funkcję magiczną. urzekającymi zanitywnie złych: dewotki znajdziemy pachami i wspomnieniami zarówno w irlandzkim kościele. To. pełni nieomal tami naiwne opisywanie relacji międzyludzkich. woń kawy instant i ociekającej tłuszczem pieczeni konwencjonalnej kuchni zachodniej. NAKRYJ SIĘ 126 .czy stosy orientalnych słodkości. Codzienny rytm dnia w Café Babi. są wciąż nawiedzające je wspomnienia: wspomnienia rewolucji irańskiej. były zapachami codziennymi. popołudniową lekktóre występuje w dalszej części poturą. podobnie jak woń basmati. prowincję. niechętne reakjak i tym.się wrażeniu. wypełnioną W powieści Marshy Mehran nie ma po brzegi orientalnymi aroludzi definitywnie dobrych czy defimatami. estragonu i cząbru. aby od nowa ułożyć sobie Życie Irańczyków w czasie rewożycie. Drugą. Niektórych w dużej mierze o jedzeniu!). mniej lub bardziej sympatycznych. Wychowana w krainie starożytnych pustyń. Okai wśród skrajnych muzułmanek. Od najmłodszych lat potrafiła zachęcić do zakorzenienia się najoporniejsze sadzonki. że czytam o polskiej Solidarności: drukowane ty rewolucją Iran i przybynielegalnie czasopisma.„Dla Mardżan Aminpur aromaty kardamonu i wody różanej. Marsha Mehran. Autorka książki. rysuje zróżnicowany obraz społeczeństwa irańskiego przed rewolucją: rezolutne studentki w spódniczkach mini przechadzające się obok ubranych w czadory zwolenniczek ajatollaha. traktowany wyczerpująco.

Przyznam. dobrze sprawdzi się także klarowane masło). Z ciasta wyciąć koła za pomocą szklanki lub spodeczka (użyłam do tego celu kieliszków do wina). zapraszam do kuchni! PS. przygotujcie ciasto z połowy porcji. smaży się – jak każde frytki – aż nabiorą smakowitej. Uwaga: im mniejsze kokardki tym szybciej się smażą! Dobrze jest zmniejszyć ogień. Jeśli nie jesteście pewni.) Przyrządza się na specjalne okazje. który przemówiło do mojej wyobraźni. zawsze możecie sięgnąć do lektury! A jeśli o słodkościach mowa. Nie jest to prawda: ta ilość ciasta wystarczy na nakarmienie całej rodziny i zostanie jeszcze trochę dla znajomych. Odstawić na bok.. Najlepiej przygotowywać gush-e-fil. Jest to rodzaj słodkiej przekąski. zachować środki ostrożności! 127 . Jeśli czujecie się zachęceni. — Pamiętajcie. Gotowe gush-e-fil przed podaniem posypujemy cukrem pudrem i cynamonem. wodę różaną i kardamon.Gush-e-fil Składniki: lekko zmodyfikowany przepis Marshy Mehran („Słoniowe uszy”) 1 jajko ½ szklanki mleka ¼ szklanki cukru ¼ szklanki wody różanej (można kupić ją w supermarketach w dziale z kuchniami świata lub poszukać w sklepach z ekologiczną żywnością) ½ łyżeczki utłuczonego. Z każdego koła kciukiem i palcem wskazującym uformować kokardkę: ja tworzyłam na cieście „zakładki”. że połowę ciasta rozwałkowałam maszynką do ciasta makaronowego. do posypania: 1 szklanka cukru pudru 2 łyżeczki mielonego cynamonu (dodałam kilka szczypt) Jak wspomniałam. nieco podobnej do naszego chrustu. aby pozbyć się nadmiaru tłuszczu. aby olej nie osiągnął zbyt wysokiej temperatury. Stopniowo dodawać mąkę (dodajcie najpierw dwie szklanki. Wykonanie: Jajko ubić w misie. Wybór padł na pachnące kardamonem i wodą różaną gush-e-fil („słoniowe uszy”). Na patelni z grubym dnem rozgrzać olej (na próbę można wrzucić jedną kokardkę – jeśli wypłynie na wierzch to znaczy. jednak w moim wypadku to zdecydowanie zbyt dużo) 6 szklanek oleju roślinnego (wystarczyły mi 3 szklanki) + ręczniki papierowe do usunięcia nadmiaru oleju. Wyrabiać tak długo. Smacznego! Uwagi techniczne: — Autorka zapewnia. gdyż ciasto jest dość zwarte i elastyczne. potem jeszcze pół i w razie potrzeby odrobinę więcej) i wyrabiać powoli na jednolitą masę – ciasto powinno być zwarte i elastyczne.. aby kokardka ładniej wyglądała. Oczywiście jeśli chcecie wykonać coś bardziej skomplikowanego (chociażby tytułową zupę z granatów). Oddajmy głos pisarce: „Gush-e-fil. — Ciasto jest bardzo proste w przygotowaniu (przypomina nieco ciasto makaronowe) – nie bierzcie się do jednak do jego przyrządzania. sprawdza się bardzo dobrze – im cieniej rozwałkujecie ciasto. Gush-e-fil są stosunkowo łatwe w przyrządzeniu. że chcecie mieć dwa wielkie. zielonego kardamonu (utłuczone nasiona z około 5 strączków) 3 szklanki białej mąki (autorka proponuje 3 i ¾ szklanki. Kokardki wykładamy łyżką cedzakową na ręczniki papierowe. umilając sobie czas rozmową z kimś bliskim. Postanowiłam przyrządzić takie. Trzeba się porządnie nawałkować (można się wyżyć!). złotej barwy i zaczną ociekać wszelką niedozwoloną substancją. czubate talerze gush-e-fil. tym bardziej chrupiący będzie efekt końcowy. jednak o zupełnie innej strukturze ciasta. jeśli jesteście zmęczeni lub macie mało czasu. nie wymagają pieczenia (smaży się je w gorącym oleju) i bardzo szybko znikają ze stołu. jest dość proste w przygotowaniu i równocześnie nie wymaga wykorzystania zbyt wielu składników. kiedy najbardziej wymyślne desery nie konkurują z ich smakowitą prostotą”. że olej ma odpowiednią temperaturę) i smażyć do zrumienienia. aby smażąc w głębokim tłuszczu (wystarczy najtańszy olej roślinny. każdy rozdział książki otwiera przepis na wybrane danie kuchni irańskiej. cukier. Dodać mleko. Smażenie również jest nieco czasochłonne. że ciasto wystarczy na około 15 sztuk gush-e-fil. Rozwałkować cienko ciasto – im cieniej tym lepiej.. (. czyli słoniowe uszy. aż utworzy kulę.

