P. 1
Tomasz a Kempis - o Nasladowaniu Chrystusa

Tomasz a Kempis - o Nasladowaniu Chrystusa

|Views: 142|Likes:

More info:

Published by: slawek_kedra3218 on May 26, 2012
Prawo autorskie:Attribution Non-commercial

Availability:

Read on Scribd mobile: iPhone, iPad and Android.
download as PDF, TXT or read online from Scribd
See more
See less

05/26/2012

pdf

text

original

TOMASZ A KEMPIS

O NAŚLADOWANIU CHRYSTUSA

PRZEŁOŻYŁA

ANNA KAMIEŃSKA

I. ZACHĘTY POMOCNE DLA ŻYCIA DUCHOWEGO

.

które przeminą. Cóż ci przyjdzie ze wzniosłej dysputy o Trójcy Świętej. Marnością jest pragnąć długiego życia. 5. A przecież kto pragnie zrozumieć i pojąć w całej pełni słowa Chrystusa. wzniosłe słowa nie czynią świętego ani sprawiedliwego. Kto idzie za mną. Bo ci. jeśli nie masz miłości i łaski Boga? „Marność nad marnościami i wszystko marność” oprócz jednego: miłować Boga i Jemu służyć. Marnością jest gromadzić bogactwa. jeśli chcemy naprawdę żyć w świetle i uwolnić się od ślepoty serca. a nie śpieszyć tam. Są ludzie. a kto zdobędzie jej ducha. a nie dbać o życie dobre. ale życie prawe czyni człowieka miłym Bogu. w których zachęca nas. Marnością — przykładać wagę tylko do teraźniejszości. którzy nawet z częstego słuchania Ewangelii niewiele wynoszą gorliwości. cóż ci z tego przyjdzie. abyśmy Go naśladowali. Nauka Chrystusa przewyższa wszystkie nauki świętych. nie błądzi w ciemnościach — mówi Pan. Starajmy się więc rozpamiętywać jak najgorliwiej życie Jezusa Chrystusa.Rozdział I O NAŚLADOWANIU CHRYSTUSA I ODRZUCENIU ŚWIATOWOŚCI 1. Marnością — iść ślepo za zachceniami ciała i szukać tego. Oto słowa Chrystusa. bo nie mają w sobie ducha Chrystusowego. 4. Choćbyś znał całą Biblię na wyrywki i wszystkie mądre zdania filozofów. To jest mądrość najwyższa: przez odrzucenie świata dążyć do Królestwa niebieskiego. co tak szybko przemija. powinien starać się według Niego kształtować całe swoje życie. co kiedyś przyjdzie ciężko odpokutować. a zwracaj się ku niewidzialnym. Marnością także — zabiegać o własne znaczenie i piąć się na coraz wyższe szczeble godności. gdzie radość nieprzemijająca. 5 . a ucho nie napełni się słyszeniem. jeśli nie masz współczucia dla ludzi. Miej często w pamięci to zdanie: Nie nasyci się oko widzeniem. 2. Wolę odczuwać skruchę niż umieć ją zdefiniować. plamią sumienie i tracą łaskę Boga. a więc nie możesz podobać się Bogu w Trójcy Świętej? Naprawdę. znajdzie w niej mannę ukrytą. a o przyszłości nie myśleć. i w nich pokładać nadzieję. Marnością — miłować to. Staraj się więc odciągać serce od rzeczy widzialnych. 3. co zawierzają tylko poznaniu zmysłów.

Rozdział II O POKORZE W OCENIE SAMEGO SIEBIE
1. Każdy człowiek z natury pragnie wiedzy, lecz cóż warta wiedza bez bojaźni Boga? Niewątpliwie lepszy jest skromny wieśniak służący Bogu niż dumny filozof, który o sobie nie myśląc bada ruchy ciał niebieskich. Ten, kto zna dobrze samego siebie, dostrzega własną brzydotę i nie lubuje się w ludzkich pochwałach. Gdybym wiedział wszystko, co można wiedzieć na świecie, a nie trwał w miłości, cóż by mi to pomogło w oczach Boga, który sądzić mnie będzie z tego, co czyniłem? 2. Ucisz w sobie nadmierną żądzę wiedzy, bo płynie z niej wielki niepokój i wielkie złudzenie. Uczeni pragną, aby ich widziano i chwalono, jacy to są mądrzy. Jest wiele rzeczy, których znajomość niewiele albo wcale nie przynosi duszy pożytku. Jakże niemądry jest ten, kto zabiega o wszystko, tylko nie o to, co służy jego zbawieniu. Nadmiar słów nie nasyca duszy, ale dobre życie uspokaja umysł, a czyste sumienie przybliża do przyjaźni Boga. 3. O ile więcej i lepiej umiesz, o tyle surowiej będziesz sądzony, jeżeli życie twoje w tym samym stopniu nie będzie świętsze. Nie nadymaj się z powodu sztuki czy wiedzy, lecz raczej lękaj się otrzymanej umiejętności. Jeśli zdaje ci się, że wiele umiesz i wiele rozumiesz, wiedz, że jest wiele więcej rzeczy, których nie wiesz. Nie przeceniaj swej wiedzy, przyznawaj się raczej do niewiedzy. Czemu miałbyś się wynosić nad innych, gdy tylu jest od ciebie uczeńszych i bardziej doświadczonych? Jeśli chcesz z pożytkiem się uczyć i wiedzieć coś naprawdę, znajdź radość w tym, że ludzie nie wiedzą o tobie i mają cię za nic. 4. Oto największa i najlepsza szkoła: poznać naprawdę samego siebie i odwrócić się od siebie. O sobie samym niewiele mniemać, a o innych zawsze jak najlepiej — to mądrość, to jest doskonałość. Nawet gdybyś widział, że ktoś jawnie grzeszy albo dopuszcza się zbrodni, nie powinieneś uważać się za lepszego, bo nie wiesz, jak długo wytrwasz w dobrym. Wszyscy jesteśmy ułomni, lecz ty nie sądź, że ktoś mógłby być bardziej ułomny od ciebie.

6

Rozdział III O NAUCE PRAWDY
1. Szczęśliwy, kogo prawda sama o sobie poucza, nie poprzez przepływające głosy i obrazy, lecz przez istotę rzeczy. Myśl i uczucie często nas zwodzą i ukazują rzeczywistość niepełnie. Na cóż to całe drążenie zagadek i niejasności, kiedy na Sądzie nikt nas nie oskarży o to, żeśmy czegoś nie rozumieli? Jakże to niemądre, że zaniedbujemy rzeczy ważne i konieczne, a pociągają nas zgubne i błahe. Mamy oczy, a nie widzimy. 2. Po cóż nam się kłopotać o podziały i rozróżnienia? Ten, do kogo przemawia przedwieczne Słowo, uwalnia się od wszelkich zawiłości. Wszystko pochodzi od jednego Słowa i wszystko mówi o jednym: to jest właśnie początek, który do nas przemawia. Bez niego nikt nic nie zrozumie i właściwie nie pojmie. Ten, dla którego wszystko stanowi jedno i wszystko sprowadza się do jednego, i kto dostrzega, że wszystko zawiera się w jednym, potrafi być w sobie niezłomny i trwać spokojnie w Bogu. O Prawdo, Boże, racz zjednoczyć mnie z sobą w miłości nieodmiennej. Jakże często mierzi mnie wiele z tego, co czytam i słyszę: w Tobie jest wszystko, czego chcę i pragnę. Niech umilkną mędrcy, niech ucichnie przed Tobą każde stworzenie; Ty jeden mów do mnie. 3. Im kto bardziej skupiony w sobie, a do głębi przepojony prostotą, tym więcej, tym wznioślejsze sprawy bez trudu pojmuje, bo otwiera się na przyjęcie z góry światła mądrości. Duch czysty, prosty i wytrwały nie rozprasza się w zbędnej krzątaninie, bo wszystko robi dla chwały Boga, a w głębi spoczywa bez żadnej osobistej zachłanności. Cóż bardziej ci przeszkadza i dręczy niż nieprzezwyciężony niepokój serca? Człowiek dobry i pobożny najpierw uporządkuje swoje wewnętrzne sprawy, zanim przejdzie do działania na zewnątrz. Wtedy nie odciągają go one ku pragnieniom zrodzonym ze zgubnych skłonności, lecz sam skierowuje je na szlachetniejszą płaszczyznę rozumu. A któż dzielniej wojuje niż ten, kto stara się pokonać samego siebie? To winno być naszym zadaniem: pokonać naprawdę samego siebie, stawać się codziennie coraz mężniejszym, coraz lepszym w tej walce. 4. Do każdej doskonałości w życiu miesza się coś niedoskonałego,

7

a żadne dociekanie nie jest wolne od cienia. Pokorne poznanie siebie pewniej prowadzi do Boga niż głębokie roztrząsania naukowe. Wiedza i proste poznawanie świata nie są naganne, bo są dobre same w sobie i dane nam od Boga, lecz zawsze ważniejsze jest czyste sumienie i życie prawe. Tymczasem ludzie częściej starają się o wiedzę niż o dobre życie, dlatego błądzą i tak mało albo wcale nie odnoszą wewnętrznej korzyści. 5. O, gdyby tak samo gorliwie przykładali się do wykorzenienia wad i pielęgnowania dobra, jak do roztrząsania abstrakcyjnych zagadnień nie byłoby tyle zła i zbrodni na świecie i tyle rozprzężenia w klasztorach! To pewne, że w godzinie Sądu nie zapytają nas, cośmy czytali, ale co robiliśmy; ani czyśmy dobrze przemawiali, lecz czy żyliśmy po Bożemu. No powiedz, gdzie są owi wszyscy mędrcy i profesorowie, których tak dobrze znałeś, póki żyli i chodzili w blasku swej wiedzy? Ich majętności dawno inni zabrali, a nie wiem, czy jeszcze ich wspominają. Za życia wydawali się wielcy, a oto już cicho o nich. 6. O, jak szybko przemija chwała świata! Gdyby ich życie było zgodne z ich nauką! Wówczas można by rzec: dobrze, że badali i studiowali. Jak wielu tych, co mało troszczyli się o służbę Bożą, tonie w niepewnej wiedzy swego czasu. Wolą być wielcy niż pokorni, dlatego giną razem ze swymi myślami. Prawdziwie wielki jest ten, kto ma w sobie wielką miłość. Prawdziwie wielki jest ten, kto w głębi czuje się mały i za nic ma najwyższe godności. Prawdziwie mądry jest ten, kto wszystko, co ziemskie, uważa za śmiecie, byleby Chrystusa pozyskać. I prawdziwie uczony jest ten, kto pełni wolę Boga, a własnej woli się wyrzeka.

Rozdział IV O MĄDROŚCI DZIAŁANIA
1. Nie trzeba wierzyć ślepo każdemu słowu ani wrażeniu, ale uważnie i długo rozważać każdą sprawę w odniesieniu do Boga. Ale, niestety, jesteśmy tak słabi, że często łatwiej nam myśleć i mówić o ludziach źle niż dobrze. Ludzie prawdziwie doskonali nie są łatwowierni wobec każdego, bo znają słabość ludzką skłonną do złego i omylną w mowie. 8

a nie lekceważ sobie wykładni dawnych Ojców. bo nie były wypowiadane ot tak sobie. 2. Im kto uczyni się pokorniejszym i bardziej oddanym Bogu. z prostotą i wiarą. Człowiek przemija. 9 . Dociekliwość niekiedy przeszkadza nam w czytaniu Pisma świętego. Szukaj rady u człowieka mądrego i rzetelnego. bez głębszej przyczyny. Rozdział V O CZYTANIU PISMA ŚWIĘTEGO 1. nie dbaj o opinię znawcy. Biblia powinna być czytana w tym samym duchu. Tak samo chętnie sięgajmy po książki pobożne i proste.2. a nie stylu. niż miałbyś gubić się we własnych domysłach. Nie pytaj. Jeśli chcesz czerpać korzyść z czytania. Niech cię nie obchodzi pozycja pisarza. Bóg przemawia do nas różnymi sposobami. kto powiedział. co powiedział. ale prawda Boża trwa na wieki. w jakim została napisana. Wielka to mądrość nie śpieszyć się w działaniu i nie trzymać się uparcie swoich uprzedzeń. czy mały w sztuce pisarskiej. czytaj w pokorze. czy jest wielki. nie zważając na to. Winniśmy raczej szukać w księgach świętych pożytku niż piękności języka. W Piśmie świętym szukajmy prawdy. Pytaj i słuchaj w milczeniu słów świętych Pańskich. by innym powtórzyć plotkę lub nowinę. ale niech cię skłania do lektury samo umiłowanie prawdy. aby ktoś lepszy cię pouczył. tym stanie się mądrzejszym i zdobędzie więcej wewnętrznego pokoju. staraj się raczej. czy podobają się nam ludzie. przez których On mówi. co powinno w nas wnikać po prostu. Dobre życie czyni człowieka mądrym w Bogu i daje mu głębię doświadczenia. Nie należy też wierzyć słowom każdego i biec zaraz. bo wolimy roztrząsać i dyskutować o tym. jak po wzniosłe i głębokie. ale patrz.

lecz ufaj łasce Bożej. Nie wstydź się służyć ludziom z miłości do Jezusa Chrystusa i uchodzić w życiu za biedaka. I dlatego często pogrąża się w smutku. szybko poddaje się pokusom i ulega władzy małych i pospolitych rzeczy. nie zachwycaj się własnymi zdolnościami czy rozumem. Człowiek pyszny i chciwy nigdy nie zazna spokoju. Nie dowierzaj własnej wiedzy ani czyjemuś sprytowi. ale buduj swoją nadzieję na Bogu. lecz tylko w sercu człowieka żarliwego i uduchowionego. a przecież nie znalazł spokoju. co w twojej mocy. budzi się niepokój. Nie polegaj na samym sobie. który przewyższa wszystko.Rozdział VI O NIEOPANOWANYCH POPĘDACH 1. która wspiera pokornych. ale z Boga. i łatwo popada w złość. kto opanowuje popędy. złamie i zeszpeci ciało. Rozdział VII O UNIKANIU ZŁUDNYCH NADZIEI I WYNIOSŁOŚCI 1. z trudem uwalnia się od ziemskich pożądań. 2. Kto jeszcze w pełni nie umarł dla siebie. którego szukał. Nie podobaj się sobie. natychmiast zaczynają go dręczyć wyrzuty sumienia. Kiedy ogarnie nas jakieś nadmierne pragnienie. ubogi i pokorny chodzi jakby w osłonie pokoju. a zadufanych w sobie upokarza. bo przyjdzie byle choroba. ani z wpływowych przyjaciół. Nie ma bowiem pokoju w sercu człowieka cielesnego. Prawdziwy pokój serca może uzyskać ten. 2. Nie czerp chwały z bogactwa. który całą nadzieję pokłada w ludziach i w innych stworzeniach. Jeśli zaś osiągnie to. zwróconego na zewnątrz. jeśli je masz. Pusty to człowiek. gdy ktoś mu się sprzeciwi. czego pragnął. Nie chełp się z powodu wzrostu czy urody. a przecież pragnie ci dać ponad wszystko samego siebie. Człowiek słabego ducha. że uległ. Czyń. nie kto im służy. a Bóg wspomoże twoją wolę. byle10 . jeszcze choć trochę cielesny i skłonny do zmysłowości. gdy usiłuje opanować swoje popędy.

abyś przypadkiem nie okazał się gorszy w oczach Boga. gdy poznają z bliska nasze wady. ale poufałość wcale nie jest potrzebna. Są tacy. Nie szkodzi. co podoba się ludziom. że są lepsi od ciebie. co masz z natury dobrego. Pragnij być bliskim tylko Bogu i Jego aniołom. bo Bóg sądzi inaczej niż ludzie i często nie podoba Mu się właśnie to. Wielka to rzecz trwać w posłuszeństwie. Nie przechwalaj się. co jest w człowieku. Jeżeli masz w sobie coś dobrego. a w sercu pyszałka często gości zawiść i gniew. że uniżysz się przed wszystkimi. jedynie mądremu i pobożnemu możesz się zwierzyć. i to bardzo. Rozdział IX O POSŁUSZEŃSTWIE I ULEGŁOŚCI 1. Nie spoufalaj się z jedną kobietą. Nie przed każdym otwieraj serce. mieć przełożonego i nie obstawać przy swoim. że o kimś nieznanym krąży najlepsza opinia. Zdarza się czasem. 3.byś podobał się Bogu. pobożnych i życzliwych. który wie wszystko. prostych. Unikaj zbyt młodych i obcych. O ileż bezpieczniejsza jest sytuacja podległości niż przełożeństwa. Rozdział VIII O UNIKANIU POUFAŁOŚCI 1. że jesteś lepszy od innych. Trzymaj się pokornych. to aby wytrwać w pokorze. a nie szukaj znajomości z ludźmi. Trzeba mieć miłość ku wszystkim. że uczyniłeś coś dobrego. jeżeli choć ponad jednego się wywyższysz. a mów z nimi o rzeczach ważnych. Nie uważaj. a tymczasem jeszcze bardziej odwracają się od nas. którzy są posłuszni z konieczności raczej 11 . 2. że staniemy się ludziom milsi w bliskiej zażyłości. Nieraz wydaje nam się. ale szkodzi. ale wszystkie dobre niewiasty polecaj Bogu. pamiętaj. od którego pochodzi także to. Nie schlebiaj bogatym i nie narzucaj się możnym. sam jego widok odstręcza. Pokornemu towarzyszy pokój ducha. ale skoro się pojawi.

co lubimy i czego pragniemy. że każdy ma rację. jak długo całym sercem i ze względu na Boga nie poddadzą się zwierzchnictwu. 2. co jest nam przykre. ale dla Boga się go wyrzekniesz i uczynisz inaczej. 3. Jakże często wolałbym milczeć i nie przebywać wśród ludzi. Szybko owieje nas pustka i schwyta w swe sidła. że lepiej jest słuchać i przyjmować rady niż ich udzielać. niż o tym. 2. Rozdział X O TYM. że każdy chętniej robi to. w wypełnianiu nakazów przełożonego. Ale niestety! Jakże to wszystko daremne! Bo zewnętrzne uciechy powodują tylko utratę prawdziwej Bożej pociechy. niż chciałeś. chęć zmiany miejsca niejednego zawiodła. jak tylko w pokornej uległości. Nie osiągną wolności ducha. jeśli tak rzadko udaje nam się bez skazy sumienia wrócić do swojej ciszy? Dlaczego tak chętnie mówimy. Może się zdarzyć. Wyobraźnia. ale nie chcieć ustąpić.niż z miłości. jak tylko możesz. nie znajdziesz pokoju. Ale czemuż to tak chętnie gadamy i wdajemy się w rozmowy. Chociażbyś szukał tu i tam. Któż jest tak mądry. i bardziej lgnie do tych. ciężko znoszą przymus posłuszeństwa i z lada powodu okazują niezadowolenie. więcej na tym zyskasz. ŻE NALEŻY STRZEC SIĘ NADMIARU SŁÓW 1. bardzo bowiem szkodzi gadanie o sprawach błahych. Często mówiono mi. kiedy wymaga tego słuszność lub sprawa wyższego rzędu. co mu odpowiada. Jeżeli twoje zdanie jest słuszne. którzy myślą podobnie. ludzkiego zgiełku. to pycha i upór. Dlatego czuwajmy 12 . ale staraj się wysłuchać zdania innych. że w wymianie zdań szukamy pociechy i chcielibyśmy w ten sposób ulżyć sercu zmęczonemu rozmyślaniem? A przecież wolimy rozmawiać i myśleć o tym. To prawda. Strzeż się. nawet gdyby wypływało z najlepszych intencji. Ale jeśli Bóg jest pośród nas. trzeba nam nieraz nawet zrezygnować z własnego zdania dla dobra ogólnej zgody. żeby naprawdę wiedział wszystko? Nie ufaj zbytnio swojemu zdaniu.

Jeśli religia polegać będzie dla nas tylko na zewnętrznym przestrzeganiu przepisów. Niedobre przyzwyczajenie i niedbalstwo przyczyniają się do tego. A przecież rozmowa o sprawach ducha może pomóc naszemu rozwojowi. Rozdział XI O TYM. gdybyśmy nie zajmowali się ciągle tym. kto nieustannie miesza się do cudzych spraw? Kto na zewnątrz szuka rozrywki? Kto niewiele i rzadko skupia się w sobie? Błogosławieni prości. bo On sam wzywa nas do boju. jesteśmy chłodni albo letni. 13 . co ważne. Jeżeli trzeba mówić. Jak może trwać w pokoju ktoś. aby dać nam szansę zwycięstwa. 2. a mniej byli wewnętrznie uwikłani. mówmy o tym. Moglibyśmy cieszyć się pełnym pokojem. a od razu załamujemy się i szukamy wytchnienia u ludzi. że źle pilnujemy naszego języka. My zaś ciągle jeszcze zajmujemy się własnymi uczuciami i nazbyt troszczymy się o to. co do nas nie należy. łączą się wzajemnie w Bogu. to na pewno ujrzymy. by zdławić w sobie wszystkie ziemskie pragnienia i dzięki temu mogli całym żarem serca przylgnąć do Boga i uzyskać prawdziwą wolność ducha. rozmawiając.i módlmy się. 4. Jeśli tylko jak dzielni rycerze spróbujemy trwać w boju. aby czas nie przepływał przez nas daremnie. jak z góry Pan śpieszy nam z pomocą. JAK OSIĄGNĄĆ SPOKÓJ DUCHA I DĄŻYĆ DO DOSKONAŁOŚCI 1. zwłaszcza gdy ludzie bliscy sobie duchem i myślą. Dlaczego niektórzy święci byli tak doskonali i tak skupieni? Bo starali się tak siebie umartwić. Rzadko udaje nam się pokonać choć jedną naszą wadę i nie ma w nas żarliwości codziennego doskonalenia się. co kto powiedział lub zrobił. którzy ufają Jego łasce. moglibyśmy pojmować nawet rzeczy Boże i w zachwycie doświadczać już tchnienia niebios. albowiem oni osiągną pokój. Jedyną i największą naszą przeszkodą jest to. co przemija. On jeden bowiem potrafi wesprzeć walczących i tych. że nie jesteśmy wolni od uczuć i pożądań i nie próbujemy nawet wstąpić na drogę doskonałości świętych. Wystarczy najmniejsza przeszkoda. 3. Gdybyśmy całkowicie umarli dla siebie samych.

Człowiek dobrej woli. To pomaga nam wyrobić w sobie pokorę i nie dopuszcza do nas próżnego rozgłosu. Jeżeli to zrozumiesz. to z czasem wszystko będzie nam przychodzić lekko i radośnie. aby oczyścić się ze zbędnych pragnień i zdobyć spokój ducha. nawet jeśli staramy się i czynimy dobrze. Lecz my przyłóżmy siekierę do pnia. Jeśli na początku zdołamy się trochę przełamać. aby wejrzał w swoje serce i przypomniał sobie. To dobrze. 6. jeśli kto potrafi zachować choć cząstkę swojej pierwszej gorliwości. Ale jeżeli nie zwyciężysz w rzeczach drobnych i łatwych. dopiero kiedy gnębią go pokusy albo złe myśli. Nasza żarliwość i nasz rozwój powinny codziennie wzrastać. aby nie musiał szukać nieustannie potwierdzenia siebie u ludzi. bo inaczej powoli zabrniesz w prawdziwe trudności. 14 . Wtedy bowiem. że cierpimy czasem zarzuty i oskarżenia i że niektórzy źle o nas myślą. a jeszcze trudniej postępować wbrew własnej woli. a dzisiaj zdaje się niekiedy. bo one zmuszają człowieka. pojmuje. Boga. jaką radość sprawisz innym. o. Niedługo osiągniemy doskonałość. 2. Rozdział XII O POŻYTKU Z TRUDNOŚCI 1. kiedy ludzie nie doceniają nas i niedobrze o nas sądzą. jakże poradzisz sobie z trudniejszymi? Już na początku staraj się opanować swoje skłonności i pozbyć się złych nawyków. że niekiedy napotykamy trudności i przeszkody. że to już wiele. że co roku wykorzenimy z duszy jedną wadę. Przypuśćmy. że jest tu tylko przechodniem i nie ma prawa budować nadziei na żadnej rzeczy tego świata. ile przybędzie ci żarliwości w nieustannym duchowym doskonaleniu się. Trudno jest pozbyć się złych nawyków.wkrótce wyczerpie się pobożność. jaki spokój cię ogarnie. To dobrze. Lecz z nami dzieje się czasem odwrotnie. Dlatego człowiek powinien opierać się wyłącznie na Bogu. 5. usilniej szukamy naszego wewnętrznego świadka. Lepsi i czystsi bywamy na początku naszego nawrócenia niż po latach powołania.

jęczy i modli się. Nikt nie jest aż tak doskonały i święty. Dopiero wtedy zaczyna rozumieć. aby uwolnić się od bólu i móc już przebywać z Chrystusem. A przecież pokusy bywają nawet pożyteczne.jak bardzo potrzebny mu jest Bóg i już wie. Niektórzy. Ledwo odrzucimy jedną pokusę i udrękę. bo utraciliśmy zdolność prawdziwego szczęścia. a jednak nie przestawali się doskonalić. odpadli i zginęli. Człowiek nie może być bezpieczny od pokus. aby nie doświadczał pokus. że bez Niego nie mógłby zdziałać nic dobrego. tym rychlej wrócą i tym bardziej dręczyć go będą. 15 . aby nie wtargnął którędy wróg i nie usidlił go. Dlatego w Księdze Hioba czytamy: Bojowaniem jest żywot ludzi na ziemi. uciekając od pokus. że tu. kogo by pożreć. niewiele osiągnie. nie ma trwałego bezpieczeństwa i pokoju. 3. ale krąży szukając. aby Bóg odjął mu cierpienie. Nie ma zakonu tak świętego ani miejsca tak ukrytego. 2. 4. Czasem wydaje mu się. nie możemy uniknąć cierpienia i pokus. wpadają w nie jeszcze głębiej. Kto tylko zewnętrznie unika pokus. dopóki żyje. Ucieczka nie prowadzi do zwycięstwa. choć są uciążliwe i męczące. gdzie nie wdarłyby się pokusy i trudności. Póki żyjemy na ziemi. Rozdział XIII O PRZEZWYCIĘŻANIU POKUS 1. czystszy i mądrzejszy. pozbyć się ich zupełnie nie zdołamy. na świecie. że nie warto żyć dłużej. bo przez nie człowiek staje się pokorniejszy. nie wyrywając ich korzenia. nie śpi on bowiem. Ci zaś. A przecież kiedy jest smutny. przywołuje śmierć. jako że urodziliśmy się z pożądania. którzy nie zdołali oprzeć się pokusom. a już nadciąga druga i ciągle mamy powód do cierpienia. tylko cierpliwością i pokorą możemy okazać się silniejsi od tych naszych wrogów. Niech więc każdy strzeże się pokus i czuwa w modlitwie. Wszyscy święci przechodzili przez rozliczne udręki i pokusy. ponieważ to w nas samych tkwi źródło pokusy.

Przyjmuj chętnie rady. i zasługa przez to większa. i cnota widoczniejsza. jeśli nie dopuści się go pod żadnym pozorem do bram duszy. lecz odpędza go się od progu. Czuwajmy więc zwłaszcza na początku. cierpliwie i wytrwale — lepiej nad nimi zapanujesz z Bożą pomocą. Inni znowu prawie przez cały czas żyją w udręce.Stopniowo. Cóż to wielkiego. i zasługi. którym pokusy nie tak bardzo dają się we znaki. kto cierpi pokusy. 6. która waży i możliwości. aby ciebie podtrzymano. Bo jak okręt bez sternika fale ciskają to tu. ale staraj się go podtrzymać na duchu. od niej rozpala się wyobraźnia. A więc znośmy z pokorą wszelkie pokusy i udręki ufając Bogu. 7. aby w każdej udręce raczył nas wspierać: bo według powiedzenia Pawła. Pokusy i cierpienia duchowe są próbą człowieka. i nie odnoś się surowo do kogoś innego. a pokusa człowieka sprawiedliwego. jeden niedobry poryw i — przyzwolenie. dopiero pokusa ujawnia nam. staje się coraz bardziej bezsilny. 8. jeżeli nie wyparliśmy go na początku. a potem już człowiek zaczyna lubować się obrazami. ale jeśli przetrzyma czas próby. Często nie wiemy. do czego jesteśmy zdolni. bo wtedy łatwiej pokonać wroga. niż gdybyś działał ostro i surowo. A jeśli kto zwleka i ociąga się w tej walce. Ogień hartuje żelazo. ale tym gorliwiej błagajmy Boga. gdy wróg rośnie w siłę. Najpierw przychodzi do głowy tylko zwykła myśl. 5. choćby już i kołatał do wrót. i czyni wszystko dla dobra swoich wybranych. Są też tacy. tak człowiek słaby i niestały w swoich postanowieniach miota się pośród pożądań. bo wybawi On i podniesie pokornych. to dopiero nadzieja doskonałości. że ktoś jest pobożny i żarliwy. kim jesteśmy. Tak pomalutku wkracza w nas przebiegły wróg. Kiedy zwlekając dłużej osłabniesz w chorobie. jeśli odczuwasz pokusę. Przyczyną tych wszystkich złych pokus jest chwiejność ducha i mała ufność do Boga. a sprawia to Boska mądrość i sprawiedliwość. niektórzy zaś przy końcu. za późno będzie na leki. to tam. jak chciałbyś. Niektórzy więcej pokus znoszą na początku nawrócenia. 16 . gdy mu to nie sprawia trudności. Bóg tyle dopuszcza. Dlatego powiedział ktoś: Szukaj rady zawczasu. ile potrafimy wytrzymać. próbą jego doskonałości. Dlatego nie wpadajmy w rozpacz z powodu pokus.

choć nie zawsze zdają sobie z tego sprawę. że to. Jeżeli zaś dzieje się inaczej.Niektórym udaje się uniknąć wielkich pokus. Jakże często sądzimy według tego. Daremnie człowiek trudzi się osądzaniem innych. ponieważ Bóg chce. Trudno jest pozbyć się dawnych nawyków i nikt zbyt chętnie nie daje się odwieść od własnego zdania. abyśmy Mu się w zupełności poddali i cały nasz rozum przekroczyli płomienną miłością. 3. Żadna rzecz tego świata ani miłość do żadnego człowieka nie przyzwala na czynienie zła. co robią. Jeżeli będziesz polegał bardziej na własnym rozumie lub własnej umiejętności niż na cnocie poddania się. jakże często się myli i jak łatwo popada w błąd. niech się przez to uczą pokory i nie będą zbyt zadufani w ważnych sprawach. tak samo nas pociąga. martwią się i denerwują. nie wpadalibyśmy od razu w gniew. rzadko i nie prędko doznasz łaski oświecenia. 2. ale wystrzegaj się sądzenia innych. co nam przypada do serca. gdy w drobnych okazują się tak słabi. Gdyby Bóg był zawsze czystym celem naszych dążeń. gdy tylko ktoś sprzeciwi się naszemu zdaniu. Niektórzy w gruncie rzeczy mają zawsze na względzie siebie w tym. Rozdział XV O CZYNACH SPEŁNIANYCH Z MIŁOŚCI 1. ale nie potrafią oprzeć się drobnym i codziennym. Rozdział XIV O UNIKANIU POCHOPNEGO SĄDZENIA 1. między duchownymi i wiernymi. jaką widzimy u Jezusa Chrystusa. ale dla pożytku potrzebującego można ja17 . Patrz na siebie. i jak łatwo zatracamy poczucie sprawiedliwości przez miłość własną. Jakże często z powodu różnicy zdań rodzą się zatargi między przyjaciółmi i rodakami. sądzić siebie i rozmyślać o sobie to dopiero trud owocny. co kryje się w naszej głębi albo co przychodzi z zewnątrz. że sprawy przybierają pomyślny obrót wtedy. gdy układają się według ich życzeń i myśli. i wydaje im się. A przecież zdarza się.

dopóki Bóg nie zrządzi inaczej. trzeba znosić cierpliwie. Wiele czyni. Jeśli upomnisz kogoś raz i drugi. który jest ponad wszelkie szczęście ziemskie. Więcej bowiem waży u Boga to. 3. zrozumiałbyś. w niczym nie szuka siebie. bo osobiste zadowolenie jest mu obce. 2. 2. Czego nie można w sobie albo w innych naprawić. On bowiem potrafi zło przemienić w dobro. Bo w ten sposób dobre dzieło nie zostanie zniszczone. kto wiele kocha. jak jest. bo z trudem pozbywamy się naturalnych popędów. osobistych ambicji. co jest raczej siłą cielesności. aby Bóg raczył ci przyjść z pomocą. w jakiej intencji kto działa. choćby było czymś najmniejszym i ułomnym. Wiele czyni.kieś dobre zajęcie przerwać lub zastąpić je lepszym. W trudnych sytuacjach powinieneś się modlić. nadziei odpłaty i zwykłego wygodnictwa. z którego jak ze źródła wypływa wszystko i w którym wszyscy święci zażywają ostatecznego odpocznienia. okazuje się zawsze owocne. lecz pragnie być szczęśliwy jedynie w Bogu. co czyni się z miłości. ale wszystko odnosi do Boga. Staraj się myśleć. Kto ma w sobie miłość prawdziwą i doskonałą. kto służy raczej społeczności niż swojej chęci. to zaś. Rozdział XVI O CIERPLIWYM ZNOSZENIU CUDZYCH WAD 1. Sam powierzchowny czyn bez miłości nic nie znaczy. Dobrze czyni. kto dobrze czyni. ale zdaj resztę na Boga. Nikomu nie przypisuje żadnego własnego dobra. niż co robi. byś mógł znosić je pogodnie. aby okazywała się we wszystkim chwała Boża. Nie odczuwa do nikogo zawiści. bo ty także 18 . lepiej możesz się sprawdzić i ćwiczyć w cierpliwości. lecz pragnie tylko. O. jaką marnością jest cała świetność świata. nie kłóć się z nim. lecz zmienione na lepsze. nie pragnie cieszyć się w sobie samym. a on nie usłucha. Często wydaje nam się miłością to. bo bez niej niewiele znaczyłyby nasze zasługi. że tak. Ucz się cierpliwości w znoszeniu cudzych wad i słabości. aby spełniała się Jego wola i chwała w sercach wszystkich Jego sług. gdybyś miał w sobie choć iskrę prawdziwej miłości.

Niemało to. abyśmy uczyli się nawzajem nosić swoje ciężary. doradzali i upominali. nawzajem siebie podtrzymywali — pomagali sobie. Błogosławiony. aby inni byli doskonali. jakim chcesz być. ale sami nie cierpimy. aby ograniczano nasze dążenia. Innych chcielibyśmy utrzymać w ryzach. ale sami nie znosimy przymusów. nikt bez jakiegoś obciążenia. cóż moglibyśmy ofiarować Bogu. byśmy nawzajem siebie znosili. 3. Trudności bowiem nie osłabiają. a inni muszą się z tym godzić. kto byłby dość mądry dla siebie. kto nie stara się być najmniejszym i uległym wobec wszystkich. że zostałeś po19 . Jeżeli chcesz pędzić życie w stanie duchownym. Nie potrafi dłużej wytrwać w pokoju ducha. Rozdział XVII O ŻYCIU ZAKONNYM 1. musisz nauczyć się w wielu rzeczach przełamywać samego siebie. by cię uważano za głupca. Ubiór i postrzyżyny to mało. nie znajdzie tu nic prócz udręki i bólu. A przecież Bóg tak urządził. Przyszedłeś tu. bo nikt nie jest bez wady. jeśli komu uda się żyć w klasztorze lub zgromadzeniu bez jednej utarczki i wytrwać wiernie aż do śmierci. 2. nikt. aby służyć. Ale trzeba. ale sami nie lubimy być strofowani. Jeśli nie potrafisz sam siebie uczynić takim. a sami nie pozbywamy się swoich wad. aby innych upominano i karcono surowo. kto by sobie wystarczał. Nie podoba nam się nadmierna swoboda dla innych. nie doznając od nikogo przykrości? 4. kto tak żył i szczęśliwie życia dopełnił. Gdyby wszyscy byli doskonali. zgódź się dla Chrystusa nawet na to. a nie rządzić. 3. wewnętrzna przemiana i całkowite przezwyciężenie namiętności — to dopiero czyni prawdziwego duchownego.masz ich wiele. Wiesz. jak rzadko ceniamy bliźniego jak siebie samego. Kto szuka czego innego niż tylko Boga i zbawienia duszy. uważaj się za wygnańca i pielgrzyma na ziemi. Jeżeli chcesz wytrwać w dobrym i doskonalić się. Charakter każdego najlepiej okazuje się w momentach trudnych. ale ukazują wartość człowieka. nikt. Chcemy. jakże mógłbyś kogoś innego przerobić na swoją modłę? Żądamy. Widać z tego. Jeśli chcesz współżyć z innymi w zgodzie i pokoju.

godności. co niezbędne do życia. Tu nie utrzyma się nikt. Spójrz na żywe przykłady świętych Ojców. jeśli chodzi o rzeczy ziemskie. jak ciężkie udręki znosili apostołowie. i ubolewali. Tu doświadcza się człowiek jak złoto w tyglu. Rozdział XVIII O PRZYKŁADZIE ŚWIĘTYCH OJCÓW 1. wyznawcy. 3.wołany do cierpienia i trudu. jak często dręczył ich nieprzyjaciel! Jak nieustannie i żarliwie modlili się do Boga! Jakie surowe przetrzymali umartwienia! Jak wielka była ich gorliwość i zapał w dążeniu do duchowej doskonałości! Jak dzielnie walczyli ze sobą i pokonywali swoje wady! Z jak czystą i prostą myślą zwracali się do Boga! We dnie pracowali. w prześladowaniach i w poniżeniu. prawie nic. O. jak to mało. jak surowe i pełne wyrzeczeń było bytowanie świętych Ojców na pustyni! Jakie uporczywe i ciężkie znosili pokusy. Cały swój czas wykorzystywali z pożytkiem. jak wiele. O. O. w czuwaniu i postach. tylko to. do czego my dochodzimy. 2. w pracy i trudzie. w których jaśnieje doskonałość i pobożność. nie do wywczasów ani pogwarek. jeśli je porównamy z ich życiem? Święci i przyjaciele Chrystusa służyli Panu w głodzie i pragnieniu. Byli więc biedakami. a noce spędzali na modlitwach. panny i wszyscy inni. w chłodzie i nagości. byle mogli pozyskać życie wieczne. Czasami z wielkiego uniesienia ducha zapominali o posileniu ciała. którzy zapragnęli iść śladami Chrystusa! Mieli w nienawiści dusze swoje w tym życiu. męczennicy. ale bogaczami 20 . Odrzucali bogactwa. chociaż i pracując nie przestawali się modlić w głębi serca. zaszczyty. kto nie pragnie z całego serca stać się pokornym dla Boga. a ujrzysz. a każda chwila poza pracą poświęcona Bogu była im za krótka. że z konieczności muszą jeszcze podlegać potrzebom ciała. w modlitwie i rozmyślaniach. czymże jest nasze życie. nie chcieli posiadać nic z rzeczy świata. zostawiali przyjaciół i znajomych.

Pozostałe świadectwa świadczą do dziś. jaki wydaje się patrzącym z zewnątrz. w dobrym postanowieniu i w świętej 21 . lecz w oczach Boga byli najdrożsi i ukochani. Sobie zdawali się niczym. niż całe tłumy letnich skłaniać by mogły do lenistwa. ale bliscy Bogu i z Nim zaprzyjaźnieni. Są odtąd dla wszystkich duchownych przykładem i lepiej zachęcają do doskonałości.łaski i dobra. kto potrafi tylko cierpliwie znosić to. gdziekolwiek jesteśmy. jakbyśmy się codziennie nawracali na nowo i mówili: Pomóż mi. i powinniśmy chodzić przed Nim zawsze czyści jak aniołowie. Rozdział XIX O ĆWICZENIACH DOBREGO ZAKONNIKA 1. Teraz już ten jest wielki. co daje świat. O. ta letniość i obojętność naszego stanu. że byli to ludzie naprawdę święci i pełni doskonałości. kto nie przekroczył reguły. którego tyle przykładów widzisz w ludziach oddanych Bogu. bo tak dzielnie zmagając się ze sobą. a Jego przede wszystkim czcić mamy. Trwali w prawdziwej pokorze. aż w tym rozleniwieniu i w tej letniości życie staje się obrzydłe! Oby nigdy nie zagasło w tobie pragnienie doskonałości. Każdego dnia odnawiajmy w sobie nasze powołanie i pobudzajmy się do gorliwości tak. O. podeptali to. Byli obcy światu. A nawet o wiele lepszy powinien być w głębi niż na zewnątrz. jak wielki był zapał zakonników na początku ich świętego powołania! Jak pobożne słowa! Jakie współzawodnictwo w cnotach! Jaka dyscyplina! Jaki szacunek i jakie kwitło posłuszeństwo wobec bezpośredniego zwierzchnika we wszystkim. 5. ale w głębi podtrzymywała ich łaska i Boża pociecha. bo patrzy nań Bóg. 6. świat nimi gardził. Na zewnątrz nie mieli nic. chodzili pełni miłości i cierpliwości i dlatego codziennie stawali się coraz doskonalsi i otrzymywali wiele łaski od Boga. Życie dobrego zakonnika powinno jaśnieć wszystkimi cnotami. Panie Boże. aby w głębi duszy był taki sam. 4. żyli w zwykłym posłuszeństwie. że tak szybko zbaczamy z drogi i porzucamy pierwsze zapały. do czego sam się zobowiązał.

kto nie tak często i nie tak wielkie stawia sobie zadania? Tymczasem z różnych powodów uciekamy od naszych postanowień. Uzbrajaj się jak rycerz przeciwko zakusom diabła. cóż ma czynić ktoś. A przecież musimy wreszcie coś postanowić i to właśnie przeciw tym wadom. a wtedy już inne skłonności ciała łatwiej poskromisz. albo rób coś pożytecznego dla ogółu. ile możemy.służbie Twojej i spraw. które najbardziej nam przeszkadzają. Lecz jeżeli z poczucia nudy albo z niedbalstwa opuszcza się je zbyt lekko. Zarówno nasze zewnętrzne jak i wewnętrzne sprawy trzeba porządnie rozważyć i zaplanować. Ćwiczenia dotyczące ciała powinny się odbywać na osobności. nie trzeba się obnosić na zewnątrz. Bo jeśli nawet ten. a może okazać się szkodliwe. Nigdy nie pozostawaj całkiem w bezczynności. będzie musiał natrudzić się niemało. 5. wieczorem rozważaj swoje postępki. w myślach. to postaraj się skupić chociaż czasami. co nie jest wspólne. a przynajmniej raz na dzień na przykład rano albo wieczorem. Starajmy się robić tyle. jaki byłeś dziś w mowie. Jeśli z powodu pobożności lub dla dobra brata zaniedba się niekiedy podjęte ćwiczenie. albo rozmyślaj. lecz albo czytaj. bo może nieraz obraziłeś w nich Boga i bliźniego. bo od jednych i drugich zależy nasza praca nad sobą. często odpada. abym już teraz rozpoczął się doskonalić. bo w sprawach osobistych lepiej jest ćwiczyć się w sekrecie. Z tym. Rano czyń postanowienia. ale wykonawszy dokładnie i wiernie swoje zwykłe obowiązki 22 . łatwo można to później odrobić. Uważaj jednak. albo módl się. a i tak przyjdzie nam jeszcze nieraz pobłądzić. Jeżeli nie jesteś w stanie trwać stale w skupieniu. bo nic jeszcze dotąd nie uczyniłem. kto się czegokolwiek podejmuje. Opanuj łakomstwo. taka i droga doskonałości. choć nawet lekkie zaniedbanie w pracy nad sobą nie przemija bez szkody. Człowiek postanawia. a kto chce się doskonalić. tak że nie jest w mocy człowieka nawet jego własna droga. 4. abyś nie był leniwy do wspólnych spraw. albo pisz. 3. Jakie zadanie. Postanowienie sprawiedliwych zależy raczej od łaski Bożej niż od własnej mądrości i Jemu musi zaufać. kto ma silną wolę. 2. w pracy. Pan Bóg ustanawia. nie wszyscy muszą brać w nich udział. to już godne nagany. a tylko do własnych ochoczy.

inne nadające się bardziej na dni powszednie. Łatwiej jest w ogóle milczeć niż nie 23 . jakbyśmy już zaraz mieli opuścić świat i podążyć tam. znajdziesz dość czasu na pogrążenie się w rozmyślaniu. Także pod względem czasu rozmaite powinny być ćwiczenia. a drugiemu inne bardziej się przyda. 6. jaka odsłoni się przed nami. wracałem mniejszym człowiekiem. jeśli ci czasu zostało. że postawi go nad całą majętnością swoją. tak jakbyśmy mieli wkrótce przyjąć nagrodę trudu od Boga. kiedy tylko mogli. Zostaw ciekawostki. unikali ludzkich zgromadzeń i woleli służyć Bogu w ukryciu. że jeszcze nie jesteśmy gotowi i jeszcze niegodni tej chwały. A jeśli czas się jeszcze odwlecze. Nie mogą wszyscy mieć tych samych ćwiczeń. Najwięksi święci. W okresie wielkich świąt dobrze jest odnawiać postanowienia i jeszcze goręcej błagać o pomoc świętych. a także nie będziesz słuchać nowinek i zgiełku. 2. które może doszły ponadto. gdzie wiekuiste święto. Często odczuwamy coś podobnego. Błogosławiony ów sługa. gdy przyjdzie pora. którego Pan. pomyślmy sobie. a starajmy się lepiej przygotować do odejścia. Od święta do święta tak powinniśmy układać swoje sprawy. inne w spokoju ducha i w odpoczynku. Powiedział ktoś: Ilekroć wychodziłem do ludzi. Znajdź sobie czas na odosobnienie i rozmyślaj często o dobrodziejstwach Boga. Inne potrzebne są w okresach pokusy. Jeżeli oderwiesz się od niepotrzebnego gadania i próżnej bieganiny. trwać w pobożności i ściśle przestrzegać naszych obowiązków. zastanie czuwającym. a inne. niż zaspokajają ciekawość. gdy oddajemy się nieskończonym rozmowom. inne w święta. gdy trwamy w radości Pana. lecz temu jedno. czego pragnie twoja pobożność. Wybieraj takie lektury. Inne rozmyślania trzeba wybierać na chwile smutne. Zaprawdę powiadam wam. 7. Rozdział XX O UMIŁOWANIU SAMOTNOŚCI I MILCZENIA 1. poświęć go dla siebie zgodnie z tym. Dlatego też winniśmy pilnie przygotowywać się wewnętrznie na dni poświęcone Bogu. gdy nadejdzie.i te. jak mówi Łukasz Ewangelista. które raczej pobudzają myśl.