Jak opowiedzieć o literaturze kolumbijskiej Polakom? Juan Camilo Rodríguez Tłumaczenie z hiszpańskiego i sylwetki pisarzy: Stefania Szostok 128 .

musi być do siebie bardzo Hmm. w kolumbijskiej prasie literackiej często publikuje się ich teksty). Jeśli jednak choć trochę zna ich twórczość. przyzna się szybko. bo za chwilę będę mówił o Polakach. Wielki i Niezrównany Jan Paweł II urodził się „gdzieś tam”. które prześliznęły się do nas pomiędzy wiadomościami a kolejnym odcinkiem amerykańskiego serialu. że ten Kolumbijczyk wie o istnieniu Josepha Conrada. tak jak i inne nacje. być może nawet Conrada czytał. że choć nic nie czytał. a może nawet myli ją z Rosją. a jego miejsce urodzenia w Polsce to tylko fakt biograficzny. niestety nie by ktokolwiek wziął moje słowa za narzekanie lub irytamożemy się tego po nim spodziewać. których znam i o ich Jeśli jest już leciwy. żeby mieć czyste sumienie. Ten przypadkowy Kolumbijczyk. Nie chciałbym. arogancka i beztroska: jeśli komuś na ulicy zadane zostanie pytanie o literaturę polską. we.podobne. ale. My Kolumbijczycy. czy wiecie. Cóż. że Jego Świętobliwość. przypuśćmy jednak. dzień lubi czytać. po tym jak uraczy nas swoją opinią na temat Kościoła katolickiego. niewiele. co się „tam” dzieje. więc powinniśmy być wdzięczni losowi. ma wielką ochotę porozpływać się nieco nad jakimś pisarzem. natomiast należy do młodszego pokolenia. nie potrafiłby przeliterować ich nazwisk. Informacji. co wie przeciętny Kolumbijczyk o literaturze polskiej. lubimy uogólniać i zgadywać na podstawie różnych szczątkowych informacji treść książek. więc według mnie myli na pewno. że ten kolumbijski przecho. Ten Kolumbijczyk zacząłby z pewnością mówić o Sándorze Márai albo Imre Kertészu i miałby poczucie. Mamy szczęście. nawet jeśli ich czytał. Nasza ignorancja jest niebotyczna. że odpowiada na pytanie. Jedyny. Ten Kolumbijczyk z pewnością słyszał o Kapuścińskim albo Szymborskiej (tak. Bardzo możli. Zresztą używa nieokreślonego zwrotu „gdzieś tam”. że Conrad pisał po angielsku. pisze lub myśli. tylko po prostu „cokolwiek”. Nie jestem pewien. co zostało napisane w krajach dawnej żelaznej kurtyny. ale w większości hiszpańskojęzycznych krajów wrzucamy do kategorii „literatury środkowoeuropejskiej” wszystko.Opowiadam o tym wszystkim. z trudem wykrztusi cokolwiek – nawet nie „coś mądrego”.Zacznę od tego. Jeśli wiedzy na temat literatury kolumbijskiej. W najlepszym przypadku przeciętny Kolumbijczyk da radę ulokować Polskę na mapie gdzieś w Europie Wschodniej i być może będzie wiedzieć. W końcu Polska jest częścią owej „Europy Środkowej” i wszystko. nie licząc Związku Radzieckiego. niełatwo na takich trafić. pewno też kojarzy. na pewno się rozgada i skorzysta z okazji. Ów przechodzień na cję (zwłaszcza że ignorancja i braki moich polskich zna- KSIĄŻKA NA WSZYSTKIE STRONY 129 . których nie czytaliśmy. że więcej o Polsce nie wie. Może się też zdarzyć. Będzie wtedy mówił o „literaturze środkowoeuropejskiej”. Czechosłowacją czy innym krajem kojarzonym z pobytem za żelazną kurtyną. by użyć kilku pompatycznych i uogólniających przymiotników.

biorąc pod uwagę fakt. niewyobrażalna tragedia. stąpałbym po bardzo cienkim lodzie. Para antes del olvido (Przed zapomnieniem. Co ja wiem o polskiej literaturze? Praktycznie nic: to samo. 1987). której tematem jest historia uprowadzonego człowieka. opowiadania. których akcja odbywa się w Nowym Jorku. Tomás González nie skupia się jednak na socjologicznej czy politycznej analizie zjawiska. być może wyskrobałbym z pamięci. w jakimś magazynie czytałem coś Witolda Gombrowicza. Jego książki przetłumaczono na język niemiecki. których poznałem w Berlinie. www. Tacy jesteśmy wszyscy. jak sam przyznaje. są takie. Po kilku latach spędzonych w Nowym Jorku wrócił do Kolumbii i obecnie mieszka w miasteczku Cachipay. Fabuła jego pierwszego i najgłośniejszego dzieła Primero estaba el mar zainspirowana została życiem i tragiczną śmiercią brata pisarza. Tomás González wydał jak na razie swoją ostatnią powieść Abraham entre bandidos (Abraham wśród bandytów). KSIĄŻKA NA WSZYSTKIE STRONY Tomás González – ur. formą i chaosem. 1983). La historia de Horacio (1997). gdzie mieszkam. W 2011 r. Mój obraz. Temat porwań żołnierzy i cywilów. a było ich niewielu. Gdybym jako Kolumbijczyk chciał skarżyć się na ignorancję Polaków. Żaden z Polaków. Wprawdzie już nie wrzucam do jednego worka wszystkich literatur środkowoeuropejskich. których spotkałem lub poznałem tutaj. że moja i moich rodaków niewiedza jest nie do wykorzenienia i z każdym dniem rośnie. które tu poznałem. to wielka trauma narodowa Kolumbii. nie wyglądał na zapalonego czytelnika. że pomoże mi to utworzyć pewien most łączący Was i mnie. że rozmowa „od zera” byłaby niemożliwa.com .eltiempo. jego dzieła zawsze dotyczą rodzinnego kraju. która dotknęła i dotyka tysięcy niewinnych ofiar i ich rodzin. co czytacie. tomik poezji. Juana. walka między życiem a śmiercią. które robią to z wielkim zamiłowaniem. Nie potrafię mówić w próżnię. ale to tylko dlatego. pracowite i zaradne osoby. Prócz kilku opowiadań. w większości poliglotki. Wielkim tematem tej i innych jego książek jest.jomych są identyczne jak obywateli innych krajów). dobrem a złem. Wydał następujące powieści: Primero estaba el mar (Na początku było morze. Mam jednak nadzieję. więc jeśli mam Wam opowiedzieć o literaturze mego kraju. Naszej rozmowy o literaturze nie potrafię sobie wyobrazić z mężczyzną. nagroda Premio Nacional de Novela Plaza & Janés. Te kobiety to świetne partie. lecz rozmawialiśmy już tyle razy. Siłą rzeczy nasza konwersacja musiałaby się więc odbyć z kobietą. publikował w Kolumbii i Meksyku. powstał w Berlinie. zatem oczywiście oczyma wyobraźni widzę Polaka. i kilka takich. że opuściłem Kolumbię. w 1950 r. jaki sobie utworzyłem o Polakach. popełnianych głównie przez lewicowe guerille. Przyciśnięty do muru. co tamten przechodzień. Manglares (Lasy mangrowe. że rozmawiam z nimi. które Tomás González 130 Fot. Oczywiście Wasi rodacy. Krytycy nazywają Tomása Gonzáleza „najbardziej strzeżonym sekretem literatury kolumbijskiej”. że raz dawno temu. Wśród Polek. opowiedziana z perspektywy ponad pięćdziesięciu lat. 1997) oraz Los caballitos del diablo (Diabelskie koniki. które czytają. 2003). w Medellín. muszę wyobrazić sobie rozmówcę. to niezbyt reprezentatywna próbka. która tłumaczy to. „Archipelag” to polski magazyn. Zadebiutował na początku lat siedemdziesiątych. Udam więc. Mogłaby to być Stefania. 1994). Lecz nic więcej nie wiem. El rey del Honka-Monka (Król Honka-Monka.