broń Boże. Jeśli od początku twego powołania dobrze ją zamieszkasz i będziesz w niej często przebywać. kto umie pozostawać w ukryciu. 24 . kto nigdy nie dałby się wciągnąć zupełnie w sprawy świata! O. Nigdy nie pozwalaj sobie na zbytnią pewność w życiu. Ale jaśniejąc dobrocią i łaską. kto umie być poddany. którzy cieszyli się większym poważaniem ludzi. Izba. aby nie byli zupełnie wolni od pokus. przybliżyć się do Stwórcy. jakże czyste sumienie miałby ten.przesadzać w mowie. stanie ci się potem ukochaną przyjaciółką i najmilszym schronieniem. kto odciąłby się od wszelkiego próżnego niepokoju. kto umie milczeć. Kto więc skłania się do głębi i sięga po sprawy ducha. O. lecz kiedy się z niej ucieka. ciężej byli doświadczani z powodu zbytniego zadufania. aby oddalając się od zgiełku świata. nie poniosła ich pycha. chociaż uważano by cię za najlepszego mnicha lub najpobożniejszego pustelnika. kto nie szukałby nigdy przelotnych radości. Tylko ten bez szkody rozmawia. kto nauczył się być posłuszny. 4. a myślał tylko o sprawach Bożych i o zbawieniu. Nie jest godny duchowej radości. Dlatego lepiej jest nawet dla niektórych ludzi. gdy się w niej często przebywa. jak wielki pokój i spoczynek ducha osiągnąłby ktoś. kto ma w sobie pewność czystego sumienia. Tylko ten bez szkody staje przed tłumem. staje się przytulna. a także aby nie zaczęli się zwracać ku zewnętrznym rozrywkom. którymi w nocy omywa się i oczyszcza. lecz aby mieli okazję do walki i nie wpadali w zbytnią pewność siebie. Często ci. zieje nudą. święci nie byli przez to mniej pokorni i czujni. W ciszy i spokoju rozkwita dusza oddana Bogu i uczy się tajemnic Pisma. W izdebce swej odnajdziesz to. powinien razem z Jezusem odchodzić od tłumu. czego na zewnątrz tak często szukasz na próżno. a całą nadzieję umieścił w Bogu! 5. odsuń od siebie zgiełk świata. Tylko ten bez szkody się raduje. 3. Tu znajduje strumienie łez. A przecież nawet u świętych pewność ta zawsze była pełna bojaźni Bożej. Tylko ten może bez szkody rządzić. Tylko ten może bez szkody rozkazywać. Jeżeli pragniesz wzbudzić w sercu skruchę. jak napisano: Na łożach waszych żałujcie. Łatwiej pozostać u siebie niż strzec siebie skutecznie poza domem. iżby. kto nie ćwiczy się gorliwie w świętym żalu. 6. wejdź do swojej izby. Zadufanie złych płynie z pychy i zarozumialstwa i w końcu obraca się w zakłamanie.

co trwałoby dłużej pod słońcem? Myślisz. lecz w końcu kąsa i niszczy. To dziwne. Chwali się to zakonnikowi. wesoła wieczorynka. Marność zostaw marności. do tego zbliży się wkrótce Bóg ze swymi aniołami. unika ludzkich oczu i sam nie pragnie widywać nikogo. a smutny poranek. 7. że człowiek może się tutaj tak świetnie weselić. do czego Bóg cię przeznaczył. czego nie możesz żądać? Przemija świat razem z jego pożądaniami. ty zaś zwracaj się ku temu. trwaj w bojaźni Bożej i nie pragnij zbytniej swobody. lecz trzymaj zmysły w ryzach i nie oddawaj się pustej wesołości. a powrót żałosny. łatwiej byłoby ci wytrwać w prawdziwym pokoju. lecz minie godzina i cóż przynosisz z powrotem oprócz ciężaru sumienia i rozproszenia myśli? Często wyjście wesołe. Fizyczny niepokój ciągnie cię do włóczęgi. Gdybyś nie wychodził i nie słuchał żadnego zgiełku. Jeżeli chcesz się doskonalić. Tak każda radość zewnętrzna miła z początku. a znajdziesz prawdziwą pobożność. Zamknij drzwi za sobą i przywołuj do siebie Jezusa. czynić cuda. skoro już 25 . Lecz jeśli lubisz niekiedy nowin posłuchać. i wszystkie żywioły. 8. lecz to ci się nie uda. a nie znajdziesz gdzie indziej takiego pokoju. bo z nich uczynione jest wszystko. Wzbudź w sobie żal serdeczny. czego tu nie ma? Oto niebo i ziemia. Cóż możesz zobaczyć gdzie indziej. Cóż mógłbyś ujrzeć takiego. twojego Umiłowanego. Lepiej jest ukryć się i schronić w sobie niż zaniedbując duszę.Kto odrywa się od znajomych i przyjaciół. Zostań z Nim razem w izbie. Po cóż chcesz oglądać. gdy rzadko wychodzi. Gdybyś nawet wszystko ujrzał nagle przed sobą — czyż byłoby to coś więcej niż złuda? Podnieś oczy do Boga na niebie i módl się za swoje grzechy i zaniedbania. co tracimy zwykle przez zobojętnienie. że mógłbyś się nasycić. musisz znosić niepokój serca. Żal otwiera nas ku dobremu. trudno. Rozdział XXI O ŻALU SERDECZNYM 1.

nie tych. bez wątpienia gorliwiej dążyłbyś do poprawy. aby Pan dał ci prawdziwy żal ducha. Prawdziwa wolność i prawdziwa radość jest tylko w bojaźni Bożej i w czystym sumieniu. 26 . Przez lekkomyślność i pobłażliwość dla zła. że nikt nie może uniknąć cierpienia. A im jaśniej siebie widzi. ale często śmiejemy się głupio. że trudno nam już dostrzec sprawy nieba. Zawsze miej przede wszystkim na oku siebie i sam siebie najpierw obwiniaj. że jeszcze nie jesteś tak dobry i tak czujny. Jakże ciężki i gorzki jest świat dla człowieka przejętego żalem. Módl się pokornie. 6. pozostajemy tak chłodni i leniwi. Nie wtrącaj się do cudzych spraw. które w nas tkwi. martw się tylko tym. A kiedy jeszcze rozważysz w sercu czekające cię kary piekła lub czyśćca. Brak nam często siły ducha. więc uskarżamy się na słabość ciała. których kochasz. Uznaj. jak powinien być sługa Boga i pobożny zakonnik. Szczęśliwy. Dobry człowiek ma wystarczający powód do bólu i łez. nie smuć się. kiedy powinniśmy raczej płakać. czy o bliźnich. Lecz jeśli nie mamy radości duchowych albo rzadko je odczuwamy.zna i rozumie swoje wygnanie i wszystkie niebezpieczeństwa grożące duszy. leżymy oplątani nimi tak. Szczęśliwy. chlebem płaczu i napój łzami obficie. kto odrzuca od siebie wszystko. kto zdoła się pozbyć roztargnienia i skupić się do głębi w świętym żalu. zwłaszcza w sprawach ciała. sądzę. to i oni nauczą się obywać bez ciebie i będziesz mógł robić swoje. bo nie staramy się o żal serdeczny i niezupełnie zrywamy z tym. Walcz dzielnie: złą siłę siłą się zwycięża. Powodem tego słusznego bólu i dogłębnego żalu są nasze wady i winy. ale raczej godny cierpienia. co próżne i zewnętrzne. nie potrafimy odczuwać bólu duszy. 4. i powtarzaj za Prorokiem: Nakarm mnie. Jeśli nie masz powodzenia u ludzi. tym bardziej cierpi. Często pożyteczniej i bezpieczniej dla człowieka jest nie mieć zbyt wiele zadowolenia w tym życiu. 5. Ale ponieważ to wszystko nie przenika aż do głębi serca i ciągle jeszcze kochamy się w błahostkach. 3. Panie. cokolwiek mogłoby splamić lub obciążyć sumienie. 2. nie wdawaj się w sprawy starszych. że chętniej znosić będziesz trud i cierpienie i nie ulękniesz się żadnego umartwienia. wie. Bo czy o sobie myśli. nasza to wina. że nie jesteś godny łaski Bożej radości. Jeżeli umiesz już obywać się bez ludzi. Gdybyś częściej rozmyślał o śmierci niż o długim życiu.

którzy nie znają swojej nędzy! Ale jeszcze bardziej biada tym. pracować i ciągle podlegać koniecznościom życia to przecież jedna wielka nędza i smutek dla człowieka pobożnego. że nie wiedzie ci się tak. jak temu się dobrze powodzi! Jaki bogaty. choćby był królem czy papieżem. czego zapragnie? Ani ja. bo zawsze łączy się z niepokojem i lękiem utraty. Któż ma się tu najlepiej? Tylko ten.Rozdział XXII O ROZWAŻANIU NĘDZY CZŁOWIEKA 1. że wszystko to przemija i jest niczym. O niemądrzy i niewiernego serca ci. jak byś chciał i pragnął? Czy istnieje ktoś taki. ani nikt inny na ziemi. jaki możny. Głupi i słabi mówią: Patrzcie. ani ty. Nie ma na świecie człowieka. Wznosili się swoim pragnieniem ku temu. bo lepiej rozumie i jaśniej widzi podstawowy błąd ludzkiej natury. kto potrafi cierpieć dla Boga. Im bardziej człowiek chciałby być uduchowiony. pić. Nędzarzem jesteś. kto miałby wszystko. 2. jaki wielki. Panie. jakże boleśnie w końcu odczują. którzy ukochali to nędzne i kruche życie! Niektórzy tak są przywiązani do życia (nawet jeśli zaledwie mogą się utrzymać pracą czy jałmużną). Dlatego to Prorok błaga gorąco. 4. życie na ziemi jest nędzą. Jakże to wszystko niepewne i uciążliwe. Tak. z więzów moich potrzeb! Biada tym. że gdyby mogli tu żyć wiecznie. co ukochali. jaki ważny! Ale spojrzyj od strony ducha. co trwałe i niewidzialne. Wielkim obciążeniem w życiu człowieka wewnętrznego są potrzeby ciała. aby miłość do rzeczy widzialnych nie ściągnęła ich w dół. czuwać. jak liche i znikome było to. Nie trać uf27 . który by nie zaznał cierpienia lub niepokoju. tym bardziej życie staje mu się gorzkie. Jeść. skądkolwiek pochodzisz i gdziekolwiek się udajesz. nie dbaliby wcale o Królestwo Boże. chyba że zwrócisz się ku Bogu. który pragnąłby się wyzwolić i uwolnić od grzechu. a zobaczysz. Święci Pańscy i wszyscy prawdziwi przyjaciele Chrystusa nie szukali przyjemności ani blasków życia. ale z nadzieją i tęsknotą wzdychali do wiekuistej szczęśliwości. co tak głęboko pogrążyli się w sprawach ziemskich. Szczęście nie polega na posiadaniu wielu rzeczy. Po cóż się trapisz. aby był od nich wolny: Wyrwij mnie. 3. człowiekowi wystarczy mało. odpoczywać. spać. że nic nie znają oprócz ciała! Nieszczęśni.

że osiągniesz jeszcze duchową doskonałość. Bardzo szybko będzie tu po tobie. W tej chwili obiecujesz poprawę. szybko zejdzie z pamięci. by nas znów prowadzono za rękę i zaprawiano do dobrego. Kiedy ci źle. ta nieustanna skłonność do złego! Dziś spowiadasz się z grzechów. bez smutku i bólu. jak wielka jest słabość ludzka. teraz jest czas poprawy. Jedno. co nam zostaje. popatrz więc trochę inaczej na swoje istnienie. jakbyśmy osiągnęli już pokój i bezpieczeństwo. ta tępota i zakamie- 28 . zanim wejdziesz do miejsca ochłody. Człowiek dzisiaj jest. Rozdział XXIII O ROZPAMIĘTYWANIU ŚMIERCI 1. Trzeba ci będzie przejść przez ogień i wodę. Może wówczas byłaby jeszcze nadzieja poprawy i duchowego rozwoju. bracie. 5. choć w naszym postępowaniu nie widać jeszcze śladu świętości. powiedz sobie: Teraz jest czas działania. jeszcze czas. to wielka pokora. jakbyś nic nie obiecywał. lecz skoro przez grzech straciliśmy niewinność. Przydałoby się wrócić na nowo do nowicjatu. zmazane będzie z życia. zgubiliśmy także prawdziwe szczęście. Jak długo nosimy to kruche ciało. Czemu odkładasz do jutra postanowienie? Wstań. skoro jesteśmy tak słabi i tak niestali. że tak szybko skłaniamy się do spoczynku. kiedy cierpisz. Pragnęlibyśmy odetchnąć od tej naszej nędzy. a co śmiertelne. A kiedy zniknie sprzed oczu. co złe. nie pokonasz zła. Musimy więc być cierpliwi i oczekiwać miłosierdzia Bożego. Jeżeli siebie nie przełamiesz. jeszcze pora. 6. a jutro już popełniasz te same. wtedy właśnie pora zacząć wszystko od nowa. teraz jest czas walki. co zdobyliśmy z trudem i dzięki łasce. aż minie to. kiedy tak wcześnie tracimy żar serca? Biada nam. szybko umiemy przez niedbalstwo utracić. 7. nie możemy być bez grzechu. O. A nawet to. Do czego to dojdzie na koniec. jutro już go nie widać. a za godzinę postępujesz tak. O.ności. aby nie przypisywać sobie nic wielkiego. zacznij od tej chwili.

trud pokuty. Lepiej zawczasu przewidywać i póki czas dobrze czynić. umiłowanie dyscypliny. Jeśli ty sam nie troszczysz się teraz o siebie. Może widziałeś kiedy. Wieczorem nie obiecuj sobie tak śmiało poranka. jakim chciałby być w obliczu śmierci! Nadzieję szczęśliwej śmierci może dać tylko zupełne odrzucenie światowości. żarliwe pragnienie dobra. Gdybyśmy choć jeden dzień dobrze przeżyli na świecie! Niektórzy liczą sobie lata od nawrócenia. A kiedy nadejdzie już ta ostatnia godzina. 3. Pamiętaj.niałość ludzkiego serca. póki jesteś zdrowy. aby śmierć nigdy nie zastała cię nieprzygotowanym. Gdybyś miał czyste sumienie. czy będziesz miał jakieś jutro? 2. pomyśl. przyjdzie Syn Człowieczy. co nadejdzie. zaczniesz zupełnie inaczej patrzeć na całe swoje minione życie i będziesz żałował. teraz właśnie pora. ale jakże często lichy jest plon tego czasu. niekoniecznie stają się święci. 5. Gdy nadejdzie ranek. kto już teraz stara się być takim. zapomnienie o sobie i znoszenie trudności dla miłości Chrystusa. Szczęśliwy. Lepiej unikać grzechu niż uciekać od śmierci. Teraz są dni zbawienia. skoro tak mało się doskonalimy? Długie życie nie zawsze ulepsza człowieka. a co będzie jutro? Jutro niepewne. nie bałbyś się tak bardzo śmierci. a nie potrafi przewidywać tego. ale może jeszcze niebezpieczniej długo żyć. niż zdawać się na cudzą pomoc. tak jak i ci. Zawsze więc bądź gotowy i żyj tak. ludzie zapomną o tobie. co wiele podróżują. skąd wiesz. że już dziś umrzesz. którzy stają się lepsi dzięki chorobie. ale w chorobie nie wiem. jak umiera człowiek. Dziś jeszcze nie jesteś gotowy. któż potem zatroszczy się o ciebie? Teraz jest czas drogocenny. kto zawsze ma przed oczyma godzinę swojej śmierci i codziennie przygotowuje się do skonu. bo szybciej. że nie doczekasz wieczora. Jakże szczęśliwy i mądry jest ten. w każdym kroku i w myśli wyobrażaj sobie. Bo o godzinie. a często tylko zwiększa rozmiar winy. 29 . 4. Tylu ludzi umiera nagle i niespodziewanie. W każdej chwili. Strasznie jest umierać. że i ty odejdziesz w tę samą drogę. Cóż nam po długim życiu. żeś był tak niedbały i tak słaby. gorliwe posłuszeństwo. niż sądzisz. której się nikt nie spodziewa. Mało jest takich. Nie licz na przyjaciół i bliskich i nie odkładaj spraw zbawienia na nieokreśloną przyszłość. Wiele możesz zrobić. które myśli tylko o teraźniejszości. co potrafisz.

bo nie wiesz. Przyjdzie czas. 6. kiedy umrzesz. kiedy opuścisz świat. a nie wiem. bo tutaj nie masz dla siebie trwałej ojczyzny. gdy żaden dzień twój nie jest pewny? Jak wielu ludzi zwiodła ta pewność. czwarty z rąk zabójców. abyś już wolny mógł podążać do Chrystusa. a nagła śmierć znienacka wyrwała ich z życia! Ileż to razy słyszałeś. Amen. 9. i nie wiesz. 7. Ach. ów runął z góry i złamał kark. choć godzinę na poprawę. Zdobywaj sobie już teraz przyjaciół wielbiąc świętych Pańskich i naśladując ich życie. jak byś mógł. a życie ludzkie przemija jak cień. najmilszy. czy otrzymasz. 30 . od jakiego niebezpieczeństwa mógłbyś się uwolnić. mój drogi. troszcz się tylko o to. że będziesz żył długo. rób teraz. Któż będzie o tobie pamiętał po twojej śmierci? I któż się za ciebie pomodli? Rób. co możesz zrobić. Zachowaj serce wolne i uniesione ku Bogu. Ucz się wszystko od siebie odsuwać. oni przyjęli cię do przybytków wieczności. abyś w godzinie śmierci mógł się raczej cieszyć niż lękać. jakiego pozbyć się strachu. aby zasłużyć na życie wieczne. Spójrz. że zapragniesz mieć choć jeden dzień. tamten utonął. gdybyś zawsze żył w bojaźni i pamiętał o śmierci. aby po śmierci duch twój mógł przejść szczęśliwie wprost do Pana. Uważaj się za przechodnia i gościa na ziemi. tego przy stole. abyś mógł już teraz żyć w niezachwianej ufności. Staraj się żyć tak. Ucz się teraz umierać dla świata. tamtego przy zabawie dosięgnął koniec! Jeden zginął w ogniu.Ale niestety! Nie korzystasz z tej pory tak. Tam kieruj prośby i westchnienia. drugi od żelaza. Oczyść się przez pokutę. co Boże. Nie myśl o niczym prócz zbawienia. co cię czeka po śmierci! Póki masz jeszcze czas. ty głupcze! Dlaczego myślisz. trzeci od zarazy. aby. 8. gromadź skarby nieśmiertelne. abyś już zaczął żyć z Chrystusem. i codzienne łzy. i tak śmierć jest kresem każdego. że ten zginął od miecza. którego ziemskie sprawy nie powinny wiele obchodzić.

Naprawdę. cóż odpowiesz Bogu.Rozdział XXIV O SĄDZIE I KARZE ZA GRZECHY 1. który nie przyjmuje żadnych wyjaśnień i który sądzić będzie sprawiedliwie. aby go wytłumaczył lub obronił. Cóż innego trawić będzie ogień jak nie twoje grzechy? Im więcej tutaj sobie pozwalasz i idziesz za zachceniami ciała. niż liczyć na przyszłe oczyszczenie. a żarłoków dręczyć będzie głód i pragnienie. ale każdy sam będzie stał ze swoim brzemieniem winy? Teraz jeszcze twoja praca może być owocna. Leniwych poganiać tam będą bicze płonące. Każdy grzech będzie miał własną swoją udrękę. a zawistnicy wyć będą z bólu jak wściekłe psy. Drżyj więc 31 . sami się oszukujemy przez nasze niepowściągliwe przywiązanie do ciała. Pyszni doznawać będą największego poniżenia. z całego serca wybacza winy i nie waha się prosić innych o przebaczenie. który siebie samego ujarzmia i stara zawsze podporządkować ciało sprawom ducha. więcej ubolewa nad winą krzywdziciela niż nad własna krzywdą. Tam nie ma spoczynku. a ból naprawiający krzywdę i oczyszczający. który modli się gorąco za swoich prześladowców. czasem przyjaciel pocieszy. 3. kiedy to nikt nie dostanie adwokata. We wszystkich sprawach myśl o końcu i wyobrażaj sobie. westchnienie usłyszane. tym srożej potem będziesz płacić i więcej przygotowujesz drew na upalenie. który doznając krzywdy. Rozpustników i rozkoszników pogrążą tam w rozpalonej smole i siarce smrodliwej. znającemu wszystkie twe winy. niż się na nich gniewa. tu przecież czasem przerywa się pracę. żal przyjęty. 2. przed którym nic nie da się ukryć. a chciwcy pokosztują najsroższej nędzy. Lepiej jest teraz oczyścić się z grzechu i pozbyć się win. nie ma ochłody dla potępionych. który raczej lituje się nad ludźmi. skoro teraz przeraża cię zagniewane oblicze człowieka? Czemu nie myślisz zawczasu o dniu Sądu. Wielki i uzdrawiający czyściec nosi w sobie człowiek cierpliwy. Tam jedna godzina kary cięższa będzie niż sto lat gorzkiej pokuty tutaj. O nieszczęsny i głupi grzeszny człowieku. którego nie zjednają dary. że stoisz przed surowym Sędzią. 4. Przez co człowiek grzeszy. to samo będzie mu najsroższą karą.

Gdybyś zawsze aż do dziś dnia żył wśród zaszczytów i rozkoszy. Ucz się teraz znosić drobne cierpienia. Wtedy więcej znajdziesz radości z pobożnej modlitwy niż z najwytworniejszej biesiady. a zasmuci się bezbożnik. 6. kto w życiu uczynił się jakby głupim i wzgardzonym dla Chrystusa. że lęka się śmierci i sądu. Wtedy ważniejsze będzie wzgardzenie bogactwem niż wszelkie skarby ziemskie. cóż by ci z tego przyszło. kogo jeszcze nęci grzech. abyś w dzień Sądu znalazł się bezpiecznie wśród błogosławionych. Wtedy więcej znaczyć będą dobre czyny niż piękne słowa.i żałuj za swe winy. ani piekło. Wtedy cieszyć się będziesz więcej z milczenia niż z długiej przemowy. Wtedy radować się będzie pobożny. że mądry był ten. temu niestraszna ani śmierć. to cóż będzie z mękami piekła? A przecież nie można mieć dwóch rzeczy naraz: zażywać rozkoszy na świecie. Wtedy więcej będzie radości z czystego i prawego sumienia niż z uczonej filozofii. Wtedy się okaże. ani tortury. którzy ich uciskali i gnębili. Wtedy ciało umartwione rozkwitnie bardziej. a zszarzeje najwspanialsza szata. Wtedy biedny i skromny stać będzie z wielką ufnością. Jeżeli teraz tak mało znieść potrafisz. 7. gdybyś już teraz musiał umrzeć? Wszystko to marność oprócz tego. Wtedy wszelkie cierpienie znoszone cierpliwie wyda się piękne. niż gdyby karmione było samymi przysmakami. Tu najpierw wypróbuj. ani sąd. a wszelka niesprawiedliwość zatrzaśnie usta. 5. Wtedy bowiem sprawiedliwi staną z wielką odwagą naprzeciw tych. bo doskonała miłość Boga daje niezawodny dostęp do Niego. nie dziw. Wtedy domek ubogi piękniejszy się stanie niż złocone pałace. a z wielkim lękiem pyszny. co mógłbyś poczuć później. Wtedy zajaśnieje odzież uboga. Wtedy więcej się przyda wytrwała cierpliwość niż cała potęga świata. kto tutaj pokornie poddaje się osądom ludzi. jak zdołasz udźwignąć męki wieczyste? Jeżeli jesteś niewytrzymały nawet na mały ból. abyś kiedyś uwolniony był od daleko cięższych. Wtedy piękniejsze będzie życie surowe i ciężka pokuta niż wszelkie ziemskie zachwyty. a potem królować razem z Chrystusem. Kto bowiem kocha Boga z całego serca. aby miłować Boga i Jemu tylko służyć. Wtedy wyżej wzniesione będzie zwykłe posłuszeństwo niż wszelka chytrość doczesna. Wtedy sędzią będzie ten. 32 . Ten zaś.

33 . 2. w wierności i zapale. aż kiedyś w kościele pełen smutku upadł przed ołtarzem na kolana i powtarzał w głębi duszy: O. którzy usiłują dzielnie pokonać to. gdybym wiedział. lecz nie bądź nazbyt pewny swego. że jeśli miłość nie odwiedzie cię od złego. i hojnie. wieczną radość. że wytrwam! Wtem usłyszał w sercu Bożą odpowiedź: Gdybyś wiedział. Bądź czujny i pilny w służbie Bożej i myśl często: Po co tu przyszedłem i dlaczego opuściłem życie pośród świata? Czyż nie po to. Jeśli wytrwasz w pracy. 3. Trochę tu się potrudzisz. ale skupił się cały na odczytywaniu woli Bożej. Bo przez to człowiek doskonali się i zdobywa większą łaskę. Nie dręczyła go już odtąd ciekawość przyszłości. jaką miał właśnie podjąć i wykonać. ale prędzej czy później wpadnie w diabelskie sidła. o tak. bo wpadniesz w lenistwo albo zarozumiałość. od lęku do nadziei. czy jest przychylna i sprzyjająca tej sprawie. — I zaraz pokrzepiony i umocniony na duchu powierzył się woli Bożej i więcej nie doznawał przypływów zwątpienia. Rozdział XXV O GORLIWEJ POPRAWIE CAŁEGO ŻYCIA 1. powiada Prorok. W dążeniu do doskonałości przodują ci właśnie. Kto lekceważy bojaźń Boga. co dla nich najtrudniejsze i co stawia opór największy. nie zdoła dłużej wytrwać w dobrym. to chociaż powstrzyma przed nim strach przed piekłem. a wkrótce otrzymasz nagrodę swego trudu i nie będzie już lęku ani bólu aż do końca. i bądź spokojny. cóż byś uczynił? Czyń to. Jest jedno. mieszkaj w swej ziemi i karm się jej dostatkiem. aby kiedyś żyć w Bogu i być człowiekiem ducha? Dąż więc usilnie do doskonałości. że zdobędziesz nagrodę. Pewien człowiek wątpiący często przeżywał wahania. co chciałbyś wówczas czynić. Bóg bez wątpienia odda ci i wiernie. Miej nadzieję. Miej nadzieję w Panu i czyń dobrze.A przecież nie jest to źle. co odciąga wielu ludzi od doskonałości i usilnej poprawy: obawa trudności czy też wysiłek walki. a odnajdziesz prawdziwy spoczynek. w czym sam siebie przezwycięża i w duchu umartwia.

wiele czuwają. który nie przestrzega karności. Staraj się także wystrzegać tego i przezwyciężać w sobie to. bo często mu się coś nie spodoba. Jak widzisz innych. grozi ciężki upadek. Gorliwy zakonnik przyjmuje wszystko chętnie i w lot chwyta polecenia. co razi cię u innych. albo to. albo co innego. 5. 34 . choć już tak dawno jesteś na tej drodze. a zewnętrznej szukać mu nie wolno. temu zawsze będzie źle. uważaj. bo brakuje mu wewnętrznej radości. jedzą skromnie. dużo pracują. zapominających. do czego zostali powołani. Dla niedbałego i letniego wszystko jest udręką i wszystko mu przykre. staraj się je z zapałem naśladować. Lecz przecież nie wszyscy w równym stopniu mają z czym walczyć i mogą się umartwiać. że nie narzekają na klasztorną dyscyplinę? Wychodzą rzadko. Straszne to — zaniedbywać cel swego powołania. abyś tego samego nie robił. tak i ciebie widzą. co do nas nie należy! 6. Wszak gorliwy współzawodnik okaże się lepszy w tej walce. Zakonnikowi. Patrząc na życie Jezusa Chrystusa zawstydzisz się. Jak miło i przyjemnie patrzeć na gorliwych i pobożnych braci. nawet jeśli ma więcej namiętności do pokonania niż inny. żyją oderwani od świata. a zajmować się tym. mało mówią. Niech wszystko pobudza cię do doskonalenia. tu znajdzie pod dostatkiem wszystkiego. Pamiętaj o podjętym postanowieniu i miej przed oczyma zawsze wizerunek Ukrzyżowanego. który pilnie i pobożnie ćwiczy się w rozpamiętywaniu najświętszego życia i męki Pana naszego. wcześnie wstają. Zakonnik. Gdybyś zaś zobaczył coś złego. 8. co mu potrzebne i co konieczne. Jak inni to robią. gdyby Jezus ukrzyżowany wszedł w nasze serca! Jak szybko i w pełni stalibyśmy się mądrzy! 7. O. Dwie rzeczy zwłaszcza przyczyniają się do prawdziwej poprawy: odciąć się zdecydowanie od złych skłonności natury i gorliwiej dbać o dobro w tym.4. że nie starałeś się bardziej upodobnić do Niego. długo się modlą. pogodnych i posłusznych! Jak smutno i ciężko patrzeć na snujących się bezładnie. stale czytają i przestrzegają wszystkich reguł. noszą szorstkie odzienie. Kto szuka łatwizny i wygodnictwa. gdy widzisz jakieś dobre przykłady albo słyszysz o nich. ale mniej w dobrym żarliwy. w czym kto jest słabszy. może lepszy z natury. a jeśli już zrobiłeś. i nie ma potrzeby szukania czegoś lepszego poza Jezusem. staraj się szybko poprawić.

11. O. źle z tobą. O tyle się udoskonalisz. a wystarczyłby nam pokarm duchowy. gdyby nie było tych konieczności. pić i spać. którego. o ile zdołasz przezwyciężyć siebie. gdy tylu zakonników już zaczyna wysławiać Boga! 9. o ile lżejsza stanie ci się praca. 35 . Bez trudu i bez wysiłku nigdy nic nie osiągniesz. nic nie umiera. wówczas dopiero zaczyna rozsmakowywać się tylko w Bogu. lecz wszystko dla Niego żyje i bez sprzeciwu służy Jego woli. jeśli owocnie dzień ci upłynął. ty pilnuj sam siebie. Jeśli jednak masz w sobie zapał. ale mógł bez przerwy chwalić Boga i poświęcić się wyłącznie sprawom ducha! O ileż szczęśliwszy byłbyś wówczas niż teraz. jak zrywają się w środku nocy. aby śpiewać Panu psalmy. że nie szuka pociechy w żadnym stworzeniu. tylko chwalić Pana z całego serca i pełną piersią! O. TU KOŃCZĄ SIĘ ZACHĘTY POMOCNE DLA ŻYCIA DUCHOWEGO. ale składa siebie całkowicie i ufnie w ręce Boga. Kiedy człowiek dojdzie już do tego. gdybyś nigdy nie musiał jeść. bo czas zmarnowany nie wraca. Czuwaj nad sobą. odnajdziesz pokój i odczujesz. pobudzaj się i sam siebie zachęcaj. gdy służysz jeszcze ciału i jego potrzebom. Więc jakże to byłoby brzydko. Ciesz się wieczorem. O. wówczas też z każdej sytuacji czerpie zadowolenie. a jakkolwiek inni postępują. Wówczas już nie cieszy się zbytnio z jakiegoś wielkiego wydarzenia ani nie smuci z drobnego powodu. Człowiek pilny i gorliwy gotów jest na wszystko. gdy będziesz ją wykonywać dla samej łaski Bożej i dla miłości dobra. Amen. cystersom i różnym innym zakonnikom i mniszkom. wkrótce dojdzie do większego upadku.Przypatrz się kartuzom. tak mało kosztujemy! 10. gdybyś ty lenił się w tym świętym trudzie. Kto nie unika małych potknięć. Jeżeli zaczynasz obojętnieć. dla którego nic nie ginie. niestety. Pamiętaj zawsze o końcu. Większy to trud zwalczać wady i złe skłonności niż pracować fizycznie w pocie czoła. gdyby nic innego nie było do roboty. który jest mu wszystkim we wszystkim.

.

II. ZACHĘTY DO ŻYCIA WEWNĘTRZNEGO .

.

Wszystko przemija. Za czym tu się oglądasz. Ci. wielkim smutkiem za to zapłacisz.Rozdział I O ZWRÓCENIU SIĘ DO WNĘTRZA 1. a zobaczysz. gdziekolwiek się obrócisz. jutro mogą wystąpić przeciw tobie. Zrób więc w sercu miejsce dla Niego. kiedy nie to jest miejsce twego wytchnienia? W niebie będzie twoje mieszkanie. On sam za ciebie odpowie i sprawi. 3. spokój bezmierny. że to. a przyjdziemy do niego i przebywać u niego będziemy. Królestwo Boże to pokój i radość w duchu. jak na to. Cała jego chwała i blask pochodzą z głębi. stanie się jeszcze lepsze. tkliwe ukojenie. Gdy masz przy sobie Chrystusa. będzie chował moje słowa. nie zaznasz nigdy spoczynku. niech przyjdzie do ciebie i raczy w tobie zagościć. Tak bowiem mówi: Jeśli mnie kto miłuje. wszędzie będziesz cudzoziemcem i przechodniem. co ziemskie. patrz więc na wszystko. a ty razem 39 . co mijamy w drodze. przygotuj serce dla Ukochanego. 4. jesteś bogaty i nic ci więcej nie trzeba. jedyną twoją miłością. Królestwo Boże jest w was — mówi Pan. Złóż całą ufność w Bogu. Nawróć się ku Panu całym sercem i porzuć lichą świetność świata. Jego zadziwiającą bliskość. bo ludzie obracają się jako wiew wiatru. duszo. jeżeli przygotujesz mu w swej wewnętrznej głębi godne mieszkanie. a wszystko inne zostaw za progiem. co dobre. Ucz się odsuwać od siebie rzeczy zewnętrzne i oddaj się cały życiu wewnętrznemu. jak wchodzi w ciebie Królestwo Boże. a dusza twoja odnajdzie spokój. niedostępne żyjącym bez Boga. póki Chrystus nie spocznie w twojej głębi. Cóż za sens pokładać zbyt wielką nadzieję w kruchym śmiertelnym człowieku. tam lubi On przebywać. niech On będzie jedynym lękiem. bo gdy nagle się odwróci od ciebie i zdradzi. którzy dzisiaj są z tobą. nawet gdyby ci był pomocny i bliski. Chrystus zaś zostaje z nami na zawsze i aż do końca wiernie nam towarzyszy. Pośpiesz się. Człowiek zwrócony do wnętrza pozna Jego częste nawiedziny. Przyjdzie do ciebie Chrystus i przyniesie ci swoje ukojenie. 2. Nie masz tu żadnej stałej ojczyzny. po cóż masz się oglądać na ludzi? Ludzie są często zmienni i zawodni. czułe rozmowy. On twój troskliwy opiekun i wierny obrońca.

gdybyś nigdy nie zaznał przeszkód? Jeśli nie chcesz doświadczać cierpienia. a ty ośmielasz się skarżyć? Chrystus miał wrogów i oszczerców. wolny od nieopanowanej uczuciowości. bo miłość Jezusa sprawia. bo nigdy nie rozprasza się w zewnętrzności. Jeśli zaś przybliżasz się ze zbożną nieśmiałością do ran i najdroższych blizn Jezusa. wznieść się w duchu ponad siebie i zaznawać owocnego spoczynku. Człowiek wewnętrzny szybko umie się skupić. a rzeczy zewnętrzne niewiele sobie ceni. Chrystus zgodził się cierpieć i być wzgardzonym. Jeśli nie umiesz wyobrażać sobie rzeczy wzniosłych i niebieskich. a modlitwa niech bezustannie zmierza do Chrystusa. w górze. nie szuka miejsca. Kto kocha Jezusa i miłuje prawdę. on się ku temu nakłania. Nie przeszkadza mu ani praca. łatwiej zniesiesz słowa upokorzenia. a w najcięższych chwilach obelg i zniewagi opuścili go bliscy i przyjaciele. że człowiek nie myśli już o sobie. Gdybyś raz a naprawdę wniknął w głąb Jezusa i zrozumiałbyś choć trochę Jego miłość. nie wybiera czasu dla ćwiczeń duchowych. Strzeż się tu sercem przylgnąć do czegoś. jeżeli chcesz wejść do Jego Królestwa. uczujesz pokrzepienie w swoim cierpieniu. u Boga. ten zdoła swobodnie zwrócić się ku Bogu. nie przejmuje się 40 . Myśl twoja niech będzie tam. ten jest prawdziwie mądry i pełen wiedzy Bożej. bo ugrzęźniesz i zginiesz. ani zajęcia przypadające na określoną porę. 5. spoczywaj tylko w męce Chrystusa i zamieszkaj w Jego świętych ranach. nie dbałbyś o swoją wygodę czy niewygodę.ze wszystkim. lecz cokolwiek przynosi życie. nie będziesz już dbał o krzywdy. Kto w głębi jest opanowany i uporządkowany. Kto każdą rzecz pojmuje w samej jej istocie. 7. ale raczej cieszyłbyś się z doznanej przykrości. nie kierując się opinia i oceną ludzi. w jaki sposób chcesz zostać przyjacielem Chrystusa? Przeżywaj ból z Chrystusem i dla Chrystusa. Chrystus także był na tym świecie wzgardzony przez ludzi. 6. a ty chcesz mieć samych przyjaciół i dobroczyńców? Jakże miałaby być nagrodzona twoja cierpliwość. kto żyje rzeczywiście życiem wewnętrznym. Kto umie przebywać we wnętrzu. nie zaś ludzkiej. doznane od ludzi.

Boża to sprawa pomagać ludziom i chronić ich od wszelkiego nieszczęścia. działa też na innych uspokajająco i łatwiej mu łagodzić spory. jak niedobra miłość ziemska. zsyła pokornemu swoją łaskę. Rozdział II O POKORZE POWIERZENIA SIĘ 1. gdy dotknie go zniewaga. o to się kłopocz. pochyla się nad pokornym. ale tak postępuj. kiedy i jak ci ulżyć. a nie w świecie. a Bóg cię ochroni. i dlatego masz Mu się powierzyć. znając swoje wady. Jeśli umiesz cierpieć w milczeniu. Nie przykładaj zbyt wielkiej wagi do tego.dziwacznymi i przewrotnymi poczynaniami ludzi. 41 . 2. łagodnie przyciąga go do siebie i zaprasza. On sam wie. dobrze jest czasem. by inni znali nasze ułomności i raz po raz nas upominali. kto jest z tobą. Gdybyś był w pełni prawy i czysty. ile sam ich ku sobie przyciąga. bo ma oparcie w Bogu. Pokornemu odsłania swoje tajemnice. miłuje pokornego i pociesza. wkrótce zobaczysz. będziesz mógł myśleć o rzeczach Bożych i cieszyć się szczęściem wewnętrznym. 8. że jesteś najmniejszy ze wszystkich. Aby wytrwać w większej pokorze. Nic tak nie plami i nie oplątuje serca ludzkiego. a potem przemienia jego poniżenie w chwałę. aby Bóg był z tobą we wszystkich twoich sprawach. Pokorny nie traci spokoju. że nie zdołałeś jeszcze umrzeć naprawdę dla siebie i nie odsunąłeś się jeszcze od wszystkich spraw świata. Tyle ma człowiek przykrości i niepokoju. że Pan przyjdzie ci z pomocą. jeżeli nie sądzisz. Komu sam Bóg pomaga. temu niczyja chytrość nie zaszkodzi. Miej czyste sumienie. wszystko przyczyniałoby się do twego dobra i wewnętrznego rozwoju. Bóg osłania pokornego i obdarza wolnością. Właśnie dlatego tyle rzeczy ci nie dogadza i tyle przeszkadza. staje się bardziej pokorny. nie udoskonaliłeś się jeszcze ani trochę. a kto przeciw tobie. Jeżeli odejdziesz od zewnętrznych radości. Kiedy człowiek. Pamiętaj.

powinien polegać raczej na pokornej cierpliwości niż na unikaniu cierpienia. 3. Niektórzy umieją sami trwać w pokoju i z innymi w pokoju obcować. co z większym pożytkiem mógłby robić. Słuszniej byś zrobił. ale cudzych usprawiedliwień nie przyjmujesz. aby ciebie znoszono. 42 . jak wiele dzieli cię jeszcze od prawdziwej miłości i pokory. ani innych nie potrafią nim obdarzyć. zaś wiecznie niezadowolony i rozjątrzony daje się wciągać w przeróżne podejrzenia. wszystko na dobre sobie tłumaczy. Uświadom sobie. wszystko złe mu się wydaje. co to pokój. Patrzy na to. Kto umie lepiej cierpieć. to dzielność i zasługa. sam nie zna spokoju i innym spokoju nie daje. Choć są też tacy. jaki możemy osiągnąć w tym nędznym życiu. 2. Najpierw sam trwaj w pokoju ducha. złośliwych. Ale umieć żyć nie tracąc wewnętrznego spokoju wśród szorstkich. Jeśli chcesz. ale im samym ze sobą najciężej. gdybyś siebie oskarżał. i starają się innych wprowadzać w stan pokoju. To nie sztuka przebywać wśród dobrych i łagodnych. Gwałtownik nawet dobro potrafi obrócić na zło. osiąga więcej pokoju. a zaniedbuje to. bo to w sposób naturalny wszystkim dogadza. która nie potrafi na nikogo się gniewać. Potrafisz zręcznie usprawiedliwiać i ubarwiać swoje czyny. czego mówić nie powinien.Rozdział III O CZŁOWIEKU DOBRYM I PEŁNYM POKOJU 1. a nie dba o to. Człowiek pełen pokoju nie jest podejrzliwy. dziedzicem nieba. Ten jest zwycięzcą nad sobą samym. Ciężko z nimi innym. znoś i ty innych. którzy ani nie wiedzą. a brata swego usprawiedliwiał. ten jest panem świata. co sam czyni. Człowiek dobry. pełen pokoju. a potem dopiero możesz na innych promieniować pokojem. a potem będziesz miał prawo pilnować bliźnich. A przecież pokój taki. Ale są tacy. niezdyscyplinowanych i nieprzyjaznych — to łaska. którzy i sami trwają w pokoju. przyjacielem Chrystusa. Mówi. Spokojny to więcej niż uczony. nikogo obrażać i tylko siebie obwinia. każdy wybiera spokój i lgnie bardziej do tych. Pilnuj więc najpierw siebie samego. co myślą podobnie. jak inni powinni postępować.

który cały zwraca się ku Bogu. Jak żelazo włożone do ognia traci nalot rdzy i wychodzi czyste. a będziesz się cieszył wewnętrzną wolnością. ale nawet takie. Serce czyste przenika niebo i piekło. a tymi skrzydłami są czystość i prostota. jakie jest. wyzbywa się odrętwienia i przemienia się w nowego człowieka. co się Bogu podoba i co służy bliźnim. wówczas wiedziałbyś i pojmował wszystko bez przeszkód. ale jeszcze gorzej się przed sobą usprawiedliwiamy. Gdyby serce twoje było proste. co przedtem zdawało mu się ciężkie. 2. jak jesteśmy wewnętrznie ślepi. Szukaj. Prostota zmierza ku Bogu. Jeżeli istnieje na świecie radość. każde stworzenie byłoby ci zwierciadłem życia i księgą Bożej mądrości. Jaki kto jest wewnątrz. dąż tylko do tego. Gdy ktoś staje się oziębły. A jeżeli jest gdzie udręka i nieszczęście. Dwoma skrzydłami człowiek wzbija się nad ziemię. że źle postępujemy. tak nikczemnej. boi się najmniejszego trudu i chętnie czepia się każdej zewnętrznej rozrywki. czystość chłonie Go i poznaje. gdyż często brak nam łaski i rozeznania. tak widzi świat zewnętrzny. aby nie odbijała w sobie dobroci Boga. Często sami nawet nie zdajemy sobie sprawy. tak człowiek. Słabe jest to światło w nas. jeśli będziesz wolny od nieopanowanych uczuć. 3. Bywa.Rozdział IV O CZYSTOŚCI SERCA. Trudno nam sądzić siebie samych. tracimy przez niedbalstwo. to najprędzej pozna ją nieczyste sumienie. to może być ona udziałem jedynie człowieka o czystym sercu. Rozdział V O ROZWAŻANIU NAD SOBĄ SAMYM 1. Nie ma istoty tak małej. O PROSTOCIE WOLI 1. 43 . Gdybyś był do głębi dobry i czysty. czystość — uczucia. Lecz gdy tylko zacznie przezwyciężać siebie i mężnie postępować po drodze Bożej. Prostota jest cechą woli. mniej mu ciąży to. Nic ci nie przeszkodzi w słusznym dziele.

jeżeli nie nauczysz się milczeć o innych. tylko Boga i to.Zdarza się. bo kto czuwa pilnie nad sobą. jeśli serce nic ci wyrzucać nie będzie. Słodszy będzie odpoczynek. Miej czyste sumienie. Człowiek wewnętrzny zważa przede wszystkim na siebie. Czyste sumienie to chluba dobrego człowieka. niewiele będzie cię obchodzić to. 3. Nie ma radości poza czynieniem dobra. co Boże. nic nie wolno ci zatrzymać. co mniejsze od Boga. więc trzeba ci wszystko odłożyć. która pochodzi od ludzi. Nigdy nie będziesz wewnętrznie skupiony i pobożny. tego nie zauważamy. Rozdział VI O RADOŚCI CZYSTEGO SUMIENIA 1. a radość będzie zawsze z tobą. jeżeli uwolnisz się na zawsze od wszelkich trosk życia. Tylko Bóg wieczny. Nieczyste sumienie jest przyczyną lęku i niepokoju. 44 . dokądże dobrnąłeś zaniedbując siebie? Zadaniem twoim jest osiągnąć pokój i prawdę jedyną. a my uważamy je za gorliwość. Uważaj za marność pociechę. Wiele stracisz. czego dowiesz się z zewnątrz. 2. Nic wielkiego. Małe błędy wytykamy innym. a siebie tylko mieć przed oczyma. a nad swoimi o wiele większymi przechodzimy do porządku. jeżeli coś doczesnego zachowasz. Gdzież jesteś. ale co inni cierpią przez nas. Czyste sumienie pomaga wiele znieść i chronić radość nawet wśród przeciwności. Wiele zyskasz. które przychodzi od innych. nic wzniosłego. nic miłego. Gdy zwrócisz się całkowicie do wnętrza i do Boga. jeśli nie ma cię w tobie samym? A choć tyle przeszedłeś. Ludzie źli nigdy nie doznają prawdziwej radości i nie odczują wewnętrznego pokoju: Nie ma pokoju dla bezbożnych — mówi Pan. Dusza miłująca Boga nie ceni tego. niemożliwe. a pilniej czuwać nad sobą. napełniający sobą wszystko może być ukojeniem dla duszy i prawdziwą radością serca. aby dla innych był zbyt surowy. milczy raczej o innych. Kto dobrze i sprawiedliwie osądza siebie. Jesteśmy wrażliwi na zło. wielki. że kieruje nami uczucie.

Człowiek ocenia czyny. ponad wszystko. Szczęśliwy. kto obejmuje miłością Jezusa. świadczy. kto nie dba ani o pochwały.A gdyby nawet mówili: Żyjemy w pokoju. kto zrozumiał. rzecze święty Paweł. czym jesteś w oczach Boga. nie dbałbyś. jaki jesteś w swej głębi. bo Jezus chce być kochany sam jeden. Kto pragnie prawdziwej i trwałej chwały. z łatwością zdobywa zadowolenie i pokój. Chwale świata tego zawsze towarzyszy smutek. co znaczy miłować Jezusa i opuścić siebie dla Jezusa. i nie więcej znaczysz niż to. Pochwały nie czynią cię świętszym. Chodzić z sercem pełnym Boga bez uwikłania w żadne ziemskie uczucia — to stan człowieka wewnętrznego. Jesteś. Ten. Zawsze dobrze czynić. a mało mniemać o sobie to oznaka prawdziwej pokory. Kto ma czyste sumienie. 2. jest wypróbowany. okazuje. w nicość obrócą się ich czyny. bo nagle podniesie się gniew Boga. Kto nie szuka opinii o sobie na zewnątrz. Radość sprawiedliwych jest od Boga i w Bogu. A kto szuka chwały doczesnej lub przynajmniej nie całkiem ją odrzuca. miłość Jezusa wierna i nieprzemijająca. nietrudno jest się chlubić nawet w cierpieniu. Nie pragnąć pocieszenia od nikogo to znak czystości i ufności wewnętrznej. ale kogo chwali Bóg. Rozdział VII O MIŁOWANIU JEZUSA PONAD WSZYSTKO 1. nie zdaży nam się nic złego. kto siebie chwali. a myśli przepadną. a nagany gorszym. 4. czym jesteś. a Bóg serce. 45 . Gdybyś zważał na to. Temu. Nie ten bowiem. nie dba o chwałę doczesną. co stworzone. bo tak się chlubić to znaczy chlubić się w krzyżu Pana naszego. osiąga wielkie uspokojenie. że cały powierzył się Bogu. co mówią o tobie ludzie. Chwała dobrych jest w sumieniu. gdy ono przemija. Miłowane porzucać dla miłowanego. a wesele ich płynie z prawdy. Krótka to chwała. ani o nagany. którą ludzie biorą od ludzi. kto kocha. że niezbyt miłuje chwałę niebieską. bo któż ośmieli się nam szkodzić? — nie wierz im. Miłość ziemska jest zawodna i niestała. nie w gębach ludzi. Bóg waży intencje. 3. Człowiek widzi twarz. Kto lgnie do tego. ginie.

że nic innego nie pragnie. gdy Jezus woła od łez do radości. znajdziesz tylko utratę. Rozdział VIII O POUFNEJ PRZYJAŹNI Z JEZUSEM 1. 3. Taki już jest ten twój Ukochany. Jeśli u innych szukasz pociechy i zysku. chcesz czy nie chcesz. Jego kochaj. człowiek uczuwa wielkie ukojenie. Jezus chętnie w tobie zamieszka. gdy wszyscy cię opuszczą. niż gdybyś utracił cały świat? 2. obcować z Jezusem raj najpiękniejszy. bo ciało to siano. ale na własną zgubę. Kto znalazł Jezusa. gdy Marta rzekła jej: Nauczyciel przyszedł i woła cię? O. W obecności Jezusa wszystko zdaje się dobre i nie ma nic trudnego. Gdy On nie mówi w głębi nas. nie opieraj się na trzcinie chwiejącej się na wietrze. Gdy Jezus z tobą. co z siebie umieściłeś w ludziach poza Jezusem. gdy nie ma Jezusa. kto nie szuka Jezusa. a cały blask jego jak kwiat na łące opadnie. żaden wróg ci niestraszny. Łatwo zbłądzisz. On jeden. Bo ten. szczęśliwa godzino. Pewnego dnia zobaczysz. 2. Jeżeli zaś szukasz siebie. Lecz jeżeli we wszystkim szukasz Jezusa. co ziemskie. niż mógłby mu zaszkodzić cały świat ze wszystkimi wrogami. kiedy powie tylko słowo. jeżeli pragniesz czegokolwiek prócz Jezusa. tylko twego serca. Jego wierności się powierz. gdzie płakała. jeśli będziesz przywiązywał wagę do ludzkiej urody. potrafi ci pomóc.utwierdza siebie na wieki. wszystko jest trudne. Cóż może ofiarować ci świat oprócz Jezusa? Być poza Jezusem to piekło. Jakże jesteś jałowy i zakamieniały bez Jezusa! Jak głupi i pusty. Czyż nie większa to utrata. aby w nim zasiąść jak król na tronie. Jego wybierz za przyjaciela. znalazł skarb wielki. Nie ufaj. A kto 46 . na nic wszelka pociecha. Gdy zdołasz opróżnić swoje wnętrze ze wszystkiego. na pewno znajdziesz Jezusa. gdy wszyscy odejdą. znajdziesz siebie. Z wszystkimi kiedyś musisz się rozstać. On. więcej sobie szkodzi. dobro nad dobrami. zostanie przy tobie i na koniec nie da ci zginąć. Uchwyć się Jezusa w życiu i śmierci. Czyż Maria Magdalena nie wstała natychmiast z miejsca. że utraciłeś wszystko.

Gdy bowiem łaska Boża zstąpi na człowieka. Wielka to sztuka umieć z Jezusem rozmawiać. jak i w sercu każdego dobrego człowieka. Nie żądaj. jeżeli chcesz być wolny i poznać. Ale jeśli odejdziesz i Jego utracisz. Ale z całą pewnością nie osiągniesz tego. Jakże bezrozumnie postępujesz. ale trzymać się twardo woli Bożej i wszystko. Nie pragnij nigdy. ani ty nie zajmuj się żadną inną miłością. a utrzymać Go przy sobie to wielka mądrość. Lepiej byłoby mieć cały świat przeciwko sobie niż Jego urazić. na wszystko starczy mu siły. dokąd pójdziesz i gdzie znajdziesz przyjaciela? Żyć bez przyjaciela nie podołasz. 3. a gdy łaska odejdzie — znowu jest nędzny i słaby. aby ktoś tylko tobą miał serce zajęte. Niech więc wśród wszystkich twoich bliskich Jezus będzie szczególnie ukochany. Ale i wtedy nie powinien rozpaczać ani tracić nadziei. abyś wyzbywszy się wszelkiego balastu. bo to należy się tylko Bogu. a jeśli Jezus nie będzie ci przyjacielem nad przyjaciółmi. Bądź pokorny i pełen pokoju. i wystawiony na ciosy. szybko odejdziesz od Jezusa i utracisz Jego łaskę. po burzy wielka pogoda. Bądź czysty i wolny wewnętrznie. bo On jeden spośród naszych przyjaciół jest naprawdę dobry i wierny. co zewnętrzne. 47 . Dla Niego i w Nim kochaj przyjaciół i nieprzyjaciół i módl się za nich. co się przydarza. kto żyje bez Jezusa. 5. Innych kochajmy ze względu na Jezusa. Jeżeli będziesz się zwracał ku temu. który nie ma sobie równych. po nocy wraca dzień. znosić na chwałę Jezusa Chrystusa. Jeden tylko Jezus Chrystus ma być nad wszystko kochany. zawsze będziesz smutny i samotny. a zostanie z tobą. Nędzarzem jest. Masz być nagi i nieść do Boga serce czyste.stracił Jezusa. mógł sam na sam się z Nim połączyć. jeżeli w kimś innym pokładasz ufność i szczęście. aby także Go poznali i pokochali. by cię specjalnie wychwalano i kochano. Bądź pobożny i cichy. a Jezus będzie z tobą. ale Jezus niech będzie w tobie. stracił wiele. nie uwikłany w ziemskie przywiązania. 4. więcej niż świat. jak słodki jest Pan. Jezusa zaś dla Niego samego. bo po zimie przychodzi lato. bogaczem — kto z Jezusem. jeżeli przedtem nie nawiedzi cię i nie przyciągnie do siebie łaska.

Nie jest trudno gardzić ludzką pociechą. nie wpadaj od razu w rozpacz. Tak miłością dla Stwórcy przezwyciężył miłość człowieka i wybrał szczęście Boże zamiast ziemskiego. ale stań się jeszcze pokorniejszy z powodu tego daru. kogo unosi łaska. przyjmij je z wdzięcznością. Chętnie czepiamy się lada pociechy i z trudem człowiek wyzbywa się samego siebie. którego tak bardzo ukochał. ale dla chwały Boga chętnie dźwigać to wewnętrzne wygnanie i w niczym nie szukać samego siebie ani oglądać się na własną zasługę. bo wiesz przecież. Nie rozpaczaj. 3. Cóż w tym wielkiego. Lecz kto prawdziwie kocha Chrystusa i pilnie naśladuje Jego cnoty.Rozdział IX O WYZBYCIU SIĘ WSZELKIEJ POCIECHY 1. Dobrze temu jechać. bo Bóg jest w mocy zwrócić ci jeszcze większe ukojenie. bo minie pora i znów wróci pokusa. ani Bożej. że to dar Boży. zanim nauczy się przezwyciężać samego siebie i kierować wszystkie swoje uczucia do Boga. 4. że i tak kiedyś wszyscy się rozstaniemy. nie twoja zasługa. ale podejmuje ciężkie próby i pracę ciężką dla miłości Chrystusa. bo porzucił wszystko. ale pamiętaj. Ty także ucz się opuszczać najbliższego i najdroższego przyjaciela dla miłości Boga. co mogło się zdawać godne kochania na ziemi. Pokonał doczesność święty Wawrzyniec męczennik. a prowadzi najlepszy Przewodnik? 2. A kiedy odebrana ci będzie i ta pociecha. Nie chwal się. łatwo schodzi ku ziemskim uciechom. skoro niesie nas Wszechmogący. kiedy ma się Bożą. nie ciesz się za wcześnie. nie szuka smaku zmysłów. Dla doświadczonych 48 . bądź jeszcze ostrożniejszy i czujniejszy we wszystkim. ani ludzkiej. I cóż dziwnego. Czasem człowiek musi długo i ciężko walczyć ze sobą. i cierpliwie dla miłości Chrystusa zniósł ból rozłąki z najwyższym kapłanem Pańskim Sykstusem. co robisz. Ale to rzecz wielka nie mieć żadnej pociechy. żeś wesoły i pobożny. gdy czujesz łaskę Bożą? Wszyscy by sobie tego życzyli. Gdy zaś Bóg obdarzy cię ukojeniem ducha. nie zniża się do takich pociech. nie wbijaj się w dumę. gdy opuści cię przyjaciel. Gdy człowiek siebie ceni nad wszystko. ale cierpliwie i pokornie czekaj na gościa niebiańskiego. że nie czuje się ciężaru.

bo wrogowie czyhają na prawo i lewo. Żaden święty nie był tak wzniosły i tak natchniony. kędy chce. co się z nim stało. święte książki. dlatego nie ustawaj w gotowości bojowej. wszystko to niewiele mi pomoże ani nasyci. a czując. że już zbliża się ukojenie. A jednak i teraz bynajmniej nie rozpacza. wołałem i błagałem Boga mojego. to chłód. odziałeś mnie weselem. wierni przyjaciele. a ciało jeszcze nie umarło. wiedząc już. Nie ma na to lepszego lekarstwa niż cierpliwość i wyrzeczenie się swojej woli dla woli Bożej. mówił: Usłyszał Pan i ulitował się nade mną. komu ufać. na których Bóg zsyła próbę. Dlatego to pobożny Hiob powiedział: Nawiedzasz go z rana i natychmiast doświadczasz. Pan przyszedł mi znowu z pomocą. słodkie śpiewy i hymny. obiecuje też pociechę: Kto zwycięży — rzecze — temu dam jeść z drzewa żywota. Panie. kto dla Boga nigdy nie zniósł żadnego cierpienia. W jaki sposób? Zamieniłeś żałość moją w radość. Przyjdzie i pokusa. piękne rozprawy. Skąd więc mam czerpać nadzieję. nie powinniśmy my słabi i nędzni rozpaczać. Dlatego to Prorok obdarzony łaską mówił: Rzekłem w dostatku swoim: Nie zachwieję się już nigdy! Kiedy zaś łaska odeszła od niego. Zwykle pokusa jest znakiem. 6. Nie spotkałem w życiu nikogo tak religijnego i pobożnego. jeśli nie wielkiemu miłosierdziu Bożemu i jedynej nadziei łaski niebieskiej? Bo choćby otaczali mnie sami dobrzy ludzie i bracia oddani.na drogach Bożych nic w tym nowego ani dziwnego. abyś nie był zbyt pewny siebie. kto nie przeżywałby niekiedy utraty łaski albo nie odczuwał osłabienia gorliwości. bo wielcy święci i dawni prorocy często doznawali tej odmienności łaski. że ogarnia nas to żar. Jeżeli tak się działo z wielkimi świętymi. kiedy opuści mnie łaska i stanę zdany na własną nędzę. 8. ale jeszcze usilniej modli się i woła: Do Ciebie. 5. a nigdy nie spoczywają. 49 . Diabeł nie śpi. Bo nie jest godny oglądać Boga. bo duch przychodzi i odchodzi. 7. aby pokrzepić człowieka na przetrwanie trudności. dodał: Odwróciłeś twarz ode mnie i ogarnęła mnie trwoga. Pociecha Boża przychodzi. Bo tym. że została wysłuchana. aby prędzej czy później nie doznał pokusy. Niedługo otrzymał plon swojej modlitwy.

gdyby mógł ciągle je otrzymywać? Bo duchowe radości przewyższają wszystkie uroki świata i rozkosze świata. 2. a nawet nie zawsze uświadamiamy sobie do głębi. Tylko że nikt nie zdoła do woli sycić się nawet tymi duchowymi dobrami. a otrzymasz to.Rozdział X O WDZIĘCZNOŚCI ZA ŁASKĘ BOŻĄ 1. A przecież winna się udzielać temu. tym bardziej w sobie 50 . nie pragnę uniesień. Uroki świata są marne i jałowe. Wielką przeszkodą w nawiedzinach łaski bywa fałszywa wolność i zadufanie w sobie. ale człowiek czyni zło przyjmując tę łaskę. a daje pokornemu. Bóg wyświadcza nam dobro udzielając łaski ukojenia. 3. nie wszystko. a więc Bogu dziękuj za łaskę. jest święte. które wbiłyby mnie w pychę. Bóg odbiera wyniosłemu. bo brak nam wdzięczności dla Dawcy wszelkiej łaski. co wzniosłe. Nie wszystko. nie wszystko. Nie chcę ukojenia. a im chwalebniejsi. co słodkie — dobre. bo już zbliża się znowu czas pokusy. Dary ducha nie mogą na nas wpływać. Mądry darem łaski. a sam pamiętaj tylko o swojej winie i o tym. a doświadczony biczem jej utraty nie będzie przypisywał sobie zuchwale żadnego dobra. 4. Jedynie duchowe dobra są radosne i szlachetne. a nie dając z siebie nic wzajem. jak godna jest kary. co upragnione — czyste. co najwyższe. Któż ze śmiertelnych nie przyjąłby chętnie pociechy i radości duchowej. skoroś urodzony dla trudu? Nastaw się raczej na cierpliwość niż na zadowolenie i na dźwiganie krzyża bardziej niż na wesołość. nie wszystko. że będę się stawał coraz pokorniejszy i czujniejszy i która pomoże mi dogłębniej wyrzec się siebie. kto godnie umie się za nią odwdzięczyć. lecz raczej uzna dopiero. płynące z cnoty i wlane przez Boga w duszę czystą. co Boskie. kto jest jej źródłem. jak jest nędzny i nagi. Potrzebna mi łaska. co twoje. bo nie można być wywyższonym bez poniżenia. a sobie tylko to przypisuj. które mogłoby mi odebrać skruchę. co drogie — miłe Bogu. Czemu szukasz spoczynku. Umieszczaj się zawsze najniżej. Najwięksi święci u Boga dla siebie byli najmniejsi. Oddaj Bogu. która sprawi.

pokorni. Wielu znajdzie przyjaciół do stołu. a to. którzy wszystko. Wszyscy chcą się z Nim cieszyć. 2. Niech i ten niewielki okruch będzie dla ciebie wielkim. Nie może być małe. gdy ją dostanie. cokolwiek otrzymają dobrego. która pochodzi od Boga. co nam się z Jego woli przydarza — zsyła On dla naszego zbawienia. Wielu Go chwali i błogosławi. Ci. a staniesz się godny wielkiego. ale pragną tylko tej chwały. niechże będzie wdzięczny. którzy dźwigaliby Jego krzyż. a żaden dar nie wyda ci się mały ani zbyt skromny. dla ciebie niech będzie darem drogocennym. 5. przypisują Bogu. skarżą się albo całkiem upadają na duchu. ale mało do postu. lecz mało pragnących dzielić z Nim ból. nigdy nie są pyszni. gdy zostanie mu odjęta. Bądź więc wdzięczny za drobny dar łaski. Ci. aby powróciła. Wielu podziwia Jego cuda. Wielu idzie za Jezusem do momentu łamania chleba. Gdy zaś Jezus się ukryje i choć na chwilę ich opuści. a nie dla własnego zadowolenia. JAK MAŁO JEST TYCH. czym inni gardzą. lecz niewielu aż do wychylenia kielicha męki. i żądają tylko jednego: móc chwalić Boga ponad wszystko w sobie i we wszystkich świętych i pragnąć tego jedynie. Pełni prawdy i łaski niebieskiej nie połakomią się na marną sławę ziemską. Wielu kocha Jezusa. aby łaska nie przeszła obok niezauważona. jest godzien wdzięczności. Wielu ma dzisiaj Jezus tych. mało postępuje za hańbą krzyża. Rozdział XI O TYM. co pochodzi od wielkiego Boga. a cierpliwy. ale mało takich. który daje. Kto kocha Jezusa dla Jezusa. Niech się modli. którzy mają oparcie w Bogu i z Niego czerpią siłę. mało pragnie dla Niego i z Nim cierpieć. CO MIŁUJĄ KRZYŻ JEZUSOWY 1. dopóki nie zjawią się trudności. co kochają Jego Królestwo niebieskie. bo wszystko. 51 . Patrz na majestat Tego. Wielu ma spragnionych Jego pocieszenia. niech będzie czujny i pokorny. Nawet kiedy ześle ci kary i ciosy. nie szukają chwały ludzkiej. Kto pragnie otrzymać łaskę Bożą. dopóki otrzymuje od Niego jakieś łaski.

nie uczynił nic zgoła. Ale przecież ostrzejsze będą słowa ostateczne: Idźcie precz ode mnie. Chociażby człowiek oddał całą swoją istotę — nic to jest. Jakiej? Aby. co tylko samej pociechy szukają. ale mów. z siebie samego się wyzuł całkowicie i nic nie zatrzymał dla siebie z miłości własnej. Rzadko spotyka się kogoś tak uduchowionego. najpotrzebniejszej. żeś sługą nieużytecznym w prawdzie. i w bólu serca tak samo jak w uniesieniu radości. i to mało. weź swój krzyż i naśladuj Jezusa. aby był ogołocony ze wszystkiego. I choćby odznaczał się wielką cnotą i głęboką pobożnością. nie powinni się nazywać płatnymi wyrobnikami? Czyż nie kochają bardziej siebie niż Chrystusa ci. a właściwie brak mu jednej rzeczy. co mają na oku tylko własną wygodę i korzyść? Gdzież jest ten. i tak by Go zawsze chwalił i dziękował. że kiedy uczynił już wszystko. I niechby wiedział. 3. jak wiele może czysta miłość Jezusa bez domieszki żadnego własnego dobra czy miłości! Czyż ci. I choćby zdobył wielką wiedzę. Nie ceń sobie za bardzo tego nawet. A nawet gdyby Jezus nigdy nie zechciał zesłać mu pociechy. jeszcze wiele mu brak. 5. Wówczas będziesz naprawdę ubogi w duchu i nagi i będziesz mógł rzec z Psalmistą: Bom jest samotny i ubogi. co bardzo może być cenione. O. co wam rozkazano. w ogień wieczny. jak mówi sama prawda: Gdy uczynicie wszystko. A choćby czynił wielką pokutę. porzuciwszy wszystko. kto siebie samego i wszystko swoje umiał porzucić i najgłębiej się poniżyć? Rozdział XII O KRÓLEWSKIEJ DRODZE KRZYŻA ŚWIĘTEGO 1. kto pragnie służyć Bogu za darmo? 4. Któż znajdzie prawdziwie ubogiego duchem i wolnego od wszelkich przywiązań? Daleko on i bezgraniczna jego cena. jeszcze mu daleko.błogosławi Go i w męce. co powinien był uczynić. Ostre wydają się niektórym słowa: Zaprzyj się siebie. A jednak któż jest bogatszy. przeklęci. mówcie: słudzy my nieużyteczni. siebie także porzucił. 52 . kto możniejszy i bardziej wolny niż ten.

aż Bóg powie ci: Dość. który jest drogą do Królestwa? W krzyżu zbawienie. gdzie chcesz. znajdzie cię cierpienie. Ułożysz sobie wszystko i zaplanujesz według własnej woli i chęci. I wszędzie potrzeba wiele cierpliwości. a nie znajdziesz w górze drogi wznioślejszej ani w dole pewniejszej. w krzyżu siła mądrości. szukaj. wszędzie musisz nieść z sobą siebie — i zawsze siebie odnajdziesz. on cię poniesie i poprowadzi do 53 . a co gorsza staniesz się sam sobie źródłem męki. 2. a i tak zawsze. Ty w górę. z Nim razem żyć będziesz. w krzyżu życie. a dojdziesz do życia wiecznego. Dlatego słudzy krzyża. staniesz się towarzyszem Jego chwały. ty w dół. ty na zewnątrz. ty w głąb. Idź. Tylko ten może całym sercem współcierpieć z Jezusem. Krzyż jest gotowy zawsze i czeka wszędzie. 4. kto przeszedł podobną mękę. Czemu więc boisz się jeszcze podjąć ten krzyż. a wszędzie krzyż. a towarzysząc Mu w męce. tylko w krzyżu. a tu bliscy zranią. bo gdziekolwiek się znajdziesz. Tak oto wszystko mieści się w krzyżu i wszystko zawiera się w śmierci. w krzyżu struga szczęścia nadprzyrodzonego. Bo kiedy z Nim umrzesz. Zbawienie duszy. Bóg bowiem chce. tylko tę drogę krzyża świętego. w krzyżu sama istota dobra. 5. tylko droga krzyża i codziennego umierania. aż cierpienie uczyni cię bardzo pokornym. znikąd nadziei uwolnienia i ulgi i musisz przejść przez to wszystko. Podnieś więc swój krzyż i idź za Jezusem. że usłyszy słowa potępienia. i nie ma innej drogi do życia i prawdziwego pokoju ducha. A tu Bóg cię opuści. Jeżeli chętnie niesiesz krzyż. Nie uciekniesz. ci. czego chcesz. umarł za ciebie na krzyżu. Gdy Pan przybędzie nas sądzić. zawsze krzyż znajdziesz. A znikąd pomocy. w krzyżu obrona. choćbyś nie wiem gdzie odbiegł. jeśli chce się osiągnąć pokój i zasłużyć na nagrodę wieczności. On idzie przodem dźwigając swój krzyż. zbliżą się do Chrystusa Sędziego z wielką ufnością. abyś i ty podjął swój krzyż i pragnął umrzeć na krzyżu. chcesz czy nie chcesz. na niebie pojawi się znak krzyża. abyś uczył się cierpieć mękę bez ochłody. abyś cały Jemu się poddał. w krzyżu świętość doskonała. w krzyżu radość duchowa. Bo albo dotknie cię boleść ciała. którzy w ciągu życia upodobniają się do Ukrzyżowanego. ten nie boi się. nadzieja życia wiecznego w krzyżu. 3. albo znieść będziesz musiał udręki ducha.Kto słucha bez sprzeciwu nakazu krzyża.

znajdziesz na pewno drugi. bo tu nie ma końca cierpieniu. że pragnąc miłośnie uczestniczyć w krzyżu Chrystusa.upragnionego kresu. im więcej on dla Niego potrafi przecierpieć. cały jego ciężar przemienia mu się w ufność Bożej miłości. 9. A przecież nie jest to rzecz zwykłego ludzkiego męstwa. A im kto wyżej stoi na stopniach doskonałości. bo wierzy. jeszcze więcej ci ciąży. Całe życie Chrystusa to krzyż i męka. czego z natury powinno się obawiać i czego unikać. która i to może i sprawia. Zdarza się. że kiedy cierpliwie niesie swój krzyż. a ty dla siebie szukasz wytchnienia i radości? Mylisz się. bo całe to śmiertelne życie pełne jest nieszczęść i poznaczone krzyżami. że Bóg przyjmie go tym łaskawiej. Gdybyś liczył tylko na siebie. a może jeszcze cięższy. największego swego wroga. unikać zaszczytów. jak mówi. że szukasz czego innego niż cierpienia. Nie ludzka to rzecz dźwigać krzyż. póki żył. Jednego krzyża się pozbędziesz. ześle ci taka siłę. plon jego rośnie. bo miłość pomnaża mękę wygnania. jakże mógłbyś coś z tego osiągnąć? Lecz kiedy zaufasz Bogu. tym bardziej dusza przez łaskę wewnętrzną się umacnia. że świat i ciało podda się Twojej władzy. mylisz sadząc. Nawet diabła. pogodnie znosić zniewagi. poskramiać ciało i panować nad nim. 54 . że unikniesz tego. Myślisz. który będzie także kresem cierpienia. A jednak tak bardzo zasmucony i on nie pozostaje bez ulgi i pociechy. pomijać siebie samego i pragnąć być pomijanym. się nie ulękniesz. że kruche ciało ludzkie całym sercem do tego dąży i to kocha. Jeżeli dźwigasz go niechętnie. kochać krzyż. tym cięższe nieraz znajduje krzyże. 8. Kto dobrowolnie podda się swemu krzyżowi. aby Chrystus cierpiał i tak wszedł do chwały swojej? Więc jakim prawem Ty szukasz innej drogi. a przecież donieść go musisz. jaką jest droga krzyża świętego? 7. Czyż nie potrzeba było. że człowiek zdobywa taką siłę wewnętrzną w cierpieniu i trudzie. bo wie. nie tej królewskiej. ale łaska Chrystusowa. jeżeli zbroją twoja będzie wiara. nie chce już nawet żyć bez bólu i cierpienia. a krzyż sztandarem. nie miał jednej godziny bez bólu. mężnie znosić trudności i straty i nic dla siebie nie pragnąć z dobrodziejstw świata. 6. jeszcze bardziej się obarczasz. czego przed tobą nikomu z ludzi uniknąć się nie udało? Który święty przeszedł przez świat bez krzyża i cierpienia? Nawet Pan nasz Jezus Chrystus. A im więcej ciało omdlewa od cierpienia.

Gdy dojdziesz do tego. 13. że znalazłeś raj na ziemi. Ono i tak dosięgnie cię. Tak się więc nastawiaj. źle jeszcze z tobą. Zrozum. kto pochyli się nisko. gdziekolwiek byś uciekł. A radości pozostaw Bogu. Nawet gdybyś razem z Pawłem został porwany do siódmego nieba. Ty zaś nastaw się na cierpliwe znoszenie cierpień i pomyśl sobie. jaka to radość dla wszystkich świętych Pańskich. Ten tylko potrafi pojąć sprawy Boże.10. że do cierpienia i śmierci. A więc pozostaje ci cierpieć. tym bardziej zaczyna żyć w Bogu. jeśli pragniesz być z Nim w przyjaźni i mieć cząstkę z nim wspólną. z pewnością je napotkasz. choćbyś miał znieść je wszystkie jeden. Obyś tylko był godny cierpieć dla imienia Jezusa! Jakaż czekałaby cię chwała. który dźwiga mężnie krzyż Pana ukrzyżowanego z wielkiej miłości dla ciebie. Do czego tu jesteś? Jeśli zrozumiesz. Przygotuj się do znoszenia wielu zmartwień i kłopotów w tym nędznym życiu. udzieli ich. 11. że one same są największą radością. choć mało jest tych. 12. Ale dopóki uginasz się pod ciężarem cierpienia i chcesz go uniknąć. Nic nie jest milsze Bogu i nic dla ciebie bardziej zbawienne na świecie niż chętne znoszenie cierpienia dla Chrystusa. że jesteś na dobrej drodze. A nawet gdybyś mógł wybrać. bo wszystkie udręki życia nie są godne przyszłej chwały. bądź pewny. a choćbyś nie wiem gdzie się ukrył. że musisz żyć umierając nieustannie. Ja mu pokażę — rzecze Jezus — ile ma wycierpieć dla mego imienia. jaki przykład dla bliskich! Bo wszyscy cenią sobie cierpliwość. od razu staniesz się lepszy i znajdziesz pokój ducha. nie zabezpieczy cię to przed żadnym cierpieniem. komu zechce. Pij chciwie z kielicha Pana. 14. bo wszystko to będzie z tobą. aby dźwigać swe niedole dla Chrystusa. abyś był dobrym i wiernym sługą Chrystusa. tylko ten jeden: przecierpieć je. A im kto więcej umiera dla siebie. że cierpienie stanie ci się miłe i zasmakujesz w nim dla miłości Chrystusa. powinieneś pragnąć raczej cierpieć dla Chrystusa niż cieszyć się i radować. a trzeba na nią zasłużyć. którzy chcą cierpieć. gdy inni więcej jeszcze cierpią dla świata. To sprawiedliwe. sługą. Już tak być musi i nie ma innego sposobu uniknięcia nieszczęść i bólu. abyś ty chętnie pocierpiał choć trochę dla Chrystusa. bo przez to upodobnisz się 55 . gdziekolwiek się znajdziesz. jeżeli chcesz miłować Jezusa i na zawsze Mu służyć.

15. TU KOŃCZĄ SIĘ ZACHĘTY DO ŻYCIA WEWNĘTRZNEGO 56 . ale raczej od umiejętności przyjmowania ciężarów i nieszczęść. Gdyby była jaka lepsza i skuteczniejsza droga zbawienia dla człowieka niż cierpienie. gdyśmy już tyle przeczytali i rozważyli. Na koniec. którzy chcieli postępować za Nim. wyraźnie zachęca do niesienia krzyża i mówi: Jeśli kto chce iść za mną.bardziej do Niego i do wszystkich Jego świętych. i naśladuje mnie. A przecież idących za Nim uczniów i wszystkich. Chrystus ukazałby nam ją słowem lub przykładem. zjawia nam się jedno zdanie: Tylko przez wielkie cierpienie wejść można do Królestwa niebieskiego. niech się zaprze samego siebie i weźmie krzyż swój. Nasze zasługi i doskonałość nie zależą od szczęścia i radości.

O WEWNĘTRZNYM UKOJENIU .III.

.

a zasłonięte od kurzu świata. jeśli nie złudzeniem? I cóż ci po wszystkich stworzeniach. Jestem Twym sługą. Mów. które otwarte są tylko na Boga. abyśmy czasem nie pomarli. Szczęśliwe oczy przenikające głębie i uczące się z każdym dniem lepiej dostrzegać tajemnice niebios. Odsuń wszystko. szczęśliwe uszy. Rozdział II O TYM. a wpatrzone w świat wewnętrzny. natchnienie i mądrość wszystkich proroków. Niech nie mówi do mnie Mojżesz ani żaden inny prorok. która słyszy w sobie głos Boga i otrzymuje od Niego słowa pociechy. które nie zważając na głosy przychodzące z zewnątrz. Szczęśliwe uszy. co w głębi mówi do ciebie Bóg. co przemija. ale mów raczej Ty. o. Panie. bo słucha sługa Twój. i zamknij drzwi ciała. zamknięte na świat zewnętrzny. bo słucha sługa Twój. ŻE PRAWDA PRZEMAWIA DO NAS W GŁĘBI BEZ SZELESTU SŁÓW 1. Panie. Boże. abym poznał Twoje świadectwa. ale raczej z prorokiem Samuelem pokornie i z utęsknieniem błagam: Mów. Nie tak. a będziemy słuchać. Czymże są rzeczy doczesne. powierz się spokojnie i ufnie swojemu Stwórcy. Szczęśliwe oczy. Szczęśliwa dusza. niech nie mówi do nas Pan. a odnajdziesz pokój. wsłuchują się w głos wewnętrzny pouczający o prawdzie. Mówili niegdyś synowie Izraela do Mojżesza: Mów ty do nas. Zachowaj mnie w sobie. niech spływa na mnie Twoja mowa jak rosa. a zdołasz osiągnąć prawdziwe szczęście. jeśli opuści cię Stworzyciel? Pozostaw więc wszystko. Nakłoń moje serce ku Twoim słowom. tak. nie tak ja proszę. o Panie. bo Ty sam jeden 59 . Rozważ to. abyś mogła usłyszeć. duszo.Rozdział I O ROZMOWIE WEWNĘTRZNEJ CHRYSTUSA Z DUSZĄ WIERZĄCĄ 1. co powie mi Pan. a zamykają się na zgiełk świata. oświeć mnie. Tak przemawia twój Ukochany: Ja jestem twoje zbawienie. Szczęśliwe. co wieczne. które łowią tchnienie Boskiego szeptu. 2. dąż do tego. Posłucham. pokój i życie.

ale nie niosą w sobie ducha. czci i wiecznej sławie. oni zaś bez Ciebie nic nie mogą. aby mnie pocieszyć i przemienić całe moje życie ku Twojej chwale. o Panie. lecz Ty dajesz urodzaj. Oni trudzą się poza nami. ale Ty odsłaniasz myśl. kogo ćwiczysz. ale nie czyniłem. a przyjmować z miłością. 2. Nauczają przykazań. ale kiedy Ty milczysz. od początku uczyłem proroków i aż do dzisiaj nie przestaję mówić do wszystkich. przewyższających wiedzę filozofów i mędrców tego świata. Głoszą tajemnicę. Rozdział III O TYM. Panie Boże mój. aby go uchować od złych dni i aby nie był samotny na ziemi. a odwracają się ludzkie 60 . ale Ty otwierasz pieczęć sensu. serca nie zapalają.bez nich najlepiej możesz mnie nauczyć. bo Ty masz słowa żywota wiecznego. i uczysz swojego prawa. Mówią pięknie. ale jest wielu głuchych i nieczułych na moje słowa. 3. a rozum ludzki ich nie zgłębi. 2. synu. słów najpiękniejszych. ale Ty pomagasz je wypełniać. ale nie kochałem. Mów więc. że słyszałem słowo. ale mów Ty. a jak chciwie ludzie mu służą. Prawdo wiekuista. Panie. Mów do mnie. ale Ty udzielasz zrozumienia. co wzniosłe i wieczne. jeśli będą mnie tylko z zewnątrz upominać. Nie są dla próżnego podobania się i nie tak je brać należy. ja obiecuję to. rzekł Pan. bo słucha sługa Twój. Wskazują kierunek. CO JE LEKCEWAŻĄ 1. ŻE SŁÓW BOŻYCH SŁUCHAĆ TRZEBA Z POKORĄ. Podają słowa. Ja. ale nie spełniałem. ale słuchać w ciszy. Abym nie został potępiony za to. Słuchaj. co przemijające i małe. Świat obiecuje to. co miłe Bogu. Niech więc nie mówi do mnie Mojżesz. Słowa moje są duchem i życiem. wierzyłem. abym przypadkiem nie umarł nic nie osiągnąwszy. Słowa ich czasem brzmią rozgłośnie. Ty zaś urabiasz i oświecasz głąb serca. ale w samej głębi się nie rozpłomienię. łatwiej podąża za apetytami ciała niż za tym. CHOĆ SĄ TACY. ale Ty umacniasz w drodze. moich słów. Tamci wykrzykują słowa. I rzekłem: Błogosławiony. Tamci skrapiają rolę. znałem. Większość chętniej słucha świata niż Boga.

gdyby nie umacniało mnie Twoje miłosierdzie i łaska? Nie od61 . Ty wszystko możesz. lecz moja obietnica nie okłamie nikogo. bo przecież nie chcesz. robak nikczemny. Boże mój. jeżeli tylko zostaniesz wierny do końca mojej miłości. Panie. drugą. sam wyda wyrok na siebie w dzień ostateczny. oto przemówiło morze. A kimże ja jestem. dotrzymam. Tamci więcej się cieszą ułudą niż ty prawdą. wszystko napełniasz. Czego nie rozumiesz teraz. lekceważy je. Wypisz moje słowa na swym sercu i rozważ je pilnie. gdy czytasz. potrudzić choć trochę. Ja nagradzam dobrych i umacniam w wierze pobożnych. dlaczego tak się dzieje. Kto mając słowa moje. pojmiesz. gdy przyjdę. Ty jeden jesteś dobry. dla życia wiecznego zaledwie stopę z ziemi uniesie. Co obiecałem. Wstydź się. wszystko przewyższasz. że ośmielam się mówić do Ciebie? Najnędzniejszy z Twoich nędznych sług. Jakże często zawodzą ich nadzieje. Któż służy mi we wszystkim tak gorliwie i tak posłusznie. Ty jesteś moje wszystko. nie odejdzie z próżnymi rękami. gdy wytykam ich winy. wypełnię. nędzniejszy i lichszy niż mogę pomyśleć i mam odwagę wypowiedzieć. sprawiedliwy i święty. nic nie mam. bo będą ci potrzebne w czas próby. Dla drobnej korzyści człowiek przemierza długie drogi. Kto mnie zaufał. A jednak pamiętaj o mnie. Jakże zdołałbym zgodzić się na samego siebie w tym biednym życiu. dla czci najwyższej i chwały nieskończonej lenią się. MODLITWA O ŁASKĘ POBOŻNOŚCI 5. Sydonie. co powiedziałem. Panie.serca. Wspomnij na litość swoją i napełnij moje serce łaską. sługo opieszały i wiecznie narzekający. A jeśli pytasz o przyczynę. aby dzieła twoje były puste. 4. a tylko grzesznik pozostaje bezradny bez Ciebie. Ale dla dobra trwałego. o jedną monetę nieraz ludzie się szarpią. że tamci gorliwiej pędzą do zguby niż ty do życia. choć jestem niczym. gdy zachęcam do wzrastania w dobrym. I dwie nauki wpajam im codziennie: jedną. posłuchaj. dla nagrody bezcennej. niestety. jak służą światu i jego władcom? Zawstydź się. nic nie znaczę. Biegnie za lichym zarobkiem. nikt nie waha się męczyć dniem i nocą dla byle drobnostki i nędznej obiecanki. 3. 6. Dwojako przychodzę nawiedzić moich wybranych: przez próbę i przez ukojenie.

od razu upadasz. od razu rezygnujesz. może się nie obawiać żadnych napaści. nie odbieraj mi Twojego ukojenia. co czynisz. co wieczne. W istocie jesteś grzeszny. niech moja dusza nie zostaje bez Ciebie jak ziemia bez wody. Niechaj uczy mnie Twoja prawda. 2. stój przede mną w prawdzie i szukaj mnie zawsze koło siebie z całą prostotą serca. Sam z siebie nie osiągasz niczego. O tak. ani godne pochwały i pożądania oprócz tego. podległy namiętnościom. a poznałeś mnie jeszcze przed początkiem świata i zanim przyszedłem na świat. Niech miła ci będzie ponad wszystko wieczna Prawda. Kto stoi przede mną w prawdzie. niż sam o sobie mniemasz. jak od swoich występków i grzechów. ani wzniosłe. a będę stał przed Tobą wolny aż do głębi serca. ani wspaniałe. że jesteś kimś przez to. od razu wpadasz w rozterkę. ani godne uznania. uwikłany w sobie. czym mógłbyś się chlubić. ani cenne. co zdarza ci się uczynić dobrego. od razu się chwiejesz. naucz mnie pełnić Twoją wolę. aby tak było ze mną. a zawsze godna pogardy własna nędza. bo jesteś słabszy. staniesz się wolny i nie będziesz zważał na marne ludzkie opinie. niczego tak nie unikaj i od niczego tak nie uciekaj. Pragnę. Ty. niech mnie chroni i zachowa aż do zbawiennego końca. Niech uwalnia mnie od złych skłonności i od miłości nieczystej. naucz mnie stać przed Tobą godnie i pokornie. ŻE PRZED BOGIEM STAĆ MAMY W PRAWDZIE I POKORZE 1.wracaj ode mnie oblicza. Nauczę cię — mówi Prawda — co jest słuszne i dobre w moich oczach. Panie. Niech więc nic z tego. Dopiero jeżeli wyzwoli cię prawda. nie wydaje ci się wielkie. Ani wielkie. Niczego tak się nie lękaj. jak mówisz. Uprzytomnij sobie swoje winy ze wstrętem i żalem i nigdy nie dopuść myśli. Panie. 3. prawda uczyni go wolnym od kłamstwa i potwarzy oszczerców. który mnie znasz. 62 . one bardziej powinny cię tu martwić niż jakakolwiek utrata. bo Ty jesteś moją mądrością. jest natomiast wiele tego. Nie ma w tobie nic. co czyni cię nędznikiem. nie odwlekaj przyjścia. Synu. Rozdział IV O TYM.

Uwolnij mnie od złych namiętności i uzdrów serce ze wszystkich niedobrych uczuć. co stają przede mną nieszczerze. ale dniem i nocą pragnąć tylko i jedynie nieba. abym był do głębi oczyszczony i uzdrowiony. 2. kiedy wejdziesz do mego serca. Rozdział V O CUDOWNYM DZIAŁANIU MIŁOŚCI BOŻEJ 1. ale rozważaj winy. Nie waż się roztrząsać dzieł Najwyższego. nie dbać o świat. Ojcze Pana mojego Jezusa Chrystusa. z żalem ulegają koniecznościom natury i to oni słyszą. inni w pobożnych obrazach. dziękuję Ci. Ojcze na niebie. jakie popełniłeś. ale nie w sercu. zawsze tęsknią do tego. a miłować niebieskie. Ty musisz mnie pokrzepiać i pocieszać. co wieczne. bo przyciąga ich pewnego rodzaju ciekawość i zuchwalstwo. inni — w znakach i symbolach na pokaz. Boże. że mnie niegodnego radości odświeżasz czasem swoją pociechą. Niektórzy są bardzo pobożni. On uczy ich odsuwać sprawy ziemskie. zdolny do kochania. 63 . że ja odwracam się od nich. więc częściej przybywaj do mnie i dawaj mi swoje święte nauki. O tak. drżyj przed gniewem Wszechmocnego. Ty jesteś moja chwała i wesele mojego serca.Są tacy. żeś raczył wspomnieć na mnie. Błogosławię Cię zawsze i wysławiam razem z Synem Twoim jednorodzonym i Duchem Świętym Pocieszycielem na wieki wieków. nie dbając o duszę ani o swoje zbawienie. Ale są tacy. pokrzepiony do wytrwania. niechętnie słuchają o rzeczach doczesnych. i ile dobrego zaniedbałeś. 4. którzy w duchu oświeceni światłem i czyści w głębi serca. co mówi im w głębi Duch Prawdy. Błogosławię Cię. Lękaj się sądu Boga. umocniony do cierpienia. biednego. Ale że ciągle jestem tak bezradny w miłości i niedoskonały w czynieniu dobra. Boże wszelkiej radości. moja święta miłości. zadrży we mnie wszystko. a także dlatego. lubują się bowiem w pobożnych książkach. chcieliby przeniknąć moje tajemnice i zrozumieć wzniosłość Boga. To oni często popadają w wielkie pokusy i grzechy z powodu pychy i ciekawości. Ojcze miłosierdzia. Tyś moja nadzieja i ucieczka w dniu udręki. Niektórzy mają mnie na ustach.

kto nie kocha. nic pełniejszego i lepszego w niebie i na ziemi. wolny i nieskrępowany. nie mierzy zamiarów na siły. Kto kocha — fruwa. roztapiać się w niej i rozpływać. Wielka to rzecz miłość. Miłość pragnie być wolna i obca wszelkiej ziemskiej czułostkowości. znużony odpada. Miłość nie zna miary. Miłość nie odczuwa ciężaru. niech krzyczy z miłości. nic ogromniejszego. sądzi. Miłość czuwa i śpi nie śpiąc. biegnie. w górę. wszystko zdobywa i osiąga tam. Rozszerz moje serce. kto daje. a siebie tylko ze 64 . Niech porwie mnie miłość. należysz cały do mnie. Kto kocha. Porywa się więc na wszystko. Bo dźwiga ciężar bez ciężaru. Niech śpiewam pieśń miłości. bo miłość wywodzi się z Boga i dlatego tylko w Bogu może spoczywać wzniesiona ponad całe stworzenie.3. skąd wypływa i pochodzi wszelkie dobro. wszystko potrafi. niech wzniosę się ponad siebie w żarliwości i zachwycie. spętana. wznioślejsza niż samo posiadanie. mój Ukochany. nie daje się spętać. zna to wielkie wołanie. jak i ja cały jestem Twój. Miłość pragnie wznosić się wysoko. pełna trwogi — nieustraszona. Wszystkim wszystko oddaje. nie nuży się. nie liczy trudu. niech omdlewa chwaląc Cię moja dusza. bo spoczywa wysoko ponad wszystkim. nic silniejszego. ale obraca się cała ku temu. a każdą gorycz zaprawia słodyczą i daje jej smak wyborny. 4. wielkie dobro. nie tłumaczy się niemożliwością. aby żadne przemijające szczęście nie uwikłało jej w drodze i nie zepchnęło w nieszczęście. Nic łagodniejszego od miłości. abym nauczył się poznawać wewnętrznym zmysłem ducha smak miłości. Żarliwa miłość ducha brzmi wielkim krzykiem w uszach Boga: Boże mój. niech wznoszę się za Tobą. gdzie ten. Zmęczona. jak płomień żywy i płonąca pochodnia wybucha w górę i bez szkody wszystko przenika. Szlachetna miłość Jezusa popycha do czynienia rzeczy wielkich i pobudza do pragnienia coraz doskonalszych. ona czyni lekkim to. moja miłości. i spokojnie znosi wszelkie niepokoje. wszystko we wszystkim posiada. Niechaj kocham Cię bardziej niż siebie. 6. cieszy się. że wszystko może. co ciężkie. nic szczęśliwszego. tam. 5. a nie grzęznąć w niskich popędach. jej płomień przepala wszelkie miary. nic wyższego. Miłość nie patrzy na dary. aby nic nie przeszkadzało jej wewnętrznemu spojrzeniu.

rozumna. spokojna i obwarowana od niepokoju zmysłów. Panie? Dlatego. 8. czysta. kto kocha prawdziwie. nie poddaje się pokusom.względu na Ciebie i wszystkich. 3. jakie się zdarzą. ale dąży ku mnie ponad wszystkimi darami. pokorna i prosta. tak każe prawo miłości z Ciebie promieniujące. Tak jak miłuje mnie w pomyślności. musi dla Ukochanego przyjmować chętnie wszystko. niech kocham ich w Tobie. jest to wynik łaski i jakby przedsmak ojczyzny niebieskiej. kto kocha. kto kocha rozumnie. Ten. Miłość szlachetna nie zatrzymuje się na darach. jakiejkolwiek by by65 . nawet gdy sama nie czuje bliskości Boga. którzy Cię miłują. według siebie marna i niegodna. Rozdział VI O PRÓBACH PRAWDZIWEJ MIŁOŚCI 1. tak i w trudnościach miłować nie przestaje. To zaś znamię człowieka silnego i wielka zasługa — walczyć ze złymi poruszeniami duszy i odrzucać namowy szatana. stała. nie tyle zważa na dary kochającego. Dlaczego. silna. bo łaska przychodzi i odchodzi. wierna. Ten. Miłość jest uległa i posłuszna wobec zwierzchności. 2. i nawet w trudnościach. Miłość jest uważna. ani goniąca za błahostkami. Kto nie jest gotowy przecierpieć wszystko i zdać się na wolę Ukochanego. szczęśliwa i łagodna. bo miłując nie można żyć bez bólu. Nie przejmuj się więc cudzymi wymysłami. nie jest godny miana kochającego. ile na samą miłość tego. co twarde i gorzkie. wierząca i zawsze w Nim pokładająca nadzieję. 7. nie korzyści i ponad wszystko. Miłość jest szybka. Bo kiedy ktoś szuka siebie. wielkoduszna. Synu. Dlatego kiedy czasem mniej czujesz obecność moją i świętych. ale nie polegaj na nim zbytnio. niż byś pragnął. nie ma już w nim miłości. który daje. nie odstępować od Niego. stawia Ukochanego. Dobre to i cudowne uczucie. mądra. względem Boga ofiarna i wdzięczna. nie wszystko jeszcze stracone. ale nie miękka ani lekka. a kiedy je osiągasz. mężna i nigdy nie szukająca siebie. Szuka serca. oddana. miłość twoja nie jest jeszcze silna i rozumna. nie wierzy chytrym podszeptom wroga. cierpliwa. Ten. co darowane. że lada przeszkoda odwodzi cię od zamiarów i jeszcze zbyt chciwie szukasz samozadowolenia.

a potem zaraz wracasz do zwykłych ułomności serca. od czci świętych. od uprzytamniania sobie grzechów. Pan jest moją pomocą i wybawieniem. Wolę umrzeć i znieść każdą karę niż ulec tobie. 4. To jego sprawa. bez twojej winy. Nie wierz mu i nie zważaj na niego. a dopóki masz je za złe i nie ulegasz im. Powiedz mu: precz. Nie lubi szczerej spowiedzi i robi. bo najdzielniejszy wojownik Jezus jest ze mną. 5. aby cię wpędzić w smutek i strach. Bo wbrew sobie raczej je cierpisz. poczytane ci to będzie za zasługę. że podszeptujesz mi do ucha takie rzeczy. zwodzicielu. nędzniku. choćby ciągle nastawiał na ciebie podstępne sidła.ły natury. Odstąp ode mnie. od rozpamiętywania mojej męki. Podsuwa wiele złych myśli. Przez to błądzą ludzie i wpadają w nieuleczalną niekiedy ślepotę. duchu nieczysty. czegóż się ulęknę? Choćby stanęły przeciwko mnie całe siły zbrojne. Upadek pysznych. a ty okryjesz się wstydem. nie ulęknie się moje serce. choćbyś nie wiem jak mnie zadręczał. niech ci będzie przestrogą i stałą zachętą do pokory. a jeśli czasem wskutek słabości upadniesz. Mocno trzymaj się swojego postanowienia i nieustannego dążenia do Boga. co siebie w swojej głupocie cenią nad wszystko. że przychodzą myśli złe i nieczyste. a nie powód do zguby. Pan jest moim światłem i zbawieniem. jeśli niekiedy czujesz się nagle w uniesieniu. nie znajdziesz u mnie posłuchu. Milcz i oniemiej. Walcz jak dzielny rycerz. Wiedz. że odwieczny wróg zawsze stara się przeszkodzić ci w twoim pragnieniu dobra. nie będę cię więcej słuchał. 66 . zbierz nowe siły i proś z ufnością o większą łaskę. od baczenia na własne serce i od silnego postanowienia doskonałości. usiłuje odciągnąć cię od służby Bożej. Nie jest złudzeniem. a strzeż się tylko próżnego samozadowolenia i pychy. abyś przestał przyjmować Komunię świętą. zawstydź się. odrywa od modlitwy i czytania Pisma. jakże jesteś nikczemny. co może.

aby kierowali nimi inni. 2. nie umieli wyważyć miary własnej słabości. nie więcej. bo rychło zmienić się może w swoje przeciwieństwo. Jest wielu ludzi. ale że mają ufać kryjąc się pod moimi skrzydłami. którzy z powodu łaski pobożności sami doprowadzili się do zguby: chcieli robić więcej. Rozwój życia duchowego nie tyle polega na tym. ile Mu się podoba. ile żeby pokornie. niż mogli. Niedoświadczeni nowicjusze na drodze Pańskiej uciec się powinni do rady mędrszych. A że zamierzyli więcej. szli bardziej za porywem serca niż osądem rozumu. nie wynosić się nad innych wysoko ani wiele mówić. kiedy nie masz łaski. Jeśli chcą iść raczej za własnym zdaniem niż zawierzyć doświadczeńszym. ale raczej obwiniać się i lękać. co jest twoją powinnością. że zostanie ci zabrana. co mają się za mądrych. że spotka ich przykry koniec. gdy tylko niezbyt dobrze im się wiedzie. którzy natychmiast robią się niecierpliwi albo rozleniwieni. Bezradni i ubodzy pozostali ci. Będąc w stanie łaski. ale to w mocy Boga dawać i pocieszać. godzą się w pokorze. jaki odczuwasz. niż się podobało Bogu. 3. ani wiele siebie ważyć. Ale jak tylko najlepiej możesz i rozumiesz. nie dopuść. że nie jest w ich mocy wzlatywać na swoich skrzydłach. czyń gorliwie. szybko w ogóle łaskę utracili. Nie zawsze bowiem jest we władzy człowieka jego własna droga. wtedy nie ostygaj w żarliwej modlitwie. może się zdarzyć. aby cokolwiek było zaniedbane z tego. Rzadko ci. myśl o tym. żeś na nią nie zasłużył. nie porzucaj zajęć. jaki nędzny i biedny jesteś zwykle. żeby cieszyć się łaską. co w niebie budowali już sobie gniazda.Rozdział VII O TYM. kiedy zechce i komu zechce. pożyteczniej i bezpieczniej dla ciebie będzie ukrywać łaskę pobożności. chyba że opamiętają się w porę. co do ciebie należy. abyś nie zaniedbał się zupełnie z powodu jałowości lub niepokoju. bo łatwo mogą zabłądzić i upaść. ŻE ŁASKĘ NALEŻY UKRYWAĆ POD STRAŻĄ POKORY 1. Nie powinieneś się do tego stanu przywiązywać na stałe. Synu. 67 . Są nieostrożni. z rezygnacją i cierpliwością przyjmować i to. by wreszcie w upokorzeniu i nieszczęściu nauczyć się.