Największy rozgłos przyniosła mu przetłumaczona również na polski powieść Rosario Tijeras (1999. Te dziewczyny najczęściej zwracają uwagę na niezrozumiałe dla nich fragmenty i pytają. Evelio Rosero jest autorem na dzień dzisiejszy trzynastu powieści. Nie narzekam. laureat prestiżowej nagrody Premio Nacional de Literatura 2006 oraz Independent Foreign Fiction Prize 2009 za powieść Los ejercitos (Armie). Plakat bijącego rekordy 2006). wojskiem rządowym oraz prawicowymi oddziałami paramilitarnymi. Evelio Rosero 131 fot. lecz muszę to podkreślić. ale mało kto uznaje go za swego mentora. Są oczytane. to piękna płatna zabójczyni związana z kartelami narkotykowymi w Medellín. gdzie do ich małego spokojnego świata brutalnie wdziera się wojna. mieszkańców sielankowej wioski San Jose. Jest bardzo prawdopodobne. Franco na kartach powieści tworzy coś w rodzaju nowoczesnego romantycznego mitu. Paraiso Travel (2002. co się dzieje. z których wszyscy dodatkowo mają powiązania z narkotykowymi kartelami. Czarne wydało również drugą powieść pisarza pt. jaki już wcześniej zdążyły sobie wytworzyć. Międzynarodowe uznanie przyniosła mu druga książka – Juliana los mira (Juliana na was patrzy) z 1986 r. Na okładce wydawca cytuje recenzenta z „The Independent”: „Rosero pisze. pol. dwóch tomików poezji i kilku książek dla dzieci. a wraz z nią narastające poczucie zagrożenia. Rosero pisze z perspektywy zwyczajnych ludzi. Jest to opowieść o konflikcie zbrojnym. tematy i perspektywy. że Wy operujecie kategorią „literatury iberoamerykańskiej”. której pseudonim oznacza „nożyczki”. Na pierwszy plan jednak wysuwa się trudna miłość Rosario do dwóch mężczyzn z wyższych sfer. że nasz noblista to nie jedyny głos – istnieją inne tonacje. Jorge Franco Jorge Franco – ur. felietonista i poeta. na podstawie granicy do USA i gorzkie rozczarowanie powieści Jorge Franco marzeniami o „amerykańskim micie”. rzeczywistości. ale może sobie to wymyśliłem. w Medellín popularny pisarz kolumbijski. Milcíades Arévalo Fot. aby przeczytała jednego z mych ulubionych kolumbijskich pisarzy? Jest dla mnie jasne.A. Mam wrażenie.popularności filmu Rosabezpieczeństw nielegalne przekraczanie rio Tijeras. Juan Carlos Ensuncho-Bárcena . Co mógłbym powiedzieć o literaturze kolumbijskiej Polce. że to brzmi jak banalna oczywistość. w 2010 r. roztańczonej w rytmie salsy. Obraz Ameryki tropikalnej. jaki od ponad trzydziestu lat toczy się w Kolumbii pomiędzy lewicową partyzantką. a jednak z trudem wymienią innego kolumbijskiego autora niż Garcíę Márqueza – w którego nazwisku mylnie kładą akcent na ostatniej sylabie. Wszyscy go czytaliśmy i wielu z nas go podziwia. jakby maczał pióro we krwi”.B. czy ta lub inna anegdota mogłaby zdarzyć się w rzeczywistości. style. Co więcej. której tematem jest pełne nie. w 1958 r. że gdyby interesował ją ten temat. a nawet potrafią sparafrazować całe fragmenty. która czytała tylko Garcíę Márqueza? Po pierwsze. Jak jednak namówić moją rozmówczynię. że one projektują do tej lektury obraz Ameryki Łacińskiej. Powieść dotyka problemów społecznych zdeprawowanej przez mafię młodzieży pochodzącej z najbiedniejszych slumsów. już wcześniej szukałaby czegoś więcej. Czarne 2005). Jego książki zostały przetłumaczone na kilkanaście europejskich języków. w Bogocie pisarz. Wiem. wyd. Literatura kolumbijska jako taka nic nie mówi żadnemu Polakowi. których dałoby się interpretować jako bezpośrednich spadkobierców Garcíi Márqueza. Bohaterka.wiele podróżowały i nie dają sobie nikomu łatwo zawrócić w głowie. jestem wdzięczny: to bardzo dobry pisarz i cieszy mnie. tak samo jak my mówimy o „literaturze środkowoeuropejskiej”. o smaku bananów i taniego romantyzmu. że moje znajome czytają go z pasją. niekiedy niebezpiecznie balansującego (i przekraczającego) granicę kiczu. w 1960 r. wyd. pol. okrucieństwo i niemożność zrozumienia tego. Książka ta została przetłumaczona na polski jako Między frontami i wydana przez W. Evelio Rosero – ur. mało jest pisarzy w Kolumbii. na której podstawie nakręcono bijący rekordy popularności pełnometrażowy film fabularny oraz serial telewizyjny.

Być może dlatego zacząłem mówić o tym. obecnie mieszka w New Delhi. potem w Madrycie i na Sorbonie w Paryżu. ale wydaje mi się to zbyt łatwą drogą.co Santiago Gamboa bijskich dzienników „El Tiempo”. pijemy anyżówkę na setki. A kochankowie tak zazwyczaj nie robią. przypominają dzieje upadku niektórych bohaterów Camus lub Sartre’a. A ja odpowiedziałem: „Wiesz. Powieść. Po polsku została wydana jako Wir w przekładzie Haliny Czarnockiej przez Państwowy Instytut Wydawniczy w 1985 r. www. Wierzę.gov. Na polski zostały jak na razie przetłumaczone trzy jego książki: Trzeba umieć przegrywać (Perder es cuestion de metodo. w taki sposób”. Ta ostatnia stała się jedną najważniejszych pozycji nie tylko w historii literatury kolumbijskiej. nieprzyjaznej człowiekowi przyrodzie. I wielokrotnie spotykałem się z ich strony z nieoczekiwanymi i zawsze wzbogacającymi interpretacjami. 1997. które czytałem w życiu i zawsze. którzy sami siebie prowadzą na szafot. wyd. Muza 2005). a na koniec opowiem Wam o mojej. Jeden kolega powiedział: „Nie wiedziałem. Ich akcja przeważnie rozgrywa się w wielomilionowej metropolii kolumbijskiej stolicy. KSIĄŻKA NA WSZYSTKIE STRONY Santiago Gamboa – ur. że teraz uwierzy w moje rekomendacje i fascynacje. Mianowicie czytało ją wielu ludzi. pol. jaki obraz Waszej literatury istnieje w moim kraju. Tym razem jednak degradacja nie dotyczy samotnego człowieka. www. Hotel Pekin (2008. Santiago Gamboa to obecnie jeden z najbardziej poczytnych i przekładanych pisarzy kolumbijskich. co ja cenię w tej książce. Spróbuję sparafrazować ich opinie o tej książce (kolejność jest przypadkowa).bibliotecanacional. że losy J. To jedna z najpiękniejszych książek. Książka ta. Ten sam przyjaciel powiedział mi. To wielka epopeja o niszczycielskiej. Bohaterowie Gonzáleza są z gatunku tych. Las wciąga bohaterów w swe odmęty niczym wir. Długie lata zarabiał na życie jako dziennikarz radiowy i korespondent jednego z największych kolum- Fot. pochodzących z bardzo różnych tradycji i mających bardzo różne spojrzenia na rzeczywistość. Powiedziano mi. Jest autorem zaledwie dwóch książek. zbioru sonetów Tierra de promisión (Ziemia obiecana. który ucieka z duszącego środowiska bogotańskiej burżuazji początku XX w. jak był zaskoczony 132 Fot. jest autorem dziewięciu powieści. Być może już wkupiłem się w łaski tej polskiej czytelniczki? Być może już zechce pójść ze mną na kawę? Mam nadzieję. w 1965 r. Jakie wartości tej Polce sprzedać? Którędy ją poprowadzić? Dlaczego ma ona słuchać Kolumbijczyka mówiącego o literaturze swego kraju? To jak słuchać Kanadyjczyka opowiadającego o kuchni kanadyjskiej: jeśli temat mnie a priori nie interesuje. Swoją historię opowiada nam w niej młody Arturo Cova. Poza tym z tą powieścią kojarzę coś bardzo pięknego. ale czasem się zdarza”. pol.. która wszystko połyka i trawi.com . Santiago Gamboa studiował literaturę iberoamerykańską najpierw w rodzinnym mieście. przynajmniej zaufa kryteriom tego magazynu. wyd. 1921) oraz powieści La Vorágine. Chciałbym mówić o mojej lekturze. i wraz z ukochaną Alicją dociera do kolumbijskiej części dżungli amazońskiej. kiedy to powtarzam. łączących cechy kryminału i powieści noir. o walce o przetrwanie w bardzo trudnych warunkach. o dramatycznym losie zniewolonych José Eustasio Rivera Indian i zbieraczy kauczuku. że w ten sposób powstała jakaś więź między nami – bo zawsze jest ciekawe wiedzieć. jak bohaterowie piją alkohol. którą zawsze polecam to Primero estaba el mar (Na początku było morze) Tomása Gonzáleza. lecz kochającej się pary. Muza 2010) i Oszuści (Los impostores 2001. wydana po raz pierwszy w 1924 r. Muza 2010). A jeśli nie. pol. I odgrywa się w bliskości agresywnej przyrody. że Kolumbijczycy leją anyżówkę do setek i piją jednym haustem. żył w latach 1888-1928. Pracuje jako dyplomata. powraca drżenie pierwszego razu. W roku 1995 zadebiutował powieścią Páginas de vuelta. nie zwrócę na gościa żadnej uwagi. protagonisty powieści. w Bogocie.epdlp.. jak Was widzi inny. ale iberoamerykańskiej.José Eustasio Rivera – klasyk literatury kolumbijskiej. doczekała się wielu reedycji i przekładów na kilkanaście języków. wyd. Mówiono mi o tym. że nie zwróciłem na to uwagi? Tak. o tym. a także o miłości. Słyszałem o interpretacji egzystencjalistycznej. Nie wiedziałem też. że kochankowie upijają się razem.

porównywalne z różnicami międzykulturowymi czy międzyetnicznymi. Moja dziewczyna. o innej historii i geografii. Tę szkołę Vallejo wspomina jako nieustający koszmar i traumę na całe życie. kolumbijską politykę. m. co więcej. o jego pędzie w stronę upadku. Pierwsza to Błękitne dni (Los dias azules. Ci. że González pisze bardzo zrozumiale. który w małej kolumbijskiej wiosce Támesis kandydował na stanowisko alkada (sołtysa). I wiele razy trafiła w sedno. homoseksualizm (sam publicznie przyznaje się do homoseksualnej orientacji). Powieść ta opowiada o beztroskim dzieciństwie pisarza w wielopokoleniowej rodzinie przerwanym przez wysłanie chłopca do szkoły salezjanów. Mówiono mi też o przemocy. zdystansowana narracja. Tematy dyżurne jego dzieła to przemoc. powiedzieli mi. 2004. Napisał również wiele esejów. Moim zdaniem mówić o alegorii by było przesadą. że dzięki temu mottu inaczej interpretowali związek bohaterów z naturą. pracujących jako uliczni zabójcy dla narkotykowych bossów. Związek rozpadający się w taki sposób jest bardzo kolumbijski. mieście uznawanym za jedną z najniebezpieczniejszych metropolii świata. Inni mówili o lekturze religijnej/mistycznej/zmysłowej – nazywali to różnie. Muza 2007). dorastanie. a ja jej tłumaczyłem. W tej prozie Vallejo z dużą dawką ironii odsłania brudne praktyki wyborcze powszechne w jego kraju. pol. przybywają do czarnego i odizolowanego Urabá. zauważając zarówno dobre. wyd. Sam sobie opowiadam o bohaterze. Zwykle na to odpowiadam. która zawsze lubi wychwytywać wszelkie różnice kulturowe. których językiem macierzystym nie jest hiszpański. J. że każde słowo pisarza jest celne. międzynarodową nagrodę Rómulo Gallegos oraz nagrodę FIL de Lenguas Romances (tak nazywała się w latach 2006-2007 nagroda im. Hiszpańskojęzyczni czytelnicy z kolei określają język powieści jako zwarty i bogaty. że przeżycia J. w 1942 r. 1994. i Elena. z których pięć tworzy wyżej wspomniany cykl autobiograficzny. pol. jak i gorsze aspekty.słysząc narzeczonych mówiących do siebie per „pan” i „pani”*. Fernando Vallejo otrzymał wiele nagród literackich. którzy mówili.in. że w książce nie o to chodzi: J. ale możliwe. jest dosyć charakterystyczny dla pokolenia bohaterów. I rozmyślam o tym. a przynajmniej nie tylko one. mechanizmach i powiązaniach. projekcja własnych uczuć na drugą osobę. do której pragnie wejść. Vallejo jest autorem w sumie dziewięciu powieści. Mówiono mi o współżyciu dwojga ludzi. Dla mnie to język pierwotny. że niezbyt im się podobało. Mówiono mi o języku tej książki. i czytam jeszcze raz. Muza 2007) to z kolei historia zainspirowana prawdziwymi losami brata pisarza. Muza 2006). niedomówienia. pol.flip.org. W moim kraju są też wielkie różnice między regionami. mieszczańską hipokryzję i fałsz. że widać jego wielką pracę i dokładność. że jedna dziewczyna szukała typowych przejawów rasizmu w zachowaniu Eleny. ani z parcelacją ziemi. w Medellín. którzy sami lubią pisać. Nie mogę uniknąć myślenia. a nawet o znakach wyróżniających klasę społeczną. kupowanie głosów. narkotyki i śmierć. że u Gonzáleza problemem niekoniecznie jest rozwarstwienie społeczne. powiedzieli. www. Juana Rulfo). Trzecia książka. Po polsku opublikowano trzy jego książki. Fernando Vallejo Fernando Vallejo – ur. wyd. O jej pochodzeniu. korupcja.br Byli też tacy. wyciągnęła z książki mnóstwo wniosków o relacjach pary kochanków. wściekłość. Książka zaczyna się mottem zawierającym początek mitu Indian Kogui o stworzeniu świata. że można tę historię czytać jako część mitu. takie jak dopisywanie „martwych dusz” na listy wyborcze. W Meksyku nakręcił trzy filmy. o zdumiewającej precyzji nazywania i rytmie (González jest też dobrym poetą). których akcja rozgrywa się w rodzinnej Kolumbii. pierwsza część autobiograficznego cyklu nazwanego Rzeka czasu (El río del tiempo). że nie zrozumieli tej sprawy z podróżą. Mój brat alkad (Mi hermano el alcalde. Ja też twierdzę to samo. Wspominali nawet o nowych słowach. chłodna. Tłumiona przemoc. Charakterystyczna dla niego jest także pierwszoosobowa. Ci. gramatykę języka literackiego oraz dwie książki biograficzne o kolumbijskich poetach. i Eleny odbierali jako swego rodzaju alegorię. Fot. szanuje i przestrzega reguł społeczności. Ta niemal apokaliptyczna. wyd. W rodzinnym kraju jest uważany za osobę kontrowersyjną z powodu swych ostrych wypowiedzi krytykujących Kościół katolicki. Mówiono mi o różnicach między wsią a miastem. dwoje białych paisas**. 1985. a od roku 2007 jest obywatelem tego kraju. że González opo- 133 . że niby po co to wszystko. Od roku 1971 pisarz mieszka w Meksyku. Druga pozycja pisarza w języku polskim to Matka Boska Płatnych Morderców (La Virgen de los sicarios. Pamiętam. Moi rozmówcy mówili mi. których nauczyli się dzięki niemu. bezlitosna proza opowiada o straconym pokoleniu zdeprawowanych młodych ludzi w Medellín. a przede wszystkim siłę wywoływania wspomnień.