że jestem niczym. choć jestem proch i popiół. 5. tej. niż gdyby zawsze wszystko szło po twojej myśli. co będzie jutro. że więcej się cieszy. Oto dobra rada: kiedy odczuwasz żar ducha. Ty sam wystąp przeciwko mnie. kto w czas trudności i w razie jakiejkolwiek przeszkody od razu wpada w rozpacz. i wyrzeknę się dobrego mniemania o sobie. Niezbyt rozsądnie postępuje. myśli o mnie. Lepiej dla ciebie mieć mniej niż posiadać wiele i wpaść przez to w pychę. a nie tak ufnie. moje winy wydadzą świadectwo prawdy. i tak jak jestem. bliska sercu Twoja jasność. że ktoś ma więcej widzeń lub zachwyceń albo że jest biegły w Piśmie lub piastuje wyższe od innych dostojeństwa. potrafił panować nad sobą i hamować siebie. często w czasie wojny okazuje się nikczemnikiem i tchórzem. nie potrafię im zaprzeczyć. niż być jak wielki skarbiec nauki przy jałowym samozadowoleniu. Kto w czas pokoju chce być nazbyt bezpieczny. ale na tym. że zawsze szuka we wszystkim samej tylko czystej chwały Bożej. gdy ludzie nim gardzą i poniżają go. Gdybym myślał o sobie lepiej. Gdybyś umiał być zawsze skromny i pokorny. jak powinien. Będę mówił do Pana. pomyśl sobie. jeśli przyznam.Lepiej jest wiedzieć mało. niż kiedy chwalą. nie tak mi ufa. Niezbyt też mądry jest i dzielny. łaska Twoja będzie mi życzliwa. Rozdział VIII O ZŁYM MNIEMANIU O SOBIE W OBLICZU BOGA 1. Bo zasługa nie polega na tym. 4. nie wpadałbyś tak szybko w niebezpieczeństwa i klęski. uczynię się prochem. że łaskę otrzymaną może utracić. kto oddaje się cały radości zapominając o swojej poprzedniej biedzie i o czystej bojaźni Bożej. że blask znowu powróci i że ci go ująłem na krótko na przestrogę dla ciebie. co lęka się. że ma mocne oparcie w pokorze i że przepełnia go miłość Boża. że o sobie niewiele mniema i widzi siebie w prawdzie swojej słabości. ale mieć pokorę i prostotę rozumu. Lepsze jest takie doświadczenie. A kiedy to się stanie. Jeśli zaś się ukorzę. wszelkie choćby 68 . pomyśl. a dla mnie na chwałę. gdy światło przygaśnie.

który dał wszystko. bo przecież własny mój ciężar zawsze ściąga mnie w dół. Bo jeśli szukać będziesz w czymkolwiek siebie. ale gdy tylko spojrzysz na mnie. Rozważaj każdą rzecz z osobna jako 69 . Umiłowany. Wtedy ukażesz mi. Wszystko więc odnoś przede wszystkim do mnie. Kiedym tylko siebie kochał. pokorni i oddani. Jeżeli pozostawiony jestem sam sobie. abyśmy byli wdzięczni. że tak nagle mnie dźwigasz i tak przyjaźnie ku sobie przygarniasz. Bo ty. czynisz ponad wszelką moją zasługę. co długo odwracali się od Ciebie. co czynisz dla mnie. bo Ty jesteś nasze zbawienie. a nie wiedziałem o tym. od razu zabłądzisz i uschniesz. jestem niczym. a głębiej kochając. dzielność i siła. samą słabością. napełniony nową radością. to prawda. ŻE WSZYSTKO ODNOSIĆ TRZEBA DO BOGA JAKO CELU OSTATECZNEGO 1. Nawróć nas ku sobie. Bądź błogosławiony. Boże. lecz gdym tylko Ciebie zaczął szukać i tylko Ciebie pokochał czystą miłością. Synu. i Ciebie zarazem. czym jestem. 2. odnalazłem i siebie. Ta prawda oczyści twoje serce. czym byłem i dokąd doszedłem. czego ośmielam się oczekiwać lub o co prosić. bo choć jestem niegodny żadnego daru. tym bardziej stałem się niczym. To sprawia Twoja miłość. zgubiłem siebie.najmniejsze zarozumialstwo utonie w otchłani mojej nicości i zginie na wieki. Jakie to dziwne. bo jestem niczym. chroniąc od niebezpieczeństw i wyrywając mnie. to przecież Twoja niezmierzona wspaniałomyślność i dobroć nigdy nie ustają w dobrodziejstwach nawet wobec niewdzięcznych i tych. wszystko. jeżeli chcesz być rzeczywiście szczęśliwy. wychodząc mi sama naprzeciw i wspierając w tylu potrzebach. bo ja jestem tym. Rozdział IX O TYM. ponad to. od razu staję się silny. częściej skłaniające się ku sobie i ku istotom stworzonym. ja powinienem być Twoim najwyższym i ostatecznym celem. 3. z niezliczonych nieszczęść.

3. bo bez Niego człowiek nie ma nic. Ja dałem całość. będę mówił do Boga. otrzymają łaskę po łasce. ale wszystko Bogu. błąkałem się tak długo. i nauczyłeś mnie. nie chcę milczeć. ale zamknie się i zaciśnie. przed tymi. serce jego nie otworzy się. Kto zaś chciałby poza mną szukać chwały albo własnego zadowolenia. ze mnie czerpie wodę żywą jak z żywej krynicy. a jednostkowa miłość jej nie zastąpi. O źródło wiekuistej miłości. tylko we mnie pokładać nadzieję. O. a ci. Znowu będę mówił. 2. który jest w niebie. co Cię miłują? Czym dla tych. ona to poszerza władze duszy. Nic więc nie przypisuj sobie dobrego i żadnemu człowiekowi nie przydawaj zasług. bo nikt nie jest dobry prócz Boga. nie ostoi się już żadna zawiść i niechęć. 2. a oto mnie stworzyłeś. JAK DOBRZE JEST ODRZUCIWSZY ŚWIAT SŁUŻYĆ BOGU 1. jakiego udzielasz tym. abym Cię kochał. co się Ciebie boją! Ale czym jesteś dla tych. Jeśli kierujesz się mądrością.wypływającą z najwyższego dobra i dlatego do mnie jako do źródła wszystko sprowadzaj. jak wielka i niezmierzona jest dobroć. Oto prawda. ja chcę cię mieć całego i bezwzględnie wymagam wdzięczności. że nie było mnie. abym Ci służył. Najbardziej okazałeś mi łaskawość Twojej miłości przez to. Panie. Pana mojego i Króla. o Panie. Rozdział X O TYM. biedny i bogaty. a oto przyprowadziłeś mnie do siebie. A jeśli zejdzie ku niej łaska niebieska i prawdziwa miłość. przed którą pierzcha znikoma chwała świata. co dobrowolnie mi służą. którą ukrywasz. On winien być chwalony ponad wszystko i błogosławiony we wszystkim. nie osiągnie trwałej radości. co Ci służą z całego serca? Trudno wypowiedzieć prawdziwe szczęście kontemplacji. Wszystko bowiem przezwycięża miłość Boża. jakże mówić o Tobie? Czyż mógłbym 70 . Mały i duży. cieszyć się będziesz tylko we mnie. którzy Cię miłują.

odnajdą dogłębną pociechę Ducha Świętego. są Ci posłuszne i czynią codziennie. który oby służył Ci ze wszystkich sił i nigdy nie zmęczył się głoszeniem Twojej chwały. że raczyłeś mnie. Jakże to wielka łaska. postrachem dla złych duchów. Oto niebo i ziemia. jakże szczęśliwa i radosna jest służba Bogu. wszelkiej czci i wiekuistej chwały. wielki zaszczyt być w Twojej służbie i wszystko porzucić dla Ciebie. ukocha71 . racz dopełnić. 3. Ci. 6. 5. O. w której człowiek staje się rzeczywiście wolny i święty. tak nędznego i niegodnego. co im nakazałeś. Służyć Tobie — to nie powinno mi się wydawać niczym wielkim. co mam i czym mogę Ci służyć. aby porzuciwszy wszystko. A jednak to Ty służysz mi bardziej niż ja Tobie. zdobędą prawdziwą wolność ducha. skoro Ty raczyłeś pamiętać o mnie nawet wtedy. skoro całe stworzenie jest po to. O. które stworzyłeś i poddałeś władzy człowieka.o Tobie zapomnieć. że Ty sam raczyłeś służyć człowiekowi i obiecałeś dać mu siebie samego. Panie. że Ci służę. miłym Bogu. 4. nawet aniołom rozkazałeś poddać się pod władzę człowieka. którzy dla Twojego imienia wybiorą wąską ścieżkę i wyzbędą się doczesnych trosk. O tak. A jakby tego było mało. którzy dla Twojej miłości wyrzekną się miłości ziemskiej. kiedy się splamiłem i upadłem? Okazałeś swemu słudze miłosierdzie nad wszelkie jego spodziewanie i obdarzyłeś go łaską i przyjaźnią ponad wszelką zasługę. Cóż Ci dam w zamian za tę łaskę? Przecież nie wszystkim to dano. aby Ci służyło. przyjąć za sługę i włączyć do grona umiłowanych sług swoich. a czego mi nie dostaje. Cóż więc w tym wielkiego. jakże święty jest stan zakonnego poddaństwa. Wielka to cześć. Wszystko. Tego tylko chcę. Tyś jest moim Panem. Ale wszystko to przewyższa fakt. a ja Twoim ubogim sługą. wyrzekli się życia w świecie i wybrali życie zakonne. który czyni człowieka podobnym aniołom. tego pragnę. jest przecież Twoje. Cóż Ci dam za te stokrotne dary? Obym tylko mógł służyć Ci przez wszystkie dni życia! Obym choć przez jeden dzień potrafił godnie wypełniać swoją służbę! Bo Ty godny jesteś wszelkiej służby. Ci. wzorem dla wiernych! O. jeśli ktoś dobrowolnie oddaje się w Twoją najświętszą służbę. ale to raczej zdaje mi się wielkie i zdumiewające.

nie obróciło się w karę i w nieszczęście. że trzeba nawet użyć siły i mężnie przeciwstawić się zachciance zmysłów. czego sobie życzy albo nie życzy ciało. będziesz szczęśliwy. ale zastanawiaj się zawsze. Panie? Abyś to. to cię obciąża. aż stanie się na wszystko gotowe. nie zważać na to.na i upragniona na zawsze służbo. Jeżeli działasz z myślą o mnie. A przecież bywa i tak. Cóż to takiego. która obiecujesz najwyższe dobro i pomagasz osiągnąć radość trwającą bez końca. czy postępujesz tak lub inaczej dla mojej chwały. byś nie ulegał zbytnio pragnieniu. Rozdział XI O TYM. których dotąd dobrze nie umiesz. co z początku wydaje się złe. że coś wydaje się dobre. mógłbyś wtedy łatwo pozwolić się wytrącić z obranej drogi i stracić równowagę. aby nawet wbrew sobie musiało się poddać sile ducha. aby przypadkiem później to. Synu. abyś przez gwałtowność nie popadł w zamęt ducha i byś przez brak umiaru nie zgorszył innych. czy raczej dla własnej wygody. co wybrałeś jako lepsze dla siebie. trzeba ci jeszcze nauczyć się wielu rzeczy. 2. A trzeba je powściągać i zmuszać do posłuchu tak długo. Nie trzeba bowiem od razu ulegać temu poczuciu. ale jak najżarliwiej ulegał mojej woli. gdy coś mu się nie podoba. gdyby ktoś miał coś przeciw tobie. co mnie się podoba. abyś nie kochał siebie. należy uciekać. zadowalać się najprostszymi rzeczami i nie szemrać. cokolwiek ci rozkażę. ale także nie od wszystkiego. 72 . 3. ale jeżeli kryje się w tobie jeszcze coś skierowanego ku sobie — to właśnie ci przeszkadza. ŻE TRZEBA BADAĆ I POWŚCIĄGAĆ PRAGNIENIA SERCA 1. przedkładał zawsze ponad swoje pragnienie. Twoje pragnienia często zapalają się i nagle gasną. ale tak postępować. które powziąłeś nie biorąc mnie pod uwagę. nauczy się poprzestawać na małym. Strzeż się więc. Pożytecznie jest czasem pohamować się nieco nawet w dobrych staraniach i pragnieniach.

co daje świat. jakie dać mogą inni. staraj się więc znosić dla Boga pogodnie zło teraźniejszości. co chcą. nawet gdybyś szukał pośród najszczęśliwszych. Panie Boże. nudy i obawy. Więc ty. nie idź za swymi pożądaniami i odwróć się od swoich zachceń. Ale za to. że mają to. Jakkolwiek usilnie starałbym się o pokój ducha. 4. co chcą.Rozdział XII O NAUCE CIERPLIWOŚCI I WALCE Z POŻĄDANIAMI 1. byś nie szukał takiego pokoju. Bo jeżeli chcesz. jak są krótkotrwałe. moje życie nie może być pozbawione walki i bólu. A im bardziej odsuniesz się od radości. ale jak sądzisz. Jeżeli mówisz. a On da ci to. 73 . tym potężniejsze szczęście odnajdziesz we mnie. 3. i odmowa wszystkich niskich zaspokojeń. osiągają je nie bez lęku i goryczy. Tak. jak złudne. znikną jak dym i nie zostanie nawet wspomnienie dawnych radości. kiedy przejdziesz przez rozmaite udręki i doświadczysz wielu trudności. Dobrze. niech będzie. co daje im zadowolenie. że szukając przyjemności i goniąc za nimi. nawet w radościach ich nie brak goryczy. że koniecznie jest mi potrzebna cierpliwość. I sprawiedliwie tak się dzieje. synu. ale jak bezrozumne bydlęta gnają ku zgubie dla ulotnej uciechy tego przemijającego życia. co mają wszystko w życiu. abym cię naprawdę pocieszył i jeszcze hojniej obdarzył. szczęściem będzie ci porzucenie wszystkiego. że ludzie na świecie mniej albo wcale nie cierpią? Nie znajdziesz takich. synu. że nie potrafisz cierpieć bardzo. Ale i póki żyją. jak szpetne! Lecz oni w upojeniu i ślepocie tego nie widzą. Aby uniknąć przyszłej kary wiecznej. jakże zniesiesz ogień czyśćcowy? Z dwojga złego trzeba wybierać zło mniejsze. Bo to samo. jaki polega na braku pokus i nieodczuwaniu trudności. czego pragnie twoje serce. Napawaj się Panem. powiesz może. 2. O. a w zamian otrzymasz szczęście głębokie. a więc niewiele sobie ważą swoje troski. to często już niesie w sobie karę cierpienia. Może myślisz. że dopiero wtedy zdobędziesz pokój. 5. bo wiele zdarza się w tym życiu różnych przeciwności. wiem. czy długo to potrwa? Oto ci. ale żebyś pamiętał. Chcę jednak. mają wiele przyjemności i robią to.

że jego ciało nie jest mu jeszcze w pełni posłuszne. aby gnieździło się w tobie zarozumialstwo. nie pozwól. Nie ma groźniejszego i gorszego wroga duszy niż ty sam. A zwłaszcza powinieneś naprawdę porzucić siebie. kiedy nie jesteś w zgodzie ze swoim duchem. aż lepsze zwyciężą. podły grzeszniku. cóż w tym wielkiego. wszechmogący i najwyższy. Ucz się przełamywać swoje chęci i nie wahaj się uznać swoją zależność. ale okiełzna je żar ducha. aby swoją pokorą pokonać twoją pychę. kto chce mieć rzeczy własne. ziemio i glino. Jeśli kto niezbyt chętnie i nie z własnej woli poddaje się przełożonemu. że ty. który jesteś prochem i niczym. Boisz się poddać z uległością władzy innych dlatego. skoro ja sam. sam uchyla się od łaski. który stworzyłem wszystko z niczego. ucz się być pokorny. co ci wytykają zło. Synu. skoro tyle razy obrażałeś Boga i tylekroć zasłużyłeś na piekło? 74 . 2. i uginać się pod wszystkimi nogami. Ucz się być posłuszny. Będzie ci zagrażać i kusić cię wąż pradawny. Ucz się więc szybko podporządkowywać się przełożonemu. aby wszyscy mogli po tobie chodzić i deptać jak błoto uliczne. Zakorzenione przyzwyczajenia będą ci przeszkadzać. aby je osiągnąć. prochu. traci wspólne. Rozdział XIII O POSŁUSZEŃSTWIE POKORNEGO SŁUGI NA WZÓR JEZUSA CHRYSTUSA 1. a wreszcie pożyteczną pracą odpędzisz go zupełnie. Ciało będzie szemrać. ale okaż się tak uległy i ubożuchny. ale często opiera się i buntuje. sam pokornie poddałem się dla ciebie człowiekowi? Stałem się najnędzniejszy i najmniejszy z ludzi. marny człowiecze? Cóż mógłbyś zarzucić tym. ale pierzchnie przed modlitwą. to znak. 3. jeśli człowiek wewnętrzny w tobie nie będzie bezsilny. poddasz się dla Boga człowiekowi. jeżeli chcesz ujarzmić swoje ciało i krew. nie bez bólu i trudu. Ale pomyśl. Zbuntuj się przeciw sobie. Prędzej bowiem pokonasz zewnętrznego wroga. że ciągle jeszcze nazbyt kochasz siebie. ja. jeżeli pragniesz opanować własne ciało. kto usiłuje uchylić się od posłuszeństwa. Czemu się skarżysz.Z początku trzeba ci będzie walczyć.

to cóż stanie się ze mną? Gwiazdy spadły z nieba. tym łatwiej znosić będziesz pogardę dla twego własnego ja. Nic nie uchroni czystości. Gdzież się więc ukryje chwała świata? Gdzie się podzieje zadufanie cnoty? Moja próżna chwała utonęła w głębinie Twoich wyroków. Niestali jesteśmy. jeśli nie przyjdzie mu z pomocą Twoja święta czujność. Niczym więc jest nawet świętość. Panie. pożerali chciwie wytłoki. co przedtem spożywali chleb aniołów. Jeśli w aniołach odnalazłeś zło i nie wybaczyłeś im. Nic nie zdziała mądrość. jeżeli odmówisz obrony. jeśli Ty jej nie wspierasz. 4. jeśli Ty cofniesz swoją rękę. których dzieła zdawały się tak sławne. aż moje kości drżą ze strachu i przerażenia i lęka się we mnie bardzo dusza. nawiedzeni przez Ciebie — prostujemy się i oddychamy. Panie. Czym jest wszelkie ciało w Twoim spojrzeniu? Czyż może chlubić 75 . że nawet niebiosa nie są w Twoich oczach bez skazy. Grzmią nade mną wyroki Twoje. ale Ty nas umacniasz. ŻE NALEŻY ROZWAŻAĆ UKRYTE WYROKI BOŻE I NIE CHEŁPIĆ SIĘ ŻADNYM DOBREM 1. że jestem tylko niczym i niczym! O niezmierzony ogromie! O morze nieprzepłynione! Nic w sobie tu nie znajduję oprócz nicości. Pozostawieni sobie pogrążamy się i giniemy. jeśli Ty rządzić przestaniesz. Na nic nie zda się własne czuwanie. Panie! Widzę z nich. a pamiętaj: im bardziej staniesz się naprawdę uległy i pokorny. Stoję struchlały i myślę. Jakże pokornie i ze wstydem powinienem myśleć o sobie! Jak niewiele cenić to.Ale oko moje spojrzało na ciebie litośnie. a ja. ale Ty nas zapalasz. co wydaje mi się we mnie dobre! Jak głęboko powinienem się pochylić przed otchłanią wyroków Twoich. Rozdział XIV O TYM. proch. 3. bo cenna jest dla mnie twoja dusza. poczuj moją miłość i stań się na zawsze wdzięczny za moje dobrodziejstwa. Nic nie poradzi siła. 2. a ci. karmę wieprzów. czegóż mogę żądać? Ci. upadli najniżej. sam widziałem. gaśniemy.

a w końcu zostają oszukani. daj mi to. czy do pragnienia tej lub owej rzeczy skłania nas dobry. Daj. że dobry duch nimi kieruje. który ugruntował całą nadzieję w Bogu. nawet jeśli człowiek uważa je za słuszne i dobre. Ty wiesz. oby tylko godnie i doskonale! 76 . nie pragnę żyć dla siebie. i niech się szerzy Twoja chwała. skoro tylko zabrzmią słowa: Prawda Pańska trwa na wieki. Jestem w Twoim ręku. Postaw mnie tam. że pożyteczne. przepadną. ale nade wszystko trzeba się wyzbyć całkiem własnej woli i mówić: Panie. gdzie chcesz. kto prawdę swego serca podporządkował Bogu? Cały świat nie zdoła dźwignąć w pychę tego. Oto jestem Twój sługa. Dlatego trzeba zawsze z bojaźnią Bożą i z serdeczną pokorą tego pragnąć i prosić o to. jeśli widzisz. Panie. co lepsze. jeśli ma być w tym Twoja chwała. kto poddał się prawdzie. i uważasz. Ale jeżeli wiesz. czy zły duch. o co Cię proszę dla Twojej chwały. Czyń ze mną wszystko wedle rozeznania Twojego i wedle tego. czy może twój własny duch cię ku temu nakłania? Często ludzie sądzą z początku. mów w każdej sytuacji: Panie. Bo przecież i oni sami. Nie każde bowiem pragnienie jest nam podsunięte przez Ducha Świętego. obracaj mną tam i sam dokoła. Panie. niech tak będzie w imię Twoje. 2. Synu. ci. Rozdział XV JAK NALEŻY POSTĘPOWAĆ I CO MÓWIĆ W KAŻDEJ POTRZEBIE 1. odbierz mi nawet pragnienie.się glina wobec rzeźbiarza? Jakże mógłby się chełpić zarozumiale ten. co chcesz. ile chcesz i kiedy chcesz. czego się pragnie. niech się tak stanie. gotowy na wszystko. usta wszystkich pochlebców nie wzruszą człowieka. że wszyscy są niczym. uczyń tak lub inaczej wedle swojej woli. że to jest dobre dla mnie. Niełatwo jest osądzić właściwie. że to będzie dla mnie szkodliwe i nie przyniesie pożytku mojej duszy. i postępuj ze mną zawsze zgodnie z Twoją wolą. co mówią. co się Tobie podoba. jeśli Tobie się tak podoba. ale dla Ciebie.

MODLITWA O WYPEŁNIENIE WOLI BOŻEJ 3. Obdarz mnie Twoją łaską, łaskawy Jezu, aby była ze mną i pozostawała we mnie aż do końca. Daj, abym zawsze pragnął i chciał tylko tego, co Tobie odpowiada i co Tobie miłe. Niech Twoja wola będzie moją, a moja niech zawsze podąża za Twoją i z nią współbrzmi najlepiej. Niechaj chce tego, co i Ty, i tego samego nie chcę, abym nawet nie potrafił chcieć albo nie chcieć inaczej, niż Ty chcesz, czy nie chcesz. 4. Daj mi umrzeć dla wszystkiego, co jest na świecie, znaleźć radość w tym, aby być wzgardzonym dla Ciebie i nie znanym za życia. Daj mi ponad wszystko, co upragnione, spocząć w Tobie i w Tobie ukoić serce. Ty jesteś prawdziwy pokój serca, Tyś jedyne odpocznienie; poza Tobą wszystko jest trudne i niespokojne. W tym pokoju, tylko w nim, a więc w Tobie jedynym, najwyższym i wiekuistym dobru, niech zasnę i odpocznę. Amen.

Rozdział XVI O TYM, ŻE PRAWDZIWEGO UKOJENIA SZUKAĆ MOŻNA TYLKO W BOGU
1. Czego mogę pragnąć, o czym pomyśleć dla zdobycia szczęścia, tego nie oczekuję tutaj, ale w przyszłości. Bo choćbym sam jeden miał całe szczęście świata i mógł używać wszystkiego, co dobre na ziemi, jedno jest pewne, że nie mogłoby to trwać długo. Dlatego, duszo moja, nie możesz zażywać zupełnego szczęścia i doskonałego ukojenia, jak tylko w Bogu, pocieszycielu ubogich i pokrzepieniu pokornych. Poczekaj trochę, duszo, poczekaj na to, co Bóg ci obiecał, a będziesz miała w niebie obfitość wszystkiego. Jeżeli zbyt żarłocznie rzucisz się na teraźniejsze, stracisz wieczne i niebieskie. Używaj doczesności, ale pragnij wieczności. Nie zdołasz się nasycić niczym, co doczesne, bo nie do używania świata jesteś stworzona. 2. Nawet gdybyś zdobyła wszystkie rzeczy, jakie są stworzone, nie mogłabyś osiągnąć szczęścia i zadowolenia. Tylko w Bogu, który 77

wszystko stworzył, zawiera się całe twoje szczęście i ukojenie, nie takie, jakie wyobrażają sobie i wychwalają głupcy zakochani w tym świecie, ale jakiego oczekują dobrzy słudzy Chrystusa i jakiego przedsmak znają ludzie uduchowieni i czystego serca, którzy już jakby przebywają w niebie. Marne i krótkotrwałe jest ludzkie szczęście. Błogosławione i prawdziwe jest to szczęście, które w głębi zaszczepia nam prawda. Człowiek pobożny wszędzie nosi w sobie swojego pocieszyciela Jezusa i mówi do Niego: Bądź ze mną, Panie Jezu, zawsze i wszędzie. Niech to mi będzie szczęściem, że chętnie zrzekam się wszelkiego ludzkiego szczęścia. A gdyby mi zabrakło Twojej pociechy, niech Twoja wola i Twoja sprawiedliwa próba będą mi największą pociechą. Bo nie na wieki się gniewasz i nie wiecznie będziesz mi groził.

Rozdział XVII O TYM, ŻE KAŻDĄ TROSKĘ TRZEBA ZAWIERZYĆ BOGU
1. Synu, pozwól mi czynić z tobą, co zechcę; ja wiem, co dla ciebie dobre. Ty myślisz jak człowiek, tak czujesz, jak podpowiada ci twoje ludzkie serce. Panie, to prawda. Więcej troszczysz się o mnie, niż ja sam mógłbym się troszczyć o siebie. Bo niezbyt pewny jest ten, kto w Tobie nie złożył całej troski o siebie. Panie, byle tylko moja wola z całą mocą i słusznością należała do Ciebie, czyń ze mną, co się Tobie podoba. Bo wszystko, co mógłbyś ze mną uczynić, może być tylko dobre. 2. Jeśli chcesz, abym pozostawał w ciemności, bądź pochwalony, a jeśli zechcesz wyprowadzić mnie na światło, także bądź pochwalony. Jeżeli raczysz mnie uradować, bądź pochwalony, a jeżeli zechcesz mojego cierpienia, bądź pochwalony. Synu, taka ma być twoja postawa, jeżeli chcesz być ze mną. Tak więc równie chętnie masz przyjmować cierpienie jak i radość. Tak samo spokojnie musisz znosić biedę i ubóstwo jak bogactwo i dostatek. 3. Panie, chętnie przecierpię dla Ciebie wszystko, co zechcesz na mnie spuścić. Tak samo pragnę przyjmować z Twojej ręki dobro i zło,

78

słodycz i gorycz, radość i smutek i za wszystko, co mnie spotyka, Tobie dziękować. Chroń mnie od grzechu, a nie ulęknę się śmierci ani piekła. Bylebyś nie odtrącił mnie na wieki i nie wymazał z księgi żywota, nie straszna mi będzie żadna udręka, jakakolwiek mnie spotka.

Rozdział XVIII O TYM, ŻE ZA PRZYKŁADEM CHRYSTUSA POWINNIŚMY ZNOSIĆ SPOKOJNIE NIEDOLE DOCZESNOŚCI
1. Synu, dla twojego zbawienia zstąpiłem z nieba i podjąłem twoje niedole, nie z musu, ale z miłości i abyś uczył się ode mnie cierpliwie i z godnością znosić doczesne niedole. Bo od chwili narodzin aż do śmierci na krzyżu zawsze cierpliwie znosiłem moje bóle. Cierpiałem niedostatek i słyszałem wiele zarzutów przeciw sobie, łagodnie znosiłem poniżenia i zniewagi, otrzymywałem za dobrodziejstwa niewdzięczność, za cuda bluźnierstwa, za prawdę złorzeczenia. 2. Panie, jako Ty byłeś cierpliwy w życiu, wypełniając przez to najdoskonalszy nakaz swojego Ojca, trzeba, abym i ja, grzesznik lichy, pełniąc Twoją wolę, cierpliwie znosił samego siebie i dopóki Tobie się podoba, dźwigał ciężar tego kruchego życia dla swojego zbawienia. Bo chociaż ciężkie wydaje się to życie, to jednak dzięki Twojej łasce może stać się źródłem zasługi, a za Twoim przykładem i wzorem Twoich świętych może być dla nas, słabych, lżejsze i jaśniejsze. I tak dzisiaj mamy o wiele więcej sposobów pociechy niż niegdyś w czasach Starego Zakonu, gdy bramy nieba były zamknięte, a droga do niebios zdawała się bardziej pogrążona w mroku i niewielu ludzi próbowało szukać Królestwa niebieskiego. A przecież nawet ci, co wówczas byli sprawiedliwi i zasłużyli na zbawienie, nie mogli wejść do Królestwa niebieskiego, nim się dopełniła Twoja męka i Twoja święta śmierć. 3. O, jakże powinienem Ci dziękować, że raczyłeś ukazać i mnie, i wszystkim wiernym drogę wiodącą wprost do Twojego Królestwa. Bo Twoje życie jest naszym życiem, a przez święty dar cierpliwości zdążamy do Ciebie, naszej nagrody. 79

synu? Przestań się skarżyć. co i ile mu się zdarzy. Jeszcze nie musiałeś trwać aż do krwi. czy wielkie. Im lepiej przygotujesz się do cierpienia. jeśli duchem i ćwiczeniem nastawisz się na dzielne jego przyjęcie. czy dobry i święty. od tego. kto go doświadcza cierpieniem. któż próbowałby iść za Tobą? Niestety. popatrz. 80 . wszystko przyjmuje z wdzięcznością z ręki Boga i widzi w tym wielką korzyść dla siebie. czy niższy od niego.Gdybyś Ty nie kroczył przed nami i nie pouczał nas. Wyrządził mi ciężką krzywdę i zarzuca mi takie rzeczy. jakie mi nigdy w głowie nie postały. choć słyszeliśmy o tylu Twoich cudach i naukach. łatwiej ci będzie znosić ból. A zresztą czy małe. co cierpiałeś. czy przełożony. Człowiek rzeczywiście cierpliwy nie zważa na to. tym mądrzej uczynisz i tym większą zdobędziesz zasługę. małe. kto nie chce cierpieć więcej. żebyś pamiętał o tych wielkich ciężarach. Jakże niemądre to słowa. od kogoś innego chętnie zniosę cierpienie wiedząc. kto mu jest miły. gdyby nie mieli jaśniejącego przed oczyma Twojego wzoru! Jakże ciągle jeszcze jesteśmy oziębli. pomyśl o mojej męce i męce świętych. Nie jest cierpliwy naprawdę ten. i woli cierpieć z powodu tego. w porównaniu do tych. Jakże to mało. czy równy mu. niż to mu się wydaje stosowne. ale raczej na osobę i krzywdy przez nią zadane. Nie mów: Nie zdołam tego znieść od takiego człowieka i nie powinienem nawet czegoś podobnego doświadczać. kto ją nagradza. jakie ponoszą inni. gdybyśmy nie mieli przed sobą takiego światła?! Rozdział XIX O ZNOSZENIU KRZYWD I KTO JEST NAPRAWDĘ CIERPLIWY 1. staraj się znosić wszystkie równie cierpliwie. czy nie czyni ich takimi twoja niecierpliwość. bo nie zważają na samą cierpliwość jako dobro ani na tego. Trzeba więc. jak wielu pozostałoby w tyle. a co by było. 2. A jeśli nie wydają ci się małe. tak ciężko udręczeni. że znieść je powinienem. którzy tyle przeszli i tak strasznie byli kuszeni. czy też przewrotny i zły. aby lżej ci było dźwigać własne. 3. O czym mówisz. Lecz niezależnie od człowieka. tak nieustannie doświadczani i ćwiczeni.

Tobie. 4. Rozdział XX O WYZNANIU WŁASNEJ SŁABOŚCI I O NIEDOLACH ŻYCIA 1. że będę nieugięty. dobre są dla mojej duszy. że o wiele łatwiej wdzierają się we mnie obrzydliwe wyobrażenia. Spójrz więc. stój przy nim zawsze i wszędzie. Ulituj się i wyrwij mnie z błota. Czasem bardzo drobna rzecz sprowadza ciężką pokusę. To mnie ciągle dręczy i zawstydza przed Tobą. więc odmawiasz nagrody. wyznam moją słabość. że już jestem jako tako bezpieczny. co z natury wydaje mi się niemożliwością. gdziekolwiek by się udał! Umocnij mnie mocą niebiańską. Panie. znoś wszystko cierpliwie. na moją słabość i aż nadto dobrze Ci znaną moją ułomność. znoszone dla Ciebie. niż potrafię je odpędzić. na trud i mękę Twego sługi. aby dawny 81 . powala mnie lada powiew. abym nie został przez wszystkich odtrącony. że jestem tak niestały i tak słaby. Ty wiesz. Panie. A kiedy sądzę. jeśli chcesz odnieść zwycięstwo. Wystąpię przeciwko sobie wyznając moją nieprawość. gdy trzeba się oprzeć namiętnościom. Wejrzyj. I z tego poznaję moją słabość. niech za sprawą łaski stanie się możliwe to. Szykuj się więc do walki. i cierpienie. A chociaż niezupełnie daję im do siebie przystęp. tak samo bez walki nie ma zwycięstwa. 2. jak mało potrafię znieść. bo i udręka. Niech każda próba bólu stanie mi się dla Twojego imienia pożądana i miła. nie mogę się jej oprzeć. znienacka. 5. jakby bez mojej wiedzy. potężny Boże Izraela zazdrośnie miłujący dusze wiernych. to jednak przykre i uciążliwe są dla mnie ich ataki i tak mi ciężko żyć w nieustannej walce. ale skoro zjawi się najmniejsza pokusa. walcz dzielnie. Bez walki nie zdołasz zdobyć nagrody cierpliwości. jak szybko się zniechęcam przy lada trudności. Postanawiam sobie. Nie chcesz cierpieć. Bez trudu nie ma odpoczynku. Często drobna rzecz mnie zniechęca i zasmuca. Panie. abym nie ugrzązł.bo w oczach Bożych nawet najmniejszy ból przecierpiany dla Boga nie może pozostać bez zasługi. 3. Lecz jeśli pragniesz osiągnąć nagrodę.

podległe tylu klęskom i niedolom? Jak w ogóle można nazywać życiem to. że jest kłamliwy i próżny. Umysł skierowany wyłącznie ku światu poddaje się. bo pragnienia ciała nami kierują. co rodzi tyle śmierci i zniszczenia? A przecież ludzie kochają życie i szukają w nim zadowolenia. nie mogło być górą. Pozwól mi. czymże jest to życie. O. walczyć z nim trzeba do ostatniego tchu tego nędznego życia. a jednak niełatwo godzimy się go opuszczać. ponad potęgą i dostojeństwem. już pojawia się druga. duszo moja. gdzie wszystko pełne jest zasadzek i wrogów! Bo skoro ustąpi jedna udręka albo pokusa. spoczywać w Tobie ponad całym stworzeniem. ponad bogactwem i sztuką. Tyle jest narzekania na świat. bo On jest wiecznym odpocznieniem świętych. Nade wszystko i zawsze spoczywaj. 82 . zawierające tyle goryczy. Ci zaś. a nawet gdy jeszcze nie zwalczyłeś poprzedniej. Rozdział XXI O TYM. Do miłości świata pchają pragnienia ciała. 4. niespodziewanie już walą się nowe. jak bardzo błądzi świat i jak na różne sposoby się okłamuje. bo nie dostrzega miłości Bożej i wewnętrznej szczęśliwości dobra i nie zna ich smaku. w Bogu. a inne do odrzucenia. ponad każdą chwałą i sławą. którzy wyrzekli się wszystkiego i jaśniej niż inni widzą. w którym nie ustają męki i niedole.człowiek. złym upodobaniom i życie zmysłowe uważa za szczęście. rodząc nienawiść świata i zniechęcenie. ale za nimi słusznie postępują kary i niedole. 5. najmilszy Jezu. niestety. chciwość oczu i pycha żywota. znają boską szczęśliwość obiecaną tym. ŻE PONAD WSZELKIE DOBRA I DARY WINNIŚMY SZUKAĆ ODPOCZNIENIA W BOGU 1. Jedne rzeczy skłaniają do kochania świata. Jakże można kochać życie. ponad wszelkim dobrem i pięknem. ponad wszelką wiedzą i inteligencją. to nędzne ciało jeszcze niezupełnie uległe duchowi. którzy odrzucają całkowicie świetność świata i starają się żyć w świętej dyscyplinie. ponad każdą radością i zachwytem.

3. Tyś jest pełnia. nad rozkoszą i szczęściem. które mnie trwoży. Boże. Jak długo będzie zwlekać z nadejściem Pan mój? Niechaj przybędzie 83 . Panie. nad nadzieją i obietnicą. Tyś najszlachetniejszy i najchwalebniejszy nad wszystko. bym mógł w pełni wyzbyć się siebie i ujrzeć. zawsze otwartym dla duchów błogosławionych. ponad wszelkie pojęcie i miarę. przeszkadza często i odciąga. 2. przy Tobie są moje usta bez głosu. zasmuca i zachmurza. wreszcie nad aniołami i archaniołami i wszystkimi zastępami nieba. a na miarę nie wszystkim dostępną? Teraz więc wzdycham ciągle i z bólem dźwigam moją niedolę. Tyś najpiękniejszy i najbardziej umiłowany. 4. Tyś sam najpotężniejszy. związuje i pęta. kto mi da skrzydła prawdziwej wolności. co mi dajesz z wyjątkiem Ciebie samego i tej prawdy o Tobie. jesteś nad wszystko najlepszy. Jezu. póki nie spocznie w Tobie i nie wzniesie się ponad wszelkie dary. Tyś jeden najwyższy. co widzialne i co niewidzialne. władco wszechstworzenia. nad wszelką wesołością i rozradowaniem. Tyś najłagodniejszy i najhojniej udzielający pociechy. jakie umysł zdolny jest uchwycić i odczuć. blasku wiekuistej chwały. Dlatego małe mi się zdaje i niewystarczające to.Nad wszelkim rozgłosem i pochwałą. abym nie cieszył się Twoim radosnym objęciem. które dać możesz i przelać we mnie. jak jesteś łagodny. Tyś sam wystarczający sobie. a milczenie moje mówi do Ciebie. Boże mój? Kiedyż w pełni ukryję się w Tobie i poprzez miłość ku Tobie nie będę już odczuwał siebie. lecz tylko Ciebie. pociecho duszy pielgrzymującej. Bo ty. ponad całe stworzenie. jaką przede mną odsłaniasz i jaką mi obiecujesz. Panie Boże mój. w Tobie wszelkie dobra w pełni są. nie może znaleźć pełni szczęścia. skoro Ciebie nie widzę i w pełni nie poznaję. kochanie czyste. Niechaj Cię wzruszy moje wzdychanie i moja wielka samotność na tej ziemi. Umiłowany mój i wybrany Jezu Chryste. były i będą. abym wzleciał i zatrzymał się aż w Tobie? Kiedyż będzie mi dane. nad zasługą i pragnieniem. nad wszystkim. nad wszelkimi dobrami i darami. i broni mi swobodnego przystępu do Ciebie. Bo na tej dolinie nieszczęść spotyka mnie wiele zła. co nie jest Tobą. Serce moje nie może naprawdę odpocząć. nad wszystkim.