ale jest dobrym kolumbijskim pisarzem. Jak i w innych literaturach. które zawsze nas dotyczyły. a po części z czasów. O opowiadaniach wiem mało. El arte de la distorsión z r. wiem. żeby się pod nią podpiąć. że wielu zagranicznych czytelników szuka w literaturze mego kraju dżungli. Według mistyfikacji Vásqueza inspiracją Conrada do napisania powieści o fikcyjnej Republice Costaguana była targana nieustającymi wojnami domowymi Kolumbia.in. anarchisty. Pisarz również tłumaczy na hiszpański (m. z naciskiem na odmienne lub nowe aspekty. ale w tym twierdzeniu jest wszystko. Nie ma nikogo takiego. że w tej kulturze pisze się 134 . Sekretna historia Costaguany również nawiązuje do dzieła Józefa Conrada Korzeniowskiego – jest artystyczną polemiką i niezwykłą grą literacką z jego powieścią Nostromo. w 1973 r. fot. i zainspirowany pobytem pisarza w Paryżu i w Belgii. Ale w jego dziele krzyżuje się wiele problemów. A w kwestii poezji odważyłbym się mówić o fascynacji dźwięcznością. tak: „ta mieszanka literata. kolonisty. Jeden z bohaterów mówi o J. Problemów. Gdybym musiał zrobić pewne podsumowanie powieściopisarstwa kolumbijskiego zaryzykowałbym twierdzenie. 2001) oraz Historia secreta de Costaguana (2007). już były poruszane przez wielu innych. wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę. w tym nagrody wydawnictwa Alfaguara 2011 za El ruido de las cosas al caer. Jeszcze jedno: Tomás González nie jest pisarzem. że ludzie interpretują literaturę kolumbijską według tego. Tak jakby jedna rzecz niosła ze sobą drugą. które u niego zauważam. ale swoje pierwsze dwie młodzieńcze powieści pragnie wykreślić ze swego artystycznego życiorysu. co wiedzą. w Bogocie. Ale czasami. w których żyjemy. M. kokainy i strzelanin. Może się pomyliłem. mamy tendencję sądzić.wiada o śmierci swego brata i że w ostatnich latach tego człowieka jest coś z przeznaczenia. Nina Subin KSIĄŻKA NA WSZYSTKIE STRONY Juan Gabriel Vásquez Juan Gabriel Vásquez – ur. o kolumbijskiej rzeczywistości. ale wątpię. Następnie opublikował powieści: Los informantes (Informatorzy. którzy wykorzystują rozgłos i sławę pewnych tematów. że brzmi to jak paradoks. czy Tomás González został przetłumaczony na polski i nic nie znalazłem. nie będę więc ryzykował uogólnień. tak też w tej kolumbijskiej znajdziemy odpowiedź pisarzy na bezpośrednią i spontaniczną rzeczywistość. To się sprzedaje. Sprawdziłem. Jego najnowsza powieść to El ruido de las cosas al caer (Hałas spadających rzeczy) z 2011 r. obecnie mieszka w Barcelonie. Wiem. dzieła John Herseya. która wyszła po polsku w tłumaczeniu Katarzyny Okrasko pt. który podsumowuje literaturę kolumbijską. że jest dużo innych tematów. Joseph Conrad: el hombre de ninguna parte (Joseph Conrad: człowiek znikąd) z 2004r. Bynajmniej. którym udaje się uniknąć tej łatwej drogi i poruszają dany temat z pisarską wrażliwością. I jak we wszystkich literaturach. lewicowca. Forstera ) i jest felietonistą kolumbijskiego tygodnika „El Espectador”. Jeśli pracujecie w wydawnictwie. Jako pisarz zadebiutował w roku 1997. rytmem i sugerowanym znaczeniem. Juan Gabriel Vasquez wydał też zbiór esejów literackich pt. jeszcze dziś pobiegnijcie nabyć prawa autorskie! A ja się tymczasem zastanawiam: jak Waszą świeżo rozbudzoną ciekawość przenieść na inne teksty. hippisa i bohema nie miała żadnej szansy na przeżycie”. Tematy. „pamięć” i „rodzina” są naszą podstawową osią tematyczną. Sekretna historia Costaguany (Warszawa. z większym lub mniejszym sukcesem. w tej naszej również istnieją tacy pisarze. kiedy przybliżamy się do jakiejś odmiennej kultury. Muza 2009). wydany w 2001 r. które w odróżnieniu od Gonzáleza można przeczytać po polsku? Odpowiedź jest łatwa: wiele problemów poruszanych w dziele Tomása Gonzáleza znajduje się także w tekstach innych autorów – on jest nie tylko dobrym pisarzem. Myślę o całym jego pokoleniu i pragnę zrozumieć tę parę ludzi oraz ich relacje z innymi. Victora Hugo i E. handlowca. Oczywiście. które po części wynikają z naszej geografii. Często bywa tak. Choć jest mi przykro z tego powodu. że „dom”. I ma rację. albo myślą. 2009 (Sztuka zniekształcania) oraz biografii Josepha Conrada pt. Juan Gabriel Vasquez jest laureatem kilku nagród literackich. wyd. oraz tacy. że wiedzą. Za swój oficjalny debiut uznaje zbiór opowiadań Los amantes de Todos los Santos (Kochankowie Wszystkich Świętych).

) Artykuł zilustrowano kadrami z kolumbijskiego filmu El vuelco del cangrejo (Odwrócony krab. Proszę. bo upraszczają i redukują rzeczywistość. opowiada podobną historię. to ciągle świeży temat. Sz. że los paisas to Szkoci Kolumbii – wyróżniają się pracowitością i skąpstwem. Crab Trap. Jestem pewien. Być może szukam źle. jest młody i obiecujący. nieprzetrawiony. Przetłumaczono za to innych. Óscara Ruiz Navia. Nie wiem. kokaina i strzały. tytuł ang. To Powieść. Nikt jeszcze do tej pory nie napisał dobrej powieści o narkobiznesie. Stereotyp głosi. Film ten. których chciałem przedstawić.tylko o tym. (przyp. * Hiszpański odpowiednik polskiego grzecznościowego „pan/pani/państwo” to „usted/ustedes”. w reż.) KSIĄŻKA NA WSZYSTKIE STRONY **Paisa – określenie mieszkańca regionu Antioquia (i okolic). jak dotknąć tego tematu. ograniczę się do pisarzy przetłumaczonych na język polski. choć nie ma żadnych związków z Primero estaba el mar Tomása Gonzáleza. Co więcej. To Jorge Franco i Santiago Gamboa. 2009). nie. nie mogę sobie wyobrazić nikogo z dzisiejszego panteonu kolumbijskich pisarzy pracujących nad taką powieścią. Trochę mnie irytuje. Wielu czytelników jest zadowolonych. co my już wiemy na jej temat. gdzie zacząć. – S. (przyp. tu nie mamy się czym pochwalić. a ja z chęcią polecę Wam kolejne książki. przemoc w jego dziełach jest podobnie wyrachowana i zimna. dużo bardziej zasługują na uwagę. że w Kolumbii ten temat został bardzo dobrze opracowany. A może interesują Was inne tematy? Jeśli tak. że inni pisarze. w Santander) jest to forma używana w stosunku do wszystkich bez wyjątku. Bohater. choć pisze zupełnie inaczej niż brazylijski autor Rubem Fonseca. ze względu na ironię obecną w niektórych jego książkach i ze względu na szorstki styl innych. Ich spojrzenie jest trywialne i tanie. że właśnie oni są dostępni po polsku. kiedy mogą czytać o znajomych rzeczach. Sz. Jeśli chodzi o kokainę. a nie inni. Wam szczególnie. Jeśli interesuje Was dżungla. nie zostali przełożeni na polski. podobnie jak J.. ma dobry styl. W wielu regionach Kolumbii (np. Do moich ulubieńców należy Fernando Vallejo. a także gadulstwem. „Ty” („tu”) nie stosuje się w ogóle. Charakterystycznie przeciągają słowa i w drugiej osobie liczby pojedynczej zamiast „tu” używają zaimka „vos”. że ta powieść przewyższa o całą klasę każdą inną napisaną po hiszpańsku na ten temat. dajcie mi znać. Dużo się mówi o Evelio Rosero. 135 . O dżungli mamy Wir (La Vorágine) José Eustasio Rivery. których jednak nigdy bym nie polecił. którzy pisząc o podobnych aspektach rzeczywistości. Polecam też Juana Gabriela Vásqueza. umie się sprzedać. małomówny Daniel. którym władacie. powiem wam. ale go nie czytałem. – S. zawsze go polecam. A przemoc? W tej kwestii napisano sporo i świetnie. daleka od stereotypowego przedstawienia. nawet do dzieci. przybywa na tereny zamieszkałe w większości przez ludność pochodzenia afrykańskiego (w tym wypadku jest to kolumbijskie wybrzeże Pacyfiku). ale niestety wygląda na to. Została przetłumaczona na polski dawno temu i można ją też przeczytać chyba w każdym europejskim języku.

warsztaty. związanych z literaturą. biblioteki oraz firmy i instytucje z branży kulturalnej zostały zaproszone do czynnego udziału w Salonie. Do udziału w nim zapraszani są wybitni pisarze. Ponadto podczas targów pojawią się liczne wydawnictwa związane z literaturą dziecięcą. a także działania multimedialne. warsztaty twórcze dla dzieci i młodzieży. I Salon Ciekawej Książki: www. Organizatorzy określają ideę Salonu jako „promowanie czytelnictwa poprzez przedstawienie pełnej i różnorodnej oferty wydawniczej”.mtl. które kształcą grafików specjalizujących się w grafice wydawniczej. oferując bogaty blok warsztatów literackich i artystycznych dla dzieci. aby nawiązać bezpośredni kontakt z młodymi projektantami. www. Zarówno dorośli. Współpraca z doświadczo- Joanna Wonko-Jędryszek nymi organizatorami Pulsu Literatury ma szansę uczynić Salon Ciekawej Książki jeszcze bardziej atrakcyjnym.com. powstanie „wyspa komiksowa”. tłumacze oraz literaturoznawcy. koncerty muzyczne. spotkania przygotowują również wydawnictwa. Przewidziane atrakcje to czytanie i tworzenie. Oferta ta w założeniu będzie skierowana do wszystkich lubiących czytać. W programie wydarzeń znajdują się spotkania autorskie. Na terenie Hali EXPO w niedzielę odbędzie się blok spotkań z przedstawicielami świata literatury. Zmniejszająca się liczba znanych festiwali organizowanych w Łodzi. a co za tym idzie – autorzy książek dla dzieci. W wydarzenia zaangażują się także łódzkie uczelnie wyższe. Przewidziane są spotkania z autorami. panele krytyczno-literackie.pl/ksiazka oraz na profilu na portalu Facebook. projekcje filmowe. hurtownie. który ma szansę przyczynić się do poprawy sytuacji czytelniczej w Polsce i wejść na stałe do kalendarza imprez kulturalnych. warsztat tworzenia fraszek. Tymczasem jednak powstają nowe imprezy. rzadkie odwiedziny znanych pisarzy z kraju i zagranicy spowodowały wzrost krytyki kulturalnej strony miasta. warsztaty dla bibliotekarzy. możliwości i kierunki rozwoju sztuki projektowej. Dzieci będą miały nawet okazję własnoręcznie wykonać książkę na prezent. krytycy. będące odpowiedzią na te odbywające się w innych częściach Polski. Jedną z nich będzie propozycja szczególnie interesująca dla wielbicieli czytania . Warsztaty organizuje Fundacja ABC – Cała Polska czyta dzieciom.I Salon Ciekawej Książki. którego piąta edycja zostanie zorganizowana w dniach 4-11 grudnia w Łodzi przez Śródmiejskie Forum Kultury – Dom Literatury i Oddział Łódzki Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. który odbywa się w Łodzi na początku października.pl/ksiazka 136 . które zgłosiły już swój udział w Salonie. Również wielbiciele komiksu i powieści graficznej nie zostali pominięci – dzięki współpracy z Międzynarodowym Festiwalem Komiksu i Gier. organizowany przez Międzynarodowe Targi Łódzkie. dzieci. Organizatorzy nie zapomnieli także o najmłodszych czytelnikach. W swoim założeniu Festiwal Puls Literatury łączy dalszą i bliższą tradycję literacką ze współczesnym „pulsem” literatury. „Archipelag” objął patronat medialny nad projektem. możliwość bezpośredniego kontaktu z grafikami projektującymi książki i ilustratorami oraz wiele innych atrakcji.lodz. Także księgarnie. warsztat papieru czerpanego. który będzie miał miejsce w dniach 9-11 grudnia 2011 roku. profesjonaliści związani z książką. że Salon Ciekawej Książki powstaje we współpracy z istniejącym już Festiwalem Puls Literatury. Dla wydawców będzie to doskonała okazja. Istotnym elementem jest także fakt.SPOTKANIA Z KSIĄŻKĄ Łódź promuje czytelnictwo – I Salon Ciekawej Książki Kulturalny rozwój wielu miast w Polsce pozostawił Łódź daleko w tyle na tym polu. Studenci pokażą swoje prace. Grudzień w Łodzi zapowiada się niezwykle interesująco dla wszystkich czytelników.lodz.mtl. a także zwykli czytelnicy znajdą interesujące ich wydarzenia. Szczegóły będą sukcesywnie przedstawiane na oficjalnej stronie internetowej imprezy.