Panie. bo Ty jesteś moja radość. wiem o tym i wyznaję. że okazałeś tę dobroć Twojemu słudze według wielkiego Twojego miłosierdzia. pokora i twoja serdeczna skrucha. Boga mojego. abym spróbował Ci godnie za nie dziękować. i przyniesie radość. gotów dla Ciebie odepchnąć wszystko. aż ożywisz mnie światłem swojego przyjścia. zwrócisz mi wolność i schylisz nade mną swoją twarz przyjazną. tylko Ciebie. pamiętając zawsze o własnej ułomności i błędach. tęsknota. Cześć Ci i chwała. otwórz moje serce na Twoje prawo i naucz mnie postępować wedle Twoich nakazów. Panie. nie ustanę w błaganiach. kto byłby podobny do Ciebie.do mnie. póki nie otrzymam znowu Twej łaski i nie odezwiesz się do mnie z głębi mego serca. wołałem Cię i tęskniłem do Ciebie. A ja powiem: Panie. Tak. Ciebie wysławia i błogosławi język i dusza moja. Oto jestem. Niech inni szukają. wszystkie razem i każde z osobna. związany powrozami. przyjdź. wyroki słuszne. nadziei wiecznego zbawienia. Tyś bowiem pierwszy pobudził mnie do szukania Ciebie. Niech wyciągnie dłoń i wyrwie mnie biednego z mojej niedoli. wśród wszystkich cudowności nieba i ziemi. czego chcą zamiast Ciebie. przyszedłem. Biedny jestem i jakby w więzieniu. Mądrości Ojcowska. Bądź więc błogosławiony. a Opatrzność Twoja rządzi wszechświatem. a razem ze mną wszystkie stworzenia. bez Ciebie mój stół jest pusty. Cóż więcej powiedzieć Ci może Twój sługa? Tylko ukorzyć się przed Tobą głęboko. Nakłoniły mnie i sprowadziły znowu do ciebie twoje łzy. Daj mi łaskę zrozumienia Twojej woli. ubogiego. 6. Dzieła Twoje są bardzo dobre. Rozdział XXII O ROZPAMIĘTYWANIU DOBRODZIEJSTW BOŻYCH 1. Przecież nie ma nikogo. ja zaś niczego nie pragnę i pragnąć nie będę. Nie umilknę. Przyjdź. bo bez Ciebie nie ma dla mnie radosnego dnia ani godziny. 5. bo mnie wołałeś. niech ze czcią i uwagą rozważam Twoje dobrodziejstwa. że nawet w najmniejszym stopniu nie 84 .

nie tylko nie powinien martwić się z tego powodu ani smucić. a kiedy rozmyślam o Twojej wspaniałomyślności. darmo i według swojej woli. ale tylko Twoja. pokornych i wzgardzonych przez świat. czym świat się brzydzi. tak więc kto dostrzega swoją nędzę i nicość. Bóg. wychwalać Twoją dobroć. ale tym usilniej zwrócić się do Ciebie. co mogłoby na zewnątrz i według ludzi uchodzić za godne sławy i chwały. iż mogą cierpieć zniewagi dla Twojego imienia. Ten. uważam za dobrodziejstwo mieć niewiele tego. A przecież chodzili po świecie bez skargi. ani pogardzać mniejszymi. ale raczej czerpać z tego pociechę i radość. kto Ciebie miłuje i widzi Twoje dobrodziejstwa. że nawet cieszyli się. co na zewnątrz. rozdzielasz swoje dary. z niczego nie powinien się tak cieszyć. Chociaż jeden dostaje więcej. bo Ty. których ustanowiłeś książętami nad całą ziemią. i w ciele. co posiadamy z rzeczy naturalnych i nadprzyrodzonych. co masz dać komu. bo Ty znasz ludzkie zasługi. bo ten tylko jest większy i lepszy. Ten. co w nas. Kto zaś mniej otrzymał. wybrałeś sobie za przyjaciół i towarzyszy biednych. bo od Ciebie najświętszego i najlepszego wszystko otrzymujemy. które wskazują na Ciebie. drugi mniej. a dlaczego ten ma mniej. jak z tego. z większym oddaniem składa Ci dzięki. i wszystko. Wszystko pochodzi od Ciebie i dlatego we wszystkim bądź pochwalony. co tylko mamy i w duszy. wszystko. 3. A kto uważa się za najgorszego i najlichszego ze wszystkich. i pochylali się najczulej nad tym. Dlatego. 4. Jestem na mniejszą miarę niż wszystkie okazane mi laski. 5. pozbawieni zawiści i chytrości. tak pokorni i prości. nie powinien się smucić i czuć się pokrzywdzonym ani zazdrościć bardziej obdarowanemu. Ty wiesz. kto otrzymał więcej. 85 . kto mniej sobie przypisuje. a tamten więcej. że tak hojnie. to Twoje dobrodziejstwa. Wszystko. dusza moja wobec tego ogromu truchleje.potrafię Ci podziękować za Twe łaski tak. ten prędzej otrzyma jeszcze większe rzeczy. Świadkami są apostołowie. ani upadać na duchu. jak powinienem. nie przez wzgląd na osoby. nie nasza to sprawa. to przecież Twoje to jest wszystko i bez Ciebie nikt nie miałby najmniejszej rzeczy. nie może chlubić się tym jako swoją zasługą ani wynosić się nad innych. wszystko. kto pokorniej. że spełnia się w nim Twoja wola. Boże. 2.

to. że od Twojej mądrości odstępuję. 86 . przejście przez życie bez sławy i wielkiego imienia. jak ktoś inny pragnie być czczony i wychwalany. Ale Ty. dawać mu więcej radości i zadowolenia niż wszystkie dary. przybądź mi na pomoc. zauważam. Panie Boże mój. który wszystko możesz i łaskawie kierujesz rozwojem duszy. Tak dobrze Ciebie słuchać. Twoja mowa jest prosta. z tego powinien czerpać taką radość i otuchę. mówi Pan. Synu. Bo ilekroć czuję się strwożony i niespokojny. co zapowiadasz. bo podnoszą się we mnie przeróżne myśli i lęki. synu. jak i na pierwszym. abym mógł spełniać Twoje wskazania i stopniowo osiągać zbawienie. które mnie zasmucają do głębi. jakie otrzymał czy mógłby otrzymać. daj mi więcej łaski. ale pełna treści i dojrzała jak owoc. MODLITWA PRZECIW ZŁYM MYŚLOM 3. spełniać raczej cudzą wolę niż własną. Właśnie taki człowiek osiągnie sferę pokoju i spoczynku. żeby pragnąć być najmniejszym. nauczę cię teraz. nie rodziłoby się we mnie ciągle tyle niepokoju. Boże. Rozdział XXIII O CZTERECH ŹRÓDŁACH POKOJU 1. tak samo jak ktoś inny życzyłby sobie być największym. nie oddalaj się ode mnie. I tak samo pełen pokoju i zadowolenia na miejscu ostatnim. Panie. mówisz mało. 2. Zawsze wybieraj mniej niż więcej. aby działa się w tobie jedynie wola Boga. Gdybym potrafił wiernie wcielać ją w życie. Pragnij zawsze i módl się. tak samo chętnie przyjmujący wzgardę i poniżenie.a on poddaje się odwiecznemu Twemu postanowieniu. Czyń. Panie. Jak przejść przez nie bez szkody? Jak je przełamać? Ja. lecz wiele w tym doskonałości. jaka droga wiedzie do pokoju i prawdziwej wolności. Szukaj zawsze niższego miejsca i poniżaj się przed innymi. Staraj się. Bo Twoja wola i umiłowanie Twojej chwały powinny być dla niego najważniejsze.

oszukańcze pożądania. bo dla tego. Walcz dzielnie po mojej stronie i pokonuj dzikie bestie. niech zwilżą glebę. Panie. spuść strumienie pobożności. Synu. Otworzę bramy więzienia i odsłonię przed tobą ukryte tajemnice. że mogę uciekać się do Ciebie w każdym strapieniu. 5. MODLITWA O OŚWIECENIE 4. Ześlij Twoje światło i prawdę. To jest moja nadzieja i jedyna otucha. bez Ciebie zaś cały świat to fraszka. jak mówisz. póki jej nie oświecisz. nie bądź ciekawy i nie zajmuj się próżnymi dociekaniami. która jest przyczyną pokus. a w świętym przybytku czystego sumienia niech brzmi nieustannie Twoja chwała. Oświeć mnie. Porwij mnie i wydrzyj spośród nietrwałych radości świata. Powiąż mnie z sobą nierozerwalnym węzłem miłości. pokrop serce rosą niebieską. abym przestał już ciągle się błąkać. tamten robi albo mówi to lub tamto? Nie bę87 . Zlej z góry łaskę. Uczyń. niech pokosztuje słodyczy szczęścia wiecznego i z niechęcią myśli o sprawach doczesnych. Ciebie z głębi duszy wzywać i cierpliwie oczekiwać Twojej pomocy. rozprosz ciemności w domu mojego serca. bo nic. i wyrwij ze mnie tę siłę. nie zdoła w pełni zaspokoić mojego głodu i dać mi radości prawdziwej. kto kocha. Podźwignij duszę przygniecioną ciężarem występków i wznieś moją tęsknotę ku niebu. owoc doskonały. bo ziemią jestem jałową i próżną. 6. niech nastanie wielki pokój Twojego zwycięstwa. aby wydała owoc dobry. Jezu. powiedz morzu: Ucisz się!. niech jaśnieją ponad ziemią. Rozkaż wiatrom i burzom. Spraw. Cóż cię może obchodzić to albo owo? Ty idź za mną. a wichurze: Nie wiej! — i spłynie wielka cisza. i niech pierzchną przed Twoim obliczem wszystkie niedobre myśli. co stworzone. blaskiem wewnętrznego światła. Rozdział XXIV O UNIKANIU WŚCIBSTWA W CUDZE ŻYCIE 1. Tobie zaufać.będę szedł przed tobą i ukorzę pysznych na tej ziemi. że ten jest taki lub owaki. Co ci z tego. wystarczy jedno: Ty sam.

Synu. Nie myśl więc.dziesz odpowiadać za innych. a nie zaznasz wcale niepokoju albo go umniejszysz. i krzątającym się pozwól się krzątać. że osiągnąłeś pokój prawdziwy. nie mieszaj się do tego. i jaki cel sobie stawia. 2. Po cóż się więc w to mieszasz? Ja znam wszystkich i widzę wszystko. ty zaś troszcz się. nie tak. od czego zależy pokój prawdziwy. 2. Wszyscy pragną pokoju. czego ci nie zlecono. pokój mój wam daję. i czego żąda. trwaj w modlitwie i stawaj się coraz bardziej pokorny. gdybyś oczekiwał mojego przybycia z utęsknieniem i otwierał mi zawsze drzwi serca. A za każdy postępek i każde słowo odpowiedzą przede mną. bo mnie nie można oszukać. bólu serca czy udręki ciała — to już nie byłoby życie doczesne. Rozdział XXV NA CZYM POLEGA TRWAŁY POKÓJ I PRAWDZIWA DOSKONAŁOŚĆ 1. oprócz mnie zaś niczego więcej nie pragnij i nie szukaj. Bądź czujny. zdobędziesz pokój bez granic. Twój pokój będzie w wielkiej cierpliwości. Nie staraj się o cień wielkiej sławy ani o liczne przyjaźnie. Jeśli mnie posłuchasz i pójdziesz za moimi słowami. A więc co mam czynić? W każdej sytuacji uważaj na to. skoro nic ci nie dolega. że wszystko jest w porządku. wiem. ile im się podoba. ani o miłość ludzką. powiedziałem kiedyś: Pokój zostawiam wam. Nie sądź pochopnie cudzych słów i postępków. Wszystko to bowiem wprowadza tylko roztargnienie i zagęszcza w sercu ciemność. ale stan wiecznego odpoczywania. aby mnie się tylko podobać. ale będziesz musiał zdać sprawę z siebie samego. co robisz i co mówisz. ja wam daję. jak daje świat. Mój pokój jest dla pokornych i cichego serca. Bo nigdy nie poczuć niepokoju. ale nie wszyscy troszczą się o to. i skup się na tym szczególnie. co istnieje. abyś nie stracił wewnętrznego pokoju. jaki kto jest i co myśli. skoro nie masz przed sobą żadnego prze- 88 . Chętnie mówiłbym do ciebie dłużej i odsłonił rzeczy ukryte. Mnie więc wszystko winieneś zostawić.

wszystko ważąc na jednej szali. i pośród trudności. aby nie usidliła mnie rozkosz. KTÓRĄ ŁATWIEJ OSIĄGNĄĆ BŁAGALNĄ MODLITWĄ NIŻ LEKTURĄ 1. bo nie po tym poznaje się. Panie? Na tym. oto postawa człowieka doskonałego: nigdy nie odrywać się duchem od spraw Bożych i przechodzić przez rozliczne troski jak gdyby beztrosko. Na czym więc. Nie sądź też. Panie. od wszelkich przeszkód duchowych. aby ofiarować siebie z całego serca woli Bożej. tak że z jednakową wdzięcznością trwać będziesz i w powodzeniu. uchroń mnie przed troskami życia. 89 . bądź pewien. że nawet bez wewnętrznej pociechy przygotowywałbyś się w sercu do zniesienia jeszcze cięższych rzeczy i nie żaliłbyś się sądząc. Gdybyś stał się tak silny i niezachwiany w nadziei. . Jeżeli dojdziesz do pełnego odrzucenia swojego ja. że wówczas będziesz zażywał tyle pokoju. 2. że nie zasłużyłeś na tak wielkie cierpienie. że ktoś prawdziwie kocha dobro. wówczas wszedłbyś na drogę wiodącą wprost do prawdziwego pokoju i nieomylnie mógłbyś się spodziewać. Boże miłosierny. że będziesz mnie oglądać w chwale twarzą w twarz. . Błagam Cię. nie szukając zysku ani w małym. Rozdział XXVI O DOSKONAŁEJ WOLNOŚCI DUCHA. który nie lgnie bezwładnym uczuciem do żadnej rzeczy. nie na tym polega doskonałość. tak iżbym się w nie zbytnio nie uwikłał.ciwnika. ile to możliwe w tym twoim kruchym ziemskim mieszkaniu. od wielu potrzeb ciała. ani w czasie. choć nie z powodu nieczułości. ani w wielkim. że to coś wielkiego albo że jesteś szczególnie wybrany. jeżeli odczuwasz wielką pobożność i ukojenie. abym się pod ich ciężarem nie załamał. że wszystko dzieje się według twojej woli. tylko dzięki pewnemu przywilejowi wolnego ducha. ani w wieczności. nie na tym polega rozwój duchowy ani doskonałość człowieka. Ale w każdej sytuacji mnie przypisywałbyś sprawiedliwość i chwałę. 3.

niech nie panuje nade mną ciało i krew. Pozwól. jakby mogło być tu możliwe jakieś szczęście. dobroci niewysłowiona. W tym rozdwojeniu. Synu. że miłość siebie samego przynosi ci więcej szkody niż cokolwiek na świecie. abym tych środków używał w miarę. co kochasz i co obdarzasz uczuciem. rzeczy mniej albo więcej czepiają się ciebie. ale uchroń mnie od tych niedoli. niech ręka Twoja mnie prowadzi i kieruje. a zamiast miłości cielesnej wlej we mnie umiłowanie Twojego imienia. stałość wytrwania. Wiedz. co może ci być zawadą i pozbawiać cię wewnętrznej wolności? To 90 . Niech nie panuje nade mną. Zależnie od tego. trzeba. musi być zachowane. które boleśnie ciążą sercu Twego sługi przekleństwem wspólnej ludzkiej śmiertelności i zatrzymują mnie. prosta i szlachetnie nastrojona. po cóż mieć coś.Nie mówię nawet o tym. Daj mi zamiast wszystkich rozkoszy świata najmilsze namaszczenie oliwą Twego ducha. Gdyby twoja miłość była czysta. Pokarm. tak że trudno mi wejść. Boże. Daj mi siłę sprzeciwu. niech mnie nie skuszą podszepty diabła i jego podstępy. Nie trzeba wyrzekać się wszystkiego. gdyż inaczej ciało wzięłoby górę nad duchem. Rozdział XXVII O TYM. ale przykazanie Boże zabrania dążyć do nadmiaru i wybierać według upodobania. jak tego pragnę. a nie uwikłał się w starania o nie. proszę. abyś oddał się wszystek za wszystko. bym się nie zachwiał. napój. niech mnie nie zwodzi świat i jego krótka chwała. za czym tak zawzięcie goni próżność ludzka. 3. bo to. w sferę wolności ducha. a nic z siebie sobie nie zostawił. odzienie i inne rzeczy potrzebne do utrzymania ciała są tylko ciężarem dla żarliwego ducha. Po cóż masz pragnąć tego. co naturalne. ŻE MIŁOŚĆ WŁASNA NAJBARDZIEJ PRZESZKADZA W DĄŻENIU DO NAJWYŻSZEGO DOBRA 1. Boże. 4. uwolniłbyś się w ogóle od zaborczości pewnych rzeczy. czego mieć się nie godzi. niech mi się w gorycz obraca każde zaspokojenie ciała odrywające mnie od miłości wiekuistej i łudzące tylko swoim wołaniem. cierpliwość wytrzymałości.

Panie. tak jak i ja przeminę wraz z nimi. bo wszystko przemija razem ze światem. niech spoglądam na wszystkie rzeczy jako na to. co przemija. to znaczy jeżeli nie opiera się na mnie. jaki ustanowiła Twoja mądrość. 3. ale nie polepszyć. chcesz być tu albo tam. Boże. że nie powierzasz mi w głębi serca siebie samego ze wszystkim. O jakże mądry jest ten. bo w każdej rzeczy zawsze znajdzie się jakiś brak. a resztę oceniać w takim porządku. jeśli zabraknie ci ducha żarliwości. łaską Ducha Świętego. Wzmocnij mnie. nigdy nie osiągniesz spokoju. Trzeba ci więc nie tyle zdobywać coś z zewnątrz albo pomnażać. nie tylko w stosunku do pieniędzy i bogactwa. A pojmij to szerzej. Potrafisz się zmienić. bo wielka mądrość nie da się zachwiać pod tchnieniem 91 . kto tak patrzy na świat. Bo przy lada sposobności. zobaczysz przed sobą to. gdzie wszystko marność i utrapienie ducha. MODLITWA O OCZYSZCZENIE SERCA I O MĄDROŚĆ BOŻĄ 4. mądrość niebieską. abym umiał unikać pochlebców. jaka się zjawi i jakiej się uchwycisz. Dlaczego zadręczasz się daremnym smutkiem? Czemu poddajesz się tylu troskom? Oprzyj się na mojej miłości. a cierpliwie słuchał oszczerców. jeśli serce twe nie ma mocnej podstawy. niedługo trwać będzie pokój zdobyty wśród świata. i jeszcze więcej. Bo nie ma nic trwałego pod słońcem. tylko Ciebie poznawać i miłować. Jeżeli ciągle chcesz tego lub owego. ale także w stosunku do zdobywania godności i pragnienia próżnej chwały. od czego uciekłeś. ile raczej odrzucać i wykorzeniać to. a nie będziesz musiał cierpieć nigdy utraty. czego mógłbyś pragnąć i co posiadać. czy szpetnych rzeczy. jak ci się zdaje lepiej dla ciebie i dogodniej. nigdy nie uwolnisz się od zatroskania. 5. 2. Daj mi. niech uczę się tylko Ciebie szukać i odnajdywać. niechaj przestaną je szarpać rozliczne pragnienia czy to pięknych.dziwne. a w każdym miejscu znajdzie się ktoś. kto ci będzie przeciwny. Spraw. Daj wewnętrznemu człowiekowi we mnie męstwo i opróżnij moje serce ze wszystkich niepotrzebnych trosk i tęsknot. Miejsce nie da ci schronienia. co masz w sercu.

teraz jest mi źle i nielekko na sercu. Ty sam powinieneś myśleć o sobie jeszcze gorzej i pamiętać. Gdzież jest pokój prawdziwy i prawdziwa chwała? Czyż nie we mnie? Komu nie zależy na tym. Wybaw mnie z tej złej godziny. osiągnie wielki pokój. Cóż mam teraz powiedzieć. Ojcze umiłowany? Jestem jakby w kleszczach. aby spadła na mnie ta próba i cierpienie. Wielka to mądrość milczeć w złym momencie. że podobało Ci się. 2. Synu. ale muszę uciec się do Ciebie. jeśli nie do Ciebie? 92 . Nie mogę od niego uciec. Niech twój wewnętrzny pokój nie będzie zależny od mowy ludzi. żeby się podobać ludziom. że jesteś słabszy od innych. nie będziesz zwracał uwagi na jakieś tam ulotne słowa. biedny. nie staniesz się przez to innym człowiekiem. gdzież pójdę. Rozdział XXIX W JAKI SPOSÓB WZYWAĆ I CHWALIĆ BOGA.słów i nie nakłania ucha ku mamiącej na zgubę syrenie. bo czy dobrze. nie martw się. abyś mi pomógł i zło obrócił dla mnie na dobro. Panie. Panie. gdy będę już na dnie. tak tylko przejść można bezpiecznie swoją wybraną drogę. abyś Ty okazał swoją potęgę i uwolnił mnie. i kto nie boi się im nie podobać. Rozdział XXVIII PRZECIWKO JĘZYKOM OSZCZERCÓW 1. KIEDY ZAGRAŻA CIERPIENIE 1. Ale przecież dlatego doszedłem do tej godziny. niech imię Twoje będzie błogosławione na wieki. a w głębi zwracać się ku mnie i nie wpadać w popłoch z powodu czyjejś opinii. bo cóż ja. Wszelki niepokój serca i rozrywki zmysłowe pochodzą z miłości nieopanowanej i z lęków próżności. Zechciej. Panie. poradzę. wyprowadzić mnie. czy źle cię osądzą. jeżeli ktoś źle o tobie myśli albo jeśli mówi rzeczy. Kiedy zagłębisz się w siebie. cierpienie bardzo mnie dręczy. których słuchać ci niemiło.

to. jam jest Pan. aż wreszcie przypomnisz sobie. abym nie upadł. A im mnie trudniej. Bo zanim poczniesz mnie błagać o pomoc. ŻE TRZEBA WZYWAĆ POMOCY BOGA I UFAĆ JEGO ŁASCE 1. gdy już przyjdziesz do siebie. w jakiejkolwiek znajdę się udręce.A teraz daj mi cierpliwość. Zasłużyłem na karę i udrękę. Muszę wszystko przeżyć i przeżyć cierpliwie. gdy jest ci źle. Lecz chociaż wtedy. który doda ci siły w godzinie cierpienia. Boże mój. Próżne to i daremne martwić się o przyszłość lub cieszyć się z tego. Pomóż mi. tym Tobie łatwiej odmienić wszystko skinieniem Twej potężnej dłoni. to tylko próba. Za późno zwracasz się ku modlitwie i w ten sposób utrudniasz dostęp do siebie Bożemu ukojeniu. Bo przecież wszechpotężna Twoja ręka jest w mocy i tę próbę odjąć ode mnie i umniejszyć jej nacisk. aby wszystko odbudować i nie tylko oddać ci w całości. 93 . 2. Po cóż się trapić tym. co może się zdarzyć w przyszłości. Bądź cierpliwy i dzielny. co może nigdy nie nadejdzie. ani trwale działającego leku. bo przecież już nieraz doznawałem Twej opieki. Synu. póki nie przejdzie burza i nie rozpogodzi się nade mną. Panie. bo jestem tuż. Rozdział XXX O TYM. gdy już będzie po burzy. że to ja jestem tym. a nie ulęknę się. Przyjdź do mnie. który ocala ufających mi. bądź wola Twoja. co cię dręczy. szukasz jej wszędzie i próbujesz znaleźć pociechę z zewnątrz. 2. Czekaj na mnie. co cię przeraża. ale jeszcze obficiej pomnożyć. czyż chcesz smutek piętrzyć na smutku? Dość ma dzień swojej troski. moje miłosierdzie. przyjdzie pociecha w swojej porze. przyjdę i uleczę cię. Czyż dla mnie istnieje coś trudnego albo czy to podobne do mnie. To. Boże. to próżna obawa. abym obiecał i nie spełnił obietnicy? Gdzież jest twoja wiara? Trwaj w wierze i wytrwałości. oczekuj. mówi Pan. Dlatego wszystko to niewiele ci pomaga. poza mną nie ma skutecznej pomocy ani zbawiennej rady. A w tej chwili cóż mogę powiedzieć? Panie. nabieraj sił w blasku mojej miłości.

czy zdoła cię zwieść i przygnębić prawdą. 5. czy pokona cię przywiązaniem do teraźniejszości. Zabiorę. Ja znam cele ukryte i wiem. lepsze to. choć wydarza się coś nie po twojej myśli. Gdy myślisz. uważaj to za wielką radość. Nie osądzaj sprawy wedle tego. ale na wzgardę. Jeśli nie brak ci rozumu i umiesz dostrzegać prawdę. czym nie jesteś. abyś pozbawiony był słodkości. Wierz we mnie i ufaj memu miłosierdziu. 6. że dla twojego zbawienia trzeba czasami. nie narzekaj i nie upadaj na duchu: mogę je szybko odjąć i cały smutek przemienić w radość. często wtedy właśnie zbliża się większa nagroda. i ja was miłuję — mówiłem swoim umiłowanym uczniom. A przecie chociaż tak z tobą postępuję. co czujesz w danej chwili. choćbym czasem zesłał ci cierpienie albo odmówił upragnionej pociechy. że jesteś opuszczony zupełnie. lecz raczej cieszyć się i dziękować. Gdy sądzisz. czego dusza zapragnie. posłałem ich przecież nie na uciechy świata. że muszą walczyć z przeszkodami. mogę wiec zabrać i oddać znowu. Jeśli ześlę ci troskę albo przeszkodę. Dałem. nie na godności. nie na wywczasy. ale na żniwa wśród wielu cierpień. ale na wielki bój. czy łgarstwem. bo stałe powodzenie mogłoby cię wbić w pychę i zadowolony z siebie zacząłbyś myśleć. więc to moje. ale na trudy. więc nie twoje zabrałem. niżby mieli wszystko. Dałem ze swojego. często właśnie wtedy jestem najbliżej. Lecz jest rzeczą ludzką bawić się grą wyobraźni i dać się pociągać podszeptom nieprzyjaciela. bo moim jest wszelkie dobro darowane i każdy dar doskonały. jestem sprawiedliwy i godny miłości. synu. gdy zechcę. i nie poddawaj się nieszczęściu. Dla niego to nieważne. czy lękiem przyszłości. Tak. że wszystko stracone. Jako Ojciec mnie umiłował. że jesteś tym. tak jakby już nie było żadnej nadziei ratunku. skądkolwiek przychodzi. znak to słabości duszy. że jestem daleko od ciebie. te słowa. nie na spoczynek. I bez wątpienia wyjdzie to na dobre tobie i innym moim sługom. Więc niech się nie trwoży twoje serce. Nie myśl. nie powinieneś nigdy smucić się zanadto z powodu przeciwności. niech się nie lęka. Nie wszystko stracone. 4. Pamiętaj. 94 .3. bo tak idzie się do Królestwa niebieskiego. że cię nie oszczędzam i zsyłam ci cierpienie.

Wielką przeszkodą jest to. kto powiedział: Kto mi da skrzydła. co stworzone. CO STWORZONE. 3. Długo będzie mały i przyziemny. co do niego prowadzi.Rozdział XXXI O ODSUNIĘCIU WSZYSTKIEGO. jaką umysł ludzki może zdobyć sam swoim żmudnym wysiłkiem. kto ceni sobie wszystko inne. by ujrzeć. jeżeli mam dojść tam. ale nie starają się ćwiczyć w tym. co nas popycha i czego chcemy. co stworzone i przemijające. z natchnienia Bożego. Tak pragnął swobodnego lotu ten. Dopóki człowiek nie wzniesie się duchem i nie uwolni się od stworzeń. A co nie jest Bogiem. a wzlecę i odpocznę? Cóż spokojniejszego nad proste spojrzenie? I któż swobodniejszy od tego. ale nie jedno. Niektórzy szukają sposobów prowadzących do życia kontemplacyjnego. PO TO. A do tego potrzebna jest wielka łaska. wkładamy tyle trudu i jeszcze więcej 95 . Bo dopóki coś mnie zatrzymuje. potężne i wieczne dobro. poty niewiele waży to. I dlatego tak mało jest ludzi zdolnych do zachwyceń. Panie. trzeba siebie samego w zupełności opuścić i wznieść się nawet ponad własny umysł. co wie i co posiada. Jest wielka różnica między mądrością człowieka oświeconego w duchu i pobożnego a wiedzą wykształconego i nawet rzetelnego uczonego. która płynie z góry. trzeba mi jeszcze więcej Twojej łaski. Nie wiem. ABY DOTRZEĆ DO STWÓRCY 1. Jeżeli człowiek nie oderwie się od stworzeń. gdzie nic nie mogłoby mi stanąć na drodze. co nic nie pragnie ze świata? Trzeba więc wznieść się ponad wszystko. że pozostajemy przy zewnętrznych oznakach i uczuciach. od tej. nie zdoła swobodnie zwrócić się ku sprawom Bożym. jako mają gołębie. co to jest. jedyne. O ileż szlachetniejsza jest ta nauka. gdzie żadne stworzenie. bo niewielu potrafi oddzielić się zupełnie od wszystkiego. i nie zjednoczy się cały z Bogiem. nie masz nic wspólnego ze stworzeniami. nie dbając o prawdziwe umartwienie. która by duszę uniosła i porwała w górę ponad nią samą. nie mogę swobodnie wzlatać ku Tobie. że Ty. jest niczym i powinno być uważane za nic. ale pragnąc uchodzić za ludzi uduchowionych. Sprawca wszystkiego. 2.

musi być skażone i świadczy o braku siły wewnętrznej. i wcale nie bolejemy nad tym. czy jest ubogi w duchu. może dobrze pisze. Zważa się na to. żeby uzyskać spokój. co nie pragną tego. utalentowany. łaska zaś ufa Bogu i nie dozna zawodu. to tylko każdego obchodzi. pobożny i skupiony w sobie. ciekawi. ładnie śpiewa. co nie jest zrodzone z Boga. w tym wielkim skrócie zawarta jest cała treść doskonałości życia zakonnego. Przemyśl to i wprowadź w czyn. zginie. gdzie umieszczamy nasze uczucia. a jeśli już wiesz. wygodni. 2. Natura często się myli. wiecznie zaaferowani. synu. to nie jest sprawa jednego dnia ani zabawa dla dzieci. zakochani w sobie. 4. ale żyją tylko wyobraźnią i planowaniem tego. To prawda. dobrze pracuje. porzucić pragnienia. oczywiście i działanie. bogaty. Bo wszystko. jakie z niej wynika. Trzymaj się tych zwięzłych i dosadnych słów: zgubić wszystko. o tym nikt nie myśli. ale tym bardziej 96 . co Jezusowe. Ponieważ zaś nasza sfera uczuć została skażona. cierpliwy i łagodny. kto ile zrobił. co trwać nie może. już nas coś odrywa i nigdy nie możemy do końca dokładnie przemyśleć naszych spraw. Panie. jeśli nie wyrzekniesz się w pełni samego siebie. Z natury widzimy tylko zewnętrzne pozory. Nie zwracamy uwagi na to. Niestety! Ledwie osiągnęliśmy jakie takie skupienie. nie zdołasz osiągnąć prawdziwej wolności. Posiadający. ale jaką podstawę ma jego działanie. chciwi. że nie są czyste. piękny. 5. a wszystko zrozumiesz. żeby wszystko odnaleźć. obdarzeni łaską zwracamy się ku głębi. Synu.wysiłku w rzeczy przemijające i nędzne. Owoc dobrego życia rodzi się z czystego serca. Czy jest dzielny. że jest to droga do doskonałości. ale milczy się o tym. wszyscy oni mają związane ręce. a tak rzadko albo wcale nie myślimy w pełnym skupieniu o naszych sprawach wewnętrznych. ci. Wszelka bowiem istota została skażona — i dlatego nastąpił potop. Rozdział XXXII O WYRZECZENIU SIĘ SIEBIE I WYZBYCIU SIĘ POŻĄDAŃ 1. nie powinieneś się zniechęcać i rezygnować zbyt łatwo.

staraj się nie ufać uczuciom. raz pilny. a staniesz się dopiero bogaty. a przecież tylko ona jest drogocenną perłą ukrytą przed oczyma tłumu. podlegasz przemianom. stoi ponad tą zmiennością. ani na to. Obyś okazał się takim właśnie i doszedł do tego. Jeszcze wiele masz do oddania i jeśli z własnej chęci mnie wszystkiego nie oddasz. nie osiągniesz tego. ale wytrwasz w czystości. która depcze wszystko. 3. Synu. co niskie. wielu ludzi ma jej pełne usta. Rozdział XXXIII O NIESTAŁOŚCI SERCA I O CELU OSTATECZNYM. nie zważając na to. nie szuka uznania na ziemi. to spokojny. Ceń ją sobie ponad ziemską mądrość skupiającą się na człowieku i na własnym ja. a przynajmniej pragnąć ich i o nich marzyć. to znów niefrasobliwy. zgodnie z moją wolą i wolą Ojca. nie sądzi wiele o sobie. co czuje. kup u mnie złota próbowanego w ogniu. to skłopotany. bo zwraca się 97 .czuć się powołanym do jeszcze wznioślejszych rzeczy. JAKIM JEST OSIĄGNIĘCIE BOGA 1. 2 Zaś im czystsze będzie oko. że nie będziesz już kochać siebie. ale w życiu jakże są od niej dalecy. skąd powieje wiatr odmienny. tym pewniej będzie szedł przez burze życia. Radzę ci. to znów leniwy. co niskie. którego poznałeś przeze mnie. choćbyś i nie chciał. Lecz jakże często czystość oka się zaciemnia. lecz cały wysiłek jego ducha kieruje się ku oczekiwanemu i upragnionemu celowi. raz pobożny. zamień na drogocenne i wzniosłe. to znów obojętny. Jakże wówczas będziesz mi miły. Ale kto mądry i pełen wewnętrznego doświadczenia. Bo w ten sposób może pozostać jednaki i zawsze ten sam i pośród tylu wydarzeń losu zdoła spojrzeniem szybować wprost ku mnie. Prawdziwa mądrość duchowa wydaje się nędzna i mała. szybko się odmienia. a całe twoje życie będzie upływać w radości i pokoju. czego pragniesz. to jesteś wesoły. to smutny. Tak powiedziałem: z rzeczy ludzkich to. Póki żyjesz. i prawie zapomniana. to znaczy kup u mnie mądrości niebiańskiej. co dziś jest. raz poważny.

od ciała do ducha. Rzadko się zdarza człowiek całkowicie wolny od przymusu poszukiwania we wszystkim samego siebie. bo od marności wznoszą się ku mądrości. Ci miłują Boga. musi na to spłynąć Twoja łaska i doprawić sól Twojej mądrości. moje wszystko. światłości nadprzyrodzonej i blasku zwykłego światła. Gdy Ty jesteś. nie świat ani to. wszystko ogarnia znużenie. że wszystko budzi dobrą myśl. a dobro stworzenia odnoszą w całości ku chwale Stwórcy. cóż zdoła mu dać szczęście? Nie znają Twojej mądrości mędrcy tego świata i ci wszyscy. wieczności i czasu. Czegóż chcę więcej. Bóg mój. co na świecie. a omijając całą pośrednią rozmaitość świata. wszystko staje się radością. lecz aby ujrzeć Łazarza. którzy rozkoszują się ciałem. Ty sprawiasz. a tu śmierć. 2. moje wszystko. Ty dajesz sercu ciszę. 3. Tak Żydzi przybywali do Betanii do Marty i Marii nie dla samego Jezusa. przewyższające wszelką jasność świata. że we wszystkim przejawia się Twoja chwała i nic bez Ciebie nie może na dłużej dać zadowolenia. O światło wiekuiste. Trzeba więc oczyszczać swój wzrok. Prawdziwymi mędrcami okazują się ci. ale kochającemu nigdy nie dość i zawsze miło powtarzać. doprawdy. przeszyj swym blaskiem z góry najskrytszą głąb mojego serca. co idą za Tobą odrzucając blichtr świata i utrzymując w ryzach ciało. Komu Ty wystarczasz. Oto Bóg mój. jakiego innego szczęścia mógłbym pragnąć? O cudowne słowa! Ale tylko dla tego. Rozdział XXXIV O TYM. ŻE KTO KOCHA. aby stał się prosty i prawy. zupełnie różne: dobro Stwórcy i dobro stworzenia. kto umiłował Słowo przedwieczne. kierował się wprost ku mnie. 98 . gdy Ciebie nie ma.ono gwałtownie ku każdemu pięknu. czegóż mu zabraknie? Ale komu nie wystarczasz. aby coś było miłe i przyjemne. ROZKOSZUJE SIĘ BOGIEM ZAWSZE I WSZĘDZIE 1. bo tam tylko marność. Mądremu dość raz powiedzieć. błyśnij. jakie napotyka. spokój i szczęście bez miary. Różne to jednak rzeczy.

z niezłomną wolą zniesienia wszelkich cierpień dla mnie. nie dopuszcza do tego. 4. Ale Ty. Szukaj prawdziwego pokoju nie na ziemi. ale do wielkiej cierpliwości. ożyw władze mego ducha. powstań. lecz póki żyjesz. Musisz więc mężnie przejść przez wszystko i mocną dłonią łamać przeszkody. obmowy. niedostatki. nie w pełni dla siebie umarły. jeżeli nie złożysz serca na zawsze we mnie. i rozgrom je swoją mocą. nie wśród ludzi ani w innych rzeczach. 2. pomóż mi! Rozprosz narody. nie ma pełnej radości. Dotychczas. niepokoje. Jeżeli więc nie będziesz się osłaniał ze wszystkich stron tarczą cierpliwości. lekceważenie. błagam. podsyca wewnętrzną wojnę. aby w najwyższym zachwyceniu przylgnęły do Ciebie. Rozdział XXXV O TYM. niestety. aby w królestwie ducha zapanował spokój. i udręki. i bóle. Wszystko znosić masz chętnie dla miłości Boga — i trudy. nigdy nie jesteś w tym życiu bezpieczny. Twoją potęgę. ŻE NIE MA W TYM ŻYCIU ZABEZPIECZENIA OD POKUS 1. przenikaj radością i światłem. O kiedyż nadejdzie godzina tak szczęśliwa i tak upragniona. ale tylko w Bogu. upomnienia. prędko zostaniesz zraniony. Co więcej. Jeżeli szukasz w tym życiu odpoczynku. krzywdy. Obracasz się wśród nieprzyjaciół. Wszystko to umacnia dzielność. choroby. i pokusy. niech wysławiona będzie Twoja prawica. Zwycięzca otrzyma nagrodę. który powściągasz potęgę morza i łagodzisz wzburzone głębie. wszystko to czyni cię żołnierzem 99 . z prawa i z lewa cię atakują. poniżenia. które szukają wojny. co szkodzi duchowi. zawsze miej broń duchową w pogotowiu. zarzuty. nie zdołasz wytrzymać żaru walki i osiągnąć palmy zbawienia. Okaż. tylko w Tobie. gdy nasyci mnie Twoja obecność i staniesz się dla mnie wszystkim we wszystkim! Póki to nie nastąpi. Synu. nie całkiem jeszcze ukrzyżowany. kary. ale w niebie. a tchórzliwy z wielkim żalem odstąpi. jakże chcesz dojść do wiecznego odpocznienia? Nie gotuj się do odpoczywania. Boże. żyje we mnie dawny człowiek. bo nie ma dla mnie nadziei i ucieczki. Ciągle jeszcze żąda czegoś.Oczyść.

nie uniknie sądu Bożego. 100 . nie załamuj się. bądź mężny i umacniaj się w sobie. które Bogu ufa więcej niż sobie. że inni go sądzili i potępiali. choć starał się o względy wszystkich i stał się wszystkim dla wszystkich. ja będę z tobą w każdym twoim strapieniu. zostaw serce na zawsze w Panu i nie bój się sądów ludzi. Cóż może ci zrobić ktoś słowami i oszczerstwem? Sobie raczej szkodzi. mieli za to niedole. jeżeli w swoim sumieniu jesteś sprawiedliwy i niewinny. Czy chcesz mieć od razu to. który wie wszystko. 3. choćby był nie wiem kim. 2. co inni otrzymali po wielu łzach i wysiłkach? Oczekuj Pana. to szczęście takie cierpienie i nie jest za ciężkie dla serca pokornego. ale nie mógł zapobiec temu. Synu. co źle o nim mówili. Ja ci wynagrodzę wszystko. 3. ale gotuj stale ciało i ducha na przyjęcie chwały Bożej. a sam cierpliwością i pokorą bronił się przed tymi. przecież niewiele sobie robił z tego. Myślisz. że boisz się drugiego śmiertelnego człowieka? Dziś jest. a ludzi się nie lękaj. wszystko to splata dla ciebie wieniec zbawienia. zarzucali mu rzeczy kłamliwe i nieuzasadnione i z upodobaniem je rozsiewali. że dnia jednego ludzie postawili go przed sądem. że wszystkie niepokoje życia są niczym wobec przyszłej chwały. że zawsze za swoje dobre chęci otrzymasz duchowe ukojenie? Święci moi nie zawsze je mieli. Rozdział XXXVI PRZECIWKO BŁAHYM SĄDOM LUDZKIM 1. Działał dla zbudowania i dla dobra innych.Chrystusa. Ja ci dam zapłatę wieczną w zamian za trud krótkotrwały i bezgraniczną chwałę za boleść przemijającą. ile umiał i ile mógł. Ale wszystko pokonali cierpliwością. Czasem jednak publicznie odpowiadał. nie tobie. Kto wiele mówi. Na przykład Paweł. a jutro już go nie widać. nie trać ufności. na jaką musimy zasłużyć. pokusy i wielkie osamotnienie. Boga się bój. A kimże ty jesteś. aby milczenia jego źle sobie nie tłumaczyli ludzie prości. Ale i wszystkim dogodzić niepodobna. Wszystko więc polecił Bogu. To dobro. bardziej ufając Bogu niż sobie i wiedząc. mało mu wierzyć należy.

Oddaj wszystko za wszystko. Bo dodana ci będzie jeszcze większa łaska. a dostąpisz wielkiego pokoju ducha. A jeśli ci się wydaje teraz. W przeciwnym razie jakże mógłbyś do mnie należeć. 2. ale potem stanąwszy przed jakąś próbą. gdybyś nie był całkowicie wolny. 3. Inni znowu najpierw oddają wszystko. tym więcej zyskasz w moich oczach i tym więcej osiągniesz. bo bez tego nie ma i być nie może owocnego zjednoczenia z Bogiem. dopóki nie wyrzekną się siebie zupełnie i nie będą składać z siebie ofiary codziennie. Rozdział XXXVII O CZYSTYM I ZUPEŁNYM WYRZECZENIU SIĘ SIEBIE DLA OSIĄGNIĘCIA WEWNĘTRZNEJ WOLNOŚCI 1. tym lepiej dla ciebie. i dlatego tak trudno im się doskonalić. Są tacy. ile razy mam się wyrzec siebie i w jaki sposób siebie porzucić? Zawsze i w każdej chwili. im pełniej i szczerzej. niczego nie wymagaj. że jesteś pokonany i pokrzywdzony. wiec chodzą koło swoich spraw. niczego nie żądaj. a odnajdziesz mnie. i w dużych. We wszystkim bez wyjątku chcę. wracają do swego. choć na to nie zasłużyłeś. bo ja mam moc. i w małych rzeczach. Ci nie osiągną prawdziwej wolności. Mówiłem ci już często i jeszcze raz powtórzę: Porzuć siebie. nie trać godności i nie umniejszaj swojej nagrody niecierpliwością. rezygnując ze swojej woli i w sprawach ducha i ciała? Im szybciej to uczynisz. ale z jakimś jednym zastrzeżeniem. bo niezupełnie ufają Bogu. Trwaj nie mając nic i nie przedsiębiorąc niczego. skoro tylko wyrzekniesz się siebie.Ty miej zawsze przed oczyma Boga i odmawiaj walki na kłótliwe słowa. Panie. ale raczej spoglądaj ku mnie do nieba. Synu. a ja do ciebie. którzy wprawdzie wyrzekają się siebie. żeby cię wyrwać z każdej krzywdy i poniżenia i oddać każdemu według jego czynów. zgub siebie. czystości serca i uszczęśliwiającej łaski mojej przyjaźni. ale wyrzekniesz się nieodwołalnie. trwaj we mnie 101 . abyś stał się ze wszystkiego ogołocony dla mnie. a zawsze na tym zyskasz. zrezygnuj z siebie.

o to proś. którzy nie lgną do rzeczy ziemskich pociągających człowieka. Wtedy rozwieją się wszystkie próżne rojenia. a niedobra miłość uwiędnie. że Jozue i Izraelici zostali oszukani 102 . stoją ponad doczesnością i zgłębiają rzeczy wieczne. Tak i ty powinieneś chronić się do sanktuarium swojej duszy i błagać gorliwie Bożej pomocy. umrzeć dla siebie. i starają się uładzić je według woli najwyższego Twórcy. aby uwolnić się od wątpliwości i wahań. Synu. a nie ty pod władzą wszystkiego. Rozdział XXXVIII O MĄDRYM KIEROWANIU SPRAWAMI ZEWNĘTRZNYMI I O UCIEKANIU SIĘ W NIEBEZPIECZEŃSTWIE DO BOGA 1. co jest i co będzie. ale raczej pociągają je wzwyż. aby służyły Bogu. ratunku w niebezpieczeństwie i ulgi w rozpaczy z powodu nieprawości ludzkich. byś w każdym miejscu i w każdej sprawie czy działaniu pozostał wewnętrznie wolny. niecielesnym zmysłem. Zniknie lęk nadmierny. niech wszystko będzie w twojej władzy. jakimś głębszym. 2. co widzisz i słyszysz. a ja będę z tobą. a dla mnie żyć wiecznie. usłyszysz na pewno Bożą odpowiedź i odejdziesz mądrzejszy. O to się staraj. którzy zaledwie dostrzegają rzeczy przemijające. szukał w modlitwie pomocy. Jeżeli w każdej sytuacji potrafisz wyjść poza zewnętrzne pozory i przenikasz to. panuj nad sobą. a ciemność cię nie przygniecie. tego pragnij. abyś zdołał uwolnić się od wszelkiego posiadania i nagi mógł iść za nagim Jezusem. Mojżesz bowiem często udawał się na miejsce święte. którzy mają świadomość dziedzictwa i wolności synów Bożych. i jak Mojżesz wchodzisz przy każdej okazji do świątyni i radzisz się Boga. niepokoje i zbyteczne troski. a wypatrują niebieskich. bądź panem swoich czynów. nie zaś niewolnikiem ani poddanym siebie.szczerze i niewzruszenie. Staniesz się wolny w sercu. władcą. Bądź wyzwolony jak prawdziwi Izraelici. Czytamy w Piśmie świętym. jako i On nie pozostawia żadnego stworzenia bez jego wewnętrznego ładu. pouczony przez Boga o tym. dąż usilnie do tego.

a ja dobrze ją załatwię w swoim czasie. często człowiek zabiega usilnie. bo uczucia skupione na jednej rzeczy nie trwają długo. wróg wszystkiego. A przecież odwieczny przeciwnik. że do niego przychodzisz? Czym zasłużył sobie człowiek. to tam. mnie powierz zawsze swoją sprawę. chętnie oddam Ci wszystkie moje sprawy. Synu. Przeto niemała to rzecz nawet w najmniejszym wyrzekać się siebie. czymże jest człowiek. kto to uczynił. Rozdział XL O TYM. ale raczej popychają człowieka to tu. o co proszę? 103 . jeśli mnie opuszczasz? Albo narzekać. że ci się powiedzie. Synu. Prawdziwa doskonałość polega na zaparciu się samego siebie i dopiero ten. że nie czynisz tego. czy nie zdoła znienacka złowić nieostrożnego w swoje sidła. Panie. albo syn człowieczy. bo własnym rozumem nie zajdę daleko. Oczekuj mojej interwencji. że dajesz mu swoją łaskę? Panie. 2. mówi Pan. Czuwajcie i módlcie się mówi. a zobaczysz. że o nim pamiętasz.przez Gabaonitów. zaczyna myśleć inaczej. lecz zawierzyli ich gładkim słówkom i zwiodła ich fałszywa pobożność wroga. bo nie poradzili się przed tym Pana. jest rzeczywiście wolny i bezpieczny. ŻE CZŁOWIEK NIE POWINIEN SIĘ NIEPOKOIĆ O SWOJE SPRAWY 1. ŻE CZŁOWIEK NIE MA W SOBIE NIC DOBREGO SAM Z SIEBIE I NICZYM NIE MA PRAWA SIĘ CHEŁPIĆ 1. nie ustaje w kuszeniu. abyście nie popadli w pokuszenie. gdy czegoś pragnie. ale nie zwlekając zawierzył siebie Twojej woli. Panie. ale gdy już osiągnie. czyż mam prawo się skarżyć. Rozdział XXXIX O TYM. 3. co się kiedyś zdarzy. ale we dnie i w nocy zastawia zdradliwe zasadzki próbując. co dobre. Obym nie przywiązywał wielkiej wagi do tego.

Niech inni szukają chwały pochodzącej od ludzi. ja pragnę tylko tej. 3. mnie zaś niech omijają ludzkie pochwały. nie moje. 5. co dobre. W Tobie będzie moja chwała i radość codzienna. nie moje. Panie. nic nie mogę. od którego przychodzi wszystko. skłonny bardziej do zepsucia niż do doskonałości. jestem niczym. która jest od Boga. Dziękuję Tobie. Ja zaś. Prawdziwa chwała i radość to chlubić się Tobą. staję się od razu chłodny i rozproszony. nie sobą. to tylko Tobą. 4. nie potrafię trwać długo w jednym stanie. ponieważ odwodzi od chwały prawdziwej i pozbawia łaski niebieskiej. każda godność do104 . tylko to jedno mogę myśleć i powtarzać: Panie. traci wartości prawdziwe. chyba moją słabością. 2. cieszyć się Twoim imieniem. zawsze jesteś taki sam i trwasz w wieczności. co czynisz i co sprawiasz w swojej mądrości. Ty jesteś moją chwałą. Ty zaś. nie podoba się Tobie. to największa marność.To prawda. święte i sprawiedliwe jest wszystko. nie mam sam z siebie nic dobrego. 6. że już twarz moja nie będzie się ciągle zmieniać. niezmiennie dobry. jestem wobec Ciebie marnością. A ja. Niech będzie pochwalone imię Twoje. W istocie próżna chwała to nieszczęście. jeżeli czym się zachwycać. jakby siedem razy na dzień odmieniała się nade mną pogoda. Bo kiedy człowiek sam sobie się podoba. święty i sprawiedliwy. Ty radością serca. po to by osiągnąć większą gorliwość albo po prostu z wewnętrznej potrzeby szukania Ciebie — bo nie ma takiego człowieka. kiedy żąda pochwał ludzkich. ale w Tobie tylko serce będzie trwać i spoczywać. A przecież od razu jest lepiej. we wszystkim okazuję się słaby i ciągle zdążam ku nicości. I jeśli Ty mnie nie wspomagasz i nie pouczasz wewnętrznie. niech się święci święte imię Twoje. Bo każda chwała ludzka. bo Ty sam bez udziału ludzi możesz mnie wesprzeć i tak mnie umocnić. niestały i słaby. gdy tylko zechcesz i wyciągniesz ku mnie pomocną dłoń. Więc gdybym tylko umiał wyrzec się pociechy ze strony ludzi. dobre. niech będzie wysławiane dzieło Twoje. który by mi wystarczył — wtedy mógłbym może zasłużenie mieć nadzieję Twojej łaski i cieszyć się darem nowej radości. a ja sam nie mam czym się chlubić. Czym więc mógłbym się chlubić i dlaczego szukam uznania? Dla niczego? Ależ to dopiero sama nicość. nie własną cnotliwością.

Rozdział XLI O ODRZUCENIU WSZELKICH DOCZESNYCH ZASZCZYTÓW 1. każda wielkość w opinii świata. żeby chętnie przyjmować od każdego wzgardę i odepchnięcie. I jeżeli nie nastawię się tak. ani zjednoczyć się z Tobą. Jeżeli naprawdę wejrzę w siebie. moc i chwała na wieki wieków bez granic. Trójco błogosławiona! Tobie jedynie cześć. sądząc. słusznie powstaje przeciw mnie całe stworzenie. choćby mnie nawet za nic uważano. Wznieś serce ku mnie do nieba. Boże. cześć i chwała. godność. gdy przyjaciel odejdzie od ciebie albo umrze. są marnością i głupstwem. nie zazdrość innym. kiedy widzisz. Synu. jakież więc mam prawo skarżyć się Tobie? 2. Rozdział XLII O TYM.czesna. zawsze będziesz niespokojny i uwikłany. Synu. nie zdołam nigdy zdobyć pewności i pokoju ducha ani przyjąć wewnętrznego oświecenia. Ale ponieważ często i ciężko grzeszyłem przeciw Tobie. widzę. ty zaś żyjesz w pogardzie i poniżeniu. ŻE POKOJU DUCHA NIE MOŻNA OPIERAĆ NA LUDZIACH 1. że podobnie jak ty myśli i żyje. Beze mnie przyjaźń nie ma pełnej wartości i trwać nie może. gdy się je porówna z wieczną chwałą. nie 105 . sprawiedliwie należy mi się wstyd i pogarda. A jeśli opierasz się na trwałej i wiecznie żywej prawdzie. nie zasmucisz się. kto ci się zdaje dobry i bliski w tym życiu. Na mnie niech się opiera nawet przyjaźń i tylko przeze mnie kochaj tego. O prawdo i miłości moja. jesteśmy ślepi i łatwo ponosi nas próżność. że są honorowani i czczeni. że nie doznałem krzywdy od nikogo. Tobie zaś sława. a ludzka wzgarda nie zdoła cię zasmucić. Panie. jeżeli twój pokój ducha uzależniasz od jakiegoś człowieka.

jeśli ją kochasz i patrzysz na nią bez względu na mnie. Nigdy nie czytaj po to tylko. bo to więcej ci się przyda niż znajomość najtrudniejszych problemów. ale nie chcą wiedzieć. Gdy przeczytasz już wiele i wiele się nauczysz. Dla takich uczuć ludzkich masz umrzeć tak. abyś o ile to od ciebie zależy. prowadzą do pokuty i przynoszą ciągle świeżą ochłodę. Nawet najmniejsza rzecz. jak mnie służyć należy. Gdy patrzysz na stworzenia. co wypytują ludzi o różne ciekawostki. Ten. 106 . Gdybyś umiał w sposób doskonały unicestwić siebie i opróżnić duszę z wszelkich przywiązań. 2.ma prawdziwej i czystej miłości. ale na dobrym działaniu. plami cię i oddala od najwyższego dobra. aby się wydać uczeńszym i mądrzejszym. O tyle człowiek zbliża się do Boga. o ile głębiej schodzi w siebie i sam sobie wydaje się nędzarzem. 2. wtedy staniesz się zdolny osiągnąć poznanie rzeczy Bożych. które porywają serca i oświecają ducha. Kto zaś sobie przypisuje coś dobrego. Synu. Ucz się ciągle przezwyciężać siebie dla Stwórcy. Słuchaj moich słów. której ja nie połączę. do kogo ja przemówię. o ile oddala się od wszelkiego ziemskiego pocieszenia. zasłaniasz sobie obraz Stworzyciela. wówczas łaska moja musiałaby spłynąć na ciebie. sam kładzie przeszkodę na drodze łaski Bożej. Rozdział XLIII PRZECIWKO JAŁOWEJ I ZADUFANEJ UCZONOŚCI 1. O nieszczęśni ci. od razu staje się mądrzejszy i lepszy w głębi serca. Ja jestem nauczycielem wiedzy prawdziwej i daję dzieciom takie światło inteligencji. Królestwo Boże nie polega na słowach. pragnął żyć w ogóle z dala od ludzi. niech cię nie zwodzą piękne i zgrabne słówka. Staraj się wykorzeniać swoje wady. I o tyle wyżej wzlata ku Bogu. bo łaska Ducha Świętego zawsze szuka pokornego serca. jakiej nie wpoiłby im żaden człowiek. zawsze musisz wrócić do tego samego początku.

ja przenikam każdą myśl i daję pobudkę do każdego czynu. Ja jestem tym. 3. ile jest godny według mego rozeznania. Synu. Jednym głosem mówią Księgi. bez zamętu poglądów. Lepiej jest być głuchym na wiele rzeczy i zajmować się tylko tym. nie pragnąć niczego poza mną i najgoręcej mnie miłować nad wszystko. unikać zaszczytów. lepiej odwracać oczy i pozwolić każdemu myśleć swoje. kto w jednej chwili tak wysoko unosi pokorną myśl. o których wcale nie musisz wiedzieć. kto mnie umiłował. nauczył się tym samym rzeczy Bożych i będzie mógł mówić o nich cuda. i będzie słuchał. rozmiłować się w wieczności. Jeśli coś ci się w innych ludziach nie podoba. Lecz jednym mówię to. co sprzyja wewnętrznemu pokojowi. jesteś już umarły i cały świat jest umarły dla ciebie. Ja uczę odwracać się od spraw doczesnych. Pan aniołów. łatwiej zniesiesz własną porażkę. nie dbać o teraźniejsze. gdy przyjdzie Nauczyciel nad nauczyciele. kto co wie. Rozdział XLIV O TYM. jednym ukazuję się mgliście w znakach i obrazach. we mnie pokładać nadzieję. niż wdawać się w kłótliwe rozmowy. że choć na ziemi. Albowiem ja jestem doktor prawdy w duchu. a przecież nie wszystkim przekazują to samo. Więcej zyskał porzucając wszystko niż studiując zawiłe nauki. innym zaś odsłaniam rzeczy niezwykłe. co wszystkim. 107 . że zaczyna ona pojmować mądrość prawdy wiekuistej łatwiej. bez walki na argumenty. szukać wiecznych. ŻE NIE NALEŻY DAĆ SIĘ POCIĄGAĆ RZECZOM ZEWNĘTRZNYM 1. każdemu udzielam tyle. znosić zgorszenie. niż kto inny nabędzie wiedzy przez dziesięć lat ślęczenia w szkołach. bez namaszczonej powagi. ja pobudzam do pokuty. raczej myśl o sobie. 4. Jeżeli mocno utwierdzisz się w Bogu i będziesz zważał tylko na Jego sąd. A wtedy Jeruzalem zostanie przeszukane przy zapalonych latarniach i odkryte zostaną rzeczy ukryte w ciemnościach. Chrystus. innym zaś w rozbłysku światła odkrywam tajemnice. i będzie egzaminował duszę każdego człowieka z osobna. Ja uczę bez hałasu słów. i zamilkną przemądrzałe języki. jest wiele rzeczy. Ten.Nadejdzie czas.

opłakujemy stratę doczesną. skłonni do zdrady i odmiany. na przyszłość? Jeśli to. Jakże często nie znajdowałem wiary tam. JAK ŁATWO POTKNĄĆ SIĘ W SŁOWACH 1. I O TYM. przypominamy sobie może dopiero wtedy. do czegośmy doszli? Patrz. 2. wesprzyj nas w utrapieniu. także często nas przygniata. we wszystkim. co przetrwałby z przyjacielem wszelkie niedole. Gdzież jest człowiek. co najważniejsze. Panie Boże mój. bo daremna jest pomoc ludzka. Błogosławiony bądź. Panie. że nigdy nie zaplątałby się w nic złego? Ale kto Tobie ufa. Rozdział XLV O TYM. jesteś wierny naprawdę. nie tak łatwo upadnie. Boże. nie tak by mnie raniły pociski słowa. a o uszczerbku duszy od razu zapominamy. Jesteśmy słabi i niestali. Jakże mądry w świętości swego ducha był ten. i szuka Cię samym sercem. nie tak łatwo poddawałbym się lękom ludzkim. Wielka to rzadkość wierny przyjaciel. a dobro sprawiedliwych tylko w Tobie. całkiem w rzeczach zewnętrznych ugrzęźnie. O Panie. pracujemy i zabiegamy o mały zysk. Któż to zdoła wszystko przewidzieć. co się nam przydarza. a zaniedbujemy to. Dążymy do tego. bo ugruntowana w Chrystusie! Gdybym ja był taki. 3. bo Ty nie opuszczasz nikogo. kto ustrzeże się wszystkiego. co błahe i nieważne. Ty jeden. wszędzie i zawsze. czego się spodziewamy. A jeśli nawet dotknie go cierpienie czy też da się w coś uwikłać. gdzie byłem jej pewny! Ileż razy także tam ją spotykałem. Panie. kiedy już będzie za późno. co złe.2. Panie. gdziem się najmniej spodziewał! Omylna jest nadzieja pokładana w ludziach. kto ufa Tobie aż do końca. kto powiedział: Dusza moja jest mocna. bo cała istota człowieka wyładowuje się na zewnątrz i jeśli w porę nie zwróci się do wnętrza. jak nikt inny. ŻE NIE NALEŻY WIERZYĆ WSZYSTKIM. szybciej dzięki Tobie się otrząśnie i dozna ukojenia. to cóż dopiero ciosy niespodziewane? Ale dlaczego sam sobie nie umiałem biedny poradzić? I czemu tak byłem łatwowierny? 108 . który strzegłby się zawsze tak przezornie i tak czujnie.

zachowaj przy sobie to. . Nauczyła mnie szkoda. jeśli nie Tobie? Jesteś Prawdą. tylko ułomnymi ludźmi. nie rozgłaszać bez zwłoki. uważaj. Więc ja milczę i wierzę. i to. że w głosie jego brzmi prawda. Ciebie zawsze prosić. co może przynieść poprawę charakteru i większą gorliwość! 6. choć prosi o milczenie. ale już zaraz zdradza i siebie. choćby niektórzy porównywali nas z aniołami. niech lada powiew słów nas nie unosi. zwierzać się niewielu ludziom. i mówiłeś. tymczasem on sam nie potrafi milczeć. bezpieczniej jest unikać ludzkiego blasku. co ci mówię. Panie. że to był sekret. nie bardzo mu wierzyć należy. 5. Jakże przezornie upominałeś nas. byśmy się strzegli ludzi. niestały i chwiejny. tak że nawet jeśli wydaje się. Jak to dobrze. nie szukać tego. co bywa przez ludzi podziwiane. oby na większą ostrożność. i mnie. abym nie wpadał w ich ręce i sam nie był do nich podobny. że wrogami człowieka są jego bliscy i że nie należy wierzyć. Panie. Daj moim ustom słowo prawdziwe i pewne. a zwłaszcza w słowach. które całe jest pokusą i bojowaniem! 109 . jaki to daje spokój — milczeć o innych. Uważaj. ale pilnie iść za tym. że chronili łaskę w milczeniu w tym kruchym życiu. Co mnie niemiłe. Jak bardzo zaszkodziło wielu ludziom to. niech się spełnia według Twojej woli. a nie na głupotę. Aby zachować łaskę Bożą. że za wiele wiedziano o ich cnotach. która nie kłamie i nie może być okłamana. 4. jeśli ktoś mówi: Oto tu jest Chrystus albo tam. nie powinienem czynić drugiemu. każdy jest słaby. ale wszystko. co wewnątrz i na zewnątrz. rzekł mi ktoś. za wcześnie je wychwalono! Jak bardzo innym pomogło to.Przecież jesteśmy ludźmi. i odchodzi. Komuż mam wierzyć. I znowu: Każdy człowiek jest kłamcą. nie dowierzać wszystkiemu bez wyjątku. abyś spojrzał w głąb serca. a język mój naucz przezorności. . Od takiego gadulstwa i ludzi niedyskretnych zachowaj mnie.

cóż mogliby ci zrobić. 2.Rozdział XLVI O UFNOŚCI W BOGU. sąd zatrzymując dla siebie. zbłądzić nie może. ale przedtem chcę wypróbować ich obu. Przeważnie jest ukryty i tylko niektórym odsłania się w pełni. mój wyrok sprawiedliwy. to znak. cokolwiek Bóg nań ześle. chociażby oczom nieświadomym zdawał się niesłuszny. wiem. ty. Ale kto mnie zaufa. za moim przyzwoleniem wszystko się stało. Nawet gdyby mówili przeciwko tobie wszystko. który cięższych ciosów nie potrafisz jeszcze wytrzymać? I dlaczego tak drobne rzeczy bierzesz sobie do serca. Świadectwo ludzi jest często zawodne. Ale wejrzyj w siebie głębiej. ten łatwo zraża się każdym słowem nagany. że żyje jeszcze w tobie świat i próżna chęć podobania się ludziom. gdybyś w ogóle na to nie zważał i cenił nie więcej niż plewy? Czyż z ich powodu mógłby ci spaść choć jeden włos z głowy? 3. wiedz. ten ani przy swoim sądzie nie obstaje. jak był i kto jest krzywdzicielem. staraj się znieść zarzuty chętnie dla Boga. a nie będziesz dbał o tysiące słów ludzkich. 4. Ja rozsądzę winnego i niewinnego. a kto pokrzywdzonym. ale skały nie poruszą. nie zaś upierać się przy własnym osądzie. trwaj mężnie i ufaj mi. niż powinno? Boisz się ich wzgardy. lecz zawsze nieomylny. Cóż z tego. że nie umarłeś jeszcze dla świata ani świat nie umarł dla ciebie. Bo sprawiedliwy nie ulęknie się niczego. by wyszły na jaw zamysły serc wielu. nie chcesz słuchać upomnień i zasłaniasz się wymówkami. Usłysz jedno moje słowo. ani sądu ludzkiego się nie ulęknie. chyba dlatego. Synu. jeśli nic sobie nie zarzucasz w sumieniu. a zobaczysz. Gdyby nawet zarzuty były nie110 . Do mnie więc udawać się trzeba o rozsądzenie każdej sprawy. zawsze się ostoi i nikt go podważyć nie zdoła. Bo jam jest sędzia i znam tajemnice każdego. cokolwiek można by złośliwie wymyślić. Jeśli jesteś winny. że sam musisz pragnąć poprawy. Bo kiedy unikasz nagany i wymówek za swoje uchybienia. Lecą w powietrzu. że jesteś jeszcze zbyt cielesny i zależy ci na ludziach bardziej. Czym bowiem są słowa? Tylko słowami. Kto nie żyje duchem i nie ma w sercu Boga. że brak ci prawdziwej pokory. że czasem zniesiesz słówko. GDY DOSIĘGNĄ NAS POCISKI SŁOWA 1. Ode mnie wyszło słowo.

Nadejdzie ukojenie dnia jednego. ilekroć tak nie uczynię. milcz. że ja badam serca i nerki i nie wydaję wyroku według pozorów ani przez wzgląd na powierzchowność człowieka. czytaj. Poczekaj trochę. Lepsze jest bowiem dla mnie Twoje niewyczerpane miłosierdzie. Zawsze pamięta. Synu. bądź moją siłą i całą moją ufnością. ŻE WSZYSTKO DŹWIGAĆ NAM TRZEBA PRZEZ WZGLĄD NA ŻYCIE WIECZNE 1. Rozdział XLVII O TYM. powinienem się upokorzyć i uznać ją za słuszną. Czyń swoje. nie załamuj się z powodu trudów. 5. Ja mam moc. on nie dba o to ani nie chwali się. nikt z żyjących nie usprawiedliwiałby się w Twoich oczach. W moich oczach często złem jest to. ja będę twoją zapłatą. Małe i krótkie jest wszystko. Panie Boże. i dlatego gdy spotyka mnie nagana. i nie bę111 . Niedługo będziesz się tu trudził. to jednak to mnie nie usprawiedliwia. co ukrywa sumienie. ale w każdym wypadku niech cię wspiera i pociesza myśl o mojej obietnicy. Ty wiesz o mnie to. jakie podjąłeś dla mnie. Daruj mi łaskawie. a wkrótce ujrzysz koniec niedoli. sędzio sprawiedliwy. że ktoś tak mądrze go broni. Nawet jeśli do niczego się nie poczuwam. wzdychaj. co razem z czasem przemija. gdy ustanie trud i krzątanina. aby ci wynagrodzić wszystko ponad spodziewanie i ponad miarę. niż moje własne zadufane poczucie sprawiedliwości usiłujące bronić tego. znoś dzielnie trudności: życie wieczne godne jest tego wszystkiego i godne większych jeszcze trudów. co w oczach ludzi uchodzi za godne pochwały. nie zniechęcaj się żadnym cierpieniem. czego ja sam nie wiem. o którym wie tylko Pan. bo gdyby nie Twoje miłosierdzie.słuszne. módl się. Przyjdzie pora. nie zawsze ból będzie cię przygniatał. Pisz. 2. z którym odpuszczasz mi grzechy. pracuj wiernie w winnicy mojej. i daj mi łaskę większej cierpliwości. bo nie wystarcza mi własne sumienie. mocny i cierpliwy. śpiewaj. który znasz słabość i nędzę człowieka. jak czynisz.

dzie już ani dnia. a zbawienie się spełni. ale cieszyłbyś się. 4. wy- 112 . Błogosławione mieszkanie naszej najwyższej ojczyzny! O jasny dniu wieczności. że ludzie mają cię za nic. dniu wiekuistego szczęścia. Rozdział XLVIII O DNIU WIECZNOŚCI I O UTRAPIENIACH TEGO ŻYCIA 1. że możesz cierpieć dla Boga. i to uważałbyś za zysk największy. Oto ja. ale światło wiekuiste. O. Bo śmierć spiesznie przybędzie. ale pielgrzymującym na ziemi światło jego wydaje się dalekie i jakby odbite w zwierciadle. których niegdyś na świecie uważano za godnych pogardy. ani nocy. odpoczywają spokojnie i zostaną ze mną na zawsze w Królestwie mego Ojca. którzy toczyli w życiu ciężkie boje. a niegodnych jakoby samego życia! Wtedy na pewno umniejszyłbyś siebie do samej ziemi i chciałbyś raczej stać niżej od wszystkich niż wyżej od jednego. 3. cieszą. że ciągle jeszcze jestem tutaj. nie będzie troski. a teraz radują się. nigdy nie odmieniający się na gorsze! Oby już zajaśniał ten dzień i oby skończyło się dla mnie wszystko doczesne! Chociaż świeci on przecież wiecznym blaskiem świętości. gdybyś mógł ujrzeć wieczną nagrodę świętych w niebie i chwałę. jakże śmiałbyś choćby jeden raz narzekać? Czyż dla życia wiecznego nie warto znieść wszystkich trudów? To nie byle co utracić albo zdobyć Królestwo niebieskie! Wznieś więc oczy ku niebu. Gdybyś w tym zasmakował. zawsze niezawodny. 2. jaka otacza tam tych. tylko błoga szczęśliwość i obcowanie dusz w szczęściu i chwale. pokój trwały. Nie będziesz wtedy mówił: Któż mnie wybawi z tego śmiertelnego ciała? Nie będziesz wołał: Biada mi. gdyby to właśnie doszło do głębi twego serca. odpoczynek niezawodny. a ze mną wszyscy święci. po którym nie nadejdzie ciemność nocy. Nie pragnąłbyś w życiu dni szczęśliwych. ale zawsze opromienia go Prawda. jasność nieskończona. Mieszkańcy niebios pławią się w radości wiecznego dnia.

a ciało ciąży w dół. ulżyj w bólu. walczę sam ze sobą. ale tak trudno mi to osiągnąć. I tak. bez udręk ciała i ducha? Kiedyż nastanie pokój trwały. Chcę zajmować się sprawami nieba. bo duch rwie w górę. spraw. natychmiast przeszkadza mi w modlitwie natłok spraw ziemskich. przejmują trwogi i lęki. Pomóż mi skupić wszystkie swoje władze w Tobie. O jakże cierpię nad tym. co świat ofiarowuje na pociechę. pełne bólu i nieszczęść. niech zapomnę o sprawach świata. Bądź pociechą mojego wygnania. Zabłyśnij. wstrząsają namiętności. kiedy w modlitwie myśli moje uciekają od Ciebie. niech odrzucam ze wzgardą grzeszne złudzenia wyobraźni. a pierzchną złudy szatana. Pragnę cieszyć się Tobą w głębi ducha. sam dla siebie staję się ciężarem. wygnaniec na ziemi wroga. 4. Panie? Kiedyż w pełni będę się radował w Tobie? Kiedy osiągnę prawdziwą wolność bez przeszkód. złe. pokój pewny pod każdym względem? Dobry Jezu. To. co nieczyste. a ucieknie przed tobą wszystko. nieszczęsny. pokój niezmącony i bezpieczny we mnie i koło mnie. jest dla mnie tylko ciężarem. wyczerpują dosyty. ale ciałem wbrew sobie muszę wciąż spadać nisko. Prawdo wiekuista. bo z utęsknieniem wzdycham do Ciebie. Stoję lub siedzę 113 . Duchem chciałbym wznieść się wysoko. aby nie pociągała mnie żadna marność świata. Plamią tu człowieka grzechy. rozdzierają troski. wyniszczają trudy. gdzie nieustannie walka i klęska.gnańcy synowie Ewy jęczą w smutku i goryczy dnia doczesnego. O. Nie pamiętaj mi też i przebacz miłosiernie. spraw. rozpraszają ciekawostki. 3. rozprosz to wszystko piorunem. Wyznaję szczerze. 5. kiedyż stanę i ujrzę Ciebie przed sobą? Kiedyż będę oglądał chwałę Twego Królestwa? Kiedy będziesz dla mnie wszystkim we wszystkim? O. błogości niebiańska. Boże. kiedyż będzie koniec tych utrapień? Kiedyż zostanę uwolniony od nieszczęsnej niewoli błędów? Kiedyż będę myślał tylko o Tobie. które przygotowałeś umiłowanym swoim od wieków? Jestem nędzarz opuszczony. dręczą głody. Przybądź. obciążają pokusy. osaczają błędy. kiedy wreszcie będę z Tobą w Twoim Królestwie. nie odchodź ode mnie i nie opuszczaj sługi swego w gniewie. ale sprawy doczesne i nieuśmierzone namiętności ściągają mnie ku ziemi. że gdy tylko duch zwróci się ku sprawom Bożym. wypuść swoje strzały. że bardzo często się rozpraszam. oplątują marności. Dni tego życia są krótkie.

Jeżeli kocham świat. marzę często o tym. o tym lubię mówić i słuchać i w tę stronę kieruje się moja wyobraźnia. gdzie to. Jestem tam. Podziękuj najwyższej Dobroci. 114 . ale dar najwyższej łaski i Bożej miłości. a zasmucają jego nieszczęścia. zagrzewając żarliwie. i w głębi serca. bywa. Ale szczęśliwy ten. kto przezwyciężył siebie i żarem ducha uśmierzył głód ciała. tam i serce twoje. abyś dojrzewał w dobru i pokorze i przygotowywał się do dalszych bojów. że zesłała ci tę łaskę nawiedzając cię miłościwie. Jeżeli kocham ducha. odszedł od wszystkiego. Wszakże Ty. że spłynęła na ciebie tęsknota wiecznej szczęśliwości. Synu. aby oglądać moją światłość nie zmąconą cieniem. co miłe ciału. ale płomień wznosi się ku górze wraz z dymem. co ziemskie i na zewnątrz. Jeżeli kocham niebo. gdzie przenoszą mnie myśli. kto dla Ciebie. że ogień płonie. Tak właśnie często płonie w ludziach pragnienie niebios. Jeżeli kocham ciało. i zapragniesz wyjść z domku swego ciała. gdzie moja myśl. unosząc ku sobie swoją mocą. 6. co kocham.tutaj. co lubię. a często przebywam zupełnie gdzie indziej. a wszystko po to. największą radość znajduję w rozmyślaniach duchowych. Rozdział XLIX O UPRAGNIENIU ŻYCIA WIECZNEGO I O TYM. Bo nie jest to zasługa twoich rozmyślań ani wysiłków. Co kocham. aby stać się godnym przebywania pośród chórów anielskich. myśl moja krąży wokół spraw nieba. skoro uczujesz. Panie. co mnie cieszy z natury. powiedziałeś jasno: Gdzie skarb twój. aby w pogodzie ducha zanosić czystą modlitwę do Ciebie. To mi więc przeszkadza. moja Prawdo. Synu. otwórz serce i przyjmij miłośnie to święte utęsknienie. abyś całym sercem przylgnął do mnie i starał się służyć mi jak najgorliwiej. abyś własnym ciężarem nie uwiązł przy ziemi. bez tego. tam. a myśl tam. 2. radują mnie przyjemności świata. JAK WIELKIE RZECZY OBIECANO TAM BOJUJĄCYM TU NA ZIEMI 1.

aż przyjdzie Królestwo Boże. co ci nie odpowiada i wydaje ci się niepotrzebne. co ma w sobie choć trochę interesowności. Dlatego naturalne jest. czego ty pragniesz.a przecież nie są wolni od pożądań ciała. że czasem będzie ci smutno. mówi Pan. Wiem. marzysz o domu wiekuistym i ojczyźnie niebieskiej pełnej radości. Masz się przeoblec w nowego człowieka i w innego człowieka się przemienić. Inni będą wielcy na ustach ludzi. Trzeba. ale nie możesz tego osiągnąć. choć jesteś stworzony do uległości. gdy coś jest przeciwne twojej woli. Pragniesz. czas walki. nie dostaniesz. W ten sposób Pan doświadcza zwykle wiernego sługę. 3. Nie o to proś. nie może być czyste ani doskonałe. co sprzeciwia się twojej naturze. Nie śmiesz sprzeciwić się władzy. Gdy inni mówią. Innym to lub owo powierzą. potrafisz swoje pragnienie podporządkować mojej woli i jej się tylko trzymać. którym natrętnie chcesz mi pochlebić. Na razie musisz jeszcze być tutaj na ziemi i tu walczyć. Inni proszą i otrzymują. o tobie będzie milczenie. ciebie uznają za nieudolnego. a rezygnował z tego. 6. jaki będzie owoc tego trudu. Niekiedy będzie ci dane wytchnienie. aby cię napełniło najwyższe dobro. Umacniaj się więc i bądź dzielny i w działaniu. Jest jeszcze inny czas. ale jeszcze nie nadeszła godzina. i w znoszeniu tego. ty poprosisz. czego nie chcesz. 5. czego chcesz. żebyś robił często to. co jest dla ciebie miłe i pożądane. że chcesz być już wolny w chwale dzieci Bożych. czynią to niezupełnie dla chwały Bożej. Bo to. ale co ja wybrałem jako dobre i chwalebne dla ciebie. Takie bywa często i twoje pragnienie. Innym samo przychodzi to. kiedy ty mówisz. czas trudu i czas próby. czy umie on się wyrzec wszystkiego i wszystko przezwyciężyć. samo nie przyjdzie. Ale pomyśl. poczekaj na mnie. Kiedy więc zwracają się z utęsknieniem do Boga. wszyscy ich słuchają. bo jeśli głębiej pomyślisz. czego zapragną. Ja znam twoje pragnienia i słyszę twoje wzdychanie. Jam jest. A już najbardziej masz siebie pokonywać. jeśli zniesiesz to w milczeniu. jak szybki koniec 115 . gdy czegoś nie chcesz widzieć i znosić. dlatego tak ciężkie ci się wydaje spełnianie cudzych poleceń i przeciwstawianie się własnym uczuciom. gdy każą ci robić coś. nigdy nasycenie. nikt nie zwraca uwagi. 4. ale wielka to rzecz. synu.

niedoli, jak ogromna nagroda, a wtedy nie będziesz już odczuwał ciężaru, ale wielką ulgę w cierpieniu. Bo w zamian za tę skromną swoją wolę, której tu sam się wyrzekniesz, otrzymasz wiecznotrwałą wolność w niebie. Tam odnajdziesz wszystko, czego zechcesz, wszystko, czegokolwiek mógłbyś zapragnąć. Tam wszystko dobro samo przyjdzie do ciebie, i to bez obawy utraty. Tam twoja wola będzie zawsze równoznaczna z moją, nic z zewnątrz, niczego na własność nie zapragnie. Tam nikt ci się nie sprzeciwi, nikt na ciebie nie poskarży, nikt nie przeszkodzi, nikt nie stanie na drodze, ale wszystko, czego zapragniesz, jednocześnie się spełni, orzeźwi cię i nasyci. Tam za urazy doznane dam ci chwałę, za smutki szatę wesela, a za ostatnie miejsce pobytu mieszkanie w Królestwie na wieki. Tam okaże się owoc posłuszeństwa, tam trud pokuty zmieni się w radość, a pokora przywdzieje wieniec chwały. 7. Teraz więc z pokorą podaj się w ręce ludzi i nie zważaj na to, kto ci co polecił lub kazał. Ale na to zważaj, aby przyjmować w dobrej wierze, a potem szczerze i ochotnie wypełniać wszystko, czegokolwiek ktoś od ciebie zażąda, czy to większy od ciebie, czy mniejszy, czy równy tobie. Niech jeden dąży do tego, drugi do czegoś innego, niech jeden chlubi się tym, drugi czym innym, i niechaj chwalą ich tysiące, ty zaś nie ciesz się ani z tego, ani z tamtego, ale tylko z wyrzeczenia się siebie i wypełniania mojej woli. Tego powinieneś pragnąć, aby i przez życie twoje, i przez śmierć zawsze działa się tylko chwała Boża.

Rozdział L W JAKI SPOSÓB CZŁOWIEK W ROZPACZY MA SIĘ POWIERZYĆ DŁONIOM BOŻYM
1. Panie Boże, Ojcze najwyższy, bądź błogosławiony teraz i na wieki, ponieważ chcesz tego, co się stało, a to, co się stało z Twojej woli, jest dobre. Niech się raduje w Tobie Twój sługa, nie w sobie ani w czymkolwiek innym, bo Ty jesteś radość prawdziwa, Ty nadzieja, Ty moja nagroda, Ty wesele i godność moja, o Panie. 116

Co posiada człowiek, Twój sługa, czego by nie otrzymał od Ciebie nawet bez zasługi? Twoje jest wszystko, co dałeś i co uczyniłeś. Biedak ja, trudzący się od dziecka, i jakże często smutno mi w duszy aż do łez, a jeszcze kiedy szarpią ją groźne namiętności. 2. Pragnę radości, pokoju, proszę Cię o pokój dzieci Twoich, które pasiesz na łąkach wiekuistych w blasku szczęśliwości. Jeśli zsyłasz pokój, jeśli zlewasz na mnie swoją radość, moje serce napełnia się ukojeniem i zachwytem dla Twojej chwały. Ale jeżeli, jak to często bywa, odbierasz swoją łaskę, nie potrafię iść drogą Twoich nakazów, ale tym bardziej będę się rzucał na kolana i bił w piersi, bo dziś nie jest takie jak wczoraj i przedwczoraj, gdy świeciło mi Twoje światło nad głową, a ja w cieniu Twych skrzydeł byłem bezpieczny, nawet choćby runęły na mnie hurmy pokus. 3. Ojcze sprawiedliwy i czcigodny, przyszła na mnie pora próby. Ojcze ukochany, trzeba, aby Twój sługa zniósł ten moment dla Ciebie. Ojcze uwielbiony na wieki, przyszła pora, którą Ty przewidziałeś od wieków, abym na pewien czas upadł pozornie, ale przecież żył zawsze w głębi Twojej miłości. Wzgardzony będę przez jakiś czas i upokorzony i upadnę w oczach ludzi, zmiażdżą mnie namiętności i rozpacz przygniecie, a wszystko po to, abym podniósł się znowu w blasku nowej światłości i zajaśniał w niebie. Ojcze najświętszy, Twoje to zrządzenie i Twoja wola i stało się tylko to, co sam przewidziałeś. 4. To także bowiem jest łaska Twojej przyjaźni: cierpieć udręki życia z miłości do Ciebie wtedy, kiedy zechcesz i od kogo zechcesz. Bez Twojego pomyślenia, bez Twojej wiedzy i przyczyny nic się nie dzieje na ziemi. Poniżyłeś mnie, Panie, dla mojego dobra, abym poznał dogłębnie Twoją sprawiedliwość, a odrzucił z serca pychę i zadufanie. Wstyd okrył moje policzki, ale z pożytkiem to dla mnie, abym u Ciebie jedynie, nie u ludzi szukał pocieszenia. Nauczyłem się też dzięki temu bojaźni niepojętych Twoich wyroków, bo zsyłasz smutek i na sprawiedliwego, i na bezbożnego, ale zawsze słusznie i sprawiedliwie. 5. Dziękuję Ci, że nie oszczędziłeś moich grzechów, ale wychłostałeś mnie gorzko rózgami, raniąc cierpieniem, trapiąc mnie i z zewnątrz, i z głębi mojej własnej duszy. Nikt nie może mnie pocieszyć tu na ziemi, tylko Ty, Panie, Boże mój, niebiański lekarzu dusz, który ranisz i leczysz, strącasz do piekieł

117

i z nich wydobywasz. Twoja nauka jest nade mną, a rózga Twoja mnie nauczy. 6. Oto jestem cały w Twoich rękach, Ojcze umiłowany, pochylam się, aby rózga Twoja mnie poprawiła. Ćwicz mój grzbiet, aby mój twardy kark ugiął się przed Twoją wolą. Spraw, jak to zwykle czynisz, abym stał się uczniem pełnym pobożności i pokory, czujnym na Twoje skinienie. Nikt nie może mnie pocieszyć tu na ziemi, tylko lepiej, abym tu został ukarany niż w życiu przyszłym. Ty wiesz wszystko i każdą rzecz z osobna, i nic w sumieniu ludzkim nie ukryje się przed Tobą. Znałeś to, co będzie, zanim się stało, i nie ma potrzeby, aby ktoś Cię pouczał albo donosił Ci o tym, co dzieje się na ziemi. Ty wiesz, co jest dobre dla mojego rozwoju, i wiesz, że trzeba cierpień do oczyszczenia rdzy moich wad. Czyń ze mną wszystko wedle Twojej woli, nie odwracaj się od mojego grzesznego życia, które znasz i przenikasz najgłębiej. 7. Daj mi, Panie, wiedzieć to, co godne wiedzy, kochać to, co godne kochania, chwalić to, co Tobie się podoba, szanować to, co Tobie bliskie, ganić to, co w Twoich oczach nikczemne. Nie pozwól, abym kierował się pozorami, jakie widzą oczy zewnętrzne, abym sądził według tego, co zasłyszały uszy głupców, ale spraw, abym umiał rozróżniać zawsze duchowe od widzialnego, a ponad wszystko umiał szukać we wszystkim i zawsze Twojej woli. 8. Zmysły ludzkie często się mylą, mylą się ci, co zakochani w samym życiu, miłują tylko to, co widzialne. Czy człowiek staje się lepszy od tego, że drugi człowiek nazwie go wielkim? Omylny omylnego, próżny próżnego, ślepy ślepego, słaby słabego zwodzi, gdy go wywyższa, a im bardziej wychwala, tym więcej go pogrąża. Bo każdy jest taki, jaki jest w Twoich oczach, nie większy — jak powiedział z pokorą święty Franciszek.

118

że nie możesz w pełni oddać się sprawom ducha i poznawania Boga. Musisz więc w ciele często przeklinać ciało. a tymczasem oczekiwać z niewzruszoną nadzieją mojego przyjścia i powrotu i znosić cierpliwie oschłość serca i wygnanie. będziesz odczuwać smutek i tęsknotę. Sprawię. Niczego więc nie jestem godny. Synu. który nie chcesz. Rozdział LII O TYM. jeszcze nie byłbym godny. że zostawiasz mnie w bezradności i opuszczeniu. ALE KARY 1. ŻE CZŁOWIEK NIE POWINIEN SIĘ CZUĆ GODNYM POCIECHY. Ale ty. abyś mógł biec radośnie drogą moich przykazań. że zapomnisz o trudach i znów cieszyć się będziesz wewnętrznym spokojem. bo często i ciężko Ciebie obrażałem i wiele dobrego zaniedbałem. a przecież choć niechętnie i ze smutkiem dźwigać dalej ciężar tego marnego życia. nie potrafisz wytrwać zawsze w gorliwym pragnieniu dobra i utrzymywać się ciągle na wzniosłym szczycie kontemplacji. 2. Roztoczę przed tobą łąki Pisma świętego. tylko chłosty i kary. Wówczas powiesz: Tamto cierpienie nie było godne chwały przyszłej. Panie. nie jestem godny Twojej pociechy ani Twojej duchowej obecności i dlatego słusznie czynisz. aby ginęło to. ale wskutek pierworodnego skażenia natury musisz czasem zejść niżej. Właściwie nie jestem godny najmniejszego nawet pocieszenia. GDY NIE UDAJE NAM SIĘ W WIELKICH 1.Rozdział LI O TYM. póki nie wrócę i nie uwolnię cię od wszystkich niepokojów. Wówczas powinieneś uciec się do skromnych spraw i zadań i szukać pokrzepienia w dobrych czynach. Bo choćbym wylał morze łez. która w nas się objawi. Dopóki nosisz śmiertelne ciało. co 119 . abyś mnie pocieszał. ŻE POWINNIŚMY SIĘ ĆWICZYĆ W RZECZACH DROBNYCH. miłosierny i litosny Boże.

raczyłeś obdarzyć swego sługę bez żadnej zasługi pociechą nad wszelkie ludzkie spodziewanie. Cóż tak wielkiego żądasz od winowajcy i nieszczęsnego grzesznika? Tylko tego. co się wykrzywiło i spaczyło. odnajduje się utracona łaska. musiałbyś wystąpić przeciw mnie. W tym jest ucieczka przed gniewem wroga. Cóż mogę powiedzieć pełen wstydu i winy? Nie jestem złotousty. nie mam prawa zaliczać się do grona wiernych. Pokorny żal za grzechy jest ofiarą miłą Ci. bo nie wzgardziłeś nigdy sercem skruszonym i pokornym. aby wzbudził w sobie skruchę i ukorzył się z powodu swoich win. Czym zasłużyłem. 120 . a leniłem się do poprawy. jak nie na piekło i ogień wieczny? Przyznaję szczerze. Daj mi trochę czasu. a nie miałby kto stanąć w mojej obronie. że zasłużyłem na szyderstwo i pogardę. że zsyłasz mi tę niebiańską pociechę? Nie pamiętałem. Na cóż innego skazałem się sam moimi grzechami. 3. jednak wbrew sobie samemu wyznam otwarcie swoje grzechy. że powtarzam: Zgrzeszyłem. Panie. Jest on także tym drogocennym olejkiem. aby zasłużyć i na to. bym zdążył opłakać swój ból. by przeniknęło mnie Twoje miłosierdzie. słodziej woniejącą niż dymiące kadzidła. raczej zawsze śpieszyłem się do złego. tyle tylko. abym uczynił coś dobrego. 2. w tym prostuje się i oczyszcza to. odpuść mi. 4.stworzyłeś. Gdybym mówił inaczej. zgrzeszyłem. jakim chciałbym skropić Twoje święte stopy. uspokaja się wzburzone sumienie. To prawda i nie mogę temu zaprzeczyć. zmiłuj się nade mną. aby okazała się niezmierna dobroć Twoja w naczyniu miłosierdzia. A pociecha Twoja niepodobna jest do ludzkiego gadania. Panie. nim odejdę do krainy ciemności osnutej mgłą śmierci. człowiek uchyla się od przyszłego gniewu i we wzajemnym pocałunku łączą się Bóg i dusza pełna żalu. I choć mi ciężko to uczynić. W prawdziwej skrusze i pokorze serca rodzi się nadzieja przebaczenia. Panie.

Z jaką ufnością będzie umierać ten. kogo żadne przywiązanie nie trzyma na ziemi! Ale jak uwolnić serce od wszystkiego. Odrzucić więc musisz wszystko. wykorzenić i zniszczyć nieświadomą i nieopanowaną miłość do siebie. gdy zwalczysz i opanujesz to zło.Rozdział LIII O TYM. że uczucia podporządkowuje rozumowi. a jednocześnie tkwić całym sercem w rzeczach przemijających. do wszelkiego posiadania osobistego i materialnego. drogocenna jest moja łaska. Doskonałe zwycięstwo to zwycięstwo nad sobą. Bo kto panuje nad sobą tak. nie chce być tylko domieszką rzeczy zewnętrznych i doczesnych przyjemności. A przecież jeżeli chce naprawdę stać się uduchowionym. ŻE DLA MĄDRYCH ŁASKA BOŻA NIE JEST DOMIESZKĄ RZECZY ZIEMSKICH 1. człowiek słabego ducha pojąć tego nie zdoła. Nie możesz przecież przebywać ze mną. wystarczy mu oderwać się od bliskich i od dalekich. a najbardziej strzec się siebie samego. jak pragniesz. Niech blichtr świata będzie dla ciebie niczym. a rozum mnie. ale raczej gorąco proś Boga o serce skłonne do skruchy i czyste sumienie. Trzeba się oddalić od znajomych i bliskich i umieć pozostawać bez rozrywek życiowych. łatwo zapanujesz nad całą resztą. wypływa całe zło. ogarnie cię wielka cisza i trwałe uspokojenie. które należy pokonać bezwzględnie. Jeśli pokonasz miłość do siebie. aby cię napełniła tak. ten jest prawdziwym zwycięzcą siebie i panem świata. Święty Piotr Apostoł zaklina. Usuń się na ustronie. 3. znajdź upodobanie w samotności. nie szukaj rozmów. a człowiek uległy naturze nie zrozumie wolności człowieka duchowego. Jeżeli gorąco pragniesz wejść na ten szczyt. 121 . 2. co przeszkadza łasce. Synu. Z tej to przyczyny. że człowiek zbytnio i niepowściągliwie przywiązuje się do siebie. aby wierni uczniowie Chrystusa przechodzili przez świat jak przechodnie i jak pielgrzymi. ponad wszystkie dobra świata przedkładaj zawsze wolność do obcowania z Bogiem. musisz działać mężnie i przyłożyć siekierę do pnia.

Rozdział LIV O RÓŻNYCH DZIAŁANIACH NATURY I ŁASKI 1. obdarzonemu wewnętrznym światłem. toteż łatwo się dać uwieść pozorom. łaska zaś rwie się do trudu. którzy usiłują umrzeć całkowicie dla siebie i potrafią wyzbyć się siebie zupełnie. usidlać i omamiać. ale co potrzebne wszystkim. Natura jest podstępna. pragnie zostać pokonana. nie chce być ujarzmiona i tłumiona. nie pożąda własnej wolności. dlatego też ciągle są uwikłani w sobie i nie mogą wznieść się duchem ponad własne ja. muszą uśmierzyć w sobie wszystkie nieprawe i nieopanowane uczucia i kochając nie lgnąć chciwie do żadnej istoty. że może cierpieć obelgi dla imienia Jezusa. nie chce nikomu podlegać ani sama poddawać się komuś. odpycha od siebie 122 . Naturze obca jest myśl o śmierci. 2. chce być podległa. co dla człowieka wygodne i pożyteczne. aby od drugiego coś skorzystać. Natura chętnie przyjmuje oznaki czci i szacunku. 3. łaska zaś jest prosta. Natura poszukuje rzeczy ciekawych i pięknych. Natura lubi odpoczynek i spokój fizyczny. potrafi przyciągać. Natura lęka się pogardy i wstydu. omija zło pod każdą postacią. bo są one całkiem odmienne i ukryte. buntuje się przeciwko popędom. nie pragnie nad nikim panować. łaska zaś szuka nie tego. którzy pragną swobodnie obcować ze mną. łaska zaś cieszy się. Natura pracuje dla własnej korzyści i do tego zmierza. łaska zaś usilnie dąży do śmierci swego ja. ale zawsze chce żyć.Ale mało jest takich. Ci zaś. Bo wszyscy w jakiś sposób dążą do dobra i zawsze jest coś dobrego w ich słowach lub czynach. łaska zaś odnosi wiernie wszelką cześć i chwałę wyłącznie do Boga. trwać i pozostawać pod władzą Boga i gotowa jest poddać się pokornie każdemu dla Boga. a zawsze ma za cel siebie. nie stosuje żadnych sztuczek i działa wyłącznie dla Boga. Lubi trwać w posłuszeństwie. trudno je rozpoznać nawet człowiekowi żyjącemu życiem duchowym. bo Jego ma na celu. przemyśl dobrze działanie natury i łaski. Synu.

przyklaskuje sobie podobnym. gardzi pragnieniami ciała. co stworzone. 5. Natura ogląda się na to. nie lubi się uzewnętrzniać. Natura robi wszystko dla zysku i własnego dobra. Natura lgnie do innych istot.szpetne i pospolite. zadowala się małym. Natura chętnie zatrzymuje sobie jakąś pociechę. o swoje się dopomina. łaska zaś kocha to. uśmiecha się do możnych. Natura wszystko do siebie ściąga. Natura cieszy się z mnóstwa przyjaciół i bliskich. odwraca się od światowości. co przemija. bo pragnie jako nagrody samego Boga. niż daje. współczuje więcej niewinnym niż możnym. że większym szczęściem jest dawać niż otrzymywać. co proste i pokorne. raduje się z uczciwym. co doczesne. Natura jest chciwa. o siebie walczy. 6. ale łaska tylko od Boga pragnie pociechy i zadowolić ją może ponad wszystko. 4. od którego pochodzi każde istnienie. nie chwali się tłumem przyjaciół. w której znajduje swoje zadowolenie. by o lepsze łaski szli w zawody i upodobniali się w cnotach do Syna Bożego. łaska ciąży ku Bogu i ku dobru. wstydzi się być na pokaz. co wieczne. do własnego ciała. które mogą służyć osiągnięciu rzeczy wiecznych. zawsze więc starannie wyważa swoje gesty i dary. chlubi się szlachectwem i urodzeniem. gdzie nic nie ginie. a z konieczności rzeczy doczesnych wybiera tylko te. Natura uskarża się na najmniejszy trud i niedostatek. odrzuca to. chyba że jest z nim związana większa cnota. nie czeka nagrody. cieszy się z zysku. do rozrywek i rozmów. uważa. łaska wszystko sprowadza do Boga. bo skarb swój i radość złożyła w niebie. łaska jest otwarta i ogarniająca. unika posiadania. nie przywiązuje się do tego. nie zważa na żadną utratę. Łaska zaś nie żąda niczego doczesnego. tylko najwyższe dobro. zachęca dobrych. ale zawsze oczekuje za dobro równej mu w cenie albo wyższej jeszcze zapłaty. a nie z przeniewiercą. nie waha się odziać w znoszone łachmany. co widzialne. nie brzydzi się brzydotą. nie upiera się przy swoim i nie wynosi swojego zdania ponad 123 . złości ją byle krzywdzące słówko. 7. łaska spokojnie znosi ubóstwo. łaska spogląda ku temu. chętniej bierze. nie gniewa się z powodu ostrych słów. Sprzyja raczej ubogim niż bogatym. nie ceni sobie miejsca społecznego ani urodzenia. lubi mieć i posiadać. łaska zaś kocha nawet nieprzyjaciół. smuci się po stracie. zaleca się do majętnych. nie umie zrobić nic bezinteresownie. sobie nie przypisuje nic dobrego i nic zuchwale dla siebie nie żąda. albo chociażby czci i zaszczytu.

cudze, ale w każdej myśli i w każdym rozumowaniu podporządkowuje się wiecznej mądrości i Bożej ocenie. Natura chce wiedzieć to, co niewiadome, i słyszeć ciągle nowości, chce się ujawniać na zewnątrz i doświadczać wszystkiego przez zmysły, pragnie uznania i takiego działania, z którego mogłaby czerpać podziw i sławę, łaska nie dba o nowiny, nie wychwytuje ciekawostek. Wszystko to pochodzi z grzechu pierworodnego, bo nie ma na ziemi nic nowego i nic trwałego. Uczy się więc powściągać zmysły, unikać próżnego zadowolenia i ostentacji, pokornie ukrywać się z tym, co godne pochwały i podziwu, a w każdej rzeczy i w każdej dziedzinie wiedzy szukać owocu pożytecznego, czci i chwały Bożej. Nie chce, aby mówiono o niej i o jej sprawach, ale pragnie, aby w darach jej błogosławiono Boga, który wszystko daje z nadmiaru miłości. 8. To jest łaska, światło nadprzyrodzone, szczególny dar Boży, znamię wybranych i obietnica zbawienia. Ona to unosi człowieka ponad ziemię ku umiłowaniu nieba i z człowieka cielesnego czyni duchowego. Im bardziej więc człowiek przezwycięża i opanowuje naturę, tym więcej łaski spływa na niego, i tak przez codziennie ponawiane obcowanie z Bogiem człowiek wewnętrzny urabia się na obraz Boga.