We wrześniu dziewczyny zostały wybrane poznańskimi koordynatorami Klubu z Książką nad Kawą w ramach fundacji Miasto Słów. że jedno działanie samo napędza drugie. że szukają ciekawych przestrzeni na ich realizacje. W życiu bywa tak. ale przede wszystkim przekonanie ich. pisarzami czy wydawcami – to tylko część pomysłów. Wycieczki do drukarni. „Archipelag” jako pierwszy dowiedział się o takim szalonym projekcie. dwie dziewczyny. bohaterek artykułu. która została uruchomiona we wrześniu.Są takie akcje. przeczytać jej fragmenty zanim zdecydowali. nabrał rumieńców. Jego główną ideą jest zrzeszenie ludzi kochających książki i lubiących spędzać czas w miłym towarzystwie Pozwólcie. Książki zostały poukładane na tematycznych stołach. bardzo nastrojowe miejsce w Poznaniu. przybrał odpowiednie barwy i oto jest. wertowanie i dzielenie się wrażeniami. I wilk syty i owca cała.00 we wspomnianej Cafe Szpilka. Kiełkował i rósł przez całe wakacje. postanowiły wziąć sprawy w swoje ręce i zamiłowanie uczynić jeszcze bardziej przyjemnym. W międzyczasie powstawała strona internetowa projektu. o których trzeba mówić głośno i pisać często. które mają głowy pełne dobrych pomysłów. Są takie szalone osoby.pl. Przyjść mógł każdy. W akcję zaangażowała się Cafe Szpilka. że uchylę rąbka tajemnicy. spotkania z osobami. „przyTARGaj KSIĄŻKI”. Klub z Kawą nad Książką powstał w 2008 roku. Jak sama nazwa wskazuje to akcja wymiany książek. Chcą także po- 137 . projekt. W 2010 roku Klub z Kawą nad Książką został włączony do Fundacji „Miasto Słów”. bo jak jest targ to musi odbyć się także wymiana i to skuteczna. a przeczytana książka jest tylko tak naprawdę pretekstem do dyskusji i zawarcia niezwykle ciekawych znajomości. SPOTKANIA Z KSIĄŻKĄ Czytelnisko – poznańska oaza bibliofilów Izabela Rzysko z kubkiem kawy w ręku. promującego aktywne czytelnictwo wśród dzieci i dorosłych. Pierwsza tego typu akcja wymiany książek miała miejsce 15 października od godziny 14. Pojawia się Czytelnisko. z jaką książką chcieli opuścić sale. o którym za chwilę będzie głośno w Poznaniu. a pomysłów tyle. Do każdego egzemplarza uczestnik akcji otrzymał wizytówki i zakładki. spotkania z ilustratorami. które na co dzień zajmują się składem. i bynajmniej nie chodzi o ich kolekcjonowanie i układanie na półkach. ku uciesze. że czasami warto wyjść z domu i poznać nowych ludzi. Przy okazji połączyły przyjemne z pożytecznym dzieląc się swoją pasją z innymi. ile się przyniosło. Zmęczone pracą i jej monotonią. Na jego łamach mam przyjemność przedstawić Wam. spotkania literackie. jak mniemam. Dziewczyny będą miały okazję wykazać się pomysłowością i planami w ramach Klubu. Wstęp był bezpłatny. warunek był tylko jeden – każdy musiał przynieść choć jedną książkę. Drodzy Czytelnicy. która rozpoczęła cykl wydarzeń w ramach wspomnianego projektu. dla których książka sama w sobie jest potęgą dającą wytchnienie i będącą okazją do dialogu. która odbędzie się 25 listopada w poznańskiej kawiarni Sweet Surrender. które łączy jedno bardzo ważne zamiłowanie – książki. i przedstawię pierwszą akcje. Pomysł pojawił się już w czerwcu. Plany na przyszłość: Oprócz wymiany książek w ramach projektu Czytelnisko organizatorki chcą w przyszłości przeprowadzić kilka innych spotkań w książką w tle. Celem Klubu jest nie tylko skłonienie ludzi do czytania książek. Można było zabrać ze sobą tyle książek. ale czytanie ich. w którym oprócz wymiany książek można było napić się dobrej kawy i zjeść coś pysznego. Szybko zaplanowana została już kolejna. głodne aplauzu i odrobiny uznania. Uczestnicy mogli zapoznać się z literaturą.

W pewnym sensie to dla nas spełnienie marzeń. Przyciągnąć ludzi kochających książki tu i teraz. dzięki której powstała strona internetowa w zastraszająco szybkim tempie.czytelnisko.pl. Uzależniona od czekolady i starego kina. które trzeba zrealizować.bazgradelko. Znamy się z liceum. Ma głowę pełną pomysłów. Od ponad trzech lat prowadzi blog. Wystarczyła krótka rozmowa i nagle pojawiło się tysiąc pomysłów. pomysłami i pasją czytania. bo boi się. – powiedziała Aneta. Prywatnie – domatorka. że dobra książka trafi w czyjeś ręce. po prostu pomagały. Czytamy.pl). dlaczego to robią. Jej celem jest stworzenie miejsca.artystycznaprzestrzen. na którym publikuje recenzje książek (www. często mówi o sobie w trzeciej osobie. będą odbywały się cykliczne warsztaty twórczego pisania i warsztaty manualne.pl. Mi- z umiłowania mól książkowy. Z ciekawości zapytałam organizatorki. prowadzić ciekawe dyskusje. Podróżuje. gdzie artyści będą mogli zaprezentować swoją twórczość. których dobre słowo i cenne wskazówki wydają się być bezcenne. Na każdym etapie naszego życia towarzyszyły nam książki. czytających i chcących się czytaniem dzielić. która gnała je do przodu i o wspaniałych osobach. że nie wspomnę o osobach. Obecnie pracuje w dziale najmu firmy zarządzającej centrami handlowymi na stanowisku asystentki. właściciele i zespół kawiarni.com). Firma imagnationfield. ogląda i obserwuje. życzę powodzenia i zapraszam na www. Stanowimy solidny tandem. czytamy i dzielimy się tym z innymi. a szczegóły będą pojawiały się na stronie czytelnisko. a także spotykać się i dzielić się swoim doświadczeniem online.budzić amatorów czytania do aktywnego spędzania wolnego czasu. prawidłowego odżywiania i… rękodzieła. co nimi kierowało. który grzeszy kreatywnością i zapałem do dzielenia się nią. turkofilka i oriento-świr. pobudzać i prowokować do myślenia. którzy są chętni fotografować wszystkie akcje. Rusofilka. Lubi czytać wszystko.pl ma tylu fanów. że czytelnisko. ☞ Cafe Szpilka 138 . Światło dzienne ujrzy Klub książki. słucha. ale i ogromna radość. Cały czas łączy swoje dwie pasje – medycynę i sztukę.blogspot. to uśmiech sam ciśnie się na usta. skąd ten zapał i chęć do dzielenia się z innymi pasją czytania? Odpowiedziały szybko i bez dłuższego zastanawiania się: „Obie jesteśmy uzależnione od książek i zarażamy tym. że taki klub osiągnie sukces w Poznaniu. A jeśli możemy to zrobić w miłej atmosferze. Obie mamy zacięcie marketingowe. W ramach tej działalności nawiązała współpracę z kilkunastoma wydawnictwami książkowymi oraz portalami internetowymi.pl. Obecnie prowadzi Galerię Artystyczna Przestrzeń (www. Ania zaś dodała: „Prowadzenie klubu to dla nas wyzwanie. Zawsze było coś do zorganizowania. Mamy zaszczyt objąć nad projektem Czytelniska patronat – zapraszamy serdecznie do Poznania i dzielenia się książkami. Wszystkie fotografie zostały udostępnione przez organizatorki Czytelniska. My już chcemy działać”. Prywatnie jest domatorką. że teraz nastał dobry książkowy czas dla Poznania i dla jego mieszkańców. że jest nas. Od jakiegoś czasu przyglądałam się tej szaleńczej pasji i działaniom dziewczyn i muszę wspomnieć o niesamowitej sile. Anka Kubacka – Z wykształcenia politolożka. w której skupia artystów tworzących rękodzieło. Aneta Rzysko – Z wykształcenia promotorka zdrowia. doskonale rozumie znaczenie i siłę słowa „zoorganizowanie”. I tak. uwielbia spędzać czas przy książce i dobrej mocnej – obowiązkowo sypanej – kawie. To osoby. Czyta. Cieszę się. właścicielka Owczarzycy i Królika. Trzymam kciuki. móc rozmawiać z drugim człowiekiem. którzy chętnie udostępniają przestrzeń i otwarcie podchodzą do współpracy w ramach projektu (nie szczędząc przy tym przemiłych słów). to dla nas sukces. że coś ją ominie. I tak dla nas nie ma rzeczy niemożliwych”. przy kawie (lub herbacie). z przyjemną muzyką w tle. Jeśli możemy przyczynić się do tego. które nie zastanawiając się. Każda akcja będzie miała swoją nazwę. czytamy. łośniczka zdrowego stylu życia. Wierzymy. poznaje. nie wyłączając z tego ich ukochanych książek. sportu. odkrywa. tak wielu. które zostały zarażone pozytywną energią. Wierzę. ochotnicy.