Rozdział LV O SKAŻENIU NATURY I SKUTECZNYM DZIAŁANIU ŁASKI BOŻEJ
1. Panie Boże, który stworzyłeś mnie na obraz i podobieństwo swoje, ześlij mi tę łaskę, tak wielką i tak konieczną do zbawienia, jak mi to ukazałeś, abym dzięki niej pokonał moją naturę ciążącą do grzechu i do zguby. Czuję bowiem wypisane w mym ciele prawo grzechu sprzeciwiające się prawu duszy i zniewalające mnie do słuchania mojej zmysłowej natury, nie potrafię się oprzeć swoim skłonnościom, jeśli nie pomoże mi Twoja święta łaska i nie napełni żarliwością mego serca. 2. Potrzeba Twojej łaski i to wielkiej łaski, aby pokonać naturę skłonną do grzechu od wczesnej młodości. Bo z winy pierwszego człowieka Adama została zwichnięta i skażona przez grzech, a teraz kara 124

za tę zmazę przechodzi z człowieka na człowieka, tak że natura, pomyślana przez Ciebie jako dobra i prawa, jawi się nam już dotknięta słabością, a jej popędy pozostawione same sobie ściągają człowieka w dół ku złemu. Bo ta niewielka siła, która w niej pozostała, jest jak iskierka ukryta w popiele. Tą siłą jest rozum naturalny, otoczony gęstym mrokiem; odróżnia on dobro od zła, prawdę od fałszu, a jednak nie jest zdolny wypełniać tego, co aprobuje, i nie ma już w sobie pełnego blasku prawdy ani czystości uczuć. 3. I dlatego, o Boże, umiłowałem Twoje prawo dotyczące duchowej istoty człowieka, bo wiem, że przykazanie Twoje jest dobre, słuszne i święte, i rozumiem, że trzeba unikać zła i grzechu w każdej postaci. Ciałem służę raczej prawu grzechu, kiedy słucham więcej zmysłowości niż rozumu. Stąd pochodzi to, że mam dobre intencje, ale nie potrafię według nich postępować. Dlatego ciągle postanawiam wiele dobrego, ale jeżeli brak mi łaski wspierającej moją słabość, cofam się i upadam przy lada przeszkodzie. A dlatego tak się dzieje, że chociaż znam drogę dobra i widzę jasno, co powinienem robić, uginam się pod ciężarem własnego zepsucia i nie jestem zdolny wznieść się ku doskonałości. 4. O, jakże mi jest potrzebna Twoja łaska, Panie, abym wstąpił na drogę doskonałości, jakże mi jest potrzebna do rozpoczęcia i do osiągnięcia! Bez niej nic nie potrafię uczynić, ale wszystko mogę w Tobie, jeżeli umacnia mnie łaska. O łasko prawdziwie niebiańska, bez której nic nie znaczą własne zasługi i nieważne są jakiekolwiek dary natury! Cóż znaczy sztuka, bogactwo, piękność i dzielność, co znaczy dla Ciebie geniusz czy krasomówstwo, gdy nie ma łaski? Bo darami natury obdzieleni są zarówno źli, jak i dobrzy, ale darem tylko wybranych jest łaska, to znaczy miłość, wyróżnieni łaską stają się godni życia wiecznego. Tak potężna jest łaska, że bez niej nic nie waży ani dar prorokowania, ani zdolność czynienia cudów, ani żadne wzniosłe dociekanie prawdy. Bo Ty nie uznajesz żadnych cnót ani wiary, ani nadziei bez miłości i łaski. 5. Błogosławiona łasko, Ty, która ubogiego duchem czynisz bogaczem dobra, a z bogacza robisz człowieka pokornego serca, przyjdź i zstąp na mnie, napełnij mnie od rana swoim ukojeniem, aby dusza moja nie upadła w znużeniu i oschłości. 125

Błagam Cię, Panie, abym znalazł łaskę w Twoich oczach, wystarczy mi bowiem Twoja łaska, nawet jeśli nie otrzymam nic z tego, czego pragnie moja natura. Wśród pokus i udręk nie ulęknę się zła, dopóki będzie ze mną Twoja łaska. Ona jest moją dzielnością, ona przynosi radę i pomoc. Ona — potężniejsza od wszystkich wrogów i mądrzejsza od wszystkich mędrców razem wziętych. 6. Jest nauczycielką prawdy, mistrzynią wiedzy, światłem serca, ulgą w strapieniu, ucieczką w smutku, bezpieczeństwem w lęku, żywicielką pobożności, źródłem dobrych łez. Czymże jestem bez niej? Drewnem spróchniałym, niepotrzebną dziczką, którą należy wyciąć i odrzucić. Niech więc Twoja łaska, Panie, zawsze mnie poprzedza w drodze i za mną kroczy, niech będzie przy mnie, abym zawsze dążył do dobrego przez Syna Twojego Jezusa Chrystusa. Amen.

Rozdział LVI O TYM, ŻE POWINNIŚMY ZAPOMNIEĆ O SOBIE I NAŚLADOWAĆ CHRYSTUSA W DŹWIGANIU KRZYŻA
1. Synu, o ile zdołasz oddalić się od siebie, o tyle zbliżysz się do mnie. Nic nie żądać od świata — to znaczy znaleźć wewnętrzny spokój, a opuścić siebie samego znaczy złączyć się z Bogiem. Chcę cię nauczyć doskonałego zaparcia się siebie i oparcia się na mojej woli bez sprzeciwu i bez wykłócania się o swoje. Idź za mną — jam jest droga, prawda i życie. Bez drogi nie ma poruszania się naprzód, bez prawdy nie ma rozeznania, bez życia nie ma życia. Jam jest droga, którą iść powinieneś, prawda, której masz zawierzyć, życie, któremu masz zaufać. Jam jest droga niewzruszona, prawda nieskażona, życie — wieczność nieskończona. Jam droga najprostsza, prawda najwyższa, życie szczęśliwe, życie prawdziwe, życie właściwe. Jeżeli będziesz szedł moją drogą, poznasz prawdę, a prawda cię uwolni i pozwoli osiągnąć życie wieczne. 2. Jeżeli chcesz wejść do żywota, zachowuj przykazania. Jeżeli chcesz poznać prawdę, uwierz we mnie. Jeżeli chcesz być doskonały, 126

Jeżeli chcesz ze mną królować. bracia. Idźmy za Nim mężnie. niech się tak stanie. 6. Synu. jak rzekłeś i obiecałeś. Panie Jezu. Dla Jezusa przyjęliśmy ten krzyż. Dzieło rozpoczęte. bo w tym jest zbawienie i świętość prawdziwa. Panie Jezu. A więc niech sługa Twój uczy się Twojego żywota. i sprawię. jako że życie Twoje było surowe i nie uznane przez świat. zaprzyj się samego siebie. Bo tylko słudzy krzyża znajdują drogę szczęścia i światłości. On nam pomoże. poniosę aż do śmierci. uniż się na ziemi. Oto nasz Król kroczy przed nami. To prawda.sprzedaj wszystko. Jeżeli chcesz osiągnąć życie szczęśliwe. nie wolno go porzucić. bardziej miła mi jest cierpliwość i pokora wobec trudności niż wielkie ukojenie i pobożność w pomyślności. Dalejże. nieś ze mną krzyż. Jeżeli chcesz być moim uczniem. ten tylko mnie miłuje i ja go miłuję. Synu. że zasiądzie ze mną w Królestwie mego Ojca. Kto zna moje przykazania i zachowuje je. ale krzyż ten prowadzi do raju. GDY ZDARZY MU SIĘ. bo ucieczka od krzyża przyniosłaby hańbę naszej wojennej sławie. Jezus będzie z nami. nie bawi mnie ani w pełni zachwyca. niech nikt się nie lęka. ŻE CZŁOWIEK NIE POWINIEN ROZPACZAĆ. on nas wyprzedzi. skoro to czytałeś i uświadomiłeś sobie. Czemuż tak cię zasmuca byle słowo zwrócone przeciw tobie? Nawet gdyby to było coś 127 . a uczeń od nauczyciela. jesteśmy gotowi dzielnie zginąć w walce. a ja obym tylko na to zasłużył. Rozdział LVII O TYM. idźmy razem. On będzie nas osłaniał w walce. odwróć się od obecnego życia. 3. poniosę go. Przyjąłem. Bo sługa nie jest większy od swego pana. ŻE UPADNIE 1. dla Jezusa wytrwamy pod krzyżem. i odsłonię przed nim siebie samego. nie można się cofnąć. 5. Jeżeli chcesz być wywyższony w niebie. przyjąłem krzyż z ręki Twojej. postępuj jeszcze tak samo i bądź błogosławiony. daj mi łaskę naśladowania Ciebie w zgodzie na ten brak uznania. 4. on nas poprowadzi. że życie dobrego zakonnika jest krzyżem. jako mi nakazałeś. Cokolwiek czytam albo słyszę poza tym.

jeśli tylko mi zaufasz i z ufnością mnie wezwiesz. i jeśli cię nawet coś bardzo dotknęło. że przyjdzie ci znieść jeszcze gorsze rzeczy. braknie ci rady i siły. Tyś człowiek. pamiętaj. jeśli dłużej pożyjesz. choć widzisz. mówi Pan. a jednak gdy cię coś podobnego spotyka. niech cię to nie załamuje i na długo myśli nie zaprząta. ciało. tak całkowicie jak tylko potrafisz. i prowadź mnie prostą drogą do Twojego Królestwa. że to dla twojego dobra. Jesteś dzielny. gdybyś Ty nie pokrzepiał mnie swymi słowami? Bylem tylko dopłynął do portu zbawienia. Bądź dzielny i pamiętaj. kiedy zabrakło jej nawet aniołom w niebie i pierwszemu człowiekowi w raju? Ja podnoszę zasmuconych na duchu. Dowiedz się. co znają swoją słabość. Boże. i innych podtrzymać na duchu. 3. Nawet gdy czegoś słuchasz niechętnie i z wielką przykrością. które mogłoby kogoś zgorszyć. Oto ja jestem. A przynajmniej staraj się znieść przykrość cierpliwie. gdy powróci. Szybko uspokoi się wzburzona myśl.większego. i owszem. niech nie padnie z twoich ust żadne pochopne słowo. dopóki nie zjawi się przeszkoda. Umiesz i poradzić. Usuń urazę z serca. nie duch anielski. stwierdzasz to przecież często w najdrobniejszych rzeczach. Panie. Nie wszystko stracone. nie Bóg. że jesteś słaby. to minie. Amen. ale gdy tylko do twoich drzwi zbliży się nagle cierpienie. słodsze moim ustom niż miód i plaster miodowy. wznoszę ku mojej boskości. co i ile przecierpię? Daj mi koniec dobry. nie jest to ani pierwsze. że coraz częściej ogarnia cię niepokój i osaczają pokusy. 4. 128 . daj szczęśliwe odejście ze świata. a ból wewnętrzny ukoi łaska. nie trzeba się przejmować. pohamuj się. po cóż mam się martwić. gotów ci pomagać i łagodzić nadmierne trudy. błogosławione niech będzie Twoje słowo. ani nowe. jeśli nie radośnie. Pamiętaj o mnie. Cóż bym począł wśród tylu udręk i niepokojów. nie będzie też ostatnie. Przeczekaj. a tych. 2. Jakże mógłbyś trwać zawsze w niezachwianej cnocie.

ode mnie biorą blask chwały. a drugi innego stara się wysunąć dla własnych ambicji. ABY NIE DOCIEKAĆ RZECZY ZBYT WZNIOSŁYCH I UKRYTYCH BOŻYCH WYROKÓW 1. a inni innych świętych i żywią do nich szczególne nabożeństwo. Ja poznałem jeszcze przed wiekami tych. Takie rozmowy prowadzą do jałowych sporów i kłótni. nie Boskie. a i świętym nie mogą się podobać. Synu. Tego rodzaju wiedza i dociekania nic nie dają. i słuszny jest Twój wyrok. ja błogosławiony nad wszystko i czczony w każ- 129 . ale pokoju. ale to nabożeństwo ludzkie. a stąd powstają nienawiści i niezgody. który świętszy od którego albo który większy w Królestwie niebieskim. Ja ich wezwałem przez łaskę. żadne dociekanie nie ogarnie Bożych wyroków. Ja mam być chwalony we wszystkich moich świętych. Powinieneś lękać się moich wyroków. 3. bo ja nie jestem Bogiem waśni. Niektórzy otaczają sympatią tych. Albo: Wyroki Pańskie są słuszne i sprawiedliwe same w sobie. 2. Nie dociekaj też i nie roztrząsaj zasług świętych. ja dałem wytrwałość. Ja sam stworzyłem świętych. 4. ja ich wybrałem. dlaczego ten jest smutny. rodzą pychę i próżność. bo są niepojęte dla umysłu człowieka. Więc kiedy wróg podszeptuje ci takie pytania albo pytają o to ludzie ciekawi. którzy będą mi mili. strzeż się roztrząsać w rozmowach wzniosłe tematy i ukryte Boże wyroki: Dlaczego jeden wydaje się tak opuszczony. przygarnąłem przez miłosierdzie. a tamten wprost skacze z radości? To przekracza ludzką zdolność pojmowania i żaden rozum. ale ich nie roztrząsaj. a pokój opiera się raczej na prawdziwej pokorze niż na ambicji własnej. ja obejmuję ich wszystkich nieporównywanym objęciem miłości. Ja znam pierwszego i ostatniego. a nie oni mnie wcześniej wybrali. ja uwieńczyłem cierpliwość. Ja znam zasługi każdego. odpowiadaj tak jak Prorok: Sprawiedliwy jesteś. bo jeden tego świętego. a drugi cieszy się tyloma łaskami. Ja natchnąłem ich wielkimi zachwyceniami. ja ich przeprowadziłem poprzez pokusy.Rozdział LVIII O TYM. ja dałem im łaskę. Panie. ja przewidziałem ich świętość błogosławieństwem mojej miłości.

8. jak mu daleko do doskonałości świętych. jeśli przez tę wiedzę stałby się nędzniejszy w moich oczach i nie głosiłby lepiej chwały mojego imienia? Bogu bliższy staje się raczej ten. 7. chcą i wszyscy miłują się nawzajem w jedności. bo pełni są wiecznej prawdy i płoną nieugaszonym ogniem miłości. Ich chwałą nie są ich zasługi. toną w mojej miłości i w niej w zachwycie spoczywają. Oni osiągnęli pełnię szczęścia. Kto więc pogardzi choć jednym z najmniejszych moich wybranych. co w natchnieniu dostrzegają ludzie oświeceni przez Boga. Umniejszają ich albo przydają im coś według własnych upodobań. co znają z tych ziemskich stosunków. Wielu czyni to przez niewiedzę. 5. Bo wyrwani jakby ponad siebie i wydarci z przywiązania do swego ja. bo też sami 130 . na cóż mu się to przyda. bo tak najmniejszego jak i największego ja uczyniłem. ci zwłaszcza. Ludzie cieleśni i zwierzęcy niech raczej milczą i nie rozprawiają o stanie świętości. Strzeż się więc. przyjaźń ludzka i to. co mało doznawszy wewnętrznego światła. to samo czują. co pojmują zwykli ludzie. kto będzie w Królestwie niebieskim świętszy od innego lub większy. co przekracza twoją wiedzę. 6. mówić jako o ciekawostkach o tym. a to nie odpowiada wiecznej prawdzie. A nawet gdyby ktoś wiedział. Lepiej jest błagać świętych w łzach i gorących modlitwach i prosić pokornie o ich chwalebną pomoc niż w jałowych dociekaniach roztrząsać ich tajemnice. niż ten.dym z osobna. oby i ludzie potrafili być szczęśliwi i powściągać próżne gadanie. Wszyscy stanowią jedno złączeni węzłem miłości. bo sami umieją kochać tylko własną przyjemność. A co jeszcze bardziej wzniosłe — mnie miłują bardziej niż własne zasługi. bo tak ich wywyższyłem i po to przeznaczyłem bez żadnych zasług z ich strony. A kto umniejsza jednego ze świętych. Pociąga ich do tego lub innego naturalne uczucie. mnie samego umniejsza i wszystkich innych w Królestwie niebieskim. dąż ku temu. kto dyskutuje o ich wielkości lub małości. nie potrafią kochać nikogo miłością doskonałą i duchową. A przecież istnieje nieporównywalny dystans pomiędzy tym. także i wielkiemu odmówi czci. abyś mógł wejść do Królestwa Bożego. kto rozmyśla o ogromie swych grzechów i małości swego serca. i o tym. synu. ale raczej staraj się o to. Nic nie zdoła ich odciągnąć ani załamać. choćby jako ten najmniejszy. przenoszą na niebieskie. a tym.

Najmniejszy stanie za tysiące. i radujcie się. ubodzy. bo wszystko otrzymali z bezmiaru mojej miłości. im są pokorniejsi w sobie. kto jest większy w Królestwie Bożym. Dlatego masz takie zdanie w Piśmie świętym: Rzucali wieńce swoje przed Bogiem i padali na twarz przed Barankiem. a grzesznik stuletni znajdzie tylko śmierć. którego miłosierdzie jest bez granic? Gdzież było mi dobrze bez Ciebie? Albo kiedyż mogło być źle. bo tam wszyscy są wielcy. Cieszcie się. ŻE WSZELKĄ UFNOŚĆ I NADZIEJĘ NALEŻY POŁOŻYĆ W BOGU 1. który żyje na wieki wieków. i uwielbiali Tego. Niektórzy martwią się. że uwłaczałoby ich godności zniżyć się do poziomu dzieci. bo już tu mają swoją zapłatę. Boże mój. Być w niebie nawet w postaci najmniejszego to rzecz wielka. ale wszystko odnoszą do mnie. o tyle też mnie są milsi i bliżsi. oni stać będą przed bramą z płaczem. że nic im nie brakuje do chwały i nic nie może im ująć szczęścia. 10. pokorni. kto będzie większy w Królestwie niebieskim. cóż jest moją ufnością w tym życiu. Panie. czy będą godni zaliczać się choćby do najmniejszych w Królestwie. Gdy bowiem pytali Go uczniowie. co widzę pod słońcem? Czyż nie Ty to jesteś. Biada także bogatym. jeśli chodzicie w świetle prawdy. Biada tym. ten będzie większy w Królestwie niebieskim. gdy Ty byłeś przy mnie? Wolę być ubogim z Tobą niż bogatym bez Ciebie. Kto bowiem się poniży i będzie jako ten najmniejszy. bo wszyscy nazywać się będą i naprawdę będą dziećmi Bożymi. 9. Przepełnia ich tyle miłości Bożej i tyle radości. Wybieram ra131 . Rozdział LIX O TYM. bo wrota niebios są niskie i nie pozwolą im wejść. jakaż jest największa moja pociecha wśród tego. a nie wiedzą. usłyszeli taką odpowiedź: Jeżeli się nie nawrócicie i nie staniecie się jak dzieci. nie wejdziecie do Królestwa niebieskiego. a gdy ubodzy wchodzić będą do Królestwa niebieskiego. bo wasze jest Królestwo Boże. A tym wyższą cieszą się chwałą. którzy sądzą. Panie.sobie nie przypisują żadnego dobra.

w Tobie składam każde moje cierpienie i mękę. dalekiego wygnańca w cienistej krainie śmierci. nie pocieszą mnie uczone księgi. to największa pociecha Twoich sług. co mogłoby urazić oczy Twojego majestatu. jak wówczas. a z pomocą łaski prowadź mnie drogą pokoju do ojczyzny wiekuistej światłości. A w tych próbach nie mniej powinienem Cię kochać i wielbić. jeżeli Ty sam nie przyjdziesz. Boże. W Tobie więc. Każdy szuka swego: Ty pragniesz tylko mojego zbawienia i mojej doskonałości i wszystko mi na dobre obracasz. gdy napełniasz mnie niebiańskim ukojeniem. jest nędzne i nietrwałe. nie zabezpieczy miejsce ukryte ani żadne zacisze. nie potrafią udzielić rady czy odpowiedzi mądrzy. 2. których kochasz. Tobie ufam. Amen. Boże. zwykłeś na tysiące sposobów próbować. aby stała się Twoim świętym mieszkaniem. Tyś moja nadzieja i ufność. tam niebo. jest bez Ciebie niczym i nic naprawdę szczęścia nie daje. 132 . i głębią mowy Ty jesteś i w Tobie nad wszystko mieć można nadzieję. siedzibą Twojej chwały wiekuistej i aby w niej jako w świątyni Twojego bóstwa nie znalazło się nic. Ciebie pragnę i dlatego nie przestanę do Ciebie wzdychać. Ku Tobie biegną moje oczy. Nie pomogą mi rozliczni przyjaciele. nie pokrzepisz. Ojcze miłosierdzia. wołać i krzyczeć. w Tobie moja ucieczka. Wszystko. co wydaje się prowadzić do pokoju i szczęścia. bo tych. wszystko to czynisz dla mojego pożytku. że w potrzebie przyjdzie mi na pewno z pomocą. nie pocieszysz. 3. Pobłogosław i uświęć moją duszę niebiańskim swoim błogosławieństwem. nie pouczysz. tylko Tobie. nie ubezpieczysz. Nikomu nie mogę w pełni zaufać. Panie Boże. bo wszystko. A nawet poddając mnie różnym pokusom i trudnościom. Gdzie ty. Tyś zawsze niezawodny mój Pocieszyciel. 4. Spójrz na mnie w wielkiej Twojej dobroci i bezmiernej litości i wysłuchaj prośby ubogiego sługi. nie zdołają przyjść mi z pomocą możni.czej ziemskie pielgrzymowanie z Tobą niż posiadanie nieba bez Ciebie. co dostrzegam poza Tobą. nie wspomożesz. nie dadzą wolności drogocenne przedmioty. a gdzie nie ma Ciebie — tam śmierć i piekło. Broń mnie i zachowaj duszę Twego nędznego sługi pośród niebezpieczeństw tego kruchego życia. Bo celem wszelkiego dobra i wzniosłością życia. pokładam całą moją nadzieję.

GORĄCA ZACHĘTA DO KOMUNII ŚWIĘTEJ .IV.

.

Panie. abym ośmielał się zbliżyć do Ciebie? Jakże to. są duchem i życiem. Panie. łagodności i miłości. a ja was pokrzepię — mówi Pan. jest ciało moje za życie świata. powinienem je przyjąć z wiarą i wdzięcznością. 2. Wzruszają mnie te słowa pełne litości. Lecz kimże ja jestem. bo wyrzekłeś je dla mojego zbawienia. Każesz mi. zapraszasz mnie. wszystkie niebiosa nie mogą Cię ogarnąć. Przyjdźcie do mnie wszyscy — mówisz — którzy pracujecie i obciążeni jesteście. To czyńcie na moją pamiątkę. a ja w nim. Ty je wypowiedziałeś. Kto pożywa moje ciało i pije moją krew. do Komunii Twojego świętego Ciała. aby jak najgłębiej zapadły mi w serce. to jest ciało moje. które ja wam powiedziałem. Chlebem. Bierzcie i jedzcie.GŁOS CHRYSTUSA Przyjdźcie do mnie wszyscy. Prawdo wieczna. a Ty mówisz: Przyjdźcie do mnie wszyscy?! 135 . Chryste. i abym przyjął pokarm nieśmiertelności. Boże mój. jak miło brzmią w uszach grzesznika słowa. ale obciąża tyle moich występków. Rozdział I Z JAK WIELKĄ CZCIĄ POWINNO SIĘ PRZYJMOWAĆ CHRYSTUSA GŁOS UCZNIA 1. którzy pracujecie i obciążeni jesteście. Chętnie przyjmuję je z Twoich ust. nędznego i ubogiego. Ale dlatego że są Twoje i prawdziwe. we mnie mieszka. Są Twoje. ale lękiem przejmują mnie własne winy i przed przyjęciem tak wielkiej tajemnicy powstrzymuje nieczyste sumienie. To Twoje słowa. chociaż nie w jednym czasie wymówione i nie w jednym miejscu zapisane. abym zbliżył się do Ciebie z wiarą. jeżeli pragnę otrzymać życie wieczne i chwałę. Jakże łagodnie. a ja was pokrzepię. które za was będzie wydane. ale także i moje. który ja dam. Słowa. jeżeli chcę mieć wspólną cząstkę z Tobą. Zachęca łagodność Twoich słów. w których Ty.

a przez osiem dni świętował jej otwarcie. O Boże. Twórcę przykazań i Dawcę życia. książęta i królowie 136 . przez siedem lat wznosił wspaniałą świątynię na chwałę Twego imienia. skoro tamci dawni święci patriarchowie i prorocy. przyjąć ot. Do czego zmierza ta troskliwa łaskawość. nim Arkę Przymierza ustawił uroczyście przy dźwięku trąb i tryumfalnych okrzyków na miejscu dla niej przeznaczonym. sporządził skrzynię z najtrwalszego drzewa i obił ją szczerym złotem. któż próbowałby się przybliżyć? 4. Panie. Patrzmy — Noe. skoro wiem. A ja. któż uwierzyłby w prawdę tych słów? Gdybyś Ty sam nie rozkazał. a Ty mówisz: Przyjdźcie do mnie wszyscy? Gdybyś Ty sam. złożył tysiące ofiar błagalnych. tak sobie? Salomon. aby złożyć w niej tablice przykazań. skoro wiem. a ja. co by mnie mogło ośmielić? Jakże wprowadzę Cię do swojego domu. mąż sprawiedliwy. aby przygotować się do przyjęcia Ciebie. czemu więc nie pragnę goręcej Twojej umiłowanej obecności? Dlaczego nie przygotowuję się usilniej na przyjęcie Twojej świętości. z jakim trudem tamci starali się Ciebie uczcić! A jakże drobny jest mój trud! Jak mało poświęcam czasu. by przyjąć z należną czcią Budowniczego świata? Mojżesz. tego nie powiedział. śmiałbym Ciebie.3. bo mam przyjąć w gościnę nie anioła nawet. że ledwie pół godziny będę Ci mógł poświęcić? I oby choć raz rzeczywiście pół godziny! 5. A przecież w Twojej zbawiennej obecności nie powinna nawet przemknąć przez głowę żadna myśl nieprzystojna ani wyobrażenie innej osoby nie powinno mnie odciągnąć. Twój wielki sługa i wybrany przyjaciel. ale Pana zastępów. ja. w lęku stoją przed Tobą święci i sprawiedliwi. 6. sto lat pracował przy budowie arki. Tak rzadko w pełni skupiony. między ofiarami Starego Testamentu zapowiadającymi przyszłe zdarzenia a prawdziwą ofiarą Twojego Ciała dopełniającą wszystkie pradawne ofiary. który tak często obrażałem Twoje najlepsze Oblicze? Kłaniają Ci się aniołowie i archaniołowie. a jeszcze rzadziej uwolniony od wszelkich błahostek. najmądrzejszy z władców Izraela. jakże wprowadzę Ciebie do swego domu. A przecież jest wielka różnica między Arką Przymierza i jej tablicami a najczystszym Ciałem pełnym niewysłowionych przymiotów. a ja jakże zdołam w ciągu jednej godziny przygotować się. to przyjacielskie zaproszenie? Jakże odważę się przyjść. nieszczęsny i najnędzniejszy z ludzi. aby uratować siebie i garstkę istnień. nietrwała istota. że nie ma we mnie nic dobrego.

którą znają tylko wierni słudzy Chrystusa! Niewierni zaś i pozostający pod władzą grzechu poznać jej nie mogą. najbardziej pociąga żarliwe serca i wzrusza je najgoręcej. niewielki z tego wynoszą pożytek dla duszy. gdy ofiarujesz im sam siebie w najświętszym Sakramencie! Przekracza to bowiem wszelki ludzki rozum. A przecież Ty jesteś tu przede mną na ołtarzu. Skakał i tańczył ze wszystkich sił pobożny król Dawid opiewając dobrodziejstwa doznane niegdyś przez przodków. co przez całe życie troszczą się o poprawę. O niewidzialny Stwórco świata. Boże. podjęta bez większego kłopotu. niepojęta łasko Sakramentu. w przyjmowaniu najświetszego Ciała Chrystusa? 8. szczególnie gdy jest to taka sobie łatwa wyprawa. ilekroć przystąpi się do Niego z czcią i oddaniem. Nie przyciąga doń żadna próżność. Święty świętych. W tym Sakramencie zawiera się pełnia łaski. Często popycha do tych pielgrzymek ciekawość nowych miejsc i ludzi. ułożył Psalmy i przykazał. tu można zerwać owoc życiodajny wiecznego zbawienia. Boże. Stworzycielu ludzi.wraz z całym narodem wykazywali tyle gorliwości w oddawaniu czci Bogu? 7. zwiedzają ogromne świątynie. i słuchają w podziwie o cudach. Bóg i człowiek Jezus Chrystus. Boże. Bo naprawdę wierni Tobie. Panie zastępów. 9. O przedziwna. ale silna wiara. ufna nadzieja i głęboka miłość. budował przeróżne instrumenty. nauczył lud izraelski chwalić Boga z całego serca i codziennie chóralną pieśnią sławić Go i opiewać. ciekawość ani czułostkowość. do jakiejże ja dzisiaj i cały lud chrześcijański winniśmy się poczuwać czci i oddania w obecności Sakramentu. ci. Tu zaś w Sakramencie Ołtarza Ty jesteś obecny cały. aby śpiewano je radośnie. 137 . sam często w twórczym natchnieniu Ducha śpiewał przy wtórze lutni. ale pielgrzymi niewielki. Jeżdżą ludzie do różnych miejsc. czerpią często z tego najświętszego Sakrament wielką łaskę pobożności i umiłowanie dobra. 10. jakże przedziwnie do nas się odnosisz! Jak łagodny i uprzejmy jesteś dla swoich wybranych. Jeśli tak wielka była wówczas pobożność i tak gorliwe rozpamiętywanie chwały Bożej przed Arką Przymierza. całują spowite w jedwab i złoto kosteczki. aby odwiedzić relikwie świętych.

a dlatego właśnie. 11. która uwesela niebo i utrzymuje cały wszechświat. Jakże więc należy żałować. A tak wielka jest niekiedy ta łaska. ale i słabe ciało odczuwa przypływ nowych sił. jak odprawia to boskie misterium. wieczny Pasterzu. 138 . Jezu. odwracają się nawet od niego. jakże oblegano by tego kapłana. że wielu ludzi tak rzadko zwraca się ku tej zbawiennej tajemnicy. w którym jest cała zasługa i nadzieja przyszłego zbawienia. którzy obciążeni jesteście. A tymczasem tylu jest kapłanów i w tylu miejscach ofiarowuje się nam Chrystus. Przypuśćmy. że dzięki pełni skupionego zachwycenia nie tylko dusza. który nas biedaków i wygnańców raczysz pokrzepiać swoim drogocennym Ciałem i Krwią i zachęcasz nas do przyjęcia tej tajemnicy własnymi słowami: Przyjdźcie do mnie wszyscy. że ten najświętszy Sakrament umieszczony byłby tylko w jednym sanktuarium i konsekrowany tylko przez jednego kapłana na świecie. O jakaż to ślepota i zakamieniałość serc ludzkich. że można go mieć na co dzień.a dusza odzyskuje w nim utracone dobro. jak ubolewać nad naszą oziębłością i niedbalstwem. Jaka szkoda. im szerzej rozchodzi się po świecie Komunia święta. aby okazała się tym większa łaskawość i miłość Boga do człowieka. aby ujrzeć. on przywraca jej piękno zniekształcone przez grzech. On bowiem jest uświęceniem i odkupieniem naszym. jakie pchałyby się tam tłumy. pomyślmy. Dzięki Ci. że nie śpieszymy gorliwiej na przyjęcie Chrystusa. on radością pielgrzymujących na ziemi i wieczną szczęśliwością świętych. że nie cenią bardziej tego niewypowiedzianego daru. a ja was pokrzepię. 12.

sługa do Pana. ŻE W SAKRAMENCIE OŁTARZA ODSŁANIA SIĘ PRZED CZŁOWIEKIEM DOBROĆ I MIŁOŚĆ BOGA GŁOS UCZNIA 1. zrozpaczony do mojego czułego pocieszenia. Wyznaję więc moją nędzę. że przychodzisz do mnie? Kimże jestem. więc i ja chcę doznać Twojej łaskawości. ubogi do Króla niebios. Boże. i niech już moja niedoskonałość nie będzie przeszkodą! 2. którego i tak nie zdołam uczcić jak należy. Święty świętych. abym lepiej pojął Twoją dobroć. Ponieważ chcesz tego i sam rozkazałeś. jaka wdzięczność i nieustanna chwała za dar Twojego świętego Ciała. a jednak pragnę Go przyjąć pobożnie? Cóż mógłbym pomyśleć lepszego i zbawienniejszego niż to. aby zasłużył na Twoje przyjście. a nie dla moich zasług. Nie myślę o sobie. Panie. chcesz być ze mną. i bezmierne miłosierdzie. a ja nie jestem godzien spojrzeć na Ciebie. zapłonął większą miłością i uniżył się doskonałą pokorą. którego wspaniałości nikt z ludzi nie potrafi wyrazić! Ale o czym będę myśleć w czasie tej Komunii. oddaję cześć Twojemu oddaniu i dziękuję za tak wielką miłość. Oto Ty przychodzisz do mnie. i wysławiam na wieki. że mam się przed Tobą całkiem ukorzyć i tylko wysławić Twoją nieskończoną dobroć dla mnie. zapraszasz mnie 139 . spragniony i głodny do Źródła życia. poznaję Twoją dobroć. stworzenie do Stworzyciela.Rozdział II O TYM. ale oddaję się Tobie do głębi mojego nicestwa. jakaż cześć Ci się należy. przychodzę chory do Uzdrowiciela. że nie ma w nim żadnego dobra. Oto Ty. Jezu. Oto Ty schylasz się nade mną. 3. kiedy zbliżę się do mojego Pana. łagodny i łaskawy. abyś dawał mi siebie samego? Jakże grzesznik ośmiela się stanąć przed Tobą? I jakże Ty raczysz przyjść do grzesznika? Znasz od dawna swojego sługę i wiesz. Ale skądże mi to. a tu ja grzesznik nikczemny. Pełen ufności w dobroć Twoją. Chwalę Cię. Bo czynisz to dla siebie samego.

mieścisz się cały pod skromną postacią chleba i wina. jaką zostawił ci na tej łez dolinie. Panie. Stąd właśnie wypływa miłość. Panie i Boże. a przechodząca ludzki rozum. tylekroć przyczyniasz się do swego wyzwolenia i stajesz się uczestnikiem zasług samego Chrystusa. Chcesz mi dać pokarm niebieski i chleb aniołów. Panie wszechświata. w której dałeś nam sam siebie za pokarm! O jak przedziwne Twoje działanie. Bo miłość Chrystusowa nigdy się nie umniejsza. Tyś niewyczerpany. abym z radosnym i czystym sumieniem częściej mógł przystępować do Ciebie i przyjmować na zadatek wiecznego zbawienia tajemnicę ustanowioną przez Ciebie na chwałę Twoją i wieczną pamiątkę. 6. Jakże to powinno być dla ciebie wielkie. nie co innego. ale samego siebie. aby cierpieć i umrzeć dla ludzkiego zbawienia. zawsze nowe i radosne. który zstąpił z nieba i przynosi światu życie. chleb żywy. i powstało to. Ciesz się. że odprawiasz Mszę świętą albo w niej uczestniczysz. Dlatego winieneś ciągle na nowo odświeżonym sercem przygotowywać się do niego i zgłębiać coraz usilniej tę wielką tajemnicę zbawienia. co rozkazałeś! 5. a przecież zechciałeś w tym świętym Sakramencie zamieszkać pośród nas. Bo ilekroć rozważasz tę tajemnicę i przyjmujesz Ciało Chrystusa. stąd promieniuje Twoja łaskawość! Jakaż wdzięczność Ci się za to należy. jaka chwała! O jak zbawienna i mądra była myśl ustanowienia tego Sakramentu! Jakże wdzięczna i radosna to uczta. jak niewysłowiona Twoja prawda! Rzekłeś i stało się wszystko. a choć czerpią z Ciebie bez końca. Przedziwna to rzecz i godna wiary. a ogrom Jego dobroci nie może się wyczerpać. prawdziwy Bóg i człowiek.do swego stołu. Tobie nikt nie jest potrzebny. jak potężna Twoja dobroć. że Ty. 4. jakby tego dnia właśnie Chrystus wstąpił dopiero w łono Dziewicy i stał się człowiekiem albo jakby dziś zawisł na krzyżu. i dziękuj Bogu za ten szlachetny dar i za tę przedziwną pociechę. 140 . zachowaj serce moje i ciało niesplamione. moja duszo.

a kto godnie Ciebie przyjmuje. aby napełnić się szczęściem Twojego daru i radością świętej uczty. aby nie osłabli w drodze. Jeżeli tak często jestem niedbały i obojętny. Nie chcę być bez Ciebie i nie mogę żyć bez Twoich odwiedzin. Ty jesteś pożywny pokarm duszy. bo pozostawiłeś siebie w tym Sakramencie na posilenie wierzących. muszę przez nieustanną modlitwę i przez spowiedź odnawiać serce na przyjęcie Twojego świętego Ciała. abym nie osłabł w drodze bez Twojego niebiańskiego posilenia. piękno i chwała. Tyś moje zbawienie i wyzwolenie. W Tobie jest wszystko. Panie. Moja dusza tęskni do Twojego Ciała. Podaj mi siebie. bo poza Tobą nie ma radości. Zmysły ludzkie skłonne są do złego od młodości i gdyby nie lekarstwo Boże. nędzarza. aby jak Zacheusz zasłużyć na Twoje błogosławieństwo i abyś mnie uznał za jednego z synów Abrahama. A więc uczyń podobnie ze mną. mówiąc do ludu i uzdrawiając z różnych chorób.Rozdział III O POŻYTKU CZĘSTEGO PRZYJMOWANIA KOMUNII ŚWIĘTEJ GŁOS UCZNIA 1. Ty bowiem sam. staje się uczestnikiem i dziedzicem wiecznej chwały. bo do Ciebie. człowiek staczałby się coraz niżej ku złemu. rzekłeś niegdyś: Nie chcę ich odprawić głodnymi do domów. jaką przygotowałeś w swojej łaskawości dla mnie. chociaż przyjmuję Ko141 . nadzieja i siła. 3. czego mógłbym i powinienem pragnąć. Dlatego muszę często przychodzić do Ciebie i przyjmować lekarstwo mojego zbawienia. abym czasem nie zboczył z drogi mojego duchowego powołania. Panie. Napełnij więc dziś radością duszę Twego sługi. to wszystko. oczyszczać się i na nowo zapalać. 2. Komunia święta powstrzymuje go od zła i utwierdza w dobrym. moje serce pragnie zjednoczyć się z Tobą. wzniosłem się w duchu. przychodzę do Ciebie. chcę Cię wprowadzić do swojego domu. który tak często upadam i grzeszę. A zwłaszcza ja. Jezu miłościwy. Pragnę Cię dziś przyjąć z czcią i pobożnością. tak szybko obojętnieję i słabnę.

częściej pobożnym sercem przyjmowała swego Ukochanego. aby napełniła ją radość duchowa! Jakiego wielkiego Pana przyjmuje. która godna jest przyjmować nabożnie swego Boga i otwierać się. obdarz Twojego sługę błogosławieństwem swojej łaskawości. błogosławiona dusza. i cała wspaniałość. O. jakiego drogiego Gościa wprowadza w dom. z jaką Ty. jak przedziwna jest ta łaskawość Twoja. 4. Szczęśliwe serce. abym godnie i pobożnie mógł przystąpić do Twego najświętszego Sakramentu. jakiego zdobywa wiernego Przyjaciela! Jakiego pięknego i szlachetnego Oblubieńca przyjmuje. póki pielgrzymuje w tym śmiertelnym ciele. ponad wszelkie pożądanie. w swojej zbawiennej Osobie. Panie. gdybym nie przyjmował tego leku i po tę wielką pomoc nie sięgał? Może nie każdego dnia jestem zdolny tak samo przeżywać i nie zawsze jestem tak samo dobrze usposobiony. Panie Boże. Panie. jakiego miłego Towarzysza. KTÓRZY POBOŻNIE PRZYSTĘPUJĄ DO KOMUNII ŚWIĘTEJ GŁOS UCZNIA 1. aby pamiętając zawsze o Bogu. cóż by to było. Nawiedź mnie sam. Stwórca i Ożywiciel wszystkich duchów. to wszystko pochodzi z Twojej hojnej łaskawości i nigdy nie dorówna Twojej piękności i mądrości bez granic. abym mógł skosz142 . niebo i ziemia.munię albo ją nawet sprawuję. postaram się jednak w określonym czasie przystępować do Bożych tajemnic i otrzymywać udział w tej wielkiej łasce. JAK WIELE DOBRODZIEJSTW CZEKA TYCH. jaka je okrywa. bo cokolwiek jest w nich piękne i wspaniałe. Rozdział IV O TYM. Niech umilkną przed Tobą. godnego miłości ponad wszystkich ukochanych. Pobudź moje serce do miłości ku Tobie i wyrwij mnie z mojej tępej ociężałości. raczysz przychodzić do mojej ubożuchnej duszy i sycić jej głód całym swoim bóstwem i człowieczeństwem. Bo to jest największa i niezawodna radość duszy.

Ale proszę Cię o litość i błagam. dopiero dzięki Tobie stają się żarliwi. 3. przezwycięży lub umniejszy pokusy. że zmienili się na lepsze. pokrzepieni duchowym pokarmem i napojem. cały przepoił się miłością i o żadne inne szczęście już nie dbał. lekarstwo na każdą niemoc duszy. radujesz i oświecasz do wnętrza jakby nową łaską. niegodny grzesznik. Sami w sobie są oziębli. w prostocie serca. w dobrej i silnej wierze i za Twoim przyzwoleniem zbliżam się do Ciebie z czcią i nadzieją i wierzę głęboko. jak słabi są sami w sobie. proch i ziemia. abym wierzył wiarą niezachwianą. Nikt nie jest zdolny sam pojąć tego i zrozumieć. nie wymysł człowieka. Ona uleczy moje wady. uświadamiają sobie. aby mogły zwrócić się ku tajemnicy tajemnic. który podtrzymujesz moją duszę.tować w duchu słodyczy. rozpali i rozpłomieni moją miłość. bo i dobro i łaskę otrzymują od Ciebie. zatwardziali i bezbożni. bo przechodzi to nawet inteligencję aniołów. pomnoży ledwo kiełkujące we mnie dobro. Bo wlewasz w nas nowe siły przeciw cierpieniom i z dna rozpaczy dźwigasz ku nadziei Twojej opieki. Wiele dobra rozsiałeś szeroko i oto nadal udzielasz się w tym Sakramencie wybranym przystępującym do Komunii świętej. w tym Sakramencie: Człowiek i Bóg. czyż nie przejmie od niego choć trochę ciepła? A Ty jesteś 143 . Istnieje bowiem ta wzniosła i czcigodna tajemnica. Czyż ktoś. Panie. powściągnie namiętności. Twoje święte ustanowienie. mógłbym przeniknąć i ogarnąć tę wzniosłą i świętą tajemnicę? 2. jaka kryje się w tym Sakramencie. posilasz słabość ludzką i obdarowujesz głęboką wewnętrzną radością. abym Cię przyjął i złączył się z Tobą w miłości. przekraczające wszelką ludzką siłę. aby poznali naprawdę i ujrzeli w całej nagości. uzdrowienie ducha i ciała. pełni zapału i pobożności. Bo Twoje to działanie. abym cały rozpłynął się w Tobie. obdarz mnie tą łaską przedziwną. nie wyniesie stamtąd choć odrobiny łagodności? Albo kto stoi obok płonącego ognia. potem. którzy przedtem wątpili i bez entuzjazmu myśleli o Komunii świętej. doda sił mojej nadziei. Jakże więc ja. jak w źródle obfitości. Chcesz więc. umocni wiarę. A dlatego tak zbawiennie działasz na swoich wybranych. Boże. a ci. i umocnij mnie. Oświeć też moje oczy. że obecny jesteś tu. napełni mnie większą łaską. kto pokornie przystępuje do źródła łagodności.

którzy pracujecie i obciążeni jesteście. czego nie dano aniołom. aby przez częste przystępowanie do Twoich tajemnic rosła we mnie pokorna miłość ku Tobie. 4. Bo nie zasługi człowieka pozwalają mu święcić i udzielać Sakramentu Chrystusowego. Wielka to posługa i godność kapłanów. otrzymali to. abym nie uschnął. będę jednak z wysiłkiem przygotowywać się i naginać serce. Ty dopełnij we mnie łaskawością i miłosierdziem. Ty. przyłożę usta do brzegu niebieskiego strumienia i chociaż kroplą orzeźwię pragnienie. aby schwytać choć mały płomyk boskiego pożaru przez pokorne przyjęcie Sakramentu życia. Tobie powierzam siebie i wszystko.źródłem zawsze pełnym i przelewającym się. ogniem płonącym nieustannie i nigdy nie gasnącym. a ja was pokrzepię. 144 . Rozdział V O GODNOŚCI NAJŚWIĘTSZEGO SAKRAMENTU I STANU KAPŁAŃSKIEGO GŁOS UMIŁOWANEGO 1. mój Uzdrowicielu. Bo tylko kapłani wyświęceni przez Kościół mają prawo konsekrować Ciało Chrystusa. Jezu. Panie. wikłam się i upadam w pętach namiętności. boleję w sercu. upadam pod ciężarem grzechów. a nikt nie uwolni i nie wybawi prócz Ciebie. Spraw. a nikt mi nie pomoże. najświętszy Zbawicielu. 5. A ja trudzę się w pocie czoła. Gdy więc nie mogę czerpać z pełnego źródła i pić z niego do woli. A czego mi jeszcze brak. A choć nie mogę jeszcze stanąć cały w duchu i ogniu jak cherubiny i serafiny. co mam. szarpią mnie pokusy. chroń mnie i doprowadź do życia wiecznego. i spożywać pokarm anielskiego chleba. bo raczyłeś wezwać do siebie wszystkich: Przyjdźcie do mnie wszyscy. który ofiarowałeś nam na pokarm i napój swoje Ciało i Krew. Przyjmij mnie dla czci i chwały Twojego imienia. Choćbyś miał czystość aniołów i świętość Jana Chrzciciela. Boże. nie byłbyś godzien przystępować do Sakramentu Ołtarza ani go udzielać. Uzdrowicielu.