………….Quiz 6. Była również ciekawym literackim tematem. warto pamiętać o pisarzach z Islandii. Jaki tytuł nosi zbiór opowiadań tej autorki? a) Minaret b) Coloured Lights c) Tłumaczka d) Arabska pieśń B. Współczesny pisarz ………………… wykreował analogiczną sytuację między bohaterami swej powieści Tożsamość (Chantal i Jean-Marc). 1. es re u pro d t m p s 6” aila l do 1 akcja@ imy n odp Wśród pros 0 grud archi adsyi p ufu owied auto my w nia. 1. Autorem kultowej powieści islandzkiej 101 Reykjavík (na jej podstawie powstał również znakomity film) jest ……………………………. 2. niemieckich. Czytając kryminały z północnej Europy. proboszcz Pattas i radca sądowy Georg Montag? ……………………. nagrodę dla najlepszej nordyckiej powieści kryminalnej. d) Szklany Klucz ZABAWY W BIBLIOTECE Roz w łać iązan i -ma na ad e qui z r ma gazyn. (…à propos…) Pytania ułożyła Renata Borowiak A. Jak nazywa się XIX-wieczny bohater literacki.. 2. Tożsamość Ślązaków kształtowała się w tyglu wpływów polskich. a) nie ma poczucia humoru i rości sobie prawo do posiadania jedynie słusznej racji. który: b) nie jest zdolny zainteresować się czymś niepraktycznym. po części żydowskich. c) jest ignorantem.. D. Tylko Stieg Larsson. Bohaterami czyjej książki są: kolejarz Ossadnik. 1. d) usiłuje wykorzystać sztukę do manipulowania odbiorcą. Problematyczna „mała ojczyzna” wymagała nierzadko tragicznych wyborów i ofiar. b) we Wrocławiu. Rabelais za największych wrogów sztuki uznał agelastów. 2. chip ty elag kuły u”. nie docenia bezużytecznego piękna. nauczycielka gry na fortepianie Valeska Piontek. który dwukrotnie zdobył cenne trofeum.. Ja elagp z n r k mid dowa i rozlo ów p isać: o ten s „ r fuza ę z zau e prze ujemy awidł QUIZ o Pod i Chic łka Mi z Sma dwie wych k a k d z bi powie go Ala akk N Słow siążki d a eżą ceg zi do al-Asw adżiba : Haon um starcz anieg Maho eru a „Ar ją ar .. Mistrzem tego gatunku jest Arnaldur Indriðason. 139 . Agelasta to człowiek. więc wyznawał uczucie podszywając się pod zainteresowanego tą samą kobietą urodziwego młodzieńca. brakuje mu obycia. Akcja wspomnianej wyżej powieści rozgrywa się: a) w Zagrzebiu. tak jak Indriðason.. . W jakim kraju rozgrywać się będzie akcja jej najnowszej powieści? …………………………………. słynący ze sztuki oratorskiej i cudnych listów miłosnych? Kompleks długiego nosa zawstydzał go. Mowa tu o nagrodzie: a) Czarna Dalia b) Złoty Róg c) Srebrny Sztylet C. c) w Gliwicach. został wyróżniony dwa razy. 1. 2. by mógł zrozumieć niuanse artystyczne. d) w Katowicach.Bohaterowie prozy Abouleli to muzułmanie żyjący przede wszystkim w świecie Zachodu.

Tytuł reportażu Svena Lindqvista – Wytępić całe to bydło – zapożyczony został z klasyka literatury. 2. Najbardziej znanym współczesnym poetą litewskim jest przyjaciel Miłosza. c) Aborygenach tasmańskich. b) Hrabina de Winter. Tożsamość definiowana jako wrogość wobec „innych” prowadzi nierzadko do ludobójstwa.. autor tomu wierszy Rozmowa w zimie (1989) i eseju Opisać Wilno (2006) …………………………………… 2. który stał się symbolem ofiar eksterminacji sprzed Holokaustu. a) O użyteczności rur piecowych. d) Włodawie. Najsłynniejsze książki tego reportera dotyczą konfliktów o podłożu etnicznym lub narodowościowym. 1. w których tematem nadrzędnym są relacje polsko-niemieckie? ………………………………. w którym wykorzystał motyw diabła? ………………. Zostały zapisane w teoretycznych rozprawach i były realizowane w praktyce. W jakim kraju toczy się akcja książki. Szczególnie okrutnie kolonizatorzy obeszli się z narodem. G. Doświadczają go bohaterowie reportażu Tochmana Dzisiaj narysujemy śmierć.. którego oryginalność sprawdzają bohaterowie powieści Klub Dumas nosi tytuł: c) Ramię Atosa. Jak brzmi tytuł innego filmu tego twórcy. spo nso r k onk urs u H. b) Sejnach. I. 1. Słowa te wypowiada charyzmatyczna postać z prozy Josepha Conrada: ……………………………. b) Meksykanach. Jednym z autorów tomu 20 lat nowej Polski w reportażach według Mariusza Szczygła jest Wojciech Tochman. 1. nad którą patronat medialny objął „Archipelag”? …………………. d) Wino andegaweńskie a) Krasnogrudzie. Rozgrywająca się w Wilnie opowieść o miłości – Tula (2002) – ukazała się nakładem Wydawnictwa Pogranicze. 1.E. które ma swą siedzibę w: 140 . Jaki tytuł nosi zbiór reportaży Włodzimierza Nowaka. c) Hutu i Tutsi. Źródła idei głoszących potrzebę „oczyszczenia” ludzkości z „podrzędnych” narodów odnajdujemy w polityce kolonialnej XIX wieku. F. d) Pulitzera. b) Angelusa. Mowa o: a) Chilijczykach. Są nimi: a) Bośniacy i Serbowie. 2. Autor wspomnianej powyżej powieści jest laureatem prestiżowej nagrody: a) Gouncourtów. c) Nike. 2. c) Lublinie. b) Hausowie i Ibowie. d) Peruwiańczykach. d) Czeczeni i Rosjanie. pas Portosa i chusteczka Aramisa. Reżyser filmu Dziewiąte wrota (opartego na motywach Klubu Dumas) nie po raz pierwszy podjął temat szatana. Rozdział Trzech muszkieterów. 1. 2.

archipelag 141 .

Sign up to vote on this title
UsefulNot useful