Kapłan jest jakby pomocnikiem Bożym posługującym się słowem Boga za Jego rozkazaniem i ustanowieniem. 2. Z drżeniem i czcią przystępuj do tego aktu. buduje Kościół Boży. Na przodzie i z tyłu nosi na szatach znak krzyża Pańskiego. że jest po to. uświęconym do sprawowania Sakramentu. Miej się na baczności i pamiętaj. jakie wystarczają innym ludziom. Z przodu ma na ornacie krzyż. za sobą. wspomaga żywych. Kapłan nie powinien wybierać dróg pospolitych. aby ubolewał nad własnymi grzechami. Oto zostałeś kapłanem. to się stanie. Gdy kapłan odprawia Mszę świętą. Kapłan powinien jaśnieć wszystkimi cnotami i dawać ludziom wzór dobrego życia. jaka to posługa została Ci powierzona przez włożenie rąk biskupa. aby stać pomiędzy Bogiem i grzesznymi ludźmi. aby szukał pilnie śladów Chrystusa i starał się kroczyć za Nim gorliwie. uważaj więc. raduje chóry aniołów. 145 . Powinieneś przeto więcej niż własnym zmysłom i oznakom widzialnym wierzyć Bogu wszechmogącemu w tym Najświętszym Sakramencie. aż wyjedna dla innych łaskę i miłosierdzie. abyś wiernie i nabożnie składał w określonej porze ofiarę. Kapłan odziany w szaty liturgiczne jest zastępcą Chrystusa i tak modli się do Boga żarliwie i pokornie i za siebie. ale sam przestawać z aniołami w niebie albo z najdoskonalszymi ludźmi na ziemi. sławi Boga. Jego woli podlega wszystko. aby pamiętał zawsze o męce Chrystusowej. Za sobą ma znak krzyża. Oby nie ochłódł w modlitwie i świętej ofierze tak długo. ale związałeś się jeszcze silniej więzami posłuszeństwa i jakby przymusem większej i doskonalszej świętości. i za cały lud. Nie ulżyłeś sobie ciężaru. ale to Bóg jest prawdziwym sprawcą i niewidzialnym szafarzem. a sam pozostawał zawsze bez skazy. umarłym wyprasza odpoczywanie i sam staje się uczestnikiem tych wszystkich dobrodziejstw. by krzywdy od ludzi doznane umiał znosić cierpliwie dla Boga. Kapłan musi wiedzieć. Przed sobą nosi krzyż. aby z całym współczuciem opłakiwał grzechy bliźnich. 3. a co rozkaże.

Żałuj i ubolewaj. A jeśli masz czas. Rozdział VII O ROZTRZĄSANIU WŁASNEGO SUMIENIA I POSTANOWIENIU POPRAWY GŁOS UMIŁOWANEGO 1. Bo jeśli nie przystąpię. abyś poczuł wstręt do wszystkich swoich grzechów w ogólności. Bo chciałbym wiedzieć. moja pomocy i rado w każdej potrzebie? 2. kiedy porównuję Twoją potęgę i moją nicość. JAK NALEŻY PRZYGOTOWYWAĆ SIĘ DO KOMUNII ŚWIĘTEJ GŁOS UCZNIA 1. Panie. Trzeba.Rozdział VI PYTANIE. stracę życie. Przede wszystkim z największą pokorą. jak z oddaniem i czcią przygotować serce na zbawienne przyjęcie Twego Sakramentu. drżę z lęku i stoję pełen sprzeczności. udzielania i przyjmowania Sakramentu Ołtarza. jak w krótkim czasie przygotować się do Komunii świętej. tak pełen przeróżnych pożą146 . że jesteś jeszcze tak bardzo we władzy świata i ciała. co mogłoby cię dręczyć i powstrzymywać od swobodnego zbliżenia się do mnie. tak aby w twoim sercu nie pozostało nic ciężkiego. z pełną wiarą i z pragnieniem oddania chwały Bogu kapłan powinien przystępować do sprawowania. Ukaż mi sam słuszną drogę. ale szczególnie żałuj z powodu codziennych powszednich występków. Rozważ dokładnie swoje sumienie i wedle możności oczyść je i rozjaśnij szczerym żalem i pokornym wyznaniem win. podaj mi sposób. 2. a jeśli zbliżę się niegodnie. tak nieopanowany w uczuciach. Boże. Ciebie obrażę. z najgłębszą czcią. a także odprawienie tej wielkiej i Bożej ofiary. powierz Bogu w cichości ducha wszystkie twoje uczucia i niedole. Cóż więc mam czynić.

a grzechów jego nie będę pamiętał. powierz mi z wiarą i ciało. tak pochopny w sądach. tak śpieszący się do końca. i ducha. tak rzadko dotrzymujący. uczyń mocne postanowienie poprawy życia i usilniejszej pracy nad sobą. Tak chętnie czuwający przy słuchaniu bajęd. to ilekroć przyjdzie do mnie po łaskę i przebaczenie. 4. Tak porywczy w gniewie. tak ciekawy słuchania nowin i oglądania rzeczy pięknych.dań. tak bardzo wychylony ku rzeczom zewnętrznym. A wtedy z pełną rezygnacją i z wolą wewnętrznego oddania ofiaruj siebie samego na ołtarzu serca jako ofiarę całopalną na cześć mojego imienia. tak chętny do przyjemności i dogadzania sobie. tak ostry w obwinianiu. tak głuchy na słowo Boże. tak łakomy przy stole. tak bezbronny wobec zmysłów. a staniesz się godny sprawowania ofiary Bożej i przyjęcia uzdrawiającego Sakramentu mojego Ciała. Kiedy człowiek zrobi. tak skąpy w dawaniu. tak niespokojny. Gdy wyznasz i opłaczesz te wszystkie swoje błędy i winy z wielkim ubolewaniem nad własną słabością. tak leniwy do surowego i gorliwego życia. co w jego mocy. tak wesoły w pomyślności. tak szybko wpadający w roztargnienie. tak opieszały do pracy. tak ospały w czuwaniu i modlitwie. tak skory do gardzenia drugimi. tak nieporządny w postępowaniu. tak ciągle oplatany próżnymi wyobrażeniami. a tak oporny do skruchy i żalu. Tak chciwy posiadania. tak rozproszony w godzinach modlitwy. tak oziębły w odprawianiu nabożeństw. tak pilnujący swego. gdy czasem trzeba poczekać. tak niezdatny w działaniu. ale żeby się nawrócił i żył. tak niecierpliwy w milczeniu. tak bezsilny w przeciwnościach. tak rzadko całkowicie skupiony. tak często czyniący dobre postanowienie. tak nie dbający o sprawy wewnętrzne. 3. tak szybki do odpoczynku. tak nierozważny w mowie. Tak skłonny do śmiechu i rozrywki. a tak daleki od przyjmowania tego. i szczerze odprawi pokutę. usłyszy głos Pana: Ja żyję i nie chcę śmierci grzesznika. tak oschły w przyjmowaniu Komunii. Bo nie ma godniejszej ofiary i lepszego zadośćuczynienia za grzechy niż czyste i zupełne ofiarowanie się Bogu w połączeniu z ofiarą Ciała Chrystusowego we Mszy świętej i Komunii. i wszystkie zostaną mu odpuszczone. co nędzne i wzgardzone. 147 .

oddaj całego z miłości do Boga. do tego stopnia. a nie zawierzysz się dobrowolnie mojej woli. a ofiara twoja będzie przyjęta. 148 . Oddaj mi siebie. Tak jak ja nago rozłożywszy ramiona na krzyżu ofiarowałem sam siebie za twoje grzechy Bogu Ojcu. jeżeli chcesz osiągnąć wolność i łaskę. oddałem moje Ciało i Krew na pokarm. ofiaruj mi siebie bez reszty i wszystkie swoje uczucia. ze wszystkimi władzami duszy i serca. niepełna to będzie ofiara. co ma. że nic nie pozostało we mnie. kto nie wyrzeka się wszystkiego. aby stać się w całości twoim. 2. jak tylko byś usiłował oddać mi całego siebie? Jeśli dajesz mi coś innego niż siebie. Tobie też nie wystarczyłoby.Rozdział VIII O OFIERZE CHRYSTUSA NA KRZYŻU I OFIAROWANIU SIEBIE GŁOS UMIŁOWANEGO 1. Jeśli więc pragniesz być moim uczniem. gdybyś miał wszystko na świecie prócz mnie. jak tylko potrafisz. tak i ty powinieneś codziennie składać siebie dobrowolnie w ofierze czystej i świętej we Mszy tak szczerze. Właśnie dlatego tak mało jest ludzi wolnych wewnętrznie i opromienionych łaską. Ale jeżeli będziesz się opierał na sobie samym. Czegóż więcej mogę żądać od ciebie. Oto mój twardy warunek: Żaden z was. co byś mi dał. że nie umieją wyrzec się w zupełności siebie. abyś ty moim na zawsze pozostał. Ja też ofiarowałem się Ojcu cały ze względu na ciebie. Przeto zanim podejmiesz jakąkolwiek sprawę. tak i mnie nie mogłoby zadowolić nic z tego. nie chcę twojego daru. czego nie oddałbym w ofierze przebłagalnej Bogu. cóż mi po tym. chcę ciebie samego. nie może być moim uczniem. najpierw powinieneś się cały oddać w ręce Boga. niezupełna więź między nami. jeśli pożałowałbyś mi siebie.

jakich się dopuściłem wobec Ciebie i wobec Twoich świętych aniołów od dnia. odpuść mi grzechy dla świętego Twojego imienia i ratuj moją duszę. Przyjmij mnie razem ze świętą ofiarą Twojego najdroższego Ciała. Brzydzę się moimi grzechami. Panie. kiedy mogłem zgrzeszyć po raz pierwszy. Proszę. Zmaż wszystkie plamy moich grzechów. wszystko. Cóż mam począć z moimi grzechami? Mogę tylko wyznać je z pokorą i żałować. 2. chociaż tak mało tego i tak niedoskonałe. oczyść moje sumienie z brudu i przywróć mi łaskę. Postępuj ze mną tak. a nie moja wina. zapal je wszystkie razem i przepal ogniem Twojej miłości. ŻE SIEBIE I WSZYSTKO SWOJE MAMY OFIAROWAĆ BOGU I MODLIĆ SIĘ ZA WSZYSTKICH GŁOS UCZNIA 1. a Ty popraw to i uświęć. którą przez grzech utraciłem. póki życia. Panie. Boże. nie chcę już brnąć w nie dalej. przebacz mi wszystko bez wyjątku i przygarnij mnie do siebie litośnie z pocałunkiem pokoju. Pragnę ofiarować ci siebie w dobrowolnej ofierze i zostać Twoim na zawsze. Panie. uczyń je miłym sobie i podnoś zawsze ku 149 . Oddaję Ci także wszystko. w prostocie serca oddaję się dzisiaj Tobie w stałą niewolę i uległość na ofiarę ku Twojej wiecznej chwale. którą odkupiłeś swoją drogocenną krwią. jest Twoje. aż do tej chwili. ale żałuję i będę żałował. przyjmij to moje małe dobro łaskawie. którą dzisiaj w niewidzialnej obecności i asyście aniołów składam na zbawienie moje i całego Twojego ludu. Odpuść mi. i błagać nieustannie o zmiłowanie. jak dyktuje Ci Twoja dobroć. wysłuchaj mnie miłośnie. Oto powierzam się Twojemu miłosierdziu. ofiaruję Ci na tym błagalnym ołtarzu wszystkie grzechy i przewinienia. kiedy tak stoję przed Tobą. 3. Boże. składam siebie w Twoje ręce. co w niebie i co na ziemi.Rozdział IX O TYM. 4. gotów pokutować i wedle możności je naprawić. co uczyniłem dobrego.

Panie. 150 . którzy oczekują moich modlitw i Mszy za siebie i za swoich bliskich i proszą o nie. Ofiaruję Ci także prośby i ofiary błagalne szczególnie za tych. do źródła dobroci i czystości. Uczyń nas takimi. i tych także. Ofiaruję Ci także wszystkie pobożne pragnienia wiernych. przyjaciół. wyrządzili mi krzywdę albo przykrość. abyśmy stali się godni korzystać z Twojej łaski i zdążać do życia wiecznego. doprowadź mnie. i ci. i obrażałem w słowach i uczynkach. Usuń. Rozdział X O TYM. którzy jej potrzebują. ŻE NIE NALEŻY OPUSZCZAĆ KOMUNII ŚWIĘTEJ Z BŁAHEGO POWODU GŁOS UMIŁOWANEGO 1. braci. udziel łaski tym. nieżyczliwość. z naszych serc podejrzliwość. okaż miłosierdzie tym. którzy Cię proszą. trudy rodziców. do błogosławionego i chwalebnego celu. uwolnienia od kary. których ja kiedykolwiek zasmuciłem. abyś mógł się uleczyć ze swoich wad i pożądań i stał się dzięki temu mocniejszy i czujniejszy w walce z pokusami i podstępami szatana. daru pociechy. wszystkich moich bliskich i wszystkich tych. którzy mnie obrazili. I ci. jaki owoc i lek cudowny ukryty jest w Komunii świętej. co żyją jeszcze. Amen. niech Ci dziękują radośnie. człowieka leniwego i bezużytecznego. A także za tych wszystkich. co już umarli. Panie. gniew i niezgodę i wszystko. niech wszyscy zaznają pomocy łaski Twojej. 5. Nieprzyjaciel nasz wie dobrze. Zmiłuj się.lepszemu. zasmucili lub niesłusznie posądzili. zmiłuj. aby przeszkadzać i odciągać od niej wedle sił wiernych i pobożnych. a wyrwani z mocy zła. co może być przeszkodą w miłości i umniejszeniem braterskiej przyjaźni. 6. Często wracaj do źródła łaski i Bożego miłosierdzia. którzy uczynili coś dobrego mnie lub innym dla Twojej miłości. świadomie lub bezwiednie. zgładź grzechy nas wszystkich razem i nasze wzajemne urazy. sióstr. uraziłem. używa więc wszelkich sposobów i okazji. posądziłem. obrony w niebezpieczeństwie.

a wtedy i Bóg chętnie Ci przebaczy. bo one są tylko zawadą dla łaski i zamącają pobożny stan ducha. aby siać wśród nich zło i niepokój. a także rodzaj lęku przed spowiedzią. ale wszystkie te ułudy wyobraźni obrócić przeciwko niemu. i w ten sposób na długo pozbawisz się Komunii i coraz trudniej będzie ci wrócić. przyjmij prędko lekarstwo. Nędznik to godny wzgardy i szyderstwa i nie należy opuszczać Komunii świętej z powodu jego napaści i niepokoju. Jakże mała jest miłość. Dlatego niektórych bardziej dręczą szatańskie podszepty i wyobrażenia właśnie wtedy. bo nic ci nie przyjdzie z tego. Jak najprędzej otrząśnij się z tej ociężałości i bierności. 5. a poczujesz się lepiej. że chętnie widzą odwlekanie się spowiedzi. którą trzeba uczynić. że codziennie gotów byłby do przyjęcia Ko151 . Ten duch nieprawości. że będziesz dłużej wlec z sobą lęk i niepokój i z błahych powodów odcinać się od spraw Bożych. a nawet wydrzeć im wiarę. czynić ich tchórzliwymi i ociężałymi chcąc zmniejszyć ich zapał. bo a nuż przypadkiem wyrzekną się zupełnie Komunii świętej albo będą przyjmować ją obojętnie.2. 3. jakkolwiek byłyby ohydne i straszne. schodzi pomiędzy synów Bożych. kiedy przygotowują się do Komunii. O tak. jak mówi Księga Hioba. Jeśli zaś ty sam kogo obraziłeś. kto tak żyje i tak strzeże czystości sumienia. odłóż lęk i skrupuły. bo zwykle pociąga to za sobą ciężkie zobojętnienie. Postępuj według rad mądrych. A jak szczęśliwy i bliski Bogu. Jeżeli dziś z błahego powodu opuszczasz Komunię. 4. Na cóż zda się odkładać spowiedź na później i wyrzekać się Komunii świętej? Oczyść się jak najprędzej. jutro może się znaleźć powód ważniejszy. proś z pokorą o przebaczenie. są ludzie tak oziębli i lekkomyślni. Nie opuszczaj Komunii świętej z powodu jakiejś drobnej rozterki czy trudności. to bardzo niebezpieczne odkładać ciągle Komunię świętą. a także ciągle pragną odkładać Komunię świętą. co tak łatwo odsuwają Komunię świętą. jak słaba wiara tych. jaki w nas wzbudza. Niestety. wypluj natychmiast truciznę. niż gdybyś zwlekał jeszcze dłużej. Nie należy więc zważać na te chytrości i pokusy. ale idź tym bardziej wyspowiadać się i chętnie wybacz innym wszystkie urazy. aby nie być zmuszonymi do większej czujności wobec siebie. Często też przeszkadza nam nadmiar skrupułów.

gdy nadchodzi jakieś święto albo kiedy dyktuje zwyczaj. ale zachowaj miarę ogólnego zwyczaju otoczenia. zawsze będzie niegotowy. ale pilnować wspólnego sposobu ustanowionego przez starszych. kto ofiarowuje się Panu na ofiarę całopalną zawsze. Natomiast w dni określone i w oznaczonym czasie powinien z głęboką czcią przyjmować w Sakramencie Ciało Zbawiciela. Gdy zaś zachodzi istotna przeszkoda. byłoby to uszanowanie godne pochwały. Błogosławiony.munii. bo na nią patrzy przede wszystkim. 152 . a wtedy nie będzie nam odmówiony owoc Sakramentu. a więcej wówczas dbać o cześć i chwałę Bożą niż o swoje zadowolenie. a Pan spotęguje twoje pragnienie ze względu na dobrą wolę. i raczej staraj się służyć z pożytkiem drugim niż ulegać własnej pobożności i swoim osobistym uczuciom. Każdy bowiem prawdziwie pobożny człowiek może codziennie i co godzina bez przeszkód przystępować do duchowej uzdrawiającej Komunii z Chrystusem. codziennie by jej pragnął. co można. trzeba siebie pobudzać i robić. w którym żyjesz. Nie powinieneś przysparzać ludziom znużenia i nudy. gdyby to było możliwe i gdyby to nie zwróciło na niego uwagi! Jeśliby ktoś wstrzymywał się od Komunii przez pokorę albo z uzasadnionej przyczyny. 6. tylekroć pobożnie rozważa tajemnicę wcielenia Chrystusa i Jego męki i rozpłomienia się miłością ku Niemu. Bo ilekroć człowiek jednoczy się mistycznie z Chrystusem i doznaje niewidzialnego pokrzepienia. trzeba mieć dobrą wolę i gorącą tęsknotę do Komunii. 7. Kto przygotowuje się tylko wtedy. W odprawianiu Mszy świętej nie bądź zbyt powolny ani też nie śpiesz się zanadto. ilekroć odprawia nabożeństwo lub przyjmuje Komunię. Ale jeśli tylko wkradnie się do serca zobojętnienie.

Na samą myśl o tych cudach każda radość nawet najbardziej duchowa zamienia mi się w smutek głęboki. nic na świecie nie zdołałoby znieść jasności Twojego majestatu. Jak dobrze byłoby w Twojej obecności wylewać łzy z głębi serca i wraz z miłującą Magdaleną łzami zraszać Twoje stopy. naprawdę obecnego. jakie to szczęście dla wierzącego ucztować z Tobą przy Twoim stole! A pokarm. które stało się Ciałem. Tyś mi świadkiem Boże. co widzę i słyszę na świecie. to nic innego. jaki ma być podany. jak Ty sam. żadna istota nie może mi dać wytchnienia. 3. A kiedy to się do ostatka wypełni. Cieszą się bez końca obecnością Boga. nie chcę nic z tego. a wtopieni światłością w światłość Bożej otchłani poznają smak Słowa Bożego. ukochany. wobec świętych Twoich aniołów moje serce winno płonąć i płakać z radości.Rozdział XI O TYM. 2. Tymczasem powinno mi wystarczyć. jak było na początku i będzie na wieki. Panie. Lecz gdzież jest ta miłość święta? Gdzie źródło łez rzęsiste? O tak. póki nie wzejdzie dla mnie dzień wiecznej światłości i ustąpią mroki symboli. Moje oczy nie mogłyby spojrzeć w blask Twojej światłości. choć ukrytego pod inną postacią. że nic nie może mnie pocieszyć. oni zaś w Jego własnej postaci i bez osłony. bo błogosławieni w chwale niebios nie potrzebują już sakramentalnego leku. bo póki nie ujrzę mojego Pana jawnie w chwale. którego pragnę oglądać na wieki. nie będzie już potrzebny Sakrament. przy Tobie. oglądają Jego chwałę twarzą w twarz. tylko Ty. umiłowany Jezu. ŻE CIAŁO CHRYSTUSA I PISMO ŚWIĘTE SĄ NAJWIĘKSZĄ POTRZEBĄ DUSZY WIERZĄCEJ GŁOS UCZNIA 1. 153 . Bo w tym Sakramencie mam Ciebie. którego czczą w niebie aniołowie. upragniony nad wszystkie pragnienia serca. Mam. Więc przez wzgląd na moją słabość ukrywasz się pod postacią chleba. Panie. że stoję w świetle wiary i w nim się poruszam. posiadam rzeczywiście i wielbię Tego. chociaż ja tylko w wierze.

pokrzepiony przykładem świętych. przygotowałeś ucztę przedziwną. Zamknięty w więzieniu ciała. póki żyli. Bo nawet Twoi święci. bez których to śmiertelne życie byłoby dla mnie nie do zniesienia. póki żyję tym śmiertelnym życiem. Wiem. apostołów i doktorów. Stworzycielu i Odkupicielu ludzi. spodziewam się. że to są jakby dwa stoły ustawione po dwu stronach w skarbcu Kościoła świętego. że po to. trzymać w dłoniach. że dwie rzeczy zwłaszcza są mi koniecznie potrzebne. Panie Jezu. którzy już przebywają z Tobą w Królestwie niebieskim. Księgi święte będą mi także pociechą i wzorem życia. ale najświętsze Twoje Ciało i Krew. Wierzę. gdzie znajduje się miejsce święte Świętych. a całego siebie z tęsknotą powierzyć Tobie. choć o tyle od nas szczęśliwsi. Karmisz swoich wiernych Chlebem świętym i upajasz kielichem zbawienia. drogocenne Ciało Chrystusa. Panie. który nam zastawiłeś za pośrednictwem swoich sług. ufam. w której spożywać mamy nie symbolicznego baranka. 5. 6. Dzięki Ci. na którym leży Chleb święty. bo słowo Boże jest światłem dla duszy. światło wiecznej jasności. w co oni wierzyli. a ucztują razem z nami aniołowie. że braknie mi dwóch rzeczy: pokarmu i światła. jak czyste powinny być te ręce. Dałeś więc mnie słabemu Twoje Ciało i zawiesiłeś latarnię oświetlającą mi drogę: słowo Twoje. Można by rzec. Bez tych dwóch rzeczy nie mógłbym żyć jak należy. Dzięki Ci. spożywać własnymi ustami i innym udzielać! O. a Twój Sakrament jest chlebem życia. jak czyste usta. Drugi stół to stół Prawa Bożego. za stół mądrości świętej. oczekiwali nadejścia Twojej chwały z wiarą i cierpliwością. jak wielka i zaszczytna jest funkcja kapłanów. że dojdę dzięki Twojej łasce tam.A przecież to niemożliwe. proroków. Tymczasem będę szedł z wiarą. wyznaję. aby ukazać światu swoją miłość. jak święte cia154 . a ponad to wszystko najlepszym lekarstwem i ucieczką będzie mi Przenajświętsze Twoje Ciało. gdzie oni doszli. O. na którym spoczywa mądrość święta nauczająca prawdziwej wiary i prowadząca człowieka wytrwale aż poza zasłonę. Jeden stół to stół ołtarza. Muszę więc uzbroić się w ogromną cierpliwość. 4. błogosławić wargami. czego się spodziewali. w którym mieści się cała szczęśliwość raju. którym dane jest konsekrować świętymi słowami Chleb Pana Chwały.

Z ust kapłana. 2. do którego wkracza tak często sam Stwórca czystości. przygotowuje dla swego ukochanego miejsce najlepsze i najpiękniejsze. Dłonie. Szukam czystego serca i w nim znajduję miejsce spoczynku. ucisz zgiełk występków. Oczy. Jeśli chcesz. Ja kocham czystość. wylej stary kwas i wymieć mieszkanie serca. tak przejawia się jego miłość. aż stanie ci się gorzko na duszy. które często patrzą na Ciało Chrystusowe. winny być niezmącone i pełne wstydliwości. pozwól nam chociaż opłakać nasze zło. jak należy. jako ja jestem święty. 8. a każda świętość jest moim darem. jak nieskalane serce kapłana. wszechmogący Boże. Ale wiedz. szlachetne i budujące.ło. A jeśli nie zdołamy żyć w takiej niewinności. abyśmy przyjąwszy funkcję kapłańską. Niech nas wspomaga. Do kapłanów szczególnie odnoszą się słowa Pisma: Bądźcie świętymi. jak powinniśmy. a będę obchodził u ciebie święto Paschy razem z moimi uczniami. Przygotuj mi obszerną izbę biesiadną i stół nakryty. kto kocha. siądź jak samotny wróbel na dachu i rozpamiętuj twoje winy. Twoja łaska. Pan i Bóg wasz. Tylko dzięki mojej przyjaźni i łasce wolno ci przystąpić do 155 . które zwykły dotykać Stworzyciela nieba i ziemi — czyste i wzniesione ku niebu. powinny wychodzić tylko słowa święte. z postanowieniem poprawy. i służyć Ci coraz gorliwiej w duchu pokory. sam nic zdziałać nie zdołasz choćbyś się przygotowywał przez cały rok i o niczym innym nie myślał. Rozdział XII O TYM. Bo ten. które tak często przyjmują Sakrament Chrystusowy. Usuń z niego świat. 7. abym przyszedł i pozostał u ciebie. że aby się przygotować należycie. Z JAK WIELKĄ PILNOŚCIĄ TRZEBA SIĘ PRZYGOTOWYWAĆ NA PRZYJĘCIE CHRYSTUSA GŁOS UMIŁOWANEGO 1. godnie i pobożnie Tobie służyli w czystości i z sumieniem bez skazy.

lecz dlatego. Nie mniejsza niech będzie potem czujność niż przedtem pobożne przygotowanie. Masz bowiem to. który raczy przybyć do ciebie. nie ustawaj w modlitwie. ale ja przychodzę uświęcić i udoskonalić ciebie. Ja wezwałem cię. ja nakazałem to czynić. pozostań w samotności i ciesz się swoim Bogiem.mojego stołu. 156 . Trzeba. aby otrzymać nową łaskę i na powrót zapłonąć chęcią przemiany. Jeśli brak ci pobożności i czujesz się oschły. że ktoś wracając od Komunii natychmiast oddaje się zewnętrznym rozrywkom. Czyń. ale nie dlatego. 3. którego bogacz zaprosił na ucztę. wzdychaj i kołataj. aż zasłużysz na okruszynę lub kroplę uzdrawiającej łaski. 4. Przyjdź i przyjmuj mnie. Gdy udzielam ci łaski pobożności. nie dlatego. nie ty przychodzisz mnie uświęcić. ale przygotuj serce jak najusilniej i wprowadź do siebie Umiłowanego. co w twojej mocy. czego nikt na świecie nie może ci odebrać. jak temu żebrakowi. ja dopełnię. Twojego Boga. a ten mógł mu odpłacić za gościnność tylko pokorą i wdzięcznością. że taki jest zwyczaj lub że tak trzeba. nie ustępuj. Dlatego złą zapowiedzią jest to. ale także byś chronił ją wytrwale po przyjęciu Sakramentu. czcią i wzruszeniem przyjmuj Ciało umiłowanego Pana. Ty potrzebujesz mnie. ale we mnie. Nie lekceważ tej łaski. a czyń gorliwie. dziękuj swojemu Bogu. że jesteś tego godny. że ulitowałem się nad tobą. nie ja ciebie. Przychodzisz. abyś odtąd żył już bez troski i nie zagłębiając się w siebie. Baczne czuwanie nad sobą po Komunii świętej jest właśnie najlepszym sposobem przygotowania się do osiągnięcia jeszcze większej łaski. Stroń od gadulstwa. ale z bojaźnią. żebyś nie tylko przed Komunią pobudzał się do pobożności. czego ci nie dostaje. Powinieneś oddać mi się cały tak. aby ze mnie zaczerpnąć świętości i zjednoczyć się ze mną.

jak mówi kochany z ukochanym jak rozmawia przyjaciel z przyjacielem. O Boże. który by miał bogów tak blisko przy sobie. Zaprawdę nie ma drugiego narodu tak wzniosłego. a ja do Ciebie. Któż mi da tę łaskę. Panie. raczysz posilać ich chlebem najpożywniejszym. do tego tęsknię. wybrany z tysięcy. który zstąpił z nieba. w którym mieści się wzniosły pokój i prawdziwy spoczynek. bo żeby okazać synom swoją miłość. Boże nasz. Ty jesteś naprawdę Bóg ukryty i nie przestajesz z bezbożnymi. 157 . ŻE CZŁOWIEK POBOŻNY WINIEN PRAGNĄĆ PEŁNEGO ZJEDNOCZENIA Z CHRYSTUSEM W NAJŚWIĘTSZYM SAKRAMENCIE 1. Ty jesteś mój umiłowany. za tę zaszczytną miłość? Cóż mógłbym ofiarować lepszego jak tylko oddać Bogu całe serce i złączyć się z Nim aż do głębi. 2. ból i niedola bez granic. Jakiż jest inny lud tak obdarowany jak lud chrześcijański? Albo jakaż istota pod niebem tak miła Bogu jak dusza pełna oddania. O jakże miły jesteś. którym udzielasz siebie na pokarm i pokrzepienie dla codziennej pociechy i obrócenia ich serc ku niebu. ale przemawiasz do prostych i pokornych. a ja w Tobie — i tak pozwól mi w jedności z Tobą już na zawsze pozostać. o miłości nieogarniona do każdego człowieka! Lecz cóż dam Panu w zamian za tę łaskawość. uczyć się dzięki Komunii i częstemu odprawianiu Mszy coraz lepiej rozumieć sprawy niebieskie i wieczne. bo poza Tobą jest tylko trud. aby sycić ją swoim chwalebnym Ciałem? O niewypowiedziana łasko. o przedziwna litości. ku której schodzi Bóg. kiedyż będę z Tobą zjednoczony całkowicie i wchłonięty przez Ciebie do zupełnego zapomnienia o sobie? Ty we mnie. Ty jesteś moje ukojenie.Rozdział XIII O TYM. żadna istota mnie nie poruszy ani pociągnie ku sobie. bliski jesteś wszystkim wierzącym Tobie. tak jak Ty. otworzył przed Tobą serce i cieszył się Tobą. jak tego pragnę z całej duszy? Wtedy nikt mnie już nie zdoła dotknąć. w Tobie pragnie mieszkać moja dusza po wszystkie dni życia. 3. aby złączyć się całkowicie z Tobą i oderwać serce od wszystkich innych rzeczy. abym odnalazł Ciebie. O to proszę. Ty jeden mów do mnie. Panie.

Panie. że nie płonę cały przed Tobą. nie śpieszę gwałtownie w takim uniesieniu jak wielu ludzi pobożnych. bo serce ich pała. źródło żywe. Jezu. ale ustami duszy i ciała zarazem przywierali z głębi serca do Ciebie. 3. łagodny i przyjazny. że tak obojętnie. którzy z wielkiej tęsknoty do Komunii i z tkliwej miłości ku Tobie nie mogli się powstrzymać od łez. jak tylko przez przyjmowanie Twojego Ciała z radością i duchowym łaknieniem. dobry. Bądź mi litościw. gdy Jezus kroczy obok nich. aby nie opuszczała mnie nigdy. Rozdział XIV O GORĄCEJ TĘSKNOCIE WIELU LUDZI POBOŻNYCH DO CIAŁA CHRYSTUSOWEGO GŁOS UCZNIA 1. Miłosierdzie Twoje może dać mi tę łaskę upragnioną i gdy nadej158 . że jestem tak oschły i tak w głębi serca nieporuszony. co się Ciebie boją! Gdy przypominam sobie. nie mogąc ugasić ani zaspokoić swojego pragnienia inaczej. Boże. tak ozięble zbliżam się do Twego ołtarza. Wówczas powie: Jeśli chcesz być ze mną. 2. To jedyne moje pragnienie — zjednoczyć moje serce z Tobą. i pozwól mnie. A ja odpowiem: Panie.A gdy moja dusza złączy się już całkowicie z Bogiem zadrży we mnie wszystko. nadzieja Twojej dobroci coraz doskonalsza. nędznemu Twemu żebrakowi. aby moja wiara była coraz mocniejsza. Bezmierna jest Twoja dobroć. gdy raz już zapłonie i skosztuje manny niebieskiej. do Stołu Pańskiego. racz pozostać ze mną. spraw. pragnę gorąco być z Tobą. i ja chcę być z tobą. a miłość. od takiej gwałtownej miłości i zapału. choć czasem odczuć coś z tego serdecznego wzruszenia miłości w Komunii świętej. ogarnia mnie coraz większe zmieszanie i wstyd. jaką chowasz dla wszystkich. Jakże płomienna była ich wiara. sama w sobie będąca dowodem Twojej świętej obecności! Oni bowiem rzeczywiście poznają Pana po łamaniu chleba. Daleki jestem często od takiego wzruszenia i pobożności. z jaką pobożnością i wzruszeniem niektórzy pobożni ludzie przystępowali do Sakramentu Ołtarza.

modląc się i pragnąc stać się jednym z tych. Ale kiedy tę drobną czy też wielką rzecz usuniesz i przezwyciężysz. Gdyby dar łaski był zawsze szybki i przychodził na zawołanie. 2. a zwłaszcza gdy mało albo wcale nie czujesz wewnętrznego żaru pobożności. może słaby człowiek nie przyjmowałby go równie wdzięcznie. od razu poczujesz się jakby 159 . jaka była udziałem tych najpobożniejszych. jeśli można mówić o drobnej rzeczy. z wdzięcznością przyjmować. Trzeba ci się starać bezustannie o łaskę pobożności. ale całkowicie oprzesz się na Nim. cierpliwie i ufnie jej oczekiwać. o co prosiłeś. a nie raczej o wielkiej.dzie dzień Twojej wielkoduszności. którzy tak płomiennie Ciebie miłują i należeć do ich błogosławionego grona. 3. to jednak za Twoją sprawą pragnę pragnienia. Niekiedy drobna rzecz przeszkadza łasce. płomiennego pragnienia. prosić o nią z upragnieniem. ZE ŁASKĘ POBOŻNOŚCI OSIĄGA SIĘ POKORĄ I WYRZECZENIEM SIĘ SIEBIE GŁOS UMIŁOWANEGO 1. Sobie samemu i swoim grzechom przypisuj winę. Dlatego musimy oczekiwać łaski pobożności z nadzieją i pokorną cierpliwością. odwiedzisz mnie łaskawie i tchniesz we mnie ducha żarliwej miłości. otrzymasz to. skoro pozbawia nas tak wielkiego dobra. I chociaż na pewno nie spalam się w takiej tęsknocie. daje niekiedy na końcu to. a Bogu zostawić czas i sposób. czego nie chciał udzielić na początku modlitwy. pokornie strzec i usilnie z nią współdziałać. nie upadaj na duchu i nie poddawaj się rozpaczy. Często Bóg zsyła w jednej chwili to. kiedy i jak ma przyjść i ciebie nawiedzić. Rozdział XV O TYM. a nie będziesz szukał tego lub owego dla własnego zadowolenia lub zaspokojenia własnej woli. zasłania ją przed nami. Staraj się być pokornym. Bo kiedy tylko powierzysz się całym sercem Bogu. gdy nie dano ci łaski albo kiedy została ci nagle zabrana. tego wielkiego. czego długo odmawiał.

bo ręka Pana jest z nim. bo nie na próżno otrzymał życie. im bardziej umiera dla samego siebie przez wyrzeczenie się siebie. zbuntowany i uwalany brudem. Oto stoję przed Tobą biedny i nagi prosząc o łaskę. ten stał się zdolny do przyjęcia łaski i godny daru pobożności. ŻE POWINNIŚMY POWIERZAĆ BOGU NASZE POTRZEBY I BŁAGAĆ O ŁASKĘ GŁOS UCZNIA 1. Boże najmilszy i umiłowany. Tak ubłogosławiony będzie człowiek. które znajdzie opróżnione. ale ponad pobożność nawet i zadowolenie stawia chwałę i cześć Boga. Tak że im kto doskonalej odcina się od rzeczy niskich. tym szybciej. Kto więc z prostotą serca podźwignął swoją wolę aż do Boga. Ty wiesz. bo Ty jeden możesz mnie naprawdę podźwignąć i uleczyć. błagam o pociechę i ulgę. 4. a wyzbył się ostatniej miłości czy też nienawiści do jakiejkolwiek istoty na ziemi. 2. Pokrzep głodnego.scalony wewnętrznie i uspokojony. Ty znasz moją bezradność. Przychodzę do Ciebie po lekarstwo. bo nic nie daje takiego szczęścia i zadowolenia jak ufne poddanie się woli Bożej. ogrzej moją oziębłość żarem Twojej 160 . i na oścież otworzy się jego serce. leżę pośród win i występków. błagając o miłosierdzie. tak często bywam zgnębiony i rozdrażniony. Ten przyjmując świętą Eucharystię zasługuje sobie na łaskę zjednoczenia z Bogiem. bo Ty znasz moje serce. tym obfitszym zdrojem spłynie nań łaska i wzniesie w górę uwolnione od balastu serce. Mówię do Ciebie. który szuka Boga w głębi swego serca. Bo Bóg napełnia błogosławieństwem naczynie. bo Ty wiesz wszystko. a on sam złożył się całkowicie w Jego dłoni aż do śmierci. Wtedy przejrzy i będzie opływać w dobro. jak mało mam zalet. czego mi brak najbardziej. Ty wiesz. Rozdział XVI O TYM. bo nie chodzi mu o własną pobożność ani zadowolenie. pragnę Cię przyjąć pobożnie. znasz moją udrękę. i zadziwi się.

co mam. oddaję Ci czucie całego serca. miłość i radość. Zapal mnie całego swoją obecnością. w odmowę i zapomnienie. szczęście i wszystko. Panie. Stwórco mój i Odkupicielu. w gorycz. miłością oczyszczającą serca i oświecającą umysły? Rozdział XVII O GORĄCEJ MIŁOŚCI I GWAŁTOWNYM PRAGNIENIU PRZYJĘCIA CHRYSTUSA GŁOS UCZNIA 1. z głębokim wzruszeniem i z taką żarliwością. 2. szczęśliwości nieskończona. co moje. rozjaśnij moją ślepotę światłem Twojej obecności. Pragnę Cię. Ty sam bądź mi odtąd szczęściem do końca życia. A ile tylko umysł pobożny potrafi pojąć i pragnąć. to. chciałbym Cię przyjąć z tak żarliwym pragnieniem i głęboką czcią. Wznieś moje serce wysoko ku sobie i nie pozwól mi błąkać się po ziemi. ale roztocz nade mną miłosierdzie. Panie Boże. Nie pozwól. skoro Ty jesteś ogniem zawsze gorejącym i nie gasnącym nigdy. Przemień mi to. w cierpliwość. gdybym zapłonął cały od Twojego dotknięcia. abym w łasce wewnętrznego zjednoczenia i w stopieniu ognistej miłości duchem złączył się z Tobą.miłości. to. Cóż to byłoby dziwnego. co niskie i przyziemne. miłości wiekuista. z największym oddaniem i serdecznym żarem. którzy przebywali na szczytach miłości i w świętości życia najbardziej podobali się Tobie. co ciężkie i trudne. bo Ty jesteś mój pokarm i napój. co ziemskie. jakie mogły być kiedykolwiek udziałem świętych. jakbym tylko ja sam odczuwał uszczęśliwiający płomień Twojej tęsknoty. 3. Nic nie chcę zostawić dla siebie. wszystko to oddaję Tobie i Tobie ofiarowuję z najgłębszą czcią i gorącą miłością. składam w ofierze radośnie i dobrowolnie. przepal i przemień w siebie. Boże. A choć nie jestem godny takiej głębi pobożności. abym odszedł od Ciebie głodny i spragniony. jak czyniłeś cuda dla swoich świętych. lecz siebie samego i wszystko. całe moje dobro. chciałbym Cię dziś przy161 . z jaką pragnęli Komunii święci i pobożni. a sam zagasł dla siebie.

162 . Tak i ja pragnę z całego serca zapłonąć równie świętym i pobożnym pragnieniem i tak stanąć przed Tobą. Przynoszę Ci więc i ofiarowuję uniesienia wszystkich serc pobożnych. aby wszędzie chwalono Cię godnie i wysławiano na wieki. nędznego. A potem gdy ujrzał przechodzącego pośród ludzi Jezusa. Panna chwalebna. aby razem ze mną w modlitwie oddawały Ci cześć i dziękczynienie. nadzieją i czystością. gdy aniołowi zwiastującemu Jej tajemnicę wcielenia odpowiedziała z pokorą i oddaniem: Oto ja. niech znajdą u Ciebie łaskę i miłosierdzie i niech modlą się za mnie na kolanach. Panie Boże. jak niegdyś przyjęła Cię i pragnęła Twoja najświętsza Matka. nadprzyrodzone natchnienia i wizje nieziemskie. 3.jąć z takim wzruszeniem. służebnica Pańska. . uwielbieniem i czcią. z taką wdzięcznością. przyjmij to pragnienie i tęsknotę bezgranicznej chwały i nieskończonej wdzięczności. I jak poprzedzający Cię święty Jan Chrzciciel poczuwszy Twoją obecność poruszył się w łonie matki natchniony już radością Ducha Świętego. ukorzył się i powiedział z wielkim wzruszeniem: Przyjaciel oblubieńca stoi i słucha. 4. niech uwielbiają święte i miodopłynne Twoje imię z wielką radością i płomienną pobożnością. Składam ofiarę od siebie i od wszystkich powierzonych mojej modlitwie. radując się głosem oblubieńca. którzy z czcią i nabożeństwem sprawują Twój Najświętszy Sakrament i którzy z pełną wiarą go przyjmują. wzloty ducha. wzywam i proszę wszystkie duchy niebios i wszystkich Twoich wiernych. niech raczą wtedy wspomnieć i mnie. Maryja. A ci. ich miłość gorącą. Niech wychwalają Cię wszystkie narody. godnością i miłością. z taką wiarą. A gdy osiągną upragnioną żarliwość i radosne zjednoczenie z Tobą i będą odchodzić od stołu Pańskiego do głębi serca ukojeni i cudownie pokrzepieni. 5. które stworzyłeś na niebie i na ziemi. . niech mi się stanie według słowa Twego. które Ci się należą dla Twojej niewysłowionej potęgi. Oddaję Ci je i pragnę oddawać każdego dnia i każdej chwili. ludy i języki. a także wszystkie cnoty i uwielbienia istot.

Nie oszuka cię Bóg. Od ciebie wymaga się wiary i uczciwego życia. zostaw to spokojnie Bogu wszechmogącemu. stała gotowość uczenia się. co koło ciebie. Jeżeli nie rozumiesz i nie pojmujesz tego. ile ci wystarczy i potrzeba. nie wyżyn intelektu ani zgłębiania Bożych tajemnic. 3. Sam się oszuka. że sługa Boży musi znieść pokusę zwątpienia. nie próbuj się z nimi rozprawiać i nie odpowiadaj na podstępne pytania podszeptywane przez szatana. a otrzymasz tyle światła prawdy. daje rozum ma163 . LECZ POKORNIE NAŚLADOWAĆ CHRYSTUSA PODDAJĄC ZMYSŁY GŁĘBOKIEJ WIERZE GŁOS UMIŁOWANEGO 1. jakże możesz zrozumieć to. ale to nie ich wina. postępująca pilnie za zdrowymi myślami Ojców. a czego nie potrafisz zrozumieć. która omija zawiłe drogi problemów. a zdąża prostymi i pewnymi ścieżkami Bożych przykazań. 4. zawierz Jego świętym i prorokom. tego przytłoczy chwała. Nie zważaj na wątpliwości. Ale jakże szczęśliwa prostota. wiernych zaś i pobożnych kusi i dręczy na różne sposoby. bo już ma ich w ręku. Idź więc dalej z prostotą i niezachwianą wiarą i przystępuj do Najświętszego Sakramentu z czcią najgłębszą. Bóg kroczy z prostymi. Niewiernych i grzeszników diabeł nie kusi. Wielu straciło dar pobożności. bo mógłbyś się pogrążyć w toni zwątpienia. ŻE CZŁOWIEK NIE POWINIEN ZAGŁĘBIAĆ SIĘ CIEKAWIE W ISTOTĘ SAKRAMENTU. Kto docieka Wielkości. Nie jest złe pobożne i pokorne badanie prawdy. Bóg może dokonać więcej niż człowiek zrozumieć. niech się twój rozum ukorzy przed wiarą. Niektórzy popadają w ciężkie zwątpienie co do spraw wiary i prawdy Sakramentu. 2. a zły nieprzyjaciel pierzchnie.Rozdział XVIII O TYM. ale zaufaj słowom Boga. gdy chcieli badać rzeczy nadprzyrodzone. Czasem to nawet dobrze. co ponad tobą? Poddaj się Bogu. kto nazbyt sobie wierzy. objawia siebie pokornym. raczej wina nieprzyjaciela. Strzeż się jałowego i z ciekawości płynącego dociekania głębokiej tajemnicy Sakramentu.

5. a ukrywa łaskę prawdy przed ciekawością i pychą. że są niewyrażalne? 164 . ale prawdziwa wiara omylić nie może. Umysł ludzki jest słaby i może omylić. a nikt nie dociecze Jego cudownych dzieł. Rozum i właściwe mu dociekanie prawdy musi iść krok w krok z wiarą.luczkim. Bóg wiekuisty i ogromny. a w tym Najświętszym i Najdostojniejszym Sakramencie one to w tajemny sposób się przejawiają. czyż byłyby wówczas cudowne i czy można by o nich mówić. odsłania sens duszom czystym. Gdyby dzieła Boże łatwo dawały się ogarnąć ludzkim rozumem. Bóg nieogarnionej potęgi czyni rzeczy wielkie i niezbadane na niebie i na ziemi. nie zaś wyprzedzać ją ani zostawiać w tyle. Bo wiara i miłość są ponad wszystkim.

You're Reading a Free Preview

Pobierz
scribd
/*********** DO NOT ALTER ANYTHING BELOW THIS LINE ! ************/ var s_code=s.t();if(s_code)document.write(s_code)//-->